NOTA EDYTORSKA
Chcieliśmy wydać zbiór felietonów Waldemara Łysiaka (publikowanychw
„Gazecie Polskiej”
od lipca 2005 do lipca 2007) i uzupełnić tom owywiad - rzekę, co razem stworzyłoby
„Łysiaka na łamach 7”
,
lecz autor nie wyraził zgody na to, tłumacząc, że nie lubi siódemki, jako człowiekprzesądny - tzw. numerolog, czy coś w tym rodzaju. Dziwne, bo piątki nielubi jeszcze bardziej (a konkretnie: to piątka nie lubi jego), zaś swegoczasu przeciwko
„Łysiakowi na łamach 5”
nie oponował. Cóż - kaprysytwórców są żelazne jak fochy bożków, wydawca nie może pisarza zmusić.A przynajmniej tego pisarza, którego nie imają się żadne perswazje(szeleszczące, brzęczące, żadne). Może gdyby wydawca byłdwudziestoparoletnią blondynką, miałby na mistrza większy wpływ, ale jakoś tak się złożyło, że nie jest.Zamiast
„Łysiaka na łamach 7”
oferujemy więc Czytelnikom
„Mitologię świata bez klamek”
.
Jest to kolejna bitwa Łysiaka z machiną opiniotwórczą, którą on nazywa Salonem, i kolejny tom porachunkówŁysiaka ze światem kształtowanym przez tzw. polityczną poprawność, którą on uważa za szczególnie groźną chorobę gatunku ludzkiego. Pojawiają sięw tym tomie pewne wątki, aspekty i tematy analizowane już w
„Stuleciukłamców”
,
w
„Salonie”
i w
„Salonie 2”
,
lecz nie ma tu żadnych powtórektreściowych - „fabularnie” rzecz biorąc:
„Mitologia...”
to treści zupełnienowe, oparte wyłącznie na źródłach i wydarzeniach z lat 2006 - 2008.Treści momentami szokujące, zważywszy drastyczność lubhumorystyczność faktów przytaczanych przez autora jako materiałdowodowy dla wysuwanych tez i wniosków.Istnieje mitologia grecka, mitologia rzymska, mitologia prekolumbijska,mitologia bliskowschodnia oraz rozliczne inne mitologie, a według Łysiakadominującą dzisiaj mitologią jest mitologia salonowa. Lektura książki o tejmitologii jednym złoży dłonie do entuzjastycznych braw, a innym dozaciśniętych kułaków, lecz nikogo nie zostawi obojętnym.
5
Leave a Comment