• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
 1
Aleksander Ku
ś
 
Znaczenie poezji i poety w filozoficznej my
ś
li islamu
“Pomi
ę
dzy uczonym i poet
ą 
zielone rozci
ą 
ga si
ę
pole;Je
ś
li uczony je przekroczy, stanie si
ę
m
ę
drcem;Je
ś
li je poeta przekroczy, prorokiem si
ę
stanie.”Chalil Jubr 
ā
n
1
 
Do roli motywu przewodniego, wprowadzaj
ą 
cego i organizuj
ą 
cego poszczególne zomawianych przeze mnie kwestii, wyznaczone zosta
ł
o poj
ę
cie µ
ί
µ
εσις
. Przy czym b
ę
dzieinteresowa
ć
mnie nie tyle status ontologiczny rzeczywisto
ś
ci któr 
ą 
wprowadza, co raczej rola jak 
ą 
spe
ł
nia w konstrukcji fabularnej (co rozstrzyga o tym,
ż
e utwór jest poetycki?). Je
ż
elikilkakrotnie tok wywodu odbiega od zagadnienia “na
ś
ladownictwa”, to po to, by móc pó
ź
niejw bardziej ca
ł
o
ś
ciowy sposób ukaza
ć
jego rang
ę
w kulturze islamu. Przedstawione zostan
ą 
 
ż
ne aspekty tej idei, które podj
ę
te przez t
ę
kultur 
ę
, musia
ł
y by
ć
rozwijane: zakazna
ś
ladownictwa, miejsce
mimesis
w procesie poznawania, to jak przybli
ż
a cz
ł
owiekowi
ś
wiatinteligibilny, czy,
łą 
cz
ą 
c te w
ą 
tki,
mimesis
 jako czynnik wychowawczy. Niemniej ostatecznie, praca ta stanowi zapis poszukiwa
ń
odpowiedzi na pytanie: jakie warunki
mimesis
musia
ł
ospe
ł
nia
ć
, by sztuka (poezja!) przyci
ą 
gn
ęł
a uwag
ę
muzu
ł
ma
ń
skich filozofów?W naturalny sposób w “na
ś
ladownictwie” znajdujemy ów czynnik, czy punkt równowagi pozwalaj
ą 
ce z jednej strony, ods
ł
oni
ć
istot
ę
ikonoklazmu filozoficznego, a z drugiej,ikonoklazmu religijnego. Autorowi wydawa
ł
o si
ę
,
ż
e kieruj
ą 
c tok my
ś
lenia w t
ę
stron
ę
,najszybciej dotrze si
ę
do sensu jaki filozoficzna my
ś
l islamu przypisa
ł
a poj
ę
ciu
mimesis
. Id
ą 
ctym tropem chcia
ł
em z kolei, bazuj
ą 
c ca
ł
y czas na tym poj
ę
ciu, wydoby
ć
elementy wspólneczy równowa
ż
ne, b
ę
d
ą 
ce dla siebie przeciwwag
ą 
je
ś
liby oba te ikonoklazmy zestawi
ć
na jednej osi. Sk 
ą 
d taki pomys
ł
, i czy nie jest to przedsi
ę
wzi
ę
cie sztuczne, niejako “na si
łę
”?Trudno by
ł
oby za takie je uzna
ć
, wszak zrodzi
ł
o si
ę
zupe
ł
nie spontanicznie podczas lekturyPlatona. Ch
ęć
skonfrontowania ikonoklazmu opartego na przes
ł
ankach filozoficznych z
1
Chalil Jubr 
ā
n,
 Piasek i Piana,
t
ł
um. B. Sitarz-Howard, Wydawnictwo Dolno
ś
l
ą 
skie 1996, s. 66.
 
 2
zakazem przedstawiania wizerunków istot
ż
ywych, którego podstaw
ą 
jest tradycja i dogmatreligijny, stanowi pewne rozwini
ę
cie twierdze
ń
pojawiaj
ą 
cych si
ę
w
 Ionie
. Sokrates stara si
ę
 dobrotliwie wykaza
ć
tytu
ł
owemu bohaterowi,
ż
e nie jest jego udzia
ł
em
ż
adna sztuka, zaspraw
ą 
której potrafi pi
ę
knie i dobrze mówi
ć
o Homerze, ale “mieszka w nim jaka
ś
boska si
ł
aktóra go porusza”; si
ł
a b
ę
d
ą 
ca darem Muz, tak, i
ż
“wszyscy poeci, którzy dobre wiersze pisz
ą 
,nie przez umiej
ę
tno
ść
to robi
ą 
, nie przez sztuk 
ę
, tylko bóg w nich wst
ę
 puje i oni wzachwyceniu wszystkie te pi
ę
kne poematy mówi
ą 
, a pie
ś
niarze dobrzy tak samo”. Reakcjakogo
ś
czytaj
ą 
cego te zdania, kto posiada cho
ć
 by pobie
ż
n
ą 
orientacj
ę
w kulturze arabów jestnatychmiastowa, wr 
ę
cz narzuca si
ę
jego my
ś
li ów moment, w którym powstaje islam (a prawdopodobnie te
ż
ka
ż
da inna religia której punkt wyj
ś
cia stanowi s
ł
owo). Podobie
ń
stwo to jest na tyle jaskrawe,
ż
e domaga si
ę
wnikliwszej analizy.
 I.
 
Muhammad – uciele
 ś
nienie proroka i poety
Koran zosta
ł
objawiony Prorokowi, gdy ten sp
ę
dza
ł
czas, jak to mia
ł
w zwyczaju, wgrocie góry Hira, w pobli
ż
u Mekki. Nagle jego
ś
wiadomo
ś
ci objawi
ł
a si
ę
posta
ć
archanio
ł
aGabriela (jego funkcja w islamie pod wieloma wzgl
ę
dami przypomina Ducha
Ś
wi
ę
tego, czygreckie Muzy), rzek 
ł
on do Muhammada: “Recytuj!” (
ikra
). Od tego s
ł
owa rozpocz
ęł
o si
ę
 objawienie boskiego pos
ł
annictwa. Zbie
ż
no
ść
sytuacji opisywanej przez Sokratesa zwydarzeniem czyni
ą 
cym Muhammada prorokiem jest tym silniejsza,
ż
e rezultatemko
ń
cowym w obu przypadkach jest tekst. Pierwsze s
ł
owo objawione w Koranie brzmi“Recytuj!”, tym samym najwy
ż
szym symbolem objawienia w islamie staje si
ę
ksi
ę
ga. Nie jesttak,
ż
eby Sokrates nie dostrzega
ł
tej paraleli, nie kryje faktu
ż
e poet
ę
 
łą 
czy z wieszczem, prorokiem szczególne pokrewie
ń
stwo; rozró
ż
nienie ka
ż
dego z nich w chwili, gdy powodujenim natchnienie jest niemo
ż
liwe. Obie role zdaj
ą 
si
ę
cz
ę
sto przeplata
ć
. St
ą 
d konkluzja jak 
ą 
 daje, w równej mierze odnosi si
ę
do obydwu:
“A dlaczego im bóg rozum odbiera i u
ż
ywa ich do swej pos
ł
ugi i wieszczów i wró
ż
 bitów boskich,aby
ś
my s
ł
uchaj
ą 
c wiedzieli,
ż
e to nie oni sami mówi
ą 
te bezcenne rzeczy; nie ci, którym rozum odszed
ł
,tylko bóg sam mówi i przez nich si
ę
do nas odzywa.
Tutaj nam, uwa
ż
am najlepiej bóg wskazuje
ż
eby
ś
my nie w
ą 
tpili; jako i
ż
nie ludzkie s
ą 
owe pi
ę
kne poematy i nie od ludzi pochodz
ą 
, ale boskies
ą 
i od bogów. A poeci s
ą 
niczym wi
ę
cej tylko t
ł
umaczami bogów w zachwyceniu; ka
ż
dego jaki
ś
bógw zachwyt wprawia
2
.
Istnieje analogia w przebiegu wype
ł
niania misji jak 
ą 
ma ka
ż
da z tych postaci, poczynaj
ą 
cod pierwotnego do
ś
wiadczenia – s
ł
ownego b
ą 
d
ź
egzystencjalnego. Rodzaj oddzia
ł
ywania
2
Platon
 Ion
, t
ł
um. W. Witwicki, PWN, Warszawa 1958, 534 D.
 
 3
 jakiemu zostaje poddany s
ł
uchacz, jest w obu przypadkach identyczne. Platon widzi todostatecznie jasno i ten stan rzeczy nie znajduje jego aprobaty. Intencj
ą 
, zawart
ą 
implicite wca
ł
ym dialogu, jest wykazanie,
ż
e to, co jest cnot
ą 
wieszcza – wierne i pe
ł
ne (kompletne) przekazanie boskiego przes
ł
ania – nie stanowi zalety w odniesieniu do sztuki poetyckiej.
“Zatem, to nie jest twórczo
ść
na umiej
ę
tno
ś
ci oparta, kiedy mówi
ą 
wiele pi
ę
knych rzeczy o tym, czyowym, jak na przyk 
ł
ad ty o Homerze, tylko z bo
ż
ej
ł
aski to jedno ka
ż
dy
ł
adnie robi
ć
potrafi, do czegomuza go popchnie, jeden dytyramby pisze, drugi pochwa
ł
y, tamten chóry mimiczne, ten heksametry, aów jamby
poza tym nic nie wart ka
ż
dy z nich. Im przecie
ż
tego nie dyktuje sztuka, tylko si
ł
a bóstwa,bo przecie
ż
gdyby o jednej rzeczy umieli mówi
ć
umiej
ę
tnie, umieliby te
ż
o wszystkich innych
3
.
Mówi
ą 
c inaczej, poprzeczka jak 
ą 
Sokrates stawia sztuce poetyckiej, oraz dyscyplinom z jej kr 
ę
gu, zawieszona zosta
ł
a znacznie wy
ż
ej, ni
ż
Ion by
ł
w stanie si
ę
gn
ąć
. Wystosowanywobec niego zarzut niewiedzy, (który w
 Pa
ń
 stwie
przeistoczy si
ę
w ca
łą 
kampani
ę
przeciw poetom) dotyczy pewnej sztuki któr 
ą 
, jak nale
ż
a
ł
oby oczekiwa
ć
, ci co przekazuj
ą 
utwory poetyckie przyswoili. Chodzi o wiedz
ę
, której przedmiotem jest sama poezja, jej istota. Skoronie jest konieczne by sztuk 
ę
t
ę
posiedli ci, którzy s
ł
owo poetyckie g
ł
osz
ą 
, to trudno o nichmówi
ć
,
ż
e wypowiadaj
ą 
si
ę
umiej
ę
tnie. Przyk 
ł
ad Iona to punkt wyj
ś
cia dla zdeprecjonowaniazawodu poety. Zostaje on sprowadzony do roli “przeka
ź
nika”, kogo
ś
spe
ł
niaj
ą 
cego powierzon
ą 
mu funkcj
ę
bez
ż
adnej w
ł
asnej zas
ł
ugi, wk 
ł
adu, umiej
ę
tno
ś
ci. S
ł
owa jakieSokrates kieruje pod adresem poetów s
ą 
a
ż
nadto wymowne:
“Przecie
ż
mówi
ą 
nam poeci,
ż
e z miodop
ł
ynnych
ź
róde
ł
i po jakich
ś
ogrodach muz i dolinach zbieraj
ą 
  pie
ś
ni i przynosz
ą 
je nam, jak pszczo
ł
y; i oni te
ż
tak lataj
ą 
. I prawd
ę
mówi
ą 
.
Bo to lekka rzecz takipoeta i skrzydlata, i
ś
wi
ę
ta. A nie pr
ę
dzej potrafi co
ś
zrobi
ć
, zanim bóg w niego nie wejdzie, zanimzmys
ł
ów nie straci i nie pozb
ę
dzie si
ę
rozumu. jak d
ł
ugo ma ten maj
ą 
tek, nie potrafi
ż
aden cz
ł
owiek by
ć
poet
ą 
ni wieszczem
4
.
W
ł
a
ś
nie to, ze wzgl
ę
du na co, Sokrates (reprezentant filozofii) sk 
ł
onny jest traktowa
ć
 lekcewa
żą 
co ca
ł
o
ść
misji poety, stanowi o sile i znaczeniu wieszcza. Po stronie religiiniewiedza Proroka, za
ś
wiadcza o wiarygodno
ś
ci przes
ł
ania które przynosi. Na wezwanieGabriela, aby “recytowa
ć
” Muhammad odpowiada,
ż
e nie potrafi, bo jest niepi
ś
mienny;wówczas zostaje obdarzony zdolno
ś
ci
ą 
recytowania
ś
wi
ę
tej ksi
ę
gi. Brak mu wykszta
ł
cenia, a jednocze
ś
nie g
ł
osi Koran, który – jak si
ę
przyjmuje – jest najpi
ę
kniejszym ze wszystkichdzie
ł
w j
ę
zyku arabskim. Ksi
ę
g
ą 
, której j
ę
zykowa doskona
ł
o
ść
jest najwi
ę
kszym cudem ista
ł
a si
ę
dla islamu artyku
ł
em wiary. B
ę
d
ą 
cego w identycznej sytuacji poet
ę
ocenia si
ę
 
3
Tam
ż
e, 534 C.
4
Tam
ż
e, V 533E-534.
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...