You are on page 1of 59

Bert Hellinger

LISTY
TERAPEUTYCZNE
ZNALEŹĆ TO, CO DZIAŁA

2004
Spis treści
Drodzy polscy Czytelnicy
Czego się mogą Państwo spodziewać

MęŜczyzna i kobieta 5
WŁAŚCIWY MĘśCZYZNA I WŁAŚCIWA KOBIETA
RÓśNICA WIEKU
POTRZEBOWAĆ SIEBIE NAWZAJEM
ROZWÓJ W ZWIĄZKACH
PARA W KRYZYSIE
PRZECIWSTAWNE SUMIENIA
WINA I UWIKŁANIE
ZAZDROŚĆ
WIERNOŚĆ I NIEWIERNOŚĆ
ROZSTANIE
BÓL I ROZSTANIE
PONOWNE SPOTKANIE NA PRÓśNO
INTYMNOŚĆ I CIERPIENIE JAKO ZEMSTA
DAWANIE I BRANIE
ZGODA NA CENĘ
MIŁOŚĆ
RELIGIA I MIŁOŚĆ
SZCZĘŚCIE

Rodzice i dzieci 19
RODZICE I DZIECI
ROZWÓD I DZIECI
CHORE DZIECKO
RYWALIZACJA MIĘDZY RODZEŃSTWEM78
DZIECI I RODZICE
ZATRZYMANY RUCH KU MATCE LUB OJCU
ODDANIE DZIECKA BEZDZIETNYM KREWNYM
WZIĄĆ RODZICÓW
DZIECI I WCZEŚNIEJSI PARTNERZY RODZICÓW
OPUSZCZENIE RODZICÓW
TAJEMNICE RODZINNE
MORDERSTWO W RODZINIE
ODCIĄśENIE RODZICÓW Z WIN
SPÓR O SPADEK
WZIĄĆ TO, CO DOBRE
PORZĄDKI WYRÓWNANIA I PORZĄDKI MIŁOŚCI

Ciało i dusza 32
SYMPTOMY W PSYCHOTERAPII
BULIMIA
ANOREKSJA
NADWAGA
MDŁOŚCI
UZALEśNIENIE
MIGRENA
BÓLE SERCA
HIPERWENTYLACJA W TERAPII PIERWOTNEJ
BEZSENNOŚĆ
SNY
POSŁUGIWANIE SIĘ OPOWIEŚCIAMI
ETYKA OSÓB POMAGAJĄCYCH
POZA PSYCHOTERAPIĄ

Trwałe podstawy 39
DWOJAKA WIEDZA
KU CENTRUM
WIDZENIE I SŁUCHANIE
DOŚWIADCZENIE I MYŚLENIE
DROGI DUCHOWE
WIELE I MAŁO
ODRZUCENIE OBRAZÓW
BYT I NIE-BYT
WIARA
ŁASKA

PoŜegnanie i kres 46
POśEGNANIE NA STAROŚĆ
śAL I LOS
śYCIE I ŚMIERĆ
PRZEZWYCIĘśENIE PRZESZŁOŚCI
BÓL POJEDNANIA
Posłowie
Przypisy 52
Aneks 57
Drodzy Polscy Czytelnicy!

Bardzo się cieszę, Ŝe powstała »Biblioteka Hellingerowska« i Ŝe pierwszym jej tomem są


właśnie Listy terapeutyczne. Tak naprawdę to moja pierwsza ksiąŜka. Przygotowując Porządki
miłości1, moje podstawowe dzieło, przypomniałem sobie, Ŝe mam jeszcze listy Gdy do nich
sięgnąłem, okazało się, Ŝe tworzą osobną ksiąŜkę. W pewnym sensie otwartą do dzisiaj.
Lubię listy. Lubię je dostawać, a takŜe na nie odpowiadać. Chętnie piszę ręcznie, adresuję
koperty, naklejam znaczki i zanoszę na pocztę. Kiedy dostaję list, uwaŜnie mu się przyglądam,
starannie rozcinam kopertę, przypatruję się charakterowi pisma i czytam. Odpowiadam
natychmiast. Albo wcale.
Słowo „terapia" ma dzisiaj wiele znaczeń. Dla mnie jednak zawsze najwaŜniejsze było jego
znaczenie pierwotne: „słuŜenie". W tym sensie są to listy słuŜebne i słuŜbowe.
Czuję szczególny sentyment do tej ksiąŜki jeszcze z innego powodu. To jeden z trzech tytułów
dobrze charakteryzujących moją pracę:
Uznać to, co jest.
Znaleźć to, co działa.
Dotknąć w duszy miłości.
Niniejsza ksiąŜka zawiera teksty, które są odpowiedziami na listy, odpowiedziami na prośby lub
pytania. Dlatego jest ona rozmową z czytelnikiem. Jednak prawdziwa rozmowa zacznie się
dopiero wtedy, gdy pytanie, niekiedy ledwo pobrzmiewające w tekście, zabrzmi takŜe w duszy
czytelnika.
Cieszę się, Ŝe mogę nawiązać rozmowę z polskimi Czytelnikami. Mam nadzieję, Ŝe moje listy
będą im słuŜyć i Ŝe pomogą im odnaleźć to, co działa. W tym sensie polscy Czytelnicy dopiszą
ich ciąg dalszy

Ser dec znie p ozdr awiam


W asz Ber t H el l inger
W iosna 2004

1
Przypisy znajdują się na końcu ksiąŜki, str. 52.

4
CZEGO SIĘ MOGĄ PAŃSTWO SPODZIEWAĆ

List do czytelników pierwszego wydania

Ainring, 12.3.95

Zebrane tutaj listy są odpowiedziami na pytania zadane mi przez ludzi, których często nawet nie
znałem. Odpowiedzi te ograniczają się do sedna pytań i dlatego są krótkie. Niektóre, bez
wstępu i zakończenia, składają się tylko z jednego zdania.
Jednak są to odpowiedzi zajmujące jasne stanowisko i pokazujące drogi wyjścia, przynoszące
ulgę i uzdrawiające, mówiące, co trzeba zrobić, demaskujące lub rozbrajające. To odpowiedzi,
które stawiają wymagania i odmawiają pomocy, jeśli byłaby przedwczesna lub tania, lub
zniechęcająca. Są zupełnie anonimowe i poza datą nie zawierają Ŝadnych dodatków.
Przypominają otwarty ogród: To, co w nim rośnie, moŜe naleŜeć do kaŜdego, kto zechce doń
wejść.
Niektóre listy pisałem do przyjaciół lub kolegów. Omawiają wspólne pytania lub dziękują za
jakąś wskazówkę, wykład czy ksiąŜkę. One teŜ pozostają anonimowe i czysto merytoryczne.
Są to listy „zebrane" w podwójnym tego słowa znaczeniu. Po pierwsze „zebrane" w znaczeniu
„skupione" na wewnętrznym procesie, który towarzyszył ich powstawaniu, i dlatego tak bardzo
skondensowane. Ilustruje to krótka opowieść:
Pewien uczeń zapytał nauczyciela: „Jak ty to robisz, gdy pomagasz innym? Często przychodzą
do ciebie ludzie i proszą cię o radę w sprawach, o których wiesz niewiele; jednak potem mają
się lepiej".
Nauczyciel odpowiedział: „To nie wiedza sprawia, Ŝe się ktoś zatrzymuje w drodze i nie chce iść
dalej. Albowiem szuka bezpieczeństwa tam, gdzie potrzebna jest odwaga, a wolności tam, gdzie
prawidłowość nie pozostawia mu juŜ wyboru; i dlatego kręci się w kółko. Nauczyciel jednak nie
ulega pozorom ani złudzeniom. Szuka centrum i w skupieniu czeka tam, jak ktoś, kto rozpina
Ŝagle na wiatr, czy dosięgnie go moŜe słowo, które działa. Jeśli wtedy przyjdzie do niego drugi
człowiek, znajdzie go tam, dokąd sam się musi udać, a odpowiedź jest dla obu. Obaj są
słuchaczami". I dodał: „Centrum daje poczucie lekkości".
Po drugie listy „zebrane", bo gromadziłem je przez lata. Niektóre opatrzyłem osobnym tytułem,
inne zaś uszeregowałem pod wspólnym. Potem tytuły uporządkowałem według tematów.
Jednak kaŜdy list jest zupełnie niezaleŜny.
MoŜna czytać te listy jak ktoś, kto lubi małe opowieści, albowiem w kaŜdym kryje się czyjś los.
I moŜna czytać je jak ktoś, kto szuka odpowiedzi, i gdy znajdzie, resztę zostawia.
I moŜna je takŜe czytać jak ktoś, kto rano idzie na dworzec i wsiada do pociągu jadącego w
odległe strony. Szuka sobie miejsca przy oknie i wygląda przez nie. Obrazy następują po sobie:
ciche wsie, zuchwałe mosty, rzeki w drodze do morza. JuŜ wkrótce pasaŜer nie jest w stanie
chwytać obrazów pojedynczo, za szybko biegnie ta podróŜ. Dlatego opiera się wygodnie i
otwiera na obrazy jako całość. Wieczorem przyjeŜdŜa, wysiada i mówi: „Wiele widziałem i
przeŜyłem".
PrzeŜyć to, co uzdrawia - tego Państwu Ŝyczę!

Bert Hellinger

5
MęŜczyzna i kobieta

WŁAŚCIWY MĘśCZYZNA I WŁAŚCIWA KOBIETA

Do pewnej pary, która się nie mogła zdecydować

7.12.83
Mam dla Was taką opowieść:
Ktoś usłyszał, Ŝe pięknie jest jeździć samochodem, zwłaszcza tylko we dwoje i gdy nikogo juŜ
zabrać nie moŜna. Postanawia najpierw obejrzeć rozmaite modele i dlatego odwiedza róŜne
salony samochodowe, przygląda się ofertom, sprawdza ich szczegóły. MoŜna, co prawda, jeśli
się chce, jeździć kaŜdym modelem, ale kaŜdemu da się wytknąć to czy owo. I dlatego ten ktoś
decyduje się na razie poczekać jeszcze rok. W następnym roku robi tak samo, i tak samo w
trzecim i w czwartym. Wziął nawet dłuŜszy urlop, Ŝeby przestudiować równieŜ oferty w innych
krajach. Jednak przez wszystkie te lata chodził nadal pieszo. Nagle poczuł, Ŝe ma tego dość.
Teraz musiał koniecznie mieć jakiś samochód, nawet nie najnowszy i nie najlepszy. Tak mu było
spieszno, Ŝe chciał przebiec skrzyŜowanie na czerwonym świetle. CięŜarówka próbowała
jeszcze zahamować, ale było juŜ za późno: Przejechała go na śmierć.

PS Rzadko moŜna znaleźć właściwego męŜczyznę i właściwą kobietę. Dobry męŜczyzna i


dobra kobieta zazwyczaj wystarczą.

23.12.93
Jak moŜesz znaleźć męŜa? Szanuj męŜczyzn, a on Ciebie znajdzie.

RÓśNICA WIEKU

27.5.86
Masz 37 lat. RóŜnica wieku nie moŜe być jeszcze taka, Ŝeby zagraŜała związkowi - nie chcesz
chyba wziąć najmłodszej. Oto reguła: JeŜeli oboje partnerzy mają przyszłość jeszcze przed
sobą, to istnieje dla nich wspólna podstawa. Jeśli jednak jedno z nich ma przyszłość juŜ za
sobą, drugie zaś przed sobą, wtedy konflikt gwarantowany Drugi partner czuje się wtedy
oszukany i mści się za to. Widać to, gdy starszy męŜczyzna, który był juŜ Ŝonaty i ma dzieci,
bierze młodą kobietę.

1.5.90
Co do Twojego pytania o róŜnicę wieku partnerów, zakładam, Ŝe masz na myśli konkretny
przypadek. Konkretnie mógłbym Ci, być moŜe, udzielić odpowiedzi, ogólnie jest to trudne. Wiele
zaleŜy od tego, czy ma to być związek na całe Ŝycie czy tylko tymczasowy i ograniczony.

POTRZEBOWAĆ SIEBIE NAWZAJEM


29.7.86
Partnerstwo i małŜeństwo dochodzą do skutku, jeśli dwoje potrzebuje siebie nawzajem i jeśli w
duŜej mierze kaŜde otrzymuje od drugiego to, czego potrzebuje.
Z Twojego listu wnoszę, Ŝe wprawdzie kochasz swojego męŜa, ale go nie potrzebujesz, a to,
czego potrzebujesz, czerpiesz z innych źródeł i dlatego nie ma wspólnej podstawy trwałej

6
wzajemnej więzi. Terapia tu nie pomoŜe. Logiczną konsekwencją takiej sytuacji byłoby to, czego
Twój mąŜ się obawia i do czego jednocześnie dąŜy.

PS Z powodu faktów nie trzeba mieć wyrzutów sumienia.


4.6.87
Czasami zachowywałaś się tak, jak gdybyś nie potrzebowała męŜczyzn. Teraz więc szanuj ich,
a w głębi duszy daj im wolność. Najpierw swojemu męŜowi, potem swojemu ojcu i jeszcze temu
czy innemu męŜczyźnie, który równieŜ wchodzi w grę.
Powstrzymaj się od działań, dopóki nie nadarzy się okazja. Teraz, wydaje mi się, trzeba
zachować cierpliwość. Bądź jednak czujna, Ŝebyś dostrzegła lukę, gdy się pojawi.

ROZWÓJ W ZWIĄZKACH

26.7.84
Nie sądzę, Ŝe związek moŜna rzeczywiście zredukować do decyzji „tak albo nie". Twoje Ŝycie
toczy się dalej -osadzone w Twoich relacjach, a jego Ŝycie toczy się dalej - osadzone w jego
relacjach. Relacje te mogą i muszą zachować moc. Są zbyt waŜne, Ŝeby moŜna je było
pominąć. Nowe moŜe przyjść, cokolwiek to będzie, jednak trzeba cierpliwie poczekać. Ogrodnik,
zanim coś zasadzi lub wyrwie, patrzy i się zastanawia.
Moja rada jest następująca: Rób to, co i tak byś zrobiła, co Tobie i tak by odpowiadało, i pozwól
nowemu, Ŝeby towarzyszyło Ci z oddali jak muzyka rozbrzmiewająca w tle. Współgraj przy tym z
całością.

12.7.87
Związki muszą się rozwijać. Jeśli odmawia się zrobienia koniecznego następnego kroku, na
przykład wzięcia ślubu, wtedy zaczynają marnieć. Przeto trzeba rozwaŜyć, czy związek ma
przyszłość, a więc moŜe się jeszcze rozwijać i Wy tego chcecie, czy teŜ przez Waszą zwłokę
związek się wyczerpał.

PARA W KRYZYSIE

9.2.80
„Uczciwość" jest zazwyczaj bronią i dlatego na niewiele się zdaje.
PoniewaŜ najwyraźniej nie wytrzymujesz zbytniej bliskości Ŝony, powinna Ci ona pozwolić,
Ŝebyś przy kaŜdym uzewnętrznieniu sympatii do niej robił niewielkie ograniczenie. A poniewaŜ
to gest z jej strony, wolno jej za kaŜde ograniczenie, które Ty robisz, Ŝyczyć sobie jakiegoś
drobiazgu.

7.3.83
Na płaszczyźnie, na której Ty i Twój mąŜ rozmawiacie ze sobą i argumentujecie, zysk i strata
są bez znaczenia, tak samo jak posiadanie racji i jej brak.
Pamiętaj, Ŝe zarówno pozostanie razem, jak i rozstanie się nie jest ani dobre, ani złe, i nie jest
ani poraŜką, ani sukcesem.
A moŜe rozwiązanie tkwi w czymś skromnym, zwykłym i prostym.

PS Nie stawiaj zbytnio na swoją odwagę.

5.6.84
Odnoszę wraŜenie, Ŝe odchodzisz z małŜeństwa. Wiele Twoich duchowych kontaktów
zewnętrznych ma charakter ubocznych związków, nawet jeśli częściowo głęboko ukrytych.
Są trzy rozwiązania.
Albo zostaniesz z męŜem ze wszystkimi tego konsekwencjami, przede wszystkim z gotowością
dawania. Albo rozstaniesz się z nim ze wszystkimi tego konsekwencjami, na przykład z

7
gotowością samodzielnego troszczenia się o siebie.
Albo świadomie zgodzisz się na obecną sytuację, uznając, Ŝe wykorzystujesz w pewnym
stopniu swojego męŜa, i zrezygnujesz z zarzutów wobec niego.
Wydaje mi się, Ŝe ostatnie rozwiązanie najbardziej wchodzi w grę.
MoŜesz odrzucić to, co napisałem, ale tylko pod warunkiem Ŝe pozostaniesz w zgodzie ze
swoim najgłębszym przekonaniem lub przynajmniej sama przyjrzysz się bliŜej swojej sytuacji.
Wiedza, która wykracza poza to, co jest konieczne do działania, paraliŜuje działanie.

15.8.84
Para moŜe zostać razem, jeśli partnerzy wzajemnie przyznają sobie prawo do własnej drogi i
jeśli ich drogi nie są zbyt róŜne.
Jeśli drogi się rozchodzą, tak iŜ kwestionowana jest wspólna przyszłość, wtedy - ze względu na
wierność wobec siebie i własnego przeznaczenia - konieczne moŜe się okazać rozstanie. Przy
tym nikt nie musi być winny. W takim wypadku dobro, które się wzięło od partnera, z
wdzięcznością bierze się do własnej przyszłości, i pozwala się partnerowi wziąć dobro, które się
mu dało, do jego przyszłości. I trzeba się zmierzyć z bólem, który pociąga za sobą kaŜde
rozstanie z waŜnym partnerem.

19.9.84
Jakaś waŜna instancja w Tobie zdaje się dostrzegać, Ŝe związek nie ma przyszłości, podczas
gdy inna instancja stara się przekonać pierwszą, Ŝe jej spostrzeŜenie jest błędne. To wszystko,
co mam odwagę Ci powiedzieć.

5 9 85
Istnieje wiele sposobów uporania się z opisanym przez Ciebie problemem. Jeden polega na
tym, Ŝe potraktujesz swojego męŜa jako męŜa na całe Ŝycie i Ŝe inne więzi zostawisz za sobą,
na przykład więzi z rodzicami. Drugi -Ŝe będziesz pytać siebie nie tylko o to, co chcesz mieć dla
siebie, lecz takŜe o to, co chcesz podarować męŜowi. JednakŜe trzeba pamiętać, Ŝe czas ciąŜy
jest czasem wyjątkowym, w którym kobieta i jej potrzeby są najwaŜniejsze. Dlatego teŜ dopiero
wtedy, kiedy dziecko przyjdzie na świat, będziecie musieli na nowo poszukać wyjścia.

19.12.86
Niektórym ludziom trudno pojąć, Ŝe równieŜ to, co myślą skrycie lub planują, działa w systemie,
zwłaszcza gdy pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówią i robią.

5.5.87
Twój partner daje Ci wyraźny sygnał, Ŝe nie chce się na Ciebie zdecydować, i dobrze, Ŝebyś
wzięła to powaŜnie. Jednak ciesz się związkiem dopóty, dopóki trwa.

11.6.87
NaleŜy ufać, Ŝe niektóre rzeczy same się dobrze ułoŜą, jeśli się zdobędziesz na cierpliwość, na
przykład jeśli w głębi duszy dasz wolność i swojemu męŜowi, i swojemu synowi. Jeśli się zatem
uzbroisz w cierpliwość, będzie się w nich mogła rozwinąć dobra siła.

14.10.87
Związki między ludźmi są udane takie, jakie są, a nie takie, jakie być powinny.

10.11.87
Potraktuj powaŜnie uwagę swojego męŜa, Ŝe on Cię juŜ nie kocha, i sama złóŜ pozew
rozwodowy. To on musi poszukać sobie mieszkania i się wyprowadzić. Jeśli odmówi, Ty to zrób.

2.12.87
Bardzo wiele związków kobiety z męŜczyzną przebiega wedle wzorca związku córki z matką.
Na przykład, kobietę ogarnia wściekłość na męŜa, ale jest to wściekłość, którą jako dziecko
Ŝywiła do matki. Nienawiść do matki i wściekłość na nią powstają często wtedy, gdy został

8
zatrzymany albo uniemoŜliwiony ruch dziecka ku matce. Twój opis potwierdza, Ŝe tak właśnie
jest w Twoim przypadku. Rozwiązanie polega na tym, Ŝe Ty - poniekąd jako dziecko - jeszcze
raz podejmiesz ten ruch ku matce (wewnętrzny proces) i mimo wspomnień oraz lęku pozwolisz
mu dotrzeć do celu. Bądź cierpliwa tak długo, aŜ Ci się uda.

19.1.88
Zarzut męŜa z powodu Twojego „potknięcia" jest niewspółmierny do czynu i w tej formie jest
hipokryzją. KaŜdy ma prawo do paru grzechów.

21.1.88
PoniewaŜ nie znam Twojej partnerki i poniewaŜ chodzi o kwestie bardzo osobiste, nie mogę
zająć w tej sprawie stanowiska. Jednak dam Ci pod rozwagę bardziej ogólne spostrzeŜenia:
Zbawienną rzeczą jest przyznać sobie i partnerowi prawo do rozczarowania albo winy, albo
uwikłania, albo błędu i dać obojgu uczciwą szansę rozwiązania konfliktu.
W obliczu realnej ciąŜy chyba łatwiej zrezygnować z palenia niŜ ze względu na ciąŜę
potencjalną. Ułatwiłbyś partnerce zadanie, gdyby w pierwszym okresie, poniekąd jako
rekompensaty, mogła sobie zaŜyczyć czegoś specjalnego. Pomocna moŜe się okazać równieŜ
myśl, Ŝe nałogi powstają wtedy, kiedy ktoś
został przyjęty bardziej przez matkę niŜ przez ojca. Konkretnie Twoja partnerka mogłaby sobie
wyobrazić, Ŝe wiele dobrych rzeczy, na przykład smaczne kąski przy posiłku, bierze od ojca.
Moglibyście teŜ wspólnie wymyślić zabawne rytuały. - Zadanie obcowania z człowiekiem o
odmiennej historii, odmiennym sposobie widzenia i odmiennych celach pojawia się równieŜ w
kaŜdej innej relacji.

10.5.88
Zacznij od tego, Ŝe Tobie przysługuje kierownictwo, i pozyskaj Ŝonę łagodnością, która jednak
umie siebie chronić. Wytwórz sobie obraz Waszej wspólnej przyszłości, w której Twoje i jej
Ŝyczenia współdziałają harmonijnie. WciąŜ wyobraŜaj to sobie w szczegółach i zaufaj, Ŝe taki
wzorzec pociągnie za sobą urzeczywistnienie.

21.10.88
Po pierwsze nie moŜesz nic mówić o swoim potknięciu, inaczej obarczysz partnera cięŜarem,
który Ty sama musisz dźwigać.
Po drugie ze sposobu, w jaki rozwaŜasz obydwa związki, wynika, Ŝe jeden z nich wyraźnie
przewaŜa. Drugi wydaje się piękny tylko dlatego, Ŝe przeŜywasz go bez zobowiązań i obciąŜeń,
które są związane z pełnią rzeczy. Po trzecie nowy związek był dla Ciebie waŜny. Przyjmij go
zatem jako dar. Ale zachowa on swoją wartość, być moŜe, tylko wtedy, gdy go teraz
zakończysz.
Szczęście kosztem drugiego człowieka trwa z reguły krótko.

6.5.89
Z tego, co piszesz, wynika jasno, Ŝe się zdecydowałeś, a ja nie mogę i nie powinienem
zajmować w tej sprawie stanowiska. śe kaŜda decyzja przynosi zarówno zysk, jak i stratę -
wiesz, i widzę, Ŝe jesteś gotowy na jedno i na drugie.
śyczę Ci, byś działał tak, aby to było dobre dla wszystkich.

8.5.89
Rozwiązanie jest trudne, jeśli za bardzo potrzebujesz drugiego człowieka do tego, co nie zostało
wypełnione w dzieciństwie. Lepiej się Ŝyje, gdy oboje partnerzy patrzą na coś trzeciego,
wspólnego, na przykład na dzieci.

9.5.89
Pozwól sobie na chwilę wytchnienia od miłości i pozostań jakiś czas sama. Kto chce dać za
duŜo, zawstydza drugiego. Kto chce sprostać za wysokim wymaganiom, czyni rewanŜ
niemoŜliwym. Zwykła miłość jest najpewniejsza. Kiedy drugi człowiek nabiera dla nas takiego

9
znaczenia, jakie na przykład matka ma dla dziecka, zatem - jak dla dziecka - szczęście i Ŝycie
zaleŜy od posiadania tej osoby i jej miłości, wtedy rzeczywistość staje się obłąkana.

19.5.89
Teraz, gdy zrezygnowałaś z dalszych prób urodzenia dziecka, waŜne jest, Ŝebyś się razem ze
swoim męŜem zaangaŜowała w to, co dotyczy Was obojga. Świadome postanowienie
zaangaŜowania się na przykład w jego firmie byłoby takim krokiem.

4.1.90
Twojego przyjaciela łączy specyficzna więź z matką, wobec której ma on szczególne
zobowiązania. Będzie Ci lŜej, jeśli to uznasz i jeśli w nim będziesz szanować i czcić jego matkę.

1.3.90
Być moŜe, jest konieczne, Ŝebyście oboje wrócili do punktu, w którym Wasze drogi się rozeszły,
aŜeby od tego miejsca iść dalej wspólną drogą.

5.5.90
JeŜeli w związku lub w rodzinie są problemy, partnerom lub rodzicom wolno tylko w skrajnych
przypadkach szukać pomocy na zewnątrz, i tylko na krótko. W przeciwnym razie odbierają sobie
odwagę i mogą jedynie zaszkodzić związkowi. Wy zaszliście najwyraźniej za daleko. To prawda,
Ŝe wiele problemów ma korzenie w przeszłości. Często jednak szuka się w przeszłości czegoś,
co moŜe zostać rozwiązane tylko w teraźniejszości. Wydaje mi się, Ŝe po prostu nie chcesz
przyjąć wielu sygnałów, które Ci daje Twoja Ŝona.
Musicie sprawdzić, kaŜde dla siebie, czy chcecie tego związku, i jeśli któreś z Was nie chce,
wtedy to drugie musi pozwolić mu odejść. Wszelkie próby zatrzymania mogą tylko zaszkodzić.
Często boimy się spojrzeć prawdzie w oczy, poniewaŜ boimy się bólu z powodu straty. Szukamy
wtedy raczej przyczyn i winy w sobie i w partnerze. Ale związki się kończą i bez tego, Ŝe ktoś
jest zły lub winny. Jeśli stawimy czoła bólowi i jeśli przebolejemy rozstanie w prawdziwym tego
słowa znaczeniu, wtedy jest moŜliwy nowy początek, a partnerzy mogą uczciwie wynegocjować,
co jeszcze wymaga uregulowania.

8.5.90
Nawet jeśli tak jest, Ŝe wiele z tego, co w przeszłości nie zostało załatwione, współokreśla
przyszłość, to jednak zbyt długie patrzenie wstecz nie pozwala zauwaŜyć tego, co w przyszłości
byłoby moŜliwe i konieczne. Wszak rzeka czerpie siłę nie tylko ze źródła, lecz takŜe ze spadku
terenu, po którym płynie do morza.

22.10.90
Dam Ci pewien obraz. Stań z otwartym sercem pomiędzy matką a ojcem, przed swoją Ŝoną i
dziećmi, i pozwól, Ŝeby Twoje serce biło w harmonii ze wszystkimi.

8.12.90
Wiele problemów powstaje z powodu opisu i jest podsycane przez powtarzanie tego opisu.
JeŜeli opis prowadzi do umniejszenia wartości, jest juŜ z tego powodu fałszywy. Prawidłowa
interpretacja, która pomaga, jest zawsze nacechowana szacunkiem.

6.2.91
Pogódź się z tym, Ŝe ten związek nie ma Ŝadnych szans.
Czerp z niego jednak dopóty, dopóki trwa.

11.3.91
Dwie rzeczy wydają mi się stosowne. Po pierwsze docenisz to, Ŝe Twój partner chce się z Tobą
oŜenić, a takŜe mieć z Tobą drugie dziecko. Po drugie dasz jasno pierwszeństwo swojej
rodzinie przed swoją pracą.
Stawiając warunki zawarcia małŜeństwa, zmniejszasz szansę na to, Ŝe partner sam się zmieni.

10
Gdy pozwolisz mu zrobić to w swoim czasie z miłości do Ciebie, wtedy szansa na to, Ŝe on się
zmieni, będzie większa.

18.10.91
Istnieją w związku problemy uwarunkowane jednostronnie. W takim wypadku pomaga, jeśli
partner zachowuje się przez pewien czas tak, jak gdyby czuwał przy łóŜku chorego, ale bez
wtrącania się.

30.4.93
Obecnie Ty ponosisz konsekwencje zachowania swojego męŜa. Rozwiązanie stanie się
moŜliwe dopiero wtedy, gdy on sam będzie musiał ponosić te konsekwencje. Dla Ciebie waŜne
jest, Ŝebyś działała, zamiast reagować. Ale stanie się to moŜliwe dopiero wtedy, gdy będziesz
wewnętrznie gotowa na wszystko. To znaczy, Ŝe pogodzisz się takŜe z rozstaniem, nawet jeśli
ono oznacza, Ŝe sama będziesz się musiała troszczyć o siebie i o dzieci. Wtedy będziesz miała
siłę, cokolwiek się zdarzy.

1.11.94
W mojej ksiąŜce Porządki miłości znajduje się mały rozdział o znaczeniu intymności4. Wniosek:
Intymność naleŜy tylko do tych, którzy ją ze sobą przeŜyli. JeŜeli partner pyta drugiego o sprawy
intymne we wcześniejszych związkach lub jeśli sam zdradza coś intymnego z wcześniejszych
związków, niszczy zaufanie i łamie związek. RównieŜ wobec osób trzecich trzeba szanować i
chronić własną i cudzą intymność. Spójrz na swojego partnera jak na kogoś, kto chciał i chce
tego, co przeŜył, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Potem się wycofaj, jak gdybyś
zapomniała o tym, co od niego wydobyłaś.

PRZECIWSTAWNE SUMIENIA

14.2.89
KaŜdy człowiek ma inne sumienie, poniewaŜ sumienie kieruje się tym, co obowiązywało w
rodzinie pochodzenia. Dlatego dwoje ludzi moŜe sobie wyrządzić zło, a jednak kaŜde z nich
moŜe mieć przy tym czyste sumienie. Są uwikłani i nic nie da szukanie winnego, poniewaŜ w
gruncie rzeczy winnego nie ma.
Ale dwoje ludzi moŜe teŜ, gdy ich sumienia się zgadzają, w jednym czasie z czystym sumieniem
czynić dobro i wspólnie cieszyć się szczęściem. W końcu kaŜdy musi zdecydować, co umoŜliwia
mu jego własny, jemu właściwy rozwój. Dlatego niekiedy trzeba od nowa ustawić zwrotnice. Bez
rozpoczynania walki albo wojny, lecz stanowczo i w skupieniu.

WINA I UWIKŁANIE

19.12.82
Odkrycie, Ŝe dobre i niewinne czyny miewają teŜ przykre skutki, wiąŜe się często z wielkim
rozczarowaniem. Byłoby nam lŜej, gdyby mimo braku wyraźnego powodu znalazł się winny,
nawet jeśli mielibyśmy nim być my sami.
Nie wydaje mi się, Ŝeby w Pani przypadku było tak, Ŝe jeden z trojga uczestników zawinił w
stosunku do drugiego, a jednak rezultat dla nich wszystkich okazał się bolesny; dla kaŜdego
miał przykre konsekwencje. MoŜna się przed tym bronić tak, jak gdyby obrona była moŜliwa,
albo moŜna się bronić, nie broniąc się wcale.
18.5.90 Niekiedy ludzie powołują się na mnie, podejmując decyzje, za które nie chcą brać winy
na siebie. Cytują zdania, których ani tak nie powiedziałem, ani tak nie rozumiałem. To odnosi się
równieŜ do zdania, o którym wspomniałeś.
Chciałbym Ci teŜ zwrócić uwagę na coś jeszcze: Związki mogą się rozpadać dlatego, Ŝe partner
albo partnerzy nie mogli być inni, niŜ byli, i nie mogli działać inaczej, niŜ działali, albowiem kaŜdy
jest na swój sposób związany lub uwikłany. Dlatego wiele zmian nie zaleŜy od naszej woli.

11
Musimy się pogodzić z tym, co przychodzi, a wtedy się okaŜe - tak jak się Tobie zdarzyło - Ŝe
sporo rzeczy ma jednak dobre zakończenie.

ZAZDROŚĆ

5.9.85
Zapytaj najpierw siebie, czy on jest dla Ciebie właściwym partnerem, partnerem na Ŝycie. Jeśli
nie, nie potrzebujesz robić sobie wyrzutów z powodu zazdrości. Ty i tak nie myślisz o tym, Ŝeby
go zachować.
Ale jeśli on jest tym właściwym partnerem, zapytaj siebie, czy jesteś gotowa domagać się od
niego równych praw dla siebie. Jeśli uczyniłaś siebie małą, to stań się tak wielka jak on.
Jeśli on rzeczywiście nie jest Ci wierny, kaŜ mu odejść. Wierność to wysokie, waŜne dobro i Ty
masz prawo się jej domagać, jeśli chcesz tego męŜczyznę na Ŝycie, pod warunkiem Ŝe Ty
równieŜ jesteś gotowa do wierności.

WIERNOŚĆ I NIEWIERNOŚĆ

14.7.88
To, co się zdarzyło cztery lata temu, jeśli dobrze widzę, teraz się nie liczy. Wtedy nie byliście w
związku małŜeńskim ani nie byliście pewni, czy chcecie się pobrać. Liczy się to, co
opowiedziałeś jej o innym związku, wiedząc dobrze, Ŝe ją to zrani. Ona musi przede wszystkim
wybaczyć Ci powiedzenie tego, a nie tylko czyn.
Poza tym jest tak, Ŝe jeśli nie uda się Wam wkrótce przyznać sobie prawa do nowego początku,
to chyba lepiej będzie, jeśli się rozstaniecie i kaŜde z Was zacznie od nowa.

25.1.91
Jeśli mąŜ się dowie o miłości Ŝony do swojego brata, wtedy pomocne moŜe się okazać to, Ŝeby
mu powiedziała: „Bardzo mi ciebie brakowało". Jeśli jednak mąŜ się nie dowie, wówczas Ŝona
powinna pozwolić, Ŝeby to odeszło w przeszłość.

22.1.92
Masz wiele pytań. Nie umiem na nie odpowiedzieć jednoznacznie, poniewaŜ w wierności chodzi
o konflikt, w którym róŜne wartości walczą o uznanie. Dlatego wierność, chociaŜ jest dobra,
moŜe być straszna, a niewierność, chociaŜ chętnie ją osądzamy, moŜe niekiedy być stosowna,
ba, nawet konieczna.
Jeśli ktoś nie kocha, nie szanuje i nie poŜąda swojego partnera jak równego sobie, lecz
zachowuje się raczej jak ojciec lub matka, to ten partner szuka kochanka lub kochanki, Ŝeby
odnaleźć relację równy-z-równym, którą utracił. A jeśli jednemu z partnerów nie udało się
odejście od rodziców, wtedy poza związkiem równy-z-równym szuka on w kochance lub w
kochanku brakującej matki lub brakującego ojca. Często wtedy wybiera partnera znacznie
starszego lub znacznie młodszego.
Szczególnie trudne staje się to wtedy, gdy ktoś poza związkiem partnerskim nie tylko poŜąda
kogoś innego, lecz kocha go w sposób nie do uniknięcia.

15.5.93
Okazujesz swojej partnerce wierność, jakiej dzieci dochowują matce. Dlatego teŜ Twoje
uczucie Cię zwodzi. Ona nie zasługuje na Ciebie.

7.1.94
Wierność, o której piszesz, jest wiernością dziecka wobec rodziców. JeŜeli ktoś jest wierny
partnerowi w ten sposób, Ŝąda za duŜo i go obciąŜa, albowiem wtedy ten partner musi być
wierny jak rodzice wobec dziecka.

12
ROZSTANIE

23.1.85
Wpadłaś ze swoim przyjacielem. Teraz waŜne jest, Ŝebyś sama wzięła za to odpowiedzialność i
poniosła tego konsekwencje oraz Ŝebyś nie spychała winy na niego, tym bardziej Ŝe chyba
chodzi o człowieka zaburzonego. Dlatego zrezygnuj z usprawiedliwień bądź z zemsty. Dopiero
wtedy będziesz znowu wolna.
4.11.85
Widać, Ŝe postanowienie rozstania się z męŜem jest juŜ przesądzone. Moje uwagi odnoszą się
więc do tej sytuacji.
WaŜne przy rozstaniu jest to, Ŝe nie musi być winnych. Dlatego na próŜno szukać powodów w
kimś lub w sobie. Wystarczy stwierdzić, Ŝe związek nie ma przyszłości. Podawane powody są z
reguły uproszczone i nie oddają złoŜoności procesów ani rozmaitych zaleŜności. Dlatego lepiej
od początku zrezygnować z obwiniania kogokolwiek. Wtedy nie musimy teŜ nikomu
niepotrzebnie sprawiać bólu.
Rozstanie jest procesem bolesnym. Niektórzy czekają, Ŝeby się dosyć nacierpieć i tym niejako
wykupić sobie prawo do rozstania. Ale to tylko pogarsza wszystko. Rozstanie oznacza teŜ, Ŝe
oboje partnerzy mają szansę na nowy początek. „Niewinny" odmawia niekiedy „winnemu"
nowego początku, aŜeby go nie odciąŜyć. Wtedy staje się to obciąŜeniem dla obojga. Lepiej
jest, jeśli kaŜdy bierze od partnera i zachowuje to, co mu zostało podarowane. Szczególny
wkład drugiego partnera kaŜdy musi teraz sam w sobie rozwijać względnie wziąć go jako dar na
przyszłość. I kaŜdy bierze na siebie swoją część odpowiedzialności. To znaczy, jest gotów
odpowiadać za skutki swojego działania, nie obarczając nimi drugiego i nie stawiając Ŝądań
większych niŜ to konieczne i właściwe.
Rozstanie stanowi dla wierzących katolików równieŜ problem natury religijnej, który uruchamia
inne procesy. Trzeba wiedzieć, czy dorosło się do tego, by temu sprostać.
WaŜne jest równieŜ uczciwe rozwiązanie spraw finansowych, przy czym ten, kto aktywnie dąŜy
do rozstania, musi być gotowy na większe ustępstwa.

15.12.86
Nie mogę Cię pocieszyć. Wdałaś się w coś, co nie ma przyszłości. Jeśli będziesz tego Ŝałować,
pozostanie złudzenie „Gdybym jednak...". Ale moŜesz pogodzić się ze skutkami. Wtedy staniesz
się wolna do czegoś nowego.

15.12.86
Ten, kto chce się rozwijać, potrzebuje własnego terytorium. A więc uwolnij się od zaleŜności,
wyrównując poprzez oddawanie. Jeśli nie moŜesz oddać, podziękuj, biorąc.

24.11.87
Zgódź się z tym, Ŝe obecna sytuacja jest skutkiem takŜe Twojego działania, i przyznaj swojemu
męŜowi, Ŝe jego odejście jest dla niego konieczne i właściwe. W ten sposób znajdziesz pokój.
Oboje zgódźcie się na ból rozstania. Jeśli stawicie czoła temu bólowi, wypalą się gniew i
zarzuty.

2.5.88
Jeśli ktoś Ci mówi, Ŝe nie moŜe bez Ciebie Ŝyć albo Ŝe się zabije, jeśli z nim nie zostaniesz,
wtedy jedynym rozwiązaniem jest natychmiastowe rozstanie.
W Waszej sytuacji szukanie pomocy u psychoterapeuty osłabia Wasze własne widzenie i
odpowiedzialność. A więc zaufaj własnemu widzeniu i działaj tak szybko, jak to moŜliwe.

26.5.93
Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie polegałoby na tym, Ŝe się Pan rozwiedzie z Ŝoną i złoŜy
wniosek o prawo opieki nad całą czwórką dzieci. Poczucie winy znika, jeśli się wyraźnie stawi
czoła skutkom swojego działania. Nie wolno Panu wobec Ŝony wchodzić w rolę winnego.

13
Dziwny początek Pana związku z Ŝoną ma dla niej skutki, których nie wolno Panu brać za nią na
siebie.

BÓL I ROZSTANIE

27.8.84
Postąpiłaś właściwie, nie godząc się na połowiczne rozwiązanie. Nie unikniesz bólu rozstania.
Najłatwiej go znieść, przyjmując z wdzięcznością i zachowując wszystko dobre, co otrzymałaś
od Twojego partnera, jednocześnie biorąc odpowiedzialność za swoją część, na przykład za to,
Ŝe się z nim związałaś, chociaŜ wiedziałaś, Ŝe nie ma widoków na małŜeństwo. Konieczny jest
teraz następny krok do rzeczywistości, na przykład wyprowadzenie się do innego miasta i
znalezienie nowej pracy.

4.10.86
Twój list sugeruje to, na co teraz przyszła kolej: ból i rozstanie. Albowiem teraz Wasze drogi
biegną osobno.
Rozstanie okaŜe się łatwiejsze, jeśli to, co było wartościowe i piękne, weźmiesz i zatrzymasz
jako dar i jeśli będziesz pamiętać, Ŝe kaŜdy związek, bez względu na to, jak bardzo był waŜny,
ma swój koniec. Niekiedy tym końcem jest dopiero śmierć, jednak często rozstanie musi
nastąpić wcześniej, poniewaŜ związek dotarł do celu i teraz trzeba zrobić miejsce na coś
nowego.

18.10.86
Ból powstaje, jeśli odmawiamy zgody na to, co było, jako na coś, co musi minąć, i na coś, co
prowadzi dalej.

15.7.87
Droga prowadzi naprzód. To, co zostało w tyle, moŜe działać tylko wtedy, kiedy zostanie
zniesione przez to, Ŝe idziemy dalej.

11.7.89
Przyjmij, Ŝe ten związek minął, jednak zachowaj dla siebie to, co było w nim piękne. Ty chcesz
tego, co partner juŜ ma. To, co byłoby dla Ciebie przyszłością, jest juŜ dla Twojego partnera
przeszłością. PoniewaŜ chodzi tutaj o codzienną ludzką sytuację, terapia raczej by Cię osłabiła,
niŜ dodała Ci siły.

13.12.89
W Twojej obecnej sytuacji potrzeba Ci odwagi przyjęcia bólu. Poszukiwanie własnej lub cudzej
winy działa jak namiastka prawdziwego bólu. Związki kończą się takŜe bez czyjejkolwiek winy.
Najczęściej kaŜdy partner jest tylko uwikłany na swój sposób. Im głębszy był związek i im dłuŜej
istniał, tym mocniejszy ból. Kto bez oporu
podda się temu bólowi, moŜe przeboleć rozstanie i poczuje się wolny do czegoś nowego. MoŜe
wtedy bez gniewu zostawić partnera, a nawet dzielić z nim uczucia. Ten ból jest jak umieranie i
zmartwychwstanie.

PONOWNE SPOTKANIE NA PRÓśNO

3.3.84
Pytasz, czy się mylisz, zakładając, Ŝe od tamtej sesji terapeutycznej straciłem nadzieję na
powrót Twojej Ŝony do Ciebie. Odpowiadam: Tak. Otrzymałem wtedy od Was zadanie
doprowadzenia do ponownego spotkania i starałem się o to tak bardzo i tak długo, jak tylko
wydawało się to moŜliwe. A Ŝe teraz rysuje się jednak inne rozwiązanie, nie musi w niczym
umniejszać dobra Waszego i mojego ówczesnego starania.

14
INTYMNOŚĆ I CIERPIENIE JAKO ZEMSTA

7.7.92
To, co było intymne w Twoim związku z tą kobietą, musi takie pozostać. RównieŜ Twoje
cierpienie nie moŜe być formą zemsty. Inaczej coś pęknie w Twojej duszy Oszczędzaj siłę
wyrazu na coś, co innych poruszy i uleczy.

DAWANIE I BRANIE

26.1.83
KaŜdy ma tak duŜy kapitał, Ŝe nie jest w stanie go zuŜyć. CóŜ z tego, Ŝe jakąś część porwie
diabeł? A moŜe leŜy ona u niego na dobry procent?

29.9.84
Wyjścia dla Was, które dałoby się przekazać listownie, nie widzę. Wygląda na to, Ŝe seks jest
tylko dodatkiem do innego konfliktu. MoŜe chodzi o to, Ŝe nie wzięliście siebie wzajemnie i
dlatego najpierw coś trzeba by powiedzieć i zrobić.
Istnieje taka moŜliwość, Ŝe kaŜde z Was w dłuŜszej, spokojnej rozmowie powie drugiemu
wprost, co chciałoby dać i wziąć w związku, jednak bez odnoszenia się do tego, co mówi drugie.
Potem w kolejnym podejściu moŜecie się wspólnie zastanowić, w jaki sposób wypełnić
optymalnie Ŝyczenia Was obojga i jak wyrównać dawanie i branie. Wtedy kaŜde poczuje się
wolne i jako osobisty dar swojej miłości ofiaruje drugiemu troszeczkę więcej, niŜ zostało
ustalone.

26.2.85
Ty chcesz czegoś połowicznego i będziesz to miał. Biorca w tej opcji nie dostanie więcej.

ZGODA NA CENĘ

22.5.91
Cieszę się, Ŝe mimo ceny, której od Ciebie zaŜądano, wszystko dobrze się skończyło. Niekiedy
moŜemy coś, co dobrze się skończyło, uczcić tylko pod tym warunkiem, Ŝe zaakceptujemy jego
cenę. Do tego, co mamy, dodaje ona coś waŜnego. Jeśli Ŝałujemy zapłaconej ceny, tracimy teŜ,
być moŜe, coś z daru.

MIŁOŚĆ

14.7.84
Istnieje miłość, która chce i musi posiadać, poniewaŜ to kwestia przeŜycia. NaleŜy do ludzkiego
rozwoju i jest prawomocna/Istnieje teŜ miłość, która najpierw posiada, a potem we właściwym
czasie pozwala odejść. Tak rodzice pozwalają odejść swoim dzieciom, dzieci swoim rodzicom, a
partnerzy swoim partnerom, gdy przyjdzie na to czas. I jest jeszcze miłość, która od początku
zakłada rezygnację i która dopiero dzięki rezygnacji staje się moŜliwa.
bez daty Istnieje miłość bezpośrednia, która rzuca się z impetem, i taka, która nie chce od razu
ingerować - miłość wyŜszego rzędu lub wyŜszego porządku. Jedna nie jest lepsza od drugiej;
obie mają swoje miejsce i swój czas. Miłość wyŜszego rzędu potrzebuje Ŝyczliwości i pewnego
dystansu, który innym pozwala być. Zwykle nie jest ona moŜliwa bez doświadczenia miłości
konkretnej i bezpośredniej. I odwrotnie - bez doświadczenia miłości wyŜszego rzędu miłości
bezpośredniej brakuje często siły i wytrwałości.
Twój ból z powodu wielu straconych lat jest uzasadniony. Jeśli dasz mu wyraz -jednak bez
obciąŜania innych - być moŜe się przekonasz, Ŝe sięga on głęboko do wnętrza i moŜe Cię
uleczyć w głębi duszy. Dzięki temu cenniejsza stanie się dla Ciebie teraźniejszość.
Brakuje Ci jeszcze jednej waŜnej rzeczy: Przyjęcia matki i przyjęcia Twojej głębokiej miłości do

15
niej.
Kto stanie na szczycie, nie pozostaje tam na stałe. Schodzi znów do doliny, zdobywa po drodze
mniejsze góry i powoli oswaja się z wysokością, z głębokością i ze środkiem.

27.1.88
Miłość ma w sobie nagrodę i wartość, tak jak źródło swoją nagrodę i swoją wartość ma w
rzekach zeń wypływających, niezaleŜnie od tego, co inni robią z wodą.
Jeśli stawisz czoła bólowi rozstania, tak jak gotowa byłaś to zrobić z miłością, będziesz miała
zysk i wartość, i siłę.
Na przyszłość jeszcze wskazówka. Miłość jest takŜe grą na giełdzie, w której kursy akcji się
wahają, i trzeba wykazać wiele odwagi, jeśli chce się wygrać. Jednak pewien spryciarz - zresztą
proboszcz, który nie miał pojęcia o giełdzie - zauwaŜył, Ŝe akcje, które rosną, zazwyczaj wciąŜ
rosną, a akcje, które spadają, zazwyczaj wciąŜ spadają.

24.5.89
Jeśli źródło bije, wtedy wszystko wokół niego staje się urodzajne.

28.8.90
Tylko to, co kochamy, czyni nas wolnymi.

10.12.92
Widzę, Ŝe słodko cierpisz. Wielu tak cierpi na słodkie niebo.

14.2.94
Nie jesteś w stanie ocenić, co porusza Twego męŜa, nie moŜesz tym kierować. Zanosi się na
coś większego i trzeba czegoś większego, niŜ Ty sobie tego Ŝyczysz. Jeśli zostawisz go z
miłością, przerośniesz samą siebie. Zaufaj błogosławieństwu, które pochodzi od dziecka.

25.10.94
Jeśli chodzi o Pański trójkąt małŜeński, to mam taki obraz: Gwałtowność Pańskiej miłości do
przyjaciółki ma coś wspólnego z miłością do wcześnie zmarłej siostry.
Zatem coś się tutaj powtarza albo znajduje wyraz coś, co właściwie naleŜy do Pańskiego
wczesnego dzieciństwa. Proszę wykonać następujące ćwiczenie: Gdy znów poczuje Pan tę
miłość i to rozczarowanie, niech Pan zobaczy obok przyjaciółki takŜe swoją siostrę i pokocha je
obie.

RELIGIA I MIŁOŚĆ

Opinia w sprawie wniosku o zwolnienie z celibatu


25.3.84
MoŜna załoŜyć, Ŝe pan N.N. w dobrej wierze wziął na siebie zobowiązanie celibatu i Ŝe wtedy
swoim zachowaniem nie dał zwierzchnikom powodu do przypuszczenia o nieprzydatności do
celibatu.
Nieświadome przejęcie w rodzinie roli brakującego partnera, spowodowane nieobecnością ojca,
doprowadziło do intensywnego zafiksowania na matce. Później to zafiksowanie na skutek
przyjęcia celibatu zostało nieświadomie przesunięte na sprawy kościelne, uruchamiając silne
energie, które przez samego zainteresowanego, a takŜe przez jego przełoŜonych mogły zostać
błędnie odczytane jako szczególna Ŝarliwość.
Przyjęcie trwałego zobowiązania celibatu nie da się moralnie uzasadnić, jeśli w trakcie
psychicznego rozwoju zafiksowanie na matce zostaje rozpoznane, a rozwiązanie tego
zafiksowania jako zadanie moralne nie moŜe zostać pominięte. Właściwy problem polega na
tym, Ŝe decyzja podjęta kiedyś w dobrej wierze od pewnego momentu wydaje się moralnie nie
do przyjęcia z powodu osiągnięcia wglądu w wypieraną dotychczas dynamikę. Wyjście,
polegające na uznaniu ówczesnej decyzji jako moralnie niedoskonałej lub niedopuszczalnej i

16
dlatego juŜ wówczas niewiąŜącej, zostałoby odebrane jako krzywdzące, poniewaŜ przeczy
subiektywnemu odczuciu.
Dylemat, który z tego wynika, moŜna rozwiązać w zgodzie z wewnętrzną prawdą tylko wtedy,
kiedy zarówno starej, jak i nowej decyzji nie odmówi się moralnej waŜności.

6.5.89
Pytania wywiadu o zakazy miłości i o wrogość wobec ciała, o lęk płci i o celibat, które mi Pani
postawiła, implikują juŜ częściowo odpowiedź, zarówno jeśli chodzi o przyczyny, jak i o
rozwiązanie przedstawionych problemów. Dlatego zostawiają mi niewiele swobody.
Wedle mojej obserwacji nie sprawdziła się w praktyce koncepcja ograniczających proklamacji
bądź koncesji, które mają je z kolei znosić. Ciche oczekiwanie, Ŝe zniesienie zakazu otworzy
drogę, przenosi odpowiedzialność na tych, od których trzeba się uwolnić, i stwarza tym samym
nowy rodzaj zaleŜności.
MoŜna zaobserwować, Ŝe męŜczyźni, którzy pozostają w strefie wpływów matki, często są
bezwzględni i nieczuli dla innych kobiet. Nauczyliby się wyrozumiałości, gdyby przeszli ze strefy
wpływów matki w strefę wpływów ojca. Podobnie kobiety, które pozostają w strefie wpływów
ojca, mają mały szacunek dla innych męŜczyzn. Tutaj rozwiązaniem byłoby stanięcie przy
matce.
Miłość szanuje wykluczonych i przeklętych i okazuje im współczucie, bez chęci zmieniania ich.
Tym samym pozwala się uwolnić od identyfikacji z nimi. Gdybym wygrał walkę przeciw nim,
stałbym się do nich podobny Owca pokonuje pasterza nie poprzez to, Ŝe z nim walczy, lecz po
prostu - odchodząc.
Nie odpowiedziałem, co prawda, na postawione pytania, ale przecieŜ zająłem stanowisko, i na
tym chciałbym poprzestać.

11.4.92
Twoją ksiąŜkę przeczytałem z bardzo wielką korzyścią. Podczas lektury przyszło mi do głowy
zdanie nawiązujące do Nietzschego: Bóg umarł, niech Ŝyje miłość. Zastanawia, Ŝe religia jest
traktowana jako czyjaś prywatna sprawa i Ŝe coraz częściej tak samo traktowana jest miłość.
Ale to, co działa w związku, jest czymś duŜo, duŜo więcej niŜ tylko czymś osobistym: To jest
bycie-w-obowiązku, czy chcemy tego, czy nie i czy rozumiemy to, czy nie.

SZCZĘŚCIE

16.10.82
Szczęście niekiedy się przebiera, ale moŜemy łatwo je rozpoznać, gdy je spotkamy. Niektórzy
ludzie opisują szczęście, nawet to, którego sami nigdy nie zaznali. Nie tylko myślą, Ŝe bardzo
dokładnie wiedzą, jak wygląda rzeczywiste szczęście, ale piszą nawet grube ksiąŜki, które inni
mają czytać, Ŝeby się dowiedzieć, jak prawdziwe szczęście musi wyglądać. Inni wyruszają więc
w drogę z tymi ksiąŜkami pod pachą, Ŝeby spotkawszy szczęście, móc sprawdzić, czy to aby
jest właściwe szczęście. Łatwo sobie wyobrazić, co z tego wynika, albowiem szczęście rzadko
toleruje coś takiego
.
17.1.85
Ze szczęściem jest jak z pociągiem. Jeśli pociąg znajdzie się na właściwym torze, wtedy jedzie
i jedzie, i jedzie.

18.6.88
Niektórzy tak szybko biegną za szczęściem, Ŝe szczęściu, które ich szuka, trudno ich dogonić i
zatrzymać.

12.2.89
Twój list nie budzi Ŝadnych wątpliwości, gdzie są siła i przyszłość dla Ciebie. Zapomnij o swoim
astrologu. To, co przychodzi z zewnątrz, moŜe spowodować tylko zakłócenie.

17
Postępuj jak ogrodnik, który czeka, aŜ owoc dojrzeje. Wtedy wyciąga rękę i wystarczy tylko
niewielki ruch...

25.11.89
Są drzewa, z których kaŜde jabłko smakuje słodko.

12.3.93
Późne szczęście przychodzi w całej pełni.

18
Rodzice i dzieci

RODZICE I DZIECI

5.3.83
Bycie matką i bycie ojcem naleŜy do pierwotnych zdolności człowieka. Jest on ze swej natury
wyposaŜony we wszystko, co do tego konieczne. Jeśli zatem ktoś zaufa swojemu instynktowi i
uczuciu, prawie nie moŜe popełnić błędu. Zdarzy się to raczej wtedy, gdy da sobie zawrócić w
głowie innym ludziom, którzy często sami nawet nie mają dzieci.
W Republice Południowej Afryki widziałem kiedyś w hotelu, jak młoda biała para małŜeńska
miała trudności z czteroletnim synem, który nie przestawał szlochać. Czarne kelnerki stojące
obok bawiła ta sytuacja - nie znają tego typu trudności z małymi dziećmi - aŜ jedna z nich
podeszła, wzięła małego na ręce, trochę nim potrząsnęła i zadowolonego oddała matce.
4.1.88 W sprawie Twojego syna nie mogę dać Ci Ŝadnej rady. Ale podzielę się z Tobą własnym
doświadczeniem. Jeśli nie wiedziałem, jak naleŜy z kimś postępować, albo jeśli wobec kogoś
czułem gniew lub lęk, Ŝe moŜe mi coś złego zrobić lub jakoś zaszkodzić, wtedy pomagało mi
wyobraŜenie sobie, Ŝe idę na wysoką górę, coraz wyŜej i wyŜej, ponad to, co mnie w dolinie
niejako ograniczało i przytłaczało. Ze szczytu miałem rozległy widok, a tego człowieka widziałem
w stosownej odległości. I wtedy mogłem się z nim zgodzić i mogłem zaufać, Ŝe jemu takŜe nie
brak dobrego wewnętrznego przewodnictwa. O dziwo, wydawało mi się wtedy, Ŝe nie tylko ja się
zmieniałem, ale Ŝe zmieniał się równieŜ ten drugi człowiek.

6.4.89
Pozostaw synowi decyzję, kiedy będzie chciał mieć z Tobą kontakt. Dzieci potrzebują rodziców,
nie odwrotnie. Jeśli Ty postępujesz tak, jak gdybyś go potrzebowała, dajesz mu władzę nad
sobą, która nie jest dobra ani dla niego, ani dla Ciebie. Kto ma rację, ten moŜe czekać.

24.5.89
Jeśli chodzi o Twojego syna, daj mu poczuć, Ŝe się cieszysz, gdy on staje obok ojca i spogląda
na niego.

29.5.92
Myślę, Ŝe Pani moŜe sobie darować zdejmowanie z dzieci ich trosk i przyjmowanie ich
zarzutów. KaŜdy, niezaleŜnie od tego, gdzie wyrósł, jest ograniczony. Albo przez tak zwaną
autorytarność, albo przez nie mniej autorytarną antyautorytarność, albo jeszcze przez coś
innego. KaŜdy ma później moŜliwość rozwijania się samodzielnie, jak to pokazuje bardzo
dobitnie list Pani syna. Jednak, niestety, w dokonaniu wglądu pomaga często tylko cierpienie.
Uderza mnie, Ŝe spór toczy się o matkę i Ŝe ojciec jest z niego wyłączony. A moŜe właśnie na
tym polega problem.

16.6.92
Czasami dzieci muszą coś nadrobić. Na wyprawie, gdy ktoś zostawi płaszcz, wraca po niego, a
potem spokojnie idzie dalej. Twój syn nie musi po nic wracać. Poza tym moŜna zaufać dobrym
siłom, szczególnie u własnych dzieci.

17.7.92
Słusznie Pani uwaŜa, Ŝe gniewny dystans Pani syna to dla niego nieszczęście. Ale nie leŜy w
Pani mocy, Ŝeby to zmienić. NiezaleŜnie od tego, jaka Pani jest lub jak się Pani zachowuje, on

19
moŜe być taki, jaki chce być,
i zachowywać się tak, jak chce. Łatwiej chcieć zmienić rodziców niŜ samego siebie. Jeśli zaś
rodzice się zmienią, trzeba się samemu zmienić dokładnie tak, jak gdyby oni tego nie zrobili.

19.2.93
Wielkość potrzebuje granic. Pan przekroczył granice. Rozwiązaniem byłoby, gdyby pozostał
Pan w granicach swego ojca i chętnie dzielił jego los.

29.11.93
Porządek polega na tym, Ŝe męŜczyzna, który jest ojcem oczekiwanego dziecka, ma
kompetencje tylko w stosunku do Ciebie i do tego dziecka. Za inne Twoje dzieci jesteś
odpowiedzialna Ty i ich ojcowie. Gdy to się stanie jasne, wtedy on nie będzie się bał, Ŝe sobie
nie poradzi.

ROZWÓD I DZIECI

14.12.82
Rozwód oznacza, Ŝe zostaje rozwiązana relacja partnerska, ale nie relacja rodzicielska. Jeśli
Twoja Ŝona chce rozwodu, to najlepiej, Ŝebyś się na to zgodził. Uratuj wtedy przynajmniej
relację rodzicielską.

24.5.86
Zaufaj swojemu wglądowi, Ŝe Twój syn ma lepiej u Ciebie niŜ u Twojej Ŝony. Jednak nie walcz,
tylko działaj z przekonaniem, Ŝe robisz właściwie. Jeśli nawet potem nie będzie dokładnie tak,
jak sobie wyobraŜałeś, to jednak będziesz wiedział, Ŝe postępowałeś słusznie. Albowiem mamy
wpływ na początek, a na zakończenie tylko ograniczony. Przede wszystkim nie wolno Ci czuć
się lepszym od Twojej Ŝony.
ZauwaŜyłeś identyfikację syna z byłym narzeczonym Twojej Ŝony. MoŜesz synowi po prostu
powiedzieć, Ŝe nie ma z tamtym człowiekiem nic wspólnego, Ŝe Ty jesteś jego ojcem i Ŝe on
moŜe mieć Ciebie jako ojca ze wszystkimi tego konsekwencjami.

14.8.86
Twój syn ma nie tylko swoją matkę, lecz takŜe swojego ojca za wzór, i musisz się z tym
pogodzić. Musisz mu dać wolność, jak dałaś wolność jego ojcu. Poza tym on jest juŜ dorosły.

4.1.88
Twój syn wie, co jest dla niego dobre i na co przyszła kolej. On musi iść do swojego ojca. Nawet
jeŜeli ojciec z formalnego punktu widzenia nie ma praw opiekuńczych, to maje jako jego ojciec.
Przyznaj mu je dobrowolnie. Wtedy pozyskasz teŜ swego syna. Twoje obecne zachowanie
spowoduje skutki przeciwne do zamierzonych. Syn ma bowiem rację. On ma dokładnie takie
samo prawo do swego ojca, jak Ty do syna.

2.8.89
Pogodzić się z rozwiedzionymi rodzicami moŜemy tylko wtedy, kiedy małe dziecko w nas
zrezygnuje z obojga, a duŜe dziecko uczci oboje, a potem zostawi w pokoju.

20.2.93
Rozwiązanie polegałoby na tym, Ŝe Pani rozwiedzie się z męŜem i zdecyduje sama troszczyć o
trójkę swoich dzieci. Odpowiedzialność za dziecko z pierwszego małŜeństwa będą wtedy
wyraźnie ponosić mąŜ i jego pierwsza Ŝona względnie jego rodzice i krewni.
Konflikt między obiema córkami z Pani pierwszego małŜeństwa odzwierciedla konflikt między
Panią a jej pierwszym męŜem. Pani córki rozgrywają go w zastępstwie dorosłych, przy czym
starsza reprezentuje tamtą kobietę. Dlatego nie mógł się Pani udać z nią holding5.

20
1.10.93
Z systemowego punktu widzenia:
- Przyszła kolej na rozstanie z męŜem, ale proszę poczekać na stosowny czas.
- Pani dziecko z pierwszego małŜeństwa musi iść do swego naturalnego ojca. Tam będzie mu
dobrze.
- Pani dzieci z drugiego małŜeństwa naleŜą prawdopodobnie do Pani. PoniewaŜ Pani mąŜ zataił
istnienie syna z pierwszego małŜeństwa, równieŜ inne dzieci nie byłyby z nim bezpieczne.
-Jeśli chodzi o pierwsze małŜeństwo Pani męŜa i o dziecko z tego małŜeństwa, to nie ponosi
Pani za nie Ŝadnej odpowiedzialności.

Odpowiedź męŜowi tej kobiety

20.12.93
Rozumiem Pańską troskę i szanuję Pańskie starania. Pisząc do kogoś, wypowiadam to, co
widzę. Jeśli ktoś powołuje się na to, co mu powiedziałem, nie patrząc i nie sprawdzając, błądzi.
Ostatecznie kaŜdy musi się opierać na własnym wglądzie. Po przeczytaniu listu od Pana mam
taki obraz: Związek nie ma przyszłości, a odpowiedź na pytanie, do kogo muszą iść dzieci,
moŜe być inna niŜ ta, którą uznałem za lepszą w liście do Pańskiej Ŝony.

30.11.93
Oto moja propozycja. Powiedz synowi: „MoŜesz w kaŜdej chwili do mnie przyjść, jestem tu
zawsze dla ciebie". Stracił ojca i musi się koniecznie stamtąd wyprowadzić. Tym waŜniejsze jest
więc, Ŝeby miał w Tobie oparcie. Wyjdź mu naprzeciw, tak Ŝeby wiedział, Ŝe u Ciebie będzie mu
dobrze i bezpiecznie. Trzymaj go u siebie jeszcze jakiś czas. Albo pozwól mu zamieszkać z
Tobą, albo spraw, by czuł, Ŝe w kaŜdej chwili będzie mógł przyjść do Ciebie, a takŜe u Ciebie
zamieszkać.

11.1.94
Zaproponowałaś synowi, Ŝe moŜe mieszkać u Ciebie, a teraz spokojnie czekaj. Dobro wynika
nie z tego, Ŝe on to przyjmie, lecz z tego, Ŝe Ty mu to powiedziałaś. Potem daj mu wolność.
PoniewaŜ zachowanie syna wiąŜesz z Ŝyciem Twojego brata, pomoŜe synowi, jeśli będziesz
szanować brata i jego los.

CHORE DZIECKO

23.10.82
Podziwiam wielkie zaangaŜowanie Pana i Pana Ŝony dla Waszego chorego dziecka. Musicie
jednak Państwo pamiętać, Ŝe nadludzki wysiłek moŜe dziecko raczej obciąŜać, niŜ odciąŜać.
Dziecko wie, czy chce pozostać przy Ŝyciu, wie, czy musi umrzeć albo czy jest przed nim
jeszcze długa choroba. Potrzebuje rodziców niezaleŜnie od tego, jaki będzie jego los.
Gdy rodzice są gotowi wspierać dziecko w kaŜdym połoŜeniu i jeśli wykaŜą wewnętrzną siłę,
Ŝeby się zgodzić w pokorze z kaŜdym losem, wtedy czuje ono spokój i bezpieczeństwo. A
Państwo znajdą wraz z nim siłę do tego, co w danej chwili moŜliwe i konieczne.

23.3.93
ObciąŜyłabyś zmarłe kalekie dziecko, gdyby wiedziało o Twoich lękach. To, co nazywamy
Ŝyciem, jest przecieŜ zaledwie wycinkiem tego, co było i co pozostanie. Być moŜe, umieranie
jest tylko odzwyczajaniem-się-ku-czemuś pojemniejszemu i większemu. Zacznij się powoli
odzwyczajać od roszczeń wynikających z Twojej winy, nawet jeśli była ona nieunikniona.
Drugie dziecko, którego nie chciałaś, młodsza siostra tamtego, urodziło się jednak i zostało
przez Ciebie przyjęte. To jest decydujące. Nie wiesz, z czego wynikają jej obecne trudności, i
musisz ją powierzyć jej dobrej duszy. Dziewczynce pomoŜe jednak, jeśli uzna zmarłe
rodzeństwo za swoje i w obliczu jego wczesnej śmierci weźmie Ŝycie tak, jak zostało jej
podarowane.

21
17.7.93
Choroba dziecka zbliŜa rodziców, jeśli dźwigają ją jako wspólny los i jako wspólną
odpowiedzialność. Dopytywanie się, czy ktoś jest winny, dowodzi lekcewaŜenia wielkości losu.
Niewykluczone, Ŝe choroba dziecka zmusiła Was do odłoŜenia na bok własnych konfliktów lub
uznania ich za minione. Jeśli teraz, kiedy stan dziecka się poprawił, mają one znów wyjść na
pierwszy plan, wtedy choroba w tym sensie poszłaby na marne.
Jest coś jeszcze, co Was znów moŜe zbliŜyć: Podziękowanie za uratowanie dziecka, bez
względu na to, dokąd mielibyście to podziękowanie skierować. Patrzcie na to, Ŝe dobrze się
skończyło, a nie na to, co było niedobre. To odnosi się teŜ do dziecka.

RYWALIZACJA MIĘDZY RODZEŃSTWEM

28.5.88
Rywalizacja między dziećmi powstaje wtedy, kiedy kwestionowana jest ranga przynaleŜna
dziecku. Dlatego waŜne jest, Ŝeby rodzice powiedzieli starszemu dziecku, Ŝe ono jest
pierworodne i Ŝe dlatego ma pierwszeństwo i przysługują mu pewne przywileje. Młodszemu
dziecku mówią, Ŝe jest młodsze i Ŝe starsze ma pierwszeństwo. Dopiero na tej podstawie
moŜna budować pojednanie i wzajemny szacunek.

DZIECI I RODZICE

14.8.86
Zastanawia, Ŝe w kwestiach zawodowych masz na względzie przede wszystkim ojca. A co z
matką?
Gdyby Twój ojciec znów zbytnio się wtrącał, moŜesz mu powiedzieć, Ŝe jesteś gotowa na
wszystko, jeśli miałoby to odciąŜyć Twoją matkę.

4.4.87
Jesteś przekonany, Ŝe Twoja matka prawdopodobnie chciała razem z Tobą odejść z Ŝycia. Ale
moŜesz teŜ sobie wyobrazić, Ŝe spojrzała na Ciebie i zdecydowała: „Zostaję".
Co do Twojej młodszej siostry, to odegrała ona w Ŝyciu Twoim i Twojej matki waŜną rolę, i
zasługuje na uznanie. Kochała takŜe Twojego ojca, to widać wyraźnie. Wiele rzeczy robiła
raczej ze względu na niego niŜ ze względu na matkę.
Być moŜe, patrząc wstecz, potrafisz to zrozumieć. Poza tym nie potrzebujesz się martwić. Oni
troje przecieŜ dawno wszystko uzgodnili między sobą. Uzgodnili nawet to, co wolą przed sobą
przemilczeć.
Stoisz przed zadaniem, Ŝeby jasno odróŜniać młodszą siostrę od matki. Podziękuj siostrze za
to, co zrobiła dla Ciebie, ale potem jednak wyraźnie powiedz: „To jest moja matka, tylko ona".

5.5.87
Dziecko pozostaje niewinne niezaleŜnie od tego, co wyrządzi mu dorosły. Zostanie uleczone
tylko wtedy, kiedy się uwolni od uwikłania, bez względu na to, jakie to uwikłanie jest. Pragnienie
dowiedzenia się czegoś więcej pogłębia uwikłanie, zamiast je rozwiązywać. Rozwiązanie
wymaga rezygnacji zarówno z własnej winy, jak i z zemsty.

5.9.87
Twojej przyjaciółce moŜe pomóc jedno: Niech przyzna swojemu ojcu, Ŝe moŜe on mieć takie
Ŝycie i taki koniec, jakie miał. I niech przyzna swojej matce, Ŝe miała prawo ukryć to przed
dzieckiem. Agresja wobec matki przysłoniłaby tylko Ŝal po stracie i uniemoŜliwiła odbycie
Ŝałoby. A właśnie w Ŝałobie leŜy rozwiązanie.

30.10.87

22
Dla Ciebie rozwiązanie pochodzi przede wszystkim od matki, a dopiero potem od przyjaciółki.
Przyjaciółka umoŜliwia Ci kontynuowanie więzi z matką.
Podobnie jest z pracą i porządkiem. Jedno i drugie rób dokładnie tak, jak sobie tego Ŝyczyła
Twoja matka.
Dla swoich uczennic jesteś nauczycielką i tylko nauczycielką. Resztę pozostaw w gestii
rodziców lub terapeutów.

10.11.87
Jeśli zauwaŜysz, Ŝe w wielu rzeczach idziesz w ślady swojej matki, zgódź się na to.

24.11.87
Dziecko nie jest w stanie kontrolować tego, Ŝe pragnie śmierci swojego ojca. Straszne dla
dziecka jest to, Ŝe przypisuje takiemu Ŝyczeniu magiczną silę. Ale, jak widzisz, Twoje Ŝyczenie
nie miało mocy i dlatego nie potrzebujesz pokuty. Trzeba jeszcze pamiętać, Ŝe dzieci przejmują
takie Ŝyczenia od innych, ale tego nie zauwaŜają.
Jeśli ojcowie albo dziadkowie przytulają swoich synów lub wnuków, działa to pozytywnie.
Homoseksualistami chłopcy zostają raczej wtedy, gdy matka oddzieli ich od ojca lub od dziadka.

18.3.89
Uczucie, którego doznałeś w grupie, moŜesz powiązać z Twoim uczuciem wobec matki.
Albowiem na grupę reagujemy jak na matkę. W tym widzę teŜ rozwiązanie: Wejść w obszar
matki. Być moŜe, Twój Ŝal bierze się stąd, Ŝe brak Ci matki.
Tęsknota uniemoŜliwia niekiedy spełnienie i staje się namiastką. AŜeby zaspokoić głód,
wystarczy kawałek chleba. Nie musi to być zaraz kawior.

4.7.89
Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta: Napisz swojemu ojcu, Ŝe wyrządziłeś mu krzywdę, Ŝe
Ci przykro i Ŝe Ty - bez względu na to, co on zdecyduje - będziesz go szanował i respektował,
poniewaŜ on zawsze będzie Twoim ojcem, a Ty zawsze jego synem.

30.11.89
Miłość i współczucie są potrzebne. Twoja matka i jej matka, i jej ojciec - wszyscy są uwikłani we
własną przeszłość,
tęsknią za miłością, ale nie mają odwagi jej okazać ani wziąć. Przynajmniej w wyobraźni weź
swoją matkę z miłością w ramiona, w zastępstwie jej matki.

3.7.90
Tobie nie przystoi rozmawianie z Twoim ojcem o zgwałceniu Twojej matki. To, Ŝe los Twojej
matki bardzo Cię porusza i wpływa pod wieloma względami równieŜ na Twoje uczucia do
męŜczyzn i do partnerstwa, widać wyraźnie. Moja propozycja: Kiedy spotykasz jakiegoś
męŜczyznę, wyobraź sobie, Ŝe stoisz jak dziecko obok matki i z nią razem patrzysz na niego.

4.5.91
Niech matka jako człowiek towarzyszy Ci w nocy. Dobre siły działają wszędzie i Ŝyczę Ci, Ŝeby
dotarły do Ciebie.

27.11.91
Potrzebujesz anioła stróŜa, a najwaŜniejszym jest chyba Twoja matka.
Nie wiem, czy Ci to juŜ kiedyś proponowałem. Dobrym ćwiczeniem jest wyobraŜenie sobie, Ŝe
leŜysz na łóŜku obok swojej chorej matki i patrzysz na nią z miłością.

8.11.93
Odniosę się po kolei do twoich pytań.
- Uzdrawiające zdanie w wypadku handlu z Bogiem brzmi: „Weź mnie i mojego syna za rękę".
Czasami myślę, Ŝe gdyby Bóg wiedział o wszystkim, co mu małe i duŜe dzieci obiecują, to po

23
jego policzkach popłynęłyby łzy.
- Matka chce odejść, być moŜe, do swojego zmarłego brata. Uzdrawiające słowa brzmią:
„Nawet jeśli odchodzisz, zostanę jeszcze trochę, potem teŜ umrę" i „Pobłogosław mnie, jeśli
jeszcze zostanę".
- Wskazówki dotyczące Twoich przeŜyć z ojcem znajdziesz w ksiąŜce Dwojakie szczęście6. Nie
moŜesz o tym rozmawiać z męŜem. Zachowaj to w tajemnicy, równieŜ z szacunku do swego
ojca.
-To, Ŝe Ŝona Twojego chrzestnego zwróciła ojcostwo chrzestne, nie ma znaczenia. Ona nie jest
do tego zobowiązana.

29.11.93
Rozwiązaniem dla Pani mogłoby być zdanie skierowane do rodziców: „Jeśli to was odciąŜy, Ŝe
zostanę oddana, zrobię to chętnie".

30.11.93
W naduŜyciu mają swój udział najczęściej oboje rodzice, ojciec zwykle na pierwszym planie, a
matka w ukryciu. Dlatego ani u ojca, ani u matki nie znajdziesz bezpiecznego oparcia. Zostaw
ich więc i skieruj się ku temu, co Ci jeszcze zostało.
Twoja klientka powinna w głębi duszy powiedzieć swoim rodzicom: „Biorę moje Ŝycie od Was za
cenę, jaką Wy i ja zapłaciliśmy". Powinna teŜ spojrzeć na zmarłe rodzeństwo z miłością i
powiedzieć mu: „Kłaniam się przed waszym losem i przed waszą śmiercią i kłaniam się przed
moim losem i przed moim Ŝyciem, tak jak mi ono zostało podarowane". Pierwsza Ŝona ojca i jej
córka wydają mi się mniej waŜne.

3.12.93
Współczuję Pani matce. Jak ma się bronić ta biedna kobieta przed Pani fantazjami?
Uzdrawiająca dla Pani byłaby rezygnacja z ukończenia ksiąŜki. Wtedy wróci Pani z nieba
sprawiedliwości na ziemię, do której po pewnym czasie wszystko wraca i w której się pogrąŜa w
jednakim dla wszystkich zapomnieniu.

12.12.93
Uwalniające byłoby, gdybyś poległemu ojcu przedstawił swoją rodzinę i powiedział mu: „Spójrz,
dobrze się potoczyło. Pobłogosław mnie i pobłogosław moją rodzinę".

11.8.94
W Twoim stosunku do matki widzę działanie podwójnej dynamiki. Na powierzchni jest tak, jak
opisujesz, to znaczy Ŝądanie: „Wyzdrowiej dla mnie". Głęboko zaś nieświadome i dlatego
wyparte pragnienie: „Pozostań dla mnie chory". Dlatego ta dynamika, podwójna i częściowo
nieświadoma, zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojej matki jest tak mętna.
Opowieść „Zajazd"7 wskaŜe Ci drogę. Niechaj przyjdą Twój ojciec i Twoja matka, pobłogosławią
Cię, zostaną trochę - i odejdą. I niechaj wszyscy chorzy z Twojej rodziny i Twojego rodu, którzy
muszą dźwigać coś podobnego, jak Ty teraz dźwigasz, przyjdą, pobłogosławią Cię, trochę
zostaną - i odejdą.

ZATRZYMANY RUCH KU MATCE LUB OJCU

bez daty
Wiele z tego, co przeŜywamy jako zakłócenie, jest skutkiem zatrzymanego - często juŜ we
wczesnym dzieciństwie - ruchu ku matce lub ojcu. Wściekłość oraz gniew pojawiają się
dokładnie tam, gdzie ruch się zatrzymuje i zamiast iść do przodu, robi unik w prawo lub w lewo i
kręci się w miejscu. Wówczas pomaga uwaŜne przyjrzenie się wewnętrznemu procesowi po to,
aby dojść do punktu zatrzymania się ruchu. Zamiast robić uniki w prawo lub w lewo, trzeba
zostać w tym punkcie, patrzeć do przodu i czekać, aŜ pojawi się następny krok.

24
19.1.88
Sądzę, Ŝe decydująca okazała się jakaś wczesna sytuacja. Nie był moŜliwy ruch ku matce -
społeczne poczęcie. Wtedy tęsknota stała się wściekłością. Rozwiązanie: Musisz dotrzeć do
tęsknoty ukrytej za wściekłością i zamiast wściekłości poczuć tęsknotę. Czasami pomaga
holding Jiriny Prekop8. Ktoś (na przykład przyjaciółka) musi Cię mocno przytrzymać, nawet jeśli
trudno Ci to będzie znieść, aŜ stopnieje lód, a miłość znów odwaŜy się ujawnić.
Babcia jest dobrą siłą. Postawienie jej kamienia nagrobnego przyniesie Ci błogosławieństwo.
Kiedy jesteś uwikłana przez swoją wściekłość, musisz co prawda dźwigać skutki tego uwikłania,
ale mogłabyś być dla siebie trochę łagodniejsza.

25.1.88
Terapeutycznie rzecz biorąc, rozwiązanie przeszłej sytuacji moŜe się udać tylko wtedy, kiedy
dzięki regresji powrócisz do tego czasu i kiedy równieŜ obiekt - w Twoim przypadku ojca -
zobaczysz takim, jaki był wtedy. Symboliczne próby rozwiązania są oczywiście
niewystarczające, poniewaŜ oboje jesteście w innym wieku i w innej sytuacji. Teraz konieczne
jest rozstanie z dzieciństwem. Przyszłość leŜy przed Tobą. Zresztą wiele problemów daje się
rozwiązać, jeśli się od nich odwrócimy.
Zostaw agresywny obraz. Wybierz lepszy. Dobre obrazy są łagodne.

22.5.91
Uczucia, które opisujesz, są - tak mi się wydaje - rezultatem przerwanego ruchu, być moŜe, ku
matce. Gdy znów powrócą, weź swoje wewnętrzne dziecko łagodnie za rękę i doprowadź do
miejsca, za którym tęskni jego serce. Zdanie, które moŜe przy tym pomóc, brzmi: „Mamo,
oddaję ci cześć".

Odpowiedź
2.6.92
Płaczę w ramionach mojej matki. Tak przychodzi uzdrowienie. Wskazałeś mi drogę. Dziękuję Ci.

6.8.93
Na temat ruchu ku matce mogę Pani dać pewną wskazówkę. Ruch ten nie uda się dzisiaj, nie
przyniósłby teŜ upragnionego uwolnienia. Ten ruch zatrzymany został przecieŜ w dzieciństwie,
zatem dziecko z tamtego czasu chce do matki z tamtego czasu. Tam musiałaby Pani zacząć.
Ruch musi jednak często zostać poprzedzony głębokim pokłonem przed matką. Pokłonem
oddaje Pani matce cześć.

4.3.94
Uczucia, które ktoś ma wobec grupy, na przykład lęk, są jego uczuciami wobec własnej matki.
Dlatego rozwiązanie zaczyna się od mówienia do matki z miłością.

Do tej samej osoby

14.3.94
Jeśli na wspomnienie swojej zmarłej matki wybuchasz nagłym płaczem i błagasz ją o pomoc,
wtedy jest to stosowne. Dla dziecka w Tobie to jest stosowne. Dopóki to dziecko mimo bólu nie
dojdzie do swojej matki, dopóty dorosły będzie zahamowany w swoim ruchu.
Przyjmij tę posadę. Wyobraź sobie, Ŝe matka Ci ją znalazła.

27.3.94
Wglądy i doświadczenia, zwłaszcza jeśli są nadzwyczajnego rodzaju, to dar dla nas. Jeśli ktoś
myśli, Ŝe moŜe je odrzucić lub nadać im inne znaczenie, oceniać je według utartych wzorców
lub osądzać wedle wybranych przez siebie zasad, zostanie na lodzie. To, co wielkie, nie toleruje
takiego postępowania.
Potrzebne są pokora i czekanie, i respekt. Twój stan wynika takŜe z tego, Ŝe Ty znów
odchodzisz od matki do ojca. To zdrada. Pomoc przychodzi stamtąd, skąd chcesz jej najmniej -

25
od Twojej matki. Ku matce prowadzi następny krok.

7.4.94
Potrzeba - w Twoim przypadku - kiwania głową ma głęboki sens, nawet jeśli jest namiastką
czegoś innego, czegoś lepszego. Proponuję, Ŝebyś się z tym pogodziła i poddała temu ruchowi,
kiedykolwiek się pojawi. MoŜesz wtedy dać dziecku w sobie przestrzeń na odczucie właściwej
potrzeby ukrywającej się pod tym kiwaniem. Być moŜe, wtedy przyjdą łzy lub Ŝal i tęsknota,
którym będziesz się mogła poddać.
WaŜne jest przy tym, Ŝeby to działo się z siłą, a więc Ŝeby nie kończyło się lamentem. Wówczas
pierwotny ruch będzie tak długo powracał, aŜ dotrze do osoby, której Ci brak. U Ciebie ten ruch
zapewne kieruje się ku ojcu. OkaŜe się łatwiejszy, jeśli w głębi duszy pokłonisz się przed ojcem i
oddasz mu naleŜną cześć.

12.4.94
Niewykluczone, Ŝe pogorszenie stanu Pani przybranego syna wiąŜe się z tym, Ŝe odrzuca on
zbliŜenie się do swojego naturalnego ojca. To odrzucenie będzie miało zły wpływ takŜe na
pozostałe dzieci jego ojca. W ogóle jest tylko jedno dobre rozwiązanie - ojciec powinien
wszystkie swoje dzieci znów wziąć do siebie. Ruch syna
ku ojcu byłby dla niego łatwiejszy, gdyby syn się odwaŜył zrobić go razem ze swoją zmarłą
siostrą bliźniaczką.
Jako jego przybrani rodzice moglibyście Państwo spróbować wykonać takie zadanie: Wyobrazić
sobie z miłością jego i wszystkich jego krewnych, zarówno ze strony ojca, jak i ze strony matki,
a więc wszystkich dziadków, wujków, ciotki i ich dzieci i oczywiście całe jego rodzeństwo. Na
koniec on musiałby zostać przedstawiony swojej matce. Jeśli nie mówi językiem swoich
rodziców i krewnych, to musi się nauczyć. Jednocześnie jest waŜne, Ŝebyście go Państwo
zapewnili, Ŝe ma u Was dom i Ŝe będziecie darzyć go miłością, nawet jeśli on odejdzie do
swojego ojca.

ODDANIE DZIECKA BEZDZIETNYM KREWNYM

25.1.91
Jeśli dziecko zostaje oddane bezdzietnym wujkom lub ciotkom, nie musi to oznaczać
szczególnej szkody, zwłaszcza gdy odpowiada to tradycji i interesowi rodu. Jeśli masz takie
dziecko w terapii, moŜesz mu zaproponować, Ŝeby w głębi duszy powiedziało rodzicom: „Dla
was robię to chętnie".

WZIĄĆ RODZICÓW

27.5.86
Dziewczyna z reguły staje się naprawdę kobietą dopiero wtedy, gdy urodzi własne dzieci.
Wcześniej dominuje dziewczęcość. Kobiety, które stają się bardziej kochankami niŜ
pełnowartościowymi partnerkami, są nakierowane na swojego ojca i wykluczyły swoją matkę.
Zmiana zachodzi wtedy, gdy kobieta weźmie swoją matkę w całości i zgodzi się na nią.
Kimkolwiek w rzeczywistości jest lub była matka, skutek pozostaje ten sam -zawsze
dobroczynny i ubogacający.

27.5.86
Dobry oŜenek udaje się męŜczyźnie z reguły dopiero wtedy, gdy weźmie swojego ojca jako ojca
i zgodzi się na ojca takiego, jaki on jest.

14.2.87
Dzieci są dziwne. Prawie nie rozumieją, co się dzieje między rodzicami, inaczej to interpretują,
biorą winę na siebie, chociaŜ są niewinne, i uwaŜają się za dobre, gdy przestają brać.

26
7.4.90
Ty rozróŜniasz w akcie wzięcia rodziców dobro i zło. Rodziców moŜna albo wziąć w całości -
takich, jacy są - albo ich w ogóle nie brać. Bycie rodzicem jest niezaleŜne od moralności, jest
poza dobrem i złem. KaŜde ocenianie rodziców - dobre czy złe -jest arogancją. To tak, jakby -
zaleŜnie od oceny - stawali się mniej lub bardziej rodzicami. Dziecko pojawia się przecieŜ
niezaleŜnie od tego, czy rodzice są dobrzy czy źli, i ustanawia więź przed i poza wszelką
moralnością.
Często lęk dziecka, Ŝe mogłoby się stać takie jak rodzice, stanowi zaprzeczenie rzeczywistości,
albowiem dziecko jest swoimi rodzicami. Nie dostrzega ono równieŜ, Ŝe to, co mu się wydaje w
nich złe, jest tylko cieniem ich światła, tak iŜ jedno nie moŜe istnieć bez drugiego.
W praktyce moŜna jednak zobaczyć, Ŝe jeśli ktoś weźmie swoich rodziców w całości, wpływa w
niego cała ich dobroć, i Ŝe to, czego się w nich obawia albo co odrzuca, pozostaje na zewnątrz
jak cena, którą naleŜało zapłacić.

DZIECI I WCZEŚNIEJSI PARTNERZY RODZICÓW

24.1.87
Pierwsza Ŝona ojca jest dla jego córki z drugiego małŜeństwa determinującym wzorcem.
Rozwiązanie polega na tym, Ŝe córka z drugiego małŜeństwa po pierwsze musi uznać, Ŝe swoją
matkę zawdzięcza usunięciu się pierwszej Ŝony ojca. Po drugie musi powiedzieć: „To jest moja
matka, i tylko ona".

2.2.87
To, co piszesz, jest waŜne. Rozwiązanie polega na tym, Ŝe w głębi duszy powiesz zarówno
pierwszej Ŝonie Twojego ojca, jak teŜ jej siostrze: „Uznaję, Ŝe wy zrobiłyście miejsce dla mojej
matki i dla mnie. Jednak teraz ja tu jestem i mam prawo tu być tak samo, jak wszyscy inni. A z
wami nie mam bezpośrednio do czynienia. Jestem tylko dzieckiem i biorę mojego ojca i moją
matkę tak, jak ich otrzymałem".
Od losu Twojej matki, jej matki i jej macochy moŜesz się oderwać w podobny sposób. Wtedy
kaŜda i kaŜdy będzie mieć swoje miejsce.

29.9.87
Problem - wraz z lękiem i odpowiedzialnością za jego rozwiązanie - musi pozostać tam, gdzie
jest jego miejsce, a więc całkowicie u Twojego brata przyrodniego. Dla Twojej matki nie jesteś
partnerką do rozmowy, partnerem mógłby być najwyŜej Twój ojciec. Dlatego pozostań na
pozycji siostry, ni mniej, ni więcej.

11.11.87
Czytając Twój list, miałem wraŜenie, Ŝe Ty najbardziej naśladujesz nieszczęśliwą miłość matki.
Jeśli juŜ tak robisz, czyń to świadomie i z miłością.

OPUSZCZENIE RODZICÓW

8.12.83
Nikt nie uniknie rozstania z rodzicami i podjęcia decyzji o pójściu własną drogą. Przy czym
wcale nie trzeba być na nich złym. Bycie złym jest namiastką rzeczywistego działania. Czasami
słuŜy teŜ negowaniu finansowej zaleŜności i unikaniu wdzięczności za pomoc.

22.5.85
Pokój panuje wtedy, kiedy kaŜdy pozostaje na swoim terytorium i tam się rozwija, a sąsiadom
przyznaje prawo do rozwoju na ich terytorium. To oznacza teŜ, Ŝe się aktywnie odgraniczamy i
wycofujemy wtedy, gdy jest to wskazane. Postępuj w taki sposób przede wszystkim w

27
odniesieniu do ojca i matki. Poza tym zaufaj dobremu aniołowi w Tobie.

29.3.86
Nikt, nawet rodzice, nie moŜe przeszkodzić dorosłemu dziecku w robieniu tego, co ono uwaŜa
za dobre, i w dąŜeniu do tego, co chce osiągnąć. Nikt nie moŜe mu teŜ pomóc, nawet gdyby
chciał. Oczekiwanie pomocy od rodziców utrwaliłoby zaleŜność, od której dzieci chcą uciec.
NiezaleŜności i szczęścia nie moŜna nikomu ofiarować. NiezaleŜność i szczęście jednostka
osiąga wtedy, gdy jest ugruntowana w sobie i siłę do działania czerpie z siebie samej.

23.5.89
Odnoszę wraŜenie, Ŝe musisz się pokłonić przed swoimi rodzicami, niezaleŜnie od ich losu.
Musisz więc zostawić problemy tam, gdzie jest ich miejsce, a mianowicie przy swoich rodzicach.
Potrzeba zatem spokoju i wstrzemięźliwości, i rezygnacji. A głowę noś wysoko -jako Ŝona
swojego męŜa i jako matka Waszych dzieci.

2.1.91
Rozstanie przychodzi z trudem, poniewaŜ trzeba jeszcze poczekać na właściwy czas albo
poniewaŜ zaniechało się czegoś, co jeszcze trzeba zrobić: coś wziąć, za coś podziękować, coś
uczcić lub coś uporządkować. Dlatego dobrze, Ŝe spokojnie czekasz na właściwy moment, w
którym to, co się wydaje trudne, łatwo się rozwiąŜe.

TAJEMNICE RODZINNE

19.12.86
Tajemnice działają, nawet jeśli się wydają ukryte. Otwartość i gotowość przyjęcia
odpowiedzialności to wciąŜ rzecz najprostsza i dla wszystkich zainteresowanych najlepsza. Na
razie wystarczy, być moŜe, sam wgląd. Działanie moŜe przyjść wtedy, gdy zbierze się dość siły.

29.4.91
Tajemnice rodzinne dotyczą najczęściej zmarłych, którym odmówiono pamięci. Zmarli, którzy
zostali uznani i uczczeni, zostawiają Ŝyjących w spokoju.

4.7.92
Wszystko, co odkryłaś na temat swojej zatajonej siostry przyrodniej, jest znaczące. Z
systemowego punktu widzenia moŜna by powiedzieć, Ŝe poprzez nieświadomą identyfikację
naśladujesz los i uczucia, które musiała mieć Twoja siostra przyrodnia. Ta identyfikacja zniknie,
gdy wykluczona siostra zostanie uznana i przyjęta. Dlatego jest waŜne, Ŝeby otrzymała godne
miejsce w Twoim sercu.

25.5.93
Ojciec Pani córki zataił - rzekomo dla Pani dobra - istnienie swojej Ŝony i dzieci. Systemowo
patrząc, śmierć (w wypadku) Ŝony ojca Pani córki i śmierć jego ślubnej córki mogą być pokutą i
wyrównaniem za krzywdę, która została wyrządzona Pani córce przez niego i przez jego Ŝonę, a
w konsekwencji równieŜ przez jego inne dzieci. Odpowiedzialność za to musi całkowicie
pozostać u niego i jego obecnej rodziny. Ani Pani, ani Pani córka nie moŜecie próbować go
odciąŜyć. MoŜe Pani natomiast pójść tam i przedstawić swoją córkę wszystkim, którzy muszą to
wiedzieć, jako córkę tego męŜczyzny i jako siostrę innych jego dzieci.

8.6.93
Relacje Pańskiej matki o Pańskim ojcu nie są wiarygodne. Cokolwiek rozegrało się między nimi,
powinno pozostać ich tajemnicą. Dziecko nie powinno o tym wiedzieć ani tego wartościować.
Dziecko bierze swoje Ŝycie i swój los, który przypadł mu w udziale, z tymi właśnie rodzicami
oraz wynikającymi z tego wszystkimi konsekwencjami i zostawia swoich rodziców w spokoju.
Uczucia pojawiające się w czasie sesji terapeutycznych są często mało wiarygodne. Nierzadko

28
bowiem za uczuciem wysuwającym się na pierwszy plan, na przykład za wściekłością, ukrywa
się inne uczucie, na przykład miłość. To pierwszoplanowe, negatywne, słuŜy ochronie
pozytywnego, które leŜy głębiej, dlatego Ŝe jest boleśniejsze i bezsilne.

MORDERSTWO W RODZINIE

Odpowiedź pewnemu terapeucie z innego kręgu kulturowego


25.1.91
Jeśli jakiś członek rodziny zabija drugiego umyślnie, wówczas z reguły przegrywa swoje prawo
do członkostwa. Jeśli dokonał tego czynu w afekcie i był to raczej nieszczęśliwy wypadek niŜ
morderstwo, wtedy w róŜnych sytuacjach trzeba postępować róŜnie.
Gdyby to babka była winna, musiałbyś jej pomóc poczuć ból z powodu popełnionego przez nią
czynu i z powodu losu dziecka. Musisz tylko uwaŜać, Ŝeby nie było to współczucie sobie, lecz
ból, który uczci zmarłe dziecko i zapewni mu znowu miejsce w pamięci systemu.
Jeśli masz do czynienia z rodzeństwem zabitego dziecka, musi ono takŜe z tym samym bólem
odbyć Ŝałobę po nieŜyjącym i dać mu miejsce w swoim sercu. Niekiedy pomaga, jeśli dziecko,
które przeŜyło, przez pewien czas pokazuje swojemu nieŜyjącemu rodzeństwu piękno tego
świata, a potem, moŜe po roku, zostawia je w pokoju.
Często dzieci z takiej rodziny mają takŜe uczucie winy, poniewaŜ Ŝyją, podczas gdy ich
rodzeństwo zmarło. Wtedy mogą powiedzieć zmarłemu bratu lub siostrze: „Ty nie Ŝyjesz. Ja
poŜyję jeszcze trochę. Potem takŜe umrę". To stwarza solidarność z umarłymi i chroni Ŝyjących
przed arogancją w stosunku do umarłych.
Kiedy dochodzi do tak zwanej eutanazji dzieci, trzeba chyba postępować podobnie. ZaleŜy to od
tego, czy masz do czynienia z matką czy z jednym z rodzeństwa. MoŜna przyjąć, Ŝe śmierć
rodzeństwa działa na Ŝyjących tak, Ŝe identyfikują się w duszy ze zmarłymi i próbują odbyć
pokutę.

30.11.93
Wszyscy mordercy w rodzinie Twojej klientki muszą zostać wykluczeni. Przegrali oni swoją
przynaleŜność. Kobieta musi takŜe usunąć ich wszystkich ze swojego serca. W przeciwnym
razie inni będą obciąŜeni winą i będą za nich ponosić konsekwencje. Do nieŜyjącego brata zaś
Twoja klientka powinna zwrócić się z miłością.

ODCIĄśENIE RODZICÓW Z WIN

22.5.85
Nie masz prawa odciąŜania swojej matki. MoŜesz załoŜyć, Ŝe ona czuje się winna nie tylko
wobec Ciebie, lecz takŜe wobec Twojego ojca, ale nie ma siły Ŝeby wziąć na siebie tę winę i jej
konsekwencje. Nie wolno Ci wobec matki winy tej upiększać, wypierać ani brać na siebie. Nie
wolno Ci takŜe stawiać matce zarzutów z powodu tego, co zrobiła. Musisz ją z tym pozostawić
całkowicie samą. Jedno jest konieczne: Musisz skonfrontować matkę z tym, Ŝe dla Ciebie ojciec
jest waŜny, Ŝe go kochasz i uznajesz za część siebie i swojego Ŝycia, niezaleŜnie od tego, jakie
uczucia to w niej wzbudzi.

30.4.93
Z mojego doświadczenia wynika, Ŝe opis, jaki ktoś był, oraz negatywne opisy własnego
zachowania nie pomagają w rozwiązaniu problemu. Wówczas los zostaje zdegradowany do
poziomu dobrej lub złej woli.
Znaczące wydaje mi się to, Ŝe Twoja matka jest jedynym dzieckiem, które przeŜyło, Ŝe jej dwoje
rodzeństwa wcześnie zmarło, a ona czuje się współodpowiedzialna
na śmierć jednego z nich. Nie moŜesz matki z tego wyzwolić poprzez przejęcie jej lęku i winy.
Rozwiązanie dla Ciebie: Pokłoń się przed tymi trzema umarłymi oraz ich losem i daj im miejsce
w swoim sercu; poproś ich o błogosławieństwo, nawet jeśli Ŝyjesz, a oni są martwi. Pokłoń się

29
przed swoim własnym losem i weź to, co on Ci ofiarowuje, niezaleŜnie od losu innych,
niezaleŜnie od zmarłych.

SPÓR O SPADEK

20.2.91
Sprzeczki o spadek zasłaniają fakt, Ŝe Ŝadne dziecko nie ma do niego prawa. Rozwiązanie dla
Ciebie: Wewnętrznie uznaj, Ŝe dostałaś wystarczająco duŜo i Ŝe Twoi rodzice mają prawo
rozporządzać wedle własnego uznania tym, co do nich naleŜy.
Nie musisz tego nikomu mówić, bo nie jesteś po to, Ŝeby ulŜyć sumieniu innych, gdy odczuwają
swoje zachowanie jako niesprawiedliwe albo nie fair. W ten sposób Twoja dusza pozostanie
podwójnie wolna i czysta. Ponadto ten, kto mniej liczy na spadek, ma więcej energii do
działania, a często takŜe - jakkolwiek będzie się to tłumaczyć - szczęśliwszą rękę w zarządzaniu
tym, co ma, i w pomnaŜaniu tego.

31.1.94
Moja propozycja jest następująca: Pojedź sama na urodziny Twoich rodziców. Zachowuj się
serdecznie wobec nich, jednak równieŜ pokaŜ im swoim zachowaniem, Ŝe teraz naleŜysz do
swojego męŜa.
Twój mąŜ nie ma Ŝadnych zobowiązań wobec Twoich rodziców, skoro obrazili oni jego
rodziców, ale nie ma teŜ prawa być na nich zły. W przeciwnym razie ucierpi na tym Wasza
miłość.
Co do Twojego spadku, zostaw go, tak jak zostawiasz rodziców, z miłości do swego męŜa i
swoich dzieci. RównieŜ Twój mąŜ powinien z tego spadku zrezygnować. Jest to bardzo niska
cena za skarb, który w nim zyskałaś.

WZIĄĆ TO, CO DOBRE

26.1.88
Gdy ktoś umiera, rozstanie z nim udaje się nam z reguły tylko wtedy, gdy przejmiemy od niego
coś dobrego i zachowamy to. Dziecko często przejmuje coś cięŜkiego i bolesnego. Ale jeśli
przejęlibyśmy od zmarłej osoby coś cennego, Ŝyciodajnego - wówczas byłoby to bardziej po jej
myśli. PoŜegnanie uda się wówczas łatwiej.
RównieŜ gdy ktoś, kogo kochamy, jest bardzo chory, mamy skłonność do tego, Ŝeby próbować
go uratować albo uczynić jego los bardziej znośnym, przejmując coś z jego choroby lub losu. A
tymczasem trzeba jedynie zachować pokorę i poddać się losowi.

28.5.88
Wartość ćwiczenia widać w działaniu. Moja propozycja jest taka, Ŝebyś pozostała jeszcze jakiś
czas przy tym ćwiczeniu: „Kochana mamusiu, chętnie jestem taka jak ty". Ale moŜesz to teŜ
uzupełnić: „Kochany tatusiu, chętnie jestem taka jak mamusia".

14.12.89
Obrazy kierują Cię ku matce. Łatwiej robić sobie wyrzuty z tego powodu, Ŝe być moŜe,
wyrządziło się matce krzywdę, niŜ przyjąć od niej to, za co ona tak wiele cierpiała. I to jest
droga, która leczy, ale która wymaga pokory. Chęć pokuty i robienie sobie wyrzutów prowadzą
do arogancji i wyrządzają matce krzywdę.

25.5.93
MoŜesz pomóc cięŜarnym kobietom w ich lękach, jeśli powiesz im, Ŝeby kaŜda poprosiła swoją
matkę: „Pobłogosław mnie i powstające dziecko". Niech kaŜda stanie obok swojej matki oparta
o nią i powie: „Cokolwiek przyjdzie, podzielę to z Tobą".

30
7.9.93
W swoich listach zrobiłaś drobną uwagę, która obudziła moją czujność: Twoja matka w wieku 20
lat straciła oboje rodziców w śmiertelnym wypadku. Daję Ci interpretację i wskazówkę, jednak z
całą ostroŜnością. W takiej sytuacji dziecko, a więc Twoja matka, potajemnie chce pójść za
rodzicami w śmierć. Jeśli zauwaŜą to jej dzieci, chcą jej w tym przeszkodzić, umierając zamiast
niej. Ratunkiem moŜe być to, Ŝe się wszystkich uczci: dziadków, którzy umarli, matkę, która
chce za nimi pójść, i dzieci, które chcą jej w tym przeszkodzić. Ratunkiem moŜe być teŜ to, Ŝe
weźmie się swoje własne Ŝycie jako dar z daleka, pochodzący od przodków wcześniejszych niŜ
rodzice i dziadkowie, i trzyma mocno z miłością i z czcią.
Kiedy znów się pojawi ten lęk, Ŝe moŜesz rozpalić niszczący ogień, popatrz na męŜczyznę,
którego dom spłonął, i stań z miłością obok niego. Jeśli rzeczywiście wzniecisz wtedy ogień, to
taki, który ogrzewa.

PORZĄDKI WYRÓWNANIA I PORZĄDKI MIŁOŚCI

11.12.91
9
Prawa o wyrównaniu zysku i straty, które ustalił Bo-szormenyi-Nagy , nie są niezmienne ani nie
działają w kaŜdym przypadku. Jeśli ktoś osiągnie taki wgląd, moŜe porządki wyrównania
zastąpić porządkami miłości. Na wyŜszej płaszczyźnie miłości wyrównanie - zamiast poprzez
dawanie i branie - dokonuje się poprzez branie z miłością. Wyrównanie następuje wtedy nie
poprzez dawanie, lecz poprzez okazanie szacunku i wdzięczności.

31
Ciało i dusza

SYMPTOMY W PSYCHOTERAPII

30.8.83
Twój rękopis wyraźnie pokazuje, Ŝe jesteś na tropie pewnych zaleŜności. Mnie nie przystoi -
jako Ŝe jestem w innej osobistej i zawodowej sytuacji - próbować powiedzieć coś adekwatnego.
Mimo wszystko zajmę stanowisko w kilku punktach, ale tylko mimochodem, jak w rozmowie. To,
co mówię, nie zastępuje tego, co Ty mówisz, lecz stanowi jedynie dodatkowy aspekt.
Odwaga złoŜenia świadectwa znamionuje dialog. Ma w nim swoje właściwe miejsce i
odpowiednią ochronę. Publiczny wykład moŜe teŜ być dialogiem, ale tylko w rzadkich,
szczególnych przypadkach, jak choćby w słynnej mowie Martina Luthera Kinga I had a dream10.
Czytając Twój rękopis, odnoszę wraŜenie, Ŝe nie kontrolujesz osobistych doświadczeń w takim
stopniu, aby je przedstawić tak, Ŝeby inni dzięki Twoim słowom mogli dojść do podobnych
doświadczeń. Ponadto niektóre doświadczenia przedstawiłeś zbyt fragmentarycznie. Twoje
słowa raczej wywołują lęk, niŜ przekazują doświadczenie czy umoŜliwiają konkretne działanie.
W sprawie symptomów chciałbym zauwaŜyć, Ŝe są one niekiedy wyrazem tego, Ŝe ktoś nie
przyjął ocalenia z niebezpieczeństwa zagraŜającego Ŝyciu. Zamiast przyjąć Ŝycie na nowo, jako
wolny, nie będący wynikiem zasługi dar, płacimy symptomem. Nie przyjmując ocalenia,
ignorujemy je, a przede wszystkim unikamy konieczności nowego działania.

8.3.87
Symptom działa niekiedy jak opaska na oczy, której uŜywa się podczas zabawy w ciuciubabkę.
MoŜna ją przecieŜ zdjąć, Ŝeby widzieć.

BULIMIA

30.6.82
Widzę, Ŝe moją propozycją dotyczącą jedzenia postawiłem Ci zbyt wysokie wymagania.
Zastosowanie się do niej wymaga czasowej elastyczności, której nie masz. Nie tylko nie
wypróbowałaś bowiem ani razu mojej propozycji w praktyce, lecz nawet jej dokładnie nie
przeczytałaś; w przeciwnym razie nie umknęłaby Twojej uwadze druga część, która jest co
najmniej tak samo trudna jak pierwsza.
Tak to juŜ jest, Ŝe problem z reguły bywa przyjemniejszy niŜ jego rozwiązanie. Dlatego cofam
moją propozycję.
Odnośnie do Twojego drugiego problemu przyszło mi do głowy zdanie z Biblii: „Łono niepłodne
jest nienasycone"11.

8.11.86
O bulimii chciałbym powiedzieć, Ŝe znika, jeśli chora na nią osoba zdecyduje się przyjmować nie
tylko od swojej matki, lecz takŜe od swojego ojca. Na przykład moŜe w napadzie jedzenia wziąć
łyŜeczkę od herbaty
i jeść nią powoli, wyobraŜając sobie, Ŝe otrzymuje pokarm od swego ojca i przy kaŜdej łyŜeczce
mówi mu: „Biorę to chętnie od ciebie".

32
Odpowiedź
30.11.86
Wielkie dzięki za szybką odpowiedź, a zwłaszcza za radę o jedzeniu łyŜeczką od herbaty i o
przyjmowaniu. Natychmiast tę radę wypróbowałam i wciąŜ to robię z wielkim powodzeniem: JuŜ
od pierwszego razu się nie przejadłam, to znaczy jem tak normalnie, jak nie jadłam od
dziesięcioleci!!! I gdy się pojawia myśl o jedzeniu, przypominam sobie łyŜeczkę od herbaty,
śmieję się, a impuls znika.

ANOREKSJA

30.8.83
Przy anoreksji zastosowałem z sukcesem wobec matki i córki następującą strategię:
Anorektyczka solidaryzuje się z reguły z ojcem, który w małŜeństwie źle się czuje i przeŜywa
głód emocjonalny. Ona chce zwrócić uwagę matki na problem ojca, dlatego odmawia przyjęcia
od niej pokarmu i kobiecości.

22.12.83
Anoreksja powstaje właściwie jako wewnętrzne solidaryzowanie się z osobą, która jest
odrzucana przez najbliŜsze otoczenie lub która nie widzi juŜ Ŝadnego wyjścia z sytuacji. Często
tą osobą jest ojciec. Niestety, ani rodzina anorektyczki, ani sama anorektyczka tego nie
rozumie. Taka wskazówka bywa odrzucana z oburzeniem.

4.6.84
U podstaw anoreksji leŜy często solidaryzowanie się z osobą wycofującą się lub wykluczoną,
lub znikającą, lub winną - często tą osobą jest ojciec. Wewnętrzne nastawienie anorektyczek
jest następujące: „Lepiej ja niŜ ty".

9.1.88
Dynamika anoreksji jest zasadniczo inna niŜ dynamika bulimii. Anorektyczka mówi w głębi
duszy: „Lepiej zniknę ja niŜ ty, kochany tato". PodłoŜe: Ojciec trzyma bardziej ze swoją rodziną
pochodzenia niŜ z rodziną aktualną albo niekiedy skłania się do odejścia. Anoreksja córki
występuje równieŜ w przypadkach, w których ojciec zmarł wcześnie (poległ lub zaginął). Decyzja
dziecka o odejściu podjęta wówczas uaktywnia się w okresie dojrzewania jako anoreksja.
Anorektyczki jako swój Ŝyciowy skrypt mają często baśń Gwiazdy dukaty12.

5.7.88
Dopiero niedawno zrozumiałem, co oznacza Historia o latającym Robercie13 i jakie jest jej
miejsce w Ŝyciu. Osoba, dla której ta historia jest Ŝyciowym skryptem, mówi: „Lepiej zniknę ja
niŜ ty". To historia dla anorektyczek. RównieŜ one mówią: „Lepiej zniknę ja niŜ ty", albo jeszcze
dokładniej: „Lepiej zniknę ja niŜ ty, kochany tato".
Nasunęło mi się to samo spostrzeŜenie w odniesieniu do samobójstwa Twojego brata. Ty
moŜesz w swoim sercu zarówno ojcu, jak i bratu powiedzieć: „Nawet jeśli odchodzisz, ja
zostanę".

NADWAGA

4.2.89
Przeczytałem list i przychodzi mi do głowy krótka opowieść:
HodŜy Nasreddinowi pojawił się w we śnie męŜczyzna, by odliczyć mu na rękę dziesięć talarów;
jednak przy dziewiątym przerwał. Wtedy Nasreddin zawołał donośnym głosem: „Chcę mieć
wszystkie dziesięć!". Obudził go własny głos, otworzył oczy, po chwili znów je zamknął i
powiedział: „Dziewięć teŜ wystarczy".

33
PS Zaspokoić głód - znaczy: „Wiem, chudnę".

MDŁOŚCI

30.8.83
Mdłości sygnalizują z reguły stłumione negatywne uczucia, przede wszystkim stłumione
przekleństwa. Gdy tylko stłumione złe słowa, najczęściej z przeszłości, zostaną wyraŜone w
terapii głośno i wyraźnie, nudności znikają. Trzeba wyobrazić sobie osobę, do której kierujemy
te słowa, i wypowiedzieć je, patrząc jej w oczy. Mdłości występują takŜe wtedy, gdy nie mamy
odwagi obarczyć kogoś naleŜną winą.

31.5.86
Silne pragnienie, na przykład jedzenia lub palenia, wiąŜe się często z czymś innym i jest w
gruncie rzeczy pragnieniem miłości. Kto sobie przyzna prawo do miłości, pozbywa się
uzaleŜnienia.

1.1.87
Pytasz o alkohol. KaŜde uzaleŜnienie ma taką samą sytuację podstawową. UzaleŜniony nie
wziął swojego ojca i nie przyjmuje od swojego ojca. UzaleŜnienie znika, gdy weźmie on swego
ojca i jeśli weźmie od ojca. W praktyce mogłoby to wyglądać tak, Ŝe ktoś, jeśli pije, za kaŜdym
razem bierze tylko mały łyk i przy kaŜdym łyku mówi: „Kochany tato, biorę chętnie od ciebie; jest
to dla mnie bardzo cenne". Wszystko podziała jeszcze skuteczniej, jeśli pijący powie to i zrobi w
obliczu matki.

27.10.87
UzaleŜnienia w ogóle, a zwłaszcza bulimia, są wyleczalne, jeśli chory nauczy się w obliczu
swojej matki brać takŜe od ojca, na przykład, jeśli bulimiczka przy kaŜdym kęsie powie: „Od
ciebie, kochany tato, biorę to chętnie . RównieŜ w wypadku zagroŜenia samobójstwem często
ojciec jest osobą ratującą, gdy klient weźmie go i postawi obok siebie lub za sobą jako ochronę.
Jeśli postawisz w tej terapii swojego ojca za sobą, dokonasz cudów.

19.9.94
Palenie podtrzymywane jest przez zasadę nieprzyjemności. Rozwiązanie kryje się w
przeciwieństwie.

MIGRENA

30.6.90
W wypadku migreny mamy często do czynienia z zastojem w miłości i w ruchu ku komuś.
Pomaga, jeśli sobie wyobrazimy, Ŝe się kierujemy z miłością ku innym - zwłaszcza ku własnej
matce.
W tym kontekście wydaje mi się takŜe waŜnym krokiem, Ŝebyś uczciła swoją pracę zawodową.
Jest w tym pokora i wielkość.

11.12.91
Migrena często jest uwarunkowana psychicznie. Pojawia się, gdy przerwany został lub
stłumiony ruch w miłości ku komuś. PomoŜe, jeśli wyobrazisz sobie, Ŝe ku tej osobie, którą
kochasz, kierujesz się z wyciągniętymi do przodu ramionami i z całego serca zgadzasz się na
miłość ze wszystkim, co do niej naleŜy i czego Ŝyczy sobie serce.

34
BÓLE SERCA

30.8.83
Bóle serca są z reguły znakiem stłumionej miłości. Gdy tylko miłość znajdzie wyraz, znikają.
Często hamujemy miłość, poniewaŜ się obawiamy, Ŝe nie zostanie przyjęta. Pełna miłość moŜe
jednak znaleźć wyraz, gdy przyjęcie staje się niewaŜne. Przyjęcie niczego nie jest w stanie
dodać do miłości, a nie-przyjęcie niczego nie jest w stanie jej nie ująć.

HIPERWENTYLACJA W TERAPII PIERWOTNEJ

30.8.83
Hiperwentylacja14 z typowymi dla niej skurczami w rękach, nogach i wokół ust występuje w
czasie terapii pierwotnej15 z reguły tylko wtedy, gdy ktoś ze strachu przed wyraŜeniem uczucia
wobec innej osoby wycofuje się w głąb siebie, a więc unika związku i zamiast tego somatyzuje.
Dlatego teŜ symptomy wywoływane przez hiperwentylację znikają natychmiast, gdy relacja
zostaje nawiązana, a tłumione uczucie wyraŜone słowem i głosem. NiewaŜne, czy chodzi o
aktualny czy o ponownie przeŜywany wcześniejszy związek. Hiperwentylacja okazuje się więc w
tym kontekście oporem.
Ponowne przeŜycie narodzin w terapii pierwotnej zaczyna się oddychaniem tak samo
gwałtownym, jak oddychanie w czasie porodu. Takie oddychanie jest sygnałem, Ŝe w terapii
muszą zostać przeŜyte narodziny. Jeśli klient, podobnie jak w czasie porodu, zacznie się mocno
poruszać, skurcze znikną. Powtórne przeŜycie narodzin jest wspierane przez wyłączenie głosu,
a więc przez bezdźwięczne oddychanie.

BEZSENNOŚĆ

31.1.94
Źle śpi ktoś, kto czuwa nad innymi. Jednak najlepiej czuwa nad kaŜdym jego własna dusza.

SNY

2.1.85
Nie chciałbym się wypowiadać na temat Twojego snu. Czasami sen działa lepiej, jeśli nie chce
się go do końca ujednoznacznić. Ale podstawowy kierunek jest jasny. Chodzi o to, Ŝeby wziąć
udział w całym spektaklu ze wszystkim, co oferuje - w święcie Ŝycia.

2.10.87
W Twojej uwadze o znaczących snach słuszne jest spostrzeŜenie, Ŝe z reguły nie opowiada się
ich lekkomyślnie. Ale to wcale nie znaczy, Ŝe z tego powodu naleŜy je opowiadać.
MoŜesz być pewny znaczenia moich wypowiedzi na temat snów dopiero wtedy, gdy sam je
sprawdzisz w praktyce. Wówczas Twoje wypowiedzi będą się opierały na Twym własnym
doświadczeniu, a nie na słowach innych. Bez doświadczenia cudze słowa pozostają oderwane.
Nie mógłbyś teŜ odpowiadać na ewentualne zarzuty, poniewaŜ Twoje własne doświadczenie
jest zbyt niezróŜnicowane.
Moje wypowiedzi o snach nie mogą być traktowane inaczej niŜ jak zachęta do samodzielnego
sprawdzenia ich trafności. Są dość ogólne, mogą więc łatwo mijać się z prawdą. Pamiętaj o
kliencie: Mając go Ŝyczliwie na względzie, w praktyce popełnisz niewiele błędów.

30.12.88
Oprzyj się pokusie interpretowania snu. Pozwól mu po prostu działać i wyobraź sobie moŜe, Ŝe
bryła przyjmuje inny kierunek, Ŝe delikatnie ją trzymasz i Ŝe świeci ona wewnętrznym światłem.

35
22.4.92
Sny nadają się świetnie do tego, Ŝeby je interpretować. Ba, one nawet podstępnie podsuwają
nam interpretację.

POSŁUGIWANIE SIĘ OPOWIEŚCIAMI

22.12.84
Jeśli chodzi o Twoje opowieści, chciałbym Cię ostrzec. Są wśród nich bowiem równieŜ takie,
które tylko opisują problem. PoniewaŜ nie zawierają rozwiązania, mogą prowadzić do
rezygnacji. Opowieści, które pochodzą z najlepszej części nas, zawierają dobre rozwiązanie dla
wszystkich, nawet jeśli pozostaje ono w tle i w ukryciu.

27.6.87
W dobrej opowieści -jak w dobrej terapii - nikt nie zostaje wykluczony z miłości.

5.1.88
Historia o Józefie powiada: Urodzony później wynosi się ponad swoich braci i z tego powodu
upada.

28.5.88
Do listu dołączam opowieść dla moczącej się dziewczynki. W bajce tej jest mowa o tym, jak się
zakręca kapiący kran lub naprawia rynnę. MoŜe znajdziesz w tym inspirację do stworzenia
własnych historii, które opowiesz dziecku cierpiącemu na zaparcie. Nadają się do tego
opowieści o oddawaniu, robieniu miejsca i o uldze.
Odpowiedź
14.12.89
Nasza córka rośnie szybko i ma juŜ pięć lat. Gdy robiła jeszcze do łóŜka, usłyszałem
przypadkowo w radiu Twoje Opowieści. Opowiedzieliśmy jej historię o Czerwonym Kapturku,
wariant z uszczelnianiem rynny... i od tego czasu łóŜko jest suche. Co za dziwny traf!

ETYKA OSÓB POMAGAJĄCYCH

20.12.84
UwaŜam Twoje myśli o postawie osób pomagających za waŜne i - w dobrym znaczeniu tego
słowa - budzące niepokój. Przychodzi mi do głowy cytat z Biblii: „Nie stawiajcie oporu złemu"16.
Dla mnie zło i marność są integralną częścią systemu oraz korzeniem dobra. Myślę, Ŝe ten, kto
doszedł do postulowanej przez Ciebie postawy moralnej, najprawdopodobniej przyjął - z
konieczności - w tej czy w innej formie równieŜ postawę przeciwną. Dlatego patrzę na
„niedobre" postępki z pewnym spokojem.

POZA PSYCHOTERAPIĄ

5.3.84
Nie przystoi mi dawanie Ci rady w sprawie zmiany miejsca studiów. Jednak dam Ci pewną
wskazówkę. Niektórym pomaga, jeśli wyobraŜą sobie w duszy dokładnie i konkretnie, czego
rzeczywiście chcą, ale świadomie nie podejmują Ŝadnych działań, lecz trwają w stanie
wewnętrznej gotowości. Często potem coś się zdarza, jednak zazwyczaj trochę później, niŜ oni
by sobie tego Ŝyczyli.

28.12.84
Wydaje mi się, Ŝe obecnie potrzeba czynów, a nie terapii.

36
26.2.85
śadna terapia nie moŜe zastąpić rodziców. Ale moŜe, niekiedy, do nich doprowadzić.

10.11.86
Nawet jeśli czyjeś słowa brzmią przekonująco, nie zwalnia to słuchacza z obowiązku
sprawdzenia, co z tego, o czym się mówi, jest wskazane i da się zastosować. Rozwiązania
moŜna oczekiwać tylko od siebie, a nie od kogoś innego.
Stawianie wymagań to przede wszystkim wewnętrzna postawa, która musi i moŜe znaleźć
zewnętrzny wyraz, na przykład w terapii. Stawiając wymagania, staję się równorzędny wobec
drugiego człowieka i traktuję go jako równorzędnego wobec siebie. Z okoliczności wynika, w
jakim stopniu jest konieczne i wskazane wyraŜanie wymagań. Kto ma wewnętrzną odwagę
stawiania wymagań, moŜe je wyrazić lub zaniechać ich wyraŜenia. W Twoim przypadku
zaniechanie wydaje mi się lepsze.

1.3.88
Jeśli na jakimś warsztacie uda się komuś pomóc, jest to jak łaska, zarówno dla klienta, jak i dla
terapeuty. śądanie pomocy od terapeuty, i to dokładnie w tym zakresie, który klient sam określa,
przenosi tajemnicę i dar na płaszczyznę macherstwa. W rezultacie uzdrawiające źródło
wysycha.

20.7.88
UwaŜam, Ŝe jestem jak ktoś, kto stoi na brzegu i patrzy
na kogoś, kto walczy z falami. A jednak wciąŜ stoi, poniewaŜ pojmuje, Ŝe moŜe tylko
pozostawać w odwodzie. Jeszcze wskazówka. Zachowaj godność takŜe na pamiątkę swoich
rodziców.

16.2.89
To, co opisujesz, jest częścią wymagań, które się pojawiają, gdy na powaŜnie wchodzi się w
pracę zawodową. Zbyt wczesne poszukiwanie pomocy z zewnątrz niekiedy bardziej osłabia, niŜ
pomaga. O zawodzie, który stawia tak wielkie wymagania, po prostu nie moŜna i nie wolno
zapomnieć w czasie wolnym. To, co uwaŜasz za zło albo słabość, jest częścią dorosłego Ŝycia.

8.5.89
Po przeczytaniu Twojego listu widzę, Ŝe Ty, po pierwsze, dokładnie wiesz, co trzeba zrobić, a
po drugie, Ŝe masz teŜ siłę do działania. Siła łatwo znika, jeśli się innych, na przykład mnie,
próbuje wykorzystać, zamiast wziąć na siebie ryzyko i ból.

8.5.89
Kto zbyt szybko szuka pomocy na zewnątrz, łatwo słabnie.

16.5.89
To pięknie, Ŝe świat jest tak bogaty. Gdy jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają.

4.7.89
Twój wykład jest bardzo inspirujący. Na przykład myślę, Ŝe Narcyz chce z powrotem do ojca.
Być moŜe, jest to wskazówka, Ŝe musi umrzeć, poniewaŜ Ŝyje w strefie wpływów matki. Piękni
męŜczyźni są przecieŜ maminsynkami.
Zgorszyłem się tym, Ŝe zrównujesz ducha i myślenie logiczne. Myślenie logiczne jest dla mnie
bezduszne. Byłoby duchowe wtedy, gdyby zmierzyło się z własnymi załoŜeniami i potrafiło im
sprostać. Myślenie logiczne jest wszak próbą ucieczki przed paradoksami Ŝycia, a w rozwiniętej
formie - mechanizmem obronnym.

8.8.89
Czasami mam wraŜenie istnienia skumulowanej siły, która trwa w stanie gotowości. Być moŜe,
czujesz się słaba dlatego, Ŝe ta siła pozostaje skrępowana, choć powinna płynąć.

37
27.9.89
Przeczytałem Pański wyczerpujący list. Widzę tu mistrza przy pracy, który - choć to nie przystoi
- ukrywa się. Pokrewna dusza dotykająca najgłębszego wnętrza. On jest chyba jedynym, który
potrafi wkroczyć i któremu wolno to zrobić, poniewaŜ ma tajemne prawa i tajemną wiedzę. Inni,
pośród nich takŜe ja, muszą zostać w tyle i czekać.

12.6.90
Mam taki obraz: Jeśli spełnię Twoje Ŝyczenie, osłabi to i mnie, i Ciebie, a tym samym raczej
zagrozi temu, co zostało osiągnięte, niŜ to wesprze. RównieŜ tu, jak często bywa, największa
siła skupia się w tym, co się dzieje mimochodem.

7.9.93
Nie wolno Ci ingerować. Zostaw kaŜdego jego własnej dobrej duszy i tej wielkiej duszy, która
wszystkimi kieruje, jednak kaŜdym inaczej. W przeciwnym razie się zamęczysz.

16.10.93
Zastanawia mnie w Pani opisach, Ŝe mąŜ, ojciec, matka i syn są winni, kaŜde z nich w
szczególny sposób. śadne z nich nie stawiło jednak czoła skutkom swojego zachowania.
RównieŜ nikt inny nie skonfrontował ich z tymi skutkami. Rozwiązanie, jeśli w ogóle jest jeszcze
moŜliwe, ukrywa się tutaj, a nie w psychoterapii.

22.10.93
Jeśli ludzie uwaŜają, Ŝe ktoś jest opętany i Ŝe muszą z niego wypędzić diabła, wtedy w tym kimś
dochodzi do głosu, być moŜe, tylko zło, które inni popełnili i zanegowali w sobie.
Kiedyś kilku terapeutom pewien chłopiec wydał się tak zły, Ŝe uznali go za opętanego. Okazało
się, Ŝe jego matka na złość męŜowi usunęła wiele dzieci. Terapeuci chcieli „biednej kobiecie"
pomóc terapią, zamiast w pełni skonfrontować ją z jej winą oraz ze skutkami tej winy.
Tak wielkie diabły stają się aniołami, a małe anioły diabłami.

12.12.93
Znałem szefa wielkiego domu towarowego, który chciał zostać terapeutą i najwyraźniej miał do
tego szczególną smykałkę. Brał udział w wielu szkoleniach terapeutycznych. Kiedyś przyszedł
na kolejny warsztat, ale większość czasu był duchowo nieobecny, poŜegnał się i napisał mi
później: „Gdy wróciłem do mojej firmy i usiadłem w moim dyrektorskim fotelu, wiedziałem - tu
jest moje miejsce".

15.3.94
Zamiast za innych dźwigać ich winy, moŜna przecieŜ dźwigać ich szczęście.

6.6.94
Porada, o którą Państwo prosicie, byłaby stosowna, gdyby chodziło o ludzi niedoświadczonych.
A Państwo jesteście w pełni świadomi zakresu oraz ryzyka zarówno jednej, jak i drugiej decyzji.
Rozkładanie odpowiedzialności na wiele cudzych ramion ograniczałoby Państwa jako parę w
miłości i w sile, odebrałoby decyzji - którą w końcu to Państwo podejmujecie - godność i
wielkość
.
6.12.94
Niekiedy ciało jest osłem, który niezwykłą reakcją powstrzymuje człowieka, jak onegdaj osioł
proroka Balaama, od kroczenia dalej niebezpieczną drogą odwodzącą od boŜego zadania17. To
wydaje mi się istotne.
Śmierć matki na dolegliwości uszne jest na drugim miejscu. Rozwiązaniem byłoby powiedzenie:
„Jeśli cierpienie i śmierć z powodu uszu jest moim losem, to się z tym zgadzam". Wtedy obecna
troska okaŜe się przedwczesna.

38
Trwałe podstawy

DWOJAKA WIEDZA

29.3.86
Po pewnym czasie pojawia się coś takiego, jak podarowana wiedza, podarowane zrozumienie,
podarowana zdolność decydowania, udzielania rady, prowadzenia oraz podarowana siła. Ale
dar ten jest dostępny tylko w razie potrzeby - rzadko w innych okolicznościach - i dlatego nie
moŜna ani się go nauczyć, ani go nauczać.

6.8.84
Kto znalazł swoje centrum i umie je odnajdować, ten pewnie kroczy naprzód, cokolwiek inni o
tym powiedzą lub pomyślą.

8.3.87
Jeśli zdobywamy nowe doświadczenie, trzeba pozwolić, Ŝeby na nas działało. Z jednej strony
musimy pozostać całkowicie nastawieni na zewnątrz, a z drugiej jednocześnie musimy to
doświadczenie sprawdzić na własnym wnętrzu jako całości. Po pewnym czasie zauwaŜymy, co
jest prawidłowe i na co teraz kolej. To jest jak czucie, ale bez emocji, nawet bez obrazów, coś
całkiem innego niŜ myślenie czy rozwaŜanie. Gdy się kierujemy tym w działaniu, wiemy, Ŝe
współgramy ze sobą i z większą całością.

9.10.97
Kto współbrzmiąc z większą całością, ufa dobremu losowi, ten czeka - nawet mimo
zewnętrznych pozorów, zarzutów i lęków. To wielki duchowy wyczyn. Ciągłe rozwaŜanie
dowodzi natomiast braku zaufania. Znikają kierownictwo i zrządzenia losu, jest się zdanym na
siebie samego. Ufanie dobremu losowi jest jak antycypacja umierania, i dlatego jedyne wsparcie
stanowi pokora.

3.1.89
Niektóre trudności się utrzymują, poniewaŜ ich rozwiązanie uzaleŜniamy od zaistnienia
określonych warunków. Lepiej zaufać, Ŝe to, co istotne, się ułoŜy, gdy przyjdzie właściwy czas.
Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

7.3.89
To, Ŝe najpierw postrzegasz róŜne wymiary tego świata, a później odnajdujesz je w lekturach,
jest chyba skutkiem kontemplacji. Nasza troska o innych się zmniejsza, jeśli zaufamy, Ŝe
prowadzi ich - tak jak nas - dobra siła. Skupienie stanowi kryterium ingerowania lub zaniechania.
Jeśli w działaniu jestem skupiony, to będzie dobrze, jeśli robię się niespokojny, wysiłek pójdzie
na marne. Podobnie jest z zaniechaniem. W razie wątpliwości naleŜy raczej poniechać
działania.

1.5.90
Dobrze mi robi, gdy czasami otrzymuję informację zwrotną, jak teraz od Ciebie. To dodaje mi
odwagi do polegania na wewnętrznym kierownictwie we mnie i w innych, nawet jeśli pozory
przemawiają przeciwko temu. Jeśli ktoś doświadczył, Ŝe istnieją dobre zrządzenia losu i
kierownictwo, kiedy się podąŜa za cichą duszą, wtedy on juŜ nie chybi tego, co istotne.
Przypomnienie daje mu zaufanie i siłę.

39
3.7.90
Wielka dusza często się wycofuje, gdy zamiast zwrócić się do niej, szukamy rady i pomocy na
zewnątrz. Tylko jeśli ona sama zaprowadzi nas na zewnątrz, moŜemy pójść za nią, nie
osłabiając siebie samych. Kto słucha własnej duszy i poddaje się jej kierownictwu, ten zostawia
za sobą dzieciństwo, jest sam i jest wolny. Jeśli chodzi o Twoją matkę, to moŜe lepiej, Ŝebyś
zobaczył siebie jako dziecko, które idzie obok niej, a nie przed nią.

21.12.90
Zapominanie jest wyrazem duchowej dyscypliny i ma coś wspólnego z podąŜaniem dalej.
Daodejing (Tao-te-king) powiada, Ŝe Mędrzec nie zatrzymuje się przy swoim sukcesie, idzie
natychmiast dalej18. Oczywiście, to samo odnosi się takŜe do niepowodzenia i do pragnienia
bycia pamiętanym. Ty teŜ pogódź się z tym, Ŝe czasem mylnie Cię oceniają, i idź dalej.
Bywamy, z niewyjaśnionych powodów, wikłani w szczęśliwe okoliczności i tak samo w
nieszczęśliwe. Zgodzić się trzeba na obydwa ich rodzaje. I zaniechać pytania: Dlaczego?
Albowiem kaŜda odpowiedź jest ucieczką przed tym, co jest i co działa.

3.1.91
Zupełność osiągniemy raczej, powierzając się dobrej sile, która działa przez nas, niŜ próbując
wpływać na kierunek jej działania. Ta siła troszczy się w stosownym czasie zarówno o siebie,
jak i o przeciwsiłę.

21.1.91
Kto się zadaje z wróŜkami i podobnymi osobami - zamiast się powierzyć dobremu
kierownictwu, które działa w jego duszy - moŜe się nagle poczuć sterowany z zewnątrz.
Skutkiem tego jest panika. Dlatego zaufaj znów wewnętrznemu kierownictwu.

6.2.91
Doceń swoją dotychczasową drogę Ŝyciową i znajdź następny krok, w pewnym sensie jako
kontynuację tej energii, która płynęła dotychczas. Jeśli zamiast słuchać swojego centrum,
weźmiesz sobie jako wskazówkę jakiś ideał z zewnątrz, stanie się to dla Ciebie przeszkodą.
Jeśli mamy uczucie pustki, często pomaga wyobraŜenie sobie, Ŝe nasze własne korzenie
sięgają w głąb, aŜ do wody, która płynie w ukryciu, wody, która daje pełny udział w całości.

9.4.91
Myślę, Ŝe zwlekam, bo danie propozycji słuŜyłoby raczej osłabieniu niŜ wzmocnieniu. RównieŜ
Ŝądając równowagi, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy słuŜy ona rozwiązaniu czy teŜ
raczej je uniemoŜliwia.
Wydaje się waŜne, Ŝebyś pozostał skupiony w sobie tak długo, aŜ z Twego centrum przyjdzie
wgląd, który pokaŜe Ci wyjście.

8.5.91
Często, jeśli zdani jesteśmy na siebie samych, tryska w ogrodzie źródło.

24.6.91
Nie chodzi chyba o to, Ŝe potrzebujesz rady, lecz o to, Ŝe zapewne przyzwyczaiłeś się do
sięgania po radę z zewnątrz. Przez to ryzykujesz utratę kontaktu z własnym centrum.
Cierpliwości.

25.10.91
Jeśli chodzi o Twoje pytanie dotyczące brata i Twojej rodziny, to jest stosowne powierzenie ich
wewnętrznie dobremu losowi. Nasze zmartwienia raczej zakłócają głębsze działanie, niŜ je
wspierają. Jest o tym piękne zdanie Rilkego: „Z czym się zmagamy, jest tak małe,/jak wielkie, co
się z nami zmaga"19. Nasze miary, co jest właściwe lub szkodliwe -jeśli spojrzeć wstecz - nie
mogą sprostać temu, co się dzieje.

40
23.4.92
O jednym pamiętajcie w Waszej pracy: O szacunku wobec tajemnicy, która istnieje wszędzie, i
o zgodzie na własną miarę. Uczymy się, patrząc. Patrzenie ma na względzie skutki i koniec, nie
dba o to, co przekazały nam teorie.

1.10.93
Na próŜno patrzysz wstecz. Pora patrzeć przed siebie i nastawić się na to, co pozostaje. To, co
pozostaje, daje nowy początek.
28.12.93
Wglądy są darem i dlatego nie ma się do nich prawa własności. A więc Pan ma swobodę
posługiwania się moimi wglądami, uzupełniania ich oraz rozwijania poprzez własne wglądy. Ale
jak Pan wie z własnego doświadczenia, dla kaŜdego co innego jest właściwe, albowiem pełnia
zawsze jest w ruchu.

31.1.94
Dusza wędruje dziwnymi ścieŜkami. Wszystkie prowadzają niezawodnie do centrum.

24.3.94
Patrzysz wstecz i tym samym powstrzymujesz to, co nadchodzi.

WIDZENIE I SŁUCHANIE

11.10.88
Chciałbym zwrócić uwagę na pewne rozróŜnienie: - Dziecko chce przynaleŜeć i postrzega świat
oczami ludzi, na których jest zdane i których kocha. Skoro zobaczy, ile jest warte dla innych,
przyjmuje to ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kiedy system otwiera się na nowe wartości,
wtedy dziecko teŜ idzie nową drogą i robi to chętnie, poniewaŜ kocha. Dziecko, nawet jeśli jest
kierowane i prowadzone, moŜe polegać na tym, co widzi i co samo - być moŜe, tylko intuicyjnie -
poznaje. -Jeśli dziecku głosi się moralność, przestaje patrzeć, a zaczyna słuchać. Wtedy nie
moŜe samo poznawać i sercem iść za tym, co poznało. Musi słuchać i być posłuszne. Zamiast
samemu widzieć rzeczy i podąŜać za poznaniem, ma się podporządkować.

DOŚWIADCZENIE I MYŚLENIE

20.12.90
Twoje przemyślenia pobudziły mnie do tego, Ŝeby przyjrzeć się przeciwieństwu pomiędzy
doświadczeniem i wglądem a tym, co tylko pomyślane, oraz Ŝeby uwzględnić skutki tego
przeciwieństwa. Oto mój przyczynek do naszej rozmowy.
Doświadczeniem mogą się stać tylko procesy. Jeśli doświadczenie zostanie zakomunikowane
zgodnie z doświadczeniem, prowadzi do doświadczenia. Dlatego zbędne jest udowadnianie
doświadczeń, albowiem one udowadniają się same poprzez proces, który staje się
doświadczeniem.
Myśli potrafię zrozumieć, nawet jeśli nie odpowiada im jakaś doświadczalna rzeczywistość.
Mogą być piękne, składne i ciekawe, nie muszą być prawdziwe. Zachodzi niebezpieczeństwo,
Ŝe moje doświadczenie zacznę mierzyć myślami i z nimi porównywać. Wtedy zawierzę myślom,
zamiast zaufać doświadczeniu. Ten proces niesie zagroŜenie wyobcowania. Porzucenie myśli
na rzecz doświadczenia daje skupienie. I chociaŜ coś tracę, doświadczam pełni i zysku. Jeśli
natomiast zostawię doświadczenie, które wynika z przeŜytego procesu i z wglądu, tylko dlatego,
Ŝe myślę inaczej, przeŜyję to jako zanik centrum i stratę.
Wgląd jest duchową częścią doświadczenia, zawsze prowadzi do skupienia. Jeśli jest
komunikowany, prowadzi do skupiającego spełnienia. Myśl, nawet jeŜeli jest to myśl o
doświadczeniu, ma w porównaniu z wglądem słabsze działanie. W porównaniu z wglądem, który

41
jest pełny i prosty, myśl jest cząstkowa i skomplikowana.

14.5.92
Na końcu liczy się prawda duszy urzeczywistniająca się w działaniu. Zawsze polega na
przekroczeniu tego, co potoczne, i na podjęciu ryzyka. Dlatego prawda za kaŜdym razem
okazuje się nowa, a przecieŜ zawsze pozostaje ta sama. Wtedy nie pomaga ani stawianie
pytań, ani stawianie zarzutów. Pomocna jest natomiast wymiana doświadczeń, jeśli są odwaŜne
i powaŜne.

DROGI DUCHOWE

7.6.84
Tak zwane drogi duchowe podejmują próbę skrócenia i uproszczenia tego, co - jeśli ma się
udać - potrzebuje pełnej drogi i pełnego czasu. Twierdzenie, Ŝe chodzi wyłącznie o jaźń, ma w
sobie coś ponętnego i jest pod wieloma względami słuszne. Ale wzięte absolutnie stanowi
niebezpieczną formę pychy, albowiem zaprzecza naszym więziom oraz naszemu uwikłaniu.
Pokorna duchowość uznaje uwikłania i zadowala się tym, czego potrzeba do działania.

31.12.86
Jak widzę, idziesz właściwą Tobie drogą. OkręŜne drogi są istotne w Ŝyciu kaŜdego człowieka.
Poznaje się dzięki nim krajobraz. Buddyści są ludźmi bez matki, tak jak poszukiwacze Boga są
ludźmi bez ojca. Kto wziął swego ojca, moŜe z reguły zapomnieć o poszukiwaniu Boga. Być
moŜe, coś podobnego odnosi się do matki w przypadku buddystów.
śeby znaleźć właściwego męŜa, kobieta musi wziąć swoją matkę. Albowiem dopiero matka
czyni z kobiety kobietę. Dziewczynie, która zostaje przy ojcu, najczęściej tylko czasami udaje się
być kobietą.

24.1.87
Twoje teksty robią wielkie wraŜenie. Czuje się długie, intensywne starania i wielką duchową
siłę. Ale nacechowane są pewną zbytkowością i domagają się uzupełnienia o drugą stronę.

6.7.88
Dziękuję za wykłady o psychologii i mistyce. Dla mnie droga, którą podąŜa jednostka, wynika
ze współdziałania wielu sił. Jeśli postrzegamy te siły jako całość, przeczuwamy, Ŝe są w słuŜbie
przeznaczenia, którego nie da się ująć naukowo. Zarówno psychoterapia, jak i medytacja mogą
pozostawać w słuŜbie tego przeznaczenia jako pomoc lub jako pokusa. Dlatego potrzebna jest
metapozycja, która znajduje się ponad obiema. Trudno ją opisać, jednak da się ona niczym
drzewo rozpoznać po owocach. Do tych owoców naleŜą: mądrość, pokora, miłość, pogoda,
odwaga, wdzięczność, zgoda na pełnię, granice i miarę. Ostatecznie chodzi o to, Ŝeby spojrzeć
własnej przemijalności prosto w oczy i uznać śmierć za koniec.

26.4.90
Dla mnie coraz waŜniejsze staje się rozróŜnienie między tym, co ja i inni robimy, a tym, jak ja i
inni to, co się dzieje, potem wyjaśniamy. Interpretacja to bowiem tylko czubek góry lodowej.
Decydujący jest nie początek, z którego się wyrusza, lecz punkt docelowy, miejsce, w którym
droga się wypełnia. Tu spotykają się róŜne drogi. To pełna i spełniona jednia.
W mojej opowieści o uczniach20 to, co w Daodejing (Tao-te-king) nazywa się jednią, pojawia się
zaszyfrowane jako „wilgotna ziemia". Laozi (Lao-tse) nazywa to duchem doliny, który z głębi
niczym korzeń Ŝywi niebo i ziemię21.
Ale takŜe Daodejing (Tao-te-king) trzeba po pewnym czasie zostawić za sobą, aŜeby z powodu
drogowskazu nie zapomnieć o miejscowości, do której on nas kieruje.

14.5.90
Twój list i Twoje wskazanie na dziedziny, w których nie ma zarozumiałości, trafiają mi do serca.

42
Czuję się obdarowany i uszczęśliwiony. Dziękuję Ci za to. Wszyscy powracamy do praźródła.
Dokądkolwiek siła źródła nas pchnęła i jakkolwiek nas ukształtowała, róŜnica zostanie
zniesiona. JednakŜe dopóki trwa, dopóty dusza moŜe antycypować koniec i moŜe, mimo
wszystkich róŜnic, czuć się równa wszystkim.

30.6.90
Teraz naleŜy iść za własną gwiazdą. Traci się ją z oczu, jeśli zezuje się w bok, ku innym.

29.11.93
Zwlekam z poleceniem Ci kogoś, kto wprowadziłby Cię do medytacji. Medytacja jest pomocna
jako przygotowanie do działania. Wyizolowana prowadzi łatwo do wyobcowania z
rzeczywistości.

28.12.93
Cieszę się, Ŝe mam w Panu kogoś, kto zarówno inspiruje, jak i kwestionuje, i kto zmusza mnie
do precyzyjniejszego myślenia. RozróŜnienie między wiarą objawienia a wiarą stworzenia nie
wytrzymuje kryteriów ścisłego myślenia. Nie publikowałbym teŜ czegoś takiego, ale Gunthard
Weber włączył do Dwojakiego szczęścia moje raczej przypadkowe uwagi poczynione podczas
warsztatu, a ja nie chciałem mu w tym przeszkadzać. Chodziło mi przy tym raczej o dialektykę
wiary i niewiary, dokładniej o spostrzeŜenie i wiarę (względnie nadzieję wbrew lepszej wiedzy).
A więc o to, Ŝe wiara jest zawsze zaprzeczeniem rzeczywistości. Zaprzeczenie to niweczy
zarówno wiarę, jak i byt, który ze względu na wiarę zostaje usunięty z pola widzenia jako nie-
istniejący. To, co rzeczywiście myślę, zawarłem w Dwojakim szczęściu w krótkim akapicie, który
poprzedza rozdział „Wiara stworzenia a wiara objawienia"22.
Wiele moich opowieści to parodie, które wydobywają na jaw ukrytą stronę, niekiedy nieco
frywolnie. Swoją siłę czerpią jednak z powszechnie znanych tekstów.
Piękne zdanie: „CóŜ moŜe wiedzieć ktoś, kto nie zaznał cierpienia", jest wspomnieniem z moich
studenckich lat. Od tamtego czasu mi towarzyszy. Nie pamiętam juŜ pierwotnego kontekstu.
Nieistotne, czy pochodzi z Biblii, czy nie, to waŜkie zdanie.
Jeśli chodzi o Biblię, jestem niedowiarkiem. Dla mnie to ludzka księga, która mnie zarówno
fascynuje, jak i oddala od mojego centrum. Dlatego nie kieruję się w mojej pracy pojęciami
biblijnymi. Co znaczą: pokora, porządek, Ŝal, miłość, prawo, bezprawie, wina, niewinność,
sumienie, nawet łaska, wynika z uwaŜnego patrzenia. Dla mnie są to prawdy ziemi. W zgodzie z
ziemią sprawuję teŜ władzę, która moŜe wydawać się kapłańska, jednakŜe stoi w słuŜbie
pojednania z wykluczonymi lub zapomnianymi, lekcewaŜonymi albo zdyskredytowanymi. Często
władza ta ratuje Ŝycie i dlatego zdaje się wielka. Jednak nie ma zamiaru ratować Ŝycia,
poniewaŜ pozostając w zgodzie z tym, co straszne, zachowuje dystans, jeśli nie da się uniknąć
złego.
Teologicznych rozpraw doktorskich, które zajmują się tym rodzajem pracy (lub duszpasterstwa),
nie znam. UwaŜam je zresztą za niebezpieczne. Mogą niszczyć kościelne duszpasterstwo,
zamiast je wspierać, kiedy ziemia - na przykład - pojawia się jako niosąca zbawienie i święta.

18.3.94
Wstyd ma wiele postaci. Po pierwsze łączy się z sumieniem, które wiąŜe nas z grupą. Pojawia
się, gdy zostaniemy przyłapani na przekroczeniu jakiegoś zakazu lub naruszeniu wartości tej
grupy. Ale istnieje teŜ inny wstyd, który jest szacunkiem wobec tajemnicy. Chroni to, co wielkie, i
dlatego jest temu bliski.

WIELE I MAŁO

Człowiek skupiony pozostaje w zgodzie ze sobą i swoim otoczeniem, nawet jeśli wiele spraw
jest dla niego tajemnicą. To, co wspiera skupienie, przeŜywamy jako zbawienne, a to, co
zakłóca, jako szkodliwe. Niewiele skupia, wiele rozprasza. Jeśli za duŜo nam się powie lub
objawi, musimy - zamiast doświadczać - słuchać lub wierzyć, i to, co było skupione, ulega

43
rozproszeniu. Twoje teksty często przekazują to, co twierdzą inni, a rzadko to, co z trudem i
tylko skąpo pokazuje się „naboŜeństwu" - by uŜyć słowa Heideggera. Dopiero to, co wynika z
takiej naboŜności, jednocześnie rozjaśnia i skupia.

ODRZUCENIE OBRAZÓW

25.11.91
Zarówno zachodnia, jak i wschodnia mistyka uczą odrzucenia obrazów. Jungowska
psychoterapia skłania nas niekiedy do tego, Ŝeby obrazy brać za rzeczywistość. Jednak kiedy
zrezygnujemy z obrazów - jest to coś zupełnie innego - dusza znajduje czasami tylko jeden
obraz, który kondensuje rzeczywistość.

18.2.94
W gruncie rzeczy chodzi o to, Ŝeby uwolnić się od umiłowanych obrazów - naleŜy do nich
równieŜ obraz nieba - i pozostać przy czystym oglądzie, oprzeć się pragnieniu wiedzenia więcej,
niŜ to nam dostępne. Ziemia jest tylko metaforą tego ograniczenia. Chodzi wszak o wiele więcej
niŜ o to, co znajduje się na powierzchni. Tajemnica nie jest negowana, równieŜ nie jest
zastępowana ani interpretowana przez obrazy. Przeciwnie, jest szanowana duŜo bardziej
właśnie dzięki temu, Ŝe się z wszelkich obrazów rezygnuje. To trudniejsze, ale moŜe najbardziej
stosowne.

24.3.94
Dziękuję za Pańską ksiąŜkę Zmartwychwstanie przed śmiercią. Podtytuł Praca terapeutyczna z
tekstami biblijnymi23 pokazuje kierunek - tylko zwaŜmy: Obrazy stoją przed tajemnicą i utrudniają
niekiedy dostęp do niej. Aby ten dostęp uzyskać, trzeba czasami w ciemności stawić czoła
ciemnościom. Tak - za sprawą nocy i skrajnego wyrzeczenia - dusza otwiera się na tajemnicę.

BYT I NIE-BYT

24.5.91
Kto, tak jak Ty, jeszcze raz powraca, jest odmieniony i niesie troskliwie to, co trzyma w
dłoniach. Albowiem nasz byt jest otoczony przez nie-byt, który go ogranicza. W taki sam sposób
na początek, który juŜ jest, działa koniec, którego jeszcze nie ma. Gdy coś wybieramy, musimy
jednocześnie z czegoś zrezygnować. I kto robi początek, robi teŜ koniec. Jeśli zaakceptujemy
nie-byt w bycie, tak jak koniec w początku, wtedy dzięki obu -chociaŜ oba nie istnieją - to, co
zaczynamy, będzie wielkie. Jeśli odrzucimy koniec i nie-byt lub będziemy się ich bać, wtedy to,
co zaczynamy, będzie mniejsze.

3.8.91
KaŜdy byt, o którym wiemy, jest ograniczony przez niebyt. Jasne, Ŝe nie-byt musi być większy i
bardziej gęsty niŜ ograniczony przezeń byt. JednakŜe nie-byt, chociaŜ go nie ma, działa na to,
co jest - albo pomnaŜająco, albo pomniejszające
MoŜemy tego doświadczyć sami. Na przykład, jeśli ktoś wybiera jakiś sposób Ŝycia zamiast
innego, dla niego to,
co wybrał, staje się bytem, a to, czego nie wybrał, staje się dla tego bytu ograniczającym nie-
bytem. Jeśli ktoś ten byt, który wybrał, będzie bardziej szanował niŜ nie-byt, wtedy to, co wybrał,
staje się mniejsze przez to, co dla jego bytu jest nie-bytem. A jeśli ktoś to, czego nie wybrał,
uczci i uszanuje, wtedy to, co wybrał, dzięki nie-bytowi, który go ogranicza - chociaŜ go nie ma -
staje się większe. Tak samo się dzieje, kiedy nie moŜemy wybrać sami, lecz los jedno nam daje,
a od drugiego oddziela. Wtedy my to, co nam dane, cenimy mniej niŜ to, czego nam
odmówiono.
Kto chce całości, moŜe ją mieć tylko razem z otaczającym go nie-bytem. Stajemy się więc
całością, jeśli bierzemy jedno, a szanujemy drugie, którego wziąć nie moŜemy. I jeśli szanujemy

44
to, co nam zostało dane przez los, nawet jeśli tęsknimy za tym, czego nam odmówiono.
Choroby psychosomatyczne występują często u ludzi, którzy się ograniczają, biorąc tylko
niewiele, a którzy to, czego nie biorą, uwaŜają za mniejsze lub złe. Albo u ludzi, którzy to, co
mają, uwaŜają za gorsze, a to, co jest dla nich nieosiągalne, uwaŜają za lepsze. Taki człowiek
zazna ulgi, jeśli to, co dotychczas wykluczał, uwaŜał za gorsze albo złe, uzna za
równouprawnione i uczci z całego serca.

WIARA

10.3.90
Twoją ksiąŜkę przeczytałem natychmiast. Im dłuŜej czytałem, tym wyraźniej mi się wydawało, Ŝe
zamiast zostawić umarłym grzebanie ich umarłych, raz jeszcze oddajesz im cześć. I to mi
przypomniało, jak byłem poruszony, gdy jakiś czas temu czytałem zbiór esejów Reinholda
Schneidera Bez wykrętów24. Czułem, jak bardzo ten człowiek cierpiał, poniewaŜ brał powaŜnie
wiarę i kościół. Jednak ostatecznie w Zimie w Wiedniu25 musiał zobaczyć, Ŝe jego wiara i jego
cierpienie były próŜne.
Moje właściwe pytanie brzmi: CóŜ zatem, jeśli nasza wiara była fałszywa i tylko ludzka? Jeśli
Bóg nie wysłuchał Jezusa, lecz go opuścił i Jezus wciąŜ jeszcze spoczywa w grobie? I jeśli Bóg
nie daje ani sobie pomóc, ani siebie uŜyć, ani siebie przymusić?
Jeszcze jedna zupełnie świecka uwaga. W walce o władzę między pasterzem a owcami całą
władzę mają owce; albowiem owce istnieją bez pasterza, ale nie ma pasterza bez owiec.

24.3.90
Z wiarą i niewiarą jest zapewne podobnie jak z niewinnością i winą. One takŜe występują tylko
razem. Jeśli na przykład patrzę na stworzenie i ufam mu, naruszam, być moŜe, wiarę w
objawione słowo, i odwrotnie. Wiara prowadzi często do Ŝądania ulepszenia świata, chociaŜ on
przecieŜ, według wiary, został stworzony przez Boga. Często, kiedy chcemy poprawić świat
zgodnie z zasadami wiary, zakłócamy go i niszczymy. Wiara we wszechmogącego Boga nie
przeszkadza nam bynajmniej postępować ze światem jeszcze lepiej niŜ sam Bóg. Pytania i
problemy zatem nie mają końca.

ŁASKA
25.3.90
Szczególne doświadczenia, które poczyniłeś, sprawdzają się w działaniu. To łaska, która
przychodzi i odchodzi. Dlatego nie wolno jej szukać ani próbować jej zrozumieć. Działa ona
niezaleŜnie od naszego rozumienia.

7.4.90
Rzeczy niezwykłe rozpoznaje się po tym, Ŝe Ŝywią, a jednak nie moŜna ich zatrzymać
.
31.1.94
Kto - jak Ty - przeŜył, ten był równieŜ niesiony i chroniony. Krokiem uzdrawiającym byłoby
(nawet teraz) pokłonienie się przed tą siłą i ponowne zawierzenie jej.

45
PoŜegnanie i kres

POśEGNANIE NA STAROŚĆ
4.8.86
Kiedy się ma 66 lat, poŜegnania nabierają szczególnej jakości. Niektóre poŜegnania kładą
czemuś kres i dzięki temu czynią nowe moŜliwym. Na starość poŜegnania mają w sobie coś
ostatecznego. Stoją w cieniu zbliŜającej się nocy. Czynią człowieka samotnym i sprawiają mu
ból. Na takie poŜegnanie nadszedł czas dla Ciebie. Przede wszystkim poŜegnaj się z Ŝoną, a
dopiero później ze swoją obecną, młodszą kobietą. Kto się otwiera na ból rozstania, będzie
wolny od zarzutów, wątpliwości i winy. Na starość takie poŜegnanie jest teŜ pojednaniem z
końcem. Wtedy dopiero to, co zostaje, zjawia się w świetle wieczornego słońca w szczególnym
blasku.

25.11.89
Wydaje mi się, Ŝe przyszła pora poŜegnania. Po pierwsze - z przeszłością. Kto od pewnego
wieku szuka wciąŜ rozwiązania w przeszłości, traci czas, który mu jeszcze pozostał.
Po drugie nie ominie Pana chyba poŜegnanie ze szkołą, która stała się Pańskim dziełem. W
przeciwnym razie będzie się Pan Ŝywił raczej nadzieją niŜ tym, co Pana napełnia.
Po trzecie - poŜegnanie z Ŝoną. Mam na myśli wewnętrzną rezygnację, antycypowane
umieranie. Wtedy, być moŜe, na innej płaszczyźnie stanie się moŜliwa wspólnota, w którą
jednak wpisana jest samotność. Psychoterapia odwróciłaby tylko uwagę. Dlatego ociągam się
równieŜ ze złoŜeniem Panu konkretnej propozycji.

śAL I LOS

1.6.85
Poddałbym się Ŝalowi, gdy się pojawi, to znaczy, wycofałbym się, nie kierował jego biegiem ani
nie wpływał na to, jaki znajdzie wyraz. śal wydaje się często niewspółmierny do bodźca, jednak
jeśli mu się poddamy, szybko mija i czujemy się wtedy wolni do czegoś nowego. Słowo, które
odgrywa przy tym kluczową rolę, brzmi „szkoda".
Ten Ŝal wywołało przede wszystkim zaniedbanie, którego juŜ nie da się nadrobić i które nas tak
boli. Jednak doświadczenie pokazuje, Ŝe jeśli się w pełni poddamy Ŝalowi i bólowi, wtedy mija
uczucie straty.
Inaczej bywa w wypadku zagroŜenia cięŜkim losem. ZagroŜenie naszego Ŝycia i naszego
zdrowia jest realne. Nie jest w naszej mocy, by to zmienić. W naszej mocy jest jednak to, jak
sobie z tym radzimy. Poznałem kiedyś podczas warsztatu młodego człowieka, który w wyniku
poraŜenia dziecięcego był tak niepełnosprawny, Ŝe mógł tylko poruszać trochę głową i jedną
ręką. Oto opowieść, która go podtrzymywała na duchu:
Ktoś potyka się podczas wspinaczki nad przepaścią i zawisa na linie. Nie jest w stanie się
podciągnąć. Patrzy w górę i widzi, Ŝe mysz przegryza linę. Jedną ręką dosięga skały, na której
rośnie maleńki krzaczek z dwiema poziomkami. Zrywa je, bierze do ust i mówi: „Jakie słodkie"26.
MoŜe teŜ być i tak, Ŝe uczucie zagroŜenia przez zły los jest wspomnieniem wcześniejszych
zdarzeń. Wtedy pomaga poddanie się temu uczuciu.

46
śYCIE I SMIERĆ

1.1.81
Śmierć jest końcem, rzeczywistym doświadczeniem. Wszystko inne to koncepty i nadzieje. Nie
chodzi mi o to, Ŝeby zwiastować jakąś prawdę, ale o to, Ŝe chcę brać powaŜnie doświadczenie,
które jest nam dostępne.
Spróbuj inaczej podejść do danej Ci rzeczywistości. Działanie zgody na śmierć jako na koniec
porównaj z działaniem nadziei na to, Ŝe po śmierci Ŝycie toczy się dalej. RozwaŜ to pod kątem
siły, która zostaje uwolniona lub spętana.

19.11.84
Zacznij patrzeć do przodu i zaniechaj dociekania przyczyn. Rozwiązania moŜna znaleźć równieŜ
bez badania przyczyn, tym bardziej Ŝe kiedy dociekamy przyczyn psychicznych, wiele rzeczy
pozostaje czystą hipotezą. Przy spojrzeniu do przodu chodzi zrazu o polemikę ze śmiercią. W
Twoim wieku - tak czy inaczej - przyszła na to pora. Trzeba teŜ spojrzeć w oczy chorobie. Co
prawda, dopóki traktujesz ją jak wroga, dopóty mobilizujesz wiele sił, a być moŜe, jesteś nawet
w stanie przedłuŜyć swoje Ŝycie. Ale jaką treść ma takie Ŝycie? RównieŜ z chorobą trzeba się
zaprzyjaźnić, a nawet na nią zgodzić, jeśli jest ona Twoim losem. To znaczy: Włączyć się w
szereg tych, którzy wiedzą, Ŝe mają mało czasu, i którzy ten czas po prostu Ŝyją, Ŝyją, Ŝyją -
całkowicie w teraźniejszości. Pokorna zgoda uwalnia siły, które uczynią cennym ofiarowany Ci
czas - czy będzie on krótki, czy długi.

26.2.87
W Twoim przypadku chodzi o pogodzenie się z własnym ograniczeniem, a ostatecznie z
własnym końcem. Zresztą kaŜdy człowiek musi kiedyś tego dokonać i nikt nie jest w stanie mu
w tym ulŜyć. Kto się zgodzi na własne ograniczenie, bierze wszystko, co pozostaje, jako dar i
wypełnia to, dopóki jego czas trwa.

13.3.87
Dla kaŜdego przychodzi czas, Ŝe musi się zaprzyjaźnić ze śmiercią, a tym samym ze swą
ułomnością, która prowadzi do śmierci. Tego bardzo osobistego zadania nie wolno odwlekać
terapią ani bagatelizować. Kto je wykona, ten się odnajdzie i weźmie wszystko, co mu Ŝycie daje
w darze, i zrobi to, co jemu oraz innym przyniesie dobro. Jeśli pielęgnowanie starej przyjaźni
jest jedną z takich rzeczy, zrób to.

10.6.87
Twoje serce się odezwało i ostrzegło Cię. W ramach terapii opowiem Ci historię:
Do pewnego lekarza przyszła praktykantka. Zawsze wiedziała wszystko lepiej. Gdy lekarz nie
mógł juŜ wytrzymać krytyki, zaprowadził dziewczynę na cmentarz i pokazał groby. „Spójrz -
powiedział - wszyscy, którzy tu leŜą, byli moimi pacjentami. Pomagałem im, jak umiałem, a
jednak umarli. I pewnego dnia ja teŜ będę leŜeć tu z nimi". Praktykantka ucichła i od tego czasu
dobrze się im współpracowało.

29.9.87
Pokój zapanuje dopiero wtedy, gdy śmierć uznasz za koniec. Czy chcesz robić tak, jak dwóch
skazańców idących na śmierć? Stoją nad grobem i zwalczają się pogardą wobec śmierci. Na
zwycięzcę czeka podwójny grób.

5.1.88
Boisz się, Ŝe nie będziesz Ŝył dłuŜej niŜ 51 lat. PomoŜe Ci, jeśli się nastawisz na to, Ŝe moŜesz
umrzeć w tym właśnie czasie. Jednak zanim nadejdzie ta chwila, moŜesz jeszcze tak wiele
zrobić ze swoim Ŝyciem, Ŝe na końcu będziesz mógł powiedzieć: „Dobrze Ŝyłem". A jeŜeli, być
moŜe, poŜyjesz trochę dłuŜej, przyjmij to jako dar.

15.3.88

47
Doświadczyłeś: Kto się pokłoni przed śmiercią, staje się powaŜny. Wraz z Tobą składam pokłon
przed śmiercią Twojego brata. To, co zostaje, jest cenne.

5.7.88
Tam, gdzie działa los, moŜemy się tylko pokłonić, wiedząc, jak jesteśmy ograniczeni my sami i
nasze Ŝycie oraz jak bardzo ograniczeni są inni ludzie. Wtedy to, co nam zostało z Ŝycia,
moŜemy przyjąć jako łaskę, jako dar - i wypełnić aŜ po brzegi.

7.3.89
Szukasz w sobie winy za samobójstwo ukochanej kobiety, starasz się złagodzić ból. Ale lepiej
będzie, jeśli stawisz czoła bólowi z powodu jej śmierci. Albowiem śmierć jest głucha na nasze
argumenty. Musisz los ukochanej widzieć oddzielnie. Pokłoń się przed jej śmiercią i uczcij swoje
Ŝycie, dopóki trwa.
Teraz odpowiedź na Twoje pytania:
- Nie przejmuj Ŝadnej odpowiedzialności za cokolwiek, co naleŜało do niej. Zostaw wszystko jej
dzieciom i krewnym.
- Nie rozmawiaj ani z uczestnikami warsztatów, którzy ją znali, ani z jej męŜem. Pozwól, Ŝeby
wszystko przeminęło.

17.5.89
Lęk przed śmiercią czuje ten, kto nie bierze swojego Ŝycia. Dzieje się tak przede wszystkim
wtedy, gdy ktoś (jak było to w Twoim przypadku) został uratowany z sytuacji powaŜnie
zagraŜającej Ŝyciu - ale ratunek przyszedł wtedy, gdy on juŜ skończył ze swoim Ŝyciem.
Przed Tobą zadanie: Zycie podarowane Ci na nowo -weź jako dar, bez Ŝadnych zastrzeŜeń, a
takŜe bez ukrytej chęci płacenia za ten dar. Byłaby ona bowiem próbą uchylenia się od pokory.
KaŜdy ma swoje Ŝycie i swoją śmierć, tak jak Ty masz swoje Ŝycie i swoją śmierć. Tutaj kaŜdy
jest dla siebie i kaŜdy sam.

29.9.90
Przed samobójstwem Twojego brata i przed jego losem musisz się pokłonić, muszą się teŜ
pokłonić Twoi rodzice. Jeśli szukamy winnych, to zachowujemy się tak, jak gdyby oni mieli albo
jak gdybyśmy my mieli cudzy los w ręku. Gdy tylko dopuścimy do siebie tę myśl, tracimy nasze
centrum. Pokłon zaś jest wyrazem pokory. Kłaniając się, czujemy cały ból straty, ale to ból, który
uzdrawia i daje pojednanie. Gdybyś chciała wystąpić jako mścicielka, przyjmując, Ŝe wolno Ci
obciąŜyć winą Twojego ojca, sugerowałabyś, Ŝe Twój brat szuka zemsty. Wtedy jego śmierć nie
przyniosłaby pokoju, nieszczęście musiałoby toczyć się dalej.
Kilka dni temu czytałem piękny wiersz Rilkego „Orfeusz. Eurydyka. Hermes". I w nim piękne
zdanie o Eurydyce: „Niosła swą umarłość w sobie jak pełnię"27. W taki sposób moŜna widzieć
śmierć. Albowiem tak jak Ŝycie musi pochodzić z czegoś większego, co było przed nim, tak teŜ
śmierć nie moŜe prowadzić do pustki, lecz tylko do czegoś większego, co przed nami zawsze
juŜ jest i co po nas przychodzi.

8.1.91
Dołączam opowieść na temat „śmierci"28. Być moŜe, zainspiruje Cię ona. Śmierć jest w tej
opowieści przyjacielem i straŜnikiem Ŝycia. Ludziom, którzy się boją śmierci, zalecam niekiedy,
Ŝeby się przed nią pokłonili. Wtedy śmierć często zatrzymuje się w miejscu.
I jeszcze coś. Jeśli komuś umrze bliska osoba, ten ktoś nie odwaŜa się juŜ nieskrępowanie brać
swojego Ŝycia jako daru. Takiemu człowiekowi mówię, Ŝeby spojrzał na zmarłą osobę, pokłonił
się przed nią i powiedział jej: „Nie Ŝyjesz. Ja poŜyję jeszcze trochę. Potem teŜ umrę". Jeśli
pozwolisz, Ŝeby to zdanie działało, doświadczysz jego tajemnicy.

21.1.91
Stosowna postawa wobec śmierci polega na tym, Ŝe oddajemy jej pokłon i pozostawiamy jej
decyzję, kiedy przyjdzie.

48
20.2.91
Są dwa sposoby patrzenia na koniec. Jeden polega na tym, Ŝe ze względu na koniec
zapominamy o tym, co mamy, a drugi na tym, Ŝe ze względu na koniec cieszymy się tym, co
mamy, dopóki trwa.

26.2.91
Dociekanie przyczyn zwalnia nas z Ŝałoby. Działa strasznie. Niech Pani pozwoli dziecku, Ŝeby
mogło Ŝyć i umrzeć zgodnie z własnym losem, i proszę zostawić je wtedy w spokoju.

4.10.91
Jest tak, jak gdyby śmierć rozdzielała nas tylko pozornie lub powierzchownie i jak gdybyśmy
czuli więź, która umieszcza śmierć i Ŝycie w większej całości. A my, chociaŜ Ŝyjemy, Ŝyjemy
tylko trochę, potem równieŜ umieramy. Wiedza o tym „trochę" wiąŜe nas, jeszcze za Ŝycia, ze
zmarłymi i pozwala nam wypełnić po brzegi czas, który nam pozostał.

9.6.92
Z NLP (Neurolingwistycznego Programowania) znana jest metoda zwana wyrównaniem kotwicy.
Będąc w dobrej sytuacji - na przykład w regresji jako syty, zadowolony niemowlak - otwieramy
się na wspomnienie niedobrej sytuacji - na przykład niebezpieczeństwa uduszenia. Wtedy
dochodzi do walki między tymi uczuciami, w której wyniku niedobre uczucie zostaje
zneutralizowane. Najwyraźniej to przeŜyłeś.
Jeśli w trakcie sesji terapeutycznej pojawia się u kogoś niezwykle uczucie, na przykład
pragnienie śmierci, trzeba tę osobę przenieść w bezpieczną sytuację, w której moŜe się ona
przyjrzeć temu, co niedobre. MoŜna na przykład zastosować holding, jak matka dziecku. Metodę
holdingu opisuje piękna ksiąŜka Gdybyś mnie mocno trzymał Jiriny Prekop29. Holding moŜna teŜ
stosować u dorosłych, jeśli się ich, zastępując matkę lub ojca, trzyma jak dziecko. Gdy czują się
bezpiecznie, wtedy moŜna skonfrontować ich z traumatyczną sytuacją i spowodować w ten
sposób wyrównanie kotwicy.

24.8.93
Twoje odczucie bycia wykorzystaną, poniewaŜ jest niewspółmierne w stosunku do sprawy,
którą opisałaś, prawdopodobnie przejęłaś od jakiejś kobiety, u której było ono uzasadnione, na
przykład od babki lub ciotki. Rozwiązanie w takim wypadku polega na tym, Ŝe stajesz obok tej
kobiety i patrzysz na nią z miłością tak długo, aŜ ona stanie się duŜa, a Ty mała.
Napad duszności był dla Ciebie czymś takim, jak doświadczenie śmierci. Weź je jako takie i
zgódź się na nie. Nie wiemy, jak przyjdzie nam umrzeć, i jest mądrze
juŜ teraz pokłonić się przed tym sposobem, w jaki kiedyś spotka nas śmierć. Wtedy spokojnie
moŜemy patrzeć na to, co nam pozostało.

14.12.93
Oto moje odpowiedzi na Twoje pytania.
- Uczcij to, Ŝe Twój mąŜ daje Ci na utrzymanie. Zamiast się procesować, byłoby lepiej poprosić
go o trochę więcej, jeśli tego potrzebujesz.
- Uszanujesz swoją matkę, jeśli pieniądze, które ona Ci ofiarowała, wydasz takŜe na swoje
utrzymanie.
- Musisz uznać, Ŝe jesteś chora i Ŝe być moŜe, pozostało Ci niewiele czasu. Spójrz chorobie i
śmierci w oczy i poproś śmierć, gdy ją sobie wyobrazisz naprzeciw siebie, Ŝeby dała Ci
wskazówkę, co jest dla Ciebie stosowne. Zachowanie spokoju i oszczędzanie się w kaŜdym
razie wydają się właściwe.

12.4.94
W Pani przypadku pierwszeństwo ma terapia medyczna. MoŜe Pani wesprzeć poprawę swojego
stanu i wyzdrowienie, jeśli - chociaŜ zabrzmi to dość dziwnie -zobaczy Pani śmierć po swojej
stronie jako przyjaciela i straŜnika Ŝycia, odwróci się do niej, spojrzy jej w twarz i głęboko się
przed nią pokłoni. Ona jest ostateczną rzeczywistością, która wszystko, co znamy, kończy:

49
Ŝyczenia, winę, zwycięstwo i poraŜkę, wolność i kajdany.

Do tej samej adresatki

6.8.94
Wyzdrowienie jest dla Pani moŜliwe chyba tylko wtedy, gdy po zmarłym dziecku odprawi Pani
Ŝałobę, otwierając się na ból, jaki przystoi kochającej matce. Niech Pani weźmie je do swego
serca.

6.6.94
Wydaje mi się, Ŝe Pani lęk przed zachorowaniem na raka stoi na pierwszym planie. Dokładnie
rzecz biorąc, chodzi o spotkanie ze śmiercią, najpierw ze śmiercią dziecka z powodu poronienia,
a potem dopiero z własną.
Proponuję, Ŝeby Pani wzięła z miłością zmarłe dziecko i złoŜyła je w ramiona śmierci.
Powierzyła jej dziecko z miłością i jednocześnie wzięła je do własnego serca, z miłością i bólem.

PRZEZWYCIĘśENIE PRZESZŁOŚCI

16.12.92
Jestem zdania, Ŝe z tak bolesną przeszłością najlepiej obejść się jak Lot, gdy wychodził z
Sodomy - nie oglądać się za siebie. W przeciwnym razie dzieje się tak, jak gdyby umarli byli
Ŝywi, a Ŝywi - umarli.

BÓL POJEDNANIA

11.10.88
Pojednanie i pokój stają się moŜliwe, jeśli się uczci i uszanuje ofiary. Jeśli wygnańcom i
zapomnianym znów przyzna się miejsce, które zostało im odebrane. Jeśli się z nimi zapłacze
nad bezprawiem i nieszczęściem, które się stało.
W Jerozolimie chodzi się do Yad Vashem, miejsca pamięci ofiar, i płacze. W Hiroszimie chodzi
się do miejsca pamięci ofiar, i płacze. Jednak jeśli w Jerozolimie Niemiec płacze, a ktoś mu
powie: „Jesteś przecieŜ Niemcem", on nie moŜe juŜ płakać. I jeśli w Hiroszimie płacze
Amerykanin, a ktoś mu powie: „Jesteś przecieŜ Amerykaninem", wtedy on nie moŜe juŜ płakać.
Jest ból, który pozwala odbyć pokutę, który leczy i daje pojednanie z ofiarami. Wtedy do głosu
dochodzą ofiary, a nie ich mściciele. śywi mogą przygotować im drogę i przestrzeń. Milczą, gdy
mówią umarli.

50
Posłowie

Być moŜe, czują się Państwo po przeczytaniu tego czy innego listu jak owa kobieta, która
zapytała mnie, co ma zrobić, albowiem we wszystkim wiedzie się jej dobrze. Tylko pali
papierosy na umór. Napisałem do niej krótki list, trochę zaszyfrowany (przykro mi, Ŝe go nie
zachowałem). Po tygodniu przyszła odpowiedź. Kobieta czytała mój list wielokrotnie i wciąŜ go
jeszcze nie rozumie. Tylko, o dziwo, juŜ nie pali.

PS Chyba nigdy nie wiemy tego, co jest. Jednak, być moŜe, pojmujemy to, co pomaga!

51
Przypisy

1 Bert Hellinger, Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Heidelberg 62000.


KsiąŜka ukaŜe się w "Bibliotece Hellingerowskiej« nakładem J. Santorski &Co.
2 Bert Hellinger, Gabriele ten Hovel, Annerkennen, was ist. Gesprache uber
Vertrickungen und Lósungen, Miinchen 1996. Po polsku ukazała się jako Praca nad rodziną -
metoda Berta Hellingera, przekład Aleksandra Ubertowska, GWP, Gdańsk 2003.
3 Bert Hellinger, In der Seele an die Liebe riihren. Familien-Stellen mit Eltern und
Pflegeeltern von behinderten Kindern, Heidelberg 1998.
4 Bert Hellinger, Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Heidelberg 62000, s.
52 „Ranga intymności". Dziecko nigdy nie moŜe wiedzieć tego, co naleŜy do związku rodziców
jako pary. Dziecka to nic nie obchodzi. To, co naleŜy do związku pary, nic nie obchodzi równieŜ
innych. Gdy ktoś wyjawia innym cokolwiek ze swego intymnego związku, podwaŜa zaufanie - ze
złymi skutkami. Rozbija związek. Intymność moŜe naleŜeć wyłącznie do tych, którzy weszli w
związek. I musi pozostać tajemnicą dla osób po stronnych. Na przykład mąŜ nie moŜe
opowiadać drugiej Ŝonie o pierwszej Ŝonie niczego, co dotyczy ich intymnego związku.
Wszystko, co naleŜy do związku pary, musi pozostać dobrze chronioną tajemnicą między
męŜem a Ŝoną. Kiedy rodzice mówią coś o tym dzieciom, jest to dla dzieci bardzo niedobre. Na
przykład aborcja nic dzieci nie obchodzi. NaleŜy to do intymnego związku rodziców. TakŜe
terapeucie wolno o tym mówić tylko tak, Ŝeby partner pozostał pod ochroną. Inaczej związek się
rozpada.
5 Holding (ang. hołd - trzymać): terapeutyczna metoda budowania lub przywracania więzi
emocjonalnej pomiędzy matką a dzieckiem poprzez wymuszanie bliskiego kontaktu fizycznego.
6 Zweierlei Gluck. Die systemische Psychotherapie Bert Hellingers, Hrsg.
Gunthard Weber, Heidelberg ,42001. Po polsku ksiąŜka ukazała się jako
Terapia systemowa Berta Hellingera, red. Gunthard Weber, przekład Barbara Romero, GWP,
Gdańsk 2004, rozdział 3 „Związki między rodzicami
i dziećmi" s. 44-84.
7 Pewien człowiek wędruje drogami swoich rodzinnych stron. Wszystko wydaje mu się tu
znajome i towarzyszy mu uczucie bezpieczeństwa - a takŜe lekkiego smutku. Albowiem wiele
spraw pozostało dla niego ukrytych i wciąŜ napotykał na zamknięte drzwi. Czasami najchętniej
zostawiłby wszystko za sobą i odszedł gdzieś daleko stąd. Jednak coś trzymało go mocno, jak
gdyby walczył z nieznajomym i nie mógł się od niego uwolnić dopóty, dopóki nie zostanie przez
niego pobłogosławiony. I dlatego czuje się uwięziony pomiędzy krokiem naprzód a krokiem
wstecz, między odejściem a pozostaniem.
Przychodzi do parku, siada na ławce, opiera się wygodnie, oddycha głęboko i zamyka oczy.
Porzuca długą walkę, zdaje się na wewnętrzną siłę, czuje, jak się uspokaja i jak się poddaje,
niczym trzcina na wietrze, współgrając z wielością, rozległą przestrzenią, długim czasem.
Widzi siebie jak otwarty dom. Kto chce wejść, moŜe przyjść, a kto przychodzi, przynosi coś,
zostaje trochę - i odchodzi. Dlatego jest w tym domu stałe przychodzenie, przynoszenie,
pozostawanie - i odchodzenie. KaŜdy, kto przychodzi jako nowy i coś nowego przynosi, starzeje
się, pozostając, aŜ przyjdzie czas, gdy odejdzie.
Przychodzi do otwartego domu wielu nieznajomych, wiele osób długo zapomnianych lub
wykluczonych. RównieŜ oni coś przynoszą, zostają trochę - i odchodzą. Przychodzą źli
kompani, którym najchętniej pokazałoby się drzwi, i równieŜ coś przynoszą, dostosowują się,
zostają trochę - i odchodzą. Ktokolwiek przychodzi, spotyka innych, którzy przyszli przed nim i
przyjdą po nim. PoniewaŜ w tym domu jest wielu ludzi, kaŜdy musi się dzielić z innymi. Kto ma
swoje miejsce, ma teŜ swoje granice. Kto czegoś chce, musi się teŜ dostosować. Kto przyszedł,
ten moŜe się teŜ rozwijać dopóty, dopóki pozostaje. Przyszedł, poniewaŜ inni odeszli, i odejdzie,
gdy inni przyjdą. Dlatego wystarczy w tym domu czasu i miejsca dla wszystkich.
Siedząc tak, ów człowiek czuje się dobrze w swoim domu, potrafi się oswoić ze wszystkimi,
którzy przyszli i przyjdą, przynieśli i przyniosą, zostali i zostaną, odeszli i odejdą. Czuje, Ŝe to, co
przedtem było niedokończone, teraz jest całe, czuje, jak kończy się walka i moŜliwe staje się
poŜegnanie. Czeka na właściwy czas. Potem otwiera oczy, rozgląda się jeszcze raz wokoło,
wstaje - i odchodzi.

52
8 Zob. przypis 5. Por. Jirina Prekop, Bert Hellinger, Wenn ihr wusstet, wie
ich euch Hebe. Wie schwierigen Kindern durch Familien-Słellen und Festhalten geholfen
werden kann, Miinchen 1998.
9 lvan Boszormenyi-Nagy - terapeuta rodzinny, twórca terapii kontekstowej. Potrzebę
wyrównania między dawaniem a braniem uznał za podstawową zasadę w rodzinie.
Sztandarowym jego dziełem jest Between Give and Take: A Clinical Guide to Contertual
Therapy, New York 1986.
10 I had a dream (ang. - miałem sen, marzenie), słynna mowa Martina Luthera Kinga z roku
1963.
11 „Trzy rzeczy są nigdy nie syte, cztery nie mówią: «Dość». Szeol, niepłodne łono, ziemia
wody nie syta, ogień, co nie mówi: «Dość»", Prz 30,15-16.
12 „Gwiazdy dukaty". śyła sobie kiedyś dzieweczka, której obumarli rodzice, a była ona tak
uboga, Ŝe nie miała ani izdebki, gdzie by mogła mieszkać, ani łóŜeczka, w którym by mogła
sypiać, a tylko sukienkę na ciele i kawałek chleba, który podała jej litościwa dłoń. Ale była
dobra i poboŜna. A gdy ją tak cały świat opuścił, oddała się w opiekę Bogu i wyszła w pole.
Wtem spotkała ubogiego człowieka, który rzekł:
Daj mi coś do zjedzenia, taki jestem głodny! Sierotka oddala mu swój chleb, a ubogi rzekł:
Niechaj cię Bóg błogosławi! - i poszedł dalej. Po chwili nadeszło dziecię, które płakało,
mówiąc:
Zimno mi w głowę, daj mi coś ciepłego! Sierotka oddała dziecku swą czapeczkę i poszła
dalej.
Po chwili spotkała inne dziecię, które nie miało kaftanika i drŜało z zimna, więc sierotka
oddała mu swój; potem zaś jeszcze jedno i sierotka oddała mu swoją spódniczkę.
Wreszcie przybyła do ciemnego lasu i tam spotkała równieŜ biedne dziecię, które poprosiło
ją o koszulkę, a sierotka pomyślała: „Jest ciemna noc, nikt mnie nie zobaczy, mogę więc
pozostać bez koszulki!" - i oddała swą koszulkę ubogiemu dziecku.
A gdy tak stała naga i nic juŜ więcej nie miała, nagle z nieba spadać poczęty gwiazdy i stały
się pięknymi, złotymi dukatami. A sierotka, która oddała swą koszulkę, ujrzała, Ŝe ma na
sobie nową, z najpiękniejszego lnu.
W rąbek tej koszulki nazbierała mnóstwo dukatów i odtąd juŜ do końca Ŝycia była bogata i
szczęśliwa.
Tłumaczenie: Marceli Tarnowski
3 „Historia o latającym Robercie" (Die Geschichte vom fliegenden Robert) pochodzi ze słynnej
ksiąŜki dla dzieci Struwwelpeter Heinricha Hoffmanna, niemieckiego psychiatry z XIX wieku. Po
polsku znana jako Złota róŜdŜka, czyli Bajki dla niegrzecznych dzieci: czytajcie dzieci, uczcie
się, jak to niegrzecznym bywa źle: Staś Straszydło. Pierwsze polskie wydanie ukazało się
zaledwie 10 lat po niemieckim. Robert zmienił się w przekładzie polskim w Grzesia, tekst
Hoffmanna w przekładzie Wacława Szymanowskiego przypomniał niedawno Grzegorz Turnau.

„Straszny przypadek z parasolem”

Gdy w czasie słoty


Wicher i grzmoty,
słońce nie świeci.
Deszcz jakby z rynny
To w domu dzieci
Siedzieć powinny,
lecz Grześ inaczej
te rzecz tłumaczy.
Mamy nie pyta
Parasol chwyta
I w deszcz po dworze
zmyka jak moŜe,
a wiatr powiewa
aŜ zgina drzewa,

53
w parasol dyma.
Grześ mocno trzyma,
Więc go do góry
Niesie pod chmury.
Grześ z parasolem
Leci nad polem,
JuŜ o obłoki
Zbił sobie boki,
Czapka rogata
Nad ni ulata,
juŜ ich wysoko
nie dojrzy oko
Grześ w górze znika,
nie ma psotnika.
Nazajutrz rano
Wszędzie szukano,
Trudno rzec śmiało,
co się z nim stało,
bo kara BoŜa
Tam gdzie swawola,
Nie ma Grzegorza
Ni parasola.

14 Hiperwentylacja, wzmoŜone oddychanie, polega na dostarczeniu organizmowi nadmiaru


tlenu.
15 Terapia pierwotna {primal therapy), metoda stworzona przez Arthura Janova
(www.primaltherapy.com), posługując się rozmaitymi technikami, lokalizuje stłumione uczucia i
pomaga w przeŜyciu minionych sytuacji. Najbardziej znana ksiąŜka Janova, która przyniosła mu
międzynarodowy rozgłos, to Primal Scream [Pierwotny krzyk) 1970.
16 Mt 5,39.
17 Właściwie „oślica Balaama", Lb 22,21-34.
18 Daodejing 2. Nie mam odwagi przytoczyć Ŝadnego z polskich przekładów.
19 „Wie ist das klein, womit wir ringen, was mit uns ringt, wie ist das groB". Rainer Maria
Rilke, Sonety do Orfeusza i inne wiersze, wybrał i przełoŜył Adam Pomorski, OL, Kraków 2001,
s. 105 „Patrzący" (Der Schauende).
20 „Metanoia". Ktoś rodzi się w swojej rodzinie, ojczyźnie i kulturze, i juŜ od dziecka słyszy,
kto był niegdyś jego wzorem, nauczycielem i mistrzem, i czuje głęboką tęsknotę, Ŝeby stać się i
być takim jak on.
Przyłącza się do pokrewnych sobie duchem, przez wiele lat wprawia się w dyscyplinie i podąŜa
za wielkim wzorcem, Ŝeby stał się tak jak on, i myśli, i mówi, i czuje, i chce jak on.
Myśli jednak, Ŝe brakuje jeszcze jednego. Dlatego wyrusza w daleką drogę, by w najodleglejszej
samotności przekroczyć równieŜ, być moŜe, ostatnią granicę. Mija stare ogrody, które dawno
zostały opuszczone. JuŜ tylko dzikie róŜe w nich kwitną, a wysokie drzewa wydają co roku
owoce, które jednak niezauwaŜone spadają na ziemię, poniewaŜ nie ma nikogo, kto by je chciał.
Dalej zaczyna się pustynia.
JuŜ wkrótce otacza go nieznana pustka. Wydaje mu się, Ŝe kaŜdy kierunek tu jest taki sam, a
takŜe obrazy, które czasami widzi przed sobą, rozpoznaje wkrótce jako puste. Wędruje przed
siebie na oślep i gdy dawno juŜ przestał ufać swoim zmysłom, widzi przed sobą źródło. Bije ono
z ziemi i wsiąka w nią szybko. Tam jednak, gdzie dosięga woda, pustynia zmienia się w raj.
Wędrowiec rozgląda się wokół siebie, widzi, ze nadchodzi dwóch obcych. Oni zrobili dokładnie
tak samo jak on. Poszli za swoimi wzorem, aŜ stali się jak on. Wyruszyli, jak on, w daleką drogę,
by w samotności pustyni równieŜ, być moŜe, przekroczyć ostatnią granicę. I oni znaleźli, tak jak
on, źródło. Wspólnie pochylają się, piją tę samą wodę i wierzą, Ŝe są juŜ prawie u celu. Wtedy
wymieniają swoje imiona: „Ja nazywam się Gautama, Budda". „Ja nazywam się Jezus,

54
Chrystus". „Ja nazywam się Mahomet, Prorok".
Ale potem przychodzi noc, a nad nimi świecą gwiazdy, jak od prawieków, cicho i nieosiągalnie
daleko. Wszyscy milkną, a jeden z nich czuje się bliski wielkiemu wzorcowi jak nigdy przedtem.
Przez chwilę jest mu tak, jak gdyby potrafił przeczuć, jak mu było, gdy wiedział: niemoc,
daremność, pokora. I jak by mu musiało być, gdyby wiedział teŜ o winie.
Następnego ranka wędrowiec zawraca i uchodzi z pustyni. Raz jeszcze jego droga prowadzi
obok opuszczonych ogrodów, wreszcie dochodzi do ogrodu, który do niego samego naleŜy.
Przed wejściem do ogrodu stoi stary męŜczyzna, jak gdyby na niego czekał. Powiada: „Kto
powrócił z tak daleka jak ty, kocha wilgotną ziemię. Wie, Ŝe wszystko, jeśli rośnie, równieŜ
umiera, i jeśli zaprzestaje rosnąć, karmi". „Tak", odrzekł drugi, „zgadzam z prawem ziemi". I
zaczyna ją uprawiać.
21 Daodejing 6.
22 Terapia systemowa Berta Hellingera, red. Gunthard Weber, przekład Barbara Romero,
GWP, Gdańsk 2004.
23 Gottfried Hutter, Auferstehung vor dem Tod. Therapeutisch arbeiten mit biblischen Texten,
Miinchen 1994.
24 Reinhold Schneider, Kein Ausweichen mehr. Texte zu Fragen der Zeit, Fre-
iburg 1990. Reinhold Schneider (1903-1958), katolicki pisarz niemiecki, bardzo popularny po
drugiej wojnie światowej, dziś prawie zapomniany. Od 1940 roku zakazano publikowania jego
tekstów. Atakował nazizm, posługując się tematyką historyczną, np. w powieści OskarŜenie
(1938, wydanie polskie 1953), w której ukazał prześladowanie i wyniszczenie Indian przez
konkwistadorów.
25 Reinhold Schneider, Winter in Wien. Ausmeinen Notizbuchern 1957/58, Freiburg 1958.
26 Przypowieść ta cytowana jest w: Zen z krwi i kości. Zbiór pism zenistycznych i
prezenistycznych, wyboru dokonał Paul Reps, przełoŜył Robert Bartold, Zysk i S-ka, Poznań
1998 s. 38.
27 „Und ihr Gestorbensein erfiillte sie wie Fulle". Rainer Maria Rilke, Sonety do Orfeusza i
inne wiersze, wybrał i przełoŜył Adam Pomorski, OL, Kraków 2001 s. 271.
28 Gdzieś, daleko stąd, tam gdzie kiedyś był Dziki Zachód, ktoś z plecakiem wędruje przez
rozległą, bezludną krainę. Po wielogodzinnym marszu - słońce stoi juŜ wysoko, a pragnienie
zaczyna mu dokuczać - widzi na horyzoncie farmę. „Dzięki Bogu!" - myśli - „Nareszcie jakiś
człowiek na tym pustkowiu. Zajdę do niego, poproszę o coś do picia, a moŜe usiądziemy
jeszcze na werandzie i porozmawiamy, zanim znów pójdę dalej".
I wyobraŜa sobie, jak to będzie pięknie.
Ale kiedy podchodzi bliŜej i widzi, Ŝe farmer krząta się w ogrodzie przed domem, ogarniają go
pierwsze wątpliwości. „Prawdopodobnie ma duŜo pracy, a gdy mu powiem, co bym chciał, będę
mu się naprzykrzał; a on mógł by pomyśleć, Ŝe jestem bezczelny". Gdy podchodzi do bramy
ogrodu, tylko macha farmerowi i przechodzi mimo.
Farmer z kolei widział go juŜ z daleka i cieszył się. „Dzięki Bogu! Nareszcie jakiś człowiek na
tym pustkowiu. Mam nadzieję, Ŝe przyjdzie do mnie. Wtedy wypijemy coś razem, a moŜe
usiądziemy jeszcze na werandzie i porozmawiamy, zanim znów pójdzie dalej". I wszedł do
domu, Ŝeby juŜ schłodzić napoje.
Ale kiedy zobaczył, Ŝe obcy się zbliŜa, równieŜ on zaczął wątpić. „Na pewno się spieszy, a jak
mu powiem, co bym chciał, będę mu się naprzykrzał; i mógłby pomyśleć, Ŝe mu się narzucam.
Ale moŜe chce mu się pić i sam do mnie przyjdzie. Najlepiej wyjdę do ogrodu przed domem i
będę udawał, Ŝe się krzątam. Tam mnie na pewno zobaczy i jeśli rzeczywiście chce przyjść do
mnie, to mi powie". Kiedy obcy tylko pomachał i poszedł dalej swoją drogą, farmer powiedział:
„Jaka szkoda!".
Obcy zaś wędruje dalej. Słońce wspina się jeszcze wyŜej, a pragnienie dokucza mu jeszcze
bardziej, i dopiero po wielu godzinach widzi na horyzoncie kolejną farmę. Mówi sobie: „Tym
razem zajdę do farmera, czy będę się naprzykrzał, czy nie. Mam takie pragnienie, muszę się
czegoś napić".
Ale takŜe farmer zobaczył go juŜ z daleka i pomyślał: „Mam nadzieję, Ŝe do mnie nie przyjdzie.
Tego mi jeszcze brakowało. Mam duŜo pracy i nie mogę się przecieŜ martwić o innych ludzi". I
pracował dalej, nie podnosząc wzroku.

55
Ale obcy zobaczył go na polu, podszedł do niego i powiedział: „Mam ogromne pragnienie.
Proszę, daj mi pić". Farmer pomyślał: „Nie mogę mu teraz odmówić; w końcu teŜ jestem
człowiekiem". Wprowadził go do domu i dat mu pić.
Obcy powiedział: „Obejrzałem twój ogród. Widać od razu, Ŝe pracował tu znawca, który kocha
rośliny i wie, czego im trzeba". Farmer się ucieszył i powiedział: „Widzę, Ŝe teŜ się trochę na tym
rozumiesz". Usiadł i długo rozmawiali.
Potem obcy wstał i rzekł: „Teraz juŜ czas na mnie". Ale farmer odparł: „Spójrz, słońce juŜ nisko.
Zostań u mnie na noc. Usiądziemy na werandzie i porozmawiamy, zanim jutro ruszysz dalej". I
obcy się zgodził.
Wieczorem siedzieli na werandzie, a rozległa kraina rozciągała się opromieniona światłem
zachodzącego słońca. Kiedy zrobiło się ciemno, obcy zaczął opowiadać, jak zmienił się dla
niego świat, od kiedy zda) sobie sprawę z tego, Ŝe na kaŜdym kroku ktoś mu towarzyszy. Zrazu
nie uwierzył, Ŝe ktoś stale z nim szedł. śe kiedy on się zatrzymywał, ten drugi teŜ stawał, a gdy
on zbierał się do drogi, ten drugi równieŜ się podnosił. I potrzebował czasu, aŜ pojął, kim jest
jego towarzysz.
„Mój stały towarzysz" - powiedział - „to moja śmierć. Przyzwyczaiłem się do niej tak bardzo, Ŝe
nie mogę się juŜ bez niej obejść. Jest moim najlepszym, najwierniejszym przyjacielem. Gdy nie
wiem, co jest właściwe i jak ma być dalej, wtedy przystaję na chwilę i proszę ją o odpowiedź.
Otwieram się na nią bez reszty, niejako całym sobą; wiem, Ŝe ona jest tam, a ja jestem tutaj. I
nie lgnąc do moich Ŝyczeń, czekam na wskazówkę od niej. Jeśli jestem skupiony i staję wobec
niej z odwagą, po pewnym czasie przychodzi do mnie od niej słowo, które niczym błyskawica
rozświetla to, co było ciemne - i mam jasność".
Farmerowi obca była ta mowa i długo patrzył w milczeniu w noc. Potem on równieŜ zobaczył,
kto mu towarzyszy - jego śmierć - i pokłonił się przed nią. Zdawało mu się, Ŝe to, co mu z Ŝycia
pozostało, uległo przemianie. Cenne jak miłość, która wie o rozstaniu, i jak miłość pełne aŜ po
brzegi.
Następnego ranka zjedli razem, a farmer powiedział: „Nawet gdy odejdziesz, zostanie mi
przyjaciel". Potem wyszli przed dom i podali sobie ręce. Obcy poszedł swoją drogą, a farmer na
swoje pole.
29 Jirina Prekop, Hattestdu mich festgehalten. Grundlagen und Anwendungen der
FesthalteTherapie, Munchen 1989. Zob. przypis 5. Po polsku ukazały się m.in. Jirina Prekop,
Maty tyran, przekład Natasza Szymańska, J. Santorski & Co 1993; Jirina Prekop, Christel
Schweizer, Niespokojne dzieci. Poradnik dla zaniepokojonych rodziców, Media Rodzina,
Poznań 1997; Jirina Prekop, Dzieci są gośćmi, którzy pytają o drogę, Jedność, Kielce 2001;
Jirina Prekop, Wczuwanie się, czyli inteligencja serca. Media Rodzina, Poznań 2003.

Opracował Zenon Mazurczak

56
Aneks

Publikacje Berta Hellingera W JĘZYKU NIEMIECKIM

I. WPROWADZENIE
Ordnungen der Liebe. Ein Kurs-Buch, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 72001.
Ordnungen des Helfens. Ein Schulungsbuch, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 2003, 2
tomy.
Der Austausch. Fortbildung fur Familien-Steller, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 2002.
Das andere Sagen. Ein Kurs fur Sprechgestórte und ihre Helfer, Carl-Auer-Systeme Verlag,
Heidelberg 2004.
Zweierlei Gliick. Die systemische Psychotherapie Bert Hellingers, hrsg. Gunthard Weber, Carl-
Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 142001.

II. CHOROBA I ZDROWIE W RODZINIE


Was in Familien krank macht und heilt. Ein Kurs fiir Betroffene, Carl-Auer-Systeme Verlag,
Heidelberg 22001.
Wo Schicksal wirkt und Demut heilt. Ein Kurs fur Kranke, Carl-Auer--Systeme Verlag,
Heidelberg 22001.
Schicksalsbindungen bei Krebs. Ein Kurs fur Betroffene, ihre Angehórigen und Therapeuten,
Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 32001.
Die gróliere Kraft. Bewegungen des Seele bei Krebs, Carl-Auer--Systeme Verlag, Heidelberg
2001.
Liebe am Abgrund. Ein Kurs fur Psychose-Patienten, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg
2001.
Wo Ohnmacht Frieden stiftet. Familien mit Opfern von Trauma, Schicksal und Schuld, Carl-
Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 2000.

III. TERAPIA PAR


Wie Liebe gelingt. Die Paartherapie von Bert Hellinger, hrsg. Johannes Neuhauser, Carl-Auer-
Systeme Verlag, Heidelberg 32002.
Wir gehen nach vorne. Ein Kurs fur Paare in Krisen, Carl-Auer--Systeme Verlag, Heidelberg
22002.
Liebe auf den zweiten Blick. Lósungen fiir Paare, Herder Verlag, Freiburg 2002.
Liebe und Schicksal. Was Paare aneinander wachsen lasst, Kósel--Verlag, Miinchen 2003.

IV. RODZICE I DZIECI


Kindliche Not und kindliche Liebe. Familien-Stellen und syste-mische Lósungen in Schule und
Familie, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 22002.
Wenn ihr wusstet, wie ich euch Hebe. Wie schwierigen Kindern durch Familien-Stellen und
Festhalten geholfen werden kann, K6sel-Verlag, Miinchen 32003.
Haltet mich, dass ich am Leben bleibe. Lósungen fur Adoptierte, Carl-Auer-Systeme Verlag,
Heidelberg 22001.
In der Seele an die Liebe riihren. Familien-Stellen mit Eltern und Pflegeeltern von behinderten
Kindern, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 1998.

V. POKÓJ I POJEDNANIE
Der Friede beginnt in den Seelen. Das Familien-Stellen im Dienst der Versóhnung, Carl-Auer-
Systeme Verlag, Heidelberg 2003.
Der Abschied. Nachkommen von Tatern von Opfern stellen ihre Familie, Carl-Auer-Systeme
Verlag, Heidelberg 22001.
Rachel weint urn ihre Kinder. Familien-Stellen mit Uberlebenden des Holocaust in Israel, Herder
Verlag, Freiburg 2004.

57
VI. 0 TERAPII
Finden, was wirkt. Therapeutische Briefe, Kósel-Verlag, Miinchen 2003.
Mitte und Mali. Kurztherapien, Carl-Auer-Systeme Verlag, Heidelberg 22001.
Die Ouelle braucht nicht nach dem Weg zu fragen. Ein Nachlese-buch, Carl-Auer-Systeme
Verlag, Heidelberg 32003.
Anerkennen, was ist. Gesprache Ober Verstrickung und Lósung, zusammen mit Gabriele ten
Hovel, Kosel-Verlag, Munchen 132003.
Mit der Seele gehen. Gesprache mit Bert Hellinger, hrsg. von Harald Hohnen und Berthold
Ulsamer, Herder Verlag, Freiburg 2001.

VII. MYŚLI I ROZWAśANIA


Die Mitte fuhlt sich leicht an. Mortrage und Geschichten, Kósel--Verlag, Munchen 92003.
Verdichtetes. Sinnspruche - Kleine Geschichten - Satze der Kraft, Carl-Auer-Systeme Verlag,
Heidelberg 52000.
Religion - Psychotherapie - Seelsorge. Gesammelte Texte, Kósel--Verlag, Munchen 22002.
Entlassen werden wir vollendet. Spate Texte, K6sel-Verlag, Munchen 22002.
Gedanken unterwegs, K6sel-Verlag, Munchen 2003.
Gottesgedanken. Ihre Wurzeln und ihre Wirkung, K6sel-Verlag, Munchen 2004.

W JĘZYKU POLSKIM

Listy terapeutyczne. Znaleźć to, co działa. przekład Zenon Mazurczak, J. Santorski & Co,
Warszawa 2004.
Dlaczego właśnie ja? Brzemię losu w chorobie nowotworowej. Warsztat dla chorych, ich bliskich
i terapeutów, przekład Joanna Diduszko-Kuśmirska & Zenon Mazurczak, Wydawnictwo Sursum,
Wrocław 2004.
Bert Hellinger, Gabriele ten Hovel, Praca nad rodziną. Metoda Berta Hellingera, przekład
Aleksandra Ubertowska, GWP, Gdańsk 2002.
Gunthard Weber (red.), Terapia systemowa Berta Hellingera, przekład Barbara Romero, GWP,
Gdańsk 2004.
Zaufać duszy. Filozofia i sztuka ustawień rodzinnych. Warsztat w Warszawie 19-21.09.2003, ISI
Ewa Foley, Warszawa 2004, 5 kaset VHS, długość 11 1£ godziny.
Biblioteka Hellingerowska

W PRZYGOTOWANIU:
Miłość szczęśliwa. Terapia par Berta Hellingera, Johannes Neuhauser (red.), J. Santorski & Co,
Warszawa 2004.
Porządki miłości. śyć i kochać szczęśliwie. Podstawowe zagadnienia ustawień rodzinnych, J.
Santorski & Co, Warszawa 2004.
W samym środku, czyli lekkość bycia. Wykłady i opowieści, J. Santorski & Co, Warszawa 2004.
O Ŝyciu. Aforyzmy, opowieści, słowa mocy i medytacje, J. Santorski & Co, Warszawa

58
Bert
śadna terapia nie moŜe zastąpić rodziców. Ale
Hellinger
moŜe, niekiedy, do nich doprowadzić.
(*1925) jeden z najwybitniejszych
współczesnych psychologów, spędził 25 lat Nawet jeŜeli czyjeś słowa brzmią przekonująco,
w zakonie, w tym 16 lat na misji u Zulusów. ale zwalnia słuchacza z obowiązku sprawdzenia,
Studiował filozofię, teologię i pedagogikę, co z tego, o czym mowa, jest wskazane i da się
zdobył wszechstronne wykształcenie zastosować. Rozwiązania moŜna oczekiwać tylko
psychologiczne. Odkrył uwikłanie jednostki od siebie, a nie od kogoś innego.
w teraźniejsze i przeszłe losy rodziny.
Rozwinął oryginalną metodę porządkowania Wiedza, która wykracza poza to, co jest konieczne
pogmatwanych i zerwanych więzów -
do działania, paraliŜuje działanie.
ustawienia rodzinne. Wykorzystał w niej
fascynujące zjawisko: obcy człowiek
postawiony symbolicznie na miejscu kogoś z
O jednym pamiętajcie w Waszej pracy: O
rodziny pacjenta ma takie samo odczucia, szacunku wobec tajemnicy, która istnieje
jak realna osoba. Metoda ta przeniosła mu wszędzie, i o zgodzie na własną miarę. Uczymy
światową sławę. Jest autorem ponad 30 się, patrząc. Patrzenie ma na względzie skutki i
ksiąŜek przetłumaczonych na kilkanaście koniec, nie dba o to, co przekazały nam teorie.
języków oraz licznych dokumentacji wideo.
Chętnie przyjeŜdŜa do Polski i prowadzi
warsztaty oraz wykłady.