/  9
 
Poznań, 12.03.2010r.Marcin SzepczyńskiUrząd Ochrony Konkurencji i KonsumentówPlac Powstańców Warszawy 100-950 WarszawaZawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbioroweinteresy konsumentów.Niniejsze zawiadomienie dotyczy zaobserwowanych i udokumentowanych przeze mnie praktyksprzedawców sprzętu komputerowego z tzw. preinstalowanym oprogramowaniem systemowymMicrosoft Windows.Po uruchomieniu takiego komputera przez nabywcę dowiaduje się on zazwyczaj opostanowieniach licencji na to oprogramowanie (tzw. licencja OEM), która zawierasformułowanie o treści następującej lub zbliżonej:„Przez użycie oprogramowania akceptują Państwo niniejsze postanowienia. Jeśli nie akceptują Państwo niniejszych postanowień, nie mogą Państwo używać oprogramowania. Zamiast tego
należy skontaktować się z producentem lub instalatorem w celu określenia polityki zwrotui uzyskania refundacji lub anulowania kredytu
”.Treść tego postanowienia zdaniem zgłaszającego kształtuje jednoznacznie uprawnienie nabywcyzestawu, na który składa się komputer wraz z oprogramowaniem do zwrotu tegooprogramowania w przypadku niezaakceptowania postanowień licencji, za zwrotem zapłaconejza to oprogramowanie ceny. Wobec tego, nabywca może zachować komputer i zwrócić lubusunąć oprogramowanie, albo po prostu od razu zażądać wydania komputera bezoprogramowania, już w momencie składania zamówienia.Zgłaszający przesłał pocztą elektroniczną zapytania do 11 wybranych przez niego producentówsprzętu, w których pytał o możliwość nabycia komputerów bez oprogramowania systemowego
 
zgodnie z wyżej cytowanym postanowieniem. Zapytania zostały wysłane do: Acer, Asus, Dell,Fujitsu-Siemens, HP, Lenovo, MSI, NTT, Samsung, Sony, Toshiba (załącznik 1).Zgłaszający otrzymał odpowiedzi od 8 spośród wyżej wymienionych producentów. Część z nichwyraźnie odmówiło zwrotu ceny za oprogramowanie systemowe w przypadkuniezaakceptowania licencji (Sony, Samsung, HP, Lenovo). Tylko niektóre wyraźnie potwierdziłyuprawnienie, o którym mowa powyżej (Acer, Asus). Pozostałe odpowiedzi nie pozwalają  jednoznacznie ustalić stanowiska ich autorów (wydruki odpowiedzi otrzymanych przezzgłaszającego w załączeniu).Zdaniem zgłaszającego producenci, którzy odmawiają zwrotu ceny za oprogramowanieMicrosoft Windows, którego licencji użytkownik nie zaakceptował czynią to z wyraźnymnaruszeniem wyżej zacytowanego postanowienia tej licencji. Postępowanie takie jest zatembezprawne. Ma ono dodatkowo charakter podstępu, gdyż nabywca najpierw informowany jest o
 
możliwości zwrotu oprogramowania za zwrotem ceny, a następnie dowiaduje się, że takiejmożliwości nie ma.Potwierdzeniem opisanej wyżej praktyki są opublikowane w wortalu JakiLinux.orgdoświadczenia Piotra Karczemskiego (załącznik 2). Jak wynika z tego artykułu, autor na zwrotpieniędzy czekał 10 miesięcy i nie obyło się bez ingerencji Rzecznika Konsumenta oraz działań
 
mediacyjnych Inspekcji Handlowej.Zdaniem zgłaszającego opisana powyżej praktyka dotyka nieograniczonej liczby osób.Zacytowane wyżej postanowienie licencji zawarte jest we wzorcu umownym, który nie podlegaindywidualnej negocjacji. Doświadczenia Piotra Karczemskiego potwierdzają tę praktykęniezależnie od odpowiedzi uzyskanych od producentów przez zgłaszającego. Okoliczności te conajmniej uprawdopodabniają fakt, że niektórzy producenci tak organizują swoją działalność abyodmawiać wykonania postanowień licencji każdemu, a nie tylko konkretnym osobom.Według szacunków zgłaszającego istnieje znaczna grupa osób, która korzystałaby z tegouprawnienia, gdyby istniała możliwość jego łatwego wyegzekwowania. Są to użytkownicykonkurencyjnych systemów operacyjnych, takich jak systemy z rodziny GNU/Linux. Wedługbadań największej polskiej firmy zajmującej się statystykami w internecie (Gemius) w ostatnimmiesiącu użytkownicy systemów linuksowych wygenerowali 0.49% ruchu na badanych przezfirmę stronach (załącznik 3). Jeśli pomnożymi liczbę ludności Polski 38 155 000 (załącznik 4)otrzymamy około 190 000 użytkowników Linuksa w skali kraju. Zdaniem badającego szacunkite należy nawet uznać za zaniżone, gdyż oparte są one na wysyłaniu tzw. „ciasteczek” (cookies),która to technika prowadzi do ingerencji w prywatność. Z uwagi na fakt, że użytkownicysystemów GNU/Linux są zwykle bardziej obeznani z kwestiami technicznymi oraz mają wyższą świadomość zagrożeń dla prywatności jakie niosą ze sobą określone technologie, to znaczniewiększy procent użytkowników tych systemów wyłącza obsługę „ciasteczek”, niż wśródużytkowników innych systemów operacyjnych. Przekłada się to na zaniżenie ich liczby wbadaniach opierających swą metodologię na „ciasteczkach”, jak badanie Gemiusa, wobec czegofaktyczna liczba użytkowników systemów operacyjnych innych niż Microsoft Windows jestzapewne wyższa.Poza użytkownikami innych systemów operacyjnych istotną liczebnie grupą osób, które byłybyzainteresowane otrzymaniem zwrotu ceny za system Microsoft Windows są studenci orazpracownicy uczelni, których placówki biorą udział w programie Microsoftu - MSDN AA.Według wiedzy zgłaszającego, dzięki udziałowi w programie, studenci podczas nauki, jak i po jej zakończeniu mogą korzystać z oprogramowania Microsoftu do celów niekomercyjnychzupełnie za darmo. Oznacza to, że osoby te nie muszą kupować tego oprogramowania, a wszczególności mogłyby zainstalować na zakupionym komputerze system Microsoft Windows,który już otrzymali w ramach programu MSDN AA. Według danych Głównego UrzęduStatystycznego w 2008 roku liczba studentów w Polsce wynosiła
1 927 762
.Według ustaleń zgłaszającego, ceny najtańszych licencji OEM systemów Microsoft Windowswahają się pomiędzy 300-350 zł. Przemnożenie tej kwoty przez kilkaset tysięcy daje kwotyrzędy
kilkudziesięciu milionów złotych
. Zdaniem zgłaszającego stanowi to kolejny argumentprzemawiający za uznaniem, że omawiana praktyka może naruszać zbiorowy intereskonsumentów.Zgłaszający podnosi również fakt, że zgromadzone przez niego dowody dotyczą praktykinajwiększych producentów i sprzedawców sprzętu, a przez to mających duży udział w rynku.Nie jest jednak wykluczone, że mniejsi producenci i sprzedawcy stosują podobne praktyki, co jednak wymagałoby dokładnego zbadania. Zdaniem zgłaszającego Prezes tutejszego Urzędudysponuje wystarczającymi środkami aby takie badanie przeprowadzić, co też powinno zostaćzrobione.
 
W związku z powyższym wnoszę o wszczęcie przez Prezesa tutejszego Urzędu postępowaniaadministracyjnego w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów w omówionej wniniejszym piśmie sprawie.Wnioskuję także o dopuszczenie do sprawy Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania(załącznik 5)Z poważaniemMarcin SzepczyńskiWykaz załączników:1.Wydruki korespondencji z 11 producentami sprzętu komputerowego,2.Wydruk artykułu Piotra Karczemskiego,3.Wydruk wyników badGemius,4.Wyciąg z raportu GUS,5.Adres Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania,6.Pisemne stanowisko firmy Samsung.

Share & Embed

More from this user

Add a Comment

Characters: ...