• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
NR
35
(553) 26 SIERPNIA 2007
   I   N   D   E   K   S   3   3   7   3   7   4   I   S   S   N    0   8   6   7  -   4   5   2   3
KULISY:
Porucznik na pięciu etatach
str. 28
w w w . z o l n i e r z - p o l s k i . p l 
TYGODNIK
SIŁY POWIETRZNE:
ŚREMSKI PRZEKŁADANIEC
str. 36
WOJSKO:
Żołnierz (bardziej) przeciwpancerny
str. 16
TRANSFORMACJA:
Nowa odsłona, nowe wyzwania
str. 24
CENA 4,70 ZŁ
(W TYM 7% VAT)
 
2
 
Polska
Zbrojna
nr 35/2007
 AAAAAAA
 AAAAAAAA 
 
NUMERZE
NASZYM OKIEM
 TEMAT NUMERU 
Dyrektor Redakcji Wojskowej
Redaktor naczelnyArtur Bartkiewicz, tel.: (0-22) 684 53 65,684 56 85, faks: 684 55 03; CA MON 845365, 845 685, faks: 845 503;sekretariat@redakcjawojskowa.plAl. Jerozolimskie 97, 00-909 Warszawa
Zastępca dyrektora Redakcji Wojskowej
sekretarz redakcji „Polski Zbrojnej”:Wojciech Kiss-Orski, tel.: (0-22) 684 02 22,CA MON 840 222;wko@redakcjawojskowa.pl
Redaktorzy prowadzący:
mjr Artur Goławski , tel.: (0-22) 684 52 30,CA MON 845 230; Aneta Wiśniewska,(0-22) 684 52 13, CA MON 845213;polska-zbrojna@redakcjawojskowa.pl
Publicyści: Warszawa:
Norbert Bączyk,
 
Piotr Bernabiuk, tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON845 229; Anna Dąbrowska, tel.: (0-22)684 52 44, CA MON 845 244; PaulinaGlińska, tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON845 229; Sylwia Guzowska, tel.: (0-22)684 02 32, CA MON 840 232; kpt.Grzegorz Predel, tel.: (0-22) 684 08 68,CA MON 840 868; Roman Przeciszewski,tel.: (0-22) 684 52 44, CA MON 845 244; Tadeusz Wróbel, tel.: (0-22) 684 52 44,CA MON 845 244;
Bydgoszcz:
Krzysztof Wilewski, tel.: (0-52) 378 25 90, CA MON415 200;
Gdynia:
kmdr ppor. MariuszKonarski, tel.: (0-58) 626 62 07, CA MON266 207; Krzysztof Wygnał, tel.: (0-58)626 24 13, CA MON 262 413;
Kraków:
Magdalena Kowalska-Sendek, JacekSzustakowski, tel.: (0-12) 613 17 80,CAMON 131 780;
Poznań:
Piotr Laskowski,tel.: (0-61) 857 24 46, CA MON 572 446;
 Wrocław: 
Bogusław Politowski, tel.: (0-71)765 38 53, CA MON 653 853;
Fotoreporter:
 Jarosław Wiśniewski,tel.: (0-22) 684 52 29, CA MON 845 229;
Współpracownicy: 
Andrzej Jonas, Krzysztof Głowacki, MarcinKaczmarski, Włodzimierz Kaleta, StanisławKoziej, Tadeusz Mitek, Wojciech Piekarski,Aleksander Rawski, Henryk Suchar 
Dział graficzny: 
tel.: (0-22) 684 51 70, CA MON 845 170;Marcin Dmowski (kierownik), MonikaKlekociuk, Paweł Kępka, Andrzej Witkowski
Opracowanie stylistyczne:
 tel.: (0-22) 684 03 55, CA MON 840 355;Renata Gromska (kierownik),Katarzyna Kocoń, Małgorzata Mielcarz,Aleksandra Ogłoza, Katarzyna Pietraszek, Joanna Rochowicz
Biuro Reklamy i Marketingu: 
Adam Niemczak (kierownik) ,tel. (0-22) 684 53 87, 684 51 80,684 55 03, faks: (0-22), CA MON 845 387; Joanna Brodowska, tel.: (0-22 ) 684 51 80;reklama@redakcjawojskowa.pl
w w w . p o l s k a - z b r o j n a . p l 
TYGODNIK
Egzemplarze czasopism dostępne w wewnętrznym kolportażu wojskowym są bezpłatne
GENERAŁOWIE ROCZNIK 1963
Wiosną w wywiadach prasowych, takżew rozmowie z „PZ”, minister obronyAleksander Szczygło zapowiadał,że chce promować na generałów swoichrówieśników. I słowa dotrzymał.
STR. 4
POJAZDY ZNANE TYLKO Z MIGAWEK 
Już od rana w rejon, gdzie miała odbyć się de-filada, napływały tłumy ciekawskich chcącychzobaczyć sprzęt, który będzie na niej prezento-wany. Dla wielu ludzi była to pierwsza okazja,by na własne oczy zobaczyć pojazdy znane tyl-ko z migawek w telewizji czy zdjęć, dotknąćpancerza Leoparda czy Rosomaka.Zainteresowanie imprezą przerosło najśmiel-sze oczekiwania organizatorów
 
STR. 32
ŚREMSKIPRZEKŁADANIEC
Dowództwo SP, formując brygadęwsparcia, nie poszło za ciosemi nie zatrzymało dla nowej brygadyfachowców, którzy dalej mogliw niej służyć.
STR. 36
SIŁY POWIETRZNE
ŻOŁNIERZ (BARDZIEJ)PRZECIWPANCERNY 
Przez ostatnie lata piechur miałniewielkie szanse na zwycięstwow walce z czołgami. Nowoczesnegranatniki oraz specjalna amunicjado nich mają to zmienić.
STR. 16
WOJSKO
GRANATNIKI
 
NOMINACJEGENERALSKIE
FORUM
STR. 10
PORUCZNIKNA PIĘCIU ETATACH
Jesteś dobry, niezastąpionyi chwalą cię przełożeni? To uważaj:awans możesz mieć z głowy!
STR. 28
KULISY 
INTERWENCJE
 
nr 35/2007
Polska
Zbrojna
 
3
 TRUDNA DROGA DOOFICERSKICH SZLIFÓW 
Przyjechali z wielu zakątkówkraju. Marzą o tym, żeby zostaćoficerami Marynarki Wojennej.Dobrze wiedzą, że zamykająpewien okres swego życiai rozpoczynają zapisywanie jegonowej karty. Czy wystarczy im siłi wytrwałości przez najbliższepięć lat?
STR. 38
REDAKTORNACZELNY 
 Artur Bartkiewicz
Nakład: 20 000 egz.Prenumerata: 
RUCH SA, KOLPORTER SA, Garmond PRESS, GLM.Informacja: (0-22) 684 04 00
Kolportaż i reklamacje:
 PP DW Bellona – (0-22) 457 04 37,6879 041, CA MON 879 041
Druk: 
Drukarnia Perfekt, ul. Połczyńska 99, Warszawa
Numer zamknięto:
21.08 .2007 r.
Zdjęcie na okładce: 
 Jarosław Wiśniewski
Projekt graficzny: 
Łukasz Kaugan , CaStudio Treść zamieszczanych materiałów nie zawszeodzwierciedla stanowisko redakcji. Tekstów niezamówionych redakcja nie zwraca.Zastrzega sobie prawo do skrótów.
 J 
uż po zamknięciu poprzedniego numeru „Polski Zbrojnej”, w przeddzień uroczystych obchodów Święta Wojska Polskiego z Afganistanu dotarła do Polski tragiczna wiado- mość. W wyniku ataku na polski konwój zginął polski żołnierz pełniący służbę w tym kraju. Por. Łukasz Kurowski zapłacił za swoją żołnierską służbę najwyższą możliwą cenę. Stało się coś, z czym musi liczyć się każdy, kto wkłada mundur, ale niezależnie od tego zawsze jest to tragedia. Najbliższym por. Kurowskiego składamy szczere kondolencje i w tych trudnych dniach łączymy się z nimi w bólu. Nie jesteście sami. Przed wyjazdem do Afganistanu wszyscy powtarzali, że będzie to bardzo trudna misja. Być  może nawet trudniejsza niż ta, którą od czterech lat polscy żołnierze realizują w Iraku. A więc mogą być ofiary. Ale po cichu, jak zawsze, liczyliśmy, że mimo wszystko nasi żołnie- rze wrócą w komplecie. Nie udało się. To boli. A kiedy dowiadujemy się, że zaledwie 28-letni porucznik miał już za dwa tygodnie wracać do domu – boli szczególnie mocno. Wydaje się jakoś niesprawiedliwe. Że właśnie on. Że właśnie w takiej chwili. Jest jednak coś, co boli jeszcze bardziej. To fakt, że znaleźli się tacy, którzy nie potrafili usza- nować tej śmierci. Pochylić się w ciszy i skupieniu nad grobem człowieka, który dowiódł, że Rzeczpospolitej służył całym swoim życiem. Boli to, że znaleźli się tacy, którzy postanowili niemal w tym samym momencie, kiedy informacja z Afganistanu dotarła do Polski, zbijać  na tym polityczny kapitał. Siedząc w bezpiecznym i spokojnym kraju, z tragedii por. Kurow- skiego uczynili antymisyjny atut. Bo przecież mówili, ostrzegali – a teraz mają dowód. Boli to, że taka ohydnie cyniczna postawa stała się udziałem posła Sejmu Rzeczypospolitej, której por. Kurowski w Afganistanie służył.Stosunek do polskich misji w Iraku czy Afganistanie jest indywidualną sprawą każdego Po-laka. Można misje popierać, można się nie zgadzać z obecnością polskich żołnierzy w tych miejscach. To zaleta demokracji, która z natury rzeczy jest pluralistyczna. Ale z faktami dys- kutować nie można. Niezależnie od tego, jaki jest nasz stosunek do misji, musimy pamiętać, że polscy żołnierze pełnią dziś służbę w Iraku i Afganistanie. Są w nich jako przedstawiciele Rzeczpospolitej, będącej członkiem antyterrorystycznej koalicji. I póki tam są, póki narażają tam życie, wypełniając to, co przysięgali, zakładając mundur – należy im się szacunek. I z szacunku nad grobem poległego na misji żołnierza należy chociaż na chwilę zamilknąć. Polityka rzecz jasna rządzi się własnymi prawami, ale jeśli ktoś politykuje, posługując się mogiłą polskiego żołnierza, nie jest już politykiem. Jest hieną. Kilka tygodni temu pisaliśmy o historii małej Jannat, 10-miesięcznej Irakijki, która dziękiinicjatywie polskich żołnierzy z Wielonarodowej Dywizji trafiła na leczenie do Polski, co prawdopodobnie ocaliło jej życie. Dlaczego o tym przypominam? Bo kiedy patrzę nauśmiechniętą twarz malutkiej dziewczynki, to wiem, że ani por. Kurowski, ani polscy żołnie- rze, którzy zginęli w Iraku, nie oddali swego życia za nic. Oczywiście, gdzieś u podstaw sensuich ofiary jest międzynarodowe bezpieczeństwo, świat wolny od terroryzmu i dyktatorów ta- kich jak Saddam Husajn czy talibowie. Ale to są abstrakcyjne wartości, zbyt abstrakcyjne, kiedy przeżywamy taką tragedię, jaka stała się naszym udziałem kilka dni temu. Jannat nie jest abstrakcyjna. Ma drobne rączki, szeroko otwarte, ciekawe świata oczy i chore serce, któ- re dzięki Polakom będzie biło dalej. I może ktoś kiedyś powie jej, że jest na tym świecie po- nieważ żołnierze z dalekiej Polski walczyli i umierali za to, żeby małe, chore dziewczynkiw jej kraju dostały swoją szansę. I może ona kiedyś pomodli się za nich do swojego boga. I wiem, że takich dzieci jak Jannat jest więcej – i w Iraku, i w Afganistanie. I wierzę, że dzię- ki polskim misjom ich świat będzie lepszy. I wierzę, że, jak pisał Jan Paweł II, „to przemija- nie ma sens, ma sens, ma sens.”  Może jestem naiwny.
To przemijanie
ma sens
SAPERZY REPREZENTACYJNI
Mogą być użyci w każdejchwili, w każdym rejonie świataod gorących krajów równikapo wiecznie zamarznięte tereny podbiegunowe. Od początkulipca kompania inżynieryjnaz Brzegu znów pełni dyżurw ramach Sił Odpowiedzi NATO.
STR. 34
MARYNARKA WOJENNAWOJSKA LĄDOWE
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...