Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Save to My Library
Look up keyword
Like this
3Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
pz24_2007

pz24_2007

Ratings: (0)|Views: 1,473 |Likes:
Published by ENAK9000

More info:

Published by: ENAK9000 on Mar 23, 2009
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

05/10/2014

pdf

text

original

 
NR
24
(542) 10 CZERWCA 2007
   I   N   D   E   K   S   3   3   7   3   7   4   I   S   S   N    0   8   6   7  -   4   5   2   3
FORUM:
 Będzie z czego strzelać
str. 9
w w w . z o l n i e r z - p o l s k i . p l 
TYGODNIK
TOMASZ SZAŁEK:
PORZĄDKI W PROKURATURZE
str. 12
LIBAN:
Misja w cieniu innych
str. 14
SZKOŁA PODOFICERSKA:
Kaprale pola walki
str. 16
CENA 4,70 ZŁ
(W TYM 7% VAT)
 
2
 
Polska
Zbrojna
nr 24/2007
 AAAAAAA
 AAAAAAAA 
 
NUMERZE
 WISLANDIA KONTRA BALTA  
24 maja Siły Powietrzne rozpoczęły ćwi-czenia „Orzeł 2007”, a cztery dni późniejdołączyli do nich marynarze w ramachmanewrów „Rekin 2007”. Oba ćwiczeniazostały połączone w ramach scenariuszafikcyjnej wojny między Wislandią a Baltą
STR. 32
NASZYM OKIEM
WOJSKA LĄDOWE
BĘDZIE Z CZEGOSTRZELAĆ
W najbliższych kilkunastu latachwojska rakietowe i artylerię czekająistotne zmiany organizacyjnei techniczne. Przyświeca im motto:mobilność, precyzja i zasięg rażenia
 STR. 9
FORUM
 ARTYLERIA 
Dyrektor Redakcji Wojskowej
Redaktor naczelnyArtur Bartkiewicz, tel.: (0-22) 684 53 65,684 56 85, faks: 684 55 03; CA MON 845365, 845 685, faks: 845 503;sekretariat@redakcjawojskowa.plAl. Jerozolimskie 97, 00-909 Warszawa
Zastępca dyrektora Redakcji Wojskowej
sekretarz redakcji „Polski Zbrojnej”:Wojciech Kiss-Orski, tel.: (0-22) 684 02 22,CA MON 840 222;wko@redakcjawojskowa.pl
Redaktorzy prowadzący:
mjr Artur Goławski , tel.: (0-22) 684 52 30,CA MON 845 230; Aneta Wiśniewska,(0-22) 684 52 13, CA MON 845213;polska-zbrojna@redakcjawojskowa.pl
Publicyści: Warszawa:
Piotr Bernabiuk,tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON 845 229;Anna Dąbrowska, tel.: (0-22) 684 52 44,CA MON 845 244; Paulina Glińska,tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON 845 229;Sylwia Guzowska, tel.: (0-22) 684 02 32,CA MON 840 232; kpt. Grzegorz Predel,tel.: (0-22) 684 08 68, CA MON 840 868;Roman Przeciszewski, tel.: (0-22) 684 5244, CA MON 845 244; Tadeusz Wróbel,tel.: (0-22) 684 52 44, CA MON 845 244;
Bydgoszcz:
Krzysztof Wilewski, tel.: (0-52)378 25 90, CA MON 412 590;
Gdynia:
 kmdr ppor. Mariusz Konarski, tel.: (0-58)626 62 07, CA MON 266 207; Krzysztof Wygnał, tel.: (0-58) 626 24 13, CA MON262 413;
Kraków:
Magdalena Kowalska-Sendek, Jacek Szustakowski, tel.: (0-12)613 17 80,CA MON 131 780;
Poznań:
 Piotr Laskowski, tel.: (0-61) 857 24 46,CA MON 572 446;
 Wrocław: 
BogusławPolitowski, tel.: (0-71) 765 38 53,CA MON 653 853;
Fotoreporter:
 Jarosław Wiśniewski,tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON 845 229;
Współpracownicy: 
Andrzej Jonas, Krzysztof Głowacki, MarcinKaczmarski, Włodzimierz Kaleta, StanisławKoziej, Tadeusz Mitek, Wojciech Piekarski,Aleksander Rawski, Henryk Suchar 
Dział graficzny: 
tel.: (0-22) 684 51 70, CA MON 845 170;Marcin Dmowski (kierownik), MonikaKlekociuk, Paweł Kępka, Andrzej Witkowski
Korekta:
 tel.: (0-22) 684 03 55, CA MON 840 355;Renata Gromska (kierownik),Katarzyna Kocoń, Małgorzata Mielcarz,Katarzyna Pietraszek, Joanna Rochowicz
Biuro Reklamy i Marketingu: 
Adam Niemczak (kierownik) ,tel. (0-22) 684 53 87, 684 51 80,684 55 03, faks: (0-22), CA MON 845 387; Joanna Brodowska, tel.: (0-22 ) 684 51 80;
w w w . p o l s k a - z b r o j n a . p l 
TYGODNIK
Egzemplarze czasopism dostępne w wewnętrznym kolportażu wojskowym są bezpłatne
ROSOMAKIEM POD GÓRĘ 
Żołnierze z 17 WielkopolskiejBrygady Zmechanizowanejz Międzyrzecza, którzy jesieniąw składzie drugiej zmiany polskiegokontyngentu trafią do Afganistanu,przez ostatnie dwa tygodnie szkolilisię w Sudetach. To nie Hindukusz,ale i tutaj można uczyć się taktykiwalki w górach
STR. 34
KAPRALE POLA WALKI
W 2004 r. do szkoły podoficerskiejludzie szli niemal jak na studiaaktorskie, bowiem na 200 miejscbyło 1200 chętnych. Jednak zadwa–trzy lata tłok przed bramą sięskończy i to wojsko będzie szukałochętnych
STR. 16
WOJSKO
SZKOŁA PODOFICERSKA 
 TEMAT NUMERU 
ZABAWY Z BRONIĄ 
Zdziczenie, patologia, skandal,barbarzyństwo – to tylko niektóreokreślenia, jakie padły podadresem żołnierzy – autorów zdjęćinscenizujących egzekucje
STR. 4
 
 
HONORY Z ROWERU
Od żołnierzy wymaga sięsprawności fizycznej, lecz kolarzeamatorzy rzadko znajdująu dowódców zrozumienie. Choć jednostki obrosły parkingami,stojaków rowerowych raczejw nich nie uświadczymy
STR. 44
 
nr 24/2007
Polska
Zbrojna
 
3
WOJSKO
Nakład: 20 000 egz.Prenumerata: 
RUCH SA, KOLPORTER SA, Garmond PRESS, GLM.Informacja: (0-22) 684 04 00
Kolportaż i reklamacje:
 PP DW Bellona – (0-22) 457 04 37,6879 041, CA MON 879 041
Druk: 
Drukarnia Perfekt, ul. Połczyńska 99, Warszawa
Numer zamknięto: 
05.06.2007 r.
Zdjęcie na okładce: 
 Jarosław Wiśniewski
Projekt graficzny: 
Łukasz Kaugan , CaStudio Treść zamieszczanych materiałów nie zawszeodzwierciedla stanowisko redakcji. Tekstów niezamówionych redakcja nie zwraca.Zastrzega sobie prawo do skrótów.
REDAKTORNACZELNY 
 Artur Bartkiewicz
 „...ale Świętości nie szargać, bo trza, żeby święte były, ale Świętości nie szar- gać: to boli” – pisał Stanisław Wyspiański w „Weselu”. Teoretycznie z cytatem tym powinien zapoznać się każdy Polak – „Wesele” od lat znajduje się w kano- nie lektur szkolnych. Niestety, dziś młodzi Polacy wolą zajmować się zabawą z koszem na śmieci, który następnie ląduje na głowie nauczyciela. A potem tra- fiają do wojska. Nie czytając Wyspiańskiego, nie znając historii (trudno się na niej koncentro-wać w krótkich przerwach między wysyłaniem SMS-a i dręczeniem nauczycie-la) młodzi adepci wojska być może nie wiedzą, że mundur żołnierza polskiego jest jedną z takich świeckich świętości, których szargać nie można. Nie wiedzą, że posiadanie własnej armii jest dla Polski od trzech wieków synonimem nie- podległości. Nie wiedzą, że Polacy płakali ze szczęścia, widząc na ulicach wy- zwalanych miast żołnierzy z orłem na czapce. Nie wiedzą, że ich rówieśnicy przed dwustu, stu, pięćdziesięciu laty byli gotowi bez wahania umierać – byle tylko przez chwilę walczyć w mundurze albo choćby z biało-czerwoną opaską na ramieniu. Nie wiedzą tego wszystkiego. Wiedzą natomiast, jak przystawić  komuś broń do skroni, wiedzą, jak wykonuje się egzekucję, wiedzą, jak się zabi- ja – bo o tym nie musieli czytać, bo to widzieli w kinie, telewizji, prasie. A mun- dur? Jego włożenie jest co najwyżej ceną za to, że można przez chwilę pobawić  się bronią, zapozować do dramatycznego zdjęcia, którym potem można zaimpo- nować dziewczynie czy kolegom.Tylko że, jak pisał Wyspiański, to boli. Nie boli ich – młodych chłopców z Braniewa(patrz artykuł: „Zabawy z bronią” Anny Dąbrowskiej) czy Wyższej Szkoły Oficer- skiej Wojsk Lądowych. Boli tych, którzy wojsko faktycznie traktują jak służbę – a mundur, jako symbol tej służby. Oni nie trafią nigdy na czołówki gazet, bow tym, że ktoś kocha swoją pracę i widzi w niej cel, nie ma niczego medialnego. Ale głupota i neobarbarzyństwo kilku chłopaków z Braniewa czy adeptów szkoły ofi- cerskiej we Wrocławiu odbije się równo na nas wszystkich. To boli. Boli również to, że wojsko znów posłuży opinii publicznej jako tarcza strzelni- cza. Brak nadzoru, złe wychowanie, szkoła agresji – piszą, i będą pisać media. I nikt nie zająknie się, że mówimy o osobach pełnoletnich, ponoszących pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Nikt nie zająknie się, że ci ludzie nie trafili do wojska z jakiejś społecznej próżni. Na młodych barbarzyńców wychowywaliich pospołu – rodzice, szkoła, znajomi. Wojsko tylko zwieńczyło ich dojrzewa- nie. To bardzo źle, że nikt w wojsku nie potrafił im wytłumaczyć, czym jest służ- ba, czym jest mundur, czym jest armia. Jeszcze gorzej, że tego samego nikt nie potrafił wytłumaczyć kandydatom na oficerów z WSOWLąd. Ale najgorsze jest to, że nikt im tego nie wytłumaczył znacznie wcześniej, zanim trafili do wojska. Armia jest przekrojem społeczeństwa. Zazwyczaj nie jest od niego ani lepsza, ani gorsza. Żołnierze siłą rzeczy muszą być tacy jak ludzie, których spotykamy codziennie na ulicy, w tramwaju, w pracy. Ilu z nich, gdyby dostało broń do rę- ki, zrobiłoby z nią to samo, co młodzi chłopcy z Braniewa czy Wrocławia? Oba-wiam się, że chętnych do zabaw z bronią by nie zabrakło. Niezależnie od tego czy mieliby na sobie mundur, czy nie. Bo ilu z nich czytało Wyspiańskiego? Żeby jednak skończyć optymistycznie – nie mam złudzeń, że gdyby Polska zna-lazła się w niebezpieczeństwie, mundur powróciłby do sfery sacrum. Młodzi żołnierze z Braniewa, tak jak ich poprzednicy z sierpnia 1920 r., września1939 r. czy sierpnia 1944 r. (choć prawdopodobnie nie wiedzą, co daty te ozna- czają) stanęliby do walki. Bo jak pisał przed stu pięćdziesięciu laty Cyprian Ka- mil Norwid, „Polacy są wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem”. I wciąż nie potrafimy mu udowodnić, że się mylił. I to też boli.
Żołnierskie
 
sacrum
PSY WOJNY 
Mówi się czasami, żew wojsku kumpli niema. Nieprawda.Pięciu saperówwłaśnie znalazłotam przyjaciół.Wiernych,dyskretnych,oddanych. Na śmierći życie
STR. 29
KULISY SIŁY POWIETRZNE
 WAKATY W KOSZARACH
Kaprale, plutonowi, sierżanci,przybywajcie – zachęca dowództwobrygady w Skwierzynie. Nie za tepieniądze – odpowiadająpotencjalni zainteresowani
STR. 36
BESTIENA ŁAŃCUCHU
Twórcy programu walki w bliskimkontakcie przeznaczonego dlawojska nie zawiedli zaufania, jakim ich obdarzono. Terazz cierpliwością wojownikówczekają na opóźniające siękwity, które ichdziełu nadadząmoc prawną
STR. 22

Activity (3)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 hundred reads
1 thousand reads
izeler liked this

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->