• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
 1Aleksander Ku
ś
 
„Dar al-Islam” w dobie
 fin de siecle’u
 
Kto wprowadza do Islamu dobre obyczaje, temu nale
ż
y si
ę
za nie nagroda,a tak 
ż
e nagroda nale
ż
na tym, którzy te zwyczaje stosuj
ą 
, a to wcale nie pomniejszaich nagrody. Kto za
ś
do Islamu wprowadza z
ł
e obyczaje, na tego spadnie kara za niei kara za post
ę
 powanie tych, którzy si
ę
do nich stosuj
ą 
, a to nie pomniejsza ich kary.
 
 Hadis o prawach i obowi
ą 
 zkach Muzu
ł 
manina
1
 Dominuj
ą 
c
ą 
obecnie tendencj
ą 
przy próbach oceny kondycji „
ś
wiata Islamu”, jest jegoujmowanie z punktu widzenia europocentryzmu. Rezultaty tego rodzaju porówna
ń
z regu
ł
y prowadz
ą 
do jednoznacznej diagnozy - kultura muzu
ł
ma
ń
ska nie ma ju
ż
nic dozaproponowania, a co gorsze, coraz cz
ęś
ciej deklaruje otwart
ą 
wrogo
ść
wobec cywilizacjiZachodu. Niejednokrotnie tego typu warto
ś
ciuj
ą 
ce spojrzenie przenoszone jest na procesy iwydarzenia, których domen
ą 
pozostaje ju
ż
wy
łą 
cznie historia. Uznajemy,
ż
e kultura Islamumia
ł
a nie tylko istotny wp
ł
yw na kszta
ł
towanie si
ę
europejskiej nauki, ale równie
ż
  przyczyni
ł
a si
ę
do przechowania wiedzy staro
ż
ytnej Grecji i przekazania jej Europie. W tensposób sp
ł
acony zosta
ł
d
ł
ug, jaki sama zaci
ą 
gn
ęł
a buduj
ą 
c - cywilizacj
ę
Islamu. Dziejowejsprawiedliwo
ś
ci sta
ł
o si
ę
wi
ę
c niejako zado
ść
. Rzadko posiadamy
ś
wiadomo
ść
zasi
ę
guowych wp
ł
ywów, ich wewn
ę
trznej logiki, i cz
ę
sto nielogicznych skutków wzajemnychkontaktów. Sprawia to,
ż
e utrzymuje si
ę
niejasne wra
ż
enie, jakoby i wówczas (czas prze
ł
omustaro
ż
ytno
ś
ci i
ś
redniowiecza) ta cz
ęść
 
ś
wiata niewiele mia
ł
a do zaproponowania. Epok 
ę
 klasycznego Islamu sk 
ł
oni jeste
ś
my traktowa
ć
jako form
ę
przetrwalnika
2
dla elementów jejobcych, kultur, które pó
ź
niej na trwa
ł
e wesz
ł
y w sk 
ł
ad naszej cywilizacji, po ich uprzednim„odzyskaniu”. Zakonserwowanie i zachowanie w prawie nie naruszonym stanie owych idei,
1
Mahomet, M
ą 
dro
ść
Proroka, Dialog, Warszawa 1993, str. 45.
2
Zagadnienia tego dotyka Ph. Hitti w pracy
The Near East in History. A 5000 year story
(New York, 1961), kiedy na stronie248 mówi: „The contention, that the Arabs where
transmitters
of culture loses any derogatory implication when it isrealized that from the standpoint of the history of thought transmission is of no less importance than origination. The impactof origination is on the here and the now”.
 
 2które rodzi
ł
y si
ę
w Atenach albo Jerozolimie, to zdaje si
ę
by
ć
g
ł
ówn
ą 
zas
ł
ug
ą 
kolejnychkalifatów. Tote
ż
nie od razu gotowi jeste
ś
my zaliczy
ć
w poczet naszych kulturowychantenatów: Damaszek, Bagdad, Kair, czy Kordob
ę
, które znacz
ą 
co przyczyni
ł
y si
ę
dostworzenia zacz
ą 
tków nowoczesnej cywilizacji opartej na racjonalnej interpretacji
ś
wiata.Islam zachowa
ł
dziedzictwo naukowe staro
ż
ytno
ś
ci i nie tylko je rozwin
ął
, ale przedewszystkim wyci
ą 
gn
ął
z niego praktyczne wnioski; znalaz
ł
dla
ń
praktyczne zastosowania.Ca
ł
y proces przyswajania warto
ś
ci innych kultur nast
ę
 powa
ł
w ramach doskonalezorganizowanej ca
ł
o
ś
ci. W rezultacie tego w Islamie powsta
ł
nowy spójny system wiedzy, b
ę
d
ą 
cy czym
ś
znacznie wi
ę
cej ni
ż
sum
ą 
jego sk 
ł
adowych elementów. Nast
ę
 pnie wiedza tazosta
ł
a przekazana, przyczyniaj
ą 
c si
ę
do powstania nowoczesnej cywilizacji Zachodu. Islamodegra
ł
wi
ę
c istotn
ą 
rol
ę
w rozwoju nowoczesnego
ś
wiata. W tej dziedzinie jego wp
ł
ywnale
ż
y ju
ż
jednak do przesz
ł
o
ś
ci. Powstaje zatem pytanie: czy Islam jako cywilizacja ju
ż
 wyczerpa
ł
sw
ą 
twórcz
ą 
moc? Niew
ą 
tpliwie jego rola jako ogniwa w naszej cywilizacjiwype
ł
ni
ł
a si
ę
ju
ż
dawno, oko
ł
o XIII wieku. Ale czy równa pewno
ść
b
ę
dzie towarzyszy
ł
a nam przy orzekaniu zako
ń
czenia jego misji dla samych Arabów? Czy nie jest tak,
ż
e gdzie
ś
  podskórnie nadal stanowi o
ż
ywcze
ź
ród
ł
o, a jego propozycje trudno poj
ąć
nam -Europejczykom, natomiast przes
ł
anie to pozostaje klarowne dla mieszka
ń
ców BliskiegoWschodu. Je
ż
eli pytaj
ą 
c o „koniec cywilizacji Islamu” z góry skazuj
ę
si
ę
na b
łą 
d, bo przecie
ż
  jest to zamkni
ę
ty dziejowo okres i zapytywanie o mo
ż
liwo
ść
oddzia
ł
ywania dzi
ś
tamtejrzeczywisto
ś
ci jest absurdem, to nie b
ę
dzie takim pytanie o Islam jako
ś
wiatopogl
ą 
d religijny.A dzi
ś
, jego si
łą 
nap
ę
dow
ą 
wydaje si
ę
opozycja wobec cywilizacji Zachodu. Nie jest to jednak bunt wobec materialnej strony kultury europejskiej, lecz bunt przeciwko narzuconym przez Zachód warto
ś
ciom duchowym i jego normom.Zamiarem moim jest podj
ę
cie tych pyta
ń
z punktu widzenia kogo
ś
, kto taki
ś
wiatopogl
ą 
dreprezentuje i jednocze
ś
nie zdaje sobie spraw
ę
z powszechnego obecnie zjawiska „zderzaniacywilizacji”. Dalej, kogo
ś
, kto jest
ś
wiadomy dziedzictwa cywilizacji Islamu, tego i
ż
w ci
ą 
guswojej d
ł
ugiej historii prze
ż
y
ł
a ona okres rozkwitu, przesz
ł
a rewolucj
ę
techniczn
ą 
, i dlatego by
ć
mo
ż
e nie chce do niej wraca
ć
, by ponownie budowa
ć
na niej w
ł
asne warto
ś
ci. Przyjmuj
ą 
ctakie ryzykowne zadanie pozwol
ę
sobie na pewne u
ł
atwienia. Po pierwsze: b
ę
dzie nim przyj
ę
cie takiej formy owego
ś
wiatopogl
ą 
du, która jest najradykalniejsza, a wi
ę
c objawia si
ę
 w sposób najbardziej wyrazisty. Postaw
ę
tak 
ą 
zwykli
ś
my okre
ś
la
ć
jako
FUNDAMENTALIZMMUZU
Ł
MA
 Ń
SKI
. Po drugie: skorzystam z pomocy przewodnika, który zdaje si
ę
dawa
ć
jak na
 
 3razie najbardziej rzeczow
ą 
wyk 
ł
adni
ę
tego zjawiska. Tym b
ę
dzie Bassam Tibi i jego praca„Fundamentalizm religijny”
3
.Warunkiem koniecznym uznania jego definicji fundamentalizmu jest przyj
ę
cie stanowiska,
ż
e „nowoczesna cywilizacja Zachodu prze
ż
ywa kryzys. Obecnie znajduje si
ę
w defensywie pod naporem relatywizmu kulturowego i wielokulturowo
ś
ci, do których odwo
ł
uje si
ę
  postmodernizm. Nie tylko polityczne i spo
ł
eczno-politycznej czynniki warunkuj
ą 
kryzyswspó
ł
czesnej kultury. Zjawisko to jest równie
ż
i przede wszystkim skutkiem kryzysuwarto
ś
ci.
Ż
adna
ś
wiecka ideologia polityczna nikomu, kogo ten kryzys dotyczy, nie udzieliodpowiedzi na dr 
ę
cz
ą 
ce pytania. Mo
ż
e si
ę
to uda
ć
wy
łą 
cznie religii, ona bowiem tworzysystemy warto
ś
ci”
4
. Utracie hegemonii cywilizacji zachodniej - która doprowadzi
ł
a doglobalnego kryzysu warto
ś
ci, dosi
ę
gaj
ą 
cego wi
ę
kszo
ść
lokalnych kultur i regionalnychcywilizacji - towarzyszy zwrot w kierunku rodzimych
ź
róde
ł
. W naszej epoce, a wi
ę
c u proguXXI wieku, ka
ż
da cywilizacji formu
ł
uje swoje pogl
ą 
dy najpierw w kategoriach religijnych, a potem stosuje je do polityki.
Ż
yjemy wi
ę
c w czasach „zderzenia cywilizacji”; ich ci
ą 
g
ł
egowzajemnego konfrontowania si
ę
. Prowadzi to do odej
ś
cia od mi
ę
dzynarodowego konsensusui do tego, co Tibi okre
ś
la jako „wojn
ę
 
ś
wiatopogl
ą 
dów podbudowanych religijnie”.Umacnianie si
ę
religii jest w naszych czasach przede wszystkim zjawiskiem politycznym,objawiaj
ą 
cym si
ę
w ideologiach fundamentalnych. Innymi s
ł
owy: konflikt mi
ę
dzycywilizacjami przekszta
ł
ca si
ę
w walk 
ę
mi
ę
dzy ró
ż
nymi odmianami fundamentalizmureligijnego. Przy czym, nale
ż
y podkre
ś
li
ć
,
ż
e nie chodzi wcale o walk 
ę
religii. W tymkontek 
ś
cie fundamentalizm sta
ł
si
ę
zjawiskiem globalnym: religie ulegaj
ą 
upolitycznieniu,wci
ą 
ga si
ę
je w kryzysowe sytuacje, i upatruje w nich
ź
ród
ł
a „nowego spojrzenia na
ś
wiat”.Kryzys warto
ś
ci na Zachodzie zdaje si
ę
polega
ć
i na tym,
ż
e jedyn
ą 
odpowiedzi
ą 
na falefundamentalizmów jest kulturowy relatywizm i postmodernizm
5
. W du
ż
ej mierze polega onna przyj
ę
ciu dialogu w ramach
 political correctness,
który cechuje zakaz zastanawiania si
ę
i
3
Bassam Tibi, Fundamentalizm religijny, PIW, Warszawa 1997.
4
Tam
ż
e, str. 143.
5
Zdaniem rzeczników postmodernizmu prawda i wszelkie inne warto
ś
ci s
ą 
tworem danej kultury i tylko w jej granicachuzyskuj
ą 
prawomocno
ść
. Obwiniaj
ą 
oni ide
ę
europocentryzmu sprz
ęż
on
ą 
z metodologi
ą 
pozytywistyczn
ą 
o sprzyjanieideologii kolonializmu. Ich zdaniem antropologia nowoczesna odbieraj
ą 
c „innemu” prawo do w
ł
asnego g
ł
osu, pozbawi
ł
a gotym samym to
ż
samo
ś
ci i utrwali
ł
a jego ni
ż
szo
ść
cywilizacyjn
ą 
. Tak to stanowisko - b
ę
d
ą 
ce wspó
ł
czesnym wcieleniemrelatywizmu - charakteryzuje Ernest Gellner w pracy „Postmodernizm, rozum i religia”, PIW, Warszawa 1997.
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...