You are on page 1of 293

R. A.

Salvatore

Strumienie Srebra
Trylogia Doliny Lodowego Wichru Ksiga Druga Tumaczenie: Monika Klonowska, Grzegorz Borecki

Jak wszystko co robi, mojej onie, Diane i najwaniejszym osobom w naszym yciu Brianowi, Geno, Caitlin.

Preludium Na ciemnym tronie, w ciemnym miejscu siedzia smok cienia. Nie by wielki, lecz by najwstrtniejszy ze wstrtnych, sama jego obecno bya czerni, jego szpony miecze, uywane w tysicach tysicy morderstw, jego szczki zawsze gorce od krwi ofiar, jego czarny oddech rozpacz. Chmara krukw badaa jego niski, tak bogate ciemnoci, e a migoczce kolorami; iskrzca si fasada piknoci bezdusznego potwora. Jego sudzy nazywali go Shimmergloom i oddawali mu wszelk cze. Gromadzc siy przez stulecia, tak jak to czyni smoki, Shimmergloom trzyma skrzyda zoone i w ogle si nie porusza, chyba, e mia pore ofiar lub zgadzi zuchwaego poddanego. Zrobi to, co do niego naleao, aby zabezpieczy to miejsca, rozgramiajc gwn cz armii krasnoludw, ktra wyruszya na jego sprzymierzecw. Jak wspaniale jad smok w tamtych dniach! Ciaa krasnoludw byy ylaste i muskularne, ale ostre jak brzytwy zby byy doskonale przystosowane do takiego poywienia. Teraz liczni sudzy smoka robili za niego wszystko, przynoszc mu jedzenie i speniajc kad jego zachciank. Nadejdzie dzie, gdy bd znw potrzebowali siy smoka i Shimmergloom bdzie gotowy. Olbrzymi pagrek zrabowanych skarbw oywia si smoka, a pod tym wzgldem Shimmerglooma nie przecign aden z przedstawicieli jego gatunku; posiada skarb przerastajcy wyobraenie najbogatszego krla. I gromad lojalnych sug, dobrowolnych niewolnikw smoka ciemnoci. *** Zimny wicher, ktry da nazw Dolinie Lodowego Wichru, gwizda w ich uszach, nieustanny jego jk wyklucza zdawkow rozmow czterech zazwyczaj radosnych przyjaci. Wdrowali na zachd przez nag tundr, za wiatr, jak zawsze, wia im w plecy ze wschodu, przypieszajc ich i tak ju mocne kroki. Ich postawa i pewny krok odbijay dz nowo rozpocztej przygody, ale wyraz twarzy kadego

z wdrowcw wskazywa na inn perspektyw tej podry. Krasnolud, Bruenor Battlehammer, pochyli si do przodu; jego piekowate nogi pracoway pod nim potnie, a szpiczasty nos, wystajcy nad kudami trzscej si rudej brody, wskazywa kierunek. Cay wydawa si by wykuty z kamienia, z wyjtkiem ng i brody. Pewnie trzyma przed sob w skatych rkach naznaczony wieloma karbami topr, jego tarcza, oznaczona malowidem kufla pienicego si piwa, przywizana bya mocno do przeadowanego plecaka, a jego gowa, przystrojona w pozaginany, rogaty hem, nie odwracaa si w adn stron. Nie spuszcza oczu ze szlaku, rzadko nawet mruga nimi. Bruenor zapocztkowa t podr, aby znale prastar ojczyzn Klanu Battlehammer i cho w peni zdawa sobie spraw z tego, e srebrne sale jego dziecistwa znajduj si o setki mil std, maszerowa z zapaem kogo, kto widzi wyranie swj dugo oczekiwany cel. Obok Bruenora olbrzymi barbarzyca, jakby lekko podenerwowany. Wulfgar szed sprawnie, wielkie kroki jego dugich ng atwo dorwnyway popiesznym krokom krasnoluda. Wyczuwao si w nim popiech, jak u penokrwistego konia, biegncego na krtkim dystansie. W jego bladych oczach pony ognie godu przygody tak wyranie, jak w oczach Bruenora, lecz w przeciwiestwie do krasnoluda, wzrok Wulfgara nie by utkwiony w widniejcej przed nimi prostej drodze. By modym czowiekiem, ktry wyruszy, aby po raz pierwszy zobaczy szeroki wiat i nieustannie rozglda si na boki, chonc kady widok i wraenie, ktre mg mu dostarczy krajobraz. Wyruszy, eby pomc przyjacioom w ich przygodzie, lecz take, aby poszerzy horyzonty swego wasnego wiata. Cae swoje mode ycie spdzi w izolowanych, naturalnych granicach Doliny Lodowego Wichru, ograniczajcych jego dowiadczenia do prastarych zachowa jego klanowych pobratymcw i ludzi pogranicza z Dekapolis. Na zewntrz byo co wicej, Wulfgar wiedzia o tym i by zdecydowany zaczerpn z tego tak wiele, jak tylko bdzie w stanie. Mniej zainteresowany widokami by Drizzt DoUrden opatulona w paszcz posta, maszerujca bez wysiku obok Wulfgara. Pynny sposb poruszania si wskazywa na elfie pochodzenie, lecz cie jego nisko nasunitego kaptura sugerowa co innego. Drizzt by drowem czarnym elfem, mieszkacem podziemnego wiata, pozbawionego

wiata. Wbrew swemu urodzeniu spdzi na powierzchni ju kilka lat, lecz jak na razie stwierdzi, e nie moe pozby si, wrodzonej jego ludowi awersji do soca. Zapad si wic w cienie swego kaptura, jego kroki byy nonszalanckie, a nawet pene swoistej negacji, byy tylko przedueniem jego istnienia, nastpn przygod w trwajcym cae ycie cigu przygd. Porzuciwszy swj lud w ciemnym miecie Menzoberranzan, Drizzt DoUrden z chci powdrowa szlakami nomadw. Wiedzia, e nigdy naprawd nie zostanie zaakceptowany nigdzie na powierzchni; uwaano jego lud (susznie zreszt) za zbyt nikczemny, aby przyjy go nawet najbardziej tolerancyjne wsplnoty. Teraz jego domem bya droga. Ju wczeniej wdrowa, pragnc pozby si nieprzyjemnego blu, jaki goci w jego sercu z powodu koniecznoci opuszczania miejsc, ktre mgby polubi. Dekapolis byo czasowym schronieniem. W zapomnianych w guszy osadach znajdowao dom wielu ajdakw i wyrzutkw i mimo tego, e Drizzt nie by mile witany, jego ustalona reputacja jako stranika granic miast gwarantowaa mu niewielk miar respektu i tolerancji ze strony wielu osiedlecw. Bruenor nazywa go jednak prawdziwym przyjacielem i Drizzt z chci wdrowa obok krasnoluda, mimo obaw, e wpywy jego reputacji mogyby spowodowa, e sposb, w jaki go traktowano byby mniej ni grzeczny. Drizzt czsto zostawa kilka lub wicej jardw z tyu, aby poczeka na czwartego czonka grupy. Sapicy i dyszcy halfling Regis zamyka pochd (nie z wasnej woli), z brzuchem zbyt okrgym jak na jakkolwiek wdrwk i nogami zbyt krtkimi, aby mg dorwna szybkim krokom krasnoluda. Pacc teraz za miesice luksusu, ktrymi cieszy si w paacu w Bryn Shander, Regis przeklina zwrot swego szczcia, ktry ponownie zmusi go do wdrwki. Jego najwiksz mioci by komfort i pracowa nad doprowadzaniem do perfekcji sztuki jedzenia i spania tak pilnie, jak modzieniec marzcy o bohaterskich czynach wymachuje swym pierwszym mieczem. Jego przyjaciele byli naprawd zaskoczeni, gdy do nich doczy, lecz byli szczliwi, e idzie z nimi i nawet Bruenor, tak zdecydowany znw zobaczy sw prastar ojczyzn, stara si zbytnio nie przypiesza kroku, eby Regis mg mu dorwna. Regis z pewnoci osign granice swej wytrzymaoci bez

zwyczajnych skarg. W przeciwiestwie jednak do swych towarzyszy, ktrych oczy spoglday na wijc si przed nimi drog, stale oglda si przez rami w kierunku Dekapolis i domu, ktry tak tajemniczo porzuci, aby doczy do wyprawy. Drizzt zauway to z pewn trosk. Regis przed czym ucieka. Towarzysze wdrowali na zachd przez kilka dni. Na poudniu towarzyszyy ich wdrwce pokryte niegiem, poszarpane szczyty Grzbietu wiata. Ten masyw grski stanowi zarazem wschodni granic Doliny Lodowego Wichru i wkrtce znikna im ona z oczu. Gdy najdalej wysunity na zachd szczyt znikn, przechodzc w pask rwnin, skrcili na poudnie, w przejcie midzy grami a morzem, prowadzce z doliny do oddalonego o setki mil nadbrzenego miasta Luskan. Rozpoczynali wdrwk zanim soce wstao za ich plecami i szli do ostatnich, rowych blaskw zachodu, zatrzymujc si w ostatniej chwili, zanim zerwa si zimny wiatr nocy, aby rozbi obz. Potem znw znajdowali si w drodze przed witem, kady z nich wdrowa w samotnoci swych perspektyw i obaw. Bya to milczca podr, jeli nie liczy wiecznie cigncego si pomruku wschodniego wiatru.

Cz I Poszukiwania

1 N w plecy By cile owinity paszczem, cho niewiele wiata sczyo si przez zasonite okna, bowiem to byo jego ycie, sekretne i samotne. Los mordercy. Podczas gdy inni ludzie yli kpic si w sonecznym blasku i cieszc si widokiem swych ssiadw, Artemis Entreri kry si w cieniu, rozszerzone renice jego oczu utkwione byy w wskiej drce, jak musia pokona, eby wykona swe ostatnie zadanie. By naprawd profesjonalist, prawdopodobnie najlepszym w caych Krlestwach, w swym ciemnym rzemiole; gdy wyczu lad swej ofiary, ta nigdy mu nie ucieka. Tak wic morderca nie martwi si tym, e dom w Bryn Shander, gwnym miecie dziesiciu osiedli na pustkowiach Doliny Lodowego Wichru, by pusty. Entreri podejrzewa, e halfling wylizgn si z Dekapolis. Mniejsza z tym, jeli to by ten sam halfling, ktrego szuka od Calimportu, oddalonego std o tysice lub wicej mil na poudnie; zrobi wikszy postp, ni si tego spodziewa. Jego cel wyruszy nie wczeniej, ni przed dwoma tygodniami i lad by jeszcze wiey. Entreri porusza si po domu cicho i spokojnie, szukajc tutaj ladw pobytu halflinga, ktre doprowadziy by go do niemiej konfrontacji. W kadym pokoju wita go baagan halfling opuci to miejsce w popiechu, prawdopodobnie wiadom tego, e zblia si morderca. Entreri uwaa to za dobry sygna, wzmagajcy jego podejrzenia co do tego, e ten halfling, Regis, jest tym samym Regisem, ktry suy Pashy Pookowi przed laty w odlegym miecie na poudniu. Morderca umiechn si zoliwie na myl, i halfling wie, e jest cigany; byo to wyzwanie dla sprawnoci Entreriego, przeciwko zdolnociom ukrywania si jego ofiary. Lecz ostateczny wynik by atwy do przewidzenia, Entreri wiedzia o tym, gdy kto, kto jest przeraony, nieuchronnie popenia jak pomyk. Morderca znalaz to, czego szuka na biurku w gwnej sypialni. Uciekajc w popiechu, Regis zaniedba zastosowania rodkw ostronoci nie pozwalajcych na zidentyfikowanie go. Entreri podnis may piercie do swych byszczcych oczu, badajc inskrypcj, ktra

wyranie okrelaa Regisa, jako czonka gildii zodziei Pashy Pooka w Calimporcie. Entreri zacisn piercie w garci, na jego twarzy pojawi si zowrogi umiech. Znalazem ci, may zodzieju rozemia si w pustk pokoju. Twj los jest przesdzony. Nie ma dla ciebie ucieczki! Na jego twarzy odbio si nagle zaniepokojenie, gdy w wielkiej klatce schodowej echem rozleg si odgos klucza, przekrcanego w zamku gwnych drzwi paacu. Wrzuci piercie do sakiewki u pasa i wlizgn si, cicho jak mier, w cienie najwyszego poziomu schodw zaopatrzonych w cik balustrad. Wielkie frontowe drzwi otworzyy si i z przedsionka weszli mczyzna i moda kobieta, poprzedzajc dwa krasnoludy. Entreri zna mczyzn, Cassiusa, burmistrza Bryn Shander. Kiedy by to jego dom, lecz odstpi go przed kilkoma miesicami Regisowi, po bohaterskich dziaaniach halflinga w wojnie miast z czarnoksinikiem, Akarem Kessellem i jego poddanymi, goblinami. Drugiego czowieka Entreri take widzia wczeniej, lecz nie zna jego powiza z Regisem. Pikna kobieta bya rzadkoci w tym odlegym osiedlu, a ta moda kobieta bya naprawd wyjtkowa. Lnice, kasztanowe loki taczyy wesoo wok jej ramion, mocne iskierki jej ciemnoniebieskich oczu byy wystarczajce, aby pogry kadego mczyzn beznadziejnie w ich gbinach. Nazywaa si, jak dowiedzia si morderca, Catti-brie. Mieszkaa z krasnoludami w ich dolinie, a konkretnie z przywdc krasnoludw, Bruenorem, ktry adoptowa j kilka lat po tym, jak najazd goblinw uczyni j sierot. To powinno by wartociowe spotkanie, pomyla Entreri. Wystawi ucho przez tralki balustrady, aby sysze rozmow w dole. Odszed przed tygodniem przekonywaa Catti-brie. Bez sowa warkn Cassius, najwidoczniej wzburzony. Pozostawiajc mj pikny dom pustym i bez ochrony. Nawet drzwi wejciowe byy otwarte, gdy przyszedem tu kilka dni temu! Podarowae ten dom Regisowi przypomniaa mczynie Cattibrie. Poyczyem! rykn Cassius, cho w istocie dom by podarunkiem. Burmistrz prdko poaowa oddania kluczy do paacu Regisowi, najwikszego domu na pnoc od Mirabaru. Spogldajc wstecz, Cassius

wiedzia, e dziaa pod wpywem gorczki tego straszliwego zwycistwa nad goblinami i podejrzewa, e Regis wzmg jego emocje jeszcze o stopie, uywajc hipnotyzujcej mocy swego synnego rubinowego wisiorka. Podobnie jak inni, ktrzy padli ofiar przekonywajcego halflinga, Cassius doszed do zupenie innej oceny wydarze, ktre wkrtce wyszy na jaw. Oceny, ktra stawiaa Regisa w bardzo niekorzystnym wietle. Mniejsza z tym, jak to nazywasz przyznaa Catti-brie, ale nie powiniene tak pochopnie ocenia sytuacji: e Regis porzuci dom. Twarz burmistrza poczerwieniaa ze zoci. Wszystko od dzisiaj! zada. Masz moj list. Chc, aby wyrzucono wszystkie rzeczy halflinga z mego domu! Nie ma tu by niczego, gdy wrc jutro, eby obj m wasno w posiadanie! Ostrzegam ci, e odbij to sobie, gdyby ktra z moich rzeczy zgina lub zostaa zniszczona! Odwrci si na picie i wybieg z domu. Ale si zjey zachichota Fender Mallot, jeden z krasnoludw. Nigdy nie widziaem nikogo, kto tak szybko, jak Regis, potrafi zmieni przyjaci w nienawidzcych go ludzi! Catti-brie pokiwaa gow, zgadzajc si z obserwacj Fendera. Wiedziaa, e Regis igra z magicznym wisiorem i sdzia, e ten paradoksalny stosunek ludzi do niego by nieszczsnym efektem ubocznym tego dziaania. Sdzisz, e odszed z Drizztem i Bruenorem? zapyta Fender. Na schodach Entreri poruszy si niespokojnie. Nie ma co do tego wtpliwoci odparta Catti-brie. Przez ca zim namawiali go, aby doczy do poszukiwa Mithril Hall i z pewnoci przyczenie si Wulfgara wzmogo nacisk. A wic, s ju w poowie drogi do Luskanu, albo dalej stwierdzi Fender. Cassius ma racj, dajc swego domu z powrotem. Dobrze, zabierajmy si do pakowania powiedziaa Catti-brie. Cassius ma wystarczajco duo swych wasnych bogactw, bez dodawania do nich dbr Regisa. Entreri opar si o balustrad. Nazwa Mithril Hall bya mu obca, lecz wystarczajco dobrze zna drog do Luskanu. Umiechn si znowu, zastanawiajc si, czy zdoa ich pochwyci zanim dotr do tego portowego miasta. Przede wszystkim jednak wiedzia, e nadal moe

zebra tu jakie wartociowe informacje. Catti-brie i krasnoludy zaczli zbiera rzeczy halflinga, a gdy przechodzili z pokoju do pokoju, czarny cie Artemisa Entreriego, jak cicha mier, poda za nimi. Nie podejrzewali nawet jego obecnoci, nigdy nie domyliliby si, e delikatna zmarszczka na zasonie jest czym wicej, ni ladem powiewu wiatru przedostajcego si przez szpar w oknie, albo, e cie za krzesem jest nieproporcjonalnie dugi. Udao mu si by wystarczajco blisko, aby sysze prawie kade ich sowo, za Catti-brie i krasnoludy nie rozmawiali o niczym innym, jak o czterech poszukiwaczach przygd i ich wyprawie do Mithril Hall. Lecz Entreri niewiele si dowiedzia o ich wysikach. Ju wczeniej wiele wiedzia o synnych towarzyszach halflinga wszyscy w Dekapolis czsto o nich mwili: o Drizzcie DoUrdenie, odszczepieczym elfie drowie, ktry pozostawi swj ciemnoskry lud w trzewiach Krlestw i wczy si po granicach Dekapolis, jako samotny stranik chronicy przed wtargniciem dziczy Doliny Lodowego Wichru; o Bruenorze Battlehammerze, awanturniczym przywdcy klanu krasnoludw, mieszkajcym w dolinie nieopodal Kelvins Cairn, i najczciej o Wulfgarze, potnym barbarzycy, wzitym do niewoli i wychowanym przez Bruenora, ktry powrci ze szczepami barbarzycw, aby broni Dekapolis przed armi goblinw i ustanowi rozejm midzy wszystkimi ludami Doliny Lodowego Wichru. Mwiono nawet, e uratowa ycie i obieca uczyni je bogatszym wszystkim, ktrzy brali w tym udzia. Wydaje si, e otaczaj ci wspaniali sprzymierzecy, halflingu zaduma si Entreri, rozpierajc si w wielkim krzele, gdy Catti-brie i krasnoludy przeszli do ssiedniego pokoju. Ale i tak niewiele ci pomog. Jeste mj! Catti-brie i krasnoludy pracowali przez jak godzin, napeniajc dwa due worki, przede wszystkim ubraniami. Catti-brie bya zdumiona iloci dbr, jakie zgromadzi Regis od czasu swych synnych heroicznych czynw przeciwko Kessellowi; byy to w wikszoci dary od wdzicznych miast. Lecz naprawd bya zaskoczona tym, e Regis nie wynaj bagaowych, aby nieli za nim przynajmniej niektre z jego rzeczy. Martwiy j skarby, jakie znajdowaa wdrujc po paacu, a jeszcze bardziej obraz popiechu i spontanicznego, acz chaotycznego dziaania. To take nie leao w zwyczajach Regisa. Musia tu gra rol

jaki inny czynnik, jaki brakujcy element, ktrego jeszcze nie odkrya. No, zebralimy wicej, ni bdziemy mogli unie. W wikszoci tkanin! oznajmi Fender, zarzucajc worek na swe mocne rami. Zostaw reszt, niech Cassius to poukada! Nie dam Cassiusowi przyjemnoci przywaszczenia sobie adnej z tych rzeczy odparta Catti-brie. Mgby jeszcze znale tu jakie wartociowe rzeczy. Zaniecie obaj te worki do naszych pokojw w gospodzie. Dokocz tutaj prac. Ach, jeste zbyt dobra dla Cassiusa mrukn Fender. Bruenor susznie okreli go jako czowieka, ktry ma zbyt wiele przyjemnoci w liczeniu tego, co uznaje za swoje! Bd bardziej sprawiedliwy, Fenderze Mallocie odpara Catti-brie, cho jej zgodny umiech zaprzecza ostremu tonowi jej gosu. Cassius dobrze suy miastom w czasie wojny i jest doskonaym przywdc ludnoci Bryn Shander. Widzielicie tak samo dobrze jak ja, e Regis ma talent do gaskania kota pod wos! Fender rozemia si, majc takie samo zdanie na ten temat. Swymi sposobami zdobywania tego, czego chce, may pozostawi szereg czy dwa uraonych ofiar! poklepa drugiego krasnoluda po ramieniu i obaj skierowali si do gwnych drzwi. Nie spnij si, dziewczyno! zawoa Fender do Catti-brie. Wracamy do kopal. Nie pniej ni jutro! Za bardzo si denerwujesz, Fenderze Mallocie! powiedziaa ze miechem Catti-brie. Entreri rozway t ostatni wymian zda i na jego twarzy pojawi si umiech. Zna doskonale lad magicznego czaru. Uraone ofiary, o ktrych mwi Fender odpowiaday doskonale ludziom oszukanym przez Pash Pooka w Calimporcie. Ludziom, oczarowanym przez rubinowy wisiorek. Podwjne drzwi zamkny si z hukiem. Catti-brie zostaa sama w olbrzymim domu a przynajmniej tak mylaa. Zastanawiaa si cigle nad nie pasujcym do Regisa jego znikniciem. Nadal podejrzewaa, e co jest nie tak, e brakuje jakiej czci tej ukadanki, zaczo te narasta w niej uczucie, e i w tym domu co take jest nie tak. Cattibrie uwiadomia sobie nagle kady dwik i cie wok siebie. Tykanie zegarowego wahada. Szelest papierw na biurku pod otwartym oknem.

Szmer zason. Drapanie myszy w cianach. Jej oczy powdroway znw do zason, drcych jeszcze po ostatnim ruchu. To mg by powiew wiatru przez szczelin w oknie, lecz zaniepokojona kobieta podejrzewaa, e jest inaczej. Przykucna odruchowo i signa po sztylet na udzie, a potem ruszya w stron otwartych drzwi, znajdujcych si o kilka stp w bok od zason. Entreri porusza si szybko. Spodziewajce si, e dowie si od Cattibrie czego wicej i nie chcc traci okazji, jak dao mu odejcie krasnoludw, wlizgn si na najlepsz pozycj do ataku i teraz czeka cierpliwie na wskiej grnej krawdzi otwartych drzwi, utrzymujc rwnowag z tak atwoci, jak kot na parapecie. Przysuchiwa si jej zblianiu si, od niechcenia bawic si sztyletem. Catti-brie wyczua niebezpieczestwo, gdy tylko zbliya si do drzwi i zobaczya czarn posta, ktra zeskoczya obok niej. Mimo szybkoci jej reakcji, nie zdya nawet do poowy wycign sztyletu z pochwy, gdy szczupe palce zimnej rki zamkny jej usta, duszc okrzyk, a ostry brzeg wysadzanego klejnotami sztyletu narysowa cienk lini na jej gardle. Bya oguszona i przeraona. Nigdy nie widziaa czowieka poruszajcego si tak szybko, a miertelna precyzja ataku Entreriego zupenie wytrcia j z rwnowagi. Nage napicie jego mini upewnio j, e jeli nadal bdzie prbowaa wycign bro, bdzie martwa na dugo przedtem, zanim zdy zrobi z niej uytek. Puciwszy rkoje nie stawiaa ju oporu. Sia mordercy take j zaskoczya, gdy ten z atwoci zanis j na krzeso. By czowiekiem niewielkiego wzrostu, szczupym jak elf i zaledwie tak wysokim jak ona, lecz kady misie jego zwartej postury by przystosowany do walki. Caa posta promieniowaa aur siy i niewzruszonej pewnoci siebie. To take wytrcio Catti-brie z rwnowagi, gdy nie bya to zuchwaa zarozumiao bogatego modzieniaszka, lecz chodna postawa wyszoci kogo, kto widzia tysice walk i nigdy nie zosta pokonany. Catti-brie nie spuszczaa oczu z twarzy Entreriego, gdy szybko przywizywa j do krzesa. Ostre rysy, wystajce koci policzkowe i mocny zarys szczki zaostrzao jeszcze proste przystrzyenie kruczoczarnych wosw. Cie brody, ktry przyciemnia twarz, wiadczy o tym, e nawet bez wzgldu na czsto golenia nie mona byo jej przejani. Mimo wszystko co wok tego czowieka mwio o penej

samokontroli. Catti-brie mogaby go okreli nawet mianem przystojnego, gdyby nie te oczy. W ich szaroci nie byo adnej iskierki. Byy bez ycia, nie byo w nich ani cienia wspczucia, czy czowieczestwa; okrelay tego czowieka jako bezduszne narzdzie mierci. Czego chcesz ode mnie? zapytaa Catti-brie, gdy si troch uspokoia. Entreri odpowiedzia jej bolesnym uderzeniem w twarz. Rubinowy wisiorek! zada nagle Czy halfling nadal nosi rubinowy wisiorek? Catti-brie staraa si powstrzyma zy krcce si jej w oczach. Bya zdezorientowana i bezbronna i nie moga odpowiedzie natychmiast na pytanie mczyzny. Wysadzany klejnotami sztylet bysn przed jej oczyma i powoli obrysowa owal jej twarzy. Nie mam zbyt wiele czasu powiedzia spokojnie Entreri. Powiesz mi wszystko to, co chc wiedzie. Im wicej czasu zabior ci odpowiedzi, tym wicej blu bdziesz czua. Jego sowa byy chodne i wypowiedziane szczerze. Catti-brie, zahartowana opiek samego Bruenora stwierdzia, e jest zdenerwowana. Ju wczeniej walczya z goblinami i zwyciaa je, raz nawet pokonaa straszliwego trolla, lecz ten opanowany zabjca przeraa j. Prbowaa odpowiedzie, lecz jej drce usta nie wymwiy ani sowa. Ponownie bysn sztylet. Regis nosi go! krzykna Catti-brie, zy zaznaczyy pojedyncze Unie na jej policzkach. Entreri pokiwa gow i umiechn si lekko. Jest z ciemnym elfem, krasnoludem i barbarzyc stwierdzi. S w drodze do Luskanu. Stamtd udadz si do miejsca zwanego Mithril Hall. Opowiedz mi o Mithril Hall, droga dziewczyno. Podrapa si sztyletem po policzku, jego doskonae ostrze zgolio ma kpk brody. Gdzie ono si znajduje? Catti-brie wiedziaa, e jeli nie odpowie, bdzie to oznaczao prawdopodobnie jej koniec. Ja... ja nie wiem wyjkaa miao, odzyskujc w jakim stopniu dyscyplin, jakiej nauczy j Bruenor, cho nie spuszczaa oczu z odblasku na mierciononym ostrzu. Szkoda odpar Entreri. Taka pikna twarz...

Prosz powiedziaa Catti-brie tak spokojnie, jak tylko moga, widzc zbliajcy si sztylet. Nikt nie wie! Nawet Bruenor! Poszukuje go! Ostrze zatrzymao si nagle, a Entreri odwrci gow w bok, jego oczy zwziy si, a wszystkie jego minie napiy si. Catti-brie nie syszaa nacinicia klamki u drzwi, lecz gboki gos Fendera Mallota w korytarzu wyjani jej zachowanie mordercy. Hej, dziewczyno, gdzie jeste? Catti-brie prbowaa wrzasn uciekaj!, powicajc swe wasne ycie, lecz szybkie uderzenie Entreriego oszoomio j i zamienio sowa w niezrozumiae chrzknicie. Gowa opada jej na bok, ale zdoaa zobaczy, jak Fender i Grollo, z toporami bojowymi w doniach wpadli do pokoju. Entreri sta przygotowany na ich spotkanie, z wysadzanym klejnotami sztyletem w jednej rce i szabl w drugiej. Na chwil Catti-brie przepenio uniesienie. Krasnoludy Dekapolis byy batalionem zahartowanych wojownikw, za bojowa sprawno Fendera wrd czonkw klanu ustpowaa tylko sprawnoci Bruenora. Nagle przypomniaa sobie, z kim si mierz i mimo ich widocznej przewagi jej nadzieje odpyny, zmyte fal faktw, ktrym nie dao si zaprzeczy. Widziaa zamazane szybkoci ruchy mordercy, niesamowit precyzj jego ci. Zbierao si jej na wymioty, nie moga nawet wysapa do krasnoludw, aby uciekay. Nawet poznawszy ca gbi grozy, tkwic w stojcym przed nimi mczynie, Fender i Grollo nie zawahali si. Gdy zobaczyli ukochan Catti-brie przywizan do krzesa, uczucie zniewagi zalepio ich, nie pozwalajc im zwaa na swe wasne bezpieczestwo; ich atak na Entreriego by instynktowny. Popdzani wciekoci poprowadzili pierwsze ciosy z ca si, na jak mogli si zdoby. Entreri przeciwnie, wystartowa powoli, znajdujc rytm i pozwalajc czystej pynnoci swych ruchw stworzy wasny rozpd. Czasami wydawao si, e z trudem odparowywa lub unika potnych machni toporami. Niektre z nich mijay cel tylko o cale, co pobudzao Fendera i Grollo do dalszych atakw. Lecz nawet przy nieustajcym ataku przyjaci Catti-brie wiedziaa, e maj kopoty. Rce Entreriego wydaway si rozmawia ze sob, tak perfekcyjne byo uzupenianie si ich ruchw, ustawiajcych na pozycjach wysadzany klejnotami sztylet i szabl. Zsynchronizowane ruchy stp zapewniay mu cakowit rwnowag w caym tym mynie.

By to taniec unikw, parowania ciosw i kontratakowania. By to taniec mierci. Catti-brie widziaa to ju wczeniej, sawione w opowieciach metody najlepszego szermierza w Dolinie Lodowego Wichru. Porwnanie z Drizztem DoUrdenem byo nieuniknione; wdzik ich ruchw by tak podobny, kada cz ich cia dziaaa tak harmonijnie. Pozostawali take zasadniczo rni, mieli biegunowo rne od siebie morale, ktre subtelnie odrniao aur tego taca. Pogranicznik drow w walce by instrumentem pikna, doskonaym tancerzem, poszukujcym kursu prawoci, ktr wybiera z nieustajc w ni wiar. Entreri by tylko przeraajcym, bezdusznym morderc, usuwajcym ze swej drogi przeszkody z pozbawionym pasji spokojem. Teraz pocztkowa gwatowno ataku krasnoludw pocza sabn, a na twarzach Fendera i Grollo odmalowa si wyraz zaskoczenia tym, e podoga nie jest jeszcze czerwona od krwi ich przeciwnika. Gdy ich ataki staway si coraz wolniejsze, Entreri zwiksza prdko. Jego ostrza stay si niewyrane, po kadym uderzeniu nastpoway dwa nastpne, od ktrych krasnoludy a chwiay si na obcasach. Jego ruchy nie wymagay wysiku, energia bya niewyczerpywalna. Fender i Grollo przyjli postaw wycznie obronn, lecz mimo ich wszystkich wysikw, zmierzajcych do blokowania atakw, wszyscy w pokoju wiedzieli, e przelizgnicie si zabjczego ostrza przez obron jest tylko kwesti czasu. Catti-brie nie widziaa fatalnego cicia, lecz zobaczya ywo jasn, krwaw lini, ktra pojawia si na gardle Grollo. Krasnolud walczy jeszcze przez chwil, niepomny na to, e nie moe zapa oddechu. Nagle, zaskoczony Drollo opad na kolana, chwytajc si za gardo i z gulgotem zapad w czer mierci. Furia popchna Fendera poza granice wyczerpania. Topr rba i ci dziko, woajc o rewan. Entreri bawi si z nim, wanie w tej chwili uderzy go w skro pazem swej szabli. Zniewaony, uraony i w peni wiadom tego, e jego przeciwnik pod kadym wzgldem go przewysza, Fender rzuci si w ostatnim, zabjczym ataku, majc nadziej zabi morderc wraz z sob samym. Entreri uskoczy w bok przed desperackim atakiem z drwicym umiechem i za koczy walk wbijajc wysadzany klejnotami sztylet gboko w pier Fendera, a nastpnie, gdy krasnolud si zachwia, tnc

szabl rozszczepiajcym czaszk ciosem. Zbyt przeraona, aby krzycze, Catti-brie przygldaa si tpo, jak Entreri wycign sztylet z piersi Fendera. Pewna zbliajcej si wasnej mierci zamkna oczy, gdy sztylet zbliy si do niej, czua jak jego metal, gorcy od krwi krasnoluda, przylgn do jej garda. Potem poczua grone drapanie jego ostrza po jej mikkiej, nieodpornej skrze, gdy Entreri powoli obrci ostrze w rku. Udrka. Obietnica taca mierci. Nagle wszystko znikno. Catti-brie otworzya oczy w chwili, gdy mae ostrze wracao do swej pochwy na udzie mordercy. Cofn si od niej od krok. Widzisz przedstawi proste wyjanienie swej aski, zabijam tylko tych, ktrzy stawiaj mi opr. Moe trzech twoich przyjaci bdcych w drodze do Luskanu uniknie ostrza. Chc tylko halflinga. Catti-brie nie chciaa okaza przeraenia, jakie j ogarno. Panowaa nad swym gosem, gdy obiecaa chodno: Nie doceniasz ich. Bd z tob walczy. Z lodowat pewnoci siebie Entreri odpar: A wic i oni powinni umrze. Catti-brie nie moga zwyciy w pojedynku nerww z pozbawionym wszelkich emocji morderc. Jej jedyn odpowiedzi bya prowokacja. Pluna na niego, nie zwaajc na konsekwencje czynu. Odpowiedzia palcym policzkiem. Jej oczy zamgliy si w blu i zach i Catti-brie odpyna w czer. Gdy tracia przytomno, syszaa jeszcze przez kilka sekund okrutny, beznamitny miech, cichncy w dali, gdy morderca opuszcza dom. Udrka. Zapowied mierci.

2 Miasto agli Tak, to jest to, chopcze: Miasto agli powiedzia Bruenor do Wulfgara, gdy patrzyli na Luskan z maego pagrka pooonego o kilka mil na pnoc od miasta. Wulfgar chon ten widok spojrzeniem penym gbokiego podziwu. Luskan liczy ponad pitnacie tysicy mieszkacw, niewiele w porwnaniu z ogromnymi miastami na poudniu i w porwnaniu z Waterdeep ze swym najbliszym ssiadem, oddalonym o kilkaset mil wzdu wybrzea. Jednak modemu barbarzycy, ktry spdzi cae swoje dziewitnacie lat w szczepach nomadw i w maych osiedlach Dekapolis, ufortyfikowany port morski wydawa si naprawd wielki. Luskan otoczony by murami, w obrbie ktrych, w rnej odlegoci od siebie, w strategicznych miejscach wznosiy si baszty stranicze. Nawet z tej odlegoci Wulfgar mg rozrni ciemne postacie wielu onierzy, przechadzajcych si po parapecie murw; ostrza ich pik lniy w promieniach porannego soca. Niezbyt sympatyczne powitanie zauway Wulfgar. Luskan niechtnie wita goci powiedzia Drizzt, podchodzc do przyjaci. Otwieraj swe bramy przed kupcami, lecz zwykli wdrowcy s zazwyczaj odsyani z powrotem. Nasz pierwszy kontakt jest tutaj mrukn Bruenor, i zamierzam tam wej! Drizzt pokiwa gow i nie spiera si. Trzyma si z dala od Luskanu w swej pierwszej podry do Dekapolis. Mieszkacy miasta, w wikszoci ludzie, patrzyli na inne rasy z pogard. Nawet elfom, mieszkajcym na powierzchni i krasnoludom czsto odmawiano prawa wejcia. Drizzt podejrzewa, e stranicy zrobiliby drowowi co wicej, ni tylko wyrzucili go. Rozpalmy ognisko na niadanie kontynuowa Bruenor, cie gniewu w jego gosie by odbiciem determinacji; nic nie zepchnie go z raz obranego kursu. Zwiniemy obz wczenie i przekroczymy bram przed poudniem. Gdzie jest ten przeklty Pasibrzuch? Drizzt obejrza si przez rami w stron obozu. pi odpar, cho pytanie Bruenora byo czysto retoryczne. Regis

by pierwszy do ka i ostatni do budzenia si i nigdy bez pomocy kadego dnia, odkd wyruszyli z Dekapolis. C, kopnij go! poleci Bruenor. Chcia wrci do obozu, lecz Drizzt pooy mu rk na ramieniu, aby go zatrzyma. Niech halfling pi zasugerowa drow. Moe bdzie lepiej, gdy podejdziemy do bramy Luskanu o zmierzchu w mniej wyranym wietle? danie Drizzta zmieszao Bruenora tylko na chwil dopki nie przyjrza si bliej obliczu drowa i nie zobaczy wahania w jego oczach. Obaj w czasie tych lat stali si tak bliskimi przyjacimi, e Bruenor czsto zapomina, e Drizzt jest wyrzutkiem. Im bardziej oddalali si od Dekapolis, gdzie drow by znany, tym bardziej oceniano go na podstawie koloru skry i reputacji jego ludu. Tak, niech pi zgodzi si Bruenor. Moe i ja powinienem troch odpocz? Zwinli obz pno i bez popiechu ruszyli w kierunku miasta, przekonujc si pniej, e le ocenili odlego. Byo ju dobrze po zachodzie soca, panowaa ju ciemno, gdy dotarli do pnocnej bramy miasta. Budowla bya rwnie niemia, jak reputacja Luskanu: pojedyncze, okute elazem wrota, osadzone w kamiennym murze, midzy dwoma niskimi, kwadratowymi wieami, byy zamknite. Tuzin gw w futrzanych kapturach wyziera znad parapetu nad bram i towarzysze czuli na sobie wzrok wielu par oczu, i prawdopodobnie ukw, wycelowanych w nich z ciemnoci na szczytach wie. Kim jestecie, ktrzy przychodzicie do bram Luskanu? dobieg gos z murw. Wdrowcami z pnocy odpar Bruenor. Zmczona grupa, ktra przebya ca drog z Dekapolis w Dolinie Lodowego Wichru. Bram zamyka si o zachodzie soca odpar gos. Odejdcie! Syn ysego gnoma mrukn pod nosem Bruenor. Poklepa swj topr, jakby mia zamiar porba wrota. Drizzt pooy uspokajajco rk na ramieniu krasnoluda. Jego czue uszy usyszay wyranie szczk naciganych ciciw kuszy. Nagle Regis niespodziewanie przej kontrol nad sytuacj. Podcign spodnie, ktre opady mu poniej jego ogromnego brzuszyska i wsadzi kciuki za pas, usiujc wyglda na kogo wanego. Wyprostowawszy ramiona wyszed przed swych towarzyszy.

Jak si nazywasz, panie? zawoa do onierza. Jestem Nightkeeper z pnocnej bramy. To wszystko, co potrzebujesz wiedzie! nadesza burkliwa odpowied. A kim... Regis, Pierwszy Obywatel Bryn Shander. Nie wtpi, e syszae o mnie, lub widziae moje rzeby. Towarzysze usyszeli szepty w grze, potem nastaa chwila ciszy. Widzielimy rzeby halflinga z Dekapolis. To ty nim jeste? Bohater wojny z goblinami i mistrz rzebiarski oznajmi Regis, kaniajc si nisko. Burmistrzowie z Dekapolis nie bd zadowoleni, gdy dowiedz si, e odesano mnie w nocy od bramy naszego, cieszcego si wzgldami, partnera handlowego. Znw rozlegy si szepty, potem nastaa dusza cisza. Nagle caa czwrka usyszaa zgrzyt za wrotami, Regis wiedzia, e to podniesiono krat, potem usyszeli jak z bramy zdejmowane s sztaby. Halfling popatrzy przez rami na swych zaskoczonych przyjaci i umiechn si chytrze. Dyplomacja, mj nieokrzesany przyjacielu krasnoludzie rozemia si. Brama uchylia si lekko i wyliznli si przez ni dwaj mczyni, bez broni, lecz ostroni. Byo oczywiste, e s doskonale chronieni z muru. onierze o ponurych twarzach zgromadzili si na parapetach, ledzc kady ruch obcych przez celowniki swoich kusz. Jestem Jierdan powiedzia tszy z dwu mczyzn, cho trudno byo oceni jego dokadne rozmiary, gdy ubrany by w wiele warstw futer. Ja za jestem Nightkeeper powiedzia drugi. Poka co masz do sprzedania. Do sprzedania? powtrzy ze zoci Bruenor. Kto tu co powiedzia o handlu? Znw klepn topr, wywoujc nerwowe poruszenie na murach. Czy to wyglda na ostrze mierdzcego handlarza? Regis i Drizzt zaczli uspokaja krasnoluda, lecz Wulfgar, tak samo napity jak Bruenor, krzyujc swe potne ramiona odstpi na bok i popatrzy ponuro na zuchwaego stranika. Obaj onierze cofnli si, a Nightkeeper znowu si odezwa, tym razem na granicy gniewu. Pierwszy Obywatelu skierowa si do Regisa, po co przyszede

do naszych bram? Regis wystpi przed Bruenora i stan przed onierzem. Hmm... rozpoznanie rynku wyrzuci z siebie, usiujc zmyli jak historyjk. Mam szczeglnie doskonae rzeby na sprzeda w tym sezonie i chc si upewni, e wszystko po tej stronie, a zwaszcza ceny za rzeby, bdzie gotowe do dokonania transakcji. Dwaj onierze wymienili porozumiewawcze umiechy. Odbye dug drog w tym celu wyszepta ochryple Nightkeeper. Czy nie zrobiby lepiej przybywajc tu z karawan przywoc dobra? Regis zaniepokoi si, stwierdziwszy, e ci onierze byli zbyt dowiadczeni, aby uwierzy w jego bajeczk. Oceniwszy ich lepiej sign za koszul po rubinowy wisiorek, wiedzc, e jego hipnotyzujca moc powinna przekona Nightkeepera, aby ich wpuci, lecz ba si pokazywa kamie, zostawiajc dalszy lad dla zabjcy, o ktrym wiedzia, e jest niedaleko. Jierdan wzdrygn si nagle, gdy zauway posta stojc obok Bruenora. Paszcz Drizzta DoUrdena zsun si lekko, odsaniajc czarn skr jego twarzy. Jakby szturchnity, Nightkeeper sta take, spostrzegszy przyczyn nagej reakcji Jierdana. Czterej poszukiwacze przygd z niechci pooyli donie na swej broni, gotowi do walki, ktrej nie chcieli. Lecz Jierdan odpry si nagle, zatrzymujc Nightkeepera i zwrci si do drowa. Drizzt DoUrden? zapyta spokojnie, szukajc potwierdzenia jego tosamoci, ktrej domyla si ju wczeniej. Drow skin gow, zaskoczony trafnym rozpoznaniem. Wraz z opowieciami z Doliny Lodowego Wichru take twe imi dotaro do Luskanu wyjani Jierdan. Wybacz nam nasze zaskoczenie skoni si nisko, ale nie widujemy u naszych bram zbyt wielu z twojej rasy. Drizzt znowu pokiwa gow, lecz nic nie odpowiedzia, czujc si nieswojo z powodu tak niezwykej grzecznoci. Nigdy przedtem stranicy przy bramie nie zadawali sobie trudu, by zapyta o jego imi, ani o to, jaki ma interes, aby wej do miasta. Drow szybko zrozumia korzy, jak daje unikanie bram w ogle, w ciszy przelizgujc si przez mury w ciemnoci i szukajc podlejszych dzielnic, gdzie mia przynajmniej

szans pozosta nie zauwaony w ciemnych ktach, wrd podobnych jemu oberwacw. Czy jego imi i bohaterstwo przyniosy mu pewn doz respektu nawet tak daleko od Dekapolis? Bruenor mrugn do Drizzta, jego gniew rozpyn si w obliczu faktu, e jego przyjaciel zosta w kocu doceniony przez obcych. Lecz Drizzt nie by przekonany. Nie mia mie nawet nadziei na to czynio go to zbyt podatnym na uczucia, z ktrymi walczy twardo, aby je ukry. Wola zachowa swe podejrzenia i trzyma tak blisko siebie sw gard, jak ciemny kaptur swego paszcza. Nastawi z ciekawoci uszu, aby usysze prywatn rozmow obu onierzy, gdy ci oddalili si na pewn odlego. Nie obchodzi mnie jego imi usysza jak Nightkeeper szepce do Jierdana. aden drow nie powinien przej przez moj bram. Mylisz si odpar Jierdan. To s bohaterowie Dekapolis. Halfling naprawd jest Pierwszym Obywatelem Bryn Shander, drow pogranicznikiem o niezaprzeczalnym honorze i reputacji, a krasnolud zauwa znak kufla pienicego si piwa na jego tarczy to Bruenor Battlehammer, wdz klanu w dolinie. A co z tym olbrzymim barbarzyc? zapyta Nightkeeper sarkastycznym tonem, prbujc nie okaza po sobie wraenia, cho w oczywisty sposb troch zdenerwowany. Jakim moe by obuzem? Jierdan wzruszy ramionami. Jest wielki, mody i opanowany ponad swj wiek. Nie wydaje mi si, e powinien by tutaj, lecz moe by tym modym krlem klanw, o ktrym opowiadali bajarze. Nie moemy odpdzi ich, konsekwencje tego mogyby by powane. Czego moe obawia si Luskan ze strony drobnych osiedli w Dolinie Lodowego Wichru? obruszy si Nightkeeper. S inne porty handlowe odpar Jierdan. Nie kad bitw prowadzi si mieczami. Utrata rzeb z Dekapolis nie byaby dobrze widziana przez naszych kupcw, ani przez statki handlowe, ktre zawijaj do nas w kadym sezonie. Nightkeeper znw przyglda si badawczo obcym. Nie wierzy im, mimo zapewnie swego towarzysza i nie chcia ich w miecie. Wiedzia jednak, e jeli jego podejrzenia oka si bezpodstawne i uczyni co, co narazi na niebezpieczestwo handel rzebami z koci, jego przyszo

nie bdzie rowa. onierze Luskanu odpowiadali przed kupcami, ktrzy tak szybko nie zapominali bdw, ktre przyczyniy si do uszczuplenia ich sakiewek. Nightkeeper podnis do gry rce w obronnym gecie. A wic, niech wejd powiedzia do swego towarzysza. Miej na nich oko do murw i zaprowad ich do portu. W ostatnim zauku jest Cutlass, tam bdzie dostatecznie ciepo! Drizzt przyglda si dumnym krokom przyjaci, gdy maszerowali przez bram i domyla si, e oni take syszeli urywki rozmowy. Bruenor potwierdzi jego podejrzenia, gdy oddalili si od wie straniczych, idc ulic wzdu murw. No prosz parskn najwidoczniej zadowolony krasnolud, trcajc Drizzta. A wic wieci wydostay si poza dolin i dotary nawet tak daleko na poudnie. Co ty na to powiesz? Drizzt znowu wzruszy ramionami, a Bruenor rozemia si, przyjmujc, e jego przyjaciel nie by zbyt zaambarasowany saw. Regis i Wulfgar take podzielali rado Bruenora, olbrzym serdecznie klepn drowa w plecy i wyszed na czoo grupy. Lecz ze samopoczucie Drizzta spowodowane byo czym wicej, ni tylko zakopotaniem. Gdy przechodzili obok, zauway umiech na twarzy Jierdana, umiech, ktry wykracza poza podziw. Mimo e nie mia wtpliwoci co do tego, e pewne opowieci o bitwie z armi goblinw Akara Kessella dotary do Miasta agli, Drizztowi wydao si dziwne, e prosty onierz wie tak wiele o nim i o jego przyjacioach, a stranik przy bramie decyduje o tym, kto moe wej do miasta, a kto nie. Ulice Luskanu zabudowane byy dwu i trzypitrowymi budynkami, co byo odbiciem desperacji mieszkacw, aby stoczy si w obrbie wysokich murw miasta, z dala od stale grocych niebezpieczestw okrutnej pnocy. Od czasu do czasu nad lini dachw wystawaa wiea, moe stranicza, lub prominentnego obywatela czy jakiej gildii, chccej okaza sw wyszo. Przezorne miasto Luskan przeywao, a nawet rozkwitao na niebezpiecznym pograniczu, twardo utrzymujc czujn postaw, czsto wykraczajc poza pewne granice, przeradzajc si w paranoj. Byo to miasto cieni i czterej gocie wyranie czuli tej nocy zaciekawione i niebezpieczne spojrzenia, rzucane z kadej ciemnej dziury. Port pooony by w najgorszej dzielnicy miasta, gdzie zodzieje,

wyrzutki i ebracy zaludniali wskie ulice i ciemne zauki. Od strony morza napywaa stale mga, zamazujc i tak ju ciemne ulice w jeszcze bardziej tajemnicze drogi. Taka bya te uliczka, na ktrej znaleli si czterej przyjaciele, ostatnia uliczka przed samymi nabrzeami, czciowo zniszczone przejcie, zwane Half-Moon Street. Regis, Drizzt i Bruenor natychmiast zorientowali si, e wkroczyli na teren wagabundw i otrw i kady pooy rk na swej broni. Wulfgar szed miao, cho i on czu pen groby atmosfer. Nie rozumiejc tego, e to miejsce jest nietypowo wstrtne, zdecydowany by przyj z otwartym umysem swe pierwsze dowiadczenie z cywilizacj. To tu powiedzia Bruenor wskazujc na ma grupk, prawdopodobnie zodziei, zgromadzon przed drzwiami gospody. Zniszczony szyld okrela j jako Cutlass. Regis przekn lin; kbia si w nim przeraajca mieszanina emocji. W dawnych dniach, gdy by zodziejem w Calimporcie, odwiedza wiele miejsc takich, jak to, lecz jego znajomo tego rodowiska wzmagaa tylko jego obawy. Wiedzia, e zakazany powab interesw prowadzonych w cieniach niebezpiecznej tawerny grozi tak samo mierci, jak ukryte noe rzezimieszkw przy kadym stole. Naprawd chcecie tam wej? zapyta delikatnie przyjaci. Nie dyskutuj! warkn Bruenor. Wiedziae o czekajcej nas drodze, gdy doczye do nas w dolinie. Teraz nie jcz! Jestemy dobrze chronieni wtrci Drizzt, aby uspokoi Regisa. Dumny w swoim braku dowiadczenia Wulfgar posun to stwierdzenie nawet dalej. Jaki powd mieliby, aby nam zrobi krzywd? Z pewnoci nie zrobilimy nic zego potem rzuci gono wyzwanie cieniom. Nie bj si, may przyjacielu. Mj mot odsunie na bok kadego, kto stanie nam na drodze! Duma modoci! mrukn Bruenor, wymieniajc wraz z Regisem i Drizztem spojrzenia pene niedowierzania. *** Atmosfera panujca w Cutlass zgadzaa si z rozkadem i motochem, ktre charakteryzowa to miejsce od zewntrz. Cz budynku, ktr

zajmowaa gospoda, bya pojedyncz, otwart sal z dugim barem obronnie usytuowanym pod tyln cian w rogu, na wprost drzwi wejciowych. Obok baru wznosiy si schody prowadzce na pitro budowli, czciej uywane przez wymalowane i uperfumowane kobiety i ich aktualnych towarzyszy, ni przez goci zajazdu. eglarze ze statkw kupieckich zawijajcy do Luskanu najczciej schodzili na brzeg tylko na krtkie chwile podniecenia i rozrywki, powracajc w bezpieczestwo swoich statkw jeli udao im si to zanim powali ich pijacki sen. Bardziej jednak ni czymkolwiek innym, tawerna przy Cutlass bya sal zmysw, wypeniona miriadami dwikw, widokw i zapachw. Wo alkoholu od mocnego piwa i taniego wina, do rzadszych i mocniejszych napojw wypeniaa kady kt. Mga dymu z fajek z egzotycznych gatunkw drewna, podobnie jak mga na zewntrz, zamazywaa ostr rzeczywisto widokw w bardziej mikkie, podobne do snu odczucia. Drizzt skierowa si ku wolnemu stolikowi przy drzwiach, podczas gdy Bruenor zbliy si do baru, eby zaatwi formalnoci zwizane z ich postojem. Wulfgar ruszy za krasnoludem, lecz Drizzt zatrzyma go. Usid przy stole wyjani. Jeste zbyt podniecony na takie sprawy. Bruenor zatroszczy si o to. Wulfgar chcia protestowa, ale przerwano mu. Usid zaproponowa Regis. Sid z Drizztem i ze mn. Nikt nie zwrci uwagi na starego krasnoluda, ale drobny halfling i chudy elf mog wyda si obiektami dobrej zabawy dla tutejszych brutali. Potrzebujemy twoich rozmiarw i siy, aby powstrzyma takie zapdy. Syszc taki komplement Wulfgar wysun dumnie podbrdek i poszed miao w kierunku stou. Regis mrugn porozumiewawczo do Drizzta i ruszy za nim. Otrzymasz wiele lekcji w czasie tej podry, mody przyjacielu mrukn Drizzt do Wulfgara, zbyt cicho, aby barbarzyca mg go usysze. Tak daleko od domu. Bruenor wrci od baru niosc cztery dzbany miodu i mruczc pod nosem. Szybko zaatwimy nasze sprawy powiedzia do Drizzta, i wyruszymy w dalsz drog. Cena pokoju w tym barogu orkw jest po prostu zodziejska! Tych pokoi nie wynajmuje si na ca noc parskn Regis. Jednak

Bruenor nie rozchmurzy si. Wypij powiedzia do drowa. Do Szczurzej Alei nie jest daleko, jak powiedziaa kelnerka i moliwe, e nawiemy kontakt jeszcze tej nocy. Drizzt skin gow i siorbn miodu, naprawd nie pragnc go, lecz majc nadziej, e wsplne napicie si odpry krasnoluda. Drow take chcia jak najszybciej opuci Luskan, obawiajc si, e jego tosamo w migotliwym wietle pochodni gospody nacign nawet kaptur jeszcze niej moe sprawi im wicej kopotw. Obawia si te o Wulfgara, modego i dumnego, bdcego poza swoim ywioem. Barbarzycy Doliny Lodowego Wichru, cho bezlitoni w walce, mieli niezaprzeczalnie poczucie honoru, opierajc si na swej strukturze spoecznej i niezomnym kodeksie. Drizzt obawia si, e Wulfgar atwo moe pa ofiar faszywych wyobrae i zud miasta. Na szlakach, w guszy, mot Wulfgara zapewniby mu wystarczajce bezpieczestwo, lecz tutaj znalazby si prawdopodobnie w zudnych sytuacjach, ze skrytobjczymi ostrzami, w ktrych jego potna bro i sprawno w walce byaby dla niego niewielk pomoc. Wulfgar wychyli swj dzban jednym ykiem, otar z zapaem wargi i wsta. No to chodmy powiedzia do Bruenora. Gdzie jest to, czego szukamy? Usid i zamknij usta, chopcze nachmurzy si Bruenor, rozgldajc si, eby sprawdzi czy nie zwrcili na siebie czyjej nie chcianej uwagi. To nocne zadanie jest dla mnie i dla drowa. Nie ma miejsca dla zbyt duego wojownika, takiego jak ty! Zostaniesz tu z Pasibrzuchem, trzymaj gb na kdk i sied plecami do ciany! Wulfgar wycofa si upokorzony, lecz Drizzt by zadowolony, wygldao na to, jeli chodzio o spraw modego wojownika, e Bruenor doszed do takich samych wnioskw, co on. Regis jeszcze raz uratowa dum Wulfgara. Nie pjdziesz z nimi! warkn do barbarzycy. Nie mam zamiaru i, lecz nie odwa si zosta tutaj sam. Niech Drizzt i Bruenor znajduj uciech na jakiej zimnej i mierdzcej ulicy. Zostaniemy tutaj i bdziemy si cieszy dobrze zasuonym wieczorem i dobr gocin! Drizzt poklepa pod stoem Regisa po kolanie w podzice i wsta. Bruenor wypi swj dzban i wyskoczy z krzesa.

No wic ruszajmy powiedzia do drowa. Potem zwrci si do Wulfgara. Pilnuj halflinga i strze si kobiet! One myl jak godne szczury, a ich jedynym celem jest ugryzienie twojej sakiewki! *** Bruenor i Drizzt skrcili w pierwsz pust alej za Cutlass. Krasnolud stan na stray u wejcia, podczas gdy Drizzt wszed kilka krokw w ciemno. Przekonany, e jest bezpiecznie, wycign z sakiewki ma, onyksow statuetk, drobiazgowo wyrzebion w ksztacie polujcego kota i pooy j przed sob na ziemi. Guenhwyvar zawoa cicho. Przyjd, mj cieniu. Jego wezwanie signo przez plany istnienia, do astralnego domu samej istoty pantery. Wielki kot obudzi si ze snu. Upyno ju wiele miesicy od chwili, gdy jej pan wzywa j po raz ostatni i kot by gotowy suy. Guenhwyvar skoczya przez materi planw, idc za migotaniem wiata, ktre mogo by tylko wezwaniem drowa. Nagle kot znalaz si w alei wraz z Drizztem, zaniepokojony nieznajomym otoczeniem. Obawiam si, e wkraczamy w niebezpieczn pajczyn wyjani Drizzt. Potrzebuj oczu tam, dokd moje nie mog si uda. Bez zwoki i bez adnego dwiku Guenhwyvar wskoczya na kup gruzu, na podest strzaskanego przedsionka, a stamtd na dach. Zadowolony i czujcy si teraz znacznie bezpieczniej Drizzt wylizn si znowu na ulic, na ktrej czeka Bruenor. No, gdzie jest ten przeklty kot? zapyta Bruenor z odcieniem ulgi w gosie, spowodowanym tym, e Guenhwyvar nie byo z Drizztem. Wikszo krasnoludw nie dowierzaa innej magii, prcz magicznych czarw kadzionych na broni, za Bruenor nie darzy uczuciem pantery. Tam, gdzie go najbardziej potrzebujemy zabrzmiaa odpowied drowa. Ruszy wzdu Ulicy Pksiyca. Nie obawiaj si, potny Bruenorze, Guenhwyvar nie spuszcza nas z oczu nawet wtedy, gdy tego nie widzimy. Krasnolud rozejrza si nerwowo; u podstawy jego rogatego hemu ukazay si kropelki potu. Zna Drizzta od kilku lat, lecz zawsze czu si zaniepokojony w towarzystwie magicznego kota. Drizzt ukry umiech pod kapturem.

Kady zauek, wypeniony stertami gruzu i odpadkami wyglda tak samo, gdy szli wzdu dokw. Bruenor zaglda do kadej zacienionej niszy z podejrzliwoci. Jego wzrok nie by w nocy tak przenikliwy, jak wzrok drowa, ale gdyby mg zajrze w ciemno tak wyranie, jak Drizzt, cisnby jeszcze mocniej rkoje swego topora. Lecz krasnolud i drow nie martwili si zbytnio. Nie byli podobni do zwykych pijakw, ktrzy zazwyczaj wczyli si po tej dzielnicy noc i nie byli atwym upem dla zodziei. Liczne nacicia na rkojeci topora Bruenora i koyszcy si ruch dwch jataganw u pasa drowa wystarczajco odstraszay wikszo otrzykw. W pltaninie uliczek i alejek wiele czasu zabrao im znalezienie Ulicy Szczurzej tu za pirsami biega rwnolegle do morza, wydajc si nie do przebycia z powodu gstej mgy. Po obu jej stronach stay dugie, niskie magazyny, zagracay j poamane paki i skrzynie, ograniczajc w wielu miejscach i tak ju wskie przejcie. Przyjemne miejsce do przechadzek w mglist noc stwierdzi zniechcony Bruenor. Jeste pewien, e to tutaj? zapyta Drizzt, rwnie zdegustowany tym miejscem. Wedug sw kupca w Dekapolis, jeli yje kto, kto moe da mi map, to jest to Szept. A miejscem, gdzie mona znale Szept jest Ulica Szczurza tylko Ulica Szczurza. No to bierzmy si do dziea powiedzia Drizzt. mierdzce sprawy naley zaatwia jak najszybciej. Bruenor powoli szed ulic. Uszli zaledwie z dziesi krokw, gdy krasnoludowi wydao si, e usysza szczk ciciwy kuszy. Zatrzyma si i spojrza na Drizzta. Atakuj nas wyszepta. W zabitym deskami oknie na grze i na prawo od nas wyjani Drizzt, jego wyjtkowy w nocy wzrok i such ustaliy ju wczeniej rdo dwiku, Mam nadziej, e to ostrzeenie. Moe to dobry znak, e twj kontakt jest blisko. Nigdy nie nazywaj kuszy wymierzonej w moj gow dobrym znakiem! odpar krasnolud. Ale chodmy i miejmy si na bacznoci. To miejsce mierdzi niebezpieczestwem! Ruszy znowu przez rumowiska.

Szuranie nogami po ich lewej stronie powiedziao im, e oczy ledz ich take z tej strony. Jednak szli dalej, wiedzc, e nie mogli spodziewa si niczego innego, gdy wyszli z Cutlass. Okrywszy ostatni stos poamanych desek, zobaczyli szczupa, posta opierajc si o cian, owinit cile paszczem dla ochrony przed zimnem i wieczorn mg. Drizzt pochyli si nad ramieniem Bruenora. Moe to by to? szepn. Krasnolud wzruszy ramionami i powiedzia: A ktby inny? zrobi jeszcze kilka krokw do przodu, stawiajc stopy pewnie, szeroko i zwrci si do postaci. Szukam mczyzny nazwiskiem Szept. Moe jeste nim? I tak, i nie nadesza odpowied. Posta zwrcia si ku nim, cho nacignity nisko kaptur ukazywa niewiele. W co si bawisz? odkrzykn Bruenor. Jestem Szeptem odpara posta, podnoszc lekko kaptur. Ale z pewnoci nie mczyzn. Widzieli teraz wyranie, e posta mwica do nich jest w istocie kobiet, ciemn i tajemnicz postaci z dugimi, czarnymi wosami i gboko osadzonymi, przenikliwymi oczyma, wskazujcymi na dowiadczenie i gbokie zrozumienie sposobw przeycia na ulicy.

3 Nocne ycie W miar upywu nocy Cutlass zapeniaa si coraz bardziej. eglarze ze statkw kupieckich gromadzili si tu tumnie, a i miejscowi bywalcy znaleli si szybko na swoich miejscach, aby si na nich poywi. Regis i Wulfgar pozostali przy stole, barbarzyca patrzy rozszerzonymi z ciekawoci oczyma wok siebie, halfling pozosta przy ostronych obserwacjach. Regis z miejsca wyczu kopoty w postaci kobiety, podchodzcej do nich wolnym krokiem. Nie bya moda, raczej wyndzniaa, co byo czym zwyczajnym w dokach, lecz jej suknia, wyranie wiadczca o tym, e nie powinna do niej nalee, skrywaa wady za odpowiedni zason sugestii. Spojrzenie na twarz Wulfgara, majcego podbrdek niemal na wysokoci stou, potwierdzio obawy halflinga. Witaj, olbrzymie mrukna kobieta, opadajc wygodnie na krzeso obok barbarzycy. Wulfgar spojrza na Regisa i omal nie wybuchn miechem, z niedowierzania i zakopotania. Nie jeste z Luskanu mwia dalej kobieta. Nie wygldasz te na adnego kupca, ktry akurat stoi w porcie. Skd jeste? Z pnocy wyjka Wulfgar. Z doliny... Lodowego Wichru. Od czasw lat spdzonych w Calimporcie Regis nie widzia u kobiety takiej miaoci i czu, e powinien interweniowa. W tej kobiecie byo co nikczemnego, perwersja rozkoszy, ktra bya zbyt niezwyka. Zakazany owoc smakuje lepiej. Regis poczu nagle, e tskni do Calimportu. Wulfgar nie by rwnym przeciwnikiem dla zaspokojenia zachcianek takiego stworzenia. Jestemy biednymi wdrowcami wyjani Regis, podkrelajc sowo biednymi w prbie ochrony swego przyjaciela. Nie mamy pienidzy a za to wiele mil do przejcia. Wulfgar spojrza z zaciekawieniem na swego towarzysza, nie w peni rozumiejc motywy tego kamstwa. Kobieta znowu popatrzya badawczo na Wulfgara i oblizaa wargi. Szkoda jkna, a potem zapytaa Regisa. Ani monety? Regis wzruszy bezsilnie ramionami.

To szkoda powtrzya kobieta i wstaa, aby odej. Twarz Wulfgara poczerwieniaa gboko, gdy zacz domyla si prawdziwych motyww tego spotkania. W Regisie te co si poruszyo. Tskni za dawnymi dniami, gdy przewija si przez buduary Calimportu, wysilajc swe serce poza granice wytrzymaoci. Gdy kobieta przechodzia obok niego, chwyci j za okie. Monety nie wyjani widzc wyraz zapytania na jej twarzy, ale to. Wycign spod paszcza rubinowy wisiorek i pozwoli mu waha si na kocu acuszka. Migotanie przycigno natychmiast chciwe oczy kobiety, a magiczny klejnot wtrci j w hipnotyczny trans. Znowu usiada, tym razem na krzele obok Regisa, nie spuszczajc oczu z gbin zachwycajcego, obracajcego si rubinu. Tylko zmieszanie powstrzymywao Wulfgara przed wybuchem zoci na ten objaw zdrady, mgawica myli i emocji kbica si w jego umyle spowodowaa, e patrzy przed siebie pustym wzrokiem, Regis podchwyci spojrzenie barbarzycy, lecz oddali je od siebie z typow skonnoci do oddalania od siebie negatywnych uczu takich, jak wina. Niech jutrzejszy wit wyjawi jego zajcie, ta konkluzja nie zmniejszya jego zdolnoci do cieszenia si tej nocy. Noce w uskanie przynosz chodne wiatry powiedzia do kobiety. Pooya mu rk na ramieniu. Znajdziemy ciepe ko, nie bj si. Umiech halflinga siga prawie od ucha do ucha. Wulfgar omal nie spad z krzesa. *** Bruenor szybko doszed do siebie, nie chcc urazi Szeptu lub okaza jej, e zaskoczenie znalezieniem w tym miejscu kobiety dao jej jak przewag nad nim. Jednak znaa prawd, a jej umiech skierowany do Bruenora wzburzy go jeszcze bardziej. Sprzedawanie informacji w miejscu tak niebezpiecznym, jak doki Luskanu, oznaczao stay kontakt z mordercami i zodziejami i nawet w strukturze skomplikowanej sieci pomocnikw byo zajciem wymagajcym ukrywania si. Niewielu z tych, ktrzy szukali usug Szeptu, mogo ukry zaskoczenie

znalezieniem modej i pontnej kobiety, oddajcej si takiemu zajciu. Respekt Bruenora przed informatorem nie zmniejszy si jednak, mimo zaskoczenia, gdy reputacja, jak zdobya Szept dotara do niego na odlego setek mil. Nadal ya, a sam ten fakt powiedzia krasnoludowi, e jest przeraajca. Drizzt znacznie mniej by zaskoczony odkryciem. W ciemnych miastach droww kobiety zazwyczaj zajmoway wysze pozycje, ni mczyni i czsto byy bardziej niebezpieczne. Drizzt rozumia przewag Szeptu nad msk klientel, ktra staraa si nie docenia jej w zdominowanych przez mczyzn spoeczestwach niebezpiecznej pnocy. Chcc jak najszybciej dobi interesu i wraca na szlak, krasnolud od razu przeszed do sedna sprawy: Potrzebuj map powiedzia, a powiedziano mi, e tylko ty moesz mi j dostarczy. Posiadam wiele map odpara chodno kobieta. Map pnocy wyjani Bruenor. Od morza do pustyni i podajc prawidowe nazwy mieszkajcych tam ras. Szept pokiwaa gow. Cena bdzie wysoka, dobry krasnoludzie powiedziaa, jej oczy byszczay, jakby ju widziay zoto. Bruenor wrczy jej niewielk sakiewk klejnotw. To powinno wynagrodzi nieco twoje kopoty mrukn, nigdy nie bdc zadowolony wydawaniem pienidzy. Szept wysypaa jej zawarto na do i przygldaa si badawczo surowym kamieniom. Pokiwaa gow wsypujc je z powrotem do sakiewki, w peni wiadoma ich niezwykej wartoci. Zaczekaj! zachrypia Bruenor, gdy zacza przywizywa sakiewk do swego pasa. Nie zabierzesz adnego z mych klejnotw, dopki nie zobacz mapy! Oczywicie odparta kobieta z rozbrajajcym umiechem. Poczekaj tutaj. Za chwil wrc z map, ktrej dasz. Wrczya sakiewk z powrotem Bruenorowi, odwrcia si nagle, a jej paszcz zawirowa podnoszc kb mgy. Nastpi nagy bysk i kobieta znikna. Bruenor odskoczy i chwyci za rkoje topora. Co to za czarodziejska sztuczka? krzykn. Drizzt, nie okazujc adnego wraenia, pooy rk na ramieniu krasnoluda. Uspokj si, potny brodaczu powiedzia. Niewielka sztuczka, nic wicej, maskujca jej odejcie mg i rozbyskiem. Wskaza na may

stos desek. Wesza w ten kana. Bruenor pody wzrokiem w kierunku, w ktrym drow wskazywa rk i odpry si. Brzeg otwartej dziury by z trudem widoczny, jej krata opieraa si i cian magazynu o kilka stp dalej. Znasz ten rodzaj ludzi lepiej ni ja, elfie stwierdzi krasnolud, wzburzony swym brakiem dowiadczenia w postpowaniu z szumowinami z miejskich ulic. Zamierza dotrzyma uczciwie obietnicy, czy siedzimy tutaj, wystawieni na napa jej zodziejskich psw? Ani to, ani to odpar Drizzt. Szept dawno ju by nie ya, gdyby podprowadzaa klientw zodziejom. Lecz z trudem wierz, e jakikolwiek ukad, jaki moe z nami zawrze, bdzie uczciw transakcj. Bruenor zauway, e Drizzt wycign z pochwy jeden ze swych jataganw, gdy to mwi. To nie puapka, prawda? zapyta znowu Bruenor, wskazujc przygotowan bro. Ze strony jej ludzi, nie odpar Drizzt. Ale cienie kryj jeszcze wiele innych par oczu. Wicej spojrze, ni rzuci Wulfgar na halflinga i kobiet. obuzy z dokw Luskanu zabawiay si czsto mczeniem stworze o mniejszej posturze ni oni sami, a halflingi naleay do ich ulubionych celw. Tego wieczoru potny mczyzna z krzaczastymi brwiami i kosmykowat brod, zbierajc pian z jego penego kufla, dominowa w rozmowach przy barze, chepic si niemoliwymi wyczynami siy i groc kademu dokoa pobiciem, jeli tylko strumie piwa ulega spowolnieniu. Wszyscy mczyni zgromadzeni wok niego przy barze, ludzie, ktrzy go znali i nie znali, kiwali gowami w penej entuzjazmu zgodzie na kade jego sowo, stawiajc go na piedestale z komplementw, aby rozproszy wasne obawy przed nim. Jednak ego grubasa potrzebowao dalszej zabawy, nowej ofiary do zastraszenia i jego wzrok lizga si po sali, by w kocu pa naturalnie na Regisa i jego duego, lecz wyranie modego przyjaciela. Widok zalecajcego si do najdroszej kobiety w Cutlass halflinga stwarza okazj zbyt ncc dla grubasa, aby mg j zignorowa. Podejd tutaj, pikna pani, rozczuli si, plujc piwem przy

kadym sowie. Myl o rozkoszach z poow czowieka jest twoj perspektyw nocy? Tum przy barze, chcc utrzyma grubasa w wysokim mniemaniu o sobie, wybuchn nazbyt arliwym miechem. Kobieta miaa ju wczeniej do czynienia z tym czowiekiem i widziaa jak inni zostali przez niego bolenie pobici. Rzucia mu zaniepokojone spojrzenie, lecz pozostaa nadal zwizana magiczn moc rubinowego wisiorka. Jednak Regis natychmiast odwrci wzrok od grubasa, kierujc swoj uwag tam, gdzie spodziewa si, e zaczn si najwiksze kopoty na Wulfgara po drugiej stronie stou. Znalaz potwierdzenie swych przypuszcze; kciuki dumnego barbarzycy zbielay zacinite na stole, a wrzce spojrzenie powiedziao Regisowi, e jest na granicy wybuchu. Nie zwaaj na te szyderstwa! zada Regis. To nie warte ani chwili twojej uwagi! Wulfgar nie odpry si ani na jot, nie spuszczajc wzroku ze swego przeciwnika. Mg nie zwraca uwagi na zaczepki grubasa, nawet na te skierowane pod adresem Regisa i kobiety. Lecz Wulfgar rozumia ich motywacj. Przez wyzywanie mniej zdatnego do bjki przyjaciela Wulfgara, zbir rzuca wyzwanie jemu. Ilu innych pado ofiar tego niezdarnego, linicego si otra? zastanowi si. Moe nadszed na grubasa czas, aby nauczy si troch pokory? Wyczuwajc potencjaln moliwo przeycia czego podniecajcego, groteskowy otr zbliy si o kilka krokw. Ho, posu si troch poowo czowieka zada, odsuwajc Regisa na bok. Regis szybko rozejrza si po bywalcach tawerny. Z pewnoci byo tu wielu, ktrzy z wasnych powodw ruszyliby przeciwko grubasowi. By tu te nawet czonek stray miejskiej, cieszcej si wysokim powaaniem w kadej dzielnicy Luskanu. Regis przerwa na chwil swe badanie wzrokiem i popatrzy na onierza. Jak nie na miejscu wydawa si w tej odwiedzanej przez psy spluwaczce, jak byo Cutlass. Jednak ciekawsze byo to, e Regis rozpozna w nim Jierdana, onierza stojcego przy bramie, ktry pozna Drizzta i pozwoli im wej do miasta kilka godzin wczeniej. Grubas zbliy si jeszcze o krok, a Regis nie mia czasu zastanawia si nad skutkami. Z rkoma opartymi na udach olbrzymi kole patrzy na

niego. Regis poczu, e potnie bije mu serce, krew kry w yach, jak to zawsze si zdarzao w tego typu napitych sytuacjach, czstych w dawnych dniach Calimportu. Teraz, tak jak i tam, by pewien, e jako znajdzie drog ucieczki. Lecz ta pewno zostaa zachwiana, gdy przypomnia sobie o swym towarzyszu. Mniej dowiadczony Regis skonny by powiedzie, e mniej mdry Wulfgar nie pozwoli, aby wyzwanie przeszo bez echa. Jeden wyrzut jego dugich ng z atwoci przenis go nad stoem i umieci go dokadnie midzy grubasem a Regisem. Odpowiedzia na grony wzrok grubasa z rwnie wyzywajcym. Grubas spojrza na swych przyjaci, stojcych przy barze w peni wiadom tego, e poczucie honoru dumnego, modego przeciwnika zapobiego pierwszemu uderzeniu. Hej, spjrzcie no rozemia si, jego wargi wykrzywiy si w drwicym oczekiwaniu. Wydaje si, e ten modzieniec chce co powiedzie. Zacz powoli odwraca si do Wulfgara i nagle rzuci si do garda barbarzycy, spodziewajc si, e jego zmiana szybkoci zaskoczy Wulfgara. Jednak mimo braku znajomoci zwyczajw tawern, Wulfgar doskonale zna si na walce. Trenowa z Drizztem DoUrdenem, czujnym wojownikiem, i wywiczy swe minie do najdalszych granic przydatnoci w bitwie. Wulfgar strzeli jedn ze swych olbrzymich doni przeciwnika w twarz, za drug pi wbi w jego ebra. Osupiay przeciwnik stwierdzi, e leci w powietrzu. Przez chwil gapie byli zbyt zaskoczeni, aby w ogle zareagowa, z wyjtkiem Regisa, ktry uderzy si w swoj niedowierzajc twarz i nieprzytomny zelizn si pod st. Grubas by ciszy ni trzech przecitnych mczyzn, lecz barbarzyca podnis go z atwoci nad sw ponad siedmiostopow wysoko, a nawet wyej, na pene wycignicie ramion. Ryczc w bezsilnej wciekoci grubas rozkaza swym kumplom, eby atakowali. Wulfgar czeka cierpliwie na pierwszy ruch przeciwko niemu. Wydawao si, e skoczy na raz cay tum. Nie przejmujc si tym, dowiadczony wojownik wyszuka wrd nich najwikszego zagszczenia trzech mczyzn i rzuci ludzkim pociskiem, zauwaajc ich przeraony wyraz twarzy zanim spad na nich grubas i zwali ich na podog. Ich poczony ruch zrzuci ca cz baru z jego podprek, odrzucajc nieszczsnego barmana na bok i ciskajc go na pk, na ktrej stay wina. Jednak

rozbawienie Wulfgara trwao krtko, gdy natychmiast zaatakoway go inne otry. Zapar si obcasami w miejscu, w ktrym sta i ruszy do akcji swymi wielkimi piciami, powalajc swych przeciwnikw jednego po drugim i rozsyajc ich po dalszych ktach sali. Bjki wybuchy w caej tawernie. Mczyni, ktrzy nie zostali zachceni dotd do wzicia w nich udziau, rzucali si teraz na siebie z niepohamowan wciekoci, widzc przeraajcy widok rozlanego alkoholu i strzaskanego baru. Jednak kilku stronnikw grubasa utrzymao lini. Atakowali Wulfgara fala za fal. Barbarzyca utrzymywa sw pozycj, gdy nikt nie mg walczy z nim na tyle dugo, aby moliwe byo przegrupowanie si. Trwaa nieustanna wymiana ciosw. Barbarzyca otrzymywa je tak czsto, jak sam je zadawa. Przyjmowa uderzenia ze stoickim spokojem, nie okazujc po sobie blu, z powodu dumy i wytrzymaoci, ktre nie pozwalay mu po prostu na przegran. Ze swego nowego miejsca pod stoem Regis przyglda si rozwojowi sytuacji i popija swj napj. Teraz zaangaowane w bjk byy nawet kelnerki, wskakujc na plecy jakiego nieszczsnego jej uczestnika i uywajc swych paznokci do naznaczenia jego twarzy skomplikowanymi wzorami. Regis wkrtce stwierdzi, e jedyn, poza nim, osob w tawernie, ktra nie bierze udziau w bjce, jest Jierdan. onierz siedzia spokojnie na swym krzele, nie interesujc si trwajc wok niego awantur, zainteresowany tylko, jak si wydawao, przygldaniem si Wulfgarowi i jego umiejtnociom. To te zaniepokoio halflinga, lecz ponownie stwierdzi, e nie ma czasu na rozwaanie niezwykego zachowania si onierza. Regis wiedzia od pocztku, e powinien wycign z tego swego olbrzymiego przyjaciela, a teraz jego czujne oczy zauwayy spodziewany bysk stali. otr, czajcy si tu za ostatnim przeciwnikiem Wulfgara, wycign n. Niech to cholera! mrukn Regis, odstawiajc swj napj i wycigajc maczug z fady paszcza. Taki interes zawsze pozostawia uczucie niesmaku w jego ustach. Wulfgar odrzuci swych dwu przeciwnikw, otwierajc drog mczynie z noem. Ten rzuci si do przodu, patrzc w oczy barbarzycy. Nawet nie zauway Regisa wyskakujcego spomidzy dugich ng Wulfgara, z ma maczug gotow do uderzenia. Uderzya w kolano mczyzny, roztrzaskujc rzepk i powodujc, e atakujcy

rozcign si jak dugi przed Wulfgarem, z odsonitym ostrzem. Wulfgar odskoczy w bok w ostatniej chwili i zapa napastnika za rk. Z rozpdu, barbarzyca przewrci st i uderzy o cian. Nacisk zmiady zacinite na rkojeci noa palce napastnika, jednoczenie Wulfgar chwyci mczyzn sw woln rk za twarz i podnis go z ziemi. Zawoawszy do Temposa, boga walki, rozwcieczony ukazaniem si w walce broni, barbarzyca przebi gow mczyzny deski ciany i pozostawi go tak wiszcego; jego nogi dynday o dobr stop nad podog. By to czyn robicy wraenie, lecz kosztowa Wulfgara drogocenny czas. Gdy odwrci si znw w stron baru, zosta zasypany gradem ciosw i kopniakw przez kilku napastnikw. *** Nadchodzi szepn Bruenor do Drizzta, gdy zobaczy powracajc Szept, chocia wyostrzone zmysy drowa powiedziay mu o jej nadejciu na dugo przedtem, ni zauway to krasnolud. Szeptu nie byo tylko jakie p godziny, lecz dwu przyjacioom w alei, niebezpiecznie wystawionym na widok kusznikw i innych bandytw, o ktrych wiedzieli, e czaj w pobliu, wydawao si, e nie byo jej znacznie duej. Szept podesza do nich wolnym krokiem. Tu jest mapa, ktr chciae powiedziaa do Bruenora, wycigajc zwinity pergamin. Niech spojrz zada krasnolud, ruszajc do przodu. Kobieta cofna si i opucia pergamin do swego boku. Cena jest wysza stwierdzia. Dziesi razy tyle, ile oferowae poprzednio. Niebezpieczny bysk w oczach Bruenora nie pohamowa jej. Nie masz wyboru sykna. Nie znajdziesz nikogo innego, kto mgby ci j dostarczy. Zapa i skoczmy z tym! Chwileczk powiedzia Bruenor z nagym spokojem. Mj przyjaciel chce co powiedzie. Wraz z Drizztem cofn si o krok. Dowiedziaa si kim jestemy wyjani drow, cho Bruenor ju wczeniej doszed do tego samego wniosku. Ile moemy zapaci? Czy to ta mapa? zapyta Bruenor. Drizzt pokiwa gow. Nie miaaby powodu sdzi, e grozi jej jakie niebezpieczestwo,

nie tutaj. Masz pienidze? Tak powiedzia krasnolud. Ale przed nami jeszcze duga droga i obawiam si, e nam zabraknie tego, co mamy. Uregulujmy wic naleno odpar Drizzt. Bruenor zauway ognisty bysk w lawendowych oczach drowa. Gdy po raz pierwszy spotkalimy t kobiet, dobilimy uczciwego targu mwi dalej. Tego ukadu powinnimy dochowa. Bruenor zrozumia i zgodzi si z tym. Poczu nastrj oczekiwania. Zwrci si znw do kobiety i zauway natychmiast, e przy boku trzyma tym razem sztylet nie za pergamin. Najwidoczniej zrozumiaa natur obu poszukiwaczy przygd, z ktrymi miaa do czynienia. Drizzt take zauway bysk metalu i odstpi od Bruenora, usiujc wyda si niegronym dla Szeptu, cho w rzeczywistoci chcia uzyska lepsz pozycj do obserwacji pewnych podejrzanych szpar, ktre zauway w cianie szpar, ktre mogy obramowywa ukryte drzwi. Bruenor zbliy si do kobiety z wycignitymi, pustymi rkoma. Jeli taka jest cena gdera, to nie mamy innego wyboru, jak tylko zapaci. Lecz najpierw chc zobaczy map! Pewna, e zdoa wbi sztylet w oko krasnoluda, zanim ten zdoa sign rk do broni przy pasie, Szept odprya si i woya rk pod paszcz po pergamin. Lecz nie docenia swego przeciwnika. Piekowate nogi Bruenora skrciy si, wynoszc go w gr na wystarczajc wysoko, aby uderzy swym rogatym hemem kobiet w twarz, miadc jej nos i uderzajc jej gow o cian. Sign po map, rzucajc sakiewk z klejnotami na bezwadn posta Szeptu i mrukn: Tak, jak si umawialimy. Drizzt take si ruszy. Gdy tylko krasnolud uderzy, wezwa sw wrodzon magi, aby przywoa kul ciemnoci przed oknem, w ktrym stali kusznicy. Nie wyleciaa adna strzaa, tylko echem po ulicy rozlegy si wcieke okrzyki dwch kusznikw. Nagle szpary w cianie otworzyy si, tak jak si tego spodziewa Drizzt i wypada stamtd druga linia obrony Szeptu. Drizzt by przygotowany, trzyma ju w rkach swe jatagany. Bysny ostrza, z wystarczajc precyzj, aby obci rce krzepkiemu rzezimieszkowi, ktry stamtd wyszed. Nastpi nastpny atak, uderzenie pazami jataganw w twarz mczyzny, nastpnie Drizzt zmieni kierunek, uderzajc jedn gak rkojeci a potem drug

w skronie mczyzny. Gdy Bruenor wrci z map droga przed nimi bya ju wolna. Bruenor zbada dzieo drowa z prawdziwym podziwem. Nagle o cal od jego gowy wbia si w cian strzaa z kuszy. Czas na nas zauway Drizzt. Koniec jest zablokowany, albo jestem brodatym gnomem powiedzia Bruenor, gdy zbliyli si do wyjcia z alei. Warkotliwy ryk w budynku obok nich, po ktrym nastpiy straszliwe wrzaski, uspokoi ich w pewnym stopniu. Guenhwyvar stwierdzi Drizzt, gdy dwaj otuleni w paszcze mczyni wypadli na ulic i uciekli nie ogldajc si za siebie. Zupenie zapomniaem o kocie! krzykn Bruenor. Ciesz si, e pami Guenhwyvar jest lepsza od twojej rozemia si Drizzt, a Bruenor, mimo swych uczu do kota, mia si wraz z nim. Zatrzymali si na kocu alei i zbadali ulic. Nie byo ladw adnych kopotw, chocia gsta mga zapewniaa dobre ukrycie dla kadej zasadzki. Chodmy powoli zaproponowa Bruenor. Zwrcimy na siebie mniejsz uwag. Drizzt by gotw si zgodzi, lecz nagle druga strzaa nadleciaa gdzie z gbi ulicy i uderzya w desk midzy nimi. Zwiewamy! stwierdzi Drizzt bardziej zdecydowanie, cho Bruenor nie potrzebowa adnej dalszej zachty, jego krtkie nogi pompoway jak szalone, gdy ucieka w mg. Biegli krtymi uliczkami szczurzego labiryntu Luskanu, Drizzt z wdzikiem przelizgiwa si nad wszystkimi barierami z gruzu, Bruenor po prostu przedziera si przez nie. Byli coraz bardziej przekonani, e nikt ich nie ciga, zwolnili wic kroku. Nad rud brod krasnoluda ukaza si umiech, gdy obejrza si przez rami. Lecz gdy znowu si odwrci, aby spojrze na ulic przed nim nagle uskoczy w bok, szukajc rkojeci swego topora. Stan oko w oko z magicznym kotem. Drizzt nie mg si powstrzyma od miechu. Zabierz to! zada Bruenor. Bd dobrze wychowany, brodaty krasnoludzie odkrzykn drow. Pamitaj, e Guenhwyvar oczycia nam drog ucieczki. Zabierz to! owiadczy znowu Bruenor, trzymajc topr

w gotowoci. Drizzt pogaska muskularny kark kota. Nie zwaaj na jego sowa, przyjaciko powiedzia do kota. To krasnolud i nie moe doceni wysublimowanej magii! Ba! parskn Bruenor, cho odetchn troch gbiej, gdy Drizzt odesa kota i woy onyksow statuetk do sakiewki. Niedugo potem wyszli na Half-Moon Street, zatrzymujc si, aby przekona si, czy nie ma adnych ladw zasadzki. Natychmiast zorientowali si, e byy jakie kopoty, gdy kilku rannych mczyzn szo potykajc si, lub byo niesionych przed wejciem do alei. Potem zobaczyli Cutlass i dwie znajome postacie, siedzce na ulicy przed wejciem. Co tutaj robicie? zapyta Bruenor, gdy si zbliyli. Nasz duy przyjaciel odpowiedzia na zniewag piciami powiedzia Regis, ktry nie odnis adnych obrae w bjce. Jednak twarz Wulfgara bya obrzmiaa i poocierana, z trudem mg otworzy jedno oko. Zaschnita krew, czciowo jego wasna, plamia jego pici i ubranie. Drizzt i Bruenor popatrzyli po sobie niezbyt tym zaskoczeni. A nasze pokoje? zapyta Bruenor. Regis potrzsn gow. Wtpi w to. A moje pienidze? Halfling znw potrzsn gow. Ba! parskn Bruenor ruszajc w stron drzwi Cutlass. Nie chciabym... zacz Regis, ale potem wzruszy ramionami i zdecydowa, e najlepiej bdzie, gdy Bruenor sam si przekona. Bruenor by zupenie wstrznity, gdy otworzy drzwi tawerny. Wszdzie na pododze leay stoy, szko i nieprzytomni bywalcy. Karczmarz zwisa z czci poamanego baru, kelnerka owiaa bandaami jego zakrwawion gow. Mczyzna, ktrego Wulfgar wbi w cian nadal cicho jczc zwisa bezwadnie zaczepiony za gow, a Bruenor nie mg si powstrzyma od miechu na widok dziea potnego barbarzycy. Od czasu do czasu ktra z kelnerek, przechodzc obok niego w czasie sprztania, popychaa go lekko, bawic si jego koysaniem si. Stracone dobre pienidze domyli si Bruenor i wyszed, zanim karczmarz zauway go i nasa na niego kelnerk. Tam jest pieko po bjce! powiedzia Drizztowi, gdy wrci do

swych towarzyszy. Wszyscy brali w tym udzia? Wszyscy z wyjtkiem jednego odpar Regis. onierza. onierz Luskanu tutaj? zapyta Drizzt, zaskoczony oczywist sprzecznoci. Regis pokiwa gow. Co ciekawsze mwi dalej, to by ten sam stranik, Jierdan, ktry wpuci nas do miasta. Drizzt i Bruenor wymienili zatroskane spojrzenia. Mamy morderc za plecami, zrujnowan gospod przed sob i onierza, ktry powica nam wicej uwagi, ni powinien powiedzia Bruenor. Czas na nas odpar Drizzt po raz trzeci. Wulfgar spojrza na niego z niedowierzaniem. Ilu ludzi powalie tej nocy? zapyta go Drizzt, uwiadamiajc mu logiczna perspektyw grocego mu niebezpieczestwa. A ilu z nich skorzystaoby z chci z okazji, eby wbi ci n w plecy? Prcz tego doda Regis, zanim Wulfgar zdoa odpowiedzie, nie mam zamiaru dzieli oa w alei ze szczurami! A wic do bramy powiedzia Bruenor. Drizzt pokrci gow. Nie ze stranikiem, ktry tak si nami interesuje. Przez mur, aby nikt nie wiedzia, e odeszlimy. Godzin pniej szli bez przeszkd przez otwart, trawiast rwnin, czujc znw wiatr poza zason murw Luskanu. Regis podsumowawszy swoje myli, powiedzia: Nasza pierwsza noc w pierwszym miecie, a ju oszukalimy mordercw, pobilimy gromad rzezimieszkw i zwrcilimy na siebie uwag stray miejskiej. Pomylny pocztek naszej podry! Tak, zrobilimy to! krzykn Bruenor, omal nie wybuchajc w oczekiwaniu, e znajdzie swoj ojczyzn; teraz, gdy pierwsza przeszkoda, jak bya mapa, zostaa przezwyciona. Jednak ani on, ani jego przyjaciele nie wiedzieli, e mapa, ktr ciska tak serdecznie, przedstawia kilka grocych mierci regionw, szczeglnie za jeden, ktry wyprbuje czterech przyjaci do granic ich wytrzymaoci i poza nie.

4 Wezwanie Sam rodek Miasta agli by cudem; dziwny budynek, promieniujcy potn aur magii. W przeciwiestwie do wszystkich innych budowli w caych Zapomnianych Krlestwach, Wiea Arkan wydawaa si by kamiennym drzewem, chepic si picioma wysokimi wieyczkami, najwiksz rodkow i czterema pozostaymi, rwnej wysokoci, wyrastajcymi z gwnego pnia penymi wdziku ukami gazi dbu. Nigdzie nie wida byo ladw murarki; dla kadego znajcego si na rzeczy obserwatora byo oczywiste, e to dzieo sztuki powstao dziki magii, nie za fizycznej pracy. Arcymag, niekwestionowany Pan Wiey, rezydowa w centralnej wiey, podczas gdy cztery pozostae stanowiy mieszkanie czarnoksinikw najbliszych w linii sukcesji. Kada z tych mniejszych wie, reprezentujcych cztery strony wiata, dominowaa na rnych bokach pnia, a jej czarnoksinik by odpowiedzialny za nadzr i wpywanie na zdarzenia w kierunku, ktry nadzorowa. Tak wic mag w zachodniej czci pnia spdza dnie patrzc na morze, statki kupieckie i pirackie wypywajce z luskaskiego portu. Rozmowa w pnocnej wiey z pewnoci zainteresowaaby tego dnia towarzyszy z Dekapolis. Dobrze zrobie, Jierdanie powiedziaa Sydney, modszy i pomniejszy mag w Wiey Arkan, cho dysponujcy pewnym potencjaem, pozwalajcym zosta uczniem jednego z najpotniejszych w gildii czarnoksinikw. Jako nie najpikniejsza kobieta, Sydney nie przywizywaa wagi do wygldu fizycznego, powicajc ca sw energi nieustannej pogoni za potg. Wiksz cz ze swych dwudziestu piciu lat spdzia na deniu do jednego celu tytuu Czarnoksinika a jej determinacja i zrwnowaenie nie pozwalay nikomu w jej otoczeniu wtpi w to, e cel ten osignie. Jierdan przyj pochwa skiniciem gowy, uznajc askawy sposb, w jaki mu j zoono. Zrobiem tylko to, co mi polecono odpar, kryjc si za fasad pokory, spogldajc przy tym na szczupego mczyzn w brzowych, ctkowanych szatach, ktry sta wygldajc przez jedyne okno w pokoju. Po co wic tutaj przybyli? szepn mag do siebie. Odwrci si do pozostaych, a ci instynktownie unikali jego wzroku. To by Dendybar

Ctkowany, Pan Pnocnej Wiey, i chocia z odlegoci wydawa si saby, blisze badanie odkrywao w tym czowieku si potniejsz ni tylko sia kbicych si mini. A jego dobrze zasuona reputacja kogo, kto ceni ycie duo mniej ni pogo za wiedz, zastraszaa wikszo tych, ktrzy stawali przed nim. Czy ci wdrowcy mieli jaki powd, aby przyby tutaj? adnego, jak sdz odpar cicho Jierdan. Halfling mwi o zbadaniu rynku, ale ja... To nieprawdopodobne przerwa Dendybar, mwic bardziej do siebie, ni do pozostaych. Ta czwrka ma co wicej na uwadze, ni po prostu wypraw kupieck. Sydney naciskaa Jierdana, prbujc zdoby uznanie w oczach Pana Pnocnej Wiey: Gdzie oni teraz s? zapytaa. Jierdan nie odway si zignorowa j w obecnoci Dendybara. W porcie... gdzie powiedzia i wzruszy ramionami. Nie wiesz? sykna moda kobieta-mag. Mieli zatrzyma si w Cutlass odpar Jierdan. Ale bjka wyrzucia ich na ulic. Powiniene by i za nimi! zachmurzya si Sydney, naciskajc nieustannie onierza. Nawet onierz miejski byby gupcem wdrujc samotnie w nocy po porcie odpar Jierdan. To nie ma znaczenia gdzie oni s teraz. Bramy i nabrzea s strzeone. Nie mog opuci Luskanu bez mojej wiedzy! Chc ich znale! polecia Sydney, ale nagle uciszy j Dendybar. Pozostaw stra tak, jak jest powiedzia do Jierdana. Oni nie mog si oddali bez mojej wiedzy. Moesz odej. Przyjd do mnie znowu, gdy bdziesz wiedzia co wicej. Jierdan skwapliwie odwrci si, aby odej, rzuciwszy gdy przechodzi obok ostatnie spojrzenie na sw konkurentk na drodze do ask ctkowanego czarnoksinika. By tylko onierzem, a nie dobrze zapowiadajcym si magiem, jak Sydney, lecz w Luskanie, gdzie Wiea Arkan bya rzeczywist, ukryt moc, stojc za wszystkimi strukturami siy w miecie, onierz musia si stara o aski czarnoksinika. Kapitanowie gwardii uzyskiwali swe stanowiska i przywileje tylko po uprzedniej akceptacji Wiey.

Nie moemy pozwoli im na swobodne wczenie si przekonywaa Sydney, gdy drzwi zamkny si za wychodzcym onierzem. Obecnie nie stanowi dla nas zagroenia odpar Dendybar. Nawet gdyby drow mia przy sobie t rzecz, cae lata zajmie mu zrozumienie jej moliwoci. Cierpliwoci, przyjaciko, mam sposoby aby dowiedzie si tego, co powinnimy wiedzie. Czci tej ukadanki ju niedugo doskonale do siebie si dopasuj. Boli mnie, gdy pomyl o tym, e taka moc jest tak blisko moliwoci uchwycenia jej przez nas westchna z podliwoci moda czarownica. I w posiadaniu nowicjusza! Cierpliwoci powtrzy Pan Pnocnej Wiey. *** Sydney zakoczya zapalanie krgu wiec, znaczcych obwd specjalnego pokoju i powoli ruszya w stron samotnego kosza na wgle, stojcego na elaznym trjnogu blisko zewntrznego tuku magicznego krgu, narysowanego na pododze. Rozczarowaa j myl, e gdy tylko kosz zaponie, bdzie musiaa std wyj, tak jak jej polecono. Pochaniaa kad chwil spdzon w tym rzadko otwieranym pokoju, uwaanym przez wielu za najlepszy pokj przywoa na caej pomocy; Sydney wiele razy prosia o to, aby moga by wiadkiem rzeczy, ktre si tu dziej. Lecz Dendybar nigdy nie pozwoli jej tu pozosta, wyjaniajc, e jej nieuniknione ledztwo przysporzyoby za duo rozterek. A rozterki, gdy si ma do czynienia z dolnymi wiatami, zazwyczaj bywaj fatalne w skutkach. Dendybar siedzia po turecku w magicznym krgu, pogrony w gbokim, medytacyjnym transie, cakiem ju niewiadom dziaa Sydney, gdy ta koczya przygotowania. Wszystkie jego uczucia skierowane byy do wewntrz, w przeszukiwaniu wasnej istoty, aby upewni si, e jest w peni przygotowany do takiego zadania. Pozostawi w swym umyle tylko jedno okienko otwarte na zewntrz, czstk swej wiadomoci wiszc tylko na jednej rzeczy; aby bolec w cikich, drewnianych drzwiach zaskoczy na swoje miejsce po wyjciu Sydney.

Jego cikie powieki otworzyy si nagle, wska szpan midzy nimi utkwiona bya w ogniu poncym w koszu. Pomienie te bd yciem przywoanego ducha, dajc mu rzeczywist form na czas, w ktrym Dendybar bdzie go utrzymywa na planie materialnym. Ey vesus venerais dimin dou zacz czarnoksinik, pocztkowo piewajc powoli, a pniej przechodzc w jednostajny rytm. Pocignity nieodparcie rzucaniem zaklcia, raz dawszy iskierk ycia, prowadzc do jego zakoczenia, Dendybar toczy si przez rne akcenty i tajemnicze sylaby z atwoci, pot na jego twarzy by wyrazem bardziej gorliwoci ni zdenerwowania. Ctkowany czarnoksinik wykazywa w tym przyzywaniu dominujc wol, przechodzc granice wiata miertelnikw, przez zwyke danie swej rzeczywicie olbrzymiej mocy mentalnej. Ten pokj reprezentowa sob szczyt jego studiw, dowd olbrzymich zakresw jego mocy. Tym razem jego celem by ulubiony informator, duch, ktry w rzeczywistoci nim gardzi, lecz nie mg oprze si wezwaniu. Dendybar doszed do kulminacyjnego punktu zaklcia, wymienienia imienia. Morkai zawoa cicho. Pomienie w koszu rozbysy na chwil. Morkai! krzykn Dendybar, wyrywajc ducha z obj innego wiata. Ogie w koszu wybuch ma ognist kul, a potem poczernia, jego pomienie ulegy transmutacji w posta mczyzny, stojcej przed Dendybarem. Wskie wargi czarnoksinika wykrzywiy si. Co za ironia, pomyla, e czowiek, ktrego morderstwo zaaranowaem, suy mi jako najbardziej wartociowe rdo informacji. Zjawa Czerwonego Morkai staa miao i dumnie odpowiedni obraz potnego czarnoksinika, jakim by kiedy. Dawno temu, w dniach, gdy suy Wiey jako Pan Pnocnej Iglicy, stworzy ten pokj. Potem jednak Dendybar i jego przyjaciele zaczli konspirowa przeciwko niemu i uyli jego zaufanego ucznia, aby wbi sztylet w jego serce, otwierajc w ten sposb drog do sukcesji samemu Dendybarowi, eby ten zaj upragnion pozycj w iglicy. Ten czyn wprawi w ruch drugi, moe bardziej znaczcy acuch wydarze, gdy ten sam ucze, Akar Kessell, ktry przypadkowo wszed w posiadanie Krysztaowego Reliktu, potnego przedmiotu, ktry teraz jak uwaa Dendybar znajdowa si w rkach Drizzta DoUrdena.

Opowieci o bitwie Akara Kessella, ktre przecieky z Dekapolis, wymieniay ciemnego elfa jako wojownika, ktry go zabi. Dendybar nie wiedzia, e teraz Krysztaowy Relikt lea pogrzebany pod setkami ton lodu i ska na grze w Dolinie Lodowego Wichru, znanej jako Kelvins Cairn, utracony w lawinie, ktra zabia Kessella. Wszystko co wiedzia z opowieci to to, e Kessell, may ucze, omal nie podbi Doliny Lodowego Wichru przy pomocy Krysztaowego Reliktu i to, e Drizzt DoUrden by ostatnim, ktry widzia Kessella ywego. Dendybar zaciera rce z niecierpliwoci ilekro tylko pomyla o potdze, jak powinien oferowa ten przedmiot bardziej wyksztaconemu czarnoksinikowi. Witaj, Czerwony Morkai rozemia si Dendybar. Co za grzeczno z twojej strony, e przyje me zaproszenie. Korzystam z kadej okazji, aby mc na ciebie popatrze, Dendybarze Morderco odparo widmo. Powinienem dobrze ci pozna, gdy mier wtrci ci w ciemne krlestwa, tak wic powinnimy rozpocz znw na rwnych warunkach... Zamknij si! rozkaza Dendybar. Cho nie chcia si sam przed sob do tego przyzna, Ctkowany czarnoksinik najbardziej obawia si dnia, w ktrym znw stanie twarz w twarz z potnym Morkai. Sprowadziem ci tutaj w konkretnym celu powiedzia do widma. Nie mam czasu na wysuchiwanie twoich prnych grb. Wic powiedz mi, co mam zrobi sykno widmo, i uwolnij mnie. Twoja obecno mierzi mnie. Dendybar zawrza gniewem, ale nie dyskutowa dalej. Czas dziaa w zaklciu przywoania przeciwko czarnoksinikowi, gdy wyczerpywa jego siy w utrzymywaniu ducha na planie materialnym i kada upywajca sekunda osabiaa go coraz bardziej. Najwikszym niebezpieczestwem tego typu zakl byo to, e przywoujcy powinien utrzymywa kontrol tak dugo, a sam nie stwierdzi, e jest ju zbyt saby, aby kontrolowa istot, ktr wezwa. Tego dnia potrzebuj od ciebie tylko prostej odpowiedzi, Morkai powiedzia Dendybar, ostronie dobierajc sowa. Morkai zauway t ostrono i zacz podejrzewa, e Dendybar co ukrywa. A wic, c to za to pytanie? naciskao widmo.

Dendybar utrzymywa swj ostrony spokj, wac kade sowo, zanim je wypowiedzia. Nie chcia, aby Morkai domyli si nawet cienia motyww, jakie kieroway poszukiwaniem przez niego drowa, gdy widmo z pewnoci rozniosoby t informacj po wszystkich planach. Wiele potnych istot, moe nawet duch samego Morkai, mogoby wyruszy, eby zdoby tak potny relikt, gdyby miaoby pojcie, gdzie on jest. Dzi przybyo do Luskanu czterech wdrowcw, w tym jeden ciemny elf wyjani Ctkowany czarnoksinik. Jaki interes mieli do zaatwienia w tym miecie? Dlaczego s tutaj? Morkai przyglda si badawczo swej Nemezis, usiujc domyli si powodu tego pytania. O to zapytaj lepiej swej stray miejskiej odpar. Z pewnoci gocie oznajmili cel swego przybycia przechodzc przez bram. Ale ja pytam ciebie! wrzasn Dendybar, wybuchajc nagle gniewem. Morkai by niewzruszony, a kada upywajca sekunda wiele kosztowaa ctkowanego maga. Istota Morkai utracia po mierci niewiele mocy i walczy uparcie z wicym j zaklciem. Dendybar nagym ruchem rozwin przed nim pergamin. Ukaraem ju niejednego ostrzeg. Morkai wycofa si. Zna natur tego pisma, zwj zawiera prawdziwe imi samej jego istoty. Raz przeczytawszy, zdziera tajemnic z imienia i obnaa prywatno jego duszy; Dendybar mg wezwa prawdziw moc zwoju i uy tajemnych modulacji, aby wypaczy imi Morkai i zniszczy harmoni jego ducha, torturujc w ten sposb sam rdze jego istoty. Jak dugo powinienem szuka odpowiedzi na twoje pytanie? zapyta Morkai. Dendybar umiechn si z powodu odniesionego zwycistwa, lecz by coraz bardziej wyczerpany. Dwie godziny odpar niezwocznie, starannie decydujc o dugoci czasu trwania poszukiwa przed nastpnym przywoaniem, wybrawszy czas, ktry zapewni Morkai wystarczajc sposobno znalezienia odpowiedzi, lecz zapobiegajcy temu, aby duch mg dowiedzie si czego wicej, ni powinien. Morkai umiechn si domylajc si motyww tej decyzji. Nagle

cofn si i znikn w kbie dymu i pomienie, z ktrych zbudowana bya jego forma cofny si do kosza, aby tam czeka na jego powrt. Dendybar natychmiast odczu ulg, cho nadal by skoncentrowany na utrzymaniu w miejscu bramy midzy planami; nacisk przeciwko jego woli i utrata mocy zmalay znacznie w chwili, gdy duch znikn. Moc woli Morkai omal nie zamaa go w czasie tego spotkania, Dendybar z niedowierzaniem pokrci gow, e stary mistrz moe tak potnie oddziaywa zza grobu. Po krzyu przebiegi mu dreszcz, gdy rozway racje, ktre nim powodoway wtedy, gdy uknu spisek przeciw komu tak potnemu. Za kadym razem, gdy przywoywa Morkai, przypomina sobie, e z ca pewnoci, nadejdzie kiedy dzie, w ktrym bdzie musia zapaci rachunek. Morkai bez trudu dowiedzia si o losach czterech wdrowcw. W istocie widmo ju wczeniej wiele o nich wiedziao. Obdarza wielkim zainteresowaniem Dekapolis w czasach, gdy by Panem Pnocnej Wiey, a jego ciekawo nie umara wraz z ciaem. Nawet teraz czsto patrzy na to, co dzieje si w Dolinie Lodowego Wichru, a kady kto interesowa si Dekapolis w ostatnich miesicach, wiedzia co o czterech bohaterach. Stae zainteresowanie Morkai wiatem, ktry opuci, nie byo zwykym sposobem postpowania w wiecie duchw. mier zmieniaa ambicje, jakimi kierowaa si dusza, zastpujc umiowanie osigni materialnych lub spoecznych wiecznym godem wiedzy. Niektre duchy patrzyy na Krlestwa przez stulecia w milczeniu, zbierajc tylko informacje i przygldajc si, jak ludzie spdzaj swe ycie. Moe bya to zazdro odczu fizycznych, ktrych ju nie doznaway. Lecz jaki by tego nie by powd, bogactwo wiedzy pojedynczego ducha przewyszao czsto wiedz zawart we wszystkich bibliotekach Krlestw. Morkai wiele dowiedzia si w cigu tych dwch godzin, ktre wyznaczy mu Dendybar. Teraz tylko ostronie powinien dobiera sowa. Powinien zadowoli dania przyzywajcego, lecz mia zamiar odpowiedzie w sposb tak zawoalowany i niejasny, jak tylko potrafi. Oczy Dendybara zabysy, gdy zobaczy, e pomienie w koszu ponownie zaczynaj taczy. Czy miny ju dwie godziny? zastanowi si, gdy jego oczekiwanie wydao mu si znacznie krtsze i czu, e

jeszcze nie w peni wrci do siebie po pierwszym spotkaniu z widmem. Nie mg jednak odeprze taca pomieni. Wyprostowa si i usiad w pozycji medytacyjnej, ze skrzyowanymi nogami. Kula pomieni pka i ukaza si przed nim Morkai. Widmo wrcio posusznie, nie przekazujc adnej informacji, dopki Dendybar specjalnie nie zapyta o nie. Caa historia wizyty czterech przyjaci w uskanie nie bya wana dla Morkai, lecz dowiedzia si wiele o tym, czego szukali, wicej ni chcia, aby o tym dowiedzia si Dendybar. Nadal nie dowiedzia si o prawdziwych powodach pyta ctkowanego maga, lecz czu z ca pewnoci, e Dendybar, cokolwiek by nie robi, nie miao to na celu dobra. Jaki by cel tej wizyty? zapyta Dendybar, wcieky z powodu taktyki spowalniania podjtej przez Morkai. Sam mnie wezwae odpar chytrze Morkai. Musiaem si ukaza. Nie artuj! warkn Ctkowany czarnoksinik. Spojrza na widmo mnc w palcach zwj mczarni w otwartej grobie. Znane ze swych literalnych odpowiedzi istoty z innych planw czsto denerwoway tych, ktrzy je wzywali wykrzywianiem znaczenia pyta. Dendybar umiechn si na prostot logiki widma i sformuowa swe pytanie janiej: Jaki by cel wizyty w Luskanie czterech wdrowcw z Doliny Lodowego Wichru? Byy rne powody odpar Morkai. Jeden przyby tu w poszukiwaniu ojczyzny jego ojca i dziada. Drow? zapyta Dendybar, prbujc znale jakie potwierdzenie swych podejrze, e Drizzt zamierza powrt do swego podziemnego wiata przy pomocy Krysztaowego Reliktu. Moe wzrost znaczenia ciemnych elfw przy pomocy siy reliktu? Czy to drow szuka swej ojczyzny? Nie odparo widmo, zadowolone z tego, e Dendybar porzuci bardziej szczegow i bardziej niebezpieczn lini pyta. Upywajce minuty zaczn wkrtce rozmywa moc Dendybara nad widmem, a Morkai mia nadziej, e znajdzie sposb uwolnienia si od ctkowanego maga, zanim ujawni zbyt wiele szczegw dotyczcych kompanii Bruenora. Drizzt DoUrden zupenie zapomnia o swej

ojczynie. Nigdy nie wrci do trzewi wiata, a ju z pewnoci nie w towarzystwie swych najdroszych przyjaci! A wic kto? Inny z tej czwrki ucieka przed niebezpieczestwem depczcym mu po pitach zaproponowa Morkai, schodzc z obranego kursu pyta. Kto szuka swej ojczyzny? zapyta Dendybar z niecierpliwoci. Krasnolud, Bruenor Battlehammer odpar Morkai zmuszony do posuszestwa. Szuka miejsca swych narodzin, Mithril Hall, a jego przyjaciele doczyli do niego w jego poszukiwaniach. Dlaczego to ci interesuje? Towarzysze ci nie maj nic wsplnego z Luskanem i nie stanowi zagroenia dla Wiey. Nie wezwaem ci tutaj, aby odpowiada na twoje pytania! nachmurzy si Dendybar. Teraz powiedz mi, kto ucieka przed niebezpieczestwem. I co to za niebezpieczestwo? Chwileczk polecio widmo. Ruchem rki Morkai wtoczy do umysu ctkowanego czarnoksinika obraz jedca w czarnym paszczu, pdzcego jak szalony przez tundr. Uzda konia bya biaa od piany, lecz jedziec par na rumaka bez chwili odpoczynku. Halfling ucieka przed tym czowiekiem wyjani Morkai, cho zamiary jedca s dla mnie tajemnic. Powiedzenie Dendybarowi nawet o tym zocio widmo, lecz Morkai teraz jeszcze nie mg oprze si rozkazom swej Nemezis. Czu jednak te, e wizy woli maga ulegaj rozlunieniu i spodziewa si, e spotkanie to wkrtce si zakoczy. Dendybar przerwa pytania, aby rozway usyszan informacj. Nic z tego co powiedzia Morkai nie wizao si bezporednio z Krysztaowym Reliktem, lecz dowiedzia si przynajmniej tego, e czterej przyjaciele nie maj zamiaru zatrzyma si w uskanie na duszy czas. Odkry te potencjalnego sprzymierzeca, dalsze rdo informacji. Jedziec w czarnym paszczu musia by naprawd potny, zmuszajc do ucieczki straszn grup halflinga. Dendybar pocz planowa nastpne posunicia, gdy nagy nacisk upartego oporu Morkai rozproszy jego koncentracj. Rozzoszczony spojrza gronie na widmo i zacz rozwia pergamin. Bezczelny! warkn i cho mg utrzyma kontrol nad widmem jeszcze przez jaki czas, jeli woyby nieco energii w walk woli, zacz recytowa napisy zwoju.

Morkai wycofa si, cho wiadomie sprowokowa Dendybara a do tych granic. Widmo mogo zaakceptowa tortury, gdy oznaczay one koniec badania. A Morkai by zadowolony, e Dendybar nie zmusi go do ujawnienia zdarze, jakie miay miejsce z dala od Luskanu, w dolinie, tu poza granicami Dekapolis. Gdy recytacje Dendybara brzczay w dysharmonii w jego duszy, Morkai przenis swj punkt koncentracji przez setki mil, do wyobraenia kupieckiej karawany, oddalonej teraz o dzie drogi od Bremen, najbliszego z dziesiciu miast i do wyobraenia dzielnej, modej kobiety, ktra do niej doczya. Widmo byo zadowolone z tego, e przynajmniej na pewien czas umkna uwadze ctkowanego maga. Nie byo to spowodowane altruizmem Morkai; nigdy nie mona byo go oskara o tak zdrad. Mia po prostu wielk satysfakcj w przeszkadzaniu kadym sposobem temu, ktry zaaranowa jego morderstwo. *** Rudobrzowe loki Catti-brie podskakiway na jej ramionach. Siedziaa wysoko na zaadowanym wozie karawany kupieckiej, ktra wyjechaa z Dekapolis poprzedniego dnia, podajc do Luskanu. Nie zwaajc na zimny wiatr, patrzya na drog wijc si przed ni, szukajc jakich ladw po przejciu tdy zabjcy. Przekazaa informacje o Entrerim Cassiusowi, a on mia je przekaza dalej, do krasnoludw. Catti-brie zastanawiaa si teraz, czy miaa racj wymykajc si z karawan kupieck zanim Klan Battlehammer zorganizuje sw wasn pogo. Lecz tylko ona widziaa zabjc w dziaaniu. Doskonale wiedziaa, e gdy krasnoludy rusz za nim w otwartym ataku, ich przezorno zostanie unicestwiona przez dz odwetu za Fendera i Grollo, i umrze jeszcze wielu czonkw klanu. Moe samolubnie, ale Catti-brie okrelia, e zabjca to jej sprawa. Zdenerwowa j, zdar z niej lata treningu i dyscypliny, i zredukowa j do drcych pozorw przeraonego dziecka. Lecz teraz bya mod kobiet, ju nie dziewczyn. Osobicie bya odpowiedzialna za to emocjonalne upokorzenie, lub blizny tego bd j przeladowa do grobu, na zawsze paraliujc j w drodze do znalezienia jej prawdziwych moliwoci w yciu. Chciaa znale swych przyjaci w uskanie i ostrzec ich przed niebezpieczestwem czajcym

si za ich plecami, a pniej wsplnie zatroszczy si o Artemisa Entreriego. Bdziemy jecha szybko zapewni j kierownik karawany, sympatyzujc z jej dz popiechu. Catti-brie nie spojrzaa na niego; jej oczy utkwione byy w paskim horyzoncie rozcigajcym si przed ni. Moje serce mwi mi, e to jest nie do szybko poskarya si. Kierownik spojrza na ni z zaciekawieniem, lecz uzna, e nie naley naciska na ni w tym wzgldzie. Wyjania od samego pocztku podry, e jej interes jest prywatny. Bya adoptowan crk Bruenora Battlehammera i doskona wojowniczk o ustalonej reputacji, kupcy mogli zaliczy si do szczliwcw majc j pord siebie i respektowa jej podanie prywatnoci. Prcz tego, jak jeden z wonicw elokwentnie przekonywa w czasie ich informacyjnego spotkania przed rozpoczciem wyprawy: perspektywa patrzenia na woli zadek przez blisko trzysta mil czyni mi myl o udziale tej dziewczyny w naszej kompanii! Przypieszyli nawet dat swego odjazdu, aby si do niej dostosowa. Nie martw si, Catti-brie zapewni j wonica. Dowieziemy ci tam! Catti-brie strzsna wosy z twarzy i spojrzaa na soce zachodzce za lini horyzontu. Ale czy zdymy? zapytaa cicho i retorycznie, wiedzc, e jej szept zginie na wietrze, gdy tylko opuci jej wargi.

5 Skaliste turnie Drizzt prowadzi, gdy czterej towarzysze jechali wzdu brzegu rzeki Mirar, oddalajc si tak szybko od Luskanu, jak to tylko byo moliwe. Mimo e nie spali od wielu godzin, utarczka w Miecie agli podniosa poziom adrenaliny w ich yach i aden z nich nie czu zmczenia. Tej nocy w powietrzu wisiaa jaka magia, kruche podzwanianie, ktre mogo zbliy do tego oczy najbardziej wyczerpanych wdrowcw. Rzeka, pynca szybko, gboka po wiosennych roztopach, migotaa w zachodzcym socu, jej biae piany chwytay wiato gwiazd i niosy je w powietrze w chmurach podobnych do klejnotw kropelek. Zazwyczaj ostroni towarzysze przestali teraz mie si na bacznoci. Nie wyczuwali czajcego si w pobliu niebezpieczestwa, nie czuli nic ponad ostry, odwieajcy chd wiosennej nocy i tajemnicze przyciganie niebios. Bruenor pogry si w marzeniach o Mithril Hall; Regis we wspomnieniach Calimportu; nawet Wulfgar, tak przygnbiony swym niefortunnym spotkaniem z cywilizacj, czu jak jego duch wznosi si na wyyny. Marzy o tym, co ley za horyzontem jego wiata. Teraz, za tymi horyzontami, Wulfgar czu brak tylko jednego elementu. Ku swemu zaskoczeniu i wbrew wszystkim instynktom przygody, ktre zaprzeczay tym uspokajajcym mylom, chcia, aby Catti-brie, kobieta, ktr coraz bardziej chcia pieci, bya teraz z nim, aby dzieli pikno tej nocy. Gdyby pozostali nie byli tak pogreni w swym wasnym zachwycie tym wieczorem, zauwayliby dodatkow werw w penych wdziku krokach Drizzta DoUrdena. Dla drowa te magiczne noce, kiedy kopua niebios siga poza horyzont, umacniay go w przewiadczeniu o trafnoci podjcia najbardziej trudnej i wanej decyzji, jak kiedykolwiek podj, decyzji o porzuceniu swego ludu i swej ojczyzny. Nad Menzoberranzanem nie migotay gwiazdy ciemnym miastem czarnych elfw. Od zimnych kamieni nieogarnionych wzrokiem sufitw olbrzymich jaski nie pyna adna zachta, poruszajca jak strun w sercu. Jak wiele straci mj lud, wdrujc w ciemnociach szepn w noc Drizzt. Przyciganie tajemnic nieskoczonego nieba przenioso uciech jego ducha poza normalne granice i otwaro jego umys na pytania wszechwiata, na ktre nie byo odpowiedzi. By elfem i mimo tego, e

jego skra bya czarna, w jego duszy pozostao wspomnienie penej harmonii radoci, jak odczuwali jego kuzyni mieszkajcy na powierzchni. Zastanawia si jak rozpowszechnione byy te uczucia wrd jego ludu. Czy pozostay w sercach wszystkich droww? Czy eony rozdzielenia wygasiy pomienie ducha? Wedug rachunkw Drizzta, moe najwiksz strat jak ponis jego lud, gdy wycofa si w gbiny ziemi, bya utrata zdolnoci zachwycania si duchowoci istnienia po prostu dla samego rozmylania nad tym. Krysztaowy blask rzeki Mirar stopniowo przygasa, gdy nadchodzcy wit przygasi wiato gwiazd. Przyjaciele odczuli to jak niewymowne rozczarowanie, gdy rozbili obz w osonitym miejscu na brzegu rzeki. Wiedzcie, e takich nocy, jak ta, jest niewiele zauway Bruenor, gdy pierwsze promienie soca ukazay si nad wschodnim horyzontem. W jego oczach by blask, lad cudownych fantazji, ktrymi rzadko cieszy si zazwyczaj praktyczny krasnolud. Drizzt zauway blask rozmarzenia w oczach Bruenora i pomyla o nocach, ktre spdzi wraz z nim na Wzniesieniu Bruenora, ich szczeglnym miejscu spotka, w dolinie krasnoludw w Dekapolis. Zbyt mao zgodzi si. Z westchnieniem penym rezygnacji wzili si do pracy. Drizzt i Wulfgar zaczli przygotowywa niadanie, za Bruenor i Regis studiowali map, ktr otrzymali w uskanie. Mimo wszystkich narzeka i docinkw, Bruenor nalega, aby halfling wyruszy z nimi w drog z bardzo konkretnych powodw prcz ich przyjani i chocia krasnolud doskonale maskowa swoje emocje, to naprawd cieszy si gdy Regis, sapic i dyszc na drodze za Dekapolis, w ostatniej chwili doczy do ich poszukiwa. Regis zna kraje na poudnie od Krgosupa wiata lepiej, ni ktrykolwiek z nich. Sam Bruenor nie by nigdzie poza Dolin Lodowego Wichru od blisko dwch stuleci, a i wtedy by zaledwie bezbrodym, krasnoludzkim dzieckiem. Wulfgar nigdy nie opuszcza doliny, a wyprawy Drizzta po powierzchni wiata byy tylko nocnymi przygodami, przemyka si od cienia do cienia i unika wikszoci miejsc, ktre towarzysze mieli zamiar przeszuka, jeli mieli kiedykolwiek znale Mithril Hall. Regis wodzi palcem po mapie, z podnieceniem przypominajc Bruenorowi swe dowiadczenia w kadym z wymienionych miejsc,

szczeglnie w Mirabarze, grniczym, bardzo bogatym miecie na pnocy i w Waterdeep, godnym swej nazwy, jako Miasto Wspaniaoci, lecym dalej na poudnie wzdu wybrzea. Bruenor take lizga si palcem po mapie, studiujc uksztatowanie terenu. Miramar bardziej mi si podoba powiedzia w kocu, stukajc palcem w znak oznaczajcy to wcinite w poudniowy stok Krgosupa wiata miasto. Mithril Hall ley w grach, tyle wiem, a nie na brzegu morza. Regis rozwaa przez chwil obserwacje krasnoluda, potem wskaza palcem na inne miejsce na mapie, wedug jej skali lece o sto lub wicej mil od Luskanu w gbi ldu. Longsaddle powiedzia. W poowie drogi do Silverymoon i w poowie drogi midzy Mirabarem, a Waterdeep. Dobre miejsce, aby je przeszuka po drodze. Miasto? zapyta Bruenor, gdy znak na mapie by tylko ma, czarn kropk. Wioska poprawi Regis. Mieszka tam niewielu ludzi, lecz rodzina magw, Harpellw, mieszka tam od wielu lat i zna pnocne krainy jak nikt inny. Bd szczliwi mogc nam pomc. Bruenor podrapa si w brod i pokiwa gow. Doskonaa wycieczka. Co zobaczymy po drodze? Turnie przyzna Regis troch zniechcony, gdy przypomnia sobie to miejsce. Dzikie i pene orkw. Chciabym powdrowa inn drog, lecz Longsaddle cigle wydaje si najlepszym wyborem. Wszystkie drogi na pnocy kryj w sobie niebezpieczestwa przypomnia mu Bruenor. Nadal przegldali map, Regis przypomina sobie coraz wicej szczegw. Szereg niezwykych i nie zidentyfikowanych znakw, szczeglnie trzy z nich, uoone prawie w prostej linii na wschd od Luskanu do sieci rzek na poudnie od Lurkwood, przycigny wzrok Bruenora. Wzgrza przodkw wyjani Regis. wite miejsca Uthgardtw. Uthgardtw? Barbarzycw odpar ponuro Regis. Podobnych do tych w dolinie. Moe bardziej zaznajomionych z cywilizacj, lecz nie mniej dzikich. Ich poszczeglne szczepy s we wszystkich krainach pnocy,

wdrujc w gruszy. Bruenor jkn rozumiejc konsternacj halflinga, zbyt dobrze sam zna niecywilizowane obyczaje i wieczn gotowo do walki barbarzycw. Orki przedstawiay si jako duo mniej przeraajcy przeciwnicy. W czasie, gdy obaj zakoczyli dyskusj, Drizzt wycign si w chodnym cieniu drzewa pochylonego nad rzek, a Wulfgar by ju w poowie trzeciej dokadki niadania. Widz, e twoje szczki cigle pracuj nad jedzeniem! zawoa Bruenor, gdy zobaczy szczup porcj, ktra pozostaa na patelni. Noc pena przygd odpar wesoo Wulfgar, a jego przyjaciele byli zadowoleni, widzc e awantura nie pozostawia ladw na jego zachowaniu si. Doskonae jedzenie i doskonay sen i bd znw gotw do drogi! Nie ciesz si za bardzo! poleci Bruenor. Masz trzeci wacht tego dnia. Regis rozejrza si zakopotany, zawsze skory do rozpoznania zwikszenia obcienia zajciami. Trzeci? zapyta. Dlaczego nie czwart? Oczy elfa przeznaczone s nocy wyjani Bruenor. Niech bdzie gotowy do znalezienia drogi gdy nastanie dzie. A dokd wiedzie nasza droga? zapyta Drizzt ze swego legowiska na mchu. Podje jak decyzj, co do naszego nastpnego celu? Longsaddle odpar Regis. Dwiecie mil na wschd i poudnie, dokoa Neverwinter Wood i przez turnie. Ta nazwa nic mi nie mwi odpar Drizzt. Miejsce zamieszkania Harpellw wyjani Regis. Rodzina czarodziejw znana ze swej serdecznej gocinnoci. Spdziem tam jaki czas w mej wdrwce do Dekapolis. Wulfgarowi nie podoba si ten pomys. Barbarzycy Doliny Lodowego Wichru pogardzali magami, uznajc czarn sztuk za si, z ktrej korzystali tylko tchrze. Nie mam zamiaru widzie tego miejsca stwierdzi. A kto ci pyta? warkn Bruenor i Wulfgar stwierdzi, e wycofa si z tego jak syn, ktry odstpi od swych uporczywych argumentw w obliczu zachmurzonego oblicza swego ojca. Longsaddle spodoba ci si zapewni go Regis. Harpellowie

naprawd zasuyli sobie na sw reputacj ludzi gocinnych, a cuda Longsaddle poka ci stron magii, jakiej nigdy nawet nie podejrzewae. Zaakceptuj nawet... Stwierdzi, e wskazuje bezwiednie rk na Drizzta i umilk zaambarasowany. Lecz peen spokoju drow umiechn si tylko. Nie bj si, przyjacielu pocieszy Regisa. W twych sowach pobrzmiewa prawda, a ja zaakceptowaem sw pozycj w waszym wiecie przerwa i popatrzy kademu z nich z osobna w oczy. Znam moich przyjaci i pozbywam si mych wrogw stwierdzi z przekonaniem, ktre oddalio ich troski. Ostrzem, tak doda Bruenor cicho si miejc, cho wyostrzony such Drizzta pochwyci ten szept. Jeli jestem zmuszony zgodzi si drow z umiechem. Potem odwrci si na bok, aby si nieco przespa, w peni wierzc w to, e jego przyjaciele zapewni mu bezpieczestwo. Spdzili na prnowaniu cay dzie w cieniu, nad rzek. Pnym popoudniem Drizzt i Bruenor zjedli posiek i podyskutowali o dalszej drodze, pozostawiajc Wulfgara i Regisa pogronych we nie a do chwili, gdy wstali je. Zostaniemy obok rzeki jeszcze przez noc powiedzia Bruenor. Potem pjdziemy na poudniowy wschd przez otwarty teren. Nie wejdziemy w ten sposb w lasy i bdziemy mieli prost drog przed sob. Moe byoby lepiej, gdybymy wdrowali przez kilka dni tylko nocami zasugerowa Drizzt. Nie wiemy czyje oczy id za nami od Miasta agli. Zgoda odpar Bruenor. A wic ruszajmy. Przed nami duga droga, a po niej jeszcze dusza. Zbyt duga mrukn Regis, otwierajc leniwie oko. Bruenor spiorunowa go wzrokiem. By zdenerwowany t wypraw i tym, e namwi swych przyjaci na tak niebezpieczn drog i przyjmowa do siebie osobicie wszystkie utyskiwania. Miaem na myli do przejcia wyjani szybko Regis. Na tym terenie s farmy, musz by wic i konie. Tutaj konie musz by bardzo drogie odpar Bruenor. Moe... powiedzia chytrze halfling, a jego przyjaciele bez trudu

domylili si, co ma na myli. Zmarszczenie brwi byo odbiciem oglnej przygany. Przed nami turnie! przekonywa Regis. Konie mog przegoni orkw, lecz bez nich bdziemy z pewnoci walczy o kad mil naszej wdrwki! Prcz tego byyby tylko obcieniem. Oddamy zwierzta, gdy ju przez to przejdziemy. Drizzt i Bruenor nie pochwalali sztuczki proponowanej przez halflinga, lecz nie mogli odmwi mu logiki. Konie z pewnoci pomogyby im w tym odcinku podry. Obud chopca warkn Bruenor. A co z moim planem? zapyta Regis. Zdecydujemy si gdy nadarzy si okazja! Regis by zadowolony, pewien, e jego przyjaciele bd optowa za komi zjad swoj porcj, potem wyskroba niewielkie resztki i poszed obudzi Wulfgara. Wkrtce potem byli ju w drodze i niedugo potem zobaczyli w dali wiata maej osady. Chodmy tam powiedzia Bruenor do Drizzta. Moe plan Pasibrzucha wart jest wyprbowania? Wulfgar, nie bdc wiadkiem rozmowy w obozie, nie zrozumia, lecz nie spiera si ani nawet nie zapyta krasnoluda. Po katastrofie w Cutlass postanowi odgrywa bardziej pasywn rol w wyprawie, pozostaej trjce pozostawiajc decydowanie o kierunku obranej drogi. Szed z nimi bez utyskiwa trzymajc swj mot w pogotowiu, gdyby zasza konieczno uycia go. *** Oddalili si od rzeki na kilka mil i natknli si na kilka farm, skupionych wewntrz mocnej, drewnianej palisady. Tu s psy zauway Drizzt, syszc je swymi wyczulonymi uszami. Wic Pasibrzuch pjdzie tam sam powiedzia Bruenor. Twarz Wulfgara wykrzywio zmieszanie, szczeglnie dlatego, e wygld halflinga wskazywa, e jest przeraony tym pomysem. Nie mog na to pozwoli powiedzia barbarzyca. Jeli kto spord nas potrzebuje ochrony, to tym kim jest ten may. Nie bd si kry tu w ciemnoci podczas, gdy on sam narazi si na

niebezpieczestwo! Pjdzie sam powtrzy Bruenor. Nie jestemy tu po to, aby walczy, chopcze. Pasibrzuch zdobdzie dla nas jakie konie. Regis umiechn si bezsilnie, wpadszy cakowicie w puapk, ktr zastawi na niego Bruenor. Bruenor pozwoli na przywaszczenie sobie koni, jak da tego Regis, lecz z uraonym przyzwoleniem nadesza konieczno pewnej dozy odpowiedzialnoci i brawury z jego strony. To by sposb krasnoluda na rozgrzeszenie swego udziau w tym oszustwie. Wulfgar pozosta niewzruszony w swym postanowieniu towarzyszenia halflingowi, lecz Regis wiedzia, e mody wojownik moe mu przysporzy niezych problemw w tak delikatnej misji. Zostaniesz wraz z innymi wyjani barbarzycy. Zaatwi to sam. Uspokajajc si nacign pas nad wypuko swego brzucha i pomaszerowa w stron maego osiedla. Grone warczenie kilku psw powitao go, gdy zbliy si do bramy w palisadzie. Ju postanowi wraca rubinowy wisiorek nie by przydatny przeciwko zym psom, lecz nagle spostrzeg sylwetk mczyzny wychodzcego z domu i idcego w jego stron. Czego chcesz? zapyta farmer, stajc gronie po drugiej stronie bramy i ciskajc antyczn halabard, przekazywan prawdopodobnie z pokolenia na pokolenie. Jestem tylko zmczonym wdrowcem zacz wyjania Regis, usiujc wyda si tak godnym poaowania jak tylko mg. To bya opowiastka, ktr farmer sysza zbyt czsto. Odejd! poleci. Ale... Znikaj std! Na wzgrku, w pewnej odlegoci, trzej towarzysze przygldali si tej konfrontacji, cho tylko Drizzt widzia t scen w przymionym wietle dostatecznie wyranie, aby zrozumie co si stao. Drow widzia jak farmer staje si coraz bardziej napity, po sposobie w jaki ciska halabard i po nie znikajcym nachmurzeniu jego twarzy mg oceni w daniach gboko zakorzenione postanowienie mczyzny. Lecz Regis nagle wycign co spod kurtki, a farmer rozluni swj chwyt na broni prawie natychmiast. W chwil pniej brama si otworzya i Regis wszed do rodka.

Przyjaciele czekali z niecierpliwoci przez kilka wyczerpujcych godzin, nie widzc jakichkolwiek ladw Regisa. Postanowili sami ruszy do farmerw, martwic si, e halfling pad ofiar zdrady. W kocu jednak, gdy ksiyc dawno ju min poow nieba, z bramy wynurzy si Regis, prowadzc dwa konie i dwa kucyki. Farmerzy i ich rodziny machali mu rkoma na poegnanie gdy odchodzi, zmuszajc go do obietnicy zatrzymania si i odwiedzenia ich, gdyby kiedy tdy ponownie przechodzi. Zdumiewajce rozemia si Drizzt. Bruenor i Wulfgar potrzsnli tylko niedowierzajco gowami. Od pierwszej chwili, gdy wszed w obrb osiedla, Regis zastanawia si, czy ta zwoka moe zaniepokoi jego przyjaci. Farmer nalega, aby zjad z nimi obiad, zanim przejd do rozmowy o interesach, a poniewa Regis by grzeczny i poniewa tego dnia zjad tylko jeden obiad zgodzi si, cho zaatwi si zjedzeniem tak szybko, jak tylko mg i grzecznie odmwi, gdy zaproponowano mu czwart dokadk. Otrzymanie koni nie stanowio po tym adnych trudnoci. Przyrzek tylko, e zostawi je u czarodziejw w Longsaddle, gdy on i jego przyjaciele wyrusz stamtd w dalsz drog. Regis czu z ca pewnoci, e jego przyjaciele nie bd li na niego zbyt dugo. Trzyma ich w oczekiwaniu przez p nocy, ale jego zabiegi powinny zaoszczdzi im wiele dni niebezpiecznej drogi. Po godzinie, czy dwu, czucie wiatru na twarzach, gdy bd ju jecha, powinno pozwoli zapomnie im o gniewie na niego, wiedzia o tym. Nawet gdy nie zapomn tego tak atwo, dobre jedzenie zawsze byo warte dla Regisa maych przykroci. Drizzt celowo utrzymywa kierunek wschodni bardziej ni poudniowowschodni. Na mapie Bruenora nie znalaz adnych znakw terenowych, ktre pozwoliyby mu ustali prosty kurs na Longsaddle. Jeli wybra prost drog i min znak, bez wzgldu na to, o jak niewielk odlego, powinni dotrze do gwnej drogi z pnocnego miasta Mirabaru, nie wiedzc dokd si obrci, na pnoc czy poudnie. Jadc prosto na wschd drow by pewien, e trafi na drog na pnoc od Longsaddle. Mogli nadoy kilka mil drogi, lecz prawdopodobnie oszczdzi im to kilku dni wracania si z powrotem. Przez cay nastpny dzie i noc ich jazda bya atwa i Bruenor

zdecydowa, e s ju wystarczajco daleko od Luskanu, aby przyj bardziej normalny tryb podry. Teraz bdziemy jecha dniami oznajmi wczesnym popoudniem drugiego dnia jazdy konnej. Wol noc powiedzia Drizzt. Dopiero co si obudzi i czesa swego smukego, dobrze uminionego czarnego rumaka. Ja nie przekonywa Regis. Noce s do spania, a konie nie widz dziur i kamieni, ktre mog ich okulawi. Najlepiej bdzie wic dla was obu zaproponowa Wulfgar, przecigajc si po nie gdy bdziemy rusza w drog, gdy soce minie zenit, utrzymujc je za sob dla Drizzta i bdziemy jecha dugo w noc. Dobry pomys, chopcze rozemia si Bruenor. Wydaje si, e teraz jest wanie popoudnie. A wic na konie! Czas rusza! Mgby zachowa swoje pomysy dla siebie do czasu po obiedzie! warkn do Wulfgara Regis, z niechci umocowujc siodo na grzbiecie maego, biaego kucyka. Wulfgar ruszy na pomoc swemu szamoczcemu si przyjacielowi. Ale stracilibymy p dnia jazdy odpar. To byaby wielka szkoda odpar Regis. Tego dnia, czwartego od opuszczenia Luskanu, towarzysze dotarli do turni, wskiego pasma potrzaskanych kopcw i okrgych pagrkw. Miejsce to charakteryzowao surowe, nieskaone pikno, wszechogarniajce poczucie guszy, dajce kademu wdrowcowi poczucie podboju; to, e mgby by pierwszym, ktry spoglda na jakie miejsce. Jednak, jak to zawsze bywa w przypadkach gdy ma si do czynienia z gusz, podnieceniu wywoanemu przygod towarzyszya pewna doza niebezpieczestwa. Dotarli zaledwie do pierwszej dolinki w pofadowanym terenie, gdy Drizzt znalaz lady, ktre doskonale zna; lady przemarszu bandy orkw. Nie maj wicej ni dzie powiedzia swym zatroskanym towarzyszom. Ilu? zapyta Bruenor. Drizzt wzruszy ramionami. Przynajmniej tuzin, moe dwukrotnie wicej. Trzymajmy si naszej drogi zasugerowa krasnolud. S przed nami, co jest lepsze, ni gdyby byli z tyu.

Gdy nadszed zachd soca, oznaczajcy poow odcinka podry tego dnia, towarzysze zrobili krtki postj, pozwalajc popa si koniom na maej czce. lady orkw widniay nadal przed nimi, lecz Wulfgar, stanowicy tyln stra grupy spojrza take za siebie. Kto poda za nami powiedzia, widzc pytajce spojrzenia swych przyjaci. Orki? zapyta Regis. Barbarzyca pokrci gow. Nikt, kogo kiedykolwiek dotd widziaem. Uwaam, e ten, kto nas ciga, jest chytry i ostrony. Moliwe, e tutejsze orki s mdrzejsze, ni orki w dolinie powiedzia Bruenor, lecz podejrzewa, e to co innego ni orki i nie musia nawet spoglda na Regisa, aby wiedzie, e halfling podziela jego obawy. Pierwszy znaczek na mapie, ktry Regis zidentyfikowa jako kurhan przodkw by nie daleko od ich obecnej pozycji. Z powrotem na konie zasugerowa Drizzt. Ostra jazda moe znacznie poprawi nasze pooenie. Jedmy a do zachodu ksiyca zgodzi si Bruenor, Zatrzymamy si, gdy znajdziemy miejsce, w ktrym bdziemy mogli odeprze atak. Mam przeczucie, e zobaczymy jak walk zanim zastanie nas wit! W czasie jazdy nie napotkali namacalnych ladw, ktre prowadziyby ich prosto przez turnie. Nawet lady orkw skrciy na pnoc, pozostawiajc czysty szlak przed nimi. Wulfgar by jednak pewien, e usysza za sob kilka dwikw i dostrzeg jaki ruch na granicy wzroku. Drizzt chcia jecha dotd, a turnie zostan cakowicie za nimi, lecz w kamienistym terenie konie szybko doszy do granic swej wytrzymaoci. Zatrzyma si w maym jodowym zagajniku na szczycie niewielkiego wzniesienia, w peni podejrzewajc, tak jak i pozostali, e nieprzyjazne oczy przygldaj si im z wicej, ni jednego kierunku. Drizzt wazi na jedno z drzew, zanim pozostali zdyli zsi z koni. Zgromadzili konie razem i stanli wok nich. Nawet Regisowi nie chciao si spa, bo mimo, e wierzy nocnemu wzrokowi Drizzta, jego krew w oczekiwaniu tego co ma nastpi zacza ju kry szybciej. Bruenor, weteran setek walk, wierzy dostatecznie swym umiejtnociom. Opar si spokojnie o drzewo, z przewieszonym przez

pier swym noszcym wiele naci toporem, z jedna rk spoczywajc pewnie na jego rkojeci. Wulfgar poczyni inne przygotowania: zacz zbiera poamane kije i gazie, i ostrzy ich koce. Szukajc kadej przewagi, umieci je w strategicznych punktach wok caego miejsca, aby zapewni im jak najlepsze pooenie, ustawiajc ich zaostrzone koce w stron moliwych drg, ktrymi mogli zbliy si atakujcy. Inne kije zostay chytrze ukryte na sprystych prtach, ktre powinny wyskoczy w gr i wbi si w orkw zanim nawet mogyby do nich dotrze. Regis, najbardziej z nich wszystkich zaniepokojony, przyglda si im i notowa rnice w taktyce swych przyjaci. Czu, e niewiele moe zrobi, aby przygotowa si do tej walki i chcia tylko trzyma si z dala i nie przeszkadza w wysikach swych przyjaci. Moe pojawi si sposobno, aby zada jaki cios z zaskoczenia, lecz w tej chwili nie rozwaa nawet takiej moliwoci. Brawura zjawiaa si u halflinga spontanicznie. Z pewnoci nie planowa niczego. Przy wszystkich tych przygotowaniach, majcych ich zaj czym w czasie nerwowego oczekiwania, doznali prawie ulgi, gdy ich obawy przybray rzeczywiste ksztaty. Drizzt szepn do nich, e na polach poniej zagajnika widzi jaki ruch. Ilu? odkrzykn Bruenor. Czterokrotnie nas przewaaj, a moe nawet i wicej odpar Drizzt. Krasnolud zwrci si do Wulfgara. Jeste gotw, chopcze? Wulfgar wycign przed siebie mot. Czterech na jednego? rozemia si. Bruenorowi podobaa si pewno siebie modego wojownika, cho krasnolud uwaa, e stosunek ten moe by bardziej na ich niekorzy, gdy Regis prawdopodobnie nie wemie udziau w otwartej walce. Pozwoli im wej, czy zaatakowa ich w polu? zapyta Drizzta Bruenor. Niech wejd odpar drow. Ich spokojne zblianie si wiadczy o tym, e uwaaj, e nas zaskocz. Za odwrcenie zaskoczenia jest lepsze, ni pierwszy cios z dala dokoczy Bruenor. Zrb co moesz swoim ukiem, gdy si zacznie, elfie. Bdziemy czeka na ciebie. Wulfgar wyobrazi sobie ogie, ktry pojawi si w lawendowych

oczach drowa, miercionony blask, ktry przeczy zewntrznym oznakom opanowaniu Drizzta przed bitw. Barbarzyca uspokoi si, gdy dza walki drowa przewyszaa nawet jego wasn i nigdy nie widzia, aby jaki przeciwnik mg odeprze wiszczce jatagany. Poklepa znw swj miot i przykucn w dziurze obok korzeni jednego z drzew. Bruenor wlizn si midzy potne ciaa dwch koni, wkadajc stopy po jednej w strzemiona kadego z nich, za Regis, zwinwszy piwory tak, aby udaway pice ciaa, umkn pod nisko zwisajce gazie jednego z drzew. Orki zbliyy si od obozu koem, najwidoczniej szukajc sposobu atwego uderzenia. Drizzt umiechn si z nadziej, gdy zauway szczeliny w ich krgu, otwarte flanki, ktre powinny przeszkodzi szybkiemu wsparciu oddzielonych od siebie grup. Cay oddzia chcia uderzy razem na obwd pagrka, za Wulfgar, najbliszy brzegu, powinien zada pierwszy cios. Orki byy coraz bliej, jedna grupa kierowaa si ku koniom, inna ku piworom. Cztery przeszy obok Wulfgara, lecz ten odczeka sekund duej, wystarczajco pozwalajc zbliy si pozostaym, aby Bruenor mg zada cios. Po tym czas ukrywania upyn. Wulfgar wyskoczy ze swej kryjwki z Aegis-fangiem, swym magicznym motem bojowym, wprawionym ju w ruch. Tempos! krzykn do swego boga wojny i pierwsze uderzenie zwalio dwa orki na ziemi. Druga grupa rzucia si do koni, aby wyjecha na nich z obozu, majc nadziej wyrba sobie drog ucieczki. Lecz tutaj zostali powitani przez warczcego krasnoluda i jego zataczajcy koa topr! Gdy zaskoczone orki wskoczyy na sioda, Bruenor przeci jednego z nich na p i zdj czysto gow drugiemu z ramion, zanim pozostali dwaj zorientowali si, e zostali zaatakowani. Drizzt wybra na cel orki najblisze atakujcej grupy, odwlekajc ich wsparcie tak dugo, jak tylko mg. Jego ciciwa zadwiczaa po raz pierwszy, drugi i trzeci i rwna temu liczba orkw zwalia si na ziemi, ich oczy byy zamknite, a rce bezsilnie zacinite na bekach mierciononych strza. Niespodziewane ciosy wcity si gboko w szeregi ich przeciwnikw i teraz drow wycign swe jatagany

i zeskoczy z gazi, przekonany, e wraz ze swymi towarzyszami skoczy szybko z pozostaymi. Jednak jego umiech nie jania na twarzy dugo, gdy zeskakujc zauway dalszy ruch na polach. Drizzt zeskoczy midzy trzy stwory, jego ostrza byy ju w ruchu zanim jego stopy dotkny ziemi. Orki nie byy cakowicie zaskoczone jeden z nich widzia zeskakujcego drowa lecz Drizzt i tak wytrci ich z rwnowagi. Przy byskawicznych ciosach drowa kada zwoka oznaczaa niechybn mier, a Drizzt by jedynym w pltaninie cia, ktry si kontrolowa. Jego jatagany ciy i wbijay si w ciaa orkw z zabjcz precyzj. Wulfgar mia podobne szczcie. Stan do walki z dwoma stworami, lecz mimo, e byy one zjadliwymi wojownikami, nie mogy dorwna si olbrzymiemu barbarzycy. Jeden z nich podnis bro na czas, aby zablokowa zamach Wulfgara, lecz Aegis-fang rozbi obron, a potem czaszk nieszczsnego orka, nie zmniejszajc nawet swej szybkoci. Pierwszy w kopoty wpad Bruenor. Jego pocztkowe ataki przebiegay doskonale, pozostawiajc tylko dwch przeciwnikw przewaga, ktr krasnolud lubi. Lecz w podnieceniu walk konie cofny si i przysiady na zadach, zdzierajc swe cugle z gazi, do ktrych byy przywizane. Bruenor spad na ziemi i zanim si zdoa podnie zosta uderzony w gow kopytem swego kucyka. Jeden z orkw take przewrci si na ziemi, lecz drugi wyszed z tego zamieszania bez szwanku i gdy tylko konie odbiegy, rzuci si, aby skoczy z oguszonym krasnoludem. Na szczcie w tej chwili opanowa Regisa jeden ze spontanicznych momentw brawury. Wylizgn si spod drzewa i podszed po cichu za orka. Ten jednak by wysoki nawet jak na orka i Regis, nawet stajc na czubkach palcw, nie mg uderzy go w gow. Wzruszywszy z rezygnacj ramionami halfling zmieni strategi. Zanim ork zdy zaatakowa Bruenora, maczuga halflinga wesza midzy jego kolana i wyej, wbijajc si w jego krocze i podnoszc go z ziemi. Ofiara, ryczc z blu, chwycia si za uszkodzone genitalia, toczc oczyma bezcelowo wok i upada na ziemi, nie majc ju ambicji do walki. Wszystko to zdarzyo si w jednej chwili, lecz zwycistwa jeszcze nie odniesiono. Do walki doczyo dalsze sze orkw, dwa udaremniy Drizztowi prb przebicia si do Regisa i Bruenora, trzy dalsze ruszyy na

pomoc swemu osamotnionemu towarzyszowi, walczcemu z olbrzymim barbarzyc. Jeden za, skradajc si w tym samym kierunku, ktry wybra Regis, zbliy si do niczego nie podejrzewajcego halflinga. W tej samej chwili, gdy Regis usysza ostrzegawczy krzyk drowa, kij uderzy go midzy opatki, wyciskajc powietrze z jego puc i walc go na ziemi. Wulfgar by naciskany ze wszystkich czterech stron i mimo swych przechwaek sprzed walki stwierdzi, e nie panuje nad sytuacj. Skoncentrowa si na odparowywaniu ciosw, majc nadziej, e drow dotrze do niego zanim jego obrona si zaamie. Przewaga liczebna przeciwnikw bya zbyt wielka. Ostrze orka wbio mu si w ebra, inne cio go w rami. Drizzt wiedzia, e moe pokona te dwa, ktre z nim teraz walczyy, lecz wtpi, czy zdy na czas, aby pomc barbarzycy. Albo halflingowi. Na polu za znajdoway si dalsze posiki. Regis przetoczy si na plecy, aby lec obok Bruenora, a jki krasnoluda powiedziay mu, e walka skoczya si ju dla nich obu. Nagle nad nimi pojawi si ork, z maczug wzniesion nad gow i ze zoliwym umiechem na brzydkiej twarzy. Regis zamkn oczy, nie chcc widzie opadajcego ciosu, ktry powinien go zabi. Potem usysza uderzenie... nad sob. Wstrznity otworzy oczy. W piersi atakujcego orka pogrony by topr. Ork spojrza na niego osupiay. Maczuga opada bezsilnie obok orka, a on sam run do tyu martwy. Regis nie rozumia Wulfgar? zapyta. Olbrzymia posta, prawie tak wielka, jak Wulfgar, przeskoczya go i rzucia si na orka, okrutnie wydzierajc topr z jego piersi. To by czowiek odziany w futra barbarzycy, lecz w przeciwiestwie do ludzi z klanw Doliny Lodowego Wichru jego wosy byy czarne. Och, nie jkn Regis, przypominajc sobie wasne ostrzeenia kierowane do Bruenora, dotyczce barbarzyskich Uthgardtw. Ten czowiek uratowa mu ycie, lecz Regis, znajc ich okrutn reputacj, wtpi, eby z tego spotkania zrodzia si przyja. Mia zamiar usi, chcc wyrazi swe szczere podzikowania i rozproszy kade nieprzyjazne wraenie jakie mg wzgldem niego podj barbarzyca. Nawet rozwaa moliwo uycia rubinowego wisiorka, aby wzbudzi jakie przyjazne uczucia.

Lecz olbrzym, zauwaywszy ruch, odwrci si nagle i kopn go w twarz. Regis ponownie zapad w ciemno.

6 Podniebne kucyki Czarnowosi barbarzycy, krzyczc w zapale bitewnym wdarli si na kurhan. Drizzt zorientowa si natychmiast, e tdzy wojownicy byli postaciami, ktre widzia za szeregami orkw na polu, lecz nie by pewien ich zamiarw. Jakiekolwiek by one jednak nie byy, przybycie barbarzycw wywoao przeraenie wrd pozostaych orkw. Dwa, walczce z Drizztem, zupenie straciy serce do walki, naga zmiana ich postawy ujawnia ich ch przerwania konfrontacji i ucieczki. Drizzt zgodzi si na to, pewien, e nie uciekn daleko i czujc, e on take lepiej by zrobi znikajc z pola widzenia. Orki ucieky, lecz pogo wkrtce zmusia ich ponownie do walki, ju poza zagajnikiem. Drizzt, nie zauwaony, wspi si znowu na drzewo, gdzie zostawi swj uk. Wulfgar, widzc swych dwch przyjaci powalonych na ziemi, nie tak atwo zaspokoi sw dz walki. Pragnienie przelewu krwi orkw byo nienasycone, a nowa grupa mczyzn, ktra doczya do walki, wznosia okrzyki do Temposa jego boga wojny z zapaem, ktrego mody wojownik nie mg zignorowa. Zaskoczony nag zmian sytuacji, krg orkw wok Wulfgara zela na chwil; barbarzyca uderzy bez wahania. Jeden z orkw spojrza w bok, gdy Aegis-fang dosownie zdar mu twarz, zanim jego oczy powrciy do widoku toczcej si walki. Wulfgar rzuci si w szczelin w piercieniu, potrcajc po drodze nastpnego orka. Gdy ten potkn si, usiujc zaj ponownie postaw obronn, potny barbarzyca ci go. Dwa pozostae odwrciy si i ucieky, lecz Wulfgar by tu za nimi. Rzuci swym motem, odbierajc jednemu z nich ycie, po czym skoczy na drugiego, powalajc na ziemi swym ciarem, a potem goymi rkoma pozbawiajc ycia. Koczc, gdy usysza ju trzask amanych koci karku, przypomnia sobie pooenie swoje i swych przyjaci. Podnis si i cofn, podpierajc si plecami o drzewo. Peni respektu dla jego zrcznoci w walce, czarnowosi barbarzycy trzymali si w pewnej odlegoci; Wulfgar nie by pewien ich zamiarw. Poszuka wzrokiem swych przyjaci. Regis i Bruenor leeli w pobliu, obok siebie, tam gdzie sptane byy konie; nie mg powiedzie czy yj, czy te nie. Nie byo ladu Drizzta, lecz za drzewami nadal trwaa walka.

Wojownicy ustawili si wachlarzem, w szerokim pkolu wok niego, odcinajc kad drog ucieczki. Lecz nagle zrezygnowali z zajmowania pozycji, gdy w sposb magiczny Aegis-fang powrci do rk Wulfgara. Nie mg pokona tak wielu, ale nie przeraali go. Chcia zgin w walce, jak prawdziwy wojownik, a jego mier powinna by zapamitana. Jeli czarnowosi wojownicy rusz na niego, to wielu z nich wiedzia o tym doskonale nie powrci do swych rodzin. Zapar si obcasami i cisn mocno bojowy mot. Zaatwmy ju to warkn w noc. Zatrzymaj si! usysza cichy, lecz rozkazujcy szept z gry. Wulfgar natychmiast pozna gos Drizzta i rozluni swj chwyt. Miej sobie swj honor, lecz wiedz, e chodzi tu nie tylko o twoje ycie! Wulfgar zrozumia, e Regis i Bruenor prawdopodobnie jeszcze yj. Rzuci Aegis-fang na ziemi i zawoa do wojownikw. Witajcie! Nie odpowiedzieli, lecz jeden z nich, prawie tak wysoki i potnie uminiony, jak Wulfgar, wyszed z szeregu i stan przed nim. Obcy mia swe dugie wosy zaplecione w jeden warkocz, opadajcy mu po policzku na rami. Na policzkach mia namalowane biae skrzyda. Szorstko jego postaci i wyraz jego twarzy wiadczyy o yciu spdzonym w nieprzyjaznej guszy i gdyby nie kruczoczarny kolor jego wosw Wulfgar pomylaby, e naley do jednego ze szczepw Doliny Lodowego Wichru. Ciemnowosy mczyzna mia podobne spostrzeenia, lecz lepiej zorientowany w oglnych strukturach spoeczestw pnocy nie by tak zdumiony podobiestwami. Jeste z doliny powiedzia aman form Wsplnej Mowy. Za grami, gdzie wiej zimne wichry. Wulfgar skin gow. Jestem Wulfgar, syn Beornegara z Klanu osia. Mamy wsplnych bogw, ja take woam do Temposa o si i odwag. Ciemnowosy mczyzna spojrza na powalonych orkw. Bg odpowiedzia na twoje woanie, wojowniku z doliny. Wulfgar wysun dumnie szczk. Take dzielimy nienawi do orkw mwi dalej, lecz ja nic nie wiem o tobie i twoim ludzie. Dowiesz si odpar ciemnowosy mczyzna. Wycign rk

i wskaza na mot. Wulfgar wyprostowa si pewnie, nie chcc si podda, bez wzgldu na przewag. Ciemnowosy mczyzna spojrza w bok. Wulfgar take. Dwch wojownikw podnioso Bruenora i Regisa przewiesio ich sobie przez plecy, za inni poapali konie i przyprowadzili je. Bro zada ciemnowosy mczyzna. Jeste w naszym kraju bez naszego pozwolenia, Wulfgarze, synu Beornegara. Cen za takie przestpstwo jest mier. Chcesz zobaczy nasz sd nad twymi maymi przyjacimi? Modszy Wulfgar by zaatakowa, przeklinajc ich wszystkich, trawiony ogniem wspaniaej furii. Lecz Wulfgar wiele si nauczy od swych nowych przyjaci, przede wszystkim od Drizzta. Wiedzia, e Aegis-fang powrci na jego wezwanie i wiedzia te, e Drizzt o nim nie zapomni. Nie by to czas na walk. Pozwoli nawet zwiza sobie rce, co byo hab, na jak nigdy nie pozwoliby aden wojownik z Klanu osia. Jednak Wulfgar wierzy w Drizzta. Jego rce bd znowu wolne. Potem ostatnie sowo bdzie naleao do niego. *** Po jakim czasie dotarli do obozu barbarzycw, Regis i Bruenor odzyskali przytomno, zostali zwizani i szli obok swego barbarzyskiego przyjaciela. Wosy Bruenora zlepione byy zaschnit krwi, postrada swj hem, lecz jego krasnoludzka wytrwao niosa go przez nastpne spotkanie, ktre powinno by jego kocem. Przekroczyli szczyt wzniesienia i dotarli do granic krgu namiotw i poncych ognisk. Wznoszc okrzyki wojenne do Temposa, powracajcy oddzia obudzi obz, wrzucajc kilka zmaltretowanych gw orkw do krgu, aby oznajmi swe chwalebne przybycie. Zapa wewntrz obozu wkrtce dorwna zapaowi powracajcego oddziau i trzech winiw wypchnito, aby zostali powitani przez gromad ryczcych barbarzycw. Co oni jedz? zapyta Bruenor, bardziej sarkastycznie ni z zainteresowaniem. Cokolwiek by to nie byo, jedz szybko odpar Regis, chwil pniej otrzymujc szturchnicie w plecy od swego stranika

i ostrzeenie, eby lepiej by cicho. Jecy i konie zostali zaprowadzeni do centrum obozowiska, szczep otoczy ich, taczc taniec zwycistwa, kopic gowy orkw i piewajc w nieznanym towarzyszom jzyku sw modlitw do Temposa i Uthgara ich praprzodka i bohatera dzikujc za sukces odniesiony tej nocy. Trwao to przynajmniej godzin, a potem, jednoczenie przestali i kada twarz w krgu zwrcia si ku opadej pole duego i ozdobnego namiotu. Cisza trwaa dusz chwil, zanim klapa si otworzya. Z wntrza namiotu wyskoczy starzec prawie tak wysoki, jak maszt namiotu i okazujcy wicej energii ni wskazywaby na to jego wiek. Jego twarz pomalowana bya w te same wzory, co twarze wojownikw, cho w bardziej wyszukany sposb. Mczyzna nosi przepask na jednym oku, z duym, zielonym klejnotem przyszytym do niej. Jego szaty byy czysto biae, a rkawy, gdy opuci ramiona do bokw, powieway jak opierzone skrzyda. Taczy i wirowa wrd ustawionych w szeregi wojownikw, a kady z nich przy tym wstrzymywa oddech, cofajc si pki go nie min. Wdz? szepn Bruenor. Szaman poprawi Wulfgar, bardziej zaznajomiony z yciem klanw. Respekt wojownikw, okazywany temu czowiekowi, mia rdo w strachu daleko wikszym ni ten, ktry mgby wzbudzi miertelny przeciwnik, nawet wdz. Szaman podskoczy i opad dokadnie przed trzema jecami. Przez chwil patrzy na Bruenora i Regisa, a potem ca uwag zwrci na Wulfgara. Jestem Valric Bystre Oko zaskrzecza nagle. Kapan wyznawcw Podniebnych Kucykw! Dzieci Uthgara! Uthgar! powtrzyli jak echo wojownicy, uderzajc toporami w drewniane tarcze. Wulfgar odczeka a poruszenie ucichnie a potem sam si przedstawi. Jestem Wulfgar, syn Beornegara, z Klanu osia. A ja jestem Bruenor... zacz krasnolud. Cisza! krzykn do niego Valric, trzsc si z wciekoci. Nie obchodzisz mnie! Bruenor zamkn usta i zacz marzy o swoim toporze i gowie

Valrica. Nie mielimy zamiaru was krzywdzi, przechodzilimy tylko zacz Wulfgar, lecz Valric podnis rk do gry, przerywajc mu. Wasze zamiary mnie nie interesuj wyjani chodno, lecz natychmiast wrcio jego podniecenie. Tempos przyprowadzi was do nas, to wszystko! Godny wojownik? Spojrza po swoich ludziach, a ich odpowied pokazaa gotowo do podjcia nastpnego wyzwania. Ilu? zapyta Wulfgara. Siedmiu pado z mej rki odpar z dum mody wojownik. Valric pokiwa gow z aprobat. Wysoki i silny skomentowa. Pozwl nam zobaczy, czy Tempos jest z tob. Pozwl nam osdzi, czy jeste wart tego, aby wdrowa z Podniebnymi Kucykami. Natychmiast rozlegy si okrzyki i dwch wojownikw wyskoczyo aby, rozwiza Wulfgara. Trzeci, dowdca oddziau, ktry rozmawia z Wulfgarem na kurhanie, rzuci swj topr i tarcz, i wpad do krgu. *** Drizzt czeka na swym drzewie, dopki ostatni czonek oddziau nie zaprzesta poszukiwa jedca, ktry jecha na czwartym koniu i nie oddali si. Potem szybko pozbiera porzucone rzeczy; topr krasnoluda i maczug Regisa. Przesta i potrzebowa chwili, aby si uspokoi, gdy znalaz hem Bruenora, pokrwawiony i ze wieymi wgiciami, z odamanym jednym rogiem. Czy jego przyjaciel przey? Schowa hem do swej torby i powdrowa za oddziaem, trzymajc si od niego w bezpiecznej odlegoci. Dozna ulgi gdy dotar do obozowiska i zobaczy swych trzech przyjaci, Bruenor sta spokojnie midzy Wulfgarem a Regisem. Zadowolony Drizzt odoy na bok swe emocje i wszystkie myli o poprzednim spotkaniu, koncentrujc si na sytuacji rozgrywajcej przed nim i ustalajc plan ataku, ktry uwolniby jego przyjaci. Ciemnowosy mczyzna wycign otwarte donie do Wulfgara, zapraszajc swego blond przeciwnika do chwycenia za nie. Wulfgar nigdy przedtem nie widzia tak szczeglnego wyzwania, lecz nie rnio si ono zbytnio od sprawdzianw siy praktykowanych przez jego lud.

Twoje stopy nie mog si poruszy! pouczy go Valric. To jest prba siy! Niech Tempos wykae tw warto! Niewzruszone spojrzenie Wulfgara nie wykazao ani ladu ywionego przez niego przekonania, e w takiej prbie moe pokona kadego czowieka. Podnis rce do poziomu rk swego przeciwnika. Mczyzna chwyci je ze zoci, warczc na wielkiego obcokrajowca. Prawie natychmiast, zanim nawet Wulfgar zdy zacisn swj chwyt lub zaprze si nogami, szaman krzykn, aby zaczyna i ciemnowosy mczyzna napar swymi rkoma w przd, zginajc Wulfgara nad swymi nadgarstkami. W kadym kcie obozu wybuchy okrzyki; ciemnowosy mczyzna rykn i napar z caej siy, lecz gdy tylko min moment zaskoczenia, Wulfgar odpowiedzia pchniciem. elazne minie na szyi i ramionach Wulfgara napiy si, a jego potne rce poczerwieniay od krwi pyncej w yach. Tempos naprawd go pobogosawi; nawet jego potny przeciwnik sapn tylko zdumiony jego si. Wulfgar spojrza mu prosto w oczy i warkn, z wzrokiem zapowiadajcym niechybne zwycistwo. Potem syn Beornegara napar naprzd, powstrzymujc pocztkowy ruch ciemnowosego mczyzny i zmuszajc jego rce do cofnicia si pod bardziej normalnym ktem swymi nadgarstkami. Uzyskawszy rwnowag Wulfgar stwierdzi, e jedno nage pchnicie powinno wtrci jego przeciwnika w podobnie niekorzystne pooenie, z jakiego przed chwil udao mu si uciec. Odtd ciemnowosy mczyzna miaby ju niewielkie szans dotrzymania mu placu. Lecz Wulfgar nie chcia jeszcze koczy tej prby. Nie chcia poniy swego przeciwnika to mogo stworzy tylko wroga a co byo waniejsze, wiedzia, e Drizzt jest w pobliu. Im duej bdzie trwaa prba i oczy kadego czonka klanu skierowane bd na niego, tym wicej czasu bdzie mia Drizzt na przeprowadzenie swego planu. Obaj mczyni trwali wic w zwarciu przez wiele sekund i Wulfgar nie mg powstrzyma si od umiechu, gdy zauway ciemny ksztat przelizgujcy si midzy komi, a zaczarowanymi stranikami po drugiej stronie obozu. Nie mg powiedzie, czy to bya jego wyobrania, lecz wydawao mu si, e widzia dwa punkciki lawendowych oczu patrzcych na niego z ciemnoci. Jeszcze kilka sekund, postanowi, cho wiedzia, e moe straci szans wygrania tego pojedynku. Szaman mg ogosi remis, jeli to bdzie trwao zbyt dugo. Lecz nagle byo ju

po wszystkim. yy i minie na ramionach Wulfgara nabrzmiay, a ramiona nieco si uniosy. Tempos! warkn, modlc si do boga o jeszcze jedno zwycistwo, a potem, z nagym, straszliwym wybuchem siy, powali ciemnowosego mczyzn na kolana. Wszdzie dokoa w obozie zapada cisza, nawet szaman zaniemwi na ten pokaz. Dwaj stranicy ruszyli w stron Wulfgara. Pokonany wojownik podnis si i sta przed Wulfgarem. Na jego twarzy nie byo ladu gniewu, tylko uczciwy podziw, gdy klan Podniebnych Kucykw by honorowym ludem. Witamy ci powiedzia Valric. Pokonae Torlina, syna Jereka Zabjcy Wilkw, wodza Podniebnych Kucykw. Nikt przedtem nie pokona Torlina. Co z moimi przyjacimi? zapyta Wulfgar. Oni mnie nie obchodz! warkn Valric. Krasnolud odejdzie wolno drog prowadzc z naszego kraju. Nie mamy adnych zatargw z nim ani z jego ludem, jak te nie chcemy mie z nimi nic do czynienia! Szaman spojrza chytrze na Wulfgara. Ten drugi to sabeusz stwierdzi, bdzie twoj przepustk do klanu, twoj ofiar dla uskrzydlonego konia. Wulfgar nie odpowiedzia natychmiast. Badali jego si, a teraz badaj jego lojalno. Podniebne Kucyki zaszczyciy go najwyszym honorem, oferujc mu miejsce w swoim klanie, lecz tylko na warunkach wiernoci, ktra nie pozostawiaaby adnych wtpliwoci. Wulfgar pomyla o swym wasnym ludzie i o sposobie jego ycia w tundrze przez tak wiele stuleci. Nawet obecnie wielu barbarzycw Doliny Lodowego Wichru przyjoby takie warunki i zabio Regisa, uwaajc ycie halflinga za ma cen za taki honor. To byo rozczarowanie w stosunku do egzystencji Wulfgara wrd swego ludu, strona kodeksu moralnego, ktrej nie mg zaakceptowa jako swego osobistego standardu. Nie odpar Valricowi bez zmruenia oka. To sabeusz! stwierdzi Valric. Tylko silny zasuguje na ycie! Nie mnie decydowa o jego losie odpar Wulfgar. Ani tobie. Valric skin rk na dwch stranikw, a ci natychmiast zwizali ponownie Wulfgarowi rce. To strata dla naszego ludu powiedzia do Wulfgara Torlin.

Zajby wrd nas honorowe miejsce. Wulfgar nie odpowiedzia, trzymajc wzrok Torlina przez dug chwil, podzielajc respekt, a take wzajemne zrozumienie, e ich kodeksy zbyt si rniy, aby moliwe byo takie poczenie. We wsplnej fantazji, ktra nigdy nie moga si zici, obaj wyobraali sobie siebie walczcych rami przy ramieniu, powalajcych niezliczonych orkw i inspirujcych bardw do ukadania nowych legend. Dla Drizzta nadszed czas, aby uderzy. Drow zatrzyma si przy koniach, eby zobaczy jak zakoczy si prba, a take po to, by lepiej oceni swych przeciwnikw. Planowa atak bardziej dla zrobienia wraenia, ni dla poczynienia rzeczywistych szkd, chcc da wielki pokaz dla zastraszenia szczepu nieulkych wojownikw na tak dugo, by jego przyjaciele mogli wyrwa si z krgu. Bez wtpienia barbarzycy syszeli o ciemnych elfach. I bez wtpienia to, co syszeli, byo przeraajce. Drizzt w milczeniu przywiza dwa kucyki za komi, potem osioda konie i woy po jednej stopie w strzemiona kadego z nich. Jadc midzy nimi, sta wysoki, odrzuciwszy kaptur swego paszcza. Niebezpieczny bysk w jego lawendowych oczach iskrzy si dziko. Wjecha rumakami w piercie, roztrcajc oguszonych barbarzycw, ktrzy znaleli si najbliej niego. Ze strony zaskoczonych czonkw klanu rozlegy si okrzyki wciekoci, a w ich tonie pobrzmiewao przeraenie, gdy zobaczyli czarn skr. Toru i Valric odwrcili si na spotkanie zbliajcego si zagroenia, cho nie wiedzieli nawet jak sobie radzi z upersonifikowan legend. Drizzt mia te dla nich gotow sztuczk. Wraz z machniciem jego czarnej rki, ze skry Torlina i Valricka wystrzeliy purpurowe pomienie, nie parzc ich, lecz przyprawiajc obu zabobonnych czonkw klanu o sza przeraenia. Torlin upad na kolana, uderzajc si z niedowierzaniem po ramionach, podczas gdy nerwowy szaman rzuci si na ziemi i pocz przetacza si w pyle. Wulfgar otrzyma wskazwk. Nastpny przepyw siy w jego ramionach rozerwa skrzane wizy na nadgarstkach. Nie zaprzesta ruchu rk, podnoszc je nagle do gry, chwytajc za twarze Obu stojcych obok niego stranikw i rzucajc ich na ziemi, na plecy. Bruenor take zrozumia co ma czyni. Nastpi mocno na wysunit stop samotnego barbarzycy stojcego midzy nim, a Regisem, a gdy

ten schyli si, aby chwyci sw bolc stop, Bruenor uderzy go swoj gow w gow. Mczyzna przewrci si tak atwo, jak Szept na Szczurzej Ulicy w uskanie. Ha, dziaa doskonale i bez hemu! zadziwi si Bruenor. Tylko gowa krasnoluda! zauway Regis, gdy Wulfgar chwyci obu za konierze i podnis ich bez trudu na kucyki. Sam take wskoczy na siodo, obok Drizzta i ruszyli na drug stron obozu. Wszystko to zdarzyo si zbyt szybko, aby ktry z barbarzycw wycign bro lub przyj jak form obrony. Drizzt zatoczy swym koniem tuk tak, aby znale si za kucykami i ochrania tyy. Jazda! wrzasn do swych przyjaci, uderzajc pazem jataganw w zady ich wierzchowcw. Pozostali trzej krzyknli zwycisko, jakby ju ich ucieczka bya zupena, lecz Drizzt wiedzia, e to bya najatwiejsza cz. Zblia si szybko wit, a na tym pofadowanym terenie yjcy tutaj barbarzycy atwo mogli ich pochwyci. Przyjaciele jechali w ciszy przedwitu, wybierajc najatwiejsz i najprostsz drog, aby oddali si z tego miejsca jak najszybciej. Drizzt cigle oglda si, spodziewajc si, e barbarzycy szybko znajd si na ich szlaku. Lecz poruszenie w obozie ucicho prawie natychmiast po ich ucieczce i drow nie widzia adnych ladw pogoni. Teraz syszalny by tylko pojedynczy zew, rytmiczny piew Valrica w jzyku, ktrego aden z wdrowcw nie rozumia. Wyraz przeraenia, ktry pojawi si na twarzy Wulfgara spowodowa, e wszyscy przystanli. Szamaskie moce wyjani barbarzyca. W obozowisku Valric sta z Torlinem porodku krgu swoich ludzi, piewajc i taczc w najwyszym rytuale, wzywajc mocy Duchowej Bestii ich szczepu. Pojawienie si elfa-drowa, cakowicie wytrcio szamana z rwnowagi. Powstrzyma pogo zanim si zacza i pobieg do swego namiotu po zniszczon, skrzan torb, niezbdn do odprawienia rytuau, zdecydowawszy aby duch uskrzydlonego konia, Pegaza, zaatwi si z tymi intruzami. Valric wybra Torlina, jako tego, ktry przyjmie ducha i syn Jereka czeka na to z niewzruszon godnoci, nienawidzc tego aktu, gdy pozbawia go jego tosamoci, lecz cakowicie posuszny swemu szamanowi. Jednak od chwili, gdy to si zaczo, Valric wiedzia, e

w swym podnieceniu przekroczy ponaglenie wezwania. Torlin wrzasn i upad na ziemi, wijc si w mce. Otoczy go szary obok, jego wirujce opary stopiy si z jego postaci, zmieniajc jego rysy. Twarz obrzka i wykrzywia si i nagle wycigna si na podobiestwo koskiego ba. Take tors zmieni si w co nieludzkiego. Valric zamierza wcieli w Torlina tylko troch siy ducha Pegaza, lecz nadesza caa jego istota, obejmujc w swe posiadanie czowieka zupenie i naginajc jego ciao na swoje podobiestwo. Torlin zosta poarty. Na jego miejscu widnia widmowy, skrzydlaty ko. Wszyscy czonkowie klanu upadli przed nim aa kolana, nawet Valric, ktry nie mg spojrze na Duchowego Zwierza. Lecz Pegaz zna myli szamana i rozumia potrzeby swych dzieci. Z nozdrzy ducha uniosy si kby dymu i wzbi si w powietrze w pogoni za uciekajcymi intruzami. Przyjaciele pozwolili jecha teraz koniom wygodniejszym, chocia nadal szybkim krokiem. Wolni od swych wizw, w pierwszych blaskach witu i bez widocznej pogoni za sob, odetchnli troch lej. Bruenor zaj si swym hemem, usiujc wypchn ostatnie zagicie, aby mc go nasadzi znw na gow. Nawet Wulfgar, tak wstrznity przed chwil, gdy usysza zapiew szamana, zacz si odpra. Tylko Drizzt, zawsze czujny, nie by tak cakowicie przekonany, e udao im si uciec. By drowem, ktry zawsze pierwszy wyczuwa niebezpieczestwo. W ciemnych miastach ciemne elfy czsto miay do czynienia z istotami z innych wiatw i w cigu wielu stuleci wyksztaciy w swej rasie czuo na magiczne emanacje takich stworze. Drizzt zatrzyma nagle swego konia i odwrci go. Co usyszae? zapyta go Bruenor. Nic nie usyszaem odpar Drizzt, jego oczy wdroway w poszukiwaniu jakiego znaku, lecz co tu jest. Zanim zdyli odpowiedzie, z nieba spyn na nich szary obok. Ich konie zataczyy i przysiady na zadach w niekontrolowanym przeraeniu i zamieszaniu, a aden z przyjaci nie mg zrozumie co si stao. Nagle tu przed Regisem uformowa si Pegaz, a halfling poczu miertelny chd penetrujcy jego koci. Wrzasn i spad ze swego wierzchowca. Bruenor, jadcy obok Regisa, bez strachu zaatakowa widmow form. Lecz opadajcy topr napotka tylko kb dymu, w miejscu gdzie bya zjawa. Potem, tak samo nagle, duch by

znowu tam i Bruenor take poczu lodowaty chd jego dotknicia. Jednak, w przeciwiestwie do halflinga udao mu si utrzyma na swym kucyku. Co? krzykn na prno do Drizzta i Wulfgara. Za nim wisn Aegis-fang i polecia do celu. Lecz Pegaz by znowu dymem i magiczny mot przeszed bez przeszkd przez wirujcy obok. W tej samej chwili duch by z powrotem, spadajc na Bruenora. Kucyk krasnoluda przewrci si na ziemi, w szalonej prbie odpeznicia od tej rzeczy. Nie moesz tego uderzy! zawoa Drizzt do Wulfgara, ktry rzuci si na pomoc karowi. To nie istnieje w peni na naszym planie! Potne uda Wulfgara cisny przeraonego konia i znw uderzy, gdy tylko Aegis-fang wrci do jego rk. Lecz jego uderzenie znowu trafio tylko w dym. A wic: jak? wrzasn do Drizzta, strzelajc oczyma na boki w poszukiwaniu pierwszych ladw powracajcego ducha. Drizzt przeszukiwa zakamarki pamici w poszukiwaniu odpowiedzi. Regis by nadal na ziemi, lea blady i nie porusza si, a Bruenor, cho nie odnis cikich obrae podczas upadku ze swego kucyka, wydawa si by oszoomiony i trzs si od nieziemskiego chodu. Drizzt chwyci si desperackiego planu. Wycign z sakiewki onyksow statuetk pantery i wezwa Guenhwyvar. Duch powrci, atakujc z wznowion furi. Najpierw spad na Bruenora, otulajc krasnoluda swymi zimnymi skrzydami. Wracaj do Otchani! rykn Bruenor w odwanym wyzwaniu. Rzucajc si ku niemu, Wulfgar straci cakiem krasnoluda z oczu, widzia tylko gowic topora, bezsilnie uderzajc w dym. Nagle rumak barbarzycy zatrzyma si wp kroku, odmawiajc mimo wszelkich wysikw zblienia si do nienaturalnego zwierza. Wulfgar zeskoczy z sioda i rzuci si naprzd, uderzajc dokadnie przez obok, zanim duch zdy zmieni form, jego pd porwa go wraz z Bruenorem na drug stron dymnego paszcza. Odtoczyli si na bok i obejrzeli si, aby stwierdzi, e duch znikn ponownie. Powieki Bruenora opady ciko, a jego skra przybraa odcie widmowego bkitu i po raz pierwszy w yciu jego nieposkromiony duch nie mia ochoty do walki. Wulfgar take odczu lodowate dotknicie

przechodzc przez ducha, lecz nadal by wicej ni gotowy do nastpnej rundy z widmem. Nie moemy tego pokona! sapn Bruenor szczkajcymi zbami. Przed ciosem jest tu, lecz znika gdy uderzy! Wulfgar wyzywajco potrzsn gow. To jest sposb! powiedzia, cho podziela zdanie krasnoluda. Lecz mj mot nie moe zniszczy chmury! Guenhwyvar pojawia si obok swego pana i przykucna, szukajc przeznaczenia zagraajcego drowowi. Drizzt zrozumia intencje kota. Nie! rozkaza. Nie tutaj! Drow przypomnia sobie co, co Guenhwyvar zrobia kilka miesicy wczeniej. Aby uratowa Regisa przed spadajcymi kamieniami walcej si wiey, Guenhwyvar zabraa halflinga w podr przez plany istnienia. Drizzt chwyci za gste futro pantery. Zabierz mnie do kraju ducha poleci. Na jego wasny plan, gdzie moja bro wbije si gboko w sam jego istot. Duch ukaza si ponownie, gdy Drizzt i kot zniknli w swym wasnym oboku. Wymachuj! powiedzia Bruenor do swego towarzysza. Nie ustawaj, aby dym nie mg ci ogarn! Drizzt i kot zniknli! krzykn Wulfgar. Do krainy ducha wyjani Bruenor. *** Dug chwil zabrao Drizztowi okrelenie swego pooenia. Przyby do miejsca odmiennej rzeczywistoci, wymiaru, gdzie wszystko nawet jego wasna skra przybrao taki sam odcie szaroci, obiekty byy rozrnialne tylko na podstawie cienkiego, czarnego obrysu. Jego percepcja gbi bya bezuyteczna, gdy nie byo tu cieni, nie byo dostrzegalnych rde wiata, ktrych mona by uy jako przewodnikw. Nie znalaz te oparcia dla stp, nic rzeczywistego pod sob, nie wiedzia nawet gdzie jest gra, gdzie d. Nie wydawao si, aby mona tu byo znale takie pomysy. Zauway przesuwajcy si obrys Pegaza, gdy ten przeskakiwa midzy planami, nigdy nie bdc w peni na tym miejscu czy innym.

Prbowa zbliy si do niego i stwierdzi, e bodziec jest aktem umysu, jego ciao automatycznie podao za poleceniami woli. Zatrzyma si przed przesuwajcymi si liniami, ze swym magicznym jataganem gotowym do zadania ciosu, gdy cel ukae si w peni. Nagle zarysy Pegaza stay si cakowite i Drizzt pogry ostrze w czarne migotanie, ktre zaznaczao jego posta. Linia przesuna si i zaamaa, zarys jataganu zadra take, gdy tutaj, nawet waciwoci stali ulegy zmianie. Lecz stal okazaa si silniejsza i jatagan odzyska swj zakrzywiony brzeg i przebi lini ducha. Nastpio nage migotanie szaroci, jakby cicie Drizzta zaburzyo rwnowag planu, a zarysy ducha zadray i zatrzsy si w mce. Wulfgar zobaczy, e kb dymu wybuch nagle, prawie przybierajc ksztat ducha. Drizzt! krzykn do Bruenora. Spotka si z duchem na rwnych prawach! Wic bd gotw! odpar ze zoci Bruenor, gdy wiedzia, e jego udzia w walce skoczy si. Drow moe to sprowadzi tutaj, na wystarczajco dugo, aby zada cios! Bruenor cisn si za boki klatki piersiowej, usiujc wygna z koci miertelny chd i poszed potykajc si do nieruchomej postaci halflinga. Duch odwrci si do Drizzta, lecz jatagan uderzy znowu. Guenhwyvar take doczya do walki, wielkie szpony kota rozdzieray czarne zarysy przeciwnika. Pegaz zatacza si, zorientowawszy si, e nie uzyska przewagi nad swymi przeciwnikami na swym planie. Jego jedyn szans by powrt na plan materialny. Gdzie czeka Wulfgar. Gdy tylko obok przybra swj poprzedni ksztat, uderzy we Aegisfang. Wulfgar poczu przez chwil solidne uderzenie, i wiedzia, e trafi. Dym rozwia si. Duch by z powrotem z Drizztem i Guenhwyvar, stajc znw wobec ich nieustannych uku i grzebni. Przesun si znowu, a Wulfgar szybko uderzy. Zapany w puapk, z ktrej nie mg si wycofa, duch otrzymywa ciosy na obu planach. Za kadym razem, gdy materializowa si przed Drizztem drow widzia, e jego zarysy staj si coraz ciesze i mniej odporne na jego ciosy. Za kadym te razem, gdy obok przybiera ksztaty konia przed Wulfgarem, jego gsto malaa. Przyjaciele zwyciyli, a Drizzt przyglda si z zadowoleniem, jak sama istota Pegaza wylizgna si z formy materialnej i odleciaa w dal przez

szaro. Zabierz mnie do domu poleci Guenhwyvar osabiony drow. Za chwil by z powrotem na polu bok Bruenora i Regisa. Bdzie y stwierdzi Bruenor na pytajce spojrzenie Drizzta. Wedug mnie jest bliszy zemdlenia, ni mierci. Niedaleko od nich Wulfgar take pochyla si nad postaci, zaman i skrcon, zatrzyman w transformacji gdzie midzy czowiekiem, a zwierzem. Torlin, syn Jereka wyjani Wulfgar. Powdrowa wzrokiem znw do obozowiska barbarzycw. To zrobi Valric. Krew Torlina plami jego rce! A moe to by wybr Torlina? zapyta Drizzt. Nigdy! powiedzia Wulfgar. Gdy spotkalimy si w wyzwaniu, moje oczy widziay jego honor. On by wojownikiem. Nigdy nie pozwoliby na to! odstpi od ciaa, pozwalajc potrzaskanym szcztkom podkreli przeraenie optania. W zamarej pozie mierci, twarz Torlina przybraa rysy na wp ludzkie, na wp koskie. By synem ich wodza wyjani Wulfgar. Nie mg odmwi daniom szamana. By dzielny, decydujc si na taki los zauway Drizzt. Syn ich wodza? parskn Bruenor. Wydaje mi si, e zostawilimy na naszej drodze nowych nieprzyjaci! Bd chcieli zemci si za to. Ja te! owiadczy Wulfgar. Jeste winien jego krwi, Valricu Bystre Oko! krzykn w dal, jego woanie ponioso si echem wrd pagrkw i turni. Wulfgar znw spojrza na swych towarzyszy, z twarz wykrzywion wciekoci i oznajmi ponuro. Pomszcz hab Torlina. Bruenor aprobujco pokiwa gow na to zawiadczenie wiernoci barbarzycy swym zasadom. To honorowe zadanie zgodzi si Drizzt, wycigajc swe ostrze na wschd, w stron Longsaddle, nastpnego etapu ich podry. Lecz na inny czas.

7 Sztylet i rada Entreri sta na wzgrzu oddalonym o kilka mil od Miasta agli. Za nim maym ogniem pono ognisko. Regis i jego przyjaciele wykorzystali to samo miejsce na swj ostatni odpoczynek zanim wkroczyli do Luskanu i, w istocie, jego ognisko pono w tym samym miejscu co ich. Nie bya to jednak przypadek. Entreri naladowa kady ruch grupy halflinga, odkd znalaz jej lad, tu na poudnie od Grzbietu wiata. Porusza si tak, jak oni si poruszali, stajc si ich cieniem w marszu, w prbie lepszego zrozumienia ich dziaa. Teraz, w przeciwiestwie do grupy sprzed niego, oczy Entreriego nie byy zwrcone na mury miasta, nawet w ogle nie patrzyy w stron Luskanu. Na pnocy zapono kilka ognisk obozowych, przy drodze do Dekapolis. Nie pierwszy ju raz wiata te pojawiay si za nim i zabjca czu, e za nim te kto poda. Zwolni kroku, wiedzc e szybko odrobi strat dystansu w czasie, gdy towarzysze bd zaatwia swe sprawy w uskanie. Chcia, zanim skupi si na zastawieniu side na halflinga, zabezpieczy swoje tyy przed kadym niebezpieczestwem. Entreri rozpuci nawet plotki o swoim przejciu, wabic bliej tych ktrzy go cigali. Rozrzuci nog wgle i wspi si z powrotem na siodo, zdecydowawszy, e lepiej stan twarz w twarz z mieczem, ni mie sztylet w plecach. Jecha nocami, czujc si pewniej w ciemnoci. To by jego czas, gdzie kady cie dawa mu przewag tego, kto yje w cieniu. Spta swego konia przed pnoc, wystarczajco blisko obozowych ognisk, aby reszt drogi odby na piechot. Stwierdzi teraz, e bya to karawana kupiecka; zwyka rzecz na drodze do Luskanu W tej porze roku. Lecz przeczuwa niebezpieczestwo. Wiele lat dowiadczenia wyostrzyo jego instynkt przeycia i wiedzia, e nie naley go ignorowa. Podkrad si, szukajc najatwiejszej drogi do krgu wozw. Kupcy zawsze wystawiali wielu stranikw na obwodzie obozowiska, a nawet konie pocigowe stanowiy problem, gdy kupcy ptali je w pobliu ich zaprzgw. Jednak zabjca nie chcia traci swej jazdy. Dotar tak daleko i mia nadziej dowiedzie si czego o zamiarach tych, ktrzy jechali za nim. Peznc na brzuchu, zbliy si do granic obozowiska i zacz je okra w pobliu piercienia obrony. Zbyt cichy,

aby mogy go usysze najbardziej nawet wyczulone uszy, min dwch stranikw grajcych w koci. Potem pody pod i midzy komi; zwierzta pooyy po sobie uszy w strachu, lecz pozostay spokojne. W poowie krgu by prawie przekonany, e jest to zwyka karawana kupiecka i ju mia si wymkn z powrotem w noc, gdy usysza znajomy kobiecy gos. Powiedziae, e zauwaye w oddali wiato. Entreri zatrzyma si, gdy zna tego, kto to powiedzia. Tak, tam odpar mczyzna. Entreri wlizgn si midzy dwa nastpne wozy i wyjrza nad burt. Rozmawiajcy stali niedaleko od niego, za nastpnym wozem, patrzc w noc w kierunku jego obozowiska. Oboje byli ubrani jak do walki, kobieta nosia swj miecz z lekkoci. Nie doceniaem ci szepn do siebie Entreri, zobaczywszy Cattibrie. Jego wysadzany klejnotami sztylet by ju w doni. To bd, ktrego nie powinienem popeni po raz drugi doda i przykucn, aby poszuka drogi do celu. Bye dla mnie dobry, przywoc mnie tu tak szybko powiedziaa Catti-brie. Jestem ci wdziczna, podobnie jak bdzie wdziczny Regis i inni. Wic powiedz mi przynagla j mczyzna, jaka jest przyczyna tego popiechu? Catti-brie walczya ze wspomnieniami mordercy. Jeszcze nie dosza do siebie po przeraeniu, jakie odczuwaa tego dnia w domu halflinga i wiedziaa, e to nie nastpi, dopki nie pomci mierci swych dwch przyjaci krasnoludw i swego wasnego upokorzenia. Zacisna wargi i nie odpowiedziaa. Jak chcesz zgodzi si mczyzna. Masz swoje powody, ktre zmuszaj ci do popiechu, nie wtpimy w to. Jeli wydaje si, e ci ledzimy, to pokazuje tylko nasz ch pomocy, jakiej chcielibymy ci udzieli w kady dostpny sposb. Catti-brie zwrcia si do niego z penym uznania umiechem. Powiedziane zostao ju do i oboje stali w milczeniu, patrzc na pusty horyzont. Cicho te zbliaa si mier. Entreri wylizgn si spod wozu i wyrs nagle midzy nimi, wycigajc do kadego rk. Catti-brie

chwyci za gardo wystarczajco mocno, by zapobiec jej krzykowi, a mczyzn uciszy na zawsze ostrzem. Patrzc przez szeroko ramion Entreriego, Catti-brie zobaczya przeraony wyraz twarzy swego towarzysza, jednak nie rozumiaa dlaczego nie krzyczy, cho jego usta nie byy zakryte. I wtedy Entreri cofn si troch i ju wiedziaa. Widoczna bya tylko rkoje wysadzanego klejnotami sztyletu, jego poprzeczka przylegaa cile do dolnej powierzchni brody mczyzny. Wskie ostrze znalazo mzg, zanim zdy zrozumie niebezpieczestwo. Entreri zoy sw ofiar cicho na ziemi uywajc rkojeci broni, po czym wyszarpn j z ciaa. Kobieta znowu poczua paraliujce przeraenie, ktre poprzednio ogarno j na widok Entreriego. Czua, e powinna wyrwa si i krzykn w stron obozu, nawet gdyby j mia za to zabi. Lub wycign miecz i przynajmniej usiowa pokona go. Lecz przygldaa si tylko bezsilnie, gdy Entreri wycign jej sztylet zza pasa i pocigajc j nisko, woy go w mierteln ran mczyzny. Potem zabra jej miecz i wepchn j pod wz i stamtd wypchn poza obrb obozu. Dlaczego nie krzyknam? Pytanie to pytaa siebie raz po raz, gdy zabjca, pewny poziomu jej przeraenia, nie trzyma jej nawet, gdy wlizgiwali si coraz gbiej w noc. Wiedziaa, i przyznawaa to przed sob, e nie powinna odda ycia tak atwo. W kocu, gdy byli w bezpiecznej odlegoci, odwrci j twarz do siebie i do sztyletu. Sza za mn? zapyta miejc si. Co miaa nadziej osign? Nie odpowiedziaa, lecz poczua, e powracaj jej siy. Entreri take to poczu. Jeli krzykniesz, zabij ci oznajmi beznamitnie. A potem, daj sowo, wrc do kupcw i ich take pozabijam! Uwierzya mu. Czsto wdruj z kupcami skamaa, starajc si powstrzyma drenie swego gosu. To jest jeden z mych obowizkw, jako onierza Dekapolis. Entreri znowu si rozemia. Potem spojrza w dal, jego twarz znieksztaci introspektywny grymas. Moe bdzie to z korzyci dla mnie powiedzia retorycznie, zacztki pewnego planu poczy si formowa w jego umyle. Catti-brie przygldaa si mu, martwic si tym, e znalaz jaki

sposb, aby odwrci jej wycieczk na niekorzy jej przyjaci. Nie chc ci zabi. Jeszcze nie teraz powiedzia do niej. Gdy znajdziemy halflinga, jego przyjaciele nie bd go broni. Ze wzgldu na ciebie. Nie zrobi niczego, aby ci pomc! rzeka Catti-brie. Niczego! Dokadnie tak sykn Entreri. Nie powinna zrobi niczego. Nie z ostrzem przy szyi w miertelnej grobie przystawi ostrze do jej garda, drapicym twoj gadk skr. Gdy zaatwi swoj spraw, dzielna dziewczyno, odejd, a ty pozostaniesz ze swoim wstydem i win. I z odpowiedzi kupcom, ktrzy bd uwaa, e zabia ich towarzysza! W istocie, Entreri ani przez chwil nie wierzy, e jego prosta sztuczka ze sztyletem Catti-brie zwiedzie kupcw. To bya tylko psychologiczna bro wymierzona w mod kobiet, przeznaczona do tego, aby zasia jeszcze jedn wtpliwo i trosk w jej i tak zagmatwanych emocjach. Catti-brie nie zareagowaa na to najmniejszym nawet ladem emocji. Nie, powiedziaa sobie, tak nie bdzie! Lecz w gbi duszy zastanawiaa si, czy jej determinacja maskuje tylko strach, wasn wiar, e bdzie w stanie przeciwstawi si przeraeniu, jakie rozsiewaa sama obecno Entreriego i czy sytuacja rozwinie si dokadnie tak, jak przepowiada. *** Jierdan znalaz obozowisko z maymi trudnociami. Dendybar uy swej magii do ledzenia tajemniczego jedca przez ca drog od gr i skierowa onierza we waciwym kierunku. Napity, z wycignitym przed sob mieczem, wszed w jego obrb. Miejsce byo opustoszae, lecz nie byo takim jeszcze niedawno. Nawet z odlegoci kilku stp onierz z Luskanu czu zamierajce ciepo obozowego ogniska. Pochyliwszy si nisko, aby jego sylwetka nie odcinaa si na linii horyzontu, podkrad si do plecaka i koca lecych obok ogniska. Entreri wraca do obozu na swym koniu powoli, spodziewajc si, e jego nieobecno moga cign jakich goci. Catti-brie siedziaa przed nim, pewnie zwizana i zakneblowana, cho bya w peni przekonana o tym, ku swemu rozgoryczeniu, e jej przeraenie czyni te wizy zbytecznymi. Uwany morderca zorientowa si, e kto wszed do obozu, zanim si nawet do niego zbliy. Zsun si z sioda, zabierajc

swego jeca ze sob. Nerwowy ko wyjani Catti-brie, gdy przywizywa j do tylnych ng konia, czerpic widoczne zadowolenie z tego ponurego ostrzeenia. Jeli bdziesz si szarpa, wykopie z ciebie ycie. Potem Entreri znikn, roztapiajc si w nocy, jakby by przedueniem ciemnoci. Jierdan rzuci plecak z powrotem na ziemi, rozczarowany, gdy jego zawarto okazaa si tylko standardowym wyposaeniem wdrowca i nic nie mwia o jego wacicielu. onierz by weteranem wielu kampanii i pokonywa zarwno ludzi, jak i orkw setki razy, lecz teraz by zdenerwowany, wyczuwajc co niezwykego i miertelnie niebezpiecznego w tym jedcu. Czowiek, ktry mia odwag jecha samotnie surowym traktem z Doliny Lodowego Wichru do Luskanu nie mg by nowicjuszem w sprawach dotyczcych walki. Jierdan by wstrznity, lecz niezbyt zaskoczony, gdy koniuszek ostrza spocz nagle w czuym miejscu na jego karku, tu poniej podstawy czaszki. Nie ruszy si, ani si nie odezwa, majc nadziej, e jedziec zapyta o jakie wyjanienia, zanim wbije sw bro. Entreri widzia, e jego plecak zosta przeszukany, lecz pozna futrzany uniform i wiedzia, e ten czowiek nie jest zodziejem. Jestemy poza granicami twojego miasta powiedzia, nieustpliwie trzymajc w jednej pozycji swe ostrze. Czego szukasz w moim obozowisku, onierzu z Luskanu? Jestem Jierdan z pnocnej bramy odpar. Przybyem, aby spotka si z jedcem z Doliny Lodowego Wichru. Z jakim jedcom? Z tob. Entreri by zakopotany i zaniepokojony odpowiedzi onierza. Kto wysa tego czowieka i skd wiedzia gdzie go szuka? Morderca najpierw pomyla o towarzyszach Regisa. Moe halfling zapewni sobie jak pomoc ze strony stray miejskiej? Entreri woy sztylet do pochwy pewien, e zdy wycign go z powrotem na czas, aby odeprze kady atak. Jierdan rozumia chodn pewno zawierajc si w tym gecie i odeszy go wszelkie myli o zaatakowaniu tego czowieka. Mj pan chce si z tob zobaczy powiedzia, sdzc e lepiej

bdzie, gdy wyjani wszystko bardziej dokadnie. To spotkanie powinno przynie obu stronne, korzyci. Twj pan? zapyta Entreri. Obywatel zajmujcy wysok pozycj wyjani Jierdan. Dowiedzia si o twoim przybyciu i sdzi, e moe ci pomc w twoich poszukiwaniach. Skd wie o moich sprawach? warkn Entreri wcieky, e kto omieli si ledzi go. Lecz dozna te ulgi, gdy zaangaowanie jakich innych struktur siy w miecie wyjaniao logiczne zaoenie, e za tym spotkaniem stoi halfling. Jierdan wzruszy ramionami. Jestem tylko jego wysannikiem. Lecz mog ci te towarzyszy. Do bramy. Do cholery z bram warkn Entreri. Pokonanie muru nie sprawi mi adnej trudnoci. To prostsza droga do miejsc, ktrych szukam. Nawet gdyby tak byo, znam te miejsca i ludzi, ktrzy je kontroluj. Sztylet znowu wyskoczy, tnc w przd i zatrzymujc si tu przed gardem Jierdana. Wiele wiesz, lecz niewiele wyjaniasz. Grasz w niebezpieczn gr, onierzu z Luskanu. Jierdan nie mrugn nawet okiem. Czterech bohaterw z Dekapolis przybyo do Luskanu przed picioma dniami: krasnolud, halfling, barbarzyca i czarny elf nawet Artemis Entreri nie mg ukry podniecenia, wywoanego potwierdzeniem swych podejrze, a Jierdan zauway to. Nie mog poda ci ich dokadnego miejsca pobytu, ale znam teren, na ktrym si ukryli. Jeste zainteresowany? Sztylet znowu wrci do pochwy. Czekaj tutaj poleci Entreri. Mam towarzysza, ktry powinien powdrowa z nami. Mj pan powiedzia, e jedziesz samotnie powiedzia Jierdan. Wstrtny umiech Entreriego spowodowa, e po krzyu onierza przebieg dreszcz. Zdobyem j wyjani. Jest moja i to jest wszystko, co potrzebujesz wiedzie. Jierdan nie naciska dalej. Westchnienie ulgi byo wyrane, gdy

Entreri znikn z jego pola widzenia. *** Catti-brie jechaa do Luskanu bez wizw i knebla, lecz sama obecno Entreriego wizaa j nie mniej ni jakiekolwiek pta. Jego ostrzeenie skierowane pod jej adresem, gdy pochwyci j na polu, byo zwize i nieodwracalne. Jeden gupi ruch powiedzia, i jeste martwa. I umrzesz wiedzc, e krasnolud, Bruenor, bdzie cierpia z powodu twojego zuchwalstwa. Zabjca nie powiedzia o niej Jierdanowi nic wicej, a onierz nie pyta, cho kobieta ciekawia go wicej ni troch. Jierdan wiedzia, e Dendybar powinien zna odpowied. Wjechali do miasta pnym rankiem, ledzeni podejrzliwym okiem Daykeepera z Pnocnej Bramy. Przekupienie go kosztowao Jierdana tygodniow zapat, ale onierz wiedzia, e zyska znacznie wicej, gdy wrci tej nocy, gdy pierwotny ukad z Daykeeperem obejmowa wpuszczenie jednego cudzoziemca; nic nie wspomniano o kobiecie. Lecz jeli dziaania Jierdana zaskarbi mu wzgldy u Dendybara, to oboje warci byli tej ceny. Zgodnie z przepisami miasta caa trjka oddaa swe konie do stajni tu za murami i Jierdan poprowadzi Entreriego i Catti-brie ulicami Miasta agli, wrd zaspanych kupcw i sprzedawcw, ktrzy byli na ulicach ju przed witem, w samo serce miasta. Zabjca nie by zaskoczony, gdy godzin pniej dotarli do dugiego zagajnika grubych sosen. Podejrzewa, e Jierdan jest w jaki sposb zwizany z tym miejscem. Przeszli alejk i stanli przed najwysz budowl w miecie, Wie Arkan. Kim jest twj pan? zapyta bez ogrdek Entreri. Jierdan rozemia si, poczu si lepiej na widok wiey Dendybar. Wkrtce si z nim spotkasz. Chc wiedzie teraz warkn Entreri, lub nasze spotkanie skoczy si. Jestem w miecie, onierzu, i nie potrzebuj duej twego towarzystwa. Mog kaza stray wygoni ci odszczekn si Jierdan. Albo gorzej! Jednak to Entreri mia ostatnie sowo.

Nie znajd nawet szcztkw twego ciaa obieca, chd groby dzwonicej w jego gosie spowodowa, e z twarzy Jierdana odpyna krew. Catti-brie przysuchiwaa si wymianie zda z bardziej, ni przelotn trosk o onierza, zastanawiajc si, czy moe nadej chwila, gdy bdzie moga wykorzysta niedowierzajc natur tych, ktrzy j pochwycili dla zdobycia przewagi. Su Dendybarowi Ctkowanemu, Panu Pnocnej Wiey oznajmi Jierdan, zyskujc dalsz si z wymienienia imienia swego potnego pana. Entreri sysza ju wczeniej to imi. Wiea bya miejscem, o ktrym czsto szeptano w uskanie i okolicach, a imi Dendybara Ctkowanego czsto powtarzao si w tych rozmowach, wymieniajc czarnoksinika jako ambitnego poszukiwacza potgi w Wiey, dotykajcego ciemnych i zych stron czowieka, ktry zapewnia mu, e otrzymywa to co chcia. By niebezpiecznym, lecz potencjalnie potnym sprzymierzecem. Entreri by zadowolony. Zaprowad mnie do niego powiedzia do Jierdana. Przekonajmy si, czy czy nas wsplny interes, czy nie. Sydney czekaa, eby zaprowadzi ich dalej z holu wejciowego Wiey. Nie czynic adnych wstpw i nie pytajc o nic poprowadzia ich krtymi korytarzami i sekretnymi drzwiami do sali audiencyjnej Dendybara Ctkowanego. Czarnoksinik czeka tu w wielkim stylu, ubrany w swe najlepsze szaty, ze synnym niadaniem przed sob. Witaj, jedcu powiedzia Dendybar po koniecznych, lecz niewygodnych sekundach ciszy, w czasie ktrych kada ze stron oceniaa si wzajemnie. Jestem Dendybar Ctkowany, jak ju zapewne wiesz. Sidziesz wraz ze swoj mi towarzyszk wraz ze mn do stou? Entreri wypchn j naprzd. Jedz poleci. Wiedziaa, e Entreri wyprbowuje zarwno j, jak i czarnoksinika. Lecz nadesza dla niej chwila, aby wyprbowa take Entreriego. Nie odpara patrzc mu prosto w oczy. Jeden cios powali j na podog. Jierdan i Sydney drgnli odruchowo, lecz nie widzc nadchodzcej pomocy ze strony Dendybara, wycofali si i nadal tylko si przygldali. Catti-brie odpeza i pozostaa skulona

w obronnej pozycji. Dendybar umiechn si do mordercy. Odpowiedziae na niektre moje pytania, dotyczce dziewczyny powiedzia z penym zadumy umiechem. Po co ci ona? Mam swoje powody odpar Entreri. Oczywicie. Mog wiedzie, jak si nazywasz? Wyraz twarzy Entreriego nie uleg zmianie. Wiem, e szukasz czterech towarzyszy z Dekapolis kontynuowa Dendybar, nie troszczc si o brak odpowiedzi. Ja te ich szukam, lecz z innych powodw. Nic nie wiesz o moich powodach odpar Entreri. Ani mnie one obchodz rozemia si czarnoksinik. Moemy sobie wzajemnie pomc w naszych oddzielnych celach. To wszystko co mnie interesuje. Nie potrzebie pomocy. Dendybar znw si rozemia. Oni stanowi potn si, jedcze. Nie doceniasz ich. By moe odpar Entreri. Lecz pytae mnie o moje cele, a nie wyjawie swoich. Co ma wsplnego Wiea z czterema wdrowcami z Dekapolis? Doskonae pytanie odpar Dendybar. Lecz powinienem poczeka, a dojdziemy do formalnej zgody, zanim udzielimy odpowiedzi. Nie bd mg z ciekawoci zasn rzuci Entreri. Czarnoksinik znw si rozemia. Moesz zmieni swe zamiary zanim to si skoczy powiedzia. Lecz teraz chc okaza sw dobr wol, Towarzysze s w miecie. W dzielnicy portowej. Zatrzymali si w Cutlass. Znasz to miejsce? Entreri pokiwa gow, teraz bardzo zainteresowany sowami czarnoksinika. Ale stracilimy ich z oczu na ulicach zachodniej dzielnicy wyjani Dendybar, rzucajc okiem na Jierdana, ktry poruszy si niespokojnie. A jaka jest cena za t informacj? zapyta Entreri. adna odpar czarnoksinik. Powiedziaem ci o tym z pewnych wasnych przyczyn. Dostaniesz to, czego chcesz, to czego ja chc, pozostanie moj tajemnic.

Entreri umiechn si, wiedzc, e Dendybar ma zamiar wykorzysta go jako psa do wytropienia ofiary. Moja uczennica odprowadzi ci powiedzia Dendybar, skinwszy rk na Sydney. Entreri ruszy do wyjcia, przystajc, aby spotka wzrok Jierdana. led moje kroki, onierzu ostrzeg go zabjca. Szakale jedz resztki pozostawione po uczcie przez lwa! Gdy zaprowadzi mnie do drowa, bd mia jego gow warkn Jierdan, gdy Entreri wyszed. Powiniene trzyma si od z daleka poleci Dendybar. Jierdan spojrza na niego zaskoczony. Z pewnoci chcesz, eby by ledzony. Oczywicie zgodzi si Dendybar. Ale przez Sydney, nie przez ciebie. Powstrzymaj swj gniew powiedzia Dendybar, widzc e onierz nachmurzy si z wciekoci. Chroni twe ycie. Twa duma jest wielka i otrzymasz to, czego chcesz. Lecz on jest poza twymi moliwociami, mj przyjacielu. Jego ostrze dosignie ci zanim bdziesz w stanie si poapa, e jest tutaj. Na zewntrz Entreri bez sowa prowadzi Catti-brie; ponownie przemylajc spotkanie, wiedzia bowiem, e Dendybara i jego kohort nie widzia po raz ostatni. Catti-brie bya zadowolona z milczenia, pogrona we wasnych rozmylaniach. Dlaczego czarnoksinik z Wiey szuka Bruenora i pozostaych? Dla rewanu za Akara Kessella, szalonego czarnoksinika, ktrego jej przyjaciele pomogli pokona przed ostatni zim? Obejrzaa si na podobn do drzewa budowie i zabjc idcego obok niej, zdumiona i przeraona uwag, jak zwrcili na siebie jej przyjaciele. Potem spojrzaa we wasne serce, odnawiajc si ducha i odwag. Drizzt, Bruenor, Wulfgar i Regis bd potrzebowali jej pomocy zanim to wszystko si skoczy. Nie moe ich zawie.

Cz II Sprzymierzecy

8 Wina nisko latajcych ptakw Przyjaciele, ku swej uldze, wydostali si z zakrtw i spadkw turni pnym popoudniem. Troch czasu zabrao im poapanie koni po spotkaniu z Pegazem. Szczeglnie za kucyka halflinga, ktry uciek na samym pocztku walki, gdy Regis spad z niego. Prawd mwic, kucyk nie nadawa si do dalszej jazdy; by zbyt pochliwy, a Regis nie by w stanie jecha. Lecz Drizzt nalega, eby odnale oba konie i oba kucyki, przypominajc swym towarzyszom o ich odpowiedzialnoci wobec farmerw, biorc pod uwag sposb, w jaki uzyskali zwierzta. Regis siedzia teraz przed Wulfgarem na koniu barbarzycy, prowadzc ze swym kucykiem uwizanym z tyu, Drizzt i Bruenor jechali nieco z tyu, chronic tyy. Wulfgar obejmowa wielkimi ramionami halflinga; jego ochronny chwyt by wystarczajco pewny, aby pozwoli Regisowi nawet troch si przespa. Jed tak, aby soce mia za sob poleci Drizzt. Wulfgar odkrzykn mu, zgadzajc si i obejrza si dla potwierdzenia swej postawy. Pasibrzuch w caych Krlestwach nie mgby znale bezpieczniejszego miejsca zauway Bruenor. Drizzt umiechn si. Wulfgar dobrze zrobi. Tak zgodzi si krasnolud, wyranie zadowolony. Cho zastanawiam si, jak dugo jeszcze bd nazywa go chopcem! Powiniene widzie Cutlass, elfie. Caa zaoga pirackiego statku, ktra od roku nie widziaa nic prcz morza, nie poczyniby wikszych szkd! Gdy opuszczalimy dolin, martwiem si o to, czy Wulfgar jest gotw do spotkania tych wielu spoeczestw szerokiego wiata odpar Drizzt. Teraz martwi si, czy wiat jest gotw na jego spotkanie. Powiniene by dumny. Masz w tym taki sam udzia, jak i ja powiedzia Bruenor. On jest moim chopcem, elfie, pewniej nili sam bym go spodzi. Nie myl o swych obawach tam, na polu. Nigdy u czowieka nie widziaem takiej odwagi, jak wtedy, gdy podye na inny plan. On czeka, mia nadziej, mwi ci! e ta przeklta bestia wrci, aby mg wzi dobry zamach, eby pomci rany moje i halflinga.

Drizzta ucieszya ta, nie czsta u krasnoluda, chwila otwartoci. Kilka razy przedtem widzia, jak Bruenor zrzuca sw mask twardziela: na wzgrzu w Dolinie Lodowego Wichru, gdy krasnolud myla o Mithril Hall i cudownych wspomnieniach swego dziecistwa. Tak, jestem dumny kontynuowa Bruenor. I stwierdzam, e jestem zadowolony, idc za jego przewodnictwem i wierzc jego wyborom. Drizzt mg si tylko zgodzi, doszedszy do tych samych wnioskw wiele miesicy temu, gdy Wulfgar zjednoczy ludy Doliny Lodowego Wichru, zarwno barbarzycw jak i mieszkacw Dekapolis, we wsplnej obronie przed dem mrozw zimy w tundrze. Nadal martwi si tym, e mody wojownik moe znale si w sytuacjach podobnych do tej w dokach Luskanu, gdy wiedzia, e wiele z najlepszych osobistoci w Krlestwach zapacio drogo za swe pierwsze spotkania z cechami i podziemnymi strukturami siy w miecie, i to, e gbokie wspczucie Wulfgara i jego niewzruszony kodeks honorowy mog by wykorzystane przeciw niemu. Lecz w drodze, w guszy, Drizzt wiedzia, e nigdy nie znajdzie bardziej wartociowego towarzysza. Nie mieli ju wicej problemw tego dnia i nocy, i nastpnego ranka dotarli do gwnego traktu, kupieckiego szlaku z Waterdeep do Mirabaru i mijajcego po drodze Longsaddle. Nie byo u adnych drogowskazw, ktrymi mogliby si kierowa, jak oczekiwa tego Drizzt, lecz chcc postpowa wedug jego planu trzymania si bardziej kierunku wschodniego, ni poudniowo-wschodniego, ich droga std powinna prowadzi prosto na poudnie. Regis wydawa si tego dnia by w duo lepszym stanie i niecierpliwi si, chcc ju zobaczy Longsaddle. Jedyny z caej grupy by w domu rodziny magw Harpellw i cieszy si, e znowu zobaczy to dziwne, i czsto owocujce w skandaliczne wydarzenia, miejsce. Jego pene podniecenia trajkotanie tylko wzmagao drenie Wulfgara, gdy nieufno wobec ciemnej sztuki gboko bya wryta w wiadomo barbarzycw. W klanie Wulfgara czarnoksinikw uwaano za tchrzw i oszustw. Jak dugo bdziemy musieli pozosta w tym miejscu? zapyta Bruenora i Drizzta, ktrzy, majc turnie bezpiecznie za sob, przyspieszyli, aby jecha obok niego na szerokiej drodze.

Dokd nie otrzymamy pewnych odpowiedzi odpar Bruenor. Albo nie wymylimy lepszego miejsca, do ktrego moglibymy si uda. Wulfgar by usatysfakcjonowany t odpowiedzi. Wkrtce minli kilka przydronych farm, cigajc na siebie zaciekawione spojrzenia mczyzn na polach, ktrzy opierali si na swych motykach i grabiach, aby mc lepiej przyjrze si grupie. Niedugo po tych pierwszych spotkaniach spotkali na drodze piciu uzbrojonych mczyzn, zwanych Jedcami Longsaddle, reprezentujcych zewntrzn ochron miasta. Witajcie, wdrowcy powiedzia grzecznie jeden z nich. Moemy zapyta was o wasze zamiary prowadzce was w te strony? Moecie... zacz Bruenor, lecz Drizzt powstrzyma jego sarkastyczn uwag wycigniciem rki. Przybylimy, aby zobaczy si z Harpellami odpar Regis. Nasza sprawa nie ma zwizku z waszym miastem, cho szukamy mdrej rady rodu zamieszkujcego w tej posiadoci. A wic witajcie odpar Jedziec Longsaddle. Pagrek Bluszczowej Posiadoci znajduje si o kilka mil dalej, t drog, przed samym Longsaddle... przerwa nagle, zauwaywszy drowa. Moemy wam towarzyszy, jeli chcecie zaproponowa, odchrzknwszy w prbie grzecznego ukrycia zaskoczenia widokiem czarnego elfa. To nie jest konieczne powiedzia Drizzt. Zapewniam ci, e znajdziemy drog i nie mamy zamiaru skrzywdzi kogokolwiek z ludzi zamieszkujcych Longsaddle. Doskonale jedziec usun si z koniem na bok i towarzysze mogli kontynuowa podr. Jednak trzymajcie si drogi zawoa za nimi. Niektrzy z rolnikw nie lubi obcych, ktrzy zbliaj si do granic ich gospodarstw. To yczliwy nard wyjania swym towarzyszom Regis, gdy jechali drog, i wierz swym czarodziejom. yczliwi, lecz ostroni odpar Drizzt wskazujc na odlege pole, na ktrym na oddalonej linii drzew ledwie widoczne byy sylwetki mczyzn na koniach. Pilnuj nas. Ale nie niepokoj powiedzia Bruenor. A to jest wicej, ni moemy powiedzie o tych, ktrych dotd spotkalimy. Wzgrze Bluszczowej Posiadoci obejmowao may pagrek, na

ktrym stay trzy budynki, dwa z nich przypominay niskie, drewniane zabudowania gospodarskie. Jednak trzeci by niepodobny do niczego, co czterej towarzysze kiedykolwiek wczeniej widzieli. Jego ciany zakrcay pod ostrymi ktami co kilka stp, tworzc nisze w niszach, z wielospadowego dachu wystrzelay dziesitki wieyczek, jedna nie podobna do drugiej. Z tej samej strony widoczne byo z tysic okien, niektre olbrzymie, niektre nie wiksze ni szpara dla ucznika. Nie mona byo si tu doszuka adnego zamysu, adnego planu, czy stylu architektonicznego. Posiado Harpellw bya zlepkiem niezalenych idei i eksperymentem magicznej twrczoci. W tym chaosie jednak tkwio prawdziwe pikno, uczucie wolnoci, zaprzeczajce nazwie budowla i niosce nastrj powitania. Pagrek otoczony by potem ze sztachet i czterej przyjaciele zbliali si do niego z ciekawoci, jeli nie z podnieceniem. Nie byo tu bramy, nie byo kawaka potu tylko, po prostu, droga przechodzia swobodnie przez posiado. Za potem siedzia, patrzc w niebo, gruby, brodaty mczyzna w karminowych szatach. Zauway ich zblianie si troch zaskoczony. Kim jestecie i czego tu chcecie? zapyta bez ogrdek zy, e przerwano mu rozmylania. Jestemy zmczonymi wdrowcami odpar Regis, szukajcymi mdroci synnych Harpellw. Wydawao si, e na mczynie nie zrobio to adnego wraenia. I? zapyta. Regis odwrci si bezsilnie do Drizzta i Bruenora, lecz ci mogli mu odpowiedzie tylko wzruszeniem ramion, nie wiedzc czego jeszcze od nich dano. Bruenor ruszy kucykiem, chcc wyjecha na czoo, aby ponownie wyjani zamiary grupy, gdy inny mczyzna, w szatach, wyszed z budynku powczc nogami, aby doczy do pierwszego. Zamieni kilka cichych sw z grubym magiem, a potem zwrci si do nich. Witajcie powiedzia do towarzyszy. Wybaczcie temu tutaj, biednemu Regweldowi poklepa grubego maga po ramieniu, gdy mia niewiarygodn seri braku szczcia w pewnych eksperymentach; nie eby te rzeczy si nie uoyy. Moe to jednak zabra troch czasu. Regweld jest naprawd doskonaym magiem mwi dalej, klepic go

znowu po ramieniu. A jego pomysy skrzyowania konia z ab nie s bez znaczenia; mniejsza o wybuch! Pracowni alchemiczn mona zrekonstruowa! Przyjaciele siedzieli na swych wierzchowcach, kryjc swe zdumienie, spowodowane t paplanin. Ale pomylcie o korzyciach pyncych z przekroczenia rzeki! krzykn mczyzna w szatach. Lecz do o tym. Jestem Harkle. Czym mog suy? Harkle Harpell? parskn Regis. Mczyzna skoni si. Ja jestem Bruenor z Doliny Lodowego Wichru oznajmi Bruenor, gdy odzyska wzrok. Moi przyjaciele i ja przebylimy setki mil szukajc sw magw z Longsaddle... zauway e Harkle, zaskoczony widokiem drowa, nie zwraca na niego uwagi. Drizzt pozwoli si zesun swemu kapturowi do tyu celowo, aby oceni reakcj wyksztaconych, jak wie niosa, ludzi z Longsaddle. Jedziec na trakcie by zaskoczony, ale nie obraony i Drizzt chcia si przekona, czy miasto w oglnoci bdzie bardziej tolerancyjne wzgldem jego dziedzictwa. To fantastyczne mrukn Harkle. Po prostu niewiarygodne! Regweld take zauway teraz czarnego elfa i wydawa si by zainteresowany po raz pierwszy od chwili przybycia towarzyszy. Pozwolicie nam przej? zapyta Drizzt. Och tak, prosz, wejdcie odpar Harkle, bezskutecznie prbujc zamaskowa swe podniecenie na korzy etykiety. Wysunwszy swego konia na czoo, Wulfgar chcia ruszy drog. Nie tdy powiedzia Harkle. Nie drog; oczywicie to nie jest w istocie droga. Albo jest, ale nie moecie ni przejecha. Wulfgar zatrzyma swego wierzchowca. Skocz z tymi gupotami, czarnoksiniku! zada ze zoci, lata niedowierzania praktykujcym sztuki magiczne podsycay jego frustracj. Moemy wej, czy nie? To nie s gupoty, zapewniam ci powiedzia Harkle, majc nadziej utrzymania spotkania w sympatycznej atmosferze. Lecz wtrci si Regweld. Jedna z nich powiedzia oskarajce gruby mag, wstajc ze swego krzesa. Wulfgar spojrza na niego z zaciekawieniem. Barbarzyca wyjani Regweld. Wojownik wyszkolony w tym, aby nienawidzi tego, czego nie moe zrozumie. Chod, wojowniku, zdejmij ten wielki mot z plecw.

Wulfgar zawaha si, zauwaywszy swj nie spowodowany niczym gniew, i spojrza na swych przyjaci, szukajc u nich wsparcia. Nie chcia zburzy planu Bruenora swymi maostkowymi ambicyjkami. Podejd powiedzia Regweld, idc na rodek drogi. We swj mot i uderz mnie nim. Zaspokj swoj tajon w sercu dz wykazania gupoty czarnoksinika! Jeden cios zadany mimochodem! Okazja, o jakiej nie syszaem! Wskaza na sw brod. Dokadnie tu zadrwi. Regweldzie westchn Harkle krcc gow. Prosz, wywiadcz mu t przysug, wojowniku. Wywoaj umiech na jego smutnej twarzy. Wulfgar spojrza raz jeszcze na swych przyjaci, lecz znowu nie mieli odpowiedzi. Regweld wreszcie sprowokowa go: Ty wypierdku karibu... Wycignity Aegis-fang zatoczy uk w powietrzu, zanim gruby mag dokoczy obraliwe okrelenie, trafiajc prosto we wskazany cel. Regweld nawet si nie zachwia i zanim Aegis-fang przelecia przez lini potu, uderzy w co niewidzialnego, lecz tak twardego, jak kamie. Zadwiczawszy jak ceremonialny gong, przejrzysta ciana zatrzsa si, przetoczyy si przez ni fale, widoczne dla zdumionych widzw jako zaledwie wykrzywienia obrazw za cian. Przyjaciele dopiero teraz zauwayli, e pot ze sztachet nie by realny, byo to raczej malowido na przezroczystej cianie. Aegis-fang upad w kurz tak, jakby wyssana z niego zostaa caa moc, po dugiej chwili dopiero powrci do rk Wulfgara. miech Regwelda by bardziej zwyciski ni wesoy, lecz Harkle potrzsn gow. Zawsze kosztem innych nachmurzy si. Nie masz prawa tak robi. To lepsza nauczka odpar Regweld. Pokora take jest wartociow cech wojownika. Regis zaciska wargi tak dugo, jak mg. Wiedzia o niewidzialnej cianie i teraz wybuchn miechem. Drizzt i Bruenor take nie mogli powstrzyma si od miechu i poszli za przykadem halflinga. Nawet Wulfgar, gdy min mu szok, umiechn si z powodu swego narwania. Oczywicie Harkle nie mia innego wyjcia, jak tylko przesta si chmurzy i przyczy do nich. Wejdcie zaprosi przyjaci. Trzeci sup jest rzeczywisty,

znajdziecie tam bram. Lecz najpierw zsidcie i rozsiodajcie swe konie. Wulfgar cofn si podejrzliwie, nachmurzenie twarzy ponownie pokryo umiech. Wyjanij to zada od Harpella. Zrb tak! poleci Regis. Albo zostaniesz bardziej zaskoczony, ni ostatnio. Drizzt i Bruenor ju zelizgnli si z siode, zaintrygowani, lecz, i troch obawiajcy si gocinnego Harkle Harpella. Wulfgar bezsilnie wycign ramiona i poszed za ich przykadem, cigajc swe rzeczy z deresza i prowadzc zwierz, wraz z kucykiem Regisa, za pozostaymi. Regis atwo znalaz wejcie i otworzy je dla przyjaci. Weszli bez obaw, lecz nagle zostali zaatakowani olepiajcymi byskami wiata. Gdy znowu Mogli widzie, stwierdzili, e konie i kucyki zostay zredukowane do wielkoci kotw! Co? zapyta zaskoczony Bruenor, lecz Regis znw si rozemia, a Harkle postpowa tak, jakby nic nadzwyczajnego si nie stao. Wecie je i idcie dalej powiedzia. Czas ju na kolacj, a jedzenie w Fuzzy Ouarterstaff tej nocy jest szczeglnie wyborne! Poprowadzi ich wzdu boku dziwacznej budowli, w kierunku mostu przecinajcego rodek wzgrza. Bruenor i Wulfgar czuli si miesznie, niosc pod pach swe wierzchowce, lecz Drizzt przyj to z umiechem, za Regis cieszy si tym niewiarygodnym widowiskiem, stwierdziwszy w czasie swej pierwszej wizyty, e Longsaddle jest miejscem, w ktrym wszystko naley bra lekko, aprobujc unikalne sposoby postpowania Harpellw dla czystej zabawy. Regis wiedzia, e wznoszcy si przed nimi most o wysokim uku, jest tego nastpnym przykadem. Mimo e przekraczajc niewielki strumyk, jego rozpito nie bya wielka, najwidoczniej nie by podparty, a jego wskie deski nie byy ozdobione nawet porczami. Nastpny Harpell w szatach, niewiarygodnie stary, siedzia na stoku, z podbrdkiem wspartym na rce, mruczc co do siebie i wydajc si nie zauwaa zupenie obcych. Gdy Wulfgar, idcy przed Harklem zbliy si do brzegu strumienia; odskoczy do tyu, jkajc si i sapic. Regis parskn miechem, wiedzc co olbrzym zobaczy. Drizzt i Bruenor wkrtce zrozumieli. Strumie pyn pod gr pagrka, potem znika tu przed szczytem, cho towarzysze syszeli nadal wod pync przed

nimi. Potem strumie pojawia si ponownie po przekroczeniu szczytu wzgrza, spywajc w d po drugiej stronie. Starzec podskoczy nagle i podbieg do Wulfgara. Co to ma znaczy? krzykn desperacko. Jak to moliwe? Uderzy piciami w potn klatk piersiow barbarzycy. Wulfgar rozejrza si dokoa, szukajc drogi ucieczki, nie chcc nawet chwyci starca, aby go powstrzyma, bojc si, e zamie jego kruche ciao. Jednak tak samo nagle, jak wyskoczy, starzec opad ponownie na krzeso i przyj spokojn pozycj. Niestety, biedny Chardin powiedzia ponuro Harkle. W swoim czasie by potny. To on zawrci strumie pod gr. Lecz od blisko dwudziestu lat ogarnity jest obsesj znalezienia tajemnicy niewidzialnoci pod mostem. Dlaczego strumie jest tak rny od ciany? zastanowi si Drizzt. Z pewnoci to zaklcie nie jest nieznane w spoecznoci czarnoksinikw. Ach, jednak jest rnica z chci odpowiedzia Harkle, znalazszy kogo poza mieszkacami Bluszczowej Posiadoci widocznie zainteresowanego ich pracami. Obiekt niewidzialny nie jest tak rzadki, lecz pole niewidzialnoci... woy rce do strumienia. Wszystko co zanurza si tutaj w rzece, nabiera tych waciwoci wyjani. Lecz tylko na tak dugo, jak dugo pozostaje w polu. A dla osoby w zaczarowanym polu wiem, gdy sam przeprowadziem t prb wszystko co znajduje si poza polem jest niewidoczne, cho woda i ryby w niej wydaj si normalne. Przeczy to naszej wiedzy o waciwociach niewidzialnoci i moe by odbiciem rozdarcia w zupenie nieznanych planach istnienia! Zobaczy, e jego podniecenie znikno pod dziaaniem zrozumienia lub zainteresowania towarzyszy drowa ju jaki czas temu, wic uspokoi si i grzecznie zmieni temat rozmowy. Pomieszczenia dla waszych koni znajduj si w tym budynku powiedzia, wskazujc na jedn z niskich, drewnianych budowli. Podmocie zaprowadzi was tam. Teraz musz zaj si innymi sprawami. Moe spotkamy si pniej w tawernie. Wulfgar, nie cakiem rozumiejc wskazwki Harklea, wstpi bez zastanowienia na pierwsz desk mostu i zosta natychmiast odrzucony przez jak niewidzialn si.

Powiedziaem podmocie krzykn Harkle. Nie przejdziesz rzeki w ten sposb, po mocie; uywa si go w drodze powrotnej! Nie sprzeczaj si wyjani. Wulfgar mia wtpliwoci co do mostu, ktrego nie widzia, lecz nie chcia okaza si tchrzem przed swymi przyjacimi i magiem. Przeszed obok zstpujcego uku mostu i z werw wysun stop pod drewnian struktur, szukajc niewidzialnego przejcia. Bya tam tylko pustka i niewidzialny prd wody tu pod stopami, wic zawaha si. Dalej zachca go Harkle. Wulfgar rzuci si do przodu, przygotowany na to, e wpadnie do wody. Lecz ku swemu zupenemu zaskoczeniu nie spad w d. Spad w gr! Juhuuuu! krzykn barbarzyca, uderzywszy gow w spd mostu. Lea tam przez dusz chwil, nie mogc pozbiera swych rzeczy, plecami na spodniej stronie mostu, patrzc w d zamiast w gr. Widzisz! zapiszcza mag. Podmocie! Drizzt ruszy nastpny, wskakujc w zaczarowane pole przewrotem i wyldowa lekko na nogach obok swego przyjaciela. Wszystko w porzdku? zapyta. Droga, przyjacielu jkn Wulfgar. Tskni za drog i orkami. To bezpieczniejsze. Drizzt pomg mu wsta, gdy umys barbarzycy wzdraga si przed zrobieniem choby kroku gow do dou pod mostem, z niewidocznym strumykiem pyncym nad gow. Bruenor take mia swoje obiekcje, lecz drwina ze strony halflinga pchna go naprzd i po chwili towarzysze wyszli znw na traw naturalnego wiata na drugim brzegu strumienia. Przed nimi widniay dwa budynki. Ruszyli ku mniejszemu z nich, ktry wskaza Harkle. W drzwiach powitaa ich kobieta w niebieskiej szacie. Czterech? zapytaa retorycznie. Naprawd, powinnicie uprzedzi. Przysa nas Harkle wyjani Regis. Nie jestemy z tych okolic. Wybacz nam nieznajomo tutejszych obyczajw. No dobrze ju powiedziaa rozdranionym tonem kobieta. Wejdcie. Wanie w tej porze roku jestemy niezwykle nie zajci. Jestem pewna, e mam pomieszczenia dla waszych koni. Poprowadzia ich do

gwnego pomieszczenia budynku, kwadratowego pokoju. Wszystkie cztery ciany zastawione byy, od podogi do sufitu, maymi klatkami, o wielkoci pozwalajcej tylko na wycignicie ng przez konie wielkoci kota. Wiele z nich byo zajtych, tabliczki z nazwiskami wiadczyy o tym, e byy zarezerwowane dla poszczeglnych czonkw klanu Harpellw, lecz kobieta znalaza cztery puste obok siebie i woya do nich konie towarzyszy. Moecie je wzi, kiedy tylko bdziecie chcieli wyjania, wrczajc kademu z nich klucz do klatki z ich komi. Przerwaa, podchodzc do Drizzta i przygldajc si jego piknym rysom. Kogo my tu mamy? zapytaa nie tracc chodnej monotonii swego gosu. Nie syszaam o twoim przybyciu, lecz jestem pewna, e wielu bdzie chciao z tob porozmawia zanim odjedziesz! Nigdy nie widzielimy nikogo z twej rasy. Drizzt pokiwa gow i nic nie odpowiedzia, czujc si coraz bardziej nieswojo z powodu tego nowego typu powaania. W jaki sposb wydawaa si degradowa go bardziej, ni groby gupich chopw. Rozumia jednak ciekawo i wiedzia, e bdzie zawdzicza magom przynajmniej kilka godzin rozmowy. *** Fuzzy Ouarterstaff zajmowaa okrgy pokj na tyach Bluszczowej Posiadoci. Bar umieszczony by na rodku, jak piasta koa, a wewntrz jego szerokiego obwodu znajdowao si drugie pomieszczenie, bdce kuchni. Owosiony mczyzna o potnych ramionach i ysej gowie wyciera bezustannie lnicy blat baru, bardziej po to, aby zaj sobie czas, ni aby wytrze co na nim rozlanego. Z tyu, na niewielkim podwyszeniu samodzielnie gray muzyczne instrumenty, pod batut szarpicego si, siwego, z rdk w rku maga w czarnych spodniach i czarnej kamizelce. Gdy instrumenty gray crescendo, mag wskazywa rdk i strzela palcami wolnej rki i z kadego z czterech rogw estrady wybuchay kolorowe iskry. Towarzysze zajli stolik w zasigu wzroku podejmujcego goci maga. O ile mogli powiedzie, byli jedynymi gomi w pomieszczeniu. Stoy tutaj take byy okrge, wykonane z doskonaego drewna, na ich

rodkach, na srebrnych podstawkach umieszczone byy olbrzymie, zielone klejnoty, szlifowane w wiele fasetek. Najdziwniejsze miejsce, o jakim kiedykolwiek syszaem mrukn Bruenor, czujc si nieswojo z powodu podmocia, lecz zmuszony koniecznoci porozmawiania z Harpellami. I ja powiedzia barbarzyca. Powinnimy je jak najszybciej opuci. Jestecie obaj wetknici w najmniejsze pomieszczenia waszych umysw nachmurzy si Regis. To miejsce suy uciechom, a wiecie, e nie czai si tu adne niebezpieczestwo Mrugn do Wulfgara: W kadym razie nie powane. Longsaddle oferuje tak bardzo potrzebny nam wypoczynek doda Drizzt. Tutaj moemy ustali kierunek naszej nastpnej podry w spokoju i wrci odwieeni na szlak. Wdrowalimy dwa tygodnie z doliny do Luskanu i nastpny tydzie tutaj bez wypoczynku. Sabo odbiera ostro oceny sytuacji i pozbawia wojownika przewagi. Spojrza na Wulfgara i dokoczy myl. Zmczony czowiek popenia bdy. A bdy w guszy maj najczciej fatalne skutki. A wic odprmy si i cieszmy gocinnoci Harpellw powiedzia Regis. Zgadzam si rzek Bruenor rozgldajc si dokoa, ale odpoczniemy tylko na krtko. Gdzie na dziewi piekie jest tu barmanka, czy moe mamy i do niej sami po jedzenie i picie? Jeli czego chcesz, to po prostu popro o to dobieg gos ze rodka stou. Wulfgar i Bruenor skoczyli na rwne nogi. Drizzt zauway rozbysk wiata w zielonym klejnocie i przyglda si mu, natychmiast zorientowawszy si w jego dziaaniu. Obejrza si przez rami na barmana, ktry sta obok podobnego klejnotu. Urzdzenie ledzce wyjani przyjacioom drow, cho teraz i oni zrozumieli, i czuli si bardzo gupio, stojc porodku pustej gospody z broni w rku. Regis pochyli gow, jego ramionami wstrzsay spazmy miechu. Ba! Wiedziae o wszystkim! warkn do niego Bruenor. Zabawie si troch naszym kosztem, Pasibrzuchu ostrzeg go krasnolud. Jeli o mnie chodzi, to zastanawiam si jak dugo jeszcze w naszej podry bdzie miejsce dla ciebie.

Regis spojrza na bysk w oczach swego krasnoludzkiego przyjaciela i jego wzrok take nagle stwardnia. Szlimy i jechalimy razem przez ponad czterysta mil! odpar. Wrd chodnych wichrw i napadw orkw, bjek i walk z duchami. Pozwl mi cieszy si przez chwil, dobry krasnoludzie. Jeli ty i Wulfgar rozlunicie paski swych plecakw i zobaczycie to miejsce takim, jakim jest, take znajdziecie powody do miechu! Wulfgar umiechn si. Potem, nagle, odchyli gow do tyu i rykn, pozbywajc si swej zoci i uprzedze, tak, e mg zaakceptowa pomoc halflinga i zobaczy Longsaddle otwartym umysem. Nawet magmuzyk przerwa gr, wsuchujc oczyszczajcy dusz barbarzycy wrzask. Gdy skoczy, zacz si mia. Nie rozbawionym chichotem, lecz grzmicym miechem, pyncym z jego brzucha i eksplodujcym przez szeroko otwarte usta. Piwa! zawoa do klejnotu Bruenor. Prawie natychmiast latajcy dysk z niebieskiego wiata zelizn si z baru, przynoszc im wystarczajc na reszt nocy ilo mocnego piwa. Kilka minut pniej wszystkie lady napicia znikny i wznosili piwem toasty i pili je z entuzjazmem. Tylko Drizzt zachowa rezerw, sczc swj napj i zwracajc baczn uwag na otoczenie. Nie czu tu bezporedniego niebezpieczestwa, lecz chcia kontrolowa nieproszone nagabywanie ich przez magw. Wkrtce strumieniem zaczli napywa do Fuzzy Ouarterstaff Harpellowie i ich przyjaciele. Towarzysze byli jedynymi nowo przybyymi tej nocy do miasta i wszyscy przysuwali do nich swoje stoliki, wymieniajc z nimi opowieci z drogi i zachwyty nad doskonaym jedzeniem. Wielu, pod przywdztwem Harklea, zainteresowao si Drizztem i ciemnymi miastami jego ludu, a on mia kilka trudnoci z udzieleniem odpowiedzi. Potem nadeszy pytania o podr, ktra zaprowadzia towarzyszy tak daleko. Zapocztkowa je Bruenor, wskakujc na st i oznajmiajc: Mithril Hall, dom mych ojcw, bdzie znw nalea do mnie! Drizzt stawa si coraz bardziej zatroskany. Sdzc po wcibskiej reakcji zebranych, nazwa prastarej ojczyzny Bruenora bya tu znana, przynajmniej w legendach. Drow nie obawia si adnego zoliwego dziaania ze strony Harpellw, lecz po prostu nie chcia zagbia si w cel wyprawy, a nawet w przebieg nastpnego etapu. Pooeniem

prastarej siedziby krasnoludw mogli si doskonale zainteresowa take inni, byo to bowiem miejsce, o ktrym opowieci gosiy, e s to kopalnie, ktrymi pyn potoki srebra. Drizzt wzi Harpella na bok. Noc staje si coraz dusza. Czy w tej miejscowoci znajdziemy jaki nocleg? Bzdura parskn Harkle. Jestecie moimi gomi i powinnicie pozosta tutaj. Pokoje s ju przygotowane. Ile za to wszystko pacimy? Harkle odepchn sakiewk drowa. Cen w Bluszczowej Posiadoci jest dobra opowie, lub dwie i wniesienie czego godnego zainteresowania w nasz egzystencj. Ty i twoi przyjaciele zapacilicie ju za rok lub wicej! Dzikujemy odpar Drizzt. Sdz, e dla moich towarzyszy nadszed czas odpoczynku. Jechalimy dugo, a przed nami jeszcze dusza droga. Jeli chodzi o drog, ktra was czeka powiedzia Harkle, zaaranowaem spotkanie z DelRoyem, najstarszym z Harpellw teraz w Longsaddle. On, bardziej ni kady inny z nas, bdzie mg was pokierowa. Doskonale powiedzia Regis, pochylajc si, aby lepiej sysze rozmow. To spotkanie ma niewielk cen powiedzia Harkle do Drizzta. DelRoy chce z tob porozmawia prywatnie. Szuka wiedzy droww od wielu lat, lecz niewiele jej jest dla nas dostpnej. Zgoda odpar Drizzt. Teraz jednak czas na nas do ek. Poka ci drog. Kiedy spotkamy si z DelRoyem? zapyta Regis. Rankiem odpar Harkle. Regis rozemia si, a potem pochyli si na drug stron stou, gdzie siedzia Bruenor, trzymajcy bez ruchu kufel w swej skatej rce bez najlejszego nawet mrugnicia oczami. Regis trci go lekko i Bruenor przewrci si na ziemi; bez jku protestu. Wieczr tyby lepszy zauway halfling, kierujc si przez pokj do innego stou. Lea pod nim Wulfgar. Harkle spojrza na Drizzta. Wieczorem zgodzi si. Porozmawiam z DelRoyem. Czterech przyjaci spdzio nastpny dzie na rekonwalescencji

i podziwianiu nieskoczonych cudw Bluszczowej Posiadoci. Drizzt zosta wczenie poproszony na spotkanie z DelRoyem, podczas gdy pozostali byli oprowadzani przez Harklea po wielkim domostwie, przechodzc przez liczne pracownie alchemiczne, pokoje ledzenia, pomieszczenia do medytacji i kilka specjalnych pomieszcze, sucych do wzywania istot z innych wiatw. Szczeglne zainteresowanie wzbudzi posg Matherly Harpella, gdy by on w istocie samym czarodziejem. Nieprawidowa mieszanka naparw zamienia go w kamie. Potem spotkali Bidderdoo, psa rodziny, ktry kiedy by dalszym kuzynem Harklea znw nieprawidowa mieszanka. Harkle nie mia przed swymi gomi tajemnic opowiadajc histori rodu, jego osignicia i czste fatalne poraki. Opowiedzia im te o krainie otaczajcej Longsaddle, o barbarzycach Uthgardtach, Podniebnych Kucykach, z ktrymi si spotkali i o innych szczepach, z ktrymi mogli si spotka w swej wdrwce. Bruenor by zadowolony, e ich odpoczynek przynis jednoczenie tak wiele wartociowych informacji. Mia przed oczyma swj cel, kadej minuty kadego dnia i gdy spdza jaki czas nie osigajc czego, co zbliaoby go do Mithril Hall, nawet gdy po prostu potrzebowa odpoczynku, czu si winnym. Chcesz tego z caego serca aja czsto sam siebie. Lecz Harkle zorientowa go doskonale w tym kraju, co bez wtpienia powinno mu pomc w nadchodzcych dniach i by zadowolony zasiadajc do kolacji w Fuzzy Ouarterstaff. Tam doczy do nich Drizzt, ponury i milczcy, nie chcia wiele mwi o swej rozmowie z DelRoyem. Myl o czekajcych nas spotkaniach brzmiaa odpowied Drowa na pytania Bruenora. DelRoy jest bardzo stary i mdry. Wykaza mi, e dobrze bdzie, jeli w ogle znajdziemy drog do Mithril Hall. Bruenor rzeczywicie myla o czekajcym ich spotkaniu. Drizzt siedzia milczcy przez cay czas trwania kolacji, mylc o opowieciach i obrazach swej ojczyzny, ktrymi podzieli si z DelRoyem, przypominajc sobie unikalne pikno Menzoberranzanu. I ze serca, ktre go skalay. Niedugo potem, Harkle zabra Drizzta, Bruenora i Wulfgara na spotkanie ze starym magiem Regis wymwi si od tej wizyty, zostajc w tawernie z inn grup. Spotkali si z DelRoyem w maym, zacienionym pokoiku, owietlonym wiatem pochodni, migotania wiata wzmagao

tajemniczo starej twarzy maga. Bruenor i Wulfgar natychmiast zgodzili si z obserwacj Drizzta, dotyczc DelRoya, e dziesiciolecia dowiadcze i niewypowiedzianych przygd wyryy si w widoczny sposb w rysach jego brzowej skry. Ciao teraz go zawodzio, widzieli to, lecz blask jego bladych oczu mwi o wewntrznym yciu i nie pozostawia wtpliwoci co do ostroci jego umysu. Bruenor rozpostar map na okrgym stole, obok ksig i zwojw, ktre przynis DelRoy. Stary mag studiowa j uwanie przez kilka chwil, zaznaczajc szlak, ktry przywid towarzyszy do Longsaddle. Co pamitasz z tych prastarych dworcw, krasnoludzie? zapyta. Jakie znaki terenowe lub ssiednie ludy? Bruenor pokrci gow. Obrazy w mej gowie ukazuj gbokie pomieszczenia i warsztaty, dwik elaza na kowadach. Ucieczka mego klanu zacza si w grach, to wszystko co wiem. Pnoc jest szerok krain zauway Harkle. Wiele dugich pasm grskich moe zawiera tak twierdz. To dlatego Mithril Hall, mimo swego szeroko znanego bogactwa, nie zosta dotd znaleziony odpar DelRoy. I w tym caa rzecz powiedzia Drizzt. Zdecydowa si, gdzie zacz szuka. Ach, ale przecie ju zaczlicie odpar DelRoy. Zrobilicie dobry wybr, wdrujc wanie tutaj. Wikszo legend o Mithril Hall pochodzi z krain lecych na wschd std, nawet dalej od wybrzea. Wydaje si prawdopodobne, e wasz cel ley midzy Longsaddle i wielk pustyni, jednak czy na pomoc czy na poudnie, tego nie mog powiedzie. Dobrze zrobilicie. Drizzt pokiwa gow i przerwa rozmow, gdy stary mag znw w milczeniu zacz bada map Bruenora, zaznaczajc strategiczne punkty i sigajc czsto do stosu ksig pitrzcego si obok stou. Bruenor growa obok DelRoya, dny kadej pomocy czy wyjawienia czego, co mogoby by si przypomnie. Krasnoludy byy cierpliwym ludem rys, ktry pozwala przymiewa dziea innych ras i Bruenor stara si by tak opanowany, jak tylko mg, nie chcc przynagla maga. Po pewnym czasie, gdy DelRoy by zadowolony z tego, e dokona ju przegldu wszystkich moliwych informacji dotyczcych tego zagadnienia, odezwa si znowu.

Dokd teraz pjdziesz zapyta Bruenora, jeli tu nie uzyskasz adnej pomocy? Krasnolud znowu spojrza na map, Drizzt zaglda mu przez rami, i poprowadzi swym skatym palcem lini na wschd. Spojrza na Drizzta, szukajc jego zgody, gdy wskaza pewien punkt, o ktrym rozmawiali ju wczeniej, w drodze. Drow pokiwa gow. Cytadela Adbar oznajmi Bruenor, stukajc w map palcem: Cytadela krasnoludw powiedzia DelRoy, wcale tym nie zaskoczony. Doskonay wybr. Krl Harbroom i jego krasnoludy mog ci duo pomc. Pozostawali nie odkryci przez stulecia w Grach Mithril. Z pewnoci Adbar by ju stary, gdy moty w Mithril Hall dwiczay pieni krasnoludw. A wic radzisz nam i do cytadeli Adbar? zapyta Drizzt. To jest wasz wybr, lecz rwnie dobry, jak i ten, ktry ja mgbym zaproponowa odpar DelRoy. Lecz droga jest duga, co najmniej pi tygodni, jeli wszystko pjdzie dobrze. A na wschodnim szlaku, za Sundabarem to wydaje si niemoliwe. Jednak moecie tam dotrze przed pierwszymi chodami zimy, chocia wtpi, abycie byli w stanie uzyska od Harbromma konieczne informacje i zakoczy sw podr przed nastpn wiosn. A wic wybr wydaje si niewtpliwy oznajmi Bruenor. Do Adbaru! To nie wszystko, o czym powinnicie wiedzie powiedzia DelRoy. To jest prawdziwa rada, jakiej powinienem wam udzieli: nie dajcie si zalepi pod adnym pozorem w czasie drogi pen nadziei wizji jej koca. Jak dotd wdrowalicie prostymi odcinkami, najpierw z Doliny Lodowego Wichru do Luskanu, potem z Luskanu tutaj. W czasie kadej z tych drg nie byo zbyt wielu rzeczy, poza potworami, zmuszajcych jedcw do zboczenia z niej. Lecz po drodze do Adbaru powinnicie przejeda przez Silverymoon, miasto mdroci i dziedzictwa, Lady Alustriel i Podziemia Mdrcw, najwspanialszej biblioteki na caej pnocy. Wielu w tym piknym miecie moe udzieli wam wikszej pomocy w waszych poszukiwaniach ni ja, czy nawet krl Harbroom. Wraz z Silverymoon znajdziecie Sundabar, samo w sobie bdce prastar twierdz krasnoludw, w ktrym panuje Hem, znany ich przyjaciel. Jego zwizki z twoj ras s gbokie, Bruenorze, trwajce od

wielu ju pokole. Zwizki, by moe, nawet z twoim klanem. To tylko moliwoci! rozjani si Harkle. Powinnimy posucha twojej wiatej rady, DelRoyu powiedzia Drizzt. Tak zgodzi si podniesiony na duchu krasnolud. Gdy opucilimy dolin, nie miaem pomysu dokd uda si z Luskanu. Moje nadzieje leay w postpowaniu drog domysw, moje zaoenia w poowie przynajmniej nie miay wartoci. Halfling by mdry przyprowadzajc nas tutaj, gdy znalelimy tropi Trop prowadzcy do nastpnych tropw! Rozejrza si po podekscytowanej grupie, Drizzcie, Harkleu i DelRoyu, a potem zauway Wulfgara, nadal siedzcego cicho na swym krzele, z potnymi ramionami skrzyowanymi na piersi, przygldajcego si bez adnej widocznej emocji. Co z tob, chopcze? zapyta Bruenor. Nie masz adnych uwag? Wulfgar pochyli si do przodu, opierajc okcie na stole. Nie jest to moje poszukiwanie, ani mj kraj wyjani. Pod za tob, pewien kadego szlaku, ktry wybierzesz. I doda cicho: Ciesz si z twej radoci i podniecenia. Bruenor uzna to wyjanienie za zadowalajce i zwrci si znw do DelRoya i Harklea po pewne szczeglne informacje, dotyczce czekajcej ich podry. Jednak Drizzt, nie przekonany co do szczeroci ostatniego stwierdzenia Wulfgara, zatrzyma wzrok na modym barbarzycy, ledzc wyraz jego oczu, gdy patrzy na Bruenora. Smutek? Spdzili jeszcze dwa dni na odpoczynku w Bluszczowej Posiadoci, cho Drizzt by bezustannie nagabywany przez ciekawych Harpellw, ktrzy chcieli dowiedzie si jak najwicej o jego nie czsto widywanej rasie. Przyjmowa pytania uprzejmie, rozumiejc ich dobre intencje i odpowiada na nie najlepiej jak mg. Gdy Harkle odprowadza ich pitego ranka, byli odwieeni i gotowi do zajcie si ponownie swoimi sprawami. Harkle obieca sprawi, aby konie powrciy do swych prawowitych wacicieli, mwic e przynajmniej tyle moe uczyni dla obcokrajowcw, ktrzy wzbudzili tyle zainteresowania w miecie. Lecz, prawd mwic, przyjaciele skorzystali wicej na tym pobycie. DelRoy i Harkle udzielili im wartociowych informacji i, co moe miao wiksz warto, podbudowali ich nadzieje na znalezienie celu poszukiwa.

Bruenor wsta ostatniego dnia przed witem, adrenalina krya w jego yach na myl, e powraca znw na szlak, ktry dokd go zaprowadzi. Opucili posiado egnani serdecznie, ogldajc si za siebie ze smutkiem w oczach, nawet Wulfgar, ktry przyby tu czujc tak niewzruszon antypati do magw, doczy do tego poegnania. Przekroczyli nadmocie, egnajc si z Chardinem, ktry by tak pogrony w swych medytacjach o strumieniu, e nawet ich nie zauway i wkrtce odkryli, e budowla obok miniaturowej stajni bya dowiadczaln farm. To zmieni oblicze wiata! zapewni ich Harkle, prowadzc ich w stron budynku, aby mogli lepiej zobaczy. Drizzt domyla si tego ju zanim weszli, gdy tylko usysza piskliwe beczenie i wierkanie podobne do wierkania konikw polnych. Podobnie jak stajnia, farma bya pojedynczym pokojem, cho jego cz nie miaa dachu i bya w istocie polem otoczonym cianami. Pasy si tu krowy i owce wielkoci kotw, a kury wielkoci polnych myszy krciy si koo cieniutkich nek zwierzt. Oczywicie jest to pierwszy sezon i nie widoczne s jeszcze rezultaty wyjani Harkle, lecz spodziewamy si duej wydajnoci, biorc pod uwag niewielk ilo rodkw, jaka zostaa w to zaangaowana. Skuteczno rozemia si Regis. Mniej poywienia, mniej miejsca i moesz atwo je zje! Dokadnie taki powiedzia Harkle. Nastpnie poszli do stajni, gdzie Harkle wyj dla nich doskonae wierzchowce, dwa konie i dwa kucyki. To by podarunek, jak wyjani Harkle, towarzysze nie musieli si pieszy z ich oddaniem. Moemy zrobi przynajmniej tyle, aby pomc w tak szlachetnym poszukiwaniu powiedzia Harkle, kaniajc si nisko, eby zapobiec protestom ze strony Bruenora i Drizzta. Droga wia si zakosami, schodzc ze wzgrza. Harkle sta przez chwil drapic si w brod, na jego twarzy widnia wyraz niezdecydowania. Szste stanowisko powiedzia do siebie, ale po lewej, czy po prawej? Czowiek pracujcy na drabinie; inna zdumiewajca ciekawostka

zobaczy drabin wznoszc si nad faszywymi szczeblami potu i opierajc si w powietrzu o wierzchoek niewidzialnej ciany; przyszed mu z pomoc. Znowu zapomniae? rozemia si do Harklea. Wskaza na sztachety z boku. Szste po lewej! Harkle pozby si swego zaambarasowania i odszed. Towarzysze przygldali si z ciekawoci pracownikowi schodzc ze wzgrza, z wierzchowcami cigle wetknitymi pod pach. Mia kube i szmaty i wyciera kilka czerwonawo-brzowych plam z niewidzialnej ciany. Nisko latajce ptaki wyjani Harkle w usprawiedliwieniu. Lecz nie martwcie si, Regweld pracuje nad tym problemem nawet wtedy, gdy my tu rozmawiamy. Teraz doszlimy do koca naszego spotkania, cho upynie wiele lat zanim zostaniecie zapomniani w Bluszczowej Posiadoci! Droga poprowadzi was prosto przez osiedle Longsaddle. Tam bdziecie mogli zaopatrzy si. Wszystko zostao przygotowane. Moje najgbsze powaanie dla ciebie i twej rodziny powiedzia Bruenor, kaniajc si nisko. Longsaddle z pewnoci bdzie jasn plamk na monotonnej drodze! Pozostali zgodzili si z tym. A wic egnajcie, Towarzysze Hallu westchn Harkle. Harpellowie oczekuj maego znaku, gdy w kocu odnajdziecie Mithril Hall i rozpalicie znowu prastare kunie! Krlewskie skarby! zapewni go Bruenor, odchodzc. Przed poudniem byli znw w drodze, poza granicami Longsaddle, ich wierzchowce szy bez trudu z naadowanymi pakunkami. A wic, co wolisz, elfie zapyta pniej tego dnia Bruenor, ukucie wczni szalonego onierza, czy wsadzanie ciekawych nosw przez czarodziejw? Drizzt rozemia si, gdy pomyla o tym pytaniu. Longsaddle byo tak rne od miejsc, w ktrych by i jednoczenie podobne do nich. W obu przypadkach kolor jego skry wyrnia go jako co dziwnego i nie troszczy si tak bardzo o wrogo, z jak go zazwyczaj traktowano, co zakopotanie z tego powodu, e zawsze bdzie rny. Tylko Wulfgar, jadcy obok niego usysza jak wymamrota odpowied. Drog.

9 Tu nie ma mowy o honorze Dlaczego zbliasz si do miasta przed witem? zapyta Nightkeeper z pnocnej bramy wysaca karawany kupieckiej, ktry przyby pod mury Luskanu. Jierdan, na swym posterunku obok Nightkeepera, przyglda si ze specjalnym zainteresowaniem, pewien, e ta grupa przybya z Dekapolis. Nie kwestionowalibymy praw miejskich, gdyby nasza sprawa nie bya tak naglca odpar wysaniec. Nie spoczywalimy od dwch dni. Z grupy wozw wynurzy si inny mczyzna, niosc na ramionach bezwadne ciao. Zamordowany w drodze wyjani herold. Porwano te innego czonka grupy. Catti-brie, crk samego Bruenora Battlehammera! Krasnoludka? zapyta Jierdan, cho spodziewa si czego innego, maskujc swe podniecenie z obawy, e moe zosta w to wmieszany. Nie, nie krasnoludzica. Kobieta lamentowa wysaniec. Najpikniejsza w caej dolinie, moe na caej pnocy. Krasnolud wzi j sierot i adoptowa j. Orki? zapyta Nightkeeper, bardziej troszczc si o potencjalnie niebezpieczestwa na drodze, ni o los pojedynczej kobiety. To nie byo dzieo orkw odpar herold. Kradzie i chytro zabraa od nas Catti-brie i zabia przywdc. Nie odkrylimy nawet tej mierdzcej sprawy wczeniej, dopiero nastpnego poranka. Jierdan nie potrzebowa dalszych informacji, nawet bardziej szczegowego rysopisu Catti-brie, aby poskada razem kawaki ukadanki. Jej powizania z Bruenorem wyjaniay zainteresowanie ni Entreriego. Jierdan spojrza w stron wschodniego horyzontu i na pierwsze promienie nadchodzcego witu, chcc jak najszybciej zakoczy swe obowizki na murach, aby mc powiadomi o swoich spostrzeeniach Dendybara. Ta wiadomo powinna pomc zagodzi gniew ctkowanego czarnoksinika za zgubienie ladw drowa w porcie. ***

Nie znalaz ich jeszcze? sykn Dendybar do Sydney. Znalaz tylko zimny trop odpara moda czarodziejka. Jeli s jeszcze w dokach, to s dobrze ukryci. Dendybar przerwa, eby rozway raport swej uczennicy. Co nie pasowao do tego scenariusza. Cztery tak znaczne osoby nie mogy po prostu znikn. Dowiedziaa si czego o tym zabjcy, lub o jego towarzyszce? Wczdzy na ulicach boj si go. Nawet najgorsi otrzykowie schodz mu z drogi. A wic nasz przyjaciel znany jest w podziemnym wiatku zaduma si Dendybar. Najemny morderca, jak sdz stwierdzia Sydney. Prawdopodobnie z poudnia, moe z Waterdeep, lecz powinnimy o nim sysze wicej, gdyby tak byo. Moe pochodzi dalej z poudnia, z krain poza naszym polem widzenia. To interesujce odpar Dendybar, usiujc stworzy jak teori obejmujc wszystkie wynike moliwoci. A dziewczyna? Sydney wzruszya ramionami. Nie sdz, aby bya z nim z wasnej woli, cho nie uczynia niczego, eby oswobodzi si od niego. Gdy widziae j w wizji Morkai, jechaa samotnie. On j porwa dobiega nieoczekiwana odpowied od drzwi. Jierdan wszed do pokoju. Co? Niezapowiedziany? warkn Dendybar. Mam nowiny. Nie mogem czeka odpar miao Jierdan. Opucili miasto? zapytaa Sydney takim tonem, by jej podejrzenia wzmogy gniew malujcy si na bladej twarzy ctkowanego czarnoksinika. Sydney doskonale rozumiaa niebezpieczestwa i trudnoci portu i prawie wspczua Jierdanowi cignicia na siebie gniewu bezlitosnego Dendybara w sytuacji, ktrej nie mg kontrolowa. Lecz Jierdan pozostawa jej wspzawodnikiem do ask ctkowanego czarnoksinika i nie moga pozwoli, aby wspczucie stano na drodze spenienia jej ambicji. Nie warkn do niej Jierdan. Moje nowiny nie dotycz grupy drowa. Spojrza znw na Dendybara. Dzi przybya do Luskanu karawana; w poszukiwaniu kobiety.

Kim ona jest? zapyta Dendybar nagle bardzo zainteresowany, zapomniawszy o swym gniewie z powodu jego nieoczekiwanego wtargnicia. Adoptowan crk Bruenora Battlehammera odpar Jierdan. Cat... Catti-brie! Oczywicie! sykn Dendybar, znajc najbardziej znaczcych ludzi w Dekapolis. Powinienem si domyle! Zwrci si do Sydney: Mj respekt dla naszego tajemniczego jedca wzrasta z kadym dniem. Znajd go i sprowad go do mnie! Sydney pokiwaa gow, cho obawiaa si, e danie Dendybara bdzie trudniejsze do spenienia, ni Ctkowany mag sdzi, by moe nawet leao poza jej moliwociami. Spdzia t noc, a do wczesnych godzin porannych, przeszukujc ulice i odwiedzajc miejsca spotka w portowej dzielnicy miasta. Lecz nawet uywajc swych kontaktw w dokach i wszystkich bdcych w jej dyspozycji magicznych sztuczek, nie znalaza najmniejszego ladu Entreriego i Catti-brie, i nikt nie chcia, lub nie mg, dostarczy jej adnej informacji, ktra mogaby by pomocna w jej poszukiwaniach. Zmczona i sfrustrowana wrcia nastpnego dnia do Wiey, mijajc korytarz prowadzcy do pokoju Dendybara, chocia poleci jej powiadomi si osobicie, natychmiast po jej powrocie. Sydney nie miaa nastroju do wysuchiwania poajanek ctkowanego czarnoksinika rozbudzonych jej niepowodzeniem. Wesza do maego pokoju, pooonego tu poza gwnym pniem Wiey, w pnocnej gazi, poniej pokoi Pana Pnocnej Iglicy i zamkna drzwi na klucz oraz pooya na nich zaklcie, aby zabezpieczy si przed nie chcianymi intruzami. Ledwie opada na ko, gdy powierzchnia jej lustra ledzcego zacza wirowa i lni. Niech ci szlag trafi, Dendybarze warkna, zakadajc e te zaburzenia wywoa jej mistrz. Podcignwszy swe osabe ciao do lustra, zajrzaa w nie gboko, dostrajajc swj umys do jego wirowania, aby uzyska wyraniejszy obraz. Zobaczya w nim nie Dendybara, ku swej uldze, lecz czarnoksinika z odlegego miasta, konkurenta do jej rki, ktrego beznamitna Sydney utrzymywaa w nadziei, mogc nim w ten sposb dowolnie manipulowa. Witaj, pikna Sydney powiedzia mag. Wierz, e nie zakciem

twego snu, lecz mam podniecajce nowiny! Zazwyczaj Sydney taktownie wysuchaaby maga, okazujc zainteresowanie histori i grzecznie wycofaaby si ze spotkania. Lecz teraz, z naglcymi daniami Dendybara na karku nie miaa cierpliwoci do rozpraszania uwagi. Teraz nie czas na to! warkna. Mag, pochonity swymi nowinami, nawet nie zauway jej ostro odmownego tonu. Najcudowniejsza rzecz, jaka wydarzya si w naszym miecie papla dalej. Harkle! wrzasna Sydney, aby przerwa jego trajkotanie. Mag zatrzyma si nagle zbity z tropu. Ale Sydney zacz. Innym razem zadaa. Lecz jak czsto w tych dniach moe kto widzie i rozmawia z drowem? nalega Harkle. Nie mog... Sydney przerwaa nagle, rozwaajc ostatnie sowa Harklea. Drow? wyjkaa. Tak Harklea rozpieraa duma z tego powodu, e jego nowiny najwidoczniej zrobiy wraenie na ukochanej Sydney. Nazywa si Drizzt DoUrden. Przed dwoma dniami opuci Longsaddle. Chciaem ci powiedzie o tym wczeniej, lecz caa posiado bya tak zaambarasowana tym wydarzeniem! Powiedz mi co wicej, drogi Harkle mrukna pontnie Sydney. Powiedz mi wszystko. *** Potrzebuj informacji. Szept zamara na dwik nieoczekiwanego gosu, domylajc si natychmiast kto to mwi. Wiedziaa, e jest w miecie i wiedziaa te, e jest jedynym, ktry potrafi si przelizgn przez jej linie ochrony i dotrze do jej tajnych pokoi. Informacje powiedzia znowu Entreri wychodzc z cienia za lustrem. Szept wsuna soik z maci uzdrawiajc do kieszeni i spojrzaa na

mczyzn. Wie niosa, e jest to najstraszliwszy z mordercw, a ona, zaznajomiona take doskonale z zabjcami zorientowaa si od razu, e pogoski te byy prawdziwe. Czua moc Entreriego i atwo koordynacji jego ruchw. Mczyni nie wchodz do mego pokoju bez zaproszenia ostrzega go odwanie. Entreri przeszed na lepszy punkt obserwacyjny, by przyjrze si tej miaej kobiecie. On take o niej sysza, o mieszkance niebezpiecznych ulic, piknej i niebezpiecznej. Lecz najwidoczniej szczcie opucio Szept. Jej nos by zamany i wykrzywiony, rozpaszczony na policzku. Szept zrozumiaa to badanie. Wyprostowaa ramiona i uniosa dumnie gow. Nieszczliwy wypadek sykna. To nie moja sprawa odpar Entreri. Przyszedem po informacje. Szept wrcia znw do swej rutyny, usiujc postpowa tak, jakby nic si nie stao. Moja cena jest wysoka powiedziaa chodno. Spojrzaa na Entreriego; przeraajco zimny wyraz jego twarzy powiedzia jej bez najmniejszych wtpliwoci, e jedyn zapat za wspprac bdzie jej ycie. Szukam czterech towarzyszy powiedzia Entreri. Krasnoluda, drowa, modzieca i halflinga. Szept nie bya przyzwyczajona do takich sytuacji. Teraz nie wspieray jej adne kusze, aden z osobistych stranikw nie czeka na jej sygna za ukrytymi drzwiami. Prbowaa pozosta chodn, lecz Entreri zna gbi jej przeraenia. Rozemiaa si i wskazaa na swj zamany nos. Spotkaam twojego krasnoluda i drowa, Artemisie Entreri pooya nacisk na jego nazwisku, gdy je wymawiaa, majc nadziej, e fakt i go rozpoznaa zepchnie go do defensywy. Gdzie oni s? zapyta Entreri, nadal si kontrolujc. Czego dali od ciebie? Szept wzruszya ramionami. Jeli s nadal w uskanie, to nie wiem gdzie. Najprawdopodobniej odeszli; krasnolud mia map pnocy. Entreri rozway jej sowa. Twa reputacja stawia ci bardzo wysoko powiedzia. Przyja

tak ran i pozwolia im si wylizgn? Oczy Szeptu zwziy si z wciekoci. Ostronie wybieram swe walki sykna. Ta czwrka jest niebezpieczna, aby dziaa na zasadzie lekkomylnej zemsty. Niech id gdzie chc. Nie chc mie z nimi nic do czynienia. Chodny wyraz twarzy Entreriego troch zela. Ju wczeniej by w Cutlass i sysza o wyczynach Wulfgara. A teraz to. Kobiet tak, jak Szept nie byo atwo zastraszy. Z pewnoci powinien ponownie oceni si swych przeciwnikw. Krasnolud jest nieustraszony powiedziaa Szept, czujc jego konsternacj i bdc zadowolon z tego, e moe powikszy jego niepokj. I uwaaj na drowa, Artemisie Entreri sykna, prbujc wzbudzi w nim taki sam respekt przed towarzyszami ponurym tonem swego gosu. On wdruje w cieniach, ktrych my nie moemy dostrzec i uderza z ciemnoci. Wzywa demona pod postaci wielkiego kota i... Entreri odwrci si i wyszed, nie chcc dawa Szeptowi wicej przewagi. Cieszc si ze swego zwycistwa, Szept nie moga si oprze pokusie rzucenia ostatniego kamyka. Mczyni nie wchodz do mego pokoju bez zaproszenia powiedziaa ponownie. Entreri wszed do ssiedniego pokoju i Szept usyszaa jak drzwi na ulic zamykaj si za nim. Ostronie wybieram swoje walki szepna w pustk pokoju, odzyskujc pewien stopie swej dumy wraz z t grob. Odwrcia si do maej toaletki i wycigna soiczek z maci, naprawd zadowolona z siebie. Zbadaa swoj ran w lustrze toaletki. Nie jest tak le. Ma powinna j wymaza, tak jak wymazaa ju wiele blizn odniesionych w czasie uprawiania tej profesji. Peni swej gupoty zrozumiaa, gdy zobaczya cie przelizgujcy si za jej odbiciem w lustrze i poczua podmuch powietrza na szyi. Jej profesja nie pozwalaa na tolerowanie bdw i nie dawaa drugiej szansy. Po raz pierwszy i ostatni w swym yciu Szept pozwolia, aby duma wzia gr nad rozsdkiem. Jkna po raz ostatni, gdy wysadzany klejnotami sztylet zanurzy si gboko w jej plecy. Ja take ostronie wybieram swoje walki szepn jej Entreri do ucha.

*** Nastpny poranek znalaz Entreriego w miejscu, do ktrego wchodzi niechtnie, w Wiey Arkan. Wiedzia, e wychodzi poza swe zwyczaje. Przekonany teraz, e nie upyno wiele czasu od opuszczenia przez towarzyszy Luskanu, zabjca potrzebowa pewnego magicznego wsparcia, aby ponownie trafi na ich trop. Prawie dwa lata zabrao mu wywchanie halflinga w Dekapolis i jego cierpliwo koczya si. Z Catti-brie, niechtn, lecz posuszn u swego boku, zbliy si do budowli i natychmiast zaprowadzony zosta do sali audiencyjn Dendybara, gdzie Ctkowany czarnoksinik i Sydney czekali aby go powita. Opucili miasto powiedzia bez osonek Entreri, i bez wstpnych grzecznoci. Dendybar umiechn si, aby pokaza Entreriemu, e tym razem ma nad nim przewag. Co najmniej przed tygodniem odpar chodno. A wiesz, gdzie teraz si znajduj podsumowa Entreri. Dendybar pokiwa gow, umiech cigle widnia na jego zapadnitych policzkach. Zabjcy nie ucieszya ta gra. Spdzi dusz chwil badajc swego oponenta, poszukujc jakiego ladu intencji czarnoksinika. Dendybar czyni to samo, nadal bardzo zainteresowany przymierzem ze straszliwym morderc lecz tylko na korzystnych warunkach. Jaka jest cena za informacj? zapyta Entreri. Nie znam nawet twego imienia brzmiaa odpowied Dendybara. Doskonale, pomyla zabjca. Skoni si nisko. Artemis Entreri powiedzia, pewien swego do tego stopnia, e mg powiedzie prawd. Dlaczego szukasz towarzyszy, cignc za sob crk krasnoluda? naciska Dendybar korzystajc ze swej przewagi, aby przysporzy trosk zarozumiaemu mordercy. To moje zmartwienie sykn Entreri, zwenie si jego oczu byo jedynym wiadectwem, e wiedza Dendybara niepokoia go. Moje take, jeli mamy by sprzymierzecami w tej sprawie!

krzykn Dendybar, wstajc wysoki i grony, aby zastraszy Entreriego. Jednak morderca, nie troszczc si o bazestwa czarnoksinika, take zacz inaczej oszacowywa warto takiego przymierza. Nie pytam o twoje interesy w tej sprawie powiedzia Entreri. Powiedz mi tylko, ktry z tej czwrki ci interesuje. Teraz Dendybar musia si zastanowi. Chcia mie Entreriego po swojej stronie, z tego tylko powodu, e obawia si, i morderca bdzie dziaa przeciw niemu. Nie chcia te wspomnie temu bardzo niebezpiecznemu czowiekowi, e szuka artefaktu. Drow ma co, co naley do mnie, albo wie, gdzie mog to znale powiedzia. Jego chc. A halfling jest mj zada Entreri. Gdzie oni s? Dendybar skin na Sydney. Przeszli przez Longsaddle powiedziaa. Kieruj si do Silverymoon, wicej ni dwa tygodnie std na wschd. Nazwy te nie byy znane Catti-brie, lecz bya szczliwa, e jej przyjaciele s na dobrej drodze. Potrzebowaa czasu, aby przemyle swj plan, cho zastanawiaa si co moe zdziaa otoczona tak potnymi stranikami. Co proponujesz? zapyta Entreri. Sojusz odpar Dendybar. Ale ja mam informacje, ktrych potrzebuj rozemia si Entreri. Co zyskam na sojuszu z tob? Moje moce mog ci do nich przenie i mog pomc ci pokona ich. Oni nie s sabi. Rozwa obustronne korzyci. Ty i ja na szlaku? Bardziej pasujesz do ksigi i biurka, czarnoksiniku. Dendybar wysucha aroganckiego tonu mordercy nie mrugnwszy nawet okiem. Zapewniam ci, e mog dosta to, czego chc bardziej efektywnie, ni moesz sobie to wyobrazi warkn. Gniew jednak szybko go opuci, gdy by bardziej zainteresowany zakoczeniem interesw. Ale musz pozosta tutaj. Zamiast mnie powdruje Sydney, a Jierdan, bdzie j eskortowa. Entreriemu nie podoba si pomys wdrwki z Jierdanem, lecz postanowi nie upiera si pod tym wzgldem. To moe by interesujce

i pomocne, dzielenie polowania z Wie Arkan. Zgodzi si na te warunki. A co z ni? zapytaa Sydney wskazujc na Catti-brie. Ona pjdzie ze mn odpar szybko Entreri. Oczywicie zgodzi si Dendybar. Nie ma potrzeby rezygnowania z tak cennej zakadniczki. Bdzie nas troje przeciwko piciorgu stwierdzia Sydney. Jeli to wszystko nie pjdzie tak atwo, jak si obaj spodziewacie, dziewczyna moe by przyczyn naszego upadku. Ona pjdzie! zada Entreri. Dendybar opracowa ju rozwizanie. Zwrci si z chytrym umiechem do Sydney. We Boka rozemia si. Twarz Sydney wyduya si na t sugesti, jakby polecenie Dendybara skrado cae jej podanie tych oww. Entreri nie by pewien, czy podoba mu si ten nowy rozwj sytuacji, czy nie. Czujc przykro, jak sprawi mordercy, Dendybar skin na Sydney aby podesza do zasony w rogu pokoju. Bok zawoaa cicho, jej gos dra lekko. To wyszo zza zasony. Wysokie na pene osiem stp, na trzy stopy szerokie w barach, monstrum podeszo sztywno do kobiety. Wydawao si, e jest to olbrzymi mczyzna i w istocie czarnoksinik uy czci ludzkiego ciaa, aby zbudowa wiele jego elementw. Bok by wikszy i bardziej przysadzisty, ni jakikolwiek yjcy mczyzna, prawie rozmiarw olbrzyma, i przy pomocy magii dano mu si przekraczajc miary naturalnego wiata. Golem wyjani z dum Dendybar. Moje wasne stworzenie. Bok mgby zabi nas wszystkich. Kady cios twego ostrza nie zrobiby mu najmniejszej krzywdy, Artemisie Entreri. Morderca nie by przekonany, lecz nie mg cakowicie zamaskowa swego przestrachu. Dendybar najwidoczniej przechyli szal partnerstwa na swoj stron, lecz Entreri wiedzia, e jeli teraz wycofaby si z ukadu, miaby ctkowanego czarnoksinika i jego sugi przeciwko sobie w bezporednim wspzawodnictwie o grup krasnoluda. Prcz tego tygodnie, a moe nawet i miesice, zabraoby mu pochwycenie wdrowcw normalnymi sposobami i nie mia wtpliwoci, e Dendybar dokona tego szybciej. Catti-brie podzielaa ten niepokj. Nie chciaa wdrowa z tym straszliwym potworem, lecz zastanawiaa si jak

spowoduje rze, gdy w kocu dotrze do Bruenora i pozostaych, jeli Entreri zdecyduje si zama przymierze. Nie obawiaj si uspokoi Dendybar. Bok jest niegrony, niezdolny do jakiejkolwiek niezalenej myli, gdy, widzisz, Bok nie ma umysu. Golem reaguje na moje rozkazy, lub rozkazy Sydney i pjdzie w ogie jeli po prostu tego zadamy od niego! Mam w miecie interes do zaatwienia powiedzia Entreri, nie wtpic w sowa Dendybara i nie majc chci usysze czego wicej o golemie. Kiedy wyruszamy? Noc bdzie najlepsza stwierdzi Dendybar. Wr na czk przed Wie, gdy soce zajdzie. Spotkamy si tam i wska ci drog. Sam w swoim pokoju, nie liczc Boka, Dendybar poklepa muskularne ramiona golema z gbokim uczuciem. Bok by jego ukryt kart atutow, ochron przed oporem towarzyszy czy zdrad ze strony Artemisa Entreriego. Lecz Dendybar nie rozstawa si atwo z potworem, gdy odgrywa on ogromn rol w chronieniu go przed przyszymi sukcesorami w Wiey. Dendybar zdecydowanie rozprzestrzeni ostrzeenie pod adresem innych czarnoksinikw, e kady, kto wystpi przeciw niemu, bdzie mia do czynienia z Bokiem, nawet gdyby Dendybar mia by martwy. Lecz droga moe by duga, a Pan Pnocnej Iglicy nie moe zapomina o swych obowizkach i musi mie nadziej na zachowanie swego tytuu. Szczeglnie przy Arcymagu szukajcym kadego pretekstu, aby go std wygoni, rozumiejc niebezpieczestwo wybujaych ambicji Dendybara dla centralnej wiey. Nic nie moe ci zatrzyma, mj ulubiecze powiedzia Dendybar do potwora. W istocie, po prostu umacnia si w swych wasnych obawach co do dokonanego wyboru wysania niedowiadczonego maga zamiast siebie. Nie wtpi w jej lojalno, ani w lojalno Jierdana, ale Entreriego i bohaterw z Doliny Lodowatego Wichru nie mona byo traktowa lekko. Daem ci moc cigania wyjani Dendybar, rzucajc futera i bezuyteczny teraz pergamin na podog. Twoim celem jest drow i teraz bdziesz mg czu jego obecno z kadej odlegoci. Znajd go! Nie wracaj do mnie bez Drizzta DoUrdena! Z niebieskich warg Boka spyn gardowy ryk, jedyny dwik, jaki

mogo wyda bezmylne narzdzie. Entreri i Catti-brie spotkali grup czarnoksinika ju zgromadzon, gdy podeszli do Wiey noc. Jierdan sta samotnie z boku, niezbyt zadowolony z udziau w tej przygodzie, lecz najwidoczniej nie majc wyboru. onierz obawia si golema i nie darzy mioci, czy zaufaniem Entreriego. Bardziej ba si jednak Dendybara, a jego niepokj z powodu potencjalnych niebezpieczestw czyhajcych w drodze nie przewysza pewnego niebezpieczestwa, ktre grozioby mu z rki ctkowanego czarnoksinika, gdyby odmwi wzicia udziau w tej wyprawie. Sydney odczya si od Boka i Dendybara i ruszya na spotkanie swych towarzyszy. Witajcie powiedziaa, bardziej zainteresowana ich ugaskaniem, ni wspzawodnictwem ze straszliwym przeciwnikiem. Dendybar przygotowa dla nas konie. Jazda do Silverymoon powinna by naprawd szybka! Entreri i Catti-brie spojrzeli na ctkowanego czarnoksinika. Bok sta obok niego, trzymajc w wycignitej rce zwinity pergamin, podczas gdy Dendybar la dymic ciecz z pucharu na biae pirko i piewa runy zaklcia. U stp maga podniosa si mga, wirujc i gstniejc w co o okrelonych ksztatach. Dendybar pozostawi to, aby uformowao si cakowicie i odszed, eby kawaek dalej powtrzy rytua. Gdy ukaza si pierwszy magiczny ko, czarnoksinik stworzy ju czwartego i ostatniego. Entreri podnis brwi. Cztery? zapyta Sydney. Jest nas teraz picioro. Bok nie moe jecha odpara zdumiona t uwag. Bdzie bieg. Odwrcia si i podesza do Dendybara, pozostawiajc Entreriego z jego mylami. Oczywicie mrukn do siebie Entreri, jako mniej wzburzony, ni zawsze obecnoci czego nienaturalnego. Lecz Catti-brie pocza widzie rzeczy w troch innym wietle. Dendybar najwyraniej wysya z nimi Boka bardziej po to, aby zyska przewag nad Entrerim, ni aby zapewni sobie zwycistwo nad jej przyjacimi. Entreri musia take o tym wiedzie. Nie zdajc sobie z tego sprawy, czarnoksinik stworzy sytuacj nerwowoci, jakiej podaa Catti-brie, sytuacj napicia, ktr moga w jaki sposb

wykorzysta.

10 Wizy Reputacji Soce wiecio jasno rankiem pierwszego dnia za Longsaddle. Towarzysze, odwieeni przez wizyt u Harpellw, jechali szybko, cigle cieszc si dobr pogod i dobr drog. Kraj by paski i pozbawiony wszelkich punktw orientacyjnych, w zasigu wzroku nie byo nawet drzewa czy pagrka. Trzy dni do Nesme, moe cztery powiedzia Regis. Raczej trzy, jeli pogoda si utrzyma rzek Wulfgar. Drizzt poruszy si pod swym kapturem. Jakkolwiek nie byby przyjemny dla nich ten poranek, wiedzieli e nadal byli w guszy. Trzy dni mogy by naprawd dug podr. Co wiesz o tym Nesme? zapyta Regisa Bruenor. Tylko to, co powiedzia nam Harkle odpar Regis. Due miasto kupieckie. Ale to ostrone miejsce. Nigdy tam nie byem, ale opowieci o dzielnym ludzie, yjcym na obrzeach Evermoors rozchodz si daleko po pnocy. Ciekawi mnie Evermoors powiedzia Wulfgar. Harkle niewiele mwi o tym miejscu, tylko potrzsa gow i wzdryga si ilekro go o to pytaem. Bez wtpienia nazwa tego miejsca odpowiada prawdzie powiedzia miejc si Bruenor, na nim obiegowe opinie nie robiy wraenia. Czy moe by gorsze od Doliny? Regis wzruszy ramionami, nie w peni przekonany argumentami krasnoluda. Opowieci o Trollmoors, bo tak nazw nadano tej krainie, mog by wyolbrzymione, niemniej wr nieszczcie, Kade miasto na pnocy powaa odwag ludnoci Nesme za utrzymywanie szlakw handlowych przez Surbrin w obliczu tak cikich prb. Moliwe, e opowieci te pochodz z Nesme, aby odmalowa ich silniejszymi, ni s w rzeczywistoci Bruenor znw si rozemia. Regis nie spiera si duej. Zatrzymali si na obiad; wysoka mgieka przesaniaa wiato soneczne. Dalej na pnoc ukazaa si czarna linia chmur, cignca w ich stron. Drizzt spodziewa si tego. W guszy nawet pogoda moe

by przeciwnikiem. Po poudniu przetoczyy si nad nimi fronty burzowe, przynoszc fale deszczu i gradu, bbnice o pogity hem Bruenora. Pociemniae niebo przecinay byskawice, a grzmoty omal nie strciy ich z koni. Jechali jednak naprzd w coraz gbszym bocie. To jest prawdziwa prba drogi! krzykn do nich Drizzt przez wycie wichru. Duo wicej wdrowcw zostao pokonanych przez burze, ni przez orki, poniewa nie Uczyli si z niebezpieczestwami rozpoczynajc podr! Ba! Letnie deszcze s wszdzie! parskn prowokujco Bruenor. Jakby w dumnej odpowiedzi byskawica eksplodowaa o kilka jardw z boku. Konie podskoczyy i kopny. Kucyk Bruenora przewrci si, potykajc si w bocie, omal nie zgniatajc oguszonego krasnoluda. Straciwszy kontrol nad swym wierzchowcem, Regisowi udao si zanurkowa z sioda i odtoczy si w bok. Bruenor uklk i wyciera boto z oczu, przez cay czas przeklinajc. Niech to cholera! splun, przygldajc si ruchom kucyka. Okula. Wulfgar uspokoi swego konia i chcia ruszy w pogo za uciekajcym kucykiem Regisa, lecz miecione wiatrem ziarenka gradu zasypyway go, olepiay i biy w jego konia i szybko stwierdzi, e znw walczy o utrzymanie si w siodle. Znw uderzy piorun. I jeszcze raz. Drizzt, szepczc i przykrywajc gow swego konia paszczem, eby go uspokoi, podjecha powoli do krasnoluda. Okula! krzykn znowu Bruenor, cho Drizzt z trudem go sysza. Drizzt tylko bezsilnie potrzsn gow i wskaza na topr Bruenora. Zajaniay nastpne byskawice, znw uderzy wiatr. Drizzt skuli si na koniu, wiadom e ju dugo nie utrzyma zwierza. Ziarna gradu stay si wiksze, uderzajc z si kamykw wyrzucanych z procy. Przeraony ko Drizzta zrzuci go na ziemi i odbieg w dal, usiujc uciec poza zasig burzy. Drizzt szybko stan obok Bruenora, lecz wszystko, cokolwiek mogliby teraz zrobi, natychmiast odpyno w dal, gdy nagle, potykajc si, podszed do nich Wulfgar. Szed z trudem, pochylony pod wiatr, utrzymujcy go w pozycji stojcej. Zmruy oczy, szczka mu si wykrzywia, a pynca po policzku krew mieszaa si z deszczem. Spojrza pusto na swych przyjaci, jakby nie rozumia co si

z nim stao. Potem upad, twarz w d, w boto u ich stp. Piskliwy wist przedar si przez cian wiatru, pojedynczy punkcik nadziei w napywajcej wciekoci burzy. Czule uszy Drizzta uchwyciy go, gdy wraz z Bruenorem podnosili z bota gow modego przyjaciela. Gwizd wydawa si odlegy, lecz Drizzt wiedzia, w jakim stopniu burza moe wypaczy odbir. Co? zapyta Bruenor, zauwaywszy nag reakcj drowa, gdy sam niczego nie sysza. Regis! odpar Drizzt. Zacz cign Wulfgara w stron wistu, Bruenor ruszy za nim. Nie mieli nawet czasu sprawdzi nawet, czy modzieniec yje. Bystry halfling uratowa ich tego dnia. W peni wiadom morderczego potencjau burz, staczajcych si z Grzbietu wiata, Regis peza dokoa, szukajc jakiego schronienia w tym pustym kraju. Natkn si na dziur w zboczu maego pagrka moe byo to stare legowisko wilka; teraz puste. Idc za drogowskazem jego gwizdw, Drizzt i Bruenor wkrtce go znaleli. Napeni si deszczem i utoniemy! krzykn Bruenor, lecz pomg Drizztowi wcign Wulfgara do rodka i oprze go o tyln cian jaskini, a potem zaj miejsce obok swych przyjaci, budujcych barier z piasku i pozostaych pakunkw przed nadcigajcym potopem. Jk Wulfgara sprawi, e Regis popieszy do niego. yje! oznajmi halfling. Jego rany nie wygldaj tak le! Silniejszy ni borsuk w jamie zauway Bruenor. Wkrtce uczynili sw jaskini znon, jeli nie wygodn i nawet Bruenor przesta narzeka. Prawdziwa prba drogi powiedzia znowu Drizzt do Regisa, usiujc pocieszy swego zmartwionego przyjaciela, gdy siedzieli w bocie i przeczekiwali noc. Nieustanny huk grzmotw i stuk gradu przypomina im stale o niewielkim marginesie bezpieczestwa. W odpowiedzi Regis wyla z buta strumie wody. Ile mil przebylimy, jak sdzisz? mrukn Bruenor do Drizzta. Moe dziesi odpar drow. W tym tempie bd dwa tygodnie do Nesme! mrukn Bruenor, krzyujc ramiona na piersi. Burza przejdzie powiedzia z nadziej Drizzt, lecz krasnolud ju go

nie sucha. Nastpny dzie zacz si bez deszczu, cho szare chmury wisiay nisko nad ziemi. Wulfgar rankiem czu si ju dobrze, cho nadal nie rozumia, co mu si stao. Bruenor nalega, aby wyruszali natychmiast, cho Regis wola, eby pozostali w jaskini, dopki nie upewni si, e burza przesza. Wikszo zaopatrzenia przepada przypomnia halflingowi Drizzt. Moesz nie znale innego poywienia, ni ndzne resztki suchego chleba, zanim nie dotrzemy do Nesme. Regis pierwszy wyskoczy z dziury. Nieznone wilgo i boto spowalniay ich kroki i przyjaciele wkrtce stwierdzili, e od cigego brodzenia bol ich kolana. Przemoknite ubrania krpoway im ruchy i ciyy przy kadym kroku. W kocu natknli si na konia Wulfgara, spalonego i dymicego, na wp zagrzebanego w bocie. Piorun powiedzia Regis. We trzech popatrzyli na barbarzyc, zdumieni, e zdoa przey co takiego. Take Wulfgar patrzy wstrznity, uzmysowiwszy sobie, co tej nocy strcio go z konia. Mocniejszy ni borsuk! znowu Bruenor zawoa do Drizzta. Promienie soneczne raz po raz przebijay si przez pokryw chmur. Jednak wiato soneczne nie byo niczym rzeczywistym i okoo poudnia poczo si ciemnia. Odlegy grzmot zapowiedzia ponure popoudnie. Burza ju wczeniej stracia sw miercionon moc, lecz teraz nie mieli adnego schronienia, poza przemoczonymi ubraniami i za kadym razem, gdy byskawica rozwietlaa niebo, wida byo cztery skulone postacie, siedzce w bocie z pochylonymi gowami, jakby przyjmujce swj los z beznadziejn rezygnacj. Wlekli si w deszczu i wietrze przez nastpne dwa dni, nie majc innego wyboru, jak tylko i naprzd. Wulfgar ratowa morale grupy w tej cikiej prbie. Podnis Regisa z rozmoknitej ziemi i z atwoci zarzuci sobie na plecy wyjaniajc, e potrzebuje dodatkowego obcienia dla utrzymania rwnowagi. Oszczdziwszy w ten sposb na dumie halflinga, barbarzycy udao si nawet przekona zgryliwego krasnoluda, aby ten pojecha na nim przez chwil na barana. Jak zawsze, Wulfgar by nieposkromiony.

Bogosaw, mwi ci krzycza do szarych niebios. Burza trzyma insekty i orki z dala od naszych twarzy! A ile miesicy minie, zanim znw bdziemy potrzebowa wody? Stara si podtrzyma ich na duchu. W pewnej chwili przyjrza si uwanie byskawicy, liczc czas, jaki upyn midzy rozbyskiem a grzmotem. Gdy zbliyli si do poczerniaego szkieletu od dawna martwego drzewa, zajaniaa byskawica i Wulfgar pokaza sw sztuczk. Krzyknwszy: Tempos, podnis swj mot bojowy tak, e piorun uderzy we, a potem pochyli go poziomo i piorun uderzy w pie dokadnie w chwili, gdy grzmot eksplodowa wok nich. Zdumieni przyjaciele spojrzeli na niego i stwierdzili, e stoi dumny, z rkami i oczyma wzniesionymi do bogw, jakby ci osobicie odpowiedzieli na jego zew. Drizzt, przyjwszy t ca prb ze zwykym spokojem, w milczeniu pochwala swego modego przyjaciela i wiedzia znowu, nawet bardziej ni przedtem, e podjli mdr decyzj, zabierajc go ze sob. Drow rozumia te, e jego obowizkiem w tych cikich czasach jest sprawowanie funkcji stranika, roztaczajc dyskretn nad nimi opiek, mimo deklaracji bezpieczestwa ze strony barbarzycy. W kocu burza ucicha z podobnie rzekim wiatrem, jak ten, ktry towarzyszy jej pocztkowi. Jasny blask soca i czyste, bkitne niebo niezmiernie poprawiy nastrj towarzyszy i pozwoliy im znowu myle o tym, co leao przed nimi. Szczeglnie Bruenorowi. Krasnolud szed wawo, pochylony do przodu, jak wtedy, gdy rozpoczynali sw wypraw w Dolinie Lodowego Wichru. Ruda broda chwiaa si w takt mocnych krokw. Bruenor ponownie skoncentrowa si na swym celu. Znw zacz marzy o swej ojczynie, widzc migocce odbicia wiate pochodni na cianach spywajcych srebrem i zachwycajce wyroby skrupulatnej pracy swego ludu. Jego skoncentrowanie si na Mithril Hall w cigu kilku ostatnich miesicy dawao coraz wyraniejsze efekty i teraz przypomina sobie drog, po raz pierwszy od ponad stu lat, Hall Dumathoina. Krasnoludy z Mithril Hall wiody wspaniae ycie handlujc swymi wyrobami, lecz zawsze zatrzymyway swoje najlepsze dziea i najcenniejsze dary, jakimi obdarzali je obcy. W duej, bogato zdobionej sali, w ktrej kady j odwiedzajcy otwiera szeroko oczy, dziedzictwo przodkw Bruenora wystawione byo by inspirowa przyszych artystw klanu. Bruenor

zamia si cicho na wspomnienie zachwycajcego hallu i cudownych rzeczy, w wikszoci broni i zbroi. Spojrza na Wulfgara, kroczcego obok niego i na potny mot bojowy, ktry wyku przed rokiem. Aegis-fang mgby zawisn w Hall Dumathoin, jeli klan Bruenora nadal wada Mithril Hall, zapewniajc Bruenorowi niemiertelno w dziedzictwie swego ludu. Lecz patrzc na Wulfgara, trzymajcego mot i wymachujcego nim tak atwo, jakby wymachiwa swym wasnym ramieniem, Bruenor wiedzia, e nie moe si wycofa. Nastpny dzie przynis wicej dobrych wiadomoci. Wkrtce po zwiniciu obozu przyjaciele zorientowali si, e zaszli dalej ni przypuszczali w czasie burzy, gdy krajobraz zmieni si subtelnie, lecz zdecydowanie. Tam, gdzie wczeniej ziemia bya zaledwie poronita skrawkami rachitycznych chwastw, pokryta rzeczywistym morzem bota, chostana deszczem, znajdowali teraz soczyste trawy i rozrzucone kpy wizw. Przekroczywszy ostatnie wzniesienie, potwierdzili swoje podejrzenia: przed nimi rozcigaa si Dolina Dessarin. Kilka mil dalej, nabrzmiae od wiosennych roztopw i ostatniej burzy, toczyo swe wody rami wielkiej rzeki, pyncej rwnolegle do kierunku ich wdrwki na poudnie. Duga zima panowaa w tej krainie, lecz gdy w kocu zakwitnie, tutejsze roliny wystrzel w czasie swego krtkiego sezonu w sposb nie spotykany gdzie indziej na wiecie. Przyjaci otaczay bogate barwy wiosny, gdy schodzili zboczem w kierunku rzeki. Dywan trawy by tak gruby, e zdjli buty i wdrowali boso przez gbczast mikko. Witalno tutaj bya naprawd oczywista i zaraliwa. Powinnicie widzie halle zauway Bruenor, tknity nagym impulsem. yy najczystszego mithrilu szersze ni do! Potoki srebra, ktrych pikno przewyszaj tylko dziea wykonane z nich rk krasnoludw. Tsknota za tym widokiem pcha nas naprzd mimo wszystkich trudnoci odpar Drizzt. Ba! parskn dobrodusznie Bruenor. Jeste tu, gdy uyem sztuczki, elfie. Poszede, aby powstrzyma mnie przed t przygod! Wulfgar rozemia si. By obecny przy kamstwie, ktre skonio Drizzta do wzicia udziau w wyprawie. Po wielkiej bitwie z Akarem Kessellem w Dekapolis, Bruenor uda, e odnis mierteln ran i na ou mierci baga drowa, aby powdrowa z nim do jego prastarej

ojczyzny. Mylc e krasnolud wydaje ostatnie tchnienie, Drizzt nie mg odmwi. A ty! rykn Bruenor do Wulfgara. Wiem dlaczego poszede, nawet gdy twoja czaszka jest za gruba, aby to zrozumie! Bagam, powiedz mi odpar Wulfgar z umiechem. Uciekasz! Ale nie moesz od tego uciec! krzykn krasnolud. Wesoo Wulfgara zamienia si w konfuzj. Straszy go zjawa dziewczyny, elfie wyjani Drizztowi Bruenor. Catti-brie zapaa go w sie, ktrej nie mog rozerwa nawet jego minie! Wulfgar rozemia si na t wyraon bez osonek aluzj, wcale przy tym nie obraajc si. Lecz w obrazach wyzwolonych przez Bruenora, wspomnieniach widokw zachodu soca na Kelvins Cairn, czy godzin spdzonych na rozmowach na wzniesieniu zwanym Wzniesieniem Bruenora, mody barbarzyca znalaz niepokojce ziarno prawdy w obserwacji krasnoluda. A co z Regisem? zapyta Bruenora Drizzt. Poznae jego motywy podjcia tej wdrwki? Moe to jego upodobanie do gbokiego po kostki bota, ktre wciga jego mae nogi po kolana? Bruenor przesta si mia i bada reakcj halflinga na pytanie drowa. Nie, nie odkryem odpar powanie po kilku chwilach. Wiem tylko jedno: jeli Pasibrzuch wybra drog, to znaczy, e woli boto i orki do tego co pozostawi za sob. Bruenor spojrza na swego maego przyjaciela, szukajc znw czego, co mgby odkry w odpowiedzi halflinga. Regis mia gow pochylon, patrzc na swe okryte futerkiem nogi, widoczne po raz pierwszy od wielu miesicy pod zmniejszajcym si nawisem brzucha, gdy orali gste fale zieleni. Zabjca, Entreri by oddalony o cay wiat, myla. A nie mia zamiaru pcha si w niebezpieczestwo, ktrego mona byo unikn. Po kilku milach wdrwki wzdu rzeki natrafili na pierwsze rozwidlenie, gdzie wlewa swoje wody Surbrin, z pnocnego wschodu, do gwnego nurtu pnocnego ramienia dorzecza wielkiej rzeki. Towarzysze szukali sposobu przebycia wikszej rzeki, Desarin, i dotarcia do maej doliny pooonej midzy ni a Surbrin. Nesme, nastpny i ostatni przystanek przed Silverymoon, leao dalej wzdu Surbrin

i cho miasto pooone byo na wschodnim brzegu rzeki, przyjaciele, idc za rad Harkle Harpella, postanowili przedosta si na zachodni brzeg, aby unikn niebezpieczestw czyhajcych w Evermoors. Przebyli Dessarin bez wikszych trudnoci dziki niewiarygodnej zrcznoci drowa, ktry wbieg na zwisajc nad wod ga drzewa i przeskoczy na podobn ga drzewa rosncego na drugim brzegu. Wkrtce potem wszyscy z atwoci wdrowali wzdu Surbrin, cieszc si socem, ciepym wiatrem i nie koczc si pieni rzeki. Drizztowi udao si nawet ustrzeli z uku jelenia, dajc perspektyw wymienitej kolacji z dziczyzny i zaopatrzenia na dalsz drog. Rozbili obz nad rzek, w wietle gwiazd widocznym po raz pierwszy od czterech nocy, siedzieli wok ogniska i suchali opowieci Bruenora, o srebrnych hallach i cudach, jakie znajd na kocu drogi. Jednak pogoda nocy nie zostaa pogod poranka, gdy przyjaciele zostali obudzeni przez odgosy bitwy. Wulfgar wspi si natychmiast na najblisze drzewo, aby dowiedzie si, kim s walczcy. Jedcy! krzykn, zeskakujc i wycign swj mot bojowy, zanim wyldowa na ziemi. Niektrzy ju polegli! Walcz z potworami jakich nie znam! Pobieg na pnoc, z nastpujcym mu na pity Bruenorem i Drizztem okrajcym z flanki, wzdu rzeki. Mniej entuzjastycznie nastawiony Regis trzyma si z tyu, wycignwszy sw ma maczug, lecz twardo przygotowany do otwartej bitwy. Wulfgar dotar pierwszy na scen wydarze. Siedmiu jedcw nadal si trzymao, na prno usiujc ustawi swe konie w linii obronnej. Stworzenia, z ktrymi walczyli byy szybkie i nie bay si biega pod tratujcymi nogami, aby wskakiwa na konie. Potwory miay tylko okoo trzech stp wysokoci, z dwakro duszymi rkami. Przypominay mae drzewka, chocia niezaprzeczalnie ywe, grzmocce swymi podobnymi do drgw ramionami lub, jak si o tym przekona jeden z jedcw w chwili, gdy Wulfgar doczy do walki, owijajce swymi gitkimi koczynami przeciwnika, aby cign go z konia. Wulfgar wtoczy si midzy dwa stwory, zwalajc je kopniakami i rzuci si na tego, ktry dopiero co cign jedca. Barbarzyca nie doceni jednak stwora, gdy jego podobne do korzeni nogi szybko znalazy oparcie, a dugie ramiona chwyciy go z tyu zanim zdy zrobi dwa kroki, zahaczajc z obu stron i zatrzymujc w biegu. Bruenor zaatakowa natychmiast.

Topr krasnoluda wbi si w jednego z potworw, rozszczepiajc go porodku jak szczap drewna, a trafi drugiego, odcinajc wielki kawa jego tuowia. Drizzt rwnie wczy si do walki, chtnie lecz powcigliwie, jak zawsze, opanowany wyczuciem, ktre utrzymao go przy yciu w setkach takich spotka. Ruszy pod nawis brzegu, gdzie znalaz rozklekotany most z pni drzew, spinajcy oba brzegi Surbrin. Zbudoway go potwory, jak sdzi Drizzt; najwidoczniej nie byy one bezmylnymi bestiami. Drizzt wspi si na brzeg. Jedcy galopowali wok niespodziewanych posikw, lecz jeden z nich, dokadnie przed nim, zosta owinity przez monstrum i cignity z konia. Widzc podobn do drzew natur niesamowitych przeciwnikw, Drizzt zrozumia, dlaczego wszyscy jedcy walcz toporami i zastanowi si, jak uyteczne bd jego wskie jatagany. Lecz nie waha si. Wyskakujc ze swej kryjwki wbi oba jatagany w stwora. Ciy w cel, nie dajc wikszego efektu, ni gdyby Drizzt wbi je w drzewo. Jednak drowowi udao si uratowa jedca. Potwr uderzy raz jeszcze sw ofiar, aby j oguszy i puci, zwracajc si do Drizzta. Mylc szybko, drow podj alternatywny atak, uywajc swych nieefektywnych ostrzy, aby odparowywa ciosy mccych koczyn. Potem, gdy stwr rzuci si na niego, chwyci go za nogi, podnoszc go z ziemi i potoczy si z nim w kierunku brzegu rzeki. Wbi swe jatagany w podobn do kory skr i pchn, wysyajc monstrum w stron Surbrin. Zatrzymao si zanim wpado do wody, ale Drizzt znw by na nim. Grad dobrze wymierzonych kopniakw wrzuci potwora do rzeki, a prd unis go w dal. W midzyczasie jedziec odzyska zmysy i wsiad znowu na konia. Zatrzyma go na brzegu, aby podzikowa swemu wybawcy. Nagle zobaczy czarn skr. Drow! wrzasn i ci toporem. Refleks Drizzta sprawi, e zdy wycign jeden jatagan, aby odbi ostrze topora, lecz paz broni uderzy go w gow tak mocno, e Drizzt a si zatoczy. Przewrci si od siy uderzenia i potoczy si po ziemi, usiujc odsun si jak najdalej od jedca wiedzc, e mczyzna zabije go, zanim zdy stan na nogach. Wulfgar! wrzasn Regis ze swej kryjwki niedaleko brzegu. Barbarzyca wanie potnym uderzeniem skoczy z jednym potworem i odwrci si w chwili, gdy jedziec ruszy swym koniem na

Drizzta. Wulfgar rykn z wciekoci i porzuci nagle wasn walk, bdc jeszcze w obrocie chwytajc cugle konia i cigajc je z caej siy. Ko i jedziec przewrcili si. Ko natychmiast wsta, potrzsajc bem i krcc si nerwowo, lecz jedziec lea nadal z poamanymi pod ciarem konia w czasie upadku nogami. Pozostaych piciu jedcw wspdziaao teraz ze sob, atakujc grupy potworw i rozpraszajc je. Zoliwy topr Bruenora ci bez ustanku, za krasnolud piewa pie drwali, ktrej nauczy si jako chopiec. Narb drew na opa, mj synu, Podgrzej kocioek i zacznij je! piewa, metodycznie powalajc jednego potwora po drugim. Wulfgar stan nad Drizztem w pozycji obronnej, potny mot bojowy roztrzaskiwa jednym uderzeniem kadego potwora, ktry zanadto odway si zbliy. Pogrom by zupeny i po kilku chwilach pozostae przy yciu potwory ucieky przeraone przez most nad Surbrin. Trzech jedcw polego, czterech ciko opierao si o swe konie, prawie pokonani przez swe rany, za ten, ktrego powali Wulfgar, zemdla z blu. Lecz piciu pozostaych nie zajo si swymi rannymi. Utworzyli pokrg wok Wulfgara i Drizzta, ktry wanie przed chwil wsta i trzyma dwch przypartych do brzegu, z toporami w pogotowiu. To tak witacie wybawcw? warkn do nich Bruenor, odpdzajc klapsem jednego z koni, aby doczy do swych towarzyszy. Zao si, e ci sami ludzie nie przyjd wam z pomoc po raz drugi. Masz mierdzce towarzystwo, krasnoludzie! odpar jeden z jedcw. Twoi przyjaciele byliby ju martwi, gdyby nie to mierdzce towarzystwo! rzek Wulfgar, wskazujc na lecych jedcw. A odpacilicie drowowi ostrzem! Jestemy Jedcami z Nesme wyjani jedziec. Wielu z nas zgino w polu, chronic nasz lud. Przyjmujemy ten los z wasnej woli. Zrb koniem jeszcze krok, a bdziesz mia czego chcesz ostrzeg Bruenor. Ale oceniasz nas niesprawiedliwie przekonywa Wulfgar.

Zdamy do Nesme. Przybywamy w pokoju i przyjani. Nie wejdziecie tam, nie z nimi warkn jedziec. Sposoby postpowania mierdzcych droww s wszystkim znane. Chcesz, abymy go powitali? Ba, jeste gupcem, tak jak twoja matka warkn Bruenor. Uwaaj na sowa, krasnoludzie ostrzeg jedziec. Jest nas piciu na trzech i to na koniach. A wic prbujesz grozi odpar Bruenor. Myszow nie znajdzie zbyt duo jedzenia na tych taczcych drzewach. Przecign palcem po ostrzu swego topora. Dajmy im wic co lepszego do dziobania. Wulfgar bez trudu jedn rk wymachiwa Aegis-fangiem. Drizzt nie zrobi adnego ruchu w kierunku swej broni, a jego niewzruszony chd by moe najbardziej denerwujcy dla wszystkich jedcw. Ich przywdca wydawa si ju by troch mniej pewny siebie po tym, jak jego groby zawiody, lecz nadal udawa, e ma przewag. Nie bdziecie jednak pozbawieni nagrody za wasz pomoc. Bdziecie mogli odej. Odejdcie i nigdy nie wracajcie na nasze tereny. Pjdziemy tam, gdzie bdziemy chcieli warkn Bruenor. Nie chcemy walczy doda Drizzt. Nie jest naszym celem ani pragnieniem wyrzdzenie krzywdy wam, ani waszemu miastu, jedcy z Nesme. Przejdziemy, mylc o swoich sprawach a wasze pozostawimy wam. Nie zbliysz si do mego miasta, czarny elfie! krzykn inny jedziec. Moesz nas tutaj zabi, lecz za nami jest stu innych, a za nimi jeszcze trzy razy tyle! A teraz znikajcie! Wydawao si, e jego towarzysze odzyskali odwag syszc jego miae sowa, ich konie poczy si krci nerwowo czujc nage cignicia cugli. Mamy swoj drog nalega Wulfgar. Niech ich szlag trafi! rykn nagle Bruenor. Zbyt duo ju widziaem tej bandy! Niech szlag trafi ich miasto. Moe go zmy rzeka! Zwrci si do swych przyjaci: Oddaj nam przysug. Oszczdzimy dzie lub wicej, jadc prosto do Silverymoon, zamiast dokoa, z biegiem rzeki. Prosto? zastrzeg si Drizzt. Evermoors? Czy moe by gorsze ni Dolina? odpar Bruenor. Zwrci si do jedcw: Chrocie swoje miasto i swoje gowy powiedzia. Tutaj

przejdziemy przez most i opucimy was i cae Nesme! To bardziej paskudna rzecz, ni bagna blokujce Trollmoors, gupi krasnoludzie odpar jedziec szczerzc zby. Zniszczymy ten most. Spalimy go za tob. Bruenor pokiwa gow i take wyszczerzy zby. Trzymaj si swej drogi na wschd ostrzeg go jedziec. Wiadomo zostanie rozesana do wszystkich jedcw. Jeli zobacz ci w pobliu Nesme, zostaniesz zabity. Zabieraj swych podych przyjaci i znikaj zadrwi inny jedziec, zanim mj topr skpie si we krwi czarnego elfa! Mimo, e potem bd musia wzi skalan bro! Wszyscy jedcy rozemieli si. Drizzt nawet ich nie sysza. Skupi si na jedcu z tyu grupy, milczcym, ktry mg wykorzysta swj brak udziau w rozmowie do uzyskania przewagi. Jedziec zdj uk z ramienia i zblia sw rk, powoli, cal po calu, do koczanu. Bruenor skoczy mwi. Wraz z Wulfgarem odwrci si od jedcw i ruszy w kierunku mostu. Chod, elfie powiedzia do Drizzta, przechodzc obok niego. Bd lepiej spa, gdy bdziemy daleko od tych spodzonych przez orkw psw. Lecz Drizzt musia wysa jeszcze jedno przesanie, zanim odwrci si plecami do jedcw. Jednym byskawicznym ruchem zdj z plecw uk, sign po strza do koczanu i wysa j ze wistem w powietrze. Uderzya w skrzan czapk niedoszego ucznika, rozdzielajc mu wosy porodku i wbia si w drzewo tu za nim, jej bet dra w wyranym ostrzeeniu. Zakadam, e le ci doradzono, a nawet spodziewam si tego wyjani Drizzt przeraonemu jedcowi. Lecz nie cierpi adnej prby skrzywdzenia mych towarzyszy, a i potrafi broni si sam. To ostrzeenie, pierwsze i ostatnie: jeli zrobisz jeszcze jaki ruch przeciwko nam, zginiesz! Odwrci si nagle i poszed w kierunku mostu, nie ogldajc si za siebie. Osupiali jedcy z ca pewnoci nie mieli zamiaru nadal przeszkadza grupie drowa. Niedoszy ucznik nawet nie spojrza na swoj czapk. Drizzt umiechn si, widzc ca ironi sytuacji, w ktrej mimo chci wyzbycia si jej, korzysta z legendy swego dziedzictwa.

Cho z jednej strony unikano go i groono mu, tajemnicza aura otaczajca czarne elfy dawaa mu te zudn moc, aby zniechci wikszo potencjalnych przeciwnikw. Przy mocie doczy do nich Regis, podrzucajc w rku may kamie. Ustawia ich wyjani sw zaimprowizowan bro. Wrzuci kamie do rzeki. Jeli si zacznie, chciabym mie pierwszy rzut. Jeli si zacznie poprawi Bruenor, wykopiesz dziur, aby si w niej skry! Wulfgar rozwaa ostrzeenie jedca co do dalszej ich drogi. Trollmoors powtrzy ponuro, patrzc na stok lecy na ich drodze do przekltej krainy rozcigajcej si przed nimi. Harkle opowiada im o nim. Wypalony kraj i bezdenne bagna. Trolle i inne przeraajce rzeczy, nie majce nawet nazwy. Zaoszczdzimy dzie lub wicej powtarza z uporem Bruenor. Wulfgar wcale nie by do tego przekonany. *** Moesz odej powiedzia Dendybar do widma. Gdy ogie w koszu zmieni swe ksztaty, odbierajc mu materialn form, Morkai rozway to drugie spotkanie. Jak czsto Dendybar bdzie go wzywa? zastanowi si. Ctkowany czarnoksinik nie wrci jeszcze w peni do siebie po ostatnim spotkaniu, lecz mimo to odway si ponownie go wezwa i to tak szybko. Interes Dendybara zwizany z grup krasnoluda musi by naprawd naglcy! To zaoenie wzbudzio tylko jeszcze wiksz pogard Morkai dla jego roli szpiega u ctkowanego maga. Pozostawszy znw sam w pokoju, Dendybar przecign si, wstajc ze swej medytacyjnej pozycji i umiechn si zoliwie, gdy przemyla to, co pokazao mu widmo. Towarzysze postradali swe wierzchowce i szli teraz w najbardziej paskudne tereny na caej Pnocy. Nastpnego dnia jego wasna grupa, lecca na kopytach magicznych koni bdzie o trzysta mil std na pnoc. Sydney dotrze do Silverymoon na dugo przed drowem.

11 Silverymoon Jazda z Luskanu bya naprawd szybka. Entreri i jego grupa jawia si kademu ciekawskiemu widzowi jako migotliwy, zamazany obraz na nocnym niebie. Magiczne rumaki nie pozostawiay za sob ladw i adne ywe stworzenie nie mogo ich przecign. Golem, jak zawsze, nie odczuwajc zmczenia bieg obok nich wielkimi, sztywnymi susami. Tak mikkie i wygodne byy siedzenia na wezwanych przez Dendybara rumakach, e grupa moga jecha nadal po nastaniu witu i przez cay nastpny dzie, z krtk tylko przerw na posiek. W ten sposb, gdy rozbili obz po zachodzie soca po pierwszym, penym dniu w drodze, turnie zostawili ju za sob. Pierwszego dnia Catti-brie prowadzia wewntrzn walk. Nie wtpia w to, e Entreri i jego nowi sprzymierzecy pokonaj Bruenora. W obecnej sytuacji stanowia tylko obcienie dla swych przyjaci, bya pionkiem, ktrym Entreri mg gra tak, jak byo mu wygodnie. Niewiele moga na to poradzi, dopki nie znajdzie jakiego sposobu na zmniejszenie, jeli nie cakowite pokonanie kleszczy przeraenia, w jakich trzyma j zabjca. Odcinajc si od swego otoczenia na tyle, na ile tylko moga, ten pierwszy dzie spdzia na koncentrowaniu si i poszukiwaniu wewntrznej siy i odwagi, ktrych tak bardzo potrzebowaa. Bruenor da jej wiele narzdzi do takiej walki; sztuk dyscypliny i pewnoci siebie, ktre pomogy jej w wielu trudnych sytuacjach. Drugiego dnia jazdy, bardziej uspokojona sw sytuacj, Catti-brie skupia ca uwag na stranikach. Najbardziej interesujce byy spojrzenia, jakimi obrzuca Jierdan Entreriego. Dumny onierz najwidoczniej nie zapomnia upokorzenia, jakie musia cierpie noc, gdy spotkali si po raz pierwszy na polach w pobliu Luskanu. Entreri cakowicie wiadom tej urazy par nawet do konfrontacji, nie spuszczajc oka z mczyzny. Ta przybierajca na sile rywalizacja bya dla niej wielce obiecujca, dajc jej moe jedyn nadziej ucieczki. Przekonaa si, e Bok by niezniszczaln, bezmzg maszyn do zabijania, pozostajc poza jakkolwiek manipulacj, jakiej mogaby wzgldem niej prbowa, i przekonaa si szybko, e Sydney nic sob nie przedstawia. Catti-brie prbowaa drugiego dnia wcign mod

czarownic w rozmow, lecz punkt widzenia Sydney by zbyt ograniczony, aby moga skierowa jej uwag na co innego. W adne sposb nie mona byo skierowa jej mylenia na inne tory, czy wyperswadowa obsesj, ktra ni zawadna. Nie odpowiedziaa nawet na pozdrowienie Catti-brie, gdy zasiedli do wczesnego obiadu. Gdy za Catti-brie dokuczaa jej nadal, polecia Entreriemu, aby trzyma t dziwk z dala. Jednak nawet w tej nieudanej prbie, trzymajca si na uboczu czarodziejka pomoga Catti-brie w sposb, ktrego adna z nich nie moga przewidzie. Wzgarda i zniewagi byy jakby policzkiem dla Catti-brie i day jej nastpne narzdzie, ktre pozwolio jej pokona paraliujcy j strach gniew. Poow swej drogi minli drugiego dnia, krajobraz zmienia si na ich oczach wrcz surrealistycznie, gdy jechali i obozowali wrd maych pagrkw na pnocny wschd od Nesme, o dwiecie mil od Luskanu. W dali zamigotay ognie, ktre Sydney uwaaa za patrol z Nesme. Powinnimy pojecha i przekona si co tam jest zasugerowa Entreri, dny nowin o swym celu. Ty i ja zgodzia si Sydney. Powinnimy tam dotrze i wrci z powrotem, zanim minie poowa nocy. Entreri spojrza na Catti-brie. Co z ni? zapyta czarodziejk. Nie chc zostawia jej z Jierdanem. Sdzisz, e onierz wykorzysta dziewczyn? odpara Sydney. Zapewniam ci, e jest honorowy. To nie moje zmartwienie umiechn si Entreri. Nie boj si o crk Bruenora Battlehammera. Moe namwi twego honorowego onierza i znikn z nim w nocy, zanim zdymy wrci. Catti-brie nie podobaa si taka forma uznania. Wiedziaa, e komentarz Entreriego by kolejn zniewag Jierdana, ktry odszed, aby nazbiera drewna na ogie, nie za uznaniem dla jej moliwoci. Lecz nieoczekiwany respekt mordercy w dwjnasb utrudni jej osignicie celu. Nie chciaa, eby Entreri uwaa j za niebezpieczn, nawet pomysow, gdy sprawiao to, e niepokoi si zbytnio kadym jej ruchem. Sydney spojrzaa na Boka. Id powiedziaa golemowi celowo tak gono, aby moga j usysze Catti-brie. Jeli wizie bdzie chcia uciec, dogo i zabij!

Umiechna si zoliwie do Entreriego: Jeste zadowolony? Odpowiedzia jej umiechem i wskaza rk w kierunku oddalonego obozowiska. Wrci Jierdan i Sydney powiedziaa mu o planach. onierz nie okaza wielkiego zadowolenia z tego, e Sydney i Entreri oddalaj si razem, lecz nie powiedzia niczego, aby to odradzi czarodziejce. Catti-brie przygldaa mu si uwanie i domylaa si prawdy. Zostajc sama z nim i z golemem, ktry nie troszczy si o niego, domylaa si, e obawia si nawizania jakiego rodzaju przyjani midzy tymi dwoma towarzyszami podry. Catti-brie wiedziaa o tym i nawet spodziewaa si tego, e Jierdan znajduje si na najsabszej pozycji z nich trojga poddany pod rozkazy Sydney i obawiajcy si Entreriego. Sojusz midzy nimi, moe nawet ukad wykluczajcy Dendybara i Wie Arkan, co najmniej odsunby go na bok, a moe i oznaczaby jego koniec. Z pewnoci natura ich ciemnych konszachtw bdzie dziaaa przeciwko nim szepna Catti-brie, gdy Sydney i Entreri opucili obz. Wymawiaa sowa wyranie, aby wzmocni rosnce przekonanie. Mog ci w tym pomc zaproponowaa pracujcemu przy urzdzaniu obozu Jierdanowi. onierz ypn na ni okiem. Pomc? zakpi. Powinienem sam sobie z tym poradzi. Znam twj gniew odpara wspczujco Catti-brie. Sama cierpiaam w mierdzcych apach Entreriego. Jej wspczucie rozgniewao dumnego onierza. Ruszy z grob w jej kierunku, lecz ona pozostaa opanowana i nie drgna. To poniej twojej pozycji. Jierdan przystan nagle, jego zo rozpyna si pod wpywem zaciekawienia komplementem. Bya to oczywista gra, lecz dla uraonego Jierdana uznanie okazane mu przez mod kobiet byo zbyt mile widziane, aby je zignorowa. Co ty moesz wiedzie o mojej pozycji? zapyta. Wiem, e jeste onierzem Luskanu odpara Catti-brie. Z oddziau, ktrego obawiaj si wszyscy, na caej pnocy. Nie powiniene bra udziau w paskich gierkach, ktrymi bawi si w nocy czarodziejka i owca cieni. Sprawiasz kopoty! warkn Jierdan, lecz umilk, aby to rozway. Pom mi rozbi obz poleci w kocu, odzyskujc pewn miar szacunku dla siebie okazaniem swej wyszoci nad ni.

Catti-brie nie dbaa o to. Wzia si natychmiast do pracy, grajc sw rol bez sowa skargi. Plan zacz przybiera w jej umyle ostateczne ksztaty, a w tej jego fazie konieczne byo znalezienie sojusznika wrd wrogw, a przynajmniej zajcie takiej pozycji, aby moga zasia ziarno zazdroci w umyle Jierdana. Zadowolona nasuchiwaa, gdy onierz odszed, mruczc co pod nosem. *** Zanim Entreri i Sydney zbliyli si do obozowiska na tyle, aby mc dobrze widzie, rytualne piewy powiedziay im, e nie bya to karawana z Nesme. Zbliali si teraz ostroniej, aby potwierdzi swe podejrzenia. Dugowosi barbarzycy, ciemni i wysocy, ubrani w ceremonialne, przybrane pirami stroje, taczyli w krgu dokoa drewnianego totemu, przedstawiajcego gryfa. Uthgardtowie wyjania Sydney. Klan Gryfa. Jestemy w pobliu Lnicej Bieli, kurhanu ich przodkw. Cofna si poza zasig wiata obozowych ognisk. Chod szepna, Nie dowiemy si tu niczego wartociowego. Entreri poszed za ni w kierunku ich wasnego obozu. Powinnimy teraz odjecha? zapyta gdy ju oddalili si na bezpieczn odlego. Aby oddali si od barbarzycw? To nie jest konieczne odpara Sydney. Uthgardtowie bd taczyli przez ca noc. Cay klan bierze udzia w obrzdach, wtpi nawet, czy wystawili strae. Wiele o nich wiesz zauway morderca oskarajcym tonem, z cieniem nagego podejrzenia, e moe istnie jaki podskrny wtek, kontrolujcy rozgrywajce si wok nich wydarzenia. Przygotowaam si do tej podry odpara Sydney. Uthgardtowie maj kilka tajemnic, jednak sposoby ich postpowania s oglnie znane i udokumentowane. Wdrowcy na pnocy wiele robi, aby zrozumie tych ludzi. Mam szczcie, majc tak wyksztacon towarzyszk podry powiedzia Entreri, kaniajc si w penym drwiny uznaniu. Sydney, z oczyma utkwionymi przez siebie, nie odpowiedziaa. Lecz Entreri nie chcia tak atwo przerwa rozmowy. To bya metoda

w prowadzeniu swej linii podejrze. wiadomie wybra ten czas, aby uatwi sobie zadanie i ujawni swj brak zaufania nawet przed tym, gdy poznali natur obozowiska. Po raz pierwszy oboje byli sami, bez Cattibrie czy Jierdana, komplikujcych konfrontacj, a Entreri mia zamiar skoczy ze swymi troskami, lub z czarodziejk. Kiedy umr? zapyta bez osonek. Sydney nie daa si zaskoczy. Gdy los tak postanowi, jak w przypadku nas wszystkich. Pozwl mi postawi pytanie inaczej mwi dalej Entreri, chwytajc j za rami i odwracajc j do siebie. Kiedy polecono ci mnie zabi? Po c innego Dendybar wysyaby golema? stwierdzi Entreri. Czarnoksinicy nie przykadaj wagi do paktw i honoru. Robi to, co musz, eby osign swe cele w najbardziej korzystny sposb, a potem eliminuj tych, ktrych ju nie potrzebuj. Gdy przestan by dla ciebie przydatny, zostan zabity. A bdzie to zadanie trudniejsze ni ci si to wydaje. Jeste spostrzegawczy odparta chodno Sydney. Dobrze ocenie charakter Dendybara. Zabije ci po prostu dlatego, aby unikn moliwych komplikacji. Lecz nie wzie pod uwag mojej roli w tym wszystkim. Na moje danie Dendybar zoy decyzj o twoim losie w moje rce... przerwaa na chwil, aby Entreri mg rozway jej sowa. Mg teraz bez trudu j zabi, oboje o tym wiedzieli, lecz szczero jej chodnego przyznania zamiaru jego zamordowania powstrzymaa go od jakiegokolwiek natychmiastowego dziaania i zmusia do tego, aby j wysucha. Jestem przekonana, e szukamy rnych sposobw konfrontacji z grup krasnoluda wyjania Sydney, a tym samym nie mam zamiaru niszczenia obecnego i potencjalnie przyszego sojuszu. Mimo podejrzliwej natury, Entreri w peni rozumia logik jej sposobu rozumowania. Odnalaz w Sydney wiele swych wasnych cech. Bezwzgldna, nie pozwalaa, eby cokolwiek wchodzio jej w parad, nie zbaczaa ani na krok z raz obranej drogi, nie zwaajc na to, jak silne nie byyby jej uczucia. Puci jej rami. Ale golem wdruje z nami powiedzia jakby do siebie, zwracajc si w pust noc. Czy Dendybar sdzi, e bdziemy go potrzebowali, aby pokona krasnoluda i jego towarzyszy? Mj mistrz niewiele pozostawia przypadkowi odpara Sydney.

Bok zosta wysany, aby zabezpieczy cele Dendybara. Jest ochron przed niespodziewanymi kopotami ze strony towarzyszy. I z twojej strony. Entreri posun jej lini rozumowania o krok dalej: Rzecz, ktrej poda czarnoksinik musi by naprawd potna stwierdzi. Sydney skina gow. Moe kuszca dla modej czarodziejki? Co chcesz zasugerowa? zapytaa Sydney, wcieka, e Entreri kwestionuje jej lojalno wzgldem Dendybara. Pewien siebie umiech mordercy spowodowa, e poruszya si niespokojnie. Celem golema jest ochrona Dendybara przed niespodziewanymi kopotami... przed tob. Sydney zajkna si, lecz nie moga znale sw odpowiedzi. Nie rozwaaa tej moliwoci. Logicznie powinna nie zwraca uwagi na dziwaczn konkluzj Enteriego, lecz nastpna uwaga mordercy zamglia jasno jej umysu. Po prostu, aby zapobiec wszelkim moliwym komplikacjom powiedziaa ponuro, powtarzajc swe wczeniejsze sowa. Logika jego przypuszcze uderzya j jak policzek. Co miaa myle o zoliwych dziaaniach Dendybara? Myli te sprawiy, e zadraa, lecz nie miaa zamiaru szukania odpowiedzi przy stojcym obok niej Entrerim. Musimy sobie wierzy powiedziaa do niego. Musimy zdawa sobie spraw z tego, e ten sojusz jest korzystny dla nas obojga i nic nas nie kosztuje. A wic, odelij golema odpar Entreri. Sydney zaniepokoia si. Czyby Entreri usiowa zasia w jej umyle wtpliwoci tylko po to, aby uzyska nad ni przewag. Nie potrzebujemy tego powiedzia. Mamy dziewczyn. Nawet gdy towarzysze nie zgodz si na nasze dania, posiadamy si, aby dosta to, czego chcemy. Zauway podejrzliwy wzrok czarodziejki. Mwisz prawd? Sydney nie odpowiedziaa i ruszya znowu w stron obozowiska. Moe odele Boka. Ten akt uciszyby wtpliwoci, jakie mia Entreri, cho niewtpliwie daby mu przewag nad ni, gdyby pojawiy si jakie trudnoci. Lecz odesanie golema mogo te odpowiedzie na bardziej

niepokojce pytania, ktre go drczyy, pytania dotyczce Dendybara. Nastpny dzie by spokojniejszy i bardziej wydajny, jeli chodzi o jazd. Sydney walczya z niepokojem, wywoanym obecnoci golema. Dosza do wniosku, e powinna odesa Boka, choby dlatego, aby wyprbowa wierno swego mistrza. Entreri przyglda si oznakom tej jej szamotaniny z zainteresowaniem, wiedzc e osabi wizy czce Sydney z Dendybarem na tyle, aby wzmocni wasn pozycj w stosunku do maga. Teraz po prostu musia czeka i szuka nastpnej szansy zyskania przewagi nad swymi towarzyszami. Podobnie Catti-brie szukaa moliwoci pielgnowania ziarna, ktre zasiaa w mylach Jierdana. Nieprzyjazne spojrzenia, jakie rzuca Entreriemu i Sydney, powiedziay jej, e jej plan pocz dziaa. Dotarli do Silverymoon tu po poudniu nastpnego dnia. Jeli Entreri ywi jeszcze jakie wtpliwoci co do swej decyzji doczenia do grupy z Wiey Arkan, to teraz rozwiay si one zupenie, gdy rozway pynce z tego korzyci. Na niestrudzonych, magicznych rumakach, pokonali prawie piset mil w cztery dni. Przy nie wymagajcej wysiku jedzie i zupenej atwoci kierowania rumakami, nie odczuwali zmczenia, gdy w kocu przybyli do podna gr rozcigajcych si na zachd od zaczarowanego miasta. Rzeka Rauvin krzykn do nich Jierdan, jadcy na czele grupy. I posterunek stray. Omimy ich odpar Entreri. Nie powiedziaa Sydney. S przewodnikami przez Moonbridge. Pozwol nam przej, a ich pomoc znacznie uatwi nam wjazd do miasta. Entreri spojrza na Boka, idcego ociale za nimi. Wszystkim? zapyta z niedowierzaniem. Sydney nie zapomniaa o golemie. Bok powiedziaa, gdy golem podszed do nich nie jeste ju potrzebny. Wracaj do Dendybara i powiedz mu, e wszystko idzie doskonale. Oczy Catti-brie rozbysy na myl o odesaniu potwora, za wstrznity Jierdan patrzy na to wszystko z coraz wikszym niepokojem. Przygldajc si mu Catti-brie spostrzega nastpn przewag, jak zyskaa na tym nieoczekiwanym zwrocie sytuacji. Odsyajc golema Sydney bardziej uwiarygodnia obawy co do sojuszu

midzy ni, a Entrerim, ktre Catti-brie zasiaa w mylach onierza. Golem nie poruszy si. Powiedziaam odejd! polecia Sydney. Ktem oka zauwaya spojrzenie Entreriego. Nie by tym zaskoczony. Niech ci szlag trafi szepna do siebie. Bok nadal nie rusza si. Jeste naprawd spostrzegawczy warkna do Entreriego. Wic pozosta tutaj sykna do golema. Zostaniemy w miecie kilka dni. Zelizgna si z sioda i odesza, cigana chytrym umiechem zabjcy. Co z komi? zapyta Jierdan. Zostay stworzone do tego, aby zanie nas do Silverymoon, nic poza tym odpara Sydney, a gdy odchodzili, migocce wiateka bdce komi przygasy do mikkiej, niebieskiej powiaty, a potem zniky. Mieli niewielkie trudnoci z przejciem przez posterunek stray, szczeglnie gdy Sydney oznajmia, e jest reprezentantk Wiey Arkan. W przeciwiestwie do wikszoci miast we wrogo usposobionych pnocnych krainach, w ktrych obawa przed obcymi graniczya z paranoj, Silverymoon nie byo otoczone murami czy liniami czujnych onierzy. Ludno tego miasta patrzya na odwiedzajcych je, jak na podnoszcych jego kultur, nie za jak na zagroenie ich sposobu ycia. Jeden z Rycerzy Srebra, gwardzista z posterunku nad rzek Rauvin, poprowadzi czworo wdrowcw ku wejciu na Moonbridge, ukowatej, niewidzialnej budowli spinajcej oba brzegi rzeki przed gwn bram miasta. Wdrowcy weszli na ni z wahaniem, zaniepokojeni brakiem widocznego materiau pod stopami. Wkrtce jednak szli ju krtymi ulicami magicznego miasta. Bezwiednie zwalniali swoje kroki, pochwyceni przez zaraliw ospao, odprajc, zamylon atmosfer, ktra rozproszya nawet skoncentrowane myli Entreriego. Na kadym rogu witay ich wysokie, skrcajce si wiee i budowle o dziwnych ksztatach. W Silverymoon nie dominowa aden styl architektoniczny, panowaa tu wolno budowniczych w wyprbowywaniu swej osobistej kreatywnoci, bez naraania si na surowy osd czy drwiny. Wynikiem tego byo miasto nieskoczonej wspaniaoci, nie tak bogate w dajce si przeliczy skarby, jak

Waterdeep czy Mirabar, jego dwaj najpotniejsi ssiedzi, lecz nieprzecignione w estetycznym piknie. Tak, jak we wczeniejszych dniach Krlestw, gdy elfy, krasnoludy i ludzie mieli wystarczajco przestrzeni do wdrwek pod socem i gwiazdami bez obawy przekroczenia jakiej niewidzialnej granicy wrogiego krlestwa, Silverymoon istniao w otwartym wyzwaniu dla konkwistadorw i tyranw tego wiata jako miejsce, w ktrym nikt nie mg przypisywa sobie wyszoci nad innym. Ludno wszystkich dobrych ras wdrowaa tu swobodnie i bez obaw ulicami i alejami nawet w najciemniejsz noc, za gdy wdrowcy mijani byli przez kogo bez sowa pozdrowienia, to tylko dlatego, e ten kto pogrony by zbyt gboko w kontemplacji. Grupa krasnoluda opucia Longsaddle mniej ni tydzie temu przypomniaa Sydney, gdy szli przez miasto. Moe bdziemy musieli poczeka kilka dni. Dokd pjdziemy? zapyta Entreri, czujc si tutaj nie na miejscu. Wartoci, ktrym hodowao Silverymoon, byy niepodobne do wartoci cenionych w kadym innym miecie, w ktrym kiedykolwiek przebywa i byy zupenie obce jego wasnej percepcji zachannego, zmysowego wiata. Przy ulicach s niezliczone gospody odpara Sydney. Gocie s tu liczni i mile widziani. A wic nasze zadanie odnalezienia towarzyszy, gdy przybd, moe sprawi nam trudnoci jkn Jierdan. Niezbyt wielkie odpara chytrze Sydney. Krasnolud przybdzie do Silverymoon poszukujc informacji. Gdy tylko przybd, Bruenor i jego przyjaciele skieruj swe kroki do Piwnic Mdrcw, najbardziej znanej biblioteki na caej pnocy. Entreri zmruy oczy i rzeki: A my bdziemy ju tam, by ich powita.

12 Trollmoors By to kraj poczerniaej ziemi i zamglonych bagien, gdzie rozkad i przemone uczucie niebezpieczestwa opanoway wszystko, nawet wiato soca na niebie. Krajobraz bezustannie wznosi si i opada, a szczyt kadego wzniesienia wzmaga nadzieje, e to si wreszcie skoczy, po czym jednak przynosi tylko rozpacz i te same, nie zmienione obrazy. Dzielni Jedcy z Nesme zapuszczali si na wrzosowiska kadej wiosny, aby rozpali dugie linie ognia i odpdzi potwory tego wrogiego kraju od granic ich miasta. Czas by pny i mino ju kilka tygodni od ostatniego wypau, lecz nawet teraz niektre z zapadlin zasnute byy gstym dymem za fale aru wielkich ogni nadal migotay w powietrzu nad najgrubszymi stosami spalonego drewna. Bruenor wprowadzi swych przyjaci w granice Trollmoors, podejmujc wyzwanie rzucone Jedcom i by zdecydowany dotrze tdy do Silverymoon. Lecz ju pierwszego dnia podry nawet on zacz wtpi w suszno swej decyzji. Miejsce to wymagao pozostawania w cigym stanie gotowoci, a kada kpa spalonych drzew, obok ktrej przechodzili, powodowaa, e zatrzymywali si; poczerniae, bezlistne pnie i spade gazie niosy ze sob niepokojce przypomnienie mieszkacw bagien. Niejeden raz gbczasty grunt zmienia si nagle pod ich stopami w gbok jam wypenion botem i tylko szybka reakcja bdcego w pobliu towarzysza zapobiegaa poznaniu na wasnej skrze, jak gboka w istocie bya kada z tych dziur. Na wrzosowiskach wia nieustanny wiatr, podsycany kontrastujcymi obszarami gorcej ziemi i chodnych bagien, nioscy smrd gorszy od dymu i sadzy z ognisk, powodujcy wymioty. By to sodki zapach, niepokojco znajomy dla Drizzta DoUrdena smrd trolli. To bya ich dziedzina, za wszystkie pogoski o Evermoors, ktre towarzysze syszeli i miali si z nich w wygodnej Fuzzy Quarterstaff, nie przygotoway ich do rzeczywistoci, w ktrej nagle si znaleli. Bruenor okreli, e jego grupa powinna przeby wrzosowiska w cigu piciu dni, jeli bd szybko maszerowa. Pierwszego dnia pokonali konieczny dystans, lecz krasnolud nie przewidzia nieustannego cofania si, w celu

uniknicia bagien. Podczas, gdy w rzeczywistoci przeszli tego dnia wicej ni dwadziecia mil, od miejsca, z ktrego wyruszyli, oddalili si o nie wicej ni dziesi. Jednak nie napotkali trolli, ani adnego innego gatunku potworw i rozbili obz na noc w pozorach cichego optymizmu. Bdziesz trzyma stra? zapyta Bruenor Drizzta, wiadom tego, e jedynie drow ma na tyle wyczulone zmysy, aby zapewni im przeycie tej nocy. Drizzt skin gow. Przez ca noc odpar, a Bruenor nie sprzecza si. Krasnolud wiedzia, e nikt z nich nie zanie tej nocy, bez wzgldu na to, czy ze stra, czy bez. Zupena ciemno spyna na nich nagle. Bruenor, Regis i Wulfgar nie widzieli wasnych rk trzymanych o kilka cali od twarzy. Wraz z czerni nadeszy dwiki przebudzonych z nocy koszmarw. Mlaszczce kroki zbliay si do nich ze wszystkich stron. Dym miesza si z nocn mg i wi si wrd pni bezlistnych drzew, Wiatr nie przybra na sile, lecz przybra na sile smrd, a wiatr nis teraz jki umczonych duchw wstrtnych mieszkacw wrzosowisk. Pozbierajcie swoje rzeczy szepn Drizzt do swych przyjaci. Zobaczye co? zapyta cicho Bruenor. Bezporednio nic nadesza odpowied. Lecz czuj ich wok, tak jak was. Nie moemy im pozwoli, aby zaskoczyli nas siedzcych. Musimy i pord nich, aby nas nie ogarnli. Bol mnie nogi poskary si Regis. Mam obrzmiae stopy. Nie wiem nawet jak nao ponownie buty! Pom mu, chopcze rzek Bruenor do Wulfgara. Elf ma racj. Bdziemy ci nie, jeli zajdzie taka trzeba, Pasibrzuchu, lecz nie zatrzymamy si! Drizzt obj prowadzenie, cignc czasami za rk idcego za nim Bruenora, Wulfgar zamyka kolumn, aby towarzysze nie zboczyli ze szlaku, ktry drow im wyznaczy. Wszyscy czuli poruszajce si wok ciemne ksztaty, czuli smrd wstrtnych trolli. Widzc wyranie gromadzcy si wok tum, jedyny Drizzt wiedzia jak niebezpieczne byo ich pooenie i cign towarzyszy naprzd tak szybko, jak to tylko byo moliwe. Dopisao im szczcie, gdy wzeszed ksiyc, zmieniajc mg w widmowy, srebrny koc i ukazujc przyjacioom groce im

niebezpieczestwo. Teraz, widzc ruch z kadej strony, przyjaciele rzucili si do ucieczki. Wychudzone, czajce si postacie, widniay obok nich we mgle, szponiaste palce wycigay si do nich, aby przeszkodzi w biegu. Wulfgar podbieg do Drizzta, odrzucajc trolle na boki wielkimi zamachami Aegis-fanga, podczas gdy drow skupia si na utrzymywaniu waciwego kierunku. Biegli cztery godziny, a trolle bez ustanku nastpoway na nich. Przyjaciele uciekali poza granice wyczerpania, blu i drtwoty ng wiedzc, e jeli zawahaj si choby na sekund, czeka ich straszliwa mier. Nawet Regis, zbyt gruby i mikki, z nogami zbyt krtkimi do drogi, dotrzymywa reszcie kroku i ponagla bdcych przed nim do zwikszenia szybkoci. Drizzt zdawa sobie spraw z daremnoci tego postpowania. Mot Wulfgara nieustannie zwalnia, a oni z kad upywajc minut potykali si coraz czciej. Przed nimi byo jeszcze wiele godzin nocy, ale nawet wit nie gwarantowa koca pocigu. Ile mil musz jeszcze przebiec? Kiedy wrc na szlak poza bezdennymi bagnami i setkami trolli? Drizzt zmieni strategi. Nie szuka ju tylko ucieczki, pocz te szuka miejsca nadajcego si do obrony. Wypatrzy may pagrek, wysokoci moe dziesiciu stp, urwisty i stromy z trzech stron. Roso tam samotne, mode drzewko. Wskaza to miejsce Wulfgarowi, ktry natychmiast zrozumia plan i zmieni kierunek w stron pagrka. Przed nim wyrosy dwa trolle, aby zablokowa im drog, lecz Wulfgar, warczc z wciekoci, ruszy na ich spotkanie. Aegis-fang uderza raz po raz z furi. Pozostaym trzem towarzyszom udao si przelizgn si za barbarzyc i wdrapa na pagrek. Wulfgar odwrci si i pobieg, aby do nich doczy, uparte trolle nadal go cigay, teraz doczya do nich duga linia osobnikw z ich wstrtnego gatunku. Zaskakujco zwinny, mimo swego brzucha, Regis wspi si po drzewie na szczyt pagrka. Jednak Bruenor, nie przystosowany do takiej wspinaczki, walczy o kady cal zbawczej kory. Pom mu krzykn do Wulfgara Drizzt, odwrcony tyem do drzewa, z jataganami w pogotowiu. Potem wa na gr. Powstrzymam ich. Oddech Wulfgara przeszed w urywane sapnicia, na czole widniaa Unia jasnej krwi. Wdrapa si na drzewo i pody za krasnoludem. Pod

ich poczonym ciarem korzenie puciy i wydawao si, e strac zyskane cale. W kocu Regisowi udao si zapa rk Bruenora i pomc mu wdrapa si na szczyt, za Wulfgar, majc przed sob woln drog, ruszy aby doczy do nich. Ju bezpieczni spojrzeli z trosk na swego przyjaciela. Drizzt pokona trzy potwory, lecz wiele z nich gromadzio si za nim. Wulfgar rozway moliwo zeskoczenia z poowy wysokoci drzewa i poniesienia mierci u boku drowa, lecz Drizzt, ogldajc si od czasu do czasu przez rami, aby zobaczy postpy czynione przez przyjaci, zauway wahanie barbarzycy i momentalnie odczyta jego zamiary. Dalej! krzykn. Twoje wahanie nic nie pomoe. Wulfgar zatrzyma si, aby rozway motywy rozkazu. Wiara w Drizzta i respekt przed nim przemogy jego instynktown ch doczenia do walki, z alem podcign si wic, aby doliczy do Regisa i Bruenora na maej paszczynie. Trolle ruszyy, aby otoczy drowa, ich brudne szpony wycigay si do niego ze wszystkich stron. Sysza swych przyjaci, wszystkich trzech, krzyczcych aby si wyrwa i doczy do nich, lecz wiedzia, e potwory ju wlizgny si za niego, aby odci mu drog. Na jego twarzy pojawi si umiech. W jego oczach rozbyso wiato. Rzuci si na gwn grup trolli, w przeciwnym kierunku do wzgrka i przeraonych przyjaci. Trzej towarzysze mieli niewiele czasu, aby zastanowi si nad tym jakie drow ma szans, gdy wkrtce zostali zaatakowani ze wszystkich stron przez wdrapujce si na pagrek trolle. Kady musia broni si sam. Na szczcie zbocze z tyu byo jeszcze bardziej urwiste, w niektrych miejscach pionowe i trolle nie mogy zaatakowa ich od tyu. Wulfgar sia najwikszy zamt, zwalajc trolle ze zbocza kadym uderzeniem swego potnego mota. Lecz nim zdy nawet odetchn, nastpny zajmowa miejsce poprzedniego. Regis, walc sw ma maczug, odnosi mniejsze sukcesy. Uderza z caych si w palce, okcie, a nawet w gowy zbliajcych si trolli, lecz nie mg strci wspinajcych si po drzewie potworw. Niezmiennie, gdy ktry z nich dociera do szczytu wzgrka, Wulfgar lub Bruenor odwracali si i strcali besti. Wiedzieli, e gdy tylko chybi pierwsze uderzenie, znajd trolle gotowe do walki na szczycie pagrka. Nieszczcie zdarzyo si ju po

kilku minutach. Bruenor odwrci si, aby pomc Regisowi w chwili, gdy nastpny potwr pojawi si na szczycie. Topr krasnoluda ci czysto. Zbyt czysto. Uderzy w szyj trolla i przeci j gadko, pozbawiajc besti gowy. Lecz mimo tego, e gowa spada z pagrka, ciao szo nadal. Regis przewrci si, zbyt przeraony, aby na to zareagowa. Wulfgar! krzykn Bruenor. Barbarzyca odwrci si i, nie zwalniajc nawet, aby spojrze na bezgowego przeciwnika, uderzy Aegis-fangiem w pier potwora, zmiatajc go z pagrka. Nastpne dwie rce chwyciy za krawd. Z boku inny troll przeby ju peznc, poow drogi do szczytu. Za nim za, tam gdzie by Bruenor, znalaz si trzeci i stan okrakiem nad bezsilnym halflingiem. Nie wiedzieli gdzie si ruszy. Pagrek by stracony. Wulfgar rozway nawet moliwo zeskoczenia w d, w tum trolli, aby umrze jak prawdziwy wojownik, zabijajc tylu przeciwnikw, ilu bdzie mg. Nie chcia patrze, jak jego dwch przyjaci zostanie rozdartych na strzpy. Nagle troll stojcy nad halflingiem straci rwnowag, jakby co popchno go od tyu. Jedna z jego ng ugia si i spad do tyu, w noc. Drizzt DoUrden wycign ostrze z ydki potwora i przeskoczy go, przetaczajc si na szczyt wzgrza i wstajc tu obok wstrznitego halflinga. Paszcz mu zwisa w strzpach, a plamy krwi ciemniay w wielu miejscach na jego ubraniu. Nadal jednak umiecha si, a ogie w jego lawendowych oczach powiedzia jego przyjacioom, e daleki jest jeszcze od zaprzestania walki. Rzuci si obok krasnoluda i barbarzycy i ci nastpnego trolla, strcajc go szybko ze wzgrza. Jak? zapyta gamoniowato Bruenor, cho wiedzia, biegnc do Regisa, e nie otrzyma odpowiedzi od zajtego drowa. miay wypad drowa w d da mu przewag nad nieprzyjacimi. Trolle przewyszay go wzrostem dwukrotnie i te, ktre znajdoway si za trollem z nimi walczcym, nie miay pojcia, e si przedar. Wiedzia, e niewiele przyczyni szkody bestiom rany kute jakie w midzyczasie zada zablini si wkrtce, a koczyny, ktre odci odrosn lecz miay manewr da mu czas, ktrego potrzebowa, aby wyrwa si z atakujcej hordy i przepa w ciemnoci. Gdy by ju wolny w czarnej nocy, skierowa si za wzgrze, przebijajc si przez zaskoczone trolle z t sam oszaamiajc nieustpliwoci. Tylko jego zrczno

uchronia go w drodze do podstawy pagrka, gdy w istocie wbieg po zboczu wzgrza, nawet po grzbiecie jakiego wspinajcego si trolla, zbyt szybko, aby zaskoczony potwr mg go chwyci. Teraz obrona wzgrza ulega wzmocnieniu. Z siejcym zniszczenie toporem Bruenora, walcym motem Wulfgara i wiszczcymi jataganami Drizzta, z ktrych kady ochrania jeden z bokw, trolle nie miay atwej drogi do szczytu. Regis pozosta po rodku niewielkiej paszczyzny, rzucajc si na pomoc ktremu z przyjaci, ilekro jaki troll zbytnio si przybliy. Trolle cigle atakoway, tum na dole gstnia z kad minut. Przyjaciele zdawali sobie spraw z nieuniknionego rezultatu tego spotkania. Jedyn szans byo przedarcie si przez tum potworw na dole i otworzenie sobie drogi ucieczki, lecz byli zbyt zaangaowani odpieraniem swych aktualnych przeciwnikw, aby poszukiwa rozwizania. Wszyscy, z wyjtkiem Regisa. To stao si prawie przypadkiem. Wijce si rami, odcite przez ostrze Drizzta, wpezo w rodek ich obrony. Regis, walczc z odraz, wali w nie sw maczug. To nie chce umrze! wrzasn, gdy to, wijc si, chwycio za ma bro. To nie chce umrze! Niech kto to uderzy! Niech kto to tnie! Niech kto to spali! Pozostaa trjka bya zbyt zajta, eby zareagowa na zdesperowane bagania halflinga, lecz to ostatnie stwierdzenie Regisa, ktre krzykn w przeraeniu, nasuno mu pewien pomys. Skoczy na wijc si koczyn, unieruchamiajc j na chwil, podczas gdy grzeba w swym plecaku za hubk i krzesiwem. Drce rce z trudem tylko mogy uderzy w kamie, ale najlejsza iskierka wykonaa swoje zabjcze dzieo. Rami trolla zajo si i zatrzeszczao. Nie chcc traci sposobnoci, Regis chwyci ponc koczyn i pobieg do Bruenora. Powstrzyma topr krasnoluda, mwic Bruenorowi, aby pozwoli swemu ostatniemu przeciwnikowi wej na szczyt. Gdy troll wdrapa si, Regis wepchn ogie w jego twarz. Gowa stana w pomieniach, za troll wrzeszczc z blu spad ze wzgrza, niosc zabjczy ogie do swych towarzyszy. Trolle nie bay si ostrzy ani mota. Rany zadane broni zabliniay si szybko i nawet odcite gowy wkrtce odrastay. Takie bitwy

w istocie pomagay w rozmnaaniu si tej wstrtnej rasy, gdy trollowi odrastaa odcita rka, za z odcitej rki odrasta nowy troll! Niejeden polujcy kot, czy wilk ucztowa na trupie trolla, po to tylko, aby znale wasn, straszliw mier, gdy nowy potwr wyrasta mu w brzuchu. Lecz trolle nie byy cakiem pozbawione strachu. Ogie by dla nich zgub, za trolle z Evermoors byy z nim bardziej ni zaznajomione. Oparzenia nie mogy si regenerowa i troll zabity ogniem by martwy raz na zawsze. Tak jakby to przewidzieli bogowie, ogie przywiera do suchej skry trolla tak atwo, jak do suchej szczapy. Potwory po tej stronie wzgrza, ktrej broni Bruenor ucieky lub spady jako spalone grudy. Bruenor klepa halflinga po plecach, patrzc na mile witany spektakl, do jego zmczonych oczu powrcia nadzieja. Drewno stwierdzi Regis. Potrzebujemy drewna. Bruenor zdj plecak. Przynie swoje drewno, Pasibrzuchu rozemia si, wskazujc na drzewko rosnce na stoku pagrka. W mej torbie jest oliwa! Podbieg do Wulfgara. Drzewko, chopcze! Pom halflingowi byo jedynym wyjanieniem, jakie da barbarzycy, stajc przed nim. Gdy Wulfgar odwrci si i zobaczy Regisa z flaszk oliwy, zrozumia swj udzia w tym planie. aden z trolli nie wrci na ten bok pagrka, za smrd spalonych cia na dole by obezwadniajcy. Jednym pocigniciem muskularny barbarzyca wyrwa drzewko z korzeniami i przynis je Regisowi. Potem wrci i zastpi na posterunku krasnoluda, aby pozwoli mu uy swego topora do porbania drewna. Wkrtce ponce pociski owietliy niebo wok pagrka i spady w hord trolli, rozrzucajc dokoa zabjcze iskry. Regis podbieg na brzeg pagrka z now flaszk oliwy i wyla j na najblisze trolle, ktre wprost oszalay z przeraenia. Pogrom by cakowity. Wrd paniki i szybko rozprzestrzeniajcych si pomieni przestrze pod pagrkiem opustoszaa w cigu kilku minut i przez kilka pozostaych godzin nocy przyjaciele nie widzieli adnego ruchu, z wyjtkiem aosnego zwijania si masy koczyn i skrcania si spalonych kadubw. Zafascynowany Drizzt zastanawia si, jak dugo przeyj trolle z oparzeniami, ktre nie ulegay regeneracji. Mimo wyczerpania, aden z towarzyszy nie zasn tej nocy. Z nastaniem witu, nie widzc dokoa ladw trolli, cho mierdzcy dym wisia ciko w powietrzu, Drizzt zarzdzi wymarsz.

Opucili sw fortec i poszli dalej, nie majc innego wyboru. Nie spotkali bezporednio niczego, lecz cigle czuli na sobie oczy wrzosowisk, przytaczajc cisz, zapowiadajc nieszczcie. Pnym rankiem, gdy brnli przez poronity mchem torf, Wulfgar zatrzyma si nagle i rzuci Aegis-fangiem w ma kpk poczerniaych drzew. Ugrzz w bagnie, gdy to ono byo rzeczywistym celem, lecz magiczny mot uderzy z wystarczajc si, aby rozszczepi potwora na poowy. Jego przeraeni towarzysze, w liczbie prawie tuzina, uciekli ze swych podobnych pozycji i zniknli na wrzosowiskach. Skd wiedziae? zapyta Regis, gdy by pewien, e barbarzyca z trudem zauway kpk drzew. Wulfgar potrzsn gow, w istocie nie wiedzc co nim powodowao. Drizzt i Bruenor zrozumieli i pochwalili to. Teraz wszyscy dziaali instynktownie, wyczerpanie spowodowao, e ich umysy nie pracoway racjonalnie. Odruchy Wulfgara pozostay na poziomie doskonaej precyzji. Mg uchwyci bysk ruchu ktem oka, tak niewielki, e jego przytomny umys mgby nawet tego nie zauway. Lecz jego instynkt przeycia zareagowa. Krasnolud i drow spojrzeli po sobie szukajc wzajemnie potwierdzenia, niezbyt zaskoczeni tym razem pokazem dojrzaoci barbarzycy jako wojownika. Dzie sta si nieznonie gorcy, przynoszc im dalsze niewygody. Wszystko czego chcieli, to pooy si i da si ogarn saboci. Lecz Drizzt par naprzd, szukajc nastpnego miejsca, nadajcego si do obrony, cho wtpi, czy znajdzie tak dogodne jak to ostatnie. Nadal mieli wystarczajc ilo oliwy do spdzenia nastpnej nocy. Kady wzgrek, nawet kpa drzew byaby odpowiednia. Niestety, znaleli nastpne bagno, rozcigajce si w kad stron tak daleko, jak tylko mogli sign okiem, moe na cae mile. Powinnimy skierowa si na pnoc zasugerowa Bruenorowi Drizzt. Szlimy wystarczajco daleko na zachd we wrzosowiska, aby wydosta si poza wpywy Nesme. Noc zapie nas na brzegu zauway ponuro Bruenor. Przybdziemy je zasugerowa Wulfgar. Wcigajc trolle w wod? zapyta Bruenor Drizzta, zaciekawiony t moliwoci. Drow wzruszy ramionami. A wic, warto sprbowa oznajmi Bruenor.

Nazbierajcie troch gazi pouczy ich Drizzt. Nie tracie czasu na wizanie ich, zrobimy to na wodzie, jeli bdziemy musieli. Z unoszcymi si jak boje gaziami u bokw, zanurzyli si w chodne, nieruchome wody olbrzymiego bagna. Nie byli przeraeni sscym botem wcigajcym ich przy kadym kroku, Drizzt i Wulfgar stwierdzili wkrtce, e w wielu miejscach mog i, popychajc przed sob zaimprowizowane tratwy. Regis i Bruenor, zbyt mali jak na tak wod, pooyli si na gaziach. Ostatecznie poczuli si bardziej uspokojeni niesamowit cisz bagien i przyjli drog wodn jako spokojny wypoczynek. Nagy powrt do rzeczywistoci by nieprzyjemny. Woda wok nich eksplodowaa i trzy podobne do trolli postacie uderzyy na nich w niespodziewanej zasadzce. Regis, prawie picy na swych gaziach, zosta z nich cignity w wod. Wulfgar otrzyma uderzenie w pier zanim zdy przygotowa Aegis-fang, lecz nie by halflingiem i nawet znaczna sia potwora nie zdoaa go przewrci. Ten, ktry wyrs przed zawsze czujnym drowem, znalaz dwa jatagany w dziaaniu, zanim nawet zdy wynurzy eb z wody. Walka okazaa si tak szybka i gwatowna, jak szybki i nagy by jej pocztek. Rozwcieczeni nieustannymi wymaganiami nie koczcych si bagien przyjaciele zareagowali na atak przeciw atakiem nieokieznanym w swej furii. Troll drowa zosta pocity na kawaki zanim zdy si wyprostowa, a Bruenor mia do czasu, aby zaatakowa potwora, ktry strci Regisa. Troll Wulfgara, cho zada drugi cios tu za pierwszym, zosta ogarnity wciek furi, jakiej nikt si nie spodziewa. Nie posiadajc inteligencji jego ograniczone rozumowanie i dowiadczenie bitewne mwiy mu, e przeciwnik nie mg utrzyma si na nogach i wzi odwet po takich dwch ciosach. Niewiele ta wiedza mu daa, gdy Aegis-fang zacz okada plecy potwora pod powierzchni. Regis wyskoczy na powierzchni i obj ramieniem ga. Jedn stron jego twarzy znaczya czerwona prga i wygldajce na bolesne otarcie. Czym one s? zapyta drowa Wulfgar. To jaki rodzaj trolli stwierdzi Drizzt, kujc cigle nieruchom posta lec przed nim pod wod. Wulfgar i Bruenor zrozumieli powd tego nieustannego ataku.

Z nag wieoci podjli rbanie postaci lecych obok nich, majc nadziej uszkodzi ich ciaa na tyle, aby mogli oddali si na cae mile, zanim to zbudzi si znw do ycia. *** Pod powierzchni bagna, w nieruchomej samotnoci ciemnych wd, potne uderzenia topora i mota zaburzyy sen innych mieszkacw. Szczeglnie jednemu z nich, picemu od ponad dziesiciu lat, nie zwracajcemu uwagi na czyhajce w pobliu potencjalne niebezpieczestwa, bezpiecznemu w swym przekonaniu o supremacji. *** Oszoomiony i wyczerpany uderzeniem, jakie otrzyma, gdy niespodziewana zasadzka wygia jego ducha poza granice wytrzymaoci, Regis osun si bezsilnie na ga i zastanawia si czy pozostaa dla niego jaka walka. Nie zauway tego, e ga pocza lekko dryfowa w gorcym wietrze wrzosowisk. Omina wystajce korzenie niewielkiej kpki drzew i wypyna na pokryte wodnymi liliami wody spokojnej laguny. Regis wycign si leniwie na wp tylko wiadom zmiany otoczenia. Nadal sysza gdzie w tle rozmowy swych przyjaci. Przeklina swoj beztrosk zwalczy z upartym letargiem, ktry go ogarn, gdy woda przed nim pocza si burzy. Purpurowa, skrzasta forma przebia powierzchni i zobaczy nagle potne, okrge szczki z okrutnymi rzdami podobnych do sztyletw zbw. Regis, zupenie przebudzony, nie krzykn, ani nie zareagowa w aden inny sposb, zafascynowany widmem wasnej mierci, ktre wynurzyo si przed nim. Olbrzymi smok. *** Sdziem, e woda zaoferuje nam przynajmniej jak ochron przed tymi mierdzcymi rzeczami jkn Wulfgar, uderzajc po raz ostatni w ciao trolla, ktre leao zanurzone przed nim.

Albo przynajmniej atwiejsze poruszanie si wtrci Bruenor. Pozbieraj gazie i ruszajmy. Nie wyobraasz sobie ilu z gatunku tych trzech wczy si po tym terenie. Nie mam ochoty zosta tu i liczy ich odpar Wulfgar. Rozejrza si zaskoczony i zapyta. Gdzie jest Regis? Dopiero teraz w caym tym zamieszaniu bitewnym zauwayli, e halfling odpyn. Bruenor chcia zawoa, lecz Drizzt pooy mu rk na ustach, Posuchaj powiedzia. Krasnolud i Wulfgar ucichli i nasuchiwali odgosw dobiegajcych z kierunku, w ktrym drow teraz patrzy intensywnie. Po chwili usyszeli drcy gos halflinga. ...to naprawd pikny kamie usyszeli i natychmiast zrozumieli, e Regis uy wisiorka, aby wydoby si z kopotw. Powaga sytuacji objawia si, gdy Drizzt rozezna si w natoku obrazw jakie zobaczy przez kp drzew, oddalonej o jakie sto stp na zachd. Smoki szepn do swych towarzyszy. Wikszy ni kady, ktrego dotychczas widziaem! Wskaza Wulfgarowi wysokie drzewo, a sam ruszy w bok, na poudnie, wycignwszy z plecaka onyksow statuetk i wezwawszy Guenhwyvar. Potrzebowali wszelkiej pomocy. Zanurzywszy si, gboko w wod, Wulfgar dotar do kpy drzew i pocz wazi na drzewo, widzc teraz ca scen wyranie. Bruenor poszed za nim, lecz wlizgn si midzy drzewa, zanurzajc si nawet gbiej w bagno i zajmujc pozycj po drugiej stronie. Jest ich wicej targowa si gono Regis, majc nadziej, e przyjaciele go usysz i przyjd na ratunek. Trzyma hipnotyzujcy rubin na koyszcym si acuszku. Ani przez chwil nie sdzi, e prymitywne monstrum go zrozumie, lecz wydawao si dostatecznie zaintrygowane migotaniem klejnotu, aby powstrzyma si od poarcia go, przynajmniej w tej chwili. Prawd mwic, magia rubinu niewiele znaczya przeciwko stworowi. Olbrzymie smoki nie potrafiy mwi, a czary w ogle nie miay na nie wpywu. Lecz olbrzymi smok, nie bdc w istocie godny i zahipnotyzowany tacem wiata, pozwala Regisowi gra sw gr. Drizzt, trzymajc teraz uk w rku, zaj pozycj poza lini drzew. Guenhwyvar zasza potwora od tyu. Drizzt widzia Wulfgara wiszcego

na drzewie wysoko nad Regisem, gotowego zeskoczy do dziaania. Drow nie widzia Bruenora, lecz wiedzia, e przebiegy krasnolud znajdzie sposb, aby okaza si przydatnym. W kocu smok znudzi si gr z halflingiem i jego krccym si klejnotem. Wcignite nagle powietrze zabulgotao w kwanej linie. Zdawszy sobie spraw z niebezpieczestwa, Drizzt zaatakowa pierwszy, otaczajc ga halflinga kul ciemnoci. W pierwszej chwili Regis sdzi, e naga czer oznacza koniec jego ycia, lecz kiedy zimna woda uderzya mu w twarz, a potem pochona go, gdy stoczy si bezwadnie z gazi zrozumia. Magia na chwil zaskoczya potwora, lecz bestia byskawicznie wyplua strumie zabjczego kwasu zaskwierczao, gdy uderzy w wod i zapali ga. Wulfgar zeskoczy z wysokiej gazi krzyczc: Tempos! nogi rozstawi szeroko, lecz rce zacinite mia pewnie na mocie bojowym, w peni go kontrolujc i bdc gotowy do uderzenia. Smok przechyli gow na bok, aby odsun j od barbarzycy, lecz nie zareagowa dostatecznie szybko. Aegis-fang przebi bok jego pyska, rozdar purpurowe uski i wykrzywi zewntrzny brzeg uchwy, druzgoczc koci i zby. Wulfgar woy ca swoj si w to jedno potne uderzenie i nie mg sobie wyobrazi wielkoci swego sukcesu, gdy wpad w zimn wod, w obrb ciemnoci drowa. Rozwcieczony blem i nagle ciej zraniony, ni by kiedykolwiek, wielki smok rykn tak, e roztrzaska pobliskie drzewa i rozrzuci na cae mile stworzenia zamieszkujce wrzosowiska. Zacz wygina w uk swe pidziesiciostopowe ciao, rozpryskujc dokoa wod. Drizzt otworzy sobie drog, czwarta strzaa bya ju gotowa na ciciwie zanim pierwsza wbia si w cel. Smok znowu rykn z blu i wykrci si w stron drowa, wypuszczajc drugi strumie kwasu. Zwinny elf znikn na dugo przedtem, zanim kwas zaskwiercza w wodzie w miejscu, gdzie przed chwil sta. W midzyczasie Bruenor cakowicie znikn pod wod, na olep brnc w kierunku bestii. Prawie zupenie pogrony w bocie poruszonym oszalaymi ruchami smoka, dotar tu za zwoje potwora. Szeroko jego potnego ciaa przewyszaa dwukrotnie wysoko krasnoluda, lecz ten nie waha si, walc toporem w nieustpliwy bok. Nagle Guenhwyvar skoczya na

grzbiet potwora i pobiega po nim, znajdujc stanowisko na jego bie. Szponiaste apy kota wbiy si w oczy smoka, zanim ten zdy zareagowa na nowego przeciwnika. Drizzt odskoczy, jego koczan by ju nieomal pusty, liczne upierzone bety strza sterczay z paszczy i ba smoka. Bestia postanowia teraz skoncentrowa si na Bruenorze, jego zjadliwy topr zada najcisze rany. Lecz zanim zdy przetoczy si w kierunku kara, z ciemnoci wynurzy si Wulfgar i rzuci swym motem. Aegis-fang znw uderzy w szczk smoka i roztrzaska ju osabion ko. Pene kwasu krople krwi i kawaki koci zasyczay w bagnie. Smok po raz trzeci rykn z blu. Przyjaciele nie dawali mu chwili wytchnienia. Strzay drowa nieustannie trafiay do celu. Szpony kota wbijay si coraz gbiej w ciao. Topr krasnoluda ci i rba, odrzucajc szcztki usek. Wulfgar znowu uderzy. Olbrzymi smok podda si. Nie mg ju wytrzyma. W fali oszaamiajcej ciemnoci, ktra szybko go ogarna, mia wiele kopotw nawet z utrzymaniem rwnowagi. Mia zaman szczk, ktra zwisaa bezwadnie i wydarte jedno oko. Nieustanne uderzenia krasnoluda i barbarzycy przebiy si przez jego barier ochronn i Bruenor rykn w penym okruciestwa zadowoleniu, gdy jego topr wbi si w kocu w odsonite ciao. Nagy spazm potwora strci Guenhwyvar w bagno i odrzuci Bruenora i Wulfgara. Przyjaciele nawet nie prbowali powrci na swoje pozycje, wiadomi tego, e ich zadanie zakoczyo si. Smok dra i skrca si w ostatnich wysikach utrzymania si przy yciu. Potem zanurzy si w bagnie we nie, ktry bdzie trwa duej ni jakikolwiek sen, jaki ni dotychczas w nie majcym koca nie mierci.

13 Ostatnia ucieczka Rozpywajca si kula ciemnoci ukazaa znowu Regisa przylepionego do gazi, ktra teraz bya zaledwie czarnym wglem i potrzsajcego gow. Przeszlimy samych siebie westchn. Nie moemy z tym skoczy. Masz racj, Pasibrzuchu zapewni go Bruenor, brnc przez wod, aby doczy do halflinga. Opowieci o naszych czynach bdziemy przekazywa naszym wnukom, a inni bd snu je, gdy nas ju nie bdzie! A wic mylisz o dniu dzisiejszym? parskn Regis. A moe przeyjemy ten dzie, ale nie doczekamy jutra? Bruenor rozemia si i chwyci za ga. Nie tak prdko, mj przyjacielu zapewni Regisa z pewnym siebie umiechem. Dopki nie zaatwi swoich spraw! Drizzt, podchodzc, eby wycign swe strzay, zauway jak ciko opar si Wulfgar o ciao smoka. Z odlegoci myla, e mody barbarzyca jest po prostu wyczerpany, lecz gdy si zbliy, zacz podejrzewa co znacznie powaniejszego. Wulfgar najwyraniej opiera si na jednej nodze, jakby druga, albo przynajmniej jej ydka, bya zraniona. Gdy Wulfgar zauway zatroskany wzrok drowa, wyprostowa si. Ruszajmy zasugerowa, idc w stron Bruenora i Regisa, i starajc si ukry najlepiej, jak potrafi fakt, e utyka. Drizzt nie zapyta go o to. Modzieniec by twardy, jak tundra w rodku zimy i zbyt dumny, aby przyzna si do tego, e jest ranny, gdy w niczym by to mu nie pomogo. Jego przyjaciele nie mogli czeka na to, a si wyleczy i prawdopodobnie nie mogliby go nie, skrzywi si wic tylko z blu i szed dalej. A Wulfgar naprawd by ranny. Gdy wpad do wody po upadku z drzewa, powanie uszkodzi sobie krgosup. W arze bitwy, pod wpywem podwyszonego poziomu adrenaliny nie czu rwcego blu. Teraz kady krok przychodzi mu z trudem. Drizzt widzia to wyranie, tak jak widzia rozpacz na zwykle rozpromienionej twarzy Regisa i jak widzia wyczerpanie krasnoluda, objawiajce si

opadniciem topora, mimo optymistycznych przechwaek. Rozglda si po wrzosowiskach, ktre wydaway si rozciga bez koca we wszystkich kierunkach i po raz pierwszy zastanawia si, czy on i jego towarzysze w istocie nie przeszli samych siebie. Guenhwyvar nie odniosa ran w walce, lecz Drizzt, znajc ograniczone moliwoci poruszania si kota na bagnach, odesa go na jej plan istnienia. Chcia mie spostrzegawczego kota pod rk, lecz woda bya zbyt gboka i jedynym sposobem, w jaki Guenhwyvar mogaby si porusza, byy skoki z drzewa na drzewo. Drizzt wiedzia, e to nie zadziaa. On i jego przyjaciele musieli i sami. Sigajc w gb siebie, aby wzmocni swe decyzje, przyjaciele zajli si swymi sprawami. Drow bada eb smoka, aby odzyska kad moliw do odzyskania strza, wiedzc doskonale, e prawdopodobnie znw bdzie ich potrzebowa, zanim ujrz koniec wrzosowisk; pozostaa trjka zbieraa reszt gazi i zaopatrzenia. Niedugo potem przyjaciele dryfowali przez bagna przy najmniejszym nakadzie wysiku, jaki udao si im wykrzesa, walczc stale o utrzymanie umysw w stanie podwyszonej wiadomoci grocego zewszd niebezpieczestwa. Gdy dzie stawa si coraz bardziej ciepy a by to najcieplejszy ze wszystkich dotychczasowych i przy delikatnym koysaniu si gazi na spokojnej wodzie, jeden po drugim, z wyjtkiem Drizzta, zapadli w sen. Drow utrzymywa zaimprowizowan tratw w ruchu i czuwa; nie mogli sobie pozwoli na adn zwok, ani zaniedbanie. Na nieszczcie, woda sigaa poza lagun i Drizzt mia niejakie trudnoci z radzeniem sobie na niej. Bagno po chwili przeszo w wielki, rozmazany obraz, zmczone oczy drowa nie rozrniay detali, tylko zarysy i nagy ruch w trzcinach. Drizzt by wojownikiem o niezrwnanym refleksie i o niezomnej dyscyplinie. Wodne trolle znw uderzyy, a odrobina wiadomoci, jak utrzyma, wrcia go do rzeczywistoci na czas, pozbawiajc potwory przewagi zaskoczenia. Na jego woanie Wulfgar i Bruenor take obudzili si natychmiast, z broni w rkach. Na ich spotkanie tym razem wstay tylko dwa trolle i trjka przyjaci pokonaa ich w cigu kilku sekund. Regis spa przez cay ten czas. Nadesza chodna noc, litociwie rozpraszajc fale gorca. Bruenor

podj decyzj, aby wdrowa dalej, dwch z nich miao pcha tratw, dwch za odpoczywa. Regis nie moe pcha stwierdzi Drizzt. Jest zbyt may na bagna. To niech siedzi i uwaa, a ja bd pcha zaproponowa Wulfgar z niezmconym spokojem. Nie potrzebuj pomocy. A wic obaj wemiecie pierwszy odcinek powiedzia Bruenor. Pasibrzuch przespa cay dzie. Bdzie dobry na godzin lub dwie! Drizzt wspi si po raz pierwszy tego dnia na tratw i przytuli gow do plecaka. Jednak nie zamyka oczu. Plan Bruenora zapowiada si doskonale, lecz nie by praktyczny. W czasie nocy tylko on mg ich prowadzi i pilnowa przed kadym moliwym niebezpieczestwem. Wiele razy, gdy Wulfgar i Regis popychali tratw, drow podnosi gow i dawa halflingowi pewien wgld w otoczenie i radzi, jaki najlepszy obra kierunek. I tej nocy Drizzt nie spa. Przysig sobie odpocz rankiem, lecz gdy nadszed w kocu wit stwierdzi, e znowu otaczaj ich drzewa i trzciny. Lk wywoywany przez same wrzosowiska obj ich, jakby byy one samotnym stranikiem, przygldajcym si im i spiskujcym przeciw ich wdrwce. Otwarte wody daway pewn korzy towarzyszom. Jazda po ich szklistej powierzchni bya atwiejsza, ni piesza wdrwka i mimo czajcych si niebezpieczestw, nie napotkali niczego wrogiego po drugim spotkaniu z wodnymi trollami. Gdy w kocu powrcili na poczernia ziemi, po dniach i nocach lizgania si po wodzie, sdzili e pokonali wikszo odlegoci dzielcej ich od drugiego brzegu Evermoors. Wysali Regisa na najwysze drzewo, jakie mogli znale, gdy halfling by jedynym na tyle lekkim, aby wspi si na najwysze gazie szczeglnie, e podr odebraa mu wiksz cz z krgoci jego brzucha. Regis potwierdzi ich nadzieje. Daleko na wschodnim horyzoncie, lecz nie dalej ni o dzie lub dwa drogi, zobaczy drzewa nie mae kpki brzz czy pokrytych mchem bagiennych drzew wrzosowisk, lecz gsty las dbw i wizw. Mimo wyczerpania, ruszyli z zapaem. Ponownie wkroczyli na twardy grunt i wiedzieli, e znw bd musieli walczy z hordami wczcych si trolli, czajcymi si w pobliu, wiedzieli take, e cika prba Evermoors prawie si skoczya. Nie mieli zamiaru pozwoli pokona si jego mierdzcym mieszkacom na ostatnich metrach tej podry.

Tego dnia powinnimy zakoczy nasz podr zasugerowa Drizzt, cho do zachodu soca pozostaa jaka godzina. Drow ju wczeniej wyczu gromadzce si trolle, ktre po caodziennym wypoczynku obudziy si i poczuy obcy zapach goci na wrzosowiskach. Musimy ostronie wybra miejsce na obz. Wrzosowiska nie wypuciy nas jeszcze ze swych szponw. Stracimy godzin lub wicej stwierdzi Bruenor bardziej po to, by podkreli negatywn stron planu, ni aby si spiera. Pamita doskonale straszliw potyczk na wzgrzu i nie mia zamiaru powtarza tak olbrzymiego wysiku. Odrobimy to jutro powiedzia Drizzt. Teraz naszym celem jest pozostanie przy yciu. Wulfgar w peni si z nim zgodzi. Zapach tych mierdzcych bestii przybiera na sile z kadym krokiem powiedzia. Z kadej strony. Nie moemy od nich uciec, wic walczmy. Lecz na naszych warunkach doda Drizzt. Tam zasugerowa Regis, wskazujc na gsto poronite wzgrze po lewej. Zbyt otwarte powiedzia Bruenor. Trolle wlez tam tak atwo, jak my i bdzie ich na raz zbyt wiele, abymy mogli ich powstrzyma! Nie, jeli podpalimy sprzeciwi si Regis z chytrym umiechem, a przyjaciele zgodzili si z t prost logik. Wykorzystali reszt dziennego wiata, aby przygotowa si do obrony. Wulfgar i Bruenor przynieli cae drewno, jakie mogli znale, ukadajc je wzdu strategicznych linii, aby wyduy rednic pola. Regis oczyci miejsce na szczycie wzgrza, a Drizzt pilnowa terenu. Ich plan obrony by prosty: dopuci trolle, a potem podpali cae wzgrze wok obozowiska. Jedynie Drizzt zdawa sobie spraw ze saboci tego planu, cho niczego lepszego nie mg zaproponowa. Walczy z trollami, zanim weszli na te wrzosowiska i zna upr tych wstrtnych bestii. Gdy pomienie ich zasadzki zgasn, on i jego przyjaciele bd wystawieni na atak pozostaych trolli. Mogli mie tylko nadziej, e rze, jakiej dokonaj pomienie, odstraszy dalszych nieprzyjaci. Wulfgar i Bruenor chcieli zrobi co wicej, wspomnienia pagrka byy dla nich zbyt ywe, aby byli zadowoleni z jakiej obrony przed

wrzosowiskami. Lecz gdy nadszed zmierzch, wrzosowiska zwrciy na nich swe godne oczy. Doczyli do Regisa i Drizzta w obozie na szczycie wzgrza i przycupnli w penym strachu oczekiwaniu. Mina godzina, ktra przyjacioom wydawaa si dziesicioma i noc pogbia si. Gdzie one s? zapyta Bruenor, uderzajc nerwowo toporem o do, wykazujc nietypow jak na weterana niecierpliwo. Dlaczego nie przychodz? zgodzi si Regis. Jego strach graniczy z panik. Bd cierpliwy i zadowolony z tego zaproponowa Drizzt. Minie wiksza cz nocy, zanim bdziemy walczy, najlepsz nasz szans jest wit. Mogli nas jeszcze nie znale. Bardziej prawdopodobnym jest, e gromadz si, aby nas zaatakowa jednoczenie powiedzia ponuro Bruenor. To dobrze powiedzia Wulfgar, przykucnwszy wygodnie i spogldajc w mrok. Niech ogie posmakuje caej ich mierdzcej krwi! Drizzt zauway uspokajajcy wpyw siy i stanowczoci olbrzyma na Regisa i Bruenora. Topr przesta nerwowo uderza o do i spocz spokojnie u boku Bruenora, gotw do czekajcego go zadania. Nawet Regis, najbardziej niechtny wojownik, wzi swoj ma maczug z warkniciem kostki mu zbielay, gdy zacisn j w garci. Mina nastpna duga godzina. Oczekiwanie nie osabio uwagi przyjaci. Wiedzieli, e niebezpieczestwo jest ju bardzo blisko czuli smrd gromadzcych si poza zasigiem ich wzroku we mgle i ciemnoci trolli. Zapalmy pochodnie powiedzia Drizzt do Regisa. cigniemy na siebie bestie z caych mil wok! przekonywa Bruenor. Ju wczeniej nas znalazy odpar Drizzt, wskazujc w d, cho przesuwajce si w ciemnoci trolle, ktre widzia, byy poza ograniczon moliwoci widzenia jego towarzyszy. Widok pochodni moe ich powstrzyma i da nam wicej czasu. Jednak gdy to powiedzia, pierwszy troll wdrapa si na pagrek. Bruenor i Wulfgar czekali przycupnici do chwili, gdy potwr by ju prawie nad nimi, a potem wyskoczyli pchani nag furi, topr i mot

bojowy opady w doskonale wymierzonych uderzeniach. Regis zapali jedn z pochodni. Rzuci j Wulfgarowi i barbarzyca podpali wstrtne ciao powalonego trolla. Dwa inne trolle, ktre podeszy do podstawy wzgrza, na widok znienawidzonych pomieni cofny si w mg. Ach, uye tej sztuczki zbyt wczenie! jkn Bruenor. Udaremnio nam to zaskoczenie ich pochodniami! Jeli pochodnie powstrzymaj ich, to ogie doskonale nam posuy powiedzia Drizzt, cho nie mia nadziei na to, aby tak si stao. Nagle, jakby cae wrzosowisko wypluo swj jad: olbrzymi tum trolli otoczy ca podstaw wzgrza. Zbliay si ostronie, nie przestraszone obecnoci ognia. Lecz zbliay si nieustpliwie, wspinajc si na wzgrze z paszczami ociekajcymi w podliwoci lin. Cierpliwoci powiedzia Drizzt do swych towarzyszy, wyczuwajc ich zapa. Trzymajcie ich za lini ognia, lecz pozwlcie wej tak wielu, jak to tylko moliwe w jego zasig. Wulfgar podbieg do brzegu krgu, wymachujc gronie swoj pochodni. Bruenor sta z tyu, z dwiema ostatnimi flaszkami oliwy w rkach; nasczone olejem szmaty zwisay z otworw ich szyjek, na twarzy mia szeroki umiech. Pora jest troch zbyt zielona na wypalanie powiedzia do Drizzta, mrugajc okiem. Moe by konieczna maa pomoc, aby wszystko poszo jak trzeba! Trolle roiy si wok nich. linica si horda zbliaa si z determinacj, jej szeregi gstniay z kadym krokiem. Drizzt ruszy pierwszy. Z pochodni w rku podbieg do zgromadzonego opau i podpali go. Wulfgar i Regis doczyli do tego zadania, wzniecajc midzy sob, a zbliajcymi si trollami tyle ogni, ile mogli. Bruenor rzuci swoj pochodni nad pierwszymi szeregami potworw, majc nadziej zapania ich midzy dwa ognie, a potem rzuci flaszki z oliw w najbardziej skupione grupy. Pomienie wystrzeliy w nocne niebo, owietlajc pobliskie otoczenie, lecz pogbiajc czer poza swym zasigiem. Stoczone tak cile trolle nie mogy atwo odwrci si i uciec, za ogie, jakby to rozumiejc, spada na nie metodycznie. Gdy jeden z nich zacz pon, jego oszalay taniec rozprzestrzenia ogie dalej, w d wzgrza. Na caych olbrzymich wrzosowiskach wszystkie stworzenia

zaprzestay swych nocnych dziaa i patrzyy na rosncy sup ognia i suchay niesionych przez wiatr wrzaskw gincych trolli. Stoczeni na szczycie wzgrza przyjaciele stwierdzili, e nie mog ju wytrzyma aru. Ogie szybko osign swe najwiksze natenie, sycc si atwopalnymi trollami, po czym pocz przygasa, pozostawiajc w powietrzu przyprawiajcy o mdoci smrd i now, poczernia blizn rzezi na Evermoors. Towarzysze przygotowali nastpne pochodnie na czas swej ucieczki ze wzgrza. Pozostao do pokonania jeszcze wiele trolli nawet po dziaaniu ognia a przyjaciele nie mogli mie nadziei utrzymania wzgrza bez paliwa, ktre w caoci pochon ogie. Na danie Drizzta poczekali na pierwsz oczyszczon drog ucieczki na wschodnim zboczu wzgrza i gdy ta si otworzya, rzucili si w noc, przebijajc si przez pocztkowe grupy nie spodziewajcych si tego trolli w nagym ataku, ktry rozproszy potwory i pozostawi niektre z nich poncymi. Uciekali w noc, na olep przedzierajc si przez boto i jeyny, majc nadziej, e samo szczcie uchroni ich przed wessaniem przez jakie bezdenne bagno. Tak cakowit okazaa si by ich niespodzianka na wzgrzu, e jeszcze przez wiele minut nie syszeli adnych odgosw pocigu. Nie trwao to jednak dugo, wrzosowiska w kocu im odpowiedziay. Wok nich wkrtce rozlegy si wszdzie jki i wrzaski. Drizzt prowadzi. Zdajc si na swj instynkt i na swj wzrok kierowa swych przyjaci w prawo i w lewo, w miejsca najbardziej twarde, utrzymujc generalny kurs na zachd. Majc nadziej wykorzystania przeraenia potworw; po drodze podpalali pochodniami wszystko co tylko dao si zapali. Nie napotkali na nic bezporednio, lecz rozlegajce si tylko o kilka jardw za nimi jki i mlaszczce odgosy krokw nie milky nawet na chwil. Wkrtce zaczli podejrzewa, e przeciwko nim dziaa jaka wsplna inteligencja, gdy mimo e w oczywisty sposb oddalali si od trolli, ktre byy za nimi i z bokw, zawsze czekay nowe, gotowe do podjcia pocigu. Co zego przenikao kraj, jakby samo Evermoors byo przeciwnikiem. Trolle byy wszdzie i stanowiy bezporednie zagroenie, lecz przyjaciele podejrzewali, e gdyby wszystkie trolle i inni mieszkacy wrzosowisk zostali wybici lub przepdzeni, to miejsce pozostaoby nadal czym mierdzcym i ohydnym. W kocu wsta wit, lecz nie przynis ulgi.

Rozzocilimy same wrzosowiska! krzykn Bruenor, gdy stwierdzi, e pogo tym razem nie zakoczy si tak atwo. Nie znajdziemy odpoczynku, dopki ich mierdzce granice nie pozostan za nami! Biegli bez wytchnienia, widzc wychudzone postacie biegnce za nimi, lub rwnolegle do nich, czyhajce, aby ktrego z nich pochwyci. Otoczya ich gsta mga, potwierdzajc suszno obaw, e to same wrzosowiska powstay przeciwko nim. Poza wszelkim racjonalnym myleniem, poza wszelk nadziej, parli naprzd, poza swe fizyczne i emocjonalne granice; nie mieli innego wyjcia. Z trudem zdajc sobie spraw z tego, co si stao, Regis potkn si i upad. Jego pochodnia potoczya si, cho tego nie zauway nawet nie wiedzia jak wsta, a zupenie nie zdawa sobie sprawy z tego, e upad! Zbliyy si do niego godne paszcze, pewne atwego poywienia. Jednak zamiary krwioerczych bestii zostay udaremnione, gdy pojawi si Wulfgar i wzi halflinga w swe wielkie ramiona. Olbrzymi barbarzyca uderzy w trolle, roztrcajc je na boki, sam pewnie utrzymujc si na nogach. Drizzt zapomnia teraz o wszelkiej taktyce i przebiegoci, rozumiejc sytuacj, ktra zbyt szybko rozwijaa si za nim. Nie jeden raz zwalnia, gdy Bruenor potkn si i wtpic w to, e Wulfgar da sobie rad niosc halflinga. Wyczerpany barbarzyca najwidoczniej nie mia nadziei podnie Aegis-fanga, aby si obroni. Jedyn ich szans bya ucieczka prosto do granicy. Niezmierzone bagna pokonayby ich, jaki rw staby si dla nich puapk i nawet gdyby adna naturalna bariera nie stana im na drodze, mieli ma nadziej uwolni si od trolli na duszy czas. Drizzt obawia si trudnej decyzji, jaka moga przed nim stan: ucieka w trosce o wasn skr gdy jedynie on mia moliwo ucieczki czy pozosta u boku swych skazanych przyjaci w walce, w ktrej nie mogli zwyciy. Uciekali dalej i w cigu nastpnej godziny posunli si znacznie do przodu, lecz teraz przeciw nim zacz dziaa czas. Drizzt sysza za sob pomrukiwania Bruenora, pogronego w jakich zudzeniach z dziecistwa w Mithril Hall, Wulfgara, z nieprzytomnym halflingiem na ramieniu, idcego spokojnym krokiem z tyu, recytujcego modlitwy do jednego ze swych bogw, i uywajcego rytmu modlitwy do utrzymywania swych krokw. Nagle Bruenor upad, powalony przez

trolla, ktry nie zauwaony podkrad si do niego. Drizzt natychmiast podj brzemienn w skutki decyzj. Odwrci si z jataganami w pogotowiu. Nie mgby prawdopodobnie nie tgiego krasnoluda, ani pokona hordy trolli, ktra si zbliaa. I tak nasza opowie zakoczya si, Bruenorze Battlehammerze! krzykn. W walce, tak jak powinna! Wulfgar, oszoomiony i ciko dyszcy nie mg przytomnie wybra swego nastpnego ruchu. To bya prosta reakcja na scen rozgrywajc przed nim, manewr wykonany pod wpywem upartego instynktu czowieka, ktry wzbrania si przed rezygnacj. Podszed do powalonego krasnoluda, ktry w midzyczasie podnis si na czworaki i podnis go woln rk. Obskoczyy ich dwa trolle. Drizzt DoUrden by w pobliu, a heroiczny czyn modego barbarzycy by dla niego natchnieniem. Znw rozpali ognie w lawendowych oczach, a jego ostrza gwizday w swym wasnym tacu mierci. Dwa trolle wycigny szpony w bezsilnej prbie uchwycenia go, lecz po jednym byskawicznym przejciu Drizzta zostay bez ramion, ktrymi mogyby go pochwyci. Uciekaj! krzykn Drizzt, chronic tyy grupy i przynaglajc Wulfgara nieustannym potokiem sw. Od drowa odstpia wszelka sabo w tym ostatnim wybuchu dzy walki. Rzuca si wok, krzyczc wyzwania trollom. aden z nich nie zbliy si na tyle, aby odway si zakosztowa ciosu ostrzy. Chrzkajc przy kadym bolesnym kroku, z oczyma zalanymi piekcym potem, Wulfgar par na olep do przodu. Nie myla o tym, jak dugo bdzie mg i ze swym ciarem. Nie myla o nieuchronnej, straszliwej mierci, ktra rzucaa na swj cie z kadej strony. Nie myla o skrcajcym blu w krgosupie, ani o nowym ukuciu, ktre ostro poczu pod kolanem. Skupi si tylko na stawianiu swych cikich butw, jednego przed drugim. Przedzierali si przez jakie jeyny, schodzili z jakich wzniesie, okrali inne. Serca w nich podskoczyy i opady, gdy wyrs przed nimi czysty las, ktry ju wczeniej wypatrzy Regis, to by koniec Evermoors. Lecz midzy nimi, a lasem widniaa solidna linia szerokoci trzech rzdw, utworzona z trolli. Evermoors nie puszczao tak atwo. Chodmy powiedzia Drizzt do ucha Wulfgara szeptem, jakby obawia si, e wrzosowiska mog nasuchiwa. Pozostaa mi jeszcze jedna sztuczka.

Wulfgar zobaczy lini przed sob, lecz nawet w obecnym pooeniu wierzy, e Drizzt pokona wszelkie stojce przed nimi trudnoci. Chwyciwszy Bruenora i Regisa bardziej pewnie, pochyli nisko gow i rykn na bestie, wykrzykujc sw szalon wcieko. Gdy ju prawie do nich dotar, z Drizztem posuwajcym si o kilka krokw z tyu, a pyski gromadzcych si, by ich zatrzyma, trolli ociekay lin, drow odsoni ostatni kart. Z barbarzycy wystrzeliy magiczne pomienie. Nie miay mocy, aby spali kogokolwiek, ani Wulfgara, ani trolli, lecz w potworach zjawa olbrzymiego, otoczonego pomieniami szalonego czowieka, idcego na nich, zasiaa przeraenie w ich normalnie nie znajcych strachu sercach. Drizzt wymierzy w czasie zaklcie doskonale, pozostawiajc trollom tylko sekund na zareagowanie na imponujcego przeciwnika. Jak woda przed dziobem penomorskiego statku, trolle rozstpiy si i Wulfgar, tracc nieomal rwnowag w spodziewanym starciu, ktrego nie byo, przekroczy ich lini. Drizzt nastpowa mu na pity. Zanim trolle przegrupoway si, aby podj pogo, ich ofiary ju wspiy si na ostatnie wzniesienie, bdce granic Evermoors i weszy do lasu lasu yjcego pod chronicym okiem Lady Alustriel i dzielnych Rycerzy Srebra. Drizzt odwrci si pod gaziami pierwszego drzewa, szukajc oznak pogoni. Na wrzosowiskach kbia si gsta mga, jakby ta wstrtna kraina zatrzasna za nimi swe wrota. Nie przeszed przez nie aden troll. Drow opar si o drzewo, zbyt wyczerpany, aby si umiechn.

14 wiato gwiazd, ich blask Wulfgar pooy Regisa i Bruenora na posaniu z mchu na maej polance w gbi lasu, a potem zgi si z blu. Drizzt doczy do trjki kilka minut pniej. Musimy rozbi tutaj obz powiedzia Drow, chocia wiem, e powinnimy wdrowa dalej... przerwa, widzc trzymajcego si za zranion nog przyjaciela, wijcego si po ziemi, nieomal pokonanego przez bl. Drizzt rzuci si, aby zbada jego kolano; wstrznitemu widokiem oczy rozszerzyy si z obrzydzenia. apa trolla, prawdopodobnie jednego z tych, ktre Wulfgar porba na czci, gdy ratowa Bruenora, gdy ucieka zacisna si na jego nodze, znajdujc zagbienie pod kolanem. Jeden ze szponiastych palcw pogrony by gboko w miniu, a dwa inne wanie si wbijay. Nie patrz poradzi Wulfgarowi Drizzt. Sign do swego plecaka po krzesiwo i zapali ma gazk, a potem uy jej do szturchnicia wstrtnej doni. Gdy tylko zaczte si dymi i wi, wycign j z nogi i rzuci na ziemi. Usiowaa uciec, lecz Drizzt skoczy na ni, przygwodzi jednym ze swych jataganw i podpali ju zupenie ponc gazk. Spojrza znw na Wulfgara, zdumiony czyst determinacj, ktra pozwolia barbarzycy kontynuowa podr z tak zoliw ran. Lecz teraz ich ucieczka skoczya si, a Wulfgar ju wczeniej podda si blowi i wyczerpaniu. Nieprzytomny lea rozcignity na ziemi, obok Bruenora i Regisa. pijcie dobrze powiedzia cicho Drizzt do caej trjki. Zasuylicie na to. Podszed do kadego z nich, aby sprawdzi stan ich ran. Potem, zadowolony z tego, e wszyscy wyzdrowiej, usiad i strzeg ich. Jednak nawet dzielny drow przekroczy granice swej wytrzymaoci w czasie wdrwki przez Evermoors i wkrtce on take pochyli gow i zasn tak, jak jego towarzysze. Nastpnego ranka obudzio ich gderanie Bruenora. Zapomnielicie o moim toporze! krzykn z wciekoci krasnolud. Nie mog cina mierdzcych trolli bez mego topora!

Drizzt przecign si wygodnie, w jaki sposb odwieony, lecz nadal daleki od penego odzyskania si. Mwiem ci, aby zabra topr powiedzia do Wulfgara, ktry take otrzsa sen. Powiedziaem to wyranie aja go drwico, przynie topr i zostaw niewdzicznego krasnoluda. To ten nos mnie zupenie zmyli odpar Wulfgar. Podobniejszy do gowicy topora bardziej, ni ktrykolwiek nos, jaki kiedykolwiek widziaem! Bruenor niewiadomie spojrza na swj dugi nos. Ba! warkn. Znajd sobie kij! I poszed w las. Bdcie troch ciszej! parskn Regis, gdy ulecia ostatni cie jego przyjemnego snu. Niezadowolony z tak wczesnej pobudki odwrci si do nich plecami i nakry gow paszczem. Mogli tego samego dnia dotrze do Silverymoon, lecz jeden nocny wypoczynek nie mg zrekompensowa osabienia z dni spdzonych w Evermoors. Na przykad Wulfgar, ze sw uszkodzon nog i krgosupem, musia uywa laski, za sen Drizzta uprzedniej nocy by pierwszym snem od prawie tygodnia. W przeciwiestwie do wrzosowisk, las wydawa si by zdrowy. Mimo i wiedzieli, e nadal znajduj si w guszy, czuli si wystarczajco bezpieczni, aby powdrowa drog do miasta i cieszy si leniw wdrwk po raz pierwszy, odkd opucili Dekapolis. Okoo poudnia nastpnego dnia wyszli z lasu i pokonali kilka ostatnich mil, dzielcych ich od Silverymoon. Przed zachodem soca wyszli na ostatnie wzgrze i spojrzeli na pync w dole rzek Rauvin i niezliczone iglice zaczarowanego miasta. Poczuli nadziej i ulg, gdy tylko zobaczyli ten wspaniay widok, lecz aden z nich nie odczu tego bardziej, ni Drizzt DoUrden. Drow mia nadziej od najwczeniejszych zacztkw przygody, e droga zaprowadzi go do Silverymoon, cho nie uczyni niczego, aby skoni Bruenora do wyboru okrelonego kursu. Drizzt sysza o Silverymoon po swym pobycie w Dekapolis i chcia tam dotrze nie z powodu tego, e wiedzia o pewnej dozie tolerancyjnoci dopuszczanej w granicznej wsplnocie. Znana z akceptacji wszystkich, ktrzy przybywali tu po wiedz, bez wzgldu na ras, ludno Silverymoon oferowaa wyrzutkowi, czarnemu elfowi, prawdziw moliwo znalezienia domu. Wielokrotnie rozwaa moliwo wdrwki

tutaj, lecz co w nim, moe obawa przed faszywymi nadziejami, trzymaa w bezpiecznym azylu Doliny Lodowego Wichru. Gdy w Longsaddle zapada decyzja, e Silverymoon bdzie ich nastpnym celem, Drizzt stan w obliczu marze, ktrych nigdy nie odway si dopuci do siebie, nie mwic ju o samej ich realizacji. Teraz, patrzc na jedyn nadziej prawdziwej akceptacji na wiecie na powierzchni, odwanie odsun na bok obawy. Moonbridge zauway Bruenor, gdy wz w dole przekroczy rzek, wydawaoby si jakby pync w powietrzu. Bruenor sysza o tej niewidzialnej konstrukcji jako dziecko, lecz nigdy nie widzia jej na wasne oczy. Wulfgar i Regis patrzyli na widowisko leccego wozu w zupenym osupieniu. Barbarzyca pokona wikszo uprzedze wobec magii w czasie pobytu w Longsaddle i naprawd chcia zbada legendarne miasto. Regis by tu ju kiedy, lecz znajomo miejsca w niczym nie umniejszya jego podniecenia. Nie zwaajc na swe osabienie popiesznie zbliyli si do posterunku stray, ustawionego przy rzece Rauvin, do tego samego posterunku, ktry grupa Entreriego mina przed czterema dniami, z tymi samymi stranikami, ktrzy pozwolili grupie za wej do miasta. Witajcie powiedzia Bruenor tonem, ktry u srogiego krasnoluda mg by uznany za jowialny. Wiedzcie, e widok waszego piknego miasta wla nowe ycie w moje sabe serce! Stranicy zaledwie go syszeli, skupiwszy uwag na drowie, ktry cign swj kaptur. Wydawali si zaciekawieni, gdy nigdy nie widzieli czarnego elfa, lecz nie wydawali si by zbyt zaskoczeni przybyciem Drizzta. Moecie odprowadzi nas teraz do Moonbridge? zapyta Regis po chwili ciszy, ktra stawaa si coraz bardziej nieznona. Nie wyobraacie sobie, jak bardzo chcemy zobaczy Silverymoon. Syszelimy o nim tak wiele! Drizzt spodziewa si co nastpi. W gardle wzbieraa mu wcieko. Odejd powiedzia spokojnie stranik. Nie moesz przej. Twarz Bruenora poczerwieniaa z wciekoci, ale Regis zapobieg wybuchowi. Z pewnoci nie zrobilimy nic, co zasugiwaoby na tak surowy

wyrok zaprotestowa chodno halfling. Jestemy prostymi wdrowcami, nie szukajcymi kopotw. Jego rka powdrowaa do kurtki i hipnotyzujcego rubinu, lecz nachmurzenie si Drizzta powstrzymao realizacj planu. Wasza reputacja wydaje si przewaa wasze dziaania zauway Wulfgar, zwracajc si do stranika. Przykro mi odpar tamten, ale mam swe obowizki i wypeniam je. My, czy drow? zapyta Bruenor. Drow odpar stranik. Reszta moe wej do miasta, lecz drow nie. Drizzt poczu, e ciany nadziei wal si wok niego. Rce poczy mu dre. Nigdy przedtem nie dowiadczy takiego blu, gdy nigdy przedtem nie przyby do adnego miejsca bez spodziewanego odrzucenia. Jednak nadal stara si powstrzyma gniew, przypominajc sobie, e jest to poszukiwanie Bruenora, nie za jego, na dobre czy na ze. Ty psie! krzykn Bruenor. Elf jest wart tuzina takich, jak ty i wicej! Sto razy zawdziczam mu ycie, a ty mylisz, e nie jest wystarczajco dobry dla twego mierdzcego miasta! Ilu trolli polego od twego miecza? Uspokj si, mj przyjacielu przerwa Drizzt, w peni si kontrolujc. Spodziewaem si tego. Nie mog zna Drizzta DoUrdena. To tylko reputacja mego ludu. Nie mona ich za to wini. Idcie do miasta. Bd czeka na wasz powrt. Nie! oznajmi Bruenor tonem nie znoszcym sprzeciwu. Jeli ty nie moesz wej, to nie wejdzie te aden z nas! Pomyl o swoim celu, uparty krasnoludzie nachmurzy si Drizzt. Podziemia Mdrcw w miecie. Moe jedyna nasza nadzieja. Ba! parskn Bruenor. Do licha z tym przekltym miastem i wszystkimi, ktrzy w nim mieszkaj! Sundabar jest o mniej ni tydzie wdrwki. Helm, przyjaciel krasnoludw, bdzie bardziej przyjazny, albo jestem brodatym gnomem! Powiniene wej powiedzia Wulfgar. Nie pozwl, aby gniew pokona nasz cel. Ja zostan z Drizztem. Tam gdzie on nie moe wej, Wulfgar, syn Beornegara, nie chce wej!

Lecz stanowcze kroki piekowatych ng Bruenora niosy krasnoluda ju drog w przeciwnym do miasta kierunku. Regis wzruszy ramionami i ruszy za nim, lojalny wobec drowa podobnie, jak by lojalny wobec kadego z nich. Zcie obz, jeli chcecie i nie obawiajcie si zaproponowa stranik, prawie usprawiedliwiajco. Rycerze Srebra nie bd was niepokoi, ani nie pozwol zbliy si adnym potworom do granic Silverymoon. Drizzt pokiwa gow, gdy mimo, e ukucie odrzucenia nie zmniejszyo si, wiedzia, e stranik nie moe zmieni tej nieszczsnej sytuacji. Odszed powoli, niepokojce pytania, ktrych unika od tak wielu ju lat, stany znowu przed nim z ca wyrazistoci. Wulfgar nie podda si tak atwo. le go oceniacie powiedzia do stranika, gdy Drizzt odszed. Nigdy nie podnis miecza na nikogo, kto na to nie zasugiwa, a ten wiat, twj i mj, zrobiby lepiej, gdyby mia Drizzta DoUrdena po swojej stronie! Stranik spojrza w dal, nie mogc na to odpowiedzie. Poddaj w wtpliwo honor tych, ktrzy wypeniaj niesprawiedliwe rozkazy oznajmi Wulfgar. Stranik spojrza z wciekoci na barbarzyc. Racje Lady nie podlegaj dyskusji odpar, kadc rk na rkojeci miecza. Podziela gniew wdrowcw, lecz nie pozwala na aden krytycyzm wobec Lady Alustriel, swej ukochanej przywdczyni. Jej rozkazy s suszne i przekraczaj moj lub twoj mdro! warkn. Wulfgar nie okaza adnego znaku zmieszania. Odwrci si i ruszy drog za swymi przyjacimi. Bruenor specjalnie rozbi obz tylko o kilkaset jardw w d rzeki, na widoku posterunku straniczego. Czu niezrczno sytuacji, w jakiej znalaz si stranik, odsyajc ich i chcia zagra na tym jego poczuciu winy tak mocno, jak si da. Sundabar pokae nam dalsz drog powtarza, gdy zjedli ju obiad, usiujc przekona samego siebie bardziej ni pozostaych, e niepowodzenie w Silverymoon nie zawayo na poszukiwaniach. Dalej za ley Cytadela Adbar. Jeli kto w ogle w caych Krlestwach wie co o Mithril Hall, to jest to Harbromm i krasnoludy z Adbar!

To daleko zauway Regis. Lato moe si skoczy, zanim dotrzemy do fortecy krla Harbromma. Sundabar wycofa si z niechci Bruenor. Adbar tylko wtedy, jeli bdziemy musieli! Obaj przechadzali si przez chwil, rozmawiajc. Wulfgar nie doczy do nich, zbyt zajty drowem, ktry zaraz po ledwie dotknitym posiku odszed kawaek od obozu i sta w milczeniu, patrzc na miasto nad rzek Rauvin. Bruenor i Regis uoyli si do snu, nadal li, lecz bezpieczni w obozowisku na tyle, aby pozwoli sobie na t chwil saboci. Wulfgar doczy do drowa. Znajdziemy Mithril Hall powiedzia uspokajajco, cho wiedzia, e al Drizzta nie dotyczy tego zagadnienia. Drizzt pokiwa gow, lecz nie odpowiedzia. To, e ci odrzucili zranio ci zauway Wulfgar. Mylaem, e przyje swj los z wasnej woli. Dlaczego tym razem jest inaczej? Drow znw nie udzieli odpowiedzi. Wulfgar uszanowa jego tajemnic. Nie upadaj na duchu, Drizzcie DoUrdenie, szlachetny pograniczniku i zaufany przyjacielu. Wierz mi, e ci, ktrzy ci znaj, z chci umarliby za ciebie lub obok ciebie. Pooy rk na ramieniu Drizzta i odwrci si, aby odej. Drizzt nie rzek nic, lecz naprawd doceni trosk Wulfgara. Ich przyja sigaa daleko poza konieczno artykuowania podzikowa i Wulfgar, gdy wraca do obozu pozostawiwszy Drizzta z jego mylami, mia tylko nadziej, e pocieszy w jaki sposb przyjaciela. Wzeszy gwiazdy i zastay drowa nadal stojcego nad brzegiem Rauvin. Drizzt odsoni si po raz pierwszy od czasu swych pocztkowych dni na powierzchni, a zawd, jakiego teraz dozna, wyzwoli te same wtpliwoci, o ktrych sdzi, e pozby si ich ju dawno temu, jeszcze przed opuszczeniem Menzoberranzanu, miasta czarnych elfw. Jak mg mie nawet nadziej, e odnajdzie normalno w wiecie elfw, o skrze jak naley owietlanym przez soce. W Dekapolis, gdzie mordercy i zodzieje czsto znajdowali poszanowanie, a nawet zostawali przywdcami, by zaledwie tolerowany. W Longsaddle, gdzie uprzedzenia odgryway drugorzdn rol wobec fanatycznej ciekawoci

niestrudzonych Harpellw, zosta zaklasyfikowany jako okaz, jak jakie zmutowane zwierz gospodarskie, poszturchiwane i popychane przez rozum. I mimo e czarodzieje nie mieli zamiaru go zrani, nie okazali mu adnego wspczucia, ani poszanowania, jak kadej innej ciekawostce, ktr mona byo obserwowa. A teraz Silverymoon, miasto zaoone i zbudowane wedug doktryny indywidualnoci i uczciwoci, gdzie ludy wszystkich ras byy mile witane, jeli przybyway tu w dobrych zamiarach, spawio go. Wszystkich ras, wydawaoby si, z wyjtkiem ciemnych elfw. Nieuchronno ycia Drizzta w roli wyrzutka nigdy przedtem nie okazaa si mu z tak wyrazistoci. adne inne miasto, nawet odlege wioski w caych Krlestwach nie zaoferuj mu domu ani egzystencji nigdzie indziej, jak na obrzeach cywilizacji. Powane ograniczenia jego zamiarw, a tym bardziej jego nadziei na zmiany w przyszoci, przeraziy go. Sta teraz pod gwiazdami, patrzc na nie z t sam gbok mioci i zachwytem, ktre czu zawsze kady z jego pobratymcw z powierzchni, lecz szczerze rozwaywszy ponownie sw decyzj porzucenia podziemnego wiata. Czy wystpi przeciw boskim planom, przekraczajc granice jakich naturalnych praw? Moe powinien zaakceptowa swoje ycie i pozosta w ciemnym miecie, wrd swego ludu? Mruganie nocnego nieba przerwao wycieczk przez dusz Drizzta. Gwiazdy nad nim pulsoway i rosy do ponad normalnych proporcji. Ich wiato kpao teren wok Drizzta w mikkiej powiacie. Gwiazdy cigle pulsoway. Nagle zaczarowane wiato zniko i przed Drizztem stana kobieta o lnicych srebrem wosach, a jej oczy, w ktrych migotay iskierki, zawieray w sobie lata dowiadczenia i mdroci w blasku wiecznej modoci. Bya wysoka, wysza ni Drizzt, wyprostowana, ubrana w sukni z najlepszego jedwabiu, i w koronie ze zota i drogich kamieni. Spojrzaa na niego ze szczer sympati, jakby moga odczyta kad jego myl i cakowicie rozumiaa mieszanin emocji, z ktrymi nie mg si upora. Pokj tobie, Drizzcie DoUrdenie powiedziaa gosem brzmicym jak sodka muzyka. Jestem Alustriel, wadczyni Silverymoon. Drizzt przyjrza si jej dokadniej, cho jej zachowanie i pikno nie pozostawiay adnych wtpliwoci. Znasz mnie? zapyta. Ostatnio wielu syszao o Kompanii Hallu, gdy tak Harkle Harpell

nazwa wasz grup. Krasnolud poszukujcy swej prastarej ojczyzny nie jest zbyt rzadki w Krlestwach, lecz drow wdrujcy z nim z pewnoci zwraca na siebie uwag tych wszystkich, ktrych spotyka. Przekna lin i spojrzaa gboko w jego lawendowe oczy. To ja zabroniam ci wejcia do miasta przyznaa. Wic dlaczego teraz do mnie przysza? zapyta Drizzt, bardziej z ciekawoci, ni powodowany gniewem, niezdolny przypisa tego aktu odrzucenia osobie, ktra teraz przed nim staa. Uczciwo i tolerancja Alustriel byy szeroko znane w pnocnych krainach. Chocia Drizzt pocz si zastanawia po swym spotkaniu z posterunkiem stray, jak wyolbrzymione musiay by te opowieci. Lecz teraz, gdy zobaczy wadczyni, okazujc mu uczciwe wspczucie, nie mg im nie dowierza. Czuj, e musz to wyjani odpara. Nie musisz si usprawiedliwia ze swoich decyzji. Jednak musz powiedziaa Alustriel. Sobie i memu wadztwu, jak te tobie. Odmowa urazia ci bardziej, ni chcesz to przyzna. Podesza do niego. Mnie te to boli powiedziaa cicho. Dlaczego? zapyta Drizzt, zo przebia si przez jego chodn mask. Jeli mnie znasz, to wiesz doskonale, e nie stanowi zagroenia dla twego ludu. Przecigna chodn doni po jego policzku. Postrzeganie wyjania. Na pnocy dziaaj pewne siy, ktre teraz czyni postrzeganie rzecz istotn, czasami nawet grujc nad rzeczywistoci. Musisz si powici. Powicenie nie jest mi obce. Wiem szepna Alustriel. Dowiedzielimy si z Nesme, e zostae odesany, scenariusz, z ktrym zwykle si spotykasz. Spodziewaem si tego odpar chodno Drizzt. Lecz nie tutaj odrzeka Alustriel. Nie spodziewae si tego ze strony Silverymoon, ani nie powiniene. Jej czuo dotkna Drizzta. Jego gniew min, gdy czeka na jej wyjanienie, pewien teraz, e kobieta ma powody, by w ten sposb postpowa. Dziaa tu wiele si, ktre ci nie obchodz, ani nie powinny

zacza. Groby wojny i tajne sojusze; pogoski i podejrzenia nie majce oparcia w faktach, lecz majce sens dla kadego zdrowo mylcego czowieka. Nie jestem wielk przyjacik kupcw, cho swobodnie przechodz przez Silverymoon. Boj si naszych idei i ideaw, jako zagroenia ich struktur siy, tak jak powinni. S bardzo potni i chcieliby widzie Silverymoon bardziej zgodnie ze swoim punktem widzenia. Ale do o tym. Tak jak powiedziaam, to nie powinno ci obchodzi. Wszystko o co ci prosz to to, aby zrozumia, e jako wadczyni mego miasta jestem czasami zmuszona dziaa dla oglnego dobra, choby miao to wiele kosztowa poszczeglne jednostki. Obawiasz si kamstw i podejrze, jakie mogyby ci dotkn, gdyby czarny elf wszed swobodnie do Silverymoon? westchn Drizzt z niedowierzaniem. Proste pozwolenie drowowi wejcia pord twj lud mogoby implikowa podejrzenie, e zawara jaki sojusz z podziemnym wiatem? Nie jeste jakim tam drowem wyjania Alustriel. Jeste Drizztem DoUrdenem, a imi to jest przeznaczone do tego, aby byo znane w caych Krlestwach. Teraz jednak jeste drowem, ktry pojawi si na oczach pnocnych wadcw i, przynajmniej pocztkowo, nie rozumiej tego, e zapomniae o swym ludzie. A opowieci te wydaj si stawa coraz bardziej skomplikowane kontynuowaa Alustriel. Wiesz, e mam dwie siostry? Drizzt pokrci gow. Storm, znanego barda i Dove Falconhand, ktra jest pogranicznikiem. Obie interesuj si imieniem Drizzta DoUrdena Storm, jako wzrastajc legend, konieczn do waciwej pieni, a Dove... dotychczas nie mog zrozumie jej motyww. Stae si dla niej bohaterem, jak sdz, ucielenieniem tych wartoci, ktre jako pogranicznik, uwaa za doskonao. Tego ranka wanie przybya do miasta i dowiedziaa si o twoich trudnociach z wejciem. Dove jest duo modsza ode mnie mwia dalej Alustriel. I nie tak zorientowana w polityce tego wiata. Moga mnie odszuka stwierdzi Drizzt, widzc implikacje, ktrych obawiaa si Alustriel. Prawdopodobnie zrobiaby to odpara wadczyni. Lecz teraz nie

mog jej na to pozwoli, nie w Silverymoon. Alustriel z uwag spojrzaa na niego, w jej wzroku widoczne byy gbsze i bardziej osobiste emocje. Co wicej, sama powinnam poszuka u ciebie posuchania, co tym samym czyni. W wietle walk politycznych, o ktrych napomkna Alustriel, rezultaty takiego spotkania w obrbie miasta wyday si Drizztowi bardziej oczywiste. Moe innym razem, w innym miejscu? zapyta. Tak bardzo ci na tym zaley? Odpowiedziaa umiechem. Nie a tak. Drizzt dozna satysfakcji i zadra jednoczenie. Spojrza znw na gwiazdy, zastanawiajc si, czy istotnie dowiedzia si caej prawdy o swej decyzji wejcia w wiat na powierzchni lub, czy jego ycie na zawsze pozostanie kbowiskiem zawieszonych nadziei i strzaskanych oczekiwa. Stali w milczeniu przez kilka chwil, zanim Alustriel odezwaa si znowu. Przybye dla Lochu Mdrcw powiedziaa, aby przekona si, czy niczego tam nie wiadomo o Mithril Hall. Przymuszaem krasnoluda, eby tam poszed odpar Drizzt. Ale on jest uparty. Wyobraam sobie rozemiaa si Alustriel. Lecz nie chc, aby moje dziaania przeszkadzay w waszym najszlachetniejszym poszukiwaniu. Przeczytaam to, co jest w lochach. Nie moesz sobie wyobrazi ich wielkoci! Nie wiedziaby nawet gdzie zacz swe poszukiwania w tysicach woluminw stojcych na pkach pod cianami. Lecz ja znam lochy tak, jak nikt inny. Dowiedziaam si rzeczy, ktrych ty i twoi przyjaciele poszukiwalibycie caymi tygodniami. Ale prawd mwic, niewiele napisano o Mithril Hall, a ju w ogle niczego, co dawaoby co wicej, ni przelotn aluzj co do miejsca jego pooenia. Moe wic lepiej bdzie, jeli zawrcimy? Alustriel zaczerwienia si zakopotana, cho Drizzt nie mia na myli drwiny. Moi stranicy poinformowali mnie, e planujecie wdrwk do Sundabaru powiedziaa wadczyni. To prawda odrzek Drizzt, a stamtd do cytadeli Adbar, jeli

bdzie to konieczne. Odradzam ci ten kierunek powiedziaa Alustriel. Ze wszystkiego, czego zdoaam si dowiedzie w lochach i mojej wasnej znajomoci legend dotyczcych dni, gdy skarby wypyway z Mithril Hall, domylam si, e ley on na zachodzie, nie na wschodzie. Przybylimy z zachodu i nasz szlak w poszukiwaniu tych, ktrzy wiedz co o tych srebrnych komnatach, wid nas nieustannie na wschd sprzeciwi si Drizzt. Oprcz Silverymoon, jedyn nadziej jak mamy, s Helm i Harbromm, obaj yjcy na wschodzie. Helm mgby ci co powiedzie zgodzia si Alustriel. Lecz nie dowiesz si wiele od krla Harbromma i od krasnoludw z Adbaru. Oni sami podjli poszukiwania prastarej ojczyzny ludu Bruenora ju kilka lat temu i przechodzili w swej wdrwce przez Silverymoon kierujc si na zachd. Lecz nigdy nie znaleli tego miejsca i wrcili przekonani, e albo zostao zniszczone i pogrzebane w gbi jakiej nieznanej gry, lub nigdy nie istniao i by to po prostu fortel kupcw z poudnia, sprzedajcych swe towary na pnocy. Nie dajesz nam zbyt wielkich nadziei zauway Drizzt. Ale tak odpara Alustriel. Std na zachd, mniej ni o dzie marszu, nieoznaczonym szlakiem biegncym na pnoc od Rauvin ley Posterunek Heroldw, prastary bastion nagromadzonej wiedzy. Herold, Old Night, moe ci wskaza drog, jeli ktokolwiek w tych dniach moe to uczyni. Powiadomiam go o waszym przybyciu i zgodzi si z wami spotka, cho nie odwiedza go nikt ju od dziesitkw lat, z wyjtkiem mnie i kilku wybranych uczonych. Jestemy ci wdziczni powiedzia Drizzt, kaniajc si nisko. Nie spodziewaj si zbyt wiele ostrzega go Alustriel. Mithril Hall pojawi si i znikn we wiedzy tego wiata w mgnieniu oka. Kopay tam zaledwie trzy pokolenia krasnoludw, cho zapewniam ci, e jedno ich pokolenie obejmuje do duo czasu, a nie byli zbyt przychylnie usposobieni do handlu. Z rzadka tylko wpuszczali kogo do swych kopal, jeli te opowieci s prawdziwe. Wynosili swoje dziea w ciemnociach nocy i rozprowadzali je na rynki poprzez tajemny i skomplikowany acuch krasnoludzkich agentw. Chronili si doskonale przed chciwoci zewntrznego wiata zauway Drizzt.

Lecz ich koniec nadszed z wntrza kopal powiedziaa Alustriel. Jeste wiadom nieznanego niebezpieczestwa, ktre moe nadal si tam czai? Drizzt pokiwa gow. I nadal chcesz tam i? Nie obchodz mnie skarby, cho jeli s naprawd tak wspaniae, jak opisuje je Bruenor, to chciabym na nie rzuci okiem. Lecz to jest poszukiwanie krasnoluda, jego wielka przygoda i naprawd bybym marnym przyjacielem, jeli nie pomgbym mu jej przey. Ta etykietka naprawd pasuje do ciebie, Drizzcie DoUrdenie powiedziaa Alustriel. Wycigna ma flaszeczk z fady swej sukni. We to polecia. Co to jest? Napj przypomnienia wyjania Alustriel. Daj to krasnoludowi, gdy cel waszych poszukiwa wyda si ju bliski. Lecz uwaaj, jego moc jest wielka! Bruenor w pewnej chwili bdzie musia wrci do wspomnie odlegej przeszoci, jak i do dowiadcze teraniejszoci. To za powiedziaa, wycigajc z tej samej fady niewielki woreczek i wrczajc go Drizztowi, jest dla was wszystkich. Ma pomagajca goi rany i biszkopty odwieajce zmczonych wdrowcw. Dzikuj w swoim imieniu i w imieniu mych przyjaci rzek Drizzt. W wietle straszliwej niesprawiedliwoci, jak ci wyrzdziam, to niewielka rekompensata. Lecz sama troska ofiarodawczyni nie jest maym darem odpar Drizzt. Spojrza jej prosto w oczy. Odnowia moj nadziej, Lady Silverymoon. Przypomniaa mi, e naprawd jest nagroda dla tych, ktrzy postpuj zgodnie ze swym sumieniem, skarb daleko wikszy ni materialne byskotki, ktre tak czsto prowadz do niesprawiedliwej oceny ludzi. Istotnie, jest przyznaa. Przyszo pokae ci znacznie wicej, dumny pograniczniku. Lecz teraz mino ju p nocy i musisz 9dpocz. Nie obawiaj si, gdy jestecie chronieni tej nocy. egnaj, Drizzcie DoUrdenie i niech droga przed tob ciele si szybka i czysta. Skina rk i znikna w wietle gwiazd, pozostawiajc Drizzta

zastanawiajcego si nad tym, czy nie ni tego caego spotkania. Lecz nagle jej ostatnie sowa dotary do niego na skrzydach delikatnego wietrzyku. egnaj i nie upadaj na duchu, Drizzcie DoUrdenie. Twj honor i odwaga nie pozostan nie zauwaone! Drizzt sta w milczeniu przez dug chwil. Pochyli si nisko i podnis polny kwiat z brzegu rzeki, obracajc go w palcach i zastanawiajc si, czy rzeczywicie znowu spotka wadczyni Silverymoon w bardziej sprzyjajcych okolicznociach. I do czego to spotkanie moe doprowadzi. Nagle wrzuci kwiat do rzeki Rauvin. Niech zdarzenia biegn swoj drog powiedzia stanowczo, spogldajc na obz i swych najbliszych przyjaci. Nie potrzebuj fantazji, aby umniejszy wielkie skarby, jakie ju posiadam. Odetchn gboko, aby pozby si pozostaoci rozczulania si nad sob. Wyranie podniesiony na duchu pogranicznik poszed spa.

15 Oczy golema Drizzt nie mia wikszych trudnoci z przekonaniem Bruenora do zmiany kierunku i zawrcenia na zachd. Gdy krasnolud chcia i do Sundabaru i przekona si, co moe wiedzie Helm, moliwo uzyskania wartociowych informacji, o mniej ni dzie drogi std, podniecia go. Drizzt nie udzieli mu zbyt wielu informacji co do sposobu, w jaki uzyska t informacj, powiedzia tylko, e w nocy, na drodze do Silverymoon, spotka samotnego wdrowca. Mimo e ta historia wydawaa si jego przyjacioom mao prawdopodobna, respekt dla jego tajemnicy i niezachwiana wiara w niego nie pozwalay im w to wtpi. Jednak, gdy jedli niadanie, Regis mia nadziej na uzyskanie dalszych informacji, poniewa biszkopty, ktre wdrowiec da Drizztowi byy naprawd doskonae i niewiarygodnie odwieajce. Po kilku zaledwie ksach, halfling poczu si tak, jakby odpoczywa przez cay tydzie. Magiczna ma natychmiast wyleczya zranion nog i krgosup Wulfgara, i ten mg i bez laski, po raz pierwszy odkd opuci Evermoors. Wulfgar podejrzewa, e Drizzt spotka si z kim wanym na dugo przedtem, zanim drow pokaza te cudowne dary. Powrci bowiem, w peni i nagle, wewntrzny optymizm drowa, w oczach lniy mu mdre iskierki, bdce odbiciem nieposkromionego ducha, pozwalajcego mu przechodzi prby, ktre skruszyyby wikszo ludzi. Barbarzyca nie musia wiedzie z kim drow si spotka, by po prostu szczliwy, e jego przyjaciel pozby si objaww depresji. Gdy wyruszyli pnym rankiem, wydawao si, e jest to grupa, ktra dopiero rozpoczyna przygod, a nie strudzeni drog wdrowcy. Pogwizdujc i rozmawiajc szli z biegiem rzeki Rauvin na zachd. Mimo wszystkich trudnoci przebyli t trudn drog stosunkowo bez wikszych szkd i wydawao si, e zrobili znaczny postp w osigniciu swego celu. Letnie soce wiecio nad nimi i wydawao si, e wszystkie czci ukadanki zwanej Mithril Hall byy w zasigu rki. Nie domylali si nawet, e spogldaj na nich oczy mordercy. Z pagrkw na pnoc od Rauvin, wysoko nad wdrowcami, golem wyczu przechodzcego drowa. Pod wpywem magicznego zaklcia

poszukiwania, jakie Dendybar naoy na niego, Bok szybko wypatrzy grup wdrujc drog. Potwr bez wahania zastosowa si do dyrektyw i ruszy na poszukiwanie Sydney. Bok odrzuci gaz lecy na jego drodze, a potem wspi si na inny, ktry by zbyt wielki, aby go ruszy, nie zdajc sobie sprawy z uatwienia jakie daoby jego obejcie. Trasa Boka bya jasno wytyczona i potwr nie mia zamiaru zboczy z niej ani na cal. Ale wielki! zachichota jeden ze stranikw na posterunku przy rzece Rauvin, gdy zobaczy Boka po drugiej strome. Jednak gdy tylko wypowiedzia te sowa, poj ogrom zagraajcego niebezpieczestwa: to nie by zwyky wdrowiec! Odwanie rzuci si na spotkanie golema, z wycignitym mieczem i towarzyszami tu za sob. Nie spuszczajcy celu z oczu Bok nie zwraca uwagi na ich ostrzeenia. Zatrzymaj si tam gdzie, jeste! rozkaza onierz po raz ostatni, gdy Bok pokona kilka ostatnich stp dzielcych go od nich. Golem nie zna adnych emocji, nie czu wic gniewu wobec stranikw, gdy ci zaatakowali. Jednak blokowali mu drog i Bok zmit ich na bok bez chwili namysu, niewiarygodna sia wzmocnionego magi ramienia rozbia obron i wyrzucia ich w powietrze. Nie zatrzymujc si ani na moment, golem zmierza nadal w kierunku rzeki, nie zwalniajc znikn w pyncej wartko wodzie. W miecie wszczto alarm, gdy wiadkami widowiska, jakie miao miejsce na posterunku straniczym byli onierze przy bramie. Zamknito olbrzymie wrota, za Rycerze Srebra pilnowali rzeki Rauvin, aby nie przeoczy ponownego wynurzenia si potwora. Bok trzyma si swego kierunku, idc po dnie rzeki, orzc szlam i boto, i z atwoci trzymajc si wytyczonej trasy wiodcej pod rwcy nurt wody. Gdy potwr wynurzy si dokadnie na przeciwko posterunku stray, rycerze na murach miasta sapnli z niedowierzaniem, lecz trwali na swych pozycjach, z zacitymi twarzami i z broni w pogotowiu. Brama usytuowana bya nieco z boku, w gr rzeki, od kursu wybranego przez Boka. Golem szed w kierunku murw miasta, nie wykrcajc w kierunku bramy. Wybi dziur w murze i przeszed przez ni. Entreri chodzi niespokojnie po swym pokoju w Gospodzie Pod

Kaprynymi Mdrcami nieopodal centrum miasta. Powinni ju przyby warkn do Sydney, siedzcej na ku i zaciskajcej wizy Catti-brie. Zanim Sydney zdya odpowiedzie, po rodku pokoju pojawia si ognista kula, nie rzeczywistego ognia, lecz obraz pomieni, iluzja, jak co poncego w jakim miejscu na innym planie. Pomienie skrciy si i przeksztaciy w zjaw mczyzny w szatach. Morkai! sapna Sydney. Pozdrowienia odparo widmo. I pozdrowienia dla Dendybara Ctkowanego. Entreri wlizgn si w rg pokoju, przygldajc si temu. Catti-brie, bezsilna w swych wizach, siedziaa bardzo spokojnie. Sydney, biega w subtelnociach przywoywania, wiedziaa, e istota z innego wiata jest pod kontrol Dendybara, wic nie baa si. Dlaczego mj mistrz rozkaza ci przyj tutaj? zapytaa miao. Przynosz nowiny odparto widmo. Grupa, ktrej szukasz skrcia na Evermoors przed tygodniem, na poudnie od Nesme. Sydney przygryza wargi w oczekiwaniu nastpnej rewelacji widma, lecz Morkai umilk i take czeka. Gdzie s teraz? nacisna z niecierpliwoci Sydney. Morkai umiechn si. Byem pytany dwukrotnie, lecz jak dotd nie byem zmuszany pomienie wybuchy i widmo zniko. Evermoors powiedzia Entreri. To powinno wyjania opnienie. Sydney bezwiednie pokiwaa gow, gdy mylaa o czym innym. Jak dotd, nie zmuszany szepna do siebie, powtarzajc poegnalne sowa widma. Przynagliy j niepokojce pytania. Dlaczego Dendybar czeka cay tydzie z wysaniem Morkai z wiadomoci? I dlaczego czarnoksinik nie zmusi widma, aby ujawnio wiesze dziaania grupy drowa? Sydney zdawaa sobie spraw z ogranicze i niebezpieczestw wzywania i rozumiaa ogromne wyczerpanie, jakie niesie ten akt dla czarnoksinika. Ostatnio Dendybar wzywa Morkai co najmniej trzy razy raz, gdy grupa drowa po raz pierwszy wesza do Luskanu i co najmniej dwa razy odkd ona i jej towarzysze wyruszyli w pogo. Czy Dendybar zapomnia o wszelkich rodkach ostronoci w tej swej obsesji na punkcie Krysztaowego Reliktu? Sydney czua, e

wadza ctkowanego czarnoksinika nad Morkai znacznie osaba i miaa nadziej, e Dendybar bdzie ostrony z dalszymi wezwaniami, przynajmniej dopki w peni nie odzyska si. Minie tydzie, zanim przybd! parskn Entreri, rozwaywszy nowin. Jeli w ogle przybd. Moesz mie racj zgodzia si Sydney. Mog zgin na wrzosowiskach. A jeli tak? To pjdziemy za nimi powiedziaa bez wahania Sydney. Entreri przyglda si jej przez chwil. Nagroda, ktrej tak pragniesz, musi by naprawd wielka powiedzia. Mam swe obowizki i nie mog zawie mego mistrza odparta ostro. Bok znajdzie ich, nawet gdyby leeli na dnie najgbszego bagna! Musimy prdko zdecydowa si jaki dalej obra kierunek nalega Entreri. Zwrci swj rozzoszczony wzrok na Catti-brie. Jestem zmczony pilnowaniem jej. Ja te jej nie wierz zgodzia si Sydney. Cho moe okaza si uyteczna, gdy spotkamy si z krasnoludem. Poczekamy jeszcze trzy dni. Potem wrcimy do Nesme i na Evermoors, jeli bdziemy musieli. Entreri skin gow zgadzajc si na ten plan. Syszaa? sykn do Catti-brie. Masz trzy dni ycia wicej, jeli twoi przyjaciele przybd. Jeli zginli na wrzosowiskach, nie bdzie my ci ju potrzebowali. Podczas caej tej rozmowy Catti-brie nie okazaa po sobie adnych uczu, zdecydowana nie da Entreriemu najmniejszej przewagi, gdyby odczyta jej sabo lub si. Wierzya, e jej przyjaciele nie zginli. Bruenor Battlehammer i Drizzt DoUrden nie mieli zamiaru umiera w jakim nieoznaczonym grobie, w spustoszonych mokradach. Catti-brie nigdy nie uwierzyaby w to, e Wulfgar zgin, dopki wiadectwo tego byoby niezaprzeczalne. Trzymajc si swej wiary, jej obowizkiem wzgldem przyjaci byo utrzymanie niewzruszonej maski. Wiedziaa, e wygraa sw osobist potyczk, gdy paraliujcy strach, jaki odczuwaa przed Entrerim, sab z kadym dniem. Bdzie gotowa do dziaania, gdy nadejdzie czas. Musiaa si tylko upewni, e Entreri i Sydney nie zdaj

sobie z tego sprawy. Zauwaya, e trudy podry i jej nowi towarzysze maj wpyw na morderc. Okazywa teraz wicej emocji, by bardziej zdesperowany z kadym dniem, aby zakoczy swoj robot. Czy byo moliwe, e moe popeni pomyk? Przyszed! rozleg si krzyk z korytarza, a wszyscy troje wzdrygnli si odruchowo, rozpoznawszy gos Jierdana, ktry pilnowa Lochu Mdrcw. W chwil pniej, drzwi otworzyy si nagle i zasapany onierz wpad do pokoju. Krasnolud? zapytaa Sydney, chwytajc Jierdana, aby go zatrzyma. Nie! krzykn Jierdan. Golem! Bok wkroczy do Silverymoon! Zatrzymali go przy zachodniej bramie. Wezwali maga. Niech to szlag trafi! parskna Sydney i wybiega z pokoju. Entreri ruszy za ni, chwytajc Jierdana za rami i obracajc go, aby spojrze mu w twarz. Zosta z dziewczyn rozkaza morderca. Jierdan spojrza na niego z wciekoci. To twoje zmartwienie. Entreri bez trudu mg zabi onierza na miejscu, co zauwaya Catti-brie, majc nadziej, e Jierdan odczyta grob mierci zawart we wzroku zabjcy tak samo wyranie, jak ona. Zrb tak, jak ci powiedziano! wrzasna Sydney do Jierdana, koczc dalsze spory. Wybiega wraz z Entrerim; morderca zatrzasn drzwi za nimi. Mg ci zabi powiedziaa do Jierdana Catti-brie, gdy Entreri i Sydney zniknli. Wiesz o tym. Cicho bd warkn Jierdan. Mam do twych podych sw! Zbliy si do niej z grob, z zacinitymi piciami. A wic uderz mnie rzucia wyzwanie Catti-brie, wiedzc, e nawet jeli to zrobi, jego onierski kodeks nie pozwoli mu bi bezbronnego przeciwnika. Cho po prawdzie jestem twoim jedynym przyjacielem w tej przekltej drodze! Jierdan przesta si zblia. Przyjacielem? zapyta z niedowierzaniem. Tak bliskim, jak tutaj by mona odpara Catti-brie. Jeste tak samo winiem, jak i ja. Zdaa sobie spraw ze sabych punktw tego

dumnego czowieka, ktry zosta zredukowany do roli sucego przez arogancj Sydney i Entreriego, i przekonywaa go dalej: Maj zamiar ci zabi, wiesz teraz o tym, a nawet jeli unikniesz ostrza, nie bdziesz mia dokd pj. Porzucie swych przyjaci w uskanie, a czarnoksinik w wiey gotuje ci nieszczsny koniec, jeli nawet std wrcisz! Jierdan a sta ze zoci, lecz nie wybuch. Moi przyjaciele s blisko kontynuowaa Catti-brie, mimo ostrzegawczych sygnaw. Nadal yj, wiem o tym i moemy spotka ich ktrego dnia. To bdzie nasz czas, onierzu, aby y albo umrze. Jeli chodzi o mnie, to widz szans. Gdy moi przyjaciele zwyci, lub gdy dobij targu, moje ycie bdzie naleao do mnie. Lecz dla ciebie przyszo maluje si w ciemnych kolorach! Jeli zwyci moi przyjaciele, zabij ci, a jeli wy zwyciycie... pozostawia nie dopowiedzianymi ponure moliwoci na kilka chwil, aby Jierdan mg je rozway. Gdy dostan to, czego szukaj, nie bdziesz im ju potrzebny powiedziaa ponuro. Zauwaya, e dry, nie ze strachu, ale z wciekoci i popchna go do granic samokontroli. Mog zostawi ci przy yciu powiedziaa faszywie. Moe bd potrzebowali lokaja! Uderzy j, tylko raz, i cofn si. Catti-brie przyja uderzenie bez skargi, nawet umiechajc si mimo blu, cho starannie zatroszczya si, aby ukry sw satysfakcj. Utrata przez Jierdana powcigliwoci upewnia j co do tego, e stae pomiatanie nim przez Sydney, a szczeglnie przez Entreriego, napenio go pomieniem niezadowolenia do granic wybuchu. Wiedziaa te, e gdy wrci Entreri i zobaczy lad po uderzeniu, jakie zada jej Jierdan, ogie ten wybuchnie jeszcze janiej. Sydney i Entreri pieszyli ulicami Silverymoon w kierunku wyranych odgosw poruszenia. Gdy dotarli do muru, znaleli Boka zamknitego w kuli jasnego, zielonego wiata. Konie bez jedcw wczyy si obok tuzina jczcych, rannych onierzy, za stary czowiek, mag, sta przed kul wiata, drapic si w brod i przygldajc si unieruchomionemu golemowi. Rycerz Srebra znacznej rangi sta niecierpliwie obok niego, wykrzywiajc nerwowo twarz i ciskajc rkoje miecza. Zniszcz to i skoczmy z tym wszystkim Sydney usyszaa, co powiedzia rycerz do maga.

Och, nie! wykrzykn czarnoksinik. Przecie to jest zdumiewajce! Masz zamiar zatrzyma to na zawsze? warkn rycerz. Rozejrzyj si tylko... Przepraszam, dobrzy panowie przerwaa Sydney. Jestem Sydney, z Wiey Arkan w uskanie. Moe bd moga w czym pomc? Mio mi powiedzia mag. Jestem Mizzen z Drugiej Szkoy Wiedzy. Znasz waciciela tego wspaniaego stworzenia? Bok jest mj przyznaa. Rycerz spojrza na ni, zdumiony tym, e kobieta, lub w ogle kto, kontroluje potwora, ktry powali kilku najlepszych jego onierzy i zwali cz murw miasta. Cena bdzie wysoka, Sydney z Luskanu warkn. Wiea naprawi szkody zgodzia si. Zechcesz teraz uwolni golema i odda go pod moj kontrol? zapytaa maga. Bok bdzie mnie sucha. Nie! warkn rycerz. Nie chc tego wypuci znw na wolno. Uspokj si, Gavinie rzek do niego Mizzen. Zwrci si do Sydney. Chciabym zbada golema, jeli mona. To naprawd najwspanialsza konstrukcja, jak kiedykolwiek spotkaem, o sile przewyszajcej oczekiwania ksig stworzenia. Przykro mi odpara Sydney, lecz nie mam czasu. Mamy przed sob dug drog. Wyznacz cen za zniszczenia, jakich dokona golem, a przeka j memu mistrzowi, daj sowo jako czonkini Wiey. Zapacisz teraz upiera si stranik. Mizzen znw go uciszy. Wybacz Gavinowi jego gniew powiedzia do Sydney. Spojrza na otoczenie. Moe si uoymy. Nikt nie wydaje si by powanie zraniony. Trzech ludzi wyniesiono! odpar Gavin. Kuleje co najmniej jeden ko, ktrego trzeba bdzie zabi. Mizzen machn rk, jakby uwaa te oskarenia za mao wane. Wylecz si powiedzia. Wylecz si. Mur za i tak wymaga naprawy. Spojrza na Sydney i znw podrapa si w brod. To moja propozycja, a lepszej nie usyszysz! Daj mi golema na jedn noc, tylko jedn, a pokryj napraw wyrzdzonych szkd. Tylko jedna noc. Nie porozkadasz na czci Boka stwierdzia Sydney.

Nawet gowy? baga Mizzen. Nawet gowy upara si Sydney. Przyjd po golema o wicie. Mizzen znw podrapa si w brod. Wspaniae dzieo wymamrota patrzc na magicznego winia. Zgoda! Jeeli ten potwr... zacz ze zoci Gavin. Och, gdzie jest twoje poczucie przygody, Gavinie? odpar Mizzen, zanim rycerz zdy nawet skoczy swe ostrzeenie. Pamitaj o zasadach naszego miasta, czowieku. Jestemy tu, aby si uczy. Gdyby tylko mg zrozumie potencja takiego stworzenia! Odeszli od Sydney, nie zwracajc ju na ni uwagi; mag szepta co bez ustanku do ucha Gavina. Entreri wylizn si z cienia najbliszego budynku i stan obok Sydney. Dlaczego to przyszo? zapyta. Pokrcia gow. Moe by tylko jedna odpowied. Drow? Tak powiedziaa. Bok musia wej za nimi do miasta. To nieprawdopodobne stwierdzi Entreri. Chocia golem mg ich widzie. Jeli Bok przedar si tu za drowem i jego dzielnymi przyjacimi, to powinni by tutaj, walczc, pomagajc go pokona. Mog tutaj by. A moe opucili miasto, gdy Bok ich zobaczy powiedzia Entreri. Dowiem si u stranikw przy bramach. Nie bj si, twoja ofiara jest w zasigu rki! Wrcili do pokoju kilka godzin pniej. Od stranikw przy bramie dowiedzieli si, e grupa drowa zostaa zawrcona i teraz chcieli tylko odzyska Boka i rusza dalej, Sydney zacza wydawa polecenia Jierdanowi, dotyczce ich rannego wyruszenia w drog, lecz uwag Entreriego przycigno natychmiast podbite oko Catti-brie. Podszed, aby sprawdzi jej wizy i zadowolony z tego, e pozostay nienaruszone, zwrci si do Jierdana z wycignitym sztyletem. Sydney, szybko rozeznawszy si w sytuacji, zatrzymaa go. Nie teraz! zadaa. Nasze nagrody s w zasigu rki. Nie sta nas na to! Entreri umiechn si zoliwie i schowa sztylet.

Jeszcze o tym porozmawiamy obieca Jierdanowi z warkniciem. Nie dotykaj wicej dziewczyny. Doskonale, pomylaa Catti-brie. Z punktu widzenia Jierdana, morderca mg powiedzie, e go zabije. Wicej oliwy dla pomieni. Gdy nastpnego ranka odzyskali golema od Mizzena, podejrzenia Sydney co do tego, e Bok widzia grup drowa potwierdziy si. Natychmiast wyruszyli z Silverymoon, Bok prowadzi ich t sam tras, ktr szed Bruenor i jego przyjaciele poprzedniego ranka. Tak jak poprzednia grupa, tak i oni byli ledzeni. Alustriel odgarna wosy z twarzy, poranne soce zabyso w jej zielonych oczach, gdy patrzya na grup ze wzrastajc ciekawoci. Wadczyni dowiedziaa si od stranikw przy bramie, e kto wypytywa o ciemnego elfa. Nie wiedziaa jeszcze, jak rol w poszukiwaniach odgrywa ta nowa grupa opuszczajca Silverymoon, lecz podejrzewaa, e niezbyt chwalebn. Alustriel stumia sw wasn dz przygd ju dawno temu, lecz wiedziaa, e w jaki sposb powinna pomc drowowi i jego przyjacioom w ich szlachetnej misji. Jednak sprawy pastwowe nagliy j i nie miaa czasu na takie sprawy. Rozwaaa przez chwil moliwo wysania patrolu, aby zatrzyma t drug grup, aby moga pozna jej zamiary. Potem zwrcia si znw ku miastu, przypominajc sobie, e jest tylko niewielkim pionkiem w poszukiwaniach Mithril Hall. Moga tylko wierzy w kompetencje Drizzta DoUrdena i jego przyjaci.

Cz III Nowe lady

16 Dawne dni W maej dolince staa, patrzc na urwiste wzgrze, przysadzista, kamienna wiea. Poniewa bya pokryta bluszczem i zaronita, przypadkowy przechodzie mgby nawet nie zauway budowli. Lecz Towarzysze Hallu nie byli przypadkowymi gapowiczami. To bya Twierdza Herolda, prawdopodobnie kluczowa dla ich poszukiwa. Jeste pewien, e to jest to miejsce? zapyta Regis Drizzta, gdy wyjrza przez mae urwisko. Prastara wiea przypominaa bardziej ruiny. W pobliu niej nie poruszao si nic, adne zwierz, jakby to miejsce otaczaa niesamowita, pena uszanowania cisza. Jestem pewien odpar Drizzt. Czuj wiekowo wiey. Stoi od wielu stuleci. Bardzo wielu stuleci. A od jak dawna jest pusta? zapyta Bruenor rozczarowany miejscem, ktre opisano mu jako najbardziej obiecujce w caych poszukiwaniach. Nie jest pusta odpar Drizzt, jeli informacje, jakie otrzymaem nie s bdne. Bruenor skoczy na rwne nogi i podbieg do brzegu urwiska. Prawdopodobnie masz racj mrukn. Zao si, e jaki troll lub parszywy yeti patrzy teraz na nas zza drzwi, czekajc, abymy tam weszli. Wic chodmy! Sundabar znw oddali si o dzie drogi! Trzej przyjaciele krasnoluda doczyli do niego na resztkach zaronitej cieki, ktra prowadzia kiedy do drzwi wiey. Zbliali si ostronie do prastarych kamiennych drzwi, z broni w pogotowiu. Pokryte mchem i wygadzone przez czas, nie byy najwidoczniej otwierane od wielu, wielu lat. Uyj swych ramion, chopcze powiedzia do Wulfgara Bruenor. Jeli jaki czowiek moe to otworzy, to ty nim jeste. Wulfgar opar Aegis-fang o cian i podszed do olbrzymich drzwi. Zapar si nogami i przecign rkami po kamieniu, chcc znale najlepszy punkt uchwytu. Lecz gdy tylko dotkn kamiennych drzwi, te otworzyy si do rodka, cicho i bez wysiku. Zimny wiatr powia z widniejcej za nimi ciemnoci, niosc nieznane zapachy i aur przeszych stuleci. Przyjaciele odczuli to miejsce, jakby

naleao do innego wiata, do innego czasu, na co mia bez wtpienia wpyw dreszcz, jaki wywoao w nich opowiadanie Drizzta. Stpali lekko, cho ich kroki niosy si echem w cichej ciemnoci. wiato dnia za drzwiami sabo owietlao wntrze, jakby istniaa jaka bariera midzy wntrzem wiey, a wiatem poza ni. Powinnimy zapali pochodni... zacz Regis, lecz przerwa nagle, przeraony niezamierzon gonoci swego szeptu. Drzwi! krzykn nagle Wulfgar, zauwaywszy, e cicha brama zaczyna si za nimi zamyka. Rzuci si, aby j zatrzyma zanim zamknie si cakowicie, pograjc ich w zupenej ciemnoci, lecz nawet jego olbrzymia sia nie moga sprosta magicznej mocy, ktra ni poruszaa. Zamkna si bezgonie, tylko pd powietrza wezbra jak potne westchnienie. Gdy olbrzymie drzwi odciy ostatni promie sonecznego wiata, pomieszczenie, hali wejciowy do Twierdzy Herolda, owietlio niebieskie wiato. adne sowa nie mogy opisa gbokiego zachwytu, jaki ich ogarn w tej chwili. Stali w obliczu historii Rasy Ludzkiej, we wrzeniu bezczasowoci, zaprzeczajcej ich wasnej perspektywie wieku i dobytku. W mgnieniu oka zepchnici zostali na pozycj postronnych obserwatorw, ich wasne istnienie zostao zawieszone w innym miejscu i czasie, patrzyli na przemijanie rasy ludzkiej, jak mgby patrze jaki bg. Tapety o powikanych, kiedy ywych kolorach, teraz zblady, a niegdy wyrane linie ich rysunkw ulegy teraz zamazaniu, wcigajc przyjaci w fantastyczn mieszanin obrazw przedstawiajcych opowieci rasy, kady z nich po raz kolejny powtarza histori; wydawa mogoby si, e opowie t sam, a jednak za kadym razem nieco zmienion, aby pokaza rne zasady i rne rozwizania. Na cianach znajdowaa si bro i zbroje z kadych czasw, pod sztandarami i chorgwiami krlestw zapomnianych od tysicy lat. Paskorzeby bohaterw i mdrcw, niektre znanych, w wikszoci jednak zapomnianych, z wyjtkiem najbardziej wyksztaconych uczonych, patrzyy na nich z krokwi, ich wygld precyzyjnie oddawa prawdziwy charakter sportretowanego czowieka. Drugie drzwi, drewniane, znajdoway si dokadnie na przeciw pierwszych, w cylindrycznym pomieszczeniu, najwidoczniej prowadzc do wntrza wzgrza za wie. Dopiero, gdy zaczy si otwiera,

towarzyszom udao si uwolni od uroku tego miejsca. Jednak aden z nich nie sign) po bro, wiedzc, e ktokolwiek lub cokolwiek zamieszkujce t wie, jest poza zasigiem kadej ziemskiej siy. Do pomieszczenia wszed starzec, starszy ni ktokolwiek, kogo kiedykolwiek widzieli. Mimo wieku jego twarz zachowaa peno, nie wychuda wraz z upywajcymi latami chocia skra miaa faktur kory drzewa poznaczona liniami przypominajcymi bardziej pknicia i chropowatoci opierajcego si czasowi z uporem prastarego drzewa. Jego chd bardziej przypomina pynicie, zaprzeczajce istocie krokw. Podszed do przyjaci i czeka; jego rce, widocznie chude nawet w fadach jego dugiej, satynowej szaty, spoczyway spokojnie opuszczone wzdu bokw. Jeste heroldem tej wiey? zapyta Drizzt. Jestem Old Night odpar mczyzna gosem przepenionym smutkiem. Witaj, Kompanio Hallu. Lady Alustriel poinformowaa mnie o waszym przybyciu i o waszych poszukiwaniach. Nawet ogarnity powanym respektem wzgldem otoczenia Wulfgar nie omieszka zwrci uwagi na wzmiank o Alustriel. Spojrza na Drizzta, napotykajc na oczy drowa z porozumiewawczym umiechem. Drizzt odwrci si i take si umiechn. To jest Pomieszczenie Ludzkoci oznajmi Old Night. Najwiksze w Twierdzy, oczywicie poza bibliotek. Zauway, e Bruenor nachmurzy si z niesmakiem. Tradycje twojej rasy sigaj gboko, dobry krasnoludzie, nawet gbiej ni tradycje elfw wyjani. Lecz przeomy historii czciej s mierzone pokoleniami ni stuleciami. Krtko yjcy ludzie mog zburzy tysice krlestw i zbudowa tysice nowych w cigu kilku stuleci, w cigu ktrych jeden krl krasnoludw panuje w spokoju nad swym ludem. Niecierpliwi si! wybuchn rozdraniony Bruenor, najwidoczniej jednak uagodzony. Zgoda rozemia si Old Night. Lecz teraz chodcie, posilcie si. Tej nocy mamy wiele do zrobienia. Poprowadzi ich przez drzwi i dalej, podobnie owietlonym korytarzem. Drzwi po obu jego stronach oznaczay rozmaite pomieszczenia po jednym dla kadej z dobrych ras, a kilka nawet powiconych byo historii orkw, goblinw i olbrzymw. Przyjaciele i Old

Night zjedli posiek przy olbrzymim, okrgym stole; jego prastare drewno byo twarde jak kamie. Wok brzegw stou wyrzebione byy runy, wiele z nich w jzykach od dawna zapomnianych w wiecie, ktrego nawet Old Night nie pamita. Jedzenie, jak wszystko inne, sprawiao wraenie odlegej przeszoci. Jednak dalekie od czerstwoci byo doskonae, o zapachu w jaki sposb odmiennym od wszystkiego, co dotychczas jedli. Napj, ktrym byo krystalicznie przejrzyste wino, posiada bogaty bukiet, przewyszajcy nawet bukiet legendarnych eliksirw elfw. Old Night zabawia ich w czasie posiku, snujc opowieci o staroytnych bohaterach i o wydarzeniach, ktre naday Krlestwom obecny ksztat. Towarzysze byli uwanymi suchaczami, cho wedug wszelkiego prawdopodobiestwa trop dotyczcy Mithril Hall lea o jedne lub dwoje drzwi dalej. Gdy skoczyli je, Old Night wsta ze swego krzesa i spojrza na nich dziwnym, zaciekawionym wzrokiem. Nadejdzie dzie, gdy znowu bd czyni honory domu. Tego dnia, jestem pewien, jedn z opowieci jak opowiem, bdzie opowie o Kompanii Hallu i jej chwalebnych poszukiwaniach. Przyjaciele nie odpowiedzieli na honor, jaki uczyni im starzec. Nawet Drizzt, zawsze stateczny i niewzruszony, siedzia przez dug chwil nie mrugnwszy nawet okiem. Chodcie powiedzia Old Night. Niech wasza droga rozpocznie si na nowo. Poprowadzi ich przez inne drzwi, drzwi do najwikszej biblioteki na caej pnocy. Regay pod cianami zastawione byy ksigami, grubymi i cienkimi i leay w wysokich stosach na wielu stoach ustawionych w olbrzymim pomieszczeniu. Old Night wskaza na jeden z nich, mniejszy od innych, z rozoon na nim tylko jedn ksig. Wiele trudu woyem dla was w wasze poszukiwanie wyjani Old Night. Ze wszystkich ksig dotyczcych krasnoludw, znalazem tylko t jedn, ktra wspomina o Mithril Hall. Bruenor ruszy do ksigi, chwytajc jej brzegi drcymi rkoma. Bya napisana w jzyku starokrasnoludzkim, jzyku Dumathoina, Stranika Tajemnic Pod Grami, w jzyku niemal zapomnianym w Krlestwach. Lecz Bruenor mg odczyta to pismo. Przeglda szybko strony, a potem odczyta na gos interesujce ich akapity.

Krl Elmor i jego lud wzbogacili si niepomiernie prac Garumna i Klanu Battlehammer, lecz krasnoludy z tajemniczych kopal nie mogy zapobiec zyskom Elmora. Settlestone stanowio wartociowego i zasugujcego na wiar sojusznika, gdy Garumn zacz tajemnymi drogami wypuszcza na rynki dziea z mithrilu. Bruenor spojrza na swych przyjaci z byskiem rewelacji w oczach. Settlestone wyszepta. Znam t nazw pochyli si znw nad ksig. Znajdziesz ju niewiele wicej powiedzia Old Night. Wieci o Mithril Hall zaginy w cigu wiekw. W ksidze zapisano tylko, e napyw mithrilu szybko zmniejszy si, a Settlestone zamaro. Bruenor nie sucha. Czyta dla siebie, poera kade sowo dotyczce jego utraconego dziedzictwa, nie zwracajc uwagi na warto tych sw. Co z tym Settlestone? zapyta Wulfgar Old Nighta. lad? Moe odpar stary herold. Jak dotd nie znalazem odnonikw do tego miejsca poza t ksig, lecz skonny jestem uwaa, e Settlestone byo raczej niezwyke jak na miasto krasnoludw. Na ziemi przeci Bruenor. Tak zgodzi si Old Night. Spoeczno krasnoludzka zamieszkiwaa budowle na powierzchni ziemi. To rzadko w tych dniach i niesychane w czasach Mithril Hall. Tylko dwie moliwoci, o ile wiem. Regis wyda z siebie okrzyk zwycistwa. Twj entuzjazm moe by przedwczesny zauway Old Night. Nawet, gdy ustalimy, gdzie leao Settlestone, tam droga do Mithril Hall zaledwie si rozpocznie. Bruenor przekartkowa kilka stron, a potem odoy ksig na st. Tak blisko! mrukn uderzajc pici w skamieniae drewno. Powinienem wiedzie! Drizzt podszed do niego i spod paszcza wycign butelk. To lek wyjani zaskoczonemu Bruenorowi, ktry przeniesie ci znowu w czasy Mithril Hall. To potne zaklcie ostrzeg Old Night. I nie mona go kontrolowa. Rozwa dobrze jego uycie, dobry krasnoludzie. Bruenor ju si ruszy, drc z niecierpliwoci, aby odkry to, co na niego czekao. Jednym ykiem wypi pyn, a potem chwyci si brzegu stou, oczekujc potnego kopnicia leku. Jego zmarszczone brwi

pokryy si potem i skrzywi si bezwiednie, gdy lek posa jego umys z powrotem przez stulecia. Regis i Wulfgar podbiegli do niego, olbrzym chwyci go za ramiona i pomg mu usi. Oczy Bruenora byy szeroko otwarte, lecz nie widzia niczego w pokoju. Spoci si, a grymas przeszed w drenie. Bruenorze zawoa cicho Drizzt, zastanawiajc si, czy dobrze zrobi wystawiajc krasnoluda na tak prb. Nie, mj ojcze! wrzasn Bruenor. Nie tu, w ciemnoci! Chod wic ze mn. Co mog zrobi bez ciebie? Bruenorze zawoa goniej Drizzt. Jego tutaj nie ma wyjani Old Night, znajc ten napj, gdy by on czsto uywany przez dugo yjce rasy, szczeglnie przez elfy, gdy szukay wspomnie swej odlegej przeszoci. Jednak zazwyczaj ci, co go wypili wracali do bardziej przyjemnych czasw. Old Night patrzy z prawdziw trosk, gdy napj przenis Bruenora do zych dni, do wspomnie, ktre wyrzuci ze swego umysu, a przynajmniej zamaza je, aby unikn potnych emocji. Teraz emocje te ulegy obnaeniu, wystawiajc przytomny umys kara na ca ich furi. Zaniecie go do Pokoju Krasnoludw poleci Old Night. Niech wygrzewa si w obrazach swych bohaterw. Pomog mu przypomnie sobie i dadz mu sie na czas tej prby. Wulfgar podnis Bruenora i ponis go delikatnie przez korytarz do Pokoju Krasnoludw. Pooy go na rodku okrgej podogi. Przyjaciele wycifali si, pozostawiajc kara jego iluzjom. Bruenor na poy tylko widzia obrazy wok siebie, pochwycony midzy wiaty przeszoci i teraniejszoci. Obrazy Moradina, Dumathoina i wszystkich jego bogw i bohaterw, patrzcych na niego ze swych grzd wrd krokwi, dodajcych niewielk ilo ukojenia do fal tragedii. Otaczay go zbroje, doskonale wycite topory i moty bojowe, kpa si w najwikszej chwale swej dumnej rasy. Obrazy te jednak nie mogy zlikwidowa przeraenia, jakie teraz znowu czu, upadek jego klanu Mithrilowej Hali. wiato dzienne! krzykn, rozdzierany midzy ulg a aoci. Biada memu ojcu i ojcu mego ojca! Lecz tak, ucieczka jest w zasigu rki! Settlestone... straci na chwil przytomno, potem j odzyska ...ochroni nas. Strata, strata! Ochroni nas!

Cena jest wysoka powiedzia Wulfgar, bolejc nad mczarniami krasnoluda. Chtnie j zapaci odpar Drizzt. To bdzie smutna zapata, jeli niczego si nie dowiemy powiedzia Regis. Nie ma adnego kierunku w jego bredzeniu. Bdziemy tu siedzie i mie mimo wszystko nadziej? Jego wspomnienia przeniosy go ju do Settlestone, bez wzmianki o drodze, ktr przeby zauway Wulfgar. Drizzt wycign sejmitar i opuci kaptur swego paszcza gboko na twarz. Co? zacz pyta Regis, ale drow ju si ruszy. Rzuci si do Bruenora i przysun sw twarz blisko od zlanego potem policzka krasnoluda. Jestem przyjacielem szepn do Bruenora. Przejd do nowin o upadku hallu. Moi sprzymierzecy czekaj! Zemsta bdzie naleaa do nas, potny krasnoludzie z Klanu Battlehammer! Poka nam drog, ebymy mogli odbudowa chwa hallu! Tajemnica wysapa Bruenor na granicy wiadomoci. Drizzt nacisn mocniej. Nie ma czasu! Zapada ciemno! krzykn. Droga, musimy zna drog! Bruenor wymamrota kilka niesyszalnych sw i przyjaciele wiedzieli ju, e drow przeama kocow barier mentaln, ktra przeszkadzaa Bruenorowi znale hall. Goniej! zada Drizzt. Fourthpeak! odkrzykn Bruenor. Na przecz i do Doliny Stranika! Drizzt spojrza na Old Nighta, ktry pokiwa gow poznajc te miejsca, a potem zwrci si znw do Bruenora. Odpocznij, potny krasnoludzie powiedzia uspokajajco. Twj klan bdzie pomszczony. W opisie Settlestone, jaki daje ksiga, Fourthpeak moe oznacza tylko jedno miejsce, wyjani Old Night Drizztowi i Wulfgarowi, wrciwszy do biblioteki. Regis pozosta w Pokoju Krasnoludw, pilnowa niespokojnego snu Bruenora. Herold zdj z wysokiej pki futera ze zwojem i rozwin prastary

pergamin: map centralnych obszarw pomocy, midzy Silverymoon a Mirabarem. Jedyna siedziba krasnoludw na powierzchni ziemi w czasach Mithril Hall, wystarczajco blisko acucha grskiego, a ktra mogaby si odnosi do wymienionej liczby szczytw, powinna by tutaj powiedzia, wskazujc na najbardziej wysunity na poudnie szczyt najdalej sigajcej na poudnie ostrogi Grzbietu wiata, tu na pnoc od Nesme i Evermoors. Opuszczone kamienne miasto, zwane po prostu Ruinami, gdy ya tam brodata rasa, znane byo powszechnie jako Dwarvendarrows. Lecz bredzenia twego towarzysza utwierdziy mnie w przekonaniu, e jest to naprawd Settlestone, o ktrym mwi ksiga. Dlaczego wic ksiga nie mwi o Dwarvendarrows? zapyta Wulfgar. To lubica tajemnice rasa wyjani z umiechem Old Night, szczeglnie, gdy w gr wchodz skarby. Garumn z Mithril Hall by zdecydowany trzyma je w sekrecie przed chciwoci zewntrznego wiata. On i Elmor z Settlestone bez wtpienia wypracowali mechanizm, obejmujcy skomplikowane kody i sztuczne nazwy, jakimi opatrzyli otoczenie. Wszystko to po to, eby zmyli wszcych kupcw. Nazwy, ktre teraz pojawiaj si w oderwanych miejscach w tomach dotyczcych historii krasnoludw. Wielu uczonych prawdopodobnie czytao o Mithril Hall, nazywanym jako inaczej, tak, e czytajcy przyjmowali, e odnosi si to do jakiej innej prastarej ojczyzny krasnoludw, teraz zapomnianej. Herold przerwa na chwil, aby przemyle to wszystko, co si wydarzyo. Powinnicie wyruszy natychmiast poradzi. Niecie Bruenora jeli bdzie trzeba, lecz dostarczcie go do Settlestone zanim napj przestanie dziaa. Wdrujc w swych wspomnieniach Bruenor moe by zdolny do cofnicia si po swych ladach dwa stulecia temu, w gry, do Doliny Stranika i do bram Mithril Hall. Drizzt bada map i znak, ktry Old Night okreli jako miejsce pooenia Settlestone. Wulfgar zbliy si, aby spojrze na pergamin i doda gosem, w ktrym brzmiao oczekiwanie i pewna doza smutku. Nasza droga zblia si do koca.

17 Wyzwanie Wyruszyli pod gwiazdami i nie spoczli, zanim gwiazdy znw nie wypeniy nieba. Bruenor nie potrzebowa pomocy. Przeciwnie. By krasnoludem, ktry wyszed ze swego delirium i oczy mia utkwione w krtej drodze, ktra w kocu doprowadzia go do poszukiwanego od dawna celu. Stawia wiksze kroki ni wtedy, gdy wyrusza z Doliny Lodowego Wichru. Z zaszklonymi oczyma, wdrujc zarwno w przeszoci, jak i teraniejszoci jego obsesja poeraa go. Od prawie dwch stuleci marzy o tym powrocie, a te ostatnie kilka dni w drodze wydaway si trwa duej ni stulecia, ktre dotd przey. Przyjaciele najwidoczniej pokonali swego najgorszego wroga: czas. Jeli ich rachuby w Holdfast byy prawidowe, Mithril Hall znajdowa si o kilka dni drogi std, za krtkie lato mino zaledwie swj pmetek. Nie ponaglani ju czasem, Drizzt, Wulfgar i Regis, opuszczajc Holdfast przyjli bardziej umiarkowane tempo podry. Jednak Bruenor, gdy si obudzi i dowiedzia si o odkryciach, nie chcia sysze adnych argumentw przeciwko popiechowi. Nie wysuwano te adnych, gdy w podnieceniu normalna zgryliwo Bruenora staa si nie do zniesienia. Ruszaj tymi nogami! warcza do Regisa, ktrego krtkie nki nie mogy nady za wielkimi krokami krasnoluda. Powiniene zosta w Dekapolis ze swoim brzuchem zwisajcym nad pasem! Potem krasnolud pocz cicho mamrota, pochyliwszy si niej nad swymi pracujcymi jak toki nogami, prc naprzd, cakowicie guchy na wszelkie uwagi, jakie mg wypowiedzie Regis, czy na komentarze Wulfgara lub Drizzta, dotyczce jego zachowania. Skrcili znw w kierunku Rauvin, aby jej wody suyy im za przewodnika. Drizztowi udao si przekona Bruenora, eby skrcili znw na pnocny zachd, gdy tylko ukae si acuch grski. Drow nie chcia spotka znowu adnego patrolu z Nesme, pewien, e to ostrzegawcze gosy z tego miasta zmusiy Alustriel do zabronienia mu wstpu do Silverymoon. Bruenor nie zazna odpoczynku w obozie tej nocy, mimo e pokonali ponad poow odlegoci do ruin Settlestone. Wczy si wok obozu,

jak zapane w puapk zwierz, zaciskajc i rozluniajc swe skate pici i mruczc do siebie o fatalnym dniu, gdy jego lud zosta wygnany z Mithril Hall, i o rewanu jaki wemie, gdy w kocu powrci. Czy to ten napj? zapyta Wulfgar Drizzta tego wieczoru, gdy stali na skraju obozu przygldajc si brodaczowi. Moe po czci odpar Drizzt rwnie zatroskany o swego przyjaciela. Napj zmusi Bruenora do przeycia jeszcze raz najbardziej bolesnych dowiadcze jego dugiego ycia. Teraz, gdy wspomnienia przeszoci znalazy swe ujcie w jego emocjach, zaostrzyy jeszcze jego dz odwetu, ktra narastaa w nim przez te wszystkie lata. On jest przeraony zauway Wulfgar. Drizzt pokiwa gow. To najwaniejsza prba jego ycia. Jego przysiga powrotu do Mithril Hall bya jedyn wartoci jego ycia. Prze do przodu zbyt ostro zauway Wulfgar, spogldajc na Regisa, ktry, gdy tylko si najad, opad wyczerpany. Halfling nie jest w stanie dotrzyma mu kroku. Czeka nas mniej, ni dzie podry odpar Drizzt. Regis wytrzyma t drog, jak i my wszyscy. Poklepa barbarzyc po ramieniu i Wulfgar, nie w peni usatysfakcjonowany, lecz zrezygnowany z tego powodu, e nie moe wpyn na krasnoluda odszed, aby troch odpocz. Drizzt znowu spojrza na spacerujcego przyjaciela, a z ponurego wyrazu jego twarzy wyczyta mona byo, e odczuwa gbsz trosk, ni okaza to barbarzycy. Drizzt istotnie nie martwi si o Regisa. Halfling zawsze znajdowa sposb na wywinicie si z opresji. Jednak Bruenor martwi drowa. Drizzt przypomnia sobie chwil, gdy krasnolud wyku Aegis-fang, potny mot bojowy. Bro bya najdoskonalszym wytworem Bruenora w jego dugiej karierze kowala, broni wart przejcia do legendy. Bruenor nie mia ju nadziei stworzenia czego doskonalszego, a nawet rwnie doskonaego. Nigdy nie uderzy ju motem w kowado. A teraz podr do Mithril Hall, yciowy cel Bruenora. Tak jak Aegis-fang by najdoskonalszym dzieem Bruenora, ta podr bya najwyszym jego wyczynem. Troska Drizzta bya bardziej subtelna i moe bardziej niebezpieczna, ni sukces lub niepowodzenie poszukiwa; niebezpieczestwa na drodze czyhay na nich wszystkich i zaakceptowali je z wasnej woli, zanim wyruszyli. Czy prastary hall

zostanie odzyskany czy nie, szczyt Bruenora zostanie przekroczony. Chwila jego chway minie. Uspokj si, dobry przyjacielu powiedzia Drizzt, kroczc u boku krasnoluda. To mj dom, elfie! odpar Bruenor, lecz wydawao si, e w pewnym stopniu uspokoi si. Rozumiem powiedzia Drizzt. Wydaje si, e istotnie docieramy do Mithril Hall i to rodzi pytania, na ktre musimy niezwocznie odpowiedzie. Bruenor spojrza na z ciekawoci, cho doskonale wiedzia, co Drizzt ma na myli. Dotd troszczylimy si tylko o odnalezienie Mithril Hall, niewiele mwic o tym, co bdzie po tym, gdy tam wejdziemy. Wedug wszelkich praw, ja jestem krlem Hallu warkn Bruenor. Zgoda odpowiedzia drow, lecz co z ciemnoci, ktra moga tam pozosta? Z si, ktra wygonia cay twj klan z kopal? Pokonamy j we czterech? Mgbym j sam pokona, elfie odpar cierpko Bruenor, nie chcc rozwaa moliwoci. O ile wiem, hall moe by czysty. Moe. Lecz jaki masz plan, jeeli ciemno pozostaa? Bruenor zamyli si. Wyl wiadomo do Doliny Lodowego Wichru odpar. Na wiosn mgby do nas doczy mj klan. W sile zaledwie setki przypomnia mu Drizzt. Jeli bdzie trzeba wicej, pol do Adbaru warkn Bruenor. Harbromm byby szczliwy mogc udzieli pomocy za obietnic skarbw. Drizzt wiedzia, e Bruenor nie bdzie si pieszy z udzieleniem takiej obietnicy, lecz postanowi skoczy ten potok niepokojcych, lecz koniecznych pyta. pij dobrze yczy krasnoludw. Znajdziesz odpowiedzi na swe pytania, jeli bdziesz musia. Nastpnego dnia rano tempo nie ulego zmianie. Gry szybko pokazay si w polu widzenia, za w krasnoludzie zasza kolejna zmiana. Zatrzyma si nagle, czujc zawroty gowy zacz walczy o utrzymanie rwnowagi. Wulfgar i Drizzt znaleli si natychmiast obok niego

i podtrzymali go. Co si stao? zapyta Drizzt. Dwarvendarrow odpar Bruenor gosem jakby dochodzcym z daleka. Wskaza na ska wystajc z podstawy najbliszej gry. Znasz to miejsce? Bruenor nie odpowiedzia. Ruszy do przodu potykajc si, lecz odrzucajc kad propozycj pomocy. Jego przyjaciele wzruszyli bezsilnie ramionami i poszli za nim. Godzin pniej ukazay si budowle. Jak gigantyczne domki z kart, wielkie pyty kamienne byy sprytnie poukadane na sobie, tworzc mieszkania, i cho opuszczono je przed ponad stu laty, pory roku i wiatr nie zapomniay o nich. Tylko krasnoludy mogy woy tyle siy w ska, poukada kamienie w sposb tak doskonay, e spoczyway tak pewnie, jak same gry, przetrwawszy poza pokolenia i opowieci bardw, tak, e jaka przysza rasa bdzie moga spoglda na ich budowle z zachwytem i w zdumieniu, nie majc najmniejszego pojcia kto je zbudowa. Bruenor pamita. Wszed do miasta tak, jak wiele dziesitkw lat temu, w jego szarych oczach byszczay zy, jego cae ciao drao pod wpywem wspomnienia ciemnoci, ktra wygnaa cay jego klan. Jego przyjaciele pozostawili go na chwil samego, nie chcc przerywa jego powanych emocji, ktre wydobyy si na powierzchni z gbokiego ukrycia. W kocu, gdy mino popoudnie, Drizzt podszed do niego. Znasz drog? zapyta. Bruenor spojrza na szlak wspinajcy si na zbocze najbliszej gry. P dnia odpar. Rozbijemy tu obz? zapyta Drizzt. To by mi dobrze zrobio powiedzia Bruenor. Mam wiele do przemylenia, elfie. Nie zapomniaem drogi, nie bj si. Jego oczy zwziy si, koncentrujc si na drodze, ktr ucieka w dniach ciemnoci i wyszepta. Nigdy nie zapomn tej drogi. *** Popieszne kroki Bruenora okazay si zbawienne dla przyjaci, gdy Bok z atwoci poda ladem drowa za Silverymoon i prowadzi sw

grup z podobnym popiechem. Minwszy Holdfast magiczne strae wiey nie dopuciyby ich tam w adnym razie grupa golema pokonaa znaczn przestrze. W obozie, niezbyt oddalonym od obozu towarzyszy, Entreri sta umiechajc si swym zym umiechem i patrzc na ciemny horyzont i na odblask ognia, o ktrym wiedzia, e by ogniskiem jego ofiar. Catti-brie take je zobaczya i wiedziaa, e nastpny dzie moe przynie wielkie wyzwanie. Spdzia wikszo swego ycia wrd zaprawionych w bojach krasnoludw, pod opiek samego Bruenora. Nauczy j dyscypliny i pewnoci siebie. Nie fasady zarozumiaoci, aby ukry gboko zakorzenion niepewno, lecz prawdziwej wiary w siebie i prawidowego okrelania tego, na co moe si way, a na co nie. Kopoty, jakie miaa z zaniciem tej nocy byy spowodowane bardziej jej chci rzucenia tego wyzwania, ni obaw przed tym, e zawiedzie. Wczenie zwinli obz i dotarli do ruin tu po nastaniu witu. Nie pieszc si bardziej ni grupa Bruenora, znaleli tylko pozostaoci obozowiska towarzyszy. Godzina, moe dwie zauway Entreri, pochylajc si nisko, aby poczu ar wgli. Bok ju znalaz nowy lad powiedziaa Sydney, wskazujc na golema oddalajcego si w stron podna najbliszej gry. Na twarzy Entreriego pojawi si umiech, gdy poczu jak ogarnia go dreszcz pogoni. Catti-brie nie zwracaa wiele uwagi na morderc, bardziej zainteresowana tym, co widniao na twarzy Jierdana. onierz wydawa si by niezbyt pewien siebie. Ruszy w drog, gdy tylko Sydney i Entreri poszli za Bokiem, lecz zmusza si do tego. Najwidoczniej nie spieszno mu byo do zbliajcej si konfrontacji tak, jak spieszno byo Sydney i Entreriemu. Catti-brie bya zadowolona. Parli do przodu przez cay ranek, kryjc si za ostrymi graniami i gazami, wspinajc si coraz wyej na zbocze gry. Nagle, po raz pierwszy od dwch lat, odkd zacz swe poszukiwania, Entreri zobaczy swoj ofiar. Morderca wyszed na pokryty gazami wzgrek i zwolni kroku, aby dostosowa go do niewielkiej stromizny, opadajcej w ma dolink, gsto poronit drzewami, gdy Bruenor i jego towarzysze przedarli si przez jakie krzaki i szli wzdu stromego stoku po jej drugiej stronie. Entreri przykucn i da znak pozostaym, eby take si

ukryli. Zatrzymaj golema -.zawoa do Sydney, gdy Bok ju znikn w gstwinie w dole i wkrtce mg si przedrze przez ni i wyle na nastpny nagi, kamienisty pagrek, widoczny wyranie dla towarzyszy podry. Sydney rzucia si za nim. Bok, wracaj do mnie! wrzasna tak gono, jak tylko si odwaya, gdy mimo, i towarzysze byli daleko, echo wydawao si odbija bez koca od grskich zboczy. Entreri wskaza na plamki poruszajce si po zboczu przed nimi. Nie pochwycimy ich, zanim nie obejd zbocza gry powiedzia do Sydney. Skoczy na spotkanie Jierdana i Catti-brie i mocno zwiza rce Catti-brie za jej plecami. Jeli krzykniesz, zobaczysz swych przyjaci martwych zapewni j. A potem twj wasny koniec bdzie bardzo nieprzyjemny. Catti-brie przybraa najbardziej przeraony wyraz twarzy, na jaki moga si zdoby, cieszc si przez cay czas, e ostatnia groba mordercy nic dla niej nie znaczya. Nie baa si ju Entreriego, tak jak w chwili, gdy spotkaa go po raz pierwszy w Dekapolis. Przekonaa si, e wbrew instynktownemu przeraeniu, jakie czua wobec bezdusznego zabjcy, by on tylko czowiekiem. Entreri wskaza na strom dolin i towarzyszy. Przejd przez grzbiet wyjani Sydney, i nawi pierwszy kontakt. Ty z golemem idcie dalej tym szlakiem i zajdcie ich od tyu. A co ze mn? zaprotestowa Jierdan. Zosta z dziewczyn! rozkaza Entreri tak mimochodem, jakby mwi do sucego. Odwrci si na picie i odszed, nie chcc sysze adnych sprzeciww. Sydney nawet nie odwrcia si, eby spojrze na Jierdana, czekajc na powrt Boka. Nie miaa czasu na takie sprzeczki, uznajc, e jeli Jierdan nie mwi nic za siebie, nie jest wart jej uwagi. Dziaaj teraz szepna do Jierdana Catti-brie, dla siebie, jeli nie dla mnie! Spojrza na ni, bardziej zaciekawiony ni zy, podatny na kad sugesti, ktra mogaby mu pomc w jego niewygodnej pozycji. Mag nie darzy ju ciebie najmniejszym szacunkiem, czowieku kontynuowaa Catti-brie. Zabjca ci zastpi, a ona woli zosta przy

nim, ni przy tobie. To jest twoja szansa, aby zadziaa, wedug mnie ostatnia szansa, jeli mam by szczera! Czas, aby pokaza magowi sw warto, onierzu Luskanu! Jierdan rozejrza si nerwowo. Wrd wszystkich manipulacji, jakich spodziewa si ze strony tej kobiety, jej sowa zawieray wystarczajc ilo prawdy, aby przekona go, e jej oszacowania s trafne. Duma zwyciya. Powali Catti-brie na ziemi i rzuci si za Sydney w pocigu za Entrerim. Dokd idziesz? zawoaa za nim Sydney, lecz Jierdan nie by ju zainteresowany czcz gadanin. Zaskoczona i skonfundowana Sydney wrcia, aby sprawdzi winia. Catti-brie spodziewaa si tego, jkna i potoczya si po twardych kamieniach, jakby stracia przytomno, cho tak na prawd uchylia si przed ciosem Jierdana na tyle, e ten zaledwie j musn. W peni przytomna kontrolowaa swe ruchy tak, e zaniosy ja tam, gdzie moga przelizgn swe zwizane rce pod nogami i podnie je przed sob. Pooenie Catti-brie zadowolio Sydney tak, e czarodziejka skierowaa ca sw uwag na zbliajc si konfrontacj jej obydwu towarzyszy. Syszc zblianie si Jierdana, Entreri odwrci si do niego z wycignitym sztyletem i szabl. Powiedziano ci, aby zosta z dziewczyn! sykn. Nie wziem udziau w tej podry w charakterze stranika twego winia! odpar Jierdan, wycignwszy miecz. Na twarzy Entreriego pojawi si charakterystyczny umiech. Wracaj powiedzia ostatni raz do Jierdana, cho wiedzia i by zadowolony z tego powodu, e dumny onierz nie zawrci. Jierdan zrobi jeszcze krok do przodu. Entreri uderzy. Jierdan by dowiadczonym onierzem, weteranem wielu potyczek i jeli Entreri spodziewa si zabi go jednym uderzeniem, to si pomyli. Miecz Jierdana odbi uderzenie i odda cios. Znajc oczywist pogard, jak Entreri darzy Jierdana i znajc dum onierza, Sydney obawiaa si takiego rozwoju akcji odkd opucili Wie. Nie troszczya si o to, czy ktry z nich zginie spodziewaa si, e bdzie to Jierdan lecz nie chciaa tolerowa niczego, co przeszkadzaoby w jej misji. Gdy drow bdzie w jej rkach, Entreri i Jierdan mog podyskutowa o rnicach midzy nimi.

Id do nich! krzykna do zbliajcego si golema. Powstrzymaj t walk! Bok natychmiast zawrci i rzuci si w stron walczcych, a Sydney, krcc gow ze wstrtem, miaa nadziej, e sytuacja wkrtce bdzie opanowana i bd mogli podj pocig. Nie wiedziaa, e za ni wstaa Catti-brie. Catti-brie wiedziaa, e ma jedyn szans. Podkrada si cicho i uderzya zacinitymi domi w kark czarodziejki. Sydney upada na twardy kamie i Catti-brie przebiega obok niej, w d, w kp drzew, krew ywo krya w jej yach. Musiaa dotrze wystarczajco blisko do swych przyjaci, aby ostrzec ich krzykiem, zanim jej wrogowie j pochwyc. Ju w chwili, gdy wlizgiwaa si midzy grube drzewa, usyszaa sapnicie Sydney. Bok! Golem natychmiast zawrci. By w pewnej odlegoci za Catti-brie, lecz dogania j z kadym swym wielkim krokiem. Nawet jeli zauwayli jej ucieczk, Jierdan i Entreri byli zbyt zajci sw walk, aby troszczy si o ni. Nie obrazisz mnie ju wicej! krzykn Jierdan wrd szczku stali. Obra! sykn Entreri. Jest wiele sposobw sprofanowania zwok, gupcze, i wiedz, e wyprbuj kadego z nich na twych zmurszaych kociach. Nacisn mocniej, skoncentrowawszy si cakowicie na przeciwniku, jego ostrza osigny mierteln szybko w swym tacu. Jierdan odbija ciosy, lecz zrczny morderca nie mia kopotw z ich odparowywaniem czy unikami. Wkrtce onierz wyczerpa swj repertuar zwodw i ciosw i nawet nie zbliy si, aby uderzy w cel. Zmczy si wczeniej ni Entreri widzia to z ca jasnoci ju na pocztku walki. Wymienili jeszcze kilka uderze, cicia Entreriego zadawane byy coraz szybciej, podczas, gdy zadawane obydwoma rkami machnicia Jierdana nabieray wiego tempa. onierz mia nadziej, e Sydney wtrci si w tej wanie chwili. Osabienie jego si yciowych stao si jasne dla Entreriego i nie mg zrozumie dlaczego mag nie powiedzia nic o tej walce. Rozejrza si dokoa, jego desperacja stawaa si coraz wiksza. Nagle zobaczy Sydney, lec twarz na kamieniu. Honorowe wyjcie, pomyla, coraz bardziej zaniepokojony o siebie.

Mag! krzykn do Entreriego. Musimy jej pomc! Sowa trafiy na guche uszy. I dziewczyna! wrzasn ponownie Jierdan, majc nadziej odwrci uwag mordercy. Chcia wyzwoli si z tej walki, odskoczy od Entreriego i opuci swj miecz. Moemy kontynuowa to pniej oznajmi gronym tonem, cho nie mia zamiaru angaowania zabjcy ponownie w walk. Entreri nie odpowiedzia, lecz take opuci swe ostrze. Jierdan, bdc zawsze honorowym onierzem odwrci si, aby spojrze na Sydney. Wysadzany klejnotami sztylet pogry si w jego plecach. Catti-brie biega naprzd potykajc si, nie mogc utrzyma rwnowagi ze zwizanymi rkoma. Lune kamienie przesuway si pod jej stopami i niejeden raz upada na ziemi. Lecz bdc zwinna jak kot natychmiast znowu bya na nogach. Jednak Bok by szybszy. Catti-brie znowu upada i przetoczya si przez ostry wystp kamienia. Pocza stacza si po niebezpiecznym stoku pokrytym lunymi kamieniami, syszc za sob kroki golema i wiedzc e mu prawdopodobnie nie uniknie. Nie miaa jednak wyboru. Pot piek j w dziesitkach zadrapa i zalewa oczy, odbiega od niej caa nadzieja. Jednak biega nadal, jej odwaga zaprzeczaa oczywistemu kocu. Wbrew beznadziejnemu pooeniu i przeraeniu znalaza si, aby poszuka jakiego wyjcia. Stok opada nadal w d na jakie dalsze dwadziecia stp, a tu obok niej stercza cienki i sprchniay pie od dawna martwego drzewa. Nagle przyszed jej do gowy pewien plan, desperacki, lecz dajcy wystarczajc nadziej na powodzenie, aby go wyprbowa. Zatrzymaa si na chwil, eby zbada struktur korzeni sprchniaego drzewa i okreli wpyw, jaki mogo mie na kamienie jego wyrwanie. Cofna si o kilka stp w gr zbocza i czekaa przykucnita do niemoliwego skoku. Bok przekroczy szczyt i rzuci si w jej kierunku, odrzucajc ze swej drogi kamienie ciko obutymi stopami. By tu za ni, wycigajc swe straszliwe ramiona. Catti-brie skoczya. Zaczepia sznur, ktrym miaa zwizane rce o pie przebiegajc obok niego zawieszajc si caym ciarem w celu wydarcia korzeni. Bok ciko stpa za ni, nie zdajc sobie sprawy z jej zamiarw. Nawet gdy pie przewrci si i sie martwych korzeni wydarty zosta z ziemi, golem nie mg zrozumie niebezpieczestwa. Gdy lune kamienie poruszyy si i poczy si zsuwa, Bok nadal by

skoncentrowany tylko na swej ofierze. Catti-brie potoczya si w d i w bok od zelizgujcych si kamieni. Nie prbowaa wsta, tylko toczya si i peza niepomna na bl, eby zyska kady cal odlegoci od zjedajcego w d zbocza. Jej upr zaprowadzi j do pnia grubego dbu, przetoczya si za niego i odwrcia, aby spojrze na zbocze. W sam por, eby zobaczy golema powalonego przez tony podskakujcych kamieni.

18 Tajemnica Doliny Stranika Dolina Stranika oznajmi z powag Bruenor. Towarzysze stali na wysokim wystpie, spogldajc w d setki stp na potrzaskane dno gbokiego, kamienistego wwozu. Jak zejdziemy w d? wysapa Regis, gdy kady bok wydawa si zupenie stromy, jakby kanion zosta celowo wycity w skale. Oczywicie istniaa droga w d i Bruenor, wdrujc nadal wrd wspomnie swojej modoci, zna j doskonale. Poprowadzi swych przyjaci wok wschodniej ostrogi wwozu i spojrza na zachd, na szczyty trzech najbliszych gr. Stoicie na Fourthpeak wyjani, nazywanym tak ze wzgldu na to, e ley obok pozostaych trzech. Trzy szczyty wydaj si jednym krasnolud wyrecytowa prastary werset z duszej pieni, ktrej uczono wszystkie mode krasnoludy w Mithril Hall jeszcze zanim byli zdolni do wyjcia z kopal. Trzy szczyty wydaj si jednym, Pod socem poranka. Bruenor przesun si, aby znale dokadn lini trzech zachodnich szczytw, a potem podszed powoli na sam brzeg wwozu i spojrza w d. Doszlimy do wejcia do doliny stwierdzi chodno, cho jego serce bio mocno w obliczu tego odkrycia. Zobaczyli wycity stopie, pierwszy z dugiego szeregu schodzcych w d urwiska i krytych doskonale sam barw kamienia, ktra rzeczywicie czynia ca konstrukcj niewidoczn z kadego innego miejsca. Regis omal nie zemdla, gdy spojrza w d, nieomal poraony myl zejcia setek stp w d po wskich schodach nie majcych nawet porczy. Z pewnoci spadniemy i zabijemy si! zapiszcza i cofn si. Lecz Bruenor znowu nie sucha adnych opinii, ani argumentw. Ruszy w d, Drizzt i Wulfgar poszli za nim, nie pozostawiajc Regisowi innego wyboru, jak tylko i za nimi. Jednak Drizzt i Wulfgar wspczuli

jego strapieniu i pomagali mu jak tylko mogli, Wulfgar nawet wzi go w ramiona, gdy zerwa si wiatr. Schodzenie byo uciliwe i powolne, nawet z Bruenorem na czele i wydawao si, e miny cae godziny, zanim kamienne dno kanionu zbliyo si do nich. Piset na lewo a potem jeszcze sto zapiewa Bruenor, gdy w kocu stanli na dnie. Krasnolud ruszy wzdu ciany na poudnie, liczc swe odmierzone kroki i pozostawiwszy pozostaych za wznoszcymi si kolumnami z kamieni, wielkimi monolitami z innych czasw, ktre wydaway si z brzegu zaledwie kupkami spadego gruzu. Nawet Bruenor, ktrego rasa ya tu przez wiele stuleci, nie zna adnych opowieci mwicych o stworzeniu tych monolitw, ani o ich przeznaczeniu. Lecz jaki by nie by powd, stay tu jak milczca i potna stra na dnie wwozu od niezliczonych stuleci, bdc ju prastarymi zanim krasnoludy tu przybyy, rzucajc zowieszcze cienie i pomniejszajc kadego miertelnika, ktry tu wszed.. Kolumny te zmieniay wiatr w niesamowity, aobny krzyk, nadajc te caej dolinie poczucie czego nadnaturalnego, bezczasowego, jak Holdfast i skaniajc patrzcych do pomylenia o miertelnoci, jakby monolity drwiy z ycia sw bezczasow egzystencj. Bruenor, nie przejmujc si wieami, zakoczy swe liczenie: Piset na lewo i jeszcze sto, Ukryte linie tajemnych drzwi. Bada cian obok siebie, poszukujc jakich ladw mogcych wskazywa na wejcie do hallu. Drizzt take przeciga swymi czuymi domi po gadkim kamieniu. Jeste pewien? zapyta krasnoluda po dugich minutach poszukiwa, gdy nie wyczu nawet najlejszej szczeliny. Jestem! oznajmi Bruenor. Mj lud by sprytny i obawiam si, e drzwi s zbyt dobrze ukryte, aby je mona byo tak atwo znale. Regis podszed do niego, aby pomc, podczas gdy Wulfgar, czujc si nieswojo w cieniu monolitw, trzyma stra z tyu. Po kilku zaledwie sekundach zauway jaki ruch w stronie, z ktrej przyszli, przy kamiennych schodach. Przykucn, jak zawsze mocno ciskajc Aegisfang.

Mamy goci powiedzia do swych przyjaci, jego szept by drwin z usiowania zachowania tajemnicy. Drizzt skoczy do najbliszej kolumny i ruszy dalej, uywajc zamroonego wzroku Wulfgara jako przewodnika. Rozwcieczony tym, e mu przerwano, Bruenor wycign zza pasa may toporek i stan w pogotowiu obok barbarzycy, Regis stan za nimi. Nagle usyszeli okrzyk Drizzta: Catti-brie! i doznali zbyt wielkiej ulgi, aby zastanawia si, co mogo tu sprowadzi j a z Dekapolis, czy nawet nad tym, w jaki sposb ich znalaza. Ich umiechy zniky, gdy j zobaczyli, podrapan, i krwawic, idc potykajc si w ich kierunku. Rzucili si na jej spotkanie, lecz drow, podejrzewajc, e kto moe j ciga, przelizgn si wzdu monolitw i rozejrza si. Co ci tu sprowadza? krzykn Bruenor, chwytajc Catti-brie i przytulajc j mocno. I kto ci porani? Poczuje moje rce na szyi! I mj mot! doda Wulfgar rozwcieczony na myl, e kto uderzy Catti-brie. Regis trzyma si z tyu, podejrzewajc co si mogo wydarzy. Fender Mallot i Grollo nie yj powiedziaa Bruenorowi Catti-brie. W czasie drogi z tob? Ale jak? zapyta krasnolud. Nie, w Dekapolis odpara Catti-brie. Mczyzna, zabjca by tam szukajc Regisa. Podyam za nim, usiujc dotrze do ciebie i ostrzec ci, lecz pochwyci mnie i powlk ze sob. Bruenor spojrza na halflinga, ktry teraz cofn si dalej i zwiesi gow. Wiedziaem, e wpade w kopoty ju wtedy, gdy dogonie nas na drodze za miastami nachmurzy si. O co wic chodzi? I tylko bez tych twoich kamliwych opowiastek! Nazywa si Entreri przyzna Regis. Artemis Entreri. Przyby z Calimportu, od Pashy Pooka. Regis wycign rubinowy wisiorek. Po to. Ale on nie jest sam dodaa Catti-brie. Czarnoksinicy z Luskanu poszukuj Drizzta. Z jakiego powodu? krzykn Drizzt z cienia. Catti-brie wzruszya ramionami. Uwaali, aby za duo nie powiedzie, lecz domylam si, e szukaj jakiej wieci o Akarze Kessellu.

Drizzt zrozumia natychmiast. Szukali Krysztaowego Reliktu, potnej rzeczy, ktra zostaa pogrzebana pod lawin na Kelvins Cairn. Ilu ich jest? zapyta Wulfgar. I jak daleko s std? Byo ich troje odparta Catti-brie. Morderca, czarodziejka i onierz z Luskanu. Mieli ze sob potwora. Nazywali go golemem, ale niczego podobnego wczeniej nie widziaam. Golem powtrzy cicho Drizzt. Widzia wiele takich stworze w podziemnym miecie ciemnych elfw. Potwory o wielkiej sile i niezomnej lojalnoci wobec swych twrcw. Naprawd musieli to by potni przeciwnicy, majc jednego z nich ze sob. Ale tego ju nie ma kontynuowaa Catti-brie, ciga mnie w czasie mej ucieczki i byby mnie dogoni, bez wtpienia, lecz zastosowaam pewn sztuczk i zwaliam na jego eb gr kamieni! Bruenor znw j ucisn. Doskonaa robota, moja dziewczyno wyszepta. Pozostawiam morderc i onierza podczas strasznej walki mwia dalej Catti-brie. Myl, e jeden z nich jest martwy, najprawdopodobniej onierz. Szkoda, by przyzwoity. I tak spotkaby moje ostrze za pomoc tym psom! odpar Bruenor. Ale do tych opowieci, bdzie na to czas. Jestemy w pobliu hallu, dziewczyno, wiesz o tym? Sama zobaczysz te wspaniaoci, o ktrych ci opowiadaem przez te wszystkie lata Chodmy i odpocznijmy. Odwrci si, aby powiedzie Wulfgarowi by jej pilnowa, lecz zamiast niego zobaczy Regisa. Halfling mia wasne problemy, zwiesi gow i zastanawia si, czy tym razem nie popchn swych przyjaci zbyt daleko. Nie obawiaj si, przyjacielu powiedzia Wulfgar, take widzc smutek Regisa. Zrobie to po to, eby przey. W tym nie ma wstydu. Jednak powiniene powiedzie nam o grocym ci niebezpieczestwie! Ach, gowa do gry, Pasibrzuchu! warkn Bruenor. Spodziewalimy si tego po tobie, nie jeste dobrym sztukmistrzem! Nie myl, e to nas zaskoczyo! wcieka si Bruenor, jego gniew wzrasta wbrew jego woli, gdy tak sta choszczc sowami halflinga. Jak miae nas w to wplta? rykn na Regisa, odsuwajc na bok Catti-brie i zbliajc si o krok. Z moim domem tu przede mn! Wulfgar zagrodzi Bruenorowi drog do Regisa, chocia by naprawd

zaskoczony nag zmian jaka zasza w krasnoludzie. Nigdy przedtem nie widzia Bruenora tak poeranego przez emocje. Catti-brie take patrzya kompletnie osupiaa. To nie wina halflinga powiedziaa. A czarnoksinicy i tak by nadeszli. Wrci do nich Drizzt. Jak dotd nikt nie schodzi schodami powiedzia, lecz gdy lepiej rozejrza si w sytuacji, stwierdzi, e jego sw nawet nie syszano. Zapada duga i niezrczna cisza, a potem Wulfgar przej komend. Zaszlimy t drog zbyt daleko, aby si sprzecza i walczy midzy sob! warkn na Bruenora. Bruenor popatrzy na niego pusto, nie wiedzc jak zareagowa na niezwyk postaw, jak przybra Wulfgar w stosunku do niego. Ba! powiedzia w kocu krasnolud, podnoszc rce w zmieszaniu. Gupi halfling nas w kocu pozabija... lecz nie martw si! mrukn sarkastycznie, podchodzc znowu do ciany, aby odszuka drzwi. Drizzt spojrza z zaciekawieniem na gderajcego brodacza, lecz w tej chwili bardziej martwi si o Regisa. Halfling, szczerze zmartwiony, usiad i wydawao si, e straci wszelk ch do kontynuowania tego wszystkiego. Nie upadaj na duchu powiedzia Drizzt. Bruenorowi gniew przejdzie. Istota jego marze stoi przed nim. Jeli chodzi o tego morderc, ktry chce twojej gowy powiedzia Wulfgar, podchodzc do nich, to spotka si z potnym przyjciem, gdy si tu dostanie, jeli w ogle mu si to uda. Wulfgar poklepa gowic swego mota bojowego. Moe bdziemy mogli zmieni jego sdy o tym polowaniu. Jeli uda si nam wej do kopal, to mog straci nasz lad powiedzia Drizzt do Bruenora, usiujc dalej agodzi gniew krasnoluda. Nie znajd schodw powiedziaa Catti-brie. Nawet patrzc jak schodzicie, miaam trudnoci ze znalezieniem ich! Raczej wystpibym przeciwko nim teraz! oznajmi Wulfgar. Maj nam wiele do wyjanienia i nie unikn mojej zemsty za to, jak potraktowali Catti-brie! Uwaaj na zabjc ostrzega go Catti-brie. Jego ostrza oznaczaj mier, nie pomyk!

Czarodziejka moe te by straszliwym przeciwnikiem doda Drizzt. Mamy przed sob waniejsze zadanie nie potrzebujemy wdawa si w walk, jeeli moemy jej unikn. adnych opnie! powiedzia Bruenor, koczc perturbacje barbarzycy. Mithril Hall ley przede mn i mam zamiar tam wej! Niech id za nami, jeli si odwa. Odwrci si znw do ciany, aby podj dalsze poszukiwania drzwi, woajc Drizzta, eby doczy do niego. Trzymaj stra, chopcze poleci Wulfgarowi. I pilnuj mej dziewczyny. A moe sowo otwarcia? zapyta Drizzt, gdy sta z Bruenorem na przeciw gadkiej ciany. Tak powiedzia Bruenor, byo sowo. Ale magia w nim zawarta opuszczaa je po jakim czasie i musiano wymienia nowe sowo. Tu nie ma nic! Sprbuj wic starego sowa. Prbowaem, elfie, dziesitki razy, gdy przybylimy tu po raz pierwszy uderzy pici w kamie. Wiem, e by te inny sposb warkn sfrustrowany. Przypomnisz sobie zapewni go Drizzt. Zaczli znw bada cian. Nie pomoga nawet pena uporu determinacja krasnoluda i w kocu zapada noc, znajdujc przyjaci siedzcych na zewntrz wejcia, w ciemnoci, nie miejcych rozpali ognia w obawie przed zaalarmowaniem pogoni. Ze wszystkich prb tej podry, oczekiwanie tak blisko celu byo moe najcisze. Bruenor zacz wtpi, zastanawiajc si nawet, czy byo to odpowiednie miejsce na drzwi. Raz po raz recytowa pie, ktrej nauczy si jeszcze jako dziecko w Mithril Hall, poszukujc jakiego tropu, ktry mg przeoczy. Pozostali spali niespokojnie, szczeglnie Catti-brie, ktra wiedziaa, e grozi im cicha mier ze strony ostrza mordercy. Nie spaliby w ogle, gdyby nie wiedzieli, e przenikliwe, zawsze czujne oczy drowa trzymaj nad nimi stra. *** Kilka mil na szlaku za nimi rozbito podobny obz. Entreri sta cicho, patrzc w kierunku gr na wschodzie i szukajc ladw ogniska, cho

wtpi w to, aby przyjaciele byli tak nieostroni, aby je rozpali, jeli Catti-brie ich znalaza i ostrzega. Obok niego na zimnym kamieniu leaa owinita w koc Sydney, odpoczywajc i wracajc do siebie po uderzeniu Catti-brie. Morderca rozwaa moliwo opuszczenia jej normalnie uczyniby to bez namysu lecz potrzebowa w kadym razie troch czasu, aby posortowa swe myli i stworzy najlepszy plan dalszego postpowania. Nadszed wit i zasta go nadal stojcego bez ruchu i rozmylajcego. Obok niego obudzia si czarodziejka. Jierdan? zawoaa oszoomiona. Entreri cofn si i przykucn przy niej. Gdzie jest Jierdan? zapytaa. Nie yje odpar Entreri bez cienia wyrzutu w gosie. Podobnie jak golem. Bok? sapna Sydney. Spada na niego gra odpar Entreri. A dziewczyna? Znikna Entreri spojrza na wschd. Pjd, jeli bd zna twj cel powiedzia. Nasz pocig jest skoczony. S blisko przekonywaa Sydney. Chcesz zaprzesta swego polowania? Entreri umiechn si. Halfling bdzie mj powiedzia pewnie i Sydney nie wtpia, e mwi prawd. Lecz nasza grupa rozleciaa si. Wracam do swego polowania, ty wrcisz do swojego, lecz ostrzegam ci, jeli dostan to, co jest moje, ty bdziesz moj nastpn ofiar. Sydney uwanie rozwaya te sowa. Gdzie zgin Bok zapytaa po namyle. Entreri spojrza wzdu szlaku na wschd. W dolinie za zagajnikiem. Zabierz mnie tam zadaa Sydney. Co tam musz zrobi. Entreri pomg jej wsta i poprowadzi j ciek, uwaajc, e powinien j opuci. Nabra respektu przed t mod czarodziejk i przed jej obowizkowoci, i wierzy, e nie stanie mu na drodze. Sydney nie bya czarodziejk i nie moga si z nim rwna, a oboje wiedzieli, e jego powaanie dla niej nie opni jego ostrza, jeli stanie mu na drodze.

Sydney przeszukiwaa przez chwil kamieniste zbocze, a potem odwrcia si do Entreriego, z tajemniczym umiechem na twarzy, Powiedziae, e nasze wsplne poszukiwania skoczyy si, ale si mylisz. Nadal moemy by dla ciebie przydatni, morderco. My? Sydney odwrcia si do zbocza i zawoaa gono. Bok! Na twarzy Entreriego ukaza si wyraz zaskoczenia. On te patrzy na kamienie, lecz nie zobaczy adnych ladw ruchu. Bok! zawoaa znowu Sydney i tym razem rzeczywicie co si poruszyo. Pod zwaami kamieni co zadudnio, a potem jeden z nich przesun si i wylecia w powietrze. Wsta spod nich golem i przecign si. Poturbowany, lecz najwidoczniej nie czujc blu, Bok odrzuci na bok olbrzymi gaz i ruszy w kierunku swej pani. Golema nie jest atwo zniszczy wyjania Sydney, czerpic satysfakcj z wyrazu zaskoczenia na twarzy zazwyczaj nie okazujcego adnych emocji Entreriego. Bok nadal ma drog do przebycia, drog, o ktrej tak atwo nie zapomni. Drog, ktra znw zaprowadzi nas do drowa rozemia si Entreri. Chod moja towarzyszko powiedzia do Sydney, kontynuujmy nasz pogo. *** Gdy nadszed wit, przyjaciele nadal nie znaleli adnych ladw. Bruenor sta przed cian, wykrzykujc tyrad magicznych zapieww, z ktrych wikszo nie miaa nic wsplnego ze sowami otwarcia. Wulfgar podj inn prb. Stwierdziwszy, e odgos pustki pozwoli im upewni si, e przyszli na waciwe miejsce, wdrowa metodycznie z uchem przy cianie, opukujc j Aegis-fangiem. Mot uderza w twardy kamie, dwiczc doskonaoci swego wykucia. Lecz jedno uderzenie nie trafio w cel. Wulfgar wznis gowic mota, lecz gdy tylko uderzya w kamie, zatrzymana zostaa przez powok niebieskiego wiata. Wulfgar odskoczy zaskoczony. W kamieniu ukazay si pknicia, tworzce obrys drzwi. Skaa przesuwaa si nadal do wewntrz i wkrtce ukazao si wejcie do ojczyzny krasnoludw. Owia ich podmuch

powietrza, zamknitego tam od stuleci, niosc ze sob zapach przeszoci. Magiczna bro! krzykn Bruenor, Jedyne narzdzie, ktre mj lud akceptowa w kopalniach! Gdy przybywali tu gocie, wchodzili pukajc w drzwi magiczn broni? zapyta Drizzt. Krasnolud pokiwa gow, cho jego uwaga zwrcona bya teraz na powiat lnic za cian. Pomieszczenie przed nimi byo nieowietlone, nie liczc dziennego wiata wpadajcego przez otwarte drzwi, lecz w korytarzu za hallem wejciowym zobaczyli migotanie pochodni. Kto tam jest powiedzia Regis. Nie odpar Bruenor, napyno znw do niego wiele dawno zapomnianych obrazw Mithril Hall. Pochodnie pon zawsze, przez ycie krasnoluda lub duej. Przeszed przez portal wzbijajc py, ktry lea nieporuszony od dwch stuleci. Jego przyjaciele pozostawili go na chwil samego, a potem z powag doczyli od niego. Wszdzie w pomieszczeniu leay szcztki wielu krasnoludw. Rozegraa si tu bitwa, ostatnia bitwa klanu Bruenora, zanim zosta wygnany ze swej ojczyzny. Wasnymi oczyma widz, e opowieci byy prawdziwe mrukn krasnolud. Zwrci si do swych przyjaci z wyjanieniem. Pogoski, ktre dotary do Settlestone po tym, gdy ja i inne mode krasnoludy przybyy tam, mwiy o wielkiej bitwie w hollu wejciowym. Niektrzy wyruszyli, aby przekona si, czy pogoski te s prawdziwe, lecz nigdy do nas nie powrcili. Bruenor przerwa i pod jego przewodnictwem przyjaciele ruszyli, eby zbada to miejsce. Szkielety krasnoludw leay rozrzucone dokoa w tych pozycjach i miejscach, gdzie zginli. Zbroje z mithrilu, pokryte pyem lecz nie rdz i byszczce znowu po przetarciu rk, wyranie wyznaczay miejsce zagady klanu Battlehammer. Midzy nimi byy inne, lecz podobne szkielety w dziwnie wykutych zbrojach, jakby krasnoludy walczyy z krasnoludami. Byo to zagadk przewyszajc moliwo pojmowania mieszkacw powierzchni, lecz Drizzt DoUrden rozumia to. W miecie ciemnych elfw pozna jako sprzymierzecw Duergarw, zoliwe szare krasnoludy. Duergarowie byli krasnoludzkimi odpowiednikami droww,

a poniewa ich kuzyni z powierzchni czsto gboko wkopywali si w ziemi, w terytoria, ktre uznawali ze swe wasne, nienawi midzy rasami krasnoludw bya nawet wiksza, ni midzy rasami elfw. Szkielety Duergarw wyjaniay wiele Drizztowi i Bruenorowi, ktry take rozpozna obce zbroje, i ktry po raz pierwszy zrozumia, kto wygoni jego lud z Mithril Hall. Jeli szarzy byli nadal w kopalniach, Drizzt zdawa sobie spraw z tego, e Bruenor bdzie mia wielkie trudnoci z odzyskaniem tego miejsca. Magiczne drzwi zamkny si za nimi, w pomieszczeniu stao si jeszcze ciemniej. Catti-brie i Wulfgar dla bezpieczestwa szli razem, sabo widzc w ciemnoci, lecz Regis myszkowa dokoa, szukajc klejnotw i innych skarbw, jakie mogy si znajdowa przy szkieletach krasnoludw. Bruenor take zauway co interesujcego. Podszed do dwch szkieletw lecych plecami do siebie. Stos szarych krasnoludw spoleg wok nich i ju samo to powiedziao Bruenorowi kim byli ci dwaj, zanim nawet zobaczy znak kufla pienicego si piwa na ich tarczach. Drizzt podszed do niego, lecz zatrzyma si w penej uszanowania odlegoci. Bangor, mj ojciec wyjani Bruenor. I Garumn, ojciec mego ojca, krl Mithril Hall. Z pewnoci wykonali swe zadanie, zanim polegli! Potni jak ich najbliszy potomek zauway Drizzt. Bruenor przyj w milczeniu komplement i pochyli si, aby zdmuchn py z hemu Garumna. Garumn cigle nosi zbroj i bro Bruenora, mego imiennika i bohatera mojego klanu. Domylam si, e przeklli to miejsce, gdy ginli powiedzia, gdy szarzy nie wrcili, aby pldrowa. Drizzt zgodzi si z tym wyjanieniem, wiadom potgi przeklestwa krla rzuconego w chwili, gdy upado jego krlestwo. Bruenor z uszanowaniem podnis szcztki Garumna i zanis je do ssiedniego pomieszczenia. Drizzt nie poszed za nim, zapewniajc krasnoludowi prywatno tej chwili. Wrci do Catti-brie i Wulfgara, aby pomc im zrozumie powag widniejcej wok nich sceny. Czekali cierpliwie przez wiele minut, wyobraajc sobie przebieg bitwy, jaka miaa tu miejsce, a ich umysy wsuchiway si w wyrane dwiki uderze toporw o tarcze i dzielne okrzyki wojenne Klanu Battlehammer. Potem wrci Bruenor i nawet potne obrazy w umysach przyjaci

zblady na widok, jaki mieli teraz przed sob. Regis upuci kilka byskotek, ktre znalaz, niewymownie zdumiony i przeraony tym, e jaki duch z przeszoci powrci, aby popsu mu szyki. Odrzucona zostaa poobijana zbroja Bruenora. Pozaginany i jednorogi hem zosta przypity do jego plecaka. Nosi teraz zbroj swego imiennika, ze lnicego mithrilu, godo kufla na tarczy wykonane byo ze szczerego zota, hem za wysadzany by tysicami byszczcych klejnotw. Przekonaem si na wasne oczy, e legendy mwi prawd krzykn miao, podnoszc wysoko nad sob topr z mithrilu. Garumn nie yje i mj ojciec take. Tak wic ogaszam mj tytu: smy Krl Mithril Hall!

19 Cienie Wwz Garumna powiedzia Bruenor, przecigajc lini na prostej mapie, ktr naszkicowa na pododze. Gdy efekty dziaania napoju Alustriel ustpiy, samo wkroczenie do domu swojej modoci obudzio w krasnoludzie wikszo wspomnie. Dokadne pooenie kadego z pomieszcze nie byo mu znane, lecz mia oglne pojcie o planie caego tego miejsca. Pozostali skupili si wok niego, wycigajc si jak mogli, eby zobaczy kreski w wietle pochodni, ktr Wulfgar przynis z korytarza. Moemy i tam dalej kontynuowa Bruenor. Tam s drzwi pozwalajce opuci to miejsce, poza mostem. Opuci? zapyta Wulfgar. Naszym celem jest znalezienie Mithril Hall odpar Drizzt, wykorzystujc ten sam argument, ktrego uy wzgldem Bruenora przed tym spotkaniem. Jeli siy, ktre pokonay klan Battlehammer nadal si tam znajduj, we czwrk go nie odbijemy. Musimy zatroszczy si te o to, aby wiedza o pooeniu Hallu nie zgina tutaj wraz z nami. Mam zamiar przekona si, w obliczu czego stoimy doda Bruenor. Moemy wrci tymi drzwiami, ktrymi przyszlimy, powinny atwo otworzy si od rodka. Mam zamiar przeszuka najwyszy poziom. Chc wiedzie jak wielu pozostao, zanim wezw mj klan z doliny i innych, jeli bdzie trzeba. Spojrza na Drizzta z sarkazmem. Drizzt podejrzewa, e Bruenor myli o czym wicej ni tylko o przeszukaniu tego miejsca, lecz milcza, zadowolony z tego, e przela w serce krasnoluda swe niepokoje i z tego, e nie spodziewana obecno Catti-brie z pewnoci skoni Bruenora do wikszej ostronoci przy podejmowaniu decyzji. Wic wrcisz domyli si Wulfgar. Z armi nastpujc mi na pity! parskn Bruenor. Spojrza na Catti-brie i cz niecierpliwoci znikna z jego oczu. Odczytaa to natychmiast. Nie wracaj dla mnie! nachmurzya si. Walczyam ju przedtem u twego boku i nie zawiodam! Nie szukaam tej drogi, lecz ona mnie

znalaza i teraz jestem tu z tob do koca! Po wielu latach wychowywania jej, Bruenor nie mg teraz nie zgodzi si z jej decyzj postpowania drog, ktr sama obraa. Spojrza na szkielety spoczywajce w pomieszczeniu. We wic bro i zbroj i chodmy, jeli si zgadzacie. To ty wybierasz drog powiedzia Drizzt. Gdy jest to twoje poszukiwanie. Idziemy z tob, lecz nie po to, aby ci mwi ktrdy masz i. Bruenor umiechn si na ironi zawart w tym stwierdzeniu. Zauway lekki bysk w oczach drowa, lad jego zwykego blasku podniecenia. Moe Drizzt nie straci jeszcze cakowicie serca do przygd? Ja id powiedzia Wulfgar. Nie po to szedem tyle mil, eby zawrci, gdy znalelimy drzwi! Regis nie odezwa si. Wiedzia, e zosta wcignity w wir ich podniecenia, bez wzgldu na to, jakie nie byyby jego wasne odczucia. Poklepa niewielk sakiewk nowo nabytych byskotek przy swoim pasie i pomyla o zyskaniu dalszych, ktre moe wkrtce znale, jeli hall bdzie tak wspaniay, jak Bruenor zawsze opowiada. Naprawd czu, e powdrowa by raczej do dziewiciu otchani u boku swych przyjaci, ni wrci i stawi samotnie czoa Artemisowi Entreriemu. Gdy tylko Catti-brie zostaa wyposaona, Bruenor poprowadzi ca grup. Maszerowa dumnie w lnicej zbroi swego dziadka, mithrilowy topr koysa si u jego boku, w koronie krlewskiej pewnie nasadzonej na gow. Do Wwozu Garumna! krzykn, gdy wychodzili z hallu wejciowego. Tam zadecydujemy o dalszej drodze, czy wyjdziemy, czy pjdziemy w d. Och, ta chwaa jaka na nas czeka, przyjaciele. Mdlcie si, abym tym razem was do niej doprowadzi! Wulfgar szed obok niego, z Aegis-fangiem w jednej rce i pochodni w drugiej. Mia ten sam powany, lecz niecierpliwy wyraz twarzy. Za nimi szli Catti-brie i Regis, z mniejszym zapaem i z wiksz rozwag, lecz akceptujc drog jako nieuniknion i zdecydowani zachowa si na niej jak najlepiej. Drizzt szed z boku, czasami wysuwa si naprzd, czasami zostawa z tyu, rzadko widziany i nigdy nie syszany, lecz uspokajajca wiadomo jego obecnoci czynia ich kroki atwiejszymi. Korytarze nie byy tak gadkie i paskie, jak to zwykle bywao

w budowlach krasnoludw. Co kilka stp po obu stronach korytarza znajdoway si nisze, niektre z nich miay tylko kilka cali gbokoci, niektre giny w ciemnociach, aby poczy si z innymi w caej sieci korytarzy. ciany na caej dugoci byy poupane i zniszczone wystajcymi krawdziami i wgbieniami, w celu wzmoenia zacienienia dawanego przez nieustannie ponce pochodnie. To byo miejsce pene tajemniczoci i sekretw, w ktrym krasnoludy wykonyway najlepsze swoje dziea w atmosferze ochronnej izolacji. Ten poziom by rzeczywist pltanin. aden przybysz z zewntrz nie mgby rozezna si w tym labiryncie nieskoczonych rozwidle, skrzyowa i licznych przej. Nawet Bruenor, wspomagany przez rozproszone obrazy ze swego dziecistwa i rozumiejcy logik, ktra kierowaa krasnoludzkimi grnikami, ktrzy to stworzyli, myli si czciej, ni prowadzi we waciwym kierunku i spdza tyle samo czasu na wracaniu si, co na marszu do przodu. Jednak bya jedna rzecz, o ktrej Bruenor pamita. Uwaajcie na swoje kroki ostrzeg swych przyjaci. Poziom, po ktrym idziemy przeznaczony jest do obrony pomieszcze i wykonane w kamieniu puapki mog szybko wysa was na d! Po pierwszym odcinku marszu tego dnia, dotarli do szerszych pomieszcze, o z grubsza tylko ociosanych cianach, w wikszoci pozbawionych umeblowania i nie noszcych ladw zamieszkiwania. Pokoje stray i pokoje gocinne wyjani Bruenor. Wikszo dla Elmora i jego ludzi z Settlestone, gdy przybywali, aby zebra towary na rynek. Zeszli gbiej. Ogarna ich przygniatajca cisza, jedynymi dwikami byy ich kroki i od czasu do czasu parsknicie pochodni i nawet to wydawao si stumione w nieruchomym powietrzu. U Drizzta i Bruenora otoczenie to wzmagao tylko wspomnienia z dni ich modoci spdzonych pod ziemi, lecz dla pozostaej trjki zamknicie i wiadomo ton ska, wiszcych nad ich gowami byy zupenie obcymi dowiadczeniami, bardziej ni troch niepokojcymi. Drizzt przelizgiwa si od niszy do niszy, zwracajc dodatkowo uwag na zbadanie podogi, zanim na ni wszed. W jednym z zacienionych obnie poczu co na swojej nodze i po bliszym zbadaniu stwierdzi, e jest to prd powietrza, pyncy ze szczeliny u podstawy ciany. Zawoa swych przyjaci. Bruenor pochyli si

i podrapa w brod, od razu domylajc si co to oznacza, gdy powietrze byo ciepe, nie za chodne, jakim powinno by powietrze napywajce z zewntrz. Zdj rkawic i pomaca kamie. Piece mrukn bardziej do siebie, ni do swych przyjaci. A wic, tam niej kto jest stwierdzi Drizzt. Bruenor nie odpowiedzia. Podoga subtelnie wibrowaa, lecz dla krasnoluda, zaznajomionego z kamieniem, przesanie byo tak wyrane, jakby podoga przemawiaa do niego by to chrobot przesuwajcych si gdzie w dole blokw maszyneria kopalni. Bruenor odwrci wzrok i usiowa poukada swe myli, gdy by prawie przekonany, i w co zawsze wierzy, e w kopalniach nie ma adnych zorganizowanych grup i mona je bdzie atwo zaj. Lecz jeli piece pony, nadzieje te uleciay bezpowrotnie. *** Id do nich. Poka im schody poleci Dendybar. Morkai przez dug chwil przyglda si czarnoksinikowi. Wiedzia, e mgby si wyama ze sabncego chwytu Dendybara i nie posucha rozkazu. Morkai by naprawd zdumiony tym, e Dendybar omieli si go wezwa tak szybko ponownie, gdy siy czarnoksinika najwidoczniej jeszcze nie powrciy. Ctkowany mag nie doszed jeszcze do takiego punktu saboci, w ktrym Morkai mgby uderzy, lecz Dendybar niewtpliwie straci wiele ze swej mocy na przywoywanie widma. Morkai postanowi posucha rozkazu. Chcia gra w t gr z Dendybarem tak dugo, jak to tylko bdzie moliwe. Dendybar opanowany by obsesj znalezienia drowa i niewtpliwie wezwie Morkai niedugo po raz kolejny. Moe Ctkowany czarnoksinik bdzie wtedy jeszcze sabszy? Jak si dostaniemy na d? zapyta Sydney Entreri. Bok przyprowadzi ich na krawd Doliny Stranika, lecz teraz stali na brzegu ogromnego urwiska. Sydney spojrzaa na Boka, poszukujc odpowiedzi, a golem bez zwoki zrobi krok poza brzeg. Gdyby go nie zatrzymaa, spadby z urwiska. Moda czarodziejka spojrzaa na Entreriego bezsilnie wzruszajc ramionami. Nagle zobaczyli migocc plam ognia i widmo

Morkai znw stano przed nimi. Chodcie rzek do nich. Zostaem zobowizany do pokazania wam drogi. Nie mwic nic wicej, Morkai poprowadzi ich do tajemnych schodw, a potem znw sta si pomieniem i znikn. Twj mistrz zapewnia nam wszelk pomoc zauway Entreri, robic pierwszy krok w d. Sydney umiechna si, maskujc strach. Co najmniej czterokrotnie szepna do siebie, przypominajc sobie momenty, w ktrych Dendybar wezwa widmo. Za kadym razem Morkai wydawa si by bardziej odprony, wypeniajc nakazan mu misj. Sydney ruszya ku schodom za Entrerim. Miaa nadziej, e Dendybar nie wezwie widma ponownie mimo wszystko. Gdy zeszli na dno wwozu, Bok poprowadzi ich prosto do ciany i tajemnych drzwi. Jakby zdajc sobie spraw z bariery na jak si natkn, sta cierpliwie z boku, czekajc na dalsze instrukcje od maga. Entreri przecign palcami po gadkiej skale. Trzymajc twarz najbliej skay, jak tylko mg, stara si odszuka w niej jak szczelin. Tracisz czas zauwaya Sydney. Drzwi s wykonane przez krasnoludy i nie mona ich znale takim badaniem. Jeli tu w ogle s drzwi odpar morderca. S zapewnia go Sydney. Bok pody ladem drowa do tego miejsca i wie, e ten przeszed na drug stron ciany. Nie ma sposobu, aby zmusi golenia do zboczenia z trasy. A wic otwrz drzwi zadrwi Entreri. Oddalaj si od nas z kad chwil. Sydney odetchna gboko i nerwowo zatara rce. To bya pierwsza okazja, odkd opucia Wie, uycia magicznych si; szukajc ujcia ttnia w niej energia zaklcia. Wykonaa szereg rozmaitych, precyzyjnych gestw, wymamrotaa kilka tajemniczych sw i rozkazaa Bausin saumine! wycigajc rce przed siebie, w kierunku drzwi. Pas Entreriego natychmiast si rozpi, spadajc na ziemi wraz z szabl i sztyletem. Doskonaa robota zauway z sarkazmem, podnoszc bro. Sydney zakopotana spojrzaa na drzwi. Opieraj si mojemu zaklciu powiedziaa rzecz oczywist. Nie jest to niespodziewane w przypadku drzwi roboty krasnoludw. One nie

uywaj wiele magii, lecz ich zdolno do opierania si zaklciom rzucanym przez innych jest znaczna. Dokd wic pjdziemy? sykn Entreri. Moe jest tu inne wejcie? To s nasze drzwi uparta si Sydney. Zwrcia si do Boka i warkna. Wyam to! Entreri odskoczy na bok, gdy golem ruszy do ciany. Bok zacz wali raz po raz w cian wielkimi apskami jak taranami, nie zwaajc na wasne rany. Przez wiele sekund nic si nie dziao, sycha byo tylko guche uderzenia pici walcych w kamie. Sydney bya cierpliwa. Uciszya Entreriego, argumentujcego za innym rozwizaniem i przygldaa si pracy golema. W kamieniu pojawia si szczelina, potem druga. Bok nie sab, tempo uderze nie zmniejszao si. Ukazao si wicej pkni, potem wyrany obrys drzwi. Entreri zmruy oczy w oczekiwaniu. Jednym kocowym uderzeniem Bok przebi rk drzwi, zamieniajc je w stos gruzu. Po raz drugi tego dnia, po raz drugi od prawie dwch stuleci pomieszczenie wejciowe do Mithril Hall skpane zostao w dziennym wietle. *** Co to byo? szepn Regis, gdy echo uderze w kocu umilko. Drizzt nie mg si tego tak atwo domyli, gdy przy dwikach dochodzcych do nich ze wszystkich stron od nagiej skay, niemoliwym byo ustalenie pooenia ich rda. Catti-brie, doskonale pamitajc zburzony mur w Silverymoon, miaa swoje podejrzenia. adne z nich nie powiedziao ju nic wicej na ten temat. W ich sytuacji staego zagroenia, echa potencjalnego niebezpieczestwa w pewnej odlegoci nie pobudziy ich do dziaania. Szli dalej, jakby niczego nie syszeli, poruszali si jednak ostroniej, a drow trzyma si bardziej tyw grupy. Gdzie w zakamarkach swego umysu Bruenor czu niebezpieczestwo czajce si wok nich, przygldajce si im, czekajce, aby uderzy. Nie mg by pewien, czy jego obawy maj jakie podstawy, czy s tylko reakcj na wiadomo, e kopalnie s

zajte i przypomnienie straszliwych dni, gdy jego klan zosta wygnany. Par naprzd, gdy bya to jego ojczyzna i nie mia zamiaru utraci jej ponownie. W poszarpanym odcinku przejcia cienie wyduyy si w gbszy, przesuwajcy si mrok. Jeden z nich sign i pochwyci Wulfgara. Ukucie miertelnego chodu wstrzsno barbarzyc. Za nim wrzasn Regis i nagle poruszajce si plamy ciemnoci zataczyy dokoa caej czwrki. Wulfgar, zbyt oszoomiony, aby zareagowa, zosta uderzony ponownie. Catti-brie rzucia si do jego boku, wbijajc w czer krtki miecz, ktry wzia z pokoju wejciowego. Poczua lekkie ugryzienie, gdy ostrze wbio si w ciemno, jakby uderzya w co, co w jaki sposb nie byo zupenie tam. Nie miaa czasu na zastanawianie si nad natur swego dziwacznego przeciwnika i wymachujc mieczem parta do przodu. Po drugiej stronie korytarza ataki Bruenora byy jeszcze bardziej desperackie. Kilka czarnych ramion wycigno si, aby jednoczenie uderzy w krasnoluda, a jego szalone ciosy blokujce nie trafiay z wystarczajc celnoci, eby mc je odepchn. Raz po raz czu kujcy chd, gdy chwytaa go ciemno. Pierwszym odruchem Wulfgara, gdy przyszed do siebie, byo uderzenie Aegis-fangiem, lecz zorientowawszy si w jego zamiarze Cattibrie zatrzymaa go krzykiem. Pochodnia! Owietl t ciemno! Wulfgar rzuci pomie w sam rodek cieni. Ciemne postacie cofny si natychmiast, odsuwajc si od odpychajcej jasnoci. Wulfgar rzuci si w pogo, aby je odpdzi dalej, ale potkn si o halflinga, ktry ze strachu skuli si i wpad na kamie. Catti-brie porwaa pochodni i zacza wymachiwa ni dziko, eby utrzyma potwory z daleka. Drizzt zna te monstra. Byy czym zwyczajnym w krlestwach droww, czasami nawet sprzymierzay si z jego ludem. Wzywajc znw swe wrodzone moce wywoa magiczne pomienie, aby owietli ciemne ksztaty, a potem rzuci si, doczajc do walki. Potwory wydaway si by humanoidami, tak jak moe wydawa si cie czowieka, lecz ich stawy nieustannie przesuway si. Liczebnoci przewyszay towarzyszy, ale ich najwikszy sprzymierzeniec, pokrywa ciemnoci, zosta zniszczony przez pomienie drowa. Bez maskowania

ywe cienie nie mogy si broni przed atakami grupy i szybko wlizgny si z powrotem w najblisz szczelin w skale. Towarzysze nie tracili czasu. Wulfgar podnis Regisa z ziemi i pobieg za Bruenorem i Catti-brie, ktrzy popieszyli korytarzem. Drizzt trzyma si za nimi, osaniajc odwrt. Zostawili za sob wiele zakrtw i pomieszcze, zanim Bruenor odway si zwolni kroku. Myli krasnoluda znw opanoway niepokojce pytania, dotyczce samego marzenia o odzyskaniu Mithril Hall, a nawet o susznoci sprowadzenia swych najdroszych przyjaci w to miejsce. Patrzy teraz na kady cie ze strachem, spodziewajc si za kadym zakrtem potworw. Jednak bardziej subtelna bya zmiana emocjonalna, jakiej dowiadczy. Odkd poczu wibracje podogi, podwiadomie cieszy si, a teraz walka z potworami ciemnoci stanowia tego uzupenienie. Bruenor akceptowa fakt, e ju nie czuje si tak, jakby powrci do domu, wbrew swym wczeniejszym deklaracjom. W obliczu przeraajcej aury, jaka teraz otaczaa fortec, wspomnienia z tego miejsca, wspomnienia prosperity jego ludu w dawnych dniach, wydaway si ulatywa w dal. Spldrowano tak wiele, nie tylko to, czym byy cienie zawsze poncych pochodni. Kiedy bdc przedstawicielami jego boga, Dumathoina, Stranika Tajemnic, cienie byy teraz zaledwie schronieniem mieszkacw ciemnoci. Towarzysze Bruenora take czuli zawd i frustracj, ktre on odczuwa. Wulfgar i Drizzt, spodziewajc si tego, zanim nawet jeszcze weszli do tego miejsca, rozumieli to lepiej od innych i byli bardziej zatroskani. Jeli, podobnie jak wykucie Aegis-fanga, powrt do Mithril Hall by szczytowym osigniciem w yciu Bruenora martwili si jego reakcj, zakadajc sukces ich poszukiwa jak miadcy byby cios, jeli ta podr zakoczyaby si fatalnie. Bruenor par naprzd, widzc tylko Wwz Garumna i wyjcie. W czasie dugich tygodni podry i w chwili, gdy po raz pierwszy wszed do hallu, jego postanowieniem byo zosta tu, dopki nie odzyska wszystkiego tego, co mu si prawnie naleao, lecz teraz wszystkie jego zmysy krzyczay, eby ucieka z tego miejsca i nigdy nie wraca. Czu, e musi w kocu przekroczy granic, ze wzgldu na swj od dawna martwy rd i ze wzgldu na swych przyjaci, ktrzy ryzykowali tak wiele, towarzyszc mu tak daleko. Mia te nadziej, e niech, jak

teraz czu do swej dawnej ojczyzny minie, a przynajmniej, e bdzie mg znale jaki promyk wiata w ciemnoci jaka zalega w kopalniach. Czujc w garci to pr i tarcz swego bohaterskiego imiennika, wysun podbrdek i szed do przodu. Korytarze prowadziy w d, odchodzio od nich kilka bocznych korytarzy i pomieszcze. W caej tej sekcji wdroway gorce prdy powietrzne, co byo sta mk dla krasnoluda, przypominajc mu o tym, co znajdowao si niej. Cienie nie byy tu tak dokuczliwe, gdy ciany byy gadsze i wyrwnane. Za ostrym zakrtem doszli do wielkich, kamiennych drzwi, ich pojedyncza pyta blokowaa cay korytarz. Pokj? zapyta Wulfgar, chwytajc za ciki piercie, sucy do otwierania. Bruenor potrzsn gow, nie bdc pewnym co ley za nimi. Wulfgar otworzy drzwi, odkrywajc dalszy, pusty odcinek korytarza koczcy si podobnymi, nie oznakowanymi drzwiami. Dziesicioro drzwi zauway Bruenor, przypominajc sobie to miejsce. Dziesicioro drzwi, prowadzcych na dolny poziom wyjani. Kade opatrzone po drugiej stronie sztab zamykajc. Sign w portal i wycign ciki, metalowy prt z zawiasem na jednym z kocw, aby atwo go byo woy w zamknicia w drzwiach. A za tymi dziesicioma, dziesi nastpnych, kade ze sztab po drugiej stronie. A wic, gdy uciekasz przed nieprzyjacimi ktrakolwiek drog, moesz zamkn drzwi za sob stwierdzia Catti-brie. Spotykajc porodku swych ludzi z kadej strony. A midzy rodkowymi drzwiami jest korytarz prowadzcy na niszy poziom doda Drizzt, widzc prost, lecz efektywn logik tej obronnej struktury. W pododze s zapadkowe drzwi potwierdzi Bruenor. Moe odpoczniemy tutaj powiedzia drow. Bruenor skin gow i ruszy znw naprzd. Jego wspomnienia okazay si dokadne i kilka minut pniej minli dziesite drzwi i weszli do maego, owalnego pokoju z drzwiami ze sztab zamykajc po ich stronie. W samym rodku pokoju byy drzwi zapadkowe, wygldajce na zamknite od wielu lat, take zaopatrzone w sztab. Wzdu cian widniay znajome, zacienione nisze. Po szybkim sprawdzeniu, e pokj

jest bezpieczny, zabezpieczyli wyjcia i zaczli zdejmowa niektre czci cikiego ekwipunku, gdy gorco stao si trudne do zniesienia, dawaa si im te we znaki duszno nieruchomego powietrza. Dotarlimy do rodka najwyszego poziomu powiedzia Bruenor. Jutro znajdziemy wwz. A potem dokd? zapyta Wulfgar, duch przygody cigle mia nadziej, e zejd gbiej w kopalnie. Na zewntrz, lub w d odpar Drizzt, podkrelajc pierwsz moliwo wystarczajco, aby barbarzyca zrozumia, e druga jest nieprawdopodobna. Powinnimy wiedzie kiedy przybdziemy. Wulfgar bada swego ciemnego przyjaciela, chcc i w nim znale jaki lad ducha przygody, lecz Drizzt wydawa si tak samo zrezygnowany, jak Bruenor. Co w tym miejscu rozmyo normaln, niepowstrzyman werw drowa. Wulfgar mg si tylko domyla, e Drizzt take niepokojony jest nieprzyjemnymi wspomnieniami ze swej przeszoci w podobnie ciemnym miejscu. Spostrzeenia modego barbarzycy byy suszne. Wspomnienia drowa z ycia w podziemnym wiecie istotnie ywiy jego nadziej na to, e mog szybko opuci Mithril Hall, lecz nie z powodu jakiego emocjonalnego wstrzsu spowodowanego powrotem do swego dziecistwa. To, co Drizzt wyranie pamita z Menzoberranzanu, byo ciemnymi rzeczami, yjcymi w ciemnych dziurach pod ziemi. Czu ich obecno tutaj, w prastarych kopalniach, przeraenie przewyszajce wyobrani mieszkacw. Nie martwi si o siebie. Z racji swego pochodzenia mg stawi tym potworom czoa na rwnych warunkach. Lecz jego przyjaciele, moe z wyjtkiem dowiadczonego krasnoluda, przeszkadzaliby tylko w takiej walce, le wyposaeni do boju z potworami, z ktrymi bez wtpienia stanliby oko w oko, gdyby pozostali w kopalniach. Drizzt wiedzia te, e cigle patrz na nich oczy. *** Entreri podkrad si i przyoy ucho do drzwi tak, jak to czyni ju dziewiciokrotnie. Tym razem dwik tarczy rzuconej na kamie wywoa umiech na jego twarzy. Wrci do Sydney i Boka i skin gow.

W kocu dopad swoj ofiar. *** Drzwi, ktrymi weszli zadray pod niewiarygodym uderzeniem. Towarzysze, porozsadzani po dugim marszu, spojrzeli zdumieni i przeraeni, gdy nastpio drugie uderzenie i ciki kamie rozpad si na kawaki. Do owalnego pokoju wdar si golem, odrzucajc na boki Regisa i Catti-brie, zanim nawet zdyli sign po sw bro. Potwr mog zmiady ich oboje na miejscu, lecz jego celem, przycigajcym wszystkie jego zmysy, by Drizzt DoUrden. Ruszy obok nich na rodek pokoju, aby zlokalizowa drowa. Drizzt nie by zbyt zaskoczony, wlizgnwszy si w cienie w jednym boku pokoju i teraz szed w kierunku wyamanych drzwi, aby zabezpieczy je przed wejciem dalszych osb. Nie mg si jednak skry przed magicznym sposobem wykrycia, w jakie Dendybar wyposay golema, i Bok natychmiast zwrci si ku niemu. Wulfgar i Bruenor zaatakowali potwora. Entreri wszed do pokoju tu za Bokiem, wykorzystujc zamieszanie wywoane przez golema, aby wlizgn si niezauwaony przez drzwi w cie, w sposb uderzajco podobny do sposobu drowa. Gdy obaj zbliyli si do rodka ciany owalnego pokoju, kady z nich napotka cie tak podobny do wasnego, e zatrzyma si i wymieni wstpne grzecznoci, zanim przeszed do czynw. A wic w kocu spotkaem Drizzta DoUrdena zasycza Entreri. To twoja przewaga, gdy ja nic nie wiem o tobie odpar Drizzt. Ach, ale mnie poznasz, mroczny elfie powiedzia miejc si morderca. Starli si w mgnieniu oka, zjadliwa szabla i wysadzany klejnotami sztylet Entreriego dorwnyway szybkoci wiszczcym sejmitarom Drizzta. Wulfgar uderzy motem golema z caych si, potwr, zajty pogoni za drowem, nawet nie prbowa si broni. Aegis-fang odrzuci go do tyu, lecz ten wydawa si tego nie zauway i ruszy znowu w kierunku swojej ofiary. Bruenor i Wulfgar popatrzyli po sobie z niedowierzaniem i zaatakowali go raz jeszcze, mot i topr waliy jak cepy. Regis lea nie ruszajc si pod cian, oguszony kopniciem

cikiego buta Boka. Jednak Catti-brie podniosa si na jedno kolano, z mieczem w rku. Pochon j na chwil spektakl gracji i zrcznoci walczcych pod cian. Sydney, tu za drzwiami, take bya oszoomiona, gdy walka midzy mrocznym elfem i Entrerim bya niepodobna do niczego, co kiedykolwiek widziaa, dwch mistrzw szermierki machajcych broni i parujcych ciosy w absolutnej harmonii. Kady z nich doskonale odgadywa ruchy drugiego, kada akcja napotykaa reakcj, tam i z powrotem w walce, ktra wydawaa si nie mie zwycizcy. Jeden wydawa si odbiciem drugiego i jedyn rzecz, ktra utrzymywaa widza w wiadomoci, e jest to prawdziwa walka, by szczk stali, gdy jatagan i szabla zderzay si z dwikiem. Wchodzili i wychodzili z cieni, szukajc jakiej niewielkiej przewagi w tej walce rwnych. Potem wlizgnli si w ciemno jednej z nisz. Gdy tylko znikli z pola widzenia, Sydney przypomniaa sobie, e ma take swj udzia w walce. Bez dalszej zwoki wycigna zza swego pasa cienk rdk i wycelowaa j w barbarzyc i krasnoluda. Mimo, e chciaa zobaczy do koca walk midzy Entrerim, a ciemnym elfem, jej obowizek nakazywa uwolnienie golema, eby ten szybko pochwyci drowa. Wulfgar i Bruenor zwalili Boka na kamienie; Bruenor zanurkowa midzy nogi potwora, za Wulfgar uderzy motem, przewracajc Boka przez krasnoluda. Ich przewaga bya jednak krtkotrwaa. Uderzya w nich strzaa energii z rdki, jej sia odrzucia Wulfgara do tyu. Przetoczy si i stan na nogach w pobliu przeciwlegych drzwi, jego skrzana tunika bya przypalona i dymia, cae ciao drao od uderzenia. Bruenora rzucio na ziemi i lea tam przez dusz chwil. Nie odnis rany krasnoludy s jak grskie kamienie i s szczeglnie odporne na magi lecz specyficzne dudnienie, jakie usysza majc ucho przycinite do podogi, zwrcio jego uwag. Pamita dobrze ten dwik z dziecistwa, lecz nie mg dokadnie umiejscowi jego rda. Wiedzia jednak, e zapowiada zgub. Drenie wok niego przybierao na sile, wstrzsajc pokojem nawet, gdy Bruenor podnis gow. Zrozumia. Spojrza bezsilnie na Drizzta i krzykn uwaaj elfie! na sekund przed otworzeniem si zapadni i spadniciem czci podogi niszy w d. Stamtd, gdzie byli drow i morderca wynurzya si tylko chmura

pyu. Wydawao si, e czas zatrzyma si dla Bruenora, ktry przez jedn straszliw chwil by jak sparaliowany. Z sufitu spad ciki blok, odbierajc krasnoludowi ostatni nadziej. Dziaanie kamiennej puapki wzmogo potne drenie pomieszczenia. ciany popkay, z sufitu spady olbrzymie bryy kamienia. Z jednych drzwi Sydney woaa Boka, podczas, gdy z drugich Wulfgar wyrwa blokujc sztab i woa swych przyjaci. Catti-brie skoczya na rwne nogi i rzucia si do lecego halflinga. Pocigna go za kostki u ng w stron dalszych drzwi, woajc na pomoc Bruenora. Lecz krasnolud by pochonity chwil, patrzc pusto na ruiny. W pododze pokoju otworzya si szeroka szczelina, groc odciciem drogi ucieczki. Catti-brie zacisna zby z determinacj i rzucia si naprzd, docierajc w bezpieczestwo korytarza. Wulfgar krzykn na krasnoluda i nawet ruszy z powrotem po niego. Nagle Bruenor wsta i zacz i w ich kierunku powoli, z opuszczon gow, majc prawie nadziej, w swej rozpaczy, e szczelina otworzy si pod nim i wtrci go w jak ciemn dziur. I pooy koniec jego niewyobraalnemu smutkowi.

20 Koniec marze Gdy ostatnie drenia jaskini w kocu zamary, czworo pozostaych przyjaci skierowao si przez gruzy i chmury pyu z powrotem do owalnego pokoju. Przez stosy zdruzgotanych kamieni i wielkie szczeliny, groce pochoniciem ich, Bruenor przepez do alkowy, jego towarzysze nastpowali mu na pity. Nigdzie nie wida byo krwi, ani adnych innych ladw dwch mistrzw szermierki. By tylko pagrek gruzu, przykrywajcy dziur po kamiennej puapce. Pod tym stosem Bruenor widzia brzegi ciemnoci i krzykn do Drizzta. Rozum mwi mu, wbrew jego sercu i nadziejom, e drow nie usyszy, e puapka zabraa Drizzta. za krcca si w jego oku popyna po policzku, gdy znalaz samotny jatagan, magiczne ostrze, ktre Drizzt zabra z legowiska smoka, spoczywajcy w ruinach alkowy. Z powag podnis go i woy za pas. Szkoda ci, elfie krzykn w ruiny. Zasuye na lepszy koniec. Gdyby w tej chwili pozostali nie byli tak pochonici swymi mylami, zauwayli by wcieky ton w mruczeniu Bruenora. W obliczu utraty swego najdroszego i najwierniejszego przyjaciela i wczeniejszego, przed tragedi, kwestionowania susznoci kontynuowania marszu korytarzami, Bruenor stwierdzi, e jego rozpacz miesza si z coraz silniejszym poczuciem winy. Nie mg przeoczy swego udziau w smutnym kocu ciemnego elfa. Przypomnia sobie z gorycz, jak podstpem zmusi Drizzta do doczenia do wyprawy, udajc, e umiera i obiecujc przygod, jakiej nikt z nich jeszcze nie przey. Sta teraz milczcy, akceptujc sw wewntrzn mk. Smutek Wulfgara by rwnie wielki i do tego niezmcony innymi uczuciami. Barbarzyca straci jednego ze swych nauczycieli, wojownika, ktry przeksztaci go z wciekego, brutalnego onierza, w chytrego i zrcznego wojownika. Straci jednego ze swych najwierniejszych przyjaci. W poszukiwaniu przygody poszedby za Drizztem w same trzewia Otchani. wicie wierzy, e drow pewnego dnia wtrci ich w pooenie bez wyjcia, lecz gdy walczy u boku Drizzta, lub wiczy ze swym nauczycielem-mistrzem, czu, e yje, bdc na najbardziej chwiejnej krawdzi wasnych moliwoci. Wulfgar czsto wyobraa sobie

swoj mier u boku drowa, chwalebny koniec, o ktrym bardowie bd piewa jeszcze dugo po tym, jak wrogowie, ktrzy zabili dwch przyjaci, zamieni si w py w jakim nieznanym grobie. To by koniec, ktrego mody barbarzyca si nie ba. Znalaze teraz pokj, przyjacielu powiedziaa cicho Catti-brie, rozumiejc lepiej ni inni umczon egzystencj drowa. Percepcja wiata Catti-brie blisza bya wraliwemu spojrzeniu Drizzta, osobistemu aspektowi jego charakteru, ktrego nie widzieli jego pozostali przyjaciele, ukrytego starannie pod jego niewzruszonymi rysami. To ta cz Drizzta DoUrdena, ktra kazaa mu opuci Menzoberranzan i swoj okrutn ras, i zmusia go do odgrywania roli wyrzutka. Catti-brie znaa rado ducha drowa i nieunikniony bl, jaki czu z powodu niechci tych, ktrzy nie dostrzegali tego ducha z powodu koloru jego skry. Stwierdzia te, e strata mistrza w tym dniu miaa swoj dobr i z stron, gdy Catti-brie widziaa w Entrerim lustrzane odbicie Drizzta. wiat zyska na stracie mordercy. Lecz cena bya zbyt wysoka. Wszelka ulga, jak mg odczu Regis z powodu zniknicia Entreriego, zostaa zatracona w mieszaninie zoci i smutku. W tej niszy zgina cz halflinga. Nie bdzie ju ucieka Pasha Pook nie bdzie go ju ciga lecz po raz pierwszy w swym yciu Regis zaakceptowa pewne konsekwencje swych dziaa. Doczy do grupy Bruenora wiedzc, e Entreri depcze mu po pitach i znajc potencjalne niebezpieczestwo, groce z tego powodu przyjacioom. Dziki temu, e by wytrawnym graczem myl o utracie tego wyzwania nigdy nie przysza mu do gowy. ycie byo gr, ktr rozgrywa twardo i do koca i nie podejrzewa, e bdzie musia zapaci za swe ryzyko. Jeli cokolwiek na wiecie mogo przygasi obsesj halflinga wykorzystywania kadej szansy, to byo wanie to utrata jednego z niewielu prawdziwych przyjaci, z powodu ryzyka jakie podj. Zegnaj, przyjacielu szepn do gruzw. Odwracajc si do Bruenora, powiedzia. Dokd pjdziemy? Jak wydostaniemy si z tego strasznego miejsca? Regis nie mia na myli jakiegokolwiek oskarenia, lecz Bruenor, zmuszony przyj postaw obronn w obliczu bagna swej winy odebra to jako cios.

Moesz to zrobi sam! warkn do Regisa. Sprowadzie na nas morderc! Bruenor zbliy si z grob o krok, z wykrzywion z wciekoci twarz i z piciami zacinitymi tak, e a zbielay. Wulfgar, zaskoczony tym nagym wybuchem wciekoci, przysun si do Regisa. Halfling nie cofn si, lecz nie zrobi te adnego gestu obronnego, cigle nie wierzc, e gniew Bruenora moe go a tak poera. Ty zodzieju! rykn Bruenor. Idziesz swoj drog nie troszczc si o to, co pozostawiasz za sob a twoi przyjaciele pac za to! Jego gniew nabrzmiewa z kadym sowem, stajc si niemal czym istniejcym samoistnie, niezalenie od krasnoluda, posiadajcym swj ruch i si. Nastpny krok postawiby go tu obok Regisa, a jego ruchy wskazyway wyranie, e rwnoznaczne byoby to z uderzeniem, lecz Wulfgar wkroczy midzy nich i zatrzyma Bruenora wciekym byskiem w oczach. Wyrwany ze swego transu wciekoci powan postaw barbarzycy, Bruenor uwiadomi sobie nagle co robi bardziej ni nieco, zakopotany usiowa pokry swj gniew trosk o ich przeycie w obecnej chwili, wic odwrci si, aby przejrze pozostaoci pokoju. Kilka ich rzeczy przetrwao katastrof. Zostawimy to, nie ma czasu do stracenia powiedzia do pozostaych, odchrzknwszy z zakopotaniem. Zostawimy to przeklte miejsce daleko za sob! Wulfgar i Catti-brie przeszukali rumowisko, szukajc czego, co mona byo uratowa, nie zgadzajc si tak atwo z Bruenorem, aby odej std bez adnego zaopatrzenia. Jednak szybko doszli do takiego samego wniosku co krasnolud i po ostatnim poegnaniu ruin alkowy, ruszyli za Bruenorem z powrotem do korytarza. Mam zamiar dotrze do Wwozu Garumna przed nastpnym odpoczynkiem wykrzykn Bruenor. Przygotujcie si wic na dugi marsz. A stamtd dokd? zapyta Wulfgar, domylajc si, lecz nie witajc zapaem, odpowiedzi. Na zewntrz! rykn Bruenor. Tak szybko, jak tylko bdziemy mogli! Spojrza wciekle na barbarzyc, udaremniajc tym samym kady sprzeciw.

Aby wrci z reszt twego klanu przy boku? naciska Wulfgar. Nie po to aby wrci powiedzia Bruenor, ale aby nigdy nie wrci! A wic Drizzt zginaj na prno! rzek bez osonek Wulfgar. Powici swe ycie dla marze, ktre nigdy si nie speni. Bruenor a przystan, eby si uspokoi w obliczu tak ostrego postawienia sprawy przez Wulfgara. Nie patrzy na tragedi z takim cynizmem i nie podoba mu si ten wniosek. Nie zgin na prno! warkn do barbarzycy. To byo ostrzeenie dla nas wszystkich, abymy si std wynosili. Tu mieszka zo, bardziej mierdzce ni orki na ronie! Nie czujesz tego, chopcze? Czy twoje oczy i nos nie mwi ci, aby std ucieka? Moje oczy mwi mi o niebezpieczestwie odpar Wulfgar. Tak, jak czsto czyniy to wczeniej. Lecz jestem wojownikiem i nie przykadam wielkiej wagi do takich ostrzee! Wic moesz by pewien, e bdziesz martwym wojownikiem wtrcia Catti-brie. Wulfgar spojrza na ni. Drizzt wyruszy, aby pomc odzyska Mithril Hall i chc zobaczy to dzieo zakoczone! Zginiesz prbujc tego mrukn Bruenor, tym razem bez zoci w gosie. Przybylimy tu, aby odnale mj dom, chopcze, lecz to nie jest to. Kiedy y tutaj mj lud, to prawda, lecz ciemno, ktra wkrada si do Mithril Hall pooya koniec mym roszczeniom do tego miejsca. I gdy raz pozbd si smrodu tego miejsca, to nie mam zamiaru tu wraca, przyjmij t wiadomo do swego upartego ba. To miejsce naley teraz do cieni i do szarych, i moe to cae mierdzce miejsce spa na ich mierdzce gowy! Bruenor powiedzia do. Odwrci si nagle na picie i odszed korytarzem, jego cikie buty waliy w ska z bezkompromisow determinacj. Regis i Catti-brie ruszyli za nim, a Wulfgar, po chwili jak da sobie na rozwaenie postanowienia krasnoluda, ruszy szybkim krokiem, aby do nich doczy. ***

Sydney i Bok wrcili do owalnego pokoju, gdy tylko czarodziejka upewnia si, e towarzysze odeszli. Tak, jak przyjaciele przed ni, skierowaa si do zrujnowanej niszy i staa tam przez chwil rozwaajc wpyw tego nagego zwrotu sytuacji na jej misj. Bya zdumiona gbokoci swego alu po stracie Entreriego, gdy cho w peni nie wierzya mordercy i podejrzewaa, e w istocie moe on poszukiwa tego samego potnego artefaktu, ktrego poszukiwaa ona i Dendybar, nabraa dla niego powaania. Czy mg by lepszy sprzymierzeniec, gdy wybuchnie walka? Sydney nie miaa wiele czasu na aowanie Entreriego, gdy utrata Drizzta DoUrdena przywoaa bardziej naglce troski o jej wasne bezpieczestwo. Prawdopodobnie Dendybar nie przyjmie lekko tej nowiny, a talenty ctkowanego czarnoksinika w torturowaniu byy szeroko znane w Wiey Arkan. Bok czeka przez chwil na jakie rozkazy od czarodziejki, lecz gdy adne nie nadeszy, golem wszed do alkowy i zacz odrzuca stos gruzu. Przesta polecia Sydney. Bok kontynuowa nadal sw prac, popychany rozkazem kontynuowania poszukiwa drowa. Przesta! powiedziaa ponownie Sydney, tym razem z wikszym przekonaniem. Drow nie yje, ty gupcze! To stwierdzenie sprawio, e w kocu zaakceptowaa ten fakt i pocza myle co dalej. Bok przesta odrzuca kamienie i zwrci si ku niej. Odczekaa chwil, aby wybra najlepszy sposb postpowania. Pjdziemy za pozostaymi powiedziaa improwizujc, prbujc jednoczenie wyjani swe myli postanowieniem zmiany rozkazw dla golema. Tak, moe dostarczenie krasnoluda i pozostaych towarzyszy do Dendybara spowoduje, e wybaczy nam nasz gupot okazan przy zapobieganiu mierci drowa. Spojrzaa na golema, lecz oczywicie wyraz jego twarzy nie uleg zmianie, nie dajc jej ladu nawet pocieszenia. To ty powiniene by w tej niszy mrukna Sydney, tracc niepotrzebnie siy na sarkazm. Entreri mg przynajmniej suy jak rad. Ale mniejsza z tym, postanowiam. Pjdziemy za pozostaymi i poszukamy sposobnoci, aby ich pochwyci. Powiedz nam to, co

chcemy wiedzie o Krysztaowym Relikcie! Bok nie poruszy si, czekajc na sygna. Nawet swym bardzo ograniczonym umysem, golem rozumia, e Sydney wie najlepiej jak mog wykona sw misj. *** Towarzysze wdrowali przez olbrzymie jaskinie, bdce bardziej formacjami naturalnymi, ni wycitymi w skale przez karty. Wysokie sufity i ciany rozcigay si w ciemno, poza zasig wiata rzucanego przez pochodnie, pozostawiajc przyjaci w przeraajcej wiadomoci swej podatnoci na kady atak. W czasie marszu trzymali si razem, wyobraajc sobie tum szarych krasnoludw przygldajcych si im z kadego nieowietlonego kta jaski, lub spodziewajc si, e wyskocz na nich z otaczajcej ich ciemnoci jakie przeraajce stwory. Wszechobecny dwik kapicej wody odmierza szybko ich krokw, jej plusk rozlega si w kadym pomieszczeniu akcentujc pustk tego miejsca. Bruenor doskonale pamita t sekcj kompleksu i stwierdzi, e zalewaj go dawno zapomniane obrazy z przeszoci. Byy to Sale Zebra, gdzie cay klan Battlehammer gromadzi si, eby wysuchiwa sw krla Garumna, lub spotka si z wanymi gomi. Ukadano tu plany wojenne i strategie handlowe ze wiatem zewntrznym. Na tych spotkaniach byy obecne nawet najmodsze krasnoludy i Bruenor przypomina sobie z rozrzewnieniem te czste sytuacje, gdy siedzia obok swego ojca, Bangora, za swym dziadkiem, krlem Garumnem; Bangor pokazywa techniki stosowane przez krla, aby zwrci uwag audytorium, uczc przy tym modego Bruenora sztuki przewodzenia, ktrej bdzie potrzebowa pewnego dnia. W dniu, w ktrym zostanie krlem Mithril Hall. Opustoszenie jaski bardzo ciyo krasnoludowi, ktry cigle sysza rozbrzmiewajce okrzyki aplauzu i piewu dziesiciu tysicy krasnoludw. Nawet gdyby wrci tu ze wszystkimi pozostaymi czonkami klanu, zapenili by tylko niewielki rg jednego z pomieszcze. Zbyt wielu zgino powiedzia Bruenor w pustk, jego cichy szept rozleg si w nioscej echo ciszy goniej, ni to zamierza. Catti-brie i Wulfgar, zatroskani i badawczo przygldajcy si kademu jego

dziaaniu, zauwayli t uwag i atwo mogli si domyle wspomnie i emocji, ktre j spowodoway. Popatrzyli po sobie i Catti-brie stwierdzia, e wszelkie pozostaoci gniewu, jaki Wulfgar ywi do krasnoluda, znikny w nagym przypywie wspczucia. Pomieszczenia wznosiy si jedno za drugim, poczone krtkimi korytarzami. Co kilka stp znajdoway si zakrty i boczne wyjcia, lecz Bruenor by pewien, e zna drog do wwozu. Wiedzia te, e wszyscy w dole musieli sysze trzask kamiennej puapki i kto przyjdzie, aby sprawdzi co si stao. Ta sekcja grnego poziomu, w przeciwiestwie do odcinkw, ktre ju minli, miaa wiele przej czcych j z dolnymi poziomami. Wulfgar zgasi pochodni i Bruenor prowadzi ich w ciemnoci. Ich ostrono wkrtce okazaa si roztropna, gdy gdy weszli do nastpnej ogromnej jaskini Regis chwyci Bruenora za rami zatrzymujc go i machajc rk na wszystkich, aby byli cicho. Bruenor ju mia wybuchn gniewem, lecz zobaczy wyrany wyraz przeraenia na twarzy Regisa. Majc wyostrzony such nasuchiwaniem szczkni spryn zamkw, halfling pochwyci dwik dochodzcy z pewnej odlegoci, rny od kapania wody. W chwil pniej pozostali take go usyszeli i wkrtce zidentyfikowali go jako odgos stpania wielu obutych stp. Bruenor poprowadzi ich w ciemny zakamarek, gdzie przygldali si i czekali. Nie widzieli tumu wystarczajco wyranie, aby go policzy lub zidentyfikowa jego czonkw, lecz sdzc po iloci pochodni przecinajcych dalszy koniec jaskini, idcy mieli przewag co najmniej dziesiciokrotn, mona si te byo domyla natury maszerujcych. Szarzy, lub moja matka bya przyjacik orkw mrukn Bruenor. Spojrza na Wulfgara, eby przekona si, czy barbarzyca nadal skary si na decyzj opuszczenia Mithril Hall. Wulfgar przyj jego wzrok skinieniem gowy. Jak daleko do Wwozu Garumna? zapyta, szybko zgadzajc si z pozostaymi co do koniecznoci odejcia std. Nadal czu si tak, jakby tchrzliwie opuci Drizzta, lecz rozumia suszno wyboru Bruenora. Stawao si coraz bardziej jasne, e gdyby tu pozostali, Drizzt DoUrden nie byby jedynym, ktry zginby w Mithril Hall. Godzina do ostatniego przejcia odpar Bruenor. Nastpna, nie

wicej, stamtd. Tum szarych krasnoludw wkrtce opuci jaskini i przyjaciele ruszyli znowu, bardziej ostronie, bojc si kadego postawienia stopy, ktre zabrzmiaoby goniej ni zamierzano. Wspomnienia z kadym krokiem staway si coraz bardziej wyrane. Bruenor wiedzia dokadnie gdzie si znajduj i szed najprostsz drog do wwozu, chcc jak najszybciej wyj z kopal. Po wielu minutach marszu doszli do bocznego przejcia, przez ktre po prostu nie mg przej. Wiedzia, e kada zwoka bya ryzykowna, lecz pokusa emanujca z pomieszczenia na kocu krtkiego korytarza bya zbyt wielka, aby mg si jej oprze. Musia przekona si jak daleko posun si rabunek Mithril Hall, musia si przekona ile przetrwao na grnym poziomie pomieszcze ze skarbami. Przyjaciele poszli za nim bez pytania i wkrtce stanli przed wysokimi, ozdobnymi, metalowymi drzwiami, opatrzonymi znakiem mota Moradina najpotniejszego z bogw krasnoludw i rzdem run pod nim. Ciki oddech Bruenora przeczy jego opanowaniu. Tu le dary naszych przyjaci czyta z powag Bruenor, i wyroby naszego ludu. Wiedz, gdy wejdziesz do tego witego pomieszczenia, e spogldasz na dziedzictwo Klanu Battlehammer. Przyjaciele bd mile powitani, zodzieje niech si strzeg! Bruenor zwrci si do swych towarzyszy, brwi zraszay mu krople potu. Hall Dumathoina wyjani. W pomieszczeniach przebywaj od dwustu lat twoi wrogowie przypomnia mu Wulfgar. Z pewnoci zosta obrabowany. Nie powiedzia Bruenor. Na drzwiach pooono magiczne zaklcie i nie otworz si przed nieprzyjacimi klanu. Wewntrz jest sto puapek, aby zedrze skr z kadego szarego, ktry odwayby si tam wej! Spojrza na Regisa, jego oczy zwziy si w penym powagi ostrzeeniu. Uwaaj na swoje rce, Pasibrzuchu. Moe by tak, e puapka nie bdzie wiedziaa, e jeste przyjaznym zodziejem! Dla Regisa rada wydawaa si brzmie wystarczajco powanie, aby ten zignorowa gryzcy sarkazm krasnoluda. Podwiadomie przyznajc racj sowom Bruenora halfling woy rce do kieszeni. We ze ciany pochodni powiedzia Bruenor do Wulfgara. Co mi mwi, e wewntrz nie ma wiata.

Zanim Wulfgar zdy wrci, Bruenor zacz otwiera potne drzwi. Otworzyy si atwo pod pchniciem rk przyjaciela na krtki korytarzyk koczcy si cik, czarn zason. Porodku przejcia wisiao wahajce si ostrze, pod nim lea stos koci. Zodziejski pies zachichota Bruenor z ponur satysfakcj. Przeszed obok ostrza i ruszy w stron zasony, czekajc a docz do niego wszyscy jego towarzysze, zanim wejdzie do pokoju. Bruenor przystan, zbierajc sw odwag, aby otworzy ostatni barier dzielc ich od pomieszczenia, pot byszcza na twarzach wszystkich przyjaci, gdy strach krasnoluda rwnie i ich ogarn. Z penym determinacji chrzkniciem, Bruenor odsun zason. Chwal Hall Duma... zacz, lecz sowa uwizy mu w gardle, gdy tylko spojrza za zason. Ze wszystkich zniszcze, ktrych wiadkami byli w poprzednich pomieszczeniach, adne nie byo bardziej zdemolowane ni to. Podog zacielay gry kamienia. Piedestay, na ktrych kiedy umieszczone byy najdoskonalsze wytwory klanu leay roztrzaskane, inne przewrcone w pyle. Bruenor wszed potykajc si, rce mu si trzsy, a w gardle wzbiera wielki krzyk wciekoci. Wiedzia, zanim rozejrza si po pokoju, e zniszczenie jest cakowite. Jak? wysapa Bruenor. Jednak, gdy zada to pytanie, zobaczy wielk dziur w cianie. Nie tunel wykuty obok drzwi, lecz wycicie w kamieniu, jakby przebi si tdy z niewiary godn si jaki taran. Jaka sia moga zrobi tak rzecz? zapyta Wulfgar, idc w kierunku dziury za wzrokiem krasnoluda. Bruenor podszed do niej, szukajc jakich ladw, Catti-brie i Wulfgar podeszli wraz z nim. Regis skierowa si w drug stron, popatrze tylko czy nie pozostao co wartociowego. Catti-brie dostrzega tczowe migotanie na pododze i podesza do czego, o czym sdzia, e jest kau jakiego ciemnego pynu. Pochyliwszy si jednak, stwierdzia, e nie jest to pyn, lecz uska, czarniejsz ni najczarniejsza noc, bliska rozmiarami czowiekowi. Wulfgar i Bruenor rzucili si ku niej, syszc jej sapnicie. Smoki wybuchn Wulfgar, poznajc charakterystyczny ksztat. Chwyci to za krawd i podnis, aby lepiej obejrze. Potem zwrci si wraz z Catti-brie do Bruenora, eby przekona si, czy co wie o tym

potworze. Przeraenie w szeroko otwartych oczach dao im odpowied, zanim zadali pytanie. Czarniejszy ni czer szepn Bruenor, wypowiadajc znowu najczciej wypowiadane sowa w tym nieszczsnym dniu przed dwustu laty. Mj ojciec opowiada mi o tym wyjani Wulfgarowi i Catti-brie. Nazywano go smokiem powstaym ze skrzeku demonw, ciemnoci czarniejsz ni czer. To nie szarzy wygnali nas std tych wybilibymy do ostatniego. Smok ciemnoci zdziesitkowa nas i wygoni z kopal. Nie zosta jeden na dziesiciu przeciwko tym mierdzcym hordom w mniejszych pomieszczeniach na drugim kocu. Gorcy prd powietrza pyncy z dziury przypomnia im, e czy si ona prawdopodobnie z niej pooonymi pomieszczeniami i legowiskiem smoka. Odejdmy std zasugerowaa Catti-brie, zanim bestia zauway, e tu jestemy. Nagle Regis krzykn z drugiego koca pokoju. Przyjaciele rzucili si ku niemu, nie wiedzc, natkn si na skarby, czy na niebezpieczestwo. Znaleli go skulonego obok stosu kamieni, zagldajcego w szczelin midzy blokami. Podnis strza o srebrnym becie. Znalazem j tutaj wyjani. I jest tam co wicej... uk, jak sdz. Wulfgar zbliy pochodni do szczeliny i wszyscy zobaczyli wyranie rzebiony uk, ktry kiedy mg by drzewcem dugiego uku i srebrne lnienie ciciwy. Wulfgar chwyci za drzewce i lekko pocign, bojc si, e moe si zama w jego rkach pod olbrzymim ciarem kamieni. Trzyma si pewnie, nawet, gdy pocign z caej siy. Rozejrza si po kamieniach, szukajc najlepszego sposobu uwolnienia broni. W midzyczasie Regis znalaz co wicej, zot pytk, wklinowan w inn szczelin w stosie gruzw. Udao mu si j wycign i podnis j do wiata pochodni, aby odczyta wycite na niej runy. Taulmaril Heartseeker czyta. Dar... Anariel, siostry Faeruna dokoczy Bruenor nie spogldajc nawet na pytk. Skin gow na pytajcy wzrok Catti-brie. Uwolnij ten uk, chopcze powiedzia do Wulfgara. Z pewnoci

moe znale lepszy uytek ni ten. Wulfgar ju wczeniej zbada struktur stosu i zacz podnosi poszczeglne bloki. Wkrtce Catti-brie udao si wycign uk, lecz za kcikiem, ktry zajmowa w stosie, zobaczya co jeszcze i powiedziaa Wulfgarowi, aby kopa nadal. W czasie, gdy uminiony barbarzyca odrzuca dalsze kamienie, pozostali podziwiali pikno uku. Jego drewno nie zostao nawet porysowane przez kamienie i gboki poysk powrci po przetarciu rk. Catti-brie nacigna go bez trudu i podniosa go w gr, czujc jego trway i pewny nacig. Wyprbuj go zaproponowa Regis, wrczajc jej srebrn strza. Catti-brie nie moga si oprze. Naoya strza na srebrzyst ciciw i nacigna j, zamierzajc tylko wycelowa, nie za wystrzeli. Koczan! zawoa Wulfgar, odrzucajc ostatnie kamienie. I wicej srebrnych strza. Bruenor wskaza w ciemno i skin gow. Catti-brie nie wahaa si. Byszczcy ogon srebra polecia za wiszczc strza, gdy ta zanurzya si w ciemno, koczc nagle z trzaskiem swj lot. Wszyscy rzucili si za ni, czujc co niezwykego. atwo znaleli strza, zanurzon do poowy w cianie! Wok miejsca, w ktrym si wbia, kamie by spalony i nawet szarpic z caej siy, Wulfgar nie mg jej ruszy ani o cal. Nie denerwuj si powiedzia Regis, liczc strzay w koczanie trzymanym przez Wulfgara. Jest jeszcze dziewitnacie... dwadziecia! Cofn si osupiay. Pozostali popatrzyli na niego zmieszani. Jest dziewitnacie wyjani Regis. Nie pomyliem si. Wulfgar, nie rozumiejc, szybko przeliczy strzay. Dwadziecia powiedzia. Teraz dwadziecia odpar Regis. Lecz byo dziewitnacie, gdy liczyem po raz pierwszy. A wic i koczan jest w jaki sposb magiczny przyznaa Catti-brie. Lady Anariel daa naprawd potny dar klanowi! Co jeszcze moglibymy znale w tych ruinach? zapyta Regis zacierajc rce. Nic wicej odpar burkliwie Bruenor. Odchodzimy std i ani sowa sprzeciwu z twojej strony!

Regis wiedzia, spojrzawszy na pozostaych dwoje, e nie bdzie mia z ich strony wsparcia przeciw brodaczowi, wzruszy wic bezsilnie ramionami i poszed za nimi z powrotem za zason i na korytarz. Do wwozu! oznajmi Bruenor, ruszajc przed siebie. Stj, Bok szepna Sydney, gdy wiato pochodni towarzyszy ukazao si znw w korytarzu nie daleko przed nimi. Nie teraz powiedziaa, umiech rozla si na jej pokrytej pyem twarzy. Znajdziemy lepszy moment.

21 Srebro w cieniach Nagle zobaczy szary tuman, co rzeczywistego pord wiru nicoci. Growao przed nim i powoli si obracao. Jego brzegi dwoiy si i rozszczepiay, potem zbiegay si znowu. W gowie czu tpy bl, wewntrzn czer, ktra go poeraa i walczya teraz o utrzymanie go w swym ucisku. Stopniowo zacz by wiadom swych rk i ng, tego gdzie by i w jaki sposb si tu dosta. W jego wstrznitej wiadomoci obrazy wyostrzyy si w krysztaowe ognisko. Czubek wysadzanego klejnotami sztyletu. Entreri growa nad nim, ciemna sylwetka owietlana przez samotn pochodni kilka jardw dalej, ostrze wycelowane byo do uderzenia na pierwszy sygna oporu. Drizzt widzia, e morderca take odnis obraenia w czasie upadku, cho najwidoczniej szybciej doszed do siebie. Moesz i? zapyta Entreri, a Drizzt by na tyle rezolutny, aby wiedzie co si stanie, jeli nie bdzie mg. Skin gow i chcia wsta, lecz sztylet przysun si bliej. Jeszcze nie warkn Entreri. Musimy najpierw okreli gdzie jestemy i dokd pjdziemy. Drizzt oderwa sw uwag od mordercy i zacz bada otoczenie, pewien, e Entreri i tak go zabije, jeli taki by jego zamiar. Byli w kopalniach, to byo przynajmniej oczywiste, gdy ciany stanowiy z grubsza ociosane kamienie, podparte drewnianymi stemplami co jakie dwadziecia stp. W jednej nodze i wiedzia, gdy tylko opar na niej swj ciar, e kady krok bdzie bolesny. Jednak nie mg zdradzi tego Entreriemu. Nie chcia dawa mordercy przewagi, nie mogc dotrzyma mu pola. Entreri odwrci si, by zdj pochodni; Drizzt rzuci szybko okiem na jego ekwipunek. Zobaczy jeden ze swych jataganw zatknity za pas Entreriego, lecz drugiego, magicznego ostrza, nie byo wida w pobliu. Czu jeden ze swych sztyletw nadal tkwicy w ukrytej pochwie w bucie, lecz nie by pewien, czy stanowiby on wielk pomoc przeciwko szabli i sztyletowi jego zrcznego przeciwnika. Przeciwstawienie si Entreriemu w tak niekorzystnej sytuacji byo perspektyw dla najbardziej

desperackiego pooenia. Potem, w nagym wstrzsie, Drizzt chwyci za sakiewk przy pasie, jego obawy powikszyy si gdy stwierdzi, e jej rzemyk jest rozwizany. Zanim nawet woy do niej rk, wiedzia, e Guenhwyvar znikna. Rozejrza si popiesznie dokoa i zobaczy tylko lecy gruz. Zauwaywszy jego niepokj, Entreri umiechn si zoliwie pod kapturem swego paszcza. Idziemy powiedzia do drowa. Drizzt nie mia wyboru. Z ca pewnoci nie mg powiedzie Entreriemu o magicznej statuetce i podj ryzyka, e Guenhwyvar jeszcze raz dostanie si w posiadanie zego pana. Drizzt raz ju uratowa panter od takiego losu i wola, aby raczej pozostaa na zawsze pogrzebana pod tonami kamienia, ni wrcia w rce nie wartego jej pana. Spojrza raz jeszcze na gruzy i z niewzruszonym spokojem pogodzi si ze strat, uspokajajc si tym, e kot yje, nie zraniony, na swoim planie istnienia. Stemple tunelu przepyway obok nich z niepokojc regularnoci, jakby przechodzili bez koca przez to samo miejsce. Drizzt czu, e tunel wygina si szerokim ukiem i lekko si wznosi. Denerwowao go to coraz bardziej. Zna dowiadczenie krasnoludw w kopaniu tuneli, szczeglnie, gdy chodzio o cenne klejnoty lub metale i zacz si zastanawia ile mil mog przej zanim dotr na nastpny wyszy poziom. Cho majcy mniejsze rozeznanie w podziemiach i nie znajcy sposobw krasnoludw, Entreri podziela te same niespokojne odczucia. Mina godzina, potem druga, a szereg drewnianych podpr cign si dalej w ciemno. Pochodnia si koczy powiedzia Entreri, przeamujc cisz, ktra otaczaa ich odkd wyruszyli. Nawet odgos ich krokw, zrcznych krokw dowiadczonych wojownikw, milk w ciasnocie niskiego przejcia. Moe zyskujesz przewag, czarny elfie. Drizzt wiedzia lepiej. Entreri by stworzeniem nocy podobnie jak on, z wyostrzonymi odruchami i wystarczajcym dowiadczeniem, aby z atwoci skompensowa brak moliwoci widzenia w ciemnoci. Mordercy nie dziaaj w wietle poudniowego soca. Nie odpowiedzia, zwrci si znw ku drodze przed sob, lecz gdy rozglda si dokoa zauway nagle odbicie wiata pochodni. Podszed do ciany korytarza,

nie zwaajc na zaniepokojone ruchy Entreriego za sob i zacz bada tekstur powierzchni i patrze na ni z uwag, w nadziei zobaczenia ponownego rozbysku. Nastpi w chwili, gdy Entreri stan obok niego, migotanie srebra na cianie. Tam, gdzie pyn rzeki srebra mrukn z niedowierzaniem. Co? zapyta Entreri. Daj pochodni zabrzmia Drizzta. Obmacywa teraz z zapaem cian, szukajc dowodu, ktry pokonaby jego upart logik i obroni Bruenora przed jego podejrzeniami, e krasnolud wyolbrzymia opowieci o Mithril Hall. Entreri, zaciekawiony, szybko znalaz si przy nim. wiato pochodni pokazao wyranie: potok srebra pyncy wzdu ciany, gruboci przedramienia Drizzta, lnicy jasno sw czystoci. Mithril powiedzia z niedowierzaniem Entreri. Krlewski skarb! Lecz dla nas w niewielkim stopniu uyteczny powiedzia Drizzt, aby rozwia jego podniecenie. Ruszy znw korytarzem tak, jakby ya mithrilu nie zrobia na nim wraenia. Czu w jaki sposb, e Entreri nie powinien patrze na to miejsce, e sama obecno mordercy kala bogactwa Klanu Battlehammer. Drizzt nie chcia dawa zabjcy adnego powodu, aby szuka tych korytarzy ponownie. Entreri wzruszy ramionami i pody za nim. Pochyo korytarza stawaa si, w miar jak szli, coraz bardziej widoczna, srebrne odbicia y mithrilu ukazyway si z wystarczajc regularnoci, aby Drizzt zacz si zastanawia, czy Bruenor w peni zdawa sobie spraw z realnego bogactwa klanu. Entreri, trzymajc si cigle nie dalej ni na krok za drowem, by zbyt zajty pilnowaniem swego winia, aby zwraca wiksz uwag na cenny metal, lecz doskonale zdawa sobie spraw z otaczajcego go potencjau. Nie troszczy si o taki interes dla siebie, lecz wiedzia, e podobna informacja byaby droga i moe dobrze mu posuy w przyszych interesach. Na dugo przedtem, zanim zgasa pochodnia, obaj stwierdzili, e mog widzie, gdy rdo mglistego wiata byo gdzie przed nimi, za zakrtami tunelu. Jednak morderca zmniejszy jeszcze swoj odlego od Drizzta, przykadajc mu do plecw czubek sztyletu, nie dajc mu szans uchwycenia si jego jedynej nadziei ucieczki w chwili, gdy wiato

zganie cakowicie. Powiata przybraa na sile, gdy jej rdo byo naprawd potne. Powietrze wok nich stao si jeszcze gortsze i wkrtce usyszeli zgrzyt odlegej maszynerii rozlegajcy si echem w tunelu. Entreri skrci jeszcze wodze, chwytajc paszcz Drizzta i przysuwajc si bliej. Jeste tak samo intruzem jak i ja szepn. Unikanie ich jest sprzymierzecem nas obu. Czy grnicy mog okaza si gorsi, ni los, ktry ty oferujesz? zapyta Drizzt z westchnieniem. Entreri puci paszcz i cofn si. Wydaje si, e musz oferowa ci co wicej, aby uzyska twoj zgod powiedzia. Drizzt przypatrywa mu si badawczo, nie wiedzc czego ma si spodziewa. Przewaga jest po twojej stronie rzek. Nie odpar morderca. Drizzt sta zakopotany, gdy Entreri woy sztylet z powrotem do pochwy. Powinienem ci zabi, to prawda, ale co bym na tym zyska? Nie cieszy mnie zabijanie. Ale tak oglnie morderstwa nie sprawiaj ci przykroci odpar Drizzt. Postpie tak, jak musz powiedzia Entreri, pokrywajc miechem gryzc uwag. Drizzt przejrza tego czowieka na wylot. Bezduszny, pragmatyczny i niezaprzeczalnie zaznajomiony z zadawaniem rnych rodzajw mierci. Patrzc na Entreriego Drizzt widzia, czym sam mgby si sta, gdyby pozosta w Menzoberranzanie, wrd swego podobnie niemoralnego ludu. Entreri uosabia zasady spoeczestwa droww, samolubn bezduszno, ktra wyrwaa Drizzta z trzewi ziemi i wystawia na naziemne zniewagi. Patrzy na morderc uczciwie, nienawidzc kadego cala tego czowieka, lecz w jaki sposb nie mogc si jednoczenie pozby pewnej dozy sentymentu. Musi teraz broni swoich zasad, zdecydowa, tak jak przed laty w ciemnym miecie. Postpujesz tak jak musisz rzek z obrzydzeniem, nie zwaajc na moliwe konsekwencje. Bez wzgldu na koszty. Bez wzgldu na koszty powtrzy jak echo Entreri, a pewny siebie umiech wypaczy obraz w komplement. Masz szczcie, e jestem

tak praktyczny, Drizzcie DoUrden, gdy inaczej nigdy by si nie obudzi po swoim upadku. Ale wystarczy tej bezwartociowej sprzeczki. Zaproponowaem ci ukad, ktry moe by korzystny dla nas obu Drizzt milcza nadal, nie okazujc niczym swego zainteresowania. Wiesz z jakiego powodu tu jestem? zapyta Entreri. Przyszede po halflinga. Jeste w bdzie odpar Entreri. Nie po halflinga, lecz po jego wisiorek. Ukrad go memu panu, cho wtpi, czy przyzna si do tego przed tob. Domylam si wicej ni mi inni mwi powiedzia Drizzt, z ironi dc do swego nastpnego podejrzenia. Twj pan szuka te zemsty, prawda? Moe powiedzia bez wahania Entreri. Lecz najwaniejsze jest odzyskanie wisiorka. Proponuj ci wic: powinnimy wsppracowa w znalezieniu drogi powrotnej do twych przyjaci. Proponuj ci towarzystwo w podry i ycie w zamian za wisiorek. Gdy tam si znajdziemy, nakonisz halflinga, aby mi go oddal, a pjd sobie swoj drog i nigdy nie wrc. Mj pan odzyska swj skarb, a twj may przyjaciel przeyje reszt swego ycia nie ogldajc si przez rami. Dajesz sowo? zapyta wymijajco Drizzt. Daj dziaanie odpar Entreri. Wycign zza pasa jatagan i wrczy go Drizztowi. Nie mam zamiaru umiera w tych opuszczonych kopalniach, drowie, podobnie jak ty, mam nadziej. Skd wiesz jak postpi, gdy doczymy do moich towarzyszy? zapyta Drizzt, trzymajc ostrze przed sob i badajc je, nie mogc uwierzy w taki obrt spraw. Entreri znowu si rozemia. Jeste zbyt honorowy, aby zasia w mym umyle takie wtpliwoci, ciemny elfie. Zrobisz tak, jak si uoylimy, jestem tego pewien. Wic umowa stoi? Drizzt musia przyzna racj sowom Entreriego. Dziaajc razem mieli szans wydostania si z niszych poziomw. Drizzt nie chcia zaprzepaci okazji znalezienia swych przyjaci, nie za cen wisiorka, ktry zazwyczaj wtrca Regisa w wiksze kopoty ni by tego wart. Zgoda powiedzia. Korytarz rozjania si za kadym zakrtem, nie migotliwym wiatem

takim, jak wiato pochodni, lecz sta powiat. Proporcjonalnie wzrasta te haas maszynerii i obaj musieli krzycze do siebie, aby si zrozumie. Pokonawszy ostatni zakrt, dotarli do nagego koca kopalni: ostatnie podpory korytarza otwieray si na olbrzymi jaskini. Przeszli ostronie przez podpory i weszli na may wystp skalny, biegncy brzegiem szerokiego wwozu wielkiego, podziemnego miasta Klanu Battlehammer. Na szczcie znaleli si na grnym poziomie rozpadliny, gdy w obu cianach wycite byy olbrzymie stopnie prowadzce w d, na dno, na kadym z nich byy szeregi ozdobnych drzwi, ktre kiedy byy wejciami do domw ludu Bruenora. Stopnie te byy teraz w wikszoci puste, lecz Drizzt, na podstawie niezliczonych opowieci, jakie rozsnuwa przed nim Bruenor, mg sobie atwo wyobrazi minion chwa tego miejsca. Dziesi tysicy krasnoludw, nieustajcych w pasji do swej ukochanej pracy, kuo mithril i piewao modlitwy do swych bogw. Jaki to musia by widok! Krasnoludy wspinajce si z poziomu na poziom, eby pochwali si swymi najnowszymi dzieami, wyrobami z mithrilu o niewiarygodnym piknie i wartoci. Teraz jeszcze, sdzc po tym co Drizzt wiedzia o krasnoludach z Doliny Lodowego Wichru, najmniejsza niedoskonao powodowaa, e artysta pieszy znw do swego kowada, bagajc swych bogw o wybaczenie i o dar zrcznoci koniecznej do wykucia doskonalszego przedmiotu. adna inna rasa w caych Krlestwach nie odczuwaa takiej dumy ze swych dzie, jak krasnoludy, a lud Klanu Battlehammer by niezwyky pod tym wzgldem, nawet wedug miar brodatego ludu. Teraz tylko samo dno rozpadliny wrzao aktywnoci, gdy, setki stp pod nimi, rozcigajc si we wszystkich kierunkach, znajdoway si centralne kunie Mithril Hall, piece zdolne wytopi najtwardszy metal z wykopanych rud. Nawet na tej wysokoci Drizzt i Entreri czuli palcy ar, a intensywny blask zmusza ich do zmruenia oczu. Tumy przysadzistych robotnikw miotay si wok, cignc wzki z rud lub paliwem dla piecw. Duergarowie, stwierdzi Drizzt, cho nie mg widzie ich wyranie z tej wysokoci. O kilka stp na prawo od wyjcia tunelu znajdowaa si szeroka, wijca si delikatnymi ukami rampa, prowadzca na niszy poziom. Po

lewej stronie, pka biega wzdu ciany, wska i nie przeznaczona dla normalnych wdrwek, lecz w dalszym jej przebiegu Drizzt zobaczy czarn sylwetk mostu, czcego oba brzegi rozpadliny. Entreri wcign go z powrotem do tunelu. Most wydaje si by dla nas najlepsz drog powiedzia morderca. Lecz bybym ostrony wdrujc pk, gdy tylu ich si tam w dole krci. Nie mamy zbyt wielkiego wyboru stwierdzi Drizzt. Moemy wrci i przeszuka jaki boczny korytarz, ktry minlimy, lecz uwaam, e s niczym wicej, jak tylko rozszerzeniami kompleksu kopalnianego i wtpi czy zaprowadziyby nas daleko. Musimy i zgodzi si Entreri. Moe ciemno i haas zapewni nam wystarczajce ukrycie. Bez zwoki wylizgn si na pk i ruszy w kierunku ciemnej sylwetki mostu zwisajcego nad rozpadlin, z Drizztem za sob. Chocia pka miaa nie wicej ni dwie stopy szerokoci, a wielu miejscach bya jeszcze wsza, zwinni wojownicy nie mieli trudnoci z poruszaniem si po niej. Wkrtce stanli przed mostem: wsk, kamienn kadk wyginajc si ukiem nad krztanin w dole. Schyliwszy si, weszli na z atwoci. Gdy przekroczyli rodek i poczli schodzi drug poow uku, zobaczyli szersz pk, biegnc wzdu drugiej ciany rozpadliny. Na kocu mostu wida byo tunel, owietlony pochodniami tak, jak ten, z ktrego wyszli na wyszym poziomie. Na lewo od wejcia stao kilka maych postaci, Duergarw, skupionych na rozmowie, nie zwracajcych uwagi na to, co si dzieje dokoa. Entreri spojrza na Drizzta ukradkowo umiechajc si i wskaza na tunel. Cisi jak koty i jak one niewidoczni w cieniach przedostali si do tunelu, grupa Duergarw nie bya nawet wiadoma ich przejcia. Znowu mijali drewniane stemple, idc szybko i wkrtce zostawiajc daleko za sob podziemne miasto. Z grubsza tylko ociosane ciany zapewniay im wystarczajcy stopie cienistej ochrony, pomimo wiata pochodni, a gdy haas czyniony przez robotnikw za nimi przycich do oddalonego pomruku odpryli si troch i zaczli rozwaa chwil spotkania z pozostaymi. Minli zakrt w tunelu i niemal wpadli na samotnego stranika

Duergara. Dlaczego oddalilicie si? warkn stranik, jego szeroki miecz z mithrilu byszcza przy kadym wahniciu si pomienia pochodni. Take jego zbroja, kolczuga, hem i lnica tarcza wykonane byy z tego cennego metalu, krlewski skarb, jak na wyposaenie prostego onierza. Drizzt wyszed przed swego towarzysza i da znak Entreriemu, aby pozosta w tyle. Nie chcia zostawia na drodze ucieczki ladw w postaci cia. Morderca zrozumia, e czarny elf moe mie wicej szczcia w stosunkach z innym mieszkacem podziemnego wiata. Nie chcc pokaza, e jest czowiekiem i prawdopodobnie podway wiarygodno kadej historyjki wymylonej przez Drizzta, zasoni twarz paszczem. Stranik odskoczy o krok, oczy rozszerzyy mu si ze zdumienia, gdy pozna w Drizzcie drowa. Drizzt nachmurzy si i milcza. Hmm... co robisz w kopalniach? zapyta Duergar, zmieniajc grzecznie swe poprzednie pytanie i ton, jakim zostao zadane. Id odpar chodno Drizzt, nadal walczc z gniewem z powodu burkliwego pozdrowienia, jakie otrzyma na pocztku. I... hmm... kim moesz by? jka si stranik. Entreri przyglda si wyranemu strachowi przed Drizztem. Okazao si, e drow posiada znacznie wikszy respekt dyktowany strachem wrd ras podziemnego wiata, ni wrd mieszkacw powierzchni. Morderca zanotowa to w pamici, postanawiajc w przyszoci postpowa z Drizztem z jeszcze wiksz ostronoci. Jestem Drizzt DoUrden z rodu Daermon Nashezbaernon, dziewitego w sukcesji do tronu Menzoberranzanu powiedzia Drizzt, nie widzc dlaczego miaby kama. Witaj! krzykn stranik, chcc nade wszystko zyska wzgldy u obcego. Jestem Mucknuggle, z Klanu Bukbukken. Skoni si nisko, jego szara broda zamiota podog. W kopalniach nie czsto witamy goci. Szukasz kogo? Moe mog ci w czym pomc? Drizzt pomyla przez chwil. Jeli jego przyjaciele przeyli zapadniecie si pomieszczenia, a mia nadziej, e tak byo, udaliby si do Wwozu Garumna. Zakoczyem tutaj swe sprawy rzek do Duergara. Jestem zadowolony. Mucknuggle popatrzy na z ciekawoci.

Zadowolony? Twj lud wkopa si zbyt gboko wyjani Drizzt. Zburzylicie jeden z naszych tuneli waszym kopaniem. Dlatego przybylimy zbada ten kompleks, aby upewni si, e nie zosta ponownie zamieszkany przez wrogw droww. Widziaem wasze kunie, szary, powiniene by dumny. Stranik wyprostowa si i wcign brzuch. Klan Bukbukken by naprawd dumny ze swej pozycji, cho naprawd ukrad ca operacj Klanowi Battlehammer. Powiedziae, e jeste zadowolony. Dokd wic teraz idziesz, Drizzcie DoUrden? Zobaczy si z szefem? Kogo winienem szuka, gdyby tak byo? Nie syszae o Shimmergloomie? odpar Mucknuggle z porozumiewawczym umiechem. Smoku Ciemnoci, jakim jest, czarny jak czer i bardziej wcieky ni ukuty szpilk demon! Nie wiesz jak przyjmuje droww w swych kopalniach, ale si dowiesz! Nie sdz odpar Drizzt. Dowiedziaem si wszystkiego, co chciaem wiedzie i teraz moja droga prowadzi do domu. Nie powinienem ponownie niepokoi Shimmerglooma, ani twego gocinnego klanu. Sdz, e idziesz do szefa powiedzia Mucknuggle, stajc si bardziej omielony grzecznoci Drizzta i wspomnieniem imienia swego potnego przywdcy. Skrzyowa swe skate ramiona na piersi, mithrilowy miecz spoczywa teraz bardziej widocznie w swej byszczcej pochwie. Drizzt nachmurzy si znowu i wetkn palec w materia pod paszczem, wskazujc na Duergara. Mucknuggle zauway ten ruch, podobnie jak Entreri, ktry prawie znowu popad w konfuzj zobaczywszy reakcj Duergara. Na i tak ju szarej twarzy Mucknugglea pojawia si popielata blado, sta zupenie nieruchomo, nie mia nawet odetchn. Moja droga prowadzi do domu powiedzia ponownie Drizzt. Tak jest, do domu! krzykn Mucknuggle. Mgbym ci jako pomc w znalezieniu drogi? Tunele s do popltane. Dlaczego nie? pomyla Drizzt, wiedzc, e ich szans byyby znacznie wiksze, gdyby przynajmniej znali najszybsz drog.

Rozpadlina powiedzia do Mucknugglea. W czasach przed Klanem Bukbukken znany jako Wwz Garumna. Teraz to Shimmerglooms Run poprawi Mucknuggle. Lewy tunel przy nastpnym rozwidleniu powiedzia wskazujc. Stamtd ju prosta droga. Drizztowi nie podobaa si nowa nazwa wwozu. Zastanawia si na jakiego potwora mogli natkn si jego przyjaciele, czekajc na niego, jeli dotarli do wwozu. Nie chcc ju traci czasu, skin gow Mucknugglemu i przeszed obok niego. Duergar take by zadowolony z zakoczenia tej rozmowy, usuwajc si w bok tak daleko, jak tylko mg. Gdy przechodzi obok, Entreri spojrza na krasnoluda i zobaczy, e ten nerwowo ociera pot z brwi. Powinnimy go zabi powiedzia do Drizzta, gdy oddalili si ju na bezpieczn odlego. Sprowadzi na nas swych ludzi. Nie prdzej ni zwoki, lub nieobecny stranik odpar Drizzt. Moe kilku przyjdzie, aby potwierdzi jego opowiadanie, lecz teraz znamy przynajmniej drog na zewntrz. Nie omieliby si okama mnie, w obawie, e me pytania s testem na jego prawdomwno. Mj lud jest znany z tego, e zabija za takie kamstwa. Co mu zrobie? zapyta Entreri. Drizzt nie mg si powstrzyma od miechu z powodu ironicznej korzyci, jak daa mu zowroga reputacja jego ludu. Znw wsadzi palec pod materia paszcza. Wyobraenie kuszy, wystarczajco maej, aby mona j byo woy w kiesze wyjani. Czy to nie robi takiego wraenia jakby celowa? Drowy znane s z takich kusz. Ale co mgby zdziaa taki pocisk przeciwko zbroi z mithrilu? zapyta Entreri nadal nie rozumiejc, w jaki sposb groba ta odniosa taki skutek. Och, trucizna umiechn si Drizzt idc dalej korytarzem. Entreri przystan i wyszczerzy zby na t oczywist logik. Jak obcy i bezlitosny musia by drow, aby wywoa tak potn reakcj na prost grob! Wydawao si, e ich reputacja nie jest przesadzona. Entreri stwierdzi, e zaczyna podziwia czarne elfy. Pogo nadesza wczeniej, ni si spodziewali, mimo szybkiego

marszu. Tupot krokw rozleg si gono a potem ucich, by rozbrzmie znowu za nastpnym zakrtem, bliej ni poprzednio. Drizzt i Entreri wiedzieli, e to boczne przejcia, przeklinajc kady zakrt w swym krtym tunelu. W kocu, gdy cigajcy byli ju cakiem blisko, Drizzt zatrzyma morderc. Tylko kilku powiedzia wsuchujc si w poszczeglne kroki. Grupa z pki przyzna Entreri. Zatrzymajmy si. Ale szybko, bez wtpienia za tymi jest ich wicej! W oczach mordercy pojawi si blask podniecenia, straszliwie znajomy Drizztowi. Nie mieli czasu, aby zastanawia si nad tymi nieprzyjemnymi komplikacjami. Wyrzuci je ze swego umysu, w peni koncentrujc si na obecnej chwili i wycign z buta ukryty sztylet nie byo teraz czasu na sekrety przed Entrerim i znalaz cienist wnk w cianie tunelu. Entreri uczyni podobnie, zajmujc pozycj o kilka stp dalej od drowa, po drugiej stronie korytarza. Sekundy mijay powoli, wypenione tylko delikatnym szuraniem butw. Obaj towarzysze wstrzymali oddech i czekali cierpliwie, wiedzc, e tamci jeszcze nie przeszli. Nagle stao si goniej, gdy Duergarowie wypadli z ukrytych drzwi do gwnego tunelu. Nie mog by daleko! usyszeli Drizzt i Entreri jednego z nich. Smok nas pore, jeli ich nie zapiemy! hukn inny. Wszyscy ubrani w byszczce kolczugi i wyposaeni w mithrilowa bro, wybiegli zza ostatniego zakrtu i znaleli si w zasigu wzroku ukrytych towarzyszy. Drizzt spojrza na przytpione ostrze swego jataganu i zastanowi si, jak precyzyjne musz by jego uderzenia przeciwko mithrilowym zbrojom. Westchn z rezygnacj, chcc trzyma teraz sw magiczn bro. Entreri take zauway problem i wiedzia, e musz jako zrwnoway t przewag. Szybko wycign zza pasa sakiewk z monetami i rzuci j w korytarz. Poeglowaa w ciemnoci i uderzya w cian tam, gdzie tunel zakrca znowu. Grupa Duergarw zamara. Przed nami! krzykn jeden z nich, przygili si nisko i wypadli za nastpny zakrt. Midzy czekajcych drowa i morderc.

Cienie wybuchy ruchem, ktry spad na osupiae szare krasnoludy. Drizzt i Entreri zaatakowali jednoczenie, wybrawszy chwil przewagi, gdy pierwszy z grupy dotar do mordercy, a ostatni przebieg obok Drizzta. Duergarowie wrzasnli w penym przeraenia zaskoczeniu. Sztylety, szabla i jatagan taczyy wok nich w byszczcym tacu mierci, wbijajc si w szwy zbroi, szukajc drogi przez nie poddajcy si metal. Gdy znajdoway, wbijali ostrza z bezlitosn skutecznoci. Z czasem, Duergarowie doszli do siebie po pocztkowym szoku spowodowanym atakiem, dwch leao martwych u stp drowa, trzeci u stp Entreriego, jeszcze inny wycofywa si, trzymajc si za brzuch zakrwawion rk. Plecami do siebie! krzykn Entreri, za Drizzt, mylc o podjciu tej samej strategii zacz ju przedziera si przez zdezorganizowan grup krasnoludw. Entreri powali nastpnego, w chwili gdy si spotkali, nieszczsny Duergar obejrza si przez rami na zbliajcego si drowa, gdy wysadzany klejnotami sztylet wbi si przez szew u podstawy jego hemu. Byli teraz razem, zwrceni do siebie plecami, wirujc w powiewajcych paszczach, manewrujc broni ruchami tak podobnymi, e trzech pozostaych Duergarw zawahao si przed atakiem, aby rozezna si gdzie koczy si jeden nieprzyjaciel a zaczyna drugi. Z okrzykiem wznoszonym do Shimmerglooma, ich podobnego bogu wadcy, zaatakowali. Drizzt zada seri ciosw, ktra powinna powali jego przeciwnika, lecz zbroja bya z lepszego materiau ni jego jatagan i ciosy zelizgny si z niej. Entreri take mia trudnoci ze znalezieniem wolnego miejsca, aby przebi mithrilowa kolczug i tarcz. Drizzt zwrci jedno rami do rodka, pozwalajce drugiemu odsun si od swego towarzysza. Entreri zrozumia i poszed za przykadem drowa. Stopniowo ich krenie nabierao tempa, synchronicznie, jak u dowiadczonych tancerzy i Duergarowie nie prbowali nawet dotrzyma im pola. Przeciwnicy stale si zmieniali, drow i Entreri wirowali odparowujc cios miecza lub topora, ktry drugi zablokowa

w czasie ostatniego obrotu. Utrzymywali rytm przez kilka obrotw, pozwalajc Duergarom wpa we wzr swego taca, a potem Drizzt, cigle prowadzc, zmieni kroki, odwracajc kierunek wirowania. Trzej Duergarowie nie wiedzieli, z ktrej strony nadejdzie nastpny atak. Entreri, czytajc praktycznie w tym momencie myli drowa, zobaczy moliwoci. Odskakujc od szczeglnie skoowanego krasnoluda, zasymulowa odwrotny atak, zajmujc Duergara na wystarczajc chwil dla nadchodzcego z drugiej strony Drizzta, tak, aby ten znalaz wyrw. Uderz! krzykn zwycisko morderca. Jatagan zrobi swoje. Teraz byo dwch na dwch. Przestali taczy i poczli walczy w pojedynk. Drizzt rzuci si na swego mniejszego przeciwnika nagym skokiem. Duergar, zwaajc na miercionone ostrza drowa, nie zauway, e do walki wczya si trzecia bro Drizzta. Zaskoczenie szarego krasnoluda wzroso bardziej, gdy oczekujc fatalnego ciosu, zobaczy leccy w powietrzu paszcz Drizzta, ktry spad na niego, zanurzajc go w czerni, ktra pogbia si przechodzc w pustk mierci. W przeciwiestwie do penej wdziku techniki Drizzta, Entreri dziaa powodowany nag furi, wic swego przeciwnika ciciami z dou i byskawicznymi ciosami, zawsze celujc w rk trzymajc bro. Szary krasnolud zrozumia t taktyk, gdy jego palce zaczy drtwie z powodu kilku niewielkich ran. Duergar chcia si obroni, odwracajc tarcz, aby chroni zranion rk. Dokadnie tak, jak si tego spodziewa Entreri. Rzuci si w przeciwnym do ruchu przeciwnika kierunku, znajdujc szew w mithrilowej zbroi tu pod ramieniem. Sztylet mordercy wbi si z wciekoci, sigajc puca i zwalajc Duergara na kamienn podog. Krasnolud lea tam, wsparty na jednym okciu, wydajc ostatnie tchnienie. Drizzt zblia si do ostatniego szarego krasnoluda, tego ktry zosta zraniony w pocztkowym ataku, opierajcego si o cian o kilka stp dalej, wiato pochodni odbijao si groteskowym, czerwonym refleksem

w kauy krwi pod nim. Nadal by gotw do walki. Podnis swj szeroki miecz na spotkanie drowa. Drizzt zobaczy, e by to Mucknuggle, cichy cie litoci pojawi si w umyle drowa, usuwajc ognisty blask z jego oczu. Lnicy obiekt, byszczcy kolorami tuzina rozmaitych klejnotw mign obok Drizzta, koczc jego wewntrzne rozwaania. Sztylet Entreriego pogry si gboko w oku Mucknugglea. Krasnolud nawet nie upad, tak czysty by cios. Zastyg w swej poprzedniej pozycji, oparty o kamie. Teraz jednak krew pyna z dwch ran. Drizzt zatrzyma si z wciekoci i nie mrugn nawet okiem, gdy morderca podszed chodno, aby wyj sw bro. Entreri wyszarpn swj sztylet i odwrci si do Drizzta, gdy Mucknuggle przewrci si, rozpryskujc kau wasnej krwi. Cztery do czterech mrukn zabjca. Nie sdzie chyba, e pozwol ci uzyska przewag? Drizzt nie odpowiedzia, ani nie mrugn okiem. Obaj czuli, jak poc si im donie zacinite na broni, obaj chcieli dokoczy to, co zaczli w alkowie na grze. Tak podobni, a jednoczenie tak kracowo rni. Wcieko z powody mierci Mucknugglea nie miaa dla Drizzta w tej chwili adnego znaczenia, bya tylko dalszym potwierdzeniem uczu, jakie ywi wobec swego podego wsptowarzysza. Ch zabicia Entreriego sigaa daleko gbiej ni zo, jak powodowa kady nikczemny czyn zabjcy. Zabicie Entreriego oznaczao zabicie ciemniejszej strony samego siebie, jak uwaa Drizzt, gdy nie mg by takim, jak ten czowiek. To by sprawdzian jego wartoci, konfrontacja z tym, czym mg si sta. Gdyby pozosta wrd swego ludu, a nierzadkie byy razy gdy rozwaa swoj decyzj porzucenia ich sposobw i ich ciemnego miasta, sab prb odwrcenia samego porzdku natury, jego wasny sztylet mg znale oko Mucknugglea. Entreri patrzy na Drizzta z rwn pogard. Jaki potencja widzia w drowie! Lecz zagodzony niewybaczaln saboci. Moe w gbi serca morderca zazdroci czasami zdolnoci do mioci i wspczucia jak rozpozna w Drizzcie. Bdc tak podobnym do niego, Drizzt podkrela tylko rzeczywisto jego emocjonalnej pustki.

Nawet jeli te uczucia istotnie byy w nim, nigdy nie osigny poziomu, jaki osigny u Artemisa Entreri. On spdzi swe ycie przeksztacajc si w narzdzie do zabijania i aden promyczek wiata nie przebi si nigdy przez stwardnia barier ciemnoci. Mia zamiar wykaza, sobie i drowowi, e u prawdziwego wojownika nie ma miejsca na sabo. Byli teraz bliej, cho aden z nich nie wiedzia, jaki ruch zrobi druga strona, zupenie, jakby dziaay na nich jakie niewidoczne siy. ciskajc w oczekiwaniu bro jeden czeka na drugiego, aby ten si odsoni. Kady chcia od drugiego, aby by pierwszy w ich wsplnym podaniu, w ostatecznym wyzwaniu zasad ich istnienia. Czar przeamao stpanie obutych stp.

22 Smok ciemnoci W sercu niszych poziomw, w niezmierzonej jaskini o niepewnych i skrcajcych si cianach, pogronych w gbokich cieniach i o suficie zbyt wysokim, aby mogo go odnale wiato najjaniejszego ognia, siedzc na potnym piedestale z czystego mithrilu, wyrastajcym z wysokiego i szerokiego wzgrza monet i klejnotw, pucharw i broni, i niezliczonych innych wyrobw wykutych z surowych blokw mithrilu przez zrczne rce krasnoludzkich rzemielnikw, spoczywa obecny wadca Mithril Hall. Besti otaczay ciemne sylwetki, olbrzymie psy z jego wiata, posuszne, dugowieczne i godne misa ludzkiego czy elfiego, czy te jakiegokolwiek innego, ktre daoby im przyjemno krwawego sportu przed zabiciem. Shimmergloom nie by zaskoczony. Grzmoty dochodzce z gry zapowiaday intruzw, a grupa Duergarw mwia o wymordowanych pobratymcach w tunelu i szeptaa, e widziano drowa. Smok nie by z tego wiata. Pochodzi z Planu Cieni, ciemnego odbicia wietlnego wiata, nieznanego mieszkajcym tutaj, z wyjtkiem najmniej substancjalnej grupy ich najczarniejszych nocnych zmor. Shimmergloom posiada* tu znaczn pozycj, mimo wszystko by stary i mia wysokie powaanie wrd rodu smokw wadajcego tym planem. Lecz gdy gupie i chciwe krasnoludy, ktre kiedy zamieszkiway te kopalnie, wykopay gbokie dziury, wystarczajco ciemne, aby otworzy bramy do jego planu, smok szybko przeszed przez nie. Teraz posiada skarby dziesiciokrotnie przewyszajce najwiksze na jego planie i nie mia zamiaru wraca. Chcia rozprawi si z intruzami. Po raz pierwszy od czasu wygnania Klanu Battlehammer tunele wypenio szczekanie ciemnych psw, przepeniajc strachem nawet serca szarych krasnoludw. Smok wysa je z misj na zachd, na gr, do tuneli otaczajcych pomieszczenie wejciowe w Dolinie Stranika, gdzie przyjaciele drowa po raz pierwszy weszli do kompleksu. Ze swymi potnymi szczkami i niewiarygodn nieustpliwoci, psy stanowiy naprawd miercionon si, lecz ich obecna misja nie polegaa na

pochwyceniu czy zabiciu tylko na zgromadzeniu si w stada. W pierwszej bitwie o Mithril Hall Shimmergloom sam wygna grnikw z niszych jaski i z niektrych olbrzymich pomieszcze we wschodniej czci grnego poziomu. Lecz ostateczne zwycistwo umkno smokowi, gdy koniec nastpi w zachodnich korytarzach, zbyt ciasnych dla jego olbrzymiego cielska. Bestia nie chciaa straci ponownie powodw do chway. Kazaa dziaa swym sugom, mieli cign cokolwiek lub kogokolwiek, kto wszed do kopal, w kierunku jedynego wyjcia prowadzcego na grny poziom, Wwozu Garumna. Shimmergloom wycign si na ca wysoko i rozoy swe skrzaste skrzyda po raz pierwszy od blisko dwustu lat, gdy rozoy je na boki, wypyna spod nich ciemno. Ci z Duergarw, ktrzy pozostali w sali tronowej, upadli na kolana na widok swego wadcy wstajcego, czciowo w uszanowaniu, czciowo ze strachu. Smok znikn, wylizgnwszy si tajemnym tunelem z tyu pomieszczenia do miejsca, w ktrym kiedy zazna chway, miejsca, ktre na cze swego wadcy jego sudzy nazywali Shimmerglooms Run. Porusza si jak plama ciemnoci, cicho jak obok czerni. *** Wulfgar martwi si tym, jak bardzo bdzie musia si skuli, gdy dotr do Wwozu Garumna, gdy tunele, w miar jak zbliali si do wschodniego koca grnego poziomu stay si odpowiadajce rozmiarami krasnoludem. Bruenor uzna to za dobry znak, jedyne tunele w caym kompleksie z sufitami poniej szeciu stp naleay do najgbszej czci kopalni i byy wykute dla obrony wwozu. Szybciej ni si tego Bruenor spodziewa, dotarli do sekretnych drzwi, prowadzcych do mniejszego tunelu odchodzcego na lewo, miejsca doskonale mu znanemu nawet po dwch stuleciach nieobecnoci. Przesun rk po niczym nie wyrniajcej si cianie pod pochodni i jej czerwonym lichtarzykiem, szukajc wypukego wzoru, ktry powinien doprowadzi jego palce do okrelonego miejsca. Znalaz jeden trjkt, potem drugi i idc ich lini, centralny punkt najgbsze miejsce doliny midzy szczytami dwch bliniaczych gr, symbol Dumathoina,

Stranika Tajemnic Pod Grami. Bruenor nacisn jednym palcem i caa ciana opada, odsaniajc nastpny niski tunel. Nie dobiego stamtd adne wiato, lecz powita ich guchy dwik, jakby wiatru wiejcego nad skalistym urwiskiem. Bruenor mrugn do nich znaczco okiem i wszed we, lecz zwolni zobaczywszy runy i wyrzebione reliefy na cianach. W caym korytarzu, na kadej powierzchni, artyci krasnoludw pozostawili po sobie lady. Bruenor a napcznia z dumy, zobaczywszy wyraz podziwu, jaki pojawi si na twarzach jego przyjaci. Pokonawszy kilka zakrtw doszli do portalu, pochylonego i zwietrzaego, a za nim zobaczyli nastpn olbrzymi jaskini. Wwz Garumna oznajmi Bruenor podchodzc do elaznych prtw. Mwi, e moesz rzuci w rozpadlin pochodni, a ona wypali si, zanim dosignie dna. Cztery pary oczu patrzyy przez bram na cud. Jeli podr przez Mithril Hall bya rozczarowaniem, gdy jak dotd nie zobaczyli tych wspaniaych widokw, o ktrych Bruenor tak czsto im opowiada, widok rozcigajcy si teraz przed nimi wynagrodzi im to wszystko. Dotarli do Wwozu Garumna, cho wydawa si on by bardziej ni wwozem penowymiarowym kanionem, o setkach stp szerokoci i cigncym si poza granice ich wzroku. Byli nad podog pomieszczenia, po drugiej stronie, na prawo od wejcia, biegy w d schody. Wycigajc gowy przez prty tak daleko, jak tylko mogli, widzieli wiato innego pokoju u podna schodw i syszeli wyranie rozmow kilku Duergarw. Po lewej stronie ciana zataczaa uk do krawdzi, chocia rozpadlina cigna si dalej poza graniczn cian jaskini. Przeom spity by pojedynczym mostem, prastarym dzieem kamieniarskim, tak doskonaym, e jego szczupy uk cigle jeszcze mg utrzyma armi najwikszych grskich olbrzymw. Bruenor bada uwanie most, zauwaywszy jak nieprawidowo w jego wewntrznej strukturze. Pody za lini kabla przez rozpadlin, wyobraajc sobie, jak biegnie pod kamienn podog i czy z du dwigni wystajc z pniej wybudowanej platformy. Koo dwigni chodzio dwch stranikw, Duergarw, cho ich luny stosunek do warty wiadczy o niezliczonych dniach nudy. Zmontowali to, aby mc zawali most! parskn Bruenor. Pozostali

natychmiast zrozumieli o czym mwi. Jest inne przejcie przez rozpadlin? zapytaa Catti-brie. Tak odpar. Pka na poudniowym kocu wwozu. Ale to godziny marszu, a jedyna droga do niej prowadzi przez t jaskini! Wulfgar chwyci za elazne prty w portalu i wyprbowa je. Trzymay mocno, tak, jak si tego spodziewa. Nie przejdziemy przez te prty w aden sposb wtrci, jeli nie wiesz gdzie mona znale mechanizm podnoszcy je. P dnia drogi odpar Bruenor, jak gdyby ta odpowied, doskonale logiczna dla umysowoci karw chronicych swe skarby bya oczywista. Inna droga. Niespokojny nard mrukn pod nosem Regis. Posyszawszy t uwag Bruenor warkn i chwyci Regisa za konierz, podnoszc go z ziemi i przybliajc jego twarz do swojej. Mj lud jest ostrony warkn, jego frustracja i wcieko znalazy znowu ujcie we wciekoci skierowanej pod zym adresem. Mj lud lubi chroni to, co ma do chronienia, szczeglnie przed maymi zodziejami z maymi palcami i wielkimi gbami. Z pewnoci musi by jaka inna droga, aby si tam dosta stwierdzia Catti-brie, chcc zapobiec jakiejkolwiek konfrontacji. Bruenor puci halflinga. Moemy dosta si do tamtego pokoju odpar wskazujc owietlone miejsce u podna schodw. No to szybko powiedziaa Catti-brie. Jeli haas w jaskini wywoa alarm, sowa mog nie dolecie tak daleko. Bruenor poprowadzi ich szybko z powrotem przez may tunel na korytarz za sekretnymi drzwiami. Za nastpnym zakrtem gwnego korytarza jego ciany take byy pokryte runami i rzebionymi reliefami artystw karw. Bruenor znw zosta pochonity cudami swego dziedzictwa i szybko zapomnia o gniewie kierowanym na Regisa. Znowu sysza w swym umyle dwik motw rozbrzmiewajcych w czasach Garumna i piew wsplnych zgromadze. Jeli zgnilizna, ktr tu zasta i utrata Drizzta temperoway jego gorczkowe pragnienie odzyskania Mithril Hall, ywe wspomnienia atakujce go w czasie, gdy szed korytarzem rozpalay na nowo ten ogie.

Moe powinienem tu wrci ze sw armi, pomyla. Moe mithril znw powinien zadwicze w kuniach Klanu Battlehammer? Ogarnity nagle ponownie mylami o odzyskaniu chway swego ludu, Bruenor popatrzy na swych przyjaci, zmczonych, godnych i ogarnitych alem po stracie drowa i przypomnia sobie, e teraz jego misj jest ucieczka z kompleksu i zaprowadzenie ich z powrotem w bezpieczne miejsce. Silniejsze wiato z przodu zasygnalizowao koniec tunelu. Bruenor zwolni kroku i ostronie podkrad si do wyjcia. Towarzysze znw znaleli si na kamiennym balkonie, otwierajcym si na nastpny korytarz, olbrzymie przejcie, prawie pomieszczenie, o wysokim suficie i zdobionych cianach. Co kilka stp po obu stronach pony pochodnie. Bruenora cisno w gardle, gdy spojrza na rzeby na przeciwlegej cianie, doskonale wyrzebione bas reliefy Garumna, Bangora i wszystkich patriarchw Klanu Battlehammer. Zastanawia si, nie po raz pierwszy, czy jego wasne popiersie zajmie kiedy miejsce wrd popiersi przodkw. P tuzina, do dziesiciu, jak sdz szepna Catti-brie przysuchujc si wrzawie dochodzcej zza czciowo otwartych drzwi w dole po lewej, do pokoju, ktry widzieli z gry. Towarzysze znajdowali si dobre dwadziecia stp nad podog wikszego korytarza. Po prawej w d wiody schody, a za nimi tunel przecina ich drog z powrotem do wielkich pomieszcze. Czy s boczne pokoje, gdzie mogliby si kry inni? zapyta Bruenora Wulfgar. Krasnolud potrzsn gow. Tu jest jeden przedpokj i tylko jeden odpar. Lecz w jaskini Wwozu Garumna znajduje si wicej pokoi. Nie wiem czy wypenione s przez szarych, czy nie. Lecz mniejsza z tym, przejdziemy przez ten pokj i przez drzwi na przeciwko, aby dosta si do wwozu. Wulfgar chwyci swj mot jak do boju. Chodmy wic mrukn ruszajc w stron schodw. Co z tymi dwoma w jaskini na dole? zapyta Regis, stajc obok niecierpliwego wojownika. Zawal most zanim nawet dotrzemy do wwozu dodaa Catti-brie. Bruenor podrapa si w brod, a potem popatrzy na crk. Jak strzelasz? zapyta.

Catti-brie wycigna przed siebie magiczny uk. Wystarczajco dobrze, aby zdj tych dwch stranikw! odpara. Wr do tego drugiego tunelu powiedzia Bruenor. Na pierwszy odgos walki zabij ich. I popiesz si, dziewczyno; te tchrzliwe szumowiny prawdopodobnie zawal most widzc pierwsze oznaki kopotw. Znikna skinwszy gow. Wulfgar przyglda si jak znika w korytarzu, nie tak zdecydowany teraz walczy, nie wiedzc czy Cattibrie jest za nim bezpieczna. Co bdzie, jeli szarzy otrzymaj posiki? zapyta Bruenora. Co z Catti-brie? Mog jej zablokowa powrt do nas. Nie jcz, chopcze! warkn Bruenor, take zaniepokojony jaj decyzj odczenia si. Twe serce jest przy niej, jak si domylam, cho nie chcesz tego przyzna nawet przed samym sob. Nie zapominaj, e Cat jest wojowniczk wytrenowan przeze mnie. Ten drugi tunel jest wystarczajco bezpieczny, nadal nieznany szarym wedug wszelkich oznak, jakie mogem znale. Dziewczyna jest wystarczajco dowiadczona w walce, aby si sama o siebie zatroszczy! Pomyl wic o czekajcej ci walce. Najlepsze co moesz zrobi dla niej, to wykoczy te szarobrode psy szybko, zanim nie otrzymaj posikw! Wymagao to pewnego wysiku, lecz Wulfgar oderwa swe oczy od korytarza i skupi swj wzrok na otwartych drzwiach w dole, gotujc si do wykonania stojcego przed nim zadania. Osamotniona Catti-brie cicho przesza niewielk odlego korytarzem i znikna za sekretnymi drzwiami. *** Zatrzymaj si! rozkazaa Bokowi Sydney, gdy ona znieruchomiaa w swym marszu, czujc, e kto jest tu przed ni. Podkrada si bliej, golem nastpowa jej na pity i wyjrzaa za nastpny zakrt tunelu, spodziewajc si, e natkna si na towarzyszy. Przed ni by tylko pusty korytarz. Tajemne drzwi zamkny si. Wulfgar odetchn gboko i policzy nieprzyjaci. Jeli szacunek

Catti-brie by suszny, to gdy wpadli przez drzwi, on i Bruenor stanli w obliczu kilkakrotnej przewagi liczebnej. Wiedzia, e nie maj innego wyboru. Odetchnwszy znowu, aby si uspokoi, ruszy w d po schodach, Bruenor szed tu za nim, Regis postpowa ostronie bardziej z tyu. Barbarzyca nie zwalnia swych dugich krokw, ani nie zbacza z najprostszej drogi do drzwi, lecz pierwszymi dwikami jakie wszyscy usyszeli nie byy odgosy uderze Aegis-fanga, ani zwyke okrzyki wojenne barbarzycy wznoszone do Tempusa, lecz pie wojenna Bruenora Battlehammera. To bya jego ojczyzna i jego walka. Karze wzi na swe barki ca odpowiedzialno za bezpieczestwo swych towarzyszy. Gdy dotar do podna schodw, zanurkowa obok Wulfgara i rzuci si przez drzwi z wycignitym przed sob mithrilowym toporem swego bohaterskiego imiennika. Ten za mego ojca! krzykn rozupujc byszczcy hem najbliszego Duergara jednym uderzeniem. A ten za ojca ojca mojego ojca! Drzewo przodkw Bruenora by naprawd rozronite. Szare krasnoludy nie miay szans. Wulfgar rzuci si do ataku, gdy tylko uzmysowi sobie, e Bruenor przebieg obok niego, lecz gdy wpad do pokoju, trzech Duergarw leao ju martwych, a rozwcieczony Bruenor powala wanie czwartego. Szeciu innych gramolio si wok, usiujc przyj do siebie po tym wciekym ataku, w wikszoci starajc si uciec drugimi drzwiami do jaskini wwozu, gdzie mogliby si przegrupowa. Wulfgar rzuci Aegisfangiem i trafi nastpnego, za Bruenor rzuci si na sw pit ofiar, zanim szary krasnolud dotar do drzwi. Stojcy po drugiej stronie wwozu dwaj stranicy usyszeli odgosy rozpoczynajce walk w tej samej chwili co Catti-brie, lecz nie wiedzc co si dzieje, zawahali si. Catti-brie si nie wahaa. Nitka srebra bysna przez rozpadlin, eksplodujc w piersi jednego ze stranikw, jego potna magia przebia si przez mithrilowa zbroj i zadaa mu miertelny cios. Drugi rzuci si natychmiast do dwigni, lecz Catti-brie chodno

ukoczya swe zadanie. Druga strzaa trafia w oko. Rozgromione w pokoju na dole krasnoludy wypady do jaskini pod nim, inne za z pokojw pooonych dalej, aby do nich doczy. Wulfgar i Bruenor szybko powinni si przebi, Catti-brie wiedziaa o tym, prosto w rodek czekajcego na nich tumu. Ocena Bruenora, co do Catti-brie, bya suszna. Bya wojowniczk i chciaa zmierzy si z przeciwnikami, tak jak kady inny wojownik. Pozbya si wszelkiego strachu, jaki moga ywi o swych przyjaci i chciaa by dla nich jak najwiksz pomoc. Otworzywszy szeroko oczy i zacisnwszy szczki, chwycia Taulmaril i wypucia miertelny ogie zaporowy na zgromadzony tum wywoujc w nim chaos i sprawiajc, e wielu poczo peza, szukajc kryjwek. Bruenor rykn, cay ochlapany krwi, jego mithrilowy topr by czerwony od zabrania, za nim za nadal setki prapraprzodkw pozostawao nie pomszczonych. Wulfgar by tu obok niego, poerany dz krwi, piewajc do swego boga wojny i powalajc swych mniejszych przeciwnikw tak atwo, jakby to byy chwasty na lenej ciece. Ogie Catti-brie nie ustawa, strzaa za strza znajdowaa swj cel. Ukryty w niej wojownik opanowa j cakowicie, a jej dziaania pozostaway na granicy wiadomoci. Metodycznie sigaa po nastpn strza, a magiczny koczan Anariel by jej posuszny. Taulmaril piewa sw pie, kadc w takt swoich nut spalone ciaa wielu Duergarw. Regis trzyma si z tyu przez ca bitw, wiedzc, e byby bardziej zawad ni pomoc dla swych przyjaci w gwnym starciu, dodajc tylko jeszcze jedno ciao do obrony, gdy uczynili ju wszystko co mogli. Widzia, e Bruenor i Wulfgar zyskali wystarczajc przewag, aby ogosi swe zwycistwo, nawet wobec tych wielu przeciwnikw, ktrzy napynli do jaskini, by stawi im czoa, Regis upewnia si wic tylko, e powaleni przez nich w pokoju przeciwnicy s naprawd martwi i nie zaskocz ich z tyu. Jednak take, aby upewni si, e adna wartociowa rzecz, jak mogli posiada szarzy, nie pozostanie na zatrat przy zwokach. Za sob usysza cikie kroki. Zanurkowa w kt pokoju w chwili, gdy Bok przedar si przez drzwi, niewiadom jego obecnoci. Gdy Regis odzyska gos, chcia krzykn ostrzegawczo do swych przyjaci.

Nagle do pokoju wesza Sydney. Dwch na raz pado pod uderzeniem mota bojowego Wulfgara. Pobudzony chwytanymi urywkami wciekych okrzykw bojowych krasnoluda:... za ojca, ojca ojca, ojca ojca mojego ojca... Wulfgar umiechn si ponuro, ruszajc przez zdezorganizowane szeregi Duergarw. Obok niego strzay rzebiy Unie szukajc ofiar, lecz wystarczajco wierzy Catti-brie, aby nie obawia si, e zostanie trafiony. Jego minie napryy si w nastpnym miadcym ciosie, nawet lnice zbroje Duergarw nie stanowiy ochrony przed brutaln si. Lecz nagle, z tyu zapay go rce silniejsze ni jego. Kilku Duergarw, ktrzy pozostali przed nim, nie uznao w Boku swego sprzymierzeca. Uciekli w przeraeniu do mostu nad rozpadlin, majc nadziej przekroczy go i zniszczy drog dla jakiejkolwiek pogoni za sob. Catti-brie pooya ich wszystkich. Regis nie zrobi adnego nagego ruchu, znajc potg Sydney z czasu spotkania w owalnym pokoju. Jej pocisk energetyczny rozpaszczy Wulfgara i Bruenora; halfling zadra na myl, co mgby zrobi z nim. Moj jedyn szans jest rubinowy wisiorek, pomyla. Jeli udaoby mu si pochwyci Sydney w jego hipnotyzujce zaklcie, mgby utrzyma j wystarczajco dugo, aby jego przyjaciele zdyli wrci. Powoli woy rk pod marynark, nie spuszczajc z oczu maga, uwaajc czy nie zaczyna si jakie zabjcze uderzenie. Rdka Sydney pozostawaa zatknita za jej pasem. Miaa wasn sztuczk zaplanowan dla malucha. Wymruczaa szybkie zaklcie, rozwina zacinit do w stron Regisa i lekko dmuchna, wysyajc w jego kierunku cienk strug. Regis natychmiast zrozumia natur zaklcia, gdy powietrze wok niego wypenio si lecc sieci lepk pajczyn. Przywara do kadej czci ciaa, spowalniajc jego ruchy i wypeniajc przestrze wok niego. Mia prawie w rku magiczny wisiorek, lecz pajczyna owina go cakowicie. Zadowolona z wyprbowania swej mocy, Sydney odwrcia si do

drzwi i do walki toczcej si za nimi. Wolaa wezwa swe wewntrzne moce, lecz znaa potg tych przeciwnikw i wycigna rdk. Bruenor skoczy z ostatnim z szarych krasnoludw, ktry stan mu na drodze. Otrzyma wiele ciosw, niektre z nich byy powane, a wikszo krwi, ktr by pokryty, bya jego wasn. Jednak wcieko, ktra w nim pona, a ktr syci przez stulecia, uczynia go niewraliwym na bl. Teraz jego dza krwi zostaa nasycona, lecz tylko do chwili, gdy odwrci si w stron przedsionka i zobaczy Boka, podnoszcego wysoko w powietrze Wulfgara i wyciskajcego z niego ycie. Catti-brie take to zobaczya. Przeraona, prbowaa zastrzeli golema lecz z szamoczcym si desperacko Wulfgarem, walczcy miotali si we wszystkie strony zbyt czsto, aby si moga na to odway. Pom mu! bagaa pod nosem Bruenora, gdy wszystko co moga zrobi, to tylko przyglda si temu widowisku. Poowa ciaa Wulfgara zdrtwiaa w ucisku niewiarygodnie silnych magi ramion Boka. Udao mu si jednak wykrci i spojrze w twarz swego przeciwnika, wsadzi te rk w oko golema i pchn z caej siy, usiujc skierowa troch energii potwora na co innego ni atak. Bok wydawa si tego nie zauwaa. Wulfgar uderzy Aegis-fangiem w twarz potwora z caej siy, jak mg zebra w tych warunkach, by to cios, ktry olbrzym z pewnoci musia poczu. Bok znw wydawa si tego nie zauway. Ramiona zaciskay si nieustpliwie. Barbarzyc ogarna fala oszoomienia. Jego palce dray odrtwiae. Mot upad na ziemi. Bruenor by ju przy nim, z wzniesionym toporem, gotw do rbania. Lecz gdy krasnolud przeszed przez drzwi do przedpokoju, strzeli w niego olepiajcy bysk energii. Na szczcie uderzy w jego tarcz i zosta odbity w gr, w stron sufitu jaskini, lecz sama jego sia zwalia Bruenora z ng. Potrzsn gow z niedowierzaniem i chwiejnie usiad. Catti-brie zobaczya strza i przypomniaa sobie podobny pocisk, ktry uderzy Bruenora i Wulfgara w owalnym pokoju. Instynktownie, bez najmniejszego wahania czy troski o swe wasne bezpieczestwo

wybiega wracajc przejciem, popychana wiadomoci, e jeli nie dotrze do czarodziejki, jej przyjaciele nie bd mieli adnych szans. Bruenor by lepiej przygotowany na drugi cios. Zobaczy, e Sydney w przedpokoju wycelowaa w niego rdk. Pooy si na brzuchu i podnis tarcz nad gow. Wytrzymaa cios, odbijajc energi, lecz Bruenor poczu, e osaba pod uderzeniem i wiedzia, e nie wytrzyma nastpnego. Uparte instynkty przeycia barbarzycy skieroway jego dryfujcy umys znowu w walk. Nie odwoywa si do swego mota wiedzc, e niewiele poradzi przeciwko golemowi i wtpic w to, czy utrzymaby go w rkach. Przywoa sw si, otaczajc szyj Boka swymi potnymi ramionami. Jego minie napiy si do ostatnich granic. Warkn z blu i strachu, jego twarz wykrzywia si w grymasie. Wykrci szyj potwora z caej siy. Regisowi udao si w kocu sign rk i wyj wisiorek spod marynarki. Poczekaj, magu! krzykn do Sydney, nie spodziewajc si, e usyszy, majc jedynie nadziej, e zwrci jej uwag na wystarczajco dugo, aby rzucia okiem na klejnot i modlc si, eby nie okazao si, e Entreri poinformowa j o jego hipnotyzujcej sile. Ponownie brak zaufania i utrzymywanie wszystkiego w tajemnicy w grupie za zadziaay przeciwko niej. Niewiadoma niebezpieczestwa, jakie nis ze sob rubin halflinga, Sydney rzucia na ktem oka, bardziej po to, by upewni si, e jej pajczyna nadal go mocno trzyma, ni po to, aby sucha jakich sw, ktre mgby powiedzie. Iskierki czerwonego wiata przykuy jej uwag bardziej, ni miaa zamiar na to pozwoli, upyna duga chwila zanim oderwaa od nich wzrok. W gwnym przejciu Catti-brie pochylia si nisko i popieszya nim tak szybko, jak tylko moga. Nagle usyszaa ujadanie. Polujce psy cienia wypeniy korytarz swymi penymi podniecenia wrzaskami i napeniy Catti-brie przeraeniem. Psy byy daleko z tyu, lecz kolana si pod ni ugiy, gdy nieziemski dwik zblia si do niej, odbijajc si echem od cian i zamykajc j w oszaamiajcym galimatiasie. Zacisna zby i para naprzd. Bruenor jej potrzebowa, Wulfgar jej potrzebowa. Nie moga ich zawie.

Wydostaa si na balkon i pobiega schodami w d. Drzwi do przedpokoju byy zamknite. Przeklinajc swoje szczcie, gdy miaa nadziej strzeli do czarodziejki z odlegoci, przewiesia Taulmaril przez rami, wycigna miecz i miao, na olep wpada do pomieszczenia. Zwarci w miertelnym ucisku, Wulfgar i Bok wodzili si po jaskini, czasami nawet niebezpiecznie blisko brzegu wwozu. Barbarzyca miniami usiowa pokona magiczne dzieo Dendybara; nigdy przedtem nie mia takiego przeciwnika. Dziko szarpa masywn gow Boka do tyu i do przodu, amic zdolno potwora do stawiania oporu. Potem zacz skrca j w jedn stron, cignc resztkami si jakie mu pozostay. Nie mg sobie przypomnie, kiedy po raz ostatni wzi oddech; nie wiedzia ju kim jest ani gdzie jest. Prosty upr nie pozwala mu si podda. Usysza trzask koci i nie by pewien, czy to jego krgosup, czy kark golema. Bok ani nie zadra, ani nie rozluni swego podobnego do imada chwytu. Gowa odwrcia si teraz atwo, a Wulfgar, ogarniany ostateczn ciemnoci, ktra pocza na zstpowa, szarpn i odwrci j w ostatnim napywie rozpaczy. Skra rozerwaa si. Krew czarnoksiskiego stworzenia chlusna na ramiona i piersi Wulfgara, gdy gowa oderwaa si. Wulfgar, ku swemu zdumieniu, pomyla, e zwyciy. Wydawao si, e tylko Bok tego nie zauway. Pocztki hipnotyzujcego zaklcia rubinowego wisiorka roztrzaskay si, gdy drzwi si otworzyy, lecz Regis odegra ju swoj rol. Gdy Sydney zdaa sobie spraw ze zbliajcego si niebezpieczestwa, Cattibrie bya ju zbyt blisko niej, aby moga rzuci zaklcie. Wzrok Sydney zamar w osupiaych, szeroko otwartych oczach, penych skonfundowanego protestu. Wszystkie jej marzenia i plany w jednej chwili obrciy si wniwecz. Prbowaa krzykn w odmowie, pewna, e bogowie losu zaplanowali dla niej waniejsz rol w schemacie wszechwiata, przekonana, e nie pozwol zgasn jej byszczcej gwiedzie pczkujcej mocy zanim nawet osigna swj potencja. Lecz cienka drewniana rdka nie jest przystosowana do odpierania metalowego ostrza. Catti-brie nie widziaa niczego, prcz swego celu, nie czua w tej

niczego, poza koniecznoci spenienia swego obowizku. Jej miecz przeci wiotk rdk i wbi si w ciao Sydney. Spojrzaa po raz pierwszy w twarz Sydney. Wydawao si, e sam czas si zatrzyma. Wyraz twarzy Sydney nie uleg zmianie, oczy i usta cigle miaa otwarte, jakby w zaprzeczeniu tej moliwoci. Catti-brie przygldaa si w bezsilnym przeraeniu, jak ostatnie iskierki nadziei i ambicji gasn w oczach Sydney. Po ramieniu Catti-brie pocieka gorca krew. Ostatnie tchnienie Sydney wydao si niemoliwie gone. Sydney zelizgna si z ostrza w krlestwo mierci. Jedno potne cicie mithrilowego topora odrbao jedno z ramion Boka i Wulfgar by wolny. Wyldowa na jednym kolanie, bdc na granicy wiadomoci. Jego puca odruchowo wcigny haust oywczego tlenu. Czujc wyranie obecno krasnoluda, lecz nie majc oczu aby zobaczy swj cel, bezgowy golem rzuci si na Bruenora i straszliwie chybi. Bruenor nie rozumia magicznych si, ktre poruszay potworem czy utrzymyway go przy yciu i nie mia zamiaru prbowa swych onierskich zdolnoci w walce z nim. Zobaczy inny sposb. Cho, ty mierdzca kupo orczego ajna powiedzia cofajc si do krawdzi wwozu. Powaniejszym tonem zawoa do Wulfgara. Przygotuj swj mot, chopcze. Bruenor raz po raz powtarza swoje danie i gdy Wulfgar zacz je sysze, Bok poszed za krasnoludem nad krawd. Na wp wiadom tylko swego dziaania, Wulfgar poczu, e mot wrci do jego rk. Bruenor zatrzyma si, z obcasami ju poza kamienn podog i z umiechem na twarzy, akceptujcym mier. Golem take zatrzyma si, w jaki sposb rozumiejc, e Bruenor nie ma dokd uciec. Bruenor opad na podog, gdy Bok rzuci si do przodu. Aegis-fang uderzy go w plecy i pchn go przez krasnoluda. Potwr spad w milczeniu, nie majc uszu, aby mc sysze w locie wist powietrza. Catti-brie nadal staa bez ruchu nad ciaem czarodziejki, gdy Wulfgar i Bruenor weszli do przedpokoju. Oczy i usta Sydney pozostay otwarte

w cichym zaprzeczeniu, sabej prbie zadania kamu kauy krwi, ktra pogbiaa si wok jej ciaa. Linie ez zwilay twarz Catti-brie. Zabijaa goblinoidw i szare krasnoludy, raz nawet zabia ogra i yeti z tundry, lecz nigdy przedtem nie zabia czowieka. Nigdy przedtem nie patrzya w oczy tak podobne do jej wasnych i nie przygldaa si jak ganie w nich wiato. Nigdy przedtem nie rozumiaa zoonoci swej ofiary, czy nawet tego, e ycie, ktre odebraa, istnieje poza obecnym polem bitwy. Wulfgar podszed do niej i obj j ze wspczuciem, podczas gdy Bruenor uwalnia halflinga z pozostaych pasm pajczyny. Krasnolud wytrenowa Catti-brie do walki i rozkoszowa si jej zwycistwami nad orkami i podobnymi mierdzcymi bestiami, ktre ze wszech miar zasugiway na mier. Zawsze jednak mia nadziej, e jego ukochanej Catti-brie zostanie oszczdzone takie dowiadczenie. Znw Mithril Hall by rdem cierpienia jego przyjaci. Z dala, zza otwartych drzwi, dobiego szczekanie. Catti-brie woya miecz do pochwy, nie mylc nawet o wytarciu go z krwi i uspokoia si. Pogo jeszcze si nie skoczya stwierdzia. Najwyszy czas ucieka std. Wyprowadzia ich z pokoju, pozostawiajc w nim jednak cz samej siebie, podstaw swej niewinnoci.

23 Strzaskany hem Powietrze przetaczao si wok jego czarnych skrzyde, jak nieustanny pomruk odlegych grzmotw, gdy smok wylecia z przejcia w Wwz Garumna, uywajc tego samego wyjcia, ktrym przeszli kilka chwil wczeniej Drizzt i Entreri. Obaj, kilkanacie jardw wyej, na cianie, byli doskonale cicho, nie miejc nawet odetchn. Wiedzieli, e przyby ciemny wadca Mithril Hall. Shimmergloom, czarna chmura, przelecia obok nich, nawet ich nie zauwaywszy i zanurkowa w rozpadlin. Drizzt, na przedzie, drapa si w gr po zboczu wwozu, przywierajc do kamieni, eby znale jakikolwiek punkt oparcia i wierzc im w peni w swej desperacji. Usysza odgosy bitwy daleko w grze, gdy tylko wszed do rozpadliny i wiedzia, e gdyby nawet jego przyjaciele zwyciali do tej pory, wkrtce stan w obliczu przeciwnika potniejszego, ni jakikolwiek, z ktrym mieli wczeniej do czynienia. Drizzt by zdecydowany znale si obok nich. Entreri dotrzymywa Drizztowi kroku, chcc trzyma si blisko niego, cho nie mia jeszcze jasno sformuowanego planu dziaania. Wulfgar i Catti-brie, idc wspierali si o siebie. Regis trzyma si obok Bruenora, zatroskany ranami krasnoluda, nawet gdy ten nie troszczy si o to wcale. Martw si o siebie, Pasibrzuchu nie przestawa warcze do halflinga, chocia Regis widzia, e gburowato Bruenora znacznie si zmniejszya. Krasnolud wydawa si by w jaki sposb zaambarasowany swym wczeniejszym postpowaniem. Moje rany zagoj si; nie myl, e uciekniesz ode mnie tak atwo. Bdzie jeszcze czas, aby na nie spojrze, gdy zostawimy to miejsce za sob. Regis, z wyrazem zaskoczenia malujcym si na twarzy, przystan. Bruenor spojrza na niego take zmieszany, zastanawiajc si, czy nie urazi znowu czym halflinga. Wulfgar i Catti-brie zatrzymali si za Regisem, czekajc na jakie oznaki kopotw, nie wiedzc co zostao midzy nimi znowu powiedziane. Czemu si smucicie? zapyta Bruenor. Regis nie zwraca w tej chwili uwagi na to, co powiedzia Bruenor, ani na krasnoluda w ogle. Wyczu Shimmerglooma, nagy chd, ktry

napyn do jaskini, smrd, ktry urazi pene wzajemnej troski wizy czce towarzyszy sam swoj obecnoci. Bruenor ju mia si odezwa ponownie, gdy take poczu zblianie si smoka ciemnoci. Spojrza na wwz w chwili, gdy szczyt czarnej chmury wynurzy si nad brzegiem rozpadliny, daleko na lewo za mostem, pieszc w ich kierunku. Catti-brie odprowadzia Wulfgara na bok, ten nagle pchn j z caej siy. Regis pobieg z powrotem do przedpokoju. Bruenor pamita. Smok ciemnoci, bezgranicznie ohydny potwr, ktry zdziesitkowa jego nard i wygoni go do mniejszych korytarzy na grnym poziomie. Mithrilowy topr wznis si, stopy pewnie przywary do kamieni, czeka. Czer zanurkowaa pod ukiem kamiennego mostu, a potem wzniosa si do krawdzi pki. Podobne do wczni szpony uchwyciy brzeg rozpadliny i Shimmergloom stan dba przed Bruenorem, w caej swej straszliwej wspaniaoci, smok uzurpator przed prawowitym krlem Mithril Hall. Bruenor! krzykn Regis, wycigajc sw ma maczug i wracajc do jaskini, wiedzc, e najlepsze co moe uczyni, to umrze obok swego skazanego przyjaciela. Wulfgar pocign Catti-brie za siebie i odwrci si do smoka. Smok, ze wzrokiem pochwyconym przez twardy wzrok krasnoluda, nie zauway nawet skrcajcego w jego stron Aegis-fanga, ani nieustraszonego ataku olbrzymiego barbarzycy. Potny mot bojowy uderzy w kruczoczarne uski, lecz odskoczy bezsilnie. Rozwcieczony tym, e kto mia przerwa chwil jego zwycistwa, Shimmergloom przenis wzrok na Wulfgara. I zion. Wulfgara ogarna absolutna czer i wyssaa si z jego koci. Poczu, e upada, upada na zawsze, gdy wydawao si, e nie ma kamienia, aby go pochwyci. Catti-brie krzykna i rzucia si ku niemu, nie zwaajc na niebezpieczestwo zanurzya si w czarny obok oddechu Shimmerglooma. Bruenor zatrzs si z powodu obrazy pamici przodkw i z powodu swych przyjaci. Wyno si z mego domu! rykn do Shimmerglooma, a potem zaatakowa smoka, wymachujc dziko toporem, usiujc strci besti z brzegu rozpadliny.

Ostra jak brzytwa mithrilowa krawd bya bardziej efektywna przeciwko uskom ni mot bojowy, lecz smok odpar atak. Cika stopa powalia Bruenora na ziemi i zanim si podnis, podobna do bicza szyja uderzya w d i krasnolud zosta podniesiony w paszczy smoka. Regis upad znowu, drc ze strachu. Bruenor! krzykn znowu, tym razem jego sowa byy tylko szeptem. Czarny obok rozpyn si wok Catti-brie i Wulfgara, lecz to barbarzyca przyj ca si zdradzieckiego jadu Shimmerglooma. Chcia ucieka, nawet, gdyby jedyna droga ucieczki bya rzuceniem si gow naprzd przez krawd rozpadliny. Psy cienia ujaday, lecz nadal byy o kilka minut za nimi, jednak zbliay si. Wszystkie jego rany, zmiadenie przez golema, cicia szarych krasnoludw poraniy go w istotny sposb, chwia si przy kadym kroku, cho zapa bitewny ju wiele razy wczeniej powodowa, e nie zwraca uwagi na powaniejsze i bardziej bolesne zranienia. Smok wydawa si Wulfgarowi dziesi razy potniejszy, nie mg nawet zmusi si do tego, aby podnie bro przeciw niemu, gdy w gbi serca wierzy, e Shimmerglooma nie mona pokona. Rozpacz zatrzymaa go tam, gdzie nie mogy go zatrzyma ogie i stal. Poszed, potykajc si, wraz z Catti-brie, w kierunku innego pomieszczenia, nie majc siy oprze si, gdy go cigna. Bruenor poczu, e nacisk straszliwych szczk wyciska z niego oddech. Z uporem ciska topr i nawet udao mu si zada nim cios, czy dwa. Catti-brie wepchna Wulfgara przez drzwi, w kryjwk maego pokoju, a potem wrcia z powrotem do jaskini, aby doczy do walki. Ty bastardzie demonicznej jaszczurki! wyplua, wprawiajc w ruch Taulmaril. Srebrzyste strzay wybijay dziury w czarnej zbroi Shimmerglooma. Gdy Catti-brie zrozumiaa miar efektywnoci swej broni, chwycia si desperackiego planu. Celujc swe nastpne strzay w stopy potwora, prbowaa strci go z pki. Shimmergloom podskakiwa z blu i rozwcieczenia, gdy kujce pociski ze wistem wbijay si w jego nogi. Nienawi wrzca w zwonych oczach smoka wwiercia si w dzieln mod kobiet. Wyplu Bruenora na podog i rykn.

Bj si, gupia dziewczyno! Posmakuj mego oddechu i wiedz, e jeste skazana! Czarne puca rozpryy si, zamieniajc powietrze ktre wchony w mierdzcy obok rozpaczy. Nagle rozpad si kamie na krawdzi wwozu. Spadnicie smoka byo dla Regisa niewielk pociech. Udao mu si wcign Bruenora z powrotem do przedpokoju, lecz nie mia pojcia, co robi dalej. Z tyu zbliaa si nieustajca pogo psw cienia, by oddzielony od Wulfgara i Catti-brie, a nie odway si przej przez jaskini, nie bdc pewnym, e smoka rzeczywicie nie ma. Spojrza na pobite i pokryte krwi ciao swego najstarszego przyjaciela, nie majc najmniejszego pojcia, jak mgby mu pomc, a nawet czy Bruenor w ogle yje. Tylko zaskoczenie opnio wrzask radoci, gdy Bruenor otworzy jedno ze swych szarych oczu i mrugn nim. *** Drizzt i Entreri rozpaszczyli si na cianie, gdy kamienna lawina ze zdruzgotanej pki spyna w d niebezpiecznie blisko nich. Przeleciaa obok i po chwili Drizzt pocz si wspina znowu, zdecydowany dotrze do swych przyjaci. Jednak znw musia si zatrzyma i czeka zaniepokojony, gdy czarna sylwetka smoka spada obok niego, a potem szybko dosza do siebie i wzleciaa z powrotem w stron brzegu urwiska. I jak? zapyta Regis krasnoluda. Bruenor poruszy si i chwiejnie stan na nogach. Mithrilowa zbroja wytrzymaa ugryzienie smoka, lecz Bruenor by straszliwie zgnieciony i mia rzdy gbokich otar i prawdopodobnie zamanych kilka eber. Jednak twardy krasnolud nadal y i nie zwaajc na bl by zaniepokojony, a to z powodu waniejszych zada stojcych przed nim zapewnienia bezpieczestwa jego przyjacioom. Gdzie jest chopiec i Catti-brie? zapyta natychmiast, to z ujadania ciemnych psw akcentowao desperacj w jego gosie. W innym pokoju odpar Regis, wskazujc na prawo za drzwi do jaskini. Cat! krzykn Bruenor. Jak si czujesz? Po chwili penej osupienia ciszy, gdy Catti-brie take nie spodziewaa si usysze

znowu gosu Bruenora, usysza: Wulfgar poszed walczy, jak si obawiam! Smocze zaklcie! Ale jeli o mnie chodzi, to uciekam std! Psy bd tu prdzej, ni si spodziewaam! Tak! zgodzi si Bruenor, chwytajc si z blu za bok. Widziaa smoka? Nie, tylko syszaam besti! dobiega niepewna odpowied. Bruenor popatrzy na Regisa. Spad i odtd nie pokaza si odpar halfling na pytajcy wzrok krasnoluda, rwnie niepewny, czy Shimmergloom zosta tak atwo pokonany. A wic nie mamy wyboru! zawoa Bruenor. Idziemy do mostu! Moesz przyprowadzi chopca? Jego serce do walki zostao troch ozibione, nic wicej! odpara Catti-brie. Bdziemy tam! Bruenor poklepa po ramieniu Regisa, udzielajc wsparcia swemu zdenerwowanemu przyjacielowi. Chodmy wic! rykn swym znanym, penym przekonania gosem. Regis umiechn si, mimo przeraenia, widzc znw dawnego Bruenora. Bez dalszych pochlebstw wyszed obok krasnoluda z pokoju. Gdy tylko zrobili pierwszy krok w stron wwozu, czarny obok, Shimmergloom, znw ukaza si nad jego krawdzi. Widzisz to? krzykna Catti-brie. Bruenor wpad z powrotem do pokoju, take wyranie widzc smoka. Los dosign go ze wszystkich stron, uparty i nieunikniony. Rozpacz przeczya jego determinacji, rozpacza nie z powodu siebie, gdy wiedzia, e poda logicznym kursem swego losu wracajc do Mithril Hall przeznaczenia wyrytego w samej tkance jego istnienia do dnia, w ktrym jego lud zosta wymordowany lecz z powodu swych przyjaci, ktrzy nie powinni zgin w taki sposb. Nie halfling, ktry wczeniej zawsze potrafi znale wyjcie z kadej sytuacji. Nie chopiec, gdy tak wiele chwalebnych przygd pozostao prze. I nie dziewczyna, Catti-brie, jego wasna, ukochana crka. Jedyne wiato, ktre naprawd lnio w kopalniach Klanu Battlehammer, w Dolinie Lodowego Wichru. mier samego drowa, penego dobrej woli towarzysza i najdroszego

przyjaciela bya zbyt wysok cen za jego samolubn miao. Zatrata, ktra teraz przed nim staa bya po prostu zbyt wielka, aby mg j udwign. Jego oczy biegay po niewielkim pokoju. Musiao by jakie wyjcie. Jeli kiedykolwiek wierzy w krasnoludzkich bogw, da teraz, aby podarowali mu t jedn rzecz. Wybr. Na jednej ze cian pokoju wisiaa niewielka zasona. Bruenor popatrzy z ciekawoci na Regisa. Halfling wzruszy ramionami. Magazyn powiedzia. Nic wartociowego. Nawet adnej broni. Bruenora nie zadowolia taka odpowied. Zanurkowa za zason i pocz przeszukiwa lece tam paki i worki; suszona ywno, kawaki drewna, paszcz, bukak z wod. Beczuka oliwy. Shimmergloom lata tam i z powrotem wzdu wwozu, czekajc na spotkanie z intruzami na swych wasnych warunkach w otwartej jaskini i bdc pewnym, e psy cienia wygoni ich tutaj. Drizzt prawie dotar ju do poziomu smoka, prc naprzd na zgub, nie troszczc si o nic, poza swymi przyjacimi. Zatrzymaj si! zawoa Entreri z niewielkiej odlegoci z dou. Postanowie zgin? Do cholery ze smokiem! sykn do niego Drizzt. Nie bd kry si w cieniu i patrzy na unicestwienie mych przyjaci. Czy to ci co da, jeli zginiesz z nimi? nadesza sarkastyczna odpowied. Jeste gupcem, drowie. Jeste wicej wart, ni wszyscy twoi aosni przyjaciele! aosni? powtrzy z niedowierzaniem Drizzt. To ciebie auj, morderco. Prawda ugodzia Entreriego bardziej, ni si tego spodziewa. Wic auj samego siebie! odkrzykn ze zoci. Jeste bowiem bardziej do mnie podobny, ni chcesz to przyzna! Jeli do nich nie dotr, twoje sowa bd prawdziwe kontynuowa chodno Drizzt, gdy wtedy moje ycie nie bdzie miao dla mnie wartoci, nawet mniej ni twoje! Poza objciem pozbawionej serca pustki, ktra rzdzi twoim wiatem, moje ycie nie byoby niczym wicej jak tylko kamstwem. Znw ruszy w gr, w peni spodziewajc si zgin, lecz pewien w swym przekonaniu, e w istocie jest nieskoczenie rny od mordercy, ktry poda za nim.

Pewien take, e zdoa uciec swemu dziedzictwu. Bruenor wyszed zza zasony, z dzikim umiechem na twarzy, z ramienia zwisa mu paszcz nasczony oliw, beczuk z ni mia przywizan na plecach. Regis popatrzy na niego cakowicie zaskoczony, cho domyla si o czym krasnolud myli na tyle wystarczajco, eby poczu si zaniepokojonym. Co si tak na to patrzysz? zapyta Bruenor mrugnwszy okiem. Jeste szalony odpar Regis, im duej patrzy na przyjaciela, tym bardziej jego plan stawa si dla janiejszy. Tak, zgodzilimy si z tym, zanim nasza droga si zacza! parskn Bruenor. Ochon nagle, dziki bysk w jego oczach zgas na widok zatroskania maego przyjaciela. Bye bardziej przydatny, ni ci to okazywaem, Pasibrzuchu powiedzia, bardziej ni kiedykolwiek uspokojony tym usprawiedliwieniem. Nigdy nie znaem bardziej lojalnego przyjaciela, ni Bruenor Battlehammer odpar Regis. Bruenor cign wysadzany klejnotami hem z gowy i wrczy go halflingowi, powodujc u niego jeszcze wiksze zmieszanie. Sign na plecy, rozwiza rzemie czcy plecak z pasem i wyj swj stary hem. Przecign palcem po zamanym rogu, umiechajc si na wspomnienie dzikich przygd, w czasie ktrych hem ten zosta tak podruzgotany. Pogadzi wgbienie, gdzie Wulfgar go uderzy, tyle lat temu, gdy po raz pierwszy spotkali si jako wrogowie. Naoy hem, bardziej pasujcy na jego gow i Regis zobaczy w nim starego przyjaciela. Trzymaj ten hem bezpiecznie powiedzia Regisowi Bruenor. To korona Krla Mithril Hall. A wic naley do ciebie sprzeciwi si Regis, wycigajc koron do Bruenora. Nie, to mj wybr. Mithril Hall ju nie ma, Pasi... Regisie. Jestem Bruenor z Doliny Lodowego Wichru i byem nim przez dwiecie lat, cho moja czaszka bya zbyt gruba, aby to zrozumie! Wybacz moim starym kociom powiedzia. To z pewnoci moje myli prowadziy mnie w przeszo i w przyszo. Regis pokiwa gow i powiedzia z prawdziwym zatroskaniem. Co zamierzasz zrobi?

Pomyl o swoim udziale w tym! parskn Bruenor, stajc si nagle ponownie zrzdliwym przywdc. Zebrae wystarczajco wiele z tych przekltych pomieszcze, gdy ja walczyem! Warkn gronie na halflinga, a potem ruszy szybko, zdjwszy pochodni ze ciany i wypadszy przez drzwi do jaskini, zanim nawet Regis zdy si ruszy, aby go powstrzyma. Czarna posta smoka muskaa krawd wwozu, nurkujc nisko pod mostem i wracajc potem na swj poziom patrolowania. Bruenor przyglda si mu przez kilka chwil, chcc wyczu rytm jego przelotw. Jeste mj, smoku! warkn pod nosem, a potem zaatakowa. To jedna z twoich sztuczek, chopcze! krzykn w stron pokoju, w ktrym znajdowali si Wulfgar i Catti-brie. Ale gdy mam zamiar wskoczy na grzbiet smoka, nie mog chybi! Bruenorze! wrzasna Catti-brie, gdy zobaczya go biegncego w kierunku wwozu. Byo ju za pno. Bruenor przytkn pochodni do nasczonego oliw paszcza i podnis przed sob swj mithrilowy topr. Smok usysza jego zblianie si i zbliy si do krawdzi aby zbada sytuacj i by tak samo zaskoczony, jak przyjaciele krasnoluda, gdy Bruenor, z poncym ramieniem i plecami skoczy z pki i uderzy w niego. Niewiarygodnie mocne, jakby wszystkie duchy Klanu Battlehammer poczyy swe rce z rkoma Bruenora na rkojeci broni i przekazay mu swoj moc, pierwsze uderzenie krasnoluda wbio mithrilowy topr gboko w grzbiet Shimmerglooma. Bruenor zsun si w ty, lecz trzyma mocno pogron w ciele smoka bro, za beczuka oliwy roztrzaskaa si od uderzenia, rozlewajc pomienie po caym grzbiecie smoka. Shimmergloom rykn z wciekoci i zboczy na olep, uderzajc w kamienn cian wwozu. Nie strci Bruenora ten wciekoci chwyci rkoje topora, czekajc na okazj, aby go wydrze i uderzy ponownie. Catti-brie i Regis rzucili si ku krawdzi wwozu, na prno woajc swego skazanego na mier przyjaciela. Wulfgarowi take udao si wsta, jednak nadal walczy z czarnymi gbiami swej rozpaczy. Gdy barbarzyca spojrza na Bruenora, rozcignitego wrd pomieni, odpdzi smocze zaklcie i bez najmniejszego wahania rzuci Aegisfangiem. Mot uderzy Shimmerglooma w bok ba i smok znowu zboczy

z kursu, zaskoczony, uderzajc w przeciwn cian wwozu. Oszalae? krzykna do Wulfgara Catti-brie. We swj uk powiedzia Wulfgar. Jeli jeste prawdziw przyjacik Bruenora, nie pozwl mu zgin na prno! Aegis-fang wrci do jego rk, a on rzuci nim znowu, trafiajc smoka ponownie. Catti-brie pogodzia si z rzeczywistoci. Nie moga uratowa Bruenora od losu, jaki sam sobie wybra. Wulfgar mia racj moga mu pomc w osigniciu upragnionego koca. Mrugajc oczami, aby pozby si ez, wzia do rki Taulmaril i pocza wysya srebrne strzay w kierunku smoka. *** Drizzt i Entreri przygldali si skokowi Bruenora w prawdziwym zdumieniu. Przeklinajc swe bezsilne pooenie Drizzt rzuci si naprzd i prawie dosign krawdzi. Krzykn do swych pozostaych przyjaci, lecz w caym tym zamieszaniu, przy ryku smoka, nie usyszeli go. Entreri by tu pod nim. Morderca wiedzia, e ma ostatni szans, chocia ryzykowa strat jedynego wyzwania, jakie kiedykolwiek znalaz w swym yciu. Gdy Drizzt gramoli si, aby znale nastpny punkt uchwytu, Entreri chwyci go za kostk i cign go w d. *** Oliwa znalaza drog przez szwy midzy uskami Shimmerglooma niosc ogie na ciao smoka. Smok rykn z blu; nie wierzy nawet, e taki bl moe istnie. Uderzenie mota bojowego! Nieustajce ukucia tych uderzajcych jak byskawice srebrnych strza! I krasnolud! Nieustajcy w swych atakach, w jaki sposb niewiadom pomieni. Shimmergloom lata wzdu wwozu, nurkujc nagle, potem wzlatujc w gr, zawracajc i przetaczajc si. Strzay Catti-brie znajdoway go za kadym nawrotem. Wulfgar, mdrzejszy z kadym uderzeniem, szuka najlepszych okazji, aby rzuci motem, czekajc a smok znajdzie si na wysokoci kamienistego wystpu na skale, a potem rzucajc potwora na kamienie si swego rzutu.

Pomienie, skay i py wzlatyway dziko przy kadym grzmicym uderzeniu. Bruenor trzyma si. piewajc do swego ojca i swego ludu, rozgrzeszy si z winy, zadowolony z tego, e usatysfakcjonowa duchy przeszoci i da szans przeycia swoim przyjacioom. Nie czu uksze pomieni, ani uderze kamieni. Pod swym ostrzem czu tylko wzdryganie si ciaa smoka i sysza odbicia od cian penych udrki rykw Shimmerglooma. *** Drizzt stacza si ze ciany wwozu, desperacko szukajc jakiego uchwytu. Spad na pk dwadziecia stp poniej mordercy i udao mu si zatrzyma dalsze spadanie. Entreri pokiwa gow z zadowoleniem, gdy drow wyldowa dokadnie tam, gdzie tego sobie yczy. egnaj, wierny gupcze! zawoa w d do Drizzta i ruszy w gr ciany. Drizzt nigdy nie wierzy w honor mordercy, lecz wierzy w pragmatyzm Entreriego. Ten atak nie mia praktycznego sensu. Dlaczego? zawoa do Entreriego. Moge mie ten wisiorek bez uciekania si do tego! Klejnot jest mj odpar Entreri. Lecz nie bez ceny! oznajmi Drizzt. Wiesz, e pjd za tob, zabjco! Entreri spojrza na niego z gry z umiechem zadumy. Nie rozumiesz, Drizzcie DoUrdenie? To jest wanie mj cel! Morderca szybko dotar do krawdzi i wyjrza ponad ni. Po lewej, Wulfgar i Catti-brie kontynuowali swe ataki na smoka. Po prawej sta rozmiowany w caej scenie Regis, zupenie niewiadom jego obecnoci. *** Zaskoczenie halflinga byo cakowite, jego twarz zbielaa z przeraenia, gdy najgorszy z jego koszmarw zmaterializowa si tu przed nim. Regis rzuci wysadzany klejnotami hem i zwiotcza ze strachu, gdy Entreri w milczeniu podnis go i ruszy w stron mostu.

*** Wyczerpany smok prbowa znale inn metod obrony. Jednak wcieko i bl zaangaoway go zbytnio w walk. Otrzyma zbyt wiele ciosw, a srebrne strzay nadal wbijay si w niego raz po raz. Niestrudzony krasnolud nadal wykrca si i wali toporem w jego grzbiet. Jeszcze raz smok wykrci si w locie, usiujc odwrci szyj, aby przynajmniej wzi odwet na okrutnym krasnoludzie. Zawis bez ruchu na jedn chwil, a Aegis-fang trafi go w oko. Smok przetoczy si w lepej wciekoci, pogrony w oszaamiajcej mgle blu i run w kierunku postrzpionej czci ciany. Wybuch wstrzsn samymi fundamentami jaskini, nieomal zwalajc Catti-brie z ng, a Drizzta z jego niebezpiecznej grzdy. Do Bruenora dotar kocowy obraz, widok, na ktry jego serce raz jeszcze podskoczyo zwycisko: przeszywajcy wzrok lawendowych oczu Drizzta DoUrdena, egnajcy go z ciemnoci ciany. Poamany i poobijany, poerany przez pomienie, smok ciemnoci lizga si i skrca, spadajc w najgbsz czer jak zna, czer z, ktrej nie byo powrotu. W gbiny Wwozu Garumna. Unoszc z sob prawowitego Krla Mithril Hall.

24 Pochwaa Mithril Hall Poncy smok dryfowa coraz niej i niej, wiato pomieni powoli zmniejszao si, a stao si zaledwie iskierk na dnie Wwozu Garumna. Drizzt wydrapa si na pk i podszed do Catti-brie i Wulfgara. Cattibrie trzymaa wysadzany klejnotami hem i oboje patrzyli bezsilnie w rozpadlin. Oboje omal nie zemdleli z zaskoczenia, gdy odwrcili si i zobaczyli swego przyjaciela drowa, powracajcego zza grobu. Nawet pojawienie si Artemisa Entreriego nie przygotowao Wulfgara i Cattibrie na widok Drizzta. Jak? sapn Wulfgar, ale Drizzt przerwa mu. Czas na wyjanienia nadejdzie pniej; mieli przed sob bardziej naglce zadania. Po drugiej stronie rozpadliny, tu obok dwigni przymocowanej do mostu sta Artemis Entreri, trzymajc przed sob Regisa za gardo i umiechajc si zoliwie. Rubinowy wisiorek wisia teraz na szyi mordercy. Pu go powiedzia spokojnie Drizzt. Tak, jak si uoylimy. Masz klejnot. Entreri rozemia si i pocign za dwigni. Kamienny most zadra, a potem rozpad si na czci, spadajc w ciemno w dole. Drizzt pomyla, e zaczyna rozumie motywacje mordercy, pchajce go ku takiej zdradzie, uzmysawiajc sobie, e Entreri zabra Regisa, aby zabezpieczy si przed pogoni, kontynuujc swe osobiste z nim wspzawodnictwo. Lecz teraz, gdy mostu ju nie byo i gdy Drizzt i jego przyjaciele nie mieli widocznej drogi ucieczki, ze zbliajcym si cigle ujadaniem psw cienia za ich plecami, teorie drowa wydaway si nie do utrzymania. Rozwcieczony zareagowa natychmiast. Straciwszy swj uk w alkowie, Drizzt chwyci Taulmaril od Catti-brie i naoy strza. Entreri zareagowa rwnie szybko. Rzuci si do krawdzi pki, chwyci Regisa za kostki u ng i trzyma go w jednej rce poza jej brzegiem. Wulfgar i Catti-brie wyczuli niesamowite wizy czce Drizzta z morderc i wiedzieli, e Drizzt sam lepiej poradzi sobie z t sytuacj. Cofnli si o krok. Drizzt trzyma pewnie uk i wycelowa, bez zmruenia oka, szukajc luki w obronie Entreriego. Entreri z grob potrzsn Regisem i znw si

rozemia. Droga do Calimportu jest naprawd duga, drowie. Powiniene mie szans dogoni mnie. Zablokowae nam drog ucieczki odpar Drizzt. Niezbdne utrudnienie wyjani Entreri. Z pewnoci znajdziesz z tego wyjcie, nawet jeli twoi przyjaciele go nie znajd. A ja bd czeka! Przyjd obieca Drizzt. Nie potrzebujesz halflinga, aby skoni mnie, bym zapolowa na ciebie, mierdzcy achu. To prawda powiedzia Entreri. Sign do sakiewki, wycign co maego i rzuci to w powietrze. Poleciao wirujc w gr, a potem spado. Chwyci to tu przed wyjciem z zasigu jego rki i wpadniciem w wwz. Rzuci znowu. Co maego, co czarnego. Entreri rzuci tym po raz trzeci wyranie groc, na jego twarzy pojawi si umiech, gdy Drizzt opuci uk. Guenhwyvar. Nie potrzebuj halflinga stwierdzi chodno Entreri, nadal trzymajc Regisa nad rozpadlin. Drizzt rzuci magiczny uk za siebie, lecz nie spuszcza oczu z mordercy. Entreri postawi znw Regisa na pce. Lecz mj pan da prawa zabicia tego maego zodzieja. Popiesz si, drowie, gdy psy s coraz bliej. Sam masz wiksze szans. Pozostaw tych dwoje i yj! Chod wic, drowie. Zakocz swoj spraw. Jeszcze raz rozemia si i zawrci odchodzc w ciemno kocowego tunelu. A wic odszed powiedziaa Catti-brie. Bruenor mwi, e to przejcie prowadzi do drzwi wyjciowych z kopal. Drizzt rozejrza si, usiujc znale jaki sposb na przekroczenie rozpadliny. Wedug tego, co powiedzia Bruenor, jest tu inna droga powiedziaa Catti-brie. Wskazaa na prawo, w stron poudniowego koca jaskini. Pka powiedziaa, ale to godziny marszu. A wic biegnijmy odpar Drizzt, z oczyma nadal utkwionymi w ciemnoci tunelu po drogiej stronie wwozu. Gdy troje towarzyszy dotaro do pki, echo poszczekiwa i plamki

wiata daleko na pnoc od nich powiedziay im, e Duergarowie i psy cienia weszy do jaskini. Drizzt poprowadzi ich wskim chodnikiem, przyciskajc si plecami do ciany i posuwajc si cal po calu na drug stron. Cay wwz lea przed nim, w dole nadal pony ognie, ponure przypomnienie losu jego brodatego przyjaciela. Moe byo to odpowiednie, e Bruenor zgin tutaj, w domu swych przodkw, pomyla. Moe w kocu krasnolud zaspokoi tsknoty, ktre tak wielk rol odgryway w jego yciu. Dla Drizzta strata ta pozostawaa jednak nie do zniesienia. Lata spdzone z Bruenorem ukazay mu wspczujcego i powaajcego go przyjaciela, przyjaciela, na ktrym zawsze mona byo polega, w kadych okolicznociach. Drizzt mg sobie powtarza raz po raz, e Bruenor jest zadowolony, e krasnolud wspi si na swj szczyt i zwyciy w osobistej walce, lecz w straszliwym nastpstwie jego mierci te myli nie mogy rozproszy smutku drowa. Catti-brie pakaa, a westchnienia Wulfgara, gdy szli na drug stron wwozu, ktry sta si grobem Bruenora, zaprzeczay typowemu dla drowa spokojowi. Dla Catti-brie Bruenor by ojcem i przyjacielem zarazem, ktry nauczy j nieustpliwoci, a jednoczenie czuoci. Wszystko, co byo dla niej stae na tym wiecie, rodzina i dom, leao pogrzebane daleko w dole, na grzbiecie wyplutego przez Otcha smoka. Wulfgar by jak sparaliowany, chd miertelnoci i uzmysowienie sobie jak kruche moe by ycie. Drizzt wrci do niego, ale odszed Bruenor. Ponad wszelkimi emocjami, radoci czy smutkiem nadesza fala niestaoci, tragiczne powtrzenie heroicznych obrazw i piewanych przez bardw legendy, ktrej si nie spodziewa. Bruenor zgin z odwag i moc, a historia jego ognistego skoku bdzie opowiadana tysice razy. Lecz nigdy nie wypeni pustki, ktr Wulfgar odczuwa w tej chwili. Przeszli na drug stron rozpadliny i poszli na pnoc, aby dotrze do kocowego tunelu i uwolni si od cieni Mithril Hall. Gdy doszli znw do szerokiego koca jaskini, zauwaono ich. Duergar krzycza i przeklina ich; wielkie, czarne psy cienia szczekay i drapay pazurami krawd po drugiej stronie wwozu. Lecz wrogowie nie mieli sposobu, aby do nich dotrze jak tylko i na okoo pk i Drizzt wszed do tunelu, do ktrego kilka godzin wczeniej wszed Entreri. Za nim wszed Wulfgar, lecz Cattibrie przystana u wejcia i spojrzaa na drug stron wwozu, na

zgromadzone szare krasnoludy. Chod powiedzia do niej Drizzt. Nie moemy nic wicej tu zrobi, a Regis potrzebuje naszej pomocy. Oczy Catti-brie zwziy si, a minie szczk napiy si gdy nakadaa strza na uk i wystrzelia. Srebrny pocisk uderzy ze wistem w tum Duergarw i pozbawi jednego z nich ycia, powodujc, e pozostali rozbiegli si szukajc kryjwki. Teraz nic odpara ponuro Catti-brie, ale ja wrc! Te szare psy mog by tego pewne. Wrc!

Epilog Drizzt, Wulfgar i Catti-brie przybyli kilka dni pniej do Longsaddle, nadal otoczeni chmur smutku i zmczeni drog. Harkle i jego rodzina powitali ich gorco i zaprosili ich do pozostania w Bluszczowej Posiadoci tak dugo, jak tylko bd chcieli. Lecz mimo, e wszyscy troje powitali z radoci okazj do odpoczynku i moliwo przyjcia do siebie po tych prbach, wzyway ich inne drogi. Ju nastpnego ranka Drizzt i Wulfgar stali przy wyjciu z Longsaddle ze wieymi komi, dostarczonymi przez Harpellw. Catti-brie podesza do nich wolno, Harkle wlk si o kilka krokw za ni. Idziesz? zapyta Drizzt, lecz z wyrazu jej twarzy domyla si, e nie idzie. Chciaabym odpara Catti-brie. Idziecie do halflinga, nie myl si. Ale ja mam inn powinno do spenienia. Kiedy? zapyta Wulfgar. Wiosn, jak sdz powiedziaa Catti-brie. Magia Harpellw wprawia ju wszystko w ruch; ju wczeniej wezwali klan z doliny, wysali te wiadomo do Harbromma w Twierdzy Adbar. Klan Bruenora wymaszerowa ju przed kocem tygodnia, z wielu sprzymierzecami z Dekapolis. Harbromm obieca osiem tysicy, niektrzy z Harpellw te przyrzekli swoj pomoc. Drizzt pomyla o podziemnym miecie, ktre widzia wdrujc przez dolne poziomy i o krztaninie tysicy szarych krasnoludw, wyposaonych w lnicy mithril. Nawet z caym Klanem Battlehammer i jego przyjacimi z doliny, omioma tysicami dowiadczonych w bitwach krasnoludw z Adbaru i magicznymi siami Harpellw, zwycistwo byoby trudne, jeli nawet nie niemoliwe. Wulfgar take zdawa sobie spraw z ogromu zadania, przed jakim stana Catti-brie i pocz wtpi w suszno swej decyzji o wyprawie si z Drizztem. Regis go potrzebowa, lecz nie mg odwrci si od Catti-brie, gdy ona bya w potrzebie. Catti-brie rozumiaa jego mczarnie. Podesza do niego i pocaowaa go nagle, z uczuciem, a potem odskoczya. Zaatw swoj spraw i wracaj, Wulfgarze, synu Beornegara powiedziaa. Wracaj do mnie!

Ja te byem przyjacielem Bruenora przekonywa Wulfgar. Ja te dzieliem z nim wizje Mithril Hall. Powinienem by obok ciebie, gdy wyruszasz go pomci. Masz ywego przyjaciela, ktry ci teraz potrzebuje warkna do niego Catti-brie. Mog wcieli swoje plany w czyn. Ty id za Regisem! Zapa Entreriemu za to wszystko, co uczyni i popiesz si! Moe wrcisz na czas, aby wyruszy z nami do kopal. Zwrcia si do Drizzta, najbardziej wiarygodnego bohatera. Zapewnij mu bezpieczestwo, dla mnie prosia. Poka mu drog naprzd i poka mu drog powrotn! Gdy Drizzt kiwn gow, odwrcia si na picie i pobiega z powrotem do Harklea i dalej, w stron Bluszczowej Posiadoci. Wulfgar nie pody za ni. Wierzy Catti-brie. Po halflinga i po kota powiedzia do Drizzta, biorc Aegis-fang i patrzc na drog rozcigajc si przed nimi. W lawendowych oczach drowa rozbysy nagle ognie i Wulfgar bezwiednie cofn si o krok. I z innych powodw powiedzia ponuro Drizzt, patrzc na szerokie poudnie, gdzie by potwr, ktrym on sam mg si sta. Jego przeznaczeniem byo spotka si znowu z Entrerim w walce, wiedzia o tym, za prb jego wasnej wartoci byo zabicie mordercy. Z innych powodw. *** Dendybar oddycha z trudem, patrzc na scen trup Sydney lecy w kcie ciemnego pokoju. Widmo, Morkai, skino rk i obraz zosta zastpiony widokiem dna Wwozu Garumna. Nie! wrzasn Dendybar, gdy zobaczy resztki golenia, bezgowe, lece wrd gruzw. Ctkowany czarnoksinik dra w sposb widoczny. Gdzie jest drow? zapyta zjaw. Morkai zlikwidowa obraz i sta milczcy, cieszc si zmartwieniem Dendybara. Gdzie jest drow? powtrzy goniej Dendybar. Morkai rozemia si. Znajd sam odpowied na swoje pytanie, gupi magu. Moja suba

dla ciebie ju si skoczya. Zjawa wybucha pomieniem i znikna. Dendybar wyskoczy dziko ze swego magicznego krgu i kopniciem przewrci poncy kosz. Powinienem zada ci tysiczne tortury za twe zuchwalstwo! wrzasn w pustk pokoju. Jego umys rozpatrywa moliwoci. Sydney nie yje. Bok nie yje. Entreri? Drow i jego przyjaciele? Dendybar potrzebowa odpowiedzi. Nie mg porzuci swych poszukiwa Krysztaowego Reliktu, nie mg zrezygnowa z mocy, ktrej poszukiwa. Gbokie oddechy uspokoiy go, gdy skoncentrowa si na pocztku zaklcia. Zobaczy ponownie dno wwozu, wyostrzy obraz w swym umyle. Gdy piewa rytualne sowa, scena staa si bardziej rzeczywista, bardziej dotykalna. Dendybar w peni jej dowiadcza; ciemno, pustka zacienionych cian i prawie nieuchwytny prd powietrza pyncy przez wwz, strzpiasta twardo strzaskanych kamieni pod stopami. Wyszed ze swego umysu i wszed do Wwozu Garumna. Bok wyszepta, patrzc na poskrcan i poaman posta swego stworzenia, swego najwikszego osignicia. Poruszyo si. Bok usiowa wsta przed swym stwrc, gdy przesun si, kamie odtoczy si na bok. Dendybar przyglda si z niedowierzaniem, zdumiony tym, e magiczna sia, w ktr wyposay golema bya tak elastyczna, e pozwolia mu przey taki upadek i takie rany. Bok sta przed nim, czekajc. Dendybar przyglda si mu przez dug chwil, zastanawiajc si, jak mgby go odbudowa. Bok! powita go z uczuciem, z umiechem penym nadziei. Chod, moja maskotko. Powinienem zabra ci do domu i uleczy twoje rany. Bok zrobi krok do przodu, przyciskajc Dendybara do ciany. Czarnoksinik, nadal nie rozumiejc, chcia poleci golemowi, aby si odsun. Lecz pozostao po ramieniu Boka wystrzelia do przodu i chwycia Dendybara za gardo, podnoszc go w gr i dawic wszelkie dalsze rozkazy. Dendybar chwyta i bi na olep w rami, bezsilny i zaskoczony. Do jego uszu dobieg znajomy miech. Nad urwanym pniem szyi golema ukazaa si kula ognia, przeksztacajc si w znajom twarz.

Morkai. Dendybar wybauszy z przeraenia oczy. Uzmysowi sobie, e przekroczy granice, wzywajc widmo tak wiele razy. Nigdy w istocie nie zwolni Morkai z ostatniego spotkania i podejrzewa, zreszt susznie, e nie by na tyle silny, aby wypchn widmo z materialnego planu, nawet gdyby tego prbowa. Teraz, poza swym magicznym krgiem ochronnym, by na asce swego wroga. Chod, Dendybarze umiechn si Morkai, jego dominujca wola skrcaa ramieniem golema. Docz do mnie w krlestwie mierci, gdzie bdziemy mogli przedyskutowa twoje wiaroomstwo! Trzask koci odbi si echem od kamieni, ognista kula napczniaa i rozprysa si, a czarnoksinik i golem przewrcili si bez ycia. Dalej w wwozie, na wp pogrzebane w stosie gruzu, ognie poncego smoka przygasy do dymicych resztek. Inny kamie poruszy si i odtoczy na bok.