W latach 2001
–
2003 Polski Instytut Ericksonowski zorganizowa
ł
w Polsce program szkole
ń
z ustawie
ń
systemowych.Obecnie trwaj
ą
dwa kolejne dwuletnie szkolenia. Sk
ą
d takie zainteresowanie ustawieniami Hellingera? Czy jego metoda jest skuteczna? Karli
ń
ska mówi:
„
Metoda ustawie
ń
mo
ż
e przynie
ść
wymiern
ą
popraw
ę
w
ż
yciu. Sama spotka
ł
am si
ę
zprzypadkiem osoby dotkni
ę
tej dziedziczn
ą
chorob
ą
nerek, której po ustawieniach zatrzyma
ł
y si
ę
objawy
”
. Terapeuta,pragn
ą
cy zachowa
ć
anonimowo
ść
, stwierdza:
„
W metodzie Hellingera jest wiele rzeczy, których nie akceptuj
ę
, ale te
ż
wiele, które mnie zachwycaj
ą
. Odk
ą
d j
ą
stosuj
ę
, mam znacznie mniej pieni
ę
dzy, ale jestem o wiele skuteczniejszymterapeut
ą
, ni
ż
by
ł
em
”
.
Ustawienie i poruszenie
Wyda
ć
si
ę
mo
ż
e,
ż
e metoda Hellingera ma same zalety. Czy rzeczywi
ś
cie? Karli
ń
ska uwa
ż
a,
ż
e
„
ta metoda jest niezwyklepomocna. Ale w r
ę
kach ludzi nieb
ę
d
ą
cych profesjonalnymi psychoterapeutami mo
ż
e by
ć
tak gro
ź
na jak brzytwa w r
ę
kachma
ł
py
”
. Dlaczego? Zdaniem Karli
ń
skiej w czasie terapii znaczna cz
ęść
uczestników do
ś
wiadcza silnych emocji.
„
Poruszenie takie mo
ż
e by
ć
obecne przez d
ł
u
ż
szy czas po sko
ń
czeniu ustawienia. Niewykluczone jest pojawienie si
ę
depresji, podobnie jak wskutek wielu innych metod psychoterapeutycznych. Dlatego odpowiedzialny terapeuta powinienwiedzie
ć
, kiedy odmówi
ć
niektórym pacjentom udzia
ł
u w ustawieniach. A ka
ż
demu, kogo przyjmuje do grupy, zapewni
ć
mo
ż
liwo
ść
pomocy psychoterapeutycznej
”
. Czy wiedz
ą
o tym osoby, które w magazynie dla ró
ż
d
ż
karzy zamieszczaj
ą
og
ł
oszenia o ustawieniach w domu kultury? Czy maj
ą
uprawnienia do prowadzenia takiej terapii? Karli
ń
ska wyja
ś
nia:
„
Osób spe
ł
niaj
ą
cych niemieckie kryteria jest w Polsce nie wi
ę
cej ni
ż
dwadzie
ś
cia. Jednak niemieckie stowarzyszenie niewymaga od swoich terapeutów wykszta
ł
cenia psychologicznego czy lekarskiego. Potencjalny uczestnik ustawie
ń
powinienzatem szuka
ć
psychoterapeuty certyfikowanego przez licz
ą
ce si
ę
stowarzyszenia psychoterapeutyczne lub przynajmniejb
ę
d
ą
cego cz
ł
onkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, towarzystwpsychoanalitycznych czy Gestalt, który przeszed
ł
co najmniej dwuletnie przeszkolenie w metodzie Hellingera.»Ustawiaczy« b
ę
d
ą
cych certyfikowanymi psychoterapeutami jest w Polsce oko
ł
o dziesi
ę
ciu. B
ę
d
ą
cych wyszkolonymipsychoterapeutami zapewne oko
ł
o trzydziestu, mo
ż
e czterdziestu
”
.Niepokoi
ć
mo
ż
e brak regulacji prawnych w zakresie terapii metod
ą
ustawie
ń
systemowych. Polscy zwolennicy metodyHellingera z
ł
o
ż
yli wniosek o utworzenie sekcji ustawie
ń
systemowych w Polskim Towarzystwie Psychologicznym. NiestetyTowarzystwo odmówi
ł
o. Ma
ł
gorzata Toeplitz-Winiewska, prezes PTP, odpowiada:
„
Ta terapia jest w
ą
sk
ą
metod
ą
,kontrowersyjn
ą
, sam autor, to znaczy Hellinger, podkre
ś
la,
ż
e nie jest to technika psychologiczna. Sekcje w ramachPolskiego Towarzystwa Psychologicznego tworzone s
ą
dla nurtów terapeutycznych. Nie chcemy tworzy
ć
sekcji dla ka
ż
dejtechniki
”
.Warunek posiadania okre
ś
lonych uprawnie
ń
zwi
ę
kszy
ł
by wiarygodno
ść
osób wykonuj
ą
cych ustawienia metod
ą
Hellingera.Jednak dla wielu osób sam Bert Hellinger nie jest wiarygodny. Niemieckie czasopismo
„
Die Zeit
”
(nr 35 z 21 sierpnia 2003roku) zarzuca mu,
ż
e w nieodpowiedzialny sposób stosuje metod
ę
:
„
Para
ż
yj
ą
ca w separacji chcia
ł
a ustali
ć
, z którym zma
łż
onków powinny pozosta
ć
dzieci. M
ęż
czyzna i kobieta stan
ę
li na scenie. Hellinger spojrza
ł
na ustawienie i wskazuj
ą
cm
ęż
czyzn
ę
, powiedzia
ł
: »Tu siedzi mi
ł
o
ść
«. A do kobiety rzek
ł
: »Tu siedzi zimne serce!«. Potem zwróci
ł
si
ę
dopubliczno
ś
ci: »Dzieci nie s
ą
bezpieczne przy kobiecie. Nale
żą
do m
ęż
czyzny«. Chwil
ę
pó
ź
niej skomentowa
ł
reakcj
ę
klientki: »Kobieta odchodzi. Nie zniesie ju
ż
nic wi
ę
cej. Mo
ż
e to oznacza
ć
tak
ż
e
ś
mier
ć
«. Kobieta bez s
ł
owa opu
ś
ci
ł
a sal
ę
.(...) Dzie
ń
po terapii Hellingera odebra
ł
a sobie
ż
ycie
”
. Wilkirski, jeden z polskich prekursorów ustawie
ń
rodzinnych, takkomentuje t
ę
informacj
ę
:
„
W ka
ż
dym rodzaju terapii zdarzaj
ą
si
ę
niepowodzenia, które nieraz ko
ń
cz
ą
si
ę
samobójstwem.Hellinger pracuje publicznie, przez co staje si
ę
ł
atwym obiektem ataków
”
.
Stop, dalej nie id
ę
Jednak Niemieckie Towarzystwo Terapii Systemowej i Rodzinnej (DGSF) krytykuje zachowanie Hellingera:
„
Swojekoncepcje i interpretacje prezentuje z absolutn
ą
pewno
ś
ci
ą
, która ogranicza autonomi
ę
pacjentów. Wydaje si
ę
zabiega
ć
opodziw dla swojej osoby. Prowadzi to do aury bezkrytycyzmu, która nie daje si
ę
pogodzi
ć
z oczywisto
ś
ci
ą
terapiisystemowej. Dlatego kierownictwo DGSF
ż
yczy sobie, by terapeuci i doradcy systemowi krytycznie i z uwag
ą
podchodzilido zachowania Berta Hellingera
”
.
Bogdan de Barbaro, psychiatra i psychoterapeuta, twierdzi,
ż
e w
ą
tpliwo
ś
ci natury etycznej budzi u niego
„
wra
ż
enie,
ż
e uHellingera o wyborze kierunku pracy terapeutycznej w wi
ę
kszym stopniu decyduje jego »przedwiedza« i intuicja, a wmniejszym sam pacjent i jego
ś
wiadome wspó
ł
dzia
ł
anie
”
. Czy rzeczywi
ś
cie pacjent nie mo
ż
e wp
ł
ywa
ć
na przebieg terapii?Wilkirski odpowiada:
„
I tak, i nie. Pacjent
ś
wiadomie przychodzi, ustala z terapeut
ą
kontrakt i decyduje, co z ostatecznegoefektu pracy uzna dla siebie za istotne. Mo
ż
e oczywi
ś
cie w ka
ż
dej chwili powiedzie
ć
: »Stop, dalej nie id
ę
«. Jednak pracanad obrazem ustawionym pocz
ą
tkowo przez pacjenta dokonuje si
ę
bez jego udzia
ł
u, pozostaje on zwykle w pozycji
Leave a Comment