potrafi odpowiedzie
ć
na to pytanie. Do nich tego rodzaju informacje nie trafiaj
ą
, doda
ł
. To
ś
wiadczy tylko o jednym - marketer w polskich firmach fashion na ogó
ł
ukierunkowany jestna wygenerowanie znajomo
ś
ci marki, ewentualnie na
ś
ci
ą
gni
ę
ciu klienta do salonu, a toczy kupi, czy tylko poogl
ą
da asortyment nie jest ju
ż
dla niego wa
ż
ne. Tymczasem nie odwej
ść
do salonu s
ą
marketerzy, a od ca
ł
o
ś
ciowych, zintegrowanych dzia
ł
a
ń
. Dzia
ł
sprzeda
ż
y ma towar dostarczy
ć
na salon, zadba
ć
o logistyk
ę
, zadba
ć
o kalendarz dostaw.Trade marketing, Visual marchandising, czy w ko
ń
cu jako
ść
obs
ł
ugi - to powinnobezwgl
ę
dnie by
ć
wpisane w zakres obowi
ą
zków dzia
ł
u marketingu.
Ż
adnym problemdzisiaj jest zorganizowanie kampanii reklamowej za 2 mln z
ł
otych, która zbuduje sporytraffic w naszych salonach, o ile b
ę
dzie na tyle przemy
ś
lana,
ż
e zwróci na sobie uwag
ę
.Je
ś
li jednak w tych salonach klient poczuje si
ę
inaczej - bo reklama wspomina
ł
a o jednym,klient zobaczy
ł
co innego - tracimy klienta, jak i kas
ę
, która wydali
ś
my na kampani
ę
.Komunikacja to nie jedynie ulotki, plakaty, czy billboardy na mie
ś
cie. Komunikacja torównie
ż
salon, a w tym: produkt, witryna, VM oraz jako
ść
obs
ł
ugi psrzedawcy. Gdzieindziej, jak w nie w salonie, przy sprzedawcach Klient ma szans
ę
wyrobi
ć
sobie opini
ę
omarce, czy ofercie danego producenta ubra
ń
? A jednak ubiega to obecnie wi
ę
kszo
ś
cimarketerom, czy zarz
ą
dzaj
ą
cym. Dowodem na potwierdzenie tej tezy niech b
ę
dzie fakt,
ż
etylko 15% marek mo
ż
e poszczyci
ć
si
ę
tym,
ż
e byli w ostatnich latach mocniej obecni naszerokim rynku reklamy masowej. Reklamowali swoje nowe kolekcje i tym samym uznali,
ż
e mog
ą
nazywa
ć
swoje produkty markowymi. Niestety budowanie tym sposobemmarkowo
ś
ci nie prze
ł
o
ż
y
ł
o si
ę
nadto na efekty sprzeda
ż
owe. Pozosta
ł
e 85% firm pracujebez wi
ę
kszego wyd
ź
wi
ę
ku, a z tego ok
ł
o 20% z ca
ł
kiem dobrym rezultatem finansowym.Dlaczego? Gdy
ż
skupili si
ę
na salonie i wszystkim, co buduje warto
ść
sprzeda
ż
y i kultur
ę
sprzeda
ż
y. Anaga
ż
uj
ą
wszystkie swoje
ś
rodki w efektywno
ść
na miejscu sprzeda
ż
y. Iosi
ą
gaj
ą
sukces. Aby marka by
ł
a naprawd
ę
mark
ą
musi sobie na to zapracowa
ć
latami.Mark
ą
odzie
ż
ow
ą
jest si
ę
wtedy, kiedy klient jest w stanie wyda
ć
na nasz
ą
metk
ę
kilkadziesi
ą
t, a czasem nawet kilkaset procent wi
ę
cej, ni
ż
za ten sam ciuch w innymsklepie. I tylko wtedy. Obecnie wiele marek ma tak
ą
sam
ą
pó
ł
k
ę
cenow
ą
, jak oferta tzw.sklepów no-name, które s
ą
obecne w galeriach handlowych i
ś
wietnie sobie radz
ą
, bo nieponosz
ą
dodatkowych, nie efektywnych kosztów reklamowych. Marketing w tych firmach,bardzo cz
ę
sto nie
ś
wiadomy, jest skoncetrowany na wspieraniu sprzeda
ż
y. Przejawia si
ę
licznymi aktywno
ś
ciami w obszarach trade, czy VM. I o to chodzi.Warto o tym pomy
ś
le
ć
przy podejmowaniu nast
ę
pnych decyzji o realizacji kampaniireklamowej. Oczywi
ś
cie reklama absolutnie jest d
ź
wigni
ą
handlu, jak si
ę
utar
ł
o mówi
ć
, ale je
ś
li chemy faktycznie wyprodukowa
ć
efektywn
ą
kampani
ę
reklamow
ą
swoich produktówtrzeba oprze
ć
j
ą
o warto
ś
ci produktowe, a nie jedynie bardziej, czy mniej kreatywne has
ł
a,które na ogó
ł
zwróc
ą
uwag
ę
grupy docelowej, czy mediów, jak w przypadku s
ł
awnych ju
ż
reklam marek Cropp, czy House - ale czy to zbudowa
ł
o trwa
łą
sprzeda
ż
- wykreowa
ł
olojalnego klienta?
Ś
miem w
ą
tpi
ć
. Warto
ść
nabywacza marki i przyzwyczajeniekonsumentów do zakupu tkwi w jej produkcie - w jego jako
ś
ci i przest
ę
pnej, akceptowanejcenie. Dopóki polskie marki b
ę
d
ą
wspiera
ć
si
ę
niemal w 90% sprawdzoymi wzorami,fasonami z zachodu - które s
ą
bezpieczne, pro-handlowe, dopóty nie ma co si
ę
porywa
ć
zmotyk
ą
na s
ł
o
ń
ce. Komunikacja za miliony nie przyniesie spodziewanego efektu. Zreszt
ą
kryzys mocno zweryfikowa
ł
zap
ę
dy nawet tych najwi
ę
kszych na polskim rynku i na pró
ż
nodzisiaj szuka
ć
poza mark
ą
Big Star du
ż
ych dzia
ł
a
ń
reklamowych na rynku. Mam nadziej
ę
,
ż
e wi
ę
kszo
ść
polskich firm modowych wyci
ą
gn
ęł
a w
ł
a
ś
ciwe wnioski.
Ż
e dzi
ę
ki kryzysowiprzeanalizowa
ł
a co jest warte inwestycji - salon, obs
ł
uga, sam produkt, a nie
ł
adnebillboardy. Pami
ę
tajmy,
ż
e do galerii handlowej konsumenci
ś
ci
ą
gaj
ą
masowo i to w
ł
a
ś
nietam odgrywa si
ę
walka o ich wzgl
ę
dy i tym samym decyzje, co kupi
ć
i gdzie kupi
ć
. Zatemefektywny marketing w obecnych czasach powinien z ca
łą
swoj
ą
kreatywno
ś
ci
ą
wspomaga
ć
funkcjonowanie salonu oraz skupi
ć
si
ę
na komunikacji shoppingowej.
Leave a Comment