Choroba pochodzenia diabelskiego, jeśli nawet jestlekka, nie ustępuje nawet po zastosowaniu wszelkichznanych lekarstw; natomiast choroby bardzo poważne,uważane za śmiertelne, w tajemniczy sposób znikają,aż do całkowitego wyleczenia, dzięki zastosowaniuczysto religijnych środków. Ponadto ofiary złegoducha uważają, że są ciągle prześladowane przez złylos: ich życie jest jednym pasmem nieszczęść.Wielu uczonych poświęca swoje badania zjawiskom podobnym do tych, które występują w podmiotachdotkniętych przez działanie diabła, rozpoznającwyraźnie ich nienormalny charakter i określając je jako paranormalne. Nie podważamy w najmniejszym stopniu postępówi osiągnięć nauki. Jednak sprzeczne z rzeczywistością,której ciągle doświadczamy, jest przekonanie, żenauka potrafi wyjaśnić wszystko. Podobnie nierealne jest pragnienie sprowadzenia wszelkiego zła, jak choroby i nieszczęścia, jedynie do zwykłych przyczynnaturalnych. Niewielu jest uczonych, którzy myślą poważnie omożliwości wpływania i działania sił obcych,inteligentnych i bezcielesnych, jako o przyczynie pewnych zjawisk. Niewielka jest również liczba lekarzy, którzy stającwobec przypadków chorób z zadziwiającymiobjawami i niewytłumaczalnymi klinicznie skutkami,sądzą spokojnie,7że mają do czynienia z pacjentami tego drugiegorodzaju.Wielu spośród nich powołuje się w podobnych przypadkach na Freuda, jako na właściwego hierofanta(2).Z tego względu często doprowadzają tychnieszczęsnych ludzi do jeszcze gorszych stanów, gdytymczasem ich działalność, połączona z pracą kapłanaegzorcysty, mogłaby się okazać także w tych przypadkach bardzo zbawienna.Książka ks. Gabriela Amortha ukazuje czytelnikowiw sposób bezpośredni, krótki i jasny, działalnośćegzorcysty. Opracowanie to cechuje się logicznymwątkiem opowiadania, nie zatrzymuje się jednak nadteoretycznymi założeniami (istnienie diabła,możliwość opętania fizycznego itd.) ani naddoktrynalnymi wnioskami. Autor woli, aby przemawiały fakty i stawia czytelnika przed tym, coegzorcysta dostrzega i czyni. Wiem doskonale, jak bardzo Autorowi leżą na sercu ludzie Kościoła, będącyuprzywilejowanymi powiernikami władzy udzielonej przez Chrystusa po to, aby wypędzali złe duchy wJego imię.Ufam więc, że książka ta przyniesie wiele dobra i będzie bodźcem do podjęcia innych opracowań z tejdziedziny.
O. Candido Amantini!
2 Hierofant (gr. hierophantes) - kapłan w starożytnej Grecjiwprowadzający adeptów w kult misteryjny lub osobawtajemniczająca, wprowadzająca w tajniki czegoś (przypisredakcji).
8
WSTĘP
Gdy kardynał Ugo Poletti, wikariusz papieski dladiecezji rzymskiej, niespodziewanie przekazał miwładzę egzorcysty, wówczas nie przypuszczałem, jak ogromny świat się otworzy dla mojego doświadczeniai jak wielu ludzi będzie korzystać z mojej posługi. Cowięcej, zadanie to zostało powierzone mi początkowo,abym służył pomocą o.Candido Amantiniemu, pasjoniście, bardzo znanemu i doświadczonemuegzorcyście, który ściągał na Święte Schody wRzymie
(La Scala Santa)
potrzebujących pomocy zcałych Włoch, a często nawet z zagranicy. Była to dlamnie naprawdę bardzo wielka łaska. Nikt się niestaje egzorcystą z własnej woli, gdyż wówczasnapotyka wielkie trudności i popełnia nieuniknione błędy ze szkodą dla wiernych. Sądzę, że o. Candido był jedynym egzorcystą na świecie, który miał 36 latdoświadczenia w tej dziedzinie. Nie mogłem więcmieć lepszego mistrza i jestem mu wdzięczny zacierpliwość, z jaką mnie wprowadził w tę zupełnie dlamnie nową posługę.Podczas sprawowania posługi egzorcysty dokonałemtakże innego odkrycia, mianowicie iż we Włoszech jest - niewielu egzorcystów, a przygotowanych do pełnienia tej posługi naprawdę bardzo mało. Jeszczegorszy stan rzeczy, jest w innych krajach. Musiałemwięc błogosławić osoby ~10które przybywały z Francji, Austrii, Niemiec,Szwajcarii, Hiszpanii, Anglii, gdzie - zdaniem proszących - nie udało się im znaleźć egzorcysty.Czyżby to było niedbalstwo ze strony biskupów ikapłanów?Prawdziwa i rzeczywista niewiara w konieczność iskuteczność tej posługi? Czułem w każdym razie, żerozpoczynam pełnienie apostolstwa wśród osób bardzocierpiących, których nikt nie rozumie: ani domownicy,ani lekarze, ani kapłani.Duszpasterstwo na tym polu jest dzisiaj w świeciekatolickim całkowicie zaniedbane. W przeszłości tak
2
Leave a Comment