• Embed Doc
  • Readcast
  • Collections
  • CommentGo Back
Download
 
KOMPUTEROWA ANALIZA RYNKÓWTERMINOWYCHWprowadzenie
 
 Du
 ż 
o lepiej jest powa
 ż 
 y
ć
si
ę
na wielkie rzeczy, odnie
 ść
chwalebne zwyci
ę
 stwa, nawet je
 ś
li mia
ł 
 yby one by
ć
przeplatane pora
 ż 
kami,ni
 ż 
stan
ąć
w rz 
ę
dzie ludzi ubogich duchem, którzy nie do
 ś
wiadczaj
ą 
ani wielkich rado
 ś
ci, ani wielkich cierpie
ń
 ,
 ż 
 yj
ą 
bowiem w szarym brzasku, który nie zna ani zwyci
ę
 stwa, ani kl 
ę
 ski.
 
Theodore Roosevelt, 1899
Pos
ł
ugiwanie si
ę
komputerem osobistym
 
Celem tej ksi
ąż
ki jest wprowadzenie czytelnika w
ś
wiat komputerów osobistych oraz analitycznego oprogramowania s
ł
u
żą 
cego do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wprawdzie komputer nie jest konieczny do gry na rynkach
 futures,
ale mo
ż
e by
ć
w niej bardzo pomocny i wi
ę
kszo
ść
zawodowych graczy uwa
ż
a go dzi
ś
za narz
ę
dzie niezb
ę
dne. Mechanizmy przekazywania danych z gie
ł
ds
ą 
szybkie, dok 
ł
adne i stosunkowo ma
ł
o kosztowne. Zarówno sam sprz
ę
t, jak i programy nie s
ą 
drogie, a z ka
ż
dym rokiem staj
ą 
si
ę
  jeszcze ta
ń
sze, szybsze i
ł
atwiejsze w obs
ł
udze.
 
Komputery s
ą 
wspania
ł
ymi narz
ę
dziami, które w
ł
a
ś
ciwie stosowane pozwalaj
ą 
oszcz
ę
dzi
ć
wiele czasu. Jednak u
ż
ywaj
ą 
c ich nie-w
ł
a
ś
ciwie mo
ż
na straci
ć
wiele czasu, zamiast go zyska
ć
. Pozwalaj
ą 
gromadzi
ć
i przegl
ą 
da
ć
niesko
ń
czone niemal ilo
ś
ci danych oraz patrze
ć
na nie z ró
ż
nych perspektyw. Mo
ż
emy dzi
ę
ki nim bada
ć
wykres ukazuj
ą 
cy wieloletni
ą 
histori
ę
cen na jednym b
ą 
d
ź
wielu ryn-kach, a nast
ę
 pnie, naciskaj
ą 
c jeden klawisz, przej
ść
do szczegó
ł
owej perspektywy ukazuj
ą 
cej najmniejsze zmiany cenowe, jakiezasz
ł
y w ci
ą 
gu ostatnich kilku sekund.
 
Komputer pozwala wybra
ć
dowolny zbiór danych i manipulowa
ć
nim na niesko
ń
czenie wiele sposobów. Mo
ż
emy te dane wyg
ł
adzi
ć
, przyspieszy
ć
, powi
ę
kszy
ć
, skondensowa
ć
, zró
ż
nicowa
ć
kolorystycznie, przenie
ść
, nak 
ł
ada
ć
jedne na drugie, zachowywa
ć
lubusuwa
ć
. Mamy do dyspozycji niesko
ń
czone niemal mo
ż
liwo
ś
ci. To bogactwo
 
 jest
ź
ród
ł
em zarówno wielkich szans, jak i problemów.Czego dok 
ł
adnie szukamy i kiedy si
ę
zorientujemy,
ż
e znale
ź
li
ś
my to, o co nam chodzi? Mamy nadziej
ę
,
ż
e b
ę
dziemy w stanie pomóc wam w uporz
ą 
dkowaniu waszych analiz i zastosowaniu komputera do skupienia si
ę
na sprawach najbardziej istotnych.
 
Budowanie w
ł
asnego systemu
 
W pierwszym rozdziale ksi
ąż
ki zatytu
ł
owanym „Budowanie systemu" zaproponujemy pewn
ą 
minimaln
ą 
struktur 
ę
wyznaczaj
ą 
c
ą 
 ramy systemu transakcyjnego. Wy sami zdecydujecie, czego oczekujecie ,...,. od waszego osobistego planu transakcji, ale my postaramy si
ę
zadba
ć
o to, by
ś
cie nie przeoczyli
ż
adnego z jego niezb
ę
dnych elementów. Z systemami jest tak jak z domami: lepiej projektowa
ć
je maj
ą 
c na uwadze indywidualne preferencje. Jednak zarówno w przypadku domów, jak i systemów transakcyjnych b
łę
dy w podstawowym projekcie s
ą 
kosztowne i trudne do naprawienia.
 
G
ł
ówn
ą 
ide
ą 
, jaka przy
ś
wieca
ł
a nam w czasie wydawania naszego biuletynu, by
ł
o to,
ż
e gracz gie
ł
dowy musi mie
ć
dobrze opraco-wany plan dokonywania transakcji - pian, który b
ę
dzie odpowiada
ł
jego osobowo
ś
ci oraz akceptowanemu przez niego poziomowiryzyka. Jest to zasada, której wa
ż
no
ś
ci nie sposób przeceni
ć
. Przeci
ę
tny nabywca systemu transakcyjnego zaprojektowanego z my
ś
l
ą 
 o innej osobie bardzo szybko rezygnuje z systemu, za który zap
ł
aci
ł
przecie
ż
du
ż
o pieni
ę
dzy, nawet je
ś
li dzia
ł
a on skutecznie. Dziejesi
ę
tak, poniewa
ż
twórca systemu nie zna
ł
osobowo
ś
ci i potrzeb osoby, której przysz
ł
o si
ę
nim pos
ł
ugiwa
ć
.
 
 Najlepsze systemy to te, które zostaj
ą 
opracowane przez ich przysz
ł
ych u
ż
ytkowników. Zanim wi
ę
c zaczniecie, postarajcie si
ę
by
ć
 szczerzy wobec siebie samych. Tylko wy wiecie, kiedy czujecie si
ę
dobrze i kiedy jeste
ś
cie z siebie zadowoleni. Odpowiedzcie sobiena nast
ę
 puj
ą 
ce pytania:
 
Czy wol
ę
 
ś
ledzi
ć
wszystkie najdrobniejsze wahania rynku, czy te
ż
wol
ę
inwestowa
ć
z d
ł
u
ż
sz
ą 
perspektyw
ą 
czasow
ą 
?
 
Ile czasu b
ę
d
ę
chcia
ł
po
ś
wi
ę
ci
ć
ka
ż
dego dnia na opracowywanie strategii na dzie
ń
nast
ę
 pny?
 
Jak du
żą 
cz
ęść
kapita
ł
u mog
ę
straci
ć
w nieudanej transakcji?
 
Czy jestem w stanie znosi
ć
stres zwi
ą 
zany z gr 
ą 
krótkoterminow
ą 
, czy te
ż
b
ę
d
ę
si
ę
czu
ł
lepiej obserwuj
ą 
c rynek z pewnegodystansu?
 
Je
ś
li zechc
ę
gra
ć
na krótk 
ą 
met
ę
, to czy moje inne obowi
ą 
zki pozwol
ą 
mi znale
źć
na to czas, czy te
ż
doprowadz
ę
w ten sposób dokonfliktu zak 
ł
ócaj
ą 
cego moj
ą 
gr 
ę
na rynku?
Spekulacja nie jest
rzecz 
ą 
 
ł
atw
ą 
 
Spraw
ą 
o kluczowym znaczeniu jest równie
ż
to, ile wysi
ł
ku jeste
ś
cie gotowi w
ł
o
ż
y
ć
w pogo
ń
za zyskiem. Nie miejcie z
ł
udze
ń
.Stworzenie i wprowadzenie w
ż
ycie skutecznego systemu to ci
ęż
ka i stresuj
ą 
ca praca, Z naszych obserwacji wynika,
ż
e ludzie, którzy po
ś
wiecili ca
ł
e
ż
ycie, by odnie
ść
sukces w swoim zawodzie, zabieraj
ą 
si
ę
do gry na rynkach terminowych s
ą 
dz
ą 
c,
ż
e jest to
ł
atwysposób na powi
ę
kszenie dochodów. Ze statystyk wynika jednak,
ż
e wi
ę
kszo
ść
z nich ponosi pora
ż
ę
. Jedn
ą 
z nauk, jakie chcemy tu przekaza
ć
, jest to,
ż
e na rynkach
 futures
mo
ż
na zarabia
ć
pieni
ą 
dze - nawet du
ż
e pieni
ą 
dze - ale nie nale
ż
y oczekiwa
ć
,
ż
e b
ę
dzie to
ł
atwe. Wi
ę
kszo
ść
graczy, którzy odnie
ś
li sukces, po
ś
wi
ę
ci
ł
o rynkowi wiele czasu i wysi
ł
ku. Nie spodziewajcie si
ę
wygranej, je
ś
li nie jeste
ś
cie gotowi pój
ść
w ich
ś
lady.
 
 
Odnalezienie w
ł
a
ś
ciwych narz
ę
dzi
 
W rozdziale zatytu
ł
owanym „Narz
ę
dzia techniczne" opisujemy rozmaite wska
ź
niki dost
ę
 pne w najbardziej popularnych programachdo analizy technicznej. Doradzimy wam, które spo
ś
ród wielu dost
ę
 pnych wska
ź
ników nale
ż
y stosowa
ć
w ramach systemów trans-akcyjnych i jak to robi
ć
. Gdyby
ś
my chcieli zbudowa
ć
dom korzystaj
ą 
c z narz
ę
dzi ciesielskich, musieliby
ś
my wiedzie
ć
, do czegoka
ż
de z tych narz
ę
dzi s
ł
u
ż
y. Nie znaj
ą 
c ich zastosowania mogliby
ś
my próbowa
ć
wbijania gwo
ź
dzi pi
łą 
i szybko doszliby
ś
my downiosku,
ż
e pi
ł
a do niczego si
ę
nie nadaje. Podobnie je
ś
li chcieliby
ś
my stosowa
ć
oscylator stochastyczny jako
ź
ród
ł
o sygna
ł
ówkupna i sprzeda
ż
y na rynku poruszaj
ą 
cym si
ę
w silnym trendzie, mogliby
ś
my uzna
ć
,
ż
e jest to narz
ę
dzie bezu
ż
yteczne.
 
Rozdzia
ł
o narz
ę
dziach technicznych opisuje ró
ż
ne techniki analizy komputerowej i informuje, na jakich rynkach sprawdzaj
ą 
si
ę
onenajlepiej. Tu konieczne jest jedno zastrze
ż
enie: starali
ś
my si
ę
opisa
ć
wyczerpuj
ą 
co i szczegó
ł
owo mo
ż
liwie najwi
ę
cej wska
ź
ników,ale nie mieli
ś
my ani wystarczaj
ą 
co du
ż
o miejsca, ani do
ś
wiadczenia, by omówi
ć
wszystkie istniej
ą 
ce.
Przetestuj, zanim dokonasz transakcji
 
Komputery osobiste zrewolucjonizowa
ł
y metody tworzenia i testowania systemów transakcyjnych. Jeszcze w po
ł
owie lat osiemdzie-si
ą 
tych do przetestowania ulubionego narz
ę
dzia b
ą 
d
ź
systemu potrzebny by
ł
do
ś
wiadczony programista. Dla kogo
ś
, kto nie potrafi
ł
  programowa
ć
samodzielnie, jedynym rozwi
ą 
zaniem by
ł
o wynaj
ę
cie kogo
ś
, kto wykona t
ę
czasoch
ł
onn
ą 
i kosztown
ą 
procedur 
ę
. Dzi
ś
 nie trzeba ju
ż
by
ć
programist
ą 
, cho
ć
niektórzy zawodowi inwestorzy wci
ąż
sami pisz
ą 
dla siebie programy. Nowoczesne, gotowe dou
ż
ycia pakiety wykonuj
ą 
ogromn
ą 
cz
ęść
pracy zwi
ą 
zanej z testowaniem, umo
ż
liwiaj
ą 
c zwyk 
ł
emu graczowi poddawanie próbomniezliczonych odmian strategii inwestycyjnych. W rozdziale „Testowanie systemów" opisujemy rozmaite procedury testuj
ą 
ce,wyja
ś
niamy, co mo
ż
na, a czego nie mo
ż
na dzi
ę
ki nim uzyska
ć
, i t
ł
umaczymy, dlaczego testowanie nie jest, jak s
ą 
dz
ą 
niektórzyinwestorzy, rozwi
ą 
zaniem wszystkich problemów.
Transakcje jednodniowe - dzielimy si
ę
pomys
ł
ami
 
Ostatni rozdzia
ł
zatytu
ł
owany „Transakcje jednodniowe" przeznaczony jest dla tych graczy, którzy lubi
ą 
najbardziej emocjezwi
ą 
zane ze spekulacj
ą 
w najkrótszej perspektywie czasowej. Wprawdzie ogólne zasady skutecznych transakcji na rynkach
 futures
s
ą 
 niezale
ż
ne od skali czasowej, ale istnieje cala grupa strategii dotycz
ą 
cych otwierania pozycji na czas krótszy od jednej sesji. Strategiete cz
ę
sto ró
ż
ni
ą 
si
ę
zdecydowanie od metod stosowanych w transakcjach o d
ł
u
ż
szym horyzoncie czasowym. Wi
ę
kszo
ść
opisanych wtym rozdziale systemów to propozycje nades
ł
ane przez czytelników naszego
Technical Trader Bulletin.
Wiele tego typu metod macharakter do
ść
subiektywny i pozostawia wiele miejsca na interpretacje. My starali
ś
my si
ę
opisa
ć
je mo
ż
liwie najbardziejszczegó
ł
owo. Poniewa
ż
wi
ę
kszo
ś
ci z nich nie wypróbowali
ś
my, nie wypowiadamy si
ę
na temat ich skuteczno
ś
ci. Mo
ż
emy jednak stwierdzi
ć
,
ż
e podobnie jak w przypadku systemów d
ł
ugoterminowych, zachodzi tu pewna zale
ż
no
ść
mi
ę
dzy do
ś
wiadczeniemgie
ł
dowym twórcy a stopniem z
ł
o
ż
ono
ś
ci systemu. Przeciwnie do tego, czego mo
ż
na by si
ę
spodziewa
ć
, im bardziej do
ś
wiadczonygracz, rym prostszy jest jego system.
 Nie wiemy wszystkiego
 
Jak ju
ż
wspominali
ś
my, ograniczeniem tej ksi
ąż
ki jest nie tylko jej obj
ę
to
ść
, ale równie
ż
zakres do
ś
wiadcze
ń
i wiedzy autorów. Nasze do
ś
wiadczenia s
ą 
ograniczone z przyczyn, które cz
ęś
ciowo s
ą 
oczywiste, cz
ęś
ciowo za
ś
nie. W ci
ą 
gu wielu lat spekulacji nagie
ł
dzie wychodzili
ś
my z za
ł
o
ż
enia,
ż
e struktura cen oraz formacji cenowych nie jest uporz
ą 
dkowana w sposób jasny i wyra
ź
ny. Nie byli
ś
my w stanie zaobserwowa
ć
 
ż
adnego zbioru zasad wyznaczaj
ą 
cych porz
ą 
dek rynków. Podej
ś
cie to doprowadzi
ł
o nas doskoncentrowania naszych analiz na poszukiwaniu trendów oraz stosowania takich wska
ź
ników i strategii, które uwzgl
ę
dniaj
ą 
 mo
ż
liwo
ść
rozpocz
ę
cia lub zako
ń
czenia trendu w ka
ż
dym momencie. Nie wierzymy, by mo
ż
na by
ł
o prognozowa
ć
konkretne ceny na rynkach terminowych, ani nie wierzymy, by istnia
ł
a metoda pozwalaj
ą 
ca wyznacza
ć
z wyprzedzeniem punkty zwrotne.
 
Wierzymy natomiast,
ż
e mo
ż
na osi
ą 
ga
ć
znaczne zyski rozpoznaj
ą 
c w por 
ę
rozwijaj
ą 
ce si
ę
trendy i wykorzystuj
ą 
c punkty zwrotne na-tychmiast po tym, jak si
ę
one pojawi
ą 
. Stosujemy analiz
ę
techniczn
ą 
w celu ustalania i pomiaru si
ł
y trendu, a nast
ę
 pnie do obserwacjitrendu po to, by zauwa
ż
y
ć
tak szybko jak to mo
ż
liwe,
ż
e dobiega on ko
ń
ca. Naszym celem by
ł
a i jest uwa
ż
na obserwacja bie
żą 
cychcen, nie za
ś
przewidywanie cen przysz
ł
ych.
 
 Nasza filozofia rynku sprawi
ł
a, i
ż
nie zyskali
ś
my do
ś
wiadczenia w obserwacji cykli, fal, zale
ż
no
ś
ci astrologicznych,wspó
ł
czynników Fibonacciego, linii Ganna i w stosowaniu wielu innych metod zak 
ł
adaj
ą 
cych istnienie wewn
ę
trznego porz
ą 
dkurynków. Widzieli
ś
my jednak wielu traderów, którzy pos
ł
uguj
ą 
c si
ę
takim za
ł
o
ż
eniem zarobili pieni
ą 
dze. Nie spieramy si
ę
z nimi i niekwestionujemy faktu,
ż
e odnie
ś
li sukces. Jeste
ś
my jednak sk 
ł
onni sukces ten przypisywa
ć
raczej dobremu zarz
ą 
dzaniu pieni
ę
dzmi idyscyplinie w kontrolowaniu ryzyka, ni
ż
zdolno
ś
ciom do trafnego prognozowania cen.
 
Jednym z niebezpiecze
ń
stw zwi
ą 
zanych ze stosowaniem komputerów jest to,
ż
e umo
ż
liwiaj
ą 
one tak dog
łę
 bn
ą 
analiz
ę
danych z prze-sz
ł
o
ś
ci,
ż
e zawsze znale
źć
mo
ż
na dowoln
ą 
liczb
ę
powtarzaj
ą 
cych si
ę
formacji i zjawisk. Komputery daj
ą 
nam mo
ż
liwo
ść
  przeprowadzenia wyczerpuj
ą 
cych analiz dowolnie du
ż
ych zbiorów liczb i w rezultacie potrafimy odnale
źć
formacje, cykle, fale i innerzekome relacje nie tylko w cenach gie
ł
dowych, lecz tak 
ż
e w zbiorach liczb losowych. Nie s
ł
yszeli
ś
my, aby ktokolwiek dowiód
ł
,
ż
echodzi tu o co
ś
wi
ę
cej ni
ż
przypadkowe koincydencje, jakie musz
ą 
nieuchronnie zachodzi
ć
, gdy zastosuje si
ę
odpowiednio du
żą 
 liczb
ę
zmiennych do du
ż
ego zbioru danych. Koincydencje takie nie dowodz
ą 
istnienia faktycznej zale
ż
no
ś
ci przyczynowo-skutkowej.
 
Gdyby rzeczywi
ś
cie istnia
ł
y jakie
ś
szczegó
ł
owe formacje lub struktury cenowe, ich odkrycie i zastosowanie szybko zniszczy
ł
obysam rynek. Je
ś
li bowiem rynek by
ł
 by w jaki
ś
sposób uporz
ą 
dkowany i ceny by
ł
yby wyznaczone z góry przez jak 
ąś
nieznan
ą 
si
łę
, in-westor, który by j
ą 
odkry
ł
, nigdy nie poniós
ł
 by strat. Gdyby by
ł
o wiadomo, co zdarzy si
ę
w przysz
ł
o
ś
ci, nikt nie zawar 
ł
 by transakcjiz tym inwestorem.
 
My sugerujemy,
ż
e istnieje sk 
ł
adnik losowy, ale te
ż
istniej
ą 
trendy. Zdarzaj
ą 
si
ę
równie
ż
okresy, gdy szereg cenowy wykazujekorelacj
ę
. Nie zamierzamy dodawa
ć
naszego g
ł
osu do tocz
ą 
cej si
ę
dyskusji na ten kontrowersyjny temat - pragniemy jedyniewyja
ś
ni
ć
, dlaczego w naszej ksi
ąż
ce po
ś
wieconej komputerowym systemom transakcyjnym nie zajmujemy si
ę
wieloma popularnymii by
ć
mo
ż
e warto
ś
ciowymi metodami analizy technicznej. Z wyj
ą 
tkiem rozdzia
ł
u po
ś
wi
ę
conego transakcjom jednodniowym
 
 postanowili
ś
my ograniczy
ć
si
ę
do narz
ę
dzi technicznych, które sami stosujemy, i opowiedzie
ć
jedynie o naszych w
ł
asnychdo
ś
wiadczeniach i obserwacjach uzyskanych w czasie pracy z tymi wska
ź
nikami.W codziennym stosowaniu nasza metoda analizy technicznej nie
ż
ni si
ę
od metod zak 
ł
adaj
ą 
cych istnienie wewn
ę
trznego porz
ą 
dkurynków. G
ł
ówn
ą 
ż
nic
ą 
jest to,
ż
e my koncentrujemy si
ę
na pomiarze i analizie tego, co dzieje si
ę
 
teraz,
a nie na prognozowaniutego, co
ma
si
ę
zdarzy
ć
. Obserwowali
ś
my niejednokrotnie,
ż
e gracze, którzy potrafili osi
ą 
ga
ć
zyski stosuj
ą 
c teori
ę
fal, cykli lubastrologi
ę
b
ą 
d
ź
inne koncepcje ukrytego porz
ą 
dku, byli zawsze na tyle do
ś
wiadczeni i zdyscyplinowani, by czeka
ć
, a
ż
faktycznezachowanie cen potwierdzi s
ł
uszno
ść
ich prognoz. Gdyby ich sukces mia
ł
zale
ż
e
ć
tylko od pierwotnych za
ł
o
ż
e
ń
b
ą 
d
ź
prognoz,czekanie na potwierdzenie prognozy przez rynek nie by
ł
oby konieczne - bo przecie
ż
jest to zw
ł
oka kosztowna. Zauwa
ż
yli
ś
myrównie
ż
,
ż
e sygna
ł
y kupna i sprzeda
ż
y podawane przez tych analityków s
ą 
zaskakuj
ą 
co podobne do tych, które uzyskiwali
ś
my mysami. G
ł
ówna ró
ż
nica mi
ę
dzy nami polega na tym,
ż
e oni maj
ą 
zaufanie do dominuj
ą 
cego cyklu lub do linii Ganna, czyli elementówdaj
ą 
cych wiedz
ę
z pewnym wyprzedzeniem, podczas gdy nasze analizy wynikaj
ą 
z dok 
ł
adnej obserwacji zachowania cen i niezawieraj
ą 
 
ż
adnych prognoz.Zdarza si
ę
czasem,
ż
e trafne okazuj
ą 
si
ę
prognozy oparte na astrologii lub innych tego rodzaju metodach. Trzeba jednak zdawa
ć
sobiespraw
ę
,
ż
e ka
ż
dy, kto przedstawi wystarczaj
ą 
co du
ż
o prognoz, musi za którym
ś
razem trafi
ć
. Takich przypadków nie nale
ż
y uznawa
ć
 za dowód prawdziwo
ś
ci metod, nie dowodz
ą 
one bowiem niczego. Podawane publicznie osi
ą 
gni
ę
cia specjalistów od tego typu prognoz mog
ą 
robi
ć
wra
ż
enie, ale nale
ż
y pami
ę
ta
ć
o tym,
ż
e nigdy nie publikuj
ą 
oni listy tych przepowiedni, które si
ę
nie sprawdzi
ł
y.Je
ś
li ich za
ł
o
ż
enia s
ą 
s
ł
uszne, nie powinni si
ę
myli
ć
nigdy. Twierdz
ą 
,
ż
e uk 
ł
ady planet wp
ł
ywaj
ą 
na rynki. Czy jednak planety mog
ą 
 wywiera
ć
ten wp
ł
yw, je
ś
li w ka
ż
dym momencie musi by
ć
tyle samo kupuj
ą 
cych co sprzedaj
ą 
cych? Czy Mars oddzia
ł
uje wybiórczo idecyduje,
ż
e jego po
ł
o
ż
enie wp
ł
ynie na inwestora A, nie za
ś
na inwestora B?Czy
ż
koniunkcje planet nie powinny wp
ł
ywa
ć
na wszystkich uczestników rynku, tak 
ż
e mieliby
ś
my albo samych kupuj
ą 
cych, albosprzedaj
ą 
cych?
Celem jest zarabianie pieni
ę
dzy
 
Spekulacja na rynkach terminowych jest czasem porównywana do gry, ale nie zapominajmy o tym,
ż
e wyniki tej gry mierzy si
ę
 wy
łą 
cznie w dolarach i centach. Gracz, który rozpozna
ł
i poprawnie oznaczy
ł
fale Elliotta lub w
ł
a
ś
ciwie okre
ś
li
ł
d
ł
ugo
ść
cykluwyst
ę
 puj
ą 
cego w przesz
ł
o
ś
ci, jeszcze nie jest zwyci
ę
zc
ą 
. Nie wygra
ł
jeszcze niczego. Jest ca
ł
kiem mo
ż
liwe,
ż
e sukces w oznaczeniudotychczasowych fal nie przyniesie
ż
adnego zysku.
 
 Nie ma oczywi
ś
cie w
ł
a
ś
ciwego i niew
ł
a
ś
ciwego sposobu dzia
ł
ania na rynku. Na szcz
ęś
cie dla nas celem nie jest tu posiadanie racji.W tym biznesie wiadomo bardzo niewiele, a jeszcze mniej uda
ł
o si
ę
udowodni
ć
. Na rym polega wyzwanie rynków i szans
ę
, jakie nanich powstaj
ą 
. Nie zamierzamy wcale zaprzecza
ć
,
ż
e to, co przed chwil
ą 
stwierdzili
ś
my - oraz wi
ę
kszo
ść
z tego, co zamierzamy powiedzie
ć
-to nie fakty, lecz raczej nasze osobiste opinie i wnioski.
 
W ksi
ąż
ce tej chodzi o znalezienie najlepszych sposobów analizowania tego, co dzia
ł
o si
ę
w przesz
ł
o
ś
ci, i obserwowania tego, codzieje si
ę
teraz. Traktujemy analiz
ę
techniczn
ą 
przede wszystkim jako uwa
ż
ne i szczegó
ł
owe badanie tera
ź
niejszo
ś
ci z my
ś
l
ą 
o tym, by odnie
ść
korzy
ś
ci w przysz
ł
o
ś
ci. Je
ś
li poszukujecie metody pozwalaj
ą 
cej pozna
ć
przysz
ł
o
ść
, nie znajdziecie jej ani tutaj, ani gdzieindziej.
 
 Nie chcieliby
ś
my,
ż
eby
ś
cie ulegli z
ł
udnemu czarowi opisanych przez nas metod technicznych. Wprawdzie s
ą 
to wa
ż
ne narz
ę
dzia, aleone same nie decyduj
ą 
o sukcesie. Nie nadaj
ą 
si
ę
do przewidywania przysz
ł
o
ś
ci. Mog
ą 
natomiast pomóc w znalezieniu si
ę
pow
ł
a
ś
ciwej stronie rynku na tyle cz
ę
sto, by osi
ą 
gn
ąć
zysk. Sukces zale
ż
y od w
ł
a
ś
ciwie opracowanego systemu lub planu inwestycyj-nego sk 
ł
adaj
ą 
cego si
ę
z odpowiedniej kombinacji wska
ź
ników. Starali
ś
my si
ę
tu przekaza
ć
konkretne koncepcje oraz wiedz
ę
na te-mat systemów transakcyjnych, metod analizy technicznej, testowania systemów oraz transakcji jednodniowych. Mamy nadziej
ę
,
ż
euznacie je za przydatne.
To nie jest ksi
ąż
ka dla pocz
ą 
tkuj
ą 
cych
 
Tym, którzy stykaj
ą 
si
ę
z prezentowanymi tu zagadnieniami po raz pierwszy, nale
ż
y si
ę
kilka wyja
ś
nie
ń
dotycz
ą 
cych spraw ogólnychoraz terminologii. Starali
ś
my si
ę
unika
ć
specjalistycznego
ż
argonu, ale nie da
ł
o si
ę
go pozby
ć
ca
ł
kowicie, a my chcieliby
ś
my mie
ć
  pewno
ść
,
ż
e ksi
ąż
ę
t
ę
zrozumie ka
ż
dy, kto b
ę
dzie chcia
ł
j
ą 
przeczyta
ć
.
 
Z drugiej jednak strony, nie jest ona przeznaczona dla pocz
ą 
tkuj
ą 
cych. Oni mog
ą 
znale
źć
na rynku wiele innych bardziej odpowied-nich dla siebie pozycji. Nie b
ę
dziemy si
ę
zatrzymywa
ć
, by t
ł
umaczy
ć
, co znacz
ą 
podstawowe terminy, takie jak 
 pozycja d 
ł 
uga,krótka, spread, trend 
i tym podobne. Piszemy t
ę
ksi
ąż
ę
dla osób z pewnym do
ś
wiadczeniem i nie chcemy zajmowa
ć
ich cennegoczasu definicjami podstawowych poj
ęć
gie
ł
dowych.
 
Aby nie przed
ł
u
ż
a
ć
pewnych kwestii i nie powi
ę
ksza
ć
rozmiarów ksi
ąż
ki, podajemy na ogó
ł
przyk 
ł
ady odnosz
ą 
ce si
ę
do sytuacjikupuj
ą 
cego. Nie zawsze wyja
ś
niamy,
ż
e odwrotno
ś
ci
ą 
tej sytuacji jest sprzeda
ż
. Je
ś
li nie zostanie to specjalnie zaznaczone, nale
ż
y przyj
ąć
,
ż
e sygna
ł
y sprzeda
ż
y s
ą 
po prostu odwrotno
ś
ci
ą 
sygna
ł
ów kupna.
Ostrze
ż
enie
 
Starali
ś
my si
ę
o mo
ż
liwie najdalej posuni
ę
t
ą 
dok 
ł
adno
ść
, ale nigdy nie mo
ż
na wykluczy
ć
tego,
ż
e do ksi
ąż
ki zakrad
ł
si
ę
jaki
ś
b
łą 
dlub dwa. Nie mamy przy tym na my
ś
li b
łę
dów typograficznych, ale b
łę
dy dotycz
ą 
ce technik, procedur, a nawet logiki. Spekulacja narynkach terminowych nie jest nauk 
ą 
i nigdy ni
ą 
nie b
ę
dzie. Wiele spo
ś
ród rzeczy, których kiedy
ś
byli
ś
my pewni, nie sprawdzi
ł
o si
ę
 w komputerowych testach i w rezultacie musieli
ś
my zmieni
ć
nasze opinie i strategie. Wiele metod, o których tu piszemy, zosta
ł
oskrupulatnie przetestowanych, ale nie wszystkie. Wci
ąż
si
ę
uczymy i zachowujemy sobie prawo do zmiany pogl
ą 
dów w przysz
ł
o
ś
ci.Dobrzy gracze gie
ł
dowi ucz
ą 
si
ę
na ogó
ł
,
ż
e czasem ka
ż
dy si
ę
myli i nie ma w tym nic z
ł
ego.
 
Ksi
ąż
ka ta jest owocem naszego szczerego trudu i nie napisali
ś
my w niej niczego, co mia
ł
oby na celu wy
łą 
cznie zwi
ę
kszenie jejrynkowego sukcesu. Prawdopodobnie uda
ł
o nam si
ę
urazi
ć
kilku przyjació
ł
odmawiaj
ą 
c zaakceptowania ich metod i opinii. Ale przecie
ż
w
ł
a
ś
nie ró
ż
norodno
ść
opinii jest tym, co tworzy rynek. Pisali
ś
my to, w co wierzymy, w szczerym zamiarze wspomo
ż
eniainwestorów w doskonaleniu ich metod i osi
ą 
ganych wyników.
 
of 00

Leave a Comment

You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...
You must be to leave a comment.
Submit
Characters: ...