Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
7Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
w w w . p o l

w w w . p o l

Ratings: (0)|Views: 487 |Likes:
Published by ENAK9000

More info:

Published by: ENAK9000 on Feb 02, 2010
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

07/12/2013

pdf

text

original

 
     T     Y     G     O     D     N     I     K
Koncert potrzeb
strona 18
Zwycięstwodyktatury
strona 37
w w w . p o l s k a - z b r o j n a . p l
Brońdla wybranych
strona 55
INDEKS 337 374 ISSN 0867-4523
Chaos w przestworzach
NR 27
(649) 5 lipca 2009
Cena 3 zł
(w tym 7% VAT)
strona 13
Daleko
 
od celu
strona 29
 
POLSKA ZBROJNA NR 27 | 5 LIPCA 2009
3
P
ragnę uspokoić mego przyjacielaz ostatniej strony „PZ”.
Marek
 
Przybylik
martwi się, że tylko jedna sto-doła zaświadczy o rozwoju świeckiej obrzędo-wości i udokumentuje „godzinę piątą minuttrzydzieści”, kiedy to mityczna już dziś „gruparezerwy szła do cywila”. Nad obyczajem, któ-rego urokowi, chcąc nie chcąc, poddały się mi-liony obywateli PRL i RP, od dawna trwają jużbadania. Dorobek jest pieczołowicie utrwalany.Kiedy wiadomo już było, że żołnierze będą za-rabiać normalne bilety NBP, a niewidzialna rę-ka rynku wymaże z prawnych środków płatni-czych w Polsce hasło „obrońca granic nie płaciza nic”, docent
Wojciech Markiewicz
prowa-dził prekursorskie studia na łamach „Polityki”.Do prac pomiarowych włączyła się w ostatnio
Agnieszka Rybak
z portalu Rzeczpospolita.pl,która zauważyła, że chusty z pomponami za-częli sobie wręczać przechodzący do cywilagenerałowie. Jak w wielu innych dziedzinach,pionierem był
Roman Polko
.Już w 1996 roku
Hubert Czachowski,
dy-rektor Muzeum Etnograficznego w Toruniu,przygotował ekspozycję „Pamiątka z wojska.Opowieść o życiu prawdziwego mężczyzny”.Oprócz kolekcji chust, które miały trafić do nasz braterskiej wówczas Armii Radzieckiej, zna-lazły się tam kufle rezerwistów armii pruskiej,fajki, kuferki, dzienniczki, domki z zapałek, za-palniczki i wazony z łusek oraz oczywiście „cy-fry”, inaczej DDC – Dni Do Cywila („Żadenkot mi nie podskoczy, bo dostanie cyfrąw oczy”). W internecie możemy już podziwiaćMuzeum Rezerwy Polskiej, które zapowiadapremierę „Wielkiego słownika gwary szwejow-skiej”. Do niedawna trzeba go było znać, by ro-zumieć podstawowe komendy. A wszystko na-zywane było przecież inaczej, niż się przed woj-skiem mogło wydawać. Oto „kondom” to tylkoi aż kombinezon przeciwchemiczny, „żeton”– żandarm, „kapsel” – kapral, „kaloryfer”– plutonowy, a „wóz” – prycza. Jeśli nie znałosię podstawowych zwrotów („na wóz”, „z wo-zu”, „pod wóz”, „odpalić wóz” – pościelić łóż-ko), zaiste trudno było przeżyć. Równieżw kuchnii i stołówce, gdzie „pancernik” to kon-serwa rybna, „żużel” – smażona kaszanka,„granat” – kotlet mielony, „bee gees” – bigos,a „białe szaleństwo” – twaróg.Chusty zaświadczają zarówno o żołnierskieji obywatelskiej świadomości, jak i o trendachw kulturze popularnej. W latach siedemdziesią-tych królował jeszcze wówczas obojętny poli-tycznie
Kaczor Donald
, który z czasem ustąpiłmiejsca
Conanowi Barbarzyńcy
. Ich miejscazajmowali kolejno:
Rambo
,
Freddie Mercury
 i nagie damy. Coraz bardziej znaczący stawałsię jednak nurt patriotyczny. Trudy miłości doojczyzny wyrażano nie zwyczajowym goty-kiem, lecz solidarycą, a za symbole brano Sta-tuę Wolności oraz orła w koronie zrywającegokajdany. Najpierw malowano je flamastrami iutrwalano octem. Twórcy prześladowani byliprzez oficerów politycznych, przekonanych, żewróg czyha na podpisy i adresy żołnierzy. Pro-testowali także sierżanci z powodu podartychprześcieradeł. Ponieważ popyt był coraz więk-szy, za produkcję (na osobiste zamówienie lubhurtem) wziął się prywatny biznes. Jednakostatnia rezerwa nie była już zainteresowana.Żołnierze często uznawali, że 300 złotych lepiejwydać na przelew. Tym bardziej że idą do cy-wila po dziewięciu miesiącach służby, co dlaprawdziwej rezerwy było nie do pomyślenia.Ich bowiem dopiero w tym czasie „obcinano”,więc każdy to zrozumie, że „kity drętwe” niemają prawa szlajać się z chustami.Wraz z poborem odchodzi fala. Zastąpi jąmobbing, ujęty już w nowym regulaminie Woj-ska Polskiego. Odchodzą listy pochwalne dorodziców i zdjęcia na tle sztandaru jednostki.Odchodzą przysięgi, fetowane jak chrzciny, we-sela i stypy. Zawodowa armia wychodzi ze spo-łecznego krwioobiegu. I to jest zmartwienie naswszystkich. Zarówno wojskowi, jak i cywile niemogą dopuścić, byśmy uznali, że opłacamy za-kon terminatorów, jak do niedawna nazywanożołnierzy nadterminowych, a jak oni Polskęobronią – nas już nie interesuje.
 J A S N O W I Z O R
 Jak ktoś chce rozkoszy użyć,niech do wojska idzie służyć.
IDEOLO
MAREKSARJUSZ-WOLSKI
Święto lasu 111 DDC
   F   O   T .   S   T   U   D   I   O   I   W   O   N   A   /   I   S   W
OSTROŁĘKA, 2009 ROK

Activity (7)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 hundred reads
1 thousand reads
usernametga liked this
effendie6186 liked this
Nikola liked this
mc_78 liked this
marttittaa liked this

You're Reading a Free Preview

Download
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->