Tekst opublikowany w
Dzienniku Polskim
, Nr 271, 19.11.2009, s. A11
Smutna prawda rankingów
Andrzej Jajszczyk*
Wielu absolwentów naszych szkó
ł
wy
ż
szych pracuje „na zmywaku” w Anglii czyIrlandii. Czasami obawiam si
ę
,
ż
e precyzyjnie odzwierciedla to ich rzeczywisteprzygotowanie zawodowe.
O
g
ł
oszony ostatnio
ś
wiatowy ranking szkó
ł
wy
ż
szych potwierdzi
ł
s
ł
ab
ą
pozycj
ę
polskich uczelni.
Jak co roku, og
ł
oszenie mi
ę
dzynarodowych rankingów wy
ż
szych uczelni wywo
ł
uje ogromnezainteresowanie na ca
ł
ym
ś
wiecie. Rektorzy i kanclerze uczelni triumfuj
ą
b
ą
d
ź
podejmuj
ą
ró
ż
norodnedzia
ł
ania, gdy pozycje uzyskane przez ich uczelnie nie s
ą
zadowalaj
ą
ce. Uczniowie szkó
ł
ś
rednichstudiuj
ą
opublikowane dane by wybra
ć
w przysz
ł
o
ś
ci uniwersytet, który umo
ż
liwi im najlepszy start w
ż
ycie zawodowe. Podobnie post
ę
puj
ą
studenci, zastanawiaj
ą
c si
ę
nad wyborem studiów drugiegostopnia. Politycy g
ł
owi
ą
si
ę
jak polepszy
ć
ś
wiatow
ą
pozycj
ę
uczelni w ich kraju b
ą
d
ź
tak
ą
pozycj
ę
utrzyma
ć
. Znam tylko jeden kraj, w którym ma
ł
o kto zaprz
ą
ta sobie rankingami g
ł
ow
ę
, poza podwa
ż
aniem ich wagi b
ą
d
ź
metodologii. To oczywi
ś
cie Polska, w której zdaniem zarównowi
ę
kszo
ś
ci profesorów jak i studentów, szkolnictwo wy
ż
sze jest znakomite, a
ś
wiatowe rankingi tomanipulacja Anglosasów i zawracanie g
ł
owy. Je
ż
eli trzeba by by
ł
o u nas co
ś
zmieni
ć
, to tylko da
ć
uczelniom wi
ę
cej pieni
ę
dzy z kieszeni podatników...
Coraz bardziej odbiegamy
Niestety prawda jest bardzo nieprzyjemna — polskie uniwersytety coraz bardziej odbiegaj
ą
od
ś
wiatowego poziomu, co z kolei grozi nam zapa
ś
ci
ą
cywilizacyjn
ą
na wielk
ą
skal
ę
. Z zupe
ł
nieniezrozumia
ł
ych dla mnie powodów wielu przedstawicieli wy
ż
szych uczelni nadal uprawia propagand
ę
sukcesu. W artykule red. Katarzyny Klimek-Michno (Dziennik Polski, 10.11.2009) sprzedkilku dni cytowana jest wypowied
ź
prof. Karola Musio
ł
a, rektora Uniwersytetu Jagiello
ń
skiego, wktórej stwierdza,
ż
e „praca polskich naukowców nie budzi zastrze
ż
e
ń
”, a w rankingach „wypadamydobrze na tle takich pa
ń
stw, m.in. jak Ukraina, W
ę
gry, Czechy, które w szanghajskim rankingu zaj
ęł
y jeszcze ni
ż
sze pozycje.” Niestety prof. Musio
ł
mija si
ę
z prawd
ą
— dwa w
ę
gierskie uniwersytetyEotovos Lorand i Szeged, s
ą
dok
ł
adnie w tej samej co UJ, czyli czwartej setce uczelnisklasyfikowanych w rankingu szangahjskim, a Uniwersytet Karola w Pradze jest o setk
ę
wy
ż
ej.Zostaje co prawda Ukraina; szkoda,
ż
e pan rektor nie wymieni
ł
te
ż
Somalii i Burkiny Faso. Pozycj
ę
podobn
ą
lub lepsz
ą
, cz
ę
sto znacznie, ni
ż
nasze jedyne dwie uczelnie, które zmie
ś
ci
ł
y si
ę
w pierwszej pi
ęć
setce, ma szesna
ś
cie uniwersytetów z Chin, cztery uniwersytety z Brazylii, po dwie uczelnie zSingapuru i Po
ł
udniowej Afryki, a tak
ż
e uniwersytety z Argentyny, Meksyku i Indii. Nie wspominam ju
ż
o Ameryce Pó
ł
nocnej i Europie Zachodniej. Nasza pozycja w rankingach odpowiada niestety stanowi faktycznemu. Polscy naukowcy, zniezbyt licznymi wyj
ą
tkami, nie pracuj
ą
dobrze. Zamiast publikowa
ć
w najlepszych,
ś
wiatowychczasopismach, czy prezentowa
ć
wyniki na czo
ł
owych konferencjach, wol
ą
wybiera
ć
pisemka, którychnikt nie czyta, i uczestniczy
ć
w trzeciorz
ę
dnych spotkaniach. To wymaga niewielkiego wysi
ł
ku, a przecie
ż
lista publikacji ro
ś
nie. Tylko nic dziwnego,
ż
e takich publikacji nikt nie cytuje, poza samymiautorami i ich wspó
ł
pracownikami. Jak tu zreszt
ą
dobrze pracowa
ć
, gdy wed
ł
ug ostatnich danychMinisterstwa Nauki i Szkolnictwa Wy
ż
szego oko
ł
o 40 procent polskich profesorów pracuje na wi
ę
cejni
ż
jednej uczelni, a przecie
ż
doba ma tylko 24 godziny. I niewiele zmieni tu wyposa
ż
enieuniwersytetów w now
ą
aparatur
ę
naukow
ą
. Mi
ę
dzywojenna, du
ż
o biedniejsza od obecnej,Rzeczpospolita potrafi
ł
a stworzy
ć
s
ł
awn
ą
w
ś
wiecie polsk
ą
szko
łę
matematyczn
ą
. Teraz te
ż
lubimychwali
ć
si
ę
,
ż
e mamy
ś
wietnych matematyków, ale s
ł
abo ich wida
ć
bo w tej dyscyplinie nie ma Nagród Nobla. Ostatni ranking szanghajski pokazuje,
ż
e i w tym przypadku król jest nagi.
Ż
adna polska uczelnia nie wesz
ł
a do pierwszej setki uczelni sklasyfikowanych wed
ł
ug osi
ą
gni
ęć
zmatematyki. A jest w niej, poza licznymi uniwersytetami ameryka
ń
skimi, dziewi
ęć
uczelni z Francji,siedem z Wielkiej Brytanii, sze
ść
z Niemiec, po trzy z Chin, Izraela, Kanady i W
ł
och, a tak
ż
e
1
Add a Comment