HUMMUSY: 1. BAKŁAŻANOWY 2. SZPINAKOWY 3. DYNIOWY, w udoskonalonych proporcjach i trochę bardziej dyniowym aromacie 4. MIÓD/MASALA 5.

ORZECHOWO-POMARAŃCZOWY, wielki powrót na stół Habemusa po półrocznej przerwie 6. ORIENTALNY, znany również pod nazwami "zwycięzca" oraz "8". Gościmy go po raz ostatni w tej recepturze, każda następna jego inkarnacja będzie miała trochę inny smak (wsypaliśmy do niego nasz ostatni zapas tego pięknie magentowego sumaku). DEBIUTY SMAKOWE: 7. HARRISA, chyba nasz najlepiej wyważony smakowo pośród tych ostrych! 8. WASABI, niepozorny przy przełknięciu i dyskretnie przeczyszczający nozdrza kilka sekund później 9. IMBIROWO-CYTRYNOWY, to ten zainspirowany naszym pięknym korzeniem imbiru. Siostra Martyna proponowała nazwać go "Matka z dzieciątkiem" albo "Hummus nieustającej pomocy". 10. BANANOWY, który jest moim największym zaskoczeniem przy mieleniu w tym tygodniu. Miał być trochę neutralny a wyszedł taki "z charakterem". SZTUĆCE: - tradycyjnie już, nasze wytrawne chałki, z warkoczami takimi grubymi jakich my nigdy mieć nie będziemy, - pity domowego wypieku, - oraz wśród sztućców najmniej łamliwych, jak zwykle, seler naciowy i marchew