poradzi
ć
sobie ze stresem lub by
ć
tak samo pewni siebie bez naszego ma
ł
ego „pomocnika”. Strach,
ż
e nasza osobowo
ść
i charakter si
ę
zmieni
ą
.Ale najbardziej z powodu istniej
ą
cego przekonania,
ż
e gdy jeste
ś
palaczem, to pozostaniesz nim na zawsze.
Ż
e nigdy nie b
ę
dziesz ca
ł
kowiciewolny i
ż
e sp
ę
dzisz reszt
ę
ż
ycia marz
ą
c w gorszych chwilach o okazyjnym papierosie. Je
ż
eli tak jak ja spróbowa
ł
e
ś
ju
ż
wszystkichkonwencjonalnych metod rzucania palenia, to by
ć
mo
ż
e jeste
ś
pod wp
ł
ywem nieudanych prób i masz prze
ś
wiadczenie,
ż
e nigdy nie uda ci si
ę
przesta
ć
. Je
ś
li jeste
ś
pe
ł
en obaw, spanikowany lub czujesz,
ż
e to nie jest najlepszy czas na rzucanie, to zapewniam ci
ę
,
ż
e jest to spowodowanestrachem. Papierosy nie
ł
agodz
ą
strachu, lecz go wywo
ł
uj
ą
. Nie decydowa
ł
e
ś
si
ę
nigdy,
ż
e chcesz wpa
ść
w pu
ł
apk
ę
nikotynow
ą
. Lecz jak wszystkie pu
ł
apki jest ona tak zaprojektowana,
ż
eby
ś
si
ę
z niej nie wydosta
ł
. Zapytaj sam siebie, czy pal
ą
c te pierwsze eksperymentalne papierosydecydowa
ł
e
ś
si
ę
,
ż
e b
ę
dziesz palaczem a
ż
do tego momentu? Wi
ę
c kiedy zamierzasz rzuci
ć
? Jutro? W przysz
ł
ym roku? Przesta
ń
si
ę
oszukiwa
ć
!Pu
ł
apka jest tak zaprojektowana,
ż
eby ci
ę
wi
ę
zi
ć
do ko
ń
ca
ż
ycia. Nie wierzysz w to? To jak my
ś
lisz, czemu inni ludzie pal
ą
a
ż
do chwili, kiedy palenie zaczyna ich zabija
ć
? Ta ksi
ąż
ka by
ł
a opublikowana po raz pierwszy dziesi
ęć
lat temu i od tej pory nieustannie jest bestsellerem. Mamobecnie dziesi
ę
cioletnie do
ś
wiadczenie, wyniesione z leczenia, które jest poparte wieloma uwagami od czytelników. Odzew ze strony palaczy przeszed
ł
moje naj
ś
mielsze oczekiwania, co do skuteczno
ś
ci mojej metody. Odkry
ł
równie
ż
dwa aspekty metody EASYWAY, które da
ł
y miwiele do my
ś
lenia. Pierwszy z nich wynikn
ął
z listów, które otrzyma
ł
em od czytelników. Oto trzy typowe przyk
ł
ady takich listów: Nie wierzy
ł
emw pana zapewnienia i chcia
ł
bym przeprosi
ć
za to,
ż
e w
ą
tpi
ł
em. To naprawd
ę
by
ł
o takie proste i przyjemne jak pan mówi
ł
. Rozda
ł
em kopie panaksi
ąż
ki znajomym, lecz nie mog
ę
zrozumie
ć
dlaczego oni jej nie czytaj
ą
. Dosta
ł
em pana ksi
ąż
k
ę
osiem lat temu od przyjaciela, który rzuci
ł
palenie. W
ł
a
ś
nie zabra
ł
em si
ę
do jej czytania i jedyne czego
ż
a
ł
uj
ę
to to,
ż
e niepotrzebnie straci
ł
em osiem lat. W
ł
a
ś
nie sko
ń
czy
ł
am czytanie panaksi
ąż
ki. Wiem,
ż
e to dopiero cztery dni jak nie pal
ę
, ale czuj
ę
si
ę
wspaniale. Wiem,
ż
e ju
ż
nigdy wi
ę
cej nie b
ę
d
ę
pali
ł
a. Pierwszy raz zacz
ęł
amczyta
ć
pana ksi
ąż
k
ę
pi
ęć
lat temu, przeczyta
ł
am po
ł
ow
ę
i spanikowa
ł
am. Wiedzia
ł
am,
ż
e jak j
ą
doko
ń
cz
ę
to b
ę
d
ę
musia
ł
a rzuci
ć
palenie. Czy
ż
nie by
ł
am g
ł
upia? Nie, ta m
ł
oda kobieta nie by
ł
a g
ł
upia. Wspomina
ł
em wcze
ś
niej o magicznym guziku. EASYWAY dzia
ł
a jak taki magiczny guzik.Zrozum mnie dobrze: EASYWAY to nie magia, ale dla mnie i dla setek tysi
ę
cy by
ł
ych palaczy, którzy odkryli,
ż
e rzucenie palenia jest
ł
atwe i przyjemne, to wydaje si
ę
by
ć
magi
ą
! Niech to b
ę
dzie ostrze
ż
eniem. Mamy do czynienia z sytuacj
ą
jajka i kury. Ka
ż
dy palacz chce rzuci
ć
palenie idla ka
ż
dego mo
ż
e to by
ć
ł
atwe i przyjemne. To tylko strach nie pozwala palaczowi podj
ąć
próby. Najwi
ę
ksz
ą
zdobycz
ą
jest pozbycie si
ę
tego panicznego strachu raz na zawsze. Ale nie uwolnisz si
ę
od tego strachu dopóki nie przeczytasz tej ksi
ąż
ki do ko
ń
ca. Przeciwnie, jak u tej m
ł
odejkobiety w trzecim li
ś
cie, ten strach mo
ż
e wzrasta
ć
w miar
ę
czytania i to mo
ż
e ci
ę
powstrzymywa
ć
od doko
ń
czenia. Nie decydowa
ł
e
ś
si
ę
wpa
ść
w pu
ł
apk
ę
, ale nie wydostaniesz si
ę
z niej dopóki nie podejmiesz decyzji,
ż
e chcesz to zrobi
ć
. By
ć
mo
ż
e ju
ż
szarpiesz si
ę
ze sob
ą
,
ż
eby rzuci
ć
, a zdrugiej strony jeste
ś
pe
ł
en obaw. Musisz sobie jedno jasno u
ś
wiadomi
ć
: NIE MASZ ABSOLUTNIE NIC DO STRACENIA! Je
ż
eli na ko
ń
cuksi
ąż
ki zdecydujesz,
ż
e chcesz dalej pali
ć
, nic ci
ę
przed tym nie powstrzyma. Nie musisz nawet ogranicza
ć
ani przestawa
ć
pali
ć
w czasie czytaniaksi
ąż
ki. I pami
ę
taj,
ż
e obieca
ł
em,
ż
e nie b
ę
dzie
ż
adnej terapii szokowej. Przeciwnie mam same dobre wie
ś
ci dla ciebie. Czy wyobra
ż
asz sobie jak si
ę
czu
ł
Hrabia Monte Christo, kiedy w ko
ń
cu uciek
ł
z wi
ę
zienia? Tak samo ja si
ę
czu
ł
em, gdy wyrwa
ł
em si
ę
z pu
ł
apki nikotynowej i milionyinnych palaczy którzy u
ż
yli mojej metody. Na ko
ń
cu tej ksi
ąż
ki b
ę
dziesz czu
ł
si
ę
tak samo, wi
ę
c nie wahaj si
ę
i skorzystaj z mojej propozycji.
WPROWADZENIE„ZAMIERZAM WYLECZY
Ć
Ś
WIAT Z PALENIA”
Takie zdanie wypowiedzia
ł
em pewnego dnia do swojej
ż
ony. Pomy
ś
la
ł
a sobie wówczas,
ż
e zwariowa
ł
em. To zrozumia
ł
e, gdy we
ź
miesi
ę
pod uwag
ę
,
ż
e wielokrotnie by
ł
a
ś
wiadkiem moich nieudanych prób rzucania palenia. Ostatnia z nich mia
ł
a miejsce dwa lata wcze
ś
niej.Przetrwa
ł
em sze
ść
miesi
ę
cy piekielnych m
ą
k zanim ostatecznie podda
ł
em si
ę
i zapali
ł
em papierosa. Nie wstydz
ę
si
ę
przyzna
ć
,
ż
e p
ł
aka
ł
em wtedy jak niemowl
ę
. P
ł
aka
ł
em, bo wiedzia
ł
em,
ż
e jestem skazany na bycie palaczem do ko
ń
ca swych dni. W
ł
o
ż
y
ł
em w t
ę
prób
ę
tyle wysi
ł
ku i przeszed
ł
em przez tak
ą
udr
ę
k
ę
,
ż
e wiedzia
ł
em, i
ż
nigdy nie b
ę
d
ę
mia
ł
tyle si
ł
y, by przej
ść
przez to raz jeszcze. Nie jestem z natury porywczy, alegdyby w tym czasie jaki
ś
by
ł
y palacz powiedzia
ł
mi,
ż
e ka
ż
dy mo
ż
e
ł
atwo i przyjemnie rzuci
ć
palenie, natychmiastowo i na sta
ł
e, to nie by
ł
bym wstanie odpowiada
ć
za swe czyny. Ty pewnie te
ż
nie mo
ż
esz uwierzy
ć
,
ż
e ktokolwiek mo
ż
e z
ł
atwo
ś
ci
ą
rzuci
ć
palenie. Je
ś
li tak uwa
ż
asz, to b
ł
agamci
ę
, nie wyrzucaj tej ksi
ąż
ki do kosza. Zaufaj mi, a zapewniam ci
ę
,
ż
e tobie te
ż
wyda si
ę
to dziecinnie
ł
atwe. Wró
ć
my do tematu. Dwa lata pó
ź
niejsta
ł
em przed moj
ą
ż
on
ą
, dopiero co zgasiwszy swego ostatniego w
ż
yciu papierosa, i nie tylko mówi
ł
em jej,
ż
e od tej chwili jestem szcz
ęś
liwymniepal
ą
cym, ale
ż
e zamierzam uzdrowi
ć
z tego na
ł
ogu ca
ł
y
ś
wiat. Musz
ę
przyzna
ć
,
ż
e w owym czasie jej sceptycyzm strasznie mnie irytowa
ł
.Jednak
ż
e w najmniejszym stopniu nie pomniejsza
ł
o to mej niewys
ł
owionej rado
ś
ci, jak
ą
wówczas odczuwa
ł
em. Gdy teraz spogl
ą
dam wstecz namoje
ż
ycie, to wydaje mi si
ę
,
ż
e ca
ł
a moja egzystencja by
ł
a przygotowaniem do rozwi
ą
zania problemu palenia. Nawet
ż
mudne lata nauki i praktyki jako ksi
ę
gowy by
ł
y nieopisan
ą
pomoc
ą
w zg
łę
bianiu tajemnic nikotynowej pu
ł
apki. Niektórzy twierdz
ą
,
ż
e nie da si
ę
przez ca
ł
y czasoszukiwa
ć
wszystkich ludzi, lecz ja uwa
ż
am,
ż
e koncerny tytoniowe to w
ł
a
ś
nie czyni
ą
ju
ż
od wielu lat. Twierdz
ę
równie
ż
,
ż
e jestem pierwszym,który naprawd
ę
poj
ął
istot
ę
pu
ł
apki nikotynowej. Je
ś
li wydam wam si
ę
zarozumia
ł
y,
ś
piesz
ę
z wyja
ś
nieniem,
ż
e nie by
ł
a to zas
ł
uga moja leczokoliczno
ś
ci w jakich si
ę
znalaz
ł
em. Prze
ł
omowym dniem by
ł
15 lipca 1983 roku. Nie uciek
ł
em wtedy z Alcatraz, ale wyobra
ż
am sobie,
ż
euczucie musi by
ć
podobne do tego jakiego ja dozna
ł
em, gdy zgasi
ł
em swego ostatniego papierosa. U
ś
wiadomi
ł
em sobie,
ż
e odkry
ł
em co
ś
, o czymka
ż
dy palacz marzy: prosty sposób na rzucenie palenia. Po wypróbowaniu tej metody na znajomych i krewnych, porzuci
ł
em ksi
ę
gowo
ść
izosta
ł
em pe
ł
noetatowym konsultantem, pomagaj
ą
c innym palaczom przesta
ć
pali
ć
. Pierwsze wydanie tej ksi
ąż
ki napisa
ł
em w 1985 roku.Inspiracj
ą
do jej napisania sta
ł
si
ę
cz
ł
owiek, którego nie potrafi
ł
em wyleczy
ć
, a którego opisuj
ę
w rozdziale 25. Odwiedza
ł
on moj
ą
klinik
ę
dwukrotnie i za ka
ż
dym razem ko
ń
czyli
ś
my obaj zalani
ł
zami. By
ł
tak strasznie spi
ę
ty i zdenerwowany,
ż
e nie by
ł
w stanie rozlu
ź
ni
ć
si
ę
na tyle, by moja informacja dotar
ł
a do niego. Mia
ł
em nadziej
ę
,
ż
e je
ś
li napisz
ę
to wszystko i dam mu do poczytania w wolnej od stresu chwili, to b
ę
dzieon w stanie przyswoi
ć
sobie to, co mia
ł
em mu do przekazania. Nie mia
ł
em absolutnie
ż
adnych w
ą
tpliwo
ś
ci,
ż
e EASYWAY b
ę
dzie tak samoskuteczny dla innych palaczy, jak okaza
ł
si
ę
dla mnie. Jednak
ż
e kiedy my
ś
la
ł
em o przedstawieniu tej metody w ksi
ąż
ce, mia
ł
em mnóstwow
ą
tpliwo
ś
ci. Przeprowadzi
ł
em w
ł
asne badania rynkowe, a komentarze nie by
ł
y zbyt zach
ę
caj
ą
ce: „W jaki sposób ksi
ąż
ka mo
ż
e mi pomóc wrzucaniu palenia? Jedyne czego potrzebuj
ę
to silna wola.” „Jak ksi
ąż
ka mo
ż
e mnie uchroni
ć
przed straszliwym g
ł
odem nikotynowym?” Poza tymi pesymistycznymi komentarzami mia
ł
em tak
ż
e wiele w
ł
asnych w
ą
tpliwo
ś
ci. Cz
ę
sto w mojej klinice staje si
ę
jasne,
ż
e pacjent
ź
le zrozumia
ł
to, comia
ł
em mu do przekazania. Mog
ę
wtedy od razu na miejscu to wyja
ś
ni
ć
, ale w jaki sposób ksi
ąż
ka mia
ł
aby to zrobi
ć
? Sam doskonale pami
ę
tamczasy studenckie i swoj
ą
frustracj
ę
gdy nie mog
ł
em czego
ś
zrozumie
ć
, a ksi
ąż
ka nie dawa
ł
a odpowiedzi na nurtuj
ą
ce mnie pytania. Poza tym by
ł
em
ś
wiadomy faktu,
ż
e obecnie, w czasach telewizji i video, coraz mniej osób czyta ksi
ąż
ki. Oprócz tych wszystkich powy
ż
szych problemówistnia
ł
jeden, moim zdaniem najwa
ż
niejszy. Nie by
ł
em nigdy pisarzem i by
ł
em
ś
wiadomy swych ogranicze
ń
w tej dziedzinie. Wiedzia
ł
em,
ż
emog
ę
usi
ąść
z palaczem twarz
ą
w twarz i przekona
ć
go o ile przyjemniejsze b
ę
d
ą
spotkania towarzyskie, jak du
ż
o
ł
atwiej b
ę
dzie mu si
ę
skoncentrowa
ć
i radzi
ć
sobie ze stresem gdy przestanie pali
ć
, oraz jak
ł
atwe i przyjemne to si
ę
wszystko oka
ż
e. Ale czy b
ę
d
ę
potrafi
ł
przela
ć
t
ę
wiedz
ę
na papier? Zastanawia
ł
em si
ę
czy nie zatrudni
ć
profesjonalnego pisarza i w
ż
adnym razie nie by
ł
em pewien, czy to w ogóle przyniesie powodzenie. Na szcz
ęś
cie bogowie byli dla mnie
ł
askawi. Otrzyma
ł
em tysi
ą
ce pochlebnych listów zawieraj
ą
cych komentarze w stylu: „To
Leave a Comment
I STOP SMOKING :) MANY THANKS FOR BOOK !!!