I. Nihilizm
2.a) Nihilizm stanem normalnym. –
Nihilizm: brak celu; brak odpowiedzi na pytanie"dlaczego?".
– Co znaczy nihilizm? To, że najwyższe wartości tracą wartość.
Może on być oznaką siły; moc ducha mogła była tak wzrosnąć, że cele dotychczasowe("przekonania", artykuły wiary) są dla niej nieodpowiednie
(wiara mianowicie wyraża wogólności przymus, wynikający z warunków egzystencji, poddanie się autorytetowistosunków, w których istota jakaś rozwija się, rośnie, zyskuje moc...); z drugiej strony możeon być oznaką siły niedostatecznej, by produktywnie znowu postawić sobie jakiś cel, jakieś"dlaczego", jakąś wiarę.Maksimum swojej siły względnej osiąga on jako gwałtowna siła burzenia: jako nihilizmczynny. Przeciwieństwem jego byłby nihilizm znużony, który już nie atakuje: jegonajsławniejsza forma to buddyzm: jako nihilizm bierny, jako oznaka słabości: moc duchamogła była się znużyć, wyczerpać, tak iż dotychczasowe cele i wartości są nieodpowiednie iżadnej wiary już nie znajdują – synteza wartości i celów (na której polega każda silna kultura) już się roztapia, wartości poszczególne bój z sobą toczą: rozkład – czyli że wszystko, coorzeźwia, uzdrawia, uspakaja, odurza, występuje na czoło w różnym przebraniu, religijnymlub moralnym, lub politycznym, lub estetycznym itd. Nihilizm przedstawia patologiczny stan pośredni (– patologicznym jest to potworne uogólnienie, wniosek, iż nic nie ma sensu): czyto, że siły produktywne nie są jeszcze dość krzepkie, czy, że
décadence
jeszcze zwleka i niewynalazła swoich środków pomocniczych. b) Założeniem tej hipotezy jest: iż nie ma żadnej prawdy, iż nie ma żadnej absolutnej jakości przedmiotów, żadnej "rzeczy samej w sobie". – Samo to jest już nihilizmem, i to najbardziejkrańcowym. Wartość rzeczy wszelkich widzi on właśnie w tym, iż wartościom tym nieodpowiada i nie odpowiadała żadna rzeczywistość, że są one tylko oznaką siły ze strony tych,którzy wartości ustanawiają, są jedynie uproszczeniem gwoli życiu.3.Pytanie nihilizmu "po co?" wyłania się z dotychczasowego przyzwyczajenia, na mocyktórego cel zdawał się być postawionym, danym, wymaganym z zewnątrz – mianowicie przez jakiś autorytet nadludzki. Oduczywszy się wierzyć w taki autorytet, szuka się wedle starego przyzwyczajenia innego autorytetu, który by umiał przemawiać bezwzględnie i mógłbynakazywać cele i zadania. Autorytet sumienia występuje teraz na czele (im bardziejwyemancypowana od teologii, tym bardziej rozkazującą staje się teraz moralność); jakoodszkodowanie za autorytet osobisty. Lub jako autorytet rozumu. Lub jako instynkt społeczny(stado). Lub jako historia z duchem immanentnym, która w sobie ma swój cel, i w której ręcemożna się oddać. Chciałoby się obejść wolę, chcenie jakiegoś celu, ryzyko nadania samemusobie celu; chciałoby się zrzucić z siebie odpowiedzialność (zgodzono by się na fatalizm).Ostatecznie: szczęście, i, z pewną tartuferią, szczęście większości.
Leave a Comment