Czy marketing sprzedaje?
Zbyt wiele firm podchodzi do marketingu nadal ograniczaj
ą
c jego rol
ę
do promocji ireklamy. Co gorsza s
ą
to bardzo cz
ę
sto aktywno
ś
ci krótkterminowe, determinowanebie
żą
c
ą
potrzeb
ą
firmy. Takie podej
ś
cie jak spójno
ść
, czy zintegrowane dzia
ł
anie to obcaforma. Liczy si
ę
natychmiastowy efekt. Szybki zysk. Z moich obserwacji 8 na 10 firm niepotrafi jednoznacznie stwierdzi
ć
, w jaki konkretnie sposób zaspokaje potrzeb
ę
kosnumentów - po prostu produkuje jakie
ś
dobro i sprzedaje je na rynku. Marketing wtakich firmach s
ł
u
ż
y jedynie za narz
ę
dzie promocyjne, bo jak si
ę
dowiaduje od decydentówtych firm: “(..)w innym przypadku po co by
ł
by nam marketing(...)”. Czy faktycznie brakspecjalistów, m
ł
ody kapitalizm, a co najgorsze nadal bardzo niska jako
ść
edukacji szkó
ł
wy
ż
szych w sferze marketingu powoduj
ą
,
ż
e znajomo
ść
podstaw i w
ł
a
ś
ciwe ichdefiniowanie zosta
ł
o wyparte przez rz
ą
dnych zysku przedsi
ę
biorców? Czy dlatego funkcjamarketingu zosta
ł
a przeinaczona i sprowadzona do form reklamy czasem lepszej, czasemgorszej? Wydaje si
ę
,
ż
e niestety tak.
Ś
rednio 3% polskich przedsi
ę
biorstw wg. ró
ż
nychbada
ń
jest innowacyjna. Wydaje si
ę
,
ż
e niewiele wi
ę
cej my
ś
li i dzia
ł
a na zasadziemarketing management. Wszyscy koncentruj
ą
si
ę
na sprzeda
ż
y, w ogóle nie dostrzegaj
ą
celementów, które ow
ą
sprzeda
ż
kreauj
ą
. A miejsce sprzeda
ż
y z punktu widzeniamarketingu to: jego aran
ż
acja, dopasowany klimat, pojemno
ść
pó
ł
ek i usytuowanie meblipod efektywny VM i RM; to przecie
ż
techniki sprzeda
ż
owe oraz szereg innychinstrumentów od muzyki pocz
ą
wszy, na aroma marketingu ko
ń
czywszy. Na
ś
wiecie to dzi
ś
standard. I konsumenci to “kupuj
ą
”. Jedna z najwi
ę
kszych i najpopularniejszych sieciodzie
ż
owych w USA nie reklamuje si
ę
w ogóle - koncentruje si
ę
produkcie i na klimacieswoich salonów. Tam dzia
ł
a wszystko jak w szwajcarskim zegarku: muzyka, wystrójwn
ę
trza, obs
ł
uga, zapach. Salony tej sieci tworz
ą
niepowtarzaln
ą
atmosfer
ę
- staj
ą
si
ę
fanami tej marki. Funkcja sprzeda
ż
y w tym momencie ogranicza si
ę
do kalendarzawysy
ł
ek i logistyki. Reszt
ę
, od strategii cenowej, po trade opiera si
ę
o zarz
ą
dzaniemarketingowe. Przy czym w tej sieci mamy do czynienia z marketingiem strategicznym.Wszystko jest spójne i zintegrowane. By
ć
mo
ż
e w najbli
ż
szym czasie i ta marka zawita doPolski.Dlatego w moim odczuciu, pytanie, czy marketing sprzedaje, mo
ż
e powsta
ć
jedynie wg
ł
owach osób, które nigdy nie spotka
ł
y si
ę
z prawdziwym marketingiem. I cho
ć
to du
ż
euogólnienie, to nie sposób doszukiwa
ć
si
ę
innej przyczyny. Trudno równie
ż
znale
źć
uzasadnienie dla sztucznego podzia
ł
u w wi
ę
kszo
ś
ci polskich firm na marketing i nasprzeda
ż
. Przecie
ż
to jedno. Zreszt
ą
trudno jest sobie wyobrazi
ć
, jak w dzisiejszychkonkurencyjnych czasach marketing mo
ż
e by
ć
odosobniony i odizolowany od dzia
ł
ówprojektów, czy rozwoju firmy. Oczywi
ś
cie wi
ę
kszo
ść
zapewne uzna te dywagacje za prób
ę
kontrowersyjnej prowokacji. Nic bardziej mylnego.Polemika o marketingu w Polsce to walka z wiatrakami. Dla wi
ę
kszo
ś
ci przedsi
ę
biorcówmarketing jest jednym z wielu instrumentów wspieraj
ą
cych sprzeda
ż
- a nie jej kreatorem,czy nawet generatorem. Poj
ę
cie marketing zatem jest wypatrzone zupe
ł
nie.
Leave a Comment