Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
2Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
rozne_pojecia_ściąga

rozne_pojecia_ściąga

Ratings: (0)|Views: 510 |Likes:
Published by forumswps

More info:

Published by: forumswps on Jan 11, 2011
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

01/11/2011

pdf

text

original

 
1. Portrety kobiet
w
literaturze
Kobieta srała się bohaterka utworów literackich od zaraniadziejów literatury, jest przecież matka, żoną, przedmiotem uwielbień izachwytów, źródłem miłosnych cierpień. Oczywiście jej rola i pozycja wżyciu społecznym, rodzinnym i politycznym ulegała zmianie w miaręupływu wieków. Dziś niewiarygodne wydają się nam czasy, kiedykobiecie nie wolno było zagrać roli w teatrze, ani nawet zasiąść nawidowni, a potem jeszcze przez długie wieki zostać studentką wyższejuczelni. Minęły jednak wieki i dziś kobieta zajmuje równorzędne zmężczyzną miejsce w społeczeństwie, a także we wszystkichdziedzinach życia politycznego i kulturalnego.Jedną z najpiękniejszych postaci greckiej literatury jestniewątpliwie Antygona, tytułowa bohaterka dramatu Sofoklesa,wspaniała córa króla Edypa, pochodząca 2 naznaczonego piętnemtragizmu rodu Labdakidów. Jest kochającą siostrą, odważną kobietą,śmiało przeciwstawiającą się bezdusznym nakazom króla Kreona, dokońca wierną nakazom religijnym, tradycji, a przede wszystkim samejsobie, nakazom własnego sumienia. Jej brat Polinejkes, walcząc o trontebański z Eteoklesem został uznany za zdrajcę, toteż Kreon wydałzakaz grzebania ciała zdrajcy, podczas gdy uznany za obrońcęEteokles został pochowany z wszelkimi honorami. Antygona niepodporządkowała się temu okrutnemu zakazowi, gdyż nakazy religijne imiłość do brata okazały się ważniejsze. Podziwu godna jest wielka siłacharakteru tej bohaterki, która nie zawahała się poświęcić własnego,młodego życia w obronie ideałów, które uważała za słuszne.Jednym z najpiękniejszych, najbardziej wzruszającym,średniowiecznym utworem jest "Lament świętokrzyski", znany też jako"Żale Matki Boskiej pod krzyżem". Motyw Matki Bolejącej pod krzyżem jest bardzo popularny w literaturze i w sztuce, począwszy od XIII wieku,kiedy powstała łacińska pieśń "Stabat Mater Dolorosa". W polskiejpieśni Matka Boska została pozbawiona atrybutów boskości. Cierpieniezrozpaczonej matki, zmuszonej patrzeć na śmierć swego syna, jestukazane w wymiarze czysto ludzkim, kiedy prosi ona innych owspółczucie:
Pożaluj mię stary miody,Boć mi przyszty 
krwawe
gody: Jednegociem syna
miula
I tegociem ożalata".
Matka chciałaby dzielić z synem jego mękę, błaga, aby przemówiłdo niej słowami ostatniej pociechy, pragnie obmyć krew, spływającą zran, niestety ciało ukochanego syna zostało zawieszone na wysokimkrzyżu. W końcu matka Jezusa zwraca się do wszystkich matek, życzącim przede wszystkim, aby nie musiały cierpieć tak, jak ona sama.Najpiękniejszy hołd kobiecie, żonie i matce złożył tanKochanowski w pieśni "Może kto ręką sławy dostać w boju..." Tak więcmężczyzna może zdobyć sławę, władzę i majątek, ale próżne będą jegostarania, dopóki ich nie ozdobi uczciwa żona, podpora domu i rodziny,umiejąca umiejętnie zapobiegać troskom, pocieszyć, strzec majątku idoglądać gospodarstwa, rodzić dzieci, które są osłodą ludzkiego życia.
Żona
uczciwa
ozdoba mężowi I najpewfiiejsza podpora domowi Na niej rzetd wszystek; swego
męża ona Glowy
korona.
Kobieta postrzegana była przez renesansowego poetę również jako obiekt miłosnych uniesień i zachwytów. We fraszce "Do dziewki"Kochanowski wyznaje, że ustawicznie tęskni do swej ukochanej, kiedy jej nie ma, wydaje mu się, że zabrakło słońca na niebie, a gdy wreszciesię pojawia, ciemna noc wygląda jak słoneczny, promienny dzień. Otoile radości może wnieść do życia piękną kobieta.Niemal wyłącznie składaniem komplementów pięknym damomzajmował się przedstawiciel baroku dworskiego w polskiej literaturzeJan Andrzej Morsztyn. W wierszu ;,O swej pannie" wyznaje, że cera jego panny jest bielsza niż świeżo spadły śnieg, marmur z Carrary,nieużywane perły i kwiat lilii, a w sonecie "Cuda miłości" stwierdza, żewszystkie pociechy życia skupiają się w oczach ukochanej dziewczyny,aby w wierszu "Niestatek" stwierdzić pół żartem pół serio, żenajwiększym zc znanych mu paradoksów jest kobieca stateczność.Nie zawsze jednak portrety kobiet w literaturze były takpozytywne i piękne. Przesycona dydaktyzmem epoka oświeceniaprzyniosła negatywne wizerunki kobiet, pełne krytycyzmu i dezaprobaty.Ignacy Krasicki w satyrze "Żona modna" przedstawił portretkobiety, która w pogoni za cudzoziemską modą doprowadza swegomęża do ruiny majątkowej. Nie żałujemy zbytnio pana Piotra, gdyżożenił się ze względu na owe "wsie dziedziczne". Żona w intercyzieślubnej zastrzegta sobie, że zimy spędzać będzie w mieście, wtowarzystwie francuskiej damy do towarzystwa, na wieś zaś miała jechw angielskiej karecie, koniecznie na resorach, a ponieważzabrała ze sobą kanarka w klatce, suczkę, kotkę z kociętami i mysz nałańcuszku, pan Piotr z trudem znalazł miejsce dla siebie, biorąc klatkępod pachę, a suczkę na nogi. Żona po przybyciu na miejsce zażądałazwolnienia starej służby, aby przyjąć modnych cukierników ipasztetników, szlachecki dworek zamieniła w pałac z salonemzdobionym tttarmurami, bawialnią, oddzielnymi sypialniami, pokojamido strojów, dla służących.Podobne zmiany wprowadza modna dama w ogrodzie, gdziekróluje modny wówczas sentymentalizm i rokokowy smak - gaiki,belwederki, cyprysy, altanki, szemrzące strumyki, domek pustelnika,meczecik i kościół Diany, "wszystko jakby od niechcenia, jakby dlaigraszki". W tej scenerii oglądamy żonę modną, pełną afektówczytelniczkę francuskich i angielskich romansów:
 A ja sobie rozmyślam pomiędzy cyprysy Nad nieszczęściem Pameli albo Heloizy.
Katastrofa nastąpiła wówczas, gdy w czasie fajerwerkówurządzonych dla gości zapaliły się stodoły, a pożar gasił nieszczęsnygospodarz sam. Analogiczny portret żony modnej zaprezentował JulianUrsyn Niemcewicz w komedii politycznej pt. "Powrót posła". Jest niąstarościna Gadulska, która wciąż popisuje się swą pozostawiającąwiele do życzenia angielszczyzną, a żyjąc w świecie Francuskichromansów naiwnie wierzy w szczerość uczuć Szannanckiego doTeresy. Popada w konflikt z mężem, który chce zbudować młyn wodnyw miejscu, gdzie ona ma zamiar urządzić modne wodospady i kaskady.W epoce romantyzmu echa tego negatywnego stosunku dosfrancuziałych dam odnajdujemy w epopei Adama Mickiewicza "PanTadeusz". Ten typ kobiety reprezentuje Telimena, tak chętnieprzyjmująca romantyczne pozy. Autor nie traktuje jej z tak zjadliwąironią jak Ignacy Krasicki tytułową bohaterkę swej satyry, a raczej zdobrotliwym i wyrozumiałym uśmiechem. Śmiesczytelnika jejwytrwałe zabiegi o zdobycie męża, nie mające przecież nic wspólnegoz prawdziwym, romantycznym uczuciem. Początkowo Telimena wiążeswe nadzieje z o wiele młodszym Tadeuszem, potem obiektem jejzainteresowań staje się Hrabia, zamieniony z konieczności na Rejenta,który jednak musi zgolić wąsy, a staropolski kontusz zamienić na frak.Generalnie jednak w epoce romantyzmu spotykamy uwielbieniedla kobiet, związane z nowym pojęciem romantycznej miłości, którazawsze była namiętnością świadczącą o dominacji uczuć nadrozumem. Miłość ta jest najczęściej nieszczęśliwa i prowadzi bohaterado samobójczej śmierci. Kochanek zawsze idealizuje swą wybrankę,nie dostrzega jej wad. Takim romantycznym, nieszczęśliwymkochankiem jest Gustaw, bohater IV części "Dziadów" AdamaMickiewicza, który jest błąkającym się po świecie duchem,opowiadającym swemu byłemu nauczycielowi, unickiemu księdzudzieje swej nieszczęśliwej miłości oraz śamobójczej śmierci. W znanymmonologu lirycznym Gustawa uczucia rozpaczy, miłości, uwielbienia,żalu, gniewu, ironii i czułości, pogardy i uwielbienia, oburzenia itkliwości naktadasię na siebie, dochodząc do szczytu w znanymwyznaniu:
Kobieto! pucku marrry! ty wietrzna
istoto.
Postaci twojej zazdroszeZ4 anieli, A duszę
gorsza
masz, gorszą niżeli...! Przebóg! tak ciebie oślepiloztoto! honorów 
świecqca
bańka, wewnątrz  pusta.
Kobieta niewierna, lękająca się męża staje się zbrodniarką wballadzie Adama Mickiewicza "Lilie". Poeta wykorzystuje tu znanyludowy motyw o pani, która zabiła pana. Akcję utworu umieszcza wśredniowieczu, kiedy Bolesław Śmiały "poszena Kijowiany".Bohaterka utworu nie dochowała mężowi wierności, toteż kiedypowrócił z wyprawy zamordowała go. Jednak popełniona zbrodniaburzy jej spokój, nie pozwala zachować równowagi psychicznej. Dręczą ją wyrzuty sumienia, a dzieci wciąż pytają, co się stało z ojcem, którydopiero co powrócił. Najgorsze jednak noce, gdy duchzamordowanego błąka się po zamku, wołając:
To ja, dzieci, wasz tato.
Bohaterka jednak nie czuje skruchy, z przerażeniem odrzucapropozycję Pustelnika, który chce wskrzesić zamordowanego męża, ma jedyniewątpliwości, którego z braci zamordowanego wybrac: za męża.Wiarołomna żona i zabójczyni została, zgodnie z ludowym kodeksemetycznym, ukarana, gdyż w chwili ceremonii ślubnej pojawia się duchmęża i cerkiew zapada się pod ziemię, grzebiąc zebranych.Nieszczęśliwą, zdradzoną i doprowadzoną do samobójstwakobiejest bohaterka ballady "Rybka", wiejska dziewczynauwiedziona, a potem porzucona przez panicza. W dniu ślubu swegoukochanego z bogatą księżną, Krysia topi się w jeziorze, pozostawiającpod opieką wiernego, dworskiego sługi swe mate dziecię.Nieszczęśliwa i niekochana jest także Maria, żona hrabiegoHenryka, bohaterka dramatu Zygmunta Krasińskiego p.t. "Nieboskakomedia". Zafascynowany romantyczpoezją hrabia zapomina ozłożonych małżeńskich przysięgach, a żona nie mogąc znieśćobojętności męża popada w obłęd i wkrótce umiera.W życiu Kordiana, bohatera dramatu Juliusza Słowackiegopojawiają się dwie kobiety Laura i Wioletta. Laura, starsza od niego nieodwzajemnia jego młodzieńczej miłości, a Wioletta jest kobietą, którejuczucie można kupić za pieniądze. Rzuciła ona angielskiego lorda niedla samego Kordiana, lecz dla sznura pereł, który jej darował.Przyrzeka mu miłość i całkowite oddanie, ale kiedy dowiadujesię, że Konrad jest bankrutem, przegrywającym w katty nie tylkozamek ojców, ale jej własne klejnoty, odkrywa swe prawdziwe oblicze.Za chwilę jednak ponownie wyznaje Kordianowi miłość, gdy dowiadujesię, że ukrył swój majątek w złotych podkowach konia. Natychmiastdecyduje się na ucieczkę z ukochanym, ale kiedy Kordian oświadcza,że koń zgubił złote podkowy, przeklina Kordiana nazywając go "wężemadamowym".Epoka pozytywizmu przynosi bardzo zróżnicowane portretyliterackie kobiet. Pozytywiści rozpoczęli walkę o emancypację kobiet, oich prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie. Takie wtaśniepostacie kobiece kreuje Eliza Orzeszkowu w powieści "Nad Niemnem".Jedną z takich postaci jest legendarna Cecylia, żona Jana,bogata szlachcianka, która pokochała chłopa. Ponieważ legendarniprzodkowie Bohatyrowiczów żyli w szesnastym wieku, Cecyliawiedziała, że środowisko szlacheckie nigdy nie zaakceptowałoby jejwyboru. Opuściła więc dom i podążyła za Janem w sam Środeknadniemeńskiej, litewskiej puszczy, którą w trudzie i znoju karczowali.Cecylia bohatersko znosiła trudy niewygodnego i koczowniczego życia,była wierną i dzielną towarzyszką życia, matką dwanaściorga dzieci.Podobny los mógł czekać Martę Korczyńską, która w okresie wspólnychprzygotowań do powstania styczniowego poznała i pokochała z wza- jemnością chłopa z zaścianka Anzelma Bohatyrowicza. Chociaż samabyła ubogą rezydentka w domu Benedykta Korczyńskiego jednak lękałasię reakcji swego środowiska i nie zdecydowała się na ten "mezalians".Pozostała samotna przez całe życie, a ciężka praca także jej nieominęła, gdyż pełniła w domu Benedykta rolę gospodyni.Nie popełniła błędu swej ciotki Marty Justyna Orzelska, równieżuboga rezydentka w domu Benedykta Korczyńskiego. Ona takżeodwzajemniła gorącą miłość Janka Bohatyrowicza, ale jej nie odrzuciła.Nie lękała się reakcji krewnych, postanowiła sama decydować o swoimlosie, toteż z całą świadomością odrzuciła propozycję romansuZygmunta Korczyńskiego oru oświadczyny bogatego arystokraty TeofilaRóżyca i zdecydowała się wyjść za mąż za chłopa, którego pokochała.Ciężkiej pracy się nie bała, gdyż próbowała pracować na polu Janka wczasie żniw, a zgodnie z pozytywistycznym przekonaniem wierzyła, żeto właśnie praca nada sens jej bezwartościowemu dotychczas życiu.Justyna Orzelska należy do najpiękniejszych, powieściowych postaci, azapewne też do najwspanialszych kreacji w literaturzepozytywistycznej.W tej samej grupie powieściowych bohaterek znajduje się MariaKirłowa, która sama prowadzi gospodarstwo, wychowując pięciorodzieci i kształcąc je. Jej ż Bolesław Kirło jest salonowymbawidamkiem, którego nie obchodzi los własnej rodziny.Jaskrawym przeciwieństwem przedstawionych kobiet jestEmilia Korczyńska, żona Benedykta. Ona równinie splamiła siężadną pracą, nie dostrzegała wysiłków męża, nie doceniała wartości jego ciężkiej pracy, wręcz przeciwnie miała do niego ustawicznepretensje, że jest zaniedbywana. Domagała się, aby mąż zamiastzajmować się gospodarstwem, "przesiadywać zaczął w jej gniazdku,razem z nią czytając w trzech językach powieści i podróże i długimigodzinami miłośnie w oczy jej patrząc..." Wychowana nasentymentalnych romansach nie miała pojęcia o życiu ani ootaczającym ją świecie. Była typową egotyczką, osobą myślącą tylko osobie, wciąż uskarżała się na globusa, ale jej choroba teżprawdopodobnie była wymyśloną pozą.Typową emancypanti pozytywistbyła też StasiaBozowska, bohaterka noweli Stefana Żeromskiego, wykreowana niemalna przełomie pozytywistycznej i młodopolskiej epoki. Bohaterkapracowała jako wiejska nauczycielka, otoczona prawdziwą miłością iszacunkiem wiejskiegoludu. Uczyła wiejskie dzieci, żyjąc tak jak one w nędzy, a w wolnychchwilach pisała dzieło swego życia "Fizykę dla ludu". Żyta dla innych,zapominając o sobieNie złamały jej żadne przeciwności losu, poddała się dopierochorobie, a ponieważ ratunek przyszedł za późno, umarła na tyfus. Towłaśnie ona zasłużyta sobie na miano siłaczki, gdyż okazała sięsilniejsza chociażby od swej sympatii z lat młodości PawłaObareckiego, który rozpoczynał pracę prowincjonalnego lekarza ztakimi samymi ideatami, ale natrafiwszy na opór konserwatywnegośrodowiska miasteczka Obrzydłówka, bardzo szybko rezygnuje zrealizacji pozytywistycznego hasła "pracy u podstaw".Wzruszającą powieściową kreację przedstawił Stefan Żeromskiw "Ludziach bezdomnych" w postaci Joasi Podborskiej. Jest onaguwernantsióstr Wandy i Natalii Orszeńskich, wnuczek paniNiewadzkiej. Joanna pochodziła ze szlacheckiej rodziny, niestetyrodzice jej wcześnie zmarli. Podborska zamieszkała u ciotki, a kiedyukończyła pensję w Kielcach, rozpoczęła pracę guwernantki. TomaszaJudyma poznała w Paryżu, a powtórnie zetknęła się z nim w Cisach.Tam właśnie zrodziło się ich uczucie. Judym, wielki społecznikwystępujący zawsze i wszędzie w obronie ludzi biednych natychmiastdostrzegł, że Joanna prowadzi w Cisach szkółkę dla wiejskich dzieci.Dzielnie też pomagała w pielęgnowaniu chorych na malarmieszkańców czworaków. Byłaby zapewne godną towarzyszką życiadla Judyma. Po awanturze z Krzywosądem Judym wyjeżdża doZagłębia, wkrótce też przyjeżdża Joasia, aby ostatecznie wyjaśnićzaistniałą między nimi sytuację. Przezwyciężając dziewczęcąwstydliwość nie ukrywa, że bardzo go kocha i gotowa jest dzielić z nimtrudy życia, a także nieść bezinteresowną pomoc wszystkim potrzebują-cym. Jak każda kobieta masy o szczęściu, rodzinie, tym bardziej, żesama byty sierotą. Niestety zostaje odtrącona przez ludyma, któremuwydaje się, źe małżeństwo skłoni go do troski o los najbliższych, awówczas zmuszony zostanie do rezygnacji z własnych ideałów, niebędzie mógł spłacić tego "przeklętego długu" wobec klasy, z której sięwywodzi.Interesujące kreacje kobiece zaprezentował Władysław StanisławReymont w "Chłopach". Hanka, żona Antka Boryny, to kochająca matkai żona. Zdradzana i poniewierana przez własnego męża, wypędzona zdomu wraz z Antkiem i dziećmi przez zazdrosnego Macieja, podejmujewalkę o zapewnienie bytu rodzinie. Podczas gdy Antek pije w karczmiei przeżywa swój zawód miłosny, ona, zamieszkując w ciasnej komorzeu swego ojca, starego Bylicy, wynajmuje się do różnych prac, zimązbiera chrust na opał w lesie. Potrafi nawet w sposób kategoryczny izdecydowany przeciwstawić się mężowi, który zabrania jej przyjmowaćczegokolwiek od starego Boryny. Kiedy Antek zostaje aresztowany, aMaciej ciężko ranny, Hanka natychmiast przeprowadza się wraz zdziećmi do domu teścia, aby strzec mężowskiego majątku. Opiekuje sięteściem, wyręczając jego młodą źonę Jagnę, która w tym czasie uganiasię za wójtem. Waruje jak pies, zdobywa zaufanie starego Macieja,który informuje ją, gdzie ukrył pieniądze. W ten sposób udaje się jejprzejąć je przed kowalem, zięciem Macieja. Za zdobyte pieniądze udajesię jej "wykupić" męża z więzienia, który po powrocie zastajegospodarstwo w jak najlepszym porządku. Stanowczo teżprzeciwstawia się mężowskim projektom wyjazdu za granicę,przyrzekając, że będzie strzec majątku, nikt ani morgi "z jej pazurów niewydasz'', kiedy Antek będzie odsiadywał karę za zabójstwo gajowego.Zupełnie odmiennym typem kobiety jest Jagna, córkaDominikowej Pacześ. Lipczaki traktują ją jak wiejską ladacznicę, jednaksam autor kreuje tę postać z dużą dozą sympatii. Jest młodą,najpiękniejszą we wsi dziewczyną, posiadającą też pewien zmysłartystyczny i wrażliwość estetyczną, o czym świadczą piękne wycinanki jej roboty. Wydana za mąż za starego Borynę bez pytania jej o zgodę,czuje do niego niechęć i fizyczną odrazę, a przy tym pragnie miłości,toteż nie odrzuca żadnego z adoratorów. Miłość ukazana jest przezReymonta jako instynkt biologiczny, nad którym nie można zapanować.Jagna sama wyznaje, że czuje "jakiś ucisk w dołku", toteż nie możeoprzeć się żadnemu mężczyźnie, każdy ją zniewala. Dopiero Jasia,syna organisty obdarza innym, bardziej platonicznym uczuciem.Dwie oszukane przez jednego mężczyznę kobiety bohaterkami powieści Zofii Nałkowskiej "Granica". Jedną z nich jestJustyna Bogutówna, córka kucharki, którą Zenon poznał w czasieletnich wakacji, spędzanych u rodziców w Boleborzy. Chociażwcześniej młody Ziembiewicz potępiał liczne romanse ojca, sam bezoporu wszedł w boleborzański schemat. Po ukończeniu studiów, już jako redaktor "Niwy", kontynuuje romans z Justyną, spotkanąprzypadkowo na ulicy. Dziewczyna jest załamana po śmierci matki,czuje się nieszczęśliwa, bezradna i osamotniona. W rozmowie z JoasiąGołąbską, u której tymczasowo się zatrzymała wyznaje, że właśnie zZenonem wiąże swą dalszą przyszłość, informując, że ma kogoś, ktowłaśnie studiuje w Paryżu. Natomiast zupełnie inaczej traktuje tęznajomość Zenon, któremu ani przez myśl nie przeszło, aby żenić się zcórką kucharki. Zaprasza wprawdzie Justynę do hotelowego pokoju, aletylko dlatego, aby pocieszyć ją po śmierci matki. Spotyka się z nią jeszcze wielokrotnie, co jednak nie przeszkadza mu oświadczyć sięElżbiecie Bieckiej, którą darzył uczuciem od wczesnej młodości, a która jest jednocześnie o wiele bardziej stosowną kandydatką na żonę. Tądrugą oszukaną kobiejest właśnie Elżbieta Biecka, przyjmującaoświadczyny robiącego świetkarierę młodego Zenona, którydyskretnie przemilczał swą znajomość z Justyną. Kierowanaszlachetnym odruchem Elżbieta, dowiedziawszy się, że Justyna jest wciąży z Zenonem, próbuje zerwać zaręczyny, wyjeżdżając do matki doWarszawy. Zenon jednak podąża za nią i uzyskuje przebaczenie.Oszukana i zdradzona Justyna dopiero teraz przekonuje się, że jejukochany Zenon nigdy nie miał wobec niej uczciwych zamiarów. Ulega- jąc jego sugestiom nieszczęśliwa Justyna decyduje się na przerwanieciąży. Obserwując szczęśliwe życie Ziembiewicza, spoglądającukradkiem na ich małego synka, Justyna popada w coraz więksdepresję psychiczną, dręczą wyrzuty sumienia. Instynktownieobwinia Zenona, w końcu' wtargnąwszy do gabinetu prezydenta oblewa jego twarz żrącym kwasem. Twierdzi, że przysłali ją umarli, a myśli oswym nienarodzonym dziecku. Oślepiony i skompromitowany w opiniimałego miasteczka Zenon popełnia samobójstwo, a jego żonawyjeżdża za granicę, pozostawiając małego Waleriana pod opiematki Zenona. To właśnie on swym postępowaniem skrzywdził dotkliwieobie kobiety, oszukując je i wykorzystując, a wciąż nie mając sobie nicdo zarzucenia. Nic przecież nie obiecywał Justynie, a kiedy żądałapomocy nigdy jej nie odmawiał. Wyszukiwał dla niej coraz to nowemiejsca pracy, zapewniał opiekę lekarską. Wobec Elżbiety także nieczuł się winny. Przecież ostatecznie powiedział jej o istnieniu Justyny,cały czas miał też zamiar przerwać swój sekretny romans. Każdy swójnikczemny uczynek umiar wytłumaczyć, a granicę odpowiedzialnościmoralnej przekroczył w niedostrzegalnym dla siebie momencie życia.Jej istnienie uświadomiła mu dopiero żona Elżbieta, kiedy już we dwojenie umieli zapanować nad piętrzącymi się problemami, mówiąc:
Chodzi o to, że musi coś przecież istnieć.Jakaś granica,
za
którą nie wolno przejść, zaktóra przestaje się być sobą.
W okresie wojny i okupacji hitlerowskiej kobiety w takim samymstopniu jak mężczyźni stawały się ofiarami faszystów. Zaroiło się odtragicznych postaci kobiecych w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej.Opowiadanie "Dno" jest relacją kobiety - najpierw więzionej na Pawiaku,a potem deportowanej do Niemiec. Opowiada ona między innymi ostraszliwych warunkach, w jakich odbywała się ta deportacja. Wkażdym wagonie jechało po sto kobiet, stojących ciasno jedna obokdrugiej. Każda dostała na tatą drogę bochenek chleba, a podróż trwaław zaplombowanym wagonie, w smrodzie ludzkich odchodów siedemdni. Na jednym z postojów niemiecki oficer, słysząc przeraźliwe wyciekobiet, rozkazał otworzyć wagony i sam się przeraził tego, co zobaczył.Pozwolono wówczas kobietom umyć się i oporządzić, potem jednak, ażdo Ravensbriick nikt nie otwierał wagonów. Torturowane na Pawiakukobiety nie zdradziły nikogo, a po tygodniu tej podróży głośnowykrzykiwały nazwiska, kontakty i adresy, jednak tu nikt już nie zwracałna to uwagi, a chore psychicznie kobiety natychmiast rozstrzeliwano.Bohaterką opowiadania "Przy torze kolejowym" jest takżekobieta, która próbowała uciec z obozowego transportu, niestetyzostała zauważona i postrzelona w kolano. Zdawała sobie sprawę ztego, że nikt nie udzieli jej pomocy, gdyż Ludzie byli sparaliżowanistrachem o własne życie. Prosiła więc policjantów, którzy nadeszli, aby ją zastrzelili, ale nie umieli się na to zdecydować.Dwojra Zielona, to tytułowa bohaterka, Żydówka, która straciławszystkich najbliższych. Ranna, głodna i przerażona w trakcie akcjiwywożenia do Treblinki chowała się na strychu, gdzie przebywałanieraz kilka tygodni, jedząc surową kaszę manną. W końcu przestałasię ukrywać, dochodząc do przekonania, że lepiej umierać z innymi niżsamotnie. W noc sylwestrową 1943 r. Niemcy urządzili sobie zabawę wgetcie, strzelając do ludzi. Właśnie w ten sposób Dwojra Zielona zostałapostrzelona w oko, a potem skierowana do obozu pracy w SkarżyskuKamiennej. Bohaterka opowiadania wcześniej pragnęła umrzeć, ale wpewnym momencie uświadomiła sobie, że jest świadkiem tragicznychwydarzeń historycznych, zapragnęła przeżyć w określonym celu:
..Ja chciatam
żyć.
Nie
wiem,
bo
nie miałam
męża, ani rodziny, ani nikogo i 
chciałam
żyć. Dlaczego? (...) po to, żeby powiedzieć wszystkotak, jak pani teraz mówię. Niech świat o tym wie,
co oni
robili.
Kobiety stają się także ofiarami stalinowskiego reżimu, toteżpojawiają się na kartach utworu Gustawa Herlinga Grudzińskiego "Innyświat''. Tytuł rozdziału "Nocne łowy" wiąże się ze sceną zbiorowegogwałtu dokonanego przez ośmiu "urków" na dziewczynie imieniemMoroszka. Po tym pierwszym gwałcie dziewczyna upodobała sobieprzywódcę urków Kowala i dobrowolnie przychodziła co noc do jegobaraku. Taka sytuacja wywołała ostre konflikty, a wówczas Kowalzezwolił swym kolegom na drugi zbiorowy gwałt. Dopiero wtenczasMarusia poczuła się zhańbiona i poniżona, toteż na własną prośodeszła do innego obozu. W rozdziale pt. "Zmartwychwstanie"Grudziński opisuje historię miłości obozowego lekarza Iegorowa dostudentki medycyny Jewgienii Fiodorowny, która została skazana zaodchylenia nacjonalistyczne. Ona jednak nie odwzajemniała uczućJegorowa, lecz zakochała się w Jarosławie R. studencie leningradzkiejpolitechniki. Jegorow odesłał swego rywala aż do obozów peczorskich,lecz Jewgienia zmarła kilka miesięcy później przy porodzie.Epizodyczne lecz ważne role pełnią kobiety w "Dżumie" AlbertaCamusa. Doktor Rieux, który tak dzielnie walczył z epidemią,pozostawia swą ciężko chorą żonę w sanatorium, a mimo to nie buntujesię przeciwko zakazowi opuszczania miasta, chociaż wkrótce okazujesię, że nie dane mu było zobaczyć się z żoną przed jej śmiercią.Doktor Rieux staje się wzorem osobowym dla dziennikarza z ParyźaRaymonda Ramberta, który przybyt do Algiero, aby napisać reportaż owarunkach życia Arabów. Nie chciał on się podporządkować decyzjomwładz i zostać w zamkniętym mieście, gdyż w Paryżu pozostawił swąukochaną, do której chciał koniecznie powrócić. Ostatecznie jednakzrezygnował z wyjazdu w momencie, kiedy znalazt nielegalny sposóbopuszczenia miasta. Na Zmianę decyzji wpłynęła wiadomość, że żonadoktora Rieux także pozostaje poza miastem, a w dodatku jest ciężkochora, mąż natomiast nie ma możliwości zobaczyć się z nią. Młodydziennikam. zParyża zrozumiał wówczas, że nie może uciekaćzzadżumionego miasta, gdyż wówczas wstydziłby się spojrzeć w oczykobiecie, którą kochał, którą pozostawił w Paryżu. To ona właśnie stałasię jego sumieniem.Niemal wszystkie przedstawione tu sylwetki kobiet są pozytywne, gdyżtakich kreacji jest o wiele więcej w literaturze. W życiu społeczeństwa,rodziny kobieta również odgrywa nieżwykle ważną rolę. Jest obiektemuwielbienia, zapewnia szczęście, stabilne życie. Dziś bierze teżaktywny udział w życiu politycznym, jest równorzędnym partneremmęźczyzny.
2. Portrety matek w literaturze
Niewątpliwie najważniejszą rolą, jaką może spełniać kobieta jestrola matki, która wychowuje swe dzieci na szlachetnych i uczciwychludzi, prawych obywateli, szczerych patriotów. To matka w głównejmierze kształtuje osobowość dziecka, wpływając na to, jakim będzieczłowiekiem w dorosłym życiu. Każda prawdziwa matka kocha też swedzieci, cierpi ich cierpieniem, gotowa jest za nie się poświęcać.Cierpiące i kochające matki pojawiają się już w literaturzestarożytnej. Oto nieszczęśliwa królowa Jokasta matka i żona Edypa nawieść o tym, że przez wiele lat żyła w kazirodczym związku, popełniłasamobójstwo. Królowa Eurydyka, żona Kreona także popełniasamobójstwo, kiedy dowiaduje się o śmierci swego syna Hajmona,który targnął się na swoje życie przy zwłokach ukochanej Antygony.Jednym z najpopularniejszych motywów literaturyśredniowiecznej jest motyw Matki Boskiej Bolejącej (Stabat MateDolorosa). Łacińska pieśń pod tym tytułem powstała w XIII wieku.Natomiast w polskiej literaturze średniowiecznej jednym znajpiękniejszych, poetyckich utworów jest "Lament świętokrzyski",znany też jako "Żale Matki Boskiej pod krzyżem". Matka Boga w tympolskim utworze pozbawiona jest atrybutów boskości. Jej cierpienie mawymiar ludzki, są to przeżycia zrozpaczonej matki, zmuszonej patrzećna śmierć swego syna. Nieszczęśliwa matka prosi o współczucie:
Pożałuj 
rnię
stary młody,Boć mi przyszy 
krwawe
gody:Jednego ciem syna miałaI tego ciem ożalała.
 
Maryja chciałaby dzielić z synem jego mękę, błaga, abyprzemówił do niej słowami ostatniej pociechy, pragnie obmyć krewspływającą z jegoran. Niestety ciało ukochanego syna zostało zawieszone na zbytwysokim dla niej krzyżu. W końcu matka Jezusa zwraca się dowszystkich matek, życząc im przede wszystkim, aby nigdy nie musiałycierpieć tak, jak ona sama.W "Trenach" lana Kochanowskiego, napisanych po śmierci jegoukochanej córki pojawia się matka Orszulki, a także matka samegopoety. W trenie V zmarła Orszulka została porównana do młodej oliwki,która została ścięta, przez nazbyt gorliwego ogrodnika i padła pod nogizrozpaczonej matki i ojca. W trenie VI umierające dziecko żegna się zeswą matką słowami pieśni ludowej, śpiewanej przez pannę młodą,opuszczającą dom rodzinny:
Już ja tobie, moja matka,służyć nie będę,
Ani za rwym wdzcznym
stołem
miejsca
zasiądę;Pryjdzie mi klucze położyć,samej precz jechać, Domu rodziców swych miłychwiecznie zaniechać.
W trenie VII przedstawiona jest nieszczęśliwa matkaOrszulki, która zamierzała wyszykować dla swej córkipięki bogatą wyprawę, tymczasem za cały posagstarczyło jej "giezłeczko" z lichej tkaniny, w którym złożono ją w trumnie.Natomiast w trenie XTX pojawia się dawno zmarłamatka poety, aby nieść swemu zrozpaczonemu synowipocieszenie. Pojawia mu się we śnie ze zmarłą córeczką naręku. Koi jego zbolałe serce wiadomością, że Orszulkazażywa wiecznej szczęśliwości w niebie, a przez swąprzedwczesną śmierć uniknęła wiele nieszczęść i cierpień,które czekają każdego człowieka na ziemskim padole.Matka poety apeluje do jego rozsądku przypominającsynowi, że wszyscy ludzie śmiertelni, każdy ma swójwyznaczony czas życia i śmierci:
Śmiertelna jako i ty twojadziewka była, Póki jezamierzony kres był, póty 
żyła.W literaturze polskiego oświecenia obok postaci modnych dam,bezkrytycznie naśladujących cudzoziemską modę pojawia się teżpozytywny portret prawdziwej matki Polki. Jest nią Podkomorzyna,matka Walerego z komedii Juliana Ursyna Niemcewicza "Powrótposła". Wychowała ona swych synów na prawdziwych obywateli ipatriotów. Jeden z nich służy w kawalerii, drugi w ziemskiej władzyadministracyjnej, a najmłodszy Walery jest posłem na sejm z ramieniastronnictwa patriotycznego. Podkomorzyna i jej mąż są kochającymirodzicami. którzy dobro i szczęście swych dzieci mają przedewszystkim na względzie. Próbują nawet wpłynąć na decyzję starostyGadulskiego, który rękę swej jedynaczki Teresy chce oddczłowiekowi, którego ona nie kocha, błędnie przypuszczając, żeSzarmancki, deklarując swą wielką miłość, nie zażąda posagu. Kiedy jednak okazuje się, że jest to pospolity łowca posagów, wówczasoddaje Teresę Waleremu, tego zaś matka nauczyła cenić zaletycharakteru i kierować się sercem, a nie wielkością deklarowanegoposagu.Literatura romantyczna zdominowana została przez tematykęnarodowo-wyzwoleńczą, gdyż kraj nasz znalazł się w niewoli trzechpaństw zaborczych. Pojawiają się więc w literaturze postacie matek,wychowujących swych synów na patriotów i cierpiących po ich stracie.Piękną kreację Matki Polki stworzył Adam Mickiewicz w wierszu"Do matki Polki", napisanym w lipcu 1830 roku, a więc niemal wprzededniu wybuchu powstania listopadowego, w drodze do Genui.Utwór rozpoczyna się apostrofą do polskich matek, aby wychowywałyswych synów na patriotów. jeśli ich synowie zdradzają w dzieciństwieodwagę, szlachetność, muszą być przygotowywani do późniejszegolosu spiskowca i syberyjskiego zesłańca, który walcząc skrycie isamotnie nigdy nie doczeka się należnej mu chwały. Nie czeka gobowiem chwalebna śmierć na polu walki, lecz katorżnicza praca nadalekiej Syberii. Toteż polskie matki zawczasu powinny przyzwyczajaćswych synów do czekającego ich losu:Wcześnie
im ręce okręcaj łańcuchem, Do taczkowego każ zaprzęgać 
waza (...)
By przed 
katowskim
nie zbladnqJ obuchem,
Ani się spdonit
na widok powroza".
Uciemiężony naród polski nie będzie nawet mógł sławić swych bohate-rów, pozostanie im jedynie płacz matek:
Zwyciężonemu za pomnik grobowy Zostaną suche drzewa szubienicy,Za tatą
sławę
krótki płacz kobiecy I drugie
nocne
rodaków rozmowy.
Postać kochającej i zrozpaczonej matki występuje też. w"Dziadach" Adama Mickiewicza, w setnie rozgrywającej się w pałacusenatora Nowosilcowa, oddelegowanego z Warszawy do Wilna dlapoprowadzenia śledztwa filomatów i filaretów. W wileńskim więzieniuznajduje się też młody Rollison, uczeń wileńskiego gimnazjum, któryzostał tak dotkliwie pobity w czasie śledztwa, że sam senator zdziwiłsię, iź chłopiec jeszcze żyje. Wkrótce do senatora przybywa matkaRollisona. Jest w towarzystwie Kmitowej, gdyż sama jest niewidoma.Jest zrozpaczona, złamana bólem, zaniepokojona o los syna jedynaka.Jest wdową, a syn to jedyna nadzieja jej życia. Została dopuszczonaprzed oblicze senatora tylko dzięki protekcji księżnej, która napisała wtej sprawie. Matka wie, że jej syna okrutnie pobito, btaga o możliwośćwidzenia się z nim. W końcu uzyskuje zgodę jedynie na to, aby ksiądzPiotr zobaczył się z nim. Biedna matka prosi jeszcze o poparcie młodąpannę, uczestniczodbywającego się właśnie balu u senatora.Senator obłudnie wyznaje, że nic nie wiedział o całej sprawie. Pełnanadziei Rollisonowa wyznaje, że zawsze wierzyła w szlachetnośćNowosilcowa, który jedynie jest otoczony zgrają łotrów, Niestety zarazpo jej wyjściu senator postanawia w niezwykle perfidny sposób pozbyćsię niewygodnego więźnia, o którego pyta zbyt wiele ważnychosobistości. Oprawcy rozmyślnie umożliwiają mu samobójstwo, otwiera- jąc okienko jego celi. Nieszczęśliwa matka jeszcze raz wtargnęła dosalonu, zakłócając trwający bal. Przeklina oprawców swego syna i padana wpół zemdlona. Po chwili ksiądz Piotr uzyskuje nagle zezwolenie, pouderzeniu pioruna, który zabił Doktora, aby pójśc z panią Rollison doumierającego syna.Niezwykle głębokie i szczere uczucie łączyło z matką JuliuszaSłowackiego. Skazany na rozstanie 2 nią od wczesnej młodości jestautorem pięknych, wzruszających listów, które pisał do niej przez całeżycie. Także w wielu utworach lirycznych kreśli portret swej matki.W wierszu "Testament mój", będącym swoistym pożegnaniemmatki, przyjaciół i wszystkich rodaków, prosi, aby po śmierci jego sercezostała spalone w aloesie i oddane właśnie matce. Matka spotkała się zsynem przed jego śmiercią. Na prośbę Słowackiego podążyła z dalekiejLitwy do Wrocławia w 1848 r., gdzie przybył również poeta na wieść owybuchu powstania w Wielkopolsce, aby wziąć udział w pracachKomitetu Narodowego. Był już wówczas ciężko chory i wkrótce potemZmarł.W epoce pozytywizmu nadal funkcjonował portret matki Polki.Kobiety polskie na znak żałoby po powstańcach przez wiele lat chodziływ czerni. Na czarno ubiera się, mimo iż od powstania minęłodwadzieścia kilka lat, pani Andrzejowi Korczyńska, wdowa pouczestniku powstania styczniowego. Wychowuje ona samotnie swegosyna Zygmunta, a poległego męża czci, jako bohatera narodowego. Manadzieję, że syn także wyrośnie na patriotę, zostanie malarzem iupamiętni czyn swego ojca. Niestety syn zawiódł jej wszystkie nadzieje.Wyrósł na egoistę i kosmopolitę, który wolał przebywać za granicą niżwe własnej ojczyźnie. Ojca nazwał niebezpiecznym szaleńcem wwysokim stopniu niebezpiecznym, malarstwo także go nudziło. W końcuzaproponowmatce, aby sprzedali majątek i wyjechali za granicę.Nieszczęsna pani Andrzejowa stwierdziła wówczas, że był tonajstraszniejszy dzień w jej życiu od śmierci męża.Kobieta matka zatroskana o los niemowlęcia pozostawionego wchacie bez opieki występuje w krótkiej nowelce Stefana Żeromskiegopt. "Zmierzch". Gibałowa pracuje wraz z mężem od świtu do nocy przykopaniu torfu. Jest to walka o przetrwanie, o pokonanie biedy i głodu.Im robi się później, tym częściej Gibałową ogarnia strach o tomaleństwo, pozostawione w chacie. Męża jednak także się boi, boprzecijuż niejednokrotnie ją bił. Toteż mimo zbliżającego sięzmierzchu i wielkiej trwogi Gibałowa kopie nadal, chociaż pierwszegwiazdy pojawiają się już na niebie.Tragiczne są losy Jadwigi Barykowej, matki Cezarego, głównegobohatera "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego. Wydana za mąż wbrewswej woli za Seweryna Barykę, podążyła wraz z nim z rodzinnychSiedlec do dalekiego i obcego jej Baku. Chociaż w kraju pozostał jejukochany Szymon Gajowiec, Jadwiga okazała się dobrą żoną iwzorową matką. Kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa Sewerynawcielono do rosyjskiej armii, skąd zbiegł do legionów Piłsudskiego.Jadwiga pozostała sama w obcym kraju z dorastającym synem. Dotądbardzo niesamodzielna i całkowicie zależna od męźa, teraz robiławszystko, aby swemu jedynakowi zapewnić jakie takie warunkiegzystencji. Z narażeniem własnego życia wyprawiała się na wieś, abyza olbrzymie sumy zdobyć mąkę i nocą upiec chleb lub podpłomyk.Opuszczona przez męża, zatroskana o los syna, przed którym wstarych ruinach musiała skrywać część rodzinnego skarbu, rozmyślałao rewolucji:
Cóż to za komunizm, gdy się wedrzeć dv cudzych domów,
pałaców
kościołów, które dla innych celów zostały przeznaczone i po równo podzielić 
się nie
dadzą".
Cezary początkowo nie zdawał sobie sprawy z bezgranicznegopoświęcenia matki, której siły wciąż malały. Pracowała przecież jaksłużąca, prała, sprzątała, gotowała. Posiwiała gwałtownie, zgarbiła się,zaczęła się podpierać sękatym kijem. Wówczas dopiero Cezarydostrzegł jej wyprawyza miasto, wyobrażał sobie, jak słania się na wątłych nogach, wlokąc wworku, pod grożbą kary śmierci, dla niego zboże. Sam nagle teżwydoroślał. Z czułością okrywał ją nocą, uspokajał, wyręczał w domo-wych zajęciach. Bardzo zbliżyły ich też wspólne wyprawy do portu,gdzie oczekiwali na powrót ojca. Cezary otrzymał fałszywą - jak siępóźniej okazało - informację o śmierci ojca, lecz nie miał dość odwagi,aby powiedzieć o tym matce, która zadręczała się myślą, co się stanie zCzarusiem po jej śmierci. Ta śmierć nadeszła wkrótce, gdyż paniJadwiga udzieliła schronienia spotkanej w porcie rosyjskiej księżnejSzczerbatow Mamajew i jej czterem córkom. Skierowana do ciężkichrobót w porcie, bita i katowana wkrótce zmarła, z okrutnąświadomością, że jej ukochany syn pozostaje sam jeden na świecie wobcym i wrogim kraj u.W okresie drugiej wojny światowej odżywa w literaturze portretmatki Polki, kobiety patriotki. Odnajdujemy go w wierszu KrzysztofaKamila Baczyńskiego "Elegia o... chłopcu polskim". Jest to monologliryczny zrozpaczonej matki, skierowany do poległego syna, który będącu progu swego życia, został pozbawiony pięknych snów i marzeń,osaczony przez historię, musiał stać się uczestnikiem tragicznychwojennych wydarzeń:
haftowali ci,
syneczku,
smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Przemierzając nocą partyzanckie szlaki młody żołnierz uczył sięswej ziemi ojczystej "na pamięć". Niestety nadeszła ta czarna, tragicznanoc, kiedy "polskiego chłopca" trafiła kula wroga. Oto wizja śmierciwidziana przez cierpiącą matkę:
Zanim padłeś jeszcze
ziemię
 przeżegnałeś ręką, czy 
to
była
kula,
synku,
czy t
o
serce
 pękło.
Równie tragiczna jest sytuacja tytułowej bohaterki wierszaTadeusza Różewicza "Matka powieszonych". Poeta, nawiązując dowydarzeń wojennych, przedstawia rozpaczającą, obłąkaną po straciesynów matkę. Poeta stosuje sugestywne metafory, pisząc o matce,która "siwą głowę niesie w rękach, jak ciężką bryłę", porównując ją do"pomylonej syreny", która "wyje do obrzękłego księżyca". Najbardziej jednak trapi poeobojętność ludzi, głuchych na cierpienienieszczęśliwej kobiety, która "ociera się o szorstką skórę tłumu".Podobny motyw znajduje się w wierszu Czesława Miłoszazatytułowanym "Ballada". Utwór został napisany w 1958 roku wMontgeron, dedykowany Jerzemu Andrzejewskiemu, a poświęconypoległemu w czasie powstania warszawskiego Tadeuszowi Gajcemu.Jednocześnie jest wyrazem poetyckiego hołdu, złożonego matce Polce,rozpaczającej po stracie jedynego syna, pielęgnującej pieczołowicie jego grób. Dla cierpiącej matki czas zatrzymał się w miejscu, chociażinni powrócili już do normalnego życia. Myśli nieszczęśliwej matki sąpełne goryczy -nie tylko narzeczona i przyjaciele zapomnieli o nim,osąd historii też jest niesprawiedliwy:
Zbudowali w Warszawie
pomniki
 A na żadnym twojego imienia".
Czas zatrzymał się nie tylko dla cierpiącej matki, ale także dla jejpoległego syna, który już, na zawsze pozostanie dwudziestodwuletni.Tragizm śmierci młodego bohatera potęguje stwierdzenie, że już nigdynie usłyszy on huku lodów w rzece wiosną, nie zobaczy rozkwitającegow ciemnym lesie zawilca, nie poczuje odurzającego zapachuczeremchy. Tragiczny jest ów bezsens śmierci w zestawieniu zodwieczną urodą przyrody. Matce pozostały wspomnienia i tragiczne,pełne rozterek pytanie:
Mówiq,
synku,
Źe wstydzić się trzeba, Że niedobrej broniteś
ty
sprawy, A ja nie wiem, niechaj Bóg 
osądzi,
Kiedy z tobą rozmawiać nie
mogę".Sylwetcierpiącej matki kreuje też Leon Kruczkowski wdramacie "Niemcy". Jest nią Norweżka pani Soerensen, która wokupowanej przez hitlerowskie Niemcy ojczyźnie przychodzi błagaćWilliego Sonnenbrucha o łaskę dla jej więzionego i torturowanego syna.Zalękniona i Zrozpaczona, gotowa jest za bezcen oddać drogocennynaszyjnik, rodzinny klejnot, nie wiedząc, że brutalny gestapowiecperfidnie wykorzystuje sytuację, drwi z jej macierzyńskich uczuć,obiecując uwolnić więżnia, który jak się później okazało już wcześniej"wymknął im się z rąk", gdyż zmarł w trakcie tortur. PostępowanieWillego jest tym bardziej nieludzkie, że naszyjnik wyłudził on odnieszczęsnej pani Soerensen dla swojej matki, którą rzekomo bardzokochał.Tak więc kreacje matek to najpiękniejsze literackie postacie.Cierpią, płaczą po stracie swych synów, a jednak wychowują ich nabohaterów i patriotów. To one kształtują osobowość młodegoczłowieka, jego postawę wobec świata i innych ludzi. Toteż właśnie odnich zależy wizja współczesnego świata.
4. Różne oblicza wsi w literaturze polskiej
Wieś staje się tematem literackim już w literaturze staropolskiej.Od samego początku można też wyodrębnić dwa różne spojrzenia nawieś i tematykę wiejską. Już w mitologii znany był motyw Arkadii krainywiecznej szczęśliwości, gdzie ludzie tyli szczęśliwie na łonie natury adaleka od trosk, kłopotów, czy jakichkolwiek problemów. Ten motywArkadii wykorzystywany był w sielance, której tematyka związana była zżyciem wiejskich pasterzy i pasterek.Niemal jednocześnie z tym sielankowym widzeniem wsi rodzi sięw literaturze jej realistyczny obraz. Pojawiają się więc problemypańszczyźnianego chłopa, a później realistyczny obraz nędzy, krzywdy,niesprawiedliwości społecznej. Te dwa nurty, dwa różne spojrzenia nawieś nawzajem się przenikają, a także uzupełniają.Pierwsze sielanki, zwane idyllami, eklogami lub bukolikamiznane były już w starożytnej literaturze greckiej i rzymskiej. Twórcą tegogatunku był poeta grecki Teokryt z Syrakuz, a w literaturze rzymskiejWergiliusz. Gatunek ten i jego polską nazwę wprowadził do literaturySzymon Szymonowie, nadając mu nazwę sielanka, od nazwy sioło czyliwieś. Jednak w ślad za Teokrytem Szymonowie odróżniał dwieodmiany sielanki:- konwencjonalną, czyli umowną formę literackiej zabawy, ukazującąwieś jako Arkadię,- realistyczną, ukazującą nie tylko krajobraz, lecz także istotną prob-lematykę społeczną.Typową sielanką realistyczną jest utwór Szymonowica "Żeńcy".Dwie pańszczyźniane chiopki odrabiają pańszczyznę pod nadzoremekonoma, który je bije, jeśli pracują powoli. Tracą siły ze zmęczenia,pragnienia i głodu, ale starosta wciąż wymachuje nad nimi nahajką.Jedna z dziewcząt Marusia ma "buty czerwone" od uderzenia batem,poniewpo chorobie nie mogła wytrzymać tempa pracy.Przedstawiony przez poetę świat nie ma nic wspólnego z motywemarkadyjskim, poeta z pochodzenia mieszaczanin dostrzega wyzyskpańszczyźnianego chłopa.Doskonałym uzupełnieniem tego realistycznego obrazu jest wypowiedzwójta w "Krótkiej rozprawie między trzema osobami Panem, Wójtem aPlebanem". Otóż wójt przysłuchując się wzajemnym oskarżeniomszlachty i duchowieństwa wypowiada w końcu znamienne słowa:Ksiqdz
 pana wini, pan księdza, A nam prostym zewsząd nędza (...) My chudzina przedsię w męce,Tłukąc się przez 
cudze
ręce,Bo każdy folgując sobie, Wszystko chce zwysić na tobie,
Poeci renesansowi dostrzegali też wieś niemal jak mitologicznąArkadię, W drugiej księdze "Żywota człowieka poćciwego" Mikołaj Rejtworzy zupełnie odrealniony obraz szczęśliwego, spokojnego życiaszlachcica ziemianina, spędzanego na wsi w otoczeniu przyjaznychsąsiadów i życzliwej czeladzi. Każda pora roku przynosi inneprzyjemności, wręcz rozkosze. Wiosną gospodarz wraz z żoną pracujew ogrodzie i sadzie, obcina niepotrzebne gałązki, zbiera mszyce,krzewy okopuje, sadzi rzodkiewkę, ogórki, sieje majeranek i szałwię.Lato jest jeszcze wspanialsze, gdyż wówczas zbieramy owoce swejpracy. Takie zima ma swoja uroki, gdyż jest to pora polowań, łowieniaryb, miłego odpoczynku w gronie rodziny i przyjaznych sąsiadów,czeladzi traktowanej jak rodzina, gdy z kuchni dolatują smakowitezapachy przygotowywanej wieczerzy:
...pieczeń się wieprzowa dopieka, cietrzew 
w rosołku, akapłun tłusty z kluskami
dowiera,
więc
rzepka, więc 
inne
 potrawki. A czegóż 
ci
więcej trzeba.
Tak więc spod pióra tego samego poety wyszły dwa zupełnieodmienne obrazy ówczesnej wsi. Rej realista i bystry obserwator dostrzegał ucisk pańszczyźniany, który piętnował w "Krótkiejrozprawie..." Natomiast w "Żywocie" występuje z pozycji szlachcica,który po prostu nie wyobraża sobie innego stylu życia.Pochwała życia na wsi często pojawia się w twórczości JanaKochanowskiego. Poeta zresztą sam zrezygnował z zaszczytnej funkcjisekretarza królewskiego i osiaw odziedziczonym po ojcachCzarnolesie. Symbolem sielskiego bytowania na wsi stała sięczarnoleska lipa. W jej cień zaprasza poeta przygodnego gościa, abyraczył odpocząć. Jest to wspaniałe miejsce, gdyż od pola wiejąch3odne wiatry, a żar promieni słonecznych nie przenika przez zasłonęz liści. Odpoczynek uprzyjemni śpiew słowików i szpaków, a takżebrzęczenie pszczół. Autor swej ulubionej lipie nadaje cechy ludzkie,gdyź to ona właśnie w imieniu gospodarza zaprasza do odpoczynku wewłasnym cieniu:
"A ja swym
cichym
szeptem sprawić 
umiem
snadnie, Że człowiekowi łacno słodki .ren przypadnie.Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz 
mię
 pan tak triadzie, Jako szczepnajpłodniejszy w hesperyjskim sadzie".
Jan Kochanowski jest także autorem typowej sielankikonwencjonalnej, której jednak nadał tytuł "Pieśń świętojańska oSobótce". Jest to obszerny poemat o życiu wsi, stylizowany iwzorowany na pieśniach ludowych. Tematem są obrzędy ludowezwiązane z nocą świętojańską. Utwór składa się z pieśni 12 panien,które sławią urodę źycia wiejskiego. Najczęściej cytowana jestwypowiedź panny dwunastej, rozpoczynająca się od stów:Wsi .spokojna, wsi wesoła!
Który 
głos
twej chwale zdoła? Kto twewczasy, kto pożytki, Może wspomnieć za raz wszytki?
Człowiek na wsi żyje uczciwie i spokojnie, cieszy się plonami swejpracy, sadem pełnym owoców, zagrodą pełną owiec, stawem pełnymryb. Poeta zna inne modele życia, ale nie zazdrości tym, którzywysługują się na pańskich dworach, szukając bogactw, narażając jednocześnie źycie w zamorskich podróżach, czy też "sprzedają język";pracując w sądzie jako obrońcy:
Inszy 
się ciągną
 przy dworze albo żeglują przez morze Gdzie człowiekawicher pędzi, A śmierć wyżej niż 
na
 piędzi Najdziesz, kto
w płat
 język dawa. A radę na funt przedawa,Krwią drudzy 
zysk
oblewają...
Natomiast oracz swą pracą zapewni dostatnie życie sobie
i
swejrodzinie oraz czeladzi, gdyż cudowna, bogata natura obdarza ludziswymi darami. Człowiek żyje w idealnej harmonii z naturą, umiepoprzestawać "na małym", zachowując skromność i ceniąc cnotę. Pozebraniu plonów nadchodzi czas błogiego odpoczynku, poratowarzyskich zimowych spotkań przy kominku.Przedstawiony obraz jest zbyt piękny, aby był prawdziwy, życieludu na łonie natury jest upiększone, całkowicie pozbawione realiówspołecznych. Niewątpliwą zasłuJana Kochanowskiego jestsięgnięcie do motywów ludowych, opracowanie ich w poetycki sposób,przedstawienie ludowego obrzędu, śmiałe nawiązanie do kultury ludu,klasy wówczas pogardzanej i poniżanej.Arkadyjski motyw wsi kontynuowany jest u schyłku XVIII wieku wsentymentalizmie, który stanowił reakcję na oświeceniowy racjonalizm isztywne reguły klasycyzmu, negował oświeceniowe przekonanie oładzie i harmonii świata. Jan Jakub Rousseau, twórca sentymentalizmudostrzega~ kryzys ówczesnej cywilizacji, a jego żródło upatrywał wodejściu człowieka od natury. Hasła powrotu do naturalnej, pierwotnejprostoty dawały szansę na ocalenie najistotniejszych wartości, nazapewnienie jednostce szczęścia, jakim cieszył się człowiek pierwotny,nieskrępowany więzami społecznymi, niewinny i wolny.Ulubionym gatunkiem sentymentalistów była sielanka, a cechącharakterystyczną tego gatunku była tematyka ściśle związana zżyciem pasterzy, rolników, rybaków i myśliwych. Wieś w sielanceukazana jest jako mitologiczna kraina szczęśliwości - Arkadia.Epizod sielankowego wiejskiego życia przedstawia FranciszekKarpiński w sielance "Laura i Filon". Akcja sielanki rozgrywa się na tonienatury, w lesie, gdzie pod ulubionym jaworem pasterka Laura oczekujena swego ukochanego Filona. Ponieważ Filon się spóżnia, dręczy jąniepokój i zazdrość. Żal Laury narasta, dziewczyna płacząc niszczywieniec spleciony dla Filona i wysypuje przyniesione na spotkaniemaliny:
Tłukę o drzewo koszyk mój miły,
Rwę
wieniec, którym spłatała,Te z nich kawałki będą świadczyły.
Żem z
nim na wieki 
zerwała.W sielankowym, arkadyjskim świecie takie dramaty nie jednakmożliwe, toteż wkrótce pojawia się Filon, który umyślnie schował się zadrzewem, aby zobaczyć, jak zareaguje Laura na jego nieobecność.Uszczęśliwiona Laura szybko dała się pocieszyć, pogodzenikochankowie wyznają sobie miłość i obiecują dozgonną wierność.Przeżycia bohaterów ukazał poeta na łonie wiejskiej przyrody,oni są pasterzami, Laura przynosi na spotkanie kosz malin i wieniecspleciony z polnych kwiatów, zaś Filon wystrugany i wyrzeźbionypasterski kij.Zainteresowanie wsią sentymentalistów było zjawiskiemprekursorskim w stosunku do ludowości romantycznej. Niewątpliwązasłuromantyków jest wprowadzenie do literatury motywówludowych, pełnych fantazji, uczuciowości i baśniowości. Pojawił siębohater pochodzący z ludu, dostrzeżono też nędzę ludu wiejskiego ifeudalny wyzysk.Ludowość romantyc2na przejawia się w wielu aspektach:- Do literatury polskiej wprowadzony został nowy typ bohatera, człowiekpochodzący z ludu. Wiejską dziewczyną jest uwiedziona przez paniczaKrysia, bohaterka ballady "Rybka", z ludu pochodzi Karusia.- Ocena konfliktów międzyludzkich została ukazana z ludowego punktuwidzenia, gdyż sympatia autora jest zawsze po stronie nieszczęśliwejKarusi, czy uwiedzionej Krysi.- W balladach panuje też wywodzące się z ludowej etyki przekonanie,że nie ma zbrodni bez kary, a także, iź nie wolno łamać przysięgi.- Motywy i wątki fabularne do swych ballad czerpał Adam Mickiewicz zpieśni, podań, ludowych legend i wierzeń. W ten sposób wykorzystałpoeta legendy o panu Twardowskim, o kobiecie zamienionej w rybkę, owiarołomnej żonie, która zabita męża.Ludowy obrzęd wywoływania duchów w noc zaduszprzedstawił Adam Mickiewicz w "Dziadach" cz. II. Obrzędem kierujeGuślarz, wywołując duchy w czyśćcu cierpiące. Wszyscy bohaterowietakźe pochodzą z ludu. Pasterka Zosia cierpi, gdyż za życia bujała wobłokach, drwiła z uczuć swych adoratorów, nie potrafiła nikogopokochać.Adam Mickiewicz spojrzał też na wieś ówczesną oczymapańszczyźnianego chłopa. W przycmentarnej kaplicy pojawia się duchzłego dziedzica, który dręczył swych poddanych, karał chłostą, a głodnąkobietę z dzieckiem odpędził od progu swego domu w noc wigilijną.Jego wina jest największa, na próżno spodziewa się pomocy od ludzi.Sam nie był nigdy człowiekiem, toteż człowiek nie moźe mu pomóc.W dorobku poetyckim Adama Mickiewicza znajdziemy również sielan-kowy obraz wsi, tym razem związany ze szlacheckim dworkiem. Jest todwór w Soplicowie, opisywany z tak wielkim sentymentem. Wśródpięknej litewskiej przyrody, na niewielkim wzniesieniu stał drewnianydworek z pobielonymi ścianami. Wokół rozciągały się łany zbóż,kwitnące łąki. Ludzie w tym dworku postrzegali świętego prawagościnności, pozostawiając bramę zawsze na oścież otwartą. PanSędzia niemal tak samo jak Bejowski "człowiek poćciwy" żyje w idealnejzgodzie ze swą czeladzią, czy też chłopami, którzy bez cieniasprzeciwu pracują na pańskim polu do zachodu słońca, a potemzgodnie wracają do swych chat. Sędzia z "Pana Tadeusza" i duch złegopana z "Dziadów" cz. II, to postacie wykreowane przez tego samegoautora. Dopełnieniem tego sielankowego obrazu jest opis polowania,zakończony wspaniałą grą na rogu i wspólnym spożyciem smakowitegobigosu, grzybobrania, czy też karmienia ptactwa przez Zosię. Sceneriątego sielankowego życia jest piękna, litewska przyroda, która możewspółzawodniczyć z włoskimi krajobrazami, co pragnie uświadomićHrabiemu Tadeusz:
U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków! ileż scen i obrazów z samej gry 
obłoków (...)
Czyż nie piękniejsza nasza poczciwa brzezina,Która
 jako
wieśniaczka, kiedy płacze syna, Lub wdowa
męża,
ręce
załamie,
roztoczy. Po ramionach do Ziemi strumienie warkoczy Niema
zżalu,
 postawą tak wymownie szlocha.
W pozytywizmie spotykamy krańcowo różne, kontrastowe obrazypolskiej wsi. Palące problemy społeczne znalazły swe odzwierciedleniew nowelistyce epoki. Pozytywiści piszą o zacofaniu i ubóstwie polskiejwsi, ciemnocie tam panującej, o tragicznej sytuacji wiejskich dzieci,marnowaniu się prawdziwych talentów, o braku dostępu do oświaty.Jedną z najbardziej wstrząsających nowel, ukazującychciemnotę polskiej wsi, a także bezradność chłopa wobec carskiejadministracji jest utwór Henryka Sienkiewicza pt. "Szkice węglem".Autor opisuje w niej tragedię rodziny Rzepów, spowodowaną przezpisarza gminnego Zołzikiewicza, człowieka nieuczciwego, egoistę oniechlubnej przeszłości, wysługującego się zaborcom. Panuje onniepodzielnie we wsi Barania Głowa wraz z wójtem Burakiem iławnikiem Gomułą. Ponieważbezskutecznie próbuje zbliżsię do urodziwej żony chłopaRzepy, knuje niezwykłą intrygę. Pijanemu Rzepie podsuwa do
 
podpisania dokument, który w rzeczywistości byt zgodą chłopa napójście do wojska za syna wójta Buraka. Przerażona kobieta szukapomocy u księdza, miejscowegodziedzica, dociera nawet do magistratu w powiatowym miasteczkuOsłowice, ale przed naczelnikiem nie potrafi wydobyć z siebie słowa. Zaradą miejscowego Żyda trafia w końcu do samego Zołzikiewicza znadzieją, że odzyska w końcu fatalny dokument. Nie wie przecież, że jest on i tak nieważny, gdyż Wawrzon dawno przekroczył już wiekpoborowy. Zołzikiewicz wreszcie osiąga swój cel, zaspokaja własnepożądanie, a Rzepa zabija "wiarołomną żonę" siekierą, podpala też,dworskie zabudowania. Kogo obarcza Sienkiewicz odpowiedzialnościąza panująna polskiej wsi sytuację? Na pewno nie tylkobezpośredniego sprawcę dramatu Rzepów Zotzikiewic2a, ale takżepolskie ziemiaństwo, całkowicie obojętne wobec doli chłopa po jegouwłaszczeniu. Dziedzic Skorabiewski, którego bezradna Rzepowa prosio pomoc wręcz stwierdza, że teraz sprawy wsi już go nie obchodzą.Obojętnie wobec ludzkiej tragedii zachowuje się ksiądz, którybezdusznie stwierdza, że jest to kara za grzech pijaństwa Rzepy.Przede wszystkim jednak tragedia ta by się nie wydarzyła, gdyby polskichłop umiał pisać i czytać. Tak więc nowela Sienkiewicza jest jednocześnie uzasadnieniem, że realizacja hasła pracy u podstaw jestnajpilniejszą potrzebą społeczną.Pozytywiści dostrzegli też marnowanie się wielu prawdziwychtalentów wśród wiejskich dzieci. Tytułowy bohater noweli HenrykaSienkiewicza "Janko Muzykant" to uzdolnione muzycznie dzieckoubogiej, wiejskiej wdowy, niesłusznie oskarżone przez dworskiegolokaja o kradziskrzypiec. Mały Janek godzinami wystawał podoknami wiejskiej karczmy, słuchając grajków, sam także grat nasamodzielnie przez siebie zrobionych skrzypcach z gonta i końskiegowłosia. Jego marzeniem było zagrać chociaż raz w życiu naprawdziwych skrzypcach, a takie właśnie miał dworski lokaj. Zbytgorliwie wymieaona przez nierozgarniętego stójkowego kara chłostystała się przyczyną śmierci małego grajka. Ironicznym komentarzem dowydarzeń przedstawionych w noweli jest informacja autora, żenastępnego dnia dziedzic z rodzipowrócił z wycieczki do Włoch,gdzie wyjeżdżali, aby posłuchać prawdziwej muzyki,Podobny problem przedstawia Bolesław Prus w noweli "Antek",której bohater, także dziecko ubogiej, wiejskiej wdowy wyrastazdolnościami ponad wiejskie środowisko. W szkole nudzi się, boprzerasta: wiedzą samego nauczyciela, u kowala uczy się fachu,wymagającego rzekomo kilkuletniej nauki, w kilka tygodni. Umie teżpięknie rzeźbić w drzewie, ale wędrowny handlarz niewiele płaci mu za jego figurki, które później sprzedaje z wielokrotnym zyskiem. Antekopuszcza w końcu rodzinnąwieś, z małym zawiniątkiem i garścią grosików wyrusza do miasta, wten nieznany, obcy świat.Jakoby na marginesie głównego problemu Prus mówi ociemnocie panującej na wsi. Siostra Antka Rozalka za radą wiejskichznachorek została wsadzona na kilka zdrowasiek do chlebowego pieca.Nie wyzdrowiała, po wyznaczonym czasie wiejskie znachorki wyjęły zpieca nieźywe dziecko.Natomiast Eliza Orzeszkowa w powieści "Nad Niemnem" próbujeukazać realistyczny obraz życia schłopiałej szlachty zaściankowej wBohatyrowiczach. Obraz ten ma jednak wiele cech niemalżesielankowych. Dla Justyny Orzelskiej znudzonej bezczynnością wKorczynie i obłudą niektórych jej mieszkańców wieś ta staje się oaząspokoju, uczciwości i pracowitości, Podoba jej się skromny, drewnianydom Anzelma i Janka ogród i sad, a przede wszystkim prości, serdecznii uczciwi ludzie. Kochają oni swą pracę na roli, kochają nadniemeńskąokolicę i rzekę. Pracę traktują jako przyjemność, pisarka ukazuje ich wtrakcie żniw, do których przygotowywali się jak do największego święta.W trakcie pracy śpiewają pieśni, rozmawiają, żartują.Literatura Młodej Polski także tworzy różne, częstokontrowersyjne obrazy wsi i nędzy chłopskiej. W nurcie realistycznymmieszczą się sonety "Z cha3upy", każdy z nich, pomijając wierszowąformę, jest miniaturową nowelką, ukazującą jakiś tragiczny epizod życiawiejskiego bohatera. Jedynie pierwszy sonet ma charakter opisowy - jest obrazem kujawskiej wsi nędznej i zaniedbanej. Oznaką nędzy izaniedbań jest piołun rosnący na podwórku, walący się płot, chudekrowy w oborze. Stosunek Kasprowicza, chłopskiego syna z kujawskiejwsi jest pełen współczucia, zawartego chociażby w ostatnimwykrzykniku: "Hej, czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?"W sonecie XV ukazany jest los wiejskiej wdowy, która po śmierci męża"w czasach gradu i posuchy" nie mogła zebrać z niewdzięcznej ziemityle, aby starczyło na opłacenie podatków. Problem złudnychdobrodziejstw carskiej ustawy uwłaszczeniowej, nakładającej nakażdego chłopa wysokie podatki przedstawiony był już w poprzedniejepoce w wierszu Marii Konopnickiej "Wolny najmita". Bohater tegowiersza także zostusunięty ze swej ziemi z powodu zaległychpodatków i z kosą przewieszoną przez ramię poszedł szukać pracy. Nieznamy jego dalszego losu, natomiast w sonecie Jana Kasprowiczawdowa oddała na służbę nieletnie córki, sama także udała się natułaczkę w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy. Biegły lata, a kiedy niemiała już dość sił, aby pracować, wówczas "zamarzłą znaleźli nagruncie".Równie tragiczny jest los wiejskiego chłopa, jednego znajsilniejszych i najsprawniejszych we wsi, który nie bał się żadnejpracy, gdyż każda była dla niego igraszką. Niestety chłop zachorował, a jego leczeniem zajęły się wiejskie baby, gdy zaś jego stan zdrowia siępogarszat, sprowadzono księdza, który natychmiast stwierdził, żebardziej potrzebny jest lekarz. Usłyszał jednak, że lekarze są dla ludzibogatych.Wśród postaci wykreowanych w sonetach znalazł się takżeuzdolniony chłopski syn, który kosztem wielu wyrzeczeń, w cienkim sur-duciku podąża zimą, wskroś zawiei, do szkoły oddalonej o milę, a latemwynajmuje się do pasienia krów, czytając przy tym Homera iWergiliusza. Naukę kontynuował w stolicy, obiecując oczekującym na jego powrót rodzicom, że ukończy szkołę. Sonet kończy się lakonicznąinformacją, w której autor wykorzystał wieloznaczność wyrazów, pisząc:
dziś skończyl... Umarł na suchoty.
Bardzo emocjonalny stosunek do chłopskiej krzywdy prezentujeteż Stefan Żeromski. W noweli "Zmierzch" opisuje ciężką pracęmałżeństwa Gibałów przy kopaniu torfu. Dziedzic bezbłędnie odgaduje,że ludzie ci są w sytuacji bez wyjścia i podejmą się każdej pracy, abynie głodować, gdyż wcześniej ten sam dziedzic wyrzucił Walka z pracywe dworce za kradzież owsa. Wykorzystuje tę sytuację, obniżając i takbardzo niską stawkę. Biedni ludzie pracuod świtu do zmierzchu.Watek nie pozwala swej żonie nawet na moment pobiec do chaty, gdziecały dzień bez opieki pozostaje ich małe dziecko. Gibałową dręczyniepokój o jego los, ale boi się męża, toteż pracuje w pocie czoła,chociaż pierwsze gwiazdy pokazują się już na niebie. Tym razemprzyroda nie jest przyjazna człowiekowi, nie ma on czasu nawetdostrzec jej uroków.Szokującą wręcz obojętność dziedzica na los chłopa przedstawiłŻeromski w noweli "Zapomnienie". Oto chłop Wicek Obala zostprzyłapany na kradzieży desek z tartaku. Już sam jego wygląd mógłbudzić największe współczucie: "Chudy, wyschnięty, wywiędły, zniebywale wypukłymi plecami. (...) Kolana miał zgięte raz na zawsze(...) nogi poroste gnojem, czarne, z wykrzywionymi palcami, zpaznokciami jak u zwierzęcia".Chłop tłumaczył, że deski były mu potrzebne na trumnę dlazmarłego z głodu kilkunastoletniego syna, a mimo to został pobity przezgajowegoLalewicza i pana Alfreda, który dodatkowo zażądał, aby Obalaudowodnił swą prawdomówność. Chłopak był złożony w stodole naklepisku, miał tak samo czarne stopy, a ojciec spoglądał na niegosmutnym wzrokiem, graniczącym z obłędem. Dopiero wówczas karawięzienia została zamieniona na grzywnę.Żeromski zabrał również głos w sprawie udziału chłopów wpowstaniu. Jak wiadomo chłopi nie przyłączyli się do szlachty walczącejo wolność w powstaniu listopadowym, a później styczniowym. Zdawałosię, że z uwagi na wyznaczone przez rząd carski nagrody denuncjowalipowstańców. Malarz powstania styczniowego Artur Grottger namalowałobraz pt. "Ludzie czy szakale", gdzie chłopi bestialsko zdzierają odzieżz poległych powstańców. Mańa Konopnicka, która zawsze stawała wobronie chłopów, tym razem ze wstydem wyznawała, nawiązując doobrazu Grottgera, że były to raczej szakale, a nie ludzie.Oburzenia Marii Konopnickiej nie podzielił Stefan Żeromski,przedstawiając w opowiadaniu "Rozdziobią nas kroki, wrony"analogiczną sytuację. Pisarz jednak nie potępia chłopa, który teżzdziera odzienie z zastrzelonego powstańca, lecz go tłumaczystwierdzając, że chłopa zmusiła do takiego postępowania dotkliwanędza. Jednocześnie był to -zdaniem autora-bezwiedny akt zemsty zatylowieczne niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za hańbę iza cierpienie ludu.W epoce Młodej Polski wśród ówczesnej cyganerii artystycznej modnastała się ludomania. Znudzeni życiem dekadenci szukali na wsirozrywki, czasem też innych, istotnych wartości wśród wiejskiego ludu.Epoka ta była powrotem do romantycznych idei, toteż nie dziwi tozainteresowanie wsią spadkobierców romantycznych idei. Lud wiejskistał się już nie tylko bohaterem literackim, ale także pełnoprawnympartnerem innych klas społecznych. Niezwykle modny stał się stylgóralski w architekturze, propagowany przez Stanisława Witkiewicza,folklor, a nawet małżeństwa artystów z chłopskimi córkami. Wiejskądziewczynę pojął za żonę najwybitniejszy dramaturg epoki StanisławWyspiański, w 1900 roku młodopolski malarz Włodzimierz Tetmajer ożenił się z Hanną Mikołajczykówną z podkrakowskich Bronowic. Dohistorii literatury przeszło natomiast wesele krakowskiego poety LucjanaRydla z wiejską dziewczyną Jadwigą Mikołajczykówną, siostrą Hanny.Upamiętnił je jeden ze znakomitych weselnych gości, przyjaciel szkolnyRydla Stanisław Wyspiański. Głównym problemem dramatu stało siępytanie, czy zjednoczony naród - chłopi i inteligencja mogą podjąćwalkę o wolność ojczyzny. Na marginesie tego zagadnienia poetademaskuje fałsz, sztuczną pozę, uleganie modzie, które wykazujeinteligencja w stosunkach z chłopami. Wzajemne nieporozumieniarozpoczynają się dosłownie od pierwszej sceny dramatu, gdy wójtbronowicki Czepiec pyta najbardziej kompetentnej osoby, czyliDziennikarza:
Cóż tam panie w polityce? Chińcyki trzymają się mocno?" 
Dziennikarz lekceważy Czepca, wątpi, czy wie on, gdzie Chinyleżą, a pamiętając o rzezi galicyjskiej pod wodzą Jakuba Szeli ma tylko jedno pragnienie:
Niech
na całym
świecie wojna, byle polska wieś zaciszna,byle polskawieś spokojna.
Dziennikarz każe pilnować chłopom opłotków własnej parafii.Okazuje się, że chłop z "Wesela" to zupełnie odmienny człowiek odbohatera Sienkiewiczowskich "Szkiców węglem". Czepiec broni się,mówiąc, że chłopi czytają gazety i "Syćko wiedzą", zna źródło obawDziennikarza, ale pamięta też o swym chłopskim bohaterze powstaniakościuszkowskiego Bartoszu Głowackim, z którego jest dumny,deklarując przy tym, że chtopi zawsze są gotowi "ino do jakiej bijacki",czekają jedynie na sygnał ze strony inteligencji.Zabawne nieporozumienia wynikają w trakcie rozmowy Kliminy zRadezynią, która u progu zimy pyta o zbiory i zasiewy, toteż dowiadujesię, że "w tym ta casie sie nie siwo". Prosta wiejska baba uświadamiasobie wzajemne antagonizmy, kwitując je stwierdzeniem:
Wyście sobie, a my sobie
Kaźden sobie
rzepkę
skrobie.Zapewne podłożem wzajemnej wrogości wspomnieniakrwawej rzezi galicyjskiej. Dziad, najstarszy uczestnik wesela, patrzącna miejskie panny tańczące ochotnie z wiejskimi chłopakami mówi:Bawiom, bawiom
moiściew a toć byty dawniej 
gniewy!
Nawet byłakrew, rzezańce, i splamiła krew 
sukmanyTe same wydarzenia wspominają Gospodarz i Pan Młody, któryżeniąc się z chłopdziwi się jakby sam sobie, mówiąc:
Myśmy 
wszystko
zapomnieli mego dziadka piła rżnęli... Myśmy wszystkozapomnieli 
Właśnie na przykładzie Pana Młodego Wyspiański odsłaniaprawdziwe oblicze młodopolskiej ludomanii. Lucjan Rydel nadał wielerozgłosu swemu małżeństwu, chwalił się, że chodzi w konkury boso,toteż w "Weselu" mówi:
 pod spód wcale
nic nie
wdziewam, od razu sięlepiej 
miewamJednak kultury chłopskiej i ludowych obyczajów Pan Młody wogóle nie rozumie. Kiedy Panna Młoda skarży się na ciasne buciki,radzi jej, aby tańczyła boso. Toteż słyszy w odpowiedzi, że "Trza być w butach na weselu". Zachwyca się przede wszystkimurodą i kolorowym strojem swojej młodej żony, porównując ją do lalki,stojącej na wystawie w Sukiennicach.Źródła tej młodopolskiej ludomanii wyjaśnia też Ojciec wrozmowie z Dziadem mówiąc, że panowie nudzą się w mieście, akontakty ze wsią traktują jako zabawę.W końcu Gospodarz, chociaż sam jest szlacheckim inteligentemodsłania kulisy ludomanii. Atakuje przybyłych z miasta weselnych gości,zarzucając im obłudę, przyjmowanie fałszywej młodopolskiej pozycji:
lalki, szopka podłe maski, farbowany fałsz, obrazki, niegdyś,
gdzieś tam
tęgie pyski i do szabli i do miski (...) Kogoś zbawiać, kogoś
siekać,
dzisiaj 
nie ma
na co czekać.
Jednocześnie Gospodarz w rozmowie z Poetą wydaje pozytywnysąd o chłopach, których mógł już poznać i oceniać, gdyż dziesięć latmieszka pośród nich. To właśnie polski chłop jest potomkiem królaPiasta, dziedziczy po nim godność i rozwagę: A to
chłop
i ma coś
Piasta,
coś
z tych królów Piastów - wiele! Już lat dziesięć pośród 
siedzę,
sąsiadujemy o miedzę, Kiedy sieje, orze, miele, t 
aka
godność,
takie
wzięcie (...) godność, rozwaga, pojęcie (...) bardzo
wiele,
wiele z Piastachłop potęg4 jest i 
basta.Po raz pierwszy w literaturze chłop polski został podniesiony dorangi równorzędnego partnera szlacheckiej inteligencji w życiuprywatnym, w zabawie, a przede wszystkim w walce o wolnośćojczyzny.Wprawdzie do tej walki niestety nie dorósł jeszcze polski naród.Przedstawiciel szlachty Gospodarz oddał beztrosko zloty róg - symbolnarodowej sprawy drużbie Jaśkowi, nie zważając na przysięgę złożonąWemyhorze, że nikomu złotego rogu nie odda. Podobnie postąpiłJasiek reprezentujący chłopów, który zgubił złoty róg na rozstaju dróg.Na nic zdał się zapał Czepca, który przyprowadził przed dworekGospodarza chłopów, uzbrojonych w kosy. Złoty róg nie zabrzmiał,sojusz szlachecko-chłopski nie przyniósł efektów.Literatura polska może się także poszczycić piękną epopeją zTycia wsi, która przyniosła autorowi największe Literackiewyróżnienie - literacką nagrodę Nobla. Otrzymał ją w 1925 rokuWładysław Reymont za powieść "Chłopi".Jest to epicki, rozległy, realistyczny obraz ówczesnejpolskiej wsi. Pisarz ukazuje procesy historyczne i społeczne,zachodzące na polskiej wsi u schyłku XIX wieku. Po uwłaszczeniuchłopów pozostała nieuregulowana sprawa serwitutów, stałypunkt zapalny w stosunkach chłopów z dworem. Chłopi uważają,że zachowali prawo do wypasania krów w tak zwanych zagajach -łąkach przyleśnych oraz zbierania suchych gałęzi w lesie.Dziedzic lipecki nie respektuje tego prawa, toteż Witek pastuchBoryny zostaje przepędzony z krowami przez gajowego. Punktemkulminacyjnym konfliktu jest bitwa o las, którego chłopi niepozwolili wycinać.Są oni też bardzo wrogo nastawieni do niemieckichkolonistów. Być może posiadaświadomość narodową ipoczucie przynależności do polskiego narodu tak jak chłopi w"Weselu" Wyspiańskiego, lecz ichwrogość ma także inne źródło. Chłopi są niezwykle przywiązani doziemi, a sprawie jej posiadania podporządkowane są działania wszyst-kich bohaterów. Posiadanie ziemi jest także miaprestiżuspołecznego, toteż Maciej Boryna wdowiec pięćdziesięciokilkuletnimoże ożenić się z najpiękniejszą we wsi młodą dziewczyną Jagną.Symbolicznym wyrazem tego niezwykłego przywiązania chłopapolskiego do ziemi jest śmierć największego we wsi gospodarzaMacieja Boryny, który został śmiertelnie raniony przez gajowego wbitwie o las. Tuż przed śmiercią stary Maciej odzyskuje siły fizyczne,wychodzi na pole i rozsiewa grudki ziemi, jak zboże, po chwili pada naswą ziemię, na której całe życie pracował i umiera.Charakterystyczną cechą gromady wiejskiej była też głębokareligijność. Ksiądz byt we wsi największym autorytetem, jegopozdrawiano z daleka, do niego przychodzono po radę. Zachowywanoteż wszystkie tradycje związane z kościelnymi świętami, z których wieleprzetrwało do dziś. Wigilia związana była z niecierpliwym oczekiwaniemna pierwszą gwiazdkę i z tamtym zestawem wigilijnych potraw, wśródktórych nie mogło zabraknąć klusków z makiem i miodem, śledzi woleju i barszczu buraczanego. W ten uroczysty wieczór do wspólnegostołu zasiada gospodarz nie tylko ze swoją rodziną. Znajdzie tu miejscei parobek Jędrek, i pastuch Witek, a nawet wypędzona przez własnedzieci Jagustynka, na którą - również zgodnie ze zwyczajem czekałowolne miejsce przy wigilijnym stole. Reymont opisuje też wieleobrzędów i zwyczajów związanych z życiem rodzinnym: wesele Boryny,poprzedzone zrękowinami, chrzciny dziecka Hanki, pogrzeb Borynywraz z całym kompleksem towarzyszących im wierzeń i rytuałów, anawet pożywienia obrzędowego, odświętnego stroju, pieśni iprzemówień.Pisarz drobiazgowo i z troso realizm szczegółów opisałcodzienne życie, pracę rolnika, ukazał go w trakcie odpoczynku izabawy. Dokładnie poznajemy rozplanowanie i stan wiejskichzabudowań, wnętrza mieszkalne, prace kobiet w obejściu, dojenie krów,karmienie świń, opis pomieszczeń gospodarskich i zajęć polowych,takich jak siew, kopanie ziemniaków, ścinanie kapusty. W dodatkutowarzyszymy wiejskim gospodarzom, gospodyniom, parobkom ipastuchom przez cały rok od jesieni do lata.Reymont dostrzegł także zróżnicowanie majątkowe chłopów, opisującobejście najbogatszego Boryny i najuboższego Bylicy. Rodzinybogatsze nie zadają się z ubogimi, toteż na weselu Macieja niezabrakło bogatych gospodarzy z całej okolicy, nie było natomiast nanim starego Bylicy, chociaż byt ojcem Hanki, synowej Boryny.Powieść "Chłopi" to najdoskonalszy i wszechstronny obrazpolskiej wsi u schyłku XIX wieku, który połączył dwa skrajne sposobymyślenia o niej. Z jednej strony jest ona miejscem, gdzie człowiek możeżyć w ścisłym związku z przyrodą, spokojny i szczęśliwy z dala odskomplikowanych problemów otaczającego nas świata, z drugiej zaś totu w trudzie i znoju pracuje człowiek. Minęły wieki, a w społeczeństwienadal funkcjonują te dwa sposoby spojrzenia na polską wieś.
5. Typowe wartości, postawy, idee i poglądy w literaturzeposzczególnych epok
Rozwój literatury odbywa się na zasadzie ścierania sięróżnorodnych, najczęściej przeciwstawnych poglądów, tendencji ipostaw. Od wielu, wielu wieków każde młode pokolenie w sposób mniejlub bardziej świadomy rozpoczyna od buntu przeciwko swympoprzednikom, od zanegowania uznawanych przez nich wartości.Nawet definicja okresu literackiego zakłada te przeciwieństwa, gdyż jestto pewien fragment procesu historycznoliterackiego, zawartego wdających się określić ramach chronologicznych, a przy tym wyraźnieróżny od okresu go poprzedzającego, a także następującegobezpośrednio po nim. Okres literacki nazywamy też epoką literacką.W każdej epoce literackiej rodzi się zespół tendencji ideowo-artystycznych, utrwalony w wielu znaczących dziełach literackich. Takizespół tendencji nazywamy prądem literackim.Mimo tej różnorodności prądów i tendencji zawsze przecieżkorzystano z dorobku minionych pokoleń. Nietrudno udowodnić, żetwórcy młodopolscy nawiązywali do tendencji romantycznych, toteżnieprzypadkowo nazwano ich neoromantykami, barok swą religijnościąnawiązywał do średniowiecza. Łączy te epoki wzrost tendencjimetafizycznych, trudności z kreacją jednoznacznej wizji świata,eksponowanie uczuć oraz fantastyczne metody opisu świata.Natomiast pozytywizm nawiązywał do oświeceniowego kulturozumu zaś oświecenie do klasycznej harmonii renesansu, preferując jednocześnie realistyczne metody opisu świata połączone z rozwojemnauk matematyczno-przyrodniczych.Literatura każdej epoki odzwierciedlała te tendencje, idee, wpływała nakształtowanie się nowego światopoglądu. Średniowiecze jest tą epoką,w której wyraźnie widać jak bardzo postawy życiowe były prezentowanew literaturze. Termin wieki średnie obejmował przestrzeń czasową odstarożytności (upadek cesarstwa zachodniorzymskiego w 476 roku), arenesansem (upadek Konstantynopola w 1453 czy też odkrycieAmeryki w 1492 r.).Charakterystyczną cechą kultury średniowiecznej jest gwałtownerozprzestrzenianie się chrześcijaństwa po ogłoszeniu edyktumediolańskiego, legalizującego tę religię przez władze państwowe wcesarstwie rzymskim oraz dominacja Kościoła we wszystkichdziedzinach życia politycznego, kulturalnego i społecznego. Dominującyw tej epoce światopogląd nazwana teocentryzmem, gdyżpodporządkowywał wszystkie sprawy Bogu, który znalazł się u~centrum zainteresowań człowieka i celem wszystkich jego dążeń.Na gruncie tego dualistycznego traktowania człowieka zrodziłasię średniowieczna asceza. Ponieważ ciało ludzkie jest siedliskiemszatana należy wszystko uczynić, aby je przepędzić. Tak więcbiczowano się, spano na tłuczonych kamieniach, znane średniowieczne procesje pokutników odzianych w zgrzebne, szorstkieszaty i pustelników, żywiących się owocami leśnymi. Największyrozgłos zyskał sobie św. Szymon Słupnik, asceta z okolic Antiochii,który 27 lat spędził w małej klatce na piętnastometrowym słupie. Takiepostawy bardzo często były prezentowane w literaturze, gdyż niezwyklepopularnym dziełem piśmiennictwa była hagiografia czyli żywotyświętych. Były one pisane niejako na zamówienie społeczne, w związkuz szerzącym się kultem świętych i były pisane według ściśle ustalonegoschematu: przedstawiano miejsce, okoliczności urodzenia, koleje życia,często wyrzeczenie się bogactwa i przywilejów, płynących z urodzenia,męczeńską śmierć, cuda dokonywane za życia i po śmierci. Wzoremstarożytnej mitologii każdy człowiek musiał mieć świętego patrona,niemal każde miasto i wieś także. Pieczołowicie też przechowywano iczczono relikwie świętych, a nawet nimi handlowano. Żywoty świętychmiały charakter moralizatorski i dydaktyczny, gdyż dostarczałypozytywnych wzorów do naśladowania.Gatunek ten reprezentuje "Legenda o św. Aleksym", którejbohater był typowym średniowiecznym ascetą, synem bogatego,rzymskiego patrycjusza, który rozdał swój majątek "popom, żakom".Opuścił też swą młodą żonę w dniu ślubu, pozostawiając ją wdziewictwie, a sam z dala od Rzymu wiódł żebracze życie, a potem podschodami własnego pałacu, cierpiąc dobrowolnie poniżenie, gdyż"każdy nań pomyje lał". Już za życia Aleksego zdarzył się cud, gdyżMatka Boska poleciła odźwiernemu, aby wpuścił żebraka Aleksego doświątyni, żeby nie leżał na mrozie,Literatura polska epoki średniowiecza też była na wskrośreligijna. Jeden z pierwszych zabytków "Bogurodzica" to pieści religijna,modlitwa do Matki Boskiej i Jana Chrzciciela o dostatni żywot na ziemi izbawienie wieczne.Natomiast renesans, którego rozkwit przypada na XVI wiek,rozwija się na zasadzie kontrastu w stosunku do kulturyśredniowiecznej. Średniowieczny teocentryzm zastąpionoantropocentryzmem, czyli człowieka postawiono w centrum wszelkichzainteresowań i celów. Na gruncie antropocentryzmu rodził sięrenesansowy humanizm, którego korzenie tkwią w kulturze starożytnej,gdyż słowa Terenejusza "człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest miobce" stały się hasłem przewodnim renesansowych humanistów,W ogóle renesans - jak sugeruje sama nazwa epoki - toodrodzenie się kultury starożytnych Greków i Rzymian. To odrodzeniezwiązane
 
było z upadkiem Konstantynopola i migracją uczonych iartystów greckich do Włoch. Powracano do światopoglądu starożytnychstoików, którzy zalecali spokojną, zrównoważoną reakcję na smutki iradości, a przede wszystkim epikurejczyków, którzy sens życiaupatrywali w przyjemnościach, unikaniu trosk i cierpień. Podobny sensmiało horacjańskie hasło "carpe diem", korzystaj z dnia.Wszystkie te hasła filozoficzne i światopoglądowe znalazcydoskonałe odzwierciedlenie w twórczości najwybitniejszego poetypolskiego renesansu Jana Kochanowskiego.Humaniści prezentowali optymistyczną wiarę w człowieka, w jego godność osobistą i dobro. Przejawem tej optymistycznej wiary jestpieśń pt. "Serce roście", rozpoczynająca się od opisu przyrody. Pozimie ponurej i smutnej nadchodzi radosna wiosna, zakwitają polne łąki,zielenieją zboża, ptaki, budując gniazda, wesoło śpiewają. Urokaminadchodzącej wiosny cieszą się jedynie ludzie, którzy żyją zgodnie znakazami własnego sumienia, nie są nękani wyrzutami sumienia. Takwięc szczęście, radość życia, wewnętrzny spokój i harmonię moźeosiągnąć człowiek prawy, uczciwy, którego nie "gryzie m61 zakryty".Filozofia stoicka została zaprezentowana w poetyckiej formie w pieśni"Nie porzucaj nadzieje". Znów filozoficzne rozważania rozpoczął poetaod opisu przyrody, w której zachodzą ustawiczne zmiany. Po ponurejzimie nadchodzi radosna wiosna, ale ta zmienność przyrody jestźródłem optymizmu, gdyż podobnie w ludzkim życiu po złych chwilachnadchodzą chwile radosne, pełne szczęścia. W ten sposób dochodzipoeta do sformułowania zasady filozoficznej stoików w poetyckiejformie:
Lecz 
na szczęście
wszelakie Serce
ma być
 jednakie.
Z filozofią starożytnych stoików spokrewniona jest także fraszka"O żywocie ludzkim", w której poeta stwierdza, że wszelkie ziemskiestarania o pieniądze, sławę, władzę są bezsensowne i nic niewarte.Przyjmuje więc postawę stoickiej obojętności wobec wszelkich ludzkichpoczynań, mówiąc: "Niech drudzy za łby chodzą, a ja się dziwuję".Nieobce też były Kochanowskiemu założenia starożytnychepikurejczyków i horacjańskie hasła "carpe diem". Najbardziejcharakterystyczna jest fraszka "Do gór i lasów". Poeta wymieniadrobiazgowo wiele wydarzeń ze swego życia: Dziś Żak
spokojny, jutro przypasany do miecza rycerz,
Dziś
między dworzany w pańskim patatu, jutro zasię
cichy
Ksiądz w kapitule...
Najbardziej charakterystyczne dla renesansowej postawy poety jest zakończenie tej fraszki. Poeta dostrzega "srebrne w głowie nici", awięc zdaje sobie sprawę z nieubłaganego upływu czasu.Uświadamiając sobie krótkość źywota wyciąga z tego faktu zupełnie

Activity (2)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 thousand reads
1 hundred reads

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->