You are on page 1of 319

R. A.

Salvatore

Droga do witu
(Passage To Dawn) Tumaczenie: Piotr Kucharski

PROLOG Bya pikna, zgrabna, miaa blad skr, a jej gste, lnice wosy opaday do poowy nagich plecw. miao dzielia si swoim wdzikiem, przekazywanym mu poprzez delikatny dotyk. Tak delikatny. Drobne, pene energii palce pieciy jego brod, szczk, szyj. Kady jego misie napi si, a on prbowa odzyska kontrol, walczy z kusicielk resztk siy woli, ktra pozostaa w nim po tych wszystkich latach. Nie wiedzia nawet, dlaczego wci si opiera, w jego wiadomoci nie pozostao nic, co ten inny wiat, prawdziwy wiat, mg mu ofiarowa, by utrzyma jego uparte stanowisko. Co w tym miejscu byo dobre, a co ze? Jaka moga by cena przyjemnoci? C wicej musia da? Jego napita na miniach skra bya delikatnie muskana. Dosta gsiej skrki w miejscach, po ktrych przesuny si palce. Wzywajc go, zmuszajc go do poddania si. Poddania si. Poczu, jak jego wola odpywa. Walczy ze swoim uporem. Nie byo powodu, by si opiera. Mg mie mikk pociel i wygodne posanie. Zapach ten paskudny smrd, tak okropny, e nawet przez te wszystkie lata nie zdoa si do niego przyzwyczai mg zosta usunity. Moga to zrobi dziki swojej magii. Przyrzeka mu to. Pooy si, przymkn swoje oczy i podda si dotykowi, odczuwajc go teraz znacznie wyraniej ni dotd. Usysza jej warknicie, dziki, zwierzcy odgos. Rozejrza si. Byli na brzegu pki skalnej, jednej z wielu rozrzuconych na poszarpanym, wznoszcym si terenie, ktry trzs si, jak gdyby by yjc istot, oddychajc i miejc si z niego, kpic. Byli wysoko, wiedzia o tym. Parw rozcigajcy si za pk by szeroki, a nie widzia wicej ni kilka metrw poniej krawdzi. Kraj obraz nikn w ustawicznie wirujcej szaroci, caunie dymu. Otcha. Tym razem on warkn, lecz dwik nie by dziki, nie pierwotny, lecz wynika z rozsdku, z moralnoci, tej drobnej iskierki tego, kim by

kiedy. Chwyci jej rk i odsun, wykrcajc j. Opara si z si, ktra potwierdzia jego wspomnienia, poniewa bya nadnaturalna, znacznie przewyszaa moliwoci, ktre moga dawa jej budowa. Jednak on wci by silniejszy i odsun do, obrci j i spojrza na ni. Gste wosy lekko si wzburzyy i przebi si przez nie jeden z jej maych, biaych rogw. Nie, mj kochanku mrukna. Potga jej wypowiedzi prawie go zamaa. Jej gos, podobnie jak sia fizyczna, nis w sobie wicej, ni mogo by uznane za naturalne. Gos ten zawiera w sobie wielkie kamstwo, jakim byo cae to miejsce. Z jego warg wyrwa si krzyk i z ca swoj si pchn j do tyu, zepchn z pki. Z jej plecw rozwiny si rozoyste, podobne do nietoperzych skrzyda. Sukub wznis si do gry, miejc si z niego, a otwarte usta ujawniy przeraajce ky, ktre mogyby przebi szyj. Sukub jego niedosza kochanka rozemia si, a on wiedzia, e wprawdzie zdoa si oprze, jednak nie wygra, nigdy nie mg wygra. Tym razem prawie go zamaa, dotara bliej ni poprzednim razem, a przy kolejnej sposobnoci dotrze jeszcze dalej. Kpia z niego. Zawsze z niego kpia! Zda sobie spraw z tego, e tak jak zawsze, bya to prba. Wiedzia, kto by jej pomysodawc i nie zdziwio go, gdy na jego plecy opad bicz, przyciskajc go do podoa. Prbowa si ukry, czu wzmagajce si wok niego gorco, lecz wiedzia, e nie ma gdzie uciec. Drugie uderzenie spado na niego, gdy czoga si w kierunku pki. Pniej nadeszo trzecie, a on dotar do skraju, krzykn i przerzuci ciao przez krawd. Chcia opa na dno parowu, chcia, by jego cielesna powoka roztrzaskaa si o kamienie. Zdecydowany by umrze. Wielki balor Errtu, cztery metry dymicych, ciemnoczerwonych usek i mini jak postronki, podszed niedbale do krawdzi i rozejrza si. Jego oczy, ktre od witu czasu patrzyy poprzez mgy Otchani, dostrzegy spadajc sylwetk. Errtu sign w jej kierunku. Opada coraz wolniej. Pniej to w ogle przestao by opadaniem. Wznosi si, schwytany w telekinetyczn sie, owinity w ni przez pana. Bicz czeka, a nastpne jego uderzenie askawie pozbawio go

przytomnoci. Errtu nie cofn bicza. Balor uy tej samej telekinetycznej energii, aby owin j wok ofiary i j spta. Errtu spojrza na wciekego sukuba i kiwn gow. Dobrze si dzisiaj spisaa. Drool oblizaa doln warg, widzc nieprzytomn posta. Chciaa si poywi. Wedug niej st zosta zastawiony dla niej. Uderzenie skrzyde skierowao j z powrotem na pk. Zbliya si ostronie, szukajc jakiej drogi poprzez osony balora. Errtu pozwoli jej doj blisko, bardzo blisko, a nastpnie lekko uderzy j biczem. Jego ofiara odskoczya do tyu, przeskakujc przez pomienie balora. Errtu przesun si o krok, jego cielsko znalazo si pomidzy ofiar a sukubem. Musz zakaa, omielajc si troch zbliy, czciowo idc, czciowo lecc. Jej udzco delikatne donie signy do przodu i chwyciy dym. Zatrzsa si, zdyszana. Errtu odsun si. Podesza kawaeczek bliej. Wiedziaa, e balor drani si z ni, ale nie moga si odwrci, widzc bezbronn posta. Zakaa, wiedzc, e zostanie ukarana, lecz nie moga si zatrzyma. Lekkim ukiem przesza obok balora. Ponownie zakaa. Jej stopy stany pewnie, moga z tej pozycji popieszy w kierunku lecej twarz w d ofiary i przynajmniej jej sprbowa, zanim Errtu jej to uniemoliwi. Rka Errtu wycigna miecz wykuty z byskawicy. Potwr wznis go do gry, wykrzykn komend i grunt zadra jak raony piorunem. Sukub odskoczy do tyu, uciekajc w kierunku krawdzi. W kocu odlecia, wydajc z siebie niesamowity wrzask. Byskawica Errtu uderzya go w plecy i zakrcia nim. Dugo opada, zanim zdoa odzyska kontrol. Errtu ju si nim nie przejmowa. Balor myla o swoim winiu, zawsze tylko o nim. Uwielbia drczy nieszcznika, lecz musia wzmacnia jego zwierzce popdy. Nie mg go zniszczy, nie mg go te za bardzo zama, w przeciwnym razie ofiara nie bdzie przedstawia sob adnej wartoci dla balora. Bya to tylko jedna istota, a zwaywszy na obietnic wolnoci i wejcia ponownie na Pierwotny Materialny Plan, nie wydawao si to duo.

Jedynie Drizzt Do'Urden, zbuntowany mroczny elf, ktry skaza Errtu na sto lat w Otchani, mg przywrci mu wolno. Errtu uwaa, e drow to zrobi w zamian za tego nieszcznika. Errtu odwrci swoj rogat, podobn do mapiej gow, aby spojrze przez masywne rami. Ognie otaczajce balora paliy si teraz lej, przygasay podobnie jak wcieko Errtu. Cierpliwo, przypomnia sobie balor. Nieszcznik by cenny i naleao go zachowa. Errtu wiedzia, e nadchodzi czas. Porozmawia z Drizztem Do'Urdenem, zanim na Pierwotnym Materialnym Planie minie rok. Errtu skontaktowa si z wiedm, a ona dostarczy jego wiadomo. Wtedy balor, jeden z prawdziwych tanar'ri, jeden z najpotniejszych mieszkacw niszych planw, bdzie wolny. Wtedy Errtu bdzie mg zniszczy nieszcznika, zniszczy Drizzta Do'Urdena, a nawet kad istot, ktra kochaa zbuntowanego drowa. Cierpliwoci.

Cz I WIATR I PY WODNY Sze lat. Niewiele w yciu drowa. A teraz, gdy licz te miesice, tygodnie, dni, godziny, wydaje mi si, jakby nie byo mnie w Mithrilowej Hali sto razy duej. Miejsce si zmienio, kolejne pokolenie, kolejny sposb na ycie, zwyky kamie milowy na drodze do... Dokd? Moje najwyraniejsze wspomnienia z Mithrilowej Hali dotycz chwili, gdy odjedaem std z Catti-brie przy boku. Jest to widok poprzez kby dymu unoszce si znad Settlestone a do gry zwanej Czteroszczytem. Mithrilowa Hala bya krlestwem Bruenora, domem Bruenora, a Bruenor by moim najlepszym przyjacielem. Nie by to jednak mj dom, ani wtedy, ani nigdy. Nie potrafiem wtedy tego wyjani i wci nie jestem w stanie tego zrobi. Po pokonaniu najedcw, armii drowow, wszystko powinno byo potoczy si dobrze. Mithrilowa Hala dzielia si bogactwem i przyjani z ssiadujcymi spoecznociami, bya czci zwizku krlestw i posiadaa potg niezbdn do obrony granic i zapewnienia pomocy biednym. Tak byo, lecz Mithrilowa Hala wci nie bya dla mnie domem. Nie dla mnie, ani nie dla Catti-brie. Tak wic wyruszylimy w drog, kierujc si na zachodnie wybrzee, do Waterdeep. Nigdy nie kciem si z Catti-brie cho z pewnoci tego ode mnie oczekiwaa na temat jej decyzji, by opuci Mithrilowa Hal. Mielimy podobny sposb mylenia. Nigdy tak naprawd nie przywizywalimy si do miejsc, bylimy zbyt zajci walk z panujcymi tam wrogami, ponownym otwieraniem krasnoludzkich kopalni, podrowaniem do Menzoberranzan i zwalczaniem mrocznych elfw, ktre przybyy do Mithrilowej Hali. Po zrobieniu tego wszystkiego wydawao si, e nadszed czas, by si osiedli, by odpocz, by opowiada i ubarwia opowieci o naszych przygodach. Gdyby przed walkami Mithrilowa Hala bya naszym domem, zostalibymy. Po tylu bitwach, po takich stratach... i dla Catti-brie, i dla Drizzta Do'Urdena byo zbyt pno. Mithrilowa Hala naleaa do Bruenora, nie do nas. Byo to dotknite wojn miejsce, gdzie wci musiaem stawia czoa spucinie mojego mrocznego

pochodzenia. By to pocztek drogi, ktra zawioda mnie z powrotem do Menzoberranzan. To wanie tam zgin Wulfgar. Catti-brie i ja przysiglimy, e pewnego dnia tu wrcimy, i zrobimy tak, poniewa byli tam Bruenor i Regis. Jednak Catti-brie ujrzaa prawd. Nigdy nie bdzie mona usun z kamieni zapachu krwi. Gdyby by tam, gdy ta krew zostaa przelana, aromat ten wzbudzaby obrazy zbyt bolesne, by mieszka w pobliu. Sze lat tskniem za Bruenorem, Regisem, Stumpet Rakingclaw, a nawet za Berkthgarem miaym, ktry panowa w Settlestone. Tskniem za podrami do wspaniaego Silverymoon i obserwowaniem witu z ktrej ze skalistych pek Czteroszczytu. Teraz znajduj si wrd fal na Wybrzeu Mieczy, a moja twarz smagana jest wiatrem i wodnym pyem. Moim stropem jest tkanina z chmur i baldachim z gwiazd, moj podog jest trzeszczcy pokad szybkiego, miao pyncego statku, a poza nim znajduje si paskie i spokojne, lazurowe morze, przelewajce si, syczce pod kroplami deszczu i wybuchajce pod naporem wynurzajcego si wieloryba. Czy to jest wic mj dom? Nie wiem. Sdz, e to kolejny kamie milowy, lecz nie wiem, czy to jest droga, ktra zaprowadzi mnie do domu. Nie myl o tym jednak zbyt czsto, poniewa doszedem do wniosku, e nie dbam o to. Jeli ta droga, to pasmo kamieni milowych, nigdzie nie prowadzi, niech tak bdzie. Id ni wraz z przyjacimi, mam wic dom. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA l DUSZEK MORSKI Drizzt Do'Urden stan na samym skraju belki, tak daleko, jak tylko mg doj, trzymajc si jedn rk liny zawieszonej na wysigniku. Statek by szybki i smuky, doskonale wywaony i mia najlepsz zaog z moliwych, lecz morze byo dzisiaj burzliwe, a Duszek Morski przecina fale, pync przy penym oaglowaniu, silnie rozbryzgujc wod. Drizzta to nie obchodzio. Uwielbia dotyk wiatru i pyu wodnego, zapach sonej wody. To bya wolno, latanie, sunicie po wodzie, przeskakiwanie nad falami. Gste, biae wosy Drizzta powieway na wietrze, burzc si podobnie jak jego zielona peleryna za nim, wysychajc niemal zaraz po tym, jak zmoczya je woda. Paty soli nie byy w stanie zmniejszy poysku jego mahoniowej skry, lnicej wilgoci. W jego fioletowych oczach bysna rado, gdy zerkn w kierunku horyzontu i ujrza przebysk agli okrtu, ktry cigali. cigali i zapi, pomyla Drizzt, poniewa na pnoc od Wrt Baldura nie byo adnego statku, ktry mgby przecign Duszka Morskiego kapitana Deudermonta. By to trzymasztowy szkuner, wedug nowego projektu, lekki i smuky, z penym oaglowaniem. cigana przez nich karawela z kwadratowymi aglami mogaby dugo ucieka pync prosto, lecz za kadym razem gdy nawet lekko zmieniaa kurs, Duszek Morski szed po mniejszym uku, zmniejszajc dystans. Wci zmniejszajc dystans. Wanie do tego zosta stworzony. Zbudowali go najlepsi inynierowie i czarodzieje z Waterdeep, a ufundowali lordowie miasta, poniewa szkuner suy do cigania piratw. Drizzta bardzo poruszyy losy jego starego przyjaciela, Deudermonta, z ktrym przepyn ca drog z Waterdeep do Calimshanu w pogoni za Artemisem Entreri, gdy zabjca schwyta halflinga Regisa. Ta podr, a zwaszcza walka w kanale Asavir, gdzie kapitan Deudermont zwyciy ze spor pomoc Drizzta i jego towarzyszy z trzema pirackimi statkami, w tym z okrtem flagowym synnego Pinocheta, zwrcia uwag eglarzy i kupcw z caego Wybrzea Mieczy. Gdy lordowie z Waterdeep ukoczyli szkuner, zwrcili si do Deudermonta. Kocha on swj may dwumasztowiec, pierwszego Duszka Morskiego, lecz aden wilk morski nie mgby si oprze tej

piknoci. Deudermont zosta upowaniony do suby w ich imieniu oraz otrzyma prawo nazwania statku i wybrania sobie zaogi. Drizzt i Catti-brie przybyli do Waterdeep jaki czas pniej. Gdy Duszek Morski zacumowa przy nabrzeu portowym, a Deudermont odnalaz swoich starych przyjaci, ochoczo zrobi dla nich miejsce wrd swojej czterdziestoosobowej zaogi. Byo to sze lat i dwadziecia siedem podry temu. Wrd tych, ktrzy obserwowali szlaki morskie na Wybrzeu Mieczy, zwaszcza wrd samych piratw, szkuner sta si postrachem. Trzydzieci siedem zwycistw, i wci pywa. Trzydziesty smy przeciwnik wszed wanie w pole widzenia. Karawela zauwaya ich. Bya jednak zbyt daleko, by dojrze flag Waterdeep. Nie miao to jednak znaczenia, poniewa aden inny statek w tej okolicy nie przypomina specyficznego Duszka Morskiego, trjmasztowca z trjktnym, aciskim oaglowaniem. agle karaweli podniosy si w gr i pocig rozgorza na dobre. Drizzt by w punkcie obserwacyjnym, jedn rk trzyma na zakoczonym gow lwa taranie i cieszy si kad sekund. Czu potg kotujcego si pod nim morza, czu py wodny i wiatr. Sysza gon i mocn muzyk, poniewa kilku czonkw zaogi Duszka Morskiego byo minstrelami i za kadym razem, gdy rozpoczyna si pocig, brali swoje instrumenty i grali zagrzewajce do walki pieni. Dwa tysice! krzykna z bocianiego gniazda Catti-brie. Byo to okrelenie odlegoci, ktra im jeszcze pozostaa. Gdy jej szacunki zejd do piciuset, zaoga przejdzie na swoje pozycje, dwch do wielkiej balisty, umocowanej centralnie na czubku grnego pokadu rufy Duszka Morskiego, dwch do mniejszych, obrotowych kusz, zamontowanych na przednich rogach mostka. Drizzt doczy do Deudermonta u steru, dowodzc walk w zwarciu. Gdy drow o tym pomyla, jego wolna rka powdrowaa do rkojeci jednego z jego sejmitarw. Z oddali Duszek Morski by bardzo gronym wrogiem. Mia celnych ucznikw, wyszkolon druyn balisty, bardzo paskudnego czarodzieja, ktry by w stanie wywoa mas ku ognistych i byskawic, a take, oczywicie, Catti-brie i jej miercionony uk Taulmaril, Poszukiwacz Serc. Lecz dopiero w zwarciu, gdy w walce mogli wzi udzia Drizzt, towarzyszca mu pantera Guenhwyvar oraz reszta zaogi, Duszek Morski okazywa si

naprawd grony. Osiemnacie setek! nadszed nastpny komunikat Catti-brie. Drizzt przytakn, potwierdzajc prdko, lecz zmniejszenie dystansu byo naprawd zdumiewajce. Duszek Morski pyn szybciej ni kiedykolwiek. Drizzt zastanawia si, czy kil znajdowa si wci pod wod! Drow wsun do za pazuch, czujc dotyk magicznej figurki, ktrej uywa do przywoywania pantery z Planu Astralnego, zastanawiajc si, czy tym razem powinien wzywa Guenhwyvar. Pantera przebywaa na pokadzie przez wikszo poprzedniego tygodnia, polujc na setki szczurw, ktre zagroziy zapasom ywnoci, i najprawdopodobniej bya wyczerpana. Tylko gdy ci bd potrzebowa, moja przyjaciko wyszepta Drizzt. Duszek Morski przechyli si mocno na sterburt i Drizzt musia chwyci lin obiema rkoma. Podpar si i pozosta w milczeniu, ze wzrokiem utkwionym w przybliajcy si z kad minut statek. Drizzt poczu co gboko w sobie, przygotowywa si psychicznie do nadchodzcej bitwy. Pogry si w syku i rozbryzgach znajdujcej si pod nim wody, w zagrzewajcej muzyce niesionej wiatrem i w nawoywaniach Catti-brie. Tysic piset, tysic. Czarny kord obramowany czerwieni! krzykna moda kobieta, gdy dziki swojej lunecie bya w stanie rozrni wzr na banderze karaweli. Drizzt nie zna tego znaku, lecz nie przejmowa si tym. Karawela bya statkiem pirackim, jednym z wielu ktre przekroczyy granice w pobliu nabrzey Waterdeep. Podobnie jak na innych wodach, przez ktre przebiegaj szlaki handlowe, na Wybrzeu Mieczy zawsze byli piraci. Jednak w cigu ostatnich kilku lat piraci jakby si ucywilizowali, postpowali wedug specyficznego kodeksu moralnego. Gdy Deudermont pokona Pinocheta w kanale Asavir, da w ten sposb piratom wolno. Bya to specyficzna, nie wymagajca sw umowa. Te czasy jednak si skoczyy. Piraci z pomocy stali si bardziej miali i okrutni. Statki nie byy ju tylko pldrowane, lecz zaoga, zwaszcza jeli na pokadzie znajdoway si kobiety, bya torturowana

i mordowana. Na wodach w pobliu Waterdeep odnaleziono wiele dryfujcych, zniszczonych kadubw. Piraci posunli si o jeden krok za daleko. Drizzt, Deudermont i reszta zaogi Duszka Morskiego byli godziwie opacani za swoj prac, lecz nikt, a do ostatniego mczyzny i kobiety (by moe z wyjtkiem czarodzieja Robillarda), nie ciga piratw dla zota. Walczyli w obronie ludzi. Piset! wykrzykna Catti-brie. Drizzt otrzsn si z transu i spojrza na karawel. Mg ju ujrze ludzi na jej pokadzie, gramolcych si, przygotowujcych do walki, przypominajcych armi mrwek. Przewyszali liczebnie zaog Duszka Morskiego, najprawdopodobniej dwa do jednego, zda sobie spraw Drizzt, a karawela bya silnie uzbrojona. Na pokadzie rufowym znajdowaa si spora katapulta, a pod ni najprawdopodobniej umieszczono balist, gotow do strzelania przez otwarte okna. Drow przytakn i odwrci si w kierunku pokadu. Kusze na mostku i balista byy obsadzone, wielu czonkw zaogi celowao, sprawdzajc nacig swoich dugich ukw. Minstrele wci grali bd to czyni a do rozpoczcia abordau. Drizzt spojrza na znajdujc si wysoko nad pokadem Catti-brie, z Taulmarilem w jednej doni, a lunet w drugiej. Gwizdn w jej kierunku, a ona szybko mu pomachaa, jej podniecenie byo wrcz oczywiste. Jake mogoby by inaczej? Pocig, wiatr, muzyka i wiadomo, e wykonywali kawa dobrej roboty. Umiechajc si szeroko, drow cofn si wzdu belki, a pniej porczy, doczajc do stojcego przy sterze Deudermonta. Zauway czarodzieja Robillarda, ktry wyglda na rwnie znudzonego jak zazwyczaj, siedzcego na skraju pokadu rufowego. Co jaki czas macha jedn rk w kierunku gwnego masztu. Na teje doni Robillard nosi duy piercie, srebrn obrcz z osadzonym w niej diamentem, a pochodzcy z niego bysk by czym wicej ni tylko odbiciem wiata. Wraz z kadym gestem czarodzieja piercie uwalnia swoj magi, wysyajc silny powiew wiatru w napite ju agle. Drizzt usysza trzask protestu, wydobywajcy si z owego masztu, i zrozumia powd tak niezwykej prdkoci. Carrackus zauway kapitan Deudermont, gdy drow znalaz si przy nim. Czarny kord obramowany czerwieni.

Drizzt spojrza na niego z ciekawoci, nie kojarzc imienia. Pywa kiedy z Pinochetem wyjani Deudermont. Pierwszy mat na jego statku flagowym. By wrd tych, z ktrymi walczylimy w kanale Asavir. By schwytany? spyta Drizzt. Deudermont potrzsn gow. Carrackus jest skragiem, morskim trollem. Nie pamitam go. Ma dar usuwania si z drogi odpowiedzia Deudermont. Najprawdopodobniej zanurkowa, schodzc w gbiny zaraz po tym, jak Wulfgar obrci nas, by staranowa jego statek. Drizzt pamita to wydarzenie, niewiarygodnie silne pocignicie ze strony jego silnego przyjaciela, ktre prawie obrcio pierwszego Duszka Morskiego na rufie, prosto w twarze wielu zdumionych piratw. Sdz, e Carrackus tam by cign Deudermont. Wedug wszystkich doniesie to on uratowa uszkodzony statek Pinocheta, gdy pozostawiem go, by dryfowa poza Memnon. Czy ten skrag wci trzyma z Pinochetem? spyta Drizzt. Deudermont przytakn ponuro. Wnioski nasuway si same. Pinochet nie mg osobicie powrci po klsce, jakiej dozna ze strony Duszka Morskiego, poniewa w zamian za wolno przysig powstrzyma si od zemsty przeciwko Deudermontowi. Pirat mia jednak inne sposoby spacania swoich wrogw. Mia wielu sprzymierzecw, takich jak Carrackus, ktrzy nie byli zwizani jego przysig. Drizzt doszed w tym momencie do wniosku, e Guenhwyvar moe by potrzebna i wycign zza pazuchy figurk. Uwanie patrzy na Deudermonta. By on wysoki i prosty, szczupy, lecz dobrze uminiony, jego siwe wosy i broda byy dokadnie przycite. Mia doskonae maniery, a jego ubir by nienaganny zarwno na wielkim balu, jak i na otwartym morzu. W tej chwili jego oczy, tak jasne, e wydaway si raczej odbija kolory, ni posiada jak wasn barw, zdradzay jego napicie. Przez wiele miesicy poday za Duszkiem Morskim pogoski, e piraci organizuj si przeciwko okrtowi. Dochodzc do wniosku, e karawela jest sprzymierzona z Pinochetem, Deudermont uzna, e moe to by co wicej ni tylko przypadkowe spotkanie. Drizzt zerkn ponownie na Robillarda, ktry klcza teraz na jednym

kolanie, z rozpostartymi ramionami i zamknitymi oczyma, zatopiony w medytacji. Drow zrozumia ju powd, dla ktrego Deudermont wymg tak niezwyk prdko. Chwil pniej wok Duszka Morskiego wyrosa ciana mgy, przysaniajc widok karaweli, bdcej jedynie sto metrw dalej. Gony plusk z boku powiedzia im, e katapulta zacza strzela. Nastpnie w powietrzu przed nimi wybuch kb ognia, znikajc w chmurze pary, gdy wraz z ochraniajc ich mg przepynli przez niego. Maj czarodzieja zauway Drizzt. Nic dziwnego szybko odpowiedzia Deudermont. Spojrza w kierunku Robillarda. Utrzymuj rodki obronne poleci. Poradzimy sobie z nimi za pomoc balisty i ukw. Caa zabawa dla was sucho odpowiedzia Robillard. Pomimo widocznego napicia Deudermont zdoa si umiechn. Bet! wykrzykno z przodu kilka gosw. Deudermont instynktownie obrci koem. Duszek Morski tak gwatownie skrci po bezwietrznej, e Drizzt wystraszy si ryzyka przewrcenia. W tym samym momencie Drizzt usysza powiew ze swojej prawej strony i obok niego przelecia wielki bet z balisty, zrywajc lin oraz krawd pokadu rufowego tu obok zaskoczonego Robillarda i wyrywajc ma dziur w czworoktnym aglu na bezanmaszcie. Zabezpiecz t lin chodno poleci Deudermont. Drizzt szed ju w tym kierunku, a jego stopy poruszay si niezwykle szybko. Schwyci przerwan lin i szybko j odwiza, a pniej wrci do porczy, gdy Duszek Morski wyprostowa kurs. Spojrza na karawel, bdc teraz w odlegoci stu metrw, i na sterburt. Woda pomidzy dwoma statkami zafalowaa gwatownie. Biaa piana przemieniaa si w mg, niesion silnym wiatrem. Zaoga karaweli nie zrozumiaa, wycigna uki i zacza strzela, lecz nawet najcisze z ich kusz nie zdoay przebi si przez cian wiatru, ktr Robillard umieci pomidzy dwoma statkami. ucznicy z Duszka Morskiego, przyzwyczajeni do takiej taktyki, wstrzymali swoje strzay. Catti-brie znajdowaa si powyej ciany wiatru, podobnie jak ucznik stojcy na bocianim gniedzie drugiego statku brzydki, mierzcy ponad dwa metry gnoi, ktrego twarz wydawaa si bardziej zwierzca ni ludzka.

Potworne stworzenie pierwsze wypucio swoj cik strza, by to dobry strza, ktry wbi pocisk gboko w gwny maszt, tu pod Cattibrie. Gnoi schowa si za drewnian cian swego bocianiego gniazda, przygotowujc kolejn strza. Bez wtpienia gupie stworzenie mylao, e jest bezpieczne, nie wiedziao, co potrafi Taulmaril. Catti-brie daa sobie troch czasu, ustawia rk, gdy Duszek Morski si zbliy. Trzydzieci metrw. Jej strzaa wystrzelia niczym byskawica, cignc za sob srebrne iskry i przebijajc si przez sab oson bocianiego gniazda karaweli, jakby nie bya mocniejsza ni pachta starego pergaminu. Drzazgi i niefortunny przepatrywacz zostay wyrzucone wysoko w powietrze. Gnoi wrzasn i spad gow w d do morza, a cigajce si statki szybko zostawiy go w tyle. Catti-brie ponownie wystrzelia, celujc w d, w kierunku zaogi katapulty. Trafia jednego, sdzc z wygldu porka, lecz katapulta wystrzelia swj adunek poncej smoy. Strzelcy z karaweli nie ocenili dokadnie prdkoci Duszka Morskiego i szkuner przepyn pod pociskiem, ktry trafi w wod, syczc na znak protestu. Deudermont podprowadzi szkuner do karaweli, tak e pomidzy nimi pozostao jedynie dwadziecia metrw. Nagle woda w tym wskim kanale przestaa wirowa pod naporem wiatru, a ucznicy z Duszka Morskiego wystrzelili swoje strzay, zaopatrzone w mae iloci poncej smoy. Catti-brie strzelia tym razem w sam katapult, a jej zaczarowana strzaa wydrya gbok szczerb wzdu miotajcego ramienia machiny. miercionona balista Duszka Morskiego wystrzelia bet w kierunku kaduba karaweli, na poziomie morza. Deudermont zakrci sterem w lewo, a pniej wyrwna, zadowolony z manewru. Wiele pociskw, w tym sporo poncych, wznioso si w gr, zanim Robillard stworzy za ruf Duszka Morskiego cian blokujcej mgy. Czarodziej z karaweli wypuci byskawic prosto we mg. Wprawdzie energia w jaki sposb ulega rozproszeniu, dotara jednak

do Duszka Morskiego, przewracajc kilku ludzi na deski pokadu. Drizzt wychyli si nad porcz, wycign si, by obserwowa pokad karaweli, a jego biae wosy rozwiay si wskutek energii byskawicy. Na rdokrciu, w pobliu gwnego masztu dostrzeg czarodzieja. Zanim Duszek Morski, pyncy teraz prostopadle do pirackiego statku, oddali si, drow wykorzysta swoje wrodzone moce, przyzywajc sfer nieprzeniknionej ciemnoci i otaczajc ni mczyzn. Zacisn pi, gdy ujrza, e sfera porusza si wzdu pokadu karaweli, poniewa udao mu si trafi i magia sfery schwytaa czarodzieja. Bdzie za nim poda i olepia go, dopki nie znajdzie jakiego sposobu, by skontrowa magi. W tej chwili trzymetrowa kula czerni bardzo wyranie zaznaczaa miejsce pobytu czarodzieja. Catti-brie! krzykn Drizzt. Mam go! odpowiedziaa, a Taulmaril brzkn, raz i drugi, wysyajc dwie smugi w kul czerni. Wci si poruszaa. Catti-brie nie trafia czarodzieja, lecz z pewnoci ona i Drizzt dali mu do mylenia! Kolejny bet z balisty wylecia z Duszka Morskiego, uderzajc w karawel, a nastpnie ognista kula Robillarda eksplodowaa wysoko w powietrzu przed nadpywajcym statkiem. Karawela, pozbawiona zwinnoci i swobodnego czarodzieja, wpyna prosto w wybuchy. Gdy ognista kula znikna, obydwa jej maszty byy pokryte pomieniami, niczym dwie wiece na otwartym morzu. Karawela prbowaa odpowiedzie swoj katapult, lecz strzay Cattibrie osigny swj cel i rami miotajce rozpado si, gdy zaoga zbyt mocno je napia. Drizzt wrci do steru. Jeszcze jedno przejcie? spyta Deudermonta. Kapitan potrzsn gow. Mamy czas tylko na jedno wyjani. I nie mamy czasu, by si zatrzyma i dokona abordau. Dwa tysice metrw! Dwa statki! zakrzykna Catti-brie. Drizzt spojrza na Deudermonta ze szczerym podziwem. Wicej sprzymierzecw Pinocheta? spyta, zawczasu znajc odpowied. Ta karawela nie byaby w stanie sama nas pokona zauway chodno kapitan. Carrackus wie o tym, podobnie jak Pinochet. Ona

miaa nas podprowadzi. Ale bylimy zbyt szybcy, by mogli zastosowa tak taktyk przypuci Drizzt. Jeste gotowy do walki? spyta chytrze Deudermont. Zanim drow zdoa odpowiedzie, Deudermont ostro zakrci i Duszek Morski przechyli si na sterburt, odwracajc si w kierunku spowolnionej karaweli. Jej stengi pony, a poowa zaogi zajta bya napraw olinowania, by mc pyn przynajmniej na poowie agli. Deudermont skierowa swj statek po kursie kolizyjnym, aby przepyn karaweli przed dziobem, tak by ucznicy mogli odda salw. Uszkodzona karawela nie bya na tyle zwrotna, by odsun si z drogi. Jej czarodziej, cho olepiony, mia wci na tyle przytomny umys, by wznie cian gstej mgy, standardowy i skuteczny element morskiej taktyki. Deudermont dokadnie zmierzy kt, ktrym pynli, chcc dobi Duszkiem Morskim prosto do krawdzi mgy i wzburzonej wody i znale si moliwie blisko karaweli. Byo to ich ostatnie przejcie i musiao by ono niszczce, w przeciwnym przypadku bowiem karawela bdzie zdolna wczy si do walki wraz ze swoimi siostrzanymi statkami, ktre szybko si zbliay. Na pokadzie drugiego statku co rozbysno, iskra wiata, ktra skontrowaa czar ciemnoci Drizzta. Ze swojego stanowiska powyej magii obronnej Catti-brie to dostrzega. W chwili gdy czarodziej zacz si pojawia, bya ju na nim skoncentrowana. Mczyzna natychmiast rozpocz zapiew, chcc na drodze Duszka Morskiego umieci czar niszczcy, zanim zetknie si z karawela, lecz z jego ust wydostao si zaledwie kilka sw, gdy poczu potne uderzenie w klatk piersiow, a deski pokadu zaskrzypiay pod jego ciarem. Spojrza na krew zaczynajc spywa na pokad i zda sobie spraw z tego, e siedzi, nastpnie ley. Pniej cay wiat sta si ciemny. Ustawiona przez czarodzieja ciana mgy zacza si rozwiewa. Robillard ujrza to i zrozumia, co si stao. Uderzy domi o siebie i w kierunku pokadu karaweli wysa dwie byskawice, ktre strzaskay maszty i zabiy wielu piratw. Duszek Morski przepyn przed dziobem karaweli i ucznicy oddali salw. Zrobia to take zaoga balisty, lecz tym

razem nie zaadowaa dugiej wczni, lecz krtszy, nie wywaony pocisk, cigncy za sob acuch zaopatrzony w liczne zadziory. Urzdzenie krcio si w czasie lotu, zrywajc wiele lin bdcych czci olinowania karaweli. Kolejny pocisk, trzysta kilogramw smukej i uminionej pantery, wyskoczy z przepywajcego Duszka Morskiego i wyldowa na taranie karaweli. Jeste gotowy, drowie? spyta Robillard, ktry po raz pierwszy wydawa si podniecony walk. Drizzt przytakn i kiwn w stron swoich walecznych towarzyszy, grupie weteranw, ktra stanowia zesp abordaowy Duszka Morskiego. Marynarze zbliyli si do czarodzieja ze wszystkich czci statku, odkadajc swoje uki i chwytajc bro do walki wrcz. Gdy Drizzt, prowadzcy natarcie, doszed do Robillarda, czarodziej wznis ju nad pokadem obok siebie migoczc powierzchni, magiczne drzwi. Drizzt nie waha si, przeszed przez nie, dzierc w doniach sejmitary. Jeden z nich, Bysk, wieci jaskrawym bkitem. Drizzt wyoni si na drugim kocu magicznego tunelu Robillarda, w rodku grupy zaskoczonych piratw. Drizzt ci z lewej i prawej strony, wycinajc w ich szeregach przerw. Robi to tak szybko, e jego ciao wydawao si spowite mg. Odwrci si gwatownie, upad na bok i przekoziokowa, gdy jeden z ucznikw nieszkodliwie strzeli ponad nim. Podnis si z powrotem na nogi, skierowa w stron strzelca i ci go. Przez bram przedostao si wicej wojownikw z Duszka Morskiego i na rodku karaweli wybucha bitwa. Zamieszanie na pokadzie pogbio si, gdy pojawia si Guenhwyyar. Wydawaa si kbem zbw i pazurw, cia i rozrywaa przedzierajc si przez cib ludzi, ktrzy nie chcieli niczego wicej poza ucieczk z drogi tej potnej bestii. Wielu pado pod ciosami potnych pazurw, a wielu innych podbiego do burt i przeskoczyo przez nie, wolc spotka si z rekinami. Duszek Morski ponownie przechyli si. Deudermont skrci mocno w lewo, odpywajc od karaweli i odwracajc si, aby dokona szary na nadpywajc par. Wysoki kapitan umiechn si, syszc na statku za sob odgosy walki, wierzc w swoj zaog, pomimo e wrogowie

przewaali nad ni dwa do jednego. Mroczny elf i jego pantera przyzwyczajeni byli do jeszcze mniej korzystnych okolicznoci. .Ze swojego stanowiska Catti-brie oddaa kilka strzaw, kady z nich usun jednego strategicznie umieszczonego pirackiego ucznika, a jeden przeszed przez mczyzn i zabi znajdujcego si za nim goblina! Wtedy moda kobieta odwrcia swoj uwag od karaweli, by mc kierowa ruchem Duszka Morskiego. Drizzt biega i koziokowa, skaka zadziwiajco wysoko i opada z sejmitarami wymierzonymi w najwaniejsze organy yciowe wrogw. Pod swoimi butami nosi obrcze z lnicego mithrilu, owinite czarnym materiaem, z rzuconym na nie czarem prdkoci. Drizzt zabra je Dantragowi Baenre, osawionemu drowiemu fechmistrzowi. Dantrag uywa ich, aby przypieszy ruchy swoich rk, lecz Drizzt odkry prawdziw natur tych przedmiotw. Pozwalay mu biega szybka jak zajc. Uywa ich teraz, wraz ze swoj zdumiewajc zwinnoci, aby wprawia piratw w osupienie, aby nie wiedzieli, gdzie tak naprawd si znajduje lub te gdzie mog si go spodziewa. Gdy tylko jeden z nich myli si w swoich przypuszczeniach i odsania si, Drizzt natychmiast wykorzystywa okazj i ciera si z nim, tnc go swoimi sejmitarami. Stara si i przed siebie, aby dotrze do Guenhwyvar, towarzyszki, ktra znaa go najlepiej i odwzajemniaa kady jego ruch. Nie dotar tam. Walka na pokadzie prawie si zakoczya, wielu piratw zgino, inni odrzucili bro lub te desperacko wyskoczyli za burt. Jeden z czonkw zaogi, najbardziej dowiadczony i najgroniejszy, osobisty przyjaciel Pinocheta, nie zamierza si poddawa. Wyoni si ze swojej kabiny pod przednim mostkiem, zgity, poniewa konstrukcja statku nie pozwalaa mu na wyprostowanie trzymetrowej sylwetki. Mia na sobie jedynie czerwon kamizelk i krtkie bryczesy, ktre ledwo okryway jego pokryt uskami zielon skr. Oklapnite wosy koloru wodorostw opaday na szerokie ramiona. Nie mia przy sobie broni wykutej na kowadle, lecz jego brudne pazury i liczne ky wydaway si wystarczajco miercionone.

Tak wic plotki byy prawdziwe, mroczny elfie powiedzia bulgoczcym gosem. Wrcie na morze. Nie znam ci odrzek Drizzt, zatrzymujc si w bezpiecznej odlegoci od skraga. Domyli si, e moe to by Carrackus, morski troll, o ktrym mwi Deudermont, lecz nie by pewny. Ja znam ciebie! warkn skrag. Zaszarowa z pazurami wymierzonymi w gow Drizzta. Trzy szybkie kroki odsuny Drizzta z drogi potwora. Drow klkn na jedno kolano i okrci si, tnc w poprzek obydwoma sejmitarami, tak e ostrza znajdoway si zaledwie kilka centymetrw od siebie. Przeciwnik okaza si zrczniejszy, ni Drizzt przypuszcza, i skrci w drug stron. Sejmitary drowa ledwo musny przebiegajcego potwora. Skrag ponownie zaszarowa, chcc dosign Drizzta w miejscu, w ktrym klcza, lecz drow znw by zbyt szybki na tak prost taktyk. Podnis si na nogi i odsun w lewo, a gdy skrag chwyci przynt i zacz si odwraca, Drizzt wrci na praw stron, tu pod wzniesion rk potwora. Bysk trafi w biodro, a druga klinga wykonaa dugie cicie wzdu boku skraga. Drizzt przyj uderzenie, ktre przeciwnik wystosowa w jego kierunku, wiedzc, e pozbawiony rwnowagi skrag nie moe zbytnio polega na swojej ogromnej sile i zwizanym z ni ciarze. Duga, skrzasta apa opada na rami drowa, a nastpnie na parujce ostrza, gdy Drizzt odwrci si w kierunku odsonitego stwora. Teraz nadesza kolej na szar Drizzta, ktry uderzy prosto przed siebie z prdkoci byskawicy. Ci Byskiem pod okciem wycignitego ramienia skraga, zadajc gbokie cicie, a nastpnie odci ostrym, zakrzywionym ostrzem zwisajcy pat skry. Drugi sejmitar zmierzajc w kierunku klatki piersiowej skraga, przeszed obok desperackiego bloku, wykonanego drugim ramieniem. Pozbawiony rwnowagi potwr mg ruszy si tylko w jedn stron. Drizzt o tym wiedzia i dokadnie przewidzia drog odwrotu skraga. Drow mocniej uchwyci Bysk. Pirat zarycza z blu i skoczy w stron przeciwleg do paskudnego uderzenia. Rana na ramieniu skraga

rozcigaa si od bicepsa a do nadgarstka. Ranny pirat upad na pokad z guchym omotem. Jego czarne oczy wypenione byy wciekoci i nienawici. Skrag spojrza na swoj odsonit ko, na lece na pokadzie skrawki swojego ciaa, a w kocu na Drizzta, ktry sta niedbale, skrzyowawszy przed sob sejmitary. Niech ci diabli, Drizzcie warkn potworny pirat. Opu swoj flag rozkaza Drizzt. Mylisz, e wygrae? W odpowiedzi Drizzt spojrza na skrawki ciaa. Zagoi si, gupi mroczny elfie! obstawa przy swoim pirat. Drizzt wiedzia, e skrag mwi prawd. Skragi byy bliskimi krewnymi trolli, przeraajcych stworze znanych ze swoich regeneracyjnych zdolnoci. Zmary rozczonkowany troll mg si odrodzi. Chyba e... Drizzt ponownie wezwa swoje wrodzone zdolnoci, ma cz magii, odziedziczon po rasie mrocznych elfw. Chwil pniej purpurowe pomienie pokryy wysok sylwetk skraga, lic zielone uski. By to jedynie ogie faerie, nieszkodliwe wiato uywane przez mroczne elfy, by uczyni swoich przeciwnikw lepiej widocznymi. Nie by w stanie parzy, nie mg te powstrzyma regeneracyjnych zdolnoci trolla. Drizzt wiedzia o tym, lecz mg si zaoy, e potwr nie ma o tym pojcia. Paskudne rysy skraga wykrzywiy si w wyrazie czystego przeraenia. Unis swoje zdrowe rami i zacz nim uderza o nog i biodro. Uparte purpurowe pomienie nie chciay przygasn. Opu flag, a uwolni ci od pomieni i bdziesz mg si wyleczy zaproponowa Drizzt. Skrag spojrza na drowa wzrokiem penym nienawici. Podszed krok do przodu, lecz Drizzt podnis do gry swoje sejmitary. Zdecydowa, e nie chce ich znowu poczu na swojej skrze, zwaszcza jeli pomienie powstrzymyway go przed leczeniem! Spotkamy si znowu! obieca skrag. Stworzenie obrcio si, by ujrze twarze zaog Deudermonta i schwytanych piratw patrzce na niego z niedowierzaniem. Zawy i pobieg po pokadzie, roztrcajc tych, ktry znaleli si na drodze jego szalonej szary. Pirat przeskoczy

przez barierk i wskoczy do morza, do swojego prawdziwego domu, w ktrym mg si wyleczy. Drizzt by na tyle szybki, e popieszy za nim i zdoa go jeszcze raz trafi, zanim wyskoczy. Drow musia si zatrzyma, nie by w stanie dalej go ciga i by w peni wiadomy tego, e troll rzeczywicie zregeneruje wszystkie obraenia. Nie zdy nawet zakl, gdy ujrza szybki ruch, przemieszczajc si czer. Guenhwyvar skoczya obok Drizzta, ponad barierk, i wskoczya w morze zaraz za trollem. Pantera znikna pod lazurow powierzchni, a silne fale szybko pokryy lady tego, e skrag i kocica znajduj si pod nimi. Kilku czonkw zaogi abordaowej Duszka Morskiego rozgldao si ponad barierk, martwic si o panter, ktra staa si dla nich przyjacik. Guenhwyvar nic nie grozi przypomnia im Drizzt, wycigajc figurk i trzymajc j tak, by wszyscy mogli j widzie. Najgorsze co skrag mg zrobi, to wysa panter z powrotem na Plan Astralny, gdzie kocica bdzie moga wyleczy rany i przygotowa si na kolejne wezwanie Drizzta. Jednak wyraz twarzy drowa nie by zbyt pogodny, gdy pomyla o miejscu, w ktrym znikna Guenhwyvar, i doszed do wniosku, e pantera moe odczuwa bl. Na pokadzie schwytanej karaweli panowaa cakowita cisza, nie liczc skrzypienia starych rei. Wszyscy odwrcili gowy, syszc eksplozj na poudniu, wszystkie oczy spojrzay na wci pozostajce w oddali agle. Jeden z pirackich statkw zawrci, druga karawela pona, a Duszek Morski zatacza wok niej krgi. Z bocianiego gniazda szkunera wylatyway jedna za drug, niosce za sob srebrne smugi, strzay, roztrzaskujc maszty i kadub uszkodzonego, najwidoczniej bezbronnego statku. Nawet z tej odlegoci ludzie zebrani na pojmanym statku mogli widzie opuszczan w d masztu na znak poddania pirack flag. Wywoao to rado wrd czonkw zaogi abordaowej Duszka Morskiego, okrzyk zosta jednak nagle przerwany przez wzburzenie si wody tu przy burcie karaweli. Ujrzeli wydostajce si na powierzchni zielone uski i czarne futro. Z tej masy podniosa si rka skraga, a Drizzt

zdoa na tyle rozszyfrowa zawiy ukad, e zda sobie spraw z tego, i Guenhwyvar dostaa si na grzbiet stworzenia. Jej przednie apy zaciskay si na ramionach potwora, tylne natomiast dziko kopay, a potne szczki pantery wgryzay si mocno w kark. Morze zabarwio si ciemn krwi, wymieszan z poszarpanymi fragmentami ciaa i koci pirata. Zaraz po tym Guenhwyvar si uspokoia i lega na grzbiecie unoszcego si martwego skraga. Lepiej wyowi to co zauway jeden z czonkw zaogi albo wyronie caa zgraja mierdzcych trolli! Do burty podeszli mczyni z dugimi bosakami i rozpoczli paskudne zadanie wycigania cierwa. Guenhwyvar z atwoci wrcia na pokad, przeac przez barierk, a nastpnie otrzepaa si, pryskajc wod na wszystkich znajdujcych si w pobliu. Skragi nie lecz si, jeli znajduj si poza morzem mczyzna oznajmi Drizztowi. Powiemy to na rei, niech wyschnie, a potem spalimy cholerstwo. Drizzt przytakn. Zaoga abordaowa wystarczajco dobrze znaa swoje obowizki. Bd obserwowa schwytanych piratw, naprawi olinowanie i doprowadz karawel w jak najlepszym stanie z powrotem do Waterdeep. Drizzt spojrza na poudnie i ujrza powracajcego Duszka Morskiego. Holowa za sob uszkodzony piracki statek. Trzydziesty smy i trzydziesty dziewity mrukn drow. Guenhwyvar w odpowiedzi gucho mrukna, po czym ponownie si otrzsna, moczc swojego towarzysza.

ROZDZIA 2 PIERWSZY POSANIEC Kapitan Deudermont wydawa si by zdecydowanie nie na miejscu, przechadzajc si ulic Dokw, okryt z saw, nierwn i opadajc w d alej, biegnc wzdu Przystani Waterdeep. Ubranie, ktre mia na sobie, byo eleganckie i doskonale przykrojone do jego wysokiej, szczupej sylwetki. Utrzymywa nienagann postur, za jego wosy oraz kozia brdka byy starannie wypielgnowane. Wszdzie wok niego ndzne wilki morskie, ktre zawiny do portu, by spdzi jaki czas na brzegu, wytaczay si z tawern, zionc piwem, lub te paday bez przytomnoci na ziemi. A rzecz, ktra chronia go przed licznymi czajcymi si w okolicy rabusiami, by fakt, i nie posiada pienidzy bd kosztownoci, ktre mona by mu skra. Deudermont ignorowa te widoki i nie uwaa si za nawet cho troch lepszego od tych wilkw morskich. Dentelmeskiego kapitana intrygowa wrcz jeden aspekt ich ycia, szczero szydzca z pretensjonalnych szlacheckich dworw. Deudermont zacign mocniej swj gruby paszcz wok szyi, chronic si przed mronym, nocnym wiatrem, wiejcym od przystani. Zazwyczaj nie chodzio si w pojedynk ulic Dokw, nawet w wietle dnia, jednak Deudermont czu si bezpieczny. Nis u boku sw ozdobn szabl i dobrze wiedzia, jak si ni skutecznie posugiwa. Co wicej, w kadej tawernie i na kadym molo Waterdeep zostao rozgoszone, e kapitan Duszka Morskiego cieszy si osobist protekcj lordw Waterdeep, w tym kilku bardzo potnych czarodziejw, ktrzy odszukaliby i unicestwili kadego, kto niepokoiby kapitana bd jego zaog podczas pobytu w porcie. Waterdeep byo schronieniem Duszka Morskiego, a Deudermont nie przejmowa si, idc samotnie ulic Dokw. By bardziej zaciekawiony ni wystraszony, kiedy pomarszczony starzec, chudy jak szczapa i ledwo sigajcy ptora metra wzrostu zawoa do niego ze skraju alejki. Deudermont zatrzyma si i rozejrza. Ulica Dokw bya cicha, nie liczc odgosw z licznych tawern oraz skrzypienia starego drewna pod naporem nieustpliwego morskiego wiatru. Ty e jest Dudormont, h? stary morski wyga zawoa cicho,

kadej sylabie towarzyszy wist. Umiechn si szeroko, wrcz lubienie, ukazujc wyszczerbione zby, osadzone w czarnych dzisach. Deudermont zatrzyma si i spojrza cierpliwie na mczyzn, milczc. Nie czu przymusu, by odpowiedzie na to pytanie. Jeli e jest wyrzzi mczyzna to mam dla ci par wieci. Ostrzeenie od czeka, ktrego susznie si obawiasz. Kapitan sta niewzruszenie i beznamitnie. Na jego twarzy nie uwidaczniao si adne z pyta, ktre kryy mu szaleczo po mylach. Kogo miaby si obawia? Czy ten stary pies mwi o Pinochecie? Wydawao si to prawdopodobne, zwaszcza zwaywszy na dwie karawele, ktre Duszek Morski odeskortowa na pocztku tego tygodnia do Waterdeep. Niewielu w Waterdeep miao jednak jakikolwiek kontakt z piratem, ktrego domena leaa bardziej na poudnie, dalej nawet ni Wrota Baldura, niedaleko wysp Moonshae. O kim jednak innym mgby mwi ten mczyzna? Wci si umiechajc, wilk morski wskaza gestem, by Deudermont wszed do alejki. Kapitan nie poruszy si, gdy starzec odwrci si i wykona krok. Co, boisz si starego Scaramundi? wyrzzi morski wyga. Deudermont zdawa sobie spraw, e to moe by przebranie. Wielu najlepszych zabjcw z Krain potrafioby wyglda rwnie bezbronnie jak on, tylko po to, by wrazi zatruty sztylet w pier swej ofiary. Wilk morski wrci do wejcia do alejki, po czym podszed na rodek ulicy do Deudermonta. To nie przebranie, kapitan powiedzia sobie, byo bowiem zbyt pene, zbyt doskonae. Poza tym przypomina sobie, e widzia ju wczeniej tego starca, zazwyczaj siedzcego tu przed wejciem do tej wanie alejki, sucej mu najprawdopodobniej za dom. C wic? By moe w zauku zastawiona jest zasadzka? Niech wic bdzie, jak se chcesz wyrzzi starzec, podnoszc rk. Opar si ciko na lasce i zacz wraca do alejki, mamroczc Tylko posacem em jest, nie dbam, czy usyszysz wieci, czy nie! Deudermont znw rozejrza si ostronie. Nie widzc nikogo w pobliu, ani te adnych prawdopodobnych kryjwek na zasadzk, podszed do wylotu zauka. Stary wilk morski zagbi si ju na kilka

krokw, by na skraju nachylonych cieni, rzucanych przez budynek z prawej strony, i ledwo byo go wida w ciemnociach. Rozemia si, kaszln i wykona kolejny krok. Trzymajc do na rkojeci szabli, Deudermont zbliy si ostronie, rozgldajc bacznie przed kadym kolejnym krokiem. Alejka wydawaa si pusta. Wystarczy! Deudermont powiedzia nagle, zatrzymujc morskiego wyg. Jeli masz dla mnie wieci, to przeka je i to ju. Niektrych rzeczy nie mona mwi za gono odpar starzec. Ju nalega Deudermont. Zasuszony wilk morski umiechn si szeroko i kaszln, najprawdopodobniej si miejc. Poczapa kilka krokw do tyu, zatrzymujc niecay metr od Deudermonta. Zapach starca niemal oszoomi kapitana, ktry by przyzwyczajony do silnego odoru cia. Na statku nie byo zbyt wiele okazji do kpieli, a Duszek Morski wypywa czsto na kilka tygodni, a nawet miesicy. Mimo to poczenie taniego wina oraz starego potu daway temu osobnikowi szczeglnie paskudn wo, na skutek ktrej Deudermont skrzywi si, a nawet zakry doni nos, by zatrzyma troch oparw. Wilk morski zamia si oczywicie z tego. Ju! nalega kapitan. W chwili gdy sowo to wymykao si Deudermontowi spomidzy warg, wilk morski wycign rk i chwyci go za nadgarstek. Deudermont, nie bojc si, obrci rk, jednak starzec trzyma uparcie. Chc, eby powiedzia mi o mrocznym powiedzia wilk morski, a Deudermont potrzebowa chwili, by uwiadomi sobie, e dokowy akcent mczyzny znikn. Kim jeste? zapyta Deudermont i pocign zaciekle, bez skutku. Dopiero wtedy kapitan zda sobie spraw z siy tego nadludzkiego ucisku rwnie dobrze mgby wyrywa si ktremu z tych wielkich mglistych gigantw, ktre yy na rafach otaczajcych wysp Delmarin, daleko na poudnie. O mrocznym powtrzy starzec. Bez adnego wysiku wcign Deudermonta gbiej w zauek. Kapitan sign po szabl i cho starzec trzyma mocno jego praw

rk, mg do dobrze walczy lew. Do niewygodnie byo wyciga zakrzywione ostrze z pochwy t doni i zanim szabla wysza caa, otwarta wolna do starca uderzya Deudermonta w twarz. Kapitan zakoysa si do tyu i uderzy o cian. Zachowa zmysy i wyszarpn ostrze, przerzucajc je do wolnej ju prawej doni i ci mocno prosto w ebra zbliajcego si wilka morskiego. Ostra szabla wbia si gboko w bok wilka morskiego, jednak ten nawet si nie wzdrygn. Deudermont prbowa zablokowa nastpne uderzenie, jednak jego zastawa nie bya do silna. Stara si ustawi szabl, by sparowa, jednak starzec odtrci j, wyrywajc mu j z doni, po czym wrci do wymierzania ciosw. Otwarte donie wystrzeliy z szybkoci atakujcych wy, odrzucajc gow Deudermonta gwatownie do tyu. Kapitan z pewnoci przewrciby si, gdyby starzec nie schwyci go za rami i nie przytrzyma mocno. Przez zamglone oczy Deudermont spojrza na swego przeciwnika. Niewzruszone rysy kapitana pokryy si zdumieniem, gdy marynarz ujrza, jak twarz wroga zaczyna si rozpywa, po czym formowa na nowo. O mrocznym? zapyta ponownie, a Deudermont ledwo sysza gos, wasny gos, tak by bowiem oszoomiony widokiem wpatrujcej si w niego jego wasnej twarzy. *** Powinien ju wrci stwierdzia Catti-brie, opierajc si o bar. Tracia cierpliwo, zdawa sobie spraw Drizzt, nie dlatego, e Deudermont si spnia kapitana czsto zatrzymywao to i owo w Waterdeep lecz z powodu tego, i eglarz po jej drugiej stronie, niski i krpy mczyzna z gst brod oraz krconymi wosami, jedno i drugie koloru skrzyda kruka, wci na ni wpada. Za kadym razem przeprasza, spogldajc przez rami na pikn kobiet, czasem puszczajc oko, a zawsze si umiechajc. Drizzt odwrci si tak, by opiera si plecami o wysoki do talii kontuar. Ramiona Syreny byy tego wieczoru niemal puste. Pogoda bya dobra i wikszo z rybackich oraz kupieckich flot wypyna. Mimo to lokal by haaliwy, peen marynarzy zmywajcych z siebie miesice

nudy trunkami, rkoczynami.

towarzystwem,

wieloma

przechwakami,

a nawet

Robillard wyszepta Drizzt, a Catti-brie odwrcia si, podajc za wzrokiem drowa, by spojrze na przelizgujcego si przez tum czarodzieja, podchodzcego, by doczy do nich przy barze. Dobry wieczr powiedzia czarodziej bez wikszego entuzjazmu. Mwic, nie spoglda na towarzyszy, nie czeka te, a podejdzie barman pomacha po prostu palcami i butelka oraz szklanka skieroway si do niego za pomoc magii. Barman zacz protestowa, jednak w jego doni pojawia si kupka miedzianych monet. Potrzsn z pogard gow, jak zwykle nie przejmujc si zbytnio czarodziejem z Duszka Morskiego oraz jego bazestwami, po czym odszed. Gdzie jest Deudermont? spyta Robillard. Bez wtpienia trwoni moj wypat. Drizzt oraz Catti-brie wymienili umiechy splecione z cigego niedowierzania. Robillard nalea do jednych z najchodniejszych i najbardziej uszczypliwych osb, jakie oboje kiedykolwiek poznali, by nawet bardziej opryskliwy ni genera Dagna, krasnolud sucy w Mithrilowej Hali za dowdc garnizonu Bruenora. Bez wtpienia odpar Drizzt. Robillard odwrci si, by spojrze na niego oskarajcym, wciekym wzrokiem. Oczywicie, Deudermont bez przerwy nas okrada dodaa Cattibrie. Potrzebuje na najlepsze kobiety oraz wino i swobodnie obraca tym, co nie naley do niego. Z wskich warg Robillarda wydoby si warkot, po czym czarodziej odepchn si od baru i odszed. Chciaabym pozna jego opowie stwierdzia Catti-brie. Drizzt przytakn, nawet na chwil nie spuszczajc wzroku z plecw oddalajcego si czarodzieja. Istotnie, Robillard by dziwny, i drow uzna, e w przeszoci musiao mu si przytrafi co strasznego. By moe niecelowo kogo zabi albo te zosta odrzucony przez sw wielk mio. By moe widzia zbyt wiele magii, spojrza w miejsca, w ktre nie powinny zawdrowa oczy czowieka. Prosta myl wypowiedziana przez Catti-brie rozpalia w Drizzcie

Do'Urdenie nage zainteresowanie. Kim by ten Robillard i co spowodowao jego nieustanne znudzenie oraz gniew? Gdzie jest Deudermont? dobiego pytanie z boku, przerywajc Drizztowi rozmylania. Odwrci si i ujrza Waillana Micanty'ego, chopaka liczcego sobie zaledwie dwadziecia wiosen, o wosach koloru piasku oraz duych dokach w policzkach, widocznych zawsze, bowiem Waillan nigdy nie przestawa si umiecha. By najmodszym z caej zaogi Duszka Morskiego, modszym nawet od Catti-brie, mia jednak niezwyke oko do balisty. Strzay Waillana szybko staway si legend i jeli modzieniec doyje wystarczajco dugo, bez wtpienia osignie spor reputacj na Wybrzeu Mieczy. Waillan Micanty wbi pocisk z balisty przez okno komnat kapitana piratw z odlegoci niemal czterystu metrw i przebi go, gdy ten przypina szabl. Sia cikiego betu przepchna pirata przez zamknite drzwi kabiny prosto na pokad. Piracki statek natychmiast opuci bander i zosta pojmany, zanim walka na dobre si zacza. Spodziewamy si go odpowiedzia Drizzt. Nastrj poprawi mu si na sam widok rozpromienionego modzieca. Drizzt nie by w stanie nie zauway kontrastu pomidzy nim a Robillardem, ktry by chyba najstarszym z caej zaogi, nie liczc drowa. Waillan przytakn. Powinien ju tu by stwierdzi pod nosem, jednak bystre uszy drowa wychwyciy kade sowo. Spodziewasz si go? Drizzt zapyta szybko. Musz z nim porozmawia przyzna Waillan o ewentualnym wzrocie zapaty. Modzieniec zarumieni si mocno i przysun bliej Drizzta, by Catti-brie nie moga usysze. Przyjacika wyjani. Drizzt stwierdzi, e jego umiech jeszcze bardziej si poszerza. Kapitan jest spniony powiedzia. Jestem pewien, e zaraz si zjawi. By nie wicej ni tuzin drzwi std, gdy go ostatnio widziaem rzek Waillan. W pobliu Zamglonego Schronienia, i kierowa si w t stron. Sdziem, e mnie wyprzedzi. Po raz pierwszy Drizzt zaniepokoi si lekko. Jak dawno temu to byo? Waillan wzruszy ramionami.

Byem tu przed poprzedni walk powiedzia. Drizzt odwrci si i opar na nowo o bar. Tym razem wymienili z Catti-brie zatroskane spojrzenia, bowiem od poprzednich dwch walk mino wiele minut. Niezbyt wiele mogo zainteresowa kapitana pomidzy Ramionami Syreny a miejscem, o ktrym mwi Waillan, a z pewnoci nic co zatrzymaoby Deudermonta na tak dugo. Drizzt westchn i wzi dugi yk wody. Spojrza na Robillarda, ktry siedzia teraz samotnie, cho przy znajdujcym si niedaleko od niego stole, zajtym przez czterech ludzi z zaogi Duszka Morskiego, stao jeszcze wiele pustych krzese. Drizzt nie przejmowa si zbytnio. By moe Deudermont zapomnia o jakiej sprawie albo po prostu zmieni zdanie w kwestii wizyty tego wieczora w Ramionach Syreny. Mimo to jednak ulica Dokw w Waterdeep bya niebezpiecznym miejscem i szsty zmys drowiego tropiciela, instynkt wojownika, mwi mu, by by czujny. *** Deudermont, praktycznie pozbawiony zmysw, nie wiedzia, ile trwao bicie. Teraz wiedzia tylko, e ley na zimnej ziemi. To stworzenie, czymkolwiek byo, przybrawszy jego posta, ubranie, a nawet bro, siedziao mu na grzbiecie. Fizyczne tortury nie byy ju tak wielkie, jednak gorsze ni razy byo to, i kapitan czu t istot w swym umyle, jak zagbia si w jego myli, uzyskujc wiedz, ktr bez wtpienia uyje przeciwko jego przyjacioom. Bdziesz dobrze smakowa usysza w mylach Deudermont. Lepiej ni stary Scaramundi. Pomimo nierealnoci tego wszystkiego, braku prawdziwego odczuwania, kapitan poczu, jak wywracaj mu si wntrznoci. Sdzi, e wiedzia, w odlegym zaktku wiadomoci, jaki potwr przyszed do niego. Sobowtry nie byy powszechne w Krainach, jednak te, ktre day si pozna, wywoay wystarczajce zamieszanie, by zasuy na paskudn reputacj. Deudermont poczu, jak jest podnoszony z ziemi. Uchwyt stwora by tak silny, i kapitan czu si tak, jakby nic nie way, jakby po prostu si

unosi. Marynarz zosta obrcony w stron potwora, w stron wasnej postaci. Spodziewa si, e zostanie poarty. Jeszcze nie odpowiedzia stwr na jego niewypowiedziane obawy. Potrzebuj twoich myli, dobry kapitanie Deudermoncie. Musz dowiedzie si wystarczajco wiele o tobie oraz twoim statku, by wypyn z Przystani Waterdeep, daleko na zachd i poudnie, ku wyspie, o ktrej niewielu wie, lecz wielu mwi. Umiech istoty by zwodniczy i Deudermont wanie si na nim w peni skupi, gdy gowa stwora wystrzelia do przodu, uderzajc go czoem w twarz, pozbawiajc go zmysw. Jaki czas pniej nie wiedzia, jak wiele minut mogo min Deudermont znw poczu chodn ziemi przy policzku. Rce mia ciasno zwizane na plecach, podobnie jak kostki, za na ustach mocny knebel. Zdoa obrci gow na tyle, by ujrze jak stwr, wci w jego postaci, nachyla si nad cik, elazn krat. Deudermont ledwo mg uwierzy w si tej istoty, gdy podniosa ona oson kanau, kawa metalu, ktry musia way okoo wier tony. Stwr opar j niedbale o cian budynku, po czym odwrci si i chwyci Deudermonta, cignc go do otworu i wrzucajc bezceremonialnie do rodka. Smrd by okropny, gorszy ni kapitan mgby si spodziewa po kanale, a gdy zdoa obrci si i wyj twarz ze szlamu, zrozumia jego rdo. Obok niego lea Scaramundi, to musia by on, pokryty krwi. Ponad poowa jego torsu zostaa wyrwana, poarta przez stwora. Deudermont podskoczy, gdy krata kanau opada z brzkiem z powrotem na miejsce, po czym leg nieruchomo, przeraony i bezradny, wiedzc, e wkrtce podzieli ten makabryczny los.

ROZDZIA 3 WIADOMO PRZEKAZANA SUBTELNIE Jaki czas pniej Drizzt zacz si martwi. Robillard opuci ju Ramiona Syreny, oburzony, e na jego kapitana, jak to uj, nie mona liczy". Waillan Micanty znajdowa si wci przy barze obok Drizzta, cho nawiza rozmow z marynarzem siedzcym po jego drugiej stronie. Drizzt, stojc plecami do baru, cigle przyglda si tumowi, czujc si zupenie swobodnie pord eglarzy. Nie zawsze tak byo. Drizzt przebywa w Waterdeep jedynie dwukrotnie, zanim opuci wraz z Cattibrie Mithrilow Hal, najpierw jadc do Calimportu w pocigu za Entrerim, nastpnie za w drodze powrotnej, kiedy wraca wraz z przyjacimi, by odzyska Mithrilow Hal. w pierwszy przejazd przez miasto Drizzt odby w przebraniu, uywajc magicznej maski, by wyglda jak elf z powierzchni. Druga jednak podr, bez maski, bya bardziej skomplikowana. Duszek Morski przybi do Przystani Waterdeep wczesnym porankiem, lecz, na prob Deudermonta, Drizzt oraz jego przyjaciele zaczekali do zmroku, by opuci miasto, jadc na wschd. Po powrocie do Waterdeep wraz z Catti-brie Drizzt odway si chodzi otwarcie jako drow. Byo to nieprzyjemne dowiadczenie, kady jego krok by obserwowany i niejeden bandzior rzuci mu wyzwanie. Drizzt unika takich potyczek, wiedzia jednak, e, wczeniej czy pniej, bdzie musia walczy, lub te, co gorsza, zostanie zabity z oddali, na przykad przez ukrytego ucznika, jedynie z powodu koloru swej skry. Nastpnie przybi Duszek Morski i pord dokw wielkiego miasta Drizzt natkn si na Deudermonta, swego starego przyjaciela i czowieka o znacznej reputacji. Wkrtce pniej Drizzt zosta szeroko zaakceptowany, zwaszcza na ulicy Dokw, w zwizku ze sw wasn reputacj, w niemay sposb szerzon przez kapitana Deudermonta. Gdziekolwiek dokowa Duszek Morski, nie pozostawiano wtpliwoci, e Drizzt Do'Urden, w najniezwyklejszy z mrocznych elfw, by czonkiem jego bohaterskiej zaogi. cieka Drizzta staa si atwiejsza, nawet wygodna. Przez cay za ten czas Catti-brie oraz Guenhwyvar byy przy nim. Spoglda teraz na nie, na mod kobiet siedzc przy stole wraz

z dwoma ludmi z zaogi Duszka Morskiego, oraz na wielk panter, zwinit na pododze wok jej ng. Guenhwyvar staa si maskotk klientw Ramion Syreny, a Drizzt cieszy si, e czasami moe przywoywa kocic nie do walki, lecz po prostu dla towarzystwa. Drow zastanawia si, ktry z tych powodw okae si odpowiedniejszy na dzisiaj. Catti-brie poprosia o panter, mwic, e zimno jej w nogi, a Drizzt si zgodzi, jednak gboko w jego mylach kryo si przewiadczenie, i Deudermont moe by w kopotach. Guenhwyvar moe by potrzebna do czego wicej ni tylko towarzystwa. Drow zdecydowanie uspokoi si i odetchn gboko z ulg, gdy chwil pniej kapitan Deudermont wszed do Ramion Syreny, rozejrza, po czym skupi na Drizzcie i podszed do baru. Calimshyckie wino powiedzia sobowtr do barmana, przetrzsn bowiem umys Deudermonta i wiedzia, e to jego zwyczajowy napitek. W krtkim czasie, jaki spdzili ze sob, stwr dowiedzia si duo o kapitanie Deudermoncie oraz Duszku Morskim. Drizzt .odwrci si i pochyli nad barem. Spnie si stwierdzi, starajc si wybada kapitana, okreli, czy byy jakie kopoty. Drobny problem zapewni go oszust. Co jest, Guen? Catti-brie spytaa cicho, gdy pantera podniosa gow i spojrzaa w kierunku Drizzta oraz Deudermonta, kadc po sobie uszy, a w caym jej ciele rozbrzmia niski pomruk. Co widzisz? Guenhwyvar wci im si bacznie przygldaa, jednak Catti-brie zlekcewaya zachowanie kocicy, uznajc, e w przeciwlegym rogu, za Drizztem i kapitanem, musi by szczur lub co podobnego. Caerwich oszust oznajmi Drizztowi. Tropiciel przyjrza si z zaciekawieniem mczynie. Caerwich? powtrzy. Drizzt zna t nazw, kady marynarz na Wybrzeu Mieczy zna malutk wysepk, zbyt ma i oddalon, by pojawiaa si na wikszoci map nawigacyjnych. Natychmiast musimy popyn na Caerwich wyjani oszust, spogldajc Drizztowi bezporednio w oczy. Przebranie sobowtra byo tak doskonae, e Drizzt nie mia najmniejszego pojcia, i co jest nie w porzdku.

Mimo to postanowienie to wydawao si drowowi dziwne. Caerwich bya okrtow opowieci, histori o nawiedzanej wyspie, ktra uchodzia za dom lepej wiedmy. Wielu wtpio w jej istnienie, cho niektrzy marynarze twierdzili, i odwiedzili to miejsce. Z pewnoci Drizzt oraz Deudermont nigdy o niej nie rozmawiali. To, e kapitan oznajmi, i maj tam popyn, cakowicie zbio drowa z tropu. Drizzt znw przyjrza si Deudermontowi, tym razem zauwaajc jego sztywne zachowanie, dostrzegajc, jak le wydawa si czu w tym miejscu, ktre zawsze byo jego ulubion tawern na ulicy Dokw. Drow sdzi, e co zdenerwowao Deudermonta. Cokolwiek opnio jego przybycie do Ramion Syreny Drizzt uwaa, e to wizyta jednego ze skrytych lordw Waterdeep, moe nawet tajemniczego Khelbena bardzo wzburzyo kapitana. By moe owiadczenie Deudermonta nie byo wcale tak nie na miejscu. Wielokrotnie w przecigu ostatnich szeciu lat Duszkowi Morskiemu, instrumentowi lordw Waterdeep, przydzielano prywatne, niezwyke misje, tak wic drow przyj informacj bez pytania. Tym, na co nie liczyli ani Drizzt, ani sobowtr, bya Guenhwyvar, ktra skulia si tak nisko, i ocieraa si brzuchem o podog, skradajc si ku plecom Deudermonta i kadc po sobie uszy. Guenhwyvar! zaja j Drizzt. Sobowtr obrci si, przywierajc plecami do drewnianego baru, akurat gdy Guenhwyvar zaatakowaa, skaczc i przygwadajc stwora do kontuaru. Gdyby sobowtr zachowa rozsdek i odegra niewinn ofiar, mgby wyplta si z tarapatw. Stworzenie rozpoznao jednak Guenhwyvar, a przynajmniej fakt, i pantera nie pochodzia z Pierwotnego Materialnego Planu. Jeli za sobowtr instynktownie dostrzeg to w panterze, to uzna, e ona zauwaya to samo w nim. Kierujc si czystym instynktem, stwr uderzy panter przedramieniem i sia ciosu posaa trzystukilow kocic na rodek szerokiego pomieszczenia. aden czowiek by tego nie zrobi i kiedy oszust spojrza z powrotem na Drizzta, zauway, e drow trzyma w doniach swe sejmitary. Kim jeste? zada odpowiedzi Drizzt. Stwr zasycza i sign po klingi, chwytajc jedn z nich. Drizzt uderzy z wahaniem pazem swobodnego ostrza, obawia si bowiem, e

Deudermont moe by pod wpywem jakiego zaklcia. Uderzy oszusta w bok szyi. Potwr zapa ostrze otwart doni i rzuci si do przodu, odtrcajc Drizzta na bok. Reszta tych, ktrzy znajdowali si w tawernie, podniosa si, wikszo uwaaa to za kolejn z typowych bjek. Zaoga Duszka Morskiego, a zwaszcza Catti-brie, bya jednak wiadoma absolutnej niezwykoci tej sceny. Sobowtr skierowa si do drzwi, odrzucajc na bok jednego z zakopotanych marynarzy z zaogi Duszka Morskiego, ktry sta mu na drodze. Catti-brie nacigna uk i posaa strza, cignc za sob srebrzyste iskry, w cian tu obok gowy stwora. Sobowtr obrci si w jej stron, zasycza gono i zosta nastpnie przygnieciony trzystoma kilogramami pantery. Tym razem Guenhwyvar bya wiadoma siy swego przeciwnika i kiedy ju wyonili si z kotowaniny, wielka pantera siedziaa sobowtrowi na grzbiecie, zaciskajc potne szczki na karku stwora. Drizzt zjawi si tam zaraz, tu za nim za Catti-brie, Waillan Micanty oraz reszta zaogi, a take paru ciekawskich gapiw, w tym waciciel Ramion Syreny, ktry chcia rzuci okiem na szkody spowodowane przez zaklt strza. Kim jeste? zada odpowiedzi Drizzt, chwytajc oszusta za wosy i obracajc mu gow tak, by mg spojrze mu w twarz. Drizzt przejecha woln doni po policzku stwora, szukajc makijau, lecz nie znalaz go. Ledwo zdoa odsun palce przed ugryzieniem. Guenhwyvar warkna i zacisna szczki, zmuszajc stwora, by uderzy silnie gow o podog. Id sprawdzi ulic Dokw! Drizzt zawoa do Waillana. W pobliu miejsca, gdzie ostatnio widziae kapitana! Ale... Waillan zaprotestowa, wskazujc na lec sylwetk. To nie jest kapitan Deudermont zapewni go Drizzt. To nawet nie jest czowiek! Waillan wskaza na kilku z zaogi Duszka Morskiego i wyszed, za nim za wielu innych marynarzy, ktrzy nazywali si przyjacimi najwyraniej zaginionego kapitana.

I wezwijcie stra! Drizzt wrzasn za nimi, majc na myli osawione patrole z Waterdeep. Trzymaj uk w gotowoci powiedzia nastpnie drow do Catti-brie, ona za przytakna i naoya kolejn strza na ciciw. Wsppracujc z Guenhwyvar, drow zdoa w peni ujarzmi sobowtra i oprze go w pozycji stojcej o cian. Barman poda kawaek grubej liny i razem zwizali stworowi mocno donie za plecami. Pytam ci ostatni raz Drizzt zacz gronie. Stwr splun mu jedynie w twarz i zacz si mia, co byo naprawd diabolicznym odgosem. Drow nie odpowiedzia si, wpatrywa si jedynie stanowczo w oszusta. Zdecydowanie straci wtedy ducha, bowiem sposb, w jaki uzurpator na niego spoglda, w jaki si z niego mia, wywoywa mu ciarki na plecach. Nie ba si o wasne bezpieczestwo, co to, to nie, obawia si jednak, e jego przeszo znw go docigna, e ze moce Menzoberranzan odnalazy go w Waterdeep i e dobry kapitan Deudermont zgin z jego powodu. Jeli okazaoby si to prawd, byoby to wicej, ni Drizzt Do'Urden byby w stanie udwign. Ofiaruj ci ycie w zamian za kapitana Deudermonta powiedzia drow. Nie do ciebie naley targowanie si z tym... cokolwiek to moe by stwierdzi jeden nieznany Drizztowi marynarz. Drow, przybrawszy peen zaciekoci grymas, obrci si w stron mczyzny, ktry zamilk i wycofa si, nie majc zamiaru wywoywa gniewu mrocznego elfa, zwaszcza posiadajcego reputacj tak wspaniaego wojownika. Twoje ycie za Deudermonta powtrzy Drizzt sobowtrowi. Znw dobieg ten sam diaboliczny miech i stwr splun Drizztowi w twarz. Z lewej, prawej i znw z lewej strony otwarte donie Drizzta uderzyy raz za razem w twarz stwora. Ostatni cios zama potworowi nos. Ten szybko jednak odtworzy si na oczach Drizzta, znw doskonale przypominajc nienaruszony nos kapitana Deudermonta. Widok ten, poczony z trwajcym miechem, wywoa w drowie fal wciekoci i Drizzt przygrzmoci oszustowi z caej siy. Catti-brie otoczya drowa ramionami i odcigna go, cho sam jej

widok przypomnia Drizztowi, kim jest, i wywoa w nim wstyd za brak kontroli nad sob. Gdzie on jest? zada odpowiedzi Drizzt. Stworzenie wci z niego szydzio. Guenhwyvar podniosa si na tylnych apach i opara przednie na ramionach sobowtra, przysuwajc swj warczcy pysk tu przed jego twarz. Uciszyo to stwora, wiedzia on bowiem, e rozzoszczona pantera bya w stanie go cakowicie zniszczy. Trzeba sprowadzi czarodzieja zaproponowa nagle jeden z marynarzy. Robillarda! zakrzykn inny, ostatni z zaogi Duszka Morskiego, ktry oprcz Drizzta oraz Catti-brie znajdowa si w tawernie. On bdzie wiedzia, jak wydoby z tego czego informacje. Id zgodzia si Catti-brie i mczyzna wybieg. Kapana zaoferowa inny czowiek. Kapan lepiej poradzi sobie z... przerwa, nie wiedzc, jak okreli oszusta. Przez cay ten czas sobowtr pozostawa bierny, odpowiadajc Guenhwyvar spojrzeniem, lecz nie wykonujc adnych gronych ruchw. eglarz wanie opuszcza tawern, gdy min go towarzysz z Duszka Morskiego, wracajcy z wieciami, e odnaleziono Deudermonta. Wyszli na zewntrz. Drizzt cign za sob sobowtra, Guenhwyvar sza z boku stwora, za Catti-brie za nim, trzymajc uk w gotowoci, grotem strzay niemal dotykajc jego potylicy. Weszli w alejk akurat w momencie, gdy podniesiono krat do kanau, a jeden z marynarzy wskoczy szybko w smrodliwy otwr, by pomc wydosta si swemu kapitanowi. Deudermont przyjrza si sobowtrowi, przyjrza si doskonaemu odzwierciedleniu swojej osoby, z wyranym zadowoleniem. Moesz rwnie dobrze przybra sw naturaln form powiedzia do istoty. Wyprostowa si i star z siebie troch szlamu, w jednej chwili odzyskujc godno. Oni wiedz, kim jestem i czym ty jeste. Sobowtr nic nie zrobi. Drizzt trzyma Bysk tu przy jego szyi, Guenhwyvar pozostawaa czujna z drugiej strony, za Catti-brie podesza do Deudermonta, podtrzymujc rannego mczyzn. Mog oprze si na twoim uku? spyta kapitan, a Catti-brie, niewiele mylc, podaa mu go. Musi by czarodziejem rzek Deudermont do Drizzta, cho uwaa

inaczej. Ranny Deudermont przyj podany uk i opar si na nim ciko. Jeli wypowie cho jedn nieproszon sylab, podetnij mu gardo poleci. Drizzt przytakn i przycisn Bysk troch mocniej. Catti-brie podesza, by chwyci Deudermonta za rk, on jednak poleci jej gestem, by sza, po czym ruszy tu za ni. *** Daleko stamtd, w zadymionych czeluciach Otchani, Errtu z czystym zachwytem obserwowa toczc si scen. Puapka zostaa zastawiona, nie tak, jak wielki tanar'ri spodziewa si, wysyajc sobowtra do Waterdeep, jednak mimo to bya umieszczona, chyba zreszt dawaa teraz wiksz rozkosz, bya bardziej nieoczekiwana, bardziej chaotyczna. Errtu wystarczajco dobrze zna Drizzta Do'Urdena, by wiedzie, e wzmianka o Caerwich bya ca potrzebn mu przynt. Tej nocy stao si co strasznego i nie zlekcewa tego, udadz si dobrowolnie na wskazan wysp i odkryj rdo. Potny czart bawi si w tej chwili lepiej ni kiedykolwiek od wielu lat. Errtu mg atwiej dostarczy wiadomo Drizztowi, jednak ta intryga sobowtr, lepa wiedma oczekujca na Caerwich dawaa ca rado. Jedyn rzecz, jaka mogaby da Errtu wiksz przyjemno, byoby rozerwanie Drizzta na strzpy, na drobne kawaki, poeranie jego ciaa na jego oczach. Balor zawy na t myl, uwaajc, e niedugo si zici. *** Deudermont wyprostowa si najbardziej jak mg i dalej odpycha wszelk oferowan pomoc. Kapitan przybra dobr min i trzyma si blisko Catti-brie, gdy kobieta sza powoli w kierunku wyjcia z alejki, w stron Drizzta, Guenhwyyar oraz pojmanego sobowtra. Deudermont obserwowa to dziwne stworzenie najbaczniej ze wszystkich. Dostrzega w nim zo, odczu je z bliska. Nienawidzi go

wprawdzie za razy, jakie otrzyma z jego rk, jednak przybierajc posta kapitana, istota pogwacia jego uczucia w sposb, ktrego nie mg tolerowa. Spogldajc teraz na stwora, noszcego jego rysy, Deudermont ledwo powstrzymywa swj gniew. Trzyma si bardzo blisko Catti-brie, obserwujc, oczekujc. Tu przy ulicy Dokw, obok zwizanego oszusta sta w milczeniu Drizzt. Drow oraz znajdujcy si obok liczni czonkowie zaogi byli skupieni na rannym kapitanie i aden z nich nie zauway, jak stwr zacz znw zmienia sw plastyczn form, przeksztacajc rce tak, i wylizgny si z wizw. Drizzt wycign wanie drugi sejmitar, gdy stwr pchn go na bok. Sobowtr rzuci si ku wejciu do alejki z Guenhwyvar nastpujc mu na pity. Z plecw wyrosy mu skrzyda i podskoczy wysoko, zamierzajc odlecie w mrok nocy. Guenhwyvar wybia si potnie w powietrze cigajc go, a kapitan Deudermont wycign strza z koczanu na biodrze Catti-brie. Kobieta, wyczuwajc kradzie, obrcia si, gdy uk unosi si w gr. Krzykna, rzucia si na bok, a Deudermont wystrzeli. Sobowtr by ju ponad siedem metrw nad ziemi, gdy Guenhwyvar rozpocza swj skok, lecz mimo to wielka pantera docigna leccego stwora, zaciskajc mocno pysk na jego kostce. Koczyna przemienia si i odtworzya momentalnie, osabiajc uchwyt pantery. Nastpnie doleciaa srebrzysta strzaa, trafiajc sobowtra prosto w plecy, tu pomidzy skrzyda. Guenhwyvar opada, ldujc lekko na mikkich apach. Opad rwnie sobowtr, martwy, zanim nawet uderzy o ziemi. Zaraz znalaz si tam Drizzt, pozostali za podbiegli za nim. Stwr zacz znw zmienia posta. Jego ostatnie rysy rozmyy si, zastpione przez humanoidalny wygld, ktrego nigdy nie widzia aden ze zgromadzonych. Jego skra bya idealnie gadka, na palcach szczupej doni nie byo wida adnych wyranych linii. By cakowicie bezwosy i wszystko w nim wydawao si zupenie zwyczajne. By bry czekoksztatnej gliny i niczym wicej. Sobowtr stwierdzi Deudermont. Wyglda na to, e Pinochet nie jest zadowolony z naszych ostatnich wyczynw. Drizzt przytakn, pozwalajc sobie zgodzi si z rozumowaniem

kapitana. Incydent ten nie dotyczy jego, nie dotyczy tego, kim by i skd pochodzi. Musia w to wierzy. *** Errtu radowa si cakowicie tym wydarzeniem i by zadowolony, e nie bdzie musia paci swemu najtemu mistrzowi przebierania. Przez chwil troskao czarta, e przewodnik Duszka Morskiego na praktycznie nieoznaczon na mapach wysp wanie zgin, jednak balor utrzymywa otuch. Ziarno zostao zasiane, sobowtr napomkn Deudermontowi o celu podry, za Drizzt usysza dokadn nazw wyspy i przekae j kapitanowi. Balor wiedzia, e aden z nich nie jest tchrzem, e obydwaj s pomysowi oraz ciekawi. Errtu wiedzia, e Drizzt i Deudermont odnajd drog na Caerwich oraz do lepej wieszczki, ktra pilnowaa wiadomoci czarta. Ju niedugo.

ROZDZIA 4 NIE PROSZONY O POMOC" Duszek Morski wypyn dwa tygodnie pniej, kierujc si na poudnie. Kapitan Deudermont wyjani, e mieli nie dokoczone sprawy we Wrotach Baldura, jednym z najwikszych portw na Wybrzeu Mieczy, mniej wicej w poowie drogi midzy Waterdeep a Calimshanem. Nikt mu si otwarcie nie sprzeciwi, lecz wielu czuo, e wydawa si niemal niezdecydowany, czego nigdy wczeniej nie widzieli w pewnym siebie kapitanie. Zachowanie to zmienio si cztery dni za Przystani Waterdeep, kiedy to obserwator na bocianim gniedzie dostrzeg okrt o osprzcie rejowym, z pokadem pokrytym marynarzami. Karawele byy zazwyczaj obsadzane czterdziestoma, pidziesicioma ludmi. Statek piracki, chccy zaatakowa szybko z przewag liczebn, a nastpnie zabra up z powrotem na brzeg, mg nie trzy razy tyle. Okrty pirackie nie wiozy towaru, lecz wojownikw. Jeli Deudermont wydawa si wczeniej niezdecydowany, nie byo ju tak teraz. agle Duszka Morskiego poszy cakowicie w gr. Cattibrie zawiesia Taulmarila na ramieniu i zacza wspina si na bocianie gniazdo, Robillard otrzyma za rozkaz zajcia pozycji na pokadzie rufowym i uycia magii w celu jeszcze mocniejszego wypenienia agli. Naturalny wiatr wia wszake silnie z pnocnego wschodu, pcha od rufy zarwno Duszka Morskiego, jak i piracki statek. Pocig zapowiada si na dugi. Na pokadzie rodkowym okrtowi muzycy podjli porywajc melodi, a Drizzt wrci z przedniej belki wczeniej ni zwykle, by stan obok Deudermonta przy sterze. Odziej zacigniemy po schwytaniu? zada drow zwyczajowe pytanie na penym morzu. Wci byli bliej Waterdeep ni Wrt Baldura, lecz wiatr wia zasadniczo z pnocy, nakaniajc do drogi na poudnie. Orlumbor odpowiedzia bez wahania Deudermont. Drizzt by tym zdumiony. Orlumbor byo skalist, smagan wiatrami wysp w poowie drogi midzy Waterdeep a Wrotami Baldura, niezalenym miastempastwem, sabo zaludnionym i nie wyposaonym na tyle, by trzyma karawel pen piratw.

Czy stocznie w ogle j wezm? spyta drow z powtpiewaniem. Deudermont przytakn ze stanowcz min. Orlumbor jest wiele winne Waterdeep wyjani. Utrzymaj j, dopki nie przybdzie statek z Waterdeep, by j odholowa. Polec Robillardowi, by za pomoc swych mocy skontaktowa si z lordami z Waterdeep. Drizzt przytakn. Wydawao si to cakowicie logiczne, a mimo to zupenie nie na miejscu. Drow rozumia, e nie bya to zwyczajna wyprawa Duszka Morskiego. Nigdy wczeniej Deudermont nie pozostawia schwytanego statku oraz jego zaogi, by zabra je inny okrt. Czas nigdy nie wydawa si by problemem na tych wiecznych przestworzach morza. W normalnych okolicznociach Duszek Morski pynby, dopki nie odnalazby pirackiego statku, uszkodzi go, bd zatopi, po czym wrci do jednego z przyjaznych portw i przekaza, jakkolwiek dugo mogoby to zaj. Nasze sprawy we Wrotach Baldura musz by pilne stwierdzi drow, puszczajc oko w stron zaskoczonego kapitana. Deudermont odwrci si bezporednio do niego i po raz pierwszy w tej podry spojrza na niego przecigle, stanowczo. Nie pyniemy do Wrt Baldura przyzna. Wic gdzie? ton Drizzta ukazywa, e nie jest zaskoczony tymi wieciami. Kapitan potrzsn gow i skierowa wzrok przed siebie, korygujc lekko ster, by utrzyma ich na linii pdzcej karaweli. Drizzt zaakceptowa to. Wiedzia, e Deudermont zaszczyci go, przyznajc si w ogle, e nie pyn do Wrt Baldura. Wiedzia rwnie, e kapitan zwierzyby mu si, gdyby mia tak potrzeb. Teraz mieli zaj si statkiem pirackim, wci znajdujcym si w oddali, ktrego agle byy ledwo widoczne na niebieskiej linii horyzontu. Wicej wiatru, czarodzieju! Deudermont zawoa od niechcenia do Robillarda, ktry stkn i zamacha rk do kapitana. Nie zapiemy ajby przed zmrokiem, jeli nie bdziemy mie wicej wiatru. Drizzt skierowa umiech do Deudermonta, po czym skierowa si do przodu. Z powrotem na belk, ku zapachowi i pianie, ku syczcemu odgosowi toru Duszka Morskiego, ku samotnoci, ktrej potrzebowa, by si zastanowi i przygotowa.

Pynli przez trzy godziny, zanim karawela znalaza si wystarczajco blisko, by Catti-brie, wygldajca z bocianiego gniazda przez lunet, moga chocia potwierdzi, e to naprawd piracki statek. Dzie ju dugo trwa, soce byo w poowie drogi ze szczytu ku zachodniemu horyzontowi, i cigajcy wiedzieli, e musz si pospieszy. Jeli nie zdoaj schwyta pirackiego statku przed zachodem soca, odpynie w mrok. Robillard mia kilka czarw, by prbowa go ledzi, jednak piraci bez wtpienia mieli wasnego czarodzieja, a przynajmniej kapana. Cho nie mgby on by potny, z pewnoci nie tak dowiadczony jak Robillard, takie czary ledzce mona byo z atwoci zakci. Poza tym piraci nigdy nie zapuszczali si daleko od swych sekretnych portw i Duszek Morski z pewnoci nie mgby ich ciga a do ich siedziby, gdzie mogliby czeka kamraci. Deudermont nie wydawa si szczeglnie zatroskany. Gubili ju wczeniej piratw w mroku i bd gubi. Zawsze znajdzie si kolejny banita, ktrego bdzie mona ciga. Drizzt jednak, przygldajcy si ukradkiem kapitanowi, nie przypomina sobie, by kiedykolwiek widzia go tak niedbaego. Wyranie miao to co, bd wszystko, wsplnego z tym tajemniczym celem podry, o ktrym Deudermont nie chcia dyskutowa. Drow chwyci mocniej lin na wysigniku i westchn. Deudermont powie mu w swoim czasie. Wiatr zela i Duszek Morski szybko zacz zyskiwa na odlegoci. Wydawao si, jakby ten piracki statek nie mia uj. Grupa minstreli, ktra rozproszya si podczas dugiego i nucego pocigu, znw si zebraa i podja melodi. Drizzt wiedzia, e piraci wkrtce usysz muzyk, e dosignie ich ona poprzez fale niczym zwiastun zagady. Teraz sytuacja wydawaa si wraca do normy, napicie zelao pomimo faktu, e bitwa nadcigaa. Drizzt stara si przekona, e Deudermont jest spokojny, poniewa wiedzia, i docign statek piratw. Wszystko wrcio do normy. Piana za ruf! dobieg krzyk i wszystkie gowy odwrciy si. Co to jest?! krzykn niejeden gos. Drizzt spojrza na Catti-brie, ktra wymierzya sw lunet za Duszka Morskiego i potrzsaa z zaciekawieniem gow. Drow przemkn wzdu relingu, zatrzymujc si na rdokrciu

i wychylajc, by dostrzec pierwsze przebyski nieznanego przeladowcy. Ujrza wysoki klin piany, piany, ktr mogaby wywoywa gigantyczna petwa zabjczego wieloryba, gdyby tylko jakikolwiek wieloryb na wiecie potrafi porusza si tak szybko. Drizzt wiedzia jednak instynktownie, e to nie byo naturalne zwierz, podobnie zreszt jak kady na pokadzie Duszka Morskiego. To chce nas staranowa! ostrzeg Waillan Micanty, stojc obok balisty ustawionej na rufie statku. Kiedy to mwi, dziwny przeladowca skierowa si ku sterburcie i przemkn obok Duszka Morskiego, jakby sta w miejscu. To nie wieloryb, zda sobie spraw Drizzt, gdy stworzenie, albo cokolwiek to byo, mino ich w odlegoci dwudziestu metrw od Duszka Morskiego, wystarczajco blisko, by postawi cian wody wzdu boku szkunera. Drow uzna, e pord tej piany ujrza jak sylwetk, ludzk. To czowiek! Catti-brie zawoaa z gry, potwierdzajc podejrzenia Drizzta. Caa zaoga obserwowaa z niedowierzaniem, gdy pdzce stworzenie oddalao si od Duszka Morskiego, zbliajc do karaweli. Czarodziej? Deudermont spyta Robillarda. Robillard wzruszy ramionami. Nikt z zaogi nie mia adnej odpowiedzi. Waniejszym pytaniem powiedzia w kocu czarodziej jest lojalno owego nowo przybyego. Przyjaciel czy wrg? Najwyraniej ci na karaweli rwnie nie znali na to odpowiedzi, bowiem niektrzy z nich wpatrywali si w milczeniu zza relingu, inni za mierzyli z kusz. Katapulta pirackiego statku wystrzelia nawet na nowo przybyego kul poncej smoy, porusza si jednak zbyt szybko, by jej obsuga moga oceni odlego, i pocisk zasycza nieszkodliwie pord fal. Nastpnie pdzcy czowiek ruszy wzdu karaweli, z atwoci j wyprzedzajc. Fala zmniejszya si i momentalnie znikna, ujawniajc odzianego w szaty mczyzn, majcego na sobie ciki plecak. Sta na falach, wymachiwa szaleczo rkoma i krzycza. By teraz zbyt daleko od Duszka Morskiego, by ktokolwiek z zaogi mg dokadnie stwierdzi, co on mwi. Chyba rzuca czar! wrzasna Catti-brie z bocianiego gniazda. On... przerwaa raptownie, przycigajc zatroskane spojrzenie ze

strony Drizzta i cho drow nie by w stanie widzie jej dokadnie pod tym ktem, mg stwierdzi, e jest zakopotana i potrzsa gow, jakby nie mogc w co uwierzy. Przebywajcy na pokadzie Duszka Morskiego starali si usilnie odgadn, co si dzieje. Widzieli rozgardiasz przy relingu naprzeciwko stojcego na wodzie mczyzny. Syszeli wrzaski oraz brzki wystrzeliwanych kusz, jednak nawet jeli jakie bety trafiy w nieznajomego, nie okaza tego po sobie. Nagle pojawi si ogromny rozbysk ognia, ktry rozpyn si momentalnie w wielkim oboku gstej mgy, kuli bieli w miejscu, w ktrym wczeniej bya karawela. I rs! Wkrtce chmura zakrya rwnie chodzcego po wodzie czarodzieja i powikszaa si oraz gstniaa. Deudermont utrzymywa szybko oraz kurs naprzd, kiedy jednak zbliy si do tamtego miejsca, musia zwolni do powolnego dryfu, nie omielajc si wpyn w niezwyky obszar. Sfrustrowany, klncy pod nosem Deudermont obrci Duszka Morskiego burt do mglistej zasony. Wszystkie donie leay w gotowoci na relingu. Cikie kusze waowe byy nabite, podobnie jak balista na pokadzie rufowym Morskiego Duszka. W kocu mga zacza si podnosi, cofa pod naciskiem silnego wiatru. Tu za zason pojawia si widmowa sylwetka, stojca na wodzie, trzymajca podbrdek na doni i spogldajca z zaniepokojeniem w miejsce, w ktrym znajdowaa si karawela. Nie uwierzysz w to zawoaa Catti-brie do Drizzta, a jej sowom towarzyszyo jknicie. Istotnie, Drizzt nie uwierzy, bowiem on rwnie rozpozna w kocu niespodziewanego przybysza. Zauway karminowe szaty, ozdobione czarodziejskimi runami oraz krzykliwymi szkicami. Byy to tak naprawd przymocowane symbole, przedstawiajce magw w ferworze czarowania, co, co ambitny czarodziej mgby narysowa w swej przeznaczonej do zabawy ksidze czarw w wieku lat piciu. Drizzt rozpozna rwnie bezwos, niemal dziecic twarz mczyzny wraz z dokami w policzkach oraz wielkimi, niebieskimi oczyma oraz brzowe wosy, dugie i proste, zebrane mocno za uszami mczyzny tak, e odstaway mu za gow niemal pod ktem prostym.

Co to jest? Deudermont spyta drowa. Nie co sprostowa Drizzt lecz kto. Drow rozemia si krtko i potrzsn z niedowierzaniem gow. Wic kto? zada odpowiedzi Deudermont, starajc si zabrzmie stanowczo, cho chichot Drizzta by zarwno uspokajajcy, jak i zaraliwy. Przyjaciel odpar Drizzt, po czym przerwa i podnis wzrok na Catti-brie. Harkle Harpell z Longsaddle. Och, nie Robillard jkn za nimi. Jak kady czarodziej w caych Krainach Robillard sysza opowieci o Longsaddle oraz ekscentrycznej rodzinie Harpellw, niechccy grupie najniebezpieczniejszych czarodziejw, jacy kiedykolwiek zaszczycili wszechwiat sw obecnoci. Gdy czas mija, a obok mgy rozwiewa si dalej, Deudermont oraz jego zaoga uspokoili si. Nie mieli pojcia, co stao si z karawel, dopki chmura niemal cakowicie nie znika. Dopiero wtedy bowiem dostrzegli piracki statek, pyncy szybko, daleko, daleko od nich. Deudermont niemal rozkaza, by rozwin w peni agle i podj pocig na nowo, spojrza jednak na opuszczajce si soce, zmierzy odlego midzy swym okrtem a przeciwnikiem i zdecydowa, e wrogowi udao si uciec. Czarodziej, Harkle Harpell, by teraz dobrze widoczny, znajdowa si zaledwie okoo tuzina metrw od sterburty Duszka Morskiego. Deudermont odda ster czonkowi zaogi i podszed wraz z Drizztem i Robillardem bliej przybysza. Catti-brie zesza z gwnego masztu, by do nich doczy. Harkle sta, trzymajc podbrdek i wpatrujc si beznamitnie w miejsce, w ktrym bya karawel. Buja si wraz z falami, wznoszc oraz opadajc, i bez przerwy tupa stop o morze. By to dziwny widok, bowiem woda usuwaa si spod niego, zaklcie, ktre pozwalao mu chodzi po wodzie, nie dopuszczao wrcz, by jego noga miaa jakikolwiek kontakt ze son ciecz. W kocu Harkle spojrza na Duszka Morskiego, na Drizzta i pozostaych. Nigdy bym o tym nie pomyla przyzna, potrzsajc gow. Wycelowaem kul ognist zbyt nisko, jak sdz. Cudownie mrukn Robillard. Wchodzisz na pokad? spyta Deudermont mczyzn i pytanie to,

czy te nage uwiadomienie sobie, e nie znajduje si na pokadzie adnego statku, wydawao si wyrwa Harkle'a z transu. Ach, tak! powiedzia. To do dobry pomys. Ciesz si, e was znalazem. Wskaza w d, na swoje stopy. Nie wiem, jak dugo jeszcze moje zaklcie... Kiedy wypowiada te sowa, czar najwyraniej si wyczerpa, bowiem czarodziej wpad z pluskiem do wody. Wielka niespodzianka stwierdzia Catti-brie, podchodzc do pozostaych przy relingu. Deudermont zawoa po bosaki, eby wyowi czarodzieja, po czym spojrza z niedowierzaniem na swych przyjaci. Wyruszy na pene morze z takim niepewnym zaklciem? spyta kapitan ze zdumieniem. Mgby nigdy nie natkn si na nas czy na jakikolwiek inny statek, a wtedy... On jest Harpellem odpowiedzia Robillard, jakby to powinno wszystko wyjania. Harkle'em Harpellem dodaa Catti-brie, podkrelajc sarkastycznym tonem sowa czarodzieja. Deudermont potrzsn tylko gow, uspokajajc si troch faktem, e Drizzt, stojcy obok niego, cieszy si wyranie tym wszystkim.

ROZDZIA 5 PRZELOTNA MYL Owinity kocem, bowiem jego szaty wisiay wysoko nad nim na maszcie, by wyschn na wietrze, przesiknity wod czarodziej kicha raz za razem, opryskujc tych, ktrzy go otaczali. Nie mg si po prostu powstrzyma i wybuch Deudermontowi prosto w twarz, gdy kapitan podszed w celu przedstawienia si. Przekazuj ci niejakiego Harkle'a Harpella z Longsaddle powiedzia Drizzt do Deudermonta. Harkle wycign do i koc zsun si z niego. Kocisty czarodziej rzuci si, by go przytrzyma, jednak byo ju za pno. Dajcie mu je parskna z tyu Catti-brie. Z pewnoci przydaoby mu si troch misa na tym zadku. Harkle zaczerwieni si mocno. Robillard, ktry pozna ju Harpella, odszed po prostu, potrzsajc gow i spodziewajc si, e ciekawe chwile dopiero nastpi. Co ci tu sprowadza? spyta Deudermont. Tak daleko od brzegu, na otwarte morze? Harkle spojrza na Drizzta. Przybyem tu na zaproszenie rzek w kocu, wydajc si do zaniepokojony, gdy drow nie uczyni adnego kroku, by odpowiedzie za niego. Drizzt przyjrza mu si z zaciekawieniem. Naprawd! zaprotestowa czarodziej. Na twoje sowo. Obrci si, by spojrze na Catti-brie. I twoje! Catti-brie spojrzaa na Drizzta, ktry wzruszy ramionami i rozoy rce po bokach, nie majc pojcia, o czym Harkle moe mwi. No dobrze, dobrze, dobrze, to ma by wspaniae witam", jak przypuszczam wyjka doprowadzony do rozpaczy czarodziej. Spodziewaem si tego, cho mogem przypuszcza, e elf drow bdzie mia lepsz pami. Co mwisz do kogo, kogo spotykasz ponownie po stu latach? Pewnie nie pamitasz jego imienia, prawda? Och, nie, nie. To sprawiaoby zbyt duy kopot. O czym ty mwisz? musia zapyta Drizzt. Pamitam twoje imi.

To dobrze! rykn Harkle. Inaczej naprawd bym si wciek! Strzeli z oburzeniem palcami w powietrzu i odgos ten go otrzewi. Sta przez dug chwil, wydajc si cakowicie zdumiony, jakby zapomnia, o czym mwi. Och, tak Harkle rzek w kocu i spojrza prosto na Drizzta. Stanowcza mina czarodzieja zagodniaa po chwili. O czym ty mwisz? spyta ponownie Drizzt, starajc si wycign co z Harkle'a. Nie wiem przyzna czarodziej. Mwie mi, co ci tu sprowadzio wtrci si Deudermont. Harkle znw strzeli palcami. Ten czar, oczywicie! powiedzia radonie. Deudermont westchn. Oczywicie, e czar kapitan zacz powoli, starajc si odnale ciek, za pomoc ktrej uda mu si wycign jakie uyteczne informacje od bekoczcego maga. Nie czar odpar Harkle. Ten czar. Mj nowy czar, mga losu. Mga losu? powtrzy Deudermont. Och, bardzo dobry czar zacz z ekscytacj Harkle. Przypiesza bieg rzeczy, no wiesz. ycie toczy si dalej. Pokazuje ci, gdzie si uda. Umieszcza ci nawet tam, jak sdz. Nie mwi ci jednak dlaczego. Czarodziej podnis do, by poklepa si po podbrdku i jego koc znw si zsun, lecz wydawa si tego nie zauwaa. Musz popracowa nad tym elementem. Tak, tak, wtedy wiedziabym, dlaczego tu jestem. Nawet tego nie wiesz? zapytaa Catti-brie i obrcia si do relingu, a nawet wychylia si troch nad nim, aby nie spoglda na kociste poladki Harkle'a. Odpowiadam na zaproszenie, jak sdz odpar Harkle. Mina Cattibrie bya zdecydowanie powtpiewajca, podobnie jak Drizzta. To prawda! zaprotestowa gwatownie Harkle. Och, tak dogodnie jest ci zapomnie. Nie powinno si mwi rzeczy, ktrych si tak naprawd nie uwaa, powiadam! Kiedy ty, kiedy wy oboje przenis wzrok z jednego na drugie, machajc palcem przejedalicie przez Longsaddle sze lat temu, wspomnielicie, i macie nadziej, e nasze cieki znw si kiedy przetn. Jeli kiedykolwiek znajdziesz si blisko

nas" wanie tak powiedzielicie. Ja nie... zacz Drizzt, lecz Harkle uciszy go machniciem rki, po czym podbieg do przeadowanego plecaka, jaki mia ze sob, schncego na pokadzie. Jego koc zsun si jeszcze bardziej, jednak czarodziej by zbyt pochonity tym, co robi, by to zauway. Catti-brie nie troszczya si tym, by odwrci wzrok, parskna jedynie i potrzsna gow. Harkle wycign z plecaka ma butelk, popychany skromnoci podcign koc i wrci szybko do Drizzta. Strzelajc wyzywajco palcami przed drowem, czarodziej wyj korek. Z butelki dobieg gos, nalecy do Catti-brie. Jeli kiedykolwiek znajdziesz si blisko nas powiedziaa zajrzyj. No wanie powiedzia wyniosym tonem Harkle, wkadajc korek na miejsce. Sta przez dug chwil z rkoma na biodrach, dopki umiech Drizzta nie sta si zapraszajcy. A gdzie tak waciwie jestemy? spyta, obracajc si do Deudermonta. Kapitan spojrza na drowiego tropiciela, ale Drizzt wzruszy tylko ramionami. Chod, poka ci powiedzia Deudermont, prowadzc czarodzieja do swojej kabiny. I dam ci co odpowiedniego do ubrania, zanim nie wyschn twoje szaty. Kiedy obydwaj zniknli, Catti-brie podesza z powrotem do swego przyjaciela. Robillard sta niedaleko, przygldajc si im obojgu. Mdlmy si, abymy nie musieli walczy z adnymi piratami, dopki nie pozbdziemy si naszego towaru rzek czarodziej. Harkle bdzie prbowa pomc odpara Catti-brie. Mdlmy si mocno mrukn Robillard i odszed. Powinna bardziej uwaa na to, co mwisz stwierdzi Drizzt. To mg by rwnie dobrze twj gos zripostowaa moda kobieta. A poza tym Harkle naprawd stara si pomc w walce. Rwnie dobrze to nas mg otoczy ogniem szybko przypomnia jej Drizzt. Catti-brie westchna nie wiedziaa, co odpowiedzie. Oboje obrcili si w kierunku drzwi do kajuty Deudermonta, gdzie kapitan sta wraz z Harkle'em, zamierzajc wej. A wic to wanie t mg losu rzucie na naszych przyjaci

piratw, tak? spyta Deudermont, starajc si zabrzmie, jakby by pod wraeniem. H? odpar Harkle. Och, nie, nie, to bya tylko kula ognista. Idzie mi coraz lepiej z ich rzucaniem! Harpell przerwa i opuci oczy, podajc za Deudermontem do rodka. Tyle e wycelowaem zbyt nisko przyzna cicho Harkle. Catti-brie i Drizzt popatrzyli na siebie, a nastpnie na Robillarda. Mdlmy si wyszeptali jednoczenie wszyscy troje. *** Drizzt, Catti-brie i Deudermont spoyli tego wieczora posiek na osobnoci. Kapitan wydawa si bardziej oywiony, ni odkd wypynli z Waterdeep. Oboje przyjaciele starali si kilkakrotnie przeprosi za przybycie Harkle'a, lecz Deudermont odrzuca wszystkie takie myli na bok, a nawet napomkn, e nie by tak rozzoszczony pojawieniem si Harpella. W kocu Deudermont rozpar si w swym fotelu, wytar schludnie przystrzyon kozi brdk satynow serwetk i spojrza stanowczo na oboje przyjaci, ktrzy umilkli, rozumiejc, e kapitan ma im co wanego do powiedzenia. Nie jestemy w tej okolicy przypadkiem przyzna bez ogrdek Deudermont. I nie pyniemy do Wrt Baldura uzna Drizzt, podejrzewajcy to przez cay czas. Duszek Morski pyn podobno do Wrt Baldura, jednak Deudermont nie uwaa, by trzyma si blisko wybrzea, bardziej bezporedniej drogi, bezpieczniejszej, ktra na dodatek pozwoliaby im natkn si na piratw. Znw nastpia duga cisza, jakby kapitan musia sobie poukada sowa w mylach, zanim je wypowie. Kierujemy si na zachd do Mintarn rzek w kocu Deudermont. Catti-brie opada szczka. Do wolnego portu przypomnia i ostrzeg Drizzt. Wyspa Mintam dobrze zasuya sobie na reputacj schronienia dla piratw oraz innych wyrzutkw, brutalnego oraz upadego miejsca. Jak mg Duszek Morski, stranik sprawiedliwoci, zosta przyjty w takim porcie?

Do wolnego portu zgodzi si Deudermont. Wolnego dla piratw i wolnego dla Morskiego Duszka poszukujcego informacji. Drizzt nie sprzeciwi si otwarcie kapitanowi, jednak jego powtpiewajca mina mwia wystarczajco wiele. Lordowie Waterdeep cakowicie oddali mi Duszka Morskiego powiedzia do ostro Deudermont. To mj statek, cakowicie pod moimi rozkazami. Mog zabra go do Mintarn, na Moonshae, a do Ruathymu, jeli mi si tak spodoba, i niech nikt si temu nie sprzeciwia! Drizzt rozpar si w fotelu, dotknity ostrymi sowami i zaskoczony, e Deudermont, uwaajcy si za jego przyjaciela, traktowa go jak podwadnego. Kapitan skrzywi si wyranie na widok rozczarowania drowa. Przepraszam powiedzia cicho. Drizzt wychyli si z fotela, opierajc okcie na stole, by znale si bliej Deudermonta. Caerwich? spyta. Deudermont zmierzy go wzrokiem. Sobowtr mwi o Caerwich, wic tam musz si uda. A nie uwaasz, e moesz wpyn prosto w puapk? wtrcia si Catti-brie. e udasz si prosto tam, gdzie kto chce, aby si uda? Kto? zapyta Deudermont. Ten, kto wysa sobowtra stwierdzia Catti-brie. Kto? powtrzy Deudermont. Catti-brie wzruszya ramionami. Pinochet? rzucia. Albo inny pirat, ktry ma dosy Duszka Morskiego"? Deudermont znw rozpar si w fotelu, podobnie jak Drizzt, i wszyscy troje siedzieli przez par dugich chwil w milczeniu. Nie mog i sdz, e wy te nie moecie eglowa dalej w t i z powrotem wzdu Wybrzea Mieczy, jakby nic si nie stao wyjani kapitan. Drizzt zamkn swe lawendowe oczy, spodziewajc si tej odpowiedzi i zgadzajc si z jego rozumowaniem. Kto potny, bowiem najcie sobowtra nie jest ani proste, ani tanie, pragnie zguby mej oraz Duszka Morskiego i zamierzam dowiedzie si, kto to jest. Nigdy nie uciekaem przed walk, podobnie jak moja zaoga, i wszyscy, ktrzy nie s przygotowani, by uda si na Caerwich, mog wysi w Mintarn, po czym wsi na statek powrotny do Waterdeep, opacony

z moich wasnych skrzy. Nikt nie wysidzie przyznaa Catti-brie. Nie wiemy nawet, czy Caerwich tak naprawd istnieje stwierdzi Drizzt. Wielu twierdzi, e tam byo, jednak to opowieci marynarzy, rozdmuchane przez trunki bd przechwaki. A wic musimy si dowiedzie powiedzia ucinajc dyskusj Deudermont. Ani Drizzt, ani Catti-brie, chccy stawi kopotom czoa z podniesion gow, nie sprzeciwili si choby sowem. Moe to nie takie ze, e pojawi si wasz przyjaciel czarodziej cign kapitan. Kolejny czarodziej obznajomiony z tajemniczymi sztukami moe pomc nam rozwika t zagadk. Catti-brie oraz Drizzt wymienili powtpiewajce spojrzenia. Kapitan Deudermont wyranie nie zna Harkle'a Harpella! Nie powiedzieli jednak nic wicej na ten temat i dokoczyli posiek, omawiajc bardziej adekwatne kwestie codziennego ycia na statku. Deudermont chcia uda si do Mintarn, wic Drizzt i Catti-brie pod tam wraz z nim. Po posiku przyjaciele wyszli na niemal opuszczony pokad szkunera, by pospacerowa pod baldachimem jaskrawych gwiazd. Odczue ulg, syszc opowie kapitana stwierdzia Catti-brie. Po chwili zaskoczenia Drizzt przytakn. Sdzie, e atak w Waterdeep dotyczy ciebie, a nie Deudermonta albo Duszka Morskiego cigna Catti-brie. Drow po prostu sta i sucha, bowiem, jak zwykle, spostrzegawcza moda kobieta doskonale utrafia w jego uczucia, czytaa w nim jak w otwartej ksidze. Zawsze bdziesz si obawia, e kade niebezpieczestwo pochodzi z twojego domu powiedziaa Catti-brie, podchodzc do relingu i spogldajc na gwiazdy odbijajce si w sfalowanej wodzie. Zrobiem sobie wielu wrogw odpar Drizzt, podchodzc do niej. Zostawie ich za sob powiedziaa ze miechem Catti-brie. Drizzt doczy do tego chichotu i musia przyzna, e ona ma racj. Tym razem sdzi, e nie chodzi o niego. Od paru ju lat by graczem w wikszym wiatowym przedstawieniu. Osobisty element niebezpieczestwa, ktry poda za nim na kadym kroku, odkd opuci Menzoberranzan, wydawa si kwesti przeszoci. Teraz, pod

gwiazdami i z Catti-brie obok siebie, tysice kilometrw i wiele lat od Menzoberranzan, Drizzt Do'Urden czu si naprawd wolny i beztroski. Nie obawia si podry do Mintarn ani dalej, na jakkolwiek tajemnicz wysp, niezalenie od pogosek o tym, e moe by nawiedzona. Drizzt Do'Urden nigdy nie obawia si niebezpieczestwa. Dobrowolnie y na krawdzi i jeli Deudermont by w kopotach, to Drizzt ochoczo wycignie swe sejmitary. Catti-brie rwnie bya gotowa, podobnie jak jej uk, Taulmaril, oraz wspaniay miecz, Khazid'hea, zawsze gotowy do dziaania. Drizzt nie obawia si niebezpieczestwa, jedynie wina moga przygi jego stoickie ramiona. Tym razem, jak si wydawao, nie nis na sobie winy, nie nis odpowiedzialnoci za atak oraz za drog wybran przez Morskiego Duszka. By graczem w przedstawieniu Deudermonta, grajcym z wasnej woli. Pawi si wraz z Catti-brie w wietrze i pianie wodnej, godzinami obserwujc w milczeniu gwiazdy.

ROZDZIA 6 NOMADZI Kierstaad, syn Reyjaka, klcza na mikkim torfie, jego kolano zagbiao si w ziemi. Nie by wysoki jak na standardy nomadw z Doliny Lodowego Wichru, ledwo dosiga metra osiemdziesiciu, i nie by tak uminiony jak wikszo. Jego wosy byy dugie i blond, oczy koloru nieba w najjaniejsze dni, a umiech, w tych rzadkich chwilach kiedy go pokazywa, jania z ciepej duszy. Przez pask tundr Kierstaad widzia pokryty niegiem czubek Kopca Kelvina. Bya to jedyna gra na tysicu kilometrw kwadratowych krainy zwanej Dolin Lodowego Wichru, smaganym wiatrem spachetku tundry pomidzy Morzem Ruchomego Lodu a pnocno-zachodni odnog gr Krgosupa wiata. Kierstaad wiedzia, e gdyby przemieci si cho o par kilometrw w kierunku gry, ujrzaby maszty kutrw rybackich pywajcych po La Dinnneshere, drugim co do wielkoci z trzech jezior w okolicy. Par kilometrw w kierunku innego wiata, zdawa sobie spraw Kierstaad. By tak naprawd zaledwie chopcem, widzia jedynie siedemnacie wiosen. W owym czasie Kierstaad ujrza wszake wicej krain ni kiedykolwiek wikszo pozostaych mieszkacw wiata. Podrowa wraz z wieloma wojownikami, na wezwanie Wulfgara, z Doliny Lodowego Wichru do miejsca zwanego Settlestone, daleko, daleko std. wici swe dziewite urodziny na drodze, z dala od swej rodziny. W wieku lat jedenastu, jako mody chopak walczy z goblinami, koboldami oraz elfami drowami, walczy u boku Berkthgara miaego, przywdcy Settlestone. To Berkthgar zdecydowa, i nadszed czas, eby nard barbarzycw wrci do Doliny Lodowego Wichru domu swych przodkw oraz zasad swych poprzednikw. Kierstaad widzia tak wiele, dowiadczy dwch rnych sposobw ycia, jak si wydawao, w dwch rnych wiatach. Teraz by nomad, myliwym, ktry wyszed w otwart tundr, zbliajcym si do swych osiemnastych urodzin oraz pierwszego samotnego polowania. Spogldajc jednak na Kopiec Kelvina i wiedzc o kutrach rybackich na La Dinneshere, na Maer Dualdon na zachodzie oraz Czerwonej Wodzie na poudniu, Kierstaad zdawa sobie spraw, jak zawzia si tak

naprawd jego egzystencja i jake szerszy by wiat wiat znajdujcy si zaledwie kilka krtkich kilometrw od miejsca, w ktrym klcza. Mg wyobrazi sobie rynki w Bryn Shander, najwikszym z dziesiciu miast otaczajcych jeziora. Mg wyobrazi sobie wielokolorowe ubiory, klejnoty, podniecenie, gdy kupieckie karawany zjeday si wraz z wiosn, gdy poudniowcy targowali si o ozdoby wyrzebione z czaszek pstrgw. Ubir samego Kierstaada by brunatny niczym tundra, niczym renifery, na ktre polowa wraz ze swoim ludem, niczym namioty, w ktrych yli. Mimo to westchnienie modzieca nie nioso w sobie alu za tym, co byo dla niego stracone, lecz raczej rezygnacj, e teraz byy to jego zwyczaje, zwyczaje jego przodkw. Byo w tym rwnie proste pikno, Kierstaad musia to przyzna, hart utwardzajcy jego ciao oraz dusz. Kierstaad by modym czowiekiem, by jednak mdrzejszy, ni mona by wnioskowa po jego wieku. To cecha rodzinna, jak si mwio, bowiem ojciec Kierstaada, Revjak, przewodzi zjednoczonym plemionom po odejciu Wulfgara. Spokojny i zawsze si kontrolujcy Revjak nie opuci Doliny Lodowego Wichru, by uda si do Mithrilowej Hali, wyjaniajc, e jest zbyt stary i osadzony w zwyczajach. Revjak pozosta wraz z wikszoci narodu barbarzycw, umacniajc sojusz midzy plemionami nomadw, a take wzmacniajc wizi z ludem z Dekapolis. Reyjak nie by zaskoczony, lecz ucieszy go powrt Berkthgara, Kierstaada jego najmodszego dziecka oraz wszystkich pozostaych. Mimo to wraz z owym powrotem pojawiao si wiele pyta dotyczcych przyszoci nomadycznych plemion oraz przywdztwa nad ludem barbarzycw. Wicej krwi? dobiego pytanie, wyrywajc modzieca z rozmyla. Kierstaad odwrci si, by ujrze innych myliwych, wrd nich Berkthgara, podchodzcych do niego. Kierstaad przytakn i wskaza na czerwon plam na brunatnej ziemi. Berkthgar ugodzi wczni renifera, wspaniale rzucajc z wielkiej odlegoci, jednak zrani jedynie zwierz, ktre ucieko. Zawsze skuteczni myliwi, zwaszcza w przypadku tego zwierzcia, ktre tak wiele im dawao, rzucili si w pocig. Nie mogli zrani zwierzcia i pozwoli mu

zgin na prno. Nie takie byy ich zasady. Byy to, wedug Berkthgara, marnotrawne zasady ludzi yjcych w Dekapolis albo na poudnie od Krgosupa wiata". Berkthgar podszed do klczcego mczyzny i utkwi swe wasne spojrzenie w odlegym Kopcu Kelyina. Musimy szybko dogoni zwierz stwierdzi Berkthgar. Jeli zbliy si za bardzo do doliny, krasnoludy je ukradn. Kilka osb pokiwao z aprobat gowami i myliwi wyruszyli szybkim tempem. Kierstaad tym razem pozostawa w tyle, ciyy mu sowa przywdcy. Odkd opucili Settlestone, Berkthgar zawsze mwi le o krasnoludach, o ludzie, ktry by im przychylny, o ludzie Bruenora, ktry u boku barbarzycw walczy w wojnie o dobr spraw. Jego najwyraniejsze wspomnienia z krtkiego okresu spdzonego w Settlestone dotyczyy nie wojny z drowami, lecz wielkich uroczystoci, jakie nastpiy po niej, czasu wielkiej przyjani midzy krasnoludami, zagadkowymi svirfnebli oraz wojownikami, ktrzy doczyli do sprawy z kilku okolicznych osiedli. Dlaczego wszystko zmienio si tak dramatycznie? Zaledwie po tygodniu od opuszczenia Settlestone opowieci o tamtejszym yciu barbarzycw zaczy si zmienia. O dobrych czasach ju si nie mwio, zostay zastpione historiami o tragedii oraz znoju, o tym jak barbarzycy tracili ducha, zajmujc si suebnymi zadaniami, nie pasujcymi do Plemienia osia, Plemienia Niedwiedzia czy ktregokolwiek z plemion. Rozmowy takie cigny si przez ca drog wok Krgosupa wiata, przez ca drog do Doliny Lodowego Wichru, a pniej, stopniowo, zamary. Teraz, wraz z pogoskami, e kilkanacie dziesitek krasnoludw wrcio do Doliny Lodowego Wichru, krytyczne uwagi Berkthgara zaczy si na nowo. Kierstaad rozumia ich rdo. Plotki mwiy, e powrci sam Bruenor Battlehammer, smy krl Mithrilowej Hali. Krtko po wojnie z drowami Bruenor odda tron swemu wasnemu przodkowi, Gandalugowi, patronowi klanu Battlehammer, ktry wrci po stuleciach magicznej niewoli w rkach elfw droww. Nawet u szczytu ich sojuszu relacje pomidzy Berkthgarem a Bruenorem zawsze byy napite, bowiem Bruenor by przybranym ojcem Wulfgara, czowieka bdcego

najjaniejszym punktem legend barbarzycw. Bruenor wyku potnego Aegis-fanga, ktry w rkach Wulfgara sta si broni najbardziej szanowan przez wszystkie plemiona. Teraz jednak, gdy Wulfgar odszed, Bruenor nie chcia odda Aegisfanga Berkthgarowi. Nawet po swych bohaterskich wyczynach przeciwko drowom w Dolinie Stranika Berkthgar pozosta w cieniu Wulfgara. Spostrzegawczemu Kierstaadowi wydawao si, e przywdca zdecydowa si na t podr, by zdyskredytowa Wulfgara, by przekona swj dumny lud, e Wulfgar si myli, e Wulfgar nie by silnym wodzem, e wrcz by zdrajc swego narodu oraz swych bogw. Ich dawne ycie, jak powiada Berkthgar, wdrowanie po tundrze i ycie poza wszelkimi wizami byo lepsze. Kierstaad lubi ycie w tundrze i nie by pewien, czy nie zgadza si z obserwacjami Berkthgara dotyczcymi tego, czy nie by to bardziej honorowy sposb ycia. Modzieniec dorasta jednak w uwielbieniu Wulfgara i nie odpowiaday mu sowa Berkthgara na temat martwego przywdcy. Biegnc po mikkiej, gbczastej ziemi, Kierstaad spoglda na Kopiec Kelvina i zastanawia si, czy te pogoski byy prawdziwe. Czy krasnoludy wrciy, a jeli tak, czy krl Bruenor by wraz z nimi? A jeli by, czy to moliwe, e zabra ze sob Aegis-fanga, najpotniejszy z motw bojowych? Na t myl Kierstaad poczu mrowienie, znikno ono jednak chwil pniej, gdy Berkthgar dostrzeg rannego renifera i rozpoczo si polowanie na pen skal. *** Lin! rykn Bruenor, ciskajc na podog szpagat, ktry da mu sprzedawca. Grub jak moja rka, ty durny orczy rozumie! Mylisz, e czym takim podtrzymam tunel? Zdenerwowany sprzedawca podnis szpagat i odszed, pomrukujc przy kadym kroku. Stojcy na lewo od Bruenora Regis skrzywi si do krasnoluda.

Co? zada odpowiedzi rudobrody krasnolud, obracajc si gwatownie, by spojrze bezporednio na korpulentnego halflinga. Nie byo wielu osb, na ktre liczcy sobie metr trzydzieci pi krasnolud mg spojrze z gry, lecz Regis by jedn z nich. Regis przejecha pulchnymi rczkami po krconych, brzowych wosach i zachichota. Dobrze, e twoje skrzynie sigaj gboko powiedzia halfling, ani troch nie obawiajc si gniewu Bruenora. Inaczej Maboyo wyrzuciby ci na ulic. Ba! parskn krasnolud i odwrci si, poprawiajc przekrzywiony, jednorogi hem. On potrzebuje robi interesy, ja mam kopalnie, ktre musz otworzy na nowo, a to oznacza zoto dla Maboyo. Jak dobrze mrukn Regis. Przesta kapa dziobem ostrzeg Bruenor. Regis podnis z zaciekawieniem wzrok, a na jego twarzy pojawio si ogupiae zdumienie. Co? nalega Bruenor, obracajc si w jego stron. Zobaczye mnie wydysza Regis. A teraz jeszcze raz. Bruenor zacz odpowiada, lecz sowa utkwiy mu w gardle. Regis sta na lewo od Bruenora, a Bruenor straci lewe oko w walce w Mithrilowej Hali. Po wojnie midzy Hal a Menzoberranzan jeden z najpotniejszych kapanw z Silverymoon rzuci czary leczce na twarz Bruenora, ktr od czoa do boku szczki pokrywaa blizna, przebiegajca przez oko. Rana bya ju wtedy stara i kapan podejrzewa, e jego starania nie zrobi wiele wicej poza poprawieniem jej pod wzgldem kosmetycznym. Istotnie, potrwao wiele miesicy, zanim nowe oko pojawio si ponownie, gboko w fadach blizny, i jeszcze troch czasu zanim owa gaka oczna dorosa do normalnego rozmiaru. Regis przycign Bruenora bliej. Niespodziewanie halfling zakry jedn doni prawe oko Bruenora, po czym wystawi palec drugiej i wymierzy go w drugie oko krasnoluda. Bruenor podskoczy i zapa jego rk. Ty widzisz! uradowa si halfling. Bruenor chwyci Regisa w mocnym ucisku, a nawet zakrci nim

dookoa. Bya to prawda, w lewym oku powrci krasnoludowi wzrok! Kilku innych obecnych w sklepie klientw obserwowao emocjonalny wybuch i zaraz, gdy Bruenor uwiadomi sobie ich spojrzenia i, co gorsza, umiechy, szorstko upuci Regisa z powrotem na podog. Wtedy przyszed Maboyo z rkami penymi zwojw cikiej liny. Czy to odpowiada twoim pragnieniom? spyta. To pocztek rykn na niego Bruenor, znw przyjmujc skwania min. Potrzebuj jeszcze trzysta metrw. Maboyo spojrza na niego. Ju! zarycza Bruenor. Zorganizujesz mi lin albo pojad do Luskanu z wystarczajc iloci wozw, bym ja oraz moi pobratymcy byli zaopatrzeni przez sto lat! Maboyo patrzy na niego jeszcze przez chwil, po czym podda si i poszed do magazynu. Zaraz gdy krasnolud wszed do jego sklepu z wielk sakiewk, wiedzia, e Bruenor zamierza ogooci go z wielu rzeczy. Maboyo lubi wydziela zapasy powoli, dugofalowo, czynic kady zakup cenniejszym i wycigajc z klienta tak duo zota, ile tylko byo moliwe. Bruenor, najtwardszy jeli chodzi o targowanie po tej stronie gr, nie bawi si w t gr. Powrt wzroku niezbyt poprawi ci nastrj stwierdzi Regis, zaraz gdy Maboyo znikn z pola widzenia. Bruenor puci do niego oko. Baw si, Pasibrzuchu powiedzia chytrze krasnolud. On si chyba cieszy, e wrcilimy. Podwoilimy mu obroty. To prawda, rozumia Regis. Kiedy Bruenor oraz dwie setki z klanu Battlehammer wrcili do Doliny Lodowego Wichru, sklep Maboyo najwikszy i najlepiej zaopatrzony w caym Bryn Shander, w caym Dekapolis wytrzyma to. Oczywicie oznaczao to, e Maboyo bdzie musia dogodzi najpewniejszym ze swoich klientw. Regis zachichota pod nosem na myl o bitwach, jakie handlarz i Bruenor stocz, jak to byo niemal dekad wczeniej, kiedy kamienista dolina na poudnie od Kopca Kelvina rozbrzmiewaa brzkiem krasnoludzkich motw. Regis spdzi dug chwil, spogldajc na Bruenora. Dobrze byo by w domu.

Cz 2 MGA LOSU Jestemy rodkiem. Niektrzy mog nazwa to zarozumiaoci lub egoizmem, jednak jestemy rodkiem i cay wiat krci si wok nas, dla nas i dziki nam. Taki jest paradoks wsplnoty, jednostki oraz caoci, pragnie owej jednostki, ktre czsto pozostaj w bezporednim konflikcie z potrzebami caoci. Kt spord nas nie zastanawia si, czy cay wiat nie jest niczym wicej jak tylko wasnym snem? Nie wierz, by takie myli wiadczyy o zarozumiaoci lub egoizmie. To po prostu kwestia postrzegania moemy wczuwa si w czyj sytuacj, jednak nie potrafimy tak naprawd widzie wiata takim, jakim widzi go inna osoba, albo te osdza, jak wydarzenia wpywaj na myli i serce kogo innego, nawet przyjaciela. Musimy jednak prbowa. Dla dobra caego naszego wiata musimy prbowa. Jest to prba altruizmu, najbardziej podstawowy i niezaprzeczalny skadnik spoeczestwa. W tym ley paradoks, bowiem nieuchronnie, jak mwi logika, kady z nas musi bardziej troszczy si o siebie ni o innych, a mimo to, jeli jako istoty racjonalne podamy zgodnie z ow logik, umieszczamy nasze potrzeby i pragnienia ponad potrzebami naszego spoeczestwa, tak wic nie ma spoecznoci. Pochodz z Menzoberranzan, miasta droww, miasta samolubstwa. Widziaem taki egoizm. Widziaem, jak ono aonie zawodzi. Kiedy egocentryzm rzdzi, wtedy traci na tym cae spoeczestwo i w kocu ci, ktrzy walcz o osobiste korzyci, pozostaj bez niczego, co miaoby prawdziw warto. Jest tak, poniewa wszystko wartociowe co znamy w tym yciu, pochodzi z naszych relacji z tymi, ktrzy nas otaczaj. Poniewa nie istnieje nic materialnego, co mogoby si rwna z nienamacalnymi mioci oraz przyjani. Tak wic musimy przeama owo samolubstwo i prbowa, musimy si troszczy. Wyranie ujrzaem t prawd po ataku na kapitana Deudermonta w Waterdeep. Moim pierwszym odruchem bya wiara, i kopoty te zostay spowodowane przez moj przeszo, e cieka

mojego ycia znw zadaa bl mym przyjacioom. Nie mogem znie tej myli, czuem si stary i zmczony. Kiedy dowiedziaem si, i kopoty te zostay najprawdopodobniej spowodowane przez starych wrogw Deudermonta, nie moich, zyskaem ch do walki. Dlaczego tak jest? Niebezpieczestwo nie stao si mniejsze dla mnie ani dla Deudermonta, czy te dla Catti-brie lub kogokolwiek innego, kto nas otacza. Mimo to moje uczucia byy prawdziwe, bardzo prawdziwe, i cho nie rozpoznawaem ich rda, dostrzegaem i rozumiaem je. Teraz, oddajc si refleksji, widz owo rdo i odczuwam dum z jego powodu. Widziaem porak samolubstwa i uciekem z takiego wiata. Wolabym zgin z powodu przeszoci Deudermonta, ni widzie jego mier w wyniku mojej. cierpiabym fizyczny bl, nawet koniec wasnego ycia. Lepsze to ni obserwowa, jak kto, kogo kocham, cierpi i umiera z mojego powodu. Wolabym, eby moje serce zostao mi wyrwane z piersi, ni by moje serce serc, esencja mioci, zrozumienie oraz potrzeba przynaleenia do czego wikszego ni moja cielesna sylwetka zostay zniszczone. Ciekaw spraw s te uczucia. Jake uciekaj one w obliczu logiki, jake pokonuj najbardziej podstawowe instynkty. Jest tak bowiem, e w mierze czasu, w mierze czowieczestwa, wyczuwamy, e te egoistyczne instynkty s saboci, wyczuwamy, e potrzeby spoecznoci musz przeway nad pragnieniami jednostki. Dopiero gdy przyznamy si do wasnych poraek i dostrzeemy nasze saboci, bdziemy mogli wznie si ponad nie. Razem. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 7 MINTARN Potrzeba byo troch wysiku, by Drizzt dostrzeg panter. Wyspa Mintam, szeset kilometrw na poudniowy zachd od Waterdeep, bya pokryta gstymi drzewami, a Guenhwyvar doskonale wtopia si w otoczenie, wycigna si na konarze siedem metrw nad ziemi, kamuflujc tak dobrze, e jele mgby przej pod ni, nie spodziewajc si, e czeka go zagada. Tego dnia Guenhwyyar nie polowaa na jelenie. Duszek Morski przybi do portu zaledwie dwie godziny temu, bez wywieszonej bandery, w ogle bez adnych barw, a jego nazw zakrywao ptno. Trjmasztowy szkuner by jednak atwo rozpoznawalny, na Wybrzeu Mieczy nie byo bowiem mu podobnego i wielu otrw, ktrzy teraz gocili w porcie, uciekao przed nim w przeszoci. Tak wic z Drizztem, Catti-brie oraz Deudermontem nawizano kontakt wkrtce po tym, jak weszli do Rozwianej Opoczy, tawerny tu obok dokw. Teraz czekali na swj kontakt, czciowo spodziewajc si zasadzki w gstych lasach, zaledwie sto metrw od miasta. Wanie tam i wtedy Deudermont mg w peni doceni warto tak lojalnych i potnych przyjaci. Wraz z Drizztem, Catti-brie oraz wiecznie czujn Guenhwyvar sprawujc stra, kapitan nie obawia si zasadzki, nawet gdyby wszyscy piraci z Wybrzea Mieczy wystpili przeciwko niemu! Bez owej trjki wok siebie Deudermont byby niezwykle odsonity. Nawet Robillard, niezaprzeczalnie potny, lecz rwnie nieprzewidywalny, nie zapewniby kapitanowi takiego spokoju. Bardziej ni umiejtnociom tej trjki Deudermont ufa ich lojalnoci. Nie opuszcz go, adne z nich, niezalenie jakie byoby ryzyko. Guenhwyvar pooya po sobie uszy i wydaa z siebie niski pomruk, a pozostaa trjka w wikszym stopniu odczua ten odgos w odkach, ni usyszaa uszami. Drizzt przeszed do niskiego przysiadu i rozejrza si po okolicy, wskaza na wschd i pnoc, po czym wlizgn si w cienie, bezszelestnie niczym mier. Catti-brie przesza za drzewo i naoya strza na ciciw Taulmanla. Staraa si poda za ruchami Drizzta, wykorzystujc je, by odgadn, skd zblia si ich kontakt, jednak drow

znikn. Wydawao si, jakby po prostu rozpyn si zaraz po tym, jak wszed w gste zarola. Jak si okazao, nie potrzebowaa kierowa si jego ruchami, bowiem ich gocie nie potrafili przemieszcza si tak cicho i niewidocznie przez las. Deudermont sta spokojnie na otwartej przestrzeni, zaoywszy za plecami donie. Co jaki czas podnosi jedn z nich, by poprawi trzyman w ustach fajk. On rwnie wyczuwa obecno innych ludzi, zajmujcych pozycje w lesie wok niego. Nie powinno ci tu by dobieg oczekiwany gos z cieni. Mwca, drobny mczyzna o maych, ciemnych oczach oraz wielkich uszach, wystajcych spod przycitych na pazia brzowych wosw nie mia pojcia, e zosta zauwaony siedem metrw od swej aktualnej pozycji, ktra znajdowaa si ponad tuzin metrw od kapitana. Nie wiedzia, e pooenie jego siedmiu towarzyszy rwnie jest znane Drizztowi i Cattibrie, a w szczeglnoci Guenhwyvar. Pantera bya ruchomym cieniem wrd konarw, dobierajcym miejsce tak, by jednym skokiem mc dosta czterech mczyzn. Na lewo od mwcy jeden z jego towarzyszy dostrzeg Catti-brie i podnis wasny uk, celujc strza w kobiet. Usysza szmer, jednak zanim zdoa zareagowa, przemkna obok niego ciemna sylwetka. Wyda z siebie krtki okrzyk, przewrci si i ujrza, jak przelatuje obok niego zielona jak las peleryna. Nastpnie sylwetka znikna, pozostawiajc mczyzn oszoomionego i bez szwanku. Brer'Cannon? spyta mczyzna zwracajcy si do Deudermonta i z kilku miejsc dobiegy szmery. W porzdku odpar szybko wstrznity Brer'Cannon, prostujc si i starajc zrozumie, o co chodzio w tym przemkniciu. Dowiedzia si, gdy spojrza z powrotem na swj hak i dostrzeg, e zostaa przecita ciciwa. Zaraza mrukn Brer'Cannon, przygldajc si z trwog zarolom. Nie przywykem rozmawia z cieniami zawoa niewzruszonym gosem Deudermont. Nie jeste sam odrzek mwca. Ani ty powiedzia bez wahania Deudermont. Wyjd wic i zakoczmy sprawy, ktre moesz mie do mnie. Z cieni dobiego wicej szmerw i niejeden szepczcy gos powiedzia

mwcy, mczynie o imieniu Dunkin, by poszed porozmawia z kapitanem Duszka Morskiego. W kocu Dunkin zdoby si na odwag, by wsta i podej, przy czym rozglda si dookoa po wykonaniu kadego kroku. Przeszed tu pod Guenhwyvar, nie wiedzc o tym, co wywoao umiech na twarzy Deudermonta. Przeszed w odlegoci metra od Drizzta, nie wiedzc o tym, lecz dostrzeg Catti-brie, bowiem kobieta nie podejmowaa adnych specjalnych rodkw, by si schowa za drzewem tu obok maej polanki, na ktrej sta Deudermont. Dunkin stara si usilnie, by odzyska postaw oraz godno. Podszed na odlego kilku krokw do wysokiego kapitana i wyprostowa si. Nie powinno ci tu by powiedzia gosem, ktry zaama si jedynie raz. Zrozumiaem, e Mintarn jest wolnym portem odpar Deudermont. Wolnym tylko dla obuzw? Dunkin wystawi palec i zacz odpowiada, jednak sowa najwyraniej nie wystarczay i przerwa po wydaniu z siebie jedynie nie znaczcego nic sieknicia. Nigdy nie syszaem o adnych ograniczeniach nakadanych na statki, ktre zamierzaj przybi do portu cign Deudermont. Z pewnoci mj statek nie jest jedynym w Przystani Mintarn, ktry nie ma bandery i zakrywa sw nazw. To ostatnie stwierdzenie byo zdecydowanie prawdziwe. Dwie trzecie okrtw przybijajcych do wolnego portu robio to bez identyfikacji. Jeste Deudermont, a twoim statkiem jest Duszek Morski z Waterdeep rzek oskarycielskim tonem. Mwic, cign si za ucho, co kapitan uzna za tik nerwowy. Deudermont wzruszy ramionami i przytakn. Statek prawa cign Dunkin, w kocu nabierajc troch odwagi. Puci ucho. owca piratw, za tutaj znajduje si bez wtpienia by... Nie zakadaj, e znasz moje zamiary przerwa ostro Deudermont. Zamiary Duszka Morskiego zawsze s znane zripostowa Dunkin rwnie pewnym gosem. Jest owc piratw, i owszem, w Mintarn rzeczywicie cumuj piraci, w tym ten, ktrego cigae w zeszym

tygodniu. Mina Deudermonta staa si stanowcza. Rozumia, e ten mczyzna jest urzdnikiem z Mintam, emisariuszem od samego tyrana, Tarnheela Embuirhana. Tarnheel uczyni swoim zamiarem utrzymanie reputacji Mintarn jako wolnego portu, otwartego dla wszystkich wadcw z Wybrzea Mieczy. Nie byo to miejsce na rozstrzyganie vendett bd ciganie uciekinierw. Gdybymy przybyli, poszukujc piratw powiedzia bez ogrdek Deudermont wtedy Duszek Morski pynby pod flag Waterdeep, otwarcie i bez obaw. Wic przyznajesz si do swojej tosamoci? oskarycielsko spyta Dunkin. Ukrylimy j tylko po to, by zapobiec kopotom w waszym porcie odpar swobodnie Deudermont. Jeli ktrykolwiek z piratw obecnych teraz na Przystani Mintarn szukaby odwetu, musielibymy go zatopi, a jestem pewien, e twj wadca nie byby zadowolony, gdyby tak wiele statkw znalazo si pod wodami jego portu. Czy nie po to wanie wysa ci? Dunkin znw wyglda tak, jakby nie by w stanie odnale sw. Poza tym kim jeste? spyta Deudermont, ponaglajc nerwowego mczyzn. Dunkin znw si wyprostowa, jakby przypomnia sobie swoj pozycj. Dunkin Tallmast rzek wyranie. Emisariusz jego tyraskoci lorda Tarnheela Embuirhana z wolnego portu Mintarn. Deudermont zastanowi si nad jego wyranie faszywym nazwiskiem. Pewnie przyplta si przed laty do dokw Mintarn, uciekajc przed innym otrem, albo przed prawem, i po jakim czasie dosta si do wyspiarskiej stray Tarnheela. Deudermont by wiadom, i Dunkin nie jest najlepszym emisariuszem. Nie by przewiczony w dyplomacji i nie odznacza si odwag. Kapitan nie pozwala sobie jednak na niedocenianie Tarnheela, majcego reputacj wyszkolonego wojownika, ktry od wielu lat utrzymywa na Mintarn wzgldny pokj. Dunkin nie robi zbytniego wraenia jako dyplomata, jednak Tarnheel uzna najprawdopodobniej, e to wanie on spotka si z Deudermontem,

by moe dlatego, by kapitan Duszka Morskiego zrozumia, i on oraz jego statek nie s uwaani za szczeglnie wanych dla tyranii. Dyplomacja bya ciekaw gr. Duszek Morski nie przypyn tu, by nawizywa walk z jakimikolwiek piratami Deudermont zapewni mczyzn. Ani te w poszukiwaniu jakichkolwiek ludzi, ktrzy mogliby ukrywa si w Mintarn. Przybylimy, by zabra zapasy oraz znale informacj. O piracie stwierdzi Dunkin, nie wygldajc na zadowolonego. O wyspie odpar Deudermont. O wyspie pirackiej? zripostowa Dunkin i jego ton znw sprawi, i pytanie zabrzmiao bardziej jak oskarenie. Deudermont wycign fajk z ust i spojrza stanowczo na Dunkina, odpowiadajc na pytanie bez wypowiedzenia choby jednego sowa. Powiada si, e nigdzie w Krainach nie mona natrafi na wiksz koncentracj dowiadczonych wilkw morskich ni na Mintarn zacz w kocu Deudermont. Poszukuj wyspy, ktra jest w rwnym stopniu prawdziwa co legendarna, wyspy znanej wielu dziki opowieciom, jednak niewielu dziki dowiadczeniu. Dunkin nie odpowiedzia i wydawa si nie mie najmniejszego pojcia, o czym Deudermont moe mwi. Zaproponuj ci interes odezwa si kapitan. Masz si czym targowa? spyta szybko Dunkin. Ja oraz caa moja zaoga pozostaniemy na Duszku Morskim, w ciszy i w odlegej czci przystani, tak wic pokj w Mintarn pozostanie bezpieczny. Nie mamy zamiaru polowa na nikogo na twojej wyspie, nawet na znanych przestpcw, jednak wielu moe szuka nas, bezmylnie sdzc, i Duszek Morski jest odsonity, cumujc w porcie. Dunkin nie mg powstrzyma si przed przytakniciem. W Rozwianej Opoczy sysza ju szepty wskazujce, e kilka znajdujcych si w porcie zag nie jest zadowolonych, widzc Duszka Morskiego, i e mog poczy si ze sob przeciwko niemu. Pozostaniemy poza gwnym obszarem dokw powtrzy Deudermont za ty, Dunkinie Tallmascie, odnajdziesz mi informacj, ktrej potrzebuj. Zanim Dunkin zdoa odpowiedzie, Deudermont cisn mu sakiewk pen zotych monet. Caerwich wyjani kapitan. Chc map do Caerwich.

Caerwich? powtrzy sceptycznie Dunkin. Na zachd i poudnie, zgodnie z opowieciami, jakie syszaem odpar Deudermont. Dunkin zrobi kwan min i zamierza odrzuci monety, lecz Deudermont podnis do, by go powstrzyma. Lordowie Waterdeep nie bd zadowoleni, syszc, e gocinno Mintarn nie obja jednego z ich statkw szybko wytkn kapitan. Jeli nie jestecie wolnym portem dla prawomocnych statkw z Waterdeep, to oznajmiacie, i stanowicie otwarte schronienie jedynie dla wyrzutkw. Twj lord Tarnheel nie bdzie zadowolony z rezultatw takiego obwieszczenia. Byo to stwierdzenie ocierajce si o grob i Deudermont nie mg posun si dalej. Odczu wic wielk ulg, gdy Dunkin ponownie cisn mocno pakunek z monetami. Porozmawiam z jego tyraskoci zapewni niski mczyzna. Jeli si zgodzi... Dunkin przerwa w tym miejscu, machnwszy rk. Deudermont wsun fajk z powrotem do ust i skin gow Catti-brie, ktra wysza z ukrycia, trzymajc swobodnie uk i schowawszy wszystkie strzay do koczanu. Nawet nie mrugna, przechodzc obok Dunkina. Jego zdecydowanie stopniao jednak chwil pniej, gdy Drizzt wysun si z krzakw obok. Jeli za widok elfa drowa nie wystarczyby, aby zdenerwowa mczyzn, z pewnoci zadanie to wypenio nage pojawienie si czarnej pantery, ktre miao miejsce ptora metra od Dunkina. *** Dunkin podpyn na odzi do Duszka Morskiego ju nastpnego dnia. Pomimo faktu, e Deudermont powita go ciepo, wszed na pokad z wahaniem, jakby by peen podziwu dla tego aglowca, ktry tak szybko obrasta w legend na Wybrzeu Mieczy. Powitali Dunkina na otwartym pokadzie, na oczach zaogi. Guenhwyvar odpoczywaa w swym astralnym domu, jednak tym razem Robillard i Harkle doczyli do pozostaych, stajc razem, a Drizzt uzna to za dobr rzecz. Drow pomyla, e by moe Robillard, dowiadczony czarodziej, zdoa utrzyma moce Harklea pod kontrol. A by moe

wieczny umiech Harkle'a udzieli si zrzdliwemu Robillardowi! Masz dla mnie informacje? spyta Deudermont, przechodzc od razu do sedna. Jak dotd Duszek Morski cieszy si niezmconym spokojem, jednak Deudermont nie ywi iluzji co do bezpieczestwa na Przystani Mintarn. Kapitan wiedzia, e nie mniej ni tuzin statkw stojcych teraz w porcie pragnie ich zguby i im szybciej szkuner opuci Mintarn, tym lepiej. Dunkin wskaza na drzwi do prywatnej kajuty kapitana. Tutaj nalega Deudermont. Daj to i odejd. Nie mam czasu na jakiekolwiek opnienie i nie musz si kry przed swoj zaog. Dunkin rozejrza si i przytakn, nie majc zamiaru spiera si w tej kwestii. Informacja? spyta Deudermont. Dunkin wzdrygn si, jakby go to zaskoczyo. Ach, tak wyjka. Mamy map, jednak nie jest zbyt szczegowa. I nie moemy by oczywicie pewni, czy wyspa, ktrej szukacie, nie jest jedynie legend, wtedy bowiem, rzecz jasna, nie posiadamy prawidowej mapy. Jego humor nie zosta doceniony, uwiadomi sobie po chwili, tak wic uspokoi si i odchrzkn. Masz moje zoto powiedzia Deudermont po kolejnej dugiej przerwie. Jego tyrasko yczy sobie innej zapaty odpar Dunkin. Innej ni zoto. Oczy Deudermonta zmruyy si niebezpiecznie. Kapitan wsun starannie fajk w usta i pocign z niej przecigle. Nic szczeglnie trudnego szybko zapewni Dunkin. I mj pan oferuje wicej ni tylko pojedyncz map. Bdziecie potrzebowa czarodzieja lub kapana, by stworzy adowni wystarczajc na dodatkowe zapasy. Masz na myli nas wtrci si Harkle. Mwic to, obj ramieniem Robillarda, jednak szybko cofn si, ujrzawszy grone spojrzenie zrzdliwego czarodzieja. Ach tak, ale nie ma potrzeby, nie ma potrzeby wypali Dunkin. Jego tyrasko posiada bowiem wielce cudown skrzyni, magiczn,

ktr wam wypoyczy wraz z map, za sakiewk zota, co nie stanowi zbyt wiele, oraz jeszcze jedn ma przysug. Powiedz, o co chodzi zada Deudermont, nuc si gr w zagadki. O niego rzek Dunkin, wskazujc na Drizzta. Jedynie szybka reakcja Drizzta, uniesienie przez niego rki powstrzymao Catti-brie przed wyskoczeniem i uderzeniem mczyzny pici. O niego? spyta niedowierzajco Deudermont. Po prostu eby si spotka z drowem szybko wyjani Dunkin, zdajc sobie spraw, e chodzi po niepewnym gruncie. Woda wok Mintarn bya zimna, a on nie mia ochoty pyn dugiego dystansu do brzegu. Z ciekawoci? warkna Catti-brie, przepychajc si przez blokujc j rk Drizzta. Dam ci co dla tego twojego gupiego tyrana! Nie, nie prbowa wyjani Dunkin. Nie zdoaby niczego powiedzie, bowiem zostaby cinity za but po prostu za przekazanie tej, wydawa by si mogo, absurdalnej proby, gdyby nie interwencja Drizzta, jego spokojny gos ukazujcy, e nie czuje si uraony. Przeka pragnienie swego pana rzek cicho drow. Twoja reputacja jest znaczna, dobry drowie wyjka Dunkin. Wielu piratw docierajcych z trudem do Mintarn mwi o twoich wyczynach. Gwnym powodem, dla ktrego Duszek Morski nie zosta... przerwa i zerkn nerwowo na Deudermonta. ...nie zosta zaatakowany na Przystani Mintarn dokoczy za niego Deudermont. ...jest to, e nie mieli wyj i stawi ci czoa odway si zakoczy Dunkin, spogldajc znw na Drizzta. Mj pan rwnie jest wojownikiem o niemaej reputacji. Cholera mrukna Catti-brie, odgadujc, co nastpi. Drizzt rwnie widzia, dokd prowadzi ta przemowa. Tylko sprawdzian uzupeni Dunkin. Prywatna walka. Tylko po to, by dowie, kto jest lepszy odpar z niesmakiem Drizzt. Dla mapy przypomnia mu Dunkin. Oraz kufra, niemaej

nagrody. Po chwili zastanowienia doda I dostaniesz je niezalenie od tego, czy wygrasz czy przegrasz. Drizzt spojrza na Catti-brie, nastpnie na Deudermonta, po czym na reszt zaogi, ktra nie czynia adnych wysikw, by ukry fakt, i suchaa bacznie kadego sowa. Zaatwmy to powiedzia drow. Catti-brie chwycia go za rk, a kiedy obrci si w jej stron, uwiadomi sobie, e ona tego nie pochwala. Nie mog prosi ci o co takiego rzek Deudermont. Drizzt spojrza bezporednio na niego, z umiechem. By moe moja ciekawo, kto jest lepszy w walce, jest nie mniejsza ni Tarnheela powiedzia, patrzc znw na Catti-brie, ktra lepiej znaa jego samego oraz jego motywacje. Czy rni si to od walki, jak stoczya z Berkthgarem o Aegisfanga, zanim mroczne elfy przyszy do Mithrilowej Hali? spyta bez ogrdek Drizzt. To prawda, musiaa przyzna Catti-brie. Przed wojn z drowami Berkthgar zagrozi, e zerwie sojusz z Bruenorem, jeli krasnolud nie odda mu Aegis-fanga, czego Bruenor nigdy by nie zrobi. Catti-brie udaa si do Settlestone i zakoczya spr, pokonujc Berkthgara w pojedynczej walce. W wietle tego wspomnienia oraz stojcego teraz przed drowem obowizku, pucia rk Drizzta. Wrc wkrtce obieca Drizzt, podajc za Dunkinem do relingu, a nastpnie do maej dki. Deudermont, Catti-brie oraz wikszo pozostaych czonkw zaogi obserwowaa, jak odpywaj, a Catti-brie zauwaya kwan min na twarzy kapitana, jakby Deudermont by w jaki sposb rozczarowany, co spostrzegawcza moda kobieta cakowicie rozumiaa. On nie chce walczy zapewnia kapitana. Kieruje nim ciekawo? spyta Deudermont. Lojalno odpowiedziaa Catti-brie. I nic wicej. Drizzt jest zwizany przyjani z tob oraz twoj zaog i jeli prosta prba z tym mczyzn uatwi nam podr, to podejmie walk. W Drizzcie nie ma jednak ciekawoci. Nie ma gupiej dumy. Nie obchodzi go, kto jest lepszym szermierzem. Deudermont przytakn i jego twarz rozchmurzya si. Sowa modej

kobiety potwierdziy wiar w przyjaciela. Minuty przeszy w godzin, nastpnie w dwie, a rozmowa na Duszku Morskim odesza stopniowo od walki Drizzta do ich wasnej sytuacji. Z Mintam wypyny dwa statki, obydwa o osprzcie rejowym. aden z nich nie uda si na otwarte morze, lecz obrciy si do wiatru tu za przystani, halsujc i manewrujc tak, by pozosta wzgldnie nieruchomo. Dlaczego po prostu nie zarzuc kotwic? spyta Waillan marynarza, ktry sta obok niego na pokadzie rufowym, tu za miercionon balist Duszka Morskiego. Catti-brie oraz Deudermont, znajdujcy si w pobliu rodka okrtu, usyszeli t uwag i popatrzyli po sobie. Oboje wiedzieli dlaczego. Trzeci statek wcign dolne agle i zacz dryfowa w kierunku Duszka Morskiego. Nie podoba mi si to stwierdzia Catti-brie. Moglimy zosta wrobieni odpar Deudermont. By moe Dunkin poinformowa naszych znajdujcych si tam pirackich przyjaci, e Duszek Morski bdzie przez chwil pozbawiony pewnego mrocznego elfa. Id do gniazda powiedziaa Catti-brie. Zawiesia Taulmarila na ramieniu i zacza wspina si po gwnym maszcie. Robillard oraz Harkle wrcili wtedy na pokad, najwyraniej wiadomi potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Skinli gowami Deudermontowi i przeszli na ruf, obok Waillana oraz obsugi balisty. Czekali tam, wszyscy. Deudermont bacznie obserwowa powolne ruchy trzech statkw oraz czwartego, ktry odbi od dugich dokw Mintarn. Kapitan wiedzia, e mog by otaczani, jednak by rwnie wiadomy, i Duszek Morski moe podnie kotwic i wyruszy w morze w przecigu kilku minut, zwaszcza gdy jego ruch bdzie wspomaga magia Robillarda. Przez cay za ten czas, dziki balicie oraz ucznikom, zwaszcza Catti-brie i temu jej niszczycielskiemu hakowi, Duszek Morski by w stanie przewyszy kad salw z ich strony. Deudermont troszczy si w tej chwili najbardziej nie o swj statek, lecz o Drizzta. Jaki los spotka drowa, jeli bd musieli go zostawi? Myl ta znikna, jednak zmaterializoway si nowe obawy, kiedy Catti-brie, z lunet w doni, krzykna do wracajcego Drizzta.

Deudermont oraz wielu innych podyo za wzrokiem kobiety i dostrzego ma d przed trzecim statkiem suncym od przystani, na skos od jego sterburty. Robillardzie! wrzasn Deudermont. Czarodziej skin gow i przypatrzy si uwanie odzi. Natychmiast zacz rzuca czar, jednak kiedy pierwsze sowa opuszczay jego usta, wystrzelia katapulta na trzecim pirackim statku, wrzucajc kul smoy w wod tu obok szalupy, niemal j przewracajc. Podnie agle! krzykn Deudermont. Wcign kotwic! uk Catti-brie brzcza, wypuszczajc jedn wietlist strza za drug w kierunku dryfujcej karaweli, cho statek by wci ponad trzysta metrw od nich. Caa przysta wydaa si nagle oy. Te dwa okrty, ktre znajdoway si dalej, wcigny pene agle i zaczy chwyta wiatr, trzeci wypuci kolejn salw w d, za agle czwartego, rzeczywicie nalecego do spisku, rozwiny si. Zanim czar Robillarda zacz dziaa, trzecia kula smoy trafia tu za szalup, zabierajc ze sob cz jej steru. Mimo to zaklcie objo ma d, chwycia j kierowana fala wody i poniosa nagle w kierunku Duszka Morskiego. Drizzt odoy bezuyteczne ju wiosa, za Dunkin wybiera szaleczo wod, lecz pomimo e zbliyli si znacznie do Duszka Morskiego, uszkodzona szalupa nie moga pozosta na powierzchni wody wystarczajco dugo, by przybi do burty szkunera. Robillard dostrzeg to i gdy d zacza si zanurza, czarodziej rozproszy sw magi, inaczej Drizzt i Dunkin utopiliby si pod zaklt fal. Umys Deudermonta pracowa szaleczo, starajc si zmierzy odlego oraz czas, zanim dopadn ich piraci. Uzna, e zaraz gdy agle si podnios, bdzie musia zawrci Duszka Morskiego do przystani, bowiem nie zostawi Drizzta, niezalenie od ryzyka. Jego obliczenia zmieniy si szybko, gdy dostrzeg, jak Drizzt, cignc za sob Dunkina, pynie szaleczo w kierunku okrtu. Dunkin by jeszcze bardziej zaskoczony rozwojem wydarze ni Deudermont. Kiedy szalupa zatona, pierwsze instynkty mczyzny mwiy mu, eby oddali si od drowa. Drizzt mia przy sobie bliniacze sejmitary oraz kolczug. Dunkin nie posiada adnego krpujcego

ekwipunku i uzna, e drow przylgnie do niego i najprawdopodobniej zatopi ich obu. Jednak ku zaskoczeniu Dunkina, Drizzt nie tylko zdoa utrzyma si na wodzie, lecz pyn niemoliwie szybko. Kolczuga bya gitka, starannie wykuta z najlepszych materiaw i wedug projektu drowa przez Bustera Bracera z klanu Battlehammer, jednego z najlepszych kowali w caych Krainach. Za zaklte bransolety Drizzta pozwalay mu niemoliwie szybko wymachiwa nogami. Drow dopyn do Dunkina i niemal natychmiast pocign go w kierunku Duszka Morskiego, pokonujc prawie wier odlegoci, zanim zaskoczony mczyzna zebra zmysy na tyle, by zacz pyn samodzielnie. Pyn szybko! krzykn radonie Waillan, sdzc, e jego przyjacielowi si uda. Ale stracili skrzyni! zauway Robillard, wskazujc na tonc szalup. Tu za wrakiem znajdowa si pyncy jeszcze szybciej trzeci statek piracki, o aglach penych wiatru. Zdobd j! krzykn Harkle Harpell, desperacko pragnc przyda si do czego. Czarodziej strzeli palcami i zacz zaklcie, podobnie jak Robillard, zdajcy sobie spraw, e musi w jaki sposb spowolni cigajc karawel, jeli Drizzt ma mie jakiekolwiek szans dotarcia do Duszka Morskiego. Robillard przerwa jednak niemal natychmiast czarowanie i spojrza z ciekawoci na Harkle'a. Oczy Robillarda rozszerzyy si znacznie, gdy czarodziej przyjrza si rybie, ktra pojawia si nagle na pokadzie u stp Harkle'a. Nie! krzykn, odgadujc, jakiego czaru uy Harkle. Nie moesz rzuci pozawymiarowoci na przedmiot zaklty poza wymiarowoci! Robillard odgad prawidowo Harkle stara si wycign tonc magiczn skrzyni, tworzc pozawymiarow bram w miejscu, w ktrym zatony szalupa oraz skrzynia. By to dobry pomys, czy raczej byby dobry, tyle e kufer, ktry Tarnheel obieca Duszkowi Morskiemu, by skrzyni przechowywania zawiera w sobie pozawymiarow przestrze, ktra moga pomieci w sobie znacznie wiksz objto, ni wskazywayby na to wymiary oraz ciar kufra. Problem polega na tym, e pozawymiarowe czary i przedmioty zazwyczaj nie nachodziy dobrze

na siebie. Wrzucenie, na przykad, torby przechowywania do skrzyni przechowywania mogoby wyrwa otwr we wszechwiecie, wcigajc wszystko, co znajdowaoby si w okolicy, na Plan Astralny lub, co gorsza, w nieznan przestrze midzy poznanymi planami istnienia. Ups przeprosi Harkle, uwiadamiajc sobie swj bd i prbujc zwolni zaklcie. Za pno. Dokadnie w miejscu, w ktrym zatona d, pojawia si ogromna fala, koyszc zbliajc si karawel i toczc w kierunku Drizzta oraz Dunkina, ciskajc ich w stron Duszka Morskiego. Woda kotowaa si i taczya, po czym zacza krci, tworzc gigantyczny wir. Rozoy agle! krzykn Deudermont, gdy Drizztowi i Dunkinowi rzucano liny. Rozoy agle, jeli wam ycie mie! agle zostay rozoone i zaoga natychmiast ustawia je tak, by zapa wiatr. Duszek Morski wystrzeli nagle przed siebie, wylizgujc si gadko z przystani. Sytuacja cigajcej go karaweli nie bya tak przyjemna. Piracki statek prbowa halsowa i zawrci, by jednak zbyt blisko powikszajcego si wiru. Wspi si na jego krawd i zosta wcignity w gwatowny ruch okrny, wielu czonkw jego zaogi zostao w zamcie wyrzuconych za burt. Karawela zakrcia si, raz, drugi i trzeci. Ci, ktrzy znajdowali si na pokadzie Duszka Morskiego, obserwowali, jak jej agle znikaj stopniowo, gdy zanurza si coraz gbiej w wir. Poza jednak przeraonym Harkle'em, oczy pozostaych z Duszka Morskiego musiay spojrze w przd, na dwa oczekujce aglowce. Robillard przyzwa mg, rozumiejc, e Deudermont nie zamierza walczy, lecz wymkn si na otwarte wody. Zaoga balisty strzelaa z wasnej inicjatywy, podobnie jak ucznicy, podczas gdy kilku marynarzy, w tym Deudermont, wcigao na pokad Drizzta oraz bardzo wstrznitego Dunkina'Tallmasta. Zapiecztowana powiedzia Drizzt do Deudermonta z chytrym umiechem, wycigajc zamknit tub na pergaminy, ktra najwyraniej zawieraa map do Caerwich. Deudermont klapn go w rami i odwrci si, by uda si do steru. Obydwaj przyjrzeli si sytuacji i obydwaj uznali, e Duszek Morski nie bdzie mia wikszych problemw z wydostaniem si z tej puapki.

Sytuacja wygldaa pomylnie dla tych, ktrzy spogldali do przodu. Przewieszony przez reling burty Harkle Harpell mg jednak patrze jedynie ze zgroz. Wiedzia, e ta niecelowa katastrofa ocalia najprawdopodobniej Drizzta oraz drugiego mczyzn z dki i spowoduje pewnie, e ucieczka Duszka Morskiego przebiegnie atwiej, jednak wraliwy Harkle nie mg znie widoku zamtu w wirze oraz wrzaskw toncych ludzi. Mamrota raz za razem och, nie" i szuka w mylach jakiego czaru, ktry mgby pomc biednym marynarzom z karaweli. Wtedy jednak, niemal rwnie nagle jak si pojawi, wir znikn, a woda wygadzia si do idealnej, szklistej powierzchni. Karawela pozostaa, przechylona tak mocno na bok, e jej agle niemal dotykay wody. Harkle odetchn gboko z ulg i podzikowa wszystkim bogom, ktrzy mogli sucha. Woda bya pena eglarzy, jednak wszyscy oni wydawali si znajdowa wystarczajco blisko, by dosta si do uszkodzonego kaduba. Harkle klasn radonie w rce i pobieg po pokadzie rufowym, doczajc do Deudermonta oraz Drizzta przy kole sterowym. Walka toczya si ju wtedy w peni, dwa aglowce wymieniay strzay z Duszkiem Morskim, lecz aden z ich trjki nie znajdowa si do blisko, by wyrzdzi jakie powane szkody. Deudermont przyjrza si z ciekawoci Harkle'owi. Co? spyta zdenerwowany mag. Zostay ci jeszcze jakie kule ogniste? zapyta Deudermont. Harkle zblad. Tak szybko po grozie wiru naprawd nie mia serca, by spali kolejny aglowiec. Nie to jednak przebiegy Deudermont mia na myli. Wpu j w wod pomidzy naszych nieprzyjaci wyjani kapitan, po czym spojrza na Drizzta. Popyn w mg i zawrc do portu, wtedy bdziemy musieli boryka si tylko z jednym znajdujcym si blisko pirackim statkiem. Drizzt przytakn. Harkle rozpromieni si i by wicej ni szczliwy, mogc wypeni polecenie. Zaczeka na sygna Deudermonta, po czym wypuci kul ognist tu pod fale. Pojawi si rozbysk oraz gsty obok pary.

Deudermont skierowa si prosto w niego, a aglowce, jak mona byo przewidzie, skrciy, by odci mu drog ucieczki. Na krtko przed zanurzeniem si w mg Deudermont zawrci ostro w stron portu, przelizgujc si obok chmury oraz wysunitego w lewo statku pirackiego. Przejd blisko, jednak nie martwio to zbytnio Deudermonta, nie przy szybkoci Duszka Morskiego oraz przy magicznych osonach Robillarda. Po chwili zdanie Deudermonta zmieni wybuch. Cika kula elaza przedara si przez zasony obronne Robillarda, zabierajc ze sob rwnie spor ilo olinowania. Maj armat na proch dymny! rykn Harkle. Co? Drizzt i Deudermont spytali jednoczenie. Arkebuz zaskomla Harkle, a jego rce zaczy zatacza wielkie koa w powietrzu. Wielki arkebuz. Co? powtrzyli obydwaj. Harkle nie by w stanie wyjani, lecz jego przeraona mina wystarczaa za sowa. Proch dymny by rzadk i niebezpieczn rzecz, diabelsk mieszank, ktra wykorzystywaa energi wybuchu, by wyrzuca pociski z metalowych beczek, a czasami, niecelowo, rwnie rozrywa same beczki. Jeden na dziesi, powiadali ci, ktrzy najlepiej znali proch dymny, majc na myli, e na kadych dziesi prb wystrzau jeden najprawdopodobniej nastpi w twarz. Harkle uzna, i ci piraci naprawd musz nienawidzi Duszka Morskiego, jeli ryzykuj tak niebezpieczny atak. Mimo to jednak, nawet jeli zasada jeden na dziesi bya prawdziwa, dziewi na dziesi mogo zatopi Duszka Morskiego] Harkle wiedzia, e musi dziaa, gdy pozostali, nawet Robillard, patrzyli bezradnie, nie rozumiejc, z czym nagle przyszo im si zmierzy. Proch dymny by bardziej powszechny na dalekowschodnich rubieach Krain i podobno zosta uyty w Cormyrze, jak gosiy plotki. Oczywicie niewiele z tych plotek przecieko na Wybrzee Mieczy. Harkle rozway swoje moliwoci, zastanowi si nad si prochu oraz jego atwopalnoci, pomyla nad broni, jak mia do swojej dyspozycji. Metalowy cylinder! zawoaa z bocianiego gniazda Catti-brie, dostrzegajc przez par ustawian do wystrzau armat.

S obok worki?! odkrzykn Harkle. Nie widz! zawoaa Catti-brie, bowiem chmura dryfowaa dalej, zasaniajc jej widok na pokad pirackiego statku. Harkle wiedzia, e ucieka czas. Armata na proch dymny nie bya zbyt celna, nie musiaa jednak, bowiem moga jednym strzaem powali maszt, a nawet municie w kadub wyrwaoby najprawdopodobniej wystarczajco du dziur, by zatopi szkuner. Celuj tam! krzykn Harkle. W cylinder i w pokad obok niego! Catti-brie nigdy nie bya skonna ufa Harkle'owi Harpellowi, jednak jego rozumowanie brzmiao niezwykle rozsdnie. Nacigna Taulmarila i posaa strza, po czym nastpn, zamierzajc unieszkodliwi zaog w pobliu cylindra, jeli nie sam bro. Poprzez mg ujrzaa iskry, gdy jedna z zakltych strza odbia si od cylindra, a nastpnie dostrzega na ustach jednego z artylerzystw grymas blu, gdy wbi si w niego pocisk. Duszek Morski pyn dalej, zbliajc si do pirackiego statku. Harkle obgryza paznokcie. Dunkin, ktry rwnie wiedzia o armatach na proch, cign si za swe wielkie uszy. Och, zawr statek Harkle poprosi Deudermonta. Za blisko, za blisko. Znw wystrzel, tym razem prosto w nasze twarze i zatopi nas pod falami. Deudermont nie wiedzia, co odpowiedzie. Zauway ju, e magia Robillarda nie jest w stanie powstrzyma broni na proch dymny. Kiedy kapitan zerkn z powrotem na Robillarda, ujrza, jak czarodziej tworzy szaleczo podmuchy wiatru, by przyspieszy ruch statku. Najwyraniej nie mia zamiaru, choby stara si zatrzyma drugiego strzau. Mimo to, gdyby kapitan prbowa zawrci do portu, pozostaby najprawdopodobniej przez jaki czas w zasigu tej broni, gdyby chcia skrci na sterburt, mgby nawet nie zdoa min pirackiego statku, a jeli wpynby w chmur, zderzyby si z okrtem. Nawet jeli zdoaliby pokona zaog statku, dwa pozostae nie miayby problemw z ogarniciem Duszka Morskiego. We czarodzieja i dosta si do nich powiedzia Deudermont do Drizzta. I zabierz kocic. Potrzebujemy ci teraz, mj przyjacielu! Drizzt zacz i, lecz Harkle, zauwaywszy wiato pochodni

w pobliu miejsca, w ktrym Catti-brie wskazaa cylinder, wrzasn Nie ma czasu! i rzuci si pasko na pokad. Z wysoka Catti-brie dostrzega pochodni, za w jej wietle zauwaya rwnie due worki, o ktre pyta Harkle. Instynktownie wymierzya w nioscego pochodni, zamierzajc spowolni zaog armaty, jednak nagle postanowia zaryzykowa i zgodzia si z Harkle'em, zmieniajc lekko kt i strzelajc prosto w stert workw na pokadzie piratw. Jej strzaa przemkna na chwil przed tym, jak mczyzna przyoy pochodni do armaty, gdy Duszek Morski pyn praktycznie rwnolegle do pirackiego statku. Bya to zaledwie chwila, jednak wanie w owym czasie zostay pokrzyowane plany mczyzny nioscego pochodni. onierz wylecia w powietrze, gdy srebrzysta strzaa przecia worki atwopalnego prochu dymnego. Piracki statek niemal stan pionowo na jednym kocu. Kula ognia przewyszya wszystko, co Harkle, a nawet Robillard, kiedykolwiek widzieli, za sam wstrzs oraz lecce szcztki niemal oczyciy pokad Duszka Morskiego ze stojcych czonkw zaogi oraz wyrway wiele dziur w aciskim oaglowaniu szkunera. Duszkiem Morskim zakoysao dziko, na lewo i prawo, zanim Deudermont zdoa odzyska zmysy i wyprostowa ster. Statek brn jednak dalej, pozostawiajc puapk za sob. Na bogw mrukna Catti-brie, szczerze przeraona, bowiem tam, gdzie znajdowa si piracki aglowiec, teraz byy jedynie szcztki, drzazgi, zwglone drewno oraz unoszce si ciaa. Drizzt rwnie by oszoomiony. Spogldajc na masakr, pomyla, e tak moe wyglda koniec wiata. Nigdy dotd nie widzia takich zniszcze, tak cakowitej rzezi, nawet w wyniku dziaania potnego czarodzieja. Wystarczajca ilo prochu dymnego moga zrwna z ziemi gr albo miasto. Wystarczajca ilo prochu dymnego moga zrwna z ziemi cay wiat. Proch dymny? odezwa si do Harkle'a. Od kapanw Gonda odpar czarodziej. Niech wszyscy bd przeklci mrukn Drizzt i odszed. Pniej, kiedy zaoga pracowaa nad ataniem dziur w aglach, Drizzt i Catti-brie zrobili sobie przerw i wychylili przez reling na dziobie

szkunera, spogldajc w pust wod i zastanawiajc si nad wielk odlegoci, jak jeszcze bd musieli przeby. W kocu Catti-brie nie moga ju znie napicia. Pokonae go? spytaa. Drizzt spojrza na ni z ciekawoci, jakby nie zrozumia. Jego tyrasko wyjania Catti-brie. Przyniosem map odpar Drizzt. I skrzyni, cho zgina. Ach, lecz Dunkin obieca, e dostaniesz je niezalenie od tego, czy wygrasz, czy przegrasz powiedziaa chytrze moda kobieta. Drizzt spojrza na ni. Sprawdzian nie by wany rzek. Nie dla mnie. Wygrae czy przegrae? naciskaa Catti-brie, nie chcc, by drow si z tego wywin. Czasami lepiej jest pozwoli, by tak wany wadca oraz cenny sojusznik zachowa sw dum oraz reputacj odpar Drizzt, spogldajc z powrotem na morze, a nastpnie na bezanmaszt, gdzie marynarz woa o pomoc. Pozwolie mu si pokona? zapytaa Catti-brie, nie wydajc si zadowolona z tej moliwoci. Tego nie powiedziaem odrzek Drizzt. A wic sam ci pokona stwierdzia moda kobieta. Drizzt wzruszy ramionami, odchodzc od bezanmasztu, by pomc marynarzowi. Min Harkle'a oraz Robillarda, ktrzy szli mu naprzeciw, najprawdopodobniej zamierzajc doczy do drowa oraz Catti-brie przy relingu. Catti-brie wci wpatrywaa si w drowa, gdy czarodzieje podeszli. Moda kobieta nie wiedziaa, co myle o zagadkowych odpowiedziach Drizzta. Uznaa, e drow pozwoli Tarnheelowi wygra, a przynajmniej pozwoli mu wywalczy remis. Z jakiego powodu, ktrego nie rozumiaa, nie chciaa myle, e Tarnheel naprawd pokona Drizzta. Nie chciaa myle, e ktokolwiek mgby pokona Drizzta. Zarwno Robillard, jak i Harkle, umiechali si szeroko, przygldajc si minie modej kobiety. Drizzt go pokona powiedzia w kocu Robillard. Zaskoczona Cattibrie odwrcia si do czarodzieja. To nad tym si zastanawiasz stwierdzi Robillard.

Obserwowalimy to wszystko powiedzia Harkle. Och, oczywicie e tak. Dobry mecz. Harkle przykucn, najlepiej jak potrafi imitujc Drizzta w walce, co Catti-brie wydawao si rzecz jasna kpin. Zacz z lewej rozpocz Harkle, wykonujc ruch nastpnie pobieg na prawo tak szybko i pynnie, e Tarnheel nawet nie zda} sobie z tego sprawy. Dopki nie zosta trafiony wtrci si Robillard. Jego tyrasko wci si zamachiwa, atakujc widmo, jak przypuszczam. To miao dla Catti-brie sens, bowiem manewr, ktry wanie opisali, by nazywany widmowym krokiem. Dosta nauczk, och tak! zawy Harkle. Do powiedzie, e jego tyrasko zbyt szybko nie usidzie dokoczy Robillard, po czym obydwaj czarodzieje wybuchnli miechem, a Catti-brie nigdy nie widziaa Robillarda tak oywionego. Moda kobieta wrcia do relingu, oni za odeszli, wci wyjc ze miechu. Catti-brie rwnie si umiechaa. Teraz dostrzegaa prawd w sowach Drizzta, e walka nie bya dla niego wana. Na pewno bdzie tym drowowi dokucza w nastpnych dniach. Ona rwnie si umiechaa, bowiem Drizzt wygra. Z jakiego powodu byo to dla Catti-brie bardzo wane.

ROZDZIA 8 ROZMOWY NA MORZU Naprawy cigny si na Duszku Morskim przez dwa dni, powstrzymujc go przed rozwiniciem w peni agli. Nawet mimo tego, dziki silnemu wiatrowi dmcemu z pnocy, szybki szkuner posuwa si ze znaczn prdkoci na poudnie z aglami penymi wiatru. W przecigu zaledwie trzech dni przepyn szeset kilometrw z Mintarn do najbardziej na poudniowy wschd wysunitego punktu wysp Moonshae i Deudermont skierowa go na zachd, prosto na zachd, tu przy poudniowym wybrzeu Moonshae. Przez dwa dni bdziemy pyn z Moonshae w polu widzenia poinformowa zaog Deudermont. Nie skierujesz si do Corwell? szybko wtrci Dunkin Tallmast, ktry wydawa si zawsze zadawa pytania. Sdz, e powinienem wysi w Corwell. To pikne miasto, z tego co mwi. Nonszalancka postawa niskiego mczyzny osabia si znacznie, gdy zacz cign si za ucho. Ten nerwowy tik zdradza jego zatrwoenie. Deudermont zignorowa nieznonego mczyzn. Jeli wiatr si utrzyma, jutro przed poudniem bdziemy mija miejsce zwane Smocz Gow wyjani. Nastpnie przetniemy szerok przysta i przybijemy do osady Wyngate po ostatnie zapasy. Pniej bdzie ju otwarte morze, dwadziecia dni jak sdz, dwa razy tyle bez wiatru. Dowiadczona zaoga rozumiaa, e bdzie to trudna podr, pokiwaa jednak zgodnie gowami, nie wydostao si z nich adne sowo sprzeciwu poza jednym wyjtkiem. Wyngate? zaprotestowa Dunkin. Ale przecie samo wydostanie si z tego miejsca zajmie mi miesic! A kto powiedzia, e wysidziesz? spyta go Deudermont. Odstawimy ci na ld, gdy tak postanowimy... gdy wrcimy. To zamkno mczynie usta, a przynajmniej zmienio jego kierunek rozumowania, bowiem zanim Deudermont zdoa odej na trzy kroki, Dunkin wrzasn na niego Jeli wrcicie, chciae powiedzie! zawoa. Przez cae swoje mierdzce ycie przebywae na Wybrzeu Mieczy. Znasz plotki, Deudermoncie!

Kapitan odwrci si powoli, zowieszczo, w jego stron. Obydwaj byli do wiadomi szemra, jakie spowodoway sowa Dunkina, fali szeptw rozlegajcych si po caym pokadzie szkunera. Dunkin nie spojrza bezporednio na Deudermonta, lecz przyjrza si pokadowi, a jego przebiegy umiech poszerza si, gdy spoglda na nerwow zaog. Ach jkn podejrzliwie. Nie powiedziae im. Deudermont nawet nie mrugn. Nie cignby ich chyba na wysp z legend bez opowiedzenia im o owych legendach? zapyta przebiegle Dunkin. Ten facet uwielbia intrygi wyszeptaa Catti-brie do Drizzta. On uwielbia kopoty odszepn Drizzt. Deudermont spdzi dug chwil, przygldajc si Dunkinowi. Stanowcze spojrzenie kapitana pozbawio niskiego mczyzn gupawego umieszku. Nastpnie Deudermont spojrza na Drizzta zawsze na niego patrzy, gdy potrzebowa wsparcia oraz Catti-brie, i adne z nich nie wydawao si martwi zbytnio zowieszczymi sowami Dunkina. Wzmocniony ich pewnoci kapitan odwrci si do Harkle'a, ktry jak zwykle wydawa si roztargniony, jakby nawet nie sysza rozmowy. Reszta zaogi, przynajmniej ci blisko koa sterowego, syszeli j i Deudermont zauway pord nich niejeden nerwowy ruch. Bez opowiedzenia nam o czym? zapyta bez ogrdek Robillard. Jaka jest najwiksza tajemnica Caerwich? Ach, kapitanie Deudermoncie powiedzia Dunkin z penym rozczarowania westchnieniem. Caerwich Deudermont zacz cicho moe by nie wicej jak legend. Niewielu twierdzi, e tam byo, bowiem jest daleko, daleko od wszelkich cywilizowanych ziem. Tyle ju wiemy stwierdzi Robillard. Jeli jednak jest to tylko legenda i bdziemy eglowa po pustych wodach, dopki nie zostaniemy zmuszeni do powrotu, to nie wry to nic zego dla Duszka Morskiego. O czym wic wspomina ten mizerny robak? Deudermont spojrza twardo na Dunkina, pragnc w tym momencie go udusi. Niektrzy z tych, ktrzy tam byli zacz kapitan, starannie

dobierajc sowa twierdz, e dowiadczyli niezwykych wizji. Nawiedzona! przerwa dramatycznie Dunkin. Caerwich jest nawiedzon wysp obwieci, taczc dookoa, by rzuca szalecze spojrzenia na wszystkich otaczajcych go czonkw zaogi. Statki widma oraz wiedmy! Do powiedzia Drizzt do mczyzny. Zamknij pysk dodaa Catti-brie. Dunkin rzeczywicie si zamkn, odwzajemni jednak wzrok modej kobiety, z wyszoci uwaajc, e zwyciy. To s plotki powiedzia gono Deudermont. Plotki, ktre bym wam przekaza, gdybymy dotarli do Wyngate, lecz nie wczeniej. Kapitan przerwa i znw si rozejrza, tym razem jego twarz bagaa o przyja oraz lojalno ze strony tych ludzi, ktrzy byli z nim od tak dawna. Powiedziabym wam nalega i wszyscy na pokadzie, moe za wyjtkiem Dunkina, wierzyli mu. Rejs ten nie odbywa si dla Waterdeep ani przeciwko jakimkolwiek piratom cign Deudermont. Odbywa si dla mnie, jest czym, co musz zrobi w zwizku z incydentem na ulicy Dokw. By moe Duszek Morski dopynie do kopotw, by moe do odpowiedzi, musz jednak si tam uda, niezalenie od konsekwencji. Nie zmusibym adnego z was do popynicia ze mn. Zacignlicie si, by ciga piratw i bylicie najlepsz zaog, jakiej mgby pragn jakikolwiek kapitan. Znw nastpia przerwa, duga, podczas ktrej kapitan spoglda po kolei na kadego z czonkw zaogi, na kocu za na Catti-brie oraz Drizzta. Kady, kto nie yczy sobie pyn na Caerwich, moe wysi w Wyngate zaproponowa Deudermont. Bya to niezwyka oferta, na ktr oczy zaogi powikszyy si ze zdumienia. Otrzymacie zapat za czas spdzony na pokadzie Duszka Morskiego, plus premi z moich osobistych skrzy. Kiedy wrcimy... Jeli wrcicie wtrci si Dunkin, jednak Deudermont po prostu zignorowa wichrzyciela. Kiedy wrcimy powtrzy Deudermont bardziej stanowczo zabierzemy was w Wyngate. Nie bd zadawane adne pytania na temat lojalnoci i nie bdzie adnych kar ze strony tych, ktrzy popynli

na Caerwich. Robillard parskn. Czy kada wyspa nie jest nawiedzona? spyta ze miechem. Gdyby eglarz mia wierzy w kad plotk, nie omieliby si w ogle pywa po Wybrzeu Mieczy. Potwory morskie z Waterdeep! Spiralne we z Ruathymu! Piraci z Nelanther! W tym ostatnim jest sporo prawdy! wtrci jeden z marynarzy i wszyscy wybuchnli szczerym miechem. Tak jest! odpar Robillard. Wyglda na to, e niektre z plotek mog by prawdziwe. A jeli Caerwich jest nawiedzona? zapyta inny eglarz. To przybijemy o poranku odpowiedzia Waillan, przewieszajc si przez reling pokadu rufowego i odpyniemy po poudniu. I zostawimy noc dla widm! dokoczy jeszcze inny mczyzna, znw przy wtrze szczerego miechu. Deudermont by naprawd wdziczny, zwaszcza Robillardowi, od ktrego kapitan nigdy nie spodziewaby si takiego wsparcia. Kiedy ogoszono nastpnie dokonywanie spisu, ani jeden z czonkw zaogi Duszka Morskiego nie zamierza wysi w Wyngate. Dunkin sucha tego wszystkiego z czystym zdumieniem. Stara si wtrca paskudne uzupenienia do plotek o nawiedzonej Caerwich, opowieci o pozbawianiu gw i tym podobne, lecz za kadym razem by zakrzykiwany lub wymiewany. Drizzt i Catti-brie nie byli zaskoczeni jednomylnym poparciem dla Deudermonta. Oboje wiedzieli, e zaoga Duszka Morskiego bya ze sob wystarczajco dugo, by sta si prawdziwymi przyjacimi. Dwjka towarzyszy miaa wystarczajco wiele dowiadcze z przyjani, by rozumie lojalno. C, ja zamierzam wysi w Wyngate powiedzia w kocu zdenerwowany Dunkin. Nie pod za nikim na nawiedzon Caerwich. A kto da ci kiedykolwiek taki wybr? spyta go Drizzt. Kapitan Deudermont powiedzia wanie... zacz Dunkin, obracajc si do Deudermonta i wymierzajc w niego oskarajce palec. Sowa utkwiy mu jednak w gardle, bowiem kwana mina Deudermonta wyjaniaa, e oferta nie bya przeznaczona dla niego.

Nie moecie mnie tu trzyma! zaprotestowa Dunkin. Jestem emisariuszem jego tyraskoci. Powinienem by zosta wypuszczony w Mintarn. Moge zosta zabity na Przystani Mintarn przypomnia mu Drizzt. Zostaniesz wypuszczony w Mintam obieca Deudermont. Dunkin wiedzia, co to oznacza. Gdzie bdziemy mogli przeprowadzi odpowiednie dochodzenie co do twojego udziau w prbie zasadzki na Duszka Morskiego cign Deudermont. Nic nie zrobiem! krzykn Dunkin, cignc si za ucho. Moliwe, e zaraz po tym, jak poinformowae mnie, i obecno Drizzta na pokadzie Duszka Morskiego powstrzymuje ataki piratw, zaaranowae zniknicie Drizzta z naszego okrtu powiedzia Deudermont. Niemal zostaem zabity w tej wanie zasadzce! rykn w protecie Dunkin. Gdybym wiedzia, e tym szumowinom chodzi o was, nigdy nie wypynbym z przystani. Deudermont spojrza na Drizzta. Brzmi rozsdnie przyzna drow. Deudermont milcza przez chwil, po czym przytakn. Uwaam ci za niewinnego rzek do Dunkina i zgadzam si, aby wrci do Mintarn po naszej podry na Caerwich. A wic wysadzicie mnie w Wyngate stwierdzi Dunkin, lecz Deudermont potrzsn gow. Za daleko odpar kapitan. Nikt z mojej zaogi nie wysiada w Wyngate. Poza tym teraz, gdy musz wrci do Mintarn, popyn z Caerwich pnocn drog, omijajc Moonshae od pnocy. A wic wysadcie mnie w Wyngate, a ja znajd sposb, by spotka si z wami w pomocnym miecie Moonshae zaproponowa Dunkin. Ktrym pnocnym miecie? zapyta go Deudermont. Dunkin nie mia odpowiedzi. Jeli chcesz odej, moesz wysi w Wyngate zaoferowa Deudermont. Ale nie mog ci zagwarantowa przejazdu powrotnego do Mintarn z tymi sowy Deudermont odwrci si i poszed do swej kabiny. Wszed do rodka, nie ogldajc si za siebie, pozostawiajc

sfrustrowanego Dunkina stojcego z oklapymi ramionami przy kole sterowym. Ze swoj wiedz o Caerwich bdziesz dla nas cennym nabytkiem powiedzia Drizzt do mczyzny, klepic go w rami. Bdziemy ci wdziczni za twoj obecno. Ach, no popy dodaa Catti-brie. Spotka ci troch przygody i troch przyjani. O co wicej mgby prosi? Drizzt i Catti-brie odeszli, wymieniajc pene nadziei umiechy. Ja take jestem tu nowy odezwa si do Dunkina Harkle Harpell. Jestem jednak pewien, e bdzie zabawnie. Umiechajc si i kiwajc gupawo gow, czarodziej z dokami w policzkach odszed. Dunkin podszed do relingu, potrzsajc gow. Naprawd lubi Duszka Morskiego, musia to przyzna. Osierocony za modu Dunkin zosta zabrany na morze jako chopiec i spdzi nastpne dwadziecia lat na pirackich aglowcach, pracujc wrd najokrutniej szych otrw na Wybrzeu Mieczy. Nigdy dotd nie widzia statku tak penego koleestwa, a ich ucieczka z pirackiej zasadzki na Mintarn wzbudzia w nim pozytywny dreszczyk. Przez ostatnie kilka dni by jedynie narzekajcym gupcem, a Deudermont musia wiedzie o jego przeszoci lub przynajmniej podejrzewa, i Dunkin zajmowa si kiedy piractwem. Mimo to kapitan nie traktowa go jak winia, oraz, zgodnie ze sowami mrocznego elfa, naprawd chcieli zabra go ze sob na Caerwich. Dunkin wychyli si przez reling, zarejestrowa wzrokiem awic delfinw baraszkujcych na falach wzbudzonych przez statek i zanurzy si w rozmylaniach. *** Znw o nich mylisz dobieg gos zza ponurego krasnoluda. By to gos Regisa, gos przyjaciela. Bruenor nie odpowiedzia. Sta w miejscu znajdujcym si wysoko wzdu krawdzi krasnoludzkiej doliny, sze kilometrw na poudnie od Kopca Kelvina, miejscu znanym jako Podejcie Bruenora. Wanie tutaj krasnoludzki krl oddawa si refleksji. Cho ta kolumna spitrzonych gazw nie wyrastaa wysoko nad pask tundr, liczya zaledwie

pitnacie metrw, za kadym razem, gdy Bruenor wspina si stromym i wskim szlakiem, wydawao mu si, i wdrapuje si do samych gwiazd. Regis prycha i sapa, wspinajc si ostatnie kilka metrw, by stan obok swego brodatego przyjaciela. Uwielbiam tu by noc stwierdzi halfling. Lecz w przyszym miesicu nie bdzie ju wiele nocy! kontynuowa radonie, starajc si wywoa umiech na twarzy Bruenora. Jego obserwacje byy prawdziwe. W pooonej daleko, daleko na pnocy Dolinie Lodowego Wichru letnie dni byy naprawd dugie, lecz jedynie kilka godzin soca gocio na zimowym niebie. Niewiele ju zostao czasu zgodzi si Bruenor. Czasu, ktry chc spdzi sam. Mwic to, obrci si do Regisa i nawet w mroku halfling mg dostrzec grymas na jego twarzy. Regis zna prawd kryjc si za t min. Bruenor by bardziej skory do warczenia ni gryzienia. Nie byby szczliwy, siedzc tu sam sprzeciwi si halfling. Mylaby o Drizzcie oraz Catti-brie i tskni za nimi tak bardzo, jak ja tskni, a o poranku byby istnym warczcym yeti. Nie mog na to oczywicie pozwoli powiedzia halfling, kiwajc palcem w powietrzu. Zreszt tuzin krasnoludw baga mnie, bym przyszed tu i ci rozchmurzy. Bruenor prychn, lecz nie mia rozsdnej odpowiedzi. Odwrci si od Regisa, gwnie dlatego, i nie chcia, by halfling ujrza lad umiechu podnoszcy mu kciki ust. Podczas szeciu lat, ktre miny, odkd Drizzt oraz Catti-brie odeszli, Regis sta si najbliszym przyjacielem Bruenora, cho pewna krasnoludzka kapanka, nazywajca si Stumpet Rakingclaw, przebywaa niemal bezustannie u boku Bruenora, zwaszcza ostatnio. Pene chichotu szepty mwiy o coraz mocniejszej wizi narastajcej midzy krasnoludzkim krlem a kobiet. Jednak to Regis zna najlepiej Bruenora, Regis, ktry przyszed tu, gdy, co Bruenor musia przyzna, naprawd potrzebowa towarzystwa. Od powrotu do Doliny Lodowego Wichru stary krasnolud niemal bez przerwy myla o Drizzcie oraz Catti-brie. Jedyn rzecz powstrzymujc Bruenora przed wpadniciem w gbok depresj bya gono prac nad prbami ponownego otwarcia krasnoludzkich kopalni, oraz Regis, zawsze bdcy obok, zawsze si umiechajcy, zawsze zapewniajcy

Bruenora, e Drizzt i Catti-brie do niego wrc. Mylisz, e gdzie s? spyta Regis po dugiej chwili milczenia. Bruenor umiechn si i wzruszy ramionami, spogldajc na poudnie i zachd, a nie na halflinga. Tam to bya jego caa odpowied. Tam powtrzy Regis. Drizzt i Catti-brie. A ty za nimi tsknisz, tak jak ja. Halfling podszed bliej i pooy do na muskularnym barku Bruenora. I wiem, e tsknisz za kocic powiedzia, znw wycigajc krasnoluda z mrocznych myli. Bruenor spojrza na niego i nie mg powstrzyma si od umiechu. Wzmianka o Guenhwyvar przypomniaa Bruenorowi nie tylko o konflikcie pomidzy nim a panter, lecz rwnie o tym, i Drizzt i Catti-brie, jego dwoje drogich przyjaci, nie byli sami i mogli o siebie zadba. Krasnolud i halfling stali dugo tej nocy, w milczeniu, nasuchujc nieustannego wichru, ktry da dolinie jej nazw, i czujc si, jakby znajdowali si pord gwiazd. *** Zbieranie zapasw w Wyngate poszo dobrze i Duszek Morski, w peni zaopatrzony i cakowicie zreperowany, wypyn, wkrtce zostawiajc Moonshae daleko za sob. Wiatry zelay jednak znacznie zaledwie dzie za zachodnim wybrzeem Moonshae. Znajdowali si na otwartym oceanie, bez adnego ldu w polu widzenia. Szkunera nie mona byo cakowicie unieruchomi, nie, gdy na pokadzie by Robillard. Jednak moce czarodzieja byy ograniczone. Mag nie by w stanie utrzyma dugo agli penych wiatru i ogranicza si do cigego powiewania, ktre powoli przesuwao statek. Tak wic dni mijay, spokojne i gorce, a Duszek Morski toczy si po falach oceanu, skrzypic i koyszc si. Trzy dni za Wyngate Deudermont nakaza cise racjonowanie, w rwnym stopniu by spowolni coraz czstsze przypadki choroby morskiej, jak i by chroni zapasy poywienia. Przynajmniej zaoga nie martwia si o piratw. Niewiele innych statkw docierao tak daleko, z pewnoci adne aglowce handlowe czy kupieckie, nic na tyle lukratywnego, by piraci

mogli by szczliwi. Jedynymi nieprzyjacimi byy choroba morska, oparzenia soneczne oraz nuda kolejnych dni wypenionych jedynie pask wod. Troch ekscytacji czekao ich pitego dnia, Drizzt, z przedniej belki, dostrzeg petw ogonow oraz grzbietow wielkiego rekina, pyncego rwnolegle do szkunera. Drow krzykn do Waillana, ktry znajdowa si wtedy na bocianim gniedzie. Siedmiometrowy! odkrzykn modzieniec, bowiem ze swego pooonego wysoko punktu obserwacyjnego mg dostrzec cie wielkiej ryby. Caa zaoga wylega na pokad, wrzeszczc z podniecenia i chwytajc harpuny. Wszelkie myli o przebiciu ryby przeszy jednak w zrozumiay strach, bowiem, gdy Waillan podawa dalsze informacje, zdali sobie spraw, e rekin nie jest sam. Obliczenia byy rnorodne wiele petw byo trudnych do dostrzeenia midzy spienionymi nagle wodami lecz szacunki Waillana, bez wtpienia najdokadniejsze, okrelay awic na kilka setek. Kilka setek! A wiele z nich byo niemal tak wielkich, jak ten, ktrego dostrzeg Drizzt. Ekscytacja zostaa szybko zastpiona przez modlitwy. awica rekinw pozostawaa wraz z Duszkiem Morskim przez dzie i noc. Deudermont uzna, e rekiny nie wiedz, co zrobi z aglowcem i cho nikt tego nie wypowiedzia, wszyscy myleli tymi samymi kategoriami, majc nadziej, e aroczne ryby nie myl Duszka Morskiego z pyncym wielorybem. Nastpnego poranka rekiny znikny rwnie nagle i niewytumaczalnie, jak si pojawiy. Drizzt spdzi wiksz cz ranka, chodzc wzdu relingw statku, a nawet wspinajc si kilkakrotnie na bocianie gniazdo. Rekiny znikny, po prostu znikny. Nie dowiemy si tego stwierdzia Catti-brie pnym rankiem, dochodzc do Drizzta, gdy zszed z masztu z jednego ze swych podniebnych wypadw. Co to to nie. Z pewnoci poruszaj si ciekami, ktre znaj, lecz my nie moemy pozna. Ugodzio to Drizzta jako prosta prawda, wyrane przypomnienie jak nieznany by tak naprawd wiat, ktry go otacza, nawet dla tych, ktrzy, jak Deudermont, spdzili wikszo swego ycia na morzu. Ten wodny wiat porusza si zgodnie z rytmami, ktrych nigdy nie mg tak

naprawd zrozumie. wiadomo ta, wraz z faktem, e z kadej strony horyzont by jedynie pask wod, przypomina Drizztowi, jake mali tak naprawd byli, jak przytaczajca moga by natura. Pomimo caego swego wyszkolenia, pomimo swej wspaniaej broni, pomimo swego wojowniczego serca, tropiciel by drobnostk, zwyk plamk na niebieskozielonym gobelinie. Drizzt uzna t myl za jednoczenie niepokojc i uspokajajc. By drobnostk, nic nie znaczc, pojedynczym ksem dla ryby, ktra z atwoci przecigaa Duszka Morskiego. Mimo to za by czci czego wikszego, pojedyncz kostk w mozaice znacznie przekraczajcej wszystko, co jego wyobrania byaby w ogle w stanie ogarn. Obj rk ramiona Catti-brie, czc si z t kostk, ktra uzupeniaa jego, a kobieta opara si o niego. *** Wiatr wzmg si nastpnego dnia i szkuner ruszy do przodu, ku aplauzowi kadego czonka zaogi. Rado Robillarda znikna jednak wkrtce potem. Czarodziej mia czary suce przepowiadaniu nadchodzcej pogody i poinformowa Deudermonta, i te nowe wiatry s zwiastunami sporego sztormu. C mogli zrobi? W pobliu nie byo portw, w ogle adnego ldu, tak wic Deudermont nakaza, by przymocowa wszystko najmocniej jak to moliwe. To, co nastpio, byo jedn z najgorszych nocy w yciu Catti-brie. By to najwikszy sztorm, jaki kiedykolwiek przey kady z obecnych na pokadzie szkunera. Deudermont oraz czterdziecioro czonkw zaogi stoczyo si pod pokadem, gdy Duszek Morski pyn przez burz. Dugim i wskim statkiem mocno zarzucao, kilkakrotnie niemal si przewrci. Robillard i Harkle starali si, jak mogli. Robillard przebywa na pokadzie przez wikszo sztormu, czasami bdc zmuszony schowa si pod spodem i obserwowa przez magiczne, nie poczone z ciaem oko. Przez cay ten czas rzuca czary, by stara si powstrzymywa zacieke wichry. Harkle, wraz z Guenhwyvar oraz garstk eglarzy,

czoga si na czworakach w najniszej adowni, unikajc szczurw i przesuwajc skrzynie z poywieniem, gdy sprawdzali pokad. Harpell mia czar, ktry dobrze owietla okolic, oraz inne, mogce poszerza drewno, by ata szczeliny. Marynarze nieli nasczone smo kawaki liny, ktre przybijali pomidzy ciekncymi deskami. Catti-brie bya zbyt chora, by si porusza podobnie jak wielu innych. Wstrzsy stay si w pewnym momencie tak mocne, i wielu czonkw zaogi musiao si przywiza, by nie odbija si od cian lub nie miady nawzajem. Biedny Dunkin wyszed na tym najgorzej. Przy jednym szczeglnie silnym bujniciu, sigajc po podawany kawaek liny, przelecia do gry nogami i uderzy o wrg tak mocno, e zwichn sobie bark i zama nadgarstek. Tej nocy nikt nie spa na pokadzie Duszka Morskiego. Nastpnego poranka statek by mocno przechylony na burt, lecz wci unosi si na powierzchni. Burza mina bez adnych wypadkw miertelnych. Ci czonkowie zaogi, ktrzy byli w stanie, pracowali przez cay ranek, starajc si podnie pojedynczy agiel. Okoo poudnia Catti-brie zawoaa z bocianiego gniazda, donoszc, e na pnocy oraz zachodzie w powietrzu wida peno ptakw. Deudermont odetchn gboko z ulg. Obawia si, e sztorm zwia ich z kursu i e nie bd w stanie doj do porzdku na czas, by przybi do Mewich Ska, ostatnich umieszczonych na mapach wysp po drodze do Caerwich. Gdyby tak si stao, znajdowaliby si sporo na poudnie od zamierzonej trasy i musieliby si szaleczo stara, zwaszcza biedni Robillard i Harkle. Obydwaj czarodzieje mieli pod oczami sine worki, ukazujce ich wyczerpanie zarwno fizyczne, jak i magiczne. W jaki sposb Duszek Morski zdoa skrci na tyle, by dotrze do ska. Miejsce to zostao odpowiednio nazwane. Mewie Skay byy zaledwie szeregiem nagich gazw, w wikszoci mniejszych ni Duszek Morski, na wielu mogo zaledwie stan dwch lub trzech ludzi. Kilka z nich byo sporych, jeden mierzy w poprzek niemal ptora kilometra, wszake nawet te due byy bardziej biae ni szare, pokryte guanem. Gdy Duszek Morski zbliy si do archipelagu, niezliczone tysice mew, tworzc istn chmur, unosiy si w powietrzu wszdzie wok niego, skrzeczc gniewnie na intruza w ich prywatnej domenie.

Deudermont odnalaz ma, wsk zatoczk, w ktrej woda bya spokojniejsza, gdzie mona byo dokona napraw i gdzie kady z czonw zaogi mg zej ze statku, choby po to, by uspokoi rozchwiany odek. Pniej tego samego dnia, w najwyszym punkcie Mewich Ska, moe z pitnacie metrw nad poziomem morza, Deudermont sta wraz z Drizztem i Catti-brie. Kapitan spoglda za pomoc lunety na poudnie, cho najwyraniej nie spodziewa si znale niczego poza pask wod. Niemal dwa tygodnie zajo im pokonanie omiu tysicy kilometrw od wysunitej najbardziej na zachd odnogi Moonshae do Mewich Ska, niemal dwukrotnie duej ni zakada Deudermont. Mimo to kapitan pozostawa przekonany, i wystarczy im zapasw i odnajd drog na Caerwich. Niewiele byo mwione o wyspie, odkd Duszek Morski wypyn z Wyngate. Przynajmniej nic otwarcie, bowiem Drizzt podsucha nerwowe szepty wielu czonkw zaogi, opowieci o duchach i tak dalej. Osiem tysicy za nami i jeszcze osiem do przepynicia powiedzia Deudermont z lunet przy oku i wzrokiem utkwionym na poudnie oraz zachd. Niedaleko na poudnie std jest wyspa, na ktrej moglibymy zdoby wicej zapasw. A potrzebujemy ich? spyta Drizzt. Nie, jeli dopyniemy szybko do Caerwich i szybko z niej wrcimy odpar Deudermont. Co wic zamierzasz? zapytaa Catti-brie. Nu mnie opnienia i nuy mnie podr odrzek Deudermont. To dlatego, e nie wiesz, co jest na jej kocu stwierdzia bez ogrdek Catti-brie. Kto moe wiedzie, co znajdziemy na Caerwich, jeli ona w ogle istnieje. Ona tam jest nalega kapitan. Zawsze moemy zatrzyma si na tamtej wyspie w drodze powrotnej zaproponowa Drizzt. Z pewnoci mamy wystarczajco duo zapasw, by dopyn na Caerwich. Deudermont przytakn. Tak wic popyn prosto do Caerwich, ostatniego etapu ich podry. Kapitan zna gwiazdy jedynie one bd dla niego dostpne na trasie z Mewich Ska do Caerwich. Mia nadziej, e mapa dostarczona przez Tarnheela bya dokadna.

Mia nadziej, e Caerwich naprawd istnieje. Mimo to za jaka jego cz miaa nadziej, e tak nie jest.

ROZDZIA 9 CAERWICH Jak dua jest ta wyspa Caerwich? spytaa Catti-brie Deudermonta. Min kolejny tydzie eglugi, tym razem bez przeszkd. Kolejny tydzie pustki i samotnoci, pomimo tego, e szkuner by obsadzony pen zaog i nie byo na nim wielu miejsc, w ktrych mona by wyj z pola widzenia wszystkich pozostaych. To bya charakterystyczna cecha otwartego oceanu nigdy nie byo si fizycznie samotnym, a mimo to cay wiat wydawa si oddalony. Catti-brie oraz Drizzt spdzali czas ze sob, po prostu stojc i obserwujc. Cho byli razem, czuli si samotni. Par kilometrw kwadratowych odpar z roztargnieniem kapitan, jakby odpowied bya automatyczn reakcj. I sdzisz, e j znajdziemy? w gosie kobiety sycha byo nie dajcy pomyli si z niczym innym ton, ktry przycign ospae spojrzenie Drizzta, a take Deudermonta. Znalelimy Mewie Skay Drizzt przypomnia Catti-brie, starajc si poprawi jej nastrj, cho w jego gosie rwnie zaczynaa pojawia si ta charakterystyczna irytacja. Nie s duo wiksze. Ba, ale s wszystkim dobrze znane zripostowaa Catti-brie. Prosto na zachd. Wiemy, gdzie jestemy i gdzie musimy si uda nalega Deudermont. To kwestia mapy, nie eglujemy na lepo. Catti-brie zerkna przez rami i skrzywia si w stron Dunkina, dostawcy mapy, ktry pracowa ciko, szorujc pokad rufowy. Sama skwaszona mina kobiety odpowiadaa na sowa Deudermonta, mwia kapitanowi, za jak wiarygodn uwaaa t map. A czarodzieje maj nowe oczy, ktre spogldaj w dal powiedzia Deudermont. To prawda, zdaa sobie spraw Catti-brie, cho zastanawiaa si, na ile mona polega na owych oczach. Harkle oraz Robillard zabrali z Mewich Ska kilka ptakw i twierdzili, e potrafi komunikowa si z nimi za pomoc swej magii. Obydwaj czarodzieje oznajmili, e mewy pomog, i kadego dnia wypuszczali je, rozkazujc wrci z tym, co znajd. Catti-brie nie uwaaa tego za dobry pomys i tak naprawd jedynie dwa z dziesiciu ptakw, ktre zostay zabrane,

wrciy na Duszka Morskiego. Kobieta uznaa, i ptaki poleciay najprawdopodobniej z powrotem na Mewie Skay, po drodze miejc si pewnie z bekoczcych czarodziejw. Mapa jest wszystkim, co mamy, odkd opucilimy Mintarn powiedzia cicho Drizzt, starajc si pozbawi mod kobiet obaw oraz zoci, ktre byy wyrane na jej gadkich, opalonych rysach. Podziela jej odczucia, bowiem rwnie mia te negatywne myli. Znali szans powodzenia i, jak na razie, podr nie bya taka za z pewnoci nie tak za, jak mogaby by. Pynli ju od kilku tygodni, wikszo z tego czasu po otwartym oceanie, a mimo to nie stracili ani jednego czonka zaogi, za ich zapasy, cho niewielkie, wystarczay. Za to naleao podzikowa Guenhwyvar oraz Harkle'owi, pomyla z umiechem Drizzt, bowiem pantera i czarodziej oczycili okrt z wikszoci szczurw wkrtce po tym, jak opucili Wyngate. Mimo jednak tego wszystkiego, mimo logicznego rozumowania, e podr przebiega pomylnie i wzdu ustalonej trasy, Drizzt nie mg przezwyciy narastajcych w nim fal gniewu. Zdawa sobie spraw, e ma to co wsplnego z oceanem, z nud oraz samotnoci. Drow naprawd kocha eglowa, uwielbia sun po falach, jednak przebywa ju zbyt dugo na otwartym oceanie, zbyt dugo spoglda na pustk dogbniejsz ni gdziekolwiek indziej na wiecie, i wpywao to na jego usposobienie. Catti-brie odesza, mamroczc. Drizzt spojrza na Deudermonta i umiech dowiadczonego kapitana zdj z barkw drowa wiele troski. Widziaem to ju wczeniej powiedzia do niego cicho Deudermont. Uspokoi si zaraz, gdy ujrzymy Caerwich albo gdy podejmiemy decyzj, by zawrci z powrotem na wschd. Zrobiby to? spyta Drizzt. Zignorowaby sowa sobowtra? Deudermont rozmyla nad tym dugo i ciko. Przybyem tu, poniewa uwaaem, e taki jest mj los odrzek. Czymkolwiek jest cigajce mnie teraz niebezpieczestwo, chc mu stawi czoa z podniesion gow i otwartymi oczyma. Nie nara jednak mojej zaogi bardziej ni to niezbdne. Jeli nasze zapasy poywienia stopniej zbyt mocno, abymy mogli bezpiecznie pyn dalej, zawrcimy. A co z sobowtrem? zapyta Drizzt.

Moi wrogowie ju raz mnie znaleli Deudermont odpar niedbale i by naprawd podpor dla Drizzta oraz caej pozostaej zaogi, czym solidnym, czego mona si byo uchwyci w morzu pustki. Znajd mnie ponownie. A my bdziemy czeka zapewni go Drizzt. *** Jak si okazao, oczekiwanie, przynajmniej na Caerwich, nie byo dugie. Mniej ni godzin po tej rozmowie Harkle Harpell wypad z prywatnej kajuty Deudermonta, klaszczc z podnieceniem w donie. Deudermont pierwszy znalaz si przy nim, po nim za zaraz tuzin zaniepokojonych marynarzy. Drizzt, stojcy na swym zwyczajowym miejscu na przedniej belce, podszed do relingu tymczasowego mostku, by przyjrze si zgromadzeniu. Natychmiast zda sobie spraw, co si dzieje i zerkn w gr, na Catti-brie, ktra wpatrywaa si intensywnie z bocianiego gniazda. Och, jakim wspaniaym ptaszkiem jest mj Reggie!. rozpromieni si Harkle. Reggie? spyta Deudermont oraz kilku innych. Przydomek Regwelda, wspaniaego czarodzieja! Skrzyowa ab z koniem co jest nieatwym zadaniem! Kauoskoczek, tak go nazywa. A moe Rzekoskoczek? Czy te... Harkle powiedzia cierpko Deudermont i jego ton wyrwa czarodzieja z chaotycznej dygresji. Och, oczywicie wybekota Harkle. Tak, tak, gdzie to ja byem? Och, tak, mwiem wam o Regweldzie. Jaki wspaniay czowiek. Wspaniay czowiek. Walczy dzielnie w Dolinie Stranika, tak mwi opowieci. Zdarzyo si kiedy... Harkle! Tym razem w gosie Deudermonta nie byo agodnego przymusu, lecz otwarta wrogo. Co? czarodziej spyta niewinnie. Ta cholerna mewa warkn Deudermont. Czego si dowiedziae? Och, tak! odpar Harkle, klaszczc w donie. Ptak, ptak. Reggie. Tak, tak, wspaniay ptaszek. Najszybciej lata z nich wszystkich.

Harkle! rykno zgodnie dwadziecia gosw. Znalelimy wysp dobiega odpowied zza podenerwowanego Harpella. Robillard wszed na pokad, wygldajc na do znudzonego. Ptak wrci tego dnia, wiergoczc o wyspie. Jest przed nami, niedaleko, i mona do niej przybi. Jak dua? zapyta Deudermont. Robillard wzruszy ramionami i zachichota. Wszystkie wyspy s due, gdy oglda si je oczyma mewy morskiej odrzek. To moe by albo samotna skaa, albo kontynent. A moe nawet wieloryb wtrci si Harkle. To nie byo wane. Jeli ptak naprawd dostrzeg wysp tam, gdzie wedug mapy powinna by Caerwich, to musi to by Caerwich! Ty i Dunkin powiedzia Deudermont do Robillarda i wskaza na koo sterowe. Doprowadcie nas tam. I Reggie doda radonie Harkle, wskazujc na mew, ktra przysiada na samym czubku gwnego masztu, tu nad gow Catti-brie. Drizzt dostrzeg potencjalny problem, zwaywszy na pozycj ptaka, kwany nastrj kobiety oraz fakt, e miaa ze sob swj uk. Na szczcie jednak ptak wzlecia na prob Harkle'a, nie pozostawiajc po sobie adnych prezentw. Gdyby nie ten ptak, Duszek Morski przepynby tu obok Caerwich, mniej ni na p mili morskiej od niej, w ogle jej nie dostrzegajc. Wyspa bya okrga, przypominaa niski stoek, i miaa zaledwie kilkaset metrw rednicy. Bya wiecznie otoczona niebieskaw mg, tak e nawet z niewielkiej odlegoci wygldaa jak kolejna wysoka fala. Kiedy szkuner zbliy si do tej mgy, dryfujc cicho na poowie agli, wiatr sta si chodniejszy, a soce zaczo si wydawa jakby mniej materialne. Deudermont wykona pene koo wok wyspy, nie znalaz jednak adnego wyrniajcego si miejsca ani te obszaru zapowiadajcego atwe zacumowanie. Kiedy zatoczyli ju koo, Deudermont przej ster od Dunkina i obrci Duszka Morskiego prosto ku Caerwich, powoli wlizgujc si nim we mg. Widmowy wiatr stwierdzi nerwowo Dunkin, wzdrygajc si od nagego chodu. To nawiedzone miejsce, powiadam wam. Niski

mczyzna cign si zaciekle za ucho, nagle aujc, e nie wysiad ze szkunera w Wyngate. Drugie ucho Dunkina rwnie byo cignite, lecz nie przez jego do. Odwrci si i spojrza na Drizzta Do'Urdena. Byli podobnego wzrostu oraz budowy, cho minie Drizzta byy doskonalej wycyzelowane. W tej wszake chwili Drizzt wydawa si znacznie wyszy od biednego Dunkina i robi o wiele wiksze wraenie. Widmowy wia... zacz mwi Dunkin, lecz Drizzt przyoy palec do jego warg, by go uciszy. Dunkin opar si ciko o reling i zamilk. Deudermont rozkaza, by agle pozostay dalej nisko i wprowadzi szkuner w powolny dryf. Mga gstniaa wok nich i co w sposobie, w jaki statek si porusza, co w wodzie przepywajcej pod nimi, mwio kapitanowi, by uwaa. Krzykn do Catti-brie, lecz nie miaa dla niego adnych odpowiedzi, bya jeszcze bardziej otoczona przez olepiajc mg ni on. Deudermont skin gow Drizztowi, ktry podbieg do przedniej belki i przykucn, sprawdzajc, gdzie pyn. Chwil pniej drow co zauway i otworzy szeroko oczy. Z wody wystawa drg, zaledwie pidziesit metrw przed nimi. Drizzt przyglda mu si z zaciekawieniem zaledwie przez chwil, po czym rozpozna, czym jest czubkiem masztu statku. Zatrzyma! wrzasn. Robillard zacz czarowa, zanim jeszcze Deudermont zgodzi si posucha ostrzeenia. Czarodziej posa sw energi bezporednio przed Duszka Morskiego, wywoujc podobn do klina fal, ktra powstrzymaa powolny ruch statku. Opady agle Duszka oraz kotwica, z pluskiem, ktry wydawa si odbija przez wiele sekund zowieszczym echem po pokadzie. Jak gboko? spyta Deudermont marynarzy obsugujcych kotwic. Na acuchu byy oznaczenia, co pozwalao im mierzy gboko, gdy kotwica opada. Trzydzieci metrw jeden z nich odkrzykn chwil pniej. Drizzt doczy do kapitana przy sterze. Rafa, wedug mnie powiedzia drow, wyjaniajc swe danie zatrzymania si. Zaledwie dwie dugoci statku przed nami w wodzie jest wrak. Jest cakowicie zanurzony, nie liczc czubka masztu, lecz stoi

pionowo. Co go musiao szybko zatopi. Oderwao mu dno stwierdzi Robillard. Sdz, e jestemy kilkaset metrw od play rzek Deudermont, wpatrujc si uporczywie we mg. Spojrza na ruf. Na Duszku Morskim znajdoway si dwie mae szalupy, zawieszone po obydwu stronach pokadu rufowego. Zrobimy jeszcze jedno koo uzna Robillard, widzc, dokd prowadzi rozumowanie kapitana. Moe znajdziemy miejsce z dobrym podejciem. Nie zaryzykuj mojego statku odpar Deudermont. Wyldujemy za pomoc szalup zdecydowa. Spojrza na stojc obok grup marynarzy. Opucie jedn z nich poleci. Dwadziecia minut pniej Deudermont, Drizzt, Catti-brie, dwaj czarodzieje, Waillan Micanty oraz bardzo niespokojny oraz przeraony Dunkin odpynli od Duszka Morskiego, wypeniajc szalup w takim stopniu, e jej burta znajdowaa si zaledwie na do od ciemnej wody. Tym, ktrzy pozostali na Duszku Morskim, Deudermont pozostawi szczegowe instrukcje. Zaoga miaa wycofa si na tysic metrw z mgy i czeka na ich powrt. Gdyby nie wrcili do zapadnicia nocy, Duszek Morski mia odpyn od wyspy, ostatni raz dopywajc do Caerwich w poudnie nastpnego dnia. Potem, gdyby nie dostrzeono szalupy, mia odpyn do domu. Oddalali si w sidemk od Duszka, Dunkin oraz Waillan byli przy wiosach, za Catti-brie wychylaa si przez dzib, spodziewajc si, e w kadej chwili mog trafi na raf. Kawaek dalej Drizzt przyklkn obok Deudermonta, gotowy pokaza mu dostrzeony przez siebie maszt. Drizzt nie mg go odnale. adnej rafy powiedziaa z dziobu Catti-brie. Dobre i gbokie podejcie, wedug mnie. Spojrzaa w ty, na Drizzta, a zwaszcza na Deudermonta. Mgby podpyn prosto do tej cholernej play rzeka. Deudermont przyjrza si drowowi, ktry wpatrywa si bacznie we mg, zastanawiajc si, gdzie podzia si maszt. Mia wanie zamiar powtrzy, co widzia, gdy szalupa zakoysaa si nagle, jej dno zaszorowao o skay poszarpanej rafy.

Podskoczyli i zatrzymali si gwatownie. Mogliby tam utkwi, lecz czar Robillarda unis czarodziejw, Deudermonta oraz Catti-brie ponad trzeszczce deski odzi, podczas gdy Drizzt, Dunkin oraz Waillan ostronie sprowadzili odcion szalup. Prosto do tej cholernej play? odezwa si Drizzt do Catti-brie. Nie byo jej tu! stwierdzia moda kobieta. Catti-brie bya obserwatork od ponad piciu lat i mwiono, e ma najlepsze oczy na Wybrzeu Mieczy. Jak wic, zastanawiaa si, moga przegapi tak oczywist raf, zwaszcza gdy patrzya si dokadnie na ni? Kilka chwil pniej Harkle, znajdujcy si na samej rufie odzi, wyda z siebie okrzyk zaskoczenia, a gdy pozostali odwrcili si, ujrzeli maszt statku wystajcy z wody tu za siedzcym czarodziejem. Teraz inni, a zwaszcza Drizzt, mieli te same wtpliwoci co Catti-brie. Praktycznie przepynli po tym maszcie, wic dlaczego go nie widzieli? Dunkin pocign si mocno za ucho. To sztuczka mgy powiedzia spokojnie Deudermont. Przepymy dookoa tego masztu. Rozkaz ten zbi pozostaych z tropu. Dunkin potrzsn gow, lecz Waillan klapn go mocno w rami. Wiosuj mocno nakaza Waillan. Syszae kapitana. Catti-brie wychylia si mocno za burt odzi, ciekawa dowiedzie si wicej o wraku, lecz mga odbijaa si w wodzie, wpatrywaa si wic w szar zason, ktrej sekretw nie moga przebi. W kocu Deudermont porzuci myl o zbieraniu tu jakichkolwiek informacji i rozkaza Waillanowi oraz Dunkinowi, by pynli prosto na wysp. Z pocztku Dunkin pokiwa ochoczo gow, cieszc si na perspektyw opuszczenia wody. Nastpnie, gdy zastanowi si nad celem, ku ktremu zdali, zamieni cignicie za wioso na cignicie za ucho. Fale przybrzene nie byy silne, jednak cofay si szybko, powstrzymujc mizerne postpy szalupy. Wyspa znalaza si wkrtce w polu widzenia, jednak wydawaa si zawisn tam, tu za ich zasigiem, na wiele chwil. Cign mocno! rozkaza swym wiolarzom Deudermont, cho wiedzia, e wanie to robi, e rwnie mocno jak on pragn, by si to skoczyo. W kocu kapitan spojrza bagalnie na Robillarda, ktry

wydawszy z siebie zrezygnowane westchnicie, wsun do do gbokiej kieszeni, szukajc komponentw do pomocnego czaru. Znajdujca si wci na przedzie Catti-brie wpatrywaa si usilnie we mg, przygldajc si biaej play i szukajc jakiegokolwiek ladu zamieszkania. Nie zdawao si to na nic wyspa bya zbyt daleko, zwaywszy na gst mg. Moda kobieta spojrzaa zamiast tego w d, w ciemn wod. Ujrzaa wiece. Twarz Catti-brie wykrzywia si ze zdumienia. Podniosa wzrok i przetara oczy, po czym popatrzya z powrotem na wod. wiece. Nie moga si co do tego myli. wiece... pod wod. Zaciekawiona, moda kobieta pochylia si niej i przyjrzaa baczniej, w kocu dostrzegajc sylwetk trzymajc najblisze wiato. Catti-brie cofna si, chwytajc gwatownie powietrze. Umarli powiedziaa, cho nie moga wydoby z ust nic wicej ni szept. Same jej gwatowne ruchy zwrciy uwag pozostaych. Nagle zerwaa si gwatownie na nogi, bowiem spuchnita i ciemniaa rka chwycia za krawd szalupy. Dunkin, spogldajcy jedynie na Catti-brie, wrzasn, gdy wycigna miecz. Drizzt wsta i rzuci si naprzd, by przedosta si za dwch wiolarzy. Catti-brie ujrzaa, jak czubek upiornej gowy wyania si z wody. Przy burcie odzi pojawia si straszliwa, szkieletowa twarz. Khazid'hea opada gwatownie, trafiajc jedynie w krawd odzi i przebijajc si przez deski, dopki nie osigna poziomu wody. Co ty robisz? krzykn Dunkin. Drizzt, znalazszy si u boku Cattibrie, zastanawia si nad tym samym. Nie byo ladu adnego upiora, by tam jedynie miecz Catti-brie, wbity gboko w deski szalupy. Pycie! odwrzasna Catti-brie. Pycie! Drizzt spojrza na ni bacznie, po czym rozejrza si. wiece? spyta, zauwaajc dziwne wiata w wodzie. To jedno sowo wzbudzio strach w Deudermoncie, Robillardzie, Waillanie oraz Dunkinie, ktrzy znali opowieci o morskich upiorach, oczekujcych pod wod, a pooenie ich napczniaych cia zdradzay wiedmowe wiece. Jak fajnie! oznajmi z roztargnieniem Harkle, spogldajc za burt.

Pycie do play! krzykn Deudermont, nie musia si jednak tym trudzi, bowiem Waillan i Dunkin wiosowali z caej siy. Robillard zagbi si w czarowaniu. Tu za ma odzi przyzwa fal i szalupa zostaa podniesiona, po czym popdzia ku brzegowi. Wywoany ni wstrzs przewrci Catti-brie na pokad i niemal spowodowa, e Drizzt wypad. Harkle, zauroczony wiecami, nie mia takiego szczcia. Gdy woda pod nimi wzniosa si, a odzi szarpno, wypad. Szalupa wystrzelia do przodu, wdzierajc si gwatownie na pla. W pianie, dziesi metrw od brzegu, sta przemoknity do suchej nitki Harkle. Wok niego wstao tuzin groteskowych i napczniaych sylwetek. Och, witajcie... zacz przyjazny Harpell, po czym wybauszy oczy, niemal wysadzajc je z orbit. Ijaa! wrzasn Harkle, prc przez fal powrotn w kierunku brzegu. Catti-brie zaja ju pozycje, uniosa Taulmarila i nacigna strza. Wycelowaa szybko i wystrzelia. Harkle wrzasn ponownie, gdy pocisk przemkn tu obok niego. Nastpnie usysza nieprzyjemne upnicie oraz plusk, gdy oywiony tnip wpad do wody, i zrozumia, e to nie on by celem modej kobiety. Zaraz potem przeleciaa nastpna strzaa, powalajc kolejnego, najbliszego zombie. Harkle, dotarszy na pytsz wod, uwolni si z oplatajcych go glonw i szybko wysforowa si przed pozostae potwory. Wanie wydosta si z wody, zostawiajc za sob kilka krokw mokrego piachu, kiedy usysza ryk pomieni. Gdy zerkn za siebie, ujrza zason ognia oddzielajc go od wody oraz zombie. Przebieg reszt drogi po play, by doczy do pozostaej szstki przy szalupie, i wyrazi swe podzikowania Robillardowi, potrzsajc czarodziejem tak mocno, e wyrwa go z koncentracji. Zasona ognia opada. Tam, gdzie wczeniej znajdowao si dziesiciu zombie, teraz bya dwudziestka, a kolejne wstaway z wody oraz glonw. Dobra robota powiedzia cierpko Robillard. Catti-brie znw wystrzelia, powalajc kolejnego zombie. Robillard zamacha palcami jednej doni i z kadego z nich wystrzeliy strumienie zielonej energii,

pdzc w d play. Trzy trafiy jeden po drugim w jednego zombie, wtrcajc go do wody. Dwa przeleciay dalej, wdzierajc si w kolejnego potwora i rwnie jego powalajc. Niezbyt twrcze stwierdzi Harkle. Robillard skrzywi si do niego. Potrafisz lepiej? Harkle strzeli z oburzeniem palcami i rywalizacja si rozpocza. Drizzt i pozostali stali z tyu, z broni w gotowoci, wiedzieli jednak, e lepiej nie rzuca si na przeciwnikw w obliczu magii czarodziejw. Nawet Catti-brie, po paru kolejnych strzaach, opucia uk, oddajc zmagajcym si ze sob magom rodek sceny. Nauczy mnie tego calimshycki zaklinacz wy obwieci Harkle. Cisn w powietrze kawaek szpagatu i zapiewa amicym si, piskliwym gosem. Glon morski powsta na jego wezwanie do ycia, unis si niczym w i owin natychmiast wok najbliszego z zombie, wcigajc go pod wod. Harkle umiechn si szeroko. Robillard parskn szyderczo. Tylko jeden? spyta, po czym rzuci si w objcia kolejnego czaru, obracajc si, taczc i rzucajc w powietrze strzpki metalu. Nastpnie zatrzyma si i obrci energicznie, wyrzucajc jedn do w kierunku brzegu. Wystrzeliy z niej odamki lnicego, poncego metalu, nabray prdkoci i wpady salw w rodek zombie. Kilka ze stworw zostao trafionych, palce strzpki przylgny do nich, przepalajc si przez glony oraz resztki ubrania, przez zgni skr i koci. Chwil pniej kilku potwornych zombie przewrcio si. Och, proste wywoanie Harkle zbeszta Robillarda i odpowiedzia na jego czar, wycigajc ma metalow rdk i mierzc ni w kierunku wody. Kilka sekund pniej wystrzelia z niej byskawica. Harkle wycelowa j w wod i pocisk popdzi tam, rozprzestrzeniajc si daleko i otaczajc wiele potworw. Jake dziwny, a nawet zabawny by to widok! Wosy zombie stany na czubku i poruszajce si sztywno stwory rozpoczy dziwaczny, peen podskokw taniec, wykonujc pene obroty, toczc si w t i we w t, zanim nie wpady pod fale. Kiedy to si skoczyo, szeregi zombie zostay ograniczone do poowy, cho wicej podnosio si uparcie wzdu play.

Harkle umiechn si szeroko i znw strzeli palcami. Proste wywoanie stwierdzi. W istocie mrukn Robillard. Catti-brie zwolnia ju do tej pory ciciw i umiechaa si szeroko, szczerze rozbawiona, spogldajc na swych towarzyszy. Nawet Dunkin, jeszcze chwil wczeniej tak przeraony, wydawa si by gotowy rozemia w gos na widok rywalizujcych czarodziejw. Deudermont cieszy si, spogldajc na magw, obawia si bowiem, i tak potworni przeciwnicy pozbawi jego druyn chci do poszukiwa. Nadesza kolej Robillarda i ten skupi si na pojedynczym zombie, ktry wyoni si z wody i czapa po play. Tym razem nie wykorzysta adnych materialnych komponentw, zapiewa jedynie cicho i zamacha rkoma w dokadnych ruchach. Strumie ognia wystrzeli z jego wycignitego palca. Sign ku pechowemu potworowi i otoczy go nastpnie pomieniami, dajc robicy wraenie pokaz, ktry w zaledwie par chwil pochon stworzenie. Robillard, koncentrujc si gboko, przesun nastpnie strumie ognia, palc kolejnego stwora. Skwar powiedzia, gdy czar si zakoczy. Pozostao po pracach Agannazara. Harkle parskn. Agannazar by pomniejszym sztukmistrzem! oznajmi, na co Robillard skrzywi si. Harkle sign do kieszeni, wycigajc kilka komponentw. Strzaka wyjani. Sproszkowany rabarbar i odek mii. Melf! krzykn radonie Robillard. Melf, w istocie! powtrzy Harpell. To dopiero by czarodziej! Znam Melfa rzek Robillard. Harkle zajkn si i przesta czarowa. Ile masz lat? zapyta. Znam prace Melfa wyjani Robillard. Och powiedzia Harkle i wrci do czaru. Aby dowie prawdy swych sw, Robillard sign do wasnej kieszeni i wycign gar koralikw, pachncych smo z pinii. Harkle wychwyci aromat, lecz nie zwrci na niego wikszej uwagi, by ju wtedy bowiem pogrony w ostatnich runach wasnego zaklcia.

Pocisk wystrzeli z doni Harkle'a, wbijajc si w odek najbliszego zombie. Natychmiast zacz sczy kwas, wypalajc w stworzeniu powikszajcy si otwr. Zombie chwyci si na prno za ran, nawet pochyli si nisko, jakby chcia przez ni spojrze. Nastpnie przewrci si. Melf! obwieci Harkle, lecz zamilk, gdy spojrza z powrotem na Robillarda i ujrza drobniutkie meteory wylatujce z doni czarodzieja i wybuchajce w malutkie kule ogniste pord szeregw zombie. Lepszy Melf przyzna Harkle. Do tych wygupw wtrci si kapitan Deudermont. Moemy po prostu uciec z play. Wtpi, czy bd nas ciga. Gos Deudermonta zamar, gdy kapitan uwiadomi sobie, e aden z czarodziejw nie zwraca na niego zbytniej uwagi. Nie jestemy na statku to byo wszystko, co odrzek oburzony Robillard. Do Harkle'a za powiedzia Przyznajesz si do poraki? Jeszcze si nawet nie rozkrciem! oznajmi uparty Harpell. Obydwaj rzucili si do zakl, nalecych do najpotniejszych z ich sporych repertuarw. Robillard wycign malutkie wiaderko oraz opatk, za Harkle rkawiczk z wowej skry i dugi, pomalowany paznokie. Robillard pierwszy rzuci czar, wywoujc nagle i gwatownie rozpadlin tu pod stopami najbliszych zombie. Piach unis si raptownie w powietrze. Potwory weszy prosto do jamy, znikajc z pola widzenia. Robillard zmieni kt i wypowiedzia pojedyncze sowo, po czym pojawi si kolejny otwr, niedaleko od pierwszego. Wykop mrukn pomidzy zapiewami do Harkle'a. Bigby zripostowa Harkle. Syszae o Bigbym? Robillard zblad pomimo swego robicego wraenie pokazu. Oczywicie, e sysza o Bigbym! Nalea on do najpotniejszych czarodziejw wszechczasw, na kadym wiecie. Czar Harkle'a rozpocz si jako do. Bya przezroczysta i unosia si jamy Robillarda. Robillard wpatrywa palce byy wycignite, wskazujc zakrzywiony, pod kciukiem. gigantyczna, odczona od ciaa ponad pla, w pobliu pierwszej si intensywnie w do. Trzy jej na otwr, lecz rodkowy by

Poprawiem Bigby'ego puszy si Harkle. Zombie wczapa pomidzy gigantyczn do a dziur. Doink! rozkaza Harpell i rodkowy palec wyskoczy spod kciuka, uderzajc zombie w bok gowy i wtrcajc go do jamy. Harkle obrci si z penym zadowolenia umiechem do Robillarda. Uderzajce Palce Bigby'ego wyjani. Znw skupi myli na doni i przesun j za pomoc swej woli po play, doinkujc" zombie, kiedy tylko znalazy si w jego zasigu. Robillard nie wiedzia, czy zarycze w protecie, czy zawy ze miechu. Harpell by dobry, musia to przyzna, bardzo dobry. Robillard nie mia jednak zamiaru z nim przegra. Wycign diament, klejnot, ktry kosztowa go wicej ni tysic sztuk zota. Otiluke powiedzia butnie, majc na myli kolejnego z legendarnych i potnych czarodziejw, ktrych prace byy podstaw nauki magw. Tym razem to Harkle zblad, dysponowa bowiem niewielk wiedz na temat legendarnego Otiluke'a. Kiedy Robillard zastanowi si nad tym diamentem oraz szybko przerzedzajcymi si szeregami potwornych przeciwnikw, zaduma si, czy to rzeczywicie jest tego warte. Strzeli palcami w olnieniu, wsun diament z powrotem do kieszeni i zamiast niego wycign cienk krysztaow pytk. Otiluke powtrzy, wybierajc inny wariant tego samego zaklcia. Rzuci czar i natychmiast, wzdu caej play, fala po prostu zamarza, szybko wic w lodzie tych zombie, ktrzy nie wyszli jeszcze z wody. Och, dobra robota przyzna Harkle, gdy Robillard klasn wadczym ruchem w donie, pozbywajc si zombie oraz Harkle'a. Czary oczyciy pla z wrogw, wic walka bya najwyraniej zakoczona. Harkle nie mg jednak pozwoli, by ostatnie sowo naleao do Robillarda, nie w ten sposb. Spojrza na zombie miotajce si w lodzie, po czym zmierzy Robillarda spojrzeniem. Powoli sign do swej najgbszej kieszeni i wycign ceramiczn buteleczk. Nadbohaterstwo oznajmi. Syszae moe o Tenserze? Robillard przyoy palec do wydtych warg. Och, tak powiedzia chwil pniej. Oczywicie, szalony Tenser. Oczy Robillarda otworzyy si szeroko, gdy mag zastanowi si nad konsekwencjami. Zgodnie z pogoskami najbardziej znany czar Tensera

zmienia na krtko czarodzieja w wojownika w wojownika berzerkera! Nie Tenser! wrzasn Robillard, zatrzymujc Harkle'a tam, gdzie sta, i przygwadajc do ziemi, zanim ten zdy wycign korek z butelki. Pomcie mi! baga Robillard i pozostali znaleli si po chwili przy nich. Walka oraz rywalizacja dobiegy koca. Zebrali si i Deudermont oznajmi, e nadszed czas, by opuci pla. Drizzt da znak Catti-brie i przeszed natychmiast na przd, bdc bardziej ni gotowy, by wyruszy. Kobieta nie podya natychmiast za nim. Zbyt bya pochonita trwajc cigle, przyjazn ju wymian zda pomidzy czarodziejami. Gwnie obserwowaa Robillarda, ktry wydawa si znacznie bardziej oywiony i radosny. Pomylaa, e moe Harkle Harpell rzeczywicie ma na niego pozytywny wpyw. Och, ten czar kopicy dziaa tak dobrze z moim wariantem Bigby'ego usyszaa gos Harkle'a. Naprawd musisz mnie go nauczy. Mj kuzyn, Bidderdoo, jest wilkoakiem i ma ten zwyczaj zakopywania wszystkiego w ogrodzie, koci, rdek i tak dalej. To zaklcie pomoe mi wyciga... Catti-brie pokrcia gow i pospieszya, by dogoni Drizzta. Zatrzymaa si jednak gwatownie i spojrzaa na szalup. Dokadniej mwic, spojrzaa na Dunkina Tallmasta, ktry siedzia w wyrzuconej na piasek odzi, potrzsajc gow w przd i w ty. Cattibrie wskazaa go pozostaym i wszyscy podeszli do niego. Chc wrci na statek powiedzia stanowczo Dunkin. Jeden z czarodziejw moe mnie tam umieci. Mwic to, mczyzna ciska reling tak mocno, e knykcie na obu doniach zbielay z braku krwi. Chod z nami powiedzia do niego Drizzt. Dunkin nie poruszy si. Otrzymae szans bycia wiadkiem tego, co niewielu kiedykolwiek widziao rzek tropiciel. Mwic to, Drizzt wycign figurk pantery i upuci j na piasek. Wiesz wicej o Caerwich ni ktokolwiek inny na pokadzie Duszka Morskiego doda Deudermont. Twoja wiedza jest nam potrzebna. Wiem niewiele odpar Dunkin. Ale wci wicej ni inni nalega Deudermont.

Za tw pomoc bdzie nagroda cign Drizzt, a oczy Dunkina rozwietliy si na chwil dopki drow nie wyjani, co rozumie przez sowo nagroda. Kt wie, jakie przygody nas tam czekaj? powiedzia podekscytowany Drizzt. Kto wie, jakie sekrety zostan przed nami odsonite? Przygody? spyta niedowierzajco Dunkin, spogldajc na rze na play oraz wci zamarznite w wodzie zombie. Nagroda? doda chichoczc. Raczej kara, cho nie zrobiem nic, by wam zaszkodzi, adnemu z was! Jestemy tu, by rozwika zagadk rzek Drizzt, jakby ten fakt powinien pobudzi ciekawo mczyzny. Aby nauczy si i dorosn. Aby y, odkrywajc sekrety otaczajcego nas wiata. A kto chce je zna? warkn Dunkin, pozbawiajc drowa pewnoci siebie i lekcewac jego ambitn przemow. Waillan Micanty, zainspirowany sowami drowa, do si ju nasucha skamle niskiego mczyzny. Mody eglarz przeszed na bok wyrzuconej na pla szalupy, oderwa donie Dunkina od burty i pocign go na piach. Mogem to zrobi w znacznie lepszym stylu stwierdzi sucho Robillard. Podobnie jak Tenser powiedzia Harkle. Nie Tenser nalega Robillard. Nie Tenser? Nie Tenser powtrzy Robillard ostatecznym tonem. Harkle jkn cicho, lecz nie odpowiedzia. Oszczdcie swoj magi rzek do nich Waillan. Moemy jej jeszcze potrzebowa. Tym razem to Dunkin jkn. Kiedy to si skoczy, bdziesz mia opowie, na ktr otworz szeroko oczy wszyscy marynarze, ktrzy przybijaj do Przystani Waterdeep powiedzia Drizzt do niskiego mczyzny. To wydawao si troch uspokoi Dunkina, dopki Catti-brie nie dodaa Jeli przeyjemy. Drizzt oraz Deudermont skrzywili si w jej stron, lecz kobieta jedynie umiechna si niewinnie i odesza. Powiem jego tyraskoci zagrozi Dunkin, lecz nikt go ju nie

sucha. Drizzt zawoa Guenhwyyar, a kiedy pantera pojawia si na play, siedmioro poszukiwaczy przygd zebrao si wok Deudermonta. Kapitan naszkicowa na piasku schematyczny plan wyspy. Postawi znak X w miejscu oznaczajcym ich pozycj, a nastpnie jeszcze jeden poza rysunkiem, zaznaczajc miejsce postoju Duszka Morskiego. Pomysy? spyta, spogldajc szczeglnie na Dunkina. Syszaem, jak ludzie mwili o wiedmie z Pojkujcej Jaskini powiedzia ze zmieszaniem niski mczyzna. Jaskinie mog by wzdu wybrzea uznaa Catti-brie. Albo tam postawia palec na szkicu Deudermonta, wskazujc jedyn gr, niski stoek, ktry tworzy spor cz powierzchni Caerwich. Powinnimy przeszuka wntrze wyspy, zanim odpyniemy z powrotem na morze stwierdzi Deudermont i nikt z nich nie musia poda za jego wzrokiem ku zamarznitym zombie, aby przypomnie sobie o niebezpieczestwach czekajcych wzdu wybrzea Caerwich. Tak wic zaczli brn w gb wyspy, poprzez zadziwiajco gst pltanin krzakw oraz wielkich paproci. Niemal zaraz po tym jak zostawili za sob otwart pla, wszdzie wok nich wybuchy dwiki pohukiwania i wiergot egzotycznych ptakw oraz gardowe wycia, ktrych adne z nich jeszcze wczeniej nie syszao. Drizzt oraz Guenhwyvar zajli si przodem oraz bokami, bezszelestnie znikajc w gstwinie. Dunkin jkn na to, nie cieszc si z faktu, e otaczajca go grupa wanie staa si mniejsza. Catti-brie zachichotaa. Gdyby tylko Dunkin wiedzia, o ile bezpieczniejsi byli, gdy drow oraz jego kocica szli po bokach. Szukali przez ponad godzin, po czym zatrzymali si na odpoczynek na maej polance, w poowie drogi na stokowat gr. Drizzt wysa Guenhwyvar sam, uznajc, e kocica jest w stanie sprawdzi wikszy teren w czasie ich krtkiej przerwy, ni oni przeszukaliby przez reszt dnia. Zejdziemy po przeciwlegym zboczu stoka, po czym pjdziemy na poudnie, dookoa, z powrotem do odzi wyjani Deudermont. Nastpnie z powrotem, znw przez stoek, a pniej na poudnie.

Moglimy przej tu obok jaskini, wcale jej nie widzc mrukn Robillard. Wszyscy wiedzieli, e moe mie racj, bowiem gstwina bya spltana i ciemna, a mga nawet troch si nie zmniejszya. C, by moe, mogliby si przyda nasi dwaj czarodzieje powiedzia sarkastycznie Deudermont gdyby nie byli tak pochonici marnowaniem czarw, by dowie swej racji. Byli przeciwnicy, ktrych trzeba byo zaatakowa zaprotestowa Harkle. Mogam ich powali moim ukiem rzeka Catti-brie. I zmarnowa strzay zripostowa Harkle, sdzc, e zastawi puapk logiczn. Oczywicie wszyscy pozostali wiedzieli, e koczan Catti-brie jest potnie zaklty. Nigdy nie kocz mi si strzay stwierdzia kobieta i Harkle usiad. Drizzt przerwa im, nagle zrywajc si na nogi i wpatrujc uwanie w dungl. Jego do signa do sakiewki, w ktrej trzyma onyksow figurk. Catti-brie podniosa si, chwytajc Taulmarila, a pozostali wkrtce podyli za jej przykadem. Guenhwyvar? spytaa kobieta. Drizzt przytakn. Co si stao panterze, lecz on nie by pewien, c to mogo by. Kierujc si przeczuciem, wzi figurk, postawi j na ziemi i znw zawoa panter. Chwil pniej pojawia si szara mga, przybierajc nastpnie form pantery. Guenhwyvar obesza nerwowo drowa. One s dwie? spyta Dunkin. To ta sama kocica wyjania Catti-brie. Co odesao Guen do domu. Drizzt przytakn i spojrza na Deudermonta. Co, co Guenhwyvar bdzie moga odnale z powrotem stwierdzi. Wyruszyli przez gstwin, podajc za przewodem Guenhwyvar. Wkrtce dotarli do pomocnych zboczy stoka i za zason gstego, zwisajcego mchu, znaleli ciemny otwr. Drizzt wskaza na Guenhwyvar, lecz pantera nie wesza.

Drizzt przyjrza jej si z zaciekawieniem. Wracam na szalup stwierdzi Dunkin. Wykona krok w stron morza, lecz Robillard, znuony jego gupot, wycign rdk i wymierzy j Dunkinowi midzy oczy. Czarodziej nie powiedzia ani sowa. Nie musia. Dunkin odwrci si z powrotem do jaskini. Drizzt przykucn obok pantery. Guenhwyvar nie chciaa wej do jaskini, a drow nie mia pojcia, dlaczego mogo tak by. Wiedzia, e Guenhwyvar si nie boi. Czy na t okolic mogo by naoone jakie zaklcie, ktre powstrzymywao panter przed wejciem? Usatysfakcjonowany tym wyjanieniem Drizzt wycign Bysk, pikny sejmitar janiejcy swym zwyczajowym bkitem, i wskaza gestem swym przyjacioom, by zaczekali. Przelizgn si przez kurtyn z mchu, poczeka chwil, by jego oczy przyzwyczaiy si do mroku, po czym wszed. wiato Bysku zgaso. Drizzt rzuci si na bok, za oson gazu. Zda sobie spraw, e nie porusza si tak szybko, jak si spodziewa jego zaklte bransolety nie pomagay mu. Brak magii uzna i wydao mu si doskonale jasne, dlaczego Guenhwyvar nie chciaa wej. Drow odwrci si, by wyj z powrotem na zewntrz, zauway jednak, i jego niecierpliwi przyjaciele wlizguj si ju za nim. Harkle i Robillard mieli na twarzach ciekawo. Catti-brie wpatrywaa si w mrok, jedn doni grzebic przy bezuytecznej opasce z kocim okiem, naoonej na jej czoo. Zapomniaem wszystkie moje czary powiedzia na gos Harkle, a jego sowa odbiy si echem od nagich cian duej jaskini. Robillard zakry mu usta doni. Szzz! sykn czarodziej. Pomylawszy wszake o tym, co wanie powiedzia Harkle, Robillard rwnie wybuchn. Ja te! zarycza, po czym zatrzasn sobie usta doni. Nie ma tu magii powiedzia im Drizzt. To dlatego Guenhwyvar nie chciaa wej. Moliwe, e wanie to odesao kocic do domu dodaa Catti-brie. Dyskusja zakoczya si gwatownie i wszystkie gowy obrciy si w stron Waillana, gdy zapono jasno wiato zrobionej naprdce pochodni.

Nie bd szed na lepo wyjani mody eglarz, trzymajc wysoko zwizane ze sob ponce gazie. Nikt z nich si nie spiera. Te kilka maych krokw, ktre uszli od wejcia do jaskini, pozbawio ich wikszoci wiata, a ich zmysy sugeroway im, e nie jest to mae miejsce. Jaskinia wydawaa si gboka i zimna. Mieli wraenie, jakby kleista wilgo powietrza wyspy zostaa na zewntrz. Kiedy weszli troch dalej, wiato pochodni powiedziao im, e ich zmysy miay racj. Jaskinia bya dua, mniej wicej w ksztacie owalu, osigajc moe trzydzieci metrw w poprzek w najszerszym punkcie. Bya nierwna, jej poszarpana podoga znajdowaa si na kilku rnych poziomach, a z gry spoglday na nich gigantyczne stalaktyty. Drizzt mia wanie zamiar zasugerowa systematyczne przeszukanie, kiedy cisz przerwa gos. Kto chce znale mj widok? dobiego skrzeczenie z tylnej czci jaskini, gdzie trzy metry nad poziomem, na ktrym znajdowaa si teraz druyna, wydawao znajdowa si skalne wypitrzenie. Caa grupa wpatrzya si w mrok. Catti-brie zacisna ucisk na Taulmarilu, zastanawiajc si, jak skuteczny moe by uk bez swej magii. Dunkin odwrci si z powrotem do drzwi i rdka Robillarda wysuna si, cho czarodziej trzyma wzrok skupiony, na skalnym wypitrzeniu. Niski mczyzna zawaha si, po czym zda sobie spraw, e Robillard nie ma mocy przeciwko niemu, nie tutaj. Kto chce znale mj widok? znw dobiego skrzeczce pytanie. Dunkin rzuci si przez mech. Jak jeden m, grupa spojrzaa ku wyjciu. Pucie go powiedzia Deudermont. Kapitan wzi pochodni od Waillana i powoli ruszy do przodu, za pozostaa pitka podya za nim. Drizzt, zawsze ostrony, wszed w cienie rzucane przez boczn cian jaskini. Pytanie dobiego po raz trzeci, wywiczonym tonem, jakby wiedma nie bya nie przyzwyczajona do wizyt eglarzy. Wtedy im si pokazaa, wychodzc zza sterty gazw. Czarownica bya stara, bardzo stara, miaa na sobie znoszon, czarn, dug koszul i opieraa si ciko na krtkiej i wytartej lasce. Jej usta byy otwarte wydawaa si mie problemy z apaniem tchu ukazujc pojedynczy, ty zb. Oczy, wygldajce na

zamglone nawet z oddali, nie mrugay. Kto chce ponie brzemi mojej wiedzy? zapytaa. Trzymaa przez krtk chwil gow zwrcon w kierunku pitki, po czym wybucha chrapliwym miechem. Deudermont podnis rk, wskazujc pozostaym, by si zatrzymali. Ja oznajmi. Jestem Deudermont z Duszka Morskiego, przybyem na Caerwich, by... Wracaj! wiedma wrzasna do niego z tak si, e kapitan wykona krok do tyu, zanim zda sobie w ogle spraw, co robi. Cattibrie napia troch mocniej swj uk, trzymaa go jednak nisko, niegronie. To nie dla ciebie ani dla adnego mczyzny! wyjania czarownica. Wszystkie oczy obrciy si w stron Catti-brie. To dla dwjki i tylko dla dwjki cigna rytmicznie wiedma swym skrzeczcym gosem, jakby recytowaa bohaterski epos. Nie dla adnego mczyzny, i nie dla nikogo, kogo skra brzowi si pod wiatem soca. To wyrane odniesienie spowodowao, e Drizztowi oklapy ramiona. Chwil pniej wyoni si z cienia i spojrza na Catti-brie, ktra wydawaa si rwnie podupada na duchu, jak on, zdawszy sobie nagle spraw, e w efekcie znw chodzio o Drizzta. Deudermont niemal zosta zabity w Waterdeep, a Duszek Morski i jego zaoga znajdowali si w niebezpieczestwie, tysice mil od swych zwyczajowych wd, z powodu jego dziedzictwa. Drizzt schowa swe klingi i podszed do Catti-brie, po czym razem minli zaskoczonego kapitana, stajc przed lep wiedm. Bd pozdrowiony, renegacie z Daermon N'a'shezbaernon powiedziaa lepa czarownica, odnoszc si do pradawnego nazwiska Drizzta, nazwy, ktr niewielu poza Menzoberranzan znao. I ty, crko krasnoluda, ktra ciskasz najpotniejszymi z wczni! To ostatnie zdanie zbio par z tropu i zaskoczyo jedynie na chwil, dopki drow i kobieta nie zdali sobie sprawy, o co chodzi. Wiedma musiaa mwi o stalaktycie, ktry zrzucia Catti-brie, o wielkiej wczni", ktra przebia si przez kopu kaplicy domu Baenre! Chodzio tu o nich, o przeszo Drizzta, oraz wrogw, o ktrych sdzili, e

pozostawili ich za sob. lepa czarownica wskazaa im, by podeszli bliej, i zrobili to, podchodzc z tak odwag, na jak mogli si zdoby. Znajdowali si zaledwie trzy metry od paskudnej kobiety, gdy zatrzymali si. Byli rwnie troch poniej niej, co powodowao, e oprcz tego, i wiedziaa o tym, o czym nie powinna wiedzie, wydawaa si robi jeszcze wiksze wraenie. Starucha podcigna si najbardziej, jak moga, ukazujc wielki wysiek w prostowaniu oklapych ramion, i nakierowaa pozbawione wzroku gaki oczne w stron oczu Drizzta Do'Urdena. Nastpnie wyrecytowaa, cicho i szybko, wersy, ktre da jej Errtu. Spiskiem, a nie losem szlak jest kierowany, Dalsze kroki drog ducha swego ojca podejmuje. Zdrajca wobec Lloth jest poszukiwany Przez tego, kto nienawi najwiksz do czuje. Upadek domu, wczni upadek, Przebiy serce Pajczej Krlowej jak strzaa. A teraz iga Do'Urdena spadek Pod fadami jego paszcza, wewntrz jego ciaa. Wyzwanie, renegat z renegata nasienia, Zoty piercie, ktremu si oprze nie jest w stanie! Sigaj, lecz dopiero do bestii uwolnienia Z gnicia w wirujcej gbi Otchani. Oddany Lloth i przez Lloth zwrcony Aby mg przeszukiwa szlaki najmroczniejsze. Ukazany temu, kto najbardziej potpiony I podany tobie, bowiem polegniesz! Znajd wic, Drizzcie, tego, kogo nienawi zyskae. Przyjaciela i wroga, w domu dla ciebie pierwszym zdobytego. Tam znajdziesz tego, ktrego ducha si bae Mioci oraz pragnieniem bitwy zwizanego. lepa czarownica przerwaa raptownie. Jej pozbawione wzroku gaki oczne bkay si dookoa, a ciao byo idealnie nieruchome, jakby recytacja pozbawia j ogromnej iloci siy. Nastpnie wesza z powrotem pomidzy kamienie, znikajc z pola widzenia. Drizzt ledwo j zauwaa. Sta jedynie, pospny, osabiony przez nieprawdopodobn moliwo.

Oddany Lloth mrukn bezradnie i by w stanie wymwi tylko jedno sowo Zaknafein.

ROZDZIA 10 SERCE KIERSTAADA Kiedy wyszli z jaskini, natknli si na Guenhwyvar siedzc na przygwodonym do ziemi Dunkinie. Drizzt gestem powiedzia kocicy, by zesza z mczyzny, i wyruszyli w drog. Drizzt by ledwo wiadom drogi powrotnej przez wysp a do szalupy. Nic nie powiedzia w jej trakcie, poza odesaniem Guenhwyvar z powrotem do jej astralnego domu, zaraz gdy zdali sobie spraw, e tym razem nie spotkaj si ju na play z oporem. Pozostali, szanujc nastrj drowa i rozumiejc wytrcajce z rwnowagi informacje, jakie podaa mu wiedma, rwnie pozostawali w milczeniu. Drizzt powtarza raz za razem w mylach sowa lepej wieszczki, na prno starajc si je zapamita. Kada sylaba moga by wskazwk, zdawa sobie spraw Drizzt, kada kocwka w odmianie moga da mu jak wskazwk, kto moe przetrzymywa jego ojca. Sowa pojawiy si jednak zbyt nagle, zbyt nieoczekiwanie. Jego ojciec! Zaknafein! Drizzt ledwo mg oddycha, mylc o tej nagej ewentualnoci. Pamita liczne potyczki sparingowe, lata jakie spdzi na radosnych i zdecydowanych wiczeniach. Pamita, jak Zaknafein prbowa go zabi, a on jeszcze bardziej pokocha za to swego ojca, bowiem Zaknafein przyszed po niego tylko dlatego, e sdzi, i Drizzt podda si mrocznym zwyczajom droww. Drizzt otrzsn si z tych myli. Nie mia teraz czasu na nostalgi, musia si skupi na sprawach, ktre pojawiy si tak nagle. Cho wielka bya jego rado na myl, e Zaknafein moe by mu zwrcony, rwnie wielka bya trwoga. Jaka potna istota, moe matka opiekunka, a moe nawet sama Lloth, trzymaa tajemnic, a sowa wiedmy w rwnym stopniu jak Drizzta dotyczyy Catti-brie. Tropiciel zerkn z ukosa na Catti-brie, zagbion w najwyraniej podobnych kontemplacjach. Czarownica daa do zrozumienia, e wszystko to, atak w Waterdeep oraz podr na t dalek wysp, zostao zaaranowane przez potnego przeciwnika, ktry szuka zemsty nie tylko na Drizzcie, lecz rwnie na Catti-brie. Drizzt zwolni i pozwoli pozostaym wysforowa si o par krokw, gdy cignli szalup do wody. Spuci wzrok z Catti-brie i, przynajmniej

na chwil, przesta o niej myle, starajc przypomnie sobie dokadnie sowa wiedmy. Najlepszym co mg zrobi dla Catti-brie oraz Zaknafeina, byo ich zapamitanie, wszystkich, tak dokadnie jak to moliwe. Drizzt rozumia to, jednak mimo to moliwo, e Zaknafein moe y, przytaczaa go, a wszystkie wersy wydaway si mtnym, dalekim snem, z ktrego przypomnieniem tropiciel mia ogromne trudnoci. Drizzt nie by czujny, gdy z pluskiem odpywali od play Caerwich. Jego oczy skupiay si jedynie na ruchach wiose pod ciemn wod i by tak pogrony w mylach, e nawet gdyby caa horda zombie powstaa z wody przeciwko nim, Drizzt byby ostatnim sigajcym po bro. Jak si okazao, wrcili na Duszka Morskiego bez przeszkd i Deudermont, po krtkiej rozmowie z Drizztem, podczas ktrej chcia upewni si, e zakoczyli swe sprawy na wyspie, nie traci czasu i wypyn z powrotem na morze. W chwili gdy wyonili si z otaczajcych Caerwich mgie, nakaza rozwin pene agle i szybki szkuner zostawi wkrtce mglist wysp daleko, daleko za sob. Dopiero gdy Caerwich znikna z pola widzenia, Deudermont zawoa Drizzta, Catti-brie oraz dwch czarodziejw do swej prywatnej kajuty, na dyskusj o tym, co miao miejsce. Wiesz, o czym mwia ta stara wiedma? kapitan spyta Drizzta. O Zaknafeinie odpar bez wahania drow. Zauway, e twarz Cattibrie wydaje si zachmurza. Przez ca drog powrotn z jaskini kobieta bya niespokojna, nawet oszoomiona, lecz teraz wydao si Drizztowi, i jest po prostu przygnbiona. A teraz gdzie pyniemy? zapyta Deudermont. Do domu i tylko do domu wtrci si Robillard. Nie mamy zapasw i wci musimy naprawi pewne uszkodzenia wyrzdzone nam przez sztorm przed Mewimi Skaami. A potem? chcia wiedzie kapitan, spogldajc bezporednio na Drizzta, gdy zadawa to pytanie. Drizzt poczu rado z tego uczucia, z faktu, i Deudermont wstrzymuje si ze swoim osdem. Gdy drow nie da natychmiastowej odpowiedzi, kapitan cign dalej Znajd tego, kogo nienawi zyskae, powiedziaa wiedma stwierdzi Deudermont. Kto to moe

by? Entreri odrzeka Catti-brie. Odwrcia si do zaskoczonego Deudermonta. Artemis Entreri, zabjca z poudniowych ziem. Ten sam zabjca, ktrego kiedy cigalimy a do Calimshanu? spyta Deudermont. Nasze sprawy z nim wydaj si nigdy nie mie koca wyjania Catti-brie. On nienawidzi Drizzta bardziej ni kto... Nie przerwa Drizzt, potrzsajc gow i przejedajc doni po swych gstych, biaych wosach. Nie Entreri. Drow zna Artemisa Entreriego do dobrze, zbyt dobrze. Entreri w istocie go nienawidzi, a przynajmniej byo tak kiedy, lecz ich wa bya bardziej podsycana przez lep dum, przez potrzeb zabjcy, by dowie, e jest lepszy, ni przez jaki konkretny, wymierny powd. Po swym pobycie w Menzoberranzan Entreri zosta wyleczony z tej potrzeby, przynajmniej czciowo. Nie, to wyzwanie sigao dalej ni do zabjcy. Wizao si z sam Lloth i dotyczyo nie tylko Drizzta, ale rwnie Catti-brie i jej pamitnego czynu zrzucenia stalaktytu na kaplic Baenre. Kto wic? zapyta Deudermont po przeduajcym si milczeniu. Drizzt nie potrafi da ostatecznej odpowiedzi. Baenre, najprawdopodobniej odpar. Zrobiem sobie wielu wrogw. W Menzoberranzan s cae tuziny, ktre zrobiyby wiele, by mnie zabi. Ale skd wiesz, e to kto z Menzoberranzan? wtrci si Harkle. Nie zrozum tego le, ale zrobie sobie rwnie wielu wrogw na po wierzchni! Entreri powtrzya Catti-brie. Drizzt potrzsn gow. Wiedma powiedziaa: wroga, w domu twym pierwszym zdobytego" wyjani drow. Wroga z Menzoberranzan. Catti-brie nie bya pewna, czy Drizzt prawidowo przytoczy sowa wiedmy, lecz dowd wydawa si niepodwaalny. Gdzie wic zacz? zapyta Deudermont, odgrywajcy rol arbitra. Wiedma mwia o nieziemskich wpywach stwierdzi Robillard. Wspomniaa Otcha. Dom Lloth doda Drizzt. Robillard przytakn. A wic musimy zdoby troch odpowiedzi z Otchani uzna

czarodziej. Mamy tam popyn? rozemia si Deudermont. Czarodziej, bardziej obznajomiony z takimi sprawami, umiechn si jedynie i potrzsn gow. Musimy sprowadzi czarta do naszego wiata wyjani i wydoby od niego informacje. Niezbyt trudne czy niezwyke dla tych, ktrzy praktykowali sztuk czarnoksistwa. A ty praktykowae? spyta go Deudermont. Robillard potrzsn gow i spojrza na Harkle'a. Co? roztargniony Harpell powiedzia gupawo, gdy tylko zauway, e wszyscy patrz na niego. Czarodziej by gboko pogrony w mylach, rwnie stara si odtworzy wersy lepej wiedmy, cho ze swego miejsca w jaskini nie sysza kadego sowa. Czy praktykowae wyjani Robillard sztuk czarnoksistwa? Ja? pisn. Och, nie. Jest niedozwolona w Bluszczowej Posiadoci od dwudziestu lat. Zbyt wiele problemw. Zbyt wiele czartw chodzio dookoa, zjadajc Harpellw. Kto wic dostarczy nam odpowiedzi? zapytaa Catti-brie. W Luskan s czarodzieje, ktrzy praktykuj czarnoksistwo zaproponowa Robillard podobnie jak niektrzy kapani w Waterdeep. Jedni i drudzy nie s tani. Mamy zoto rzek Deudermont. To jest zoto statku wtrci si Drizzt. Dla caej zaogi Duszka Morskiego. Deudermont machn w jego stron rk, gdy zacz mwi. Potrzsa gow przy kadej sylabie. Dopki Drizzt Do'Urden oraz Catti-brie nie pojawili si na pokadzie, nigdy nie mielimy tyle pracy i tyle zysku powiedzia drowowi. Jeste czci Duszka Morskiego, czonkiem jego zaogi, i wszyscy ofiaruj sw ga, jak ty ofiarowaby swoj, by pomc komu innemu. Drizzt nie potrafi znale argumentw przeciwko tej ofercie, zauway jednak odrobin zrzdliwoci, gdy Robillard doda W istocie. A wic Waterdeep czy Luskan? Deudermont spyta Robillarda. Mam pyn na pnoc od Moonshae czy na poudnie?

Waterdeep odpowiedzia nieoczekiwanie Harkle. Och, wybior kapana wyjani czarodziej. Dobrego kapana. Lepiej nadajcego si do czartw ni czarodziej, bowiem czarodziej mgby mie inne obowizki lub pytania, ktre chciaby zada bestii. Lepiej nie dopuszcza, eby czart si za bardzo zaangaowa, powiadani wam. Drizzt, Catti-brie oraz Deudermont spojrzeli na niego z ciekawoci, starajc si odcyfrowa, o czym on mwi. On ma racj wyjani szybko czarodziej z Duszka Morskiego. Dobry kapan zajmie si jednym zadaniem i moemy by pewni, i taka osoba wezwie czarta jedynie dla dobrej sprawy, dla susznej sprawy. Mwic to, spojrza na Drizzta i drow dozna odczucia, e Robillard kwestionuje nagle mdro tego poszukiwania, mdro podania za sowami lepej wiedmy. Kwestionuje t drog i by moe take, uwiadomi sobie Drizzt, motywy. Uwolnienie Zaknafeina ze szponw Lloth, albo matki opiekunki, bdzie wanie susznym czynem nalega Drizzt, a w jego gosie pojawia si lekka nuta gniewu. A wic dobry kapan bdzie najlepszym wyborem odpar niedbale czarodziej z Duszka Morskiego, nie przepraszajc. *** Kierstaad spojrza w czarne, martwe oczy renifera, lecego nieruchomo, tak zupenie nieruchomo, w paskiej tundrze, otoczonego kolorowymi kwiatami, ktre zaczy spiesznie rozkwita podczas krtkiego w Dolinie Lodowego Wichru lata. Zabi rena czysto, jednym rzutem wielkiej wczni. Kierstaad cieszy si z tego. Nie czu wikszych wyrzutw sumienia na widok wspaniaej bestii, bowiem ycie jego ludu zaleao od powodzenia na polowaniu. aden skrawek tego dumnego zwierzcia nie zostanie zmarnowany. Mimo to modzieniec cieszy si, e ta zdobycz, jego pierwsza zdobycz, bya czysta. Spojrza w oczy martwego zwierzcia i odda podzikowanie jego duchowi. Berkthgar podszed do modego myliwego od tyu i klepn go po ramieniu. Kierstaad, zbyt pochonity widokiem, nagym uwiadomieniem sobie, e w oczach plemienia nie jest ju tylko

chopcem, ledwo zauway, jak wielki mczyzna przeszed obok niego z dugim noem w doni. Berkthgar przykucn przy zwierzciu i odsun sobie z drogi jego nogi. Jego cicie byo czyste i idealne, wiczone od dawna. Zaledwie chwil pniej odwrci si i wsta, wycigajc w stron Kierstaada zakrwawione rce i trzymajc w nich serce zwierzcia. Zjedz to i nabierz siy oraz prdkoci rena odezwa si przywdca barbarzycw. Kierstaad wzi z wahaniem serce i zbliy je do swych warg. Wiedzia, e to cz prby, cho nie mia pojcia, e bdzie si tego od niego oczekiwa. Powaga w gosie Berkthgara nie pozostawiaa wtpliwoci, nie mg zawie. Nie jeste ju chopcem, powiedzia sobie. Co pierwotnego zawrzao w nim na zapach krwi, na myl o tym, co musi zrobi. Serce mieci w sobie dusz renifera wyjani inny mczyzna. Zjedz je. Kierstaad nie waha si ju duej. Podnis ciemnoczerwone serce do warg i wgryz si w nie gboko. Ledwo by wiadom swych nastpnych czynw, poerania serca, pawienia si w duszy zabitego rena. Wok niego wzniosy si wiwaty, myliwy z druyny Berkthgara witali go w dorosym yciu. Nie by ju chopcem. Niczego wicej nie oczekiwano od Kierstaada. Sta beznamitnie z boku, podczas gdy starsi myliwi oczycili i podzielili renifera. Tak naprawd byo lepiej dla niego oraz jego ludu, y poza wizami bogactwa i bez powiza z innymi. Przynajmniej w tym wzgldzie Kierstaad wiedzia, e Berkthgar ma racj. Mimo to mody mczyzna wci nie ywi zej woli wobec krasnoludw czy ludu z Dekapolis i nie mia zamiaru pozwoli, by jakiekolwiek kamstwa pomniejszyy jego szacunek dla Wulfgara, ktry tak wiele uczyni dla plemion z Doliny Lodowego Wichru. Kierstaad spojrza na oprawianie renifera, tak pene i doskonae. adnego marnotrawienia i braku szacunku dla dumnego zwierzcia. Spojrza na wasne zakrwawione donie i rce, poczu, jak struka krwi spywa mu po brodzie na gbczast ziemi. To byo jego ycie, jego przeznaczenie. C to jednak oznaczao? Kolejn wojn z Dekapolis, jak

to miao miejsce tak wiele razy w przeszoci? A co z kontaktami z krasnoludami, ktre wrciy do swych kopal na poudnie od Kopca Kelvina? Przez ostatnie kilka tygodni Kierstaad sucha Berkthgara. Sysza, jak Berkthgar spiera si z Revjakiem, ojcem Kierstaada i uznawanym wodzem Plemienia osia. Berkthgar odejdzie, pomyla Kierstaad, spogldajc na gigantycznego mczyzn. Berkthgar zabierze ze sob innych modych wojownikw i powoa na nowo Plemi Niedwiedzia albo jeden z innych pradawnych szczepw. Wtedy midzyplemienna rywalizacja, ktra przez tak dugo wyznaczaa bieg ycia w Dolinie Lodowego Wichru, rozpocznie si od nowa. Bd walczy o poywienie i dobr ziemi, wdrujc po tundrze. Bya to tylko jedna moliwo, uzna Kierstaad, starajc si otrzsn z niepokojcych myli. Berkthgar chcia by cakowitym przywdc, chcia dorwna, a nastpnie przewyszy legend Wulfgara. Nie mgby tego zrobi, gdyby podzieli pozostaych barbarzycw, ktrzy tak naprawd nie byli jeszcze do liczni, by utrzyma jakiekolwiek oddzielne plemiona, majce jak rzeczywist si. Wulfgar zjednoczy plemiona. Byy inne moliwoci, kiedy jednak o nich pomyla, adna mu nie odpowiadaa. Berkthgar podnis wzrok znad zdobyczy, umiechajc si szeroko, akceptujc Kierstaada w peni i bez adnych ukrytych motyww. Mimo to Kierstaad by synem Reyjaka i wydawao mu si teraz, i Berkthgar i Revjak mog zmierza w niepokojcym kierunku. Przywdca plemienia barbarzycw mg zosta wyzwany. Myl ta wzmoga si jedynie, kiedy zwyciska druyna myliwska zbliya si do zoonego z namiotw ze skry rena obozowiska plemienia i natkna si tam na Bruenora oraz jeszcze jedn osob z jego rasy, kapank Stumpet Rakingclaw. To nie twoje miejsce! warkn natychmiast Berkthgar do przywdcy krasnoludw. Ciebie rwnie mio spotka Stumpet, nigdy nie siadajca z tyu i nie pozwalajca, aby inni mwili za ni, rzucia do Berkthgara. A wic zapomniae o Dolinie Stranika, jak nas doszy pogoski? Nie rozmawiam z kobietami o wanych sprawach powiedzia

pewnym gosem Berkthgar. Bruenor poruszy si szybko, wycigajc rk, by zatrzyma rozwcieczon Stumpet z tyu. A ja nie jestem tu, by rozmawia z tob odpar. Ja i moja kapanka przyszlimy zobaczy si z Revjakiem, wodzem Plemienia osia. Berkthgarowi rozgorzay nozdrza. Przez chwil Kierstaad i pozostali spodziewali si, e rzuci si na Bruenora, a krasnolud, stanwszy pewnie i uderzajc wyszczerbionym toporem o otwart do, najwyraniej rwnie tego oczekiwa. Berkthgar jednak, nie bdc gupcem, uspokoi si. Ja rwnie dowodz myliwymi z Doliny Lodowego Wichru rzek. Powiedz, o co ci chodzi, i odejd! Bruenor zachichota i przeszed obok dumnego barbarzycy, wchodzc do osady. Berkthgar zawy i podskoczy, ldujc prosto na ciece przed krasnoludem. Dowodzie w Settlestone powiedzia stanowczo rudobrody krasnolud. I moe bdziesz dowodzi tutaj, lecz moliwe, e tak nie bdzie. Revjak by krlem, gdy opuszczalimy dolin, i wci nim jest, zgodnie ze wszelkimi wieciami, ktre syszaem. Bruenor nawet na chwil nie spuci wzroku z Berkthgara, gdy obok niego przechodzi. Stumpet zadana nos i nawet nie trudzia si, by popatrzy na gigantycznego barbarzyc. Dla Kierstaada, ktry lubi Bruenora i jego dziki klan, byo to bolesne spotkanie. Wiatr by saby, jedynym syszanym dwikiem byo skrzypienie desek Duszka Morskiego suncego w ciszy na wschd przez spokojne wody. Ksiyc by w peni i jego blada tarcza pokonywaa nad ich gowami bezchmurne niebo. Catti-brie siedziaa na platformie balisty, skulona obok wiecy. Co jaki czas zapisywaa co naprdce na pergaminie. Drizzt wycign si na relingu, jego pergamin znajdowa si zwinity w kieszeni paszcza. Na rozsdne polecenie Deudermonta caa szstka, ktra bya w jaskini lepej wiedmy, miaa zapisa poemat tak, jak go zapamitaa. Picioro z nich potrafio pisa, co byo wyjtkowym procentem. Waillan, nie

wyszkolony w literach, dyktowa swe wspomnienia Harkle'owi oraz Robillardowi, ktrzy oddzielnie zapisywali sowa, bez wasnej ich interpretacji. Napisanie wiersza nie zajo Drizztowi wiele czasu, przynajmniej tych czci, ktre zapamita najwyraniej, czci, ktre uwaa za wane. Rozumia, e kade sowo moe dostarczy koniecznej wskazwki, by jednak po prostu zbyt podekscytowany, zbyt przytoczony, by zwraca uwag na drobne szczegy. W drugiej linijce poematu wiedma mwia o ojcu Drizzta i pniej zasugerowaa jeszcze kilkakrotnie, e Zaknefein przey. Tylko o tym Drizzt potrafi myle, tylko to mg zapamita. Catti-brie bya pilniejsza, jej zapis wiersza znacznie peniejszy. Jednak ona rwnie bya przytoczona i zaskoczona, a teraz po prostu nie moga by pewna, jak dokadne mog by jej wspomnienia. Chciabym mc dzieli z nim tak noc jak ta powiedzia Drizzt, jego gos przerwa cisz tak raptownie, e moda kobieta niemal przebia swym pirem delikatny pergamin. Catti-brie podniosa wzrok na Drizzta, ktry spoglda w gr, skupiajc spojrzenie na ksiycu. Tylko jedn cign drow. Zaknafein pokochaby noc z powierzchni. Catti-brie umiechna si, nie wtpic w te sowa. Drizzt wielokrotnie mwi jej o swym ojcu. Dusza Drizzta bya dziedzictwem wanie ojca, a nie zej matki. Byli do siebie podobni, w walce i w sercu, z duym wyjtkiem Drizzt znalaz odwag, by odej z Menzoberranzan, podczas gdy Zaknafein tego nie potrafi. Pozosta ze zymi mrocznymi elfami i w kocu zosta powicony Pajczej Krlowej. Oddany Lloth i przez Lloth zwrcony. Nagle dotar do Catti-brie prawdziwy wers. Znw wyszeptaa go na gos, suchajc jego brzmienia i wiedzc, e jest dokadne, po czym wrcia do pergaminu i odnalaza linijk. Napisaa ofiarowany" zamiast oddany", co szybko poprawia. Kade swko mogo mie znaczenie. Podejrzewam, e niebezpieczestwo, jakiemu stawiam teraz czoa, przekracza wszystko, czego kiedykolwiek dowiadczylimy cign Drizzt, mwic w rwnym stopniu do Catti-brie, co do siebie. Catti-brie nie przegapia uycia liczby pojedynczej zamiast mnogiej. Ona rwnie bya w to zaangaowana, co wanie miaa wyjani, jednak

uderzya j inna linijka, poruszona sowami Drizzta. Aby mg przeszukiwa szlaki najmroczniejsze. Catti-brie uwiadomia sobie, e to nastpny wers i jej piro zabrao si do pracy. Drizzt znw mwi, lecz ledwo go syszaa. Uchwycia jednak kilka sw i przestaa pisa, podnoszc wzrok znad pergaminu, by przyjrze si drowowi. Znw mwi, e pjdzie sam! Ten wers by dla nas dwojga przypomniaa mu Catti-brie. Mroczny szlak prowadzi do mojego ojca odpar Drizzt. A ty nigdy go nie spotkaa. O co ci chodzi? spytaa Catti-brie. Szlakiem tym ja mam pj... Ze mn! powiedziaa zdecydowanie Catti-brie. Nie rb tego znowu! zajaa go. Ju raz odszede ode mnie i niemal sprowadzie zgub na siebie i na nas wszystkich! Drizzt obrci si i spojrza bezporednio na ni. Jake kocha t kobiet! Wiedzia, e nie moe spiera si z ni w tej kwestii, wiedzia, e jakiekolwiek argumenty by przedstawi, ona je przebije lub po prostu zignoruje. Id z tob rzeka Catti-brie, a w jej stanowczym gosie nie byo miejsca na kompromis. I sdz, e Deudermont i Harkle, a take paru innych, rwnie pjd. I sprbuj tylko nas zatrzyma, Drizzcie Do'Urdenie! Drizzt zamierza odpowiedzie, lecz zmieni zdanie. Po co si tym kopota? Nigdy nie przekona swych przyjaci, by pozwolili mu samemu kroczy t mroczn drog. Nigdy. Spojrza na ciemne morze, ksiyc oraz gwiazdy, i jego myli popyny z powrotem do Zaknafeina i zotego piercienia", ktry wycigna do niego wiedma. Min przynajmniej dwa tygodnie, zanim wrcimy do portu poali si. Trzy, jeli nie podniesie si silny wiatr wtrcia si Catti-brie, nawet na chwil nie spuszczajc wzroku z jake wanego pergaminu. Niedaleko, na gwnym pokadzie, tu pod balustrad pokadu rufowego, Harkle Harpell zatar ochoczo rce. Podziela al Drizzta, e wszystko to potrwa tak dugo, i sdzi, e jego odek nie wytrzyma kolejnych dwch lub trzech tygodni koysania si na wodzie.

Mga losu bezgonie poruszy wargami, mylc o swym nowym, potnym czarze, zaklciu, ktre sprowadzio go wczeniej na Duszka Morskiego. Okazja wydawaa si idealna, by rzuci go znowu.

ROZDZIA 11 NADCIGAJCY SZTORM Kiedy Reyjak zobaczy, e pogoski o tym, e Bruenor Battlehammer wrci do Doliny Lodowego Wichru byy prawdziwe, jego umiech poszerzy si tak, e niemal siga mu od ucha do ucha. yli ze sob rami przy ramieniu przez pierwsze czterdzieci lat ycia Reyjaka, lecz w owym czasie barbarzyca i krasnolud byli wrogami. W kocu jednak Wulfgar zjednoczy nomadyczne plemiona i cisn je do wojny jako sojusznikw ludzi z Dekapolis oraz krasnoludw z klanu Battlehammer przeciwko zemu Akarowi Kesselowi i jego gobliskim sugusom. Przy tej okazji, mniej ni dekad temu, Reyjak nauczy si docenia si i wytrzymao Bruenora oraz wszystkich krasnoludw. W kilku nastpnych tygodniach, zanim Bruenor i Wulfgar wyruszyli odnale Mithrilow Hal, Reyjak spdzi wiele dni z krasnoludem i nawiza przyja. Bruenor zamierza odej, lecz reszta klanu Battlehammer miaa pozosta w Dolinie Lodowego Wichru, dopki Mithrilowa Hala nie zostaaby znaleziona, a Revjak wzi na siebie odpowiedzialno zacienienia przyjani midzy gigantycznymi barbarzycami a niskimi krasnoludami. Wykona tak dobr robot, e wielu z jego ludu, wliczajc w to Berkthgara, postanowio uda si na poudnie z klanem Battlehammer, aby doczy do walki o odzyskanie Mithrilowej Hali, i pozostao tam przez wiele lat. Mdremu Revjakowi wydawao si, e Berkthgar zapomnia o tym wszystkim, bowiem gdy wielki wojownik wszed do namiotu, by doczy do spotkania z Bruenorem oraz Stumpet, na jego twarzy tkwi gboki i bezlitosny grymas. Usid, Berkthgarze Reyjak poprosi mczyzn, wskazujc miejsce obok siebie. Berkthgar podnis do, pokazujc, e zostanie w pozycji stojcej. Reyjak wiedzia, e wojownik stara si robi wraenie, grujc nad siedzcymi krasnoludami. Jeli jednak nawet martwio to cho troch odpornego na takie popisy Bruenora, nie byo tego po nim wida. Krasnolud rozpar si wygodnie na stercie skr tak, by nie musie zadziera gowy, gdy chcia podnie wzrok na stojcego Berkthgara. Wci wygldasz tak, jakby nie smakowa ci zbytnio ostatni posiek

stwierdzi krasnolud, spogldajc na Berkthgara. Dlaczego krl oddali si tak bardzo od swego krlestwa? zripostowa Berkthgar. Ju nie krl sprostowa Bruenor. Oddaem tron memu prapraprapradziadkowi. Revjak spojrza na krasnoluda z zaciekawieniem. Gandalugowi? spyta, przypominajc sobie nieprawdopodobn histori, jak przodek Bruenora, pierwotny patron klanu Battlehammer oraz zaoyciel Mithrilowej Hali, wrci z martwych jako wizie elfw droww. Temu samemu odrzeka Stumpet. A ty moesz nazywa mnie ksiciem powiedzia Bruenor do Berkthgara, ktry prychn i odwrci wzrok. Tak wic wrcie do Doliny Lodowego Wichru zainterweniowa Revjak, zanim dyskusja zdya zabrn za daleko. Przywdcy barbarzycw wydawao si, e Bruenor nie pochwala poziomu antypatii, jak Berkthgar okazuje wobec krasnoludw albo te go to po prostu nie obchodzio. Jeste tu z wizyt? Jestem, aby zosta sprostowa Bruenor. Kiedy tu tak siedzimy i rozmawiamy, kopalnie s otwierane na nowo. Usuwamy stwory, ktre tam przypezy i naprawiamy podpory. Jeszcze tydzie i zaczniemy wydobywa materiay. Revjak przytakn. A wic wizyta ta jest dla interesw stwierdzi. I przyjani szybko odpar Bruenor. Lepiej jeli jedno i drugie idzie w parze, powiadam. Racja powiedzia Reyjak. Podnis wzrok i zauway, e Berkthgar przygryza mocno wargi. I mam nadziej, e twj klan ustali suszne ceny za potrzebne nam dobra. My mamy metal, wy skry i miso odrzek Bruenor. Nie macie niczego, czego bymy potrzebowali przerwa nagle i gwatownie Berkthgar. Bruenor, umiechajc si pod nosem, podnis na niego wzrok. Po odwzajemnieniu zaledwie przez chwil tego spojrzenia, Berkthgar popatrzy bezporednio na Reyjaka. Nie potrzebujemy niczego od krasnoludw stwierdzi wojownik.

Wszystkiego, co potrzebne, dostarcza nam tundra. Ba! parskn Bruenor. Wasze kamienne groty wczni odbijaj si od dobrej kolczugi! Renifery nie nosz kolczug odpar sucho Berkthgar. A jeli wyruszymy na wojn z Dekapolis i ich sprzymierzecami, dziki naszej sile kamienne groty przebij wszystko, co s w stanie wyku krasnoludy. Bruenor usiad prosto, a Reyjak i Stumpet napili si, obawiajc si, e gwatowny rudobrody krasnolud rzuci si na Berkthgara w odpowiedzi na otwart grob. Bruenor by na to jednak za stary i za mdry, zamiast tego spojrza wic na Revjaka. Kto przemawia w imieniu plemienia? zapyta krasnolud. Ja stwierdzi stanowczo Revjak, patrzc prosto na Berkthgara. Berkthgar nawet nie mrugn. Gdzie jest Aegis-fang? spyta ogromny mczyzna. A wic o to, uzna Bruenor, chodzi w tym wszystkim, to jest od samego pocztku rdem caej ktni. Aegis-fang, potny mot bojowy wykuty przez Bruenora jako dar dla Wulfgara, modego barbarzycy, ktry sta si dla niego synem. Zostawie go w Mithrilowej Hali? naciska Berkthgar i Bruenorowi wydawao si, i wojownik ma nadziej, e odpowied bdzie twierdzca. Wisi bezuytecznie jako ozdoba na cianie? Stumpet rozumiaa, co tu si dzieje. Przedyskutowaa t kwesti z Bruenorem, zanim wyruszyli w drog powrotn do Doliny Lodowego Wichru. Berkthgar wolaby, gdyby zostawili Aegis-fanga w Mithrilowej Hali, setki, setki kilometrw od Doliny Lodowego Wichru. Znajdujc si tak daleko, bro nie rzucaaby swego cienia na niego oraz jego wielki miecz, Bankenfuere, Furi Pnocy. Bruenor nie chcia oczywicie sysze o takiej ewentualnoci. Aegis-fang by jego najwikszym osigniciem, ukoronowaniem kariery kowala, a co waniejsze, by jedyn wizi z utraconym synem. Gdzie szed Bruenor, tam udawa si rwnie Aegisfang, a uczucia Berkthgara niech trafi szlag! Bruenor wykrca si przez chwil od tego pytania, jakby stara si okreli najlepsz taktyk. Stumpet nie bya tak ambiwalentna. Mot jest w kopalniach powiedziaa zdecydowanie. Przyniesiony

przez Bruenora, ktry go wykona. Grymas Berkthgara pogbi si, a Stumpet szybko zaatakowaa. Powiedziae wanie, e dolina daje ci wszystko, czego potrzebujesz zawya kapanka. Po co ci wic mot wykuty przez krasnoluda? Wielki barbarzyca nie odpowiedzia, lecz zarwno Bruenorowi, jak i Reyjakowi, wydawao si, e Stumpet zdobywa przewag. Oczywicie ten miecz, ktry nosisz przypity na plecach, nie zosta wykonany w dolinie stwierdzia. Zdobye go drog handlu i on rwnie zosta najprawdopodobniej zrobiony przez krasnoludy! Berkthgar zamia si z niej, lecz w namiocie Reyjaka nie byo radoci, bowiem miech w wydawa si bardziej grony ni radosny. Kim s te krasnoludy, ktre nazywaj si naszymi przyjacimi? spyta Berkthgar. A mimo to nie chc odda plemieniu broni, ktra staa si legend dziki jednemu z tego plemienia? Twoja gadka staje si nuca ostrzeg Bruenor. To ty stajesz si nucy, krasnoludzie zripostowa Berkthgar. Nie powiniene by wraca. Z tymi sowy Berkthgar wypad z namiotu. Powiniene mie go na oku powiedzia Bruenor do Reyjaka. Przywdca barbarzycw przytakn. Berkthgar zaplta si w pajczyn utkan z wasnych sw odpar. Podobnie jak wielu innych, gwnie modych wojownikw. Zawsze dnych walki stwierdzi Bruenor. Reyjak umiechn si i nie sprzeciwi. Berkthgara rzeczywicie naleao mie na oku, jednak tak naprawd Revjak niewiele mg zrobi. Jeli Berkthgar chcia podzieli plemi, wystarczajca ilo zgodzi si i pody za nim, a Revjak nie bdzie mg go powstrzyma. Co gorsza za, jeli Berkthgar zada Prawa Wyzwania o przywdztwo nad zjednoczonym plemieniem, bdzie mie wystarczajce poparcie, i Revjakowi bdzie trudno odmwi. Revjak by zbyt stary, by walczy z Berkthgarem. Zastanawia si, jak zmieniy si zwyczaje barbarzycw z Doliny Lodowego Wichru, odkd Wulfgar zjednoczy plemiona. Wanie dlatego przyj zaoferowane stanowisko, gdy Wulfgar odszed, cho w przeszoci taki tytu mgby

zosta zdobyty jedynie w drodze dziedzictwa lub walki, czynem bd krwi. Stare zwyczaje trzymay si mocno, uwiadomi sobie Reyjak, spogldajc na po namiotu, przez ktr wyszed Berkthgar. Wielu w plemieniu, zwaszcza ci, ktrzy wrcili z Mithrilowej Hali, a nawet rosnca liczba tych, ktrzy pozostali z Reyjakiem, tsknio za swobodniejsz, dziksz przeszoci. Reyjak trafia czsto na rozmowy, w ktrych starsi mczyni przytaczali opowieci o wielkich wojnach, o zjednoczonym ataku na Dekapolis, kiedy to Wulfgar zosta pojmany przez Bruenora. Reyjak wiedzia, e ich nostalgia skierowana jest w niewaciw stron. W zjednoczonym ataku na Dekapolis wojownicy zostali tak dokadnie wyrnici, e plemiona ledwo przetrway nastpn zim. Mimo to opowieci o wojnie zawsze byy pene chway i podniecenia, nigdy za nie zawieray sw o tragedii. Podniecenie wypywajce z powrotu Berkthgara, poczone z powrotem Bruenora oraz krasnoludw, spowodowao, i zbyt wielu ze zbyt du czuoci przypominao sobie dni przed sojuszem. Reyjak rzeczywicie bdzie mie Berkthgara na oku, obawia si jednak, e to wszystko, co moe zrobi. *** Za namiotem inny suchajcy, mody Kierstaad, kiwa gow, zgadzajc si z ostrzeeniem Bruenora. Kierstaad by naprawd rozdarty, peen podziwu dla Berkthgara, lecz rwnie dla Bruenora. W tej chwili jednak niewiele z tej wikszej walki gocio w mylach modego mczyzny. Bruenor potwierdzi, e Aegis-fang jest w dolinie! *** To moe by ten sam sztorm, ktry uderzy w nas w pobliu Mewich Ska zauway Robillard, przygldajc si czarnej cianie, ktra majaczya na wschodnim horyzoncie przed Duszkiem Morskim. Ale silniejszy doda Deudermont. Nabiera mocy od wody.

Wci znajdowali si w blasku soca, sze dni od Caerwich, do Moonshae za, wedug oblicze Deudermonta, byo jeszcze osiem. Pierwsze podmuchy wiatru czoowego otary si o twarz wysokiego kapitana, pierwsze uderzenia wichury, ktra wkrtce przypuci na nich szturm. Mocno na sterburt! wrzasn Deudermont do marynarza przy sterze. Opyniemy go od pnocy, pync na pnoc od Moonshae powiedzia cicho, tak by tylko Robillard mg usysze. Prostsz drog do naszego portu. Czarodziej przytakn. Wiedzia, e Deudermont nie chce skrca na pnoc, gdzie wiatry byy mniej przewidywalne, a wody bardziej wzburzone i chodniejsze, rozumia jednak, e mieli niewielki wybr w tej kwestii. Gdyby sprbowali umkn przed sztormem na poudnie, znaleliby si w pobliu Nelanther, Pirackich Wysp, miejsca, w ktrym Duszek Morski, bdcy takim cierniem w boku piratw, nie chcia by. Tak wic popyn na pnoc, omijajc sztorm i Moonshae. Przynajmniej tak mieli nadziej. Spogldajc na cian czerni, czsto przecinan byskawic, Robillard nie by pewien, czy uda im si uciec wystarczajco szybko. Robillard podszed do relingu pokadu rufowego i usiad, wsuwajc nogi pod balustrad tak, by mie przed sob gwny maszt. Podnis lew do w stron masztu i przyzwa moce swego piercienia, by stworzy podmuch wiatru. Tak drobne zaklcie nie obciao sil potnego piercienia, tak wic Robillard uaktywnia je raz za razem, napeniajc agle i posyajc Duszka Morskiego w spieszn ucieczk. Nie do spieszn. Czarna ciana zamkna si na nich, fale zakoysay Duszkiem, wkrtce przemieniajc jego bieg raczej w podskoki ni sunicie. Przed Deudermontem lea ponury wybr. Mg albo spuci agle i zamkn wszystko, by postara si wypyn ze sztormu, albo kontynuowa ucieczk, przemykajc wzdu krawdzi burzy w desperackiej prbie przelizgnicia si na pnoc od niej. Niech szczcie nam towarzyszy zdecydowa kapitan i sprbowa ucieczki, utrzymujc agle napite, dopki nie otoczy ich w kocu sztorm. Duszek Morski zalicza si do najwspanialszych okrtw, jakie kiedykolwiek zostay zbudowane, obsadzaa go starannie wybrana grupa

dowiadczonych marynarzy, do ktrej zaliczao si teraz dwch potnych czarodziejw, Drizzt, Catti-brie i Guenhwyyar, dowodzi nim za jeden z najbardziej dowiadczonych i szanowanych wilkw morskich na caym Wybrzeu Mieczy. Rzeczywicie wielkie byy moce Duszka Morskiego, gdy liczy je wedug standardw ludzi, wszake wydaway si mizerne w obliczu potgi natury. Prbowali uciec, lecz sztorm, niczym wyszkolony myliwy, zblia si. Liny podtrzymujce pky, a sam maszt wygi si pod naporem. Robillard desperacko stara si przeciwstawia, podobnie jak Harkle Harpell, jednak nawet ich poczona magia nie moga ocali gwnego masztu. Wzdu pionowej belki pojawio si pknicie i ocalio j jedynie pknicie belki poziomej. agiel opad, strcajc jednego mczyzn z olinowania prosto w spienione morze. Drizzt poruszy si natychmiast, wrzeszczc do Guenhwyvar, woajc panter do swego boku, a nastpnie posyajc j przez reling w poszukiwaniu marynarza. Guenhwyvar nie zawahaa si robili to ju wczeniej. Ryczc przez ca drog, kocica wpada z pluskiem w ciemne wody i natychmiast znikna. Zasypa ich deszcz oraz grad, podobnie jak ciany fal, ktre wlay si przez burt. Wszdzie wok statku sycha byo grzmoty, a niejedna byskawica uderzya w wysokie maszty. Mogem wczeniej zatrzyma ucieczk! krzykn Deudermont, lecz cho wrzeszcza z caej siy, Drizzt, stojcy tu obok niego, ledwo mg go dosysze ponad rykiem wichru i uderzeniami piorunw. Drow potrzsn gow. Statek by niemal zamknity, wikszo zaogi zesza pod pokad, a Duszkiem Morskim wci szaleczo rzucao. Dziki ucieczce jestemy na skraju powiedzia stanowczo drow. Gdyby zatrzyma si wczeniej, znalelibymy si w sercu burzy i z pewnoci spotkaaby nas zguba! Deudermont usysza zaledwie kilka sw, lecz zrozumia sedno tego, co stara mu si przekaza jego mrocznoelfi przyjaciel. Wdziczny, pooy Drizztowi do na ramieniu, lecz nagle zosta porwany w powietrze, uderzy mocno o reling i niemal wypad za niego, gdy wielka fala prawie pooya Duszka na boku. Drizzt dopad go zaraz zaklte bransolety oraz zwinno drowa

pozwalay mu porusza si po koyszcym si pokadzie. Pomg kapitanowi si podnie i razem zaczli z trudem i do wazu. Deudermont pierwszy znalaz si na dole, bowiem Drizzt zatrzyma si, by przyjrze si pokadowi, upewniajc si, czy wszyscy zeszli pod pokad. Pozosta jedynie Robillard, zapierajcy si udami o reling i rzucajcy magiczne podmuchy przeciwko szalejcemu wichrowi. Czarodziej zauway, e Drizzt patrzy na niego i machniciem rki wskaza drowowi, by si schowa, po czym pokaza na swj piercie, przypominajc, e ma do magicznej mocy, by si ocali. Zaraz gdy Drizzt dosta si na zatoczony dolny pokad, wyj figurk pantery. Musia ywi nadziej, e Guenhwyvar odnalaza marynarza i miaa go w swych objciach, bowiem gdyby poczeka cho chwil duej, mczyzna z pewnoci utonby. Wracaj do domu, Guenhwyvar powiedzia do statuetki. Chcia natychmiast zawoa Guenhwyvar z powrotem, by dowiedzie si, czy mczyzna zosta uratowany, lecz w statek uderzya fala i figurka odleciaa w mrok. Drizzt rzuci si za ni, byo tu jednak zbyt mao miejsca i za ciemno. W mroku pod pokadem przeraona zaoga nie miaa sposobu, by tak naprawd dowiedzie si, czy to ten sam sztorm, ktry nka ich wczeniej. Jeli tak byo, to naprawd si wzmg, bowiem tym razem Duszkiem Morskim rzucao jak zabawk. Woda zalewaa ich przez kad szczelin w grnym pokadzie i jedynie szalecze wybieranie przez nich wody, skoordynowane i zdyscyplinowane pomimo mroku i grozy, utrzymywao statek na powierzchni. Cigno si to przez ponad dwie godziny, dwie straszne, wykrcajce wntrznoci godziny, jednak dokonana przez Drizzta ocena ucieczki bya suszna. Duszek Morski znajdowa si na skraju sztormu, nie w jego rodku, bowiem aden statek w Krainach nie przetrzymaby penego ataku tej burzy. Nagle wszystko ucicho, nie liczc okazyjnych grzmotw, odzywajcych si z coraz wikszej oddali. Duszek Morski by mocno przechylony, lecz utrzymywa si na powierzchni. Drizzt pierwszy znalaz si na pokadzie, a Deudermont tu za nim. Uszkodzenia byy znaczne, zwaszcza gwnego masztu. Moemy go naprawi? spyta Drizzt. Deudermont wtpi. Nie bez przybicia do portu odpar, nie trudzc si wzmiank, i

najbliszy port moe znajdowa si piset mil od nich. Catti-brie wysza wkrtce po nich, trzymajc onyksow figurk. Drizzt nie traci czasu i po chwili kocica pojawia si na pokadzie. Towarzyszy jej bardzo aonie wygldajcy marynarz. Bdziesz mia co opowiada wnukom powiedzia Deudermont do mczyzny rzekim gosem, poklepujc go po ramieniu i starajc si utrzyma morale wrd tych, ktrzy go otaczali. Oszoomiony marynarz kiwa zmieszany gow, gdy dwaj inni pomagali mu odej. Wspaniaa przyjacika Deudermont odezwa si do Drizzta, wskazujc na Guenhwyvar. By skazany na pewn zgub. Drizzt przytakn i pooy do na muskularnym boku Guenhwyvar. Nigdy nie zaniedbywa przyjani kocicy. Catti-brie obserwowaa bacznie ruchy drowa, rozumiejc, e ocalenie marynarza byo dla Drizzta wane z powodw wykraczajcych poza jego altruistyczn postaw. Gdyby mczyzna uton, staby si kolejnym brzemieniem winy na ramionach Drizzta Do'Urdena, kolejn niewinn ofiar przeszoci tropiciela. Tak si jednak nie stao i przez moment wydawao si, e Duszek Morski przetrwa wraz z ca sw zaog. Owa radosna myl trwaa jednak tylko chwil, dopki nie wytoczy si Harkle, zadajc proste, lecz palce pytanie Gdzie jest Robillard? Wszystkie oczy odwrciy si w stron przedniej balustrady pokadu rufowego, by stwierdzi, e reling zosta rozszczepiony dokadnie w tym miejscu, w ktrym Drizzt widzia ostatnio czarodzieja. Drizztowi niemal stano serce, a Catti-brie podbiega do barierki i zacza przyglda si pustym wodom. Deudermont nie wydawa si tak zdenerwowany. Czarodziej ma sposoby, by uciec przed sztormem kapitan zapewni pozostaych. To si ju zdarzao wczeniej. Prawda, uwiadomili sobie Drizzt i Catti-brie. Przy paru okazjach Robillard opuszcza Duszka Morskiego za pomoc magii, by uczestniczy w zebraniu swej gildii w Waterdeep, nawet jeli statek pyn wtedy setki mil od miasta. Nie moe uton zapewnia ich Deudermont. Nie, gdy ma na sobie piercie.

Przyjaciele wydawali si by tym usatysfakcjonowani. Piercie Robillarda pochodzi z ywioowego Planu Wody, by potnym, zakltym urzdzeniem, dajcym czarodziejowi wiele korzyci na morzu, niezalenie od siy sztormu. Robillard mg zosta trafiony przez byskawic lub straci przytomno, jednak bardziej prawdopodobne byo to, i zosta zmieciony z pokadu Duszka i zmuszony do uycia swej magii, by wydosta si z burzy na dugo przed tym, jak zrobi to statek. Catti-brie wci si rozgldaa, a Drizzt doczy do niej. Deudermont mia inne sprawy, ktrymi musia si zaj musia okreli, w jaki sposb zamierza doprowadzi Duszka Morskiego do bezpiecznego portu. Wpadli w sztorm i przetrwali, lecz mogo si to okaza jedynie tymczasowym ukojeniem. Harkle, obserwujcy ruchy kapitana i przygldajcy si sporym uszkodzeniom szkunera, rwnie to wiedzia. Wszed szybko do kabiny Deudermonta, ukrywajc swe podniecenie, dopki nie zamkn si bezpiecznie wewntrz. Nastpnie zatar ochoczo rce, umiechajc si szeroko, i wycign oprawion w skr ksig. Rozgldajc si dookoa, by upewni si, e nikt nie obserwuje, Harkle otworzy magiczny tom, jeden z komponentw, jakich potrzebowa do swego najnowszego i chyba najpotniejszego czaru. Wikszo stron bya czysta wszystkie takie byy, dopki Harkle nie rzuci po raz pierwszy mgy losu. Teraz na pierwszych kilku kartkach mona byo przeczyta dziennik magicznej podry Harkle'a do Duszka Morskiego oraz, co stwierdzi z radoci, jego dalsze przygody na statku. Ku swemu absolutnemu zdumieniu, poniewa wczeniej nie omieli si spoglda tak uwanie w ksig, znajdowa si tam rwnie wiersz lepej wieszczki, co do sowa. Harkle wiedzia, e mga losu wci dziaa, bowiem ani on, ani nikt inny nie napisa nawet sowa w dzienniku. Trwajce zaklcie zapisywao wydarzenia! Przekraczao to najmielsze oczekiwania Harkle'a co do mgy losu. Nie wiedzia, jak dugo moe to trwa, rozumia jednak, e wpad na co bardzo wyjtkowego. I co, co potrzebowao maego popchnicia. Duszek Morski leg w wodzie, podobnie jak wyprawa, ktra najwyraniej czekaa Drizzta oraz Catti-brie, a w zwizku z tym rwnie Harkle'a. Harkle nie nalea do cierpliwych, nie w takiej chwili. Zamacha doni

nad pierwszymi z wielu czystych stron, piewajc cicho. Sign do sakiewki i wycign troch diamentowego pyu, rozsypujc go na wci puste strony. Nic si nie stao. Harkle cign to przez niemal godzin, lecz kiedy wyoni si z kajuty, Duszek Morski wci by pochylony, wci dryfowa bez celu. Harkle podrapa si po nieogolonej twarzy. Najwidoczniej trzeba byo jeszcze popracowa nad tym czarem. *** Robillard sta na czubku przelewajcej si wody, tupic niecierpliwie nog. Gdzie ten osiek? spyta, majc na myli wodnego ywioaka, ktrego przyzwa sobie na pomoc. Posa stwora w poszukiwaniu Duszka Morskiego, lecz byo to wiele minut temu. W kocu lazurowy koc pod czarodziejem unis si i przybra z grubsza humanoidalny ksztat. Robillard zagulgota do niego, pytajc stwora w jego wodnistym jzyku, czy znalaz statek. Tak byo, wic czarodziej poprosi ywioaka, by zabra go do niego. Potwr wycign wielk rk. Wydawaa si wodnista, lecz tak naprawd bya bardziej solidna ni jakakolwiek inna ciecz. Kiedy Robillard usadowi si wygodnie, potwr pomkn wraz z nim z prdkoci zaamujcej si fali.

ROZDZIA 12 MGA LOSU Zaoga pracowaa przez cale popoudnie, wydawaa si jednak czyni niewielki postp przy rozlegych uszkodzeniach, jakim uleg statek. Marynarze byli w stanie podnie jeden z agli, bezan, lecz nie mogli go kontrolowa ani chwyta wiatru, czy te kierowa okrtu w jakimkolwiek podanym kierunku. W takim byli stanie, gdy Catti-brie zawoaa z bocianiego gniazda na alarm. Deudermont i Drizzt podbiegli rami w rami, by sprawdzi, dlaczego krzyczy, obydwaj obawiali si, e moe to by piracki aglowiec. Gdyby tak byo, Duszek Morski mgby zosta zmuszony do poddania si bez walki. aden pirat nie blokowa im drogi, lecz bezporednio przed nimi majaczya zasona gstej mgy. Deudermont spojrza na Catti-brie, a moda kobieta, nie majca adnych wyjanie, jedynie wzruszya ramionami w odpowiedzi. Nie byo to zwyczajne wydarzenie. Niebo byo czyste, nie liczc tej wanie mgy, a temperatura utrzymywaa si na wzgldnie staym poziomie. Co mogo spowodowa tak mg? Drizzt spyta Deudermonta. Nic, o czym mgbym wiedzie odpar kapitan. Obsadzi kilka wiose! krzykn do zaogi. Sprbowa wcign agiel. Zobaczmy, czy moemy to opyn. Kiedy jednak Deudermont skierowa z powrotem uwag na morze przed nimi, zauway, e Drizzt potrzsa z powtpiewaniem gow, bowiem mga majaczya ju znacznie bliej. Nie bya nieruchoma. Zblia si do nas wydysza kapitan z niedowierzaniem. I to szybko doda Drizzt, po czym swymi bystrymi uszami usysza chichot Harkle'a Harpella. W duchu wiedzia, e to robota czarodzieja. Odwrci si akurat, by dostrzec, jak znika on we wazie prowadzcym pod pokad, i zacz poda za nim. Drizzt zatrzyma si jednak, zanim doszed do luku, syszc westchnicie Deudermonta oraz nerwowe krzyki wielu marynarzy. Catti-brie zesza po olinowaniu. Co to jest? zapytaa bliska desperacji. Wpynli w szar zason. Odgos pluszczcej wody zamar, podobnie

jak wszelkie wraenie ruchu. Zaoga zebraa si razem i wielu wycigno bro, jakby spodziewajc si, e jaki nieprzyjaciel wdrapie si na pokad prosto z ciemnego oparu. To Guenhwyvar daa Drizztowi nastpn wskazwk, co moe si dzia. Pantera podesza do Drizzta, kadc po sobie uszy, lecz jej mina i zachowanie ukazyway wicej ciekawoci ni strachu. Wymiarowa stwierdzi drow. Deudermont spojrza na niego z ciekawoci. To sprawka Harkle'a powiedzia Drizzt. Czarodziej uywa swej magii, by zabra nas z otwartego morza. Twarz Deudermonta rozjania si na t myl, podobnie jak Catti-brie dopki oboje nie powicili chwili na zastanowienie si nad rdem ich ewentualnego wybawienia. Catti-brie spojrzaa na gst mg. Nagle dryfowanie w uszkodzonym statku po pustych wodach przestao by tak z rzecz. *** Co masz na myli? zarycza Robillard. Klasn zaciekle domi i przetumaczy swe pytanie na wodnist, bulgoczc mow ywioaka. Odpowied dosza bez wahania, a Robillard wystarczajco dobrze zna takie stworzenia, by rozumie, i miao podstawy, by zna prawd w tej kwestii. Ten osobnik wykazywa ch do wsppracy i Robillard nie sdzi, by go okamywa. Duszek Morski znikn, wyparowa z morza. Robillard odetchn z ulg, kiedy usysza nastpn odpowied e statek nie zaton, lecz po prostu oddryfowa. Harkle Harpell czarodziej stwierdzi na gos. Doprowadzi ich do portu. Dobra robota! Wtedy Robillard zastanowi si nad wasn sytuacj, by sam i to daleko od ldu. Rozkaza ywioakowi, by nis go dalej, zasadniczo na wschd, i wyjani, e bdzie go potrzebowa do nastpnego witu. Nastpnie wzi sw ksig czarw, wspaniae, oprawione w skr i wodoodporne dzieo, i przesun zakadk w formie zotego frdzelka na stron zawierajc czar teleportacji. Czarodziej usiad wygodnie i zrelaksowa si. Potrzebowa snu, aby

zebra siy i energi. ywioak zadba teraz o jego bezpieczestwo, a o poranku bdzie mg uy zaklcia, by znale si w swej prywatnej komnacie w siedzibie gildii w Waterdeep. Tak, zdecydowa czarodziej, to byo trudne i nuce kilka tygodni, a teraz nadszed czas na kojcy urlop na brzegu. Po prostu Deudermont bdzie musia go pniej znale. *** Duszek Morski dryfowa w surrealistycznym spokoju, bez odgosw wody czy wiatru, przez wiele minut. Mga wok nich bya tak gsta, e Drizzt musia si mocno wychyla przez reling, by w ogle dostrzec wod. Nie omieli si wycign rki i dotkn tej szarej cieczy, nie wiedzc, jak moe dziaa czar Harkle'a, jeli to naprawd by czar Harkle'a. W kocu usyszeli plusk, uderzenie fali o dzib statku. Niemal natychmiast mga zacza si rozrzedza, jednak cho nie byli w stanie widzie otoczenia, wszyscy na pokadzie wyczuwali, e co si zmienio. Zapach stwierdzia Catti-brie, a gowy wszystkich tych, ktrzy j otaczali, zaczy si kiwa twierdzco. Znikn sonawy aromat, tak gsty, e pozostawia smak w ustach, zastpiony rzek wiosenn woni, pen drzew, kwiatw oraz wraeniem pytkiej zatoczki. Dwiki rwnie si zmieniy, z pustego, nie koczcego si gwizdu wichru oraz stumionych pluskw gbokich wd w delikatne uderzenia drobniejszych fal i trel... Ptaki? spyta Drizzt. Mga rozwiaa si i caa zaoga odetchna z ulg, bowiem byli w pobliu ldu. Na lewo majaczya maa wyspa, pokryta drzewami, z maym zamkiem porodku i upstrzona duymi posiadociami. Przed Duszkiem Morskim rozciga si dugi most, sigajc z wyspy na brzeg, ku dokom sporego, otoczonego murem miasteczka. Za osad ziemia wznosia si w wysokie gry, co byo znakiem, ktrego aden eglarz nie mg zlekceway, lecz Deudermont go nie poznawa. Wok znajdowao si wiele odzi, cho adna z nich nie bya wiksza od szalup wiezionych przez Duszka na rufie. Na kadej z nich staa zaoga, wpatrujc si

ogupiaym wzrokiem we wspaniay aglowiec. To nie Waterdeep stwierdzi Deudermont. Ani adne znane mi miasto. Drizzt przyjrza si okolicy, badajc lini brzegow, ktra zawijaa si z powrotem za ich plecami. To nie jest otwarte morze odpar. Jezioro stwierdzia Catti-brie. Wszyscy troje spogldali przez chwil na siebie, po czym jednoczenie wrzasnli Harkle! Harpell, spodziewajc si, e zostanie zawoany, wyczoga si z wazu i podbieg do nich, z min pen radoci. Gdzie jestemy? zada odpowiedzi Deudermont. Gdzie zapragn naszej obecnoci los powiedzia tajemniczo mag, wymachujc tak rkoma, e pojemne rkawy jego szaty rozpostary si szeroko. Sdz, e bdziesz musia postara si lepiej wtrcia cierpko Catti-brie. Harkle wzruszy ramionami i opuci rce. Nie wiem, oczywicie, na pewno przyzna. Zaklcie uatwia poruszanie si i nie jest przypadkowe, jednak nie jestem w stanie powiedzie, gdzie jestemy. Zaklcie? spyta Deudermont. Mga losu odpowiedzia Drizzt zza Harkle'a. To samo, ktre doprowadzio ci do nas. Harkle przytakiwa kademu sowu drowa, z szerokim umiechem i min pen dumy oraz spenienia. Przeniose nas na jezioro! zarycza gniewnie Deudermont. Harkle jka si, starajc odpowiedzie, lecz krzyk z wody przerwa gwatownie rozmow. Hej ho, Duszku Morski! Wszyscy czworo podeszli do relingu Drizzt nacigajc kaptur paszcza na gow. Nie wiedzia, gdzie si znajduj ani jakiego przyjcia mog si spodziewa, uwaa jednak za prawdopodobne, i powitanie mogoby okaza si mniej serdeczne, gdyby ci ludzie odkryli, i Duszek Morski wiezie elfa drowa. Do ich burty przybia spora d rybacka, a jej szecioosobowa zaoga

przygldaa si badawczo szkunerowi. Bylicie w walce stwierdzi siwobrody starzec, wydajcy si by szyprem. W burzy sprostowa Deudermont. Najzacieklejszej, jak kiedykolwiek widziaem. Szeciu rybakw wymienio powtpiewajce spojrzenia. Wypywali codziennie przez ostatni miesic i nie widzieli adnej burzy. Daleko std prbowa wyjani Deudermont, dostrzegajc zwtpienie. Jak daleko std moecie dotrze? zapyta siwobrody starzec, spogldajc na widoczny dookoa brzeg. Zdziwiby si odrzeka Catti-brie, spogldajc z ukosa na rumienicego si Harkle'a. Gdzie zawinlicie do portu? spyta siwobrody. Deudermont rozoy szeroko rce. Jestemy Duszkiem Morskim, z Waterdeep. Powtpiewajce miny przerodziy si w otwarte umieszki. Waterdeep? powtrzy starzec. Jestemy w innym wiecie? wyszeptaa Catti-brie do Drizzta, a drow zauway, e ciko mu szczerze j uspokoi, zwaszcza gdy za tym wszystkim stoi Harkle Harpell. Waterdeep rzek pewnym gosem Deudermont, z najwikszym przekonaniem, na jakie mg si zdoby. Jeste daleko od domu, kapitanie stwierdzi inny z rybakw. Tysic piset kilometrw. Dwa tysice trzysta sprostowa siwobrody. A wszystko to ld doda inny, miejc si. Macie koa na tym Duszku Morskim? Wywoao to miech caej szstki oraz zag kilku innych odzi, podpywajcych bliej, by sprawdzi, o co chodzi. Przydaoby si jeszcze stado koni wtrci mczyzna z innej odzi, wywoujc jeszcze wikszy miech. Nawet Deudermont si umiechn, odczuwajc ulg, e wraz ze swoim statkiem wci znajdowa si najwyraniej w Krainach. To sprawka czarodzieja wyjani. Pynlimy po Morzu Mieczy, piset mil na poudniowy zachd od Moonshae, kiedy trafilimy na

burz, a pniej zostalimy zmuszeni do dryfowania. Nasz czarodziej Deudermont spojrza na Harkle'a rzuci jakie zaklcie, by doprowadzi nas do portu. Chybi zawy mczyzna. Ale zabra nas z otwartego morza powiedzia Deudermont, kiedy ucich miech. Gdzie z pewnoci czekaaby nas zguba. Powiedzcie mi, prosz, dobrzy eglarze, gdzie jestemy? To jest jezioro Impresk odpar siwobrody, po czym wskaza na brzeg, na obwarowane miasto Carradoon. Deudermont nie rozpoznawa tych nazw. Tam s Gry niene cign szyper, pokazujc szczyty. Poudnie rzeka nagle Catti-brie. Wszystkie oczy skieroway si na ni. Jestemy daleko na poudnie od Waterdeep powiedziaa. A gdybymy popynli na poudnie od jeziora, dotarlibymy do Gbokiej Toni, a nastpnie do Przesmyku Vilhona na Wewntrznym Morzu. Zgadza si oznajmi siwobrody. Ale nie mielibycie wystarczajco wody, by doprowadzi ten statek do jeziora Shalane. Ale jeli wraz z tymi koami nie macie skrzyde, nie przepynlibycie nad Rozszczepionymi Grami! zarycza mczyzna przy starcu. Teraz jednak miech by przytumiony, bowiem wszyscy, i na Duszku Morskim, i na odziach rybackich, przetrawiali powag sytuacji. Deudermont odetchn gboko i spojrza na Harkle'a, ktry utkwi wzrok w pokadzie. Pniej bdziemy si martwi, gdzie si udamy powiedzia Deudermont. Na razie musimy naprawi Duszka Morskiego. Odwrci si do siwobrodego. Obawiam si, e wasze jezioro nie jest do gbokie rzek. Jest tu jakie dugie nabrzee, gdzie moglibymy przybi, eby dokona napraw? Szyper wskaza na wysp Carradoon i pojedynczy dugi dok, wychodzcy w kierunku Duszka Morskiego. Po pnocnej stronie wyspy jest gbiej stwierdzi mczyzna obok niego. Ale dugi dok jest wasnoci prywatn wtrci si trzeci rybak. Zdobdziemy pozwolenie, bycie tam zacumowali powiedzia

stanowczo siwobrody. Ale zadanie nie jest takie atwe przerwa Deudermont. Nie mamy agli ani steru, by skrca. Za ja nie znam oczywicie tych wd. Dajcie jakie liny, kapitanie... Deudermont odpar dowdca Duszka Morskiego. Kapitan Deudermont. Ja si nazywam Terraducket powiedzia siwobrody. Mio pozna. Mwic to, dawa znaki wszystkim innym odziom i teraz stoczyy si one wok Duszka Morskiego, starajc si zaj pozycje. Doprowadzimy was do dokw, a w Carradoon jest spora liczba szkutnikw, ktrzy pomog wam w naprawach cign Terraducket. Nawet przy tym maszcie, cho bdziemy musieli znale naprawd wysokie drzewo, by go zastpi! Wiedzcie, e bdzie to was kosztowa wiele opowieci o waszych przygodach na Morzu Mieczy, jak znam moich towarzyszy! Mamy ich wiele do opowiedzenia! zapewni go Deudermont. Podano liny i flota rybacka ustawia si w linii, po czym zacza cign wielki szkuner. Bractwo eglarzy rozciga si rwnie na te jeziora stwierdzi Drizzt. Na to wyglda zgodzi si Deudermont. Gdybymy musieli zastpi zaog, wiedziabym, gdzie zacz poszukiwania. Kapitan spojrza na Harkle'a, ktry wci wpatrywa si aonie w pokad. Dobrze zrobie, mistrzu Harpellu rzek Deudermont, a twarz czarodzieja pokraniaa, gdy spojrza na niego. Zginlibymy na nieopisanych wodach, tak daleko od Moonshae, a teraz yjemy. Ale na jeziorze odpar Harkle. Deudermont odpdzi t wzmiank machniciem. Robillard nas znajdzie, a razem odkryjecie sposb, by zaprowadzi nas z powrotem tam, gdzie nasze miejsce, w to nie wtpi. Teraz mj statek i zaoga s bezpieczne i to jedyne, co si liczy. Dobra robota! Harkle wrcz byszcza. Ale dlaczego tu jestemy? musiaa zapyta Catti-brie. Mga losu Drizzt i Harkle powiedzieli jednoczenie.

A to oznacza, e jest tu co, czego potrzebujemy cign czarodziej. Potrzebujemy do czego? spytaa Catti-brie. Do wyprawy, oczywicie! rykn Harkle. To o to w tym wszystkim chodzi, czy nie? Rozejrza si dookoa, jakby to powinno wszystko wyjania, zauway jednak, e skierowane na niego zewszd spojrzenia nie byy pene zrozumienia. Przed burz kierowalimy si do... Waterdeep odpowiedzia Deudermont. Twoje zaklcie nie przybliyo nas do Waterdeep. Harkle zamacha gwatownie rkoma. Nie, nie sprostowa. Nie do Waterdeep, lecz do kapana, moe czarodzieja. A ty sdzisz, e tutaj mamy wiksze prawdopodobiestwo znale kogo o potrzebnej nam mocy ni w Waterdeep? spyta z niedowierzaniem Drizzt. W tym maym miasteczku, tak daleko od domu? Dobry kapitanie Terraducket! zawoa Harkle. Tutaj dobiega odpowied z wikszej odlegoci ni wczeniej, bowiem d rybacka Terraducketa popyna dalej, by doczy do cigncych. Poszukujemy kapana rzek Harkle. Bardzo potnego kapana... Cadderly przerwa bez chwili wahania Terraducket. Cadderly Bonaduce. W caych Krainach nie znajdziecie potniejszego kapana! napuszy si, jakby ten Cadderly by wasnoci caego Carradoon. Harkle spojrza z wyszoci na swych przyjaci. Mga losu stwierdzi. A gdzie moemy znale tego Cadderly'ego? zapyta Deudermont. W Carradoon? Nie dobiega odpowied Terraducketa. Dwa dni marszu std, w grach, w wityni zwanej Duchowym Uniesieniem. Deudermont spojrza na Harkle'a i nie pojawio si ju wicej powtpiewajcych pyta. Harkle zaklasn w donie. Mga losu! powtrzy. Och, i wszystko tak dobrze do siebie

pasuje powiedzia z ekscytacj, jakby kolejna myl wpada mu wanie do gowy. Pasuje jak Duszek Morski do jeziora wtrcia sarkastycznie Cattibrie, lecz Harkle japo prostu zignorowa. Nie widzicie? zapyta wszystkich czarodziej, znw podekscytowany, wymachujc tymi podobnymi do skrzyde rkawami. Duszek Morski i Duchowe Uniesienie, SS i SS. [(ang.) Sea Sprite i Spirit Soaring] I jeszcze mga losu, ff. [(ang.) fog of fate] Potrzebuj dugiego snu jkna Catti-brie. I HH! rykn Harkle. Drizzt spojrza na niego z zaciekawieniem. Harkle Harpell! wyjani podekscytowany czarodziej, po czym wymierzy palec w stron drowa. I DD, Drizzt Do'Urden! FF, dwa razy SS, HH i DD! A ty... wskaza na Catti-brie. Nie dziaa zapewnia go moda kobieta. Niewane doda Drizzt. Deudermont przygryza mocno warg, starajc si nie pozbawia Harkle'a chwili chway wybuchem miechu. Och, w tych literach co jest rzek Harkle, mwic bardziej do siebie ni do innych. Musz to zbada! Zbadaj swj umys powiedziaa do niego Catti-brie, po czym dodaa pod nosem, by tylko Drizzt i Deudermont mogli usysze Lepiej zabierz du lamp i krasnoludzki plecak. To wywoao parsknicia. Ale twj ojciec! wrzasn nagle Harkle, podskakujc do Catti-brie. Bya tak zaskoczona, e ledwo powstrzymaa si przed uderzeniem go. Mj ojciec? spytaa. BB! Harkle, Drizzt i Deudermont powiedzieli jednoczenie, drow i kapitan udajc ekscytacj. Catti-brie znw jkna. Tak, tak. Bruenor Battlehammer Harkle powiedzia do siebie i zacz odchodzi. BB. Och, musz zbada korelacj tych liter, tak, musz. Jak ju o tym mylisz, znajd korelacj BG rzeka do niego Cattibrie. Roztargniony czarodziej przytakn i pody dalej, kierujc si prost drog do prywatnej kajuty Deudermonta, ktr praktycznie zagarn. BG? kapitan zapyta Catti-brie.

Bekoczcy gupiec odpowiedzieli wsplnie kobieta i Drizzt, wywoujc kolejn salw miechu tych, ktrzy byli w pobliu. Mimo to ani Drizzt, ani Catti-brie, czy te Deudermont lub ktokolwiek z pozostaych nie mg zlekceway faktu, e w bekoczcy gupiec najwyraniej ocali Duszka Morskiego i przybliy ich do celu.

Cz 3 NATURA ZA S absolutami, panteonem ideaw, dobrymi bogami i zymi czartami, wiecznie zwizanymi walk o dusze miertelnikw. Lloth jest symbolem cakowitego za. Mielikki cakowitego dobra. S takimi samymi przeciwiestwami jak czer i biel, bez odcieni szaroci porodku. Tak wic istniej pojcia, dobro i zo. Absolutne, sztywne. Nie moe by usprawiedliwienia dla naprawd zego czynu, nie ma odcieni szaroci. Cho dobry czyn czsto prowadzi do osobistych korzyci, sam czyn jest absolutem, bowiem jego miara jest oparta na intencjach. Jest to uosobione przez nasze wierzenia w panteon, c jednake miertelnymi rasami, z istotami rozumnymi ludmi, rasami elfw, krasnoludw, gnomw, halflingw, goblinoidw i gigantw? Tutaj pytanie si mci, absolut miesza. Dla wielu rwnanie jest poste jestem drowem, drowy s le, tak wic jestem zy. Myl si. Czyme bowiem odznacza si istota rozumna jak nie moliwoci dokonywania wyborw? I nie moe istnie adne zo, ani adne dobro, bez intencji. To prawda, e w Krainach istniej rasy i kultury, zwaszcza goblinoidy, ktre ucieleniaj zo, i takie, jak elfy z powierzchni, ktre kojarzone s z pojciem dobra. Nawet wszake i u nich, ktre wielu uwaa za uosobienie absolutu, to indywidualne intencje i czyny odpowiadaj za ostateczne decyzje. Znalem goblina, ktry nie by zy. Jestem drowem, ktry nie podda si zwyczajom swej kultury. Mimo to niewielu droww i goblinw moe powiedzie to samo, tak wic utrzymuj si uoglnienia. Najbardziej ciekaw i zrnicowan z ras s ludzie. Tutaj rwnanie i oczekiwania najbardziej si mc. Tutaj postrzeganie jest najwaniejsze. Tutaj intencje s czsto ukrywane, trzymane w tajemnicy. adna z ras nie jest lepsza od ludzi w przybieraniu maski sprawiedliwoci. adna z ras nie jest lepsza od ludzi w przybieraniu maski usprawiedliwie, w goszeniu dobrych zamiarw. I adna z ras nie

jest lepsza od ludzi w wierzeniu we wasne sowa. Jake wiele wojen zostao stoczonych, ludzie przeciwko ludziom, kiedy to obydwie armie twierdziy, e bg, dobry bg, jest u ich boku i w ich sercach. Dobro nie jest jednak kwesti postrzegania. To, czym dobro jest w jednej kulturze, moe by zem w innej. Moe to by prawd przy drobniejszych czynach, lecz nie przy cnocie. Cnota jest absolutem. Musi nim by. Cnota jest celebracj ycia i mioci, akceptacj innych oraz pragnieniem podania w kierunku dobra, w kierunku lepszego miejsca. Jest brakiem pychy i zawici, wol dzielenia si naszymi radociami i cieszenia z osigni innych. Znajduje si ponad usprawiedliwianiem, bowiem jest tym, co naprawd ley w kadym sercu. Jeli osoba dopuci si zego czynu, niech przybierze sw mask, lecz nie ukryje prawdy, absolutu, przed tym, co jest nagie w jej sercu. W kadym z nas jest miejsce, w ktrym nie moemy ukry si przed prawd, gdzie sdzi jest cnota. Przyznanie si doprawdy oznacza udanie si przed jej sd, gdzie proces jest nieistotny. Dobro i zo s intencjami, a intencja jest bez usprawiedliwienia. Cadderly Bonaduce uda si do takiego miejsca dobrowolnie i cakowicie. Widz w nim dokonany wewntrzny rozwj i widz rezultat, Duchowe Uniesienie, najbardziej majestatyczne i pokorne ze wszystkich ludzkich osigni. Artemis Entreri uda si do tego miejsca. By moe nie przed mierci, jednak pjdzie tam, jak my wszyscy w kocu pjdziemy, i jaki bl nim zawadnie, gdy zostanie przed nim wyoona prawda o jego zym yciu. Modl si, aby uda si tam szybko, a moja nadzieja nie rodzi si z zemsty, bowiem zemsta jest pust modlitw. Niech Entreri z wasnej woli uda si do tego najosobistszego miejsca w swym sercu, by dostrzec t prawd i w zwizku z tym naprawi swe zwyczaj e. W swej pokucie odnajdzie rado, prawdziw harmoni, ktrej nigdy nie zazna w swym yciu. Udaj si do tego miejsca w mym sercu tak czsto, jak tylko jestem w stanie, by uciec przed puapk atwego usprawiedliwiania. To bolesne miejsce, nagie, lecz jedynie tam moemy dorosn do dobra, jedynie tam, gdzie nie moe nas usprawiedliwia adna maska, moemy uwiadomi sobie prawd naszych intencji, a w zwizku z tym prawd

naszych czynw. Jedynie tam, gdzie sdzi jest cnota, rodz si bohaterowie. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 13 DUCHOWE UNIESIENIE Drizzt, Catti-brie, Deudermont i Harkle bez sw opucili Carradoon i skierowali si w Gry niene. Drow wci trzyma nisko kaptur swego paszcza, a kady w miecie by tak podekscytowany obecnoci szkunera, i nikt nie zwrci wikszej uwagi na to, e wyruszaj w drog. Wyszedszy za bram, uznali drog za atw i bezpieczn. Od wszelkich potencjalnych problemw strzeg ich drow tropiciel, nie natknli si na nic znaczcego, nic ekscytujcego. Zwaywszy na to, co przeyli przez ostatnie kilka tygodni, wanie tego chcieli. Gawdzili swobodnie, gwnie Drizzt wyjania im natur otaczajcego ich ycia ktre ptaki odpowiadaj za jaki piew i jak wiele jeleni zrobio sobie posanie z przypaszczonych igie w pobliu pewnego zagajnika pinii. Co jaki czas rozmowa przechodzia na aktualn spraw, na poemat lepej wieszczki. Umieszczao to biednego Harkle'a w do kopotliwym pooeniu. Wiedzia, e inni przegapili istotne, moliwe e kluczowe miejsca w wierszu, bowiem dziki swemu dziennikowi by w stanie przyjrze mu si dokadnie. Czarodziej nie by jednak pewien, w jakim stopniu moe interweniowa. Mga losu zostaa stworzona jako czar pasywny, metoda, za pomoc ktrej Harkle mg uatwia, a nastpnie obserwowa bieg dramatycznych wydarze. Gdyby sta si aktywnym uczestnikiem w owych wydarzeniach, pozwalajc innemu z graczy w tym dramacie zerkn w jego zaklty dziennik lub wykorzystujc dla siebie to, co pokazywaa mu ksiga, najprawdopodobniej zniszczyby czar. Z pewnoci Harkle mgby uy swych innych magicznych zdolnoci, gdyby los zaprowadzi ich do walki, i z pewnoci mgby wykorzysta sw intuicj, jak w dyskusji na Duszku Morskim, kiedy to pierwszy raz zgodzili si, i potrzebuj czarodzieja lub kapana. Bezporednia interwencja jednak, wykorzystywanie informacji danych przez zaklcie, mogoby by moe zmieni przyszo, a w zwizku z tym zniweczy intencje losu. Czar Harkle'a nie zosta stworzony do takich celw, magia miaa swoje ograniczenia. Biedny Harkle nie wiedzia, jak bardzo moe naruszy owe bariery. Przeywszy swe czterdzieci lat

w otoczeniu czarodziejw przynajmniej tak nieprzewidywalnych jak on sam, zbyt dobrze rozumia potencjalnie grone efekty uboczne zbytniego naginania magii. Tak wic Harkle pozwala pozostaej trjce kontynuowa dyskusje nad poematem, kiwajc gow i zgadzajc si ze wszystkim, co wydawao si by najszerzej akceptowan interpretacj kadej linijki. Unika wszelkich bezporednich pyta, cho jego pozbawione przekonania wzruszenia ramion i wymrukiwane odpowiedzi sprowadzay liczne zaciekawione spojrzenia. Szlaki wspinay si wyej w gry, jednak droga pozostawaa atwa, bowiem cieka bya dobrze wychodzona i czsto uczszczana. Kiedy wyonili si spod mroku grskiego baldachimu i weszli na pask k nad krawdzi stromej przepaci, zrozumieli dlaczego. Drizzt Do'Urden widzia wspaniaoci Mithrilowej Hali, podobnie jak Catti-brie. Dziki swej magii Harkle Harpell zwiedzi wiele egzotycznych miejsc, takich jak Gocinna Wiea Tajemnic w Luskan. Deudermont przemierzy Wybrzee Mieczy od Waterdeep do egzotycznego Calimportu. adne z tych miejsc nie zachwycio ich jednak do tego stopnia, jak rozpocierajcy si teraz przed nimi widok. Miejsce nazywano Duchowym Uniesieniem, co byo naprawd pasujcym mianem do gigantycznej wityni katedry, wznoszcych si wie i ulotnych przypr, wielkich okien z kolorowanego szka i systemu rynien zakoczonego na kadym rogu egzotycznym gargulcem. Najnisze krawdzie gwnego dachu katedry wci znajdoway si wicej ni trzydzieci metrw od ziemi, a trzy wiee wznosiy si wyej ni na dwa razy tyle. Kompleks Baenre by oczywicie wikszy, a Gocinna Wiea bya swobodniejszym tworem magii. W tym miejscu byo jednak co bardziej uroczystego, co bardziej penego czci i witszego. Kamie katedry by szary i brzowy, naprawd niewyrniajcy si, jednak to konstrukcja owego kamienia, sia tego miejsca, wprawiay ich w zachwyt. Wydawao si, jakby fundamenty katedry znajdoway si gboko w grach, a jej uniesiona gowa dotykaa samych niebios. Pikna melodia, gboki i sodki gos, wypyna ze wityni, odbijajc si od kamieni. Potrwao chwil, nim towarzysze zdali sobie w ogle spraw, e to gos, ludzki gos. Duchowe Uniesienie wydawao si mie

wasn melodi. Okolica bya spektakularna. Zagajnik drzew otacza brukowan ciek, prowadzc do masywnych wrt frontowych wityni. Za idealnie prost lini drzew znajdowa si przystrzyony trawnik, gsty i bogaty, otoczony doskonaymi w ksztacie ywopotami, peen zagonw rozmaitych kwiatw, czerwonych, rowych, purpurowych i biaych. Trawnik upstrzony by rwnie kilkoma liciastymi krzakami, przystrzyonymi tak, by przypominay rne lene zwierzta: jelenia, niedwiedzia, duego zajca i grup wiewirek. Catti-brie zamrugaa kilkakrotnie, gdy zauwaya ogrodnika, najbardziej niezwykego krasnoluda, jakiego ona, ktra zostaa wychowana przez krasnoludy, kiedykolwiek widziaa. Stukna Drizzta, pokazujc mu niskiego osobnika, a pozostali rwnie go dostrzegli. Ogrodnik zobaczy ich i zacz kiwa w ich stron gow, umiechajc si szeroko. Jego broda bya zielona zielona! rozdzielona na p i zacignita nad wielkimi uszami do tyu, gdzie czya si wraz z dugimi, zielonymi wosami w warkocz dyndajcy poniej poowy plecw. Krasnolud mia na sobie szat bez rkaww, w kolorze bladej zieleni, sigajc do poowy kolan, odsaniajc krzywe nogi, niezwykle wochate i potnie uminione. Nagie byy rwnie wielkie stopy krasnoluda, nie liczc wskich paskw sandaw o odsonitych palcach. Zielonowosy poda kursem kolizyjnym, wchodzc na bruk dziesi metrw przed towarzyszami. Tam zatrzyma si gwatownie, wsadzi dwa palce do ust, spojrza przez rami i wyda z siebie przenikliwy gwizd. Co? dobiego chwil pniej woanie. Drugi krasnolud, bardziej odpowiadajcy wizerunkowi swego ludu, podnis si z cienia drzew rosncych najbliej wrt do wityni. Mia szerokie, kanciaste barki i t brod. Cay by odziany w brz, na plecach mia przypity wielki topr, za hem zdobiy mu jelenie rogi. Mwiem ci, e ci pomogie! zarycza tobrody. Ale ty obiecae mnie drzemkie! Wtedy tobrody zauway towarzyszy i natychmiast przerwa sw tyrad, kierujc si ciek do grupy. Zielonobrody dotar tam pierwszy. Nie powiedzia ani sowa, lecz wykona dramatyczny ukon, po czym uj do Catti-brie i pocaowa j. Hi, hi, hi zapiszcza, rumienic si i przechodzc od Catti-brie do

Deudermonta, do Drizzta, do... Z powrotem do Drizzta, gdzie karze pochyli si nisko, zagldajc pod kaptur. Drow wywiadczy mu przysug i odsun kaptur, po czym potrzsn sw gst, bia czupryn. Pierwsze spotkania byy zawsze trudne dla Drizzta, zwaszcza tak daleko od miejsc, w ktrych by znany i akceptowany. Ik! pisn karze. mierdzuncy drow! rykn tobrody, biegnc ciek i zrywajc po drodze topr z plecw. Drizzt nie by zaskoczony, a pozostaa trjka bardziej zawstydzona ni zdumiona. Zielonobrody wci podskakiwa i pokazywa palcem, do nieszkodliwie, lecz tobrody obra bardziej bezporedni i groniejsz metod. Podnis topr wysoko nad gow i ruszy na Drizzta niczym szarujcy byk. Drizzt zaczeka do ostatniej moliwej chwili, po czym, uywajc magicznych bransolet i swego refleksu, po prostu odsun si. tobrody potkn si i wpad gow prosto na stojce za drowem drzewo. Zielonobrody spojrza na drugiego krasnoluda, a nastpnie na Drizzta, przez moment sprawiajc wraenie, jakby on rwnie zamierza zaatakowa. Nastpnie popatrzy z powrotem na drugiego krasnoluda, zauwaajc topr wbity w drzewo. Podszed do tobrodego, stan wygodnie i uderzy drugiego mocno w bok gowy. mierdzuncy drow! warkn tobrody, zdejmujc jedn do z rczki topora, by osoni si pod lawin uderze. W kocu zdoa wyrwa topr, lecz kiedy si odwrci, zauway, e trjka z towarzyszy, wliczajc w to drowa, stoi beznamitnie. Czwarta, kobieta o kasztanowych wosach, trzymaa napity uk. Jeli bymy chcieli ci umierci, cielibymy ci, zanim wstaby po swojej drzemce powiedziaa. Nie mam zych zamiarw doda Drizzt. Jestem tropicielem rzek gwnie do zielonobrodego, ktry wydawa si by rozsdniejszy z tej dwjki. Istot lasu, jak ty.

Mj brat jest druidem powiedzia tobrody, starajc si wyglda na stanowczego i twardego, lecz w tej chwili wydajc si raczej zawstydzonym. Duid! zgodzi si zielonobrody. Krasnolud druid? spytaa Catti-brie. Spdziam wikszo mego ycia z krasnoludami i nigdy nie syszaam o druidach z tej rasy. Obydwa krasnoludy przekrzywiy z zaciekawieniem gowy. Moda kobieta naprawd brzmiaa krasnoludzko dziki swemu szorstkiemu akcentowi. Catti-brie opucia Taulmarila. Jestem Catti-brie rzeka. Adoptowana crka Bruenora Battlehammera, smego krla Mithrilowej Hali. Oczy obydwu krasnoludw otworzyy si szeroko, podobnie jak ich usta. Spojrzeli uwanie na Catti-brie, nastpnie na siebie nawzajem, z powrotem na Catti-brie i znw na siebie. Stuknli si czoami, wydajc gone trzaniecie, po czym popatrzyli z powrotem na ni. Hej! zawy tobrody, kierujc skaty paluch w stron Drizzta. Syszaem o tobie. Ty jest Drizzt Dudden. Drizzt Do'Urden sprostowa drow, wykonujc ukon. Taa zgodzi si tobrody. Syszaem o tobie. Nazywam si Ivan, Ivan Bouldershoulder, a to mj brat, Pikel. Mj brat zgodzi si tobrody, otaczajc rk krzepkie barki Ivana. Ivan zerkn przez rami na gbok szram, jak zrobi w drzewie. Przepraszam za topr rzek. Nigdy nie widziaem elfa drowa. Przybylicie zobaczy kated... kater... kate... cholerny koci? spyta Ivan. Przybylimy zobaczy si z czowiekiem o imieniu Cadderly Bonaduce odrzek Deudermont. Jestem kapitan Deudermont z Duszka Morskiego, z Waterdeep. Pynlicie przez ld powiedzia cierpko Ivan. Deudermont podnis do do gry, by zatrzyma t oczekiwan odpowied, zanim jeszcze krasnolud zacz mwi. Musimy porozmawia z Cadderlym rzek Deudermont. Nasza

sprawa jest wielce pilna. Pikel zoy donie, ustawi je z boku swej przekrzywionej gowy, zamkn oczy i wyda z siebie chrapnicie. Cadderly bierze drzemkie wyjani Ivan. Maluchy go zmczyy. Pjdziemy zobaczy si z pani Danic i znajdziemy dla was co do jedzenia. Mrugn okiem do Catti-brie. Ja i mj brat chcemy usysze wincej o Mithrilowej Hali powiedzia. Wieci goszom, e stary rzundzi tym miejscem, odkund Bruenor Battlehammer spakowa si i odszed. Catti-brie staraa si ukry swe zaskoczenie, a nawet przytakna, jakby nie bya zdumiona tym, co Ivan ma do powiedzenia. Zerkna na Drizzta, ktry nie wiedzia, co odpowiedzie. Bruenor odszed? Nagle oboje rwnie zechcieli usi i porozmawia z krasnoludami. Spotkanie z Cadderlym mogo poczeka. Wntrze Duchowego Uniesienia byo nie mniej majestatyczne i wzbudzao nie mniejszy podziw ni budynek z zewntrz. Przyjaciele weszli do gwnej czci katedry, centralnej kaplicy, i cho w rodku byy przynajmniej dwie dziesitki osb, miejsce to byo tak wielkie, e kade z czworga obcych czuo si samotnie. Wszyscy stwierdzili, e ich oczy nieodmiennie wznosz si do gry, wzdu kolumn, przez kilka poziomw wyoonych ozdobnymi rzebami, przez blask dochodzcy przez witrae, ku zawile rzebionemu sklepieniu, wiszcemu ponad trzydzieci metrw nad nimi. Kiedy Ivan zdoa przeprowadzi w kocu oszoomion czwrk przez gwn cz, uda si z nimi przez boczne drzwi do pomieszcze o zwyczajniejszych wymiarach. Konstrukcja tego miejsca, czysta sia i szczegowo, wci ich przytaczay. aden wspierajcy uk czy drzwi nie byy pozbawione dekoracji, a jedne wrota byy pokryte takimi runami i rzebami, i Drizzt sdzi, e mgby sta i przyglda im si caymi godzinami, a mimo to nie ujrze wszystkich szczegw, nie odcyfrowa kadej wiadomoci. Ivan zapuka do drzwi, po czym zaczeka na zaproszenie. Kiedy nadeszo, pchniciem otworzy wrota. Przedstawiom wom pani Danic Bonaduce powiedzia krasnolud z powag, wskazujc pozostaym, by weszli za nim. Ruszyli, z Deudermontem na czele, lecz kapitan zatrzyma si raptownie i niemal zosta przewrcony, gdy dwoje maych dzieci,

chopiec i dziewczynka, przecio mu drog. Widzc obcego, oboje zatrzymali si z polizgiem. Chopiec, piaskowosy malec o oczach niemal w ksztacie migdaw, otworzy usta i wymierzy palec prosto w drowa. Wybaczcie, prosz, moim dzieciom rzeka kobieta po przeciwlegej stronie komnaty. Nie jestemy uraeni zapewni j Drizzt. Przyklkn na jedno kolano i skin na par. Popatrzyli po sobie, szukajc wzajemnie wsparcia, po czym podeszli ostronie do drowa, a chopiec odway si wycign rk i dotkn mahoniowej skry Drizzta. Nastpnie spojrza na swoje palce, by sprawdzi, czy staro si troch barwnika. Nie czarne, mamo powiedzia, spogldajc na kobiet i podnoszc do. Nie czarne. Hi hi zachichota Pikel. Zabierz stund bachory wyszepta Ivan do swego brata. Pikel przecisn si tak, by dzieci mogy go zobaczy. Ich twarze natychmiast rozjaniy si. Krasnolud wsadzi sobie kciuki do uszu i zawachlowa palcami. Oo, oi! dzieci krzykny jednoczenie i popdziy za wujkiem. Powinna obserwowa, czego mj brat ich uczy rzek Ivan do Danici. Ta rozemiaa si i wstaa ze swego fotela, by powita goci. Dobrze, e dzieci maj takiego przyjaciela jak Pikel powiedziaa. I takiego jak Ivan dodaa askawie, a twardy jak elazo krasnolud nie mg ukry rumieca. Drizzt po samym sposobie, w jaki kobieta sza przez pokj, dostrzeg, e jest wojowniczk poruszaa si lekko, cicho, w doskonaej rwnowadze przy kadym ruchu. Miaa drobn budow, bya kilkanacie centymetrw nisza od Catti-brie i nie waya wicej ni pidziesit pi kilo, lecz kady jej misie by wypielgnowany i porusza si w zgodzie z innymi. Jej oczy byy jeszcze bardziej egzotyczne ni u jej dzieci, ciemnobrzowe i w ksztacie migdaw, pene intensywnoci, pene ycia. Jej wosy, somianoblond i rwnie gste jak biaa czupryna drowa, odbijay si wesoo od barkw, jakby nadmiar energii, ktry pyn wewntrz tej kobiety, nie mg si w niej pomieci.

Drizzt przenis wzrok z Danici na Catti-brie i ujrza podobiestwo w duchu, jeli nie w ciele. Przedstawiom ci Drizzta Duddena zacz Ivan, cigajc jeleniorogi hem z gowy. Catti-brie, crk Bruenora z Mithrilowej Hali, Deudermonta z Duszka Morskiego, z Waterdeep i... tobrody krasnolud przerwa i spojrza z ciekawoci na kocistego czarodzieja. A ty jak si nazywae? spyta. Harpell Harkle... em, Harkle Harpell wyjka Harkle, wyranie oczarowany Danic. Z Longsaddle. Danica przytakna. Mio ci pozna powiedziaa do kadego z nich po kolei, koczc na drowie. Drizzt Do'Urden poprawi tropiciel. Danica umiechna si. Przybyli porozmawia z Cadderlym wyjani Ivan. Danica skina gow. Id go obudzi powiedziaa, wci trzymajc do Drizzta. Nie bdzie chcia przegapi spotkania z tak wyjtkowymi gomi. Ivan zerwa si i popdzi korytarzem. Syszaa o nas? spytaa Catti-brie. Danica spojrzaa na ni i przytakna. Wasza reputacja was wyprzedza zapewnia mod kobiet. Syszelimy o Bruenorze Battlehammerze i walce o odzyskanie Mithrilowej Hali. I wojnie z elfami drowami? zapyta Drizzt. Danica skina gow. Po czci odpara. Mam nadziej, e nim odejdziecie, znajdziecie czas, by opowiedzie nam ca histori. Co wiesz o odejciu Bruenora? spytaa bez ogrdek Catti-brie. Cadderly wie o tym wicej ni ja odrzeka Danica. Syszaam, e Bruenor ustpi ze swego tronu na rzecz przodka. Gandaluga Battlehammera wyjani Drizzt. Tak byo powiedziane cigna Danica. Lecz gdzie uda si krl i dwie setki mu lojalnych, tego nie wiem. Drizzt i Catti-brie wymienili spojrzenia, oboje majc nie najgorsze pojcie, gdzie mg pj Bruenor. Wtedy wrci Ivan wraz ze starym, lecz dziarskim mczyzn,

odzianym w jasnobrzow tunik i pasujce do niej spodnie. Na ramiona narzucon mia jasnoniebiesk, jedwabn peleryn, a gow wieczy mu kapelusz o szerokim rondzie, niebieski i przepasany czerwon wstg. Na przedzie owego kapelusza, porodku, znajdowa si zoty wisiorek, przedstawiajcy wiec ponc nad okiem, co wszyscy czworo rozpoznali jako wity symbol Deneira boga literatury i sztuki. Mczyzna by redniego wzrostu, okoo metra osiemdziesit, i muskularny, pomimo swego zaawansowanego wieku. Jego wosy, a raczej to, co z nich zostao, byy gwnie srebrne, z przebyskami brzu. Co w jego wygldzie wydawao si towarzyszom dziwnie nie na miejscu. Drizzt odkry w kocu, e to oczy mczyzny, uderzajce szare renice, wydajce si by pene iskier, oczy modzieca. Jestem Cadderly powiedzia ciepo, wykonujc pokorny ukon. Witajcie w Duchowym Uniesieniu, domu Deneira i Oghmy oraz wszystkich dobrych bogw. Poznalicie moj on, Danic. Catti-brie przeniosa wzrok ze starego Cadderly'ego na Danic, ktra nie moga by duo starsza od niej, a z pewnoci nie osigna jeszcze trzydziestki. I twoje bliniaki doda z umiechem Ivan, spogldajc na Cattibrie, gdy ta przygldaa si Danice. Spostrzegawczym Drizztowi i Deudermontowi wydawao si, e krasnolud jest przyzwyczajony do takiego zakopotania przy prezentacji i fakt ten doprowadzi ich obu do przekonania, i zaawansowany wiek Cadderly'ego nie jest rzecz naturaln. Ach tak, bliniaki powiedzia Cadderly, potrzsajc gow i nie bdc w stanie ukry umiechu na sam myl o swym haaliwym dziedzictwie. Mdry kapan przyglda si twarzom caej czwrki, doceniajc ich uprzejme wstrzymywanie si od oczywistych pyta. Dwadziecia dziewi stwierdzi niedbale. Mam dwadziecia dziewi lat. Trzydzieci za dwa tygodnie doda Ivan. Cho nie wyglundasz na starszego ni sto szy! To cena za budow katedry wyjania Danica i w jej kontrolowanym tonie sycha byo lady alu oraz zoci. Cadderly

odda temu miejscu sw si yciow, zrobi to dla chway swego boga. Drizzt przyglda si dugo i bacznie modej kobiecie, oddanej wojowniczce, i rozumia, e Danica rwnie zostaa zmuszona do wielkiej ofiary z powodu decyzji Cadderly'ego. Wyczuwa w niej gniew, by on jednak gboko pogrzebany, przycinity przez mio do tego mczyzny i podziw dla jego powicenia. Catti-brie nie przegapia niczego z tej sceny. Stracia sw wasn mio i zdecydowanie sympatyzowaa z Danica, a mimo to wiedziaa, e ta kobieta nie zasuguje na jakkolwiek sympati. Dziki wyjanieniom, w obecnoci Cadderly'ego oraz Danici, znajdujc si we wntrzu najwitszej z budowli, Catti-brie zrozumiaa, e obdarzenie Danici sympati, oznaczaoby pomniejszenie ofiary, pomniejszenie tego, co Cadderly osign w zamian za swoje lata. Obydwie kobiety popatrzyy sobie nawzajem w oczy, krzyujc spojrzenia egzotyczne oczy Danici w ksztacie migdaw i due oczy Catti-brie, o najgbszym odcieniu niebieskiego. Catti-brie chciaa powiedzie Przynajmniej masz dzieci tego, ktrego kochasz", chciaa wyjani Danice ogrom wasnej straty, powiedzie, e Wulfgar zgin, zanim... ...zanim tak wiele mogo si sta, pomylaa Catti-brie i westchna. Danica znaa t histori i samym skrzyowaniem spojrze z Catti-brie zrozumiaa, co byo w jej sercu. W semk bowiem Pikel wkrtce wrci, wyjaniajc, e dzieci pi w ogrodzie i s pilnowane przez kilku kapanw spdzili nastpne dwie godziny, wymieniajc opowieci. Drizzt i Cadderly wydawali si pokrewnymi duszami i rzeczywicie mieli wiele podobnych przygd. Obydwaj stawili czoa czerwonemu smokowi i przeyli, by o tym opowiedzie, obydwaj przezwyciyli dziedzictwo swej przeszoci. Bardzo si zaprzyjanili, podobnie jak Danica i Catti-brie, i cho krasnoludzcy bracia chcieli usysze wicej o Mithrilowej Hali, trudno im byo wcza si do rozmw pomidzy kobietami oraz Drizztem i Cadderlym. W kocu poddali si i spdzili czas, rozmawiajc z Harkle'em. By on w Mithrilowej Hali i uczestniczy w wojnie z drowami, a take okaza si do dobrym bajarzem, podkrelajcym swe opowieci drobnymi iluzjami.

Deudermont czu si dziwnie odsunity od tego wszystkiego. Stwierdzi, e brakuje mu morza oraz statku, e tskni, by znw wypyn z Przystani Waterdeep i ciga piratw na otwartych wodach. Mogoby si to toczy przez cae popoudnie, gdyby do drzwi nie zapuka kapan i nie poinformowa Danici, e dzieci si obudziy. Kobieta wstaa, by wyj wraz z krasnoludami, lecz Drizzt j zatrzyma. Wyj figurk pantery i wezwa Guenhwyvar. Ivan a podskoczy z wraenia! Piekl rwnie pisn, lecz z radoci, bowiem krasnoludzki druid zawsze chcia spotka si z tak wspaniaym zwierzciem, pomimo faktu, e owo zwierz mogo mu zerwa skr z twarzy. Bliniakom spodoba si zabawa z Guenhwyyar wyjani drow. Wielka kocica wysza powoli z pokoju, a Pikel rzuci si tu za ni, chwytajc panter za ogon, by moga go cign za sob. Nie tak bardzo jak memu bratu stwierdzi wci troch wstrznity Ivan. Danica zamierzaa zada oczywiste pytanie na temat bezpieczestwa, wstrzymaa je jednak, zdajc sobie spraw, e gdyby panterze nie mona byo ufa, Drizzt nigdy by jej tu nie sprowadzi. Umiechna si i ukonia z wdzicznoci, po czym wysza z Ivanem. Catti-brie chciaa jej towarzyszy, lecz postawa Drizzta, ktra nagle staa si formalna, powiedziaa jej, e nadszed czas, by porozmawia o interesach. Nie przybylicie tu tylko po to, by wymienia opowieci, jakkolwiek wspaniae by one nie byy powiedzia Cadderly i usiad prosto, skadajc przed sob rce, gotw wysucha w peni najwaniejszej historii. Deudermont j opowiedzia, Drizzt i Catti-brie uzupeniali, gdy byo to konieczne, za Harkle bez przerwy podkrela histori uwagami, ktre tak naprawd nie miay z niczym nic wsplnego. Cadderly potwierdzi, e czyta o Caerwich oraz lepej wieszczce. Mwi zagadkami, ktre nie zawsze s tym, czym si wydaj ostrzeg. Tyle syszelimy zgodzi si Deudermont. Ale to jest zagadka, ktrej moi przyjaciele nie mog zlekceway. Jeli wieszczka mwia prawd, to stracony przyjaciel, mj ojciec

Zaknafein, jest w szponach zej istoty wytumaczy Drizzt. Sugi Lloth lub moe matki opiekunki ktrego z domw rzdzcych Menzoberranzan. Harkle przygryz mocno warg. Widzia tu pomyk, lecz musia mie na uwadze ograniczenia czaru. Przeczyta poemat lepej wieszczki, sowo po sowie, przynajmniej dwadziecia razy. Zapamita go cakowicie. Byy to jednak uprzywilejowane informacje, poza zasigiem zaklcia. Mga losu uatwiaa to, co miao nadej, jednak gdyby Harkle wykorzysta informacje, ktre tylko jemu poda czar, mgby zmieni los. Co to mogo oznacza, katastrof czy lepszy rezultat, czarodziej mg jedynie zgadywa. Cadderly przytakn, nie sprzeciwiajc si rozumowaniu Drizzta, lecz zastanawiajc si, gdzie on w tym wszystkim pasuje, odegrania jakiej roli oczekiwali po nim gocie. Spodziewam si, e to suga cign Drizzt. Pozaplanarna istota z Otchani. Chcesz, bym uy mych mocy, aby to potwierdzi uzna Cadderly. Moe nawet sprowadzi besti, by mg si z ni targowa lub walczy o dusz twego ojca. Rozumiem gbi mojej proby rzek stanowczo Drizzt. Yochlol jest potn istot... Dawno temu nauczyem si nie ba za spokojnie zapewni go Cadderly. Mamy zoto zaproponowa Deudermont, sdzc, e cena bdzie wysoka. Drizzt wiedzia lepiej. W krtkim okresie, jaki spdzi z Cadderlym, drow zrozumia serce i motywacje tego czowieka. Cadderly nie wemie zota, nie wemie adnej zapaty. Nie by zaskoczony, gdy Cadderly odpowiedzia po prostu Kada dusza jest warta uratowania.

ROZDZIA 14 ZDENERWOWANY CZARODZIEJ Gdzie jest Deudermont? Catti-brie spytaa Harkle'a, gdy czarodziej wtoczy si do maego bocznego pokoju, w ktrym siedziaa wraz z Drizztem. Och, tu i wdzie, tu i wdzie odpar roztargniony Harpell. W komnacie byy dwa fotele, obydwa ustawione przed duym oknem, wychodzcym na majestatyczne Gry niene. Zajmowali je spogldajcy na pikny widok Drizzt i Catti-brie. Mroczny elf lea, oparszy stopy na szerokim parapecie. Harkle przyglda si przez chwil, po czym wydawao si, jakby zebra myli i wszed prosto pomidzy nich. Wskaza Drizztowi, by zabra stopy, po czym wskoczy na parapet i usiad na nim. Przycz si do nas powiedziaa Catti-brie z wyranym sarkazmem, przynajmniej wyranym dla Drizzta, bowiem Harkle umiechn si gupawo. Dyskutowalicie oczywicie o poemacie stwierdzi czarodziej. Bya to czciowo prawda. Drizzt i Catti-brie rozmawiali w rwnym stopniu o wieciach, e Bruenor opuci Mithrilow Hal, jak i o wielce wanym wierszu. Oczywicie, e tak rzek czarodziej. To dlatego przyszedem. Odcyfrowae co wicej? zapyta bez wikszej nadziei Drizzt. Drow lubi Harkle'a, lecz nauczy si, nie spodziewa po nim zbyt wiele. Ponad wszystko inne Harkle i jego krewni byli nieprzewidywalni. Czsto okazywali si pomocni, jak w walce o Mithrilow Hal, za innym razem dawali wicej szkd ni korzyci. Harkle rozpozna ambiwalentny ton drowa i zauway, e pragnie dowie w tej chwili swojej wartoci, chce przekaza drowowi wszystkie informacje ze swego magicznego dziennika, wyrecytowa poemat sowo po sowie, dokadnie tak, jak powiedziaa go wieszczka. Harkle powstrzyma si jednak, bojc si ogranicze swego zaklcia i ewentualnych konsekwencji. Sdzimy, e to Baenre powiedziaa Catti-brie. To znaczy, ktokolwiek dziery tron Baenre. Oddany Lloth i przez Lloth zwrcony", tak mwia, a kto byby lepszy, ni osoba zajmujca tron Baenre, by

otrzyma taki dar od Pajczej Krlowej? Harkle przytakn, pozwalajc Drizztowi podj t myl, lecz sdzc, e zbaczaj ze szlaku. Catti-brie przypuszcza, e to Baenre, ale wieszczka mwia o Otchani, a to kae mi sdzi, e Lloth zatrudnia sug rzek Drizzt. Harkle przygryz mocno warg i przytakn bez przekonania. Cadderly ma informatora w Otchani dodaa Catti-brie. Impa albo co podobnego. Przyzwie besti i sprbuje znale dla nas imi. Ale obawiam si, e moja droga... zacz Drizzt. Nasza droga sprostowaa Catti-brie tak stanowczo, e Drizzt musia ustpi w tej kwestii. Obawiam si, e nasza droga znw zaprowadzi do Menzoberranzan powiedzia Drizzt z westchnieniem. Nie chcia tam wraca, to byo oczywiste, byo jednak rwnie jasne, i tropiciel rzuci si na eb na szyj na przeklte miasto dla dobra przyjaciela. Dlaczego tam? spyta Harkle niemal rozgorczkowanym gosem. Czarodziej widzia, dokd poemat wieszczki prowadzi Drizzta i wiedzia, e druga linijka, ta dotyczca ducha jego ojca, zmusia tropiciela do mylenia o Menzoberranzan jako o rdle tego wszystkiego. W poemacie byy odniesienia do Menzoberranzan, lecz znajdowao si tam jedno szczeglne sowo, ktre prowadzio Harkle'a do przekonania, i miasto droww nie jest ich ostatecznym celem. Ju to przedyskutowalimy odpar Drizzt. Menzoberranzan wydaje si by mroczn drog, o ktrej mwia wieszczka. Mylisz, e to suga? zapyta Drizzta Harkle. Drow na wp przytakn, na wp wzruszy ramionami. A ty si zgadzasz? Harkle wypytywa Catti-brie. Moliwe, e tak jest odrzeka Catti-brie. Albo e to matka opiekunka. Tak ja bym sdzia. Czy sugi nie s kobietami? pytanie Harkle'a wydawao si niedorzeczne. Wszyscy najblisi sucy Lloth to kobiety odpara Catti-brie. To dlatego Pajczej Krlowej naley si ba dodaa, mrugajc okiem, by zagodzi napicie. Tak jak wszystkie matki opiekunki? uzna Harkle. Drizzt spojrza na Catti-brie, adne z nich nie rozumiao, co moe mie na myli

nieprzewidywalny czarodziej. Harkle zamacha nagle rkoma, wygldajc tak, jakby chcia wybuchn. Zeskoczy z okna, niemal przewracajc Drizzta razem z fotelem. Ona powiedziaa tego! krzykn zdenerwowany czarodziej. lepa wieszczka powiedziaa tego! Zdrajca wobec Lloth jest poszukiwany przez tego, kto nienawi najwiksz do czuje! Harkle przerwa i wyda z siebie gone, przecige westchnienie. Rozleg si syk i z jego kieszeni zacza si wydostawa struka szarego dymu. Och, na bogw jkn czarodziej. Drizzt i Catti-brie zerwali si nagle, bardziej z powodu zaskakujco trafnego rozumowania czarodzieja ni trwajcego przedstawienia z dymem. Jakiego wroga, Drizzcie? Harkle naciska z ca pilnoci, bowiem zacz nagle podejrzewa, e ma mao czasu. Tego Catti-brie powtarzaa raz za razem, starajc si pobudzi sw pami. Jarlaxle? Kto najbardziej potpiony przypomnia jej Harkle. A wic nie najemnik powiedzia Drizzt, bowiem doszed do wniosku, e Jarlaxle nie jest tak zy jak inni. Moe Berg'inyon Baenre. Nienawidzi mnie od czasu nauki w akademii. Mylcie! Mylcie! Mylcie! wrzeszcza Harkle, gdy z jego kieszeni unis si wielki kb dymu. Co palisz? zadaa odpowiedzi Catti-brie, starajc si przycign czarodzieja do siebie, by lepiej si przyjrze. Ku jej zdumieniu i przeraeniu, jej do przesza przez niezbyt ju cielesn sylwetk maga. Nie przejmuj si tym! warkn do niej Harkle. Myl, Drizzcie Do'Urdenie. Jaki wrg, ktry jest najbardziej potpiony, ktry gnije w wirujcej gbi Otchani, nienawidzi ci ponad wszystko? Jaka bestia musi by uwolniona, ktr tylko ty moesz uwolni? gos Harkle'a wydawa si zamiera, gdy jego sylwetka pocza znika. Przekroczyem ograniczenia mojego czaru czarodziej stara si wyjani swym przeraonym towarzyszom. Tak wic wychodz z tego, obawiam si, odesany...

Nieoczekiwanie gos Harkle'a wrci z moc. Jaka bestia, Drizzcie? Jaki wrg? I Harkle znikn, po prostu znikn, pozostawiajc Drizzta oraz Catti-brie wpatrujcych si bez wyrazu w ma komnat. Ostatnie woanie, gdy Harkle znika z pola widzenia, przypomniao Drizztowi o innej okazji, kiedy to sysza tak odlegy krzyk. Errtu wyszepta bez tchu drow. Potrzsn gow, wymawiajc t oczywist odpowied, poniewa, cho rozumowanie Harkle'a wydawao si rozsdne, nie miao to dla Drizzta sensu, nie w kontekcie poematu. Errtu powtrzya Catti-brie. On z pewnoci nienawidzi ci ponad wszystko, a Lloth najprawdopodobniej zna go albo wie o nim. Drizzt potrzsn gow. To niemoliwe, bowiem nigdy nie spotkaem tanar'ri w Menzoberranzan, jak oznajmia lepa wieszczka. Catti-brie rozmylaa nad tym przez chwil. Ona nie powiedziaa Menzoberranzan rzeka moda kobieta. Ani razu. W domu... zacz recytowa Drizzt, lecz niemal zakrztusi si tymi sowy, nagym uwiadomieniem sobie, e ich znaczenie moe nie by suszne. Catti-brie rwnie to wychwycia. Nigdy nie nazywae tego miejsca swym domem powiedziaa. I mwie mi, e pierwszym domem dla ciebie... Bya Dolina Lodowego Wichru rzek Drizzt. I wanie tam spotkae Errtu i zrobie sobie z niego wroga stwierdzia Catti-brie i Harkle Harpell wyda si w tej chwili naprawd mdrym czowiekiem. Drizzt skrzywi si, pamitajc dobrze moc i niegodziwo zego balora. Tropiciel czu bl, mylc o Zaknafeinie w szponach Errtu. *** Harkle Harpell podnis gow z wielkiego biurka i przecign si z dononym ziewniciem. Och tak powiedzia, rozpoznajc rozoon przed nim na biurku stert pergaminw. Pracowaem nad moim czarem.

Harkle przejrza je i zbada uwaniej. Mj nowy czar! krzykn radonie. Och, nareszcie skoczony, mga losu! Och zabawo, och szczliwy dniu! Czarodziej zeskoczy z krzesa i zakrci si po pokoju, rozpocierajc szeroko swe obszerne szaty. Po tak wielu miesicach wyczerpujcych bada jego nowy czar by nareszcie skoczony. Przez umys Harkle'a przetoczyy si moliwoci. Moe mga losu zabierze go do Calimshanu, na spotkanie z pash, moe na Anauroch, wielk pustyni, a moe na pustkowia Yaasy. Tak, Harkle chciaby uda si do Yaasy i poszarpanych Gr Galena. Musz dowiedzie si wicej o Galenach i skupi si na nich w peni, gdy bd rzuca czar powiedzia sobie. Tak, tak, na tym polega sztuczka. Strzeliwszy palcami, czarodziej podbieg do swego biurka, pieczoowicie wybra i uoy liczne pergaminy dugiego i skomplikowanego czaru i umieci je w szufladzie. Nastpnie wypad na zewntrz, kierujc si do biblioteki Bluszczowej Posiadoci, aby zebra informacje na temat Yaasy i pobliskiej Damary, osawionych Ziem Krwistego Kamienia. Ledwo mg utrzyma rwnowag, tak podniecony by tym, co uwaa za pierwsze rzucenie swego nowego czaru, ukoronowanie miesicy pracy. Bowiem Harkle nie pamita pierwszego rzucenia. Wszystko z ostatnich kilku miesicy zostao wymazane z jego umysu w rwnym stopniu, jak ze stronic zaczarowanego dziennika, towarzyszcego czarowi, ktre znw byy teraz czyste. Z tego, co Harkle wiedzia, Drizzt i Catti-brie pywali w pobliu Waterdeep, cigajc piratw na statku, ktrego nazwy nie zna. *** Drizzt sta obok Cadderly'ego w kwadratowym pomieszczeniu, wspaniale udekorowanym, cho bez adnego mebla. Wszystkie ciany byy z wypolerowanego, czarnego kamienia, nagie, nie liczc wygitych elaznych kinkietw, po jednym dokadnie na rodku kadej ze cian. Zatknite w nich pochodnie nie pony, a przynajmniej nie konwencjonalnie. Byy wykonane z czarnego metalu, nie drzewa, a na czubku kadej zatknita bya krysztaowa kula. wiato wygldao na

to, e Cadderly jest w stanie przyzwa wiato w dowolnym wybranym kolorze emanowao wanie z tych ku. Jedna janiaa teraz czerwieni, inna ci, a dwie zieleni, dajc pomieszczeniu dziwn faktur kolorw i gbi, gdzie niektre odcienie wydaway si wnika gbiej w szklist powierzchni wypolerowanych cian ni inne. Wszystko to zwrcio na chwil uwag Drizzta, stanowic widok robicy naprawd spore wraenie, jednak to podoga najbardziej zdumiaa mrocznego elfa, ktry podczas siedmiu dekad swego ycia widzia tak wiele wspaniaych rzeczy. Obwd podogi by czarny i szklisty, jak ciany, lecz wikszo jej powierzchni zajmowaa mozaika, skadajcy si z dwch linii okrg. Przestrze pomidzy liniami, szeroka mniej wicej na trzydzieci centymetrw, bya wypeniona tajemnymi runami. Wewntrz wyryto znak, ktrego gwiadziste koce dotykay wewntrznego krgu. Wszystkie te rysunki zostay wycite w pododze i wypenione pokruszonymi klejnotami o rnych barwach. Szmaragdowy run znajdowa si obok rubinowej gwiazdy, a obydwa mieciy si midzy bliniaczymi, diamentowymi liniami zewntrznych k. Drizzt widzia pomieszczenia takie jak to w Menzoberranzan, cho z pewnoci nie tak wspaniale wykonane. Zna ich funkcj. W jaki sposb wydaway mu si nie na miejscu w tej najbardziej dobrej z budowli, bowiem bliniacze krgi oraz znak byy uywane do przyzywania nieziemskich stworze, a w zwizku z tym, e dekorujce krawdzie runy naleay do rodzajw mocy i ochrony, przyzywane stworzenia nie odznaczay si najprawdopodobniej dobrym nastawieniem. Niewielu mogo wej do tego miejsca wyjani grobowym gosem Cadderly. Tylko ja, Danica i brat Chaunticleer spomidzy rezydentw biblioteki. Wszyscy gocie, ktrzy prosz o usugi tego miejsca, musz zosta poddani najdokadniejszej obserwacji. Drizzt zrozumia, e wanie zosta obdarzony ogromnym komplementem, jednak to nie odwodzio go od licznych pyta, ktre bkay mu si w mylach. Istniej powody do takich przywoa cign Cadderly, jakby czyta drowowi w mylach. Czasami dobr spraw mona posun do przodu jedynie dziki kontaktom z agentami za.

Czy przywoywanie tanar'ri, czy nawet drobnych czartw, nie jest samo w sobie zym czynem? spyta bez ogrdek Drizzt. Nie odpar Cadderly. Nie tutaj. To pomieszczenie jest doskonale zaprojektowane i pobogosawione przez samego Deneira. Przyzwany czart jest czartem uwizionym, nie stanowi tu zagroenia wikszego, ni jakby przebywa w Otchani. Jak w przypadku wszystkich pyta na temat dobra i za, warto przyzywania jest zalena od jego intencji. W tym przypadku odkrylimy, e nie zasugujca na takie tortury dusza wpada w rce czarta. Moemy odzyska t dusz, jedynie kontaktujc si z czartem. Jakie moe by lepsze miejsce i lepszy sposb? Drizzt mg to zaakceptowa, zwaszcza teraz, gdy tak wiele wisiao na wosku i sprawa bya tak osobista. To Errtu oznajmi pewnym gosem drow. Balor. Cadderly przytakn, nie sprzeciwiajc si. Gdy Drizzt poinformowa go o swych najnowszych podejrzeniach w zwizku z rozmow z Harkle'em Harpellem, Cadderly przyzwa pomniejszego czarta, paskudnego impa, i wysa go na misj, by odnalaz potwierdzenie przypuszcze drowa. Teraz zamierza wezwa impa z powrotem i otrzyma odpowied. Brat Chaunticleer skontaktowa si tego dnia z wysannikiem Deneira stwierdzi Cadderly. A odpowied? spyta tropiciel, cho by troch zaskoczony drog obran przez Chaunticleera. aden wysannik Deneira nie daby takiej odpowiedzi odpar natychmiast Cadderly, widzc, e rozumowanie drowa zbacza z kursu. Nie, nie, Chaunticleer pragn informacji o naszym zagubionym czarodziejskim przyjacielu. Nie obawiaj si, bowiem Harkle Harpell, jak si wydaje, jest z powrotem w Bluszczowej Posiadoci w Longsaddle. Mamy sposoby, by si z nim skontaktowa, a nawet sprowadzi z powrotem, jeli tego chcesz. Nie! wypali Drizzt i odwrci wzrok, lekko zawstydzony swym nagym wybuchem. Nie powtrzy ciszej. Harkle Harpell i tak ju wiele zrobi. Nie mgbym naraa go w kwestii, ktra go tak naprawd nie dotyczy. Cadderly przytakn i umiechn si, dostrzegajc prawd

w wahaniu drowa. Czy mam teraz zawoa Druzila, abymy mogli uzyska nasz odpowied? zapyta, cho nie zaczeka nawet na odpowied. Wypowiedziawszy sowo do kadego kinkietu, Cadderly przemieni wszystkie wiata w pomieszczeniu w odcie aksamitnej purpury. Drugi zapiew spowodowa, e wzory na pododze niesamowicie zalniy. Drizzt wstrzyma oddech, nigdy nie czu si wygodnie podczas takich ceremonii. Ledwo sucha, gdy Cadderly rozpocz cichy, rytmiczny zapiew. Skupi si zamiast tego na janiejcych runach, skoncentrowa na swych podejrzeniach oraz moliwociach, jakie moga zawiera przyszo. Po kilku minutach w rodku krgw rozleg si ostry syk, a nastpnie pojawia si na chwil czer, gdy tkanina planw ulega rozdarciu. Zarwno syczenie jak i szczelin zakoczy ostry trzask, pozostawiajc nietoperzoskrzydego impa o psim pysku, wygldajcego na bardzo rozgniewanego, siedzcego na pododze, przeklinajcego i plujcego. Witaj, mj drogi Druzilu powiedzia radonie Cadderly, co oczywicie spowodowao, e paskudny imp, suga mimo woli, narzeka przez cay czas. Druzil zerwa si na nogi i wtedy jego mae rki ledwo signy wysokoci kolan Drizzta, po czym owin si swymi skrzastymi skrzydami. Chciaem, eby pozna mojego przyjaciela powiedzia od niechcenia Cadderly. Nie zdecydowaem jeszcze, czy pozwol mu poci ci na drobne kawaki tymi jego wspaniaymi klingami. Ze spojrzenie z czarnych oczu Druzila skrzyowao si z lawendowymi oczami Drizzta. Drizzt Do'Urden splun imp. Zdrajca Pajczej Krlowej. Ach, dobrze rzek Cadderly, a jego ton powiedzia impowi, e niechccy poda skrawek informacji, przyznajc si, e rozpoznaje drowa. Wiesz o nim, tak wic rozmawiae z jakim czartem, ktry zna prawd. Pragne okrelonej odpowiedzi i tylko jednej wychrypia Druzil. I obiecae rok spokoju w zamian! Istotnie przyzna Cadderly. Masz moj odpowied?

Szkoda mi ci, gupi drowie powiedzia Druzil, znw wpatrujc si bacznie w Drizzta. Szkoda mi ci i miej si z ciebie. Gupi drow. Nie obchodzisz teraz zbytnio Pajczej Krlowej, bowiem oddaa ona twoj kar jako nagrod temu, ktry pomg jej w Trudnych Czasach. Drizzt zdj wzrok z Druzila, by spojrze na Cadderly'ego stary kapan sta idealnie nieruchomo, skupiony. Szkoda kadego, kto wywouje gniew balora cign Druzil, wydajc z siebie paskudny chichot. Cadderly ujrza, e zachowanie impa sprawia trudnoci Drizztowi, bdcemu w tak wielkim stresie z powodu tego wszystkiego. Imi balora! zada kapan. Errtu! wyszczeka Druzil. Zapamitaj je dobrze, Drizzcie Do'Urdenie! W lawendowych oczach Drizzta zapony ognie, a Druzil nie by w stanie wytrzyma ich badawczego spojrzenia. Imp zmierzy zamiast tego swym zym wzrokiem Cadderly'ego. Rok spokoju, obiecae zachrypia. Lata mona mierzy na rne sposoby odwarkn do niego Cadderly. Co za oszustwo... zacz mwi Druzil, lecz Cadderly klasn w donie, wypowiadajc jedno sowo, i pojawiy si dwie czarne linie, szczeliny w materiale planw, po obu stronach impa, zwierajc si ze sob z rwn si, co rce kapana. Z odgosem grzmotu i kbem dymu Druzil znikn. Cadderly natychmiast rozjani wiato w pomieszczeniu i pozosta cicho przez jaki czas, przygldajc si Drizztowi, ktry sta z pochylon gow, przetrawiajc potwierdzenie. Powiniene by go cakowicie zniszczy powiedzia w kocu drow. Cadderly umiechn si szeroko. To nieatwe zadanie przyzna. Druzil jest manifestacj za, bardziej rodzajem ni prawdziw istot. Mgbym rozerwa jego cielesne ciao, lecz to by go tylko odesao z powrotem do Otchani. Tylko tam, w jego zadymionym domu, mgbym go naprawd zniszczy, a nie mam zbytniej ochoty na wizyt w Otchani! Cadderly wzruszy ramionami, jakby to naprawd bardzo mao znaczyo. Druzil jest do nieszkodliwy wyjani kapan bowiem znam go, wiem o nim, wiem, gdzie go

znale i wiem, jak uczyni jego ndzne ycie jeszcze ndzniejszym, jeli zajdzie taka potrzeba. I wiemy teraz, e to naprawd Errtu rzek Drizzt. Balor odpar Cadderly. Potny wrg. Wrg w Otchani powiedzia Drizzt. W miejscu, do ktrego rwnie ja nie mam ochoty kiedykolwiek i. Wci potrzebujemy odpowiedzi przypomnia mu Cadderly. Odpowiedzi, ktrych Druzil nie bdzie w stanie dostarczy. Kto wic? Wiesz odpowiedzia cicho Cadderly. Drizzt wiedzia, lecz myl o przyzywaniu czarta Errtu nie bya dla niego przyjemna. Krg utrzyma balora zapewni go Cadderly. Nie musisz tu by, gdy zawoam Errtu. Drizzt odrzuci t myl, zanim Cadderly w ogle skoczy zdanie. Bdzie tu, by stan przed tym, ktry nienawidzi go najmocniej i ktry najwyraniej wizi jego przyjaciela. Drizzt westchn gboko. Sdz, e wizie, o ktrym mwia czarownica, to Zaknafein, mj ojciec przyzna kapanowi, bowiem dostrzeg, e naprawd mu ufa. Nie jestem jeszcze pewien, co o tym myle. Z pewnoci cierpisz, mylc, e twj ojciec jest w tak paskudnych rkach odpar Cadderly. I z pewnoci porusza ci, gdy mylisz, e mgby znw spotka si z Zaknafeinem. Drizzt przytakn. Tu chodzi o wicej powiedzia. Czy odczuwasz ambiwalencj? spyta Cadderly, a Drizzt, zbity z tropu tak bezporednim pytaniem, przekrzywi gow i przyjrza si staremu kapanowi. Czy zamkne t cz swego ycia, Drizzcie Do'Urdenie? A teraz boisz si, bowiem moe ona otworzy si na nowo? Drizzt potrzsn bez wahania gow, jednak wykonywa ten ruch bez przekonania. Milcza przez dug chwil, po czym westchn gboko. Jestem rozczarowany przyzna. Z powodu siebie, z powodu swojego egoizmu. Chc znw ujrze Zaknafeina, sta obok niego, uczy si od niego i sucha jego sw. Drizzt podnis wzrok na Cadderly'ego, ukazujc naprawd spokojn twarz. Pamitam jednak

ostatni raz, kiedy go widziaem rzek i opowiedzia wtedy Cadderly'emu o ich ostatecznym spotkaniu. Zwoki Zaknafeina zostay oywione przez opiekunk Malice, matk Drizzta, a nastpnie nasczone dusz martwego drowa. Zwizany przymusem suby ze z Malice, i dziaajc jako jej najemny zabjca, Zaknafein uda si nastpnie do Podmroku na poszukiwanie Drizzta. W krytycznej chwili prawdziwy Zaknafein przeama na ulotn chwil wol zej matki opiekunki, wyoni si znw i przemwi do swego ukochanego syna. W owej chwili zwycistwa duch Zaknafeina oznajmi swj spokj, a Zaknafein zniszczy swe oywione ciao, uwalniajc Drizzta oraz siebie ze szponw zej Malice Do'Urden. Kiedy usyszaem sowa lepej czarownicy i powiciem czas na rozwaenie ich, byo mi naprawd przykro dokoczy Drizzt. Wierzyem, e Zaknafein si od nich uwolni, od Lloth oraz caego za, i siedzi w miejscu sprawiedliwej nagrody za prawd, ktra zawsze gocia w jego duszy. Cadderly pooy do na ramieniu Drizzta. Pomyle, e znw go schwytali... Ale nie musi chodzi o to powiedzia Cadderly. A jeli to prawda, to nadzieja nie jest jeszcze stracona. Twj ojciec potrzebuje twojej pomocy. Drizzt zacisn stanowczo zby i przytakn. Oraz pomocy Catti-brie odpar. Ona tu bdzie, gdy wezwiemy Errtu.

ROZDZIA 15 WCIELONY MROK Jego dymice cielsko niemal wypenio krg. Jego wielkie skrzaste skrzyda nie mogy rozpostrze si w peni, inaczej przekroczyyby lini graniczn, ktrej czart nie mg pokona. Errtu drapn pazurami kamie i wyda z siebie gardowy warkot, odrzuci do tyu sw wielk, brzydk gow i rozemia si maniakalnie. Nastpnie balor uspokoi si nagle i spojrza przed siebie, wdzierajc si swymi rozumnymi oczyma w spojrzenie Drizzta Do'Urdena. Wiele lat mino, odkd Drizzt spoglda na potnego Errtu, lecz tropiciel zdecydowanie rozpoznawa czarta. Jego paskudna twarz wydawaa si krzywk pomidzy psem a map, a oczy zwaszcza te oczy byy czarnymi jamami za, czasami szerokimi ze wciekoci i czerwonymi od pomieni, czasami zwonymi, przymknitymi, bacznymi szparkami, obiecujcymi piekielne tortury. Tak, Drizzt dobrze pamita Errtu, pamita desperack walk na zboczu Kopca Kelvina. Sejmitar tropiciela, ten, ktry zabra z legowiska biaego smoka, wydawa si rwnie pamita czarta, bowiem Drizzt poczu, jak go woa, ponaglajc, by go wycign i znw zaatakowa balora, aby mg nasyci si z ognistego serca Errtu. Ostrze to zostao wykute, by walczy ze stworzeniami ognia, i wydawao si szczeglnie akome na dymice ciao czarta. Catti-brie nigdy wczeniej nie widziaa takiej bestii, wcielonego mroku, uosobienia za, najplugawszej z plugawoci. Chciaa podnie Taulmarila i wystrzeli pocisk prosto w paskudn twarz bestii, a jednak obawiaa si, e wyzwolioby to niegodziwego Errtu, a na to moda kobieta zdecydowanie nie miaa ochoty. Errtu wci chichota, a nastpnie, z przeraajc szybkoci, wielki czart zamachn si w stron Drizzta swym wielorzemiennym biczem. Bro wystrzelia do przodu i zatrzymaa si w powietrzu, jakby trafia na solidn cian, i byo tak w istocie. Nie moesz posa swej broni, swego ciaa ani swej magii przez barier, Errtu powiedzia spokojnie Cadderly. Kapan wydawa si nie by ani troch wstrznity widokiem tanar'ri. Oczy Errtu zmruyy si paskudnie, gdy balor skierowa swj wzrok

na Cadderly'ego, wiedzc, e on jest tym kapanem, ktry odway si go wezwa. Znw rozleg si grzechoczcy chichot i pomienie wybuchy u wielkich, opazurzonych ap, rozarzone do biaoci, gorejce tak wysoko, e niemal przysoniy towarzyszom widok balora. Troje przyjaci zmruyo oczy z powodu intensywnego, palcego gorca. W kocu Catti-brie odskoczya, wydajc z siebie ostrzegawczy krzyk, a Drizzt odsun si wraz z ni. Cadderly pozosta jednak na miejscu, stojc beznamitnie, pewien, e pokryte runami krgi powstrzymaj ognie. Pot perli mu si na twarzy, jego kropelki spyway mu z nosa. Zaniechaj! wrzasn Cadderly. Nastpnie wyrecytowa strumie sw w jzyku, ktrego ani Drizzt, ani Catti-brie nigdy wczeniej nie syszeli, tajemne zdanie, ktre zakoczyo si imieniem Errtu, wymwionym z naciskiem. Balor zarycza, jakby odczu bl, a ogniste ciany zaczy zapada si w nico. Zapamitam ci, starcze obieca wielki balor. Kiedy znw bd kroczy po tym planie, ktry jest twoim domem. Z mi wizyt odpar pewnie Cadderly. To bdzie dla mnie przyjemno, wygna ci znowu do brudu, w ktrym twoje prawdziwe miejsce. Errtu nie powiedzia nic wicej, lecz warkn i znw skupi si na drowie renegacie, najbardziej znienawidzonym Drizzcie Do'Urdenie. Mam go, drowie kusi czart. W Otchani. Kogo? zada odpowiedzi Drizzt, lecz otrzyma jedynie kolejny wybuch maniakalnego miechu. Kogo masz, Errtu? zapyta stanowczo Cadderly. Nie musz odpowiada na adne pytania przypomnia kapanowi balor. Mam go, tyle wiecie, a jedynym sposobem by go odzyska, jest zakoczenie mojego wygnania. Zabior go do tej twojej krainy, Drizzcie Do'Urdenie, a jeli go chcesz, musisz przyj i go sobie wzi. Porozmawiam z Zaknafeinem! wrzasn Drizzt, sigajc doni do rkojeci wygodniaego sejmitara. Errtu kpi z niego, mia si z niego, radujc si w peni widokiem frustracji Drizzta. By to dopiero pocztek cierpienia drowa. Uwolnij mnie! zarycza czart, uciszajc pytania. Uwolnij mnie

teraz! Kady dzie to wieczne tortury dla mojego winia, twojego ukochanego... Errtu przerwa nagle, pozwalajc, by kuszce sowo zawiso w powietrzu. Balor skin palcem na Cadderly'ego. Czy zostaem wystrychnity na dudka? powiedzia, udajc przeraenie. Czy niemal odpowiedziaem na pytanie, robic co, co nie jest ode mnie wymagane? Cadderly spojrza na Drizzta, rozumiejc dylemat tropiciela. Kapan wiedzia, e Drizzt wskoczyby dobrowolnie do krgu, walczc z Errtu tu i teraz dla dobra swego utraconego ojca, czy przyjaciela, czy jakiejkolwiek innej dobrej osoby, lecz uwolnienie czarta wydawao si szlachetnemu drowowi czynem desperackim i niebezpiecznym, egoistycznym, ktry mg narazi na niebezpieczestwo tak wielu innych. Uwolnij mnie! rykn balor, jego donony gos odbija si echem w komnacie. Drizzt uspokoi si nagle. Tego nie mog zrobi, plugawa bestio powiedzia cicho, potrzsajc gow i z kad mijajc sekund wydajc si nabiera pewnoci co do swej decyzji. Ty gupcze! zagrzmia Errtu. Obedr go ze skry! Por mu palce! I utrzymam go przy yciu, obiecuj, mwic mu przed kad tortur, e odmwie mu pomocy, e to ty jeste przyczyn jego zagady. Drizzt odwrci wzrok, a jego oddech mia form cikich, gniewnych sapni. Zna jednak prawd o Zaknafeinie, rozumia serce swego ojca i wiedzia, e fechmistrz nie yczyby sobie, aby Drizzt uwolni Errtu, niezalenie od ceny. Catti-brie uja Drizzta za rk, podobnie jak Cadderly. Nie powiem ci, co zrobi, dobry drowie odezwa si stary kapan jednak jeli czart wizi dusz nie zasugujc na taki los, to naszym obowizkiem jest ocali... Ale za jak cen? rzek z desperacj Drizzt. Za jak cen dla wiata? Errtu znw si mia, szaleczo. Cadderly odwrci si, by uciszy czarta, lecz Errtu przemwi pierwszy.

Wiesz, kapanie powiedzia oskarajce czart. Wiesz! Co to paskudztwo chce powiedzie? spytaa Catti-brie. Powiedz im Errtu poprosi Cadderly'ego, ktry po raz pierwszy wydawa si czu niezrcznie. Cadderly spojrza na Drizzta oraz Catti-brie i potrzsn gow. Wic ja im powiem! wrzasn Errtu, straszny, gardowy gos balora znw odbi si echem w kamiennym pomieszczeniu, ranic im uszy. Odejdziesz! obieca Cadderly i rozpocz zapiew. Errtu zadra raptownie, gwatownie, po czym wyda si mniejszy, jakby zapada si w sobie. Jestem ju wolny! oznajmi balor. Zaczekaj Drizzt poprosi Cadderly'ego, a kapan posucha. Pjd tam, gdzie mi si spodoba, gupi Drizzcie Do'Urdenie! Dziki twojej woli dotknem ziemi Pierwotnego Planu Materialnego i w zwizku z tym moje wygnanie dobiega koca. Mog wrci na kade wezwanie! Cadderly znw rozpocz swj zapiew, z wiksz nagoci, a Errtu zacz si rozpywa. Przyjd do mnie, Drizzcie Do'Urdenie kusi odlegy ju gos balora. Jeli chcesz znw go ujrze. Ja nie przyjd do ciebie. Nastpnie czart znikn, pozostawiajc troje towarzyszy wyczerpanych w pustym pomieszczeniu. Najbardziej zmczony z nich by Drizzt, ktry osun si na cian, pozostaym wydawao si, e lity kamie jest jedyn rzecz, ktra utrzymuje znuonego tropiciela na nogach. Nie wiedziae stwierdzia Catti-brie, rozumiejc win, ktra tak ciya na barkach jej przyjaciela. Spojrzaa na starego kapana, ktry wydawa si niewiele troszczy wieciami. To prawda? spyta Cadderly'ego Drizzt. Nie mog by pewien odpar kapan. Ale sdz, e nasze przyzwanie Errtu na Pierwotny Plan Materialny rzeczywicie mogo zakoczy wygnanie balora. I wiedziae to przez cay czas powiedziaa Catti-brie oskarajcym tonem. Podejrzewaem przyzna Cadderly. Wic dlaczego pozwolie mi wezwa besti? zapyta Drizzt,

kompletnie zaskoczony. Nigdy nie pomylaby, e Cadderly mgby chcie zakoczy wygnanie tak zego potwora. Kiedy jednak popatrzy na starego kapana teraz, wydao si drowowi, e Cadderly ani troch si nie martwi. Czart, jak zawsze w przypadku takich istot, moe dosta si na Pierwotny Plan Materialny jedynie przy pomocy kapana lub czarodzieja wyjani Cadderly. Kady z nich, kto pragnie takiej bestii, moe znale wiele, wiele czekajcych na ich wezwanie, nawet innych balorw. Uwolnienie Errtu, jeli rzeczywicie jest wolny, nie jest tak wielkim problemem. Kiedy zostao to umieszczone w takim kontekcie, nabrao sensu dla Drizzta i Catti-brie. Ci, ktrzy chcieli wezwa czarta na swe usugi, nie trafi na pustki Otcha bya pena potnych istot, chtnych, by przyby i sia zamt pord miertelnikw. Rzecz, ktrej si obawiam przyzna Cadderly jest to, e ten konkretny balor nienawidzi ci ponad wszystko, Drizzcie. Moe, pomimo swych wasnych sw, odnale ci, jeli tylko trafi do naszego wiata. Albo ja odnajd Errtu odpar pewnym gosem Drizzt, bez obawy, a to sprowadzio umiech na wargi Cadderly'ego. Wanie tak odpowied mia nadziej usysze od odwanego drowa. Cadderly wiedzia, e jest on potnym wojownikiem w wojnie o dobro. Kapan wierzy mocno, e jeli taka bitwa nastpi, Drizzt oraz jego przyjaciele przetrwaj, a cierpienie ojca Drizzta dobiegnie kresu. *** Waillan Macanty i Dunkin Tallmast przybyli do Duchowego Uniesienia pod koniec tego dnia i odnaleli kapitana Deudermonta poza budynkiem, odpoczywajcego w cieniu drzewa, karmicego bia wiewirk dziwnymi orzechami. Percival wyjani dwm mczyznom Deudermont, wycigajc rk do wiewirki. Zaraz gdy Percival porwa smakoyk, Deudermont wskaza Pikela Bouldershouldera, jak zawsze ciko pracujcego w swoich licznych ogrodach. Pikel, o tam, powiedzia mi, e Percival jest osobistym przyjacielem Cadderly'ego.

Waillan i Dunkin wymienili powtpiewajce spojrzenia, aden z nich nie mia pojcia, o czym Deudermont moe mwi. To niewane stwierdzi kapitan, wstajc i strzepujc gazki ze spodni. Jakie s wieci z Duszka Morskiego? Naprawy s w toku odpar Waillan. Wielu rybakw z Carradoon doczyo, by pomc. Znaleli nawet odpowiednie drzewo, by wymieni maszt. Bardzo przyjacielscy s ci ludzie z Carradoon wtrci Dunkin. Deudermont przyglda si Dunkinowi przez chwil, zadowolony z subtelnych zmian, jakie w nim obserwowa. Nie by to ju ten sam zadowolony z siebie i chytry emisariusz, ktry przyby kiedy na Duszka Morskiego w imieniu lorda Tarnheela Embuirhana w poszukiwaniu Drizzta Do'Urdena. Mczyzna by wedug Waillana dobrym marynarzem i wspaniaym towarzyszem, a Deudermont zamierza zaproponowa mu stay etat na pokadzie Duszka, zaraz gdy odkryj sposb, jak zaprowadzi statek z powrotem na Morze Mieczy, gdzie jego miejsce. Robillard jest w Carradoon powiedzia nieoczekiwanie Waillan, zbijajc kapitana z tropu, cho Deudermont nigdy nie wtpi, e czarodziej przetrwa sztorm i w kocu ich odnajdzie. Lub te by. Mg ju wrci do Waterdeep. Mwi, e moe zabra nas tam, gdzie nasze miejsce. Ale bdzie to nas kosztowa doda Dunkin. Bowiem czarodziej bdzie potrzebowa pomocy ze swego bractwa, wyjtkowo chciwej bandy, co przyzna sam Robillard. Deudermont nie przejmowa si tym zbytnio. Lordowie Waterdeep najprawdopodobniej zwrc wszelkie koszta. Kapitan zauway wykorzystanie przez Dunkina sowa nas", a to ucieszyo go jeszcze bardziej. Robillard powiedzia, e zajmie mu troch czasu zorganizowanie tego wszystkiego dokoczy Waillan. Ale i tak czekaj nas dwa tygodnie napraw, a dziki pomocy atwiej zrobi to tutaj ni w Waterdeep. Deudermont jedynie przytakn. Wtedy koyszc si, podszed Pikel, odrywajc uwag Waillana i Dunkina. Deudermontowi to nie przeszkadzao. Szczegy przywracania Duszka Morskiego tam, gdzie

jego miejsce, s do dopracowania, w to nie wtpi. Robillard by kompetentnym i lojalnym czarodziejem. Kapitan dostrzega jednak w najbliszej przyszoci rozstanie, bowiem dwoje przyjaci (troje, liczc Guenhwyyar) najprawdopodobniej nie wrci wraz ze statkiem, a nawet jeeli tak, nie pozostanie z nim dugo.

ROZDZIA 16 PRZYNTA Dolina Lodowego Wichru powiedzia Drizzt, zanim opucili w trjk pokj przywoa. Cadderly wyglda na zaskoczonego, lecz zaraz gdy Catti-brie usyszaa te sowa, zrozumiaa, o czym mwi Drizzt, i zgodzia si z jego rozumowaniem. Mylisz, e czart uda si po krysztaowy relikt wyjania, bardziej dla potrzeb Cadderly'ego ni by cokolwiek potwierdzi. Jeli Errtu wrci kiedykolwiek do naszego wiata, to z pewnoci uda si po artefakt odpar Drizzt. Cadderly nie wiedzia nic o krysztaowym relikcie, o ktrym mwili, lecz zdawa sobie spraw, i para sdzi, e szykuje si co wanego. Jestecie tego pewni? spyta Drizzta. Drow przytakn. Kiedy pierwszy raz spotkaem Errtu, byo to na smaganej wichrami grze za Krgosupem wiata, w miejscu zwanym Kopcem Kelvina w Dolinie Lodowego Wichru wytumaczy. Czart przyby na wezwanie czarodzieja posiadajcego Crenshinibon krysztaowy relikt potny artefakt za. A gdzie jest ten artefakt? zapyta Cadderly, nagle wygldajc na do przejtego. Kapan mia dowiadczenie w kontaktach ze zymi artefaktami. Kiedy dla zniszczenia takiego przedmiotu wystawi na niebezpieczestwo ycie wasne oraz tych, ktrych kocha. Zakopany odrzeka Catti-brie. Zagrzebany pod gr niegu i kamieni przez lawin, ktra zesza po zboczu Kopca Kelvina. Mwic to, spogldaa bardziej na Drizzta ni na kapana, a jej mina pokazywaa, e zaczyna wtpi w rozumowanie drowa. Przedmiot jest rozumny przypomnia jej tropiciel. Jest zowrogim narzdziem, ktre nie zniesie takiej samotnoci. Jeli Errtu wrci do naszego wiata, uda si do Doliny Lodowego Wichru w poszukiwaniu Crenshinibona, a gdy znajdzie si w jego pobliu, przedmiot go zawoa. Cadderly zgodzi si. Musicie zniszczy krysztaowy relikt powiedzia z tak determinacj, e zbi ich z tropu. To sprawa najwyszej wagi.

Drizzt nie by pewien, czy zgadza si z takim ustawieniem priorytetw, nie, gdy jego ojciec jest najwyraniej wiziony przez balora. Zgadza si jednak, e wiat bdzie lepszym miejscem bez takich jak Crenshinibon. Jak mona zniszczy tak potny artefakt? omieli si spyta. Nie wiem. Kady artefakt ma okrelone sposoby, ktrymi mona go unieszkodliwi odpar Cadderly. Kilka lat temu, gdy byem mody, zostaem poproszony przez mego boga, by zniszczy Ghearufu, rozumn i z rzecz. Musiaem szuka, da pomocy od wielkiego czerwonego smoka. Kilka lat temu, gdy byem mody Catti-brie powtrzya pod nosem, tak by nikt z pozostaych nie mg usysze. Tak wic skadani teraz na wasze barki zadanie odnalezienia i zniszczenia Crenshinibona, artefaktu, ktry nazywacie krysztaowym reliktem. Nie znam adnych smokw stwierdzia cierpko Catti-brie. Drizzt wiedzia tak naprawd o innym czerwonym, lecz zachowa to dla siebie, nie majc zamiaru znw stawia czoa wielkiemu jaszczurowi zwanemu Hefajstosem i ywic nadziej, e Cadderly przedstawi jak alternatyw. Kiedy bdziecie ju mie ten przedmiot w swoim posiadaniu i zostanie zaatwiona sprawa z Errtu, przyniecie go do mnie rzek Cadderly. Razem, pod przewodem Deneira, odkryjemy, jak mona zniszczy krysztaowy relikt. Sprawiasz, e to brzmi tak atwo dodaa Catti-brie i jej gos znw by peen sarkazmu. Niezbyt powiedzia Cadderly. Ale mam wiar. Czy bdziesz bardziej zadowolona, gdy powiem jeli zamiast kiedy? Zaczynam ci rozumie odrzeka Catti-brie. Cadderly umiechn si szeroko i otoczy rk krzepkie ramiona modej kobiety. Catti-brie w najmniejszym nawet stopniu si przed tym nie wzbraniaa, doszedszy do wniosku, e naprawd lubi kapana. W Cadderlym nie byo nic, co powodowaoby, e czuaby si niezrcznie, poza moe niedbaym sposobem, w jaki zajmowa si takimi mocami jak Errtu czy krysztaowy relikt. To dopiero bya pewno siebie!

Nie uda nam si wycign krysztaowego reliktu spod tej sterty odezwaa si Catti-brie do Drizzta. Najprawdopodobniej sam znajdzie drog na zewntrz powiedzia Cadderly. Najprawdopodobniej ju to zrobi. Albo odkryje go Errtu rzek Drizzt. A wic mamy si uda do Doliny Lodowego Wichru i czeka? wzburzya si Catti-brie, uwiadamiajc sobie nagle powag stojcego przed nimi zadania. Chcesz siedzie i suy za stranika? Przez jak wiele stuleci? Drizzt rwnie nie by zadowolony z tej perspektywy, lecz odpowiedzialno wydawaa mu si wielka, gdy Errtu najprawdopodobniej by wolny. Myl o ponownym ujrzeniu Zaknafeina doda mu si, nawet jeli miao to oznacza stulecia suby. Wemiemy to tak, jak daje nam los powiedzia Drizzt do Catti-brie. Mamy przed sob dug drog, a pniej by moe dugie oczekiwanie. W Luskan jest witynia Deneira wtrci si Cadderly. To blisko tego miejsca zwanego Dolin Lodowego Wichru, prawda? Najblisze miasto na poudnie od gr odpar Drizzt. Mog was tam dostarczy rzek Cadderly. W trjk przejdziemy wraz z wiatrem do Luskan. Drizzt rozway t perspektyw. Bya niemal poowa lata i wielu kupcw bdzie przejeda przez Luskan, kierujc si do Dekapolis, by targowa si o cenne oci pstrgw. Jeli Cadderly zdoa dostarczy ich szybko do Luskan, nie bd mie wikszych kopotw z doczeniem do karawany do Doliny Lodowego Wichru. Dopiero wtedy Drizzt uwiadomi sobie kolejn przeszkod. A co z naszymi przyjacimi? zapyta. Catti-brie i Cadderly popatrzyli po sobie. W podnieceniu zapomnieli niemal o Deudermoncie i unieruchomionym Duszku Morskim. Nie mog zabra tak wielu przyzna Cadderly. I z pewnoci nie mog zabra statku! Drizzt myla nad tym przez chwil. Ale my musimy i powiedzia do Catti-brie. Sdz, e Deudermont polubi eglowanie po jeziorze odpara sarkastycznie Catti-brie. W pobliu nie ma wielu piratw, a jeli rozpostrze szeroko agle Duszka Morskiego, to z pewnoci wbije si na

mil w mierdzce lasy! Drizzt wydawa si traci pewno siebie pod wag jej szczerych sw. Chodmy znale kapitana odrzek. Moe odszukamy Harkle'a Harpella. Ustawi Duszka na jeziorze Impresk, niech wic wrci go tam, gdzie jego miejsce. Catti-brie wymamrotaa co pod nosem, zbyt cicho, by Drizzt mg dokadnie odcyfrowa sowa. Wiedzia jednak, co kobieta sdzi o Harkle'u i mg sobie je do dobrze wyobrazi. We troje odnaleli Deudermonta, Waillana i Dunkina siedzcych wraz z Ivanem i Pikelem wzdu cieki za frontowymi wrotami Duchowego Uniesienia. Deudermont przekaza im wieci o Robillardzie oraz planie powrotu tam, gdzie ich miejsce, co byo wielk ulg dla Drizzta i Cattibrie. Oboje popatrzyli po sobie, a Deudermont zna ich wystarczajco dobrze, by zrozumie sedno tego, co si dziao. Opuszczacie nas stwierdzi. Nie moecie zaczeka dwa lub trzy tygodnie, jakie zajmie Robillardowi uatwienie nam powrotu. Cadderly zabierze nas do Luskan odrzek Drizzt. W mniej ni dwa lub trzy tygodnie mam nadziej by w Dekapolis. Wiadomo ta pooya cie na pogodn dotd rozmow. Nawet Pikel, ktry ledwo wiedzia, o czym rozmawiaj inni, wyda z siebie dugie i aosne Ooooo". Deudermont stara si znale jak drog wyjcia z tego, zdawa sobie jednak spraw, e to nieuniknione. Jego miejsce byo na Duszku Morskim, a zwaywszy na wysok stawk, Drizzt i Catti-brie nie mieli innego wyboru, ni pody za sowami lepej wieszczki. Poza tym Deudermont nie przegapi ich min, gdy Ivan poinformowa ich, e Bruenor opuci Mithrilow Hal. Drizzt powiedzia, e wraca z powrotem do Dekapolis, do Doliny Lodowego Wichru, i tam najprawdopodobniej uda si Bruenor. By moe, jeli wrcimy na Wybrzee Mieczy, zanim pogoda stanie si zimowa, optyn Duszkiem Morskim pwysep i wpyn na Morze Ruchomego Lodu powiedzia Deudermont, na swj sposb egnajc si z przyjacimi. Chciabym odwiedzi t Dolin Lodowego Wichru. Mj dom rzek uroczycie Drizzt.

Catti-brie skina gow Drizztowi i Deudermontowi. Nigdy nie lubia poegna, a wiedziaa, e wanie to j czeka. Nadszed czas, by wrci do domu.

ROZDZIA 17 POCZUCIE WADZY Stumpet Rakingclaw przedzieraa si przez nieg w poowie zbocza Kopca Kelvina. Krasnoludka wiedziaa, e jej szlak jest ryzykowny, bowiem roztopy w Dolinie Lodowego Wichru trway w peni, a gra nie bya tak wysoka, by temperatura na zboczach utrzymaa si poniej punktu zamarzania. Stumpet czua wilgo przesikajc przez jej grube, skrzane buty i nie raz usyszaa wiele mwice dudnienie skarcego si niegu. Uparta krasnoludka para dalej, pobudzana myl o potencjalnym niebezpieczestwie. Cay ten stok opadnie z omotem, bowiem lawiny nie byy niczym niezwykym na Kopcu Kelvina, gdzie roztopy przychodziy szybko. Stumpet czu si w tej chwili jak prawdziwa poszukiwaczka przygd, przemierzajca szlak, ktrym, jak sdzia, nikt nie szed od wielu lat. Niewiele wiedziaa o historii regionu, udaa si bowiem do Mithrilowej Hali wraz z Dagn oraz tysicami z cytadeli Adbar i bya zbyt zajta prac w kopalniach, by zwraca uwag na opowieci, jakie czonkowie klanu Battlehammer snuli o Dolinie Lodowego Wichru. Stumpet nie znaa historii o najbardziej znanej lawinie na tej wanie grze. Nie wiedziaa, e Drizzt i Akar Kessel stoczyli tutaj sw ostatni bitw, zanim ziemia nie ucieka im spod ng, grzebic Kessela. Stumpet zatrzymaa si i signa do sakiewki, wycigajc troch smalcu. Wypowiedziaa proste zaklcie i przyoya tuszcz do wydtych warg, rzucajc czar, ktry mia jej pomc uchroni si przed chodem. Na dole pogoda przechodzia szybko w letni, lecz tu na grze wicher wci by zimny, a krasnoludka bya przemoczona. W chwili kiedy skoczya, usyszaa kolejne dudnienie i spojrzaa na szczyt gry, wci znajdujcy si jeszcze szedziesit metrw dalej. Po raz pierwszy zacza si zastanawia, czy uda jej si tam dotrze. Kopiec Kelvina z pewnoci nie by du gr. Gdyby znajdowa si w pobliu Adbar, miejsca narodzin Stumpet, czy koo Mithrilowej Hali, w ogle nie zostaby nazwany gr. By zaledwie pagrkiem, wysok na trzysta metrw stert ska. Tutaj jednak, otoczony paskim terenem tundry, wydawa si gr, a Stumpet Rakingclaw bya krasnoludka uwaajc, e gwnym celem kadej gry jest wspinanie si na ni.

Wiedziaa, e moga poczeka do pnego lata, kiedy to na Kopcu Kelvina nie pozostanie wiele niegu, a teren bdzie bardziej dostpny, lecz nigdy nie bya znana z cierpliwoci. Zreszt bez niebezpiecznego, przesuwajcego si niegu gra nie byaby zbytnim wyzwaniem. Nie spadnij na mnie powiedziaa do gry Stumpet. I nie zabierz mnie a na d! Odezwaa si zbyt gono i, jakby w odpowiedzi, gra wydaa z siebie donone jknicie. Nagle Stumpet zauwaya, e lizga si w ty. Och, niech ci szlag! zakla, chwytajc swj wielki kilof i szukajc oparcia. Przekoziokowaa do tyu, lecz wci zachowywaa wystarczajc orientacj, by unikn wystajcego gazu i zaprze si mocno kilofem o jego bok. Jej minie napiy si, gdy zalewa j nieg, nie by jednak zbyt gboki i nie par na ni zbyt silnie. Chwil pniej wszystko znw ucicho, poza odlegy echem, a Stumpet wydostaa si z wielkiej kuli nienej, ktr sta si przytrzymujcy j gaz. Nagle zauwaya zagadkowy odamek lodu lecy na nagiej teraz ziemi. Wydobywszy si ze sterty niegu, krasnoludka nie powicia dziwnie uksztatowanemu przedmiotowi wikszej uwagi. Przesza na nag ziemi i otrzepaa si tak dokadnie, jak tylko moga, zanim nieg zdoa si na niej stopi i zmoczy i tak ju ociekajce wod ubranie. Jej oczy wci kieroway si z powrotem na kryszta. Nie wydawa si tak niezwyky, by po prostu kawakiem lodu. Mimo to jednak krasnoludka odczuwaa gboko w trzewiach niejasne uczucie, e jest czym wicej. Przez kilka chwil Stumpet zdoaa powstrzymywa irracjonalne pragnienia i koncentrowa na przygotowywaniu do dalszej wspinaczki. Kawaek krysztau wci j woa, tu poza jej wiadomoci, kuszc j, by go podniosa. Zanim zdaa sobie spraw, co robi, miaa ju przedmiot w doni. Nie by to lud, uwiadomia sobie natychmiast, by bowiem ciepy w dotyku, ciepy i w jaki sposb uspokajajcy. Podniosa go do wiata. Wyglda na sopel o prostych ciankach, dugi zaledwie na trzydzieci centymetrw. Stumpet stana nieruchomo i zdja rkawice. Kryszta mrukna potwierdzajco, bowiem ciepy przedmiot nie

by liski jak ld. Stumpet zamkna oczy, koncentrujc si, by wyczu prawdziw temperatur przedmiotu. Mj czar wyszeptaa krasnoludka, sdzc, e rozwikaa zagadk. Znw zapiewaa, rozpraszajc magi, ktr wanie uaktywnia, by ochroni si przed zimnem. Mimo to krysztaowy odamek wci by ciepy. Stumpet potara domi po jego bokach i to ciepo rozcigno si nawet do jej mokrych palcw u ng. Krasnoludka podrapaa si w szczecin na podbrdku i rozejrzaa dookoa, by sprawdzi, czy jeszcze co mogo zosta odsonite przez t ma lawin. Mylaa teraz jasno. Wszystkim jednak, co ujrzaa, bya biel, szaro i brz, nie wyrniajcy si niczym szczeglnym gobelin Kopca Kelvina. Nie odegnao to od niej podejrze. Znw podniosa krysztaow drzazg, obserwujc soce przez jej gbiny. Magiczny przedmiot przeciwko chodowi powiedziaa na gos. Kupiec zabra ci na wypraw do doliny uznaa. Moliwe, e szuka tu jakiego skarbu albo te wszed tu po prostu, by lepiej si rozejrze dookoa, mylc przy tym, e go ochronisz. I ochronie od zimna stwierdzia pewnym gosem ale nie od lawiny, ktra go pogrzebaa! A wic rozszyfrowaa to. Stumpet uwaaa, e ma naprawd due szczcie, e znalaza tak poyteczny przedmiot na jaowym pustkowiu, jakim jest Kopiec Kelvina. Spojrzaa na poudnie, gdzie w szarej mgle majaczyy wysokie wierchy Krgosupa wiata, wiecznie pokryte niegiem. Nagle krasnoludzka kapanka zacza rozmyla, gdzie ten kryszta moe j zabra. Jaka gra mogaby jej si oprze, gdyby bya tak chroniona? Moga teraz wspi si na wszystkie szczyty podczas jednej wyprawy, a jej imi bdzie czczone wrd krasnoludw! Crenshinibon, krysztaowy relikt, rozumny i podstpny artefakt, zabra si ju do dziaania, przekazujc Stumpet subtelne obietnice jej najgbszych pragnie. Crenshinibon rozpozna, kto go trzyma nie tylko krasnoludka, ale rwnie kapanka, i nie by zadowolony. Krasnoludy byy upart i trudn grup, a take opierajc si magii. Mimo to najbardziej zy z artefaktw cieszy si, e znalaz si poza niegiem, cieszy si, e kto wrci na Kopiec Kelvina, by zabra go ze

sob. Krysztaowy relikt znw znalaz si w krainie yjcych, znw tam, gdzie mg spowodowa wicej zamtu. Czoga si tunelami, odmierzajc swe kroki zgodnie z rytmicznym dudnieniem krasnoludzkich motw. Nie czu si dobrze w tak ciasnym miejscu. By przyzwyczajony, e stropem s mu gwiazdy. Wysoki Kierstaad musia czasami i na kolanach, by przedosta si pod przejciami ukowymi. Syszc odgos krokw, przystan za rogiem i jak tylko mg, przypaszczy do ciany. By nieuzbrojony, lecz nie zostaby dobrze powitany tu, w krasnoludzkich kopalniach, nie po nieprzyjemnym spotkaniu Bruenora z Berkthgarem. Ojciec Kierstaada, Revjak, mia lepszy kontakt z krasnoludem, witajc Bruenora po powrocie, lecz nawet w ich rozmowie wyranie czu byo napicie. Berkthgar i jego poplecznicy wywierali ogromny nacisk na Revjaka, by w peni wrci do pradawnych zasad niedowierzania nikomu, kto nie jest z ich plemienia. Reyjak by wystarczajco rozsdny, by wiedzie, e gdyby zbyt miao spiera si z Berkthgarem w tej kwestii, mgby cakowicie straci kontrol nad plemieniem. Kierstaad rwnie to widzia i mia mieszane uczucia. Pozostawa lojalny wobec ojca i wierzy, e krasnoludy s jego przyjacimi, jednak argumenty Berkthgara byy przekonujce. Pradawne zwyczaje polowanie w tundrze, mody do duchw zwierzt, ktre zostay powalone wydaway si tak odwieajce dla modzieca, ktry spdzi ostatnie kilka lat swego ycia, handlujc z niegodziwymi kupcami lub walczc z mrocznymi elfami. Zbliajce si krasnoludy skrciy na skrzyowaniu, nie zauwaajc Kierstaada, i barbarzyca odetchn swobodniej. Przystan na chwil, by okreli swe pooenie, przypominajc sobie, przez jakie tunele ju przeszed i gdzie mog znajdowa si osobiste komnaty dowdcy. Wiele krasnoludw opucio tego dnia kopalnie, udajc si do Bryn Shander, by zabra zakupione przez Bruenora zapasy. Te, ktre pozostay, przebyway w gbszych tunelach, ochoczo otwierajc yy cennych mineraw.

Kierstaad nie napotka nikogo, prc dalej, czasem cofajc si, czasem zataczajc koa. W kocu dotar do maego korytarza z dwoma drzwiami po obu stronach i kolejnymi na samym kocu. Pierwszy pokj wydawa si bardzo niekrasnoludzki. Luksusowe dywany oraz oe spitrzone wysoko materacami i jeszcze wyej ciepymi kodrami, powiedziay barbarzycy, kt uywa tej komnaty. Regis powiedzia Kierstaad, cicho chichoczc i kiwajc gow, gdy wymawia to imi. Halfling uosabia sob wszystko, czym lud barbarzycw pogardza by leniwy, tusty, aroczny, a co najgorsze, podstpny. Mimo to umiech Kierstaada (oraz wielu innych barbarzycw) poszerza si za kadym razem, gdy Regis wtacza si do Settlestone. Regis by jedynym halflingiem, jakiego Kierstaad kiedykolwiek spotka, lecz jeli Pasibrzuch, jak wielu go nazywao, by wyznacznikiem swej rasy, Kierstaad sdzi, e z chci poznaby innych. Delikatnie zamkn drzwi, umiechnwszy si ostatni raz na myl o stercie materacw. Regis czsto chepi si, e moe mu by wygodnie zawsze i wszdzie. W istocie. Obydwa pokoje po przeciwlegej stronie byy niezamieszkane, w kadym znajdowao si jedno ko, bardziej pasujce na czowieka ni krasnoluda. To Kierstaad rwnie rozumia, nie byo bowiem tajemnic, e Bruenor mia nadziej, i Drizzt i Catti-brie wrc pewnego dnia. Koniec korytarza by najprawdopodobniej salonem, uzna barbarzyca. To pozostawiao jedne drzwi, drzwi do komnat krasnoludzkiego krla. Kierstaad porusza si powoli, z wahaniem, obawiajc si, e zostaa tu zastawiona sprytna puapka. Ze skrzypieniem uchyli drzwi, zaledwie na dwa centymetry. Pod jego stopami nie otworzyy si adne jamy, adne gazy nie spady mu ze stropu na gow. Nabrawszy pewnoci, mody barbarzyca otworzy szeroko drzwi. Pokj Bruenora nie mogo by co do tego wtpliwoci. Po drugiej stronie, na drewnianym biurku, leaa sterta pergaminw, a w jednym rogu spitrzono ubrania, niemal na wysoko Kierstaada. ko nie byo pocielone, pokrywaa je pltanina kocw i poduszek. Kierstaad ledwo zauwaa to wszystko. W chwili gdy drzwi si otworzyy, jego oczy skieroway si na jeden przedmiot, zawieszony na

cianie u wezgowia ka Bruenora. Aegis-fang, mot bojowy Wulfgara. Ledwo mogc oddycha, Kierstaad przeszed przez may pokj, by stan obok potnej broni. Ujrza dwie wspaniae runy wyryte na jej mithrilowej gowicy bliniacze gry, symbol Dumathoina, krasnoludzkiego boga i stranika tajemnic. Przyjrzawszy si bliej, Kierstaad wyrni fragmenty innego znaku, zagrzebane pod dwoma grami. Warstwa wierzchnia bya naoona tak idealnie, e nie mg okreli, co to mogo by. Zna jednak legend o Aegis-fangu. Owe ukryte runy byy znakami Moradina, Kowala Dusz, najwikszego z krasnoludzkich bogw, oraz toporem Clangeddina, boga bitwy. Kierstaad sta przez duszy czas, wpatrujc si i rozmylajc o Wulfgarze, ktry sta si legend, o Berkthgarze i Revjaku. Gdzie on tu pasowa? Jeli pomidzy dawnym wadc Settlestone a aktualnym przywdc Plemienia osia wybuchnie konflikt, jak rol odegra Kierstaad? Wiedzia, e wiksz, jeli bdzie trzyma w doniach Aegis-fanga. Ledwo zastanawiajc si nad swymi ruchami, Kierstaad wycign rce i chwyci mot, unoszc go z hakw. Jake ciki si wydawa! Kierstaad przysun go bliej, po czym, z wielkim wysikiem, unis nad gow. Uderzy o niski strop i mody mczyzna niemal przewrci si jak dugi, gdy bro wychylia si zbyt daleko, by mg j odpowiednio kontrolowa. Odzyskawszy w kocu rwnowag, Kierstaad rozemia si ze swej gupoty. Jake mg mie nadziej dziery potnego Aegisfanga? Jake mg mie nadziej poda za gigantycznymi krokami potnego Wulfgara? Znw przysun osawiony mot bliej piersi, z czci otaczajc go ramionami. Czu jego si, jego idealne wywaenie, niemal wyczuwa obecno mczyzny, ktry dziery go tak dugo i tak dobrze. Mody Kierstaad chcia by jak Wulfgar. Chcia przewodzi plemieniu zgodnie z wasn wizj. Nie zgadza si z drog Wulfgara w nawet troch wikszym stopniu, ni teraz zgadza si z Berkthgarem, lecz istniao miejsce porodku, kompromis, ktry da barbarzycom wolno dawnych zwyczajw i sojusze nowych. Z Aegis-fangiem w rku Kierstaad czu si, jakby by w stanie to zrobi, jakby mg przej kontrol i poprowadzi

swj lud najlepsz moliw drog. Mody barbarzyca potrzsn gow i znw si zamia, szydzc z siebie oraz swych wielkich marze. By niewiele wicej ni chopcem i to nie on bdzie dziery Aegis-fanga. Myl ta spowodowaa, e modzieniec zerkn przez rami, ku otwartym drzwiom. Gdyby Bruenor wrci i znalaz go tutaj, trzymajcego mot, maomwny krasnolud przeciby go najprawdopodobniej na p. Nieatwo byo Kierstaadowi odoy mot na haki, a jeszcze trudniej opuci pokj. Nie mia jednak wyboru. Z pustymi domi cicho i ostronie wszed z powrotem w tunele, wrci pod otwarte niebo i przebieg ca drog do obozowiska swego plemienia, jakie osiem kilometrw przez tundr. *** Krasnoludka wycigna rce tak wysoko, jak tylko moga, swymi krpymi palcami odgarniajc stwardniay nieg i desperacko chwytajc si skay. Ostatnia pka skalna, wrota na szczyt, na sam szczyt. Stumpet jkna i napia si, wiedzc, e ta przeszkoda jest nie do pokonania, wiedzc, e przekroczya swe granice i z pewnoci bya skazana na upadek z setek metrw w d. Wtedy jednak, w jaki sposb, odnalaza si. Jej palce zaczepiy si mocno i podcigna si z caej siy. Krtkie nki wierzgay i ocieray si o cian, po czym nagle pokonay krawd i znalazy si na paskim czubku najwyszej gry na caym wiecie. Krasnoludka staa wyprostowana i przygldaa si rozcigajcej si w dole scenerii, podbitemu wiatu. Zauwaya tumy, niezliczone tysice swych brodatych poddanych, wypeniajce wszystkie dolinki i wszystkie szlaki. Poddani radowali si, kaniali przed ni. Stumpet obudzia si zlana potem. Mino kilka chwil, zanim si zorientowaa, gdzie jest, uwiadamiajc sobie, e znajduje si w swym wasnym maym pokoju w krasnoludzkich kopalniach w Dolinie Lodowego Wichru. Umiechna si lekko, przypominajc sobie wyrany sen, zapierajcy dech w piersiach ostatni przypyw energii, ktry doprowadzi j na szczyt. Umiech ten zagubi si jednak w zakopotaniu,

gdy zastanowia si nad nastpn scen, wiwatujcymi krasnoludami. Dlaczego o tym niam? zastanawiaa si na gos Stumpet. Nigdy nie wspinaa si dla chway, jedynie dla osobistej satysfakcji, jak dawao jej podbijanie gr. Stumpet nie dbaa, co inni sdz ojej sprawnoci we wspinaczce i rzadko w ogle mwia komukolwiek, gdzie idzie, albo czy wyprawa zakoczya si sukcesem. Krasnoludka otara czoo i opada z powrotem na swj twardy materac, z obrazami ze snu wci wyranymi w umyle. Snu czy koszmaru? Czy okamywaa sam siebie, co do powodu, dla ktrego si wspina? Czy naprawd bya to kwestia osobistej satysfakcji, poczucie wyszoci, gdy podbijaa szczyt? A jeli tak, czy byo to poczucie wyszoci nie tylko nad gr, lecz rwnie innymi krasnoludami? Pytanie te nkay zwykle niewzruszon kapank, zwyczajn, pokorn duchown. Stumpet miaa nadziej, e myli te nie s prawdziwe. Zbyt wysoko cenia siebie, prawdziw siebie, by przejmowa si takimi bahostkami. Po dugiej chwili rzucania si i obracania, krasnoludka w kocu usna. Tej nocy Stumpet nie miaa ju snw. Crenshinibon, zamknity w schowku u stp ka krasnoludki, wyczu niepokj Stumpet i uwiadomi sobie, e musi zachowa ostrono w przekazywaniu takich snw. Nie atwo j byo skusi. Artefakt nie mia pojcia, jakie skarby mgby obieca, by osabi wol Stumpet Rakingclaw. Bez tych zdradzieckich obietnic krysztaowy relikt nie mg znale pewnego oparcia na krasnoludce. Gdyby jednak Crenshinibon sta si bardziej otwarty, bardziej stanowczy, mgby pozwoli Stumpet pozna prawd co do swego pochodzenia i planw. Artefakt z pewnoci nie chcia za wzbudzi podejrze kogo, kto mg przywoywa moce dobrych bogw, moe nawet pozna tajemnic, jak go zniszczy! Krysztaowy relikt zamkn sw magi, trzyma swe wiadome myli gboko w swych gadkich ciankach. Jego dugie oczekiwanie jeszcze si nie skoczyo, uwiadomi sobie, nie, gdy by w jej rkach.

Cz 4 DOLINA LODOWEGO WICHRU Pamitam dobrze mj powrt do Menzoberranzan, miasta, w ktrym si urodziem, miasta mojego dziecistwa. Pynem tratw poprzez jezioro Donigarten, gdy miasto pojawio si w moim polu widzenia, by to widok, ktrego jednoczenie obawiaem si i wyczekiwaem. Nigdy nie chciaem wraca do Menzoberranzan, a teraz zastanawiam si, jak wygldaaby podr w to miejsce. Czy to miasto byo tak ze, jak mwiy mi moje wspomnienia? Pamitam dobrze chwil, gdy przeszlimy za zakrzywion cian jaskini, gdy ujrzaem spitrzone stalagmity. To byo rozczarowanie. Nie czuem ani zoci, ani zachwytu. Nie przepyno przeze mnie, prawdziwe czy faszywe, uczucie nostalgii. Nie zagbiem si we wspomnieniach z dziecistwa, nie przypominaem sobie nawet szczliwych chwil spdzonych z Zaknafeinem. Wszystkim, o czym mylaem w tym krytycznym momencie, byy ponce w miecie wiata, niezwyky i najprawdopodobniej co znaczcy widok. Wszystkim, o czym mylaem, bya moja niebezpieczna misja i to, jak szybko musz si porusza, by wykona swoje zadanie. Moje lki, poniewa rzeczywicie pozostay, byy racjonalnej natury. Nie impulsywne i pozbawione rozsdnego wytumaczenia obawy wyniesione z dziecistwa, lecz niezwykle rzeczywisty niepokj, e wchodz do kryjwki potnego wroga. Pniej, gdy sytuacja na to pozwolia, zastanowiem si nad t chwil, rozmylaem, dlaczego bya tak rozczarowujca, tak pozbawiona znaczenia. Dlaczego nie zostaem przytoczony widokiem miasta, ktre byo mi domem przez pierwsze trzy dekady mojego ycia? Dopiero gdy obszedem pnocno-zachodni kraniec acucha grskiego Krgosupa wiata, idc z powrotem do Doliny Lodowego Wichru, poznaem odpowied na to pytanie. Menzoberranzan byo miejscem na drodze mojej podry, lecz nie domem, nigdy nie byo moim domem. Jak mona byo wnioskowa z zagadki lepej wieszczki, moim pierwszym domem bya Dolina Lodowego Wichru. Wszystko, co byo wczeniej, co doprowadzio mnie

do tego smaganego wichrem i nieprzyjaznego miejsca od Menzoberranzan, poprzez Blingdenstone, na powierzchni, nawet zaklty zagajnik mojego nauczyciela, tropiciela Montolio DeBrouchee byo jedynie drog, ciek, ktr podaem. Te prawdy dotary do mnie, gdy obszedem ten kraniec, po raz pierwszy od dekady spogldajc na dolin, czujc na twarzy bezustanny powiew wichru, tego wichru, ktry by tu od zawsze i da tej dolinie nazw. To bardzo zoone pojcie dom. Prawie kada osoba definiuje je w inny sposb. Dla mnie dom nie jest jedynie miejscem, lecz uczuciem, ciepym i wygodnym poczuciem kontroli. Dom jest miejscem, w ktrym nie musz tumaczy si z powodu moich dziaa lub koloru skry, w ktrym jestem akceptowany, poniewa naley do mnie. Jest to miejsce, ktre jest jednoczenie osobiste i dzielone z innymi, poniewa to wanie tam naprawd si przynaley, a dzieje si tak tylko dlatego, e wok znajduj si przyjaciele. W przeciwiestwie do moich pierwszych wrae z Menzoberranzan, gdy spojrzaem na Dolin Lodowego Wichru, wypeniy mnie myli dotyczce tego, co byo kiedy. Mylaem o siedzeniu na zboczu Kopca Kelvina, obserwowaniu gwiazd i ognisk wdrujcych barbarzyskich plemion, o walce z yeti z tundry przy boku Bruenora. Pamitam kwany wyraz twarzy krasnoluda, gdy polizaem jego topr i dowiedziaem si, e mzg yeti z tundry smakuje paskudnie! Pamitam pierwsze spotkanie z Catti-brie, ktra do dzi Jest moj towarzyszk. Bya wtedy jedynie dziewczynk, ufnym i piknym duszkiem, dzik z natury, lecz ju wtedy bardzo wraliw. Pamitam tak wiele, mam przed oczyma prawdziwy potok obrazw, i sdz, e moja misja bya nie mniej istotna i nie mniej nie cierpica zwoki ni ta, ktra doprowadzia mnie do Menzoberranzan. Nie mylaem o tym w ogle, nie rozwaaem susznoci moich krokw. W tej chwili to si po prostu nie Uczy. Obchodzi mnie jedynie, e wrciem do domu. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 18 SPACER NA WIETRZE Drizzt i Catti-brie towarzyszyli Deudermontowi, Waillanowi i Dunkinowi z powrotem do Carradoon, by poegna si z przyjacimi, z zaog, u ktrej boku pracowali przez ponad pi lat. Drizzt by niecierpliwy i nie chcia przeciga swojego powrotu do Doliny Lodowego Wichru nawet o chwil duej, ni to byo niezbdne, lecz ta krtka wyprawa bya wana. Byo to szczere poegnanie, z nadziej, e kiedy spotkaj si ponownie. Dwoje przyjaci Drizzt dopiero pniej wezwa Guenhwyvar zjado tego wieczora kolacj z Deudermontem i Robillardem. Czarodziej wydawa si bardziej oywiony i przyjacielski ni zazwyczaj, przyrzek uy swojej magii, by wysa ich z powrotem do Duchowego Uniesienia, skd mieli wyruszy. Co? spyta czarodziej, gdy pozostaa trjka wymienia porozumiewawcze spojrzenia i umiechy, mylc o tym samym. Robillard zmieni si w cigu ostatnich kilku tygodni, zwaszcza od czasu dzikiej walki na play Caerwich. Harkle naprawd utar mu nosa. Co? powtrzy Robillard bardziej natarczywie. Deudermont rozemia si i unis swj kielich z winem w toacie. Za Harkle'a Harpella owiadczy i za to, co pozostawi po sobie. Robillard parskn, gotw przypomnie im, e Duszek Morski znajduje si na jeziorze, setki kilometrw od Wybrzea Mieczy. Przemylawszy jednak wci obecne na twarzach swoich towarzyszy umiechy, ostrony czarodziej zda sobie spraw ze znaczenia toastu, ktry by tak naprawd wymierzony w niego. Pierwsz myl Robillarda by okrzyk protestu, by moe nawet wycofanie oferty przeniesienia Drizzta i Catti-brie z powrotem do katedry. Przyzna jednak w kocu sam przed sob, e mieli oni racj, wic wznis kielich. Zachowa wprawdzie milczenie, myla jednak o udaniu si do osawionej Bluszczowej Posiadoci w Longsaddle i zoeniu wizyty ekscentrycznemu przyjacielowi. Drizztowi, Catti-brie i Deudermontowi trudno byo si poegna. Ucisnli si i przysigli, e spotkaj si ponownie, lecz wszyscy zdawali

sobie spraw z powagi zadania, jakie oczekiwao Drizzta i Catti-brie. Istniaa bardzo powana moliwo, e adne z nich nigdy ju nie opuci Doliny Lodowego Wichru. Wszyscy o tym wiedzieli, lecz adne z nich nie wspomniao o tej ewentualnoci, zachowujc si tak, jakby bya to jedynie krtka przerwa w ich przyjani. *** Dwadziecia minut pniej Drizzt i Catti-brie byli ju ponownie w Duchowym Uniesieniu. Robillard poegna si z nimi, a nastpnie znikn w bysku magicznej energii. Przywitali ich Ivan, Pikel i Danica. Cadderly si przygotowuje zakomunikowa tobrody krasnolud. Staremu zabiera to troch wicej czasu, wicie! Hi, hi, hi pisn Pikel. Danica udaa oburzenie, lecz tak naprawd Catti-brie doskonale to widziaa bya zadowolona, e krasnoludy wci namiewaj si z zaawansowanego wieku Cadderly'ego. Robili to tylko dlatego, e wierzyli, i kapan stawa si silniejszy, nawet modszy, a ich kpiny wynikay z nadziei, nie zoliwoci. Chod rzeka Danica do Catti-brie. Nie spdziymy ze sob wystarczajco duo czasu. Kobieta spojrzaa kwano na Ivana i Pikela, ktrzy nastpowali im na pity. Idziemy same dodaa z naciskiem. Ooooo poali si Pikel. Czy on zawsze tak robi? spyta Drizzt Ivana, ktry westchn i przytakn. Mylisz, e mamy wystarczajco duo czasu, eby opowiedzia mi o Mithrilowej Hali? zapyta Ivan. Syszaem o Menzoberranzan, lecz nie wierz w to, co syszaem. Powiem ci, co bd w stanie odpowiedzia Drizzt. A tobie naprawd bdzie ciko uwierzy we wspaniaoci, ktre opisz. A co z Bruenorem? doda Ivan. Buner! wtrci podekscytowany Pikel. Ivan klepn swojego brata w ty gowy.

Poszlibymy z tob, elfie wyjani tobrody krasnolud ale mamy tutaj obowiunzki. Zajmowanie si bliniakami i reszta, a mj brat swoimi ogrodami. W chwili w ktrej Ivan wymieni Pikela, odwrci si szybko w kierunku swojego brata, jakby oczekujc kolejnej gupawej uwagi. Jednak nie wydawao si, by Pikel chcia co powiedzie, zamiast tego zacz gwizda. Gdy Ivan odwrci si z powrotem do Drizzta, drow potrzsn gow i przygryz warg. Za plecami tobrodego Ivana ujrza bowiem kciuki wetknite w uszy, machajce palce i jzyk wycignity do granic moliwoci pokaz Pikela. Gdy Ivan znw si odwrci, Pikel sta spokojnie, gwidc. Caa procedura powtrzya si jeszcze trzy razy, w kocu Ivan da za wygran. Drizzt zna ich jedynie od dwch dni, sdzi jednak, e byli bardzo zabawni, wyobraa sobie, jakie figle Bouldershoulderowie wyrzdzaliby Bruenorowi, gdyby kiedy si spotkali! *** Dla Danici i Catti-brie ostatnie spdzone razem godziny przebiegay w znacznie powaniejszy i bardziej kontrolowany sposb. Kobiety uday si do prywatnych kwater Danici i Cadderly'ego, zespou piciu pomieszcze umiejscowionych w pobliu tylnej czci wielkiej budowli. W sypialni natkny si na Cadderly'ego, ktry modli si i przygotowywa, zostawiy go wic samego. Ich rozmowa pocztkowo dotyczya tematw oglnych. Catti-brie opowiadaa o swojej przeszoci, o tym e zostaa osierocona w bardzo modym wieku i e wzi j pod swoj opiek Bruenor, a nastpnie zostaa wychowana przez krasnoludy z klanu Battlehammer. Danica opowiedziaa o naukach pobieranych u wielkiego mistrza Penpahga D'Ahna. W przeciwiestwie do Catti-brie bya mniszk, zdyscyplinowan wojowniczk. Catti-brie nie bya przyzwyczajona do kontaktw z kobietami w jej wieku i o podobnym sposobie mylenia. Podobao jej si to jednak, polubia Danic i bya w stanie wyobrazi sobie wielk przyja, jaka mogaby midzy nimi rozkwitn, gdyby pozwolia na to sytuacja. Tak

naprawd warunki Danici rwnie nie byy zbyt korzystne, jej ycie nie byo atwe, a kontakty z kobietami w jej wieku tak samo nieczste. Mwiy o przeszoci, nastpnie przeszy do spraw obecnych i nadziei na przyszo. Kochasz go? omielia si spyta Danica, majc na myli mrocznego elfa. Catti-brie zaczerwienia si, lecz nie potrafia znale odpowiedzi. Oczywicie kochaa Drizzta, lecz nie wiedziaa, czy w taki sposb, o jaki chodzio Danic. Drizzt i Catti-brie uznali, e odsun od siebie takie uczucia, lecz teraz, gdy Wulfgara nie byo ju od tak wielu lat, a Cattibrie dobiegaa do trzydziestki, pytanie to zaczo wyania si na powierzchni. Jest przystojny zauwaya Danica, chichoczc jak maa dziewczynka. Istotnie, tak wanie czua si Catti-brie, rozcignita na szerokim tapczanie w salonie Danici jak dziewczynka. Wydawao jej si, e znw jest nastolatk, rozmylajc o mioci i o yciu, pozwalajc sobie wierzy, e jej najwikszym problemem jest decyzja, czy Drizzt jest przystojny, czy te nie. Niestety ciar rzeczywistoci szybko wdar si pomidzy obie kobiety i zdusi chichoty. Catti-brie kochaa i stracia, a Danica, posiadajca dwoje wasnych dzieci, musiaa stawi czoa temu, e jej m, nadnaturalnie postarzony z powodu stworzenia Duchowego Uniesienia, wkrtce odejdzie. Rozmowa stopniowo przesza na inne tematy, a nastpnie ucicha. Danica siedziaa w milczeniu, spogldajc uwanie na Catti-brie. O co chodzi? spytaa Catti-brie. Jestem w ciy odpowiedziaa Danica, a Catti-brie poznaa, e jest pierwsz osob, ktrej mniszka to powiedziaa, nawet przed Cadderlym. Catti-brie czekaa przez chwil, chciaa ujrze rozkwitajcy na twarzy Danici umiech, oznaczajcy, e moda mniszka naprawd cieszy si z ciy, a nastpnie sama si umiechna i mocno uciskaa Danic. Nie mw nic Cadderly'emu poprosia Danica. Zaplanowaam ju, w jaki sposb mu to przeka. Catti-brie usiada z powrotem. Mwisz mi to jako pierwszej rzeka, a w jej powanym tonie

odbijaa si powaga sytuacji. Wyjedasz odpowiedziaa rzeczowo Danica. Ale prawie mnie nie znasz przypomniaa jej Catti-brie. Danica potrzsna gow, jej blond wosy rozwiay si, a egzotyczne oczy o ksztacie migdaw spojrzay szybko w ciemnoniebieskie oczy Catti-brie. Znam ci powiedziaa spokojnie. Bya to prawda, Catti-brie rwnie czua, e zna Danic. Byy do siebie bardzo podobne i obydwie zdaway sobie spraw z tego, e bdzie im bardzo siebie brakowa. Usyszay Cadderly'ego haasujcego w pokoju obok, zblia si czas wymarszu. Wrc pewnego dnia obiecaa Catti-brie. A ja odwiedz Dolin Lodowego Wichru odpowiedziaa Danica. Cadderly wszed do pokoju i oznajmi, e musz wyrusza. Umiechn si ciepo i by na tyle taktowny, e nic nie powiedzia na temat ez pyncych z oczu obydwu modych kobiet. *** Cadderly, Drizzt i Catti-brie stali na szczycie najwyszej wiey Duchowego Uniesienia, prawie sto metrw ponad poziomem gruntu, a wiatr chosta ich po plecach. Cadderly piewa cicho przez chwil, a przyjaciele zaczli stopniowo czu si coraz lejsi, w jaki sposb mniej rzeczywici. Cadderly chwyci ich za rce i cign swj zapiew, a caa trjka rozpyna si. Podobni do duchw, odlecieli ze szczytu wiey wraz z wiatrem. Cay wiat pyn szybko pod nimi, niewyrany, we mgle, jak wizja ze snu. Drizzt i Catti-brie nie wiedzieli, jak dugo lecieli, lecz gdy zwolnili i zatrzymali si, stajc si znw rzeczywici, nad wschodnim horyzontem wida byo wit. Znajdowali si w miecie Luskan, w najbardziej na pnoc wysunitej czci Wybrzea Mieczy, na poudnie od gr Krgosupa i okoo trzystu kilometrw, konno lub pieszo, od Dekapolis. Cadderly nie zna tego miasta, lecz kapan doprowadzi ich w dobre

miejsce wyonili si z zaklcia tu przed wityni Deneira. Cadderly zosta dobrze przyjty przez tamtejszych kapanw. Szybko zorganizowa pokoje dla swoich przyjaci i w czasie gdy odpoczywali, wraz z jednym z kapanw z Luskan uda si, by zapewni Drizztowi i Catti-brie miejsce w karawanie udajcej si do Doliny Lodowego Wichru. Byo to atwiejsze, ni si Cadderly'emu wydawao. Ucieszyo go to, sdzi bowiem, e dziedzictwo Drizzta moe przeway nad sowami, ktre mg zaoferowa. Drizzt by dobrze znany wrd kupcw z Luskan, podobnie jak Catti-brie, a ich zdolnoci walki mogy si okaza bardzo przydatne dla karawany podrujcej na pnoc, do niebezpiecznej krainy, jak niewtpliwie bya Dolina Lodowego Wichru. Oboje obudzili si, gdy Cadderly powrci do wityni Deneira, gdzie odby rozmowy z innymi kapanami i zorganizowa zaopatrzenie na czekajc ich dalek drog. Drizzt z szacunkiem przyj jeden z darw, par bukakw napenionych pobogosawion wod ze witynnej fontanny. Drow nie widzia adnego praktycznego sposobu wykorzystania tej wody, lecz wiele znaczyo dla niego to, e ludzki kapan dobrego boga da j jemu, elfowi drowowi. Czonkowie twojego bractwa odznaczaj si dobroci zauway Drizzt w rozmowie z Cadderlym, gdy on, stary kapan i Catti-brie byli w kocu sami. Cadderly objani im ju poczynione przygotowania, w tym czas i miejsce, w ktrym Drizzt i Catti-brie mieli spotka si z karawan. Kupcy wyruszali tego samego dnia, dajc parze mniej ni godzin na wyjazd. Wiedzieli, e jest to kolejne rozstanie. Robi to, by uczci Deneira przyzna Cadderly. Drizzt by zajty pakowaniem swoich rzeczy, wic Catti-brie cichutko odcigna Cadderly'ego na bok. Jej myli byy przy Danice, jej przyjacice. Cadderly umiechn si ciepo, wydajc si rozumie, czego ma dotyczy ta prywatna konwersacja. Ciy na tobie dua odpowiedzialno zacza Catti-brie. Mj bg nie jest tak wymagajcy odpowiedzia Cadderly skromnie, wiedzia bowiem, e nie chodzi o jego obowizki wzgldem Deneira. Chodzi mi o blinita wyszeptaa Catti-brie. I o Danic. Cadderly przytakn. Nie mia powodu, by si sprzeciwia.

Catti-brie zamilka na chwil, wydajc si walczy ze sowami. Jak maje uoy, by nie obrazi starego kapana? Ivan powiedzia mi troch o twoim... stanie powiedziaa. Tak? odrzek Cadderly. Nie zamierza uatwia modej kobiecie. Krasnolud mwi, e spodziewae si umrze zaraz po ukoczeniu Duchowego Uniesienia wyjania Catti-brie. Mwi, e wygldae tak, jakby zamierza tak zrobi. Mogo tak by przyzna Cadderly. A wizje dotyczce budowy katedry przekonay mnie, e to prawda. To byo ponad rok temu zauwaya Catti-brie. Cadderly ponownie przytakn. Krasnolud mwi, e wygldasz, jakby stawa si modszy naciskaa Catti-brie. I silniejszy. Cadderly umiechn si szeroko. Rozumia, e Catti-brie dziaaa w obronie interesw Danici, a jej gboka przyja z jego on rozgrzaa jego serce. Nie mog by niczego pewien powiedzia lecz obserwacje krasnoluda wydaj si by prawdziwe. Jestem teraz silniejszy, znacznie silniejszy i peniejszy energii ni w momencie stworzenia katedry. Cadderly wyrwa kilka kosmykw wosw, gwnie siwych, lecz cz z nich miaa kolor piasku. Brzowe wosy cign stary kapan. Byy biae, wszystkie byy biae, gdy katedra zostaa zbudowana. Stajesz si modszy! z entuzjazmem oznajmia Catti-brie. Cadderly westchn gboko, a pniej mg jedynie przytakn. Na to wyglda przyzna. Nie mog by niczego pewien doda, jakby obawia si wyraania gono swoich nadziei. Jedynym przychodzcym mi na myl wyjanieniem s ukazane mi wizje wizje nadchodzcej mierci a zmczenie odczuwane przeze mnie po ukoczeniu Duchowego Uniesienia byo prb mojej lojalnoci wzgldem przykaza i wymaga Deneira. Naprawd oczekiwaem mierci zaraz po odprawieniu pierwszego naboestwa w nowej katedrze, a gdy si ono dokonao, rzeczywicie ogarno mnie wielkie znuenie. Udaem si do mojego pokoju byem praktycznie niesiony przez Danic i Ivana i zasnem, oczekujc, e nigdy wicej nie otworz oczu na tym wiecie. Przerwa i zamkn oczy, przypominajc sobie tamto doniose

wydarzenie. Ale teraz zachcaa Catti-brie. By moe Deneir wystawi mnie na prb, sprawdza moj lojalno odpowiedzia Cadderly. Mogo si zdarzy, e zaliczyem prb, wic moe mj bg zdecydowa si mnie ocali. Jeli jest dobrym bogiem, dokona ju wyboru twardo powiedziaa Catti-brie. aden dobry bg nie zabraby ci Danic i blinitom, i... przerwaa i przygryza warg, nie chcc zdradzi tajemnicy Danici. Deneir jest dobrym bogiem odpowiedzia Cadderly z podobn determinacj. Mwisz jednak o sprawach dotyczcych miertelnych, a my nie jestemy w stanie zrozumie woli Deneira ani jego zwyczajw. Jeli Deneir zabierze mnie od Danici i moich dzieci, nie zmieni to faktu, e jest dobrym bogiem. Catti-brie potrzsna gow, nie wydajc si przekonana. Istniej wysze cele i wysze prawdy, ktrych my ludzie nie moemy zrozumie rzek do niej Cadderly. Trwam w wierze, e Deneir zrobi to, co bdzie odpowiadao jego potrzebom i jego projektom, ktre przewaaj nad moimi. Masz jednak nadziej, e to prawda powiedziaa Catti-brie, a ton jej sw wyraa oskarenie. Chcesz znw sta si mody, tak mody jak twoja kobieta, by mg y przy niej i przy swoich dzieciach! Cadderly rozemia si gono. To prawda przyzna w kocu, uspokajajc Catti-brie. Jak rwnie Drizzta, ktry wsuchiwa si swoimi czuymi uszami w kade sowo, jedynie poow swojej uwagi powicajc na pakowanie chlebaka. Catti-brie i Cadderly ucisnli si, a pniej stary kapan, ktry nie wydawa si tak stary, podszed do Drizzta i wymieni z nim szczery ucisk doni. Przynie mi artefakt, krysztaowy relikt powiedzia Cadderly. Razem poznamy sposb na uwolnienie wiata od tego za. Przyprowad take swojego ojca cign Cadderly. Sdz, e spodobaby mu si pobyt w Duchowym Uniesieniu. Drizzt mocno chwyci do Cadderly'ego, dzikujc kapanowi za zaufanie w jego zwycistwo. Ten artefakt da mi... da nam poprawi

si, patrzc na Catti-brie wymwk, ktrej potrzebujemy, by odby podr powrotn do Carradoon. Podr, ktr ja musz odby teraz powiedzia Cadderly, zostawiajc par. Nic nie powiedzieli, gdy pozostali sami, zajli si po prostu przygotowaniami do drogi. Drogi do domu.

ROZDZIA 19 I CAY WIAT NALEA DO NICH Revjak wiedzia, e do tego dojdzie, odgad to zaraz, gdy uwiadomi sobie, e Berkthgar nie zamierza odczy si od Plemienia osia, by odtworzy jedno z pozostaych plemion. Tak wic teraz Revjak sta przed przypominajcym zwierz barbarzyc, wewntrz krgu utworzonego przez jego wasnych ludzi. Kady czonek plemienia wiedzia, co si wici, musiao si to jednak odby w odpowiedni sposb, zgodnie z pradawnymi, tradycyjnymi zasadami. Berkthgar zaczeka, a tum si uciszy. Mg zachowywa cierpliwo, poniewa wiedzia, e szala sympatii przechylaa si na jego stron, e argumenty na rzecz jego awansu nabieray siy. W kocu, po czasie, ktry Revjakovi wydawa si wieloma minutami, zgromadzeni ucichli. Berkthgar unis rce wysoko w niebo, rozkadajc szeroko donie. Za nim, przypity na ukos do plecw, wisia Bankenfuere, jego wielki miecz. dam Prawa Wyzwania oznajmi wielki barbarzyca. Podnis si chr wiwatw, nie tak silny jak yczyby sobie Berkthgar, lecz ukazujcy, e ma spore poparcie. Z racji jakiego dziedzictwa czynisz takie danie? odpowiedzia prawidowo Reyjak. Nie z racji krwi odpowiednio rzek Berkthgar lecz czynu! Znw podnis si chr poplecznikw modszego z mczyzn. Reyjak potrzsn gow. Jeli to nie krew domaga si wyzwania, to nie stanowi to wystarczajcego powodu zaprotestowa, a jego wani stronnicy, cho nie tak dononi jak Berkthgara, rwnie wydali z siebie wiwat. Rzdziem w pokoju i w sile dokoczy stanowczo Revjak, mwic to, co byo jak najbardziej prawdziwe. Podobnie jak ja! szybko przerwa Berkthgar. W Settlestone, daleko od naszego domu. Przeprowadziem nasz lud przez wojn i pokj oraz kierowaem marszem przez ca drog powrotn do Doliny Lodowego Wichru, naszego domu! Gdzie Revjak jest krlem Plemienia osia wtrci bez wahania starszy mczyzna.

Z racji jakiego dziedzictwa? zada odpowiedzi Berkthgar. Reyjak wiedzia, e tutaj pojawia si dla niego problem. Jakim dziedzictwem szczyci si Revjak, syn Jorna Czerwonego, ktry nie by krlem? spyta chytrze Berkthgar. Reyjak nie mia na to odpowiedzi. Stanowisko to zostao ci dane cign Berkthgar, opowiadajc to, co nie byo adn nowoci dla jego ludu, cho z lekko odmiennej perspektywy, ni zazwyczaj syszeli. Zostao ci przekazane, bez wyzwania i bez prawa, przez Wulfgara, syna Beornegara. Kierstaad obserwowa to wszystko z bocznych szeregw. W tej chwili modzieniec zrozumia prawdziwy powd, dla ktrego Berkthgar prowadzi kampani dyskredytujc Wulfgara. Gdyby legenda Wulfgara wci wydawaa si wiksza ni czyny jego ycia, to roszczenia jego ojca byyby naprawd mocno uzasadnione. Kiedy jednak zasugi Wulfgara zostay pomniejszone... Ktry prawomocnie zada wadzy krlewskiej od Heafstaaga, bdcego, na mocy dziedzictwa, prawowitym krlem stwierdzi Revjak. Jak wielu tutaj obecnych spyta zgromadzonych pamita bitw, w ktrej Wulfgar, syn Beornegara, zosta naszym krlem? Wiele gw pokiwao, gwnie starszych mczyzn, ktrzy pozostali w Dolinie Lodowego Wichru przez te wszystkie lata. Ja rwnie pamitam t bitw warkn butnie Berkthgar. I nie mam wtpliwoci co do roszcze Wulfgara, ani te do dobra, jakie wyrzdzi mojemu ludowi. Nie masz jednak prawa krwi, nie w wikszym stopniu ni ja, i to ja bd przewodzi, Reyjaku. dam Prawa Wyzwania! Wiwaty stay si goniejsze ni wczeniej. Reyjak spojrza na swego syna i umiechn si. Nie mg uchyli si przed roszczeniami Berkthgara, lecz w rwnym stopniu nie mg pokona wielkiego mczyzny w walce. Odwrci si z powrotem do Berkthgara. Zapewniam ci je powiedzia, a wtedy okrzyki stay si oguszajce, zarwno ze strony poplecznikw Berkthgara, jak i Reyjaka. Za pi godzin, zanim soce schowa si za horyzontem zacz Berkthgar. Teraz powiedzia nieoczekiwanie Revjak.

Berkthgar przyjrza si mczynie, starajc si okreli, jakie sztuczki moe mie w zanadrzu. Zazwyczaj na Prawo Wyzwania odpowiadao si po jakim czasie tego samego dnia, w ktrym zostao rzucone, po tym jak obydwaj walczcy przygotowali si psychicznie oraz fizycznie do pojedynku. Berkthgar zmruy swe niebieskie oczy, a tum uciszy si w oczekiwaniu. Na twarzy wielkiego mczyzny pojawi si powikszajcy si umiech. Nie obawia si Reyjaka ani teraz, ani kiedykolwiek wczeniej. Powoli do olbrzyma powdrowaa za rami i chwycia rkoje Bankenfuere'a, wycigajc masywne ostrze z pochwy. Ta bya rozcita wzdu grnej krawdzi, tak aby Berkthgar mg szybko wyjmowa bro. Zrobi to, podnoszc cik kling wysoko w gr. Reyjak wyj rwnie swoj bro, jednak jego zmartwiony syn spostrzeg, e nie wydaje si gotowy do walki. Berkthgar zblia si ostronie, przy kadym kroku wyczuwajc wywaenie Bankenfuere'a. Nagle Reyjak podnis do, a Berkthgar zatrzyma si, oczekujc. Kt spord nas ma nadziej, e Reyjak zwyciy? spyta i podnis si donony chr wielu gosw. Sdzc, i pytanie to jest jedynie podstpem, by umniejszy jego pewno siebie, Berkthgar wyda z siebie niski pomruk. A kto chciaby widzie Berkthgara, Berkthgara miaego, krlem Plemienia osia? Wiwaty byy oczywicie jeszcze goniejsze. Reyjak podszed tu do swego przeciwnika, niegronie podnoszc jedn do, a ostrze topora opuszczajc nisko do ziemi. Wyzwanie zostao rozstrzygnite rzek i opuci bro na ziemi. Wszystkie oczy rozszerzyy si w niedowierzaniu Kierstaada chyba najbardziej ze wszystkich. To bya haba! To, wedug barbarzycw, byo tchrzostwo! Nie mog ci pokona, Berkthgarze wyjani Reyjak, mwic tak gono, by wszyscy go usyszeli. Ani ty nie moesz pokona mnie. Berkthgar wykrzywi rysy w silnym grymasie. Mgbym przeci ci na p! oznajmi, tak mocno chwytajc oburcz swj miecz, i Revjak niemal spodziewa si, e zrobi to, co

twierdzi. A nasz lud ponisby konsekwencje twoich czynw powiedzia cicho Reyjak. Ktokolwiek wygraby wyzwanie, stanby nie przed jednym plemieniem, lecz przed dwoma, rozdzielonymi gniewem i pragncymi zemsty. Znw przyjrza si zgromadzonym, mwic do wszystkich swych ludzi. Nie jestemy jeszcze na tyle silni, by mc sobie na to pozwoli rzek. Niezalenie od tego, czy wzmocnimy przyja z Dekapolis oraz krasnoludami, ktre powrciy, czy te wrcimy do dawnych zwyczajw, musimy to zrobi wsplnie, jak jeden m! Grymas Berkthgara nie zela. Teraz zrozumia. Reyjak nie mg pokona go w walce obydwaj o tym wiedzieli tak wic chytry starzec wykorzysta potg samego wyzwania. Berkthgar naprawd chcia go przeci na p, jak jednak mg przedsiwzi jakiekolwiek dziaania przeciwko niemu? Jak jeden m powtrzy Revjak i podnis do, skaniajc swego przeciwnika, by chwyci go za nadgarstek. Berkthgar by szalony z wciekoci. Wsun stop pod topr Revjaka i szarpniciem posa go a za krg. Postpujesz jak tchrz! rykn. Dowiode tego dzisiaj! Wielkie ramiona Berkthgara podniosy si szeroko w gr, jakby w gecie zwycistwa. Nie roszcz sobie dziedzictwa krwi! wrzasn Reyjak, przycigajc, uwag. Podobnie jak ty! Lud musi zdecydowa, kto bdzie rzdzi, a kto usunie si na bok. Wyzwanie zaley od walki! zripostowa Berkthgar. Nie tym razem! odgryz si Revjak. Nie, gdy cae plemi moe ucierpie z powodu twojej gupiej dumy. Berkthgar znw poruszy si tak, jakby zamierza zaatakowa, jednak Reyjak zignorowa go i odwrci si do zgromadzonych. Decydujcie! rozkaza. Revjak! wrzasn jeden mczyzna, lecz jego gos zosta zaguszony przez band modych wojownikw, ktrzy zakrzyknli za Berkthgarem. Nastpnie zostali z kolei stumieni przez du grup nawoujc za Revjakiem. Tak cigny si coraz goniejsze krzyki. Rozgorzao kilka potyczek, wycignito bro. Przez cay ten czas Berkthgar mierzy wzrokiem Reyjaka, a gdy

starszy mczyzna odpowiedzia rwnie intensywnym spojrzeniem, Berkthgar jedynie potrzsn z niedowierzaniem gow. Jake Reyjak mg wyrzdzi ich ludowi tak hab? Revjak wierzy jednak w swj wybr. Nie obawia si, e moe zgin, co to, to nie, naprawd jednak sdzi, e walka pomidzy nim a Berkthgarem podzieliaby plemi i sprowadzia nieszczcie na obydwie grupy. Tak byo lepiej, o ile sytuacja nie wymknie si spod kontroli. A wydawaa si poda wanie w tym kierunku. Obydwie strony wci wrzeszczay, lecz teraz kademu okrzykowi towarzyszyo wycignicie miecza i topora oraz jawne groby. Revjak przyglda si uwanie tumowi, oceniajc poparcie dla siebie i dla Berkthgara. Wkrtce zrozumia i zaakceptowa prawd. Przestacie! rozkaza podniesionym gosem, a walka na krzyki stopniowo ucicha. Z caej waszej siy, kto woa za Berkthgarem? spyta Reyjak. Rozleg si wielki ryk. A kto za Reyjakiem? Reyjakiem, ktry nie chcia walczy! szybko doda Berkthgar, i krzyki za synem Jorna nie byy ani tak gone, ani tak przepojone entuzjazmem. A wic si rozstrzygno powiedzia Revjak, bardziej do Berkthgara ni do tumu. Berkthgar jest krlem Plemienia osia. Berkthgar ledwo mg uwierzy w to, co wanie miao miejsce. Chcia uderzy chytrego starca. To mia by jego dzie chway, zwycistwa w walce na mier i ycie, jak byo zwyczajem od zarania plemion. Jake jednak mgby to zrobi? Jake mgby zabi bezbronnego mczyzn, ktry wanie obwieci go przywdc swego ludu? Bd rozsdny, Berkthgarze rzek cicho Reyjak, podchodzc bliej, bowiem brzczenie osupiaego tumu byo naprawd donone. Razem odkryjemy prawdziw drog dla naszego ludu, t, ktra bdzie najlepsza dla naszej przyszoci. Berkthgar odepchn go. To ja zdecyduj sprostowa gono. Nie potrzebuj rady tchrza!

Wyszed wtedy z krgu, a jego najblisi stronnicy podyli w szeregu za nim. Ugodzony odrzuceniem jego propozycji, lecz niezbyt zaskoczony, Revjak nabra otuchy z faktu, e stara si zrobi to, co byo najlepsze dla jego ludu. Niewiele si to jednak liczyo, gdy mczyzna spojrza na swego syna, ktry wanie dopeni rytuau przejcia w doroso. Mina Kierstaada wyraaa niedowierzanie, a nawet wstyd. Reyjak unis wysoko gow i podszed do modzieca. Zrozum poleci. To jedyny sposb. Kierstaad odszed. Logika mogaby ukaza mu prawd, odwag, jak jego ojciec pokaza tego dnia, jednak odgrywaa ona bardzo niewielk rol w wiadomoci modzieca. Kierstaad czu wstyd, wielki wstyd, i nie chcia niczego wicej, ni tylko pobiec w otwart tundr, by przey bd zgin. Wydawao si to mie niewielkie znaczenie. *** Stumpet siedziaa na czubku najwyszego szczytu Kopca Kelvina, ktry wydawa si jej atwy do wspinaczki. Jej wiadome myli, jak wikszo jej snw, skupiay si teraz bezporednio na poudniu, na grujcych wierchach Krgosupa wiata. Ulotne wizje chway i zwycistwa przemykay przez umys krasnoludki. Wyobraaa sobie, jak stoi na szczycie najwyszej gry, przygldajc si caemu wiatu. Niepraktyczno tej wizji, jej irracjonalno, nie przebijay si do wiadomych myli Stumpet Rakingclaw. Cigy zalew obrazw, strumie uud, zacz niszczy racjonalne zmysy zwykle pragmatycznej krasnoludki. Wewntrz Stumpet logika przegrywaa szybko z pragnieniami, ktre tak naprawd nie naleay do niej. Ju do was id, grujce szczyty powiedziaa nagle krasnoludka, zwracajc si do tych odlegych wierchw. I aden z was nie jest na tyle wielki, eby mnie powstrzyma! Wtedy, wypowiadajc to na gos, okrelia swj kurs. Natychmiast zacza zbiera rzeczy, po czym opucia si z krawdzi szczytu i zacza schodzi do podstawy gry. W jej chlebaku Crenshinibon wrcz kipia radoci. W planach

potnego artefaktu nie leao uczynienie Stumpet Rakingclaw t, ktra bdzie go nosi. Rozumny kryszta by wiadom jej upartoci, pomimo uud jakie stopniowo wscza w krasnoludk. Co gorsza, Crenshinibon zna miejsce Stumpet w jej spoeczestwie, jako kapanki Moradina, Kowala Dusz. Jak dotd artefakt zdoa sprowadza na boczny tor wszelkie prby Stumpet, by skontaktowa si ze swym bogiem, lecz wczeniej czy pniej krasnoludka osignie ten wyszy poziom i najprawdopodobniej pozna prawd o grzejcym prcie", ktry trzymaa w plecaku. Tak wic Crenshinibon wykorzystaj, by oddali si od krasnoludw, aby uciec w dzicz Krgosupa wiata, gdzie bdzie mg znale trolla lub giganta, a moe nawet smoka, ktry bdzie go nosi. Tak, smoka, mia nadziej Crenshinibon. Artefakt chciaby dziaa w zmowie ze smokiem! Niewiadoma tych myli, a nawet faktu, e jej grzejcy prt" w ogle mgby czegokolwiek chcie, biedna Stumpet dbaa wycznie o zdobycie acucha grskiego. I nawet ona nie bya pewna, dlaczego tak j to obchodzi. *** Ju podczas pierwszej nocy swego panowania Berkthgar zacz ujawnia zasady, ktrych bd mieli przestrzega barbarzycy z Doliny Lodowego Wichru, zasady podobne do tych, jakie panoway zaledwie dekad temu, zanim to Wulfgar pokona Heafstaaga. Rozkazano zaprzesta jakichkolwiek kontaktw z mieszkacami Dekapolis, poza tym aden barbarzyca nie mg, pod kar mierci, rozmawia z Bruenorem Battlehammerem lub kimkolwiek z brodatego ludu. A jeli ktokolwiek z brodatego ludu zostanie znaleziony w potrzebie w tundrze powiedzia Berkthgar, a Kierstaadowi wydawao si, e mwi to bezporednio do niego zostawi go na mier! Tej samej nocy Kierstaad usiad samotnie pod rozlegym baldachimem gwiazd, z rozdart dusz. Teraz rozumia, co jego ojciec prbowa zrobi tego popoudnia. Revjak nie mg pokona Berkthgara, kady o tym wiedzia, wic starzec stara si wypracowa kompromis,

ktry przysuyby si wszystkim barbarzycom. Kierstaad zda sobie spraw, e abdykacja Revjaka w chwili, gdy wikszo popieraa Berkthgara, bya rozsdnym, a nawet odwanym krokiem, lecz w sercu i w duszy modzieniec wci czu wstyd za brak woli jego ojca do walki. Lepiej gdyby Revjak wzi swj topr i zgin z rk Berkthgara, wierzy Kierstaad, a przynajmniej wierzya w to jego cz. Takie byy zwyczaje ich ludu, pradawne i uwicone zwyczaje. C mg Tempus, bg barbarzycw, bg walki, pomyle tego dnia o Revjaku? W jakie miejsce trafi w zawiatach Reyjak, ktry odmwi szczerej i prawomocnej walki? Kierstaad zoy gow w doniach. Jego ojciec okry hab nie tylko siebie, lecz rwnie jego i ca rodzin. Moe powinien ogosi lojalno wobec Berkthgara i wyrzec si ojca. Berkthgar, ktry by przy Kierstaadzie przez wszystkie lata spdzone w Settlestone, ktry by przy Kierstaadzie, gdy modzieniec zabi sw pierwsz zwierzyn, z chci powitaby takie wsparcie. Postrzegaby je, bez wtpienia, jako wzmocnienie swej pozycji jako przywdcy. Nie. Nie mg porzuci swego ojca, niezalenie od odczuwanej zoci. Podniesie sw bro przeciwko Berkthgarowi, jeli zajdzie taka potrzeba, i zabije go bd zginie, by przywrci honor swej rodzinie. Nie wyrzeknie si ojca. Ta moliwo rwnie wydawaa si mieszna dla modego mczyzny, ktry siedzia przytoczony mylami, pod pustk nieba Doliny Lodowego Wichru, z rozdart dusz.

ROZDZIA 20 BEZ PRACY NIE MA KOACZY Zarwno Drizzt, jak i Catti-brie, nabrali sporych zdolnoci jedzieckich podczas swej podry z Mithrilowej Hali do Waterdeep. Miaa ona jednak miejsce sze lat temu i jedyn rzecz, jak towarzysze ujedali od tego czasu, byy fale. Kiedy karawana omina zachodni krawd Krgosupa wiata, pi dni drogi od Luskan, oboje dostosowali si z powrotem do rytmu jazdy, cho czuli dotkliwy bl w nogach i poladkach. Znajdowali si na czele, daleko w przedzie przed karawan, kiedy dotarli do doliny. Dotarli do doliny! Drizzt zamierza zawoa do Catti-brie, by zwolnia, lecz ona, rwnie poraona zachwytem jak drow, zacza cign mocno za wodze, zanim zdy w ogle wypowiedzie polecenie. Byli w domu, prawdziwym domu, w odlegoci stu kilkudziesiciu kilometrw od miejsca, w ktrym po raz pierwszy si spotkali i w ktrym ich ywoty oraz najwaniejsze przyjanie zostay uksztatowane i utrwalone. Zalay ich wspomnienia, kiedy tak spogldali na smagan wiatrem tundr, suchali tego rozpaczliwego jku, nieprzerwanego woania wiatrw dmcych od lodowcw na pomocy i wschodzie. Lodowych wichrw, ktre day tej dolinie nazw. Catti-brie chciaa powiedzie co do Drizzta, co gbokiego i wanego, a on odczuwa takie samo pragnienie. adne z nich nie mogo jednak znale odpowiednich sw. Byli zbyt przytoczeni samym faktem, e znw spogldaj na Dolin Lodowego Wichru. Chod powiedzia w kocu Drizzt. Drow spojrza za siebie przez rami i dostrzeg sze zbliajcych si wozw karawany, po czym popatrzy w przd, na pikn i cudown pustk Doliny Lodowego Wichru. Nie byo wida Kopca Kelvina, wci znajdowa si zbyt daleko, jednak ju niedugo. Nagle drow desperacko zapragn znw ujrze t gr! Jake wiele godzin i dni spdzi na jej kamienistym zboczu? Jake wiele razy siada na nagich gazach Kopca Kelvina, spogldajc na gwiazdy i migoczce ogniska odlegych obozowisk barbarzycw?

Zacz mwi Catti-brie, by ruszaa dalej, lecz kobieta znw wydawaa si podziela jego myli, ponaglia bowiem swego wierzchowca i odgalopowaa, zanim zdy poruszy wasnego konia. Nagle co innego ugodzio Drizzta Do'Urdena, kolejne wspomnienie z Doliny Lodowego Wichru, ostrzeenie ze strony jego tropicielskich zmysw, e nie jest to bezpieczne miejsce. Okrenie tego ostatniego zaomu Krgosupa wiata umiecio ich znw w prawdziwej dziczy, gdzie wasay si zacieke yeti oraz gobliny. Nie chcia zakca Cattibrie cieszenia si t chwil, jeszcze nie, lecz mia nadziej, e znw podziela jego myli. Nieostroni nie przeywali dugo w nie wybaczajcej pomyek krainie zwanej Dolin Lodowego Wichru. Ani tego, ani nastpnego dnia nie natknli si na kopoty. Znaleli si na drodze na dugo przed witem, pokonujc dugi odcinek. Wiosenne boto wyscho i ziemia pod nimi bya twarda oraz paska, tak wic wozy toczyy si z atwoci. Soce wznosio si coraz wyej, piekc ich w oczy, zwaszcza lawendowe renice Drizzta, na mocy dziedzictwa przystosowane do pozbawionego wiata Podmroku. Po wicej ni dwch dekadach na powierzchni, po szeciu latach eglowania po jasnych wodach Wybrzea Mieczy, wraliwe oczy Drizzta nie przyzwyczaiy si jeszcze w peni do wiata sonecznego. Nie przejmowa si jednak pieczeniem, chon wiato, witajc jaskrawy wit z umiechem, uywajc wiata jako znaku, jak daleko dotar. Tego samego poranka, gdy soce wspio si wysoko na czyste, poudniowo-wschodnie niebo, a horyzont przed nimi sta si doskonale wyrany, wychwycili co, co Drizzt uwaa za pierwsz prawdziw oznak okolicy bdcej dla nich domem, pojedynczy przebysk, ktry uzna za odbicie soca od krysztaowego niegu wieczcego Kopiec Kelvina. Catti-brie nie bya tego taka pewna. Kopiec Kelvina nie by a tak wysoki, a oni wci znajdowali si o dwa dni forsownej jazdy od niego. Nie wyraaa jednak adnych wtpliwoci, majc nadziej, e drow ma racj. Chciaa by w domu! Przyspieszyli tempo, ktre stao si tak wielkie, i zostawili wozy

jeszcze dalej za sob. W kocu rozsdek oraz rzeczowe woanie ze strony wonicy prowadzcego wozu przypomniay im o ich obowizkach i zwolnili. Wymienili midzy sob porozumiewawcze umiechy. Wkrtce obieca Drizzt. Ich tempo jeszcze przez krtk chwil byo szybkie. Nagle Drizzt zacz hamowa swego konia, rozgldajc si dokoa i wszc w powietrzu. Catti-brie nie potrzebowaa dalszych ostrzee. Przesza w kus i przyjrzaa si okolicy. Wszystko wydawao si Drizztowi zupenie zwyczajne. Ziemia bya paska i brzowoszara. Nie widzia nic niezwykego i nie sysza niczego poza stukaniem podkw o tward ziemi oraz jku wichru. Nie czu nic poza wilgotnym zapachem, jaki zawsze nis za sob letni wiatr w Dolinie Lodowego Wichru. Nie pozwolio to jednak drowowi usi spokojniej na wierzchowcu. Nie byo adnych znakw i to wanie mogo oznacza obecno potworw. Co podejrzewasz? wyszeptaa w kocu Catti-brie. Drizzt wci si rozglda. Pomidzy nimi a wozami byo jakie sto metrw i odlego ta szybko si zmniejszaa. Mimo to oczy Drizzta nic nie wychwyciy, podobnie jak czue uszy czy zmys wchu. w szsty zmys wojownika mia jednak na ten temat inne zdanie, drow wiedzia wic, e on i Catti-brie co przeoczyli, e co im umkno. Drizzt wycign z sakiewki onyksow figurk i cicho zawoa Guenhwyvar. Gdy mga zgstniaa i pantera nabraa ksztatu, drow wskaza Catti-brie, by naszykowaa uk, co wanie robia, po czym ukiem wrcia do wozw, z prawej strony, podczas gdy on zrobi to samo z lewej. Moda kobieta skina gow. Wosy na karku stay jej dba, a instynkt wojowniczki wrzeszcza do niej, by miaa si na bacznoci. Naoya strza na Taulmarila, trzymajc bro swobodnie w jednej doni, podczas gdy drug kierowaa koniem. Guenhwyyar wpada w tundr, kadc po sobie uszy, wiedzc z tajemniczego tonu Drizzta oraz dziki wasnym niezwykym zmysom, e wrogowie s w pobliu. Kocica spojrzaa w prawo na Catti-brie, nastpnie w lewo na Drizzta, po czym popdzia bezszelestnie pomidzy nimi, gotowa skoczy na pomoc.

Zauwaajc ruchy swej szpicy, a nastpnie obecno pantery, prowadzcy wonica zahamowa swj pojazd, po czym zawoa do pozostaych, by si zatrzymali. Drizzt podnis wysoko sejmitar, pokazujc, e zgadza si z t decyzj. Znajdujca si w tej chwili daleko z prawej strony Catti-brie pierwsza dostrzega przeciwnika. Znajdowa si on gboko w glebie, wida byo zaledwie czubek kudatej, brzowej gowy, wystajcej z dziury. Yeti z tundry, najzacieklejszy myliwy w Dolinie Lodowego Wichru. Potargane i brzowe w lecie, biae niczym nieg w zimie, yeti z tundry byy znane jako mistrzowie kamuflau. Catti-brie pokiwaa gow, zauwaywszy stwora, niemal pochwalajc jego umiejtnoci. Ona i Drizzt, nie bdcy nowicjuszami, przejechali na swych wierzchowcach obok bestii, niewiadomi niebezpieczestwa. To bya Dolina Lodowego Wichru, szybko przypomniaa sobie moda kobieta. Bezlitosna i nie wybaczajca najmniejszych bdw. Tym razem jednak bd popeniy yeti, uznaa pospnie Catti-brie, podnoszc swj uk. Wyleciaa strzaa, trafiajc nie podejrzewajc niczego besti prosto w potylic. Uderzenie wyrzucio j do przodu, odbio gwatownie w ty, po czym stwr osun si martwy do swej dziury. Uamek sekundy pniej ziemia wydaa si pkn na p, gdy p tuzina yeti wyskoczyo z podobnych okopw. Byy potnymi, wochatymi bestiami, wygldajcymi jak krzywka czowieka i niedwiedzia i rzeczywicie, legendy barbarzyskich plemion z Doliny Lodowego Wichru twierdziy, i wanie tak byo! Z tyu za Drizztem i Catti-brie, dokadnie pomidzy zachodzc z bokw par, Guenhwyvar stara si w penym biegu z jedn z bestii. Wtrcia j z powrotem do dziury, sama za, niesiona wasnym pdem, wpada prosto za ni. Yeti chwyci jaz caej siy, zamierzajc wycisn z kocicy ycie, lecz potne tylne apy Guenhwyyar drapay besti, trzymajc j w bezpiecznej odlegoci. W tym samym czasie Drizzt pdzi tu obok jednego z obracajcych si yeti. Wykona podwjne cicie swymi sejmitarami, jednoczenie trzymajc si mocno konia zacinitymi, silnymi nogami. Zakrwawiona bestia odskoczya, ryczc i wyjc w protecie, lecz

Drizzt, kierujcy si na drugiego yeti, nie zwraca ju na ni uwagi. w drugi stwr by na niego przygotowany, a co gorsza, by gotowy na jego konia. Yeti byy znane z tego, e potrafiy zatrzyma konia znajdujcego si w penej szary, amic zwierzciu kark. Drizzt nie mg zaryzykowa czego takiego. Skierowa sw szar na lewo od yeti, po czym przerzuci lew nog przez siodo i zsun si z pdzcego wierzchowca, w locie zaczynajc biec. Zaklte bransolety na kostkach pozwoliy mu odzyska rwnowag po zaledwie kilku pospiesznych krokach. Przemkn obok zaskoczonego yeti niczym szalona, siekca mgieka, zadajc kilka paskudnych trafie, zanim znalaz si zbyt daleko, by atakowa. Drizzt bieg dalej, wiedzc, e ten yeti, daleki jeszcze od mierci, obrci si, by go ciga. Kiedy odlego pomidzy nim a besti zrobia si wystarczajco dua, odwrci si, dc do kolejnego przejcia obok niej. Wtedy Catti-brie rwnie przesza w peen galop. Pochylia si nisko w siodle, kierujc si na najblisz besti. Kobieta wystrzelia i chybia, lecz natychmiast nacigna i wypucia kolejny pocisk, trafiajc yeti w biodro. Bestia wyrwaa strza i zawirowaa w obrocie, obrywajc kolejnym pociskiem, a pniej jeszcze jednym. Mimo tego wci staa, gdy Cattibrie j dopada. Gotowa do improwizacji kobieta zawiesia Taulmarila na ku sioda i jednym byskawicznym ruchem wycigna Khazid'he, swj osawiony miecz. Catti-brie przemkna obok, wykonujc zamaszyste cicie w d i wbijajc ostr krawd Khazid'hei w czaszk bestii, koczc ponure dzieo. Bestia pada, mzg wyla jej si z czaszki na brunatn rwnin. Catti-brie przejechaa tu obok umierajcej istoty, schowaa miecz i wystrzelia po raz pity z Taulmarila, trafiajc w bark kolejnej bestii i powodujc, e jej apa zwisa bezuytecznie na boku. Spogldajc za rannego yeti Catti-brie dostrzega ostatnie bestie, znajdujce si najbliej wozw. W oddali zauwaya rwnie pozostaych stranikw karawany, tuzin krzepkich wojownikw, jadcych forsownie, by doczy do walki. To nasza walka kobieta powiedziaa cicho, z determinacj, a gdy zbliya si do rannego yeti, zawiesia Taulmarila na ku sioda i znw

wycigna Khazid'he. Wci znajdujca si w ciasnej dziurze Guenhwyvar odkrya, e jej potne pazury daj jej przewag. Yeti prbowa gry, lecz pantera bya szybsza, a jej kark bardziej gitki. Guenhwyvar wygia gow pod podbrdek yeti, zatrzaskujc szczki na wochatej szyi. Jej pazury dalej drapay, utrzymujc gron bro yeti w odpowiedniej odlegoci, podczas gdy miercionona paszcza zatrzasna si, duszc besti. Pantera wyonia si z otworu, zaraz gdy yeti zaprzesta walki. Guenhwyvar rozejrzaa si na prawo i lewo, spojrzaa na Drizzta i Cattibrie. Wydaa z siebie ryk i popdzia w prawo, gdzie sytuacja wydawaa si znacznie groniejsza. Drizzt szarowa na yeti, ktrego zrani, zatrzyma si jednak gwatownie, zmuszajc yeti, ktry by gotw, by przyj atak, aby rwnie zahamowa, tracc rwnowag. Bestia pochylia si za mocno. Sejmitary drowa wykonay szybkie i mocne cicia, wbijajc si w donie yeti i odcinajc mu kilka palcw. Yeti zawy i przycign do siebie rce. Drizzt, tak niemoliwie szybki, docign go z powrotem, uderzajc Byskiem w grne rami yeti i trafiajc nisko, w nadgarstek bestii, drugim ostrzem. Nastpnie Drizzt umkn zwinie w bok, wydostajc si spoza zasigu stwora, zanim ten zdy wykona kontratak. Yeti nie by gupi istot, nie, gdy chodzio o walk, i rozumia, e sytuacja nie przemawia na jego korzy. Odwrci si do ucieczki i pobieg dugimi, skocznymi susami, ktrymi mgby przegoni niemal kadego czowieka czy elfa. Drizzt mia jednak na sobie zaklte bransolety i z atwoci dogoni besti. Znalaz si za ni, a nastpnie obok niej, trafiajc raz za razem, zmieniajc brudne, wochate futro w czerwie pyncej krwi. Tropiciel zna prawd o yeti z tundry, wiedzia, e nie byy zwyczajnymi zwierzcymi myliwymi. Byy strasznymi potworami, ktre mordoway nie tylko dla poywienia, ale te dla sportu. Tak wic dalej ciga besti, nie pozwala jej uciec, z atwoci unikajc nieudolnych prb, jakie podejmowaa, by go zaatakowa, i raz za razem uzyskujc wasne trafienia. W kocu yeti zatrzyma si i odwrci w ostatnim, desperackim przypywie energii. Drizzt rwnie zaatakowa, wykonujc pchnicia sejmitarami, jednym

godzc yeti w gardo, drugim w brzuch. Zwinny Drizzt wyoni si z drugiej strony, tu pod wycignitym ramieniem zataczajcego si yeti. Drow zatrzyma si i uderzy mocno ostrzami w grzbiet yeti, lecz bestia i tak ju padaa. Przewrcia si pyskiem w py. Teraz rozpocz si wycig pomidzy Catti-brie a jedynym przeciwnikiem, ktry pozosta bez obrae, aby dosta si do yeti, ktrego zrania w rami. Catti-brie wygraa ten wycig i wykonaa mocne cicie, gdy yeti siga w jej stron jedyn sprawn rk. Khazid'hea, ostra Khazid'hea, idealnie pozbawia go teje rki, odcinajc j w barku. Yeti rozpocz rozszalay taniec, obracajc si dookoa, a nastpnie padajc na ziemi i broczc krwi. Catti-brie odjechaa od niego, wiedzc, i ta walka nie zostaa jeszcze wygrana. Obrcia si akurat na czas, by przyj szar ostatniego yeti. Bestia pdzia prosto na ni, rozkadajc szeroko ramiona. Khazid'hea wbia si jej prosto w pier, lecz silne apy mimo to chwyciy Catti-brie za barki, a sia uderzenia przewrcia kobiet do tyu. Spadajc, Catti-brie zdaa sobie spraw z niebezpieczestwa, jakie niesie za sob przewracajcy si na ni wiertonowy yeti. Wci jeszcze upadaa, gdy yeti znikn, po prostu znikn, jego tor zosta odwrcony przez Guenhwyvar. Catti-brie uderzya mocno o ziemi, zdoaa przekoziokowa, by wchon cz siy uderzenia, i podniosa si na nogi. Walka zakoczya si ju jednak, silne szczki Guenhwyvar zaciskay si mocno na gardle martwego yeti. Catti-brie podniosa wzrok z kocicy, napotykajc pene zdumienia miny malujce si na twarzach pozostaych stranikw karawany. Sze martwych yeti z tundry w przecigu paru minut. Catti-brie nie moga powstrzyma si od umiechu, podobnie jak podchodzcy do niej Drizzt, gdy mczyni odwracali konie, potrzsajc gowami z niedowierzaniem. Wedug sw Cadderly'ego to sawa Drizzta jako wojownika daa im miejsce w karawanie, a teraz, jak oboje zdawali sobie spraw, owa

reputacja rozniesie si pomidzy kupcami z Luskan. Rozniesie si szeroko, podobnie jak akceptacja dla tego niezwykego drowa. *** Wkrtce potem przyjaciele znaleli si z powrotem na swych wierzchowcach, znw obejmujc szpic. Trzy dla mnie stwierdzia niedbale Catti-brie. Lawendowe oczy Drizzta zmruyy si, gdy si jej przyglda. Zna t gr, gra w ni czsto z Wulfgarem, a jeszcze czciej z Bruenorem, w okresie na ktry przypaday ich wspaniae wyczyny. Dwa i p sprostowa Drizzt, przypominajc rol, jak pantera odegraa w zabiciu ostatniej z bestii. Catti-brie dokonaa szybkich oblicze w gowie, po czym uznaa, e nie poniesie uszczerbku, zgadzajc si z argumentem drowa, cho sdzia, e ostatni yeti zgin, zanim jeszcze Guenhwyvar go dopada. Dwa i p odpara ale tylko dwa dla ciebie. Drizzt nie mg powstrzyma chichotu. I tylko ptora dla kocicy! dodaa Catti-brie, strzelajc wadczo palcami. Guenhwyvar, mknca obok koni, wydaa z siebie warkot, a Catti-brie oraz Drizzt wybuchnli miechem, uznajc, e nazbyt inteligentna pantera zrozumiaa kade sowo. Karawana pokonaa Dolin Lodowego Wichru bez dalszych przeszkd, docierajc przed czasem do Bryn Shander, gwnego rynku w dolinie i najwikszego z dziesiciu miast, ktrym ta okolica zawdziczaa sw nazw. Bryn Shander bya osad otoczon murem, zbudowano j na niskich wzgrzach, na planie koa. Znajdowaa si dokadnie porodku trjkta uformowanego przez trzy jeziora: Maer Dualdon, La Dinneshere i Czerwone Wody. Bryn Shander byo jedynym spord dziesiciu miast pozbawionym floty rybackiej, podstawy gospodarki Dekapolis, a mimo to prosperowao najlepiej z nich, bdc domem rzemielnikw oraz kupcw, osi polityki caego regionu. Drizzt nie zosta tam przyjanie powitany, nawet po tym jak zosta formalnie przedstawiony stranikom u bramy, a jeden z nich przyzna], i pamita drowiego tropiciela z czasw, kiedy by chopcem.

Catti-brie zostaa jednak dobrze przyjta, do dobrze, zwaszcza z powodu tego, e jej ojciec wrci do doliny, a cae miasto czekao niecierpliwie, kiedy cenne metale zaczn pyn z krasnoludzkich kopalni. W zwizku z tym, e jego kontrakt z kupcami z karawany si zakoczy, Drizzt nie zamierza nawet wchodzi do Bryn Shander. Chcia zamiast tego skrci prosto na poudnie, do krasnoludzkiej dolinki. Zanim jednak towarzysze zdoali rozstrzygn sprawy z dowdcami karawany w obrbie bram miejskich, zostali poinformowani, e Cassius, mwca Bryn Shander, poprosi o rozmow z Catti-brie. Cho bya brudna po dugiej podry i niczego nie pragna bardziej, ni legn w wygodnym ku, Catti-brie nie moga odmwi. Nalegaa tylko, by towarzyszy jej Drizzt. *** Dobrze poszo stwierdzia pniej tego samego dnia moda kobieta, gdy opucia wraz z Drizztem rezydencj mwcy. Drizzt nie sprzeciwi si. Istotnie, poszo lepiej, ni si spodziewa, bowiem Cassius dobrze pamita Drizzta Do'Urdena i powita drowa nieoczekiwanym umiechem. Teraz za Drizzt kroczy otwarcie ulicami Bryn Shander, przycigajc wiele zaciekawionych spojrze, lecz nie otwart wrogo. Wielu, zwaszcza dzieci, wskazywao na niego palcami i poszeptywao, a bystre uszy Drizzta nie raz wychwyciy takie sowa jak tropiciel i wojownik, zawsze wypowiadane z szacunkiem. Dobrze byo by w domu, tak dobrze, e Drizzt niemal zapomnia o desperackich poszukiwaniach, ktre go tu sprowadziy. Przynajmniej przez krtk chwil drow nie musia myle o Errtu ani o krysztaowym relikcie. Zanim dotarli do bramy, inny z mieszkacw Bryn Shander podbieg do nich, wykrzykujc ich imiona. Regis! wrzasna Catti-brie, odwracajc si, by spojrze na metrowej wielkoci halflinga. Kiedy sapa, trzsy mu si krcone, brzowe wosy, podobnie jak zaokrglony brzuszek. Odchodzicie, nie zoywszy nawet wizyty! krzykn halfling,

w kocu doganiajc par. Natychmiast zaton w ciasnym ucisku pozbawionej sw Catti-brie. adnego mio ci spotka" dla waszego starego przyjaciela? spyta Regis, ldujc z powrotem na ziemi. Sdzilimy, e bdziesz z Bruenorem wyjani szczerze Drizzt, a Regis nie czu urazy, bowiem wytumaczenie byo proste i cakowicie wiarygodne. Z pewnoci gdyby Drizzt i Catti-brie wiedzieli, e halfling przebywa w Bryn Shander, poszliby prosto do niego. Dziel swj czas pomidzy kopalnie i miasto wyjani Regis. Kto musi suy za ambasadora pomidzy kupcami a tym twoim opryskliwym ojcem! Catti-brie znw go ucisna. Zjedlimy obiad z Cassiusem wytumaczy Drizzt. Wyglda na to, e niewiele si zmienio w Dekapolis. Poza spor iloci ludzi. Wiecie jak to jest w tej dolinie. Niewielu zostaje dugo, albo yje dugo. Cassius wci wada Bryn Shander stwierdzi Drizzt. A Jensin Brent wci przemawia za Caer-Dineval odrzek radonie Regis. Bya to dobra wiadomo dla towarzyszy, bowiem Jensin Brent by jednym z bohaterw bitwy o Dolin Lodowego Wichru przeciw Akarowi Kesselowi i krysztaowemu reliktowi. Nalea do jednych z najrozsdniejszych politykw, jakich ktrekolwiek z nich kiedykolwiek spotkao. Dobremu towarzyszy ze cign Regis poniewa Kemp pozosta w Targos. Stary, twardy orczy pomiot odpara cicho Catti-brie. Twardszy ni kiedykolwiek powiedzia Regis. Berkthgar te wrci. Drizzt i Catti-brie przytaknli. Oboje syszeli ju takie plotki. Bryka z Revjakiem i Plemieniem osia wyjani halfling. Nie syszymy od nich zbyt wiele. Jego ton powiedzia parze, e chodzi tu o co wicej. Bruenor zoy Revjakovi wizyt przyzna Regis. Nie posza dobrze. Drizzt zna Reyjaka, rozumia dusz tego mdrego mczyzny. Zna rwnie Berkthgara i drow nie potrzebowa wiele czasu, by domyli si

rda powstaych problemw. Berkthgar nigdy tak naprawd nie wybaczy Bruenorowi rzek Regis. Znowu chodzi o mot powiedziaa z rozgoryczeniem Catti-brie. Regis nie by w stanie zaoferowa adnych wyjanie, a Drizzt uzna, i musi zoy wizyt barbarzycom. Berkthgar by szlachetnym i mnym wojownikiem, cho odznacza si uporem, a drow podejrzewa, e jego stary przyjaciel Reyjak moe potrzebowa troch wsparcia. Ta sprawa musiaa jednak poczeka. Drizzt oraz Catti-brie spdzili noc z Regisem w jego rezydencji w Bryn Shander, po czym wyruszyli o brzasku nastpnego dnia, kierujc si szybkim krokiem prosto na pnoc, do krasnoludzkich kopal. Dotarli tam przed poudniem i gdy zeszli do dolinki, zniecierpliwiona Catti-brie, ktra tutaj wanie dorastaa, zastpia Regisa na przedzie. Moda kobieta nie potrzebowaa przewodnika w tak znajomym otoczeniu. Udaa si prosto do gwnego wejcia do krasnoludzkiego kompleksu i wesza bez wahania do rodka, z tak atwoci pochylajc si, by przedosta si pod nisk framug, i wydawao si, e nigdy si std nie oddalia. Wrcz biega sabo owietlonymi korytarzami, zatrzymujc si na chwilk przy kadym napotkanym krasnoludzie. Brodate twarze wszystkich z nich rozjaniay si, gdy ich waciciele zdawali sobie spraw, e Catti-brie oraz Drizzt wrcili. Rozmowy byy grzeczne, lecz bardzo krtkie, skaday si z ycze pomylnoci od krasnoluda oraz pytania ze strony Catti-brie lub Drizzta, gdzie mog znale Bruenora. W kocu doszli do pomieszczenia, w ktrym wedug doniesie pracowa Bruenor. Usyszeli wewntrz brzk mota krasnolud ku, co rzadko miao miejsce w przecigu ostatniej dekady, odkd stworzy Aegis-fanga. Catti-brie otworzya ze skrzypniciem drzwi. Bruenor by do niej odwrcony tyem, lecz wiedziaa, e to on, dziki krpym barkom, szaleczo rudym wosom oraz hemowi z uamanym jednym rogiem. Z powodu odgosw swego mota oraz buzujcego ognia tu obok, Bruenor nie usysza, jak wchodz. We troje podeszli prosto do nie spodziewajcego si niczego

krasnoluda i Catti-brie pacna go w rami. Obrci si lekko, zaledwie zerkajc w jej stron. Paszo std! mrukn krasnolud. Nie widzisz, e naprawiam... Sowa Bruenora zagubiy si w dononym odgosie przeykanej liny. Wci wpatrywa si przed siebie przez dug chwil, jakby obawia si spojrze, jakby si obawia, e to szybkie zerknicie go oszukao. Nastpnie rudobrody krasnolud obrci si i niemal zemdla na widok swej crki oraz najlepszego przyjaciela, ktrzy wrcili do niego po szeciu dugich latach. Upuci mot prosto na czubek swojej stopy, lecz wydawa si tego nie zauwaa, gdy wykona ciki krok do przodu i otoczy Catti-brie oraz Drizzta uciskiem tak ciasnym, i wydawao im si, e potny krasnolud poamie im krgosupy. Powoli Bruenor pozwoli Drizztowi wylizgn si z obj i cisn Catti-brie jeszcze mocniej, raz za razem mamroczc moja dziewczynka". Drizzt wykorzysta t sposobno, by sprowadzi Guenhwyvar z jej astralnego domu i zaraz gdy krasnolud odsun si w kocu od Cattibrie, pantera pogrzebaa go pod sob, przewracajc i stajc triumfalnie na nim. Zabierz ze mnie tego cholernego kota! rykn Bruenor, na co Guenhwyvar niedbale oblizaa mu ca twarz. Och, ty gupi kocie narzeka krasnolud, lecz w gosie Bruenora nie byo zoci. Jake mgby by zy, gdy jego dwoje, nie, troje przyjaci wrcio? I jake mgby w gniew, gdyby jakikolwiek odczuwa, utrzyma si w obliczu wybuchw miechu ze strony Drizzta, Catti-brie i Regisa. Pokonany Bruenor spojrza na kocic i wydawao mu si, e Guenhwyvar si umiecha. Picioro towarzyszy spdzio reszt dnia i du cz nocy na wymienianiu opowieci. Bruenor i Regis mieli niewiele do opowiedzenia, poza szybkim przytoczeniem swej decyzji o pozostawieniu Mithrilowej Hali w rkach Gandaluga i powrocie do Doliny Lodowego Wichru. Bruenor nie potrafi wyjani w peni tego wyboru jego wyboru, poniewa Regis po prostu poszed wraz z nim lecz Drizzt mg to zrobi. Kiedy zela w kocu odczuwany przez krasnoluda al po stracie

Wulfgara oraz gdy zmalaa rado po zwycistwie nad mrocznymi elfami, Bruenor sta si niespokojny, podobnie jak wczeniej Catti-brie i Drizzt. Rudobrody krasnolud by stary, mia ponad dwiecie lat, lecz by niezbyt wiekowy jak na standardy swego ludu. Nie by nawet gotowy, by spocz w jednym miejscu i y dugo i szczliwie. Kiedy Gandalug wrci do Mithrilowej Hali, Bruenor mg w kocu zapomnie o obowizkach i zastanowi nad swoimi uczuciami. Ze swej strony Drizzt oraz Catti-brie mieli znacznie wicej do powiedzenia, przytaczajc opowieci o ciganiu piratw wzdu Wybrzea Mieczy wraz z kapitanem Deudermontem. Bruenor rwnie z nim eglowa, lecz Regis nie zna tego mczyzny. Mieli tyle do powiedzenia! Jedna bitwa za drug trzymajce w napiciu pocigi, grajca muzyka i Catti-brie wychylajca si zawsze ze swego bocianiego gniazda, by dostrzec barwy przeciwnika. Kiedy dotarli jednak do wydarze kilku ostatnich tygodni, Drizzt zakoczy nagle opowieci. Tak wanie si dziao powiedzia drow. Jednak nawet takie czyny mog sta si jaow rozrywk. Oboje wiedzielimy, e nadszed czas, by wrci do domu, by znale was obu. Skd wiedzielicie, gdzie nas szuka? spyta krasnolud. Drizzt jedynie przez chwil zajkn si przy odpowiedzi. Dlaczego pytasz, wanie std wiedzielimy, e czas wrci do domu skama. Syszelimy w Luskan, e jakie krasnoludy przeszy przez miasto, wracajc do Doliny Lodowego Wichru. Plotki gosiy, e by midzy nimi Bruenor Battlehammer. Bruenor przytakn, cho wiedzia, e jego przyjaciel nie mwi mu prawdy, a przynajmniej nie ca. Wyprawa Bruenora celowo omina Luskan i cho tamtejsi ludzie z pewnoci wiedzieli o ich przemarszu, krasnoludy nie przeszy przez miasto", jak przed chwil stwierdzi Drizzt. Rudobrody krasnolud nic jednak nie powiedzia, wierzy bowiem, e w odpowiednim czasie Drizzt opowie mu ca prawd. Bruenor podejrzewa, e jego przyjaciele ukrywaj jak ogromn tajemnic i uzna, e wie, co to jest. Jaka to ironia, zastanawia si w mylach Bruenor, e krasnolud bdzie mia elfa drowa za zicia! Milczeli wszyscy przez chwil, opowieci Drizzta oraz Catti-brie

wydaway si by w kocu w peni przytoczone, przynajmniej na tyle, ile najwyraniej chcieli powiedzie przy tej okazji. Regis wyszed na korytarz i wrci po chwili z wieci, e soce znajduje si ju wysoko na wschodnim niebie. Dobra strawa i ciepe ka! oznajmi Bruenor i wszyscy wyszli z komnaty. Drizzt odesa Guenhwyvar i obieca, e przywoa j z powrotem, zaraz gdy kocica odpocznie. Po krtkim nie znw zebrali si razem nie liczc Regisa, ktry kady sen krtszy ni dziesi godzin uwaa za zbyt krtki. rozmawiali i miali si. Drizzt oraz Catti-brie nie ujawnili jednak nic nowego o tych kilku ostatnich tygodniach swych przygd, a Bruenor nie naciska, wierzc w swego drogiego przyjaciela oraz crk. Przynajmniej przez t krtk chwil cay wiat wydawa si jasny i beztroski.

ROZDZIA 21 KIEDYKOLWIEK Drizzt rozoy si w cieniu gadkiej i nachylonej ciany gazu, krzyujc rce za gow i zamykajc oczy, rozkoszujc si niezwykle ciepym dniem bowiem w Dolinie Lodowego Wichru nieczsto robio si tak ciepo, nawet pnym latem. Cho znajdowa si z dala od wejcia do krasnoludzkich kopal, Drizzt nie obawia si niespodzianek, bowiem w pobliu spoczywaa wiecznie czujna Guenhwyvar. Drow wanie mia zamiar zasn, kiedy pantera wydaa z siebie niski pomruk i pooya po sobie uszy. Drizzt usiad, lecz wtedy Guenhwyvar uspokoia si, a nawet przetoczya leniwie, wiedzia wic, i ktokolwiek si zblia, nie stanowi zagroenia. Chwil pniej zza zaomu wyonia si Catti-brie i doczya do swych przyjaci. Drizzt cieszy si, widzc j zawsze si cieszy, gdy j widzia nagle dostrzeg jednak wyraz zmartwienia na jej gadkich rysach. Podesza tu obok i usiada na gazie obok mrocznego elfa. Zastanawiam si, co mamy im powiedzie powiedziaa natychmiast, likwidujc wszelkie napicie. Drizzt dokadnie rozumia, o czym mwi. Kiedy przytaczali Bruenorowi swe przygody, to Drizzt i tylko Drizzt sfabrykowa koczce opowieci, a Catti-brie zachowywaa zwracajce uwag milczenie. Czua si niepewnie, okamujc swego ojca. Podobnie jak Drizzt. Lecz drow nie by pewien, co mgby powiedzie Bruenorowi, aby wyjani wydarzenia, ktre sprowadziy ich do doliny. Nie chcia wywoywa niepotrzebnego napicia, a z tego, co wiedzia, mogy min lata, a nawet dekady, zanim Errtu odnajdzie do nich drog. W swoim czasie Drizzt odpar Catti-brie. Dlaczego chcesz czeka? spytaa kobieta. Drizzt milcza przez chwil to byo dobre pytanie. Potrzebujemy wicej informacji wyjani w kocu. Nie wiemy, czy Errtu zamierza przyby do doliny i nie mamy pojcia, kiedy mogoby to nastpi. Czarty mierz czas inaczej ni my rok to nie tak wiele dla kogo z rasy Errtu, podobnie jak stulecie. Nie widz potrzeby, aby teraz alarmowa Bruenora i Regisa.

Catti-brie rozmylaa nad tym przez dusz chwil. Jak zamierzasz zdoby wicej informacji? zapytaa. Stumpet Rakingclaw odrzek Drizzt. Ledwo j znasz. Ale j poznam. Wiem o niej wystarczajco wiele, ojej wyczynach w Dolinie Stranika oraz w Menzoberranzan przeciwko nacierajcym mrocznym elfom, aby ufa w jej moc oraz rozum. Catti-brie przytakna wszystko co syszaa o Stumpet Rakingclaw, sugerowao, e kapanka bya doskonaym wyborem. Co innego niepokoio jednak Catti-brie, co, o czym napomkn drow. Westchna gboko, a to powiedziao Drizztowi, co kopocze jej myli. Nie mamy sposobu, by dowiedzie si, ile to potrwa przyzna drowi tropiciel. A wic mamy sta si stranikami na rok? spytaa do ostro Catti-brie. Czy na sto lat? Dostrzega zbola min drowa i poaowaa tych sw zaraz, gdy je wypowiedziaa. Z pewnoci trudno bdzie Cattibrie czeka przez dugie miesice na czarta, ktry moe w ogle si nie pojawi. O ile gorsze musi by to wszak dla Drizzta! Drizzt nie czeka bowiem tylko na Errtu, lecz na swego ojca, swego udrczonego ojca, a kady mijajcy dzie oznacza kolejny dzie spdzony przez Zaknafeina w zych szponach Errtu. Kobieta pochylia gow. Przepraszam powiedziaa. Powinnam bya pomyle o twoim ojcu. Drizzt pooy jej rk na ramieniu. Nie bj si odrzek. Ja myl o nim bez ustanku. Catti-brie uniosa swe granatowe oczy, by spojrze w lawendowe renice drowa. Odzyskamy go obiecaa ponuro. I odpacimy Errtu za cay bl, jaki zada twemu ojcu. Wiem powiedzia przytakujc Drizzt. Ale nie ma potrzeby ju teraz wywoywa alarmu. Bruenor i Regis maj wystarczajco wiele zmartwie w zwizku ze zbliajc si zim. Catti-brie zgodzia si i usiada z powrotem na ciepym kamieniu. Bd czeka tak dugo, ile bdzie konieczne, i niech Errtu ma si na bacznoci! Tak wic przyjaciele wdroyli si w rutyn codziennego ycia

w Dolinie Lodowego Wichru, pracujc przez nastpnych kilka tygodni wraz z krasnoludami. Drizzt znalaz jaskini, ktra miaa mu suy jako obz wypadowy do jego licznych wypraw do tundry, a Catti-brie rwnie spdzaa tam sporo czasu ze swoim przyjacielem, uspokajajc go w milczeniu. Niewiele mwili o Errtu oraz krysztaowym relikcie, a Drizzt nie zwrci si jeszcze do Stumpet, lecz drow niemal bez ustanku rozmyla o czarcie, a dokadniej o winiu czarta. Szykowa si. *** Musisz przychodzi szybciej, gdy ci woam! warkn czarodziej, krc niespokojnie po komnacie. Nie wywoywa zbytniego wraenia na czterometrowym glabrezu. Czart mia cztery ramiona, dwa z nich koczyy si potnymi domi, a dwa szczypcami, ktre mogyby przeci czowieka na p. Moi kompani nie toleruj opnie cign czarodziej. Glabrezu, Bizmatec, wykrzywi swe psie wargi w chytrym umiechu. w mag, Dosemen z Sundabar, by bardzo rozbiegany, stara si usilnie, by wygra gupi rywalizacj z innymi czonkami gildii. By moe popeni bd, przygotowujc krg... Czy prosz ci o wiele? zaskowycza Dosemen. Oczywicie, e nie! Zaledwie o kilka odpowiedzi na drobne pytania, a wiele daem w zamian. Nie skar si odpar Bizmatec. Mwic to, czart przyglda si bacznie krgowi mocy, jedynej rzeczy powstrzymujcej gniew glabrezu. Jeli Dosemen nie przygotowa odpowiednio koa, Bizmatec zamierza go pore. Ale nie podajesz mi rwnie odpowiedzi! zawy Dosemen. A teraz zapytam ci jeszcze raz, ty za bdziesz mia trzy godziny, zaledwie trzy godziny, aby wrci do mnie z odpowiedziami. Bizmatec usysza wyranie te sowa i rozwaa ich konsekwencje w nowym i penym szacunku wietle, bowiem tym razem czart wiedzia ju, e krg by peen i doskonay. Nie byo drogi ucieczki.

Dosemen zacz trajkota swoje siedem pyta, siedem nieistotnych i mtnych pyta, bezuytecznych, tyle e odnalezienie na nie odpowiedzi byo prb naoon przez gildi czarodziejw. W glosie Dosemena sycha byo niecierpliwo wiedzia, e przynajmniej trzech z jego rywali zdobyo ju po kilka odpowiedzi. Bizmatec nie sucha, stara si przypomnie sobie co, co sysza w Otchani, propozycj zoon przez tanar'riego znacznie potniejszego ni on sam. Glabrezu znw spojrza na idealny krg i skrzywi si powtpiewajco, lecz Errtu powiedzia, e moc przywoywacza czy te stopie doskonaoci magicznego krgu wicego nie byy kwesti podlegajc dyskusji. Zaczekaj! rykn Bizmatec, a Dosemen, pomimo swej pewnoci siebie oraz gniewu, cofn si i zamilk. Odpowiedzi, ktrych potrzebujesz, wymagaj wielu godzin poszukiwa wyjani czart. Nie mam wielu godzin! zripostowa Dosemen, wraz ze wzrastajc zoci odzyskujc troch postawy. A wic mam dla ciebie odpowied odrzek glabrezu z chytrym i paskudnym umieszkiem. Powiedziae wanie... Nie mam odpowiedzi na twoje pytania wyjani szybko Bizmatec. Wiem jednak o kim, kto je ma, o pewnym balorze. Dosemen zblad na wzmiank o wielkiej bestii. Nie by pocztkujcym czarodziejem, by dowiadczonym przywoywaczem i wierzy w swj magiczny krg. Jednak balor! Dosemen nigdy wczeniej nie prbowa sprowadzi takiej bestii. Balory, a zgodnie z wszelkimi doniesieniami byo ich jedynie okoo dwch dziesitek, byy najwyszym poziomem tanar'rich, najwikszymi z koszmarw Otchani. Obawiasz si balora? kusi Bizmatec. Dosemen wyprostowa si, przypominajc sobie, e musia okazywa pewno siebie w obliczu czarta. Ze saboci w zachowaniu rodzia si sabo w zwizywaniu, jak gosio credo czarnoksinikw. Nie obawiam si niczego! oznajmi czarodziej. A wic zdobd swe odpowiedzi od balora! zarycza Bizmatec. Imi jego Errtu. Dosemen cofn si jeszcze o krok pod si ryku glabrezu. Nastpnie

czarodziej uspokoi si znacznie i sta, tylko spogldajc. Glabrezu poda mu wanie imi balora, otwarcie i nie dajc za to zapaty. Imi tanar'riego naleao do jednych z najcenniejszych informacji, bowiem znajc je, taki czarodziej jak Dosemen mg wzmocni wi swego woania. Jak bardzo pragniesz pokona swych rywali? kusi Bizmatec, parskajc przy kadym sowie. Z pewnoci Errtu ukae ci prawd. Dosemen rozmyla nad tym jedynie przez chwil, po czym odwrci si gwatownie do Bizmateca. Wci by podejrzliwy w kwestii perspektywy sprowadzenia balora, jednak marchewka, jego pierwsze zwycistwo w odbywajcych si co dwa lata rywalizacjach gildii, bya zbyt soczysta, by mg j zignorowa. Przepadnij! rozkaza. Nie bd traci wicej energii na takich jak ty. Glabrezu spodobao si, e syszy t obietnic. Wiedzia, e Dosemen mwi jedynie o traceniu energii na Bizmateca w tej konkretnej chwili. Czarodziej sta si powan sol w oku glabrezu. Jeli jednak pogoski sczce si po zadymionych warstwach Otchani, dotyczce potnego Errtu, byy prawdziwe, to niedugo Dosemen bdzie zaskoczony i przeraony ironiczn prawd swych wasnych sw. *** Znalazszy si z powrotem w Otchani, gdy midzyplanama brama zamykaa si szybko za jego plecami, Bizmatec pospieszy w region gigantycznych grzybw, do siedliska potnego Errtu. Balor z pocztku chcia zniszczy czarta, uwaajc glabrezu za intruza, jednak gdy Bizmatec wyrzuci z siebie wiadomoci, Errtu rozpar si na swym grzybowym tronie, umiechajc si od rogu do rogu. Dae temu gupcowi moje imi? spyta Errtu. Bizmatec zawaha si, lecz w gosie Errtu nie wydawao si by gniewu, jedynie ochocze wyczekiwanie. Zgodnie z instrukcjami, jakie usyszaem... zacz niepewnie glabrezu, lecz przerwa mu chrapliwy miech Errtu. To dobrze powiedzia balor. Bizmatec uspokoi si znacznie.

Lecz Dosemen nie jest pomniejszym czarodziejem ostrzeg Bizmatec. Jego krg jest doskonay. Errtu znw zachichota, jakby to niewiele znaczyo. Bizmatec zamierza powtrzy ten argument, doszedszy do wniosku, i balor wierzy po prostu, e znajdzie luk tam, gdzie to si nie udao glabrezu, lecz Errtu zareagowa pierwszy, wycigajc may, czarny kuferek. aden krg nie jest doskonay balor stwierdzi zagadkowo i z ca pewnoci. A teraz chod szybko. Mam dla ciebie inne zadanie, strzeenie mojego najcenniejszego winia. Errtu zelizgn si ze swego tronu i zacz odchodzi, lecz zatrzyma si, widzc, e glabrezu si waha. Nagroda bdzie wielka, mj generale obieca Errtu. Wiele dni swobody na Pierwotnym Planie Materialnym, wiele dusz do poarcia. aden tanar'ri nie mg si przed tym oprze. Woanie Dosemena dobiego krtk chwil pniej, i cho byo sabe, bowiem czarodziej wyda ju wiele ze swej magicznej energii na przywoanie Bizmateca, Errtu chwyci swj cenny kufer i szybko odpowiedzia. Pody midzyplanarn bram do komnaty Dosemena w Sundabar i zauway, przed czym ostrzega Bizmatec, e stoi w rodku idealnie stworzonego krgu mocy. Szybko zamknij bram! krzykn balor, a jego podobny do grzmotu, szorstki gos odbi si echem od kamiennych cian w komnacie. Baatezu moe tu za mn pody! Och, gupcze! Oddzielie mnie od moich sug i teraz bestie zagady wejd tu za mn przez bram! Co zrobisz, gupi miertelniku, gdy piekielne czarty wkrocz do twojej domeny? Jak kady rozsdny czarodziej na jego miejscu, Dosemen pracowa ju szaleczo nad zanikniciem bramy. Piekielne czarty! Wicej ni jeden? aden krg, aden czarodziej nie zdoa utrzyma balora oraz pary lub wicej piekielnych czartw. Dosemen piewa i porusza rkoma w koncentrycznych krgach, rzucajc rozmaite materialne komponenty w powietrze. Errtu dalej udawa wcieko i przeraenie, obserwujc czarodzieja, a pniej spogldajc za siebie, jakby oglda bram, przez ktr przeszed. Errtu potrzebowa, aby zostaa ona zamknita, bowiem kada

dziaajca magia zostanie wkrtce rozproszona, a gdyby wtedy brama wci bya aktywna, balor zostaby najprawdopodobniej odesany z powrotem do Otchani. W kocu udao si i Dosemen stan spokojnie tak spokojnie, jak by w stanie sta czarodziej, spogldajc w na wp mapi, na wp psi twarz balora! Przyzwaem ci dla prostej... zacz Dosemen. Cisza! zarycza potny Errtu. Przyzwae mnie, poniewa polecono ci, aby mnie przyzwa. Dosemen przyjrza si z zaciekawieniem bestii, po czym spojrza na krg, swj doskonay krg. Musia w niego wierzy, musia uwaa sowa balora za blef. Cisza! odwrzasn Dosemen, a w zwizku z tym, e krg naprawd by idealny i e przyzwa tanar'riego w odpowiedni sposb, wykorzystujc jego prawdziwe imi, Errtu musia posucha. Tak wic balor milcza, wycigajc czarn skrzyneczk i podnoszc j, tak by Dosemen mg jej si przyjrze. Co to jest? zada odpowiedzi czarodziej. Twoja zagada odpowiedzia Errtu i nie kama. Szczerzc si paskudnie, balor otworzy kuferek, odkrywajc lnicy czarny szafir wielkoci pici duego mczyzny, pozostao po Trudnych Czasach. Wewntrz owego szafiru znajdowaa si energia antymagii. By on bowiem czci strefy martwej magii, jednej z najwaniejszych pozostaoci po czasach, kiedy to awatary bogw przemierzay Krlestwa. Kiedy wieko zostao otwarte, mentalna wadza Dosemena nad Errtu znikna, a krg czarodzieja, cho jego linie pozostay idealne, nie by ju wizieniem dla przyzwanego czarta, nie by ju dla niego przeszkod, podobnie jak ktrekolwiek z zakl ochronnych, ktre czarodziej umieci na swej osobie. Errtu rwnie nie mia adnej energii, ktr mgby rzuci w obliczu tego kamienia martwej magii, lecz potny tanar'ri, piset kilogramw mini, niezbyt jej potrzebowa. *** Znajomi czarodzieje Dosemena weszli do jego prywatnej komnaty

jeszcze tej nocy, obawiajc si o swego brata z gildii. Odnaleli but, tylko jeden, oraz plam zaschnitej krwi. Errtu, schowawszy szafir do kuferka, ktry mg chroni nawet przed tak podstpn antymagi, znajdowa si ju wtedy daleko, daleko stamtd, lecc szybko na pnoc i zachd do Doliny Lodowego Wichru, gdzie oczekiwa Crenshinibon, artefakt, ktrego balor poda od stuleci.

ROZDZIA 22 JAK ZA DAWNYCH CZASW Tropiciel bieg z wiatrem we wosach. Wiao od pnocy, od lodowcw oraz wielkich gr lodowych Morza Ruchomego Lodu. Lato przechodzio powoli, poprzez krtk jesie, w dug i ciemn zim. Drizzt lepiej ni ktokolwiek zna si na zmianach w tundrze. y w Dolinie Lodowego Wichru zaledwie przez dekad, lecz w tym czasie zaznajomi si dobrze z krain i jej zwyczajami. Po fakturze ziemi mg okreli dokadnie por roku, z dokadnoci do dekadnia. Teraz grunt znw twardnia, cho pod jego poruszajcymi si stopami pozostao troch liskoci sugerujcej odrobin bota pod such powierzchni, ostatni lad krtkiego lata. Tropiciel zacisn mocno paszcz wok szyi, chronic si przed mronym wiatrem. Cho by opatulony i nie sysza wiele ponad nieprzerwanym jkiem wichru, drow zachowywa czujno, sta czujno. Jeli stworzenia wychodzce na otwart tundr Doliny Lodowego Wichru nie byy ostrone, nie yy dugo. Drizzt dostrzeg w kilku miejscach tropy yeti. Zauway rwnie grup zebranych cile ladw stp. Mogy wiadczy o podrujcej bandzie goblinw, skd sza i dokd sza. Zanotowa je teraz w pamici, by unikn stworze, ktre je zostawiy. Wkrtce Drizzt odnalaz lady, ktrych pragn dwa zestawy tropw zrobionych przez mikkie buty, wskazujce, e ich waciciele podrowali powoli, niczym skradajcy si myliwi. Drow zauway, e najgbsze wklsoci byy w okolicach przodostopia. Barbarzycy chodzili metod palce-pita, nie pita-palce, jak wikszo ludw w Krainach. Tropiciel nie mg ju mie wtpliwoci. Poprzedniej nocy zawdrowa w poblie obozowiska barbarzycw, zamierzajc porozmawia z Revjakiem oraz Berkthgarem. Nasuchujc jednak z ukrycia, z ciemnoci, drow odkry, i Berkthgar chcia nastpnego dnia uda si na polowanie jedynie z synem Revjaka. Wiadomo ta zaniepokoia z pocztku Drizzta czy Berkthgar zamierza zada Revjakovi cios i zabi chopca? Drizzt szybko odrzuci t gupi myl, zna bowiem Berkthgara. Pomimo wszelkich dzielcych ich rnic, mczyzna by honorowy i nie by morderc. Bardziej prawdopodobne byo, jak uzna Drizzt, i

Berkthgar stara si zaskarbi sobie zaufanie syna Reyjaka, wzmacniajc swe poparcie w plemieniu. Drizzt pozosta przez ca noc poza obozem. Przed witem oddali si na bezpieczn odlego, a nastpnie wykona szerokie pkole od pnocy. Teraz odnalaz tropy dwch mczyzn. Myliwi znajdowali si godzin drogi przed nim, lecz poruszali si jak myliwi, wic Drizzt by przekonany, e odnajdzie ich w przecigu zaledwie paru minut. Tropiciel zmniejszy tempo, gdy chwil pniej zauway, e lady si rozdzielaj, mniejsze odchodz ku zachodowi, wiksze za id dalej na pomoc. Drizzt pody za wikszymi, uznajc, e nale do Berkthgara, i kilka minut pniej dostrzeg wielkiego barbarzyc klczcego na ziemi tundry, osaniajcego oczy i spogldajcego intensywnie ku pnocy i zachodowi. Drizzt zwolni i zacz porusza si ostronie. Zauway, e zdenerwowa si na widok ogromnego mczyzny. Drizzt i Berkthgar spierali si wielokrotnie w przeszoci, zwaszcza gdy Drizzt suy za cznika Bruenora i Settlestone, gdzie Berkthgar wada. Teraz sytuacja bya inna, zdawa sobie spraw Drizzt. Berkthgar znajdowa si w domu, nie potrzebowa niczego od Bruenora, a to czynio go jeszcze niebezpieczniejszym. Drizzt musia si tego dowiedzie. To wanie przede wszystkim dlatego opuci Kopiec Kelvina. Porusza si cicho, krok za krokiem, dopki nie znalaz si w odlegoci kilku metrw od wci klczcego, najwyraniej niewiadomego jego obecnoci barbarzycy. Witaj, Berkthgarze powiedzia tropiciel. Jego nage sowa nie wydaway si zaskoczy barbarzycy i Drizzt sdzi, e Berkthgar, czujcy si w tundrze jak w domu, wyczu jego nadejcie. Berkthgar wsta powoli i odwrci si w stron drowa. Drizzt spojrza na zachd, na plamk w dalekiej tundrze. Twj partner w owach? spyta. Syn Reyjaka, zowie si Kierstaad odpar Berkthgar. Dobry chopak. A co z Reyjakiem? zapyta Drizzt. Berkthgar milcza przez chwil, zaciskajc szczk. Mwi si, e wrcie do doliny rzek.

Czy to dobra rzecz w oczach Berkthgara? Nie dobiega prosta odpowied. Tundra jest rozlega, drowie. Na tyle rozlega, e nie bdziemy musieli spotka si ponownie. Berkthgar zacz si odwraca, jakby to byo wszystko, co mia do powiedzenia, lecz Drizzt nie by gotowy, by ju teraz ustpi. Dlaczego miaby tego chcie? spyta niewinnie Drizzt, starajc si skoni Berkthgara, by zagra w otwarte karty. Drizzt chcia tylko wiedzie, jak daleko barbarzycy oddalili si od krasnoludw oraz ludzi z Dekapolis. Czy mieli si sta niewidzialnymi partnerami, dzielcymi si tundr, czy te, jak byo niegdy, zaprzysigymi wrogami? Reyjak nazywa mnie przyjacielem cign Drizzt. Kiedy przed laty opuciem dolin, wymieniem Reyjaka pord tych, ktrych naprawd bdzie mi brakowa. Revjak jest starcem powiedzia pewnym gosem Berkthgar. Reyjak przemawia w imieniu plemienia. Nie! odpowied Berkthgara bya szybka i ostra. Wojownik szybko si uspokoi, a jego umiech powiedzia Drizztowi, e owo zaprzeczenie byo prawdziwe. Reyjak nie przemawia ju w imieniu plemienia kontynuowa Berkthgar. Wic Berkthgar? zapyta Drizzt. Wielki barbarzyca przytakn, wci si umiechajc. Wrciem, by prowadzi mj lud rzek. Unikajc pomyek Wulfgara oraz Reyjaka, postpujc zgodnie z dawnymi zwyczajami, kiedy to bylimy wolni, kiedy nie odpowiadalimy przed nikim poza nami samymi i naszym bogiem. Drizzt rozmyla nad tym przez chwil. Dumny mody mczyzna naprawd si udzi, jak zda sobie spraw Drizzt, bowiem owe dawne czasy, o ktrych Berkthgar mwi z tak czci, nie byy tak beztroskie i wspaniae, jak najwyraniej uwaa wielki mczyzna. Owe lata stay pod znakiem wojny, zwykle pomidzy plemionami rywalizujcymi o poywienie, ktrego czsto byo zbyt mao. Barbarzycy godzili si na mier i zamarzali, czsto rwnie koczyli jako posiek yeti albo wielkich biaych niedwiedzi, rwnie podajcych za stadami reniferw wzdu wybrzea Morza Ruchomego Lodu. Na tym polegao niebezpieczestwo nostalgii, uwiadamia sobie Drizzt. Czsto pamita si jedynie o dobrych stronach przeszoci,

zapominajc o kopotach. A wic Berkthgar przemawia w imieniu plemion zgodzi si Drizzt. Czy doprowadzi je do rozpaczy? Do wojny? Wojna nie zawsze jest rozpacz powiedzia chodno barbarzyca. A czy ty zbyt wczenie zapominasz, e podanie drog Wulfgara doprowadzio nas do wojny z twym wasnym ludem? Drizzt nie mia odpowiedzi na to stwierdzenie. Oczywicie nie stao si dokadnie tak. Wojna z drowami bya bardziej wypadkiem losowym ni rezultatem czegokolwiek, co zrobi Wulfgar. Mimo to jednak sowa te byy do prawdziwe, zwaszcza z wyniosej perspektywy Berkthgara. Przedtem za droga Wulfgara doprowadzia plemiona do wojny, kiedy to pomagay odzyska tron twojemu niewdzicznemu przyjacielowi naciska Berkthgar. Drizzt zmierzy Berkthgara stanowczym spojrzeniem. Znw jego sowa byy prawdziwe, cho wyniose, a drow zdawa sobie spraw, e nie istnieje adna praktyczna odpowied, ktr mgby zaoferowa, by naruszy pewno siebie Berkthgara. Obydwaj zauwayli wtedy, i plamka w tundrze staa si teraz wiksza, Kierstaad si zblia. Znw odnalelimy czyste powietrze tundry oznajmi Berkthgar, zanim nadszed chopak. Wrcilimy do dawnych, lepszych zwyczajw, a one nie pozwalaj na przyja z elfami drowami. Berkthgar wiele zapomina odpar Drizzt. Berkthgar wiele pamita odpowiedzia wielki barbarzyca i odszed. Lepiej by zrobi, rozwaajc dobro, jakie Wulfgar wyrzdzi twojemu ludowi! zawoa za nim Drizzt. By moe Settlestone nie byo miejscem dla plemienia, lecz Dolina Lodowego Wichru jest krain nie znajc wybaczenia, jest krain, w ktrej sojusznicy s najwaniejsz rzecz, jak ktokolwiek moe posiada. Berkthgar nie zwolni. Podszed do Kierstaada i przeszed obok niego. Kierstaad odwrci si i obserwowa go przez krtk chwil, modzieniec szybko odgadywa, co si stao. Nastpnie Kierstaad obrci si z powrotem do Drizzta i rozpoznawszy drowa, podbieg, by stan przed nim.

Mio ci spotka, Kierstaadzie powiedzia Drizzt. Lata dobrze si z tob obeszy. Kierstaad wyprostowa si troch na t uwag, poruszony, e Drizzt Do'Urden prawi mu komplement. By zaledwie dwunastoletnim chopcem, gdy Drizzt opuci Mithrilow Hal, nie zna wic zbyt dobrze drowa. Wiedzia jednak, e to legendarny wojownik. Kiedy Drizzt oraz Catti-brie przybyli do Hengerot, miodowej sali w Settlestone, i Drizzt wskoczy na st, dajc przemow, w ktrej nawoywa do wzmocnienia sojuszu pomidzy krasnoludami a barbarzycami. Zgodnie ze starymi zwyczajami, o ktrych mwi Berkthgar, adnemu drowowi nie pozwolono by wej do Hengerot, a z pewnoci adnemu nie okazano by jakiegokolwiek szacunku. Miodowa sala okazaa jednak tamtego dnia szacunek wobec Drizzta Do'Urdena, daa wiadectwo mstwu drowa. Kierstaad nie mg rwnie zapomnie opowieci, jakie jego ojciec przytacza mu o Drizzcie. Podczas jednej szczeglnie zaciekej bitwy z ludmi z Dekapolis, barbarzyscy wojownicy napadajcy na miasta zostali dotkliwie pobici, w znacznej mierze z powodu Drizzta Do'Urdena. Po owej walce szeregi barbarzycw zostay mocno uszczuplone. Wraz z nadejciem zimy wydawao si, e wiele nieszcz spadnie na tych, ktrzy przetrwali wojn, zwaszcza najmodszych i najstarszych, nie pozostao bowiem po prostu przy yciu wystarczajco wielu myliwych, by dostarczy jada dla wszystkich. Wszake na szlaku, gdy nomadyczni barbarzycy poruszali si na zachd za stadem, znaleziono wiee ciao renifera, pozostawione dla plemienia. Bya to sprawka Drizzta Do'Urdena, jak zgodzili si Revjak oraz wielu ze starszyzny, drowa, ktry broni Dekapolis przed barbarzycami. Reyjak nigdy nie zapomnia znaczenia tego gestu yczliwoci, podobnie jak wielu starszych barbarzycw. Ciebie rwnie mio spotka odrzek Kierstaad. To dobrze, e wrcie. Nie kady zgadza si z tym pogldem stwierdzi Drizzt. Kierstaad prychn i wzruszy niezobowizujco ramionami. Jestem pewien, e Bruenor jest zadowolony, widzc znowu kogo takiego jak Drizzt Do'Urden powiedzia.

Oraz Catti-brie doda Drizzt wrcia bowiem u mego boku. Modzieniec znw przytakn, a Drizzt mg stwierdzi, e chce on powiedzie co wicej ni tylko te grzeczne zwroty. Wci spoglda jednak przez rami na odchodzc sylwetk Berkthgara, swego przywdcy. By wyranie rozdarty wewntrznie. W kocu Kierstaad westchn i obrci si bezporednio w stron drowa, rozstrzygnwszy wewntrzn walk. Wielu pamita prawd o Drizzcie Do'Urdenie rzek. I o Bruenorze Battlehammerze? Kierstaad przytakn. Berkthgar przewodzi plemieniu prawem czynu, lecz nie kady zgadza si z jego kadym sowem. Miejmy wic nadziej, e Berkthgar wkrtce przypomni sobie prawd odpar Drizzt. Kierstaad znw zerkn w ty i ujrza, e Berkthgar zatrzyma si i odwrci, by na niego spojrze. Mody barbarzyca zrozumia wtedy, czego si od niego oczekuje, i skin krtko Drizztowi, nie wypowiadajc nawet sw poegnania, po czym pobieg doczy do gigantycznego mczyzny. Drizzt spdzi duo czasu, rozwaajc implikacje widoku modzieca biegncego na lepo zgodnie z wol Berkthgara, ktry jednak nie podziela wielu pogldw swego przywdcy. Drizzt zamierza wrci do obozowiska, by zamieni sowo z Revjakiem, lecz teraz wydao mu si to bezuytecznym, a nawet niebezpiecznym projektem. Teraz Berkthgar przemawia w imieniu plemienia. *** Podczas gdy Drizzt bieg na pnoc od Kopca Kelvina, kto inny przemierza tundr na poudnie od gry. Stumpet Rakingclaw para mozolnie przed siebie, z grzbietem zgitym pod ciarem wielkiego plecaka, skupiajc oczy na jednym celu grujcych wierchach Krgosupa wiata. Crenshinibon, wiszcy w ptli u pasa krasnoludki, milcza i by zadowolony. Artefakt kadej nocy wdziera si w sny Stumpet. Jego komunikacja z krasnoludka bya bardziej subtelna, ni to byo

w zwyczaju dcego do dominacji artefaktu, bowiem Crenshinibon odczuwa wobec niej spory szacunek. Miay na to wpyw zarwno predyspozycje jej rasy, jak i to, i bya kapank dobrego boga. Stopniowo, w cigu kilku tygodni, Crenshinibon pozbawi Stumpet oporu, powoli przekona krasnoludk, i nie jest to gupia, niebezpieczna wyprawa, lecz raczej wyzwanie, ktremu naley stawi czoa i wyj z niego pomylnie. Tak wic Stumpet wyruszya poprzedniego dnia, kierujc si z determinacj na poudnie, trzymajc bro w doni i bdc gotow na spotkanie z kadym potworem. Przede wszystkim jednak gotow, by zdobywa szczyty. Nie bya jeszcze w pobliu gr, znajdowaa si mniej wicej w poowie drogi do Czerwonych Wd, najbardziej wysunitego na poudnie z trzech jezior. Crenshinibon zamierza zachowa milczenie. Artefakt by dzieem wiekw i kilka dni nic dla niego nie znaczyo. Kiedy dotr do gr, do dziczy, artefakt znajdzie dogodniejsz osob. Wtedy jednak, nieoczekiwanie, krysztaowy relikt wyczu obecno, potn i znajom. Tanar'ri. Stumpet zatrzymaa si chwil pniej, krzywic twarz z ciekawoci, gdy zastanawiaa si nad przedmiotem wiszcym u jej pasa. Poczua bijce od niego wibracje, jakby by yw istot. Przygldajc mu si, uznaa owe wibracje za woanie. Co jest? spytaa krasnoludka, wysuwajc krysztaowy relikt z ptli. O co ci chodzi? Stumpet wci przygldaa si krysztaowi, gdy z bkitnej mgy odlegego horyzontu wypada kula czerni, syszc wezwanie i pdzc szybko na skrzastych skrzydach. W kocu krasnoludka wzruszya ramionami. Nie rozumiejc, umiecia przedmiot na miejscu, po czym podniosa wzrok. Za pno. Errtu rzuci si na ni szybko, przytaczajc krasnoludka, zanim zdoaa w ogle podnie sw bro. W przecigu zaledwie kilku sekund czart trzyma ju Crenshinibon w swych szponach, osigajc jedno, ktrej obaj pragnli. Leca na ziemi, oszoomiona Stumpet, opara si na okciach

i spojrzaa na tanar'riego. Zacza wzywa swego boga, lecz Errtu sobie tego nie yczy. Kopn j mocno, posyajc cztery metry dalej, i podszed, by zabi j w mczarniach. Crenshinibon go powstrzyma. Artefakt nie pogardza brutaln si ani te nie czu adnej sympatii wobec krasnoludki. Przypomnienie jednak, e tacy wrogowie jak Stumpet mog przynie korzyci, zatrzymao czarta. Errtu nie wiedzia nic o Bruenorze Battlehammerze oraz wyprawie do Mithrilowej Hali, nie wiedzia nic o odejciu klanu z doliny, nie mwic ju o powrocie. Czart zna wszake dawne powizania Drizzta z krasnoludami z Doliny Lodowego Wichru. Jeli Drizzt Do'Urden znajdowa si w dolinie, albo jeli kiedykolwiek by powrci, najprawdopodobniej znw zaprzyjaniby si z krasnoludami pracujcymi w kopalniach na poudnie od gry zwanej Kopcem Kelvina. Ta kobieta najwyraniej naleaa do tego klanu. Errtu sta nad ni, groc jej, powstrzymujc j przed utrzymaniem koncentracji, jakiej potrzebowaa, by rzuci zaklcie lub by cho wycign bro. Czart wycign jedn do, na drugim palcu znajdowa si piercie ozdobiony czarno-purpurowym klejnotem. Czarne oczy Errtu rozgorzay pomaraczowymi pomieniami, gdy zacz piewa w gardowym jzyku Otchani. Klejnot zajania purpurowym wiatem, ktre zalao Stumpet. Nagle perspektywa Stumpet zmienia si. Nie spogldaa ju w gr, na czarta, lecz w d, na swe wasne ciao! Syszaa chrapliwy miech Errtu, wyczuwaa poparcie krysztaowego reliktu, po czym obserwowaa bezradnie, jak jej sylwetka wstaje z ziemi i porusza si, zbierajc rozrzucone rzeczy. Podobne do zombie, poruszajce si na sztywnych nogach, pozbawione duszy ciao krasnoludki odwrcio si i ruszyo na pnoc. Dusza Stumpet pozostaa uwiziona w purpurowym klejnocie, syszc miech, wyczuwajc fale mylowe, ktre zy artefakt wysya do Errtu. *** Tej samej nocy Drizzt oraz Catti-brie siedzieli na szczycie Podejcia Bruenora wraz z rudobrodym krasnoludem i Regisem, kpic si w blasku gwiazd. Krasnolud i halfling dostrzegali niepokj swych

towarzyszy, wyczuwali, e Drizzt i Catti-brie skrywaj tajemnic. Wielokrotnie drow oraz moda kobieta wymieniali zatroskane spojrzenia. C powiedzia w kocu Bruenor, nie mogc znie zagadkowych zerkni. Catti-brie zachichotaa, napicie naprawd zostao zagodzone przez trzewe spostrzeenia jej ojca. Ona i Drizzt rzeczywicie przyprowadzili tutaj tej nocy Bruenora i Regisa, by dyskutowa o czym wicej ni tylko o piknie ksiyca i gwiazd. Po dugiej dyskusji drow zgodzi si w kocu z Catti-brie, e to nie w porzdku utrzymywa dalej ich przyjaci w niewiadomoci prawdziwych powodw ich powrotu do Doliny Lodowego Wichru. Tak wic Drizzt przytoczy opowie z ostatnich kilku tygodni spdzonych na pokadzie Duszka Morskiego, mwic o ataku na Deudermonta w Waterdeep i wyprawie na Caerwich, o podry do Carradoon spowodowanej przez czar Harkle'a i o spacerze z Cadderlym do Luskan. Nic nie pomin, nawet zapamitanych resztek poematu lepej wiedmy oraz napomkni, i jego ojciec by winiem Errtu. Catti-brie czsto wtrcaa swoje myli, gwnie zapewniajc swego ojca, i gwnym powodem, dla ktrego uznali, i nadszed czas, by wrci do domu, byo to, e by to dom, e byli tu Bruenor oraz Regis. Kiedy Drizzt skoczy, zapada cisza. Wszystkie spojrzenia skieroway si na Bruenora. Wszyscy czekali na jego odpowied, jakby by dla nich wszystkich wyroczni. Ty durny elfie! zagrzmia w kocu. Zawsze sprowadzasz kopoty. Wiedz, e z tob ycie si nie nudzi! Po krtkim, wymuszonym miechu, Drizzt, Catti-brie oraz Bruenor obrcili si, by wysucha, co Regis ma do powiedzenia w tej kwestii. Naprawd musz poszerzy mj krg przyjaci stwierdzi halfling, jednak, podobnie jak wybuch Bruenora, rwnie rozpacz Regisa bya udawana. Guenhwyvar zaryczaa w ciemnoci. Znw byli razem, picioro przyjaci, wicej ni gotowi, by stawi czoa wszelkim przeciwnociom, wicej ni gotowi do walki. Nie znali gbi za Errtu i nie wiedzieli, e czart trzyma ju Crenshinibon w swych zych szponach.

ROZDZIA 23 CRYSHAL-TIRJTH Powodujc jedynie nieznaczny szmer, wydajc si jedynie kul leccej czerni na tle ciemnego nocnego nieba, czart spieszy na pnoc, mijajc trzy jeziora i Kopiec Kelvina, przez otwart tundr, przelatujc nad obozowiskiem ludu Berkthgara. Errtu zamierza uda si w najdalsze ostpy tundry, by ustawi sw fortec, lecz kiedy dotar do tego punktu, na skraj Morza Ruchomego Lodu, odkry lepsz i bardziej jaow okolic. Jako stworzenie z ognistej Otchani Errtu nie by mionikiem niegu i lodu, lecz ukad wielkich gr lodowych, pitrzcych si na wodzie acuch grski zbudowany pord atwych do obrony, zamarzajcych kanaw wodnych ukaza mu potencja, przed ktrym nie mg si oprze. Tanar'ri poszybowa w d ponad pierwszym z kolei i najrozleglejszym obszarem otwartej wody, ldujc obok stoka wysokiej gry. Wpatrzy si w mrok, najpierw zwyczajnie, a nastpnie przechodzc w spektrum ciepa. Jak mona byo si spodziewa, chodna czer w obydwu sposobach widzenia okazaa si chodna i martwa. Czart znw zamierza ruszy, lecz poczu wol Crenshinibona, proszcego go, by przyjrza si uwaniej. Errtu nie spodziewa si czegokolwiek znale, nie rozumia sensu takich poszukiwa, lecz przyglda si dalej. By naprawd zaskoczony, gdy ujrza plamk cieplejszego powietrza, unoszcego si z otworu na boku gry lodowej, moe ze sto metrw dalej. Byo to zbyt daleko dla Errtu, by mg dostrzec jakiekolwiek sylwetki, tak wic wielki tanar'ri zaopota mocno swymi skrzastymi skrzydami i pokona poow odlegoci. Balor podpez jeszcze bliej, dopki nie mg dostrzec, i ciepo dochodzi od grupy ciepokrwistych sylwetek skupionych w ciasnym krgu. Bardziej dowiadczony podrnik przemierzajcy Dolin Lodowego Wichru uznaby je za foki lub inne morskie zwierzta, lecz Errtu nie by obznajomiony ze stworzeniami pomocy, zblia si wic ostronie. Byy humanoidalne, rozmiarw czowieka, z dugimi ramionami i duymi gowami. Errtu sdzi, i s ubrane w futra, dopki nie zbliy si

na tyle, by rozpozna, e w ogle nie s odziane, lecz maj wasn gst, kudat sier, pokryt cienk, oleist warstw. Zacztek twojej armii dobiego w mylach balora. Errtu przystan i rozwaa przez jaki czas t myl. Czart nie zamierza organizowa armii, nie tutaj, w tej zapuszczonej dziczy. Pozostanie w Dolinie Lodowego Wichru jedynie przez krtki czas, na tyle dugo, by dowiedzie si, czy Drizzt Do'Urden by w pobliu i ewentualnie zniszczy tropiciela, jeli tak byo. Kiedy ta sprawa zostanie zakoczona, Errtu planowa odej z doliny do bardziej gocinnych, gciej zaludnionych regionw. Sugestie Crenshinibona nie ustaway i po chwili tanar'ri zacz dostrzega potencjaln warto zniewolenia paru okolicznych stworze. By moe byoby rozsdnie ufortyfikowa sw pozycj dajcymi si spisa na straty onierzami. Balor zachichota niegodziwie i wymrucza kilka sw, rzucajc czar, ktry pozwoli mu rozmawia z tymi stworzeniami w ich wasnym, gardowym i chrapliwym jzyku jeli tak mona byo nazwa ich chrzknicia i warknicia. Errtu znw przyzwa swe magiczne zdolnoci i znikn, pojawiajc si ponownie na zboczu, tu nad obozowiskiem wochatych stworze. Teraz balor mg lepiej spojrze na bestie, w liczbie okoo czterech dziesitek, jak szacowa. Ich wochate futro byo biae, gowy wielkie, cho praktycznie bez wyranie wyodrbnionego czoa. Stwory byy silnie zbudowane i przepychay si mocno midzy sob, kady chcia najwyraniej dosta si do rodka gromady, ktry Errtu uzna za najcieplejsze miejsce. S twoje! obwieci Crenshinibon. Errtu zgodzi si. Czu moc krysztaowego reliktu, zaprawd dominujcej siy. Balor wznis si zza krawdzi na sw pen, czterometrow wysoko i odezwa si do wochatych humanoidw w ich wasnym jzyku, okrelajc si jako ich bg. Obozowisko rozpyno si, stajc si pandemonium, stworzenia miotay si dookoa, wpadajc na siebie i przewracajc si. Errtu opad w ich rodek, a gdy odsuny si od grujcego nad nimi czarta, otaczajc go ostronie, balor wznis krg niskiego, migoczcego ognia, osobist oson. Errtu podnis swj miotajcy byskawice miecz, rozkazujc

stworzeniom, by uklky przed nim. Zamiast tego wochate bestie wypchny do przodu jedn spord siebie, najwiksz z grupy. Errtu zrozumia to wyzwanie. Wielki, wochaty stwr wyrycza z siebie grob, lecz sowo to utkwio mu w gardle, gdy bro tanar'riego, ten paskudny, wielorzemienny bicz, wystrzeli, owijajc si bestii wok kostek. Pocignicie, wykonane od niechcenia przez potnego czarta, przewrcio stworzenie na grzbiet, a Errtu niedbale przycign je do siebie, tak e leao, wrzeszczc z blu, w stworzonym przez czarta krgu ognia. Errtu nie zabi stwora. Chwil pniej strzeli przecigle z bicza i istota przeleciaa nad pomieniami. Miotaa si teraz na lodzie, skamlc. Errtu! obwieci tanar'ri, jego grzmicy gos spowodowa, e zastraszone stworzenia cofny si. Zastraszone, lecz nie klczce, uwiadomi sobie Errtu, przyj wic odmienn taktyk. Rozumia podstawowe, instynktowne zwyczaje tych plemiennych stworw. Przygldajc si im oraz ich dobytkowi w wietle ognia, balor zda sobie spraw, i byy znacznie mniej cywilizowane ni gobliny, do kontaktw z ktrymi bardziej przywyk. Spraw, e bd kuli si ze strachu, a pniej je nagrod poleci Crenshinibon, ktr to strategi Errtu ju od jakiego czasu wprowadza. Kulenie si zostao ju osignite. Wydawszy z siebie ryk, czart wzbi si w powietrze, przemykajc nad czubkiem gry i znikajc w mroku nocy. Oddalajc si, Errtu sysza trwajce chrzknicia oraz szepty i znw si umiechn, uwaajc, e postpi rozsdnie, i wyobraajc sobie twarze tych gupich osikw, gdy da im nagrod. Errtu nie musia odlatywa daleko, by okreli, na czym moe polega owa nagroda. Ujrza petw stworzenia, wielkiego stworzenia, wystajc ponad czarn powierzchni wody. Bya to orka, cho Errtu wydawaa si ona po prostu wielk ryb, po prostu misem, ktre mg dostarczy. Czart opad w d, nurkujc szybko na grzbiet behemota. W jednej doni Errtu trzyma swj miecz, w drugiej krysztaowy relikt. Miecz ugodzi mocno, zadajc potny cios, lecz jeszcze silniejszy by atak Crenshinibona, ktrego moc zostaa wyzwolona po raz pierwszy od wielu lat. Struga gorejcego, biaego

ognia, ktra przecia ciao orki z tak atwoci, z jak byskawica przemyka po nocnym niebie. Zaledwie kilka minut pniej Errtu wrci do obozu wochatych humanoidw, cignc za sob martw ork. Cisn stworzenie w rodek oszoomionych wochaczy i znw obwieci, e jest ich bogiem. Osiki rzuciy si na zabit ork, siekc j szaleczo prymitywnymi toporami, wyrywajc miso i opic krew, dajc zaprawd okrutn i straszn ceremoni. Wanie tak, jak Errtu lubi. W przecigu kilku godzin Errtu oraz jego nowi sudzy zlokalizowali odpowiedni kr, by suya im za fortec. Nastpnie Errtu znw przyzwa moce Crenshinibona i stworzenia, ju zaczynajce czci czarta, zaczy podskakiwa dookoa, wykrzykujc imi Errtu, padajc na twarze i tarzajc si. Najwiksz moc Crenshinibona byo bowiem wywoywanie dokadnej repliki siebie, proporcjonalnie wielkiej, krysztaowej wiey Cryshal-Tirith. Na zaproszenie Errtu stworzenia przeszukay ca podstaw wiey, lecz nie znalazy wejcia jedynie stworzenia z innych planw mogy odkry drzwi do Cryshal-Tirith. Errtu wanie to zrobi i wszed. Czart nie traci czasu, zwrci si z powrotem do Otchani, otwierajc bram, przez ktr mg wej Bizmatec wraz z bezradnym i udrczonym winiem balora. Witaj w moim nowym krlestwie powiedzia Errtu umczonej duszy. Powinno ci si tu spodoba. Z tymi sowy Errtu smagn raz za razem biczem, pozbawiajc winia przytomnoci. Bizmatec zawy z zachwytu, wiedzc, e zabawa dopiero si zaczyna. Przez kilka nastpnych dni organizowali si w swojej nowej fortecy, Errtu sprowadza inne pomniejsze czarty, hord paskudnych grzywaczy, a nawet rozmawia z innym potnym prawdziwym tanar'ri, szecioramienn marilith, kuszc j, by przyczya si do zabawy. Errtu nie odwraca jednak zbytnio uwagi od swego gwnego celu, nie pozwala, by zachynicie tak absolutn wadz odsuno go od prawdy jego pomniejszego zadania. Na jednej ze cian drugiego poziomu wiey znajdowao si lustro, urzdzenie szpiegowskie, a Errtu czsto z niego korzysta, przepatrujc dolin magicznym wzrokiem. Wielkie zaprawd

byo zadowolenie Errtu, gdy odkry, i Drizzt Do'Urden rzeczywicie przebywa w Dolinie Lodowego Wichru. Wizie, zawsze bdcy u boku Errtu, rwnie ujrza wizj drowa, ludzk kobiet, rudobrodego krasnoluda oraz pulchnego halflinga. Jego oczy rozjaniy si po raz pierwszy od wielu lat. Bdziesz dla mnie naprawd cenny stwierdzi Errtu, pozbawiajc go jakiejkolwiek nadziei, przypominajc winiowi, i by dla czarta zaledwie narzdziem, towarem na wymian. Majc ci w rku, sprowadz do siebie drowa i zniszcz go na twoich oczach, zanim zniszcz take ciebie. Taki bdzie twj los i twoja zguba. Czart zawy w ekstazie i znw smagn swego winia, a potem jeszcze raz, posyajc go na podog. I ty okaesz si wartociowa powiedzia balor do duego, purpurowego klejnotu, osadzonego w jego piercieniu, wizieniu wiadomoci biednej Stumpet Rakingclaw. A przynajmniej twoje ciao. Uwiziona Stumpet usyszaa odlege sowa, lecz dusza kapanki bya pochwycona w szar pustk, w ktrej nawet jej bg nie mg dosysze jej baga. *** Drizzt, Bruenor oraz pozostali spogldali z bezradnym zdumieniem, jak Stumpet wchodzi tej nocy z powrotem do krasnoludzkich kopalni, z pustym wyrazem twarzy, pozbawionym jakichkolwiek emocji. Krasnoludka udaa si do gwnej sali audiencyjnej na najwyszym poziomie i po prostu stana w miejscu. Jej dusza odesza wysuna przypuszczenie Catti-brie, a pozostali, po prbach obudzenia krasnoludki z odrtwienia, posuwajcych si nawet do jej mocnego policzkowania, nie mogli si sprzeciwi. Drizzt spdzi dug chwil przed podobn do zombie krasnoludka, wypytujc j, prbujc j obudzi. Bruenor odesa wikszo obecnych, pozwalajc, by pozostali jedynie jego najblisi przyjaciele wrd ktrych, o ironio, nie byo ani jednego krasnoluda. Kierujc si impulsem, drow poprosi Regisa, by ten da mu cenny rubinowy wisiorek, a Regis ochoczo wypeni polecenie, zdejmujc zaklty przedmiot z szyi i ciskajc go drowowi. Drizzt spdzi chwil,

zachwycajc si wielkim rubinem, jego nieustajcym wirowaniem maych wiateek, ktre mogy wcign nie podejrzewajcego nic widza daleko w swoje hipnotyczne gbie. Nastpnie Drizzt umieci wisiorek przed twarz krasnoludki i zacz do niej mwi, cicho, spokojnie. Jeli w ogle go syszaa, nie daa tego po sobie pozna. Drizzt spojrza znw na swych przyjaci, jakby chcia co powiedzie, jakby chcia przyzna si do poraki, lecz nagle jego mina rozjania si zrozumieniem, zaledwie na chwilk, by znw sta si pospn. Czy Stumpet wychodzia sama? Drizzt spyta Bruenora. Sprbuj utrzyma jaw jednym miejscu odpar krasnolud. Ona wiecznie wychodzi, spjrz na jej plecak. Wydaje mi si, e znw wyruszya, eby si wspina, cholera wie po co. Szybkie spojrzenie na wielki plecak Stumpet potwierdzio sowa rudobrodego krasnoluda. By on zaadowany prowiantem, hakami, lin oraz innymi rzeczami do wspinaczki. Czy wspinaa si na Kopiec Kelvina? spyta nagle Drizzt, uznawszy, e wszystko moe do siebie pasowa. Catti-brie wydaa z siebie jknicie, widzc, do czego zmierza drow. Kierowaa na niego wzrok, odkd weszlimy do Dekapolis oznajmi Bruenor. Sdz, e jej si udao, zreszt mwia o tym nie tak dawno temu. Drizzt spojrza na Catti-brie, a moda kobieta pokiwaa twierdzco gow. Co macie na myli? chcia wiedzie Regis. Krysztaowy relikt odpara Catti-brie. Nastpnie przeszukali dokadnie Stumpet, po czym przeszli do jej prywatnych komnat, wywracajc je do gry nogami. Bruenor wezwa jednego ze swych kapanw, ktry potrafi wykrywa magiczne aury, lecz jego rozlege poszukiwania rwnie nic nie day. Niedugo potem pozostawili Stumpet z kapanem, ktry wyprbowa cay asortyment zakl, by obudzi lub przynajmniej ukoi podobn do zombie krasnoludk. Bruenor rozcign poszukiwania krysztaowego reliktu na kadego krasnoluda w kopalniach, dwustu przedsibiorczych osobnikw. Nastpnym co mogli zrobi, byo czeka i mie nadziej. Bruenor zosta obudzony pn noc przez kapana, krasnoluda

rozszalaego z powodu tego, e Stumpet wanie prbowaa wyj z kopal. Zatrzymae j? szybko zapyta Bruenor, otrzsajc si ze snu. Piciu krasnoludw j trzymao odpowiedzia kapan. Ale ona po prostu sza, starajc si przepchn obok nich! Bruenor obudzi swych przyjaci i razem pospieszyli do wyjcia z kopal, gdzie Stumpet wci para przed siebie, odbijajc si od barykady cia, lecz uparcie idc prosto na ni. Nie mona jej zmczy, nie mona zabi jeden z tarasujcych drog krasnoludw poali si, gdy ujrza swego krla. A wic po prostu j trzymajcie! odwarkn Bruenor. Drizzt nie by co do tego taki pewny. Zacz tu co wyczuwa i uzna, e to wicej ni tylko zbieg okolicznoci. W jaki sposb drow mia przeczucie, i cokolwiek stao si Stumpet, mogo by powizane z jego powrotem do Doliny Lodowego Wichru. Popatrzy na Catti-brie, a w spojrzeniu, ktre oddaa kobieta, byo wida, i podziela jego uczucia. Spakujmy si do drogi wyszepta Drizzt do Bruenora. By moe Stumpet chce nam co pokaza. Zanim soce zaczo wyziera zza gr na wschodzie, Stumpet Rakingclaw opucia krasnoludzk dolink, kierujc si przez tundr na pomoc, podczas gdy Drizzt, Catti-brie, Bruenor oraz Regis cignli za ni. Dokadnie tak jak zaplanowa Errtu, obserwujcy ich z komnaty szpiegowskiej w Cryshal-Tirith. Czart machn opazurzon ap i obraz w lustrze sta si szary, niewyrany, po czym znikn zupenie. Nastpnie Errtu wszed na najwyszy poziom wiey, do maego pomieszczenia, w ktrym znajdowa si zawieszony w powietrzu kryszta. Errtu wyczu zaciekawienie przedmiotu, bowiem czart nawiza z Crenshinibonem empatyczn i telepatyczn wi. Czart wiedzia, e przedmiot czuje jego zadowolenie i chce zna jego rdo. Errtu parskn z tego powodu i zala przedmiot powodzi niepowizanych z niczym obrazw, pokonujc jego mentalne inwazje. Nagle czart zosta trafiony oszaamiajc salw, skupion wol

Crenshinibona, ktra niemal wydara z jego ust opowie o Stumpet. Balor potrzebowa caej mentalnej energii, ktr mg zebra, by powstrzyma si przed tym wezwaniem, a nawet wtedy Errtu odkry, e nie ma siy, by opuci komnat, i zda sobie spraw, e nie bdzie mg opiera si dugo. Jak miesz... wydysza czart, lecz ataki krysztaowego reliktu nie zelay. Errtu cign blokujc salw nic nie znaczcych myli, wiedzc, e czeka go zagada, jeli Crenshinibonowi uda si odczyta teraz jego myli. Ostronie sign za biodro, biorc may woreczek, ktry wisia na najniszym szponie jego skrzastych skrzyde. Jednym gwatownym ruchem Errtu przecign worek przed siebie i rozerwa go, chwytajc kuferek i otwierajc go, tak e czarny szafir wytoczy mu si na rk. Atak Crenshinibona przybra na sile, a wielkie nogi czarta zaamay si pod nim. Errtu dotar jednak wystarczajco daleko. Ja jestem panem! oznajmi, unoszc klejnot antymagii w poblie Crenshinibona. Eksplozja, ktra nastpia, cisna Errtu na cian, wstrzsna wie oraz gr lodow. Kiedy opad kurz, klejnot antymagii znikn, po prostu znikn, jedynie garstka bezuytecznego proszku wskazywaa, e kiedykolwiek istnia. Nigdy wicej nie rb tak gupiej rzeczy! dobiega telepatyczna komenda od Crenshinibona, nastpnie za artefakt przekaza obietnice nie koczcych si tortur. Errtu podnis si z podogi, jednoczenie drc i czujc zachwyt. Zaprawd wielka bya moc Crenshinibona, jeli udao mu si tak cakowicie zniszczy poddany potnemu antyzaklciu szafir. Mimo to jednak komenda, jak Crenshinibon cisn w stron Errtu, nie bya taka silna. Errtu wiedzia, e zrani krysztaowy relikt, najprawdopodobniej jedynie na chwil, lecz wci byo to co, czego nigdy nie chcia zrobi. Nie mona byo tego unikn, uzna czart. On mia tu rzdzi, a nie tkwi w lepej subie magicznego przedmiotu!

Powiedz mi! dobieg znw rozkaz upartego reliktu, lecz, podobnie jak wcieko po zagraniu czarta z klejnotem antymagii, ta telepatyczna wiadomo niosa za sob niewiele siy. Errtu otwarcie zamia si z wiszcego krysztau. To ja tu jestem panem, nie ty oznajmi wielki balor, prostujc si do penej wysokoci. Jego rogi ocieray si o sam szczyt krysztaowej wiey. Errtu cisn pustym kuferkiem w relikt, chybiajc celu. Powiem ci, gdy tego zechc, i powiem ci tylko tyle, ile zechc! Krysztaowy relikt, ktrego wikszo energii zostaa wyssana przez bliskie spotkanie z diabelskim szafirem, nie by w stanie skoni czarta, by zrobi inaczej. Errtu opuci komnat, miejc si, wiedzc, i to znw on kontroluje sytuacj. Bdzie musia zwraca baczn uwag na Crenshinibon, bdzie musia uzyska w nadchodzcych dniach ogromny szacunek ze strony przedmiotu. Crenshinibon najprawdopodobniej odzyska wyssan si, a Errtu nie mia ju wicej klejnotw antymagii, ktrymi mgby cisn w artefakt. Errtu bdzie rzdzi lub bd wsppracowa. Dumny balor nie mg zaakceptowa innego rozwizania.

Cz 5 MIERTELNI WROGOWIE Berkthgar mia racj. Mia racj, kierujc swj lud z powrotem do Doliny Lodowego Wichru, a jeszcze wiksz wracajc do pradawnych zwyczajw swego dziedzictwa. ycie w Settlestone mogo by atwiejsze dla barbarzycw, a ich materialne bogactwo dalece wiksze. W Settlestone mieli wicej poywienia i lepsz oson, a take otaczajcych ich ze wszech stron sojusznikw. Tutaj jednak, w tundrze, biegajc za stadami reniferw, znajdowa si ich bg. Tutaj, w tundrze, w ziemi przechowujcej koci ich przodkw, przebywa ich duch. W Settlestone barbarzycy byli bogaci w kategoriach materialnych. Tutaj byli niemiertelni, a wic znacznie bogatsi. Tak wic Berkthgar mia racj, wracajc do Doliny Lodowego Wichru oraz dawnych zwyczajw. Ale Wulfgar te mia racj, jednoczc plemiona oraz nawizujc sojusze z ludmi z Dekapolis, a co waniejsze, z krasnoludami. Mia te racj, gdy nierozwanie wyprowadzi swj lud z doliny, starajc si poprawi los barbarzycw, cho by moe odeszli oni pniej zbyt daleko od dawnych zwyczajw, zwyczajw barbarzyskiej duszy. Przywdcy barbarzycw dochodz do wadzy dziki otwartemu wyzwaniu, prawem krwi bd uczynku, w taki sposb rwnie wadaj. Liczy si krew, pochodzenie, mdro. Licz si uczynki, sia i msko. Zarwno Wulfgar, jak i Berkthgar, zdobyli przywdztwo uczynkiem Wulfgar zabijajc Dracosa Lodow mier, za Berkthgar obejmujc wadz w Settlestone po mierci Wulfgara. Na tym jednak koczy si podobiestwo, bowiem Wulfgar rzdzi nastpnie poprzez prawo krwi, podczas gdy Berkthgar dalej wada poprzez prawo uczynku. Wulfgar zawsze poszukiwa tego, co najlepsze dla jego ludu, ufajc, e pod rozsdn drog, a jeli nie, to e sprzeciwi si i odrzuc ow drog, ukazujc mu nieprawidowo jego pogldw. Berkthgar nie posiada takiego zaufania, ani on nie ufa tak ludziom, ani oni jemu. Rzdzi jedynie poprzez czyn, si i zastraszeniem. Mia racj, wracajc do doliny, a jego lud dostrzee t prawd i doceni jego

drog, cho nigdy nie da mu na to szansy. Jednoczenie powrt do tego, co dawne, nie musi by cakowity, nie musi odrzuca tego, co byo lepsze w nowym. Jak zazwyczaj bywa, prawda ley gdzie porodku. Revjak wie o tym, podobnie jak wielu innych, zwaszcza starszych czonkw plemienia. Owi dysydenci nie mog jednak nic zrobi, gdy Berkthgar wada czynem, gdy jego sia nie wywouje pewnoci, a w zwizku z tym zaufania. Wielu innych z plemienia, gwnie modych i silnych mczyzn, jest pod wraeniem potnego Berkthgara i jego stanowczych zasad krew pynie im szybciej w yach, ich dusze szybuj wysoko. Spadajc w przepa, jak si obawiam. Lepiej byoby, w kontekcie tego co stare, utrzyma sojusze nawizane przez Wulfgara. Na tym polega droga krwi, droga mdroci. Berkthgar rzdzi poprzez uczynek, nie krew. Skieruje swj lud na ciek pradawnych zwyczajw i przypomni o pradawnych nieprzyjacioach. Jego droga jest drog smutku. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 24 MARSZ STUMPET Drizzt, Catti-brie, Bruenor i Regis dotrzymywali kroku Stumpet, gdy wdrowaa jak w transie przez tundr, kierujc si prosto na pnocny wschd. Sza prosto, idealnie prosto, jakby dokadnie wiedziaa, dokd zmierza. Sza bez ladu zmczenia przez wiele godzin. Jeli ona zamierza i przez cay dzie, nie wytrzymamy stwierdzi Bruenor, spogldajc gwnie na Regisa, ktry stka i sapa, starajc si zapa oddech i dotrzyma kroku. Moglibymy sprowadzi kocic, by sza rwno z ni zaproponowaa Catti-brie. Nastpnie Guen mogaby wrci i pokaza nam drog. Drizzt rozmyla nad tym tylko przez chwil, po czym potrzsn gow. Uzna, e Guenhwyvar moe by potrzebna do waniejszych rzeczy ni tropienie krasnoludki i nie chcia traci cennego czasu pantery na Pierwotnym Planie Materialnym. Drow rozwaa przewrcenie Stumpet oraz zwizanie jej i wanie wyjania Bruenorowi, i wanie to powinni zrobi, gdy krasnoludzka kapanka nagle usiada na ziemi. Czworo towarzyszy otoczyo j, martwic si o jej bezpieczestwo, obawiajc si, e dotarli do miejsca, ktre wybra Errtu. Catti-brie trzymaa w doni Taulmarila i przepatrywaa poudniowe niebo w poszukiwaniu czarta. Wszystko byo jednak ciche, niebo idealnie bkitne i idealnie puste, nie liczc kilku kbiastych obokw dryfujcych szybko z silnym wichrem. *** Kierstaad sysza, jak jego ojciec rozmawia z niektrymi starszymi mczyznami na temat wyprawy Bruenora i Drizzta. Na dobitk modzieniec usysza trosk w gosie ojca. Reyjak martwi si, e przyjaciele mog znw natrafi na jakie kopoty. Tego samego poranka Reyjak opuci obozowisko wraz z grup swych najbliszych przyjaci. Powiadali, e udaj si na polowanie, lecz Kierstaad, mdrzejszy ni by na to wskazywa jego wiek, wiedzia lepiej.

Reyjak szed za Bruenorem. Z pocztku mody barbarzyca by dotkliwie zraniony, e jego ojciec nie zwierzy mu si, nie poprosi, by poszed wraz z nim. Kiedy jednak Kierstaad pomyla o Berkthgarze, wielkim mczynie zawsze bdcym na granicy wybuchu, doszed do wniosku, i ju tego nie potrzebuje. Jeli Revjak utraci chwa rodziny Jorna, to Kierstaad, mczyzna Kierstaad, zamierzaj odzyska. Rka Berkthgara zaciskaa si coraz mocniej na plemieniu i jedynie czyn o znaczeniu bohaterskim zapewni Kierstaadowi zwolennikw potrzebnych do prawa wyzwania. Chopak pomyla, e wie, jak to zrobi, wiedzia bowiem, jak zrobi to jego martwy bohater. Teraz towarzysze Wulfgara byli w dziczy i, jak uwaa, potrzebowali pomocy. Nadszed czas, by Kierstaad postawi na swoim. Dotar do krasnoludzkich kopal w poudnie i cicho wlizn si w mae tunele. Znw komnaty byy w znacznej mierze puste, bowiem krasnoludy, jak zawsze, byy zajte grnictwem i rzemiosem. Praca bya dla nich wyranie waniejsza, ni troska o bezpieczestwo przywdcy. Z pocztku Kierstaad uzna to za dziwne, lecz pniej doszed do wniosku, e wyrana obojtno krasnoludw bya po prostu wyrazem szacunku wobec Bruenora, ktry nie potrzebowa niaczenia, zreszt by wraz ze swymi niekrasnoludzkimi przyjacimi. Czujc si teraz znacznie swobodniej, Kierstaad nie mia wikszych problemw z dotarciem do pokoju Bruenora. Kiedy znw wzi Aegisfanga w rce, gdy poczu solidny, uspokajajcy ciar mota bojowego, stao si dla niego jasne, co musi zrobi. Byo wczesne popoudnie, gdy mody barbarzyca zdoa wrci do tundry. Zgodnie z wszelkimi doniesieniami Bruenor oraz jego towarzysze mieli nad nim p dnia przewagi, a Reyjak rozpocz marsz niemal osiem godzin temu. Kierstaad wiedzia jednak, i oni najprawdopodobniej id. A on jest mody. On pobiegnie. *** Odpoczynek potrwa a do koca popoudnia, kiedy to Stumpet rwnie nagle i nieoczekiwanie wstaa i ruszya przez nag tundr, idc z okrelonym celem, cho w jej oczach wida byo pustk.

Czart jest troskliwy, daje nam odpocz zauway z sarkazmem Bruenor. Nikt z pozostaych nie doceni jego humoru jeli Errtu rzeczywicie zaaranowa ten odpoczynek, to dokadnie wiedzia, gdzie si znajduj. Myl ta ciya im na kadym kroku, dopki wkrtce co innego nie przykuo uwagi Drizzta. Tropiciel bieg szybko, przesuwajc si z jednej strony grupy na drug szerokimi ukami. Po jakim czasie przystan i wskaza Bruenorowi, by podszed do niego. Kto za nami idzie stwierdzi drow. Bruenor przytakn. Nie bdc laikiem w kwestiach tundry, krasnolud wyczu nieomylne oznaki mgnienie ruchu daleko z boku, popiech wystraszonego ptactwa, lecz zbyt daleko, by mogo to by spowodowane przez towarzyszy. Barbarzycy? spyta krasnolud, wygldajc na zatroskanego. Pomimo ostatnich napi Bruenor mia nadziej, e to Berkhgar i jego ludzie. Wtedy przynajmniej krasnolud wiedziaby, w jakie problemy si pakuje! Ktokolwiek to jest, zna tundr niewiele ptactwa si zerwao i nie przemkn aden jele. Goblinoidy nie potrafi by tak ostrone, a yeti nie cigaj, tylko urzdzaj zasadzki. A wic ludzie odpar krasnolud. A jedynymi ludmi, ktrzy wystarczajco dobrze znaj tundr, s barbarzycy. Drizzt nie sprzeciwi si. Rozdzielili si, Bruenor wrci do Catti-brie i Regisa, by poinformowa go o ich podejrzeniach, za Drizzt zacz wykonywa kolejny szeroki uk, biegnc truchtem. Naprawd niewiele mogli zrobi w zwizku z pocigiem. Teren by po prostu zbyt otwarty i paski, by mogli si wymkn. Tak wic przyjaciele szli dalej, przez reszt dnia, do pnej nocy, dopki Stumpet w kocu nie zatrzymaa si, bezceremonialnie opadajc na chodn i tward ziemi. Towarzysze natychmiast zabrali si do pracy, tym razem ustawiajc prawidowy obz. Uznali, e ich odpoczynek potrwa kilka godzin. Wiadomo byo, e lato si szybko koczy do Doliny Lodowego Wichru zacz si przedostawa zimowy chd, zwaszcza podczas wyduajcych si coraz bardziej nocy. Cattibrie zarzucia na Stumpet gruby koc, cho zauroczona krasnoludka

wydawaa si tego nie zauwaa. Spokj potrwa przez ca dug godzin. Drizzt? wyszeptaa Catti-brie, lecz zaraz gdy wypowiedziaa te sowa, zdaa sobie spraw, e drow tak naprawd nie pi, e siedzi bez ruchu i cho oczy ma zamknite, jest bardzo czujny i jak najbardziej wiadomy faktu, i maa sylwetka bezszelestnie szybuje nad obozem. By moe bya to sowa w Dolinie Lodowego Wichru spotykao si wielkie sowy, cho rzadko. By moe, lecz adne z nich nie mogo sobie pozwoli na taki sposb mylenia. Znw dobiego lekkie, ledwo syszalne trzepotanie, z pnocy, i ksztat ciemniejszy ni noc bezszelestnie przemkn nad ich gowami. Drizzt zerwa si pospiesznie, wyszarpujc sejmitary zza pasa. Stworzenie zareagowao natychmiast, opoczc mocno skrzydami, by podnie si poza miercionony zasig Drizzta. Lecz nie poza zasig Taulmarila. Srebrzysta strzaa przecia noc i wbia si w stwora, czymkolwiek by, zanim ten opuci obozowisko. Wielokolorowe iskry rozwietliy okolic i Drizzt po raz pierwszy spojrza na najedc, impa, gdy spada z gry, wstrznity, cho niezbyt zraniony. Wyldowa ciko, przetoczy si do pozycji siedzcej, po czym szybko podskoczy, opoczc nietoperzowymi skrzydami, by wzbi si znw w powietrze, zanim miercionony drow si zbliy. Regis zapali wtedy i otworzy szeroko latarni, za Bruenor i Drizzt zaszli stwora z bokw. Catti-brie staa z tyu, trzymajc uk w gotowoci. Mj pan mwi, e to zrobisz powiedzia imp chrapliwym gosem do Catti-brie. Errtu mnie ochrania! Mimo to strciam ci odpara kobieta. Dlaczego tu jeste, Druzilu? spyta Drizzt, poniewa rozpozna impa, tego samego, ktrego Cadderly wykorzysta w Duchowym Uniesieniu, by uzyska informacje. Znasz to co? Bruenor zapyta drowa. Drizzt przytakn, lecz nie odpowiedzia, by zbyt skupiony na Druzilu, by gawdzi. Nie spodobao si Errtu, gdy dowiedzia si, e to ja powiedziaem

Cadderly'emu warkn Druzil wyjaniajco. Errtu mnie teraz wykorzystuje. Biedny Druzil rzek ze sporym sarkazmem Drizzt. Cikie masz ycie. Oszczd mi swojej faszywej litoci zachrypia imp. Tak bardzo kocham pracowa dla Errtu. Kiedy mj pan z tob skoczy, uda si nastpnie do Cadderly'ego. By moe Errtu uczyni nawet Duchowe Uniesienie nasz fortec! Druzil parska przy kadym sowie, wyranie rozkoszujc si t myl. Drizzt rwnie ledwo mg powstrzyma chichot. By w Duchowym Uniesieniu i rozumia jego si oraz czysto. Jakkolwiek potny nie byby Errtu, jakkolwiek liczne i silne miaby sugi, czart nie pokonaby Cadderly'ego, nie tam, nie w tym domu Deneira, w tej siedzibie dobra. Przyznajesz, e to Errtu stoi za t wypraw i za kopotami krasnoludki? spytaa Catti-brie, wskazujc na Stumpet. Druzil zignorowa kobiet. Gupcze! warkn imp na Drizzta. Czy sdzisz, e mj pan dba w ogle o marionetki w tym zapuszczonym miejscu? Nie, Errtu przebywa tu tylko po to, by spotka si z tob, Drizzcie Do'Urdenie, aby mg zapaci za spowodowane przez ciebie kopoty. Drizzt poruszy si instynktownie, wykonujc szybki krok w stron impa. Catti-brie uniosa swj uk, a Bruenor topr. Oferuj ukad z Errtu powiedzia Druzil, zwracajc si jedynie do Drizzta. Twoja dusza za dusz drczonego oraz krasnoludki. Sposb, w jaki imp okreli Zaknafeina, jako drczonego", dotkliwie ugodzi Drizzta w serce. Przez chwil pokusa tego ukadu niemal go przytoczya. Sta, opuciwszy nagle gow i dotknwszy czubkami sejmitarw ziemi. Chciaby powici si, by uratowa Zaknafeina lub by ocali Stumpet. Jake mogoby by inaczej? Wtedy jednak dotaro do Drizzta, e adne z nich, ani Zaknafein, ani Stumpet, nie chcieliby tego od niego, e adne z nich nie byoby w stanie y dalej z tak wiadomoci. Drow rzuci si do dziaania, zbyt szybko, by Druzil mg zareagowa. Bysk wbi si gboko w skrzydo impa, a drugi sejmitar, wykuty by walczy ze stworzeniami ognia, zadrapa pier obracajcego si impa, wysczajc energi yciow Druzila nawet mimo tego, e nie zanurzy

si gboko. Druzil zdoa si wylizgn i zamierza co powiedzie w ostatnim, desperackim akcie buntu, lecz caa magiczna osona impa zostaa spalona przez pierwszy strza Catti-brie. Jej drugi strza, doskonale oddany, strci impa na ziemi. Natychmiast znalaz si przy nim Drizzt, zanurzajc szybko sejmitar w jego gowie. Imp zadra, po czym roztopi si w czarny, gryzcy dym. Nie pertraktuj z mieszkacami dolnych planw wyjani drowi tropiciel zbliajcemu si szybko Bruenorowi, ktry nie by do szybki, by wczy si do walki. Mimo to Bruenor opuci swj ciki topr na gow martwego impa, na wszelki wypadek, zanim jego cielesna forma cakowicie znikna. Dobry wybr zgodzi si krasnolud. Wkrtce potem Regis chrapa ju spokojnie, a Catti-brie szybko zasypiaa. Drizzt nie spa, wolc pilnowa swych przyjaci, cho nawet ostrony drow nie spodziewa si tej nocy wicej kopotw ze strony Errtu. Tropiciel przechadza si po obrzeu obozu, przygldajc si horyzontowi i do czsto podnoszc wzrok ku jaskrawym gwiazdom, pozwalajc, by jego serce unosio si w poczuciu wolnoci, jak uosabiaa sob Dolina Lodowego Wichru. W tym wanie momencie, pod owym obrazem czystego pikna, Drizzt zrozumia, dlaczego tak naprawd wrci i dlaczego zrobili to Berkthgar oraz inni z Settlestone. Nie znajdziesz zbyt wielu potworw spogldajcych na nas zza tych durnych gwiazd dobieg szorstki szept z tyu. Drizzt odwrci si do podchodzcego Bruenora. Krasnolud by ju odziany w swj ekwipunek do walki, jego jednorogi hem przekrzywiony by na bok, a wyszczerbiony topr spoczywa wygodnie na ramieniu, oczekujc na zbliajcy si marsz. Balory potrafi lata przypomnia mu Drizzt, cho obydwaj wiedzieli, i Drizzt nie spoglda na niebo, spodziewajc si jakiego wroga. Bruenor przytakn i podszed do swego przyjaciela. Nastpia duga chwila ciszy, kady z nich sta sam na wietrze, sam pord gwiazd. Drizzt wyczuwa ponury nastrj Bruenora i wiedzia, e krasnolud wyszed z obozu, poniewa mia powd, najprawdopodobniej po to, by

co mu powiedzie. Musiaem wrci powiedzia w kocu Bruenor. Drizzt spojrza na niego i przytakn, lecz Bruenor wci wpatrywa si w niebo. Gandalug otrzyma Mithrilow Hal stwierdzi Bruenor, a Drizztowi wydao si, jakby rudobrody krasnolud usprawiedliwia si. Prawomocnie naley do niego. A ty masz Dolin Lodowego Wichru doda Drizzt. Bruenor odwrci si wtedy do niego, jakby zamierza zaprotestowa, dalej si tumaczy. Jedno spojrzenie w lawendowe oczy Drizzta powiedziao krasnoludowi, e nie musi tego robi. Drizzt rozumia jego oraz jego czyny. Musia wrci. Tylko tyle musiao zosta powiedziane. Obydwaj spdzili reszt nocy, stojc na mronym wietrze, obserwujc gwiazdy, dopki pierwszy blask witu nie pozbawi ich tego majestatycznego widoku, czy te raczej nie zastpi go innym. Wkrtce potem Stumpet wstaa i ruszya niczym zombie. Krasnolud i drow obudzili Catti-brie oraz Regisa. Przyjaciele ruszyli w pocig.

ROZDZIA 25 W STRON GR LODOWYCH Ponad krawdzi skaln ujrzeli gry lodowe oraz przesuwajce si kry, pywajce po ciemnych wodach Morza Ruchomego Lodu. Logika mwia im, e powinni zblia si do swego celu, lecz wszyscy z nich obawiali si, i Stumpet nie przestanie i, e bdzie wybiera drog przez te zdradzieckie szczeliny, od kry do kry, w gr i w d stokowatych gr. Crenshinibon znany by z tego, e stwarza wiee, inn z nazw artefaktu byo Cryshal-Tirith, co w dosownym tumaczeniu z elfiego znaczyo krysztaowa wiea. Krawd skalna blokowaa im widok na lini brzegow, lecz jakakolwiek stojca przed morzem wiea byaby ju do tej pory widoczna. Stumpet, wydajca si by niewiadoma tego wszystkiego, kontynuowaa swj marsz ku morzu. Pierwsza dotara do krawdzi, a przyjaciele spieszyli, by utrzyma si blisko niej, kiedy zasypaa ich wszystkich salwa lodowych nieek. Drizzt wszed w ulew, tnc w lewo i w prawo, uchylajc si i uderzajc w pociski swymi dwoma sejmitarami. Regis i Catti-brie padli pasko na ziemi, lecz dwoje krasnoludw, a zwaszcza biedna Stumpet, ktra po prostu kontynuowaa swj marsz, zostao obitych. Na twarzy kapanki pojawiy si krwawe siniaki, jednak brna dalej do przodu, chwiejc si. Catti-brie, otrzsnwszy si z szoku, podniosa si i rzucia do przodu, przewracajc Stumpet i padajc na ni, by j osoni. Salwa zakoczya si rwnie gwatownie, jak zacza. Drizzt rzuci na ziemi przed sob onyksow figurk, cicho woajc sw panterz sojuszniczk. Wtedy ujrza nieprzyjaci, wszyscy ich zobaczyli, cho nikt nie wiedzia, co sdzi o tych stworzeniach. Pojawiy si jak duchy, wlizgujc si z biaego lodu na wci brunatny brzeg tak gadko, i wydaway si czci okolicy. Byy humanoidalne, dwunone, wielkie, silne i pokryte kudatymi, biaymi wosami. Te bybym nikczemny, gdybym by tak brzydki stwierdzi Bruenor, podchodzc bliej Drizzta, by zastanowi si nad nastpnym ruchem. Jeste powiedzia Regis ze swej nieruchomej pozycji. Ani drow, ani

krasnolud nie mieli czasu, by odpowiedzie halflingowi. Coraz wicej przeciwnikw pojawiao si z lodowatego morza, zachodzc ich z lewej i prawej strony cztery dziesitki, sze, coraz wicej. Sdz, e moemy zechcie zawrci zauway Bruenor. Drizzt nienawidzi tej myli, lecz wydawaa si jedynym wyjciem. On i jego przyjaciele mogli zada spore obraenia, walczy z wieloma potnymi przeciwnikami, lecz teraz mieli do czynienia z nie mniej ni setk stworw. Najwyraniej nie byy gupie, poruszay si w zorganizowany i przebiegy sposb. Wtedy pojawia si Guenhwyvar, gotowa do skoku. Moe uda nam si ich odstraszy wyszepta Drizzt do Bruenora, a gdy wyda polecenie, kocica zerwaa si potnym susem do skoku. Salwa lodowych ku uderzya w czarne boki pantery i nawet te stwory, ktre znajdoway si bezporednio przed Guenhwyvar, nie cofny si, nawet si nie zachwiay. Dwa z nich zostay pogrzebane tam, gdzie stay, lecz gromada innych zbliya si, grzmocc kocic cikimi maczugami. Wkrtce to Guenhwyvar znajdowaa si w odwrocie. W tym czasie Catti-brie zesza ze Stumpet ktra natychmiast podniosa si i ponowia swj marsz, dopki Regis nie przewrci jej ponownie i nacigna Taulmarila. Szybko przyjrzaa si sytuacji i posaa strza, umieszczajc pocisk dokadnie pomidzy szeroko rozstawionymi nogami najwikszego stwora na lewo od niej. Litociwa Catti-brie rwnie chciaa jedynie odstraszy istoty i zdumiaa j dzika odpowied. Stwr nawet si nie wzdrygn, jakby nie obchodzio go, czy yje, czy nie, i zripostowa, podobnie jak dwie dziesitki w jego pobliu, ciskajc w kobiet lodowymi niekami. Catti-brie upada i przetoczya si, lecz zostaa kilkakrotnie trafiona. Jedno z uderze, w skro, niemal pozbawio j zmysw. Podniosa si i przebiega kawaek dzielcy j od Drizzta, Bruenora oraz wracajcej pantery. Sdz, e nasza droga wanie zawrcia stwierdzia, pocierajc guz na czole. Prawdziwy wojownik wie, kiedy si wycofa zgodzi si Drizzt, lecz jego oczy dalej przepatryway gry lodowe na ciemnym morzu, wygldajc jakiego ladu Cryshal-Tirith, jakiej oznaki, e Errtu jest

w pobliu. Czy kto mgby to powiedzie tej cholernej krasnoludce? zawoa zdenerwowany Regis, trzymajc si mocno jednej z krzepkich ng Stumpet. Zauroczona kapanka po prostu sza wraz z nim, cignc go przez nieg. Stworzenia zachodziy ich z bokw, przekazujc sobie nawzajem te paskudne lodowe kule do kolejnej salwy ktrej, jak towarzysze przypuszczali, bdzie towarzyszyo dzikie natarcie. Musieli odej, lecz nie mieli czasu, by cign Stumpet za sob. Jeli nie zawrci wraz z nimi, z pewnoci zostanie zabita. *** Wysae ich! zarycza oskarajce Errtu do krysztaowego reliktu, wiszcego w powietrzu w najwyszym pomieszczeniu Cryshal-Tirith. Dziki swemu szpiegowskiemu zwierciadu potny balor widzia, jak jego sugi blokuj przejcie Drizztowi Do'Urdenowi, robic co, czego Errtu zdecydowanie sobie nie yczy. Przyznaj si! zagrzmia czart. Podejmujesz wielkie ryzyko w zwizku ze zbuntowanym drowem dobiega telepatyczna odpowied. Nie mog na to pozwoli. To ja dowodz taerami! wrzasn Errtu. Czart wiedzia, e nie musia krzycze, wystarczyo, by pomyla swoj odpowied, a rozumny krysztaowy relikt j usyszy", lecz Errtu potrzebowa sysze w tej ponurej chwili odgos swego ryku, musia wyla z siebie sw wcieko. Niewane zdecydowa chwil pniej czart. Drizzt Do'Urden nie jest bahym przeciwnikiem. On i jego towarzysze odegnaj taery. Nie powstrzymasz ich! S bezrozumnymi narzdziami dobiega niedbaa i pena pewnoci siebie odpowied Crenshinibona. Wykonuj moje polecenie i bd walczy a do mierci. Drizzt Do'Urden zosta powstrzymany. Errtu nie wtpi w t deklaracj. Crenshinibon, cho z pewnoci zosta osabiony przez pojedynek z antymagicznym szafirem, by wystarczajco silny, by dominowa nad gupimi taerami. Za te stworzenia, w liczbie ponad setki, byy zbyt silne i zbyt liczne, by Drizzt oraz jego przyjaciele mogli je pokona. Mogli uciec przynajmniej drow

o rczych stopach lecz Stumpet bya zgubiona, podobnie jak Bruenor Battlehammer i pucoowaty halfling. Errtu zastanawia si, czy nie wylecie w takim razie ze swej wiey, albo te nie uy swych magicznych zdolnoci, by dosta si na pla i tam stan twarz w twarz z drowem. Crenshinibon odczyta z atwoci jego myli i obraz w lustrze szpiegowskim znikn, podobnie jak moliwoci magiczne teleportacji, bowiem balor nie by nawet pewien, gdzie moe znajdowa si owa plaa. Mg oczywicie wzbi si w powietrze, mia przy tym oglny pogld, w ktrym miejscu Stumpet dotara do Morza Ruchomego Lodu, lecz zdawa sobie spraw, e do czasu, kiedy by si pojawi, Drizzt Do'Urden najprawdopodobniej zginby. Czart odwrci si gniewnie do krysztaowego reliktu, a Crenshinibon odpowiedzia na jego wcieko strumieniem kojcych myli, obietnic wikszej potgi i chway. Rozumny artefakt nie rozumia poziomu nienawici Errtu, nie rozumia, e najwaniejszym powodem powrotu czarta na Pierwotny Plan Materialny byo wymierzenie zemsty Drizztowi Do'Urdenowi. Errtu, bezsilny i zakopotany, wyszed z komnaty. *** Nie moemy zostawi Stumpet powiedziaa Catti-brie, a Drizzt i Bruenor, oczywicie, zgodzili si. Uderz na nich mocno poleci drow. Strzelaj tak, by zabi. Kiedy wymawia te sowa, zasypaa ich salwa lodowych ku. Biedna Stumpet obrywaa raz za razem. Regis dosta jedn kulk w gow i puci krasnoludk. Ta kontynuowaa swj powolny marsz, dopki trzy pociski nie trafiy jej jednoczenie, powalajc na ziemi. Catti-brie zabia dwa taery, jednego po drugim, po czym ruszya za Drizztem, Bruenorem i Guenhwyvar, by uformowa obronny krg wok Stumpet i Regisa. Taerom skoczyy si kule, zaatakoway wic, bez strachu, dzierc maczugi i wyjc niczym pnocny wicher. Tych durnych istot jest tylko setka! zakrzykn Bruenor, podnoszc swj topr.

A nas czworo! wrzasna Catti-brie. Picioro sprostowa Regis, uparcie wstajc. Guenhwyvar zaryczaa. Catti-brie wystrzelia, zabijajc kolejnego przeciwnika. We mnie w do! dobiega rozpaczliwa proba Khazid'hei. Kobieta posaa nastpn strza, a pniej stwory byy ju zbyt blisko. Upucia swj cenny uk i wycigna rozochocon Khazid'he. Drizzt wdar si przed ni, tnc podwjnie taera przez gardo. Nastpnie pad, by wykona obrt na kolanach, i wymierzy pchnicie Byskiem, wbijajc zakrzywione ostrze gboko w brzuch stwora. Jego drugi sejmitar ci poziomo za nim, przewracajc nastpn besti rzucajc si na Catti-brie. Jej wymierzone w d cicie wbio ostrze Khazid'hei prosto w czaszk stwora, a do poowy szyi. Catti-brie musiaa jednak natychmiast wyszarpn kling, a Drizzt musia podnie si i wykona kolejny manewr, bowiem istoty roiy si wok nich, odcinajc drog ucieczki. Wiedzieli, e s zgubieni... dopki nie usyszeli zgodnego okrzyku Tempus!". Revjak i jego dwudziestu piciu wojownikw rzucio si na szeregi taerw, wycinajc sw potn broni ciek przez linie zaskoczonych wochatych bestii. Regis krzykn w stron sojusznikw, lecz zosta uciszony przez pak taera, ktra uderzya go w rami, pozbawiajc tchu i posyajc na ziemi. Trzy stwory stany nad nim, gotowe go zmiady. Guenhwyyar wpada na nich z boku, szarpic dziko wszystkimi czterema apami. Czwarty taer wlizgn si obok pochonitej walk trjki, szukajc nieruchomego halflinga oraz lecej obok niego nieprzytomnej krasnoludki. Natkn si na powarkujcego Bruenora, a dokadniej, na jego opadajcy topr. Oszoomiony Regis ucieszy si, widzc buty Bruenora, gdy krzepki krasnolud stan nad nim okrakiem. Teraz Drizzt i Catti-brie wspdziaali rami przy ramieniu, dwoje przyjaci, ktrzy walczyli wsplnie od tak wielu lat. Catti-brie chwycia woln doni maczug taera i posaa Khazid'he

krtkim ukiem, odcinajc stworowi rk tu pod barkiem. Ku jej zdumieniu oraz przeraeniu taer dalej napiera, a kolejne stworzenie podesza do niego z lewej strony. Starajc si zachowa silny ucisk na pace pierwszego stwora i z mieczem po drugiej stronie, kobieta nie miaa praktycznie adnej osony przed nowo przybyym. Wrzasna buntowniczo i znw cia mieczem, tym razem kierujc go wyej, wbijajc go do poowy w szyj trzymanego przez siebie stwora. Przesuwajc si, Catti-brie zamkna oczy, nie chciaa widzie nadlatujcej maczugi. Sejmitar Drizzta zamachn si w poprzek i pod wysokim ciciem Khazid'hei. Drow rzuci si gwatownie do przodu, by przeprowadzi swe ostrze obok Catti-brie i przechwyci pak. Zastawa bya idealna, co zaskoczona Catti-brie uwiadomia sobie otworzywszy oczy. Kobieta nie zawahaa si. Drizzt musia wrci do dwch taerw, z ktrymi walczy, lecz jego desperacka zastawa daa Catti-brie potrzebny jej czas. Kobieta obrcia si szaleczo, by stan przed drugim taerem, przecinajc si swym ostrzem przez reszt szyi martwego i upadajcego stwora, a nastpnie wykorzystujc przyspieszenie wyszarpnitej klingi, gdy pchna ni prosto przed siebie, dokadnie w pier najnowszego wroga. Taer pad do tyu, lecz dwa inne zajy jego miejsce. W miar jak ziemia wok Bruenora zapeniaa si spitrzonymi ciaami i odcitymi koczynami, krasnolud przyjmowa jeden cios za drugim, w zamian grzmocc swoim potnym toporem. Sze! wrzasn, gdy jego topr wbi si w nachylone czoo kolejnego stwora, lecz jego okrzyk uleg skrceniu, gdy nastpna bestia uderzya go w plecy. Zabolao, naprawd zabolao, lecz Bruenor wiedzia, e musi zignorowa bl. Wcigajc gwatownie powietrze, gdy si obraca, posa swj topr w pobrt, wbijajc go gboko w bok taera, jakby stwr by drzewem. Taera rzucio na bok. Nie mia ju szans. Bruenor usysza za sob ryk i ucieszy si, wiedzc, e Guenhwyvar na powrt si uwolnia i chroni jego plecy. Nastpnie usysza kolejny okrzyk, woanie do barbarzyskiego boga, gdy Revjak i jego wojownicy doczyli do towarzyszy. Teraz piercie

wok Regisa i Stumpet by zabezpieczony. Teraz obrona bya wystarczajco silna, by Guenhwyvar moga wedrze si w szeregi taerw niczym czarna kula zniszczenia. Drizzt oraz Catti-brie przedarli si przez pierwsz lini i natarli na nastpn. W przecigu zaledwie minut kady taer leg martwy lub powalony ranami zbyt powanymi, by mg kontynuowa walk, nawet jeli docieray dalej rozkazy Crenshinibona, niezmordowane w swym piorcym mzgi szturmie. Stumpet otrzsna si na tyle, by wsta i uparcie kontynuowa swj marsz. Drizzt, klczcy na jednym kolanie i starajcy si zapa oddech, krzykn do Reyjaka, a barbarzyca natychmiast rozkaza swym dwm najsilniejszym ludziom, by otoczyli krasnoludk i podnieli j z ziemi. Stumpet nie stawiaa oporu, jedynie trzymaa si, wpatrujc si pusto przed siebie i bezskutecznie poruszajc nogami w powietrzu. Umiech wymieniony przez Drizzta i Revjaka zosta jednak ucity przez znajomy gos. Zdrada! zarycza Berkthgar, gdy wraz ze swymi wojownikami, dwukrotnie liczebniejsz grup ni ci przyprowadzeni przez Reyjaka, otoczy grup. Staje si coraz ciekawiej powiedziaa cierpko Catti-brie. Prawa, Revjaku! wrzasn Berkthgar. Znasz je i nie podporzdkowae im si! Miaem zostawi Bruenora i jego towarzyszy na mier? spyta niedowierzajco Reyjak, nie okazujc strachu, cho towarzyszom wydawao si, i wkrtce bitwa moe rozgorze na nowo. Nigdy nie posuchabym takiego rozkazu cign pewnym gosem Revjak. Otaczajcy go wojownicy, z ktrych wielu miao rany po walce z taerami, byli zgodni w swym poparciu dla niego. Niektrzy z naszego ludu nie zapominaj przyjani okazanej nam przez Bruenora i Catti-brie, przez Drizzta Do'Urdena i wszystkich innych dokoczy starszy mczyzna. Niektrzy z nas nie zapominaj wojny z ludem Bruenora oraz ludmi z Dekapolis zripostowa Berkthgar, a jego wojownicy nastroszyli si. Usyszaam ju dosy wyszeptaa Catti-brie i zanim Drizzt zdy

j powstrzyma, przesza przez otwart przestrze, by stan tu przed wielkim barbarzyc. Z pewnoci twoja potga zmalaa powiedziaa buntowniczo Cattibrie. Woania za przywdc barbarzycw sugeroway, e powinien odtrci bezczeln kobiet na bok. Zdrowy rozsdek powstrzyma Berkthgara. Nie tylko bowiem Catti-brie bya powan przeciwniczk, o czym przekona si osobicie w Settlestone, gdy pokonaa go w walce, lecz miaa poparcie Drizzta i Bruenora, a z adnym z nich barbarzyca nie chcia mie do czynienia. Berkthgar rozumia, e gdyby podnis rk na Catti-brie, jedyn rzecz, jaka powstrzymaaby drowiego tropiciela przed rzuceniem si na niego, byby Bruenor, atakujcy go pierwszy. Z caym szacunkiem, jaki niegdy do ciebie ywiam cigna, a Berkthgar by zaskoczony nag zmian w jej tonie oraz sowach. Bye prawowitym przywdc po Wulfgarze rzeka szczerze. Poprzez czyn i mdro. Bez twojego przewodnictwa plemi byoby zgubione, znajdujc si tak daleko, w Settlestone. Gdzie nie byo jego miejsce! szybko odpowiedzia Berkthgar. Zgoda rzeka Catti-brie, znw zbijajc go z tropu, ucinajc w zarodku jego gniew. Postpie susznie, wracajc do tej doliny oraz waszego boga, jednak nie ma tu ju pradawnych nieprzyjaci. Pomyl o prawdzie o moim ojcu, Berkthgarze, oraz o prawdzie o Drizzcie. Obydwaj s zabjcami moich pobratymcw. Tylko dlatego, e twoi pobratymcy przyszli, by zabija powiedziaa Catti-brie, nie cofajc si nawet na centymetr. Jakimi tchrzami byliby, gdyby nie bronili swego domu! Czy zazdrocisz im, e walczyli lepiej ni wy? Berkthgar oddycha krtkimi, gniewnymi sapniciami. Drizzt dostrzeg to i podszed szybko do Catti-brie. Sysza rozmow, co do sowa, i wiedzia, w jak stron j teraz poprowadzi. Wiem, co zrobie rzek drow. Berkthgar zesztywnia, uwaajc te sowa za oskarenie. eby uzyska kontrol nad zjednoczonym plemieniem, musiae zdyskredytowa tego, ktry by przed tob. Ostrzegam ci jednak, dla dobra caej doliny, nie daj si zapa w swoje wasne pprawdy. Imi Berkthgara jest wymawiane z czci w Mithrilowej Hali, w Silverymoon,

w Longsaddle i w Nesme, nawet w Dekapolis i krasnoludzkich kopalniach. Twoje wyczyny w Dolinie Stranika nie zostan zapomniane, cho wydaje si, i ty postanowie zapomnie o sojuszu i dobru, jakie uczyni lud Bruenora. Spjrz teraz na Reyjaka ktremu jestemy winni ycie I zdecyduj, Berkthgarze, jaka droga jest najlepsza dla ciebie i twego ludu. Berkthgar zamilk wtedy, a Catti-brie i Drizzt wiedzieli, e to dobrze. Nie by gupi, cho czsto pozwala, by emocje bray w nim gr nad osdem. Rzeczywicie spojrza na Reyjaka oraz rezolutnych wojownikw stojcych obok starca, lekko sponiewieranych, z pewnoci przytoczonych przewag liczebn, a mimo to nie okazujcych strachu. Najwaniejsze dla wielkiego barbarzycy byo to, i ani Drizzt, ani Cattibrie nie zaprzeczali jego roszczeniom do wadzy. Chcieli z nim wsppracowa, jak si wydawao, a Catti-brie nawet publicznie porwnaa go przychylnie do Wulfgara! I pozwl, by mot pozosta u Bruenora, gdzie jego prawowite miejsce omielia si naciska Catti-brie, jakby czytaa kad myl Berkthgara. Teraz broni plemienia jest twj wasny miecz, a jego legenda bdzie nie mniejsza ni Aegis-fanga, jeli Berkthgar wybierze rozwanie. To bya przynta, ktrej Berkthgar nie mg zignorowa. Wyranie uspokoi si, podobnie jak mczyni podporzdkowujcy si kademu jego sowu, a Drizzt dostrzeg, e wanie przeszli przez wan prb. Postpie roztropnie, podajc za Bruenorem i jego towarzyszami powiedzia gono Berkthgar do Revjaka, co byo najwikszymi przeprosinami, jakie ktokolwiek kiedykolwiek sysza ze strony dumnego barbarzycy. A ty mylie si, zaprzeczajc naszej przyjani z Bruenorem odpar Reyjak. Drizzt i Catti-brie napili si, zastanawiajc, czy Revjak nie posun si troch za daleko. Berkthgar nie obrazi si jednak. Nie odpowiedzia na ten atak. Barbarzyca nie pokaza, e si zgadza, lecz nie broni si rwnie. Wr teraz z nami poprosi Reyjaka. Reyjak spojrza na Drizzta, a nastpnie na Bruenora, zastanawiajc si, czy wci potrzebuj pomocy. W kocu to jego dwaj ludzie wci trzymali Stumpet w powietrzu.

Berkthgar popatrzy najpierw na Reyjaka, po czym przesun swj wzrok na Bruenora, a nastpnie obok krasnoluda, ku majaczcemu niedaleko std wybrzeu. Wybieracie si na Morze Ruchomego Lodu? Zdenerwowany Bruenor spojrza przecigle na Stumpet. Na to wyglda przyzna krasnolud. Nie moemy wam towarzyszy powiedzia stanowczo Berkthgar. I nie jest to mj wybr, lecz postanowienie naszych przodkw. aden czonek plemienia nie moe zapuci si na dryfujcy ld. Revjak musia przytakn. Rzeczywicie by to pradawny edykt, naoony z praktycznoci, bowiem niewiele mona byo zyska, a duo straci, wchodzc na niebezpieczne kry lodowe, krain biaych niedwiedzi oraz ogromnych wielorybw. Nie prosilibymy was, bycie szli szybko wtrci Drizzt, a jego towarzysze wydawali si tym zaskoczeni. Udawali si, by walczy z balorem oraz wszystkimi jego diabelskimi sugami, a caa armia potnych barbarzycw mogaby si przyda! Drizzt wiedzia jednak, e Berkthgar nie wystpi przeciwko tej pradawnej zasadzie, a nie chcia, by Reyjak oddali si jeszcze bardziej od przywdcy, nie chcia naraa rozpocztego tu procesu uzdrawiania. Poza tym aden z wojownikw Revjaka nie zosta zabity przez taery, lecz najprawdopodobniej zmienioby si to, gdyby podyli za Drizztem a do Errtu. Drizzt Do'Urden mia ju na swych rkach wystarczajco wiele krwi. Dla drowiego tropiciela bya to prywatna walka. Wolaby, gdyby by tylko on przeciwko Errtu, jeden na jednego, lecz wiedzia, e Errtu rwnie nie bdzie sam i nie mg odmwi swym najbliszym przyjacioom szansy, by stanli przy nim tak, jak on stanby przy nich. Przyznasz jednak, e twj lud jest cho tyle winien Bruenorowi? musiaa zapyta Catti-brie. Berkthgar znw nie odpowiedzia otwarcie, lecz jego milczenie, brak protestu, byo wystarczajcym potwierdzeniem, jakiego potrzebowaa moda kobieta. Towarzysze zabandaowali swe siniaki najlepiej, jak byo mona, poegnali si i podzikowali barbarzycom. Wtedy ludzie Revjaka postawili Stumpet na ziemi, a ona ponowia swj marsz. Towarzysze

ruszyli za ni. Plemi osia zawrcio w zgodnym marszu na poudnie, Berkthgar i Reyjak szli rami w rami. *** Jaki czas pniej Kierstaad natkn si na setk puchncych w popoudniowym socu cia taerw. Przebiegy mody barbarzyca nie potrzebowa wiele czasu, by domyli si, co si stao. Najwyraniej barbarzycy jego ojca doczyli do walki u boku grupy Bruenora, a taka liczba rnych ladw bya znakiem, i inna grupa z pewnoci dowodzona przez Berkthgara rwnie tu trafia. Kierstaad spojrza na poudnie, zastanawiajc si, czy jego ojciec zosta odeskortowany z powrotem do obozu jako wizie. Niemal zawrci wtedy, by pobiec za nimi, lecz inne tropy dwojga krasnoludw, drowa, ludzkiej kobiety, halflinga i drapienego kota skoniy go, by i na pnoc. Z Aegis-fangiem w doni, mody barbarzyca przedosta si na chodne wybrzee, a nastpnie wszed na poszarpany szlak lodowej kry. Wiedzia, e amie pradawne postanowienie swojego ludu, lecz odrzuci t myl. W umyle i w sercu poda ladami Wulfgara.

ROZDZIA 26 NIE PRZEZ ZASKOCZENIE Glabrezu by nieugity, nie odwoa sowa ze swojej opowieci pomimo narastajcych grb zdenerwowanego i zdesperowanego Errtu. Drizzt Do'Urden i jego przyjaciele przeszli przez taery nalega Bizmatec pozostawiajc je martwe i rozszarpane na rwninie. Widziae to? spyta Errtu po raz pity, bez przerwy zaciskajc i otwierajc pi. Widziaem to odpar bez wahania Bizmatec, cho cofn si ostronie od balora. Taery ich nie powstrzymay, ledwo ich spowolniy. Zaprawd potni s ci wrogowie, ktrych sobie wybrae. A krasnoludka? spyta Errtu, ktrego frustracja przechodzia szybko w zapa. Mwic to, balor pukn w swj ozdobny piercie, by pokaza, e chodzi mu o uwizion. Dalej ich prowadzi odpowiedzia Bizmatec z paskudnym umiechem. Glabrezu by poruszony, widzc ochoczo i czyst niegodziwo, znw sprowadzajce wiato do poncych oczu Errtu. Balor wyszed z zamaszystym, zwyciskim obrotem oraz opotem skrzastych skrzyde. Errtu wspi si na gr, oszalay z pragnienia ukazania Crenshinibonowi jego poraki. Errtu postawi przeciwko nam potnych przeciwnikw stwierdzi znw Bizmatec, obserwujc odchodzcego balora. Inna przebywajca na najniszym poziomie wiey tanar'ri, szecioramienna kobieta z doln czci ciaa wa, umiechna si, wydajc si cakowicie nieporuszona. Pord miertelnikw z Pierwotnego Planu Materialnego nie mona byo znale wartociowych przeciwnikw. Wysoko ponad swymi sugami Errtu wspi si do maej komnaty na najwyszym poziomie wiey. Czart podszed najpierw do wskiego okna, wygldajc w nadziei, i uchwyci widok nadcigajcej druyny. Podniecenie czarta zdradzio jego myli rozumnemu, telepatycznemu artefaktowi. Twoja cieka pozostaje niebezpieczna ostrzeg krysztaowy relikt. Errtu odwrci si od okna i wyda z siebie serdeczny, chrapliwy

miech. Nie moesz zawie biega dalej telepatyczna wiadomo. Jeli ty i twoi sudzy zostaniecie pokonani, stanie si to rwnie ze mn, umieszczonym w rkach tych, ktrzy znaj moj natur i... Trwajcy miech Errtu szydzi z dalszych telepatycznych inwazji. Spotykaem ju takich jak Drizzt Do'Urden powiedzia wielki balor, wydajc z siebie zwierzce warknicie. Drow pozna prawdziwy smutek i prawdziwy bl, zanim wypuszcz go w objcia mierci! Ujrzy mier tych, ktrych kocha, ktrzy byli na tyle gupi, by mu towarzyszy, i tego, ktrego trzymam jako winia. Wielki czart obrci si gniewnie do okna. Jakiego wroga sobie zrobie, gupi drowi banito! Przyjd do mnie, abym mg wymierzy sw zemst i ukara ci, jak na to zasuye! Z tymi sowy Errtu kopn may kuferek, wci lecy na pododze tam, gdzie upuci go po konfrontacji krysztaowego reliktu z antymagicznym szafirem. Errtu zacz wychodzi, lecz zatrzyma si na chwil. Wkrtce bdzie stawia czoa Drizztowi oraz wszystkim jego towarzyszom, wliczajc w to uwizion kapank. Jeli Stumpet stanie twarz w twarz z wicym klejnotem czarta, jej dusza moe odnale drog powrotn do ciaa. Errtu zdj swj piercie i pokaza go Crenshinibonowi. Krasnoludzka kapanka wyjani czart. To trzyma jej dusz. Zdominuj j i wykorzystaj do tego, do czego bdziesz w stanie! Errtu upuci piercie na podog i wypad z komnaty, wracajc do swych sug, aby przygotowa si na nadejcie Drizzta Do'Urdena. Crenshinibon wyranie czu wcieko tanar'riego i czyst niegodziwo, jak uosabia sob potny Errtu. Drizzt i jego towarzysze przedostali si przez taery, lecz czym byli w porwnaniu z takimi jak Errtu? Errtu za, jak krysztaowy relikt wiedzia, mia potnych sprzymierzecw czekajcych w ukryciu. Crenshinibon by usatysfakcjonowany i do bezpieczny. Natomiast myl o wykorzystaniu Stumpet przeciwko towarzyszom bya dla zego artefaktu zdecydowanie przyjemna. ***

Stumpet kontynuowaa swj marsz przez zdradziecki i poamany ld, przeskakujc przez mae szczeliny, czasami wpadajc stopami w lodowat wod, lecz bez zwracania widocznej uwagi na zamarzajc wilgo. Drizzt rozumia niebezpieczestwo, jakie niosa za sob woda. Chcia znw przewrci Stumpet i cign jej buty, owijajc jej stopy ciepymi, suchymi kocami. Drow da za wygran. Uzna, e jeli odmroone stopy s najwikszymi z ich problemw, to z pewnoci idzie im lepiej, ni si spodziewa. W tej chwili najlepsz rzecz, jak mg zrobi dla Stumpet, dla nich wszystkich, byo dosta si do Errtu i zaatwi t ponur spraw. Maszerujc, drow trzyma jedn do w kieszeni, wyczuwajc palcami zawie szczegy onyksowej figurki. Wysa Guenhwyvar do domu krtko po walce z taerami, dajc kocicy chwil odpoczynku przed nastpn walk. Teraz, rozgldajc si dookoa, drow zastanawia si nad zasadnoci tej decyzji, wiedzia bowiem, e znajduje si na nieznanym terenie. Krajobraz wydawa si surrealistyczny, nie byo wida nic poza poszarpanymi, biaymi pagrkami, czasami sigajcymi nawet pitnastu metrw wysokoci, oraz dugimi pachtami paskiej bieli, czsto przecinanymi ciemnymi zygzakami. Znajdowali si ponad dwie godziny drogi od play, daleko na zasanym lodem morzu, kiedy pogoda si zmienia. Podniosy si ciemne i zowieszcze chmury, a wicher zawia mocniej, zimniej. Parli dalej, peznc po zboczu stokowatej gry lodowej, a nastpnie zelizgujc si z drugiej strony. Dotarli w okolic, w ktrej byo wicej ciemnej wody, a mniej lodu, a wtedy dostrzegli pierwsz oznak swego celu, daleko na pnocnym zachodzie. Krysztaowa wiea lnia nad stokami gr, byszczc nawet w zamglonym, szarym wietle. Nie mogo by wtpliwoci, bowiem wiea nie bya naturaln budowl, i cho wygldaa, jakby bya zrobiona z lodu, wydawaa si nienaturalna i nie na miejscu pord twardej i ponurej bieli gr. Bruenor zastanowi si nad tym widokiem oraz ich aktualn tras, po czym potrzsn gow. Za duo wody wyjani, wskazujc na zachd. Trzeba i tdy. Wszystko wygldao na to, e krasnolud ma racj. Podrowali

zasadniczo na pomoc, lecz kry lodowe wydaway si by cianiej zbite na zachodzie. Nie do nich naleaa jednak decyzja o trasie. Stumpet kontynuowaa sw niewiadom wypraw na pnoc, gdzie wygldao na to, e wkrtce zostanie powstrzymana przez szeroki odcinek otwartej wody. Pozory mogy myli w tym surrealistycznym i nieznajomym regionie. Ow wodn szczelin przecina dugi jzor lodu, kierujc ich bezporednio ku krysztaowej wiey. Kiedy przeszli przez niego, dotarli do kolejnego obszaru stoczonych gr lodowych, przed nimi za, zaledwie niecae p kilometra dalej, majaczya Cryshal-Tirith. Drizzt znw sprowadzi Guenhwyyar. Bruenor przewrci Stumpet i usiad na niej, podczas gdy Catti-brie wspia si na najwyszy w pobliu szczyt, by lepiej przyjrze si okolicy. Wiea staa na duej grze lodowej, ustawiona z tyu wysokiego na dziesi metrw, stokowatego czubka tej naturalnej struktury. Cattibrie odgada, e ona i jej towarzysze wejd na t gr od poudniowego zachodu, przez wski pachetek lodu, szeroki na okoo trzy metry. Forteca czarta bya otoczona oceanem, nie liczc gry lodowej lecej bezporednio na zachd od wiey. Catti-brie zapamitaa inny punkt wejcie do jaskini na poudniowym zboczu stokowatego szczytu, ktry znajdowa si niemal bezporednio po przeciwlegej ni wiea stronie gry. Wejcie znajdowao si przynajmniej na wysokoci gowy mczyzny od szerszego obszaru na poudniowym zboczu gry, obszaru, przez ktry przejd, obszaru, ktry wydawa si terenem zbliajcej si walki. Wzruszywszy ze zrezygnowaniem ramionami, kobieta zelizgna si w d i przekazaa to wszystko swym przyjacioom. Sudzy Errtu spotkaj si z nami wkrtce po tym, jak pokonamy ostatni odcinek stwierdzi Drizzt, a Catti-brie potakiwaa przy kadym sowie. Bdziemy musieli z nimi walczy przez ca drog a do wejcia do jaskini, a potem oczywicie wewntrz. Zrbmy to wic wymamrota Bruenor. Zimno mi w cholerne stopy! Catti-brie spojrzaa na Drizzta, jakby chciaa usysze o jakich innych moliwociach. Niewiele ich jednak byo. Nawet gdyby okazao si, e

Catti-brie, Drizzt i Guenhwyvar mog przeskoczy, Bruenor, w swej cikiej zbroi, nie mia na to szans, podobnie jak Regis. Jeli za poszliby t drog, Stumpet ktra moga tylko i pozostaaby sama. Nie przydam si zbytnio w walce powiedzia cicho Regis. To ci nigdy wczeniej nie powstrzymywao! zawy Bruenor, le go rozumiejc. Zamierzasz siedzie tu... Drizzt przerwa krasnoludowi podniesieniem doni, zgadujc, e wyranie przedsibiorczy halfling ma co wanego i cennego namyli. Jeli Guenhwyvar przedostanie mnie przez t przerw, mog dosta si bezszelestnie do wiey wyjani halfling. Twarze jego towarzyszy rozjaniy si, gdy zaczli rozwaa moliwoci. Byem ju wczeniej w Cryshal-Tirith cign Regis. Wiem, jak przedosta si przez wie i jak pokona krysztaowy relikt. Powiedziawszy to, spojrza na Drizzta i skin gow. Regis by raz z Drizztem na rwninie na pnoc od Bryn Shander, gdy drow pokona wie Akara Kessela. Niewielkie szans stwierdzi Drizzt. Taa zgodzi si cierpko Bruenor. Nie lubi wchodzi w rodek hordy tanar'ri. Wywoao to chichot wymuszony ze strony caej grupy. Pumy Stumpet Drizzt poprosi Bruenora. Zabierze nas tam, gdzie zaplanowa Errtu. Natomiast co do ciebie doda, spogldajc na halflinga niech Gwaeron Windstrom, suga Mielikki oraz opiekun tropicieli, bdzie z tob podczas tej podry. Guenhwyvar ci przeprowadzi. Zrozum, mj przyjacielu, e jeli zawiedziesz, a Crenshinibon nie zostanie pokonany, Errtu stanie si jeszcze silniejszy! Regis przytakn ponuro, zapa mocno za kark Guenhwyyar i oddali si od grupy, sadzc, e jego jedyna szansa polega na tym, by dosta si na gr lodow szybko i niepostrzeenie. On i kocica zniknli wkrtce z pola widzenia, poruszajc si w gr i w d po poszarpanym terenie. Guenhwyvar wykonywaa wikszo roboty, jej pazury wcinay si gboko w ld, chwytajc tam, gdzie tylko mogy. Regis po prostu trzyma si pantery i stara si porusza nogami na tyle szybko, by nie by zbyt wielkim ciarem. Niemal spotkaa ich katastrofa, gdy schodzili po liskim zboczu

pewnego stromego stoka. Guenhwyvar wbia si pazurami, lecz Regis potkn si i spad. Jego przyspieszenie, gdy przemyka obok kocicy, kosztowao Guenhwyvar niepewny uchwyt. Zaczli spada, kierujc si ku ciemnej wodzie. Regis zdusi okrzyk, lecz zamkn oczy, spodziewajc si wpa prosto w mron to. Guenhwyvar wyhamowaa zaledwie centymetry od miertelnie zimnego morza. Wstrznita i posiniaczona para podniosa si i znw wyruszya. Regis wzmocni swe postanowienie, grzebic swe obawy pod nawanic wewntrznych upomnie o powadze swej misji. *** Towarzysze rozumieli, jak odsonici byli, pokonujc ostatni obszar otwartego lodu, dzielcy ich od wielkiej gry lodowej, mieszczcej na sobie Cryshal-Tirith. Wyczuwali, e s obserwowani, e stanie si co strasznego. Drizzt stara si pospiesza Stumpet, a Bruenor i Catti-brie biegli w przedzie. Sudzy Errtu czekali przyczajeni w wejciu do jaskini i za lodowymi urwiskami. Czart naprawd obserwowa grup, podobnie jak Crenshinibon. Artefakt uwaa balora za gupca, ryzykujcego zbyt wiele dla tak drobnych korzyci. Wykorzystywa klejnot w piercieniu, by czy si ze Stumpet, by patrze przez oczy uwizionej krasnoludki, by dokadnie wiedzie, gdzie znajduj si wrogowie. Nagle sam czubek Cryshal-Tirith zapon arliw czerwieni, pokrywajc szaro nadcigajcego sztormu rowaw mgiek. Catti-brie wrzasna do Drizzta, a Bruenor chwyci kobiet i pocign j do przodu, a nastpnie na ziemi. Drizzt wpad na Stumpet, lecz jedynie si od niej odbi. Przemkn obok musia si porusza po czym zacz si lizga, desperacko prbujc si zatrzyma, gdy strumie gorejcego ognia wystrzeli z czubka wiey, przecinajc lodowy chodnik przed drowem. Gsta para zakrya teren przed oszoomionym tropicielem. Drizzt nie mg si cakowicie zatrzyma, wrzasn wic i rzuci si do przodu,

skaczc i koziokujc. Ocalio go jedynie szczcie. Strumie ognia z wiey zatrzyma si gwatownie, po czym zapon od nowa, tym razem nad stojc krasnoludzk kapank, wycinajc kolejn lini za ni. Sia ciosu spowodowaa, e w powietrze wzleciay odamki lodu, zagszczajc par. Odcita kra, dwadziecia metrw kwadratowych dryfujcego lodu, popyna na poudniowy wschd, obracajc si powoli. Stumpet nie miaa dokd pj, staa wic cakowicie nieruchomo, z beznamitnym wzrokiem. Na gwnej grze lodowej troje przyjaci podnioso si i znw zaczo biec. Z lewej! zawoaa Catti-brie, gdy jakie stworzenie przeszo przez krawd stanowic bok centralnego stoka. Kobieta niemal zakrztusia si swymi sowami na widok strasznej istoty, przedstawiciela jednej z najpodlejszych grup stworw Otchani, nazywanych grzywami. Byy to martwe duchy ndznikw z Pierwotnego Planu Materialnego. Miay blad, bia skr, napcznia sczcymi si pynami, ktra zwisaa lunymi patami wzdu torsu. Przyklejone do niej byy wielonone pasoyty. Stwory liczyy sobie jedynie metr wzrostu, byy rozmiarw Regisa, lecz zaopatrzone byy w dugie i wyranie ostre pazury oraz paskudne ky. Catti-brie strcia istot srebrzyst strza, a grupa jej przyjaci, nie okazujc adnej troski o swoje bezpieczestwo, przedara si przez krawd tu za ni. Z lewej! krzykna znowu kobieta, lecz Drizzt i Bruenor nie mogli sobie pozwoli na zwrcenie uwagi na jej sowa. Bowiem o wiele wicej grzywaczy wychodzio z wejcia do jaskini, zaledwie dziesi metrw od nich, a nad hord pojawiy si dwa latajce czarty, gigantyczne owady wygldajce na krzywki czowieka z wielk much. Bruenor powita najbliszego czarta paskudnym uderzeniem swego topora. w pojedynczy cios speni swoje zadanie, lecz zniszczony czart, zamiast pa martwy, eksplodowa chmur niezdrowych, kwasowych oparw, ktre oparzyy krasnoludowi skr i wywoay pieczenie w pucach. Cholerne, luzowe orki mrukn rudobrody krasnolud i nie da si

odstraszy. Rozbi drugiego czarta, a zaraz pniej trzeciego, wypeniajc wok siebie powietrze oparami. Drizzt atakowa grzywacze i porusza si tak szybko, e wylatujce chmury paskudnych oparw nawet go nie dotykay. Powali szereg z nich, lecz musia pa pasko, by unikn przelatujcego nisko tanar'ri zwanego chasme. Kiedy drow odzyska postaw, otoczya go banda grzywaczy, wycigajcych ochoczo swe dugie, paskudne pazury. Catti-brie niemal znw zakrztusia si na sam widok latajcych czartw. Powalia ju p tuzina grzywaczy, lecz teraz musiaa skierowa sw uwag na straszne owady. Obrcia si i wystrzelia w tego bliszego, niemal z przyoenia, po czym odetchna ze szczer ulg, gdy jej pocisk odrzuci czarta w ty i cisn go na ziemi. Jego towarzysz znikn jednak, rozpyn si po prostu w pokazie czartowskiej magii. Po czym cicho stan za Catti-brie. *** Regis i Guenhwyvar ujrzeli zamieszanie, zobaczyli strumienie gorejcego biaego ognia i usyszeli trwajc bitw. Przyspieszyli najbardziej, jak mogli, lecz teren ani troch im nie sprzyja. Halfling znw jedynie si trzyma, pozwalajc Guenhwyvar cign si w penym biegu. Regis obija si i podskakiwa, lecz nie narzeka. Niezalenie od odczuwanego blu by pewien, i jego towarzysze czuj si gorzej. Za tob! wrzasn Bruenor, wyrywajc si z hordy grzywaczy. Jeden z paskudnych stworw zapa si mocno krasnoluda, wbijajc gboko szpony w jego kark, lecz niezbyt go to obchodzio. Wszystkim, co si dla niego liczyo, bya Catti-brie, ona za bya w powanych kopotach. Krasnolud nie mg si dosta do czarta za ni, lecz ten, ktrego trafia, wsta z powrotem i znajdowa si bezporednio pomidzy Bruenorem a jego ukochan crk. Niezbyt dobra lokalizacja.

Catti-brie obrcia si na picie, gdy chasme zaatakowa. Przyja paskudne trafienie w rami i przekoziokowaa, wykonujc dwa pene salta na lodzie, zanim znw stana na nogi. Wirujcy topr Bruenora trafi drugiego chasme z ca si w grzbiet, po raz drugi ciskajc stwora na ziemi. Mimo to uparta istota prbowaa wsta. Jednak krasnolud pogrzeba j pod sob, po tym jak na ni skoczy. Krasnolud wyrwa topr i uderza nim raz za razem, wbijajc chasme w ld, spryskujc bia powierzchni zielon i t ciecz. Poprzedni czart wci wisia na plecach rozszalaego krasnoluda, drapic i gryzc. Zacz ju wyrzdza powaniejsze obraenia, lecz jego atak skoczy si tak nagle, jak szybko opad sejmitardrowa. Pozostay chasme znw wzbi si w powietrze, a Catti-brie wycelowaa z uku. Uzyskaa paskudne trafienie i czart uzna, e ma ju do. Przelecia tu obok niej i wpad za krawd, kierujc si na tyln stron lodowca. Odwrciwszy si, by poda wzrokiem za jego lotem, Catti-brie musiaa opuci uk na inny cel, jednego z dwch dziesitek grzywaczy, ktre do tego czasu przedostay si ju przez krawd. Chasme pod Bruenorem wydawa si zapada ciao czarta spaszczao si niczym bukak wyprniajcy sw zawarto. Drizzt podnis krasnoluda i szorstko go obrci. Bezporednie zagroenia dla Catti-brie zostao powstrzymane, lecz stracili teren, a horda grzywaczy przegrupowaa si. Nie byo to wane dla dwch dowiadczonych przyjaci. Szybkie zerknicie powiedziao im, e Catti-brie kontroluje grup znajdujc si z boku, tak wic zaszarowali, rami przy ramieniu, wdzierajc si w najblisze szeregi najpodlejszych tanar'ri. Drizzt, dziki swym mierciononym, siekcym sejmitarom oraz szybkim stopom, czyni najwiksze postpy, przecinajc si swobodnie przez wycigajce si rce, kadc pokotem sze grzywaczy w przecigu paru sekund. Drow ledwo zarejestrowa, e chwil pniej jego przeciwnik si zmieni. Szalony zamach drowa natkn si nie na jedn, lecz na trzy oddzielne zastawy. Horda przerzedzia si w tej okolicy, pomniejsze czarty ustpiy z szacunkiem miejsca szecioramiennej potwornoci, ktra teraz

walczya z Drizztem Do'Urdenem. Catti-brie dostrzega walk i rozpoznaa sytuacj drowa. Pobiega w prawo, do linii brzegowej, starajc si uzyska odpowiedni kt do strzau. Nie zwracaa uwagi na uwizion na dryfujcej krze Stumpet, ktra unosia si na wodzie jakie trzynacie metrw od gry lodowej. Z jej zranionego barku wci pyna krew uderzenie chasme byo naprawd paskudne lecz nie moga przystan i go zabandaowa. Kobieta opada na jedno kolano. Kt by trudny, zwaszcza z poruszajcym si drowem pomidzy ni a szecioramienn tanar'ri. Catti-brie wiedziaa jednak, e Drizzt chciaby, aby sprbowaa, e potrzebowa, by sprbowaa. Taulmaril unis si w gr, a palce Cattibrie uchwyciy ciciw za lotkami strzay. Drow nie moe sam toczy swoich walk? dobiego pytanie zza kobiety, zadane gbokim, gardowym gosem. Musimy o tym porozmawia. By to glabrezu, Bizmatec. Catti-brie rzucia si do przodu i pochylia bark, wycigajc rk na ca dugo, by ochroni uk, a dokadniej, by ochroni nacignit strza. Zwinna Catti-brie wystrzelia, zanim jeszcze dokoczya obrt, krzywic si, gdy z jej barku wystrzeli czerwony strumie. Mina najnowszego przeciwnika przesza ze zdumienia w bl, gdy srebrzysta strzaa odbia si od wewntrznej strony wielkiego uda glabrezu. Nastpnie skrzywia si Catti-brie, bowiem strzaa poleciaa dalej, poza lini brzegow, przemykajc nad wod, a wbia si w dryfujcy kawa lodu, zaledwie kilka krokw od niewiadomej niczego Stumpet. Kobieta zdaa sobie jednak spraw, e nie powinna bya traci czasu na podanie wzrokiem za pociskiem, bowiem czterometrowy glabrezu, skadajcy si z mini i strasznych szczypiec, zarycza ze wciekoci i jednym dugim susem pokona odlego do Catti-brie. Zaatakoway potworne szczypce, ktre z atwoci mogyby przeci kobiet na p, gdyby zatrzasny si wok wskiej, czuej talii Cattibrie. Jednym pynnym ruchem Catti-brie wsuna do pomidzy uk a ciciw, signa wzdu swego ciaa i wyszarpna Khazid'he z pochwy. Catti-brie krzykna i bezskutecznie prbowaa odskoczy, wykonujc sabe cicie na odlew, w nadziei, e wsunie ostrze klinem

pomidzy szczypce czarta i odtrci je na bok. Khazid'hea, tak bardzo ostra, trafia w wewntrzn krawd szczypiec i sza dalej, przecinajc si przez nie. Baam si, e o mnie zapomniano! zakomunikowa rozumny miecz Catti-brie. Co to, to nie odrzeka ponuro kobieta. Bizmatec zawy i zamachn si w poprzek sw wielk ap, pozosta czci szczypiec powalajc Catti-brie na ziemi. Glabrezu podszed, podnoszc ogromn stop, by zmiady kobiet. Khazid'hea, szybko i pewnie wystrzeliwujc w gr, sprawia, i czart zastanowi si nad roztropnoci tego manewru, poza tym pozbawia Bizmateca jednego z palcw u wielkiej stopy. Glabrezu znw zawy ze wciekoci. Odskoczy do tyu, a Catti-brie podniosa si, szykujc si do nastpnego natarcia. Kolejny atak nie by tym, czego kobieta si spodziewaa. Bizmatec uwielbia bawi si ze miertelnikami, gwnie ludmi, drczy ich, by w kocu rozerwa na strzpy, koczyna za koczyn. Ranny tanar'ri uzna, i ona jest zbyt grona na tak taktyk, tak wic Bizmatec przyzwa swe magiczne moce. Catti-brie poczua, jak wysunita w ty stopa wylizguje si spod niej, a gdy sprbowaa poprawi pozycj, zdaa sobie spraw, e nie stoi ju na lodzie, lecz unosi si w powietrzu. O nie, ty kamliwy, psiopyski wchaczu dymu! zaprotestowaa bezskutecznie Catti-brie. Bizmatec machn sw wielk doni i Catti-brie przesuna si, by znale si trzy metry nad gruntem, przemieszczajc si w kierunku otwartej wody. Kobieta warkna buntowniczo. Rozumiejc, co czart ma na myli, chwycia jednorcz Khazid'he, dzierc j bardziej jak wczni ni jak miecz, po czym cisna j na bok, na kr ze Stumpet. Miecz trafi w ld obok krasnoludki i zanurzy si do rkojeci. Catti-brie nie patrzya, staraa si odzyska rwnowag i nacign uk. Zrobia to, lecz Bizmatec po prostu rozemia si i wypuci sw magiczn energi. Catti-brie wpada w lodowat wod, natychmiast stracia dech i poczua, jak palce u ng szybko jej drtwiej. Stumpet! wrzasna Catti-brie do krasnoludki, Khazid'hea rwnie

zawoaa do kapanki, wysyajc do niej mentaln prob, by wycigna miecz z lodu. Stumpet staa beznamitnie, cakowicie niewiadoma gronej sytuacji. Bruenor wiedzia, co stao si Catti-brie. Krasnolud widzia, jak wznosi si ona w powietrze, sysza plusk, a nastpnie krzyki do Stumpet. Kady ojcowski instynkt w Bruenorze mwi mu, by wskoczy do wody za sw ukochan crk, lecz wiedzia, e byby to lekkomylny krok. Nie tylko by go to zabio (chocia niewiele dba o osobiste bezpieczestwo, gdy chodzio o Catti-brie), lecz zgubioby rwnie jego crk. Jedyn rzecz, jak Bruenor mg zrobi dla Catti-brie, byo szybko zwyciy w tej walce, tak wic krasnolud rzuci si z oddaniem na grzywacze, niemal przecinajc wrogw na p swym potnym toporem i wrzeszczc przez cay czas. Jego postpy byy zdumiewajce, a caa okolica wypenia si oboczkami tawego gazu. Szczcie odwrcio si od Bruenora w pomieniach nagego bysku ognia. Krasnolud przewrci si do tyu i zaskomla, przez chwil oszoomiony, z twarz czerwon od bysku. Potrzsn zaciekle gow i odzyska wiadomo, gdy Bizmatec wkroczy do walki, tukc Bruenora po gowie tym, co zostao mu z prawych szczypiec, natomiast lewymi zamierzajc przeci gardo krasnoluda. Drizzt sysza wszystko, co dziao si z Catti-brie i Bruenorem. Drow nie pozwoli, by poczucie winy wdaro si do jego zmysw. Dawno temu Drizzt Do'Urden nauczy si, e nie jest odpowiedzialny za cay smutek tego wiata i e jego przyjaciele pjd ciek, ktr sami wybior. Tym, co Drizzt czu, bya wcieko, czysta i prosta, oraz adrenalina pynca w jego yach, wznoszca go na wyyny walki. Jak jednak kto mg sparowa sze atakw? Bysk przeszed w lewo, w prawo, w lewo, nastpnie z powrotem na prawo, przy kadym zamachu odbijajc pdzce ostrze. Druga klinga Drizzta, wrcz pulsujca godem, skierowaa si do pionowego zamachu, czubkiem wskazujc ziemi i blokujc jednoczenie dwa miecze marilith. Bysk pomkn w drug stron, nachylajc si do zastawy, po czym obrci w d, by przechwyci kolejny atak. Nastpnie drow, kierujc si czystym instynktem, podskoczy najwyej, jak mg, gdy marilith wykonaa pobrt, zamachujc si swym zielonym, uskowatym

ogonem, by sprbowa przewrci drowa. Uzyskawszy przewag, Drizzt zacz ju biec prosto przed siebie, wymachujc sejmitarami w dziki, zajady sposb. Cho znajdowa si w zasigu szeciu mieczy czarcicy, marilith po prostu znikna trzask! i pojawia ponownie za nim. Drizzt wiedzia wystarczajco wiele o czartach, by zareagowa na ten ruch. Zaraz gdy jego cel znikn, zacz koziokowa. Kiedy wstawa, jego wygodniay sejmitar wystrzeli w bok, powalajc czarta, ktry zapuci si za daleko. Drizzt nie pody za nim. Jego szybkie stopy ju obracay si na lodzie, by zmieni kierunek, by zaprowadzi go z powrotem do marilith. Znw dobieg brzk zastaw i kontr, brzmicy niemal jak pojedynczy, dugi skowyt, gdy osiem kling ukadao pie mierci. Wydawao si to niemal cudem, niemoliwoci, lecz Drizzt uzyska pierwsze trafienie Bysk ugodzi marilith w jeden z jej licznych barkw, czynic rami bezuytecznym. A wtedy pi mieczy rzucio si prosto na twarz drowa, musia wic si odsun. *** Regis i Guenhwyvar dotarli w kocu do najwszego punktu w kanale pomidzy grami lodowymi, lecz skok wydawa si przeraonemu halflingowi niewykonalny. Co gorsza pojawi si nowy problem, bowiem przestrze po drugiej stronie nie bya pustym, sekretnym przejciem do krysztaowej wiey, lecz zapeniaa si szybko paskudnymi grzywaczami. Regis zawrciby, wolc odnale przyjaci, lub te, jeli ju zginli, uciec a do tundry, a do krasnoludzkich kopal. Przez umys halflinga przemkny obrazy powrotu wraz z armi krasnoludw (czy raczej powrotu za armi krasnoludw!), lecz szybko okazay si ponur wizj. Regis trzyma si mocno Guenhwyvar i szybko zda sobie spraw, e pena powicenia pantera nie ma zamiaru nawet zwolni. Halfling chwyci si jeszcze mocniej. Zaskomla ze strachu, gdy wielka kocica skoczya, szybujc nad czarn wod, nad szczelin, by wpa mocnym lizgiem na ld, roztrcajc najblisz grup grzywaczy. Guenhwyvar

mogaby pozby si szybko tych paskudnych stworze, lecz pantera znaa sw misj i wykonywaa j z absolutnym oddaniem. Guenhwyvar biega z trzymajcym si jej desperacko i wyjcym z przeraenia Regisem, skrcajc w lewo i w prawo, omijajc grzywacze i zostawiajc je daleko za sob. W przecigu paru sekund oboje pokonali krawd i zeszli do pustej, maej kotlinki, tu u podstawy Cryshal-Tirith. Grzywacze, najwyraniej bdce zbyt gupie, by poda za zwierzyn, ktra znikna im z pola widzenia, nie ruszyy w pocig. Chyba jestem niespena rozumu wyszepta Regis, znw spogldajc na krysztaow wie, ktra bya dla niego wizieniem, gdy Akar Kessel najecha Dolin Lodowego Wichru. Kessel za, cho czarodziej, by zaledwie czowiekiem. Tym razem krysztaowy relikt kontrolowa czart, wielki i potny balor! Regis nie widzia adnych drzwi do czworociennej wiey, lecz wiedzia, e ich nie zobaczy. Uzupenieniem obrony wiey byo to, i wejcie do Cryshal-Tirith nie byo widoczne dla stworze z planu egzystencji, na ktrym wiea staa, z wyczeniem dziercego krysztaowy relikt. Regis nie widzia drzwi, lecz Guenhwyvar, istota z Planu Astralnego, z pewnoci tak. Regis zawaha si i zdoa przytrzyma przez moment Guenhwyvar. Tam s stranicy wyjani halfling. Pamita giganta i potne trolle, ktre byy w ostatniej Cryshal-Tirith, i wyobrazi sobie, jakie potwory mg tam umieci Errtu. Kiedy to powiedzia, usyszeli bzyczenie i podnieli wzrok. Regis niemal zemdla, gdy nad krawdzi przelecia chasme, kierujc si wprost na nich. *** Ani troch nie przejmujc si tym, e jest grzmocony w gow, Bruenor podnis topr, by zablokowa zaciskajce si szczypce. Krasnolud rzuci si do przodu, a przynajmniej tego sprbowa. Kiedy atak nie podziaa, roztropnie zmieni kierunek i przeszed do szybkiego, taktycznego odwrotu. Wiksza bestia, wikszy cel warkn Bruenor, prostujc na gowie jednorogi hem. Zamachn si toporem w bok, odtrcajc par

grzywaczy, po czym zarycza i zaszarowa prosto na Bizmateca, nie okazujc adnego strachu. Czterorki glabrezu powita natarcie grzmoceniem poow szczypiec oraz par potnych pici. Bruenor trafi, lecz w zamian zosta dwukrotnie uderzony. Oszoomiony krasnolud mg jedynie spoglda bezradnie, jak nieuszkodzone szczypce czarta znw atakuj. Srebrzysta byskawica przemkna tu obok krasnoluda, trafiajc czarta w masywn pier i powodujc, e chwiejc si, cofn si o krok. Sprawia to Catti-brie, znajdujca si wci w wodzie, szamoczca si, wynurzajca si nad wod, by mc utrzyma Taulmarila na tyle dugo ponad wod, by zdy strzeli. Samo oddanie strzau byo zdumiewajce, lecz e jeszcze udao jej si trafi... Bruenor nie mg zrozumie, w jaki sposb znw si uniosa, niemoliwie wysoko, dopki krasnolud nie uwiadomi sobie, e Cattibrie trzyma stop na podwodnym kawaku lodu. Wojowniczka podniosa si, wypuszczajc kolejn miercionon strza. Bizmatec zawy i zrobi nastpny krok do tyu. Catti-brie rwnie zawya, z zachwytu, lecz jej okrzyk nie by szczery. Cieszya si, e wymierza zemst i e pomaga ojcu, lecz nie moga zaprzeczy, e nogi ju jej zdrtwiay, e z barku wci cieknie krew, i e nie powalczy ju dugo. Wszdzie wok niej czekaa czarna i zimna woda, czekaa niczym erujce zwierz, pragnc pokn zgubion kobiet. Jej trzeci strza chybi celu, lecz przelecia na tyle blisko, e Bizmatec musia si nagle uchyli. Czart wykrzywi si i pochyli nisko, po czym jego oczy powikszyy si znacznie, gdy uwiadomi sobie, e wanie ustawi czoo dokadnie na linii pdzcego topora Bruenora. Eksplozja powalia Bizmateca na kolana. Czart poczu potne szarpnicie, gdy Bruenor wyrwa swj topr. Nastpi kolejny wybuch, a srebrzysta strzaa z boku odrzucia grzywacze prbujce przyj glabrezu na pomoc. Gdzie by teraz Errtu? Dobiego trzecie uderzenie, a wiat zawirowa, zaciemniajc si, gdy duch Bizmateca ruszy korytarzem, ktry zabierze go z powrotem do Otchani na sto lat wygnania. Bruenor wyoni si z czarnego dymu, wszystkiego, co pozostao po

glabrezu, z odnowionym wigorem, kiereszujc rzedniejce szybko szeregi grzywaczy. Przedziera si do Drizzta. Nie widzia drowa, lecz sysza brzk stali, niemoliwie szybkie uderzenia kling. Bruenor zdoa zerkn na Catti-brie i jego serce wypenio si nadziej, bowiem jego crka w jaki sposb zdoaa wedrze si na t sam kr, na ktrej staa Stumpet. No dalej, krasnoludko mrucza z przejciem Bruenor. Znajd swego boga i ocal moj dziewczynk! Stumpet nie poruszya si, gdy Catti-brie wdzieraa si dalej. Kobieta bya zbyt zajta, podobnie jak jej ojciec, by dostrzec kolejn wielk sylwetk, kierujc si do walki, szybko i z gracj poruszajc si po lodzie. *** Z niewielkiej odlegoci od wejcia do jaskini Errtu obserwowa to wszystko z czyst radoci. Czart nie poczu straty, gdy Bizmatec zosta rozbity, niewiele dba o chasme, a w ogle o grzywacze. Nawet marilith, pochonita desperack walk z Drizztem, obchodzia balora tylko dlatego, i Errtu obawia si, e moe ona zabi drowa. Generaowie oraz onierze byli do zastpienia, atwego zastpienia. W Otchani nie mona byo si uskara na niedobr czekajcych czartw. Mona wic pozwoli towarzyszom wygra tutaj, na otwartym lodzie, uzna Errtu. Kobieta bya ju wyczona z walki, a krasnolud zmaltretowany. Drizzt Do'Urden za, cho walczy tak dobrze, z pewnoci mczy si. Kiedy Drizzt dotrze do jaskini, najprawdopodobniej bdzie sam, a aden pojedynczy miertelnik, nawet elf drow, nie moe dorwna potnemu balorowi. Czart umiechn si paskudnie i obserwowa trwajc walk. Jeli marilith uzyska zbyt du przewag, Errtu bdzie musia interweniowa. *** Crenshinibon rwnie obserwowa bitw z wielkim zainteresowaniem. Krysztaowy relikt, pochonity gwn walk, by niewiadomy wrogw, ktrzy przeszli przez prg Cryshal-Tirith. W przeciwiestwie do Errtu, artefakt chcia zakoczy walk, chcia po prostu zniszczy Drizzta oraz jego przyjaci, zanim dotr w poblie jaskini. Crenshinibon chciaby

wystrzeli kolejn strug ognia drow by teraz raczej celem nieruchomym, zajtym walk lecz pierwszy atak powanie osabi kryszta. Zetknicie z antymagicznym szafirem zebrao swoje niwo. Crenshinibon mg jedynie ywi nadziej, e obraenia w kocu si naprawi. Na razie jednak... Niegodziwy artefakt znalaz sposb. Sign telepatycznie do piercienia, ktry Errtu zostawi na pododze, do uwizionej krasnoludki trzymanej w niewoli klejnotu. Na krze lodowej Stumpet poruszya si w kocu, a Catti-brie, nie rozumiejc, umiechna si z nadziej, gdy zauwaya, e kapanka si zblia. *** W nie koczcych si wojnach w Otchani czarty znane jako marilithy maj reputacj generaw, najlepszych taktykw. Drizzt zda sobie jednak szybko spraw, e stworzenie z siedmioma odnami nie koordynowao tak dobrze swych ruchw. Manewry marilith nie rniy si od siebie, gwnie z powodu problemw, jakie ogarnyby kadego, kto prbowaby koordynowa ruchy szeciu osobnych kling. Tak wic drowowi szo lepiej, cho ze zmczenia mrowio go w odrtwiaych od cigych zastaw rkach. W lewo, w lewo, po czym w prawo pomkn Bysk, dopeniajc pionowe ruchy drugiego sejmitara, a Drizzt podskoczy szybko, gdy ogon marilith, jak mona byo si spodziewa, wykona zamach. Czarcica znw znikna, a Drizzt zdecydowa si obrci. Marilith spodziewaa si tego po nim, jak sobie uwiadomi, zamiast tego zaszarowa wic prosto przed siebie i zosta paskudnie trafiony, gdy stwr pojawi si ponownie, dokadnie tam, gdzie przed chwil sta. Och, mj synu powiedziaa nieoczekiwanie marilith, cofajc si. Drizzt znieruchomia na te sowa, lecz wci kuca w gotowoci, wci by w stanie rozbi w gaz dwa grzywacze, ktre podeszy zbyt blisko. Och, mj synu powtrzya czarcica gosem znajomym drowowi. Czy nie widzisz przez przebranie? cigna jego przeciwniczka.

Drizzt wcign gboko powietrze, starajc si nie patrze na gbok i krwawic szram, ktr wyci na lewej piersi marilith. To Zaknafein cign stwr. Sztuczka Errtu zmusia mnie, bym walczy z tob... jak opiekunka Malice zrobia z Zincarl! Sowa te oszoomiy Drizzta do gbi, sprawiy, e stopy utkwiy mu w miejscu. Kolana niemal zaamay si pod nim, gdy stwr stopniowo zmienia ksztat, przechodzc z szecioramiennej potwornoci w przystojnego drowa, drowa, ktrego Drizzt Do'Urden zna tak dobrze. Zaknafein! Errtu chce, eby mnie zniszczy rzek stwr. Marilith udao si ukry umieszek. Przetrzsna myli Drizzta, by wymyli ten fortel i podaa wytyczonym torem, pozwalajc Drizztowi prowadzi na kadym kroku. Kiedy okrelia to jako sztuczk balora, Drizzt pomyla o opiekunce Malice, kimkolwiek bya, oraz o Zin'carli, cokolwiek to byo. Marilith bya bardzo dobrze przygotowana do zabawy. I to dziaao! Sejmitary Drizzta opady ku ziemi. Walcz z nim, mj ojcze! wrzasn Drizzt. Uwolnij si, jak to zrobie z Malice! On jest silny odpara marilith. On... Stwr umiechn si, opuszczajc nisko dwie pozostae mu bronie. Mj synu! dobieg kojcy, znajomy gos. Drizzt niemal zemdla. Musimy pomc krasnoludowi zacz mwi, pragnc uwierzy, e to naprawd Zaknafein i e jego ojcu uda si odnale drog z mentalnych szponw Errtu. Drizzt pragn w to uwierzy, lecz jego sejmitar, wykuty do niszczenia ognistych stworze, z pewnoci nie chcia. Sejmitar nie mg widzie" iluzji marilith, nie mg sysze kojcego gosu. Drizzt ju wykona krok w kierunku Bruenora, kiedy rozpozna trwajce pulsowanie, nieprzerwany gd ostrza. Wykona jeszcze jeden krok, by ustawi odpowiednio stopy, po czym rzuci si na iluzj swego ojca ze zdwojonym szaem. Natkn si na pi ostrzy, gdy marilith szybko przybraa sw naturaln form i walka rozgorzaa na nowo. Drizzt przyzwa sw wrodzon magi i otoczy czarcic purpurowym ogniem faerie, lecz marilith zamiaa si i skontrowaa magiczn

energi, zaduszajc ogie za pomoc myli. Drizzt usysza za sob znajome szuranie i natychmiast ustawi na sobie i stworze kul nieprzeniknionej ciemnoci. Marilith szydzia z niego. Mylisz, e nie widz? zaryczaa radonie czarcica. yam w mroku duej ni ty, Drizzcie Do'Urdenie! Jej nie koczce si ataki wydaway si potwierdza te sowa. Miecz dwicza o sejmitar, o sejmitar, o sejmitar, o... topr. Stworzenie przez uamek sekundy nie rozumiao, a wahanie to okazao si fatalne. Nagle zdao sobie spraw, e przed ni nie znajduje si ju Drizzt, lecz krasnoludzki sprzymierzeniec drowa. Jeli za Bruenor by na przedzie... Marilith znw signa do swej wrodzonej magii, zamierzajc teleportowa si w bezpieczne miejsce. Uderzenie Drizzta byo jednak pierwsze, jego wygodniay sejmitar przebi si przez krgosup marilith. Wtedy jego kula mroku znikna, a Bruenor, stojcy przed czarcica, zawy jak obkany, gdy czubek sejmitara Drizzta wypad z piersi marilith. Drizzt trzyma, a nawet zdoa wykona jeden czy dwa obroty, gdy sejmitar karmi si, a wzdu jego ostrza i rkojeci pyna energia. Marilith wyrzucaa z siebie przeklestwo za przeklestwem. Prbowaa zaatakowa Bruenora, lecz nie moga podnie rk, gdy to paskudne, przeklte ostrze czerpao jej energi yciow, wysczajc j. Marilith staa si nagle mniej materialna, jej ciao rozpywao si w dymn nico. Obiecaa Drizztowi Do'Urdenowi tysic mczarni, obiecaa, e pewnego dnia wrci, by wymierzy straszn zemst. Drizzt sysza ju to wszystko wczeniej. W rodku jest jeszcze gorzej powiedzia Drizzt do Bruenora, gdy sprawa zostaa zakoczona. Bruenor zerkn szybko przez rami i ujrza Stumpet zbliajc si do jego szamoczcej si crki co krasnolud uzna za dobr rzecz. Bruenor nie mg dla niej nic wicej zrobi. Chodmy wic! rykn w odpowiedzi.

Pozostao zaledwie kilka grzywaczy wicej przechodzio przez krawd zza tylnej czci gry lodowej tak wic przyjaciele rzucili si do natarcia, rami przy ramieniu. Zmiadyli szcztkowy opr i wdarli si szybko do jaskini, gdzie oczekiwaa ostatnia grupa grzywaczy. Zniszczyli j w podobny sposb. Jedyne wiato, jakie towarzysze mieli ze sob, pochodzio od kling Drizzta. Bysk jania swym zwyczajowym bkitem, podczas gdy drugie ostrze gorzao jasno innym odcieniem niebieskiego. Ten sejmitar byszcza jedynie w ogromnym zimnie, a teraz, po niedawnej uczcie, jego wiato byo jeszcze intensywniejsze. Od rodka jaskinia wydawaa si wiksza. Podoga w wejciu opadaa stromo, dodajc jej gbokoci, cho caa grota bya najeona lodowymi stalagmitami i stalaktytami, z ktrych wikszo sigaa od podogi do stropu wiszcego ponad dziesi metrw nad towarzyszami. Kiedy walka si zakoczya, Drizzt wskaza na strome podejcie, ciek idc w gr po przeciwlegej cianie, ktra koczya si platform wydajc si zakrca wok blokujcej drog ciany z grubego lodu. Ruszyli przez poszarpan podog, lecz przystanli, syszc maniakalny miech. Pojawi si Errtu, a zimno stao si gorcem, gdy balor wyzwoli swj niszczcy ogie. *** To bya po prostu kwestia zlekcewaenia. Chasme zna wiat materialny, by tu ju wczeniej i wiedzia, czego spodziewa si po yjcych tu stworzeniach. Guenhwyvar nie bya jednak z materialnego wiata i wykraczaa ponad to, co potrafi zwyczajny kot. Chasme przelecia nad par, uwaajc, e jest wystarczajco wysoko, by by bezpiecznym. Jake wielkie byo zaskoczenie czarta, gdy potna kocica podskoczya pionowo, w jednej chwili pokonujc dziesi metrw, i zaczepia si wielkimi pazurami o owadzi tors. Opadli razem w d. Guenhwyvar szarpaa szaleczo tylnymi apami, trzymajc si jednoczenie mocno przednimi i gryzc z caej siy

potnymi szczkami. Regis spojrza na przetaczajc si par, szybko dochodzc do wniosku, e niewiele moe pomc. Krzykn kilkakrotnie do Guenhwyvar, po czym rozejrza si, widzc, e grzywacze szybko wracaj, tym razem przechodzc przez krawd kotlinki. Pospiesz si, Guenhwyvar! krzykn halfling, a pantera wanie to zrobia, podwajajc liczb zadawanych niszczcych kopni. Nagle Guenhwyvar znalaza si sama na ziemi, wychodzc z rozpywajcego si szybko czarnego dymu. Kocica podesza do Regisa i ruszya do drzwi, lecz Regis, ktremu wanie przyszed do gowy pomys, pocign j mocno, by j zatrzyma. Na najwyszym pitrze jest okno! wyjani halfling, nie mia bowiem ochoty wywalcza sobie drogi przez stranikw wiey, wrd ktrych, jak zdawa sobie spraw, mg si znajdowa Errtu. Wiedzia, e jest to desperacja, bowiem okno na najwyszym poziomie Cryshal-Tirith rwnie czsto byo zwyczajnym wejciem lub wyjciem z wiey, jak i portalem do innego miejsca. Guenhwyvar rozejrzaa si szybko po najbliszej okolicy, po czym zmienia kierunek. Regis wdrapa si panterze na grzbiet, obawiajc si, e spowolni desperacki bieg pantery, jeli jego nogi nie zdoaj nady. Guenhwyvar wesza wzdu zbocza stokowatego pagrka. Wbijajc pazury i prc nogami z caej siy, dotara do wzgldnie paskiego miejsca, rozpdzia si i skoczya w stron wiey, w stron maego okna. Oboje uderzyli mocno w bok Crenshinibona. Regis zdoa przej po panterze tak, by przecisn si przez may otwr. Wyldowa ciko i potoczy si do tyu, w kocu zatrzymujc si plecami na cianie. Zacz woa Guenhwyvar, by wesza. Usysza jednak ryk pantery, a nastpnie odgos zeskakiwania ze ciany wiey pantera spieszya na pomoc swemu panu. W ten sposb Regis pozosta sam w maej komnacie, by stawi czoa krysztaowemu reliktowi. Wspaniale powiedzia cierpko przeraony halfling.

ROZDZIA 27 OSTATECZNA ROZGRYWKA Drizzt i Bruenor szybko zrozumieli, e spotkali si z Errtu w zdecydowanie dla nich niekorzystnych warunkach. Gorzay ognie czarta, zmieniajc lodow jaskini w wodniste boto. Ze stropu spaday wielkie bloki, zmuszajc przyjaci do uchylania si, spywaa na nich zimna woda. Co gorsza, kiedykolwiek tylko wielki balor oddala si od nich, zabierajc swe czarcie ciepo, woda zaczynaa na nowo zamarza, spowalniajc ich. W czasie caej tej udrki syszeli kpicy miech potnego Errtu. Jakie udrki na ciebie czekaj, Drizzcie Do'Urdenie! zarycza czart. Drizzt usysza za sob nagy plusk, poczu wzmoone ciepo i domyli si, e czart wykorzysta sw magi i pojawi si tu za drowem. Drizzt zacz si obraca, by wystarczajco szybki, by si uchyli, lecz czart po prostu wsun swj ciskajcy byskawice miecz w wod i wyzwolona przez ostrze energia wstrzsna kadym miniem Drizzta. Drizzt obrci si i zacisn zby, by nie odgry sobie jzyka. Bysk zatoczy obrt, wykonujc idealn zastaw i przechwytujc w poowie drogi atak Errtu. Czart rozemia si jeszcze goniej, gdy jego diabelskie ostrze wypucio kolejny adunek, strumie elektrycznej energii, ktra przemkna przez sejmitar Drizzta i wlewaa si w drowa." Krya po jego ciele, rzucajc na kolana tak bolenie, e straci rwnowag i niemal utraci przytomno. Drow usysza ryk Bruenora i plusk, gdy krasnolud przedziera si do niego. Drizzt by wiadom, e krasnolud nie zdy na czas. Nagy szturm Errtu pokona go. Nagle jednak czart znikn, po prostu znikn. Drizzt potrzebowa jedynie chwili, by zrozumie Errtu si z nimi bawi! Czart czeka przez te wszystkie lata, by wykona na Drizzcie zemst, a teraz niegodziwy balor naprawd dobrze si bawi. Bruenor zatrzyma si z polizgiem przed Drizztem. Znw usyszeli kpicy miech Errtu.

Strze si, bo czart moe pojawi si tam, gdzie zechce ostrzeg Drizzt i jeszcze wymawiajc te sowa, usysza trzaniecie bicza oraz krzyk krasnoluda. Drizzt obrci si, gdy Bruenor zosta zwalony z ng. Co ty nie powiesz? spyta krasnolud, szamoczc si, by ustawi si do uderzenia, gdy Errtu cign go do tyu, oddalajc od Drizzta. Bruenor uwiadomi sobie wtedy gbi swoich kopotw, poniewa spogldajc do tyu, ujrza za sob cian ognia, syczc i pryskajc, gdy zmieniaa ld w par. Za ni sta Errtu, przycigajc go swoim biczem i szczerzc si paskudnie. Drizzt poczu, jak opuszczaj go siy. Wiedzia ju, jak Errtu zamierza go teraz drczy Bruenor by zgubiony. Regis o tym nie wiedzia, lecz sama jego obecno w maej komnacie na szczycie Cryshal-Tirith ocalia Catti-brie. Stumpet bya blisko niej, blisko krawdzi lodu. Ku przeraeniu Catti-brie, krasnoludka nie prbowaa jej pomc, lecz zacza j spycha i kopa, by wrzuci j znowu do wody. Catti-brie walczya tak arliwie, jak tylko moga, lecz bez solidnego oparcia i z kompletnie odrtwiaymi nogami przegrywaa. Wtedy jednak do wiey wszed Regis i krysztaowy relikt musia uwolni Stumpet ze swej dominacji, koncentrujc si na najnowszym zagroeniu. Stumpet przestaa walczy, staa si cakowicie nieruchoma. Zauwaywszy bierno krasnoludki, Catti-brie chwycia krzepk nog Stumpet i wykorzystaa jej ciao, by wydosta si z wody. Po dugich staraniach kobieta zdoaa stan na trzscych si nogach. Drizzt i Bruenor ju zniknli w jaskini, lecz pozostay grzywacze, w tym grupa, ktra wskoczya do wody. Stopniowo pokonywaa ona odlego dzielc j od Catti-brie i Stumpet, ostatnich widocznych nieprzyjaci. Taulmaril zosta podniesiony. *** Bruenor walczy z caych si. Chwyci si kikuta zniszczonego stalagmitu, lecz jego lodowata powierzchnia bya zbyt liska, by mg si

solidnie przytrzyma. I tak by to nie pomogo, nie gdy Errtu tak wielki i silny go cign. Krasnolud zawy z blu, gdy jego stopa wpada w czarci ogie. Drizzt zerwa si niezwykle szybko, nie zwaajc na swj bl. Bruenor go potrzebowa, tylko to si liczyo. Pospieszy najszybciej, jak mg, odnalaz odpowiednie oparcie w trzsawisku i odepchn si, rzucajc si do przodu, wycigajc rk i trzymajc prosto wykuty z lodu sejmitar, wsuwajc jego zakrzywione ostrze tu obok swego przyjaciela. W tym miejscu ognie Errtu zostay zduszone, zgaszone przez magi sejmitara. Obydwaj przyjaciele prbowali wsta i obydwaj zostali powaleni na mokr podog, gdy balor wetkn swj rzucajcy byskawice miecz w wodnisty ld, przez cay czas szydzc z nich. Tak, przerwa! zagrzmia balor. Dobra robota, Drizzcie Do'Urdenie, gupi drowie. Powikszye m przyjemno, a za to... Wypowied czarta zakoczya si siekniciem, gdy skoczya Guenhwyvar, wpadajc na Errtu i pozbawiajc go rwnowagi na liskiej pododze. Drizzt podnis si i rzuci do ataku. Bruenor stara si szybko wyplta z wicych go rzemieni bicza czarta. Guenhwyvar za szarpaa szaleczo, gryza i drapaa. Errtu zna kocic, walczy z ni wtedy, gdy Drizzt skaza go na wygnanie, i balor uzna si za gupca, skoro nie przewidzia, i zwierz wkrtce si pojawi. Nie byo to jednak wane, uzna Errtu, i wstrzsnwszy mocno potnymi ramionami, czart odrzuci od siebie kocic. Zbliy si Drizzt, wymierzajc swym wygodniaym sejmitarem pchnicie w brzuch czarta. Miotajcy byskawice miecz Errtu opad w d, by wykona zastaw bdc rwnie atakiem, bowiem energia przesza z jednej broni na drug, a nastpnie na Drizzta, ciskajc go w ty. Bruenor rzuci si szybko do natarcia i topr krasnoluda wbi si mocno w nog Errtu. Czart zarycza i zamachn si na krasnoluda, tak e Bruenor polecia w ty. Czart rozoy swe skrzaste skrzyda i wsta, wzbijajc si ponad zasig potnych nieprzyjaci. Guenhwyvar znw

skoczya, lecz Errtu chwyci j w locie, uwizi zaklciem telekinezy, jak glabrezu Catti-brie. Mimo to pantera wci pomagaa Drizztowi i Bruenorowi, angaujc potn magiczn energi czarta. Pu mojego ojca! krzykn Drizzt. Errtu zamia si z niego i przerwa dobiega koca. Czar stwora cisn panter na bok, po czym Errtu zaatakowa z ca sw zoci. Komnata bya maa, miaa moe ze cztery metry rednicy, i bya nakryta sklepionym stropem sigajcym do wierzchoka wiey. W rodku pomieszczenia, w powietrzu, wisia Crenshinibon, krysztaowy relikt, serce wiey, pulsujc rowawo-czerwon barw, jakby by yw istot. Regis rozejrza si szybko dookoa. Zauway lec na pododze skrzyneczk zna j skd, cho nie mg sobie w tej chwili przypomnie skd oraz piercie z klejnotem, lecz nie mg by pewien, jakie maj znaczenie. I nie mia czasu, by je okreli. Po pokonaniu Kessela Regis rozmawia wiele z Drizztem i dobrze zna technik, ktrej drow uy, by pokona wie posypa po prostu wtedy pulsujcy relikt blokujc go mk. Tak samo chcia zrobi teraz halfling, gdy wyciga z plecaka ma paczuszk i zblia si pewnym krokiem. Czas na sen zakpi Regis. Niemal mia racj, lecz nie w sposb, o jaki mu chodzio, bowiem prawie zosta pozbawiony przytomnoci. Halfling i Drizzt si pomylili. W wiey na rwninie za Bryn Shander, przed laty, Drizzt posypa nie Crenshinibona, lecz jeden z niezliczonych obrazw reliktu. Teraz by to prawdziwy krysztaowy relikt, mylcy i potny artefakt, sucy za serce wiey. Tak mizerny atak zosta obroniony przez strumie energii, ktry zniszczy opadajc mk, spali woreczek w doniach halflinga i cisn mocno Regisa o cian. Oszoomiony halfling jkn jeszcze goniej, gdy otworzya si klapa w pododze komnaty. Do rodka wdar si smrd trolli, za nim za pojawia si wielka, szeroka apa o ostrych pazurach i wytartej, zielonej jak zgnilizna skrze. ***

Catti-brie ledwo czua swoje koczyny. Zby szczkay jej w niekontrolowany sposb i wiedziaa, e ciciwa wbija si jej mocno w palce, cho nie czua w nich adnego blu. Musiaa si trzyma, dla dobra swego ojca i Drizzta. Wykorzystujc krzepk Stumpet jako podprk, moda kobieta wyprostowaa si i wypucia strza, powalajc czarta stojcego najbliej wejcia do jaskini. Catti-brie strzelaa raz za razem, jej zaklty koczan dostarcza jej nieprzerwanie amunicji. Ustrzelia wikszo grzywaczy pozostaych na lodowej play i powalia te, ktre wychodziy zza krawdzi. Niemal postrzelia rwnie Guenhwyvar, zanim rozpoznaa pdzc kocic. Kiedy potna pantera wpada do jaskini, poczua w sercu pewn nadziej. Wkrtce wszystkie pozostae grzywacze znajdoway si w wodzie, pync szybko do Catti-brie. Kobieta strzelaa szaleczo wikszo pociskw trafiaa w cel lecz jeden z potworw zdoa wedrze si na kr i teraz pdzi w jej stron. Catti-brie spojrzaa na swj miecz, wbity po rkoje w ld, i wiedziaa, e nie dostanie si do niego na czas. Zamiast tego wykorzystaa swj uk jak maczug, uderzajc czarta mocno w twarz. Paskudna istota polizgna si, pozbawiona rwnowagi, a gdy oboje zetknli si ze sob, Catti-brie walna czoem prosto w nos okropnego czarta. Potem poderwaa do gry czubek swego uku, wbijajc go mocno w zapadnity policzek bestii. Stwr wybuch szkodliwym gazem, lecz speni swoje zadanie. Jego pd, w poczeniu z nagym wybuchem, posay Catti-brie do wody. Wyonia si, chwytajc apczywie powietrze i wymachujc rkoma, ktrych nie czua. Nogi byy ju bezuyteczne. Zdoaa w jaki sposb chwyci si samej krawdzi kry lodowej, klinujc palce w maej szczelinie, lecz wiedziaa, e opuszczaj j ju siy. Krzykna do Stumpet, lecz nawet minie ust nie chciay odpowiedzie na rozkaz umysu. Wygldao na to, e Catti-brie przeya spotkanie z czartami tylko po to, by zosta zniszczona przez naturalne ywioy Doliny Lodowego Wichru, miejsca, ktre przez wikszo swego ycia nazywaa domem. Bya wiadoma tej ironii, gdy cay wiat stawa si zimny.

Plecy Regisa musny o strop, gdy mierzcy ponad dwa i p metra troll, wyszy z dwch, ktre weszy do komnaty, podnis go wysoko w gr, aby spojrza w jego straszn twarz. A tera ty i do mj brzuch! oznajmi okropny stwr, otwierajc szeroko ogromn paszcz. Sam fakt, e troll potrafi mwi, podsun Regisowi pomys, desperacki promyk nadziei. Poczekaj! poprosi stwora, sigajc pod tunik. Mam dla ciebie skarb. Halfling wycign swj cenny wisiorek, wspaniay, hipnotyczny rubin taczcy na kocu acuszka, zaledwie centymetry od zaskoczonych i nagle zaintrygowanych trollich oczu. To dopiero pocztek wyjka Regis, usilnie starajc si improwizowa, bowiem konsekwencje poraki byy a nazbyt oczywiste. Mam takich stert. Zobacz, jak cudownie si krci, przycigajc twj wzrok... Ej tam, ty je to cu czy ni? zada odpowiedzi drugi troll, szturchajc mocno pierwszego. Troll znalaz si jednak szybko pod wpywem uroku i ju uwaa, e nie chce si dzieli upem ze swym towarzyszem. Tak wic straszny stwr by bardziej ni otwarty na nastpn sugesti Regisa, gdy halfling niedbale zerkn na drugiego stwora i powiedzia Zabij go. Regis upad twardo na podog i niemal zosta zmiadony, gdy dwa trolle rozpoczy pojedynek. Halfling musia dziaa szybko, lecz co mg zrobi? Cige uniki doprowadziy go do piercienia z klejnotem, ktrego szybko schowa do kieszeni, oraz pustego, otwartego kuferka, ktry nagle rozpozna. Bya to ta sama skrzyneczka, ktr nis glabrezu, gdy Regis i jego towarzysze natknli si na z opiekunk Baenre w tunelach pod Mithrilow Hal, ten sam kuferek, w ktrym znajdowa si kamie czarny szafir, ktry skrad ca magi. Regis podnis przedmiot i rzuci si obok przetaczajcych si trolli, kierujc si szybko ku krysztaowemu reliktowi. Zaatakowaa go wtedy powd mentalnych obrazw, niemal przewracajc. Rozumny artefakt, wyczuwajc niebezpieczestwo, wszed do umysu halflinga, zdobywajc

dominacj nad biednym Regisem. Regis chcia i do przodu, naprawd chcia, lecz stopy nie chciay go sucha. Nagle nie by ju taki pewien, czy chce i do przodu. Nagle Regis zacz si zastanawia, dlaczego w ogle chcia zniszczy krysztaow wie, tak pikn i cudown budowl. I dlaczego miaby pragn zniszczenia Crenshinibona, stwrcy, kiedy artefakt mona byo wykorzysta do wasnej korzyci? Co w ogle wiedzia Drizzt? Cho halfling mia mtlik w gowie i niemal straci dusz, pomyla, e podniesie swj rubinowy wisiorek przed oczy. Nagle Regis zacz wirowa w jego gbiny, podajc coraz dalej i dalej za czerwonym migotaniem. Wikszo osb gubia si w tym uroku, jednak to wanie tam, gboko w hipnozie swego klejnotu, Regis odnalaz siebie. Puci acuszek wisiorka i skoczy do przodu, zarzucajc kuferek na Crenshinibon, ktry wysya kolejny strumie mierciononej energii. Skrzynka pochona i przedmiot, i atak. Wiea, gigantyczny obraz krysztaowego reliktu, natychmiast zacza dre, rozpoczy si jej przedmiertne drgawki. Och, tylko nie to mrukn halfling, bowiem przeszed ju przez to kiedy i uciek jedynie dziki pomocy Guenhwyvar, podczas gdy Drizzt uciek przez... Regis odwrci si do okna, wskakujc na parapet. Zerkn w ty na trolle, ktre obejmoway si, a nie walczyy, gdy bdca ich domem wiea draa pod ich nogami. Zgodnie obrciy si w stron umiechajcego si halflinga. Moe innym razem powiedzia do nich Regis, po czym, nie spogldajc w d, skoczy. Sze metrw niej uderzy w bok lodowego stoka, a nastpnie, odbijajc si i lizgajc, zatrzyma nagle w zlodowaciaym niegu. Krysztaowa wiea zawalia si obok niego. Wielkie bloki ledwo ominy oszoomionego i posiniaczonego halflinga. *** Kiedy caa gra lodowa zatrzsa si, walka wewntrz jaskini zatrzymaa si na chwil, dajc na moment przerw tym, ktrzy byli

mocno zmaltretowani przez potnego Errtu. Biedny Bruenor jednak, stojcy przy cianie groty, upad, gdy pod jego stopami otworzya si szeroka szczelina. Nie bya bardzo gboka, sigaa Bruenorowi zaledwie do pasa, jednak gdy wstrzsy zakoczyy si, krasnolud stwierdzi, e jest ciasno zaklinowany. Utrata Crenshinibona ani troch nie osabia mocy Errtu, a zniszczenie wiey jedynie wzmocnio jego wcieko. Guenhwyvar rzucia si na niego, lecz czart przebi kocic w locie swym potnym mieczem. Teraz trzyma nadzian na bro Guenhwyvar ponad sob. Drizzt, klczcy na kolanach w lodowej breji, mg jedynie obserwowa z przeraeniem, jak Errtu zblia si spokojnie, jak pantera wije si i bezskutecznie prbuje uwolni, warczc z blu. Drizzt wiedzia, e wszystko skoczone. Wszystko dobiego nagego, katastrofalnego koca. Nie mg zwyciy. Pragn, aby Guenhwyvar uwolnia si z tego miecza gdyby jej si to udao, Drizzt skierowaby j do Bruenora, po czym odesa. Jeli los by pozwoli, zabraaby krasnoluda do swego wzgldnie bezpiecznego astralnego domu. Tak nie mogo si jednak sta. Guenhwyyar znw si poruszya, po czym osuna, a nastpnie znikna w szarym dymie. Gdy jej cielesna forma zostaa pokonana, musiaa opuci Pierwotny Plan Materialny. Drizzt wycign figurk. Wiedzia, e nie moe przyzwa kocicy, nie przez kilka nastpnych dni. Usysza syk, gdy czarcie ognie zbliyy si do niego i zostay zduszone przez zaufan kling. Podnis wzrok z figurki na szczerzcego si Errtu, grujcego nad nim zaledwie ptora metra dalej. Jeste gotowy, by zgin, Drizzcie Do'Urdenie? spyta czart. Twj ojciec nas widzi, wiesz o tym, i wiesz, jak wielki bl odczuwa, gdy umierasz powoli przede mn! Drizzt nie wtpi w jego sowa i przepeniaa go wcieko. To nie mogo mu jednak pomc, nie tym razem. Byo mu zimno, by zmczony, peen smutku i pokonany. Wiedzia o tym. ***

Sowa Errtu byy czciowo prawdziwe. Wizie, znajdujcy si za lekko przejrzyst cian lodu obok grnej platformy jaskini, rzeczywicie widzia sytuacj, podwietlon bkitnym blaskiem sejmitarw Drizzta oraz pomaraczowymi pomieniami obok Errtu. Bezskutecznie drapa cian. Paka rzewniej ni kiedykolwiek w ostatnich latach. *** I jake wspaniaego kota od ciebie dostan szydzi Errtu. Nigdy warkn drow, po czym, kierujc si czystym impulsem, cisn z caej siy figurk, wyrzucajc j przez wejcie na zewntrz. Nie usysza plusku, lecz by przekonany, e poleciaa wystarczajco daleko, aby wpa w morze. Dobra robota, mj przyjacielu powiedzia z boku ponury Bruenor. Umieszek Errtu sta si penym wciekoci grymasem. miercionony miecz unis si w gr i zawis nad odsonit gow Drizzta. Drow podnis Bysk do zastawy. A wtedy w powietrzu zawirowa mot, uderzajc mocno w ba-lora. Towarzyszy mu donony okrzyk Tempus!". Kierstaad bez strachu wpad do jaskini, przemykajc przez luk w pomieniach Errtu, spowodowan przez sejmitar Drizzta. Zatrzyma si tu przed twarz tanar'riego. Przez cay czas woa Aegis-fanga. Kierstaad zna legend mota, wiedzia, e wrci do jego rk. Mot nie zrobi jednak tego. Znikn z podogi obok czarta, lecz z jakiego niezrozumiaego przez Kierstaada powodu nie zmaterializowa si w oczekujcych doniach. Powinien wrci! krzykn w protecie, gwnie do Bruenora, po czym unis si w powietrze, uderzony przez czarta. Waln mocno w lodowy pagrek, stoczy si z niego i upad na brejowat podog, jczc. Powinien wrci powtrzy, zanim opucia go przytomno. *** Aegis-fang nie mg wrci do Kierstaada, powrci bowiem do swego prawowitego waciciela, do Wulfgara, syna Beornegara, obserwujcego

sytuacj zza ciany lodu. To Wulfgar by winiem Errtu przez sze dugich lat. Dotyk broni przemieni Wulfgara. Blisko znajomego mota bojowego, wykutego przez kochajcego go krasnoluda, oddaa mu jego wasn tosamo. Tak dobrze pamita tamten moment, tak dobrze, e z koniecznoci zmusi si, by go zapomnie podczas lat braku nadziei. Silny barbarzyca by przytoczony tym wszystkim, lecz nie na tyle, by nie myle o aktualnych potrzebach. Zakrzykn do Tempusa, swego boga jake przyjemnie byo sysze to imi znw wychodzce z ust! i zamaszystymi uderzeniami potnego mota bojowego zacz powala cian. *** Regis poczu w umyle woanie. Z pocztku pomyla, e to krysztaowy relikt, a pniej, gdy upewni si, e artefakt jest bezpiecznie zamknity w kuferku, uzna, e to rubinowy wisiorek. Kiedy i to okazao si nieprawd, Regis odkry w kocu rdo: piercie z klejnotem, lecy w jego kieszeni. Regis wycign go i przyjrza mu si uwanie. Obawia si, e to kolejna manifestacja Crenshinibona i podnis rk, by cisn go w morze. Wtedy jednak Regis rozpozna cieniutki gosik w swojej gowie. Stumpet? spyta z zaciekawieniem, spogldajc bacznie na kamie. Mwic to, zmieni pozycj, klkajc tu obok jednego z roztrzaskanych kamieni wiey. Wyj swj may buzdygan. Grzmot uderze barbarzycy trzs ca jaskini tak mocno, e nagle zdenerwowany Errtu nie mg si powstrzyma przed spojrzeniem w ty. Kiedy za balor to zrobi, Drizzt Do'Urden ugodzi mocno. Bysk zrani ydk czarta, jednoczenie za Drizzt posa swoje drugie ostrze wyej, kierujc je ku pachwinie Errtu. Jake Errtu zawy, gdy wbi si w niego czubek sejmitara! Wzdu rki Drizzta znw pojawio si to mile widziane pulsowanie, gdy sejmitar karmi si energi yciow czarta. Zmiana sytuacji bya jednak tymczasowa. Errtu szybko odtrci Drizzta, po czym znikn, pojawiajc si z powrotem w polu widzenia

wysoko pomidzy lodowatymi palcami, wyrastajcymi ze stropu. W grze, Bruenorze! zawoa Drizzt. Dostalimy odroczenie, bowiem wkrtce Zaknafein znajdzie si wrd nas. Drizzt wspina si w penej gotowoci na gr, lecz co w minie, ktra pojawia si na twarzy Bruenora, gdy krasnolud zerkn w bok, osabio Drizztowi kolana. Drow pody za spojrzeniem Bruenora ku przeciwlegej stronie jaskini, ku lodowej cianie, gdzie spodziewa si ujrze Zaknafeina. Zamiast tego dostrzeg Wulfgara, z zaniedbanymi, potarganymi wosami oraz brod, lecz bez wtpienia Wulfgara, podnoszcego wysoko Aegis-fanga i ryczcego z czystej nienawici. Mj chopiec to byo wszystko, co krasnolud by w stanie wyszepta, po czym osun si z powrotem do swej dziury. Errtu rzuci si na Wulfgara, trzaskajc biczem i wymachujc mieczem. Cinity Aegis-fang niemal strci czarta na ziemi. Mimo to balor przemkn obok Wulfgara, opltujc mu kostki swym biczem i cigajc go z pki, tak e barbarzyca spad pomidzy lodowe pagrki na brejowatej pododze. Wulfgar! zawoa Drizzt i skrzywi si, gdy mczyzna upad. Teraz jednak, kiedy udrczony Wulfgar by znw pord przyjaci, kiedy trzyma swj potny mot, trzeba byo czego wicej ni upadek, by go powstrzyma. Wojownik podskoczy do gry, ryczc niczym zwierz, a Aegis-fang, pikny i mocny Aegis-fang, znalaz si z powrotem w jego doni. Errtu wpad w sza, zdecydowany zdusi t drobn rebeli, zniszczy wszystkich przyjaci Drizzta, a pniej samego drowa. W powietrzu pojawia si kula mroku, zasaniajc Wulfgarowi pole widzenia, gdy prbowa wymierzy kolejny rzut. Czart wymachiwa biczem i miga po caej jaskini, czasami szybkim lotem, innym razem przywoujc magi, by teleportowa si z miejsca na miejsce. Panowa kompletny chaos i za kadym razem, gdy Drizzt prbowa dosta si do Bruenora, Wulfgara czy nawet do lecego Kierstaada, pojawia si Errtu, atakujc go. Drow zawsze zastawia si przed miotajcym byskawice mieczem, lecz kade trafienie wstrzsao nim i ranio go. Za kadym rwnie razem, zanim Drizzt by w stanie

rozpocz kontr, Errtu znika, po prostu znika, by w innej czci jaskini sia zamt w szeregach przyjaci drowa. *** Nie byo jej ju zimno, wychodzia poza to proste odczucie. Catti-brie kroczya w ciemnoci, uciekajc z krainy miertelnych. Silna do chwycia j za rami, za fizyczne rami, sprowadzajc jej zmysy z powrotem do cielesnego ciaa. Kobieta poczua, e jest wycigana z wody. Pniej za... poczua ciepo, magiczne ciepo, rozlewajce si po caym jej ciele, przywracajce ycie, ktrego ju niewiele zostao. Catti-brie otworzya drce powieki i ujrzaa krztajc si szaleczo obok niej Stumpet Rakingclaw, wzywajc krasnoludzkich bogw, by przywrcili ycie tej kobiecie, ktra bya jak crka dla klanu Battlehammer. *** Byskawica wydostawaa si za kadym razem, gdy Errtu uywa swego potnego miecza. Grzmotowi pioruna oraz zwyciskim rykom czarta towarzyszyo trzepotanie wielkich skrzastych skrzyde, okrzyki Wulfgara oraz woania, Mj chopiec!" ze strony rozszalaego i wci uwizionego Bruenora. Drizzt wrzeszcza, starajc si przywrci swym towarzyszom jakiekolwiek znamiona opanowania, jak wspln strategi, dziki ktrej mogliby w kocu pokona niegodziwego Errtu. Czart nie pozwala na to. Errtu opada i znika, atakowa szybko, mocno i po prostu si rozpywa. Czasami balor wisia wysoko pord stalaktytw, uywajc swego ognia, by spuszcza naturalne szpikulce. Errtu opada rwnie w d, by utrzyma ich z dala od siebie nawzajem, lecz pomimo ogromnych wysikw balora Drizzt uparcie przesuwa si w stron Bruenora. Gdziekolwiek postanawia pojawi si czart, nie mg dugo pozosta w miejscu i na widoku. Nawet mimo tego, e breja wci spowalniaa wszelkie ruchy drowa, a drow dalej pozostawa w szczelinie, udrczony wizie oraz jego potny mot zawsze byli gotowi na wezwanie. W kilku

przypadkach Errtu znikn na chwil przed tym, jak Aegis-fang uderza o cian, znaczc miejsce, w ktrym przebywa czart. Tak wic Errtu zachowywa przewag, lecz w tym chaosie nie mg zada adnych decydujcych uderze. Nadszed czas, by zwyciy. Bruenor niemal wydosta si ze szczeliny, tkwi w niej ju tylko jedn nog, gdy potny balor pojawi si tu za nim. Drizzt wykrzycza ostrzeenie, a krasnolud, czysto instynktownie, obrci si, rzucajc si tak daleko w stron czarta, jak tylko mg. Chwyci balora za nog, wykrcajc przy tym wasne kolano. Miecz Errtu opad ze wistem, lecz Bruenor by zbyt blisko, by go przebi. Mimo to krasnolud by mocno zmaltretowany, a adunek energii sprawi, e kolana zatrzeszczay mu w stawach, zwaszcza to skrcone. Bruenor chwyci jeszcze mocniej, wiedzc, e nie moe zrani balora, lecz majc nadziej wystarczajco dugo utrzyma czarta w miejscu, by jego przyjaciele mogli uderzy. Krasnoludowi zaczy si tli wosy i zapieko go w oczach, gdy rozgorzay ognie czarta, lecz zgasy momentalnie i Bruenor wiedzia, e Drizzt jest w pobliu. Trzasn bicz Errtu, spowalniajc zbliajcego si drowa. Drizzt wykona peen obrt, by si uchyli, opad na jedno kolano i potkn si, gdy prbowa wsta z powrotem. Znw trzasn bicz, lecz nie mg wiele zrobi, by spowolni wirujcego Aegis-fanga. Mot trafi balora w bok, posyajc go na lodow cian i zwikszajc szacunek czarta do tego mczyzny, ktry by jego winiem. Errtu zosta ju raz ugodzony Aegis-fangiem, kiedy Kierstaad wkroczy do walki, zna wic potg tej broni. w pierwszy rzut nie mg jednak przygotowa Errtu na si Wulfgara. Trafienie Kierstaada go ukuo, a Wulfgara naprawd zabolao. Drizzt rzuci si do ataku, lecz balor szarpn mocno stop, wyrywajc Bruenora ze szczeliny i posyajc krasnoluda cztery metry dalej na podog jaskini. Czart natychmiast uy swej magii, by znikn, a Drizzt wjecha lizgiem w pust cian. Gupcy! zawoa balor z wejcia do jaskini. Odzyskam krysztaowy relikt i spotkam si z wami, zanim opucicie to morze. Wiedzcie, e jestecie zgubieni! Drizzt podnosi si, Wulfgar prbowa wymierzy ostatni cios, nawet

Bruenor stara si usilnie wsta, lecz aden z nich nie mg dosta si do Errtu na czas. Czart odwrci si od nich i zacz wznosi, lecz jego zaskoczenie byo pene, a ruch cakowicie zatrzymany przez srebrzyst strza, ktra trafia go prosto w twarz. Errtu zawy, a Wulfgar rzuci. Mot uderzy mocno w czarta, miadc koci. Catti-brie znw wystrzelia, posyajc mu pocisk w pier. Balor znw zawy i potykajc si, wpad z powrotem do jaskini. Bruenor pokutyka do niego, apic cinity mu przez Drizzta topr. Odwrci uchwyt, by wykorzysta pd rzutu, po czym zatopi wyszczerbione ostrze gboko w grzbiecie czarta. Errtu zawy, a Catti-brie trafia go kolejny raz, tu obok ostatniej strzay. Pojawi si Drizzt, uderzajc mocno Byskiem. Wbi swe drugie ostrze gboko w bok czarta, tu pod rk Errtu, gdy balor stara si podnie wasny miecz, by obroni si przed drowem. Nastpnie pojawi si Wulfgar, uderzajc obok swego ojca. Catti-brie blokowaa wejcie miarowym strumieniem srebrzystych strza. Za Drizzt trzyma swe poywiajce si ostrze gboko w ciele czarta, podczas gdy Bysk pracowa zaciekle, wycinajc szram za szram. W ostatnim przypywie energii Errtu obrci si, odtrcajc Bruenora i Wulfgara, lecz nie Drizzta. Potny balor spojrza prosto w lawendowe oczy drowa. Errtu by pokonany ju czu, jak jego cielesna forma rozpywa si jednak tym razem balor zamierza zabra Drizzta Do'Urdena ze sob do Otchani. Balor podnis miecz i zamachn si woln rk, przyjmujc ukucie, gdy zetkna si ona z Byskiem, lecz odtrcajc blokujc bro na bok. Drizzt nie mia jak si obroni. Puci sejmitar i sprbowa si odsun. Za pno. Byskawica zalnia wzdu ostrza miecza, pdzc w kierunku gowy drowa. Silna rka wystrzelia przed oczami przeraonego drowa i chwycia czarta za nadgarstek, w jaki sposb powstrzymujc cicie, w jaki sposb utrzymujc Errtu w bezpiecznej odlegoci, z rzucajc

byskawice broni zaledwie centymetry od celu. Errtu zerkn w bok i ujrza Wulfgara, potnego Wulfgara, z zacinitymi zbami i miniami napitymi niczym stalowe liny. W owym elaznym uchwycie zawieray si wszystkie lata frustracji. Wszystkie koszmary, jakich zazna mody barbarzyca, zostay przeksztacone w czy sta nienawi. Nie byo sposobu, by Wulfgar, czy jakikolwiek inny czowiek, mg utrzyma Errtu, lecz Wulfgar zaprzecza temu sposobowi rozumowania, tej prawdzie, za pomoc silniejszej prawdy nie pozwoli ju Errtu si zrani, nie pozwoli czartowi zabra sobie Drizzta. Errtu potrzsn z niedowierzaniem sw na wp psi, na wp mapi gow. To nie mogo si dzia! A jednak si dziao. Wulfgar trzyma go i wkrtce balor znikn wraz z obokiem dymu i skowytem protestu. Trzech przyjaci obejmowao si ze zami w oczach. Przez wiele, wiele chwil byli zbyt oszoomieni, by mwi, a nawet by sta.

ROZDZIA 28 SYN BEORNEGARA Catti-brie ujrzaa Regisa, ktry potykajc si, schodzi ze znajdujcego si na lewo zbocza. Zobaczya te Drizzta i Bruenora, opierajcych si na sobie, by atwiej im byo wyj z jaskini. Spostrzega te Kierstaada, przewieszonego przez rami... Dziki swym czarom leczcym Stumpet zrobia wiele, by poprawi stan kobiety, zdziwia si wic, gdy Catti-brie wydaa z siebie zduszony jk i opada na kolana. Krasnoludzka kapanka spojrzaa na ni z trosk, a nastpnie podya za jej nieobecnym wzrokiem, natychmiast rozpoznajc powd. Hej powiedziaa, drapic si po szczeciniastej twarzy czy to... Wulfgar westchna Catti-brie. Regis doczy do tamtej czwrki na skraju lodowca, pod nim rwnie ugiy si kolana, gdy ujrza, kogo uratowali ze szponw zego Errtu. Halfling pisn kilkakrotnie i rzuci si w ramiona barbarzycy, a Wulfgar, idcy po liskim lodzie z Kierstaadem na ramieniu, przewrci si do tyu i prawie rozbi sobie gow. Potny mczyzna nie przej si tym jednak. Errtu i jego niegodziwi sudzy zginli, a teraz nadszed czas radoci! Prawie. Drizzt przeszukiwa zapamitale obszar lodowca znajdujcy si przed wejciem do jaskini, klnc na siebie, e straci wiar w siebie i w swoich przyjaci. Pyta Regisa, a nastpnie woa do Catti-brie i Stumpet, lecz nikt z nich nic nie widzia. Figurka, ktra pozwalaa drowowi wzywa Guenhwyvar, znikna, pochonita przez ciemne morze. Widzc Drizzta w takim stanie, Bruenor szybko przej kontrol nad sytuacj i wyda komendy, ponaglajce przyjaci do pracy. Pierwsz spraw byo doprowadzenie Catti-brie oraz Stumpet, i to szybko, poniewa Drizzt, Bruenor i Wulfgar byli mokrzy i szybko marzli, a Kierstaad potrzebowa natychmiastowej opieki z rk kapanki. Przebywajca na krze Stumpet wycigna ze swojego plecaka kotwiczk oraz grub lin i wywiczonym ruchem osoby dowiadczonej we wspinaczce rzucia hak na lodowiec, jakie trzy metry od swoich

towarzyszy. Bruenor szubko zabezpieczy lin, a pniej przyczy si do Wulfgara, ktry cign ju mocno, by doprowadzi kr do brzegu, a cign silniej za kadym razem, gdy spoglda na Catti-brie, swoj mio, kobiet, ktra przed laty miaa zosta jego on. Drizzt nie by zbytnio pomocny. Uklk na krawdzi lodowca i wsun swoje sejmitary do wody, chcc j rozwietli. Potrzebuj jakiej ochrony, by mc zej na d! zawoa do Stumpet, ktra cigna za swj koniec liny i prbowaa w jaki sposb pocieszy zbolaego tropiciela. Stojcy obok Drizzta Regis potrzsn z przekonaniem gow. Halfling wsun ju do wody swoj wasn, obcion na kocu lin. W wodzie znajdowao si ju pidziesit metrw sznura, a wci nie byo jeszcze czu dna. Nawet gdyby Stumpet moga rzuci czar, ktry utrzymywaby w Drizzcie ciepo i pozwoli mu oddycha pod wod, drow nie mgby zanurkowa na tak gboko, nie mwic ju o znalezieniu czarnej figurki w ciemnej wodzie. Catti-brie i Bruenor ucisnli si szybko na brzegu. Stumpet od razu zaja si Kierstaadem. Nastpnie kobieta i Wulfgar podeszli niepewnie do siebie. Barbarzyca wyglda na bardzo zaniedbanego, jego blond wosy byy zwichrzone, broda sigaa mu do klatki piersiowej, a jego wzrok by nieobecny. Wci by potny, wci silnie uminiony, lecz jego koczyny osaby. Catti-brie sdzia, e bardziej z powodu utraty ducha ni masy. By to jednak Wulfgar, a rany, ktre zada mu Errtu, wydaway si kobiecie w tym momencie pozbawione znaczenia. Serce Wulfgara bio silnie w jego masywnej klatce piersiowej. Cattibrie prawie wcale si nie zmienia. By moe przybraa troch na wadze, lecz w jej ciemnoniebieskich oczach wci znajdowaa si ta iskierka, to umiowanie ycia i przygody, ten nie dajcy si powstrzyma duch. Mylaam, e... zacza Catti-brie, lecz przerwaa i wzia gboki, uspokajajcy oddech. Nigdy ci nie zapomniaam. Wulfgar chwyci j w ramiona i przycisn mocno do siebie. Prbowa do niej mwi, wytumaczy jej, e jedynie myl o niej utrzymywaa go przy yciu w niewoli. Nie mg jednak znale sw, ani jednego, trzyma j wic jedynie tak mocno, jak tylko mg, a oboje nie przejmowali si leccymi zami.

Widok ten doda otuchy Bruenorowi, Regisowi i Stumpet, a take Drizztowi, cho drow nie by w stanie si nad nim zastanowi. Guenhwyvar odesza od niego, by to rwnie wielki cios, jak strata ojca, jak strata Wulfgara. Guenhwyvar bya jego towarzyszk od wielu lat, czsto jedyn towarzyszk, jedyn prawdziw przyjacik. Nie mg si z ni nie poegna. To Kierstaad, ktry z pomoc krasnoludzkiej magii leczniczej odzyska przytomno, przeama czar. Barbarzyca dostrzeg powag sytuacji, w ktrej si znajdowali, zwaszcza pczniejce od wilgoci chmury i koczcy si krtki dzie. Byo tutaj zimniej ni w tundrze, znacznie zimniej, a nie mieli zbyt wiele opau, by rozpali i utrzyma ogie. Kierstaad zna inny sposb, by ich osoni. Wci znajdujc si na ziemi, zawoa Bruenora i zacz kierowa prac. Za pomoc Khazid'hei Catti-brie wykroia bloki lodu, a pozostali ustawili je w odpowiedni sposb, dziki czemu uzyskali podobn do kopuy budowl lodow chat. By na to najwyszy czas, poniewa krasnoludzkiej kapance skoczyy si czary, a towarzyszy zacz powoli ogarnia chd. Niedugo pniej z nieba zacz pada grad, a nastpnie rozpta si gwatowny sztorm. W schronieniu towarzyszom byo jednak do ciepo i bezpiecznie. Jednak nie Drizztowi. Bez Guenhwyvar czu si tak, jakby ju nigdy nie miao mu by ciepo. *** Nastpny poranek by zamglony i szary, powietrze byo jeszcze zimniejsze ni w czasie lodowatej nocy. Co gorsza, przyjaciele odkryli, e nocne wiatry przesuny ld, od ktrego morze to zyskao bardzo pasujc do niego nazw, a ich kra bya zbyt daleko od innych, by dao si przej. Czujcy si ju lepiej Kierstaad wspi si na czubek kopuy i unis swj rg, dmc w niego mocno. Jedyn odpowiedzi byo jednak echo, odbijajce si od niezliczonych

gr lodowych. Drizzt spdzi poranek na modlitwie do Mielikki i do Gwaerona Windstroma, szukajc u nich rady i proszc, by zwrcili mu jego panter, jego bezcenn przyjacik. Chcia, by Guenhwyvar wyonia si z morza, prosto w jego rce, i modli si, by tak si stao, wiedzia jednak, e nie odbywa si to w ten sposb. Wpad jednak na pomys. Nie wiedzia, czy zosta on zainspirowany przez bogw, czy te by jego wasny, lecz nie obchodzio go to. Najpierw uda si do Regisa, ktry z rybich oci wyrzebi wiele wspaniaych przedmiotw, zwaszcza jednoroca, ktry wisia na szyi Drizzta. Halfling wyci odpowiedniej wielkoci blok lodu i zabra si do pracy, a Drizzt odszed na zbocze lodowca, tak daleko od innych, jak to byo moliwe, i rozpocz przyzywanie. Dwie godziny pniej drow powrci, a za nim podskakiwaa foczka, nowo znaleziona przyjacika. Jako tropiciel Drizzt zna si na zwierztach, wiedzia, jak si z nimi porozumiewa w ich szcztkowym jzyku, wiedzia te, czego si boj, a co daje im pewno siebie. Ucieszy si, widzc, e Catti-brie i Bruenor wykorzystujc uk i naprdce zrobion sie zapali troch ryb, zapa wic jedn z nich i rzuci foce. Hej! gono zaprotestowa Bruenor, jednak jego twarz rozpogodzia si. Tak powiedzia, trc energicznie rkoma o siebie, jakby sdzi, e zna zamiary drowa. Spa j. Kwana mina Drizzta, ktra po tym nastpia, tak powana jak nigdy dotd, zakoczya ten strumie myli. Drow podszed nastpnie do Regisa. Zdziwio go i poruszyo to, co zrobi halfling. To, co kiedy byo niewyrniajc si niczym szczeglnym bry lodu, teraz byo prawie dokadnym odzwierciedleniem, w wymiarach i ksztacie, figurki z onyksu. Gdybym mia wicej czasu... zacz Regis, lecz Drizzt przerwa mu machniciem doni. To powinno wystarczy. Zaczli wic tresowa fok. Drizzt wrzuci lodow rzeb do wody, krzyczc Guen! a Regis podszed do krawdzi kry i zapa figurk w t sam sie, ktr Bruenor skonstruowa do poowu ryb. Gdy Regis oprni sie i odda rzeb Drizztowi, drow nagrodzi go jedn z ryb. Powtarzali to raz za razem, w kocu Drizzt woy sie w pysk foki,

wrzuci figurk do wody i krzykn-Guen! Sprytne stworzenie nie zawiodo ich, parskno i wskoczyo do wody, odnajdujc szybko rzeb halflinga. Drizzt rozejrza si po swoich przyjacioach i rzucajc foce ryb, pozwoli sobie na umiech nadziei. Dziao si tak przez ponad dwadziecia minut, kady udany rzut trafia gbiej w czarn wod. Za kadym razem foka bez problemu odnajdywaa statuetk i za kadym razem bya nagradzana ryb. Potrzebowali jednak przerwy, poniewa foka si zmczya i nie bya ju godna. Nastpne kilka godzin cigno si nieznonie dugo dla biednego Drizzta. Siedzia w lodowej chacie, ogrzewajc si wraz ze swoimi przyjacimi, podczas gdy inni mwili, gwnie do Wulfgara, pomagajc barbarzycy powrci do wiata yjcych. Dla wszystkich, a zwaszcza dla Wulfgara, byo bolenie oczywiste, e ma przed sob dug i cik drog. Przez ten czas Kierstaad wychodzi kilkakrotnie na zewntrz i d w swj rg. Mody barbarzyca by coraz bardziej przekonany, e jeli w ogle pynli, oddalali si od brzegu, a nie byo sposobu, by skierowa si z powrotem do domu. Mogli apa ryby, krasnoludzka kapanka i lodowa chata byy w stanie utrzyma ciepo, lecz Kierstaad wiedzia, e nie byli w stanie spdzi zimy Doliny Lodowego Wichru na Morzu Ruchomego Lodu. Pierwsza burza niena zasypie ich chat, gdy bd spa, lub pojawi si godny biay niedwied. Tego ranka Drizzt wrci do pracy z fok. Regis odwrci uwag zwierzcia, a drow uderzy w wod i krzykn, udajc, e wrzuci statuetk. Foka wskoczya z radoci, lecz przebywaa tam jedynie kilka chwil. Wysza w kocu niezadowolona na kr, szczekajc na znak protestu. Drizzt jej nie nagrodzi. Drow trzyma fok wewntrz chaty tej nocy i przez wikszo nastpnego poranka. Chcia, by stworzenie byo godne, bardzo godne, wiedzia bowiem, e zaczyna im brakowa czasu. Mia jedynie nadziej, e gra lodowa nie odpyna zbyt daleko od figurki. Po kilku rzutach drow wykorzysta to samo odwrcenie uwagi i wysa fok na faszywe polowanie. Mino kilka minut, a gdy wydawao si, e

foka staje si coraz bardziej zdenerwowana, Drizzt dyskretnie wrzuci figurk do wody. Zadowolona foka zauwaya j, przyniosa i zostaa nagrodzona. Nie tonie zauway Regis, domylajc si przyczyny kopotw. Musimy przyzwyczai fok do nurkowania. Postpujc zgodnie z tym stwierdzeniem, obciyli statuetk za pomoc haka Stumpet, ktry zosta z atwoci wygity przez Wulfgara. Drizzt wykona ostronie kilka nastpnych rzutw, upewniajc si, e foka jest w stanie ledzi opadanie figurki. Sprytne zwierz radzio sobie doskonale, nurkujc pod ciemn wod, poza zasig wzroku, i za kadym razem wracajc ze statuetk. Ponownie sprbowali podstpu. Odwracajc uwag foki, Drizzt uderzy o wod. Wszyscy wstrzymali oddech, gdy foka zanurkowaa. Wyonia si wiele jardw od gry lodowej, szczekna na Drizzta i znowu znikna. Tak stao si wiele razy. Nagle foka wynurzya si tu przy krze, skaczc z radoci i meldujc, e wykonaa zadanie. W sieci znajdowaa si figurka Guenhwyvar. Przyjaciele zakrzyknli radonie, a Kierstaad zad potnie w rg. Tym razem wezwanie modego barbarzycy doczekao si odpowiedzi czego wicej ni tylko echa. Kierstaad spojrza penym nadziei wzrokiem na pozostaych i zad ponownie. Z zasnutego mg morza wyonia si d. Na jej dziobie sta Berkthgar, a zoona z krasnoludw i barbarzycw zaoga wiosowaa z caych si. Kierstaad odpowiedzia po raz kolejny, a nastpnie przekaza rg Wulfgarowi, ktry wyda z niego najgoniejszy i najczystszy dwik, jaki kiedykolwiek syszaa Dolina Lodowego Wichru. Berkthgar spojrza na niego sponad ciemnej wody, podobnie uczyni Revjak. By to moment zmieszania, a nastpnie radoci, nawet dla dumnego Berkthgara. *** W noc powrotu do krasnoludzkich kopal Drizzt wypeniony by

mieszanymi emocjami. By tak szczliwy, niewiarygodnie wzruszony, majc u swego boku Wulfgara i mogc si szczyci tym, e wszyscy jego przyjaciele, w tym Guenhwyvar, praktycznie bez strat przetrwali spotkanie z tak potnymi wrogami. Drow nie by jednak w stanie nie myle o swoim ojcu. Przez cae miesice poda t drog, poniewa wierzy, e zaprowadzi go do Zaknafeina. Wyobrazi sobie, e znw jest ze swoim ojcem i mentorem, i cho ani przez chwil nie narzeka, e to Wulfgar nie Zaknafein by winiem Errtu, nie mg si atwo pozby tych wyobrae. Zamartwiajc si tym, uda si spa, i ni. Obudzia go obecno ducha w jego pokoju. Sign po swoje sejmitary, zaniecha jednak tego i opad na ko, gdy rozpozna ducha Zaknafeina. Mj synu powiedziao do niego widmo, umiechajc si ciepo, dumny ojciec, zadowolony duch. Wszystko ze mn w porzdku, lepiej ni mgby sobie wyobrazi. Drizzt nie by w stanie znale sw, ktrymi mgby odpowiedzie, lecz wyraz jego twarzy zadawa pytania w sercu ojca. Wezwa mnie stary kapan wyjani Zaknafein. Powiedzia, e chciae wiedzie. egnaj, mj synu. Trzymaj si blisko swoich przyjaci i swoich wspomnie, a w twoim sercu niech pozostanie wiadomo tego, e znw si spotkamy. Z tymi sowy duch znikn. Nastpnego poranka Drizzt pamita wszystko wyranie i naprawd czu si lepiej. Logika podpowiadaa mu, e to by sen, zda sobie jednak spraw z tego, e duch przemawia do niego w mowie droww, a starym kapanem, o ktrym mwi Zaknafein, mg by jedynie Cadderly. Drizzt zdecydowa ju, e powrci do Duchowego Uniesienia, gdy zakoczy si zima, niosc ze sob krysztaowy relikt, zamknity dla bezpieczestwa w ochronnej skrzyneczce, tak jak przysig. Gdy dni mijay, a pami jego spotkania z duchem nie saba, drowi tropiciel odnalaz prawdziwy spokj, poniewa zrozumia i uwierzy, e to nie by sen. ***

Zaofiarowali mi plemi zakomunikowa Drizztowi Wulfgar. Na zewntrz krasnoludzkich kopal trwa rzeki, zimowy poranek. Od ich powrotu znad Morza Ruchomego Lodu miny ponad dwa miesice. Drizzt rozway niespodziewan wiadomo i poprawiajcy si stan ocalonego przyjaciela. Nastpnie potrzsn gow Wulfgar nie wydobrza jeszcze i nie powinien bra na siebie tak wielkiej odpowiedzialnoci. Odmwiem przyzna Wulfgar. Jeszcze nie nadszed ten czas powiedzia z zadowoleniem Drizzt. Wulfgar spojrza na bkitne niebo, tego samego koloru co jego oczy, ktre znw wieciy po szeciu latach w ciemnoci. Nigdy nie nadejdzie ten czas poprawi. Nie pasuj do tego miejsca. Drizzt nie by pewny, czy si z nim zgadza. Zastanawia si, w jakim stopniu odmowa Wulfgara spowodowana bya problemami z przystosowywaniem, jakie przeywa barbarzyca. Biedny Wulfgar mia kopoty nawet z najprostszymi aspektami ycia. Z nikim nie mg doj do porozumienia, zwaszcza z Catti-brie, cho Bruenor i Drizzt nie wtpili, e pomidzy t dwjk odradzaa si iskra. Bd jednak prowadzi Berkthgara kontynuowa Wulfgar. I nie bd akceptowa wrogoci pomidzy jego ludem, moim ludem, a mieszkacami Doliny Lodowego Wichru. Wszyscy mamy wystarczajc ilo wrogw, nie musimy tworzy nowych! Drizzt nie sprzeciwia si temu stwierdzeniu. Kochasz j? spyta nagle Wulfgar, a drow zosta zbity z tropu. Oczywicie e tak odpowiedzia zgodnie z prawd Drizzt. Podobnie jak ciebie, Bruenora i Regisa. Nie bd si wtrca... zacz Wulfgar, lecz przerwa mu chichot Drizzta. Ten wybr nie naley ani do mnie, ani do ciebie wyjani drow lecz do Catti-brie. Pamitaj, co miae, mj przyjacielu, i pamitaj, co prawie stracie z powodu gupoty. Wulfgar dugo i uparcie patrzy na swojego przyjaciela, zdecydowany postpi wedug tej mdrej rady. ycie Catti-brie naleao do niej samej

i cokolwiek, czy te raczej kogokolwiek wybierze, Wulfgar bdzie wrd przyjaci. Ta zima bya duga i mrona, z duymi opadami niegu i na szczcie bez adnych nieszczliwych wydarze. Pomidzy przyjacimi nic nie bdzie ju tak samo, nie po tym, czego dowiadczyli, lecz znw bd razem, sercem i dusz. Niech aden czowiek ani aden czart nie way si ich znw rozdzieli! *** Bya to jedna z tych wspaniaych nocy w Dolinie Lodowego Wichru, niezbyt zimna, lecz pena powieww wiatru, ktre wywoyway mrowienie skry. Gwiazd byo wiele i wieciy jasno. Drizzt nie by w stanie powiedzie, gdzie koczy si nocne niebo, a gdzie zaczyna ciemna tundra. Ale nie miao to dla niego znaczenia, podobnie jak dla Bruenora czy Regisa. Guenhwyvar rwnie bya zadowolona, myszkujc w skaach u podna Podejcia Bruenora. Znw s przyjacimi oznajmi Bruenor, mwic o Catti-brie i Wulfgarze. On jej teraz potrzebuje, a ona pomaga mu wrci. Nie zapomina si zbyt szybko szeciu lat udrki w rkach takiego czarta jak Errtu przyzna Regis. Drizzt umiechn si szeroko, uznawszy, e jego przyjaciele znw odnaleli wsplne miejsce. Sdz, e mog si spotka z Deudermontem w Luskan powiedzia nieoczekiwanie. Jeli nie tam, to na pewno w Waterdeep. Ty cholerny elfie, przed czym tym razem uciekasz? spyta krasnolud. Drizzt odwrci si, by na niego spojrze, i rozemia si gono. Nie uciekam przed niczym, dobry krasnoludzie odpowiedzia drow. Musz jednak, w zwizku z danym sowem i dla dobra wszystkich, dostarczy krysztaowy relikt Cadderly'emu w Duchowym Uniesieniu, w odlegym Carradoon. Moja dziewczynka mwi, e to miejsce na poudnie od Sundabar zaprotestowa Bruenor, mylc, e przyapa drowa na kamstwie. Nie dopyniesz tam!

Daleko na poudnie od Sundabar przyzna Drizzt lecz bliej Wrt Baldura ni Waterdeep. Duszek Morski pywa szybko, Deudermont dowiezie mnie znacznie bliej Cadderly'ego. Ten prosty wywd powstrzyma okrzyki Bruenora. Ty cholerny elfie mrukn krasnolud. Nie zamierzam pyn na cholernej odzi! Ale jeli musz... Drizzt spojrza ostro na krasnoluda. Jedziesz? Sdzisz, e bymy zostali? odpowiedzia Regis, a gdy Drizzt przenis na niego swj zdumiony wzrok, halfling przypomnia mu szybko, e to on, a nie Drizzt, schwyta Crenshinibona. Oczywicie, e jad! z ciemnoci nadbieg znajomy gos. Tak jak my! Chwil pniej Catti-brie i Wulfgar zeszli strom ciek do swoich przyjaci. Drizzt spojrza na nich wszystkich, jedno po drugim, a nastpnie odwrci si w kierunku gwiazd. Przez cae swoje ycie poszukiwaem domu powiedzia cicho drow. Przez cae ycie szukaem czego wicej, ni byo mi ofiarowywane, wicej ni Menzoberranzan, wicej ni przyjaciele stojcy przy mnie. Zawsze mylaem, e dom jest miejscem, i rzeczywicie nim jest, lecz nie w fizycznym sensie tego sowa. Znajduje si tutaj rzek, kadc rk na swoim sercu i odwracajc si, by spojrze na swoich towarzyszy. To jest uczucie ofiarowywane przez prawdziwych przyjaci. Teraz wiem o tym i wiem, e jestem w domu. Ale wyjedasz do Carradoon delikatnie przypomniaa Catti-brie. Podobnie jak my! rykn Bruenor. Drizzt rozemia si gono. Jeli okolicznoci nie pozwol mi pozosta w domu powiedzia z naciskiem to po prostu zabior mj dom ze sob! Gdzie niedaleko zaryczaa Guenhwyvar. Znajd si na drodze, caa szstka, zanim nadejdzie nastpny poranek.