Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Save to My Library
Look up keyword
Like this
7Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Ajdukiewicz Kazimierz - Zagadnienia i Kierunki Filozofii

Ajdukiewicz Kazimierz - Zagadnienia i Kierunki Filozofii

Ratings: (0)|Views: 1,903 |Likes:
Published by bkornatowski

More info:

Published by: bkornatowski on Oct 25, 2009
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

06/14/2010

pdf

text

original

 
KAZIMIERZ
 
AJDUKIEWICZ
 
ZAGADNIENIA
 
I
 
KIERUNKI
 
FILOZOFII
 
Teoria
 
poznania
 
Metafizyka
 
S
ł
owo
 
wst
ę
pne
 
Klemens
 
Szaniawski
 
Czytelnik
 
 
Warszawa
 
1983
 
Obwolut
ę
,
 
ok
ł
adk
ę
i
 
kart
ę
tytu
ł
ow
ą
projektowa
ł
Jan
 
Bokiewicz
 
W
 
fpoi
 
A
 
©
 
Copyright
 
by
 
Kazimierz,
 
Ajdukiewicz
 
Warszawa
 
1949
 
ISBN
 
83
07
00990
1
 
Filozofia
 
w
 
oczach
 
racjonalisty
 
4
 
Losy
 
tej
 
ksi
ąż
ki
 
s
ą
paradoksalne.
 
Pisana
 
by
ł
a
 
z
 
zamiarem,
 
by
 
uprzyst
ę
pni
ć
problematyk
ę
filozo
ficzn
ą
ludziom,
 
którzy
 
si
ę
ni
ą
specjalnie
 
nie
 
zajmuj
ą
.
 
Czytelnikom
 
takim
 
Autor
 
pragn
ął
pomóc
 
w
 
zrozumieniu
 
zagadnie
ń
i
 
stanowisk
 
filozoficznych,
 
oddzielonych
 
od
 
potocznych
 
form
 
wypowiada
nia
 
my
ś
li
 
barier
ą
swoistej
 
terminologii.
 
Nie
 
zwraca
ł
si
ę
wi
ę
c,
 
pisz
ą
c
 
sw
ą
ksi
ąż
eczk
ę
,
 
do
 
kolegów
filozofów,
 
nie
 
chodzi
ł
o
 
mu
 
o
 
 jeszcze
 
 jeden
 
podr
ę
cznik
 
akademicki.
 
Pragn
ął
trafi
ć
do
 
szerokiego
 
kr
ę
gu
 
ludzi
 
stawiaj
ą
cych
 
sobie
 
pytania
 
o
 
charakterze
 
filozoficznym
 
i
 
próbuj
ą
cych
 
po
 
amatorsku
 
znale
źć
na
 
nie
 
odpowied
ź
.
 
Zrezygnowa
ł
w
 
tym
 
celu
 
z
 
wymogów
 
maksymalnej
ś
cis
ł
o
ś
ci,
 
do
 
których
 
w
 
swoim
 
pisarstwie
 
profesjonalnym
 
przywi
ą
zywa
ł
najwy
ż
sz
ą
wag
ę
.
 
Tymczasem
 
 
i
 
to
 
w
ł
a
ś
nie
 
 jest
 
paradoks
 
 
sta
ł
o
 
si
ę
tak,
ż
e
 
dzie
ł
ko
 
w
 
zamierzeniu
 
popularyzator
skie
 
nie
 
trafi
ł
o
 
w
 
ogóle
 
do
 
wolnej
 
sprzeda
ż
y
 
w
 
ksi
ę
garniach.
 
Otrzyma
ł
y
 
 je
 
biblioteki,
 
mogli
 
 je
 
kupi
ć
ludzie
 
legitymuj
ą
cy
 
si
ę
potrzeb
ą
 jego
 
posiadania
 
z
 
racji
 
uprawianego
 
zawodu,
 
natomiast
 
Czytelnik,
 
dla
 
którego
 
ta
 
ksi
ąż
ka
 
zosta
ł
a
 
napisana,
 
nie
 
mia
ł
do
 
niej
 
swobodnego
 
dost
ę
pu.
 
Pierwsze
 
i
 
 jedyne
 
dotychczas
 
wydanie
 
Zagadnie
ń
i
 
kierunków
 
filozofii
 
ukaza
ł
o
 
si
ę
bowiem
 
w
 
czasie
 
wyj
ą
tkowo
 
nie
 
sprzyjaj
ą
cym.
 
By
ł
rok
 
1949,
 
pocz
ą
tek
 
stalinizmu
 
w
 
polityce
 
kulturalnej.
 
My
ś
l
 
odbiegaj
ą
ca
 
od
 
obowi
ą
zuj
ą
cego
 
szablonu
 
nie
 
mia
ł
a
 
przez
 
najbli
ż
sze
 
lata
 
prawa
 
do
 
egzystencji.
 
Nie
 
potrafi
ę
odpowiedzie
ć
na
 
pytanie,
 
dlaczego
 
nie
 
nast
ą
pi
ł
o
 
wznowienie
 
tej
 
ksi
ąż
ki
 
wówczas,
 
gdy
 
by
ł
o
 
 ju
ż
ono
 
mo
ż
liwe.
 
Za
ż
ycia
 
Autora
 
wymaga
ł
oby
 
to
 
zapewne
 
przeróbek,
 
na
 
które
 
nie
 
mia
ł
czasu
 
(zawsze
 
udoskonala
ł
swoje
 
teksty),
 
ź
niej
 
rzecz
 
posz
ł
a
 
w
 
zapomnienie
 
 
 jak
 
dalece
 
niezas
ł
u
ż
one,
 
mo
ż
na
 
oceni
ć
dzisiaj,
 
gdy
 
drugie
 
wydanie
 
Zagadnie
ń
i
 
kierunków
 
filozofii
 
dociera
 
do
 
r
ą
k
 
czytelnika
 
W
 
ostatnim
 
dziesi
ę
cioleciu
 
ukaza
ł
y
 
si
ę
przek
ł
ady:
 
angielski
 
(Problems
 
and
 
Theories
 
of 
 
Philosophy.
 
Transl.
 
by
 
H.
 
Skolimowski
 
and
 
A.
 
Quinton.
 
Cambridge
 
University
 
Press
 
1973)
 
oraz
 
portugalski
 
 
(Problemas
 
e
 
teorias
 
da
 
filosofia.
 
Tr
ą
d
 
de
 
Pablo
 
Ruben
 
Mariconda
 
e
 
Regina
 
Correa
 
Rocha.
 
Sao
 
Pau
lo
 
1979).
 
Zagadnienia
 
i
 
kierunki
 
filozofii
 
wysz
ł
y
 
spod
 
pióra
 
znakomitego
 
my
ś
liciela,
 
 jednego
 
z
 
najwi
ę
kszych,
 
 jakich
 
mieli
ś
my.
 
S
ł
owo
 
wst
ę
pne
 
do
 
ksi
ąż
ki
 
ukazuj
ą
cej
 
si
ę
w
 
dwadzie
ś
cia
 
lat
 
od
 
 jego
ś
mierci
 
powin
no
 
by
ć
po
ś
wi
ę
cone
 
przede
 
wszystkim
 
przypomnieniu
 
tej
 
niepospolitej
 
postaci.
 
Kazimierz
 
Ajdukie
wicz
urodzi
ł
si
ę
w
 
1890
 
roku
 
w
 
Tarnopolu,
 
w
 
rodzinie
 
urz
ę
dniczej.
 
Szko
łę ś
redni
ą
uko
ń
czy
ł
we
 
Lwowie,
 
tam
ż
e
 
odby
ł
studia
 
uniwersyteckie,
 
zako
ń
czone
 
w
 
roku
 
1912
 
doktoratem
 
z
 
filozofii
 
(stu
diowa
ł
ponadto
 
matematyk
ę
i
 
fizyk
ę
).
 
G
ł
ównym
 
nauczycielem
 
uniwersyteckim
 
Ajdukiewicza
 
by
ł
Kazimierz
 
Twardowski,
 
z
 
którego
 
znakomitej
 
szko
ł
y
 
wysz
ł
a
 
wi
ę
kszo
ść
profesorów
 
filozofii
 
w
 
odro
dzonej
 
Polsce.
 
Obowi
ą
zuj
ą
ce
 
w
 
tej
 
szkole
 
surowe
 
wymogi
ś
cis
ł
o
ś
ci,
 
a
 
zarazem
ż
ywe
 
zainteresowa
nie
 
logik
ą
formaln
ą
(reprezentowan
ą
wówczas
 
we
 
Lwowie
 
przez
 
 jednego
 
z
 
 jej
 
twórców,
 
Jana
Ł
uka
siewicza)
 
nada
ł
y
 
pierwszym
 
 ju
ż
publikacjom
 
Ajdukiewicza
 
ten
 
charakter,
 
który
 
ź
niej
 
trwale
 
ce
chowa
ł
 jego
 
prace.
 
Dotyczy
ł
y
 
one
 
problemów
 
bardzo
 
wyra
ź
nie
 
okre
ś
lonych,
 
wypreparowanych
 
niejako
 
z
 
tradycyjnej
 
materii
 
filozoficznej.
 
I
 
korzysta
ł
y
 
z
 
aparatury
 
poj
ę
ciowej
 
logiki
 
formalnej,
 
co
 
by
ł
o
 
wówczas
 
w
 
filozofii
 
zupe
ł
n
ą
nowo
ś
ci
ą
.
 
Ostatni
 
rok
 
przed
 
wybuchem
 
wojny
ś
wiatowej
 
sp
ę
dzi
ł
Ajdukiewicz
 
w
 
Getyndze,
 
gdzie
 
studiowa
ł
filozofi
ę
u
 
Husserla
 
i
 
matematyk
ę
u
 
Hilberta.
 
W
 
lipcu
 
1914
 
zosta
ł
powo
ł
any
 
do
 
armii
 
austriackiej,
 
a
 
w
 
nast
ę
pnym
 
roku
 
skierowany
 
na
 
front
 
w
ł
oski.
 
W
 
ten
 
sposób
 
zacz
ął
si
ę
dla
 
niego
 
kilkuletni
 
okres
 
s
ł
u
ż
by
 
liniowej,
 
kontynuowanej
 
w
 
wojsku
 
polskim,
 
którego
 
szeregi
 
opu
ś
ci
ł
 jesieni
ą
1920
 
roku
 
w
 
stopniu
 
kapitana
 
artylerii.
 
W
 
rok
 
ź
niej
 
habilitowa
ł
si
ę
z
 
filozofii
 
na
 
Uniwersytecie
 
Warszawskim,
 
przed
ł
o
ż
ywszy
 
dysertacj
ę
pt.
 
Z
 
metodologii
 
nauk
 
dedukcyjnych.
 
Do
 
roku
 
1939
 
by
ł
Ajdukiewicz
 
najpierw
 
docentem,
 
a
 
nast
ę
pnie
 
profesorem
 
Uniwer
sytetu
 
Jana
 
Kazimierza
 
we
 
Lwowie,
 
z
 
krótk
ą
przerw
ą
(1926—1928)
 
na
 
profesur
ę
w
 
Warszawie.
 
Z
 
tego
 
okresu
 
datuj
ą
si
ę
m.in.:
 
s
ł
ynna
 
koncepcja
 
radykalnego
 
konwencjonalizmu,
 
podstawowe
 
poj
ę‐
cia
 
logiki
 
pyta
ń
,
 
wyniki
 
z
 
zakresu
 
logicznej
 
sk
ł
adni
 
 j
ę
zyka.
 
W
 
latach
 
wojny
 
pozostawa
ł
Ajdukiewicz
 
we
 
Lwowie,
 
najpierw
 
na
 
stanowisku
 
profesora
 
radzieckiego
 
uniwersytetu
 
lwowskiego,
 
nast
ę
pnie
 
 
w
 
czasie
 
okupacji
 
niemieckiej
 
 
 jako
 
urz
ę
dnik
 
i
 
nauczyciel,
 
pracuj
ą
cy
 
zarazem
 
w
 
tajnym
 
szkol
nictwie
 
polskim.
 
Po
 
wojnie
 
obj
ął
katedr
ę
metodologii
 
i
 
teorii
 
nauk
 
w
 
Uniwersytecie
 
Pozna
ń
skim,
 
którego
 
rektorem
 
by
ł
w
 
latach
 
1948—1952.
 
Do
 
Warszawy
 
przeniós
ł
si
ę
w
 
roku
 
1955,
 
na
 
stanowisko
 
profesora
 
logiki
 
w
 
Uniwersytecie,
 
a
 
 jednocze
ś
nie
 
kierownika
 
zak
ł
adu
 
logiki
 
w
 
PAN.
 
W
 
tym
 
charakterze
 
pracowa
ł
do
 
przej
ś
cia
 
na
 
emerytur
ę
w
 
roku
 
1961.
 
Zmar
ł
nagle
 
na
 
serce
 
w
 
dwa
 
lata
 
ź
niej,
 
w
 
pe
ł
ni
 
aktywno
ś
ci
 
twórczej,
 
za
ś
wiadczonej
 
doskona
ł
ymi
 
publikacjami
 
bie
żą
cymi
 
oraz
 
zaawansowan
ą
prac
ą
nad
 
pod
r
ę
cznikiem,
 
który
 
wydany
 
zosta
ł
po
ś
miertnie
 
pt.
 
Logika
 
pragmatyczna.
 
By
ł
cz
ł
onkiem
 
rzeczywistym
 
Polskiej
 
Akademii
 
Nauk
 
od
 
pocz
ą
tku
 
 jej
 
istnienia.
 
Piastowa
ł
liczne
 
funkcje
 
i
 
godno
ś
ci
 
w
 
polskich
 
i
 
mi
ę
dzynarodowych
 
instytucjach
 
naukowych.
 
Nale
ż
a
ł
do
 
powszechnie
 
uznanych
 
wielko
ś
ci
 
wspó
ł‐
czesnej
 
filozofii.
 
Mi
ę
dzynarodowe
 
uznanie
 
zdoby
ł
stosunkowo
 
wcze
ś
nie.
 
Fakt
 
godny
 
odnotowania,
 
poniewa
ż
ba
riera
 
 j
ę
zykowa
 
nieraz
 
opó
ź
nia
ł
a
 
w
łą
czenie
 
idei
 
polskich
 
filozofów
 
do
ś
wiatowego
 
obiegu.
 
W
 
przy
padku
 
Ajdukiewicza
 
istotn
ą
rol
ę
odegra
ł
a
 
publikacja
 
 jego
 
klasycznych
 
prac
 
w
 
czasopi
ś
mie
 
,,Erkenntnis",
 
wydawanym
 
w
 
Wiedniu
 
przez
 
g
ł
o
ś
n
ą
wówczas
 
grup
ę
filozofów
 
spod
 
znaku
 
empiry
zmu
 
logicznego
 
(zwanego
 
tak
ż
e
 
neopozytywizmem).
 
By
ł
y
 
to
 
min.:
 
J
ę
zyk
 
i
 
poznanie
 
(1934),
 
Obraz
 
 
ś
wiata
 
i
 
aparatura
 
poj
ę
ciowa
 
(1934),
 
Naukowa
 
perspektywa
ś
wiata
 
(1935).
 
Przedrukowywano
 
 je
 
ź
niej
 
wielokrotnie.
 
Wida
ć
 ju
ż
z
 
tytu
ł
ów,
ż
e
 
g
ł
ównym
 
przedmiotem
 
ówczesnych
 
bada
ń
Ajdukie
wicza
 
by
ł
 j
ę
zyk
 
 jako
 
narz
ę
dzie
 
poznania.
 
Chodzi
ł
o
 
mu
 
w
 
szczególno
ś
ci
 
o
 
to,
 
w
 
 jakim
 
stopniu
 
pozna
nie
ś
wiata
 
zale
ż
y
 
od
 
doboru
 
aparatury
 
poj
ę
ciowej,
 
w
 
której
 
si
ę
ów
ś
wiat
 
opisuje.
 
Stanowisko,
 
do
 
którego
 
doszed
ł
,
 
nazwa
ł
Ajdukiewicz
 
radykalnym
 
konwencjonalizmem.
 
„Mój
 
wk
ł
ad
 
do
 
nauki
 
polega
 
w
 
zasadzie
 
tylko
 
na
 
zwróceniu
 
uwagi
 
na
 
fakt,
ż
e
 
od
 
sposobu,
 
w
 
 jaki
 
rozumie
 
si
ę
wyrazy,
 
a
 
wi
ę
c
 
od
 
znaczenia,
 
w
 
 jakim
 
si
ę
ich
 
u
ż
ywa,
 
zale
ż
y
 
sposób
 
pos
ł
ugiwania
 
si
ę
nimi"
 
 
tak
 
pisa
ł
Ajdukiewicz
 
w
 
roku
 
1953
 
o
 
swoich
 
znanych
 
 ju
ż
wówczas
 
powszechnie
 
pracach
 
z
 
lat
 
trzydziestych.
 
Gdyby
 
do
 
tego
 
si
ę
istotnie
 
sprowadza
ł
uzyskany
 
przez
 
Ajdukiewicza
 
wynik,
 
rady
kalny
 
konwencjonalizm
 
by
ł
by
 
doktryn
ą
niezmiernie
ł
atw
ą
do
 
wy
ł
o
ż
enia,
 
a
 
tak
ż
e
 
nie
 
budz
ą
c
ą
sprzeciwu
 
z
 
racji
 
swej
 
banalnej
 
prawdziwo
ś
ci.
 
Jednak
ż
e
 
owa
 
autocharakterystyka
 
o
 
tyle
 
tylko
 
 jest
 
trafna,
ż
e
 
ukazuje
 
spostrze
ż
enie,
 
które
 
by
ł
o
 
zaledwie
 
punktem
 
wyj
ś
cia
 
dla
 
koncepcji
 
trudnej
 
i
 
zara
zem
 
nader
 
spornej.
 
Dotyczy
ł
a
 
ona
 
roli
 
 j
ę
zyka
 
w
 
konstruowaniu
 
obrazu
ś
wiata.
 
Chodzi
ł
o
 
przede
 
wszystkim
 
o
 
to,
 
by
 
nada
ć ś
ci
ś
lejszy
 
sens
 
oczywistemu
 
w
ł
a
ś
nie
 
twierdzeniu,
 
które
 
g
ł
osi,
 
i
ż
akcepto
wanie
 
lub
 
odrzucanie
 
zda
ń
zale
ż
y
 
min.
 
od
 
znaczenia
 
wyra
ż
e
ń
u
ż
ytych
 
do
 
ich
 
sformu
ł
owania.
 
Pierwszym
 
zadaniem,
 
 jakie
 
Ajdukiewicz
 
sobie
 
postawi
ł
,
 
by
ł
o
 
wy
ś
wietlenie
 
zagadkowego
 
poj
ę
cia
 
znaczenia.
 
Rozumowa
ł
mniej
 
wi
ę
cej
 
tak.
 
Skoro
 
znaczenie
 
wyra
ż
e
ń
wspó
ł
determinuje
 
sposób
 
po
s
ł
ugiwania
 
si
ę
nimi,
 
to
 
z
 
w
ł
a
ś
ciwego
 
danemu
 
 j
ę
zykowi
 
sposobu
 
u
ż
ywania
 
wyra
ż
e
ń
mo
ż
na
 
wnosi
ć
o
 
ich
 
znaczeniu
 
w
 
tym
 
 j
ę
zyku.
 
Je
ś
li
 
np.
 
s
ł
owo
 
„kwadrat"
 
znaczy
 
w
 
 j
ę
zyku
 
polskim
 
tyle
 
co
 
„prostok
ą
t
 
równoboczny",
 
to
 
odrzucenie
 
przez
 
kogo
ś
zdania
 
„boki
 
kwadratu
 
s
ą
sobie
 
równe"
ś
wiadczy
ł
oby
 
o
 
tym,
ż
e
 
przypisuje
 
on
 
s
ł
owom
 
u
ż
ytym
 
w
 
tym
 
zdaniu
 
inne
 
znaczenie
 
ni
ż
przys
ł
uguj
ą
ce
 
im
 
w
 
 j
ę
zyku
 
polskim.
 
Da
ł
aby
 
si
ę
wi
ę
c
 
dla
 
 j
ę
zyka
 
polskiego
 
sformu
ł
owa
ć
regu
ł
a,
 
która
 
nakazuje
 
uzna
ć
przyto
czone
 
wy
ż
ej
 
zdanie
 
za
 
prawdziwe
 
ze
 
wzgl
ę
du
 
na
sens
 
wyst
ę
puj
ą
cych
 
w
 
nim
 
s
ł
ów.
 
Jest
 
to
 
przyk
ł
ad
 
regu
ł
y
 
bezwarunkowej
 
(nazywanej
 
przez
 
Ajdukiewicza
 
aksjomatyczn
ą
),
 
mo
ż
na
 
 jednak
 
formu
ł
owa
ć
regu
ł
y
 
nakazuj
ą
ce
 
uznawanie
 
pewnych
 
zda
ń
ze
 
wzgl
ę
du
 
na
 
uznanie
 
innych
 
zda
ń
(regu
ł
y
 
dedukcyj
ne)
 
oraz
 
 
ze
 
wzgl
ę
du
 
na
 
pewne
 
sytuacje
 
do
ś
wiadczalne
 
(regu
ł
y
 
empiryczne).
 
W
 
ten
 
sposób
 
zrodzi
ł
a
 
si
ę
tzw.
 
dyrektywalna
 
koncepcja
 
znaczenia.
 
G
ł
osi
 
ona,
ż
e
 
znaczeniem
 
wyra
ż
e
ń
danego
 
 j
ę
zyka
 
 jest
 
to
 
w
ł
a
ś
nie,
 
co
 
daje
 
si
ę
odczyta
ć
z
 
dyrektyw
 
znaczeniowych
 
tego
 
 j
ę
zyka,
 
a
 
wi
ę
c
 
z
 
owych
 
regu
ł
 
aksjomatycznych,
 
dedukcyjnych
 
i
 
empirycznych
 
 
nakazuj
ą
cych
 
bezwarun
kowo
 
lub
 
warunkowo
 
uznawanie
 
za
 
prawdziwe
 
pewnych
 
zda
ń
sformu
ł
owanych
 
w
 
tym
 
 j
ę
zyku.
 
Ogó
ł
znacze
ń
przyporz
ą
dkowanych
 
wyra
ż
eniom
 
danego
 
 j
ę
zyka
 
nazwa
ł
Ajdukiewicz
 
aparatur
ą
po
 j
ę
ciow
ą
tego
 
 j
ę
zyka.
 
I
 
na
 
tak
 
przygotowanym
 
gruncie
 
g
ł
osi
ł
tez
ę
znacznie
 
mocniejsz
ą
ni
ż
klasyczny
 
konwencjonalizm
 
Poincarego.
 
„Chcemy
 
tu
 
 
pisa
ł
w
 
artykule
 
Obraz
ś
wiata
 
i
 
aparatura
 
poj
ę
ciowa
 
 
sformu
ł
owa
ć
i
 
uzasadni
ć
twierdzenie,
ż
e
 
nie
 
tylko
 
niektóre
 
(jak
 
chcia
ł
Poincare
 
 
K.
 
S.),
 
ale
 
wszystkie
 
s
ą
dy,
 
które
 
przyjmujemy
 
i
 
które
 
tworz
ą
ca
ł
y
 
nasz
 
obraz
ś
wiata,
 
nie
 
s
ą
 jeszcze
 
 jedno
znacznie
 
wyznaczone
 
przez
 
dane
 
do
ś
wiadczenia,
 
lecz
 
zale
żą
od
 
aparatury
 
poj
ę
ciowej,
 
przy
 
pomocy
 
której
 
odwzorowujemy
 
dane
 
do
ś
wiadczenia.
 
Mo
ż
emy
 
 jednak
 
wybra
ć
tak
ą
lub
 
inn
ą
aparatur
ę
po
 j
ę
ciow
ą
,
 
przez
 
co
 
zmieni
 
si
ę
ca
ł
y
 
nasz
 
obraz
ś
wiata".
 
Tak
 
brzmi
 
teza
 
radykalnego
 
konwencjonali
zmu.
 
Bli
ż
sza
 
 jest
 
ona
 
z
 
pewno
ś
ci
ą
paradoksowi
 
ni
ż
bana
ł
owi.
Ł
atwiej
 
 j
ą
zrozumie
ć
,
 
 je
ś
li
 
uwzgl
ę
d
nimy,
ż
e
 
s
ł
owo
 
„j
ę
zyk",
 
a
 
zatem
 
i
 
„aparatura
 
poj
ę
ciowa"
 
 
pojmuje
 
si
ę
nader
 
restryktywnie.
 
Ma
my
 
tu
 
do
 
czynienia
 
z
 
idealizacj
ą
,
 
daleko
 
odbiegaj
ą
c
ą
nie
 
tylko
 
od
 
 j
ę
zyków
 
etnicznych,
ale
 
równie
ż

Activity (7)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 hundred reads
1 thousand reads
kerimjas liked this
Daria Manga liked this
ancientperson liked this
ancientperson liked this

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->