You are on page 1of 277

R. A.

Salvatore

Zdobyta Forteca
(The Fallen Fortress) Picioksig Cadderlyego Ksiga IV Tumaczenie: Robert Lipski

Dla Nancy, za prawdziw odwag.

Prolog
Aballister szed wzdu ulicy Lakeview w Carradoonie. Czarny paszcz, owinity ciasno wok chudego jak tyka ciaa, ochrania go przed lodowatymi podmuchami wiatru wiejcego od strony Jeziora Impresk. By w Carradoonie zaledwie jeden dzie, ale ju dowiedzia si o szaleczych wydarzeniach w Dragons Codpiece. Cadderly, jego porzucony syn, najwyraniej zdoa umkn oddziaowi asasynw, ktrych Aballister wysa na zgub syna. Zachichota na t myl, z jego spierzchnitych ust, zniszczonych wypowiadaniem szaleczych zakl i ogniskowaniem fal energii, sucych niszczycielskim celom, doby si przecigy wist. Cadderly uciek? Aballister umiechn si, rozbawiony t myl. Cadderly zrobi co wicej. Wraz ze swymi przyjacimi zdoa zlikwidowa cay kontyngent Nocnych Masek, ponad dwudziestu zawodowych zabjcw, a take zabi Bogo Ratha, drugiego co do wanoci, po Aballisterze, czarnoksinika z Zamczyska Trjcy. Lud Carradoonu opowiada o wyczynach modego kapana z Biblioteki Naukowej. Szeptano rwnie, e Cadderly moe by ich nadziej w tych mrocznych czasach. Czarnoksinik nie czu ojcowskiej dumy z powodu wyczynw syna. Mia wasne plany zwizane z tym regionem; misj podbicia go zleci mu awatar zej bogini Talony. Wiosn ubiegego roku zadanie to wydawao si atwe; siy Zamczyska Trjcy liczyy wwczas ponad osiem tysicy wojownikw, czarownikw oraz kapanw Talony. I nagle Cadderly powstrzyma Barjina, potnego kapana, ktry odway si wymierzy cios w samo serce si dobra tej krainy Bibliotek Naukow. Pniej poprowadzi elfy z Shilmisty na zachd ku wielkiemu zwycistwu nad goblinami i olbrzymami, zmuszajc rozproszone grupy poplecznikw Zamczyska Trjcy do powrotu do mrocznych grskich jaski. Nawet Nocne Maski, prawdopodobnie najbardziej przeraajca grupa asasynw z centralnych rejonw Krain, nie zdoay powstrzyma Cadderlyego. A teraz zima zbliaa si szybkimi krokami, spad ju pierwszy nieg i inwazja Zamczyska Trjcy na Carradoon musiaa zosta odoona.

Nadchodzi zmierzch, kiedy Aballister skrci na poudnie z Bulwaru Mostowego, mijajc niskie drewniane budynki portowego miasta. Przeszed przez otwart bram miejskiego cmentarza i rzuci proste zaklcie, aby odnale nieoznaczony grb Bogo Ratha. Odczeka, a zapadnie noc, wyrysowa w niegu i bocie wok mogiy kilka ochronnych run, po czym owin si szczelniej paszczem. Byo straszliwie zimno. Kiedy zgasy wiata miasta, a na ulicach zapanowaa cisza, czarnoksinik zacz wypowiada inkantacj, przywoanie skierowane do innego wiata. Trwao to kilka minut, podczas ktrych Aballister skierowa swj umys ku mrocznemu obszarowi pomidzy wiatami, czekajc na spotkanie przywoywanego ducha w poowie drogi. Zakoczy zaklcie prostym wezwaniem Bogo Rath. Wiatr zdawa si ogniskowa wok wychudzonego czarnoksinika, powodujc wirowanie mgie zawieszonych nad grobem. Nagle blade opary si rozstpiy i przed Aballisterem pojawio si widmo. Pomimo i niematerialne, przypominao Bogo, takiego jakim czarnoksinik go pamita. Z prostymi, przetuszczonymi wosami zaczesanymi na jedn stron i oczami poruszajcymi si pytajco, podejrzliwie, z boku na bok. Jednak pewna rnica w jego wygldzie sprawia, e nawet twardy Aballister skrzywi si z niesmakiem. rodek klatki piersiowej Bogo przecinaa duga, gboka, krwista rana. Cho byo do ciemno, Aballister zdoa zajrze w gb ciaa widma, poprzez jego ebra i puca, i dostrzec fragment widmowego krgosupa. Topr wyjani Bogo smutnym, wibrujcym gosem. Przyoy przezroczyst do do rany i bysn pospnym umiechem. Chciaby dotkn? Aballister setki razy mia do czynienia z prezentujcymi rozmaite rany duchami i wiedzia, e nawet gdyby chcia, nie zdoaby jej dotkn, mia bowiem przed sob jedynie widmo, ostatni obraz materialnego ciaa Bogo. Duch nie mg zrobi czarnoksinikowi krzywdy, nie mg go nawet dotkn, a dziki mocy magicznego wezwania musia udzieli mu prawdziwych odpowiedzi na co najmniej kilka pyta. Mimo to Aballister ponownie si skrzywi i ostronie cofn o krok, przejty wstrtem na myl, e miaby woy do w gb tej odraajcej rany. Cadderly i jego przyjaciele ci zabili zacz.

Tak odrzek Bogo, cho sowa Aballistera nie byy pytaniem, lecz stwierdzeniem. Czarnoksinik w duchu skarci siebie za nieostrono i gupot. Mia prawo zada jedynie kilka pyta, zanim zaklcie przestanie dziaa, a duch zostanie uwolniony. Upomnia si, e musi ostroniej dobiera sowa, by jego stwierdzenia nie zostay wzite za pytania. Wiem o tym i syszaem, e wyeliminowali oddzia asasynw oznajmi. Widmo jakby si umiechno, Aballister za nie by pewien, czy sprytna istota nie kusi go do utraty kolejnego pytania. Chcia kontynuowa rozmow wedug obmylonego uprzednio schematu, ale nie mg oprze si pokusie. Czy wszyscy... zacz wolno, usiujc okreli najatwiejszy sposb na poznanie losu oddziau zabjcw, po czym roztropnie przerwa, stwierdziwszy, e musi by bardziej konkretny i zakoczy zwycisko t cz rozmowy. Ktrzy z asasynw jeszcze yj? Tylko jeden odpar posusznie Bogo. Zdradziecki firbolg imieniem Vander. I znw puapka nie do uniknicia. Zdradziecki? powtrzy Aballister. Czy Vander doczy do naszych wrogw? Tak... i tak. Niech to szlag! rzuci w mylach Aballister. Komplikacje. Wygldao na to, e jego syn potrafi skutecznie wszystko zagmatwa. Udali si do biblioteki? spyta. Tak. Przyjd do Zamczyska Trjcy? Duch zacz si rozpywa, nie odpowiedzia. Aballister zrozumia, e popeni bd, zadajc pytanie wymagajce supozycji, pytanie, na ktre obecnie nie mg uzyska oczekiwanej odpowiedzi. Nie pozwoliem ci odej! zawoa, bezskutecznie usiujc zatrzyma bezczeln istot. Wycign rce. Obie przeszy na wylot przez przezroczyste widmo, sprbowa wic dosign mylami to, czego nie by w stanie uchwyci fizycznie. Sta samotnie na cmentarzu. Zrozumia, e duch Bogo wrci, kiedy bdzie zna konkretn odpowied na zadane pytanie. Ale kiedy to nastpi? zamyli si. I jakie jeszcze nieszczcia zdy spowodowa

Cadderly ze swymi przyjacimi, zanim Aballister otrzyma informacj potrzebn, by pooy kres dziaaniu uciliwej grupki? Ej, ty tam? rozleg si okrzyk od strony bulwaru, a zaraz potem da si sysze tupot stp na kamiennym bruku. Kto si szwenda o zmierzchu po cmentarzu? Stj i ani kroku dalej! Aballister prawie nie zauway dwch miejskich stranikw, ktrzy wbiegli na cmentarz, wypatrzyli go i pdem ruszyli w jego stron. Myla o Bogo, martwym Barjinie, ongi najpotniejszym kleryku z Zamczyska Trjcy, i o Ragnorze, rwnie ju nieyjcym, najpotniejszym wojowniku Zamczyska. Co wicej, myla te o Cadderlym, sprawcy wszystkich jego problemw. Stranicy byli ju przy Aballisterze, kiedy ten rozpocz kolejne zaklcie. Unis obie rce w gr, podczas gdy tamci prbowali go pochwyci. Dwik ostatniej runy uaktywniajcej zaklcie sprawi, e obaj mczyni zostali wyrzuceni w powietrze i cinici bezwadnie do tyu, natomiast Aballister w mgnieniu oka przesa swe materialne ciao do prywatnej komnaty w Zamczysku Trjcy. Oszoomieni onierze podnieli si z wilgotnej ziemi, spojrzeli z niedowierzaniem jeden na drugiego i wybiegli za bram cmentarza z gbokim przewiadczeniem, e najlepiej bdzie nie wspomina nikomu o wydarzeniach, jakie rozegray si w tym przeraajcym, pospnym miejscu. *** Cadderly siedzia na paskim dachu wysunitego pitra Biblioteki Naukowej, patrzc, jak soce rozpociera lnice palce wzdu nizin na wschd od acucha gr. Inne palce rozcigay si w d stromych szczytw, docierajc a do dachu, na ktrym siedzia mody kapan, i czyy si z plamami sonecznego wiata pokrywajcymi poacie bujnych traw. Grskie strumienie oyy, migoczc srebrzycie, a jesienne licie o odcieniach brzu, ci, czerwieni i jasnego oranu zdaway si bucha pomieniami. Percival, biaa wiewirka, skaka wzdu rynny na dachu, kiedy nagle dostrzeg modego kapana, a Cadderly o mao nie wybuchn

miechem, widzc, z jak gorliwoci zwierztko zapragno do niego doczy wiedzia, i pragnienie to wypywao z wiecznie nienasyconego brzuszka Percivala. Sign rk do sakwy przy pasie, wyj kilka orzechw i rzuci je przed wiewirk. Mia wraenie, e wszystko jest zupenie normalnie, tak samo jak zawsze. Percival hasa beztrosko wrd ulubionych orzeszkw, a soce pio si coraz wyej na nieboskonie, pokonujc chd pnej jesieni, nawet tu, na tak wysoko pooonym paskowzgrzu Gr nienych. Cadderly potrafi jednak zajrze pod fasad owego spokoju. Sytuacja bya daleka od normalnoci. Tak dla niego, jak i dla caej Biblioteki Naukowej. Sporo wdrowa. By w Shilmicie i w Carradoonie, bra udzia w bitwach, uczc si z dowiadczenia prawdy o bezwzgldnoci wiata, i zrozumia, e kapani z biblioteki, mczyni i kobiety, ktrych przez cae ycie podziwia, nie byli wcale tak uczeni ani tak potni, jak mu si wydawao. Jedno szczeglne wraenie zdominowao myli Cadderlyego, kiedy tak siedzia na nasonecznionym dachu wydawao mu si, e co bardzo zego dziao si z zakonem Deneira i zakonem kapanw Oghmy, drugiej co do wielkoci sekty istniejcej w bibliotece. Czu, e procedura staa si tu waniejsza anieli konieczno, a kapanw paralioway stosy bezuytecznych pergaminw, wwczas gdy konieczne byo zdecydowane dziaanie. Cadderly wiedzia, e gnijce korzenie sigay coraz gbiej. Pomyla o Bezimiennym, aosnym trdowatym, ktrego spotka w drodze powrotnej z Carradoonu. Bezimienny przyby do biblioteki szukajc pomocy, ale okazao si, e kapani tak Deneira, jak i Oghmy byli bardziej przejci wasnymi niepowodzeniami podczas prb leczenia ni skutkami trawicej go bezlitosnej choroby. Tak uzna Cadderly w tej wspaniaej bibliotece dziao si co bardzo zego. Pooy si na wznak na szarym, pokrytym drobnymi wgbieniami dachu i leniwie rzuci kolejny orzeszek zajadajcemu Percivalowi.

1
Bez poczucia winy Duch usysza zew pyncy z oddali ponad szaraw pustk pospnego wiata. aobne dwiki nie niosy ze sob konkretnych sw, a jednak upir mia wraenie, e wzyway go po imieniu Duchu. To go przyzywao, cigao na powrt z bota i cuchncych wyzieww jego wiecznego pieka. Duchu, powtrzya melodia. Plugawe widmo spojrzao na otaczajce go warczce, przykurczone cienie i potpione dusze. On rwnie by mrocznym cieniem, cierpic istot, ponoszc kar za grzeszny, ajdacki ywot. A teraz co go przywoywao, wyrywao z otchani cierpienia dwikami znajomej melodii. Znajomej? Cienka ni resztka wiadomoci dawnej istoty napia si, usiujc skojarzy, czym jest w zew, przypomnie sobie poprzednie ycie przed ow okrutn, pust egzystencj. Duch pomyla o promieniach soca, cieniach i zabijaniu... Ghearufu! Zy Duch zrozumia. Ghearufu, magiczny przedmiot, ktry towarzyszy mu przez tyle dziesicioleci, przyzywa go i usiowa wydoby z najgbszej otchani piekie! *** Cadderly! Cadderly? zawoa Vicero Belago, gwny alchemik Biblioteki Naukowej, kiedy ujrza modego kapana i Danic wchodzcych do jego pracowni na drugim pitrze wielkiego budynku. Mj chopcze, jak to dobrze, e do nas wrcie! ylasty mczyzna dosownie paroma susami znalaz si przy drzwiach, zwinnie omijajc stoy zastawione rozmaitymi zlewkami, fiolkami i wownicami, z ktrych kapa dziwny pyn, oraz stosami grubych ksig. Dopad celu, gdy Cadderly przestpi prg pracowni, oplatajc modego kapana ramionami i klepic go mocno po plecach. Cadderly spojrza bezradnie ponad ramionami Belago na Danic, mniszka za mrugna do filuternie i umiechna si, ukazujc rwne,

biae zby. Syszelimy, e miae na karku jakich zabjcw, mj chopcze wyjani Belago, ponownie oddalajc si od Cadderlyego na odlego wycignitej rki i przygldajc mu si, jakby spodziewa si ujrze sztylet asasyna wystajcy z plecw modzieca. Obawiaem si, e ju nigdy nie wrcisz. cisn mocno rami Cadderlyego, najwyraniej zdumiony jego siln muskulatur, ktra zmienia si w tak krtkim czasie, odkd mody kapan opuci bibliotek. Niczym zatroskana ciotunia, przesun doni po gstej kasztanowej czuprynie modzieca, odgarniajc z jego twarzy niesforne kosmyki. Nic mi nie jest odrzek spokojnie Cadderly. To domostwo Deneira, a ja jestem jego uczniem. Czemu nie miabym tu wrci? Te pokorne sowa uspokoiy podekscytowanego alchemika, podobnie jak powany wyraz szarych oczu Cadderlyego. Ju chcia co odpowiedzie, ale sowa uwizy mu w gardle i jedynie pokiwa gow. O, i lady Danica podj po chwili. Delikatnie pogadzi gstw jej truskawkowoblond wosw, umiechajc si przy tym szczerze. Jednak umiech prawie natychmiast znik z jego ust. Belago spuci wzrok i posmutnia. Syszelimy o Przeoonym na Ksigach Averym rzek pgosem, kiwajc gow z wyrazem smutnego zamylenia. Na wspomnienie korpulentnego Averyego Schella, ktry zastpowa mu ojca, Cadderly poczu pod sercem bolesne ukucie. Chcia wyjani nieszczsnemu Belago, e duch Averyego y teraz z ich bogiem. Od czego miaby jednak zacz? Belago nie zrozumiaby nikt, kto nie wkroczy do wiata duchw i nie dowiadczy boskiego, chwalebnego uniesienia, nie zdoaby tego poj. W tej sytuacji kade uyte przez Cadderlyego sowo byoby jedynie ndzn namiastk prawdy, typowym pocieszeniem, ktre zwykle mwi si i syszy w podobnych przypadkach, kompletnie pozbawionym wewntrznego przekonania. Powiedziano mi, e chciae ze mn mwi? rzek Cadderly goniejszym tonem, zmieniajc temat i nadajc temu stwierdzeniu rang pytania. Tak odpar pgosem Belago. Przesta wreszcie kiwa gow, a jego oczy rozszerzyy si, gdy zajrza w gb przepenionych spokojem szarych oczu modzieca. O, tak! zawoa, jakby dopiero teraz sobie o tym przypomnia. Chciaem, naturalnie, e chciaem!

Wyranie zbity z tropu, kilkoma susami dotar do niewielkiej szufladki. Przez chwil gmera przy ogromnym pku kluczy, mamroczc co pod nosem. Stae si bohaterem stwierdzia Danica, przygldajc si nieporadnym poczynaniom alchemika. Cadderly nie mg zaprzeczy tej opinii. Vicero Belago nigdy dotd nie przejawia podobnej radoci na jego widok, bo zawsze by wymagajcym klientem i czsto stawia Belago zadania wykraczajce znacznie poza jego i tak ju niepolednie zdolnoci. Jedno z jego ryzykownych zlece doprowadzio nawet ktrego razu do cakowitego zniszczenia pracowni alchemika. Od tego czasu upyno jednak duo wody byo to jeszcze przed wielk bitw w Shilmicie i wypadkami w Carradoonie, miecie na wschodzie, lecym nad brzegami Jeziora Impresk. Zanim Cadderly sta si bohaterem. Bohater. C za ironia pomyla mody kapan. W Carradoonie nie zrobi wicej anieli Danica czy ktry z braci Bouldershoulderw, Ivan albo Pikel. A na dodatek, w przeciwiestwie do swych zahartowanych w boju przyjaci, jeszcze w Shilmicie uciek z pola walki, gdy nie by w stanie znie upiornego, bitewnego koszmaru. Ponownie przenis wzrok na Danic spojrzenie jej brzowych oczu starao si go pocieszy jak tylko mogo. Jake bya pikna sylwetk miaa smuk i zgrabn jak modziutka sarna, gste wosy opaday jej mikko na ramiona. Pikna i nieokieznana stwierdzi, bo wewntrzna moc wyranie przebijaa z jej lekko skonych ciemnych oczu. I znw pojawi si przed nimi Belago. Wydawa si zdenerwowany, obie rce trzyma za plecami. Zostawie to tutaj, kiedy wrcie z puszczy elfw wyjani, wycigajc lew rk. Trzyma w niej skrzany pas z szerok, pytk kabur z jednej strony, w ktrej tkwia krtka rczna kusza. Nie miaem pojcia, e mog jej potrzebowa w spokojnym Carradoonie odrzek Cadderly, biorc pas i bez wahania zapinajc go wok bioder. Danica ze zdziwieniem przygldaa si modemu kapanowi. Kusza staa si dla Cadderlyego symbolem przemocy i przedmiotem, ze

wzgldu na ow przemoc, budzcym w nim odraz. Wiedzieli o tym wszyscy, ktrzy go znali. Widzc, e przypasuje znienawidzony or z niesamowit atwoci, wrcz ostentacyjnie, Danica poczua pod sercem niepokojce ukucie. Cadderly zauway w jej spojrzeniu zakopotanie. Zmusi si, by to zaakceptowa, bo jak przypuszcza, w najbliszym czasie obrci w perzyn wikszo pogldw na swj temat. Zdoa bowiem ujrze niebezpieczestwa groce Bibliotece Naukowej w taki sposb, w jaki nikt inny ich nie postrzega. Zauwayem, e prawie wyczerpae swj zapas betw wykrztusi Belago znaczy... bo ja chciaem powiedzie, e... t parti zrobiem dla ciebie za darmo. Wycign do przodu drug rk, w ktrej trzyma bandolier uzupeniony specjalnie wykonanymi betami do niewielkiej kuszy. Pomylaem, e jestem ci to winien... Wszyscy jestemy ci to winni, Cadderly. Syszc to absurdalne stwierdzenie, modzieniec o mao nie wybuchn miechem, ale zdoa si pohamowa i z szacunkiem przyj od alchemika cenny podarunek, dzikujc mu gbokim i penym powagi skinieniem gowy. Bety byy rzeczywicie niezwyke: porodku wydrone, w otworze za znajdowaa si specjalna fiolka, ktr Belago napeni wybuchowym olejem gromw. Dzikuj ci za podarunek rzek. Bd pewien, e dopomoge sprawie biblioteki w naszych wci trwajcych zmaganiach ze zym Zamczyskiem Trjcy. Sowa te mile poechtay Belago. Ponownie pokiwa gow i gorco ucisn do Cadderlyego. Wci jeszcze sta w tym samym miejscu, umiechajc si od ucha do ucha, gdy Cadderly i Danica wyszli ju na korytarz. Cadderly wyczuwa stay niepokj dziewczyny i widzia rozczarowanie malujce si na jej twarzy. Mruc powieki, zdecydowa si zagra w otwarte karty. Wyzbyem si wyrzutw sumienia, nie ma bowiem we mnie miejsca na poczucie winy. To byo wszystko, co mg w tej sytuacji powiedzie. Nie teraz, gdy zostao mi jeszcze tyle do zrobienia. Ale nie zapomniaem Barjina ani tego fatalnego dnia w katakumbach. Danica odwrcia wzrok, spogldajc w gb korytarza, i wsuna mu

rk pod rami, okazujc zaufanie. Kolejna posta, ksztatna i bez wtpienia kobieca, pojawia si w korytarzu, gdy Cadderly i Danica szli w kierunku jej pokoju w poudniowej czci kompleksu. Czujc zapach wonnych egzotycznych perfum, Danica mocniej cisna rami Cadderlyego. Bd pozdrowiony, przystojny Cadderly zamruczaa pikna kapanka, odziana w karmazynow szat. Nie wyobraasz sobie, jak si ciesz, e wrcie. Ucisk Daniki niemal przerwa dopyw krwi do doni Cadderlyego; poczu mrowienie w plecach. Wiedzia, e si czerwieni jego twarz przybraa barw purpury, jak gboko rozcita, zmysowa suknia kapanki Histry. Nagle uwiadomi sobie, e bya to prawdopodobnie najskromniejsza z sukien, w jakiej kiedykolwiek mia okazj widzie lubien kapank bogini mioci, Sune, ale wikszo innych ludzi raczej nie uznaaby tego stroju za skromny. Z przodu widnia gboki dekolt w ksztacie litery V, tak gboki, e gdyby Cadderly stan na palcach, mgby zobaczy ppek kapanki, a cho suknia bya duga, miaa z przodu gbokie rozcicie, ktre, gdy kobieta przyja typow dla siebie kuszc poz, ukazywao jej smuk, zgrabn nog. Histra nie wydawaa si niezadowolona, na widok skrzywionej miny Cadderlyego i zacinitych gniewnie warg Daniki. Ugia nog w kolanie i lejce fady sukni rozsuny si mikko na boki, odsaniajc pikne, ksztatne udo. Cadderly gono przekn lin i zda sobie spraw, i wpatruje si zbyt intensywnie w obnaon nog Histry, dopiero gdy mae paznokcie Daniki wyoray gbokie bruzdy w jego ramieniu. Odwied mnie, mody Cadderly zamruczaa Histra. Spojrzaa lekcewaco na kobiet przywierajc do boku Cadderlyego. Naturalnie, kiedy nie bdziesz trzymany na tak krtkiej smyczy. Wolnym, lubienym krokiem wesza do pokoju, a mikki trzask zamykanych drzwi uton w mlaniciu gwatownie przeykanej przez Cadderlyego liny. Ja... bkn, spogldajc wreszcie Danice prosto w oczy. Odpowiedziaa umiechem. Ruszyli dalej. Nie obraaj si powiedziaa protekcjonalnym tonem. Rozumiem zwizek czcy ciebie i kapank Sune. Szczerze mwic, jest raczej

aosna. Cadderly z zakopotaniem spojrza na Danic. Jeeli mwia prawd, to co miay znaczy wskie struki krwi, ktre zaczy spywa po jego muskularnym ramieniu? Oczywicie, e nie jestem zazdrosna o Histr cigna Danica. Ufam ci z caego serca. Tu przed swoim pokojem zatrzymaa si i spojrzaa z ukosa na Cadderlyego, jedn rk gadzc go lekko po twarzy, a drug obejmujc go mocno w pasie. Ufam ci, a poza tym dodaa zajadle gwatowniejszym tonem, wchodzc do pokoju gdyby kiedy zachciao ci si chwileczki zapomnienia z t tp, wymalowan gr dygoczcego micha, przemodelowaabym jej facjat tak, e musiaaby szuka nosa gdzie w okolicy ucha. To rzekszy, znikna w swoim pokoju, aby przynie ksig z notatkami, ktre sporzdzaa wsplnie z Cadderlym na zbliajce si spotkanie z dziekanem Thobicusem. Mody kapan pozosta na korytarzu, zastanawiajc si nad pogrk i w gbi duszy miejc si z jej potencjalnej realnoci. Danica bya o dobr stop nisza od niego i o sto funtw lejsza. Poruszaa si z gracj tancerki, a walczya jak poksany przez pszczoy niedwied. Nie przejmowa si jednak jej grobami. Histra przez cae ycie wiczya si w sztuce uwodzenia i nie krya si ze swymi praktykami w stosunku do Cadderlyego. Tyle tylko, e jej wysiki byy z gry skazane na przegran: adna inna kobieta nie bya w stanie przerwa wizi czcej Cadderlyego z Danica. *** Poczerniaa, zwglona rka wysuna si ze wieo przekopanej ziemi, rozpaczliwie chwytajc grunt. Druga rka, podobnie zwglona, zamana i zgita pod groteskowym ktem pomidzy nadgarstkiem a okciem, podya jej ladem, wbijajc si w boto i rozrywajc naturalne okowy ptajce plugawe ciao. Wreszcie istota zdoaa wygrzeba si na tyle, by unie bezwos gow ponad krawd pytkiego grobu i ponownie omie spojrzeniem wiat ywych.

Poczerniaa gowa obrcia si na szyi, ktra bya teraz ju tylko such pofadowan skr, przylegajc ciasno do koci, rozgldajc si naokoo. Przez krtk chwil istota zastanawiaa si, co si waciwie wydarzyo. Jak to si stao, e zostaa pochowana? Niedaleko od tego miejsca, u podna niewielkiego pagrka, dostrzega powiat pync z lamp zapalonych wewntrz chaty na maej farmie. Obok chaty sta drugi budynek, obora. Obora! Drobny strzp wiadomoci nalecej niegdy do czowieka znanego jako Duch zawiera wspomnienie tej obory. Duch ujrza, jak to ciao zostao spalone wanie w tej oborze przez nikczemnego Cadderlyego! Zaczerpn odrobin powietrza czynnoci tej w odniesieniu do nieumarego nie mona byo nazwa oddychaniem i wydosta reszt swego skurczonego, sczerniaego ciaa z jamy. W jego wiadomoci wci rozbrzmieway nuty owej odlegej, acz dziwnie znajomej melodii. Duch niezdarnie i sztywno poczapa w stron obory, a z kadym kolejnym krokiem odzyway si w nim coraz to nowsze wspomnienia tamtego feralnego, strasznego dnia. Wykorzysta Ghearufu, posiadajce potn moc artefaktu, aby zamieni si na ciaa z firbolgiem Vanderem, ktry by bezwoln ofiar jego wyobrani. Dysponujc ciaem i si olbrzyma, pogruchota nastpnie wasne ciao i cisn je na drugi koniec obory. A wtedy Cadderly je spali. Upir spojrza na swoje obcignite pofadowan, spkan skr koczyny i wystajce ebra pust skorup, ktra jakim cudem nadal ya. Cadderly spali jego ciao. Jego ciao! Plugaw istot trawia niepohamowana, lepa nienawi. Duch chcia zabi Cadderlyego, zabi kadego, kto by bliski sercu modego kapana. Mia ochot zabi kogokolwiek. Dotar do obory. Myli o Cadderlym rozpyny si, zastpione przez niezogniskowany gniew. Drzwi znajdoway si po drugiej stronie, ale poj, e obecnie wcale nie musi z nich korzysta i e zmieni si do tego stopnia, i zwyczajne deski nie mog go zatrzyma. Skurczone ciao zafalowao, stao si niematerialne i Duch miao

przeszed przez cian. Zanim jeszcze powrci do wiata materialnego, usysza renie konia i ujrza nieszczsne zwierz, wyranie sposzone, z sierci zroszon potem. Widok ten natchn go radoci fale nowej rozkoszy przepeniy go, gdy poczu wo strachu bijc od zwierzcia. Spokojnym krokiem podszed do wierzchowca; godny jzyk wysun si z jego ust. Po obu stronach skra na jzyku bya zwglona, a spiczasty koniec siga teraz sporo poniej poczerniaej brody. Rumak nawet nie zara, zbyt przeraony, by si poruszy czy choby zaczerpn oddechu. Z gonym westchnieniem Duch przyoy lodowate donie po obu stronach pyska zwierzcia. Wierzchowiec pad martwy. Nieumary zasycza z rozkoszy, ale cho zadowolony z dokonanego zabjstwa, nie by nim bynajmniej nasycony. Pragn czego wicej nieli mierci zwykego zwierzcia. Przemaszerowa przez obor i ponownie przenikn przez cian, wchodzc w krg wiata pyncy z wntrza chaty. W jednym z pokoi wida byo poruszajc si sylwetk. Duch dotar do frontowych drzwi niezdecydowany, czy ma przej przez drewno, wyrwa drzwi z zawiasw, czy po prostu zapuka i pozwoli, by owca sama wpucia wilka do rodka. Kwestia ta zostaa jednak rozwizana niezalenie od woli monstrum, kiedy odwrcio wzrok od drzwi i w niewielkiej szybie po raz pierwszy ujrzao swoje odbicie. Z pustych oczodow bia czerwona powiata. Duch nie mia ju nosa w jego miejscu ziaa teraz czarna dziura okolona postrzpionymi fragmentami zwglonej skry. Na widok tego upiornego odbicia drobna czstka wiadomoci Ducha, w ktrej zawieray si wspomnienia z jego ycia i ycia jako takiego, wpada w panik. Dwik nieludzkiego skowytu sposzy wszystkie zwierzta na farmie i zburzy spokj cichej jesiennej nocy skuteczniej ni jakakolwiek burza. Wewntrz domu tu za drzwiami rozlego si szuranie, ale rozjuszony potwr ju tego nie usysza. Z si przekraczajc moliwoci kadego miertelnika wbi kociste donie w sam rodek drzwi i szarpn nimi na boki, rozupujc i rozdzierajc drewno jak cienki pergamin. Sta przed nim mczyzna w mundurze carradooskiego stranika miejskiego; na jego twarzy malowao si przeraenie, otwarte usta zastygy w niemym krzyku, a oczy zdaway si wypada z orbit.

Duch wpad do wntrza chaty i rzuci si na swoj ofiar. Pod wpywem upiornego dotknicia skra mczyzny zacza si starze, wosy z kruczoczarnych stay si siwe i poczy wypada caym garciami. W kocu mczyzna odzyska gos i zawy, a potem zaskowycza przecigle, bezradnie wymachujc rkami. Duch zamachn si, mierzc w gardo stranika, i w chwil potem jego wrzask zamieni si w bulgot zalewanych krwi puc. Stwr usysza szuranie stp i unis wzrok znad swej ofiary, by ujrze drugiego mczyzn stojcego nieco gbiej wewntrz chaty, w drzwiach niewielkiej kuchni. O bogowie wyszepta mczyzna i jednym susem ponownie znik wewntrz pomieszczenia, zatrzaskujc za sob drzwi. Duch jedn rk unis trupa i wyrzuci go przez roztrzaskane drzwi na podwrze. Przepyn przez hol, rozkoszujc si now zbrodni. Ale wci odczuwa niedosyt. Jego ciao znw zafalowao. Przeszedszy przez pomieszczenie, pokona kolejne drzwi. Drugi mczyzna, rwnie stranik, stan przed morderczym widmem i jak optany zacz wymachiwa szabl, usiujc rozsieka monstrum na kawaki. Bro jednak nie czynia Duchowi najmniejszej szkody, przechodzc przez bezcielesn, eteryczn mgiek, w ktr si zmieni. Mczyzna usiowa uciec, lecz Duch stale by przy nim, przepywajc przez przedmioty, o ktre potyka si stranik, i przenikajc przez ciany tylko po to, by zastpi przeraonej ofierze drog, gdy ta zatrzaskiwaa za sob kolejne drzwi. Ta koszmarna zabawa cigna si w nieskoczono, a wreszcie bezradny mczyzna wydosta si z chaty i potykajc si na stopniach werandy, wypuci trzyman w rku szabl. Podnis si niezdarnie i co si w nogach pogna w mrok nocy, zawodzc przez cay czas jak oszalay. Duch mg w kadej chwili powrci do materialnej postaci i rozerwa mczyzn na strzpy, ale nie wiedzie czemu czu, e to wraenie, wo przeraenia jest dla jeszcze przyjemniejsza nieli samo zabijanie. Dziki niemu czu si silniejszy, jak gdyby w jaki sposb karmi si emocjami i wrzaskami przeraonego mczyzny. Teraz jednak byo po wszystkim, mczyzna znikn w oddali, a drugi nie y, w konsekwencji wic nie mg przysporzy mu ani odrobiny

rozrywki. Duch ponownie zawy, gdy drobna czstka wiadomoci, jak jeszcze zachowa, zacza zastanawia si nad tym, czym si sta, a raczej czym stworzy go ten nikczemny mody kapan, Cadderly. Duch nie pamita zbyt wiele ze swego poprzedniego ycia wiedzia tylko, e nalea do najwyej opacanych zabjcw w krainach ywych; by zawodowym morderc, artyst w dziedzinie zbrodni. A teraz sta si nieumarym, duchem, upiorem, widmem, oywion skorup pen zej energii. Po ponad stu latach posiadania Ghearufu Duch traktowa cielesne powoki w diametralnie rny sposb ni pozostali ludzie. Wielokrotnie wykorzystywa moce magicznego urzdzenia, by dokona zamiany cia, zabi swoj poprzedni powok i zawadn now. Teraz jakim sposobem jego dusza, lub przynajmniej jaka jej czstka, ponownie wrcia do wiata yjcych. Duch dziwnym zrzdzeniem losu zmartwychwsta. Ale jak to si stao? Duch nie w peni przypomina sobie, dokd trafi po mierci ale mia mgliste przeczucie, e nie byo to szczeglnie przyjemne miejsce. W jego mylach pojawia si wizja otaczajcych go warczcych, gronych cieni i czarnych, zakrzywionych szponw, tncych ze wistem powietrze. Co nakazao mu wsta z grobu, jaka sia zmusia jego dusz do powrotu do krainy yjcych? Przebieg wzrokiem po palcach rk i stp w poszukiwaniu regeneracyjnego piercienia, ktry nosi niegdy Duch. Jednak jak przez mg przypomina sobie, e piercie w odebra mu Cadderly. Upir poczu zew wiatru, bezgony, lecz ponaglajcy. I znajomy. Zwrci paajce czerwonym blaskiem oczy w gr, ku odlegym szczytom, i ponownie usysza woanie. Ghearufu! Morderczy upir zrozumia, przypominajc sobie, i sysza t melodi nawet w otchani mrocznego potpienia. Ghearufu go przyzywao. Dziki mocy tego magicznego urzdzenia Duch ponownie mg stpa po ziemi. Pki co, nie potrafi oceni sytuacji. By zbyt skonfudowany, poruszony i zakopotany. Ponownie spojrza na swe zwglone rce i pokryty spkan skr

tors, zastanawiajc si, czy nie zaszkodzi mu wiato dzienne. Jaka przyszo czekaa Ducha w tym stanie? Jakie nadzieje mg jeszcze ywi w sobie nieumary? Bezgone wezwanie rozlego si ponownie. Ghearufu! Urzdzenie chciao powrci do Ducha. Poprzez jego moc dusza nieumarego z ca pewnoci zdoa pozyska dla siebie jak now powok yjc powok. W Carradoonie, niedaleko od zabudowa farmy, przeraony stranik potykajc si, dopad niezdarnie do zamknitej bramy, wrzeszczc o duchach i opakujc rzewnymi zami zamordowanego towarzysza. Jeli wartownicy przy bramie mieli jakiekolwiek wtpliwoci, co do szczeroci jego sw, wystarczy jeden rzut oka na jego twarz, oblicze nie trzydziestolatka, lecz sdziwego starca, aby mu uwierzyli. W niecae p godziny pniej z Carradoonu w kierunku farmy wyruszy spory oddzia zbrojnych, ktrzy mieli rozprawi si z morderczym widmem. Towarzyszyli im kapani Ilmatera. Zanim jednak dotarli na miejsce, Duch znikn. To stpajc po ziemi, to pawic si w powietrzu, pody w lad za woaniem Ghearufu, jego jedyn nadziej oswobodzenia. Przemarszowi upiora towarzyszyy jedynie odgosy nocnych zwierzt beczenie przeraonej owcy i trwoliwe pohukiwania sowy.

2
Przekroczy granic wit min ju dawno, ale w pokoju, do ktrego wszed Cadderly, nadal byo ciemno zasony w oknach pozostaway zacignite. Mody kapan podszed bezszelestnie do ka i uklk, nie chcc wyrywa Przeoonej na Ksigach Pertelopy ze snu. Jeeli Przeoony na Ksigach Avery by dla Cadderlyego przybranym ojcem, to roztropna Pertelopa musiaa by jego matk. Teraz, posiadszy cakiem now umiejtno zagbiania si w harmonijn pie Deneira, Cadderly poczu, e potrzebowa Pertelopy bardziej ni kiedykolwiek. Ona bowiem rwnie syszaa tajemnicze dwiki niecichncej nigdy pieni, ona rwnie wykroczya poza tradycyjne granice klerykalnego zakonu. Gdyby Pertelopa znalaza si u boku Cadderlyego podczas jego rozmowy z Thobicusem, z pewnoci by go popara i dziekan byby zmuszony przyj prawd o mocy modzieca. Pertelopy z nim jednak nie byo. Leaa w ku, trawiona mierteln chorob, uwiziona w mocy zaklcia, nad ktrym ju nie panowaa. Jej ciao ulego nieodwracalnej przemianie i przypominao teraz skrzyowanie mikkiej, gadkiej ludzkiej skry pokrytej ostrymi zbkami szorstkiej skry rekina, a co za tym idzie, obecnie ani woda, ani powietrze nie byy w stanie zaspokoi fizycznych potrzeb Przeoonej. Cadderly pogadzi japo wosach, w ktrych widniao wicej pasemek siwizny, ni sobie przypomina jak gdyby Pertelopa mocno si zestarzaa. Zdziwi si nieco, gdy otworzya oczy, w ktrych wci dostrzec mona byo dawny, przenikliwy bysk, i umiechna si do niego. Z najwikszym wysikiem odpowiedzia jej spojrzeniem. Musisz odzyska siy wyszepta. Potrzebuj ci. Pertelopa ponownie si umiechna i wolno przymkna powieki. Cadderly westchn z rezygnacj. Zacz odwraca si od ka, nie chcc nadwera wtych si Pertelopy, gdy Przeoona niespodziewanie odezwaa si do niego. Jak ci poszo spotkanie z dziekanem Thobicusem? Cadderly odwrci si zaskoczony si jej gosu, a jeszcze bardziej zdumiony faktem, i

wiedziaa o jego spotkaniu z dziekanem. Od wielu dni nie wychodzia z pokoju, a on podczas adnej ze swych wizyt nawet sowem nie wspomnia o zbliajcym si spotkaniu. Powinien by si domyli, e bdzie o tym wiedziaa. Zastanawiajc si nad tym, skarci si w duchu, e przecie ona rwnie syszaa pie Deneira. Ona i Cadderly zostali poczeni nadprzyrodzon moc, ktrej inni kapani nie byli w stanie zrozumie, zczeni wsplnot kpieli w falach rzeki, ktr bya pie ich boga. Nie najlepiej odrzek. Dziekan Thobicus nie rozumie stwierdzia Pertelopa, a Cadderly domyli si, e musiaa przecierpie wiele podobnych spotka z Thobicusem i innymi kapanami niepojmujcymi natury jej szczeglnej wizi z Deneirem. Zakwestionowa moje penomocnictwo w sprawie napitnowania Kierkana Rufo. Powiedzia, e nie wolno mi byo tego uczyni wyjani modzieniec. I rozkaza, bym przekaza Ghearufu... Urwa, zastanawiajc si, jak mona w kilku sowach opisa niebezpieczne urzdzenie. Pertelopa jednak cisna mocno jego do i umiechna si, a on zda sobie spraw, e zrozumiaa. Dziekan Thobicus poleci mi przekaza je bibliotecznemu nadzorcy. A ty, rzecz jasna, jeste temu przeciwny? Boj si tego przyzna Cadderly. Ten artefakt posiada wasn wol, nieomal yjc moc, ktra jest w stanie zawadn kadym, kto si nim posuguje. Ja rwnie musiaem stawia opr kuszcej mocy Ghearufu, odkd zdjem w artefakt ze spalonych zwok asasyna. To brzmi do arogancko, mody kapanie przerwaa mu Pertelopa, kadc nacisk na sowo mody. Cadderly zamilk na chwil, zastanawiajc si nad odpowiedzi. By moe jego odczucia dao si okreli mianem aroganckich, ale mimo to wierzy, e ma racj. Potrafi kontrolowa moc Ghearufu, a w kadym razie panowa nad ni do tej pory. Wiedzia, e obecnie dysponuje nowymi niezwykymi umiejtnociami, ktre byy darem Deneira, a ktrych za wyjtkiem Pertelopy nie posiadali inni kapani z jego zakonu. To dobrze powiedziaa Pertelopa, odpowiadajc na wasne oskarenie.

Cadderly spojrza na ni ze zdziwieniem, niezupenie pojmujc, do czego prowadzio jej rozumowanie. Deneir ci wezwa wyjania. Musisz wierzy w ten zew. Kiedy po raz pierwszy poczue rodzce si w tobie moce, obawiae si ich i nie rozumiae. Dopiero kiedy zacze w nie wierzy, poznae moliwo ich wykorzystania i wice si z nimi ograniczenia. Podobnie musi by z twoim instynktem i emocjami, odczuciami wzmocnionymi przez pie rozbrzmiewajc nieprzerwanie w twoim umyle. Wierzysz, e waciwie postpujesz z Ghearufu? Wierz odrzek stanowczo Cadderly, nie baczc na arogancki ton swego gosu. I wiem. I w kwestii napitnowania Rufo? Cadderly zamyli si nad tym pytaniem, sprawa Rufo wizaa si bowiem z wiksz iloci edyktw dotyczcych procedury postpowania w tego typu sytuacjach, ktr przecie do jawnie omin. Uczyniem to, co nakazywaa etyka Deneira stwierdzi. Jednak Thobicus wtpi, e miaem prawo pitnowania Rufo. Patrzy na to ze swojej perspektywy, podczas gdy moc dziekana w podobnych sytuacjach bierze si z innego rda. Z utworzonej hierarchii doda Cadderly. Hierarchii, ktra pozostaje lepa na prawd Deneira zachichota, a w dwiku tym mimowolnie zabrzmiaa drwina. Hierarchia ta bdzie ogranicza nasze poczynania, dopki krwawa cena wojny z Zamczyskiem Trjcy nie wzronie dziesicio-, a moe nawet stukrotnie. Rzeczywicie tak bdzie? Byo to proste pytanie, zadane bez ogrdek przez kapank, ktra nie miaa nawet do siy, by podnie si na ku. W rozumieniu Cadderlyego jednak sens tego pytania nabra bardziej zoonego charakteru, dajc do zrozumienia, e jedyn moliw odpowiedzi by on sam i jego poczynania w przyszoci. Czu w gbi serca, e Pertelopa wezwaa go, by zapobieg wasnej przepowiedni, prosia, by uzurpowa dla siebie najwysz pozycj w hierarchii zakonu Deneira i pooy wreszcie kres zagroeniu ze strony Zamczyska Trjcy. Jej niemiay umieszek potwierdzi te przypuszczenia. Czy ty kiedykolwiek odwaya si sprzeciwi woli dziekana i zakwestionowa jego pozycj w zakonie? spyta ostro Cadderly.

Nigdy nie byam w rwnie rozpaczliwej sytuacji odpara. Jej gos nagle osab, jakby wyczerpaa odkadan na t chwil rezerw si. Powiedziaam ci, kiedy po raz pierwszy odkrye w sobie dar cigna, przerywajc co chwil dla zaczerpnicia oddechu e bdziesz musia sprosta licznym wymaganiom i twoja odwaga wielokrotnie zostanie wystawiona na prb. Cadderly? dobiego nagle od strony drzwi, a Cadderly, ogldajc si przez rami, ujrza Danic. Miaa pospn min. Za jej plecami staa pikna Shayleigh, wojowniczka elfw z Shilmisty; jej zote wosy lniy, a fiokowe oczy byszczay niczym jutrzenka. Nie przywitaa si z Cadderlym, mimo i nie widziaa go od wielu tygodni, wyraajc tym samym szacunek dla powagi jego spotkania. Dziekan Thobicus ci szuka wyjania pgosem wyranie zaniepokojona Danica. Nie oddae Ghearufu... zawiesia gos, podczas gdy Cadderly spojrza w stron ka i Pertelopy, na jej twarz bardzo star i bardzo zmczon. Odwagi wyszeptaa Pertelopa i w chwil pniej, gdy Cadderly patrzy na ni przepeniony gbokim zrozumieniem, spokojnie i cicho umara. *** Cadderly nie zapuka ani nie zaczeka na pozwolenie, by wej do gabinetu dziekana Thobicusa. Chudy jak szczapa mczyzna siedzia w swoim fotelu, wygldajc przez okno. Mody kapan wiedzia, e dziekan otrzyma wanie informacj o mierci Przeoonej Pertelopy. Czy postpie tak, jak ci kazaem? zapyta Thobicus, gdy zauway przybyego. Modzieniec podszed do jego biurka. Tak. To dobrze odpar Thobicus i jego gniew przygas, zastpiony smutkiem z powodu odejcia Pertelopy. Poprosiem Danic i Shayleigh, aby zaczekay przy frontowej bramie, podczas gdy krasnoludy i Vander zajm si przygotowaniem dla nas prowiantu na drog oznajmi Cadderly, a mwic te sowa, zaoy swj niebieski, szerokoskrzydy kapelusz.

Do Shilmisty? spyta niepewnie Thobicus, obawiajc si odpowiedzi. Jedna z jego propozycji zoonych Cadderlyemu brzmiaa, aby wybra si on jako emisariusz do krla elfw Elberetha, ale dziekan w gbi duszy domyla si, co w rzeczywistoci zamierza mody kapan. Nie pada krtka odpowied. Thobicus siedzia sztywno na krzele, a na jego ogorzaym, wychudzonym obliczu malowaa si konsternacja. Dopiero teraz zauway, e Cadderly zaopatrzy si w kusz, a pier przecina mu bandolier z wybuchowymi betami. Przy szerokim pasie zwieszaa si druga z jego niekonwencjonalnych broni wirujce dyski, tu obok za sterczaa tulejka, ktr Cadderly zaprojektowa tak, by wysyaa skupiony promie wiata. Thobicus zastanawia si przez chwil. Nie podobao mu si to, co zobaczy. Przekazae Ghearufu bibliotecznemu nadzorcy? rzuci ostro. Nie. Thobicus zadra z narastajcej wciekoci. Prbowa co powiedzie, zamiast tego jednak oblizywa na przemian to grn, to znw doln warg. Powiedziae, e zrobie tak, jak ci kazaem! wybuchn w kocu i by to pierwszy wybuch wciekoci tego z natury spokojnego mczyzny, jaki mia okazj oglda Cadderly. Postpiem tak, jak nakazywa mi Deneir wyjani Cadderly. Ty arogancki... blunierczy... wykrztusi dziekan, a gdy wsta od stou, jego twarz przybraa barw purpury. Nie sdz poprawi spokojnym tonem mody kapan. Uczyniem tak, jak nakazywa mi Deneir, i ty rwnie postpisz zgodnie z jego wol. Zejdziesz za mn do frontowego holu, by yczy moim przyjacioom i mnie pomylnoci i szczcia podczas naszej wyprawy do Zamczyska Trjcy. Dziekan usiowa mu przerwa, lecz co, czego nie potrafi zrozumie, co, co wdzierao si w gb jego myli, zmusio go do milczenia. A potem zajmiesz si przygotowaniem do wiosennej ofensywy doda Cadderly opracowujc plan rezerwowy, w razie gdyby mnie i moim przyjacioom si nie udao.

Jeste szalony! rykn Thobicus. Nie sdz. Thobicus chcia si odci jakim celnym stwierdzeniem, gdy nagle zda sobie spraw, e Cadderly nie wypowiedzia na gos ani sowa. Oczy dziekana zwziy si, by zaraz potem si rozszerzy, kiedy uwiadomi sobie, e co go dotkno... docierajc w gb jego myli. O co ci chodzi? rzuci rozpaczliwie. Nie musisz mwi zapewni go telepatycznie Cadderly. To... ...niedorzeczno, obraza mojej pozycji dokoczy gono Cadderly, zanim zdy to uczyni Thobicus. Dziekan ponownie osun si na fotel. Czy zdajesz sobie spraw z konsekwencji swojego czynu? zapyta telepatycznie. Czy zdajesz sobie spraw, e mgbym roznie twj umys w drobny mak? odpar z przekonaniem Cadderly. I czy zdajesz sobie spraw, e moja moc pochodzi od Deneira? Na twarzy Thobicusa pojawi si wyraz zakopotania i niedowierzania. Co sugerowa ten zapalczywy modzieniec? Cadderlyemu nie podobaa si ta paskudna gierka, ale nie mia czasu, by postpi, jak nakazyway skomplikowane procedury obowizujce w Bibliotece Naukowej. Telepatycznie nakaza dziekanowi wsta, a nastpnie stan na biurku. Zanim zorientowa si, co si dzieje, Thobicus patrzy na niego z wysokoci blatu biurka. Cadderly przenis wzrok na okno, a Thobicus wyczu, e mody kapan zastanawia si, z jak atwoci przyszoby mu przekona dziekana, aby przez nie wyskoczy. I nagle uwierzy, e Cadderly byby zdolny to uczyni! Poczu si zwolniony z mentalnego ucisku. Osun si za dbowe biurko i ciko zasiad w swoim mikkim fotelu. Okazywanie mojej dominacji nad tob wcale mnie nie bawi wyjani Cadderly, zdajc sobie spraw, e najlepiej bdzie, jeeli pomoe odzyska zdruzgotanemu mczynie cho odrobin jego utraconej dumy. Posiadam moc boga, w ktrego obaj wierzymy. W ten wanie sposb Deneir wyjania ci, e jestem waciw osob do realizacji tego zadania. To znak dla nas obu, nic wicej. Wszystko o co prosz...

Ka ci napitnowa! wybuchn Thobicus. Dopilnuj, eby zosta wyprowadzony z biblioteki w kajdanach, a opuszczajc ten region, bdziesz cierpia niewysowione katusze. Kady krok bdzie dla ciebie tortur! Jego sowa bolenie ubody modego kapana, ktry sta spokojnie, gdy dziekan kontynuowa swoj tyrad, groc mu kad moliw kar stosowan w szeregach zakonu Deneira. Cadderly zosta wychowany wedug praw tego zakonu i w przekonaniu, e sowo dziekana jest absolutn witoci, tote przerazia go perspektywa wydalenia ze wsplnoty, nawet w wietle wikszej prawdy pobrzmiewajcej w dwikach odwiecznej pieni Deneira. W tej przeraajcej chwili skoncentrowa swe myli na Pertelopie, wspominajc ze smutkiem, jak nakazywaa mu, by nie zatraci swych przekona ani odwagi. Usysza pie harmonii rozlegajc si pod jego czaszk, wszed w jej kuszcy nurt i ponownie odnalaz te kanay energii, ktre pozwalay mu wkroczy w prywatne zakamarki umysu dziekana Thobicusa. Cadderly i dziekan opucili bibliotek w kilka minut pniej, by stwierdzi, e Danica, Shayleigh, olbrzym Vander (ktry wykorzystujc swe magiczne umiejtnoci, sta si obecnie wysokim, rudobrodym wojownikiem) i dwa krasnoludy, krpy, tobrody Ivan oraz barczysty Pikel, o zafarbowanej na zielono brodzie, ktrej koce zgarnite do tyu za uszami splecione byy w warkocze i poczone z dugimi, sigajcymi do poowy wosami, ju na nich czekali. Umiechnity dziekan yczy Cadderlyemu i pitce jego przyjaci pomylnoci przy realizacji ich najtrudniejszej i najwaniejszej zarazem misji, po czym radonie pomacha rk na poegnanie, gdy szstka miakw wyruszya w drog przez Gry niene.

3
Usprawiedliwienia Aballister nachyli si nad ramieniem Dorigen, co bynajmniej nie przypado kobiecie do gustu. Oderwaa wzrok od obrazw wewntrz krysztaowej kuli i energicznie pokrcia gow, tak by jej dugie, szpakowate wosy smagny wcibskiego Aballistera po twarzy. Stary mag cofn si o krok, wyj spomidzy warg pojedynczy dugi wos i spojrza gniewnie na Dorigen. Nie sdziam, e stoisz tak blisko rzucia cichym, przepraszajcym gosem. Oczywicie odpar Aballister z podobnie udawan szczeroci. Dorigen zdawaa sobie spraw, e by wcieky, ale rwnie dobrze wiedziaa, e przeknie t uraz bez sowa skargi. Aballister stuk wasne urzdzenie do namierzania, magiczne zwierciado, i dowiadczenie to odebrao mu odwag do kolejnych eksperymentw. Teraz potrzebowa Dorigen, poniewa w sztuce jasnowidzenia czarodziejka miaa do du wpraw. Powinienem by da ci zna, e tu jestem, i zaczeka, a zakoczysz poszukiwania rzek, a w jego sowach zabrzmiaa przepraszajca nuta; Dorigen nigdy dotd nie syszaa od niego podobnego usprawiedliwienia. Tak byoby najlepiej stwierdzia, a w jej bursztynowych oczach zalniy iskierki... Czego? zastanawia si. Aballister. Jawnej nienawici? Ich zwizek coraz bardziej si rozpada. Byo tak od powrotu Dorigen z Shilmisty, po upokarzajcej porace, do ktrej znacznie przyczyni si opuszczony syn Aballistera. Czarnoksinik odegna od siebie te rozwaania. Znalaza ich? spyta zdecydowanym tonem. On i Dorigen mogli uregulowa rachunki, kiedy ju zostanie usunite bezporednie zagroenie, ale pki co, oboje musieli stawi czoo powaniejszym problemom. Poprzedniej nocy duch Bogo Ratha powrci do Aballistera z informacj, e Cadderly faktycznie wyruszy w drog do Zamczyska Trjcy.

Raport wzbudzi w starym czarnoksiniku jednoczenie lk i rozbawienie. Aballister by optany myl o podbiciu caego okolicznego regionu cel ten zosta mu zlecony przez awatara samej bogini Talony za jedn z najpowaniejszych przeszkd do osignicia tego celu by bez wtpienia Cadderly. Nie mg opanowa podniecenia wywoanego wiadomoci zbliajcego si pojedynku. Musia stawi czoo swemu niesamowitemu synowi i nie mg si ju tego doczeka. Zgodnie z tym, co mu doniesiono, Cadderly nie wiedzia nawet o wizi czcej go z Aballisterem, tote myl o zdruzgotaniu zapalczywego modzieca, zarwno w pojedynku na czary jak i emocjonalnie poprzez ujawnienie mu tego sekretu, wywoywaa na wskich, surowych ustach Aballistera szeroki, zowieszczy umieszek. W przeciwiestwie do Aballistera, Dorigen na wie o wyprawie Cadderlyego ogarno przeraenie. Nie miaa ochoty ponownie zmierzy si z modym kapanem i jego brutalnymi przyjacimi, zwaszcza teraz, gdy wci jeszcze czua bl w pogruchotanych przez Cadderlyego doniach. Wiele jej zakl wymagao precyzyjnych ruchw doni, a z powodu zgitych nienaturalnie palcw i uszkodzonych staww od dnia powrotu z puszczy niejedno z nich obrcio si przeciwko niej. Nie widz Cadderlyego odpara po duszej chwili wpatrywania si w mgliste obrazy wewntrz krysztaowej kuli. Podejrzewam, e on i jego towarzysze dopiero opucili bibliotek, jeeli w ogle wyruszyli w drog, a nie odwa si wykorzysta mego magicznego wzroku tak blisko warowni naszych wrogw. Dwie godziny i nic? Niczego nie wypatrzya? Aballister nie wydawa si zadowolony. Kry pod cian, przesuwajc kocistymi, suchymi palcami po zasonie oddzielajcej to pomieszczenie od buduaru Dorigen. Na twarzy czarnoksinika pomimo lku, jaki gniedzi si w jego sercu, pojawi si umiech, kiedy przypomnia sobie uciechy, jakim wsplnie z Dorigen oddawa si za t kotar. Tego nie powiedziaam odpara ostro Dorigen, domylajc si, co byo przyczyn pobaliwego umiechu maga, i ponownie skupia wzrok na krysztaowej kuli. Aballister natychmiast podszed do niej i stanwszy z tyu, ponownie

zacz podglda przez rami. W pierwszej chwili w krysztaowej kuli dostrzeg jedynie szar mg, ale stopniowo, wraz z kolejnymi sowami inkantacji wypowiadanej przez Dorigen, obraz zacz si zmienia i przybiera konkretn form. W szkle ukazay si podna Gr nienych, najprawdopodobniej poudniowo-wschodni kraniec ich potnego masywu, bowiem wida byo wyranie drog wiodc do Carradoonu. Na drodze co si poruszao co szkaradnego. Asasyn wyszepta Aballister. Dorigen z zaciekawieniem spojrzaa na starego czarnoksinika. W tej sprawie duch Bogo by dziwnie tajemniczy wyjani Aballister. Ta istota, ktr wypatrzya, bya jednym z przywdcw oddziau Nocnych Masek, zwanym, jak wida cakiem susznie, Duchem. Najwidoczniej nasz drogi Cadderly odebra Duchowi magiczny artefakt, a teraz ta plugawa kreatura powrcia, by go odzyska. Czy przez swoj kul potrafisz wyczu jej moc? Oczywicie, e nie odpara z oburzeniem Dorigen. A zatem udaj si w gry i miej oko na tego stwora warkn Aballister. Bardzo moliwe, e zyskalimy potnego sprzymierzeca, ktry, jak dobrze pjdzie, upora si z naszymi kopotami, zanim zdoaj dotrze do Zamczyska Trjcy. Nie zrobi tego. Aballister wyprostowa si, jakby zosta spoliczkowany. Nie odzyskaam jeszcze si wyjania Dorigen. Nie mog polega na swoich zaklciach. Kaesz mi zbliy si do jakiego paskudnego, zowrogiego Ducha i twego niebezpiecznego syna, mimo i wiesz, e nie odzyskaam jeszcze cakowitej sprawnoci manualnej? Nie jestem teraz w stanie wykorzysta w peni swych umiejtnoci. Jej wzmianka o Cadderlym jako synu Aballistera sprawia, e stary mag si skrzywi; w lot poj, i chciaa da mu do zrozumienia, e cay problem wynika porednio z jego winy. Masz do dyspozycji kogo, kto duo lepiej ni ja zdoa oszacowa moc tego nieumarego monstrum cigna Dorigen, idc miao za ciosem. Kogo, kto w razie koniecznoci byby w stanie nawiza kontakt z t istot i lepiej ode mnie okreli jej zamiary. Gniew Aballistera zela, gdy zda sobie spraw, kogo ma na myli Dorigen.

Druzil powiedzia, wymieniajc imi swego sprzymierzeca, zoliwego impa pochodzcego z niszych wiatw. Druzil zawtrowaa drwico Dorigen. Aballister unis chud do do spiczastego podbrdka i bkn co pod nosem. Mimo to nadal nie wydawa si przekonany. Poza tym zamruczaa Dorigen jeeli zostan w Zamczysku, moe ty i ja... Nie dokoczya tej myli, ale Aballister, podajc za jej spojrzeniem, zatrzyma wzrok na dzielcej pokj kotarze. Jego ciemne oczy rozszerzyy si ze zdumienia, a do opada ciko do boku. Kontynuuj poszukiwania mego sy... Cadderlyego poleci. Powiadom mnie natychmiast, gdy tylko uda ci si go zlokalizowa. Bd co bd mam swoje sposoby i mog zaatakowa tego nieroztropnego chopaka, zanim zdoa zbliy si do Zamczyska Trjcy. To rzekszy, opuci komnat. Wydawa si podniecony, ale krok mia dziarski i zuchway. Dorigen ponownie skupia wzrok na krysztaowej kuli. Nie zacza jednak od razu wypatrywa Cadderlyego, lecz pogrya si z zamyleniu, rozwaajc sposb, jaki wybraa, by pozosta w Zamczysku Trjcy. Daa Aballisterowi nadziej. Zudn nadziej. Nie kochaa go ju, nie darzya go nawet szacunkiem, cho z ca pewnoci nalea do najpotniejszych magw, jakich kiedykolwiek spotkaa. Dorigen podja decyzj skonio j do tego przemone pragnienie bezpiecznego dotrwania do koca caej tej przygody. Znaa si dostatecznie dobrze i wiedziaa, e w puszczy elfw Cadderly niele napsu jej krwi. Przez dusz chwil zastanawiaa si nad zamiarami, jakie Aballister ywi wobec swego syna. Czarnoksinik mia sprzymierzecw, zaklte monstra trzymane w specjalnych klatkach na terenie pozaplanarnej posesji. Wszystko, czego teraz potrzebowa, to aby Dorigen wskazaa mu waciwy kierunek, miejsce, gdzie obecnie znajduje si Cadderly. Dorigen spucia wzrok, spogldajc na swe wci jeszcze opuchnite i pogruchotane donie, przypominajc sobie porak poniesion w Shilmicie, i po raz kolejny stwierdzia w duchu, e Cadderly mg j wwczas zabi, gdyby tylko zechcia. ***

Pierwszy obz rozbili w wysoko pooonej przeczy Gr nienych, ukryci przed zacinajcym lodowatym wiatrem w maej niszy skalnej ciany. Gigantyczne cielsko Vandera stao si kolejn przeszkod dla mronej wichury (zimno zdawao si nie mie na firbolga adnego wpywu) i wkrtce Ivan i Pikel zdoali roznieci ognisko. Mimo to wiatr nieuchronnie odnajdywa drog do gromadki miakw i niebawem nawet krasnoludy zaczy si trz i zaciera rce, trzymajc je blisko ognia. Typowe dla Pikela Oooo coraz czciej przypominao O-o-o-o, gdy zawodzc, gono szczka zbami. Cadderly pogrony w gbokim zamyleniu w ogle nie zwraca uwagi na fakt, i jego palce zaczy przybiera sinaw barw. Z pochylon gow i na wp przymknitymi oczami siedzia najdalej od ogniska, jeli nie liczy Vandera, ktry w ogle wyszed poza obrb skalnej niszy, a lodowaty wicher bezlitonie omiata jego rumiane policzki. Potrzebujesz snu wybuchn Ivan, zwracajc si do zamylonego kapana. O-o-o potakn z entuzjazmem Pikel. B-b-bdzie trudno zasn na t-t-takim mrozie powiedziaa do gono Danica, wprost do ucha Cadderlyego. Czwrka przyjaci spojrzaa po sobie, po czym przeniosa wzrok na Cadderlyego. Danica wzruszya ramionami i przysuna si bliej ognia, bez przerwy zacierajc rce, ale Ivan, zawsze nieco bardziej bezporedni i zdecydowany w dziaaniu, wzi uk Shayleigh, sign nim ponad ogniskiem i kilka razy stukn Cadderlyego w gow. Modzieniec unis wzrok. Co? Mwilimy, co tu je trocha za zimno, coby spa burkn do niego Ivan, a kademu jego sowu towarzyszy unoszcy si w powietrze biaawy oboczek oddechu. Cadderly powid spojrzeniem po zmarznitych i trzscych si przyjacioach i po raz pierwszy zda sobie spraw, e i jemu jest troch zimno. Deneir nas ochroni zapewni i przywoa w mylach stronice z Ksigi Uniwersalnej Harmonii, najwitszej ksigi swego boga. Ponownie usysza pynne dwiki niekoczcej si pieni i wydoby

z nich wzgldnie proste zaklcie, powtarzajc je, dopki czar nie obj swym zasigiem wszystkich jego przyjaci. Oo! wykrzykn Pikel i tym razem jego zby nie szczkny. Zimno znikno i nie byo lepszego okrelenia na wraenie, jakie ogarno ich wszystkich, gdy bogosawione zaklcie Cadderlyego zaczo dziaa. Trocha dugo to trwao powiedzia jeszcze Ivan, rozkadajc si na wygodnej (w kadym razie dla krasnoluda) skalnej pce, skadajc rce pod gow i zamykajc oczy. Ju w kilka minut pniej krasnoludy pochrapyway w najlepsze, a niedugo po nich usna Shayleigh; wojowniczka podoya pod gow obie rce, a donie zacisna mocno na uchwycie swego dugiego uku. Cadderly ponownie przyj pozycj kontemplacyjn, a Danica podejrzewajc, e jej ukochany strasznie si czym zadrcza, stumia w sobie pragnienie snu i czuwaa nad nim, siedzc oparta plecami o skaln cian. Wolaa, by Cadderly z wasnej woli otworzy si przed ni, zagajajc rozmow, ktrej niewtpliwie potrzebowa. Znaa go jednak na tyle dobrze, e wiedziaa, i by w stanie tak siedzie i rozmyla nad jakim problemem przez wiele godzin, a moe nawet dni. Zrobie co zego bardziej stwierdzia, ni zapytaa. A moe chodzi o Averyego? Cadderly spojrza na ni, a wyraz zdumienia malujcy si na jego twarzy sporo Danice wyjani, cho mniszka nie miaa jeszcze pewnoci, ktre z jej podejrze okazao si trafne. Nie zrobiem nic zego rzek po chwili Cadderly niepewnym tonem, a wnikliwa Danica w mig zorientowaa si, co musia przeskroba. To zdumiewajce, jak diametralnie dziekan Thobicus zmieni zdanie co do naszej wyprawy rzucia pgosem. Cadderly nieznacznie zmieni pozycj kolejny dowd dla czujnego oka Daniki. Dziekan jest kapanem Deneira odpar, jakby to wszystko tumaczyo. Poszukuje wiedzy i harmonii, a jeli zgbi prawd, nie powinien pozwoli, by duma przeszkodzia mu w zmianie decyzji. Danica pokiwaa gow, cho na jej twarzy wci jeszcze dostrzec mona byo powtpiewanie.

Postpilimy susznie powiedzia stanowczo mody kapan. Dziekan tak nie uwaa. Pozna prawd. Czyby? spytaa Danica. A moe zosta do tego zmuszony? Cadderly odwrci wzrok i spojrza na Vandera, ktry na granicy rzucanego przez ognisko blasku, smagany mronym wiatrem, pen piersi chon rzekie powietrze i czujnie peni wart, pomimo i jego wzrok kierowa si czciej ku czystemu, rozgwiedonemu niebu ni srogiemu krajobrazowi surowych najeonych ostrymi turniami gr. Co mu zrobie? naciskaa Danica. Modzieniec natychmiast przenis na ni wzrok, ale mniszka wytrzymaa jego spojrzenie; wierzya w swego kochanka, ufaa, e nie mgby jej okama. Przekonaem go wyrzuci z siebie Cadderly. Za pomoc czarw. Jake doskonale mnie znasz! pomyla Cadderly ze szczerym zdumieniem. Musiao si tak sta rzek pgosem. Danica uklka i pokrcia gow, a jej migdaowe brzowe oczy si rozszerzyy. Miaem pozwoli Thobicusowi, by powid nas wszystkich ku nieuchronnej zgubie? zapyta Cadderly. A tak by si stao... Thobicus? Cadderly si zmiesza. Nie rozumia, dlaczego Danica mu przerwaa i co miao znaczy jej ni to stwierdzenie, ni to pytanie. I czyja duma TERAZ wpywa na zmian podejmowanej decyzji? rzucia oskarycielsko. Cadderly w dalszym cigu nie rozumia. Mwisz o DZIEKANIE Thobicusie? akcent, jaki pooya na tym tytule, wyjani wszystko. Nawet przeoeni z biblioteki rzadko zwracali si do najwyszych w hierarchii kapanw z pominiciem stosownego dla nich tytuu. Cadderly przez dusz chwil zastanawia si nad popenionym lapsusem... Do tej pory, mwic o szacownym dziekanie, nigdy nie zapomina o jego tytule, a gdyby jemu lub komukolwiek innemu zdarzyo si go pomin, zabrzmiaoby to do chropowato, eby nie powiedzie, niestosownie. Teraz jednak z jakiego powodu samo nazwisko Thobicusa zdawao si brzmie bardziej adekwatnie i do tego dwicznie.

Uye czarw w stosunku do przywdcy twojego zakonu oznajmia Danica. Zrobiem to, co byo konieczne upiera si Cadderly. Nie obawiaj si, Thobicus tym razem naprawd chcia powiedzie dziekan Thobicus nie bdzie pamita, co si wydarzyo. Modyfikacja jego pamici bya bardzo prostym zabiegiem, a teraz jest przekonany, i wysa nasz grupk na misj zwiadowcz. Oczekuje, e niebawem wrcimy, by zoy mu raport o aktywnoci wojsk wroga, aby mg przeprowadzi swj kretyski plan wielkiego natarcia. Wypowiadane z niewiarygodn obojtnoci sowa Cadderlyego wywoay w Danice przeraenie. Mimowolnie cofna si w stron skay, krcc gow. Usta miaa otwarte. Ile tysicy zabitych pochonaby ta wojna?! zawoa mody kapan. Syszc jego sowa, Vander obejrza si przez rami, a zaspana Shayleigh otworzya jedno oko. Co byo do przewidzenia, krasnoludy beztrosko chrapay dalej. Nie mogem do tego dopuci, pozwoli, aby Thobicus zrealizowa swoje zamierzenia cign Cadderly, ignorujc pozbawione sw oskarenie Daniki. Nie mogem pozwoli, by tchrzostwo jednego czowieka spowodowao mier setek, a moe nawet tysicy niewinnych ludzi. Zwaszcza e wymyliem duo lepszy sposb, by pooy kres zagroeniu. Dziaasz na bazie przypuszcze rzucia z niedowierzaniem w gosie Danica. Na bazie prawdy! odkrzykn gniewnie, a ton jego gosu nie pozostawia najmniejszej wtpliwoci, i mody kapan wierzy z caego serca w to, co mwi. Dziekan jest twoim zwierzchnikiem upomniaa go nieco agodniej Danica. Jest moim zwierzchnikiem z punktu widzenia faszywej hierarchii odpar, podobnie jak ona spuszczajc z tonu. Spojrza na Shayleigh i Vandera, ktrzy z oywieniem ledzili przebieg ich gorcej, z zaoenia prywatnej dyskusji. W rzeczywistoci najwysz osob w hierarchii kapanw Deneira bya Przeoona na Ksigach Pertelopa dokoczy. To stwierdzenie zbio Danic z tropu, gwnie dlatego e sama

darzya Pertelop ogromnym szacunkiem i nie wtpia, i Przeoona naleaa do najroztropniejszych spord gospodarzy Biblioteki Naukowej. To Pertelopa powiedziaa mi, co powinienem uczyni cign Cadderly. Nagle zacz sprawia wraenie maego, sabego, bezbronnego i zagubionego, pomimo i maskowa to przesadn pewnoci siebie i uporem. Potrzebuj ci obok siebie rzuci do Daniki na tyle cicho, by Shayleigh i Vander nie zdoali go usysze. Wojowniczka elfw umiechna si i ostentacyjnie zamkna fiokowe oczy, a Cadderly zrozumia, e jej czujne uszy wychwyciy kad wypowiedzian przeze sylab. Danica przez dusz chwil wpatrywaa si w gwiadziste niebo, po czym przysuna si do Cadderlyego, agodnie uja go za rami i przytulia si do niego. Sowa byy zbdne. Cadderly wiedzia, e Danica nie wyzbya si wszystkich wtpliwoci, podobnie zreszt jak i on sam. Sporo ryzykowa, dokonujc mentalnego ataku na Thobicusa, i z ca pewnoci obrci w perzyn fundamenty bractwa i przyjtej w bibliotece hierarchii zakonnej. Robi to, co w gbi serca uwaa za waciwe, ale czy to wystarczyo, by usprawiedliwi jego posunicie? Zdajc sobie spraw, ile ludzkich ywotw zaleao od jego decyzji, Cadderly musia wierzy, e tak. *** W obozie na szlaku, z dala od Cadderlyego i jego towarzyszy, spao smacznie czterech poszukiwaczy przygd zapalonych wdrowcw. Nie zauwayli bkitnawych odcieni w ognisku ani nie dostrzegli wyzierajcego spomidzy jzorw ognia psiego pyska impa Druzila. Zdyszany Druzil mrucza pod nosem soczyste przeklestwa, a trzask pomieni zagusza odgosy jego wciekoci. Imp nie znosi wychodzenia na zwiady, bowiem w jego mniemaniu wizao si to nieodcznie z cigncymi si w nieskoczono godzinami nudy spdzanymi na wysuchiwaniu dononego chrapania niekonsekwentnych ludzi. By jednak sprzymierzecem Aballistera. Suy mu (aczkolwiek nie zawsze z ochot), a kiedy Aballister otworzy w Zamczysku Trjcy

midzyplanarne przejcie i wyda mu stosowny rozkaz, Druzilowi nie pozostawao nic innego, jak tylko mu si podporzdkowa. Ogromny tunel prowadzi poprzez przejcia w wymiarach do ogniska, ktre Dorigen wypatrzya i namierzya u podna wschodniego masywu Gr nienych. Uywajc niebieskiego proszku z magicznego woreczka, Druzil zmieni normalne ognisko we wrota podobne do tych z Zamczyska Trjcy. Teraz ciska w apce sakiewk z czerwonym proszkiem, ktry zamkn za nim przejcie. Druzil wstrzyma si przez dusz chwil z rzuceniem proszku, zastanawiajc si, jak bardzo mgby narozrabia, pozostawiajc midzyplanarne przejcie otwarte. Jakiego bigosu mogaby narobi gromadka mieszkacw ktrego z niszych wiatw? Zmitygowa si jednak i sypn czerwony proszek w pomienie. Gdyby nie zamkn przejcia i przedostayby si przez nie niewaciwe istoty, siejc mier, chaos i zniszczenie, unicestwiyby rwnie plany podboju tego regionu przez Zamczysko Trjcy. Siedzia w pomieniach przez ponad godzin, obserwujc pojedynczych ludzi. Aballister bene tellemara mrucza wielokrotnie sowa, ktre w jzyku niszych wiatw przyrwnyway inteligencj maga pana Druzila do inteligencji zwykego limaka. Jakie poruszenie z boku, za obozowiskiem, przykuo uwag Druzila i przez par chwil sdzi ba, nawet mia tak nadziej e wydarzy si co fascynujcego. Okazao si jednak, i to tylko jeden z ludzi penicych wart okra obz i by najprawdopodobniej tak samo znudzony jak imp. W chwil pniej mczyzna znikn mu z oczu, rozpywajc si w ciemnoci. Mina kolejna duga chwila i ogie zacz przygasa. Druzil musia mocno si skuli, aby nie byo go wida spomidzy pomieni. Energicznie pokrci gow, a jego obwise uszy zaopotay gwatownie. Aballister bene tellemara sycza gniewnie raz po raz, powtarzajc te sowa jak litani majc ochroni go przed nud. Czarnoksinik wysa go w drog, obiecujc, e misja z pewnoci mu si spodoba, ale Druzil przyzwyczajony, e najczstszym zajciem dla takich jak on chowacw byo stanie na warcie albo zbieranie skadnikw potrzebnych do rozmaitych zakl, niejednokrotnie sysza

podobne kamstwa. Nawet tajemnicze sowa Dorigen dotyczce kogo, kto moe sta si impowi nad wyraz bliski nie natchny jego serca now nadziej. Cadderly wyruszy w drog do Zamczyska Trjcy i wanie tam chcia si obecnie znale Druzil, by oglda na wasne oczy magiczne eksplozje, kiedy Aballister rozwali wreszcie swego kopotliwego syna w drobny mak. Imp ponownie usysza jakie dwiki dochodzce z obrzea obozu; przypominao to zduszony jk, a zaraz potem osobliwe szuranie. Unis swj psi pysk ponad pomienie, aby si lepiej przyjrze, i ujrza cofajcego si carrodooskiego stranika z szabl; usta mczyzny otwarte byy niewiarygodnie szeroko w bezgonej parodii krzyku. Ale to widok stworzenia uparcie podajcego za stranikiem wywoa na gadzim grzbiecie impa dreszcz rozkoszy. Przypuszcza, i TO musiao by niegdy czowiekiem, teraz jednak byo jedynie zwglonym i poczerniaym trupem, odraajcym i pokurczonym, ktry sprawia wraenie, jakby ar wytopi z jego ciaa wszystkie pyny ustrojowe. Druzil czu wo potnego za, ktre uczynio tego trupa nieumarym. Pysznie wychrypia. Stranik nada si cofa i w dalszym cigu usiowa wyda z siebie okrzyk. Stwr odbi w bok szabl przeraonego mczyzn i schwyci go za nadgarstek, a Druzil a pisn z zadowolenia, bowiem niemal w tej samej chwili skra na twarzy nieszczsnego stranika pomarszczya si i poka jak pergamin, jego wosy straciy modzieczy blask, posiwiay, a potem caymi garciami zaczy wypada. Duch znw uderzy stranika tym razem w twarz, a oczy mczyzny natychmiast napczniay, jakby miay lada moment wypa z orbit. Z otwartych ust doby si gardowy, zduszony bulgot i wist oddechu, gdy postarzae gwatownie puca nie miay do si, by nabra odpowiedniej iloci powietrza. Umierajcy mczyzna zatoczy si w ty, potkn o lec na ziemi kod i run jak dugi. Jego usta nadal byy szeroko otwarte. Krzyk dobiegajcy z drugiego koca obozu wiadczy, e haas obudzi pozostaych. Silny mczyzna, wojownik, sdzc po mocno uminionej klatce piersiowej i ramionach, przebieg przed ogniskiem i miao sun na spotkanie z monstrum. Jego wielki miecz przeci

powietrze, zanurzajc si w ramieniu istoty. Wydawao si, e ostrze przecina tkanki, a jednak przeszo przez nieumarego na wskro, jak gdyby monstrum byo jedynie bezcielesnym widmem. Duch zaatakowa, wycigajc przed siebie jedyne sprawne rami i szukajc kolejnej ofiary dla swego niezaspokojonego godu. Druzil radonie zaklaska w pulchne, nieproporcjonalne due apki. To widowisko zdecydowanie przypado mu do gustu. Inni mczyni poderwali si ze swych posa. Jeden, wrzeszczc na cae gardo, pogna w kierunku lasu. Dwaj pozostali bez namysu ruszyli na pomoc miaemu towarzyszowi. Stwr schwyci jednego z nich za wosy i najwyraniej nie zwracajc uwagi na zadawane przez niego raz po raz ciosy toporem, odchyli gow mczyzny w bok i wgryz mu si w gardo. Potem cisn okrwawionego trupa z tak si, i zwoki roztrzaskay si o drzewa, dwadziecia stp za obozowiskiem. Dwaj pozostali napatrzyli si ju do, a cilej mwic, widzieli ju zbyt wiele. Zawrcili i rzucili si do ucieczki jeden z nich ogarnity bezbrzen, dojmujc zgroz odrzuci od siebie bezuyteczn bro. Duch rzuci si w ich stron, ale nie zdoa schwyci adnego z uciekajcych. Zatrzyma si i stojc w bezruchu, przez chwil patrzy na umykajcych stranikw, po czym minwszy zniszczone obozowisko, ruszy w dalsz drog w gb Gr nienych, jak gdyby caa ta rze bya jedynie przypadkowym spotkaniem. Druzil zrozumia wwczas, e stwr napawa si wrzaskami uciekajcych ludzi, czerpic perwersyjn przyjemno z ich miertelnego przeraenia. Druzil polubi t istot. Imp wyszed z pomieni, spojrza w d na postarzaego umierajcego czowieka, ktry z trudem chwyta powietrze, sprawiajc wraenie, jakby kady ruch powodowa niewysowiony bl. Usysza trzask pkajcej ze staroci koci ramieniowej mczyzny, kiedy stranik unis rk do gry, a w chwil pniej rozleg si jk zmieszany ze wistem cikiego oddechu. Imp zachichota i odwrci wzrok. Podsucha fragment rozmowy Aballistera z duchem Bogo Ratha i cho bya do tajemnicza, domyli si, i owa upiorna kreatura musiaa mie z Cadderlym na pieku. Nie ulegao wtpliwoci, e stwr wiedzia, dokd zmierza nie zada sobie

nawet trudu, by ruszy w pocig za uciekajcymi stranikami. Druzil wykorzysta si woli, aby sta si niewidzialnym, i zatrzepota boniastymi, nietoperzowymi skrzydami, wyruszajc tropem monstrum. Kto wie, pomyla, moe omyli si, wtpic w obietnice Aballistera, e ta misja przypadnie mu do gustu.

4
Przedsmak nadchodzcych zdarze Aballister przeszed przez rozleg komnat wypenion klatkami, podziwiajc swoj prywatn menaeri egzotycznych potworw. Dorigen zlokalizowaa modego kapana i jego przyjaci rzek pgosem, zatrzymujc si midzy dwoma najwikszymi klatkami, w ktrych znajdoway si osobliwie wygldajce bestie, krzywki dwch lub wicej normalnych zwierzt. Jeste godna? spyta lwiopodobn, skrzydlat kreatur, ktrej ogon naszpikowany by dziesitkami mocnych jak stal kolcw. Stwr rykn w odpowiedzi i uderzy potn paszcz w prty klatki. A wic le zanuci piewnie czarnoksinik, otwierajc drzwi klatki, a gdy potwr majestatycznie przemaszerowa obok niego, przesun kocistymi palcami po jego gstej grzywie. Dorigen doprowadzi ci do mego niegodziwego syna. Daj mu nauczk. Stary czarnoksinik cmokn gono. Spdzi wiele godzin swego wolnego czasu w tym pozaplanarnym obszarze. Stworzy to miejsce, kiedy jeszcze uczy si w Bibliotece Naukowej. Wwczas jego najwikszym zmartwieniem byo to, i wysi rang kapani zawsze patrzyli mu przez rami, upewniajc si, e jego prace s zgodne ze cisymi reguami obowizujcymi w zakonie. Nie wiedzieli, e Aballister zdoa ich okpi, stwarzajc pozaplanarny spachetek realnej przestrzeni, by mc w nim kontynuowa swoje najcenniejsze i najniebezpieczniejsze eksperymenty. Miao to miejsce dwadziecia lat temu, gdy Cadderly by jeszcze maym dzieckiem, a jak stwierdzi w duchu mag lwiopodobne monstrum i towarzyszca mu trjgowa bestia rwnie byy mode. Aballister wybuchn miechem na t myl wysya dwjk swoich dzieci, by umierciy trzecie. Dwie ogromne bestie wyszy w lad za magiem z komnaty i przeszy przez kolejne drzwi pozaplanarnej posesji prowadzce na skalisty masyw nad Zamczyskiem Trjcy, gdzie czekaa ju Dorigen z krysztaow kul w doni.

*** Jestemy za wysoko zaprotestowa Vander, gdy gromadka wdrowcw podaa wskim grskim szlakiem na wysokoci poowy mierzcego okoo dwadziecia tysicy stp masywu. Przy drodze dostrzec mona byo kilka nagich krzeww, ale oglnie rzecz biorc, wioda ona pord nagich, naruszonych srogim wiatrem ska, tu wypitrzonych i ostrych, wdzie za paskich i rwno wygadzonych. Na tej wysokoci niepodzielnie panowaa zima. Pokrywa niegu bya gboka, a ukszenia wiatru, pomimo magicznych zakl ochronnych Cadderlyego, zmuszay wdrowcw, by raz po raz zacierali grabiejce nieustannie rce. Wski szlak by dokadnie omieciony wicher szala tu do tego stopnia, i na szorstkich kamieniach nieg nie by w stanie utrzyma si duej. Musimy trzyma si z dala od niszych szlakw odrzek Cadderly, krzyczc, by pozostali mogli go usysze poprzez niecichncy ryk wichury. Poda nimi wiele goblinw i gigantw, ktrzy umknli z Shilmisty, a teraz powracaj do swych grskich jaski. Lepiej stawi czoo im ni istotom, ktre moemy napotka na tej wysokoci odpar Vander. Donony gos mierzcego dwanacie stp olbrzyma o rudej, pokrytej obecnie drobinkami lodu brodzie bez trudu pokona zawodzcy jk wiatru. Nie znasz istot zamieszkujcych krainy wiecznych niegw, mody kapanie. Ogorzay firbolg mia najprawdopodobniej w tej kwestii spore dowiadczenie i krasnoludy, Shayleigh i Danica spojrzeli na Cadderlyego w nadziei, e ostrzeenie Vandera wywrze na jaki wpyw. Tak jak tyn wielgi ptak, cem go wykikowa, tyn co mia skrzyda rozpoztarte jedyn... wtrci Ivan. To by orze rzuci z naciskiem Cadderly, cho tylko Ivan widzia tajemnicze latajce stworzenie. Niektre z orw w Grach nienych s do spore, ale wtpi... A majom skrzyda milowej rozpintoci? wtrci Ivan. Wtpi, aby rzeczywicie taka rozpito wchodzia w gr dokoczy Cadderly, na co Ivan tylko pokrci gow i poprawiwszy hem zaopatrzony w pokan par jelenich rogw, spojrza spode ba na modzieca.

Tymczasem Cadderly znalaz sobie kolejnego dyskutanta, bowiem nagle za jego plecami stana Danica i pooya mu rk na ramieniu. Spojrza na ni. Nie boj si tych potworw wyjania pospiesznie, bowiem jako jedyna rozumiaa, ile trudu kosztowao modego kapana, aby jego wyprawa moga doj do skutku. Ale grunt na tym szlaku jest zdradliwy i wiatr dmie z ogromn si. Wystarczy polizgn si i mona zosta zmiecionym w d stoku. Spojrzaa w prawo, ku krawdzi skay i dodaa zowrbnie: A nad nami zwiesza si gruba pokrywa niegu. Cadderly nie musia spoglda w gr, by wiedzie, e miaa na myli cakiem realne zagroenie lawinowe. Po drodze minli wiele pozostaoci po osuniciach si wielkich niegowych czap, cho wikszo tych lawin musiaa mie miejsce w ubiegym roku, najprawdopodobniej podczas wiosennych roztopw. Cadderly wzi gboki oddech i raz jeszcze powtrzy sobie w duchu, co byo sekretn przyczyn jego wdrwki akurat tym, a nie innym szlakiem, i pozosta nieugity. nieg jest tu sezonowy odpar, zwracajc si do Vandera. Za wyjtkiem najwyszych grskich szczytw, ale tam przecie nie idziemy. Vander chcia co powiedzie Cadderly domyla si, e firbolg wysunie argument, jakoby wspomniane przeze przeraajce istoty o tej porze roku, kiedy pokrywa niena bya dostatecznie gruba, czsto i chtnie opuszczay wysze partie gr. Zanim jednak zdy wypowiedzie pierwsz sylab, Cadderly przerwa mu telepatycznie magicznym baganiem, by zamilk i natychmiast ruszy w drog, sugerujc przy tym, i gdyby nie przeduajcy si postj i bezcelowa dyskusja, mogliby prdzej dotrze do terenw, na ktrych panoway duo znoniejsze warunki. Vander chrzkn i odwrci si, zarzucajc na jedno rami paszcz z futra biaego niedwiedzia, a wszyscy pozostali zauwayli, e jego druga rka spoczywa niepewnie na rzebionej rkojeci wielkiego miecza. Co si tyczy wiatru i lodu rzuci Cadderly do Daniki jeli bdziemy szli ostronie i zwart grupk, nic nie powinno si nam przydarzy. Chyba e porwi nas przelatujoncy ptak rzuci oschle Ivan.

To by zwyky orze rzek z nieco wikszym naciskiem Cadderly, odwracajc si do krasnoluda. By wcieky. Ivan wzruszy ramionami i pomaszerowa przed siebie. Pikel, najwyraniej nie zwracajc uwagi na ktni, chtny pj wszdzie tam, gdzie go zaprowadz pozostali, podrepta rano za naburmuszonym bratem. Widziay kiedy ora ze czteryma apami? warkn Ivan przez rami, kiedy wraz z Pikelem oddalili si do znacznie od Cadderlyego. Pikel zastanawia si przez dusz chwil nad jego pytaniem i nagle stan jak wryty, umiech znik z jego twarzy, a z ust dobyo si przecige: O-o-o-o. Potem, przebierajc szybko nogami, podbieg, by zrwna si z maszerujcym dziarsko Ivanem. Wsplnie szli za firbolgiem lub te obok niego, kiedy szlak by dostatecznie szeroki, by ich pomieci. W cigu ostatnich dni firbolg i krasnoludy mocno si zaprzyjanili, nieustannie wymieniajc si opowieciami o ukochanych, ojczystych stronach, miejscach zblionych pod wzgldem surowoci krajobrazu i zamieszkanych przez rozmaite grone bestie. Cadderly szed za nimi, pogrony w mylach, usiujc usprawiedliwi si przed samym sob za atak na Thobicusa i zastanawiajc si nad tym, co go czekao. Mia przed sob trudne zadanie zniszczenie Zamczyska Trjcy, ale po tym czekaa go jeszcze solidna przeprawa z kapanami w bibliotece. Danica zostaa nieco w tyle. Sposb, w jaki potraktowa j przed chwil Cadderly, wycisn z jej oczu zy blu, rozgoryczenia i pogardy. On jest przeraony powiedziaa Shayleigh, podchodzc do mniszki. I uparty dodaa Danica. Szczery umiech wojowniczki elfw okaza si zaraliwy i usun w cie pospne myli drczce Danic. Moda mniszka ucieszya si, e ponownie ma u swego boku Shayleigh, czujc nieomal siostrzan wi czc j z uduchowion wojowniczk. Wiele elfw z Shilmisty w niewybredny sposb drwio z Shayleigh, nie mogc pogodzi si z faktem, i zaprzyjania si ona z krasnoludem, ta jednak nic sobie nie robia z ich docinkw, puszczajc je mimo uszu. W niecae p godziny pniej na odsonitym odcinku szlaku, gdzie grskie zbocze cignce si po prawej stronie opadao agodnie, po lewej za byo przeraajco strome, Vander stan gwatownie i rozsun

rce na boki, aby zatrzyma krasnoludy. Znw zacz sypa nieg, a wiatr chosta lepkimi, biaymi patkami, wic wszyscy wdrowcy, bez wyjtku, musieli nacign mocniej na gowy kaptury swych podrnych paszczy. Widoczno bya tak saba, e Vander nie zorientowa si w pierwszej chwili, czym konkretnie jest osobliwy ksztat, ktry dostrzeg przed sob na skraju grskiej drogi. Olbrzym niepewnie postpi krok naprzd, do poowy wyjmujc z pochwy swj wielki, prosty miecz. Ivan i Pikel cofnli si i spoza firbolga spojrzeli jeden na drugiego. Jednoczenie pokiwawszy gowami, cisnli w obu rkach sw bro, cho nie mieli pojcia, co mogo tak bardzo zaalarmowa Vandera. Po chwili firbolg wyranie si rozluni, a krasnoludy ponownie pokiway gowami i na powrt wcisny rce pod poy grubych paszczy. Dwa kroki dalej ksztat, ktry Vander zidentyfikowa jako stert niegu, wypry si w gr niczym w i wystrzeli w kierunku olbrzyma, ocierajc si o jego wyprostowane palce. Vander krzykn i odskoczy w ty, chwytajc si za do, ktra nagle zacza ocieka krwi. Tyn pokrwawiony nieg go uchapa! zawoa Ivan i da susa do przodu, tnc z caej siy swoim wielkim toporem. Zakrzywione ostrze przeszo na wylot przez osobliwe monstrum i brzkno o znajdujce si pod nim kamienie, odcinajc prawie jedn czwart ciaa stwora. Ale ta cz nadal ya, a co wicej, okazaa si rwnie zajada, jak jej wikszy odpowiednik, i teraz byy ju dwa potwory, z ktrymi musieli si zmierzy. Vander postpi naprzd, siekc trzymanym w zdrowym rku mieczem. I z dwch potworw zrobiy si trzy. Ivan poczu palcy bl w ramieniu, ale olepiony zacinajcym wiatrem i bitewnym szaem, nie zdawa sobie sprawy z rezultatw swego dziaania. Raz po raz dwiga swj olbrzymi topr w gr, bezmylnie mnoc liczebno armii potworw. Ledwie Cadderly zdy zorientowa si w sytuacji, gdy zza jego plecw dobieg przeraliwy krzyk Shayleigh. Mody kapan odwrci si byskawicznie, jego oczy rozwary si szeroko, gdy ujrza prawdziwe oblicze ora Ivana, przypominajc lwa besti, wiksz od czowieka,

o rozpitoci skrzyde rzdu do dwudziestu piciu stp. Pikujca w d kreatura nie zbliya si do Shayleigh i Daniki, lecz przeamujc impet lotu nurkowego, stana w powietrzu dba i unisszy w gr ogon, smagna nim z caej siy. W stron dwch wojowniczek pomkn grad elaznych ostrzy. Danica odepchna Shayleigh w bok, po czym wykonaa kilka niewiarygodnie zwinnych ruchw caym ciaem, cudem niemal unikajc powaniejszego trafienia. Mimo to na biaym tle jej skry pojawia si smuga czerwieni, struka krwi, ktra spyna po ramieniu, rozoranym przez jeden z kolcw. Shayleigh byskawicznie uniosa swj uk, ale lwiopodobny stwr oddali si ju szerokim ukiem, i wypuszczona przez elfa strzaa znikna gdzie wrd wirujcego niegu i choszczcych podmuchw wiatru. Znajdujcy si na najbardziej wysunitej pozycji Vander ponownie zosta zraniony i krzykn przeraliwie mody kapan nie wierzy, e dumny, obdarzony stoick natur firbolg w ogle moe by do tego zdolny. Cadderly dziarsko ruszy naprzd, by sprawdzi, co byo tego powodem, i po chwili stan, mruc powieki i krcc z niezadowoleniem gow, gdy jak si okazao, jego przyjaciele zostali otoczeni ciasnym korowodem czego, co wygldao na oywiony nieg! Mody kapan nie wierzy wasnym oczom. Zadawane przez jego przyjaciela rozpaczliwe ciosy okazyway si nieskuteczne a raczej zdaway si suy drugiej stronie, bowiem po kadym z nich przybywao coraz wicej napastnikw. Cadderly zczy si z pieni Deneira, logik wadajc harmoni jego wszechwiata. Ujrza przestrze, ale nie sfer niebiesk, lecz magiczny wymiar mocy ywiow majcej sw podstaw w energii. Proste i ewidentne prawdy w mig podpowiedziay mu, e nieg najlepiej zwalczy ogniem. Prawie nie zastanawiajc si nad tym, co robi, unis zacinit pi w stron najwikszego fragmentu monstrum oddzielajcego go od jego przyjaci i wypowiedzia sowo: Fete! co w jzyku elfw oznacza ogie. Struga pomieni wystrzelia ze zoto-onyksowego piercienia na palcu Cadderlyego, omiatajc niene potwory furi skwierczcego ywiou. Oywiony nieg zmieni si w par i rozproszy na wszystkie strony pod wpywem silnych podmuchw wiatru. Nagle co mocno uderzyo Cadderlyego w plecy, ciskajc go na

ziemi. Ogarn go strach, e lwiopodobne monstrum powrcio. Odwrci si, unoszc przed sob wyprostowan rk z zacinit pici. Ujrza stojc za nim Danic, osaniajc go swym ciaem, i zrozumia, e to ona go popchna. Miaa teraz przed sob kolejnego potwora, ktry wanie wczy si do walki, besti, ktra najwyraniej miaa chrapk na zajtego czym innym modego kapana. Chimera? tyle zapyta, co stwierdzi Cadderly, kiedy trjgowy skrzydlaty potwr rzuci si na Danic. Jego centralny eb i tors naleay do lwa, tak samo jak w przypadku drugiego potwora, ten jednak mia rwnie pomaraczow uskowat szyj zakoczon smocz gow i z tyu trzeci gow czarnego koza. Stwr stan dba w powietrzu; z jego pyska buchn jzor pomieni. Danica rzucia si w bok, podskoczya w gr i uchwyciwszy si kamiennego wystpu nad gow, podcigna wysoko nogi, unikajc ognistego podmuchu. Kiedy pomie wygas, zeskoczya na skaln pk, ale polizgna si, bowiem ogie wytopi nieg i osabi wytrzymao kamiennego podoa. Byo tak zimno, e na skale prawie natychmiast utworzya si nowa warstwa pokrywy lodowej i moda mniszka przewrcia si ciko na plecy. I w tej samej chwili zelizna si z krawdzi pki. wiat Cadderlyego stan w miejscu. *** Nieco dalej, na ciece, Shayleigh robia morderczy uytek ze swego uku, lc jedn strza za drug w cielsko lwiopodobnego potwora. Nawet przy potnym wietrze wiele z jej strza dosigo celu, monstrum byo jednak nader ywotne i kiedy jego miotajcy ostre kolce ogon przeci powietrze, okazao si, e Shayleigh nie ma si gdzie ukry przed zabjczymi pociskami. Skrzywia si, syszc guche odgosy uderze, gdy kilka ostrzy unieruchomio j w na wp lecej, na wp siedzcej pozycji na grskim zboczu. Poczua nagle ciepo wasnej, yciodajnej krwi wypywajcej z kilku ran. Mimo to naoya kolejn strza na ciciw i wypucia j, posyajc chyy pocisk w silnie uminion, szerok pier stwora.

*** Cadderly run pasko na kamienie, rozpaczliwie wycigajc rk w stron Daniki, ktra zdoaa uchwyci si skay kilka stp poniej kamiennej pki. Najprawdopodobniej nie moga wspi si po oblodzonej powierzchni ze wzgldu na choszczce podmuchy wiatru i zacinajcy nieg, a Cadderly pomimo i wypra si jak struna, nie mg jej dosign. piewa, a wraz z pieni Deneira ponownie odnalaz przestrze ywiow, tym razem szukajc odpowiedzi w krainie powietrza. Danica usyszaa jego pie i bagalnie uniosa wzrok. Wiedziaa, e na jednej rce nie utrzyma si ju dugo. Kilka chwil pniej Cadderly zakoczy pie, przenis wzrok na Danic i dodajc do swoich sw magiczn moc, nakaza jej, aby do niego podskoczya. Zrobia to, ufajc swemu kochankowi. Ich donie musny si przez mgnienie oka, ale jednoczenie mniszka usyszaa, jak Cadderly wypowiada prastar runiczn formu, sowo inicjujce zaklcie, i poczua lekkie askotanie, gdy moc przepyna midzy nimi. A potem runa w d. Cadderly nie mia czasu, by obserwowa jej opadanie, musia w peni wierzy w objawione prawdy swego boga. Rozejrza si wokoo i z ulg stwierdzi, e silny wiatr dziaa na ich korzy, zmuszajc dwa skrzydlate potwory do zatoczenia szerszego uku, aby mogy ponownie zbliy si do skalnej pki. W oddali przed nimi Vander wykorzysta utworzon przez ogie Cadderlyego wyrw, by wydosta si z piercienia nienych potworw, i zabra ze sob Ivana, podrywajc go w powietrze rk obdart prawie ze skry. Pikel wspi si na kamie, ale ponownie zosta otoczony i jak oszalay tuk paskudne stwory swoj grub pak. Cadderly unis onyksowy piercie, lecz pozycja, w jakiej si znajdowa, nie sprzyjaa uaktywnieniu artefaktu. Miast tego, da si ponie pieni, wkraczajc w krg ognia. Bracie mj! zawoa przecigle Ivan, wyrywajc si z ucisku Vandera. Spodziewa si, e firbolg ruszy w lad za nim, ale kiedy si

odwrci, smutna prawda uderzya go jak obuchem. niene istoty zaday Vanderowi sporo ran, na obu rkach i nogach, a prawdopodobnie w momencie gdy olbrzym pochyli si, by podnie Ivana rozoray mu rwnie bok twarzy. W kadym z tych miejsc skra Vandera po prostu si rozpucia, pozostawiajc ziejce, krwawe rany. Oszoomiony i bliski omdlenia firbolg ledwie trzyma si na nogach. Oo, au! rozlegao si z przodu przecige woanie. Pikel potrzebowa pomocy. Ivan ruszy pdem w kierunku brata i nagle odskoczy w ty, gdy wok Pikela pojawi si krg ognia. Bracie mj! zawoa powtrnie, przekrzykujc ryk pomieni. Chcia rzuci si naprzd, pragn skoczy w strzelajce wysoko jzory ywiou i umrze u boku ukochanego brata. ar by jednak zbyt wielki, a pomienie sigajce kilkanacie stp w gr rozchodziy si coraz dalej na zewntrz. Para mieszaa si z pomieniami, w miar jak nieg, ld i potwory pochania ogie. Ogarnity rozpacz usysza nagle okrzyk nadziei Cadderlyego woajcego Pikela: Nie poddawaj si! Wytrzymaj! Koli eb mocno rbn Ivana w rami, a lwia apa trafia go w gow, rzucajc do tyu. Uderzy w kolano Vandera, rg na jego hemie rozora skr firbolga, a impet uderzenia zwali olbrzyma z ng. Vander run caym ciarem na Ivana. *** Krew zalaa jedno z czystych fiokowych oczu Shayleigh. Dostrzega jednak Cadderlyego, lecego na skalnej pce, i chimer atakujc krasnoluda, a potem wzbijajc si mikko w gr wraz z kolejnym, gwatownym podmuchem wiatru. Cadderly wyj jaki may przedmiot, poszpera przy grubym pasie przecinajcym ukonie jego pier i zacz piewa. Widzc rozpacz w oczach modego kapana, Shayleigh domylia si, e lwiopodobna bestia powrcia. Oddalona o kilkanacie stp od pki bya ledwie widoczna. Shayleigh wiedziaa, e za cel obraa Cadderlyego i by moe rwnie lecego niedaleko krasnoluda oraz firbolga.

Potwr ostro wytraci impet lotu i stan dba, jego zabjczy ogon wyprysn do przodu. Nie! zawoaa wojowniczka elfw, unoszc swj dugi uk. Spogldajc trwoliwie wzdu szlaku, zauwaya, e w powietrzu przed kapanem pojawia si migoczca, ponca powiata. Zoya to na karb zudzenia wywoanego przez nieg i wiatr i nagle zobaczya, jak trafiajce w t niemal niewidoczn barier kolce zawracaj, by ugodzi cielsko kompletnie zaskoczonej bestii! Strugi krwi bryzny z lwiej piersi, impet trafie cisn wielk besti w ty. Odwracajc si, Shayleigh zobaczya, e Cadderly przyj pozycj do strzau, a praw rk, w ktrej trzyma kusz, opar na nadgarstku lewej. Szybko posaa strza w bok monstrum, uznawszy, e kusza Cadderlyego jest za maa, by moga uczyni mu wiksz szkod. Bet pomkn w stron potwora. Lew zarycza a potem zawy jeszcze goniej, gdy ostrze wbio mu si w nos. Przez chwil bet wydawa si may jak cier na tle potnej bestii i nagle pk, gruchoczc fiolk oleju gromw. Eksplozja, jaka wwczas nastpia, rozerwaa na strzpy pysk i ky potwora, a grot betu wbia daleko w gb jego twardego czerepu. Cadderly przekonany, e zdoa skutecznie upora si ze nienymi istotami, przenis wzrok na powrt w stron krgu ognia. Z szeregu wrogw pozostaa ju tylko chimera unoszca si gdzie na wietrze, poza zason niegu. Za tob! krzykna nagle Shayleigh, odwracajc si i wypuszczajc dwie chye strzay. Pikujca w d chimera rykna, jej smoczy eb znalaz si dokadnie na wprost Cadderlyego, gotowy wypuci ku niemu strug ognia. Cadderly odpowiedzia szybkim i prostym kontrzaklciem, zaczerpnitym z ywiou wody. Silny strumie buchn z jego doni w tej samej chwili, gdy smocza gowa ziona ogniem. Ogniste tchnienie rozpyno si w chmurze nieszkodliwej pary. Chimera przebia si przez szary woal nad gow modego kapana, szpony na przednich apach dosigy go i przewrciy na ziemi. Ty bezmylnie pomieszany worku z czynciami cia! krzykn Ivan, ktry wreszcie wyczoga si spod powalonego olbrzyma. Dwoma susami dopad migajcego tu nad skaln pk potwora, po czym

podskoczywszy, chwyci oburcz rogi na gowie czarnego koza i okrakiem zasiad na grzbiecie bestii. Shayleigh, mierzca w potwora z uku, ju miaa posa chimerze kolejn strza, gdy wtem osupiaa ze zdumienia. Mimowolnie zwolnia ciciw. Zza krawdzi skalnej pki wyonia si Danica. Stpaa w powietrzu! Chimera, odwracajc wszystkie trzy gowy, by spojrze na tych, ktrzy pozostali na skalnej pce, a moe na rozjuszonego krasnoluda gramolcego si niezdarnie coraz wyej na jej grzbiet, nie zauwaya Daniki. Potne kopnicie dziewczyny strzaskao lwi szczk i o mao nie strcio w d potnego potwora, a w chwil pniej, zanim jeszcze chimera zdya zareagowa, zwinna mniszka znalaza si tu obok Ivana. Z pochewki w cholewie buta wyja sztylet o srebrnej rkojeci w ksztacie smoka, po czym zajadle zacza dga krysztaowym ostrzem ogromny lwi eb. Jeszcze zacieklej poczyna sobie Ivan, ktry ciskajc kurczowo rogi, szarpa brutalnie koli eb w przd i w ty. Chimera zrobia ostry zwrot przez skrzydo, zbliajc si do skalnej pki, a Shayleigh skrztnie wykorzystaa t okazj, by posa jej dwie kolejne strzay. W chwil potem bestia i dwjka przyjaci znikna wrd wirujcych patkw niegu. Zaraz jednak pojawia si ponownie, a wojowniczka przygotowaa si do jeszcze jednego strzau. Nagle Ivan drgn gwatownie i spojrza na Shayleigh z niedowierzaniem; jedna z jej strza, rozszczepiona na dwoje, zwisaa z jego przystrojonego jelenimi rogami hemu. Ej! rykn krasnolud, a Shayleigh natychmiast opucia uk. Ivan drogo jednak zapaci za t chwil dezorientacji, gdy koli eb wyrwa si z jego uchwytu i trzasn go mocno w czoo. Ivan wyplu zb, chwyci koza oburcz za rogi i odpowiedzia w ten sam sposb, przy czym Shayleigh odniosa wraenie, e jego cios okaza si duo bardziej efektywny. Zaraz potem znowu zniknli wrd olepiajcych tumanw unoszonego wiatrem niegu. Zapada cisza, jeeli nie liczy przecigego zawodzenia wiatru. Vander poruszy si i podpar na okciach; magiczna ciana ognia wytworzona przez Cadderlyego przygasa, ukazujc Pikela, ktry siedzc wygodnie na kamieniu, korzysta z okazji, paaszujc z apetytem barani udziec, wyjty z plecaka i upieczony w magicznym

ogniu. Oo mrukn zielonobrody krasnolud i na widok zdumionej miny Cadderlyego schowa poe misiwa za plecami. Widzisz ich? spytaa Shayleigh, kutykajc w stron kapana i kierujc jego wzrok na powrt ku otwartemu niebu. Cadderly rozejrza si uwanie. Kiedy ponownie spojrza na Shayleigh, jego myli o ujedajcych monstrum przyjacioach zostay zastpione potrzeb natychmiastowego udzielenia pomocy rannej wojowniczce. Dosigo j kilka ostrzy jedno przeorao jej bok gowy, obic w nim paskudn ran, drugi kolec zagbi si w udzie, trzeci przebi nadgarstek, tak e nie bya w stanie zacisn doni, czwarty natomiast wystawa spomidzy eber. Cadderly nie mg uwierzy, e Shayleigh utrzymywaa si na nogach, a co dopiero mwi o strzelaniu z uku. Natychmiast wsucha si w pie Deneira, przywoujc magi, ktra pozwoliaby mu zasklepi rany na ciele Shayleigh. Wojowniczka milczaa i ze stoickim spokojem, zaciskajc jedynie usta, wytrzymywaa operacj wyjmowania przez Cadderlyego dugich kolcw. Przez cay czas trzymaa w doniach uk i spogldaa w niebo, wypatrujc zaginionych przyjaci. Mijay minuty. Cadderly zdoa zamkn najwiksz z ran, a Shayleigh daa znak, e pki co, to powinno jej wystarczy. Modzieniec nie sprzeciwia si i ponownie skupi uwag na poszukiwaniach Daniki i Ivana. Jeeli potwr ich zrzuci... zacza zowrbnym tonem Shayleigh. Danica nie spadnie zapewni j Cadderly dopki dziaa zaklcie, ktre na ni rzuciem. Ani nie pozwoli spa Ivanowi. W jego gosie brzmiao niezachwiane przekonanie, ale i tak westchn z ulg, kiedy ujrza chimer mknc jak burza z powrotem w stron skalnej pki. Shayleigh uniosa uk, ale rana w nadgarstku nie pozwolia jej dostatecznie szybko napi ciciwy. Cadderly wystrzeli z kuszy. Chimera zwinnym skrtem caego ciaa zesza z toru pocisku i bet chybi. Potwr zarycza przecigle, mijajc Cadderlyego i Shayleigh, ale ich nie zaatakowa, dwoje przyjaci za natychmiast zauwayo, e dwie z jego gw koza i smoka unosiy si bezwadnie na wietrze. Ivan, trzymajc si lwiej grzywy trzeciego ba, wyda przecigy okrzyk radoci

i szarpn rdzawe, gste kudy w nadziei, e uda mu si przej kontrol nad wielk besti. Skacz! zawoaa Danica do krasnoluda, gdy na wprost nich pojawia si gra. Kiedy mijali skalny wystp, zeskoczya z grzbietu potwora, stajc w powietrzu jak na twardym gruncie. Pikel pisn tylko: O-o-o-o, a Vander a wytrzeszczy oczy ze zdumienia, schodzc w d, by doczy do Cadderlyego i Shayleigh. Skacz! powtrzya Danica i tym razem przyczyli si do niej rwnie Cadderly i Shayleigh. tobrody krasnolud zdawa si ich nie sysze, Danica za pospiesznie zesza z kamiennego wystpu, na wypadek gdyby bestia ponownie zacza lecie w gr. Chimera kierowana bolesnymi szarpniciami za grzyw, stosowanymi ze zmiennym skutkiem przez upartego Ivana, zrobia zwrot przez skrzydo i zacza si oddala, ale jednoczenie staa si wymienitym celem zarwno dla Shayleigh jak i dla Cadderlyego. Strzaa wojowniczki wbia si gboko w jej pier, a bet Cadderlyego trafi monstrum w skrzydo; eksplozja znajdujcego si w pocisku adunku roztrzaskaa ko i wprawia potwora w ostry korkocig. Ivan szarpa i cign jak oszalay, szukajc dogodnego miejsca do ldowania, gdy kreatura, bijc rozpaczliwie skrzydami, zawrcia ku ogromnej grze. Skacz! rzucili baganie przyjaciele krasnoluda zgromadzeni na skalnym wystpie. niegowa zaspa! rykn peen nowej nadziei Ivan, kierujc eb stwora na biay kopiec wystajcy ponad gadkim zboczem gry, jakie dziesi do dwunastu stp nad kamienn pk. niegowa zaspa! Myli si jednak: pod calowej gruboci warstw niegu znajdowa si zwodniczy, wystajcy gaz. Bum! skomentowa, krzywic si, Pikel, gdy chimera i Ivan ostro rbnli w ska, krasnolud za, odbiwszy si w ty, odrywajc si i zelizgujc, zatrzyma si, o dziwo w pozycji stojcej, na kamiennym wystpie poniej. Konajca chimera jeszcze przez chwil miotaa si dziko na skale, dopki nastpna strzaa Shayleigh nie zagbia si w lwim czerepie, skracajc agoni monstrum.

Ivan odwrci si, by spojrze na Cadderlyego i pozostaych; jego oczy przez chwil obracay si niezalenie w oczodoach. Jakim cudem wci mia na gowie hem, zaopatrzony w jelenie rogi, w ktrym, co rwnie zdumiewajce, nadal tkwia rozupana na dwoje strzaa Shayleigh. Kto mg wiedzie? spyta niewinnie Ivan, usiujc bezskutecznie wzruszy ramionami, po czym run na ziemi, twarz do dou, jak podcite drzewo.

5
Sprawdzian siy woli Cadderly i Shayleigh podbiegli natychmiast do oszoomionego krasnoluda, ale Danica zawrcia na skaln pk, schwycia Cadderlyego za rk i odwrciwszy do siebie, zasypaa jego usta sodkimi pocaunkami. Cofna si szybko, a jej oblicze rozpromienio si podziwem, szacunkiem i ekstaz. Oddychaa szybko, krtkimi, gwatownymi westchnieniami; jej oczy kryy to w jedn, to w drug stron od otwartej przestrzeni za kamiennym wystpem, poprzez jej oboone zaklciem stopy, do czowieka, ktry uratowa jej ycie. Chc to zrobi jeszcze raz! wykrztusia, jakby po prostu musiaa to powiedzie. Cadderly wydawa si zaskoczony, dopki nie uwiadomi sobie, e jego ukochana spacerowaa w powietrzu. Jakie to musiao by niewiarygodne przeycie! Przez dusz chwil wpatrywa si w Danic. Potem, przypomniawszy sobie sytuacj Ivana, przenis wzrok na Pikela, ktry ponownie zacz radonie pogryza pieczony udziec (najwidoczniej Ivan nie by powanie ranny), i na ska, na ktrej Ivan i chimera w do gwatowny sposb zakoczyli szalecz przejadk. Wszystko to wydawao si czystym szalestwem zawartym w desperackim planie, od powodzenia ktrego mg zalee los wszystkich mieszkacw tego regionu. Brzowe, byszczce oczy Daniki powiedziay Cadderlyemu co jeszcze. Mody kapan z wolna zajmowa w caej tej historii czoow pozycj, nieuchronnie przejmujc dowodzenie nad wypraw. Wzi na siebie t odpowiedzialno ju w chwili, gdy przy pomocy czarw zmusi dziekana Thobicusa do zmiany zdania, lecz teraz, kiedy poczu jej prawdziwe brzemi, zaniepokoi si. Do tej pory zawsze by uzaleniony od swych potnych przyjaci. On wskazywa drog, a oni podstpem i mieczem realizowali szczegy planu. Teraz, sdzc po spojrzeniu Daniki, brzemi Cadderlyego si powikszyo. Jego przybierajca na sile magiczna moc staa si podstawow broni grupy. Nie wzdraga si przed t now rol, zamierza przecie walczy

caym swoim sercem, do ostatniego tchu. Zastanawia si wszake, czy zdoa sprosta oczekiwaniom przyjaci i czy bdzie w stanie nadal wywoywa w osobliwy bysk w oczach Daniki. Tego byo ju dla niego za wiele. To, co zaczo si jako chichot zakopotania, przerodzio si w niemal histeryczny atak miechu. Cadderly uspokoi si dopiero na widok wstajcego i podchodzcego ku niemu Vandera. Cho rozlege rany firbolga jakim sposobem zaczy si ju goi, twarz olbrzyma wykrzywia grymas blu i nie byo mu wcale do miechu. Powiedziaem ci, e weszlimy za wysoko rzuci cichym, acz stanowczym gosem. Cadderly zamyli si przez chwil, po czym zacz wyjania olbrzymowi, e podczas gdy osobliwe, niene istoty mogy by naturalnymi mieszkacami tego regionu, zarwno chimera jak i druga ze skrzydlatych bestii zmutowana mantikora, byy istotami magicznymi, ktrych nie spotyka si powszechnie wrd skutych lodem przeczy ogromnego grskiego masywu. Nie zdy nawet dokoczy, gdy zrozumia sugestie, jakie mimowolnie zawar w swojej myli. Magiczne istoty? Ale ze mnie gupiec, pomyla, a Vander i pozostali ujrzeli jedynie zakopotanie malujce si na jego twarzy. Mody kapan zamkn oczy i mentalnie zacz sondowa okolic w poszukiwaniu magicznego oka namierzajcego ich maga bowiem z ca pewnoci kto musia skierowa tu owe potwory! Prawie natychmiast wyczu poczenie wskazujce kierunek, ni magicznej energii, ktra moga pochodzi wycznie od magalokalizatora, i szybko rzuci przeciwzaklcie, ktre utworzyo drug ni, aby przerwaa pierwsz. Nastpnie przywoa formacj obronn, gsty woal, ktrym otoczy siebie i swoich przyjaci, barier nie do przeniknicia dla wcibskich, wypatrujcych z oddali oczu. O co chodzi? spytaa Danica, gdy Cadderly w kocu otworzy oczy. Cadderly pokrci gow, po czym spojrza na Vandera. Znajd jakie osonite miejsce, gdzie moglibymy rozbi obz i uleczy nasze rany poleci. Danica nadal na niego patrzya, oczekujc wyjanie, ale mody kapan w odpowiedzi znowu tylko pokrci gow; byo mu gupio, e

wczeniej nie ostrzeg wszystkich przed prbami zlokalizowania ich przez zych czarnoksinikw. Ponownie zastanowi si, czy nie zawiedzie tych, ktrzy w niego wierzyli. *** Chimera i mantikora byy dzieami Aballistera, to on dziki swej wielkiej mocy da im ycie i przyspieszy osignicie dojrzaoci, a kiedy monstra zginy w grach, mag poczu pustk, jakby odebrano mu cz jego wasnej energii. Opuci swoj prywatn komnat tak szybko, e nawet nie zada sobie trudu, by zamkn ksig zakl czy oboy wejcie czarami przeciwko intruzom. Przemaszerowa korytarzem do komnaty Dorigen i zaomota do drzwi, odrywajc czarodziejk od jej studiw. Znajd ich warkn, kiedy Dorigen otworzya drzwi, i zdecydowanym krokiem wszed do rodka. Czego si dowiedziae? spytaa. Znajd ich! rozkaza ponownie. Odwrci si i schwyciwszy Dorigen za rk, zmusi j, by usiada przed krysztaow kul. Dorigen wyrwaa do z ucisku Aballistera i ostro zmierzya go wzrokiem. Znajd ich! burkn po raz trzeci, nie cofajc si ani o cal przed jej gronym spojrzeniem. Dorigen zrozumiaa, i Aballisterowi naprawd si spieszyo. Dostrzega to w jego oczach. Gdyby nie by przeraony, z pewnoci nie potraktowaby jej tak obcesowo. Odkrya krysztaow kul i przez dusz chwil wpatrywaa si w jej wntrze, usiujc ponownie nawiza kontakt z Cadderlym. Mino kilka chwil, podczas ktrych wewntrz kuli wida byo jedynie kbic si szar mg. Dorigen naciskaa, rozkazujc mgle, by utworzya obraz. I wtedy kula zupenie sczerniaa. Dorigen bezradnie spojrzaa na Aballistera, a stary mag odsun j na bok i sam zaj jej miejsce. Zaatakowa kul ca sw magiczn moc i si woli sprbowa usun czarn barier. Kto zastosowa zaklcie przeciwdziaajce prbom lokalizacji. Aballister warkn i doda do

kolejnej prby nieco wicej magicznej mocy, niemal przebijajc si przez czarny woal. Moc zapr ochronnych nie pozostawiaa najmniejszych wtpliwoci co do osoby bronicego. Nie! warkn Aballister i raz jeszcze napar na barier, zdecydowany za wszelk cen si przez ni przebi. Kula pozostaa ciemna. Niech go szlag! rykn, uderzeniem rki strcajc kul ze stojaka. Dorigen zdya j chwyci, zanim stoczya si z krawdzi stou. Ujrzaa skrzywion z blu twarz Aballistera, cho uparty mag nie zapa si za puchnc ju z wolna do. Twj syn jest jeszcze bardziej zdumiewajcy... zacza, ale Aballister przerwa jej krtkim, icie zwierzcym warkniciem. Poderwa si z siedzenia tak gwatownie, e przewrci stoek. Mj syn to dokuczliwy owad prychn, rozmylajc o wielu moliwociach odpacenia Cadderlyemu i jego przyjacioom za utrat chimery i mantikory. Nastpn niespodziank, jak im szykuj, bdzie pokaz moliwoci mojej potgi. Dreszcz przeszed Dorigen po plecach. Nigdy dotd nie syszaa w gosie Aballistera podobnej determinacji. Bya uczennic maga i widziaa wiele pokazw jego niewiarygodnej potgi, ale zdawaa sobie spraw, i by to jedynie drobny uamek tego, co naprawd potrafi. Znajd ich! sykn ponownie Aballister przez zacinite zby. Oddech mia przyspieszony, syczcy i by bliski niekontrolowanego wybuchu wciekoci. Dorigen nigdy dotd nie widziaa go w podobnym stanie. Gwatownie odwrci si na picie i wyszed z komnaty, zatrzaskujc za sob drzwi. Dorigen pokiwaa gow, dajc do zrozumienia, e sprbuje, ale gdy stwierdzia, e Aballister nie wrci zbyt prdko, odstawia kul na podstawk i nakrya j chust. Cadderly rzuci przeciwzaklcie i urzdzenie namierzajce nie bdzie dziaa co najmniej przez dzie. Ale Dorigen nie spodziewaa si odnie nazajutrz wikszego sukcesu, gdy Cadderly najwyraniej zdoa przejrze jej zamiary i nie pozwoli zaskoczy si po raz drugi. Spojrzaa na zamknite drzwi i ponownie stwierdzia, e Aballister nie doceni mocy swego syna. Ani siy wspczucia pomylaa, patrzc na swe zacinite, wci jeszcze gojce si rce, w peni przekonana, e gdyby nie miosierdzie

Cadderlyego, nie byoby jej teraz wrd ywych. Z drugiej wszake strony, Cadderly nie pojmowa mocy swego ojca. Dorigen cieszya si, e to nie ona, a Druzil zosta wysany w poblie modego kapana, miaa bowiem wraenie, e gdy Aballister powtrnie zaatakuje Cadderlyego, zrwna z ziemi cay acuch Gr nienych. *** Kiedy Danica si obudzia, ognisko ju dogasao, a jego powiata z trudem rozjaniaa drobny fragment rozlegej jaskini, w ktrej si znajdowali. Usyszaa pene zadowolenia pochrapywanie krasnoludw tubalne Ivana i wiszczce Pikela, i poczua, e tu za ni, pod cian, ley pogrona w spokojnym nie Shayleigh. Vander rwnie spa, oparty o gaz, po drugiej stronie ogniska. Noc bya ciemna i spokojna, nieg przesta pada, cho przez otwr do wntrza jaskini wpadao przecige, jkliwe, lecz niezbyt gone zawodzenie agodniejszego ni przedtem wiatru. Na pozr w obozowisku wszystko wydawao si w porzdku, ale instynkt mniszki wyranie podpowiada, e tak nie byo. Podpara si na okciach i rozejrzaa. W jaskini nieco z boku janiao drugie rdo wiata, przesonite sylwetk siedzcego na ziemi Cadderlyego. Cadderly? Danica spojrzaa w stron szerokiego wejcia do jaskini, gdzie powinien sta na warcie mody kapan. Cadderly siedzia ze skrzyowanymi nogami przed zapalon wieczk, a na ziemi przed nim lea rozoony pergamin, ktrego koce docinite zostay maymi kamykami. Obok znajdoway si przybory do pisania. Ksiga Uniwersalnej Harmonii i wita ksiga Deneira obydwie byy otwarte. Danica podkrada si bliej, usyszaa cichy piew Cadderlyego i ujrzaa, jak mody kapan rzuca na kamienie przed sob kilka drobnych kawakw koci soniowej. Zapisa co na pergaminie, po czym rzuci w powietrze przed sob nieuywane piro, a kiedy opado na ziemi, zaznaczy jego kierunek. Danica przebywaa w towarzystwie kapanw dostatecznie dugo, by wiedzie, e jej ukochany zajmowa si obecnie jakim wrbiarskim zaklciem. O mao nie podskoczya i nie krzykna, gdy poczua na plecach

czyj rk, zdoaa si jednak opanowa, a w chwil potem okazao si, e skradajc si za ni osob bya fiokowooka Shayleigh. Wojowniczka elfw spojrzaa z zaciekawieniem na Cadderlyego, a potem raz jeszcze na Danic, ktra tylko pokrcia gow i rozoya bezradnie rce. Cadderly przeczyta jaki fragment z ksigi, po czym sign do plecaka i wyj ze mae, oprawione w zoto lusterko oraz dwie rkawiczki nie od pary bia i czarn. Danica staa zaskoczona Cadderly zabra z sob Ghearufu, zy trjelementowy artefakt noszony przez asasyna, ten sam, ktry dziekan Thobicus nakaza mu odda w celu zbadania przez bibliotecznych kapanw. Znaczenie Ghearufu budzio w mylach Daniki tysice pyta. Z tego, co widziaa i co powiedzia jej Cadderly, wnosia, i by to artefakt sucy do optywania, przejmowania cia czy to moliwe, e dziwne zachowanie Cadderlyego, jego histeryczny atak miechu na skalnej pce i spr przy wyborze szlaku mogy by w jaki sposb zwizane z Ghearufu! Czy Cadderly rzeczywicie walczy przeciwko czemu, co chciao go opta, przeciwko jakiej zej istocie, ktra zamiewaa jego umys, prowadzc ich wszystkich ku zgubie? Shayleigh pooya do na plecach Daniki i spojrzaa na mniszk z zatroskaniem, ale poruszenie z boku w mgnieniu oka przykuo uwag ich obu. Vander trzema szybkimi krokami podszed do Cadderlyego i chwyciwszy go za ty tuniki, podnis z ziemi. Co ty wyprawiasz? rzuci firbolg. Penisz wart ze rodka jas... Sowa uwizy mu w gardle, caa krew odpyna z rumianej twarzy. Przed nim na ziemi leao Ghearufu, ze urzdzenie, ktre na tyle tragicznych lat uczynio ze swego niewolnika. Danica i Shayleigh pospiesznie si do nich zbliyy; Danica obawiaa si, e Vander zaskoczony i przeraony mgby cisn Cadderlym na drugi koniec jaskini. Co ty wyprawiasz? powtrzya za firbolgiem, ale wypowiadajc te sowa, stana przed Vanderem i strategicznie przytkna kciuk do witalnego punktu na jego przedramieniu, delikatnie zmuszajc olbrzyma, aby rozluni uchwyt. Cadderly skrzywi si i obcign tunik, po czym uklk, by zebra z ziemi swoje rzeczy. W pierwszej chwili wydawa si zakopotany, ale kiedy ujrza nieugite spojrzenie Daniki, jego stalowoszare oczy rwnie

nabray ostrego wyrazu. Nie powiniene by zabiera tego ze sob powiedziaa do niego Danica. Cadderly nie odpowiedzia od razu, cho gos w jego mylach krzycza, e to wanie Ghearufu byo gwn przyczyn ich obecnoci tutaj. Pozostaa trjka wymienia zatroskane spojrzenia. Wyruszylimy w drog do Zamczyska Trjcy rzucia Danica. To tylko jeden z powodw odpar tajemniczo Cadderly. Nie by pewien, czy powinien powiedzie im prawd, czy te nie, bo nie by pewien, czy chcia, by towarzyszyli mu do straszliwego miejsca, gdzie Ghearufu mogo zosta zniszczone. Danica poczua, e minie Vandera napinaj si i raz jeszcze napara caym ciaem na firbolga, aby mie pewno, e nie rzuci si nagle i nie udusi modego kapana. Czy zawsze ukrywasz rwnie wane tajemnice przed swoimi towarzyszami podry? spytaa Shayleigh. A moe uwaasz, e wzajemne zaufanie nie jest najwaniejsz spraw dla wszystkich biorcych udzia w awanturniczej wyprawie? Zamierzaem wam powiedzie! uci ostro Cadderly. Kiedy? rzucia stojca po drugiej stronie Danica. Cadderly spojrza pomidzy dwiema wojowniczkami na oblicze rozwcieczonego Vandera i wyranie straci rezon. Czy Ghearufu przejo nad tob wadz? spytaa bezceremonialnie mniszka. Nie! odkrzykn natychmiast Cadderly. Aczkolwiek prbowao. Nie wyobraacie sobie, jak wielkie zo drzemie w tym artefakcie. Vander krzykn, dajc do zrozumienia, i poczu na wasnej skrze jadowite ukszenie Ghearufu na dugo wczeniej, nim jeszcze Cadderly dowiedzia si o istnieniu tego przedmiotu. Do czego wic moe suy? burkna Shayleigh. Cadderly zagryz doln warg, spogldajc na boki. Podejrzewa, e towarzysze wdrwki nie popr jego planu i nadal bd uwaa za gwny cel misji Zamczysko Trjcy. Mody kapan znw poczu wtpliwoci zwizane z narzucon mu rol przywdcy wyprawy. Zdecydowa, e powinien wytumaczy wszystko swoim przyjacioom by im to winien. Wyjanienia, ktre pragn zoy, dyktowa rozsdek,

poniewa oczekiwa, e przyjaciele docz do podczas realizacji najbardziej niebezpiecznego z zada, jakie mu przyszo wypeni. Wyszlimy na poszukiwanie Zamczyska Trjcy zacz, a sumienie sprawio, e sowa ledwie przechodziy mu przez gardo. Ale to tylko jeden z naszych celw. Dokonaem rozlicznych bada i odkryem, e jest tylko kilka, dosownie kilka, sposobw na pene zniszczenie Ghearufu. I to byo takie pilne? spytaa Danica. Tak odpar gniewnie Cadderly. Syszc ton jego gosu, trjka przyjaci ponownie wymienia zatroskane spojrzenia, a Danica, zatrzymujc wzrok na Ghearufu, wyszczerzya zby w grymasie wciekoci. Gdybym pozostawi Ghearufu w bibliotece wyjani po chwili Cadderly spokojnym i opanowanym gosem kto wie, jakie nieszczcia wydarzyyby si tam do naszego powrotu. A gdybymy zabrali je do Zamczyska Trjcy, nasi wrogowie mogliby znale jaki sposb na wykorzystanie go przeciwko nam. Do tego jednak nie dojdzie rzek z naciskiem. Jest sposb, aby na zawsze zlikwidowa zagroenie, jakie stanowi Ghearufu. Wanie dlatego wyruszylimy akurat tym wysoko pooonym grskim szlakiem doda, kierujc wzrok na Vandera. Niedaleko std znajduje si szczyt owiany w tych stronach legendarn saw. Fyrentennimar?! wykrzykna Danica, a Shayleigh na dwik budzcego groz imienia mimowolnie jkna. Szczyt nosi nazw Nightglow cign niewzruszenie Cadderly. Przed wieloma dekadami mwiono, e w jego wntrzu nocami gorej pomienie, a powiat t wida tak z Carradoonu, jak i z rozlegych poaci Lnicych Rwnin. Wulkan skonstatowa Vander, przypominajc sobie niegocinny pejza ojczystych stron najeony ostrymi, ociekajcymi law szczytami. Smok poprawia Danica. Stary i jak mwi legendy, czerwony. Naprawd stary, skoro mwi o nim opowieci sprzed dwustu, a nawet wicej lat dodaa ponuro Shayleigh. I to nie jest tylko legenda zapewnia. Galladel, poprzedni krl Shilmisty, pamita tego smoka i spustoszenie, jakie stary Fyren czyni tak w puszczy, jak i w Carradoonie. Tyn gupi chopak chce obudzi smoka?? rykn Ivan, podbiegajc

do zebranych wok Cadderlyego przyjaci. W caym zamieszaniu nikt nie zauway, e ucicho rytmiczne pochrapywanie krasnoludw. Uch-uchchch rzek Pikel do Cadderlyego, machajc w t i z powrotem palcem tu przed jego twarz. Chcesz, aby Ghearufu zostao zniszczone? spyta Cadderly bez ogrdek, zwracajc si do Vandera, ktrego uwaa za najlepszego kandydata na sprzymierzeca w obliczu narastajcej fali protestw. Firbolg sprawia wraenie niezdecydowanego. Za jak cen? spytaa Danica, zanim Vander zdoa zebra myli. Smok pi od stuleci, to oznacza cae stulecia spokoju. Ile istnie ludzkich zdoa zaspokoi jego gd, gdy si przebudzi? Mj tato zawsze mnie mwi: stary smok se smacznie pi, nie bud go, bo bdzie zy wtrci Ivan. Ehe doda Pikel, kiwajc zdecydowanie gow. Cadderly westchn z rezygnacj, woy Ghearufu do plecaka i zarzuci go sobie na rami. Nakazano mi zniszczy Ghearufu rzek z rezygnacj w gosie. Jest tylko jeden sposb. A wic to bdzie musiao poczeka odpara Danica. Zagroenie dla caego regionu... Jest tymczasowe i dotyczy jedynie yjcych tu obecnie mieszkacw dokoczy filozoficznie Cadderly. Ghearufu nie jest tymczasowe. Byo i jest plag, odkd zostao stworzone, wiele tysicleci temu, w ktrym z niszych wiatw. Nie zmuszam was do tego cign spokojnie. Ta misja zostaa mi zlecona przez boga, ktrego nie czcicie. Idcie i naradcie si. Decyzj moecie podj wsplnie bd indywidualnie. To moje zadanie, w wy postpicie wedle waszego uznania. I masz racj rzek do Shayleigh, niemal przepraszajcym tonem. Popeniem bd, nie mwic wam tego wszystkiego, kiedy tylko opucilimy bibliotek. Sytuacja bya... trudna. To rzekszy, spojrza na Danic; wiedzia, i tylko ona zdawaa sobie spraw, przez co musia przej, aby przekona dziekana Thobicusa. Pozostali wolno przeszli na drugi koniec jaskini, raz po raz spogldajc przez rami na Cadderlyego. Tyn chopak ogupio stwierdzi z naciskiem Ivan, na tyle gono, by Cadderly mg go usysze. Poda za gosem serca odpara cicho Danica.

Ja rwnie nie wtpi w szczero Cadderlyego dodaa Shayleigh. Mam zastrzeenia jedynie co do jego roztropnoci. Pikel znowu kiwn gow potakujc. Obudzi smoka zamrucza ponownie Vander i pokrci gow. Czerwonego dodaa trafnie Danica, gdy czerwone jaszczury uwaane byy za najbardziej podstpne, plugawe i potne spord wszystkich zych smokw. By moe naprawd starego czerwonego smoka. Pikel znw zacz kiwa gow, a w pewnym momencie Ivan klepn go solidnie w potylic. Oo rzuci zielonobrody krasnolud, spogldajc na brata. Nie pdziesz budzi adnych glizdawcw burkn Ivan tak, by mie pewno, e Cadderly znw go usyszy. Obawiam si czego innego stwierdzia Danica. Czy Cadderlyego faktycznie prowadzi suszn drog jego bg, czy moe to Ghearufu wiedzie go do miejsca, gdzie znajdzie dla siebie potnego sprzymierzeca? Ta myl wstrzsna pozostaymi; Shayleigh i Vander westchnli przecigle, a Pikel i Ivan wydali dugie: Oooooo ten ostatni zreszt po chwili, uwiadomiwszy sobie, e naladowa Pikela, przekrzywi nieznacznie gow i spojrza podejrzliwie na brata. I co robimy? zapytaa Shayleigh. Stali przez chwil w milczeniu, a w kocu Danica zadecydowaa. Gwnym zagroeniem jest teraz Zamczysko Trjcy. Ale nie moemy zabra ze sob Ghearufu rzek z naciskiem Vander, z trudem zachowujc spokojny ton gosu. Moemy zakopa ten artefakt gdzie w grach i wrci po niego pniej, kiedy ju uporamy si z nasz misj. Cadderly si nie zgodzi stwierdzia Shayleigh, spogldajc na zdeterminowanego modego kapana. A winc nie bdziemy jego prosi zdecydowa Ivan i mrugn porozumiewawczo. Spojrza na Danic i pokiwa gow, a Danica, rzuciwszy smutne spojrzenie na mczyzn, ktrego kochaa, odpowiedziaa w ten sam sposb. Podesza do Cadderlyego. Ivan spodziewa si, e mody mczyzna lada moment zwali si jak koda na ziemi.

Nie pjdziecie na Nightglow oznajmi Cadderly, kiedy Danica zbliya si do niego. Nie odpowiedziaa. Mimowolnie zaciskaa i rozluniaa do trzyman przy boku, a Cadderly nie przeoczy tego gestu. Ghearufu jest najwaniejsze powtrzy. Danica nadal milczaa. Cadderly czyta w jej mylach stwierdzi, e w jej wntrzu trwa obecnie zacita walka pomidzy podjt decyzj a jej realizacj, ktra rwnie dobrze moga by przez niego poczytana za zdrad. Zacz nuci pod nosem, podczas gdy Danica podesza do niego jeszcze bliej. Nagle jej dziaanie nabrao cech gwatownoci sprbowaa go pochwyci, ale ze zdumieniem stwierdzia, e jego ciao stao si niematerialne. Pomcie mi! zawoaa do przyjaci, a ci w mgnieniu oka do niej podbiegli; Ivan i Pikel zanurkowali, by schwyci Cadderlyego za nogi, zderzyli si jednak gowami, spletli w zapaniczym ucisku i dopiero po duszej chwili zorientowali si, e pochwycili nawzajem jeden drugiego. A cielesna posta Cadderlyego coraz bardziej nika i rozmywaa si, a w kocu wiatr unis j hen w dal.

6
Na szlaku Druzil siedzia na zamanym pniaku, stukajc nerwowo szponiastymi paluchami o chude nogi. Zna drog std do Biblioteki Naukowej i wiedzia, e zowrogie monstrum skrcio w niewaciw stron i obecnie zmierzao ku rozlegym grskim ostpom. Niespecjalnie si tym rozczarowa w gruncie rzeczy wcale nie mia ochoty na ponown wizyt w okolicy okropnej biblioteki i wtpi, aby nawet tak potny Duch by w stanie stawia duej czoo potnej mocy licznych yjcych tam kapanw dobra. Imp by jednak powanie zakopotany. Czy tym stworem kierowa jaki konkretny cel, jak pocztkowo wydawao si Druzilowi lub raczej jak nakazywa mu wierzy Aballister? A moe ta nikczemna istota po prostu bdzia po grskich szlakach, niszczc wszystkich, ktrych spotykaa na swojej drodze? Ta myl nie dawaa impowi spokoju. Wychodzc z logicznego zaoenia, stwierdzi, i musia istnie jaki wany zwizek z tym potworem, co, co najprawdopodobniej czyo si rwnie z osob Cadderlyego. No bo jeli nie, to dlaczego Aballister miaby nakazywa mu sta obserwacj nieposkromionej, niepohamowanej istoty? Zbyt wiele pyta kbio si pod czaszk impa, zbyt wiele moliwoci, by mg rozway kad z nich. Spotka monstrum brutalnie torujce sobie drog wzdu pnocnego szlaku, poszce zwierzyn i wyrywajce roliny z niesabnc, niewyczerpan dzikoci. W chwil pniej spojrza w gb siebie, ogniskujc ca uwag na tym magicznym obszarze, ktry by wsplny dla wszystkich pozaplanarnych istot, i przesa swoje myli ponad grskimi przeczami, usiujc nawiza telepatyczny kontakt ze swym panem-czarnoksinikiem. Pomimo i jego zew by niespodziewany i gwatowny, eby nie powiedzie rozpaczliwy, zdziwi si, gdy Aballister natychmiast odpowiedzia na jego mentalne wejcie. Gdzie jest Cadderly? doszy do myli czarnoksinika. Czy Duch go dopad? W ten sposb Druzil otrzyma odpowied na wiele swoich pyta. Mentalne przesuchanie Aballistera trwao dalej czarnoksinik

szpikowa myli Druzila seriami pyta w tak szybkim tempie, e nie mia nawet czasu, by na nie odpowiedzie. Sprytny imp zrozumia natychmiast, e ma przewag podczas tego kontaktu i e Aballister rozpaczliwie oczekuje jego odpowiedzi. Druzil zatar gorliwie szponiaste apki, napawajc si sw wyszoci, przekonany, e jest w stanie, na zasadzie wymiany co za co, uzyska odpowiedzi na wszystkie drczce go pytania. Kiedy w kilka minut pniej otworzy oczy, mia ju cakiem inny pogld na obecn sytuacj. Teraz widzia j z odmiennej perspektywy. Aballister by zdenerwowany, Druzil czu to wyranie, wiadczya o tym zarwno gwatowno telepatycznych odpowiedzi czarnoksinika, jak rwnie fakt, i tym razem niewiele spraw pozostao niedopowiedzianych. Mag by czowiekiem skrytym, niechtnym do dzielenia si informacjami, o ktrych nie musieli wiedzie maluczcy. Ale nie tym razem. Teraz udzieli Druzilowi caej masy informacji, zarwno na temat Ducha, jak i Cadderlyego. Wycignwszy z tego stosowne wnioski, imp stwierdzi, e Aballister niebezpiecznie balansowa nad granic, ktrej przekroczenie mogo nie tak dla niego, jak dla jego sprzymierzecw mie fatalne skutki. Od czasu gdy czarnoksinik przywoa Druzila, by mu suy, imp pragn pozna peen zakres mocy Aballistera. Widzia, jak czarnoksinik powala swego rywala piorunem, dosownie go spopielajc, widzia, jak ciska w gb jaskini, w ktrej ukryway si zbuntowane gobliny, kul ognia, powodujc ogromny zawa i mier wszystkich znajdujcych si tam istot. Wraz z nim uda si rwnie do odlegej krainy na Pnocy, gdzie by wiadkiem, jak Aballister zlikwidowa cae plemi taerw, wochatych biaych stworze. Druzil wiedzia jednak, i bya to zaledwie namiastka tego, co dopiero miao nastpi. Cho nigdy nie darzy czarnoksinika szacunkiem (jak zreszt adnej innej istoty z Planu Materialnego), zawsze wyczuwa wewntrzn moc tego czowieka. Aballister, nerwowy i draliwy, rozwcieczony faktem, e jego wasny syn mg zagraa planom dokonania przez niego podboju caego regionu, by niczym kocio, ktry lada moment moe eksplodowa. A Druzil, istota do szpiku koci za, podstpna i faszywa, uwaa obecn sytuacj za idealnie przepyszn. Imp zatrzepota skrzydami i pomkn w gr za niewidocznym ju

teraz widmem. Nie byo to zbyt trudne. lad przejcia potwora znaczyy mier i zniszczenie a co za tym idzie atwo go byo odnale, i Druzil w cigu godziny zdoa wypatrzy istot. Postanowi nawiza z ni kontakt, zacieni wi, zanim stwr dopadnie Cadderlyego i Aballister zechce wykorzysta jego niszczycielskie moce dla swoich celw. Niewidzialny, przelecia przed maszerujcym Duchem i przysiad na nisko zwieszajcej si gazi sosny, nieco dalej przy ciece, ktr poda upir. Kiedy Druzil go min, Duch zacz wszy nerwowo i nawet raz, cho raczej leniwie, zamachn si rk, lecz imp by zbyt szybki i zwinny, by nieumary zdoa go dosign. Kiedy tylko znalaz si poza jego zasigiem, Duch jakby o nim zapomnia. Kiedy jednak podszed bliej, imp si zmaterializowa. Jestem przyjacielem oznajmi zarwno telepatycznie, jak i we wsplnym. Stwr warkn i przypieszy kroku, wycigajc przed siebie poczerniae rami. Przyjaciel powtrzy Druzil, tym razem warczcym jzykiem mieszkacw niszych wiatw. Zbliajca si bez przerwy istota nie odpowiedziaa; skoncentrowaa si na Druzilu, traktujc impa jak kolejne stworzenie, ktre naleao usun. Druzil zaatakowa wic upiora telepatycznym ogniem zaporowym, mylami kojarzcymi si na wszelkie moliwe sposoby z sojuszem czy nawet przyjani, ale potwr w dalszym cigu nie odpowiada. Jestem przyjacielem, ty gupi stworze! wykrzykn, stajc i opierajc zacinite w pici apki na biodrach. Istota znajdowaa si o kilka jardw od niego. Obnaajc zby, jednym susem znalaza si tu obok Druzila, jej niezamana rka zatoczya uk. Imp pisn i nagle uwiadamiajc sobie zagroenie, rozpaczliwie zatrzepota skrzydami, chcc wzbi si w powietrze. Duch jednym ciosem zama ga, cisn j w bok i smagn potnie rk, a Druzil, uwiziony wrd listowia, zacz desperacko walczy o ycie, opoczc skrzydami i szarpic pazurami, aby przebi si przez otaczajc go gstwin i znale si na otwartej przestrzeni. Znw sta si niewidzialny, ale monstrum i tak zdawao si go wyczuwa, gdy

niezmiennie i nieubaganie podao jego ladem. Stwr by tu za nim. Przypominajcy bicz ogon Druzila, ociekajcy zabjczym jadem, trafi go w twarz, obic gbok bruzd w jego zapadym policzku. Istota nawet si nie skrzywia. Potne rami znw uniosa w gr, wyrywajc potny konar i tworzc wrd gstwiny szczelin, dostatecznie du, by kolejny atak mg zakoczy si sukcesem. Druzil szarpa apkami i kopa, walczc jak szalony z ograniczajcymi jego ruchy gaziami. Nagle uwolni si, wzbi w powietrze i paroma szybkimi machniciami skrzyde poszybowa poza zasig warczcego potwora. W chwil pniej nieumary wyoni si spod brutalnie zniszczonego drzewa i ruszy dalej wzdu cieki, najwyraniej nie przejmujc si duej istot, ktra wymkna si jego straszliwej mocy. Bene tellemara wymamrota wstrznity do gbi imp, przysiadajc na szczycie wielkiego gazu wznoszcego si nad ciek i obserwujc oddalajcego si rwnym, niewzruszonym krokiem potwora. Bene tellemara. *** Brnc po pas w niegu, Cadderly unis wzrok, wodzc spojrzeniem w gr stromego zbocza ku spowitemu wrd mgie wierzchokowi Nightglow. Nawet wykorzystujc zaklcia majce chroni go przed chodem, czu ukszenia zacinajcego wiatru i jego nogi z wolna poczo ogarnia odrtwienie. Zastanawia si nad uyciem najpotniejszej magii, tak jak to uczyni umykajc swoim zdezorientowanym przyjacioom, aby wspi si po stoku omiatanej wiatrem gry, prosto na szczyt. Szybko jednak zmieni zamiar, gdy zda sobie spraw, e nie powinien niepotrzebnie marnowa czarodziejskiej energii, skoro czekao go spotkanie ze starym, czerwonym smokiem. Pokrci zdecydowanie gow i krok za krokiem ruszy dalej, wyjmujc jedn nog z gbokiego, lepkiego niegu i stawiajc j pewnie przed sob, przesuwajc si wyej i wyej. Wzeszo soce, byo jasno i spokojnie Cadderly mruy powieki

przed ostrymi refleksami promieni soca odbijajcych si w dziewiczym niegu. Co pewien czas fragment nienej pokrywy ugina si i przesuwa ze skrzypieniem pod jego ciarem. Cadderly nieruchomia wtedy, spodziewajc si ujrze sunc w jego stron lawin. Odnosi wraenie, e syszy jaki dwik by moe to Danica woaa go po imieniu. Nie byo to wszak niemoliwe przyjaci pozostawi niedaleko od tego miejsca i powiedzia im, dokd si wybiera. Ta myl sprawia, e ponownie uwiadomi sobie, jak odsonity i bezbronny musia si teraz wydawa ot, czarna kropka pord rozlegej poaci bieli, pnca si w gr, niezdarnie i z ogromnym wysikiem. Czy w pobliu znajdoway si kolejne chimery lub jakie inne skrzydlate bestie spragnione jego krwi? zastanawia si. Zanim rozpocz pokonywanie ostatniego etapu stromizny, na ktrej si obecnie znajdowa, dokona w mylach mentalnej lustracji, wypatrujc oznak usiujcych go namierzy czarnoksinikw. Nie wykry niczego konkretnego, aczkolwiek na wszelki wypadek rzuci kilka urokw i zakl ochronnych. Nadal jednak, stojc na otwartej przestrzeni na zboczu gry, mody kapan nie wydawa si zadowolony. cign mocniej skraj paszcza wok szyi, zastanawiajc si ponownie nad magicznym sposobem uatwienia sobie tej mudnej wspinaczki. Ostatecznie jednak poprzesta wycznie na determinacji. Bolay go nogi i coraz ciej oddycha, tak z powodu rozrzedzenia powietrza, jak i wyczerpania. Nieco wyej odnalaz otulon wianuszkiem mgie nag ska i troch si zdziwi, dopki nie uwiadomi sobie, e w tej partii gry byo zdecydowanie cieplej. Kierujc si w stron rda ciepa, omin ostry, sterczcy wystp skalny i natrafi na sporych rozmiarw jaskini, cho z ca pewnoci nie do du dla dorosego smoka. Zrozumia jednak, e odnalaz Fyrentennimara, bowiem tylko jeden gatunek stworze by w stanie emanowa tak duo ciepa, by stopi nieg na zboczu zimnej, omiatanej bezlitosnymi wichrami Nightglow. Zdj peleryn i rozoywszy na ziemi, usiad na niej, aby zaczerpn oddech i da odpocz zdrtwiaym nogom. Ponownie powraca mylami do potnego wroga, ktremu mia niebawem stawi czoo, i rozpatrywa repertuar zakl, ktrych mg potrzebowa, aby mie choby cie

szansy na powodzenie rozpaczliwej misji. Rozpaczliwej? wyszepta, rozwaajc brzmienie pospnego sowa. Cho gotowy na wszystko, zastanawia si, czy w tej sytuacji bardziej adekwatnym okreleniem nie byoby nieroztropnej lub ryzykownej.

7
Strach Cadderly nie mg uwierzy, e temperatura powietrza tak bardzo i tak szybko wzrosa, gdy wszed do mrocznego otworu pieczary. Znalaz si raczej w tunelu ni w jaskini ciany byy wskie i nierwne, korytarz bieg prosto ku sercu gry. Mody kapana zdj swj paszcz podrny, zwin dokadnie i woy do plecaka, starannie otulajc nim Ksig Uniwersalnej Harmonii. Zastanawia si, czy nie zostawi wielkiej ksigi i kilku najcenniejszych dla przedmiotw przy wejciu w obawie, e jeli nawet zdoa przey spotkanie z Fyrentennimarem, niektre z jego rzeczy mog zosta spalone. Pokrci jednak zuchwale gow i ponownie zarzuci sobie plecak na rami. Nie czas na mylenie negatywne stwierdzi w duchu. Wyj cylindryczn tulejk i zdj nasadk z jednego koca, a z wntrza (a raczej z oboonego specjalnym zaklciem dysku) popyn wietlny promie. Cadderly pomaszerowa przed siebie, przywoujc w mylach pie Deneira. Wiedzia, e jeli mg mie cho cie szansy przeciwko wielkiemu smokowi, najprawdopodobniej bdzie musia zrobi natychmiastowy uytek ze swej magicznej mocy. Dwadziecia minut pniej wci jeszcze szed, stpajc ostronie po obluzowanych kawakach ska. ar by coraz silniejszy; na jego czole pojawi si pot i wpywa, piekc, do kcikw jego szarych oczu. Przemierzajc korytarz, min kilka wikszych komr. Czu si do niepewnie w owietlonym wskim tunelu, w gronych, nieprzeniknionych ciemnociach. Ruchem nadgarstka przekrci tulejk i nieznacznie powikszy szeroko promienia, ale mimo to musia tumi w sobie nerwowe pragnienie przywoania odpowiedniego zaklcia i owietlenia caego korytarza. Odetchn swobodniej, gdy ponownie znalaz si w tunelu zbyt wskim, aby mg si przeze przecisn jakikolwiek smok. Podoe opadao agodnie i regularnie na przestrzeni dalszych stu stp i nagle spadek stawa si ostry, niemal pionowy. Szeroki otwr w ziemi zia pospn czerni. Siedzc na krawdzi wejcia do tunelu, Cadderly poprawi pasy plecaka i przypi wietln tulejk do bandoliera, kierujc

promie w d. W chwil potem zsun si wolno i ostronie w gb. W tunelu byo duszno, ciany napieray na niego, ale Cadderly nieugicie schodzi dalej, przesuwajc si w d, gdy nagle otwr pod nim poszerzy si. Przez krtk chwil jego stopy kopay powietrze i o mao nie run w d. Zdoa si jednak zatrzyma, zahaczajc o wystp skalny, i unisszy wysoko nogi, zapar si stopami o kamienn cian. Drug rk sign niepewnie po wietln tulejk i wymierzywszy j pod ktem w d, stwierdzi, e dotar do sklepienia rozlegej pieczary o wysokim suficie, jak si obawia, bowiem wiato nie ukazao jej podoa. Po raz pierwszy, odkd wszed do tunelu, zastanawia si, czy obrana przeze droga prowadzi do smoka. Jak wszystko na to wskazywao, niewielki tunel w zboczu gry nie by otworem wejciowym dla tego gada. Cadderly nie przewidzia, e wewntrz gry moe znajdowa si cay kompleks licznych i niejednokrotnie niemoliwych do przejcia tuneli. Mody kapan zawzi szeroko promienia smuga wiata wdara si w mroczn czelu poniej. I nagle zdoa dostrzec delikatn zmian cienia ciemniejsz powierzchni podoa, mniej wicej dwadziecia stp niej. Przez chwil zastanawia si nad zejciem w d gdy nagle przypomnia sobie o bandolierze zawierajcym fiolki z gronym olejem gromowym. Cadderly przekl w duchu swego pecha jeeli mia kontynuowa zejcie t drog, musia uciec si do magii magii, o ktrej wiedzia, e bdzie mu potrzebna w penym zakresie podczas spotkania ze starym Fyrenem. Z westchnieniem rezygnacji skoncentrowa si na pieni Deneira, przypominajc sobie t cz, ktr zaintonowa dla Daniki, gdy mniszka osuna si z grskiego traktu. W chwil potem schodzi ku podou jaskini, maszerujc rano w powietrzu. Zrozumia przyczyn uniesienia Daniki, jej zapierajce dech w piersiach podniecenie i ekscytacj, bdce mimowolnymi reakcjami na efekt tego zaklcia. Logika podpowiadaa mu, e powinien run w d, a jednak tak si nie stao. Robic uytek z magii, przeciwstawia si prawom natury, i musia przyzna, e wraenie towarzyszce stpaniu w powietrzu byo niewiarygodne, jeszcze wspanialsze ni wkraczanie do wiata duchw czy utrata cielesnej postaci, gdy pawi si w powietrzu,

niesiony podmuchami wiatru. W chwil pniej mg ju stan na kamiennej posadzce, ale nie zrobi tego. Szed dalej, unoszc si krok za krokiem nad ziemi. Przepeniaa go dojmujca rado. Wiedzia, i nie powinien korzysta teraz z magii, lecz dziki niej stpa bezszelestnie. Nim zaklcie przestao dziaa, umiecha si ju pomimo osobliwoci sytuacji oraz faktu, e umkn swoim przyjacioom i w pojedynk wyruszy na spotkanie niebezpieczestwa. ar przybiera jednak na sile, a dziwne warczenie przypomniao Cadderlyemu, e jego droga zblia si ku kocowi. Przez kilka chwil sta w bezruchu na skraju kolejnej wielkiej pieczary i nasuchiwa z uwag, ale nie mg by pewny, czy regularny oddech, ktry wydawao mu si, e syszy, by tylko dziaaniem jego wyobrani, czy dwikami wydawanymi przez smoka. Jest tylko jeden sposb, by si o tym przekona mrukn pospnie, zmuszajc si, by ponownie ruszy naprzd. Szed teraz mocno skulony, trzymajc przed sob kusz i wietln tulejk. Zauway, e pieczar wypeniaj kamienie, a co dziwniejsze, wszystkie one maj podobn wielko i jednakowy czerwony odcie. Zastanawia si, czy mogy by dzieem smoka, na przykad pozostaoci po jego ognistym oddechu. Widzia kota wypluwajcego kulki sierci, czy byo wic moliwe, by smok wyrzuca z siebie kamienie? Na t myl Cadderly zachichota, ale niemal w tej samej chwili umiech znik z jego ust, a oczy rozszerzyy si ze zdumienia. Jeden z kamieni do niego mrugn! Cadderly zamar w bezruchu, usiujc skierowa promie wiata ze swej tulejki na tajemnicze stworzenie. Gdzie z boku kolejny kamie przesun si, przykuwajc uwag modzieca. Kiedy kapan powid naokoo promieniem ze wietlnej tulejki, stwierdzi, e to, co wzi za kamienie, byo w rzeczywistoci dziesitkami ropuch, ktre siedzc na kamiennym podou, sigay Cadderlyemu nieco powyej pasa. W tej samej chwili gdy uwiadomi sobie, i nie powinien wykonywa adnych gwatownych ruchw i jak najspokojniej omin te dziwaczne stworzenia, jedna z ropuch zwinnym susem znalaza si za jego plecami. Pomimo wczeniejszego postanowienia, odwrci si wic energicznie, a promie wiata z jego tulejki, przecinajc mrok, sposzy kilka

przysadzistych potworw. *** Nie wlez tam, coby walczy ze z jakim glizdawcem! zaprotestowa Ivan, krzyujc grube, ogorzae ramiona na piersiach, mniej wicej trzy cale ponad poziomem gbokiego niegu. Krasnolud z rozmysem odwrci wzrok od stromych stokw Nightglow. Uch, och mrukn Pikel. Cadderly jest tam, na grze upomniaa Danica upartego tobrodego krasnoluda. To Cadderly je gupi odburkn natychmiast Ivan. Nagle wielkie rami owino si wok niego i zosta wydwignity w gr, a potem przycinity do boku Vandera. Hi, hi, hi. Rado Pikela nie zdoaa poprawi Ivanowi nastroju. Dlaczego, ty zodziejski, ukradziony bez krasnoludy synu czerwonowosego smoka? rykn Ivan, kopic zaciekle, acz bezskutecznie, uwiziony w potnym ucisku firbolga. Powinnimy natychmiast wyruszy ku jaskini skonstatowaa Danica. ladem Cadderlyego przytakna Shayleigh. Moglibymy si pospieszy? spyta Vander. Ivan gryzie mnie w rk. Danica wyruszya natychmiast, wspinajc si tak szybko, jak to byo moliwe, w gr stoku, podajc za widocznym w niegu ladem Cadderlyego. Tu za ni sza Shayleigh; zwinna, lekko stpajca wojowniczka elfw bez trudu radzia sobie w gbokim niegu. Trzymaa uk w gotowoci do strzau, podczas gdy Danice przypada rola przewodniczki. Za ni maszerowa Vander, tumic w sobie przemon ch walnicia par razy kuakiem w twardy czerep Ivana, kolumn za zamyka Pikel, sunc rano szerokim przejciem w niegu utorowanym przez potnego firbolga. W kilka minut pniej znaleli si na pozbawionej niegu skalnej pce, przed wejciem do jaskini. Shayleigh zajrzaa do rodka, wykorzystujc powszechn dla elfw zdolno postrzegania rde ciepa, ale ju po chwili cofna si i bezradnie wzruszya ramionami

wyjaniajc, e powietrze wewntrz jest zbyt nagrzane, aby moga cokolwiek wypatrzy. Cadderly wszed do rodka stwierdzia Danica, zarwno aby poinformowa o tym pozostaych, jak i po to, by doda sobie otuchy. My rwnie musimy to zrobi. Ni pada atwa do przewidzenia odpowied Ivana. Zaklcie, ktrym oboy ci wczoraj wieczorem Cadderly, niedugo przestanie dziaa upomniaa go Shayleigh. Tu, w wysokich grach, nawet jak dla gruboskrego krasnoluda jest zdecydowanie za zimno. Lepij zmarzn, ni da si usmay burkn Ivan. Danica zignorowaa jego sowa i wesza do jaskini. Shayleigh pokrcia gow z podziwem i ruszya za mod mniszk. Vander postawi Ivana na ziemi; oba krasnoludy spojrzay na firbolga z zaciekawieniem. Nie bd ci zmusza do wejcia do smoczej jaskini wyjani firbolg i nie czekajc na odpowied, z pewnym wysikiem wcisn si do wskiego otworu wejciowego pieczary. Ooo jkn Pikel, ktry teraz, gdy sytuacja stawaa si krytyczna, do reszty straci humor. Ivan, peen wahania, sta w zamyleniu i spltszy grube, ogorzae ramiona na piersiach, nerwowo tupa stop w wilgotne podoe. Pikel spojrza na brata, na jaskini, znowu na brata i jeszcze raz na jaskini, niepewny, jak powinien postpi. Oj, daj spokj warkn do Ivan w kilka sekund pniej nie zostawim tego tympogowego durnia, coby sam walczy ze smokiem! Pyzate oblicze Pikela wyranie si rozpromienio, gdy Ivan schwyci go za rk i poprowadzi ku grocie. Kiedy jednak zielonobrody krasnolud przypomnia sobie, e maszeruj tak radonie, zmierzajc na spotkanie z czerwonym smokiem, umiech natychmiast znik z jego misistych warg. *** Druzil, znajdujcy si nieco dalej na szlaku wiodcym na Nightglow, w zamyleniu obserwowa czarne sylwetki znikajce jedna po drugiej w kbach wirujcych mgie; nie mia zielonego pojcia, skd wzi si wrd nich firbolg.

Dlaczego olbrzym miaby przyczy si do druyny Cadderlyego? zastanawia si, ale by w peni przekonany, e inne odlege sylwetki, zwaszcza dwie nisze i bardziej krpe ni pozostae, musiay nalee do przyjaci Cadderlyego. Nieumare monstrum wydawao si pewne swego tryumfu. Druzil nie potrafi stwierdzi, czy stwr faktycznie widzia znajdujc si w oddali druyn, ale i tak szed przed siebie cakiem rano i wrcz paa wciekoci. Co kierowao tym upiorem, prowadzc go bez wahania pord blasku dnia i mrokw nocy. Nie zwalnia ani nie odpoczywa (zmczony Druzil pragn obecnie cho odrobiny wytchnienia!) i wraz z Druzilem zdoa przeby potny dystans w krtkim czasie. Teraz, gdy ich cel by wyranie widoczny, stwr jeszcze bardziej przyspieszy, brnc ze zjadliw zaciekoci ku podstawie pozbawionych drzew stokw Nightglow. Przedziera si z furi przez nieg, jakby biay puch czy z Cadderlym tajemny spisek, majcy na celu nie dopuci nieumarego zabjcy do kapana. Jako istota z ognistych niszych wiatw, Druzil nie przepada za zimnym niegiem. Jednak jako istota ze wiata chaosu, wawo i chtnie poda ladem nieumarego monstrum i zaciera pulchne apki na myl o piekle, jakie rozpta si ju niebawem. *** Cadderly mikko stawia kolejne kroki, zmierzajc ku odlegemu wyjciu z pieczary. Wielkie czerwone ropuchy znowu si uspokoiy, ale mody kapan czu na sobie wzrok wielu z nich i wiedzia, e obserwoway go z ywym zainteresowaniem. Pokonawszy kolejnych kilka stp, znalaz si dokadnie naprzeciwko otworu wyjciowego; dziesi szybkich krokw i wyszedby poza pieczar. Zatrzyma si, usiujc zebra odwag do biegu i okreli, co byoby dla najlepsze w tej kopotliwej sytuacji. Niepewnie zacz wychyla si do przodu, obliczajc w mylach sekundy dzielce go od rozpoczcia biegu. Nagle jedna z ropuch daa susa, blokujc sob wyjcie. Oczy Cadderlyego rozszerzyy si ze strachu i zaczy poszukiwa innej drogi. Za jego plecami ropuchy zbiy si w ciasn gromadk,

pozbawiajc go moliwoci odwrotu. Czy dziaaj w sposb przemylany? zastanawia si kompletnie zdumiony mody kapan. Niezalenie od tego, co nimi powodowao, wiedzia, e musi dziaa szybko. Skupi ca uwag na magii, ktr dysponowa, zastanawiajc si, jakiej pomocy moe oczekiwa ze strony pieni Deneira. Zdecydowa si na dziaanie bardziej bezporednie i zacz omiata znajdujc si przed nim ropuch promieniem wiata ze swojej tulejki, w nadziei e uda mu si sposzy uparte stworzenie. Ropucha osuna si jeszcze niej, szorujc wielkim brzuszyskiem po kamieniach. Nagle targna si gwatownie ku grze Cadderly w pierwszej chwili obawia si, e na niego skoczy ale tylko gowa zwierzcia wyprysna do przodu, jego pysk otworzy si szeroko i z wntrza buchna struga ognia. Cadderly odskoczy w ty, gdy tu przed nim eksplodowaa niewielka kula ognista, osmalajc mu twarz. Wyda gony okrzyk zdumienia i usysza, jak ropuchy za jego plecami, gono szurajc, przesuwaj si po kamiennym podou. Instynktownie unis kusz. Nie obejrza si przez cay czas wzrok mia utkwiony w wylocie groty znajdujcym si na wprost niego i nacisn spust kuszy. Natychmiast zerwa si do biegu, podajc za wypuszczonym betem, obawia si bowiem, e tuzin niewielkich ognistych kul z gardzieli czyhajcych za nim ropuch spopieli go, zanim zdoa cho o kilka krokw zbliy si do wyjcia. Pysk aby rozwar si szeroko, a lepki jzyk zwinnie schwyci bet i wcign midzy misiste wargi. Bet nie wybuch! Najwidoczniej jzyk zapa go, nie przeamujc fiolki. Cadderly za, biegnc co si w nogach w stron ropuchy, pozbawiony innych moliwoci ucieczki oraz ewentualnej obrony, nawet nie mia w rkach swojej magicznej laski ani wirujcych dyskw. Ponownie machn wietln tulejk, majc zudn nadziej, i uda mu si sposzy niesamowit ropuch. Zwierz siedziao w kompletnym bezruchu, obserwujc go i czekajc. Nagle wydao dziwne czknicie, jego gardziel wyda si gwatownie i zaraz potem skurczya, a w chwil pniej ropucha eksplodowaa. Szcztki jej ciaa i wntrznoci rozleciay si na wszystkie strony. Cadderly unis skrzyowane rce na wysoko twarzy, przebiegajc wrd krwawych rozbryzgw, i pochyli gow, by nie wyrn czoem w krawd niskiego sklepienia tunelu. Dopiero gdy przebieg dobrych

kilkanacie jardw w gb korytarza, odway si obejrze przez rami dla pewnoci, e ropuchy nie podyy za nim w pocig. Przeraony, bieg nieprzerwanie przed siebie krtym korytarzem, raz po raz zatrzymujc si i spogldajc wstecz. Wiedzia, a raczej czu, e tunel wok niego wyranie si poszerzy. Nagle stan jak wryty; nie myla ju o ropuchach, gdy bardziej zaniepokoi go odgos regularnego oddechu, ktry w gbi tunelu przypomina ryk rozszalaej burzy. Wolno odwrci gow i jeszcze wolniej unis trzyman w doni tulejk. Och, mj drogi Deneirze wyszepta bezgonie, wodzc wietlnym promieniem wzdu uskowatego boku niewiarygodnie dugiego i niewiarygodnie wielkiego smoka. Och, mj drogi Deneirze. wiato omioto ostre, przypominajce groty wczni rogi smoka, jego przeraajc, najeon spiczastymi wypustkami czaszk, zamknite lepia i zatrzymao si na paszczce, ktra bez trudu, jednym kapniciem, mogaby przeama na p wielkiego Vandera. Och, mj drogi Deneirze wymamrota mody kapan, a potem uklk, cho nawet nie zdawa sobie sprawy z tego, i ugiy si pod nim kolana.

8
Stary Fyren Bestia mierzya co najmniej sto stp dugoci, zwinity ogon nastpne sto stp, cae jej ciao za pokryway wielkie, zachodzce na siebie uski. Cadderly nie wtpi ani przez chwil, e te gadkie, czerwone pytki byy rwnie twarde, jak hartowana stal. Wielkie, boniaste skrzyda stwora leay teraz zoone i owinite wok bestii jak kocyk wok niemowlcia. To zudzenie nie mogo jednak przymi prawdy o Fyrentennimarze. Czy wic niepokj wzbudzay szeciocalowej gbokoci lady szponw w kamieniach opodal przednich ap smoka? zastanawia si Cadderly. Ilu ludzi musia spaaszowa, eby zaspokoi gd i mc spokojnie przespa cae stulecia? Niebawem Cadderly po raz chyba tysiczny podzikowa bogom, e dotar do Fyrentennimara, kiedy ten jeszcze spa. Gdyby wpad tu jak burza, a stary Fyren akurat by czuwa, Cadderly nawet nie zdyby zorientowa si, co go zabio. Mimo to nadal dopisywao mu szczcie adna z ropuch nie podya jego ladem. Najwidoczniej mae istoty byy sprytniejsze, ni si wydawao. Wiedzia wszake, i drzemka smoka moe si skoczy w kadej chwili. Musia dziaa szybko, wznie magiczne bariery obronne i przygotowa si do walki z budzc groz besti. Przywoa w mylach pie Deneira, ale przez duszy czas (przeraony Cadderly mia wraenie, i trwao to cae wieki) nie by w stanie uoy dwikw w jakiej logicznej sekwencji, nie potrafi w peni doceni harmonii muzyki i odnale w jej mistycznych tonach waciwej dla religijnego oddania ogniskowej. To wanie ta harmonia i zrozumienie uniwersalnych prawd uyczay Cadderlyemu magicznej mocy. Wreszcie zdoa utworzy magiczn kul ochronn, ywioowe przeciwiestwo otaczajcego go powietrza, ktre, jak mia nadziej, uchroni go przed ognistym tchnieniem smoka. Wyj Ksig Uniwersalnej Harmonii i otworzy na stronie, ktr zaznaczy przed opuszczeniem Biblioteki Naukowej. Pochodzenie smokw nie jest powszechnie znane,

jednak uczeni zgadzaj si na og, i nie podlegaj one naturalnym i powszechnym prawom. Ze wzgldu na ich rozmiary nie istniao logiczne wytumaczenie, w jaki sposb skrzyda obcignite boniast skr utrzymyway smoki w powietrzu, a jednak gady te naleay do najszybszych spord powietrznych stworze. Typowa magia druidw, skuteczna wobec najpotniejszych zwierzt, nie miaa zbyt wielkiego wpywu na smoki, tote kapani i czarnoksinicy, usiujcy przetrwa w o wiele dzikszym wiecie, przed wieloma tysicami lat opracowali specjalne zaklcia ochronne. Stronica w Ksidze Uniwersalnej Harmonii ukazaa Cadderlyemu te zaklcia, wiodc jego myli ku pieni Deneira w nieco inny sposb, zmieniajc niektre dwiki. Niebawem wznis barier ochronn, znan jako smokownyk, cignc si kilka stp przed nim i sigajc od ciany do ciany. Jak gosiy stare pisma, potny jaszczur nie by w stanie przekroczy jej fizycznie. Fyrentennimar poruszy si niespokojnie; Cadderly domyli si, e smok prawdopodobnie wyczu, i w pomieszczeniu pojawia si obca magiczna energia. Mody kapan wzi gboki oddech i raz po raz powtrzy sobie w duchu, e musi doprowadzi do koca t najwaniejsz w yciu misj, musi wierzy w swoj magi i w siebie. Wyj z plecaka Ghearufu, odoy na bok sw ndzn bro (nawet jego potna kusza nie byaby w stanie uczyni wikszej szkody bestii takiej jak ta), po czym otar spocone donie o materia tuniki. Wypowiedzia proste zaklcie, po ktrym klanicie w donie zabrzmiao jak odgos gromu. Wielkie skrzyda zafurkotay, bijc powietrze, i przednia cz ciaa jaszczura si uniosa. W mgnieniu oka eb starego Fyrena wystrzeli w gr, zawisajc o kilka stp przed Cadderlym, a mody kapan z trudem stumi w sobie ch padnicia na klczki lub na twarz przed wspaniaym stworzeniem. Jak mg przypuszcza, e jakiekolwiek zaklcie z jego repertuaru zdoa pokona przeraajcego Fyrentennimara? I te oczy! Lnice, przenikajce na wskro lepia, ktre zlustroway modego kapana wzdu i wszerz, nim jeszcze pado pierwsze sowo. Bijce z nich wiato byo tak intensywne jak to, ktre pyno z magicznej tulejki Cadderlyego. Sabo w nogach modego kapana wzrosa dziesiciokrotnie, kiedy

smok, zmczony, zaspany i wyranie nie w nastroju do rozmowy, zion ogniem. Struga pomieni buchna w stron Cadderlyego, ale rozdzielia si, trafiajc w magiczn kul, i otoczya go feeri iskier. Pod wpywem ataku przezroczysta kula przybraa zielonkawy odcie; ochronny bbel w pierwszej chwili wydawa si gruby, ale byskawicznie zacz robi si coraz cieszy, w miar jak smok kontynuowa ognisty atak. Pot la si z Cadderlyego jzyk wysech mu w ustach na wir i zaczy go swdzie plecy, jakby wyparowaa caa znajdujca si w jego ciele wilgo. Jzyczki dymu uniosy si z brzegw jego tuniki; w jednej rce trzyma adamantowe, wirujce dyski, ale upuci je, kiedy metal zacz go parzy. Rozgrzan wiecc tulejk przerzuca nerwowo z rki do rki. Ogie napywa nieprzerwanie, w miar jak puca wielkiego smoka wyrzucay swj adunek. Czy stary Fyren nigdy nie skoczy? Nagle byo po wszystkim. Och, mj drogi Deneirze wyszepta mody kapan, kiedy zielona powiata jego magicznej kuli wyblaka, i rozejrza si wokoo, wodzc wzrokiem po podou jaskini, poza chronionym przez niego obszarem. Nie potrzebowa wietlnej tulejki, by podziwia efekty smoczego dziea. Stopiony kamie wieci jasnym blaskiem, bulgota i szybko zastyga, a na twardniejcym podou ksztatoway si wyrane fale jawny wyznacznik mocy pomienia jaszczura. Cadderly unis wzrok, by ujrze, jak przecite wskimi pionowymi szparkami gadzie oczy smoka rozszerzyy si z niedowierzaniem, e kto by w stanie przetrwa burz jego ognistego oddechu. Owe zowieszcze lepia za chwil znw si zwziy, a smok wyda ciche, grone warczenie, po ktrym pod stopami Cadderlyego zadraa ziemia. W co ja si wpakowaem? biadoli Cadderly, ale natychmiast odepchn przeraajc myl, gdy zdawa sobie spraw, e jeli nie zniszczy Ghearufu, jego za moc rozprzestrzeni si na obszarze caego regionu. O wielki Fyrentennimarze zacz odwanie. Jestem jedynie ubogim i pokornym kapanem, przybyem do ciebie w dobrej wierze. Fyren gwatownie wcign powietrze, a paszcz Cadderlyego owin si wok ciaa kapana, nieomal pocigajc go do przodu, poza lini magicznego smokownyku.

Cadderly wiedzia, co zaraz nastpi, i rozpaczliwie zanurzy si w pieni, piewajc co si w pucach, by wzmocni osabion barier ogniow. Smok zion ogniem jeszcze zajadlej ni poprzednio, cho mogo si to wyda niemoliwe. Cadderly ujrza, jak cienki zielonkawy bbel znika, poczu palcy ar i pomyla, e to ju koniec, e lada chwila spali si na popi. Zielon kul zastpia jednak niebieska i raz jeszcze pomienie zostay odparte. Cadderlyego bolao cae ciao, jakby przespa p dnia na pracym socu, a na dodatek zaczy pali si sznurowada jego butw. Pospiesznie zdusi drobne pomyki. Przybywam w pokoju! zawoa gono, kiedy huragan ognia usta, a lepia Fyrena jeszcze bardziej rozszerzyy si z niedowierzania. Pragn jedynie, by wywiadczy mi drobn przysug, a potem bdziesz mg ponownie zapa w krzepicy sen! Zdziwienie przerodzio si w niepohamowany gniew, wybuch, jakiego Cadderly nigdy dotd nie widzia, ani nie przypuszcza, i jest w ogle moliwy. Smok otworzy szeroko paszcz, rzdy dziesiciocalowych kw bysny przeraliwie po czym jego eb wyprysn do przodu, a szyja rozcigna si niczym ciao atakujcego wa. Cadderly jkn i o mao si nie przewrci, przez mgnienie oka by przekonany, e lada moment straci przytomno, a w chwil potem ycie. Jednak pomimo przeraenia o mao nie wybuchn miechem, gdy unoszc wzrok, ujrza Fyrentennimara z pyskiem wcinitym i dziwnie zdeformowanym przez lini magicznego smokownyku. Przypominao to twarze psotnych chopcw z Biblioteki Naukowej przycinite do szyb w oknach komnat zajciowych i straszce znajdujcych si wewntrz uczniw. Jego niezamierzone rozbawienie wyranie pomogo, smok bowiem cofn si i rozejrza wokoo; po raz pierwszy wydawa si zbity z tropu. Zodziej! rykn Fyrentennimar, a moc jego gosu odrzucia Cadderlyego do tyu. Nie zodziej zapewni roztropnie jaszczura Cadderly. Pokorny kapan... ZODZIEJ I KAMCA! rykn Fyrentennimar. Pokorni kapani nie pozostaj przy yciu po tchnieniu Fyrentennimara Wielkiego. Jakie skarby zabrae?

Nie przybyem po skarby owiadczy stanowczo Cadderly. Ani by zakci sen najwspanialszego spord jaszczurw. Fyrentennimar chcia rzuci ostr ripost, zmitygowa si jednak, jakby komplement Cadderlyego da mu do mylenia. Jak ju wspomniaem, chodzi o drobn przysug cign Cadderly, idc miao za ciosem. Bahostk dla Fyrentennimara Wielkiego, ale wykraczajc poza moliwoci kogokolwiek we wszystkich krainach. Jeeli to dla mnie zrobisz... ZROBI?! zarycza smok, a Cadderly, ktrego wosy zostay zdmuchnite do tyu si gorcego oddechu potwora, zastanowi si, czy nie dozna trwaego uszkodzenia suchu. Fyrentennimar nie bdzie niczego robi! Nie jestem zainteresowany twoj bahostk, nieroztropny kapanie. Zlustrowa grunt przed Cadderlym, jakby usiowa odkry, czym jest niewidzialna przeszkoda blokujca jego ruchy. Cadderly rozwaa kilka moliwych w tej sytuacji alternatyw dziaania. Czu, e najlepszym wyjciem byo dla dalsze karmienie bestii pochlebstwami. Czyta wiele opowieci o heroicznych poszukiwaczach przygd grajcych na ego smokw, a zwaszcza smokw czerwonych, ktre wrd jaszczurw posiadaj opini najbardziej prnych. Gdybym tylko mg ci lepiej widzie... rzek dramatycznym tonem. Pstrykn palcami, jakby nagle przysza mu do gowy jaka myl, po czym wyj dug, cienk rdk i wypowiedzia sowa: Domin Ulu. W mgnieniu oka rozlega komnata skpana zostaa w magicznym blasku i jego oczom ukazaa si caa wspaniao Fyrentennimara. Gratulujc sobie w duchu, Cadderly schowa rdk pod paszcz i rozejrza si uwanie wokoo, dostrzegajc po raz pierwszy stert skarbw ukryt nieznacznie za cielskiem wielkiego smoka. Czy chciae lepiej przyjrze si mnie zacz podejrzliwie Fyrentennimar czy te moim skarbom, pokorny ZODZIEJU? Syszc te sowa, Cadderly zamruga powiekami i stwierdzi, e by moe popeni bd. Pysk Fyrena wykrzywiony by jawn dz mordu. Nagle modzieniec poczu, e jego wiecca tulejka nagrzewa si, i gdy nie by w stanie utrzyma jej w doni, upuci j na ziemi. Przypadkiem dotkn przedramieniem sprzczki pasa i skrzywi si z blu, gdy jego naga skra musna rozpalony metal. Dopiero po chwili zrozumia, co si

dziao, i przypomnia sobie, e wiele smokw miao rwnie dostp do sfer magicznych mocy. Musia dziaa szybko, musia upokorzy jaszczura i sprawi, by stary Fyren sam zapragn z nim mwi. Natychmiast zacz piewa, ignorujc celowo smuki dymu unoszce si z jego skrzanego pasa, tu przy czeniu sprzczki. W powietrzu nad bem Fyrentennimara pojawi si wirujcy krg magicznych ostrzy. Mog poci ci na kawaki! przestrzeg Cadderly i si woli zmusi ostrza, by opuciy si nieco niej, niemal tu nad gow smoka. Mia bowiem nadziej, e stary Fyren pochyli si albo wrcz pooy na ziemi, co daoby mu poczucie fizycznej przewagi. Liczy przy tym, e jego prezentacja mocy da jaszczurowi do zrozumienia, i kontynuowanie tego pojedynku nie byoby rozsdnym posuniciem. A wic niech tak si stanie! rykn stary Fyren, tukc skrzydami, i unisszy eb jeszcze wyej, zuchwale rzuci wyzwanie zaklciu. Trysny snopy iskier, gdy ostrza zgrzytny o smoczy pancerz. Drobne odamki usek posypay si wokoo, a ku bezgranicznemu przeraeniu Cadderlyego ryk Fyrentennimara nie by odgosem przeraenia, lecz radoci. Smoczy ogon przeci powietrze, tukc zaciekle w magiczn barier; fale uderzeniowe zatrzsy ca pieczar, zbijajc Cadderlyego z ng. Granica smokownyku wytrzymaa, cho Cadderly obawia si, i sklepienie okae si zbyt sabe. Dopiero teraz zda sobie spraw, jak by saby i odsonity, i jak aonie musia wyglda w oczach smoka, ktry przey wiele stuleci i poar setki ludzi duo potniejszych od niego. Wytworzy kul chronic go przed ognistym tchnieniem i barier, ktrej bestia nie bya w stanie przekroczy (aczkolwiek Cadderly obawia si, e ta ostatnia nie wytrzyma ju zbyt dugo), ale jak obron mg wymyli przeciwko bez wtpienia potnemu asortymentowi zakl Fyrentennimara? Zrozumia, e klska moe nastpi szybciej, ni mu si wydawao, kiedy jaszczur wyrwa ze ciany solidny fragment skay i cisn we z caej siy! Smok smagn bem w przd i w ty, ponownie rzucajc wyzwanie magicznym ostrzom Cadderlyego i drwic z jego zaklcia. Szpony przednich ap wyobiy gbokie bruzdy w kamiennym podou pieczary, a wielki ogon chosta na wszystkie strony, roztrzaskujc gazy

i rozszczepiajc ciany. Cadderlyemu nie zostao duo czasu wiedzia, e w swoim arsenale zakl nie ma niczego, co mogoby cho zrani gigantycznego potwora. Pozostaa mu tylko jedna moliwo, cho obawia si jej prawie tak jak Fyrentennimara. Pie Deneira nauczya go, e magiczne moce wszechwiata mog by dostpne z wielu rnych perspektyw, a sposb, w jaki kto je czerpie, determinuje przynaleno, magiczn sfer znajdujcych si wewntrz zakl. Cadderly na przykad podchodzi do energii wszechwiata rnorako aby nakreli krg magicznego smokownyku, dziaa inaczej ni wwczas, gdy wszed w sfer ognia, by stworzy barier chronic przed ognistym tchnieniem Fyrentennimara. Deneir by bstwem poezji i duchw powietrza, popierajcym i akceptujcym miliony przemylanych, rozwanych osigni. Jego pie rozbrzmiewaa w niebiosach, pulsujc moc wielu takich energii, a co za tym idzie, kapan zestrojony w jedno z pieni tego boga mg odnale dostp do magii oraz rozmaite perspektywy pozwalajce mu nagina i przesya energie wszechwiata w niezliczonych kierunkach. Jeden z nich jednak by absolutnie przeciwstawny do harmonii mylenia Deneira, tylko tam aden dwik nie brzmia czysto i nie sposb byo osign nawet najmniejszej namiastki harmonii. Bya to sfera chaosu, dysonansu i totalnego braku logiki. Tam wanie musia uda si Cadderly. *** To ji piciokrasnoludowy skok! zaprotestowa Ivan, trzymajc mocno nadgarstek Daniki. Moda mniszka nie widziaa podoa znajdujcego si poniej pionowej rynny i musiaa wierzy w szacunki posugujcego si termowizyjnym wzrokiem Ivana. Piciokrasnoludowy skok oznacza w przyblieniu 20 stp i nie przedstawia si obiecujco. Danica usyszaa jednak donone jak grom klanicie Cadderlyego i w gbi serca wiedziaa, e jej ukochany znajdowa si w potrzebie. Uwolnia si z ucisku Ivana, przepeza do koca wskiej, pionowej rynny i bez wahania skoczya w mrok. Modlia si o szybk reakcj w momencie ldowania, liczc, i sabe wiato pochodni, ktr Shayleigh trzymaa nad otworem rynny, pokae podoe jeszcze przed jej upadkiem.

Ujrzaa szaro i przesuna kostki stp w bok, uderzya w ziemi i przeturlaa si, wykonujc lekki skrt caym ciaem. Zrobia przewrt w ty i do niezdarnie stana na nogi. Nie zwalniajc, aby wytraci impet ldowania, wybia si w gr, wykonujc salto w ty. Wyldowaa na ugitych nogach i znw wyprysna w powietrze, tym razem koziokujc w przd. Poturlaa si po ziemi, podniosa i pdem ruszya przed siebie, wytracajc reszt impetu w dugich, szybkich susach. A ebym si tak urodzi lubioncym wisko faerisem mrukn z niedowierzaniem Ivan, obserwujc z gry jej krtki popis. Pomimo cigego utyskiwania krasnolud nie mg pozwoli, by jego przyjaciele naraali si na niebezpieczestwo sami, i zdawa sobie spraw, e kada chwila wahania sprawi, i Danica bdzie musiaa w pojedynk stawi czoo nieznanym przeciwnikom. Nie prbuj mi zapa, dziewczyno! ostrzeg tu przed skokiem. Technika ldowania Ivana nie rnia si od stylu Daniki. Jednake podczas gdy mniszka turlaa si po ziemi i wykonywaa zgrabne przewroty, zmieniajc kierunek subtelnymi mikkimi zwrotami ciaa, Ivan po prostu odbija si od kamienistego podoa. Mimo to w mgnieniu oka by znw na nogach. Poprawi swj hem, zaopatrzony w wielkie, jelenie rogi, i gdy Danica przebiega obok niego, podajc za niecichncymi, napywajcymi od wschodu odgosami, schwyci mocno po cigncego si za ni paszcza. Jako nastpny na dole znalaz si Vander ciasny komin sprawi firbolgowi wicej kopotw ni nie tak duy (jak na olbrzyma) spadek. Shayleigh skoczya w jego wyczekujce ramiona i odbiwszy si zwinnie, popdzia w lad za Ivanem i Danic. Pikel skoczy ostatni, a Vander zapa rwnie i jego. Oczy firbolga z zaciekawieniem lustroway spoczywajcego w jego ramionach krasnoluda, byskawicznie wychwytujc brak czego nader istotnego. A twoja pa...? zacz, odpowied za pozna ju w chwil pniej, gdy drzewko Pikela, beztrosko rzucone przez krasnoluda w gb rynny, odbio si od czaszki firbolga. Ups bkn przepraszajco zielonobrody krasnolud i widzc kwan min Vandera, ucieszy si, e nie mieli czasu, by podyskutowa duej na ten bolesny temat. Danica w jednej chwili zdystansowaaby Ivana tyle tylko e

krasnolud ciska z caej siy po cigncej si za ni peleryny. Z miejsca, w ktrym si obecnie znajdowali, usyszeli gardowy ryk Fyrentennimara i cho nie byli w stanie wychwyci sw, dwiki bezbdnie wskazyway im kierunek. Ivan ucieszy si, widzc doganiajc ich z wolna Shayleigh z agwi w rku. Minli par komr, przebiegli przez kilka wskich i jeden szeroki korytarz. Narastajcy ar wystarczy, by zorientowali si, e pieczara smoka znajdowaa si coraz bliej, i z przeraeniem uwiadomili sobie, e Fyrentennimar najprawdopodobniej niedawno zia ogniem. Shayleigh wyprzedzia Ivana wydawaa si rwnie zrozpaczona, jak Danica, a krasnolud skrztnie wycign rk i schwyci rwnie po jej paszcza. Rozumia, dlaczego tak im si spieszyo, i wiedzia, e obie wojowniczki miay teraz przed oczami wizj upieczonego na chrupko Cadderlyego, a mimo to pozostawa nieugitym pragmatykiem. Gdyby mia tu co do powiedzenia, ani Danica, ani Shayleigh nie gnayby jak oszalae wprost w rozdziawion i wyczekujc paszcz starego Fyrena. Pomie pochodni Shayleigh ukaza im, e zbliali si do kolejnej rozlegej pieczary. W oddali przed nimi migotao jakie wiato, ktre nasuno wszystkim bez wyjtku ten sam, niezbyt przyjemny wniosek. W tym momencie, pomimo swych wczeniejszych utyskiwa i tpego uporu, Ivan okaza prawdziw, pync prosto z serca lojalno. Sdzc, e w pieczarze przed nimi czeka przeraajcy Fyrentennimar, twardy krasnolud szarpn mocno poy obu paszczy, pocigajc Shayleigh i Danic do tyu, a sam, nie zdywszy nawet wyj swego dwuostrzowego bojowego topora, wpad do wntrza pieczary. Gdy znalaz si dwa kroki od progu, elastyczny jzor przeci powietrze, dosign go, omota wilgotnym splotem i pocign w bok. Danica i Shayleigh, ktre tu za nim wpady do rodka, stwierdziy, e wntrze komory pene jest wyjtkowo wystraszonych, czerwonych ropuch. Zauwayy Ivana, a raczej jego buty wystajce z pyska wyranie zadowolonej ropuchy po prawej stronie. Danica ruszya w tym kierunku, ale na jej drodze wykwita nagle miniaturowa kula ognia, a zaraz potem eksplodowaa druga, gdy kolejne ropuchy przeszy do ataku. Shayleigh rzucia pochodni na kamienie przed sob, byskawicznie zdja z ramienia uk i zacza zbiera miercionone niwo.

Ivan nawet nie wiedzia, co go trafio, ale czu, i nie byo mu zbyt wygodnie, a poza tym nie mg sign rkami za siebie po topr, ktry mia przytroczony na plecach. Jako e nigdy nie nalea do osb, ktre trac gow w krytycznej sytuacji, natychmiast obra jedyne w jego obecnym pooeniu wyjcie i zacz jak oszalay targa caym ciaem w przd i w ty, gryzc i szukajc domi czego, co mgby schwyci i ukrci. Jelenie rogi na jego hemie zahaczyy o jaki przedmiot powyej, a Ivan, nie omieszkawszy wykorzysta nadarzajcej si okazji, byskawicznie z caej siy unis gow do gry. Ropucha daa potnego susa w stron Shayleigh, lecz trzy strzay wypuszczone jedna po drugiej dosigy zwierz jeszcze w powietrzu i rzuciy je martwe na ziemi. Dwie nastpne ropuchy skoczyy jednoczenie na wojowniczk elfw i cho umiercia je bezbdnie posanymi strzaami, nie zdoaa unikn zderzenia. Jedna trafia j w rami, druga za w golenie i wojowniczka, straciwszy rwnowag, runa w ty. Czekaoby j twarde ldowanie na kamiennym podou pieczary, gdyby Vander, ktry akurat wszed do rodka, nie schwyci jej agodnie jedn rk i nie podtrzyma. Firbolg w jednej chwili stan u jej boku, a jego wielki miecz mign w przd i w ty, rozcinajc na p obie atakujce ropuchy. Z boku wyskoczya trzecia ropucha, ale Pikel jednym susem znalaz si midzy ni a Shayleigh, unoszc ponad ramieniem swoj grub, gadk pak wyciosan z pnia drzewa i ciskajc niezawodn bro za jej wszy koniec. Z gonym okrzykiem radoci odbi lecc ropuch w bok. Spada na ziemi oszoomiona, a Pikel stan nad ni i rozgnit na miazg dwoma potnymi ciosami. Danica runa na wznak i przeturlaa si gwatownie, pragnc uciec przed ognistymi wybuchami. Podcigna kolana do siebie, w nadziei e po przewrocie w ty zdoa si gadko podnie, i przesuwajc domi po butach, wyja z pochewek dwa sztylety, jeden o zotej rkojeci w ksztacie tygrysa, drugi srebrny z wizerunkiem smoka. Poderwaa si i rzucia, trafiajc ropuch znajdujc si najbliej. Stworzenie zamkno lepia i opado brzuchem na ziemi. Danica nie potrafia stwierdzi, czy byo martwe. Nie miaa rwnie czasu, aby to sprawdzi. Tu przy niej znalaza si kolejna ropucha i wystrzelia w jej

stron swj lepki jzyk. Danica wybia si pionowo w gr jak mangusta podczas walki z jadowitym wem; podcigajc oba kolana do piersi. Kiedy dotkna stopami ziemi, podskoczya powtrnie, tym razem wybijajc si w gr i do przodu, zanim ropucha zdya ponownie splun olizgym jzorem. Tym razem dziewczyna spada prosto na eb paza. Stojc pewnie na jednej nodze, zakrcia si jak fryga; jej twarz znalaza si przez moment tu obok kostki, podczas gdy druga jej noga wystrzelia wysoko w gr. Kiedy zakoczya obrt, a przyspieszenie osigno szczyt, napia minie tncej powietrze stopy i wbia j z idealn precyzj w wyupiaste lepie ropuchy. Sia uderzenia zmusia Danic do zeskoczenia z zabitego zwierzcia. Mniszka odwrcia si zwinnie, poszukujc kolejnego celu. W pierwszej chwili pomylaa, e ropucha, ktr ujrzaa nieco z boku, naley do najbardziej osobliwych krzywek stworze, jakie kiedykolwiek ogldaa. I wtem uwiadomia sobie, e jelenie rogi nie naleay do ropuchy, lecz do niestrawnego krasnoluda, ktrego stworzenie nieroztropnie pokno. Rogi drgny gwatownie w przd i w ty, po czym z powstaego otworu wyonia si pokryta luzem gowa Ivana. Krasnolud chrzkn i wykonawszy niezgrabny skrt, odwrci si, by spojrze na swoje pity, wystajce z pyska ropuchy, oraz na przygldajc mu si z niedowierzaniem Danic. Mogaby mi pomoc wydosta si stund? zapyta krasnolud, a Danica ujrzaa, e lepia martwej ju ropuchy wysuwaj si mocno z orbit, by po chwili ponownie wrci na swoje miejsce, gdy Ivan, z typow dla siebie nonszalancj, wzruszy ramionami. *** Znajoma pie rozbrzmiewaa w umyle Cadderlyego, ale nie da si ponie jej harmonijnemu nurtowi. Miast tego zacz piewa j wspak, na wyrywki, wybierajc te nuty, ktre wydaway si najbardziej nieharmonijne. Dreszcz przeszy go do szpiku koci; mia wraenie, jakby pod wpywem magicznego ataku rozpada si na kawaki. By dokadnie tym, czym nie powinien by kapan Deneira, drwic z harmonii wszechwiata, przeinaczajc dwiki ponadczasowej pieni, by

pobrzkiway bolenie w jego umyle, i zamykajc bramy za ciekami przedstawionych mu przez pie objawie. Gos Cadderlyego brzmia ochryple, skrzekliwie, a jego gardo zapchane byo flegm. Bolaa go gowa, fale dreszczy raz po raz przepyway wzdu jego krgosupa. Mia wraenie, e traci zmysy; straci je, trafi do miejsca, gdzie kady logiczny tok rozumowania zdawa si bdzi bez celu w zakamarkach nonsensu, gdzie jeden doda jeden rwnao si trzy albo dziesi. Podobnie byo z emocjami Cadderlyego. By wcieky, zy... ale na co? Wiedzia jedynie, e przepenia go rozpacz. I nagle poczu si wszechmocny, niepodatny na zranienia, mia ochot przestpi magiczn barier i da Fyrentennimarowi prztyczka w nos. Nadal charczc, opiera si harmonicznemu strumieniowi cudownej pieni, zaprzeczajc uniwersalnym prawdom, ktre mu ukazaa. Nagle zda sobie spraw, e rozpta w swym umyle co strasznego i e nie by w stanie powstrzyma zmieniajcych si byskawicznie obrazw i przyprawiajcych go o bl dreszczy. Jego umys pracowa wyrywkowo, jak koo fortuny, przenikajc dostpy do magicznych, pozbawionych podstaw energii. Spada i spada, zagbiajc si w bezkresn czelu, z ktrej nie byo ucieczki. Pore smoka albo smok jego, ale tak czy inaczej, Cadderlyemu byo to obojtne. Zama samego siebie jedyna logiczna myl, ktrej by si w stanie uchwyci na duej ni mgnienie oka, brzmiaa, e przekroczy granic i ogarnity desperacj rzuci si w otcha ostatecznego, bezkresnego, odwiecznego chaosu. W dalszym cigu wyrzuca z siebie ochrype dysonansowe dwiki, rozbrzmiewajce na chybi trafi dzikimi pprawdami i kamstwami w gbi jego umysu. Tym razem jeden plus jeden rwnao si siedemnacie. Jeden plus jeden. Mimo niesabncego ataku na umys, mody kapan w dalszym cigu przywoywa w duchu proste rwnanie: jeden doda jeden. Sto rnych odpowiedzi, ktre napyny do jedna po drugiej, gromadzio si w przypadkowy sposb wanie w tym miejscu, w jego umyle, gdzie adna z zasad czy regu nie bya prawdziwa.

Tysic innych, pozbawionych sensu odpowiedzi przemkno obok niego. Cadderly nie zatrzymywa ich ani kolejnej naway myli, o ktrych wiedzia, e s bez wyjtku kamstwami. Jeden plus jeden rwnao si dwa. Cadderly uchwyci si tej myli, tej nadziei. Proste rwnanie, prosta logiczna prawda zabrzmiaa wrd chaosu niczym pojedyncza nuta harmonii. Jeden plus jeden rwna si dwa! Cienka nitka pieni Deneira rozbrzmiaa w umyle Cadderlyego jednoczenie, a zarazem obok niecichncego ani na chwil chaotycznego crescendo. Dla modego kapana bya niczym lina ratunkowa, wic uchwyci si jej gorczkowo nie po to jednak, by wydosta si ze sfery chaosu, lecz by nie straci w niej rwnowagi umysu. Nie byo to proste, ale udao mu si. Teraz przeszuka niebezpieczn sfer, odnalaz w niej obszar emocjonalnego tumultu i przenicowanej etyki, po czym cisn go ca moc swego umysu w Fyrentennimara. Wcieko smoka nieprzerwanie trwaa, a Cadderly zrozumia, e nie udao mu si przenikn wrodzonej magicznej bariery ochronnej bestii. Nagle uwiadomi sobie, e usiad, e w ktrym momencie podczas tej mentalnej podry wstrzsy podoa wywoane przez miotajcego si wciekle Fyrena zwaliy go z ng. Ponownie przeszuka najdogodniejszy dla jego celw obszar chaosu tym razem byo to zupenie inne miejsce i znw cisn nim w jaszczura. Powtrzy t czynno po raz trzeci i czwarty. Coraz mocniej upao go pod czaszk, gdy powtarza uporczyw i trudn do wykonania magiczn czynno, bombardujc upartego smoka faszywymi emocjami i przekonaniami. W pieczarze panowaa grobowa cisza sycha byo jedynie tajemnicze szuranie dochodzce z pieczary ropuch. Modzieniec otworzy powoli oczy i ujrza siedzcego przed nim, spokojnie przygldajcego mu si starego Fyrena. Bd pozdrowiony, pokorny kapanie rzek spokojnym, kontrolowanym tonem smok. Wybacz mi mj wybuch. Nie wiem, co we mnie wstpio. Zamruga gadzimi lepiami i rozejrza si z zaciekawieniem wokoo. A teraz opowiedz mi o tej maej przysudze,

ktr miabym ci wywiadczy. Cadderly rwnie zamruga z niedowierzaniem. Jeden plus jeden rwna si dwa mrukn pod nosem. Mam nadziej.

9
Moc artefaktu Danica jako pierwsza dotara do koca tunelu prowadzcego ku smoczej pieczarze. Na czworakach przekrada si zwinnie do granicy owietlonego obszaru i rozejrzaa wokoo. Gdy jej wzrok pad na majestatycznego jaszczura, poczua, jak odpywaj z niej wszystkie siy stwr by stokro bardziej przeraajcy, ni mona byo si spodziewa na podstawie opiewajcych go legend. I nagle delikatne rysy Daniki wykrzywi grymas zdumienia, wywoany niespodziewanym widokiem. Cadderly sta tu obok smoka, rozmawiajc z nim spokojnie i wskazujc na Ghearufu, czarn i bia rkawiczk oraz oprawne w zoto zwierciadeko, ktre pooy nieopodal na kamieniach. Danica o mao nie krzykna, gdy poczua dotknicie na nodze. Uwiadomia sobie jednak, i bya to Shayleigh, ktra skradaa si jej ladem, tak jak to wczeniej zaplanoway. Wojowniczka elfw rwnie wygldaa na wstrznit tym, co dziao si w pieczarze. Powinnymy wej do rodka? wyszeptaa do Daniki. Danica zdezorientowana zastanawiaa si nad tym przez dusz chwil. Cadderly chyba panowa nad sytuacj; czy ich niespodziewane pojawienie si zaskoczy smoka i wprawi go w zdumienie? Prbowaa zaprzeczy, gdy z gbi tunelu dobiego zniecierpliwione woanie. Co tam widzicie?! rzuci Ivan, od stp do gw ubabrany luzem z wntrznoci ropuchy i wyranie niezadowolony. Spojrzenie wieccych lepi smoka pomkno byskawicznie w gb tunelu. Danica i Shayleigh ponownie poczuy, jak pod jego wpywem mikn im kolana. Kto omiela si wkracza nieproszony do jaskini zacz wielki jaszczur, ale nagle urwa i przekrzywi masywny eb, aby lepiej mc sysze to, co zawzicie szepta do Cadderly. Wejdcie rzuci w chwil pniej, kierujc zaproszenie w gb tunelu. Witajcie, przyjaciele pokornego kapana! Dusz chwil zajo Danice i Shayleigh zebranie w sobie odwagi, by wej do pieczary smoka. Podeszy do Cadderlyego; Danica uja go pod

rk i spojrzaa mu w oczy z wyrazem niedowierzania oraz nieskrywanego podziwu. Cadderly poczu na sobie ciar tego ufnego spojrzenia. Ponownie zosta postawiony w roli przywdcy, lidera swoich przyjaci. Tylko on zdawa sobie spraw, jak krucha moga by jego wadza nad smokiem, a teraz gdy zjawili si Danica i inni, ich los spoczywa wycznie w jego rkach. Podziwiali go i wierzyli w niego, ale Cadderly nie by pewny, czy posiada tyle mocy, by nie zawie pokadanego w nim zaufania. Czy kiedykolwiek zdoaby upora si z brzemieniem winy, jakie spadoby na jego barki, gdyby zawid i ktry z jego przyjaci przypaci to yciem? Chcia by teraz w domu, w bibliotece, i siedzc na skpanym w socu dachu, karmi orzechami Percivala, jedynego przyjaciela, ktry niczego od niego nie da (poza orzechami, ma si rozumie). Smok mnie lubi wyjani, silc si na szeroki od ucha do ucha umiech. I Fyrentennimar, wielki Fyrentennimar, zgodzi si dopomc w rozwizaniu mojego problemu doda, wskazujc w stron Ghearufu. Danica spojrzaa na wci jeszcze wiecce kamienne podoe w pobliu wejcia do jaskini i domylia si bez trudu, e smok co najmniej raz musia zion ogniem. Cadderly wydawa si jednak cay i zdrowy a na dodatek pewny siebie. Danica chciaa zapyta go o dziwny bieg wydarze, ale zamilka, widzc jego zatroskane spojrzenie, i domylia si, e najlepiej bdzie wszelk dyskusj odoy na pniej, kiedy ju znajd si w bezpiecznej odlegoci od smoka. Ivan i Pikel wmaszerowali do jaskini i stanli Vander, idcy z tyu, o mao si o nich nie potkn. Uch, och! skrzekn Pikel na widok jaszczura, a twarz Ivana wyranie zblada. KRASNOLUDY! zarycza Fyrentennimar, a sia jego ryku zmiota brody trzech przyjaci, t, rud i zielon, do tyu, ar oddechu za sprawi, e dwa krasnoludy i firbolg gwatownie zmruyli powieki. Znowu przyjaciele! zawoa do smoka Cadderly i konstatujc, e spragnione skarbw smoki nie przepaday za spragnionymi skarbw krasnoludami, gestem da zna trzem przyjacioom, by trzymali si blisko wylotu tunelu. Fyrentennimar wyda z siebie dugie, niskie warczenie. Nie wyglda

na przekonanego. Jego gniew okaza si jednak krtkotrway. Mrugn z zaciekawieniem, spojrza niemal bagalnie na Cadderlyego, po czym przenis wzrok na Ghearufu. Znowu przyjaciele potakn. Cadderly spojrza na Ghearufu, a w duchu stwierdzi, i najlepiej bdzie, jeli wykonaj swoje zadanie i wynios si std jak najszybciej. Stacie za mn ostrzeg dwie kobiety. Po chwili da si sysze gony wist nabieranego do puc powietrza. Tym razem, kiedy Fyrentennimar zion ogniem, miejsce stanowice jego cel byo w czarodziejski sposb osonite specjalnym zaklciem. Pomie omit Ghearufu i podoe. Stopione kamienie strzeliy bblami, a Ghearufu nieomal gniewnie zasyczao jak gdyby tkwica w nim moc stawiaa opr niewiarygodnemu atakowi. Oooo mrukn z niedowierzaniem Ivan. Pikel opar rce na biodrach i wciekle warkn na brata za ukradzion kwesti. Od sw nie przeszed jednak do rkoczynw, gdy krasnoludy poczuy przejmujcy ar smoczego tchnienia. Vander schwyci obu braci i jednym susem cofn si do ciany, po czym unis do gry rk, aby osoni oczy przed olepiajcym blaskiem. Smok nadal zion ogniem. Z wntrza pomienia dobiega seria gwatownych wybuchw, po czym w gr wystrzeli snop gstego szarego dymu, okrajc sup ognia i przymiewajc jego ostre te wiato. Cadderly skin na Danic i Shayleigh, przekonany, e smoczy pomie speni swoje zadanie. Struga ognia znikna, a Fyrentennimar usiad na kamiennej posadzce. Gadzie lepia lustroway podoe i magiczny artefakt. Ponad Ghearufu nadal unosi si sup dymu. Na obu rkawicach taczyy mae pomyki; zote obramowania wok zwierciadeka stopiy si i rozpyny w taw kau. Samo lusterko pulsowao i dziwnie si wydymao, ale poza tym wydawao si nietknite. Czy ju po wszystkim, pokorny kapanie? spyta Fyrentennimar. Cadderly nie by pewny. Gsty dym zdawa si wirowa coraz szybciej powierzchnia lustra pczniaa i spaszczaa si regularnie. I nagle zwierciado pko. Niebieski kapelusz Cadderlyego pofrun w powietrze, paszcz zakry

mu gow i ramiona, po czym wyprostowa si na caej dugoci, szarpany raz po raz ostrym wirem. Dym wciekle kbi si wkoo, a odgos wiatru zmieni si w grzmicy ryk. Strzay Shayleigh wypady z jej koczanu i uderzywszy Cadderlyego w plecy, poleciay dalej. Mody kapan z trudem mg utrzyma si na nogach, odchylajc si, by stawi czoo potnej, przycigajcej go sile. Wszystkie drobne przedmioty utworzyy bezadn stert, opadajc na pknite zwierciadeko. Wci jeszcze rozpalone i ppynne kamieniste podoe zafalowao wok rda tej niesamowitej, wcigajcej mocy. Co mocno uderzyo Cadderlyego w ydki, o may wos nie zbijajc go z ng. Spojrza w d, by ujrze Shayleigh olepion wasnymi rozwianymi wosami, drapic oburcz kamienne podoe w beznadziejnej prbie znalezienia w nim jakiegokolwiek oparcia. Cadderly upad na ni i wojowniczka elfw poszorowaa po kamieniach ku ywioowi. Pogrona w medytacji Danica staa nieruchomo o kilka stp dalej. Miaa zamknite oczy, a stopy rozstawione pewnie i szeroko. Przy wejciu do tunelu Vander i krasnoludy utworzyy acuch firbolg trzyma Pikela, a Pikel Ivana. Nagle Pikel rozluni uchwyt, a Ivan krzykn. Opiera si sscej sile na tyle dugo, by Pikel rzuci si naprzd i schwyci go za kostki. Pokorny kapanie! rykn zbity z tropu Fyrentennimar, a w porwnaniu z zawodzeniem rozszalaej wichury nawet gos smoka brzmia dziwnie cicho i sabo. Cadderly zawoa Shayleigh i gdy wichura przybraa na sile, poczu, e i jego co cignie w kierunku rda ywiou. Z tyu Danica otworzya oczy i troska o przyjaci wytrcia j z medytacyjnego transu. Rzucia si naprzd, chwytajc zwinnie Cadderlyego, ale kiedy sprbowaa si zatrzyma, okazao si to niemoliwe impet skoku sprawi, e przeleciaa nad modym kapanem oraz Shayleigh i nagle to ona znalaza si najbliej wciekego wiru. Ivan i Pikel unosili si teraz w powietrzu Pikel z caej siy trzyma Ivana za kostki, za Vander, stojcy z tyu, jedn rk chwyci Pikela za nog, a drug przytrzymywa si ostrego skalnego wystpu. Przeraliwy krzyk Daniki, kiedy znalaza si ponad szalejcym wirem, sprawi, e caa krew odpyna z twarzy Cadderlyego. Shayleigh spada

na ni caym ciarem, a w chwil pniej doczy do nich Cadderly. Co ja zrobiem, pokorny kapanie?! zawoa zakopotany smok. Wida, e najbardziej przej si faktem, i zgromadzone przez niego skarby zaczy odpowiada na zew wichury i migajc w powietrzu, odbijay si z wielk si od jego grzbietu i rozpostartych skrzyde. C wart jest taki skarb? zastanawia si, a bdc stale pod wpywem magicznego zaklcia chaosu, doszed do wniosku, e wiatr ju wkrtce oczyci jaskini ze sterty bezwartociowego miecia. Oooooo! zawy Pikel olepiony wasn brod. Minie jego muskularnych ramion pulsoway ostrym blem wskutek niesabncego naporu, a noga ciskana grubymi palcami Vandera palia ywym ogniem. Ba si, e zostanie rozdarty na dwoje, ale wiedzc, e od niego zaley ycie ukochanego brata, nie rozlunia ucisku. *** Cadderly poczu przejmujcy ar, mia wraenie, jakby wszystkie wntrznoci przez skr wyrway si z jego ciaa. Spada, zanurza si w szarej mgle, opadajc spiralnie w d, pozbawiony wszelkiej kontroli. Plusn w botnist brej, stan w sigajcym do kolan bocku i z niedowierzaniem spojrza na siebie, po czym rozejrza si wokoo. By nagi i brudny, ale poza tym nic mu si nie stao; znajdowa si na rozlegej rwninie pospnej szaroci, w jeziorze brejowatego bocka rozcigajcego si wok niego jak okiem sign. Danica i Shayleigh stay nieopodal, ale z jakich powodw, ktrych mody kapan nie pojmowa, w dalszym cigu byy odziane. Cadderly ze wstydem skrzyowa przed sob ramiona; zauway, e obie jego towarzyszki uczyniy dokadnie tak samo. Usta Daniki poruszyy si, jakby chciaa zapyta: gdzie jestemy? ale poniewa nikt nie by w stanie udzieli jej odpowiedzi, postanowia z tego zrezygnowa. *** Daleko w dole, na pokrytym niegiem zboczu Nightglow, Druzil podrapa si po szpetnym pyszczku i popatrzy na drgajce gwatownie ciao nieumarego. Duch od duszego czasu nie zrobi ani jednego kroku, i po raz

pierwszy od kilku dni Druzil zobaczy, e niezmordowana kreatura przystaje. Zatrzymaa si, ale wyranie draa. Dlaczego to robisz? rzuci pod nosem niewidzialny imp, majc nadziej, e stwr go nie zlokalizowa i nie przywoa jakiej sobie tylko znanej mocy, by go odnale i zniszczy. Drenie przerodzio si w gwatowne dygotanie. Druzil pisn i obronnym gestem zasoni si skrzydami, ale te, jako e byy niewidzialne, nie mogy ukry przed nim przeraajcego widoku. Nagle ciao nieumarego wydao seri gwatownych trzaskw, poczernia skr pokrya siateczka drobnych pkni i w jasne czyste niebo wystrzeliy smuki ciemnego dymu. Ej, co jest? spyta imp w chwil pniej, kiedy nieumara istota zmienia si w stert zwglonych, pogruchotanych w drobny mak szcztkw. *** Cadderly nadal to rozglda si wokoo, to spoglda na siebie bd na swoje przyjaciki. Danica rwnie staraa si zasoni rkami, ale Cadderly uzna, e to nie miao wikszego sensu, bya wszak kompletnie ubrana. Ale czy na pewno? Gone zawodzenie z oddali sprawio, e w mgnieniu oka odzyskali czujno. Shayleigh przykucna, odwrcia si wolno i rozejrzaa, trzymajc zacinite pici w obronnej pozycji przed sob. Jeeli obawiaa si ataku, dlaczego nie zdja z ramienia swego uku? zastanawia si Cadderly. Pokiwa zdecydowanie gow i porzuciwszy bezsensown skromno, wyprostowa si. W oddali rozbrzmia kolejny ryk, tym razem blu, a zaraz potem dao si sysze gone planicie. Gdzie my jestemy? spytaa Danica. I dlaczego tylko ja nie mam na sobie ubrania? Shayleigh popatrzya na ni z niedowierzaniem, po czym przecigna powczystym spojrzeniem po swoim ciele. Wysoka fala napyna w ich kierunku, sprawiajc, i poziom bota podnis si i sign im a do pasa.

Cadderly skrzywi si, czujc dotyk ohydnej brei, i po raz pierwszy poczu odraajcy fetor. Co spowodowao tak wielk fal? wyszeptaa Shayleigh, a jej sowa przypomniay Cadderlyemu, e dyskomfort moe by najmniejszym z ich problemw. Nagle z bocka o dwadziecia stp od nich wyoni si upir. Byo to widmo niewielkiego asasyna zjedna rk skrzywion pod osobliwym ktem; grone oczy postaci zwziy si, gdy ich dostrzega. Asasyn wyszeptaa Danica. Ale on nie yje, a my... Spojrzaa na Cadderlyego rozszerzonymi oczami. Zostalimy pochwyceni przez Ghearufu odrzek Cadderly, nie chcc rozwaa moliwoci, e oni rwnie byli martwi. Zostalicie pochwyceni! rykna potnym gosem niewielka, zniewieciaa posta. Zostalicie pochwyceni, by naleycie was ukara! Uyj uku! zawoaa do Shayleigh przeraona jak nigdy dotd Danica. Wojowniczka elfw ponownie spojrzaa na ni z niedowierzaniem, po czym przeniosa wzrok na nagie tylko dla jej oczu rami. Danica skrzywia si i zaja miejsce pomidzy Shayleigh a Cadderlym, zagradzajc drog zbliajcemu si do nich upiorowi. Cadderly opuci wzrok, wpatrujc si w bocko, by oczyci umys i posegregowa wszystko to, co usysza i zobaczy. Dlaczego tylko on jeden by nago? A przynajmniej dlaczego tak postrzega samego siebie? Podobnie jak Danica, ktra sama to powiedziaa. A jeeli Shayleigh sdzia, e ma na ramieniu swj uk, i uwaaa, e zachowaa odzienie i bro, dlaczego do tej pory nie zrobia z nich uytku? Donie Daniki zaczy kreli w powietrzu tu przed ni skomplikowane, mikkie figury. Widmo Ducha wyranie si tym nie przejo i dalej biego w ich stron poprzez szlam. Danica zauwaya, e Duch jakby urs i e coraz bardziej si powiksza. Cadderly wyszeptaa, bowiem ich przeciwnik mierzy teraz pene dziesi stp, czyli wzrostem dorwnywa Vanderowi. Kolejny krok i wzrost upiora powikszy si dwukrotnie. Cadderly! Kady z nich postrzega siebie nagim, pozostaych za tak, jak wygldali, zanim wpadli w puapk Ghearufu skonstatowa Cadderly,

wiedzc, e w fakcie tym musiao kry si co nad wyraz istotnego. Przesun domi po swoim ciele, zastanawiajc si, czy jego rzeczy byy niedostrzegalne tylko dla jego oczu, i udzc si, i wyczuje na biodrze znajomy ksztat maej, acz potnej kuszy, czekajcej, by wyj j ze skrzanej pochwy. Jego palce napotykay jednak tylko skr i wilgotne, liskie placki brzowego, odraajcego, cuchncego szlamu. Widmo miao obecnie trzydzieci stp wzrostu; na sabiutk obronn postaw Daniki zareagowao gromkim, ironicznym miechem. Z gonym mlaniciem jedna noga upiora uniosa si z bocka i zowrogo zawisa w powietrzu. Kara! rykn Duch, z impetem opuszczajc stop. Danica rzucia si w bok, rozbryzgujc boto, a gdy ponownie si pojawia, jej truskawkowoblond wosy oblepia gsty brzowy szlam. Grony plusk wyrwa Cadderlyego z zamylenia. Jego szare oczy rozszerzyy si, gdy rozglda si wokoo, przeraony, e Duch mg zmiady Danic. Shayleigh byskawicznie podskoczya do mniszki, odcigajc j od gigantycznego monstrum. Duch jednak straci zainteresowanie Danica, majc przed sob Cadderlyego, przyczyn caego nieszczcia, niszczyciela jego wasnej cielesnej powoki i drogocennego Ghearufu. Pojednae si ze swoim bogiem? spyta drwico gromkim gosem. Gdzie my jestemy? To pytanie nie dawao Cadderlyemu spokoju, a teraz gdy usysza grob upiora, utwierdzi si w przekonaniu, e jednak nie byli martwi. Mimo to miejsce, w jakim si znaleli, w duej mierze przypominao Cadderlyemu wiat duchw, ktry mia okazj ju kilkakrotnie odwiedzi. Danica i Shayleigh znalazy si nagle przed modym kapanem. Danica wskoczya na jedn z ng olbrzyma, drapic go i gryzc z tyu, pod kolanem. Upir wierzgn z caej siy, prbujc si od niej uwolni, ale jeli jej gwatowny i cokolwiek chaotyczny atak zdoa wyrzdzi mu jak szkod, umiechnity, bynajmniej tego nie okazywa. Narzucona sabo mrukn Cadderly, usiujc przyspieszy tok mylenia. Jego postrzeganie samego siebie, wizje dwch przyjaciek oraz upiornego nemezis musiay by kwesti percepcji, jako e zarwno on, jak i jego towarzyszki sdzili, i s nadzy, a jednoczenie kade z nich widziao pozosta dwjk w peni ubran.

Shayleigh pucia drug nog potwora, gdy Duch unis j wysoko nad gow Cadderlyego. Cadderly! krzykny jednoczenie Danica i wojowniczka elfw. Wielka stopa opada. Danica omal nie zemdlaa na myl, e jej ukochany za moment zostanie zgruchotany. Cadderly jednak schwyci stop upiora jedn rk i jakby od niechcenia utrzymywa j spokojnie nad gow. On rwnie zacz rosn. Co si dzieje?! wykrzykna sfrustrowana, przeraona mniszka, spadajc z kolan olbrzyma i z pluskiem nurzajc si w brei. Shayleigh pochwycia j i podtrzymaa, obdarzajc wsparciem, ktrego sama rwnie potrzebowaa. Cadderly by teraz o poow mniejszy od upiora, ktry wyranie si tym zaniepokoi. Mody kapan pchn stop w gr, odrzucajc Ducha w ty, tak silnie, e upir z pluskiem wyldowa w szlamie. Zanim zdoa si podnie, Cadderly urs jeszcze bardziej. Teraz by wyszy od przeciwnika. Mimo to Duch zaatakowa i z gonym warkniciem zamkn znienawidzonego wroga w silnym ucisku. Danica i Shayleigh oddaliy si nieco od tytanw nie rozumiay, co si dzieje, ani nie mogy zaofiarowa Cadderlyemu swojej pomocy. Potne ramiona Cadderlyego wypray si i skrcay, podobnie jak ramiona Ducha. Przez dusz chwil aden z walczcych nie by w stanie zdoby choby niewielkiej przewagi. Duch targn gow i wgryz si mocno w szyj Cadderlyego. To on jednak, a nie Cadderly, krzykn z blu, bowiem nie ugryz mikkiej, cienkiej skry, lecz stalow zbroj! Stwr unis jedn rk, jego palce zmieniy si w ostrza. Z caej siy pchn nimi w rami Cadderlyego. Mody kapan jkn z blu, ale jego rka staa si wczni i pogrya w brzuchu upiora. Skra Ducha rozstpia si wok ostrza i rka-wcznia przesza przez jego ciao bez jednego dranicia. W tej samej chwili ciao widma zamkno si wok koczyny Cadderlyego, unieruchamiajc j. Usta monstrum rozchyliy si niewiarygodnie szeroko, stajc si paszcz wa, z ktrej wystaway dugie, jadowe ky.

Cadderly wyszeptaa Danica, sdzc, e chwile jej ukochanego s ju policzone i e lada moment zarwno ona, jak i Shayleigh podziel jego los. Nie bya w stanie opisa tego, co czua, prawie zapomniaa o oddychaniu. Cadderly nawet nie mrugn okiem. Jego gowa pogrubia si, oblicze spaszczyo jak gownia mota i wyprysno do przodu. Tym razem jego atak zupenie zaskoczy Ducha, bowiem wowe szczki asasyna rozszczepiy si, popkane, a strugi krwi zmyy palcy jad. Oczy Ducha rozszerzyy si wskutek blu i szoku, kiedy unieruchomiona rka Cadderlyego ponownie zacza zmienia ksztat i wytworzone na niej dugie, sterczce pod ktem ostrza rozdary boki korpusu upiora. Cadderly zrozumia, e ta gra polegaa na szybkoci reakcji mylowych, umiejtnoci odpowiedzi obron na atak i wewntrznym przygotowaniu (tak, to byo kluczowe sowo) na najbardziej przeraajce widoki i niemoliwe sytuacje. Udao mu si wprawi Ducha w oszoomienie, zbijajc go z tropu, a co za tym idzie, mia szans pj za ciosem i rozstrzygn t rozgrywk na swoj korzy. Jego wolna rka staa si toporem, ostra jak brzytwa krawd doni rozpataa bok szyi Ducha. Zy tytan zareagowa dostatecznie szybko, by na jego rce pojawia si tarcza, ale Cadderly rwnoczenie wypuci z siebie ogon, taki sam jak u mantikory, ktr pokona wczeniej na grskim szlaku. W momencie gdy jego do-topr opada z brzkiem na tarcz przeciwnika, dugi sprysty ogon smagn jak biczem i kilka elaznych ostrzy zagbio si w piersi upiora. Cadderly z caej siy szarpn uwizion w ciele Ducha rk; skra upiora staa si jednak tak elastyczna i rozcigliwa, e powtarzaa kady jego ruch, chronic tym samym stwora przed niechybnym rozdarciem na dwoje. Ogon ponownie przeci powietrze, ale na piersi Ducha pojawi si ju gruby pancerz, ktry osoni go do skutecznie przed silnymi ciosami. Cadderly zmusi Ducha do wykorzystania peni jego mentalnych umiejtnoci. Wiedzia, e bya to swego rodzaju gra w szachy, gra jednoczesnych posuni i przewidywania strategii i obrony. Wowa szczka widma byskawicznie zmienia ksztat Cadderly

zdziwi si, e zy asasyn, ktry dotychczas broni si zaciekle, by jeszcze w stanie dokona kolejnej przemiany. I w tym samym czasie gowa modzieca zmienia si w eb smoka, przybierajc ksztat ba Fyrentennimara. Wowe lepia Ducha rozszerzyy si z niedowierzaniem. Usiowa zmieni swoj gow w ksztat mogcy odeprze atak, eby pokona smocze tchnienie. Jego procesy mylowe nie okazay si dostatecznie szybkie. Cadderly zion ogniem, a struga pomieni omiota oblicze Ducha, wypalajc tkanki a do koci, odsaniajc czaszk, na wp ludzk, na wp wow, zawieszon na chudej szyi tytana. Miotany falami agonii i cierpienia Duch nie panowa ju nad sob ani nie kontrolowa mentalnej obrony. Ogon mantikory posa w jego pier p tuzina elaznych ostrzy, a rka-topr Cadderlyego pogrya si gboko w jego obojczyku. Wydajc smoczy ryk tryumfu, Cadderly szarpn sw uwizion rk w przd i w ty, rozcinajc Ducha na p na wysokoci pasa. Grna poowa ciaa pokonanego tytana plusna w mu, obryzgujc Danic i Shayleigh strugami cuchncego bocka. Prawie natychmiast korpus zabitego powrci do swych normalnych rozmiarw i zaraz potem znik w toni brunatnego jeziora. Drce nogi Ducha, zmniejszajc si, przewrciy si i niemal bezgonie pogryy w odraajcym szlamie. Gowa Cadderlyego znw przybraa ludzki ksztat, gdy mody kapan spojrza na swe wstrznite towarzyszki. Widzia je tylko przez moment, bowiem nagle potna ciana czerni z niesamowit szybkoci wyruszya mu na spotkanie, a uderzywszy w ni, pogry si w otchani niewiadomoci i zapomnienia.

10
W powietrzu Uuf jknli unisono Ivan i Pikel, kiedy sia potnej burzy osaba gwatownie i obaj padli plackiem na kamienn podog. Vander rwnie jkn i zatoczy si na cian; minie jego ramion dray z wysiku. Wichura po prostu ustaa, a gdy rozwia si dym, mona byo dostrzec lecych jedno na drugim Danic, Cadderlyego i Shayleigh. Wszystko w porzdku, pokorny kapanie? spyta ze szczerym zatroskaniem Fyrentennimar. Cadderly spojrza na smoka i pokiwa gow, zadowolony, e zaklcie, ktre rzuci na starego Fyrena, nie zostao rozproszone przez jego duchow nieobecno. Danica podniosa si z wysikiem, a Cadderly zwlk si z Shayleigh; stawy bolay go przy kadym kroku. W gbi serca wiedzia, e jego pojedynek z Duchem rozgrywa si nie w sferze fizycznej, lecz mentalnej, o czym zdawa si wiadczy fakt, i ani Danica, ani Shayleigh nie byy ubocone i wyglday tak samo, jak przed rozpoczciem tej niezwykej podry. Mimo to, mody kapan mia wraenie, jakby zosta dotkliwie poturbowany. Co to by za potwr? spytaa Danica. Wydawao mi si, e mwie, i asasyn nie yje i odszed na zawsze. To nie by Duch odrzek Cadderly a przynajmniej niezupenie. To, co widzielimy, byo form Ghearufu, prawdopodobne poczeniem mocy magicznego artefaktu i duszy jego waciciela. Gdzie? dopytywaa si Shayleigh. Na to pytanie Cadderly nie mia gotowej odpowiedzi. W jakim zapomnianym zaktku pomidzy planami istnienia odpar, wzruszajc ramionami, by da do zrozumienia, e jest to tylko przypuszczenie. Ghearufu istniao od wielu tysicleci, zostao stworzone przez potnych mieszkacw dziedzin chaosu. Wanie dlatego przybyem tutaj jeszcze przed rozpoczciem naszej waciwej misji, wyprawy do Zamczyska Trjcy. Nie mge zostawi tego ze z kapanami? burkn Ivan, rozgarniajc nerwowo stop odamki kamieni i wiru w poszukiwaniu

hemu, ktry wichura zdara mu z gowy. Cadderly mia ochot ponownie wrci w swych wyjanieniach do sedna tej wyprawy, do jej wagi, i przekona ich, jak istotne byo zniszczenie Ghearufu dla oglnego schematu uniwersalnej harmonii. Chcia powiedzie, e byo to o wiele waniejsze ni cokolwiek, co mogo zagrozi ich bahym i niewiele znaczcym na szersz skal ywotom. Zrezygnowa z tego wszake wiedzc, e filozoficzne argumenty nie zdoayby przebi si przez tward jak skaa czaszk pragmatycznego krasnoluda. Danica pooya mu rk na ramieniu, a gdy odwrci si do niej, pokiwaa gow. Znowu mu ufaa widzia to w jej oczach. Cieszy si z tego zaufania i jednoczenie si go obawia. Skin na Danic i Shayleigh, aby podeszy i doczyy do pozostaej trjki przy wejciu. O wielki Fyrentennimarze! zawoa do smoka, kaniajc si nisko i z szacunkiem. Sowa bogw okazay si prawdziwe. Podnis jedn ze zniszczonych, wci jeszcze dymicych rkawic. Nic w caych Krainach, prcz tchnienia wielkiego Fyrena, nie byo w stanie zniszczy Ghearufu. adna moc we wszystkich Krainach nie moe rwna si jadowi twego pomiennego oddechu! Sowa te nie byy do koca prawdziwe, ale jako e smok najwyraniej wci jeszcze znajdowa si pod wpywem zaklcia chaosu, mody kapan uzna, i odrobina pochlebstw z pewnoci mu nie zaszkodzi. Fyrenowi te sowa wyranie przypady do gustu. Wypi i tak ju obszern pier i dumnie unis do gry rogaty eb. A teraz moi przyjaciele i ja pjdziemy ju, a ty powrcisz do przerwanego snu wyjani Cadderly. Nie lkaj si, nie bdziemy bowiem ju wicej zakca twojej drzemki. Musisz ju i, pokorny kapanie? spyta jakby ze smutkiem smok, na co Pikel odpowiedzia penym zdumienia i wspczucia: Ooo!, Ivan za stekiem najbardziej niewybrednych i zgoa niezwykych przeklestw. Cadderly odpowiedzia krtkim: Tak. Nakaza smokowi, by si pooy i zapad w sen, po czym odwrci si w stron wyjcia i stan czekajc, a docz do niego przyjaciele. A co z ropuchami? spyta, przypominajc sobie o nich po raz

pierwszy, odkd jego wzrok pad na przeraajcego smoka. Plof zapewni go Pikel. Powiniene bardziej przejmowa si pogod mrukn ponuro Vander. Nie pojmujesz, jak silne bywaj burze w tak wysokich partiach gr ani ile moe nas kosztowa twoja nieprzemylana wycieczka. Cadderly przyj jego poajank bez sowa i nie zareagowa, gdy do firbolga doczy Ivan, a nawet Shayleigh. Mody kapan chcia si broni, przekona ich wszystkich tak jak Danic, e zniszczenie Ghearufu byo priorytetem i e nawet gdyby miao to opni do wiosny ich wypraw, nawet gdyby mieli przypaci yciem spotkanie z Fyrenem, a wojna z Zamczyskiem Trjcy pochonaby jeszcze wiele tysicy ofiar, to zniszczenie blunierczego Ghearufu byo tego warte. Modszy Cadderly po prostu zaatakowaby swoich oskarycieli. Obecnie jednak tylko sta w milczeniu i nie broni si przed atakami usprawiedliwionego gniewu przyjaci. Dokona wyboru w dobrej wierze, podj jedyn decyzj, jak mogy zaakceptowa jego wiara i serce, i by w stanie ponie jej konsekwencje dla niego samego, dla jego przyjaci i dla caego regionu. Lojalna i ufna Danica, ciskajca go mocno za rk, dawaa mu do zrozumienia, e nie bdzie musia ponosi tych konsekwencji samotnie. Przejdziemy przez przecze w wysoko pooonych partiach gr powiedziaa, kiedy gniew Vandera nareszcie osab. I zwyciymy czarnoksinika Aballistera oraz jego sugi w fortecy naszych wrogw. Moe ja bybym w stanie tamtdy przej potakn firbolg. Wszak pochodz z mronych gr. Moja krew jest gorca i gsta, a nogi dugie i silne, dobre do przedzierania si przez zway nienego puchu. Ja ni mam takich dugich ng wtrci sarkastycznie Ivan. Co mi proponuisz? zwrci si do Cadderlyego. Jakie zaklyncia i ile? Gupi kapanie, skoro chciae tutej przyj, czemu nie zaczekae do lata? Ta niespodziewane potaknicie Pikela urazio Cadderlyego bardziej ni jakakolwiek kliwa uwaga zrzdliwego Ivana. Nagle odwrci si do Daniki i ujrza figlarne iskierki migocce w jej oczach. Jak przyjazny jest ten smok? spytaa i wzrok wszystkich pad na ogromnego Fyrena.

Cadderly natychmiast si umiechn, cho zrozumienie sensu jej sw zajo Ivanowi nieco wicej czasu. O ni, tego ju za wiele. Ni ma mowy! rykn tobrody krasnolud, ale widzc rado i podniecenie na twarzach Cadderlyego i Daniki oraz szczere umiechy Shayleigh i firbolga, zrozumia, e w tej sytuacji jego protesty nie maj wikszego znaczenia. *** Rozbity w drobny mak! przekaza telepatycznie Druzil po raz chyba dziesity. Rozbity w drobny mak! Zniszczony! Z drugiego koca mentalnego cza nie napyna byskawiczna odpowied, jakby Aballister nie rozumia, co imp ma konkretnie na myli. Ju dwukrotnie nakaza Druzilowi odnale nieumare monstrum i odkry, co spowodowao zniszczenie cielesnej powoki zej istoty. W obu przypadkach imp odpowiedzia, e tego zadania nie da si wykona, gdy nie ma pojcia, gdzie powinien rozpocz poszukiwania. Niezalenie od tego, dokd uda si Duch, Druzil wiedzia, i z pewnoci do adnego z miejsc na Planie Materialnym. Zjadliwie upomnia Aballistera, e da mu tylko jeden czerwony i jeden niebieski woreczek z magicznym proszkiem, a co za tym idzie, poprzez brak umiejtnoci przewidywania maga, chochlik znalaz si o dobrych sto mil od Zamczyska Trjcy bez moliwoci przejcia przez czarodziejskie midzyplanarne wrota. Druzil poczu przesan do przez Aballistera fal wciekoci. Umys impa przeszy ostry bl; obawia si, e sam narastajcy gniew czarnoksinika by w stanie go zabi. Nigdy dotd nie czu w Aballisterze podobnej wciekoci, nigdy nie dowiadczy z jego strony podobnego popisu czystej, niepohamowanej mocy, podobnie zreszt ze strony adnego z potnych mieszkacw niszych wiatw, z ktrymi mia do czynienia przez wiele ostatnich stuleci. Druzil prbowa zerwa poczenie w przeszoci czyni to wielokrotnie ale telepatyczna wi z Aballisterem okazaa si silniejsza, ni przypuszcza. Aballister przerwa wreszcie poczenie i uwolni wyczerpanego impa. Druzil osun si na pie strzaskanego drzewa, opierajc smutno psi

pyszczek na szponiastych, zczonych apkach. Spojrza na rozsypane wokoo aosne szcztki nieumarego monstrum i powdrowa spojrzeniem ku Nightglow, ku mgle i chmurom, gdzie zniknli Cadderly i jego towarzysze. Aballister pragn, by Druzil odnalaz modego kapana i poda za nim krok w krok, a nawet gdyby nadarzya si okazja, podj prb zabicia Cadderlyego. Ani prob, ani grob Aballister nie zdoaby zmusi do tego Druzila. Imp wiedzia, e nie by przeciwnikiem godnym Cadderlyego, i zdawa sobie rwnie spraw, e jedyn osob w caym regionie, ktra moga mu sprosta, by Aballister... Druzil nie mia zudze, e Aballister nie chcia dopuci, by do tego doszo. Likwidacja Cadderlyego, pomimo satysfakcji, jak moga przynie magowi, gdyby dokona tego osobicie, stanowia do kopotliw niedogodno, bowiem Aballister mia teraz na gowie moc innych problemw. Nieumarego uwaa za potencjalnego sprzymierzeca. A teraz upiora ju nie byo. Druzil za czu, i do jego zniszczenia mg cakiem skutecznie przyczyni si nie kto inny, jak wanie Cadderly. Imp wierzy rwnie, e jego wasny udzia w tym dramacie dobieg koca. Stwr by przewodnikiem, wiodcym go do Cadderlyego. Bez niego Druzil wtpi, aby potrafi odnale modego kapana. Teraz za, gdy podmuchy lodowatego wiatru przybieray na sile, uwiadomi sobie, i jego powrt do Zamczyska Trjcy potrwa dobrych par tygodni, a do tej pory po Cadderlym zostanie jedynie smtna szkaratna plama na ktrej z kamiennych posadzek w pospnej warowni. Bene tellemara powtarza raz po raz imp, przeklinajc nierozwag Aballistera, ktry nie da mu wicej woreczkw z magicznym, otwierajcym tajemne przejcia proszkiem, okropn pogod, nieumare monstrum, porak Ducha i ma si rozumie, Cadderlyego. Pomimo i czu si fatalnie, nie ruszy dalej w kierunku Nightglow. W ogle nie ruszy si z miejsca. Przez wiele godzin nieg osiada na jego psim pyszczku i zoonych skrzydach, ale uparty imp siedzia w kompletnym bezruchu na pniu zamanego drzewa, mamroczc raz po raz pod nosem: Bene tellemara. ***

Nie wiem, jak dugo to zaklcie bdzie dziaao na Fyrena rzek Cadderly w jaki czas pniej, gdy smok gorliwie poprowadzi ich do wyjcia ze swojej kryjwki, ogromnej jaskini na pnocnym zboczu gry z wejciem dostatecznie duym, by potwr mg wylatywa i wlatywa do na rozoonych szeroko ogromnych skrzydach. To bdzie nie lada ucicha dla starego Fyrena, kiedy se przypomni, kiem ji, gdy bdziemy siedzie na jego grzbiecie tysionc stp nad ziemiom! prychn gono Ivan, na co czwrka kompanw zareagowaa z wyrzutem, a Pikel bez wahania przydzwoni mu pici po gowie. Ale ty e sam powiedzia... zacz tobrody krasnolud, zwracajc si do Cadderlyego. To, co powiedziaem, nie jest informacj przeznaczon dla Fyrentennimara wyszepta oschle Cadderly. Smok, co prawda, w pewnym oddaleniu od nich wpatrywa si w wyjc zawieruch, okrelajc kurs lotu, ale Cadderly czyta wiele legend opowiadajcych o niezwykych zmysach smoczego rodu i o tym, e nieopatrznie szepnite sowo kosztowao ycie miakw, ktrzy, gdyby nie gupota, bez trudu mogliby poradzi sobie z asym na pochlebstwa jaszczurem. Lot bdzie szybki skonstatowaa Shayleigh. Nie bdziesz musia utrzymywa smoka dugo w mocy zaklcia. Cadderly zauway, e nieustraszona wojowniczka elfw nie moga ju doczeka si lotu, podobnie zreszt jak Danica. Nastrj podskakujcego radonie i klaszczcego raz po raz w donie Pikela nietrudno byo odgadn. Co ty na to? spyta Cadderly Vandera, jedynego czonka ich grupy, ktry nie wypowiedzia si otwarcie w tej sprawie. Wyglda na to, e jeste mocno zdesperowany, skoro podejmujesz tak radykalne rodki mrukn ostro firbolg. Ale mam wobec ciebie dug wdzicznoci, i jeli zdecydujesz si na t przejadk, to z chci bd ci towarzyszy. Spojrza z ukosa na sarkajcego Ivana. Podobnie jak, nie wtpi, krasnolud. O kiem mwisz? odwarkn Ivan. Zostaniesz sam w tej jaskini i bdziesz czeka, a smok powrci? spyta jakby od niechcenia firbolg. Ivan zastanawia si nad tym przez chwil, po czym sapn dziarsko: Racja.

Niedugo potem opucili jaskini gwnym wejciem, dostajc si w sam rodek nieycy, ktra do tej pory rozszalaa si na dobre. Wichura nie bya jednak w stanie spowolni lotu smoka, a ar z jego wntrza, ar nadajcy moc przeraajcemu tchnieniu jaszczura, dostatecznie ogrzewa szstk przyjaci. Odchylony w ty, z zamknitymi oczami, Cadderly zaj miejsce tu za bem starego Fyrena, u podstawy jego wowej szyi. Ponownie zanurzy si w sferze chaosu i zogniskowa ca energi na przeduenie dziaania tak wanego dla wszystkich zaklcia. Ku jego zdumieniu, smok wydawa si zadowolony z faktu, i ma na swoim grzbiecie gromadk jedcw, i wyranie rozkoszowa si moliwoci ponownego wyjcia ze swej jaskini. Myl ta obudzia w Cadderlym tumione dotd lki (co Ivan powiedzia o tym, e nie naley budzi picego jaszczura?) zwizane z ludmi zamieszkujcymi ten region, a zwaszcza Carradoon, lecy raczej niedaleko, jak na moliwoci gigantycznych smoczych skrzyde. Podj wszake decyzj i musia wierzy w jej roztropno, a take mie nadziej, e wszystko potoczy si po jego myli. Danica siedziaa tu za ukochanym, oplatajc go rkami, cho staraa si w miar moliwoci nie zakca skupienia modego kapana. Wzbili si ponad obszar burzy, gdzie wiecio jasne soce, a powietrze byo chodne i rzekie. Kiedy minli puap chmur, Fyren spikowa ostro w przesmyk midzy dwiema grami i wchodzc w wsk przecz, wykona skrt caym tuowiem. Jego boniaste skrzyda pochwyciy prdy wznoszce i wykorzystay je w peni, gdy smoczysko wyszo z ostrego zwrotu, osigajc prdko wykraczajc poza wszelkie wyobraenia jego do gbi poruszonych jedcw. Rozkoszujc si doznaniem po stokro bardziej ekscytujcym anieli stpanie w powietrzu, Danica pucia Cadderlyego, wyrzucia obie rce szeroko w gr i pozwolia, by wiatr rozwia jej bujne, acz wiecznie zmierzwione wosy. wiat pod nimi zmieni si w rozmyt plam. Ivan skary si, e jest mu niedobrze, ale nikt go nie sucha ani si tym nie przejmowa. W byskawicznym tempie zbliali si do olbrzymiego wzgrza i wszyscy, z wyjtkiem pogronego w gbokim skupieniu Cadderlyego, wydali gony okrzyk, obawiajc si, e w nie uderz. Fyrentennimar nie by jednak nowicjuszem w lataniu i w mgnieniu

oka wzgrze zostao w tyle, za nimi. To ci goblini syn! rykn Ivan, zbyt poruszony, by pamita, e mia przecie zwymiotowa. Jeszcze raz! zawoa w przypywie radoci, a smok najwyraniej go usysza, bowiem jak burza zacz miga tu nad kolejnymi wikszymi i mniejszymi szczytami, jakie znalazy si na ich drodze, a okrzyki radoci niebawem zaguszone zostay gardowymi zawodzeniami aplauzu pewnego tobrodego krasnoluda. Nikt z nich nie wiedzia, z jak prdkoci podrowali, ba, nikt nie by nawet w stanie poj szybkoci smoczego lotu. W cigu zaledwie kilku minut zostawili za sob masyw Gr nienych i teraz ju wszyscy, nawet Vander i Ivan, nie mieli wtpliwoci, e pomys z wykorzystaniem w formie rodka lokomocji oswojonego jaszczura by jak najbardziej trafiony. I nagle, zgoa niespodziewanie, wielki Fyrentennimar stan dba, zawis nieruchomo w powietrzu, a jego wielki rogaty eb i otwarta najeona trjktnymi zbami paszcza odwrcia si w stron Cadderlyego. Uch, och mrukn Pikel, domylajc si, e zabawa dobiega koca. Cadderly siedzia zupenie nieruchomo, obawiajc si, i oto utraci wadz nad gigantyczn besti. Nie potrafi przewidzie mocy magii chaosu, bowiem braa ona swe podstawy w braku wszelkiej logiki i nie dawaa si okreli harmoni pieni Deneira. Odwrci si do Daniki i Shayleigh, ktre nie wyglday ju na rozbawione i wesoe, i do Vandera, ktry z powag kiwa gow, jakby z gry przypuszcza, e tak wanie skoczy si ta przygoda. Chcia zawoa do smoka, zapyta Fyrentennimara, co si stao, ale siedzc na grzbiecie latajcej bestii, wiszcej tysic stp nad ziemi, nie potrafi zebra w sobie do odwagi. *** Dorigen patrzya ze zdumieniem, jak drewniane drzwi jej komnaty wyginaj si i skrzypi dononie. Wielkie drewniane bble wybrzuszyy si do wntrza pomieszczenia, po czym si cofny. Czarodziejka

przezornie stana pod cian, aby znale si poza zasigiem zagroenia. Porodku drzwi uformowa si najwikszy bbel, ktry przez dusz chwil nabrzmiewa, rozcigajc drewno do granic moliwoci. Nagle drzwi rozleciay si w drzazgi kady z ostrych odamkw pobyskiwa srebrno wskutek zawartej w nim energii. Srebrne iskierki niemal natychmiast stay si niebieskawe i adna z drzazg nie spada na ziemi ani nie uderzya w przeciwleg cian wszystkie po prostu rozpyny si w powietrzu. Aballister wpad przez wyamane drzwi do wntrza komnaty. Duchowi si nie udao rzeka Dorigen, zanim zaspiony mag zdoa powiedzie cho jedno sowo. Aballister stan za progiem i podejrzliwie zmierzy czarodziejk wzrokiem. Widziaa to w swojej szklanej kuli sykn, wskazujc na przedmiot stojcy na stole. Wystarczyo, e na ciebie spojrzaam odrzeka pospiesznie Dorigen w obawie, e mag potraktuje j tak jak przed chwil drzwi. Odgarna z twarzy kosmyki szpakowatych wosw, powioda po nich pokrzywionymi palcami i wykonaa ca seri innych ruchw, ktre miay ukoi narastajcy gniew Aballistera. Czarnoksinik faktycznie zdawa si balansowa na granicy nieokieznanego wybuchu wciekoci. Jego gboko osadzone ciemne oczy zwziy si niebezpiecznie, kociste palce zaciskay si i rozluniay przy bokach. Wida wyranie, co ci trapi mrukna oschle Dorigen, wiedzc, e ten wanie fakt szczeglnie niepokoi czarnoksinika. Znaa umiejtnoci tumienia uczu Aballistera, a take zamiowanie do tajemniczoci i dwuznacznoci, dziki czemu jego rywale i wrogowie nie byli w stanie zyska nad nim przewagi emocjonalnej. Opanowanie i dystans, oto sekrety siy czarnoksinika mawia czsto, ale to naleao ju do przeszoci, odkd sprawie Zamczyska Trjcy zacz zagraa pomysowy i nad wyraz uciliwy Cadderly. Widziaa to w swojej krysztaowej kuli powtrzy oskarycielsko mag, a jego gos zmieni si w ciche warczenie. Dorigen zdawaa sobie spraw, e nie byoby roztropnie zaprzecza po raz drugi jego sowom.

Chimera i mantikora zostay pokonane? tyle oznajmia, co zapytaa, podejrzewaa bowiem, e tak musiao si sta, po ostatnim wybuchu gniewu Aballistera, kiedy przestao dziaa jej zaklcie lokalizacyjne. Aballister potwierdzi ich porak skinieniem gowy. A teraz nieumary cigna Dorigen. Nie wiesz, e to Cadderly przyczyni si do jego upadku uci Aballister. Druzil zajmuje si tym na bieco. Sprawdza, co si konkretnie wydarzyo. Dorigen pokiwaa gow, ale miaa na ten temat inne zdanie. Jeeli Duch zosta zniszczony, to z ca pewnoci musia w tym macza palce niewiarygodny Cadderly. Niezalenie od tego, czy otwarcie si do tego przyznawa, czy nie, Aballister rwnie to wiedzia. Czy mamy jeszcze co, co moglibymy wykorzysta przeciwko niemu? spytaa Dorigen. Zlokalizowaa go przy pomocy swojej krysztaowej kuli? odburkn gniewnie Aballister. Dorigen odwrcia wzrok, nie chcc, by jej przeoony ujrza gniew malujcy si w jej bursztynowych oczach. Jeeli uwaa jej prby lokalizacji za aosne, czemu nie zajmie si t spraw osobicie? Bd co bd, Aballister nie by w tym wzgldzie nowicjuszem. Obserwowa poczynania Barjina, odkd kapan dosta si do Zamczyska Trjcy, i nawet zniszczy swe drogocenne, czarodziejskie zwierciado, przenoszc przez nie potne zaklcie. Od tej pory zaprzesta podejmowania prb lokalizacyjnych za wyjtkiem jednego nieudanego przedsiwzicia w komnacie Dorigen. No wic, udao ci si? spyta Aballister. Dorigen spojrzaa na niego spode ba. Nawet proste zaklcia s w stanie zapobiec prbom lokalizacji odrzeka A mog ci zapewni, e twj syn nie ma najmniejszych problemw z takimi czarami! Oczy Aballistera si rozszerzyy. Wydawa si wstrznity faktem, e Dorigen tak obcesowo si do niego odezwaa, a na dodatek raz jeszcze podkrelia, e najwikszym zagroeniem dla Zamczyska Trjcy by nie kto inny jak wanie syn Aballistera. Czarnoksinik dosownie trzs si z wciekoci i przez chwil zastanawia si, czy nie wykorzysta swej

olbrzymiej mocy, by da Dorigen nauczk, ktrej si domagaa. Przygotuj si do obrony powiedziaa mu czarodziejka. I znw jej oschy ton zdumia starego maga. Cadderly nigdy nie zbliy si do Zamczyska Trjcy tak jej obieca. Zowieszczy umieszek rozpromieni jego oblicze. Mag wyranie si uspokoi. Nadszed czas, abym osobicie zaj si moim kopotliwym synem. Opuszczasz fortec? spytaa z niedowierzaniem Dorigen. Ja nie, ale moja magia owszem poprawi Aballister. Gry zadr w posadach i nawet niebo bdzie woa o mier tego nieroztropnego goowsa Cadderlyego! Zobaczmy, jak kapan poradzi sobie z moc maga! Cmokn z zadowoleniem i odwrciwszy si, pospiesznie wyszed z komnaty. Dorigen rozpara si w fotelu i wpatrzya si w zniszczone drzwi, ktrych resztki tkwice we framudze dymiy jeszcze przez duszy czas po wyjciu Aballistera. Bdzie nadal prbowa szczcia ze szklan kul, ale bardziej z ciekawoci wywoanej przez tego modego kapana i jego wyjtkowych przyjaci anieli przez wzgld na Aballistera. Prawd mwic, Dorigen miaa wraenie, i na kilka minut przed gwatownym przybyciem Aballistera zdoaa nawiza ni kontaktu, ale nie miaa pewnoci, tote nie wspomniaa o tym rozwcieczonemu magowi. Byo to ulotne wraenie silnego pdu powietrza, wolnoci, latania. Nie widziaa smoka, nie bya nawet pewna, czy faktycznie nawizaa kontakt z Cadderlym. Jeeli jednak to by mody kapan, Dorigen przypuszczaa, e w jaki sposb przemieszcza si szybciej, ni tego oczekiwano, i ju niebawem zapuka do bram Zamczyska Trjcy. Aballister nie musia o tym wiedzie.

11
Bicz boy WROGOWIE?! Na dwik przypominajcego ryk gromu pytania Fyrentennimara szstka bezbronnych przyjaci z przeraenia wstrzymaa oddech. Jestemy przyjacimi odrzek cicho Cadderly, podczas gdy smok wykona ca seri gwatownych wzlotw i opadni, ktre w przypadku tak gigantycznej istoty stanowiy nieodzowny element manewru okrelanego potocznie mianem nieruchomego zawinicia w powietrzu. Wowa szyja Fyrentennimara wygia si, gdy smok przekrzywi eb nieomal jak zaciekawiony czym pies. Czy ONI s wrogami?! rykn ponownie smok. Oni? spyta przepeniony now nadziej Cadderly. Kto? Fyrentennimar pokiwa bem i wybuchn miechem. Oczywicie, oczywicie! rykn, a z jego gosu znika nuta smoczej histerii. Wasze oczy nie s tak bystre jak moje. Musz o tym pamita. O jakich potencjalnych wrogach mwisz? spyta zniecierpliwiony Cadderly, zdajc sobie spraw, e Fyrentennimar mg jeszcze nie wiadomo jak dugo gada, natomiast wice zaklcie miao z ca pewnoci ograniczone i niezbyt dugotrwae dziaanie. Tam, na szlaku wyjani smok. Pochd goblinw i gigantw. Cadderly odwrci si do Daniki i Shayleigh. Powinnimy rusza dalej rzuci. Mog nakoni Fyrentennimara, aby sprowadzi nas na ziemi daleko od taboru potworw. Ile ich jest? spytaa pospnie Shayleigh, zaciskajc mocno do na uku, a w jej fiokowych oczach pojawiy si charakterystyczne iskierki. Widzc jej spojrzenie, zarwno Cadderly, jak i Danica domylili si, e wojowniczka elfw chce przeszkodzi monstrom w kontynuowaniu przemarszu. Cadderly spojrza na Danic, szukajc wsparcia. Nie doczekawszy si aprobaty, powiedzia: Nie wiem, jak dugo jeszcze pozostanie spokojny. Ryzyko... Cay ten lot to jedno wielkie ryzyko odpara stanowczo Danica,

a Shayleigh potakna skinieniem gowy. Gdyby Shilmista bya waszym domem, nie pozwolilibycie tak szybko i beztrosko powrci gigantom i goblinom do ich grskich jaski powiedziaa do Cadderlyego wojowniczka elfw. My, lene istoty, wiemy doskonale, co czeka nas wiosn. Jeeli zniszczymy Zamczysko Trjcy, by moe potwory ju nie powrc skonstatowa Cadderly. Czy gdyby pochodzi z Shilmisty, zaryzykowaby? Syszc logiczne wnioski Shayleigh, Danica pokiwaa gow, ale kiedy ujrzaa ponur min Cadderlyego, umiech znikn z jej ust. Niech nasi przyjaciele zadecyduj zaproponowaa. Nie zdajc sobie sprawy, e zrzdliwemu Ivanowi szaleczy lot niesychanie przypad do gustu, Cadderly natychmiast przysta na t propozycj. Do tej pory Ivan, Pikel i Vander, rozkoszujc si powietrznymi akrobacjami wielkiego, czerwonego smoka, wiszcego prawie nieruchomo w powietrzu, nie wsuchiwali si w dyskusj. Ivanie zawoaa Danica do krasnoluda co by powiedzia na okazj rozwalenia bw paru goblinom?! tobrody krasnolud rykn, Pikel pisn radonie, a Danica umiechna si filuternie do Cadderlyego. Mody kapan ypn na ni spode ba, stwierdzajc, e Danica, jeeli chodzio o sposb, w jaki zwrcia si do Ivana, zagraa niezbyt uczciwie ktry krasnolud odpowiedziaby nie na takie pytanie? Wykorzystajmy odpowiednio przewag, ktr mamy dziki naszemu nowemu sprzymierzecowi powiedziaa Shayleigh do przybitego modego kapana. Cadderly opar si wygodniej o uskowat smocz szyj, usiujc poapa si w tej pogmatwanej sytuacji. Wiedzia, e powinni uda si bezporednio do Zamczyska Trjcy, e kada walka teraz zmniejszaa ich szans na sukces w pniejszej walnej bitwie. Zwaszcza gdyby smok uwolni si spod wpywu wicego go zaklcia. Ale czy by ju gotowy na Zamczysko Trjcy? Po walce o zniszczenie Ghearufu i tytanicznym pojedynku z Duchem, nie by tego taki pewien. Do tej pory jego myli zaprztao gwnie Ghearufu, a teraz kiedy upora si ju z tym zadaniem, zacz popatrywa w przyszo, gdzie czekali

go potni czarnoksinicy i wspaniale wyszkolona wroga armia, stanowica doborow obsad grskiej twierdzy. Cadderly potrzebowa odrobiny wytchnienia, czasu na zastanowienie si nad zagroeniami, ktre oczekiway go na kocu tej dugiej drogi. Stwierdzi, e atak na oddzia goblinw przy znacznym udziale smoka moe da mu t upragnion odrobin zwoki. Poza tym on rwnie, tak jak Shayleigh, obawia si o los Shilmisty, a jedno spojrzenie w gb jej zasmuconych fiokowych oczu sprawio, e poczu gdzie pod sercem bolesne ukucie. Zauway, e jego rwnie podnieca perspektywa wykorzystania penej mocy smoka z powietrza, gdzie byli zasadniczo bezpieczni. Wydaje si, e to wrogowie, o Wielki Fyrentennimarze! odkrzykn do smoka. Czy moglibymy co z nimi zrobi? W odpowiedzi smok opuci jedno skrzydo i zrobi zwrot, opadajc z zapierajc dech w piersiach prdkoci ku ziemi, po czym wyrwna lot i wykorzysta uzyskane przyspieszenie, by zatoczy szeroki uk wok najbliszej gry. Z tak niskiego puapu grupka przyjaci nie miaa najmniejszych kopotw z lokalizacj ogromnego taboru potworw (musiao by ich dobrych kilka setek), gwnie plugawych, przygarbionych goblinw, ale tu i wdzie kroczyli majestatycznie giganci, suncy wolno wzdu szlaku przecinajcego niezbyt szerok dolin, otoczon stromymi, kamienistymi zboczami. Fyrentennimar trzyma si blisko wzgrz i szerokim ukiem oddali si od potworw. W cigu kilku sekund dolina i tabor pozostay daleko w dole, za nimi. Powiedz mi, pokorny kapanie zwrci si do Cadderlyego wyranie podniecony smok. Cadderly ponownie spojrza na przyjaci, aby potwierdzili sw decyzj, i ujrza pi skierowanych w jego stron, potakujcych bezgonie gw. To wrogowie potwierdzi Cadderly. Jaka jest nasza rola w tej walce? WASZA ROLA? zawtrowa z niedowierzaniem wielki potwr. Trzymajcie si mego kolczastego grzbietu tak mocno, jak tylko potraficie! Zrobi zwrot, jego skrzyda skieroway si niemal prostopadle ku

ziemi (na co Ivan i Pikel zgodnie zareagowali przecigym okrzykiem radoci), po czym mign jak strzaa i zwinnie przemkn wzdu zbocza gry, gdzie znajdowa si jego cel. Gromadka przyjaci poczua ciepo wzbierajce wewntrz jaszczura, pomienie gniewu rozpalajce si w odku starego Fyrentennimara. Gadzie lepia zwziy si zowrogo, a Cadderly zacz si zastanawia, czy ten scenariusz faktycznie mu si podoba. Lecc wzdu podna gry, dotarli do wejcia wskiej doliny. Smok nadal trzyma si tu przy skalnej cianie; najeona ostrymi zbami powierzchnia kamienistego zbocza przemykaa obok szstki wstrznitych przyjaci tak szybko, e zmienia si w rozmyt szar plam. Smok wyrwna lot i opad jeszcze niej jego szerokie skrzyda mijay szorstkie ciany w odlegoci nie wikszej ni tuzin stp. Gobliny i giganci, podajcy na kocu taboru, odwrcili si, wydajc przeraliwe wrzaski, ale smok lecia tak szybko, e nie zdyli si rozproszy, zanim ich dopad. Struga palcego ognia spada na szeregi potworw niczym bicz boy. Gobliny zwijay si w skulone, poczerniae kule, potni giganci padali jak cite drzewa, na prno bijc rkami zabjcze pomienie pochaniajce ich ciaa. Po przelocie smoka w niebo wzbia si chmura gryzcego dymu. Jego pomienie wygasy, zanim dotar do czoa dugiej kolumny, ale Fyrentennimar dumnie utrzymywa niski puap lotu, by wrogowie ujrzeli go, a ich serca przepeniy si trwog. W caej dolinie zapanowa chaos. Potwory poszy w rozsypk. Giganci miadyli gobliny i wpadali na siebie nawzajem; gobliny, aby wydosta si z puapki, uyway wszelkich moliwych metod gryzy, kopay i szarpay swoich ziomkw, a gdy ktry zbyt miao stawa im na drodze, nie wahay si nawet przed uyciem miecza. Och, mj drogi Deneirze mrukn Cadderly, ponownie czujc lk na widok niewiarygodnej wprost potgi smoka i dojmujcej zgrozy, jak Fyrentennimar wzbudzi w sercach aosnych, znajdujcych si w kotlinie istot. Nie poprawi si Cadderly nie aosnych. To byli najedcy z Shilmisty, plaga, ktra skalaa i naruszya puszcz elfw, a ich rce

plamia krew lenego ludu ksicia Elberetha. Plaga, ktra bez wtpienia powrciaby ponownie wiosn, by dokoczy dziea. Shayleigh z powan min zmruya fiokowe oczy i wypucia z uku kilka celnych strza. Ujrzaa, jak jeden z goblinw mierzy w smoka ze swego topornego uku, ale mao inteligentna kreatura nie bya w stanie naleycie oszacowa niesamowitej prdkoci jaszczura i strzaa niegronie przecia powietrze daleko za celem. Shayleigh lepiej wadaa ukiem i jej strzaa pogrya si w ustach plugawego, klncego na czym wiat stoi goblina. Natychmiast wypucia drug strza tym razem trafiajc kolejnego goblina w plecy i kadc trupem paskudn kreatur. Cadderly skrzywi si, wiedzia bowiem, e akurat ten goblin nie stanowi dla nich zagroenia chcia jedynie wydosta si z kotliny. Mody kapan znw poczu znajomy niesmak. I nagle przypomnia sobie puszcz elfw, razy zadane przez najedcw Shilmicie. To byli wrogowie zadecydowa w kocu, a w jego gardle pocz wzbiera smak zemsty. Zanurzy si w pie Deneira i w tej samej chwili na jego obliczu pojawi si pospny grymas, identyczny jak u wojowniczki elfw. Dwiki gono i wyranie rozbrzmieway pod jego czaszk, jakby Deneir aprobowa jego decyzj, i mody kapan gorliwie zanurzy si w nurcie pieni. Fyrentennimar wzbija si wyej, w miar jak kotlina si zwaa. Kiedy tylko znalaz si poza stromymi cianami, ponownie zakoowa, wykonujc ostry zwrot na skrzydo, i raz jeszcze spikowa w stron oddziau potworw. Te, ktre znajdoway si na czele taboru, miay tymczasem szans uciec, wymykajc si przez wski wylot kotliny na rozleg rwnin, gdzie mogy si rozproszy. Cadderly powstrzyma je. Zakrzykn do kamiennych cian na kracu doliny, koncentrujc sw magi na jednym z wysokich, ukowatych sklepie. Znajdujcy si najbliej potwr, tusty gigant, dotar do przejcia i w tej samej chwili skay oyy, kapic raz po raz jak ogromna paszcza i zmieniajc zaskoczonego olbrzyma w krwaw miazg. Drugi gigant stan jak wryty, wpatrujc si w skay w niemym osupieniu. Aby sprawdzi t niewiarygodn puapk, schwyci znajdujcego si tu przy

nim bezradnego goblina i cisn go przed siebie. Wrzaskom goblina towarzyszyy mlaskajce, wilgotne odgosy przeuwania, i trway jeszcze dugo po tym, jak przeraliwe krzyki ucichy, a po drugiej stronie przejcia ziemia usana zostaa szcztkami ciaa plugawej kreatury. Cadderly straci z oczu ponur scen z chwil ponownego pojawienia si smoka. Dla jaszczura zwrot by bardzo ostry, ale mimo to olbrzymi Fyrentennimar musia przeby spory dystans poza krawd kotliny, aby go wykona. Niech spuci mnie na ziemi! powiedziaa Danica do Cadderlyego. I mnie! doda siedzcy nieco z tyu Vander. Firbolg i Danica wymienili podniecone spojrzenia, nie mogc ju doczeka si walki rami przy ramieniu. Cadderly pokrci gow na ten niedorzeczny pomys i zamkn oczy, pograjc si gbiej w pieni. Postaw mnie na ziemi, stary Fyrenie! zawoaa mniszka, a Cadderlyemu oczy o mao nie wyszy z orbit, gdy posuszny smok zawis w powietrzu przy pobliskim wzgrzu i najpierw Danica, a zaraz potem Vander zeskoczyli z grzbietu wielkiego monstrum i zanim Cadderly zdy zareagowa, pospiesznie zbiegli po zboczu. Hej, omija nas cay ubaw! stwierdzi Ivan, kiedy jaszczur ponownie wzbi si w powietrze. Krasnolud zacz mwi do smoka, ale Pikel schwyci go za brod i przycignwszy do siebie, wyszepta mu co do ucha. Ivan rykn radonie i oba krasnoludy sprboway spezn z grzbietu smoka, przesuwajc si w stron jego skrzyde. Co wy wyprawiacie? rzuci Cadderly. Powiedz tymu jaszczurowi, coby trzyma mocno! odkrzykn Ivan, po czym znikn z oczu modzieca, przesuwajc si wolno, acz regularnie w d po uskowatym cielsku. W chwil potem znw wystawi gow. Tylko coby nie za mocno! dorzuci i ju go nie byo. Co? mrukn z niedowierzaniem Cadderly. Zrozumia dopiero po duszej chwili. Fyrentennimarze! krzykn zdesperowany. ***

Danica i Vander pobiegli ku szerokiemu kracowi kotliny w poszukiwaniu monstrw, ktre mogy odnale drog pord kbw smrodliwego dymu. Mino zaledwie kilka minut, odkd zeszli z grzbietu Fyrentennimara. W tym czasie wielki smok ponownie zakoowa i przygotowa si do powtrnego przelotu, a dwjka wojownikw wypatrzya ju kilka goblinw i jednego zwalistego giganta, schodzcych po nagim kamienistym zboczu i zmierzajcych w ich kierunku. Firbolg i mniszka skinli do siebie porozumiewawczo i rozdzielili si w kryjwkach za pobliskimi gazami. Gobliny i gigant patrzyli czciej za ni przed siebie. Do tego stopnia lkali si smoka, e nie dostrzegli niebezpieczestwa. Danica wybiega zza skay, ciskajc sztyletami i powalajc dwa gobliny, skoczya naprzd, przeturlaa si po ziemi przed zaskoczonymi adwersarzami i poderwaa si, zadajc seri brutalnych ciosw. Koci twarzy pkay pod wpywem uderze, a dgajce jak noe palce mniszki gruchotay tchawice. Zanim jeszcze Danica wytracia impet, cztery z dziesiciu goblinw leay martwe u jej stp. Zy gigant oddalony bardziej ni pozostae potwory odwrci si, by stawi czoo jej atakowi, ale zauwaywszy jakie poruszenie z drugiej strony, okrci si na picie, unoszc do ciosu ogromn maczug. Tu obok przemkn goblin, ypic na Danic i wrzeszczc z przeraenia. Vander rozpata go na dwoje. Krewniak gigantw rzeko monstrum z maczug do Vandera bekotliwym, grzmicym jzykiem gigantw wzgrzowych. Vander warkn, zgrzytn zbami i rzuci si naprzd, a jego wielki miecz zatoczy szeroki uk. Wzgrzowy gigant cofn si, unoszc maczug szaleczym, obronnym gestem. Szczliwym trafem maczuga znalaza si na linii ciosu opadajcego miecza Vandera i szerokie ostrze zagbio si na dobrych kilka cali w twardym drewnie. Vander usiowa wyrwa miecz, uwolni go, ale ostrze uwizo na dobre. Gigant wzgrzowy, duo wikszy i kilka razy ciszy od wacego 800 funtw Vandera, skoczy naprzd, wypuszczajc pak i rozkadajc szeroko rce, aby zamkn przeciwnika w morderczym ucisku. Vander wykona skrt caym ciaem i trzasn go pici. Cios by

silny, ale nie zdoa spowolni impetu nacierajcego olbrzyma. Firbolg upad ciko pod dwiema tonami cielska giganta. Cztery pozostae gobliny popatryway to na siebie, to na Danic kady z nich czeka, aby to nie on, lecz jego kompan wykona pierwszy ruch. Okryy pozornie nieuzbrojon mniszk, a jeden z nich unis do gry wczni. Teraz kiedy przestao dziaa zaskoczenie, Danica przybraa pozycj obronn; w obecnej sytuacji wolaa obra taktyk defensywn. Gobliny rozstawiy si wok niej, ale mniszka nie stracia rezonu i odwracaa si powoli, by adna z kreatur nie zasza jej od tyu. Jeden z goblinw wypchn do przodu dzierc dugie drzewce rk, a Danica wykonaa ruch, jakby miaa rzuci si naprzd. Zatrzymaa si jednak natychmiast, stwierdzajc, e manewr goblina by typow zmyk, i zanurkowaa w lewo, wyrzucajc nog tu nad ziemi, by trafi znajdujcego si najbliej stwora w kolano. Goblin wypry sztywno cae ciao, po czym run na ziemi, ciskajc zgruchotane kolano. Danica ju bya na nogach i widrowaa wzrokiem przeciwnika, oceniajc jego umiejtnoci i usiujc na podstawie ruchw ciaa odgadn jego zamiary. *** Cadderly dostrzeg toczc si z boku walk i ujrza Vandera pogrzebanego pod zwaami cielska monstrualnego giganta wzgrzowego. Usiowa co wymyli, aby mu pomc, ale nagle znw zamkny si wok niego ciany kotliny, gdy Fyrentennimar wszed w nastpny zapierajcy dech w piersiach lot nurkowy. Shayleigh zwinnie przesuna si na grzbiecie smoka, postanawiajc odegra wak rol w bitwie, i raz po raz szya z uku. Z pocztku strzelaa na olep, cho prawie kada z jej chyych strza dosigaa celu, po czym skoncentrowaa sw uwag na gigancie. Zanim Fyrentennimar oddali si od bestii, w jej piersi utkwio p tuzina strza. Zejd niy, ty pozbawiajoncy mi rozrywki jaszczurze! rozleg si okrzyk z dou, informujcy Cadderlyego, e Ivan i Pikel zajli ju swoje pozycje. Mody kapan pad plackiem na brzuch i wyjrza ponad przedni

krawdzi smoczego skrzyda. W szponach ap Fyrentennimara tkwili obaj bracia Bouldershoulderowie. Smok zniy lot, a Pikel zawy z radoci, gdy opuciwszy sw pak wykorzystujc jedynie przyspieszenie potwora rozupa czaszk gigantowi, ktry zbyt wolno prbowa si uchyli. Ivan z drugiej strony zamachn si toporem, ale fatalnie chybi celu i wielkie pkoliste ostrze przecio jedynie powietrze. Piaskowiec! rykn sfrustrowany krasnolud. Cadderly nie by w stanie pogodzi si z morderczym obdem, jaki rozpta si wok niego. Bezradnie krcc gow, usiad i sign rk do sakiewki wypenionej jagodami. Z rezygnacj w gosie wypowiedzia ostatnie sowa zaklcia, po czym wydoby gar jagd i rozrzuci je wokoo. Nasiona, trafiajc w cel, eksplodoway niewielkimi pomieniami, a wybuchajc, oszoomiy i poparzyy gigantw oraz poraziy, a nawet umierciy kilka goblinw. Fyrentennimar ponownie zakoowa, zbliajc si do przewenia kotliny, ale przyjaciele wiedzieli, e nie wyleci ponad krawd doliny i e nalot jeszcze si nie skoczy. Gromada stworw zebraa si na drugim kracu kotliny, zamknita wrd strzelistych, kamiennych cian i powstrzymywana oywiajcym skay zaklciem Cadderlyego. Monstra wpady w jeszcze wikszy sza, gdy smok po raz kolejny spikowa w ich stron. Giganci przeciskali gobliny przez wielkie przejcie (jeden z nich unikn nawet zmiadenia i wyjc na cae gardo, co si w nogach pogna w d kamienistego zbocza po drugiej stronie), po czym, przeraeni widmem straszliwego smoka, zaczli walczy midzy sob. Wowa szyja Fyrentennimara wystrzelia do przodu, a zaraz potem pojawiy si pomienie. Smoczy pysk przesuwa si z boku na bok, zmieniajc kt ziania ogniem i omiatajc strug palcego oddechu ca mas olbrzymich stworw. I trwao to jak dla zdezorientowanego i oszoomionego Cadderlyego zdecydowanie za dugo. Dogorywajce kreatury, a waciwie ywe pochodnie, wydaway przecige wrzaski gromada potworw zdawaa si tworzy obecnie jedn wielk, pynn i bulgoczc upiorn mas.

Oo mrukn z podziwem Pikel. Krasnolud wiszcy w smoczym ucisku mia doskonay widok na kotlin, w ktrej rozgrywaa si masakra. Ivan, potrzsajc z niedowierzaniem gow, nie potrafi dobra sw, aby mu odpowiedzie. *** Danica zauwaya wzbierajc w goblinie panik, wiedziaa, e kreatura miaa ch rzuci wczni jak najdalej od siebie i uciec. Przeszya go wzrokiem, zmuszajc, by spojrza jej prosto w oczy, a jej spojrzenie miao niemal hipnotyczn moc. Zatrzymaa wcznika jeszcze przez chwil, dopki przeraony goblin z pak, ktrego miaa po prawej, nie wykona pierwszego ruchu. Danica wyprostowaa si i jakby odprya, cho przez cay czas widrowaa wzrokiem zastraszonego oponenta. Nagle pochylia si i odwrcia, chwytajc rkami opadajc w jej stron pak, a nastpnie kopniciem pod kolana zbia zaskoczonego goblina z ng i przerzucia go nad sob. Goblin drgn gwatownie, oczy wyszy mu z orbit, a Danica, cho nie widziaa wczni wbitej w plecy goblina, wiedziaa, e idealnie poja zamiary swoich przeciwnikw i jak zawsze wykazaa si doskonaym wyczuciem czasu. Poderwaa si jak fryga, wyrywajc pak z rk dogorywajcej kreatury, i cisna ni w pier nastpnego atakujcego goblina. Stwr przez chwil mia kopoty z niespodziewanie rzuconym pociskiem, ale zdoa odbi go swoim topornym mieczem. Kiedy ponownie zwrci uwag na Danic, jej stopa z impetem wbia mu si w gardo. A Danica ju okrcaa si na picie przeskoczya nad martwym wacicielem paki i wyrwaa z jego plecw wczni. Po trzech dugich susach cisna niezrcznie broni. Wcznia chybia celu, ale podcia nogi prawowitemu wacicielowi i to tak skutecznie, e goblin nawet nie jknwszy, run ciko twarz do ziemi i lea przez chwil na brzuchu, usiujc otrzsn si z oszoomienia. W chwil potem Danica znalaza si przy nim i dobia go. Odwrcia si, by spojrze na ostatniego pozostaego przy yciu goblina,

pierwszego z czterech, ktremu zaserwowaa swoje niskie kopnicie. Na wp odpychajc si jedn nog, na wp peznc, usiowa zacisn donie na strzaskanym kolanie. Min niezdarnie swoich dwch kompanw, gobliny, ktre umary trafione celnie sztyletami. Pragnc si w nie uzbroi, zacz ich szuka, macajc na olep rkami, i nagle znieruchomia, przeraony, e Danica bya szybsza. *** Vander bezskutecznie okada piciami lecego na nim olbrzyma i miota si jak oszalay, a nawet w przypywie depresji wgryz si zbami w grub, misist szyj stwora. Jednak pomimo zacitoci ataku silny firbolg wydawa si maleki w porwnaniu z potnym gigantem wzgrzowym. Vander z trudem oddycha i zastanawia si, jak dugo wytrzyma przygnieciony cielskiem dwutonowego olbrzyma. Niebawem wszake musia zrewidowa swoje obliczenia, bowiem jego przeciwnik zacz podskakiwa, odbijajc si wielkimi apskami od ziemi i opadajc caym ciarem na nieszczsnego Vandera. W pierwszej chwili firbolg mia ochot zwin si w kbek. Zda sobie jednak spraw, e jego ciao, niezalenie od tego, co zrobi, nie wytrzyma dugo tak wielkiego naporu ju pierwsze uderzenie wyssao mu cae powietrze z puc, a pomidzy nastpnymi ledwie mg zaczerpn tchu. Za kadym razem gdy gigant ciko na niego spada, Vander spodziewa si, e potrzaska mu ebra. Bez zastanowienia wykorzysta krtk chwil swobody, aby podcign nogi wysoko, do brzucha; dopisao mu szczcie, bowiem gdy olbrzym ponownie na niego run, jego wasny ciar wbi mu kolana Vandera gboko w odek. Gigant odbi si jeszcze wyej ni poprzednio, maksymalnie prostujc rce, aby opadajc, zada swemu przeciwnikowi ostatni, miadcy cios. Podcignwszy stopy wysoko, Vander wyrzuci je do przodu w lad za odsuwajcym si od niego kadunem stwora, by wbi je w olbrzyma, zanim opadajc, uzyska najwiksze jak do tej pory przyspieszenie. Zdesperowany, napar z caej siy jego minie ng napiy si jak stalowe liny. Gigant, ktrego bandzioch zawisa dobrych kilka stp nad

ziemi, unis rk i na odlew trzasn Vandera w twarz, omal nie pozbawiajc go przytomnoci. Vander przyj uderzenie, ale skoncentrowa ca uwag na nogach i stkajc z wysiku, wyprostowa je powoli. Gigant unis si o kilka cali; Vander wiedzia, e nie utrzyma go dugo. Kopn po raz ostatni, usiujc pozyska dla siebie kilka cennych sekund i odrobin przestrzeni, po czym podkuli nogi i przeturla si w bok, opierajc gak rkojeci miecza o ziemi i kierujc ostrze pionowo ku grze. Oczy olbrzyma rozszerzyy si z przeraenia, gdy opadajc, rozpaczliwie zamacha rkami, ale nie zdoa si odsun ani umkn zabjczego jelca. Miecz wbi si w jego ciao pomidzy odkiem a klatk piersiow, a ostrze przesuwajc si ku grze, rozpatao diafragm. Gigant opad na wycignite, drce teraz rce, amortyzujc upadek, i ostrze Vandera nie pogryo si ju gbiej w jego kadunie. Vander by wolny, ale nie odtoczy si natychmiast w bok, by wypezn spod grujcego nad nim olbrzyma. Schwyci oburcz rkoje miecza i pchn silnie ku grze, wbijajc go gbiej w ciao giganta. Drce ramiona ugiy si i gigant osun si w d ostrza, wydajc dugi, cichy jk, gdy trjktny szpic miecza natrafi na jego krgosup, przerywajc na moment proces opadania. Jednak ju w chwil potem czubek miecza przebi plecy potwora, ktry znieruchomia, nie czujc ju blu. Vander, ponownie przygnieciony ogromnym ciarem, szarpn kilkakrotnie rkojeci miecza, aby upewni si, e wrg nie yje, po czym zacz wolno, z niewiarygodnym wysikiem wypeza spod martwego olbrzyma. Danica, uporawszy si ze swoimi przeciwnikami, niebawem podesza i przykucna obok niego. *** Kiedy w kocu smocze pomienie wygasy, caa gromada stworw, skupiona przy wszym kracu kotliny, zmienia si w jednolit, bezksztatn, zwglon i dymic mas.

Potwory znajdujce si za smokiem mogy sprbowa zaatakowa leccego nisko jaszczura, ale ich strach przed zabjczym monstrum okaza si silniejszy, i nie omieliy si do niego zbliy. Ivan i Pikel wymachiwali w ich stron broni i wymylali niewybredne obelgi, prbujc je zmusi, by podeszy bliej. Dobra, chcecie, to se uciekajcie, tchrze! rykn wreszcie Ivan. W chwil potem, kiedy smok wypuci krasnoludy ze swych szponw, Ivan wyda krtki okrzyk zdumienia. Obaj z Pikelem pokonali dzielcy ich od ziemi dystans pitnastu stp, odbili si od gruntu i aczkolwiek oszoomieni, wyldowali zwinnie na nogach. Pidziesit stp za nimi umykajcy giganci i gobliny odwrcili si i patrzyli z zaciekawieniem, szukajc drogi ucieczki. Pokorny kapanie, skacz! rykn Fyrentennimar, wyrywajc Cadderlyego z chwilowego osupienia. Mody kapan spojrza na Fyrena, zastanawiajc si, czy etyczne zaklcie przestao dziaa i czy niebawem przyjdzie mu poegna si z yciem. SKACZ! rykn ponownie Fyrentennimar, a sia rozupujcego skay gosu nieomal strcia Cadderlyego z pokrytego hask siedziska. Oboje z Shayleigh w mgnieniu oka przepezli po najeonym kolcami grzbiecie i ogonie jaszczura, po czym zeskoczywszy na ziemi, doczyli do czekajcych na nich Ivana i Pikela. Zabawy ze smoczyskamy mrukn sarkastycznie Ivan. Shayleigh uniosa uk, ale musiaa zamkn oczy i odwrci gow, gdy Fyrentennimar, trzepoczc skrzydami, zakoowa w powietrzu, wzbijajc z ziemi ogromn chmur dymu i kurzu. Smok spikowa nisko, stan dba w powietrzu, po czym run jak burza na ostatni gromad potworw. Jego ogon chosta powietrze, szponiaste przednie apy rozcinay wszystko, co znalazo si na ich drodze, ogromne tylne kopay z niewiarygodn si. Boniaste skrzyda wzbijay huraganow wichur. Cios smoczego ogona wybi w powietrze cztery gobliny, rzucajc je na cian kotliny z tak si, e wikszo koci w ich ciaach zostaa doszcztnie pogruchotana, po czym sam ogon uderzy w kamienne zbocze, pozostawiajc na nim ogromn szczelin i szkaratn rozmazan plam w miejscu, gdzie znajdoway si gobliny. Gigant, oszalay ze zgrozy, unis maczug i rzuci si do ataku. Paszcza Fyrentennimara zamkna si wok jego ciaa i dwigna je

w powietrze. Piszczc przeraliwie jak zwierz w rzeni, olbrzym uwolni jedn rk z paszczy potwora i rbn sw aosn maczug w opancerzony eb. W odpowiedzi Fyrentennimar przegryz giganta na p jego nogi opady z planiciem na kamienie. Nawet gruboskry Ivan by wstrznity dokonan przez smoka masakr, widokiem masy palonych ywcem cia i pogruchotanych zwok wrogw, ktrzy znaleli si zbyt blisko rozjuszonego jaszczura. Cieszem si, co on je po naszej stronie rzek Ivan zdyszanym gosem, ktry brzmia prawie jak szept. Syszc te sowa, Cadderly skrzywi si na wspomnienie tonu gosu Fyrentennimara, kiedy jaszczur nakaza mu zeskoczy na ziemi. Obserwowa uwanie aroczne, podliwe ruchy smoka, gdy stary Fyren rozkoszowa si dokonywan rzezi i rozlewem krwi. A jest? mrukn pod nosem.

12
Chaos Pogruchotane ciao giganta przeleciao nad krawdzi doliny, ldujc ciko obok Vandera i Daniki i turlajc si w d kamienistego zbocza. Usyszeli odgosy masakry rozgrywajcej si w kotlinie, potworne, pierwotne ryki smoka i wrzaski przeraonych, skazanych na mier istot. Ani Danica, ani Vander nie aowali zych goblinw czy giganta, ale popatrywali na siebie nawzajem z nieskrywanym przeraeniem, zdjci zgroz na widok burzy, jaka rozszalaa si w skalistej kotlinie. Danica skina na firbolga, by ruszy w stron wejcia do doliny, podczas gdy ona wybraa trudniejsz, cho krtsz drog w gr zbocza. Zanim jeszcze dostaa si na szczyt, ujrzaa potwory oraz fragmenty ich cia wyrzucane w powietrze, spadajce na ziemi i rozrzucane gniewnie na wszystkie strony. Ledwie utrzymujc nerwy na wodzy, nie zdoaa pohamowa zduszonego chichotu, bowiem scena ta przypominaa jej prac Pikela w kuchni Biblioteki Naukowej, gdzie optany mani zostania druidem krasnolud uparcie (i niezdarnie) podrzuca saatk warzywn pomimo gromkich protestw Ivana. Nagle ogon smoka musia trafi w kamienn cian. Danica za pomimo i od miejsca uderzenia dzielio j czterdzieci stp litej skay, stracia grunt pod nogami i ciko wyldowaa na siedzeniu. *** Cadderly wszed w stan psnu, zagbiajc si w pie Deneira, i mentalnie sprbowa dotrze do Fyrentennimara. Wejcie zagrodzia mu ciana czerwieni. Czego si dowiedziae? spytaa Shayleigh, widzc na twarzy modego kapana zatroskanie, a nawet strach. Cadderly nie odpowiedzia. Ponownie zanurzy si w pie Deneira i sprbowa dotrze do smoka. Jednake dziki sza Fyrentennimara uniemoliwi mu dostp i nawizanie z jaszczurem jakiegokolwiek kontaktu. W gbi serca wiedzia, e stary Fyren nie bdzie ju uwaa go za

sojusznika, gdy w trakcie tej masakry powrci do swej prawdziwej, oglnie mwic do paskudnej natury. Pody wic za dwikami pieni ku sferze chaosu, pragnc w ni wej i ponownie sprbowa obaskawi smoka. Na chwil otworzy oczy, ujrza, jak smok krwawo rozprawia si z paroma pozostaymi przy yciu potworami, i wyczu, e w obecnej sytuacji adne zaklcie chaosu nie byoby w stanie przedrze si przez instynktown barier ochronn rozjuszonego jaszczura. Wr szybko na drugi koniec doliny zwrci si najspokojniej jak potrafi do Shayleigh. Przygotuj swj uk. Wojowniczka elfw zmierzya go wzrokiem, rozwaajc implikacje wynikajce z jego pospnego tonu. Zaklcie przestao dziaa? Przygotuj swj uk powtrzy Cadderly. Z taboru monstrw nie zostao ju wiele; Fyrentennimar upora si z nimi w cigu kilku minut. Cadderly przywoa zaklcie ochronne, nakreli na podou kotliny lini smokownyku i otoczy magiczn oson przeciwogniow siebie oraz dwa krasnoludy. Co robisz? burkn Ivan, jak zawsze podejrzliwy wobec wszelkiej magii, zwaszcza gdy zaledwie sto stp dalej szala optany dz mordu czerwony smok. To zaklcie ywiow usiowa pospiesznie wyjani Cadderly. W moim przypadku powstrzyma smoczy ogie. Uch, och mrukn Pikel, domylajc si przyczyny takiego, a nie innego zachowania Cadderlyego. W waszym przypadku zmniejszy ogie, ale niezupenie dokoczy mody kapan. Podejdcie do ciany i znajdcie jak ska, za ktr moecie si ukry. Krasnoludom nie trzeba byo tego powtarza. Zazwyczaj bracia pozostaliby dzielnie u boku swego przyjaciela, gotowi do walki, tym razem jednak chodzio, bd co bd, o smoka. Tak wic Cadderly pozosta samotnie porodku kotliny, otoczony ladami rzezi, rozdartymi na strzpy pozostaociami smoczego gniewu. Pochyli si, nabra gar ziemi ze ladu apy Fyrentennimara, po czym wyprostowa si i zebra w sobie, upominajc si w duchu, e postpi zgodnie z yczeniem Deneira. Zniszczy Ghearufu.

Mimo to pomyla o Danice, swojej ukochanej, i nowym yciu, jakie rozpocz w Carradoonie, po czym stwierdzi, e wcale nie chce umiera. Fyrentennimar pokn w caoci ostatniego, kulcego si trwoliwie goblina i odwrci si. Zwone gadzie oczy rzucay, nawet w wietle dnia, ostry blask. Prawie natychmiast owe wietlne strugi skupiy si na Cadderlym. Dobra robota, o wielki jaszczurze! zawoa Cadderly w nadziei, e jego przypuszczenia oka si bdne i e smok nadal znajduje si pod wpywem zmieniajcego jego kodeks moralny zaklcia. POKORNY KAPANIE... odrzek Fyrentennimar, a Cadderly pomyla, e od jego ryku popkaj mu bbenki w uszach. Odkd oboy smoka zaklciem, sysza ten podniesiony gos tylko dwukrotnie, za kadym razem gdy smok podejrzewa, e w pobliu znajduj si wrogowie. Przykulony jak pies goczy, idc na czterech apach, z boniastymi skrzydami zoonymi na plecach, jaszczur szybko pokona poow dystansu, jaki dzieli go od Cadderlyego. Wywiadczye nam ogromn przysug zacz modzieniec. POKORNY KAPANIE! przerwa mu Fyrentennimar. W mylach Cadderlyego rozbrzmiewaa pie Deneira. Potrzebowa jakiej dywersji, czego fizycznego i potnego, co daoby mu czas potrzebny na przebrnicie przez tony zakl, ktrych jeszcze do koca nie pojmowa. Wywiadczye nam przysug zarwno w jaskini, jak i pniej, gdy przewioze nas na swym grzbiecie przez gry cign Cadderly, majc nadziej, e zyska na czasie, posugujc si pochlebstwami. Wci sysza w mylach pie swego boga, dwiki potrzebnego mu zaklcia staway si z kad chwil wyraniejsze ale nadesza ju pora, by... POKORNY KAPANIE! Cadderly nie potrafi znale odpowiedzi na grzmicy ryk, wiadczcy niezbicie, e Fyrentennimar nie zaspokoi jeszcze dzy zabijania. Z cichym warczeniem, od ktrego pod stopami Cadderlyego zadraa ziemia, smok postpowa ku niemu. Te lepia! Cadderly pochonity ich hipnotycznym wpywem utraci swe wewntrzne skupienie. Poczu si bezradny, bezwolny w obliczu tej niemal boskiej kreatury, niewyobraalnej w swej potdze grozy,

i zrozumia, e jego chwile s ju policzone. Walczy o oddech, usiujc stumi w sobie panik, ktra nakazywaa mu natychmiast wzi nogi za pas. Fyrentennimar by ju tu tu. Jakim cudem zdoa podej tak blisko? eb smoka odchyli si wolno do tyu. Wowa szyja wygia si w uk. Przednie apy przylgny do masywnej piersi stwora, podczas gdy tylne zapary si mocno w miejscu. Wyno si stamtund! rykn z boku Ivan, domylajc si, i bestia szykuje si do skoku. Cadderly usysza te sowa i z caego serca si z nim zgadza, ale mia wraenie, e jego nogi wrosy gboko w ziemi. Nad gow migna mu strzaa i uderzajc w nieprzenikniony, naturalny uskowy pancerz jaszczura, pka na dwoje. Skupiony na Cadderlym-oszucie Fyrentennimar w ogle nie zwrci na to uwagi. Spord wszystkich rzeczy, jakie mia okazj oglda w swym yciu Cadderly z Carradoonu, adna nie budzia w nim tak czystej i niepohamowanej grozy, jak widok szykujcego si do skoku Fyrentennimara. Ogromny smok z prdkoci mii rzuci si naprzd, mknc ku Cadderlyemu z paszcz otwart tak szeroko, e mgby na raz pokn go caego. W jego szczkach byszczay rzdy trjktnych kw wielkoci mskiego przedramienia. W tym uamku sekundy Cadderlyego zawid wzrok, jakby jego umys po prostu nie przyjmowa do wiadomoci rejestrowanego obrazu. Nagle wygld oddalonego o dwanacie stp Fyrena uleg diametralnej zmianie. Jego eb przekrzywi si ostro w bok i dziwnie znieksztaci, jakby natrafi na jak stawiajc znaczny opr kulist powok. Smokownyk mrukn Cadderly, a powodzenie zaklcia natchno jego serce odrobin nadziei. Stary Fyren krci si i szamota, wyginajc niewidzialn barier. Ani na chwil si nie poddawa. Jego wielkie tylne apy wyoray w kamieniach gbokie bruzdy, a godne szczki raz po raz kapay zowrogo, poszukujc czego, co mogyby rozszarpa. Cadderly zacz piewa. Obok jego gowy znowu wisna strzaa, ranic

Fyrentennimara w oko. Smok rozpostar skrzyda i wzbi si w powietrze. W chwil potem rykn przecigle i zasycza, nabierajc gboko powietrza. Cadderly zamkn oczy i piewa dalej, koncentrujc myli na dwikach pieni Deneira. Pomienie otoczyy go, osmalajc i stapiajc kamienie u jego stp. Jego przyjaciele krzyknli gono, przypuszczajc, e mody kapan zosta spopielony, ale on ich nie sysza. Ochronna kula energii zaskwierczaa, rozbyskujc jasn zieleni, i staa si niebezpiecznie cienka, jakby lada moment miaa znikn, lecz Cadderly tego nie widzia. Sysza teraz tylko pie Deneira i muzyk, niebiaskich sfer. *** Kiedy Danica dotara do krawdzi grskiej kotliny i ujrzaa, e jej ukochany dosownie tonie w strugach ognia, ugiy si pod ni nogi, a serce zatrzepotao w piersi miaa wraenie, e zatrzyma si na zawsze. Instynkt wojowniczki podpowiada jej, by podya na pomoc ukochanemu, ale c moga poradzi przeciwko potworowi pokroju Fyrentennimara? Jej donie i stopy stanowiy zabjcz bro dla orkw, goblinw, a nawet gigantw, ale nie uczyniyby najmniejszej szkody osonitemu grub usk cielsku jaszczura. Danica umiaa trafi sztyletami o krysztaowych ostrzach w serce ogra z odlegoci dziesiciu stp, ale bro ta wobec ogromu Fyrentennimara wydawaa si nader niepozorna. Ogie smoka wygas i patrzc na Cadderlyego, tak zuchwale stojcego naprzeciw jaszczura w otwartej kotlinie, Danica wiedziaa, e musi mu pomc. Fyrentennimar zwany przeraajcym?? krzykna z niedowierzaniem. W moim mniemaniu jest on sab, drobn istot! Udaje potnego, ale w chwili zagroenia jak tchrz kuli ogon pod siebie! Smok odwrci eb w stron stojcej na krawdzi kotliny wojowniczki. Szpetny glizdawiec! rzucia drwico Danica, uywajc chyba najbardziej obraliwego dla smokw okrelenia. Szpetny, saby glizdawiec! Ogon smoka drgn niebezpiecznie, gadzie oczy zwziy si

w szparki, a wrd ska rozbrzmiao niskie, donone warczenie Fyrentennimara. Stojc obok rozsierdzonego smoka, Cadderly ponownie zacz intonowa pie. W gbi serca cieszy si z tej chwili odprenia, ale obawia si, e Danica przekroczya wobec wybuchowego smoka granic bezpieczestwa. A tymczasem Danica zarechotaa gono do starego Fyrena, zoya rce na brzuchu i zatrzsa si ze miechu. W duchu bya jednak powana i skupiona. Przypomniaa sobie pradawne pisma Penpanga DAhna, wielkiego mistrza jej sekty. Nauczysz si przewidywa atak swego wroga obieca wielki mistrz. Nie bdziesz reagowa, lecz dziaa, zanim jeszcze twj wrg wykona swj ruch. Kiedy ucznik strzeli, jego cel przestanie istnie. Gdy szermierz uderzy na wprost, jego wrg, ty, znajdziesz si za jego plecami. A kiedy smok zionie ogniem, trafi jedynie w nag ska. Danica potrzebowaa tych sw, zwaszcza teraz gdy wielki eb Fyrentennimara koysa si w powietrzu sto stp niej. Pisma Penpanga DAhna byy rdem jej siy, yciow inspiracj, i musiaa w nie teraz wierzy nawet w obliczu rozwcieczonego czerwonego smoka. Szpetny, wstrtny Fyrentennimar, ktremu wydaje si, e jest taki mocny! zanucia. Jego szpony nie rozerw baweny, jego oddech nie zapali polana! Nie by to moe zbyt udany rym, ale sowa te ubody przesadnie dumnego Fyrentennimara dotkliwiej ni jakakolwiek bro. Smocze skrzyda zaopotay energicznie, unoszc jaszczura w powietrze powiedzmy, prawie unoszc. W tym momencie Cadderly dokoczy zaklcie i kamienie pod Fyrentennimarem zmieniy ksztat, oyy i pochwyciy tylne apy smoka. Stary Fyren rozcign si na ca dugo, niemal jak spryna, po czym opad caym ciarem na ziemi, ale nawet szarpic si i miotajc, nie by w stanie uwolni si z uchwytu kamienistego podoa. Natychmiast zorientowa si, kto by przyczyn jego uwizienia; odwrci wielki eb, uderzajc z impetem w barier smokownyku. Cadderly zblad czy jego kula ochronna wytrzyma drugi palcy podmuch smoczego oddechu?

Skrzyda nie s w stanie unie jego kaduna zawoaa Danica. Jego ogon nie zmiadyby nawet muchy. Przecigy ryk smoka odbi si gromkim echem od grskich cian tuzin mil dalej, a zwierzta i potwory w caych Grach nienych pospieszyy do swych nor w poszukiwaniu schronienia. Wowa szyja jaszczura wystrzelia naprzd i struga ognia omiota Danic. Kamienie stopiy si i wiecc czerwon rzek spyny z krawdzi kotliny. Pikel skulony poniej, w niszy, pisn przeraony i pdem opuci swoj kryjwk. Cadderly, balansujc na granicy paniki, by niemal pewny, e jego ukochana zgina. W gbi serca czu, e pomimo tego, co podpowiadao mu sumienie, nic ani zniszczenie Ghearufu, ani upadek Zamczyska Trjcy nie mogo by warte tak wielkiej straty. Uspokoi si wszake, przypomniawszy sobie, o kim myla, wiadom wiedzy i czarodziejskich umiejtnoci ukochanej Daniki. Musia w ni wierzy, tak jak ona nigdy nie zwtpia w niego. Musia ufa w suszno jej decyzji. Jego rogi grzzn w sklepionych przejciach cigna piewnie Danica, zamiewajc si w gos, gdy ponownie pojawia si na krawdzi kotliny, trzydzieci stp dalej od poprzedniego miejsca. I w ogle nie ma mini, tylko sam tuszcz! Oczy Fyrentennimara rozszerzyy si z wciekoci i niedowierzania. Tuk gniewnie ogonem i apami, raz po raz walc bem o barier smokownyku, a gdy trzepota skrzydami, potny podmuch wiatru porywa i unosi w dal lece obok niego trupy goblinw. Podobnie jak Danica, Cadderly umiechn si szeroko, cho wiedzia, e do zwycistwa w tej walce byo jeszcze daleko. Fyren uwolni jedn ap z kamiennego podoa i niebawem zrobi to samo z drug. Mody kapan zakoczy nastpne zaklcie, wydobyte ze sfery czasu, i cisn fale magicznej energii na zdezorientowanego smoka. Stary Fyren poczu rozluniajcy si ucisk kamieni wok uwizionej nogi, ktry zaraz potem znw si zacieni. Smok, pomimo swego znacznego wieku i nabytej przez lata wiedzy, nie zrozumia znaczenia tego faktu, nie potrafi poj, dlaczego dolina nagle wydaa mu si wiksza. Wyczu w tym ze moce Cadderlyego i rzuci wcieke spojrzenie na pozornie pokornego kapana.

Co ty zrobi?! rykn ostro. Nagle drgn, uderzony od tyu przez Vandera. Miecz firbolga z impetem spad na odsonite tylne apy jaszczura. Pora rusza! rzuci Ivan do brata i dwa krasnoludy z pochylonymi nisko gowami wyprysny zza ogromnych gazw. Wielkiemu Fyrentennimarowi cios firbolga nie wyrzdzi adnej szkody. Trafiony ogonem smoka, Vander z hukiem rbn w kamienn cian kotliny. By jednak uparty. W mgnieniu oka znw sta na nogach. Zdawa sobie spraw, i w obecnej sytuacji aden z czonkw ich druyny nie mg podda si blowi czy najstraszliwszym nawet lkom. W starciu z tak bezlitosnym i straszliwym wrogiem nie byo mowy o jakiejkolwiek zwoce czy odwrocie. Naleao dziaa szybko i zdecydowanie. Cadderly skrztnie wykorzysta dan mu przez firbolga szans. Fale energii znw pomkny ku swemu celowi, a stary Fyren odnis wraenie, e kotlina jeszcze bardziej si powikszya. I nagle smok zrozumia pokorny kapan odbiera mu jego wiek! Dla smoka za wiek by miar jego wielkoci i siy. Stary Fyren by dla aosnej druyny miakw prawie nie do pokonania. Ale mody Fyren, jakim si nieoczekiwanie sta, znalaz si w nie lada kopotach. Nietoperzoskrzyda traszka ze spuchnitym bem... Uciekaj, uciekaj, zanim zginiesz! zawoaa Danica. Bezporednie zagroenie stanowiy nacierajce na krasnoludy oraz pokorny kapan ze sw paskudn magi. Fyrentennimar opiera si na zdroworozsdkowym myleniu i wiedzia, e powinien natychmiast odwrci eb w stron pdzcych jak burza krasnoludw i zmieni obu braci w kupk popiou. Tak podpowiada mu rozsdek, aczkolwiek aden szanujcy si czerwony smok nie mg puci pazem obelgi, jak stanowio dla przyrwnanie go do nietoperzoskrzydej traszki, tote eb Fyrentennimara ponownie zwrci si ku krawdzi kotliny i struga ognia buchna w stron Daniki. A w kadym razie w kierunku miejsca, gdzie jeszcze przed chwil si znajdowaa. Zanim pomienie wygasy, a z kamiennej pki ponownie spyna rzeka stopionej skay, Ivan i Pikel zabrali si ostro do dziea, tnc i siekc zapamitale, a o ile wczeniej ich bro odbiaby si nieszkodliwie od pancerza starego Fyrena, teraz gdy uski smoka byy mniejsze

i ciesze, rozrbywali je i rozupywali z niemal dziecinn atwoci. Po zaledwie trzech zamaszystych ciosach topr Ivana zanurzy si gboko w cielsku smoka. Strzay Shayleigh z rwn atwoci przebijay smocze uski. Wojowniczka elfw miaa tak celne oko, e nastpnych sze strza, jakie opuciy jej koczan, przeszyo cielsko smoka na obszarze o rednicy nie wikszej ni rondo kapelusza Cadderlyego. Cadderly by straszliwie wyczerpany. Powieki opaday mu ciko na oczy, serce walio w piersi jak motem. Mimo to ponownie zatopi si w pieni, uparcie wbijajc wzrok w rogatego potwora i kierujc ku niemu fale magicznej energii. Tym razem Fyrentennimar by przygotowany na czarodziejski atak i zaklcie zostao zniwelowane. Cadderly zaatakowa go ponownie i jeszcze raz. Mody kapan prawie nic nie widzia, z trudem przypomnia sobie, co waciwie robi i dlaczego. Pod czaszk czu upiorne pulsowanie; mia wraenie, jakby kada uncja magicznej energii, ktr uwalnia, pochodzia z zapasw jego wasnej mocy yciowej. Niemniej jednak piewa dalej. I nagle poczu, e ley na ziemi, a z gowy, ktr przy upadku uderzy o kamienie, cieknie mu krew. Unis wzrok i z radoci stwierdzi, e jego zaklcie po raz kolejny dosigo celu, gdy Fyrentennimar nie by ju tak wielki jak niegdy rozmiarem dorwnywa teraz gigantom wzgrzowym. Cadderly wiedzia jednak, e moc zaklcia niebawem prynie i Fyrentennimar odzyska odebrane mu setki lat ycia. Musieli uderzy na smoka ju, teraz, natychmiast. Potrzebowa jakiego ofensywnego zaklcia, ktrym mgby zmiady potwora podczas dziaania czaru pomniejszajcego. Nie potrafi jednak odnale w mylach dwikw pieni Deneira. Nie by w stanie przypomnie sobie nazwy witej ksigi, nie pamita nawet wasnego imienia. Bl pulsowa mu w skroniach, nie pozwalajc zebra myli. Oddycha z ogromnym wysikiem, gdy ca pier przeszywao mu upiorne kucie. Przyoy do do rozkoatanego serca i natrafi palcami na bandolier, po czym, podajc za jedyn sensown myl, jaka przysza mu do gowy, wydoby sw rczn kusz. Ivan i Pikel uwijali si jak w ukropie, usiujc unikn choszczcych

ciosw przednich ap potwora. Ivan zarobi w gow skrzydem, ale zahaczy toporem o grn cz apy smoka i wbi ostrze gbiej. Vander zada kolejny cios w tylne apy jaszczura i tym razem przeci uski i wyobi w ciele potwora nielich bruzd. Fyrentennimar rykn z blu i odwrci sw wow szyj, by skierowa rozdziawion, najeon ostrymi kami paszcz w stron niebezpiecznego olbrzyma. Firbolg wyszarpn miecz z rany, dziaajc szybko, eby nie zosta przegryzionym na dwoje. Dobr chwil Cadderly adowa i napina ciciw kuszy, a gdy ponownie skierowa wzrok ku polu bitwy, ujrza Fyrentennimara stojcego na paskim gazie, naprzeciw niego, i wpatrujcego si we z odlegoci zaledwie kilku stp! Krzykn i nacisn spust bet wbi si w nozdrza potwora i eksplodujc, pozbawi go czci pyska. Cadderly resztkami si odpez na czworakach w stron kamiennej ciany kotliny i nawet nie zobaczy efektw swego strzau. Uspokoi si dopiero, gdy spojrzawszy za siebie, stwierdzi, i eb Fyrentennimara znalaz si tak blisko niego i przekroczy magiczn lini smokownyku, poniewa Vander potnym ciosem odrba go od wowej szyi. Pikel sta przy lecym na ziemi korpusie, mamroczc pod nosem: Oooo. Cadderly, z wolna wracajc do siebie, nie zrozumia w pierwszej chwili przyczyny zatroskania zielonobrodego krasnoluda, dopki nie ujrza czubka gowy Ivana wypezajcego z mozoem spod szerokiej piersi martwego jaszczura. Miotajc siarczyste przeklestwa, ktre mogyby zawstydzi nawet najbardziej wulgarnego robotnika portowego, Ivan wydosta si spod trupa, odbijajc gwatownie w bok wycignit ku niemu pomocn do Pikela. wawo poderwa si na nogi, opar obie rce na brodzie i przeszy Vandera gronym spojrzeniem. Tak si koczy przyjadka na glizdawcach! burkn, spogldajc gniewnie na Cadderlyego. No i?! rykn do skonfudowanego firbolga. Vander spojrza na Pikela, spodziewajc si z jego strony wyjanie, ale zielonobrody Bouldershoulder tylko wzruszy ramionami i zczy rce za plecami. Przesu tyn ze wok, cobym mg wyjun mj topr! rykn Ivan i to wyjanio jego zdenerwowanie. Zdegustowany pokrci gow, podrepta do Cadderlyego i do bezceremonialnie pomg mu si

podnie. Ani mi si wa zabiera jeszcze kiedy ze z nami jakiego gupiego glizdawca! warkn, dgajc Cadderlyego w pier grubym paluchem. Pchn go mocno i oddali si w poszukiwaniu dogodnego miejsca, gdzie mgby poby przez chwil sam i przemyle w spokoju to i owo. Pikel pody za nimi, ale wczeniej przystan i pocieszajco poklepa Cadderlyego po ramieniu. Kiedy Cadderly spojrza na Pikela, pomimo blu i wyczerpania musia si umiechn. Dopki wszystko szo dobrze, beztroski krasnolud nie przejmowa si zbytnio kopotliwymi szczegami czemu da wyraz, gdy maszerujc rano za naburmuszonym bratem, nie prbowa ukry radosnego chichotu. Cadderly pokrciby gow z niedowierzania, ale obawia si, e ten wysiek kosztowaby go utrat tak cennej i nader chwiejnej rwnowagi. Nic jej nie jest rzeka Shayleigh, podchodzc bliej i podajc za jego zatroskanym spojrzeniem ku pce skalnej. Jakby na potwierdzenie sw wojowniczki elfw, w chwil pniej w wejciu do kotliny pojawia si Danica, biegnca co si w nogach ku swemu ukochanemu. Ucisna mocno Cadderlyego i przytulia do siebie, a on naprawd potrzebowa jej wsparcia, okazao si bowiem, i walka ze smokiem wyczerpaa go bardziej, ni przypuszcza, i gdyby nie Danica, runby na ziemi jak dugi.

13
Zaufanie Dostrzega smoka, ktry ponownie powrci do swych rzeczywistych rozmiarw, lecego bez ycia na kamiennej pce, i skoncentrowaa uwag na jego odcitym bie spoczywajcym o kilka stp od uskowego kaduba. Wokoo roztaczaa si upiorna scena. Dorigen ujrzaa dymice, zwglone i rozdarte na strzpy ciaa goblinw i gigantw byy ich cae dziesitki. Z kotliny za wychodzili niewtpliwie utrudzeni, ale bez powaniejszych obrae Cadderly, Danica w otoczeniu dwch krasnoludw, wojowniczka elfw i zdradziecki firbolg. Dorigen ponownie osuna si na fotel, pozwalajc, by obraz w krysztaowej kuli si rozpyn. W pierwszej chwili zdziwia si, e tak atwo zdoaa pokona magiczne bariery Cadderlyego i zlokalizowa modego kapana, ale gdy ujrzaa potworn rze i furi Fyrentennimara, zrozumiaa, co byo tego przyczyn. Sdzia, e bdzie wiadkiem mierci Cadderlyego i koca zagroenia dla Zamczyska Trjcy. Omal nie przywoaa Aballistera i mao brakowao, a poradziaby mu, by opanowa twierdz i skaptowa Fyrentennimara jako sprzymierzeca podczas planowanego ataku na Carradoon. Ku jej zdumieniu Cadderly pomniejszy smoka jak przypuszczaa Dorigen, odbierajc mu jego wiek ale jej reakcja na ten fakt i odczucia, jakie nurtoway j podczas ogldania tej nierwnej walki, byy jeszcze bardziej zadziwiajce. Poczua smutek na myl o niechybnej mierci Cadderlyego. Logicznie rzecz biorc, powinna uwaa jego zgon za pomylny dla planw i ekspansji Zamczyska Trjcy. Ingerencji modego kapana nie mona byo ju duej tolerowa, i zabijajc go, Fyrentennimar oszczdza jedynie Aballisterowi mnstwa kopotw. Logicznie rzecz biorc, Dorigen nie powinna ywi wspczucia dla Cadderlyego, gdy w sta z pozoru bezradny przed budzcym trwog jaszczurem. Ale tak wanie byo. W milczeniu sekundowaa Cadderlyemu i jego dzielnym towarzyszom w ich tytanicznej walce, a gdy firbolg zaszed

smoka od tyu i zamaszystym ciciem odrba mu gow, a poderwaa si z miejsca i krzykna z radoci. Dlaczego tak uczynia? Dokonaa dzi jakich obserwacji? Sowa te zaskoczyy Dorigen do tego stopnia, e o mao nie spada z fotela. Szybko nakrya kul materiaem, cho w jej wntrzu znowu nic nie byo wida. Wyprostowaa si niezdarnie i zebraa w sobie, gdy Aballister, odsoniwszy kotar, ktra penia obecnie funkcj drzwi, wszed do komnaty. Druzil straci kontakt z modym kapanem cign niewinnie. Wyglda na to, e cakiem dobrze mu idzie przeprawa przez gry. eby tylko wiedzia, jak dobrze pomylaa Dorigen, ale nie powiedziaa tego gono. Aballister nie mg przypuszcza, e mody kapan znajdowa si zaledwie o dzie drogi od Zamczyska Trjcy. Nie mg rwnie wiedzie, e Cadderly i jego przyjaciele oka si na tyle potni i pomysowi, e zdoaj pokona tak strasznego przeciwnika jak stary Fyren. Czego si dowiedziaa? spyta podejrzliwie Aballister, wyrywajc Dorigen z chwilowego zamylenia. Ja? odpara niewinnie Dorigen, stukajc si palcem w pier, a jej bursztynowe oczy rozszerzyy si w wyrazie udawanego zdziwienia. Gdyby Aballister nie by w tej chwili pochonity innymi sprawami, bez trudu zdemaskowaby przesadn i niezbyt udan reakcj defensywn czarodziejki. Tak, ty odrzek. Czy zdoaa nawiza dzi kontakt z Cadderlym? Dorigen spojrzaa na krysztaow kul, zamylia si przez chwil, po czym rzucia: Nie. Kiedy odwrcia wzrok, stwierdzia, e Aballister przyglda si jej podejrzliwie. Dlaczego si zawahaa, zanim odpowiedziaa? zapyta. Wydawao mi si, e nawizaam kontakt skamaa ale po namyle doszam do wniosku, e poczyam si tylko z jakim goblinem. Skrzywienie ust Aballistera wiadczyo, i mag nie by zbytnio przekonany. Obawiam si, e twj syn celowo sabotuje podejmowane przeze

mnie prby lokalizacji dodaa, popiesznie zmuszajc maga do obrony. Druzil po raz ostatni widzia Cadderlyego w pobliu gry o nazwie Nightglow rzek Aballister, a Dorigen pokiwaa gow. W tym rejonie zbiera si wanie burza niena, a wic jest mao prawdopodobne, aby odszed daleko. To wydaje si logiczne potakna Dorigen, cho doskonale znaa prawd. Zy czarnoksinik umiechn si zjadliwie. Zbiera si nieyca podj z namysem ale takiej nieycy jak ta, ktra ju wkrtce si rozpta, mj roztropny syn z pewnoci jeszcze nigdy nie widzia. Tym razem to Dorigen rzucia na podejrzliwe spojrzenie. Co ty zrobi? Zrobi? Aballister wybuchn miechem. Lepiej zapytaj mnie, CO ZROBI! Okrci si na picie, a Dorigen stwierdzia, e od roku, odkd Barjin wkroczy do Biblioteki Naukowej, jeszcze nigdy nie widziaa go rwnie oywionego. Znudzia mi si ju ta gra! rzuci gronie i teraz j zakocz. Pstryknwszy palcami, wyszed z komnaty, pozostawiajc pogron w zamyleniu Dorigen. Zasona penica obecnie rol drzwi wciekym falowaniem odzwierciedlia gniew Aballistera, a Dorigen nie bya w stanie powstrzyma dreszczy, kiedy pomylaa o magii, jak czarnoksinik mia niebawem skierowa przeciwko Cadderlyemu. Albo ku miejscu gdzie wierzy, e Cadderly powinien si znajdowa. Dlaczego nie powiedziaa prawdy swemu mentorowi? zastanawiaa si Dorigen. Aballister planowa co wielkiego, by moe nawet zamierza osobicie rozprawi si z Cadderlym, Dorigen za nie powiedziaa mu, e zna jego obecne miejsce pobytu, ani e mody kapan znajduje si w odlegoci wielu mil od Nightglow. Racjonalne wydawao si, e powinna przekazywa Aballisterowi prawdziwe informacje, by mg on wreszcie rozliczy si z niepokornym synem, gdyby bowiem prba ataku Cadderlyego na Zamczysko Trjcy zakoczya si sukcesem, Dorigen bez wtpienia znalazaby si w powanych tarapatach. Przesuna palcami po skrzywionym nosie, odgarna drugie wosy z twarzy i spojrzaa na materia zakrywajcy krysztaow kul. Cadderly

mg nazajutrz dotrze do Zamczyska Trjcy, a ona nie powiedziaa o tym Aballisterowi! Poczua si w dziwny sposb oderwana od toczcych si wok niej wypadkw, jak stojcy na uboczu obserwator. Cadderly mg j zabi podczas wojny w Shilmicie, gdy leaa nieprzytomna u jego stp. Pogruchota jej donie, odebra magiczne artefakty, wykluczy j z walki. By moe to honor dyktowa obecnie Dorigen sposb postpowania, czua bowiem, i pomidzy ni a modym kapanem istnieje pewna niewypowiedziana umowa. Miaa wobec niego pewien dug, a co za tym idzie, postanowia nie wtrca si do tej rozgrywki, sta z boku, podczas gdy tamci dwaj rozstrzygn midzy sob, ktry z nich jest silniejszy. Ojciec czy syn. *** Powrciwszy do swoich prywatnych komnat, Aballister uj w drce donie dymice szklane naczynie z dziobkiem. Skoncentrowa myli na Nightglow, grze bdcej jego celem, ogniskujc magiczn energi na zawartoci naczynia, eliksirze wielkiej mocy. Wymwi sowa zaklcia, wypowiadajc prastare sylaby w stanie bliskim penej medytacji, zatracajc si w wirze rozszalaej, nabierajcej mocy energii. Trwao to blisko godzin, dopki wibrujca moc wewntrz naczynia nie wezbraa do tego stopnia, e zagrozia potn eksplozj, ktra zrwnaaby z ziemi cae Zamczysko Trjcy. Wtedy mag cisn naczynie na drugi koniec pokoju, gdzie roztrzaskao si o cian. Ponad wszystkim uniosa si szara chmura dymu, wirujca i wydajca grone warknicia. Mykos, mykos, makom deignin wyszepta Aballister. Ruszaj w drog, ruszaj w drog, moje zotko. Szara chmura, jakby usyszawszy sowa czarnoksinika, przedostaa si przez szczelin w kamiennej cianie, pokonaa wszystkie mury na swej drodze i opucia Zamczysko Trjcy. Wzbia si wysoko w gr. Przez cay czas rozrastajc si i ciemniejc, poszybowaa w dal. Kiedy przesuwaa si nad grami, z jej wntrza dobiegay odgosy grzmotw

i raz po raz wytryskiway olepiajce byskawice. Przepywaa nad strzelistymi szczytami Gr nienych, nieodparcie kierujc si ku regionom otaczajcym Nightglow. *** Cadderly i jego przyjaciele zauwayli osobliw chmur duo ciemniejsz ni te, ktre wisiay na niebie. Cadderly dostrzeg rwnie, e podczas gdy wikszo chmur zdawaa si pyn z zachodu na wschd, co byo typowe dla warunkw pogody tamtego regionu, tajemnicza chmura przesuwaa si dokadnie na poudnie. Niedugo potem usyszeli pierwszy huk grzmotu, przeraliwy, acz odlegy ryk, ktry sprawi, e pod ich stopami zadraa ziemia. Grzmot? burkn Ivan. Kto sysza, coby we rodku zimy szalay burze? Cadderly nakoni Vandera, aby poprowadzi ich wyej, skd mogliby zobaczy, co dzieje si w opuszczonym przez nich regionie. Kiedy dotarli na wyej pooony paskowy, skd pomidzy kilkoma innymi szczytami mogli dostrzec ksztat odlegego Nightglow, Cadderly nie by ju wcale taki pewny, czy ma ochot to zobaczy. Olepiajco biae pioruny, doskonale widoczne nawet z tak duej odlegoci wrd zapadajcego z wolna zmierzchu, biy jeden po drugim w zbocza gry, rozupujc skay, rozszczepiajc drzewa i wypalajc nieg. Potna wichura prawie poziomo uginaa sosny porastajce nisze partie stokw, a pokrywa lodu zbierajca si byskawicznie wrd grubych konarw dociskaa je jeszcze gbiej do ziemi. Postpilimy susznie, wybierajc przejadk na smoku stwierdzia Shayleigh, poruszona podobnie jak jej towarzysze ogromem burzy. Vander chrzkn, jakby chcia potwierdzi, e ostrzega przed tym, lecz prawd mwic, nawet firbolg dorastajcy w surowym klimacie pnocnego masywu Grzbietu wiata nie potrafi wytumaczy tak ogromnej mocy burzy. Kolejny potny piorun uderzy w grskie zbocze, rozjaniajc pogbiajc si szarwk, a gdy przebrzmia huk grzmotu, rozleg si ryk olbrzymich mas niegu osypujcych si wielk lawin w d pnocnego stoku Nightglow. Kto kiedy sysza o czym lakiem? spyta z niedowierzaniem Ivan.

Najgorsze byo jednak dopiero przed nimi. Kolejne byskawice i grad zaczy siec zbocze gry i obszar wok niej. Potem nadeszo tornado, czarniejsze ni zapadajca noc. Okryo Nightglow, wyrywajc drzewa i obic gbokie wyrwy w ogromnych zwaach niegu. Musimy rusza upomnia wszystkich firbolg, bowiem jak susznie stwierdzi, zarwno on, jak i jego przyjaciele zobaczyli do tej pory a nadto. Wszyscy skwapliwie zgodzili si z t opini. Doskonale zdawali sobie spraw, e to, co wanie wydarzyo si na Nightglow, byo wicej anieli zwyk zimow burz. Niebawem Vander znalaz dla nich niezamieszkan jaskini, pooon nieopodal kotliny krwawej masakry, i caa grupka ucieszya si niezmiernie ze schronienia przed ywioem, ktry tak nieoczekiwanie okaza sw mordercz i przeraajc natur. W jaskini znajdoway si trzy komory, a niskie sklepienie i niewielki otwr wejciowy skutecznie zapobiegay wtargniciu do wntrza gwatownych podmuchw lodowatego wiatru. Vander i krasnoludy rozoyli swoje piwory w komorze wejciowej, ktra bya najwiksza. Cadderly wybra dla siebie najmniejsz, pooon po lewej, Danica i Shayleigh za ulokoway si w komorze pooonej po prawej stronie. Niebawem zapad zmierzch, a potem gwiadzista i spokojna noc, jake odmienna od niedawnej burzy. Wkrtce wntrza komr rozbrzmiay znajomym grzmico-pogwizdujcym pochrapywaniem krasnoludw. Danica przekrada si do komory wejciowej i ujrzaa Vandera siedzcego przy wylocie jaskini. Pomimo e ponownie zgosi si na ochotnika do penienia warty, spa smacznie, a Danica wcale nie miaa mu tego za ze. Wydawao si, i teraz s bezpieczni, zupenie jakby cay wiat zrobi sobie przerw od ogarniajcego go chaosu, tote mniszka cichaczem, nie budzc pozostaych, wlizgna si do komory Cadderlyego. Mody kapan siedzia na rodku pieczary, pochylony nad malek wieczk. Pogrony w gbokiej medytacji, nie sysza, kiedy Danica si do niego zbliya. Powiniene si przespa zaproponowaa, kadc delikatnie do na

ramieniu ukochanego. Cadderly otworzy zaspane oczy i pokiwa gow. Sign przez rami, by uj do Daniki i pocignwszy delikatnie, nakoni, aby usiada tu obok niego. Odpoczem zapewni. Danica znaa kilka przywracajcych siy technik medytacyjnych i nie wtpia w prawdziwo jego sw. Droga bya duo trudniejsza, ni si spodziewae powiedziaa pgosem, a w jej zazwyczaj spokojnym gosie zabrzmiaa nuta niepokoju. A najtrudniejsze jest zapewne przed nami. Mody kapan domyli si, o co jej chodzio. On rwnie by przekonany, e niena burza, ktrej atak na zbocze Nightglow mieli okazj oglda, bya niczym innym jak wizytwk Aballistera. I on rwnie by przeraony. W cigu ostatniego roku przeyli wiele trudnych chwil, podobnie jak w czasie biecej wyprawy, ale jeli uzna, e burza bya jedynie nik zapowiedzi nadchodzcych trudnoci, najpowaniejsze przeszkody wci mieli jeszcze przed sob czekay na nich w Zamczysku Trjcy. Po ataku chimery i mantikory Cadderly domyli si, e Aballister prbowa si do nich dobra, ale nie doceni jego wielkiej mocy. Wci mia w mylach wspomnienia lawin i straszliwego tornada. Ostatnimi czasy rwnie posugiwa si potn magi, lecz ten pokaz daleko wykracza poza jego moliwoci, a nawet poza granice jego wyobrani! Usiujc zachowa rezon, zamkn oczy i westchn. Nie spodziewaem si a tylu kopotw stwierdzi. I do tego jeszcze smok dodaa Danica. Nadal nie mog uwierzy. Urwaa, a jej gos przeszed w pene niedowierzania westchnienie. Wiedziaem, e rozprawa ze starym Fyrenem nie bdzie atwym zadaniem przyzna Cadderly. Musielimy zahacza o to miejsce? W mikkim gosie Daniki nie pozosta nawet lad gniewu. Cadderly pokiwa gow. Teraz kiedy Ghearufu zostao zniszczone, wiat bdzie o niebo lepszym miejscem, a jeeli dodamy jeszcze do tego mier Fyrentennimara... Cho musz przyzna, e nawet w najmielszych

marzeniach nie braem tego pod uwag... w ogle o tym nie mylaem. Bardzo moliwe, e destrukcja Ghearufu bya najwaniejszym dokonaniem caego mojego dotychczasowego ycia. Smutny umiech pojawi si na ustach Daniki, kiedy dostrzega wilgotny bysk w ledwie otwartych, ale z ca pewnoci pogodnych szarych oczach Cadderlyego. Chyba nie najwaniejszym spord osigni, jakich masz jeszcze dokona rzucia znaczco. Oczy Cadderlyego rozszerzyy si i kapan spojrza na Danic ze szczerym podziwem. Jake doskonale go znaa. Rozmyla wanie o licznych dokonaniach czekajcych go w przyszoci, o zadaniach, jakie postawi przed nim Deneir ze wzgldu na szczegln wi, jaka ich czya. Danica dostrzega to, spogldajc w jego oczy, i pomimo i nie znaa szczegw, potrafia rozszyfrowa jego myli. Widz przed sob drog powiedzia niezbyt gonym, acz stanowczym tonem. Niewtpliwie pena jest niebezpieczestw i licznych przeszkd. Ironia tych sw sprawia, e mimowolnie zachichota, a Danica, ktra nie zrozumiaa aluzji, spojrzaa na niego pytajco. Nawet po tym, czego bylimy wiadkami, zanim rozbilimy obz w tej jaskini, miem twierdzi, e w przyszoci najwiksze kopoty czekaj mnie wanie ze strony przyjaci wyjani. Danica zesztywniaa i odwrcia si bardziej ku niemu. Nie z twojej zapewni j pospiesznie Cadderly. Przewiduj wielkie zmiany w Bibliotece Naukowej, drastyczne zmiany niewzbudzajce aprobaty tych, ktrzy maj najwicej do stracenia. Dziekan Thobicus? Cadderly z ponur min pokiwa gow. I przeoeni doda. Hierarchia odesza od ducha Deneira, jej si napdow stay si faszywe tradycje i stosy bezwartociowych pergaminw. Ponownie zachichota, ale w jego gosie wyranie zabrzmiaa smtna nuta. Czy zdajesz sobie spraw z tego, co zrobiem Thobicusowi, aby pozwoli nam wyruszy na t wypraw? zapyta. Oszukae go odpara Danica.

Zdominowaem poprawi Cadderly. Wszedem do jego umysu i nagiem jego wol. Podejmujc t prb, mogem go zabi lub te moje uporczywe myli mogy pozosta w nim do koca ycia. Na twarzy Daniki pojawi si wyraz zakopotania, ktre szybko zmienio si w przeraenie. Hipnoza? Co o wiele gorszego odrzek pospnie modzieniec. Pod wpywem hipnozy mgbym przekona Thobicusa do zmiany mylenia. Wyranie zawstydzony, odwrci wzrok. Ja nie przekonaem Thobicusa. Wymusiem zmian wbrew jego woli, a potem jeszcze raz wszedem w jego umys i zmodyfikowaem mu pami tak, by obyo si bez adnych reperkusji, kiedy... jeeli powrcimy do biblioteki. Migdaowe oczy Daniki przepeni wyraz gbokiego szoku. Wiedziaa, e Cadderlyego drczya wiadomo tego, co zrobi z dziekanem Thobicusem, ale podejrzewaa, e jej ukochany po prostu rzuci na przeoonego jaki urok. To, o czym mwi Cadderly, pomimo i efekt przypomina dziaanie uroku, wydawao si duo bardziej zowrogie. Ujem jego wol w do i zmiadyem przyzna Cadderly. Odebraem mu ca energi. Jeli Thobicus przypomni sobie to zdarzenie, jego duma nigdy nie otrznie si z przebytego szoku. Dlaczego to zrobie? spytaa pgosem Danica. Bo moj drog wytyczyy siy o niebo potniejsze ode mnie rzuci Cadderly. I potniejsze od Thobicusa. Ilu tyranw mwio dokadnie to samo? naciskaa Danica, starajc si, by w jej sowach nie zabrzmiaa nuta sarkazmu. Cadderly umiechn si bezradnie i pokiwa gow. Tego si wanie obawiam. Mimo to wiedziaem dokadnie, co musz zrobi cign. Ghearufu musiao zosta zniszczone. Badanie tak niebezpiecznego i potnego zego artefaktu spowodowaoby jedynie lawin nieszcz, a wojna z Zamczyskiem Trjcy, jeli faktycznie do niej dojdzie, zmieniaby si w parodi, ktrej nie sposb tolerowa, niezalenie od tego, ktra strona okae si zwyciska. Wci jeszcze czuj niesmak po tym, co zrobiem z Thobicusem przyzna. Ale zrobibym to ponownie i by moe bd musia, jeli potwierdz si moje obawy.

Umilk na chwil, zastanawiajc si nad nieprawidowociami, ktre osobicie mia okazj oglda, nad zaobserwowanymi w Bibliotece Naukowej wieloma przypadkami odejcia od prawdziwej cieki Deneira, poszukujc jakiego trafnego przykadu, ktry mg przedstawi Danice. Jeeli mody kleryk w bibliotece ma natchnienie powiedzia w kocu inspiracj, ktra, jak wierzy, pochodzi od samego boga, nie moe jej wykorzysta, nie uzyskawszy uprzednio aprobaty dziekana. Thobicus musi nadzorowa... zacza Danica, podchodzc do sytuacji z pragmatycznego punktu widzenia. Proces ten trwa czsto okoo roku przerwa Cadderly, ktry nie mia ochoty na wysuchiwanie logicznych argumentw dla dziaania, ktre w gbi serca uwaa za niewaciwe. Sysza je przez cae ycie z usta Przeoonego na Ksigach Averyego, a skutek by taki, i obudziy w nim narastajc obojtno, obojtno tak wielk, e by bliski wystpienia z zakonu Deneira. Widziaa, jak dziaa Thobicus rzuci stanowczo. Stracony rok minie i cho myli o opowieci, jak mody kleryk zamierza przela na papier, lub obrazie, ktry pragn namalowa, pozostawi owo szczeglne natchnienie, aura, co boskiego, co mogo w danej chwili poprowadzi jego do, nieodwracalnie przeminie. Mwisz na przykadzie osobistego dowiadczenia skonstatowaa Danica. Wielokrotnie tak byo odrzek bez wahania Cadderly. Teraz ju wiem, e wiele rzeczy, z ktrymi przyzwyczaiem si y, naley zmieni, ale nie chc tego robi. Nie chc, bo po prostu si boj. Przyoy palec do ust Daniki, powstrzymujc j przed zadaniem atwego do przewidzenia pytania. Ty do nich nie naleysz zapewni j, a potem zamilk i cay wiat, nawet pochrapywanie krasnoludw przycicho, jakby w wyrazie penego oczekiwania. Aczkolwiek wydaje mi si, e stosunki midzy nami rwnie musz ulec zmianie cign. To, co zaczo si w Carradoonie, musi rozkwitn albo umrze. Danica uja go za nadgarstek, odsuna jego rk od twarzy i zmierzya go wzrokiem, nie majc pewnoci, czego jeszcze moe si po nim spodziewa. Wyjd za mnie poprosi nagle. Formalnie. Danica zamrugaa

powiekami, po czym zamkna oczy, a w nastpnej sekundzie echo wypowiedzianych przed chwil sw po tysickro rozbrzmiao w jej uszach. Tak dugo czekaa na t chwil, tak bardzo jej pragna, a zarazem si jej obawiaa. Pomimo bowiem i z caego serca kochaa Cadderlyego, rola ony wizaa si w Faerunie z penieniem roli sucej. Danica za, dumna i miaa, nie suya nikomu. Pogd si ze zmianami rzek Cadderly. Pogd si z drog, jak obior na reszt mego ycia! W pojedynk to mi si nie uda, najdrosza. Przerwa i zawaha si na chwil. Nie chc dziaa sam! Gdy skocz to, czego da ode mnie Deneir, spogldajc na swe dzieo, nie zaznam satysfakcji bez ciebie u mego boku. Kiedy TY skoczysz? zawtrowaa Danica, kadc w pytaniu nacisk na zaimek osobowy i usiujc okreli precyzyjniej rol, jak w tym wszystkim wyznaczy dla niej Cadderly. Modzieniec zamyli si nad jej sowami i ekspresj, z jak je wypowiedziaa. Jestem kapanem Deneira wyjani. Wiele bitew, ku ktrym mnie kieruje, musz stacza samotnie. Myl o tym tak jak ty o swoich studiach. I wiem, e przy osigniciu kadego celu moja satysfakcja byaby peniejsza, gdyby... A co z moimi studiami? przerwaa mu Danica. Cadderly by przygotowany na to pytanie, rozumia przyczyn zatroskania Daniki. Kiedy rozbia gaz i osigna Gigel Nugel zacz, nawizujc do prastarego sprawdzianu umiejtnoci, ktry Danica niedawno przeprowadzia o czym wwczas mylaa? Danica przypomniaa sobie to zdarzenie i na jej twarzy pojawi si szeroki promienny umiech. Czuam, jak obejmujesz mnie ramieniem odpara. Cadderly pokiwa gow i przytuliwszy j do siebie, pocaowa mocno w policzek. Mamy sobie nawzajem tyle do pokazania stwierdzi. By moe z uwagi na swoje studia bd zmuszona ci opuci powiedziaa Danica, odsuwajc si od niego. Cadderly wybuchn miechem. Jeli bdziesz musiaa odej, to odejdziesz stwierdzi. Ale wrcisz do mnie albo ja przybd do ciebie. Wierz, Danico, e nasze cieki nigdy si nie rozdziel. Wierz w ciebie i w siebie.

W tej samej chwili oblicze Daniki rozchmurzyo si, umiechna si szeroko, a w jej oczach zabysy zy radoci. Przytulia do siebie Cadderlyego, caujc go dugo i mocno w usta. Cadderly rzucia filuternie, a jej odrobin tskny, odrobin lubieny umieszek da mu przez chwil sporo do mylenia. Dreszcze przeszy mu po plecach, gdy Danica dodaa po chwili: Jestemy sami. Duo pniej, tej samej nocy, tulc w ramionach upion Danic, podczas gdy z komory obok dochodzio jednostajne chrapanie krasnoludw, Cadderly opar si plecami o cian, powracajc w mylach do odbytej niedawno rozmowy. Ilu tyranw mwio dokadnie to samo? wyszepta w pust ciemno. Ponownie zacz zastanawia si nad swoimi poczynaniami, a zwaszcza nad ogromnym wysikiem caego regionu wok Jeziora Impresk. Z caego serca wierzy, e wszyscy odczuj te zmiany jako lepsze i e biblioteka ponownie znajdzie si na prawdziwej ciece Deneira. Wierzy, e droga wytyczona przez bstwo, ktremu ufa, jest suszna. Ilu jednak tyranw mwio dokadnie to samo? Wszyscy odpar pospnie Cadderly po duszej chwili i mocniej przytuli do siebie pic Danic.

14
Forteca Aballister rozpar si wygodnie w swoim fotelu, wyczerpany czarnoksiskim atakiem. Zaatakowa Cadderlyego ca swoj moc, bezlitonie siekc gradem i piorunami rozlegy grski obszar. Czarnoksinik promienia radoci, zastanawiajc si, co Cadderly, zakadajc, e w jaki niewiarygodny sposb udao mu si pozosta przy yciu, mg teraz myle. Aballister poczu w umyle jakby szarpnicie, delikatne sondowanie. Wiedzia, e to Druzil, i w gruncie rzeczy oczekiwa tego poczenia. Umiech czarnoksinika zmieni si w gony miech. Co imp, ktry znajdowa si tak blisko Nightglow, mg teraz o nim myle? Pragnc jak najszybciej si tego dowiedzie, wpuci go do swego umysu. Bd pozdrowiony, drogi Druzilu rzek. Bene tellemara! Aballister cmokn z radoci. Ale, mj drogi Druzilu pomyla po chwili. W czym problem? Imp wyda z siebie ca seri wrzaskw, przeklestw i bekotliwych, obraliwych dwikw, skierowanych przeciwko Aballisterowi i czarnoksinikom w ogle. Znalaz si w zasigu dziaania burzy, grad schosta go od stp do gowy, a jeden z piorunw omal nie spali ywcem. Teraz, zzibnity i aosny, pragn jedynie wrci do Zamczyska Trjcy. Mgby po mnie wyj? poprosi telepatycznie. Brak mi energii pada stanowcza odpowied Aballistera. Odkd pozwolie Cadderlyemu si wymkn, byem zmuszony przej sprawy w swoje rce. Nadal czekaj mnie liczne przygotowania, na wypadek gdyby cho to mao prawdopodobne Cadderly lub ktry z jego kretyskich przyjaci zdoali przey. Bene tellemara wyszepta pod nosem sfrustrowany imp. Teraz gdy by przekonany, e potrzebowa Aballistera, starannie otoczy si barier niewinnych myli, by mag nie usysza obelg. Lepiej, abym by przy tobie, jeli Cadderly przybdzie podj, usiujc znale jaki argument przekonujcy upartego czarnoksinika.

Za pomoc swej magii potny Aballister mg teleportowa si do miejsca, gdzie znajdowa si Druzil, przej impa i powrci z nim bezpiecznie do Zamczyska Trjcy w niespena dwie minuty. Mwiem ci, e jestem zbyt zmczony odpar Aballister, a Druzil zrozumia, e mag zwyczajnie chcia go w ten sposb ukara. Lepiej, aby by przy mnie? rzuci drwico czarnoksinik. Wysaem ci na misj najwyszej wagi i zawiode! Moim zdaniem lepiej, abym sam stawi czoo Cadderlyemu, ni trzyma u swego boku zawodnego i kopotliwego impa. Nie wiem jeszcze, co spowodowao zniszczenie Ducha, Druzilu, ale jeli okae si, e bye w to w jaki sposb zamieszany, wierz mi, kara, jak dla ciebie wymyl, bdzie naprawd straszna. Najprawdopodobniej to sprawa twojego syna nadesza odpowied z umysu Druzila. Imp poczu fale niezogniskowanej mentalnej energii, gniewu tak wielkiego, e Aballister nie odczeka nawet chwili, by nada emocjom form sown. Domyli si, e to jego wzmianka o Cadderlym jako synu Aballistera ponownie poruszya w magu wraliw strun, pomimo i, jak wszystko wskazywao, czarnoksinik upora si ju z uciliwym problemem. Odnajdziesz ciaa Cadderlyego i jego przyjaci poleci Aballister. A potem wrcisz na swych wtlutkich skrzydach! Nie mam zamiaru tolerowa duej twojej niekompetencji, Druzilu! Strze si nastpnej burzy, jak wyl w gry! To rzekszy, bezceremonialnie przerwa poczenie, pozostawiajc Druzila zzibnitego wrd niegu. Imp przetrawia powoli ostatnie sowa Aballistera. Nie ulegao wtpliwoci, e czu si mocno zdegustowany nieracjonalnymi oskareniami i cigymi pogrkami czarnoksinika. Aczkolwiek musia przyzna, e nie byy one goosowne. Druzil nie mg uwierzy w dokonan przez Aballistera dewastacj Nightglow i otaczajcych gry terenw. By jednak zzibnity, czu si fatalnie, znajdowa si prawie w samym sercu dzikich gr i przez cay czas musia otrzepywa nieg, ktry byskawicznie gromadzi si na jego boniastych skrzydach. Fakt, e Druzilowi nie podobao si miejsce, w ktrym obecnie przebywa, ale poczu ulg, gdy Aballister odmwi sprowadzenia go z powrotem do Zamczyska Trjcy. Jeli mody kapan faktycznie umkn

furii Aballistera, a Druzil wcale nie uwaa tego za nieprawdopodobne, imp wola znale si jak najdalej od miejsca potyczki czarnoksinika z synem. Druzil stoczy niegdy z Cadderlym mentalny pojedynek i zosta pokonany. Walczy rwnie z kobiet imieniem Danica i ponownie ponis klsk. Przeciwko wojowniczce nawet jego straszliwa trucizna okazaa si nieskuteczna. Repertuar sztuczek, jakimi dysponowa Druzil, jeeli chodzio o modego kapana, wyczerpywa si niepokojco szybko. Stawka bya zdecydowanie wygrowana. Ale te gry! Druzil by istot z niszych wiatw, mrocznej krainy czarnych pomieni i gstego dymu. Nie przepada za chodem, nie znosi wilgoci paskudnego niegu, a refleksy soca od zalegajcych grskie stoki zwaw niegu raziy jego wraliwe oczy. Mimo to musia i dalej, pki w kocu nie dotrze do celu i nie stanie twarz w twarz ze swoim panem, czarnoksinikiem. W kocu. Druzilowi podobao si brzmienie tej myli. Otrzepa nieg ze skrzyde i leniwie wzbi si w powietrze. Natychmiast stwierdzi, e poszukiwanie Cadderlyego byo zbyt ryzykownym i nieroztropnym dziaaniem. Tote zacz z wolna oddala si od otaczajcych Nightglow ogromnych zwaw niegu. Nie skierowa si rwnie na pnoc, ku Zamczysku Trjcy. Druzil uda si na wschd, aby najkrtsz drog opuci Gry niene i dotrze do terenw, gdzie znajdoway si otaczajce Carradoon fermy. *** Przygotuj swoje rodki obronne powiedziaa Dorigen, wchodzc niespodzianie i bez zapowiedzi do komnaty Aballistera. Czego si dowiedziaa? warkn znuony mag. Cadderly yje! Widziaa go? uci Aballister, podrywajc si gwatownie z fotela, a w jego ciemnych oczach pojawiy si gniewne byski. Nie skamaa Dorigen. Ale wci dziaaj zaklcia uniemoliwiajce mi jego lokalizacj. A zatem mody kapan z pewnoci yje.

Reagujc w sposb odwrotny od spodziewanego przez Dorigen, Aballister wybuchn miechem i klepn doni w oparcie krzesa. Wydawa si niemal rozbawiony. Nastpnie przenis wzrok na swoj wsppracownic i w wyrazie niedowierzania, malujcym si na jej twarzy, wyczyta wiele pyta. Ten chopak sprawia, e to naprawd staje si zabawne! rzek do niej stary czarnoksinik. Od dziesicioleci nie miaem do czynienia z podobnym wyzwaniem! Dorigen pomylaa, e mag jest bliski obdu. Chciaa krzykn, e jeszcze nigdy nie spotka si z podobnym przeciwnikiem, ale zatrzymaa t niebezpieczn myl dla siebie. Musimy si przygotowa powtrzya spokojnie. Cadderly yje i by moe umkn twej wciekoci, poniewa znajduje si bliej, ni oboje przypuszczamy. Aballister spowania, odwrci si do Dorigen plecami; zoy rce i przez chwil jego palce poruszay si nerwowo. To twoje zaklcia lokalizacyjne doprowadziy do tego, e wywoaem burz wok Nightglow stwierdzi stanowczym tonem. Posuye si bardziej sugesti Druzila ni moj poprawia go pospiesznie, obawiajc si, z uwagi na nieobliczalny charakter i niewiarygodnie niebezpieczny nastrj Aballistera, przyj na siebie cho odrobin jego ewentualnego niepowodzenia. Westchna i zauwaya, e Aballister niemal niedostrzegalnie pokiwa gow. Przygotuj... zacza po raz trzeci, ale mag odwrci si energicznie, a gdy ujrzaa jego twarz, gos zamar jej w gardle. Och, z pewnoci bdziemy gotowi! sykn Aballister przez zacinite zby. I byoby lepiej dla Cadderlyego, gdyby zgin na Nightglow podczas burzy! Powiadomi onierzy powiedziaa Dorigen i odwrcia si ku drzwiom. Nie! To sowo sprawio, e stana jak wryta. Wolno odwrcia gow, by spojrze przez rami na Aballistera. To sprawa osobista wyjani i powid wzrokiem ku wirujcej mgle, wiszcej przy cianie na drugim kocu pokoju, wejciu do pozaplanarnej

przestrzeni, ktr sam stworzy. Nie bdziemy potrzebowali wojska. *** Stojc na pooonej wysoko skale, spogldali na widoczne w dali nowe blanki i pojedyncz wieyc. Z zewntrz Zamczysko Trjcy nie wygldao zbyt okazale ani gronie, nawet pomimo dobudowanych niedawno elementw. Vander, ktry widzia sie tuneli pod skalist ostrog, wyjani, e w rzeczywistoci byo inaczej. Obecnie prace przy nowych murach, ze wzgldu na trudne zimowe warunki, szy opieszale, aczkolwiek stranikw z pewnoci byo pod dostatkiem kryli po wytyczonych trasach; raz po raz zacierali rce, aby zniwelowa efekty dziaania lodowatego wiatru. To gwne wejcie wyjani Vander, wskazujc na centralny obszar znajdujcej si najbliej ciany. Olbrzymie wrota, dbowe i obite metalowymi tamami, byy gboko osadzone w cianie i otoczone licznymi krugankami, po ktrych przechadzali si wartownicy. Za tymi wrotami znajduje si wejcie do tunelu, strzeone przez opuszczan krat i drugie podobne do tych wieyc. Na naszej drodze co krok napotykamy wspaniale wyszkolonych, dobrze uzbrojonych, znajcych swj fach wartownikw. Ba, przeca nie przejdziemy tamuj przez frontowy drzwi! zaprotestowa Ivan i tym razem znalaz poparcie w grupie przyjaci. Danica gorliwe przyznaa mu racj, upominajc wszystkich, e jedyn szans powodzenia misji byo dziaanie z zaskoczenia, Shayleigh za sugerowaa, e powinni zjawi si tu wraz z ca armi Carradoonu. Cadderly prawie nie sysza ich sw, usiujc odnale jakie zaklcie, ktre pozwolioby im na dostanie si do wiey, a jednoczenie nie nadweryo zbytnio jego wci jeszcze ograniczonego zasobu energii. Jego przyjaciele zachowywali niezmienny optymizm, wierzc, e uda mu si upora z kopotami. Cadderly by zadowolony, e tak gboko mu ufaj, a w gbi serca pragn podziela ich przekonania. Tego ranka, gdy opuszczali jaskini, a niebo nad ich gowami byo niewiarygodnie wrcz czyste i bkitne, Ivan w paru krtkich sowach powiedzia, co myli o wczorajszej burzy nad Nightglow, nazywajc j prost czarodziejsk sztuczk, i zruga Aballistera, e nie trafi w zamierzony

cel. Pierwsza zasada przy czarach ze strzylaniem brzmi rykn krasnolud musisz trafi we wobrany cel! Oo, o! przytakn gorliwie Pikel, po czym rwnie beztrosko potraktowa niedawn burz, kwitujc j nieco zduszonym: Ho, hi, hiii. Cadderly wiedzia, jak byo naprawd. Zrozumia moc niewiarygodnego pokazu czarnoksinika. Nadal wierzy w potg Deneira, ale obrazy wciekoci Aballistera uderzajcej falami w zbocza gry nie daway mu spokoju przez cay ranek. Odegna od siebie te myli i sprbowa skoncentrowa si na obecnej sytuacji. Jest tam jeszcze jakie inne wejcie? usysza pytanie zadane przez Danic. U podna wiey odrzek Vander. Aballister wprowadzi nas... wprowadzi Nocne Maski przez mniejsze, sabiej strzeone drzwi. Mag nie chcia, aby inni mieszkacy Zamczyska dowiedzieli si, e wynaj asasynw. Za duo otwartej przestrzeni zauwaya Danica. Wiea znajdowaa si w pewnej odlegoci za dwiema ukonymi cianami i cho ona rwnie nie zostaa jeszcze wykoczona, wznosia si dumnie na wysoko nowych trzynastu stp, a jej platformy zdobiy prowizoryczne blanki. Nawet gdyby przyjaciele zdoali przedrze si przez szeregi stray na pooonych najbliej murach, kilku ucznikw na szczycie tej jednej wiey mogoby skutecznie zatru im ycie. Jakie znasz sztuczki, coby odwrci jeich uwagie, kiedy bedziem biec w tamte stron? spyta Ivan Cadderlyego, bezceremonialnie klepic modego kapana w rami, aby przerwa jego przeduajce si rozmylania. Z prawej strony jest najbliej do wiey stwierdzi modzieniec. Ale to oznaczaoby, e musielibymy przebiec pewien dystans pod gr i w razie ataku bylibymy praktycznie odsonici. Twierdz, e powinnimy zaatakowa z lewej, zej po zboczu kamiennego cypla i obej niszy mur. Tyn mur je strzeony zaprotestowa Ivan. Cadderly skwitowa jego wypowied znaczcym umiechem. Nastpnie przez blisko godzin grupka przyjaci maszerowaa na

szczyt skalistego wystpu znajdujcego si wysoko nad Zamczyskiem Trjcy. Z tego miejsca, pozwalajcego im dostrzec to, co znajdowao si po bokach najwyszego frontowego muru, ujrzeli onierzy, w tym take wielkie, wochate, mierzce dziesi stp wzrostu ogry, a nawet jednego giganta. Cadderly wiedzia, e stan przed nie lada prb bowiem jego przyjaciele wierzyli tak w niego, jak i w jego umiejtnoci. Gdyby ta wielka chmara wojsk dopada ich, zanim przekrocz wewntrzn bram, byoby po nich. Wiea staa w odlegoci trzydziestu jardw od frontowego muru i czterdziestu jardw od najdalej wysunitego koca muru, ktry zamierzali obej. Ivan potrzsn wochat gow, a Pikel doda zduszone: Ooo dajc do zrozumienia, e nawet krasnoludy, najbardziej zahartowani w bojach czonkowie grupy, nie uznali tego pomysu za najlepszy. Cadderly pozosta jednak nieugity; jego twarz rozpromienia radosny umiech. Pierwszy ostrza postawi ich w stan gotowoci, a po drugim powinni zaj takie pozycje, e bdziemy mogli miao przedrze si do muru wyjani. Pozostali spojrzeli po sobie zakopotani. Na ich twarzach malowao si niedowierzanie. Wikszo spojrze koncentrowaa si na koczanie Shayleigh i kuszy wiszcej u boku Cadderlyego. Na mj znak, kiedy trzecia seria ognistych pociskw pomknie w kierunku frontowego muru, pobiegniemy jak najszybciej do wiey cign Cadderly. Ty poprowadzisz zwrci si do Daniki. Mniszka, cho w dalszym cigu nie wiedziaa, co mia na myli Cadderly, mwic o seriach i ostrzale, umiechna si porozumiewawczo, zadowolona, e modzieniec nie traktuje jej protekcjonalnie i nie prbuje chroni, gdy sytuacja zmusza wszystkich do wypeniania konkretnych zada. Wiedziaa, e niewielu mczyzn w Faerunie pozwolioby ukochanym kobietom naraa si na niebezpieczestwo, i jej wielka mio do Cadderlyego wynikaa w pewnym stopniu z pokadanego w niej przez modego kapana zaufania, ogromnego szacunku, jakim j darzy. Jeli wypatrz nas ucznicy z wiey cign Cadderly, kierujc te

sowa do Shayleigh bdziesz musiaa ich usun. O jakim ostrzale mwisz? spytaa Shayleigh, zmczona jego tajemniczymi gierkami. Jakie ogniste pociski? Ale Cadderly odpyn mylami, pograjc si jak zawsze podczas rzucania zakl w gbokiej koncentracji, i nie odpowiedzia. W chwil pniej zacz piewa pgosem, a jego przyjaciele spryli si, oczekujc, by magia zacza dziaa. Wow mrukn Pikel w tej samej chwili, gdy jeden z wartownikw przy frontowej bramie wyda okrzyk zdumienia. W powietrzu zaroio si ni std ni zowd od poncych kul i ogromnych wczni; pociski zadudniy o mury obronne. onierze w popochu rzucali si na ziemi; jeden z gigantw dwign paski kawaek skay i pooy t prowizoryczn tarcz przed sob. Ostrza usta po kilku sekundach; pomienie zgasy, jakby ich w ogle nie byo, a na murach nie pozosta nawet najdrobniejszy lad zaciekego ataku. Mimo to onierze nie opucili swych kryjwek, gono wykrzykujc rozkazy i wskazujc miejsca wrd wzgrz, daleko za murami, gdzie potencjalnie miay znajdowa si ukryte stanowiska machin oblniczych nieznanego wroga. Cadderly da znak Danice i ona, a zaraz za ni Shayleigh, wyruszyy w drog ku wiey, przeskakujc zwinnie od jednego gazu do drugiego. Najwyraniej, jak dotd, dywersja spenia swoje zadanie, gdy wartownicy wydawali si bardziej interesowa wzgrzami rozcigajcymi si po bokach murw twierdzy. Druga iluzoryczna salwa przedostaa si poza frontowy mur i gwn bram, skupiajc uwag na wewntrznym odcinku, gdzie miaa zosta wzniesiona trzecia ciana. Zgodnie z przypuszczeniami Cadderlyego, onierze znajdujcy si przy bocznej cianie byskawicznie zajli pozycje obronne za gwarantujcym bezpieczne schronienie duo grubszym murem frontowym. Wybuchy ponownie trway zaledwie kilka sekund, tym razem jednak wartownicy byli bliscy poraki i wszyscy bez wyjtku skuleni przywarli caym ciaem do blaszek lub zimnej ciany grubego muru obronnego. aden z nich nie skierowa wzroku na poudniowy zachd ku strominie, z ktrej nadcigaa grupka zdeterminowanych przyjaci. Danica i Shayleigh bez przeszkd doprowadziy pozostaych do

opuszczonej obecnie, prostopadej ciany, przemkny wzdu jej podstawy, oddalajc si od frontowego muru, po czym ostronie wyjrzay na opustoszay dziedziniec. Cadderly zaj pozycj na czele grupy i unis do do gry, nakazujc przyjacioom, aby si zatrzymali. Skoncentrowa si na frontowej cianie i szepn do otaczajcych go czsteczek powietrza, postrzegajc ich natur objawion przez dwiki pieni Deneira. Powoli, subtelnie, uywajc aktywizujcych sw i energii magii kapanw, zmieni skad tych czsteczek, czc je i zagszczajc. Wok frontowej ciany i czci dziedzica pojawi si opar gstej mgy. Ruszajcie wyszepta Cadderly do Daniki i skin na krasnoludy, by podyy za mniszk, po czym da znak Shayleigh, aby zaja pozycj z dogodnym widokiem na szczyt wiey. Dzielna mniszka bez wahania pognaa przed siebie, migajc zygzakiem po twardej, zamarznitej ziemi. Nagle, zgoa instynktownie, Cadderly wyj uk z doni Shayleigh. Celuj w platform na wiey rzek szorstko, rzucajc na bro zaklcie i oddajc uk wojowniczce elfw. Danica pokonaa dwadziecia stp i znalaza si w poowie drogi do wiey, zanim wypatrzyli j znajdujcy si na szczycie budowli wartownicy. Trzej ucznicy wzili bro i zaczli co krzycze, gdy wtem strzaa Shayleigh trafia jednego z nich w rami. Mczyzna run w d, jak cinita szmata. Dwaj pozostali wpadli w panik, a ich usta rozchyliy si szeroko, gdy usiowali ostrzec krzykiem swoich kompanw przy frontowej bramie. Ale ze szczytw wiey nie dobieg nawet najcichszy dwik, gdy zaczarowana strzaa oboya to miejsce zaklciem ciszy. Dwaj pozostali wartownicy zaczli szy z ukw do Daniki, ale mniszka biega zygzakiem i zbyt szybko, by ktrykolwiek z nich zdoa j trafi. Strzay odbijay si od zmarznitej ziemi albo pkay, ale Danica, gnajc co si w nogach, wykonujc zwinne zwody i uniki, a nawet przewroty, ktrych wartownicy nie byli w stanie przewidzie, nie zostaa nawet dranita. Hi, hi, hi zachichota Pikel, biegnc wraz z Ivanem daleko za mniszk i radujc si co niemiara rozgrywajcym si na jego oczach

widowiskiem. Riposta Shayleigh okazaa si niewiarygodnie celna jej strzay migay pomidzy kamiennymi blokami blanek, zmuszajc stranikw, by miast mierzy do Daniki, pochylali gowy nisko nad kamienn platform wiey. Mimo to dwaj mczyni, nadal bezskutecznie, usiowali krzykn, by ostrzec swych towarzyszy przed niebezpieczestwem. Vander podnis Shayleigh z ziemi; posadzi j sobie na ramiona i pogna w lad za krasnoludem. Cadderly ponownie skoncentrowa si na frontowej cianie, wywoujc kolejn iluzoryczn salw, aby mie pewno, e onierze nie omiel si wychyli nawet nosw ze swoich kryjwek. Zadowolony z wasnego sprytu, pobieg za oddalajcymi si przyjacimi. Kiedy Danica dotara do wiey, drzwi w murze budowli otworzyy si szeroko i z wntrza wypad wymachujcy mieczem szermierz. Zawsze czujna, zrobia gadki przewrt w przd i znalazszy si wewntrz zataczanego przez bro uku, zadaa wartownikowi silny cios podstaw doni w szczk, skutecznie wykluczajc go z walki. Jeden z ucznikw wychyli si nad krawdzi platformy, zamierzajc umierci Danic celnym strzaem. Zanim zdy napi ciciw, strzaa Shayleigh rozupaa mu obojczyk. Drugi ucznik, oparty plecami o kamienny wystp, wystrzeli, trafiajc Vandera w pier, ale pojedyncza strzaa nie zdoaa nawet spowolni marszu olbrzyma. Wyjc i warczc gronie, firbolg wyszarpn z ciaa niewielkie drzewce i cisn precz. Shayleigh, znajdujca si dziesi stp nad ziemi, miaa teraz duo lepsze pole ostrzau, umiechna si wic ponuro i wypucia kolejn strza. Pocisk odbi si od prostoktnego kamienia blanki i rykoszetowa, trafiajc wrogiego ucznika w oko. Mczyzna run w ty, otwierajc szeroko usta najwyraniej wydajc agonalny okrzyk blu. Ale w objtym zaklciem ciszy obszarze nie rozleg si aden dwik. Ivan i Pikel weszli za Danica do wiey; Cadderly zauway, e wewntrz rozgorzaa zacita walka. Pobieg co si w nogach, niemal zderzajc si z Vanderem, ale zanim on, firbolg i wojowniczka elfw dotarli na miejsce, pitka goblinw strzegca parteru wiey bya ju martwa.

Danica uklka pod kolejnymi drzwiami, znajdujcymi si na kocu niewielkiego pomieszczenia, uwanie ogldajc tkwicy w nich zamek. Odpia sprzczk od paska, rozprostowaa j w zbach, po czym delikatnie wsuna w otwr zamka i zacza przesuwa j na boki. Szybciej! rzucia Shayleigh stojca w drzwiach prowadzcych na zewntrz. Dziedziniec rozbrzmiewa gromkimi okrzykami: Wrogowie w wiey! Wojowniczka elfw wzruszya ramionami, po czym wychylia si na zewntrz i paroma celnymi strzaami zmusia wrogw do przyspieszonego odwrotu. Teraz gdy jeden jej koczan by pusty, a zapas strza w drugim z kad chwil topnia, poaowaa swojej decyzji o przyczeniu si do walki w kotlinie. Cadderly przycign j za okie i zamkn drzwi. Dla kapana bahostk byo dotarcie w magiczny sposb do natury drewna i spowodowanie jego wypaczenia, by drzwi na dobre zaklinoway si we framudze. Dla lepszego zabezpieczenia Vander uoy jeszcze przed drzwiami stert martwych goblinw, po czym wzrok wszystkich ponownie skierowa si na Danic. Szybciej! ponaglia Shayleigh, a sowo to nabrao jeszcze wikszego znaczenia, gdy nagle co cikiego z hukiem zadudnio w drzwi wiey. Umiechnwszy si do przyjaci, Danica wsuna prowizoryczny wytrych za ucho i pchniciem otworzya drzwi, ukazujc znajdujce si za nimi prowadzce w d schody. Cadderly ze zdziwieniem spojrza na kamienne stopnie. Sabo strzeone i bez puapek? zastanowi si gono. Miay zamontowan puapk wyjania Danica. Wskazaa na drut biegncy z boku framugi i zabezpieczony drug czci jej pasa. Nikt z nich nie mia jednak czasu podziwia zrcznej mniszki, bowiem znw dao si sysze donone omotanie do drzwi i w szczelinie drewna pojawi si nagle czubek wielkiego topora. Ivan i Pikel wysforowali si przed Danic i pognali schodami w d. U podna schodw znajdoway si kolejne drzwi, ale zadziorni bracia tylko pochylili gowy, schwycili si za rce i jeszcze przyspieszyli kroku. Za nimi podyli Shayleigh i Vander, ktry za pomoc magii zmniejszy si do rozmiarw czowieka, oraz Cadderly. Pochd zamykaa Danica.

Mog by oboone zaklciami! zawoa Cadderly, domylajc si zamiarw braci. Bouldershoulderowie bez namysu staranowali jednak wrota, powodujc seri gwatownych eksplozji, i cinici impetem wybuchu do przodu, poturlali si po ziemi w kbach czarnego dymu i drzazg z roztrzaskiwanych drzwi. Mieli duo szczcia, e tak szybko przebili si przez drewnian barier, bowiem z framug po obu stronach wysuny si rwnie mae, cienkie ostrza ociekajce trucizn. W podziemnych tunelach za drzwiami rozleg si przecigy jk rogu. Prawdopodobnie magiczny alarm pomyla Cadderly. Coe powiedzia? zawoa Ivan, przekrzykujc upiorny jazgot, kiedy reszta grupy zesza do niszego korytarza. Niewane odrzek krtko Cadderly. Jego gos brzmia ponuro, pomimo i Pikel podskakiwa przed nim zabawnie, usiujc zawzicie zdusi smuki dymu unoszce si z jego osmalonych pit i poladkw. Przybyli do Zamczyska Trjcy tak nieliczn grup w cile okrelonym celu, ktrym byo usunicie przywdcw wrogiego spisku, ale zadanie to wydawao si teraz niewykonalne, gdy wok nich rozbrzmieway syreny alarmowe, a wrogowie zaciekle szturmowali zamknite drzwi. Oj, daj e spokj, odrobina rozrywki jeszcze nikomu nie zaszkodzia! zawoa Ivan do wyranie zatroskanego modego kapana. Trzym si mego paszcza, chopcze! Doprowadzem ci tam, gdzie chcesz doj! Oooo zapiszcza Pikel i bracia pognali naprzd. Napotkali opr, zanim jeszcze pokonali zakrt i przedarli si jak burza przez stojc na ich drodze grupk goblinw, bezlitonie siekc i piorc kompletnie zaskoczone stworzenia. Niewiele z nich zdoao uciec. Ktryndy?! zawoa Ivan ze siekniciem, wydobywajc ostrze swego wielkiego topora z plecw goblina, ktry poda tyy o uamek sekundy za pno. Owietlony blaskiem pochodni korytarz za martwym goblinem ukazywa rzd drzwi i co najmniej dwa tunele. Przyjaciele spojrzeli na Cadderlyego, ale mody kapan bezradnie wzruszy ramionami by tak zakopotany, e nie potrafi udzieli natychmiastowej odpowiedzi. Seria eksplozji za nimi oznajmia, e ich wrogowie pokonali drugie drzwi i nie zdoali rozbroi zamontowanej za nimi puapki.

Ivan kopniciem otworzy najblisze drzwi, prowadzce do komnaty, wewntrz ktrej znajdowaa si kompania ucznikw i kilku gigantw sprawnie obsugujcych balist. Nie tutej wyjani gderliwie, pospiesznie zatrzaskujc drzwi, i popdzi dalej. W szaleczym boju, jaki si wwczas rozpocz, Cadderly zupenie straci orientacj. Minli wiele rozmaitych wej, pokonali mas zakrtw i pooyli trupem spor ilo zaskoczonych wrogw. Niebawem dotarli do starannie wykutych korytarzy, gdzie w cianach widniay rne znaki i relikty przypominajce ksztatem z, powszechnie znany symbol Talony. Cadderly spojrza na Vandera, liczc, e firbolg odnajdzie w tym miejscu jaki znak, ktry pozwoli okreli waciw drog w labiryncie tuneli, ale Vander nie mia pewnoci. Wyadowanie elektryczne odrzucio Pikela od nastpnych drzwi. Ivan warkn gwatownie i wyrn barkiem w drewnian barier, wdzierajc si do kolejnego dugiego i wskiego korytarza, ktrego ciany byy tym razem wyoone gobelinami przedstawiajcymi Pani Trucizn, umiechajc si zowieszczo, jakby witaa wdzierajcych si do twierdzy intruzw. Niezomny Pikel, ktremu kosmyki zielonych wosw odpltay si ze sztywno splecionego warkocza, natychmiast doczy do brata. Dwadziecia krokw dalej ca grup otoczyy nieprzeniknione ciemnoci. Nie zatrzymujcie si! rzucia Shayleigh do krasnoludw, bowiem jej czujny elfi such wychwyci dochodzce z tyu odgosy zbliajcych si wrogw. Cadderly poczu na twarzy pd powietrza, gdy wojowniczka wypucia kolejn strza. Nie przej si jednak zbytnio tym, co robia Shayleigh, gdy maca przy paskach swego plecaka w poszukiwaniu wietlnej tulejki albo magicznej rdki, ktre mogyby rozproszy spowijajcy ich mrok. Najwyraniej wyczuwajc, e si zatrzyma, Danica uja modego kapana za rami i pocigna w gb korytarza, aczkolwiek uczynia to nad wyraz delikatnie, by nie przeszkodzi mu w tym, co akurat robi. Rozleg si gony trzask i zgrzyt kamienia o kamie, po ktrym dao

si sysze coraz bardziej odlege: Ooooo. Domin Ulu! zawoa Cadderly, unoszc do gry rdk, i ciemno si rozproszya, ukazujc tak oto scen: Cadderly sta z rdk w doni, Shayleigh z napitym do strzau ukiem, podczas gdy Danica i Vander w podobnych jak oni pozycjach obronnych przesuwali si wolno wzdu cian. Ale Ivan i Pikel zniknli. Puapki! zakrzykna Danica, wyczuwajc w podou przed sob niewielkie zagbienie. Ivan! Odpowiedzi nie byo, a Danica nie potrafia otworzy cile dopasowanej klapy, nie zauwaya bowiem adnych wyobie dla rk ani specjalnych uchwytw. Naprzd! zawoaa nagle Shayleigh, pocigajc za sob Cadderlyego i napinajc ciciw uku. onierze wroga znajdowali si w drzwiach zaledwie pidziesit stp od nich. Danica przeskoczya nad puapkami. Vander powrci do swej prawdziwej postaci i przestpi ukryt zapadni, unoszc w jednym rku Cadderlyego. Zamknijcie oczy wyszepta do przyjaci mody kapan, po czym skierowa rdk w stron drzwi i wymamrota: Mas Ulu! Struga olepiajcego wiata wyprysna z rdki, mienic si feeri zieleni, oranu i caym spektrum barw w serii krtkich, racych, jaskrawych byskw. W chwil pniej byo po wszystkim, a onierze, bezradnie przecierajc oczy i zatrzymujc si u wylotu korytarza, zaczli wpada jeden na drugiego. Naprzd! powtrzya Shayleigh, wypuszczajc dwie kolejne strzay w zdezorientowan tuszcz. Pozostaa trjka ruszya w kierunku drzwi na drugim kocu korytarza, nawoujc, aby do nich doczya. Kiedy wojowniczka elfw odwrcia si, by pody za przyjacimi, stwierdzia, e ona rwnie pada ofiar magicznego bysku Cadderlyego. Jej fiokowe niegdy oczy byy teraz przekrwione i czerwone. Sza niepewnie korytarzem, usiujc oszacowa, z ktrego miejsca powinna skoczy. Wrcimy po ciebie! zawoaa Danica, ale Shayleigh ju wybia si w gr, wyldowaa pitami na krawdzi zapadni, klapa otworzya si,

a wojowniczka elfw przez chwil, ktra zdawaa si trwa ca wieczno, chwiaa si na skraju mrocznej czeluci. Vander rzuci si naprzd i ldujc pasko na brzuchu, kurczowym gestem wyrzuci w jej stron rk. Pochwyci tylko powietrze, bowiem Shayleigh runa w ty, w gb diabelnej otchani, a uchylna klapa natychmiast si za ni zamkna. Danica znalaza si przy firbolgu i pocigna go za rkaw, a do mniszki doczy Cadderly, unoszc do gry swoj rdk. Mas Ulu! powtrzy pgosem i jaskrawy rozbysk ponownie porazi oczy wrogich onierzy. Tym razem wielu z nich zdoao zmruy powieki i natarcie, cho nieco spowolnione, nie zostao zatrzymane. Vander jako pierwszy pobieg ku drzwiom na drugim kocu korytarza i prawie udao mu si tam dotrze, gdy nagle cz korytarza zmienia pooenie, unoszc si pod ostrym ktem w stosunku do reszty. Zdumiony firbolg upad bokiem na podog-cian, ktra nagle staa si pochya, i znik swym przyjacioom z oczu, gdy ten niewielki fragment korytarza puapki byskawicznie wykona pobrt wok osi. Danica jednym susem pokonaa ukonie nachylony odcinek tunelu i kopna w drzwi, roztrzaskujc zamek. Drzwi uchyliy si ze skrzypniciem, a mniszka schwycia je i otworzya na ocie, jakby prowokowaa aktywizacj znajdujcych si w nich puapek. Przeraony Cadderly podbieg do niej, niespokojnie spogldajc przez rami w stron miejsca, gdzie znikna trjka jego przyjaci, i ku cianie, ktra pochona firbolga. Danica uja go za rk i wcigna do rodka korytarz by tym razem krtki, ciany pozbawione gobelinw, a kilka stp dalej znajdoway si nastpne drzwi. Kiedy tylko przestpili prg, za ich plecami osuna si ogromna kamienna pyta, blokujc im drog odwrotu, za drzwi na wprost zostay zablokowane przez krat, ktra ze zgrzytem opada z otworu w suficie. Natychmiast zorientowali si, e wpadli w puapk, ale nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji, dopki Danica w chwil pniej nie zauwaya, e boczne ciany tunelu zaczy wolno, acz nieubaganie zblia si do siebie.

15
wito sowo Danica opara si plecami o cian, napierajc z caej siy, a jednoczenie sprbowaa zaprze si nogami o gadkie podoe. Mimo to przesuwaa si naprzd, a korytarz niebezpiecznie si zwa. Cadderly nerwowo rozglda si wokoo, wodzc wzrokiem od kamiennego gazu, przez elazn krat, po znajdujce si po obu stronach ciany. Usiowa przywoa pie Deneira, ale w jej lirycznych tonach nie przypomina sobie niczego, co mogoby im teraz pomc. Szeroko midzy cianami wynosia osiem stp. Siedem. Cadderly stumi w sobie panik, zamkn oczy i zmusi si do koncentracji, starajc si przywoa w sobie wiar w harmonijn muzyk. Poczu, e Danica gwatownie szarpie go za rk, ale zignorowa ten gest. Pocigna go mocniej i jeszcze raz, zmuszajc, by na ni spojrza. U obie rce sztywno przed sob powiedziaa, odwracajc donie Cadderlyego wntrzami do gry. Patrzy z zaciekawieniem, jak ukada si pionowo na jego doniach, opierajc stopy o jedn, a wycignite do przodu rce o drug zbliajc si cian. Nie moesz... zacz, ale jeszcze gdy wypowiada te sowa, ciany znalazy si w zasigu Daniki, przywary do jej wyprostowanych koczyn i znieruchomiay, zatrzymane przez zesztywnia, pogron w medytacji mniszk, zupenie jakby umieszczono midzy nimi stalow belk. Cadderly wyj rce spod brzucha Daniki bya tak wyprona, e bez podpierania utrzymaa poziom pozycj, po czym prawie na si oderwa wzrok od zdumiewajcego widoku i skupi si na waniejszym zadaniu. Jeeli wrg wyczu, e ciany przestay si przesuwa, on i Danica mogli si wkrtce spodziewa wizyty niezbyt mile widzianych goci. Wyj kusz i naoy wybuchowy bet. Usysza dochodzce zza kraty i drzwi mamrotanie, po czym przesun si bliej, nasuchujc. Bugayarggrrr mukadig rozlego si gardowe warczenie,

a Cadderly, znajcy biegle liczne jzyki uywane w Faerunie, zrozumia, i stojcy za drzwiami ogr upiera si, e do tej pory ciany musiay ju zrobi, co do nich naleao. Cadderly cofn si, przelizgn pod Danica i opar kusz na jej wypronych sztywno plecach. Obok pooy rwnie wirujce dyski, aby mie je pod rk, a w wolnej doni cisn swoj wysuon, a obecnie rwnie zaczarowan lask. Rozleg si guchy zgrzyt, gdy krata zacza si podnosi, po czym Cadderly usysza szczk klucza w zamku. Zaczerpn gboko powietrza i opar mocniej kusz na ciele mniszki, zdajc sobie spraw, e musia powstrzyma wrogw dostatecznie dugo, by Danica moga uwolni si z niewygodnej pozycji i wraz z nim dotrze do korytarza za drzwiami. Drzwi uchyliy si i oczom Cadderlyego ukazao si oblicze rozgorczkowanego ogra, ktry z podnieceniem wodzi wzrokiem dokoa w poszukiwaniu zmiadonych szcztkw intruzw. Bet Cadderlyego trafi go dokadnie w przerw midzy przednimi zbami. Mody kapan odwanie ruszy do ataku, sigajc po swoje wirujce dyski. Policzki ogra w dziwny sposb napczniay, oczy nieomal wyszy mu z orbit, po czym jego wargi obwisy, a spomidzy nich buchna struga krwi i pogruchotanych zbw. Duh, Mogie? spyta oszoomiony drugi ogr, gdy strzp ciaa, ktry jeszcze przed chwil by jego kompanem, osun si na ziemi. Pochyli si nisko, usiujc ustali, co si waciwie stao, po czym spojrza w kierunku komnaty-puapki, i dokadnie w tej samej chwili adamantowe wirujce dyski Cadderlyego trafiy go prosto w nos. Cadderly mocno skrci nadgarstkiem, cigajc dyski do siebie; krki uderzyy go w do, ale zaraz cisn nimi ponownie z jeszcze wikszym impetem. Do ogra zacza si unosi, lecz nie zdoaa zablokowa ciosu i pocisk trafi stwora w oko. Mimo to rka ogra nadal unosia si ku grze, zapltaa si w szpagat i Cadderly nie zdoa we waciwy sposb cign krkw do siebie, by mc zaatakowa po raz trzeci. Zawsze gotw do improwizacji, szybko unis oburcz zaczarowan lask i trzasn ni z caej siy w grube przedrami oszoomionego ogra. Nastpne uderzenie skierowa niej, trafiajc w odsonite ebra,

i ogr, zgodnie z oczekiwaniami Cadderlyego, instynktownie smagn rk w d. Cadderly za raz jeszcze uderzy wysoko, trafiajc w i tak ju zgruchotany i krwawicy nos ogra. Nastpnie, idc za ciosem, zmieni uchwyt na swojej lasce i gak w ksztacie baraniego ba bezbdnie trzasn potwora w nasad czaszki. Stwr osun si na kolana, jego rce zwisy bezwadnie po bokach. Cadderly uderza raz po raz, to z jednej, to z drugiej strony. Nagle Danica znalaza si obok niego, wyrzucajc kolano do gry i trafiajc pprzytomne, klczce monstrum w podbrdek. eb ogra wyprysn gwatownie do tyu i wreszcie ogromny stwr osun si na podog obok swego martwego kompana. Zaaduj! rzucia Danica do Cadderlyego, podajc mu kusz. Z tyu dobieg chrzst miadonego drewna, gdy zamykajce si ciany zgruchotay otwarte drzwi. adne z nich nie odwayo si spojrze za siebie. *** Komin by liski i stromy, a Shayleigh pomimo rozpaczliwych wysikw nie bya w stanie si zatrzyma. W kocu zdoaa jako zaprze si o spadziste podoe i signa w gr, usiujc si czego uchwyci. Bezskutecznie. Sklepienie rynny podobnie jak podoe byo idealnie gadkie. W umyle wojowniczki elfw pojawi si co najmniej tuzin nader paskudnych wizji, w ktrych najczciej zarwno ona jak Ivan i Pikel ldowali w szerokim dole, gdzie nadziewali si na ostre, pokryte siln trucizn tyczki. W innych wizjach spadaa nieco pniej ni krasnoludy i nadziewajc si na szpikulce, ciarem opadajcego ciaa nabijaa ciaa obu braci jeszcze gbiej na wyimaginowane zatrute ostrza. Trzymajc z caej siy swj uk, Shayleigh przesuna si nieznacznie w bok i opara stopy o jedn, a uoone ukonie rami o drug cian wskiego szybu. Uniosa gow i spojrzaa w czelu, majc nadziej, e zanim w co uderzy, zostanie wczeniej ostrzeona. Termicznym wzrokiem dostrzega lady spadajcych tdy krasnoludw; na pododze i zakrzywionych cianach wci jeszcze wida byo plamy ciepa pozostawione przez Ivana i Pikela. Na kocu rynny znajdowaa si lepa ciana, a Shayleigh na uamek

sekundy przed uderzeniem w ni zrozumiaa, e skoro nigdzie nie wida krasnoludw, pyta musiaa by po prostu uchyln klap. Uderzya w ni i przecisna si na drug stron, ale szeroko rozoonymi rkami uchwycia si cian po obu stronach klapy. Jej uk spad w czelu i zaraz potem usyszaa stknicie krasnoluda oraz niezbyt gony plusk. Klapa odchylia si z powrotem, przyszpilajc przedramiona Shayleigh do kamiennej ciany. Wojowniczka trzymaa si uparcie, domylajc si, e moga to by jedyna droga wyjcia z podstpnej puapki. Cieszem si, co tobie si udao powiedzia z dou Ivan. Ale jakby zobaczya, jak daleko je na d, to pewno daaby se spokj ze z tom klapom. Shayleigh spojrzaa w d i ujrzaa rozmyte, podwietlone termiczne ksztaty Ivana i Pikela, stojcych po pas w mtnawej wodzie. Nie bya w stanie oszacowa rozmiarw pomieszczenia, ale nie wydawao si due i nie zauwaya, eby znajdowao si w nim inne wyjcie. Nic wam nie jest? spytaa. Tylko my przemokli odburkn Ivan. I zarobiem guza, kiedy brat spad mi na eb. Pikel zacz pogwizdywa i odwrci si, a w chwil pniej zakrci na picie i rzucajc si na brata, omal nie wepchn go pod wod. O co ci chodzi? spyta Ivan. Pikel pisn i zawzicie usiowa wydoby obie nogi z wody. Nagle Ivan krzykn i podwign Pikela w gr, a potem zacz siec toporem na prawo i lewo. Bryzgi wody dosigay nawet Shayleigh uwizionej wysoko pod sufitem. Co si stao? spytaa. Oba krasnoludy brodziy w wodzie, tukc broni brzowaw brej. Tam co je! Co dugiego i oblizego! odkrzykn Ivan. Podbieg do ciany bezporednio pod wojowniczk elfw i zacz podskakiwa, na prno usiujc dosign jej stp. Pikel natychmiast wskoczy mu na plecy, gramolc si po nich ku grze, ale Ivan pochyli si, wic wyldowa twarz w botnistej wodzie. tobrody krasnolud bez chwili wahania wspi si na plecy powalonego brata. Shayleigh przez cay czas bagaa ich, aby si uspokoili. Wreszcie zdoali jako ochon, kompletnie wyczerpani. Podejmowane przez nich

wysiki pochwycenia stp wiszcej wojowniczki spezy jednak na niczym. Uyjcie mojego uku podsuna Shayleigh. Eee? pisn zakopotany Pikel, ale Ivan zrozumia. Brodzc po pas w wodzie, gmera rkami na wszystkie strony, a w kocu wydoby upuszczony uk i zaczepi go o stop Shayleigh. Na pewno mocno si trzymasz? spyta uprzejmie. Pospieszcie si odpara Shayleigh, a Ivan podskoczy i wspi si po uku, by mc dosign buta wojowniczki elfw. Wejd po mnie polecia Shayleigh. Wr do korytarza i znajd co, czego mogabym si zapa. Odwany Ivan mia pewne opory przeciwko takiemu rozwizaniu, ale zdawa sobie spraw, i byo ono najpraktyczniejsze, zwaszcza e jego brat wci tkwi na dole, wydajc zatroskane: Och uch. Ivan spuci wzrok i ujrza, e Pikel stoi, jakby kij pokn a zaledwie o stop dalej, niemal na wysokoci wzroku zielonobrodego krasnoluda, na wyaniajcej si z wody gitkiej szyi koysze si trjktny, zowrogi eb wa. Mj brat wyszepta Ivan, ledwie mogc wydoby z siebie gos. Mia ch zeskoczy do wody pomidzy Pikela a wa. Wspinaj si ponaglia Shayleigh. Pikel zacz koysa si w tym samym rytmie co w, pogwizdujc z cicha. Mogo si wydawa, i robi to do zgodnie, w niemal taneczny sposb, a w nie sprawia wraenia, jakby zamierza zaatakowa krasnoluda. Wspinaj si powtrzya Shayleigh. Pikel nie bdzie mg dosta si na gr, jeli ty tego nie zrobisz pierwszy. Ivan zawsze chroni brata i teraz w gbi serca co nakazywao mu zawrci. Mia ochot z dzik zawzitoci ruszy na pomoc Pikelowi, rzucajc si z gry na niebezpiecznego gada. Zdoa stumi w sobie ten impuls z dwch powodw poniewa zgadza si z logicznym rozumowaniem Shayleigh, a poza tym, potwornie ba si wy. Powoli pi si w gr, chwytajc fady ubrania Shayleigh, i w kocu stwierdzi, e miaa racj, uspokojony nieprzerwanym pogwizdywaniem Pikela, spokojn melodi, ktra znacznie rozadowaa napicie paskudnej sytuacji. Przepez po plecach Shayleigh i przeczoga si przez wski otwr

pomidzy ni a cik klap. Kiedy znalaz si w pochyym szybie, stan bokiem, zapierajc si domi i stopami o przeciwlege ciany. Pikel? spytaa z niepokojem Shayleigh, gdy pogwizdywanie ucicho. Oo, oi! dobiega wesoa odpowied z dou i Shayleigh poczua na stopie znaczny ciar, gdy drugi z braci zacz wspina si po uku. Wchodzc wyej, Pikel przezornie zdj uk z nogi wojowniczki, po czym wlizgn si do tunelu i przeszedszy nad rozcignitym w poprzek szybu Ivanem, zapierajc si mokrymi sandaami o bok brata, wycign rce, pomagajc Shayleigh. To bya najtrudniejsza cz tej czynnoci, bowiem Pikel i Ivan musieli w jaki sposb odchyli klap zapadni na dostatecznie dug chwil, aby Shayleigh zdoaa wypezn na zewntrz, a jednoczenie da wojowniczce co, czego mogaby si schwyci. Pikel opar koniec swej paki o klap pomidzy rozoonymi i zbolaymi rkami Shayleigh. Kiedy mj brat pchnie, pucisz si jednom rynkom i zapiesz si mi poleci Ivan. Gotowa? Otwieraj poprosia Shayleigh, a Pikel powoli zacz dociska pak ku doowi. Kiedy tylko nacisk zela, Shayleigh signa rk w stron Ivana. Chybia, a jej uchwyt drug rk nie by do mocny, aby moga si utrzyma. Z gonym okrzykiem zacza spada. Ivan schwyci j za nadgarstek, jego grube paluchy zacisny si mocno i przytrzymay Shayleigh przy krawdzi wilgotnej ciany. O-o-o-o jkn Pikel, kiedy caa grupka zacza zsuwa si niebezpiecznie w stron zapadni. Ivan zacisn zby, warkn i wypry potne plecy, zapierajc si z caych si. Pikel za, cho bolay go ramiona od napierania pod niewygodnym ktem, ani na chwil nie przesta dociska koca paki do klapy, dopki Shayleigh nie znalaza si wewntrz pochyego szybu. Przepeza po Ivanie i zaja miejsce obok Pikela, a zielonobrody krasnolud pozwoli, by klapa powrcia na miejsce. Nastpnie wypry si prostopadle do swego tobrodego brata, a Shayleigh przepeza po nim wyej i przyja tak sam pozycj jak Ivan. W chwil potem Ivan przeszed po Pikelu, zapierajcym si o ciany

nieco poniej wojowniczki elfw, i wspiwszy si na ni, powtrzy manewr. Zaraz potem wgramoli si na niego Pikel i odwracajc si do Ivana bokiem, uformowa kolejny szczebel tej ywej trzyosobowej drabiny. Ech? pisn Pikel, ponownie zapierajc si rkami i nogami o ciany szybu za agodnym zakrtem, skd nie byo ju wida zapadni. Coe wypatrzy? spyta Ivan i wspi si wyej, by si z nim zrwna. Za moment on rwnie ujrza w cianie szybu wskie, rwnolege linie, tworzce ksztat drzwi. Zapar si nogami o plecy Pikela i zacz gmera palcami przy cianie. Poczu lekkie wgbienie jedynie krasnolud mgby wyczu tak nieznaczn rnic w rwnej z pozoru cianie i pchn mocno. Sekretne drzwi uchyliy si, ukazujc ich oczom dugi korytarz biegncy podobnie tak jak ten w gr, ale mniej stromy. Ivan odwrci si, by spojrze na Shayleigh i Pikela. Wiemy, co jest nad nami stwierdzia Shayleigh. Ale czy uda si nam otworzy klap? odpar Ivan. Ciii... rzuci Pikel i ruchem brody wskaza nowo odkryty pasa. Kiedy pozostali umilkli, usyszeli dochodzce stamtd odgosy zacitej walki, jakby gdzie niedaleko toczya si nielicha potyczka. To mogom by przyjaciele i mogom nas potrzebowa! rykn Ivan i wbieg do nowego tunelu, bezceremonialnie popychajc przed sob Pikela i Shayleigh. Sarkajc, e znw bd musieli i pod grk, zamkn za nimi drzwi do korytarza. Ruszyli w dalsz drog. Szo im si duo lepiej, gdy stromizna bya znacznie agodniejsza. Niedugo potem dotarli do rozwidlenia drg jeden tunel prowadzi dalej pod gr, drugi za, znacznie wszy, opada pod ktem w d. Instynkt podpowiedzia im, e musz i wyej, gdy pozostawili przyjaci na wyszym poziomie, ale odgosy walki dochodziy z dolnego tunelu. To moe by Cadderly stwierdzia Shayleigh. Ty wielki psie! dobieg z dou znajomy gos. Zdrajco! rykn inny, jeszcze dononiejszy. Zanim jeszcze Ivan zdy krzykn: Vander!, Pikel rzuci si na eb, na szyj do tunelu i byskawicznie zacz zelizgiwa si w d.

*** Ktre drzwi? zastanawia si Cadderly i przestpiwszy ciaa zabitych ogrw, rozejrza si wokoo, lustrujc wiele moliwych do wyboru wyj z owalnego pomieszczenia. Zauway przy tym sporo wyrytych w cianach symboli trjzbw z maymi butelkami nad kadym ostrzem, na ktre naniesiony by trjktny motyw z kroplami ez, bardziej konwencjonalnym symbolem zej bogini Talony. Musimy by blisko kaplicy wyszepta Cadderly do Daniki. Jakby na potwierdzenie tych sw znajdujce si w oddali drzwi otworzyy si na ocie i do owalnej komnaty wszed odziany w zielonoszare achmany szaty Talony, okropnie wygldajcy mczyzna o ciele pokrytym przeraajcymi bliznami. Danica przybraa nisk, obronn pozycj, a Cadderly wymierzy z kuszy w twarz kapana. Mczyzna tylko si umiechn i w chwil pniej wszystkie drzwi wewntrz owalnej komnaty otworzyy si z hukiem. Cadderly i Danica znaleli si w obliczu caej hordy orkw, goblinw i zowrogo umiechajcych si mczyzn, w tym kilku noszcych szaty kapanw Talony. Dwjka przyjaci odwrcia si, spogldajc ku korytarzowi puapce jedynej moliwej drodze ucieczki, ale boczne ciany byy zczone i nic nie wskazywao, aby miay si rozsun. Z jakiego powodu wrogowie nie zaatakowali natychmiast. Stali, spogldajc to na Cadderlyego i Danic, to na kapana, ktry jako pierwszy zjawi si w owalnym pomieszczeniu; by on najwyraniej ich przywdc. Sdzilicie, e pjdzie wam tak atwo? wrzasn mczyzna o ciele pooranym bliznami. Mylelicie, e uda si wam wej do fortecy i nikt nie bdzie prbowa wam w tym przeszkodzi? Cadderly pooy do na ramieniu Daniki, powstrzymujc j przed rzuceniem si na paskudnego mczyzn. Moga go dopa, moe nawet zabi, ale nie mieli najmniejszych szans na pokonanie tej tuszczy. Chyba e... Cadderly usysza pie rozbrzmiewajc w jego mylach; mia

dziwne wraenie, e jaki potny suga jego bstwa przyzywa go, instruowa, nakaniajc, by wsucha si w harmoni niebiaskich dwikw. Zy duchowny cmokn, klasn w donie i podoga przed nim uniosa si gwatownie, wybrzuszya i przybraa ogromny, humanoidalny ksztat. ywioaki wyszeptaa Danica, przykuwajc uwag Cadderlyego. Faktycznie, na znak zego kapana pojawiy si przed nim dwie istoty z ywiou ziemi, a Cadderly doszed do wniosku, e mczyzna w musia dysponowa olbrzymi moc, by rozkazywa tak potnym sprzymierzecom. Odegna jednak od siebie te mroczne myli i ponownie wszed w nurt pieni, ktra narastajc, osigna dudnice crescendo. On rzuca czary! zawoa jeden z kapanw, a sowa ostrzeenia sprawiy, i caa wroga grupa natychmiast przesza do dziaania. Piechota natara jak burza, wymachujc broni, z ust ogarnitych dz mordu wojownikw cieky kropelki liny. ucznik unis uk i wypuci chy strza, klerycy za zajli si rzucaniem zakl, jedni wytwarzajc energi obronn, inni za przywoujc potn magi, by zaatakowa intruzw. Danica zawoaa do ukochanego i odruchowo kopna, odbijajc w ostatniej chwili strza wymierzon w pier Cadderlyego. Chciaa go ochroni, wiedziaa, e ich chwile s z ca pewnoci policzone, e nie maj chwili do stracenia... Z ust modzieca pado jedno sowo jeeli to w ogle byo sowo. Przypominao dwik, a byo tak czyste i perfekcyjne, e Danic przebieg po plecach gwatowny dreszcz radoci, zapraszajcy j w otcha idealnego rezonansu i unieruchamiajcy jak w transie swym przemonym piknem. Na wrogach Cadderlyego dwik ten wywar zgoa odmienny wraenie, bowiem li ludzie i potwory nie mogy znie witej harmonii pieni Deneira. Gobliny, orkowie i niektrzy ludzie, przykadajc rce do krwawicych ust, martwi lub nieprzytomni, z popkanymi bbenkami, osuwali si na ziemi. Inni zachwiali si na nogach, gdy naga chwaa prawdy Deneira pozbawia ich mocy, ywioaki za zapady si na powrt w kamienn posadzk, wycofujc si do swego prawdziwego wiata. Przez dusz chwil Danica staa, dygoczc na caym ciele; oczy

miaa zamknite, a gdy przebrzmiao ostatnie echo idealnego dwiku, zdaa sobie spraw, i dugie wahanie mogo okaza si fatalne w skutkach. W gbi duszy oczekiwaa, e lada moment opadnie j dna walki tuszcza potworw. Kiedy jednak otworzya oczy, ujrzaa tylko trzech wrogw trzymajcych si jeszcze na nogach: kapana, ktry jako pierwszy wszed do komnaty, jego wsppracownika pod cian (obaj przykadali donie do uszu) i trzeciego mczyzn, nie kapana, lecz onierza, ktry sprawia wraenie mocno zakopotanego. Danica rzucia si naprzd i wytrcia miecz z rki onierza. Mczyzna unis wzrok, aby na ni spojrze, w dalszym cigu zbyt oszoomiony, by mc zareagowa, mniszka za schwycia go za przd tuniki i rzucia si w ty, opierajc stopy na jego brzuchu. Gdy znalaz si wysoko nad ni, wyprostowujc kolana, cisna go brutalnie na cian obok Cadderlyego. onierz rbn w ni z impetem, a z jego ust doby si jk blu. Danica w mgnieniu oka znalaza si przy nim, unoszc do do zadania ostatniego ciosu. Nie zabijaj go zawoa Cadderly, bowiem mody kapan zrozumia, e skoro ten czowiek unikn cierpie wywoanych przez jego najwitsze zaklcie, jeli by w stanie wytrzyma moc dwiku bdcego esencj czystej harmonii, jego dusza nie moga by skalana zem. Cadderly spojrza na z ukosa, ale natychmiast dostrzeg cienie przycupnite na ramionach mczyzny uosobienie aury onierza. Nie byy to plugawe ze istoty, ktre mody kapan postrzega, gdy w podobny sposb lustrowa potpionych ludzi. Danica, ufajc w trafno osdu Cadderlyego, unieruchomia rk onierza bolesnym uchwytem, a Cadderly skupi uwag na wci jeszcze trzymajcym si na nogach kapanie. Bd przeklty! warkn gono przywdca o ciele porytym gbokimi bliznami, a jego bekotliwy i podniesiony gos pozwoli Cadderlyemu domyli si, e wypowiedziane przeze wite sowo pozbawio zego duchownego suchu. Gdzie jest Aballister?! zawoa Cadderly, a mczyzna spojrza na z zaciekawieniem, po czym postuka si w uszy, potwierdzajc przypuszczenia modzieca. Obaj kapani Talony zaczli piewa jak optani, rozpoczynajc

rzucanie nowego zaklcia, a Danica, trzasnwszy obezwadnionym onierzem o ziemi, zwinnie i mikko jak kotka wyprysna naprzd. Wracaj! ostrzeg Cadderly, powodujc w umyle mniszki istn hutawk emocji. Wiedziaa, jak wane byo unieszkodliwienie kapanw, zanim skocz przygotowywa zaklcia, ale nie moga przy tym wtpi w moc ostrzee Cadderlyego. Przepeniony niezomn pewnoci siebie, czujc si niepokonany w starciu ze zymi kapanami, Cadderly zanurzy si w nurcie boskiej muzyki i zaintonowa pie. Poczu fale powodujce odrtwienie energii, gdy kapan znajdujcy si nieco z boku rzuci na paraliujce zaklcie, ale e by otoczony ochronn barier niebiaskich dwikw, czar ten nie wywar na najmniejszego wpywu. Kapan o ciele pokrytym bliznami unis rk i cisn ogromny klejnot pulsujcy uwizion w jego wntrzu energi. Danica rzucia si do przodu, aby go przechwyci, tak jak zrobia to ze strza, podczas gdy Cadderly wskaza na tncy powietrze przedmiot i gono krzykn. Powiata wewntrz klejnotu wygasa, a Danica instynktownie, a raczej za telepatycznym przyzwoleniem Cadderlyego, pochwycia kamie. Modzieniec schwyci Danic za ty tuniki i cay czas piewajc, pocign j do tyu. Z kadym kolejnym dwikiem w jego mylach rozbyskiway rwnania i liczby. Ujrza matryc, z ktrej skadaa si otaczajca go przestrze, oraz powizania i gsto poszczeglnych jej elementw. Energia pyna z pochodni umieszczonych w uchwytach na cianach. Rwnie wyranie ujrza inn, bardziej statyczn energi, ogromn moc wic, ktra utrzymywaa wszystkie elementy przestrzeni na swoim miejscu. Zy kapan znw zacz piewa, ale tym razem przysza kolej na Cadderlyego. Mody kapan skoncentrowa si na owej wicej sile, powtarzajc rwnania i zmieniajc ich czynniki, zastpujc prawd faszem. Nie, nie faszem stwierdzi. Nie byo to zaklcie chaosu, ktrego uy przeciwko staremu Fyrenowi. W odkrytych rwnaniach Cadderly odnalaz alternatywn prawd, skrzywienie, cho nie spaczenie prawa fizyki. Si woli i moc pieni Deneira nagi si wic, ogniskujc j na wrogim przywdcy o ciele pooranym bliznami, zmieniajc go

w rodek grawitacji. W tej samej chwili wszystko, co nie byo w jaki sposb przymocowane, a znajdowao si w pobliu zego duchownego, unioso si z podoa, kierujc si ku kapanowi Talony. Martwi i nieprzytomni onierze spadli na swego przywdc; nie osuwali si po pododze, ale po prostu si od niej odrywali i opadali na niego ciko, jakby posadzka bya nachylona pod do sporym ktem. Biurko z komnaty znajdujcej si za zdumionym kapanem rbno go mocno w plecy; caa masa innych wikszych i mniejszych przedmiotw przywieraa do, jakby mczyzna zmieni si w olbrzymi yjcy magnes. Dwie pochodnie znajdujce si w obszarze skrzywionej rzeczywistoci nachyliy si ku niemu i wolno wysuwajc si z obsad, znieruchomiay pod ktem w metalowych obejmach, a ich pomienie skierowane byy w przeciwn stron ni plugawy kapan. Duchowny, stojcy wczeniej nieco z boku, teraz wisia w powietrzu zwrcony stopami ku swemu przeoonemu i kurczowo trzyma si framugi. Na ten widok Danica nie moga powstrzyma si od miechu. Zachichotaa pod nosem. Sterty cia i rozmaitych przedmiotw spaday na pokrytego bliznami przywdc, uderzajc ze wszystkich stron w jego ciao. Kapan znajdujcy si z boku pomieszczenia spad ostatni i z guchym planiciem wyldowa na ciele martwego orka. I wtedy wszystko zaczo si od nowa. Wszystkie nieprzymocowane na stae lub nieopierajce si o nic rzeczy, znajdujce si w odlegoci pidziesiciu stp od zego duchownego, zaczy spada na niego jak grad, a w kocu pospny kapan znik zupenie pod stert cia i pochodzcych z ssiednich komnat przedmiotw. Z wntrza ogromnego stosu dobieg jk dobywa si gwnie z ust mocno poturbowanego duchownego, ktry leg gdzie na dnie tej bezadnej pltaniny. Jego wsppracownik, lecy na skraju sterty, rzuci Cadderlyemu spojrzenie pene nienawici i z uporem raz jeszcze zaintonowa swoj pie. Nie rb tego! ostrzeg go Cadderly. Kapan zamilk, ale nie ze wzgldu na ostrzeenie Cadderlyego. Z tej samej komnaty, z ktrej wczeniej wypado biurko, wylecia teraz niewiarygodnie tusty gigant i rbn w stos z tak wielk si, e ciaa znajdujce si po przeciwnej

stronie, bliej Cadderlyego i Daniki, osuny si w d, po czym ponownie powrciy na swoje miejsce. Wtedy dopiero zy duchowny o ciele pokrytym bliznami zamilk po raz pierwszy, a Cadderly skrzywi si z niesmakiem, wyobraajc sobie jego ciao zmiadone przez olbrzyma. Gigant jednak wcale nie by martwy. Wrcz przeciwnie. Rycza i miota si, ciskajc na wszystkie strony trupami, po czym zacz rozrywa je na strzpy i rzuca na stert. Jak dugo to potrwa? zapytaa Danica. W jej rozbieganych oczach malowao si przeraenie, bowiem nie widziaa dla siebie ani dla Cadderlyego moliwoci wydostania si z tego pomieszczenia. Wielu ludzi, ktrzy stracili przytomno w chwili wypowiedzenia witego sowa, powracao powoli do siebie, a rozjuszony gigant by lekko ranny. W Cadderlym zacz narasta niepokj, mroczne obawy w zwizku z tym, co musia uczyni, by doprowadzi t walk do koca. Przetrzsn swj repertuar zakl, wsuchujc si skwapliwie w dwiki pieni i poszukujc czego, co pozwolioby jemu i Danice wydosta si z tej komnaty bez koniecznoci dokonywania kolejnej masakry. Ale co z jego przyjacimi? zastanawia si. Gdyby dotarli tu za nimi, w momencie gdy zaklcie przestanie dziaa, stan w obliczu ogromnej i trudnej do pokonania armii. Nieugity kapan lecy na brzegu stosu ponownie zaintonowa zaklcie; onierz spoczywajcy opodal niego cisn sztyletem w Cadderlyego, ale efekt by taki, jakby chcia dorzuci noem do szczytu strzelistej gry smuke ostrze gadko opado w d, pograjc si w plecach martwego goblina. Gigant zacz wygrzebywa si spod stosu cia, a jego oblicze wykrzywi grymas niepohamowanej nienawici. Cadderly spojrza na Danice i klejnot bry bursztynu, ktr trzymaa w doni. Spord wielu przeciwnoci, jakim musia stawi czoo, najtrudniejsz walk by dla pojedynek z wasnym sumieniem. Nie mg jednak teraz zawie, nie mg pozwoli, by jego sabo zagrozia powodzeniu misji i yciu setek prawych mieszkacw tego regionu. Machn rk w stron klejnotu, wypowiedzia kilka sw i bursztyn znw zacz wieci, emanujc magiczn energi. Rzu go poleci mniszce. W nich?

Cadderly zamyli si przez chwil i wzruszy ramionami, jakby to nie miao znaczenia. W bok powiedzia, wskazujc na framug, ktrej przytrzymywa si drugi kapan. Danica chyba w dalszym cigu nie rozumiaa, o co mu chodzi, ale rzucia trzymany w rku bursztyn. Kamie przez kilka stp lecia spodziewanym torem, lecz po wejciu w przestrze zakrzywion zaklciem Cadderlyego zacz spada ostrym ukiem w kierunku zgromadzonej porodku komnaty sterty i uderzy w ni z guchym upniciem. W tej samej chwili pojawi si olepiajcy bysk i ogromny stos stan w ogniu. Ludzie wydali przecigy, przeraliwy wrzask, ale ju po chwili zamilkli. Gigant miota si jak oszalay, lecz nie mia dokd uciec, a wszystko, czego si dotkn, poeray pomaraczowo-czerwone pomienie. Mogo si wydawa, e trwao to w nieskoczono, ale mino zaledwie kilka minut, gdy jedynym rozlegajcym si w komnacie odgosem by trzask wygodniaych pomieni. *** Pikel przedar si przez kolejn nachylon pod ktem zapadni i wyldowa pitnacie stp niej, na pododze korytarza, wydajc donone: Ouf! Oszoomiony i niezdolny do odzyskania rwnowagi, odwrci gow i ujrza Vandera a w kadym razie jego mechate buty potykajce si o ciaa kilku martwych ogrw. Aby dotrzyma mu kroku, podyy w ich stron jeszcze jedne buty, nalece prawdopodobnie do giganta wzgrzowego, a take brudne, goe stopy kolejnego ogra. Pikel wiedzia, e Vander go potrzebuje, tote wyda zdecydowane chrzknicie i zacz podnosi si z podogi. Spadajcy Ivan trafi go w plecy, odbi si od mikkiego ldowiska i pogna przed siebie, zdajc sobie spraw, e Vander jest w rozpaczliwej sytuacji. Gigant wzgrzowy oplt go wielkimi apskami, a ogr z wielk, nabit kolcami maczug okra ich, wyczekujc na dogodny moment do ataku. Zdrajco! rykn ponownie gigant.

Vander uderzy czoem, rozupujc nos olbrzyma. Z gonym rykiem gigant okrci si na picie i pchn Vandera na cian z tak si, e cay korytarz zadra w posadach. Firbolg cofn si o krok, usiujc unie swj miecz, ale ogr zaszed go z boku i zamaszystym ciosem trafi maczug w gow. Jeden z kolcw zagbi si w czaszce Vandera. Osuwajc si na kolana, umierajcy firbolg zauway, jak Ivan rusza do ataku, heroicznym wysikiem pchn mieczem do przodu niczym wczni. Ostrze rozpatao rami giganta, odrzucajc go na cian. Olbrzym osun si po niej na ziemi, a jego wielkie donie usioway uchwyci ogromn bro, aby wyszarpn jaz rany. Maczuga ogra opada ponownie i Vander straci przytomno. W ciemnych oczach Ivana zakrciy si zy, gdy co si w nogach gna wzdu korytarza. Rzuci si na rannego olbrzyma i opuci swj wielki topr na jego grub czaszk. Ogr rykn na widok krasnoluda i zacz sadzi w jego stron, wymachujc dziko maczug. Ivan odskoczy, a najeona kolcami bro ogra wyobia gbokie bruzdy na twarzy olbrzyma. Jej oszoomiony waciciel wyoy si jak dugi na ziemi. Duh jkn gupkowato, po czym uskoczy w bok, gdy topr Ivana rozpata mu nog. Zacieky krasnolud zacz rba na lewo i prawo jak oszalay drwal i cztery ciosy pniej ogr osun si na kamienne podoe. Gigant znajdujcy si za Ivanem jkn i usiowa si podnie. Po gonym: Oooo! rozleg si guchy omot drzewka trafiajcego w ciao, a na ustach tobrodego krasnoluda wykwit radosny umiech. Pikel ponownie da oszoomionemu olbrzymowi po bie i unis bro do trzeciego ciosu. Uparty behemot pochwyci jednak jego pak i odcign na bok. Pikel zwolni uchwyt jednej rki na wszym kocu paki i wymierzy ni w twarz olbrzyma, ktry najwyraniej kompletnie nie zdawa sobie sprawy, co si dzieje, dopki z lunego rkawa kaftana Pikela nie wyprysna duga, gitka szyja zakoczona trjktnym, rozwartym pyskiem, w ktrym byskay ociekajce jadem zby. W uksi giganta w twarz. Olbrzym puci pak i gwatownie si odsun, z przeraeniem przytykajc obie donie do rany palcej ywym ogniem. Usysza donone: Ooooo! Pikela, kiedy krasnolud z pak w doni

zamierza si do ciosu, ale nie zobaczy ju morderczego uderzenia. Pozbawiony broni, znajdujcy, si na drugim kocu pomieszczenia ogr unis obie rce do gry i zawoa o lito. Jego rce, pomimo e do grube, nie mogy mierzy si z si furii Ivana. Vander lea za nim martwy, a krasnolud nie by w nastroju do wysuchiwania gardowego bekotu zdesperowanej aosnej kreatury. Topr krasnoluda opada raz po raz, rozcinajc ciao i koci, a zanim Shayleigh zjawia si obok Ivana i pooya mu do na ramieniu, aby go uspokoi, wrzaski ogra umilky na zawsze.

16
Zew wiatru Mczyzna przy murze jkn, a Danica w mgnieniu oka zjawia si przy nim i gwatownie wykrciwszy mu rce o tyu, pchna twarz na twarde kamienie. Jak dugo twoje zaklcie bdzie blokowa nam drog? rzucia do Cadderlyego. Niedugo odrzek mody kapan, zdziwiony szorstkim tonem dziewczyny. A co zrobimy z tym tutaj? Danica szarpna brutalnie rce jeca, a z ust mczyzny doby si przecigy jk blu. Potraktuj go agodnie rzek Cadderly. Tak jak ty tamtych? spytaa sarkastycznie, wskazujc rk dymic stert. Dopiero teraz Cadderly zrozumia przyczyn jej gniewu. Bitwa zmienia si w prawdziw jatk, o czym przypomnia im duszcy smrd spalonych cia. Dlaczego nie powiedziae mi, co si stanie, kiedy rzuc ten klejnot? pytanie Daniki brzmiao jak rozpaczliwe baganie. Cadderly z trudem przystosowywa si do nowej sytuacji, w ktrej ich role ulegy diametralnemu odwrceniu. Zazwyczaj to on mia zbyt mikkie serce i pakowa swych przyjaci w tarapaty, nie chcc zabija wrogw bez wyranej koniecznoci. W Shilmicie oszczdzi Dorigen, darowa jej ycie, gdy nieprzytomna leaa u jego stp, cho Danica wyranie nakazaa mu, by j dobi. Teraz za okaza si bezlitosny, postpujc wbrew swym pokojowym instynktom, tak bowiem nakazywaa mu ich obecna sytuacja. Nie czu wyrzutw sumienia wiedzia, e wszyscy, ktrzy zginli w ognistym piekle, byli ludmi zymi i plugawymi ale chodna reakcja Daniki zdziwia go niezmiernie. Ponownie szarpna jeca za ramiona, jakby wykorzystywaa jego bl, aby sprawi przykro Cadderlyemu, dajc do zrozumienia, e postpowa wbrew wasnym utartym zasadom. On nie jest zym czowiekiem rzek spokojnie Cadderly. Mniszka zawahaa si, jej migdaowe skone oczy poszukiway

w szarych oczach Cadderlyego oznak szczeroci. Zawsze potrafia czyta w mylach modego kapana i obecnie take wierzya, e mwi prawd (cho nie potrafia powiedzie, z jakiego rda pochodzia posiadana przez niego wiedza). A oni byli li? rzucia rwnie ostrym tonem, wskazujc na stert. Tak odpar Cadderly. Kiedy wypowiedziaem wite sowo, jak si poczua? Wspomnienie owej ulotnej chwili sprawio, e na twarzy Daniki pojawi si wyraz odprenia i rozlunienia. Jak si czua? Czua mio i spokj przenikajcy na wskro cae jej ciao, jakby nic, co ze i plugawe, nie mogo si wwczas do niej zbliy. Widziaa, jak zadziaao na tamtych cign Cadderly, odnajdujc odpowied na swoje pytanie w zadumanym i powanym wyrazie twarzy mniszki. Rozumujc logicznie, Danica nieznacznie spucia z tonu. Ale na tego tu nie zadziaao w ten sam sposb powiedziaa. Bo on nie jest zy stwierdzi Cadderly. Danica rozlunia ucisk. Ponownie spojrzaa na Cadderlyego, a jej spojrzenie znw stao si chodne, lecz byo w nim wicej rozczarowania anieli gniewu. Cadderly zrozumia, ale nie mia dla swej ukochanej innych odpowiedzi. W tej grupie oprcz zych potworw byy istoty ludzkie, ludzie obok goblinw. Danica czua si rozczarowana, bowiem Cadderly uczyni to, co byo konieczne, w peni odda si walce. Bya na niego za, kiedy oszczdzi Dorigen, ale tamten gniew bra si w gwnej mierze z lku przed czarodziejk. Prawd mwic, mniszka kochaa Cadderlyego przede wszystkim za jego miosierdzie, sumienie, ktre nakazywao mu za wszelk cen unika koszmarw mierci i bitewnej zgrozy. Cadderly odwrci si i spojrza na stert trupw. Podda si i caym sercem wczy si do walki. Musiao tak by Cadderly nie mia co do tego adnych wtpliwoci. To, co uczyni, przerazio go w takiej samej mierze jak Danic, ale nawet gdyby mg, nie zmieniby swojej decyzji. Jego przyjaciele znaleli si w sytuacji bez wyjcia, podobnie zreszt jak cay ten region, gwnym dla nich zagroeniem byli mieszkacy tej fortecy sudzy za. To

Zamczysko Trjcy, a nie Cadderly, byo odpowiedzialne za mier tych ludzi. Pomimo i jego rozumowanie byo jak najbardziej logiczne, Cadderly nadal czu w piersi ucisk, spogldajc na stos trupw, a wyraz rozczarowania na twarzy Daniki sprawi, e co bolenie zakuo go pod sercem. *** Musimy rusza! powiedziaa Shayleigh do Ivana, cignc krasnoluda za rk i ogldajc si przez rami w gb korytarza, skd dochodzi odgos krokw wielu obutych stp. Ivan westchn, spogldajc na Vandera, a zwaszcza na jego zmiadon, znieksztacon gow. Usyszawszy za plecami podobne westchnienie, odwrci si i ujrza Pikela. Zmierzy brata wzrokiem, bowiem w postawie Pikela dostrzeg co, co ju na pierwszy rzut oka wydao mu si podejrzane. Jake si uwolni od wena? spyta, przypominajc sobie nagle ich niedawne przejcia. Pikel zagwizda i w tej samej chwili gruby splot wowego cielska odwin si z jego szyi, a trjktny gadzi eb zawis w powietrzu tu obok policzka zielonobrodego krasnoluda. Shayleigh i Ivan cofnli si gwatownie; Ivan obronnym gestem unis wielki topr, zatrzymujc go w p drogi midzy sob a swym kompletnie zdezorientowanym bratem. Du-id! oznajmi radonie Pikel, gaszczc wa, ktry sprawia wraenie, jakby pieszczota krasnoluda przypada mu do gustu. Pikel machn rk, dajc do zrozumienia, e powinni ju rusza w drog. Du-id? spytaa Shayleigh Ivana, gdy Pikel w podskokach pogalopowa przed siebie. Chce by druidem wyjani Ivan i ruszy za bratem. Nie wi, co krasnoludy nie mogom by druidami. Shayleigh przez dusz chwil zastanawiaa si nad jego sowami. W te nie wie stwierdzia, po czym rzuciwszy jeszcze jedno, ostatnie, smutne spojrzenie na martwego Vandera, pomaszerowaa ladem krasnoludw.

*** Stokrotne dziki wyszepta onierz do Cadderlyego, przez cay czas spogldajc na zwglon stert cia swoich kompanw. W pewnej chwili sterta rozpada si, a spalone zwoki rozsypay si po pododze, gdy osobliwe zaklcie Cadderlyego utracio sw moc. Gdzie jest Aballister? spyta mody kapan. Usta mczyzny zaciy si w cieniutk kresk. Cadderly jednym susem omin Danic, schwyci mczyzn za konierz i pchn go z caej siy na cian. Nadal jeste jecem! warkn. Moesz okaza si pomocny, a wwczas wynagrodzimy ci sowicie. Albo stwierdzimy, e jeste nieprzydatny... Mwic te sowa, przenis wzrok na zwglone ciaa, a niewypowiedziana groba odsczya ca krew z twarzy jeca. Prowad nas do czarnoksinika poleci Cadderly. Najkrtsz drog. Mczyzna spojrza na Danic, szukajc u w niej wsparcia, ale mniszka obojtnie odwrcia wzrok. Gest ten nie oddawa rozterki, jaka panowaa w jej sercu. Zachowanie Cadderlyego i groby pod adresem jeca, o ktrym jeszcze przed chwil pochlebnie si wypowiada, wprawiy j w osupienie. Nigdy nie widziaa, by Cadderlyego dziaa z rwnym wyrachowaniem, na zimno, i cho rozumiaa przyczyn takiego postpowania, nie bya w stanie stumi narastajcego w jej wntrzu lku. Jeniec przeprowadzi ich przez boczne drzwi na drugi koniec owalnej komnaty. Przeszli zaledwie trzy kroki, gdy Cadderly ponownie schwyci mczyzn, pchn go na cian i zacz brutalnie zdziera ze kolejne elementy czynicej nielichy haas zbroi. Nie oszczdzi rwnie zaopatrzonych w grub, tward podeszw butw onierza. Cicho wyszepta. Zostaa mi do stoczenia ju tylko jedna walka. Pojedynek z samym Aballisterem. Mczyzna warkn i odepchn Cadderlyego, ale w uamek sekundy pniej poczu na swym gardle czubek ostrza sztyletu Daniki. Mag jest potny ostrzeg, roztropnie starajc si zachowa mikki ton gosu.

Cadderly pokiwa gow. I obawiasz si konsekwencji, jeeli zdoa nas pokona stwierdzi. Usta mczyzny ponownie stay si wsk kresk. Nie odpowiedzia. Cadderly nakaza Danic, aby zostawia ich na chwil samych, po czym ponownie jego twarz znalaza si przy obliczu onierza. Zby mia zacinite, minie napite jak postronki. A zatem wybieraj rzek niskim, gronym tonem. Jeste w stanie zaryzykowa klsk Aballistera? Mczyzna rozejrza si nerwowo, ale tym razem milcza. Aballistera tu nie ma upomnia go Cadderly. Nie ma tu adnego z twoich sprzymierzecw. Jestemy tylko ty i ja, a wiesz dobrze, na co MNIE sta. Mczyzna natychmiast ruszy dalej. Szed ostronie, jego nagie stopy niemal bezszelestnie przesuway si po posadzce korytarza. Minli kilka bocznych tuneli, niejednokrotnie syszc dochodzce stamtd odgosy poszukujcych ich onierzy. Za kadym razem, gdy w pobliu znajdowaa si grupa pocigowa, Danica nerwowo spogldaa na Cadderlyego, dajc mu do zrozumienia, e to na nim spoczywaa odpowiedzialno za tego czowieka, ktry mg przecie zdradzi ich jednym krtkim okrzykiem. onierz zachowywa si jednak jak na wzorowego jeca przystao i skradajc si cicho, mija jedno po drugim kolejne stanowiska wart i grup patrolowych. Jednake kiedy weszli do nastpnego dugiego korytarza, na drugim jego kocu pojawia si druyna goblinw, odcinajc im drog ucieczki. Sze tych stworze ruszyo ostronie w ich kierunku, dobywajc mieczy. Jeniec zwrci si do nich w ich ochrypym, gardowym jzyku, ktry Cadderly zna na tyle, by zrozumie, e mczyzna poczstowa potwory zgrabnym kamstewkiem, jakoby on i mniszka wracali wanie z pewnej wanej misji i udawali si do Aballistera, by przekaza mu wieo zdobyte nader istotne informacje. Mimo to gobliny ypny podejrzliwie na Cadderlyego i Danic, po czym wymieniy midzy sob kilka uwag wtpliwoci, jak domyla si mody kapan. Kiedy wzorowy jeniec si odwrci, na jego twarzy malowao si

szczere zatroskanie. Danica nie czekaa na nieuchronny w tej sytuacji tok wypadkw. Daa potnego susa, trafiajc najbliszego goblina w gardo, okrcia si jak fryga, kopic drugiego w pier, a trzeciemu cisna w twarz sztyletem. Przykucna, by unikn zamaszystego cicia mieczem, i wybiwszy si w gr, poczstowaa goblina z mieczem podwjnym kopniciem w twarz i klatk piersiow. Dwa gobliny przebiegy obok niej, wolc uciec, ni zmierzy si z Cadderlym i onierzem, ale Cadderly ciosem zaczarowanej laski zgruchota jednemu z nich kolano, drugim za skutecznie zaj si zaradny jeniec. Danica okrcia si na picie i celnym kopniciem rzucia jednego z goblinw na cian. Stwr odbi si mocno od kamiennej powierzchni, a Danica, obdarzona doskonaym wyczuciem czasu, ponownie wyrzucia nog w gr. Goblin znw odbi si od muru i raz jeszcze zosta cinity w ty idealnym kopniciem z obrotu. Za czwartym razem mniszka pozwolia mu wreszcie upa na ziemi i przeskakujc nad lecym, rzucia si na goblina, ktry do tej pory jakim cudem zdoa si jej wymkn. Jedn rk zacisna na jego podbrdku, podczas gdy drug schwycia go za wosy z tyu czaszki. Goblin pisn. Usiowa jeszcze stan i odwrci si, ale Danica bya szybsza; jednym gwatownym, zdecydowanym ruchem ramion skrcia mu kark. Padnij! wrzasna, znalazszy si nagle za plecami Cadderlyego. Mody kapan rzuci si na ziemi, a stojcy przed nim goblin zosta zupenie zaskoczony przez Danic, ktra sunc jak burza, wymierzya mu straszliwy cios w wyjtkowo paskudn gb. Przelecia kilka stp w ty, rbn z gonym stkniciem o kamienie, a Danica przebiega obok niego. Goblin, ktrego trafia w gardo, podnis si ju na kolana i wanie usiowa wsta. Danica wybia si mocno w gr i opada caym ciarem na chudy grzbiet stwora, wbijajc mu oba kolana w krgosup. Wyja zza cholewy buta dugi sztylet, woln rk chwycia przeciwnika za wosy i odcignwszy mu gow do tyu, zgrabnym ruchem przecigna krysztaowym ostrzem po jego gardle. Podobnie postpia z goblinem, ktrego wczeniej trafia sztyletem

w twarz koczc tym samym jego cierpienia. A kiedy si odwrcia, ujrzaa, e Cadderly i jeniec przygldaj si jej z niedowierzaniem. Nie pertraktuj z goblinami stwierdzia, ocierajc ostrze sztyletu w brudn tunik jednego z martwych goblinw. Nie zdoaby jej uciec rzek do jeca Cadderly, kiedy onierz z niedowierzaniem spojrza na modego kapana. Pomylaem sobie, e powiniene to wiedzie doda. Niezwocznie ruszyli w dalsz drog; kapan i Danica chcieli jak najszybciej znale si daleko od miejsca okrutnej rzezi. Jeniec milcza, ale prowadzi ich w do szybkim tempie, i niebawem w tunelach zrobio si ciszej mniej byo rwnie krcych w pobliu onierzy. Cadderly czu, e ciany na tym odcinku nie byy tworami natury, pomimo i otaczaa ich lita skaa. Bez trudu odbiera emanacj magii, ktra zostaa wykorzystana do stworzenia tego miejsca, zupenie jakby potny dweomer usun naturaln ska spomidzy tych solidnych cian. Wraenia te wzbudziy w modym kapanie istn hutawk emocji. Cieszy si, e jeniec najwyraniej nie prbowa ich zwodzi i e poszukiwania by moe ju niebawem dobiegn koca. Prcz tego jednak bardzo si martwi; skoro bowiem Aballister stworzy owe tunele, w magiczny sposb wydzierajc lit ska korytarzy, to nieyca na Nightglow bya jedynie nikym uamkiem jego prawdziwej mocy. Co jeszcze pojawio si w mylach Cadderlyego, ulotne, odlege woanie, jakby kto go przyzywa. Zatrzyma si i zamkn oczy. Cadderly. Usysza to wyranie, cho niezbyt gono. Dotkn przechowywanego w kieszeni amuletu, ktry zdoby jaki czas temu i ktry pozwala mu na nawizywanie kontaktu z impem Druzilem. Przedmiot by chodny, co oznaczao, e chochlika nie byo w pobliu. Cadderly. Nie by to Druzil i jak sdzi Cadderly, rwnie nie Dorigen. A zatem kto? zastanawia si mody kapan. Kto potrafi dostroi si do niego na tyle dobrze, e zdoa bez jego wiedzy czy zezwolenia nawiza z nim kontakt telepatyczny? Otworzy oczy, zdecydowany stawi opr wszystkiemu, co mogo okaza si zwodnicze.

Ruszamy rzuci do swoich towarzyszy, doczajc do nich ranym krokiem. Woanie jednak nie ucicho, wci je sysza ulotne i odlege. Najbardziej niepokoi go fakt, i wydawao mu si ono dziwnie znajome.

17
Krasnoludzkie podchody Musimy porusza si cicho poinformowaa krasnoludy Shayleigh, podejmujc, jej zdaniem, oczywiste rodki ostronoci. Mimo to ju niebawem zrozumiaa, e pojcie cicho w rozumieniu Ivana i Pikela miao zgoa odmienne ni dla niej znaczenie. Tupot butw Ivana rozbrzmiewa gromkim echem wrd kamiennych cian, a przy kadym kroku sanday Pikela wydaway podwjne klanicie, odbijajc si od podogi i stopy krasnoluda. Przeszli przez kilka drugich, mrocznych korytarzy jedyne wiato rzucay pochodnie umieszczone w metalowych obrczach na cianach. Pokonawszy zakrt i nisko sklepione przejcie, napotkali korytarz, w ktrym w cianach widniay misy wypenione jakim przezroczystym wodnistym pynem. Ivan, ktrego okropnie suszyo, przystan, by si napi, ale Pikel szybko podbi mu do i gronie pokiwa bratu palcem przed samym nosem. Uch-uch mrukn zielonobrody krasnolud i podskoczywszy wysoko, wyj z uchwytu pochodni. W dalszym cigu kiwajc palcem wcinitej pod pach rki, przytkn ponc gowni do powierzchni pynu. Substancja zasyczaa i wzburzya si, a w chwil potem w gr wzbia si chmurka gryzcego, siwego dymu. Ivan zmarszczy nos. Pikel wystawi jzyk i burkn: Be. Skd on wiedzia? spytaa Shayleigh, zwracajc si do Ivana, kiedy ju opucili stref cuchncego gazu. Ivan wzruszy ramionami. W tem jego druidzkiem zamiowaniu musi co by. Du-id! potakn Pikel. Tak, Du-id mrukn Ivan. A moe po prostu e wiedzia, e to miejsce jest domen Talony, bogini trucizn. Pikel nie odpowiedzia. Szed za bratem i wojowniczk elfw, chichoczc pod nosem: Hi, hi, hiiii... Za ostrym zaomem korytarza trjka przyjaci napotkaa oczekujcych ich wrogw. Shayleigh wypucia chy strza pomidzy koyszcymi si gowami

krasnoludw, trafiajc dowdc oddziau, orka, w pier i kadc go trupem na miejscu. Ropucha? rykn Ivan, nawizujc do gry, ktr wsplnie z bratem uwielbiali. Pikel stan przed nim, na wprost kolejnego orka, a Ivan wawym susem wspi si na barki brata. Pikel upad do przodu, chwytajc Ivana za stopy, a jego ruch by tak gwatowny, e nada tobrodemu krasnoludowi, spadajcemu wahadowo w d, znaczne przyspieszenie. Zdumiony ork zastyg w bezruchu, pozbawiony wszelkiej moliwoci obrony, a topr Ivana rozpata mu czaszk, rozcinajc j nieomal na dwoje. Taktyka ta sprawia, e krasnoludy upady plackiem na kamienn posadzk, podczas gdy kilkunastu onierzy wroga, cigle caych i zdrowych, trzymao si na nogach (cho po tym, jak ujrzeli swego kamrata nieomal rozpatanego na dwoje, bynajmniej nie spieszno im byo do ataku). Jako e pomidzy nimi a Shayleigh znajdowao si idealnie czyste pole do strzau, wahanie bynajmniej nie wyszo im na dobre. Wojowniczka elfw w byskawicznym tempie pocza szy z uku; prawie nie celowaa, lc jedn strza za drug w skbion mas wrogich cia. Kilka sekund pniej niedobitki wrogiego oddziau zarzdziy pospieszny odwrt. A teraz pjdziemy dalej, ale tym razem naprawd CICHO rzucia Shayleigh przez zacinite zby. Cicho?! rykn z niedowierzaniem Ivan. A jak, moe dajta mi tu caom band tych ajdakw! Oo, oj! zawoa Pikel. Zgodni bracia spojrzeli jednoczenie na Shayleigh, by ujrze, e wojowniczka elfw, oparta plecami o cian przy zaomie korytarza, spoglda wstecz, trzymajc uk w gotowoci do strzau. Chyba wasze yczenie si spenio wyjania. Gobliny prowadzone przez ogra. Ivan i Pikel pospiesznie doczyli do niej przy zakrcie i skinli gowami jeden do drugiego, jakby bezgonie omawiali taktyk kolejnej potyczki. Ivan si pochyli, a Pikel wlaz mu na ramiona i opierajc si o cian, zacisn palce uniesionej doni na zaomie muru, tak by nadchodzcy mogli j wyranie zobaczy. Ivan da Shayleigh znak, eby

cofna si o kilka krokw. Zza zakrtu wyoni si ogr; sdzc po wysokoci, na jakiej widzia rk Pikela, spodziewa si sporych rozmiarw przeciwnika. Gdy potwr si zamachn, Pikel odskoczy w ty i wielka maczuga odbia si ze stukotem od powierzchni kamiennej ciany. Topr Ivana pogry si w udzie dowdcy wrogiego oddziau, rozdzierajc minie i cigna. Nie mogc powstrzyma impetu, ranny ogr kontynuowa obrt, odwracajc si plecami do Shayleigh. Drgn dwukrotnie, gdy groty strza rozupay mu obojczyk, a potem potkn si, straci rwnowag i run do tyu. Jedna ze strza pka na dwoje pod jego ogromnym ciarem, ale druga wbia si tak idealnie, e kiedy monstrum upado na wznak, drzewce pogryo si po lotki w jego ciele, przeszywajc serce, a trjktny grot wyoni si z przodu klatki piersiowej. Do tej pory gobliny, podajce dwa kroki za ogrem, pokonay zakrt i stwierdziy, e dowdca zgin. Te, ktre szy na czele grupy, nie zdyy nawet dobrze zorientowa si w sytuacji. Pikel, przykucnity w kcie, zamachn si swoj pak, trafiajc w golenie i przewracajc dwa ze znajdujcych si najbliej niego stworw wprost pod nogi Ivana. tobrody krasnolud, siekc zajadle swym wielkim toporem, upora si z nimi byskawicznie. Reszta oddziau z typow dla goblinw lojalnoci sprawnie si wycofaa. Wrc od frontu rzucia pospnie Shayleigh. Tak, i te gupie gobliny usyszom bitewny zgiek i wrcom drugom stronom ze setkom albo i wiency swoich! potakn Ivan. Bardzo moliwe, e twoje yczenie faktycznie si speni, Ivanie odpara ponuro wojowniczka elfw. Kto wie, moe ju niebawem cae wojsko Zamczyska Trjcy wemie nas w kleszcze. Podesza do zakrtu korytarza, wyjrzaa, po czym pobiega w gb tunelu, liczc na to, e zdoa wypatrzy jak boczn odnog, ktra pozwoliaby im wydosta si z tego wskiego garda. Pikel, ktry poj ju, w jak trudnym znaleli si pooeniu, wyczy si z rozmowy. Opadszy na klczki, pez wzdu ciany, tukc czoem w podejrzanie jego zdaniem wygldajce kamienie. Co on wyprawia? spytaa Shayleigh, przeraona z pozoru irracjonalnym zachowaniem krasnoluda.

Zanim jeszcze zdya wypowiedzie te sowa, Pikel wyrn czoem w kolejny kamie. Odwrci si do Ivana, umiechajc si od ucha do ucha, i pisn co ochryple. Tam je korytarz! rykn Ivan, opadajc na kolana obok brata, i obaj zaczli grzeba paluchami przy krawdziach obluzowanego kamienia. Przy korytarzach zawsze som ukryte tunele wyjani Ivan wyranie zdezorientowanej Shayleigh. Odpywa niemi woda we w razie powodzi. Czujne uszy Shayleigh wychwyciy odgos krokw zbliajcych si z obu stron. Szybciej! rzucia do krasnoludw, po czym wyja z uchwytu w cianie ponc agiew. Pobiega najdalej, jak moga, w gb korytarza i zawrcia co si w nogach, zanurzajc po drodze pochodni w kadej z mijanych mis i gaszc tkwice w cianach agwie. Wkrtce korytarz za ni wypeni si chmur cuchncego, kwanego dymu i zrobio si w nim kompletnie ciemno. Shayleigh bez trudu dostrzega jednak w oddali czerwone punkciki lepi goblinw. Uparciuchy burkna i wybiegszy zza zaomu muru, pognaa w przeciwnym kierunku, powtarzajc te same czynnoci. Zanim powrcia do krasnoludw, oddziay wrogw zbliajce si z obu stron byy tu tu. Jaki goblin wyjrza zza zaomu muru i w tej samej chwili pad ze strza tkwic w oczodole. Pospieszcie si! wyszeptaa ochryple Shayleigh, kaszlc, gdy dotary do niej cuchnce opary. Sama si pospiesz odburkn Ivan. Szarpniciem przewrci wojowniczk na ziemi i praktycznie wcisn j w gb otworu, spychajc w d botnistego, spadzistego tunelu. Nastpnym miakiem by Pikel. Chichoczc, pooy na strominie za sob wasn pak i topr Ivana. Co on robi? spytaa Shayleigh, ale Pikel przyoy tylko do ust pulchny paluch i wyszepta: Ciii! Ivan zaj miejsce przy zaomie muru i zmruy powieki, by nie zdradzi go bysk oczu. Gobliny miny go, powczc nogami. Z drugiej strony korytarza wyonia si kolejna grupa wrogw. Jest ich wiency, ni my myleli! rykn Ivan w ochrypym, gardowym jzyku goblinw. Gobliny znajdujce si po tej samej stronie co krasnolud, usiujc przebi wzrokiem mrok i cuchnce opary, dobyy

broni. Na nich! W nich bij! wrzasn Ivan, a kilka goblinw powtrzyo jego zawoanie i z impetem nataro na nadcigajcy oddzia. W mgnieniu oka dwie grupy zwary si w morderczej walce, przy czym kada z druyn uwaaa stron, przeciwn za intruzw, ktrzy wdarli si do Zamczyska Trjcy. Ivan spokojnie podszed do otworu wejciowego prowadzcego w gb sekretnego tunelu. Pikel wycign rk, aby mu pomc, lecz Ivan zawaha si, bowiem mia ogromn ochot wczy si do walki. Wreszcie cierpliwo Pikela si wyczerpaa. Signwszy obiema rkami, schwyci brata za kostki i zbiwszy go mocnym szarpniciem z ng, wcign do wntrza tunelu, a potem przepez po nim, rozcignitym jak koda na ziemi, i sign po lecy opodal kamie, aby umieci go z powrotem na swoim miejscu. Tym razem to on si zawaha, urzeczony potyczk w gwnym korytarzu. Widzc przebiegajce obok niego, siekce si nawzajem gobliny, mimowolnie zachichota. Ivan, ktry nigdy nie przepuci okazji, by odpaci bratu piknym za nadobne, zapa Pikela za kostki i hojnie przecign go twarz po bocku. W jaki czas potem trjka przyjaci odnalaza wyjcie z botnistego tunelu i znalaza si w kamiennym korytarzu, w przyzwoitej odlegoci od miejsca, gdzie toczya si walka. Ivan i Pikel szli na przedzie, a ich ubocone twarze wyraay zacit determinacj. W cigu nastpnych kilku minut Shayleigh niejednokrotnie krcia gow ze zdumieniem, widzc, jak krasnoludy kr po labiryncie tuneli, pokonujc jeden korytarz za drugim i tych kilka goblinw, ktre nieopatrznie stany im na drodze. Shayleigh nie przypominaa im ju o zachowaniu ciszy. Wiedziaa, e ich ucieczka bya jedynie tymczasowa i e niezalenie jak cicho by si poruszali, prdzej czy pniej natrafiana zorganizowan obron. Wojowniczka elfw umiechna si, zadowolona z obecnoci u jej boku braci Bouldershoulderw. Widziaa krasnoludy w akcji, gdy walczyy w obronie Shilmisty. Niech wrogowie wyjd nam na spotkanie stwierdzia. Niech stan twarz w twarz z odwanymi, skorymi do bitki krasnoludami. Ivan i Pikel zwolnili i jakby nieco ucichli, dotarszy do schodw, ktre

piy si w gr, odchodzc od skrzyowania czterech rozlegych korytarzy. Koca schodw nie byo z dou wida. Idealne miejsce na zasadzk. Usyszeli piew dochodzcy od strony stopni, gos by potny, donony. Korytarz za nimi i dwa boczne wydaway si puste, przemknli wic chyo w kierunku podestu. Schody prowadziy w gr, dokadnie tak jak przypuszczali, ale na jednym z wyszych stopni dostrzegli buty giganta. Wielkie monstrum, kompletnie pozbawione suchu, podpiewywao radonie, faszujc co niemiara i najwyraniej nie zdajc sobie sprawy z obecnoci w Zamczysku Trjcy nieproszonych goci. Na gr, szybko rzuci Ivan do Shayleigh i mrugnwszy do brata, pocign go za sob. Grzmicy gos giganta zagusza haas, jaki robili, wchodzc po drewnianych stopniach. Shayleigh rozejrzaa si nerwowo, uznawszy, e ich obecna sytuacja nie przedstawia si zbyt rowo. Jednak ju w chwil pniej usyszaa peen radoci wrzask krasnoludw, a zaraz potem guchy omot i trzask, gdy topr Ivana i paka Pikela dosigy ng giganta. Grunt zadra pod jej stopami, gdy olbrzym stoczy si po schodach. Shayleigh zastanawiaa si, czy nie warto byoby posa w spadajce monstrum kilku strza, ale usyszaa, e w trzech korytarzach za jej plecami zaroio si nagle od wrogich onierzy. Odwrcia si na picie i wypucia strza w gstniejc chmar cia za swoimi plecami, nie czekajc na efekty. Olbrzym, wci ywy i ogarnity wciekoci, lea na plecach, zwrcony gow do Shayleigh, ze stopami opartymi na jednym z wyszych stopni. Usiowa si podnie, ale caym cielskiem tarasowa niezbyt szerokie schody i w tej niezrcznej pozycji, ze zranionymi obiema nogami, jedynie miota si aonie. Shayleigh wyja krtki miecz i skoczya naprzd, a odbijajc si od twarzy potwora, nieomal potkna si o jego wielki, sterczcy nos. Olbrzym sign w jej stron, ale wojowniczka zwinnie si uchylia i ciciem miecza rozpataa do, ktra znalaza si zbyt blisko. Potwr unis olbrzymi nog i ugi jaw kolanie, tworzc w ten sposb yw zapor, lecz Shayleigh bez wahania wbia ostrze miecza gboko w jego udo i zapora natychmiast znikna jej z drogi. Kiedy przebiega po gigantycznym korpusie, ujrzaa Pikela

nadchodzcego z przeciwnej strony i przeciskajcego si pod uniesion nog olbrzyma. Krzykna, obawiajc si, e Pikel niechybnie zostanie zmiadony, ale krasnolud wcisn si ju zwinnie pomidzy schody a ogromny poladek monstrum. U podna schodw zaroio si od onierzy wroga; jedni wspinali si na cielsko powalonego giganta, inni napinali uki, mierzc w Shayleigh i Ivana, gdy tobrody krasnolud pospieszy z pomoc wojowniczce elfw. Obaskawiony w Pikela ugryz olbrzyma poniej plecw i jak byo do przewidzenia, gwatowny skurcz, jaki targn caym ciaem giganta, nada Pikelowi potrzebne przyspieszenie. Zapierajc si ramieniem, pchn potnie i z gonym stkniciem wzi na swoje wielkie barki cielsko behemota, oddzielajc przyjaci od ciby wrogw do osobliw yw tarcz. Gigant stkn par razy, gdy strzay pogryy si w jego piersi, a potem, pchnity z caej siy przez niezmordowanego Pikela, run w d, tarasujc wejcie na schody. Pikel poklepa wa po bie i woy go z powrotem do rkawa kaftana, po czym kilkoma susami doczy do przyjaci i mijajc w podskokach Ivana, odebra od niego ukochan pak. Shayleigh ponownie pokrcia gow. Silniejszy ce mylaa, ni? spyta Ivan, pocigajc j za sob. U szczytu schodw nie napotkali adnych wrogw. Ivan i Pikel natychmiast stanli rami przy ramieniu i ruszyli dalej, kontynuujc wawy bieg w bojowej formacji. Jedynymi odgosami, jakie obecnie syszaa Shayleigh, byo echo tupotu sandaw i butw krasnoludw, i pomimo i fakt ten dodawa jej nieco otuchy, w gbi serca nie przypuszczaa, aby ten szaleczy pd na olep korytarzami Zamczyska mg ich dokdkolwiek zaprowadzi. W kocu zdoaa zatrzyma rozpdzonych, ogarnitych bitewnym szaem braci, przypominajc im o zadaniu odnalezienia wyjcia z labiryntu korytarzy i odszukania Cadderlyego i Daniki. Kiedy krasnoludy zamilky, zdoali usysze nieokrelony dwik, dochodzcy z korytarza po lewej. Shayleigh zamierzaa ju szepn, e powinni pj naturalnie jak najciszej w t wanie stron, ale jej sowa utony w radosnym ryku: Oo, oo! Pikela, a w chwil potem dwa krasnoludy, tupic i haasujc tak samo albo goniej ni dotychczas,

ponownie ruszyy do ataku.

18
Pity naronik Tam rzek jeniec do Cadderlyego i Daniki, wskazujc na drug stron ostatniego rozgazienia drg, gdzie znajdoway si zwyczajne z pozoru drzwi. To wejcie do komnat magw. Cadderly. W umyle modego kapana ponownie rozlego si woanie dochodzce z jakiego niezbyt odlegego miejsca. Cadderly zamkn oczy i skoncentrowa si, by stwierdzi, e zew dochodzi ni mniej ni wicej, tylko zza tych zwyczajnych dbowych drzwi. Gdy ponownie otworzy oczy, ujrza, e Danica przyglda mu si z zaciekawieniem. Mczyzna nie kamie rzuci do niej Cadderly. Wizie wyranie si rozluni. A wic dlaczego nie ma tu stranikw? spytaa Danica, zwracajc si bardziej do jeca anieli do Cadderlyego. Mczyzna nie potrafi odpowiedzie. To czarnoksinik przypomnia im obojgu Cadderly. Z tego co syszelimy, potny czarnoksinik. Bardzo moliwe, e jest tu jaki stranik albo specjalne ochronne zaklcie. Danica brutalnie popchna mczyzn naprzd. Ty prowadzisz rzucia lodowatym tonem. Cadderly natychmiast stan obok jeca i chwytajc go za rami, podtrzyma przed upadkiem, po czym upomnia wzrokiem Danic. Idziemy razem? Byo to tyle pytanie co stwierdzenie. Danica przeniosa wzrok na drzwi, na Cadderlyego, a wreszcie na onierza. Rozumiaa powd wspczucia, sympatii i chci ochrony tego bezradnego jeca ze strony Cadderlyego. Wiedziaa, e jej ukochany wyczuwa dobro natury tego czowieka i nie chcia wykorzystywa go w charakterze misa armatniego. On i ja pjdziemy przodem zadecydowaa, uwalniajc rami mczyzny z agodnego ucisku Cadderlyego. Ty idziesz za nami. Mniszka mikko pokonaa rozwidlenie korytarzy, skulia si nisko i rozejrzaa wokoo. Odwrcia si do Cadderlyego, wzruszya ramionami, po czym daa jecowi znak, by do niej doczy, i dotara do

drzwi a raczej prawie jej si to udao. Stwr pojawi si, mona by rzec, znikd, stajc si najpierw czarn kresk, ktra rozszerzajc si na prawo i lewo, staa si najpierw dwu-, a nastpnie trjwymiarowa. Przed zdumion trjk w powietrzu zakoysao si pi wowych bw. Hydra. Danica zatrzymaa si gwatownie i skoczya w lewo, by znale si poza zasigiem trzech olbrzymich gw. Jeniec, nie tak szybki jak mniszka, zrobi zaledwie jeden krok, zanim potworna paszcza schwycia go w pasie. Mczyzna wrzasn i zacz bezadnie uderza piciami w pokryty uskami eb, podczas gdy ostre jak igy zby rozszarpyway jego ciao. Drugi eb opad na niechronion gow mczyzny i jego krzyki urway si nagle. Oba by pracoway unisono i po chwili hydra rozerwaa ciao mczyzny na dwoje. Na ten widok Cadderly o mao nie zemdla. Unis przed sob naadowan kusz, przesuwajc ni z boku na bok, usiujc poda za nieomal hipnotycznym ruchem falujcych bw. Gdzie strzela? Wypali w sam rodek olbrzymiego cielska, a hydra zawya z wciekoci, kiedy bet wbi si w jej ciao i eksplodowa. Dwa by opady nisko, usiujc pochwyci kluczc zwinnie Danic, dwa nadal poeray ciao zabitego mczyzny, pity za wystrzeli w stron Cadderlyego. Potwr mia za krtk szyj, ale impet ataku pitej gowy zmusi ca reszt wielkiego cielska do postpienia o kilka krokw do przodu. Danica ruszya w stron Cadderlyego, ale gwatownie zmienia kierunek, gdy tu obok niej przemaszerowaa hydra, i postanowia zaj monstrum od tyu. Zawoaa do modzieca, aby ucieka, pomimo i nie widziaa go ju spoza cielska potwora. Pierwszy eb hydry wyprysn naprzd jak strzaa, mierzc w modego kapana i wyprbowujc jego nerwy, gdy ten usilnie prbowa powtrnie zaadowa bro. Wowa paszcza znajdowaa si w odlegoci zaledwie dwch stp od niego, gdy Cadderly unis w kocu rami i wypali; bet odbi si od szeciocalowych kw, migajc w gb paszczy monstrum, gdzie eksplodowa ze zduszonym hukiem.

eb i szyja opady pasko na podog. Atak potwora zosta spowolniony, ale nie powstrzymany. Dwa by, ktre atakoway Danic, i jeden, ktry skoczy ju z martwym jecem, pynnym ruchem przeciy powietrze, a mody kapan roztropnie odskoczy w ty, unoszc obronnym gestem swoj wdrown lask, by odeprze bezporedni atak. Wiedzia, e powinien znale si w miar daleko od monstrum, aby zaadowa swoj kusz i zatopi si w pieni Deneira, a nastpnie wydoby z jej dwikw najbardziej odpowiednie zaklcie. Jednak pord chaosu migajcych gw, gdy stwr poda za nim krok w krok, Cadderly nie by w stanie usysze pieni i musia skoncentrowa si wycznie na wymachiwaniu przed sob magiczn lask. Raz szczliwie udao mu si trafi i gak w ksztacie baraniego ba utrci zb jednej z wowych szczk. Z paszczy monstrum doby si ryk, a Cadderly instynktownie mign pod ni, uywajc wowej szyi w charakterze osony przed dwoma innymi atakujcymi go bami. Czwarta gowa, znajdujca si nieco dalej na prawo, wyplua precz tors martwego mczyzny i zapewne pochwyciaby modego kapana, gdyby Danica nie pojawia si nagle, wymierzajc straszliwe kopnicie w jej doln uchw. Paszcza potwora zamkna si z kapniciem, kawaek rozdwojonego, dygoczcego jzyka spad z planiciem na podog. Cadderly nadal zmierza w kierunku drzwi, koncentrujc si na zaadowaniu kuszy. Danica bya tu przy nim i patrzya wstecz, na hydr, ktra sunc ociaym krokiem, odwracaa si w ich stron. Wchod! krzykna, ale Cadderly pomimo swej desperacji mia do rozsdku, by nie zbliy si do drzwi. Wiedzia, e byy oboone zaklciem, czu emanujc z nich moc. Stojc rami w rami z Danica, ponownie unis kusz, jakby zamierza poczstowa hydr kolejnym betem. I nagle odwrci si, posyajc pocisk w zamek drzwi i wyrywajc w drewnie ogromn dziur. Danica uderzya Cadderlyego w rami, odpychajc go w bok. Zatoczy si na cian oszoomiony, a kiedy spojrza w drug stron, ujrza ukochan otoczon czterema klapicymi zajadle gadzimi bami. Skoczya w stron bestii, jednym susem znajdujc si w zasigu jej

olbrzymich szczk, obracajc si jak fryga i tukc oraz kopic we wszystko, co znalazo si w pobliu. Jeden eb odwrci si dostatecznie daleko, aby mc jej dosign, ale Danica schwycia go za rg, po czym gwatownym skrtem rki skierowaa wielki pysk w bok, by nie zdoa pochwyci jej w pasie, lecz szerokie chrapy bolenie uderzyy j w ebra. Druga rka Daniki wystrzelia w przeciwn stron, jej wyprone sztywno palce przebiy lepie drugiego kapicego ba. Teraz wszystkie gowy hydry byy zwrcone w kierunku jej grubego korpusu. Danica schwycia na wp olepiony eb, opara si plecami o grub wow szyj, po czym uchylia si, gdy nastpna gowa runa w jej kierunku, a jej szeroko rozwarte szczki wgryzy si gboko w ssiedni szyj. Zanim hydra uwiadomia sobie swj bd, poszkodowana gowa bya ju martwa. Danica nadal znajdowaa si midzy motem a kowadem, ale bet, odbiwszy si od usek pokrywajcych jedn z szyj hydry, trafi bezbdnie w drug. Pierwszy eb, ktry zosta trafiony, odwrci si gwatownie w stron nowego przeciwnika, podczas gdy moc eksplozji, jaka nastpia w chwil pniej, odrzucia drugi eb stwora w bok, otwierajc sporych rozmiarw luk, ktra bya dla Daniki jedyn szans ucieczki. Drzwi s strzeone zaklciem zawoa Cadderly do dziewczyny, kiedy skierowaa si ku nisko sklepionemu przejciu. Nie musia tego robi, bowiem Danica wcale nie zamierzaa przebiega na drug stron. Stana i czujc paszczk tnc powietrze tu za jej plecami, wybia si w gr, uchwycia si grnej czci framugi i podcigna. Kilkakrotnie bysn piorun; z obu stron oboonej magicznym zaklciem framugi buchny pomienie. Pozostay tylko dwa by, poraona hydra si cofna. Wowe szyje byy spltane; gadzie lepia, spogldajc na dwjk miakw, przepeniy si nagle szacunkiem. Cadderly usiowa wymierzy w jeden z bw hydry, ale zawaha si w obawie, e mgby spudowa. A niech ci! sykn wciekle po duszej chwili, ktr po prostu zmarnowa. Posa bet w cielsko hydry, najwyraniej nie czynic jej

wielkiej szkody, ale potwr mimo wszystko cofn si o krok. yjce by hydry sykny unisono. Stwr odskoczy w bok, trzy martwe szyje odbiy si z guchym planiciem od podoa. Strzelaj w moje plecy polecia Danica i zanim Cadderly zdy zapyta, o co jej chodzi, rzucia si naprzd, pomidzy koyszce si by, zwabiajc je ku sobie. Teraz! rozkazaa. Cadderly musia jej zaufa. Jego kusza szczkna, a Danica runa nagle na plecy bet przeci powietrze ponad ni, trafiajc i rozorujc wyjtkowo zdumiony wowy pysk. Ta ranna gowa pozostaa jednak przy yciu i leca na plecach Danica ujrzaa nagle nad sob dwie kapice paszczki. Nie! krzykn Cadderly i odwanie rzuci si naprzd, zaciskajc obie donie na lasce z gak w ksztacie baraniego ba. Danica kopna w gr najpierw jedn, a potem drug nog, nie dopuszczajc bliej atakujcych j bw. Cadderly zauway, e gowa, ktr zrani, wydawaa si lepa, i przeskoczywszy ponad Danica, uderzy w gadzi eb trzyman oburcz lask. Gowa odskoczya w ty, a Cadderly pody za ni, zasypujc j gradem ciosw. Drugi eb zaatakowa Cadderlyego od tyu, ale Danica uniosa nogi w gr, po czym raptownie je opucia, jej plecy wygiy si w hak i mniszka zgrabnym susem poderwaa si z ziemi. Jednym skokiem dopada ba cigajcego jej kochanka, pochylia si, wyja zza cholewy buta sztylet, po czym wyprostowaa si i wbia n, a po srebrn, rzebion w ksztacie smoka rkoje, w uchw potwora. Rce Cadderlyego pracoway niezmordowanie, zmieniajc i tak ju znieksztacony pysk w krwaw miazg. Ostatnia gowa wyprysna w gr, ale Danica jedn rk obja jej grub szyj i wraz z wielkim bem uniosa si w powietrze, trzymajc z caych si rkoje zakrwawionego sztyletu. Oplota mocno szyj monstrum, uniosa do gry jedn nog, po czym signa woln rk, by wyj z pochewki przy cholewce buta drugi sztylet. Kiedy potwr zacz si miota i szale, z caych si obja go za szyj i ani na chwil nie rozlunia ucisku. Dopiero gdy monstrum si uspokoio, wbia ostrze drugiego noa w jego lepie, wyrwaa sztylet z rany i wbia go jeszcze raz. Potwr ponownie wpad w furi. Cadderly, usiujc zbliy si do

Daniki, smagnity uderzeniem grubej szyi hydry, zosta odrzucony o dziesi stp w gb korytarza. Danica nie poddawaa si jednak trzymajc oba sztylety wbite w ciao potwora, raz po raz manipulowaa nimi w przd i w ty lub krcc rkojeciami, obracaa krysztaowe ostrza w ranach. Wreszcie runa ciko na plecy, odbijajc si od kamiennego podoa, a monstrualna szyja opada na jej ciao. Oszoomiona mniszka nie bya w stanie zaczerpn tchu, prawie nic nie widziaa i prawie nie czua doni zacinitych na rkojeciach noy. Instynkt nakazywa jej dziaa, za wszelk cen wydosta si spod cikiego brzemienia monstrum, podpowiadajc, e eb hydry atwo mg si odwrci i przegry j w pasie na dwoje. Ale hydra ju si nie poruszya, a w chwil pniej Cadderly stan nad Danica i uwolni ramiona mniszki, zdejmujc z nich cik, bezwadn wow szyj. *** Shayleigh usyszaa dochodzcy z przodu pomruk, dwik wielu zduszonych gosw. Ju miaa ostrzec braci Bouldershoulderw, ale krasnoludy najwyraniej rwnie go usyszay, bowiem pochyliy gowy i przyspieszyy kroku. Sanday Pikela kapay, a buty Ivana dudniy o podoe. Shayleigh bezszelestnie ruszya za nimi, z ukiem gotowym do strzau. Za zaomem korytarza natrafia na prosty odcinek, przecinajcy dwa rozwidlenia tuneli i koczcy si podwjnymi wrotami. Zbyt wielu! wyszeptaa ochryple, zwalniajc. Zbyt wielu! Podwjne drzwi stany im na drodze, a w chwile, pniej wisiay ju przekrzywione na wyamanych zawiasach. Ivan i Pikel wpadli do rodka, unoszc wysoko bro. Uch, och wymamrota zadowolony krasnolud, oddajc idealnie myli brata, znaleli si bowiem w ogromnej sali jadalnej, ktra obecnie musiaa peni rwnie rol sztabu dowodzenia; w pomieszczeniu znajdoway si dugie rzdy stow i wicej ni tylko paru wrogw. Shayleigh westchna bezradnie i podbiega, by zrwna si

z rozjuszonymi krasnoludami, ktre w swym zapamitaniu miny ju kilka pustych stow. Grupka orkw siedzcych opodal drzwi ledwie zdya unie wzrok znad mis, gdy spady na nie krasnoludy: Ivan siekc, kopic i dgajc swym rogatym hemem, a Pikel walc gdzie popado kolanami, okciami i czoem i wymachujc jak oszalay swoj grub pak. Tylko jeden z szeciu orkw zdoa w ogle podnie si z krzesa, ale zanim kompletnie zaskoczony zrobi chocia dwa kroki, strzaa trafia go w bok gowy i run martwy na podog. Krasnoludy i Shayleigh tu za nimi ruszyli do natarcia. Wojowniczka elfw wiedziaa, e ich jedyn nadziej byo pozostawa stale w ruchu i przebi si szybko przez zdezorientowan chmar wrogw, aby potwory nie zdyy si zorganizowa. W biegu wypucia kolejn strza, trafiajc w rami jakiego mczyzn z ukiem. Stoy przewracay si, a krzesa przesuway po pododze, gdy ludzie i potwory pospiesznie umykali z drogi rozjuszonemu ywioowi w postaci trjki ogarnitych bitewnym szaem napastnikw. Jeden goblin mia pecha, potykajc si o krzeso swego kompana. Kiedy krasnoludy miny to miejsce, zarwno goblin, jak i owo nieszczsne krzeso leeli rozpaszczeni na pododze. Jeden ogr nie uciek, ale splt ramiona na piersiach i zapar si w miejscu, sdzc, e stanowi przeszkod nie do pokonania. Dozna uszczerbku czego wicej ni tylko dumy, kiedy Ivan przebieg midzy jego szeroko rozstawionymi nogami i ci w gr swym wielkim toporem. Ogr zatoczy si, przyciskajc donie do zniszczonych klejnotw rodowych, a przebiegajcy akurat tu obok Pikel zaprawi go pak w kolano. Ogr nie zdy nawet osun si na ziemi, kiedy Shayleigh wyskoczya w gr i opierajc jedn stop na jego policzku, a drug na ebrach, wawo przebiega po boku padajcego stwora. Wygldao na to, e w ataku krasnoludw nie byo adnej metody, adnego konkretnego celu poza, ma si rozumie, oglnym chaosem. Naraz Pikel dostrzeg miejsce, gdzie wydawano posiki, dugi kontuar biegncy wzdu przeciwlegej ciany. Oooo skrzekn, pokazujc w jego stron grubym paluchem. Jeden z trzech sucych unis kusz, ale pad przeszyty strza Shayleigh. Drugi zasoni si jak tarcz drewnian tac, lecz topr

rozpata j gadko na dwoje, podobnie jak znajdujc si za ni twarz mczyzny. Tarcza trzeciego, blaszany garnek, wydawaa si bardziej odpowiednia, ale Pikel wyrn w ni swoj pak tak mocno, e naczynie odbio si w ty, trafiajc sucego w twarz i wykluczajc go z dalszej gry. Trjka przyjaci byskawicznie znalaza si na korytarzu. Shayleigh obracaa si na picie, raz po raz szyjc z uku, bowiem w ich stron zmierzaa pokana czereda nieprzyjaci. Zaliczaa jedno trafienie po drugim, ale nic nie wskazywao, by miaa szans powstrzyma nadcigajc hord. Ivan i Pikel, przeskoczywszy lad, znaleli si po dwch stronach wojowniczki elfw, uzbrojeni w stosy metalowych talerzy, i zaczli energicznie ciska nimi w zbliajc si watah ludzi i potworw. Talerze zawiroway w powietrzu i z gonym brzkiem poczy trafia w znajdujcych si coraz bliej wrogw. Manewr ten da Shayleigh czas, by ponownie moga zrobi uytek ze swego morderczego uku. Hi, hi, hiii zachichota Pikel, po czym zeskoczy z kontuaru i schwyci garniec peen gstej zielonkawej zupy. Cisn go, rozlewajc brej wokoo, i podoga przy kontuarze staa si nagle niebezpiecznie liska, o czym ju niebawem miay przekona si monstra podajce na czele atakujcej tuszczy. Krasnolud, wspinajc si ponownie na kontuar, zaopatrzy si rwnie w chochl pen wrztku. Strzaa wisna Ivanowi tu nad uchem, wbijajc si w cian za krasnoludem. Shayleigh skupiona na najwikszym z nadcigajcych potworw, jeszcze jednym ogrze, zauwaya kucajcego nieco z boku, za przewrconym stoem, ucznika. We si za jeich ucznikw! zawoa Ivan. Ja i mj brat zajmiem si temi gupkami, co podejdom bliej! Ta propozycja wydawaa si rozsdna i wojowniczka elfw zmusia si, by pohamowa nerwy, i ignorujc bezporednie zagroenie, zawierzy swoim towarzyszom. Przesuna uk w bok, dostrzegajc wystajce nieroztropnie zza blatu stou biodro wrogiego ucznika, ktry wanie napina ciciw, i byskawicznie posaa mu strza. Zbliajcy si ogr zarobi cztery strzay w pier, ale uparcie brn

naprzd w stron Pikela i bezradnej Shayleigh. Oczy krasnoluda rozszerzyy si w udawanym przestrachu i Pikel nagle si skuli, jakby rozpaczliwie chcia si ukry za kontuarem, a Shayleigh, widzc jego reakcj, krzykna na cae gardo. Pikel wyprostowa si w ostatniej chwili i zamaszystym gestem chlusn wrztkiem w oczy wielkiego ogra. Jak byo do przewidzenia, ogr zatoczy si, unoszc rce do poparzonych oczu. Ten krok drogo go kosztowa. Straci rwnowag, lizgajc si w kauy zielonkawej zupy, i wyrn kolanami o niski kamienny kontuar. Osuwajc si na ziemi i usiujc odzyska rwnowag i zdolno normalnego widzenia, poczu palcy bl i jasne wiato rozbyso mu przed oczami za spraw grubej, twardej paki Pikela, ktra zmiota mu czubek gowy. Pikel odoy na bok ubabran mzgiem pak i zgarn kolejn parti talerzy, ciskajc nimi energicznie we wrogw, ci jednak, zgoa niespodzianie, wydawali si bardziej skorzy do ucieczki ni do ataku na intruzw. W kuchenny walce ni ma lepszego nad Bouldershouldera mrukn Ivan, a jeden rzut oka na otaczajcy ich chaos i rze wystarczy, by Shayleigh w zupenoci si z nim zgodzia. Wojowniczka elfw wiedziaa jednak, e bd potrzebowa wicej anieli wstpnej furii, by zwyciy w tej walce. Przy yciu pozostay tuziny wrogw, a w jadalni pojawili si ju nowi, ktrzy przewracali stoy i pokadali si na pododze za nimi. Ujrzaa, e kolejny ucznik wyglda ponad krawdzi stou opodal i unosi uk. Shayleigh byskawicznie napia ciciw, a jeeli chodzio o celno, nie miaa sobie rwnych. Podczas gdy strzaa mczyzny poszybowaa niegronie, zbyt wysoko i daleko od zamierzonego celu, Shayleigh praktycznie bez wysiku trafia wrogiego ucznika midzy oczy. Satysfakcja wojowniczki okazaa si wszake krtkotrwaa, bowiem Shayleigh uwiadomia sobie nagle, e zostao jej ju tylko pi strza, a zapas metalowych talerzy Ivana i Pikela mala w zastraszajcym tempie. ***

Cadderly uklk przy tym, co pozostao z jeca, oderwanej gowie i ramionach mczyzny. Poczu pod sercem dotkliwe ukucie wyrzutw sumienia, w jego mylach przewijay si mroczne obrazy osdzajce go i jawnie stwierdzajce, e to on ponosi win za mier tego nieszcznika. Danica stana przy modym kapanie, nakaniajc go, by wsta. Cadderly odsun jej rk i wpatrywa si przez dusz chwil w upiorne szcztki. Mia ochot wej do krainy duchw, odnale zmarego i... I co? zastanawia si Cadderly. Czy by w stanie cign jego dusz z powrotem? Obejrza si na nadgryzion doln cz ciaa onierza. Dokd miaby sprowadzi jego dusz? Czy posiada moc czenia rozdartych cia? To nie twoja wina wyszeptaa Danica, doskonale zdajc sobie spraw, co go nurtowao. Dae temu czowiekowi szans. To duo wicej ni zaproponowaliby mu inni, znalazszy si na naszym miejscu. Cadderly przekn lin i wsta. Hydra zaatakowaa ich troje, mogaby rozedrze na p Danic, gdyby mniszka nie bya dostatecznie szybka i zwinna. Nawet gdyby Cadderly pozwoli jecowi, aby zatrzyma swoj bro, wtpliwe, by okazaa si ona skuteczna w przypadku tak gwatownego i szybkiego ataku, z jakim mieli do czynienia. Musimy ju i powiedziaa Danica, a Cadderly ponownie pokiwa gow, odwracajc si w stron wiszcych luno, nadpalonych i naruszonych wybuchem drzwi. Przestpi prg rami w rami z Danica, by znale si w niewielkim przedpokoju. Nie napotkali adnych yjcych wrogw, ale to bynajmniej ich nie uspokoio, bowiem z parapetu biegncego wysoko wzdu cian pomieszczenia spoglday na nich szczerzce zby gargulce, ciskajc w apach ostre jak igy sztylety ulubion bro Talony. Demoniczne reliefy pokryway kamienn powierzchni kolumn; hordy upiornych istot taczyy wok zwodniczo piknej Pani Trucizn. Na cianach wisiay gobeliny przedstawiajce krwawe sceny bitew, w ktrych tabuny zych goblinw i orkw, zaopatrzonych w bro ociekajc krwi i trujcym jadem, bezlitonie cigay umykajce gromady ludzi i elfw. W pomieszczeniu dominujcym przedmiotem by fotel. Sta na podwyszeniu otoczonym z dwch stron wysokimi elaznymi posgami

dzikich wojownikw dziercych w jednym rku wielkie miecze, a w drugim niegronie wygldajce wskie sztylety. Nie byo wida drugich drzwi, aczkolwiek fragment ciany bezporednio za fotelem by przesonity kotar. Majc obok siebie wiecznie czujn Danic, Cadderly przywoa pie Deneira, poszukujc w jej dwikach czego, co ujawnioby natur wielu spord otaczajcych go przedmiotw. Odpry si nieznacznie, gdy nie wykry na kamiennych gargulcach adnych magicznych zakl, ale gdy skoncentrowa uwag na elaznych posgach, o mao nie cofn si o kilka krokw. Ich fragmenty gowy, usta i rce przesycone byy magiczn energi. Golemy? wyszeptaa Danica, widzc, e oczy modego kapana si rozszerzaj. Cadderly nie by co do tego przekonany. Golemy byy magicznymi istotami od stp do gw, oywionymi bryami elaza, kamienia czy innego wystarczajco mocnego do tego celu budulca. Ich obecno byaby tu cakiem uzasadniona, gdy tego typu potwory tworzyli czsto potni magowie bd kapani, by peniy pniej rol ich stranikw. Po tym, co Cadderly usysza na temat Aballistera, moliwo posiadania przez maga elaznych golemw, najpotniejszych spord tego typu stworze, nie bya wcale wykluczona. Cadderly spodziewa si jednak, i taki stwr bdzie emanowa duo potniejsz magiczn moc. Dokd teraz? spytaa Danica, a ton jej gosu da Cadderlyemu do zrozumienia, e mniszka coraz bardziej si niepokoi, stojc bezradnie w przedsionku komnaty czarnoksinika. Cadderly zamyli si przez dusz chwil. Czu, e powinni podej do kotary, ale jeli to faktycznie byy elazne golemy, kiedy przejdzie tamtdy wraz z Danica... Odegna od siebie straszliw myl. Kotara powiedzia z wahaniem. Danica ruszya naprzd, ale Cadderly schwyci j za rk. Nie wierzy w siebie, lecz Danica wierzya w niego, i w tej sytuacji powinien i obok niej, a nie z tyu. Kocem laski odsun kotar, ukazujc znajdujce si za ni drzwi. Zacz si odwraca, by umiechn si do Daniki, ale zanim ktrekolwiek z nich zdoao zareagowa, elazne posgi odwrciy si,

a miecze zatrzymay zaledwie o cal, jeden przed, a drugi za nimi. Wypowiedz haso zaday jednoczenie posgi. Cadderly zauway, e Danica sprya si do skoku na metalowego przeciwnika. Kilka przelotnych dwikw przemkno w jego mylach i ujrza, jak w ramionach elaznych posgw gromadzi si coraz potniejsza moc narastaa ona zwaszcza w rkach dziercych sztylety. Nie potrzebowa magii, by domyle si, e czubki tych wskich ostrzy byy z ca pewnoci powleczone trucizn. Wypowiedz haso zaday ponownie posgi. Cadderly skoncentrowa si na magicznej energii i stwierdzi, e osigna ona niebezpieczne crescendo. Nie ruszaj si wyszepta do Daniki, wyczuwajc, e gdyby zadaa pierwszy cios, dwa sztylety dosigyby jej z mordercz i bezlitosn precyzj. Danica opucia rce, cho bynajmniej nie wygldaa na rozlunion. Zaufaa jego osdowi, ale Cadderly mia powane wtpliwoci, czy postpia susznie. Magiczna energia sprawiaa wraenie, jakby niebawem miaa nastpi eksplozja, a Cadderly w dalszym cigu nie wiedzia, w jaki sposb mgby j rozproszy albo zniwelowa. Odnis wraenie, e golemy zaczynaj si niecierpliwi. Wypowiedz haso. Ich rwnoczesny zapiew brzmia niczym ostatnie ostrzeenie. Cadderly chcia powiedzie Danice, aby uskoczya w bok, majc nadziej, e zwinna mniszka zdoa unikn dgnicia sztyletem czy ciosu ktrego z ogromnych mieczy. Haso brzmi: Bonaduce dobiego zza drzwi. Gos nalea do kobiety i dwjka przyjaci natychmiast go rozpoznaa. Dorigen! wyszeptaa Danica, a na jej twarzy natychmiast pojawi si grymas gniewu. Cadderly podziela jej odczucia i wiedzia, e zaufanie Dorigen byoby z ca pewnoci odruchem zrodzonym z czystej depresji. Jednake co w sowie Bonaduce trcio w modym kapanie wraliw strun to sowo zdawao si by prawdziwe i znajome. Bonaduce! zawoa Cadderly. Haso brzmi: Bonaduce! Wyraz niedowierzania na twarzy Daniki zmieni si w absolutne osupienie, kiedy golemy na powrt przybray swe obojtne, nieruchome

pozycje. Cadderly rwnie nic z tego nie rozumia. Dlaczego Dorigen chciaa im pomc, zwaszcza gdy znaleli si w tak powanych opaach? Podszed do drzwi i odsun kotar do samego koca. Na drzwiach na pewno s puapki rzucia pgosem Danica, chwytajc Cadderlyego za rami, aby powstrzyma go przed ujciem znajdujcego si na drzwiach metalowego piercienia. Cadderly pokrci gow i schwyci za piercie. Zanim Danica zdya zaprotestowa, mocnym szarpniciem otworzy drzwi. Znaleli si w komfortowo urzdzonej komnacie. Stao w niej sporo wyoonych mikkimi poduszkami foteli, na cianach wisiay gobeliny w stonowanych barwach, a na pododze lea gruby wochaty dywan z niedwiedziej skry. Jedynym kanciastym przedmiotem w komnacie byo drewniane biurko stojce w kcie naprzeciw drzwi. Siedziaa przy nim Dorigen, stukajc cienk rdk w skrzydeko swego skrzywionego, le zronitego nosa. Danica byskawicznie przybraa postaw obronn i signa jedn rk do cholewy buta po znajdujcy si tam sztylet. Czy wspominaam ju, jak bardzo mnie zdumiewacie? zapytaa ze spokojem czarodziejka. Cadderly telepatycznie nakaza Danice, aby si pohamowaa i daa mu szans na rozeznanie si w sytuacji. Czy my nie mamy rwnie wielkiego powodu do zdumienia? odrzek mody kapan. Podaa nam haso. Aby osobicie moga nas zabi dodaa ponuro Danica i podrzucia sztylet na doni, chwytajc za ostrze, by w razie potrzeby byskawicznie cisn nim w Dorigen. Rzeczywicie jest taka moliwo przyznaa czarodziejka. Posiadam rozliczne moce postukaa si kocem rdki w policzek ktrych mogabym uy przeciwko wam i by moe tym razem nasz pojedynek zakoczyby si inaczej. ZAKOCZYBY? zauway Cadderly. Mogoby si tak zdarzy, gdybym zamierzaa ponownie z wami walczy wyjania Dorigen. Danica pokrcia gow, wyranie nieprzekonana. Cadderly rwnie nie mg uwierzy w nag przemian wewntrzn Dorigen. Zagbi si

w dwikach swojej pieni, wypatrujc aurory obrazu aury. Na delikatnych ramionach czarodziejki pojawiy si cienie odzwierciedlenie uczu w jej sercu i mylach. Nie byy to jednak ze istoty, ktrych spodziewa si Cadderly, ale spokojne, ciche i wyczekujce cienie. Cadderly powrci z domeny magii i spojrza na Dorigen z narastajcym zaciekawieniem. Zauway, e Danica przesuna si o krok, i zrozumia, e usiowaa w ten sposb powikszy dystans midzy nimi, tak by w razie niebezpieczestwa czarodziejka moga skoncentrowa si naraz tylko na jednym celu. Ona mwi prawd oznajmi mody kapan. Dlaczego? zapytaa oschle Danica. Cadderly nie potrafi odpowiedzie. Poniewa jestem ju zmczona t wojn odrzeka Dorigen. A poza tym znudzio mi si odgrywanie roli sucej Aballistera. Wydaje ci si, e koszmar Shilmisty tak atwo zostanie przez wszystkich zapomniany? spytaa Danica. Nie pragn, by ten koszmar si powtrzy odpara pospiesznie Dorigen. Jestem zmczona. Uniosa rce do gry, palce wci miaa powyginane wskutek terapii, jak zastosowa wobec niej Cadderly. I pogruchotana. Te sowa ubody Cadderlyego, ale ton gosu Dorigen by mikki i agodny. Moge mnie zabi, mody kapanie cigna. Prawdopodobnie mgby to zrobi nawet teraz, posugujc si moim wasnym piercieniem, ktry, jak widz, nosisz, albo w jaki inny, rwnie skuteczny sposb. Cadderly bezwiednie zacisn pi i wyczu kciukiem ksztat piercienia z osadzonym w nim onyksem. Ja za mogam pozwoli golemom, aby was zabiy dodaa Dorigen. Albo gdy tylko przestpilicie prg tego pokoju, zaatakowa was ca seri morderczych zakl z mojego bogatego repertuaru. Czy to ma by zapata z twojej strony? spyta Cadderly. Dorigen wzruszya ramionami. Raczej efekt znuenia odpara i w jej gosie rzeczywicie dao si wyczu zmczenie. Przez wiele lat trwaam u boku Aballistera, obserwujc, jak urasta w potg i tworzy armi, posugujc si obietnicami chway i zdobycia wadzy nad caym regionem.

Na t myl Dorigen wybuchna miechem. Spjrz na nas teraz mrukna pospnie. Garstka elfw, dwa gupawe krasnoludy i dwjka dzieci tu z niedowierzaniem wskazaa rk na Cadderlyego i Danic powaliy nas na kolana. Danica przesuna si jeszcze bardziej w bok, a Dorigen skrzywia si nagle i smagna rdk w d przed sob. Mam kontynuowa? spytaa, dgajc rdk powietrze. Czy pozwolimy rozegra t parti tak, jak od pocztku planowali to bogowie? Kolejny bezgony przekaz wdar si w gb myli Daniki, zmuszajc j do spokoju. Co masz na myli? spyta Cadderly. Czy to nie oczywiste? odpara Dorigen i zachichotaa, przypominajc sobie, e Cadderly nie wie, i Aballister jest jego ojcem. Ty kontra Aballister, bo przecie o to wanie chodzi w tej wojnie. Cadderly i Danica spojrzeli na siebie nawzajem, zastanawiajc si, czy Dorigen nie stracia przypadkiem zmysw. To nie byo zamiarem Aballistera cigna Dorigen, chichoczc przy kadym sowie. Nie wiedzia nawet, e yjesz, kiedy Barjin rozpocz atak na Bibliotek Naukow. Na dwik imienia nieyjcego kapana Cadderly mimowolnie si skrzywi. I z ca pewnoci nie byo to rwnie twoim zamiarem cigna Dorigen. Nie rozumiae i nadal nie rozumiesz podstawowego znaczenia tego pojedynku, ba, nie miae nawet pojcia o istnieniu Aballistera. Bredzisz rzek Cadderly. miech Dorigen przybra na sile. By moe potakna. A mimo to musz wierzy, e co wicej ni zwyky zbieg okolicznoci doprowadzi do tego spotkania. Po czci stao si to za spraw Aballistera i niewtpliwie srogo tego poauje. On te odegra w tym wszystkim swoj rol. Wszczynajc wojn stwierdzi Cadderly. Ocalajc ci ycie poprawia Dorigen. Oblicze Cadderlyego jeszcze bardziej spospniao. Porednio dodaa pospiesznie czarodziejka. Nienawi Aballistera wobec Barjina, jego gwnego rywala, sprawia, i nie mg poj, e staniesz si trujcym cierniem, ktry doprowadzi do unicestwienia jego najskrytszych marze.

Ona kamie stwierdzia Danica, przesuwajc si o kolejny cal w stron biurka i najwyraniej szykujc si do skoku, z zamiarem ukrcenia karku sprytnej, uwielbiajcej zagadki czarodziejce. Pamitasz swoje ostatnie spotkanie z Barjinem? zapytaa Dorigen. Cadderly pospnie skin gow nigdy nie zapomni tamtego fatalnego dnia, kiedy po raz pierwszy zabi czowieka. Krasnolud, ten z t brod, znajdowa si pod wpywem potnego zaklcia Barjina cigna Dorigen i mody kapan natychmiast ujrza t scen w mylach, przeywajc j raz jeszcze. Ivan, ktry maszerowa w kierunku zego kapana, zatrzyma si nagle i zesztywnia jak posg, a Cadderly zosta praktycznie bezbronny. Nie by wwczas potnym kapanem, z trudem potrafi pokona zwyczajnego goblina, i zy duchowny z ca pewnoci by go zabi. Ivan jednak w ostatniej chwili uwolni si spod wpywu poraajcego zaklcia i uratowa Cadderlyego od niechybnej mierci. Aballister zniwelowa czar kapana oznajmia Dorigen. Ale nie uwaaj go za swego przyjaciela. Nie darzy ci bynajmniej mioci, czemu da jawny wyraz, wynajmujc oddzia zabjcw, ktrzy mieli zlikwidowa ci w Carradoonie. Dlaczego wic mi pomg? zapyta Cadderly. Poniewa Aballister bardziej ni ciebie lka si Barjina odpara Dorigen. Nie przypuszcza, jak niemi niespodziank zwizan z modym kapanem Cadderlym szykuj mu bogowie. Jak zatem powinienem rozegra kocwk tej partii, o roztropna Dorigen? zapyta sarkastycznie Cadderly, zmczony mtnymi wywodami czarodziejki i jej cigymi tajemniczymi odniesieniami do bogw. Dorigen skina rk w stron przeciwlegej ciany i wypowiedziaa sowa zaklcia, ktre ukazao ich oczom niewielkie przejcie utkane z kbw szarej, wirujcej mgy. Polecono mi, abym ci zaatakowaa, wykorzystujc w tym celu wszystkie swoje moce, a nastpnie si wycofaa. Prbowaam oddzieli ci od twoich przyjaci i przeprowadzi przez te drzwi wyjania. Za nimi znajduje si prywatna posesja Aballistera, miejsce, w ktrym postanowi zgadzi modego kapana, przysparzajcego mu tylu kopotw.

Cadderly bacznie przyglda si Dorigen, analizujc jej aur i usiujc stwierdzi, jakie atuty przeciwko nim moga jeszcze skrywa w zanadrzu sfrustrowana czarodziejka. Danica, oczekujc odpowiedzi, spojrzaa na modego kapana, ale ten tylko wzruszy ramionami. Nie wiedzie czemu, by w gbi duszy pewien, e Dorigen ponownie mwi prawd. W ten oto sposb poddaj si i oddaj w wasze rce powiedziaa Dorigen ku absolutnemu zdziwieniu Cadderlyego i Daniki. Kobieta pooya rdk na blacie biurka i rozsiada si wygodnie na fotelu. Id i dokocz t rozgrywk, mody kapanie zwrcia si do Cadderlyego, raz jeszcze wskazujc na drzwi z kbw wirujcej mgy. Niechaj o losie tego regionu, jak chce tego przeznaczenie, zadecyduje osobisty pojedynek midzy tob a Aballisterem. Nie wierz w przeznaczenie odrzek stanowczo Cadderly. A wierzysz w wojn? zapytaa Dorigen. Nie rb tego wyszeptaa przez rami Danica. Dorigen ponownie umiechna si promiennie. Haso Bonaduce przeniesie rwnie i ciebie przez t magiczn bram. Nie rb tego powtrzya Danica, tym razem goniej. Cadderly wolno skierowa si w stron ciany. Cadderly! zawoaa za nim Danica. Mody kapan nie sysza. Przyby tu, by pokona Aballistera, aby zapobiec wojnie i mierci tysicy niewinnych ludzi. To moga by puapka, te wrota mogy przenie go do ktrego z nieznanych wiatw i pozostawi tam na ca wieczno. Cadderly nie mg jednak zignorowa informacji uzyskanych od Dorigen ani prawdy, ktr postrzega dziki swojej magii. Usysza, e Danica poda za nim szybkim krokiem. Bonaduce! zawoa, rzuci si w wir szarych mgie i znikn.

19
Przyjaciele zgubieni, przyjaciele odnalezieni Czterostopowej wysokoci kontuar otacza z dwch stron trjk przyjaci, a grube, sigajce sufitu kolumny wspieray go przy obu kocach mierzcej osiem stp frontowej lady. Za plecami mieli cian z niewielk przerw, aby mona byo z jednej strony wej za kontuar, dostatecznie szerok, by pomieci dwa gobliny albo jednego postawniejszego mczyzn. Jak dotd tylko jeden wrogi onierz prbowa si tamtdy przecisn, ale zosta skutecznie zdmuchnity strza z morderczego uku Shayleigh. Kiedy czereda nieprzyjaci podesza bliej, Ivan i Pikel weszli na kontuar, miotajc stamtd najprzerniejsze obelgi i wygraajc piciami, cho ani jeden onierz wroga nie zbliy si jak dotd na odlego ciosu. Kiedy Ivan oznajmi, e orkowie rodz si tylko po to, by obciera ogrom zasmarkane nosy, trzy humanoidy o wiskich pyskach zaciekle ruszyy do ataku. Pierwszy, usiujc rzuci si na Pikela, polizgn si w kauy rozlanej zupy, jedna noga wyjechaa spod niego, podczas gdy druga wystrzelia wysoko w gr. Rbn mocno w kontuar, opierajc jedn stop na wysokoci kostki o krawd blatu, a Pikel skrztnie przygwodzi mu pak palce i napierajc caym ciaem, zmiady je o lad. Orkowie znajdujcy si z tyu rwnie o mao nie potracili rwnowagi, ale do zachowania jej, kiedy zatoczyli si na kontuar, znacznie przyczyni si ich pechowy kompan lecy obecnie na ziemi. Topr Ivana z chrzstem wgryz si w bok czaszki jednego, jednak drugi zdoa unikn zamaszystego ciosu paki Pikela. Wkrtce zosta zmiadony o cian kontuaru, gdy caa gromada jego kompanw, widzc, e intruzi znaleli si w potrzasku, ruszya na nich hurmem. Nie damy im rady! zawoaa Shayleigh. Zajmij si ucznikami odrzek Ivan, posapujc i wzdychajc przy kadym sowie, zaciekle wymachujc toporem, by powstrzyma napierajc tuszcz. Ja i mj brat zajmiem si temi tutaj! Shayleigh bezradnie spojrzaa na swj prawie oprniony koczan. Signa doni po krtki miecz, gdy jaki onierz obieg kontuar,

odnajdujc luk przy cianie, ale byskawicznie dosza do wniosku, e nie ma czasu na wdawanie si w walk wrcz. al jej byo tej strzay, mimo to posaa j midzy oczy onierza, w nadziei e jego gwatowna mier wzbudzi w pozostaych cho odrobin wahania, zanim zdecyduj si uczyni to samo co on. Kontuar zachwia si nagle, kiedy ogr run z tyu na szeregi atakujcych, i Shayleigh przez chwil miaa wraenie, e niska zapora pknie, a ona sama zostanie zmiadona o cian bezlitosnym naporem cia atakujcych nieprzyjaci. Jej poczynania dyktowao przeraenie odwrcia si w stron kontuaru i posaa strza w twarz ogra. Stwr run do tyu, a napr na lad zdecydowanie zmala. Mimo to bariera nadal wydawaa si mocno rozchybotana, tote wojowniczka elfw wspia si na pk przy cianie, aby mie stamtd lepszy widok na cae pomieszczenie. Jaki mczyzna opar si domi i jedn stop o kontuar i wybi si w gr, liczc, e krasnoludy s zbyt pochonite walk, aby mogy go powstrzyma. Topr Ivana w mgnieniu oka rozpata mu krgosup, cho za t chwil oderwania od zasadniczej potyczki krasnolud zapaci poharatanym biodrem. Ivan skrzywi si z blu, warkn, by zapomnie o ranie, i ci zaciekle w stojcego naprzeciw goblina. Jego wielki topr rozupa na dwoje uniesion wczni stwora i jego plugaw, skierowan ku grze twarz. Ivan nie potrafi w tej chwili napawa si swoimi wyczynami, bowiem napr mieczy, wczni, paskudnie zaostrzonych tyczek i tncych powietrze sztyletw nie sab ani na chwil. Krasnolud uskakiwa i odsuwa si, uchyla i parowa, raz po raz zadajc cios ofensywny. Nagle w powietrzu wisna strzaa, pograjc si do poowy w gstej tej brodzie, a fale blu, jakie przeszyy krasnoluda, uwiadomiy mu, e zosta rwnie dranity w policzek. Mwiem ci, coby si zajmnea ucznikami! zawoa gniewnie do Shayleigh, ale jego wcieko prysa, gdy spogldajc w stron, skd nadleciaa strzaa, ujrza wrogiego ucznika lecego plackiem na ziemi, ze strza Shayleigh wystajc z czoa. Niewane burkn pokornie i uskoczy przed nisko wymierzonym ciciem miecza, opuszczeniem stopy przygwadajc ostrze broni do

blatu. Nastpnie kopniciem roztrzaska mczynie szczk, posyajc go nieprzytomnego do tyu, w rozszala cib. Natychmiast jego miejsce zajo dwch innych, a Ivan znw znalaz si pod solidnym naporem. Pikelowi nie wiodo si lepiej. Umierci trzech przeciwnikw, jednego po drugim, ale krwawi z kilku ran, a jedna bya do powana. Wymachiwa pak w przd i w ty, usiujc zapomnie o zmczeniu w muskularnych ramionach i ewidentnej bezsensownoci swoich wysikw. Odskoczy w lewo, zbijajc w bok pchnicie wczni, ale ostrze miecza przelizgno si tu za jego wysunit do przodu pak, uderzyo w co, co znajdowao si pod jego rkawem, po czym cofno si, pozostawiajc na przedramieniu Pikela krwaw bruzd. J! pisn zielonobrody krasnolud, obronnym gestem przycigajc rk do boku. Jednak ju w chwil pniej zupenie zapomnia o blu, przeywszy straszliwy szok, gdy z rkawa jego kaftana spada na kontuar grna poowa oswojonego przeze wa. O-o-o-o-o-o-o! zawy Pikel, a jego mae nki zatupay gwatownie w miejscu. O-o-o-o-o-o-o! Szermierz zada szalecze pchnicie, ale Pikel schwyci ostrze woln rk i odepchn je w bok, nie zwracajc uwagi na krwawe bruzdy pojawiajce si na wewntrznej stronie jego nagiej doni. Druga rka krasnoluda wystrzelia naprzd, a grny koniec paki wyrn napastnika w twarz. Pikel uj bro oburcz i trzema szybkimi ciosami rozpaszczy mczyzn na pododze. Nastpnie jednym uderzeniem odrzuci wstecz goblina, ktry wykorzystujc okazj, prbowa wspi si na kontuar kilka stp dalej. Cika paka migaa w przd i w ty, zbijajc na boki rozmait bro i gruchoczc koci. Tuka na prawo i lewo z niesabnc si. Nic nie mogo powstrzyma natarcia rozjuszonego krasnoluda. O-o-o-o-o-o-o! Ogr rozepchn na boki ludzi i orkw, aby dosta si do kontuaru, i odwanie, acz nieroztropnie, wybi si w gr. Pikel zmiady mu kolano, wykona peny obrt i trafi stwora ponownie w klatk piersiow, gdy ten zacz upada. Cios odrzuci ogra w toczc si pod kontuarem cib. Widzc, e spadajcy potwr powali na ziemi znajdujcych si najbliej wrogw, rozszalay krasnolud

zeskoczy z szerokiego blatu. O-o-o-o-o-o! Jaki szermierz pchn mieczem, mierzc w Ivana, lecz Pikel zmiady mu okie o krawd kontuaru, zanim jeszcze jego miecz zdoa dosign celu. Ej, on je mj! zacz protestowa Ivan, ale Pikel go nie sysza i zawodzc przecigle, raz po raz uderza swoj pak. Jego nastpny cios zgruchota kark mczyzny, ale krasnolud wykona zbyt zamaszyste uderzenie, muskajc Ivana i zrzucajc go do tyu, poza kontuar. Nawet nie zdawa sobie sprawy, e zosta sam. Widzia jedynie martwego wa, z ktrym zdy si ju zaprzyjani. Biega w t i z powrotem po kontuarze, nie okazujc zmczenia gniedcego si w jego pracujcych zawzicie koczynach, nie czujc blu promieniujcego z coraz wikszej iloci ran, a w ustach mia jedynie sodycz zemsty, gdy bezlitonie chosta, a nawet zacz zmusza do odwrotu zebrany przed kamiennym kontuarem, ogarnity nagym wahaniem tum nieprzyjaci. Potrzebujemy wiency wsparcia od frontu! rykn gniewnie Ivan do Shayleigh, kiedy pomoga mu si podnie. A strzay? wyjania Shayleigh, wskazujc na swj pusty koczan i jedn strza, ktr naoya na ciciw. Ivan unis rk i wyszarpn strza z policzka. Masz tu jeszcze jednom mrukn ponuro. Nagle drgn gwatownie, w nader osobliwy sposb, po czym sign za siebie i wyj z plecw kolejne drugie drzewce. Oczy Shayleigh rozszerzyy si, kiedy patrzc ponad krasnoludem, dojrzaa odwrcony st, przesunity przez kilku wrogich onierzy tak, by ukryci za nim ucznicy mogli posya strzay w gb luki za kontuarem. Byskawicznie uniosa uk i wypucia strza, a mimo e trafia tylko w drewniany blat, ukryci za nim ucznicy mimowolnie pochylili gowy. Przyniosem ci par strza! rykn Ivan, odwracajc si i rozgldajc wokoo, po czym pogna przed siebie co si w nogach. Jaki ucznik wychyli gow, usiujc wymierzy w may, szybko przemieszczajcy si cel. Kiedy jednak ryczcy wciekle krasnolud podbieg bliej, ucznikowi puciy nerwy i jego strzaa poszybowaa ku

sufitowi. Ivan widzia teraz tylko to, co mia bezporednio przed sob; zignorowa wrogw krzyczcych i wskazujcych na niego z boku. Pochyli gow i jak taran wyrn w ciki st, stawiajc go na nogi i wskakujc na blat. Trzej znajdujcy si pod nim oszoomieni ucznicy unieli wzrok, zaskoczeni. Nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo byli odsonici, teraz gdy bariera znalaza si nad ich gowami. Uwiadomili to sobie dopiero, gdy strzaa ze wistem przeszya powietrze i czaszk jednego z nich. Dwie pary oczu zwrciy si w stron Shayleigh; obaj mczyni z ulg przyjli widok goblina pdzcego w stron wojowniczki elfw i za cen wasnego ycia przechwytujcego kolejn wypuszczon przez ni strza. Ivan zeskoczy z blatu stou i pazem topora rbn jednego z pozostaych przy yciu ucznikw. Drugi, zanim krasnolud zdy ponownie unie swj wielki topr, morderczym gestem doby sztyletu i wysun uzbrojon rk do przodu. Ivan puci stylisko swojej ulubionej broni, da susa i zacisn silne donie po bokach gowy ostatniego ucznika. Sztylet rozora mu rami, ale Ivan z guchym warkniciem pchn z caej siy ku grze, rozpaszczajc czubek gowy mczyzny o spd blatu. Napiera jednak dalej i zaparszy si mocno nogami o ziemi, a barkami o st, podwign wysoko i energicznie niemay ciar. Pochyli gow, kiedy st wyprysn na stop w powietrze, a nastpnie zacz opada, ale nadal trzyma w grze unieruchomion oburcz gow ucznika. Zaoeni si, co musiao bole mrukn krasnolud, kiedy st z hukiem opad w d, miadc czaszk mczyzny. ucznik siedzia niezdarnie, nogi mia dziwnie podkurczone, oczy zamknite. Ivan mimo to trzasn go w twarz, by usun go z drogi, po czym podnis swj topr oraz lece opodal koczany i pdem pogna z powrotem w stron kontuaru. Bet z kuszy przebi mu ydk i krasnolud run twarz na ziemi, ale w oka mgnieniu znw by na nogach i gna jak burza, zagryzajc z blu misiste wargi. Shayleigh odwrcia si i, chcc nie chcc, musiaa posa trzeci

i ostatni strza w twarz orka, ktry przepez nad kontuarem, usiujc zaj od tyu rozszalaego i uwijajcego si jak fryga Pikela. Kiedy odwrcia si ponownie w stron Ivana, tu przed ni pojawi si kolejny goblin. W przypywie desperacji, nie majc czasu, by doby miecza, smagna na odlew wielkim ukiem, usiujc zmusi plugaw kreatur do odwrotu. Twoja by martwa obieca goblin, ale Shayleigh pokrcia gow, a nawet si umiechna, widzc wielkie pokrwawione ostrze topora unoszcego si z tyu za gow paskudnego stwora. Ivan przebieg po plecach padajcego goblina. Masz tu swoje strzay! zawoa, przekazujc Shayleigh prawie trzy pene koczany. Nie zdy usysze jej odpowiedzi, bowiem obrci si na picie i zamaszystym ciosem topora odbi w bok podstpne pchnicie wczni. Shayleigh rwnie si odwrcia, nakadajc strza na ciciw i strzelajc nad kontuarem, naprzeciwko Ivana; posaa tam jedn, a zaraz potem drug strza, bowiem nagle na ich niewielki posterunek ruszyo rwnoczenie zacieke natarcie z trzech stron. Martwy w! woa Ivan, pobudzajc rozjuszonego brata do walki. Martwy w! O-o-o-o-o-o-o! zawy Pikel i kolejny wrg zosta zmieciony w bok. Shayleigh wiedziaa jednak, e aby przetrwa, bd potrzebowa czego wicej ni bojowego szau Pikela i ponad czterdziestu strza, ktre przynis Ivan. Jej rce pracoway nieprzerwanie, nacigajc i zwalniajc ciciw, strzelajc w bok i ponad Pikelem. Kada ze strza bya celna i zabjcza, ale na miejsce jednego umierconego wroga byskawicznie przybywao dwch nastpnych. *** Bonaduce! zawoaa Danica i ruszya w stron ciany, dajc wielkiego susa w drzwi z wirujcej mgy. Rbna mocno o kamienie i oszoomiona upada na plecy, by ponownie znale si w komnacie Dorigen. Zwinnie wykonaa przewrt w ty. Czua si zdradzona i bezbronna. Dorigen pozbya si Cadderlyego, a wci miaa swoj rdk. Danica ponownie przeturlaa si w ty, podnoszc si z ziemi w bezpiecznej, jak si jej zdawao, odlegoci od siedzcej nadal na

fotelu czarodziejki. Haso brzmiao: Bonaduce rzucia oskarycielskim tonem. Tylko ci, ktrych Aballister pragnie ujrze, maj prawo wej do jego prywatnych komnat, niezalenie od tego, czy znaj haso wyjania spokojnie Dorigen. Chcia spotka si z Cadderlym. Najwidoczniej ciebie nie wzi pod uwag. Danica gwatownym ruchem wyrzucia przed siebie jedn rk i sztylet o krysztaowym ostrzu pomkn w stron Dorigen. Trysny skry, gdy trafi w magiczn tarcz i spad z brzkiem na podog obok czarodziejki. Dorigen leniwym ruchem skierowaa swoj rdk w stron Daniki, unoszc rk do gry, jakby ostrzegaa mniszk, aby nie podchodzia bliej. Zdrajczyni wyszeptaa Danica, a Dorigen kad sylab tego sowa skwitowaa przecigym ruchem gowy. Wydaje ci si, e zabijesz mnie t rdk? Zacza kry wok czarodziejki, przesuwajc si mikko, zwinnie i pewnie, z idealn rwnowag, gotowa w kadej chwili rzuci si na uzbrojon w magiczny artefakt Dorigen. Nie chciaabym prbowa odpara szczerze Dorigen. Jedno zaklcie, Dorigen warkna Danica albo jedna prba uycia rdki. To wszystko, na co bdziesz miaa czas. Nie chciaabym prbowa powtrzya kobieta, tym razem dobitniej i na podkrelenie swoich sw upucia rdk na blat biurka. Danica wyprostowaa si nieznacznie wydawaa si szczerze zakopotana. Nie okamaam ci wyjania Dorigen, Ani nie posuyam si oszustwem, by skierowa Cadderlyego do miejsca, w ktrym nie miaby si znale. I znw sowa Dorigen potwierdziy jej wiar w to, e spotkanie zainicjowa los. Danica nie bya o tym przekonana tak gboko jak czarodziejka. Wierzya w wewntrzn moc i wolny wybr, a nie w przeznaczenie, ktre niejako z gry wytycza cieki naszego ycia. Aballister niewtpliwie ukarze mnie za to, e umoliwiam modemu kapanowi wejcie do jego domeny cigna Dorigen, pomimo i na twarzy Daniki wci malowao si powtpiewanie. Mia nadziej, e zabij Cadderlyego, a przynajmniej nadwer zapasy jego magicznej mocy. Zachichotaa i odwrcia wzrok.

Danica zdaa sobie spraw, e mogaby wskoczy na biurko i udusi czarodziejk, zanim ta zdyaby zareagowa. Nic ruszya si jednak z miejsca, poruszona brzmic w jej gosie wyran nut szczeroci. Aballister sdzi, e zagroeniu dla Zamczyska Trjcy pooy kres zy Duch, plugawa personifikacja Ghearufu podja Dorigen. Duch, ktrego wysalicie naszym ladem rzucia oskarycielskim tonem Danica. Niezupenie odpara ze spokojem Dorigen. Prawd jest, e Aballister wysa Nocne Maski do Carradoonu w celu umiercenia Cadderlyego, ale powrt Ducha by zwyczajnym przypadkiem, fortunnym zbiegiem okolicznoci, o ile zdoa to stwierdzi Aballister. Nie wiedzia, e Cadderly pokona widmo. Raz jeszcze zachichotaa osobliwie. Sdzi, e wywoana przez niego burza zniszczy was wszystkich i zapewne tak by si stao, ale Aballister nie wiedzia, e do tej pory bylicie ju daleko od Nightglow. Na pewno by si przerazi, gdyby wiedzia, e Cadderlyemu udao si pokona nawet starego Fyrena, po tym jak przesta panowa nad jego umysem. Pod Danic nagle ugiy si kolana, jej migdaowe oczy otworzyy si szeroko. Tak, obserwowaam t bitw wyjania Dorigen ale nie powiedziaam o tym Aballisterowi. Chciaam zobaczy jego zdziwienie, kiedy Cadderly, szybciej ni przypuszcza, zjawi si u bram Zamczyska Trjcy. Czy to ma by skrucha? spytaa Danica. Dorigen wbia wzrok w blat biurka i powoli pokrcia gow, wodzc pokrzywionymi, zdeformowanymi palcami po dugich, szpakowatych wosach. Przypuszczam, e raczej pragmatyzm powiedziaa, spogldajc na Danic. Aballister popeni mas bdw. Nie wiem, czy pokona Cadderlyego albo ciebie i twoich przyjaci. A jeli nawet zwyciy, czy moglibymy udzi si, e zdoamy podbi ten region, skoro stracilimy przez was poow caej naszej armii? Danica stwierdzia, e jej wierzy, i staa si jeszcze bardziej podejrzliwa, obawiajc si, e czarodziejka rzucia na ni jaki urok. To, e przesza na nasz stron, nie zdoa wymaza zbrodni, jakich dokonaa w ostatnich miesicach stwierdzia ponuro.

Nie potakna bez wahania Dorigen. I nie nazwaabym tego zmian stron. Zobaczymy, kto zwyciy po tamtej stronie wskazaa wirujc bram mgie na cianie. Zobaczymy, dokd zaprowadzi nas przeznaczenie. Danic pokrcia gow z powtpiewaniem. Nadal nie rozumiesz, prawda? zapytaa ostro Dorigen, a syszc zmian tonu jej gosu, zwinna mniszka natychmiast przybraa nisk pozycj defensywn. O czym ty mwisz? rzucia Danica. Gona odpowied Dorigen sprawia, e Danice zmiky kolana. By to dla niej tak wielki i niespodziewany cios, i przez moment nie moga wydoby z siebie gosu. Aballister jest ojcem Cadderlyego! *** W miar jak trwaa zacita walka w jadalni, z trjki znajdujcych si w potrzasku przyjaci najlepiej radzi sobie Ivan. W ciasnym przejciu z boku kontuaru niski, krpy krasnolud i jego wielki topr tworzyli nieprzeniknion barier. Ludzie i potwory atakowali go dwjkami, ale nie mieli najmniejszych szans na przedarcie si przez jego zaciek obron. Ivan by powanie ranny, ale ryczc na cae gardo, zaintonowa pie bitewn krasnoludw, ktra zaabsorbowaa go tak dalece, e przesta odczuwa bl i uparcie nie pozwala osabn swoim poranionym koczynom. Mimo to nieustajcy napr wrogw nie pozwala mu dotrze do brata lub Shayleigh, wyranie potrzebujcych pomocy. Jedyne, co mg zrobi, to pokrzykiwa raz po raz: Martwy w!, aby wzmc zajado furii Pikela. Shayleigh powalia pierwszego mczyzn, ktry prbowa przesadzi kontuar, a nastpnego adwersarza niedwieuka trafia czterema wypuszczonymi jedna po drugiej strzaami tak precyzyjnie, e stwr by martwy, zanim jeszcze osun si na kamienny blat. Nastpn strza posaa w bok, midzy nogami Pikela, trafiajc orka w twarz, po czym obrcia si na picie, gdy kolejny wrg, goblin, wskoczy na kontuar. Strzelia mu w pier, sadzajc go brutalnie na blacie, po czym kolejn strza zgasia iskierki ponce w jego oczach. Gobliny, znajdujce si za t ofiar, okazay si jednak sprytniejsze

ni zazwyczaj, bowiem martwa kreatura nie osuna si na ziemi. Uywajc jej krwawicego ciaa w charakterze tarczy, nastpny z goblinw zdoa wspi si na kontuar. Shayleigh i tak go umiercia, trafiajc w oko, kiedy wyjrza ponad ramieniem martwego kompana, ale chaos, jaki nasta, gdy dwa stwory runy za kamienn barier, da kolejnemu goblinowi wolny i atwy dostp do wojowniczki elfw. Shayleigh, nie majc czasu na zaoenie kolejnej strzay, instynktownie signa po uk. Smagna trzymanym jedn rk ukiem, odbijajc w bok pchnicie wczni, i w ostatniej chwili zdoaa wypchn rk z mieczem do przodu, by suncy za ni goblin si rozpadu nadzia si na krtkie, lecz zabjcze ostrze. Energicznym szarpniciem odrzucia trupa w bok i wyrwaa miecz z bezwadnego ciaa. Wyborne ostrze, oboone silnymi zaklciami elfw, rzucao silny blask. Shayleigh nie zdya jednak unie uku i wiedziaa, e byo raczej mao prawdopodobne, aby w tej walce zrobia jeszcze z niego uytek. Upucia go na podog i rzucia si naprzd, atakujc kolejnego wroga, zanim zdy zeskoczy z blatu. Goblin by wytrcony z rwnowagi, dopiero co rozpocz zeskok na podog, kiedy Shayleigh znalaza si przy nim, a jej miecz mign najpierw w jedn stron zbijajc wt obron stwora i zaraz potem w drug. Zanim goblin zdy doj do siebie, Shayleigh pchna mieczem do przodu, przebijajc gadko i czysto jego gardo. Odbia si w gr, uywajc w tym celu jego ramion, i znalaza si na blacie w tej samej chwili co nastpny wrogi onierz. Mczyzna nie spodziewa si ataku i zosta zepchnity w ty, w gb napierajcej ciby, dajc Shayleigh moliwo powalenia krtkim ciciem kolejnego orka, ktry stan jej na drodze. Zabia go czysto i zrcznie, ale kiedy pochylia si do uderzenia, nad ramieniem stwora wystrzelia wcznia. Shayleigh wyprostowaa si, usiujc zachowa przytomno umysu pord ogarniajcego j nagle palcego aru i przymiewajcego wzrok blu. Ujrzaa wczni zwisajc z jej biodra i mczyzn, ktry schwyci drugi koniec dugiego drzewca. Gdyby zdoa je przekrci... Shayleigh cia wczni mieczem, nieco poniej zwieczenia metalowego grotu. Ostrze elfw bez trudu przerbao drewno, ale wstrzs, jaki temu towarzyszy, omal nie pozbawi Shayleigh

przytomnoci. Zrobio jej si ciemno przed oczami. Walczya dalej jedynie dziki uporowi, zmuszajc dzierc miecz rk do wykonywania najbardziej pospolitych ofensywnych ci, aby powstrzymywa przeciwnikw na dystans, dopki nie min ogarniajce j raz po raz fale saboci. Ooooooooo! Paka Pikela zatoczya szeroki uk przed twarz zdumionego ogra. Olbrzym machn rk, usiujc pochwyci osobliw bro, ale paki ju tam nie byo, gdy krasnolud unis j wysoko nad gow. Duh? spyta gupkowato ogr. Paka spada z impetem na jego czaszk. Ogr pokrci gow, jego misiste wargi plasny dononie. Unis wzrok, by sprawdzi, co go trafio. Podnosi gow coraz wyej i wyej, jego spojrzenie przenioso si a na sufit, i nagle run w ty, przywalajc swoim cielskiem trzech mniejszych kompanw. Pikel, ktry tymczasem zeskoczy na ziemi przy drugim kocu kontuaru, nie widzia upadku ogra. Jaki mczyzna poderwa si, a krasnolud pad plackiem na ziemi, uderzajc pak, by zbi przeciwnika z ng. Miecz rozora Pikelowi biodro, ale krasnolud, z twarz przy ziemi, jeszcze wyraniej ujrza swego martwego wa. Jego paka ze wistem przeszya powietrze, odrzucajc gow szermierza w bok i gruchoczc mu krgosup. Oooooooooo! Pikel poderwa si byskawicznie w nowym przypywie furii. Pobieg w przeciwn stron, tukc zaarcie swoim drzewkiem, aby wrogowie nie przedostali si za kontuar, i czym prdzej zawrci, powalajc po drodze wspinajcego si na podwyszenie goblina. Stwr zatoczy si do tyu i uderzy, a take, jak si okazao, zahaczy szczk o krawd kontuaru. Nie bya to dobra pozycja, gdy paka Pikela miaa tendencj do nader szybkiego opadania. Jak dugo zdoa jeszcze wytrzyma? Pikel pomimo swojej wciekoci nie mg zaprzeczy, e jego ruchy stay si wolniejsze, napr wrogw ani troch nie osab, za na miejsce jednego zabitego pojawiao si zaraz dwch nastpnych. Na dodatek jego przyjaciele byli mocno poranieni, obficie krwawili i prawie zupenie opadli z si.

Po drugiej stronie sali jaki mczyzna wyprysn nagle w powietrze i wymachujc bezradnie rkami i nogami, przelecia nad stojcym przed nim ogrem. Pikel, zaciekawiony, obejrza si za siebie, aby zobaczy, jak z piersi ogra wyania si ostrze wielkiego miecza. Z moc, jakiej krasnolud nigdy dotd nie widzia, tajemniczy napastnik szarpn ku grze uwizionym w ciele martwego ogra mieczem, rozcinajc klatk piersiow i obojczyk stwora a do boku jego szyi. Olbrzymia rka zamaszystym ruchem uderzya w rami ogra z tak si, e bezwadne trucho, koziokujc w powietrzu, uleciao w dal, a Vander VANDER! ruszy rano przed siebie, zamaszystymi ciciami miecza umiercajc po dwch wrogw naraz. Oo, oi! zawoa Pikel, wskazujc grubym paluchem w stron drzwi. Shayleigh rwnie zauwaya firbolga i widok ten doda jej otuchy i nowych si. Walczc z orkiem na blacie kontuaru, zadaa cios woln, lew rk, roztrzaskujc stworowi szczk. Zrobia zwd mieczem, jakby chciaa wykona pchnicie, po czym trzasna orka pici drugi i trzeci raz. Ork zachwia si, balansujc niebezpiecznie na krawdzi kontuaru. Jakim cudem zdoa uchyli si przed mieczem Shayleigh, ale wojowniczka elfw wyrzutem stopy trafia go w pier, odrzucajc do tyu. Vander nadchodzi! zawoaa, aby powiadomi o tym fakcie Ivana, i podbiega do najdalszego kraca kontuaru, przykucajc nisko i tnc mieczem, by zmusi do odwrotu nastpnego potencjalnego napastnika. Tyn ichni piercie! rykn Ivan prosto w twarz stojcego przed nim mczyzny, majc na myli czarodziejski piercie regeneracyjny Vandera piercie, ktry ju wczeniej (a jak si okazao, rwnie i tym razem) wskrzesi martwego firbolga. Dziki miech Ivana sprawi, e jego przeciwnik stan jak wryty. Krasnolud unis topr nad ramieniem, za zbity z tropu mczyzna odpowiedzia wyrzuceniem wysoko w gr swego miecza. Ivan opuci jedn rk, a drug wypchn energicznie do przodu, trafiajc styliskiem topora w twarz zdumionego mczyzny. Tamten run w ty, oszoomiony, Ivan za, podrzuciwszy topr w gr, jednym pynnym ruchem schwyci go rkami i ci ukonie, rozrbujc przeciwnikowi obojczyk. Porodku sali wcznik dgn firbolga swoj broni w biodro, zadajc

mu niegron ran. Vander odwrci si i kopn; jego ciki but trafi mczyzn w brzuch i wbijajc si wysoko, dosign a do eber. Sia kopnicia bya tak potna, e mczyzna zosta wyrzucony na pitnacie stp w gr. Vander odwrci si w drug stron i wkadajc w cicie cay ciar swego ciaa, rozpata na dwoje goblina. Tego byo ju za wiele dla jego znajdujcych si najbliej kompanw. Wyjc z przeraenia, w popiechu wybiegli z sali. Vander mia przed sob zbyt wielu przeciwnikw, aby przejmowa si uciekajcymi goblinami. Jaki ogr stan mu na drodze i rbn go maczug w pier. Vander nawet nie mrugn powiek, tylko umiechn si zowrogo, by da przeciwnikowi do zrozumienia, e nie zosta zraniony. Duh? Dlaczego oni musz to stale powtarza? mrukn ze zdumieniem firbolg, a jego miecz zmit zdziwionemu ogrowi gow z ramion. Grupka przyjaci, bronica si przy kontuarze, skojarzya sobie przemarsz Vandera ze statkiem przedzierajcym si przez szkwa; firbolg, brnc naprzd, rozrzuca na wszystkie strony ciaa bezradnych goblinw, orkw i ogrw, a jego drog znaczyy stosy pogruchotanych cia i kaue krwi. W minut znalaz si przy kontuarze, rozcinajc na dwoje wszystkich wrogw, ktrzy stanli mu na drodze. Pikel zeskoczy na ziemi obok niego i wsplnie utworzyli z boku lady luk, aby mg do nich doczy Ivan. Zanim we trzech dotarli do Shayleigh, wojowniczka elfw usiada na blacie kontuaru, opierajc si ciko o filar, bowiem pozostali jej przeciwnicy, przeraliwie wrzeszczc, w popochu wybiegli z sali. Vander podnis rann wojowniczk elfw, ukadajc j sobie w zagbieniu ramienia. Musimy std ucieka powiedzia. oni wrcom przytakn Ivan. Spojrzeli na Pikela, ktry wolno, niemal z nabon czci, cal po calu wysuwa z podartego rkawa doln poow ciaa zabitego wa, za z jego ust raz po raz dobywao si zduszone: Oooooo.

20
Cios za cios Cadderly nie pojmowa, gdzie si waciwie znalaz. Ta komnata, wyoona pluszem i wycieana kobiercami, nie przypominaa w niczym surowych kamiennych pomieszcze w podziemiach Zamczyska Trjcy. Zote ornamenty w ksztacie lici i wspaniale tkane kobierce zdobiy ciany, a kady z nich przedstawia wizerunek Talony albo jej symbol. Sufit pokryway paskorzeby oraz dekoracje z jakiego nieznanego Cadderlyemu egzotycznego drzewa. Kade z dziewiciu krzese w ogromnym pomieszczeniu ich oparcia i siedzenia zrobione byy w ksztacie ez wydawao si godne sterty smoczych skarbw; w nogach i podokietnikach migotay wielkie, byszczce klejnoty, tapicerka za wykonana bya z najprzedniejszego jedwabiu. Cay ten wystrj kojarzy si Cadderlyemu z paacem pewnego paszy w odlegym Calimporcie albo z prywatnymi komnatami jednego z lordw z Waterdeep. Dopki nie wejrza gbiej. Pie Deneira rozbrzmiaa samorzutnie w jego uszach, jakby bg przypomina mu, i to pomieszczenie nie byo pospolite, podobnie jak niezwyky by jego gospodarz. Bya to komnata pozaplanarna, stwierdzi Cadderly. Stworzona dziki magii, utkana w najdrobniejszych szczegach z czarnoksiskiej energii. Przygldajc si uwaniej najbliszemu z krzese, teraz gdy pie rozbrzmiewaa dononie w jego mylach, Cadderly stwierdzi, e klejnoty byy rozmaitymi wariacjami magicznej energii, gadki jedwab za stanowi jedynie warstw energetycznej powoki i nic poza tym. Przypomnia sobie to, czego dowiadczy w wiey czarodzieja Belisariusa, kiedy pokona iluzorycznego minotaura w iluzorycznym labiryncie. Wtedy wanie przenicowa dzieo maga, sigajc w gb gardzieli minotaura, i wydoby ze stworzon przez siebie iluzj serca potwora. Teraz za, w tym nieznanym i wyranie niebezpiecznym otoczeniu, potrzebowa czego, co dodaoby mu otuchy. Ponownie skoncentrowa si na krzele, pochwyci skraj jego magicznego pola i przetworzywszy, rozcign je i spaszczy. St lepiej tu bdzie pasowa oznajmi, domylajc si, e jego

gospodarz, Aballister, syszy kade sowo. I tak oto krzeso zmienio si w st z polerowanego drewna, o grubych, ukowatych nogach ozdobionych wizerunkami oczu, wiec i zwojw symboli bstwa Cadderlyego i brata owego boga, Oghmy. Modzieniec spojrza na jedyne widoczne wyjcie z ogromnego pomieszczenia, wielkie drzwi o rzebionym, ukowatym sklepieniu znajdujce si dokadnie naprzeciw ciany, przez ktr si tu dosta. Zmieni nieznacznie pie Deneira, poszukujc niewidzialnych przedmiotw lub innych pozaplanarnych przestrzeni w tym obszarze, ale nie dostrzeg ladu Aballistera. Podszed do stworzonego przez siebie stou, dotykajc domi gadkiej, lnicej powierzchni. Umiechn si, gdy poczu agodn inspiracj jak si domyli, bosk po czym przywoa swoj magi i zogniskowa ca uwag na najbliszym gobelinie, zmieniajc na nim wzr. Przywoa obraz wspaniaego gobelinu, ktry znajdowa si w wielkiej sali Biblioteki Naukowej, wyobraajc sobie jego najdrobniejsze szczegy i odtwarzajc je idealn precyzj i dokadnoci. Krzeso za jego plecami stao si biurkiem, na ktrym znalaz si kaamarz ozdobiony runami Deneira. Drugi kobierzec zamieni si w zwj Oghmy, sowa najwitszej modlitwy tego bstwa zastpiy poprzedni wizerunek zej Talony i jej zatrutego sztyletu. Cadderly poczu, e stworzone przez niego obrazy dodaj mu si; mia wraenie, jakby to dzieo przybliao go do boga, rda jego mocy. Im bardziej zmienia pokj, tym bardziej przypomina on wityni w Bibliotece Naukowej, a co za tym idzie, rosa pewno siebie modego kapana. Z kadym stworzonym obrazem kultu Deneira, w mylach i sercu Cadderlyego coraz goniej rozbrzmiewaa wita pie. Nagle Aballister to musia by on stan w ornamentowanym wejciu do rozlegej komnaty. Wprowadziem pewne... poprawki rzek Cadderly do zagniewanego maga, rozkadajc szeroko rce. Zuchwaa postawa miaa ukry przed jego wrogiem zdenerwowanie, ale Cadderly nie mg poradzi sobie z potem, ktry pokrywa wntrza jego doni. Gwatownym ruchem Aballister klasn w donie i wykrzykn sowo mocy, ktrego Cadderly nie rozpozna. W mgnieniu oka nowy klerykalny

wystrj znikn, a komnata powrcia do poprzedniego stanu. Co w gecie czarnoksinika, krtkim wybuchu gniewu z natury opanowanego czowieka, trcio w Cadderlym znajom nut, zabijajc mu niezego wieka. Nie przepadam za dekorowaniem moich prywatnych komnat wizerunkami faszywych bokw oznajmi spokojnym tonem mag. Cadderly pokiwa gow, a na jego ustach zaigra wesoy umiech; wdawanie si w potyczki sowne kompletnie mijao si z celem. Mag stan pod cian przy wejciu, jego czarne szaty w osobliwy sposb unosiy si za nim w powietrzu; spojrzenie pustych oczu zatrzymao si na modym kapanie. Cadderly odwrci si bokiem do mczyzny, obserwujc uwanie kady ruch niebezpiecznego czarnoksinika i pozwalajc, by pie Deneira swobodnie przepywaa w jego mylach. Wybra ju kilka zakl ochronnych i mia je w penej gotowoci do zaktywizowania. Okazae si trudnym przeciwnikiem podj Aballister wiszczcym gosem; gardo mia uszkodzone wskutek wieloletniego wymawiania zerajcych energi inkantacji. Ale nie powiem, ma to swoje dobre strony. Cadderly skoncentrowa si nie na konkretnych sowach, ale na tonie jego gosu. Byo w nim co, co nie dawao mu spokoju, co co kojarzyo mu si z jakim odlegym miejscem i co przywodzio na myl wspomnienia Carradoonu sprzed wielu lat. Bo widzisz, ominaby mnie caa zabawa cign Aballister. Mogem siedzie tu sobie wygodnie i pozwoli, by moje wspaniae wojska ujarzmiy tutejsze ludy, opanoway cay region i przekazay go w me rce. Uwielbiam rzdzi, kocham intrygi, ale podbj rwnie moe by przepyszny. Zgodzisz si ze mn? Nie smakuje mi jado zdobyte kosztem innych odrzek Cadderly. Ale tak! owiadczy natychmiast czarnoksinik. Nie! odpar jeszcze szybciej mody kapan. Czarnoksinik skwitowa jego ripost miechem. Jeste tak dumny ze swych dotychczasowych osigni, z podbojw, ktre doprowadziy ci do tej twierdzy. Zabijae, drogi Cadderly. Zabijae ludzi. Czy potrafisz zaprzeczy i powiedzie, e czynic to, nie czue owego dziwnego wierzbienia, wraenia wadzy

i potgi? Byo to absurdalne stwierdzenie. Myl o zabijaniu, samym akcie zabijania, budzia w Cadderlym wycznie odraz. Jednake gdyby mag powiedzia mu to przed kilkoma tygodniami, kiedy czu wieo na swych barkach brzemi winy spowodowane zabiciem Barjina, moc tych sw okazaaby si dla zgubna. To naleao ju jednak do przeszoci. Cadderly pogodzi si z tym, co przygotowao dla przeznaczenie, przyj narzucon mu rol. Jego dusza nie opakiwaa ju Barjina ani innych, ktrych zmuszony by zabi. Zrobiem to, co musiaem odrzek ze szczerym przekonaniem w gosie. Ta wojna nigdy nie powinna bya wybuchn, ale jeli ma si zakoczy, bd rozgrywa t parti tak, aby wygra. Dobrze zamrucza czarnoksinik. Majc sprawiedliwo po swojej stronie? Tak odrzek Cadderly z niezomn pewnoci siebie. Jeste z siebie dumny? spyta Aballister. Uciesz si, kiedy cay region bdzie wreszcie bezpieczny odpar Cadderly. To nie kwestia dumy. To kwestia moralnoci i, jak sam powiedziae, sprawiedliwoci. C za zarozumiao rzek czarnoksinik, bardziej do siebie ni do Cadderlyego, i zachichota. Przyoy chudy palec do wydtych warg i z uwag przypatrywa si modemu kapanowi, lustrujc go od stp do gw. Cadderlyemu wydao si to nad wyraz osobliwe, jakby ten czowiek spodziewa si, e z jakiego powodu modzieniec bdzie pragn jego aprobaty, albo jakby dokonana przez maga ocena potencjau Cadderlyego moga mie dla niego wielkie znaczenie. Jeste dumnym kogucikiem w lisiej norze zdecydowa po chwili. Pewno siebie i byskotliwo szybko rozpywaj si w kauy krwi. Sprawa jest waniejsza od mojej dumy odpar pewnie Cadderly. Ale wanie o twoj dum tu chodzi! odci si Aballister. I o moj. TO JEST NASZA SPRAWA. C mamy w tym ndznym pamie nieszcz, ktre nazywamy yciem, jeli nie wasne osignicia i spucizn, ktr zostawiamy po sobie? Cadderly skrzywi si, syszc te sowa. Nie mg si nadziwi, e kto tak inteligentny, kto praktykowa czarodziejskie sztuki tajemne, mg

by tak wielkim egoist i egocentrykiem. A co z cierpieniami, ktre spowodowae? spyta z niedowierzaniem mody kapan. Potrafisz je zignorowa? Nie syszysz krzykw umierajcych i umarych, ktrych wysae na tamten wiat? Oni s niewani! warkn Aballister, ale gwatowno jego reakcji daa Cadderlyemu do zrozumienia, e trafi w czuy punkt i e by moe w tym czowieku pod tward skorup egoizmu i nieczuoci zachoway si jeszcze resztki sumienia. Tylko JA si licz burkn gniewnie Aballister. MOJE ycie, MOJE cele. Cadderly o mao nie zemdla. Sysza ju wczeniej te same sowa, wypowiedziane w identyczny sposb. Ponownie w jego mylach pojawi si obraz Carradoonu, ale by bardzo zamglony, rozmyty w oparach... czego? zastanawia si Cadderly. Odlegoci? Ponownie unis wzrok, by ujrze, jak czarnoksinik nuci co i porusza przed sob palcami jednej rki, podczas gdy w drugiej, wycignitej, trzyma ma, metalow rdk. Cadderly zgani w duchu wasn gupot, ktra sprawia, e na chwil straci czujno. Zacz piewa na cae gardo, pragnc za wszelk cen zainicjowa zaklcia obronne, zanim mag usmay go ywcem. Sowa uwizy mu w gardle, gdy nagle strzeli piorun; potworny huk oguszy go, a bysk olepi. Wspaniale! pochwali mag, widzc, jak eksplozj wchania bkitna powiata otaczajca Cadderlyego. Cadderly, odzyskawszy zdolno normalnego widzenia, zlustrowa sw tarcz ochronn i stwierdzi, e ten jeden atak znacznie j naruszy bya bardzo cienka. Strzeli drugi piorun, roztrzaskujc si u stp Cadderlyego i osmalajc dywan, na ktrym sta. Ile jeste w stanie wytrzyma? zawoa nagle rozwcieczony mag. Zacz piewa po raz trzeci, a Cadderly stwierdzi, e jego zaklcie ochronne nie wytrzyma mocy kolejnego ataku. Sign do swojej sakwy i wyj gar zaczarowanych nasion. Musia uderzy szybko, by przerwa zaklcie maga. Wypiewa rne zaklcia i rozrzuci nasiona po komnacie, wywoujc seri gonych ognistych wybuchw. Wszystko rozmyo si w feerii wirujcych pomieni, ale Cadderly by

do roztropny, by wiedzie, e tym prostym zaklciem nie zdoa pokona przeciwnika. Kiedy tylko nasiona wyleciay z jego doni, zainicjowa kolejn pie. Aballister sta, dygoczc z wciekoci. W komnacie wok niego widniay lady sadzy tu i wdzie w gr unosiy si smuki dymu; po magicznym gobelinie za jego plecami przesuway si, skwierczc i strzelajc iskrami, malekie jzyki ognia. Mag jednak wydawa si nietknity i nagle wszystko wok niego powrcio do poprzedniego nienaruszonego stanu. Jak MIAE? zapyta czarnoksinik. Nie wiesz, kim jestem? Dziki wzrok maga i malujce si w nim niedowierzanie, poruszyy Cadderlyego, ponownie przywodzc do odlege obrazy i wspomnienia, sprawiajc, e ni std ni zowd poczu si dziwnie may. Nic z tego nie pojmowa jak niezomn wadz mg mie nad nim ten stary mag? Twoja magia uporaa si z moimi piorunami rzek cmokajc Aballister. Jak sobie poradzisz z ogniem? Powietrze przecia maa, wiecca kula, a Cadderly, zdezorientowany, nie zdy wypowiedzie przeciwzaklcia. Kula ognia przetoczya si po pokoju, ogarniajc wszystko, za wyjtkiem obszaru, gdzie sta otoczony zaklciem ochronnym Aballister. Wok Cadderlyego powietrze rozjarzyo si nagle jasn zieleni, gdy mody kapan uy tego samego zaklcia, ktre ochronio go przed ognistym oddechem Fyrentennimara. Skutki rzuconego przez maga czaru okazay si jednak zdradzieckie. Z kobiercw buchn dym, ze wszystkich stron trysny snopy iskier, zapocztkowujc reakcj acuchow, uwalniajc magiczn energi. Kada z iskier sprawiaa, e na powierzchni kulistej energii otaczajcej Cadderlyego wykwitaa zielona lub niebieska plamka i jego osona stawaa si coraz ciesza. Na dodatek nic nie chronio modego kapana przed gstym dymem, ktry wdziera mu si do oczu i zatyka gardo. Cadderly sysza, e Aballister przygotowuje si do kolejnego zaklcia. Instynktownie wyrzuci przed siebie zacinit pi i zawoa: Fete! Struga ognia wystrzelia z jego piercienia i w tej samej chwili rozleg si huk kolejnego pioruna. Tym razem grom zdoa przebi si przez bkitn oson, a fala uderzeniowa trafia Cadderlyego w pier i cisna w ty, na palc si

cian. Jego wosy zaczy si skrca, a niebieska peleryna i tylna cz ronda szerokoskrzydego kapelusza sczerniay, linite ognistymi jzorami. Kiedy powietrze wok Cadderlyego ponownie stao si czyste, znw ujrza przed sob Aballistera; stary mag sta sztywno, nietknity, a jego wychude oblicze wykrzywia grymas wciekoci. Jak posiad magi, e by w stanie przebi si przez podobno niemoliw do przeniknicia oson magicznej energii? zastanawia si mody kapan. Cadderly wiedzia, e moc czarnoksinika bya pod wieloma wzgldami potniejsza od magii klerykw, ale nie spodziewa si, e Aballister dysponuje tak niewiarygodnymi systemami obronnymi. Poczu, jak narasta w nim panika, ale skoncentrowa si na kojcej boskiej pieni i odegna od siebie wszelkie niepokoje i obawy. Dziaa szybko, tworzc to samo odbijajce pole ochronne, ktrego uy przeciwko mantikorze jego jedyn szans byo sprawi, by magia czarnoksinika skierowaa si przeciwko niemu samemu. Aballister by szybszy ponownie wykona kilka zrcznych ruchw kocistymi palcami i wypowiedzia piewne runiczne zaklcia. Strugi zielonkawej energii wytrysny z koniuszkw jego palcw i przemkny przez komnat. Pierwsza, palca bolenie, trafia Cadderlyego w rami. Mimo to mody kapan uparcie trwa w koncentracji; wytworzy przed sob migoczce pole siowe i drugi pocisk, a take suncy tu za nim trzeci wnikny w nie na uamek sekundy, by zaraz potem wyoni si z niego i pomkn z powrotem w kierunku starego maga. Oczy Aballistera rozszerzyy si ze zdumienia i czarnoksinik instynktownie zacz uchyla si na boki. Podobnie jednak, jak w przypadku Cadderlyego, ochronna kula maga wchona mierzc do energi. Bd przeklty! rykn wciekle Aballister. Wycign przed siebie metalow rdk i z jej koca wystrzeli kolejny piorun, a Cadderly, wci jeszcze oszoomiony i obolay po wczeniejszym trafieniu, krztuszc si gryzcym, ciskajcym w gardle dymem, uchyli si pospiesznie. Piorun trafi w odbijajce pole siowe i zawrci, by z hukiem i wrd snopw rnobarwnych iskier eksplodowa na powierzchni ochronnej kuli energetycznej Aballistera.

Bd przeklty! warkn ponownie Aballister. Cadderly wychwyci w jego gosie nut wciekoci i zacz si zastanawia, czy mag wykorzysta ju cay asortyment zakl ofensywnych lub czy, by moe, zbliaa si pora rozproszenia jego ochronnej, energetycznej kuli. Mocno poturbowany, usiowa trzyma si kurczowo tej nadziei, wykorzystujc jawne zdenerwowanie i gniew Aballistera jako litani majc chroni go przed blem, zwtpieniem i bezradnoci. Prbowa powtarza sobie w duchu, e jest z nim Deneir i e jak na razie nie zosta pokonany. Kolejny piorun wystrzeli w jego stron tym razem nisko, wypalajc czarn bruzd w dywanie i wlizgujc si pod tarcz ochronn Cadderlyego. Mody kapan poczu, jak piorun wybucha mu pod stopami, i nagle znalaz si w powietrzu, koziokujc, wyrzucony w gr si eksplozji. Nie takie due to twoje pole ochronne! zawoa Aballister, a w jego gosie ponownie zabrzmiaa nuta pewnoci siebie. A powiedz no mi, jak ono sobie radzi, jeli chodzi o boki? Lec na pododze i usiujc otrzsn si z oszoomienia, Cadderly zda sobie spraw, e niebawem umrze. Skoncentrowa swe myli na ostatnim pytaniu czarnoksinika i stwierdzi, e mag zaintonowa kolejne zaklcie, ale tym razem spoglda i kierowa swoj metalow rdk w bok, na cian. Modego kapana ogarna depresja i instynktowna dza przetrwania, ktra na chwil przymia wszelki bl. Usysza pie Deneira, przypomnia sobie most, ktry zwali w Carradoonie, i aroczne, kamienne ciany w grskiej dolinie. Zdesperowany, wyszuka ywioowy odpowiednik nagiej ciany znajdujcej si za jego plecami. Piorun Aballistera trafi w cian z boku i odbi si od niej pod waciwym ktem. Cadderly skoncentrowa si na cianie, ktr mia za sob, magiczn energi obj jej kamienn powierzchni i wydoby fragment muru, zmieniajc jego ksztat. Piorun uderzy w tyln cian i odbiby si od niej pod idealnym ktem, by umierci Cadderlyego, ale powierzchnia muru zmienia si i nie bya ju paska jak dotychczas. Grom rykoszetowa wic od nachylonej pod ktem powierzchni, po czym przeci pokj, by ponownie trafi w pole siowe otaczajce maga i rozbi si o nie w fontannie

jasnych, rnokolorowych iskier. Cadderly, wci lec na posadzce, zamkn oczy i zanurzy si w gbokich falach pieni. W powietrzu zaroio si od kolejnych magicznych pociskw, ktre, omijajc jego odbijajc tarcz, pikoway w d, mierzc w modego kapana. Boska pie nakaniaa Cadderlyego, by zatopi si w jej najsodszych dwikach, dwikach uzdrawiajcej magii, ale Cadderly zrozumia, e najmniejsza chwila zwoki wykorzystana na uleczenie jego ran zaowocowaaby jedynie kolejnymi atakami ze strony czarnoksinika. Skierowa pie w inn stron, usysza wasny ochrypy, przepeniony blem gos i pomyla, e prawie na pewno udusi si kwanym, gryzcym dymem. Kolejny pocisk trafi go w twarz, osmalajc mu policzek. Mia wraenie, jakby magiczny powiew przepali mu skr i tkanki a do koci. piewa na cae gardo, kierujc pie ku ywioowej paszczynie ognia i wydoby z niej unoszc si w powietrzu kul ognia, z wntrza ktrej w stron czarnoksinika wystrzelia smuga pomieni. Cadderly tego nie widzia, ale usysza agonalny krzyk Aballistera, a zaraz po tym da si sysze tupot oddalajcych si krokw, dochodzcy z kamiennego holu na drugim kocu komnaty. Dym zgstnia jeszcze bardziej. Cadderly zacz si dusi. Musia si std wydosta! Prbowa wstrzyma oddech, ale nie mia ju powietrza. Musia wspomc si pieni, ale jego umys by nazbyt otpiay, przepeniony chaotycznymi wizjami jego wasnej, niechybnej mierci. Kopa nogami i pez na olep, chwytajc si brzegw wypalonego, poszarpanego dywanu. Podciga si, brnc nieugicie w nadziei, e dobrze zapamita, gdzie znajduje si wyjcie z komnaty.

21
Zawieszenie broni? Danica przez dusz chwil wpatrywaa si tpo w Dorigen. Niepewna swoich odczu i oszoomiona otrzymanymi od czarodziejki informacjami, nie miaa pojcia, co pocz w tej kopotliwej sytuacji. I co miaa zrobi z niebezpieczn przeciwniczk, kobiet, z ktr ju wczeniej walczya, czarodziejk, ktr kazaa Cadderlyemu zabi, kiedy Dorigen leaa nieprzytomna i bezradna u jego stp w mrocznej Shilmicie? Nie mam zamiaru si w to miesza stwierdzia Dorigen, usiujc odpowiedzie na kilka pyta malujcych si wyranie na delikatnej twarzy Daniki. I wystpowa przeciwko Cadderlyemu, tobie czy ktremu z waszych przyjaci. Przyjaciele! W caym szalestwie kilku ostatnich minut walce z hydr, rozpaczliwej prbie dopadnicia czarnoksinika Aballistera Danica prawie o nich zapomniaa. Gdzie oni s? spytaa. Dorigen rozoya rce w gecie zdumienia. Zostalimy rozdzieleni w korytarzu z ca mas puapek wyjania Danica, domylajc si, e Dorigen najprawdopodobniej nie wie, w jaki sposb dotarli do tego pomieszczenia. Ogarna nas ciemno, a w pewnej chwili koniec korytarza przechyli si pod ktem, gdy jeden z naszych prbowa przeze przej. Obszar komnat klerykw przerwaa Dorigen. S do sprawni, jeli chodzi o obron swego terytorium. Drcy ton gosu kobiety, gdy mwia o klerykach, natchn Danic nadziej, e jawna rywalizacja wewntrz Zamczyska Trjcy moga okaza si jedn z najwikszych saboci wroga. Krasnoludy i elf wpadli w puapki umieszczone w pododze cigna Danica, cho zastanawiaa si, czy powinna przekazywa wrogiej czarodziejce informacje, ktre ta mogaby pniej wykorzysta przeciwko zaginionym przyjacioom mniszki. Czua, e moe ufa Dorigen, e musi jej zaufa, i ta wiadomo wzbudzia w niej podwjny niepokj, oywiajc upione obawy przed zymi urokami czarodziejki.

Danica zagbia si w sobie, sigajc do ukrytych pokadw dyscypliny i silnej woli. Zaledwie kilka urokw byo w stanie pokona barier jej odpornoci mentalnej nabytej drog mudnego treningu, zwaszcza w sytuacji gdy bya wiadoma potencjalnego niebezpieczestwa. Kiedy ponownie skupia wzrok na Dorigen, czarodziejka wolno pokrcia gow. Miaa do ponur min. Olbrzym wpad w puapk w cianie podja Danica, pragnc dokoczy myl, zanim kobieta rzuci na ni ktre ze swoich zakl. A zatem, jak wszystko na to wskazuje, mia wicej szczcia ni pozostali stwierdzia Dorigen. Rynn w cianie powinien by dotrze do pooonego niej korytarza, ale zapadnie... Zowrbnie zawiesia gos i wolno pokrcia gow. Jeeli oni nie yj... ostrzega Danica, podobnie jak czarodziejka pozostawiajc kwesti niedokoczon, a gdy Dorigen wstaa z fotela, natychmiast przybraa nisk pozycj defensywn. Zobaczmy, jaki spotka ich los odpara czarodziejka, najwyraniej nie przejmujc si pogrk. Potem zadecydujemy, co dalej. Danica zacza si prostowa, gdy drzwi komnaty otworzyy si na ocie i do rodka wpada mieszana druyna uzbrojonych stranikw zarwno orkw jak i ludzi. Danica rzucia si w stron Dorigen, ale czarodziejka wypowiedziaa pospiesznie krtkie zaklcie i znikna, a donie mniszki pochwyciy tylko powietrze. Danica odwrcia si w stron szeciu onierzy, ktrzy dobywszy broni, ustawili si przed ni pkolem i wolno, acz nieubaganie zbliali si ku niej. Sta! rozleg si gony okrzyk i Dorigen znw staa si widzialna, stojc przy cianie za onierzami. Stranicy stanli raptownie i z niedowierzaniem obejrzeli si do tyu, spogldajc na Dorigen. Ogosiam zawieszenie broni wyjania Dorigen. Mwic, patrzya bezporednio na Danic. Walka ma by przerwana, przynajmniej dopki nie zostan rozwizane pewne hm... duo waniejsze sprawy. aden z wojownikw nie schowa miecza do pochwy. Popatrywali to na mniszk, to na czarodziejk, to na siebie nawzajem w poszukiwaniu jakiego wyjanienia, jakby obawiali si, e padli ofiar sprytnego oszustwa.

Co si dzieje? rzuci ostro ogorzay ork do czarodziejki. Mam w sali jadalnej pidziesiciu zabitych. Na t wie w oczach Daniki zapony radosne iskierki. By moe jej przyjaciele nadal yj. Pidziesiciu zabitych, a gdzie s wrogowie? spytaa wiedziona niepohamowan ciekawoci. Zamknij si! rykn do niej ork, a widzc jego gwatowny wybuch wciekoci, Danica mimowolnie si umiechna. Ork rzadko przejmowa si mierci swoich kompanw, jeli tylko zagroenie dla jego wasnej bezcennej skry zostao skutecznie wyeliminowane. Rozejm obowizuje przypomniaa Dorigen. Ogorzay ork spojrza na stojcego przy nim onierza, rwnie orka jego brudne apska nerwowo zaciskay si na rkojeci miecza. Danica wiedziaa, e stwory tymi gestami porozumieway si midzy sob, zastanawiajc si nad ewentualnym atakiem i jego potencjalnymi skutkami, i wszystko wskazywao, e Dorigen przejrzaa ich zamiary bowiem ni std ni zowd zaintonowaa cich, melodyjn pie. Ponownie staa si niewidzialna, a orkowie zwrcili si w stron Daniki, ryknli i ruszyli do ataku. Czarodziejka pojawia si nagle przed ogorzaym orkiem, wycigajc obie rce przed siebie; palce miaa rozoone szeroko, kciuki stykay si pod ktem. Ork obronnym gestem unis rce do gry, gdy wtem z palcw Dorigen buchny strugi ognia. aroczne jzory pokonay lich barier ciaa, muskajc twarz i pier stwora. Drugi ork ruszy dziarsko na Danic. Mniszka pobiega w kierunku biurka, wybijajc si w gr, jakby chciaa nad nim przeskoczy. Ork zamachn si, mierzc w dziewczyn, a Danica wyldowaa mikko na ugitych nogach i kopniciem odbia skierowane ku niej ostrze. Stwr ponownie usiowa j dosign, lecz schwycia go za nadgarstek, a nastpnie woln rk zacisna na jego podbrdku. Gwatownie szarpna gow przeciwnika w ty i w przd, a po silnym ciosie w gardo ork, z trudem chwytajc powietrze, osun si ciko na ziemi. W mgnieniu oka Danica postawia stop na jego twarzy, gotowa zgruchota mu kark, gdyby ktry z jego kompanw sprbowa si do niej zbliy. aden nie podj jednak tego ryzyka i wszyscy za wyjtkiem jednego

woyli miecze do pochew. Ostatni onierz, dziercy jeszcze w rku miecz, spojrza na Dorigen i lecego tu przed ni na ziemi dymicego trupa, przenis wzrok na zajad, bezwzgldn Danic i niemal natychmiast uzna, e jego kompani postpili susznie, rezygnujc z tej walki. Ogaszam zawieszenie broni zwrcia si Dorigen do onierzy i aden z nich nie uczyni nic, by da do zrozumienia, e nie zgadza si z jej decyzj. Odwrcia si wic do Daniki i pokiwaa gow. Idziemy do sali jadalnej. *** Cadderly lea na kamiennej posadzce, wcigajc powietrze do podranionego, suchego garda. Ogie w komnacie za jego plecami wygas zupenie, poerajc magiczn manifestacj zason, gobelinw, dywanw i drewna. Modzieniec zrozumia, e ten rozlegy korytarz by wycznie obrazem kamieni, a jego magiczne pola zbyt zagszczone, aby mogy je rozproszy byle pomienie. Czu si bezpiecznie nie obawia si ju nadcigajcego ognia i stwierdzi, e to nader ciekawe, i przedmioty znajdujce si w obszarach pozaplanarnej przestrzeni podlegay takim samym prawom jak prawdziwe rzeczy materialne. Jak mgby si przedstawia potencja, gdyby posugujc si magi, zdoa wytworzy co w obszarze pozaplanarnym i sprowadzi to na powrt do swojego wiata? zastanawia si. Odoy jednak rozmylania nad t kwesti na dalszy plan, upominajc si w duchu, e obecne zadanie byo duo pilniejsze i waniejsze ni hipotetyczne moliwoci pojawiajce si w jego wiecznie pytajcych mylach. Uklk i dostrzeg na czarnej od sadzy pododze lady pozostawione przez Aballistera. Byy niewyrane, rozmazane i szeroko rozstawione, z czego wywnioskowa, e czarnoksinik opuszcza komnat biegiem. Kilkanacie jardw dalej, gdzie w cianach po obu stronach widniao kilkoro drzwi, mag najwyraniej musia zorientowa si, e zostawia za sob lady, bowiem trop zwyczajnie znikn, a Cadderly musia sam dociec, dokd uda si Aballister.

W dalszym cigu klczc, wyj kusz i zaadowa wybuchowy bet. Pooy bro na pododze przed sob i delikatnym skinieniem gowy stwierdzi, e mia nad Aballisterem jedn zasadnicz przewag najwiksz przewag, jak mg mie kapan nad magiem. Uzna, e Aballister postpi nierozsdnie, przerywajc pojedynek niezalenie od tego, jak bolenie zrani go wytworzony przez modego kapana sup ognia, bowiem Cadderly mia teraz moliwo ponownego zagbienia si w pie Deneira. Pozwoli wic, by jej nurt zanis go w gb sfery uzdrowie. Przesun doni po oparzonym policzku, zamykajc ran i idealnie czc skr, by nie pozosta najmniejszy lad. Nastpnie pooy rk na piersi, gdzie widnia znak po uderzeniu pioruna. Kiedy w kilka minut pniej wsta i wyprostowa si, jego obraenia nie wydaway si ju powane. Ale dokd mam i? zastanawia si mody kapan. I jakie puapki i zaklcia zastawi sprytny Aballister? Podszed do najbliszych drzwi, zwyczajnych i bez adnych oznacze, znajdujcych si najbliej niego, po lewej. Przez chwil lustrowa je w poszukiwaniu ewentualnych puapek, po czym przy pomocy swej magii przyjrza si im znacznie uwaniej. Wydaway si zwyczajne i o ile Cadderly zdoa stwierdzi byy otwarte. Wzi gboki oddech, aby troch ochon, wysun kusz przed siebie, uj jedn rk klamk i przekrci. Usysza cichy szczk i syk, kiedy krawd drzwi przesuwaa si po framudze. Nagle drzwi rozwary si na ocie i klamka wyrwaa mu si z rki. Rozszalay podmuch zasysajcego wiatru pochwyci Cadderlyego, wcigajc go w stron otwartych drzwi. Jego oczy rozszerzyy si ze strachu, gdy uwiadomi sobie, e byo to wejcie prowadzce do innego wiata jednego z niszych planw, jak mona si byo domyla po warczcych cieniach i kwanym dymie wypezajcych w bezkresn, mroczn rozcigajc si pod nim przestrze. Cadderly zapa si framugi i trzyma z caej siy, ciskajc rwnie mocno sw drogocenn kusz. Wisia poziomo w powietrzu, wyprony jak struna ponad progiem, z nogami skierowanymi w gb niszego wiata. Poczu na ciele przeraajce askotanie, znak, e ze istoty zbliyy si do niego i dotykay go! Napr by zbyt silny; Cadderly zdawa

sobie spraw, e nie wytrzyma dugo. Zacisn mocniej palce i zmusi si do osignicia stanu penego spokoju. Tak jak uczyni to wczeniej w komnacie Aballistera, wykorzysta swoje niezwyke umiejtnoci, by zbada magi tego obszaru, a take drzwi oraz progu. Naturalnie cae to przejcie byo czarodziejskie, ale Cadderly wypatrzy pewne jedyne w swoim rodzaju miejsce, w ktrym magiczna energia bya inna i bardziej intensywna ni gdzie indziej. Trzymajc si teraz ju tylko jedn rk, unis w drugiej kusz i wymierzy. Nie mia pewnoci, czy ten punkt by faktyczn bram, prawdziwym kluczem do przejcia midzyplanarnego, ale jego poczynania zrodziy si z desperacji. Skierowa kusz ku obszernemu celowi i zwolni spust. Bet nie trafi dokadnie w wyznaczone miejsce, ale na tyle blisko, e eksplozja, jaka nastpia w momencie przeamania ampuki, dosiga celu. Wiatr usta. Instynkt i narastajca wiedza Cadderlyego na temat magii nakazyway mu niezwocznie przeturla si przez prg i podkurczy nogi, aby znalaz si moliwie jak najdalej od drzwi. Mia do oleju w gowie, by nie kwestionowa tego zewu, i rozpaczliwie da susa za prg, na uamek sekundy przed tym, jak drzwi gwatownie zaczy si zamyka. Dosigy go w p skoku i uderzyy w bok, a w chwil pniej zatrzasny si z hukiem. Uderzy w przeciwleg cian i zatrzyma si nogi i doln cz plecw mia posiniaczone i mocno poobijane. Obejrza si za siebie i ze zdumieniem stwierdzi, e drzwi napczniay i zmieniajc ksztat, zakleszczyy si, nieomal stapiajc si z okalajc je framug. Najwyraniej pozaplanarna posesja samorzutnie chronia si przed powstawaniem szczelin przestrzennych. Cadderly umiechn si zadowolony, e dzieo Aballistera byo tak przemylane i perfekcyjne i e nie pawi si teraz w jakiej niby-przestrzeni, mrocznym, plugawym obszarze pomidzy znanymi wiatami. Dziesi krokw dalej w cianie korytarza widniao kolejnych dwoje drzwi. Jedne byy zwyczajne jak te, ktre spotka przed chwil drugie za obite metalowymi tamami i z dziurk od klucza poniej masywnej klamki. Cadderly przypatrzy im si uwanie, poszukujc puapek, a lustrujc

framugi, szuka punktw wiadczcych, i mogo to by kolejne przejcie prowadzce do innego wiata. Nie zauwaywszy adnych niebezpieczestw, dotkn rk klamki i nacisn. Drzwi byy zamknite na klucz. Przez nastpne kilka sekund Cadderlyemu przyszo niejednokrotnie na myl, e za tymi drzwiami Aballister mg przetrzymywa ktre ze swych ulubionych zwierztek, a mody kapan absolutnie nie mia ochoty na zawieranie bliszej znajomoci z kolejn hydr czy innym, jeszcze gorszym paskudztwem. Przeciwko takiemu rozumowaniu przemawia argument, e rwnie dobrze za tymi drzwiami mg ukrywa si Aballister, leczc odniesione w pojedynku rany i przygotowujc jakie diabelskie zaklcie ze swego bogatego repertuaru. Cadderly wymierzy kusz w zamek i wypali, zakrywajc oczy przed spodziewanym byskiem. Wykorzysta ten moment, by zaadowa kolejny bet, a gdy ponownie spojrza w t stron, w miejscu gdzie znajdowa si zamek i klamka, ziaa osmolona, strzpiasta dziura, a same drzwi zwisay luno i jakby nieco krzywo w zawiasach. Cadderly przesun si w bok i pchn drzwi, trzymajc kusz gotow do strzau. Opuci bro i umiechn si ponownie, gdy stwierdzi, i pomieszczenie, do ktrego dotar, byo warsztatem alchemika. Co mogoby wykurzy ci z kryjwki, czarnoksiniku? wymamrota pod nosem. Zamkn za sob drzwi i podszed do stou, ktrego blat zastawiony by rozmaitymi naczyniami i zlewkami. Cadderly czyta wiele tekstw na temat wywarw i magicznych ingrediencji i cho nie by alchemikiem, wiedzia, ktre substancje mona miao i bezpiecznie miesza. Waniejsze byo jednak, i wiedzia rwnie, czym grozio poczenie niektrych pozornie nieszkodliwych substancji. *** Ivan i Pikel, gnajc jako pierwsi wzdu szerokiego korytarza, skrcili do jednej z bocznych komnat i wybiegszy tylnymi drzwiami, znaleli si w innym tunelu. Vander by tu za nimi i wci trzyma w ramionach Shayleigh, cho wojowniczka elfw dosza ju do siebie i domagaa si,

by postawi j na ziemi. Podczas tego szaleczego biegu aden nieprzyjaciel nie prbowa ich zatrzyma. onierze, ktrych napotykali w tym nawet dwa ogry na ich widok byskawicznie podawali tyy. Ivan, ktrego rany byy powaniejsze, ni si wydawao, nie prbowa ich ciga. Krasnolud chcia jedynie odnale Cadderlyego i Danic albo znale jakie miejsce, gdzie on i trjka jego przyjaci mogliby si schowa, opatrzy rany i nabra si. Otwierajc tylne drzwi w kolejnej komnacie, dwa krasnoludy ze zdumieniem napotkay na swej drodze mczyzn zmierzajcego dokadnie w przeciwn stron. onierz sign doni do klamki, gdy zarobi cios pak Pikela, i pokonawszy ca szeroko korytarza, z impetem plasn o cian. Krasnoludy wypady na korytarz i dopadajc mczyzny jednoczenie Ivan z lewej, a Pikel z prawej poczstoway twarz nieszcznika nader solidnymi sierpowymi. Ivan zastanawia si nad dobiciem nieprzytomnego onierza, ale gdy przyjaciele go minli, zdecydowanym gestem zarzuci sobie na rami topr i pobieg za nimi. Cholerny modzik mrukn, majc na myli Cadderlyego. Stwierdzi przy tym w duchu, e najprawdopodobniej zaczyna mu si udziela nawyk Cadderlyego, ktry czsto darowywa ycie swoim wrogom. W bok! zawoaa Shayleigh, kiedy Vander i Pikel mijali wejcie do bocznego tunelu. Oo! pisn Pikel i on oraz firbolg przyspieszyli kroku, podczas gdy zza zaomu korytarza za nimi wyonia si grupa onierzy wroga. Ivan wdar si dziko w ich szeregi, tnc zapamitale swoim wielkim toporem. Dwadziecia stp dalej Vander postawi Shayleigh na ziemi, a wojowniczka elfw natychmiast pucia w ruch swj dugi, miercionony uk. Firbolg stan obok Pikela, gotowy przebi si przez szeregi wrogw, aby tylko pomc Ivanowi. Ledwie zdyli zrobi dwa kroki, gdy Shayleigh zawoaa: Z drugiej strony! I rzeczywicie z pooonej nieco dalej bocznej odnogi do korytarza, w ktrym si znajdowali, wdzieraa si fala nieprzyjaci z potnym

kontyngentem ogrw na czele. Shayleigh w mgnieniu oka wypucia trzy strzay, powalajc biegncego na czele ogra, ale inny zaj zaraz jego miejsce, przebiegajc po plecach zabitego, kiedy ten zwali si na ziemi. Shayleigh wystrzelia ponownie, celnie, i naoya kolejn strza na ciciw. Nie zdoaa jednak powstrzyma napierajcej ciby. Nawet gdyby kady jej strza by idealny i zabjczy, wrogowie po prostu by j stratowali, wdeptali w ziemi dokadnie tam, gdzie staa. Znw wystrzelia i nagle tu przy niej pojawi si ogr, unoszc do gry maczug a z jego otwartych szeroko ust doby si zwyciski okrzyk. Vander trzasn go przedramieniem w szczk i odrzuci w ty midzy jego kompanw. Wielki miecz firbolga przeci powietrze oraz brzuch kolejnego ogra i zmusi reszt wrogw do wycofania si na stosown odlego. Ivan rba i ci, kade jego uderzenie dosigao celu. Ujrza ulatujce w gr rami, odczone od korpusu ogra, i umiechn si ponuro, ale umiech znik z jego ust, gdy obracajc si, zarobi od ktrego z goblinw maczug w twarz i straci jeden z przednich zbw. Oszoomiony, ale nadal zaarcie wymachujcy toporem, cofn si o kilka krokw, wiedzc, e gdyby upad, wataha wrogw w mgnieniu oka rzuciaby si na niego. Usysza rozlegajce si nieopodal woanie brata oraz chrzknicie i jk ktrego z nieprzyjaci, gdy paka Pikela plasna z impetem w nag skr. Co rozpatao mu czoo. Olepiony wasn krwi ci zamaszycie na odlew i napotka solidny opr. Z boku znw doszed go gos Pikela. Chwiejc si na nogach, ruszy w t stron. Paka ogra trafia tobrodego krasnoluda poniej plecw, wyrzucajc go w powietrze. Ivan zbi z ng kilka cia, ktre znalazy si na jego drodze w tym na kocu Pikela, i wyldowa bezwadnie na swoim bracie. Pikel zwlk z siebie Ivana i podnoszc si, energicznie zacz tuc pak znajdujc si przed nim tuszcz. Pisn rozpaczliwie, bagajc brata, by do niego doczy, a Ivan chcia to zrobi, lecz nogi odmwiy mu posuszestwa. Usiowa wsta, prbowa si podnie, by stan u boku brata. Nagle uwiadomi sobie, e zgubi gdzie swj topr, a jakby tego byo mao, e nie panowa nad nogami, zacz mu szwankowa wzrok. Ciemno ogarna jego myli, podobnie jak

wczeniej oczy, i ostatnie, co poczu, to dotyk maych, acz silnych doni na swoich ramionach, kiedy kto zacz odciga go w gb korytarza. *** Przy wejciu do jadalni powitay ich jki i krzyki rannych. Danica ruszya naprzd; instynkt podpowiedzia jej, e w pierwszej kolejnoci powinna rozejrze si po sali i poszuka przyjaci. Nagle zatrzymaa si i odwrcia energicznie, krzyujc przed sob donie. Widok zabitych kompanw wprawi onierzy, ktrzy towarzyszyli Danice i Dorigen, we wcieko, i obaj stanli przed mniszk, wymierzajc w jej stron wcznie; na ich twarzach malowaa si mordercza zacito. Zawieszenie broni obowizuje powiedziaa ze spokojem Dorigen, bynajmniej niezaskoczona widokiem zwaw zabitych i rannych onierzy z Zamczyska Trjcy. Jeden z wcznikw cofn si, ale drugi sta sztywno, jakby kij pokn, zastanawiajc si, czy konsekwencja jego nieposuszestwa byaby w stanie przymi satysfakcj, jak daoby mu umiercenie wrogiej wojowniczki. Danica idealnie odczytywaa jego myli; widziaa kbic si w jego oczach nienawi. Zrb to powiedziaa zuchwale, pragnc tej walki rwnie mocno jak on. Dorigen pooya do na ramieniu mczyzny. Iskierki elektrycznych wyadowa przelizgny si po ciele czarodziejki, spywajc w d jej ramienia, do koniuszkw palcw, powalajc mczyzn na ziemi i odrzucajc o dobrych kilkanacie stp do tyu. onierz przetoczy si na bok i usiad; rkaw jego skrzanej tuniki dymi, metalowy grot wczni by rozszczepiony na dwoje, wosy sterczay dziko na wszystkie strony. Nastpnym razem umrzesz obiecaa pospnie Dorigen, zwracajc si do niego i innych onierzy, toczcych si nerwowo nieopodal. Zawieszenie broni obowizuje. Skina na Danic, ktra pospiesznie rozejrzaa si po sali. W chwil pniej stwierdzia, e jej przyjaciele zmienili kamienny kontuar na drugim kocu sali w dogodny do obrony szaniec. Odnalezienie ich

ladw i stwierdzenie, dokd si udali, opuszczajc jadalni, nie byo trudne, bowiem hojnie znaczyli swj szlak krwi. Milady Dorigen! zawoa jaki mczyzna, zatrzymujc si zdyszany przed czarodziejk i jej onierzami. Mamy ich! Migdaowe oczy Daniki rozbysy na ten okrzyk i mniszka pospiesznie przebiega przez sal. Gdzie? spytaa Dorigen. Dwa tunele dalej odrzek mczyzna z radoci w gosie, ale jego umiech wyranie przygas, kiedy dostrzeg biegnc ku niemu, wyranie woln, Danic. Zacisn do na rkojeci miecza, lecz pomimo i mocno zakopotany, nie prbowa wykonywa wobec niebezpiecznej mniszki adnych gwatowniej szych ruchw. Nie yj? spytaa ostro Danica. Mczyzna spojrza bagalnie na Dorigen, a czarodziejka skinieniem gowy nakazaa mu odpowiedzie. O ile mi wiadomo, yj odrzek. Ale zostali wzici w kleszcze i znajduj si pod silnym naporem naszych wojsk. Danica ponownie si zdziwia, widzc wyraz szczerego zaniepokojenia na twarzy Dorigen. Szybko rzucia czarodziejka, ujmujc dziewczyn za rk i zrywajc si do biegu. Pobiegy co si w nogach, a onierze w pierwszej chwili zdezorientowani, otrzsnwszy si z oszoomienia, natychmiast podyli ich ladem. *** Pikel uchyla si to w jedn, to w drug stron, powstrzymujc zamaszystymi ciosami swojej paki napierajcych wrogw, podczas gdy Shayleigh posyaa zza niego zabjcze pierzaste strzay. Paka Pikela rzadko trafiaa w co innego ni bro ktrego z nieprzyjaci, ale korytarz szybko zapenia si zabitymi i rannymi. Shayleigh oprnia jeden koczan i byskawicznie zacza uszczupla zawarto drugiego. Ogr? usyszaa ryk Vandera i obrcia si na picie. Ogr min rozszalaego firbolga i rzuci si na wojowniczk elfw. Ta

byskawicznie napia uk i niemal z przyoenia poczstowaa potwora zabjczym pociskiem dugie drzewce a po lotki pogryo si w tustym cielsku. Ogr nie zatrzyma si jednak, a cios jego wielkiej maczugi rzuci Shayleigh na cian i na Ivana. Pprzytomna, usiowaa naoy na ciciw kolejn strza, podczas gdy potwr sun wolno, acz nieubaganie w jej stron. Pikel obejrza si przez rami i ostrze miecza przelizgno si po jego opuszczonej pace, kaleczc mu bark. Au! jkn i odwrci si, by dostrzec kolejny miecz, przecinajcy powietrze z drugiej strony i zagbiajcy si w jego drugim ramieniu. Au! Rzuci si naprzd, markujc miay wypad, a gdy jego przeciwnicy wycofali si na stosown odlego, zamachn si z caej siy pak, przenoszc przyspieszenie, jakie mu da obrt ciaa, na trzymane w rkach grube drzewko. Ogr rykn, kiedy jego ko biodrowa pka z guchym trzaskiem, a zaraz potem przechyli si mocno w bok. Nastpna strzaa Shayleigh pogrya si w jego piersi, za ciki miecz Vandera rozpata mu bok. Run ciko na Pikela, ktry mamroczc: Uch ach, rzuci si do przodu, desperacko usiujc zej z linii upadku powalonego giganta. Mczyzna za Pikelem skoncentrowany w peni na krasnoludzie, nie zareagowa dostatecznie szybko i zosta zmiadony pod wacym szeset funtw cielskiem ogra. Pikel, lec plackiem na ziemi, zacz wyczogiwa si pospiesznie spod bezwadnego torsu ogra i minwszy biodra stwora, wypez wawo midzy jego nogami. Inni wrogowie przebiegli po plecach giganta i czekali cierpliwie, a krasnolud znw si pojawi, a gdy tak si stao, zaatakowali go z niebywa wrcz zacitoci. Au! Au! popiskiwa raz po raz Pikel, zaliczajc jedno trafienie po drugim. Rozpaczliwie usiowa odzyska rwnowag i odwrci si, by uderzeniami paki odpowiedzie na wymierzane mu pchnicia. W powietrzu nad jego gow wisna strzaa i wykorzysta t szans oraz oson, jak dao mu spadajce ciao, by wyturla si zupenie spod ciaa zabitego ogra. Trzema niezdarnymi krokami znalaz si przy

Shayleigh; wojowniczka elfw, chwiejc si na nogach, trzymaa miecz nisko przed sob. Razem wymamrotaa do Pikela, ale w tej samej chwili kto rzuci w ni maczug i trafiona w gow, runa ciko na ziemi. W powietrzu wok krasnoluda zaroio si nagle od maczug i sztyletw. Pikel zrcznymi smagniciami paki zdoa zbi niektre z nich. Nagle spojrza w bok i zdziwiony ujrza rkoje sztyletu wystajc z jego ramienia, a spuszczajc wzrok, z jeszcze wikszym zdumieniem stwierdzi, i nie wiedzie czemu, rka odmwia mu nagle posuszestwa i zwisa bezwadnie przy boku. Usiowa si cofn, ale potkn si o Shayleigh i gdy upad, nie mia ju siy wsta. Opierajc si policzkiem o kamienie, majc otwarte tylko jedno oko, Shayleigh zauwaya, e wrogowie wolno, acz nieubaganie zbliaj si w jej stron, ale bliska utraty przytomnoci, gdy w jej mylach panowa nieopisany chaos, nie bya w stanie poj ponurych konsekwencji wynikajcych z tego faktu. Ujrzaa tylko czer, gdy ciki but rbn w kamienn posadzk tu przy jej twarzy, a toporny obcas znalaz si zaledwie o cal od jej krwawicego nosa.

22
Atut Cadderly wybieg z warsztatu alchemicznego, zamykajc za sob uszkodzone drzwi. W chwil pniej lea ju plackiem na ziemi, za obite metalem odrzwia spoczyway pod przeciwleg cian korytarza, zmienione w stert dopalajcych si drzazg. Cadderly nie spodziewa si, e jego mikstura zareaguje tak szybko! Podnis si energicznie; pogna w gb korytarza i zdoa utrzyma si na nogach, gdy drugi wybuch zatrzs wszystkimi cianami w okolicy, roztrzaskujc w drobny mak drzwi naprzeciwko warsztatu alchemicznego i pokrywajc mury korytarza gst siateczk pkni. Pokona zaom korytarza i spogldajc wstecz, ujrza, jak wielka ognista kula wypenia przestrze pomidzy zniszczonymi wejciami. Mia tylko nadziej, e drugie drzwi, ktre wysadzi, nie stanowiy jeszcze jednego przejcia do niszych wiatw i e w korytarzu nie zaroi si od zych, przeraajcych stworw z dolnych planw. Min kolejne drzwi i przebiegajc obok nastpnych, zahamowa raptownie te bowiem wykonane byy nie z drzewa, ale z elaza i co dziwniejsze, byy otwarte. Co ty zrobi? dobieg go gniewny okrzyk z wntrza pomieszczenia. Zmusiem ci, aby stawi mi czoo odrzek bezgonie Cadderly, a grymas zadowolenia zmy z jego twarzy wszelkie oznaki niepokoju. Podszed wolno do elaznych drzwi i otworzy je na ocie. Wzdu obu potnych cian komnaty rozmieszczone byy rnych rozmiarw klatki i przeszklone pojemniki, a modego kapana powita wcieky haas mieszajcego si ze sob warczenia, piskw i ochrypego skrzeczenia. Mag sta naprzeciw niego przy nastpnych drzwiach, pomidzy czterema najwikszymi klatkami. Trzy z nich byy puste czyby tam wanie zamknite byy mantikora, chimera i hydra? zastanawia si Cadderly w czwartej wszake znajdowaa si istota, ktra miaa wyrosn na zaiste przeraajc besti. Mody smok o czarnych, lnicych uskach zwzi gadzie lepia, wpatrujc si w Cadderlyego.

Mody kapan zauway lekkie drenie ramion zmczonego maga, dobitnie wiadczce, e jego magiczne moce zostay znacznie uszczuplone. Sup ognia wytworzony przez Cadderlyego musia rwnie dosign Aballistera, bowiem szyja maga bya zaczerwieniona i pokryta bblami, a jego kosztowna niebieska szata zwisaa w strzpach. Kolejny wybuch zatrzs pozaplanarn posesj. Aballister zgrzytn zbami i pokrci gow. Usiowa co powiedzie, ale z jego ust dobywa si jedynie zduszony pomruk. Cadderly nie wiedzia, jak ma postpi. Czy powinien zada, aby czarnoksinik si podda? On rwnie by zmczony, by moe rwnie mocno, jak stary czarnoksinik. A do koca tego pojedynku byo jeszcze daleko. Wszczynanie wojny przeciwko elfom z Shilmisty byo zem rzek mody kapan, usiujc nada swemu gosowi spokojny, zrwnowaony ton. Podobnie jak atak Barjina na Bibliotek Naukow. Czarnoksinik zachichota. A co z atakiem w Carradoonie spyta zuchwale kiedy wystaem asasynw, aby ci zabili? Cadderly wiedzia, e tamten prowokuje go do dziaania, nakania do wykonania pierwszego ruchu. Ponownie spojrza na modego czarnego smoka, ktry wpatrywa si we wygodniaym wzrokiem. Zawsze jest moliwo, by si podda rzuci, usiujc oszacowa pewno siebie czarnoksinika. No c, gdyby si podda, mgbym to przyj... lub nie! odpar sarkastycznie Aballister. W jego ciemnych oczach rozbysy nagle ywe iskierki, a donie zaczy wykonywa koliste, pynne ruchy. Cadderly byskawicznie unis kusz i bez wahania posa w stron Aballistera wybuchowy bet. Mierzy celnie, ale bet odbi si od nowo powstaej magicznej osony czarnoksinika i trafiajc w cian za jego plecami, wyrwa w niej spor dziur. Na osmalonych krawdziach otworu pojawiy si iskry, sia eksplozji grozia rozproszeniem magicznej energii wicej energii, ktra i tak zostaa ju naruszona przez trwajc a do tej pory seri wybuchw, jakie miay miejsce w warsztacie alchemicznym. Gdy tylko jego bet chybi celu, Cadderly uwiadomi sobie, e jest praktycznie bezbronny. Wybierajc konwencjonaln metod ataku, nie

otoczy si oson pola siowego. Na szczcie czarnoksinik postanowi zaatakowa go ogniem, ciskajc w drugi koniec pokoju niewielk ponc kul. Pocisk uderzy w Cadderlyego i wypaliby mu wosy oraz twarz, gdyby nie cienka, acz nadal obecna osona przed ogniem, ktra przyjmujc na siebie impet trafienia, rozjarzya si jasn zieleni. Mody kapan szybko otrzsn si z szoku, sigajc do swojej sakiewki po znajdujce si w niej nasiona. Wrzuci je jednak na powrt do mieszka i o mao nie zemdla, okazao si bowiem, e to nie on ani mag mieli teraz zaatakowa. Czarny smok splun struk kwasu midzy prtami klatki. Cadderly krzykn i okrciwszy si na picie, run w bok. Instynkt podpowiedzia mu, aby nie wyrzuca rk do przodu (gdyby to bowiem zrobi, prawie na pewno zostayby spopielone). Wykorzysta to, czego nauczya go Danica, starajc si, by moliwie jak najmniejszy fragment jego ciaa znalaz si na linii ataku. Kwas przeci ukonie jego pier, palc i parzc skr. Turlajc si po pododze, Cadderly zauway, e jego tunika i bandolier pony. Pali si jego bandolier! Wyjc z blu i przeraenia, mody kapan poderwa si na klczki i cign przez gow szeroki skrzany pas. Sdzc najwyraniej, e szala zwycistwa przechyla si na jego korzy, Aballister nie zwraca uwagi na jego szalecze zachowanie i pogry si w skupieniu, przygotowujc kolejne zaklcie. Cadderly energicznie zakrci nad gow poncym bandolierem i cisn go w drugi koniec komnaty, po czym rzuci si na ziemi, przyjmujc pozycj embrionaln z rkami splecionymi za gow. Aballister krzykn ze zgrozy i szoku, a smok zarycza, gdy eksplodowa pierwszy wybuchowy bet. Niewielkie bomby wybuchay jedna po drugiej, a odgos kolejnych eksplozji wydawa si coraz goniejszy. Metalowe groty i brzechwy betw ze wistem przecinay powietrze, odbijajc si od prtw klatek, rykoszetujc od kamiennych cian i rozbijajc szko. Cadderly nie liczy eksplozji, ale wiedzia, e w bandolierze mia ponad trzydzieci betw. Mocniej zacisn donie z tyu gowy i krzykn, choby tylko po to, by zaguszy panujcy w pomieszczeniu haas. Nagle byo po wszystkim, a Cadderly odway si unie wzrok. Tu

i wdzie w wielkim pomieszczeniu pegay jeszcze drobne pomyki. Smok by martwy jego tors zosta rozdarty przez migajce w powietrzu bety, ale czarnoksinik znikn. Cadderly zacz si podnosi, gdy nagle ktem oka ujrza wielkiego wa wypezajcego przez otwr w stuczonym szklanym pojemniku. Docisn kocem swojej laski eb dusiciela i przytrzymujc, omin go szybkim krokiem. Bysno i metalowy sup na drugim kocu komnaty przesta istnie. Zaraz potem to samo stao si z drugim, a Cadderly domyli si, e mimowolnie zniszczy rwnowag mocy, z ktrych utkana bya ta pozaplanarna przestrze. Mody kapan przebieg przez komnat, min znajdujce si na kocu drzwi i znalaz si w drugim, szerszym korytarzu. Czarnoksinik sta czterdzieci stp dalej, zjedna rk zwisajc bezwadnie przy boku, okrwawionym ramieniem i twarz czarn od sadzy. Gupcze! rykn Aballister. Niszczc moj domen, wydae na siebie wyrok mierci! Cadderly zda sobie spraw, e mag mwi prawd. Magiczne wizania puszczay jedno po drugim. Chcia co powiedzie, ale Aballister go nie sucha przemkn przez znajdujce si nieopodal drzwi i znikn. Cadderly podbieg za nim i szarpn za klamk, ale cikie, twarde drewno nie ustpio. Nastpi kolejny wybuch i podoga pod jego stopami zafalowaa, powalajc go na jedno kolano. Rozejrza si pospiesznie, szukajc w gbi korytarza jakiej moliwoci ucieczki. Unis swoj kusz i w tej samej chwili przypomnia sobie, e nie ma ju wybuchowych betw. Przez otwarte drzwi, ktre zostawi za sob, zaczo przebija ostre, migoczce wiato blask rozpraszanej materii jak susznie domyla si Cadderly. Usiowa zatopi si w swojej magii, odnale pie, ktra pozwoliaby mu wydosta si z puapki. Bysk ostrego wyadowania przemkn po suficie nad jego gow, pozostawiajc po sobie szerok szczelin. Zda sobie spraw, e nie ma ju czasu. Unis adamantowe wirujce dyski i woy palec w ptelk. Wykona kilka szybkich ruchw, opuszczajc je i cigajc ostro do siebie, aby

waciwie napi szpagat. Mam nadziej, e zrobie je solidnie mrukn pod nosem, jakby Ivan Bouldershoulder sta tu obok niego. Z penym determinacji chrzkniciem cisn krkami w drzwi, obic w ich powierzchni gbok bruzd. Szybki ruch nadgarstka i powrciy do jego doni, by natychmiast znw wyprysn do przodu i trafi dokadnie w to samo miejsce na drzwiach. Po trzecim rzucie w drzwiach pojawia si dziura, a Cadderlyego omit gwatowny podmuch wiatru nioscego ze sob drobiny czerwonego pyu. Nie straci rwnowagi i raz jeszcze uderzy w drzwi, a jego wirujce dyski powikszyy otwr. Migoczce wiato z boku stao si jednostajne, a Cadderly, ogldajc si przez rami, stwierdzi, e cz korytarza znikna, za silne wyadowania elektryczne przemieszcza si wolno, acz nieubaganie w jego stron, rozszczepiajc magiczn moc kamienie, by mogy zosta pochonite. Zaledwie dwadziecia stp dzielio go od nicoci. Cadderly smagn krkami w drzwi, wkadajc w to uderzenie ca swoj si. Nie widzia ju nic z powodu dranicego oczy kurzu, ale mimo to nie poddawa si. Dziesi stp od niego nie byo ju korytarza. Cadderly wyczu to, po raz ostatni uderzy swoimi dyskami i caym ciarem napar na uszkodzone drzwi. *** Danica i Dorigen mijay po drodze dziesitki onierzy Zamczyska Trjcy tak ludzi jak i potworw. Niejeden z zaciekawieniem spojrza na przebiegajc obok niego mniszk, ale widzc przy niej Dorigen, tylko wzrusza ramionami i poda dalej w swoj stron. Danica wiedziaa, e Dorigen moga w kadej chwili obezwadni j jednym sowem, i czciej patrzya na czarodziejk ni na mijanych onierzy, usiujc stwierdzi, co byo jej gwn motywacj. Minwszy kolejny zakrt, usyszay ryk Vandera, wist jego wielkiego miecza i wrzaski uchylajcych si przed ciosami onierzy. Zza zaomu korytarza wypad goblin i zatrzyma si tu przed Dorigen. Troje z nich pado! wrzasn, wznoszc do gry cztery skate

palce. Troje z nich pado! Danica poczua na plecach ciarki. Troje z nich pado! Umiech goblina prysn podobnie jak jego zby, gdy pi Daniki dosiga jego twarzy. Ogosilimy zawieszenie broni upomniaa spokojnie porywcz mniszk Dorigen, ale Danica miaa wraenie, e nie tylko si nie przeja, lecz bya wrcz rozbawiona widokiem starego goblina wijcego si na pododze. Danica w mgnieniu oka dopada zaomu korytarza i wyjrzaa niemiao, lkajc si tego, co moga zobaczy. Ivan, Pikel i Shayleigh leeli bezradnie na ziemi, a Vander, broczc krwi z tuzina pokanych ran, sta nad nimi okrakiem i zamaszystymi ruchami wielkiego miecza powstrzymywa na dystans tum napierajcych bez przerwy wrogw. Jaki ork krzykn co, czego Danica nie zrozumiaa, i onierze natychmiast przerwali natarcie, by popiesznie i oglnie rzecz biorc bezadnie wycofa si w gb korytarza za plecami Daniki. Mniszka zrozumiaa przyczyn ich odwrotu, gdy po wycofaniu si z przejcia ostatniego onierza ujrzaa ustawion za firbolgiem formacj kusznikw z broni wymierzon i gotow do strzau. Vander wyda grony okrzyk protestu, najwyraniej wiedzc, e jego chwile s policzone. Nagle w powietrzu za nim pojawia si widmowa, wiecca do i dotkna go, a kiedy si odwrci, jego miecz przeci jedynie powietrze. W pierwszej chwili Danica chciaa okrci si na picie i zrcznym ciosem lub kopniciem powali czarodziejk, gdy, jak si domylaa, to wanie ona bya autork widmowej doni i nic sposb byo stwierdzi, co moga zrobi z Vanderem. Zanim jednak zdya zrobi pierwszy krok, bateria kusznikw oddaa salw, posyajc w kierunku firbolga dwadziecia cikich betw. Pociski odbiy si od ciaa olbrzyma, nie czynic mu najmniejszej szkody. Niektre drc lekko, zawisy w powietrzu przed Vanderem, by wytraciwszy cay impet, opa ciko na ziemi. Ja dotrzymuj sowa rzucia oschle Dorigen, mijajc Danic i ruszajc w gb korytarza. Krzykna do Vandera, by zachowa spokj, a onierzom nakazaa wstrzyma ostrza. Kilku z nich gwnie orkw,

stojcych blisko Daniki, gronie zmierzyo mniszk wzrokiem i mocniej cisno bro w rkach, jakby nie pojmowali i nie wierzyli w rozgrywajce si wok nich osobliwe wypadki. onierze towarzyszcy mniszce i Dorigen od komnaty czarodziejki, ci, ktrzy widzieli, jak bezwzgldnie Dorigen potraktowaa orka, ktry omieli sprzeciwi si jej rozkazom, po cichu przekazali te wieci pozostaym i niebawem Danica rozlunia si, stwierdzajc, e to konkretne zagroenie zostao skutecznie zaegnane. Wybiega zza zaomu muru, by ujrze, e Vander, miertelnie wyczerpany i powanie ranny, ciko opar si plecami o cian. Ju po wszystkim? spyta zdyszany. Walka skoczona odpara Danica. Vander zamkn oczy i osun si bezwadnie na ziemi. Danica miaa wraenie, e firbolg umiera. Po chwili stwierdzia, e obaj bracia Bouldershoulderowie i Shayleigh yj, a wojowniczka elfw zdoaa nawet usi i pomacha jej rk na powitanie. Z caej trjki Ivan by w najgorszym stanie. Straci wiele krwi, a Danica, cho bardzo si staraa, nie bya w stanie zatamowa jej upywu. Co gorsze, jego nogi byy kompletnie bezwadne i pozbawione czucia. Macie tu jakich uzdrowicieli? zwrcia si Danica do stojcej nad ni Dorigen. Wszyscy klerycy nie yj odpar zamiast czarodziejki jeden z onierzy. Mwi podniesionym, ochrypym gosem, opatrujc rany innego onierza, ktry milowymi krokami zblia si nieuchronnie ku krainie mierci. Danica skrzywia si, przypominajc sobie, jak brutalnie Cadderly potraktowa kapanw sekty, i uznaa za okrutn ironi losu fakt, i bezwzgldna, acz konieczna rozprawa z klerykami Zamczyska Trjcy moga w rezultacie kosztowa jego przyjaci ycie. Cadderly to sowo ubodo Danic rwnie bolenie jak ostrze wrogiej wczni. Gdzie on si podzia? powtarzaa w mylach. Potencjalnie fatalne skutki pojedynku Cadderlyego z jego ojcem Aballisterem wydaway si jej jeszcze bardziej przeraajce, gdy tulia w ramionach bezwadne ciao rannego Ivana. Shayleigh z kad chwil zdawaa si odzyskiwa siy; rany Vandera zasklepiy si ju i jakim tajemnym sposobem zaczy si goi. Pikel jkn, burkn, a wreszcie przewrci

si na bok i gosem penym zdziwienia zapyta: H? Ale Ivan... Danica wiedziaa, e tylko wrodzona twardo krasnoludw utrzymywaa go przy yciu, lecz w gbi duszy czua, i tym razem nawet jego niepospolita sia okae si niewystarczajca. Ivan potrzebowa kapana majcego dostp do potnych si uzdrawiajcych potrzebny by mu Cadderly. Dorigen nakazaa kilku onierzom, aby pomogli Danice, a paru innych wysaa do komnat kapanw po bandae, maci i uzdrawiajce mikstury. aden z ludzi brodzcych po kostki we krwi swoich towarzyszy nie mia specjalnie ochoty udziela pomocy brutalnym i bezwzgldnym intruzom, ale nikt nie omieli si sprzeciwi woli czarodziejki. Danica, dociskajc mocno do do krwawicej rany na piersi Ivana, z rkami umazanymi posok, moga jedynie czeka i si modli. *** Niewielkie soce rzucao czerwony blask. Powietrze byo przesycone wirujcym pyem, a niegocinny, skalisty krajobraz mieni si rozmaitymi odcieniami oranu, przechodzcymi gdzieniegdzie w ciemny szkarat. Byo cicho, jeli nie liczy aobnego zawodzenia porywistego, zacinajcego wiatru. Cadderly nie dostrzeg wokoo adnych oznak ycia, zwierzt ani nawet wody; nie wyobraa sobie, by cokolwiek mogo przetrwa w tym odludnym miejscu. Zastanawia si, gdzie trafi, i wiedzia tylko, e w pospny obszar nie mg znajdowa si na powierzchni Torilu. To miejsce nie ma konkretnej nazwy rzuci Aballister w odpowiedzi na niewypowiedziane pytanie modego kapana. Wyszed zza pobliskiej sterty gazw i stan przed Cadderlym. A w kadym razie nic mi o tym nie wiadomo. Cadderly uspokoi si nieco, stwierdzajc, e w dalszym cigu syszy rozbrzmiewajc w jego mylach pie Deneira. Zacz piewa, zaciskajc przy boku do, na palcu ktrej nosi magiczny piercie. Bybym ostrony z rzucaniem tu jakichkolwiek zakl ostrzeg Aballister, domylajc si jego zamiarw. Waciwoci magii s tu nieco inne ni w naszym wiecie. Zwyka struga ognia mwic te sowa, mag spojrza na piercie mogaby sprawi, e caa ta planeta

byskawicznie stanaby w pomieniach. Widzisz, to kurz cign, unoszc do na wiatr, po czym zczy dugie kociste palce, rozsypujc czerwony proszek. Jaki on lotny. Szczery spokj Aballistera zaniepokoi modego kapana. Twoja pozaplanarna posesja przestaa istnie rzek Cadderly, usiujc wytrci maga z rwnowagi. Aballister zmarszczy brwi. Tak, mj drogi Cadderly, stae si dla mnie prawdziwym utrapieniem. Wiele miesicy zajmie mi odtworzenie tego wspaniaego dziea. Byo wspaniae, nieprawda? Mamy kopoty? Te sowa zabrzmiay jak stwierdzenie, ale Cadderly w obawie, i oka si prawdziwe, wypowiedzia je w formie pytania. Na twarzy Aballistera pojawi si wyraz niedowierzania, jakby uzna te sowa za absurdalne. Cadderly odetchn z ulg, skoro bowiem czarnoksinik zna magiczne zaklcia, ktre mogy sprowadzi ich do poprzedniego wiata, uwierzy, e i jemu Deneir wskae drog powrotn. Nie jeste wdrowcem powiedzia Aballister i niemal rozczarowany pokrci gow. Nigdy bym nie przypuszcza, e a do tego stopnia sparaliuj ci warunki tej poaowania godnej biblioteki. Tym razem to Cadderly zrobi zdumion min. O czym mwi ten czowiek? Nigdy by nie przypuszcza? Jakie sekrety kryy si w doborze sw maga i w czasie, jaki zosta przeze uyty? Kim jeste? zapyta bez chwili zastanowienia, niemal nie zdajc sobie sprawy, e wypowiedzia na gos swoj myl. Aballister odpowiedzia drwicym rechotem. Jestem tym, ktry przey duo wicej lat ni ty, ktry wie o tobie wicej, ni ci si wydaje, i ktry pokonywa potniejszych od ciebie ludzi i potwory rzuci chepliwie, a w jego gosie ponownie zabrzmiaa nuta absolutnej szczeroci. Nie przecz, e przez swoj determinacj, upr i pomysowo wyrzdzie mi niema przysug cign. To dziki tobie zginli moi najpowaniejsi rywale, Barjin i Ragnor, a take, jak przypuszczam, Dorigen, skoro zjawie si samotnie w mojej posesji. Dorigen pokazaa mi wejcie poprawi Cadderly, ktremu bardziej zaleao na upokorzeniu Aballistera ni na uchronieniu przed nim czarodziejki. Ona yje i ma si niele.

Po raz pierwszy Aballister sprawia wraenie naprawd zakopotanego lub co najmniej zdenerwowanego. Nie spodoba jej si, e opowiedziae mi o jej zdradzie stwierdzi. Chcia co doda, ale nagle umilk, czujc, e kto wtargn w gb jego myli, jaka obca i zgoa niepodana obecno. Cadderly wykorzysta przeciw niemu zaklcie dominacji, to samo, ktrego uy, aby przekona dziekana Thobicusa, by pozwoli mu wyruszy na wypraw przeciwko Zamczysku Trjcy. Skoncentrowa si na plamie ciemnoci, ktra, jak wiedzia, bya jani Aballistera, i wysa wiecc kul energii, by zaatakowa umys maga. Abalister zatrzyma wiecc kul i odepchn j z powrotem do modego kapana. Z jak atwoci dziaasz w miejscach, gdzie nie obowizuj nas adne fizyczne ograniczenia pogratulowa mu telepatycznie czarnoksinik Aczkolwiek wyzwanie, jakie mi rzucie, jest jawnym dowodem twojej gupoty! Cadderly zignorowa ten przekaz i napar, uywajc caej swej mentalnej siy. wiecca kula energii nie poruszya si, ale pod wpywem Aballistera zacza si spaszcza i deformowa. Jeste silny zauway czarnoksinik. Cadderly myla to samo o swoim przeciwniku. Wiedzia, e by maksymalnie skoncentrowany na kuli, a mimo to Abalister nie dopuszcza go do siebie. Mody kapan odebra synoptyczny tok myli Aballistera, czysty nurt jego rozumowania, rozpaczliw ciekawo i nagle odnis wraenie, jakby mia przed sob co w rodzaju mentalnego zwierciada. Byli do siebie tak podobni dwaj przeciwnicy a zarazem tak si rnili. Cadderly zacz bdzi mylami, zastanawiajc si, ilu ludzi w Faerunie mogo posiada podobne mentalne moce i zbliony sposb mylenia. wiecca kula, umysowa manifestacja czystego blu, wystrzelia w jego stron, a Cadderly odegna od siebie strzpki myli, byskawicznie odzyskujc stan penego skupienia. Walka trwaa jeszcze dugo, ale aden z mczyzn nie zdoa uzyska w niej przewagi, aden nawet na cal nic chcia ustpi drugiemu. To bezcelowe przekaza mu w mylach Abalister.

Tylko jeden z nas opuci to miejsce odpar Cadderly. Napiera dalej, ale nadal bez powodzenia. I nagle usysza melodi pieni Deneira przepywajc opodal niego, wpadajc do jakiego miejsca tu przy nim, a w kocu docierajc w gb niego. Byy to dwiki czystej harmonii, pozwalajce Cadderlyemu osign poziom skupienia, jakiego nigdy nie zdoaby uzyska czarnoksinik. Abalister mg dorwnywa Cadderlyemu pod wzgldem umysowym, lecz brakowao mu harmonii ducha, boskiego towarzystwa. Aballister nie zna odpowiedzi na pytania dotyczce ludzkiej egzystencji i to wanie byo jego najwiksz saboci, jego sabym punktem. wiecca kula wolno, nieubaganie zacza przesuwa si w stron czarnoksinika. Cadderly wyczu narastajc panik Aballistera i to, e jeszcze bardziej si rozproszy. Nie wiesz, kim jestem? spyta telepatycznie mag. Desperacja w jego mylach pozwolia Cadderlyemu przypuszcza, e mia do czynienia z jeszcze jedn czcz przechwak czowieka, ktry nie chcia pogodzi si ze wiadomoci, i kto jest w stanie pokona go w mentalnym pojedynku. Nie da si zwie, zachowywa pen koncentracj i napiera dopki Aballister nie wycign z rkawa ostatniego atutu. Jestem twoim ojcem! zawoa. Te sowa uderzyy Cadderlyego silniej ni najpotniejszy piorun. wiecca kula znikna, a mentalny kontakt prysn pod wpywem wszechogarniajcego zdumienia. Teraz wszystko zaczo by dla modego kapana jasne i oczywiste. Przeraajco jasne i oczywiste, a po wejrzeniu w gb umysu czarnoksinika, ktrego sposb rozumowania by podobny niemal identyczny jak jego wasny Cadderly nie potrafi odnale w sobie do si, by powtpiewa w prawdziwo tych sw. Jestem twoim ojcem! te sowa rozbrzmieway w umyle Cadderlyego jak okrzyk potpieca, peen dojmujcej samotnoci i alu, e ycie potoczyo si wanie takim torem. Nie pamitasz? spyta czarnoksinik, a jego gos wyda si oszoomionemu modemu kapanowi nadzwyczaj sodki. Cadderly zamruga powiekami i spojrza na czarnoksinika stojcego w niegronej, penej rezygnacji pozycji.

Aballister zoy rce, jakby koysa w nich dziecko. Pamitasz, jak ci tuliem rzuci mikko piewaem i jak wiele dla mnie znaczye, odkd twoja matka umara w poogu! Cadderly poczu, e caa moc odpywa z jego ng. Pamitasz to? zapyta agodnie czarnoksinik. Oczywicie, e tak. Pewne wspomnienia s wryte gboko w twoich mylach i sercu. Nie moesz zapomnie chwil, ktre spdzilimy razem, ty i ja ojciec i syn. Sowa Aballistera utkay w mylach Cadderlyego tysice obrazw, wspomnie z wczesnego dziecistwa, wrae spokoju i bezpieczestwa, jakie przepeniay go w ramionach ojca. Jake pikny wydawa mu si wwczas wiat! Jake by on przepeniony mioci i perfekcyjn harmoni! Pamitam dzie, kiedy musiaem ci odda zamrucza Aballister. Gos mu si ama; po jego strudzonym starym obliczu spyna za. Pamitam to jak dzi. Czas nie stpi ostrza tego blu. Dlaczego? wykrztusi Cadderly. Aballister pokrci gow. Baem si odrzek. Baem si, e sam jeden nie bd mg zapewni ci takiego ycia, na jakie zasuye. Cadderly wspczu mu i wybaczy Aballisterowi, zanim mag w ogle poprosi go o wybaczenie. Wszyscy sprzysigli si przeciwko mnie cign Aballister, a jego gos nabra charakterystycznego brzmienia. Cadderly za, wyczuwajc w tonie maga nut narastajcego gniewu, przyj j jako dowd prawdziwoci jego sw. Kapani, oficjele z Carradoonu mwili: Tak bdzie dla chopca lepiej i teraz ju wiem dlaczego. Zostabym burmistrzem Carradoonu wyjani. To byo nieuniknione. A ty, krew z mojej krwi, przejby po mnie t spucizn. Moi rywale nie chcieli do tego dopuci, nie mogliby znie widoku rodziny Bonaduce osigajcej tak wielk supremacj. Kierowaa nimi zazdro. Wszyscy mi zazdrocili. Jego sowa przemwiy do oszoomionego modego kapana. Wydaway mu si jak najbardziej sensowne. Stwierdzi, e w gbi duszy nienawidzi Biblioteki Naukowej, nienawidzi dziekana Thobicusa, starego kamcy, a nawet Przeoonego na Ksigach Averyego Schella, ktry przez tyle lat by dla niego kim w rodzaju ojca. I Pertelopy rwnie! Ale ona bya faszywa! Hipokrytka! I dlatego wystpiem przeciwko nim oznajmi Aballister. A potem

odnalazem ciebie. Znw jestemy razem, mj synu. Cadderly zamkn oczy, pochyli gow i wchon te bezcenne sowa, sowa, ktre pragn usysze, odkd tylko siga pamici. Aballister mwi dalej, ale myli Cadderlyego skupione byy na tych piciu sodkich sowach: znw jestemy razem, mj synu. Jego matka nie umara w poogu. Cadderly niezupenie j pamita, ot po prostu wyrywkowe obrazy, wspomnienia jej umiechnitej twarzy. Ale z ca pewnoci wizje te nie pochodziy z okresu narodzin Cadderlyego. A potem odnalazem ciebie. Ale co z Nocnymi Maskami? woa jaki gos w mylach Cadderlyego. Aballister faktycznie go odnalaz i wysa zabjcw, aby go zlikwidowali, aby zamordowali jego i Danic. Dopiero wtedy domyli si, e mag rzuci na jaki urok, nasycajc swoje sowa agodn czarodziejsk moc. Serce modego kapana nie chciao pogodzi si z t ewentualnoci, walczyo z argumentami logiki, Cadderly nie chcia bowiem uwierzy, e pad ofiar oszustwa. Rozpaczliwie pragn uwierzy w szczero swego ojca. Ale przecie jego matka nie umara w poogu! Gobelin wok Aballistera zacz si pru. Cadderly ponownie skoncentrowa si na wartkim potoku sw maga i stwierdzi, e mczyzna nie tworzy ju sodkich, czarujcych obrazw, lecz piewa. Cadderly by zupenie nieprzygotowany i nie mia szans obroni si przed rzuconym zaklciem. Unis wzrok, by ujrze, jak Aballister ciska we olepiajc, bkitn, skwierczc byskawic, ktra kluczc i lawirujc, pomkna przez tumany wirujcego czerwonego pyu. Mag musia najwyraniej zna panujce w tym wiecie prawa, bowiem piorun, pomimo i okrn drog, pomkn bezbdnie w stron Cadderlyego. Mody kapan unis obie rce do gry i poczu, jak palca, brutalna eksplozja targa jego mylami na wszystkie strony, by dosign w kocu jego serca i chwytajc jak w kleszcze, cisn je z przeraajc si. Wydawao mu si, e leci, ale nic nie poczu. Wiedzia, e uderzy twardo o jakie kamienie, ale znajdowa si ju poza granic blu. Teraz jeste martwy usysza dochodzcy z oddali gos Aballistera, jak gdyby on i czarnoksinik nie stali ju naprzeciw siebie ani nawet nie

przebywali na tym samym planie istnienia. Cadderly zda sobie spraw, i bya to prawda poczu, jak jego yciowa moc opuszcza mierteln powok, wlizgujc si do wiata duchw, krainy umarych. Spogldajc w d, ujrza samego siebie, lecego na czerwonej ziemi, jego ciao spoczywao w nieprawdopodobnej pozycji, a z ubrania unosiy si smugi dymu i nagle jego dusz skpay potoki boskiego wiata, a wraz z nim i to samo niezwyke doznanie, ktrego dowiadczy kilka tygodni temu w obery Dragons Codpiece, kiedy uda si na poszukiwanie ducha Przeoonego na Ksigach Averyego. Jeden, dwa rozbrzmieway dwiki pieni Deneira. Zna jedynie spokj i bogo, nigdy jeszcze nie byo mu tak dobrze, i zrozumia, e odnalaz miejsce, w ktrym nareszcie mg zazna upragnionego odpoczynku. Jeden, dwa... Myli o wiecie materialnym zaczy zanika. Nawet wspomnienie Daniki, jego najwikszej mioci, nie byo naznaczone smutkiem i alem, bowiem Cadderly szczerze wierzy, e pewnego dnia oboje si pocz. Jego serce pragno si radowa. Dozna niewiarygodnego duchowego uniesienia. Jeden, dwa rozlegy si dwiki pieni. Jak rytm serca. Cadderly znw spostrzeg swoje ciao lece daleko w dole i ujrza, e jeden jego palec nieznacznie zadra. Nie! zaprotestowa. Jeden, dwa powtarzaa uparcie pie. To nie bya proba, to byo danie. Spojrza na Aballistera, rzucajcego kolejny czar, tworzcego w czerwonawym powietrzu migoczce wietlne wrota. Aballister wrci do Zamczyska Trjcy stwierdzi mody kapan i cay region utonie w ciemnociach. Cadderly zrozumia sens dania Deneira i jego dusza nie opieraa si duej. Jeden, dwa jego serce zaczo bi. Kiedy otworzy oczy i spojrza na Aballistera, ponownie zalao go ciepe wraenie obrazw z dziecistwa, stworzonych przez czarnoksinika. Skarci si, e znajduje si pod wpywem silnego zaklcia, i zrozumia, e prosta logika bya w stanie zdemaskowa

kamstwa Aballistera. Tyle tylko e nieatwo byo oprze si czarowi tego, co mag mu pokaza. I nagle mody kapan zobaczy co zupenie innego byo to z dawna zapomniane wspomnienie, wcinite wiele lat temu w najdalszy zakamarek jego pamici. Czeka przed wrotami Biblioteki Naukowej, a mody i nie tak jeszcze gruby Przeoony na Ksigach Avery sta naprzeciw jego ojca. Oblicze Averyego byo czerwone z wciekoci. Krzycza na Aballistera, nie wzbraniajc si przed uyciem obelg i przeklestw, na koniec za stwierdzi, e Aballister nigdy wicej nie bdzie mg przestpi progu Biblioteki Naukowej. Aballister nie okaza ani cienia skruchy, wrcz przeciwnie, sowa kapana skwitowa rechotliwym miechem. No to bierz tego gnoja burkn i brutalnie pchn Cadderlyego naprzd, wyrywajc mu przy tym gar wosw z tyu gowy. Bl by dojmujcy, zarwno ten fizyczny, jak i psychiczny, ale Cadderly nie uroni wtedy ani teraz nawet jednej zy. Wracajc pamici do tamtego odlegego okresu, zda sobie spraw, e nie zapaka, gdy przywyk do takiego traktowania ze strony ojca. A rk mia on cik, oj cik. Ojciec wyywa si na nim, tak jak na jego matce. Jego matka! Jakim cudem Cadderly zdoa si wreszcie podnie, a Aballister odwrci si gwatownie i o mao oczy nie wyszy mu z orbit, kiedy ujrza, e w jego synu nadal tli si ycie. Za plecami czarnoksinika migotao i skrzyo si midzyplanarne przejcie i co pewien czas mona byo dostrzec w nim fragmenty holu rezydencji maga. Aballister opuci go teraz, tak jak opuci go przed laty, zajmie si swoimi sprawami, pozostawiajc swego syna, gnojka, jego wasnemu losowi. Kolejne wspomnienia zaatakoway modego kapana, jakby Cadderly otworzy puszk, ktrej nie mg ju zamkn. Ujrza oblicze Aballistera wykrzywione grymasem diabelskiej wciekoci, usysza aosne krzyki matki i wasne zduszone pochlipywanie. W czerwonym powietrzu tu przed nim pojawi si widmowy obraz wielkiego miecza. Po si i zdechnij! usysza gos czarnoksinika. Ten miecz! Aballister uy go przeciwko matce Cadderlyego, uy

tego samego zaklcia, aby zabi matk Cadderlyego! Och, mj drogi Deneirze! z ust modego kapana, ktry by przekonany, e mimo wszystko przyjdzie mu rozsta si z yciem, doby si cichy jk. Pie samorzutnie rozbrzmiewaa pod jego czaszk. Cadderly nie zmusza jej, by graa w jego mylach, i prawie nie sysza harmonii zawartej w jej cudownych dwikach. Wydawao mu si, e wanie w tym momencie usysza gos Przeoonego na Ksigach Averyego, ale zapomnia o tym, z chwil gdy czarodziejski miecz opad w d, mierzc w jego szyj. By zbyt blisko, by Cadderly mia szans si uchyli. Miecz dosign go i znikn przy wtrze gonego skwierczenia. Bd przeklty! zakrzykn jego ojciec, czarnoksinik. Cadderly nie widzia nic oprcz twarzy swojej matki i nie czu nic oprcz pierwotnej niepohamowanej wciekoci, ktrej obiektem by ten plugawy morderca, ten podstpny oszust. Z jego ust doby si dwik, odzwierciedlenie palcej go wciekoci i magicznej energii, ktrej nie by ju w stanie w sobie utrzyma. Dwik ten by najbardziej znieksztacon nut pieni Deneira, jak Cadderly kiedykolwiek sysza, czysto niszczycielsk mutacj bezcennych tonw. Ziemia tu przed nim zadraa, a Cadderly wci krzycza. Niczym fala oceanu, czerwona ziemia ruszya w stron Aballistera, a jej lad znaczya ogromna i z kad chwil poszerzajca si rozpadlina. Co ty robisz? zaprotestowa czarnoksinik, a jego gos w porwnaniu z pierwotnym okrzykiem Cadderlyego przypomina zduszony szept. Uderzony przez fal czarnoksinik wylecia na kilka stp w gr. Spadajc, rozpaczliwie wymachiwa rkami, usiujc si czego schwyci, i run w gb ziejcej w ziemi szczeliny. Fala, przetoczywszy si dalej, malaa coraz bardziej, a w kocu znikna, a ziemia znw staa si spokojna i nieruchoma. Jestem twoim ojcem! rozleg si bagalny, przepeniony blem krzyk dobiegajcy z miejsca znajdujcego si nie wicej ni kilkanacie stp poniej brzegu rozpadliny. Kolejny rozpaczliwy krzyk wyrwa si ze zbolaych puc Cadderlyego i mody kapan, unisszy obie rce przed sob, klasn z caej siy. W tej samej chwili, jak na komend, krawdzie szczeliny w ziemi si

poczyy. Krzyki Aballistera umilky na zawsze.

23
Koniec wojny Wyczerpany Cadderly przeszed przez drzwi tak wygodnie stworzone przez Aballistera, przez cian, ktrej nie skryway ju tumany mgy, i wszed do komnaty, gdzie zostawi Danic. Znajdowa si tam tuzin rozjuszonych i mamroczcych do siebie wrogich onierzy, ale jakie zapanowao wrd nich zamieszanie, kiedy nagle w komnacie pojawi si Cadderly! Zaczli krzycze i walczy midzy sob, usiujc znale si jak najdalej od niebezpiecznego mczyzny. W kilka chwil w komnacie zostao ich tylko szeciu i ci zachowali do przytomnoci umysu, by doby broni i stan w pozycjach bojowych naprzeciw Cadderlyego. Pd po Dorigen! warkn jeden, a onierz, ktremu wyda polecenie, w te pdy wybieg z komnaty. Nie podchod, ostrzegam ci! burkn do Cadderlyego inny z wrogich wojownikw, dgajc gronie powietrze trzyman oburcz wczni. Cadderlyego upao pod czaszk nie chcia walczy z tymi ludmi ani w ogle z nikim, ale w obecnej sytuacji po prostu nie mia wyboru. Wszed w nurt pieni Deneira, pomimo i wysiek ten przysporzy mu nowego blu, a gdy mczyzna ponownie pchn wczni przed sob, stwierdzi, e miast smukego drzewca trzyma teraz wijcego si i wyranie niezadowolonego wa. Wrzasn i upuci stworzenie na podog, odsuwajc si jak oparzony, mimo e w nie prbowa go uksi. Mamy twoich przyjaci! zawoa ten sam onierz, ktry posa swego kompana po Dorigen. Jeli nas zabijesz, oni rwnie zgin! Cadderly nawet nie sysza jego ostatniej kwestii stwierdzenie, e jego przyjaciele yj, cho s jecami, przepenio jego serce now, orzewiajc nadziej. Opar si plecami o cian i usilnie stara si nie myle o tym, e zaledwie przed chwil zniszczy wasnego ojca. W chwil pniej do komnaty wbiega Danica i przywara mocno do Cadderlyego, obejmujc go z caej siy ramionami. Aballister nie yje rzek mody kapan do Dorigen ponad ramieniem Daniki.

Dorigen spojrzaa na przenikliwie, a po chwili rwnie Danica cofna si od niego na odlego wycignitej rki i zmierzya ukochanego wzrokiem. Wiem rzuci pgosem Cadderly. By twoim ojcem? spytaa Danica z twarz wykrzywion blem. Cadderly pokiwa gow, a jego usta, gdy zacisn zby, zmieniy si w wsk kresk. Ivan ci potrzebuje przemwia do Danica. Ostronie zlustrowaa go od stp do gw i stwierdzia, e jest straszliwie wyczerpany. Dorigen zaprowadzia Cadderlyego i Danic do komnaty, ktr przygotowano na przyjcie rannych. Byli tam czterej przyjaciele Cadderlyego aczkolwiek Vander nie wyglda ju na rannego oraz grupka onierzy Zamczyska Trjcy. Orkowie i gobliny zgodnie ze swym zwyczajem dobijali ciej rannych kompanw. Pikel i Shayleigh znajdowali si w pozycji siedzcej, cho oboje wygldali niewyranie. Rozpromienili si na widok Cadderlyego i dali znak, aby podszed do Ivana, ktry lea blady jak mier na ssiednim ku. Cadderly uklk przy tobrodym krasnoludzie, zdumiony, e Ivan wci oddycha, zwaywszy na du ilo ziejcych ran, jakie widniay na jego ciele. Uwiadomi sobie, e Ivanowi, pomimo i by twardym krasnoludem, nie zostao ju wiele czasu, i zrozumia, e musi znale w sobie siy, aby pody ladem pieni ku domenie uzdrowie, by sprowadzi stamtd potn magiczn moc. Zacz nuci pgosem i usysza muzyk, lecz bya ona odlega, bardzo odlega. Sign po ni mentalnie, poczu ucisk w skroniach i zamkn oczy, wchodzc w nurt pieni, dajc si jej ponie. Pyn, mijajc dwiki pomniejszych zakl uzdrawiajcych, wiadom, e byy one bezuyteczne wobec najpowaniejszych ran krasnoluda. Pie w jego mylach urosa do pulsujcego crescendo, przechodzc zgodnie z daniem Cadderlyego do krainy najwikszych zakl uzdrawiajcych. Nastpn rzecz, jak uwiadomi sobie kapan, byo to, e ley na pododze, spogldajc w gr na zatroskane oblicze Daniki, ktra pomoga mu usi. Zerkn bezradnie na Ivana. Cadderly? spytaa Danica, a mody kapan pomyla, e w tym sowie zawartych byo kilka pyta.

Jest zbyt zmczony odrzeka Dorigen, klkajc przy obojgu. Spojrzaa w zapadnite szare oczy Cadderlyego, pokiwaa gow i zrozumiaa. Musz odnale dostp do tych zakl rzek z determinacj w gosie mody kapan i ponownie rzuci si w wir pieni, walczc zaarcie, gdy tym razem dwiki wydaway si jeszcze odleglejsze. Mino dwadziecia minut, zanim ockn si tym razem, i zrozumia, e bdzie potrzebowa dobrych kilku godzin odpoczynku, zanim zdoa podj kolejn prb dostania si na wysze poziomy uzdrowicielskiej magii. Wiedzia przy tym, a wystarczyo mu jedynie spojrze na Ivana, e krasnolud nie wytrzyma dugo. Dlaczego mi to robisz? spyta na gos, zwracajc si bezporednio do swego bstwa, i wszyscy, ktrzy znajdowali si obok niego, spojrzeli na z zaciekawieniem. Deneir wyjani Cadderly Danice. Opuci mnie w chwili potrzeby. Nie mog uwierzy, e pozwoli Ivanowi umrze. Twj bg nie kontroluje pomniejszych losw zwyczajnych pionkw powiedziaa Dorigen, podchodzc do nich. Cadderly rzuci jej drwice spojrzenie, otwarcie pytajc w ten sposb, co czarodziejka moe wiedzie na ten temat. Znam i rozumiem wasnoci magii odpara Dorigen, nie zwracajc uwagi na jego kwan min. Dostp do magii pozostaje otwarty, ale ty nie masz ju si. To nie Deneir zawid. Danica wykonaa ruch, jakby chciaa uderzy czarodziejk, ale Cadderly natychmiast pochwyci mniszk i powstrzymawszy j, pokiwa gow do Dorigen. W ten wanie sposb twoja magia zostaa zablokowana rzucia Dorigen. Czy to wszystko, co moesz zaproponowa umierajcemu krasnoludowi? W pierwszej chwili Cadderly pomyla, i tymi sowy przypomniaa mu, e powinien poegna si z Ivanem, jak na przyjaciela przystao, ale po namyle zacz interpretowa jej stwierdzenie w zgoa odmienny sposb. Gestem doni odprawi Danice, pograjc si na minut w gbokiej kontemplacji i poszukujc moliwych odpowiedzi. Twj piercie rzek nagle do Vandera. Firbolg popiesznie spojrza na sw do, ale poruszenie, jakie przez moment ogarno ca ich grup, w mgnieniu oka wygaso.

To nie zadziaa stwierdzi Vander trzeba mie piercie na palcu w momencie, gdy odniesie si ran. Daj mi go, bagam poprosi Cadderly. Wzi od firbolga piercie i naoy go sobie na palec. S dwa rodzaje uzdrowicielskiej magii wyjani Vanderowi i pozostaym. Dwa, cho ja korzystaem do tej pory tylko z jednego, polegajcego na baganiu bogw o zaklcie zamykajce rany na ciele i czce zamane koci. Danica chciaa zada pytanie, ale Cadderly ju zamkn oczy i ponownie zacz piewa sw pie. Zagbienie si po raz kolejny w jej nurt zajo mu troch czasu. Ponownie poczu ucisk w skroniach, gdy pody z jej nucym nurtem, ale nie poddawa si, bowiem wiedzia, e tym razem nie bdzie musia udawa si zbyt daleko. Czwrka przyjaci i Dorigen zebrali si wok ka i jknli, gdy rana cita na szyi Ivana zwyczajnie znikna, po czym jknli raz jeszcze, bowiem ta sama rana pojawia si na gardle Cadderlyego! Krew tryskaa z rozpatanej szyi modego kapana, gdy zmusza si do wypowiedzenia kolejnych zakl. Nastpne rany zostay usunite z ciaa krasnoluda, by mogy pojawi si w tych samych miejscach na ciele Cadderlyego. Danica z przeraeniem spojrzaa na swego ukochanego i rzucia si naprzd, ale Dorigen i Shayleigh powstrzymay j, nakazujc, by z caego serca wierzya w modego kapana. Niebawem Ivan lea spokojnie cay i zdrowy na ku, a Cadderly, z ciaem pokrytym ziejcymi ranami odniesionymi w walce przez krasnoluda, osun si na podog. Oooo jkn wyranie nieszczliwy Pikel. Cadderly! zawoaa ponownie Danica i wyrwaa si Shayleigh i Dorigen, aby do niego podbiec. Przyoya gow do piersi ukochanego, nasuchujc bicia serca, odgarna z jego twarzy kosmyki krconych, brzowych wosw, po czym zbliya usta do jego ust, szepczc do nieustannie i nakazujc mu y. Syszc miech Vandera, rozgniewana odwrcia si w jego stron. On ma na palcu piercie! rykn firbolg. Och, ten sprytny mody kapan! Oo, oi! pisn radonie Pikel. Kiedy Danica ponownie si odwrcia, Cadderly unis lekko gow

i pocaowa jaz gonym cmokniciem. To naprawd boli jkn, ale wypowiadajc te sowa, zdoa si umiechn, po czym wolno opuci gow na posadzk i zamkn oczy. Co mu si stao? burkn Ivan, siadajc na ku i z wyranym zdumieniem rozgldajc si po pokoju. W chwil pniej przyjaciele bezceremonialnie zepchnli Ivana na podog i pooyli na ku Cadderlyego; mody kapan oddycha duo swobodniej i nie ulegao wtpliwoci, e wiele z jego ran zaczo si ju zasklepia. Pniej tej samej nocy Cadderly, wci jeszcze okropnie znuony i wyczerpany, podnis si z ka i zacz wdrowa po komnacie penicej rol izby chorych, uzdrawiajc swoich przyjaci, jak rwnie rannych onierzy z Zamczyska Trjcy. *** By moim ojcem rzek oschle Cadderly. Przetar doni wilgotne oczy, usiujc powstrzyma gwatown lawin wspomnie, ktra si na niego zwalia, wspomnie, ktre pogrzeba przed wielu laty. Danica przysuna si do niego i obja ramieniem. Dorigen mi powiedziaa wyjania. Przez wiele minut siedzieli obok siebie pogreni w ciemnoci i milczeniu. Zabi moj matk rzuci nagle Cadderly. Danica uniosa wzrok, spogldajc na niego, a na jej obliczu pojawi si grymas przeraenia. To by wypadek cign Cadderly, wpatrzony przed siebie. Ale bya te w tym jego wina. Mj oj... Aballister stale eksperymentowa z nowymi czarami, stale wykorzystywa energi do granic jej moliwoci i do tego stopnia, e ledwie mg nad ni panowa. Ktrego dnia wytworzy miecz, wspaniay, lnicy miecz, ktry unosi si w powietrzu i sam zadawa rany. Cadderly nie mg powstrzyma delikatnego chichotu. By taki dumny podj, krcc gow, a jego niesforne piaskowobrzowe loki przesuny si na bok. Tak bardzo dumny. Ale nie potrafi kontrolowa dweomeru. Przekroczy magiczn granic,

zama zasad i zanim zdoa zniszczy miecz, moja matka umara. Danica wyszeptaa pod nosem imi ukochanego, przytulia go mocniej do siebie i pooya gow na jego ramieniu. Mody kapan odsun si jednak, by mc spojrze jej w oczy. Nawet nie pamitam jej imienia powiedzia drcym gosem. Znw widz wyranie jej twarz, twarz, ktr ujrzaem, przychodzc na ten wiat, ale nawet nie pamitam jej imienia! Przez chwil siedzieli w milczeniu; Danica mylaa o swoich nieyjcych rodzicach, a Cadderly boryka si z mrowiem otaczajcych go bezlitonie obrazw, usiujc odnale wrd nich wspomnienia z najwczeniejszych lat swego ycia. Przypomnia sobie rwnie, jak Przeoony na Ksigach Avery, aja go ktrego dnia, nazwa go Gondyjczykiem, nawizujc do pewnej sekty kapanw syncych z tego, i tworzyli pomysowe, acz czstokro suce zniszczeniu narzdzia oraz bro i nie przejmowali si konsekwencjami wynikajcymi z powstania tych dzie. Teraz, wiedzc o Aballisterze, przypominajc sobie, co si stao z jego wasn matk, Cadderly potrafi lepiej poj lki trawice drogiego Averyego. Tyle tylko e on nie by taki jak ojciec skarci sam siebie w duchu. Odnalaz Deneira, odnalaz prawd i zew wasnego sumienia, i doprowadzi wojn wojn wywoan przez Aballistera do jedynego moliwego koca. Cadderly siedzia pogrony w zadumie, atakowany nawa z dawna pogrzebanych kopotliwych wspomnie, prnych ycze o to, jak mogoby by, i wspomnie znacznie wieszych, na ktre patrzy teraz z zupenie innej perspektywy. Ogarna go fala ogromnego, dojmujcego smutku, alu, ktrego nigdy dotd nie odczuwa za Averym, matk i Aballisterem. Jeeli chodzio o ojca, nie opakiwa jego mierci, lecz jego ycie. Raz po raz widzia w mylach czerwon ziemi tamtego odlegego wiata, zamykajc si nad powalonym czarnoksinikiem, by skoczy ostatni rozdzia smutnego, zmarnowanego, niewaciwie wykorzystanego ycia. Musiae to zrobi powiedziaa niespodziewanie Danica. Cadderly mrugn do niej z niedowierzaniem, ktre niebawem zmienio si w rozbawienie. Jak dobrze go znaa! Odpowiedzia skinieniem gowy i szczerym, cho nieco

zrezygnowanym umiechem. Nie mia wyrzutw sumienia z powodu tego, co zrobi; odnalaz prawd, co nie byo dane jego ojcu. To Aballister, a nie Cadderly, wymusi takie zakoczenie. W niewielkim pomieszczeniu pojaniao, gdy do rodka wesza niosca kandelabr Dorigen. Wojska Zamczyska Trjcy rozpierzchy si na cztery wiatry powiedziaa. Wszyscy dowdcy nie yj, za wyjtkiem mnie, a jeeli o mnie chodzi, nie zamierzam kontynuowa tego, co rozpocz Aballister. Danica pokiwaa gow, ale Cadderly si skrzywi. Co si stao? spytaa zdziwiona mniszka. Mamy pozwoli im uciec, puci wolno, aby mogli dalej szerzy zo i zniszczenie? zapyta. Zostao ich trzy tysice upomniaa go Dorigen. W tej kwestii naprawd nie masz wikszego wyboru. Nie lkaj si jednak, mody kapanie, bowiem zagroenie dla Carradoonu, biblioteki i tutejszego regionu z ca pewnoci przestao istnie. Co do mnie, wrc z tob do biblioteki, aby twoi zwierzchnicy mogli mnie osdzi. Moi zwierzchnicy? pomyla z niedowierzaniem Cadderly. Dziekan Thobicus? Te sowa przypomniay mu, e pozostao mu jeszcze sporo spraw do zaatwienia, nim bdzie mg pody dalej drog wytyczon dla przez Deneira. Jedna bitwa dobiega koca, a ju mia przed sob nastpn. Kara bdzie surowa odpara Danica, a z tonu jej gosu wynikao, e nie pragnie, by skruszona czarodziejka otrzymaa surowy wyrok. Mog skaza ci na m... urwaa, gdy Dorigen, godzc si z t moliwoci, wolno pokiwaa gow. Nie, tego nie zrobi zapewni pgosem Cadderly. Wrcisz, Dorigen, i odprawisz swoj pokut. Masz wielk moc i szczere chci, a zatem moesz okaza si dla nas nad wyraz przydatna. Pomoesz zaleczy rany, jakie poczynia ta wojna, i doprowadzi ten region do rozkwitu. To najwaciwsza decyzja i tak wanie podejm wadze biblioteki. Danica spojrzaa z powtpiewaniem na Cadderlyego, ale odwrcia wzrok, ujrzawszy wyraz determinacji na jego obliczu. Wiedziaa, co Cadderly zrobi z dziekanem Thobicusem, aby mc wyruszy na t

wypraw, i podejrzewaa, e po powrocie do biblioteki mody kapan zamierza powtrzy swj wyczyn. Dorigen ponownie pokiwaa gow i umiechna si ciepo do Cadderlyego, mczyzny, ktry darowa jej ycie w Shilmicie i najwyraniej zamierza ponownie j oszczdzi. Opowiedz mi o miosierdziu, roztropny Cadderly poprosia. Czy jest ono si, czy saboci? Si odrzek bez wahania mody kapan. *** Cadderly sta na kamienistym zboczu nad Zamczyskiem Trjcy w otoczeniu pitki swoich przyjaci. Rozkazaa im, by opucili twierdz? zwrci si do Dorigen idcej w ich stron po stoku. Ludziom powiedziaam, e zostan przyjci w Carradoonie odrzeka. Cho wtpi, aby wielu z nich zdecydowao si tam uda. A ogrom, orkom i goblinom poleciam, aby znalazy sobie pieczary w grach, ucieky jak najdalej std i nie czyniy wicej szkd. Ale wiele z nich pozostanie w fortecy? bardziej owiadczy, ni zapyta Cadderly. Dorigen spojrzaa na niedokoczone mury zamczyska i wzruszya ramionami. Ogry, orkowie i gobliny to uparte stworzenia. Cadderly z pogard popatrywa na twierdz. Przypomnia sobie inny plan, trzsienie ziemi, ktre wywoa, by pogrzeba Aballistera, i przyszo mu na myl, aby to powtrzy, zniszczy Zamczysko Trjcy i oczyci ze grskie zbocze. Umiechajc si zowrogo, mody kapan zanurzy si w pieni Deneira w poszukiwaniu potnej magii. Nie znalaz niczego, co wywoywaoby trzsienie ziemi. Zakopotany, przeszukiwa dwiki, mentalnie domagajc si wskazwek. I nagle zrozumia. Uwolnienie przez niego mocy w pozaplanarnej przestrzeni byo reakcj na pierwotne emocje, nie wywoane w sposb wiadomy, lecz wymuszone przez rozgrywajce si wok niego wypadki. Cadderly rozemia si w gos i otworzywszy oczy, ujrza, e otaczajca go szstka towarzyszy przyglda mu si z zaciekawieniem.

Co si stao? zapytaa Danica. Mylae o zniszczeniu fortecy stwierdzia Dorigen. Au, zrb to! rykn Ivan. Roztwrz ziemie i wrzu do rodka te wielgom twierdze! Cadderly powid wzrokiem po twarzach swych towarzyszy, przyjaci, ktrzy wierzyli, e by niezwyciony, nieomal rwny bogom. Kiedy jednak jego wzrok pad na Shayleigh, stwierdzi, e wojowniczka wolno krci gow. Zrozumiaa. Podobnie jak Danica. Otwrz ziemi i wrzu t wielk twierdz do rodka? spytaa z niedowierzaniem, zwracajc si do Ivana. Gdyby Cadderly by do tego zdolny, to w ogle nie musielibymy zapuszcza si do wntrza tej przekltej budowli. Doszo do tego, e zbyt wiele oczekujemy dodaa Shayleigh. Oo powiedzia Pikel i zarazem idealnie odda obecne odczucia Ivana. Dobrze, no to ruszajmy w drogie rzek Ivan po duszej chwili milczenia. Pooy rk na plecach Cadderlyego i popchn go delikatnie, zmuszajc do uczynienia pierwszego kroku. Czeka nas miesiunc marszu, ale nie martw si, ja i mj brat doprowadzim was wszystkich caych i zdrowych na mniejsce! To wietny pocztek pomyla Cadderly. Ivan przejmowa dowodzenie, a tym samym bra na siebie cz odpowiedzialnoci. By to doskonay pocztek dugiej wdrwki.

Epilog
Fala dojmujcego blu przeszya Druzila, w chwili gdy Aballister wyzion ducha; by to bl znany jedynie chowacowi, ktry traci swego pana czarnoksinika. W przeciwiestwie do wielu chowacw Druzil zdoa jednak przey atak, a gdy bl min, utykajc, podrepta dalej w d szlaku biegncego przez wschodnie pasmo Gr nienych. Bene tellemara, Aballisterze mamrota pod nosem niczym litani majc uchroni go przed narastajcymi lkami. Inteligentny imp bez trudu domyli si, kto zabi Aballistera, i z atwoci skonstatowa, e bez czarnoksinika, nawet gdyby Zamczysko Trjcy przetrwao, jego rola w planie podboju okolicznych ziem dobiega koca. Przez chwil rozwaa moliwo powrotu do fortecy, aby sprawdzi, czy Dorigen ocalaa. Szybko jednak zmieni zdanie, uznawszy, e czarodziejka bynajmniej za nim nie przepadaa. Ale dokd mam i? zastanawia si imp. Czarnoksinikw nadajcych si na panw i do tego renegatw nie spotyka si na kadym kroku, podobnie jak wrt midzyplanarnych, przez ktre imp mg powrci do mrocznych, cienistych krain, skd si wywodzi. Poza tym Druzil stwierdzi, e jego zadanie na tym planie jeszcze nie dobiego koca, gdy w katakumbach Biblioteki Naukowej nadal spoczywa drogocenna butelka zawierajca kltw, chaosu. Druzil chcia j odzyska; musia znale jaki sposb, by dosta j w swoje rce, zanim ten przeklty Cadderly wrci do biblioteki. Zakadajc, e Cadderly jeszcze yje. Pki co, potrzeby impa byy bardziej przyziemne. Chcia opuci labirynt Gr nienych, znale si w jakim przytulnym i ciepym miejscu, gdzie nie byoby zacinajcego wiatru i siarczystego mrozu, tote kontynuowa mudn wdrwk poprzez przecze ku lecemu nad jeziorem Impresk Carradoonowi. Po kilku dniach i unikniciu paru bliszych spotka z czujnymi wieniakami, zamieszkujcymi na obrzeach dzikich gr, Druzil, przycupnwszy na jednej z podsufitowych belek w oborze, podsucha rozmow, ktrej tre natchna go now nadziej. Niedaleko std, poza terenem okolicznych term, w starym szaasie

zamieszkiwa pustelnik odludek pozbawiony przyjaci i rodziny. adnych wiadkw wychrypia imp, a jego ogon zakoczony ociekajcym trucizn kolcem wawo przeci powietrze. Po zmierzchu odlecia w kierunku szaasu, zamierzajc zabi pustelnika i zaj jego lokum, a przez reszt zimy ywi si ciaem trupa. Jego plany ulegy jednak zmianie, gdy z bliska przyjrza si pustelnikowi i ujrza pitno wypalone na czole mczyzny! Nagle zacz zastanawia si nad wszelkimi moliwymi sposobami utrzymania go przy yciu. Ponownie powrci mylami do Biblioteki Naukowej i potnej butelki z kltw chaosu, zamknitej w katakumbach. Uzna, e musi j mie, a wszystko wskazywao na to, e jakim zrzdzeniem losu jego pragnienie moe si zici. Nisko pochylony, dwigajc pokane narcze chrustu, Kierkan Rufo wolno, jakby przygnbiony wraca, powczc nogami, do swego szaasu.