P. 1
pwl1_2007

pwl1_2007

5.0

|Views: 5,140|Likes:
Published by ENAK9000

More info:

Published by: ENAK9000 on Mar 23, 2009
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

05/10/2014

pdf

text

original

TRANSPORTERA str.

5
MIESIĘCZNIK
| LIPIEC 2007
| NR 1 (001) ISSN 1897-8428
przegląd
wojsk lądowych
LIKWIDACJA SKAŻEŃ ZIMĄ str. 19
|
RADIOAKTYWNA AMUNICJA str. 27
|

SIŁY REZERWOWE WIELKIEJ BRYTANII str. 52
SZUKAMY IDEALNEGO
przegląd wojsk lądowych
2007/01
Szanowni Czytelnicy!
Oddajemy Wam do
rąk pierwszy numer
nowego „Przeglądu
Wojsk Lądowych”.
Nowego – ponie-
waż wydawanego
przez utworzoną
w tym roku Redakcję Wojskową, ale jedno-
cześnie nawiązującego do tradycji „PWL”,
dobrze znanego kilku pokoleniom żołnie-
rzy noszących zielone mundury. Jedno
pozostało bez zmian. „PWL” wciąż ma być
pismem tworzonym przez Was i dla Was.
Chcemy, by ten periodyk największego
rodzaju sił zbrojnych był prawdziwą
skarbnicą fachowej wiedzy.
„PWL” powinien być zarówno forum
wymiany doświadczeń praktyków żołnier-
skiej służby, jak i miejscem dyskusji.
W świecie, w którym bezpieczeństwa kraju
trzeba często bronić tysiące kilometrów
od jego granic, wojsko musi się zmieniać.
Na wojsko powinno się dziś patrzeć ina-
czej niż przed dziesięciu–dwudziestu laty.
O tym należy właśnie dyskutować.
Trzeba podejmować również konkretne
sprawy. Jakie z perspektywy doświadczeń
wyniesionych z Iraku i Afganistanu powin-
no być indywidualne wyposażenie żołnie-
rza? Czego potrzebujemy w pułku, bryga-
dzie czy dywizji, by sprostać wyzwaniom
współczesności?
Czy uda nam się utworzyć z „PWL” poważ-
ne forum dialogu, zależy w dużej mierze od
Was – naszych czytelników, a jednocze-
śnie autorów. Dlatego mam do Was
ogromną prośbę. Nie zachowujcie swojej
wiedzy i przemyśleń dla siebie. Dzielcie się
nimi z kolegami. To przecież od Was zależy
kształt Waszego rodzaju sił zbrojnych.
Gorąco zachęcam do lektury „PWL” oraz
współpracy z miesięcznikiem.
Artur Bartkiewicz
redaktor naczelny
LIPIEC 2007
|

NR 1 (001)
Aleje Jerozolimskie 97, 00-909 Warszawa, tel.: CA MON 845 365, 022 6845365,
022 6845685, www.zolnierz-polski.pl,
e-mail: sekretariat@redakcjawojskowa.pl,
¢Trendy
Od dowódcy, gen. broni Waldemar Skrzypczak ...............................4
Szukamy idealnego transportera, ppłk dr Andrzej Nowak .............5
Nowości w likwidacji skażeń, mjr Dariusz Zagórski ...................... 10
¢SZKOLenIe
Likwidowanie skażeń zgodnie z dokumentem DD-3.8,
kpt. Jarosław Żochowski ................................................................ 12
Sposoby oznakowania rejonów skażeń, st. chor. Mariusz
Toczyński ........................................................................................... 16
Likwidacja skażeń zimą, chor. Piotr Milewski ................................ 19
Alternatywne rozwiązania dla pakietów do likwidacji skażeń,
kpt. Robert Pich ................................................................................. 21
Szkolenie specjalistyczne w pododdziałach zawodowych
rozpoznania skażeń, ppor. Waldemar Pacuszka............................ 25
¢dOśwIadcZenIa
Radioaktywna amunicja, mjr Roman Syper ................................ 27
Śmigłowce do minowania i zadymiania terenu,
dr inż. Jerzy Garstka ........................................................................ 31
Trenażery w szkoleniu strzelców przeciwlotników,
mjr Zbigniew Pustelnik ................................................................... 37
Bezpieczeństwo przewozu paliw płynnych w cysternach,
st. chor. Dariusz Woźniak ............................................................... 43
¢Inne arMIe
Nowe oblicze Bundeswehry, płk dr Bogdan Panek ....................... 48
Siły rezerwowe Wielkiej Brytanii, płk Wojciech Wnuk .................. 52
¢pedagOgIKa
Finabel – instrument współpracy, płk Wojciech Stepek,
płk rez. dr Czesław Marcinkowski .................................................. 58
Rodzaje, formy i metody ataku cyberterrorystycznego,
ppor. Radosław Henning .................................................................. 60
¢SprawOZdanIa-recenZje
Generał broni Władysław Sikorski (1881–1943),
ppłk dr Andrzej Polak......................................................................... 63
przegląd
wojsk lądowych
4 przegląd wojsk lądowych
2007/01
OD DOWÓDCY
gen. broni
WALDEMAR SKRZYPCZAK
dowódca wojsk lądowych
Żołnierze!
ców niższych szczebli dowodzenia.
Wy to najlepiej orientujecie się w nie-
dostatkach występujących w prakty-
ce szkoleniowej i wiecie, jak można
je usunąć. Wszystkie spostrzeżenia,
doświadczenia i propozycje są bo-
wiem cennym materiałem do budo-
wania coraz to lepszych i sprawniej-
szych wojsk lądowych.
Za pośrednictwem Redakcji od-
daję do Waszej dyspozycji nowe
działy. Poczujcie się odpowiedzial-
ni za zamieszczane w nich materia-
ły. To Wasze opinie mają stać się
kluczem do sukcesu zarówno pra-
sy wojskowej, jak i samych wojsk lą-
dowych.
Życzę przyjemnej lektury, a reflek-
sje po przestudiowaniu zawartych
w numerze materiałów niech stano-
wią bodziec do publikowania wła-
snych przemyśleń.
g
M
iesięcznik „Przegląd
Wojsk Lądowych” po-
wraca po półrocznej nie-
obecności, w zmienio-
nej szacie graficznej i o nowej zawar-
tości. Tylko nieliczni wiedzą, jak głę-
boko sięga jego historia i ile osób two-
rzy co miesiąc ten periodyk.
Liczę, że podobnie jak numery wy-
dawane w poprzednich latach, rów-
nież te w odnowionej szacie zosta-
ną przyjęte z zainteresowaniem i bę-
dą źródłem pogłębiania wiedzy nie tyl-
ko specjalistycznej. Żywię nadzieję,
że miesięcznik stanie się niebawem
forum wymiany doświadczeń i poglą-
dów kadry uczestniczącej w misjach
pokojowych i stabilizacyjnych oraz
ćwiczeniach i międzynarodowych
szkoleniach.
Do zamieszczania materiałów za-
chęcam szczególnie gorąco dowód-
B
ogate tradycje czaso-
pism wojsk lądowych
sięgają początku lat
dwudziestych ubiegłego wieku.
15 stycznia 1922 r. ukazał się
bowiem „Saper i Inżynier Woj-
skowy” – pierwsze czasopismo
specjalistyczne wojsk lądo-
wych. Kolejno powstawały pi-
sma innych rodzajów wojsk:
w 1923 r. – „Przegląd Artyleryj-
ski”, w 1924 r. – „Przegląd Ka-
waleryjski”, w 1928 r. – „Prze-
gląd Piechoty”. W 1927 r. „Sa-
per i Inżynier Wojskowy” zmie-
nił nazwę na „Przegląd Wojsko-
wo-Techniczny”, gdyż podejmo-
wał zagadnienia dotyczące bro-
ni pancernej i łączności. Po 10
latach funkcjonowania z czaso-
pisma tego powstały w 1938 r.
trzy oddzielne: „Przegląd Wojsk
Pancernych”, „Przegląd Saper-
ski” i „Przegląd Łączności”, któ-
re wychodziły do 1939 r. Po woj-
nie w 1945 r. wznowiono naj-
pierw wydawanie „Przeglądu
Wojsk Pancernych”, który zmie-
niał kilkakrotnie tytuł.
W 1945 r. Departament Pie-
choty i Kawalerii wznowił edy-
cję „Przeglądu Piechoty”. Jego
kontynuacją był wydawany od
1951 r. „Przegląd Wojskowy”.
Natomiast 5 czerwca 1959 r.
rozkazem ministra obrony naro-
dowej nr 031/MON została utwo-
rzona redakcja miesięcznika
„Przegląd Wojsk Lądowych”.
Jej zadaniem było tworzenie
warunków do rozwoju teorii
i praktyki różnych rodzajów
wojsk i służb w powiązaniu
z ogólnowojskowymi zagadnie-
niami taktycznymi oraz ułatwie-
nie pogłębiania wiedzy przez
oficerów różnych specjalności
wojskowych.
„Przegląd Wojsk Lądowych” – rys historyczny
przegląd wojsk lądowych o
2007/01
P
ododdziały rozpoznaw-
cze muszą zatem dys-
ponować narzędziami
umożliwiającymi im zdoby-
wanie, przetwarzanie i przeka-
zywanie informacji w rzeczy-
wistym czasie. Ich wozy,
oprócz stosownego uzbrojenia
oraz pancerza chroniącego za-
łogę przed oddziaływaniem
środków walki przeciwnika,
muszą być bardziej manewro-
we niż inne wozy bojowe.
A więc powinny mieć odpo-
wiedni napęd.
Wpływ kół na wielkość sił
Z manewrowością wiąże
się znany dylemat: co jest
lepsze – podwozie gąsienico-
we czy kołowe? Odpowiedź
zależy przede wszystkim od
masy bojowego pojazdu roz-
poznawczego. Jeśli jest ma-
ła, wozy rozpoznawcze po-
winny być raczej kołowe. Je-
śli jest duża – powinny być
gąsienicowe. W przeciwnym
razie nacisk na grunt jest zbyt
duży, a tym samym zdolność
pokonywania terenu mniej-
sza. Wielokołowy pojazd
o odpowiedniej konstrukcji
może wywierać nacisk na
grunt nie większy niż czołgi.
Jednak pojazd gąsienicowy
o takiej samej masie bojowej
będzie wywierał mniejszy
nacisk, co pozwoli pokonać
dużo trudniejszy teren.
Pojazdy kołowe są bardziej
manewrowe niż gąsienicowe.
Mogą działać na większym
obszarze i przez dłuższy czas,
ponieważ zużywają mniej pa-
liwa. Ponadto powodują
mniejsze zmęczenie załogi,
gdyż ich obsługiwanie jest
mniej pracochłonne. Dlatego
pododdziały rozpoznawcze
wyposażone w kołowe BWR
mogą mieć znaczną przewa-
gę pod względem manewro-
wości nad pododdziałami
dysponującymi czołgami oraz
gąsienicowymi BWR. Takiej
przewagi nie mają oddziały
kawalerii pancernej amery-
kańskich wojsk lądowych,
użytkujące czołgi M1A1
Abrams i BWR M3 CFV.
W przeciwieństwie do nich,
wojska dysponujące kołowy-
mi BWR mogą skuteczniej
wykonywać zadania rozpo-
znawcze oraz inne na rzecz
pozostałych oddziałów. Jest to
szczególnie ważne ze wzglę-
du na zakładaną mniejszą
ilość sił oraz większe rozpro-
szenie oddziałów bojowych
na przyszłym polu walki.
Pojazdy kołowe są również
tańsze w eksploatacji w po-
równaniu z ich odpowiedni-
kami gąsienicowymi. Z ba-
dań przeprowadzonych przez
kanadyjskie siły zbrojne,
amerykańską piechotę mor-
ską i natowską Grupę Dorad-
ców Przemysłowych (NATO
Industrial Advisory Group)
w ramach projektu MBAV
(Multipurpose Base Armo-
ured Vehicle) wynika, że
koszty użytkowania koło-
wych wozów opancerzonych
stanowią jedynie 40–60%
kosztów użytkowania porów-
nywalnych gąsienicowych
wozów opancerzonych.
Kolejną zaletą wozów koło-
wych jest ich przydatność
w misjach pokojowych oraz
innych działaniach mających
na celu zapewnienie we-
wnętrznego bezpieczeństwa.
Silnik i koła
Jednym z zasadniczych za-
gadnień technicznych jest
miejsce umieszczenia silni-
ka. Montuje się go zazwyczaj
z przodu lub z tyłu pojazdu.
Zadaniem rozpoznania jest zdobywanie informacji i dostarczanie ich
zainteresowanym dowódcom, którzy podejmując decyzje, powinni być pewni,
że otrzymane dane są prawdziwe i umożliwią im odniesienie sukcesu.
Szukamy idealnego
transportera
NOTATKA
Na początku wojny w Angoli wojska
lądowe RPA straciły wiele czteroko-
łowych samochodów opancerzo-
nych Eland, ponieważ nie były one
w stanie pokonać rowów nawet
średniej szerokości.
TRENDY przyszłe Bwr
u
2007/01
Wyższość kół nad gąsienicami
C
oraz częściej w standardowym wyposażeniu kołowych
wozów rozpoznawczych znajduje się układ regulacji ciśnienia
w ogumieniu, umożliwiający załodze zmianę nacisku pojazdu
na podłoże bez jego zatrzymywania. Elastyczne opony tych
pojazdów są jednak podatniejsze na uszkodzenia w wyniku
najechania na przeszkodę podczas pokonywania trudnego
terenu lub przestrzelenie jej przez przeciwnika. W wielu
sześciokołowych BMR-600, stanowiących wyposażenie
hiszpańskiego kontyngentu w siłach UNPROFOR w Bośni,
odnotowano uszkodzenie opon w wyniku przestrzelenia ich przez
snajperów. Wielokołowe wozy bojowe są mniej podatne na miny
niż wozy gąsienicowe. Wóz może jechać dalej po oderwaniu
się jednego z kół, a po utracie dwóch może, choć z trudnością,
zmienić pozycję. Wóz gąsienicowy natomiast po przerwaniu
jednej z gąsienic jest całkowicie unieruchomiony.
Pierwsze rozwiązanie, stoso-
wane najczęściej w wozach
gąsienicowych, zapewnia
lepszy dostęp do wnętrza po-
jazdu dzięki dużym tylnym
drzwiom. Natomiast umiesz-
czenie silnika z tyłu pozwa-
la obniżyć sylwetkę pojazdu
i stworzyć kierowcy dobre
warunki do jego prowadze-
nia. Kolejnym istotnym pa-
rametrem technicznym,
oprócz masy bojowej i wy-
miarów zewnętrznych, jest
liczba kół. Uznaje się za
oczywiste, że w przypadku
najlżejszych wozów, np. Pan-
hard VBL, wystarczą cztery
koła, natomiast w wozach
cięższych, jak Rooikat, nie
powinno być ich mniej niż
osiem. Wozy o średniej ma-
sie bojowej, niewiele więk-
szej niż masa VBL, powinny
mieć sześć kół, by uzyskać
możliwie najmniejszy nacisk
jednostkowy na podłoże oraz
ograniczyć ryzyko unieru-
chomienia wozu podczas po-
konywania naturalnych lub
sztucznych przeszkód tere-
nowych.
Bez względu na liczbę kół,
powinny one być montowane
niezależnie. W BWR najczę-
ściej jest używane zawiesze-
nie typu McPherson. Niektó-
re z bojowych wozów rozpo-
znawczych wciąż mają sztyw-
ne osie, co jest zaletą ze
względów ekonomicznych,
ponieważ są one identyczne
jak w ciężarówkach masowej
produkcji. Nie jest to odpo-
wiednie rozwiązanie w przy-
padku jazdy w nierównym te-
renie. Poza tym zwiększa nie-
potrzebnie wysokość BWR
TRENDY przyszłe Bwr
6 przegląd wojsk lądowych
A
R
C
H
I
W
U
M

A
U
T
O
R
A

(
2
)
przegląd wojsk lądowych 7
2007/01
(o około 500 mm). W zawie-
szeniach większości współ-
czesnych BWR stosuje się
sprężyny śrubowe, można
jednak znaleźć jeszcze pojaz-
dy resorowane za pomocą re-
sorów piórowych uznawa-
nych już za przeżytek.
W przyszłości, tak jak
w przypadku AMX10RC,
ENASAVEC i Centauro,
BWR zostaną wyposażone
w zawieszenie hydropneu-
matyczne.
Skręt przez zarzucenie
W wozach z niezależnym
zawieszeniem może być sto-
sowany jeden z dwóch spo-
sobów napędzania kół: przez
centralny układ napędowy
lub układ napędowy typu
„H” z wałkami zainstalowa-
nymi wzdłuż boków kadłuba
i centralnym mechanizmem
różnicowym. Pierwszy, bar-
dzo często występujący, jest
sprawniejszy mechanicznie.
Ponadto więcej jest dostęp-
nych na rynku części zamien-
nych do niego. Drugi pozwa-
la umieścić silnik – jeśli trze-
ba także i kierowcę – między
bocznymi wałkami napędo-
wymi, tak by pojazd był tak
niski jak gąsienicowy. Układ
napędowy typu „H” zastoso-
wano w AMX10RC, Centau-
ro i eksperymentalnym
ośmiokołowym pojeździe
francuskiej firmy GIAT
Vextra.
Jedną z dodatkowych zalet
tego układu jest możliwość
kierowania pojazdem nie tyl-
ko przez skręt kół, ale rów-
nież – jak w pojazdach gąsie-
nicowych – przez tzw. zarzu-
cenie. Takie rozwiązanie za-
stosowano w Vextrze.
W AMX10RC posunięto się
jeszcze dalej. Stosując odpo-
wiedni różnicowy mecha-
nizm kierowniczy, zrezygno-
wano z tradycyjnego kiero-
wania pojazdem przez skręt
kół na rzecz kierowania przez
zarzucenie.
W najnowszej konstrukcji
układu napędowego, zastoso-
wanej w wozach bojowych pro-
gramu VBM/GTK/MRAV
(francusko-niemiecko-brytyj-
ski), połączono zalety układu
centralnego i typu „H”, by uzy-
skać jak najwięcej przestrzeni
wewnątrz pojazdu. Koła tylne
są napędzane przez układ typu
„H”, przednie zaś przez układ
centralny i kierowane konwen-
cjonalnie. Wadą takiego roz-
wiązania jest bardzo skompli-
kowana mechanika. Układ na-
pędowy można jednak upro-
ścić, stosując napęd elektrycz-
ny – z silnikami elektrycznymi
umieszczonymi w piastach kół.
Lecz mimo wyraźnego postę-
pu w tej dziedzinie, zwłaszcza
w armii niemieckiej, nie znale-
ziono jeszcze rozwiązania uza-
sadniającego zastosowanie na-
pędu elektrycznego w bojo-
wych wozach rozpoznaw-
czych. Prace związane z pro-
gramem VBM/GTK/MRAV
zakończono prawdopodobnie
w 2000 r.
Oko to już za mało
Zgodnie z koncepcją funk-
cjonowania systemu rozpo-
znania wyposażenie rozpo-
znawcze powinno zapew-
niać: wykrywanie, identyfi-
kowanie, lokalizowanie i cią-
głe monitorowanie wszyst-
kich istotnych elementów
ugrupowania bojowego prze-
ciwnika oraz obiektów tere-
nu z dokładnością stosowną
do przeznaczenia informacji,
pokrycie „polem widzenia”
całego obszaru zainteresowa-
nia dowódców poszczegól-
nych szczebli, a także obieg
informacji w rzeczywistym
czasie.
Proces dostarczania infor-
macji o obiektach jest uza-
leżniony głównie od parame-
trów technicznych sensorów
instalowanych na pojazdach,
w tym przede wszystkim od
ich zasięgu oraz dokładności
namierzania. Decydują one
o możliwościach danego
środka, a zatem i pododdzia-
NOTATKA
Kierowanie przez zarzucenie
– przez zahamowanie lub zmniej-
szenie prędkości obracania się kół
z jednej strony pojazdu.
Choć wyposażenie współczesnych wozów rozpoznawczych
zwiększa ich możliwości w porównaniu ze starszymi konstrukcja-
mi BWR, nadal nie są one w stanie prowadzić rozpoznania w każ-
dych warunkach meteorologicznych oraz w sytuacji oddziaływania
środków mogących oślepić przyrządy termowizyjne, jak też unie-
możliwić obserwację wzrokową. Można temu przeciwdziałać, sto-
sując radiolokatory i czujniki akustyczne oraz wyposażając BWR
w miniaturowe bezzałogowe statki powietrzne.
Ewolucja dodatków
u
B przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY przyszłe Bwr
łu prowadzącego rozpozna-
nie obiektów na polu walki,
a tym samym o przydatności
danego BWR.
By zapobiegać powstawa-
niu luk w informacjach, wy-
nikających z małej manewro-
wości lub wydajności stoso-
wanych środków rozpoznaw-
czych, można zwiększyć ich
liczbę na danym kierunku lub
szczeblu dowodzenia.
Większość pojazdów roz-
poznawczych ma ograniczo-
ne możliwości rozpoznaw-
cze. Poza nielicznymi wyjąt-
kami umożliwiają one jedy-
nie obserwację wzrokową,
która jest obecnie niewystar-
czająca. Współczesne BWR
powinny być wyposażone
w urządzenia pracujące
w różnych zakresach promie-
niowania elektromagnetycz-
nego i o większym zasięgu
rozpoznania. Wymaganie to
spełnia m.in. LAV25 RVSS
(Reconnaissance Vehicle
Surveillance System). Wy-
konała go kanadyjska firma
Computing Devices i za-
montowała na teleskopo-
wym maszcie, wysuwanym
na wysokość 10 m. Wśród
urządzeń systemu należy
wymienić: radiolokator
Thorn EMI Doppler, kame-
rę termowizyjną i telewizyj-
ną oraz dalmierz laserowy
bezpieczny dla oczu. W wy-
posażeniu wozu jest również
busola cyfrowa DCS (Digi-
tal Compass System) z wy-
świetlaczami dowódcy i kie-
rowcy, współpracująca z od-
biornikiem GPS, oraz czuj-
nik ostrzegający o opromie-
niowaniu pojazdu laserem.
Nowy rosyjski bojowy wóz
rozpoznawczy – BRM-3 Ryś
także wyposażono w radio-
lokator na wysuwanym masz-
cie, dalmierz laserowy i urzą-
dzenie termowizyjne. W Fen-
neku natomiast znajdziemy
głowicę optoelektroniczną,
w której zamontowano ka-
merę termowizyjną i telewi-
zyjną oraz dalmierz laserowy.
Zestaw ten jest montowany
na teleskopowym maszcie,
który może wysunąć urzą-
dzenia na wysokość 3 m. Po-
nadto maszt można ustawić
na trójnogu w odległości
40 m od pojazdu. Fennek
dysponuje także GPS.
Maszty w górę!
W najbliższej przyszłości
nawet bardzo lekkie pojazdy
rozpoznawcze będą dyspo-
nowały zestawami sensorów
montowanymi na podnoszo-
nych masztach lub wysięgni-
kach. Przykładem jest Ar-
gus, ważący 3,9 t, z trzyoso-
bową załogą, zbudowany
przez niemiecką firmę MaK
na bazie najlżejszego gąsie-
nicowego bojowego wozu
opancerzonego Wiesel. Wy-
pada także wspomnieć
o amerykańskim pakiecie
rozpoznania optyczno-ra-
diolokacyjnego, który zapre-
zentowały w naszym kraju
firmy SEI (System & Elec-
tronic Inc.) i Unitronex Po-
land. Zintegrowany pakiet
rozpoznania, określany ter-
minem SABRE (Surveillan-
ce and Battlefield Reconna-
issance Equipment), tworzą
radar MSTAR zintegrowany
z kamerą dzienno-nocną
i kamerą do prowadzenia ob-
serwacji w podczerwieni
oraz z laserowym dalmie-
rzem i urządzeniem do lase-
rowego podświetlania celów.
Całość jest osadzona na sta-
bilizowanej platformie.
Współpracuje z odbiorni-
kiem systemu nawigacji
GPS. Podejmowano już pró-
by ze skanerami elektronicz-
nymi oraz sensorami dźwię-
kowymi. Wykryte przez ra-
dar obiekty zostają zobrazo-
wane na kolorowym monito-
rze, a rozpoznaje się je
z użyciem kamery. Otrzy-
mane obrazy lub informacje
dotyczące położenia wykry-
tych obiektów mogą być
przesyłane do centrum do-
wodzenia albo przechowy-
wane w pamięci pokładowe-
go komputera.
Kierunek: modułowość
i wszechstronność
W projektowaniu pojazdów
rozpoznawczych nowej gene-
racji prym wiodą Ameryka-
nie z programem Future Com-
bat Systems (FCS). Podobne
programy uruchomiły także:
Wielka Brytania – Future Ra-
pid Effects Systems (FRES);
Francja – Bulle Operationel-
le Aeroterrestre (BOA);
Niemcy – Neue Gepancerte
Skuteczność środków
rozpoznawczych zależy
także od: zdolności (praw-
dopodobieństwa) wykrycia
obiektu, manewrowości,
ciągłości pracy oraz wrażli-
wości na wykrycie i prze-
ciwdziałanie itp.
Możliwości
u
przegląd wojsk lądowych 3
2007/01
Plattformen (NGP) oraz
Szwecja wspólnie z Wielką
Brytanią – Spitterskyddad
Enhets Platform (SEP).
Analiza tych programów
skłania do stwierdzenia, że
istotnymi parametrami bojo-
wych wozów rozpoznaw-
czych z punktu widzenia wy-
magań operacyjnych i tak-
tycznych będą: głębokość (za-
sięg) działania, dokładność,
operatywność, prawdopodo-
bieństwo wykrycia celów
oraz odporność na przeciw-
działanie i zakłócanie. Moż-
na założyć, że powstaną po-
jazdy o nowych możliwo-
ściach technicznych i rozpo-
znawczych (kołowe i gąsie-
nicowe), wyposażone w ze-
stawy urządzeń (sensorów)
umieszczanych na maszcie
lub wysięgniku, pozwalające
prowadzić rozpoznanie
w każdych warunkach klima-
tycznych oraz o każdej porze
doby. Ich kształt i masa będą
dostosowane do wymagań
transportu powietrznego.
Przyszłościowe pojazdy
rozpoznawcze będą pojazda-
mi o budowie modułowej.
Standardem w ich wyposaże-
niu będą: busole cyfrowe z od-
biornikiem nawigacji sateli-
tarnej GPS, urządzenia iden-
tyfikacyjne „swój–obcy”, gło-
wice optoelektroniczne pracu-
jące także w podczerwieni,
kamery termowizyjne, auto-
matyczne urządzenia obronne
(czujniki wykrywania opro-
mieniowania i przeciwpancer-
nych pocisków kierowanych
na torze lotu oraz pasywne
i aktywne środki obrony), mi-
ni-BSP, pancerz modułowy
umożliwiający demontowanie
lub montowanie przez załogę
dodatkowych jego elementów
w warunkach polowych,
uzbrojenie w zależności od
potrzeb oraz niezawodne, od-
porne na zakłócenia środki
łączności pozwalające na
przekaz i odbiór fonii i wizji
w czasie rzeczywistym oraz
wizualizację obrazów.
Pożądana równowaga
Przy konstruowaniu koło-
wych BWR należy zachować
równowagę między ich masą
bojową a pozostałymi parame-
trami. Wozy o bardzo małej
masie będą manewrowe, ale nie
będzie można zamontować na
nich uzbrojenia spełniającego
wymagania współczesnego
i przyszłego pola walki oraz
pożądanej liczby sensorów
i dodatkowego pancerza. Nato-
miast wozy ciężkie będą mieć
mniejszą zdolność do pokony-
wania trudnego terenu ze
względu na duży nacisk jed-
nostkowy na podłoże. Duża
masa bojowa tych wozów
utrudnia również ich transport
powietrzny.
Przedstawione tu ogólne roz-
ważania na temat założeń do-
tyczących bojowych wozów
rozpoznawczych mają na celu
uzmysłowienie problemów
związanych z wyborem trans-
portera opancerzonego dla
pododdziałów rozpoznaw-
czych naszych wojsk lądo-
wych. Mam nadzieję, że będzie
to wóz odpowiadający pod
względem parametrów naj-
nowszym konstrukcjom wcho-
dzącym do wyposażenia in-
nych armii.
g

ppłk dr ANDRZEJ NOWAK
Akademia Obrony Narodowej
Przyszłościowe pojazdy rozpoznawcze będą współdziałać
z innymi systemami rozpoznania, takimi jak np. Allied Ground
Surveillance (AGS), co pozwoli im „widzieć” więcej i dalej.
Należy przyjąć, że będą one ogniwami systemu sieciocentrycz-
nego pola walki. Ostatnie konflikty, a zwłaszcza wojna w Zatoce
Perskiej spowodowały większe zapotrzebowanie na bojowe wozy
rozpoznawcze, spełniające wymagania współczesnego oraz
przyszłego pola walki. Wynika z nich również, że bojowy wóz
rozpoznawczy nowej generacji powinien być wyposażony
w automatyczną armatę z precyzyjnym i szybkim systemem
kierowania ogniem, umożliwiającym zwalczanie celów
naziemnych i powietrznych.
Ogniwo w systemie
PRZySZŁOśCIOWE POJAZDy
ROZPOZNAWCZE
BęDą POJAZDAMI O BUDOWIE
MODUŁOWEJ.
10 przegląd wojsk lądowych
2007/01
N
owe zagrożenia wyni-
kające z możliwości
użycia broni masowe-
go rażenia wymuszają inne
spojrzenie na sposób działania
oraz technologie stosowane
m.in. w procesach likwidacji
skażeń.
Czas na zmiany
Wraz z takimi pojęciami,
jak „odkażanie”, „dezaktywa-
cja” i „dezynfekcja” odchodzi
do lamusa instalacja rozlew-
cza ARS/IRS na samochodzie
Star 660, jak również instala-
cja do odkażania umunduro-
wania AGW na leciwych po-
jazdach typu Ził. Powolnym
przeobrażeniom ulegają zesta-
wy do wykonywania zabie-
gów sanitarnych, a właściwie
(zgodnie z Normą Obronną
NO-02-A006:2000) do likwi-
dacji skażeń ludzi. Rozpoczął
się proces, może dotychczas
mało zauważalny, przebudo-
wy podsystemu likwidacji
skażeń.
Do wyposażenia wojsk
wszedł w 2005 r. nowy indy-
widualny pakiet do likwidacji
skażeń IPLS-1. W przyszłości
otrzyma go każdy żołnierz. Pa-
kiet IPLS-1, oprócz nowych ja-
kościowo rozwiązań, pozwala
na prowadzenie działań profi-
laktycznych w dziedzinie
ochrony przed skażeniami, co
stanowi pewne nowatorskie je-
go zastosowanie. Istotny jest
także fakt, że nowy pakiet za-
stępuje eksploatowane dotych-
czas pakiety IPP-56 (IPP-95),
PChW-012 i PS-075.Tak więc
ilość przechodzi w jakość.
Nowa jakość
W skład IPLS-1 wchodzą:
maść profilaktyczno-odka-
Postęp techniczny w SZRP dotyczy głównie systemów dowodzenia,
informatyzacji oraz obszarów związanych ze stosowaniem elektroniki.
Sporo uwagi poświęca się także zmianom w podsystemie likwidacji skażeń.
J
A
R
O
S
Ł
A
W

W
I
ś
N
I
E
W
S
K
I
żająca do zabezpieczenia
skóry przed bojowymi środ-
kami trującymi, odkażalnik
proszkowy z rękawicą wi-
skozową ułatwiającą jego
nanoszenie na odkryte po-
wierzchnie skóry oraz odka-
żalnik organiczny w spryski-
waczu do likwidacji skaże-
nia indywidualnego wypo-
sażenia żołnierza.
W wyniku pracy badaw-
czo-rozwojowej o kryptoni-
mie „Orion” opracowano no-
we przyrządy do natychmia-
stowej likwidacji skażeń
sprzętu. Trzeba więc liczyć
się z powolnym wycofywa-
niem z SZRP dotychczas sto-
sowanych przyrządów eżek-
torowych EZS i DK-4, indy-
widualnych zestawów samo-
chodowych IZS oraz przy-
rządów CzPO i ZOd-2. No-
we zestawy do likwidacji
TRENDY Zmiany jakościowe
przegląd wojsk lądowych 11
2007/01
skażeń będą autonomiczne,
tzn. ich działanie będzie nie-
zależne od sprzętu bojowego,
w którego wyposażeniu będą
się znajdowały. Środkiem ro-
boczym będzie organiczny
roztwór odkażający ORO
lub, zamiennie, wodny roz-
twór odkażalnika proszkowe-
go. Dzięki temu uniknie się
dotychczasowych proble-
mów eksploatacyjnych, zwią-
zanych z pozyskiwaniem na-
boi do autosyfonów z pod-
tlenkiem azotu.
Opracowano również zesta-
wy ewakuacyjne ZOE (1 dm
3
)
służące do odkażania drogi
wyjścia z pojazdu.
Całkowitą nowością jest ze-
staw PZLS-1. Dotychczas
w dyspozycji nieetatowych
zespołów obrony przed bronią
masowego rażenia był sprzęt
odkażający znajdujący się
w pojazdach. W ubiegłym ro-
ku został wprowadzony do
wyposażenia SZRP podod-
działowy zestaw do likwida-
cji skażeń PZLS-1. Stanowi
on tzw. mały PZS stosowany
na szczeblu batalionu.
Zestaw do likwidacji
skażeń
Zestaw PZLS-1 to zespół
urządzeń technicznych i wy-
posażenia specjalistycznego,
przeznaczony do odkażania
wozów bojowych, pojazdów
pomocniczych oraz sprzętu
bojowego z użyciem odkażal-
nika organicznego oraz wod-
nego roztworu uniwersalnego
odkażalnika proszkowego. Za-
pas odkażalnika C-9 (ORO)
przechowywanego w dwuli-
trowych pojemnikach pozwa-
la na odkażanie sprzętu będą-
cego w wyposażeniu kompa-
nii. Można go wykorzystać do
uzupełnienia odkażalnika w
przyrządach ZO-1, ZO-2
i ZOE. Zestaw PZLS-1 zawie-
ra dodatkowo 120 kg odkażal-
nika proszkowego. W zależno-
ści od zastosowanej technolo-
gii likwidacji skażeń, ilość ta
umożliwia odkażenie sprzętu
od 4 do 6 kompanii.
Instalacja rozlewcza IRS-2C
na samochodzie Star 266 (fot.)
stanowi kolejny element pod-
systemu likwidacji skażeń.
Zasadnicze zmiany dokonane
w ramach modernizacji insta-
lacji polegały na montażu
dwóch myjni wysokociśnie-
niowych, zmniejszeniu po-
jemności roboczej cysterny do
2000 dm
3
oraz wyposażeniu
instalacji w zestawy do odka-
żania pomieszczeń w obiek-
tach budowlanych. Wyposa-
żenie instalacji w myjnię
SANIJET C921D stwarza no-
we możliwości likwidacji ska-
żeń, m.in. z użyciem układów
zdyspergowanych, wody zim-
nej i gorącej pod ciśnieniem
do 9 MPa czy pary wodnej
(150–180
0
C).
Nowe odkażalniki
Zmiany techniczne związa-
ne z modernizacją instalacji
wymusiły jednocześnie do-
branie stosownych odkażalni-
ków, jak również opracowa-
nie odpowiedniej technologii
likwidacji skażeń. W związ-
ku z tym w roku bieżącym bę-
dzie realizowana praca wdro-
żeniowa nt. Uniwersalny od-
każalnik proszkowy.
Nowy odkażalnik będzie sto-
sowany zarówno w instalacji
IRS-2, jak i IRS-2C oraz
w pododdziałowym zestawie
do likwidacji skażeń PZLS-1.
Zaletą uniwersalnego odka-
żalnika proszkowego jest je-
go dobra rozpuszczalność
w wodzie.
Postęp techniczny wymusza
kolejne działania w dziedzinie
likwidacji skażeń. Obecnie
stosowane odkażalniki są
głównie substancjami zasado-
wymi, niekorzystnie wpływa-
jącymi na odkażane po-
wierzchnie (korozja sprzętu)
oraz środowisko naturalne. Po-
nadto, ze względu na ich silne
właściwości utleniające, są
substancjami niebezpiecznymi
podczas przechowywania. Al-
ternatywą dla dotychczaso-
wych środków odkażających
mogą być enzymy i inne sub-
stancje chemiczne pochodze-
nia naturalnego. Jedną z zalet
enzymów jest środowisko (pH
zbliżone do odczynu obojętne-
go), w którym są stosowane,
co wpływa na proces likwida-
cji skażeń. Jest więc szansa na
rozwiązanie problemów zwią-
zanych z odkażaniem urzą-
dzeń optycznych oraz wszech-
obecnej elektroniki.
g
mjr DARiuSZ ZAGÓRSKi
Szefostwo OPBMR
W ramach pracy „Orion” powstały przyrządy do likwidacji ska-
żeń (ZO-1, ZO-2) różniące się objętością roztworu roboczego
(od 4 do 8 dm
3
), co umożliwia dostosowanie zestawu odpowied-
nio do potrzeb, w zależności od powierzchni sprzętu bojowego.
Efekty prac badawczych
W ramach pracy „Orion”
żeń (ZO-1, ZO-2) różniące się objętością roztworu roboczego
), co umożliwia dostosowanie zestawu odpowied-
nio do potrzeb, w zależności od powierzchni sprzętu bojowego.
Efekty prac badawczych
12 przegląd wojsk lądowych
2007/01
W
prowadzenie dokumentu DD-3.8
1

spowodowało konieczność doko-
nania szczegółowych ustaleń doty-
czących likwidacji skażeń w związku z zastą-
pieniem metody trójstopniowego (3-etapowe-
go) ich prowadzenia metodą pięciostopniową
(5-etapową).
Przebieg trójstopniowego procesu likwida-
cji skażeń był następujący:
• 1 etap – spłukiwanie wstępne,
• 2 etap – nałożenie odkażalnika,
• 3 etap – spłukiwanie końcowe.
2
Obecne procedury wymagają włączenia do-
datkowych dwóch etapów, które pozwalają na
osiągnięcie lepszego efektu jakościowego,
czyli przeprowadzenie skutecznej likwidacji
skażeń. Proces pięciostopniowy obejmuje na-
stępujące etapy:
• 1 etap – spłukiwanie wstępne (usunięcie
z pojazdów stałych zabrudzeń);
• 2 etap – nałożenie odkażalnika;
• 3 etap – w rejonie wyczekiwania czas re-
akcji odkażalnika (dodatkowo prowadzenie li-
kwidacji skażeń kabin i skrzyń ładunkowych
pojazdów);
• 4 etap – spłukiwanie końcowe (usuwanie
produktów reakcji);
• 5 etap – kontrola efektywności przeprowa-
dzonej likwidacji skażeń.
Czynnikiem determinującym dokonanie
zmian w procesie likwidacji skażeń jest (zgod-
nie z DD-3.8) wyróżnienie czterech jej rodza-
jów. Dzieli się ona na: natychmiastową, opera-
cyjną, częściową oraz całkowitą. Całkowita li-
kwidacja skażeń umożliwia przywrócenie peł-
nej zdolności bojowej pododdziału, który wcześ-
niej uległ skażeniu.
Rodzaje likwidacji skażeń
Zgodnie z doktryną DD-3.8 określono po-
trzeby oraz zakres likwidacji skażeń w po-
szczególnych jej rodzajach.
Natychmiastowa likwidacja skażeń ma na ce-
lu zminimalizowanie strat oraz zachowanie ży-
cia skażonych żołnierzy, a także ograniczenie
rozprzestrzeniania się skażeń. Czynności z nią
związane żołnierze wykonują bezpośrednio po
skażeniu, poddając likwidacji skażeń poszcze-
gólne części umundurowania lub wyposażenia.
Jest to podstawowy jej rodzaj, a prowadzona jest
bezpośrednio przez skażonych żołnierzy z wy-
korzystaniem indywidualnych pakietów.
Likwidowanie skażeń zgodnie
z dokumentem DD-3.8
kpt. JAROSłAW
ŻOChOWSKi
4 Pułk Chemiczny
Dostosowywanie struktur pododdziałów
wojsk chemicznych do zadań
wynikających z sojuszniczych zobowiązań,
jak również z zagrożeń związanych
z użyciem broni chemicznej wiąże się
z koniecznością usystematyzowania
zasad prowadzenia przez nie
likwidacji skażeń.
Z
godnie z DD-3.8 likwidacja skażeń jest pro-
cesem mającym na celu zapewnienie bez-
pieczeństwa żołnierzom przez usunięcie z nich
oraz z obiektów i gruntu substancji promienio-
twórczych, a następnie przez absorpcję, nisz-
czenie, neutralizowanie lub usuwanie środków
biologicznych lub chemicznych. Likwidacja ska-
żeń może przybierać formę pasywną (bierną)
lub aktywną (czynną), odpowiednio do wyma-
gań sytuacji operacyjnej.
SZKOLENIE proces likwidacji skażeń
przegląd wojsk lądowych 13
2007/01
Celem operacyjnej likwidacji skażeń jest
umożliwienie prowadzenia dalszych działań,
zmniejszenie zagrożenia związanego z kon-
taktem ze skażonym sprzętem lub porusza-
niem się w niebezpiecznym terenie, a także
wyeliminowanie ko-
nieczności lub skrócenie
czasu noszenia indywi-
dualnych środków
ochrony przed skażenia-
mi. Czynności z nią
związane wykonują żoł-
nierze lub pododdziały.
Likwidacji skażeń poddaje się część wyposa-
żenia, uzbrojenia i sprzętu istotnego w dzia-
łaniu wojsk. Może ona obejmować także żoł-
nierzy w większym zakresie niż w ramach na-
tychmiastowej likwidacji skażeń. Polega wów-
czas na wycofaniu pojazdów ze stanowisk
ogniowych (lub pozostawieniu ich na tych sta-
nowiskach), nałożeniu odkażalnika, a w nie-
których przypadkach na spłukaniu produktów
reakcji. Dodatkową czynnością jest umiesz-
czenie na pojeździe opisu z podaniem rodza-
ju użytego środka skażającego, godziny ska-
żenia, czasu przeprowadzenia jego likwidacji
i wykonawcy oraz zastosowanego do tego
związku. Następnie sprzęt pododdziału po-
wraca na stanowiska ogniowe (rys. 1).
Częściowa likwidacja skażeń jest prowadzo-
na w celu zmniejszenia stężenia skażenia, umoż-
liwiając wykonywanie zadań. Polega na częścio-
wym lub całkowitym usunięciu skażeń ze sprzę-
tu lub poddaniu tym zabiegom wojsk.
Całkowita likwidacja
skażeń należy do zadań
pododdziałów, które mo-
gą otrzymać wsparcie
w postaci wyspecjalizo-
wanych sił. Jej celem jest
takie zmniejszenie stop-
nia skażenia żołnierzy,
uzbrojenia, wyposażenia, środków materiało-
wych lub rejonu działania, by możliwe było zdję-
cie części lub całości indywidualnych środków
ochrony oraz prowadzenie działań z minimal-
nymi ograniczeniami.
Przeprowadzenie całkowitej likwidacji ska-
żeń powinno zapewnić usunięcie lub zneu-
tralizowanie związków chemicznych, dzięki
czemu zostanie przywrócona zdolność bojo-
wa żołnierzy i sprzętu do dalszego działania.
Jest to zadanie pododdziałów specjalistycz-
nych (likwidacji skażeń), które stosują okre-
ślone procedury. Końcową czynnością jest
kontrola skuteczności przeprowadzonej li-
kwidacji skażeń przez akredytowane labora-
torium (rys. 2, 3, 4).
IRS-2C IRS-2C
Rys. 1. Schemat prowadzenia operacyjnej likwidacji skażeń sprzętu (wariant)
rejon prowadzenia likwidacji skażeń
Proces polega na wycofaniu sprzętu ze stanowisk ogniowych do rejonu prowadzenia likwidacji skażeń, gdzie nakłada
się odkażalnik (po upływie około 15–20 min może nastąpić spłukanie produktów reakcji), po czym następuje powrót
na wcześniej zajmowane stanowiska.
Stanowisko do prowadzenia likwidacji skażeń może być zorganizowane z użyciem dwóch instalacji w dwojaki sposób:
• wariant 1 – instalacja pierwsza służy do nałożenia odkażalnika, druga – do spłukiwania;
• wariant 2 – dwie instalacje są przeznaczone do nakładania roztworu odkażającego, lecz nie spłukuje się produktów reakcji.
u
W trakcie likwidacji skażeń
należy traktować priorytetowo
umożliwienie pododdziałom
wykonywania zadań.
14 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE proces likwidacji skażeń
ETAP I
spłukiwanie
wstępne
odkażanie broni
i sprzętu
optycznego
składowanie
wyposażenia
zdjęcie
ISOPS
ETAP II ETAP III
rozbieralnia,
zdjęcie
masek
łaźnia
– prysznic
ETAP IV
ubieralnia,
kontrola
medyczno-
-dozymetryczna
Rys. 2 . Schemat placu do prowadzenia całkowitej likwidacji skażeń żołnierzy
– typu T (wariant)
Rys. 3. Schemat placu do prowadzenia całkowitej likwidacji skażeń żołnierzy
– typu T/BIO (wariant)
ETAP I
mata
z sorbentem lub
odkażalnikiem
odkażanie broni
i sprzętu
optycznego
składowanie
wyposażenia
zdjęcie
ISOPS
ETAP II ETAP III
odkażanie
wstępne
łaźnia
– prysznic
ETAP IV
ubieralnia,
kontrola
medyczna
rozbieralnia
Etap I – spłukiwanie wstępne:
• żołnierze wyposażeni w odzież ochronną (wykonaną z gumy) przechodzą przez urządzenie ramowe;
• żołnierze wyposażeni w odzież filtracyjną wchodzą do kuwet z roztworem odkażającym i zostają spryskani za pomocą
zraszacza (nie przechodzą przez urządzenie ramowe).
Etap II – składanie wyposażenia indywidualnego i odzieży ochronnej: odkażanie wyposażenia.
Etap III – kąpiel: przejście przez rozbieralnię, zdjęcie masek pgaz. i umundurowania oraz kąpiel.
Etap IV – ubieralnia: otrzymanie czystych (lub nowych) mundurów, kontrola medyczno-dozymetryczna, którą powinien
przeprowadzić lekarz oraz dozymetrysta.
Etap I – spłukiwanie wstępne: skażeni przechodzą po matach nasączonych roztworem odkażającym oraz dodatkowo są
spryskiwani roztworem za pomocą zraszacza; po przejściu po matach składają wyposażenie indywidualne w miejscach do
tego przygotowanych, w których obsługa placu przeprowadza odkażanie.
Etap II – odkażanie wstępne: ponowne spryskanie umundurowania roztworem odkażającym, zdjęcie umundurowania oraz
wtarcie kremu antybakteryjnego.
Etap III – kąpiel.
Etap IV – ubieralnia: otrzymanie czystych (lub nowych) mundurów, przeprowadzenie kontroli medycznej przez lekarza.
przegląd wojsk lądowych 1o
2007/01
1
DD-3.8 Obrona przed bronią masowego rażenia w opera-
cjach połączonych.
2
Zgodnie z Taktyką wojsk obrony przeciwchemicznej.
Sygn. Chem. 356/89.
Przy wyborze metody (rodzaju) prowadze-
nia likwidacji skażeń należy brać pod uwagę
następujące czynniki:
• sytuację operacyjną (otrzymane zadanie,
działania przeciwnika, położenie własnych
wojsk, czas, teren);
• toksyczne właściwości zastosowanego
związku (trwałość, absorpcja, właściwości
chemiczne);
• wpływ działania związku chemicznego na
możliwość wykonania zadania (właściwości,
trwałość);
• zmniejszenie skuteczności działania spowo-
dowane stosowaniem ISOPS (może mieć wpływ
na możliwość wykonania zadań przez podod-
dział); czas działania (przebywania) w ISOPS
musi być ograniczony do minimum;
• możliwość likwidacji skażeń (dostępność
odczynników);
• czynniki wpływające na rozprzestrzenianie
się środka trującego (proliferacja w terenie, wa-
runki pogodowe, wpływ środowiska itp.).
Podczas likwidacji skażeń konieczne jest
przestrzeganie zasad, które determinują koń-
cowy jej efekt. Są one następujące:
ETAP I
ETAP II ETAP III ETAP IV
Rys. 4. Schemat placu do prowadzenia całkowitej likwidacji skażeń sprzętu
– typu E (wariant)
• do likwidacji skażeń należy przystąpić
w możliwie krótkim czasie po skażeniu, dzięki
czemu tylko niewielka część skażającej substan-
cji ulegnie adsorpcji na powierzchni sprzętu. Po-
nadto zwiększy się skuteczność procesu likwi-
dacji oraz stopień ochrony żołnierzy i odtwo-
rzenia zdolności bojowej;
• w pierwszym etapie procesowi likwida-
cji skażeń należy poddać tylko niezbędne ele-
menty o istotnym znaczeniu dla prowadzo-
nych działań;
• likwidacja skażeń powinna być prowadzo-
na tak blisko skażonych rejonów, jak jest to
tylko możliwe z taktycznego punktu widze-
nia, w celu ograniczenia rozprzestrzeniania
się skażeń oraz unikania zbędnego przemiesz-
czania elementów ugrupowania bojowego;
• dowódca powinien określić priorytety tak,
by zoptymalizować osiągnięcie założonych
celów.
g
spłukiwanie
wstępne
IRS-2
IRS-2C
IRS-2
IRS-2
IRS-2C
IRS-2
WUS
WUS
spłukiwanie
końcowe
nakładanie
odkażalnika
rejon
wyczekiwania
(reakcji)
Etap I – spłukiwanie wstępne: dokładne spłukanie osadów i zabrudzeń ze sprzętu.
Etap II – nakładanie odkażalnika.
Etap III – w rejonie wyczekiwania czas reakcji odkażalnika. Dodatkowo przeprowadza się likwidację skażeń kabin
i skrzyń ładunkowych pojazdów, które nie są wyposażone w urządzenia filtrowentylacyjne.
Etap IV – spłukiwanie końcowe: spłukanie produktów reakcji chemicznej.
Etap V – kontrola: radiologiczna i chemiczna w punkcie kontrolnym.
16 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE Ostrzeganie o skażeniach
st. chor. MARiuSZ
TOCZYńSKi
15 Batalion Saperów
S
trefy skażeń, rejonów nie-
bezpiecznych i obiektów
punktowych oznacza się
dwoma sposobami: za pomocą
oznakowania ostrzegawczego
tymczasowego (doraźnego) oraz
ostatecznego (trwałego). Sposo-
by te stosuje się w przypadku ska-
żeń powstałych na skutek działa-
nia przeciwnika oraz wojsk wła-
snych i sojuszniczych – zarówno
w styczności z przeciwnikiem,
jak i w głębi ugrupowania.
Oznakowanie ostrzegawcze
tymczasowe należy wykonać
w możliwie krótkim czasie po
użyciu przez przeciwnika broni ją-
drowej, chemicznej i biologicznej.
Ma ono charakter orientacyjny,
ponieważ nie uwzględnia się
wpływu głównych parametrów
wiatru (kierunku i prędkości) na
wielkość stref skażeń. Wszelkie
oznakowanie ostrzegawcze posta-
wione na granicach stref skażeń
powinno być łatwe do usunięcia
w razie szybkiego wycofania się
z zajmowanych rejonów, a także
dla utrudnienia działania prze-
ciwnikowi.
Zagrożenia punktowe powin-
ny być oznakowane niezwłocz-
nie z chwilą ich wykrycia. Pole-
ga to na ustawieniu znaków
ostrzegawczych na granicach
stref bezpieczeństwa wokół źró-
deł zagrożenia.
Granice stref różnego rodzaju
skażeń powinny być oznaczone
znakami odpowiednimi dla każ-
dego rodzaju zagrożenia.
Miejsce składowania sprzętu
skażonego substancjami promie-
niotwórczymi oznacza się na ob-
wodzie strefy wyznaczonej na
podstawie wartości mocy dawki
promieniowania równej 1 cGy/h.
Odległość między znakami wy-
biera się tak, aby w miejscu posta-
wienia danego znaku były widocz-
ne dwa sąsiednie. Jeśli moc daw-
ki promieniowania pochodząca od
skażonego sprzętu jest większa niż
0,1 mGy/h, znaki informujące
o aktualnej jej wartości należy
ustawiać wokół obiektu na wszyst-
kich prawdopodobnych drogach
prowadzących do rejonu skażone-
go oraz na granicy strefy.
Oznakowanie rejonów skażo-
nych substancjami promieniotwór-
czymi powinno być okresowo uak-
tualniane w miarę zmniejszania się
stężenia promieniowania. Jeśli
Sposoby oznakowania
rejonów skażeń
Strefy skażone substancjami promieniotwórczymi należy oznakować
na wszelkich prawdopodobnych drogach prowadzących do nich
– w miejscach, gdzie moc dawki promieniowania mierzona
na wysokości 1 m nad ziemią osiąga wartość 1 cGy/h.
Strefa skażeń
R
ejon, do którego wchodzenie bez środków ochronnych grozi
ofiarami w ludziach lub skażeniem sprzętu wojskowego bądź
środków materiałowych, nazywa się strefą skażeń. Granice stref
skażeń i rejonów niebezpiecznych oznacza się w terenie za pomocą
znaków ostrzegawczych (tablic, sygnałów świetlnych) lub przez po-
stawienie płotów i ogrodzeń zgodnie z normą obronną NO-02-A016.
przegląd wojsk lądowych 17
2007/01
u
wartość mocy dawki będzie wyno-
sić mniej niż 1 cGy/h, znaki ostrze-
gawcze należy usunąć, chyba że
jest to niemożliwe ze względu na
sytuację taktyczną.
Po przeprowadzeniu rozpozna-
nia skażeń doraźne oznakowanie
należy zastąpić oznakowaniem
ostatecznym (trwałym), jeśli ska-
żenie będzie miało charakter dłu-
gotrwały.
Stosowane znaki
Znaki ostrzegawcze muszą być
wykonane czytelnie, by jedno-
znacznie informowały o wystę-
powaniu stref skażeń i rejonów
niebezpiecznych oraz skażonego
sprzętu, uzbrojenia i środków
materiałowych. Powinny być
przenośne, możliwe do ustawie-
nia przez żołnierzy, którzy poru-
szają się pieszo, a także być wi-
doczne z odległości około 50 m,
wskazując rejon i kierunek za-
grożenia (tab.).
Znaki ostrzegawcze świetlne
zawierają źródło zasilania zapew-
niające co najmniej dwunastogo-
dzinne nieprzerwane ich świece-
nie.Tablice znaków ostrzegaw-
czych mają kształt trójkąta rów-
noramiennego o bokach 20 cm
i podstawie 28 cm (rys. 1).
Na znakach można umieszczać
dodatkowe napisy lub oznakowa-
nie na przedniej ich stronie, wy-
konywane w kolorze uzupełniają-
cym stosownie do zagrożenia.
Treść dodatkowych napisów po-
winna dotyczyć:
w przypadku skażenia promie-
niotwórczego:
• mocy dawki;
• daty i czasu pomiaru;
• daty i czasu wybuchu (skaże-
nia), jeśli są znane;
przy skażeniu biologicznym
oraz ciekłymi trwałymi środkami
trującymi:
• nazwy środka trującego (bio-
logicznego);
• daty i czasu jego wykrycia.
Trwałe oznakowanie granic stref
skażeń, niebezpiecznych rejonów
lub zagrożeń punktowych polega
na ustawieniu ogrodzeń z przymo-


ZAGROŻENIE
KOLOR
PODSTAWOWY
KOLOR UZUPEŁNIAJĄCY
(WTÓRNY)
OZNACZENIE NAPIS
Skażenie
promieniotwórcze
biały – czarny
Skażenie chemiczne żółty – czerwony
Skażenie
biologiczne
niebieski – czerwony
Kolory stosowane w znakach ostrzegawczych
Rys. 1. Wzory znaków ostrzegawczych
i informacyjnych
znak ostrzegawczy do oznakowania zapory
minowej ustawionej z fugasów chemicznych
znak ostrzegawczy do oznakowania skażenia
promieniotwórczego
znak ostrzegawczy do oznakowania skażenia
biologicznego
znak ostrzegawczy do oznakowania skażenia
chemicznego
Po przeprowadzeniu
rozpoznania skażeń
doraźne
oznakowanie należy
zastąpić
oznakowaniem
ostatecznym
(trwałym), jeśli
skażenie będzie
miało charakter
długotrwały.
1B przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE Ostrzeganie o skażeniach
cowanymi znakami ostrzegawczy-
mi. Znaki te umieszcza się na
ogrodzeniu na wysokości około
1 m. Na ogrodzeniach z drutu
przymocowuje się je – w zależno-
ści od ukształtowania terenu
– w odstępach 10–50 m.
Przejścia przez strefy skażeń i re-
jony niebezpieczne oznakowuje się
w celu zminimalizowania skutków
oddziaływania skażeń na wojska
(rys. 2). Wybiera się je w obszarach
o najmniejszym skażeniu i wyzna-
cza tak, by czas pokonania strefy
był jak najkrótszy. Ponadto prze-
prowadza się odkażanie (dezakty-
wację) przejścia.
Przekraczanie
Przejścia przez strefy (rejony)
skażeń powinny być oznaczone
znakami informacyjnymi, określa-
jącymi ich początek i koniec oraz
stronę bezpieczną i niebezpieczną
(rys. 3). Dodatkowo zabezpiecza
się je stosownym ogrodzeniem.
Przejście powinno być połączone
z ogrodzeniem ustawionym na ob-
wodzie rejonu niebezpiecznego
w miejscach wyznaczających jego
początek i koniec.
Przejścia oznakowane znakami
świetlnymi powinny ułatwiać kie-
rowcom bezpieczny przejazd w no-
cy z wykorzystaniem urządzeń nok-
towizyjnych i termowizyjnych.
Znaki dzienne w postaci biało-
-czerwonych tablic kierunkowych
powinny być ustawiane po obu
stronach przejścia lub drogi w od-
stępach co 30 cm, białą stroną ta-
blicy skierowaną do osi przejścia.
Do nocnego oznakowania
przejść używa się świateł zielo-
nych lub białych (zielonych lub
białych podświetlanych strzałek),
umieszczanych na szczycie zna-
ku lub na jego tle – widocznych
w nocy z odległości 50 m w wa-
runkach średniej widzialności.
Znaki nocne do oznaczania
wszystkich przejść lub dróg mar-
szu przez rejony niebezpieczne
mogą być ustawiane po jednej
lub dwóch stronach przejścia
(drogi).
g
Rys. 2. Oznakowanie przejść przez strefy
skażeń
oznaczenie dróg marszu dla pojazdów
kołowych i gąsienicowych
oznaczenie przejść
w terenie (noc)
– światła białe lub zielone
30 cm
światła białe lub zielone
(noc)
czerwony
czerwony
biały
1 m
15 cm
droga
marszu
Rys. 3. Oznaczenie przejścia lub drogi marszu przez rejon niebezpieczny
u
przegląd wojsk lądowych 13
2007/01
Zmniejsza się przy tym niezawodność
sprzętu oraz jego wydajność. Znaczenia na-
biera zatem obsługa sprzętu przed przystą-
pieniem do pracy, odpowiednie jego użytko-
wanie oraz obsługa po zakończeniu wykony-
wania zadań.
Skuteczność likwidacji skażeń w niskich
temperaturach zmniejsza się ze względu na
wolniej przebiegające reakcje odkażania,
większą „przyczepność” środków trujących,
oblodzenie powierzchni oraz gwałtowne
ochładzanie roztworów na powierzchni sprzę-
tu, z ich krzepnięciem włącznie.
przegląd wojsk lądowych 13
SZKOLENIE OpBMr a specyfczne warunki
W
celu ochrony życia żołnierzy oraz
umożliwienia użytkowania indy-
widualnego wyposażenia, sprzętu
i uzbrojenia, a także ważnych systemów wal-
ki prowadzi się natychmiastową likwidację
skażeń. Do czynności z tym związanych przy-
stępuje się przede wszystkim w sprzyjających
warunkach, tj. w temperaturze powietrza po-
wyżej zera stopni Celsjusza.
Podczas wykonywania zadań w tempera-
turze powietrza poniżej zera lub przy znacz-
nych mrozach każde, nawet najprostsze za-
danie staje się trudniejsze, a czynności opa-
nowane częstokroć do perfekcji stają się
skomplikowane.
utrudnienia
Prowadzenie likwidacji skażeń zimą wy-
maga rozwiązania wielu problemów organi-
zacyjnych i technicznych. Wiąże się bowiem
z większym nakładem pracy, wydłużeniem
czasu trwania tego procesu oraz znacznym
zużyciem materiałów.
P
I
O
T
R

P
R
y
M
L
E
W
I
C
Z
/
B
E
L
L
O
N
A
u
Likwidacja skażeń ma na celu usunięcie zagrożenia związanego
z użyciem bojowych środków trujących, środków biologicznych
i substancji promieniotwórczych, które znajdują się na powierzchni sprzętu,
uzbrojenia, umundurowania, wyposażenia itd.
LIKWIDACJA SKAŻEŃ ZIMą
JEST DODATKOWyM
CZyNNIKIEM
UTRUDNIAJąCyM ODTWORZENIE
ZDOLNOśCI BOJOWEJ.
20 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE OpBMr a specyfczne warunki
Poza tym w warunkach zimowych dostęp
do źródeł wody będzie utrudniony, a mane-
wrowość sprzętu oraz przejezdność dróg i te-
renu ograniczona.
Ponadto zwiększą się nakłady środków ze
względu na:
• wychłodzenie roztworów z powodu braku
izolacji w podstawowym sprzęcie do likwida-
cji skażeń;
• większe ich zużycie;
• konieczność stosowania roztworów o ob-
niżonej temperaturze krzepnięcia;
• potrzebę używania zróżnicowanych środ-
ków konserwujących.
Punkt zabiegów specjalnych
Należy go odpowiednio przygotować do pro-
wadzenia zabiegów specjalnych w warunkach
zimowych. Polega to na:
• odśnieżeniu i posypaniu piaskiem placu
i dróg, na których będą or-
ganizowane zabiegi;
• wykonaniu rowków
ściekowych i dołów
chłonnych z uwzględnie-
niem małej chłonności
zamarzniętej ziemi;
• dokładnym wybraniu
rejonu, aby uniknąć przy-
padków ustawienia sprzę-
tu na lodzie czy bagnistym podłożu.
Ponadto należy:
• okresowo zmieniać żołnierzy obsługi;
• stworzyć możliwość ogrzania się załóg
(koksowniki itp.);
• zapewnić żołnierzom ciepłe posiłki;
• doskonalić umiejętności korzystania przez
żołnierzy ze środków indywidualnej ochrony
przed skażeniami;
• sprawdzić, czy przewody nie uległy zała-
maniu;
• skrócić przerwy w pracy, aby nie dopuścić
do krzepnięcia wody i roztworów wodnych słu-
żących do likwidacji skażeń;
• zapobiegać krzepnięciu wody w przewo-
dach rurowych, wężach i prądownicach,
zwłaszcza w czasie przerw w pracy;
• przed przystąpieniem do użytkowania spraw-
dzić sprzęt i usunąć ewentualne „zamrożenia”;
• po zakończeniu pracy usunąć resztki wo-
dy z przewodów i zbiorników na roztwór oraz
w miarę możliwości wysuszyć je.
Stosowane roztwory
W przyrządach typu IZS i DK-4 do odkaża-
nia i dezaktywacji stosuje się zimą następują-
ce roztwory:
• roztwór nr 1: 10% roztwór dwuchloro-
aminy w dwuchloroetanie. Nie krzepnie do
temperatury -30
0
C. Służy do odkażania po
użyciu środków trujących typu iperyt i Vx;
• roztwór nr 2: wodny roztwór o składzie:
2% NaOH, 5% monoetolaminy i 20% wody
amoniakalnej. Służy do odkażania po skażeniu
środkami trującymi fosforoorganicznymi w tem-
peraturze poniżej -35
0
C;
• oganiczny roztwór odkażający (ORO),
składający się z 5% etanolu sodowego, 25% eta-
nolu, 25% monoetanolaminy i 45% wielomian
alifatycznych. Jest uni-
wersalnym roztworem
odkażającym, w którym
zachodzą szybkie reak-
cje rozpadu trwałych
środków trujących.
Właściwe zabezpie-
czenie sprzętu przed
zamrożeniem warun-
kuje sprawne działanie
i wykonanie zadania oraz zapobiega awariom.
Do przedsięwzięć zapobiegawczych należy:
• codzienna obsługa techniczna;
• stosowanie roztworów o obniżonej tempe-
raturze krzepnięcia;
•używanie organicznych roztworów odka-
żających;
• mieszanie cieczy i wywoływanie ciągłego
jej przepływu przez przewody rurowe, węże
i prądownice.
Warunki zimowe stwarzają większe zagro-
żenie występowaniem nieszczęśliwych wy-
padków. Dlatego tak ważne jest sprawne funk-
cjonowanie punktów zabiegów specjalnych
zimą, dzięki czemu straty wśród żołnierzy
i w środkach walki będą mniejsze.
g
chor. PiOTR MiLEWSKi
15 Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy
u
Bieżąca obsługa techniczna
obejmuje konserwację,
która ma podstawowe
znaczenie w zapobieganiu
zamrażaniu sprzętu.
przegląd wojsk lądowych 21
2007/01
SZKOLENIE ekologiczne pakiety
P
odczas szkolenia z likwi-
dacji skażeń, które jest pro-
wadzone na stosunkowo
ograniczonej przestrzeni, do gle-
by przedostają się różne związki
chemiczne w formie roztworów.
Środki stosowane do likwidacji
skażeń nie są neutralne także dla
sprzętu, pojazdów, uzbrojenia
i wyposażenia żołnierzy. Mają
bowiem żrące działanie, m.in. ak-
tywny chlor, lub usuwają warstwy
ochronne, np. smar.
Dlatego też należy rozważyć
możliwość zastąpienia kompo-
nentów szkodliwych dla środowi-
ska naturalnego substancjami
neutralnymi lub mniej aktywny-
mi chemicznie.
Zawartość pakietów
W skład chemicznego indywi-
dualnego pakietu przeciwche-
micznego IPP-51M wchodzi:
• 40 cm
3
15% roztworu krezo-
lanu sodu w 96% etanolu;
• 60 cm
3
10% roztworu chlor-
ku cynku w 82% etanolu;
• 15 g monochloroaminy B;
• 2x0,5 cm
3
mieszaniny łago-
dzącej o składzie objętościowym:
40% etanolu, 40% eteru etylowe-
go, 19% chloroformu i 1% amo-
niaku.
Indywidualny pakiet przeciw-
chemiczy IPP-95 zawiera 3x30 g
odkażalnika proszkowego (sorben-
tu) oraz 75 g maści ochronnej.
Zawartość indywidualnego pa-
kietu do likwidacji skażeń IPLS-1
stanowi:
• 200 cm
3
organicznego roz-
tworu odkażającego o składzie
masowym: sód – 2,3%, mono-
etanoloamina – 15%, bezwodny
etanol – 42,7%, dimetylosulfo-
tlenek – 40%;
• 90 g odkażalnika proszkowe-
go (sorbentu);
• 75 g maści ochronnej.
W pakiecie PChW-012 i pakie-
cie grzejnym do niego oraz w kon-
centracie P-710/5 znajduje się:
• 120 g podchlorynu wapnia
o zawartości czynnego chloru
około 65%;
• 25 g sodu tiosiarczanu;
• 5 g koncentratu P-710, skła-
dającego się z niejonowych środ-
ków powierzchniowo czynnych
(70%) oraz koncentratu antyko-
rozyjnego W-5 (30%).
Pakiety urządzeń
pokładowych
W Wojsku Polskim do likwida-
cji skażeń wozów bojowych i po-
jazdów stosuje się pokładowe urzą-
dzenia (patrz: ramka).
kpt. ROBERT PiCh
WSOWLąd
Alternatywne rozwiązania dla
pakietów do likwidacji skażeń
Zgodnie z zakresem wiedzy i umiejętności z obrony przed bronią masowego
rażenia każdy żołnierz powinien umieć posługiwać się indywidualnymi
pakietami do likwidacji skażeń.
P
odczas likwidacji skażeń sprzętu wojskowego z użyciem
pokładowych urządzeń wykorzystuje się:
• środki do likwidacji skażeń chemicznych: podchloryn
wapniowy (PChW-04), ORO i C-9;
• środki do likwidacji skażeń promieniotwórczych: pakiet
SFM-006;
• pakiet grzewczy ChW-3;
• organiczny roztwór odkażający ORO-C;
• nabój z podtlenkiem azotu do rozpylacza ZOd-2.
u
22 przegląd wojsk lądowych
2007/01
SZKOLENIE ekologiczne pakiety
Pakiet PChW-04 zawiera 120 g
podchlorynu wapnia o zawartości
około 65% czynnego chloru.
W skład pakietu SFM-006
wchodzi:
• 42 g pentasodu trifosforanu,
• 3 g metakrzemianu sodu,
• 15 g środków powierzchnio-
wo czynnych (polimetakrylan so-
du, olfenol 8, kosulfomet).
Pakiet odkażający ChW-3 za-
wiera 3 kg chlorku wapnia.
Skład organicznego roztworu
odkażającego ORO jest następu-
jący:
• 25% monoetanoloaminy,
• 45% dietylenotriaminy,
• 28% etanolu,
• 2% sodu.
Organiczny roztwór C-9 zawie-
ra: 30% monoetanoloaminy, 66%
eteru etylowego oraz 4% sodu, or-
ganiczny roztwór odkażający
ORO-C natomiast: glikol diety-
lowy (50%) i 2% wodny roztwór
amoniaku (50%).
Koncentrat P-710 składa się
zaś z:
• niejonowych środków po-
wierzchniowo czynnych (70%);
• koncentratu antykorozyjnego
W-5 (30%) (substancje ropopo-
chodne);
• naboju z podtlenkiem azotu
do rozpylacza ZOd-2 (10 cm
3

oziębionego podtlenku azotu).
Zagrożenia
Analizując pod względem jako-
ściowym i ilościowym skład che-
miczny pakietów indywidualnych
oraz środków stosowanych w po-
kładowych urządzeniach do likwi-
dacji skażeń, wytypowano substan-
cje niebezpieczne dla ludzi, środo-
wiska naturalnego oraz sprzętu
wojskowego. Oceny dokonano
na podstawie kart opisowych sub-
stancji niebezpiecznych, ze szcze-
gólnym uwzględnieniem własno-
Fot. 1. Indywidualny pakiet przeciwchemiczny
IPP-51M
1 – pudełko z instrukcją, 2 – pokrywka pudełka z przebija-
kiem, 3 – duży pojemnik, 4 – mały pojemnik,
5 – szklane fiolki, 6 – serwetki
Fot. 2. Indywidualny pakiet przeciwchemiczny
IPP-95
1 – pudełko z tworzywa sztucznego z instrukcją użytkowa-
nia, 2 – serwetki z gazy, 3 – woreczki z sorbentem,
4 – maść profilaktyczna
W wyposażeniu SZRP jest kilka rodzajów pakietów, które
określa się terminem „indywidualne pakiety przeciwchemicz-
ne” (IPP). Są to opakowane zestawy środków profilaktycznych
i środków do likwidacji skażeń, przeznaczone do prowadzenia
natychmiastowej likwidacji skażeń. Mogą zawierać również
zestaw środków farmakologicznych przeciwdziałających skut-
kom skażenia wraz z urządzeniami umożliwiającymi ich sto-
sowanie. Zgodnie z tą definicją do IPP możemy zaliczyć:
– IPP-51M (fot.1);
– IPP-95 (fot. 2);
– IPLS-1 (fot. 3);
– PChW-012 (fot. 4).
Indywidualne pakiety
przeciwchemiczne
3
5
2
4
1
3
4
6
2
1
przegląd wojsk lądowych 23
2007/01
ści fizykochemicznych oraz toksy-
kologicznych. Wyodrębniono na-
stępujące związki chemiczne oraz
odkażalniki stanowiące potencjal-
ne zagrożenie:
• 15% etanolowy roztwór krezo-
lanu sodu,
• monochloroaminę B,
• 10% etanolowy roztwór chlor-
ku cynku,
• odkażalnik organiczny z pa-
kietu IPLS-1,
• podchloryn wapnia,
• odkażalnik organiczny C-9,
• organiczny roztwór odkażają-
cy ORO,
• organiczny roztwór odkażają-
cy ORO-C,
• nabój z podtlenkiem azotu do
ZOd-2.
W procesach likwidacji skażeń
wykorzystuje się właściwości utle-
niające, m.in. aktywnego chloru.
Powstają wówczas pochodne chlor-
kowe, przede wszystkim chloro-
organiczne. Tego typu związki (po-
wstające w reakcji roztworów od-
każających z substancjami humu-
sowymi znajdującymi się w glebie)
mają właściwości kancerogenne,
co zostało udowodnione kilkana-
ście lat temu. Ponadto silnie żrące
składniki pakietów niszczą sprzęt
wojskowy przez utlenianie powłok
malarskich, części metalowych
i smarów, jak również elementów
z tworzyw sztucznych.
W pakietach do likwidacji ska-
żeń stosuje się dodatkowo sub-
stancje ułatwiające ten proces,
m.in. inhibitory korozji oraz środ-
ki powierzchniowo czynne, które
zawierają fosforany, szkodliwe
dla środowiska.
Ekologicznie bezpieczne
pakiety
W związku z omówionymi za-
grożeniami, po wstępnych bada-
niach przeprowadzonych w Labo-
ratorium Chemii i Radiometrii
w Wyższej Szkole Oficerskiej
Wojsk Lądowych we Wrocławiu,
zaproponowano wprowadzenie
ćwiczebnych pakietów do likwida-
cji skażeń, które będą miały takie
same cechy jak pakiety bojowe, ale
nie będą stanowić zagrożenia eko-
logicznego. Opracowano następu-
jące ćwiczebne pakiety:
• Ekologicznie bezpieczny IPP-
51M, w którym zamiast 15% roz-
tworu krezolanu sodu w 96% eta-
nolu można zastosować 3–4% eta-
nolowy roztwór barwnika spożyw-
czego o barwie ciemnoczerwonej.
Monochloroaminę B można zastą-
Fot. 3. Indywidualny pakiet przeciwchemiczny
IPLS-1
1 – serwety, 2 – głowica spryskiwacza, 3 – zbiornik spryski-
wacza z odkażalnikiem, 4 – maść profilaktyczna,
5 – proszkowy środek do likwidacji skażeń wraz z rękawicą
Fot. 4. Pakiet PChW-012
1 – PChW-012, 2 – słoik z podchlorynem wapnia, 3 – worek
z folii i serwetki, 4 – pakiet grzejny, 5 – tubka z P-710
u
1
2
3
5
4
1
2
3
4
5
24 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE ekologiczne pakiety
pić białą, dobrze rozpuszczalną
w wodzie, drobnokrystaliczną sub-
stancją, np. sacharozą. Zamiast
82% roztworu chlorku cynku w eta-
nolu można zastosować
3–4% roztwór etanolu, a w miejsce
mieszaniny łagodzącej można
wprowadzić mieszaninę o składzie
objętościowym: 95% etanolu i 5%
eteru etylowego.
• Ekologicznie bezpieczny IPP-
-95, w którym maść profilaktycz-
ną zastąpi krem glicerynowy.
• Ekologicznie bezpieczny
IPLS-1 to krem glicerynowy za-
miast maści profilaktycznej, a roz-
twór odkażający to wodno-etylo-
wy roztwor gliceryny o lepkości
zbliżonej do lepkości oryginalne-
go odkażalnika, zabarwiany na
kolor oryginalnego roztworu (żół-
tobrązowy).
• Ekologicznie bezpieczny
PChW-012, PChW-04 i PChW-
-40, w którym zamiast podchlory-
nu wapnia można zastosować bia-
łą, słabo rozpuszczalną w wodzie
substancję o zapachu chloru, np.
mieszaninę podchlorynu wapnia
1
,
talku oraz wypełniacza (trifosforan
pentasodu) w stosunku 10:5:85.
• Ekologicznie bezpieczny
koncentrat P-710, w którym ro-
popochodny środek stanowiący
zagrożenie ekologiczne zastąpiła-
by gliceryna zabarwiana na kolor
podobny do koloru koncentratu
(żółtobrązowy).
• Ekologicznie bezpieczny
ChW-3, w którym chlorek wap-
nia zastąpiłaby biała (do barwy
lekko żółtej), grubokrystaliczna,
dobrze rozpuszczalna w wodzie
substancja, np. mieszanina chlor-
ku wapnia oraz wypełniacza (tri-
fosforan pentasodu) w stosunku
1:4. Należy przy tym przeanali-
zować czynnik ekonomiczny
tworzenia pakietu ćwiczebnego,
gdyż pakiet ChW-3, przy racjo-
nalnym wykorzystaniu, nie sta-
nowi zagrożenia ekologicznego.
• Ekologicznie bezpieczne
roztwory odkażające ORO,
ORO-C, C-9 powinny zastąpić
wodno-etylowe roztwory glice-
ryny o lepkości zbliżonej do lep-
kości oryginalnego odkażalnika.
Naboje z podtlenkiem azotu
można zastąpić nabojami z dwu-
tlenkiem węgla.
Przedstawione rozwiązanie
jest próbą nowego podejścia do
szkolenia wojsk z OPBMR,
uwzględniającą konieczność
przestrzegania zasady realizmu
i jednocześnie ochrony środowi-
ska naturalnego oraz sprzętu
wojskowego przed oddziaływa-
niem czynników niebezpiecz-
nych (toksycznych, utleniających
lub kancerogennych).
W rozważaniach na temat
wprowadzenia pakietów ćwi-
czebnych należy uwzględnić
czynnik ekonomiczny. Dotych-
czas w szkoleniu wykorzystywa-
no głównie pakiety i środki po
okresie ich magazynowania – by-
ła to forma ich utylizacji. Wpro-
wadzenie pakietu ćwiczebnego
może spowodować zwiększenie
wydatków na utylizację przeter-
minowanych środków do likwi-
dacji skażeń, ale na pewno wpły-
nie na ochronę środowiska w trak-
cie zajęć z OPBMR.
g
1
Podchloryn wapnia zawarty
w pakiecie ćwiczebnym po-
zwoli zwiększyć temperaturę
roztworu po dodaniu pakietu
grzejnego (tiosiarczanu sodu).
Substancje
chemiczne
stosowane do
likwidacji skażeń
charakteryzują się
dużą reaktywnością
chemiczną, dzięki
czemu są bardzo
dobrymi
odkażalnikami.
Proces kumulacji substancji
niebezpiecznych oraz ich pro-
duktów w reakcji z materią orga-
niczną na obszarze placów ćwi-
czeń może prowadzić do trwa-
łych zmian w ekosystemie.
Degradacja
u
przegląd wojsk lądowych 2o
2007/01
SZKOLENIE droga do profesjonalizmu
S
zkolenie w pierwszym okresie obejmu-
je kursy specjalistyczne i przekwalifiko-
wania. Doskonali się także umiejętności
kadry pododdziałów oraz nadaje specjalistycz-
ne uprawnienia. Po opanowaniu przez żołnierzy
pododdziału określonej wiedzy przyswajają oni
specjalistyczne umiejętności. Ponadto jest pro-
wadzone szkolenie zgrywające, przygotowują-
ce do działania w składzie drużyny. W tym okre-
sie ocenia się poziom wyszkolenia indywidual-
nego i zespołowego.
Drugi okres szkolenia, który jest przezna-
czony na przygotowanie grupy zadaniowej
(z plutonu, kompanii) do wykonywania za-
dań, kończy się przyznaniem certyfikatu
uprawniającego do udziału w ćwiczeniach.
Jest on realizowany w jednostkach oraz ośrod-
kach szkolenia poligonowego.
Jakość szkolenia poligonowego
Stanowi ono najważniejszy etap działal-
ności szkoleniowej. Decyduje o rozwijaniu
w żołnierzach zdolności do działania w każ-
dych warunkach terenowych i meteorolo-
gicznych. W procesie tym wykorzystuje się
środki pozorowania skażeń chemicznych
i promieniotwórczych oraz służące do obro-
ny przed bronią masowego rażenia, których
stosowanie jest zabronione w warunkach
garnizonowych.
W szkoleniu jest wykorzystywane labora-
torium chemicznego rozpoznania (LChR-1)
oraz mobilny zespół pobierania próbek
(MZPP). Grupa do pobierania próbek w sys-
temie CEZAR działa jako ubezpieczenie pod-
oddziału, który wykonuje zadania w strefie
skażeń. Rozpoczyna ona działanie na wyraź-
ny rozkaz dowódcy kompanii jako wzmocnie-
nie drużyny rozpoznania skażeń (tylko w kwe-
stii pobierania próbek). Działanie MZPP jest
dość ważnym elementem podczas wykony-
wania specjalistycznych zadań przez kompa-
nię rozpoznania skażeń (krsk).
MZPP pobiera próbki w terenie skażonym,
a po wstępnej analizie dostarcza je do labora-
torium LCHR-1, gdzie jest dokonywana ich
Szkolenie specjalistyczne w pododdziałach
zawodowych rozpoznania skażeń zostało
podzielone na trzy okresy,
z których każdy trwa sześć miesięcy.
Dla prawidłowego funkcjonowania pododdziału
w trakcie wykonywania zadań bojowych duże
znaczenie mają dwa pierwsze. Są to okresy
szkolenia specjalisty (w składzie drużyny)
oraz grupy zadaniowej (z plutonu, kompanii).
Szkolenie specjalistyczne
w pododdziałach zawodowych
rozpoznania skażeń
ppor. WALDEMAR
PACuSZKA
4 Pułk Chemiczny
u
Procedury
P
rocedury pobierania próbek są dokładnie
określone. Nie może być od nich
odstępstw, gdyż tylko odpowiednio pobrana
i udokumentowana próbka oraz wiarygodny
jej wynik są podstawą podejmowania
właściwych decyzji.
26 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa SZKOLENIE droga do profesjonalizmu
jakościowa analiza. Jeżeli laboratorium nie jest
w stanie określić rodzaju środka trującego, wy-
syła badaną próbkę do laboratorium akredy-
towanego.
imitowanie skażeń
Podczas ćwiczeń prowadzonych w ośrodkach
szkolenia poligonowego oraz w garnizonowych
ośrodkach szkolenia dowódcy starają się stwo-
rzyć warunki podobne do panujących na polu
walki. Wykorzystuje się zatem: RGD-2db,
DM-11, imitatory skażeń chemicznych IS-1
i IS-2 oraz zestawy rurek KRK-1 do pozorowa-
nia skażeń chemicznych. Natomiast skażenia
promieniotwórcze są pozorowane z użyciem ta-
kich imitatorów, jak: ZPSPT-1, AIP-68,
DP-66MS i RAPS-75.
Ponadto w szkoleniu stosuje się graficzne
przedstawienie sytuacji w przypadku skażeń
promieniotwórczych (rys.) i chemicznych oraz
skażeń typu ROTA (TŚP).
Opracowane różnorodne sytuacje pozwala-
ją doskonalić współdziałanie poszczególnych
elementów systemu ostrzegania SWS, polega-
jące na prawidłowym formatowaniu i przesy-
łaniu meldunków NBC EVENT. Grupa obli-
czeniowa oraz grupa analizy danych mogą
współpracować z ośrodkami analizy skażeń.
Ponadto grupa analizy danych bierze czynny
udział w ćwiczeniach organizowanych przez
OAS WLąd.
Co usprawnić
Mimo znaczącego usprawnienia procesu
szkolenia oraz poprawy jakości działania pod-
oddziałów rozpoznania skażeń można do-
strzec kilka elementów wpływających nieko-
rzystnie na stworzenie spójnej, dobrze współ-
działającej komórki. Filarem każdego zawo-
dowego pododdziału są oczywiście starsi sze-
regowi zawodowi. Niestety, po przydzieleniu
żołnierza do pododdziału rozpoznania ska-
żeń okazuje się, że tematyka skażeń jest mu
obca. W dalszym etapie szkolenia ma to za-
sadniczy wpływ na jego motywację do udzia-
łu w tym procesie, ponieważ nie ma on pod-
stawowej wiedzy, a niekiedy po prostu bra-
kuje mu chęci. Odbija się to negatywnie na
wykonywaniu specjalistycznych zadań. Takie
zachowanie nie jest powszechne, ale zasad-
ne byłoby stworzenie systemu wstępnej we-
ryfikacji, a przede wszystkim właściwego in-
formowania osób starających się o przyjęcie
do służby zawodowej. Na jakość działania
wpływa także brak programów szkolenia
LChR-1 oraz MZPP. Żołnierze opanowują je-
dynie wiedzę przekazaną przez kadrę podod-
działów. Natomiast czynnikiem technicznym
warunkującym właściwy poziom szkolenia
specjalistów rozpoznania skażeń jest długi
czas eksploatacji sprzętu oraz przyrządów
rozpoznania skażeń. Wprowadzenie urządzeń
nowej generacji stworzyłoby możliwość szko-
lenia na poziomie porównywalnym z innymi
armiami, co jest warunkiem współpracy
w międzynarodowych strukturach.
g
Graficzne przedstawienie wybuchu
jądrowego
czas od błysku do huku – 113 s
czas wybuchu – 091530BNOV06
35-23 34-23
35-17
α
0
= 37–50
Udział w szkoleniu
P
ododdziały zawodowe rozpoznania skażeń
powinny uczestniczyć w 2 lub 3 szkoleniach
poligonowych w jednym cyklu, prowadzonych
z dużą intensywnością i obejmujących taktykę
wojsk chemicznych, szkolenie strzeleckie oraz
szkolenie w terenie skażonym.
u
przegląd wojsk lądowych 27
2007/01
DOŚWIADCZENIA pokłosie konfiktów
P
odczas produkcji uranu
dla celów przemysło-
wych (stosowanego
m.in. w elektrowniach jądro-
wych) otrzymuje się uran
wzbogacony i zubożony. Jest
on produkowany na skalę ma-
sową w USA, Rosji i kilku in-
nych krajach. Proporcje obu ro-
dzajów uranu wynoszą około
1:5, czyli na 1 kg wzbogacone-
go przypada około 5 kg zubo-
żonego.
Zubożony uran ma wiele za-
let z wojskowego punktu wi-
dzenia. Jest 1,7 razy gęstszy niż
ołów (około 19,1 t/m
3
), amuni-
cja ze zubożonego uranu łatwo
więc przebija pancerz, a poci-
ski i bomby uranowe – tzw.
utwardzone cele (betonowe
bunkry i podziemne schrony).
Ponadto opiłki i strużyny
uranu ulegają samozapłonowi
w obecności powietrza. Zaczy-
nają żarzyć się w temperaturze
500
0
C, a palą płomieniem
w temperaturze od około
2000
0
C. Uran jest więc cen-
nym środkiem, na przykład, do
zapalania paliwa lub amunicji
w czołgach. Jest łatwiejszy w
obróbce niż twardszy od niego
wolfram, który ma znacznie
wyższą temperaturę topnienia
(3422
0
C w porównaniu
z 1132
0
C dla uranu).
Budowa i charakterystyka
amunicji
Podczas operacji w Iraku po-
ciski ze zubożonego uranu by-
ły stosowane w amerykańskich
czołgach Abrams oraz bojo-
wych wozach piechoty Bradley
(tab. 1). W zwalczaniu czołgów
i artylerii samobieżnej specja-
lizują się samoloty A-10A
Thunderbolt, które przenoszą
1174 naboje, każdy o masie
0,73 kg (masa zubożonego
uranu w każdym pocisku wy-
nosi prawie 0,3 kg).
W przypadku pocisków ma-
łego i średniego kalibru
(30–120 mm) ze zubożonym
uranem (masa uranu 0,3–4,5
kg) dochodziło do niewielkie-
go skażenia żołnierzy. Jeśli jed-
nak uran stanowi znaczną część
W konfliktach zbrojnych
coraz częściej jest
stosowana amunicja
przeciwpancerna
zawierająca zubożony
uran. Na dużą skalę
wykorzystuje ją armia
amerykańska oraz
prawie wszystkie
pozostałe armie
państw NATO.
u
D
E
P
A
R
T
A
M
E
N
T

O
B
R
O
N
y

U
S
A
Zagrożenie stwarzane przez pociski z rdzeniem uranowym
amunicja
2B przegląd wojsk lądowych
2007/01
DOŚWIADCZENIA pokłosie konfiktów
głowic o masie do kilku ton,
żołnierze znajdujący się w po-
bliżu miejsca wybuchu mogli-
by ulec dużemu skażeniu.
istota zagrożenia
Pocisk ze zubożonym ura-
nem może przebić lżejszy pan-
cerz, rozpaść się na kawałki lub
spalić w środku trafionego po-
jazdu. Zapala się bowiem, gdy
uderzy w twardą powierzchnię.
Z 10–70% masy uranu powsta-
je pył tlenkowy, drobniejszy od
pudru, oraz aktywne gazy. Dla-
tego z pocisku, na przykład, ka-
libru 120 mm może powstać do
3 kg pyłu. Wygląda on jak dro-
binki szkła z ostrymi krawę-
dziami. Długo pozostaje w or-
ganizmie. Po osadzeniu się
w płucach jedna drobinka py-
łu zubożonego uranu napro-
mieniowuje sąsiednie tkanki
dawką 270 razy większą niż
określona w dopuszczalnej
normie dla pracowników prze-
mysłu jądrowego i radiologów.
Ruchy mas powietrza oraz wo-
dy powierzchniowe roznoszą
pył na dużą odległość, co po-
woduje skażenie gleby i wody
na rozległym obszarze, zagra-
żając ludności w rejonie pro-
wadzonych walk. Pył osiada na
żołnierzach i sprzęcie bojo-
wym. Wnika do wnętrza po-
mieszczeń przez szpary
w oknach i drzwiach. Skażenie
jest długotrwałe. Okres półroz-
padu (czas, w jakim radio-
aktywność zmniejsza się o po-
łowę) zubożonego uranu wy-
nosi bowiem 4,5 mln lat.
Trafione cele są źródłem
promieniowania radioaktyw-
nego o małym natężeniu. Ame-
rykańskie czołgi używane pod-
czas wojny nad Zatoką Perską
uległy skażeniu zubożonym
uranem. Po przewiezieniu do
USA zostały zakopane jako od-
pady radioaktywne.
Najpoważniejsze zagroże-
nie toksyczne stanowią rozpu-
szczalne tlenki uranu. W przy-
padku celów opancerzonych
około 35% wchłoniętego in-
halacyjnie przez żołnierzy ae-
rozolu ma postać rozpuszczal-
nych związków chemicznych,
z których 5% rozpuszcza się
we krwi. Z kolei tylko 1/8 ura-
nu rozpuszczonego we krwi
może pozostać w nerkach. Po-
została część jest wydalana
z moczem lub odkłada się
czasowo na powierzchni ko-
ści. Z proporcji tych wynika,
że do odłożenia w nerkach
szkodliwych ilości uranu
(1 mg) dojdzie w sytuacji
wchłonięcia drogą inhalacyj-
ną około 50 mg aerozolu. Jest
to mało prawdopodobne,
a możliwe tylko w sytuacji
przebywania wewnątrz pojaz-
du w chwili uderzenia poci-
sku lub niestosowania się do
elementarnych zasad zacho-
wania ostrożności podczas
akcji ratowniczych albo też
dekontaminacji pojazdu, gdy
załoga nie używa środków
ochrony dróg oddechowych.
Typ i charakterystyka amunicji Kaliber [mm] Masa uranu [g]
System broni, w którym
stosuje się amunicję z ZU
M829A1 – pocisk do armaty 120 5350
czołg Abrams M900 – pocisk do armaty 105 4246
M833 – pocisk do armaty 105 3668
PGU-14 – pocisk przeciwlotniczy
(działko pokładowe)
30 298 samolot A-10
PGU-20 – pocisk do km BWP,
działko pokładowe
25 148
km MK-38,
AV-8b,
samolot Harrier
M919 – transporter opancerzony
(działko pokładowe)
25 97
BWP M2, M3
LAV-AT
MK149-2 – kuter rakietowy
(działko pokładowe)
20 70 morski kuter rakietowy
Tabela 1. Wybrane typy pocisków z rdzeniem uranowym oraz masa
penetratora uranowego
u
przegląd wojsk lądowych 23
2007/01
Zagrożenie radiologiczne
powodowane przez zubożo-
ny uran jest praktycznie po-
mijane. Ładunek pocisków
przeciwpancernych, jakie
miały w wyposażeniu ame-
rykańskie czołgi (około 10
pocisków z rdzeniem urano-
wym o masie prawie 0,3 kg),
generował 1/3 wartości nor-
malnego promieniowania tła.
Praktycznie tylko załogi
amerykańskich czołgów mo-
gły mieć większą styczność
z taką liczbą pocisków
(oprócz pracowników maga-
zynów z amunicją i fabryk,
w których pociski te są pro-
dukowane).
Według danych armii amery-
kańskiej, moc dawki oddziału-
jącej na organizm żoł nierza
znajdującego się obok czołgu
załadowanego amunicją ze zu-
bożonym uranem lub w nim
wynosi mniej niż 2 µSv/h.
Maksymalna moc dawki ze-
wnętrznego promieniowania
gamma pochodzącego od gło-
wicy ze zu bożonym uranem
wynosi teoretycznie 25 µSv/h.
Na taką dawkę mogą być na-
rażeni żołnierze znajdujący
się blisko tego typu amunicji
(tab. 2).
Skutki oddziaływania
na organizm człowieka
Specjalista od uzbrojenia po-
kładowego armii amery-
kańskiej miał za zadanie wy-
montowywać użyteczne części
z amerykańskich czołgów i po-
jazdów, które przez pomyłkę
zostały trafione amunicją ura-
nową. Przez 8 miesięcy praco-
wał w pobliżu bazy King Kha-
lid w Arabii Saudyjskiej. Żoł-
nierze wchodzili do pojazdów
ubrani na sportowo. Jedli i spa-
li obok nich. Pewnego dnia zja-
wiło się dwóch ekspertów
w kombinezonach, wyglądają-
cych jak astronauci, z licznika-
mi Geigera w ręku i ku zdu-
mieniu mechaników wykryło
skażenie. Jeden z mechaników
cierpi obecnie na bóle nerek,
ma problemy z oddawaniem
moczu, niekiedy krwawi.
W wieku 33 lat został podda-
ny trzem operacjom nerek.
Wykryto u niego choroby ukła-
du oddechowego, włącznie
z chronicznym bronchitem.
Technik uzbrojenia artylerii
nie wierzył pogłoskom o radio-
aktywnej amunicji. Po eksplo-
zji niedaleko obozu 40 t nabo-
jów ze zubożonym uranem wy-
stąpiły u niego objawy podob-
ne do grypy, lecz badania le-
karskie nie ustaliły ich przyczy-
ny. Do objawów grypy dołą-
czyło zmęczenie, utrata pamię-
ci, krwotoki z nosa oraz roz-
wolnienie, a następnie zaburze-
nie ruchów, krew w stolcu,
krwotoki z dziąseł, wysypka
oraz krosty na powiekach, no-
sie i języku.
Mechanik-kierowca został
ranny w szyję i ramię pięcio-
ma szrapnelami, kiedy amu-
nicja ze zubożonym uranem
wybuchła w kierowanym
przez niego wozie bojowym
typu Bradley po trafieniu
irackim pociskiem. Nie zwró-
cił uwagi na bardzo małe
odłamki w swoim ciele do
czasu, gdy jego ojciec zbadał
go w laboratorium za pomo-
cą licznika nuklearnego.
Odłamki były kawałkami
U-238. Żołnierz po kilku ty-
godniach dostał bólów żołąd-
ka i stracił dużo na wadze, po-
nieważ nie mógł jeść ani
utrzymać stolca. Teraz ma bó-
le w stawach, odczuwa ciągłe
zmęczenie, a obojczyk nie
zrósł się po złamaniu.
Zagrożenia
U
ran jako metal ciężki jest
toksyczny chemicznie.
Najbardziej wrażliwymi orga-
nami na jego działanie przy
wdychaniu są płuca i układ ner-
wowy, a przy przy spożywaniu
skażonych pokarmów
– nerki i wątroba. Odkłada się
w kościach i napromieniowuje
sąsiednie tkanki. Z badań prze-
prowadzonych na zwierzętach
wynika, że w wyniku skażenia
obumierają komórki tkanki ne-
rek. średnia masa nerek doro-
słego mężczyzny wynosi 310 g,
a to oznacza, że toksyczna daw-
ka uranu to około 1 mg.
Zubożony uran jest trujący jako metal ciężki i radioaktywny,
choć jego radioaktywność jest dość mała – wynosi około 40%
uranu naturalnego i kilka procent uranu wzbogaconego.
Podstawowe promieniowanie składa się z cząstek alfa,
niewykrywalnych przez zwykły licznik Geigera. Są one bardzo
szkodliwe dla organizmów żywych. Radioaktywność znacznie
ogranicza cywilne zastosowanie uranu i dlatego jest
on składowanym odpadem radioaktywnym.
Właściwości
u
30 przegląd wojsk lądowych
2007/01
DOŚWIADCZENIA pokłosie konfiktów
Lekarz brytyjski podczas
wojny w Iraku opatrywał zra-
nionych amunicją ze zubożo-
nym uranem. Teraz cierpi na
astmę, niemożność utrzyma-
nia stolca i ból w jelitach. Wy-
kryto u niego guz po prawej
stronie szyi.
Eliminowanie zagrożeń
W czasie wojny w Iraku wy-
strzelono ponad 1000 ton zu-
bożonego uranu. Około 3/4 tej
masy było zawarte w amuni-
cji, której ponad 95% nie tra-
fiło w cel, lecz ugrzęzło w gle-
bie. Pozostała 1/4 została wy-
strzelona w postaci kierowa-
nych pocisków, których sku-
teczność szacuje się na 75%.
W sumie można przyjąć,
że 20% uranu zamieniło się
w areozole po trafieniu w cel,
a pozostałość zalega w gle-
bie. W Iraku gleba to prawie
wyłącznie piaski pustynne,
które konserwują pociski
i powalniają ich erozję. Amu-
nicja, odłamki i pył zawiera-
jący zubożony uran znajdują
się więc w terenie.
Nie należy dotykać amuni-
cji ze zubożonym uranem
gołymi rękami. Odłamki po-
wyżej 1 cm trzeba bez-
względnie usuwać z ciała ra-
nionych żołnierzy. Nie wol-
no przebywać blisko obiek-
tów zniszczonych pociskami
ze zubożonego uranu. Ponad-
to nie można zezwalać na no-
szenie przez żołnierzy odłam-
ków tego rodzaju amunicji ja-
ko breloczków.
Nie wolno także pić wody
z otwartych lub niezbadanych
źródeł. Pocisk bowiem, który
nie trafił w cel, wbija się za-
zwyczaj w glebę na głębokość
od 20 cm do 1 m, w zależno-
ści od kąta upadku i rodzaju
gleby. W sprzyjających warun-
kach może ulegać procesom
korozji, na skutek czego tlenki
uranu mogą przenikać do wód
gruntowych.
Koniecznością jest profi-
laktyczna diagnostyka, pole-
gająca na badaniu moczu
żołnierzy, którzy przebywa-
li w rejonach użycia amuni-
cji ze zubożonego uranu. Nie
ma natomiast potrzeby sto-
sowania odzieży ochronnej
podczas krótkotrwałego kon-
taktu z pociskami zawierają-
cymi zubożony uran.
g

mjr ROMAN SYPER
21 Brygada Strzelców Podhalańskich
Tabela 2. Zestawienie potencjalnych dawek pochłanianych w terenie skażo-
nym zubożonym uranem
u
Rodzaj zagrożenia
Efektywny
równoważnik
dawki
Uwagi Potrzeba interwencji
Obsługa pocisków ze
zubożonym uranem
kilkadziesiąt
mSv
dawki na skórę od 2 do 2,5
mSv/h
interwencja może być
konieczna
Inhalacja aerozolu
zubożonego uranu
kilka mSv możliwe dawki pochłonięte
przez żołnierzy wdychających
pył podczas zbliżania się do
pojazdów wojskowych
zniszczonych przez pociski ze
zubożonym uranem
dawki na poziomie
pozwalającym
rozważać możliwość
interwencji
Ekspozycja na zubożony
uran rozproszony w
środowisku
< 1 mSv dawka rozproszonego aerozolu
zubożonego uranu
wchłoniętego drogą
inhalacyjną i pokarmową; dla
większości żołnierzy
najbardziej prawdopodobna
jest dawka kilku µSv, nawet
w otoczeniu pola walki
dawki poniżej
dopuszczalnego
poziomu
(1 mSv)
przegląd wojsk lądowych 31
2007/01
W
lotnictwie wojsk lądowych można
wyróżnić grupę śmigłowców spe-
cjalnych, których zadaniem jest
m.in.: tworzenie zapór minowych, stawianie
zasłon dymnych, zakłócanie systemów i urzą-
dzeń elektronicznych przeciwnika oraz rato-
wanie załóg samolotów i śmigłowców.
1
Zapory minowe opóźniają działanie podod-
działów przeciwnika, utrudniając im wykona-
nie manewru. Z tego względu w wyposażeniu
wielu armii świata, w tym i polskiej, znajdują
się nowoczesne systemy minowania terenu za
pomocą samolotów, śmigłowców, rakiet, poci-
sków artyleryjskich, wyrzutni pirotechnicznych
oraz zautomatyzowanych ustawiaczy mecha-
nicznych montowanych na pojazdach. Posiada-
ne przez Wojsko Polskie nowoczesne systemy
minowania (rys.) pozwalają na zakładanie prze-
ciwpancernych zapór minowych. Takie systemy
zdalnego minowania, jak SMZ/BM-21 (znajdu-
jący się na wyrzutni rakietowej BM-21) czy śmi-
głowcowy SMN/Mi-2/W-3 (bazujący na śmi-
głowcach Mi-2 i W-3 Sokół), pozwalają na usta-
wienie pól minowych w krótkim czasie w szyb-
ko zmieniającej się sytuacji taktycznej, także
w głębi ugrupowania przeciwnika.
Minowanie z powietrza
Do ustawiania przeciwpancernych zapór mi-
nowych zaadoptowano śmigłowce Mi-2 i W-3
Sokół. Są one wyposażone w urządzenia służą-
ce do przenoszenia min oraz sterowania progra-
mem minowania narzutowego. Miny znajdują
się w zasobnikach składających się z wyrzutni
rurowych (maksymalnie 20 rur w każdym za-
sobniku). Na jeden śmigłowiec można załado-
wać 120 min MN-111 (6 min x 20) lub 180 min
MN-121 (9 min x 20). Śmigłowiec może usta-
wić pole minowe długości od 800 do 1000 m
z użyciem min MN-111 oraz od 1000 do
1200 m z zastosowaniem min MN-121. Szero-
kość ustawionego pola minowego wynosi 40 m,
pułap minowania natomiast – od 50 do 250 m.
W minach zastosowano urządzenia wyhamo-
wujące je podczas opadania do prędkości około
60 m/s, gwarantującej ustawienie ich w terenie
bez uszkodzenia. Mają one cechy min nieusu-
walnych i nierozbrajalnych.
Śmigłowcowy system minowania narzuto-
wego SMN/Mi-2/W-3 Sokół jest rozwiąza-
niem perspektywicznym, spełniającym wyma-
gania współczesnego pola walki. Należy jed-
nak zmodernizować zapalniki przez zastoso-
Możliwości Lotnictwa Wojsk
Lądowych systematycznie
się zwiększają, a postęp
techniczny pozwala przypuszczać,
że nie został jeszcze
osiągnięty maksymalny
stopień ich rozwoju.

DOŚWIADCZENIA Wsparcie z powietrza

S
T
A
N
I
S
Ł
A
W

T
A
B
O
R
32 przegląd wojsk lądowych
DOŚWIADCZENIA wsparcie z powietrza
wanie układów elektronicznych, pozwalają-
cych na rozbrojenie lub uzbrojenie min na sy-
gnał, na przykład, radiowy.
Zapalnik powinien być przynajmniej dwu-
czujnikowy w celu uodpornienia min na dzia-
łanie trałów magnetycznych (oprócz czujnika
magnetycznego należy zastosować drugi czuj-
nik sejsmiczny lub termiczny), co zwiększy
efektywność ich użycia.
Zadymianie terenu
Maskowanie dymami ma na celu ukrycie
obiektu stałego lub ruchomego oraz działań włas-
nych wojsk przed rozpoznaniem przeciwnika.
Rozróżnia się zasłony dymne maskujące, pozo-
rujące i oślepiające (oślepianie systemu obser-
wacji przeciwnika i jego środków ogniowych).
Stosowane w SZRP śmigłowce z wytworni-
cami dymu WDZ-80 i PWD PYLIA są prze-
znaczone do manewrowego ustawiania po-
wierzchniowych i liniowych zasłon dymnych na
dużych obszarach. Wytwornica dymu WDZ-80
jest urządzeniem przystosowanym do montażu
na śmigłowcu Mi-2. Montuje się ją bezpośred-
nio przed przystąpieniem do zadymiania. W cza-
sie jej działania wykorzystuje się ciepło gazów
wylotowych silnika śmigłowca, dzięki któremu
następuje odparowanie środka dymotwórczego.
Może nim być olej maszynowy, napędowy i so-
larowy lub ich mieszaniny. Rolę zbiorników na
środki dymotwórcze pełnią dwa dodatkowe
zbiorniki paliwa podwieszone na zewnątrz śmi-
głowca. Ich łączna pojemność wynosi 476 dm
3

(2x238 dm
3
), co stanowi jedną jednostkę napeł-
nienia środkiem dymotwórczym. Obie wytwor-
nice: WDZ-80 i PWD PYLIA są uruchamiane
z pulpitu sterowniczego umieszczonego w ka-
binie śmigłowca. Pojemność zbiorników pozwa-
la na ciągłe zadymianie terenu w czasie 20–25
min. Podczas zadymiania śmigłowiec prze-
mieszcza się z prędkością 60–100 km/h na wy-
sokości 10–20 m. Jeden śmigłowiec Mi-2 umoż-
liwia postawienie zasłony liniowej długości
4–6 km lub maskowanie obszaru o powierzch-
ni 0,5–1 km
2
. Kluczem śmigłowców (cztery ma-
szyny) można zamaskować dymem rubież dłu-
gości do 20 km lub 2–2,5 km
2
powierzchni.
2

Wytwornica panelowa PWD PYLIA została
dostosowana do śmigłowca W-3 Sokół. Składa
się z zasobników podwieszonych na zaczepach
uzbrojenia śmigłowca oraz pulpitu sterującego.
Zastosowanie gazów wylotowych silnika wraz
z dodatkami umożliwia maskowanie w zakre-
sie światła widzialnego (np. przed naprowadza-
niem laserowym i telewizyjnym) oraz podczer-
wonego.
3
Dymy można stosować zarówno
w dzień, jak i w nocy – w przypadku intensyw-
nego oświetlenia terenu. Największą ich trwa-
łość uzyskuje się wówczas, gdy wieje wiatr bocz-
ny z prędkością 3–5 m/s.
Do oślepiania punktów obserwacyjnych
i środków ogniowych przeciwnika są stoso-
wane lotnicze bomby dymne. Środkiem dy-
motwórczym jest w nich fosfor. Jego właści-
wości powodują automatyczny samozapłon
po połączeniu się z powietrzem, w wyniku
czego powstaje dym.
g
ppłk rez. dr inż. JERZY GARSTKA
1
A. świderski: Lotnictwo wojsk lądowych. „PSP” 2005 nr 11,
s. 14.
2
J. Kamola: Środki dymne i sprzęt do zadymiania.
„PWL” 2002 nr 2, s. 81.
3
Tamże, s. 82.
zorientowane
co do terenu
zorientowane
co do położenia
zorientowane
co do celu
mechaniczny
system
minowania SUM
inżynieryjny
system
minowania SUM
rakietowy system
minowania
SMZ/BM-21
śmigłowcowy system
minowania
SMN/Mi-2/W-3
Współczesne systemy minowania w Wojsku Polskim
Zapory minowe
u
2007/01
2007/01
AKTUALNOŚCI
03.05. Z okazji święta 3 Maja
w pałacu Prezydenckim odbyła
się ceremonia wręczenia od-
znaczeń państwowych oraz no-
minacji generalskich. W uroczy-
stości wzięli udział: prezydent
RP, zwierzchnik sił zbrojnych
Lech Kaczyński, marszałkowie
Sejmu oraz Senatu,
minister obrony narodowej, szef
Sztabu Generalnego WP, do-
wódcy rodzajów sił zbrojnych
oraz przedstawiciele Kościoła
i korpusu dyplomatycznego,
a także kanclerze i członkowie
kapituł: Orderu Orła Białego,
Orderu Odrodzenia Polski oraz
Orderu Wojennego Virtuti
Militari.
07.05. W Szkole Podoficerskiej
Wojsk Lądowych w Toruniu za-
inaugurowano szkolenie star-
szych szeregowych zawodo-
wych. Szkolenie w trzech spe-
cjalnościach: dowódca obsługi
wyrzutni przeciwpancernych po-
cisków kierowanych, dowódca
obsługi haubicy samobieżnej
2S-1 Goździk oraz dowódca
drużyny przeładunkowej rozpo-
częło 21 starszych szeregowych
zawodowych.
07.05. W Szkole Podoficerskiej
Wojsk Lądowych we Wrocławiu
zorganizowano pilotażowy kurs
kształcenia szeregowych
zawodowych – kandydatów
do korpusu podoficerskiego.
W ramach trzymiesięcznego
kursu szeregowi zawodowi
będą pogłębiać specjalistycz-
ną wiedzę oraz doskonalić
umiejętności instruktorsko-
-metodyczne w specjalno-
ściach: inżynieria wojskowa
oraz obrona przed bronią ma-
sowego rażenia.
przegląd wojsk lądowych 33
Na
podstawie art. 134
ust. 5 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej oraz
art. 76 ust. 4 ustawy o po-
wszechnym obowiązku obrony
RP, na wniosek ministra obro-
ny narodowej, postanowie-
niem prezydenta RP z 3 maja
2007 r. na stopnie general-
skie zostali mianowani:
na stopień generała broni
– generał dywizji Bronisław
Kwiatkowski, generał dywizji
Mieczysław Stachowiak,
na stopień generała dywizji
– generał brygady Andrzej Ma-
linowski, generał brygady Je-
rzy Michałowski, generał bry-
gady Włodzimierz Potasiński,
na stopień generała brygady:
– pułkownik Wojciech Grabow-
ski, pułkownik Janusz Kręcikij,
pułkownik Krzysztof Makow-
ski, pułkownik Marek Olbrycht
(na zdjęciu), pułkownik Zbi-
gniew Smok.
u
Nominacje generalskie
W
Nisku na bazie 3 Batalionu Ratownictwa In-
żynieryjnego odbył się w dniach 15-18 maja
trening sztabowy pk. „Hańcza ’07”. Uczestniczyli
w nim żołnierze sztabów batalionów ratownictwa in-
żynieryjnego śląskiego Okręgu Wojskowego.
Podczas ćwiczeń wykonywano zadania związane
z planowaniem i urządzaniem przepraw desantowych oraz re-
alizowano przedsięwzięcia ewakuacyjno-ratownicze we współ-
działaniu z elementami pozamilitarnymi.
Zdaniem ppłk. Czesława Drozda, szefa saperów śOW, za-
łożone cele szkoleniowe zostały osiągnięte. Trening wyka-
zał, że żołnierze sztabów batalionów ratownictwa inżynie-
ryjnego są dobrze przygotowani do działania w przypadku
wystąpienia zagrożeń kryzysowych zarówno militarnych, jak
i niemilitarnych.
Trening sztabowy w ŚOW
2007/01
AKTUALNOŚCI
34 przegląd wojsk lądowych
08.05. Z okazji 62. rocznicy za-
kończenia II wojny światowej
w Europie zebrali się przed
Grobem Nieznanego Żołnierza,
by uczcić Dzień Zwycięstwa,
przedstawiciele najwyższych
władz państwowych,
Ministerstwa Obrony Narodowej
oraz związków i stowarzyszeń
kombatanckich.
08.05. 5 Pułk Inżynieryjny
im. gen. I. Prądzyńskiego ob-
chodził swoje święto. W jego
przededniu saperzy uczestni-
czyli w apelu poległych, który
odbył się pod Pomnikiem
Niepodległości w Szczecinie.
Uczczono pamięć żołnierzy po-
ległych na frontach II wojny
światowej oraz podczas akcji
rozminowania kraju, służących
w jednostkach, których tradycje
dziedziczy 5 pinż.
09.05. Minister obrony narodo-
wej Aleksander Szczygło wy-
znaczył na stanowisko komen-
danta-rektora Akademii Obrony
Narodowej gen. bryg. dr. hab.
inż. Janusza Kręcikija, który
kierował dotychczas
Departamentem Systemu
Obronnego Biura
Bezpieczeństwa Narodowego.
11.05. Po półrocznej służbie
w XXVI zmianie Polskiego
Kontyngentu Wojskowego
UNDOF w Syrii na wzgórzach
Golan powrócili do macierzystej
jednostki żołnierze 16 Brygady
Zmechanizowanej.
24–26.05. W Dowództwie Sił
Szkolenia i Wsparcia Armii
Słowackiej na zaproszenie jego
dowódcy gen. dyw. Jana
Kacmara złożył wizytę dowódca
śląskiego Okręgu Wojskowego
Płk Zbigniew Gawlik, czasowo
pełniący przez ostatnie sie-
dem miesięcy obowiązki
dowódcy 10 Opolskiej
Brygady Logistycznej,
przekazał 6 czerwca dowo-
dzenie brygadą płk. Markowi
Sanakowi.
Tego dnia szczególny powód
do dumy miał także jeden
z pododdziałów 10 BLog
– Wysunięta Grupa Wsparcia
Logistycznego, dowodzona
przez ppłk. Jerzego
Zagrobelnego. Pododdział ten
został wyróżniony honorowym
tytułem „Wzorowy Pododdział
Wojsk Lądowych” i otrzymał
proporzec przechodni.
Nowy dowódca 10 BLog
u
W Dowództwie Wojsk Lądowych
w kaplicy pw. Ducha Świętego dowód-
ca wojsk lądowych gen. broni
Waldemar Skrzypczak odsłonił 9 maja
pamiątkową tabliczkę poświęconą pa-
mięci kpr. ndt. Tomasza Jury, który po-
legł podczas wykonywania zadań służ-
bowych, pełniąc służbę w IX zmianie
PKW w Iraku. Tabliczkę umieszczono
na tablicy upamiętniającej żołnierzy
wojsk lądowych poległych w misjach
wojskowych pełnionych poza granica-
mi kraju. Znicz pod tablicą zapalił
minister obrony narodowej Aleksander
Szczygło oraz sekretarz stanu Marek
Zająkała.
Odsłonięcie pamiątkowej
tabliczki
7
maja w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocła-
wiu rozpoczął się pilotażowy kurs kształcenia szeregowych
zawodowych, którzy będą wchodzić w skład korpusu podoficer-
skiego. W ramach trzymiesięcznego kursu szeregowi zawodowi
będą pogłębiać wiedzę specjalistyczną oraz doskonalić umiejęt-
ności instruktorsko-metodyczne w specjalnościach: inżynieria
wojskowa i obrona przed bronią masowego rażenia.
Pilotażowy kurs w SPWL we Wrocławiu
przegląd wojsk lądowych 3o
2007/01
AKTUALNOŚCI
gen. dyw. Fryderyk Czekaj wraz
z grupą oficerów. Celem wizyty
było nawiązanie współpracy
między obu dowództwami.
01.06. 2 Pułk Artylerii Legionów
im. Króla Władysława IV
obchodził 64. rocznicę
utworzenia. Najstarsze tradycje
2 pa sięgają XVII w. Z okazji
święta pułku odbył się
uroczysty apel połączony
z przysięgą wojskową żołnierzy
najmłodszego rocznika.
05.06. W 23 śląskiej
Brygadzie Artylerii odbył się
pokaz działania plutonu che-
micznego z brygadowego dy-
wizjonu dowodzenia. Okazją
do zaprezentowania umiejęt-
ności podwładnych chor.
Rafała Jazłowieckiego było
święto Wojsk Chemicznych.
12. 06. Szef Zarządu
Planowania Systemów
Dowodzenia i Łączności P-6
SGWP gen. bryg. Edmund
Smakulski decyzją ministra
obrony narodowej został prze-
niesiony do rezerwy kadrowej.
Jego stanowisko objął
płk Andrzej Brzoza – dotychcza-
sowy zastępca.
12. 06. W Komendzie
Głównej Żandarmerii
Wojskowej odbyła się uroczy-
stość podpisania porozumie-
nia wdrożeniowego, finalizu-
jącego proces formowania
Wielonarodowego Batalionu
Policji Wojskowej NATO.
W obecności Bogusława
Winda – podsekretarza
stanu w Ministerstwie
Obrony Narodowej, Martina
Bartaka – zastępcy ministra
obrony Republiki Czeskiej
przegląd wojsk lądowych 3o
Kadra Szkoły Podoficerskiej
Wojsk Lądowych
we Wrocławiu uczciła uro-
czystą zbiórką przypadające
6 czerwca Święto Wojsk
Chemicznych. Obrona przed
bronią masowego rażenia
jest jednym z trzech kierun-
ków szkolenia, na którym
elewi i słuchacze SPWL zdo-
bywają wiedzę.
u
Święto chemików – Wrocław
14
czerwca w bazie Shara-
na odbyła się ceremonia
przekazania odpowiedzialności
za część prowincji Ghazni i Pakti-
ka. Od tej chwili to właśnie pol-
scy żołnierze będą tymi, którzy
przejęli na siebie trudne zadanie
zapewnienia bezpieczeństwa
ludności zamieszkującej kilkana-
ście dystryktów w obu prowin-
cjach. Miejsce amerykańskich
żołnierzy z 73 Pułku Kawalerii,
wchodzącego w skład 4 Bryga-
dowej Grupy Bojowej (4 BCT),
zajęli podwładni ppłk. Adama
Stręka, głównie z 18 Bielskiego
Batalionu Desantowo-Szturmo-
wego i 17 Wielko-
polskiej Brygady
Zmechani-
zowanej.
W ceremonii przekazania odpo-
wiedzialności, czyli Transfer
of Authority (TOA), uczestniczyli
m.in. dowódca Polskiego Kon-
tyngentu Wojskowego w Afgani-
stanie gen. bryg. Marek Toma-
szycki, wiceambasador RP
w Afganistanie Piotr Krawczyk,
gubernator prowincji Paktika
Mohammad Akran Khpalwak,
dowódca 4 BCT płk Martin
P. Schweitzer, dowódca 2 Bryga-
dy Afgańskiej Armii Narodowej
płk Said Malad, dowódca afgań-
skiej policji w prowincji Paktika
gen. Sahdar Mohammad Zazaj,
dowódca 3 Brygady Straży Gra-
nicznej gen. Abdul Hamsa oraz
przedstawiciele parlamentu
i władz lokalnych. Dowódca
PKW gen. bryg. Tomaszycki
zwrócił uwagę, że głównym za-
daniem tej misji jest stabilizowa-
nie sytuacji w Afganistanie
i przywracanie spokoju oraz
stwarzanie szans rozwoju regio-
nu. Dlatego w składzie PKW
znalazły się nie tylko zespoły bo-
jowe, ale również grupy dorad-
czo-szkoleniowe, których głów-
nym zadaniem będzie wspiera-
nie i szkolenie afgańskich sił
bezpieczeństwa, policji i wojska.
Gotowość osiągnięta
36 przegląd wojsk lądowych
2007/01
i generała Slavko Baracza
– zastępcy szefa Sztabu
Generalnego Republiki
Chorwacji oraz licznie zgro-
madzonych gości dokumenty
podpisali szefowie policji woj-
skowej armii tworzących no-
wą jednostkę: płk Ivan Duricz
(chorwackiej), gen. dyw.
Oldrich Kubat (czeskiej),
gen. bryg. Jan Żukowski
(polskiej) i płk Stanislav Bero
(słowackiej).
18–22.06. W 2 BSap odbyły
się ćwiczenia dowódczo-
-sztabowe pk. „Zapora ‘07”
nt. „Planowanie i realizacja
wsparcia inżynieryjnego
w ramach operacji prowadzonej
na terenie kraju”.
22–28.06. Zorganizowano
ćwiczenia taktyczne z podod-
działami wyznaczonymi do kolej-
nej zmiany PKW w Iraku
pk. „Eufrat IX”. Ich tematem były
działania prowadzone w ramach
misji stabilizacyjnej o charakte-
rze doradczym z możliwością
przekształcenia jej w likwidacyj-
no-ewakuacyjną.
29. 06. Na terenie Cytadeli
w obecności dowódcy wojsk
lądowych gen. broni
Waldemara Skrzypczaka na-
stąpiło przekazanie okręgów
wojskowych w podporządko-
wanie Inspektoratowi
Wsparcia SZRP.
29. 06. 1 pspec został przeka-
zany w podporządkowanie
Dowództwu Wojsk
Specjalnych. Uroczystość
odbyła się na terenie Cytadeli
w obecności dowódcy wojsk
lądowych gen. broni
Waldemara Skrzypczaka.
AKTUALNOŚCI
36 przegląd wojsk lądowych
Nowy szef Zarządu P-6 SGWP
u
T
rzeci raz z rzędu pierwsze
miejsce w Centralnych Za-
wodach Użyteczno-Bojowych
Drużyn Rozpoznania Inżynie-
ryjnego zajęła drużyna 16 Ba-
talionu Saperów z Tczewa.
Zawody, nad którymi patronat
objął dowódca wojsk lądo-
wych, odbyły się 21-25 maja
w Szczecinie. Zwycięska dru-
żyna reprezentowała 16 Po-
morską Dywizję Zmechanizo-
waną. Zdobyła ona Puchar
Szefa Wojsk Inżynieryjnych,
a jednostka wojskowa otrzy-
mała dyplom gratulacyjny.
Nie ma lepszych
S
zef Zarządu Planowania
Systemów Dowodzenia
i Łączności P-6 Sztabu Gene-
ralnego WP gen. bryg. Edmund
Smakulski decyzją ministra
obrony narodowej został prze-
niesiony do rezerwy kadrowej.
13 czerwca stanowisko to ob-
jął płk Andrzej Brzoza – dotych-
czasowy zastępca szefa P-6.
Przekazanie obowiązków
nastąpiło 12 czerwca w cza-
sie uroczystej zbiórki kierow-
niczej kadry Sztabu Gene-
ralnego WP. Szef SGWP
gen. Franciszek Gągor po-
dziękował gen. Smakulskie-
mu za lata ofiarnej służby.
Natomiast nowo mianowa-
nemu szefowi Zarządu ży-
czył powodzenia na obejmo-
wanym stanowisku służbo-
wym oraz wielu sukcesów
zawodowych.
przegląd wojsk lądowych 37
2007/01
TRENDY aaa
K
ierunki rozwoju PPZR oraz sposoby
ich wykorzystania świadczą o tym,
że jeszcze długo pozostaną w arsena-
le wielu armii.
Siły Zbrojne RP są wyposażone w dwa ro-
dzaje zestawów:
• 9K32M Strzała-2M (SA-7 Grail) (fot. 1),
• Grom.
Pierwszy był produkowany w b. ZSRR.
W naszych siłach zbrojnych jest eksploato-
wany od 1972 r. Drugi jest rezultatem prac
prowadzonych w Zakładach Metalowych
MESKO, produkujących zestawy Strzała-
2M. Jest zatem produktem polskim, choć
wzorowanym na PPZR Igła.
Istotny problem stanowi szkolenie obsług
przygotowujące do bojowego wykorzystania
zestawów. Duży koszt szkolenia oraz stopień
zagrożenia ze względu na strzelanie amuni-
cją bojową spowodowały, że w ślad za wpro-
wadzaniem do wojsk zestawów organizowa-
no odpowiednie techniczne zaplecze szkole-
niowe, na które składają się trenażery, makie-
ty, modele, symulatory oraz imitatory celów
powietrznych.
Rodzaje trenażerów
Obecnie podczas szkolenia strzelców prze-
ciwlotników wykorzystuje się trenażer 9F620,
który pozwala na:
• pełną kontrolę czynności wykonywanych
przez strzelca przeciwlotnika,
• dokładne określenie parametrów czasowych
(uchwycenia i śledzenia celu oraz odpalenia ra-
Przenośne przeciwlotnicze
zestawy rakietowe (PPZR)
niemal od czterdziestu lat są
stosowane w konfliktach
zbrojnych. Możliwości
przenoszenia ich i obsługiwania
przez jednego żołnierza
w zestawieniu z walorami
bojowymi spowodowały, że stały
się przedmiotem zainteresowania
armii wielu państw. Te same cechy
uczyniły je atrakcyjnymi także dla
pozamilitarnych,
ponadnarodowych ugrupowań,
często terrorystycznych.
T
.

P
Ł
O
S
Z
A
J
Fot. 1. Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy
Strzała-2M u
DOŚWIADCZENIA wyższa jakość szkolenia
Trenażery w szkoleniu
strzelców przeciwlotników
3B przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa DOŚWIADCZENIA wyższa jakość szkolenia
kiety) oraz przestrzennych (wyprzedzenia
w azymucie i elewacji) w czasie strzelania;
• zapoznanie z działaniem zestawu bojowe-
go w warunkach oddziaływania na głowicę
naturalnych i sztucznych zakłóceń;
• uchwycenie celów (samolotów, śmigłow-
ców) emitujących pro-
mieniowanie cieplne;
• wykorzystanie wszel-
kiego rodzaju imitatorów
celów powietrznych emi-
tujących promieniowa-
nie podczerwone.
Najskuteczniejszym
sposobem szkolenia
z użyciem trenażera
9F620 jest prowadzenie
treningu, podczas którego dąży się do uchwy-
cenia rzeczywistych celów (samolotów, śmi-
głowców itp.). Strzelec uczy się wówczas wy-
krywania przeciwnika powietrznego, jego
identyfikacji wzrokowej oraz określania da-
nych wejściowych niezbędnych do wyboru
sposobu strzelania i rodzaju pracy. Użycie imi-
tatorów celów powietrznych ogranicza znacz-
nie możliwość nauczenia umiejętności zwal-
czania manewrujących celów powietrznych
oraz – co się z tym wiąże – określania trajek-
torii ich przelotu oraz szybkości.
Szkolenie powinno obejmować zatem zwal-
czanie celów wykonujących typowe zadania
bojowe, takie jak podejście do obiektu ataku
na małej wysokości,
atak na cele naziem-
ne z lotu nurkowego
lub koszącego itp.
W przygotowaniu
strzelców przeciw-
lotników stosuje się
także trenażer
9F626. Ma on po-
dobne możliwości
jak 9F620, ale tylko
jedną wyrzutnię. Różnica między nimi po-
lega ponadto na tym, że pierwszy z nich jest
zasilany ze specjalnej baterii, która po na-
ładowaniu pozwala na danie około 100
strzałów.
Kolejny trenażer – 9F622, niekiedy nazy-
wany zestawem psychologicznym, służy do
oswajania strzelców z efektem wystrzelenia
rakiety.
Imitatory celu powietrznego są
wystarczającym narzędziem
w początkowym etapie szkolenia.
W miarę zaawansowania
szkolonych powinny zostać
zastąpione realnymi celami.
0
50
100
s
t
o
p
i
e
ń

r
e
a
l
i
z
m
u
[%]


I
g
l
i
c
a

z

G
i
r
l
a
n
d
ą


I
g
l
i
c
a

z

p
c
l
-
8
9


9
f
6
2
2


9
f
6
2
5

z

G
i
r
l
a
n
d
ą


9
f
6
2
0

z

G
i
r
l
a
n
d
ą


U
S
T
-
1

z

G
i
r
l
a
n
d
ą


9
f
6
2
5

z

c
e
l
e
m

r
e
a
l
n
y
m


9
f
6
2
0

z

c
e
l
e
m

r
e
a
l
n
y
m


U
S
T
-
1

z

c
e
l
e
m

r
e
a
l
n
y
m


s
y
m
u
l
a
t
o
r


s
t
r
z
e
l
a
n
i
e

b
o
j
o
w
e

d
o

c
e
l
ó
w

r
e
a
l
n
y
c
h
Rys. 1. Stopień realizmu w szkoleniu z użyciem trenażerów i symulatora
u
przegląd wojsk lądowych 33
2007/01
Trenażery te, dość niezawodne w początko-
wym okresie eksploatacji, dziś są w większo-
ści wysłużone, a często niesprawne. Ich resurs
dobiega lub dobiegł końca.
Do szkolenia i doskonalenia umiejętności
strzelania z PPZR Grom jest przeznaczony tak-
że trenażer UST-1, którego zasada działania
jest podobna jak trenażera 9F620. Zainstalo-
wany w nim program pozwala dodatkowo na
ocenianie działania czterech strzelców oraz ob-
licza ogólną ocenę za wykonane zadanie ognio-
we. Jest bardziej zaawansowany technologicz-
nie niż poprzednie trenażery (wyrzutnie są wy-
posażone w kamery rejestrujące obraz widzia-
ny przez celownik zestawu rakietowego). Ma
jednak wady poprzednich zestawów, np. połą-
czenie przewodami rakiet szkolnych z blokiem
kontroli. W ocenie użytkowników pierwsze tre-
nażery były dość zawodne. Program co pewien
czas zawieszał działanie zestawu i konieczne
było restartowanie urządzenia. Poza tym za
każdym razem instruktor musi wprowadzać
dane do strzelania, takie jak: sposób strzelania
(SPOTKANIE, POGOŃ), parametry celu, ro-
dzaj pracy zestawu (AUTOMAT, RĘCZNY),
wielkość strefy startu itp.
Cechą wspólną trenażerów 9F620, 9F626
oraz UST-1 jest możliwość wykorzystania
w szkoleniu celów realnych i imitatorów – źró-
deł promieniowania podczerwonego.
Przygotowaniu strzelców przeciwlotników do
strzelania z obu zestawów służą także trenaże-
ry Iglica 1 (dla PPZR Strzała-2M) i Iglica 2 (dla
PPZR Grom). Produkowane są przez polski
przemysł od ponad 10 lat, nie można jednak wy-
korzystywać w nich imitatorów naturalnego pro-
mieniowania cieplnego, co jest ich największą
C
yklicznym szkoleniem przygotowującym
do strzelania z PPZR należy objąć w Siłach
Zbrojnych RP około 530 żołnierzy (80 – siły po-
wietrzne, 400 – wojska lądowe, 50 – marynarka
wojenna), którzy pełnią funkcje operatorów
zestawów oraz dowódców drużyn przeciwlotni-
czych w nie wyposażonych. Ponieważ większość
z nich stanowią żołnierze zasadniczej służby
wojskowej, oznacza to, że rocznie należy
przeszkolić około 680 żołnierzy.
T
.

P
Ł
O
S
Z
A
J
Fot. 2. Trenażer UST-1
u
40 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa
DOŚWIADCZENIA wyższa jakość szkolenia
wadą. Mają własne źródło podczerwieni − pro-
miennik. Pozwalają na jednoczesne szkolenie
czterech strzelców przeciwlotników i mogą
współpracować z imitatorami typu Girlanda,
wyposażone w specjalne diody. Oba trenażery
rejestrują najwięcej czynności szkolonego.
Wszystkie jego działania są analizowane przez
program komputerowy, a każda czynność jest
oddzielnie oceniana. Następnie jest wystawiana
ocena średnia za całe strzelanie. Jest to najwięk-
sza zaleta tego trenażera. Pozwala bowiem in-
struktorowi, zwłaszcza podczas kształtowania
podstawowych umiejętności, szybko ustalić błę-
dy popełniane przez szkolonych. Urządzenie
może być wykorzystywane zarówno w pomiesz-
czeniu, jak i w terenie.
Obecnie są produkowane tylko trenażery
Iglica 2. Mimo że nie mają termicznych gło-
wic samonaprowadzania jak w rzeczywi-
stym zestawie, są bardzo kosztowne (około
1,22 mln PLN).
ułomności
Wykorzystanie trenażerów w szkoleniu wią-
że się z wieloma niedogodnościami. Do naj-
ważniejszych należy zaliczyć:
• konieczność ponownego przygotowania tre-
nażera do pracy po zmianie rejonu szkolenia;
• brak możliwości równoczesnego szkole-
nia w rozpoznawaniu sylwetek i rodzajów sa-
molotów, znaków przynależności (Air Reco-
gnition) oraz identyfikacji IFF;
• prowadzenie szkolenia w jednakowych wa-
runkach klimatycznych (geograficznych);
• brak możliwości zmiany warunków dobo-
wych i meteorologicznych, w jakich jest pro-
wadzone szkolenie;
• wykorzystywanie jedynie celów realnych,
co daje możliwość imitowania obiektów po-
wietrznych manewrujących oraz stosujących
zakłócenia.
Często dla porównania stopnia realizmu sy-
tuacji bojowej podczas szkolenia przydatne jest
określenie go w skali procentowej (rys. 1).
Można wówczas zauważyć znaczną różnicę
między procentowym wskaźnikiem stopnia re-
alizmu w praktycznym szkoleniu z użyciem
trenażerów i imitatorów a strzelaniem amuni-
cją bojową na Centralnym Poligonie Sił Po-
wietrznych. Może ją zniwelować odpowiedni
trenażer (symulator).
Rozwiązaniem problemu może być system,
dzięki któremu zmniejszy się liczbę strzelań
z użyciem amunicji bojowej i jednocześnie
umożliwi się efektywne szkolenie pozwalające
na opanowanie czynności związanych z obsłu-
gą PPZR, a także działania taktycznego w róż-
nych warunkach klimatycznych, meteorologicz-
nych, dobowych, bojowych itp. Takiego urzą-
dzenia, niestety, nie mamy.
Jak to robią inni
W innych armiach państw NATO jest sto-
sowany z powodzeniem zaawansowany symu-
lator celów powietrznych AMTS (Advanced
Moving Target Simulator).
Jest to stacjonarne urządzenie (rys. 2), bę-
dące symulatorem wielu rodzajów uzbrojenia
przeciwlotniczego. Jest używany w szkoleniu
obsług:
• przenośnych, samobieżnych i ciągnionych
przeciwlotniczych systemów rakietowych bli-
skiego zasięgu;
• samobieżnych i ciągnionych systemów ar-
tyleryjskich.
AMTS wykorzystuje zaawansowane techno-
logie grafik komputerowych w połączeniu z sy-
mulacją optyczną, która tworzy komputerowo
wirtualne środowiska w maksymalnym stopniu
zbliżone do realiów przyszłego pola walki.
Symulator jest urządzeniem, które łączy reali-
styczne odzwierciedlenie na kopule – półsferze
(dome display surface) panoramicznych warun-
ków terenowych i meteorologicznych oraz celu
W
szkoleniu operatorów PPZR najczęściej
stosuje się:
• modele samolotów z zamontowanym źródłem
ciepła (np. żarówką halogenową lub smugaczem);
• imitatory typu Girlanda, czyli sekwencyjnie za-
palające się żarówki umieszczone na połączo-
nych listwach (źródła ciepła oraz diody imitują-
ce przemieszczanie się celu);
• maszty z zamontowanym źródłem ciepła, instalo-
wane na pojazdach, wózkach na torowisku itp.;
• imitatory termiczne (HLZ, FLG, ICP-89, naboje
sygnalizacyjne itp.);
• rzeczywiste cele.
u
przegląd wojsk lądowych 41
2007/01
(celów) z wierną kopią przenośnego zestawu (ze-
stawów) rakietowego (mock-up) (fot. 3).
Dysponuje bogatym zbiorem różnorodnych
warunków terenowych (równiny, góry, teren
lesisty, pustynny, zurbanizowany itp.). Ponad-
to umożliwia tworzenie własnych aplikacji
terenowych z wykorzystaniem mapy i zdjęć.
Pozwala także zaaranżować szkolenie w do-
wolnych, szczegółowo określonych, rzeczy-
wistych warunkach terenowych, w dowolnym
miejscu świata (funkcja terrain-where-you-
fight). Ma możliwość generowania różnych
warunków meteorologicznych (deszcz, mgła,
śnieg), bojowych (dym) i dobowych (dzień,
noc, wschód i zachód słońca). Warunki po-
godowe mogą zmieniać się dynamicznie.
Cele powietrzne są tworzone niezależnie ja-
ko obiekty trójwymiarowe z możliwością okre-
ślenia typu samolotu (celu), jego przynależ-
ności oraz identyfikacji przyrządowej (IFF).
Każdy cel ma sygnaturę termiczną, której war-
tość zależy od odległości i warunków meteo-
rologicznych oraz innych czynników.
Przelotowi celu towarzyszy dźwięk, którego
źródło jest dokładnie zsynchronizowane z aktu-
alnym położeniem obiektu. Startowi rakiety to-
warzyszy zarówno dźwięk, jak i wyświetlana na
kopule smuga znacząca tor lotu pocisku. Od-
zwierciedlony jest także fakt trafienia celu i opa-
dania jego szczątków. W szkoleniu można sto-
sować także zakłócenia wytwarzane przez cel
powietrzny, np. typu „pułapka termiczna”.
Typ celu powietrznego, jego przynależność,
wykonywane manewry oraz trasy lotu, a tak-
że warunki terenowe i meteorologiczne są
określane przez personel symulatora na stano-
wisku modelowania sytuacji powietrznej i ob-
razów ADSIM (Air Defence, Scenario and
Image Modeling).
Symulator ma wiele zalet, do których m.in.
należą:
• realizowanie systemu projekcji w techno-
logii III generacji;
• generowanie obrazów w technologii PC;
• użycie 27 wideoprojektorów (projector
structure) powszechnego stosowania do zobra-
zowania o wysokiej rozdzielczości terenu i ce-
lów na kopule (półsferze), co oznacza brak ru-
chomych elementów projekcyjnych;
• wykorzystanie „otwartej architektury”;
• autojustowanie kamery metodą automaty-
ki „otwartej pętli”;
• skalowane pole widzenia, a także rozdziel-
czość.
Użytkownik również dostrzeże liczne zalety
symulatora. Można do nich zaliczyć np.:
• możliwość szkolenia czterech strzelców
jednocześnie;
• zastosowanie symulowanej lornetki z mi-
kroprojekcją w soczewkach, która ułatwia ob-
serwowanie celów powietrznych;
• symulowanie środowiska z dużą liczbą obiek-
tów (celów), efektów specjalnych i dynamicznie
zmieniającymi się warunkami meteorologiczny-
mi, które oddziałują na świadomość szkolone-
go, dając pełne wrażenie jego obecności na po-
lu walki (Battlefield Awareness);
• oprogramowanie i sprzęt typu COTS
(Commercial-Off-The-Shelf – powszechnego
użytku i zastosowania) przodujących firm;
• niewielką liczbę specyficznych części sy-
mulatora, co sprawia, że jest łatwiejsze zapew-
nienie jego sprawności;
Rys. 2. Przekrój wnętrza symulatora
AMTS
A
A
I

C
o
r
p
u
KAŻDy CEL MA SyGNATURę
TERMICZNą, KTóREJ WARTOść
ZALEŻy OD ODLEGŁOśCI
DO NIEGO I WARUNKóW
METEOROLOGICZNyCH
ORAZ INNyCH CZyNNIKóW.
42 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa DOŚWIADCZENIA wyższa jakość szkolenia
• możliwość odtworzenia symulowanej sy-
tuacji bojowej oraz zachowań strzelca w celu
dokładnej jego oceny bądź wyjaśnienia wąt-
pliwości (after-action review);
• 24 różnych celów powietrznych do wybo-
ru, z możliwością zwiększenia ich liczby.
Jaki przyjąć kierunek
Delegacje polskich przeciwlotników podczas
licznych wyjazdów zagranicznych miały okazję
obserwować szkolenie z użyciem symulatora
AMTS (i jego wcześniejszych wersji). W ich oce-
nie, jest to najdoskonalsze urządzenie do szko-
lenia operatorów przenośnych przeciwlotniczych
zestawów rakietowych. Uczestniczyłem w szko-
leniu z wykorzystaniem takich i podobnych sy-
mulatorów w Ede (Holandia) w roku 2000 oraz
w Londynie (16 Royal Artillery Regiment) w ro-
ku 2006 i w pełni podzielam tę opinię.
Znaczna liczba w naszych siłach zbrojnych
strzelców przeciwlotników, którzy powinni zo-
stać przeszkoleni lub ich umiejętności powinny
być doskonalone, każe poszukiwać rozwiązań
zarówno efektywnych, jak i tanich.
Wykorzystanie nowoczesnego symulatora w
szkoleniu obsług PPZR Grom ma istotne zna-
czenie psychologiczne. Strzelec, działając w wa-
runkach pola walki zbliżonych do realnych, znaj-
duje się w sytuacji stresogennej, co pozwala na
opanowanie przez niego zdolności do pokony-
wania stresu. Dotychczasowe trenażery stwarza-
ły taką szansę w ograniczonym zakresie.
Możliwości nowoczesnego symulatora zwią-
zane z aranżowaniem terenu, pogody, kursów
i kierunków lotu celów, zakłóceń itd. powodu-
ją, że szkolenie z jego użyciem nie jest mono-
tonne i nużące. Podobieństwo do zaawansowa-
nych gier komputerowych w istotnym stopniu
zwiększa jego atrakcyjność. Z doświadczeń ho-
lenderskich i brytyjskich wynika, że właśnie
dzięki dużej atrakcyjności szkolenia żołnierze
chętnie doskonalą swoje umiejętności, często
także po obowiązkowych godzinach zajęć.
Biorąc pod uwagę możliwości symulatora,
można szkolić na nim każdego strzelca prze-
ciwlotnika raz w roku. Przy czym liczba napro-
wadzeń wynosiłaby od około 50 do 100. Ozna-
cza to, że w SZRP wystarczy jedno tego typu
urządzenie. Duży koszt zakupu symulatora
zwróci się po latach, przynosząc znaczne ko-
rzyści łatwe do oszacowania.
Średnica symulatora wynosząca 19,5 m
umożliwia także szkolenie obsług zestawu ar-
tyleryjsko-rakietowego ZUR-23-2KG kalibru
23 mm lub zestawu rakietowego Poprad.
Symulator pozwala na szkolenie z uwzględ-
nieniem elementów taktycznych, technicz-
nych i proceduralnych. Ponadto, odpowiednio
zaprogramowane cele mogą służyć szkoleniu
z zakresu Air Recognition. Z kolei symulo-
wana sygnatura termiczna celu pozwala przy-
puszczać, że w przyszłości można będzie wy-
korzystywać symulator w szkoleniu obsług
zestawów wyposażonych w głowice termowi-
zyjne (np. Poprad).
Możliwość przesyłania do stanowiska mode-
lowania sytuacji powietrznej i obrazów ADSIM
plików DEM (z serwerów USGC – United Sta-
tes Geological Survey albo NIMA – National
Imagery and Mapping Agency) pozwala „pro-
wadzić” szkolenie w wybranych, dokładnie
określonych warunkach terenowych i w dowol-
nym miejscu świata. Bardzo często użytkowni-
cy systemu AMTS wykorzystują zdjęcia pano-
ramiczne lub DEM poligonów w szkoleniu
wojsk obrony przeciwlotniczej.
Mam nadzieję, że artykuł przyczyni się do
dyskusji nad wyborem odpowiedniego symula-
tora dla SZRP.
g
mjr ZBiGNiEW PuSTELNiK
Centrum Szkolenia Sił Powietrznych
Fot. 3. Sposoby projekcji sytuacji terenowej i celów
powietrznych na półsferze symulatora
S
D
S

I
n
t
e
r
n
a
t
i
o
n
a
l

i

A
A
I

C
o
r
p
u
przegląd wojsk lądowych 43
2007/01
TRENDY aaa DOŚWIADCZENIA w zgodzie z przepisami
U
mowa ADR zawiera wy-
magania odnoszące się
bezpośrednio do bezpie-
czeństwa w ruchu drogowym. Ze
względu na rodzaj zagrożenia
dla otoczenia oraz czas załadun-
ku, przewozu i wyładunku towa-
ry niebezpieczne dzielą się na
13 klas, które są oznaczane na-
lepkami przedstawionymi na ry-
sunku 1.
Paliwa płynne są zaliczane do
3 klasy. Stopień ich zagrożenia
pożarowego wynika z temperatu-
ry zapłonu. Im jest ona niższa,
tym ciecz jest bardziej niebez-
pieczna. W wojsku dotyczy to
głównie takich przewożonych pa-
liw, jak: benzyny samochodowe,
paliwa Diesla, nafta lotnicza i pa-
liwo lotnicze.
Oznaczenia pojazdów
Głównym celem stosowania do-
datkowych oznaczeń w postaci ta-
blic i nalepek ostrzegawczych jest
ostrzeżenie innych uczestników ru-
chu drogowego o przewozie przez
dany pojazd niebezpiecznych ma-
teriałów oraz ułatwienie działań ra-
towniczo-gaśniczych w przypadku
awarii lub wypadku drogowego
(fot. 1, 2).
Pojazdy sił zbrojnych są ozna-
czane dodatkowo symbolami
przedstawionymi na rysunku 2.
Bezpieczeństwo przewozu
paliw płynnych w cysternach
Ratyfikacja przez Polskę umowy ADR (umowa europejska dotycząca
międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych) oraz
przystąpienie naszego kraju do NATO i Unii Europejskiej wiązały się
z koniecznością wprowadzenia i respektowania przepisów dotyczących
transportu materiałów niebezpiecznych oraz ochrony środowiska
naturalnego. Podlegają im także Siły Zbrojne RP.
Fot. 1. Oznaczenie cysterny
Fot. 2. Oznaczenie boczne autocysterny
A
R
C
H
I
W
U
M

A
U
T
O
R
A

(
2
)
44 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa DOŚWIADCZENIA w zgodzie z przepisami
Zbiorniki powinny być napeł-
niane tylko takimi materiałami
niebezpiecznymi, do których
przewozu zostały dopuszczone.
Przy czym materiały te nie mogą,
po zetknięciu z materiałem zbior-
nika, uszczelnieniami, armaturą
oraz osłoną ochronną, wchodzić
w reakcje, w których wyniku po-
wstają niebezpieczne związki
mogące uszkodzić konstrukcję
zbiorników. Cysterny o pojemno-
ści ponad 7,5 m
3
przeznaczone
do przewozu paliw, niepodzielo-
ne za pomocą przegród lub falo-
chronów, powinny być napełnia-
ne co najmniej w 80% lub poni-
żej 20%.
W przepisach ADR sprecyzowa-
no oznaczenia kodowe dla cystern
używanych do przewozu materia-
łów od 3 do 9 klasy, wyróżniając
cztery części.
Część 1 odnosi się do cystern
oznaczonych literami:
• L – cysterna do przewoże-
nia materiałów w postaci ciekłej
(materiałów ciekłych lub stałych
przewożonych w stanie stopio-
nym);
• S – cysterna do transportu
materiałów w stanie stałym (syp-
kich lub granulowanych).
Część 2 określa wartość ciśnie-
nia obliczeniowego, oznaczonego
jako:
• G – minimalne ciśnienie ob-
liczeniowe;
• 1,5; 2,65; 4; 10 lub 21 – mi-
nimalne ciśnienie obliczeniowe
w barach.
Część 3 dotyczy otworów w cy-
sternie oznaczonych następujący-
mi literami:
• A – cysterna z otworami do
napełniania i opróżniania, umiesz-
czonymi w dolnej jej części, z dwo-
ma zamknięciami;
Klasa 1 Materiały i przedmioty wybuchowe
Klasa 2 Gazy
Klasa 3 Materiały ciekłe, zapalne Klasa 4.1 Materiały stałe zapalne,
materiały samoreaktywne i mate-
riały wybuchowe stałe, odczulone
Klasa 4.2 Materiały samozapalne Klasa 4.3 Materiały wytwarza-
jące gazy palne w zetknięciu
z wodą
Klasa 5.1 Materiały utleniające Klasa 5.2 Nadtlenki organiczne
Klasa 6.1 Materiały trujące Klasa 6.2 Materiały zakaźne
Klasa 7 Materiały promieniotwórcze
Klasa 8 Materiały żrące Klasa 9 Różne materiały i przed-
mioty niebezpieczne
Rys. 1. Oznaczenia klas ładunków niebezpiecznych
przegląd wojsk lądowych 4o
2007/01
• B – cysterna z otworami do
napełniania i opróżniania, umiesz-
czonymi w dolnej jej części, z trze-
ma zamknięciami;
•C – cysterna z otworami do na-
pełniania i opróżniania, umiesz-
czonymi w górnej jej części, z otwo-
rami wyczystkowymi umieszczony-
mi poniżej poziomu materiału cie-
kłego;
• D – cysterna z otworami do
napełniania i opróżniania, umiesz-
czonymi w górnej jej części, albo
bez otworów poniżej poziomu ma-
teriału ciekłego.
Część 4 określa zawory (urzą-
dzenia) bezpieczeństwa oznaczo-
ne literami:
• V – cysterna z systemem wen-
tylacyjnym, ale bez przerywacza
płomienia, lub cysterna, która nie
została sprawdzona pod wzglę-
dem ciśnienia wybuchowego;
• F – cysterna z systemem wen-
tylacyjnym wyposażonym w prze-
rywacz płomienia lub cysterna
sprawdzona pod względem ciśnie-
nia wybuchowego;
• N – cysterna z zaworem bez-
pieczeństwa, który nie jest zamy-
kany hermetycznie; cysterna ta
może być wyposażona w zawory
podciśnieniowe;
• H – cysterna zamykana her-
metycznie.
Do
przewozu towarów 3 klasy zgodnie
z obowiązującymi przepisami należy
dysponować takimi typami pojazdów, jak:
FL – przeznaczone do przewozu cieczy o tempera-
turze zapłonu nie wyższej niż 61
0
C lub gazów pal-
nych w kontenerach-cysternach przenośnych
i MEGC (multiple element gas containers) o po-
jemności większej niż 3000 l lub w cysternach
stałych i cysternach odejmowanych o pojemności
większej niż 1000 l oraz pojazdy-baterie o pojem-
ności większej niż 1000 l, przeznaczone do prze-
wozu gazów palnych;
OX – przeznaczone do przewozu stabilizowanego
nadtlenku wodoru lub jego roztworów wodnych
o zawartości większej niż 60% tego związku, kla-
sy 5.1 (UN 2015), w kontenerach-cysternach
i cysternach stałych lub w cysternach odejmowa-
nych o pojemności większej niż 1000 l;
AT – przeznaczone do przewozu towarów niebez-
piecznych w kontenerach-cysternach, cysternach
przenośnych i MEGC o pojemności większej niż
3000 l, w cysternach stałych lub odejmowanych
albo w pojazdach-bateriach o pojemności większej
niż 1000 l innych niż pojazdy typu FL.
Wymagania techniczne dotyczące pojazdów
przód pojazdu tył pojazdu
400
10
1
2
0
3
0
0
400
15
Rys. 2. Oznakowanie pojazdów sił zbrojnych
Przewóz towarów niebezpiecz-
nych w cysternie wykonanej
z wzmocnionego tworzywa sztucz-
nego jest dopuszczony, jeżeli są
spełnione następujące warunki:
a) materiał należy do klasy
3, 5.1, 6.1, 6.2, 8 lub 9;
b) maksymalne ciśnienie par
(ciśnienie absolutne) w tempe-
raturze 50
0
C nie przekracza
110 kPa;
c) ciśnienie obliczeniowe poda-
ne dla takiego materiału w drugiej
części kodu cysterny nie przekra-
cza 400 kPa;
d) cysterna spełnia warunki czę-
ści 6.9 załącznika A ADR.
Dla niektórych cieczy klas:
4.1, 4.2, 4.3, 5.1, 5.2, 6.1, 6.2,
7 i 8 stopnie napełnienia są po-
dane w kodach literowo-cyfro-
wych „TU…”. Natomiast dla po-
zostałych cieczy tych klas oraz
dla cieczy 3 klasy stopnie napeł-
nienia w temperaturze otoczenia
powinny być obliczane według
podanych wzorów.
Dla materiałów zapalnych nie-
stanowiących źródła dodatkowe-
go niebezpieczeństwa, przewożo-
nych w cysternie z systemem wen-
tylacyjnym lub z zaworami bezpie-
czeństwa, wzór jest następujący:
Dla materiałów trujących i żrą-
cych, mogących ulec zapaleniu,
przewożonych w cysternie z syste-
mem wentylacyjnym lub zawora-
mi bezpieczeństwa:
stopień
napełniania
100
1+α(50 - t
F
)
= poj.
stopień
napełniania
98
1+α(50 - t
F
)
= poj.
46 przegląd wojsk lądowych
2007/01
DOŚWIADCZENIA w zgodzie z przepisami
Pisemna instrukcja dla kierowcy wymagana przy
transporcie oleju napędowego
• ciecz łatwopalna o temperaturze zapłonu powyżej 61
0
C;
• nie miesza się z wodą;
• ogrzanie zbiornika grozi eksplozją;
• zapłon może nastąpić na skutek oddziaływania płomienia;
• działa umiarkowanie toksycznie na układ nerwowy;
• pary drażnią błony śluzowe, drogi oddechowe i oczy;
• pary i ciecz działają drażniąco na skórę;
• kamizelka ostrzegawcza;
• okulary ochronne;
• rękawice nitrylowe;
• obuwie ochronne;
• podstawowa odzież ochronna (np. fartuch);
• lampa przenośna (latarka zgodnie z im. 10 353);
• butelka z wodą do przemywania oczu;
• powiadomić straż pożarną i policję;
• wyłączyć silnik;
• nie używać nieosłoniętego światła, nie palić;
• oznakować drogę i ostrzec innych jej użytkowników;
• nie dopuszczać osób postronnych do strefy zagrożenia;
• stanąć pod wiatr;
• nie palić i nie używać otwartego ognia oraz narzędzi iskrzących;
• uszczelnić miejsce wycieku (jeśli to możliwe);
• usunąć uszkodzony zbiornik z pojazdu;
• obwałować miejsce wycieku, przysypać piachem i zebrać go;
• zabezpieczyć studzienki kanalizacyjne;
• niewielki zlokalizowany pożar gasić od strony nawietrznej z użyciem gaśnicy śniegowej,
pianowej lub proszkowej;
• chłodzić wodą zbiorniki zagrożone działaniem wysokiej temperatury;
• nie gasić pożaru ogarniającego ładunek;
• skażone oczy przemywać wodą przez 15 min;
• zdjąć zanieczyszczoną odzież, skórę zmywać wodą z mydłem;
• zapewnić pomoc lekarską;
• w przypadku utrzymywania się objawów zatrucia pozostać pod kontrolą lekarską przez 48 godzin.
30
1202
Paliwo do silników DIESLA, 3 klasa, punkt 31 c
RODZAJ ZAGROŻENIA
PODSTAWOWA OCHRONA OSOBISTA
POSTĘPOWANIE NATYCHMIASTOWE
WYCIEK LUB WYSYPANIE SIĘ MATERIAŁU
POŻAR
PIERWSZA POMOC
Uprawnienia kierowcy do przewozu materiałów niebezpiecznych są wydawane przez wojskowy
ośrodek szkolenia po odbyciu wymaganego szkolenia oraz kursu zakończonego egzaminem.
przegląd wojsk lądowych 47
2007/01
Dla materiałów zapalnych oraz
dla materiałów słabo trujących
lub słabo żrących przewożonych
w zamkniętych cysternach:
Dla materiałów silnie trujących,
trujących, silnie żrących lub żrą-
cych przewożonych w zamknię-
tych cysternach:
W podanych wzorach t
F

oznacza średnią temperaturę
cieczy w czasie napełniania cy-
sterny, α jest współczynnikiem
rozszerzalności objętościowej
materiału ciekłego w tempera-
turze od 15 do 50
0
C, tj. przy
różnicy wynoszącej maksymal-
nie 35
0
C. Współczynnik ten ob-
licza się według następujące-
go wzoru:
Numery rozpoznawcze
odnoszące się do właściwości
materiałów niebezpiecznych
Numer rozpoznawczy właściwości niebezpiecznego materiału
składa się z dwóch lub trzech cyfr:
– numer rozpoznawczy niebezpieczeństwa
( właściwości materiału) – część górna,
– numer identyfikacyjny przewożonego
materiału – część dolna.
X - absolutny zakaz kontaktu z wodą.
Pierwsza cyfra oznacza rodzaj niebezpieczeństwa stwarzanego
przez materiał: 2 – gaz, 3 – łatwopalna
ciecz (pary), gazy, 4 – materiał stały za-
palny, 5 – materiał utleniający (podtrzy-
mujący palenie), 6 – materiał
o działaniu trującym, 7 – materiał radio-
aktywny, 8 – materiał o działaniu żrącym.
Druga i trzecia cyfra – stopień zagrożenia: 0 – brak dodatkowego
zagrożenia, 1 – wybuchowość, 2 – zdolność wytwarzania gazu,
3 – łatwopalność, 5 – właściwości utleniające, 6 – toksyczność,
7 – działanie radioaktywne, 8 – działanie żrące, 9 – niebezpie-
czeństwo samoczynnej i gwałtownej reakcji
30
1202
30
1203
w którym: d
15

i d
50
oznaczają
gęstość cieczy w temperaturze
15 i 50
0
C.
urządzenia
zabezpieczające
Typowe urządzenia zabezpie-
czające stosowane w cysternach,
które opróżnia się od spodu (naj-
częściej eksploatowane w wojsku)
stanowią:
• wewnętrzny zawór odcinający;
• zawór umieszczony na końcu
króćca spustowego, niezależny od
zaworu zewnętrznego (dennego);
• elementy zabezpieczające typu
zaślepki kołnierzowe lub gwintowa-
ne korki;
• centralny punkt uziemiający, wy-
raźnie oznaczony;
• urządzenia sterujące oraz za-
wory do napełniania i opróżniania
z zaślepkami ochronnymi;
• króciec fazy gazowej;
• elementy sterowania zaworem
fazy gazowej, powiązane ze stero-
waniem zaworami dennymi;
• zawór kompensujący;
• zawory oddechowe (wentyla-
cyjne);
• właz z wlewem;
• urządzenia do określania mak-
symalnego stopnia napełnienia
typu: automatyczny wyłącznik,
manometr, ciśnieniomierz;
• poręcze i podesty oraz balu-
strady,
• odpowiednia konstrukcja zbior-
nika, komory, przegrody, falochro-
ny, wewnętrzne pierścienie;
• zderzak tylny zabezpieczający
przed uderzeniem.
Specyficzne dokumenty
Jednym z istotnych dokumentów
wymaganych przy przewozie paliw
3 klasy są pisemne instrukcje dla
kierowcy (patrz s. 46). Określają
one właściwości fizykochemiczne
przewożonego towaru niebezpiecz-
nego, rodzaj zagrożenia, jaki sta-
nowi, oraz sposób postępowania
w razie wypadku lub zagrożenia,
jakie może spowodować w czasie
przewozu. Dostarcza je nadawca
materiału (w wojsku służba MPS).
Powinny być przechowywane w ka-
binie kierowcy w miejscu dobrze
widocznym.
Przedstawione w artykule
aspekty bezpiecznego transportu
paliw 3 klasy nie wyczerpują cało-
ści zagadnienia. Tego typu mate-
riały są przewożone w wojsku bar-
dzo często: z RBM lub oddziałów
logistycznych cysternami o dużej
pojemności, jak też w jednostkach
wojskowych cysternami i przycze-
pami różnego typu i różnej pojem-
ności. Takie transporty wymagają
spełnienia wielu warunków, głów-
nie ze względu na bezpieczeństwo
ruchu na drogach publicznych.
g

st. chor. DARiuSZ WOŹNiAK
8 Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy
stopień
napełniania
97
1+α(50 - t
F
)
= poj.
stopień
napełniania
95
1+α(50 - t
F
)
= poj.
α
d
15
– d
50
35 x d
50
=
,
4B przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa INNE ARMIE Szkolnictwo wojskowe
A
naliza założeń pro-
cesu kształcenia
w Akademii Dowo-
dzenia Bundeswehry wska-
zuje, że głównym jej zada-
niem jest z jednej strony do-
skonalenie praktycznych
umiejętności wojskowych ka-
dry dowódczej, z drugiej zaś
ukształtowanie w niej twór-
czego podejścia do zagadnie-
nia rozwiązywania proble-
mów w wymiarze narodo-
wym i międzynarodowym.
Decydenci wojskowi uznali,
że struktury, organizację oraz
technikę można zazwyczaj
szybko dostosować do nowych
uwarunkowań, o ile procesowi
temu będzie towarzyszyło
twórcze myślenie operacyjne
kadry dowódczo-sztabowej.
Z tego też względu w procesie
kształcenia oficerów już od
chwili powstania akademii w
1957 r. zawsze uwzględniano
aktualne przemiany w dziedzi-
nie polityki, odnoszące się do
społeczeństwa, techniki i woj-
ska. Przede wszystkim jednak
zmiany sytuacji polityczno-mi-
litarnej na przestrzeni ostatnich
kilkunastu lat, poczynając od
zakończenia zimnej wojny,
przez działania niemieckich sił
zbrojnych na Bałkanach, aż do
zamachów terrorystycznych
w Nowym Jorku 11 września
2001 r., wymagają zastosowa-
nia zupełnie nowego modelu
kształcenia oficera.
Organizacja procesu
kształcenia
Wszystkie kierunki studiów
oraz kursy specjalistyczne
prowadzone w Akademii Do-
wodzenia Bundeswehry sta-
Niemieccy teoretycy i praktycy wojskowi wychodzą z założenia, że
zachodzące dynamicznie zmiany w sytuacji polityczno-militarnej wymagają
nie tylko podejmowania konkretnych działań natury praktycznej, lecz przede
wszystkim umiejętności twórczego rozwiązywania problemów.
Nowe oblicze
N
A
T
O
Kształcenie operacyjno-strategiczne i taktyczne w siłach
zbrojnych rFn
Bundeswehry
przegląd wojsk lądowych 43
2007/01
nowią integralną część kształ-
cenia ustawicznego oficerów
1

(rys.1).
Głównym organem odpo-
wiedzialnym za opracowanie
i realizowanie założeń progra-
mowych na wszystkich kie-
runkach studiów i kursach jest
pion dydaktyczny, który pod-
lega bezpośrednio komendan-
towi akademii.
Pion ten jest kierowany przez
oficera (dyrektora ds. dydak-
tycznych) w randze generała
brygady, któremu podlega
sześć wydziałów oraz Centrum
Dowodzenia Operacjami Połą-
czonymi.
Wydział Polityki Bezpie-
czeństwa i Strategii zajmuje
się problematyką międzyna-
rodowej polityki bezpieczeń-
stwa, strategią wojskową, hi-
Osiąganie celu kształcenia
D
okonane analizy
2
wskazują, że główny cel kształcenia w Aka-
demii Dowodzenia Bundeswehry, jakim jest przygotowanie
współczesnego oficera pod kątem potrzeb sił zbrojnych RFN, jest
możliwy do osiągnięcia wyłącznie dzięki pełnej integracji i współ-
działaniu wydziałów pionu dydaktycznego. Jedynie zintegrowane
działanie wszystkich wydziałów, ukierunkowane na osiągnięcie
głównego celu kształcenia, pozwoli stworzyć kompleksowy obraz
współcześnie prowadzonych działań.
Rys. 1. Droga rozwoju oficera wojsk lądowych Bundeswehry
Studia i kursy w Akademii Dowodzenia Bundeswehry
Szkolenie podstawowe
Specjalistyczne szkolenie podstawowe
Szkolenie kandydatów na oficerów
Pełnienie służby na stanow. z-cy d-cy pl
Kurs oficerski
Pełnienie służby na stanowisku d-cy pl
Studia – uniwersytety Bundeswehry
Pełnienie służby na stanowisku w pododdziale
3 miesiące
5 miesięcy
12 miesięcy
7 miesięcy
6 miesięcy
3 miesiące
40 miesięcy
1 rok
2 rok
3 rok
6 rok
ok. 9 roku
podporucznik
kapitan
praktyka
teoria
Legenda
storią wojskowości, nauką
o prawie i konfliktach oraz
geopolityką, a także zagad-
nieniami dotyczącymi opra-
cowywania koncepcji, zadań
oraz struktur organizacyjnych
sił zbrojnych.
Wydział Nauk Społecz-
nych skupia uwagę na proble-
matyce ogólnych uwarunko-
wań i determinantów proce-
sów zachodzących podczas
sytuacji kryzysowych i kon-
fliktów zbrojnych, a także na
planowaniu i realizowaniu
praktycznych przedsięwzięć
w celu zażegnania konflik-
tów, na zapewnianiu bezpie-
czeństwa oraz budowaniu
pokoju (z punktu widzenia
nauk społecznych).
Ponadto zadaniem wydzia-
łu jest kształtowanie osobo-
wości oficera oraz przygoto- u
o0 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa INNE ARMIE Szkolnictwo wojskowe
wanie go do pełnienia funk-
cji obywatela w mundurze.
Wydział Kierowania i Za-
rządzania podejmuje wysi-
łek doskonalenia umiejętno-
ści dowódczych
3
oficerów
w aspekcie teoretycznym
i praktycznym. W wymia-
rze teoretycznym – przeka-
zując studentom i uczestni-
kom kursów teoretyczną
wiedzę z zakresu kierowania
i zarządzania. Natomiast
w wymiarze praktycznym
– przez kształtowanie zdol-
ności i kompetencji dowód-
czych w ramach treningów
i ćwiczeń prowadzonych
przez wykwalifikowany per-
sonel wojskowy i cywilny.
Podkreślenia wymaga fakt,
że oprócz zagadnień teore-
tycznych połowę ogólnego
czasu poświęca się na prak-
tyczne wyrabianie tzw. zdol-
ności kluczowych.
4
Trzy kolejne Wydziały:
Teorii Dowodzenia Wojsk
Lądowych, Sił Powietrznych
oraz Morskich główną uwa-
gę skupiają na zasadach i pro-
cedurach dowodzenia oraz
użycia poszczególnych ro-
dzajów sił zbrojnych. Teore-
tyczne zasady podlegają
praktycznemu sprawdzeniu
podczas prowadzonych ćwi-
czeń grupowych i dowódczo-
-sztabowych.
W 1998 r. jako siódmy
„wydział” Akademii Dowo-
dzenia Bundeswehry zosta-
ło utworzone Centrum Do-
wodzenia Operacjami Połą-
WTDSM
Rys. 2. Schemat współdziałania wydziałów akademii w procesie kształcenia
oficera
WKiZ
WTDSP
WTDWL
WPBiS WNS CDOP
UWARUNKOWANIA
SPOŁECZNE, KULTURALNE,
EKONOMICZNE
UWARUNKOWANIA
POLITYCZNO-
-STRATEGICZNE
ILOŚĆ, SKŁAD,
PLANOWANE UŻYCIE
SIŁ ZBROJNYCH
SZCZEGÓŁOWE
PLANOWANIE OPERACYJNO-
-TAKTYCZNE
Legenda
WPBiS – Wydział Polityki Bezpieczeństwa i Strategii
WNS – Wydział Nauk Społecznych
CDOP – Centrum Dowodzenia Operacjami Połączonymi
WTDWL – Wydział Teorii Dowodzenia Wojskami Lądowymi
WTDSP – Wydział Teorii Dowodzenia Siłami Powietrznymi
WTDSM – Wydział Teorii Dowodzenia Siłami Morskimi
WKiZ – Wydział Kierowania i Zarządzania
czonymi, którego głównym
zadaniem jest kształcenie
oficerów w zakresie proble-
matyki operacji połączonych
prowadzonych w wymiarze
narodowym, sojuszniczym
i wielonarodowym. Jego
działalność jest skupiona na
szczeblu strategicznym oraz
operacyjnym (w skali całych
sił zbrojnych). Z tego też
względu, w kontekście pro-
cesu kształcenia, centrum
pełni funkcję łącznika z jed-
nej strony między Wydzia-
łem Polityki Bezpieczeń-
stwa i Strategii oraz Wydzia-
łem Nauk Społecznych,
z drugiej zaś – z rodzajami
sił zbrojnych oraz wojsko-
wymi pionami organizacyj-
nymi Bundeswehry. Głów-
u
przegląd wojsk lądowych o1
2007/01
nym celem kształcenia
w Centrum Dowodzenia
Operacjami Połączonymi
jest przygotowanie oficerów
do realizacji zadań na stano-
wiskach w: Międzynarodo-
wym Sztabie Wojskowym
(IMS), Kwaterze Głównej
NATO (NATO HQ), Wielo-
narodowych Połączonych
Sztabach Planowania (Com-
bined Joint Planning Staffs),
dowództwie strategicznym,
dowództwach sił połączo-
nych oraz dowództwach
komponentów rodzajów sił
zbrojnych. Z kolei w odnie-
sieniu do obszaru narodowe-
go główny wysiłek kształce-
nia jest skupiony na przygo-
towaniu oficerów do realiza-
cji zadań na stanowiskach
w Dowództwie Operacyj-
nym oraz w Dowództwie
Kontyngentu Narodowego.
Działalność dydaktyczną
oraz współdziałanie między
poszczególnymi wydziałami
pionu dydaktycznego określa
się mianem „czerwonej nici”
(rys. 2).
Relacje między nimi w pro-
cesie kształcenia oficerów
oraz płaszczyzny współdzia-
łania najlepiej zobrazować,
wykorzystując ogólnie stoso-
wany model rozwiązywania
potencjalnej sytuacji kryzy-
sowej.
Proces decyzyjny
Rozpoczyna się on od do-
kładnych analiz przyczyn kry-
zysów i wojen,
5
które są doko-
nywane przez Wydział Nauk
Społecznych. W sytuacjach,
w których nie ma możliwości
załagodzenia konfliktu wy-
łącznie z użyciem środków
pokojowych,
6
Wydział Poli-
tyki Bezpieczeństwa i Strate-
gii musi sformułować nastę-
pujące pytanie: W jaki sposób
chcemy oraz możemy zaanga-
żować się w rozwiązanie kon-
fliktu z użyciem środków woj-
skowych?
Kolejnym krokiem
7
jest
opracowanie koncepcji przed-
stawiającej sposób działania
sił wojskowych w ramach
wsparcia przedsięwzięć poli-
tycznych i gospodarczych.
Zadanie to należy do Cen-
trum Dowodzenia Operacji
Połączonych, które zajmuje
się planowaniem operacji
w skali całych sił zbrojnych
zarówno w wymiarze naro-
dowym (Joint), jak i wielo-
narodowym (Combined).
Podstawowym warunkiem
umożliwiającym zaplanowa-
nie operacji połączonej jest
wiedza na temat specyfiki
użycia i działania poszcze-
gólnych rodzajów sił zbroj-
nych na szczeblu taktycz-
nym, za którą odpowiadają
Wydziały Teorii Dowodzenia
Wojsk Lądowych, Sił Po-
wietrznych i Morskich. Ostat-
nim etapem, a zarazem klam-
rą spinającą wiedzę zdobytą
podczas studiów w wymie-
nionych wydziałach jest opa-
nowanie umiejętności teore-
tycznych i praktycznych
w Wydziale Kierowania i Za-
rządzania.
g
płk dr BOGDAN PANEK
Akademia Obrony Narodowej
1
Nabór i kwalifikowanie oficerów odbywa się centralnie – w określonym momencie kariery zawodowej lub też na podstawie
egzaminów, których wyniki są przedstawiane podczas rozmów kwalifikacyjnych (konferencji personalnych).
2
Analiza założeń i programów kształcenia w Akademii Dowodzenia Bundeswehry oraz opinie ekspertów.
3
Przyjmując, że kompetencje dowódcze stanowią zbiór kompetencji indywidualnych, społecznych, metodycznych i fachowych.
4
Należą do nich następujące zdolności: kompleksowego myślenia, uczenia się, komunikowania, motywowania, wydawania traf-
nych sądów, inwencji twórczej i odporności na obciążenia.
5
Obejmując również mechanizmy zapobiegania konfliktom i sytuacjom kryzysowym oraz rozwiązywania ich.
6
Należy przez to rozumieć przedsięwzięcia natury dyplomatycznej i gospodarczej.
7
W przypadku gdy zostaje podjęta decyzja polityczna, która pozwala na udział w operacji niemieckich sił zbrojnych.
Konflikty z ostatnich lat wskazują, że współczesny dowódca
– poza opanowaniem klasycznych umiejętności wojskowych –
będzie musiał być przygotowany do działania w wymiarze pozami-
litarnym. Kontakty z ludnością cywilną, koordynowanie działań
z organizacjami pozarządowymi, konfrontacja z innymi kulturami
oraz zajmowanie się trudnymi zagadnieniami międzynarodowego
prawa wiążą się z zupełnie nowymi wymaganiami stawianymi
przyszłym oficerom.
Wymagania wobec dowódcy
o2 przegląd wojsk lądowych
2007/01
INNE ARMIE wyspiarski system
Z
asadniczym aktem prawnym regulują-
cym funkcjonowanie brytyjskich sił re-
zerwowych jest ustawa The Reserve
Forces Act (RFA 1996), która weszła w życie
1 kwietnia 1997 r. Normuje ona całokształt
problematyki służby w rezerwie oraz określa
prawa i obowiązki żołnierzy rezerwy, a także
ich pracodawców.
W siłach zbrojnych Wielkiej Brytanii wy-
stępują dwie grupy żołnierzy rezerwy: rezer-
wa ochotnicza oraz regularna.
Rezerwa ochotnicza to żołnierze ochotni-
cy (również bez przeszkolenia wojskowego),
którzy zgłosili akces do służby w siłach rezer-
wowych jednego z rodzajów sił zbrojnych. Żoł-
nierze ci uczestniczą w szkoleniu w czasie wol-
nym. Jest ono prowadzone zgodnie z wyma-
ganiami obowiązującymi żołnierzy pełniących
zawodową służbę wojskową. Ponadto są goto-
wi (dyspozycyjni) do stawienia się do jednost-
ki wojskowej na wezwanie i mogą zostać po-
wołani (zmobilizowani).
Rezerwa regularna to żołnierze, którzy od-
byli przeszkolenie wojskowe (m.in. byli żoł-
nierze zawodowi), przewidziani jako uzupeł-
nienie jednostek wojskowych (otrzymują przy-
działy mobilizacyjne).
Każdy z czterech rodzajów sił zbrojnych, tj.
marynarka wojenna, piechota morska, wojska
lądowe oraz siły powietrzne mają swój kom-
ponent sił rezerwowych.
Członkowie ochotniczych sił rezerwowych
mogą – na swój wniosek – odbywać służbę w
Cywilnym Kontyngencie Sił Reagowania, któ-
ry jest odpowiedzialny za wsparcie admini-
stracji rządowej i samorządowej w przypadku
wystąpienia zagrożeń (katastrofy naturalne,
ataki terrorystyczne itp.). Szkolenie jest pro-
wadzone według oddzielnych programów,
a powołanie do służby odbywa się w stosun-
kowo krótkim terminie.
Formy odbywania służby
Standardowa rezerwa ochotnicza – to
żołnierze rezerwy ochotnicy, którzy zobowią-
zali się do spełnienia następujących, mini-
malnych wymagań, tzn. do uczestniczenia
w szkoleniu:
• w jedno popołudnie tygodniowo;
• przez 30 pełnych dni w ciągu roku w week-
endy oraz 15 dni dorocznym obozie szkole-
niowym (Annual Camp).
W indywidualnych przypadkach możliwe
jest odstąpienie od tych wymagań. Ponieważ
brytyjskie prawo zakłada powszechną mobili-
zację jedynie w sytuacji absolutnej koniecz-
ności, ta kategoria żołnierzy rezerwy podlega
rygorom mobilizacji sił zbrojnych określonym
w ustawie o siłach rezerwowych (RFA 1996).
Preferowaną formą powołania do czynnej służ-
by wojskowej jest indywidualna selekcja w za-
leżności od charakteru przewidywanych dzia-
łań oraz konsultacja z żołnierzem rezerwy i je-
go pracodawcą.
Rezerwa pełnego wymiaru – to żołnierze
rezerwy, którzy mają możliwość pełnienia
służby okresowej w pełnym wymiarze na za-
sadach przewidzianych dla żołnierzy zawodo-
wych. Wielu pracodawców, doceniając do-
Siły rezerwowe są postrzegane
jako nieodłączna część sił zbrojnych.
Dlatego, podobnie jak żołnierzom
pełniącym zawodową służbę rezerwistom,
przysługuje z mocy prawa, takie wsparcie,
by mogli osiągnąć równorzędny
lub porównywalny poziom wyszkolenia.
Siły rezerwowe Wielkiej Brytanii
płk WOJCiECh WNuK
Sztab Generalny WP
przegląd wojsk lądowych o3
2007/01
świadczenie zdobyte w ten sposób przez ich
pracowników, udziela im specjalnego urlopu
długoterminowego. Przy czym nie mają oni
prawnego obowiązku udzielania urlopu tym
pracownikom oraz przywrócenia ich na po-
przednio zajmowane stanowisko po zakończe-
niu służby.
Rezerwa wysokiej gotowości – obejmuje
żołnierzy rezerwy mających wykształcenie lub
doświadczenie zawodowe w szczególnie przy-
datnych dla sił zbrojnych specjalnościach, na
których może być czasowe zapotrzebowanie.
Żołnierze rezerwy ochotnicy, którzy zobowią-
zali się do pełnienia służby w takiej formie,
mogą być powołani do jej odbycia z krótkim
terminem stawiennictwa (5–7 dni). Jeżeli żoł-
nierz rezerwy ma stałe zatrudnienie i pracuje
więcej niż dwa dni w tygodniu, musi otrzymać
pisemną zgodę swojego pracodawcy na utrzy-
manie statusu żołnierza rezerwy wysokiej go-
towości. W przypadku mobilizacji żołnierze
rezerwy należący do tej kategorii gotowości
mogą być powołani do służby na okres do dzie-
więciu miesięcy.
Rezerwa odwołana (bierna) – stanowią ją
byli żołnierze zawodowi (emeryci), którzy peł-
nili służbę w pełnym wymaganym czasie oraz
żołnierze rezerwy po upływie długiego okre-
su pozostawania jako rezerwa regularna, zwy-
kle poniżej 55. roku życia, będący w zasobach
rezerw osobowych i przewidziani do powoła-
nia przez siły zbrojne jedynie w szczególnie
uzasadnionych przypadkach. Podlegają szko-
leniu jedynie w razie mobilizacji.
Rezerwa sponsorowana – to rozwiązanie
umożliwia ministrowi obrony zawieranie z żoł-
nierzami rezerwy kontraktów na wykonanie
konkretnych zadań obronnych w przypadku
takiej potrzeby sił zbrojnych.
Zobowiązanie dodatkowych powinności
– to prawna możliwość ochotniczego podjęcia
służby w siłach zbrojnych w niepełnym wy-
miarze. Minimalny okres takiego zobowiąza-
nia do podjęcia służby wynosi 13 tygodni. Peł-
niona jest w dwóch formach:
• w jednym nieprzerwanym okresie;
• cyklicznie (minimum dzień w każdym ty-
godniu).
Regulacje prawne nie nakładają na praco-
dawcę obligatoryjnego obowiązku udziela-
nia urlopu żołnierzowi rezerwy w tym przy-
padku. Z doświadczeń brytyjskich wynika,
że coraz większa liczba pracodawców, doce-
niając zarówno możliwości, jak i zdobyte
przez swoich pracowników doświadczenie,
chętnie udziela zgody na pełnienie służby
w rezerwie w takiej formie.
Obejmuje ono przede wszystkim zajęcia na
temat: udzielania pierwszej pomocy, procedur
bezpieczeństwa oraz obsługi systemów telein-
formatycznych.
Szkolenie doskonalące żołnierzy rezerwy
jest prowadzone przede wszystkim przez
jednostki wojskowe (centra szkolenia).
Z badań Business School w Leeds wynika,
że koszty szkolenia prowadzonego w siłach
zbrojnych, którego rezultaty są wykorzystywane
przez sektor cywilny, wynosi około 377 mln
GBP (funtów brytyjskich). Ponadto szacuje się,
że każdego roku na szkolenie jednego żołnie-
rza rezerwy wydaje się prawie 9 tys. GBP, na-
tomiast na szkolenie pracownika w sektorze
prywatnym w skali roku przeznacza się jedynie
około 822 GBP. Dane te obrazują, jak cenne
dla prywatnego sektora jest korzystanie
z potencjału żołnierzy rezerwy. Ponadto mini-
sterstwo obrony, dążąc do zminimalizowania
negatywnych skutków – dla sektora
prywatnego – uczestniczenia przez pracowni-
ków w ćwiczeniach wojskowych, planuje szko-
lenie doskonalące poza godzinami pracy oraz
w dni wolne. Niemniej jednak konieczność
osiągnięcia zakładanych celów zmusza do pro-
wadzenia ćwiczeń wojskowych również w zwy-
kłe dni robocze.
9 tys. funtów
na żołnierza
ŻOŁNIERZE REZERWy MOGą
ZGŁASZAć SIę
OCHOTNICZO NA PRZESZKOLENIE
WOJSKOWE (KURSy).
u
o4 przegląd wojsk lądowych
2007/01
INNE ARMIE wyspiarski system
Co roku wytypowana grupa żołnierzy rezer-
wy jest kierowana, na mocy podpisanych po-
rozumień dwustronnych, do udziału w szko-
leniu poza granicami państwa. Głównym je-
go celem jest zapoznanie z innymi kultura-
mi (religiami) oraz doskonalenie umiejętno-
ści językowych.
Wsparcie pracodawców
Dokumentem szczegółowo określającym je-
go zasady jest dyrektywa w sprawie wsparcia
pracodawców.
Głównym celem tego wsparcia jest:
• umożliwienie prowadzenia szkolenia do-
skonalącego rezerwistów;
• zapewnienie gotowości do uzupełnienia sił
zbrojnych w przypadku kryzysu, mobilizacji
i wojny.
Dla zwiększenia możliwości operacyjnych
sił rezerwowych niezbędne jest zatem wspar-
cie pracodawców, by:
• umożliwili żołnierzom rezerwy odbycie
czynnej służby wojskowej;
• akceptowali zasady mobilizacji obowiązu-
jące w państwie i przestrzegali ich.
Poziomy wsparcia
Brytyjski program wsparcia pracodawców jest
realizowany na trzech poziomach: narodowym,
regionalnym oraz jednostek wojskowych.
Poziom narodowy to m.in. tworzenie atmo-
sfery zrozumienia potrzeb sił zbrojnych, dzięki
czemu będzie możliwe wprowadzenie konkret-
nych programów wykonawczych na niższych
szczeblach. Na tym poziomie można wyróżnić
trzy podstawowe komponenty:
• politykę doradztwa i legislacji;
• Kampanię Promocyjną Wsparcia Rezer-
wistów i Pracodawców (Supporting Britain’s
Reservists and Employers – SaBRE);
• Narodową Platformę Doradztwa Praco-
dawców (National Employer Advisory Board
– NEAB).
Polityka doradztwa i legislacji polega na
opracowaniu koncepcji dotyczącej wsparcia
pracodawców oraz przygotowywaniu odpo-
wiednich aktów prawnych regulujących tę pro-
blematykę na szczeblu państwa.
Brytyjska Kampania Promocyjna Wsparcia
Rezerwistów i Pracodawców jest marketingo-
wą kampanią medialną ministra obrony, po-
wołaną w 2002 r., której celem jest promowa-
nie sił rezerwowych oraz uświadamianie ich
znaczenia dla systemu obronnego Wielkiej
Brytanii, a także stworzenie właściwych rela-
cji między rezerwistami i ich pracodawcami,
jak również pozyskanie wsparcia pracodaw-
ców dla żołnierzy rezerwy.
Jest to narodowa kampania (nie organiza-
cja) mająca na celu pozyskanie wsparcia pra-
codawców dla żołnierzy rezerwy pracujących
w ich firmach, ochotniczo pełniących służ-
bę w rezerwie. Stanowi ona połączenie dzia-
łań marketingowych na szczeblu kraju z jed-
noczesnym budowaniem odpowiednich re-
lacji (atmosfery zrozumienia) na szczeblu lo-
kalnym (rys.).
Zadaniem SaBRE na szczeblu regionalnym
jest nawiązanie i rozwijanie kontaktów z lo-
kalnymi przedsiębiorcami.
Jej działania obejmują:
• doradzanie pracodawcom i żołnierzom re-
zerwy;
• udzielanie informacji o zasadach pełnie-
nia służby w rezerwie, prawach i obowiązkach
pracodawców oraz korzyściach wynikających
z faktu zatrudniania żołnierzy rezerwy;
• zapewnienie na szczeblu lokalnym kontak-
tów i współpracy z przedsiębiorcami mającymi
szczególne wymagania odnośnie do współpra-
cy z siłami zbrojnymi;
świadczenia finansowe
B
rytyjscy żołnierze rezerwy z tytułu wykony-
wania zadań w ramach sił rezerwowych
otrzymują następujące świadczenia finansowe:
• uposażenie za odbycie przeszkolenia wojsko-
wego;
• premię za udział w rocznym cyklu szkolenia;
• gratyfikację za powołanie na przeszkolenie
wojskowe;
• uposażenie takie jak żołnierze zawodowi
(w przypadku ogłoszenia mobilizacji);
• ekwiwalent za utracone dochody (jeśli upo-
sażenie za przeszkolenie jest mniejsze od za-
robków w pracy cywilnej).
u
przegląd wojsk lądowych oo
2007/01
• popularyzowanie przykładów dobrej
współpracy przedsiębiorców z siłami zbroj-
nymi;
• uświadamianie pracodawcom znaczenia
służby w rezerwie przez organizowanie semi-
nariów i ćwiczeń (weekendowe ćwiczenia na
temat zarządzania zespołem);
• lobbing prowadzony w imieniu żołnierzy
rezerwy oraz ich pracodawców;
• promowanie korzyści, jakie przynosi pra-
codawcom zatrudnianie żołnierzy rezerwy.
Rolą SaBRE nie jest zajmowanie się in-
dywidualnymi sprawami żołnierzy rezerwy
oraz ich pracodawców, lecz kompleksowe
podejście do problematyki pełnienia służ-
by w rezerwie. Podstawowym celem jest
stworzenie atmosfery zrozumienia oraz wię-
zi między żołnierzami rezerwy i ich praco-
dawcami.
Kampania SaBRE udziela również pomocy
regionalnym ogniwom zajmującym się pro-
blematyką wspierania pracodawców.
Podczas mobilizacyjnego rozwinięcia sił
zbrojnych główne jej cele pozostają te same.
Może jedynie dodatkowo rozpowszechniać
szczególnie ważne dane, wykorzystując tech-
niki informacyjne.
Narodowa Platforma Doradztwa Praco-
dawców (The National Employer Advisory
Board – NEAB) jest niższym szczeblem do-
radczym dla organizacji pozarządowych oraz
organem wykonawczym sekretarza stanu ds.
obrony w ministerstwie obrony odnośnie do
służby w rezerwie.
Do zasadniczych zadań NEAB należy:
• gromadzenie i udostępnianie informacji
oraz przygotowywanie niezależnych eksper-
tyz dla sekretarza stanu ds. obrony;
Rys. Funkcjonowanie zintegrowanego planu marketingowego SaBRE
ZINTEGROWANY PLAN MARKETINGOWY
MARKETING BEZPOŚREDNI
(ogłoszenia w mediach,
poczta elektroniczna)
INFORMOWANIE
niski priorytet
MARKETING ONLINE
(strona internetowa)
kontakt
telefoniczny
poczta
elektroniczna
inne
przedsięwzięcia
INFORMACJA ZWROTNA DO BAZY DANYCH
podstawowy
priorytet
kontakt
telefoniczny
wysoki priorytet
kontakt
bezpośredni
spotkanie
POZIOMY REALIZACJI
u
o6 przegląd wojsk lądowych
2007/01
INNE ARMIE wyspiarski system
• doradzanie w celu ustalenia zasad pełnie-
nia służby w rezerwie oraz opiniowanie bu-
dżetu ministerstwa obrony w części dotyczą-
cej sił rezerwowych i kampanii SaBRE;
• monitorowanie skuteczności działań
SaBRE.
Platforma NEAB nie wchodzi w skład struk-
tur rządowych, lecz jest organem społecznym.
Zajmuje się doradztwem dla regionalnych
ogniw organizacji pracodawców. Po ogłosze-
niu mobilizacji monitoruje poziom wsparcia
pracodawców oraz jest organem doradczym
sekretarza stanu ds. obrony.
Poziom regionalny obejmuje trzynaście grup
regionalnego wsparcia pracodawców (RESGs),
podlegających regionalnym związkom sił re-
zerwowych i kadetów (RFCAs), w których
skład wchodzą przedstawiciele jednostek woj-
skowych dyslokowanych na ich terenie działa-
nia oraz pracodawców. Każda grupa regional-
nego wsparcia jest odpowiedzialna za wykona-
nie zadań wynikających z programu, współ-
uczestnicząc jednocześnie w prowadzeniu kam-
panii SaBRE na swoim terenie.
Poziom jednostki wojskowej to zapewnie-
nie bezpośredniego wsparcia dla rezerwistów
w ich kontaktach z pracodawcami. Dowódca
jednostki wojskowej odnosi dwie podstawowe
korzyści, udzielając pomocy żołnierzowi re-
zerwy. Z jednej strony gwarantuje mu odpo-
wiedni standard życia, z drugiej zaś zapewnia
dyspozycyjność rezerwisty, umożliwiając je-
go udział w organizowanych przez jednostkę
wojskową ćwiczeniach wojskowych.
W każdej jednostce jest wyznaczony oficer
wsparcia pracodawców (UESO), który w prak-
tyce reprezentuje interesy żołnierzy rezerwy
i jest upoważniony do kontaktu z regionalny-
mi ogniwami programu wsparcia pracodaw-
ców. W czasie mobilizacji jest odpowiedzial-
ny za przekazanie rezerwiście informacji o jej
rozpoczęciu oraz udzielenie mu niezbędnej po-
mocy, a w razie potrzeby uczestniczy w nego-
cjacjach z przedsiębiorcą.
Obowiązki pracodawców
Regulacje prawne obowiązujące w Wielkiej
Brytanii przyznają określone prawa oraz na-
rzucają określone obowiązki pracodawcom.
Należy tu wymienić następujące:
• Udzielenie urlopu w celu udziału w ćwi-
czeniach wojskowych. Żołnierze rezerwy
ochotnicy mogą brać udział w ćwiczeniach
wojskowych przez 30 dni każdego roku. Na-
leży podkreślić, że każdorazowo zgodę na
udział w nich musi wyrazić pracodawca.
• Świadczenia za udział w ćwiczeniach woj-
skowych. Pracodawca nie ma obowiązku wy-
płacania świadczeń finansowych za udział w
ćwiczeniach wojskowych. Jednakże wielu przed-
siębiorców, doceniając znaczenie przeszkolenia
wojskowego, przyznaje indywidualne granty
żołnierzom rezerwy uczestniczącym w nim.
• Mobilizacyjne rozwijanie sił zbrojnych.
W Wielkiej Brytanii najczęściej przeprowa-
dza się tzw. inteligentną mobilizację, co ozna-
cza, że powoływani są jedynie specjaliści nie-
zbędni do wykonania konkretnych zadań. Po-
wołanie w takim przypadku wymaga uzyska-
nia zgody żołnierza rezerwy oraz jego praco-
dawcy. Natomiast obowiązkowa mobilizacja
może być wprowadzona jedynie w przypadku
absolutnej konieczności, w sytuacji zagroże-
nia państwa. Pracodawca ma wówczas prawo
zgłosić siłom zbrojnym, że powołanie jego pra-
cownika do czynnej służby wojskowej może
istotnie naruszyć interesy jego firmy.
SiłY ZBROJNE:
• wojska lądowe 111 910
• siły powietrzne 49 280
• marynarka wojenna 40 160
RAZEM: 201 350
NARODOWE SiłY REZERWOWE:
• żołnierze rezerwy ochotnicy 37 065
• żołnierze rezerwy przewidziani
do powołania do czynnej
służby wojskowej 50 300
• żołnierze rezerwy pozostający
w zasobach sił rezerwowych 98 140
RAZEM: 185 505
u
Stan sił zbrojnych i sił
rezerwowych Wielkiej Brytanii
(2006)
przegląd wojsk lądowych o7
2007/01
Regulacje prawne nie określają minimal-
nego terminu powiadomienia żołnierza re-
zerwy o powołaniu do czynnej służby woj-
skowej w przypadku wprowadzenia obowiąz-
kowej mobilizacji. Jednakże, jeżeli okolicz-
ności na to pozwalają, przewiduje się powia-
domienie żołnierza rezerwy co najmniej
z 28-dniowym wyprze-
dzeniem. W sytuacji gdy
żołnierz rezerwy jest
przewidziany do służby
w ramach rezerwy wy-
sokiej gotowości, termin
ten powinien wynosić
7 dni, natomiast dla żoł-
nierzy rezerwy wcho-
dzących w skład Cywil-
nego Kontyngentu Sił
Reagowania, czas stawiennictwa może wyno-
sić mniej niż 24 godziny.
• Pomoc finansowa dla pracodawców. Pra-
codawca, który z powodu odbywania przez
pracownika czynnej służby wojskowej poniósł
dodatkowe koszty, może ubiegać się o pomoc
finansową. Za dodatkowy koszt uważa się:
1) środki finansowe z tytułu zatrudnienia
pracownika na zastępstwo;
2) koszt wynajmu agencji pośrednictwa
pracy;
3) koszt ogłoszenia zamieszczonego w me-
diach.
Maksymalna suma, o jaką może ubiegać się
pracodawca z tytułu zatrudnienia dodatkowe-
go pracownika, wynosi około 110 GBP za ty-
dzień (około 40 tys. GBP za rok). W przypad-
ku wynajmu agencji i opublikowania ogłoszeń
w mediach świadczenia przyznaje się na pod-
stawie okazanych rachunków (faktur).
Jeśli po powrocie pracownika z ćwiczeń
wojskowych pracodawca uzna, że jego nie-
obecność może spowodować obniżenie pozio-
mu wykonywania zadań na stanowisku pracy,
ma prawo wnioskować o refundację kosztów
szkolenia doskonalącego.
Korzyści pracodawców
Żołnierz rezerwy pełniący służbę w siłach re-
zerwowych może przynieść pracodawcy wiele
korzyści, niezwykle cennych dla jego przedsię-
biorstwa. Są to m.in. doświadczenie i umiejęt-
ności zdobyte podczas szkolenia doskonalące-
go w siłach zbrojnych, które pozwalają na im-
plementację w przedsiębiorstwie rozwiązań
zwiększających efektywność pracy.
Służba w rezerwie umożliwia opanowanie
wielu umiejętności cenionych przez praco-
dawców. Można do nich za-
liczyć: umiejętność pracy
w zespole, pewność siebie,
zdolności przywódcze oraz
doświadczenie w kontak-
tach ze społecznościami
odmiennymi kulturowo (re-
ligijnie).
Szkolenie specjalistyczne
prowadzone w ramach ćwi-
czeń wojskowych pozwala
na opanowanie oraz doskonalenie umiejętno-
ści specjalistycznych, które z powodzeniem
mogą być wykorzystane przez żołnierzy rezer-
wy podczas pracy w danym przedsiębior-
stwie.
Istotny jest także fakt, że system szkolenia
żołnierzy rezerwy w wielu przypadkach jest
zgodny z narodowymi zasadami. Pozwala to
na zdobywanie certyfikatów honorowanych
w kraju (np. prawa jazdy wyższej kategoriach
w ośrodkach wojskowych).
g
Do podstawowych należą:
• uświadamianie pracodawcom znaczenia
ochotniczej działalności rezerwistów oraz za-
chęcanie ich do czynnej pomocy żołnierzom
rezerwy;
• wspieranie pracodawców oraz żołnierzy re-
zerwy, w tym ustalanie szczegółowych zasad
wzajemnej współpracy;
• uwypuklanie korzyści, jaki przynosi praco-
dawcom odbywanie służby w rezerwie przez
ich pracowników;
• przekazywanie opinii i wniosków pracodaw-
ców oraz żołnierzy rezerwy ministerstwu obrony;
• ustanowienie neutralnej płaszczyzny współpra-
cy (mimo finansowania z ministerstwa obrony)
między siłami zbrojnymi a społeczeństwem.
Zadania SaBRE
Koszty (świadczenia
finansowe, zdrowotne
i społeczne) związane
z odbywaniem ćwiczeń
wojskowych ponoszą
siły zbrojne.
oB przegląd wojsk lądowych
2007/01
PEDAGOGIKA współpraca dowódców
S
towarzyszenie jest re-
gionalnym, wielona-
rodowym forum słu-
żącym dyskusji, wymianie
doświadczeń oraz podejmo-
waniu prac studyjnych na
temat problemów interesu-
jących członków tej organi-
zacji.
W roku 1955 przystąpił do
niego dowódca Bundeswehry
(Finabel – Alemania). Obec-
nie skupia ono przedstawicie-
li 12 państw, dołączyli bo-
wiem do stowarzyszenia
przedstawiciele: Wielkiej
Brytanii (od 29 marca 1973 r.),
Hiszpanii (od 23 marca
1990 r.), Portugalii i Grecji
(od 15 marca 1996 r.) oraz
Polski i Słowacji (od 15 mar-
ca 2006 r.).
Rola i znaczenie Finabel
Podstawę prawną funkcjo-
nowania stowarzyszenia
1
sta-
nowi Karta Finabel (FINA-
BEL Charter), zmodyfikowa-
na po raz ostatni 17 marca
2000 r. podczas spotkania Ko-
mitetu Dowódców w Paryżu.
Celem Finabel jest:
• rozwijanie interoperacyj-
ności między wojskami lądo-
wymi państw, których do-
wódcy są zrzeszeni w orga-
nizacji;
• harmonizowanie koncep-
cji, doktryn i procedur użycia
wojsk lądowych w różnych
sytuacjach bojowych;
• promowanie kooperacji
i skutecznego współdziałania
podczas prowadzenia opera-
cji połączonych.
Struktura
Stowarzyszenie Finabel
obejmuje:
• Komitet Dowódców
Wojsk Lądowych. Spotyka
Stowarzyszenie Finabel zostało założone przez dowódców
(szefów sztabów) wojsk lądowych: Francji, Włoch, Holandii, Belgii
i Luksemburga (początkowo nazwa brzmiała FINBEL – skrót utworzony
od pierwszych liter nazw państw założycieli w październiku 1953 r.
Jest jednym z najstarszych, międzynarodowych
stowarzyszeń, skupiającym dowódców
wojsk lądowych armii europejskich
państw (ex officio).
Finabel
– instrument współpracy
się co roku, kolejno w każ-
dym z krajów członkowskich.
Dowódca wojsk lądowych
kraju gospodarza obejmuje
na okres roku stanowisko
przewodniczącego Komitetu.
Podczas spotkań są podsu-
mowywane efekty rocznej
pracy stowarzyszenia i okre-
ślane kierunki działania na
rok następny.
• Komitet Głównych Eks-
pertów Wojskowych (GEW).
Spotyka się dwa razy w roku.
Do zadań Komitetu należy
m.in. opracowywanie i anali-
za wytycznych do działania
zatwierdzanych przez Komi-
tet Dowódców Wojsk Lądo-
wych, a także nadzorowanie
prac grup roboczych.
• Grupa Asystentów Głów-
nych Ekspertów Wojsko-
wych (AGEW). Organizuje
spotkania trzy razy w roku.
Jedno spotkanie odbywa się
w listopadzie w Brukseli
w ramach posiedzenia Komi-
tetu Koordynacyjnego. Pozo-
stałe dwa poprzedzają spotka-
nia Komitetu GEW.
FINABEL
FRANCE
ITALY
NETHERLANDS
ALEMANIA
BELGIUM
LUXEMBURG
przegląd wojsk lądowych o3
2007/01
Zadaniem AEGW jest szcze-
gółowy nadzór nad pracami
grup roboczych oraz przygoto-
wywanie materiałów dla GEW
oraz Sekretariatu.
• Grupy robocze. Spotyka-
ją się dwukrotnie w ciągu roku
w różnych państwach i doko-
nują oceny postępu prac nad te-
matami podjętymi w okresie
między spotkaniami.
Na ostatnim posiedzeniu Fi-
nabel w Madrycie (14–15 mar-
ca 2007 r.) przedstawiono
osiem tematów opracowań stu-
dyjnych dla grup roboczych,
które zostały opublikowane od
poprzedniego posiedzenia Ko-
mitetu, tj. od kwietnia 2005 r.,
oraz trzy tematy opracowań
studyjnych do oficjalnego za-
twierdzenia (promulgacji).
• Komitet Koordynujący.
Jego przewodniczącym jest
szef sekretariatu. Raz w roku
zwołuje on posiedzenie prze-
wodniczących grup roboczych
i narodowych asystentów głów-
nych ekspertów wojskowych.
Celem Komitetu jest zapewnie-
nie współpracy między pań-
stwami członkowskimi oraz
grupami roboczymi. Podczas
spotkania prezentowane są re-
zultaty prac poszczególnych
grup oraz doświadczenia
i wnioski z nich wynikające.
Omawiane są również propo-
zycje nowych tematów do za-
akceptowania przez Komitet
GEW oraz Komitet Dowód-
ców Wojsk Lądowych.
• Sekretariat Finabel. Jest
jedynym stałym i etatowym
organem stowarzyszenia. Wy-
konuje prace administracyjne
oraz przygotowuje spotkania
pozostałych komórek organi-
zacyjnych.
Akcent polski
Podstawą do podjęcia dzia-
łań umożliwiających przystą-
pienie polskiemu dowódcy
wojsk lądowych do Finabel
było zaproszenie skierowane
latem 2005 r. przez szefa Ko-
mitetu Dowódców Wojsk Lą-
dowych (de facto dowódcę
brytyjskich sił lądowych) ge-
nerała sir Mike Jacksona.
Generał broni Edward Pie-
trzyk jako dowódca wojsk lą-
dowych został przyjęty (ex of-
ficio) do Stowarzyszenia
Finabel 15 marca 2006 r.
Dowódca wojsk lądowych
gen. dyw. Waldemar Skrzyp-
czak, po objęciu stanowiska
służbowego, już 18 paździer-
nika 2006 r. w liście do nowe-
go przewodniczącego Komite-
tu Dowódców Finabel – do-
wódcy wojsk lądowych Hisz-
panii generała Carlosa Villar
TURRAU – zapewnił o udzia-
le w pracach stowarzyszenia,
a tym samym o swoim uczest-
nictwie w pracach Finabel.
Przyszłość
Strategię działania stowa-
rzyszenia Finabel na najbliższe
kilka lat zdefiniowano na spo-
tkaniu Komitetu Dowódców
w Madrycie (14–15 marca
2007 r.). Określono na nim dwa
kierunki działania:
• włączenie do organizacji
nowych członków;
• nawiązanie kontaktów ro-
boczych ze Sztabem Wojsko-
wym Unii Europejskiej.
Za kilka lat stowarzyszenie
Finabel powinno być postrze-
gane jako centrum ekspertyz
europejskich wojsk lądowych.
W związku z tym zaproszo-
no przedstawicieli Finabel do
udziału w posiedzeniach Ko-
mitetu Koordynującego, któ-
re odbyły się 22–23 listopada
2006 r. Ponadto jako obserwa-
torzy weszli w skład Sztabu
Wojskowego Unii Europej-
skiej (EU MC) oraz brali
udział w ustanowieniu kon-
taktów z Europejską Agencją
Obrony (EDA – European
Defence Agency).
g

płk WOJCiECh STEPEK
płk rez. dr CZESłAW MARCiNKOWSKi
Dowództwo Wojsk Lądowych
• ALPHA – efektywne użycie wojsk
• CHARLIE – efektywne zapewnienie zabezpieczenia logistycznego
• GOLF – możliwości force protection
• LIMA – efektywne rozpoznanie wojskowe
• MIKE – przygotowanie operacyjne i szkolenie
• ROMEO – efektywny system C3
• TANGO – prace koncepcyjne i studia perspektywiczne
Obszary zainteresowania
grup roboczych
1
Od lipca 2006 r., w związku ze
zwiększeniem liczby członków
FINABEL, zdecydowano o używaniu
dotychczasowej nazwy, lecz pisanej
małymi literami – Finabel i trj samej
symboliki (logo). W marcu 2007 r.
na kolejnym spotkaniu Komitetu
Dowódców w Madrycie zostało
zatwierdzone nowo logo (rys. na s. 58).
60 przegląd wojsk lądowych
2007/01
PEDAGOGIKA cyberterroryzm
W
literaturze przedmiotu można zna-
leźć dwojakie ujęcie cyberterro-
ryzmu.
Pierwsze odnosi się do działań, w których
cyberprzestrzeń jest atakowana jako system.
Celem są struktury świata wirtualnego, a więc
systemy operacyjne komputerów, programy,
dane oraz elementy globalnej sieci. Jest to tzw.
cyberterroryzm wewnętrzny, skierowany do
wnętrza systemu.
Drugie wskazuje na wykorzystanie cyber-
przestrzeni jako narzędzia oddziaływania na
rzeczywisty świat. Przedmiotem działań są re-
alne obiekty, pośrednio zaś cyberprzestrzeń.
Jest to cyberterroryzm zewnętrzny, mający
na celu zmianę rzeczywistości.
1
By przeprowadzić skuteczny atak cyber-
terrorystyczny, nie trzeba znać się na infor-
matyce. Terroryści korzystający z konwen-
cjonalnych środków (np. materiałów wybu-
chowych) są w stanie zniszczyć część sieci
informatycznej czy energetycznej, powodu-
jąc duże, trudne przy tym do oszacowania
straty. Nawet niewielki ładunek wybuchowy
umiejętnie umieszczony jest w stanie wyrzą-
dzić znaczne szkody – wystarczy podłożyć
go w miejscu, gdzie krzyżują się linie tele-
foniczne lub sieci komputerowe lub są prze-
chowywane istotne dane.
2
Formy cyberataków
Amerykanie wyróżniają trzy formy praw-
dopodobnych cyberataków:
• propagandowo-dezinformacyjne (zakłada-
nie witryn propagandowych, ideologiczny
spamming);
• sabotaż komputerowy (rozpowszechnianie
„złośliwego” oprogramowania, ataki typu
DoS, DDoS);
• zamachy na infrastrukturę krytyczną, połą-
czone z ingerencją w jej funkcjonowanie.
3
Obecnie możemy zauważyć łączenie starych
(„tradycyjne” akcje terrorystyczne) i nowych
(wykorzystanie Internetu do przeprowadzania
ataków) technik działania. Uwzględniając te ten-
dencje, Rathmell
4
stwierdził, że:
• nowe techniki służą do prowadzenia trady-
cyjnej działalności oraz zbierania informacji,
a także do zdobywania środków finansowych
oraz komunikowania się (miękki cyberterro-
ryzm);
• stare techniki wykorzystywane w nowej
działalności to przede wszystkim użycie siły
fizycznej w celu zniszczenia systemu informa-
cyjnego;
• nowe techniki to atak w cyberprzestrzeni
na system informacyjny.
Ataki, których celem jest Internet, są zjawi-
skiem dość nowym (w kontekście istnienia ter-
roryzmu jako takiego). Terminów odnoszą-
cych się do metod ataków w cyberprzestrzeni
jest kilkadziesiąt
5
i należy traktować je jako
zbiór otwarty.
Skutki cyberataków
Jednego z pierwszych ataków metodą web
sit-ins dokonała 21 grudnia 1995 r. grupa
Stano Network. Trwał on godzinę. Jego ce-
lem był protest przeciwko polityce francu-
skiego rządu w dziedzinie nuklearnej i spo-
łecznej. Zaatakowano witryny internetowe
kilku agencji i instytucji rządowych. Atak się
Rodzaje, formy i metody ataku
cyberterrorystycznego
Atak cyberterrorystyczny jest to działanie, które powoduje powstanie
bezpośrednich szkód w odniesieniu do człowieka i jego mienia lub jest
na tyle znaczące, że budzi strach. Może polegać na „uderzeniu”
w oprogramowanie przeciwnika (software) lub systemy informacyjne
i sprzęt komputerowy (hardware).
przegląd wojsk lądowych 61
2007/01
powiódł, niektóre z atakowanych stron prze-
stały funkcjonować przez dłuższy czas.
8
Pod koniec lat osiemdziesiątych grupa haker-
ska „Triada” opracowała program, który umoż-
liwiał dostęp do zastrzeżonych informacji woj-
skowych i cywilnych. Za jego pomocą złamano
zabezpieczenia brytyjskiej sieci w Centrum Ba-
dań Marynarki Wojennej oraz poznano szcze-
góły tajnego programu badawczego „Tercom”,
dotyczącego komputerowej kontroli naprowa-
dzania pocisków Cruise wyposażonych w gło-
wice bojowe. Członkowie grupy włamali się
również do wewnętrznej sieci NASA (znaleźli
w niej tajny projekt bezzałogowej wyprawy na
Marsa „Scout Projekt”), złamali zabezpieczenia
elektrowni atomowej Westinghouse, Agencji
Obrony Nuklearnej USA oraz centrum obron-
nego TRW, kierującego przemysłem zbrojenio-
wym Stanów Zjednoczonych.
9

Czy zatem przez cyberataki będzie można
zmienić wynik wojny? Być może w niedalekiej
przyszłości stopień uzależnienia wojskowych
systemów od sieci komputerowych będzie tak
duży, że udana ingerencja przeciwnika wpłynie
na wynik konfliktu. Co prawda, tego rodzaju
dywagacje nie mają dużej wartości merytorycz-
nej, jeżeli nie są poparte faktami. Prześledźmy
zatem przykład z 1991 r. – z okresu amerykań-
skiej wojny z Irakiem. Od kwietnia 1990 do ma-
ja 1991 r. holenderscy hakerzy włamali się do
34 komputerów należących do amerykańskie-
go Departamentu Obrony. W wyniku penetra-
cji danych zdobyli oni dokładne informacje na
temat lokalizacji amerykańskich jednostek woj-
skowych, ich wyposażenia i uzbrojenia, a także
możliwości pocisków Patriot oraz ruchów ame-
rykańskich okrętów w rejonie Zatoki Perskiej.
Z rejestrów systemu usunęli wszelkie ślady swo-
jej działalności.
11
Zdobyte informacje próbowa-
Wirus (virus)
P
ierwszy program należący do rodziny opro-
gramowania „złośliwego”.
6
Wirus to samo-
reprodukujący się kod, który dołącza się do in-
nych poleceń komputerowych. Oprócz rozprze-
strzeniania się, niektóre wirusy mają także inne
zadanie: zawierają w sobie tzw. ładunek, które-
go działanie może być zróżnicowane: od wyświe-
tlania zabawnych wiadomości po wymazywanie
danych z twardego dysku. Wirusy są przenoszo-
ne z jednego komputera do drugiego na dyskach
i w sieciach komputerowych. Można więc zainfe-
kować komputer, używając różnych nośników da-
nych, np.: dyskietek i płyt CD-ROM, czy też prze-
syłając wiadomości pocztą elektroniczną lub
ściągając pliki ze stron internetowych.
7
Bomba logiczna (logic
bomb)
J
est rodzajem wirusa, który po zainfekowaniu
komputera może przez długi czas pozostawać
zupełnie nieaktywny, aż do czasu, gdy nastąpi
jakieś specyficzne zdarzenie. Może to być okre-
ślona data, obecność konkretnych plików, pro-
ces rejestracji użytkownika itp. Następuje wtedy
tzw. eksplozja bomby logicznej, czyli aktywizacja
programu. Efekty jej działania mogą być różno-
rodne, typowe dla oprogramowania „złośliwego”.
Najczęściej jednak bomby logiczne mają podob-
ne działanie jak powszechnie stosowane progra-
my zabezpieczające, uniemożliwiające na przy-
kład korzystanie z oprogramowania po utracie
ważności licencji użytkownika.
Robak (worm)
T
o kolejny program z grupy oprogramowania
„złośliwego”. W przeciwieństwie do wirusów,
robaki nie są przenoszone przez nieświadomych
użytkowników (którzy np. otwierają zainfekowany
plik). Robak sam znajduje sobie komputer, do któ-
rego może się dostać, przypuszcza atak i przenosi
do niego replikę swojego kodu – wykorzystuje sła-
be punkty w poczcie elektronicznej, na stronach
WWW, w programach IRC, ICQ i innych interneto-
wych aplikacjach. W efekcie automatyzuje kroki
podejmowane przez intruza komputerowego, który
przeskakuje z systemu na system.
10
u
62 przegląd wojsk lądowych
2007/01
TRENDY aaa PEDAGOGIKA cyberterroryzm
li sprzedać Saddamowi Husajnowi (za milion
dolarów). On jednak uznał to działanie za pu-
łapkę CIA i nie wykorzystał szansy. Incydent
ten uznano za tak groźny dla bezpieczeństwa
Stanów Zjednoczonych, że większość informa-
cji na ten temat utajniono.
12
Gdyby zdarzenia
potoczyły się inaczej (udana sprzedaż informa-
cji), nie wpłynęłoby to na wynik wojny, mogło-
by jednak przyczynić się do zwiększenia strat
wojsk koalicji.
Możliwe scenariusze
Najbardziej niebezpieczne są ataki mające na
celu fizyczne oddziaływanie na infrastrukturę
komputerową. Howard Schmidt, były główny
specjalista ds. bezpieczeństwa w firmie Micro-
soft, uważa, że minęły czasy, gdy terroryzm fi-
zyczny i cyberterroryzm można było traktować
jako odrębne zagadnienia. Działania fizyczne,
jego zdaniem, mają bowiem wymiar cyberne-
tyczny.
Podsumowując, należy stwierdzić, że specja-
liści zajmujący się bezpieczeństwem informa-
cyjnym nie są zgodni co do zagrożenia impliko-
wanego przez cyberataki podejmowane przez
organizacje terrorystyczne. Obok katastroficz-
nych wizji i traktowania ataków cyberterrory-
stycznych jako jednego z największych zagro-
żeń XXI wieku (D. Verton, B. Collin), można
znaleźć wyważone opinie (M. Pollitt), zgodnie
z którymi działalność cyberterrorystyczna jest
wyolbrzymionym niebezpieczeństwem (D. E.
Denning, W. Church, A. Adamski, R. Lemos).
ppor. RADOSłAW hENNiNG
34 Brygada Kawalerii Pancernej
1
P. Maj: Cyberterroryzm w stosunkach międzynarodowych. W: „Consensus – Studenckie Zeszyty Naukowe” nr 1 pod red. nauk.
H. Chałupczaka, Wydział Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2001, s. 70–71. Za: C. Patelak: Cyberterroryzm
a bezpieczeństwo RP. Praca studyjna, AON, Warszawa 2004, s. 13.
2
Z. Zwierzchowski: Atak w cyberprzestrzeni. „Rzeczpospolita” 27 września 2001 r.
3
R. Szymański: Cyberterroryzm w światowych sieciach teleinformatycznych. Praca studyjna, AON, Warszawa 2003, s. 7.
4
A. Rathmell: Cyber-terrorism: The Shape of Future Conflict. „Royal United Service Institute Journal” październik 1997, s. 3-4.
5
Przykładowe to: Data Diddling, Timing attacks, Traffic analysis, Harasment, Scanning, Logic bombs, Session hijacking, Degradation
of service, Denial of service, Excess hijacking, IP spoofing, Viruses and worms, Unauthorized data coping, Eavesdropping on Emanations,
Password sniffing, Trojan horses, Covert channels, Software piracy, Dumpster diving, Salamis, Tunneling, Trap Doors, Masquerading,
Wiretapping. D. Icove, K. Seger, W. VonStorch: Computer Crime. A Crimefighter’s Handbook, Sebastopol 1995, s. 31–52. Za: A. Bógdał-
Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm i problemy bezpieczeństwa informacyjnego we współczesnym świecie. Warszawa 2003, s. 141.
Na temat terminów związanych z atakiem w cyberprzestrzeni więcej: F. B. Cohen: Protection and Security on the Information
Superhighway. New york 1995 oraz F. B. Cohen: Information System. Attacks: A preliminary Classification Scheme, “Computers and
Security”.1997 nr 1, t. 16.
6
Malware – od anglojęzycznych słów: malicious software. S. Garfinkel, G. Spafford: Bezpieczeństwo w Unixie i Internecie. Warszawa
1997, s. 3. Za: A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm…, s. 145.
7
A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm…, s. 145–146 oraz D. E. Denning: Wojna…, s. 306–307.
8
D. E. Denning: Activism, Hacktivism and Cyberterrorism: The Internet as a Tool for Influencing Foreign Policy. W: J. Arquilla, D. Ronfeldt
(red.): Network and Netwars: The Future of Terror, Crime and Militancy. Santa Monica 2001, s. 264.
9
D. Doroziński: Hakerzy. Technoanarchiści cyberprzestrzeni. Gliwice 2001, s. 248–263. Za: A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki:
Cyberterroryzm..., s. 80.
10
H. Salik: Szybki jak szafir. „Gazeta Wyborcza” 11 lutego 2003. Za: A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm…, s. 147.
11
U. S. General Accounting Office, Information Security: Computer Attacks at Departament of Defense Pose Increasing Pisk,
GAO/AMID-96-84, Washington, 1996, s. 25. Za: A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm…, s. 79.
12
R. Stark: Cyber Terrorism.... Za: A. Bógdał-Brzezińka, M. F. Gawrycki: Cyberterroryzm…, s. 79.
13
R. Szymański: Cyberterroryzm…, s. 12.
Przepełnienie bufora
(buffer overflow)
J
est to najpopularniejsza metoda ataku
w Internecie. Atakujący wykorzystuje błędy
logiczne w oprogramowaniu komputera (np. nie-
poprawne instrukcje w kodzie źródłowym)
do wysyłania łańcuchów danych o rozmiarach
przekraczających bufor wejściowy. Haker uzysku-
je uprawnienia i instaluje własne programy
w zaatakowanym urządzeniu, np. zmienia zawar-
tość strony internetowej. Poszukiwanie celu
ataku polega na skanowaniu portów w celu zna-
lezienia luk w zabezpieczeniach.
13
u
przegląd wojsk lądowych 63
2007/01
FELIETON wodzowie, stratedzy i taktycy
P
ozostawił po sobie kilka
prac, z których najważ-
niejsze to: Nad Wisłą
i Wkrą. Studium z polsko-rosyj-
skiej wojny 1920 roku oraz Przy-
szła wojna – jej możliwości i cha-
rakter oraz związane z nim za-
gadnienia obrony kraju. Udzielał
się często na łamach „Kuriera
Warszawskiego”, w którym opu-
blikował prawie 70 artykułów
w latach 1928–1934.
Mimo że druga z wymienio-
nych książek dotyczy zagadnień
przede wszystkim natury poli-
tycznej, natomiast w sferze ope-
racyjnej i taktycznej, jak stwier-
dził gen. F. Skibiński (teoretyk
i badacz sztuki wojennej), gene-
rał Sikorski proponuje nieznacz-
ną tylko liczbę własnych rozwią-
zań o charakterze ogólnym, no-
watorskim i oryginalnym, bez
wątpienia należy ona do tych pu-
blikacji, które powinny znaleźć się
w bibliotece każdego oficera.
Przyszłość rodzajów wojsk
Zajmując się zagadnieniami
nowoczesnego wojska, gen. Sikor-
ski odniósł się również do rozwo-
ju piechoty, kawalerii i artylerii. Po-
dobnie jak ppłk Mossor (później-
szy generał), był przeciwnikiem
nieprzemyślanych eksperymen-
tów, zmierzających do wprowa-
dzenia nowej organizacji jedno-
stek piechoty lub jej szybkiego
przezbrojenia. Proponował stop-
niowe, powolne i ostrożne zmiany.
Piechota była tym rodzajem bro-
ni, według gen. Sikorskiego, na
który w pierwszej
wojnie światowej
przesunął się cały
ciężar walki. Jej
uniwersalny cha-
rakter, przede
wszystkim przy-
datność i niezbęd-
na obecność za-
równo w natarciu,
jak i w obronie miały podkreślać
jej znaczenie. Piechota, zdaniem
gen. Sikorskiego, powinna być
bronią coraz bardziej samodziel-
ną. Zdolna do przerzutu na więk-
szą odległość, powinna zachować
giętkość manewru, potęgę ognia
oraz pełną zdolność do ruchu.
W ten sposób miała stać się bro-
nią w jeszcze pełniejszym znacze-
niu uniwersalną.
Biorąc pod uwagę rozwój uzbro-
jenia piechoty i zmiany taktycz-
nych zasad jej użycia, za najmniej-
szą jednostkę zdolną do prowa-
dzenia samodzielnych działań
wskazał pułk piechoty, złożony
z kilku batalionów strzelców, kil-
ku kompanii ckm, kompanii moź-
dzierzy, baterii dział oraz kompa-
nii łączności. Proponował rów-
nież, w razie
potrzeby, przy-
dzielać do niej
artylerię oraz
oddział kawa-
l er y j ski ego
zwiadu lub mo-
tocykl i stów.
Przestrzegał
jednak przed
tym, aby dążenie do zapewnienia
piechocie nowoczesnej, możliwie
największej potęgi ognia, nie
ograniczyło jej rozmachu. Synte-
za ruchu i ognia, napisał, wydaje
się być najwięcej wskazana. Za
przykład posłużył mu rozwój pie-
choty w Niemczech i Francji.
Odnosząc się sceptycznie do
idei szybkiej modernizacji armii,
opowiadał się za rozwojem ka-
Działalność generała daleko
odbiegała od przyjętych
w polityce zasad,
gdyż jesienią 1939 r.
przyjął obowiązki
szefa rządu i naczelnego wodza.
Generał broni
Władysław Sikorski
(1881–1943)
Piechota, zdaniem
gen. Sikorskiego,
powinna być bronią
coraz bardziej
samodzielną.
u
64 przegląd wojsk lądowych
2007/01
walerii. Trudno przy tym wyraź-
nie sprecyzować jego poglądy na
temat sposobu jej użycia. Z jed-
nej strony odmawiał kawalerii
samodzielnej roli, z drugiej zaś
wyznaczał jej takie zadania, że
ich wykonanie wymagało dużej
autonomiczności. Podobnie jak
w przypadku piechoty, sprzeci-
wiał się jej radykalnej reformie
(mechanizacji i motoryzacji),
wskazując ujemne strony takie-
go działania. Po zmotoryzowaniu
części oddziałów w jednostkach
kawalerii znalazłyby się, zda-
niem gen. Sikorskiego, zbyt od-
rębne elementy składowe, róż-
niące się metodami prowadze-
nia walki oraz zasięgiem działa-
nia. Zakładał, że większe związ-
ki organizacyjne kawalerii (dywi-
zje) nadal pozostaną czynnikiem
nieodzownie potrzebnym do wy-
konywania różnorodnych zadań,
takich jak: opanowanie i utrzy-
manie wysuniętych pozycji aż do
chwili nadejścia sił głównych, czy
osłona skrzydeł. Zakładał, że
w niedalekiej przyszłości pewne
jednostki kawalerii zostaną zmo-
toryzowane w całości. Osiągając
szybkość 20 kilometrów na go-
dzinę, uzyskają zasięg 100
– 200 kilometrów w ciągu dnia
i tak znaczną potęgę ognia, że
łatwo będą się angażować w bi-
twę na dalekie odległości i na
rozległym froncie, przyczyniając
się równocześnie do odrodzenia
zaskoczenia. Masowe użycie
zmotoryzowanych jednostek ka-
walerii mogłoby przyczynić się,
zdaniem gen. Sikorskiego, do
przewrotu w planowaniu i dowo-
dzeniu operacjami.
W przypadku artylerii skupił
się na dwóch istotnych kwe-
stiach: sposobie transportu
i stopniu samodzielności. Opo-
wiadał się za trakcją mechanicz-
FELIETON wodzowie, stratedzy i taktycy
ną (gąsienicową). Nie wykluczał
też możliwości wykorzystania
przez artylerię ciężkich czołgów,
które w przyszłości mogłyby stać
się jej częścią składową, ale nie
przewidywał ich szybkiego roz-
woju (ze względu na koszty). Co
do samodzielności artylerii
w przyszłej wojnie, gen. Sikorski
zajmował dość elastyczne sta-
nowisko. Zarówno artyleria prze-
ciwpancerna, jak i lekka miały
utracić dotychczasową samo-
dzielność i stać się integralną
częścią piechoty. Pełną samo-
dzielność miała utrzymać nato-
miast artyleria ciężka i dalekie-
go zasięgu.
Wiele miejsca w swoich rozwa-
żaniach gen. Sikorski poświęcił
najmłodszym (nowoczesnym) ro-
dzajom broni, które pojawiły się
podczas pierwszej wojny świato-
wej, kilka lat zaś po jej zakończe-
niu przechodziły kolejne fazy roz-
woju. Rolę broni pancernej
w przyszłej wojnie przewidywał na-
stępującą: W przyszłości czołgi
i samochody pancerne mogą
współdziałać z kawalerią w rozpo-
znaniu i zwiadach oraz w podej-
mowaniu głębokich wypadów.
Proponował jednak tworzenie od-
działów mieszanych, w których
obok czołgów powinny znaleźć się
oddziały piechoty zmotoryzowa-
nej. Nie wierzył jednak, aby czołgi
mogły w niedalekiej przyszłości za-
stąpić całkowicie kawalerię czy
prowadzić samodzielne działania,
podobnie jak nie przewidywał two-
rzenia wielkich jednostek pancer-
nych. Z dystansem odnosił się do
poglądów zakładających, że broń
pancerna zmieni w istotny sposób
obraz i charakter przyszłej wojny.
Generał Skibiński, pisząc przed-
mowę do drugiego wydania książ-
ki Sikorskiego, nazwał jego poglą-
dy dotyczące użycia broni pancer-
nej w przyszłej wojnie niezwykle
konserwatywnymi. Zarzucał auto-
rowi, że był pod wpływem francu-
skiej doktryny i dlatego wyznawał
wynikające z niej minimalistyczne
poglądy: [...] był on daleki od wy-
obrażenia sobie wielkich bitew,
w których na tym samym kierun-
ku operacyjnym wprowadza się
do natarcia nie jedną, ale parę sa-
modzielnych armii pancernych.
A przecież już w 1939 r. Niemcy
łączyli swoje dywizje pancerne
w korpusy, a w 1940 i 1941 r.
w grupy pancerne, przeorganizo-
wane później w armie.
Jakie lotnictwo?
Krytykując teorię Douheta, za-
kładającą zdolność lotnictwa do
strategicznych uderzeń, gen. Si-
korski napisał: Opanowanie po-
wietrza jest wtedy tylko pewne
i całkowite, gdy się zniszczy lot-
nictwo przeciwnika. Nieprzyja-
cielskiej armii powietrznej nie
można zmusić do przyjęcia decy-
dującej o jej losie bitwy. Oceniał,
że jest to broń wszechstronna,
niezbędna zarówno w działa-
niach zaczepnych, jak i obron-
nych, przewidując dla niej wiele
różnorodnych zadań: Lotnictwo,
jako broń nadająca się zarówno
u
w ataku, jak i w obronie, spełniać
będzie w przyszłej wojnie najróż-
norodniejsze zadania i misje. Na-
leżą do nich: bombardowanie
i ostrzeliwanie z powietrza, roz-
poznanie i wywiad, służba łącz-
ności, transporty itd. Doceniał ro-
lę lotnictwa w prowadzeniu samo-
dzielnych działań bojowych, cho-
ciaż: W pierwszym jednak rzędzie
jego zadaniem będzie walka
o przewagę w powietrzu i jego
opanowanie oraz bombardowa-
nie najpoważniejszych ośrodków
siły przeciwnika na lądzie.
Wiele miejsca w Przyszłej woj-
nie poświęcił gen. Sikorski pro-
gnozom wojny chemicznej,
a zwłaszcza kwestii masowego
użycia gazów bojowych. Jedy-
nym skutecznym hamulcem po-
sługiwania się gazami bojowymi
czy bronią bakteriologiczną, na-
pisał, jest niebezpieczeństwo
przeniesienia jego skutków na
własne oddziały oraz ludność
swojego kraju.
Wskazówki dotyczące
wojowania
Trudno dzisiaj o wyraźną inter-
pretację zasad sztuki wojennej
preferowanych przez gen. Sikor-
skiego. Nie precyzując ich jedno-
znacznie, pozostawił pole do swo-
bodnej interpretacji, a niekiedy
nawet nadinterpretacji. Nierzad-
ko znajdziemy informacje przypi-
sujące gen. Sikorskiemu (podob-
nie jak w przypadku ppłk. Mosso-
ra) wyszczególnienie czterech za-
sad sztuki wojennej (swoboda
działania, ekonomia sił, zaskocze-
nie i przewaga). W treści poszcze-
gólnych rozdziałów bez wątpienia
można zauważyć cechy odpowia-
dające każdej z nich, ale jedynie
zaskoczeniu poświęcił jeden
z rozdziałów. Samo zaskoczenie
utożsamiał z niespodzianką, pi-
sząc: [...] rola niespodzianki pole-
ga na zachowaniu w tajemnicy
przygotowań do walki. Wyróżniał
niespodziankę taktyczną i strate-
giczną. Niespodzianka taktyczna
miała polegać na ukryciu podsta-
wy wyjściowej, dnia, godziny
i w ogóle wszystkich warunków.
Bardziej pojemna znaczeniowo
była niespodzianka strategiczna,
wymagająca zrealizowania więk-
szej liczby przedsięwzięć.
Przewagę liczebną określał ja-
ko pierwszą dźwignię zwycięs-
twa, chociaż przyznawał, że
w przyszłości nie tylko ilość, ale
i jakość wojska będzie decydo-
wała o przewadze w walce. Eko-
nomię sił, w myśl której należa-
ło skupić w rozstrzygającym miej-
scu możliwie największą ilość sił,
uważał nadal za jedną z podsta-
wowych reguł sztuki wojennej.
W przyszłej wojnie, przy rozle-
głych i trudnych do obrony grani-
cach, zasada ta powinna odgry-
wać ważną rolę. Dążenie do uzy-
skania swobody działania do-
strzegał chociażby w sprawnie
przeprowadzonym manewrze.
By zwyciężać
Jaki miał być zatem charakter
przyszłej wojny według gen. Sikor-
skiego? Przede wszystkim miała
to być wojna światowa (angażu-
jąca prawie wszystkie kraje). Ze
światowego zasięgu miał wynikać
jej koalicyjny charakter. Dlatego
szczególne znaczenie przypisy-
wał wyznaczeniu, jeszcze w cza-
sie pokoju, jednolitego (koalicyj-
nego) kierownictwa politycznego
oraz dowództwa wojskowego.
Proponował również powołanie
wspólnego komitetu ekspertów
czy wreszcie przyjęcie jednolite-
go planu prowadzenia operacji
wojennych. Symptomatyczny
w tym przypadku może wydawać
się brak zaufania gen. Sikorskie-
go do wszelkich sojuszów między-
państwowych, włącznie z między-
narodowym systemem bezpie-
czeństwa. Przestrzegał przed
tym, że nawet najbardziej zaufa-
ny sojusznik może się w ostatniej
chwili wycofać ze swoich zobo-
wiązań albo opóźniać ich wypeł-
nienie. Przewidując, że przyszła
wojna światowa będzie bardziej
materiałochłonna i bezwzględ-
niejsza niż poprzednia, jej po-
wszechność widział w harmonij-
nym współdziałaniu czynników
administracyjnych, gospodar-
czych i wojskowych.
Korzystając z doświadczeń po-
przednich wojen (w tym zwłaszcza
pierwszej wojny światowej), wyraź-
nie sprzeciwiał się poglądom za-
kładającym pozycyjny charakter
przyszłej wojny. Nie zaprzeczał, że
będzie ona wojną na wyczerpanie
(długotrwałą i materiałową), ale:
dominować w niej mają działania
dynamiczne, manewrowe.
Dzisiaj, znając przebieg dzia-
łań ostatniej wojny światowej,
możemy śmiało określić poglądy
autora Przyszłej wojny mianem
dalekowzrocznych.
g
ppłk dr ANDRZEJ POLAK
Akademia Obrony Narodowej
Z dystansem odnosił się do poglądów
zakładających, że broń pancerna
zmieni w istotny sposób obraz
i charakter przyszłej wojny
Zarówno artyleria
przeciwpancerna,
jak i lekka miały
utracić
dotychczasową
samodzielność i stać
się integralną
częścią piechoty.
przegląd wojsk lądowych 6o
2007/01
walerii. Trudno przy tym wyraź-
nie sprecyzować jego poglądy na
temat sposobu jej użycia. Z jed-
nej strony odmawiał kawalerii
samodzielnej roli, z drugiej zaś
wyznaczał jej takie zadania, że
ich wykonanie wymagało dużej
autonomiczności. Podobnie jak
w przypadku piechoty, sprzeci-
wiał się jej radykalnej reformie
(mechanizacji i motoryzacji),
wskazując ujemne strony takie-
go działania. Po zmotoryzowaniu
części oddziałów w jednostkach
kawalerii znalazłyby się, zda-
niem gen. Sikorskiego, zbyt od-
rębne elementy składowe, róż-
niące się metodami prowadze-
nia walki oraz zasięgiem działa-
nia. Zakładał, że większe związ-
ki organizacyjne kawalerii (dywi-
zje) nadal pozostaną czynnikiem
nieodzownie potrzebnym do wy-
konywania różnorodnych zadań,
takich jak: opanowanie i utrzy-
manie wysuniętych pozycji aż do
chwili nadejścia sił głównych, czy
osłona skrzydeł. Zakładał, że
w niedalekiej przyszłości pewne
jednostki kawalerii zostaną zmo-
toryzowane w całości. Osiągając
szybkość 20 kilometrów na go-
dzinę, uzyskają zasięg 100
– 200 kilometrów w ciągu dnia
i tak znaczną potęgę ognia, że
łatwo będą się angażować w bi-
twę na dalekie odległości i na
rozległym froncie, przyczyniając
się równocześnie do odrodzenia
zaskoczenia. Masowe użycie
zmotoryzowanych jednostek ka-
walerii mogłoby przyczynić się,
zdaniem gen. Sikorskiego, do
przewrotu w planowaniu i dowo-
dzeniu operacjami.
W przypadku artylerii skupił
się na dwóch istotnych kwe-
stiach: sposobie transportu
i stopniu samodzielności. Opo-
wiadał się za trakcją mechanicz-
FELIETON wodzowie, stratedzy i taktycy
ną (gąsienicową). Nie wykluczał
też możliwości wykorzystania
przez artylerię ciężkich czołgów,
które w przyszłości mogłyby stać
się jej częścią składową, ale nie
przewidywał ich szybkiego roz-
woju (ze względu na koszty). Co
do samodzielności artylerii
w przyszłej wojnie, gen. Sikorski
zajmował dość elastyczne sta-
nowisko. Zarówno artyleria prze-
ciwpancerna, jak i lekka miały
utracić dotychczasową samo-
dzielność i stać się integralną
częścią piechoty. Pełną samo-
dzielność miała utrzymać nato-
miast artyleria ciężka i dalekie-
go zasięgu.
Wiele miejsca w swoich rozwa-
żaniach gen. Sikorski poświęcił
najmłodszym (nowoczesnym) ro-
dzajom broni, które pojawiły się
podczas pierwszej wojny świato-
wej, kilka lat zaś po jej zakończe-
niu przechodziły kolejne fazy roz-
woju. Rolę broni pancernej
w przyszłej wojnie przewidywał na-
stępującą: W przyszłości czołgi
i samochody pancerne mogą
współdziałać z kawalerią w rozpo-
znaniu i zwiadach oraz w podej-
mowaniu głębokich wypadów.
Proponował jednak tworzenie od-
działów mieszanych, w których
obok czołgów powinny znaleźć się
oddziały piechoty zmotoryzowa-
nej. Nie wierzył jednak, aby czołgi
mogły w niedalekiej przyszłości za-
stąpić całkowicie kawalerię czy
prowadzić samodzielne działania,
podobnie jak nie przewidywał two-
rzenia wielkich jednostek pancer-
nych. Z dystansem odnosił się do
poglądów zakładających, że broń
pancerna zmieni w istotny sposób
obraz i charakter przyszłej wojny.
Generał Skibiński, pisząc przed-
mowę do drugiego wydania książ-
ki Sikorskiego, nazwał jego poglą-
dy dotyczące użycia broni pancer-
nej w przyszłej wojnie niezwykle
konserwatywnymi. Zarzucał auto-
rowi, że był pod wpływem francu-
skiej doktryny i dlatego wyznawał
wynikające z niej minimalistyczne
poglądy: [...] był on daleki od wy-
obrażenia sobie wielkich bitew,
w których na tym samym kierun-
ku operacyjnym wprowadza się
do natarcia nie jedną, ale parę sa-
modzielnych armii pancernych.
A przecież już w 1939 r. Niemcy
łączyli swoje dywizje pancerne
w korpusy, a w 1940 i 1941 r.
w grupy pancerne, przeorganizo-
wane później w armie.
Jakie lotnictwo?
Krytykując teorię Douheta, za-
kładającą zdolność lotnictwa do
strategicznych uderzeń, gen. Si-
korski napisał: Opanowanie po-
wietrza jest wtedy tylko pewne
i całkowite, gdy się zniszczy lot-
nictwo przeciwnika. Nieprzyja-
cielskiej armii powietrznej nie
można zmusić do przyjęcia decy-
dującej o jej losie bitwy. Oceniał,
że jest to broń wszechstronna,
niezbędna zarówno w działa-
niach zaczepnych, jak i obron-
nych, przewidując dla niej wiele
różnorodnych zadań: Lotnictwo,
jako broń nadająca się zarówno
u
w ataku, jak i w obronie, spełniać
będzie w przyszłej wojnie najróż-
norodniejsze zadania i misje. Na-
leżą do nich: bombardowanie
i ostrzeliwanie z powietrza, roz-
poznanie i wywiad, służba łącz-
ności, transporty itd. Doceniał ro-
lę lotnictwa w prowadzeniu samo-
dzielnych działań bojowych, cho-
ciaż: W pierwszym jednak rzędzie
jego zadaniem będzie walka
o przewagę w powietrzu i jego
opanowanie oraz bombardowa-
nie najpoważniejszych ośrodków
siły przeciwnika na lądzie.
Wiele miejsca w Przyszłej woj-
nie poświęcił gen. Sikorski pro-
gnozom wojny chemicznej,
a zwłaszcza kwestii masowego
użycia gazów bojowych. Jedy-
nym skutecznym hamulcem po-
sługiwania się gazami bojowymi
czy bronią bakteriologiczną, na-
pisał, jest niebezpieczeństwo
przeniesienia jego skutków na
własne oddziały oraz ludność
swojego kraju.
Wskazówki dotyczące
wojowania
Trudno dzisiaj o wyraźną inter-
pretację zasad sztuki wojennej
preferowanych przez gen. Sikor-
skiego. Nie precyzując ich jedno-
znacznie, pozostawił pole do swo-
bodnej interpretacji, a niekiedy
nawet nadinterpretacji. Nierzad-
ko znajdziemy informacje przypi-
sujące gen. Sikorskiemu (podob-
nie jak w przypadku ppłk. Mosso-
ra) wyszczególnienie czterech za-
sad sztuki wojennej (swoboda
działania, ekonomia sił, zaskocze-
nie i przewaga). W treści poszcze-
gólnych rozdziałów bez wątpienia
można zauważyć cechy odpowia-
dające każdej z nich, ale jedynie
zaskoczeniu poświęcił jeden
z rozdziałów. Samo zaskoczenie
utożsamiał z niespodzianką, pi-
sząc: [...] rola niespodzianki pole-
ga na zachowaniu w tajemnicy
przygotowań do walki. Wyróżniał
niespodziankę taktyczną i strate-
giczną. Niespodzianka taktyczna
miała polegać na ukryciu podsta-
wy wyjściowej, dnia, godziny
i w ogóle wszystkich warunków.
Bardziej pojemna znaczeniowo
była niespodzianka strategiczna,
wymagająca zrealizowania więk-
szej liczby przedsięwzięć.
Przewagę liczebną określał ja-
ko pierwszą dźwignię zwycięs-
twa, chociaż przyznawał, że
w przyszłości nie tylko ilość, ale
i jakość wojska będzie decydo-
wała o przewadze w walce. Eko-
nomię sił, w myśl której należa-
ło skupić w rozstrzygającym miej-
scu możliwie największą ilość sił,
uważał nadal za jedną z podsta-
wowych reguł sztuki wojennej.
W przyszłej wojnie, przy rozle-
głych i trudnych do obrony grani-
cach, zasada ta powinna odgry-
wać ważną rolę. Dążenie do uzy-
skania swobody działania do-
strzegał chociażby w sprawnie
przeprowadzonym manewrze.
By zwyciężać
Jaki miał być zatem charakter
przyszłej wojny według gen. Sikor-
skiego? Przede wszystkim miała
to być wojna światowa (angażu-
jąca prawie wszystkie kraje). Ze
światowego zasięgu miał wynikać
jej koalicyjny charakter. Dlatego
szczególne znaczenie przypisy-
wał wyznaczeniu, jeszcze w cza-
sie pokoju, jednolitego (koalicyj-
nego) kierownictwa politycznego
oraz dowództwa wojskowego.
Proponował również powołanie
wspólnego komitetu ekspertów
czy wreszcie przyjęcie jednolite-
go planu prowadzenia operacji
wojennych. Symptomatyczny
w tym przypadku może wydawać
się brak zaufania gen. Sikorskie-
go do wszelkich sojuszów między-
państwowych, włącznie z między-
narodowym systemem bezpie-
czeństwa. Przestrzegał przed
tym, że nawet najbardziej zaufa-
ny sojusznik może się w ostatniej
chwili wycofać ze swoich zobo-
wiązań albo opóźniać ich wypeł-
nienie. Przewidując, że przyszła
wojna światowa będzie bardziej
materiałochłonna i bezwzględ-
niejsza niż poprzednia, jej po-
wszechność widział w harmonij-
nym współdziałaniu czynników
administracyjnych, gospodar-
czych i wojskowych.
Korzystając z doświadczeń po-
przednich wojen (w tym zwłaszcza
pierwszej wojny światowej), wyraź-
nie sprzeciwiał się poglądom za-
kładającym pozycyjny charakter
przyszłej wojny. Nie zaprzeczał, że
będzie ona wojną na wyczerpanie
(długotrwałą i materiałową), ale:
dominować w niej mają działania
dynamiczne, manewrowe.
Dzisiaj, znając przebieg dzia-
łań ostatniej wojny światowej,
możemy śmiało określić poglądy
autora Przyszłej wojny mianem
dalekowzrocznych.
g
ppłk dr ANDRZEJ POLAK
Akademia Obrony Narodowej
Z dystansem odnosił się do poglądów
zakładających, że broń pancerna
zmieni w istotny sposób obraz
i charakter przyszłej wojny
Zarówno artyleria
przeciwpancerna,
jak i lekka miały
utracić
dotychczasową
samodzielność i stać
się integralną
częścią piechoty.
Przegląd Wojsk Lądowych (The Land Forces Review)
Dear Readers,
The reactivated issue of „Przegląd Wojsk Lądowych” („The Land
Forces Review”) is published after its half-year absence. Much of this
issue is devoted to the matters of the chemical troops.
The Commander of the Land Forces’ text is an appeal to all soldiers of
this largest branch of the armed forces to enter the discussion about the
most effective ways of troop training on the pages of our monthly. He also
encourages the participants of peace and stabilization missions to share
their experience.
The article by LtCol Andrzej Nowak provides observations regarding
the choice of a transporter for the reconnaissance subunits, and
advantages and disadvantages of the wheeled and tracked vehicles.
The soldiers of chemical troops give information on the changes
induced by the amended normative documents of the Alliance.
Capt. Robert Pich presents the propositions regarding the packages
for contamination elimination, and suggests that the “training
packages”, which are prepared for use in the same way as the combat ones, be used during
the training. Such solution is beneficial for natural environment. Another article worth attention
is by Maj. Roman Syper and discusses the risks having a lot in common with the tank ammunition
with APFS DS (armor-piercing, fin-stabilized, discarding sabot). This problem does not yet
concern our army, but soldiers in Iraq may encounter these types of risks.
The article dealing with the training simulators for the antiaircraft gunners induces making
comparisons on the training efficiency in our units. The solutions suggested by the author
assume that one training simulator, discussed in this article, would satisfy the need of the
Polish Armed Forces. Col Bogdan Panek writes about German military education and the
Bundeswehr Academy of Command. Col Wojciech Wnuk suggests that some of the system
solutions in the British reserve forces be applied in Poland.
LtCol Andrzej Polak writes about the book “Przyszła wojna” (“A Future War”) about Gen. Sikorski
– some of the thoughts there are worth pondering over.
Enjoy reading!
Editorial Staff
Tłumaczenie: Anita Kwaterowska
WARUNKI ZAMIESZCZANIA PRAC
Materiały (w wersji elektronicznej) do „Przeglądu Wojsk Lądowych” prosimy przesyłać na adres: Redakcja
Wojskowa, Aleje Jerozolimskie 97, 00-909 Warszawa lub przeglad-sz@redakcjawojskowa.pl. Opracowanie musi
być podpisane imieniem i nazwiskiem z podaniem stopnia wojskowego i tytułu naukowego. Należy również
podać numery: NIP, PESEL, dowodu osobistego oraz konta bankowego, a także dokładny adres służbowy,
prywatny i urzędu skarbowego oraz numer telefonu, datę i miejsce urodzenia, a także imiona rodziców. Ponadto
należy dołączyć zdjęcie z aktualnym stopniem wojskowym. W przypadku braku wymaganych danych nie będziemy
mogli opublikować danego materiału. Redakcja przyjmuje materiały opracowane w formie artykułów. Ich objętość
powinna zawierać ok. 13 tys. znaków (co odpowiada 4 stronom miesięcznika). Rysunki i szkice należy przygotować
zgodnie z wymaganiami poligrafii (najlepiej w programie Ilustrator lub Corel), zdjęcia w formacie tiff lub jpeg
– rozdzielczość 300 dpi. Należy podać źródła, z których autor korzystał przy opracowywaniu materiału.
Niezamówionych artykułów redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie przy tym prawo do dokonywania poprawek
stylistycznych oraz skracania i uzupełniania artykułów bez naruszania myśli autora. Autorzy opublikowanych
prac otrzymają honoraria według obowiązujących stawek. Oryginalne rysunki i zdjęcia zakwalifikowane do druku
honoruje się oddzielnie.

You're Reading a Free Preview

Download
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->