Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more ➡
Download
Standard view
Full view
of .
Add note
Save to My Library
Sync to mobile
Look up keyword
Like this
1Activity
×
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Stowarzyszenie Jestem nr 9

Stowarzyszenie Jestem nr 9

Ratings: (0)|Views: 233|Likes:
Published by Filip Szafarz

More info:

Published by: Filip Szafarz on Jul 08, 2010
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See More
See less

05/22/2012

pdf

text

original

 
 
I tutaj, w tymmiejscu nie byłabymlojalna wzgl
ę
dem swo-ich przyjaciół i siebiesamej; stwierdzaj
ą 
c, i
ż
 „to jedno pozytywnesłowo” ma w sobie tylesprawczo-buduj
ą 
cejmocy,
ż
e od razu jest wstanie wyci
ą 
gn
ąć
mnieze szpon chwilowejchandry, czy te
ż
utrzy-muj
ą 
cego si
ę
dłu
ż
ejstanu depresyjnego. Botak nie jest. U mnie takistan depresyjnego sa-mopoczucia - je
ś
li ju
ż
 mnie dopada - to masilnie zbudowane pod-ło
ż
e i „nie zniknie” pousłyszeniu przeze mnietakiego słowa, któreskierowałoby mnie napozytywny tor my
ś
le-nia. Moi przyjacielewiedz
ą 
,
ż
e nie tak łatwo jest mnie wyci
ą 
gn
ąć
ztakiego stanu! Nie chc
ę
 te
ż
, by zostało to ode-brane tak,
ż
e traktuj
ę
 swoich przyjaciół, tro-ch
ę
tak, jakby byli ta-kim „moim lekar-stwem” na wszystkozłe, co mnie w
ż
yciuspotyka! Nie, oni nierozwi
ą 
zuj
ą 
moich pro-blemów za mnie! Bote
ż
nie da si
ę
tak, byKiedy zastana-wiałam si
ę
nad tema-tem niniejszej pracyprzez chwilk 
ę
zawaha-łam si
ę
, czy jest to do-bry temat na konkurspt: „Pozarehabilitacyjneformy aktywizacji osóbniepełnosprawnych”.Czy nie zostan
ę
 
ź
leodebrana, przez to,
ż
ewła
ś
nie o tym postano-wiłam pisa
ć
?Ale dzi
ę
ki temu,
ż
e „ Ona” jest,
ż
e zaw-sze mog
ę
na „Niej” po-lega
ć
- czuj
ę
,
ż
e
ż
yj
ę
,mam poczucie wspar-cia, czy te
ż
własnegospełniania si
ę
w tymczego dokonuj
ę
... To„Jej” obecno
ść
wyzwa-la we mnie moj
ą 
własn
ą 
 aktywno
ść
! Bo kto po-wiedział,
ż
e przyja
źń
 nie mo
ż
e by
ć
sił
ą 
nap
ę
-dow
ą 
naszego działa-nia? Zawsze uwa
ż
amy,
ż
e aktywno
ść
nas sa-mych wyznacza
ć
mo
ż
etylko kr
ą 
g naszych za-interesowa
ń
, pasji czyte
ż
nasze hobby. A cokiedy t
ą 
aktywno
ść
wnas wyzwala obecno
ść
 drugiego człowieka,bliskiej nam osoby wnaszym
ż
yciu?Przyja
źń
w mo-im
ż
yciu odgrywa bar-dzo wa
ż
n
ą 
rol
ę
, ponie-wa
ż
w hierarchii warto-
ś
ci, które uznaj
ę
i którewpływaj
ą 
na moje
ż
y-cie jest na drugim miej-scu - zaraz po rodzinie.Moje grono prawdzi-wych przyjaciół jestmalutkie, zalicza si
ę
doniego pi
ęć
osób. Alewiem,
ż
e zawsze mog
ę
 na nich liczy
ć
. S
ą 
i b
ę
-d
ą 
przy mnie zawsze,kiedy ich potrzebuj
ę
!Kiedy monotonno
ść
iszaro
ść
codziennego
ż
ycia chwyta mnie wszpony i lec
ę
w otchła
ń
 nico
ś
ci. Kiedy znowu iznowu nie mam sił, bywsta
ć
rano z łó
ż
ka iodda
ć
si
ę
swoim spra-wom i obowi
ą 
zkom,pojawia si
ę
moja przy- jaciółka, mój przyjaciel.I jest! Jest przy mnie!Czasem wa
ż
na jest poprostu obecno
ść
– bycie- mojego przyjaciela,przyjaciółki. Niekiedypotrzebne mi jest naszewspólne milczenie. Aczasem to jedno pozy-tywne słowo, ukazuj
ą 
ceciut nadziei na „lepsze jutro”.
Witamy!Czerwiec jest miesi
ą 
cemletnim, ale w tym roku
ż
nie z tym latem bywa.Zapraszamy wi
ę
c do czyta-nia gazetki, bo chocia
ż
napogod
ę
wpływu nie mamy- przynajmniej nikt z re-dakcji:) - to mo
ż
e chocia
ż
 atmosfera si
ę
ociepli.Serdecznie zapraszamy doprzeczytania pracy Pauliny,a tak 
ż
e do czytania o ró
ż
-nych wydarzeniach, któremiały miejsce w ostatnimczasie i w których brali
ś
cieudział. Ostatni
ą 
stron
ę
za-rezerwowali
ś
my dla Pra-cowni Rozwoju Porozu-miewania. Na pocz
ą 
tek zaprezentujemy kilkazdj
ęć
.Zespół redakcyjny:Iza Grze
ś
koPrzemek PlittaPiotrek 
Ś
migielskiPaulina RomanowskaMalwina K
ę
sicka
Czerwiec
2010, Numer IX
„JESTEM” STOWARZYSZENIE POMOCY DZIECIOMNIEPEŁNOSPRAWNYM I OSOBOM POTRZEBUJĄCYM WSPARCIA
Mały mi
ś
- dla Pauliny symbolwielkiej przyja
ź
ni
Fot. www.swiatecznie.pl/wp-content/uploads/2009/08/dzien-pluszowego-misia.jpg
 
 
kto
ś
nasze problemyprzyj
ą 
ł na siebie! Chc
ę
 tylko powiedzie
ć
,
ż
egdy jestem w złym sta-nie, to bardzo potrzebu- j
ę
i obecno
ś
ci, i wspar-cia bliskich mi osób!Potrzebuj
ę
wiedzie
ć
,widzie
ć
i poczu
ć
, i
ż
nie jestem sama w
ś
wiecie,który w danym momen-cie mnie przerasta. Cowi
ę
cej, jestem osob
ą 
 skryt
ą 
i wcale nie jestmi tak łatwo otworzy
ć
 si
ę
przed kim
ś
i powie-dzie
ć
mu: „Słuchaj, po-
ż
mi”, „Nie radz
ę
 sobie”, „Jest mi
ź
le”.Moi przyjaciele wiedz
ą 
 o tym,
ż
e kiedy prosz
ę
 ich o co
ś
, to naprawd
ę
 tej pomocy potrzebuj
ę
.A droga, jak 
ą 
prze-szłam, nim przyznałamsi
ę
im do tego, zazwy-czaj jest długa i kr
ę
ta!Pierwszym sy-gnałem,
ż
e dzieje si
ę
zemn
ą 
co
ś
niedobrego, jest moja potrzeba na-wi
ą 
zania kontaktu. Po-trzeba szybkiego spo-tkania si
ę
! Niejedno-krotnie zdarza si
ę
,
ż
esygnał ten nie jest do
ść
 wystarczaj
ą 
co czytelnydla nich! Bywa i tak, i
ż
 po prostu, nie maj
ą 
cza-su spotka
ć
si
ę
ze mn
ą 
,poniewa
ż
akurat zatrzy-muj
ą 
ich obowi
ą 
zki, czyinne sprawy. Nie chc
ę
 powiedzie
ć
,
ż
e nie je-stem w stanie zrozu-mie
ć
swojej przyjaciółkiczy przyjaciela, gdy niemaj
ą 
czasu na naszespotkanie. Jednak rów-nie wa
ż
ne poza obo-wi
ą 
zkami jest to, abynie da
ć
odczu
ć
naszemu
Str. 2
przyjacielowi,
ż
e jeste-
ś
my oboj
ę
tni wzgl
ę
demniego i jego proble-mów! Bo dla mnie przy- ja
źń
jest wtedy, kiedynie jest jednostronna!Kiedy nie stymuluje jejtylko jedna osoba, taktórej bardziej zale
ż
y.Taka relacja, absolutniemnie nie aktywizuje!
 
Nie potrafi
ę
wył
ą 
czniebra
ć
, nie daj
ą 
c nic odsiebie! Potrzebuj
ę
by
ć
,czu
ć
si
ę
potrzebna!Równie
ż
ja chc
ę
by
ć
 przyjaciółk 
ą 
!Prawdziwa przy- ja
źń
jest „na dobre i nazłe” – przetrwa wszyst-ko! Niejedn
ą 
„burz
ę
”,przetrwałam ze swoimiprzyjaciółmi! Albo-wiem ka
ż
da relacja po-mi
ę
dzy dwojgiem bli-skich sobie ludzi, maswoje dobre i złe chwi-le. Taka „burza” rów-nie
ż
umacnia relacj
ę
.Pozwala nam odnale
źć
 siebie, nawi
ą 
za
ć
kontaktna nowo.Wzgl
ę
dem przy- ja
ź
ni wyznaj
ę
zasad
ę
: Oswoich przyjaciół nale-
ż
y dba
ć
! Dlatego te
ż
 staramy si
ę
wzajemnieaktywizowa
ć
!
 
Na co-dzie
ń
cho
ć
by, za po-
ś
rednictwem telefonu -mo
ż
emy dowiedzie
ć
 si
ę
, jak si
ę
czujemy? Cou nas słycha
ć
? Czy na-wet poprzez sms-a, mo-
ż
emy
ż
yczy
ć
sobie na-wzajem: „Miłego dnia”.Po prostu. Kiedy jednak nam to nie wystarcza,potrzebujemy wzajem-nej obecno
ś
ci, pój
ś
ciagdzie
ś
razem, sp
ę
dzeniaaktywnie czasu ze sob
ą 
,to mówimy sobie o tymi staramy si
ę
to zrobi
ć
.Bardzo wa
ż
ne dla mnie jest równie
ż
to, abym jaznała osob
ę
, z któr
ą 
si
ę
 przyja
ź
ni
ę
! Abym wie-działa, co lubi mój przyja-ciel, moja przyjaciółka.To, i
ż
znam przyzwycza- jenia swojej przyjaciółki,przyjaciela, pozwala miby
ć
bardziej aktywn
ą 
 wzgl
ę
dem nas!Jedna Moja Przy- jaciółka, nauczyła mniesłucha
ć
jazzu. Co w moimpoczuciu, wydawało si
ę
 mi wr
ę
cz niemo
ż
liwe! A jednak! Słucham... MojeDwie Przyjaciółki, naprzykład wiedz
ą 
to,
ż
elubi
ę
chodzi
ć
z nimi naspacer, ale wiedz
ą 
tak 
ż
e io tym,
ż
e bardzo lubi
ę
do-stawa
ć
małe pluszowemaskotki! Mam Przyja-ciółk 
ę
, z któr
ą 
znamy si
ę
 od ponad dwudziestu lat -byłam małym dzieckiem,kiedy si
ę
poznały
ś
my. Dotej pory, zabiera mniegdzie
ś
, wyje
ż
d
ż
amy nadwa, trzy dni... Albo, poprostu, zabiera mnie dosiebie na cały weekend.Ile my, nocy przegadały-
ś
my?! Dwóch MoichPrzyjaciół sprawiło,
ż
e nieodczuwam ju
ż
tak ogrom-nego leku przed sfotogra-fowaniem siebie lub swo- jego otoczenia!Nasze wspólnewypady - wyjazdy, wyj-
ś
cia do kina, teatru, czyta-nie jakie
ś
ksi
ąż
ki, słucha-nie muzyki, czy pój
ś
cie naspacer i zrobienie na nim jakiego
ś
zdj
ę
cia, towszystko sprawia,
ż
e je-stem...
ż
e nazajutrz znówwychodzi sło
ń
ce i budzimnie do
ż
ycia…
Paulina Romanowska
Felieton autorstwaPauliny pt. „Dło
ń
 przyjaciół” zostałwydany w 2009roku przez Fundacj
ę
 Arka z Bydgoszczyw zbiorzeopowiada
ń
 pt.”Mojarehabilitacja to…” .
Fundacja Arka -
szerzy ide
ę
akceptacji,tolerancji i integracjispołecznej, postawiłasobie za celprzybli
ż
eniespołecze
ń
stwu
ś
rodowiska osóbniepełnosprawnych.Aktywizujeniepełnosprawnegopoprzez ró
ż
ne formy:konkursy, wystawy,warsztaty, konferencje,spotkania integracyjne.Kontakt:ul. Warszawska 2585-058 Bydgoszcztel. 0-52 322 56 70arka@fundacja-arka.org
 
 
Str. 3
Na pocz
ą 
tku przed-staw sie?
Mam na imi
ę
Wioleta.Mam dwa przezwiskaSłowiczek i Gaduła:)
Czym si
ę
interesujesz?
Interesuj
ę
si
ę
ż
n
ą 
mu-zyk 
ą 
, uwielbiam
ś
pie-wa
ć
, a poza tym lubi
ę
 słucha
ć
ksi
ąż
ek na ka-setach...
Masz jaki
ś
ulubionygatunek ksi
ąż
ek?
Takie romantyczne lek-tury:)
Jak trafiła
ś
do Stowa-rzyszenia? Jakie byłypocz
ą 
tki. Bo ju
ż
cho-dzisz do „Jestem”...?
Nale
żę
juz cztery lata.
 
Trafiłam przez kole
ż
an-
ę
Ani
ę
, której obecnienie ma z nami juz oddłu
ż
szego czasu orazprzez pana Bogdana.Dowiedziałam si
ę
otym,
ż
e jest zabawa wSylwestra w Czerniewi-cach. Tam wła
ś
nie trafi-łam. Było tam Stowa-rzyszenie i tak to si
ę
 stało,
ż
e poznałamczłonków „Jestem”. Wewtorek zmierzałam naspotkanie do Stowarzy-szenia. I tak ju
ż
zosta-łam:)
Podoba Ci sie działal-no
ść
Stowarzyszenia?
Bardzo mi sie podoba.Jest integracja, ka
ż
dysie tutaj wspiera, poma-ga w trudnych sytu-acjach, pomaga sobienawzajem. Bo wła
ś
niepomoc jeden drugiemu jest najwa
ż
niejsza. Niepowinno si
ę
zostawia
ć
 nikogo na boku i nieprzechodzi
ć
obok innejosoby, zwracaj
ą 
c tylkouwag
ę
na to,
ż
e ten jestniepełnosprawny, no totrzeba go odrzuca
ć
. WStowarzyszeniu ka
ż
dyprzychodzi ze swoimischorzeniami. Jednak mimo to podchodzi, po-trafi poda
ć
r
ę
ę
, pomóc.Ka
ż
dy pomaga na miar
ę
 swoich mo
ż
liwo
ś
ci. I ztego si
ę
bardzo ciesz
ę
,
ż
e tutaj wła
ś
nie jest ta-kie co
ś
, jak pomoc dru-giemu.
Masz ulubione zwie-rz
ę
?
Konie bardzo lubi
ę
. Je
ż
-d
żę
na nich.
Twoje marzenie to...?
 Chciałabym mie
ć
psaprzewodnika, który bymi pomagał... to jestmoje marzenie. A dru-gie to jest wyjazd doAfryki, chciałabym po-zna
ć
religie afryka
ń
skie.
Ooo, to ciekawe...
Tak, poniewa
ż
chciała-bym na
ż
ywo posłucha
ć
 afryka
ń
skich b
ę
bnów,posłucha
ć
tej muzyki,zobaczy
ć
te religie.Bo tak w telewizji to jest takie sztuczne wi-dowisko. Na
ż
ywo jestdopiero efekt.
Jeste
ś
my na wyje
ź
-dzie w Zamku. Jak Cisi
ę
podoba?
Bardzo mi sie tutaj po-doba. Podobało mi sieogl
ą 
danie Zamku, sie-dzenie razem przyognisku i ta dyskoteka.Taka jedno
ść
, taka jed-na wielka rodzina by-ła:)
Na zako
ń
czenie po-wiedz co
ś
od siebie.
Ciesz
ę
sie,
ż
e jestemtutaj z Wami, z Kasi
ą 
 moj
ą 
najlepsz
ą 
przyja-ciółk 
ą 
ze Stowarzysze-nia, która mnie wspieraw ro
ż
nych sytuacjach...To wszystko z mojejstrony.
Dzi
ę
kuj
ę
za rozmow
ę
.
Z Wiolet
ą 
Urba
ń
sk
ą 
roz-mawiała Iza Grze
ś
ko
„Chciałabym mie
ć
 psa przewodnika,który by mipomagał.”
 
Wioleta z przyjaciółkami na Zamku Bierzgłowskim;
Fot. Archiwum Stowarzyszenia „Jestem”

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->