Wydawca:
Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii, ul. Żelaz-na 68, Warszawa, tel.: 022 423 64 38, gazeta@kampania.org.pl
Redaktorka naczelna:
Ewa Tomaszewicz
Zastępca redaktorki naczelnej:
Mariusz Kurc
Redakcja:
Anna Piżl, Małgorzata Rawińska, Krzysztof Tomasik,Paweł Fischer-Kotowski, Michał Muskała
Współpraca:
Robert Biedroń, Łukasz Maciejewski, Radek Oliwa
Skład:
Agnieszka Kraska
Webmastering:
Krzysztof ŁośRedakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobieprawo do ich redagowania i skracania. Przedruki po uzyskaniupisemnej zgody wydawcy.
„Każdy maswoją wolnośći godność i niezasługuje nato, by wykorzy-stywać jegotwarz w celach,co do którychnie wyrażazgody. Kance-laria Prezyden-ta powinnaprzeprosić gejaz Kanady, którego wizerunek wykorzystano worędziu Lecha Kaczyńskiego“ – stwierdziła w wy-wiadzie dla radia RMF FM Elżbieta Radziszews-ka, pełnomocnik (pełnomocniczka?) premiera ds.równego statusu prawnego. Wzruszyła mnie,naprawdę. Każdy ma swoją godność i wolność,nawet „gej z Kanady“, no, no. Tego się nie spo-dziewałam po słynnej z antykobiecych i homofo-bicznych wypowiedzi i działań urzędniczce (jak choćby głosowanie przeciw ustawie o równymstatusie kobiet i mężczyzn w 2004 roku).Dalej było jeszcze lepiej. Radziszewska stwier-dziła, że zna postulaty „organizacji gejows-kich“ i związki partnerskie czy możliwość za-wierania małżeństw wcale nie są tym, naczym nam tak naprawdę zależy. Tym, co wgniej naprawdę nas boli, jest dyskryminacja wdostępie do pracy. Jak choćby niedawne pos-tulaty byłego obozu rządzącego, aby ograni-czyć dostęp osób homoseksualnych do niektó-rych zawodów. I z taką dyskryminacją oczy-wiście będzie walczyć. Zbytek łaski, pani peł-nomocniczko. W polskim prawie pracy już odkilku dobrych lat mamy zapis o zakazie dyskry-minacji ze względu na orientację seksualną ipani psim obowiązkiem jest pilnowanie jegoprzestrzegania. I pani osobiste (?) przekona-nie, że „gej może być dobrym pedagogiem i jeżeli dobrze się spisuje na swoim stanowisku,to jego orientacja nie powinna mieć znacze-nia“ nie jest wyrazem jakiejś wspaniałomyśl-ności, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagęto, co następuje po słowie „jeżeli“. Jakby wprzypadku „złych pedagogów“ ich orientacjanagle nabierała znaczenia.Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, żepo tym wywiadzie pani Radziszewska zostałaobwołana przez niektóre media (zwłaszczaprawicowe) obrończynią praw osób homosek-sualnych. Pozostaje mi mieć nadzieję, że tegotypu „insynuacje“ nie sprawią, że nagle „na-sza“ pełnomocniczka stwierdzi, że polskie pra-wo jest jakoś szczególnie liberalne w stosunkudo gejów i lesbijek. Bo mimo iż bawią mnie jejzapewnienia, że będzie walczyć z dyskrymina-cją, ale tylko o ile będzie to dyskryminacja wmiejscu pracy, zdaję sobie sprawę, że ten pro-blem niestety istnieje. Ciekawa jestem tylko, jak się mają „oświecone“ postulaty pani Radzi-szewskiej do np. wypowiedzi jej partyjnegokolegi Stefana Niesiołowskiego w rodzaju „WPolsce nie ma żadnej dyskryminacji osób ho-moseksualnych. Homoseksualiści okłamująspołeczeństwo i domagają się przywilejów, ana to nie ma zgody“. Czy będzie z nimi wal-czyć? Osobiście wolałabym, żeby tego nie robi-ła, bo, paradoksalnie, z tej dwójki wolę jego – przynajmniej jest uczciwy i nie ukrywa swojejhomofobii pod pseudoliberalnym bełkotem.
Jak Platforma pokochała gejów (i lesbijki?)
Commenting has been disabled.