Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more ➡
Download
Standard view
Full view
of .
Add note
Save to My Library
Sync to mobile
Look up keyword
Like this
2Activity
×
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Miller Henry - Zwrotnik Raka

Miller Henry - Zwrotnik Raka

Ratings: (0)|Views: 1,095|Likes:
Published by blusior

More info:

Published by: blusior on Feb 24, 2012
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See More
See less

01/07/2014

pdf

text

original

 
Miller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik Rakazwrotnik Rakazwrotnik Rakazwrotnik Rakazwrotnik RakaL ГL ГL ГL ГL iL iL iL iIfaTtt^IfaTtt^IfaTtt^IfaTtt^шшшш((((zwrotnik Rakazwrotnik Rakazwrotnik Rakazwrotnik RakaPrzełożył i posłowiem opatrzył Lesław LudwigPrzełożył i posłowiem opatrzył Lesław LudwigPrzełożył i posłowiem opatrzył Lesław LudwigPrzełożył i posłowiem opatrzył Lesław LudwigWYDAWNICTWO LITERACKIEWYDAWNICTWO LITERACKIEWYDAWNICTWO LITERACKIEWYDAWNICTWO LITERACKIEPodstawa przekładu: Henry Miller: Tropie of CancerPodstawa przekładu: Henry Miller: Tropie of CancerPodstawa przekładu: Henry Miller: Tropie of CancerPodstawa przekładu: Henry Miller: Tropie of Cancer© Copyright Obelisk Press, Paris 1934© Copyright Obelisk Press, Paris 1934© Copyright Obelisk Press, Paris 1934© Copyright Obelisk Press, Paris 1934© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo© Copyright for the Polish edition by WydawnictwoLiterackie, Kraków 1990Literackie, Kraków 1990Literackie, Kraków 1990Literackie, Kraków 1990ISBN 83-08-02119-0ISBN 83-08-02119-0ISBN 83-08-02119-0ISBN 83-08-02119-0Powieści te ustąpią kiedyś miejsca pamiętnikom lubPowieści te ustąpią kiedyś miejsca pamiętnikom lubPowieści te ustąpią kiedyś miejsca pamiętnikom lubPowieści te ustąpią kiedyś miejsca pamiętnikom lubautobiografiom — książkom bez wątpienia fascynującym,autobiografiom — książkom bez wątpienia fascynującym,autobiografiom — książkom bez wątpienia fascynującym,autobiografiom — książkom bez wątpienia fascynującym,jeżeli tylko człowiek będzie wiedział, jak dokonaćjeżeli tylko człowiek będzie wiedział, jak dokonaćjeżeli tylko człowiek będzie wiedział, jak dokonaćjeżeli tylko człowiek będzie wiedział, jak dokonaćwyboru spośród tego, co nazywa swymi przeżyciami, i jakwyboru spośród tego, co nazywa swymi przeżyciami, i jakwyboru spośród tego, co nazywa swymi przeżyciami, i jakwyboru spośród tego, co nazywa swymi przeżyciami, i jakprawdziwie zarejestrować prawdę.prawdziwie zarejestrować prawdę.prawdziwie zarejestrować prawdę.prawdziwie zarejestrować prawdę.Ralph Waldo EmersonRalph Waldo EmersonRalph Waldo EmersonRalph Waldo EmersonMieszkam w Villa Borghese. Nie ma tu ani jednego pyłku,Mieszkam w Villa Borghese. Nie ma tu ani jednego pyłku,Mieszkam w Villa Borghese. Nie ma tu ani jednego pyłku,Mieszkam w Villa Borghese. Nie ma tu ani jednego pyłku,ani jednego krzesła, które by stało nie na swoimani jednego krzesła, które by stało nie na swoimani jednego krzesła, które by stało nie na swoimani jednego krzesła, które by stało nie na swoimmiejscu. Jesteśmy zupełnie sami i jakby martwi.miejscu. Jesteśmy zupełnie sami i jakby martwi.miejscu. Jesteśmy zupełnie sami i jakby martwi.miejscu. Jesteśmy zupełnie sami i jakby martwi.Zeszłej nocy Borys odkrył, że jest zawszony. MusiałemZeszłej nocy Borys odkrył, że jest zawszony. MusiałemZeszłej nocy Borys odkrył, że jest zawszony. MusiałemZeszłej nocy Borys odkrył, że jest zawszony. Musiałemwygolić mu włosy pod pachami, ale nawet i wtedywygolić mu włosy pod pachami, ale nawet i wtedywygolić mu włosy pod pachami, ale nawet i wtedywygolić mu włosy pod pachami, ale nawet i wtedyswędzenie nie ustało. Skąd wzięły się wszy w tak pięknymswędzenie nie ustało. Skąd wzięły się wszy w tak pięknymswędzenie nie ustało. Skąd wzięły się wszy w tak pięknymswędzenie nie ustało. Skąd wzięły się wszy w tak pięknymdomu? Nieważne. Być może Borys i ja nigdy niedomu? Nieważne. Być może Borys i ja nigdy niedomu? Nieważne. Być może Borys i ja nigdy niedomu? Nieważne. Być może Borys i ja nigdy niezbliżylibyśmy się tak bardzo, gdyby nie te wszy.zbliżylibyśmy się tak bardzo, gdyby nie te wszy.zbliżylibyśmy się tak bardzo, gdyby nie te wszy.zbliżylibyśmy się tak bardzo, gdyby nie te wszy.Borys przedstawił mi właśnie w skrócie swoje poglądy.Borys przedstawił mi właśnie w skrócie swoje poglądy.Borys przedstawił mi właśnie w skrócie swoje poglądy.Borys przedstawił mi właśnie w skrócie swoje poglądy.Zajmuje się przepowiadaniem pogody. Twierdzi, że pogodaZajmuje się przepowiadaniem pogody. Twierdzi, że pogodaZajmuje się przepowiadaniem pogody. Twierdzi, że pogodaZajmuje się przepowiadaniem pogody. Twierdzi, że pogodabędzie w dalszym ciągu zła. Nadejdą kolejne klęski,będzie w dalszym ciągu zła. Nadejdą kolejne klęski,będzie w dalszym ciągu zła. Nadejdą kolejne klęski,będzie w dalszym ciągu zła. Nadejdą kolejne klęski,przyjdzie rozpacz i śmierć. Nie ma najmniejszych oznakprzyjdzie rozpacz i śmierć. Nie ma najmniejszych oznakprzyjdzie rozpacz i śmierć. Nie ma najmniejszych oznakprzyjdzie rozpacz i śmierć. Nie ma najmniejszych oznakzmiany. Rak czasu zżera nas po kawałku. Nasi herosizmiany. Rak czasu zżera nas po kawałku. Nasi herosizmiany. Rak czasu zżera nas po kawałku. Nasi herosizmiany. Rak czasu zżera nas po kawałku. Nasi herosipozabijali się albo właśnie to czynią. Głównym bohaterempozabijali się albo właśnie to czynią. Głównym bohaterempozabijali się albo właśnie to czynią. Głównym bohaterempozabijali się albo właśnie to czynią. Głównym bohateremnie jest więc Czas, ale Bezczasowość. Musimy zatemnie jest więc Czas, ale Bezczasowość. Musimy zatemnie jest więc Czas, ale Bezczasowość. Musimy zatemnie jest więc Czas, ale Bezczasowość. Musimy zatemmaszerować noga w nogę, trzymać krok podążając kumaszerować noga w nogę, trzymać krok podążając kumaszerować noga w nogę, trzymać krok podążając kumaszerować noga w nogę, trzymać krok podążając kukazamatom śmierci. Nie ma ucieczki. Pogoda nie ulegniekazamatom śmierci. Nie ma ucieczki. Pogoda nie ulegniekazamatom śmierci. Nie ma ucieczki. Pogoda nie ulegniekazamatom śmierci. Nie ma ucieczki. Pogoda nie ulegniezmianie.zmianie.zmianie.zmianie.Nastała jesień mojego drugiego roku w Paryżu. ZostałemNastała jesień mojego drugiego roku w Paryżu. ZostałemNastała jesień mojego drugiego roku w Paryżu. ZostałemNastała jesień mojego drugiego roku w Paryżu. Zostałemtu wysłany z powodu, którego do dziś nie udało mi siętu wysłany z powodu, którego do dziś nie udało mi siętu wysłany z powodu, którego do dziś nie udało mi siętu wysłany z powodu, którego do dziś nie udało mi sięodgadnąć.odgadnąć.odgadnąć.odgadnąć.Nie mam gotówki, majątku, nadziei. JestemNie mam gotówki, majątku, nadziei. JestemNie mam gotówki, majątku, nadziei. JestemNie mam gotówki, majątku, nadziei. Jestemnajszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeszcze rok, półnajszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeszcze rok, półnajszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeszcze rok, półnajszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeszcze rok, półroku temu sądziłem, że jestem artystą. Teraz nieroku temu sądziłem, że jestem artystą. Teraz nieroku temu sądziłem, że jestem artystą. Teraz nieroku temu sądziłem, że jestem artystą. Teraz nieStrona 1Strona 1Strona 1Strona 1
 
Miller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik Rakazastanawiam się już nad tym. Po prostu jestem. Wszystko,zastanawiam się już nad tym. Po prostu jestem. Wszystko,zastanawiam się już nad tym. Po prostu jestem. Wszystko,zastanawiam się już nad tym. Po prostu jestem. Wszystko,co było literaturą, opadło ze mnie. Bogu dzięki, nieco było literaturą, opadło ze mnie. Bogu dzięki, nieco było literaturą, opadło ze mnie. Bogu dzięki, nieco było literaturą, opadło ze mnie. Bogu dzięki, nietrzeba już pisać żadnych książek.trzeba już pisać żadnych książek.trzeba już pisać żadnych książek.trzeba już pisać żadnych książek.No a to? To nie tyle książka, co paszkwil, oszczerstwo,No a to? To nie tyle książka, co paszkwil, oszczerstwo,No a to? To nie tyle książka, co paszkwil, oszczerstwo,No a to? To nie tyle książka, co paszkwil, oszczerstwo,niegodna potwarz. Nie jest to książka w zwykłymniegodna potwarz. Nie jest to książka w zwykłymniegodna potwarz. Nie jest to książka w zwykłymniegodna potwarz. Nie jest to książka w zwykłymznaczeniu tego słowa. Nie, to rozciągnięta w czasieznaczeniu tego słowa. Nie, to rozciągnięta w czasieznaczeniu tego słowa. Nie, to rozciągnięta w czasieznaczeniu tego słowa. Nie, to rozciągnięta w czasiezniewa-zniewa-zniewa-zniewa-[7][7][7][7]—ч—ч—чч3 р3 р3 р3 р^^^^>.>.>.>.33333333XiXiXiXir-t-r-t-r-t-r-t-. г^. г^. г^. г^&&&&р g>р g>р g>р g>7\7\7\7\•в % 8 ? о•в % 8 ? о•в % 8 ? о•в % 8 ? оIIIIIIIIС 3 а Р г* ? РС 3 а Р г* ? РС 3 а Р г* ? РС 3 а Р г* ? Рga, plwanie w twarz Sztuce, kopniaki wymierzane Bogu,ga, plwanie w twarz Sztuce, kopniaki wymierzane Bogu,ga, plwanie w twarz Sztuce, kopniaki wymierzane Bogu,ga, plwanie w twarz Sztuce, kopniaki wymierzane Bogu,Człowiekowi, Przeznaczeniu, Czasowi, Miłości, Pięknu...Człowiekowi, Przeznaczeniu, Czasowi, Miłości, Pięknu...Człowiekowi, Przeznaczeniu, Czasowi, Miłości, Pięknu...Człowiekowi, Przeznaczeniu, Czasowi, Miłości, Pięknu...czemu tam jeszcze chcecie. Zamierzam wam śpiewać. Możeczemu tam jeszcze chcecie. Zamierzam wam śpiewać. Możeczemu tam jeszcze chcecie. Zamierzam wam śpiewać. Możeczemu tam jeszcze chcecie. Zamierzam wam śpiewać. Możetrochę fałszywie, ale jednak zaśpiewam. Będę śpiewał,trochę fałszywie, ale jednak zaśpiewam. Będę śpiewał,trochę fałszywie, ale jednak zaśpiewam. Będę śpiewał,trochę fałszywie, ale jednak zaśpiewam. Będę śpiewał,gdy wy będziecie rzęzić, zatańczę nad waszym plugawymgdy wy będziecie rzęzić, zatańczę nad waszym plugawymgdy wy będziecie rzęzić, zatańczę nad waszym plugawymgdy wy będziecie rzęzić, zatańczę nad waszym plugawymzewło-zewło-zewło-zewło-kiem...kiem...kiem...kiem...By śpiewać, należy jednak najpierw otworzyć usta. TrzebaBy śpiewać, należy jednak najpierw otworzyć usta. TrzebaBy śpiewać, należy jednak najpierw otworzyć usta. TrzebaBy śpiewać, należy jednak najpierw otworzyć usta. Trzebamieć dwa płuca i pewną wiedzę muzyczną. Akordeon czymieć dwa płuca i pewną wiedzę muzyczną. Akordeon czymieć dwa płuca i pewną wiedzę muzyczną. Akordeon czymieć dwa płuca i pewną wiedzę muzyczną. Akordeon czygitara nie są już konieczne. Rzeczą najistotniejszą jestgitara nie są już konieczne. Rzeczą najistotniejszą jestgitara nie są już konieczne. Rzeczą najistotniejszą jestgitara nie są już konieczne. Rzeczą najistotniejszą jestchęć śpiewania. To tutaj jest zatem pieśnią. Ja śpiewam.chęć śpiewania. To tutaj jest zatem pieśnią. Ja śpiewam.chęć śpiewania. To tutaj jest zatem pieśnią. Ja śpiewam.chęć śpiewania. To tutaj jest zatem pieśnią. Ja śpiewam.To dla ciebie, Taniu, śpiewam. Chciałbym śpiewać lepiej,To dla ciebie, Taniu, śpiewam. Chciałbym śpiewać lepiej,To dla ciebie, Taniu, śpiewam. Chciałbym śpiewać lepiej,To dla ciebie, Taniu, śpiewam. Chciałbym śpiewać lepiej,bardziej melodyjnie, ale może wówczas nie zgodziłabyśbardziej melodyjnie, ale może wówczas nie zgodziłabyśbardziej melodyjnie, ale może wówczas nie zgodziłabyśbardziej melodyjnie, ale może wówczas nie zgodziłabyśsię mnie wysłuchać. Słyszałaś pieśni innych i niesię mnie wysłuchać. Słyszałaś pieśni innych i niesię mnie wysłuchać. Słyszałaś pieśni innych i niesię mnie wysłuchać. Słyszałaś pieśni innych i niezrobiły na tobie najmniejszego wrażenia. Śpiewali niezrobiły na tobie najmniejszego wrażenia. Śpiewali niezrobiły na tobie najmniejszego wrażenia. Śpiewali niezrobiły na tobie najmniejszego wrażenia. Śpiewali niedość pięknie, a może zbyt pięknie?dość pięknie, a może zbyt pięknie?dość pięknie, a może zbyt pięknie?dość pięknie, a może zbyt pięknie?Jest dwudziesty któryś października. Nie zwracam jużJest dwudziesty któryś października. Nie zwracam jużJest dwudziesty któryś października. Nie zwracam jużJest dwudziesty któryś października. Nie zwracam jużuwagi na daty. A może to mój sen z 14 listopadauwagi na daty. A może to mój sen z 14 listopadauwagi na daty. A może to mój sen z 14 listopadauwagi na daty. A może to mój sen z 14 listopadaubiegłego roku? Są wprawdzie przerwy, ale to przerwyubiegłego roku? Są wprawdzie przerwy, ale to przerwyubiegłego roku? Są wprawdzie przerwy, ale to przerwyubiegłego roku? Są wprawdzie przerwy, ale to przerwymiędzy jednym snem a drugim, i nie pozostaje po nich wmiędzy jednym snem a drugim, i nie pozostaje po nich wmiędzy jednym snem a drugim, i nie pozostaje po nich wmiędzy jednym snem a drugim, i nie pozostaje po nich wświadomości ani śladu. Świat wokół mnie ulegaświadomości ani śladu. Świat wokół mnie ulegaświadomości ani śladu. Świat wokół mnie ulegaświadomości ani śladu. Świat wokół mnie ulegarozkładowi, pozostawiając tu i ówdzie plamy czasu. Światrozkładowi, pozostawiając tu i ówdzie plamy czasu. Światrozkładowi, pozostawiając tu i ówdzie plamy czasu. Światrozkładowi, pozostawiając tu i ówdzie plamy czasu. Światjest rakiem zżerającym sam siebie po kawałku... Sądzę,jest rakiem zżerającym sam siebie po kawałku... Sądzę,jest rakiem zżerającym sam siebie po kawałku... Sądzę,jest rakiem zżerającym sam siebie po kawałku... Sądzę,że kiedy wielka cisza spadnie na wszystkich i wszystko,że kiedy wielka cisza spadnie na wszystkich i wszystko,że kiedy wielka cisza spadnie na wszystkich i wszystko,że kiedy wielka cisza spadnie na wszystkich i wszystko,muzyka zatriumfuje ostatecznie. Kiedy wszystko powrócimuzyka zatriumfuje ostatecznie. Kiedy wszystko powrócimuzyka zatriumfuje ostatecznie. Kiedy wszystko powrócimuzyka zatriumfuje ostatecznie. Kiedy wszystko powróciznów na łono czasu, ponownie zapanuje chaos, a chaos toznów na łono czasu, ponownie zapanuje chaos, a chaos toznów na łono czasu, ponownie zapanuje chaos, a chaos toznów na łono czasu, ponownie zapanuje chaos, a chaos topartytura będąca zapisem rzeczywistości. Ty, Taniu,partytura będąca zapisem rzeczywistości. Ty, Taniu,partytura będąca zapisem rzeczywistości. Ty, Taniu,partytura będąca zapisem rzeczywistości. Ty, Taniu,jesteś moim chaosem. Właśnie dlatego śpiewam. Choć wjesteś moim chaosem. Właśnie dlatego śpiewam. Choć wjesteś moim chaosem. Właśnie dlatego śpiewam. Choć wjesteś moim chaosem. Właśnie dlatego śpiewam. Choć wgruncie rzeczy to nie ja, tylko umierający świat,gruncie rzeczy to nie ja, tylko umierający świat,gruncie rzeczy to nie ja, tylko umierający świat,gruncie rzeczy to nie ja, tylko umierający świat,zrzucający skórę czasu. Ja wciąż żyję, kopię w twoimzrzucający skórę czasu. Ja wciąż żyję, kopię w twoimzrzucający skórę czasu. Ja wciąż żyję, kopię w twoimzrzucający skórę czasu. Ja wciąż żyję, kopię w twoimłonie; ja — rzeczywistość domagająca się zapisu.łonie; ja — rzeczywistość domagająca się zapisu.łonie; ja — rzeczywistość domagająca się zapisu.łonie; ja — rzeczywistość domagająca się zapisu.Zapadam w drzemkę. Fizjologia miłości. WielorybZapadam w drzemkę. Fizjologia miłości. WielorybZapadam w drzemkę. Fizjologia miłości. WielorybZapadam w drzemkę. Fizjologia miłości. WielorybStrona 2Strona 2Strona 2Strona 2
 
Miller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik RakaMiller Henry - Zwrotnik Rakaze swoim blisko dwumetrowym penisem (w stanieze swoim blisko dwumetrowym penisem (w stanieze swoim blisko dwumetrowym penisem (w stanieze swoim blisko dwumetrowym penisem (w staniespoczynku). Nietoperz — penis librę. Zwierzętaspoczynku). Nietoperz — penis librę. Zwierzętaspoczynku). Nietoperz — penis librę. Zwierzętaspoczynku). Nietoperz — penis librę. Zwierzętaposiadające kość wposiadające kość wposiadające kość wposiadające kość w[8][8][8][8]penisie. Stąd — staje jak gnat... „Na szczęście —penisie. Stąd — staje jak gnat... „Na szczęście —penisie. Stąd — staje jak gnat... „Na szczęście —penisie. Stąd — staje jak gnat... „Na szczęście —powiada Gourmont — struktura kostna u człowieka uległapowiada Gourmont — struktura kostna u człowieka uległapowiada Gourmont — struktura kostna u człowieka uległapowiada Gourmont — struktura kostna u człowieka uległazanikowi". Na szczęście? Tak, na szczęście. Wyobraźciezanikowi". Na szczęście? Tak, na szczęście. Wyobraźciezanikowi". Na szczęście? Tak, na szczęście. Wyobraźciezanikowi". Na szczęście? Tak, na szczęście. Wyobraźciesobie tylko, że osobnicy naszego gatunku paradowaliby zsobie tylko, że osobnicy naszego gatunku paradowaliby zsobie tylko, że osobnicy naszego gatunku paradowaliby zsobie tylko, że osobnicy naszego gatunku paradowaliby znarządami sterczącymi jak gnat. Kangur ma podwójny penisnarządami sterczącymi jak gnat. Kangur ma podwójny penisnarządami sterczącymi jak gnat. Kangur ma podwójny penisnarządami sterczącymi jak gnat. Kangur ma podwójny penis— jeden na dni powszednie, drugi od święta. Zapadam w— jeden na dni powszednie, drugi od święta. Zapadam w— jeden na dni powszednie, drugi od święta. Zapadam w— jeden na dni powszednie, drugi od święta. Zapadam wdrzemkę... List od jakiejś kobiety z zapytaniem, czydrzemkę... List od jakiejś kobiety z zapytaniem, czydrzemkę... List od jakiejś kobiety z zapytaniem, czydrzemkę... List od jakiejś kobiety z zapytaniem, czyznalazłem już tytuł dla swojej książki. Tytuł? Ależznalazłem już tytuł dla swojej książki. Tytuł? Ależznalazłem już tytuł dla swojej książki. Tytuł? Ależznalazłem już tytuł dla swojej książki. Tytuł? Ależproszę: Lubieżne lesbijki.proszę: Lubieżne lesbijki.proszę: Lubieżne lesbijki.proszę: Lubieżne lesbijki.„Twoje anegdotyczne życie!" Zwrot M. Borowskiego. To„Twoje anegdotyczne życie!" Zwrot M. Borowskiego. To„Twoje anegdotyczne życie!" Zwrot M. Borowskiego. To„Twoje anegdotyczne życie!" Zwrot M. Borowskiego. Towłaśnie w środy jadam lunch z Borowskim. Jego żona,właśnie w środy jadam lunch z Borowskim. Jego żona,właśnie w środy jadam lunch z Borowskim. Jego żona,właśnie w środy jadam lunch z Borowskim. Jego żona,zasuszona krowa, pełni honory pani domu. Uczy sięzasuszona krowa, pełni honory pani domu. Uczy sięzasuszona krowa, pełni honory pani domu. Uczy sięzasuszona krowa, pełni honory pani domu. Uczy sięwłaśnie angielskiego — jej ulubiony wyraz towłaśnie angielskiego — jej ulubiony wyraz towłaśnie angielskiego — jej ulubiony wyraz towłaśnie angielskiego — jej ulubiony wyraz to„obrzydliwy". Od razu widzicie, co za mendy z tych„obrzydliwy". Od razu widzicie, co za mendy z tych„obrzydliwy". Od razu widzicie, co za mendy z tych„obrzydliwy". Od razu widzicie, co za mendy z tychBorowskich. Poczekajcie jednak...Borowskich. Poczekajcie jednak...Borowskich. Poczekajcie jednak...Borowskich. Poczekajcie jednak...Borowski nosi sztruksowe garnitury i gra na akordeonie.Borowski nosi sztruksowe garnitury i gra na akordeonie.Borowski nosi sztruksowe garnitury i gra na akordeonie.Borowski nosi sztruksowe garnitury i gra na akordeonie.Trudno oprzeć się tej kombinacji, zwłaszcza gdy wziąćTrudno oprzeć się tej kombinacji, zwłaszcza gdy wziąćTrudno oprzeć się tej kombinacji, zwłaszcza gdy wziąćTrudno oprzeć się tej kombinacji, zwłaszcza gdy wziąćpod uwagę, że nie jest złym artystą. Udaje Polaka, alepod uwagę, że nie jest złym artystą. Udaje Polaka, alepod uwagę, że nie jest złym artystą. Udaje Polaka, alepod uwagę, że nie jest złym artystą. Udaje Polaka, aleoczywiście nim nie jest. Jest Żydem, a jego ojciec byłoczywiście nim nie jest. Jest Żydem, a jego ojciec byłoczywiście nim nie jest. Jest Żydem, a jego ojciec byłoczywiście nim nie jest. Jest Żydem, a jego ojciec byłfilatelistą. W gruncie rzeczy prawie cały Montparnassefilatelistą. W gruncie rzeczy prawie cały Montparnassefilatelistą. W gruncie rzeczy prawie cały Montparnassefilatelistą. W gruncie rzeczy prawie cały Montparnasseopanowany jest przez Żydów lub, co gorsza, pół-Żydów.opanowany jest przez Żydów lub, co gorsza, pół-Żydów.opanowany jest przez Żydów lub, co gorsza, pół-Żydów.opanowany jest przez Żydów lub, co gorsza, pół-Żydów.Mieszkają tu Carl i Paula, Cronstadt i Borys, Tania iMieszkają tu Carl i Paula, Cronstadt i Borys, Tania iMieszkają tu Carl i Paula, Cronstadt i Borys, Tania iMieszkają tu Carl i Paula, Cronstadt i Borys, Tania iSylwester, i Mol-dorf z Lucille. Wyjątkiem jestSylwester, i Mol-dorf z Lucille. Wyjątkiem jestSylwester, i Mol-dorf z Lucille. Wyjątkiem jestSylwester, i Mol-dorf z Lucille. Wyjątkiem jestFillmore. Nawet Henry Jordan Oswald okazał się Żydem.Fillmore. Nawet Henry Jordan Oswald okazał się Żydem.Fillmore. Nawet Henry Jordan Oswald okazał się Żydem.Fillmore. Nawet Henry Jordan Oswald okazał się Żydem.Louis Nichols jest Żydem. Także Van Norden i Chćrie sąLouis Nichols jest Żydem. Także Van Norden i Chćrie sąLouis Nichols jest Żydem. Także Van Norden i Chćrie sąLouis Nichols jest Żydem. Także Van Norden i Chćrie sąŻydami. Frances Blake jest Żydem, a raczej Żydówką.Żydami. Frances Blake jest Żydem, a raczej Żydówką.Żydami. Frances Blake jest Żydem, a raczej Żydówką.Żydami. Frances Blake jest Żydem, a raczej Żydówką.Tytus jest Żydem. Tak więc Żydzi mnie przytłaczają.Tytus jest Żydem. Tak więc Żydzi mnie przytłaczają.Tytus jest Żydem. Tak więc Żydzi mnie przytłaczają.Tytus jest Żydem. Tak więc Żydzi mnie przytłaczają.Piszę to dla mojego przyjaciela Carla, którego ojciecPiszę to dla mojego przyjaciela Carla, którego ojciecPiszę to dla mojego przyjaciela Carla, którego ojciecPiszę to dla mojego przyjaciela Carla, którego ojciecjest Żydem. To wszystko jest tu nader istotne.jest Żydem. To wszystko jest tu nader istotne.jest Żydem. To wszystko jest tu nader istotne.jest Żydem. To wszystko jest tu nader istotne.Spośród wszystkich Żydów najpiękniejsza jest Tania — dlaSpośród wszystkich Żydów najpiękniejsza jest Tania — dlaSpośród wszystkich Żydów najpiękniejsza jest Tania — dlaSpośród wszystkich Żydów najpiękniejsza jest Tania — dlaniej i ja zostałbym Żydem. Dlaczego nie? Już i tak mówięniej i ja zostałbym Żydem. Dlaczego nie? Już i tak mówięniej i ja zostałbym Żydem. Dlaczego nie? Już i tak mówięniej i ja zostałbym Żydem. Dlaczego nie? Już i tak mówięjak Żyd. I jestem paskudny jak Żyd. Poza tym któżjak Żyd. I jestem paskudny jak Żyd. Poza tym któżjak Żyd. I jestem paskudny jak Żyd. Poza tym któżjak Żyd. I jestem paskudny jak Żyd. Poza tym któżnienawidzi Żydów bardziej niż oni sami?nienawidzi Żydów bardziej niż oni sami?nienawidzi Żydów bardziej niż oni sami?nienawidzi Żydów bardziej niż oni sami?Godzina zmierzchu. Błękit, woda jak szklana tafla,Godzina zmierzchu. Błękit, woda jak szklana tafla,Godzina zmierzchu. Błękit, woda jak szklana tafla,Godzina zmierzchu. Błękit, woda jak szklana tafla,lśniące, roztapiające się w powietrzu drzewa. Szynylśniące, roztapiające się w powietrzu drzewa. Szynylśniące, roztapiające się w powietrzu drzewa. Szynylśniące, roztapiające się w powietrzu drzewa. Szynywpada-wpada-wpada-wpada-mmmmją do kanału w Jaures. Długa gąsienica o lakierowanychją do kanału w Jaures. Długa gąsienica o lakierowanychją do kanału w Jaures. Długa gąsienica o lakierowanychją do kanału w Jaures. Długa gąsienica o lakierowanychbokach wznosi się i opada jak diabelska kolejka wbokach wznosi się i opada jak diabelska kolejka wbokach wznosi się i opada jak diabelska kolejka wbokach wznosi się i opada jak diabelska kolejka wlunaparku. To nie Paryż. Ani Coney Island. To wieczornalunaparku. To nie Paryż. Ani Coney Island. To wieczornalunaparku. To nie Paryż. Ani Coney Island. To wieczornalunaparku. To nie Paryż. Ani Coney Island. To wieczornamozaika wszystkich miast Europy i Ameryki Środkowej.mozaika wszystkich miast Europy i Ameryki Środkowej.mozaika wszystkich miast Europy i Ameryki Środkowej.mozaika wszystkich miast Europy i Ameryki Środkowej.Pode mną rozciągają się torowiska. Czarna pajęczynaPode mną rozciągają się torowiska. Czarna pajęczynaPode mną rozciągają się torowiska. Czarna pajęczynaPode mną rozciągają się torowiska. Czarna pajęczynasplątanych torów sprawia wrażenie, jakby nie byłasplątanych torów sprawia wrażenie, jakby nie byłasplątanych torów sprawia wrażenie, jakby nie byłasplątanych torów sprawia wrażenie, jakby nie byładziełem inżyniera, lecz gigantycznego kataklizmu;dziełem inżyniera, lecz gigantycznego kataklizmu;dziełem inżyniera, lecz gigantycznego kataklizmu;dziełem inżyniera, lecz gigantycznego kataklizmu;Strona 3Strona 3Strona 3Strona 3

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->