cae towarzystwo, wraz z Francuzk, nauczycielk Nel, pani Olivier, zasiado do
� � � � �
stou.
�
Pan Rawlison, jeden z dyrektorw kompanii Kanau Sueskiego, i Wadysaw Tarkowski,
� � � �
starszy inynier teje kompanii, yli od wielu lat w najcilejszej przyjani.
� � � � � �
Obaj byli wdowcami, ale pani Tarkowska, rodem Francuzka, zmara z chwil przyjcia
� � �
na wiat Stasia, to jest przed laty przeszo trzynastu, matka za Nel zgasa na
� � � �
suchoty w Heluanie, gdy dziewczynka miaa lat trzy. Obaj wdowcy mieszkali w
�
ssiednich domach w Port-Saidzie i z powodu swych zaj widywali si codziennie.
� �� �
Wsplne nieszczcie zbliyo ich jeszcze bardziej do siebie i umocnio zawart
� � � � � �
poprzednio przyja. Pan Rawlison pokocha Stasia jak wasnego syna, a za pan
�� � � �
Tarkowski byby skoczy w ogie i wod za ma Nel. Po ukoczeniu dziennych prac
� � � � �� �
najmilszym dla nich odpoczynkiem bya rozmowa o dzieciach, ich wychowaniu i
�
przyszoci. Podczas podobnych rozmw najczciej bywao tak, e pan Rawlison
� � � � � �
wychwala zdolnoci, energi i dzielno Stasia, a pan Tarkowski unosi si nad
� � � �� � �
sodycz i anielsk twarzyczk Nel. I jedno, i drugie byo prawd. Sta by troch
� � � � � � � � �
zarozumiay i troch chepliwy, ale uczy si doskonale, i nauczyciele szkoy
� � � � � �
angielskiej, do ktrej chodzi w Port-Saidzie przyznawali mu istotnie niezwyke
� � �
zdolnoci. Co do odwagi i zaradnoci, odziedziczy j po ojcu, albowiem pan
� � � �
Tarkowski posiada te przymioty w wysokim stopniu i w znacznej czci im wanie
� � � �
zawdzicza obecne swe wysokie stanowisko. W roku 1863 bi si bez wytchnienia w
� � � �
cigu jedenastu miesicy. Nastpnie ranny, wzity do niewoli i skazany na Sybir,
� � � �
uciek z gbi Rosji i przedosta si za granic. By ju przed pjciem do
� �� � � � � � � �
powstania skoczonym inynierem, jednake rok jeszcze powici na studia
� � � � � �
hydrauliczne, a nastpnie otrzyma posad przy kanale i w cigu kilku lat gdy
� � � � �
poznano jego znajomo rzeczy, energi i pracowito zaj wysokie stanowisko
�� � �� � ��
starszego inyniera.
�
Sta urodzi si, wychowa i doszed do czternastego roku ycia w Port-Saidzie,
� � � � � �
nad kanaem, wskutek czego inynierowie, koledzy ojca, nazywali go dzieckiem
� � �
pustyni. Pniej, bdc ju w szkole, towarzyszy czasem ojcu lub panu
� � � � � �
Rawlisonowi, w czasie wakacji i wit, w wycieczkach, jakie z obowizku musieli
� � �
czyni od Port-Saidu a do Suezu, dla rewizji robt przy wale i przy pogbianiu
� � � ��
oyska kanau. Zna wszystkich zarwno inynierw i urzdnikw komory, jak i
� � � � � � � � � �
robotnikw, Arabw i Murzynw. Krci i wkrca si wszdzie, wyrasta, gdzie go
� � � � � � � � � �
nie posiali, robi dugie wycieczki waem, jedzi dk po Menzaleh i zapuszcza
� � � � � �� � �
si nieraz do daleko. Przeprawia si na brzeg arabski i dorwawszy si do
� �� � � �
czyjego bd konia, a w braku konia do wielbda, a nawet i osa, udawa farysa
� � � �� � �
w pustyni, sowem, jak si wyraa pan Tarkowski, bobrowa wszdzie i kad
� � � � � �� � � �
woln od nauki chwil spdza nad wod.
� � � � �
Ojciec nie sprzeciwia si temu wiedzc, e wiosowanie, konna jazda i cige
� � � � � � �
ycie na wieym powietrzu wzmacnia zdrowie chopca i rozwija w nim zaradno.
� � � � ��
Jako Sta wyszy by i silniejszy, ni bywaj chopcy w jego wieku, a do mu
� � � � � � � ��
byo spojrze w oczy, by odgadn, e w razie jakiego wypadku prdzej zgrzeszy
� � �� � �
zbytkiem zuchwaoci ni bojani. W czternastym roku ycia by jednym z
� � � � � � �
najlepszych pywakw w Port-Saidzie, co niemao znaczyo, albowiem Arabowie i
� � � �
Murzyni pywaj jak ryby. Strzelajc z karabinkw maego kalibru i tylko kulami,
� � � � � �
do dzikich kaczek i do egipskich gsi, wyrobi sobie niechybn rk i oko.
� � � � �
Marzeniem jego byo polowa kiedy na wielkie zwierzta w Afryce rodkowej;
� � � � �
chciwie te sucha opowiada Sudaczykw zajtych przy kanale, ktrzy spotykali
� � � � � � � �
si w swej ojczynie z wielkimi drapienikami i gruboskrnymi.
� � � �
Miao to i t korzy, e uczy si zarazem ich jzykw. Kana Sueski nie do
� � �� � � � � � � ��
byo przekopa, trzeba go jeszcze i utrzyma, gdy inaczej piaski z pusty,
� � � � �
lecych po obu jego brzegach, zasypayby go w cigu roku. Wielkie dzieo Lessepsa
�� � � �
wymaga cigej pracy i czujnoci. Tote do dzi dnia nad pogbieniem jego oyska
� � � � � �� � �
pracuj pod dozorem biegych inynierw potne maszyny i tysice robotnikw. Przy
� � � � � � �