Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Save to My Library
Look up keyword
Like this
9Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Andrzejewska, Karyna - Urban byłam jego żoną – 1993 (zorg)

Andrzejewska, Karyna - Urban byłam jego żoną – 1993 (zorg)

Ratings: (0)|Views: 9,130|Likes:
Published by biblioteka_zorga
Zaznaczam, że Urban wtedy - mógł to być rok 1975 czy 1976 - był innym Urbanem. Fakt, Mikołajska nie była wtedy trzeźwa, a raczej wręcz przeciwnie, ale siedziała Urbanowi na kolanach, czym był bardzo zażenowany, bo raczej nie lubił pijanych kobiet u siebie na kolanach. No, ale Mikołajska, to Mikołajska. Potem powiedział mi, że ta wielka aktorka właśnie szaleńczo kocha się w Michniku.

(wersja dla Kindle na Chomiku)
Zaznaczam, że Urban wtedy - mógł to być rok 1975 czy 1976 - był innym Urbanem. Fakt, Mikołajska nie była wtedy trzeźwa, a raczej wręcz przeciwnie, ale siedziała Urbanowi na kolanach, czym był bardzo zażenowany, bo raczej nie lubił pijanych kobiet u siebie na kolanach. No, ale Mikołajska, to Mikołajska. Potem powiedział mi, że ta wielka aktorka właśnie szaleńczo kocha się w Michniku.

(wersja dla Kindle na Chomiku)

More info:

Published by: biblioteka_zorga on May 18, 2012
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF or read online from Scribd
See more
See less

05/13/2014

pdf

 
 
 
Urban ... by
ła
m jego
żoną
 
Z Karyną Andrzejewską
rozmawia
Radosław Piszczek 
 
Karyna Andrzejewska
Spis treści
 
 
Od autorów
 
Chociaż książkę tę wydajemy po raz pierwszy, ma ona już swoją historię. Pierwotnie zamierzaliśmynapisać na ten temat inną
- typowy wywiad-
rzekę, jakich ostatnio wydano chyba kilkadziesiąt.Spisaliśmy nawet
z
oficyną BGW
 
umowę. Uważ
al
iśmy bowiem, że trzeba dać temu wydawnictwuszansę, aby mogło sprostować to wszystko, co Jerzy Urban nałgał wydając tamże „
Alfabet
,
PrimaAprilis towarzysze
,
Jajakobyly
.
Mimo tylu niechlubnych publikacji, kłamliwych
i tendencyjnych, BGW
wydało przecież także wieleksiążek napisanych przez, poważnych ludzi, polityków cieszących się zasłużonym społecznym
szacunkiem i
uznaniem. Wspomnijmy chociażby
o
książkach Jacka Kuronia, Leszka Balcerowicza,
Zbigniewa Buj
aka, Ewy Łętowskiej, Mikołaja Kozakiewicza, Izabeli Cywińskiej... Czy można osoby tepostawić
w
 jednym szeregu z Jerzym Urbanem, Mieczysławem F. Rakowskim, Edwardem Gierkiem,Piotrem Jaroszewiczem, Wojciechem Jaruzelskim? Trochę dziwiło, że wszyscy znaleźli się razem na
 jednej i tej samej
półce wydawniczej. Czyżby chodziło tylko
o
to, że najpotężniejsze dziś
w kraju
wydawnictwo oferuje najwyższe tantiemy, nakłady, szybki druk?
 
Rozumowaliśmy, że powinno być coś więcej, że autorzy w
ym
ienieni na wstępie mają chyba jakieśpodstawy, aby wierzyć
w
obiektywizm panów prezesów: Witolda Bójskiego, Romana Górskiego iCzesława Wiśniewskiego. Wnioskowaliśmy, że jeżeli szanowani ludzie swoimi nazwiskami gotowi
niejako nob
ilitować oficynę, która wydaje także polityków komunistyc
zn
ych, rozełganych, to t
ymbardziej z
naszej strony byłby to d
ow
ód zaufania
i gest dobrej woli.
Na przeszkodzie realizacji naszej umowy z BGW stanęło je
dn
ak parę kwestii. Przede wszystkim inneobowiązki
i
brak czasu na zajęcie się pisaniem
w
ustalonym terminie. Okazało się to nad
zwyczaj
szczęśliwą okolicznością, zwłaszcza gdy
w
trakcie pisania zorientowaliśmy się, że pierwotna koncepcjanie była dostatecznie przemyślana. Niewykonalne
w
praktyce okazało się także zamówienie ze stronyBGW. Wydawnictwo starało się nas bowiem od początku ukierunkować na pisanie książki głównie
-
 jeżeli nie wyłącznie
-
plotkarskiej, ciepłej, żartobliwej, na okres wakacji, do zabrania na przykład naplażę. Dlatego pierwszy, nie ukończony maszynopis powędrował na półkę,
a do wydawnictwa
skierowaliśmy list, że odstępujemy od umowy.
 
Podpisując wstępną umowę z BGW nie wczytaliśmy się zbyt dokładnie
w
 jej treść. Nie jesteśmy
prawnikami. Nie umawial
iśmy się też na żadne zaliczki pieniężne, ani nie zamierzaliśm
y o nie
występować. Później jednak, już
w trakcie pr
acy, zaczęła się nam ta umowa coraz mniej podobać. Niedlatego, że nie gwarantowała zaliczki, ani nawet nie obiecywała szybko jakic
hk
olwiek pieniędzy. Brakzobowiązań finansowych BGW,
z nas
zej strony, uważaliśmy za czynnik wolności twórczej. Późniejokazało się, że było to dla nas wręcz zbawienne.
 

Activity (9)

You've already reviewed this. Edit your review.
1 thousand reads
1 hundred reads
moofar80 liked this
Jan Kowalski liked this
Jan Kowalski liked this
Jan Kowalski liked this
Thomas liked this
Thomas liked this

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->