You are on page 1of 163

Jarmark sensacji

Egon Erwin Kisch

O BALLADACH LEPEGO METODEGO


Jakkolwiek moe to brzmied jak opowied z okresu romantyzmu, trzeba rozpoczd od tego, e lepy Metody piewa na naszym podwrzu co w rodzaju ballady. Sieo wybiegajca w podwrze jest szeroka i sklepiona, a jednak pena mroku, elazne drzwi po lewej i prawej stronie kryj cztery nigdy nie odwiedzane lochy. U wejcia piwnicznego dynda elazna obrcz z resztkami tajemniczego aocucha, a w samej piwnicy znajduje si sala rycerska i kilka mniejszych sal, z ktrych wiody niegdy dwa przejcia do ratusza i do Tyoskiegp kocioa. Gdy bdziemy doroli, odwalimy na nowo te od dawna zasypane przejcia i uzbrojeni przedrzemy si nimi chykiem, aby dokonad czego wielkiego. To pewne. Nasze podwrze otacza na wysokoci pierwszego pitra szpaler szlachetnych kolumn pochodzcych z szesnastego wieku. Kobiety i dziewczta, przechylone przez balustrad, przysuchuj si piewowi lepego Metodego, midzy kolumnami za wisz lambrekiny. Dywany te nie znalazy si tu bynajmniej dla ozdoby fasady, lecz wyniesiono je z mieszkao w celu odkurzenia, a przysuchujce si piewowi kobiety powinny raczej trzepad dywany, wietrzyd materace i pociel albo rozwieszad bielizn do suszenia. Niewtpliwie lepy Metody piewa przepiknie. Jego tremolo trzepoce si wzdu sklepieo sieni, przenika, drwic z elaznych drzwi, do nigdy nie odwiedzanych lochw, do podziemnej, sali rycerskiej i do zasypanych przejd przeszoci Czech, a naszej przyszoci. Jednoczenie piew jego dosiga i wyszych piter, bo podobnie jak z arkad pierwszego, rwnie z okien drugiego i trzeciego pitra wychylaj si gospodynie i suce. Jeli mog po sobie sdzid innych, to nie tylko pikny go zwabia suchaczy lepego Metodego i take nie melodia jego pieni. Nie, to tekst odnosi zwycistwo nad tonem; literatura - nad muzyk. Jak ju wspomniaem w pierwszym zdaniu, to, co piewa, lepy Metody, jest rodzajem ballady. Sowa rozpoczynajce jak ksik maj zazwyczaj przykud uwag przyszego czy-1 tein lica i nie naley ich brad zbyt dosownie. W naszym wypadku jednak wypowied, e lepy Metody piewa rodzaj ballady; j bdzie tylko wtedy prawdziwa, o ile przyjmie si j dosowniej to znaczy, e ballada odpowiada opisowi jakiego wydarzenia! w formie wiersza. W tym sensie jest lepy Metody tak wycznie piewakiem ballad, e wzbrania si on piewad co innego, powiedzmy jak ari, pieo miosn, kuplet lub jakkolwiek i sentymentaln, modn piosenk, chocia posuguje si ich melodiami. Nigdy nie zapyta Daisy - kiedy odbdzie si lub, nigdy nie zapewni, e caowaby lady twoich stp i e wszystko by odda dla ciebie. Jego repertuar skada si wycznie z opisw wydarzeo, ktre mniej lub wicej naleay do historii, s histori lub stan si ni, a wic - z ballad., Mgby jednak kto zauwayd, e ballada poza zaoeniami treciowymi winna odpowiadad rwnie okrelonym zaoeniom formalnym, a bez nich pieni lepego Metodego s jedynie pieniami ulicznymi. Taka prba ponienia lepego Metodego i jego tekstw spotka si z naszym sprzeciwem. Czemu to jemu i jemu podobnym zarzuca si prymitywnod, naiwnod, brak formy, skoro to wszystko podnosi walor pieni ludowej, jeeli tylko wyraa jakie uczucia? Czemu ceni si najwyej ballady Gotfryda

Augusta Buergera i Edgara Allana Poe, ktre nie opisuj wydarzeo prawdziwych lub prawdopodobnych, a tylko opowiadaj o duchach? Czemu pochwala irrealnod twrca ballad Fryderyk Schiller? Odpowied brzmi: nawet w literaturze konkretna wypowied jest niebezpieczna, bowiem kada prawda zawiera potencjaln krytyk i bunt. My jednak twierdzeniu: tylko to, co si nigdy nigdzie nie wydarzyo, nie starzeje si nigdy przeciwstawimy inne: tylko to nie starzeje si, co si zawsze i wszdzie wydarzyd moe. Rzecz jasna, e nie podajemy tej tezy z powodu lepego Metodego, ktry moe nie sysza nigdy zarwno sowa ballada, jak i pieo uliczna i ktremu jest obojtne, czy jego repertuar zaliczony zostanie do literatury. Nie jest on jednake wolny od prnoci piewaka. Nie mogc widzied swoich suchaczy musi upewnid si w inny sposb o ich obecnoci. Zwrotka jest adna, nieprawda? - pyta on po kadej zwrotce, a damy z wysokiego balkonu odpowiadaj gono, e zwrotka jest pikna, nawet bardzo pikna. Mnie lepy Metody nie potrzebuje pytad, czy jestem obecny. Przez cay dzieo stoj w pobliu jego bruska1. Po raz ktry matka rzuca mi upomnienie, abym nie podchodzi blisko, bo obawia sie e iskra moe mi wpad do oka. Jego imi napenia mnie podziwem, jakkolwiek w Pradze wielu chopcw nosi imiona apostow Sowian - Cyryla lub Metodego. Imponuje mi rwnie jego wiek, jest on - zwaszcza na pocztku naszej znajomoci - bardzo, bardzo stary, chod nie tak stary jak doroli, ktrych wieku nie da si w ogle ustalid. Jego kdzierzawe wosy s tej samej tej barwy co konierze mundurw dragonwszstakw, czynicych zakupy w sklepie mego ojca. lepy Metody jest czeladnikiem wytwrcy noy, Kokoszki, w naszym domu, ale mieszka w zakadzie dla ociemniaych i nosi grube, ciemnoszare ubranie zakadowe z olbrzymimi guzikami z jeleniego rogu. Wieczorem, gdy wraca do domu, maca przed sob dwumetrowym kijem bambusowym gruboci ramienia, na ktrym zwisa dzwonek. Gdy przechodzi przez jezdni, doroki zatrzymuj si, a przechodnie ogldaj si za nim, jak za pywakiem na wzburzonych falach, jednake lepy Metody nie dostrzega wcale zainteresowania, jakie wzbudza. Rankiem zamiata sklep pana Kokoszki, czyci okno wystawowe, po czym staje u swego welocypedu, aby rozpoczd ostrzenie mnstwa szerokich noyc ze sklepw z manufaktura z ulicy Skrzanej, czasem brzytew, scyzorykw i noy rzenickich lub te - jake to adnie wyglda - kos i sierpw ze sklepu elaznego pana Lueftnera. elazo zgrzyta, kamieo sypie iskry, lepy Metody piewa i wielu sucha z zachwytem, a wrd nich przyszy autor tej ksiki. Jeszcze dzi zachowuj w mojej pamici pieni Metodego i najchtniej przytoczybym je w brzmieniu dosownym, gdyby nie pochodziy tak bardzo z ducha mowy czeskiej i traciy w przekadzie zarwno rym, jak i sens. Pierwsza pieo, ktr syszaem, rozpoczynaa si od sw: Pchajmy miao, Windischgraetz, ten cielak rzuca nam z Malej Strany kule w tyek. My, dzieci, sdzimy, e to kulki do zabawy, ktre Windischgraetz, ten cielak, rzuca nam w tyek, a wic pchamy miao Po kadej sylabie sowa ty-ek lepy Metody czyni kunsztown przerw, w ktr wpada jazgot kobiet, a iskry pomidzy toczcym si kamieniem i kling wypryskuj jak rakiety w dniu w. Nepomucena.
1

Brus may kamieo do ostrzenia

Aktualnod tej piosenki dawno przemina, pieo pochodzi z 1848 roku, z czasu Rewolucji Praskiej, z ostatniego jej dnia, kiedy to z dzielnicy miasta, zwanej Mala Strana, austriacki genera, ksi Windischgraetz, otworzy ogieo na mieszczan. Wyjani mi to ojciec w moim pierwszym roku szkolnym, gdy zauway, e piewam co, czego nie rozumiem. Windischgraetz - tak opowiada ojciec - le rzdzi w Pradze i dlatego Bg go ukara. on jego zabia kula na rodku pokoju, jakkolwiek ulica przed paacem bya zupenie pusta i nikt nie sysza strzau; - Ulica bya pusta - zapytaem tracc oddech - i nikt nie sysza strzau? - Nawet wartownik przed domem go nie sysza - odpowiedzia ojciec. - Kto wic j zastrzeli? Mj ojciec pooy palec na wargach: To jest tajemnica, bardzo wielka tajemnica. Poniewa nie przestawaem nalegad, opowiedzia mi: - Byem wtedy maym chopcem, tylko o cztery lata starszym, ni ty dzi jeste. Mj kolega szkolny, Edward Kreibich, mieszka na ulicy Straganiarzy; jego ojciec mia naprzeciwko komendy wojskowej sklep z galanteri. Edzio umia wszystko zmajstrowad, by bardzo zrczny, nie taki niezdara jak ty. Bawilimy si czsto razem, take wwczas, w czerwcu 1848 roku, gdy wszyscy bylimy zdenerwowani z powodu wysania przez Wiedeo wojska przeciwko Pradze. Edzio sporzdzi wanie co cudownego - dziao. - Prawdziwe dziao? - Naturalnie nie prawdziwe, tylko zabawk. Jego lufa bya z klucza od naszego domu i... Suchaem arliwie i z szeroko otwartymi ustami. Zastrzelona ksina - tajemnica, ktra zostaa mi odkryta - historia o chopcach - dziao sporzdzone rk dziecka - a w koocu klucz od naszego domu. Nasza brama ma takie olbrzymie klucze. - Z klucza od naszego domu? - przerwaem - jake on dosta klucz od naszego domu? - Nie pytaj tyle - mrucza mj ojciec gniewnie. Czy powiedzia wicej, anieli zamierza? - To by wanie klucz od domu. Edzio sporzdzi z niego dziao i umocowa je na lawecie, wiesz, na rusztowaniu z koami, aby mogo si poruszad. A z mniejszego klucza ulalimy amunicj, to znaczy kule, i strzelalimy w pokoju. Gdy w Pradze zawrzao, Edzio powiedzia do mnie: Zostan cay dzieo przy oknie i kiedy naprzeciwko ukae si w pokoju genera, zastrzel go. - A wic Edzio zastrzeli pani Windischgraetz? - Tego ja nie wiem, nie byem przy tym. Ale gdy w poniedziaek, w Zielone witki, opowiadano o mierci ksinej, duo osb mwio, e to na pewno czcze gadanie, tylko ja od razu uwierzyem. - Ojcze, czy mona zabawk zastrzelid czowieka? - Jeli Pan Bg przypuci, to i z kija wypuci. Na tym zakooczy mj ojciec. Dopiero wiele lat pniej doszedem do przekonania, e z kija nie wypuci, nawet jeli Pan Bg przypuci. Zastanawiaem si nad tym, czemu mj ojciec wymyli t

histori, i tumaczyem to sobie w ten sposb: mwi o pewnej tajemnicy i nie mg bez uszczerbku dla swego autorytetu przyznad, e sam tej tajemnicy nie zna. W kadym razie nigdy nie odkryto sprawcy, a rezultaty; dochodzeo zachowano w takiej tajemnicy, e nie powierzono ich nawet policji, tylko przekazano je bezporednio tajnemu archiwum cesarskokrlewskiego namiestnictwa. Archiwum to przestao byd tajne, kiedy w 1918 roku cesarskokrlewskie namiestnictwo przestao urzdowad, monarchia austriacka bowiem przestaa istnied. Stare akta zawdroway do archiwum czechosowackiego Ministerstwa Spraw Wewntrznych i nie byy ju tajne. W czasie bytnoci w tym archiwum przypomniaem sobie wydarzenie, ktre mnie kiedy w opowiadaniu ojca tak poruszyo, i poprosiem o akta, pkat teczk - mierd ksinej Eleonory Windischgraetz. Przebiegem wzrokiem pierwsze dokumenty: protokoy rewizji domowych i mieszkaniowych w sprawie poszukiwania broni mogcej wchodzid w gr, a przeprowadzonych w obiektach pooonych naprzeciwko cesarsko - krlewskiej Komendy Gwnej; przesuchanie dwch kurierw Michaa Bakunina, ktry kierowa powstaniem, pojmanych w drodze z Clementinum do barykad; przesuchanie technika Maura i innych podejrzanych osb cywilnych itd., itd. Nie byo tu co szukad. Ju chciaem zwrcid stos akt, gdy spostrzegem pieczd lakow zwisajc z jednego arkusza. Zwisajce pieczcie nie s wprawdzie niczym niezwykym w archiwum, okazae pieczcie w kosztownych oprawach zwisaj na jedwabnych sznurkach z kadej bulli i kadego aktu, co tu jednak robi taka redniowieczna pieczd przy aktach z czasw mego ojca? I patrzcie tylko, to nie bya wcale pieczd, to byo raczej drewniane keczko dziecinnej zabawki i zwisao jako corpus delicti u omiostronicowego protokou, sporzdzonego 19 lipca 1848 roku z Jzefem Kreibichera, wacicielem sklepu z galanteri w domu nr 936 - I., Praga, ulica Straganiarzy. W protokole opisano dziao maego Edwarda tak dokadnie, jak mi je opisa mj ojciec. Nowoci dla mnie byo tylko to, e ojciec Kreibich, wedug wasnych jego zeznao, gdy jego dziesicioletni syn wypali z dziaa, zdzieli go po gowie, dziao za kopn tak, e ulego zniszczeniu, po czym wyrzuci je wraz z amunicj. W czasie urzdowej rewizji znaleziono kko, bezspornie pochodzce od lawety, i doczono je przy niniejszym do akt sprawy. Od czasu zatem, gdy oddano miertelny strza, mino pid tygodni, zanim podejrzenie zwrcio si przeciwko Edziowi. Mimo e, jak z przydugiego protokou wynika, wadze ledcze przypisyway tej sprawie znaczn wag, niczego nie mona byo dowied. Jeli Pan Bg przypuci, to i z kija wypuci dobrze, moe wierzya w to rwnie wysoka wadza, jednake wadza nie miaa takiej woli Boga wezwad przed sd i skazad. Powrdmy teraz do lepego Metodego, ktry piewajc poucza nas o historii wiata z czasw mego ojca. W czasie swego ywota, od 1838 do 1901 roku, ojciec mj przyjrza si z bliska tylko dwom wydarzeniom dziejowym: temu wanie powstaniu praskiemu z 1848 roku i wojnie midzy Austri a Prusami. Wydarzenia te mao wpyny na jego sposb ycia i zwyk by chwalid si wielokrotnie, e od lat modzieoczych sypia stale w tym samym ku. Jego synom los nie uyczy tak staego miejsca spoczynku. Jeden poleg modo w 1914 roku w wojnie wiatowej; drugi, ktry marzy o przyczeniu Austrii i o Wielkiej Rzeszy, nie czuje si mimo to szczliwy pod rzdami Hitlera; trzeci na skutek inwazji na Czechosowacj zosta okrutnie oddzielony od ony i dzieci; czwarty dziaa jako lekarz armii

chioskiej pod bombami, wrd oberwao chmur i trzsieo ziemi, a pity zosta po dugich perypetiach zagnany do Meksyku, gdzie spisuje te pamitniki o innych czasach i miejscach. Ale lepy Metody tkwi jeszcze w czasach ojca. Dziki jego pieniom przeywam - nie wiedzc o tym bitw pod Koeniggraetz, podobnie jak bohater Pustelni Parmeoskiej Stendhala, ktry nie przeczuwa, e bierze udzia w bitwie, i nie zna pobliskiej miejscowoci zwanej Waterloo. Lata cae sucham pieni lepego Metodego o przelewie krwi pod Sadow, o napierajcych na siebie jedcach pod Stezery i o niezliczonych a bezimiennych krzyach drewnianych pod Horenoves, ale te nazwy nic mi nie mwi. Niemiecka Klio bowiem wbia koniec swego cyrkla w miasteczko Koeniggraetz i zakrelia kolo, w ktrym znikny pace boju Horenoves, Sadowa i Stezery. Natomiast francuska Klio przyja wiosk Sadowa jako punkt centralny, zostawiajc Koeniggraetz w mroku. Revanche de Sadowa pour Koeniggraetz. Ku chwale rodzimego rozbjnika piewa lepy Metody podniecajc pieo. W dramatycznym narastaniu pieo ta podobna jest do przedstawieo kukiekowych na rynku w okresie Boego Narodzenia, ale jest jeszcze pikniejsza, gdy rymuje si, a w czasie piewu n zgrzyta o toczcy go kamieo i pryskaj zote iskierki. Wielu szlachetnych wyczynw dokona przywdca zbjecki Babinsky, zanim zostanie pojmany i bdzie musia cierpied w celi wiziennej, sptany lodowatymi aocuchami na rkach i nogach, Tu odwiedza go dama, jego dziewicza kochanka. Zbj Babinsky wyjawia jej, e jest zbjem Babinskym, o czyta powinna! waciwie wiedzied, inaczej bowiem jakeby moga go odnaled. Jutro, dodaje Babinsky, nastpi egzekucja. Na to ona pada martwa, a obracajcy si kamieo lepego Metodego zatrzymuje si gwatownie. Jedn ze swych pieni, swoj popisow pieo, musia lepy Metody w wiele, wiele lat pniej skrelid z repertuaru. Z tej pieni my, dzieci, w ogle nic nie rozumiemy i nadajemy Haneczce, maej dziewczynce z trzeciego pitra, na podstawie tej pieni przydomek - Hanka Fasz. W rzeczywistoci, w pieni imi, a w tym wypadku nazwisko - Hanka, naley do mczyzny, ale i on nie zostaje oskarony o fasz, lecz wzity w obron przed tym zarzutem. Chodzi tu o urzdnika muzeum, Wacawa Hank, ktry w 1817 roku odkry w wiey kocioa w Dvorze Kralovej rkopis z wczesnego redniowiecza. W koach uczonych wiata odkrycie to wywoao wielkie wraenie i znaczne zainteresowanie kultur czesk, ktra okazaa si tym samym prekursork kultury europejskiej. Tote wielkie byo oburzenie Czechw, gdy 50 lat pniej w praskiej gazecie niemieckiej Tagesbote anonimowy paleograf (znowu 50 lat pniej stwierdziem, e by nim bibliotekarz Zeidler) poda w wtpliwod autentycznod rkopisu. Redaktor Tagesbote, Dawid Kuh, zosta, skazany za oszczerstwo, jednake midzy Niemcami a Czechami nie osaba walka wywoana zakwestionowaniem autentycznoci rkopisu z Dvoru Kralovej. Jedni woali oszczercy, drudzy faszerze. I nagle fronty pomieszay si, gdy dwaj czescy uczeni, Gebauer i Masaryk, penym nazwiskiem i uczonymi wywodami poparli twierdzenie, e rkopis z Dvoru Kralovej jest falsyfikatem wykonanym przez Wacawa Hank. Przeciwko Gebauerowi i Masarykowi wsprodacy zwrcili gniew swj w najprzerniejszej postaci midzy Innymi w pieni, ktr piewa lepy Metody. W pieni twierdzono, e obaj zdrajcy odmawiaj narodowi czeskiemu prawa do przeszoci narodowej, a tym samym rwnie prawa do narodowej przyszoci, a nawet podaj w wtpliwod, czy kiedykolwiek czeskie

dziewcz wyowio z potoku wizank kwiatw, jak to w rkopisie z Dvoru Kralovej podano. (Ten fragment rkopisu Hankowego Goethe przetumaczy! na niemiecki pod tytuem Wizanka).. Wszystko, co na wiecie istnieje - tak wyszydza refren lepego Metodego - jest faszerstwem Hanki, a koocowy akord zawiera danie, by dad nauczk obu wrogom ludu. Dajcie obu panom po gowach, aby przestali masarykowad to, co czci kady Czech. Inaczej grozi im wielki pech, jak z powodu ich pisanki, e wszystko jest faszerstwem Hanki. Jednake w Masaryk dalej masarykowa to wszystko, co czcili zalepieni nacjonalici, i dlatego, zanim stworzy swojemu narodowi wasne paostwo, musia przezwyciyd co wicej, nie tylko ironiczne piosenki. W paostwie tym lepy Metody nie mg wicej piewad swej pieni. To jednak z punktu widzenia moich chopicych lat naley do przyszoci. Godn opiewania teraniejszoci Jest czas, kiedy Wetawa staje si bystra i rwca i zamienia staromiejski ld w archipelag. Kilka dni przedtem Haneczka, zwana Hank Fasz, prbowaa wtajemniczyd nas w piwnicy w arkana mioci (le si do tego zabraa), a dzi podziemna sala rycerska jest zatopiona, jak gdyby niebo spucio potop na t Sodom i Gomor. A do poziomu wejcia piwnicznego koysze si woda, ktra wtargna rurami kanau, podwrze stao si stawem, a lepy Metody musia przenied si wraz ze swym bruskiem na balkon pierwszego pitra. Stra ogniowa w byszczcych hemach, na parskajcych koniach i z olbrzymi pomp zajeda na nasze podwrze, aby wypompowad wod. Nam ta sensacja nie wystarcza. Zbyt niepokojce wieci nadchodz z okolic wybrzea, dokd dziecice nki potrafi dobiec w cigu zaledwie dziesiciu minut. Pod wodz Hanki, zwanej Hank Fasz, biegniemy najprzd na plac Betlejemski i na skraj ulicy Pocztowej, po ktrej ludzie, w sposb godny zazdroci, pywaj dkami. Potem omielamy si ruszyd ku brzegowi Wetawy. Spotykamy j jednak w poowie drogi, Cesarz Karol IV, ktry do tej pory trwa na staym ldzie, stoi obecnie w wodzie, fale omywaj zot bull w jego zwisajcej rce i wyglda to bardzo nieprzyzwoicie, gdy z tej bulli ciekaj krople. Krzyczymy z radoci widzc, e fale tak zniszczyy wieczny most Karola, jak my zwyklimy niszczyd nasze zabawki. Buchl Znikny posgi witych. Czeg te fale nie pdz przed sob? Meble, chaty, drzewa, belki, beczki, supy telegraficzne! A na pywajcym dachu szczeka rozpaczliwie biay pies. cignito ze wszystkich stron pionierw z pontonami, aby ratowad to, co si jeszcze da uratowad. Zaledwie w trzy tygodnie pniej piewa lepy Metody stojc ze swym bruskiem na podwrzu, ktre znw jest podwrzem a nie stawem, pieo o wielkiej powodzi praskiej. Jest to pieo parodystyczna O komodzie toncej w wodzie, za ktr pywa pionier, i o awie, na ktrej siedziaa babka. Take biaemu psu powicono strofk wykpiwajc go: szczeka, aby trzymad z dala podpalaczy. Jest tam rwnie mowa o witych zdobicych most, usiujcych na prno dorwnad w. Nepomucenowi, ktrego utopiono tutaj swego czasu, a ktry to - otoczony byszczcymi gwiazdami - znw si ukaza. A Karol IV razem ze sw bull przezibi- sobie brzuch. My, dzieci, widziaymy ha wasne oczy to wszystko - co pieo opisywaa; przez trzy tygodnie omawiaymy krzyczc i gestykulujc to, comy widziay, a teraz, teraz piewa o tym kto, kto nie by przy tym. To wydaje mi si dziwne.

W FIRMIE S. KISCH I BRAT


Ponura, wychodzca na podwrze sieo, ktr pyny pieni lepego Metodego wzdu nigdy nie odwiedzanych lochw, prowadzi poprzez rzebiony uk bramy w jasnod ulicy. Naprawd, wejcie to jest wspaniale. Dwa kamienne niedwiedzie, ktre poprzez wieki zachoway zocenia na swym futrze, strzeg bramy pod piecz dwch uzbrojonych w rzgi modzieocw. Niej, niemal na poziomie ulicy, tryskaj z ust dwch ludzkich profilw gste gazki winne, owoce i licie, pocztkowo w gr, a nastpnie lekkim ukiem zbiegaj si ku sobie. Gazie pokrywaj kolumny i ornamenty, zostawiajc jedynie zotym niedwiedziom w grze nalene im miejsce. Jeszcze dzi stoi ten dom, chroniony jak dom zabytkowy, jednak szyldzik firmowy obok piknego wejcia znik na zawsze, chyba e zosta w jednym z lochw pod elaznym zamkniciem. Szyldzik firmowy brzmia: S. Kisch i brat, skad manufaktury. Czeskiego tumaczenia nie byo. S. Kisch by moim stryjem, a brat moim ojcem. Ponad sklepem byo nasze mieszkanie; tam urodziem si w 1885 roku, a szczeg ten Przewodniki po Pradze i okolicy uznay za godny podkrelenia, obok danych z dziedziny historii sztuki dotyczcych tego domu. Z wydania znazyfikowanego z 1934 roku usunito t wiadomod i tak w przyszym jakim Baedekerze trzeba bdzie dom pod Niedwiedziami przy ulicy Melantrichova zaopatrzyd dwiema zamiast jedn gwiazdk, raz bowiem by miejscem urodzenia, nastpnie za przesta nim byd. Na razie przebywamy w przeszoci, kiedy to ulica Melantrichova nosia nazw Siarczanej, a szyld S. Kisch i brat widnia nad wejciem do sklepu i nad oknem wystawowym. W podwrzu, przy brusku lepego Metodego byem wwczas chciwym suchaczem. Na duym wystpie przed naszym mieszkaniem, gdzie szala mj starszy brat ze swymi przyjacimi, byem zaledwie tolerowanym towarzyszem zabaw. W piwnicy, gdzie Haneczka, zwana Hank Fasz, prbowaa przyswoid nam swoje wiadomoci, byem zdumionym uczniem. W sklepie jednak byem cesarzem - wicej ni cesarzem: marszakiem polnym. Dowodziem wojskiem. Niewtpliwie wolna przestrzeo sklepu zostawiaa niewiele swobody fantazji. Chod duga i wska, musiaa jednak godzid si na przepoowienie jej dugoci lad sklepow. Cay lokal, gdy zastanawiam si dzi nad tym, wyglda prawie jak sztolnia, warstwy nad warstwami zalegay ciany, w gr wspinano si po drabinie, wieczorem nawet z latarni w rce. Przy czarnych, brunatnych, granatowych i ciemnoszarych suknach nikny zupenie jasne materiay letnie. Zupenie innego rodzaju by magazyn dodatkw: may i kwadratowy. Mnie jednak przestrzeo ta wydawaa si olbrzymia i okrga i teraz jeszcze pozostaje w mojej pamici jako stubarwna, byszczca kula, w ktrej wntrzu przebywam krc nad fortecami, nieprzyjacimi i polami bitewnymi. Bele nie wyglday tu tak niezgrabnie, tak grubo i tak powanie jak tamte w sztolni materiaw ubraniowych i paszczowych. Wesoo i powiewnie gray one wszystkimi i jeszcze liczniejszymi barwami bez wzgldu na kolejnod skali tczowej, bez wzgldu na podobieostwo lub odcieo leay nad sob i obok siebie. Tu jaskrawy kolor spoczywa obok agodnego, mocno czerwony obok soczycie zielonego, kamiennoszary na karmazynie, zieleo jabkowa na bkicie pruskim, cynober na mleku, szafran na

gobiach, szczupak na tku, niebo na cegle, wino na cytrynach, winia na oliwkach, mysz na trutce, nieg na bordo, oran na siarce, oso na kawie, sta na kasztanach. Bardzo mi si podobaa ta barwa dragonw-szstakw, bo mi przypominaa kdziory na gowie lepego Metodego, lecz jeszcze bardziej lubiem zieleo papuzi, ju chociaby z powodu nazwy, ktra przenosia mnie w dungl pen szczebioczcego ptactwa. Kady austriacko-wgierski oficer i onierz nosi na konierzu bluzy dwie sukienne, prostoktne naszywki o barwach pukowych. Do munduru galowego, noszonego w czasie warty i parady, cay konierz, naramienniki i wypustki u rkaww byy z sukna o barwach pukowych, co nazywao si zrwnaniem, chocia to armii nie rwnao, lecz przeciwnie - pozwalao ju na odlegod rozrniad jednostki wojskowe, a wic wyodrbniao. Do jakiegokolwiek garnizonu naleay puki, w jakichkolwiek manewrach bray udzia i na jakiejkolwiek granicy peniy stra - jednoczenie przecie stacjonoway w naszym magazynie dodatkw i czekay moich rozkazw. Papuziozlelony 91 puk piechoty by tam rwnie, a ja, obecny dowdca caej armii, pragnem penid w nim sub jako onierz, gdy osign wiek poborowy. Skoro tylko wojskowy wchodzi do naszego skadu, biegem nieproszony do magazynu dodatkw, aby z dum cignd waciw bel o barwach pukowych klienta. Raz do roku, na Boe Ciao, odbywaa si przed poudniem parada milicji obywatelskiej oraz cechw i stray ogniowej, po poudniu za parada prawdziwego wojska. Jednakowo parada gwardii obywatelskiej bya ciekawsza. Cech rzenikw dwiga na ramionach olbrzymie, srebrne topory, piekarze nosili na mundurze biae fartuchy, a grenadierzy gwardii obywatelskiej mieli futrzane czapy, zaprawd tak wysokie, jak ci, co je dwigali. Najbardziej podniecajce w tych wiarusach byo to, e wielu z nich znaem, gdy nie byli wiarusami. Gdy bowiem nie byli zaczarowani, jak wanie teraz w czasie parady, byli oni rzemielnikami, ktrzy u nas kupowali albo u ktrych mymy kupowali. W chwili gdy w Tyoskim kociele zadwicza dzwonek wzywajcy na msz, rozbrzmiewa rozkazognia i onierze milicji obywatelskiej dawali ze swych starowieckich strzelb salw, ktra rnia si na wskro od salwy regularnego wojska. To nie by zwyky huk, tylko seria wystrzaw i , kiedy wreszcie zdawao si, e pad ostatni strza, kiedy ju rozlega si rozkaz - na rami broo, pozwala sobie ten lub w na jeszcze jeden spniony strza. Widowisko to odbywao si na Rynku Staromiejskim; burmistrz i czonkowie rady miejskiej odbierali defilad u wejcia do ratusza, ja za mogem wygodnie przygldad si z okna naszego mieszkania. Przez wiele tygodni oczekiwaem niecierpliwie parady prawdziwego wojska, ktre cigno od kocioa garnizonowego na ulicy Karlovodvorskiej przez gwn ulic Przykopy. Na balkonie kawiarni Continental siedziaem wrd dzieci staych bywalcw i z dum tumaczyem im, do jakich pukw naley kordon oraz orkiestry, ktre ustawiay si obok paacu Sylva-Taroucca, znaem bowiem wszystkie wedug ich barw. Doroli za nami byli ubawieni tym znawstwem i sysz jeszcze, jak kto mwi do mego ojca: Paoski syn bdzie albo generaem, albo kupcem manufaktury. Zarumieniem si, gdy pragnienie, aby zostad generaem, byo moj tajemnic. Rzecz jasna, e zostan generaem, to dawno postanowione. Generaem jak hrabia Gruenne, najwyszy dowdca w Pradze, z zielonym piropuszem i czerwonymi lampasami. Materiay, jakich uywa na mundury, odoyem ju sobie w sklepie, musiaem tylko jeszcze zaobserwowad zachowanie si generaa.

Na zapowied a-do-wad rozbrzmiewa jeden jedyny trzask wielu tysicy rk o adownice, na komend a-duj-cie odmykano jednoczenie zamki wielu tysicy karabinw i wsuwano naboje w wiele tysicy luf, a na rozkaz - w gr, ognia! rozbrzmiewa z wielu tysicy luf jeden jedyny krtki strza. Jezdnia posypana tym piaskiem bya dotd pusta, pustk tym bardziej uroczyst, tym bardziej pen wyczekiwania, e otacza j podwjny krg: kordon wojska i wieloszeregowy, gsty szpaler widzw. Na tej pustej przestrzeni odbywaa si defilada, czciowo konno, czciowo pieszo. Byszczay szable oficerskie. opotay wystrzpione na polu chway sztandary. Na czakach migotay licie odznak polowych. Ramiona drgay, pryy si nogi. Przed paacem Sylva-Taroucca gowy jednym rzutem odwracay si w lewo, podczas gdy szyje maszeroway prosto przed siebie, szyje obszyte naszym zrwnaniem: ceglastoczerwone szyje siedemdziesitego trzeciego, ciemnozielone szyje sto drugiego, mlecznoszare szyje jedenastego, granatowe szyje dwudziestego smego (ach!), papuziozielone szyje dziewiddziesitego pierwszego, pomaraoczowoczerwone szyje trzydziestego szstego, a za nimi szyje strzelcw, kawalerii, artylerii i taborw. Orkiestra graia za kadym razem marsza tej beli sukna, ktr wanie odwijano. Byo tyle marszw pukowych, ile barw pukowych. Nucc i gwidc widzowie podejmowali marsza Castaldo, marsza miejscowego, praskiego puku. Przed portalem paacu Sylva-Taroucca siedzia na nerwowym, jabkowi tym szpaku, trzymanym przez onierza za uzd, genera hrabia Gruenne i ku jego to surowemu, lkiem napawajcemu wzrokowi zwracay si gowy, i z jego to woli barwne szyje maszeroway dalej samodzielnie, sztywno, nie tracc kierunku i nie zmieniajc odstpu. Tak oto siedzia i bdzie trwa tam a do dnia, kiedy ja zajm jego miejsce, a spojrzenie moje bdzie surowe i napawajce lkiem. Dwiczyem si w takim spojrzeniu. Opowiadano mi, e general Gruenne dowodzi bitw, prawdziw bitw i prawdziwymi onierzami. Nie opowiedziano mi natomiast, e bya to bitwa przegrana jak rwnie, e hrabia Gruenne nie by naczelnym dowdc w owej bitwie, ale to by go nie pomniejszyo w moich oczach i adn miar nie odwiodoby mnie od pragnienia wzorowania si na nim. Co innego odwiodo mnie od tego w dziewitym roku ycia, w wieku kiedy podziw dla wojskowoci rozwija si najbujniej, parada musiaa odbyd si beze mnie, poniewa poznaem z bliska generaa Gruenne. ON przyszed do naszego sklepu, w cywilu, a mimo to poznaem GO od razu. Draem z podniecenia. Parada - jabkowity szpak - szyje - wielka bitwa. Jego ona przysza z NIM i wybieraa dla NIEGO materiay na ubrania cywilne. ON sta obok i nic nie mwi, podobnie jak w czasie parady. ON zadowoli si ogldaniem defilujcego materiau owym wzrokiem, ktry znaem; tym surowym, bo-jani napawajcym wzrokiem wodza. W koocu wyoono grube materiay na ubrania owieckie i generaowa zdecydowaa si na jeden z nich. JEMU inny spodoba si bardziej i wypowiedzia to. - Stul pysk! - sykna ona. A wdz? Wdz milcza.

W czasie kolacji mj ojciec miejc si opowiedzia matce t scen. Mnie jednak nie zbierao si na miech, byem zdruzgotany skarceniem przyjtym przez mego generaa bez sprzeciwu. - Jake ona moga mu co takiego powiedzied? - wtrciem si do rozmowy moich rodzicw. - Milcz - rzek mj ojciec. Nie powiedzia do mnie - stul pysk. Stul pysk mwi si tylko do psa. I to, e mj genera przekn te sowa milczco, tego nie mogem zrozumied. Moje przysze plany wojskowe runy. Straciem zawd, musiaem rozejrzed si za nowym. Jak ju rzekem, na nastpn parad w Boe Ciao nie poszedem. Zamiast cynowymi onierzami, bawiem si obecnie literami mojej drukarenki, zamiast magazynu dodatkw, najulubieoszym moim miejscem stao si niewidoczne miejsce pod wysokim pulpitem w naszym sklepie. Tam to, powodowany szeregiem wydarzeo, wpadem na myl wydania gazety. Pierwsza wiadomod, jak przeczytaem, a raczej przedrukowaem z gazety, bya natury kryminalnej. Zwrciem na t notatk uwag, poniewa stryj mj, pierwsza poowa firmy S. Kisch i brat wykry to przestpstwo. Znaem rwnie dobrze miejsce wypadku, sklep jubilerski Rummla na ulicy Jungmanna, w tym samym domu bowiem mia stryj swoj kawalerk. Bywaem u niego czsto. Byo tam inaczej, zupenie inaczej ni u nas w domu. Na cianie wisiaa tga dama namalowana bez ubrania, fotografie kuzynek i ciotek, ktrych nie znaem, a wrd nich portret jakiego krewnego. By to nasz protoplasta, nadrabin Loew, potny cudotwrca, ktry ulepi sobie z gliny ywego niewolnika imieniem Golem. Obok ka stryja lea tygrys, ktry jednak by martwy. Czasami, gdy przychodziem w odwiedziny, mieszkanie byo zamknite i stryj poprzez drzwi kaza mi czekad na ulicy. Wtedy staem przed oknem wystawowym jubilera Rummla, gdzie fruway brylantowe motyle, jedziy mae srebrne powozy i chwiay si komiczne wisiorki do dewizek. Pewnej nocy, gdy stryj Semi wraca bardzo pno do domu : - zawsze wraca bardzo pno do domu spostrzeg z sieni wiato w sklepie Rummla. Nadsuchiwa, usysza szmery, powiadomi najbliszego policjanta i na prob tego - posterunek. Obstawiono dom, wtargnito do sklepu i przychwycono wamywacza. Sdzc z jego narzdzi i precyzji roboty policja dosza do wniosku, e przychwycia niebezpiecznego, midzynarodowego wamywacza. Ale kim on by w istocie? Daktyloskopi znano wwczas rwnie mao, jak albumy ze zdjciami przestpcw z caego wiata. Pojmany posiada dokumenty z dokadnym rysopisem. Opieway one na nazwisko nieskazitelnego do tej pory komiwojaera. Czyby je sfaszowa? Komisarz policji Olitsch, jak to czytaem w gazecie ,.Bohemia, dyktowa mu godzinami zdania, do ktrych niepostrzeenie wtrca sowa z dokumentw. Pismo aresztowanego nie wykazywao najmniejszego podobieostwa z pismem jego dokumentw; albo wic wamywacz zmieni charakter pisma w czasie sporzdzania dokumentw, albo zmieni, je teraz; moe wreszcie papiery byy prawdziwe, a on rzeczywicie po raz pierwszy wstpi na drog wystpku. Gdy po trzech godzinach badany widocznie si zmczy, Olitsch podyktowa mu szybko zdanie, w ktrym byo sowo obwd. Wamywacz napisa obwud. - Obwd nie pisze si przez u - powiedzia Olitsch., - Ach tak - odpowiedzia wamywacz i poprawi to, co napisa - ja zawsze myl si przy tym.

- Tak, pan si zawsze przy tym myli. Ale urzdnik, musi pan to przyznad, .nigdy nie pisze wadliwie obwd. Tu w paoskiej metryce urodzenia napisano obwd przez u, a w paoskiej ksice pracy rwnie napisano obwd bdnie. Na to aresztowany przyzna si do sfaszowania dokumentw i poda prawdziwe nazwisko. Naleao ono do ciganego listami gooczymi kasiarza. Ten opis przesuchania podnieci mnie daleko bardziej anieli pieo o zbjcy Babinskym i w ten sposb staem si czytelnikiem gazet; Nie przeczuwaem, e wkrtce przeczytam w gazecie o przestpstwie, ktre bdzie mnie daleko bardziej interesowao anieli wamanie u jubilera Rummla. Firma S. Kisch i brat wysyaa dwukrotnie w cigu roku karnety z wzorami do swoich klientw na prowincji. W naroniku kadego wzoru sukna widniaa okrga karteczka, na ktrej wypisywano cen, numer, rodzaj i szerokod materiau. Winiety te sporzdzono w naszym sklepie za pomoc sztancy. Czyniem to bardzo chtnie i gdy nie sztancowano dla firmy, sztancowaem dla siebie. Z brunatnego, tekturowego kartonu, ktry wkadano midzy kartki ksigi do kopiowania, aby kopiowany list nie odbi si na drugim, wysztancowaem ktrego dnia may krek - i o dziwo, podobny by zupenie do miedzianej monety. Pooyem go przed wejciem do sklepu. Kto przeszed ulic, pochyli si i schowa monet do kieszeni Omielony tym sukcesem, przeszedem na masow produkcj i rozrzucaem po naszej ulicy monety, ktre de facto byy pienidzmi papierowymi. Ukryty za firank obserwowaem efekt przez okno mieszkania. Niejeden przechodzieo podnosi miedziaki, aby je odrzucid, jako krki kartonu, niejeden odchodzi! bez sowa zawstydzony, e da si nabrad, przewanie jednak zorzeczyli, szczeglnie wwczas, gdy dwch jednoczenie pochylao si gwatownie i energicznie po t sam monet, a gowy ich zderzay si. Wkrtce zebray si grupy ludzi, przyjmujc wrog postaw nie wiadomo przeciwko komu. Z dawnego klasztoru Michaa spoglda jaki czowiek na tum, ktry z kolei pocz spogldad ku niemu. Czowiek umiecha si w peni niewinnoci. Na dole przyjto to jako drwin i usiowano wtargnd do domu, jednake dozorcy udao si w por zamknd bram. Przybyy policjant dosta si do wewntrz. W czasie tej sceny moja matka podesza do okna, aby zobaczyd, co si dzieje. Zaklinaem j, by si nie pokazywaa i blady jak chusta, wyjaniem jej, co nabroiem. - Ale co ty mwisz - rzeka - na pewno co innego si stao. Naprzeciwko policjant prowadzi czowieka z klasztoru Michaa. Co stanie si z aresztowanym, jeli nie zdoa dowied swej niewinnoci? Co stanie si ze mn, .jeli odkryj waciwego sprawc? Naleao usund wszelkie lady. Przede wszystkim spaliem reszt kartonw, z ktrych wybijaem monety. Nastpnie ukryem sztanc w ciemnej sieni ssiadujcego domu przechodniego. W jej miejsce pooyem star, zuyt sztanc. Wybijaa ona znacznie wiksze krki, ktrych nikt nie mg wzid za miedziaki. To, e czyn popeniono w skadzie sukna, policja stwierdzi na pewno, a tylko jeden skad sukna wchodzi w gr na naszej ulicy. Obwd nie pisze si przez u, to wiedziaem na pewno. Rozwaaem, czy nie naley sporzdzid dokumentw z rozmylnymi bdami pisowni, aby w czasie przesuchania u komisarza policji Olitscha

uniknd ich i w ten sposb dowied swojej niewinnoci. Albo, czy nie byoby lepiej uciec? Rosja jest podobno olbrzymia, tam mnie na pewno nie znajd. Nastpnego ranka widniay w gazecie trzy wiersze o nieznanym osobniku, ktry rozrzuci na ulicy Siarczanej kawaki kartonu, podobne do monet, co spowodowao zbiegowisko. Po tej wiadomoci nastpowaa inna, donoszca o lekkomylnym zaalarmowaniu stray ogniowej na przedmieciu Zikw. Obie notatki zaopatrzono wsplnym tytuem: obuzerskie kaway. Biada! A wic i to ju wiedzieli, e moje monety byy dzieem obuza, nie ma wic wtpliwoci, e s na moim tropie. Nie mogem spad, lada moment oczekiwaem policji, ktra musiaa przybyd po mnie. Nao mi aocuchy podobnie jak zbjcy Babinskyemu - lodowato zimne aocuchy - i zamkn w ciemnej celi. Mino duo czasu, zanim pozbyem si tych obaw i zapomniaem o nich dopiero w trakcie czytania sprawozdao z procesu o morderstwo, wytoczonego przeciwko stowarzyszeniu Omladina (Odmodzenie). W wigili Boego Narodzenia 1893 r. zasztyletowany zosta w swoim mieszkaniu pomocnik rkawicznika Rudolf Mrva, a mniej wicej w rok pniej odbya si rozprawa przeciwko sprawcom. Sprawozdanie na ca szpalt czytao si wspaniale, poniewa zdania byy krtkie i poprzedzielane odstpami: Przewodniczcy: Pan puka do drzwi? Oskarony Dragoun: Tak. Przew.: W zwyky sposb? Dragoun: Nie, w sposb umwiony. Przew.: Jak to byo? Dragoun: Dwa powolne i trzy szybkie uderzenia i drapanie w drzwi. Przew.: Na to Mrva otworzy? Dragoun: Najpierw zapyta, kto tam. Przew.: Co pan odpowiedzia? Dragoun: Czerwono-niebieska sidemka. Przew.: Na to Mrva otworzy? Dragoun: Nie, najpierw zapyta, ktra czd sidemki Podaem mu moje imi. Przew.: Ktre imi? Dragoun: Lampa w skale. Przew.: Gdzie mia pan ukryty sztylet? Kulisami tego morderstwa byo wielkie antyaustriackie sprzysienie. Od miesicy o wieczornej porze zasmarowywano w Pradze smo lub farb goda paostwowe na urzdach, trafikach i skrzynkach pocztowych, pomniki cesarza Franciszka Jzefa i marszaka Radetzkyego. Na kamiennego, dwugowego ora zarzdu finansw cinito butl z czerwon farb i ogldalimy ze zgroz drapienego ptaka o dwch dziobach i czterech szponach ociekajcych krwi. Pod nadzorem policji i w asycie ciekawskich o nieprzeniknionym wyrazie twarzy usiowano caymi godzinami zeskrobad farb. Nic nie dao si ju zrobid z orem nad urzdem pocztowym na Maym Rynku: pozbawiono go obu gw, dwa druty sterczay z rozbitej, podwjnej .szyi. Wszyscy wysi urzdnicy paostwowi otrzymywali listy z pogrkami, a nawet maszyny piekielne. Na jednej ze cian domu przy ulicy Elbiety wymalowano olbrzymimi literami prob do cesarza: Franciszku Jzefie, zdechnij. W Pradze ogoszono stan wojenny, co nie zmniejszyo nasilenia akcji.

Nagle, jeli mona tak si wyrazid, w cigu jednej nocy policja wpada na trop czeskiego podziemnego stowarzyszenia Omladina i jego grupy terrorystycznej Praga Podziemna. Nastpiy masowe aresztowania. Bez wtpienia bya to zdrada. Czonkowie Omladiny pozostajcy na wolnoci podejrzewali garbatego Rudolfa Mrv, pseudonim Rigoletto z Toskanii. W notesiku, ktry na polecenie organizacji wykrada mu jego kochanka, znalaz si dowd jego zdrady i gdy Mrva ubiera choink, day si syszed u jego drzwi owe dwa powolne i trzy szybko po sobie nastpujce umwione znaki i drapanie... Czerwono-niebieska sidemka... I to jest miod, wielki skarb - piewa lepy Metody ostrzc swoje noe - co tobie sztylet wbia w garb. piewa rwnie pieo o aresztowaniu Omladinistw i ich procesie, ale zupenie cicho, bo pieo ta bya zabroniona, a naprzeciwko, przy czarno-tej skrzynce pocztowej sta, jak ostrzegalimy go szeptem, policjant Mord popeniony na Mrvie by szczytowym punktem antydynastycznej fali, ktra po skazaniu przywdcw opada, a po niej wezbraa fala antysemityzmu. W lesie obok wsi Polna znaleziono zwoki dziewczyny. Mieszkaocy wsi zebrali si i krzyczeli, e nikt inny tylko ydzi zamordowali dziewczyn i e trzeba wszystkich ydw pozabijad. Aby temu daniu przynajmniej w czci uczynid zadod, andarm aresztowa jakiego yda z okolicy, nazwiskiem Leopold Hilsner, i przeciwko niemu wytoczono proces o mord rytualny. W rok czy dwa lata pniej, w czasie gdy Hilsner przebywa w wizieniu, odkryto ponownie zwoki kobiece w stanie rozkadu i obciono go dodatkowo drugim mordem. Rol, jak w sprawie Dreyfusa wzi na siebie Zola, przyj na siebie w procesie Hilsnera profesor Masaryk. Tak, jego rola bya bodaj jeszcze bardziej niewdziczna. adna gazeta nie popara Masaryka, prowadzi t walk sam, podobnie jak walczy osamotniony przeciwko sfaszowanemu rkopisowi z Dvoru Kralovej. Nawet ci spord jego wsprodakw, ktrzy podobnie jak on od razu uznali niedorzecznod oskarenia o mord rytualny, nawet oni w obliczu zalewajcego wszystko szczucia antysemickiego opucili zarwno Hilsnera, jak i Masaryka dla spokoju i porzdku przeciwko wolnoci i sprawiedliwoci. Na dzieci ydowskie w drodze do szkoy krzyczano; Ty Hilsner! - z gestem ku gardu naladujcym charakterystyczne cicie, ktre odgrywao rol w procesie. lepy Metody piewa wprawdzie tylko elegijn pieo: Hilsnerze, niedobry czecze, co robi w brzezioskim lesie, jednake ulica pena bya woania o zemst i pogrom. Haneczka, zwana Hank Fasz, ktra jeszcze kilka dni temu uwiadamiaa mnie w sprawach mioci, piewaa teraz z nienawici: Nie kupujcie u ydw mebli, cukru, kawy, ydzi nam zabili mode dziewcz krwawo. Doszo midzy nami do zatargu i nie zwaajc na nasz zwizek, przypiecztowany w piwnicy, odesza ode mnie piewajc na cay gos: Milsza mi jest moja taczka od tego yda zodziejaszka. By to czas, gdy zrodzia si we mnie idea wydawania gazety, majcej na celu uwiadamianie mas, zwaszcza e posiadaem dziecic drukarenk! Miejsce pod wysokim pulpitem w naszym sklepie nie byo najgorszym pomieszczeniem dla gazety takiego maego czowieczka. Wieko pulpitu, spadajce ukonie jak dach domu, stao wysoko nade mn, a tak byo szerokie, e ksiga gwna i kasowa mogy leed otwarte obok siebie. Gdy kto ponad

moj gow czyni zapisy do ksig, nie przeszkadza mi, poniewa z gry, poprzez wieko pulpitu mg widzied mnie rwnie mao jak i ja jego. Tak, widzia mnie jeszcze mniej, ja bowiem widziaem jego nogi, ktre stay jak dwie kolumny u wejcia do mego paacu prasy. Druga strona pulpitu skadaa si z polerowanych listew, ktre chroniy mnie przed spojrzeniami wiata zewntrznego. Z lewej i prawej strony miaem wolny widok i mogem obserwowad ycie potoczne dla poytku mojej gazety w miar, jak si ono rozgrywao w sklepie, w ktrym moje miejsce stanowio enklaw. Nazwa gazety brzmiaa - Gazeta. Byoby to faszyw interpretacj, gdybymy widzieli w tym tytule roszczenia wydawcy, oceniajcego swoj gazet jako gazet sam w sobie. Raczej kierowa si on instynktownym przekonaniem, i nikt . nie bdzie uwaa jej za gazet, jeli tego nie wyjani za pomoc tytuu. (Zreszt nikt nie mia jej ogldad). Trzema kompletami oowianych czcionek - nabywanymi stopniowo - zostaa zoona i drukowana w nakadzie jednego egzemplarza, natychmiast ekspediowanego, mianowicie do maej skrzynki, ktra suya za st redakcyjny. Fotelem redakcyjnym bya podoga. Na materiaach nie zbywa w sklepie manufaktury, rwnie na materiaach do opisu. Wemy dla przykadu pana Meyera, bankiera z ulicy Henryka. Kupowa przewanie angielski Samodzia, weny Pepper-and-Salt, zamawiane w Manchesterze wycznie dla niego. Gdy mj ojciec wykada panu Meyerowi materiay, robi zawsze dowcipy na temat duchw: Bardzo modne w wiecie duchw zachwala. Albo pyta si: Czy yczy pan sobie wzr okultystyczny, czy lepiej co jasnowidzcego? Raz zapytaem mego ojca o sens tych aluzji i dowiedziaem si, e pan Meyer jest spirytyst oraz co to oznacza. Natychmiast wydrukowaem potpiajcy wiar w duchy artyku o nastpujcym brzmieniu: Duchw nie ma. Nie istniej rwnie mordy rytualne. Gupot jest wierzyd w podobne rzeczy. Jak z tego wynika, moja gazeta miaa podbudow wiatopogldow. W jaki czas pniej bankier Meyer zosta aresztowany pod zarzutem oszustwa giedowego, a ja - Zola i Masaryk w jednej osobie, napisaem wojowniczy, nie mniej ni trzy wiersze liczcy artyku w jego obronie, zawartej w zdaniu, e pan Meyer jest bardzo przyzwoitym panem. W tym wypadku nie broniem niegodnego obiektu, po zwolnieniu bowiem bankier Meyer zacz pisywad pod pseudonimem w monachijskim Simplicissimusie satyryczne i mistyczne opowiadania o Pradze i opublikowa szeroko omawian i szeroko krytykowan powied Golem. Ale Gustaw Meyrink nie dowiedzia si nigdy, e ja byem pierwszym, ktry o nim pisa. Jeden z moich artykuw zwrcony by przeciwko politykom goszcym publicznie bojkot niemieckich i ydowskich towarw, ktrzy jednak u nas kupowali. Oczywicie nie wchodzili oni drzwiami sklepowymi, tylko potajemnie przez podwrze. Nawet sukno na czamar, szamerowany strj salonowy panslawistw, kupowali u nas; po takie sukno, po zwyczajny materia smokingowy nie potrzebowali ci, co propagowali bojkot, przychodzid do bojkotowanego. Moje pismo pitnowao sprzecznod midzy sowem a czynem, przyrwnywao klientw wchodzcych tylnym wejciem do mordercw Mrvy, ktrzy uywali umwionych znakw porozumiewawczych i ze sztyletem w zanadrzu wdzierali si do swej ofiary. Jak czytelnik zauway, porwnanie szwankuje, ale wwczas aden czytelnik tego nie spostrzeg, bowiem gazeta nie wysza poza suteren pulpitu i jakkolwiek od chwili jej zaoenia mino p wieku, zostaa ona tu zacytowana po raz pierwszy. Gdyby ktokolwiek z firmy S. Kisch i brat czyta wwczas ten numer, na pewno ulegby on konfiskacie, a autor zostaby pocignity do odpowiedzialnoci za przeszkadzanie w interesach. Szkoda, e to nie

nastpio; dowiedziabym si ju zawczasu, e wolnod prasy kooczy si tam, gdzie zaczynaj si interesy handlowe. Najpowaniejszym tematem w mojej modzieoczej dziaalnoci dziennikarskiej powinien byd waciwie praski grudzieo 1897 roku. Byy to szalone dni. Niemieccy posowie w radzie paostwa, rozruchy na uniwersytecie wiedeoskim uliczne demonstracje w Grazu spowodoway upadek premiera Badeniego i cofnicie jego yczliwych dla Sowian zarzdzeo jzykowych. Na to ruszyli si Czesi. Szturmowano w Pradze niemieckie gmachy i sklepy, niszczono ich urzdzenia, tuczono szyldy i szyby okienne. Rosjanin z nami, kto przeciw nam, tego Francuz wymiecie, piewali demonstranci prascy, a to uchodzio za zdrad gwn, bowiem w trjprzymierzu z Austri pozostaway Wochy i Niemcy, podczas gdy Francuzi i Rosjanie byli ju przyszym wrogiem monarchii. Rewolta przyjmowaa coraz wiksze rozmiary, policja bya bezsilna, nawet odkomenderowane wojsko okazao si bezsilne. Pod naporem karabinw piechoty tum cofa si, aby .zgromadzid si na innej ulicy i rzucad kamieniami. Przeciwko kawalerii demonstrujcy zastosowali fajerwerki, ktre eksplodoway pod kopytami kooskimi; konie poszyy si, nie byo mowy o zwartym natarciu. Brama naszego domu bya zamknita. Nie poszlimy do szkoy, w ogle nie wychodzilimy na ulic. W naszym mieszkaniu nie zapalono adnej lampy. Pomimo zakazu, my, chopcy; wygldalimy wieczorem oknem, podnieceni i zaciekawieni. Demonstranci przepdzeni z placu Wacawa gromadzili si wci na nowo. Czowiek w rozpitym paszczu gna przez ulic w nieopisanym popiechu. Tu przed naszym domem zatrzyma si na sekund, cign swj paszcz i cisn go. W blasku gazowej latarni ujrzaem jego twarz; bya blada, oczy i usta rozwarte. Czowiek pobieg w ulic Skrzan, znikn w ciemnoci- dla mnie jednak nie znik, widz go jeszcze dzisiaj. W chwil pniej po bruku zadwiczay kopyta kooskie. Dragoni. Szablami rozbili szyby w szynku obok Gobiego domu i konno wpadli do gospody. Potem pogalopowali dalej. Na rogu ulicy Skrzanej namylali si, czy maj wjechad w t ciemnod i ciasnot. Koo zaplta si kopytami w porzucony paszcz, ale jedziec nie zwrci na to uwagi. Szwadron ruszy przed siebie, przez ulic Siarczan. Jeli jedcy cigali tamtego czowieka, byli na faszywym tropie. Cieszyem si z tego, nie wiedzc dlaczego. O tych wszystkich wydarzeniach Gazeta nie wspomniaa ani sowem. Firma S. Kisch i brat bya przez tydzieo zamknita, a tym samym moja redakcja wraz z drukarni.

DRUKOWANY NAPRAWD
Minione stulecie i moje ycie krzyuj si, czy nas wsplnych 15 lat. Dawno nie siedz ju pod pulpitem redagujc, drukujc i wydajc. Tylko skrzynka suy mi jeszcze. Ta, ktra bya mi biurkiem i rynkiem zbytu, jest obecnie schowkiem dla rkopisw mojej poezji i prozy. Zawiera nawet sztuk teatraln; deski skrzynki miay byd .dla ptoraaktowego widowiska Ratuszowy zegar jedynymi deskami teatralnymi wiata. Chtnie ujrzabym moje dziea naprawd wydrukowane. Ale tu napotykam trudnoci: Wsppraca w gazetach lub czasopismach czy nadsyanie materiaw, nawet jeli nie zostan ogoszone, bdzie najsurowiej karane, a w pewnych wypadkach, nawet grozi wydaleniem. Tymi sowami stylu urzdowego usiuj Postanowienia dyscyplinarne dla uczniw cesarskokrlewskich szk rednich zdusid wszelk wypowied modzieoczego geniuszu. Najsurowiej karane... - w normalnych warunkach sowa te nie wzbudzayby we mnie specjalnej obawy, na og oznaczao to kilka godzin karceru, ktre bym dla sawy chtnie znis. Wydalenie grozi przecie tylko w pewnych wypadkach za prby literackie. Moja sytuacja jest jednak gorsza. Trzykrotne skazanie na karcer w okresie jednego roku szkolnego automatycznie pociga za sob wydalenie ze szkoy. A ja miaem pecha od razu na pocztku roku szkolnego 1899-1900, trafiajc dwa razy z rzdu do karceru. Pierwszym powodem bya bijatyka na podwrzu szkolnym. Mj przeciwnik i ja odsiedzielimy wsplnie cztery godziny i jeden pozwoli drugiemu odpisad dwiczenie karne, mimo to jednak wrogowie rozstali si niepogodzeni. Za drugie, wykroczenie nie ja ponosz win, tylko moja babka. Jake czsto przypominano mi w moim yciu zawodowym tamten groteskowy epizod, jake czsto redaktorzy, akurat tak jak wwczas moja babka i z podobnych powodw, wtpili o prawdziwoci faktw w moich artykuach. Czy miaem wobec mojej babki racj? Osdcie sami. Byem czwartoklasist liczcym 14 lat, siedziaem w domu i uczyem si geografii Krajw i krlestw reprezentowanych w austriackiej radzie paostwa. Miaem przed sob na stole ksik z otwartym rozdziaem Ksistwo Salzburg, okcie , oparte na kolanach, a podbrdek na doniach. Wczoraj nauczyciel przerwa wypytywanie na uczniu nazwiskiem Kinzl, ktry poprzedza mnie .w alfabecie, jutro mogem byd wywoany jako pierwszy. Przy stole siedziaa moja babka i robia na drutach. Czytaem pgosem: Ksistwo Salzburg posiada obszar 7153 km kwadratowych i 192 760 mieszkaocw. Powtrzyem 7 153, 7 153 i 192 760. Dalszy tekst brzmia nastpujco: Ludnod wiejska utrzymuje si przewanie z uprawy roli i hodowli byda, w niektrych okolicach rwnie z wydobycia soli. W miastach istnieje pokany handel i przemys. Tego nie trzeba byo wbijad sobie usilnie w pamid. Wszak byo cech wszystkich krajw koronnych Austrii, jak si tego uczyem, e handel i przemys by w miastach bardziej rozwinity ni na wsi,

natomiast uprawa roli i hodowla byda nigdy nie kwity po miastach. Nowe byo jedynie wydobycie soli. Powtrzyem Sobie: ,..w pewnych okolicach rwnie z wydobycia soli. Po czym uczyem si dalej: Ludnod skada si prawie wycznie z Niemcw. Stolic Salzburga jest Salzburg. Dao si syszed lekkie brzczenie. Mucha? Nie widziaem adnej muchy. Moe mi si wydawao tylko, e co brzczao - zudzenie akustyczne. Babka siedziaa robic na drutach; Na pewno nic nie brzczao, bo skdeby si teraz we wrzeniu wzia mucha? Znw zajrzaem do ksiki, aby uczyd si dalej. Na czym to stanem? Ludnod skada si prawie wycznie z Niemcw. Stolic Salzburga jest Salzburg... - Nie rb dowcipw i ucz si - powiedziaa babka tonem dobrotliwym i uprzejmym. Nie rozumiejc spojrzaem na ni. cna nie spostrzega jednak mego pytajcego wzroku, zajta robtk. ...prawie wycznie z Niemcw. Stolic Salzburga jest Salzburg - powtrzyem. - Masz nie robid dowcipw, tylko uczyd si. - Nie byo w jej gosie gniewu. Wydawao si to przyjacielsk rad, ktrej mi udzielaa, rad, aby nie robid kawaw, a uczyd. si. - Babciu, przecie ja si ucz. - Dobrze, dobrze, moje dziecko. Zgorszony jej obojtnoci powtrzyem ostatnie zdanie moliwie nieco goniej, ni tego wymagaa wiadomod, e Salzburg jest stolic Salzburga. Moliwe, e nie powinienem by tego zdania w ogle powtrzyd. Moe ponosz wic jednak do pewnego stopnia win za to wydarzenie? Jakkolwiek byo, nie zamierzam dzi gnbid si ani samooskaraniem, ani usprawiedliwianiem si, jedno i drugie byoby spnione. Powiedziaem wyej: Osdcie sami. ~ Stolic Salzburga jest Salzburg..: Babka zagrozia: - Oberwiesz, jeli nie przestaniesz gadad gupstw. A ja na to krnbrnie: - Nie gadam gupstw, ucz si tego, co jest w ksice. Gosem pewnym, przepojonym sprawiedliwoci owiadczya: - Jeli bdziesz uczyd si tego, co jest w ksice, nic ci nie powiem. Tu ci mam. Zobaczymy, czy dotrzyma sowa i nic nie powie, skoro ucz si tego, co jest w ksice. Stolic Salzburga jest Salzbu... I ju otrzymaem policzek. Jak rzekem, byem czwartoklasist. A czwartoklasista nie pozwala policzkowad si bez powodu, a najmniej za naukowo dowiedziony fakt, ktry ma przed sob czarno na biaym. Tupnem nog i krzyknem. Jednake babka krzykna rwnie, jej przdza i cierpliwod urway si. Moja matka wesza spiesznie do pokoju i obdarzya mnie jeszcze jednym, policzkiem. Uzasadnienie: Dlaczego dranisz babk? - Ja jej nie drani, tylko ucz si tego, co jest w ksice, a babka twierdzi, e robi kaway.

- On gada gupstwa zamiast si uczyd - przerwaa babka moj obron. -...tylko tego, co jest w ksice. -.Stolic Salzburga jest Salzburg, takie gupstwa on plecie. - Au! - zawoaem, bo wanie dostaem od matki drugi policzek - tu przecie jest napisane, e Salzburg... - Gdzie to jest napisane? - rzeka moja matka i uniosa, znw gotow do uderzenia, praw rk, zwracajc oczy ku ksice. Istotnie tak w ksice przeczytaa. - Mateczko - rzeka moja matka do swojej - tu rzeczywicie pisz, e... - Co tam pisz? -...e Salzburg jest stolic Salzburga. - Bardzo dobrze! - krzykna babka. - To jest bardzo dobre! - Stracia panowanie nad sob. - To to wspaniae! - Tak rozgniewanej nie widziaem jej jeszcze nigdy. - Tak? To tak tam pisz? Tam pisz, e Salzburg jest stolic Salzburga? Co jeszcze tam pisz? Czechy s stolic Czech, Wiedeo jest stolic Wiednia - czy to te tam napisane? - Ale mateczko, jeli rzeczywicie... - W takim razie nie powinien si tego uczyd. On to wie tak czy owak. Mlada Boleslav jest stolic Mlada Boleslav. - Babka miaa jedn zamn crk w Mlada Boleslav, drug w Pilnie, trzeci w Brnie. Przy sowach Mlada BoIeslav przypomniaa sobie, e nie powinna zaniedbywad tamtych dwch crek wraz z moj matk, ktra mieszkaa w Pradze, i krzyczaa: Pilzno jest stolic Pilzna, Brno jest stolic Brna, a Praga jest stolic Pragi. Wicej crek nie miaa i sdzilimy, e na tych stolicach si skooczy. Ale kooca nie byo - Afryka jest stolic Afryki, Niemcy s stolic Niemiec - jeli to wszystko napisano w tej ksice, nie trzeba si tego uczyd. Zerwaa si i chwycia - ta gospodarna, oszczdna babka! podrcznik geografii i cisna go z si i wielkim hukiem za okno. Ani grosza nie daj wicej na jego nauk, jak Boga kocham. Wochy s stolic Woch, rzeczywicie, bardzo dobrze. Usiowalimy uspokoid j, ale bez skutku. Prawdziwy paroksyzm wstrzsa babk. Taoczya tam i z powrotem przed wyimaginowan map, skakaa z jednej czci wiata na drug, z kraju do kraju, z miasta do miasta. Wycignwszy ramiona twierdzia, e Austria jest stolic Austrii, Ameryka stolic Ameryki, Berlin... Zadzwoniono do drzwi, usyszelimy w korytarzu gos pani Popper, jednake babka nie chciaa czy nie moga przerwad ze wzgldu na wizyt i cigna dalej swoje geograficzne wywody. - Berlin jest stolic Berlina, pani Popper jest stolic pani Popper - krzyczaa i krzyczaa, a Babice, maa miejscowod, z ktrej pochodzia, ogoszona zostaa przez ni jako stolica Babic.

Nastpnego dnia nasz nauczyciel geografii, gadki, przesadnie elegancko ubrany pan, przeszed jak zwykle z pocztkiem lekcji wzdu rzdw awek, aby sprawdzid, czy kady ma przed sob podrcznik i zeszyt do geografii. Ja miaem rwnie jedno i drugie na pulpicie, ksika oprawiona bya nawet w czysty, niebieski papier. Niestety, ksika wydaa mu si nieco za gruba; wzi j do rki i stwierdzi, e jest ni gramatyka francusk. - Hm, hm. Gdzie pan ma podrcznik geografii? - Zapomniaem go. - Niesposb byo mu powiedzied, e babka wyrzucia, ksik oknem. - No, nic nie szkodzi - zauway z obudn przychylnoci, bawic si dug, czarn wstk, do ktrej przymocowany by cwikier. - Jeli pan ma geografi w gowie, nie potrzebna panu ksika. Prosz do odpowiedzi. Prawdopodobnie zostabym wywoany, nawet gdybym posiada ksik, w czasie bowiem ostatniej lekcji skooczy na Kinzlu, moim poprzedniku w alfabecie. W kadym bd razie wskutek wyrzucenia za okno podrcznika geografii wywrci si rwnie bieg wydarzeo. - Co pan wie o ksistwie Salzburg? Zaczem odpowiadad bardzo gono, bardzo szybko. Spostrzee pewnie moj dokadn wiedz o ksistwie salzburskim i postawi mi - tak miaem nadziej - inne pytanie. Ksistwo Salzburg ma powierzchni 7153 km kwadratowych i, 192 760 mieszkaocw. Ludnod wsi utrzymuje si przewanie z uprawy roli i hodowli byda, w niektrych okolicach rwnie z wydobycia soli. W miecie jest znaczny handel i przemys. Ludnod skada si prawie wycznie z Niemcw. Stolic Salzburga jest Salzburg... Zatrzymaem si. - Dalej - zada nauczyciel i mign w powietrzu swoj wstk. Powtrzyem ostatnie zdanie z zastanowieniem, tak jakbym chcia sobie przypomnied dalszy cig. Stolic Salzburga jest Salzburg... - To syszelimy ju dwa razy. Przecie to samo przez si zrozumiae, e Salzburg jest stolic Salzburga. Tego byo mi ju za wiele. Zdanie, e Salzburg jest stolic Salzburga, wydawao si wczoraj mojej babce tak nieprawdopodobne, tak niewiarygodne, tak niemoliwe, e na skutek tego dostaa ataku szau, a teraz ma ono byd przecie zrozumiaym samo przez si. - To nie jest wcale zrozumiae samo przez si - krzyknem czerwony jak rak. - Jake to nie jest zrozumiae samo przez si? - zapyta nauczyciel i zdumiony moj bezczelnoci zapomnia mignd wstk w powietrzu - dlaczego? - Niech pan zapyta babki. Zawlk mnie do dyrektora, ktry zwoa konferencj nauczycielsk. Konferencja nauczycielska rozstrzygna: pid godzin karceru. Gdy dyrektor zakomunikowa mi wyrok, doda: Wie pan, co to bdzie znaczyo, jeli pan pozwoli sobie zawinid w czymkolwiek?

Tak. Wiedziaem, Sprawowaem si tak grzecznie, jak tylko mogem. Po szkole biegem zawsze od razu do domu, aby si w nic nie wpltad. Wieczorem siedziaem w naszym skadzie manufaktury piszc i marzc, gwnie marzc o tym, aby swoje poezje ujrzed w druku. Spenienie tych ambitnych marzeo zawdziczam okolicznoci, e ojciec mj mia sklep z manufaktur. Wszystkie sklepy na ulicy Siarczanej handloway materiaami na ubrania mskie, ale nie wszystkie bynajmniej stay na tym samym poziomie. Arystokracj stanowiy skady sukna; dla nich bowiem przychodzili na nasz ulic krawcy ze swoich Warsztatw, a krawcy z prowincji przyjedali do Pragi. Tu mili, ogldali i wchali szewiot, kamgarn, buckskin, homespun i palmerston, wsuchiwali si nawet w jego szelest ciskajc go midzy palcami. Niektrzy dali okazania dowodw, e przedstawiona bela istotnie pochodzi z Manchesteru, a nie z Liberca lub Brna. Studiowali cen fabryczn beli i dzielili j przez liczb okci (przy towarze angielskim: przez yardy). Jeden zakup trwa kilka godzin, czsto cay dzieo lub dwa dni. Na przykad mistrz krawiecki Orlik przyprowadza zawsze ze sob dwch swoich synw. Emila ze wzgldu na kolor, Ryszarda ze wzgldu na materia. Emil mianowicie studiowa w Akademii Sztuk Piknych, Ryszard za w akademii krawieckiej. Gdy pniej Emil wyruszy do Berlina, zaopatrywano go z domu regularnie w ubrania, tak e uchodzi tam za malarza najbardziej dystyngowanie ubranego i zosta wkrtce profesorem Akademii Sztuk Piknych. Ale Ryszard rwnie zaszed daleko, by nie tylko miarobiorczym, lecz rwnie miarodajnym w najwyszych sferach praskich. Gdy mwio, si do niego o jego pracowni, odpowiada gniewnie: Pracowni ma mj brat. Ja mam atelier. To atelier miecio si w okazaym gmachu triesteoskiego towarzystwa ubezpieczeo Assicurazioni Generali, zwanego w Pradze krtko Generali. W czasie pewnego pobytu w Karlsbadzie krawiec Orlik wypeni kart meldunkow lakonicznie: Ryszard Orlik, Generali, Praga; Na co gazety ogosiy e genera Ryszard Orlik z Pragi przyby na kuracj. Zoliwi przyjaciele przesali mu telegram; jego ekscelencja genera ryszard orlik karlsbad stop czy guziki do szarego ubrania radcy handlowego picka maj byd przyszyte jedno czy dwurzdowo stop przykrawacz wopiczka szef sztabu generalnego. Od tego czasu krawiec Orlik nazywa si genera Orlik i kry dowcip, e minister wojny udzieli mu zezwolenia na noszenie dystynkcji generalskich, a mianowicie nad lewym przedramieniem. Jaskrawe przeciwieostwo do wymagajcych Orlikw stanowili klienci z prowincji. Wsiowi krawcy przybywali z reguy rano na wozach chopskich, a nastpnego dnia wracali do domu zaopatrzeni na cay rok. Wieczorem szli do Teatru Narodowego, a materia, ktry stamtd pobierali, wydawa im si prawie rwnie wany jak ten z naszego sklepu. Ja miaem za zadanie prowadzid do teatru nasz wiejsk klientel i odprowadzad j po przedstawieniu - aden z nich nie odwayby si sam wejd w rozszala wielkomiejsk gmatwanin doroek i rowerw. Pewnej nocy czekaem na prno u umwionego wyjcia z teatru. Mj podopieczny nie zjawi si. Wszelkie poszukiwania nie day rezultatu, rwnie policja go nie znalaza. Zjawi si nastpnego dnia; na przedstawieniu dramatu Ibsena John Gabriel Borkmann zasn tak mocno, e obudzi si w teatrze dopiero nad ranem. Wypoczty i z wyostrzonym zmysem krytycznym zabra si do wybierania modnych materiaw, ktre jego klienci mieli nosid w czasie odpustu i najbliszego lubu wiejskiego.

Znacznie mniej przewlekle ni wybr sukna odbywa si zakup dodatkw. Tymi handlowali pomniejsi kupcy na naszej ulicy; posiadali satyn, ser, inlet na podszewk i kieszenie, nici i jedwab do dziurek, sztywne ptno do wyogw, wosie do fasonowania, watolin do ramion, guziki, sprzczki do mskich ubrao. Krawcowi byo obojtne, ktry z tych sklepw ma odwiedzid, przewanie radzi si w tej sprawie swego starego przyjaciela, kupca sukiennego. Z tego wzgldu dodatkownicy pozdrawiali pokornie kupcw manufaktury, a dzieciom ich dawali akocie. Skrupulatni klienci, ktrzy wybierali i targowali si do pnych godzin wieczornych, polecali czasami powiadomid waciciela sklepu z guzikami lub dodatkami krawieckimi, eby nie zamyka interesu, poniewa przyjdzie jeszcze jeden klient Ja byem posaocem, czsto nawet sam kupowaem te dodatkowe towary. Naprzeciwko, w domu Pod picioma koronami - dowcipnisie nazywali go Pod dwoma guldenami piddziesit, co odpowiadao piciu koronom nowej waluty - trzy stare siostry , Iserstein miay mieszkanie i sklep z guzikami Sublokatorem u nich by pewien redaktor, o czym caa ulica wiedziaa, zaopatrywa bowiem siostry Iserstein w bezpatne bilety do teatru Variet. Redaktor by agentem ogoszeniowym pewnego tygodnika o wielkiej poczytnoci w rodzinach niemieckich. Najchtniej przedstawibym temu redaktorowi moje wiersze i dlatego wszystkie drogi w sprawach guzikowych prowadziy mnie do Isersteinek. Nawet haftki i sprzczki kupowaem tam, jakkolwiek wiedziaem, e nie miay tego na skadzie i sprowadzay dopiero od Benedykta Baera, ktry siostrom Iserstein dawa oczywicie prowizj. Krtko przed Boym Narodzeniem 1899 r. miaem nabyd dla pewnego krawca z teresioskiego garnizonu dziesid grosw guzikw mundurowych dla piechoty oraz szed tuzinw guzikw artyleryjskich. Byo to naprawd due zamwienie i pod jego oson rzuciem obsugujcej mnie siostrze Iserstein, tak swobodnie jak tylko umiaem, zapytanie, czy mogaby pokazad panu redaktorowi moje wiersze. Odszedem stamtd z paczk zawierajca dziesid grosw guzikw dla piechoty i szed tuzinw guzikw artyleryjskich, aby powrcid z pakietem Wiersze E. Kischa. Z powodu surowego szkolnego zakazu nie miaem podad penego imienia Egon, a byem zbyt dumny z mojego dziea, aby wybrad sobie pseudonim. Podpisaem E. Kisch i tym sposobem mogem, tam gdzie chciaem, chwalid si autorstwem i zaprzeczad mu tam, gdzie byo to konieczne. Drc z oczekiwania otworzyem numer witeczny. Nic w nim nie byo. Jednake w nastpn niedziel ukaza si jeden z moich wierszy. Znalaz si w dolnym rogu pierwszej strony. Jake musia podobad si redaktorowi, skoro go wydrukowa na pierwszej stronie! Nie wpado mi na myl, eby publikacja ta moga pozostawad w zwizku z dziesicioma grosami guzikw dla piechoty i szecioma tuzinami guzikw artyleryjskich. Poeci nie zwykli skracad swoich imion. Dlatego redaktor usun kropk po E i uzupeni imi. Erwin Kisch widniao pod tytuem wiersza. Bg wie, jak na to wpad, nie miaem wcale na imi Erwin. We wtorek po wakacjach zimowych, pierwszego szkolnego dnia nowego stulecia, poszedem wczenie do klasy, aby w tajemnicy zdradzid wszystkim kolegom, e powikszyem szeregi

niemiertelnych. Niektrzy ju czytali wiersz i pomimo faszywego imienia poznali pazur tego, ktry redagowa gazet futbolow. Bywaj dwie kategorie nauczycieli - przyzwoite chopy .i pode psy. Garzaroni, nasz nauczyciel chemii, naley bezspornie do drugiej kategorii. Boimy si go, do czego przyczynia si niemao jego twarz w szarofioletowe plamy. Na jego policzki i czoo musia prysnd kiedy rcy kwas; pod ostro, zakooczon brdk nie mona widzied, czy dosign rwnie podbrdka. Natomiast mona poznad, e wrzca ciecz wara si w nasad wosw, bowiem jego szczeciniaste uwosienie sterczy nad szarofioletow zbkowan prg. Rwnie ponury jak on sam jest temat jego wykadw na uniwersytecie: Stwierdzenie zatrud na zwokach ofiar. My nazywamy go Karceroni, a na to przezwisko zasuy sobie u niejednego z nas. Ja wprawdzie nie jemu zawdziczam ostatni karcer, tylko nauczycielowi geografii, ale rwnie Karceroni jedzi po mnie, to znaczy nie znosi mnie i pytania z chemii daj zawsze cakowicie ujemny wynik. Owego wtorkowego ranka po mojej literackiej defloracji, w czasie gdy jeszcze spieraem si z kolegami, czy mj wiersz jest pody, czy arcydzieem, do klasy wszed Karceroni dwigajc, jak zwykle, tac z epruwetkami i retortami. Zaledwie wszed na katedr, wywoa moje nazwisko. To jest podejrzane, niepokojce. Tym bardziej podejrzane, tym bardziej niepokojce, e na ostatniej lekcji Karceroni nie urwa na Kinzlu, ja za byem pytany niedawno. Podszed zupenie blisko i oglda mnie jak potwr biednego karzeka, ktry wpad w jego niewol. Jednym ruchem podsuwa mi epruwetk pod nos i pyta: Co tu jest? Szukajc pomocy zwracam si do klasy. - Niech si pan odwrci do okna - powiada Karceroni - Co jest w epruwetce? To trucizna, myl sobie, na moich zwokach to ustal. Nie mwi nic. Na dworze pada nieg. - A wic pan tego nie wie? - Z widocznym z dala rozmachem wpisuje do dziennika due pid. Niedostatecznie. Do tego dodaje: - Czytaem w ostatnich Czasach wiersze niejakiego Kischa. Czy to moe pan? Wszyscy wstrzymali oddech. Czy on wie? W jednej sekundzie rozstrzygnie si, czy klasa straci koleg, lewoskrzydowego tajnej druyny pikarskiej i redaktora jej pisma sportowego. Dla mnie pytanie to oznacza wicej. Czy on wie? Jestem blady. Dr. W jednej chwili rozstrzygnie si mj los. - Nie - odpowiadam. Nie chc jednak zupenie wyprzed si swej literatury i dodaj: - To wiersze mojego brata. W klasie jest tak cicho, e sychad, jak pada nieg. Czy on wie? Nastpne zdanie Karceroniego moe krzykliwie napitnowad to krzyczce kamstwo i wydobyd prawd na jaw, a mnie postawid w stan oskarenia. - Paoski brat, zdaje, si, skupi w sobie zdrowy rozsdek za ca rodzin - powiada Karceroni.

Ta uwaga wyzwala w miechu napicie klasy, a radod z nieutracenia lewoskrzydowego wcza si haaliwie w miech. Nie jest to przesadny rechot, jakim uczniowie witaj dowcip nauczyciela dajc w ten sposb wyraz swojej ironii. Zreszt w czasie lekcji Karceroniego taki obowizkowy i parodystyczny miech jeszcze si nie zdarzy, bo Karcerom nigdy nie opowiada dowcipw. Pierwszy raz uczniowie miej si na jego lekcji. I Karceroni mieje si rwnie, porwany niekamanym efektem dowcipu, zwyciony wasnym nieprzepartym humorem. - Tak, tak - wpada w milkncy, ju miech - czasami znajduje si w tej samej rodzinie rozsdny czowiek i zupeny guptas. Znowu narasta orkan miechu; kt by nie szala z powodu wpadunku nauczyciela, przy tym tak znienawidzonego. Szarofioletowa twarz Karceroniego promienieje a po nierwn nasad wosw. Na dworze nieg wiruje tak gsto, jakby nawet niebo trzso si ze miechu. Przez dalsze dwa i p roku byem uczniem Karceroniego. W czwartej, pitej i szstej klasie cina mnie w pierwszym semestrze i dlatego musiaem na maturze zdawad rwnie z chemii organicznej i nieorganicznej, ktre nie stanowiy normalnie przedmiotu egzaminw. Ale nie mam do niego urazy. Bowiem przez dwa i p roku nie omin adnej okazji wyprbowania na mnie swego humoru, chwalc niepomiernie kadorazowy literacki wyczyn uzdolnionego Erwina, aby poniyd niezdolnego Egona, tego nierwnego bliniaka. Dziki ci, mj pierwszy krytyku. Pokj twoim zwokom, uchowaj je Boe przed stwierdzeniem trucizny. Rokrocznie przed zamkniciem szkoy pytano absolwentw szkoy realnej o przyszy ich zawd. mieszne, ale byo tylko szed zawodw, spord ktrych mona byo wybierad: inynieria, architektura, budowa maszyn, chemia lub wiedza wojskowa. Dla zawodu kupieckiego widniao w drukowanym programie rocznym dumne sowo: Wiedza handlowa. Gdy w 1902 roku spytano mnie o to, odpowiedziaem: dziennikarstwo. - Wypraszam sobie paoskie gupie dowcipy - ofukn mnie nauczyciel. - Pragn rzeczywicie zostad dziennikarzem - powiedziaem. - Naturalnie, pan musi mied zawsze jaki oryginalny pomys! Czego takiego nie mog wpisad. - I po niechtnej pauzie doda: - Musz to przedoyd konferencji nauczycielskiej do rozstrzygnicia. Konferencja nauczycielska uchwalia, e moim zawodem w yciu ma byd publicystyka. Przed paru laty wpado mi w rce Roczne sprawozdanie pierwszego Niemieckiego CesarskoKrlewskiego Gimnazjum Realnego w Pradze i przeczytaem, e wielu absolwentw z mego rocznika podao jako zawd wiedz wojskow. ywili nadziej, e przy maturze, bd mniej ostro pytani - c to bowiem szkodzi porucznikowi, jeli nic nie wie o mrwkojadzie, i na co przyda si generaowi, jeli bdzie wiedzia, kiedy Goethe ukooczy Ifigeni. aden nie myla powanie o powiceniu si wiedzy wojskowej i dopiero wojna wiatowa uczynia wszystkich, zarwno tych, ktrzy swego czasu pragnli zostad fachowcami wiedzy wojskowej, jak i tych, co pretendowali do opanowania inynierii i wiedzy handlowej - onierzami, inwalidami wojennymi lub bohaterskimi trupami.

Niektrych pozostaych przy yciu spotkaem znowu. Gdy zwiedzaem Sing-Sing, by pomidzy dwoma internowanymi moimi rodakami, ktrych mi Warden Lawes pokazywa, jeden z moich kolegw szkolnych. Przed matur zgosi, e pragnie studiowad chemi, ale potem zmienio si to w przemyt alkoholu i miertelny strza do policjanta. W Berlinie spotkaem jednego, ktry w 1902 roku na pytanie o przyszy zawd poda architektur i naprawd marzy o drapaczach chmur i Akropolach; zamiast je budowad, kierowa fabryk trumien zakadu pogrzebowego Grieneisena. Trzeciego, ktrego zawodem miaa byd budowa maszyn, spotkaem jako szulera w kasynie w Monte Carlo zdradzi mi tajemnice rulety. Czwarty, mj piegowaty ssiad z awki, by przyszym naukowcem handlowym, ale potem wynalaz abstrakcyjny plakat bez pisma i czeka od tej pory na zamwienia w paryskim Caf du Dme. Waciwie zbyt pochopnie okreliem jako mieszn okolicznod, e kierownictwo szkoy realnej dao do wyboru tylko szed zawodw. Czy maja. widnied oficjalnie w programach szkolnych takie zawody, jak przemytnik alkoholu, przedsibiorca pogrzebowy, str ustpw albo surrealista? Zreszt spord czterech wspomnianych aden w 1902 roku nie myla o takiej przyszoci. aden z nich nie pyn do tych portw, byy to wrogie wiatry czasu, ktre ich pchny na mielizn. Bismarck okreli kiedy dziennikarzy jako ludzi, ktrzy minli si ze swym powoaniem. W wypadku naszej klasy byo na odwrt: tylko ten jeden, ktry wybra dziennikarstwo albo bardziej z akademicka brzmic publicystyk, nie min si ze swym powoaniem. Jednake nie od razu po ukooczeniu szkoy realnej zadaem Bismarckowi kam. Najpierw zapisaem si do wyszej szkoy technicznej. Gdybym tam by rozpocz studia nauk o materiaach i technologi oraz wycieczkami, moe bybym przy tym pozosta. Zaczo si jednak od rachunku cakowego i nieskooczonociowego, a w tych dyscyplinach czuem si bardzo kiepsko ju jako uczeo. Tak wic przewagarowaem kolegia. Nasz tajny klub piki nonej Burza sta si teraz, kiedy kilku jego czonkw zostao studentami, legalnym, zarejestrowanym stowarzyszeniem i dawa mi wiele zajcia. Pozostawa mi jednak czas, aby zajmowad si literack sekcj zrzeszenia studenckiego Czytelnia i odbyd trzy pojedynki, jeden na pistolety i dwa na szable, o czym sobie przypominam, gdy widz w lustrze odbicie mego odrbanego i le przyszytego kooca nosa. Po roku niestudiowania odbyem sub wojskow. Nie zostaem jednak przydzielony do papuziozielonego dziewiddziesitego pierwszego puku, do ktrego pragnem naleed od dzieciostwa, tylko do mlecznoszarego jedenastego puku, jednostki stacjonujcej w Pradze, a utworzonej w czasie wojny trzydziestoletniej przez Wallensteina spord mieszkaocw wizieo Czech i Moraw. Teraz nazywaa si ona c, k. puk piechoty Jana Jerzego ksicia Saksonii Nr 11. Cika to i dugiego oddechu wymagajca nazwa, ktr drwale z Lasu Czeskiego mogli zapamitad sobie jedynie w formie Hans Sachs numer jedenacie. Jako dziewitnastoletni niefrasobliwy student, ktry zajmowa si prac literack i stoczy pojedynki, byem przygotowany na humor koszarowy. Wkrtce jednake dowiadczyem, e niefrasobliwych studentw, a zwaszcza zajtych literatur i sprawami honorowymi, w wojsku nie znosz i e w koszarach nie ma adnego humoru, nie wyczajc humoru koszarowego. Kto mia odbyd kar lub kar odby, przedstawiany by do raportu dziennego i musia stad na bacznod na lewym skrzydle kolumny. Podobnie jak i w latach poprzednich, w czasie gry w pik

non i w latach pniejszych przy innych zajciach, staem i tutaj na lewym skrzydle. I byem skazywany, jak wypado, na czternacie lub dwadziecia jeden dni obostrzonego aresztu. Po subie podoficer subowy odprowadza mnie do aresztu w kcie podwrza koszarowego. Tam spdziem z 365 wieczorw i nocy mojej rocznej suby nie mniej ni 147, niedziele za i wita w caoci. To moje pierwsze wizienie nie byo wesoe. Ciemna pojedynka, prycza nie heblowana, jedzenie niemoliwe, naczynie do picia brudne, miska do mycia dziurawa, ustp niebezpieczny. Teoretycznie byem na skutek mego wyksztacenia kandydatem na oficera i jeli praktycznie z powodu kar straciem te szanse, to jednak pozosta jeszcze szereg wyrniajcych mnie, a zarazem krpujcych przepisw. I tak - nie wolno mi byo dzielid celi ze zwykymi onierzami i dlatego siedziaem w pojedynce. I tak - nie wolno mi byo odbywad rannego spaceru w kko, aby nikt nie widzia przyszego oficera jako winia, tylko musiaem pozostawad w ponurym pyle. I tak - nie wolno mi byo brad udziau w sprztaniu budynku, jak to czynili winiowie - proci szeregowi, ktrzy mogli rozmawiad na korytarzach i na wartowni nawet wieczorem i noc, majc w rkach szczotki, wiadra i szmaty. Zwolniony od tych poniajcych robt, miaem tkwid sam w moim ciemnym lochu. Na szczcie budynek aresztu pooony by tak, e stojcy przed nim wartownik mg widzied z dala zblianie si oficera inspekcyjnego i w por powiadomid o tym dowdc warty. Dlatego ryzykowa i za napiwek pozwala szlachetnemu winiowi oddychad wiatem i yciem wartowni i korzystad ze wsplnoty z innymi aresztantami jeszcze dugo po pnocy. Pomidzy winiami byli kryminalici, ktrzy dopiero po odsiedzeniu wyrokw sdw cywilnych zostali powoani do suby wojskowej i obecnie, jako onierze, znw popenili przewinienia przeciw wasnoci. Inni odsiadywali kary dyscyplinarne za bjki karczemne i akty gwatu albo za to, e z chci pijaostwa i mioci przekadali sprzeczne z przepisami oddalenie si z obrbu koszar nad zgodne z przepisami pozostawanie w koszarach. Ciekawy i zafascynowany suchaem rozmw tych, o ktrych do tej pory czytaem jedynie w gazetach. Moi wspwiniowie dzielili si midzy sob sposobami uycia wytrycha i opowiadali sobie o yciu w spelunkach, o zrzeszeniu alfonsw i handlu dziewictwem oraz o moliwoci ucieczki ze szpitala inkwizycyjnego i sdu garnizonowego. To by inny wiat anieli ten, w ktrym do tej pory yem, tu mona byo niejednego nauczyd sio i niejedno zapomnied. Ja, ktry przedtem nie pibym nawet z moim bratem z tej samej filianki, piem teraz wdk z manierki, ktra krya wkoo. Zacigaem si wsplnym ogarkiem papierosa. Pozwoliem si tatuowad, aby pokazad, e ani si nie boj, ani brzydz zardzewiaej igy i brudnej szmaty, ktr rozcierano wyciekajc krew i farb przenikajc w pokut skr. Rano wyprowadzano mnie z mojej celi do kompanii jednoroczniakw i tam peniem sub jak moi koledzy, ktrzy spdzali noc z dala od pryczy wiziennej, aresztantw i tatuau i w kach swych mieli prawo nid o tym, e zostan wkrtce podchorymi lub podporucznikami rezerwy. Dla mnie bya taka przyszod faktycznie zamknita. Wkrtce te otrzymaem to na pimie. Nastpio to w czasie nauki o wojskowym stylu urzdowym. Jest to caa wiedza o skadaniu arkusza, o marginesie na szerokod czterech lub szeciu palcw, bdcym dowodem szacunku, o tytuowaniu i tym podobnych rzeczach. Jako zadanie egzaminacyjne mielimy napisad podanie, w ktrym kiedy po osigniciu szanowanego zawodu, wolno nam bdzie zabiegad o stopieo zastpcy oficera rezerwy.

Na najlepszym kancelaryjnym papierze z obfitym zastosowaniem kaligrafii i geometrii powoaem si w tej utopijnej probie na utopijny zawd: Niej podpisany, czonek redakcji dziennika Czas, z miesiczn pensj 200 koron waluty austriackiej, zgasza niniejszym najunieniej prob... Nasz nauczyciel, siedemdziesicioletni kapitan - kierownik rachuby jednostki, Bjehauneck, przekreli podanie i napisa pod nim: Z powodu jaskrawej nieznajomoci stylu wojskowego nigdy nie moe byd uznany godnym noszenia honorowego stroju oficera, w rwnie jednak maej mierze mgby kiedykolwiek zostad czonkiem redakcji dziennika, zwaywszy, e kady pracownik drukarni za podobny rkopis, jaki jest przedoony, natrze pisarzowi uszu. Jake wyobraa sobie nauczyciel urzdowego stylu pism wojskowych rkopis dziennikarski?

WYKADY I TEATR
Cieszcego si powodzeniem Erwina pozostawi Egon przy yciu nawet wtedy, gdy drugiemu pierwszy by ju niepotrzebny. Oba imiona widniay na ksikowym wydaniu tomu wierszy, ktre napisaem midzy pitnastym a osiemnastym rokiem ycia: Z kwitncej gazi modoci, wydawnictwo E. Pierson w Drenie, 1904 r. Rytm wierszy by zapoyczony od Henryka Heinego, tred za od Jedenastu Katw, monachijskiej grupy literackiej. Heine jest mistrzem strofy, a Jedenastu Katw posiadao mia tematyk, lecz w wierszach tego, ktry ich ograbi, nie znajduje si nic z tych walorw. Jeli si przypisuje pierworodnym dzieom znaczenie symptomatyczne, to naleao wnioskowad, e ta kwitnca ga zrodzi w okresie dojrzaoci niejadalne owoce. Wydawnictwo E. Pierson pobierao pewn kwot za koszty druku i kady, o ile wpaci dwiecie marek, mg wydad tam swoje dzieo. W ten sposb ukazao si i moje. Wrd przyjaci rozpuciem jednak wied, e kwot t otrzymaem jako honorarium. Tak, podwyszyem j nawet o sto marek. Skoro wydawca oszacowa mnie na tak wysok wartod pienin, to krytyczne uwagi moich przyjaci mogy mied jedynie ma si dowodow. Pomyled: trzysta marek. Niestety, moja matka nic nie rozumiaa z chwytw literackich, nawet ze stosowanych przez pocztkujcego autora. W przekonaniu, e co co kosztowao dwiecie marek, musi byd warte tego wydatku, nie ukrywaa prawdy, e to ona finansowaa wydanie ksiki. A poniewa co, co kosztuje wicej, musi byd rwnie wicej warte, rozpowiadaa wszdzie w przekonaniu, i podnosi tym moje znaczenie, e zapacia wydawnictwu trzysta marek. Wczenie ju zaczem wstydzid si tych wierszy i wstydz si ich jeszcze dzisiaj. Wczenie ju wstydziem si te, e opaciem koszty druku, ale tego nie wstydz si wicej. Im bardziej rosa moja znajomod literatury, tym mniej miaem odwagi wydad ksik. Tylko pragnienie powetowania poaowania godnego debiutu omielio mnie do wydania drugiej ksiki. Tym razem by to zbir nowel Bezczelny Franek, ktry wydaa firma Hugo Steinitz, Berlin. Po roku sprzedaa ona prawa wydawnicze kolejowej wypoyczalni ksiek, ktra na moje zapytanie odpowiedziaa, e zapacia za nie 2.000 marek. Zgodnie z umow Steinitz mia mi w rocznym rozliczeniu wypacid honorarium, ale nie otrzymaem ani obliczenia, ani honorarium. Po mojej rocznej subie wojskowej zaofiarowaem moje usugi jako wolontariusz pismu Prager Tagblatt, ktre ogosio ju jedn z moich nowel. Redaktor dziau felietonw, ktry mnie przyj, nosi dugie, aczkolwiek rzadkie, artystyczne loki, aksamitn kurtk i krawat Lavallire w due kropki Nazywa si Neuhof czy Altberg albo moe Althof lub Neuberg, moe nazywa si nawet zupenie inaczej, zapomniaem prawdopodobnie dlatego, poniewa kaza nazywad si tylko panem szefem felietonu. Rwnie na drzwiach jego biura widnia napis: Szef felietonu Prager Tagblattu. Jego czynnoci polegay przede wszystkim na wybieraniu z prasy stoecznej wiadomoci kulturalnych, a gdy idealny produkt dziennikarstwa Frankfurter Zeitung przedrukowa wiedeosk notatk, ktr i on by wyci dla swego pisma, wwczas nadty pych gadzi swoje loki Z nadchodzcych rkopisw wyszukiwa codziennie jeden, ktry dawa do skadania jako felieton, poza tym pisa notatki biograficzne o pisarzach i artystach, ktrzy umierali lub w inny sposb stali si aktualni. Nastpnego

dnia pyta wszystkich kolegw, czy czytali jego notatk i peen zadowolenia przyjmowa ich pochway. Cierpia jedynie z tego powodu, e nie on, tylko naczelny redaktor Henryk Teweles pisa krytyki teatralne. Po szczegowym egzaminie szef felietonu zleci ml pisanie sprawozdao o cotygodniowych wykadach czterech towarzystw naukowych: przyrodniczego Lotos, oglnoksztaccego, Postp Kobiet i studenckiego Czytelnia. - Recenzje z wykadw Concordii zachowuj oczywicie dla siebie - powiedzia i pogadzi si z rozmachem po wosach. Concordia bya zwizkiem pisarzy. W taki sposb staem si Instancj krytyczn dla wykadw o znaleziskach w ruinach pod Edmiadsin (z przezroczami), o pielgnowaniu dziecka przed urodzeniem (obecnod zaproszonych goci - pao mile widziana), o metaforach w Codex Argenteus biskupa Ulfilasa (z dyskusj po wykadzie), o odkryciu odciskw palcw przez przyjaciela Goethego Purkynje (tylko dla czonkw), o asymilacji kwasu wglowego przez chlorofil u rolin tropikalnych (z dowiadczeniami) i o podobnych tematach, ktre nie pozostaway w adnym zwizku ani midzy sob, ani ze mn. Jeli odwayem si przydad moim sprawozdaniom troch blasku, szef felietonu, ktrego nazwiska nie mog ju sobie przypomnied, gasi go bezlitonie swoim niebieskim owkiem. Bez wtpienia jedynie dlatego skraca moje rkopisy, poniewa tylko w jego sprawozdaniach miay byszczed brylanty, utrzymywa jednak, e czyni to na skutek mojego rozwlekego stylu. Krcej, modzieocze, krcej. Dlatego te ograniczyem si do napisania tylko dwudziestu wierszy o wykadzie teoretyka prawa cywilnego Jzefa Kohlera z Berlina, a nie z tego wzgldu, jakobym ani sowa nie zrozumia z omawianego tematu. Nastpnego dnia rzek do mnie zagniewany redaktor naczelny Teweles: Zbycie tajnego radcy Kohlera dwudziestoma wierszami dowodzi braku wyksztacenia. W studenckiej Czytelni niejaki Rajmund Schwarr, ktrego powied Zbuntowany zostaa krtko przed tym uznana przez Prager Tagblatt za epokow, czyta wyjtki z nowych dzie caymi godzinami, z patosem i przy czerwono przydmionym wietle. Bez wzgldu na entuzjastyczne przyjcie w naszym pimie i nie zwaajc na okolicznod, e brat poety by generalnym dyrektorem czeskiego zwizku bankw, obsypaem go szyderstwem. Nastpnego dnia szef felietonu, ktrego nazwiska ju nie pamitam, przyj mnie z tak min, jak gdyby zjad pajka na niadanie: - Pan ma pjd do redaktora naczelnego. - Od tego za usyszaem filipik, ktra bya jeszcze zjadliwsza anieli moja krytyka Rajmunda Schwarra. Naczelny redaktor Teweles zakooczy pouczenie: W taki ton uderza si tylko przeciwko czerwonym, niech pan to zapamita. Czerwonymi byli socjaldemokraci. Spord partii czeskich bya to jedyna, ktra wystpia przeciwko antyniemiecko i antyydowskim demonstracjom ulicznym, przeciwko aferze Dreyfusa i przeciw aferze Hilsnera. Z tego powodu powinna ona byd sympatyczniejsza dla dziennika Prager Tagblatt anieli inne partie. Czemu wic ma si przyjd taki ton tylko wobec czerwonych? Dlaczego mam to zapamitad? Zrozumiaem, e moja pozycja w redakcji nie jest bardzo mocna. Naczelny redaktor Teweles jeszcze nigdy mnie nie pochwali, natomiast wielokrotnie mnie karci.

Teweles by zwolennikiem gimnazjum humanistycznego i uwaa wszystkich, ktrzy nie uczyli si przez osiem lat aciny i greki, za niewyksztaconych. Najzdolniejszego w naszej redakcji, modego Karola Tschuppika rani stale sowami: Jako uczeo szkoy przemysowej nie moe pan, rzecz jasna, tego wiedzied. Sprawozdawc sdowego Urbana, ktry w toku procesu Hilsnera przeszed z antysemickiego Wiener Volksblatt do liberalnego Prager Tagblatt, Teweles nazywa tylko ten murarz, jednak nie w obecnoci Urbana, bo, jak podanie gosi, Urban dobra si kiedy do niego swoimi proletariackimi piciami. Jednego, ktry ukooczy akademi handlow i u Tewelesa nazywa si gupi Kohn, przepdzi z redakcji do administracji, skd gupi Kohn zawadn wkrtce ca gazet i zdoby sobie nazw sprytny Keller. Ja. najmodszy, ukooczyem tylko szko realn i byem poza tym namitnym pikarzem, co nie tylko naczelnemu redaktorowi, ale nawet kolegom pozbawionym wyksztacenia humanistycznego, wydawao si szczytem braku powagi. Kto pisuje publicznie, musi byd w yciu prywatnym powanym, taka zasada uchodzia za warunek wstpny powodzenia i uznania. Ja tej powagi nie nauczyem si nigdy, szkodzio mi to przez cae ycie i czsto rozwaaem, czy nie wystpid przeciwko pojciu dostojeostwa w ksice Rola brody i brzucha w spoeczeostwie. Nasz naczelny redaktor nie mia ani brzucha, ani brody, swoje dostojeostwo czerpa z gimnazjum humanistycznego - nawet najpytszy jego artyku zawiera cenny acioski lub zgoa (w niedziel) grecki cytat. Wszyscy w redakcji podziwiali, jak szybko pisa. Chwalili, i zanim atrament wyschnie na tytule, ju stawia koocow kropk. Poza dziaalnoci redakcyjn rozwija Teweles rwnie dziaalnod dramaturgiczn. Midzy innymi, opracowa dla praskiej prapremiery Nowe getto swego przyjaciela Teodora Herzla, a Teodor Herzl przyj kilka tewelesowskich felietonw do wiedeoskiej Neue Freie Presse. Musiay one jednake byd sygnowane pseudonimem, poniewa przywdca syjonistw, Herzl, nie mg drukowad w liberalnej niemieckiej gazecie tak ydowskiego nazwiska jak Teweles. Dla wydawnictwa Biblioteki Powszechnej Reclam zakooczy Teweles fragment Demetriusza Schillera Teatrowi suy z wiksz jeszcze namitnoci anieli gazecie. Mona mnie znaled u Angelo Neumanna - powiada co wieczr, gdy opuszcza redakcj. W istocie Teweles by przyjacielem Angelo Neumanna, ktry swego czasu by przyjacielem Ryszarda Wagnera. W Pradze by to wikszy zaszczyt dla Ryszarda Wagnera anieli dla Angelo Neumanna. Stanowisko Angelo Neumanna, jego zewntrzny wygld, a przede wszystkim jego maeostwo, uczyniy z niego mityczn postad. By dyrektorem obu niemieckich teatrw w Pradze, ktre w europejskim wiecie sceny zyskay wysoki szacunek, odkry i popar najlepszych aktorw i piewakw w jzyku niemieckim, jak i mnstwo kapelmistrzw i kompozytorw cznie z Ryszardem Wagnerem i Gustawem Mahlerem. Loa dyrektorska Angelo Neumanna stanowia scen sama w sobie. Zjawia si tam punktualnie o sidmej wieczorem, wyglda jak aktor grajcy role ojcowskie, mia smolistoczarne, farbowane wosy i wsy, w czarnym ubraniu i czarnym krawacie sta wyprostowany i mierzy dugim wejrzeniem widowni od parteru po galeri i dopiero potem dawa znak zezwolenia na rozpoczcie przedstawienia. Obok niego siedzia jego pasierb, adny chopiec w mundurze kadeta szlacheckiej akademii, ktry nie mia pojcia, e lornetki zwrcone ku loy byy jemu powicone i dlaczego si ku niemu zwracay. Podczas nowych inscenizacji mia Angelo Neumann przy sobie redaktora naczelnego

Tewelesa, podczas oper za praskiego opata Albana Schachleitnera i jego koadiutora hrabiego Galena. Ojciec Alban Schachleitner przewodzi pniej w Niemczech prawemu skrzydu katolikw, sprzyjajcych hitlerowcom i dlatego zosta po mierci pochowany przez Hitlera w Monachium z krlewskimi honorami. Ale wwczas, gdy siedzia po prawicy yda Angelo Neumanna, mia do tego prawo, poniewa by mecenasem muzyki; w polityce zwalcza wtedy gwatownie antyliberaln i antyklerykaln parti Georga von Schoenerersa, z ktrego programem w wiele lat pniej Adolf Hitler doszed do wadzy. Duchowny siedzcy obok Albana Schachleitnera mia bardziej interesujc teraniejszod i przyszod o peniejszym charakterze. Hrabia Galen peni obowizki spowiednika na zamku Konopiste. Do uszu hrabiego Galena przenikay ambitne plany arcyksicia Franciszka Ferdynanda, a wargi hrabiego Galena trzymay je w zamkniciu. Ten mody czowiek w loy zna przyszod Europy i swoj wasn, bo, wedug ludzkiego rozumienia, penitent mia wkrtce zostad cesarzem Austrii, spowiednik za arcybiskupem Wiednia. Stao si inaczej. Po zaamaniu si Austrii hrabia Galen opuci diecezj prask i zosta biskupem w Monasterze. Nie widziaem go nigdy wicej, ale myl o nim z wdzicznoci. Kiedy w 1933 roku, po poarze berlioskiego Reichstagu siedziaem w wizieniu w Szpandawie, otrzymaem ktrego dnia pierwsze i jedyne odwiedziny. By to mj adwokat, ktry mi donis, e postronne osoby czyni starania, by mnie uwolniono. Midzy innymi biskup Monasteru owiadczy w licie do prezydium policji, e zna mnie z terenu swej poprzedniej dziaalnoci i nie uwaa, abym by zdolny do tchrzliwego podpalenia. Mona to poczytywad za naiwnod - czy bowiem chodzio hitlerowcom o win lub nienawid? - Ale hrabia Galen okaza wkrtce jawniej, e nie jest naiwnym, tylko wiadomym przeciwnikiem reimu. Zwrci si najpierw przeciwko teoretykowi hitleryzmu Alfredowi Rosenbergowi, pniej w licie pasterskim przeciwko samemu Hitlerowi i zosta uznany za aresztowanego. Poniewa wzbrania si zoyd szaty biskupie, policja nie miaa wyprowadzid go z paacu biskupiego. Tym sposobem unikn aresztowania, ale pogrzebu na koszt paostwa, jaki zosta zainscenizowany na czed jego byego zwierzchnika Albana Schachleitnera, nie moe od Hitlera oczekiwad. Od chwili samobjstwa nastpcy tronu, Rudolfa, arcyksi Franciszek Ferdynand by austriackim nastpc tronu, ale rwnie Angelo Neumann by nastpc nastpcy tronu, Rudolfa, a mianowicie przez swoj on, owdowia hrabin Trk. Na afiszu teatralnym nazywaa si Joanna Buska, a w prywatnym yciu pani hrabina, jednake nigdy pani Neumann. Opowiadaj, jak nowy pracownik teatru przyszed raz do Angelo Neumanna z doniesieniem: Panie dyrektorze, maonka oczekuje pana. - Ma pan mwid: pani hrabina - poprawi Angelo Neumann - rozumie pan? - Tak jest, panie hrabio - odpowiedzia oniemielony czowiek. Zanim Joanna Buska staa si pani hrabin, a nawet on Angelo Neumanna, naleaa do zespou wiedeoskiego Burgtheater, a nastpca tronu, Rudolf, zacz w sposb podejrzany interesowad si smuk jak trzcina aktork o cudownie dugich rzsach i cudownie dugich wosach. Cesarz Franciszek Jzef, ktry sam zwiza si z koleank Joanny, aktork dworsk Katarzyn Schratt, nie mg znied czego podobnego. Jego syn musia na jaki czas opucid Wiedeo, a cesarski marszaek dworu, ksi Montenuovo przekaza zniedoniaemu ze staroci wgierskiemu marszakowi polnemu -

porucznikowi hrabiemu Trk, najwyszy rozkaz polubienia panny Buska. Krtko po lubie, a jeszcze krcej przed jego mierci moda hrabina obdarzya swego maonka mskim spadkobierc. w ksi Montenuovo, ktry mia zajd si likwidowaniem tej oraz innych afer miosnych rodziny Habsburgw, by wnukiem Marii Ludwiki, cesarzowej Francuzw, z jej drugiego maeostwa. Gdy u boku Napoleona siedziaa na tronie wadcy Europy, nie przeczuwaa, e urzdem jej wnuka bdzie kiedy porzdkowanie sypialnianych spraw austriackich nastpcw i nastpczyo tronu. Jeszcze mniej moga przewidzied, e jej wnuk bdzie wstydzi si jej ma, bdzie wstydzi si Napoleona. Z ksiciem Montenuovo (Montenuovo jest woskim tumaczeniem nazwiska Neipperg) miaem do czynienia kilkakrotnie jako dziennikarz. Przed wszystkimi odwiedzinami cesarza Franciszka Jzefa w Czechach gwny marszaek dworu jedzi naprzd, aby obejrzed apartamenty i przygotowad ceremonia, tudzie przyjmowa pojedynczych przedstawicieli lojalnej, to znaczy niemieckiej prasy, ktrych informowa o czynionych przygotowaniach. W czasie jednego z moich wywiadw z nim wydawa si szczeglnie rozweselony moimi bezczelnymi pytaniami, tak e zaryzykowaem pytanie, czy w jego rodzinie znajduj si nieznane pamitki po Napoleonie. Jego twarz natychmiast staa si nieprzychylna. My Montenuovo nie mamy z Bonapartem nic wsplnego - rzek powoli i tonem, ktry dostatecznie wyraa, e Montenuovo s pochodzenia ksicego, a Bonaparte mieszczaoskiego, wskutek czego nie mg wanie z nim mied nic wsplnego. Niezaprzeczalnie zajmowa si ksi Montenuovo wyej wspomnian afer miosn nastpcy tronu Rudolfa, ktr uporzdkowa w sposb gadki, bowiem pani Buska i jej syn odziedziczyli pensj generalsk, ktrej nie wypacano z prywatnej szkatuy Habsburgw, tylko z kasy wojskowej. Joanna Buska moga uywad tytuu hrabiny nawet po wyjciu za m za Angelo Neumanna. Jej syn by hrabi. A kiedy w praskim teatrze wszystkie lornetki wwiercay si w lo dyrekcji, zdarzao si to zawsze gwoli stwierdzenia, e chopak by z twarzy podobny jak dwie krople wody do nastpcy tronu, Rudolfa. U matki chopca natomiast doszukiwano si podobieostwa z baronwn Vetsera, ktra staa si jej nastpczyni w sercu nastpcy tronu i z nim razem posza na mierd. Jake pakay okna, kiedy lepy Metody piewa na naszym podwrzu o tragedii na zamku Mayerling! Ambicja sceniczna Joanny Buska nie przygasa z powodu romansu z modym nastpc tronu. Nie wpyno na to rwnie zampjcie za starego marszaka polnego, co wszystkie straniczki wityni Talii w krajach niemieckich uwaay za szczyt kariery i co w tym sensie zostao nawet potraktowane przez Teodora Fontane. Owdowiaa hrabina wysza za Angelo Neumanna, by zostad primadonna i graa na przekr latom role dziewczce. Kopiowaa Sar Bernhardt w Hamlecie, wystpia jednak nie jako Hamlet, tylko jako Ofelia, poniewa w scenie obdu moga pokazad swoje dugie, rozpuszczone wosy ozdobione kwiatami. W pewnej pantomime Wok Wiednia, ktra ze wzgldu na ni nigdy nie schodzia z repertuaru, przedstawiaa dziewczyn, ktr wyawiaj z Dunaju i ktrej wosy wzbudzaj zachwyt u ratujcych i gapiw. Teatr i wszystko, co si jego tyczy, stanowio w owym czasie, gdy nie byo filmu, radia, auta, adnego sportu masowego, adnych wycieczek weekendowych - monopol i szczyt ycia towarzyskiego. Dlatego gazety usioway przecignd si wzajemnie przede wszystkim w krytyce teatralnej, nie tylko

pod wzgldem jakoci, ale rwnie iloci. Mistrzem drugiego dystansu by profesor Alfred Klar, ktrego recenzja o nowej inscenizacji Don Carlosa wypeniaa przez trzy dni z rzdu szpalty gazety. Na podstawie tego rekordu profesor Klar zosta powoany do Berlina do Vossische Zeitung. Tak wita rzecz jak niezawisod krytyki teatralnej nie moga w adnym razie byd zagwarantowana, skoro krytyk Prager Tagblattu by jednoczenie przyjacielem dyrektora teatru. Dzikuj Bogu, e nie jestem jak tamten - zapewnia krytyk konkurencyjnej gazety Bohemia i nastpca profesora Klara, doktor Dykschy, dajc wyraz swej niezalenoci sdu w najostrzejszym potpianiu przedstawieo, a zwaszcza tych, w ktrych wystpowaa Joanna Buska. Z okazji wystawienia Minny von Barnhelm, komedii liczcej sto piddziesit lat, pozwoli sobie na dowcip, e pani Buska graa rol tytuow ju na prapremierze. Henryk Teweles nie da si zbid z tropu. Jak przedtem pokazywa si w loy dyrektorskiej i niewzruszenie chwali repertuar i przedstawienia, szczeglnie za pani Buska. Po mierci Angelo Neumanna obj sam na jaki czas dyrekcj teatru i zosta pniej ponownie przyjacielem swego nastpcy i krytykiem i wychwala wszystko pod niebiosa. Tylko w 1924 roku, gdy grano moj komedi Skradzione miasto, ktrej tematem byo miasto rodzinne, a autorem rodak, zaatakowa j w takim tonie... wanie w tym tonie, do ktrego zachca mnie osiemnacie lat temu tylko w stosunku do czerwonych. Jego nagana w 1906 roku ugodzia mnie ciej, nieomal skonia do decyzji zawieszenia pisaniny na koku. W kadym razie chciaem opucid Prager Tagblatt, gdzie dwaj moi przeoeni, redaktor naczelny Teweles i szef felietonu, ktrego nazwiska ju sobie nie przypominam, otwarcie mi nie sprzyjali. Ubiegaem si o posad w Bohemii, nie otrzymaem jednak adnej odpowiedzi. Kadego popoudnia siedziaem z literatur prask w Cafe Central. Gdybym wwczas okreli nasz st jako literatur prask, zostabym mocno wykpiony. Jako prask literatur uznawano tych pisarzy, ktrzy nie przebywali w dwujzycznej kawiarni, natomiast przesiadywali w niemieckim Caf Continental lub w Niemieckim Kasynie i dla ktrych ksiciem poetw by dugowosy lekarz chorb kobiecych, dr Hugo Salus. Mod generacj: satyryczno-demonicznego Pawa Leppina, katolickiego neoromantyka Ren (pniej Rainera) Mari Rilkego, etyczno-erotycznego Maxa Broda, mistycznego realist Franza Kafk, filozoficznego bibliotekarza Hugo Bergmanna, chod niezgodn w swych kierunkach artystycznych, czya niechd do nacjonalistycznego sekciarstwa oraz przewodzcej kliki artystycznej. Przeciwko Hugonowi Salusowi jeden z nas napisa dwuwiersz: Znacie Hugona Salusa, poonego, I poet do tego. Pewnego popoudnia dyskusja w Caf Central bya szczeglnie gorca. Tematem jej bya poezja. Rilke, jak zwykle, mwi ze wzburzeniem. Jego dugie donie zatrzepotay ku nam jak gobie. Znalazem formu: Poezja jest mioci, a miod jest wiar w Boga. Na wp guchoniemy eseista czeski, Antoni Macek, przyoy doo, ktra do tej pory przeduaa mu ucho jak suchawka, do ust jak tub i krzykn nieartykuowanie: Jaka wiara w Boga? Pan jako katolik

nie moe przecie pogaostwa greckich tragikw, mahometanizmu Tysica i Jednej Nocy, protestantyzmu niemieckich i angielskich poetw... Pan nie moe tego przecie nazywad wiar w Boga, nie pan, Ren. Wtrciem do rozmowy nazwiska Oskara Wiide'a i Anatola France'a, ktrzy byli wwczas naszymi ideaami, jako przykady pisarzy niewierzcych. Gobie Rilkego uniosy si wysoko, aby ku nam sfrund, ale zanim ich wied nas dosiga, kto dotkn mego ramienia. By to stary redaktor Bohemii, nie lubiany przez bywalcw i kelnerw z Caf Central, bo z wyoonych gazet wycina notatki lub zgoa wyrywa cae stronice. Wstaem i zwrciem si ku redaktorowi. Ma mi zakomunikowad, powiedzia, e z pocztkiem kwietnia wolne bdzie stanowisko w redakcji. - To wietnie - powiedziaem - przyjmuj je. - Nie tak gwatownie, modzieocze, pan jeszcze nie wie, o jakiego rodzaju prac chodzi. Jest ni stanowisko pana Melzera, naszego specjalisty od morderstw... Za mn trzepotay gobie Rilkego z wieci, e z nienawici nigdy nie moe zrodzid si poezja i e katolicyzm obejmuje wszystko to, czego inne religie ucz o mioci. - Mgbym od razu objd to stanowisko powiedziaem redaktorowi. Zdawa si nie oczekiwad tego. - Pan Melzer by naszym lokalnym reporterem, wie pan o tym? Na wp guchoniemy Antonin Macek jcza: - Szekspir tryska na wsze strony nienawici, a biblia jest ksig zemsty, wie pan o tym, Ren? - Tak - odpowiedziaem redaktorowi - wiem o tym. Dzi jeszcze przyjd do redakcji, aby si przedstawid. Bybym rwnie przyj, gdyby mi zaproponowano stanowisko w dziale handlowym lub sportowym, autora artykuw wstpnych lub krytyka sztuki. Czy wtedy potoczyoby si moje ycie Inaczej? Gdziekolwiek byby mnie zagna przypadek, miejsce to staoby si w kadym razie wkrtce oknem na wiat; dbaaby o to najsilniejsza z moich cech: ciekawod. Podobnie jak inni ludzie budz si ze snu w momencie niebezpieczeostwa, tak ja budz si, poniewa nie wiem, kim jest osoba, poruszajca si w moim nie na drugim planie. Nie mog jechad tramwajem bez chci ustalenia, jak ksik czyta pan w przeciwlegym kcie. Siedz jak par na przestrzeni kilku ulic, aby dowiedzied si, jak mow si posuguje. Zagldam do obcych okien, czytam wszystkie szyldy w domu, w ktrym mam zoyd wizyt, przetrzsam cmentarze w poszukiwaniu znanych nazwisk. Obojtnych ludzi pytam o ich ycie. Niezwyke nazwy ulic zmuszaj mnie do zbadania, czemu si tak nazywaj. Przetrzsnbym kad rupieciarni i kady stos starych papierw, kade Wstp wzbroniony nci do wstpowania, wszystko co tajemnicze - do ledzenia.

Ta osobliwod jest nie tylko osobliwa, lecz rwnie zawstydzajca i nie przyznabym si do mej tak bez osonek, gdyby ml nie bya pomoga wykryd j rwnie u Dantego. Ciekawod Dantego jest silniejsza ni przeraenie, e musi przechodzid obok wszystkiego, co kiedykolwiek yo i grzeszyo na wiecie, od czasw zaprzeszych do teraniejszych, lub byo pomylane jako ywe i grzeszne, obok potworw mitologii, teologii i historii i obok wszystkich nie dajcych si wyobrazid rodzajw mczarni. Czy baga on swego przewodnika, aby si zatrzyma w wdrwce i objanieniach? Nic podobnego nie znajdujemy w pieniach Boskiej Komedii, a rwnie mao mwi si o tym, e takiej proby zaniecha. Dlatego badaczom trzymajcym si tylko tego, co napisane i przeoczajcym to, czego nie dopowiedziano, dlatego, powiadam, uszo ich uwagi, e Dante podejmujc swj pochd przez pieko nie pojmuje go jako nieprzerwane cierpienie piekielne i e ciekawod jego przewysza miar jego wspczucia. Gdzie Wergiliusz pragnie mu zaoszczdzid jakiego szczegu, gdzie Wergiliusz pragnie w milczeniu i spiesznie mind potpieoca, gdzie Wergiliusz czuje zmczenie, Dante nie chce omind adnego szczegu - Dante nie chce nigdzie przejd milczco, Dante nigdy nie chce byd zmczony. W obliczu krzyczcego tumu tych, ktrych z powodu ich obojtnoci i bezpartyjnoci nie przepuszczaj nawet przez bram piekieln, Dante bada kim oni s i zaraz potem prosi Charona, aby mu opowiedzia wszelkie szczegy o cieniach nad brzegami Acheronu. Jego towarzysz powiada mu, aby mia troch cierpliwoci, ale czyni to w taki sposb, e Dante opuszcza ze wstydem wzrok i pragnie si powstrzymad od dalszych sw. Jednake postanowienie trwa tylko do piekielnego krgu dusz z czasw przedchrzecijaoskich. Wergiliusz, nalecy do tego krgu, jest szczeglnie podniecony, jednake Dante nie zwaa na to i rozpytuje go o wszystko. Przy kadej okazji pragnie przeprowadzad wywiady. Tak skuteczne byo moje wspczujce woanie - chwali si, e modzieniec i kobieta wyrwali si z huraganu, aby z nim mwid. Dantemu nie wystarcza ich relacja i przerywa im stawiajc niedyskretne, szczegowe pytania z dziedziny erotyki. Dopiero wwczas, powoujc si na jego tak zdecydowane danie, kobieta, Francesca di Rimini zdobywa si na wyznanie, jak nastpio wiaroomstwo, przez co wywiad ten sta si najsawniejszym w literaturze wiata. Niektrzy potpieni zachowuj si tak, jak zwykle winiowie zachowuj si wobec sprawozdawcy krtki wywiad koocz mrukliwie sowami - wicej nic nie powiem i nie dam odpowiedzi lub prbuj ukryd sw twarz. Niektrzy odpowiadaj szorstko - Co to ciebie obchodzi, jak ja si nazywam, inni ofukuj - czego taki ciekawy ... kto ci kae przegldad si w nas. To nie zraa Dantego. Zdobywa informacje wszystkimi rodkami, niektrym przyrzeka, e zajmie si ich usprawiedliwieniem i urobi dla nich opini grnego wiata. Takim, ktrzy pragn tego wanie uniknd, zostawia wiar, e on jest rwnie cieniem tylko, ktry nie moe powrcid na ziemi. Innym razem kusi wymian wiadomoci, owiadcza gotowod opowiedzenia o wiecie pod warunkiem, e winiowie piekie bd mwili o sobie. Nie cofa si nawet przed pochwyceniem za wosy postaci zamarznitej w jeziorze i wyrwaniem jej wosw oraz grozi dalszymi aktami przemocy, jeli mu nie wyjawi swego imienia. Jeszcze bardziej zaley mu na tym, aby nakonid do rozmowy Odyseusza - czuje si z nim spokrewniony - bo nic nie zdoao zdusid w tamtym pragnienia, ktre mu nakazywao cigle badad

wiat, cnoty i wystpki ludzi... Ale Dante nie jest konsekwentny; wobec Ewy okazuje si penym nienawici, gdy, ledwo stworzona, nie zniosa, aby cokolwiek zostao przed ni ukryte. Nie czuje, jak bardzo jest jej wnukiem. Zna tylko swj obowizek i dziennikarskie zamiowanie: Gdy rozwaysz czytelniku, jakie drczce podanie usyszenia wicej odczuwaby, gdybym przerwa tutaj nagle to, co rozpoczem, wtedy sam poznasz, jak ja odczuwaem dz dowiedzenia si, kim oni s z chwil, kiedy ich ujrzaem. Dante jest szczeglnie ciekawy lokalnych wiadomoci z Florencji. Wszdzie dopytuje si, czy s tu ziomkowie i chce wiedzied, jakie przestpstwo ich tu przywiodo. Lista osb wybitnych, to wrd obecnych zauwaylimy zdaje si w Dantem mied swego twrc: Powiedz mi, czy wrd przechadzajcych si tam widzisz takich, ktrzy godni s uwagi, bowiem tylko na to zwrcona jest obecnie moja myl. Kilku mieszkaocw wiziennej parceli Plutosa wydaje si Dantemu - tak przynajmniej utrzymuje on - znajomymi, lecz przewodnik szorstko prostuje bd Dantego - tu s wszyscy tak zmienieni, e jakiekolwiek rozpoznanie byoby niemoliwe. Przy grobowcach Wergiliusz pozwala Dantemu rozmawiad z jednym z pogrzebanych, ale tylko pod warunkiem, e ograniczy si w sowach: Liczone s twoje sowa. Ja rzekem: mistrzu, bybym bardzo chtny zobaczyd, jak nurzaj go w tym wrztku... Wypowiedziane przez kogo innego brzmiaoby to jak witokradztwo w stosunku do Dantego. Dante sam przyznaje si bez skrpowania, i chciaby asystowad przy torturowaniu. Majcy byd zanurzony zasuguje wprawdzie szczeglnie na brak miosierdzia i Wergiliusz godzi si z tym; przecie wspbrzmi w jego odpowiedzi ironia: Jeszcze zanim brzeg przeciwlegy ukae si tobie, yczeniu stanic si zadod. Doznasz rozkoszy, ktrej pragniesz. Raz kooczy si cierpliwod Wergiliusza i oskara on Dantego o niskie pobudki, poniewa nie mg oderwad si od sprzeczki dwch zdrajcw. Wrdmy jednak na ziemi. Nam nie chodzi o to, aby przypisad Dantemu ciekawod reportera, tylko o to, e reporter, powoujc si na ciekawod Dantego, znajduje odwag przyznania si do swojej. Bez wtpienia rubryka miejscowa dawaa pole do harcw dla mojej ciekawoci, aczkolwiek nie dawaaby zadowolenia na cale ycie. Natomiast mj nastpca w referacie odczytowym pozosta na swoim stanowisku do dnia dzisiejszego. Ten mj nastpca by modym czowiekiem, ktry do tej pory pisywa do pilzneoskiej gazety Listy z Pragi i podobnie jak ja uczszcza na odczyty. Niejednokrotnie stanowilimy obydwaj ca niemal publicznod na sali, siedzielimy zawsze obok siebie, dyskutowalimy na temat odczytu, pomagalimy sobie nawzajem notatkami. On by synem pilzneoskiego urzdnika, studiowa filologi klasyczn, ale ta dziedzina wydawaa mu si zbyt wska, chcia pisad o wszystkim, co ludzie ju przemyleli. Tylko jedn jedyn podr chcia odbyd, do miejsca, gdzie kiedy staa Kartagina. Kiedy go odwiedzaem w jego pokoiku na wybrzeu Franciszka i chwaliem widok, mwi: Ja widz tylko Kartagin.

Jego Listy z Pragi do Pilzna wypeniay sprawozdania z odczytw. By szczliwy mogc zdawad spraw z tego, co fachowiec wykada swojemu audytorium. Do niego to, do wykadowcy, byy waciwie skierowane jego Listy z Pragi i bolao go, e niemal nigdy nie dochodziy do adresata i jego kolegw po fachu. Ja natomiast wydawaem mu si godnym zazdroci, poniewa pisaem do wielkiego dziennika stoecznego, nawet jeli to bya stolica prowincjonalna. Poniewa bylimy przyjacimi, unikalimy rozmw o niesprawiedliwym podziale dziennikarskiego zakresu dziaania, mwilimy chtniej o czym innym. Mj przyjaciel tyle roi o Kartaginie, e zaproponowaem mu, abymy si tam udali w nasz podr urlopow. Rozemia si tylko: Nie jed tam, adnieby si rozczarowa. Niczego tam nie ma poza gruzami i rumowiskiem. - Czemu wic ty chcesz tam pojechad? - Wanie dlatego, e nie ma tam nic do obejrzenia. Nic mi nie bdzie przeszkadzao, gdy napotkam Dydon, jak rzemieniem z woowej skry opasuje wyznaczony jej obszar. Bez przeszkd bd si przyglda, jak Baal poyka dzieci. Nic mnie nie powstrzyma, by podejd do Hannibala i do jego punickich wojownikw wraz z bojowymi soniami oraz do Scypiona Afrykaoskiego, ktry rozwala miasto. Bd mg chond ca t wspaniaod, poniewa tam jest wszystko opuszczone i puste. Gdy przyjem stanowisko w Bohemii, mj przyjaciel by pierwszym, ktremu si zwierzyem. Nie mg pojd, e chciaem zamienid referat, odczytowy na spisywanie notatek lokalnych. Jeszcze bardziej by zdziwiony, gdy mu radziem, by ubiega si o moj posad w Prager Tagblatt. - Nie - powiedzia. - Po co udzid si nadziejami, a potem rozczarowywad odmow? - Rozwinem mu swj plan: Zo pismo o dymisj, a on tego samego dnia, jakby przypadkowo, zapyta w Prager Tagblatt o zajcie. Mj list przygotuje psychologiczny grunt, tak e dobrze wychowany mody czowiek ze starej austriackiej rodziny urzdniczej zostanie dobrze przyjty. Milcza dugo i spojrza na mnie z wdzicznoci. - Jeli istotnie uzyskam to stanowisko - powiedzia wreszcie - bd uwaa, e pracuj jedynie w twoim zastpstwie, aby zabezpieczyd dla ciebie t posad. W trzy dni pniej przyjaciel mj zjawi si u redaktora naczelnego Tewelesa, ktry kocha klasyczn filologi i zaangaowa go do omawiania odczytw. Omawia je jeszcze dzisiaj, mieszka w tym samym pokoju na wybrzeu Franciszka i marzy o przyszej podry do Kartaginy. Odwiedzaem go zawsze, kiedykolwiek i skdkolwiek przybywaem do Pragi w cigu ostatnich trzydziestu lat. Jego pierwszym pytaniem byo zawsze, czy wrciem, aby objd moj dawn posad. Dopiero gdy go uspokoiem w tym wzgldzie, oddawa si nieopanowanej radoci z powodu ujrzenia mnie. Godzinami spacerowalimy noc. Jak kiedy, z zachwytem opowiada o barwnej mnogoci tematw, o ktrych pisa w czasie mojej nieobecnoci. Czasami przerywa przeraony: Na miod bosk, czy nie wywouj u ciebie chci powrotu?

NIEMCY I CZESI
Mj poprzednik Melzer by wanie tym, ktry wywar na mnie takie wraenie swoim opisem wamania do jubilera Rummla. Jeszcze inne wspomnienie z dzieciostwa wie si u mnie z nazwiskiem Melzera. Jego ojciec by owym cukiernikiem z ulicy Henryka, w ktrego oknie wystawowym janiaa tarcza o bkicie nieba z trzema zotymi liliami i napisem: Dostawca krla Francji. Orzechowe obwarzanki Melzera byy ulubionym pieczywem krla Karola X. Czy obwarzanki nie twardniay, zanim dotary do Francji? - pytaem jako dziecko - pouczono mnie, e nard francuski zdetronizowa krla, ktry mieszka potem ze swym wnukiem w Pradze. - Ten may chopiec z pewnoci nie chce wrcid do Francji - powiedziaem. (Ten may chopiec, ktry sta si starym baronem von Frohsdorf, lwem salonowym arystokracji austriackiej, odmwi krtko przedtem przyjcia korony francuskiej ofiarowanej mu przez rzd Mac Mahona). - Czemu sdzisz, e nie chce wrcid do Francji? - pytali mnie doroli. - Bo tam nie dostanie orzechowych obwarzankw Melzera. Mody Melzer mia inne ambicje ni skrcanie orzechowych obwarzankw. Zosta dziennikarzem, dobrym dziennikarzem, lecz tylko pracownikiem kwartalnym. Nawet morderstwa, swoj specjalnod, zaniedbywa, jeli nastpoway po okresie jego pracy. Rni si tym od swego czeskiego rywala, Wacawa Vildego, ktry przezwycia wrodzone lenistwo, gdy jaki wielki wypadek czeka na opracowanie. Jego ona moga wyrwad go z ka tylko okrzykiem: Wacawie, prdko, morderstwo rabunkowe! Co si tyczy Melzera, pozostawa on w staym konflikcie ze swym redaktorem naczelnym. Dlatego zdecydowa si po dziesitku lat kariery reporterskiej zostad sam redaktorem naczelnym, a mianowicie w maym miecie Jaboocu. Praca dziennikarska tolerowaa tam pewne przerwy, jak na to wskazuje uwaga zamieszczona ktrego dnia w nagwku gazety jabonieckiej: Na yczenie licznych czytelnikw publikujemy dzi po raz wtry nasz wczorajszy artyku wstpny. Podkrelam, e nie przedwczorajszy lub jakikolwiek inny, ktry liczni czytelnicy mogli byli ju zarzucid, lecz ten, ktry wanie mieli przed sob, gdy wyrazili redakcji pragnienie, aby nastpnego dnia znaled go znw w gazecie. Po odejciu Melzera dugo jeszcze debatowano w jego dawnej redakcji, czy jest to degradacja zadowolid si tysicem czytelnikw, kiedy mona pisad dla czternastu tysicy. Byem zbyt nowym pracownikiem, aby mc brad udzia w tych rozmowach, ale wydawao mi si, e nie liczba czytelnikw stanowi o wartoci dziennikarza, gdy moi nowi koledzy musieliby spogldad z respektem na redaktorw bardziej rozpowszechnionego Prager Tagblatt. Nie czynili tego jednak, gardzili raczej pomocnikami handlowymi Mercyego.. Prager Tagblatt byo w istocie przedsibiorstwem handlowym. Zaoone przez hugenock rodzin Mercy wycznie jako pismo ogoszeniowe, powoli zaczo doczad tekst redakcyjny, ktry mogo rozbudowad przy uyciu wielkich rodkw, osignitych dziki monopolistycznemu dziaowi Drobnych Ogoszeo (ofiarowane posady, propozycje zamiany, sprzeda starzyzny, matrymonialne). W tej czci tekstu wiadomoci o drobnym handlu zajmoway najwicej miejsca; trudnoci patnicze albo likwidacja sklepu z krawatami, kursy towarw, ceny pierza i szczeciny byy notowane z nadzwyczajn skrupulatnoci. Nad rubryk widnia wsplny nagwek Z ekonomii politycznej, co kadego handlarza gsim pierzem i wiosk szczecin upowaniao do mniemania, e jest ekonomist

politycznym. Jego onie wydawao si, e jest wyksztacona, gdy czytaa artyku Henryka Tewelesa zdobny w acioskie cytaty. Jeli pnym wieczorem napyway jeszcze ogoszenia, odpaday cae stronice tekstu redakcyjnego albo przechodziy - jak mwio si eufemistycznie - do nadskadu. Gdy autor usunitego artykuu skary si na to, mg usyszed od szefa administracji sentencj: Nasi abonenci tysickrod chtniej czytaj ogoszenia anieli wasze mdroci. Rzecz jasna, byy rwnie wydarzenia, ktre unikay podobnego niebezpieczeostwa i dla ktrych powicano miejsce i pienidze. W czasie procesu Hilsnera w miasteczku Pisek dziennik Prager Tagblatt pobi pras wiatow przy pomocy najnowszego wynalazku. Wszyscy korespondenci musieli czekad na zwolnienie jedynego przewodu telefonicznego, jedynie korespondenci z Prager Tagblatt pdzili samochodem, jak chwalili si, z szybkoci dwudziestu kilometrw na godzin, do Pragi i tam pisali swoje sprawozdania, W Bohemii natomiast panoway patriarchalne stosunki Liczya lat osiemdziesit i bya przede wszystkim pismem politycznym. Jej stanowisko uchodzio za punkt widzenia wszystkich Niemcw w Czechach, byo przedrukowane przez pras prowincjonaln i przetelefonowywane gazetom zagranicznym. Praski korespondent wszechpotnej wiedeoskiej Neue Freie Presse, Herman Katz, by jednoczenie redaktorem Bohemii; do naszej redakcji naleeli rwnie prascy, korespondenci innych wiedeoskich i berlioskich dziennikw. Polityka wewntrzna bya ueraniem si o to, czy Niemcy, czy te Czesi s pokrzywdzeni przez rzd austriacki, czy nowy listonosz gminy wiejskiej Melnik winien byd Niemcem czy Czechem, czy na drogowskazach w Lesie Czeskim czeskie nazwy miejscowoci maj byd umieszczone ponad czy poniej niemieckich. Jedynie kilkoma, cigle powtarzajcymi si cytatami Bohemia staraa si nadad bezpodnej polemice naukowe zabarwienie przytaczajc np. wypowied Mommsena o ksztacie czaszki czeskiej lub strof Fryderyka Hebbla: Rwnie narody suebne wstrzsaj budowl, ktr kady uwaa za martwa, Czesi i Polacy potrzsaj sw rozczochran gow Kariatydy. Jako dowd braku znaczenia Czechw i tego, e, nieznani byli w wiecie, przytaczano wci na nowo, e w Opowieci Zimowej Szekspir umieci Czechy nad brzegiem morza. Przy kadej okazji wycigano spraw faszerstwa rkopisu z Dvoru KraIovej. Jeden z naczelnych redaktorw Bohemii Jzef Willomitzer, ogosi w formie ksikowej parodi rkopisu, a dziennikarz Fryderyk Mauthner napisa powied satyryczn Czeski Rkopis. Zreszt Willomitzer i Mauthner nie naleeli ju do braci dziennikarskiej, gdy ja do niej wstpiem. Willomitzer umar, Mauthner za sta si za granic wielk powag w dziadzinie filozofii jzyka. Akademie i towarzystwa naukowe przygotowyway si do obchodu siedemdziesiciolecia jego urodzin. Z tej to okazji przeprowadziem z jego siostr, podeszego wieku on lekarza, wywiad o modoci Mauthnera. - Tak, tak - powiedziaa stara pani, pogrona we wspomnieniach - Fritz by zdolnym chopcem. - Ale nagle twarz jej przybraa wyraz surowy; - Mg by z powodzeniem zrobid swj doktorat.

Z tych sw przemawiaa niemiecka Praga. Kto nie posiada tytuu i nie by bogaty, nie nalea do niej. Niemiecka Praga! Byli to prawie wycznie bogacze, waciciele kopalo wgla brunatnego, czonkowie rad zarzdzajcych przemysem grniczym i fabrykami zbrojeniowymi Skody, kupcy chmielu, ktrzy podrowali tam i z powrotem pomidzy Zatcem a Ameryk Pnocn, fabrykanci cukru, tekstyliw i papieru, jak rwnie dyrektorzy bankw; w ich krgu obracali si profesorowie, wysi oficerowie i urzdnicy paostwowi. Proletariatu niemieckiego nie byo. 25 000 Niemcw, stanowicych tylko 5 procent mieszkaocw Pragi, posiadao dwa z przepychem urzdzone teatry, olbrzymi gmach koncertowy, dwie wysze uczelnie, pid gimnazjw i cztery wysze szkoy realne, dwa dzienniki ukazujce si rano i wieczorem, due budynki zwizkowe. Prowadzili te intensywne ycie towarzyskie. Z p milionem Czechw w miecie aden Niemiec nie utrzymywa innych stosunkw poza handlowymi. Niemiec nigdy nie zapali swego cygara zapak Czeskiego Stowarzyszenia dla Zaoenia Szk i na odwrt, Czech nie uywa zapaek pochodzcych z pudeeczka Niemieckiego Zwizku Szk. aden Niemiec nie zjawia si nigdy w czeskim klubie i aden Czech nie bywa w niemieckim kasynie. Nawet koncerty byy jedno jzykowe, jednojzykowe byy pywalnie, parki, place zabaw, wikszod restauracji, kawiaro i sklepw. Korsem Czechw bya ulica Ferdynanda, korsem Niemcw - Przykopy. Za czasw Husa kocioy Pragi przeprowadziy utrakwizm udzielajc komunii pod obiema postaciami. Obecnie nie byy one dwupostaciowe nawet pod wzgldem jzykowym: Niemcy mieli swoje kocioy, a Czesi swoje. Niemiecki i czeski uniwersytet, czeska i niemiecka wysza szkoa techniczna byy sobie tak dalekie, jakby jedna znajdowaa si na biegunie pnocnym, a druga na poudniowym. Kada ze stu katedr miaa swj odpowiednik w drugim jzyku. Nie byo adnego wsplnego gmachu, adnej wsplnej kliniki ani kostnicy, wsplnego laboratorium czy obserwatorium astronomicznego (jedno otrzymao w spadku instrumenty astronomiczne Tycho de Brahe, drugie Jana Keplera), adnej wsplne] biblioteki fachowej. Dla ogrodu botanicznego jednego z dwu uniwersytetw zamwiono z archipelagu mrz poudniowych rolin, ktr mona byoby ogldad w stanie kwitnienia w botanicznym ogrodzie drugiego uniwersytetu, gdyby nie przeszkadza temu mur. Kademu mieszkaocowi Pragi wydawao si zrozumiae samo przez si, a dla kadego obcego przybysza byo niepojte, e aden czeski obywatel nigdy nie odwiedza niemieckiego teatru i na odwrt. Zastanawiao to tym bardziej, jeli si wemie pod uwag wczesn rol ycia teatralnego. Jeli w czeskim Teatrze Narodowym wystpowaa Comdie Franaise, moskiewski Teatr Artystyczny lub znakomity piewak, wwczas prasa niemiecka nie zamieszczaa o tym najmniejszej notatki, a krytykom onglujcym codziennie nazwiskami Coquelina, Stanisawskiego lub Szaliapina nie przychodzio do gowy, aby odwiedzie takie przedstawienie. Z drugiej strony, odbyway si gocinne wystpy zespou wiedeoskiego Burgtheater, Adolfa von Sonnentala albo Enrica Carusa w Teatrze Niemieckim, nie przyjmowane do wiadomoci przez czesk publicznod. Aby bariera obu narodowych gett nie zostaa nigdy przekroczona, czuwaa nad tym po stronie niemieckiej Bohemia z poncym mieczem. Prba spotkania si kilku niemieckich i czeskich aktorw przy wsplnym stoliku kawiarnianym zostaa przez Bohemie napitnowana jako zdrada narodowa, do czego przyczya si rwnie prasa czeska.

Od razu przy moim wstpieniu do redakcji wbito mi w pamid takie zote reguy: ani jednego czeskiego sowa nie naley uyd bez niemieckiego przekadu, poniewa nie przypisujemy naszym czytelnikom znajomoci jzyka czeskiego. Przy okrzykach: slava! trzeba wyjanid w nawiasie, e chodzi o okrzyk; hoch, przy okrzykach: haoba!, e to oznacza nieder. Czsto uywane imi kobiece Blazena nazywao si u nas Beatricze, Boena - Teodor (nazwane w ten sposb nie poznayby si pod tymi imionami). Most na wybrzeu Podskale, przemianowany przez rad miejsk ku czci wielkiego Czecha na Palacky-most, pozosta dla naszych czytelnikw mostem Podskalskim. Sok, organizacja liczca setki tysicy czonkw, nazywa si Czeskim klubem sportowym Falke. Gdy cesarz Franciszek Jzef przyby do Pragi, by odwiedzid czesk wystaw jubileuszow, opisywano na caych szpaltach przyjcie, dekoracje, owacje i kady obrt k kolasy dworskiej - jednake opis urywa si nagle na zdaniu: Nastpnie Najjaniejszy Pan wstpi na teren wystawy. Wystawa bowiem zostaa przez Niemcw kompletnie przemilczana. Podano do wiadomoci jedynie o nieudanym wzniesieniu si balonem na wystawie, oczywicie z kpinami. Ale Czesi sami kpili z tego i lepy Metody piewa: Nie egluj nigdy w powietrzu, eby ci powietrze nie nawalio. Niemiecka Partia Postpu bya w najlepszym wypadku postpowa w sprawie ydowskiej, natomiast w sprawach narodowociowych i spoecznych bya w najwyszym stopniu nietolerancyjna - wierne odbicie liberaw wiedeoskich. Nawet w sprawach sztuki wiedeoska i praska prasa liberalna okazaa si konserwatywna, czsto reakcyjna. Przeciwko Ryszardowi Wagnerowi ogosia jego Listy do modystki, Oskarowi Wilde'owi zarzucaa homoseksualizm, a Rodinowi efekciarstwo. Jeli wyej powiedziano, e modzi pisarze i artyci trzymali si z dala od oficjalnych k niemieckich i ostentacyjnie przebywali w dwujzycznej kawiarni Central, to trzeba do tego dodad, e partia postpowa bynajmniej o nich nie zabiegaa. Intelektualna modzie potpiaa rwnie wybryki pojedynkujcych si, noszcych barwy korporacyjne i pijcych korporacji studenckich. Czonkami ich byli Niemcy czescy albo Morawianie poudniowi (pojcia sudecki Niemiec wtedy nie byo) i w wikszoci zwolennicy posa Jerzego barona von Schoenerer. w baron von Schoenerer chcia los wszystkich prowincji mwicych po niemiecku powizad na ze czy dobre z Hohenzollernami. Kierowa napaci na redakcj Neues Wiener Tagblatt, bo ta przez podanie faszywej wiadomoci o mierci cesarza Wilhelma dopucia si obrazy majestatu. W okrgach wyborczych partii Schoenerera kwita nienawid do Czechw na dugo przedtem, zanim mona byo ogosid wiatu, e Niemcy sudeccy s politycznie gnbieni przez paostwo czechosowackie i niszczeni gospodarczo przez wadze praskie. Nie istniao wwczas paostwo czechosowackie, a mowie stanu mieli swoj siedzib w Wiedniu i byli Niemcami. Przeciwko czeskim towarzystwom sportowym stosowano bojkot, zarzdzony po rewolcie grudniowej 1897 roku. Owego burzliwego tygodnia demonstranci podpalili niemiecki klub wiolarski oraz klub piki none] Regata na Kaiserwiese; mia temu jakoby przewodzid Freya, kapitan czeskiego klubu sportowego Slavia. Std zakaz wsplnej gry nie tylko dla SIavii; ale i dla wszystkich czeskich klubw sportowych. Trwao to przez cae dwierdwiecze nawet po wojnie wiatowej. Niemiecki klub piki nonej, w skrcie DFC, nie gra z Czechami, ale zdarzao si, e Czesi w Berlinie. Wiedniu lub Budapeszcie mierzyli si z druyn, ktra w tydzieo pniej wystpowaa przeciwko DFC. Wskutek tego powstaa matematyczna wiedza, zwana papierow form; prbowaa ona za pomoc bramek i liczby kornerw obliczyd, ktry klub jest lepszy: DFC czy Slawia. Tylko jeden jedyny niemiecki klub nie bra udziau w tym bojkocie: klub piki nonej Sturm, ktrego lewoskrzydowym byem ja.

Chocia pomidzy niemieck a czesk pras rozwieraa si przepad nie do przebycia, to jednak istniay potajemne mosty. Ktrego dnia zaczepi mnie przed gmachem redakcji czeski pose, prezes Czeskiego Krajowego Zakadu dla Podrzutkw. Powiedzia, i pragnie mi udzielid wanej informacji, jeli mu zapewni tajemnic redakcyjn. W samotnej winiarni pokaza mi wykaz szk publicznych, do ktrych przydzielano wychowankw zakadu dla podrzutkw. Byy to wycznie szkoy czeskie. Wskutek tego podrzutki z niemieckich okrgw Czech (trzydzieci procent) byy stracone dla swego narodu, slawizowano je. Wykaz oddaem naszemu dziaowi informacji politycznej, ktry podnis gwat, na co prasa czeska wystpia z obron swego zakadu dla podrzutkw. Prezes odpowiedzia osobicie na haniebny atak niemieckiego obozu i opublikowa roczne sprawozdanie wiedeoskiego krajowego zakadu dla podrzutkw, z ktrego wynikao, e zakad ten tak samo postpuje z dziedmi sowiaoskimi. To, i tylko to, godne jest potpienia, Wiedeo bowiem naduywa swej pozycji jako stolicy paostwa w celu germanizowania dzieci pochodzcych z niemieckich krajw koronnych. Polemika zaostrzaa si; zajmowaa sejm krajowy i oglnopaostwowy, trybuna administracyjny i najwyszy trybuna i trwaa a do kooca kadencji prezesa. Przed rozpoczciem si afery jego wsprodacy postanowili z rnych wzgldw nie wysuwad wicej jego kandydatury. Teraz zosta ponownie jednogonie obrany. Byo niemoliwoci pozwolid upad czowiekowi, ktry kierowa walk przeciwko narodowemu wrogowi. Ja sam nie pisaem artykuw politycznych; narodowociowe utarczki nie podobay mi si. Moje zrzeszenie pikarskie Sturm, przeciw ktremu Bohemia ciskaa najgwatowniejsze zarzuty, zanim wstpiem do redakcji, grao dalej z czeskimi druynami. Od telefonistek daem poczenia po czesku i telefonowaem z redakcji do urzdnikw czeskich rozmawiajc z nimi w ich jzyku. Moi koledzy mruczeli: - Jake moemy dad, aby w urzdach mwiono po niemiecku, skoro nasi panowie mwi po czesku. A teraz czytelnik zapyta moe, jak mg sobie pocztkujcy dziennikarz pozwolid na takie odchylenie od stanowiska swej gazety. Czy bowiem rutynowany redaktor, ktremu wydaje si, e decyduje o kierunku swojej gazety, nie jest w znacznie wikszym stopniu przez ni kierowany? Tak jest w istocie. Ale moje stanowisko byo wyjtkowe. Zawdziczaem to jedynie tej okolicznoci, e byem mody. Redakcja skadaa si z ludzi starszych, a starsi panowie nie czynili przeszkd temu, ktry im odbiera czd pracy.

STARSI PANOWIE
Po wojnie woskiej z 1859 roku i po pruskiej z 1866 monarchia austriacka, wstrznita w posadach, musiaa zagwarantowad swoim narodom pewne wolnoci; powstay partie i stowarzyszenia, a wraz z nimi potop gazet i czasopism. Powtrny rozkwit prasy nastpi podniesieniu opaty stemplowej od gazet. Modzi dziennikarze z roku Koeniggraetzu i ci z czasw gazetowej opaty stemplowej zestarzeli si tymczasem. Opisali w prasie p stulecia i byli zblazowani. Tote moga wpynd najoryginalniejsza wiadomod, a oni sobie przypominali, e podobna historia zdarzya si ju przed tyloma a tyloma laty i bya wwczas bardziej sensacyjna. Wszystko, wszystko ju byo - z takim rozumnym nastawieniem redagowali sw gazet a po wojn wiatow, a zaiste nie jest to nastawienie godne dziennikarza. Gdy raz kto blady jak ciana wpad na jednego ze starych: - Cesarz Franciszek Jzef zmar! zagadnity wzruszy jedynie obojtnie ramionami: - No i co? Przecie naleao tego oczekiwad u tak starego czowieka. Nasz nocny redaktor by za czasw swojej modoci pomocnikiem sekretarza byego kanclerza Metternicha w czeskim zamku Kinzbart (Koenigswart). W redakcji spodziewano si prawdopodobnie, e przej on od swego dotychczasowego szefa jego mdrod polityczn, ale ta ograniczaa si do zdania: Jego Ksica Mod Ksi Metternich zrobiby to zupenie inaczej. Nocny redaktor rwnie redagowa nekrologi. Gdy ksi - nastpca pewnego niemieckiego Wielkiego Ksistwa spad z konia i uleg zamaniu czaszki, nasz nocny redaktor poleci zoyd wspomnienie pomiertne i czeka wiadomoci o mierci. Jednake ten, ktry uleg wypadkowi, wyzdrowia, oeni si. wstpi na tron, mia dzieci i wnuki, przey wojn, dosta si do niewoli, poszed na wygnanie i powrci na tron - a kade z tych wydarzeo nasz redaktor nocny docza pieczoowicie do przygotowanego wspomnienia pomiertnego. A wreszcie nadesza wiadomod o mierci. Widz go jeszcze przed sob, jak radujc si spieszy do zecerni, unoszc midzy kciukiem a rodkowym palcem poky w rne odcienie rkopis. Motyl, ktrego ciga przez cae ycie, wpad mu nareszcie w siatk. Tym wyrwna wpadunek, jaki mu si krtko przed tym wydarzy, gdy przyj telefoniczne zawiadomienie o wystawieniu Mocy ciemnoci Tostoja. Czy przypisad to niedopisujcemu mu suchowi, niedostatecznemu ju wyksztaceniu, czy te niewyranemu poczeniu telefonicznemu - w kadym razie w gazecie ukazaa si notatka o dramacie Maxe Winiernitz.2 Inny kolega, praski korespondent wiedeoskiego niemiecko-narodowego pisma, podawa swej redakcji telefonicznie co najmniej dwa razy w miesicu wiadomoci o sytuacji politycznej i to zawsze w tej samej formie: Wiadomod o... wywoaa w niemieckich sferach Czech gbokie i a nadto usprawiedliwione oburzenie. Musimy zapytad, jak dugo rzd bdzie mia dalej dranid niemieck ludnod rozgoryczon ostatnimi zarzdzeniami. W miarodajnych koach politycznych zapewniaj naszego korespondenta, e ponowne uderzenie skierowane przeciwko wszelkim narodowym uczuciom wywoa interpelacj w parlamencie i zwoanie demonstracji protestacyjnych. Caveant consules!

Zamiast Macht der Finsternis - przyp. tum.

Gdy kolega ten wychodzi wieczorem z biura, zostawia nocnemu redaktorowi swoje sto razy ju stosowane expos: - Gdyby co nadeszo, niech pan to tutaj wypeni i pchnie do Wiednia. Najbardziej anachroniczn postaci w naszej redakcji by bez wtpienia Lobing. Przeszo czterdzieci lat pisywa artykuy wstpne, to znaczy, e wicej anieli czterdzieci razy po trzysta szeddziesit pid wieczorw opracowywa jak wiadomod, jaki punkt widzenia lub jakie danie z oburzeniem, pouczeniem lub czci, a wszystko razem wynosio akurat dwie szpalty po 100 wierszy i mogo ukazad si na czele gazety. Nad kadym artykuem wstpnym siedzia Lobing od dziewitej wieczr do pnocy. Nikt nie mia zwrcid si do niego nawet jednym swkiem, na kadego bowiem przeszkadzajcego mu krzycza stentorowym gosem: Do wzburzenia potrzebny mi spokj! Nawet wiadomoci, ktre dotyczyy tematu zamierzonego artykuu, przyjmowa w czasie aktu tworzenia jedynie w wyjtkowym, koniecznym wypadku. Telegraf i telefon byy dla. niego pachokami Lucyfera wysanymi, aby piknie oszlifowane zaoenia obrcid w ich przeciwieostwo, i wycignite wanie wnioski O sytuacji, nawet sam sytuacj - zniweczyd. Ale wobec takich ulepszeo, ktre nie zdaway si grozid bezporednim niebezpieczeostwem artykuowi wstpnemu, Lobing okazywa si czowiekiem nowoczesnym. Nawet wynalezienie samochodu wzbudzio jego yczliwod, aczkolwiek pochwa swoj opatrzy zastrzeeniem: rodkiem lokomocji nie stanie si to nigdy. Bardziej jeszcze od telefonu i telegrafu nienawidzi fortepianu - diaba. W epoce rcznego skadania przebudowa artykuu wstpnego bya niemoliwa - zecer potrzebowa tyle czasu na skadanie, ile Lobing na tworzenie. Gdy zbudowano fortepian diaba, pierwsz maszyn do skadania czcionek, kada, wiadomod, nawet najpniej nadchodzca, krya w sobie niebezpieczeostwo zamienienia si w artyku wstpny. W kadym razie Lobing nie czyni tego osobicie. Jemu, ktry przez czterdzieci lat opuszcza o pnocy biuro w przewiadczeniu, e dostarczy wiatu prawdziw, godn ma stanu ocen sytuacji, jemu zdarzao si obecnie raz po raz, e nazajutrz czyta na czele gazety co, co w adnym razie nie byo identyczne z tym, co napisa poprzedniego wieczoru. Starzejcemu si Lobingowi dodano kogo drugiego piszcego artykuy wstpne. Po jakim czasie Lobing w ogle nie by ju wcigany do pracy, a gdy przeniesiono go w stan spoczynku, wydawca zapomnia powiadomid go o tym. I tak Lobing nie wiedzia, e nie jest ju redaktorem, lecz redaktorem w stanie spoczynku i pierwszego kadego miesica odbiera swoj emerytur, ktr uwaa za wynagrodzenie. Godziny biurowe spdza podobnie jak przedtem w redakcji, godnie przemierzajc biura, w kadej chwili gotw do pisania wstpniakw. W czasie wojny wiatowej i rwnie pnie] koledzy czsto robili sobie zabaw pytajc starego Lobinga, ktry ju nawet gazety nie czyta, o jego pogld na aktualne wypadki i radowali si z powodu jego bezsensownych i pompatycznych odpowiedzi. W koocu kawa ten przesta byd kawaem i pozwalano staremu snud si przez pokoje redakcyjne w spokoju i uroczycie. Ktrego letniego dnia 1923 roku zapytaem go: - Co pan na to, panie Lobing, e parlament postanowi znied kar mierci? Zatrzyma swj krok, krok lwa zamknitego w klatce, i podnis pouczajco palec. - Naley przy tym rozwayd, e kada postanowiona zmiana konstytucji lub ustawy wymaga uprzedniej aprobaty cesarza. - Jakiego cesarza? - zapytaem zdumiony.

Omijajc ostronie imi cesarza odpowiedzia: - Jego apostolskiego majestatu cesarza Austrii, krla Wgier, krla Czech... Byby na pewno wyrecytowa cay dugi tytu, gdybym mu nie by przerwa: - Przecie my nie mamy ju cesarza, panie Lobing! - Czy ja dobrze sysz? Nie mamy ju cesarza? Kogo wic mamy, jeli wolno zapytad? - Republik. Spojrza na mnie stanowczo: - Od jakiego to czasokresu ta przez pana stwierdzona forma paostwa, rzymska res publica, ma moc i znaczenie w tym oto kraju? - Ju od piciu lat, panie Lobing. Drgn: - Dziwne i niepojte. - Po czym odwrci si raptownie i podniecony podj od nowa swj spacer tam i z powrotem Patrzyem za tym starcem, ktry niegdy osdza szczegowo i kategorycznie wszystkie wydarzenia wspczesne, a obecnie nie wiedzia nic o zakooczeniu wojny wiatowej, o rewolucji, o utworzeniu paostwa czechosowackiego. Moe uprzytomniem mu te sprawy zbyt bezwzgldnie i uraziem go tym, e musia ujawnid przede mn zawstydzajcy brak orientacji. Pospieszyem za nim do drugiego pokoju, aby si usprawiedliwid: - Ale panie Lobing, pan wiedzia naturalnie, e mamy republik, przecie pan chcia tylko zaartowad... - Nie - przerwa mi Lobing; dziesitek lat trwajca uraza wy buchna gwatownie rozgoryczeniem i skarg przeciwko lekcewaeniu go - nie, ja oczywicie nie wiedziaem o tym. Jestem w tej redakcji pitym koem u wozu. Mnie przecie o niczym nie mwi. Krzyczc zacisn pici przeciwko niewidzialnemu wrogowi, ktry ukry przed nim najwaniejsze wydarzenia. *** Naleao- do tradycji, e sam redaktor naczelny pisa komentarz polemiczny nadajcy gazecie wraz z artykuem wstpnym jej charakter polityczny. Nasz redaktor naczelny, gdy by jeszcze prowincjonalnym adwokatem, ubiega si o mandat poselski, do czego predestynoway go potne bokobrody o barwie drzewa, ktrych szpiczaste kooce sigay a do piersi. Ale na krtko przed wyborami drugi kandydat, milioner, zaproponowa mu stanowisko redaktora naczelnego w Bohemii o ile wycofa sw kandydatur. Interes by pewny i trway, natomiast widoki na wybr chwiejne, mandat za poselski wygasa po szeciu latach. Ubi wic interes, zosta redaktorem naczelnym, spenia wane funkcje w Partii Postpu, w Niemieckiej Radzie Ludowej w Czechach i codziennie pisywa artyku polemiczny przeciwko prasie czeskiej, jakkolwiek nie rozumia ani jednego sowa po czesku. Po prostu kaza sobie opowiedzied, na jak perfidi lub ignorancj pozwolio sobie dzisiaj jakie czeskie pisemko, gaska zdecydowanie drewniane, sigajce a po pier skrzyda swojej twarzy i dosiada fotela redakcyjnego, aby rzucid si do miaego ataku. Nigdy nie kaza tumaczyd sobie polemiki przeciwnika. C oni mog na to odpowiedzied? - mwi.

Jeden z dowcipw polega na tym, e wcza do polemiki uwagi tego rodzaju jak: nowoufryzowane faszywe twierdzenie pana Palacky'ego. Tym fryzowanym, faszywym twierdzeniem3 bya peruka profesora Palacky'ego, zmarego o jedno pokolenie wczeniej. Nikt ju nie rozumia tego przytyku i to wanie podobao si redaktorowi naczelnemu. Chcia udowodnid, jak mao troszczy si o wydarzenia w obozie czeskim, aczkolwiek jest zmuszony przeciwko niemu wystpowad. On i inni panowie z redakcji spogldali ze szczegln pogard na ataki gazety Union. Union bya wsplnym tworem staroczeskiej partii mieszczaoskiej i czeskich wielkich posiadaczy ziemskich. Ich celem byo zapoznanie niemieckiego czytelnika, a przede wszystkim wiedeoskich mw stanu i politykw z prowincji, z zapatrywaniami czeskimi za porednictwem pisma wydawanego po niemiecku. Ale realizacja tej idei nie powioda si. Kto czu si Czechem, czyta pisma czeskie, kto by orientacji niemieckiej, czyta niemieckie, dla paru za zawodowych politykw i abonentw z przymusu nie udao si stworzyd adnego przyzwoitego dziennika. Redaktorzy, przewanie byli urzdnicy z majtkw ograniczali si do tumaczenia czeskich mw, uchwa i gosw prasy. Felieton powierzono pewnej pani, ktra z luboci cytowaa niemieckich klasykw, jakkolwiek ich dziea posiadaa jedynie w czeskim wydaniu. Tak wiec musiaa tumaczyd ponownie z czeskiego na niemiecki: W zwizku z pojawiajc si nareszcie wiosn chcielibymy wraz z tytuowym bohaterem doskonaej sztuki teatralnej Fryderyka Schillera, Waldsteinem, wykrzyknd: Pno pan wprawdzie przybywa, panie hrabio Isolani, ale to adnie z paoskiej strony, e przynajmniej pan przybywa. W oryginale Wallenstein mwi to krcej: Pno przybywacie, jednak przybywacie. Jedynie tylko redaktor Maurus Bloch wyama si z ram Unionu. Jego artykuy wstpne miay bardzo osobist nut. Autor, niewtpliwie gboko poruszony kadorazowym zagadnieniem, zwraca si do czytelnika, by sam rozstrzyga. W notatkach polemicznych Maurus Bloch tak bardzo wczuwa si w osob atakowanego, e sprawiao to niemal wraenie braku wasnej osobowoci Jeli uderza nastpnie na przeciwnika, wygldao to tak, jakby sam siebie biczowa. Zdolnod przemiany stylistycznej Mauruss Blocha zdumiewaa mnie zawsze od nowa i dla niej przez dugie lata czytywaem codziennie Union. Gdy pismo przestao ukazywad si, Maurus Bloch, ju piddziesicioletni wwczas pan, otrzyma przy poparciu czeskich politykw wysokie stanowisko w austriackim prezydium rady ministrw w Wiedniu, a po upadku Austrii jeszcze wysze w nowej Czechosowacji. Jako szef prasowy rzdu, siedzia obecnie na praskim zamku. Jego urzdowym gabinetem bya szeciookienna sala tycjanowska. W niej zwyk by niegdy cesarz Rudolf II zamykad si z wizerunkami kobiet tycjanowskich na cae dni, nie zwaajc na szemranie narodw, ktre zwiastowao wybuch wojny trzydziestoletniej. Teraz nie byo ju tam obrazw Tycjana na cianach, wisiao tylko zwierciado weneckie, ktrego lustrzan powierzchni zastpia powikszona fotografia Masaryka. Jak to si nieraz zdarza, moje uznanie dla artykuw Maurusa Blocha znajdowao wzajemnod. Ilekrod go odwiedzaem, mwi ze mn godzinami o minionych czasach praskiego dziennikarstwa. Z dziennikarzami zagranicznymi nie mg tego czynid - byli to obcy - a jeszcze mniej ze swoim sztabem,

Behauptung twierdzenie, mona rwnie pojd jako nakrycie gowy przyp. tum.

urodzonymi urzdnikami, dziedmi protekcji, ale nie dziennikarzami, nie przeywali oni bowiem nigdy gorczki zamykania numeru. C oni mogli wiedzied! W czasie jednej z moich wizyt zastaem go chorego na oczy. Szed okien sali tycjanowskiej byo otwartych, jednake aluzje opuszczono, tak e byo zupenie ciemno. W tej ciemnoci Maurus Bloch buntowa si przeciwko swojej chorobie i swemu stanowisku. To ciska si z prawej, to z lewej strony i chyba nie wiedziabym, w ktrej czci sali si znajdowa, gdyby nie wiatr, ktry od czasu do czasu porusza aluzje i rzuca promieo wiata na czarne okulary Blocha. Czasami krtkotrway promieo sooca pada rwnie na lustrzan ram portretu Masaryka. - Jaki sens ma to wszystko? - dochodzio od biurka lub od drzwi. - Z kim mam polemizowad z wysokoci zamku? Dzi przeczytano mi artyku z prasy wgierskiej, na ktry bym z piekieln chci odpowiedzia. Ten budapeszteoski pan cign od nas przez dwa lata subwencj i pisa co wrcz odmiennego od tego, co dzi wypisuje. Ale tego nie wolno mi powiedzied. Nic mi nie wolno powiedzied. Musz smarowad bezbarwne historie dla korespondencji paostwowej, stylizowad noty dyplomatyczne i owiadczenia rzdowe... - Czy pisze pan rwnie przemwienia dla prezydenta Masaryka? - zapytaem w kierunku, skd dochodzio wymylanie. Odpowiedzi by miech: - Czy sdzi pan, e mog zdradzad tajemnice paostwowe, dlatego e tu jest ciemno? Tajemnica paostwowa jest co najmniej tyle warta, co tajemnica redakcyjna. - To jest odpowied potwierdzajca. - Kochany przyjacielu, niech pan nie prbuje byd za mdry. Ale mog panu spokojnie powiedzied prawd. Ja rzeczywicie pisze dla pana prezydenta: kade przemwienie, kade powitanie, kade podzikowanie, kad odpowiedz dla delegacji. - A wic nie byem za mdry. -By pan jednak za mdry. Pan prezydent nalega, aby te rzeczy dostarczyd, ale, do diaba, nie korzysta z nich. Nawet z jednego sowa, z jednej myli... Czyta mj rkopis, kadzie go obok siebie i pisze co wrcz odmiennego. Moe to lepsze od mego - musz powiedzied: to jest lepsze od mego... ale nie lubi tego. To mi si nawet w Wiedniu nigdy nie zdarzyo. Tam mi nawet.. Nie dokooczy zdania. Wiedziaem, co mu przemkno przez gow. Zbyt dokadnie studiowaem swego czasu styl Maurusa Blocha, abym go mg nie poznad, kiedy ukrywa si pod pseudonimem. Poznaem ten styl w synnym manifecie Do moich narodw, ktry cesarz Franciszek Jzef wyda jednoczenie z ogoszeniem wojny. To, e cesarz nie nazywa w nim siebie My z aski boej, tylko przemawia w formie ja - to, e w jego sowach bio serce ojca kraju, a przeczucie rychej mierci przebyskiwao w nich wzruszajco, to, e drc rk zaklina dzieci swego kraju, by mu uwierzyy, jak bardzo wzbrania si przeciwko wojnie - to wszystko nie mogo mnie mylid. To ja nie naleao do starego cesarza, ono byo jak bijce serce i drce rce - to ja pana Maurusa Blocha.

Sto razy cytowano w czasie wojny t proklamacj. Sowa te powracay w kadym przemwieniu do wojska, w czasie kadej mszy polowej, w kadym rozkazie armii, w kadym artykule, I im czciej byy powtarzane, tym mocniej utwierdzaem si w przekonaniu, e pochodziy od Maurusa Blocha. - ...nie poprawiono manifestu cesarza - dokooczyem jego zdanie. - Co? O czym pan mwi, czy pan fantazjuje? Wzruszyem ramionami, ale tego nie mg widzied. Mg tylko syszed, e nie odpowiedziaem. - O ktrym manifecie pan mwi? - Manifest wydany w chwili ogoszenia wojny pisany jest paosk rk, panie Bloch. Na dworze byo spokojnie, a w sali ciemno, aluzje bowiem nie poruszay si. Ale wiedziaem, e Maurus Bloch sta bezporednio przede mn, czuem jego oddech. To, co powiedziaem, twierdzi, byo bezsensowne. Nikt nie wyrazi do tej pory takiego przypuszczenia. - Od kogo pan to sysza? Na to odpowiedziaem, e niesposb wyobrazid sobie, eby ktry z cesarsko-krlewskich urzdnikw prasowych, zamieszczajcych w oficjalnych organach swoje apologie, mg zdobyd si na taki styl. - Czy pan naprawd uwaa proklamacj za tak dobr? - Uwaam j za mistrzowsk. Uwaam j za ludzk. Nie moga byd bardziej skuteczna. Prosz pomyled, panie Bloch - bezosobowy cesarz staje si nagle osobowym, niedostpny starzec zwraca si do swej rodziny, aby poskaryd si na swj bl. W gosie Maurusa Blocha zabrzmia miech. - No, no! Pan jest po prostu zachwycony. Takiej krytyki jeszcze nie syszaem... no dobrze. - Przyzna si do autorstwa. - Ale mam o tym milczed, jak dugo on bdzie y. Widzi pan - powiedzia - republikanie austriaccy wezm rai za ze, e pisaem za cesarza; czechosowaccy republikanie wezm mi za ze, ze pisaem za austriackiego cesarza. Przy tym Czechosowacja zawdzicza mi swoje istnienie. W ostatnim manifecie cesarza Karola przyrzekem reorganizacj w sensie narodowego samostanowienia. Na podstawie tego samostanowienia osiem wiekw liczca monarchia rozpada si w cigu dwudziestu czterech godzin. Mwic to zatrzyma si w swej wdrwce i nie wiedziaem, w ktr stron ciemnoci mam skierowad odpowied. - Moje uznanie, panie Bloch. Jeszcze aden dziennikarz nie pisa pod tak piknie brzmicymi pseudonimami jak pan. Pisa pan w imieniu dwch cesarzy. - Dwch cesarzy? - przerwa mi - co pani; poka. Podnis jedn z aluzji, podszed do drzwi i zamkn je. Nastpnie przynis z jednego z biurek wielkimi czcionkami wydrukowan proklamacj o rozmiarach plakatu, na ktrej marginesie owkiem i atramentem porobiono poprawki. Do moich ukochanych narodw - brzmia tytu. Franciszek III, cesarz Austrii, krl Wgier, krl Czech etc. brzmia podpis. Nigdy nie byo w Austrii cesarza Franciszka III. Co oznacza ten manifest, czyj on jest? - pyta mj wzrok czarne szka okularw Maurusa Blocha.

- Pan nie wie, co to jest? Zaprzeczyem ruchem gowy. - Niech pan si zastanowi - Nie mam najmniejszego pojcia. - To proklamacja wstpienia na tron arcyksicia Franciszka Ferdynanda. Przygotowywaem j od wielu lat, przecie cesarz Franciszek Jzef mg umrzed kadego dnia. Cigle mi j zmieniano, poprawki atramentem robi szef gabinetu, hrabia Bardolf, a te owkiem - sam nastpca tronu. aden z nas trzech nie spodziewa si, e arcyksi umrze wczeniej od starego cesarza. Maurus Bloch zamkn nigdy nie opublikowan proklamacj cesarsk do szuflady i opuci aluzje. Tak, tak - skary si przy tym - tak zostaj mi na skadzie najlepsze rzeczy. Znw znik w ciemnoci, ale rozgada si i opowiada dalej o swoich pseudonimowych pracach. Gdy w 1917 roku francuski prezes ministrw, Georges Clemenceau, poda do publicznej wiadomoci tred prywatnej i tajnej propozycji cesarza Karola dotyczcej zawarcia odrbnego pokoju, cesarz musia zabrad w tej sprawie gos. Wtedy Maurus Bloch napisa, e Clemenceau usun jedno zdanie, w ktrym ja (cesarz Karol) okreliem francuskie pretensje do Alzacji i Lotaryngii jako niesuszne. - Wie pan, to mi nakazano, zazwyczaj jednak nie napomykano mi nawet o tym, co mam pisad. Ktrego wieczoru zadzwoni do mnie minister Gessmann, abym mu napisa mow, ktr on wygosi na pogrzebie dopiero co zmarego burmistrza Wiednia, Karola Luegera. Pan sobie zapewne jeszcze przypomina wraenie wywoane tym przemwieniem. Gessmann zapowiedzia w nim zwrot chrzecijaosko-socjalnej polityki na tory liberalniejsze. Najbardziej zdziwiony tymi sowami by chyba sam Gessmann. W kadym razie przyrzeczenie to speni. I mimo e Maurus Bloch, chroniony mrokiem panujcym w pokoju, pogra si z zadowoleniem we wspomnieniach okresu, gdy wodzi piro cesarzy i mw stanu w ich pamitnych proklamacjach i robi wiatow polityk i histori, wydawa si przecie daleko dumniejszy ze swoich pociskw polemicznych, ktrymi kiedy w pimie Union ostrzeliwa niemieckich: dziennikarzy Pragi. Chcia koniecznie wiedzied, co mwio si o tych atakach w naszej redakcji. Nie mogem mu powiedzied; e poza mn nikt nie zwyk by czytad Unionu. Bknem co, jednak nie zauway mego zakopotania. - Tak, tak - chichota z kta ciemnego pokoju - nie musiao to dla was byd przyjemne.

WALKA O NOTATKI LOKALNE, ZWASZCZA O SAMOBJSTWACH


Jeli chodzi o wiadomoci zagraniczne, to szesnacie praskich dziennikw mogo czerpad je wycznie z jednej jedynej agencji urzdowej. W informacje z czeskiego sejmu i o partiach politycznych gazety zaopatryway si same, ale doprawdy trudno byo to nazwad lektur. Jeli chciao si mied oryginalne wiadomoci dla czytelnikw, musiao si je wyawiad z prdu ycia miejscowego. Do tego celu jednak kada gazeta miaa nie wicej ni jednego reportera, a i ten nie nalea do wybitnych. By on wyrobnikiem dziennikarstwa, le journalier, otrzymywa przewanie tylko wierszwk i dra, czy uda mu si j codziennie zarobid, dra, e moe j kadej chwili utracid. - Czy ja jestem ptakiem, ebym mg byd jednoczenie w dwch miejscach - zwyk by taki dziennikarz narzekad. Nie, nawet lokalny reporter nie moe byd jednoczenie w dwch rnych miejscach, aczkolwiek przydaoby mu si to bardzo, szczeglnie wwczas, gdy polowa jeszcze na wiadomoci w pojedynk i tylko dla siebie. Gdy bowiem zajmowa si badaniem jakiego morderstwa, gdzie Indziej poar mg obrcid gmach w gruz i popi. Na szczcie reporter znalaz wyjcie, na ktre dawno ju wkroczyo praspoeczeostwo: drog wymiany. Daj mi tw zdobycz, mwi myliwy do rybaka ssiedniego szczepu, a ja ci za to dam moj. Powsta rynek, na ktrym kady oferowa swoje produkty, oraz dalszy podzia procesu pracy. Pocztkowo owcy i strzelcy notatek spotykali si kadego wieczoru w umwionym hotelu na placu Wacawa. Spotkania te nazwali wspuczestnicy gied wiadomoci. Ze wzgldu jednak na to, e nie handlowano na podstawie prbek towaru lub zgoa niewidzialnymi wartociami, lecz na podstawie towaru uchwytnego, gieda ta w sensie gospodarczym nie bya waciwie gied, tylko rynkiem. Z drugiej strony towar przedstawia jedynie wartod papierow, doniesienia giedy byy notowane i o zapacie w gotwce nie byo mowy. Bya to wic jednak gieda, a nie rynek. Zreszt jest to obojtne, bo o tej giedzie nigdy nie napisano sowa w gazetach, jakkolwiek rozwina ona swoj dziaalnod tylko dla nich. Gdy krgi czytelnikw kilku gazet poczy si krzyowad, kada z nich zapragna przynied wicej wiadomoci anieli konkurencja. Kada chciaa drug ubiec, moliwie pozyskad scoop, jak si to mwi w Ameryce, albo solowego karpia, jak si mwio w Pradze. Tak rozleciaa si zjednoczona gieda. Powstay dwie. Jedna urzdowaa w restauracji Chodiera na ulicy Ferdynanda, z wyjtkiem krtkiej przerwy, w czasie ktrej lokal zosta przez policj zamknity, gdy grup staych, czeskich bywalcw stuka na miazg popiersie cesarza ustawione w klatce schodowej. Druga gieda dziaaa w, tylnym pokoju restauracji Brejszki od szstej do smej wieczorem. Zakres dziaao w onie obu gied by podzielony. Jeden reporter mia codziennie odwiedzad szpital i notowad wypadki zasugujce na uwag, drugi - ratusz, w celu stwierdzenia zarzdzeo wadz komunalnych, trzeci utrzymywa cznod ze stra poarn, czwarty - z komend andarmerii. Policj zajmowa si przez trzydzieci lat pan Melzer, a ja byem przez siedem lat jego nastpc na giedzie Brejszki. Gdy policja podaa oficjalnie jak wiadomod albo gdy wielkie wydarzenie wprawio w ruch jej urzdnikw, wwczas ja miaem informowad o tym moich kolegw. Jeli prywatnie

uzyskaem wiadomod, co do ktrej nie Istniaa obawa, e wyszpera j konkurencyjna gieda, wwczas mogem j zatrzymad tylko dla mojej gazety lub zamienid, oczywicie tylko z czonkiem naszej giedy, na inn specjaln wiadomod. Z ramienia restauracji Chodiera odwiedza policj blady wszyciel, ktry rwnie reprezentowa niemieck gazet, Prager Tagblatt. Jak widad, w sprawach giedy milcza narodowy bojkot, goszony ze szpalt prasy. Zdobycie wikszej liczby wiadomoci, ni posiadaa druga gieda, byo dla obu stron sportem, ktry prowadzi niejednokrotnie do utarczek osobistych. Jedna z najzacitszych wybucha krtko przed rozpoczciem mego urzdowania z powodu kilku koci ludzkich, znalezionych na rynku przedmiecia Krcz, na ktrych leaa kartka z napisem: Zostaa zabita w piwnicy. O odkryciu tym dowiedziaa si jedynie zaoga Brejszki wraz ze szczegem, e koci s naruszone i nie nale do jednej osoby, ale do kobiety i do mczyzny. Byo to dostatecznym powodem, by wiadomod: Tajemniczy podwjny mord w Krczu podad jako sensacyjn. Druga gieda, ktra zostaa w ten sposb zdystansowana, prbowaa umniejszyd znaczenie odkrycia. Wedug wszelkich oznak jaki makabryczny dowcipni wygrzeba koci na cmentarzu i ci, ktrzy na podstawie kartki uwierzyli w morderstwo, zblamowali si a do koci. Jak stwierdzono w Instytucie Patologicznym, pkniecie koci nie zostao spowodowane bynajmniej gwatownym uderzeniem, lecz wywoa je rozkad tuszczu u trupw, tzw. adipocire. Czytajca ludnod podzielia si na dwa podniecone obozy: jedni przypuszczali morderstwo, drudzy rozkad, gdy nagle z piwnicy pewnej willi w Krczu wyszy na wiato dzienne dwa trupy, odkrywajc dzik gr pieninego i seksualnego podania. Przed trzema laty ogrodnicy tej willi, niejaki Vales z on i pasierbic, ograbili i zamordowali uderzeniami siekiery wgiersk par kochankw, ktra w tej willi spdzaa zim. Nastpnie wypchali som ubrania nieboszczykw i wieczorem odwieli te kuky wozem, aby ssiedzi widzieli ich odjazd. Zwoki zagrzebane w piwnicy spoczyway w spokoju a do dnia, kiedy prawie siedemdziesicioletniemu Vaiesowi uprzykrzyo si, e jego pasierbica - miaa ona ponad piddziesitk - uparcie opieraa si jego zabiegom miosnym i przy kadej okazji wzywaa pomocy swojej matki. - Jeli bdziecie mi si nadal sprzeciwiay, zawiod was i siebie na szubienic - grozi Vales. Sprzeciwiay si nadal, nawet i wwczas, gdy Vales, wystawiajc koci na widok publiczny, dowid, jak powanie traktowa te sowa. Dopiero gdy komisja policyjna obchodzia w Krczu dom po domu, a Vales przysig, e przyzna si do morderstwa, pani Vales pozwolia swemu mowi zamknd si ze sw crk w pokoju. Komisja zbliaa si ju do ogrodu, pani Vales walia w drzwi: - Prdzej spieszcie si, ju nadchodz! miejc si, uszczliwiony - wszak by u celu wieloletnich pragnieo - Vales otworzy przybytek mioci w tej samej chwili, gdy urzdnicy wkraczali. Spostrzegli oni zdenerwowanie i wszczli dokadn rewizj domu. W kcie piwnicy pitrzyy si meble i narzdzia, pod nimi znajdoway si lady wieego kopania, rozchodzia si sodkawa woo; w wyniku poszukiwao ekshumowano dwa trupy.

Byo to rzeczywicie tajemnicze podwjne morderstwo, a nie adipocire. Reporterzy z restauracji Chodiera, ktrzy przez cay tydzieo sowo to ciskali z Ironi konkurentom zebranym u Brejszki, musieli teraz sami znosid to wyzwisko. Takie sensacje stanowiy, rzecz jasna, jedynie wyjtek. Codzienny pokarm czonkw giedy nie skada, si z wielkich solowych karpi, tylko z maych rybek, a tym nie mogli nasycid si reporterzy, ktrzy utrzymywali si z dnia na dzieo wierszwk. Czsto przynosiem tak drobne rybki, e moi koledzy wrzucali je z powrotem do wody. Zaraz na pocztku przyszedem z nowin, e pltnastoosobowa damska orkiestra zostaa odesana z Portugalii do Pragi i dzi przez prask policj odtransportowana dalej do swej rodzinnej gminy - Nechanic. Nikt nie chcia tej wiadomoci, jak mi bowiem wyjaniono, powtarza si ona co najmniej szed razy do roku. Ilekrod jaki lokal bankrutuje albo impresario ulatnia si, dziewczta zostaj bez rodkw do ycia i przewanie w odmiennym stanie odprawiane s do Nechanic. (Wszystkie damskie orkiestry pochodz z Nechanic). Dla moich kolegw bya to przestarzaa sprawa, dla mnie natomiast bya czym nowym, o posmaku aktualnoci teatralnej. Mniej wicej przed rokiem pisarz Hans Mueller napisa nowel o miosnych dziejach takiej wdrownej artystki, a kompozytor, Oskar Strauss, zwrci si do niego z zapytaniem, na jakich warunkach moe t histori zuyd do operetki. Hans Mueller wola chud odpraw w garci ni tusta tantiem na dachu i sprzeda swoje prawa autorskie za sto koron. W kilka miesicy pniej przypadaby mu tysickrod wysza tantiema, przy czym Czar Walca by dopiero w pocztkach swego milionowego sukcesu. Moj wzmiank o odprawionej, dzi damskiej orkiestrze poprzedziem wstpem nawizujcym do tej operetki. Pisaem, e zakooczenie Czaru Walca wydaje si zbyt sentymentalne i nikt nie chce pogodzid si z tym, e bohaterka wyrzeka si szczcia, zrezygnowana pociga smyczkiem i odchodzi Ale praskiej policji znane s daleko tragiczniejsze losy wdrownych muzykantek... Dziwnym trafem biuro korespondencyjne dao notatk w penym brzmieniu, a gazety wiedeoskie dopatrzyy si w powyszym wstpie wyrazu estetycznych przekonao i wybuchu uczud praskiej ludnoci. Praga powtpiewa w prawdziwod Czaru Walca. Ale policja potwierdza j. Pod takimi tytuami znalaz si mj niewinny wypad, skadany rozstrzelonym i tustym drukiem: Jak telegrafuj z Pragi, uwaaj tam zakooczenie operetki Czar Walca za zbyt sentymentalne. Bohemia donosi, e w Pradze nie chc pogodzid si z tym, e bohaterka wyrzeka si swego szczcia, zrezygnowana pociga smyczkiem i odchodzi. Temu negatywnemu stosunkowi do zakooczenia operetki przeciwstawia si jednak, jak wspomniane pismo samo przyznaje, okolicznod, e praskiej policji znane s daleko tragiczniejsze losy wdrownych muzykantek... Niektre giedowe dni byy tak sabe, e nawet wiadomod o wyjedzie damskiej orkiestry wydaaby si moim kolegom mile widzianym ksem. Siedziao si prnujc i klo na wycigi. Jedynie pobony pan Wojciech Betzek z Volksgemeinde, organu partii klerykalnej, nie kl nigdy, biada tylko. Mia szecioro dzieci, a Volksgemeinde, z ktrej wierszwki mia wyywid swoj rodzin, pomijaa milczeniem - jak zreszt wszystkie wczesne katolickie gazety wiata - kad wied o samobjstwie, poniewa nie naleao rozpowszechniad wiadomoci o akcie wzbronionym przez religi, aby nie zachcad do naladownictwa.

Partia katolicka Zentrum prowadzia w Zagbiu Ruhry po mierci krla armat, Fryderyka Alfreda Kruppa, kampani przeciwko socjaldemokracji. Krupp pozbawi si ycia, gdy socjaldemokraci oskaryli go o urzdzanie orgii homoseksualnych na Capri. Katolicka Germania opisaa w bezlitonie naturalistycznym, specjalnym sprawozdaniu z Capri pokj, w ktrym Krupp popeni samobjstwo: rewolwer lea obok krzesa, podoga bya zalana krwi, w szeroko roztwartych oczach zmarego malowao si przeraenie. Czytelnicy musieli sdzid, e to socjaldemokraci zamordowali Kruppa, nie napomknito bowiem nawet o fakcie samobjstwa Aby nie przekroczyd watykaoskiego zakazu publikowania wiadomoci o samobjstwach, paryski Gaulois mia podobno napisad o tragedii na zamku Mayerling w nastpujcy sposb: z sypialni day si syszed dwie detonacje, a po wejciu znaleziono arcyksicia Rudolfa Habsburga i baronwn Vetser zmarych wskutek udaru serca. Natomiast nie przemilczaa nigdy prasa klerykalna wiadomoci o kradziey, rabunku, krzywoprzysistwie, morderstwie z zemsty albo zabjstwie z powodu cudzostwa, mimo e zbrodnia przeciw wasnoci, faszywe zeznanie, morderstwo i cudzostwo s rwnie zabronione przez dekalog i take mog ncid do naladownictwa. Wszystko to drukowaa tak samo wyczerpujco jak gazety wieckie. Dlatego te pobony pan Wojciech Betzek, zanim szed na gied wiadomoci, klcza dzieo w dzieo w kociele Matki Boskiej nienej i wznosi do Niej mody, aby sprawia, by wydarzyo si jakie porzdne morderstwo lub katastrofa z mnstwem zabitych, amen. Ale pobony pan Wojciech Betzek by nie tylko pobony; by rwnie cynikiem, nie polega wic jedynie na pomocy Madonny. Wykorzystywa swoje wiadomoci o yciu prywatnym kilku dostojnikw kocielnych, by otrzymywad od nich informacje. W ten sposb uzyskiwa wiadomoci o majcych nastpid zmianach wrd kleru, o zakupie lub sprzeday wasnoci kocielnej etc, ktrych jego pismo nie mogo zamiecid, i robi na tym interesy. Na giedzie draniono czsto pobonego pana Wojciecha Betzka straszc go, e wobec takich praktyk nie dostanie si do nieba. Umiecha si z wyszoci: - wity Piotr ma oczywicie wadz niewpuszczenia mnie. Ma on odpowiedzialne stanowisko, ale czy naprawd jest tak godny zaufania? Na pewno sdzi, e ju zapomniano, i on to by tym Piotrem, ktry Pana swego zdradzi trzykrotnie, nim kur trzeci raz zapia. - Co panu z tego, panie Betzek? - Jeli mnie wity Piotr dwukrotnie oddali, bd po koguciemu pia. Wtedy natychmiast otworzy. Panowie na wysokim stanowisku nie lubi, aby im przypominad stare dzieje. Zawsze gdy na giedzie notowano samobjstwa lub usiowano samobjstwa, ktrych pobony pan Wojciech Betzek nie mg wykorzystad, uskara si na maodusznod obecnego pokolenia: - Dzisiejsi modzi ludzie nie posiadaj ju wiary i dlatego pozbawiaj si ycia, czego Chrystus zabroni w swoim testamencie. Nie ma ktry pienidzy - samobjstwo; jest o kogo zazdrosny - samobjstwo. Czy nie ma ju kas pancernych, ktre mona by rozprud, podpisw, ktre mona sfaszowad, witriolu, aby pozbyd si rywalki? Ja jestem na pewno ostatnim, ktry to pochwala... - No, no, panie Betzek... - ...zawsze to jednak lepiej, anieli pozbawid si ycia. Ale zamiast zaryzykowad kilka miesicy wizienia, ludzie wol byd martwi na zawsze. Bardziej obawiaj si policji, anieli kary Boskiej.

Pobony pan Wojciech Betzek przesuwa koocami palcw raniec w kieszonce kamizelki i skary si niebu i wszystkim witym duszom na upadek tych czasw. - To nie adna sztuka zabid siebie samego, wszak tu nie ma si przeciwnika. Dawniej rd ludzki szuka odwaniejszego wyjcia ze swoich kopotw nie mylc od razu o samobjstwie. Niech pan wemie dla przykadu tych dwch modzieocw, ktrzy w jasny dzieo zabili jubilerk Gollerstepper i w spokoju ducha oprnili jej sklep. Szedset wierszy napisaem o nich! Jego palce czule muskay paciorki raoca. - Albo ci trzej onierze taborw - jake si nazywali? Pewien hotelarz z prowincji czyni im niemoralne propozycje i do tego w Wielki Pitek. Poszli wiec z nim na okopy i tam wbili mu gdzie od tylu n, a bogo zasn w Panu. Panie Boe, to byli chopcy, wysocy i smukli jak cedry Libanu. Powiesili ich w wizieniu garnizonowym, a przedtem przewielebny Hummelhans, kapelan dywizji, udzieli Im komunii witej, pochowali ich nastpnie w powiconej ziemi, nie tak jak cierwa samobjcw. Oby Pan Zastpw mia litod nad tymi trzema biednymi mordercami w dniu Sdu Ostatecznego. Sto dwadziecia wierszy borgisem wydrukowano mi o samym straceniu... Wycign raniec z kieszeni i pozwoli mu agodnie podyndad nad tym wspomnieniem. - Jake si ci trzej nazywali? - zapyta pobony pan Wojciech Betzek zebranych wok stou. - Cucko, Velek i Otterstatt, - odpowiedziaem - a zamordowany nazywa si Gustaw Wolf. Wszyscy spojrzeli na mnie. - Skd pan to wie? Przecie to byo dawno przed panem. Czy pan przygotowywa si do swego zawodu? Pan sdzi pewnie, e musi wobec nas zdad egzamin wstpny ze starych wiadomoci lokalnych? - miano si ze mnie. W istocie wbi mi to do gowy mj nauczyciel, lepy Metody. Jeszcze do dzi dwiczy w mej pamici to, co piewa o za mordowanym hotelarzu Wolfie z Frant Lazni, ktry zadawa si tylko z mczyznami i z niemiaoci unika towarzystwa kobiet Zamordowali go wanie onierze z taborw: Razu pewnego rekruci Cucko, Velek i Offerstatt zamordowali Wolfa po gagaosku... I nie tylko czyn popeniony na hotelarzu Wolfie znaem lepiej od tamtych, ktrzy swego czasu badali i opisywali go; znaem rwnie inne synne sprawy. Na przykad spraw krawca z przedmiecia, nazwiskiem Slanecek: ona i synowie zamordowali go bestialsko w celach rabunkowych; powieszono ich pniej na tej samej szubienicy. Dao to dostawcy tekstw dla lepego Metodego okazj do rozdzierajcego serca lamentu, a pieo kooczya si sowami: Tak musiaa zgind powaana familia. Rwnie spraw Kasy Zaliczkowej witego Wacawa znaem na pamid w skocznych strofkach. Byo to klerykalne przedsibiorstwo, ktre zbankrutowao wskutek milionowych sprzeniewierzeo. Wina spada na prezesa banku, penego radoci ycia monsignora Drossla4 i dwch Innych duchownych, czonkw rady nadzorczej, nazwiskiem Hahn5 i Schwalbe6, z ktrego to powodu szydercza pieo
4 5

Kos Kogut

zawieraa wszystkie dowcipy odnoszce si do ptakw. O tej aferze pobony pan Wojciech Betzek, czonek redakcji klerykalnej gazety, oczywicie niechtnie wspomina. Powracajc z krgu wspomnieo o dawnych dobrych czasach do smutnej rzeczywistoci i trzymajc nie zapisany notes przed sob, a raniec i kooce palcw zagbione w kieszonce kamizelki, pan Wojciech Betzek zaglda przez rami koledze Wacawowi Vildemu, jakby nie zna formularzy, ktre Vilde trzyma w pogotowiu dla kadej kategorii wypadkw. Kolega Wacaw Vilde reprezentowa Volkspolitik ukazujc si dwukrotnie w cigu dnia w nakadzie przekraczajcym sto tysicy egzemplarzy. Gazet ta, mimo swej nazwy, nie przywizywaa adnej wagi do polityki, tym wiksz jednak uwag zwracaa na wydarzenia lokalne. Pobony pan Wojciech Betzek musia spogldad smtnym okiem, jak kolega Wacaw Vilde ze znudzon min wypenia jeden wzr za drugim, jak wstawia zaledwie dwa sowa i dwie cyfry, a ju mia gotowych osiemnacie wierszy. ZATRUCIE FOSFOREM. W dniu wczorajszym lat liczca suca ......wna, zam. w domu nr.... przy ul.... zeskrobaa fosfor z wielu pudeek zapaek, rozpucia go w wodzie i wypia. Wkrtce potem nieszczsn dziewczyn chwyciy silne ble. Zacza wzywad ratunku. Przyjechao pogotowie z naczelnym lekarzem, dr Vladimirem Kotabem, ktry po udzieleniu pierwszej pomocy poleci przewied zmczon yciem dziewczyn do Szpitala Powszechnego. Powodw czynu naley szukad w nieszczliwej mioci, ktr szczeglnie wraliwa dziewczyna zbyt mocno wzia do serca. Jeli tego samego dnia zdarzyo si kilka takich otrud, zakooczenie o szczeglnie wraliwej dziewczynie pozostawao tylko w jednej notatce; z Innych trzeba je byo wykrelid, co kolega Wacaw Vilde czyni zawsze niechtnie, poniewa nienawidzi wszelkiej pracy z wyjtkiem tej, ktra zwizana bya z morderstwami rabunkowymi. Pobony pan Wojciech Betzek nie mia nic do wypenieo lub skrelenia, uderzy wic raocem w st. - Paostwo jest masowym morderc. Czemu po prostu nie zabrania sprzeday zapaek fosforowych? Dla zysku pozwala ludnoci pozbawiad si ycia. On by temu przeciwny. By przeciwny wielu rzeczom, take mostom. - Ten nieuchronny brzeg mostu jest po prostu wyzwaniem dla przechodniw, aby skoczyli do wody. Czemu nie umacnia si tam siatek drucianych? Czemu gazownia nie wycza wieczorem przewodw gazowych? W ten sposb mona by zapobiec samobjstwom setek dziewczt. Trucizny i rewolwery naleaoby powierzyd jedynie osobom, ktre oka zawiadczenie rodziny lub swojej firmy, e nie cierpi z powodu nieszczliwej mioci ani nie sprzeniewierzyli niczyich pienidzy. Czy nie byoby lepiej w ogle zakazad sprzeday broni i trucizn, panie Betzek? Przecie nie mona zezwolid na sprzeda broni tylko dla mordercw? Morderstwo i zabjstwo spotykamy nawet w Ewangelii - odpowiada - przeciwko temu nic nie poradzimy. - Pobony pan Wojciech Betzek by przeciwny tylko samobjstwom, nie dochodziy bowiem przez nie do skutku inne, przynoszce mu profit czyny.

Jaskka

Zreszt udao mu si raz tak pokierowad samobjstwem, e musiaa byd wzmianka o nim w jego klerykalnym pimie. Gdy gieda wiadomoci urzdowaa jeszcze w hotelu, wyszed z jednego z pokoi zdenerwowany modzieniec i poprosi o papier i atrament Byo jasne, e jest to czowiek zmczony yciem, ktry chce napisad listy poegnalne. Pobony pan Wojciech Betzek pozwoli sobie zapytad o przyczyny i powiedzia: - Pan ma wprawdzie racj, ale... - ...ale? -W modym czowieku obudzi si promieo nadziel. - Pan musi popenid samobjstwo w taki sposb, eby paoska ukochana powiedziaa sobie: to prawdziwy mczyzna. Jeli si pan zwyczajnie zastrzeli, nie zrobi to na dziewczynie adnego wraenia. - Zmczony yciem modzieniec zapyta zamanym gosem, jak ma tego dokonad. - Zayd trucizn, zastrzelid si na parapecie okna i wyskoczyd na ulic, nie na podwrze. - Pobony pan Wojciech Betzek zaofiarowa si przynied trucizn z pobliskiej apteki. Wrciwszy wrczy proszek modemu czowiekowi i pouczy go, by po spenionym czynie zostawi opakowanie na stole na widocznym miejscu. Nastpnie pobogosawi go i opuci ze sowami: - Requiescat in pace. Zmczony yciem modzieniec pisa, yka, strzela i skaka, a pobony pan Wojciech Betzek zredagowa wzmiank. Nie nosia ona, jak u innych, tytuu: Usiowane potrjne samobjstwo, lecz Godny uwagi wypadek na placu Wacawa i donosia jedynie o tym, e mody czowiek, otruty i postrzelony, wypad z okna hotelu na ulic oraz o zdenerwowaniu przechodniw i o tym, co si stao z rannym. - Co si stao z rannym, panie Betzek? - Dureo uratowa si, Boe, bd pochwalony i wielbiony. Nawet celowad nie umia, ledwie trafi w rami. I skoczy z pierwszego pitra tak, e sobie tylko nogi zwichn... No, nie chc byd niewdziczny, miaem w kieszeni moje trzydzieci wierszy petitu i zmwiem trzy pacierze do witego Wojciecha. Wie pan, za notatki petitem dzikuj zawsze tylko mojemu patronowi, a nie Zbawicielowi. - A trucizna, panie Betzek? - Jaka trucizna? Czyby mnie wszyscy wici i apostoowie opucili, abym za drogie pienidze kupowa trucizn i jeszcze sprawia sobie kopoty? Przyniosem mu proszek musujcy. Pobony pan Wojciech Betzek sam czsto przytacza ten epizod. Zaprzecza natomiast z oburzeniem, jakoby co wieczr jedynie dlatego wraca pieszo do swego podmiejskiego mieszkania, by po drodze kusid dzieci do wyskakiwania z okien. - Nigdy bym tak nie zgrzeszy - zaprzecza pobony pan Wojciech Betzek - chodz pieszo, poniewa chc sobie zaoszczdzid kosztw jazdy. Tylko dziki zrzdzeniu Boskiemu byem dwukrotnie naocznym wiadkiem, jak dzieci wypady z okna. O jednym wypadku nie napisaem wicej ni dziesid wierszy, o drugim co prawda piddziesit pid, bo to bya creczka radcy dbr biskupich i zabia si. Niezbadane s drogi Opatrznoci!

O WIELKIM GNIEWIE REPORTERW


Nie kady mia takie szczcie jak pobony pan Wojciech Betzek, ktremu dzieci wpaday do ust jak pieczone gobki Przewanie trudno byo zdobyd jak wiadomod, przemierzao si ulic dugie szeregi, a zbierao si tylko krtk linijk, o ile nie okazao si, e w ogle nic si nie wydarzyo, a pogoska bya tylko pogosk. Naley to uwzgldnid, aby zrozumied wybuchy gniewu reporterw lokalnych. Baron Wuk von Rosenberg, reporter chopskiego pisma Rwnina, mia ponadto choleryczny temperament Ten potomek najstarszej ziemiaoskiej szlachty nie mia w sobie nic z tego, co by odpowiadao ustalonym pojciom o arystokracji. Brzytwa, zdawao si, nigdy nie sprofanowaa jego policzkw i podbrdka, a jego mikki kapelusz i havelock nosi ju jeden ze zbjcw Karola Moora w czeskich lasach. Baron Wuk von Rosenberg kl bez przerwy i spluwa przy tym, a diaby Dantego, trbice plugawie, mogyby nauczyd si u niego jeszcze kilku akordw. Kobietami gardzi, i ja, ktry uwaaem go za wiecznego kawalera, byem zdumiony, gdy mi ktrego wieczoru, spluwajc dalekim ukiem, mwi o swej byej onie: - Ta jadowita ropucha ucieka ode mnie, bo pij. Po c miabym jednak uganiad si za wierszwkami, gdybym nie potrzebowa pienidzy aa wdk? - Splun jeszcze wikszym ukiem ni poprzednio. - Gdy si oeniem - zwierza mi sie - umieciem o tym notatk w moim pimie. Dla tecia zmyliem najdusze imi, rwnie dugie nazwisko panieoskie dla matki mojej narzeczonej. Jako jej miejsce zamieszkania wyszukaem ze spisu gmin najdusz nazw wsi dodajc jeszcze nazw okrgu, do ktrego ta dziura naleaa. Honorarium za te osiem wierszy stanowio jedyn korzyd, jak miaem z tego maeostwa. - I splun jeszcze dalszym ukiem ni za drugim razem. Jeli nie wypadao, aby czonek rodu Wuk von Rosenberg pisa notatki o plebejskim yciu, to jeszcze mniej byo odpowiednie, aby czatowa na mierd czowieka, ktry uleg wypadkowi, na mord albo koniec ycia jakiej wybitnej osobistoci. Jednake to wanie byo obowizkiem barona Wuka von Rosenberg. Na przedmieciu Holeszewice od tygodnia zmaga si ze mierci Svatopluk ech, klasyk narodu czeskiego. Kadego wieczoru baron Wuk von Rosenberg mia obowizek odwiedzad mieszkanie umierajcego, aby w por uzyskad wiadomod o zgonie. Ktrego dnia, gdy lekarze orzekli, e mierd echa jest kwesti godzin, przyszed o dziewitej wieczorem. Siostra chorego otworzya mu drzwi. Powiedziaa: - Troch mu lepiej. - Przeklte wiostwo] - krzykn baron Wuk von Rosenberg. - Wic musz tej nocy jeszcze raz przybiec. - Nie zwaajc na przeraenie damy splun gniewnie na drzwi, za ktrymi piewca Pieni niewolnikw broni si zanikajcymi siami przed mierci, czyhajc na jego wielk dusz. Wuk von Rosenberg nie mia dla niczego szacunku, ani dla majestatu mierci, ani dla majestatu ycia. W roku 1908 w czasie odwiedzin cesarza Franciszka Jzefa my, dziennikarze, bylimy zgrupowani na podwrzu zamkowym na Hradczynie, aby opisad jego wjazd. Tu obok nas zaja miejsce generalicja Czech w penej wojennej gali, w celu przyjcia swego najwyszego dowdcy. Na nienobiaych, paradnych mundurach byszczay, zocc si, wojskowe medale i szarfy, wzdu

cynobrowoczerwonych spodni spyway zote lampasy, chwiay si pendenty poyskujc zotem u lnicych pochew szabel, zotem mieniy si wyszywane licie konierzy. Do tego blasku nie pasowao bynajmniej ssiedztwo ndznych cywilw, pozbawionych zota dziennikarzy. Widzielimy, jak adiutanci pertraktowali z dyrektorem policji. Wskazywali na nas. Dyrektor policji Krikava, peen troski, wzruszy ramionami. Dla niego byo rwnie przykre narazid si prasie jak i generalicji. Wtedy zbliy si do niego, gniewnie gestykulujc, genera broni Cibulka. Cibulka jest czeskim sowem i oznacza cebulk. To zdrobnienie pasowao do niego, bo Cibulka by niskiego wzrostu. By on jednak komendantem garnizonu, dowdc korpusu oraz nastpc hrabiego Gruenne. - On mwi cigle o gryzipirkach, co to jest? zapyta czeski kolega. Niezdecydowanie zblia si do nas dyrektor policji. Ale nie otworzy jeszcze ust, gdy baron Wuk von Rosenberg cisn mu odpowied z tak moc, e generaami i dostojnikami wstrzsn dreszcz. - My moemy pjd do domu i nasr... na cesarza, jeli pan rozkae - Na litod bosk, moi panowie, o tym nie ma mowy, chodzi tylko o to, e generaowie - Stwierdzam, e ta tornistrowa arystokracja - baron Wuk von Rosenberg skierowa wskazujcy palec niedwuznacznie w kierunku generalicji - e ta mizerna tornistrowa arystokracja da od nas, eby na cesarza... - Nie, nie, na miod bosk, nikt nie napomkn nawet o takim crimen laesae maiestatis. Ju nadjeda przyboczna gwardia arcjerw na swych jabkowitych lipizzaoskich szpakach. To ona prowadzi ten wspaniay pochd. Ju wjedaj na ramp podwrca pojazdy z najwyszymi dostojnikami dworu. Ju przebrzmia okrzyk alarmowego wartownika. Warta zaprezentowaa broo. Orkiestry zaintonoway hymn. Ju grzmi ze wszystkich stu wieyc fanfary cesarskiego marsza. Ju dzieci szkolne piewaj u bramy zamku Boe ochroo, a baron Wuk von Rosenberg jeszcze cigle ryczy: - Ta plebejska soldateska da tu od nas, ebymy na cesarza... - ...Boe, chroo naszego cesarza - piewaj nie bez susznoci dzieci. Cesarska karoca na szczerozotych koach wtacza si przez bram. Franciszek Jzef wysiada elastycznym krokiem - jak opiszemy to pniej - aby zbliyd si do oczekujcych go, i wtedy - wtedy - spostrzega nagle brodatego, ciskajcego si czowieka, ktry wyrzuca plugawe okrzyki. Cesarz przeraony odwraca si do powozu, na szczcie otaczaj go dostojnicy i pod Ich oson monarcha czuje si bezpieczny przed tamtym, obaw budzcym zjawiskiem. Tylko od czasu do czasu rzuca spoza nich bojaliwe spojrzenia. Kto zna dziennikarzy, wie, jak zemcilimy si na Cibulce. Jego Cesarska Mod opuci karoc elastycznym krokiem, podszed do dowdcw dywizji Conte Corti a la Catene i barona Georgi i askawie z nimi rozmawia; po czym prowadzi dusz oywion rozmow z dowdcami brygad: baronem von Schreitterem, Makowitschk von Mohnfeld, Halusk i hrabi Deymem... Dowdca korpusu Cibulka nie zosta wymieniony.

Nie skamalimy tym samym wyranie, wystawilimy go jednak na widok publiczny, maego i pobudzajcego do ez jak cebulka, otoczonego rcym odium nieaski cesarskiej. Ale j poza tym los go ukara - moliwe, e przeczucie tego losu spowodowao jego wybuch przeciwko gryzipirkom. Mianowicie jego jedyny syn zosta pisarzem, i to takim, ktry mimo najszczerszych chci nie moe byd nazwany inaczej, jak gryzipirkiem i ktry swoje czeskie nazwisko zrwnoway tym, e zosta nazistowskim pisarzem w myl yczeo Centralnego Urzdu Rzeszy dla Spraw Literatury. *** Wsplna nienawid czya wszystkich reporterw, nienawid do nocnych redaktorw, ktrzy decydowali o losach wytworw pracy. Zalenie od humoru skrelali lub odrzucali rzecz cakowicie, a od ich uzasadnienia: brak miejsca nie byo adnego odwoania. Nawet w Nationalzeitung zdarzao si to, mimo jego formatu New York Herald, ale w odrnieniu od New York Heralda organ ten nie mia sprawozdawcw na caym wiecie i adnych oryginalnych zagranicznych wiadomoci. Gdyby by tym pismem, ktremu korespondent wojenny, Henry Stanley, przedepeszowa bibli, aby swoim rywalom zablokowad przewd telegraficzny, miaby jeszcze dosyd miejsca, aby bibli wydrukowad. Dlatego papo Vejvara, jego przedstawiciel na giedzie wiadomoci, nie mg przez wiele lat przeboled, e a tyle wagi przykadano do promieni X. Bezporednio po otrzymaniu wiadomoci o dokonanym w Niemczech przez profesora Konrada Roentgena odkryciu promieni X, profesor Puluj, fizyk praskiej wyszej szkoy technicznej, wygosi na ten temat odczyt z pokazami. Puluj mianowicie odkry rwnie te promienie i eksperymentowa nimi przez dwadziecia lat nie ogaszajc tego. Teraz pokaza aparaty przez siebie skonstruowane, przewietli na podium kas pancern, doga, mczyzn, a nawet kobiet (wprawdzie w masce). Po raz pierwszy ujrzano zawartod zamknitych naczyo, po raz pierwszy zobaczono ywe, poruszajce si szkielety w ywych poruszajcych si ludziach. Prasa donosia o tym na caych stronicach, najobszerniej Nationalzeitung, i to kosztem papy Vejvary, ktremu tego dnia skrcono wiadomoci lokalne do niepoznania. - Banda idiotw - szala - o tych gupich promieniach X pozwalaj smarowad cale kolumny, a dla usiowanego mordu, dokonywanego za pomoc procy, maj miejsca tylko na dziesid wierszy. Byy porucznik Bacula, ktry robi dzia lokalny Unionu, mia najkorzystniejsze warunki zarabiania swoim wierszowym. Jego pismo, wydawane przez konserwatystw, zwracao uwag na dokadne podawanie tytuw. Gdy inni pisali: Minister Foscht przyby wczoraj wieczorem z Wiednia, porucznik Bacula zarabia w czwrnasb, u niego bowiem nie wychodzio nie krcej ni: Jego ekscelencja cesarski i krlewski minister handlu i rzemios, pan doktor Emanuel Foscht, raczy przybyd wczorajszego wieczoru salonowym wagonem wiedeoskiego pocigu pospiesznego na dworzec cesarza Franciszka Jzefa w Pradze. Porucznik Bacula by cay koloru blond, wczajc w to rce, oczy, sposb zachowania si i charakter pisma. Jasny porucznik Bacula mia jedn ponur ambicj: w swoich notatkach z ycia miejskiego pragn okazad si poet. Przy kadym wypadku utonicia - Luna kpaa swe perowe oblicze w falach Wetawy, a kady padajcy koo patrza oskarajcym wzrokiem na okrutnych ludzi. Czasami stylistyczne kwiatki, wyrose w jego sprawozdaniach, miay dwuznaczny posmak: Wskutek eksplozji

caa garderoba pana radcy handlowego B. zostaa zniszczona, uszkodzona i zdekompletowana, tak e tylko spodnie, ktre wanie mia na sobie, mog uchodzid za pene. W czasie prby cyrkowej trzy lwy rzuciy si na poskramiacza Kratky Beya i poszarpay go. Prasa przyniosa wywiad z naocznymi wiadkami oraz ataki przeciwko drczeniu zwierzt, W tym wypadku lww. Zanotowano nawet pogosk, ze Kratky Bey nie yje i e go potajemnie pochowano. Aby temu pooyd kres, kierownik cyrku zaprosi przedstawicieli prasy na wywiad z rannym poskramiaczem. Gdy poskramiacz lww, pan Kratky Bey - pisa porucznik Bacula - z obandaowan gow i ramieniem, kulejc, ale z msk postaw bohatera podszed do miejsca walki i ukoni si rycersko przedstawicielom praskiej prasy, bestie pozdrowiy go gonym rykiem. Nastpnego wieczoru porucznik Bacula zjawi si na giedzie w mundurze i owiadczy, e sowo bestie, rzecz jasna, nie oznaczao panw kolegw, e dwuznacznego zwrotu auje i e go cofa. Bywalcem naszej giedy by rwnie radca rzdowy Krizanek. Tene radca rzdowy - pragnbym wiedzied, co on rzdowi doradzi - by reporterem lokalnym oficjalnego ,Prager Abendblatt, zwanego powszechnie krajcarow ab, gdy wraz z dostaw pismo to kosztowao jednego krajcara. Nawet w okresie opaty stemplowej od gazet, ktra wynosia jeden krajcar od egzemplarza, nie kosztowao wicej, byo wic bezpatne. Jego wartod nie przekraczaa tej ceny. Czescy Niemcy czytali dziennie dziewiddziesit tysicy egzemplarzy tego organu rzdowego i wybierali jednomylnie posw wrogich rzdowi. Naczelny redaktor Prager Abendblattu - by on radc, dworu i pragnbym wiedzied, co on dworowi doradzi - zarzuca radcy rzdowemu Krizankowi, i jego notatki s tak suche jak pustynia, gwnie dlatego, e stale uywa tych samych trzech nagwkw: Zwyrodniaa modzie, Za maonk pospieszy w objcia mierci i Tragiczny wypadek. Ktrego dnia wydarzy si na placu Karola szczeglnie skomplikowany wypadek: zaama si balkon domu, dwie osoby runy na ulic, skutkiem czego sposzyy si konie pojazdu, ktry przejecha ciarn kobiet. Doskonale nadawa si tu nagwek: Tragiczny wypadek, ale radca rzdowy Krizanek, ktry wzi sobie do serca zarzuty redaktora naczelnego, chcia tym razem znaled szczeglnie oryginalny tytu. Namylajc si, dugo chodzi tam i z powrotem. Nagle twarz jego rozjania si, zadowolony zatar rce, siad i napisa: Wypadek. Reporterzy lokalni stali nisko w hierarchii dziennikarstwa, ale jeszcze niej cl, ktrzy przychodzili na gied z ustnymi wiadomociami lub urzdowymi zapiskami: jeden - z wynikami cignienia loterii, drugi - ze zmianami stanu posiadania, kupnem i sprzeda, ktre zostay wpisane do ksig gruntowych, trzeci, ktry znany by jako redaktor nieboszczykw - z nazwiskami zmarych, zgoszonych w urzdzie zgonu i bractwie pogrzebowym. Dziennikarze bez posad przynosili wiadomoci uzyskane przypadkowo. Jednym z nich by Jarosaw Hasek, pniejszy autor czeskiego Don Kichota, powieci Dzielny wojak Szwejk. Opowiada nam on zmylone humoreski i chcia, by wierzono w nie jak w prawdziwe wiadomoci. Twierdzi np., e dzi po poudniu wypyn w Wetawie rekin i uderzeniami petw ogonowych wywrci d ryback. Albo e: wczoraj wieczorem w lokalu tanecznym w pobliu Instytutu Patologii dwaj pijani karawaniarze taoczyli do witu walca ze zwokami kobiety zdjtymi z noszy, poniewa adna dziewczyna nie chciaa z nimi taoczyd. Wedug Jarosawa Haska, dzi o

czwartej nad ranem handlarka jarzyn, zamieszkaa przy ulicy Zboowej, ujrzaa obok swego domu nagiego mczyzn, zranionego w podbrzusze i przywizanego do latarni; pospieszya, aby przynied mu paszcz, gdy wrcia - nieznajomy znik. Hasek opowiada te, e picioletni chopak odgryz dzi drugiemu chopcu nos i pokn go; ojciec ofiary poszukuje nosa swego syna. Kiedy Indziej przynis wiadomod, e pewnemu wacicielowi gospody we wsi Sazavice urodzi si chopak z wsem dugoci czterech centymetrw; matka i dziecko czuj si dobrze. Za kad ze swych informacji da czterech kufli pilzneoskiego piwa. Jeli nie byo amatora, obnia cen. Jeli i wwczas nie przyjmowano ich, wygasza prelekcje, w ktrych cytowa analogiczne wypadki historii wszechwiatowej, aby udowodnid prawdziwod swoich wiadomoci. Przy tym wypija co najmniej pid szklanek pilznera, za ktre, rzecz jasna, mymy musieli zapacid.

DEBIUT PRZY POARZE MYNW


Po raz pierwszy spisuj moje pamitniki, brak ml wprawy i nie wiem, czy dobrze to robi. Ilekrod wspominam jakie spotkanie czy wydarzenie, sigam nie tylko wstecz, ale i wybiegam naprzd. Tak wic czytelnik pozna mnie ju w sytuacjach, ktre si do mnie jeszcze nie zbliyy. Wszak jestem dopiero na pocztku mojej dziaalnoci reporterskiej. Na giedzie wzbudzio to niezadowolenie, e moja gazeta wysaa jako nastpc pana Melzera, ktry kiedy siedzia na szkolnej awie z najstarszymi obecnie rang urzdnikami policyjnymi - takiego modego szczeniaka jak ja. W redakcji byem tylko reporterem. Fakt, e moim pocztkom sdzony by tak zwany sukces, dokona si w okolicznociach, ktre nie mogy pozyskad dla mnie sympatii innych redaktorw Bohemii. Moja pierwsza notatka opisywaa wizyt u oa przyjaciela, ktry przed rokiem zabi w pojedynku studenta i sam zosta niebezpiecznie, ranny. W szpitalu lea obok niego akrobata, ktry rwnie na dugo przed rozpoczciem mojej pracy zawodowej spad z rozhutanego trapezu midzy publicznod. Inny jego ssiad w sali szpitalnej, mody chopiec, zosta w Boe Narodzenie przed will byego burmistrza Bielskyego napadnity przez jego psy i poksany. Kada z tych wiadomoci zostaa swego czasu po dziennikarsku wykorzystana do ostatnich granic, byy to wic stare wielbdy, z ktrych skleciem notatk. Ale Frankfurter Zeitung przedrukowaa j. Od duszego czasu po raz pierwszy zdarzyo si, e co z praskiego pisma znalazo ask noyc wszechwiedzcego i nieomylnego Fedora Mamrotha we Frankfurcie. (Noyce Mamrotha rymuj si z cnot - zwyk by rymowad zadowolony z siebie szef felietonu Prager Tagblattu, gdy Frankfurter Zeitung wycia to samo co on). Zacytowanie naszej gazety winno byo wiec wywrzed takie wraenie, jakby cay sztab redakcyjny wymieniony zosta w rozkazie dziennym. Gdyby tylko to odznaczenie nie dotyczyo najmodszego czonka redakcji, miejscowego reportera, a pochwaa nie brzmiaa jak nagana dla pozostaych. W praskiej Bohemii tymi sowami najwyszy sdzia we Frankfurcie poprzedzi przedruk - znajduje si nastpujca, niezwykle dobrze napisana notatka... Mj nowy zawd wydawa mi si miesznie atwy. Miaem przynosid z policji i z naszej giedy wiadomoci i opracowywad je. Im wicej przyozdabiaem je w gawdziarskie zwroty, tym wicej miay szans, by je ceniono jako ozdobniki, ktre wprawdzie nazywano notatkami pismaka, ale ktre jednak - jak to widzielimy - prdzej osigay peen uznania przedruk, anieli sucho podane fakty. Tak sza robota a do owej nocy, kiedy po raz pierwszy miaem byd wyprbowany na placu boju. Schittkauerowskie myny stay w pomieniach. Pobiegem tam. Ogieo zamienia w ruiny i popi cay kompleks mynw, symbol miasta od niepamitnych czasw. I co byo znacznie gorsze, inni reporterzy znajdowali si tam ju i notowali gorliwie. Na hydrantowym wozie, pod latarni, widzc wszystko i przez wszystkich widziany, siedzia papa Vejvara. Pisa i pisa. Urzdnicy policji i stray ogniowej podbiegali do niego, udzielali mu informacji i

znowu pdzili z powrotem. Od czasu do czasu zjawiali si na rowerach goocy z jego redakcji. Papa Vejvara wrcza im rkopisy i pisa dalej.. Ja jednak nic nie umiaem napisad. Nic nie rozumiaem z tego taboru parowych sikawek, z tego krzyowego ognia strumieni wody, z manewrowania straakw. Przecisnem si przez kordon. P godziny trwao, zanim obszedem obrb poncych mynw, aby jakkolwiek, gdziekolwiek, cokolwiek wydobyd. Nie wydobyem ani sowa. Nie pozostawao pokornemu petentowi nic innego, jak zbliyd si do stopni brzowego tronu, na ktrym krlowa papa Vejvara. Pochyli si ku mnie, a ja wyprostowaem si stajc na palcach i nadstawiajc uszu, aby nie stracid adnego szczegu sensacji, ktr mi chcia powierzyd. Ale to, co mi szepn, brzmiao: Pali si! Rozpacz zmusia mnie do puszczenia szyderstwa mimo uszu. Prosiem go, aby mi jednak poda kilka szczegw. Wskaza na pomienie: czy ich nie widz? Nie, nie widziaem adnych szczegw. Widziaem tylko pomienie, zajt stra ogniow i swoich, jeszcze bardziej zajtych kolegw. Jak w gumowy przewija si midzy aparatami do gaszenia i strumieniami wody blady wszycie!, wszdzie by jednoczenie. Zmierzy mnie z min zwycizcy: No, panie piknie gldzcy, poka pan teraz, co potrafisz! U stp drabiny poarnej spotykaa si gieda Chodiera i wymieniaa informacje. Przysunem si cichaczem, aby co usyszed. Spostrzegli mnie i zamilkli, kilku miao si. Blady wszyciel dosta po prostu ataku spazmatycznego miechu. Oni mogli si miad, a ja pakad. Zdecydowanie przedostaem si do komendanta stray ogniowej. Ale gdy stanem przed nim, wpado mi na myl, e nie wiem nawet, o co go mam zapytad. adny reporter! Spytaem o przyczyn ognia. - Jeszcze nic nie stwierdzono. Tak byo i u mnie. Nic nie stwierdziem, mj notatnik by pusty. zy nie mogyby zgasid mego wstydu, nawet gdyby lay si tak obficie, jak woda z sikawek parowych stray. Nie, nigdy nie przypisabym sobie takiej nieudolnoci. Koniec z moj prb opisania poaru mynowi Koniec z reportaem! Wyniosy, na byszczcym, brzowym wozie zwycistwa, otoczony mami w hemach, wybraniec odjeda do panteonu sawy dziennikarskiej... a doem, skulony i zgnbiony przemyka si kto, kto wiele chcia dokonad i nic nie potrafi. Przez tum ciekawskich, ciemnych, nocnych postaci, przeciskaem si z powrotem. Precz std jak najprdzej! Dokd? W adnym razie nie do redakcji! Po co mam narazid si na awantur, e nic nie przynosz? Po co dad si jeszcze zajad, nim zostan zwolniony? Jednake to nie jest fair tak po prostu opucid redakcj. Odwaniej byoby pjd tam i przyznad si do fiaska. Szedem powoli przez ulice. Co powiedz na giedzie? Przypomniaem sobie anegdoty, ktre tam z zadowoleniem opowiadano, anegdoty o nieudolnych reporterach.

Pewien dziennikarz, zaangaowany z prowincji, zosta wysiany na kraniec miasta w celu opisania wypadku. Zbada wszystko dokadnie - ale nie odnalaz drogi do redakcji, ten sprytny. reporter. Ha ha ha! Kto inny zosta wysany na lub synnego aktora M. Wrci i nic nie napisa. - Gdzie sprawozdanie ze lubu? - spytano. - Nie ma go. Narzeczony nie przyszed, gocie czekali na prno, lub si nie odby. Nie mog wic nic innego napisad. Ha ha ha! To jeszcze nic W czasie najwikszego poaru naszych czasw, gdy myny Schittkauerowskie spony, by przy tym reporter - nazywa si Kisch - ten nie potrafi jednego wiersza napisad! Ha ha ha ha ha! Tak moje nazwisko wchodzi do historii reportau. - Dziki Bogu, e pan nareszcie przyszed - przywita mnie nocny redaktor ju na schodach. Zarezerwowaem dla pana ptorej szpalty. Pisz pan prdko, abymy jak najwicej z tego zdyli dad do wydania pocztowego. I tak szybko, jak mu na to pozwoliy jego siedemdziesit lat, pokusztyka do zecerni. Ptorej szpalty - to byo sto piddziesit wierszy! Nie miaem nawet jednego. Ale przecie jeden miaem- tytu! Poar Schittkauerowskich mynw. Ten tkwi mocno. Pod nim ziaa pustka... gboka na sto piddziesit wierszy. Nie byo wyboru. Musiaem pogryd si w t pustk. Pisaem... pisaem o pomieniach i znw o pomieniach... pozwoliem im wybuchad, wiecid, strzelad jzykami, syczed... pozwoliem obelkowaniu trzeszczed, pkad, trzaskad... workom mki tlid si, pkad, parowad i dymid... strumieniom wody za spadad jak ciosy szabli... i wszystko to razem, wszystko razem. - dao zaledwie dwadziecia wierszy. Metrampa wyrwa ml je z rki. Prdko, prdko, dalsze! - nagli mnie i znik. Dalsze! Tego dalszego nie byo, chocia zarezerwowano w tym celu jeszcze sto trzydzieci wierszy, chod czeka metrampa, zecer i nocny redaktor. Ssaem owek. Wyssaem z niego, e miejski dom noclegowy znajduje si w pobliu Schittkauerowskich mynw. Mj owek pdzi grup bezdomnych na miejsce poaru. Mj owek widzia, jak zafascynowani przysunli si do ognia, mj owek pomg im zbliyd si do kordonu policji, ktr zazwyczaj pospiesznie wielkim ukiem omijali. Policja otoczona gstym mrokiem nie widziaa tego, co dostrzeg mj owek, nie widziaa, jakiego rodzaju by napierajcy tum. Tylko gdy snop ognia ciska swoje wiato w bok, zamiast ku niebu, wystpoway w tym wietle postacie, ktre zdaway si wychodzid z podziemi, ale w istocie wyszy spod mego owka - wczgi o pokiereszowanych twarzach, dzikich brodach, zmierzwionych wosach i oczach nieruchomo zwrconych ku widowisku ognia. Mj owek - obserwujc daleko ostrzej ni jego pan - spostrzeg w takim momencie wybuchajcego pomienia, jak policjant i krpy olbrzym stali naprzeciw siebie twarz w twarz. Policjant zna prawdopodobnie tego czowieka: moe to opryszek, ktry stawia mu opr w czasie aresztowania i uszed? Albo moe opryszek nie uszed i zaprzysig policjantowi zemst, a teraz ma go w swoim zasigu? Zaraz ognisty stoek znw ustpi miejsca nieprzeniknionej ciemnoci stwarzajcej niebezpieczne okazje. Co w tym rodzaju opisywa mj owek, a zatrzyma go sto piddziesity wiersz.

Zazwyczaj gdy pisaem dusz notatk, zwykem przechodzid do zecerni, aby rzekomo skorygowad odbitk szczotkow, waciwie jednak po to, aby usyszed od zecerw sd o mojej pracy. Tym razem opuciem redakcj bez tego. Nie chciaem nic wiedzied, najbardziej obawiaem si, e kto pochwali moje gldzenie wynike z zakopotania. Spodziem sprawozdanie, ale ani na jot nie zmienio to faktu, e nie zawierao ono nawet tego, jaki by przebieg poaru i co si w tym czasie wydarzyo. Prawdopodobnie byy nawet trupy i ranni. Z jednej strony byem zdecydowany podad si do dymisji, z drugiej za obawiaem si zwolnienia. Nastpnego dnia ujrzaem w naszym pimie moje fantazje jeszcze bardziej wyolbrzymione. Nocny redaktor zmieni tytu. Olbrzymimi czcionkami, ktre wyday mi si poncymi belkami, cigny si poprzez szpalty sowa: Atak bezdomnych w czasie poaru. O czym inni reporterzy dowiedzieli si wczoraj na miejscu poaru, wyczytaem dzi w ich pismach. Zbadali wszystkie szczegy, ktre dla mnie byy niedostpne. Wprawdzie byy to przewanie szczegy tego rodzaju, ktre w cechu charakteryzuje si jako ciekawe, ale nudne. Wedug niektrych sprawozdao ogieo zosta spostrzeony o godzinie 8 minut 16 wieczorem przez rzeniczk mieszkajc w pobliu, wedug innych dostrzeg go, punktualnie o 9, chop z poudniowych Czech, ktry przypadkowo przechodzi drog. Wedug Nationalzeitung druyna straacka przedmiecia Karolinenthal bya pierwsza, ktra ze swym ogniomistrzem, takim to a takim, i dwiema sikawkami parowymi, zaprzonymi w trzy pary koni, zjawia si na miejscu poaru, jednake wedug Volksgemeinschaft stra ogniowa z ulicy Sokolej, wraz z now automatyczn drabin, bya pierwsza na miejscu. Zgodne byo tylko stwierdzenie, e w krtkich odstpach czasu przybyy na miejsce wszystkie posterunki stray ogniowej. Wikszod pism podawaa, e poar powsta na parterowym klepisku, blady wszycie! z Prager Tagblatt stwierdzi jednake, e poar szala przeszo godzin na pierwszym pitrze i potem dopiero przerzuci si na parter. Gdy przyszedem do redakcji, w korytarzu, ktry w porze niadania stanowi rodzaj klubu, staa grupa redaktorw. - To zbiegowisko bezdomnych - rzek do mnie krytyk sztuki - musiao wygldad jak malowido Breughela. Czytaem paoskie sprawozdanie z zaciekawieniem. - Przecie on nic wicej nie napisa ponad to, co widzia - powiedzia doktor Dykschy. Moliwe, e dla zagodzenia lekcewacego tonu doktora, krytyk sztuki zauway, i w kadym razie dobrze obserwowaem. - Wanie tylko obserwowa. Co uczyniby z tego poeta! Odpust ndzarzy w blasku ognia! Policja i bandyci niespodziewanie stoj naprzeciw siebie! Ale ten mody czowiek nie dostrzeg wcale, e mia w rku materia na scen dramatyczn. No, ostatecznie nie naley to do jego obowizkw. Miaem straszliw ochot wyjawid mu, e potrafi materia ten dobrze ocenid, zrodzi si bowiem w mojej fantazji. Jednake wwczas doktor Dykschy byby powtrzy, a inni przytaknliby mu, e to nie naley do moich obowizkw. Zanim min .dzieo, w ktrym doktor Dykschy da mi poznad bezwartociowod prawdy, otrzymaem lekcj o wartoci nieprawdy.

- Musz panu oznajmid, e zostanie pan wykluczony z giedy, jeli jeszcze raz bdzie pan w ten sposb pisa - przyj mnie papa Vejvara, gdy przyszedem wieczorem na gied. - W jaki to sposb ja pisaem? - Sposobem kamcy! - wybuchn. - Same bezwstydne kamstwa! Pan otrzyma sprostowanie jak si patrzy z miejskiego przytuku. Wieczorem nikt nie moe wyjd z gmachu, bo go zamykaj, a kady musi przy wejciu oddad swoje ubranie. - Ja nie pisaem, e to byli mieszkaocy miejskiego przytuku. Ja mwiem o bezdomnych w ogle, a napomknem o pobliskim przytuku bez twierdzenia, e ludzie stamtd przybyli. Ten chwyt jeszcze bardziej rozzoci pap Vejvar. Zada mianowicie od kierownictwa przytuku zdementowania mego sprawozdania, otrzyma jednak odpowied, e z powodu stylizacji nie mog nie przedsiwzid. Czemu papa Vejvara to uczyni? Nie ukrywa przyczyn. - Swoimi kamstwami pozbawia nas pan egzystencji. Dzi rano skrzycza mae naczelny redaktor, e ani jednym sowem nie wspomniaem o inwazji bezdomnych na miejsce poaru. - Przecie mg mu pan powiedzied, panie Vejvara, e to zostao zmylone, - Wypraszam sobie paoskie rady. Kolega Wacaw Vilde wtrci si do rozmowy: - Gdy si takim dziennikarzom od sklejania powiada, e konkurent kamie, wwczas myl, e to wykrt. Papa Vejvara potwierdzi to, przy czym uderzy obiema piciami w st. Jego redaktor naczelny powiedzia mu dosownie: Jakie to dziwne, e inni zawsze sobie zmyl najciekawsze kamstwa, a pan zna zawsze tylko najnudniejsz prawd. Papa Vejvara spad z wysokoci gniewu w gbi rozgoryczenia: - I tego musz wysuchiwad w trzydziestym roku mojej pracy. - Z powodu takiego smarkacza - powiedzia baron Wuk von Rosenberg, aby nie okazad si niegrzecznym. - A co miaem robid? - wtrciem - przecie w ogle nie miaem adnych szczegw. Gdy pana o nie prosiem, panie Vejvara, odpowiedzia pan: pali si! - Ta szydercza odpowied papy Vejvary zostaa potpiona w milczeniu. Pan Wojciech Betzek radzi mi pobonie i dobrotliwie, abym kierowa si zawsze religi. - Nie kam napisano w dziesiciorgu przykazao, a jeli pan ju zmyla takie bezczelne kamstwa, to musi je pan nam podad telefonicznie, abymy i my mogli wydrukowad i ebymy tu nie stali jak naiwne dziewcztka. Tego wieczoru zjawi si na giedzie Chodiera pan Tschuppik na miejsce bladego wszyciela, ktrego pozbawiono pracy w Prager Tagblatt. Co to wszystko miao znaczyd? Tak dugo jak pisaem sprawozdania z odczytw i dekoracyjne notatki, nie byem nigdy bezradny; nigdy, nawet gdy z tematu mao rozumiaem, nie czerpaem sprawozdao z powietrza i nigdy nie podwaaem stanowiska kolegi

Widocznie bezporedni opis rzeczywistoci jest daleko trudniejszy. adnego krytyka nigdy nie opadnie takie uczucie zawodowej bezsiy przy omawianiu ksiki, przedstawienia albo wystawy, jak to mnie si przytrafio wczoraj w blasku poaru mynw. A jednak redaktorzy dziaw kultury traktuj reportera jako co podrzdnego, jak kogo, kto musi w nogach mied to, czego nie ma w gowie. Kilka dni przedtem spotkaem felietonist o artystycznie krconych lokach, ktrego nazwiska ju sobie nie przypominam. Wyrazi mi swoje niezadowolenie, e zostaem reporterem. - Miaem inne zamiary w stosunku do pana - powiedzia - chciaem panu wyrobid nazwisko. Rwnie doktor Dykschy obdarza pogard to, co naleao do moich zajd. Zapewne by on konsekwentny. W swoich krytykach literackich uznawa za sztuk tylko to, co jest byskotliwo kapryne, marzycielsko - pynne, swobodnie - absurdalne, zmienno-nielogiczne albo irracjonalno-mis tyczne. Surowo odrzuca pozbawiony fantazji racjonalizm lub pusty materializm wczenie przestarzaej szkoy francuskiej, przez co rozumia Balzaka, Flauberta i w koocu Zol. Doktorowi Dykschemu, ktry swego czasu obdarzy krytyczn zacht mj nieszczsny tomik wierszy lirycznych, scena z bezdomnymi nie moga si podobad, poniewa uwaa j za realistyczn. Ale czy redaktorzy naczelni, dziennikarze na odpowiedzialnych stanowiskach nie powinni byli cenid realizmu? I chod efektownie sformuowana zostaa antyteza, ktrej uy szef papy Vejvary - czy powinien by dad kamstwa, poniewa byo interesujce? Czy powinien by kamstwo wynosid ponad prawd, nawet miertelnie nudn? Te pytania nie byy bynajmniej retoryczne, gdy istniay na nie odpowiedzi. Niektrzy wydawcy, na przykad wielki Gordon Bennett, wyznali, e gazety, niezalenie od tego czy su interesowi, czy szerzeniu pewnych przekonao, musz bardziej cenid korzystne kamstwo od prawdy, ktra przeciwstawia si ich celom. Pewien cynik orzek nawet: Faszywa wiadomod jest najmilsza, bo po pierwsze jest si jej jedynym posiadaczem, a po drugie otrzymuje si sprostowanie, ktre si znw posiada na wyczn wasnod. Uzasadnienie to jest faszywe, bo nic tak szybko, tak gruntownie i tak energicznie nie bywa dementowane, jak wanie prawda. Tym bardziej wic moe t zasad cynika akceptowad wydawca gazety, ktry nie yczy sobie adnych sprostowao. A czytelnik? Jak wag ma dla niego wiadomod, czy drugi, czy dopiero czwarty strza mordercy by miertelny? Ze w czasie szturmu na Port - Artura polego nie pid tysicy, a tylko piciuset Japooczykw? e poar w mynach Schittkauerowskich rozszerzy si nie na parterze, lecz najpierw na pierwszym pitrze? Kamieo mdroci, ktry mona uzyskad tylko za wysok cen, nie da si odrnid od taniej imitacji. aden czytelnik nie spostrzeg w moim opowiadaniu o lokalnym i jawnym wypadku poaru mynw, e byo ono czystym wymysem. Gdyby za suchad nakazu pobonego, pana Wojciecha Betzka, aby kade zmylenie przekazad kolegom, wwczas odpadaby rwnie ostatnia moliwod zdemaskowania.

Zdefiniowaem sobie, czym jest sprawozdanie w ogle. Jest form wypowiedzi, moe nawet form artystyczn, chocia tylko ma jak piosenki lepego Metodego. Specyficzne dla sprawozdania jest to, e bierze za temat prawdziwe wydarzenie. Czy nie mona by tylko dawad zudzenia, e wypadek si zdarzy? Nie. Kiedy zdarzenie jest zmylone, moe to czytelnik zauwayd lub nie, opis nie jest sprawozdaniem. Powieciopisarze, nowelici i opowiadacze anegdot czsto twierdz, e opisywany przez nich wypadek zdarzy si istotnie. Nie szkodzi to poecie, podnosi nawet jego wartod, gdy czytelnik nie wierzy temu twierdzeniu. Ale kronikarz, ktry kamie, jest wykooczony. Opracowanie przedmiotu stawia nas jednak wobec pewnej alternatywy: albo bierze si wydarzenie jako punkt wyjciowy dla wytworu fantazji (co uczyniem wczoraj przy poarze mynw), albo usiuje si podad w taki sposb zwizki i szczegy, e wynik bdzie co najmniej w rwnej mierze ciekawy jak wytwr fantazji. (Powinienem by wykryd bezdomnych, a nie zmylid ich). W jednym dowiodem zrcznoci, w drugim - nie, ale musiaem wybrad drug czd alternatywy. Och, bynajmniej nie ze wzgldw moralnych! To bya owa dantejska ciekawod. Od dzieciostwa z kadej bytnoci u kupca lub przy okienku pocztowym przynosiem wskutek tej ciekawoci tyle rzeczy godnych opowiedzenia, e uwaano to co najmniej za przesad. Takie podejrzenie gniewao mnie, bo nie miaem potrzeby zmylania; przecie widziaem i syszaem wszdzie tyle nieprawdopodobieostw, ktre przecie byy prawd! Jake to si dziao, e przeycia zupenie zrozumiae dla mnie wydaway si innym niemoliwe? Wczoraj po raz pierwszy co zmyliem i wszyscy w to uwierzyli.. Czy mam pozostad przy kamstwie? Nie. Wanie dlatego, e w pierwszej pogoni za prawd - prawda mi umkna, chciaem j odtd ledzid. Byo to postanowienie sportowe.

PODARUNKI GWIAZDKOWE
Wyznaczony do wypatrywania, tak okrela Faust piknej Helenie zadanie stranika na wiey, do bystrego ledzenia, co tu i tam mogoby si pojawid. Moje zadanie byo takie samo. Jeli pojawio si co, co zaledwie wystarczao na krtk notatk, wwczas robiem z tego dugie sprawozdanie, wypeniajc je opisami codziennej pracy policyjnej. Bjk prostytutek umieszczaem w ramach policji obyczajowej; przy okazji zatrzymania zodzieja kieszonkowego opisywaem antropometryczn i daktyloskopijn kartotek jak rwnie album przestpcw; z plamy krwi na znalezionej marynarce rodzio si kryminologiczne laboratorium, a z transportu ebrakw - rozkad jazdy i przepisy podry w wagonie dla winiw. Usiowaem nawet opisad redakcj Monitora Policyjnego Cesarsko-Krlewskiej Dyrekcji Policji w Pradze. Powiadam nawet i usiowaem, tej gazety bowiem nie dao si opisad, mianowicie bya niewymownie nudna, mimo faktu, e posiadaa godn zazdroci rozleg sub telegraficzn dotyczc przestpstw i wykroczeo. Jednake wiadomoci skaday si tylko z wyliczeo, nazwisk, skrtw i numerw; w czci krajowej ogaszano wykazy zgubionych i skradzionych przedmiotw oraz rysopisy wczgw, zodziei drobiu i tym podobne, w czci zagranicznej - listy goocze, ktre wpyway automatycznie za pomoc telegramw oklnych od wszystkich wadz policyjnych Europy. Jeden jedyny raz tygodnik ten przynis wielk, oryginaln wiadomod, midzynarodow sensacj, ale wydawca i redaktor nie byli tym wcale uradowani. Gdybym by mg opowiedzied o tym wypadku, starczyoby to na artyku o redakcji policyjnej. Tego jednak nie wolno mi byo wtedy zrobid, gdy chodzio o nastpujcy list gooczy: Nr 1120. CESARZ Wilhelm (syn zmarego w Charlottenburgu pod Berlinem CESARZA Fryderyka), lat 41, do tej pory internowany w zakadzie dla umysowo chorych profesora Blowa, uciek stamtd przed kilku tygodniami i widziany by w Malborku w chwili ataku krasomwczego. Znaki szczeglne: krtsze prawe rami, wosy zaczesane do gry, podkrcone do gry wsy i skrzeczcy gos. Opisanego, ktry jest szczeglnie niebezpieczny dla ogu, naley usilnie poszukiwad i dodatni wynik ogosid. Dyr. Pol Praga. W istocie usilnie poszukiwano, ale nie ciganego listem gooczym pod numerem 1120, tylko nieznajomego, ktry list gooczy Nr 1120 przemyci. Gdy rzd niemiecki, ktremu wszystkie wadze policyjne zwrciy na to uwag, da spiesznego wyjanienia i surowego ukarania za t obraz majestatu. To byo wicej ni obraza majestatu, to by polityczny protest przeciwko zamaniu pewnego ukadu. Po wywiadzie na temat floty, ktrego cesarz Wilhelm II udzieli Daily Mail i ktry w niemieckim parlamencie wywoa burz o antymonarchistycznych nieomal tendencjach, cesarz Wilhelm zobowiza si nie wystpowad odtd z adnymi owiadczeniami, ktre by nie byy kontrasygnowane przez kanclerza Rzeszy, ksicia Bernarda von Blowa; i mimo to wygosi teraz na zamku niemieckiego zakonu rycerskiego w Malborgu przemwienie pobrzkujce szabelk. Mimo usilnych poszukiwao - dodatniego wyniku nie ogoszono, przynajmniej, nie dotyczy on osoby mistyfikatora. Dyrektor praskiej policji otrzyma dymisj, a redaktor Monitora Policyjnego powdrowa do wizienia - mia szczcie, e przyby tam jako intendent, a nie jako wizieo. Jego

stanowisko obj mody pedant, ktry przy wpywaniu rkopisw pilnie uwaa, szczeglnie na te, ktre rozpoczynay si od litery ,K. Nie mg mi wskazad nic, co by dao sposobnod do opisania jego gazety, przyrzek jednake pomyled o tym. Bez wtpienia inne wydziay byy wydajniejsze. Jeli nie wystarczyy wyjanienia: urzdnikw, mogem znaled uzupenienia w dzieach kryminologicznych. Zaczem gromadzid ten rodzaj ksiek i zostaem im wierny niemal przez trzydzieci lat. Cztery tysice dzie o przestpstwach, ktre przeszy do historii, o procesach, wizieniach i egzekucjach zawieraa moja biblioteka i miaa kiedy suyd jako symptomatologia i typologia przy naukowym zwalczaniu przestpstwa, ale w 1933 roku sama wpada w rce przestpcw i moe im teraz suyd jako pomoc do nauki W dzieo powszedni chodziem na policj tylko raz dziennie, by rozejrzed si i uwanie wypatrywad, co mogo si tu lub tam wydarzyd. W sobot jednak zjawiaem si dwukrotnie i jeszcze baczniej ledziem, byo bowiem kwesti honoru, aby mied na niedziel karpia-solo w garnku. Ze zrozumiaych wzgldw chciaem podad szczeglnie tustego karpia na Boe Narodzenie, ale aden nie da si zowid, mimo zbliajcych si wit. We wszystkich prawie wydziaach policji wszyem usilnie, lecz na prno. Z rozpaczy - nie miaem bowiem adnej nadziei - wstpiem do nudnej redakcji Monitora Policyjnego. - Nic nowego - powiedzia komisarz-redaktor i chciaem wanie odejd, gdy przyniesiono telegram. To moja sensacja na Boe Narodzenie, przeszyo mnie. Mogo mnie atwo przeszyd, nie znalazem bowiem dotychczas nic innego, co by mnie poruszyo. Zapytaem o tred depeszy. Komisarz poda mi j ze zoliw gotowoci, poniewa bya to tylko jedna z niezliczonych depesz okrnych, ktrymi gardzi nawet najskrztniejszy reporter. Depesza brzmiaa: Uzupenienie do szesnacie dwukropek wzrost Woodarskiego nie okoo stu szeddziesiciu tylko stu siedemdziesiciu dyrekcja policji Przemyl. Mimo to zadaem okazania listu gooczego szesnacie, ktry depesza prostowaa, i dziwnym traem nie znalazem go pod hasem Woodarski, lecz pod hasem Wasioski w Monitorze Policyjnym sprzed czternastu dni. List gooczy rozpoczyna si od nastpujcych dat: 16 sierpnia: W., urzd podatkowy Przemyl; 4 padziernika: W. Kasa Miejska Koszyce; 20 padziernika: W. z ubr. (2 Z.) gmach rzdowy Cieszyn; 6 grudnia: W. urzd podatkowy Oomuniec. (W, oznacza kradzie z wamaniem, ubr. uycie broni, a Z, zabjstwo). Pod tymi danymi rozcigao si bagnisko cytr i liter, na ktrym, jak wyspy, leao kilka nazw. Odszyfrowanie dao nastpujcy wynik: dwudziestopicioletni byy tokarz Wasyli Wasioski z Przemyla (znaki szczeglne: brak kciuka i palca wskazujcego u lewej rki) dowodzi band wamywaczy zoon z siedmiu do omiu mczyzn: byego kowala i wdrownego atlety Franciszka Adamskiego, urodzonego w Zoczowie, lat trzydzieci, wzrost metr dziewiddziesit dwa, ospowaty, na prawym ramieniu tatua wyobraajcy dwa ciarki i serce z imieniem Wanda; okoo dwudziestu dwu lat liczcego subiekta Borysa Brunnera ze Lwowa, czarny lub ciemnobrunatny wsik, mwi po polsku, niemiecku i rosyjsku; siedemnastoletniego robotnika Pawa Szafraoskiego, wosy jasnorude, lewe ucho znieksztacone; trzech albo czterech nieznanych mczyzn i dwudziestoomioletniego lusarza Wodzimierza Woodarskiego z Koomyi, majcego okoo stu

szeddziesiciu - nie stu siedemdziesiciu centymetrw wzrostu, ktrego dotyczya dodatkowa depesza. Wamania bandy Wasioskiego byy wydarzeniami na dalekim wschodzie monarchii, mnie jednak by potrzebny lokalny, praski wypadek i musiaem t band przestpcw w jaki sposb powizad z Prag, przynajmniej w tej formie, e praska policja zostaa przed ni ostrzeona. (e ostrzeenie poszo do wszystkich wadz policyjnych Europy, nie musiaem przecie nadmieniad). Uzyskaem atwo egzemplarze przemyskich, koszyckich, cieszyoskich i oomunieckich gazet, w ktrych pisano o wamaniach do urzdw i przestudiowaem je. W kadym miecie mj tamtejszy kolega zaj si, rzecz jasna, tylko tamtejszym wydarzeniem. Przemyski reporter jeszcze nie wiedzia, e wamanie do urzdu podatkowego zostao dokonane przez band Wasioskiego, dysponowa natomiast opisem dwch sprawcw. Koszycka gazeta przynosia dokadniejsze dane. Pochodziy one od obywatela, ktrego lokatorzy, Polacy, bezporednio- po napadzie na Kas Miejsk nagle zniknli. W Cieszynie sposzono band w gmachu rzdowym, zdoali jednak zbiec zabiwszy strzaami w gow dwch cigajcych, a zastraszywszy innych. W dniu wamania do gmachu oomunieckiego urzdu skarbowego zauwaono szesnastoletniego mniej wicej chopca w futrzanej czapce, ktry wyczekiwa przed gmachem przez kilka godzin. W sumie list gooczy i sprawozdania prasowe z tych czterech miast stwarzay dod jasny obraz podziau rl i taktyki przestpcw. Za pierwszym razem przerzucili sw dziaalnod z Galicji do kraju ssiedniego. Fakt, e nie znali jzyka krajowego i dlatego musieli zwracad na siebie uwag, by prawdopodobnie dla nich mniej wany anieli to, e u siebie byli ju zbyt dobrze znani policji. T zasad rozbudowali nastpnie: po wgierskim miecie Koszycach wybrali jako teren pracy lski Cieszyn, a potem morawski Oomuniec, aby nie wystpowad ponownie w kraju, w ktrym wadza i prasa zajmoway si jeszcze ich ostatnim przestpstwem. Nigdy nie mieszkali w hotelu; odnajmowali jedno lub dwa prywatne mieszkania na nazwiska Krywow, Elsnerowicz, Dbnicki i Radowicz, na ktre posiadali dokumenty. Roboty poprzedzajce wamanie rozpoczynali w sobotnie wieczory, aby niedzieln przerw w pracy urzdw wykorzystad do waciwej grabiey. Mj artyku wieoczyo zakooczenie, e banda, ruszywszy z Przemyla, przez Koszyce do Cieszyna i Oomuoca, moe jako nastpn stacj wybrad tylko Prag, Wobec tego, e Wasioski i jego ludzie, tak zakooczyem, maj predylekcj do pracy w soboty i niedziel, zechc z pewnoci wykorzystad spokj wieczoru wigilijnego do przygotowania wielkiej wyprawy i nie cofn si przed rozlewem krwi, tak e prascy detektywi nie bd tym razem mogli korzystad z wypoczynku witecznego. To prawda, ze wniosek ten by waciwie zaoeniem mego artykuu. Bez tego zaoenia nie zadabym sobie trudu napisania go; mgbym wykroid jakie sprawozdanie o jakimkolwiek wypadku z jakiejkolwiek zagranicznej gazety. Jedynie dziki tej konkluzji artyku otrzyma lokalne pitno, przez ni uzasadniona zostaa jego szczegowod. Ale tak apodyktyczny staem si tylko dlatego, e w czasie pisania ogniwa szeregu przestpstw poczyy si cile ze sob. Logiczne nastpstwo faktw narzucao si z tak naturalnoci, e ostatecznie byem przekonany, i galicyjscy wamywacze s ju w Pradze w toku swojej roboty. Po raz

pierwszy przeyem fenomen waciwego owietlenia sytuacji przez ustalenie pisemne, pierwszy raz osignem rozwizanie problemu przez dedukcj graficzn. W Wigili Boego Narodzenia numer witeczny we wszystkich drukarniach zakooczony zostaje o godzinie szstej wieczorem, a robotnicy i urzdnicy opuszczaj zakad, aby spdzid Wili w gronie swoich bliskich. Ja jednak, chocia miaem si z siebie, poszedem w kierunku Malej Strany, dzielnicy urzdw, w nadziei, e natkn si na grup mczyzn mwicych po polsku, lub ujrz przed Kas Miejsk modego czowieka z uszkodzonym uchem, w futrzanej, czapie na rudych wosach, stojcego na cynku. Rzecz jasna, mimo, e usilnie przeszywaem wzrokiem kbicy si nieg, nic podobnego nie napotkaem. Widziaem tylko ludzi spieszcych z podarunkami, ostatnich sprzedawcw zabawek oraz zbieranie nie sprzedanych choinek. Nastpnego ranka ukaza si witeczny numer Bohemii. Czytelnicy przegldali wanie moje proroctwa na wczorajszy wieczr, gdy przerwano im okrzykiem Dodatek Nadzwyczajny!... W ow cich, wit noc zaszy mianowicie nastpujco wydarzenia: w pewnym domu w pobliu gwnego urzdu pocztowego jaka kucharka zesza o smej wieczorem do piwnicy, aby przynied wina. Na dole usyszaa uderzenia siekier, ktre w wieczr wigilijny wyday jej si szczeglnie podejrzane, i zaalarmowaa ssiadw. Gdy ci nadbiegli i chcieli zejd do piwnicy, przywitay ich strzay. Przeraeni mieszkaocy domu, wrd nich dwaj ojcowie rodzin przebrani za Mikoajw, wypadli na ulic. Ku swemu zdumieniu ujrzeli kilku mczyzn wybiegajcych z ssiedniego domu i popieszyli za nimi. Uciekajcy strzelali i zranili czterech spord cigajcych. Przypadkowo szed ulic dozorca wizienny Kautsky; zawodowym chwytem zatrzyma jednego z uciekajcych za rami, lecz ten strzeli do niego z rewolweru, wyrwa si i znik w nowobudujcym si domu naronym. Drugi przestpca, olbrzym, potkn si i upad na ziemi. Zanim zdoa wstad, przechodnie schwycili go za ramiona i nogi i przytrzymali, a policja naoya mu kajdanki. Pozostali zbiegli. Na chodniku przed nowowznoszon budowl lea rzc dozorca wizienny Kautsky i patrzy na pochylonych nad nim dwch starcw z brodami ze niegu, ubranych w paszcze usiane gwiazdami. Lekarz stwierdzi, e Kautsky'ego nie mona ju uratowad, po czym zwrci si ku pozostaym czterem rannym. Z wszystkich okien wygldali na ulic ludzie, a za nimi poyskiway szklane ozdoby choinkowe. W nowobudujcym si gmachu, w ktrym znik morderca Kautsky'ego, policjanci z psami policyjnymi przeszukali rusztowania, wycigi, sterty cegie i desek. Przeszukano rwnie dom, w ktrego piwnicy zaskoczono przestpcw. Wybili oni ciany do piwnic obu ssiednich domw, by mogli w razie wykrycia uciec w dwie rne strony. Z domu prywatnego, przylegajcego do gwnej poczty, przebito przejcie do pomieszczenia kasy pocztowej. Wamywacze chcieli w czasie wit dostad si do kasy, w ktrej leao czterysta tysicy koron w gotwce i znaczki pocztowe wartoci okoo p miliona koron. Czowieka, ktry upad i ktrego ujto, zaprowadzono na posterunek policji. Gdy tam przybyem, przemawiano do niego we wszystkich jzykach, gdy z kilku niezrozumiaych sw, ktre rzucili sobie uciekajcy, wywnioskowano, e chodzi o obcokrajowcw. Ale olbrzym o paskim czole nie reagowa na adne z angielskich, woskich i francuskich sw, obojtnie patrzy w pustk. Siedzia obok zgaszonej choinki przyciskajc plecy do oparcia krzesa, z gow sztywno wzniesion, nogami

zwizanymi i rkami w kajdankach zwartymi na brzuchu, Wyglda jak atleta demonstrujcy uwalnianie si z pt w czasie rozpoczynajcego si przedstawienia; wpado mi na myl sowo wdrowny atleta, ktrego dzi uyem w moim artykule. Stanwszy za choink krzyknem: - Adamski! W tej samej chwili usyszano dwik uderzajcego o siebie metalu. Policjanci skoczyli ku resztowanemu i chwycili go za ramiona, wydawao im si bowiem, e rozerwa kajdanki. Ale on si jedynie gwatownie odwrci. C wic tak tajemniczo zabrzczao? Obszukano go gruntownie i odkryto szed sztab elaznych, po metrze kada, ktre dwiga przytroczone do plecw, oraz stalowe noyce. Sztaby mona byo poczyd rubami, tak e ramiona noyc wynosiy szed metrw. Raka takiej dugoci, ktry wymaga obsugi wielu ludzi, jeszcze nigdy nie znaleziono u rozpruwaczy kas. Sam Papacosta, twrca nowoczesnej techniki wamao, uywa raka dugoci dwu i p metrw. W czasie ogldzin tego zdumiewajcego instrumentu zwrci si do mnie radca rzdowy Olitsch z zapytaniem: - Co pan zawoa? - Wymieniem jego nazwisko. - Jego nazwisko? Jakie nazwisko? Skd pan zna jego nazwisko? - Ten czowiek nazywa si Franciszek Adamski, ma metr dziewiddziesit dwa wzrostu, liczy lat trzydzieci, jest byym kowalem i wdrownym atlet ze Zoczowa; naley do bandy wamywaczy Wasioskiego. Radca rzdowy Olitsch zapyta skrpowanego: - Franciszek Adamski? - Olbrzym znw umkn wzrokiem w pustk. - Tlupa Wasioski? - olbrzym pozosta niemy. Podszedem do niego i wskazaem na jego rami: - Wanda? Z ospowatej twarzy zwrciy si ku mnie osupiae, groce mi oczy. Zdjto mu kajdanki (na ich miejscu zjawio si co najmniej dwanacie rk policyjnych) i odkryto jego rami: dwa skrzyowane ciarki i ponce serce z imieniem Wanda. Zapowiadane przez nas wamanie do urzdu w noc Boego Narodzenia - krwawy czyn Wasioskiego istotnie popeniony obwieszcza wielkimi literami nagwek dodatku nadzwyczajnego, wydanego przez nas w dniu Boego Narodzenia. Za motto posuyo zakooczenie mojego wczorajszego artykuu, a sprawozdanie rozpoczynao si nastpujco: Te sowa pisalimy wczoraj. Nasza przepowiednia spenia si dosownie. Prascy detektywi nie mogli korzystad z odpoczynku witecznego. Siedz band Wasioskiego, ktra podja zapowiedzian przez nas wielk wypraw w wieczr wigilijny wraz z przewidzianym przez nas krwawym czynem w Pradze,... Bezskutecznie skontrolowano jeszcze tej nocy urzd meldunkowy w poszukiwaniu nazwisk, ktre zaczerpnem z galicyjskich, lskich i morawskich gazet. Wczesnym rankiem zjawi si jednak na policji waciciel domu, ktry jeszcze nic nie wiedzia o przestpstwie, ale ktry w sprawozdaniu Bohemii napotka nazwisko Elsnerowicz. Wyjani on, e kilka dni temu w jego domu zamieszka

inynier Elsnerowicz z bradmi. Policjanci pospiesznie pojechali do tego mieszkania. Lokatorzy zniknli Przeszukano lokal i przesuchano dozorc. W tym czasie my, dziennikarze, stalimy w korytarzu, otoczeni przez mieszkaocw domu, ktrzy, jako ssiedzi tak wanych przestpcw, wydawali si sobie niezwykle wani. Starali si podzielid z nami swymi obserwacjami; na przykad, e draby zjaday codziennie na niadanie cay kilogram szynki. Fryzjer, ktry mia w tym domu swj zakad, zaczepi nas zdenerwowany, aby oznajmid publicznoci, e jednego z tych drabw goli przedwczoraj; bandyta nie zgodzi si na skropienie spirytusem i przypudrowanie twarzy po goleniu! Kilogram szynki nie dawa co prawda materiau dla ledztwa, ale mona go byo wczyd do sprawozdania, natomiast sprawa rezygnacji z pudru i alkoholu nie moga byd w adnym wypadku poyteczna. Jeden z lokatorw, ktry podkrela, e jest gwnym buchalterem, pragn ujrzed w druku, i bandyci od razu mu si nie podobali. Na potwierdzenie swego orzeczenia moe sprowadzid szereg wiadkw, na przykad on swoj. Pewna matka przedstawia nam trzynastoletni creczk, ktra przedwczoraj spnia si na obiad, poniewa zaprowadzia jednego z tych drabw do urzdu pocztowego na plac Komensky'ego. Inny lokator wskaza jednemu z nich najbliszy sklep z bielizn, gdzie on... Gwny buchalter przerwa mu zwracajc si do nas z zapytaniem, czy swoje spostrzeenie, e draby mu si od razu nie podobay, ma zameldowad panom z policji: ma wiadkw, na przykad swoj on, ktra przypomina sobie to dokadnie. Matka trzynastoletniej dziewczynki przekrzyczaa go, e jej dziecko przyszo o ca godzin za pno na posiek. Jake atwo mg j ten drab w tym czasie zamordowad! - Trzeba powiesid wszystkich obcokrajowcw - zaproponowaa pewna korpulentna dama - a zaraz skoocz si przestpstwa na caym wiecie. Napiszcie moi panowie w gazecie, eby po prostu powywieszano wszystkich obcokrajowcw. Zwrciem si do tej maej dziewczynki: - Powiedz, czemu nie zaprowadzia tego pana do urzdu pocztowego na ulicy Tyla? Przecie to bliej. - Poszlimy tam najpierw, ale powiedziano mu, e stamtd nie moe telegrafowad. Zaprowadziam go wic na poczt na plac Komensky'ego! - Zupa zupenie wystyga - krzyczaa matka - spnid si o godzin! Ale jej daam! Telegram? To mg byd lad. Ale czy przestpc pozestawia lad w domu, ktry zostanie wkrtce zaalarmowany? - Czy zaczepi ci w domu? - zapytaem dziecko. - Nie, na ulicy Prokopa, wychodziam ze szkoy. Telegram by ladem. W urzdzie pocztowym przy placu Komeoskiego policja odnalaza telegram nadany przedwczoraj w poudnie. By zaadresowany do waciciela willi w Czerniowcach na Bukowinie, a nadawca Fritz zapowiada, e po witach przybdzie z wizyt wraz z on i dzieckiem.

Powiadomiono policj czerniowieck, ktra wdara si drzwiami i oknami do willi i obezwadnia Wasioskiego i jego ludzi, mimo ich oporu i rewolwerw. Jednym z dwch zastrzelonych w tej utarczce by mj WoodarskL Zmar nie wiedzc, e on to da pierwszy powd do wsypy, bo by o dziesid centymetrw wyszy, anieli podano to w jednym z listw gooczych. I chod epicka bya sprawa Wasioskiego, po pewnym czasie na naszym podwrzu lepy Metody opiewa j elegijnie. T transpozycj w dziedzin sentymentaln zawdziczad naley sentymentalnej bzdurze, ktra wtedy z tremolandem biega przez wiat: W owym czasie jake ci kochaem, moje ycie! Bybym caowa lady twoich stp, bybym wszystko odda dla ciebie, ty mnie jednak nigdy nie kochaa... Autor pieni ulicznej wprzgn w swoj sub powodzenie melodii zmieniajc jej tekst Rodzina dzielnego dozorcy wizienia Katsky'ego czekaa na swego ywiciela w wieczr wigilijny, nie przeczuwajc, e o tej samej porze walczy on z Wasioskim, najwikszym wrogiem ludzkoci. Podczas gdy dzieci otrzymyway podarki, ojciec umiera na zimnym bruku ulicy Henryka. Byoby bdem sdzid, e tak smutny wypadek nie ma prawa do happy endu jak sentymentalny film. Wprawdzie niebo ukarao rodzin Kautsky'ego (za co?), ale jest ono jednoczenie pene miosierdzia, wic nieszczcie zamienia si w szczcie. Tego dnia brat zamordowanego awansuje na inspektora stray, tak e moe obecnie wspierad owdowia szwagierk i osieroconych bratankw. Dla mnie sprawa Wasioskiego nie miaa szczliwego zakooczenia nawet w tak skromnych rozmiarach. Moja zapowied tego przestpstwa daa jedynie wydziaowi bezpieczeostwa powd do nieufnoci w stosunku do mnie. Nie wierzono mi, e wielki przypadek i maa kombinacja byy podstaw mojej przepowiedni. Najmniej wiarogodnie brzmiao moje twierdzenie, i czytaem Monitora Policyjnego. - Czy ksika telefoniczna naley rwnie do paoskiej lektury? - zapyta mnie sarkastycznie radca rzdowy Olitsch. Przypuszcza raczej, e mam nadziemskie lub podziemne kontakty, anieli e mdrod moj czerpaem z urzdowej gazety. Od tego czasu urzdnicy zachowywali wobec mnie rezerw. Ju nigdy nie pokazano mi nawet zwykego uzupenienia do jakiegokolwiek listu gooczego.

NIEPRZEWIDZIANE KONSEKWENCJE
Bya sobie maa, piegowata urzdniczka z miasteczka Podiebrad, ktra przybya na koniec tygodnia do Pragi, aby raz si zabawid nie kontrolowana przez mieszkaocw Podiebradu. Tak rozrywk znalaza w Hippodromie, szkole jazdy, ktra kadego wieczoru zamieniaa si w podrzdny nocny lokal taniego pokroju. Za dwadziecia halerzy mona byo zrobid dziesid okreo, trzy jazdy kosztoway piddziesit halerzy, a do tego przygrywa kwartet, skadajcy si z trzech grajkw. eosk publicznod stanowiy przewanie mode dziewczta. Siedziay one w mskich siodach, szarpay za uzd i usioway cmokaniem i podrygiwaniem pobudzid apatyczne szkapy do miaego galopu; wydaway si sobie amazonkami. Spord szeciu koni Bella miaa szczeglne powodzenie. By to jednooki gniadosz z bia plam na czole i dwiema na zadzie, ktry wyglda jak obnaony i dawa powd do dowcipw. Wokoo areny siedzieli przy piwie mczyni i przygldali si rewii dam i ich w gr unoszcym si spdniczkom. W tym to nocnym lokalu piegowate podiebradzkie dziewcz znalazo ask w oczach jednego z moich przyjaci, z ktrym wanie wstpiem do owej szkoy jazdy. Kiedy zmuszony by oddalid si na kilka godzin, na mnie spad obowizek zabawienia maej, aby mu jej inny nie zabra. Nie byo to bardzo zajmujce, bo po pierwsze: byem tylko osob opiekujc si, a nie zainteresowan, po wtre: nie byo z ni o czym mwid. Musiaem jednake z ni rozmawiad, gdy inaczej jedziaby cigle, a to kosztowao dwadziecia halerzy za jazd. Zauwaya, e mnie nudzi, i staraa si rozbudzid moje zainteresowanie. Ale jej wyznanie, e pracuje na poczcie w Podiebradzie, nie starczyo, aby wywrzed wielkie wraenie. Uya wic wyszych atutw: rozumie rwnie troch po niemiecku. Z grzecznoci przyjem wyraz twarzy peen podziwu i powtpiewania. Tak jest, potwierdzia i powtrzya raz jeszcze, e rozumie troch po niemiecku, a jake, bo jest jej to potrzebne. - Do naszego ksicia Hohenlohe przychodz przecie dod czsto depesze w jzyku niemieckim, a jake, na przykad przedwczoraj nadesza dla niego depesza od cesarza niemieckiego, dziewiddziesit cztery sowa. - Rzeczywicie? - zapytaem. - A c tam byo w tej depeszy? - Ja sama j przyjam, a tak - powiedziaa czciowo dumna z tego, e w koocu potrafia mnie jednak zainteresowad, czciowo za, e sama przyja cesarski telegram. Uwaaa to za najwaniejszy szczeg. - A co tam byo w tej depeszy? - Bya w niemieckim jzyku, a jake. Nadesza za porednictwem praskiej stacji przekazowej. Dziewiddziesit cztery sowa, nie liczc adresu, caa po niemiecku; nie zrobiam ani jednego bdu przy przyjmowaniu, naprawd. Nawet pan pocztmistrz to powiedzia, a on rzadko chwali, bardzo rzadko. Zna pan pana pocztmistrza Beranka w Podiebradzie? Nie. To adny zrzda, stale co krytykuje. - A co tam byo w tej depeszy? - Cesarz zwymyla naszego ksicia. Cesarz jest prawdopodobnie takim samym zrzd jak nasz pocztmistrz Beranek.

- A za co cesarz zwymyla waszego ksicia? - Tego nie wiem. On prawdopodobnie sam tego nie wie. Pan pocztmistrz Beranek rwnie klnie czasami cay ranek i sam nie wie dlaczego. Prosz bardzo, teraz chciaabym znw pojedzid. Zezwoliem jej na trzy jazdy. Uywszy protekcji stajennego sprawiem jej nawet tak przyjemnod, e moga dosid kawowobrunatnej, jednookiej, obnaonej na zadzie Belli. Rwnie dla siebie wziem trzy bilety. Moe bd mg, cwaujc jak giermek u jej boku, dowiedzied si jednak czego o telegramie. Stoimy w maneu, by dosid naszych rumakw. - Jak by podpisany telegram? - pytam. Praw nog wsadzia w strzemi. Jest to moment szczeglnie oczekiwany przez publicznod. W tym wypadku ukazuj si wszem i wobec jasnoczerwone barchanowe majtki z biaymi falbankami. Bella jakby z uprzejmoci dla widzw dry nieco, a amazonka musi na lewej nodze skakad za ni, podczas gdy praw wisi wysoko w powietrzu. Mnie nie powinno to jednak odwied od gwnego celu, wic powtarzam pytanie, jak depesza bya podpisana. W czasie gdy unosi pozosta poow rowo czerwonych majtek z biaymi falbankami, aby ulokowad si w mskim siodle, odpowiada: Wilhelm przecinek Imperator. Jej odpowied niweczy moje podejrzenie, e historia o cesarskim telegramie jest zmylona po to, aby mi zaimponowad.,.. Wtpliwe, aby syszaa kiedykolwiek ten tytu, zanim znalaza go w tekcie telegramu, nie moga te wiedzied, e midzy sowami Wilhelm a imperator powinien byd przecinek. Kwartet zoony z trzech muzykantw gra, jak zwykle, piosenk Piccolo z operetki Czar Walca. Naladujc dokeja wbijam pity w boki mojego apoplektycznego rumaka, aby wzi to samo tempo, co pena temperamentu Bella. Nie udaje si. Dlatego przechodz do taktyki zastosowanej przez wia wzgldem zajca. Zatrzymuj konia. Po kadej rundzie Bella musi mnie mind, mog obok niej zrobid kilka krokw i wypytywad jej pani o telegram. Zapamitaa tylko, e byy w nim sowa nieprzewidziane konsekwencje, a jake, adna urzdniczka nie umiaaby tego przyjd tak bezbdnie jak ona, to nie s atwe sowa, nieprawda? Bez wtpienia, nieprzewidziane konsekwencje, wymykajce si z ust cesarza, to nie byle jakie sowa. Piccolo, piccolo, dzyo, dzyo, dzyo odwala orkiestra, cala mdrod ley w tym i kawowobrunatna, jednooka Bella, znaczona z przodu i z tyu, szybko przemkna. - A czego telegram dotyczy? - pytam, gdy siedzimy znw obok siebie przy stole. Tego ona nie wie dokadnie. Gdy przedoya go panu pocztmistrzowi, potrzsn gow i mrukn;- Bg wie, co. to za historia! Nasz ksi pewnie poyczy cesarzowi pienidze i chce je mied obecnie z powrotem. I dlatego cesarz zoci si. Nie trzeba nikomu poyczad pienidzy. Kade sowo telegramu byo dla mnie wane, a zamiast tego dziewczyna powtarza, e telegram zawiera dziewiddziesit cztery sowa, z ktrymi nic poczd nie mog. Rwnie nic nie da si zrobid z hipotez pana pocztmistrza Beranka, e chodzi o poyczone pienidze.

Gdzie mona dowiedzied si wicej o tej sprawie? Znaem jednego czowieka, ktry mgby mi t depesz dostarczyd; wiceprezes praskiej dyrekcji poczty. Mia ambicj zostania ministrem albo fachowym ministrem poczty o najcilejszej narodowej bez partyjnoci, albo niemieckim ministrem najenergiczniej strzegcym interesw niemieckich wobec wszystkich innych narodw. W tym celu wygasza z jednej strony fachowe odczyty o reformie poczty, z drugiej za gwatowne mowy podburzajce przeciwko faworyzowaniu w subie pocztowej czeskich urzdnikw i za kadym razem przynosi naszemu redaktorowi naczelnemu peny tekst tych przemwieo z nastpujcymi uwagami ujtymi w nawias; ywe oklaski albo potwierdzenie lub tym podobne. Paszczy si przed naszym redaktorem naczelnym, poniewa ten, jako czonek Niemieckiej Rady Narodowej posiada wpywy polityczne. Z innymi redaktorami wiceprezes nigdy nie rozmawia, odpowiada zaledwie na ich ukony. Opowiedziaem naszemu redaktorowi naczelnemu o tej depeszy. mia si pobaliwie z mojej gorliwoci. Gadzc bokobrody o barwie drzewa, sigajce a do piersi, zapyta mnie, czy powanie wierz, by cesarz mwi o sprawach paostwowych w otwartej depeszy. - Albo co jest przeznaczone dla opinii publicznej, wwczas mwi si o tym publicznie, albo co nie jest dla niej przeznaczone, wwczas nie telegrafuje si o tym otwarcie. - Ale gdy cesarz telegrafuje o nieprzewidzianych konsekwencjach, to musi byd przecie wane wtrciem. - Pewnie, e to wane - powiedzia - sprawa rodzinna lub majtkowa, ktra nikogo nie obchodzi. Na to umilkem zawstydzony. - Jedno musi pan sobie na cae ycie zapamitad, mody przyjacielu, wielkiej polityki nie robi si tak, jak to sobie may Moryc wyobraa. Naczelny redaktor powiedzia to z naciskiem, a ja zapamitaem sobie jego sentencj, jednak z ma zmian, uczynion ju w kilka godzin pniej - wyrzuciem swko nie z tej maksymy. W tych kilku godzinach dowiedziaem si bowiem, e telegram nie odnosi si ani do sprawy rodzinnej, ani majtkowej, tylko do wielkiej, tak, najwikszej polityki. Jednak wydarem redaktorowi naczelnemu zezwolenie zwrcenia si w jego imieniu do wiceprezesa poczty w sprawie depeszy. - Jedynie po to, aby si pan przekona, jak dziecinny pan jest w sprawach polityki - powiedzia - ale niech pan nie zapomni powiedzied wiceprezesowi, e ja nie wierz w polityczne znaczenie telegramu. Nie chciabym rwnie wydawad si dzieckiem w polityce. Zapomniaem wprawdzie o tym poleceniu, ale zastpiem je innym: naczelny redaktor przywizuje jak najwiksz wag do tego telegramu, a pan wiceprezes zasuy sobie na jego szczegln wdzicznod, jeli itd. itd. Przede wszystkim wybada mnie wiceprezes poczty, czy poza redaktorem naczelnym kto jeszcze wie o mojej wizycie u niego i czy kto mnie widzia w gmachu. Dopiero pniej, gdy si co do tego upewni, umwi si ze mn na godzin drug u siebie w mieszkaniu: Cesarz Wilhelm zwrci si

telegraficznie do ksicia Hohenlohe w Podiebradzie z protestem przeciwko publikacji ogoszonej bez jego zezwolenia w dziennikach i okreli j jako gruby nietakt. Z telegramu nie wynikao, gdzie popeniono ten gruby nietakt, poniewa jednak publikacje normalnie ukazuj si w prasie, wiceprezes poczty, jak si to wkrtce wyjanio, doda sowa w dziennikach. Nie chodzio bynajmniej o artyku dziennikarski, lecz o publikacj akt, zapowiedzian na rynku wydawniczym, polityczn spucizn zmarego kanclerza Rzeszy, Chlodwiga zu Hohenlohe Schillingsfrst. Dokumenty zostay przygotowane do druku, przez modszego syna kanclerza, ksicia Aleksandra Hohenlohe, wesp z historykiem strasburgskim, Fryderykiem Curtiusem. To bya wanie ta publikacja, ktra wywoaa gniew Wilhelma II i spowodowaa tak gwatown skarg u szefa rodu Hohenlohe. Ja jednak wiedziaem wicej. Wiedziaem, e telegram mwi rwnie o nieprzewidzianych konsekwencjach i powizaem je z wiadomoci, ktra ukazaa si w naszym wieczornym wydaniu z 8 padziernika 1906 roku. Co to mogy byd za konsekwencje, ktre cesarz okrela jako nieprzewidziane? Nazajutrz po owym dniu, w ktrym piegowata dziewczyna z Podiebradu krzykna mi te dwa trudne sowa z wysokoci grzbietu Belli, prboway znaled odpowied na to pytanie rzdy i gazety Londynu, Petersburga i Parya. Pierwotne wydawnictwo Deutsche Verlags - Anstalt w Stuttgarcie przewidziao dla pamitnikw Hohenlohe nakad w wysokoci tysica egzemplarzy. Na skutek naszych wiadomoci nadeszy zamwienia z caego wiata. Amerykaoski koncern ksigarski telegrafowa o dwa tysice egzemplarzy. Trzy drukarnie pracoway, aby zaspokoid niebyway popyt na t ksik, cae rozdziay telegrafowano prasie zagranicznej. wiat dowiedzia si czarno na biaym, jakie niebezpieczeostwo dla pokoju oglnego przedstawia sob cesarz Wilhelm, jak szybko i bez reszty zamierza zlikwidowad osignite przez Bismarcka zblienie z carsk Rosj. Wojna wydawaa si nieunikniona. We francuskim parlamencie deputowany Clemenceau da natychmiastowego podwyszenia budetu armii .okrzykiem: Contr les unabsehbare Konsequenzen! House of Commons daa utworzenia trjprzymierza przeciwko trjprzymierzu, gdy nadesza godzina, by wreszcie urzeczywistnid dugo omawiane porozumienie Triple-AIliance. Rzd carski powierzy angielskiej firmie Armstrong dostaw pyt pancernych dla czterech nowoczesnych okrtw wojennych. Na posiedzeniu Dumy deputowani potrzsali angielsk flag i trjbarwn flag francusk: Da zdrastwujet Antant Kordial - niech yje Entente Cordiale! Spotkaem mego przyjaciela, dla ktrego peniem w Hippodromie rol zastpcy. Przeprosi mnie z powodu narzucenia mi tej maej. - Musiae si pewnie mocno nudzid. Nie wiedziaem, e to taka gupia g! Gupia g? Ministerstwa spraw zagranicznych wielkich mocarstw zaopinioway inaczej. Downing Street uwaa j za dyplomat o pacyfistycznym zabarwieniu. Quai d'Orsay zaliczao j do tych sfer pruskiej arystokracji urzdniczej, ktre pozostaway wierne polityce Bismarcka. Bardziej zbliy si do prawdy wiedeoski Ballhausplatz podejrzewajc w tym niedyskrecj czeskich k urzdniczych. Ale gdy Fremdenblatt, organ austriackiego ministerstwa spraw zagranicznych, zada czystki wrd urzdw czeskich, to z pewnoci nie mg mied na myli poczty w Podiebradzie, a gdy da odkrycia

tej sprawy ze wszystkimi dessous, nie przeczuwa, e przy tym mona byo odkryd jedynie jasnoczerwone barchanowe majtki z biaymi falbankami. Midzynarodowe napicie musiao ulec odpreniu. Dlatego rzd Rzeszy niemieckiej owiadczy w Norddeutsche Allgemeine Zeitung, e telegram Jego Cesarskiej Moci, skierowany do ksicia Filipa zu Hohenlohe - Schillingsfrst, jest telegramem czysto prywatnym. Tylko nieuprawnione ogoszenie i tendencyjne odtworzenie go przez Bohemie naprowadzio zagranic na faszywe wnioski. Aby pooyd kres wszelkim domysom, podaje si niniejszym pene brzmienie tekstu: Czytam wanie ze zdumieniem i oburzeniem publikacj najintymniejszych, prywatnych rozmw pomidzy twoim ojcem a mn, dotyczcych odejcia ksicia Bismarcka. Jake to mogo si stad, e tego rodzaju materia zosta podany do wiadomoci publicznej bez uzyskania mojego uprzedniego zezwolenia? Musz okrelid to postpowanie jako w najwyszym stopniu nietaktowne, niedyskretne i niewczesne, jest bowiem niesychane, eby wydarzenia dotyczce obecnie panujcego monarchy zostay ogoszone bez jego zgody, - Czy pan widzia oficjalny tekst? - zapyta mnie ostro redaktor naczelny. - Nie - odpowiedziaem, bo redaktor polityczny odda wanie urzdowe wyjanienie do skadu nie mwic mi nic o tym. Co te to mogo obchodzid miejscowego reportera? - Nic w nim nie ma o paoskich nieprzewidzianych konsekwencjach, ktre podniecaj cay wiat szala redaktor naczelny. - adnie teraz wygldamy! Przyniosem sobie ze skadu urzdowy tekst aden dziennikarz i aden czytelnik nie zauwayby w tekcie nic uderzajcego, nikt nie mgby powtpiewad w prawdziwod jego brzmienia. Mnie musiao jednak co uderzyd, jaka wtpliwod, bo... ...bo jakkolwiek gupio brzmiaa uwaga pana pocztmistrza Beranka z Podiebradu, e chodzi o poyczone pienidze, to przecie nie uczyniby jej, gdyby depesza zawieraa zwrot dotyczcych odejcia ksicia Bismarcka. Kiedy podiebradzka panna powtrzya mi gadanin swego pocztmistrza, wydawao mi si to zupenie niewana. A teraz odkryem dziki temu wstawk w sprostowaniu rzdu niemieckiego. Czemu wic druga wiadomod o iloci wyrazw, ktra wydawaa si bez znaczenia, nie miaaby okazad si rwnie wana? Liczyem, porwnywaem i napisaem: Tekst przeznaczony do wiadomoci publicznej zawiera cznie ze wieo dodanym, ograniczajcym zwrotem dotyczcych odejcia ksicia Bismarcka tylko osiemdziesit dwa sowa i znaki przystankowe. Natomiast tamta depesza, o ktrej donielimy, skadaa si z dziewiddziesiciu czterech sw i znakw przystankowych, wyczajc adres, ale wczajc decydujc, a obecnie wyeliminowan uwag o nieprzewidzianych konsekwencjach i - tu zajaniay w moim rkopisie rowoczerwone majtki z biaymi falbankami podpis Wilhelm przecinek Imperator. Moje wyjanienie wywoao nowe wybuchy wciekoci. Wykryte faszerstwo brzmiao ze wszystkich gazet. Official Forgery - Falsification commise par le gouvernement du Kaiser. Niemiecka prasa rzdowa odpowiedziaa atakami przeciwko zagranicznym podegaczom wojennym. W artykule wstpnym gazety Norddeutsche Allgemeine czytalimy: Tajemnicza postad pod Wetaw pod paszczykiem rowoczerwonej tendencji zwrconej przeciwko wojnie wznieca sama

wojn, wojn innych. Bella gerant alii. Zamaskowana wyrusza w pole przeciwko Niemcom, ale przez otwr w przybicy poznad oko wroga paostwa. Czytajc to wisnem przez zby. Czyby dwr cesarski i rzd Rzeszy znay dessous mojej wiadomoci? Bo czemu to jako barw tendencji wybrali kolor majteczek, ktre moja informatorka ukazaa w Hippodromie? Czemu uyli zamiast niemieckiego sowa Krieg acioskie Bella, Imi konika z Hippodromu? Lecz ta terminologia wydawaa si tylko przypadkowa. Parlamenty i artykuy wstpne musiay dalej roztrzsad, kto by sprawc tej publikacji i jakie mogy byd jego zamiary. Cigle jeszcze zgadywali, gdy ju nowa, wesoa sensacja zainteresowaa wiat. Berlioski szewc nazwiskiem Voigt, w mundurze kapitana, zatrzyma na ulicy oddzia wojska, zaprowadzi go na przedmiecie Koepenick, gdzie kaza burmistrzowi wydad sobie zawartod kasy miejskiej, po czym znik z pienidzmi. Cesarz depeszuje, szewc komenderuje, a cae Niemcy maszeruj. piewa na naszym podwrzu lepy Metody, ktry zwykle piewa tylko o praskich, lokalnych wydarzeniach. Ta pieo rozbrzmiewa wszdzie, we wszystkich jzykach. Niemiecka policja, zdopingowana miechem zagranicy, rozwina prawdziwie wojenn strategi, by ujd kapitana z Koepenick, przy czym jednak nie zaprzestano poszukiwao tego, ktry opublikowa cesarsk depesz. Na yczenie niemieckiego konsulatu policja praska przeprowadzia rewizj w naszej redakcj.i Kilka moich manuskryptw skonfiskowano i le jeszcze zapewne w archiwum domowym Hohenzollernw w Poczdamie wraz z protokoem, wedug ktrego odpowiedzialny redaktor i ja odmwilimy, z powoaniem si na tajemnic redakcyjn, wszelkich wyjanieo o rdle informacji. Wrd tych, ktrzy chcieli wykryd, kto nam poda tred cesarskiej depeszy, znajdowa si wiceprezydent poczty, ten sam, ktry nam poda jej tred. By przekonany, e mielimy j ju w rkach, gdymy jej od niego zadali. Bo skdebymy mogli wiedzied o nieprzewidzianych konsekwencjach, skd o podpisie Wilhelm przecinek Imperator, skd o iloci sw i e zwrot o Bismarcku nie by zawarty w oryginale? Obawia si, e urzdzono mu zasadzk, by zmylid lad prawdziwego informatora. Ale nie to miao pooyd kres jego karierze. Dziki wpywom naszego naczelnego redaktora zosta wysunity jako kandydat przy wyborach do rady paostwa. Gdy jednak partia przeciwna ujawnia, e naley on do stowarzyszenia Mormonw, ktrego czonkowie zamieniaj si w nocy swoimi onami, zrzek si kandydatury i przeszed w stan spoczynku. Nie widziaem go wicej. Nie widziaem te wicej piegowatej podiebradzkiej urzdniczki pocztowej z jej jasnoczerwonymi majteczkami barchanowymi z biaymi falbankami. Widziaem jednak ponownie Bell, kawowobrunatnego, jednookiego, z przodu i z tyu jasnego konia z Hippodromu. Nastpiy te nieprzewidziane konsekwencje - toczya si wojna wiatowa. Gdy j poznaem, pasa si wanie w pobliu dowdztwa naszej kompanii.

- Bella! - zawoaem. Jednym ruchem odwrcia eb i spojrzaa na mnie swym jednym duym okiem i drugim - pust jam. Czyby oczekiwaa, e pojad na niej znowu jak wwczas, gdy dwigaa na swym grzbiecie bardziej radosny ciar ni naboje, a muzyka przygrywaa do czego innego ni do cwau w mierd? Ach, Bello! Miny szczliwe noce, nic nie mog dla ciebie uczynid, mog d tylko zagwizdad star piosenk. Gwizdnem i Bella ruszya kusem, biega w kko do taktu Piccolo, piccolo, dzyo, dzyo, dzyo, biegaa w kko, jak to czynia wtedy w Hippodromie.

MATKA MORDERCY
O pitej po poudniu znaleziono pani Bergmann w jej mieszkaniu zamordowan i ograbion. Podejrzenie pado od razu na kochanka sucej (dozorczyni widziaa go o trzeciej opuszczajcego dom), a o szstej wieczorem zarwno dziewczyna, jak i Franek Polaoski zostali aresztowani i odstawieni do wydziau bezpieczeostwa. Zamiast czekad tam na zakooczenie przesuchania, ktre w wypadku morderstwa rabunkowego zwyko trwad wiele godzin, pospieszyem do mieszkania aresztowanego. Urzdnicy policji ju tam byli, przeszukali szaf Franka Polaoskiego i starali si przesuchad jego matk. Ale ta na wiadomod o wypadku stracia przytomnod, tak e urzdnicy zadowolili si tym, i kazali jej si zjawid nastpnego dnia na policji. Gdy zapukaem do drzwi mieszkania, nikt mi nie odpowiedzia. Polaoska, ktra siedziaa sama w pokoju, nie zwrcia uwagi na moje wejcie i przywitanie. Jej oczy byy smutne, jednake nie pakaa. Czemu miaaby pakad? Jeszcze nic nie pojmowaa. Stao si straszliwe nieszczcie, jej jedyny syn... Czego takiego nie pojmuje si od razu. Zapytaem j o co, nie otrzymaem jednak adnej odpowiedzi. - Przepraszam pani, pani Polaoska, jestem z gazety. Wtedy rozlunia si skurcz, rozlunia si w jednym okrzyku. Pojmuje jawnod swojej haoby. - Z gazety! powtarza przeraona i wyrzuca sowa, obrachunek swego ycia, ktry kooczy si prob. - O tym napisz w gazecie! Na miod bosk, moje uczciwe nazwisko! Mj nieboszczyk m osiemnacie lat ju nie yje, mj nieboszczyk m w cigu caego swego ycia nie mia do czynienia z policj! A ja, mj Boe, ja i policja! Jestem biedn praczk, od dwudziestu piciu lat pior dla obcych paostwa i nie brakowao jeszcze ani jednej pieluchy, nie zamieniam nigdy pary pooczoch i zwaam zawsze na to, aby mankiety si nie postrzpiy, i naraz mam znaled si w gazecie, wszyscy ludzie to przeczytaj! Niech pan tego nie da do gazety, mody panie! Przeklinaem pomys odwiedzenia tej starej kobiety, ktra nic nie ma wsplnego z morderstwem, nic o wiecie nie wie, i w koocu jeszcze postradaa rozum i baga mnie: - Niech pan tego nie da do gazety, mody panie, na miod bosk, niech pan mnie i mojemu zmaremu mowi nie robi tego wstydu, prosz pana, nie do gazety! Prbuj jej wytumaczyd, e to nie ley w mojej mocy; tego rodzaju sprawy nie dadz si przemilczed. O morderstwie rabunkowym musi si przecie napisad. Sowa mord rabunkowy zwalaj kobiet z ng. Widzi bezsensownod swojej proby i zamglonym wzrokiem spoglda na nowo w kt izby. Mwi teraz do samej siebie nie poruszajc wargami: - Mord rabunkowy, o tym jeszcze wcale nie mylaam. To si nazywa mord rabunkowy, a mj Franek jest morderc. Franek Polaoski bdzie opisany w gazecie; syn Anny Polaoskiej, praczki, ulica Mostowa 4, jest okrutnym morderc. A ja jestem matk okrutnego mordercy, niczym wicej. Przez cae swoje ycie byam pracowita i uczciwa i nikt nie mg o mnie nic zego powiedzied, a teraz caa ulica bdzie mnie wytykaa palcami Chciaem nieszczliw w jakikolwiek sposb pocieszyd, moje niezdarne sowa dopeniy miary. - Nikt nie przypisze pani winy, pani Polaoska, wszyscy wiedza, e pani jest zacn kobiet - rzekem, ale ona tego nie sucha.

- Mord rabunkowy - powtarza bezdwicznie - morderca. Moe odwrc jej uwag bezporednie pytania. - Od jak dawna syn pani zna suc pani Bergmann? Jak dugo syn pani jest bez pracy? - Mord rabunkowy. Morderca! Franek Polaoski, syn pani... Nic z tego. Zegnam j mwic, e nie chciaem si jej uprzykrzyd, sdziem tylko, e moe potrafi pomc swemu synowi, podajc jakie dane. Wwczas znw krzyczy: - Pomc! Nie chc mu pomc! On jest morderc, zabi pani Bergmann, aby jej zabrad kosztownoci. Wie pan, jak to nazywaj, panie? To si nazywa mord rabunkowy i to znajdzie si w gazecie. .Nikt mu nie moe tu pomc Chciaabym mu pomc, mojemu Frankowi. On jest przecie moim synem, moim jedynym synem - ale jake ja mu mog pomc? Jestem tylko biedn praczk. Pjd do adwokata, znajd ju pienidze na to. Przecie pan powiedzia, e mog mojemu Frankowi pomc Ale jak? Niech pan to powie, mody panie, prosz niech pan mi to powie! Wyjaniaem jej, e na wszystko mog znaled si okolicznoci agodzce: wielka ndza, na przykad, tumaczy wiele albo moe Franek jest niezupenie zdrw, miewa chorobowe napady lub co podobnego. Rwnie dziedzicznod ma znaczenie dla sdu, na przykad jeli po ojcu lub po matce ma porywcze usposobienie. - Dziedzicznod to si nazywa, gdy si ma co po matce? Co ja tu znw nawarzyem. Rzuciem podejrzenie na jej ma, naruszyem jej dobre imi, jedyn wasnod tej nieszczliwej. - Prosz mnie le nie rozumied, pani Polaoska, ja wiem, e pani jest zacn kobiet. - Dziedzicznod to si nazywa, gdy si ma co po matce? To jest dziedzicznod. Franek ma to po mnie. - Pani Polaoska, Ja naprawd nie chciaem pani obrazid, ja tylko sdziem... - On nie jest winien, mj biedny Franek, po mnie to odziedziczy, po mnie. Ach tak, teraz matka chce wzid wszystko na siebie, jeli moliwe, przedstawi siebie jako Borgi, poniewa sdzi, e tym pomoe swemu synowi. - Tak, tak, zupenie susznie, chc mu pomc. Pan mnie zupenie dobrze zrozumia, ale pan mi nie wierzy, e to byo we mnie przez cae ycie, to morderstwo. Jeszcze nie powiedziaam tego nikomu, nawet przy spowiedzi nie mwiam tego, chod czsto chodz do spowiedzi, ale panu to opowiem, eby o tym napisali w gazetach. Niech tylko policjanci przyjd po mnie. Niech pokazuj mnie palcami, to mi obojtne. Dod dugo maskowaam si, teraz gwid na wszystko. Chc pomc mojemu synowi. Dlaczego ma cierpied z mojego powodu? To jest dziedzicznod, nic wicej - ja panu powiem prawd, ja jestem morderczyni. Chciabym byd jak najdalej std. Teraz zacznie wygrzebywad swoje mizerne grzechy. Starczy tego najwyej do notatki: matka potwora, zacna praczka, oskara siebie o mae wykroczenia, aby poczytano synowi obcienie dziedziczne jako okolicznod agodzc. - Tak, ja jestem morderczyni, ja. Mj syn mia tylko wicej si ni ja i on tego dokona.

- No tak, niejedno czowiekowi przechodzi przez gow. - Nie, nie, to mi nie tylko przez gow przeszo. Niech pan patrzy... Pani Polaoska zerwaa chustk z gowy, wosy opadaj w nieadzie na czoo i skronie. Spieszy do stou. Jest teraz mod kobiet, gdy gwatownie wysuwa szuflad i. wyjmuje n kuchenny. - Widzi pan ten n.. Chciaam nim jednego zakud. Ju prawie trzydzieci lat mino, wtedy byam pokojwk u radcy finansowego Martina na ul. Mariackiej, byam zupenie mod dziewczyn. Przybyam wanie ze wsi. - Kogo pani chciaa wtedy zakud? - Kogo chciaam zakud? Pierwszego czowieka w yciu, ktry by dla mnie dobry. Przedtem nikt nie by dla mnie dobry. Byo nas omioro w domu rodzicw i nigdy nie dawano nam dobrego sowa. A wtedy przychodzi kto i mwi do mnie: Panienka jest adna, gaszcze mnie, cauje i uwodzi. - A potem nie eni si z pani. Stara piosenka. - Ach, o tym nigdy nie mylaam. On by bratem mojej pani. Od jego pochlebstw zmikam jak w mydlinach. Gdy bielizna ley w mydlinach, mona z ni zrobid wszystko, co si chce, trzeba j tylko ujd w rce i wszystko schodzi - naturalnie, gdy schwyci si za mocno, znika take barwa i cieraj si wkna. Zupenie dobrze powiedziane, myl sobie; wyjmuj z kieszeni notatnik i pisz: Porwnanie praczki albo Filozofia nad bali; to mona dad jako tytu dwuszpaltowy. - Przyszam do niego do mieszkania i przez kilka tygodni byam szczliwa. Pniej Jednak ju nie chcia, bym do niego przychodzia. - Czy dlatego chciaa go pani zabid? - O nie, byam tak gsk, przyjmowaam wszystko tak, jak szo, i sdziam, e tak musi byd. Ale potem nastpio co, o czym wiedziaam, e nie powinno tak byd, e tak nie jest w porzdku. Powiedzia mi, abym woya niebiesk bluzk, ktr mi podarowa, i przysza w niej wieczorem do niego, bo urzdza ma zabaw. Poprosiam o wychodne i poszam tam. Byli tam jeszcze dwaj jego przyjaciele, midzy ktrymi mnie posadzi, i jedna dama, ktra siedziaa obok niego Dama - od razu wiedziaam, co to za dama! Pasowaa do niego! - Mog sobie wyobrazid - przytaknem. - Jedlimy kanapki i pilimy wino, potem przydmili wiato. Palia si tylko stojca lampa z czerwonym abaurem. Jego dwaj kolekowie stali si natarczywi, nakaniali mnie, abym wicej pia, a on mi powiedzia, abym nie stroia fochw, nie jestemy tu na wiejskiej zabawie. Byam tak niepewna, prosz pana, gska wiejska, nie wiedziaam dobrze, co mam robid, a jego rwnie zocid nie chciaam - i pozwoliam wtedy na wiele. Nagle jeden z nich mwi: - Niech si panie rozbior. Tamta od razu miaa na to ochot, ale ja nie chciaam o tym syszed. Wtedy wzi mnie na bok i urzdzi mi awantur, e musi si z mego powodu wstydzid, przecie nigdy nie byam taka niedotykalska - jeli chc robid historie, to midzy nami skooczone - ale czy jednak nie wol pozostad jego milutk Aneczk? Chciaam koniecznie odejd.

- Odesza pani? - Zamkn drzwi na klucz i wtedy wlewaam w siebie wdk i wino, by dodad sobie odwagi, a te winie rozebray mnie. Tamta sama to zrobia, raz - dwa cigna spdnic i bluzk, no tak, ta chciaa si pokazad, bo nosia batystow bielizn z koronkami, a ja wstydziam si moich dugich barchanowych majtek, ale te lubiene chopy nie day spokoju, zanim nie obnayy mnie do pooczoch - tych jednak nie pozwoliabym sobie cignd za nic w wiecie. I teraz adniej przecie wygldaam od tamtej. Przed kilkoma minutami byem w izbie penej zapachu myda, ze star paczc praczk, bali i pyt kuchenn, a na cianie wisiay dwa wite obrazy. Wszystko to teraz zniko. Wok mnie jest czerwone przytumione wiato kawalerskiego pokoju, a przede mn moda dziewczyna, ktr zmuszaj do rozebrania si. Czemu stara wrcia do swej modoci? Czemu wywleka minione grzechy? Czy rozpacz przywioda jej na myl, e na nic si zdao uchodzid za uczciw kobiet, e staa si mimo wszystko matk mordercy? Czemu chwali si piknym niegdy ciaem? Czy upaja si tym wspomnieniem? Dlaczego opowiada? - A wtedy zgasili zupenie wiato. Rankiem moi dwaj nowi kochankowie odwieli mnie do domu dorok. Wymiotowaam i nie wiedziaam, co si ze mn dzieje. W kuchni mogam ledwo ustad, miaam gorczk, a moja pani docinaa mi: Pewnie! Zabawiad si! Same przyjemnoci i rozkosze, potem oczywicie nie mona pracowad! Pierwszego mam spakowad moje rzeczy i pjd. Nienawidziam jej za kade sowo, ktre mwia. Zarzucaa ml same przyjemnoci, same rozkosze jeszcze czuam wymioty w ustach i miaam zy w oczach, gdy wspominaam te przyjemnoci. A moja pani strofuje mnie zupenie jak jej brat wczoraj w nocy, gdy nie chciaam brad udziau w jego rozkoszach i przyjemnociach, I wtedy we mnie co wezbrao. Nie wiem, czy to by szatan, nie mogam si przeciwko temu bronid. Wieczorem, gdy brat pani przyszed na kolacj, byam ju zupenie zwariowana. Wziam n kuchenny, ten oto n kuchenny, podbiegam do niego i uderzyam go. Teraz wyglda rzeczywicie jak Lucrezia Borgia. Strach mnie ogarnia, gdy macha tym noem. Patrzc na ni rozumie si syna, ktry morduje. Na pewno bya morderczyni, wtedy gdy miaa tyle lat, ile ma jej syn obecnie. Niewtpliwie mamy tu do czynienia z dziedzicznym obcieniem. - Chciaam trafid go w serce - ale moe si wykrci, albo moe ostrze zelizgno si po portfelu, tego nie wiem. Mj n przebi mu rami, e krew tylko tak tryskaa. - Czy wezwano policj? - Ale skd! Caa rodzina rzucia si na mnie, wszyscy mnie trzymali, upadam zemdlona i musieli mnie zanied na ko. Nastpnego dnia spakowaam swoje manatki do drewnianego kufra i poszam, mimo e byam chora. N kuchenny zabraam na pamitk. Zostawiam mojemu kochankowi t niebiesk bluzk, ktr mi podarowa. Historia miosna, jakich wiele, ani policja, ani sd nie zajy si tym, gazety o tym nie wzmiankuj. Ta kobieta obnaya swe najskrytsze uczucia, przyznaa si do swego yciowego kamstwa, a przecie tym pomc synowi nie moe. - Tak, niech pan to wszystko napisze, panie, niech pan z caym spokojem da to do gazety. Polaoska nie jest wcale przyzwoit kobiet, to musi pan dodad - dyktowaa wskazujcym palcem - jest okrutn

morderczyni, nie miaa tylko siy, aby dokonad morderstwa; ale jej syn mia t si. Franek Polaoski jest zupenie niewinny, musi pan napisad; on jest tylko jej ofiar, wszystko odziedziczy po niej, po tej Annie Polaoskiej i po jej morderstwach - nieche pan tak napisze? - Morderstwach? Czy pani po raz drugi zrobia co takiego? - Zrobiam! Mj syn zamordowa i jest niewinny, a ja jestem winna, winna morderstw, na ktrych dokonanie nie miaam ani siy, ani czasu. Tam w balii, tam ley pogrzebana moja sia i mj czas. Uderzya o bali. - To moja koyska i moje ko, i moja trumna, ja zawsze to mwi. Tam tkwi przez cae ycie pior batyst, i jedwab, i cienkie ptno, ktre nie naley do mnie, i zazdroszcz kobietom, ktre to nosz, bo ja rwnie byam moda i pikna. Z modzieoczym gniewem uderza o brzeg balii. Ona rwnie bya pikna i moda, powtarza. - Czy mi pan wierzy, czynie, chtnie nosiabym t cienk bielizn. Ale zacisnam pici i... - teraz mieje si konwulsyjnie - -z zacinitymi piciami praam bielizn, a bya czysta, lnica czystoci. Wszystko dla innych. Czasami i ona stroia si, wcigaa par cudzych, aurowych pooczoch i batystow koszul, ale to ju naley do przeszoci. Jej modod, uroda i wszelkie nadzieje utony w mydlinach, wszystko wraz z nimi wylaa. Dawno miny ju czasy, gdy mczyni lecieli na ni. - Mj kochanek by policjantem - opowiadaa - ale ten by zazdrosny, nawet taoczyd nie wolno mi byo z obcym. Gdy zaszam w ci, tumaczy mi dugo i szeroko, e jest tylko prowizorycznie zatrudniony, o oenku nawet myled nie moe i e musz spdzid pd. Piam grzane wino zaprawiane korzeniami, tak jak mi radziy moje przyjaciki, ale to si na nic nie zdao. Wtedy namwi mnie, ebym si raz przespaa z Polaoskim, abym jemu moga przypisad dziecko. Czyby zmary m mia rwnie byd wcignity w bezcelowe samooskarenia tej pomylonej kobiety? - Nie, niech pan zostanie, panie, teraz bdzie historia zabjstwa dla gazety. Mj policjant chcia wic, abym posza z Polaoskim, by mc na niego zwalid dziecko. Przedtem nabija si z Polaoskiego, ktry by solidnym wonym na naszej ulicy i ktry zawsze przynosi mi kwiaty i rumieni si, gdy mnie widzia. Nie chciaam o tym syszed, aby tak wpakowad tego biednego czowieka, ale mj uczciwy przyjaciel tak dugo nalega, a poszam z sali taoca z Polaoskim do domu. Mj przyjaciel szed chykiem za nami a do drzwi domu, chcia przeszkodzid, gdybym si jeszcze rozmylia. Dawio mnie w gardle jak wwczas po tej ohydnej nocy u brata mojej pani i znw ogarna mnie nienawid. Wieczorem, gdy miaam pjd na randk z moim policjantem, zabraam ten n. Wtedy obmyliam wszystko chodno i jasno i wiedziaam, e to uderzenie nie zawiedzie. - Czy pani go naprawd...? - Nie mogam go zakud, nie przyszed. Narai mnie i nie mia ju adnych zobowizao. Honorowy czowiek! Dugo nie miaam odwagi powiedzied Polaoskiemu, e jestem w ciy. Dopiero, gdy to si stao widoczne, powiedziaam. Biedny gupiec tak si tym ucieszy, szala z radoci, e zostanie ojcem i e musimy natychmiast wzid lub. Tak al mi byo, e go oszukuj i nie chciaam donosid dziecka za adn cen, nawet gdyby mnie to miao ycie kosztowad. Ale adna akuszerka nie chciaa tego zrobid, byam ju w sidmym miesicu ciy. Znw piam grzane wino, dwadziecia razy zeskoczyam ze stou, klczaam przed Matk Bosk, modliam si i spowiadaam, pociam i lubowaam - nic nie

pomogo. O ten diabelski brzeg balii, tu w rodku, gdzie zawsze stoj, o to gniotam mj brzuch i praam z zacinitymi piciami kobiece koszule, ktre byy poplamione krwi - tylko u mnie krwi nie byo. Wtedy wziam mj stary n i wbiam go sobie w brzuch, aby si krew pokazaa, aby dziecko zdecho razem ze mn... - Czy pani si ciko zrania? - Zabrano mnie do szpitala. Leaam tam w gorczce dwanacie dni. Gdy odzyskaam przytomnod, pokazano mi moje dziecko, Franeczka. Nie ugodziam w niego - moe tak stao si dobrze. Pokochaam go, Polaoskiego take pokochaam. Cay dzieo siedzia u mego ka, a nastpnie oeni si ze mn. Jedn mia tylko trosk ten biedny gupiec, czy dziecko nie bdzie grulikiem jak on. Ja miaam inn trosk, czy chopak nie odziedziczy czego z mojej krwi, ktra nie chciaa spynd bez tego oto noa. Ale ja im to powiem, panom sdziom. Wygarn wszystko w czasie rozprawy, ja ju im powiem... Nagle otwieraj si drzwi: - Dobry wieczr, mamo. Polaoska patrzy na syna, ktry cisn czapk na ko - ona przebywa jeszcze zupenie gdzie indziej, ona stoi przed sdem. Skd wzi si syn w jej pokoju? Skd si tu znalaz pokj? - Czy ju wiesz, e mnie zaaresztowano z powodu mordu rabunkowego? Co ty na to, mamo? - Patrzy na przeryte szuflady - Ach, tutaj te ju byli ci mdrzy panowie z policji! Polaoska patrzy w zdumieniu na swego syna. Skd si tu bierze, czyby si urwa z szubienicy? - Czego si tak patrzysz, mamo? Moe ty take wierzya, e zmiadyem czaszk starej Bergmannowej? Podchodz do niego. - Przepraszam pana, jestem sprawozdawc. Dlaczego pana zwolnili? Franek Polaoski mieje si: - O mao co nie dostaem si do gazety! Mamo, co ty powiesz? O mao nie staem si sawny. Niestety, zapali ju morderc. To syn dozorczyni domu. Ale od obiadu nic nie jadem. Jestem godny, matko. Ona wci jeszcze atol ze zmierzwionymi wosami i ze wspomnieniem wskrzeszonej z zapomnienia modoci. Patrzy na mnie. - Matka mordercy odkrya czowiekowi z gazety mroki swego ycia, a teraz ju nie jest matk mordercy i ten z gazety nie ma tu czego szukad w jej uczciwej izbie. Obnaya si przed nim, poniewa spodziewaa si - czeg ona si waciwie spodziewaa? - Mamo, jestem godny, nie syszysz? Od obiadu nie miaem nic w ustach. Czego si tak gapisz? red chc, ile razy mam o tym jeszcze mwid? Wtedy pani Polaoska drgna, zawizuje chustk na gowie i pochylona stara praczka wlecze si do kuchni: - No tak, no tak, id ju przecie.

A ja opuszczam mieszkanie bez notatki, nie uzyskawszy ani jednego wiersza.

POWD W KONOPISZCIE
Na wied o powodzi w okolicy Beneszowa, ktra pewnej niedzieli rozesza si w Pradze, pojechaem tam. Beneszw zasugiwa na podr, bo w jego pobliu na zamku Konopiszte arcyksi Franciszek Ferdynand mia swoj, jak sdzi, prowizoryczn rezydencj. Tam oczekiwa z nietajon niecierpliwoci przeniesienia na zamek cesarski. Ale w owym wiedeoskim mieszkaniu siedzia wcale wytrway lokator, cesarz Franciszek Jzef I, i nie myla zupenie o opuszczeniu go. Gdy syn jego, nastpca tronu Rudolf, zastrzeli si w 1889 roku w Mayerlingu, jego kuzyn Franciszek Ferdynand zosta nastpc tronu austro-wgierskiego. Cesarz Franciszek Jzef mia wtedy lat szeddziesit i by ciko chory, a nowy nastpca przygotowywa si, aby wkrtce wstpid na tron. Min rok wyczekiwania, mino lat dziesid, miny dwa dziesiciolecia, Dwierdwiecze, a gdy w roku 1914 strzay w Sarajewie zabiy czekajcego na spadek nastpc tronu - spadkodawca, Franciszek Jzef, wci y jeszcze. Wwczas gdy jechaem do Konopiszt, aby napisad o powodzi, czas wyczekiwania Franciszka Ferdynanda osign by rok osiemnasty. Wok niego i jego zamku kryy rne pogoski, ktre wzbogaciy si wanie o mistyczn nut: znakomity angielski badacz rolin zosta sprowadzony do Konopiszt, by przez skrzyowanie gatunkw: rosa canina i rosa rugosa wyhodowad gatunek czarnych r. Zaledwie echa o tych dowiadczeniach przedostay si do wiadomoci publicznej, rni kalandrowi wrbici zwrcili si w listach do wydawcy Times'a z zapytaniem: czy nie wiadomo z historii Anglii, i gdy zakwitnie czarna ra, oznacza to, e zostanie popenione morderstwo, a po nim nastpi wojna? A c dopiero, gdy zakwitnie ona w domu ksicia, ktrego doniom powierzono przyszod Europy rodkowej? Na szczcie hodowca botanicznego zwiastuna nieszczd uspokoi wspczesnych: wedug teorii chromosomw, ktra ze swej strony opiera si na nauce Mendla o dziedzicznoci, przy krzyowaniu dzikiej ry mskiej z dzik r eosk z kadych stu potomkw - dwadziecia pid jest biaych jak tata, a dwadziecia pid rowoczerwonych zupenie jak mama. Z pozostaych piddziesiciu pitnacie najbardziej ciemnych zostaje poddanych stosunkom pciowym z tat lub mam, po czym pitnacie najciemniejszych z tego kazirodczego stosunku ponownie poddaje si stosunkom z ich rodzicami i dopiero po siedmiu latach moe si narodzid gatunek o zupenie czarnej pigmentacji Wedug tego do lata 1914 roku los austriackiego nastpcy tronu jak i pokoju jest dla tych, co w takie przepowiednie wierz, zapewniony. Prawdopodobnie wydawca Times'a stan wobec tego listu jak osio Buridana albo lepiej powiedziawszy, Puritana. Z jednej strony nie mg tej gorszcej historii o hodowli jednorodnej, ktra bya wstpem do produkowania mieszaocw, podad swoim czytelnikom, z drugiej jednak strony owiadczenie botanika nadawao si do zapewnienia City i jej akcjom siedmioletniej staoci Jak zwykle, decyzja midzy moralnoci a gospodark wypada na korzyd drugiej. Opini publiczn pouczono, e chromosomy nie kryj na razie w zanadrzu ani zamiarw mordu, ani zapdw wojennych i nikt nie mg wnioskowad, e powd pod Konopisztem jest wynikiem eksperymentw z rami.

W istocie, w porwnaniu z tym, co nastpio pniej, nie mona jej byo nawet nazwad katastrof, a jeli j jednak tak nazwano, stao si to dlatego, e nikt nie zna rozmiarw nadcigajcej katastrofy. Pocig, ktry mnie pnym wieczorem przywiz na miejsce wydarzeo, by ostatnim. Wkrtce po jego przybyciu wody wezbray na wysokod nasypu kolejowego Wlasim-Beneszw i zalay szyny. W Beneszowie zbadaem to, co mona byo zbadad. Na telegraficzny rozkaz nastpcy tronu cignito nawet z najdalszych garnizonw okrgu wojsko i andarmeri. Dziaalnod andarmw polegaa na konfiskowaniu ryb, ktre wypyny ze stawu nastpcy tronu na drog wiejsk, gdzie wieniacy je chwytali. Cesarsko-krlewskie puki pionierw miay usypad wa, ktry by chroni piwnice zamku przed zalewem. W gospodzie Pod Lwem, gdzie notowaem moje spostrzeenia, siedzieli ludzie, ktrych twarze przeorane byy rozpacz. Gospodarz szepn mi, e czowiek siedzcy w kcie jest wacicielem zatopionych dbr w Libesz. Milczca, przygnbiona rodzina przy oknie jest rodzin mynarza ze wsi Krupiczka; jego myn, nieubezpieczony, spon w ubiegym roku, za ostatnie oszczdnoci znw go wybudowa, a teraz zalaa i zniszczya go woda. Zapytasz, drogi czytelniku, gdy jeste z natury nieufny, w jaki sposb zapamitaem do dnia dzisiejszego nazwy wsi czeskich Libesz i Krupiczka. W rzeczywistoci, gdyby mi kto wtedy w gocinnej izbie hotelu Pod Lwem by przepowiedzia, i po okresie duszym ni ywot ludzki bd z pamici spisywa, e w siedzcy w kcie czowiek jest wacicielem dbr w Libesz, a rodzina przy oknie rodzin mynarza z Krupiczki, to uwaabym takiego proroka za gadu. Czy mogem przeczud, jak bardzo pena bya kronika lepego Metodego? Cale lata pniej syszaem go piewajcego pieo o powodzi ze strofami o wacicielu dbr z Libesz i mynarzu z Krupiczki, ktry tu gos lepego Metodego wzbija si skarg chru aobnego - nie by ubezpieczony. Gospodarz i gocie hotelu Pod Lwem opowiadali o straszliwych scenach. Powd nastpia noc. Mieszkaocy wsi uciekali, za nimi biegy fale i cigay ich. Fale zaleway dachy murowanych domw, zatapiay ludzi, konie i krowy, znosiy drewniane chaty, niszczc zbiory zwiezione do stod oraz te, ktre byy jeszcze na polach. - A w zamku? - zapytaem. - W zamku? No, rozumie si, e park zosta take zalany, a grobla stawu zerwana. Ale samemu zamkowi nic si nie stao. Arcyksi pozosta cay czas na miejscu. Tymczasem zapada noc i chciaem udad si do mego pokoju. andarm o ponurej twarzy, ktry w sieni wlewa w siebie piwo, by moim kapralem-instruktorem z 11 puku. Chciaem go wypytad, ale uprzedzi mnie: - Powiedz pan, jako czowiek uczony bdzie pan to wiedzia - czemu to musimy tym biednym ludziom odbierad zdeche ryby i odnosid je do zamku? Prosz, niech ml pan powie, co arcyksi robi ze zdechymi rybami? Nie mogem mu na to pytanie dad adnej odpowiedzi Wypiem piwo z moim byym nauczycielem musztry i poszedem spad. Na dworze grzmiao, byskao i lao, wiatr gwatownie usiowa zerwad balkon mego pokoju, podczas gdy strumienie deszczu prboway potuc szyby. Wobec tego, e nie mogem zasnd,

uporzdkowaem fakty, ktre dotd zebraem. Dotyczyy one losu wieniakw - byli bez chleba, bez dachu, bez rodkw do ycia. Ale nie zostaem tu przysany, aby opisywad ich katastrof. Dla gazety wana bya maa przykrod cesarskiego ksicia, a nie wielkie nieszczcie kilkuset chopw. Komiczne byo pytanie andarma! Naprawd, po co arcyksiciu potrzebne s te zdeche ryby? Nie potrzebowaem jednak mczyd si nad odpowiedzi, bo o arcyksicym rozkazie zbierania ryb i tak nie wolno mi byo nic napisad, podobnie jak o cigniciu wojska dla ochrony piwnic. Chod byem tak modym dziennikarzem, wiele ju faktw przemilczaem. Liczba Ich znacznie wzrosa, zanim si zestarzaem. Gdy mol koledzy chepi si, e nigdy nie ograniczano ich w tym, co pisali, e nigdy nie skrelono im nawet jednej myli, jest to dowodem, e z wasnej woli obracaj si w granicach cenzury, a sposb ich mylenia nigdy nie wybiega poza przepisow ideologi. Z wielkich rozmiarw katastrofy pozostaa mi do opisu jedynie maa czstka, mianowicie zamek przyszego cesarza. Ale rwnie i na to bya cenzura, przede wszystkim w Pradze. Tam potrafi sobie nastpca tronu zapewnid powane wpywy: szef policji politycznej, komisarz Chum, spowiednik z Konopiszt, hrabia Galen, opat z Emmaus AJban Schachleitner i szef sztabu generalnego, pukownik Alfred Redl byli jego mami zaufania i robili katolick i wielkoaustriack polityk po jego myli. Take przywdca czeskiej partii narodowo-socjalistycznej, dr Karol Swiha znajdowa si na odzie arcyksicia, co byo jeszcze wwczas tajemnic, wkrtce jednak miao dad powd do skandalu. O wszystkim, co pozostawao w zwizku z nastpc tronu, czy to byy zowrbne czarne re, czy te sfaszowana paskorzeba w. Jerzego, ktr pewien handlarz dzie sztuki wkrci arcyksiciu, prasa zagraniczna, wiedeoskie i budapeszteoskie gazety rozpisyway si szeroko, podczas gdy wpywowi przyjaciele naszego pisma przekonywali naczelnego redaktora Bohemii o bezcelowoci rozgaszania tego. Gdy zarczyny nastpcy tronu z czesk hrabiank Zofi Chotek interesoway wiat, wolno nam byo zaledwie przytoczyd dzieje domu choteckiego nie podajc ani odgosw z zagranicy, ani gosw wiedeoskiej prasy. Najzwilejsze nawet sprawozdanie z zamku zostanie jeszcze skrcone. Musiaem jednak robid to, co do mnie naleao. Nastpnego dnia wynajem w Beneszowie dwukonk oraz cylinder, aby pojechad do zamku. Jak naleao oczekiwad, andarmi stojcy u bramy pozwolili, peni uszanowania, przekroczyd j panu, ktry wysiad z aroganck min i cylindrem na gowie. Nie zatrzymany szedem przez park. Poduny, oddzielny budynek zawiera zbiory w. Jerzego. Od lat arcyksi skupowa wizerunki witego Jerzego lub pozwala je skadad sobie w podarunku: gotyckie rzeby w drzewie, liche gipsowe figurki, renesansowe malowida i oleodruki - sztuk i kicz. To, e nastpca tronu identyfikowa si z zabjc smoka, wydawao si jasne, kogo mia jednak wyobraad smok? Jaka zdobycz zadowoliaby tego zapalonego myliwego, ktremu nie wystarczao ustrzelenie tysicy jeleni i sarn? Dopiero po mierci podwjnej monarchii ukazay si listy nastpcy tronu, z ktrych wikszod rozpoczynaa si retorycznym zwrotem przepraszam za owek. Dowiedziano si z nich, e smokiem byo dla niego wszystko. W cholerycznym fonie pisze o kamaryli dworskiej, otaczajcej Franciszka Jzefa, ktra przeciwstawia si jego maeostwu, i o bezwstydnych politykach i

dziennikarzach, ktrzy si do tego wtrcili. Wgrw, ograniczajcych potg dynastii Habsburgw, nazywa kossuthow zgraj, woskich irredentystw - Katzelmacherami, Serbw - gwacicielami kz i wymyla poza tym na masonw. ydw, parlament i socjalistw. Zajrzaem przez okno do tej niezwykej kaplicy w. Jerzego. Woda nie zagasia ognia tryskajcego z paszcz smokw, a wici Jerzowie unosili si w strzemionach bynajmniej nie w obawie przed wzbierajc wod. Zanotowaem w dziennikarskim trybie warunkowym, e jedziec z koniem mgby utond tylko wwczas, gdyby woda jeszcze wyej wezbraa. Natomiast rozarium nie byo nawet warunkowo zagroone, szeroka drewniana brama bya zamknita i gotowa stawid czoo burzy wodnej, tak e pospne kwiaty mogy si spokojnie rozwijad. Rwnie synny, bezcennej wartoci zbir broni by bezpieczny na grnych pitrach zamku. Rozgldajc si badawczo, szedem przez mokry park. Po drugiej stronie klombu kwiatw w ksztacie herbu stali dwaj panowie. W jednym rozpoznaem nastpc tronu, drugi podszed do mnie i zapyta, co tu robi. Odpowiedziaem mu, e jestem sprawozdawc prasowym z Pragi. Pospieszy ku nastpcy tronu i wrci do mnie, tym razem usztywniony energi. Ostrym tonem, ktry przej od swego pana, owiadczy: - Ani sowa w prasie o zamku. Niech pan natychmiast opuci posiadod. Wobec tego natychmiast opuciem posiadod. Stosowanie si do pierwszej czci rozkazu nie byo moj spraw, o to ju bd troszczyli si prascy mowie zaufania Franciszka Ferdynanda. Zaledwie nadaem z urzdu pocztowego w Beneszowie ostatnie sowo mego skpego sprawozdania, rozleg si w suchawce telefonu gos starego Hermana Katza. Herman Katz by czonkiem naszej redakcji i jednoczenie praskim korespondentem wiedeoskiej Neue Freie Presse. Zakomunikowa mi, e jeszcze dzi musz podad bezporednio do Neue Freie Presse oryginalne sprawozdanie o skutkach powodzi na zamku, odmienne od tego, ktre wanie przesaem do Pragi. Zanim zdoaem odpowiedzied. Herman Katz owiadczy mi uroczystym tonem, e pan Benedikt dowiadywa si, kto z Bohemii pojecha do Konopiszt i powiedzia dosownie: Niech pan powie panu Kischowi, e to jest moje osobiste polecenie. De jure pan Benedikt nie mg mi dad adnego polecenia. De jure nie miaem nic wsplnego z Neue Freie Presse, ktrej wydawc by Maurycy Benedikt. De facto jednak sprawa wygldaa inaczej. De facto powinnoci naszej redakcji byo wypeniad wszelkie polecenia Maurycego Benedikta, w przeciwnym bowiem razie mg on wybrad swojego praskiego korespondenta ze sztabu redakcyjnego innej gazety. Wtedy stracilibymy polityczne wiadomoci, ktre Hermann Katz, jako przedstawiciel jedynego austriackiego wielkiego dziennika, wszdzie atwo otrzymywa. Rwnie powaga Bohemii wymagaa, aby regularnie cytowano jej polityczne pogldy zawarte w sprawozdaniach Hermanna Katza. Poza tym jeszcze Maurycy Benedikt by uosobieniem wpyww i potgi, jakkolwiek jego dziennikarskie jedynowadztwo poczynao kruszed. Liberalizm i austriacki centralizm, okres wolnego handlu dogoryway; wiedeoskie drobnomieszczaostwo-zorganizowao si w reakcj, proletariat sta si socjalistyczny, narody podlege Austrii podwaay hegemoni Niemcw austriackich, a zwolennicy czasopisma Die Fackel, wydawanego przez satyryka Karola Krausa i zwrconego gwnie przeciwko Maurycemu Benediktowi, stanowili fanatyczn wielotysiczn gmin.

Maurycy Benedikt nie przyjmowa tego wszystkiego do wiadomoci- Obecnie, tak jak i dawniej, dziennik jego uchodzid mia za bibli, on za za arcykapana. Gdy jeden z jego sprawozdawcw parlamentarnych poda mu pewn wiadomod i nadmieni, i zobowiza si pod przysig na razie jej nie ogaszad. Maurycy Benedikt wsta, wycign po kapaosku ramiona i rzek: Oto zwalniam pana z przysigi. Starzy abonenci odnosili si do pisma niezmiennie, tak jak jego wydawca mg sobie tego yczyd: przysigali na kade sowo. Pisarz Artur Holitscher opowiada mi kiedy, jak rodzina wyrzeka si go, poniewa powici si literaturze, zamiast zostad kupcem lub studiowad. Listy do jego matki wracay nie-otwierane, jego chd zblienia si do rodzeostwa napotykaa najobraliwszy opr nawet wwczas, gdy osign powodzenie swymi ksikami i dramatami. Tym bardziej by Artur Holitscher zdziwiony, gdy nagle otrzyma od swojej rodziny listy z prob o przebaczenie. Co si stao? Stao si to, e Neue Freie Presse wymienia jego nazwisko wrd znakomitoci zebranych na jakiej imprezie. Opowiadano sobie w Wiedniu, e cesarz Franciszek Jzef zapyta w czasie audiencji kompozytora Antona Brucknera, czy ma jakie yczenie, na co Bruckner, zalany zami, wykrzykn: Czy Wasza Cesarska Mod mgby wstawid si za mn swkiem, eby pan Hanslick nie gani mnie stale? Nie, tego cesarz nie mg, tu cesarz traci swoje prawa. A przecie Edward Hanslick by jedynie krytykiem muzycznym Neue Freie Presse. Teodor Herzl, ktry mia wkrtce w obliczu zdumionego wiata dyskutowad z cesarzem Niemiec przed bramami Jerozolimy nad projektem staej siedziby ydowskiej w Palestynie, Teodor Herzl, ktry walczy o uregulowanie problemu ydowskiego na dworze sutana w Konstantynopolu i na dworze cara w Petersburgu, tene Teodor Herzl sumiennie wpisywa do swego pamitnika, jak za kadym razem przyjmowa go wydawca Neue Freie Presse: by szczliwy, gdy ten raczy z nim rozmawiad nieszczliwy, gdy na jego ukon chodno tylko odpowiada. I oto ja, mody czowiek z prowincji, otrzymuj osobiste polecenie od samego Pontifex Maximus 7 Benedictus, polecenie wypenienia caej stronicy. Ta strona nie padnie ofiar cenzury praskiej kliki arcyksicej, bo niedawno rozegraa si midzy Franciszkiem Ferdynandem a Maurycym Benediktem walka, z ktrej nastpca tronu wcale nie wyszed zwycizc. W zarczynach Franciszka Ferdynanda z hrabiank Chotek widzia Maurycy Benedikt powd do przyszych komplikacji w dziedziczeniu tronu. Tylko publiczna, pod przysig potwierdzona rezygnacja z dziedziczenia tronu przez on i potomstwo moe uchronid Austri przed powtrzeniem si wojny sukcesyjnej z czasw Marii Teresy. Rozumie si, e takiego pogldu nie wolno byo wypowiedzied otwarcie, ale Maurycy Benedikt mg przecie szeroko cytowad zagraniczne gosy prasy i przemwienia parlamentarne. Poza tym zamwi u synnych prawnikw i historykw oglne, nieaktualne artykuy na temat, czy maonka cesarza, ktra zgodnie z habsburskimi prawami sukcesji nie jest cesarzow Austrii, moe mimo to byd krlow Wgier i Czech oraz jakie skutki pocignie to za sob.

7Najwyszy kapan.

I chod kwesti t traktowano uczenie i w oderwaniu od teraniejszoci, z wciekoci i nie szczdzc grb odpowiada na ni organ Franciszka Ferdynanda, chrzecijaosko-socjalna wiedeoska Reichspost. Jej eksperci, przewanie wysi duchowni, zaatakowali Maurycego Benedikta osobicie z nienawici zgoa nieduchown. Arcyksi mg polubid hrabiank Chotek, ale przed lubem musia przysic, ze rezygnuje z tytuu cesarzowej i krlowej dla swojej ony i zrzeka si nastpstwa tronu dla swych przyszych dzieci. T przysig mg Maurycy Benedikt zaksigowad jako swj sukces, ale by to sukces, za ktry Franciszek Ferdynand odpaciby mu gorzko po wstpieniu na tron. Na razie Maurycy Benedikt by tym, ktry sta u wadzy, a ja byem tu dzi z jego polecenia. Dwukonk w cylindrze pojechaem po raz drugi do zamku. Warta ponownie pozwolia mi przejd, co byo mniej zadziwiajce ni za pierwszym razem, bo teraz odbijaa si z pewnoci na mojej twarzy duma, e jestem penomocnikiem wielkiego dziennika. Deszcz kapa z drzew na mj cylinder, kaue opryskiway mnie, ja jednak nie zwaaem na to, byem cakowicie zajty gromadzeniem wraeo. Moje sprawozdanie miao byd sprawozdaniem, jakiego nawet najstarszym abonentom Neue Freie Presse nie zdarzyo si czytad. Szedem wzdu brzegu wezbranego stawu rybnego. Brzeg przesta byd brzegiem, nogi miaem w glinie, a gow na Parnasie. Tworzyem dla Maurycego Benedikta, ktry czeka na moje sprawozdanie, tworzyem przeciwko arcyksiciu Franciszkowi Ferdynandowi. Wielokrotnemu w. Jerzemu chc dad jednolite rysy, opisad jego modzieoczod, smuk postad i gadk twarz; jego wzrok pozwoli odgadnd, jak daleka bya mu chd zabicia zwierzcia... jednym sowem, wydobd to wszystko, co podkrela rnic midzy rycerzem Jerzym a grubym wsatym, namitnie polujcym panem zamku, Umiechajc si zoliwie postanawiam pisad o ksztatnych figurach gipsowych i adnych oleodrukach, wyobraajcych witego Jerzego. Tym razem szeroka drewniana brama rozarium bya otwarta. Wanie wjeday dwie taczki pene ryb. - Dla rozarium? - spytaem pomocnika ogrodnika. - Tak, nawozimy zawsze resztkami, a przy okazji rwnie zdechymi rybami. Jednak tak drogich i tak wiele na raz jeszczemy nigdy nie mieli Godny nawz, mylaem w duchu, godny nawz pod czarn r: martwe ryby wyrwane godnym ludziom. O tym jednak nie wolno mi powiedzied nawet w Wiedniu. Ale i bez nawozu zakwitnie w moim sprawozdaniu czarna ra, zowrbna rolina wrd wesoych, jasnych kwiatw pokoju i radoci. Wszedem na nasyp. W rodku nasyp zosta przerwany, mog posund si tylko do trzymetrowej wyrwy. U moich stp szaleje wir, jakby pynne szpony chciay pochwycid resztki kamiennej przeszkody, aby j zerwad. Gdy si odwracam i robi panoramiczne notatki, kto ukazuje si po drugiej stronie wyrwy. Arcyksi! - Niesychane! Przecie kazaem panu powiedzied: nie znios, aby co o zamku dostao si do gazet! krzyczy.

Z jego renic byskaj groby, ktre znaj swoje dziaanie. Ale trac sw moc w stosunku do mnie, bo zostaem tu przysany przez kogo wyszego. Ponad przepaci rozbrzmiewa moja odpowied: - Cesarska Wysokoci, o tym, co ma si ukazad w Neue Freie Presse nikt inny nie decyduje... Przy sowie Neue Freie Presse staje si czerwony jak indyk, jego palce zaciskaj si, jakby chciay kogo udusid. - ... nikt inny nie decyduje, tylko pan Maurycy Benedikt. Z tymi sowami odwracam si od spadkobiercy wielkiego paostwa i niezerwan czci zerwanej grobli zmierzam w kierunku bramy.

CZY LITERA ZABIJA?


Krajobraz Smichowa, czyli: miejce si bonie, by w okresie rokoko jego uosobieniem. Panowie ze szlachty czeskiej posiadali tutaj letnie paace i parki, a jeli ktry z nich mia uprzywilejowan przyjacik, kaza jej w ssiedztwie wybudowad wasny paacyk, jak na przykad hrabia Clam piewaczce Duschek. Ta znowu miaa przyjaciela, ktry nazywa si Wolfgang Amadeusz Mozart i ktry komponowa w zacisznym ogrodzie madame Duschek rozmaite andante i allegra. Stworzy wic tutaj uwertur do opery Don Giovanni, w ogrd Bertramka bowiem by odpowiednim miejscem do tworzenia muzyki o rozkoszy i mierci. W tej okolicy kady z panw by mniej lub wicej Don Juanem, ktrego kochaa donna Elvira i ktremu jaka donna Anna sposobia zemst, a wrd smichowskich Zerlinek dod byo takich, ktre toleroway chtnie umizgi wytwornych panw. Ze wzgrka ogrodu kompozytor spoglda na cmentarz Malwazinka. By to wprawdzie pogodny, rokokowy cmentarz, ale niemniej cmentarz. Jeden z nagrobkw by na pewno powicony komturowi, ktry zosta zasztyletowany przez uwodziciela swej crki i teraz myli o tym, aby w kamiennej szacie ukazad si mordercy w czasie uczty. Ju w pierwszej poowie dziewitnastego wieku zanik zalotny charakter okolicy i gdy teraz tumaczy kto sowo Smichow jako miejce si bonie, byo to tylko artem. W letnich paacykach skooczya si zabawa, bo dochodzio nieustanne dudnienie, ktre byo groniejsze od zbliajcego si kroku kamiennego gocia. By to krok nowego czasu. Nawet jaki Mozart nie mgby ju przenosid czystych anielskich tonw z bkitnego nieba na papier nutowy. Fabryczne kominy wyrzucay w to niebo gste kby dymu, a ostre syreny rozryway harmoni sfer. miejce si bonie stao si okrgiem przemysowym. Wkrtce po wielkich powstaniach tkaczy w Lyonie i na lsku, ktre zwrciy si przeciwko warunkom pracy chaupniczej, wybuch w Smichowie, pierwszy strajk robotnikw fabrycznych z powodu ustawienia na kontynencie europejskim automatu drukujcego desenie na perkalikach. Ten rozwj toczy si dalej; Smichow sta si i pozosta radykalnym okrgiem wyborczym i dlatego wybudowano tu obok czynszowych domw due koszary wojskowe, midzy innymi te, w ktrych czyniem zadod mojej powinnoci wojskowej wraz z karami aresztu. Na gruncie trzech szlacheckich parkw wyrosa fabryka wagonw, na innym browar, fabryki metalowe i wkiennicze. Paac hrabiw Clam zamieniony zosta na lokal taneczny, przy czym krzewy w ogrodzie suyy swemu dawnemu przeznaczeniu. Jedynie paacyk Bertramka uwicony przez Mozarta oraz mistyczny cmentarz rokokowy Malwazinka zostay nietknite i miay nawet swego ogrodnika. Przyjaniem si z jedn z jego crek. Bya ona sprzedawczyni w smichowskim sklepie galanterii, przed ktrym czsto, w porze zamykania go, czekaem, aby j odprowadzid do bramy Bertramki, albo gdy wieczr by zbyt ciemny, przez ogrd Mozarta i jego zaciszne krzewy, po mikkiej trawie - do domu ogrodnika. Moja przyjacika bya skromn dziewczyn. Gdymy gdzie wstpowali, nie pozwalaa pacid za swoj kaw i dugo si bronia, zanim przyja jaki podarunek. Tote musiaa byd jaka powana przyczyna, jeli ktrego dnia przysza do mnie zdenerwowana z prob o sto koron. Kilka dni pniej

wyjania, na co jej byy potrzebne pienidze: na bilet do Francji, aby brat jej mg dostad si do Legii Cudzoziemskiej. - Do Legii Cudzoziemskiej? I ty mu jeszcze pomoga w tym? - Ach, Boe, z Rudolfem byo le i naleao obawiad si czego jeszcze gorszego. Dosta si bowiem pod wpyw niejakiego Litery, byego kolegi sportowego, i ulega mu niewolniczo. Co noc hulali. Czy to wychodzili z dziewczynami, ktre sobie wytrzasnli w letnim teatrzyku Arena, czy te upijali si pod Krlem Ottokarem, czy wreszcie grali w karty w knajpach flisakw na przystani - nigdy nie wracali do domu przed nastaniem witu . Moja przyjacika ju od dawna martwia si z tego powodu; nie wiedziaa, skd oni brali na to pienidze, ale dopiero w ostatnich dniach, gdy Rudolf chodzi bardzo nieswj, udao jej si wydostad od niego wyznanie. Dokona wraz ze swym przyjacielem szeregu drobnych kradziey, a teraz ten Litera szykuje mokr robot, to znaczy prawdopodobnie co, przy czym krew moe popynd. Do tego brako jednak Rudolfowi odwagi, ale jeszcze bardziej ba si odmwid Literze. Z obawy, e z bratem jej mogoby stad si co strasznego, pomoga mu wyjechad za granic. Rudolf dosta si do Legii Cudzoziemskiej i napisa ju z Algeru. Mino kilka tygodni od czasu zwierzeo mojej przyjaciki, gdy w Smichowie dokonano mordu. Punktualnie o wp do pierwszej w nocy waciciel restauracji Pod krlem Ottokarem zamierza, jak co noc, zamknd bram od wewntrz po wyjciu swoich pracownikw. Rano znaleziono go w sieni z rozbit czaszk, obok oprnionej rcznej kasetki. A wic mord rabunkowy. Jednake od razu utwierdzio si przekonanie, e dla pozorw zainscenizowano mord rabunkowy, w rzeczywistoci za chodzi o mord polityczny, co wyczuwao si w atmosferze. Socjaldemokraci, po wywalczeniu powszechnego prawa wyborczego, osignli w pierwszych wyborach przytaczajce zwycistwo kosztem wszystkich partii. Wszechpartyjna centrala do zwalczania midzynarodowej socjaldemokracji gotowaa si do natarcia: ostrzegaa przed zagraajcym paostwem, przyszoci, ktre zmusi oszczdnych obywateli do dzielenia swego majtku z kadym ndzarzem. Materia informacyjny o przestpstwach socjaldemokracji wpywa do redakcji, gdzie przekuwano go na artykuy. W caej Austrii zakadano narodowe partie robotnicze i narodowe zwizki zawodowe; szczeglnym powodzeniem cieszyy si zwizki sowiaoskie, poniewa orientacja wiedeoskich wodzw austriackiej socjaldemokracji bya proniemiecka. Przewodniczcym narodowego zwizku zawodowego kelnerw czeskich by przez duszy czas pniejszy waciciel restauracji Pod krlem Ottokarem; nastpnie zosta on przywdc narodowych socjalistw Smichowa. Jako taki pozostawa w ostrej walce z socjaldemokratami i jeszcze tego ranka, gdy znaleziono go zamordowanego na podwrzu swego domu, ukaza si w prasie socjaldemokratycznej gwatowny atak przeciwko niemu. Poza przypuszczeniem, e morderstwo ma podoe polityczne, powstaway jeszcze inne, e jest to akt zemsty osobistej. Gospodarz Krla Ottokara zabiega wanie o uzyskanie rozwodu, by polubid kobiet, ktr znowu inny wielbiciel przeladowa scenami zazdroci i grobami mierci. Policja przesuchaa starych bywalcw, personel i ssiadw Krla Ottokara, dokonaa licznych aresztowao, ale nie znalaza adnego punktu zaczepienia.

W wydziale ledczym rozmawiaem z Inspektorem agentw -ledczych. Binderem, ktry od czasu afery Wasioskiego uwaa mnie za nieomyln wyroczni. - Co pan sdzi o tym wypadku? - zapyta, a ja odpowiedziaem: - W Smichowie ludzie sdz, e to by niejaki Litera. - Kto to jest Litera? - zapyta inspektor Binder. - Ja go nie znam. - Ale przecie pan co wie o nim. - Nic o nim nie wiem. - Czemu ludzie w Smichowie sdz, e to by on? - Tego nie wiem. Naprawd nie wiedziaem, dlaczego ludzie w Smichowie -mieliby tak sdzid. Zapamitaem sobie to nazwisko, poniewa byo niezwyke: Litera. - Sprowadziem paoskiego Liter - powiedzia mi wieczorem inspektor detektyww, Binder. - Mojego Liter? - przestraszyem si. - Jak to mojego Liter? - Przecie pan mi zwrci na niego uwag. - Nie zwracaem na nic paoskiej uwagi - powiedziaem - napomknem tylko w czasie rozmowy, co myl w Smichowie. - Tak, dokadnie tak referowaem to panu radcy policji. Mam pana zapytad, kto panu wymieni to nazwisko. Mruknem co o kobietach, ktre w tramwaju mwiy o morderstwie. - Nie wpado mi na myl oskarad tego czowieka - dodaem. - No, no - uspokaja mnie inspektor Binder - jutro zwolnimy go tak czy owak. Tym razem nie by pan prorokiem. Litera jest nieszkodliwym nicponiem. Nie znalazem przy nim rwnie adnych pienidzy. Poza tym zgadza si jego alibi: gra w karty w pewnej gospodzie nad przystani i pozosta tam do godziny policyjnej. Nigdy nie bywa w Krlu Ottokarze, nie zna w ogle waciciela. - Bywa w Krlu Ottokarze - powiedziaem. Binder zrobi wielkie oczy. - Skd pan o tym wie? Przecie pan mi mwi, e pan nie zna Litery, e pan nic o nim nie wie. - Powtarzam panu raz jeszcze, e na pewno bywa w Krlu Ottokarze. - Hm, hm, bardzo dziwne. W takim razie skonfrontuj go z kelnerami. W istocie kelnerzy go poznali, znali nawet jego nazwisko. Natomiast zgadzao si to, e w noc popenienia mordu gra w karty w gospodzie flisakw. Na krtko przed wp do pierwszej wyszed za swoj potrzeb i pozosta na dworze jakie dziesid minut. Powiadczyli to uczestnicy gry, ktrzy

czekali na niego, jak rwnie gospodarz, ktry zamkn lokal, gdy Litera powrci i uregulowa rachunek. Gdyby Litera by morderc, musiaby w cigu dziesiciu, powiedzmy pitnastu minut, przynied skd narzdzie mordu, przebiec drog liczc dziewidset krokw do Krla Ottokara, czatowad na ofiar, dokonad mordu, siekier i up schowad w bezpiecznym miejscu, zmyd z siebie lady krwi (z ktrymi musia si liczyd przy uderzeniu siekier) i odbyd drog powrotn. Duej nie mgby zostad, aby nie zniweczyd swego alibi i nie wzbudzid podejrzeo kompanw do gry i kieliszka. Nie, Litera nie by morderc, co do tego prasa bya zgodna. Tylko mnie to nie mogo wyjd z gowy, e ten, ktrego niemal przypadkowo wymieniem, znajdowa si w pobliu miejsca mordu, o krytycznej godzinie przerwa gr w karty i zaprzeczy znajomoci miejsca zbrodni i gospodarza. Swoje sprawozdania nastawiem na dokonanie przestpstwa przez Liter. Inne dzienniki pisay, e prawdziwego sprawcy naley szukad gdzie indziej; tam, gdzie policja szukad nie chce, mianowicie w domu partyjnym socjaldemokracji. Chodzi tu o planowe polityczne morderstwo, nakazane przez triumwirat midzynarodwki socjaldemokratycznej, Wiktora Adlera, Augusta Bebla i Jeana Jaursa. Nie dod, e policja jest bezczynna wobec czerwonych, ale jeszcze aresztuje Bogu ducha winnego czowieka, aby zatrzed lady prawdziwych sprawcw i ich zagranicznych poplecznikw. Oczywicie niemiecka gazeta Bohemia stoi po stronie mordercy czeskiego nacjonalisty i pomaga wadzom zmylid trop, podajc nieistotne dowody o winie niewinnego. - Nie chciabym - rzek do mnie naczelny redaktor marszczc czoo - aby nas podejrzewano, i kryjemy socjaldemokratw. Na taki zarzut reporter moe tylko odpowiedzied wskazujc na swoje poszukiwania. - A jeli wtrciem - Litera okae si naprawd morderc? - A jeli - naladowa mnie - a jeli Litera okae si naprawd morderc, to jeszcze nie znaczy, e musimy pomagad czerwonym. My jestemy bezpartyjnym, ale politycznym organem informacyjnym. Da mi dwie broszury wydane przez Wszechpartyjn central do zwalczania midzynarodowej socjaldemokracji. Wziem te ksieczki jako cenn zdobycz do mojej kryminalistycznej biblioteki. Wiedziaem, co w nich byo. Od czasu bowiem mordu w Smichowie wszystkie gazety przynosiy reminiscencje o napadzie na fabrykanta Merstallingera i bankiera Eiserta, o wznieceniu poaru w nussdorfskich skadach drzewa i o zamordowaniu dwch urzdnikw policji, Hlubka i Bloecha, przez anarchistw Kammerera i Stellmachera. Wypadki te zdarzyy si przeszo dwadziecia lat temu; wydarzyy si w Wiedniu, gdy wadze podjy akcj tpic zapocztkowany ruch robotniczy, na co pewne zbaamucone elementy odpowiedziay aktami terroru. Nie miao to nic wsplnego ze smichowskim mordem. Nastpnego dnia powiedzia mi redaktor naczelny, e on naprawd nie yczy sobie, aby pado na nas podejrzenie, e kryjemy socjalistyczn hoot. Przy tym bardziej marszczy czoo ni wczoraj, gdy zagranica cytowaa wycznie pras konkurencyjn w sprawozdaniach o socjalistycznym morderstwie w Pradze.

Na trzeci dzieo powtrzy mi, e pod adnym pozorem nie chce byd podejrzany o obron czerwonych mordercw. Mwi mi to ju trzy razy i nie powie po raz czwarty. Wszdzie pisze si o socjalistycznych mordercach artykuy wstpne, tylko on z mojego powodu nie moe tego poruszyd. - Nie mam wcale odwagi pjd do Niemieckiego Kasyna - powiedzia - traktuj mnie tam jak wsplnika socjaw. - Przy tych sowach ukazay si na jego czole gbsze jeszcze zmarszczki ni wczoraj, nie mwic ju o przedwczorajszych. Socjaldemokratyczna Volksrecht prowadzia rozpaczliw kampani, aby oczycid parti z zarzutu skrytobjstwa, i opieraa si przy tym na moich sprawozdaniach. Prasa narodowo-socjalistyczna ocenia to znw jako dowd wsppracy midzy socjaldemokracj a niemieckim mieszczaostwem. Sowa mego marszczcego czoo redaktora naczelnego byy nagan, nagan coraz ostrzejsz, ale nie przyjem ich jako wyrany rozkaz. I oto pozyskano matk Litery w celu wniesienia przeciwko Bohemii skargi o potwarz. Znakomity adwokat podj si wystpienia w jego imieniu i proces mgby nas drogo kosztowad. Redaktor naczelny nie marszczy wicej czoa i niczego ju sobie nie yczy. Powiedzia tylko: Pomwimy ze sob pierwszego. - Bya to forma wypowiedzenia - w pierwszym dniu miesica zawiadamiano o zwolnieniach. - Zabraniam panu napisad chodby jedno sowo o mordzie smichowskim - doda redaktor naczelny. Jeli uzyska pan co wanego w tej sprawie, zamelduje pan innemu koledze, ktry to napisze. Miaem wic, jak przypadkowy reporter z ulicy, pozwolid innemu, aby pisa moje sprawozdania. To byo jeszcze bardziej obraliwe ni zwolnienie. Tym razem obie giedy wiadomoci byy zgodne w swych, pogldach: mord polityczny. Jedynie ja byem innego zdania. Wieczorem tego dnia, w ktrym redaktor naczelny oznajmi mi o zwolnieniu i zabroni pisania, papa Vejvara powiedzia do mnie: - Postanowilimy warunkowo wykluczyd pana z giedy. Jeli pan oskary Liter jeszcze jednym sowem, to moe si pan tu wicej nie pokazywad. Inni reporterzy odoyli owki na znak, e owiadczenie papy Vejvary jest oficjalne. Po chwili zwrci si do mnie pobony pan Wojciech Betzek: - Tak jest, napisano: Litera zabija. Ale zabija pana! - I ostrzeg mnie wersetem biblijnym: - Mamy suyd pod nowym znakiem ducha, a nie w starym duchu litery. Kolega Wacaw Vilde, ktry zawsze, gdy dokonano morderstwa, odmadza si nie do poznania, powiedzia do mnie: - Jeeli chce pan zostad przy reporterce, niech pan sobie zapamita, e nie ma nic gorszego, jak trzymad si kurczowo jakiej ide fixe. Zapdzi si pan w lepy zauek. Dzi w nocy o wp do pierwszej przemierzyem drog od gospody flisakw do Krla Ottokara. Szedem bardzo szybko, i wie pan, ile czasu zaja mi droga w jedn stron? Osiem minut. - Ale Litera jest sportowcem, szybkobiegaczem - odparem. Kolega Wacaw Vilde umiechn si z wyszoci:

- Tote poszedem noc, chciaem stwierdzid, czy mgby kto biec o tej porze, nie zwracajc na siebie niczyjej uwagi, jak... jak... -... jak amoniak - pomg mu porucznik Bacula majc na myli amoka. - Na ulicy Mozarta s trzy gospody - cign dalej kolega Wacaw Vilde - zamykaj je o wp do pierwszej; co najmniej okoo dwunastu osb wyszo stamtd. Przed hotelem Don Juan stay cztery pary miosne. Poza tym spotkaem 12 przechodniw. Czy wyobraa pan sobie, e ktokolwiek mgby niespostrzeenie przebiec, Jak jak.. ... amoniak - zakooczy porucznik Bacula wywody kolegi Wacawa Vildego. Zanim zdoaem odpowiedzied, wszed pewien smichowski obywatel. Jego przyjaciele nakonili go, by tu przyszed; jest mianowicie staym bywalcem Krla Ottokara i chciaby podzielid si pewnymi sensacyjnymi spostrzeeniami. Te sensacyjne spostrzeenia polegay na tym, e kilka dni temu trzej mczyni w kapeluszach o szerokich rondach i prowokacyjnych krawatach pokazywali sobie w Krlu Ottokarze czerwono oprawione broszury. Byy to broszury zagraniczne! Tak jest, zagraniczne! Tych trzech tak dziwnie obserwowao gospodarza, e jemu, smichowskiemu obywatelowi, wydao si to bardzo podejrzane, ale to bardzo. Gdy odszed, wszyscy koledzy opracowywali jego spostrzeenia. Tylko ja jeden siedziaem z zaoonymi rkami - pisanie zostao mi zabronione przez naczelnego redaktora. - Dlaczego pan o tym nie pisze? - krzycza papa Vejvara. - To, co nie odpowiada paoskiej oszczerczej kampanii, po prostu pan przemilcza! Szorstki baron, Wuk von Rosenberg, nabra mnie krtko przedtem na poyczk pienin w wysokoci trzech szklanek wdki, aby mi pokazad, e osobicie nie przesta mnie cenid, pomimo i zostaem ukarany. A teraz zaatakowa mnie znienacka: - Tych wszystkich socjalistycznych godomorw trzeba, za nogi powiesid, a pana obok nich. Pobony pan Wojciech Betzek, przytakujc gow, doda do tego surowego wymiaru kary swoje placet i uzupeni je wersetem z biblii. - Tako wic to, co z natury jest napletkiem, bdzie ciebie sdzio, ktry jeste wrd liter i obrzezania. Tak to wygldao. Byem sub littera, niech diabli porw liter! Gdy opuszczaem pokj giedy, wszyscy odpowiedzieli na mj ukon, co nie leao w zwyczaju. To byo poegnanie. Aby si rozerwad i zapomnied o morderstwie, poszedem do Smichowa po moj przyjacik. Ale myli nie day si odpdzid i w koocu nie odwiedziem jej. Cigno mnie na miejsce mordu. Czego tam szukaem? Nie byo nic do zbadania, a gdyby .nawet - dla kogo miaem to robid? Wszystko bybym uwaa za moliwe, tylko nie zwolnienie. Gdy wstpiem do redakcji, Bohemia bya monitorem Praskiego Niemieckiego Kasyna i Niemieckiej Rady Ludowej w Czechach; abonowana wskutek osiemdziesicioletniej tradycji, bya grobem rodzinnym. Od tego czasu z powodu staroci lub mierci ubyo kilku wsppracownikw redakcji. Zacietrzewiony doktor Dykschy zamieni si miejscem z berlioskim pisarzem Pawem Wieglerem, ktry unowoczeni nasze pismo. Pewien mody prawnik

stworzy dzia handlu i przemysu, ktry przysporzy nam mas nowych czytelnikw i ogoszeo. Bohemia staa si przodujc gazet Czech i - musz to chtnie czy niechtnie powiedzied - ja zapocztkowaem ten rozwj; cay, niewykrawany z zagranicznych gazet materia pochodzi ode mnie. A jak byo na giedzie? Zastpiem wielkiego Melzera, dostarczyem moim kolegom tysicy patnych wierszy i zwycistw nad odwiecznym wrogiem u Chodiery. Teraz wyrzucono mnie ni z tego, ni z owego. Bo w sprawie kryminalnej poszedem po faszywym tropie. Po kadym przestpstwie, zanim sprawa si wyjani, aresztuje si niezliczon ilod osb i o kadym z zatrzymanych prasa gromadzi tyle obciajcego materiau, ile zdoa uzyskad. Nigdy jeszcze nie prowadzio to do zwolnienia reportera albo do wykluczenia go z giedy. Dobrze, mord w Krlu Ottokarze moe byd mordem politycznym. Czy dlatego jestem zobowizany trzymad z narodowymi socjalistami przeciwko socjalistom midzynarodowym? Gdybym by czyn ten przypisa jednej z partii, mogoby to byd podstaw do ukarania mnie. W kadym razie nie moe byd do tego podstaw okolicznod, e, powiedzmy, niesusznie uwierzyem w mord rabunkowy. Rozmylajc nad tym ujrzaem siebie przed restauracj Pod krlem Ottokarem, ktrej brama, od czasu krwawej zbrodni, bya zamknita. Pomys kolegi Wacawa Vildego, aby przemierzyd drog od gospody flisakw a do tego miejsca, by dobrym pomysem reporterskim. Wykorzystam go, jakkolwiek nie wolno mi o tym pisad. Szedem liczc kroki. Dziewidset. Dwa razy po dziewidset krokw mg taki sportowiec jak Litera przebyd w czasie krtszym ni szed minut. Pozostay mu cztery minuty na czatowanie w sieni, uderzenie i zamordowanie. Ale narzdzie mordu? To nieprawdopodobne, aby na Liter czeka pomocnik, ktry podaby mu rekwizyty morderstwa i odebra je po fakcie. Kt wemie sobie tylko do samego podania pomocnika, ktry swym wyczekiwaniem moe zwrcid na siebie uwag? Kto mu powierzy zrabowane, ale jeszcze nie przeliczone pienidze? Wiedziaem wprawdzie, e Litera liczy pierwotnie na pomocnika przy tej mokrej robocie, na brata mojej przyjaciki, ktry by mu ulegy; ale ten niewolnik suy obecnie w Afryce, a Litera nie mia nowego przyjaciela, jak to stwierdzia policja poszukujca wspuczestnikw. Kolega Wacaw Vilde mia racj, dzielnica bya zbyt oywiona. A do ulicy Mozarta mona byo biec nie wzbudzajc uwagi, bo w przystani rybakw nie ma w nocy adnego ruchu. Tym wikszy jednak ruch jest na ulicy Mozarta. Moliwe, e z tego powodu Litera nie bieg ulic Mozarta, jakkolwiek stanowia ona bezporedni lini poczenia, lecz nastpn rwnoleg. Ta ulico, imienia Lorenzo da Ponte stanowiaby drog okrn, poniewa ley - liczyem - o trzysta krokw na poudnie. Dwa razy po trzysta krokw biegnie si przez dwie minuty. I tak zostaoby jeszcze Literze dosyd czasu na wykonanie zamiaru. O tym mog opowiedzied koledze Wacawowi Vildemu, jeli go jeszcze kiedy spotkam. Sam chyba ju nie bd wicej pisa, a najmniej o tym wypadku. Ale myl o drodze okrnej nie dawaa mi spokoju. Odkryem, e nastpna ulica rwnolega do ulic Mozarta i Lorenzo da Ponte nie przebiegaa rwnolegle, lecz przecinaa je. Poza tym przeduaa si przez to, e biega ukiem. Jej nazwa nie przypominaa ani kompozytora, ani librecisty Don Giovanniego, nazywaa si zupenie niemuzykalnie: ulica Wglowa. Odpowiednio do tego bya zabudowana osmolonymi domami, ciasna i skpo owietlona. Nie odmierzaem jej dugoci Dla

dziesiciominutowego czasokresu ta nieregularnie wygita ulica nie wchodzia w rachub. Z drugiej strony nie moga si jednak uskarad na zbytni ruch. Jakkolwiek by dopiero wczesny wieczr, nie napotkaem ywej duszy. Pomidzy dwoma domami zauwayem plac pod budow, gsto oszalowany. ciana z desek liczya przeszo dwa metry wysokoci Czy mgby si kto przez ni przedostad? Na to deski s zbyt cienkie, prawdopodobnie zaamayby si. Badaem cian. Czy mnie utrzyma, jeli si na ni wdrapi? Jedna deska porusza si, jest tylko u gry przymocowana, koysze si. Naciskam j - i zaparo mi dech. Wewntrz, tu obok otworu, ley ciemne zawinitko, pod ktrym widoczne jest co jakby kij. Dzwoni do inspektora Bindera i nie potrzebuj dugo czekad, a nadejdzie z dwoma ludmi. To, co podnosz zza ciany z desek, to paszcz, pod nim ley rcznik, chusteczka i siekiera. Do paszcza przyszyty jest worek zamiast kaptura, a u brzegu na dole drugi worek, sigajcy do ziemi, wszystko na wskro przesiknite krwi. Kieszenie s wypenione banknotami, monetami miedzianymi i niklowymi, etonami na jedzenie i piwo. P godziny pniej sprowadzono Liter z jego celi do pokoju radcy policji. - Tak pno wieczorem chce mnie pan zwolnid? - powiada miejc si przy wejciu - mj dozorca zemdleje, gdy ujrzy teraz morderc wracajcego do domu. Gdy jednak radca policji wskazuje na paszcz, z twarzy Litery znika wszelka barwa, dolna warga wysuwa si, Litera zaczyna si chwiad, tak e inspektor Binder musi go podeprzed. - Niech pan przymierzy ten paszcz - powiada radca policji. - Nie trzeba - powiada Litera zachrypym gosem - to mj zimowy paszcz. Spiesz do redakcji z wiadomoci o przyznaniu si Litery. Nie myl wcale o moim jutrzejszym zwyciskim komunikacie, ktrego tytu rozpocznie si od sw: Nasz sprawozdawca wykrywa.. Myl tylko o tym, jak naczelny redaktor zawstydzony bdzie mnie przeprasza. Nic podobnego si nie dzieje. Naczelny redaktor ledwo spoglda znad biurka, gdy mwi mu o moim odkryciu i przyznaniu si Litery. Zarzdza tylko: - Niech pan pisze we wstpie, e my jedni mielimy odwag mwid prawd, wbrew zarzutom, i pozostajemy w zwizku z czerwonymi bandytami.

WNIEBOWSTPIENIE SZUBIENICZNEJ TONI


Zaprawd powiadam wam, e zalotnice i celnicy wprowadz was do krlestwa niebieskiego. Ew. Mateusza

Rzadko kiedy widywaem tak ohydne nocne lokale jak te, ktre rozoyy si wok praskiego rynku warzyw i misa. Nie byy one pomylane jako lokale nocne, ale jako lokale poranne, gdzie dorokarze, chopi i chopki, handlarki ryb i sprzedawczynie kwiatw, pomocnicy rzeniccy i sprzedawcy rynkowi mogli otrzymad o szarym wicie kaw lub zup. Ale te miejsca dla wstajcych wczenie stay si miejscami spotkao dla tych, ktrzy si pno kad spad. Poniewa ich bramy otwieray si akurat o tej godzinie, o ktrej inne lokale wskutek zarzdzeo policyjnych zamykay swoje podwoje, spotykaem tutaj tych wszystkich, ktrzy unikali oa lub unikad go musieli: kelnerw, muzykantw, zecerw, dziennikarzy, prostytutki, pijakw, bezdomnych, alfonsw. A poczciwi chopkowie i rynkowi handlarze zostali zepchnici w kt. Te knajpy tkwiy w domach liczcych wiele setek lat i kada z nich miaa swoj histori. Pod dbowym stoem szynku Pod piekem, gdzie zawsze leeli pijani, lea te w 1378 roku ksi Wacaw Luksemburski, gdy szambelanowie weszli, by mu oznajmid mierd ojca, cesarza niemieckiego Karola IV. Nieprzytomnie pijanego ksicia zanieli na zamek i posadzili na tronie. O najwikszej uczcie urzdzonej Pod Zielon ab opowiadaj dzi jeszcze gospodarz i stall bywalcy, tak jakby w niej uczestniczyli. Ale mino ju trzysta lat od czasu, kiedy kat Mydlarz po przepracowanym dniu przepi tutaj dziesid kop minieoskich srebrnych talarw, zarobionych za masowe cicie czeskiej szlachty. W knajpie Batalion nie ma talerzy, tylko wgbienia wyobione w stoach. Do otworw tych wlewa si zup przy pomocy wa. Blaszane yki s przymocowane do stou aocuchami, aby god nie mg ich zabrad ze sob. Tutaj przebywa stale doktor Unger, docent uniwersytetu, wykadajcy prawo paostwowe, pose parlamentu krajowego, od chwili gdy si dowiedzia, e jego ona urzdza orgie z jego kolegami. Zanim zapi si wiadomie na mierd, zapisa swj majtek dziewiddziesiciu staym bywalcom Batalionu. Za to kady z nich - tak opiewa testament - mia wzid udzia w jego pogrzebie trzymajc w garci flach wdki owsianej i po drodze pid za zbawienie jego duszy, piewajc przy tym jego ulubion pieo: Mino, wszystko mino, mino szczcie mego ycia... Za karawanem sza wdowa w czarnym welonie, pierwszy marszaek krajowy Czech w pierogu, fraku haftowanym zotem i przy szpadzie, rektor i dziekani uniwersytetu w togach i zotych aocuchach, a pedle w purpurowych ornatach nieli bera fakultetw. Wok nich i midzy nimi toczy si obszarpany, pijcy, wyjcy chr spadkobiercw. Po kilku krokach wdowa ze wstydu zasaba. Nad grobem rektor usiowa wygosid przemwienie, ktremu towarzyszyo melodramatyczne wycie chru: Mino, mino... Jego magnificencja nie mg dokooczyd przemwienia; jeden z dziekanw zemdla i zosta wyniesiony, inni gocie aobni uciekli w panicznym strachu, podczas gdy batalionowe bractwo zawadno miejscem i paczc ciskao do grobu zmaremu kompanowi oprnione butelki po wdce.

Siostrzanym lokalem Batalionu bya Mimoza. Skromna nazwa sigaa lat 1815-1848, ale dla goci stanowia ona nazw obc, ktrej nie mogli zapamitad i dlatego nazywali lokal Fimoza. Wiksze ni gospoda byo podwrze, na ktrym stay stosy pustych skrzynek. Byy one wasnoci skadu towarw lnianych Brumlicka, mieszczcego si w tym samym domu, noc jednake gospodarz Mimozy odnajmowa je parom miosnym. Kelner Honza Luft, atleta, napawajcy lkiem, by lubiany z powodu swej zrcznoci przy wyjmowaniu drzazg. W Mimozie byem wiadkiem wielu niebezpiecznych stard, a wszystkie zostay przez Honz Lufta zaagodzone, nim doszo do rozlewu krwi. Raz tylko widziaem, jak jego interwencja skooczya si aonie Zdarzyo si to, gdy dwie weteranki prostytucji rzuciy si na siebie. Jedna jkaa si, a druga kla w argonie zodziejskim, z ktrego tyle mogem zrozumied, e chodzio o gocia, ktrego jkajca si chciaa odebrad klncej. Nagle jkaa zacza ryczed; - Szubieniczna Toni! Szubieniczna Toni! Sprowadza si j, zanim kogo powiesz! - Wtedy ta, ktr nazwaa Szubieniczna Toni, skoczya ku niej, rzucia j na ziemi i drwic z wszelkich wysikw rozdzielenia ich przez olbrzyma Honz Lufta, bia tak dugo przeraliwie krzyczc przeciwniczk, a ta zamilka i leaa bez ycia. W tym momencie zjawia si policja i zaaresztowaa Szubieniczn Toni. Opis tego kobiecego pojedynku, ktry usiowaem skrelid jako naoczny wiadek, nie uda si, bo nie wiedziaem, co miaa oznaczad aluzja, ktra wywoaa gniew wyadowany w rkoczynie. Postanowiem przy okazji zapytad o to partnerki. Jednak adna z nich nie zjawia si wicej w Mimozie. Moe w wyniku bjki jedna zostaa skazana, a druga umara albo obydwom zabroniono bywania w lokalu. Inna z rynkowych spelunek nazywaa si Cafe Melantrich. Tutaj rwnie siedziay przy stoach postacie, ktre nie rniy si w niczym od staych bywalcw Batalionu lub Mimozy. Stanowiy one jednake elit w porwnaniu z tymi, ktrzy cisnli si w korytarzu: byli to awanturnicy, epileptycy albo trdowaci. Tym pan Izydor Natscheradetz, zwany Mungo, wzbrania wstpu do wntrza swego lokalu. Musieli jed stojc i zazdronie tworzyd szpaler dla uprzywilejowanych, ktrzy nie zatrzymywani mogli wychodzid i wchodzid do wntrza wityni. W tym szpalerze spostrzegem ktrego dnia obie zapaniczki z Mimozy. Podszedem do Szubienicznej Toni; nasza rozmowa zacza si od pytania, czy zafunduj jej jedn wdk. Zafundowaem nie tylko jej, lecz rwnie tej jkajcej si, a nawet jej drugiej ssiadce, ktr nazyway Dygajc Fryd. We czworo przepijalimy do siebie i bylimy prawie przyjacimi. Gdy jednak wyjechaem z pytaniem, dlaczego Szubieniczna Toni wwczas tak si uniosa, umilka zniechcona. Na prno przekonywaa j i ta jkajca si, i Dygajca Fryda - jedna wymylajc, a druga obudnie - aby mi udzielia odpowiedzi. Mungo Natscheradetz, przechodzi od czasu do czasu obok nas z podejrzliw min. Obawia si widocznie, e wywiad z jego najgorszymi klientkami nie zrobi reklamy jego lokalowi. Dopiero po trzeciej kolejce Szubieniczna Toni owiadczya gotowod zdradzenia mi, na czym polega jej zwizek z szubienic. Postawia jednak warunek: musz do niej pjd, do jej mieszkania, tam opowie mi o wszystkim dokadnie. Zaleao jej wicej na tej wizycie ni na wdce czy pienidzach. Niech jej gospodyni i wsplokatorki zobacz, e przyjmuje jeszcze goci!

W nieopisanie ndznej komrce przy ulicy Skrzanej przesiedziaem u Szubienicznej Toni wiele nocnych godzin. Z mozoem musiaem wycigad szczegy jej ycia, ale potop sw buchn z niej dopiero wwczas, gdy, e tak powiem, zerwaa si przed wyimaginowanym sdzi w swojej obronie i z mow oskarycielsk przeciwko jakiej polskiej Wandzie, jkajcej si Berty i Dygajcej Frydzie, przeciwko Mungo Natscheradetzowi i policji obyczajowej. Od wyimaginowanego sdziego daa nie tylko zwyciskiego uwolnienia dla siebie, lecz take skazania owych wrogw i przeciwniczek. Jej los czy fantastyczny romantyzm z najbardziej szarym realizmem, by to upadek ze zmylonego raju do ohydnego rynsztoka, a pozostao tylko jedno pragnienie: powrotu do owego raju. W kilka tygodni pniej chciaem znw pomwid z Szubieniczn Toni. Nie znalazem jej jednak ani w korytarzu Cafe Melantrich, ani w jej stchej budzie na ulicy Skrzanej. Tam powiedziano mi, e jest w szpitalu. W szpitalu dowiedziaem si, e umara. Jedzie wic teraz przed wyimaginowanego sdziego, dla ktrego przygotowywaa swoj obron. Wniebowstpienie odbyo si z pewnoci tak, jak to sobie Szubieniczna Toni wyobraaa. Przyjaciele, nie wtpmy w to! Na miejscu, gdzie dusze si zbieraj, gdzie kooczy si przedmiecie wiata, czeka zwyky wz policyjny. A jednak niezupenie zwyky. Jest to wz policyjny, przewocy do nieba, bo kusak zaprzony doo ma biae skrzyda, a i wachmistrz policji, przechadzajcy si tam i z powrotem, jest rwnie uskrzydlony. Nie potrzebuje on dugo czekad na podrnych. Patrzcie, tam ju kto nadchodzi! W nocnej koszuli, w biaej chustce zawizanej wok gowy i podbrdka Dygajca Fryda dyga przed wachmistrzem policji trzymajc w jednej rce wieniec, w drugiej woskow wiec. Najkrtsz drog zmierza do wozu, najkrtsz drog pragnie wejd do raju. - Policjanciku, mj aniele stru - szczebiocze Dygajca Fryda - id prosto do krlestwa niebieskiego. Czcigodny ksidz proboszcz przyrzek mi to przed godzin, gdy mi dal ostatnie namaszczenie. Frydo powiedzia uprzejmie - pjdziesz wprost do krlestwa niebieskiego... Wachmistrz wyjania jej przyjanie, e nikt nie idzie prosto do nieba, wszystkie dusze zostaj najpierw odstawione do czydca. Ta okrna droga nie bardzo przeszkadza Frydzie, przecie ma zapewnienie ksidza, e przyjm j do nieba. Ale czemu wz jeszcze nie odjeda, skoro ona jest ju tutaj? Tak, trzeba czekad do pnocy. - Jestemy dzi ostatnim transportem. Kto umiera do dwudziestej czwartej, jedzie jeszcze z nami w gr. I rzeczywicie nadchodzi jeszcze jeden pasaer, pan Mungo Natscheradetz. Przeprasza, i pozwoli paostwu czekad, jest przekonany, e tylko na niego czekano z odjazdem i da biletu, pierwszej klasy do nieba, bez przesiadania, jeli moliwe wagonem sypialnym. - Ile to kosztuje, panie konduktorze? Jake czsto ju wachmistrz udziela informacji, e nie ma bezporedniej linii do nieba. W odpowiedzi pan Natscheradetz umiecha si z wyszoci: - To pan tak mwi! Pan zdaje si nie wie, kim ja jestem! Czyta swj nekrolog: - W zmarym opakujemy pierwszorzdny charakter w przednim, najwyszym gatunku... Po czym pewien wraenia, ktre ten tekst musia wywoad, chce otworzyd drzwi wozu. Ale wachmistrz powstrzymuje go, a Dygajca Fryda owiadcza z westchnieniem: Musimy uzbroid si w wit cierpliwod.

Mungo Natscheradetz jest ogromnie zdziwiony widokiem Frydy, jowialnie wyciga ku niej rk, ale Dygajca Fryda nie chce tu mied nic wsplnego z wacicielem knajpy o zej reputacji. - Nie znam pana - przedrzenia j Mungo Natscheradetz - a od dwudziestu lat odwiedzaa mj lokal, aby sobie goci wyawiad. Na to Dygajca Fryda wzdraga si, bo jeli wachmistrz to usyszy i zamelduje wyej, moe jej to bardzo zaszkodzid, mimo zapewnienia duchownego. Zjadliwie szepcze Natscheradetzowi, e od dawna ju nie bywa w jego lokalu, od tego mianowicie czasu, gdy jej narzeczony przegra tam wszystkie jej pienidze. Teraz z kolei pan Natscheradetz si przerazi, bo oskarenie o prowadzenie jaskini gry mogoby mu pomimo nekrologu bardzo zaszkodzid. Na szczcie dla obojga wachmistrz nic nie moe usyszed z tej rozmowy, bo z oddali dochodzi piosenka karczemna piewana wrzaskliwym, zachrypym gosem. Czy mona to w ogle nazywad gosem? Tak. Obydwoje rwnoczenie, Mungo Natscheradetz i Dygajca Fryda powiadaj, e gos wydaje im si znajomy. I wtedy w wietle ksiyca ukazuje si nasza Szubieniczna Toni. cisza sw pieo dopiero wtedy, gdy spostrzega przed sob znajom sylwetk policyjnego wozu. Jak to pewnie zawsze czynia, prbuje drzwi wozu otworzyd nog. Tu jednak nie wydaje si to waciwym sposobem. Wachmistrz odsuwa j na bok. Szubieniczna Toni nie bierze mu tego za ze. Jest zadowolona, ze si wydostaa ze szpitala, tak e aden policjant nie moe zepsud jej nastroju. Jest tylko zniecierpliwiona, chce do nieba. Wola, e niepotrzebny jej aden bilet, ma roczn kart, nawet kontrolowan co tydzieo przez lekarza policyjnego w czasie wizyty kontrolnej. Przeraona Fryda szepcze panu Natscheradetzowi, e to przecie Szubieniczna Toni. Mwid panu Natscheradetzowi, e to jest Szubieniczna Toni - to naprawd dobre! Pan Natscheradetz nie wpuszcza jej do lokalu, stojc musiaa w korytarzu wypijad kaw. A teraz chce do nieba! Tak, Szubieniczna Toni chce do nieba i to moliwie szybko. - Czy mamy tu czekad, a jakiemu Hotentotowi we Woszech spodoba si wycignd kopyta? - Z takim zachowaniem chce do nieba! - mamrocze Mungo Natscheradetz w brod. Toni to usyszaa. Ofukna go, e nie ma tu nic do rozkazywania, ma milczed, w przeciwnym razie bdzie musiaa stuknd go w orli nos, a usyszy, jak anioy gwid, zanim jeszcze odjedzie Zielon Minn8. Przy tym przypomina sobie, e Zielona Minna, ta reumatyczna skrzynia, bynajmniej nie robi wraenia, jakby chciaa odjedad. - Przecie nie zamierzam otwierad tu interesu - myli gono, nawet bardzo gono. - To nie mj rewir, nie wziabym sobie tak kiepskiego rewiru. Od piddziesiciu dwch lat ciesz si jak dziecko na moje wniebowstpienie, a teraz mam stad w ogonku? No jazda, do jasnej cholery, inaczej si jeszcze co stanie!

Nazwa wozu policyjnego w gwarze zodziei i prostytutek (przyp. tum.).

Dygajca Fryda czyni znak krzya - niech niebo nas chroni - modli si, a wachmistrz podnosi swoj pak gumow. Toni radzi mu dobitnie, aby nie wywija skrzydami. Jej stacj przeznaczenia jest niebo, a ono czeka na ni. - Albo pieko - powiada wachmistrz, za co otrzymuje pochwa od Mungo Natscheradetza: - To bya doskonaa odprawa, po prostu cacko! - Guzik mnie to obchodzi - ryczy Toni - w adnym wypadku nie pozwoli tu marznd swoim pedaom, to nie jest niebiaoski rewir dla niej. - Jeli fura nie ruszy natychmiast, to tak zaprawi siwka, e kooskie jabka polec wam koo uszu, a caa droga mleczna si rozleci! - Takiego sposobu wyraania si jeszcze nie syszaem od czasu, gdy umarem - zapewnia Mungo Natscheradetz. Wachmistrz wcieka si: - Niech pani zamknie buzi - powiada do Toni - bo... Toni zakasuje rkawy, rusza na niego i syczy: - Bo? Bo co? Teraz wybia ju dwunasta! I oto rzeczywicie bije dwunasta i wachmistrz wpada w ton konduktora kolejowego: - Wsiadad, prosz paostwa, nie toczyd si. Mungo Natscheradetz pcha si naprzd, Toni odpycha go na bok. Nie mona mu wzid za ze, e pyta zagniewany: - Czy tu nie ma pierwszej klasy? Czy Ja musz jechad w jednym wozie z t pind? - Z tak osob! - przytakuje mu Dygajca Fryda. - eby mi to kto powiedzia o tym za ycia! Jeszcze nigdy nie jechaam wozem policyjnym. - Naprawd nie? - powiada Toni. - W takim razie moe sobie panna Fryda wynajd takswk, nawet oddzieln dla siebie i dla swego dziewiczego wianuszka, jeli si boi, ze pan Natscheradetz zgniecie go w wozie. - Mungo Natscheradetz nie zwraca na to uwagi - nieufnym wzrokiem lustruje wz: - To si nazywa karoseria? Boj si po prostu, e to si rozleci. - Na co Toni uspokaja go drwico: - Co ci si jeszcze moe stad, ty zdechy psie? Wreszcie pasaerowie zostali zaadowani, bicz trzaska, poruszaj si skrzyda chudego hipogryfa, wiatr wiszcz i wz odjeda z ziemi poprzez gry i doliny chmur w kierunku czydca. Czyciec wyglda jak izba sdowa, ale w tylnej cianie ma dwie dziwne bramy. Jedna, wraz z przylegajc budk wartownika, jest malowana w niebieskie i zote paski, a nad ni migoce wietlna reklama z napisem Niebo. Druga brama jest czarna i czerwona, a nad ni wisi ciemna tablica Pieko. Przed niebiesko-zot budk wartownika drepcz tam i z powrotem dwa anioki z palmami opartymi na ramieniu. Przed drug trzymaj stra dwa ogoniaste diaby z uniesionymi jak. szable brzozowymi rzgami. Ksiyc i gwiazdy wiec blisko, chmury przepywaj przez sal sdow. Z przodu przy stole sdowym zdrzemn si prezes najwyszego trybunau, pan o dugiej brodzie z waty i takim samym owosieniu. Z prawej i lewej strony dwaj asesorzy, niebiaoski i piekielny, udaj piln prac, a poznaj po chrapaniu, e stary pi. Wwczas odsuwaj na stron akta, zapalaj papierosy o tarcz ksiyca i wszczynaj dyskusj o Bogu i wiecie. Jak dugo mowa tylko o Bogu i wiecie, s w swych pogldach niemal zgodni, ale gdy debata dotyka polityki, dochodzi do starcia. Niebiaoski asesor, dobrze uoony pan w monoklu, z wsikami i orderami, skrzeczy wciekle, e to skandal, by z kad dusz, ktra przybiey, wdawano si w dugie rozprawy, zamiast po prostu kooczyd krtko i wzowato. I zawsze, gdy chciaby przejrzed troch prawo rzymskie, musi

wysuchiwad cigych jkw z pieka. Mazgaje! Wszystkich trzeba by pod mur postawid! Natomiast asesor piekielny jest za demokracj, kademu wolno jczed, ile mu si podoba. Gony spr budzi prezesa. Porusza dzwonkiem: - Spokj! Nie znam adnych partii, znam tylko dusze. Zaledwie obaj asesorzy zgasili papierosy i usiedli, ju sychad odgos kopyt kooskich, stuk wozu i wist bicza zwiastujce przybyszw, ktrych znamy. Naszych trzech przyjaci pouczaj, by usiedli na awce, jednak Mungo Natscheradetz pozwala sobie uprzejmie przedstawid si i prosi o zezwolenie na pobyt w niebie; czy nie mona by go wczeniej zaatwid, bo wanie w tej chwili naprawd mu si spieszy. Szepcze prezesowi, e chtnie ponisby jakie koszty... - Co pan sobie myli! - krzyczy na niego asesor niebiaoski w monoklu - pan tu oddycha niebiaoskim powietrzem! Mungo Natscheradetz chce ponowid swoj propozycj, ale prezes kae mu usid i wzywa Dygajc Fryd. Mungo Natscheradetz mruczy Szykana. Prezes wertowa akta Dygajcej Frydy i owiadczy, e jest winna obudy. Zanim przestraszona Fryda moga wskazad na wyrane zapewnienie ksidza, e dostanie si bezporednio do nieba, ju zostaa schwytana przez obu diabelskich stranikw. Wyrywa si, wymyla i grozi nadaremnie. Brutalnie zostaje skierowana ku bramie, z ktrej pomieniem bucha ogieo. Jako nastpny zostaje wezwany pan Natscheradetz, co znw wydaje si niesuszne Szubienicznej Toni. Ju dod dugo, bo piddziesit dwa lata, czeka na ten baagan i nie chce skisnd; o nie, to jej tu nie znaj. Niebiaoskiego asesora, ktry chce j ostro skarcid, nazywa durnym gogusiem. Stranicy diabelscy, trzsc si i wysuwajc jzyki, chc nastraszyd Szubieniczn Toni. Ale ona dostaje ataku miechu: - A was kto tu posia? A won mi std, ale prdko, z waszymi ogonami! Inaczej... - Diaby prdko chowaj swoje ogony i zmykaj do budki straniczej. Prezes mwi agodnie do Szubienicznej Toni: - Nieche si pani nareszcie uspokoi. Wtedy ucisza si nareszcie. O jej! - myli sobie. - Alem si wpakowaa, teraz nici z nieba!. Pytaj Mungo Natscheradetza, co moe przytoczyd na swoj obron. Rany boskie! Na swoj obron! Gdyby wiedzia, e potrzebna mu bdzie obrona, zabraby ze sob swego adwokata.-Wzruszonym gosem odczytuje swj nekrolog: - Gboko zasmuceni zawiadamiamy o zgonie pana Izydora Natscheradetza, szefa dobrze znanej kawiarni Melantrich przy ulicy Melantricha... - Stary bajzel - krzyczy Szubieniczna Toni. - ycz, eby si pani tam dostaa! - odpowiada jej Mungo Natscheradetz i sposobi si do dalszego odczytywania nekrologu, ale przewodniczcy zabiera mu go z rk i wrcza stray diabelskiej, ktra wrzuca go do bramy piekielnej: Papier do specjalnego uytkuj Natscheradetz krzyczy: - Co? Mj nekrolog chcecie zuyd jako papier toaletowy? Czy pan wie, ile to kosztowao? - Moe pan zaraz pjd za nim - orzeka sdzia - pan jest strczycielem. Zanim brama piekielna zatrzaskuje si za Natscheradetzem, sychad, jak wita przyjaci: - Ach i wy te ju tutaj jestecie?

Teraz zostaje wezwana Antonia Havlova, tak nazywa si Szubieniczna Toni. Przynosz jej akta; asesorzy, podwjne warty, nawet wachmistrz maj tyle do dwigania, e a dysz. Przewodniczcy czyta tytuy akt: - Potajemny nierzd, Uszkodzenia ciaa, Zakcenie spokoju, Nieprzyzwoite zachowanie si, Pogwacenie prawa, Zanieczyszczenie publicznych miejsc. Szubieniczna Toni sucha tego wykadu z przeraeniem. - adna historia - mruczy - i tu maj te bazgroy. Jak si okazuje, jest ona trzydzieci dwa razy karana policyjnie i trzy, nie, cztery razy karana sdownie. - Zawsze niewinnie, najwyszy trybunale - zapewnia - zawsze niewinnie, jak yj. Wszyscy wzdrygaj si - Kto yje? - Ach tak, umaram przecie. W zdenerwowaniu zapomina si o tym. Prezes pyta: - Antonia Havlova, czy ma pani jeszcze jedne nazwisko, mam na myli, przezwisko? - Tak - odpowiada podejrzliwie - to ma przecie kada w naszym cechu. - Na dalsze zapytania podaje swoje przezwisko: - Nazywaj mnie Szubieniczna Toni. Prezes odsuwa akta i pyta, czemu j tak nazywaj. Ale tu adnie trafi. To s jej najosobistsze sprawy, tego nie ma w adnym akcie, do tego nie wolno si nikomu wtrcad, o tym nie udzieli adnych wyjanieo. Szykanowad si nie da, tego nawet policja obyczajowa z niej nie wydostaa. Nie powie, nawet gdyby j wrzucono do najgortszego kota piekielnego. Prezes pozwala spokojnie mind potokowi sw i przypomina jej, e histori t opowiadaa czasami i za ycia. A, to bya zupenie inna para kaloszy. Gdy j kto odwiedzi, albo gdy kiedy raz zapaci za trzy szklanki wdki, taka bya taksa, wtedy mg na dodatek usyszed t histori. Ale zmuszad - nie, panie! - No, wdki tu nie mamy, ale eteru jest dosyd. - Na znak prezesa opada z chmur butelka i Szubieniczna Toni wyraa zdumienie, e niebiaoska gromada rwnie pozwala sobie niekiedy na jednego. Przeciwko takiemu podejrzeniu cay skad sdu protestuje z oburzeniem. Toni pociga z butelki tgi yk. - Dobra! Pierwsza klasa! Czy w piekle te to daj? Zamiast odpowiedzi ka jej mwid. - Tak wic, wity trybunale, to jest ju stara historia. To ju bez maa nieprawdziwe. To byo 12 sierpnia 1881 roku. - Dzi mija trzydzieci lat - wtrca prezes i Toni staje si znw nieufna, nawet bardziej ni poprzednio. - Istotnie prawda, co do dnia - trzydzieci lat! No i co z tgo? Czy nie dod si tym mczyam na ziemi? Czy chcecie mi z tej sprawy i tu jeszcze ukrcid sznur? - Nieche pani opowiada spokojnie. - A wic byam wtedy zatrudniona w salonie Koutzkiej na ulicy Patnerzy. - Hm - mruczy prezes - na rogu ulicy Zateckiej, nieprawda? i - No, patrzcie, to pan zna ten lokal? Czy pan take bywa u nas?

Asesorzy i wartownicy chichoc. - Nie potrzebuje si pan wcale tego wstydzid, panie trybunale, to by nobliwy lokal, tylko panowie z najwyszego towarzystwa stanowili nasz sta klientel. Jeli nas pan odwiedza, to przecie moe pan to potwierdzid, panie trybunale. Stranicy na prno usiuj zdawid miech, a prezes gniewnie nakazuje cisz. Szubieniczna Toni opowiada dalej: - A wic byam wtedy u Koutzkiej na ulicy Patnerzy. Byam najpikniejsza ze wszystkich pao. Asesor niebiaoski chrzka. - Lepiej by pan nie pokaszliwa, bo panu monokl wpadnie do tchawicy. Jeli mwi, e byam najpikniejsza ze wszystkich pao, to moe mi pan wierzyd. Dzi jestem stara fldra, c by mi przyszo z przechwalania si? Ale wtedy byam niebiesk Toni z powodu moich oczu i dlatego, e nosiam niebiesk empirow sukni z atasu, aurowe pooczochy i lakierki. Gdy schodziam do salonu, panowie zawsze ju czekali na mnie, a o czwartej nad ranem, nim jeszcze zamykano, ustawiay si przed moim pokojem cae ogonki, a jake. Tak klas byam. Wszystkie panie, pan wie, koleanki, zazdrociy mi. - No, a co byo 12 sierpnia? - Tak, a wic dwunastego sierpnia siedziaymy, wszystkie panie, w kuchni przy posiku i wtedy przyszed inspektor tajnej policji ze stranikiem wiziennym z sdu karnego i szepta z pani Koutzk. Syszaymy, jak si stara denerwuje i jak inspektor mwi, e ma ju dosyd tej bieganiny od jednego domu publicznego do drugiego. Jeli pani Koutzka bdzie mu robid trudnoci, to i on wkrtce zrobi jej trudnoci. Naturalnie, stara nie chciaa z nim zaczynad, no i wtedy przychodzi do nas, a inspektor pyta, czy jedna z pao nie chciaaby pjd do sdu karnego do Ferdynanda Prokupka. Pani Koutzka dodaa, e chtnej da za to ekstra pid guldenw. Naturalnie adna si nie zgosia. - Jedna si zgosia - przerywa jej opowiadanie prezes. - Nie, wysoki, wity trybunale, adna si nie zgosia. Caa Praga wiedziaa przecie, e Prokupek ma byd nazajutrz powieszony, bo zadusi trzy dziewczyny, jedn pod Brandysem, drug niedaleko Kreza, a ostatni zwabi do lasu pod Hodkowicami. Wszystkie trzy udusi, a potem okaleczy zwoki. Obrzydliwy ajdak, tak te wyglda na zdjciu, ktre byo w Ilustrowanym Kurierze, taki gagan z przeart twarz. Na wymioty si zbierao, gdy tylko spojrzed na fotografi - fe! Na szczcie butelka jeszcze si koysze, tak e Szubieniczna Toni moe spukad obrzydzenie i opowiada dalej: - Inspektorowi bya potrzebna ktra z pao, bo Prokupek yczy sobie dziewczyn, a gdy kto ma byd stracony, to jego ostatnie yczenie musi byd spenione. Niebiaoski asesor nie pomija okazji, by pochwalid si znajomoci prawa rzymskiego. Unienie mwi w stron prezesa, .e to jest owo stare scortum scorto. - Co takiego? - pyta. Szubieniczna Toni

- Nic takiego, to z prawa rzymskiego - odpowiada niebiaoski asesor. - Niech pan nie robi takich uwag. U nas to nie obowizuje i adna si nie zgosia. - Ale Toni - mwi prezes - przecie jedna si zgosia. - Nie, wysoki, wity trybunale, ja przecie musz o tym lepiej wiedzied. adna si nie zgosia. Nawet Ludmia nie -chciaa pjd, ani za tysic guldenw, powiedziaa. A przecie bya najbrzydsza spord nas, to pan sobie moe jeszcze przypomina, panie trybunale, jeli pan by naszym gociem. - Spokj u stou sdziowskiego, bardzo prosz! - woa prezes, bo asesorzy znw parskaj miechem. - Poniewa wic adna z naszych pao nie chciaa pjd do Prokupka, pani Koutzka powiedziaa do pani Petrikovej, eby si ubraa i posza do sdu karnego. Pani Petrikova bya u nas tylko posugaczk. Trzy kwartay wczeniej naleaa jeszcze do pao, pan j moe bdzie zna z tego czasu, panie trybunale. Spokj! - Nazywaa si wtedy Olga. Ale pniej zachorowaa, a gdy wrcia ze szpitala, wygldaa tak staro i brzydko, e nie mona jej byo wpucid do salonu. Miaa zapade, plamiste policzki i czerwone oczy, wosy jej wypady i wiecznie bya zachrypnicia. Okropne! Nowy yk z butelki z eterem spawia to wspomnienie. - Pani Koutzka nie chciaa wicej przyjd Olgi, ale poniewa ta wya, e si pozbawi ycia, pozwolono jej spad na kanapce w pokoju lekarza i dawano jej jed. Za to musiaa sprztad i naturalnie nie woano jej ju Olga, tylko pani Petrikova. Poniewa wic adna z nas nie chciaa pjd do Prokupka, ona miaa to zrobid. Wtedy zaamaa rce nad gow i krzykna; ochryple. Raczej rzuci si do Wetawy, powiedziaa i draa jak galareta... Wtedy odezwaam si: Ja id do Prokupka... - No, no! - Tak jest. Poszam wic z inspektorem do sdu karnego. Byam tam wtedy po raz pierwszy. W izbie przyjd byo kilku dozorcw. Tak gupio chichotali: yczym panience przyjemnej zabawy. Nastpnie mnie obmacali dokadnie i szczegowo - czy nie przynosz noa lub sznura dla Prokupka. No, moe rzeczywicie mieli pietra, czy nie zepsuj im tak adnej egzekucji. A jaki mody dozorca powiedzia do mnie ze smutkiem: Taka pikna dziewczyna, czy pani si nie wstydzi? - On myla, e ja to robi dla tych paru guldenw. No i nastpnie zaprowadzili mnie do celi Prokupka. Znaam go ju ze zdjcia w Ilustrowanym Kurierze, zdaje mi si, e ju to panom opowiadaam. Ale by jeszcze okropniejszy ni na fotografii Mia na sobie brudne wizienne szmaty, a na twarzy ostr szczecin i krosty. yknicie z butelki z eterem wiadczy, e odraajce wraenie, ktre wywar morderc, byo gbokie. - Jak go ujrzaam, pomylaam sobie: ebym tak znw bya po tamtej stronie! Ale nie daam tego poznad po sobie. Jak ju raz tu jestem, niech si przynajmniej ucieszy. Ja wiem, co naley do mego zawodu. Powiedziaam do niego: Widziaam paosk podobizn w Ilustrowanym Kurierze, od razu mi si spodobaa, dlatego przyszam. Wtedy powiedzia co zupenie ordynarnego, ebym go... Tu przewodniczcy uwaa za stosowne samemu dokooczyd zdanie:... - ...zostawia w spokoju.

To nie jest jednak autentyczne brzmienie. - O nie - obstaje Szubieniczna Toni - znacznie ordynarniej. Panowie ju rozumiecie, wysoki trybunale, mam nadziej, e nie potrzebuj si nad tym szeroko rozwodzid, to by byo przykre dla mnie. P godziny byam z Prokupkiem, wtedy on powiada do mnie: Teraz moesz odejd. Byam szczliwa, e ju po wszystkim, tak si baam, e mnie jeszcze udusi jak tamte trzy dziewczyny. Ale gdy mu miaam podad rk, zrobio mi si go al. Pomylaam sobie rankiem przyjdzie po niego kat - i wtedy powiedziaam: Chciaabym jeszcze troch zostad. Wtedy znw tak zamrucza jak poprzednio. Ju panowie wiedz... - Pewnie, nie potrzebuje pani tego powtarzad. - Nie, nie, ja tego nie powtarzam, nadmieniam tylko, e znw co nieadnego powiedzia, ale uradowao go to jednak bardzo, e chciaam zostad. No i o drugiej w nocy pobiegam do domu, poszam zaraz do mego pokoju, by pooyd si spad. I tu widz, e mi moje koleanki, te panie, te winie, postawiy na nocnym stoliku szubienic z tektury. Z takiej sprawy nie robi si przecie dowcipw, nieprawda, wysoki trybunale? Porwa mnie taki gniew, e ledwo mogam zasnd. Gdy w poudnie zeszam na niadanie, wszyscy ju czytali w gazecie o egzekucji i zaczli si ze mnie nabijad: Jeste teraz dumna, bo wywyszyli twego ukochanego. - Nie sprowad nam tylko do domu maego Prokupka, bo jeszcze nas wszystkie udusi. Im wicej si gniewaam, tym wicej kpiy ze mnie; wcieka pobiegam do swego pokoju. - Ale pani przecie znw zesza, Toni? - Dopiero wieczorem, gdy przyszli gocie. Gdy wic zeszam do salonu w niebieskiej empirowej sukni, w ktrej mi byo tak do twarzy, pan sobie przecie jeszcze przypomina... - Tak, tak, niech pani opowiada dalej. - ...wtedy te ajdaczki zawoay chrem: Szubieniczna Toni! I pomylcie, co za podod - opowiaday gociom o tym, gdzie byam wczoraj wieczorem. Przecie to nieuczciwa konkurencja, nieprawda, wysoki trybunale? Moi najwierniejsi gocie nie spojrzeli nawet na mnie. I teraz opada Szubieniczna Toni wspomnienie, ktre nie da si spukad eterem ani zami. ka, bo opowiada o jasnowosym Wlym. - O pierwszej przyszed mj blondyn Willy. Ju od trzech kwartaw by moim prawdziwym kochankiem - ja tego gagana, tego ndznika tak strasznie kochaam, ju nigdy nie bd nikogo tak kochaa. Elegancki chopak, by zawsze ubrany pierwsza klasa. Zapewne wysoki trybuna go jeszcze pamita. Siedzia zawsze przy rodkowym stole w tych rkawiczkach i zielono-biaym krawacie. A wic chc si do niego przysid, a on krzyczy na cay lokal: Zanim mnie kat podcignie, ka ciebie zawoad!. Ciaem Toni wstrzsa bl: - I wtedy - i wtedy - poszed do pokoju z t polsk Wand! Z tym bydlciem, ktre zawsze byo tak ordynarne w stosunku do mnie. Tego nie powinien by mi zrobid, tego nie, nie, tego nie! - Niech pani sobie yknie i opowiada dalej.

- Nastpnego dnia uciekam z salonu Koutzkiej. Przyjli mnie w Niebieskiej Klusce. - Niebieska Kluska? - Tego pan nie bdzie zna, to taki may bajzel naprzeciwko zakadu dla niewidomych. Niebiaoski asesor potakuje gow. - Tak, wic zna to pan? Ach, Boe, tego nie mona wcale porwnad z salonem Koutzkiej. Tu ju nie nosiam niebieskiej empirowej sukni ani lakierkw, ani aurowych pooczoch. I wie pan, czego mi najbardziej brakowao? - Gramofonu. Czy pan sobie jeszcze przypomina ten wielki gramofon u Koutzkiej? Tak chtnie taoczyam, gdy gra: Chod, Karolinko, chod, Karolinko, chod, pjdziemy w zieleo w poudnie... Uszczliwiona wspomnieniami wyciga ramiona, zaczyna nucid i poruszad si, nastpnie piewa i taoczy: tam jest cudnie... I trybuna wraz ze stranikami nuci i piewa, i porusza si, nawet chmury koysz si w takt piosenki: Chod, Karolinko, chod, Karolinko, chod, pjdziemy w zieleo w poudnie, tam jest cu... Prezes jest pierwszym, ktry si znw opamituje. Pst! Spokj! - woa. A gdy wszyscy ju zamilkli, dodaje: - Skandal. - Nastpnie mwi do Toni: - Dalej! - Na co ona znw zaczyna penym gosem piewad: - Chod, Karolinko, chod, Karolinko... - Spokj! Czy pani oszalaa? - Ale przecie pan powiedzia dalej, panie trybunale! - Ma pani dalej opowiadad. - Ach tak! Wic na czym to stanlimy? Racja, przy gramofonie. Jak powiedziaam, bardzo mi brakowao gramofonu. Nie, Koutzka i Niebieska Kluska to tak jak dzieo i noc, wysoki trybunale. Byam tam jednak tylko trzy noce. Trzeciej nocy przyszed god, ktry mnie zna z salonu Koutzkiej, i ten bawan zaraz rozbbni ca histori. Panie i tak ju mi zazdrociy, bo miaam najadniejsze ciao i byam nowa. To bya dla nich prawdziwa gratka: Szubieniczna Toni! W takich warunkach trudno pracowad w lokalu, to musicie panowie przyznad! Wtedy znw opuciam Niebiesk Klusk i poszam na ulic. Tak, co mi pozostao innego jak rewir uliczny? Przez trzydzieci lat tak chodziam kadego wieczora, chod zmczona byam jak pies. I dzikowad Bogu, zawsze znalazam sobie kawalera. W tym miejscu niebiaoski asesor nie moe powstrzymad si od szyderczej uwagi: - Nulla dies sine linea.

- A to co znw znaczy? - pyta Toni. - To znaczy: adnego dnia bez poowu. - Tak, to si zgadza. Przez trzydzieci lat ani jednego dnia bez poowu. W koocu jeden klient przyrzek mi futro, abym si moga obracad w eleganckich kawiarniach. Ale tego ju nie doyam. Czy jest si czemu dziwid? Przecie ulica, to jest najstraszniejsze, co byd moe. - Dlaczego? - pyta prezes i daje asesorowi znak, by to zaprotokoowa. - Ile trzeba znosid od policji! A dopiero od wacicielki pokoju! Kadego dnia szykanuje czym nowym, kadej chwili podwysza komorne i na to trzeba pozwalad. Wszystko trzeba sobie samej zaatwid, w jasny dzieo, kiedy powinno si przecie spad. A gdy si idzie co kupid, kapelusz albo bluzk, albo eleganck bielizn - przecie nie mona pokazywad si w flaneli -wtedy oszukuj ci sprzedawcy. Uwaaj, e kad z nas mona oszukad. A skd si ta za opinia bierze? - No skd, jak pani sdzi? - Mog to panu zupenie dokadnie powiedzied, panie trybunale, a tamten pan niech to zapisze: nasze ze imi pochodzi tylko od tych panienek z promenady, od tych ladacznic. To s takie smarkate, ktre si niczego nie uczyy i nic nie umiej, i sdz, e skoro wychodz w nocy, to s ju prostytutkami. Nie chodz na adn kontrol i roznosz choroby. Ale wanie te ajdaczki maj najwiksz klientel. A my musimy godzinami, uganiad si, nim znajdziemy jakiego kawalera. Na deszczu, w chodzie. Nie, ulica jest po prostu straszna. To nie tak jak w salonie, gdzie kademu wszystko podsuwaj i gdzie si jest obsugiwanym z przodu i z tyu. - Czy pani rzeczywicie wydaje si tam wszystko takie pikne? - pyta prezes i notuje sobie. - Ach, dom publiczny to najadniejsze, co moe byd. No, ale to mino. A na ulicy nikt mnie przynajmniej nie zna i to z Szubieniczn Toni ustao. Prezes szuka w aktach i pyta: - Na zawsze ustao? - Nie, nie na zawsze. Ludzie s tacy li. Raz siedzimy w Fimozie, gdzie rano dostawao si najlepsze flaczki. Byam tam z jednym facetem, z ktrym wczyam si ju ca noc i miaam nadziej zarobid na pocztek. W lokalu byo kilka kurewek, ktre jeszcze nie znalazy nikogo. Przy ich stole siedziaa Betty-Jkaa, ktra znaa mnie z Niebieskiej Kluski. To cierwo wiedziao dokadnie, e ju od wielu godzin a z rym typem, a mimo to puszczaa do niego oka No, przecie nie dam sobie sprztnd interesu sprzed nosa. Wywoaam j do klozetu i powiedziaam: Przecie nie moesz tego zrobid! A ona wyjkaa: Ten kakaka-kartoflany chop nie interesuje mnie wcawcawcale. Zaledwie znw usiadymy w lokalu, a to babsko znw zaczyna. Teraz ten frajer rzeczywicie chcia si do niej przylepid, a wtedy zwrciam jej uwag: Jeli si ta komedia natychmiast nie skooczy, dostaniesz po bie nog stoow, a ci zby dwurzdem z tyka wymaszeruj, ty zapaskudzony wychodku! Ledwo jej to powiedziaam, pomylcie tylko, staa si znw ordynarna; iiiiid sobie do swojej klikliklienteli w celi skazaocw, iiiid sobie do swoich mordercw! woa na cay lokal. A gdy inne pytaj, co to ma znaczyd, to bydl ryczy: Czy wy nie wiewie wiecie, e to jest ta Szubieniczn Toni? Sprowadza si j, gdy kto ma byd popopowieszony, aby rozsta si z yciem zaspokojony. Wszyscy si miali, mnie jednak zrobio si zupenie czarno przed, oczyma, taka mnie wciekod ogarna. Skoczyam i rbnam j w mord...

Toni wzywa si coraz bardziej we wciekod, ktra j wtedy opada, i wali w st sdowy, jakby to bya morda Betty-Jkay. Akta zlatuj na podog dalekim ukiem. To nie przeszkadza Toni w opowiadaniu: - ...a tej jkajcej si maciorze posza marmelada z nosa. Potem wziam j pomidzy nogi i grzaam tak, a pogotowie ratunkowe musiao j zabrad. To pan z atwoci... - wskazuje na podog, gdzie le rozrzucone akta... - znajdzie w aktach. Od tego czasu Betty-Jkaa wystrzega si wspomnied chodby sowem o Szubienicznej Toni, nawet wtedy, gdy caymi nocami sprzeczamy si w korytarzu Cafe Melantrich. Ale caa rzecz si rozniosa. W koocu byo mi ju wszystko jedno. Gdy byam dobrze usposobiona i gdy kto mi paci za to trzy szklanki wdki albo przychodzi do mego pokoju, to sysza ode mnie t ca histori, jak to byam w celi Prokupka, wraz z wszystkimi intymnymi szczegami, take o tym, jak mnie... Tu prezes przerywa: - Toni, czy zechce mi pani odpowiedzied na jeszcze jedno pytanie? - Ale z najwiksz przyjemnoci. Z pana to takie poczciwe zwierz. Moe pan spokojnie pytad o to, co pana interesuje. - Antonia Havlova, dlaczego pani wtedy posza do zbrodniarza Prokupka? Toni namyla si. - Waciwie sama nie wiem dlaczego - odpowiada w koocu. Wtedy prezes wstaje i dzwoni. Robi si ciemno, wieci tylko przezroczysty klucz. Przy dwikach muzyki organowej i biciu dzwonw izba sdowa zmienia si w lokal o; okrgych stolikach, przy ktrych siedz dziewczta i gocie. W grze unosz si chmury. Toni w niebieskiej empirowej sukni i biaych pierzastych skrzydach jest znw moda. Zachwycona klaszcze w donie: - Ach, jak wietnie! Znw jestem w salonie Koutzkiej! Wszyscy gocie ciesz si, e znw widz Toni, a bardzo tga, bardzo wydekoltowana i bardzo uszminkowana pani Koutzka czstuje j papierosem. A kto tam jest jeszcze? Jest jasnowosy Willy. Siedzi, jak zwykle, przy rodkowym stoliku w jaskrawotych rkawiczkach i zielono-biaym krawacie i woa: - No, kochanie, dziki Bogu, e znw tu jeste. - Blondyn Willy - szepcze Toni, ktra nie moe pojd tego wszystkiego. Niebiaoski asesor krci pogardliwie nosem i powiada w odpowiednim tonie: - Pan prezes znw uczyni zadod swojej zasadzie: kademu czowiekowi jego krlestwo niebieskie. Upodobaniom tej osoby uczyni pan w kadym razie a nadto zadod. Prezes puszcza mimo uszu ironi; - Jest pan tego rzeczywicie pewien, panie asesorze? - pyta. - No, bez wtpienia - odpowiada asesor - pan prezes jest po prostu nieomylny. Ale prezes chce z ust Toni, usyszed, czy jest teraz szczliwa. - Taka szczliwa! - umie jedynie odpowiedzied.

- A czy masz jeszcze jakie yczenie, Toni? - Ach tak, pragnabym bardzo usyszed znw gramofon. Na to prezes daje znak. Gramofon zaczyna grad piosenk: Chod, Karolinko! Niebieska Toni sucha zachwycona. Nastpnie rzuca papierosa, chwyta blondyna Willy'ego i taoczy z nim. Jest w niebie.

USIOWANIE MORDERSTWA I MORD DOKONANY NA MOIM STRYJU


Notatka prasowa o kradziey z wamaniem do sklepu jubilerskiego pana Rummla wywara na mnie w dzieciostwie wielkie wraenie. Wymieniaa ona nazwisko komisarza, ktry ustali na podstawie nieortograficznie napisanego sowa obwd tosamod aresztowanego przestpcy. Nazwisko Olitsch nie pojawio si wwczas w gazetach przypadkowo. Olitsch lubi dobr reklam, a nienawidzi zej. Da mi to poznad zaraz pierwszego dnia mojej reporterki policyjnej. Tego dnia zoyem pierwsz wizyt szefowi policji kryminalnej, ktrego to stopnia dosuy si tymczasem w bohater moich chopicych lat. Olitsch by starym czowiekiem. Nigdy nie przypuszczaem, e by tak niskiego wzrostu. Nie wiedziaem rwnie, e by krtkowzroczny i nosi okulary w zotej oprawie. Jego urzdowy gabinet, w ktrym bada tajemnice podziemia, nie przedstawia nic szczeglnego, nic kryminalnego, nic tajemniczego - byo to biuro jak wszystkie inne. Tylko za lustrem tkwia zoona poka stronica gazety, ku ktrej spozieraem ciekawie. Stary Olitsch zauway moje spojrzenie, wyj pluskiewk, ktr gazeta bya przymocowana, i poda mi pok stronic. Bya to stronica socjaldemokratycznego pisma Volksrecht, a pochodzia z czasw zamordowania jubilerki Gollerstepper, afery znanej mi z pieni lepego Metodego i opowiadao pobonego pana Wojciecha Betzka. Caymi tygodniami na prno szukano ladw sprawcw i tygodniami zarzucano policji kryminalnej nieudolnod. Ju mwiono o tym, e Olitsch zostanie przeniesiony w stan spoczynku, gdy nagle zosta zrehabilitowany wskutek wspaniaego wyczynu w innym wypadku kryminalnym. Do kantoru wymiany Edwarda Kischa na ulicy Poricanskiej przyszli pewnego pitku, o wieczornej godzinie, dwaj mczyni i kazali sobie pokazad stare srebrne monety, bite przez hr. Schlicka, tak zwane Joachimsthaler. Czescy protoplaci wszelkich talarw i dolarw stanowili specjalnod mego stryja Edwarda. W czasie gdy ukada na ladzie kilka monet, obaj mczyni skoczyli przez lad, jeden podnis siekier, by opucid j na gow waciciela kantoru wymiany i - w tej samej chwili wyonio si z ukrycia kilku detektyww z wzniesionymi rewolwerami, ktrzy ujli owych mczyzn. Kilka dni wczeniej dowiedzia si mianowicie Olitsch, dziki ujciu dugo poszukiwanego przestpcy, e jego wsplnicy zamierzaj obrabowad kantor wymiany, i to wanie w pitek, tj. w dniu, w ktrym mj stryj zwyk by wczeniej zamykad sklep. Wskutek tego Olitsch wyda zarzdzenie, a jego ludzie przystpili do akcji umylnie dopiero w momencie krytycznym, aby ujd rabusiw in flagranti. Tak napisano w sprawozdaniu policyjnym. Przez dugie dni miasto podziwiao genialne posunicie Olitscha. Jedynie socjaldemokratyczny VoIksrecht nie by zadowolony. Pocignicie byo wprawdzie genialne, ale w innym sensie, anieli to podano publicznoci. Rzekomi mordercy s kreaturami Olitscha, a on bdzie ju dba o to, aby ich zwolniono. Olitsch zaaranowa t scen jedynie dla odwrcenia uwagi publicznej od niewyjanionego mordu dokonanego na pani Gollerstepper. Jest to tak sam prawd - kooczy si artyku - jak to. e panu Olitsch nie zatknie tego artykuu u siebie za lustrem!

Oddaem gazet szefowi policji kryminalnej, ktry wci jeszcze trzyma pluskiewk w rce. - Widzi pan, zegane do ostatniego sowa! I z tymi. sowami znw skrupulatnie woy artyku za lustro. *** W cztery lata po moim zainstalowaniu si w urzdzie reporterskim dwaj mczyni wstpili znw do kantoru wymiany Edwarda Kischa. Tym razem adna opozycyjna gazeta nie moga, niestety, wyrazid powtpiewania, czy byli to mordercy, tym razem bowiem nie byli tam ukryci adni urzdnicy policji gotowi bronid i aresztowad. Wuj mj zosta naprawd zamordowany, sklep ograbiony, a sprawcy zniknli z wielkim upem. Wrd reporterw, ktrzy po wykryciu morderstwa znaleli si na miejscu przestpstwa, brako mnie. Owego wieczoru w pitek poszedem do miejskiego przytuku, aby napisad o nim artyku do niedzielnego numeru. Cienkimi strumykami cieka wrzeniowy deszcz na tych, ktrzy bez paszcza i zelwek dreli przed zamknitym schroniskiem. Wreszcie drzwi domu uchyliy si wpuszczajc na razie tylko tych, ktrzy posiadali ksik pracy. Po godzinie wesza druga grupa - ta z dowodami przynalenoci. Kto nie mia ani karty pracy, ani dowodu przynalenoci musia czekad na deszczu jeszcze duej, nie majc nawet pewnoci, czy go przyjm. Ale ostatecznie i nad tymi rozcignito akt aski, o ile poszukiwanie wszy dao wynik negatywny. Mielimy dach nad gow, dostalimy po talerzu ciepej zupy, ktr naleao uwaad bardziej za ciep anieli za zup. Siedzielimy w sypialni na pryczach, na kach polowych, gralimy w karty albo gawdzilimy, a rozleg si sygna do snu. Wszystkie pomienie gazowe zmalay jednoczenie do rozmiaru orzeszka laskowego, jakby zduszone oddechem niewidzialnej istoty. Wlelimy pod ciemnoszare koce. Niektrzy od razu zaczli chrapad. Nagle rozleg si okrzyk: Obawa! Wszed inspektor policji z dwoma policjantami; na ich czed orzeszki rozwiny .si jak pod tchnieniem niewidzialnej istoty i zabysy przyjmujc ksztat wachlarza. Drgajce pomienie gazu odbijaj si w paszczach z mokrej czarnej ceraty. Paszcze te poszerzaj postacie trzech policjantw. - Wszyscy wstad! Pokazad papiery! Kady staje w nogach swego ka z dowodem w rce. Kooce wsw inspektora poruszaj si, jakby to one czytay i odwracay kartki ksieczek pracy. W dowodach przynalenoci niewiele jest do odczytywania i nic do odwracania. Ale przy badaniu kadego kto tylko posiada kart przynalenoci, wsy nie pozostaj w spokoju nad grn warg. - Pokazad rce! - warczy ws i jego kooce zdaj si wyraad nagan dla ogldanych doni. Szed surowo patrzcych oczu bada nocn bielizn, jakby pa bielinie nalecej do przytuku mona byo odnaled lady wykroczenia popenionego poza obrbem jego murw. Ja, nowicjusz, sdziem, e prawdopodobnie tak jest zawsze, kadego wieczoru; ledwo bezdomni znajd si w przytuku, poo si i chc przymknd oczy, przychodzi policja i czyni poszukiwania. Postanowiem w mym artykule napitnowad te conocne obawy i bezsensownod badania bielizny.

Nie przeczuwaem, e zupenie Inny materia bdzie czeka opracowania, nie przeczuwaem, e przed paroma godzinami w pobliu przytuku popeniono mord rabunkowy, a policja tutaj szuka sprawcw. Od ka do ka, od ksieczki pracy do ksieczki pracy, od dowodu przynalenoci do dowodu przynalenoci, od pary rk do pary rk kroczy inspektor; wreszcie zblia si do mnie. - Wasze papiery? - Nie mam adnych. - adnych? Kooce jego wsw wyraaj silniejsze podejrzenia ni wobec innych przytukiewiczw. Bez wtpienia tamci s mu znani od dawna, pewnie czsto dal si im we znaki swym urzdowym postpowaniem. Gdziekolwiek kryj si badani, tam dociera wadza, aby ich od nowa badad. Tu w sali sypialnej jest niejeden starzec, weteran przemysowej armii rezerwowej i niejeden kaleka, inwalida teje armii. Gd, alkohol i bezdomnod dokonay na wikszoci swego dziea. Niektrzy wygldaj jak nieboszczyki, ktre nie maj pienidzy, aby si dad pochowad. Policja, polujca w przytuku na grubego zwierza, niewiele upoluje, nie znajdzie tu adnego faszerza weksli, adnego zodzieja hotelowego, adnego defraudanta, adnego kasiarza i - nawet jeli bd si za nim uganiali adnego mordercy. Nie, adnemu z przebywajcych tutaj nie mona przypisad takiej zbrodni. A wic ju. raczej mnie. - Nazwisko? - Kisch. Inspektor zatacza si, cofa o krok, ale jego wsy nie cofaj si tym razem, stoj sztywne i drtwe. Dwaj policjanci czyni gest pochwycenia mnie. - Jak si nazywa... kiedy..? - Inspektor zaczyna kilka pytao, jednak ich nie kooczy. - Niech pan zejdzie na d. Policjant z prawej, policjant z lewej, za nami inspektor, tak przechodzimy przez dug sal sypialn. - Ale go maj - sysz, zanim drzwi zamkny si za nami. W kancelarii podaj, kim jestem i dlaczego tu jestem. Mwi to z umiechem. Nie wywouj jednak umiechu wzajemnego, podkrcone do gry wsy wadzy pozostaj niewzruszone. - Dlaczego pozwoli si pan zapisad jako pomocnik handlowy? - Bo nie chciaem powiedzied, e jestem dziennikarzem. - Hm. Czemu pan poda, e jest z Liberca, skoro jest paru z Pragi? - Bo spytano by mnie, czemu nie pi w domu. Powoli, podkrelajc kade sowo i obserwujc wraenie na. mojej twarzy, stawia pytanie, umieszczajc na jego koocu decydujce nazwisko;

- Czy jest pan spokrewniony z panem Edwardem Kischem? Myl sobie: prawdopodobnie inspektor zna mego stryja Edwarda, ktrego sklep mieci si przecie w tym samym obwodzie, i gdy mu powiem, e jestem bratankiem solidnego Edwarda Kischa, podejrzliwod jego od razu zniknie. - A kiedy widzia pan po raz ostatni swego stryja? - Wczoraj albo przedwczoraj. - Gdzie? - W jego sklepie na ulicy Poricanskiej. Ws inspektora skrca si jak w gotowy do skoku: - Co pan tam robi? Teraz przesuchanie staje si nieprzyjemne, - Panie inspektorze - powiadam - wszyscy panowie w dyrekcji policji znaj mnie, moe si pan poinformowad. Podchodzi do telefonu i czy si z policj kryminaln. Potrzsam gow, bo o tej porze nikt si tam nie moe zgosid - o smej wieczorem suba si skooczya. Tylko w biura prezydium urzdnik peni nocn sub, inspektor musiaby si zatem poczyd z biurem prezydium. Zadziwiajce - Inspektor otrzymuje poczenie. Rozmawia, z komisarzem, zgasza meldunek: - Tu miejski przytuek... Czowiek bez papierw... Podaje si za dziennikarza Kischa. -Jak?... Prosz?.!. Tak jest, Egon Erwin, powiada... Pauza. Ws zdradza zdziwione zniechcenie. - Tak jest, panie komisarzu, stoi obok mnie. - I zwracajc si do mnie: - Prosz podejd do telefonu - Ja: - Halo - ach pan komisarz Wanasek, tak pno jeszcze na subie? Czy co si wydarzyo? Jaka szkoda, e nie mog tam przybyd. W sali sypialnej, do ktrej wrciem, pomyki gazu zmalay znw do rozmiarw orzeszka. Mordercw mego wuja nie znaleziono, jakkolwiek miejsce przestpstwa zachowao sporo ladw. Do wszystkich wadz policyjnych w kraju i poza krajem wysano fotosy odciskw palcw. Berlin zatelegrafowa w odpowiedzi: Odciski nale do wamywacza Rudolfa Hausera z Innsbrucku. ledztwo wyjanio, e wamywacz Rudolf Hauser wraz z niejakim Karolem Jzefem Hessem z Amstetten czmychnli niedawno z wizienia. Prawdopodobnie w czasie pobytu w wizieniu obydwaj dowiedzieli si od uczestnikw pierwszego nieudanego napadu na Edwarda Kischa, jak szans stwarza jego kantor wymiany pitkowego wieczoru, i w tym celu przedsiwzili ucieczk. *** W dniach przewrotu 1918 roku nowoutworzona armia ludowa przygotowywaa obsadzenie monarchistycznych punktw oporu w Wiedniu, midzy innymi rwnie cesarsko-krlewskiej komendy wojska. wieo przydzieleni do karabinw maszynowych onierze stali w kancelarii batalionu. Spisywano ich personalia i kady otrzymywa przekaz na hem stalowy i buty. Kto posiada

ju swoj kartk, czeka na pozostaych, bo wszyscy razem mieli udad si do magazynu mundurowego. Podpisaem wanie zlecenie dla Weigenda Alojzego, podaem je onierzowi o tym nazwisku i zwrciem si do nastpnego. Weigend odczyta mj podpis i doda jakby do siebie: - Edward Kisch. Piszc zapytaem go: - Czy znasz jakiego Edwarda Kischa? - Znaem kiedy takiego, ale to ju dawno, to byo w Pradze - Waciciela kantoru wymiany? - powiedziaem on nie yje. Weigend, czowiek krpej budowy, momentalnie zblad. - Nie, nie, to nie aden waciciel kantoru wymiany - jka si - ja wcale nie wiem, kim on by. Udajc obojtnod, podpisaem nastpny przekaz. Weigend podszed do mnie i rzek: - Ten Kisch, ktrego ja znaem, to by lusarz. Teraz sobie przypomniaem, e by lusarzem. Nie by z Pragi, pomyliem si, on by z Ternitz. Pracowaem z nim w Ternitz. Kiwnem gow i pisaem dalej, a wszyscy byli gotowi i opucili kancelari. Nastpnie przeszedem do magazynu mundurowego, aby pomwid z Weigendem. Nie widzc go zapytaem o niego. Odpowiedziano mi: - Poszed zdaje si w stron bramy, bo tam na niego czeka ona. Przy bramie zapytaem wartownika, czy kto opuci koszary. - Tak, Weigend Alojzy; ale on zaraz wrci, zostawi jako zastaw kart na buty. Jak wane powody zmusiy rzekomego Weigenda do zrezygnowania z nowych butw i zniknicia z koszar na zawsze, wartownik nie mg wiedzied. W ksidze gwnej byy zapisane wszystkie adresy onierzy. Weigend poda: Neubaugrtel 72. Posaem tam kogo, aby go poszuka. Na ulicy Neubaugrtel 72 Weigend by nieznany. Nie czyniem dalszych poszukiwao. Kischowie nie nale do sycylijskiego rodu wieniakw i adna tradycja nie obowizuje mnie do krwawej zemsty.

DOM MAGDALENEK
O pewnym reportau, ktry zrobiem za czasw modoci, a raczej zamierzaem zrobid, przypomniano mi w sposb wielce osobliwy w trzydzieci lat pniej. W 1933 roku niemieccy pisarze, zmuszeni opucid swoj ojczyzn, ktra staa si zdobycz hitlerowcw, zaoyli w Paryu kulturalne centrum antyfaszystowskiej emigracji - zwizek ochrony9 niemieckich pisarzy. Kadego poniedziaku kilka setek niemieckich uchodcw zbierao si w gmachu Socit de l'Encouragement de l'Industrie, aby suchad odczytw i wykadw. Urzdzano wystawy zabronionej w nazistowskich Niemczech sztuki, na wielkich paryskich scenach wystawiano sztuki teatralne, dawano przedstawienia kabaretowe, stworzono wiele tomw liczc Bibliotek Spalonej Ksiki, wyznaczono nagrod imienia Henryka Heinego, przyznawan co roku pierwszej ksice napisanej na emigracji przez pocztkujcego autora. Czasopismo Der Schriftsteller, naladujc w swej formie zewntrznej organ narodowo-socjalistycznej Izby Pisarskiej Rzeszy o tej samej nazwie, kierowano poczt do wszystkich pisarzy mieszkajcych w Niemczech, ktrzy, czciowo anonimowo i aprobujc, czciowo nie anonimowo i klnc, ostentacyjnie potwierdzali jego odbir, co byo zawsze rdem informacji. Redakcja tego czasopisma ledzia bacznie rubryki literackie prasy nazistowskiej. Bya to praca mao wydajna, bo w prasie nazistowskiej wszystko inne odgrywao znaczniejsz rol ni literatura. Ale nagle da si zauwayd zwrot ku energiczniejszemu popieraniu literatury. Miasto Hamburg rozpisao nagrod w wysokoci tysica marek za krtkie opowiadanie, ktre najlepiej wydobdzie rodzimy humor i dowcip niemieckiego okrgu morskiego. Do tej pory maksimum wynosio piddziesit albo sto marek - tysic marek za nowel bya to w Niemczech zadziwiajco wysoka kwota. Kilka tygodni pniej czytano, e nagrodzona historia nosi tytu Dom Magdalenek. Zdobywc nagrody by humorysta Hamburger Fremdenblatfu. Hanns ut Hamm. Dom Magdalenek jako taki jest zakadem poprawczym dla upadych dziewczt; bynajmniej nie jest on natchnieniem do lokalnego humoru i dowcipu, najmniej za dla hitlerowcw, ktrych program kulturalny opiera si cakowicie na wierze w cudowne dziaanie takich domw, obozw przeszkoleniowych, obozw wychowawczych, obozw koncentracyjnych. Jake moe dom, chociaby nawet dla upadych, ale jednak niemieckich dziewczt, stad si przedmiotem satyry? W kadym razie taki dom, wskutek zbiegu okolicznoci, odkry mi swoj komiczn stron, ale opis tego zbiegu okolicznoci nie przynis mi adnej nagrody. Zdarzyo si tak, e zadzwoniem do praskiego domu dla upadych dziewczt i zapytaem przeoonej, czy mog zwiedzid dom, aby napisad o nim artyku. Okrzyk przeraenia stanowi odpowied: - Artyku? Pan powiedzia artyku? Mogem jedynie potwierdzid, e przeoona dobrze syszaa. - Na miod bosk! - jczao z tamtej strony - tu nic si nie stao! Dlaczego chce pan o nas pisad artyku?

9 W oryginale: Schutzverband (przyp. tum.).

Uspokoiem przeoon, e chc tylko oglnie, bez adnej zewntrznej przyczyny opisad urzdzenie zakadu i prac wychowawcz. - Ach tak! - Ciki kamieo spad z serca przeoonej. - Ja nie mog jednak wydad zezwolenia na zwiedzanie. Musz wpierw zapytad jej ekscelencji, pani prezesowej. Jutro po poudniu udziel panu odpowiedzi. Nazajutrz po poudniu dowiedziaem si tylko, e na pojutrze zwoano posiedzenie komisji, aby obradowad nad moj prob. Pojutrze dowiedziaem si, e popopojutrze o jedenastej przed poudniem mam si zgosid do zakadu. Punktualnie stawiem si u bramy, wypenionej cesarsk brod portiera, i chciaem wejd. Wyniole zapytaa mnie broda cesarska: - Czy ma pan przepustk? Odpowiedziaem mu, e jestem zamwiony. - Czy moe pan jest z gazety? Byem wanie z gazety, co dao powd do nieukrywanego zdumienia. - Dlatego przecie tu stoj powiedzia - panie oczekuj pana, Mwic panie nie mia w adnym razie na myli upadych dziewczt, albowiem dam, ktre mnie oczekiway, nie mona byo nazwad ani dziewcztami, ani upadymi. Byy to potomkinie rodw, ktrych szlachectwo sigao czeskiej wojny amazonek. Wysokiego wzrostu, o wydatnych biustach, wielkich rkach i wielkich nogach wznosiy si przede mn i jakby tyle wielkoci nie starczyo, zatkny sobie na gowach wysokie strusie pira, zwane pleureusami. W krgu tej okazaej mskoci stao zakopotane i oniemielone stworzenie ubrane w dug, czarn sukni. By to duszpasterz zakadu. Z profilu wydawa si tgi, bo dwiga przed sob brzuch, en face jednak trzeba go byo okrelid jako chudego, bo jego ramiona i dao byy wskie, Ten brzuchato-chudy kapan przedstawi mi si swoistym dygniciem, a potem przedstawi mnie jej ekscelencji, pani prezesowej, innym paniom zarzdu oraz pani przeoonej, ktr telefonicznie tak przestraszyem, ale zarazem zdjem jej kamieo z serca. Siedlimy wok okrgego stou. W celu powitania mnie ojczulek powsta z miejsca, ktre wanie by zaj, uoy przed sob zastraszajco obszerny rkopis i rozpocz odczytywanie przemwienia napisanego dla mnie i do mnie zwrconego: Szanowny Panie Redaktorze! Niech mi pan pozwoli w imieniu naszego zakadu powiedzied, jak bardzo cieszy nas fakt, e przedstawiciel opinii publicznej zrozumia nasz powan i mi Bogu moraln dziaalnod - w tym miejscu pleureusy pochyliy si na znak uznania - i pragnie o naszym zakadzie umiecid artyku w gazecie, na co zarzd, na posiedzeniu zwoanym zgodnie ze statutem w dniu 22 lutego biecego roku, jednogonie zezwoli. Przed zwiedzeniem zakadu pragn pana, Szanowny Panie Redaktorze, w krtkich sowach poinformowad o celach i zadaniach naszego instytutu. Sowa mogy istotnie byd krtkie, jednak przemwienie byo dugie. W poowie byo ono wielkopostnym kazaniem, w poowie za pouczajcym wykadem. Zaczo si od pojd pokusy i uwodzenia. Zaprawd, nie w odraajcej postaci - tak zostaem pouczony - zblia si wystpek do

obywatela ziemi. Kooskie kopyta i rogi, zapach siarki i smoy nie zdradzaj wysannika Lucyfera. Przeciwnie. W miej postaci, schlebiajc, z obud zblia si wystpek do swej ofiary, aby j pochwycid w swe sida. Duszpasterz podniesionym gosem, jakby woajc w naw kocioa, objawi mi to, po czym spojrza na mnie wymownie. Jego wzrok pyta: - czy wyobraae sobie co podobnego? Nigdy dotychczas nie. zastanawiaem si nad metodami wystpku, nie wyobraaem sobie wic, e poznaje si go po rogach, diabelskim ogonie i piekielnym smrodzie. Poniewa jednak widziaem zwrcony ku sobie wzrok mwcy, ktry robic pauz oczekiwa odpowiedzi, daem mu j niedowierzajcym potrzsaniem gowy: czy to istotnie jest prawd, co powiedzia o perfidii wystpku? Musiao to byd jednak prawd, bo wszystkie pleureusy wok mnie skoniy si twierdzco, pozwoliem wic powoli zniknd z mej twarzy wszelkiej wtpliwoci. Zadowolony duszpasterz podj znw swe przemwienie: Ale ta przyjemna postad wystpku nie jest niczym innym jak udawaniem, niczym innym jak ukrywaniem si, niczym innym jak mask. Biada politowania godnej ofierze, biada nade wszystko modym dziewcztom, ktre chtnie daj si oszukad i oddaj si... Tu wszystkie suchaczki przestraszyy si, ale na szczcie mwca mia na myli tylko, e si oddaj ...pokusie. Biada im - zawoa - po trzykrod biada! Albowiem powiedzcie, jaka czeka je nagroda? Nagrod jest im tylko pogarda, a ta pogarda jest w zupenoci usprawiedliwiona, bo chciay uniknd biedy, ktra, zaprawd, nie jest haob, i chciay uniknd pracy w pocie czoa, ktra w Pimie witym zostaa nam wszystkim nakazana. W tym miejscu mwca sam sobie przytakn, a panie z prastarej szlachty przytakny w pocie czoa. Potok mowy toczy si dalej: Prnod i ambicja wiedzie te dziewczta do zego. Zamiast zdobyd sobie u ludzi powaanie jako suce lub robotnice fabryczne, wol oddawad si hulance i lubienoci, zamiast z dum nosid zaszczytn szat ndzy, wol ozdabiad si byskotkami i fataaszkami. Dlatego te nie zostaj im zaoszczdzone rozczarowania, gorzkie rozczarowania, zwaszcza na starod! Zdrtwiaem. Kto by to pomyla? Poniewa jednak pleureusy ponownie przytakny, musiaem chcc nie chcc uwierzyd, Jeszcze bardziej jednak usprawiedliwiona, ni pogarda dla upadych dziewczt, jest pogarda, na jak zasuguj ci, ktrzy je kusz. Kt to jest? Mj wzrok da poznad, e nie wiem, o kim mowa. S to owi nikczemni mczyni, ktrzy tylko gwoli rozkoszy zadaj si z dziewcztami bez zamiaru polubienia ich. Tym razem ja byem tym, ktry oywionym potakiwaniem wyrazi zgod na potpienie takich mczyzn. Na pociech usyszaem teraz, e nierzd znalaz swego przeciwnika. Nasz zakad wznosi si - gos mwcy wznis si - jako wa ochronny - gos mwcy wznis si bardziej - jako szaniec - gos mwcy wznis si jeszcze bardziej - jako bastion przeciwko zepsuciu dzisiejszego wiata. Zapewne tu gos mwcy zstpi z wysokoci walw ochronnych, szaocw i bastionw na grunt skromnych faktw - zapewne nie odnielimy jeszcze zwycistwa. Wina nie ley po naszej stronie, wina ley w

samych dziewcztach. Nieliczne tylko przychodz w nasze mury ze skruch i dobrowolnie. Policja i sdy dla nieletnich musz je do nas kierowad przemoc - suchajcie, si na miejsce ich ratunku! Niektre, te co si zgaszaj same, podaj wprawdzie, e czyni to z serca przejtego skruch, ale prawda jest inna: szukaj drogi do naszego domu tylko po to, aby czas jaki yd bez troski o poywienie, albo dlatego, e s chore. Niektre przychodz rwnie w mylnym przewiadczeniu, e bd u nas bezpieczne przed policj. C dziwnego, e po zwolnieniu znw rzucaj si w objcia wystpku opisanego wyej - co ja mwi: w objcia? Powinienem raczej powiedzied w sida, w szpony, w diabelskie pazury! Takie niepowodzenia nie powinny nas jednak nigdy odwied z drogi umoralnienia, bowiem Bg ulitowa si nad pokutnic z Magdali i powid j po stopniach ku witoci. My chcemy zrobid to samo, co Pan uczyni, i nasze haso brzmi: ora et labora. Bezwarunkowo stoi na czele ora. Odprawia si mody rano i w poudnie, odprawia si mody po poudniu i wieczorem, odprawia si mody w czasie pracy, do ktrej powierzone naszej opiece wychowanki s nieubaganie wdraane. Nie rzdzi w naszym domu pokuty le pojta agodnod, karzemy najostrzejszymi karami, tak bowiem napisano: kto swoje dzieci miuje, ten karci je. Tak wic wychowujemy dziewczta, surowoci wdraajc je do modlitwy i pracy, do owej pracy, ktrej wytwory sprzedajemy na pobone cele kocielne. Amen. Na tym duszpasterz zakooczy i rozejrza si po obecnych, ktre ruchem pleureus wyraziy pene uznanie. Nastpnie wlepi wzrok we mnie. Robiem wszystko, aby mg stwierdzid, e jestem gboko wstrznity jego objawieniami. Jej ekscelencja pani prezesowa zabraa teraz gos, aby oznajmid, e zwiedzimy miejsca pracy, sale mieszkalne i kaplic. Urzdziymy specjalnie wystaw robt rcznych w celu pokazania jej naszemu szanownemu gociowi. Szanownym gociem by nikt inny tylko ja. Jej ekscelencja pani prezesowa wyrazia nadziej, e szanowny god potrafi w tych haftach, w pracach szydekowych i robionych na drutach uznad i pochwalid energi personelu nadzorujcego. - Z pewnoci, z pewnoci - przyrzekem. Tym zapewnieniem ceremonia przyjcia zostaa, zgodnie z programem, zakooczona. Kroczylimy przez dugi korytarz. pochodem skadajcym si z dam komitetowych, duszpasterza i mnie. W drodze ojczulek szepta mi, e dzi pierwszy raz przemawia do prasy. Wrczy mi rkopis i wyjani, jakie to wane, aby opublikowad jego mow in extenso i zwrcid uwag na to, by jego nazwisko zostao bezbdnie wydrukowane. Przy naszym wejciu do pracowni okoo trzydzieci dziewczt powstao skromnie ze swoich miejsc, wypowiadajc stumionym chrem pobone przywitanie. - Na wieki wiekw, amen odpowiedzielimy. - Tu widzi pan przede wszystkim,.. - zacza jej ekscelencja pani prezesowa mnie objaniad, gdy nagle rozpoznaa mnie Fanny Melker i zawoaa: - Serwus, Egon! - Egon przyszed! - brzmiao teraz ze wszystkich stron, i dziewczta podbiegy do mnie. BettyRkawiczka z Caf Montmartre obja mnie i caowaa uradowana spotkaniem. Ponad ni wycigaa do mnie rk duga Mizzi Makowiec: - Dawaj papierosa, tu nam nie daj!

- Co porabia mj straak? - woa Liza-Artyleryjka. - Ju si ta winia wyleczya? Inna daa mi polecenie: - Pozdrw chopcw w barze Brazylia i powiedz im, er najdalej za czternacie dni Hansi Farbka znw bdzie z nimi. Chod bardzo niemie byy mi te powitania, o wiele bardziej. odczuy je komitetowe damy. Pierwsz, ktra odzyskaa mow, bya jej ekscelencja pani prezesowa. Zwrcia si do mnie tonem tak zimnym jak mrz grenlandzki, a zarazem penym oburzenia i bezdennej pogardy: - Nie potrzebuje si pan wicej fatygowad. Dalsze nasze pomieszczenia wygldaj podobnie. Po czym zostaem zwolniony, ale opisaem wszystko tak, jak to przeyem. Moje sprawozdanie napsuo duo krwi, duo bkitnej krwi. Kilka szlacheckich rodzin zrezygnowao z prenumeraty naszej gazety. Innym jednak podoba si ten kawa i pewne berlioskie wydawnictwo zamiecio go w antologii wiatowego humoru. T wizyt w praskim Domu Magdalenek przypomnia mi, o cae pokolenie pniej, tytu nagrodzonej hamburskiej noweli ogoszony we wszystkich niemieckich gazetach. Przez chwil sdziem, e twr Hannsa ut Hamm a mg w jaki sposb powstad pod wpywem mego opowiadania, ale zaraz odrzuciem. t myl, bo to, co mona byo wyczytad z mojego wczesnego opisu, nie zawierao w adnym razie lokalnego humoru i dowcipu niemieckiego okrgu morskiego. W wielkiej sali hamburskiego senatu wrczono autorowi,. wrd wielu piknych mw, dyplom nazistowskiej jury i tysic marek, a mistrzowsk humoresk odczytano wrd grzmicej wesooci, po czym w gazetach Niemiec hitlerowskich ukazaa si ta przepyszna prbka niesfaszowanego humoru ludowego naszego obszaru morskiego, przypominajca Fritza Reutera, a nawet nieco rubaszniejsza. Przyjaciele, nie wierzyem wasnym oczom! To by dosownie mj praski Dom Magdalenek. Hanns ut Hamm przenis go tylko do Hamburga, zabarwi pnocnoniemieckim narzeczem i dokona maej, acz efektownej, zmiany mojego tekstu - zamiast imieniem Egon pozwoli tym upadym anioom przywitad si imieniem Hanns. Chciaem to wyrnienie mnie przez hitlerowcw polecid do przemylenia pozostaym w Niemczech kolegom za porednictwem naszego czasopisma Schriftsteller, ale uprzedzi mnie Schwarze Korps, organ SS. Wykry rdo i szala. Nie by to jednak bynajmniej fakt kradziey literackiej, ktry w dniu 6 maja 1939 roku wprawi w stan wrzenia krew Schwarze Korps, tylko bezwstydne przemycenie typowo obcych sposobw mylenia w sfer narodowo-socjalistycznego ludu i obyczajw. wiadomod, e narodowo-socjalistyczni fhrerzy zebrali si uroczycie, aby nagrodzid produkt brukowego pisarza, ktrego ksiki susznie zostay spalone ju na naszym pierwszym stosie, napenia pismo uczuciem najgbszego zawstydzenia. Domagao si ono natychmiastowego aresztowania nowego autora mojego starego sprawozdania, aby Hanns ut Hamm dowiedzia si raz na zawsze, ile to kosztuje, gdy si drepce w rozdeptanych butach Egona Erwina Kischa i zaczyna z pnocnoniemiecka ydaczyd...

W wyniku tego konkursu zarzucono ponownie usiowania podjte w celu tworzenia nazistowskiej literatury.

JAK DOWIEDZIAEM SI, E REDL BY SZPIEGIEM


Wci jeszcze naleaem do klubu piki nonej, w ktrym niegdy graem przeciwko Slavii na dugo przedtem, zanim wczesny lewy pomocnik, Eda Benesz, zosta prezydentem republiki. Wci jeszcze gralimy jako jedyny niemiecki klub przeciwko czeskim druynom, jakkolwiek byem nie tylko czonkiem redakcji niemieckiej gazety, lecz obecnie nawet kapitanem klubu Sturm. Kapitan, wszak wiecie, wywiadcza koryfeuszom (nawet gdy s amatorami) grzecznoci, czasami paci za nich konsumpcj, czasami kupuje temu lub owemu paszcz zimowy, czasem poycza gotwk. Nasz prawy pomocnik nazywa si Wagner i stanowi podpor druyny. Jest wic zrozumiae, e wywiadczyem mu, bezporednio przed rozgrywk eliminacyjn przeciwko drugoklasowej druynie Union - Holeszowice, jedn z przytoczonych wyej grzecznoci. Od wyniku tej rozgrywki zaleao, czy my, czy te tamci zostan zaliczeni do pierwszej klasy. Zawody odbyy si w niedziel 25 maja 1913 roku. Druyna DBC Sturm przegraa i nie znalaza si w szeregach pierwszoklasowych. Dlaczego? Sprawozdanie prasowe sformuowao to w ten sposb: DBC Sturm I przeciwko SK Union-Holeszowice 5 :7 (poowa gry 3:3). Sturm pocztkowo przewysza przeciwnika, a jego atak (wyraa si to w wielkiej cyfrze kornerw) wypracowa ca gr zadowalajco. Jednake obrona Sturmu bya z powodu braku Marecka i Wagnera tak osabiona, e Atja nie mg sam przeciwstawid si wszystkim uderzeniom. Unionu. Nieobecnod Marecka bya usprawiedliwiona, mia naderwane cigno. Ale Wagner nie by usprawiedliwiony. Po przegranej nasza, a zwaszcza moja zod skierowaa si przeciwko niemu. Uradowany moim podarunkiem przyrzek mi przecie; zdwojony zapa w grze, a tu ju pierwszej niedzieli nie byo go przy eliminacyjnej rozgrywce, bez usprawiedliwienia. Niewybaczalne! Dlatego, gdy mnie Wagner odwiedzi nastpnego przedpoudnia w redakcji, nie spojrzaem wcale na niego. - Przyszedem, aby ci powiedzied, e nie mogem wczoraj wystpid. - Zauwayem to. Wyno si. - To byo naprawd niemoliwe. Musiaem... - Wszystko mi jedno, co musiae - przerwaem mu. - Ju byem ubrany, gdy do naszego warsztatu przyszed onierz i powiedzia, e ktry z nas musi natychmiast pjd do dowdztwa korpusu wyamad zamek. - Nie opowiadaj mi historii! Taka robota trwa pid minut. A mymy bit godzin czekali na uderzenie. - To trwao trzy godziny. Musiaem przemoc otworzyd mieszkanie, nastpnie wszystkie szuflady i szafy. Byli przy tym dwaj panowie z Wiednia, jednego nazywali panem pukownikiem. Szukali rosyjskich papierw i fotografii planw. - A czyje to byo mieszkanie? - Zdaje si, e Jakiego generaa. Due mieszkanie na pierwszym pitrze.

- A generaa nie byo? - Tego, do ktrego mieszkanie naley? Nie, jego nie byo przy tym. Ale by przy tym dowdca korpusu. Jakkolwiek jestem kapitanem klubu piki nonej, ktry wczoraj, z winy pomocnika, zapominajcego o swych obowizkach, przegra zawody eliminacyjne, nie mog si duej na niego gniewad. Nie mwi mu ju: nie opowiadaj historii, natomiast ka mu zupenie dokadnie opowiedzied histori wczorajszego popoudnia, jak to wiedeoski pukownik wrcza fotografie planw i dokumentw praskiemu dowdcy korpusu i jak ten za kadym razem potrzsa gow i powtarza: - Straszne, straszne! Kto by przypuszcza, e to jest moliwe? Wagner opowiada, e mieszkanie wygldao zupenie niezwykle, jak jakiej damy, same przybory toaletowe, karbwki, perfumowane listy i fotografie modych mczyzn. - Skd wiesz, e obaj oficerowie byli z Wiednia? - Mwili, e jeszcze wieczorem musz wrcid do Wiednia. Sdzili, e nie rozumiem po niemiecku. Ilekrod chcieli, abym otworzy jaki zamek, dowdca korpusu tumaczy mi to po czesku. Mogo tu chodzid jedynie o mieszkanie pukownika Alfreda Redla, szefa sztabu generalnego praskiego korpusu, o ktrym cesarsko-krlewskie prasowe biuro telegraficzne wydao dzi komunikat. Pochwaa Redla, towarzyszca temu telegramowi, bya wic manewrem maskujcym; komisja dlatego przybya do Pragi, poniewa pukownik Redl by podejrzany o zdrad wojskow! Szef praskiego sztabu generalnego - szpiegiem! Alfred Redl, kandydat na stanowisko ministra wojny, przyszy dowdca armii - kreatur wroga! To jest potworna wiadomod! Z penego zachwytu tonu telegramu biura prasowego wynika, e pragnie si przemilczed t potworn wiadomod. Ja jednak nie mam powodu do przemilczania jej, adnego powodu, aby strzec tajemnicy, ktrej mi nie powierzono. Co prawda, jest pewna trudnod, nieomal nieprzezwyciona. Jake odkrycie o tym, e austriacki szef sztabu generalnego pozostawa na subie zagranicznej, podad w austriackiej gazecie, by nie ulega ona natychmiastowej konfiskacie? Mogoby si to moe udad trickiem zaskoczenia. Jak to pniej zobaczymy, trick zaskoczenia udaje si. Moja wiadomod, nieskonfiskowana, ukazuje si w wieczornym wydaniu Bohemii i rozptuje si burza. Skutkiem tego jest odrzucenie budetu wojskowego po burzliwym posiedzeniu parlamentu, zarzdzenie nastpcy tronu utworzenia sztabu generalnego tylko spord czonkw arystokracji, przeniesienie w stan spoczynku najwyszych wojskowych, debaty w kraju i za granic o zdolnoci obronnej austriackiej monarchii - krtko mwic, wszystko to, czego wtajemniczeni chcieli uniknd. Przeszkodzono procesowi, ktry by wyjani w peni zdrad, skadano specjalne przysigi i wydano urzdowo przesadnie gorc pochwa dla zdrajcy tylko po to, aby zachowad spraw w tajemnicy wobec cesarza, nastpcy tronu, ministra wojny i wiata. Wszyscy dowiedzieli si o tym, ale nikt nie przeczuwa, gdzie znajdowao si rdo moich wiadomoci. Wadza wojskowa zadaa raportu policji, czy istniej jakie poszlaki, e utrzymuj stosunki z zagranicznymi czynnikami wojskowymi. W lokalu, w ktrym bywaem po pracy redakcyjnej, przysiedli si do mnie dwaj ostentacyjnie podochoceni panowie i wyraali swj podziw dla mojej przenikliwoci w wypadku Redla. Zaofiarowali si dostarczad mi wiadomoci o sprawach wojskowych,

ale - zaufanie w zamian za zaufanie - musz im powiedzied, skd wiedziaem o szpiegowskiej dziaalnoci Redla, o przybyciu komisji, o jej zachowaniu si w mieszkaniu Redla, o homoseksualizmie. Paryski Journal des Dbats pisa, o sawo mojej kariery, o modym, cuda czynicym dziennikarzu, w prowincjonalnym miecie, Pradze, ktry potrafi odkrywad jedn midzynarodow tajemnic po drugiej. Cokolwiek mwiono i szeptano o sprawie Redla, najwaniejsze musiao tak dugo, jak istniaa monarchia austro-wgierska, pozostad niedomwione i niedoszeptane. Po wojnie wiatowej prbowaem ustalid wszystkie zwizki afery Redla. Midzy innymi pojechaem do Grazu do feldmarszaka porucznika Urbanskiego von Ostromiecz, ktry w 1913 roku by szefem, biura ewidencji i pukownikiem sztabu generalnego oraz nalea do tych, ktrych, w dniu ogoszenia moich rewelacyj, nastpca tronu Franciszek Ferdynand przegna z armii. Rwnie szybko jednak zosta Urbanski von Ostromiecz reaktywowany, gdy z Sarajewa nadesza wiadomod o zamordowaniu nastpcy tronu. Bra udzia w wojnie i awansowa. Siedziaem przez szereg dni w mieszkaniu feldmarszaka- porucznika Urbanskiego von Ostromiecz, a on cierpliwie odpowiada na wszystkie moje pytania. Tylko gdy zapytaem, jak si tajemnica ta przedostaa do wiadomoci publicznej, sta si niechtny, zwaszcza gdy wyraziem mu swj pogld, jak to si mogo stad. Pogld ten wydawa mu si zbyt naiwny jak na dziennikarza, ktry przeprowadza wywiad z czowiekiem najbardziej wtajemniczonym w t afer. Opowiadanie Urbanskiego von Ostromiecz byo tylko histori od strony wewntrznej, wojskowej, natomiast o awanturniczym ciganiu Redla i innych szczegach wiedzia mniej ode mnie. Sprawa w krtkoci miaa si tak: Wiosn 1913 roku otworzono dwa listy, ktre wyday si podejrzane, a ktre nadeszy do Wiednia, do gwnego urzdu pocztowego na poste-restante, zaopatrzone w pisane na maszynie haso Bal w operze 13. Pochodziy z Eydtkuhnen, miejscowoci pooonej na granicy niemiecko-rosyjskiej, i zawieray austriackie banknoty, jeden - szed, drugi osiem tysicy koron. Takich kwot nie wysya si na poste-restante anonimowo, gdy chodzi o uczciw spraw. Miejsce wysyki wskazywao Rosj, Mogy to byd pienidze na przekupienie, moe nawet na szpiegostwo. Dlatego tez: wyjanienie tej przesyki powierzono paostwowej policji politycznej. Dwaj tajni agenci, Ebinger i Steidl, mieli penid sta sub na poczcie Pokj ich by poczony elektrycznym dzwonkiem, z okienkiem pocztowym i na dzwonek urzdnika pocztowego mieli si zjawid, by ujd odbiorc listw. Mijay tygodnie, miesice. Radca policji, ktry zorganizowa nadzr, zosta przeniesiony do ministerstwa i powierzy spraw swemu nastpcy pniejszemu kanclerzowi zwizkowemu, Johannowi Schoberowi. Urzdnicy w okienku pocztowym zmieniali si rwnie i nowi nie wiedzieli pewnie, jak wana jest ta sprawa. Nikt nie przyszedby podjd listw. Pewnej soboty wieczorem, 24 maja 1913 roku, pid minut przed zakooczeniem urzdowania odgos dzwonka wyrwa obu agentw ze zwykego spokoju. Zanim doszli do okienka poste-restante, przy ktrym urzdnik, powoli wprawdzie, ale jednak nie tak, by wzbudzid podejrzenie, wydawa listy z hasem Bal w operze, odbierajcy znik. Pospieszyli za nim. Spostrzegli jeszcze wytwornego pana, zamykajcego za sob drzwiczki samochodu pozostawionego na gazie, i wz odjecha. Bya to takswka.

Ebinger i Steidl nie mieli samochodu, ktry by im umoliwi pocig. Co im to pomoe, e odczytali numer takswki? Co im pomoe, jeli wypytaj szofera i dowiedz si, skd i dokd mia kurs? w czowiek na pewno nie pojecha bezporednio do swego mieszkania, z pewnoci wysidzie gdzie po drodze i wemie inny wz. Pewne jest tylko sromotne zwolnienie obu detektyww. Ale oto zaczyna si dla nich i dla austriackiej armii aocuch nieprawdopodobnych przypadkw, owieckie szczcie. Obaj agenci stoj na Kolovratring i naradzaj si. Czy maj sprbowad od razu znaled szofera i w porozumieniu z nim zmylid bajeczk o nieudanym pocigu za nieznajomym? Albo czy lepiej zameldowad radcy policji Schoberowi o swym niepowodzeniu? W czasie gdy si namylaj, mija ich takswka. Odczytuj numer. Jest to wz, ktry przed dwudziestoma minutami uwiz ich zdobycz. Machaj, gwid, woaj, biegn. Auto zatrzymuje si. Jest puste. - Dokd pan zawiz tego pana z poczty? - Do kawiarni Kaiserhof. W czasie krtkiej podry detektywi znajduj we wntrzu wozu futera od scyzoryka, pochewk z jasnoszarego sukna. W kawiarni Kaiserhof, do ktrej weszli wraz z szoferem, nie ma ju tego wytwornego pana. Co dalej? Spiesz do najbliszego postoju takswek. Tak, pan, ktry wanie tak wyglda, dopiero co odjecha. Dokd? Jestemy w Wiedniu, a tam jeden bdzie wiedzia - wodziarz. Waciwie nie jest wodziarzem, albowiem od czasu, jak postj doroek zdegradowano do postoju aut, nie ma ju koni, ktrym by mg podawad wiadro do pojenia. Czyci wic teraz karoserie, przynosi kiebaski dla szoferw i wykonuje stary, czcigodny zawd otwierania drzwi wozu. Wodziarz sysza, dokd pan kaza jechad: Do hotelu Klomser. Dalej wic, do hotelu Klomser! W hallu pytaj portiera. - Wanie teraz przybyli samochodem dwaj panowie, kupcy z Bugarii. - A przedtem jeden pan, sam? - Samochodem? Tego nie wiem. Przed kwadransem przyby pan pukownik Redl. By w cywilu, to wiem, ale nie wiem, czy nadjecha autem. Pukownik Redl? To nazwisko napawa strachem agentw policji. Znaj go dobrze. Nie dawa im ani sekundy wytchnienia, nie uznawa potrzeby nocnego spoczynku, gdy byli jego naganiaczami w polowaniu na szpiegw. A jak pukownik Redl umia dopadad swej ofiary! Jak potrafi badad podejrzanego o szpiegostwo! On, ten zawoany rzeczoznawca, kierownik austro-wgierskiej suby wywiadowczej! Wywiadowca Ebinger mieje si gono: - Ale to wspaniae! Teraz szpieg mieszka przez cian z naszym pukownikiem Redlem! W kryminalnej powieci nazywaoby si to: Wpad w sieci albo Ucieczka do jaskini lwa. Nie, tego aden pisarz sobie nie wymyli, aby szpieg zakwaterowa si w domu, w ktrym mieszka najwikszy tropiciel szpiegw. Ebinger chce natychmiast pobiec do pukownika Redla i zameldowad mu o zabawnym przypadku. Drugi wywiadowca, Steidl ma zastrzeenia przeciwko tak samodzielnemu krokowi. Moe urzd pocztowy ju zawiadomi radc policji, e listy zostay podjte. Trzeba wic zdad mu spraw, jak wypad pocig.

Podczas gdy Ebinger rozmawia z radc policji Schoberem z kabiny telefonicznej hotelu, ktra mieci si po lewej stronie hallu, Steidl po prawej stronie wrcza portierowi futera od scyzoryka: - Niech pan zapyta, do ktrego z przybyych ostatnio goci naley ten futera. Ze rodka hallu wiod szerokie schody na pitra. Pukownik Redl w mundurze, zapinajc rkawiczki, schodzi na d i kadzie na stole klucz od pokoju nr 1. W kabinie telefonicznej wywiadowca Ebinger podaje, e przypadkowo w hotelu Klomser mieszka rwnie pukownik Redl, i zapytuje, czy ma mu niezwocznie zameldowad o tej sprawie. - Moe szpieg rozmylnie zamieszka tutaj, by si dobrad do pukownika Redla? - mwi Ebinger. - Czy pan pukownik zgubi futeralik od swego scyzoryka? - pyta portier, gdy tymczasem w kabinie telefonicznej Ebinger opowiada swemu przeoonemu o pochewce znalezionej w takswce. - Tak odpowiada pukownik Redl, wyjmuje swj scyzoryk z kieszeni i naciga na niego jasnoszary woreczek - ju od kwadransa go szukam. Gdzie pan go zna... Jeszcze nie dokooczy! pytania; gdy orientuje si, jaka bdzie odpowied. Ostatni raz uywa noyka, gdy jadc z urzdu pocztowego rozci koperty listw z pienidzmi. Tam, w takswce, zapomnia futeralika. Jakim sposobem go odnaleziono? Kto go tu przynis? Jednym ruchem odwraca si i spostrzega czowieka, ktry stoi na uboczu i z gbokim zainteresowaniem wertuje ksik goci hotelowych. Pukownik Redl zna tego czowieka. Blednie jak trup, bo wie, e jest trupem. Wychodzi na ulic i idzie szybkim krokiem. Na pierwszym rogu oglda si, czy nikt nie wychodzi drzwiami hotelu. Nikt nie ukazuje si w drzwiach, za to z restauracji Klomser wychodz dwaj mczyni. Zanim opuci hotel, jeden z tych mczyzn poleci portierowi poczyd si z numerem 12-3-48, tajnym numerem policji politycznej: - Niech pan powie panu. radcy policji Schoberowi, e futera naley do pana pukownika Redla. Gdy Ebinger i Steidl doszli do rogu ulicy, nie ujrzeli ju pukownika Redla. Znik w domu starej giedy, ktra ma trzy wyjcia. Podziwem napenia Ich - ten czowiek, ktry jeszcze przed dwiema minutami widzia przed sob ycie pene blasku, od dwch minut widzi haniebn mierd, i rwnoczenie z zimn krwi way ju moliwod ucieczki. Tymczasem telefon dzwoni z hotelu Klomser do policji politycznej, z policji politycznej do biura ewidencji cesarsko-krlewskiego sztabu generalnego. Pukownik Urbanski von Ostromiecz przyjmuje meldunek i nie moe opanowad zdenerwowania. Pukownik Redl! Adiutant Urbanskiego von Ostromiecz jedzie na gwn poczt, aby zapytad urzdnika w okienku, jak wyglda odbiorca listw. Poza opisem osoby otrzymuje kartk, na ktrej odbiorca napisa haso listw poste-restante Bal w operze 13. W biurze ewidencji Urbanski von Ostromiecz i jego adiutant wyszukuj rkopisy Redla. Nie brak ich: Wskazwki o pozyskiwaniu i badaniu wywiadowcw napisane przez Alfreda Redla, c. k. kapitana w sztabie, piddziesit paragrafw, Schemat do dostarczania materiaw wywiadowczych, Normy wykrywania szpiegw w kraju i za granic, gruby plik akt Orzeczenia w latach 1900 -1905.

Wprawdzie pismo na kartce ze sowami Bal w operze 13 jest lekkie i cienkie, jednake nie ma wtpliwoci - to jest pismo pukownika Redla. W tym samym czasie tropi go obydwaj wywiadowcy. W jakim pasau znw go zoczyli. Rwnie i on ich dojrza. Drze papiery i rzuca na ziemi. Przypuszcza, e jeden z wywiadowcw zatrzyma si, by je pozbierad, a przed drugim uda mu si zapewne umknd. Ale obaj id za nim dalej. Zatrzymuj takswk i ka szoferowi jechad powoli Dopiero wtedy wywiadowca Steidl wraca do pasau, zbiera skrawki papieru i zanosi je na policj. Stamtd papierki jad natychmiast samochodem do biura ewidencji, gdzie si je skada. S to kwity pocztowe na przesyki pienine dla porucznika uanw w Stockerau oraz na listy polecone do Brukseli, Warszawy i Lozanny. Adres w Lozannie jest, jak klika dni ttnu stwierdzono, tajnym adresem centrali szpiegowskiej Woch, tego sprzymierzeoca. Teraz staje si zrozumiae, dlaczego od roku kade najtajniejsze zarzdzenie strategiczne na granicy woskiej napotykao odpowied w postaci kontrzarzdzeo, czsto nawet, zanim Austria pocza realizowad swj projekt. Czy zarzdzid natychmiastowe aresztowanie pukownika Redla? Aresztowanie przez wojsko czy policj? Czy zawiadomid kancelari wojskowa cesarza i nastpcy tronu? Czy odczekad a do wyniku ledztwa? Pukownik Redl zmierza do wybrzea Franciszka Jzefa. Od czasu do czasu oglda si, czy jego cieo za nim poda. Pukownik Redl zmierza do placu Brigitty. Przyby tam dzi z Pragi o czwartej po poudniu w sportowej maszynie marki Daimler, ktr kupi w sierpniu 1911 roku za 18 000 koron. adne auto. Zocone litery A. R. na drzwiach wozu; poprzeczna tego A skada si z dwch ukonych linii i wyglda jak v, skrcone von. Nad monogramem unosi si korona, wprawdzie tylko piciopakowa, mieszczaoska korona, ale kto to zauway? Pukownik Redl zostawi swoje auto u montera karoserii, Zedniczka, na placu Brigitty, aby obi od spodu boczne cianki podwozia lakierowan skr, a z wierzchu wysa je jedwabiem koloru bordo. W hotelu Klomser pukownik Redl przyj wizyt porucznika Stefana Hromadki, przystojnego oficera uanw z Stockerau, i mia dug rozmow z tym ukochanym przyjacielem, ktry chcia zerwad z nim i oenid si. O wp do szstej porucznik Hromadka odszed, dziesid minut po nim wyszed pukownik Redl. Musia spieszyd na poczt, aby podjd pienidze. Od tygodni zwleka z tym, bo byo to ryzykowne. Teraz nie mia wyboru. Przyrzek swojemu Stefanowi auto. Chce si z nim przejechad po kraju, rozczyd go z narzeczon i sprawid, by zapomnia o maeoskich zamiarach. Jedzid po kraju... A teraz Redl spieszy na piechot, cigany wzdu kanau Dunaju i myli, jakby to byo dobrze siedzied w turystycznym wozie, nawet bez obicia z lakierowanej skry, bez jedwabiu bordo, i wyjechad. O tym nie mona teraz marzyd. Pod obserwacj wraca do hotelu Klomser. O tej samej porze pukownik Urbanski von Ostromiecz zajeda przed inny hotel. W Grand Hotelu siedzi z przyjacimi w sali jadalnej szef szefw, gwnodowodzcy sztabu generalnego. - Co dobrego? - pyta genera von Hoetzendorf swego szefa ewidencji i przyjaciela. Cygaoska orkiestra Rigosa, skrzypka, ktry uwid crk krla belgijskiego, gra potpourri z nowej operetki Hrabia Luxemburg. - Czy mgbym posusznie prosid wasz ekscelencj o rozmow w cztery oczy?

- Co, podczas kolacji? Czy to naprawd tak pilne? No, to chodmy! W bocznej sali Urbaoski von Ostromiecz skada meldunek, e listy Bal w operze zostay podjte, podejmujcy za, cigany przez wywiadowcw, podar po drodze potwierdzenia pocztowe, midzy innymi jedno z Lozanny. - Lozanna take! - wzdycha genera Konrad von Hoetzendorf. - Ju dawno to przypuszczaem. Czy tego czowieka aresztowano? - Strzeemy go, ekscelencjo. - Jest tylko strzeony? Kt to jest? - Ekscelencjo... - No wic? Kim jest ten czowiek, chc wiedzied. - To jest.,. - Wypowiedz si wreszcie, Augucie. Jestem przygotowany, ze to nie jest pierwszy lepszy. - Ekscelencjo, to pukownik Redl. - Kto? Czy pan oszala? - Konrad von Hoetzendorf krzyczy: - Niech pan si strzee, panie pukowniku! - Ekscelencjo... - Wybacz, Augucie. Pukownik Redl! Ale czy to pewne? Genera Konrad von Hoetzendorf opad na krzeso, obie donie przyciska do serca. - eby te przynajmniej - powiada, gdy si nieco opanowa eby te przynajmniej ten wstrtny Rigo przesta rzpolid. Nastpnie genera dugo nic nie mwi. Usiuje wyobrazid sobie skutki klski. Gdy haoba stanie si wiadoma - ministerstwo wojny i nastpca tronu i tak ju nienawidz sztabu generalnego, tych wybraocw - co powie zagranica? Wrg! Wszystko ju sprchniae mwi si chtnie o tej podwjnej monarchii- pycha zaprzyjanionych Niemiec wzronie jeszcze bardziej. A opozycyjne narody! Co si stanie, gdy na t beczk prochu padnie lont? Wanie teraz, gdy sytuacja jest krytyczna. Genera Konrad von Hoetzendorf podnosi si: - Ten ajdak powinien natychmiast umrzed. - Czy on ma sam... ekscelencjo? - Taki - rozstrzyga Konrad von Hoetzendorf. Te trzy litery s wyrokiem mierci i rozkazem wykonania go, przy czym skazany ma wystpid jako wasny oprawca. - Nikt nie moe si dowiedzied o przyczynach mierci, nikt! Czy pan mnie zrozumia, panie pukowniku? - Rozkaz, ekscelencjo. - Jeszcze dzisiejszej nocy. - Rozkaz, ekscelencjo.

- Pan ustanowi natychmiast komisj, panie pukowniku, skadajc si z Hoefera jako przewodniczcego, szefa sdu Worlitschka, pana i paoskiego adiutanta. O wykonaniu mam byd powiadomiony bezporednio jutro rano. O pnocy zjawiaj si w hotelu Klomser czterej wysocy, oficerowie. Pukaj do drzwi pokoju nr 1. Gdy daje si syszed zachryp prosz, otwieraj drzwi. Pukownik Redl, ktry siedzi przy stole, usiuje dwukrotnie powstad, lecz opada na krzeso. Wreszcie, chwiejc si, wstaje. - Wiem, po co panowie przychodzicie - wydobywa ze siebie - pisz listy poegnalne. Jeden list do brata jest w kopercie, inny, rozpoczty, skierowany jest do generaa von Giesl, dowdcy korpusu praskiego. Na nocnym stoliku ley scyzoryk w jasnoszarym futerale i kawaek sznurka. (W celu popenienia samobjstwa Redl przygotowa powrz i n w ksztacie sztyletu, odpowiedzia w dwa dni pniej minister obrony Georgi w parlamencie na zarzut, e Redl popeni samobjstwo na rozkaz sztabu generalnego). Komisja zapytuje Redla o wsplnikw. - Nie mam adnych - odpowiada. - Kto pana pozyska dla szpiegostwa? - Rosyjski attache wojskowy w Wiedniu. Zmusi mnie do tego, bo on - bo on wiedzia, e - e jestem homoseksualist. Czterej oficerowie otrzsaj si ze wstrtem. Homoseksualista? Okropne! Na pytanie o rozmiary jego dziaalnoci, szczegy i czas trwania Redl odpowiada, e wszystkie dowody znajduj si w jego subowym mieszkaniu w Pradze. Komisja poprzestaje na tym. Zanim opuszczaj pokj, genera Hoefer pyta: - Panie Redl, czy ma pan... Palce Redla dotykaj zoconego i gwiazdkami wyszywanego konierza. Tam jeszcze nie jest panem Redlem, tam jest jeszcze pukownikiem. -...broo paln? - kooczy genera Hoefer pytanie. - Nie. Genera: - Moe pan prosid o broo paln, panie Redl. Redl: - Prosz - posusznie - o rewolwer. Nikt nie ma przy sobie rewolweru.- Otrzyma go pan. Pukownik Urbanski von Ostromiecz jedzie do domu, aby przywied swj browning i wrczyd go panu Redlowi. Czterej oficerowie czekaj na rogu ulicy. Nie mog widzied okien pokoju nr 1, bo jest to pokj od podwrza. aden haas, adne podniecenie, aden wystrza nie zdradza, e wyrok., zosta wykonany. Czonkowie komisji jad na zmian do domu, aby przebrad si w cywilne ubrania, bo spacerujcy tam i z powrotem czterej oficerowie sztabu zwrciliby na siebie uwag. Godziny mijaj. Nic

Wczesnym rankiem genera Konrad von Hoetzendorf chce otrzymad meldunek, e sprawa zostaa zakooczona. Pukownik Urbanski von Ostromiecz i szef sdu Worlitschek musz o szstej pitnacie pojechad pocigiem pospiesznym do Pragi, by dokonad rewizji domowej. Z drugiej jednak strony nie mona pjd na gr i powiedzied do Redla: Niech si pan szybko zastrzeli, nie moemy duej czekad. O pitej zostaje wezwany telefonicznie wywiadowca policji politycznej, jeden z dwch, ktrzy wczoraj cigali Redla i jeszcze w nocy zoyli specjaln przysig na tajemnic subow, e nie powiedz sowa o tej sprawie. Tylko dziewid osb ma wiedzied o tej tajemnicy, a nikomu poza tym nie wolno nawet przeczuwad, e szef sztabu generalnego popeni zdrad. Przybyym wywiadowc jest Ebinger. Otrzymuje on polecenie, aby poszed na gr do pukownika Redla. Cokolwiek by w pokoju zobaczy, niech o tym nie mwi w hotelu. Ma to na celu uniknicie dyskusji o tym, e zwoki zostay znalezione przez wywiadowc policji. Ebinger opowiada portierowi nocnemu, e zasta wezwany przez pukownika Redla. Portier, pomny bezskutecznego sprzeciwu przy nocnej wizycie czterech oficerw, pozwala Ebingerowi wejd. - Pokj nie by zamknity - melduje Ebinger komisji w kilka minut pniej - otworzyem wic drzwi. Obok kanapy ley pan pukownik martwy. Na tym kooczy si uliczna suba czterech oficerw sztabu, dokadnie w dwanacie godzin po podjciu listw z poczty. Zwoki maj byd znalezione jeszcze przed nastaniem dnia. W tym celu telefonuje si do hotelu, aby pan pukownik Redl zechcia podejd do aparatu. Hotel Klomser powiadamia policj o wypadku samobjczym, ktry tam si wydarzy. Redl stojc przed lustrem strzeli sobie w usta; kula przebia podniebienie, przeszya mzg ukonie od prawej strony do lewej i utkwia w lewej koci potylicowej; wylew krwi nastpi przez lew komor nosa. Obok zwok lea browning. W niedziel cesarsko-krlewskie telegraficzne biuro prasowe wydao komunikat o samobjstwie pukownika Redla doczajc nekrolog, ktry pochodzi z biura sztabu generalnego. Wysoce utalentowany oficer - pisano - ktrego czekaa wielka kariera, w ataku pomieszania zmysw..., ...ostatnimi czasy cierpia na bezsennod..., ... w Wiedniu, dokd wezway go powinnoci subowe..., w kondukcie pogrzebowym wemie udzia caa generalicja bawica w Wiedniu oraz jednostki i instytucje wojskowe wolne od zajd... Szef biura ewidencyjnego Urbanski von Ostromiecz i szef sdu Worlitschek pojechali do Pragi i zameldowali si u dowdcy korpusu - barona Giesla. Zosta on telegraficznie powiadomiony o samobjstwie szefa sztabu generalnego, jednak nie zna motyww tego czynu. Dzieo wczeniej dowdca korpusu otrzyma od swego brata, austro-wgierskiego posa w Belgradzie, wiadomod o tym, e rzdowe koa Serbii uwaaj wojn za nieuniknion. Na Wypadek 3 (wojna przeciwko Serbii) korpus praski by przeznaczony do przemarszu midzy ujciem Driny a ujciem Sawy. Tym wikszym byo wic wstrzsem dla dowdcy korpusu barona Giesla, gdy dowiedzia si obecnie od obu wiedeoskich oficerw sztabu, e plany jego korpusu a na pewno te i poufne doniesienia brata zostay zdradzone przez jego ma zaufania.

Po posiku dowdca korpusu baron Giesl poszed z pukownikiem Urbanskim von Ostromiecz i szefem sdu Worlitschkiem do mieszkania pukownika Redla. Byo ono zamknite i nikt nie mia kluczy. W czasie gdy komisja staa przed drzwiami, ja staem na boisku sportowym w Holeszowicach. Eliminacyjna rozgrywka miaa si zaraz rozpoczd, ale naszego obroocy, Wagnera, jeszcze nie byo. Nie przeczuwajc, e przeprowadzajcy z nim wywiad jest mylami na boisku sportowym, feldmarszaek-porucznik Urbanski von Ostromiecz opowiada o rewizji. - Kazalimy wyamad drzwi, szafy i biurko. - Przez cywilnego lusarza? - zapytaem. - Zdaje si. To byo w niedziel po poudniu i prawdopodobnie nie byo pod, rk adnego rzemielnika wojskowego. - Czy ekscelencja nie wie, skd sprowadzono tego lusarza? - Nie. Skd z poblia, to przecie naprawd niewane. Feldmarszaek-porucznik Urbanski von Ostromiecz marszczy gniewnie czoo. Dlatego staram si usprawiedliwid moje pytanie: - Przecie lusarz mg zdradzid to otwieranie przemoc mieszkania i szuflad. Urbanski von Ostromiecz ciga drwico kciki ust: - komu zdradzid? - Na przykad prasie. - Mj kochany przyjacielu - wzdycha Urbanski von Ostromiecz - uwaa pan ten wypadek za kryminalny! Ale to byo wydarzenie midzynarodowej polityki zbrojeniowej. A w tym nie uczestniczy pomocnik lusarski. - A jakim sposobem, jego ekscelencja sdzi, sprawa ta dostaa si do prasy? - Tak, to byo bez wtpienia najgorsze w tej katastrofie. Pocztkowo mylelimy o prywatnym akcie zemsty szpiega czynnego w Pradze, moe jakiego kochanka Redla. Potem musielimy przyjd, e zagraniczna placwka szpiegowska, na wiadomod o wykooczeniu jej ma zaufania, dostarczya gazecie Bohemia materiaw, aby zemcid si na sztabie generalnym. Ale dopiero, w czasie wojny ekscelencja Konrad von Hoetzendorf zwierzy mi si, e sprawa dostaa si do gazety w zupenie inny sposb. To wygldao znacznie gorzej. - Jak to gorzej, ekscelencjo? - Radca policji Schober, pomimo specjalnej przysigi, zameldowa o wypadku ministrowi wojny, ktry pojecha jeszcze w niedziel samochodem do Pragi, incognito naturalnie. Nienawidzi sztabu generalnego, bo nie podlegalimy mu, jakkolwiek stale domaga si tego. Tak wic chcia nam zaszkodzid publicznie, a przede wszystkim wobec nastpcy tronu, nie denuncjujc nas jednak przed nim bezporednio. W Pradze minister wojny wrczy wiadomod zaprzyjanionemu ze sob redaktorowi Bohemii, niejakiemu Kischowi...

Urbanskiemu von Ostromiecz wpada na myl, e i ja nazywam si Kisch. - Czy to by ojciec pana? przerywa sobie. Kiwam gow twierdzco. Nie jestem tu dla udzielania informacji, lecz po to, by je otrzymad. - To pan w takim razie wie, e to si zgadza. Przez ponowne przytakiwanie potwierdzam t ma przemian pomocnika lusarskiego w ministra wojny. - Widzi pan - prawi Urbanski von Ostromiecz dalej - dlatego artyku w Bohemii by zaopatrzony w uwag o oficjalnych czynnikach. Moe pan sobie to przypomina? Oczywicie przypominam sobie bardzo dokadnie. Zaledwie Wagner opuci pokj redakcyjny, wpadem do naczelnego redaktora na narad. Czy mamy podad t wan wiadomod, pomimo pewnoci, e zostaniemy skonfiskowani? Czy te najzwyczajniej pomind j? Zdecydowalimy si na kompromis: zaryzykowad konfiskat wieczornego wydania podajc wiadomod w formie zaprzeczenia. Tak wic zaprzeczenie ukazao si na czoowym miejscu tustym drukiem: Oficjalne czynniki zwrciy si do nas z poleceniem zaprzeczenia wiadomociom krcym szczeglnie w koach wojskowych, jakoby szef sztabu generalnego korpusu praskiego, pukownik Alfred Redl, ktry przedwczoraj popeni w Wiedniu samobjstwo, winien by zdrady tajemnic wojskowych i uprawia szpiegostwo na rzecz Rosji. Komisja wysana z Wiednia do Pragi, kierowana przez pewnego pukownika, dokonaa wczorajszego, niedzielnego popoudnia, w obecnoci dowdcy korpusu barona Giesla, trzygodzinnej rewizji w subowym mieszkaniu pukownika Redla; komisja polecia wyamad zamki w szafach i szufladach, dochodzenia dotyczyy jednake uchybieo zupenie innego rodzaju... Czytelnik rozumie takie sprostowania. To tak samo, gdy si mwi: X nie jest szalbierzem. Ale trudno konfiskowad takie dementi. Prokurator prasowy musia przyjd, e pochodzi ono z dowdztwa korpusu albo z Wiednia, z jakiego ministerstwa. Gdy wiadomod dotara do Wiednia, prasa przypucia szturm do ministerstwa wojny. Telefonista, penicy tam sub, odczytywa kademu dziennikarzowi co nastpuje: Tutaj nic nie wiadomo o jakichkolwiek wykroczeniach zmarego pukownika sztabu generalnego, Alfreda Redla, i wieci takie s sprzeczne z nienagannym charakterem zmarego. Rwnie nic nie wiadomo o wysaniu komisji do Pragi. Moe tu chodzi jedynie o normalny spis inwentarza w subowym mieszkaniu zmarego pukownika Redla. Ale niemal rwnoczenie komenda placu w Wiedniu odwoaa pogrzeb wojskowy - wicej nad to przyznanie si nie byo potrzeba. W nocy ministerstwo wojny cofno swoje owiadczenie, tak, e pozosta z niego tylko jeden szczeg: afera szpiegowska bya nieznana ministerstwu wojny. Z chmur zaciemniajcych okres przedwojenny afera Redla bya najczarniejsza. Jak bowiem moe cesarsko-krlewska armia podjd wojn, skoro jej plany strategiczne zostay zdradzone do ostatniego szczegu? Z energi, a jednoczenie niewiadomoci domagano si w prasie i parlamencie natychmiastowej zmiany planw wojennych, a minister obrony kraju pospieszy z wydaniem uspokajajcych owiadczeo w tym wzgldzie. Ale plan wojny nie daje si dowolnie zmieniad, bo rozwizanie strategicznych zadao odbywa si na podstawie danych etnograficznych i wojskowych.

Nastpca tronu wysya jedn depesz po drugiej: Zdobyem niezachwian pewnod, e umysowe zdolnoci pukownika Urbanskiego von Ostromiecz zostay nadwerone do tego stopnia, e nie nadaje si on wicej do suby czynnej i naley go przedstawid do superrewizji lekarskiej. Rwnie przeciwko generaowi Konradowi von Hoetzendorfowi, przeciwko Hoeferowi i Worlitschkowi skierowa si gniew Franciszka Ferdynanda, przeciwko wszystkim tym, ktrzy kazali swemu koledze ze sztabu generalnego popenid w nocy samobjstwo, nie dajc mu monoci wypowiadania si i przyjcia komunii witej. Polecili te skadad sobie specjalne przysigi jedynie w tym celu, aby on, nastpca tronu, o niczym si nie dowiedzia! Tak, proponowali mu nawet wzicie udziau w pogrzebie pukownika Redla! Ale nie potrafili sami dopilnowad zachowania tej tajemnicy. Ptora dnia pniej cay wiat wiedzia o tym. Cay wiat wiedzia, bo pewien pikarz obrooca nie wzi udziau w pewnych zawodach - w zawodach przeciwko Union-Holeszowice, drugorzdnej druynie.

O REPORTAU
miech i krzyk przenika mury Niedwiedziego Domu. Nigdy jeszcze humor lepego Metodego nie oddziaywa tak silnie. Hm. Jest zatem mowa o tym wydarzeniu... Wydarzenie to nie jest, w sensie zawodowym, wiadomoci dnia. Tylko ssiedzi zainteresowanych osb wiedzieli o tym. Jeden z nich opowiedzia mi to przy okazji, wtedy, gdy mino ju kilka tygodni. Mimo to zapisaem je sobie. Teraz lepy Metody piewa to, co wwczas zapisaem: histori o konduktorze kolejowym, ktry rano egna sw on, aby ruszyd w drog. Jak zwykle, ona nie gotuje mu niadania, twierdzi, e za dugo trwa, zanim si piec rozgrzeje. Jak zwykle pozostaje jeszcze w ku. Jak zwykle poegnanie jej jest czue. Daje mu causa i apk, piewa lepy Metody. Ale los tego dnia przypadkowo uwalnia konduktora od suby, moe wic powrcid do domu. Cichutko, by nie budzid onusi, otwiera drzwi - i - czy potrzebny tu mylnik? - onusia jest w najwyszym stopniu rozbudzona i ma gocia. A co moe najgorsze, pod blach, ktra rzekomo z takim trudem si rozpala, bucha wesoy ogieo. Podczas gdy god ulatnia si trzymajc w rkach bielizn i ubranie, wcieky konduktor chwyta niewiern konduktorow. Dwiga j w gr mocnymi ramionami i sadza porodku rozpalonej blachy, poncego dowodu jej zdrady maeoskiej, i to w taki sposb, e utkwia w otworze pyty kuchennej. Na prno usiuje powstad z tego miejsca. Jest opasana elazn obrcz, a pod ni wzbiera ogieo, ktry sama rozniecia. Uznano to za godny substrat ballady, a suchaczki miej si z tego, e niecnota zostaa natychmiast ukarana. Dlaczego jest tak mao solidarnoci wrd kobiet? Czy to przez zazdrod, e pani konduktorowa pozwolia sobie na zmian szychty w swej obsudze? Bd co bd pierwszy to raz idea moich dziecicych dni, lepy Metody, produkuje jeden z moich tematw przerobiony na wiersz z muzyk. Oto wic osignem co, o czym marzyem. Szybko jednak zjawia si rozczarowanie. lepy Metody mgby doprawdy wykorzystad lepsze z moich materiaw. Inni wykorzystuj je, ale to mnie nie zadowala, uwiadamia mi jedynie ma wartod rynkow prawdy. Kadego wieczoru program miejskiego teatru wypenia operetka Szubieniczna Toni. Caa tred tej operetki jest przeniesiona na scen z mego artykuu, a wic walka midzy Betty-Jka i Szubieniczn Toni w Cafe Mimoza, obrona, ktr wygasza Szubieniczna Toni, a ktra jednoczenie jest oskareniem. (Obron t wygosia mi w swej ohydnej norze przy ulicy Skrzanej). Wszystkie postacie wystpujce w tej operetce opisaem w moim artykule. Zaskaryem plagiatorw, lecz sd postawi mi pytanie, czy akcja i osoby s zmylone. Rzecz jasna, odpowiedziaem, e nie s zmylone. Nadto znalaz si wiadek, pracownik zaskaronego teatru, ktry przysig, e pewna kobieta opowiedziaa mu swoje ycie tak, jak to si rozgrywa na scenie. Literaccy rzeczoznawcy orzekli, e mj artyku jest tylko rzeczowym sprawozdaniem, a nie jakimkolwiek wytworem fantazji, z ktrego to powodu nie mona mu przypisad prawa do duchowej wycznoci. Dlatego oddalono moj skarg, a mnie skazano na pokrycie kosztw sdowych. Od tego czasu nie procesowaem si ju z plagiatorami. Po pierwszej wojnie wiatowej badaem podoe i zwizki afery Redla, ktr wykryem w 1913 roku, i ogosiem wyniki. Bez porozumienia ze mn i bez wymienienia mojego nazwiska, opis mj, wraz z przegranym meczem, usprawiedliwieniem lusarza Wagnera, komicznym zachowaniem si

detektyww, dialogami itd., zosta przez gazety przedrukowany, rozesany przez autorw do czasopism, przerobiony na powied, ujty w ksztat sceniczny, sfilmowany i uyty jako materia w antologiach szpiegowskich. W powanej historii szpiegostwa, ktra ukazaa si w Ameryce, autor zada sobie trud przestudiowania i sumiennego cytowania mnstwa rwnobrzmicych publikacji o Redlu, nie przytoczy jednak moich, bo nie wiedzia, e wszystkie te wiadomoci zostay wzite ode mnie. Nagroda, ktr nazistowski Hamburg udzieli mojemu opowiadaniu Dom Magdalenek, nie jest jedynym uhonorowaniem mnie przez gmin miejsk. Poeta ludowy X. Y. (umar i dlatego pozwalam mu yd) otrzyma nagrod literack Wiednia za autobiografi. Najciekawszy w jego yciu jest bez wtpienia talent narratorski jego czeskiej babki. Kiedykolwiek zjawia si ona w ksidze ycia swego wnuka - a zjawia si na pocztku kadego rozdziau - opowiada z dokadnoci do jednego przecinka jedn z moich historyjek, ktre w formie niedzielnych felietonw ukazyway si w Bohemii. Tylko nazwiska autora nie wymienia, prawdopodobnie je zapomniaa, co jest zrozumiae u tak starej kobiety. Czsto przyjaciele i krytycy doradzali mi, abym nie nazywa siebie reporterem, a moich utworw reportaami, i ebym nie podkrela, e moje materiay pokrywaj si z rzeczywistymi wydarzeniami: Nieche pan opuci daty i nazwiska oraz pisze w podtytule Nowela. Wtedy oceni pana jako literata, czowieka z fantazj. Fantazja! Czy ksztatowanie prawdy nie wymaga fantazji? To prawda, fantazja nie moe si w tym wypadku swobodnie rozwind, moe posuwad si jedynie wsk cieyn midzy jednym faktem a drugim i ruchy jej musz pozostawad w rytmicznej zgodzie z faktami. Ale nawet tego ograniczonego miejsca nie ma fantazja wycznie dla siebie. Wraz z caym zespoem baletowym form sztuki musi si ona obracad w korowodzie, aby najbardziej kruchy materia, rzeczywistod, w niczym nie ustpi najbardziej elastycznemu materiaowi - kamstwu. Gdy rzecz opisywana zostaa przedstawiona logicznie, wtedy wydaje si czytelnikowi tak jasna, e wykrzykuje: To przecie jasne! Przy czym sowo jasne oznacza tyle, co zrozumiae samo przez si i wyraa zarzut banalnoci, paskoci i wiernoci fotograficznej. On opisa przecie tylko to, co widzia, jak powiedzia doktor Dykschy. Nie przyjem rady, aby prawd przedstawiad jako rzecz zmylon. Przeciwnie, prbowaem kompensowad brak faktw, ktry mi si da we znaki podczas poaru mynw, peni, czsto nadmiern peni szczegw; nie gardziem nawet graficznymi wykresami, planami sytuacyjnymi, terminami technicznymi, przypiskami i bibliografi. Ta cisod powoduje znw Inne zarzuty anieli zarzuty braku fantazji. Taki pretensjonalny opis skania czytelnika do szukania luk. W rzeczywistoci nawet najbardziej rzeczowemu dziennikarzowi moe ujd co wanego, czego klasycznym przykadem jest kronikarz - podrnik Tomasz Platter z Bazylei. Przyby on na pocztku siedemnastego wieku do Londynu i goni za wszystkimi ciekawostkami. By rwnie w krytym som teatrze Globe na nowoci Juliusz Cezar i powici jej zdanie: Widzielimy pod somianym dachem zupenie zrcznie zagran tragedi o pierwszym cesarzu Juliuszu Cezarze z pitnastoma mniej wicej osobami, ktre na zakooczenie komedii taoczyy, wedug swego zwyczaju, nad wyraz wdzicznie. Raz wic mwi o tragedii, innym razem o komedii, poniewa dobrze zauway; e tu ani jedno, ani drugie w sensie arystotelesowskim nie zostao zagrane. Ale e na tym polega rewolucja

dramatu, tego Tomasz Platter nie spostrzega albo nie uwaa tego za godne zanotowania. Jakiej wagi nabraaby jego ksika, gdyby j uzupeni wspczesn krytyk albo zgoa wywiadem z Szekspirem; tymczasem jest wspominana tylko jako dokument z miasta i czasu Szekspira, ktrego nazwisko nie jest w niej jednak wymienione. Z wizw aktualnoci uwolniem si wkrtce. Zawdziczam to mojemu nowemu koledze redakcyjnemu, Pawowi Wieglerowi Ocenia moje sprawozdania lokalne Inaczej ni inni redaktorzy. Skomentowaem kiedy wiadomod o sprzeday pochodzcego z czasw Mozarta parku Clamowskiego, ktry zosta zamieniony na lokal taneczny. W niedziel znalazem t gloss, wraz z moim nazwiskiem i tytuem serii Praskie Spacery oraz rzymsk I w ramce felietonowej, w ktrej do tej pory drukowani byli tylko najsawniejsi pisarze niemieccy. W ten sposb zostaem zamianowany faktycznie staym felietonist tygodniowym i przez dugie lata pisywaem kadej niedzieli Praskie Spacery, rodzaj nieaktualnego, lokalnego opowiadania, podobnego do tych, ktre ml si tak podobay w skarbcu pieni lepego Metodego. Toczyem si z mas ludzi pragncych si ogrzad, czekaem wraz z godnymi w kuchni ludowej na zup dla biedoty, z bezdomnymi nocowaem w nocnym przytuku, z bezrobotnymi rbaem ld na Wetawie, z flisakami pynem do Hamburga, statystowaem w teatrze, z orszakiem proletariatu w achmanach cignem do okrgu Zatec na zbiory chmielu oraz byem pomocnikiem hycla. Jeli byy przeszkody, notowaem je, a byy one czsto bardziej godne uwagi anieli sam temat Gdy chciaem opisad cmentarz wizienia w. Pankracego, nadprokurator odmwi mojej probie: Wstp na teren cmentarza zakadowego jest, ze wzgldw dyscyplinarnych, rwnie niedozwolony jak odwiedziny w celi wiziennej, poniewa pochowani w obrbie zakadu zmarli przed odbyciem caej kary podlegaj oni prawnie w dalszym cigu cesarsko-krlewskim przepisom wiziennym. Cmentarz wizienny nie moe byd nigdy uwaany za miejsce oficjalnego kultu. Nie pozostao mi nic innego, jak przedostad si przez mur cmentarza i nastpnie dokadnie opisad, jak tego dokonaem oraz e miaem przy tym w kieszeni zakaz nadprokuratora. Rwnie dokadnie opisaem groby, w ktrych spoczywali winiowie polityczni i osoby o miejscowym znaczeniu historycznym. Po ukazaniu si artykuu zostaem wezwany do nadprokuratora, ktry mi zagrozi dochodzeniem z powodu przekroczenia przepisw, zniewaenia zwok i naruszenia tajemnicy urzdowej. Zapytaem go, w jaki sposb zamierza ustalid dzieo, godzin i dokonanie tych przestpstw? Czy moe na to postawid wiadkw? - Czy chce pan zatem zaprzeczyd postpkowi, ktry pan sam opisa? - Skorzystam jedynie z prawa oskaronego i odmwi zeznao. Do tego jednak nie dopuci. Jednym z moich nieaktualnych reportay byo realne poszukiwanie nierealnego materiau. O cudotwrcy, rabinie Loewie, opowiada legenda, e ulepi z gliny Golema figur o postaci ludzkiej, ktr natchn yciem. Gdy to zuchwalstwo sprowadzio nieszczcie na gmin, rabin Loew pochowa glinian figur na strychu tysicletniej Staro-Nowej Synagogi i zagrozi kltw temu, kto omieli si naruszyd spokj martwego nieczowieka. Schody na strych zniesiono.

Za pomoc elaznych rakw wdrapaem si o brzasku dnia po zewntrznej cianie synagogi na strych. Prbowaem Id naprzd, ale nie byo tam podogi, tylko ostre wzgrki i zapadliny z kamienia zewntrzna powierzchnia sklepieo, ktre nakryway izb modlitw. Balansowaem w tym skalnym krajobrazie patrzc w lewo i w prawo. Wystraszony nietoperz cigle uderza o moj gow. Gdybym by odnalaz statu, stworzon przez mego przodka, moe bym sprbowa ponownie natchnd j yciem. Ale udao mi si to raczej dziki nieodnalezieniu jej. W wyniku moich bezskutecznych poszukiwao i mego sprawozdania Golem oy. We wstpie do swojej monografii o Golemie profesor Chaim Bloch opisuj to zapocztkowanie renesansu Golema przeze mnie. Dramaty, filmy, jedna opera i jedno oratorium obray sobie Golema za bohatera. Przede wszystkim za straszy on w powieci Meyrinka o tym samym tytule. Mj ojciec, ktry dostarcza duo materiaw bankierowi Gustawowi Meyerowi, nie przeczuwa chyba, e jego syn dostarczy kiedy temu klientowi materiau tak odmiennego rodzaju. Praska gmina miejska wystawia rabinowi Loewowi, twrcy Golema, artystyczny pomnik, ktry hitlerowcy zburzyli w dniu swego wkroczenia. Paradoksalna i spowodowana paradoksalnymi pobudkami bya moja podr na stateczku wetawskim Lanna 8, podr - reporta bez celw rozpoznawczych, zabawa, ktra cigna si dugo. Malutki holownik mia w myl zarzdzenia wadz udad si drog wodn z Pragi do Bratislavy. Nie zwrcono przy tym na jedno uwagi: Praga ley nad Wetaw, ktra naley do dorzecza Morza Pnocnego, gdy tymczasem Bratislava ley nad Dunajem wpadajcym na poudniu do Morza Czarnego. Gdy spedytor, ktremu powierzono transport, wskaza na niewykonalnod rozkazu, odpowiedzialny urzdnik, trawestujc cesarza Wilhelma, orzek: Gdzie jest chd, tam jest i droga wodna. Istotnie, bya jedna droga, jednak miesznie kopotliwa: Wetaw i ab na pnoc do Hamburga i Cuxhaven, stamtd morzem na zachd do Renu, Renem na poudnie do Menu, a nastpnie kanaami do Dunaju. T drog wok Europy musiaa wic odbyd Lanna 8. Na wp gniewny, na wp rozbawiony spedytor mg tylko zaprotestowad w ten sposb, e zwerbowa mnie jako administratora do tej podry. Zgodziem si z entuzjazmem. Stateczek z dwuosobow zaog, ktra nigdy nie wysza poza obrb praskiego portu, i ze mn, jako trzecim, ruszy w eglug naokoo wiata. Chcielimy zabrad szkolny atlas, ale zapomnielimy go. Zapomnielimy rwnie albo - prawd powiedziawszy - nie wiedzielimy, e statek rzeczny nie moe pynd na morzu, poniewa nie posiada kondensatora na son wod. Nie wiedzielimy o tym, wyruszylimy wic, nic nie przeczuwajc, z ujcia aby przez morze. Morze, ktre nie widziao jeszcze nigdy rzecznego stateczku, nie poznao, e jest nim wanie Lanna 8 i pozwolio nam pynd. Gdy ldowalimy w Wilhelmshaven, bylimy cakowicie pokryci byszczcymi krysztakami soli: nasze brody, wosy, ubrania i buty, komin, nadburcie, burta, koa sterowe, nawet WC, zawieszone na brzegu pokadu, zamienio si w grot z bajki. Nasz kapitan i maszynista nie przywykli do napojw pnocnych, wic ujrzawszy swoj star Lann 8 w byszczcej szacie uwaali to za halucynacj wywoan alkoholem. Setki ludzi stao w zachwycie wok statku z krainy bani. Groteskowa bya nasza podr przez cieniny skalne Renu. Z wysokich lataro i szczytw ska wartownicy sygnalizacyjni, tak zwani wypatrywacze prawdy, daj znak kademu statkowi, czy moe posuwad si dalej, czy te ma czekad, bo w tych cieninach dwa statki nie mog si wymind. Dla kadego kta tej trasy okrty musz przyjmowad innego pilota, ktry zna nie tylko prdy i gbie, lecz rwnie skomplikowane sygnay wiate, flag i rogw. Nocna jazda jest wzbroniona.

Mymy jednak o tym wszystkim nic nie wiedzieli. Posiadalimy tylko skadan widokwk biegu rzeki, zakupion przeze mnie na brzegu. Bez pilota, nie rozumiejc rozpaczliwych lub wciekych sygnaw wypatrywaczy, jechalimy burzliw noc, ocierajc si stale o rafy i zakotwiczone statki. Po powrocie udramatyzowaem, wraz z Jaroslavem Haskiem, autorem Dzielnego onierza Szwejka, podr Larmy 8 wok wiata. Scena z Renu jest w caoci dzieem Jaroslava Haska. Przytaczam j tutaj dla jej wspaniaej mieszaniny wiary w Boga, blunierstw i mitu natury: Maszynista Mikulaszek: Uwaga, ryba! Wymind! Kapitan Struna: Nic nie widz w tym deszczu. Zaraz zginiemy w tej ciemnoci przekltej przez Boga. (Byska si i grzmi) Reporter Kisch (Zawsze z notesem i owkiem): Jestemy zgubieni! Statek rozbije si! Znajdziemy si na dnie Renu, gdzie spoczywa skarb Nibelungw. Tu pod nami taocz cry Renu, Walkirie i Carmen. (notuje): Nasz ceniony wsppracownik Kisch ginie mierci marynarza!11 - Hura! Mikulaszek: Powiadaj, e Pan Bg chroni pijanych, musimy si wic szybko upid. Czy widzicie, jak przezorny byem kupujc wczoraj ten litr rumu, a nie t agodn holendersk jaowcwk, niech j diabe porwie! (Byskawica i grzmot) Struha: Nie widz nawet steru. Mikulaszek: Tak, tak jest ciemno jak w d,... i do tego cigle te nieprzyzwoite haasy z nieba. (Byskawica wpada obok stateczku do wody) Mikulaszek (w gr, ku chmurom); Chcesz nas zastrzelid, bo klniemy? No, to musisz lepiej celowad! Jeste fuszerem, daj si wypchad! (Byskawice przemykaj si u burt statku) Mikulaszek (wyciga rami): Bd! Spudowane! (Grzmi straszliwie) Struha: Jeeli syszaem kiedykolwiek taki grzmot, to niech mnie byskawica zabij. (Byskawica i uderzenie pioruna) Struha (egna si przestraszony. Ku niebu): No, no, chyba wolno swko powiedzied. Kisch: Susznie powiadaj, e nigdzie krajobraz nie jest tak heroiczny jak przy Loreley. Loreley jest Scyll i Charybd opiewan przez Homera. Od czasu, gdy morze ozdobio nasz oceaniczny parowiec Lann 8 stalaktytami i adamitami10, nie byo w naszej podry nic rwnie romantycznego.

10Kisch pomyli stalagmity z adamitami, redniowieczn sekt, ktrej czonkowie, jak Adam i Ewa, biegali nago po Lesie Czeskim.

Struha: Niech pan tyle nie gada, panie reporter. Mikulaszek: Przy paoskim wygupianiu si nie mona nawet grzmotu usyszed. Struha: Niech pan lepiej zapali zapak, ebymy widzieli drog. Kisch: Tak, bd owietla drog wodn. Bd reflektorem, bd wieci jak latarnia morska. Jestem wiatem, jestem pomieniem. (Zapala zapak): Jak romantycznie, dziko! Jak piknie! Mikulaszek: Piknie? Niech bd przeklty, jeli to jest pikne. (Bysk i grzmot) Struha; Przestao klnd, Mikulaszek. Zapaki wystarcz. Kisch: Zupenie susznie! Posugujmy si postpem technicznym. Na co nam mityczne siy? Ludzki rozum panuje obecnie zupenie nad siami przyrody. Bg jest niepotrzebny. (Byskawica i przeraajce grzmoty) Struha: Nieche pan milczy, panie reporter, inaczej statek si wywrci. Niech pan znw zawieci zapak. Kisch: Nie mam ju wicej. Struha; Wobec tego musi pan klnd. Ale szybko, prosz, tu gdzie jest, zdaje si, statek. Kisch (po chwili namysu): Do stu piorunw... (Krtka byskawica) Struha: To nic nie byo, panie reporter. Mikulaszek: Tyle znaczy, co pierdnicie w borze. Struha: Mikulaszek, ty klnij. Mikulaszek (ku niebu): Mamy ciebie gdzie, eby wiedziao! (Byskawice krzyuj si) Kisch: To byo przekleostwo o bardzo silnym wietle. Prosz, niech pan jeszcze co takiego wybluni, panie Mikulaszek, moliwie co pieprznego. Struha: Nie potrzeba wicej. Ju ominlimy skay. Pyniemy teraz szerokim prdem. Kisch: Uratowani! (notuje): nasza fregata znowu pynie. Mamy otwart drog! - Ahoi! Struna: Tak, nam, marynarzom przywykym do burz; adna niepogoda nic nie zrobi. Alem si spoci, do diaba!

(Krtki grzmot) Struha: (do nieba): Nie denerwuj si ju. Zostawimy ci teraz w spokoju.

REPORTER ZOSTAJE ONIERZEM


Dziennikarstwo, powiadaj, prowadzi do wszystkiego, gdy si je opuci. Porzuciem je w 1914 roku, aeby zostad onierzem. Dokd mnie to zawiodo? Z pocztkiem wojny wiatowej jako kapral armii austriacko-wgierskiej ruszyem od razu z pierwszymi oddziaami na front. Mnie to przyszo trudniej ni tym, ktrzy si do tego nie garnli, bo nadrzdne dowdztwa w kraju i na tyach chciay mnie zatrzymad u siebie jako historiografa (tak eufemistycznie nazwano szefa reklamy). Mnie jednak cigno do wielkiej przygody, tak wic leaem, strzelaem i uciekaem przed nieprzyjacielem. Wrogiem byo najpierw krlestwo serbskie. Miaem wic nowy, chod tymczasowy tylko, zawd onierza. Po raz pierwszy ujrzaem od wewntrz sprawy, ktre byy waniejsze od wszystkich ukazujcych si w prasie. To, e nie te wane, tylko bahe sprawy ukazyway si w prasie, stanowio dla mnie, nawet wrd niepojtego przeraenia, materia do rozmylao. Moja kompania szturmowaa szos Kolubary. Tych sto piddziesit krokw kosztowao przeszo poow naszych ludzi, chopcw, z ktrymi byem razem dniem i noc, ktrych kad myl i kade drgnienie znaem. Z niejednym zawarem przyjao do mierci Dzi ten termin upyn. Zluzowaa nas kompania pospolitego ruszenia. Leymy znw, zdziesitkowani, na naszych starych pozycjach, ktre nie s ju teraz przedni lini, lecz odwodem puku. Artyleria nieprzyjacielska wci jeszcze ostrzeliwuje pole kukurydzane, szerokie na sto piddziesit krokw, ktrego zajcie tak drogo nas kosztowao. Wraz z jedzeniem nadchodzi dla nas poczta, dla mnie gazeta. Gdy j rozkadam, przenosz na noszach podchorego Franka: postrza w brzuch. Podchodz do niego: - Pozdrw Prag! - Nie dojad do Pragi - jczy. Zagldam do gazety: Komunikat wojenny, pnocny front... poudniowy front... - Artyku wstpny: Przeciwko ucieczce ku wartociom rzeczowym. Prowadz patrol do ssiedniej kompanii. Tam pytam starszego szeregowca, ktry zaatwia na uboczu swoj potrzeb, o dowdc kompanii. Rk wskazuje mi kierunek. Prawie jednoczenie grunt staje pode mn dba, grudki ziemi cisn mi si do ust, do oczu. Gdy znw mog co dostrzec, widz tuw starszego szeregowca na ziemi - z szyi tryska wysoko krew. Granat przeszed przez jego gow, aby zaryd si w ziemi - niewypa. Znw jestem w swoim okopie. Dr jeszcze, spostrzegam, e moje spodnie s obryzgane krwi. Prdko chwytam gazet, byle zapomnied, uczepid si innej myli. Wrd spucizny po baronie Vladimirze Schlichtnerze znalaza si tabakierka ozdobiona miaym obrazkiem Fragonarda, ktra, rozumie si, podczas wczorajszej licytacji... - Niedzielne zawody midzy Sportbrder a Deutscher Fussballklub, ktrych ostatnie spotkanie, po zacitej walce,

zakooczyo si wynikiem nierozstrzygnitym, oczekiwane s z tym wikszym zainteresowaniem, poniewa... Sanitariusze nios rannego na kawaku brezentu. Przed nasz ziemiank kad go, aby odpoczd. Patrz w jego twarz; jest sina. Dotykam jego rki: jest zimna. Zdejmuj mu znak rozpoznawczy, oprniaj kieszenie i odnosz pod liw, gdzie le zabici. W felietonie: wiato ksiyca przdo wok szczytw dachw srebrnobkitnawy drgajcy blask i zamienio krajobraz w fatamorgan, ktra w gorcych marzeniach bezsennoci mami tsknicego. Goniec z 12 kompanii domaga si od nas, onierzy i sanitariuszy, zabrania 15 zabitych i 85 rannych. Tyraliera jest zbyt osabiona, aby mona byo stamtd odcignd ludzi. Szsty dzieo cignienia 2 austriackiej loterii klasowej. Po dwiecie koron pado na nastpujce losy... onierz krwawicy ustami prosi o wod. Na szczcie jest jeszcze w manierce troch zimnej kawy. Pije. Chwiejc si idzie dalej. cieramy jego krew z szyjki manierki. Cukier jawajski 23,6; srebro 24,62; Rotterdam (oleje i tuszcze) obrt 6 500. - Z sali sdowej: Wzorem dzielnej crki jest dwudziestoczteroletnia Marta Planer z Komotau... Woo trupw staje si nie do zniesienia Bg wie, kiedy nadejd pionierzy, eby je pochowad. Licznych wielbicieli Pauliny Ulrich, znanej rwnie u nas gwiazdy drezdeoskiego teatru, uraduje na pewno wiadomod, e... - Jutro wystawiona bdzie po raz 75 - zaprawd rzadki to jubileusz operetka Muzykantka... - W pannie Helenie Winterfeld, wystpujcej do tej pory we Wrocawiu, znalelimy, zdaje si, alt, ktry wypeni bolesn luk... Ssss-wum! - granat uderza w plac opatrunkowy, ssss-wum! - drugi ju bliej nas, ssss-wum - trzeci zmiata nasz ustp. Czekamy czwartego. Plac witego Krzya. Jasnowosa pani w szarym kostiumie jest proszona usilnie przez idcego za ni, a zauwaonego pana,.. Tam, z lewej strony wyazi kto z pola kukurydzanego. Chwytam za karabin. Poznaj, e to trbacz z 3 batalionu. Jego mundur jest mokry od krwi. Wczesnym rankiem dosta strza w plecy, pad nieprzytomny, ockn si koo poudnia, czoga si godzinami przed siebie, czciowo dlatego, e nie mia siy wstad, czciowo znw dlatego, e kule wistay mu koo uszu. Ran obwiza owijaczem. Zaczyna kad: - Byem taki samotny, taki samotny... - Sanitariusze robi mu wiey opatrunek, kad go na nosze. - Taki samotny... Marzniemy. Jeden z nas powiada: - Szkoda, e nie zdobyem adnego paszcza. Czujemy wszyscy, e przyapano nas na tej samej myli: eby te byo wicej trupw, abymy mogli nakryd si ich paszczami. Tragedia miosna w szkole handlowej w Weinberg, sto wierszy bardzo sentymentalnych w lokalnej rubryce. Chodzi o usiowane samobjstwo dwch uczennic z mioci do nauczyciela. Tragedia miosna. Jeli to si nazywa tragedi, to jak nazwad to, co my tu nieprzerwanie przeywamy?

To, co my nieprzerwanie przeywamy, nazywa si wojn. O wojnie rwnie pojawiaj si sprawozdania w gazetach, to prawda. Ale wszystko jest sfaszowane i przekrcone. Interesuje mnie pytanie, czy ja rwnie dostarczabym takich historii, gdybym by sprawozdawc wojennym. Oddaliem si od mego dawnego zawodu. Patrz teraz inaczej. Moje dziennikarskie oko poczone z okiem onierza stwarza plastyczny obraz rzeczy. Mj dziennik jest dla mnie teraz czym podobnym do gazety, ktr jako dziecko sam dla siebie pisaem i drukowaem. Co dzieo stenografuj swj tryb ycia i swoje myli, tryb ycia i myli setek tysicy. Godzinami pisz w notatniku. Koledzy kpi: Zapisz to, Kisch! To zdanie staje si staym zwrotem. Nawet kiedy mnie przy tym nie ma, onierze podkrelaj swoje dowcipy, przekleostwa, pogrki, skargi tym Zapisz to, Kisch! Kisch zapisuje, gdy ostatni guzik si urywa, gdy jedyny kawaek myda wpada do studni, gdy krew plami menak. Zapisuj niektre rzeczy, o ktrych nie wiedziabym jako dziennikarz. Niektrych nie zapisabym jako dziennikarz, nawet gdybym o nich wiedzia, bo wydawaoby mi si zbyt bahe. Zapisuj niektre rzeczy, o ktrych jako dziennikarz nie mgbym napisad - gazeta nie wydrukowaaby. Mj pamitnik wie i wolno mu. C za rnica midzy korespondentem specjalnym a onierzem, midzy gazet a notesem, midzy dniem odzwierciedlonym w gazecie a dniem przeytym w okopie! Komunikat wojenny donosi krtko i z zadowoleniem: Nasza poudniowa armia umocnia swoje nadbrzene pozycje u ujcia Driny. Dla nas to tak wygldao: rankiem wdarlimy si przez Drin do Serbii, a noc zostalimy znw wyparci do naszych nadbrzenych pozycji. Bya druga po pnocy, gdy rozpocz si odwrt. Od lewego skrzyda poczwszy, wraca w odstpach jeden batalion za drugim. Centrum i prawe skrzydo wzmocniy w tym czasie si swego ognia, eby Serbowie nie zauwayli manewru i nie podjli bezporedniego pocigu. O godzinie trzeciej nasza kompania stanowia lewe skrzydo. Wycofywalimy si w kierunku na Drin. Cay czas przedzieralimy si przez zarola, cigle musielimy padad na ziemi, pociski artyleryjskie wistay tu nad nami. Stracilimy kierunek, przynajmniej tak przypuszczalimy. - Tutaj - woa jeden. Na prawo! - woa inny. Naraz wszystko si rozpierzcho. Jedne grupy biegy tu, drugie tam. Przyszlimy nad rzek, ktra odbijajc ksiyc dawaa troch jasnoci. Czy to Sawa? Jeli to Sawa, to czy jestemy powyej, czy poniej ujcia Driny? Kto chce rzucid do wody pudeeczko zapaek, aby ustalid kierunek biegu. - Szkoda pudelka - mwi przyjaciele. - Jest puste. - Lecz puste pudeeczko po zapakach jest rwnie przedmiotem wartociowym. Tak wic rzucamy do rzeki pocztwk polow. Pynie w prawo, my idziemy w lewo. Z sitowia wya onierze, jedni przyczaj si do nas, inni mijaj nas, inni znw przychodz ze strony przeciwnej i zapewniaj nas, e idziemy w zym kierunku. W istocie, jeli rzeka, do ktrej rzucilimy pocztwk, nie jest Saw, tylko Drin, to oddalamy si od miejsca przeprawy. Ale wnet syszymy, syszymy z przeraeniem, e idziemy prawidowo. Wciga nas niesychany tok. onierze rzucaj broo i tornistry, zzuwaj buty. Setki stoj w wodzie, aby zapewnid sobie miejsce w nadpywajcym pontonie, zanim ten si zatrzyma. Rykiem i wyciganiem ramion chc go nakonid, aby zatrzyma si przy nich. Inni maj zamiar przejd rzek w brd a do austriackiego brzegu. Zachowujc rwnowag ruchem ramion, id zwart grup. Doczam si do niej. Wobec tego, e karabin na ramieniu przeszkadza mi w balansowaniu, wsuwam gow za rzemieo. Potykamy si o tornistry, chlebaki i karabiny, ktre le

na dnie rzeki. Ledwo przeszlimy jedn czwart szerokoci rzeki, gdy wraca ku nam przeraona grupa: nie mona id dalej, rzeka jest zbyt gboka, prd wywraca. Nagle rozlega si krzyk: Serbowie s ju na brzegu! W istocie, wist wzmaga si, pociski padaj jak horyzontalny deszcz, nie przelatuj teraz ponad naszymi gowami, tylko wpadaj do wody. Do wody, w ktrej si znajdujemy. Spieszymy na prawo i z powrotem, bo tylko od lewej, tak nam si wydaje, s Serbowie. Kto umie, zaczyna pynd. W odlegoci piciu krokw ode mnie pynie porucznik Batek. Woam go po imieniu, ale nie syszy mnie. Chc go dogonid, ale jego gowa znika i nie ukazuje si wicej. Otaczaj mnie toncy, bronicy si przed zatoniciem, dyszcy, rzcy. Ten lub w usiuje wyrwad si gbinie wodnej, podskakuje, ale nie ma si czego uchwycid. W tym samym momencie znw tonie. Czasami jaki onierz traci grunt, jego za ssiad stoi jeszcze mocno. Ten podaje mu rk i ratuje go. Gdy nieumiejcy pywad czepiaj si tych, ktrzy umiej, ci usiuj rozpaczliwie pozbyd si ich. Mocuj si i id razem na dno. Nagle masa zwraca w lewo, jakkolwiek istnieje przypuszczenie, e serbscy strzelcy s z lewej strony. Ale stamtd, wydaje si, nadchodzi ratunek. Z lewej strony trzy nasze pontony podpywaj pod serbski brzeg, aby zabrad onierzy. Porwany i ja tam spiesz (o ile mona spieszyd, gdy woda siga niemal szyi). Jeden z pontonw zostaje zatrzymany przez onierzy stojcych w rzece, zanim dopyn do brzegu. Ponton stoi poprzecznie. Podczas kiedy wszyscy wskakuj do rodka odzi stron zwrcon ku nim, ja brodz ku najbardziej oddalonej, zwrconej do brzegu austriackiego, i chwytam za burt. Jeszcze jeden z nas by taki przebiegy i ju si tam uwiesi. Prosz onierza w odzi, aby mnie podcign. Chwyta mnie, ale, chod wspinam si, jak mog najwyej, nie moe mnie wycignd poza brzeg odzi. Inny onierz, przebywajcy w odzi, prbuje wcignd do rodka mego ssiada, rwnie na prno. - Najpierw pom tamtemu, a pniej mnie powiadam temu, ktry si mn zajmuje. Czyni tak, i mj ssiad dostaje si do wntrza. Ponton si wypeni. Przebywajcy w nim daj: Ruszad! Nikogo wicej nie wpuszczad! Woam tego, ktry mi pomaga, aby mi znw pomg, ale on nie myli ju o tym, podobnie jak mj poprzedni ssiad, ktry zawdzicza mi swoje miejsce w odzi. Tymczasem caa d jest okrona przez okoo szeddziesiciu zrozpaczonych rk, wczajc i moj stron pontonu, o ktrej sdziem, e jest uprzywilejowana. - Tak nie moemy wiosowad - krzycz pionierzy, i to jest hasem do ataku na uwieszonych. Kolbami karabinw bij tak dugo, a tamci puszczaj. Padaj do wody, wypywaj i znw nikn. Zadanie zepchnicia mnie z brzegu odzi wzi na siebie chopak, ktrego twarzy nigdy nie zapomn. Na swej bluzie nosi papuziozielone naszywki dziewiddziesitego pierwszego, zocicie byszczcy lok opada mu na oko. Do tych blond wosw pasuj oczy, jasnoniebieskie, due kule, chciaoby si powiedzied, dobroduszne oczy. Oczy te nie darz mnie ani jednym spojrzeniem, s tylko skierowane na moje palce, ktre rozpaczliwie czepiaj si brzegu odzi.

Klczc zaczyna odrywad moje rce tak obojtnie, jakby uska orzechy. Udaje mu si otworzyd moj praw rk, zabiera si do lewej. W tej samej chwili jednak uczepiem si na nowo mocno praw rk. W ten sposb si nie uda. Namyla si przez chwil, przy czym zsuwa czapk na kark, nastpnie jedn rk chwyta mj lewy may palec, drug za prawy i prbuje je zamad. W czasie tej procedury nie pozostaj niemy. Pocztkowo bagam, przyrzekam dozgonn wdzicznod, apeluj do jego koleeostwa, tumacz mu, e przeze mnie d si nie wywrci. To wszystko mao go wzrusza. Ju ma w swojej mocy mj may palec lewej rki. - Ty tchrzliwy psie rycz - znam ci dobrze. Gdy przeprawi si, oskar cl jako morderc. To rwnie nie wywiera skutku. Znw wyrwaem mu palec, wtedy on podnosi nog, aby nadepnd na moj rk, ale brzeg odzi jest zbyt wysoki. Kopnicie trafia tylko w kooce palcw. W odzi s wciekli, e akurat ja wzbraniam si zatond. - Pomcie mi strcid go do wody - woa zocisty blondyn. Ju nie chc byd im duej ciarem, puszczam brzeg odzi i opadam. Nie mog ju stad, woda jest zbyt gboka. Pynd te nie mog. Przy kadym ruchu karabin mj unosi si i wali mnie w kark. Nie udaje mi si cignd rzemienia przez gow, aby pozbyd si karabinu. Musz pynd stojc, ale cikie buty wojskowe cign mnie na dno. W tym czasie ponton obrci si i ruszy. Pynie po takiej gbokoci, e nie obawia si ataku ze strony pieszych. Niemal przejeda po mnie. Ostatkiem si wspinam si i chwytam za burt. Twarz przyciskam do bocznej ciany. Nie chciabym byd widziany, a najmniej przez okrge, niebieskie oczy. Do gwizdu pociskw, do jkw ugodzonych, do krzykw, krzykw, krzykw od brzegu doczaj si teraz nowe tony: gboki pomruk szrapneli. Ich kulki trafiaj w wod i w krew. Jedna kula, albo kilka, wpada do pontonu. - Dno przebite! - Zatkad pachtami, paszczami! Prdko, prdko! Prdzej! - Sysz te woania nie widzc nic. Obok przesuwa si inny ponton. Pocisk armatni trafia prosto w niego, odwracam wzrok. Nasz ponton posuwa si szybko. Prd go porywa. Kilkaset metrw na pnoc od miejsca przeprawy podpywa do austriackiego brzegu. Nie lduje tu przy brzegu, tylko o kilka metrw dalej. Przebywajcy w odzi wyskakuj, pomagaj sobie wzajemnie popchniciami i przeciganiem na gliniastym gruncie i na gadkiej skarpie. Zanim si przedostaem od tylnej ciany ku przodowi, ponton by prny. Prbuj wydostad si na ld, woda siga mi do podbrdka, prd czyni co moe, aby mnie powalid, wzywam pomocy. Jeden i drugi odwraca gow, ale kady jest zadowolony, e wdrapa si na skarp, aden nie wraca. Zdawao ml si, e poznaj koleg z kompanii. - Neumaier! - woam z caych si Neumaier! - Neumaier pyta: - Kto mnie woa? - Ja, Kisch. - Schodzi, wyciga ku mnie karabin, ktry chwytam, wciga mnie na ld. Skraj brzegu jest urwisty i liski, na moich zelwkach lepi si glina z dna rzeki. Jestem u kresu si, palce mnie bol od kopnicia tego z okrgymi oczami, a ramiona od trzymania si odzi. Trac rwnowag i padam tyem do wody. Neumaier skacze za mn, podnosi mnie. Nastpnie chwyta mnie za biodra, pcha naprzd i w gr poprzez wa.

Ziemia, ziemia pod stopami! aosna kolumna cignie wzdu skarpy, jeszcze aoniejsza, jeszcze bardziej obszarpana anieli gagaoska paczka Falstaffa; nadzy onierze, onierze z kawakiem brezentu na nagim ciele, onierze w koszulach, onierze w kalesonach i onierze w resztkach munduru id apatycznie i bez celu, mokrzy, ociekajcy wod, szczkajcy zbami po przebytym strachu i z nie dajcego si przezwyciyd chodu. Na skraju drogi oprniam chlebak. Suchary tworz w nim pynn papk, wrd tego - tytoo z papierosw. W kieszeni spodni rozwara si szeroko blaszana puszka, moje nazwisko na kartce rozpoznawczej stao si nieczyteln plam. Wszystko mi jedno - mog mnie pochowad jako X lub Y. Mj dziennik by pisany owkiem chemicznym, teraz zapiski s zamazane, zmyte, a owek tkwicy midzy kartkami sta si bezuyteczny, jego sztyft rozpyn si. Spogldam nieruchomym wzrokiem na fioletowy sos, ktry rwnomiernie pokrywa stronice dziennika. Ani jedno sowo nie daje si odczytad. Zapisz to, Kisch - brzmiao zamwienie spoeczne. Zapisaem to, czego aden sprawozdawca wojenny nie zapisa. Teraz jednak przyszed cenzor, niemiosiernie wymaza wszystko, unieszkodliwi nawet owek, aby przeszkodzid przyszym wystpkom przeciwko cenzurze. Przy domu andarmerii spotykam Neumaiera, ktry narazi si na niebezpieczeostwo zatonicia i uczyni wszystko, aby mnie uratowad. Siedzi tutaj i pali. - Neumaier - powiadam - daj mi raz pocignd. - Niechtnie odmawia. Z naszej dywizji pozostao zaledwie tysic Judzi Trzy tysice zgino - zastrzelonych lub zatopionych w cigu niewielu godzin na niewielkiej przestrzeni. Trzsienie ziemi w Messynie albo runicie trybun w czasie koronacji cara - to byy nieszkodliwe lokalne wypadki w porwnaniu z tym, co zdarzyo si dzisiejszej nocy. Jest to, byd moe, najwiksza katastrofa stulecia. Namylam si nad tym, jak sformuowabym depesz do gazety, gdybym mg j wysad. Nie przychodzi mi do gowy pomys, na ktry wpada o tej samej porze autor komunikatu wojennego: Nasza poudniowa armia wzmocnia swoje nadbrzene stanowiska przy ujciu Driny. *** W p roku pniej zostaem ranny na froncie rosyjskim. Leaem w szpitalu i pewnego dnia wrciem do Niedwiedziego domu. Znowu piewa mi ysy m Haneczki, zwanej Hank Fasz, lepy Metody, elegi o przeprawie przez Drin, Siedzc oparty plecami o poduszki, suchaem dwudziestu strof pieni, dwudziestu strof, ktre byy echem miertelnego krzyku toncych onierzy. - Czysty wymys - zauway mj brat. - Ani sowa nie byo o tym w gazetach.

STACJA WYJCIOWA
Sprowadziem sobie ksiki, w ktrych poruszane byo zagadnienie interesujce od pocztku wojny nie tylko mnie, ale i miliony Innych onierzy: jak mona zmienid nasz wiat na wiat bez wojen, bez okropnoci i bez niesprawiedliwoci? Ksiki byy dwojakiego rodzaju: jedna grupa wierzya w ewolucyjny rozwj ludzkoci przez harmonijne stopniowanie reform, druga grupa wizaa swe nadzieje z radykalnym przewrotem, podobnym do tego, jakiego dokonaa rewolucja francuska 1789 roku. Chtnie przestudiowabym te dziea w spokoju. Ale moja suba na Wgrzech wymagaa codziennie wielogodzinnego pobytu w wagonie kolejowym i pozostawiaa niewiele czasu. Mgbym rwnie dobrze czytad w czasie jazdy, gdybym nie musia cigle, ale to cigle, prowadzid tych samych rozmw. Nie dotyczyy one wcale reformowania czy rewolucjonizowania spoeczeostwa. Gdyby nawet rozmowa na te tematy z wikszoci pasaerw przedziau oficerskiego bya mao poyteczna, to przynajmniej nie oddalaaby mnie tak bardzo od mego zagadnienia. Najchtniej wprawdzie nie mwibym w ogle, tylko czytabym ksiki, okazao si to jednak niemoliwe. Zgodnie z przepisami kady oficer albo kandydat na oficera musia przy wkroczeniu do lokalu, a wic rwnie do przedziau kolejowego, przedstawid si w niemieckim jzyku wszystkim wojskowym wyszej rangi. Tylko Wgrzy mieli prawo przedstawiad si wgierskim przeoonym w jzyku wgierskim. Wsiadem do pocigu w Puespoekladany. Siedzia tam major huzarw w bkitnym mundurze, szamerowany od piersi do stanu, z rodzajem klucza wiolinowego na obcisych spodniach i zotymi niedwiedzimi apami na ramionach. Kto by po tym nie pozna, e major by Wgrem, musiaby to poznad po jego wsach, ktre biegy rwnolegle do szamerowao, a sigay poza uszy. Stojc na bacznod zameldowaem: - Panie majorze, zastpca oficera, kadet Kisch, przedstawia si posusznie. - Mrt nem mondod magyarul? - odpowiedzia bkitny major huzarw w tonie, ktry by dobroduszny i pozwala przypuszczad, e mi stawia pytanie. Na to ja zapytaem: - Pan major rozkazuje? Pogadzi powoli wsy przez ca ich dugod: - Azt krdezem, hogy mrt nem mondod magyarul! Zdania tego nie kooczy znak zapytania, lecz bez wtpienia wykrzyknik. Pozwoliem sobie posusznie zauwayd, e nie rozumiem. Ujrzaem jego zdumienie. Powiedzia wgiersk niemczyzn: - Nie zrozumiaem paoskiego nazwiska. Jak si pan nazywa, panie kadecie? - Melduj posusznie: Kisch. - Czemu wic nie przedstawia si pan po wgiersku? Pozostao mi posusznie powtrzyd, e nie rozumiem po wgiersku. Na co jego zdumienie jeszcze bardziej wzroso: - Co? Dlaczego pan nie rozumie po wgiersku? Przecie pan jest Wgrem!

Przydawszy najposuszniejszemu brzmieniu mego tonu doz alu, a nawet skruchy, wyznaem, e nie jestem Wgrem, lecz praaninem. - Ale pana ojciec by Wgrem? Gdy rwnie i temu pytaniu musiaem pokornie zaprzeczyd, bkitny major potrzsn gow: ale te zrobi, w kasynie oczy, jeli to opowie! - Panowie po prostu mi nie uwierz. Nie ma pan przypadkowo wizytwki, panie kadecie? I wtedy mnie, ktry byem ciekaw Podstaw Socjalizmu Edwarda Bernsteina i teorii reformizmu, a wcale nie interesowaem si rozmow z bkitnym majorem huzarw, zacz on wyczerpujco wyjaniad, e Kisch jest wgierskim nazwiskiem: - Kisch oznacza may. Nagy natomiast oznacza duy, I to s najbardziej rozpowszechnione nazwiska na Wgrzech. Od czasu jak byem na Wgrzech, wiedziaem o tym dobrze. Syszaem to we wszystkich odmianach sto, tysic razy, musiaem jednak tak postpowad, jakbym sucha tych wyjanieo z napit uwag. - Mamy na podkad - ha hal Chciaem powiedzied, na przykad... - Haha, haha! - musiaem miad si posusznie. - Mamy wic u siebie w Satoraljauhly, gdzie jestem komendantem garnizonu, poet, ktry rwnie nazywa si Kisch. Kisch Jzef; napisa on sztuk teatraln dla naszego kinoteatru, nazywa si Simon Judith. To znaczy, moja crka, ktra jest w liceum w Szegedinie, uczya si, e poeta Jzef Kisch nie yje ju od dziesiciu lat. Nie rozumiem tego, bo przed dziesicioma laty nie byo w Satoraljauhly kinoteatru. Czy pan to rozumie, panie kadecie, jak kto nieyjcy mg napisad sztuk teatraln? - Melduj posusznie, e tego i ja te nie rozumiem. A bkitny major opowiada dalej, e na Wgrzech jest duo Kischw. Na pierwszej stronie kadej budapeszteoskiej gazety, zaraz u gry obok tytuu, widniej codziennie dwa ogoszenia kolektur loteryjnych..Waciciel jednej nazywa si Kisch i ogasza si: Kisch szerencsje nagy, co stanowi gr sw: Szczcie maego jest wielkie. Hahaha! Tu znw byo moim obowizkiem miad si, bo bkitny major tak si mia z tego dowcipu i tak si uderza po udach, a sdziem, e sobie wbije w ciao klucz wiolinowy. - Ale powiem panu co jeszcze lepszego - wykrztusi. - Konkurencyjna firma nie pozostaa duna Kischowi. Nazywa si ona Toeroek i ogasza si: Toeroek szerencsje Toeroek, To oznacza: Szczcie Toeroeka jest wieczne, i jeszcze na dodatek to si rymuje! - Bkitny major zamiewa si do ez, ktre potoczyy si po niedwiedzich apach, obcisych spodniach i kluczu wiolinowym. Chcia opowiedzied co jeszcze bardziej komicznego, ale przeprosiem, e niestety musz teraz wysid. W rzeczywistoci wysiadem, aby znaled w tym samym pocigu inny przedzia. Przezornie wybraem pusty. Zaledwie jednak zainstalowaem si w rogu przy oknie, gdy wtoczy si modociany rotmistrz i dwaj prastarzy podporucznicy z taborw. Przedstawiem si posusznie .i jeli nie zrozumiaem, to w kadym razie usyszaem: - Ujra valaki, aki szgyenli, hogy magyar.

Wgierska szlachta feudalna uciskaa wprawdzie Kroatw, Rusinw, siedmiogrodzkich Sasw i banackich Szwabw zamieszkujcych teren paostwa wgierskiego, jednak Wgrzy posiadali wybuja, narodow mani przeladowcz. I tak na przykad ci trzej podchmieleni oficerowie taborw sdzili, e jestem Wgrem wypierajcym si swej przynalenoci narodowej. Gdy prbowaem im to wyjanid, suchali niechtnie i tumaczyli mi: - Kisch - to rdzennie wgierskie sowo i oznacza may. Nazwisko Kisch jest najbardziej rozpowszechnione, dziesid procent wszystkich Wgrw nazywa si Kisch, a dziesid procent Nagy, co znw oznacza wielki. Ale nie ma Nagyego na wiecie, ktry by nie by Wgrem, a rwnie nie syszano nigdy o jakim niewgierskim Kischu. Ostatnie zdanie wypowiedziane byo szczeglnie ostro, co naleao moe tumaczyd tym, e nie przyjem rewelacji o moim nazwisku z tak dobrze udawanym zdziwieniem, jak to uczyniem wobec bkitnego majora huzarw. - Paoska rodzina zaustriaczya si prawdopodobnie po 1849 roku, gdy Wgry zostay pobite przez Austriakw i Kozakw - rzek pogardliwie modociany rotmistrz taborw, a jego dwaj podporucznicy przytaknli temu swymi siwymi gowami. Mimo to chcia, abym ja rwnie potwierdzi jego diagnoz. - Nieprawda, panie kadecie, paoski dziadek by jeszcze Wgrem? - Nie - odrzekem - moja rodzina mieszka w Pradze od pitnastego wieku. Ton rotmistrza sta si jeszcze bardziej ostry: - Niech pan nie przeczy, panie kadecie! Ja rozkazuj, wic paoski dziadek musia byd Wgrem! Przepisowo przyjem do wiadomoci ten rozkaz odnoszcy si do mego dziadka. Ale na tym si jeszcze nie skooczyo. Wszyscy trzej mwili gono o mnie, aby mnie - gdybym mia zaprotestowad przychwycid na tym, e rozumiem po wgiersku. Z mojej strony nie nastpi aden protest i wanie chciaem zabrad si do dalszego czytania mego Edwarda Bernsteina, gdy jeden z podporucznikw zapyta mnie: - Moe pan jest spokrewniony z Bel Kischem z Czinkoty, panie kadecie. Wszyscy trzej pokadali si ze miechu. Masowy morderca Bela Kisch zamordowa w Czinkocie po kolei dwanacie kandydatek do maeostwa, a zwoki zalutowa w cynowych beczkach. Wypadek ten wypenia w swoim czasie wszystkie gazety. - Nie, panie poruczniku - odpowiedziaem - ja nie jestem przecie Wgrem, a - tu podkreliem kade sowo - ten Bela Kisch by Wgrem. - Przecie ja rozkazaem, aby pan by Wgrem, panie kadecie! - krzycza rotmistrz taborw, wcieky z powodu mojej odpowiedzi. Bg wie, co by si jeszcze wydarzyo, gdyby pocig nie by wanie zajecha na jak stacj i elegancki, orderami usiany lekarz sztabowy nie wsiad do przedziau. Zaraz zawizaa si midzy obecnymi a nowoprzybyym rozmowa w jzyku wgierskim. Mnie ona omina. Dopiero za stacj, na ktrej trzej oficerowie taborw wygramolili si, lekarz sztabowy zwrci si do mnie i w ten sposb dowiedzia si, e nie rozumiem po wgiersku. - O, przepraszam - powiedzia - tu jest jakie nieporozumienie. W czasie przedstawiania si zrozumiaem, e paoskie nazwisko brzmi Kisch.

Aby od razu uniknd wszystkich utrapieo, powiedziaem, e w istocie nosz dziwnym zbiegiem okolicznoci to rdzennie wgierskie i tak bardzo w tym kraju rozpowszechnione nazwisko, jakkolwiek moja rodzina mieszka w Pradze od wielu setek lat. Odpowiedzia, e to rzeczywicie zadziwiajce i e mam zupen susznod mwic, i na Wgrzech jest to bardzo czste nazwisko. Ale nie mog sobie wcale wyobrazid, jak czste jest to nazwisko; dziesid procent wszystkich Wgrw nazywa si Kisch, a dziesid procent nazywa si Nagy. - Moja ona - powiedzia - jest z domu rwnie Kisch, ale ze szlachty Kisch, baronowa Kisch de Ittebe. Wuj mojej ony, Geza Kisch de Ittebe, jest oeniony z Katarzyn Schratt. Pan przecie wie, kim jest Katarzyna Schratt? - Potwierdziem z najwyszym respektem nalenym czonkom domu cesarskiego, Katarzyna Schratt bowiem bya przyjacik cesarza Franciszka Jzefa. - Ale mieszczaoskich Kischw jest do diaba i troch - powiedzia bratanek pani Schratt - Pewnego razu obchodz w swoim szpitalu chorych. Nagle widz w ku tego jak wosk czowieka lecego bez ruchu. Bior go za rk - jest zimna. Oczywicie od razu robi awantur. To przecie nie moe byd, e kto umiera i nikt tego nie spostrzega, a trup dalej sobie ley. - Kisch - woam na swego lekarza pukowego. I Kisch przybieg od razu, a z nim wszyscy inni Kischowie naraz: lekarz pukowy, podoficer sanitarny i dwaj pielgniarze, ktrzy rwnie tak si nazywali. Wszyscy stoj przede mn na bacznod. I wie pan kto jeszcze? Zmary! Nie by wcale martwy i rwnie nazywa si Kisch. - Lekarz mia si na wspomnienie tej sceny, a potem nastpi jeszcze epilog: - Lekarz pukowy Kisch by najwyszym czowiekiem, jakiego pan sobie moe wyobrazid: 1,92. Rwnoczenie mielimy zupenie niskiego lekarza - asystenta, 1,55, nazywa si Nagy. To przecie takie wspaniae, prawda? Ach tak! - uderzy si w czoo - pan przecie wcale nie rozumie, dlaczego to takie wspaniae! Kisch, mianowicie, oznacza po wgiersku may, a Nagy oznacza wielki. Codziennie ogasza si we wszystkich budapeszteoskich gazetach kolektura loterii... Na nastpnej stacji musiaem si przesid. Przed samym wagonem wpadem w ramiona bkitnego majora huzarw, ktremu zwiaem. Chciaem si skryd, ale mnie spostrzeg. - Kadet Kisch! - Rozkaz, panie majorze? - Skd si pan wzi w tym pocigu? Z pocztku pan kamie, e pan nie rozumie po wgiersku, mimo e pan si nazywa Kisch, nastpnie wsiada pan do Innego przedziau. Czy panu nie odpowiada towarzystwo Wgrw? Od razu to spostrzegem. To niesychane! Jego twarz bya obecnie tak bkitna jak jego mundur. - Jak panu na imi? Prosz o numer puku. Zo meldunek z powodu ubliajcego zachowania si. Do diaba z moim nazwiskiem! Zreformuj je po myli Edwarda Bernsteina i wtedy skoocz si moje udrki. Musz je nieznacznie zmienid, abym w razie ujawnienia mg twierdzid, e mnie le zrozumiano. - Panie intendencie - powiedziaem w nowym przedziale - zastpca oficera, kadet Kilach, przedstawia si posusznie. - Jak si pan nazywa? - zapyta, tak jakby le usysza. Przestraszyem si. Czyby mnie zna? A jeli nawet - byo za pno. Powtrzyem: - Klisch, melduj posusznie. - To komiczne - powiedzia intendent - gdyby panu brako litery, byby pan Wgrem.

Przytaknem grzecznie i usiadem, aby dalej czytad teori reformizmu. - Wcale si pan nie pyta, jakiej litery musiaoby panu brakowad, aby si pan sta Wgrem. Na to, zgrzytajc zbami, pozwoliem sobie posusznie zapytad, jaka litera przeszkadza mi w tym, abym zosta Wgrem. - Litera l, kochany przyjacielu. Podzikowaem posusznie za wyjanienie i signem po ksik. - Czy to pana nie interesuje, co litera l ma wsplnego z wgierskim pochodzeniem? - Oczywicie, interesuje mnie to, panie intendencie. - A wic powiem panu, skoro to pana tak bardzo interesuje. - Pan si nazywa Klisch, prawda? Ale bez tego l bdzie si pan nazywa Kisch, a Kisch to wgierskie nazwisko, bardzo rozpowszechnione nazwisko. Dziesid procent... Na nastpnej stacji znw si przesiadem. Nazywaa si Bekescaba i zapamitaem to sobie na cae ycie, bo staa si dla mnie stacj wyjciow. Zrozumiaem bowiem, e reformistyczne rozwizania nie s rozwizaniami. W nowym przedziale lea, wycignity na jednej awce, popdliwie wygldajcy pukownik honwedw. Bysn oczami na widok tego, ktry wsiad, aby go pozbawid samotnoci i monoci snu. - Panie pukowniku - zameldowaem - zastpca oficera kadet Weitemeyer przedstawia si posusznie.

Spis treci
O BALLADACH LEPEGO METODEGO ...................................................................................................... 3 W FIRMIE S. KISCH I BRAT .................................................................................................................. 10 DRUKOWANY NAPRAWD .................................................................................................................... 19 WYKADY I TEATR .................................................................................................................................. 30 NIEMCY I CZESI ...................................................................................................................................... 40 STARSI PANOWIE ................................................................................................................................... 45 WALKA O NOTATKI LOKALNE, ZWASZCZA O SAMOBJSTWACH ........................................................ 52 O WIELKIM GNIEWIE REPORTERW ..................................................................................................... 59 DEBIUT PRZY POARZE MYNW ......................................................................................................... 64 PODARUNKI GWIAZDKOWE .................................................................................................................. 71 NIEPRZEWIDZIANE KONSEKWENCJE ..................................................................................................... 78 MATKA MORDERCY ............................................................................................................................... 85 POWD W KONOPISZCIE..................................................................................................................... 92 CZY LITERA ZABIJA? ............................................................................................................................... 99 WNIEBOWSTPIENIE SZUBIENICZNEJ TONI ........................................................................................ 107 USIOWANIE MORDERSTWA I MORD DOKONANY NA MOIM STRYJU ............................................... 121 DOM MAGDALENEK ............................................................................................................................ 126 JAK DOWIEDZIAEM SI, E REDL BY SZPIEGIEM .............................................................................. 132 O REPORTAU ...................................................................................................................................... 144 REPORTER ZOSTAJE ONIERZEM ....................................................................................................... 151 STACJA WYJCIOWA ............................................................................................................................ 157

WYDANIE DRUGIE WYDAWNICTWO MINISTERSTWA OBRONY NARODOWEJ Tytu oryginau: MARKTPLATZ DER SENSATIONEN Przekad niemieckiego STANISAWA WYGODZKIEGO 11 Okadk projektowa RYSZARD SIDOROWSKI Redaktor: Marceli Ranicki Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej Warszawa 1952 - Printed in Poland Drukowano w nakadzie 10,000 egzemplarzy format A 5 na pap. druk. Sat. V kl., 70 g, w drukarni Wydawnictwa MON w odzi. Objtod ark. wyd.- 14,75 ark- druk. 16 Skad rozpoczto 30. X. 51 r. Druk ukooczono luty 52 r. Zam. Nr 3231 z dnia 25.9.51 - D-3-13005

11

To fabrycznie zaklejone karteczk - zorg