www.domysly.blox.plczytaj oglądaj komentuj
Stres, radość i satysfakcja
Watch Docs to nie tylko międzynarodowy festiwalw Warszawie, po jego zakończeniu lmy ruszają dokilkudziesięciu miast Polski. Co roku jest ich więcej.Z Moniką Maroń, przewodniczącą Studenckiego NaukowegoKoła Terapeutów organizującego Festiwal w Częstochowie,rozmawia Agata Połeć.Agata Połeć: Myślicie już o Festiwalu w 2010 roku?Monika Maroń:
Tak! Przygotowania już trwają! MamyFestiwal w kwietniu, zaczęliśmy działać w listopadzie. Niestety,nie ma wielu rąk do pracy. Studenci narzekają, że nic sięnie dzieje, ale jak przychodzi co do czego, aktywność z ichstrony jest bardzo mała. Staramy się jednak ich pozyskiwać.
Jak?
Metodą kuli śniegowej, przez znajomych, od człowieka doczłowieka. Festiwal rokrocznie organizuje Koło, podczas samejimprezy pomaga kilka osób.
Skąd bierzecie środki na organizację?
Wspiera nas uczelnia. Ale jeśli chodzi o sponsorów, to jesttrudno, są niechętni. Nie wiem, z czego to wynika, nie rozumiemtego.
Mimo to znów podejmujesz się organizacji...
Przygotowania to jeden wielki stres, krzyki i napięta atmosfera.Ale te trzy dni i moment po festiwalu? To duża radość, świetniesię bawimy! Mamy imprezy towarzyszące każdego dnia. Możnasię odstresować.
Satysfakcja?
Tak! Że wspólnymi siłami udało się zrobić coś, co jest potrzebne!Rozmawiała Agata Połeć
Śmierć i milczenie
Halina Bortnowska-Dąbrowska, PrzewodniczącaRady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, o lmie„Kapelan domu śmierci”. Dom śmierci to budynek więzienny, gdzie wykonywane są egzekucje.
To nieprawda, że w Polsce kara śmierci jestzagadnieniem egzotycznym. Wprawdzie zniknęła z kodeksukarnego, dzięki Europie - na dobre, ale nadal żyje w myśleniuo porządku świata, o sprawiedliwości, o prawach oar przestępstw. Szeroko rozpowszechnione mniemanie, iż zadanieśmierci jest karą główną (której nam brak), łączy nas z krajami,gdzie kara śmierci jest wykonywana. Kraje, w których śmiercią karze się bluźnierstwo, uważamy za dzikie, ale nie te, gdzie odzastrzyku trucizny ginie skazany za morderstwo. Na przykład stan Teksas nie jest dziki, tylko sankcjonujemęskie obyczaje, jest twardy w podejściu do człowieka. Niejednemu Polakowi i Polce zdaje się to imponować. Wartoten fakt przemyśleć. Nie żałujmy więc czasu na lm, który jestreportażem przybliżającym ten aspekt teksańskiego życia. Reportaż ma to do siebie, że rozszerza naszedoświadczenie nie tylko o wiedzę o faktach, lecz także przeżywanie czegoś, czego bezpośrednio nie znamy. Reportażedziałają przeciw doktrynerstwu, przeciw kierowaniu się jakąślogiką zawieszoną w próżni, nieprzystającą do rzeczywistości,do biegu wydarzeń.Na ekranie prawie przez cały czas tęgi, podtatusiały pastor z siwą głową. Coś się tam jeszcze dzieje, ale to głównieon, Carroll Pickett, zwierza się nam, cicho mamrocząc zteksańskim akcentem. Nie dajcie się zniechęcić. Ten lm jesto czymś tak ważnym, że warto się tego dosłuchać i uzyskaćwiedzę o życiu, nie tylko o karze śmierci. O życiu: o silekonformizmu, o lojalności, o oporze, o kompromisie, o trudnychwyborach, o funkcjonowaniu sumienia w kontekście religijnymi poza nim. O milczeniu, które ... Co też owo milczenie możeuczynić z ludzkim życiem? Film rozprawia się z mitem, żemożna bezkarnie zabijać. Państwo, legalna władza, też nie matakiego przywileju. W tym lmie możemy to zobaczyć.Nie chcę ujawniać zbyt wiele. Zwracam jednak uwagęna drugą obok pastora bohaterkę reportażu, siostrę skazańcaCarlosa De Luna, Rose. Wysłuchajcie jej także.Halina Bortnowska-Dąbrowska
Spotkanie z Haliną Bortnowską i projekcja lmu „Kapelandomu śmierci” we wtorek, 8 grudnia w kinie Muranów,początek o 20.00. Projekcja lmu także w czwartek,10 grudnia, Kino.Lab, godzina 15:30.
dlatego coś nie wyszło. Jako widza lmu nieobchodziłoby mnieto. Było oczywiście kilka rzeczy zaskakujących. Na jednymfestiwalu jury niemające dokładnej rozpiski lmów myślało, że jest to fabuła. Zapewne dlatego, że jesteśmy przyzwyczajeni dodokumentu, w którym zawsze jakaś głowa gada do kamery. W„Matce” czegoś takiego nie ma. Gdy dowiedzieli się, że jest todokument, byli przekonani, że kobieta w lmie jest moją babcią,że musi być kimś z mojej rodziny, bo nie da się tak blisko podejść. My pokazaliśmy, że jest to możliwe, kiedy spędzi sięz bohaterami dużo czasu. Jak przejdzie się te wszystkie etapy,kiedy się robi razem naleśniki. Nic się nie kręci, tylko się robinaleśniki.Rozmawiała Marta Sitkowska
Cały wywiad z Jakubem Piątkiem czytaj nawww.domysly.blox.plProjekcja lmu „Matka” w sobotę, 5 grudnia o 20.00 w saliedukacyjnej CSW Zamek Ujazdowski.
f o t . E w e l i n a S i t a r s k a
3
Leave a Comment