Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
2Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Wspoldzialanie Wladz Pip 2 2010

Wspoldzialanie Wladz Pip 2 2010

Ratings: (0)|Views: 388|Likes:
Published by Jan
Współdziałanie władz w świetle prawa.
Współdziałanie władz w świetle prawa.

More info:

Published by: Jan on May 19, 2012
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

05/19/2012

pdf

text

original

 
PAŃSTWO
 
i
 
PRAWO
2/2010
3
WOJCIECH BRZOZOWSKI
Współdziałanie władz publicznych
1.
Nakaz współdziałania władz publicznych, sformułowany w pre
-
ambule Konstytucji RP z 1997 r., nie stał się dotychczas przedmiotem szer
-
szego zainteresowania nauki prawa konstytucyjnego. Trudno powiedzieć,czy przyczyną tego stanu rzeczy jest milcząca zgoda co do zawartości tre
-
ściowej wspomnianego nakazu, prowadząca do uznania go za oczywistośćniewymagającą dalszych wyjaśnień, czy też przeciwnie: brak stanowiskadoktryny w kwestii jego interpretacji. Nieco częściej podejmowano próbywykładni art. 133 ust. 3 Konstytucji, zgodnie z którym „Prezydent Rzeczy
-
pospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem RadyMinistrów i właściwym ministrem”. Wydaje się jednak, że ową wykładnięnależałoby poprzedzić pewnymi ogólniejszymi spostrzeżeniami co do sa
-
mego pojęcia współdziałania władz.Problematyka, o której mowa, nabrała szczególnej aktualności wzwiązku z niedawnym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, rozstrzy
-
gającym spór kompetencyjny w sprawie określenia centralnego konstytu
-
cyjnego organu państwa, który uprawniony jest do reprezentowania Rze
-
czypospolitej Polskiej w posiedzeniach Rady Europejskiej
1
. Stwarza to, jaksądzę, dodatkowe zapotrzebowanie na stosowne ustalenia nauki prawa,w której dylematy interpretacyjne związane z kategorią współdziałaniawładz zaczynają być dostrzegane
2
. Podjęcie tematu jest uzasadnione takżepotrzebą częstszego niż dotychczas rozważania przez doktrynę wątków zzakresu teorii prawa konstytucyjnego, o co apelowano na ubiegłorocznymogólnopolskim zjeździe katedr i zakładów tej gałęzi prawa
3
.
1
Postanowienie z 20 V 2009, Kpt 2/08, OTK nr 5A/2009, poz. 78.
2
Por. cenne uwagi, jakie formułuje Z. Witkowski:
Dyrektywa „współdziałania władz” jako element organizujący życie wspólnoty państwowej w świetle Konstytucji RP z 2 kwiet
-
nia 1997 r.
[w:]
Instytucje prawa konstytucyjnego w dobie integracji europejskiej. Księga jubileuszowa dedykowana Prof. Marii Kruk-Jarosz,
red. J. Wawrzyniak, M. Laskowska,Warszawa 2009.
3
Zob. K. Wojtyczek:
Polska nauka prawa konstytucyjnego na przełomie wieków
[w:]
20 lat transformacji ustrojowej w Polsce. Materiały 51. Ogólnopolskiego ZjazduKatedr i Zakładów Prawa Konstytucyjnego (Warszawa, 19-21 czerwca 2009 r.)
, red.M. Zubik, w druku.
 
PAŃSTWO
 
i
 
PRAWO
2/2010
4
Niniejsze opracowanie nie aspiruje do roli wyczerpującego omó
-
wienia pewnego fragmentu Konstytucji. Jest to przede wszystkim przy
-
czynek do ewentualnej dyskusji teoretycznej i metodologicznej, która po
-
winna przygotować aparat badawczy dla dogmatyki prawa.
2.
Skierowany do władz publicznych wymóg współdziałania zostałwyrażony w preambule, która określa Konstytucję RP jako „prawa pod
-
stawowe dla państwa, oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości,współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczościumacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot”. Współdziałanie władz jest więc jednym z fundamentów demokratycznego państwa prawnego.W nieco ogólniejszej perspektywie, akcentowanie konieczności współpracyniewątpliwie koresponduje z charakterem Konstytucji z 1997 r., afirmującejwartości dialogu, negocjacji, porozumienia i kompromisu
4
.
Umieszczenie nakazu współdziałania we wstępie do Konstytucjiwywołuje pytanie o charakter prawny tej formuły. Należy bowiem roz
-
ważyć, czy chodzi tu o niewiążący apel do władz publicznych, czy o nor
-
mę prawną nakładającą na nie określony obowiązek.Normatywny charakter preambuły był przez lata przedmiotemsporu doktrynalnego
5
, a wolno sądzić, że także dzisiaj trudno w tymwzględzie o pełną zgodę, choć Trybunał Konstytucyjny zdaje się zmie
-
rzać w stronę coraz pełniejszego odwoływania się do treści wstępu
6
.
Zdecydowanie rzadsze są stanowiska skrajne, przypisujące charakternormatywny całemu wstępowi albo uznające, że ma on znaczenie czystopolityczne. Obie skrajności niosą ze sobą pewne niebezpieczeństwa - od
-
mawianie preambule normatywności, nawet w szczątkowym wymiarze,grozi zlekceważeniem intencji ustrojodawcy, natomiast konstruowanienormy prawnej z nienadającego się do tego tworzywa może prowadzićdo ich zafałszowania. Gwoli sprawiedliwości, należy odnotować, że więk
-
sze zagrożenie dla procesu wykładni konstytucji kryje się w tej drugiejsytuacji, bo ogólnikowy styl preambuły czyni ją podatną na daleko idąceinterpretacje, czasem prowadzące do legitymizowania wizji ideologicz
-
nych, których nie dałoby się uzasadnić na gruncie części artykułowanej.Potencjalne skutki takiego rozchwiania procesu wykładni jawią się jakokatastrofalne zwłaszcza w obszarze kontroli konstytucyjności prawa, bo
4
Por. np. M. Wyrzykowski:
Konstytucja negocjacji i kompromisu
[w:]
Konstytucja -wybory - parlament. Studia ofiarowane Zdzisławowi Jaroszowi,
red. L. Garlicki, Warsza
-
wa 2000; J. Jaskiernia:
Konstytucja RP jako efekt kompromisu politycznego
[w:]
Stoso
-
wanie Konstytucji RP z 1997 r. - doświadczenia i perspektywy,
red. Z. Maciąg, Kraków2006; Z. Stawrowski:
 Aksjologia i duch Konstytucji III Rzeczypospolitej
, „Przegląd Sej
-
mowy” nr 4/2007.
5
Zob. zwłaszcza przegląd stanowisk, jakiego dokonuje S. Lewandowski:
Charakternormatywny preambuły, „Studia Iuridica
” 1998, t. 36, s. 118 i n.
6
Por. uwagi K. Działochy [w:]
Preambuła Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
, „Stu
-
dia i Materiały TK” t. XXXII, Warszawa 2009, s. 69-71.
 
PAŃSTWO
 
i
 
PRAWO
2/2010
5
umożliwiają swobodne orzekanie według reguł pozatekstowych, zwłasz
-
cza przez nieuprawnione rozszerzanie katalogu tzw. wartości konstytu
-
cyjnych („ucieczki w wartości konstytucyjne”), przed czym od lat prze
-
strzega m.in. K. Działocha
7
. Skłania to, swoją drogą, do ogólnego poglą 
-
du, że „należy dążyć do tego, by tworzono dobre i jasne prawo, a nie byzaopatrywano je w mniej lub bardziej wzniosłe preambuły”
8
.
Zaznaczają się współcześnie stanowiska akcentujące zróżnicowaniewstępu do Konstytucji pod względem jego wartości normatywnej. Dostrze
-
ga się bowiem, że obok zdań, które nadają się do zbudowania z nich normyprawnej, występują w preambule treści niepoddające się takim zabiegom.Poszczególnym zdaniom przysługuje jednak domniemanie normatywności
9
.
Zdaniem L. Garlickiego, znaczenie normatywne wstępu polega nietylko na samodzielnym wyrażaniu normy konstytucyjnej, ale także na je
-
go wymiarze interpretacyjnym oraz na dopełnianiu konstruowanej nor
-
my, co czyni się najczęściej w drodze współstosowania danego postano
-
wienia preambuły z przepisami części artykułowanej
10
. Autor wskazuje,że samodzielne wyrażanie przez wstęp zasady konstytucyjnej jest możli
-
we jedynie wówczas, gdy dana treść nie została powtórzona ani rozwinię
-
ta w dalszych przepisach konstytucyjnych, i wyraża przekonanie, że sy
-
tuacja ta odnosi się jedynie do zasady pomocniczości.Wydaje się jednak, że podobnie rzecz ma się w przypadku nakazuwspółdziałania władz. Powtórzenie i detalizacja tego wymogu znalazłysię w art. 133 ust. 3 Konstytucji, lecz tylko w odniesieniu do wybranychorganów władzy publicznej i w stosunkowo wąskim zakresie. Możnazresztą pytać, czy celem ustanowienia tego przepisu było zaakcentowa
-
nie samego obowiązku współdziałania, czy też raczej wyraźne wskaza
-
nie podmiotów (Prezydent, Prezes Rady Ministrów, właściwy minister),których domeną jest polityka zewnętrzna państwa. Nie ulega natomiastwątpliwości, że w pozostałym obszarze nakaz współdziałania władz niezostał wyrażony wprost w części artykułowanej, a w związku z tym jegocharakter prawny nie jest w pełni jasny.
7
Zob. zwłaszcza K. Działocha, W. Gromski:
Niepozytywistyczna koncepcja państwa prawnego a Trybunał Konstytucyjny
, PiP nr 3/1995; K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska:
Wartości konstytucyjne” w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego
[w:]
Studia z pra
-
wa konstytucyjnego. Księga jubileuszowa dedykowana prof. zw. dr. hab. WiesławowiSkrzydle,
red. J. Posłuszny, J. Buczkowski, K. Eckhardt, Przemyśl-Rzeszów 2009.
8
S. Lewandowski:
Kontrowersje wokół preambuł, „Studia Iuridica”
1996, t. 31, s. 95.Autor swe krytyczne uwagi na temat preambuł odnosi do ustawodawstwa zwykłego, po
-
stulując, by odrębny wstęp zarezerwować dla konstytucji (
Charakter
…, jw., s. 136), choćprzecież dylematy związane z oceną charakteru prawnego preambuły nabierają szczegól
-
nego znaczenia właśnie w przypadku ustawy zasadniczej.
9
A. Gwiżdż:
Wstęp do konstytucji - zagadnienia prawne
[w:]
Charakter i strukturanorm konstytucji,
red. J. Trzciński, Warszawa 1997, s. 183.
10
Zob. L. Garlicki:
Komentarz do Wstępu
[w:]
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.Komentarz
, t. V, red. L. Garlicki, Warszawa 2007, s. 19.

You're Reading a Free Preview

Download
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->