Wstęp
Chciałbym przedstawić pewne zarzuty, które stawia się libertariańskiej wersji anarchizmu i
moje próby odpowiedzi. Jednak nie ma sensu przedstawianie obiekcji w stosunku do danego
poglądu
zanim
nie poznamy pozytywnych powodów, które skłaniałyby nas do jego obrony. Chciałbym więckrótko napisać, co jest dobrego w libertarianizmie, a dopiero następnie postaram się obronić moje
stanowisko.
Sprawa anarchizmu libertariańskiego
Problemy z przymusowym monopolem
Pomyśl o tym w ten sposób. Co jest złego w szewskim mo
nopolu ?
Przypuśćmy, że ja i mójgang jesteśmy jedyną organizacją, która legalnie może produkować i sprzedawać buty
–mój gang i
każdy, kogo do tego upoważnię, ale nikt inny. Co w tym złego ? Przede wszystkim, z moralnego
punktu widzenia, pytanie brzmi: dl
aczego my ? Co jest w nas takiego wyjątkowego ? W tym wypadku,ponieważ wybrałem
siebie
, bardziej wiarygodny jest przypadek, że powinienem posiadać taki rodzajmonopolu, więc może trzeba było wybrać inny przykład ! Jednak nadal, możesz się zastanawiać, ską
d
ja i mój gang posiadamy prawo do tworzenia i sprzedawania czegoś, czego nikt inny nie ma prawatworzyć i sprzedawać, prawo do dostarczania dobra lub usługi, której nikt inny
nie ma prawa
dostarczać. W końcu, jak wiecie, jestem zwykłym śmiertelnikiem, czł
owiekiem podobnym do Ciebie
(mniej lub więcej). Z moralnego punktu widzenia, nie mam większego prawa do takiego działania, niż
ktokolwiek inny.
Wtedy oczywiście, z pragmatycznego i konsekwentnego punktu widzenia
–przede wszystkim, jaki jest prawdopodobny
rezultat posiadania monopolu na buty przeze mnie i mój gang ? Pojawiająsię problemy motywacyjne. Jeśli jestem jedyną osobą, która ma prawo robić i sprzedawać buty,najprawdopodobniej nie kupiłbyś ode mnie butów zbyt tanio. Mogę zażądać, ile chcę dopóki ce
na nie
będzie na tyle wysoka, że nie będzie Cięw ogóle na nie stać albo zdecydujesz, że zakup jestnieopłacalnyi będziesz szczęśliwszy bez obuwia. Jednak dopóki masz ochotę i stać Cię , będęustanawiał najwyższą ceną, jaką mogę od Ciebie wyciągnąć, ponieważ nie ma konkurencji i nie maszdo kogo iść po inne buty. Najprawdopodobniej nie powinieneś też oczekiwać zbyt wysokiej jakościproduktu, gdyż dopóki nadaje się on do użytku, a Ty nadal wolisz je od chodzenia boso, musisz jekupić ode mnie.
Oprócz prawdo
podobieństwa, że buty będą drogie i niezbyt dobrej jakości,zaistnieje takżefakt, że moja zdolność bycia jedyną osobą, która robi i sprzedaje buty daje mi pewien wpływ naCiebie. Przypuśćmy, że Cię nie lubię. Przypuśćmy, że jakoś mi podpadłeś. Możesz z te
go powodu nie
dostać ode mnie butów. Więc zauważamy kwestię nadużywania władzy.Ale problem motywacji nie jest jedynym. Załóżmy nawet, że jestem idealnym świętym i będęrobił najlepsze buty po najniższej możliwej cenie, a swojej władzy nie będę wcale nadużywał.Załóżmy, że jestem całkowicie godny zaufania. Jestem księciem pośród ludu (nie w znaczeniuMachiavellego). Pozostaje nadal problem, którym jest: skąd mogę dokładnie wiedzieć, że robię zbutami wszystko najlepiej jak to jest możliwe ? W końcu nie ma ż
adnej konkurencji. Pewnie
zbadałbym opinię ludzi, by dowiedzieć się, jakirodzaj butów chcieliby kupować. Jednakże istnieje
Add a Comment