(1:43). Są młodzi Niemcy sączący piwo,są amatorzy nocnych kąpieli, są nawetstarsze dzieci ze swoimi zrelaksowanymirodzicami- wczasowiczami. Gdy idzie sięw kierunku promenady, to ludzi zdaje siębyć coraz więcej i więcej. Co prawda kon-certy w Muszli Koncertowej już umilkłyi ucichły dansingi w domach zdrojowych,ale erwor ulicy nie znika. Kolejki młodychludzi pod monopolowym Społem, później– oddalając się w głąb miasta – pojedyn-cze osoby wracające leniwie do domu.Ulica Piłsudskiego jest słabo oświetlona,a park wokół Amteatru złowrogociemny. Mijamy OFLAG, którego potocz-na nazwa kojarzy mi się niestety z nazis-towskim obozem koncentracyjnym. Cze-ka na nas Jazz Club Centrala, która skupiaco noc Famowiczów.
18:30
Przed Halą w Basenie Północnym hałdypiachu. Figury z tektury jak instalacjeAnthony Gormleya zostały poustawia-ne w różnej skali w przestrzeni hałdy.
Popołudnie
„- No daj temu małemu debilowi tenpatyk, k...” - mówi młoda matka do swoje-go dziecka w centrum Parku Zdrojowegoodnowionego ze środków Unii Europej-skiej. Eleganckie alejki otoczone buk-szpanami i rododendronami prowadząwzdłuż ulicy Bolesława Chrobrego.Nowe domy zdrojowe od deweloperówwyrosły jak grzyby po deszczu na ulicyUzdrowiskowej. Wraz z nimi wyrasta teżnowoczesna ontanna na otokomórkę.Wzdłuż promenady – Pane & Vino orazinne, przypominające stołeczne, leczdroższe restauracje i kawiarnie z przesz-klonymi ścianami działowymi. Kult ciała– z jednej strony anatyzm zabieganiao sylwetkę, a z drugiej zaniedbanebiaławe zwały i ałdy. To wszystkow towarzystwie różowych bądź białychgór od bikini i slipów. Upał ma sięutrzymać do końca FAMY.
Noc
Plaża. Wokół sporo ludzi jak na późną poręAgata Nowosielska
Sztuka na krańcu świata. Pożegnanie tegorocznej FAMY
Lubię dziewczyny za ich poczucie hu-moru. Opuszczamy Warszów i zmierzamydo Szczecina-Dąbie. Kraków odjeżdżaw swoją stronę, a ja pozwalam sobie namini wypad do Szczecina Głównego.Mam pecha, ponieważ w poniedziałkimuzea i galerie są pozamykane. Mimotego przykrego aktu umilam sobie czas jedząc zupę pekińską w lokalu
Asia to go
na ulicy Krzywoustego.Opuszczam tegoroczną edycję estiwaluFama ze względów przyziemnych. Czekana mnie praca i jeszcze raz praca. Tram-waje jak komety. Mimo to zostawiamUznam z poczuciem satysakcji – uwiel-biam ten erment!!!Beż piachu i czerń postaci uzupełniająsię.
Internazionale 2
radomskiej grupyKIC ( Komitywa Inicjatyw Ciekawych ) tometaora wspinania się na szczyt kariery.Hala pełna kontrastów. Kraków kontraRadom. Z jednej strony autoironia, z dru-giej tematy serio: stworzenie człowiekaw lmie
Recycling
Cezarego Klajberalub mantra w
Człowiek Drzewo
MichałaWójcickiego i Piotra Komsty. Chłopakombrakuje trochę lekkości bytu.
Rano
Wsiadam do pociągu byle jakiego razemz artystkami: Agatą Kus i KatarzynąKukułą. Ucinamy sobie pogawędkęo tym, jak czasem trudno być artystą.il. Agata Kuswdzięcznie na kółkach z małymipasażerami na grzbietach. Kolorowepsy-pluszaki na baterie też cieszyły sięniesłabnącą popularnością. Na wystawiew Hali Basenu Północnego mogliśmyzobaczyć robota autorstwa EwelinyBorowieckiej, kreślącego kolorowe kółka,w malarstwie Grupy Kuku Kuku przewijałysię wilki, kotki i pieski, rzeźba IwonyRozbiewskiej też wyglądała nieco niczymkosmiczny przybysz. A w moim pokojuwciąż toczy się dyskusja nad wyższościąProcedura stała się powszechna do tegostopnia, że tematyka zwierzątek, żyjątek i dziwnych istot nie z tej ziemizdominowała mój obraz rzeczywistości.W ciągu ostatnich dni natykałam sięna kota śpiącego przy plaży, niezmien-nie w tym samym miejscu, raz nawettowarzyszyła mu sarna (potem kotzniknął, sarna też, może sarna zjadłakota... czy sarny jedzą mięso?). Na Prome-nadzie atrakcją były pluszowe mega-konie, żyray i jednorożce pomykająceMagdalena Zięba
„Na pewnej wyspie, zielonej od łez, mieszkał chomiczek,co cierpiał stres”. Pamet o zwierzątkach nadmorskich
i famowych
Symbolem FAMY jest tekturowo-foliowa lama, strasząca swym wyglądemodwiedzających biuro. W tym roku było też dużo innych zwierząt, które pojawiałysię w obrębie OFLAGU i poza nim. W moich tekstach też jest ich spora liczba,zatem dlaczego by nie napisać również o nich?
Add a Comment