• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
 
 
Rodzina ? najlepsze miejsce na
ś
wiecie
(spotkanie z Bertem Hellingerem)
A
y
 
© by Ewa FoleyEwa Foley
Najpierw jest problem, a potem rozwi 
ą
zanie.
Bert Hellinger Bert Hellinger, niemiecki psychoterapeuta starszego pokolenia, jest jednym z najbardziej inspiruj
ą 
cych terapeutów naszychczasów. Studiowa
 ł
filozofi
ę
, teologi
ę
i pedagogik
ę
. Jako cz
 ł
onek katolickiego zakonu misyjnego przez szesna
ś
cie lat w
ś
dpracowa
 ł
Zulusów w Afryce Po
 ł
udniowej. Nast
ę
pnie zosta
 ł
psychoanalitykiem, a przez do
ś
wiadczenia dynamiki grupowej, terapiipierwotnej, pracy z cia
 ł
em, analizy relacji i ró
ż
nych dzia
 ł
a
ń
hipnoterapeutycznych doszed
 ł
do etapu utworzenia w
 ł
asnej terapiisystemowej i rodzinnej, która uznawana jest za najbardziej fascynuj
ą 
ce zjawisko w psychoterapii prze
 ł
omu wieków.Hellinger rozwin
ął
niezwyk
 łą 
"ultrakrótkoterminow
ą 
terapi
ę
", której podstawow
ą 
form
ą 
pracy jest "ustawienie". Zak
 ł
ada onistnienie nadrz
ę
dnego, pierwotnego porz
ą 
dku, który wyznacza funkcjonowanie wszelkich systemów spo
 ł
ecznych (rodzina,organizacja).Hellinger jako terapeuta nie os
ą 
dza i nie idzie na kompromis. Jego postawa wyró
ż
nia si
ę
g
 łę
bok
ą 
i jasn
ą 
mi
 ł
o
ś
ci
ą 
oraztranscendentnym szacunkiem dla ludzi i ich indywidualnego losu. To podstawa jego pracy i przyczyna jego skuteczno
ś
ci.Hellinger odkry
 ł
sposób uzdrawiania mi
 ł
o
ś
ci
ą 
: odnajduje miejsca, gdzie mi
 ł
o
ść
jest zablokowana, uwalnia, aby mog
 ł
a p
 ł
yn
ąć
,dawa
ć
si
 łę
i oparcie poprzednim i nast
ę
pnym pokoleniom. Wraca do tradycyjnych warto
ś
ci, opisuj
ą 
c naturalne prawa dzia
 ł
aj
ą 
cew rodzinach i zwi
ą 
zkach, np. prawo do przynale
ż
no
ś
ci, do szacunku czy do wyrównania korzy
ś
ci i krzywd, dawania i brania.
Oddaj cze
ść
swojej rodzinie
Opracowana przez Berta Hellingera metoda "ustawiania rodzin" czasami zwana Konstelacjami Rodzinnymi ? to praca w grupiepolegaj
ą 
ca na przestrzennym ?ustawieniu? struktury rodziny z pomoc
ą 
uczestników zaj
ęć
. Wykorzystuj
ą 
c ich reakcje poszukujesi
ę
rozwi
ą 
za
ń
?
tak powstaje nowy obraz rodziny
. Tworzenie nowego obrazu rodziny jest
 ł
agodn
ą 
sztuk
ą 
 uzdrawiania zaburzonego przep
 ł
ywu energii w rodzinie. Kiedy wszyscy cz
 ł
onkowie rodziny zostan
ą 
uszanowani na nale
ż
nym immiejscu, a dawanie i branie jest w
 ł
a
ś
ciwie skorelowane, wtedy konflikty zostaj
ą 
rozwi
ą 
zane, a stare zastyg
 ł
e bloki spontanicznieuwolnione. Hellinger nazywa to zjawisko "
 ł
adem mi
 ł
o
ś
ci" (
order of love 
).
Na Twoich oczach dzieje si
ę
cuduzdrowienia twojej rodziny!
Szkolenie z Bertem Hellingerem
Sztokholm, maj 2002
Aula gimnazjum jest wype
 ł
niona po brzegi lud
ź
mi. M
 ł
odzi, starzy, m
ęż
czy
ź
ni, kobiety. Ró
ż
ne stroje: od bardzo eleganckich,przez
smart casual 
do wr 
ę
cz luzackich. Ró
ż
ne postawy: ciekawe twarze nowych uczestników, ekscytacja do
ś
wiadczonychterapeutów pracuj
ą 
cych t
ą 
metod
ą 
(dla nich jest to kolejne spotkanie szkoleniowe z Hellingerem), zaci
ś
ni
ę
te usta sceptyków,silna intencja pragn
ą 
cych uzdrowienia, ostro
ż
no
ść
niedowiarków, otwarto
ść
wielbicieli Berta...Przybyli
ś
my z ró
ż
nych stron
ś
wiata, bo ka
ż
dy z nas chce g
 łę
biej zrozumie
ć
- ze swoich w
 ł
asnych powodów - fenomen konstelacjirodzinnych, które s
ą 
podstaw
ą 
opracowanego przez Hellingera kierunku terapeutycznego zwanego Phenomenological Approach
 
to Systemic Solutions (Fenomenologiczne Podej
ś
cie do Rozwi
ą 
za
ń
Systemowych). Przyjechali
ś
my do Sztokholmu z nadziej
ą 
,
ż
e w tej auli objawi si
ę
jaka
ś
rewelacja,
ż
e cz
 ł
owiek na którego w
 ł
a
ś
nie czekamy ma jak
ąś
nadprzyrodzon
ą 
moc przekr 
ę
ceniaklucza do szcz
ęś
cia.Mam
ś
wiadomo
ść
,
ż
e to, co wydarzy si
ę
na tej sali mo
ż
e by
ć
bardzo odmienne od oczekiwa
ń
uczestników. Bert Hellinger s
 ł
yniez tego,
ż
e za ka
ż
dym razem przynosi pos
 ł
anie zasadniczo ró
ż
ne od tych ju
ż
nam znanych i propagowanych przez s
 ł
awnychnauczycieli, trenerów i guru od motywacji. Jego podej
ś
cie do uzdrowienia jest unikalne i tworzy nowy paradygmat w terapii.Bert Hellinger bezszelestnie przechodzi przez aul
ę
i siada na jednym z pustych krzese
 ł
ustawionych na scenie. Jego legendarnyu
ś
miech jak zwykle go
ś
ci na pogodnej twarzy.Siedz
ę
w drugim rz
ę
dzie z boku i do
ś
wiadczam ogromnego wzruszenia. Tak d
 ł
ugo na t
ę
chwil
ę
czeka
 ł
am! Napisa
 ł
am doHellingera w styczniu 2002 i wiedziona nieodpartym impulsem zaprosi
 ł
am do Polski. W ci
ą 
gu 24 godzin dosta
 ł
am osobist
ą 
 odpowied
ź
z podzi
ę
kowaniem za zaproszenie i obietnic
ą 
przyjazdu do Warszawy w roku 2003. "
I will treat you as my main contact 
" (B
ę
d
ę
ciebie traktowa
 ł
jako mój g
 ł
ówny kontakt) ? napisa
 ł
, a tydzie
ń
pó
ź
niej otrzyma
 ł
am przesy
 ł
k
ę
z ksi
ąż
kami w j
ę
zyku angielskim i niemieckim oraz seri
ą 
kaset wideo, na których nagrane s
ą 
ż
notematyczne spotkania z Bertem odbywaj
ą 
cesi
ę
od lat w wielu krajach, dyskusje z konferencji oraz niezwykle ciekawe wywiady z czo
 ł
owymi
ś
wiatowymi terapeutami inaukowcami, zafascynowanymi metod
ą 
rozwi
ą 
za
ń
systemowych.To jest ten w
 ł
a
ś
ciwy czas i to jest ten w
 ł
a
ś
ciwy nauczyciel. Chc
ę
si
ę
od niego uczy
ć
mimo,
ż
e doskonale wiem i
ż
Hellinger od
ż
egnuje si
ę
od uczniów i
ś
wiadomie zrezygnowa
 ł
z okre
ś
lenia sylwetki osób podejmuj
ą 
cych zadanie terapii systemowej.Wed
 ł
ug niego predysponowany jest ka
ż
dy, kto rzetelnie podchodzi do swojej pracy, kieruj
ą 
c si
ę
ch
ę
ci
ą 
pomocy drugiemu wrozwi
ą 
zaniu problemu. Mocno podkre
ś
la,
ż
e najwa
ż
niejsz
ą 
rzecz
ą 
, któr 
ą 
musi wnie
ść
osoba
facilitatora 
(prowadz
ą 
cegoustawianie konstelacji), niezale
ż
nie od wykszta
 ł
cenia i zawodowego do
ś
wiadczenia, jest
odwaga i otwarto
ść
. Odwaga,która pozwala spojrze
ć
prawdzie w oczy, nawet je
ż
eli ta prawda jest brutalna i bolesna. Tak
ą 
niez
 ł
omn
ą 
odwag
ę
na pewnoposiada Hellinger i przez trzy dni b
ę
dzie pokazywa
 ł
nam,
ż
e rozwi
ą 
zanie ka
ż
dego problemu jest mo
ż
liwe je
ż
eli pracuje si
ę
z tym
co jest
, a nie ze swoim konceptem
co powinno by
ć
.Teraz z ciekawo
ś
ci
ą 
ma
 ł
ego dziecka Hellinger patrzy przez mocne szk
 ł
a okularów na zgromadzon
ą 
przed nim ponad 300osobow
ą 
widowni
ę
. Oddycha p
 ł
ynnie i g
 łę
boko, nie na darmo s
 ł
ynie ze swojego mistrzostwa w pracy z oddechem! Robi przegl
ą 
denergetyczny uczestników; jego oczy spokojnie przenosz
ą 
si
ę
po kolejnych rz
ę
dach w zape
 ł
nionej po brzegi auli. Przygotowujesi
ę
do pracy. Gdy nasze oczy spotykaj
ą 
si
ę
na chwil
ę
mam wra
ż
enie,
ż
e znamy si
ę
od zawsze. Serce zaczyna mi mocno bi
ć
.Wiem,
ż
e to jest jedyny moment,
ż
eby z nim chwil
ę
porozmawia
ć
. Gdy ju
ż
zacznie pracowa
ć
, Hellinger prosi, by zostawia
ć
go wspokoju w czasie przerw, podobnie jak ludzi, z którymi robi
 ł
ustawienia.
Dusza tej rodziny pracuje tak 
ż 
e ze mn 
ą
, ka 
ż 
de ustawienie dotyka mnie bardzo g 
łę
boko 
.Wchodz
ę
na scen
ę
i siadam obok niego w skupieniu. Patrzymy na siebie w ciszy.? Jestem Ewa Foley z Polski. Chcia
 ł
am ci si
ę
przedstawi
ć
i podzi
ę
kowa
ć
. Moj
ą 
intencj
ą 
jest propagowanie twojej pracy w moimkraju
.
Nie ma z jego strony wylewno
ś
ci, jest za to pogodna obecno
ść
i pe
 ł
na uwa
ż
no
ść
. Przez chwil
ę
rozmawiamy o jego pierwszejksi
ąż
ce, która w
 ł
a
ś
nie wysz
 ł
a po polsku nak
 ł
adem Gda
ń
skiego Wydawnictwa Psychologicznego pod tytu
 ł
em
Praca nad rodzin 
ą
. Bert
ś
mieje si
ę
,
ż
e podobno angielska wersja tej ksi
ąż
ki jest du
ż
o lepsza od niemieckiej. Ja chwal
ę
polskiet
 ł
umaczenie. Pochylam g
 ł
ow
ę
,
ż
eby si
ę
po
ż
egna
ć
. Wtedy k
 ł
adzie swoj
ą 
d
 ł
o
ń
na mojej d
 ł
oni i mówi:-
Remain 
(zosta
ń
).Siedzimy jaki
ś
czas w ciszy z po
 łą 
czonymi d
 ł
o
ń
mi, a ca
 ł
a sala przygl
ą 
da si
ę
nam z zaciekawieniem. Kto to o
ś
mieli
 ł
si
ę
podej
ść
 do "mistrza"? Ja w tych kilku minutach przechodz
ę
moje osobiste ustawienie. Z ciep
 ł
ej d
 ł
oni tego starszego pana p
 ł
ynie prostodo mojej duszy mi
 ł
o
ść
, akceptacja, porz
ą 
dek, si
 ł
a i nadzieja... To takie proste - tyle lat tego poszukiwa
 ł
am, a to by
 ł
o nawyci
ą 
gni
ę
cie d
 ł
oni... Dos
 ł
owno
ść
tego przekazu wbija mnie w krzes
 ł
o. Jestem bardzo wzruszona. Wiem,
ż
e po to w
 ł
a
ś
nieprzyjecha
 ł
am do Sztokholmu. Potem si
ę
okazuje,
ż
e przyjecha
 ł
am po wiele wiele wi
ę
cej.Po chwili Bert mówi cicho:?
Go now. I have to get ready for work.
(Id
ź
ju
ż
. Musz
ę
si
ę
przygotowa
ć
do pracy.)Wype
 ł
niaj
ą 
si
ę
krzes
 ł
a ustawione w pó
 ł
ok
ę
gu na scenie. Na scen
ę
kolejno wchodzi oko
 ł
o dwudziestu pacjentów, z którymiHellinger b
ę
dzie dzisiaj pracowa
 ł
. Wszyscy maj
ą 
powa
ż
ny problem
ż
yciowy lub zdrowotny i wyra
ź
nie okre
ś
lon
ą 
intencj
ę
do pracy- s
ą 
wybra
ń
cami. Wyrazili tak
ż
e zgod
ę
na filmowanie, a poprzez to publiczne udost
ę
pnienie swojej sesji. Taka jest umowa ? wten sposób Hellinger pozostawia
ś
lad po ka
ż
dym swoim seminarium. W Polsce b
ę
dzie tak samo.
Terapia bez terapii
Gdy wybrany przez Berta klient siada przy nim na pustym krze
ś
le, szybko orientuje si
ę
,
ż
e nie b
ę
dzie mia
 ł
szansy na d
 ł
ug
ą 
 opowie
ść
o motywie przewodnim swojego
ż
ycia, o bólu czy smutku czy samotno
ś
ci czy wykorzystania czy czymkolwiek innym.Hellinger na to nie pozwala. Szuka gdzie indziej. Szuka poza opowie
ś
ciami, które kr 
ążą 
od pokole
ń
w danej rodzinie, szukaspraw
ż
ycia i
ś
mierci czy te
ż
kolektywnie uzgodnionej amnezji. Kieruje swoj
ą 
uwag
ę
w obszar cienia, niewypowiedziane sekrety i
 
 ukryte tajemnice. Nie interesuje go teoria, pracuje z tym co jest i co si
ę
podczas pracy pojawia. Jest do szpiku ko
ś
ciprzesi
ą 
kni
ę
tym pragmatykiem. Znane jest jego powiedzenie:
Psychoterapeuta mo 
ż 
e wci 
ą
gn 
ąć 
nowy 
ż 
agiel, ale dmucha w niego ten sam wiatr.
Zatem dost
ę
p do tych zapomnianych, ignorowanych czy w jaki
ś
sposób od
 łą 
czonych cz
ęś
ci systemu wymaga od
 ł
o
ż
enia na boktradycyjnych narz
ę
dzi terapii. O tym jest jego wyk
 ł
ad wprowadzaj
ą 
cy skierowany do zgromadzonych na sali utytu
 ł
owanychpsychologów, lekarzy, profesorów i psychoterapeutów.Nie jestem ju
ż
jednym z was (tzn. tradycyjnych psychoterapeutów). Ufam duszy klienta. Jestem w s
 ł
u
ż
bie duszy klienta. Jaktylko klient nawi
ą 
zuje kontakt ze swoj
ą 
dusz
ą 
- ja si
ę
wycofuj
ę
. Traktuj
ę
go jako równego. Nawi
ą 
zuj
ę
z nim równorz
ę
dny dialog.Pokazuj
ę
jak dotkn
ąć
swojej duszy.
Soulwork 
(praca z dusz
ą 
) to praca wykonywana przez dusz
ę
klienta, a nie przez was.Odkrywam siebie przed klientem bez
ż
adnych oczekiwa
ń
,
ż
ycze
ń
, empatii, l
ę
ku czy mi
 ł
o
ś
ci. Zatem testujcie swoich klientów czys
ą 
gotowi na
soulwork 
czy nie. Po czym to pozna
ć
? Dam wam przyk
 ł
ad. ? Wykonuje gest w stron
ę
m
ęż
czyzny siedz
ą 
cego napierwszym z brzegu krze
ś
le i rzuca do widzów pytanie:? Czy on jest gotów?Zapada d
 ł
u
ż
sza cisza. Wszyscy przygl
ą 
damy si
ę
ubranemu na czarno,
ż
uj
ą 
cemu gum
ę
m
ęż
czy
ź
nie.- Oczywi
ś
cie,
ż
e NIE! - mówi g
 ł
o
ś
no Hellinger, poczym pyta m
ęż
czyzn
ę
o jego intencj
ę
do pracy i podsuwa mu mikrofon. Tenodpowiada,
ż
e jest ciekaw jego pracy. Hellinger przerywa mu w
ś
rodku zdania:- Jak jeste
ś
ciekaw to id
ź
do kina. W
soulwork 
chodzi o
ż
ycie i
ś
mier 
ć
.I znowu zwraca si
ę
do nas:-
Co by si 
ę
wydarzy 
ł 
o, gdybym pozwoli 
ł 
mu mówi 
ć 
dalej..? 
Z
ż
nych stron sali pada kilka nie
ś
mia
 ł
ych lub zdecydowanych hipotez. Hellinger z wielk
ą 
powag
ą 
mówi:-
W tej pracy nie zajmujemy si 
ę
UCZUCIAMI, obchodz 
ą
nas tylko FAKTY! Jedyne pytanie jakie zadajecie klientowi to CO SI 
Ę 
WYDARZY 
Ł
O? Uczucia wynikaj 
ą
z wydarze 
ń
.
Wielokrotnie b
ę
dziemy
ś
wiadkami jak Hellinger przerwie ka
ż
d
ą 
prób
ę
interpretacji wydarze
ń
czy interpretacji ich konsekwencji.To wed
 ł
ug niego zniekszta
 ł
ca obraz systemu.I znowu rzuca pytanie do nas, terapeutów.-
Kto z tej grupy najbardziej potrzebuje pracy? 
I dodaje:-
It?s obvious ( 
to jest oczywiste
 ).
Na sali zapada cisza. Wszyscy przygl
ą 
damy si
ę
uwa
ż
nie kolejnym osobom. Mnie przyci
ą 
ga m
 ł
oda dziewczyna ubrana naczarno, siedz
ą 
ca z przygarbionymi plecami. Ja pracowa
 ł
abym z ni
ą 
najpierw. Nie mam poj
ę
cia dlaczego - emanuje z niejdesperacja i si
 ł
a. Potem okazuje si
ę
,
ż
e jest chora na raka.... i bardzo pragnie
ż
y
ć
. Jej konstelacja wstrz
ą 
sn
ęł
a mn
ą 
do g
 łę
bi.Hellinger wyja
ś
nia;- Idziesz tam gdzie jest najwi
ę
cej energii i zaczynasz. Nie musisz wiedzie
ć
dlaczego...W pewnym momencie zadaje TO s
 ł
ynne pytanie jednemu z m
ęż
czyzn.-
What?s your issue? 
(jak
ą 
masz kwesti
ę
do pracy). Daj
ę
ci trzy zdania.I zaczyna si
ę
cud uzdrowienia. Hellinger jest jak szaman zdalnie kieruj
ą 
cy energi
ą 
ca
 ł
ego systemu rodzinnego, precyzyjniedostrzegaj
ą 
cy nawet najsubtelniejsze drgni
ę
cia w duszy (
movements of the soul 
), ufaj
ą 
cy najmniejszym znakom nadaj
ą 
cymkierunek pracy. Jest mistrzem przeczekania. Umie czeka
ć
na sygna
 ł
od duszy, czas nie ma nad nim
ż
adnej w
 ł
adzy... Z jedn
ą 
zkobiet b
ę
dzie po prostu siedzia
 ł
w ciszy przez 20 minut - my na sali w tym czasie zastygniemy jak pos
ą 
gi w pe
 ł
nym pokoryszacunku dla tej duszy.Innym razem, gdy do pracy zg
 ł
asza si
ę
kobieta zdecydowanym g
 ł
osem twierdz
ą 
c,
ż
e teraz jest jej kolej,
ż
e przecie
ż
zap
 ł
aci
 ł
a zaseminarium Hellinger pyta widowni
ę
:- Czy ona mnie szanuje?- Nigdy nie pracuj z osob
ą 
, która ciebie nie szanuje. Zawsze zachowuj
ę
swoj
ą 
godno
ść
. Je
ż
eli kto
ś
upiera si
ę
,
ż
eby z ni
ą 
 
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...