właściewe i niewłaściwe. Jak to jest możliwe że oba sposoby są prawdziwe? Może nam sięwydawać że nyndro – praktyki wstępne są konceptualne i chcemy od razu przejść do praktyk dzogczen kontemplacji naturalnego stanu. Mozę nam się wydawać że nyndro i dzogczen todwie sprzeczne sprawy. Ale to nie prawda. Jak to możliwe? Gdy wykonujemy praktykinyndro używamy naszego konceptualnego umysłu, wizualizujemy odpowiednie rzeczy, mówisię nam co należy robić, a czego nie należy. Gdy przechodzimy do praktyk dzogczen, mówinam się że niczego nie należy się wyrzekać, że nie ma nic za czym należy podążać, nic cotrzeba rozwijać. Ale wszyscy mistrzowie zaczynają od udzielenia nauk wstępnych. Nie ma tunauk które należy odrzucić. Każde nauki mają swoje znaczenie i cel. W jaki sposób należyzachować równowagę pomiędzy tymi dwoma rodzajami nauk? Musimy zrozumieć powodudla których wykonujemy te praktyki i ich cel. Musimy zrozumieć że praktyki wstępnezwiązane są bardziej z naszym konceptualnym umysłem, a nauki dzogczen z umysłem pozakonceptualnym. Nie znamy stanu dzogczen. By go poznać musimy przejść przez pracękonceptulną. Gdybyśmy ją odrzucili nigdy byśmy go nie odnaleźli, ponieważ te dwie sprawysą zintegrowane.Teraz ponieważ nie jesteśmy w stanie wejść w naturalny stan, to to co powinniśmy zrobić tostarać się zmniejszyć ilość negatywnych myśli i działań i zwiększyć te pozytywne. Musimytrenować, wzmocnić nasz umysł. Tak by działał w bardziej właściwy, cnotliwy czy teżreligijny sposób.
Musimy to robić bo wszystkie nasze cierpienia biorą się z miegieła z tych niecnotliwych myśli.
To jest tak, że nasze życie, cały śiwat i wszystkie okoliczności naszegożycia są związane z prawdą relatywną. I nie można zaprzeczyć istnieniu tych przejawień, tegowszystkiego co doświadczamy. I to jest tak, że natura tych zajwisk i naszego umsyłu jest pusta i nie możemy zaprzeczyć ich istnieniu. Przykład: Gdy mamy jakiś straszny sen idoświadczamy w nim bolu to ten ból jest prawdziwy dopóki się z niego nie obudzimy.Dopóki po obudzeniu możemy powiedzieć że to jest sen. No... chyba że praktykujemy jogę snu
(śmiech). I dlatego to nazywa się prawdą relatywną. To jest prawda, nie absolutna, ale nadalto jest prawda. Musimy ją zaakceptować.
Będzie to prawdą aż osiągniemy ostateczną realizację – stan buddy.
Będzie to prawdą tak długo aż nie oczyścimy tych wszystkichnegatywnych myśli, tak długo aż nie osiągniemy naturalnego stanu.Dlatego w naszej praktyce są dwie główne ścieżki: Metoda i Mądrość.Mądrość (sierab) dotyczy poznania naszego naturalnego stanuMetoda (tab) dotyczy wszystkich metod prowadzących nas do rozpoznania naturalnego stanu.Dlatego te dwa punkty są ze sobą połączone. Jest bardzo ważne by rozpoznać że nie są one wstosunku do siebie w opozycji, by zobaczyć że nie ma sprzeczności pomiędzy prawdą względną i absolutną.Choć właściwą praktyką dzogczen przebywanie w naturalnym stanie to by właściwierozpoznać nasz naturalny stan trzeba właściwie wykonać praktyki wstępne. Cały czas mamyswój naturalny stan, ale nadal krążymy w samsarze. I choć naturalny stan jest całkowicie pozauwarunkowaniami karmicznymi to my jesteśmy od nich całkowicie zależni. Wszystko co nasspotyka jest karmą, prawem przyczyny i skutku. Dlatego ważne jest zebranie wystarczającejzasługi i oczyszczenie negatywności by rozpoznać nasz naturalny stan. Dlatego tak ważne są wszystkie te praktyki wstępne. Na przykład praktyka schronienia polega na wzbudzeniuzaufania pełnego do Buddy. Jeśli nie będziemy tego mieli to inne nasze praktyki będą sięchwiać. Aby przyjąć schronienie musimy zrozumieć cierpienie samsary albo mówiąc prościejcierpienie związane z okolicznościmi naszego życia teraz i wcześniejszego. Musimy zdaćsobie sprawę z faktu że nie jesteśmy wstanie się sami wyzwolić i dlatego przyjmujemyschronienie w kimś kto już tego dokonał – w Buddzie. Więc przyjmujemy schronienie w buddzie,a to co się dzieje dalej to podążanie za naukami buddy. Podążamy bez żadnegozwątpienia. 47 minuta
Leave a Comment