• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
Czas na trade marketing
Kryzys, którego oblicze nadal dusi nieco potencja
ł
sprzeda
ż
owy wielu firm retailowychmocno zweryfikowa
ł
równie
ż
ich zap
ę
dy rozwojowe. Firmy obecnie staraj
ą
si
ę
ograniczy
ć
 wydatki na marketing a wzmocni
ć
jako
ść
 
ś
wiadczonych us
ł
ug na miejscu sprzeda
ż
y -zw
ł
aszcza teraz, po katastrofalnym wr 
ę
cz listopadzie. Mam okazj
ę
spotyka
ć
si
ę
z wielomaw
ł
a
ś
cicielami, którzy nie chc
ą
nawet s
ł
ysze
ć
o szalonej ekspansji sprzed kilku lat,upatruj
ą
c w niej najwi
ę
ksze
ź
ród
ł
o niepowodze
ń
takich znanych marek, jak Monnari,Reporter, czy marki z grupy Semax.Oczywi
ś
cie problemów, które stoj
ą
za pora
ż
kami wymienionych firm, mo
ż
na wskaza
ć
ca
ł
emnóstwo, niemniej na pewno nie “szalony” rozwój sam w sobie przyczyni
ł
si
ę
do utratyp
ł
ynno
ś
ci finansowej, a bardziej brak wewn
ę
trznej dyscypliny, jako
ś
ci zarz
ą
dzania aprzede wszystkim
ś
lepa wiara w to,
ż
e sprzedawa
ć
b
ę
dzie si
ę
zawsze i du
ż
o. Tymczasemklienci dojrzeli, pojawi
ł
a si
ę
konkurencja, które zacz
ęł
y skupia
ć
si
ę
na jako
ś
ci. Tym, którzynie zd
ąż
yli zweryfikowa
ć
swoich dzia
ł
a
ń
operacyjnych - widmo bankructwa zajrza
ł
og
łę
boko w oczy. Obserwuj
ą
c i analizuj
ą
c ostatnie pora
ż
ki wielu przedsi
ę
biorstw z bran
ż
yretailowej mo
ż
na doszuka
ć
si
ę
wielu zaniedba
ń
w procesie sprzeda
ż
y i niepotrzebnychwydatków w obszarach marketingu. Brzmi to banalnie, ale niestety - to, co nap
ę
dza retailna ca
ł
ym
ś
wiecie, u nas, na rodzimym rynku, ma si
ę
nie najlepiej. Mimo tego,
ż
e handelnadal u nas ewoluuje i bardzo dynamicznie si
ę
rozwija, trudno wskaza
ć
mi cho
ć
jedn
ą
 mark
ę
modow
ą
, której naprawd
ę
warto si
ę
przygl
ą
da
ć
i bra
ć
z niej przyk
ł
ad. Zauwa
ż
y
ł
em,
ż
e bardzo wielu zarz
ą
dzaj
ą
cych polskimi markami fashion wskazuje na sukces Reserved,czy Big Star. Jednak moje do
ś
wiadczenie jednoznacznie wskazuje,
ż
e najlepiej jest niepope
ł
nia
ć
b
łę
dów konkurencji a w kwestii budowania marki przyjrze
ć
si
ę
lepiej zachodnimwzorcom, których nie brakuje.Sprzeda
ż
i marketing s
ą
winne?Wi
ę
kszo
ść
z polskich firm zacz
ęł
a swoj
ą
dzia
ł
no
ść
w latach 90-tych, kiedy zacz
ąć
si
ę
 trwaj
ą
cy do dzisiaj boom na odzie
ż
. Polacy poczuli,
ż
e mog
ą
i chc
ą
wygl
ą
da
ć
modnie,dobrze, ciekawie. Zrodzi
ł
y nam si
ę
marki, które za wszelk
ą
cen
ę
niemal co sezonoczarowuj
ą
nas czasem lepsz
ą
, czasem bardziej banaln
ą
i trywialn
ą
reklam
ą
. To icgzdaniem reklama ma kreowa
ć
po
żą
dany wizerunek i budowa
ć
wysok
ą
 
ś
wiadomo
ść
, nabazie której co raz wi
ę
cej klientów zacznie kupowa
ć
w danej sieci. Niestety rynek bardzoszybko zweryfikowa
ł
ten zbyt prosty mechanizm. Okazuje si
ę
,
ż
e do znanych,upadaj
ą
cych marek nikt nie t
ę
skni, a miliony wydawane na reklam
ę
nie s
ą
w stanieprze
ł
o
ż
y
ć
si
ę
na sprzeda
ż
, gdy
ż
w
ż
aden sposób komunikacja ta nie jest spójna zmiejscem sprzeda
ż
y. Badania jako
ś
ciowe i ilo
ś
ciowe jakie przeprowadzi
ł
em nieraz b
ę
d
ą
cmarketerem marki odzie
ż
owej, jednoznacznie wskazuj
ą
,
ż
e klient w a
ż
65% decyzj
ę
 zakupow
ą
dokunuje pod wp
ł
ywem impulsu w miejscu sprzeda
ż
y. Oczywi
ś
cie kojarzenia,czy rozpoznawalno
ść
marek jest wysoka, ale tzw. konsumentów markowych jest w Polsceobecnie ledwie 18% - czyli tych, którzy kieruj
ą
si
ę
wy
łą
cznie metk
ą
przy zakupie odzie
ż
y.Dzia
ł
y marketingu tych wi
ę
kszych firm, ani zarz
ą
dzaj
ą
cy tych mniejszych producentówodzie
ż
y nie s
ą
sk
ł
onne do realizacji bada
ń
konsumenckich - nie chc
ą
monitorowa
ć
tego,co warto produkowa
ć
, co b
ę
dzie si
ę
sprzedawa
ć
, ani kto jest, b
ą
d
ź
mo
ż
e zosta
ć
 nabywcom ich oferty.Dzia
ł
y marketingu s
ą
odizolowane od sprzeda
ż
y i dzia
ł
ów projektowych. To tworzy iluzj
ę
,której konsekwencj
ą
s
ą
mi
ę
dzy innymi problemy w utrzymaniu wzrostów sprzeda
ż
y. Bokiedy marketingu nie jest zintegrowany z dzia
ł
aniami sprzeda
ż
owymi, wtedy strzelamysobie po prostu gola do w
ł
asnej bramki. Swego czasu zapyta
ł
em sprzedawc
ę
w jednym zmarkowym salonów, czy zna i wie o co chodzi w kampanii reklamowej, któr 
ą
realizujeobecnie jego marka. Odpowiedzia
ł
wprost - nie zna i zainteresowanym klientom te
ż
nie
 
potrafi odpowiedzie
ć
na to pytanie. Do nich tego rodzaju informacje nie trafiaj
ą
, doda
ł
. To
ś
wiadczy tylko o jednym - marketer w polskich firmach fashion na ogó
ł
ukierunkowany jestna wygenerowanie znajomo
ś
ci marki, ewentualnie na
ś
ci
ą
gni
ę
ciu klienta do salonu, a toczy kupi, czy tylko poogl
ą
da asortyment nie jest ju
ż
dla niego wa
ż
ne. Tymczasem nie odwej
ść
do salonu s
ą
marketerzy, a od ca
ł
o
ś
ciowych, zintegrowanych dzia
ł
a
ń
. Dzia
ł
 sprzeda
ż
y ma towar dostarczy
ć
na salon, zadba
ć
o logistyk
ę
, zadba
ć
o kalendarz dostaw.Trade marketing, Visual marchandising, czy w ko
ń
cu jako
ść
obs
ł
ugi - to powinnobezwgl
ę
dnie by
ć
wpisane w zakres obowi
ą
zków dzia
ł
u marketingu.
Ż
adnym problemdzisiaj jest zorganizowanie kampanii reklamowej za 2 mln z
ł
otych, która zbuduje sporytraffic w naszych salonach, o ile b
ę
dzie na tyle przemy
ś
lana,
ż
e zwróci na sobie uwag
ę
.Je
ś
li jednak w tych salonach klient poczuje si
ę
inaczej - bo reklama wspomina
ł
a o jednym,klient zobaczy
ł
co innego - tracimy klienta, jak i kas
ę
, która wydali
ś
my na kampani
ę
.Komunikacja to nie jedynie ulotki, plakaty, czy billboardy na mie
ś
cie. Komunikacja torównie
ż
salon, a w tym: produkt, witryna, VM oraz jako
ść
obs
ł
ugi psrzedawcy. Gdzieindziej, jak w nie w salonie, przy sprzedawcach Klient ma szans
ę
wyrobi
ć
sobie opini
ę
omarce, czy ofercie danego producenta ubra
ń
? A jednak ubiega to obecnie wi
ę
kszo
ś
cimarketerom, czy zarz
ą
dzaj
ą
cym. Dowodem na potwierdzenie tej tezy niech b
ę
dzie fakt,
ż
etylko 15% marek mo
ż
e poszczyci
ć
si
ę
tym,
ż
e byli w ostatnich latach mocniej obecni naszerokim rynku reklamy masowej. Reklamowali swoje nowe kolekcje i tym samym uznali,
ż
e mog
ą
nazywa
ć
swoje produkty markowymi. Niestety budowanie tym sposobemmarkowo
ś
ci nie prze
ł
o
ż
y
ł
o si
ę
nadto na efekty sprzeda
ż
owe. Pozosta
ł
e 85% firm pracujebez wi
ę
kszego wyd
ź
wi
ę
ku, a z tego ok
ł
o 20% z ca
ł
kiem dobrym rezultatem finansowym.Dlaczego? Gdy
ż
skupili si
ę
na salonie i wszystkim, co buduje warto
ść
sprzeda
ż
y i kultur 
ę
 sprzeda
ż
y. Anaga
ż
uj
ą
wszystkie swoje
ś
rodki w efektywno
ść
na miejscu sprzeda
ż
y. Iosi
ą
gaj
ą
sukces. Aby marka by
ł
a naprawd
ę
mark
ą
musi sobie na to zapracowa
ć
latami.Mark
ą
odzie
ż
ow
ą
jest si
ę
wtedy, kiedy klient jest w stanie wyda
ć
na nasz
ą
metk
ę
 kilkadziesi
ą
t, a czasem nawet kilkaset procent wi
ę
cej, ni
ż
za ten sam ciuch w innymsklepie. I tylko wtedy. Obecnie wiele marek ma tak
ą
sam
ą
ł
k
ę
cenow
ą
, jak oferta tzw.sklepów no-name, które s
ą
obecne w galeriach handlowych i
ś
wietnie sobie radz
ą
, bo nieponosz
ą
dodatkowych, nie efektywnych kosztów reklamowych. Marketing w tych firmach,bardzo cz
ę
sto nie
ś
wiadomy, jest skoncetrowany na wspieraniu sprzeda
ż
y. Przejawia si
ę
 licznymi aktywno
ś
ciami w obszarach trade, czy VM. I o to chodzi.Warto o tym pomy
ś
le
ć
przy podejmowaniu nast
ę
pnych decyzji o realizacji kampaniireklamowej. Oczywi
ś
cie reklama absolutnie jest d
ź
wigni
ą
handlu, jak si
ę
utar 
ł
o mówi
ć
, ale je
ś
li chemy faktycznie wyprodukowa
ć
efektywn
ą
kampani
ę
reklamow
ą
swoich produktówtrzeba oprze
ć
j
ą
o warto
ś
ci produktowe, a nie jedynie bardziej, czy mniej kreatywne has
ł
a,które na ogó
ł
zwróc
ą
uwag
ę
grupy docelowej, czy mediów, jak w przypadku s
ł
awnych ju
ż
 reklam marek Cropp, czy House - ale czy to zbudowa
ł
o trwa
łą
sprzeda
ż
- wykreowa
ł
olojalnego klienta?
Ś
miem w
ą
tpi
ć
. Warto
ść
nabywacza marki i przyzwyczajeniekonsumentów do zakupu tkwi w jej produkcie - w jego jako
ś
ci i przest
ę
pnej, akceptowanejcenie. Dopóki polskie marki b
ę
d
ą
wspiera
ć
si
ę
niemal w 90% sprawdzoymi wzorami,fasonami z zachodu - które s
ą
bezpieczne, pro-handlowe, dopóty nie ma co si
ę
porywa
ć
zmotyk
ą
na s
ł
o
ń
ce. Komunikacja za miliony nie przyniesie spodziewanego efektu. Zreszt
ą
 kryzys mocno zweryfikowa
ł
zap
ę
dy nawet tych najwi
ę
kszych na polskim rynku i na pró
ż
nodzisiaj szuka
ć
poza mark
ą
Big Star du
ż
ych dzia
ł
a
ń
reklamowych na rynku. Mam nadziej
ę
,
ż
e wi
ę
kszo
ść
polskich firm modowych wyci
ą
gn
ęł
a w
ł
a
ś
ciwe wnioski.
Ż
e dzi
ę
ki kryzysowiprzeanalizowa
ł
a co jest warte inwestycji - salon, obs
ł
uga, sam produkt, a nie
ł
adnebillboardy. Pami
ę
tajmy,
ż
e do galerii handlowej konsumenci
ś
ci
ą
gaj
ą
masowo i to w
ł
a
ś
nietam odgrywa si
ę
walka o ich wzgl
ę
dy i tym samym decyzje, co kupi
ć
i gdzie kupi
ć
. Zatemefektywny marketing w obecnych czasach powinien z ca
łą
swoj
ą
kreatywno
ś
ci
ą
 wspomaga
ć
funkcjonowanie salonu oraz skupi
ć
si
ę
na komunikacji shoppingowej.
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...