W dążeniu do wewnętrznej konsolidacji politycznej Front Morges wysunął między innymi sugestięzjednoczenia Chrześcijańskiej Demokracji i Narodowej Partii Robotniczej. Idea to została zrealizowana
w
rok później na kongresie połączeniowym obu stronnictw, który odbył się 10 października 1937 wWarszawie. Powstało wówczas Stronnictwo Pracy, którego kierownictwo objęli: jako prezes ZarząduGłównego
- Wojciech Korfanty; jako pierwszy wiceprezes, a wobec przebywania Korfantego naemigracji -
pełniący obowiązki prezesa Karol Popiel; jako prezes Rady Naczelnej
-
gen. Józef Haller.
Wyniki konferencji w Morges były następnie przedyskutowane
i zatwierdzone na szerszej konferencji,odbytej na Morawach, z
udziałem przybyłego
z
kraju licznego grona przywódców
i
działaczy
politycznych. W
konferencji tej przewodniczył gen. Józef Haller, sprawozdanie z Morges przedstawił
Wincenty Witos, a
uczestniczyli między innymi: prezes Wojciech Korfanty, wiceprezes SL StanisławMikołajczyk, pre
zes Karol Popiel, wiceprezes ChD i
były poseł Władysław Tempka, prezes ZwiązkuHallerczyków, płk. dr Izydor Modelski oraz
w charakterze obserwatora z
ramienia ówczesnegoprezesa Zarządu Głównego SN Bartoszewicza
-
Włodzimierz Marszewski.
Jednym z pierwszyc
h przejawów działalności nowo powstałego Stronnictwa Pracy był założony
i redagowany przez p. Karola Popiela dziennik warszawski
„
Nowa Prawda
”
. Pismo to -
to wzór
uczciwej prasy demokratycznej a
równocześnie przykład martyrologii prasy polskiej za czasów
d
yktatury pułkowników. Zawieszone
w marcu
1938 roku przez władze za niezwykle odważne
stanowisko w
sprawie zaboru Austrii przez Hitlera, zostało po długich staraniach ponownie otwartepod nazwą „
Nowej Rzeczypospolitej
”. Za stanowisko zajęte
w sprawie ultima
tum rządu sanacyjnegodo Czechów
w
sprawie Zaolzia dziennik ten został znowu zawieszony, tym razem już definitywnie.
Na emigracji prezes Popiel wszedł do rządu gen. Sikorskiego, początkowo jako wiceminister, później
jako minister i
członek Komitetu Politycznego Rady Ministrów. Popierał go najczynniej. Gen. Sikorskimógł się na nim zawsze oprzeć, ceniąc sobie wysoko jego rozumne, wytrawne
i uczciwe rady, jak
również jego przyjaźń.
(Anonimowy wstęp napisany do powielonego odczytu prezesa Karola Popiela na tem
at
Gen.Sikorski, jego polityka i jego przeciwnicy
, wygłoszonego w Paryżu 1 lutego 1950
w ramach
„Wieczorów dyskusyjnych”
, organizowanych przez PSL)
Z nazwiskiem Władysława Sikorskiego zetknąłem się po raz pierwszy
w
okresie moich studiów
gimnazjalnych w Tarnowie w
związku
z
głośną
w
owych czasach sprawą znanego literata
i
myśliciela,Stanisława Brzozowskiego. Jako jeden
z
założycieli
i
kierowników organizacji młodzieży narodowej
w
środowisku tarnowskim,
w
którym dotąd całkowity monopol wpływów posiadała
tak zwana
młodzież postępowa, grupująca się przy lwowskim miesięczniku „Promień”, byłem już od trzeciejklasy stałym
i gorliwym czytelnikiem
„
Teki
”
-
organu młodzieży narodowej, wychodzącego co miesiącwe Lwowie. Tam to wyczytałem
w dziale lwowskiej kronik
i życia
akademickiego o
ciężkich bojach, jakie na miejscowej politechnice toczyła młodzież narodowa
z
młodzieżą postępową
o opanowanie
czołowej organizacji samopomocy pod nazwą Bratnia Pomoc.
W
przeciwieństwie do uniwersytetu,gdzie przeważały wpływy młodzieży narodowej, politechnika była
w
większości raczej domenąwpływów postępowców. Młodzież narodowa
z
wolna jednak umacniała tam swoje pozycje
i w