Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
6Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Kartezjusz - Medytacje o Pierwszej Filozofii

Kartezjusz - Medytacje o Pierwszej Filozofii

Ratings:

4.75

(4)
|Views: 3,368|Likes:
Published by Singuini

More info:

Published by: Singuini on Jun 21, 2008
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as DOC, PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

09/18/2010

pdf

text

original

 
 
MEDYTACJE O PIERWSZEJ FILOZOFII
 Kartezjusz 
Słowo od wydawcy do Czytelnika
[zamieszczone w tym miejscuw pierwszym wydaniu francuskim z 1647 r.]Każdej osobie wykształconej, która przeczyta tę książkę, chcieli- byśmy obiecać, że będzie zadowolona - i to zarówno z tego, conależy do Autora, jak i z tego, co jest
rzeczą 
Tłumacza; jesteśmyzobowiązani do najpilniejszych starań o to zadowolenie zwłaszczadlatego, iż obawiamy się, aby niełaska Czytelnika, dotknąwszy nas,nie padła też i na tamtych. Podejmujemy się więc tych starań:zarówno dbając o jakość tego wydania, jak i dołączając krótkiewyjaśnienie, w którym pozwalamy sobie zwrócić uwagę na trzykwestie, w naszym przekonaniu godne uwagi i pożyteczne dlaCzytelnika. Pierwsza z nich dotyczy racji, dla których Autor wydałswe dzieło po łacinie, druga - tego, w jaki sposób i dlaczego doszłodo wydania przekładu francuskiego, trzecia zaś -jakości obecnie publikowanej wersji.I. Skoro Autor, począwszy w duchu swe
Medytacje,
zdecydowałsieje opublikować, to uczynił to tyleż z obawy, aby głos prawdy nie pozwolił się stłumić, ile w zamiarze przedłożenia go pod osąd wszystkichuczonych. Wolał zaś przemówić do nich w ich własnym języku, wsposób im właściwy, więc wyraził swe myśli w języku łacińskim orazw terminologii scholastyki. Nie został zresztą w swych oczekiwaniachzawiedziony, bo jego książka była dyskutowana przez wszystkieinstancje filozoficznie autorytatywne. Poświadczają to
 Zarzuty
dołączone do
Medytacji;
 pokazują też one, że współcześni uczenizadali sobie wiele trudu, aby poddać surowej ocenie ich tezy. Nie nam jest sądzić, z jakim powodzeniem; naszym bowiem zadaniem jestumożliwić innym osąd w tej kwestii. Zadowolimy się prze-konaniem - zalecając je także innym - iż tyle wybitnych osób niemogłoby stawiać zarzutów, nie rzucając nowego światła [na poru-szane zagadnienia].II. Jednakże książka ta trafiła z uniwersytetów również i na dwory,dostawszy się w ręce osoby znamienitego rodu. Przeczytawszy te oto
Medytacje
i uznawszy je godnymi zapamiętania, osoba ta zadała sobietrud przełożenia ich na francuski, już to chcąc w ten sposób przyswoićsobie lepiej i przybliżyć zawarte w nich, dosyć nowatorskie, idee, już todlatego po prostu, aby uhonorować Autora tym wyrazistym dowodem poważania. Tymczasem inna szlachetna osoba, nie chcąc dopuśc jakiejkolwiek niedokonałości w tym dziele tak doskonałym, idąc w śladtego Pana przełożyła na nasz język 
 Zarzuty,
które uzupełniają 
Medytacje, oraz 
towarzyszące im
Odpowiedzi,
kierując się słusznym przekonaniem, że sama francuszczyzna nie uczyni
Medytacji
łatwiejszymi do zrozumienia od [wersji] łacińskiej, jeśli nie zostaną dołączone do nich
 Zarzuty
i
Odpowiedzi,
 będące jakby komentarzamido
Medytacji.
Autor, skoro tylko dowiedział się, jak szczęśliwie sięsprawy tu mają, nie tylko zgodził się, ale wręcz wyraził pragnienie, abyPanowie ci zechcieli wydrukować swe tłumaczenia. Zauważył bowiem,
 że Medytacje
zostały przyjęte z niejakim zadowoleniem przez większą licztakich, którzy nie stosują się do [wzorów] filozofiischolastycznej, niż takich, którzy się do nich stosują. Dlatego też skoro pierwsze wydanie ukazało się po łacinie, gdyż Autor miał nadziejęznaleźć polemistów, to teraz liczy na przychylne przyjęcie tegodrugiego, francuskiego wydania przez tych, którzy zetknąwszy się już z jego nowymi przemyśleniami, chcieliby teraz, aby uwolniono ich od języka i stylu scholastyki, a raczej dostosowano się do ich języka ioczekiwań.Przekład francuski jest wierny i tak pieczołowicie wykonany, żenigdzie nie rozmija się z zamysłem Autora Możemy o tym zapewnić,zważywszy choćby samą uczoność Tłumaczy, którą niełatwo byłobyzwieść. Mamy jednak również i bardziej wiarygodny tego dowód, amianowicie taki, że zapewnili oni, jak najsłuszniej, Autorowi prawo przejrzenia przekładu i wprowadzenia do niego poprawek. Tenżeskorzystał z niego, lecz raczej nie po to, aby poprawiać Tłumaczy, leczsiebie samego - wnosząc po prostu więcej jasności do swych wywodów.23
 
Wypada zauważyć, że znalazłszy kilka miejsc, gdzie tekst łacińskiwydawał się mu nie dość jasny dla wszystkich, zechciał tu
 
 
ujaśnić go poprzez pewne niewielkie zmiany, które też łatwo rozpo-znać, porównując wersję francuską z łacińską. Tłumaczom zaś naj-więcej trudności sprawiły w tym dziele liczne spotykane w nim ter-miny akademickie, które już w samej łacinie brzmią szorstko i obco, aco dopiero we francuskim, który nie ma tej swobody i otwartości ani teżnie przywykł do terminów scholastycznych. Tłumacze nie ośmielili sięzresztą całkiem ich usunąć, gdyż prowadziłoby to do naruszenia sensu iobniżenia jakości przekładu. Swoją drogą, gdy przekład ten trafił wręce Autora, uznał on go za tak dobry, iż w żadnym razie nie chciał onzmieniać jego stylu, czego też wzbraniała mu skromność i poważaniedla swych Tłumaczy. W ten sposób wzajemny szacunek Autora iTłumaczy sprawił, że terminów tych nie usunięto i pozostały one wtym dziele.Pozwolimy sobie dodać jeszcze i to, że książka ta zawiera rozwa-żania całkowicie wolne, mogące sprawić wrażenie ekstrawagancji natych, którzy nie są nawykli do spekulacji metafizycznych. Nie będą zniej mieli pożytku ci Czytelnicy, którzy nie zdołają wytężyć umysłu, w pełni skupiając się na tym, co czytają ani powstrzymać się od wydawaniasądów, zanim dokładnie tego nie przemyślą. Obawiamy się tylko, czynie zarzuci się nam, iż przekraczamy granice, jakie wyznacza nam naszzawód wydawcy, albo że w ogóle ich nie znamy, skoro tak znacznaszkoda została uczyniona rozpowszechnieniu tej książki przezwykluczenie wielu osób, którym jej nie polecamy. Zamilkniemy jużwięc, by nie spłoszyć jeszcze większej liczby ludzi. Czujemy się jednakowoż w obowiązku, zanim te nastąpi, upomnieć Czytelników, byczytając tę książkę, starali się zachować bezstronność i Otwartość. Jeśli bowiem przystępować do niej będą z tym niedobrym nastawieniem i ztym duchem przekory -jak wielu, którzy czytapo to tylko, bykrytykować, a z zawodu będąc poszukiwaczami prawdy, zdają sięobawiać ją znaleźć, skoro gdy tylko widzą na niej jakiś cień, ją samą zaraz podejmują się zwalczać - to nie odniosą z tej książki żadnejkorzyści ani rozumnego zdania sobie o niej nie wyrobią. Należy czytać ją bowiem bez uprzedzeń, bez pośpiechu, z dobrą wolą dowiedzenia się zniej czegoś, przyznając wpierw prawa nauczycielskie Autorowi, nimsamemu przyjmie się cenzorskie. Postępowanie wedle tej metody jesttak dalece konieczne w tej lekturze, że moglibyśmy nazwać ją kluczemdo tej książki, kluczem, bez którego nikt nie może jej zrozumieć.24
Słowo od wydawcy do Czytelnika

Activity (6)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 hundred reads
1 thousand reads
xscd liked this
Kamil_B liked this
Kamil_B liked this

You're Reading a Free Preview

Download
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->