Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
2Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
TheScoreCD2

TheScoreCD2

Ratings: (0)|Views: 30|Likes:
Published by api-3827338

More info:

Published by: api-3827338 on Oct 19, 2008
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as TXT, PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

03/18/2014

pdf

text

original

00:00:10:zr b list wszystkiego co chcesz teraz...
\ufffd
\ufffd
00:00:13:i sp d nast pne 25 lat twojego ycia na zdobycie tego.
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
00:00:16:powoli, kawa ek po kawa ku.
\ufffd
\ufffd
00:00:18:widz do czego zmierzasz.
\ufffd
00:00:20:ale patrz c na ciebie, widz ,| e masz ju to wszystko...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:00:23:i siedzisz tu ze mn ,|pracujesz nad spraw z partnerem...
\ufffd
\ufffd
00:00:26:w mie cie w, kt rym mieszkasz|i, kt ra sta a si bardziej
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
skomplikowana...
00:00:29:ni ci si z pocz tku wydawa o.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:00:31:wi c wiem, e wci
chcesz zrobi co szalonego.
\ufffd
\ufffd
\ufffd\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:00:39:musz i .
\ufffd
\ufffd\ufffd

00:00:44:do jutra.
00:00:53:ekipa remontowa wchodzi|do tuneli o 6 rano.
00:00:56:musz by z powrotem do 5.30.

\ufffd
\ufffd
00:00:58:jak tylko stra nicy wyjd ,|musisz mi da zna .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:01:- nie mo esz si sp ni .|- martwi si o zako czenie.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:04:zastanawiam si jak zamierzasz|w ama si do sejfu w p godziny.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:07:wiesz, to znaczy...
00:01:27:- czy to jest w og le mo liwe?|- czysta fizyka.
\ufffd
\ufffd
00:01:35:- ile to zajmie?|- dwana cie, g ra pi tna cie minut.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:38:g ra pi tna cie minut?
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:42:ok. ok.
00:01:45:wi c je li zaczniesz o 5:00|to nagroda b dzie w torbie o 5:15.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:50:- nie ma problemu.|- 5:15, 5:30 jestem z powrotem.
00:01:53:- zerujesz system.|- idealnie.
00:01:56:pakuj si .|spotkamy si tutaj.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:01:59:- mo emy i
do max'a, lub...|- nie spotkamy si tu.
\ufffd
\ufffd\ufffd
\ufffd
00:02:02:- w takim razie spotkamy si u max'a.|- nie.
\ufffd
00:02:05:sko czysz swoj zmian jak zwykle.|ja p jd do max'a. on robi swoje.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:02:08:p aci nam.|nigdy wi cej si nie spotkamy.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:02:11:zapomnij. po prostu zapomnij o tym.|id do max'a z tob .
\ufffd
\ufffd
00:02:14:- dostarczymy to razem.|- nie, ty nie.
00:02:17:s uchaj. opracowa em to|do ostatniego szczeg u.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:02:20:nie odstawiaj mnie na bok|kiedy czas na zebranie plon w.
\ufffd
00:02:23:- nie r b tego.|- pos uchaj.
\ufffd
\ufffd
00:02:25:zr b co nienormalnego,|a domy l si .
\ufffd
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:02:28:rozumiesz?|my l. zako cz zmian .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:02:35:- ty jeste szefem.|- ok.
\ufffd
00:02:52:steven dosta to od dostawcy.
\ufffd
00:02:54:nie do namierzenia.
00:03:00:ludzie m wi . m wi , e max|ma k opoty z teddym salid ...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:03:04:i e szykuje du
robot
eby si go pozby .
\ufffd
\ufffd\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
00:03:09:tak m wi ?
\ufffd
\ufffd
00:03:12:mo e powiniene sobie odpu ci .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:04:42:co ty tutaj robisz?
00:04:44:jezu chryste,|wystraszy e mnie.
\ufffd \ufffd
00:04:48:co ty tutaj robisz?
00:04:51:wkr ci e w to teddy'ego salid ?
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:04:54:- co? teddy'ego salid ?|- tak.
\ufffd
00:04:58:- dlaczego tak m wisz?|- widz tych go ci na zewn trz.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:05:01:wygl daj jakby byli od niego.
\ufffd
\ufffd

00:05:05:ile mu wisisz?
00:05:08:cztery miliony.
00:05:11:s uchaj, jak my lisz,|sk d mam to wszystko?

\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:05:14:dali mi to ot tak razem z domem na bermudach?
00:05:17:co si z tob dzieje?
\ufffd
\ufffd
00:05:19:co on wie?
00:05:21:- o czym?|- o tym co zamierzamy.
00:05:25:nic. powiedzia em mu, e znalaz em|co do opylenia za osiem...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:05:28:i e si podzielimy i tyle.
\ufffd
\ufffd
00:05:32:za ile w a ciwie sprzedajesz to ber o max?
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:05:37:30 milion w.
\ufffd
00:05:41:jezus.|max, o czym ty my la e ?
\ufffd
\ufffd \ufffd
00:05:44:o czym my la em?|o tym samym co ty.
\ufffd
\ufffd
00:05:46:jak si wydosta z tego bagna w, kt rym yjemy?
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:05:52:jest szansa. wykorzystaj j .
\ufffd
00:05:55:- wszystko si u o y.|- nie, nie u o y si .
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:05:58:- co to znaczy "nie u o y si "?|- nie u o y si . to bagno.
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:06:01:- to si nie uda.|- czekaj. poczekaj, kurwa.
\ufffd
00:06:04:to zupe nie proste, nick.|o co si martwisz?
\ufffd
\ufffd
00:06:08:jezu chryste, to ja ryzykuj dup a nie ty.
\ufffd
\ufffd
00:06:11:nie zaryzykuj najwi kszej stawki mojego ycia...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:14: eby odda moj dzia k ot tak teddy'emu.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd \ufffd
00:06:17:my lisz, e nie dostaniesz swojej pierdolonej dzia ki?
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:20:s uchaj, musisz wiedzie dwie rzeczy.
\ufffd
\ufffd
00:06:23:po pierwsze, dostaniesz swoj dzia k |co do pierdolonego centa.
\ufffd
\ufffd \ufffd
00:06:26:i, tak, teddy wie co nieco.
00:06:28:- wie?|- powiedzia em, e wie ma o.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:30:- wi c sk ama e ?|- tak, sk ama em! czasami si zdarza!
\ufffd
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:33:bo e wszechmog cy!
\ufffd
\ufffd
00:06:35:sk ama em dla dobra nas obu.
\ufffd
\ufffd
00:06:37:musia em co sypn , eby ci zmobilizowa , jak zwykle.
\ufffd
\ufffd
\ufffd\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:46:przykro mi, ale nie zrobi tego.
\ufffd
00:06:50:to ma e drzwiczki. otw rz je.|we to.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:06:53:zamknij drzwi.|i koniec.
00:06:55:za du o smrodu dooko a tej sprawy.
\ufffd
\ufffd

00:07:14:co to?
00:07:28:kupiec.
00:07:32:to proste. zadzwo do niego jak b dziesz mia ber o.

\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:07:35:spotkacie si poza miastem,|30 mil za st. lawrence.
\ufffd
00:07:38:taka ma a mie cina,|nazywa si St. croix.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:07:44:dasz mu ber o, on da ci fors .
\ufffd
\ufffd
00:07:47:bierzesz swoj dzia k i robisz|przelew reszty na moje konto.
\ufffd
\ufffd \ufffd
00:07:50:daj dzia k Teddy'emu|i ju po sprawie.
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:07:58:to zbyt ryzykowne.
00:08:01:nie mog .
\ufffd

00:08:06:nie wiesz co robisz.
00:08:09:wiesz jak nas to cofnie?
00:08:13:25 lat.
00:08:17:co ci powiem.

\ufffd
00:08:21:pierwszy raz w yciu si boj .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:08:25:nie wiem dlaczego.|nigdy wcze niej si nie ba em...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:08:28:ale teraz si boj , nick.
\ufffd
\ufffd
00:08:30:i masz racj co do teddy'ego.|sprz tnie mnie je li b dzie chcia .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:08:34:je li nie dam mu jego forsy, on...
\ufffd
00:08:37:stary, on...
00:08:42:hej, nie nie...|zawied mnie z tym.
\ufffd
00:08:47:nie sta mnie na to, stary.
\ufffd
00:08:55:nie mog ...|ju tak nie mog .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:08:59:musz mie troch spokoju na staro .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd\ufffd
00:09:07:w porz dku. ok.
\ufffd
00:09:11:mam nadziej , e mnie nie wrabiasz.
\ufffd
\ufffd
00:09:29:id na d sprawdzi zasilanie.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:09:39:- ile masz jeszcze sprz tu?|- trzymaj.
\ufffd
00:09:48:- przepraszam! przepraszam! przepraszam!|- w porz dku, brian.
\ufffd
00:09:51:- wchod .|- to moje radio.
\ufffd
00:09:53:- co to za zamieszanie?|- nie martw si , danny.
\ufffd
00:09:56:- robi ma y remont.|- po co?
\ufffd
\ufffd
00:09:58:- par kamer w piwnicy.|- eby my nie stracili tego, tak?
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:10:01:- czego?|- tej rzeczy w nodze.
00:10:03:- tej wielkiej z otej?|- to jaki francuski skarb narodowy.
\ufffd
\ufffd
00:10:06:- nazywa si "ber o".|- jacy eksperci widzieli zdj cia.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd

00:10:10:teraz mamy rozkaz z centrali.
00:10:17:hej, to ja.|tak, mamy problem.
00:10:20:za o yli dooko a kamery.

\ufffd \ufffd
\ufffd
00:10:24:za o yli kamery, kt re przekazuj obraz z ca ej sali.
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:10:27:i jedn specjaln w rodku...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:10:30: eby mie podgl d na klatk z sejfem.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:10:34:kamera jest na wprost sejfu...
00:10:36:jak wysoko jest od pod ogi|i jak nisko od sufitu?
\ufffd
00:10:39:jakie 10, 12 st p nad ziemi .
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:10:43:4 stopy od sufitu.|chyba mamy przejebane.
00:10:48:pozw l mi...
\ufffd
00:10:51:kiedy b d tutaj...
\ufffd \ufffd
00:10:54:wy czysz obw d i kiedy|przejd tutaj, w czysz go z powrotem.
\ufffd\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd\ufffd
00:10:57:kiedy b d tutaj,|znowu go wy czysz...
\ufffd \ufffd
\ufffd\ufffd
00:11:00:i b d pracowa tutaj.
\ufffd \ufffd
\ufffd
00:11:02:no nie wiem, stary.
00:11:04:wiedz ju co to jest i b d chcieli|si tego pozby jak najszybciej.
\ufffd
\ufffd
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
00:11:07:nie b dziemy mieli drugiej szansy.|idziemy teraz albo wcale.
\ufffd
00:12:39:cze , doug.|cze .
\ufffd\ufffd
\ufffd\ufffd
00:12:50:- cze , henri.|- cze , brian.
\ufffd\ufffd
\ufffd\ufffd
00:12:56:- ok. dzi kuj .|- nie ma sprawy.
\ufffd
\ufffd
00:12:59:- cze , danny.|- witaj, brian.
\ufffd\ufffd
00:13:01:sp jrz na siebie.|jakie mieszne buty.
\ufffd
\ufffd
00:13:06:tak. tak, moja mama|zrobi a mi takie.
\ufffd
00:13:09:- twoja mama?|- my l , e masz dziewczyn ...
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
00:13:13:nie dziewczyna, danny.|jeste zboczony.
\ufffd
00:13:17:co , ty i twoje buty mo ecie|mi pom c na sz stym pi trze.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:13:20:wyfroterujesz ca
pod og w kafejce.
\ufffd\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:13:23:chwytaj mieci.|ja id po sprz t.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:13:25:spotkamy si za jakie 15 minut.
\ufffd
\ufffd
00:13:28:pi tna cie. ok.
\ufffd
\ufffd
00:13:30:dobra, ja wezm
mieci danny.|ok? na razie, andre.
\ufffd \ufffd
00:13:36:na razie.|dobrze wygl dasz w tych butach.
\ufffd
00:13:39:tak, dzi kuj . wiem.
\ufffd
\ufffd
00:14:03:uwa aj na siebie, brian.
\ufffd
00:14:05:b d . dzi kuj .
\ufffd \ufffd
\ufffd
\ufffd
00:18:17:ok. ok, danny.
00:18:19:- zgadnij, kt ra jest godzina.|- nie wiem.
\ufffd
00:18:23:wiesz, danny!|pora na lunch!
00:18:25:dobra, co ci powiem.
\ufffd
00:18:27:co ty na to eby my pracowali non-stop, hmm?
\ufffd
\ufffd
00:18:30:nie, danny.|dlaczego?
00:18:33:mo emy sobie potem wzi
par ciasteczek.
\ufffd
\ufffd\ufffd
\ufffd
00:18:36:to nie zajmie du o czasu.|dorzu troch wi cej p ynu do wiadra.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:18:39:p jdzie migiem.
\ufffd
00:19:30:danny, tak mi przykro.
00:19:32:w porz dku. zostaw to.|posprz tam to.
\ufffd
\ufffd
00:19:35:- p jd po wi cej.|- nie musisz...
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:19:37:- p jd po wi cej.|- w porz dku.
\ufffd
\ufffd
\ufffd
\ufffd
00:19:39:- wiesz gdzie? na parterze?|- ok.
00:19:41:wiesz gdzie jest schowek na sprz t?
\ufffd
00:19:47:pora rusza . pora rusza .
\ufffd
\ufffd

You're Reading a Free Preview

Download
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->