You are on page 1of 22

Kontrola nad mediami

Noam Chomsky
Pocztki historii propagandy
Zacznijmy od pierwszej wspczesnej operacji propagandowej, przeprowadzonej przez rzd.
Stao si to za czasw administracji Woodrowa Wisona. !dy wy"rano go prezydentem w
#$#% rok&, jego program gosi' ,,(okj "ez zwycistwa)) *yo to w +rodk& (ierwszej Wojny
,wiatowej. -wczesne spoecze.stwo "yo nastawione wyjtkowo pacy/istycznie i nie
widziao 0adnego powod&, "y anga0owa1 si w wojn w 2&ropie.
(oniewa0 administracja Wisona "ya zdecydowana na &dzia w wojnie, m&siaa jako+ tem&
zradzi1. Stworzono wic rzdow komisj propagandow 3 tak zwan 4omisj Creea. 5dao
si jej w cig& sze+ci& miesicy przemieni1 pacy/istyczne spoecze.stwo w histeryczn,
paajc chci waki z"iorowo+1, pragnc zniszczenia wszystkiego, co niemieckie,
rozrywania Niemcw na strzpy, przystpienia do wojny i ocaenia +wiata. *yo to znaczne
osignicie, ktre prowadzio do koejnych. W tym samym czasie oraz p6niej, po wojnie,
wykorzystano identyczne techniki do wywoania histerycznej o"awy przed tak zwanym
Czerwonym Zagro0eniem. 5mo0iwio to sk&teczne zniszczenie zwizkw zawodowych oraz
ikwidacj tak nie"ezpiecznych pro"emw jak wono+1 prasy i my+i poitycznej. Cieszyo si
to znacznym poparciem mediw i esta"ishment& przemysowego, ktre w istocie
organizoway promoway wikszo+1 tych dziaa., co wanie przyczynio si do ich s&kces&.
(o+rd tych, ktrzy aktywnie i ent&zjastycznie partycypowai w tym procesie, "yi
,,postpowi)) inteekt&ai+ci, oso"y z krg& 7ohna 8eweya. *yi oni "ardzo d&mni, co wida1 na
podstawie ich wczesnego pi+miennictwa, i0, jak to okre+ai, ,,"ardziej inteigentni
czonkowie spoecze.stwa)) 3 czyi oni sami 3 zdoai pchn1 niechtn z"iorowo+1 do wojny
przez wz"&dzenie w niej strach& i szermowanie /anatycznymi soganami. Wykorzystano w
tym ce& szeroki wacharz +rodkw. S/a"rykowano na przykad iczne opowie+ci o
popenianych przez 9&nw okr&cie.stwach, o o"rywani& przez nich rczek "egijskim
niemowtom, o wszekiego rodzaj& okropno+ciach, na ktre nada mo0na natkn1 si w
podrcznikach historii. *yy to "ez wyjtk& wymysy "rytyjskiego ministerstwa propagandy,
ktre postawio so"ie za ce 3 jak okre+ao to na swoich tajnych naradach 3 ,,kontroowanie
my+i caego +wiata)).Co "ardziej istotne, pragno ono rwnie0 kontroowa1 my+enie co
"ardziej inteigentnych czonkw ameryka.skiego spoecze.stwa, ktrzy szerzyi"y daej
wysma0an przez nie propagand i pchni pacy/istyczne pa.stwo w o"jcia wojennej
histerii. Zamiar ten &dao si zreaizowa1, i to nadzwyczaj sk&tecznie. (ynie std na&ka'
pa.stwowa propaganda, wspierana przez wyksztacone kasy, gdy nie mo0na si jej
sprzeciwi1, mo0e przynie+1 o"rzymie rez&taty. Na&k t przyswoii so"ie 9iter i wie&
innych, wcieajc j w 0ycie po dzi+ dzie. :
8emokracja widzw
1
;nn gr&p, pozostajc pod wra0eniem tych s&kcesw, "yi i"erani teoretycy (artii
8emokratycznej i czoowi przedstawiciee mediw 3 na przykad Water <ippman, nestor
ameryka.skich dziennikarzy, wiodcy komentator poityki wewntrznej i zagranicznej oraz
czoowy teoretyk demokratycznego i"eraizm&. 7e0ei zajrzy si do jego essejw ze"ranych,
natra/i si na podtyt&y w rodzaj&' ,,(ostpowa teoria i"eranej my+i demokratycznej)) = ,,>
(rogressi?e @heory o/ <i"era 8emocratic @ho&ght))A. <ippman zasiada we wspomnianych
komisjach propagandowych i zdawa so"ie spraw z ich osigni1. 8owodzi, 0e ,,rewo&cja w
szt&ce demokracji)), jak to okre+a, mo0e zosta1 wykorzystana do ,,/a"rykowania
przyzwoenia)) 3 czyi zapewniania dziki nowym technikom propagandowym zgody
spoecze.stwa na to, na co nie miao ono ochoty.
<ippman "y zdania, 0e jest to do"ra, "a niez"dna koncepcja. Niez"dna, poniewa0 ,,do"ro
ogne cakowicie &myka opini p&"icznej)), jak to s/orm&owa. Bo0e je zroz&mie1 i d0y1 do
niego jedynie wyspecjaizowana kasa odpowiedzianych jednostek, do+1 inteigentnych, "y
poj1, jakie s rzdzce +wiatem mechanizmy. @eoria ta zakada, 0e jedynie niewieka eita 3
spoeczno+1 inteekt&aistw, o ktrej mwii zwoennicy 8eweya 3 jest w stanie poj1 do"ro
ogne, czyi to, na czym zae0y nam wszystkim i co ,,&myka opini p&"icznej)). (ogdy tego
rodzaj& ansowane "yy od st&eci. 7est to rwnie0 typowo eninowskie stanowisko. W istocie
cech&je si ono "iskim powinowactwem do eninowskiej koncepcji, 0e czowka
rewo&cyjnych inteekt&aistw powinna przej1 wadz pa.stwow, wykorzyst&jc w tym
procesie si &dowych "&ntw, a nastpnie popdzi1 g&pie masy k& przyszo+ci, da ktrej
pojcia s one z"yt ciemne i niekompetentne. @eoria i"eranej demokracji i marksizm i
eninizm s "ardzo "iskie w swych ideoogicznych zao0eniach.
5wa0am to za jedn z przyczyn, da ktrych r0nym &dziom przez ata "yo atwo
przechodzi1 od jednego stanowiska do dr&giego "ez pocz&cia istotnej zmiany. *ya to tyko
kwestia oceny, gdzie tkwi korzenie wadzy. Bo0e dojdzie do &dowej rewo&cji, ktra
wyniesie nas na szczytyC mo0e nie, i "dziemy zm&szeni do wsppracy z istniejc wadz,
czyi spoeczno+ci kapitaistyczn. @ak czy inaczej, "dziemy dziaa1 identycznie' pogania1
g&pie masy w stron +wiata, ktre s niezdone zroz&mie1 go na wasn rk.
<ippman popar swoje wywody szczegowo opracowan teori postpowej demokracji.
@wierdzi, i0 we wa+ciwie zorganizowanej demokracji istniej kasy o"ywatei. Na czoo
wys&wa si kasa, penica czynn ro w prowadzeni& spraw p&"icznych. S to &dzie,
ktrzy anaiz&j, wykon&j, podejm&j decyzje i kier&j dziaaniem systemw' poitycznego,
ideoogicznego i ekonomicznego. 7est to niewieki odsetek pop&acji. Nat&ranie, ka0dy, kto
wys&wa takie idee, zawsze nae0y do tej niewiekiej gr&py, i mwi o tym, co nae0y zro"i1 z
pozostaymi o"ywateami. Ci pozostai 3 nie nae0ca do owej niewiekiej gr&pki
zdecydowana wikszo+1 spoecze.stwa, to wed&g okre+enia <ippmana ,,zdezorientowane
stado)) = ,,"ewidered herd)) A. B&simy chroni1 si przed gniewem i mo0iwo+ci stratowania
przez zdezorientowane stado. W demokracji reaizowane s dwie /&nkcje. 4asa
wyspecjaizowana, czyi &dzie odpowiedziani, peni /&nkcj wykonawcz, czyi my+ o
do"rze p&"icznym, pan&j je oraz je roz&miej. Zdezorientowane stado rwnie0 ma swoj
ro w demokracji. Wed&g twierdze. <ippmana, jest to roa widzw, a nie &czestnikw
dziaania. D&nkcja stada jest jednak rozegejsza, "owiem mwimy o demokracji. Ed czas& do
czas& pozwaa si m& poprze1 tego czy innego czonka kasy wyspecjaizowanej. ;nnymi
sowy t&mowi pozwaa si powiedzie1' ,,Chcemy, "y+ ty 3 &" ty 3 "y naszym przywdc)).
2
8zieje si tak datego, 0e 0yjemy w &stroj& demokratycznym, a nie pa.stwie totaitarnym.
Ekre+a si to jako wy"ory. (o wyra0eni& poparcia da tego czy innego czonka kasy
wyspecjaizowanej, t&mowi pozwaa si jednak na &s&nicie si w to i stanie na powrt
widzami, a nie &czestnikami dziaania. @ak wa+nie powinna wygda1 prawidowo
/&nkcjon&jca demokracja.
(odej+cie takie jest w pewnym sensie ogiczne. 4ryje si za nim nawet swego rodzaj& ogna
zasada morana. ;mperatyw ten zakada, i0 masy s z"yt naiwne, "y poj1 /&nkcjonowanie
+wiata. !dy"y pr"oway partycypowa1 w podejmowani& dotyczcych ich decyzji,
powodoway"y tyko kopoty. Wo"ec tego dop&szczenie ich do decydowania "yo"y czym+
niewa+ciwym i niemoranym. Nae0y poskramia1 zdezorientowane stado, a nie pozwaa1 m&
na w+cieke tratowanie wszystkiego, co popadnie. Bniej wicej taka sama ogika zakada, 0e
niewa+ciwe jest pozwoenie trzyatkowi na samodziene przechodzenie przez &ic. Nie daje
si m& takiej swo"ody, poniewa0 trzyatek nie wie, jak korzysta1 z tej wono+ci. Na tej samej
zasadzie nie mo0na pozwoi1 zdezorientowanem& stad& na wsp&czestniczenie w dziaani&
33wywoao"y to tyko kopoty.
(otrze"ne jest wic narzdzie do poskromienia zdezorientowanego stada. 7est nim nowa
rewo&cja w szt&ce demokracji' ,,/a"rykowanie przyzwoenia)). 4onieczny jest podzia
+rodkw przekaz&, szkonictwa i k&t&ry pop&arnej. B&sz one &czy1 przedstawiciei kasy
poitycznej i decydentw pewnego zno+nego pocz&cia rzeczywisto+ci, chocia0 oczywi+cie
m&sz jednocze+nie wpaja1 wa+ciwe warto+ci. @rze"a pamita1, 0e kryje si za tym nie
wyra0ona przesanka. (rzesanka ta 3 ktr m&sz skrywa1 przed so" nawet odpowiedziane
oso"y 3 dotyczy sposo"&, w jaki &zyskai oni pozycj, &mo0iwiajc im podejmowanie
decyzji. Eczywi+cie, dzieje si tak datego, 0e s&0 oni &dziom, dyspon&jcym prawdziw
wadz : 7est to "ardzo wskie grono. 7e+i kasa wyspecjaizowana z"i0y si do niego i
stwierdzi' ,,mo0emy s&0y1 waszym interesom)), wwczas zostanie wcignita do penienia
wykonawczej roi. Nae0y to jednak &trzymywa1 w tajemnicy. Znaczy to, 0e nae0y czonkom
tej kasy wpoi1 przekonania i doktryny, s&0ce interesom dysponentw prywatnie
posiadanej, rzeczywistej wadzy. Etrzym&jemy wic oddzieny system ed&kacyjny,
nakierowany na kas wyspecjaizowan, czyi &dzi odpowiedzianych. Nae0y podda1 ich
dokadnej indoktrynacji, o"ejm&jcej warto+ci i interesy przedstawiciei prywatnej wadzy
oraz reprezent&jcego ich kompeks& pa.stwowo3korporacyjnego. 5wag reszty
zdezorientowanego stada nae0y w zasadzie zaj1 czym+ innym 3 nie dop&+ci1, "y mogo
naro"i1 kopotw. Zad"a1, "y jego czonkowie pozostai praktycznie wycznie
o"serwatorami dziaa., jedynie sporadycznie wyra0ajcymi poparcie da tego czy innego
prawdziwego przywdcy, spo+rd ktrych pozwaa si im dokona1 wy"or&.
(odo"ny p&nkt widzenia rozwijao wie& &dzi. (rawd mwic, jest on do+1
konwencjonany' na przykad czoowy wspczesny teoog i komentator poityki zagranicznej
Feinhod Nie"&hr, czasami nazywany ,,teoogiem esta"ishment&)), g&r& !eorge 4ennana,
inteekt&aistw spod znak& 4ennedy)ego i innych, stwierdzi, i0 ,,racjonaizm to "ardzo
rzadka &miejtno+1)). Cech&je si nim jedynie wskie, ograniczone grono &dzi. Wikszo+1
kier&je si po prost& emocjami i imp&sami. Ci z nas, ktrzy s racjonaistami, m&sz tworzy1
niez"dne i&zje i o"darzone sinym ad&nkiem emocjonanym nadmierne &proszczenia, "y
naiwni prostaczkowie nie z"aczai z"ytnio z nae0nego k&rs&. (odej+cie takie stao si
znaczcym eementem wspczesnej na&ki poitycznej. W atach dw&dziestych i trzydziestych
3
9arod <aswe, wsptwrca nowoczesnych zasad, okre+ajcych zasady spoecznej
kom&nikacji, jeden z wiodcych reprezentantw ameryka.skich na&k poitycznych,
wyja+nia, i0 nie powinni+my &ega1 ,,demokratycznym dogmatyzmom)), zakadajcym, 0e
o"ywatee s najepszymi znawcami swoich interesw. 7est przecie0 inaczej 3 to my znamy
si najepiej na do"rze p&"icznym. 8atego te0 zwyka morano+1 nakaz&je nam
dopinowanie, "y nie miei oni okazji do reaizacji swoich niewa+ciwych koncepcji. 7est to
proste w str&kt&rze, ktr okre+a si o"ecnie pa.stwem totaitarnym &" re0imem
miitarnym. 8zier0y si pak nad gowami o"ywatei i korzysta z niej, je0ei wychy si poza
przewidziane granice. Bo0iwo+1 tak jednak traci si, im "ardziej spoecze.stwo staje si
wone i demokratyczne, datego te0 nae0y &ciec si do technik propagandowych. <ogika jest
oczywista' propaganda jest da demokracji tym, czym paka da pa.stwa totaitarnego :
7eszcze raz powtrzmy' jest to do"re i rozsdne, poniewa0 zdezorientowane stado nie
potra/i poj1 do"ra p&"icznego. Zroz&mienie go po prost& przekracza jego mo0iwo+ci.
(&"ic reations
5S> "yo pionierem sektora ,,p&"ic reations)). Ceem tego przemys& jest ,,kontroowanie
&mys& spoecze.stwa)), jak okre+ai to jego iderzy. Na&czyi si oni wiee dziki tri&m/om
4omisji Creea, sk&tecznem& wywoani& widma Czerwonego Zagro0enia i jego
konsekwencjom. Sektor ,,p&"ic reations)) &eg w owym okresie gigantycznej ekspansji. W
atach dw&dziestych przez jaki+ czas &dao si m& wywoa1 w spoecze.stwie niema
cakowite pos&sze.stwo wo"ec dominacji "iznes&. 8ominacja ta "ya tak doszcztna, 0e
staa si o"iektem dochodze. komisji 4ongres& w atach trzydziestych. Z nich wa+nie
pochodzi znaczna cz+1 naszych in/ormacji.
,,(&"ic reations)) to o"rzymi przemys. E"ecnie wydatki w nim sigaj okoo "iiona
doarw rocznie. (rzez cay czas chodzi t& o kontroowanie &mys& spoecze.stwa.
W atach trzydziestych, podo"nie jak w trakcie (ierwszej Wojny ,wiatowej, wyoniy si
wiekie pro"emy. 8oszo do wiekiego kryzys&, pojawiy si sine organizacje pracownicze. W
istocie w #$GH rok& ro"otnicy wygrai pierwsz powa0n kampani egisacyjn' 5stawa
Wagnera przyznaa im prawo do zrzeszania si. (owodowao to dwa powa0ne pro"emy. (o
pierwsze, demokracja /&nkcjonowaa wadiwie' zdezorientowane stado poczo odnosi1
s&kcesy prawodawcze, a tak przecie0 nie powinno "y1. 8r&gi pro"em poega na tym, i0
&dzie zyskiwai mo0iwo+1 organizowania si. <&dno+1 powinna wszeako "y1 zatomizowana,
wyaienowana i posegregowana. Nie powinna zakada1 organizacji, poniewa0 wwczas
moga"y przesta1 "y1 widzem wydarze.. 7e+i dostatecznie wie& &dzi o ograniczonych
+rodkach mo0e czy1 si w ce& zaistnienia na arenie poitycznej, mogi"y sta1 si
rzeczywistymi &czestnikami wydarze., a to "yo"y naprawd gro6ne.
(rywatny przemys podj szerokie starania, "y zapewni1, i0 "dzie to ostatnie zwycistwo
egisacyjne da pracownikw i pocztek ko.ca demokratycznego odchyenia w postaci prawa
do tworzenia masowych organizacji. Zamiar si powid. Ekazao si, 0e "yo to ostatnie
zwycistwo egisacyjne da +wiata pracy. Ed tej chwii 3 chocia0 icz"a czonkw zwizkw
zawodowych wzrosa na jaki+ czas w trakcie 8r&giej Wojny ,wiatowej i zacza spada1
dopiero p6niej 3 sk&teczno+1 dziaa. zwizkw stae maaa. Nie "yo to przypadkiem. Stao
si tak dziki spoeczno+ci "iznes&, ktra wo0ya mnstwo pienidzy, &wagi i pomy+&nk&,
4
"y poradzi1 so"ie z tym pro"emem poprzez przemys ,,p&"ic reations)), organizacje w
rodzaj& Ekrgego Sto& Narodowego Stowarzyszenia (rod&centw i *iznesmanw
= Nationa >ssociation o/ Ban&/act&rers and *&siness Fo&ndta"e A i tak daej. Spoeczno+1 ta
przystpia natychmiast do o"my+ania sposo"& zapo"ie0enia takim demokratycznym
dewiacjom.
Chrzest "ojowy nastpi w rok p6niej, w #$G% rok&. W 7ohnstown w 8oinie Bohawk w
zachodniej (ensywanii doszo do wiekiego strajk& *etheem Stee. 4apitaizm wypr"owa
now technik niszczenia r&ch& pracowniczego, ktra okazaa si nadzwyczaj sk&teczna. Nie
chodzio tym razem o amanie koan i rz&canie do akcji "and osikw, "owiem metody te nie
sprawdzay si ostatnio najepiej. 8okonano tego s&"teniejszymi i "ardziej sk&tecznymi
metodami propagandowymi. (ostanowiono znae61 spos" na zwrcenie spoecze.stwa
przeciwko strajk&jcym, na przedstawienie ich jako eementw niszczycieskich, szkodiwych
da og& i zagra0ajcych do"r& p&"icznem&. 8o"ro p&"iczne to to, co s&0y ,,nam))'
"iznesmanom, pracownikom, gospodyniom domowym. Wszyscy ci &dzie to ,,my)). Chcemy
"y1 razem i cieszy1 si warto+ciami w rodzaj& harmonii, amerykanizm& = ameryka.skiego
sty& 0ycia A czy wspnej pracy. Z dr&giej strony mamy zych strajk&jcych, ktrzy sprawiaj
kopoty, podwa0aj nasze wysiki, niszcz harmoni =#A i gwac ameryka.ski sty 0ycia.
B&simy ich powstrzyma1, "y mc nada 0y1 razem. 4ierownicy przedsi"iorstw i ci, ktrzy
zamiataj podogi, maj te same interesy. Bo0emy wszyscy pracowa1 wspnie na rzecz
ameryka.skiego sty& 0ycia w harmonii, darzc si wzajemn sympati 3 tak w zasadzie
prezentowa si w przekaz. 8oo0ono mnstwa wysikw, 0e"y go zaprezentowa1. Chodzio
przecie0 o spoeczno+1 kapitaistw, kontro&jc +rodki masowego przekaz& i dyspon&jc
wiekimi zaso"ami. ; istotnie, przynioso to doskonae rez&taty. (6niej nazwano nawet t
metod ,,/orm& Bohawk Iaey)) i wieokrotnie wykorzystywano j do amania strajkw.
Ekre+ano j jako ,,na&kow metod przerywania strajkw)). Ekazaa si ona "ardzo
sk&teczna w mo"iizowani& opini spoecznej po stronie mdych, poz"awionych tre+ci poj1 w
rodzaj& ,,ameryka.skiego sty& 0ycia)). 4t0 mg"y wystpowa1 przeciwko niem& J >"o
harmonii J 4to mg"y si jej sprzeciwia1 J <&", "y &0y1 "ardziej wspczesnego pojcia, kto
mg"y "y1 przeciwko ,,popierani& naszych wojsk)) J 4to mia"y ochot sprzeciwia1 si
noszeni& 0tych wst0eczek J Nadaj si do tego wszystkie hasa, o ie s cakowicie
poz"awione tre+ci. Zastanwmy si, co znaczyo"y, gdy"y kto+ zada wam pytanie' ,,czy
popieracie mieszka.cw ;owa)) J Czy kto+ z was mg"y odpowiedzie1' ,,tak, popieram ich))
&" ,,nie, nie popieram ich))J @o nie jest nawet pytanie. Nic nie znaczy, i o to chodzi. W
soganach ,,p&"ic reations)) w rodzaj& ,,popierajcie nasze wojska)) iczy si wa+nie to, 0e nic
nie znacz. ;ch wa0ko+1 jest dokadnie taka, jak pytanie, czy popiera si o"ywatei ;owa.
Eczywi+cie, kryje si w tym jednak sens. (rawdziwe pytanie "rzmi' ,,czy popieracie nasz
poityk J)) Nie nae0y jednak dop&szcza1, "y &dzie zastanawiai si nad tak s/orm&owanym
pytaniem. E to, i tyko o to chodzi w do"rej propagandzie. 7ej ceem jest stworzenie sogan&,
przeciwko ktrem& nikt nie mo0e si opowiedzie1 i po ktrego stronie stan wszyscy,
poniewa0 nikt nie wie, co on wa+ciwie oznacza. W istocie nie znaczy nic, ecz jego zasadnicza
warto+1 poega na tym, i0 odwraca on &wag od pytania, rzeczywi+cie majcego sens' ,,czy
popierasz nasz poityk J)) E tej jednak kwestii nie wono mwi1.
Niech wic &dzie dysk&t&j o poparci& da wojska. Eczywi+cie nie mog ich nie popiera1.
Samo to stwierdzenie oznacza zwycistwo propagandy : (odo"nie jest z ameryka.skim
styem 0ycia i harmoni. 7este+my wszyscy razem, czmy si, my p&ste sogany, "y zapewni1,
5
0e nie pojawi si dookoa 6i &dzie, zakcajcy nasz harmoni gadaniem o wace kasowej,
prawach i tym podo"nych kwestiach.
7est to "ardzo sk&teczne podej+cie. Stos&je si je po dzi+ dzie.. Eczywi+cie, zostao ono
starannie przemy+ane. (racownicy przemys& ,,p&"ic reations)) nie dziaaj w nim da
za"awy. 7est to ich zawd. Staraj si oni wpaja1 wa+ciwe warto+ci. W istocie maj nawet
koncepcj, jak powinna wygda1 demokracja' winien "y1 to system, w ktrym szkoi si
kas wyspecjaizowan, "y s&0ya panom 3 tym, ktrzy s wa+cicieami spoecze.stwa.
Feszt spoecze.stwa nae0y za+ poz"awi1 jakichkowiek /orm organizacji, "owiem
organizowanie si przyczynia tyko kopotw. <&dzie powinni wysiadywa1 w odoso"nieni&
przed teewizorami i pozwaa1 na w"ijanie im do gw przekaz&, "rzmicego' jedynym ceem
w 0yci& jest posiadanie wikszej io+ci d"r, trze"a 0y1 tak jak wa+nie pokazywana
ameryka.ska rodzina z kasy +redniej, &"' trze"a wyznawa1 tak sympatyczne warto+ci jak
harmonia czy ameryka.ski sty 0ycia. Nic innego w 0yci& si nie iczy. Bo0e przychodzi1 ci do
gowy, i0 w 0yci& powinno chodzi1 o co+ jeszcze, ae poniewa0 ogdasz teewizj w
samotno+ci, indywid&anie, m&sisz doj+1 do wniosk&' ,,oszaaem, "o przecie0 nie pokaz&j
nic innego)).
(oniewa0 za+ nie zezwoono na organizowanie si 3 jest to a"so&tnie nieodzowne 3 nigdy nie
zdoasz dowiedzie1 si, czy rzeczywi+cie oszaae+. @ak jednak m&sisz podejrzewa1, "owiem
jest to nat&rane w twojej syt&acji.
@ak wygda stan ideany. W ce& osignicia tego idea& podejm&je si gigantyczne wysiki.
Eczywi+cie, kryje si za nimi okre+ona koncepcja 3 pojcie demokracji, ktre omwiem
wcze+niej.
Zdezorientowane stado mo0e stwarza1 pro"emy, datego m&simy zad"a1, "y nie wpado w
sza i nie zaczo tratowa1. (owinno ogda1 p&chary pikarskie, seriae komediowe &" pene
przemocy /imy. Co jaki+ czas nae0y po"&dzi1 je do wykrzykiwania poz"awionych znaczenia
soganw w rodzaj& ,,popierajcie nasze wojska)). Nae0y &trzymywa1 je w znacznym k&, "o
je+i nie "dzie nae0ycie si "a1 najrozmaitszych dia"w, mogcych zniszczy1 je od +rodka, z
zewntrz czy skdkowiek, mogo"y zacz1 my+e1, co "yo"y "ardzo nie"ezpieczne, stado
nie ma "owiem kwai/ikacji do my+enia. 8atego te0 nae0y odwraca1 jego &wag i spycha1
je na margines.
7est to jedna z koncepcji demokracji. Wracajc do spoeczno+ci kapitaistycznej' istotnie,
5stawa Wagnera z #$GH rok& stanowia ostatnie prawne zwycistwo +wiata pracy. (o
wy"&ch& koejnej wojny nastpi schyek zwizkw zawodowych, podo"nie jak k&t&ry
naj"ogatszego odam& kasy ro"otniczej, naj+ci+ej powizanego ze zwizkami. Wszystko to
nae0y do przeszo+ci 3 stai+my si spoecze.stwem zarzdzanym w zd&miewajco d&0ym
stopni& przez przedstawiciei +wiata "iznes&. 7est to jedyne zind&striaizowane
spoecze.stwo pa.stwowego kapitaizm&, poz"awione normanej &mowy spoecznej, jak
znajd&jemy w porwnywanych spoecze.stwach. 7ak mniemam, poza (o&dniow >/ryk
jest to jedyne spoecze.stwo ind&striane, poz"awione pa.stwowej opieki zdrowotnej. Nie
ma powszechnej zgody na &trzymanie chocia0"y minimanych standardw, zapewniajcych
prze0ycie tym odamom spoecze.stwa, ktre nie potra/i podporzdkowa1 si jego reg&om
i na wasn rk pozyskiwa1 do"ra. Zwizki zawodowe praktycznie nie istniej. @ak samo jest
6
z innymi /ormami r&chw masowych. Nie istniej partie ani organizacje poityczne.
Zawdrowai+my daeko na drodze k& ideaowi, przynajmniej pod wzgdem str&kt&ranym.
Bedia stanowi korporacyjny monopo i wszystkie prezent&j ten sam p&nkt widzenia. 8wie
gwne partie stanowi jedynie /rakcje partii = kasy A kapitaistw. Wikszo+1 &dzi nie
zawraca so"ie nawet gowy gosowaniem, poniewa0 wydaje si to "ezceowe. Spoecze.stwo
zostao zmarginaizowane, a jego &wag rozprasza si w nae0yty spos". @aki przynajmniej
jest ce dziaania.
Wiodca posta1 przemys& ,,p&"ic reations)), 2dward *ernays, w istocie wywodzi si z
4omisji Creea. *y jej czonkiem, przyswoi so"ie jej na&ki i kontyn&owa dziaano+1,
okre+an przez niego jako ,,/a"rykowanie przyzwoenia)) i &wa0an za ,,esencj demokracji)).
Ci, ktrzy s w stanie prod&kowa1 przyzwoenie, maj po tem& zaso"y i si 3 czyi
przedstawiciee +wiata "iznes& 3 to wa+nie ci, na ktrych prac&jecie.
Banip&owanie opini
4onieczne jest rwnie0 zapdzanie &dno+ci, "y wyra0aa poparcie da midzynarodowych
awant&r. Spoecze.stwo zwyke jest nastawione pacy/istycznie, tak jak "yo w trakcie
(ierwszej Wojny ,wiatowej. Nie widzi powod&, "y anga0owa1 si w zagraniczne awant&ry,
za"ijanie i tort&rowanie. @rze"a je wic do tego zagna1. >0e"y tak si stao, nae0y je
przestraszy1. Sam *ernays odnis znaczny s&kces w tym wzgdzie. En wa+nie kierowa
kampani propagandow da 5nited Dr&it Company w #$HK rok&, gdy Stany Zjednoczone
zdoay o"ai1 kapitaistyczno3demokratyczny rzd !watemai i zainstaoway w jego miejsce
aparat terror& szwadronw +mierci, &trzym&jcy si po dzi+ dzie. & wadzy dziki staym
zastrzykom ameryka.skiej pomocy i zapo"iegajcy zaistnieni& tam jakichkowiek
demokratycznych odchye.. 4onieczne jest rwnie0 nie&stanne w"ijanie &dziom do garde
programw poityki wewntrznej, ktrym spoecze.stwo si sprzeciwia, "owiem nie ma
0adnej przyczyny, "y popierao szkodzce m& pomysy. @o rwnie0 wymaga intensywnej
propagandy. *yi+my +wiadkami, 0e dziao si tak wieokrotnie w cig& &"iegych dziesici&
at. (rogramy Feagana "yy przytaczajco niepop&arne. Nawet okoo dwch trzecich tych,
ktrzy gosowai na Feagana, miao nadziej, 0e jego koncepcje poityczne nie zostan
zreaizowane. 7e0ei przyjrze1 si poszczegnym programom, na przykad z"rojeniom,
o"cici& wydatkw na cee socjane itp., niema ka0dem& sprzeciwiaa si zdecydowana
cz+1 spoecze.stwa. 8opki jednak zwyki o"ywatee s zepchnici na margines, nie maj
szans organizowa1 si ani wyra0a1 swoich przekona. 3 ci, ktrzy twierdz, i0 przedkadaj
wydatki socjane nad z"rojeniowe, i ktrzy tak odpowiadai w sonda0ach = co czynia
przytaczajca wikszo+1 A, zakadai, 0e jedynie im przychodz do gowy tak szaone pomysy.
Nie miei szans &sysze1, 0e inni my+ to samo. Nie dop&szczano, "y mogi so"ie to
&+wiadomi1. 8atego te0, nawet je+i czowiek tak my+a i potwierdza to w sonda0&,
zakada, 0e jest jakim+ dziwakiem. (oniewa0 nie ma szans nawizania kontakt& z innymi
&d6mi, podzieajcymi i popierajcymi takie pogdy oraz pomagajcymi je wyartyk&owa1,
nie ma sposo"&, "y nie cz&1 si kim+ od"iegajcym od normy, zwichrowanym. W tej syt&acji
mo0na jedynie pozosta1 na &"ocz& i nie zwraca1 &wagi na to, co si dzieje. Bo0na ogda1 w
zamian co+ innego, na przykad p&chary /&t"oowe.
Stan ideany &dao si osign1 do pewnego stopnia 3 jednak nie do ko.ca. ;stniej
instyt&cje, ktrych nie &dao si zniszczy1 3 na przykad wci0 dziaaj ko+cioy. Znaczna cz+1
7
aktywno+ci dysydentw w 5S> ma miejsce wa+nie w ko+cioach z tego prostego powod&, 0e
zdoay si osta1. 4iedy wyjedzie si do jakiego+ e&ropejskiego kraj&, "y wygosi1 przemow,
jest "ardzo prawdopodo"ne, 0e stanie si to w hai zwizk& zawodowego. W Stanach jest to
niemo0iwe, poniewa0 po pierwsze zwizki edwie egzyst&j, a je+i j&0, nie s organizacjami
poitycznymi. 4o+cioy si jednak &trzymay, datego te0 przemwienia s czsto wygaszane
wa+nie w nich. @ydzie. soidarno+ci z >meryk ,rodkow od"y si gwnie z inicjatywy
ko+ciow 3 datego, 0e istniej.
Zdezorientowanego stada nigdy nie &daje si do ko.ca poskromi1, datego te0 trze"a toczy1
z nim cig wak. W atach trzydziestych "&ntowao si, ae &dao si je pokona1. W atach
sze+1dziesitych nastpia koejna /aza dysydencji. 4asa wyspecjaizowana wymy+ia na to
okre+enie' ,,kryzys demokracji)). 5znano, 0e demokracja w atach sze+1dziesitych wesza w
/az kryzys&. (oega on na tym, i0 znaczne odamy spoecze.stwa zaczy si organizowa1,
przejawia1 aktywno+1 i stara1 si wej+1 na aren poityczn.
W tym miejsc& m&simy odwoa1 si do dwch wspomnianych koncepcji demokracji. Wed&g
sownikowej de/inicji, oznacza to postp demokracji. (rzewa0ya jednak opinia, 0e jest to
pro"em, kryzys, ktrem& nae0y zaradzi1. Spoecze.stwo nae0ao wpdzi1 z powrotem w
stan apatii, pos&sze.stwa i "ierno+ci, ktry jest da niego wa+ciwy i nae0ny. @rze"a "yo co+
zro"i1, "y za0egna1 ten kryzys, jednak starania te okazay si niesk&teczne. Na szcz+cie
kryzys demokracji 0yje i ma si do"rze, chocia0 nie jest w stanie sk&tecznie wpywa1 na
poityk. Bo0e jednak wpywa1 na opinie, w"rew tem&, co sdzi wie& &dzi. (o ko.c& at
sze+1dziesitych zro"iono wiee, "y odwrci1 prze"ieg tego schorzenia &" je pokona1. 7eden
z jego aspektw &zyska nawet techniczne okre+enie' ,,syndrom wietnamski)). @ermin ten
zacz si pojawia1 okoo rok& #$LM i "ywa okazjonanie de/iniowany. Feaganowski
inteekt&aista Norman (odhoretz okre+i go jako ,,choro"iwy opr przed zastosowaniem
siy z"rojnej)). Ewe choro"iwe zahamowania przed stosowaniem przemocy to nastawienie
znacznej cz+ci spoecze.stwa. <&dzie po prost& nie "yi w stanie zroz&mie1, po co trze"a
mordowa1 i tort&rowa1 mieszka.cw innych krajw czy przeprowadza1 naoty dywanowe.
(oddanie si spoecze.stwa takim choro"iwym zahamowaniom jest "ardzo nie"ezpieczne,
co do"rze zroz&mia !oe""es 3 stanowi to "owiem czynnik ograniczajcy przy wdawani& si
w midzynarodowe awant&ry. 4onieczne jest, jak to okre+i niedawno z niejak d&m
Washington (ost, ,,wpojenie o"ywateom respekt& da cnt wojskowych)). 7est to wa0ne
stwierdzenie. 7e+i chce si mie1 akcept&jce przemoc spoecze.stwo, stos&jce si na ska
+wiatow, "y zreaizowa1 cee wewntrznej eity, konieczne jest wpojenie wa+ciwego
szac&nk& da cnt miitarnych, a nie choro"iwych zahamowa. przed &0ywaniem przemocy.
Na tym wa+nie poega syndrom wietnamski i wiadomo, 0e trze"a si z nim &pora1.
Epis zamiast rzeczywisto+ci
4onieczna jest rwnie0 cakowita /asy/ikacja historii. 4oejny spos" na pokonanie owych
choro"iwych oporw, to przedstawienie /akt&, i0 kogo+ napadamy "y go zniszczy1, jako
"ronienie si przed gro6nymi agresorami, potworami itd. (o wojnie w Wietnamie doo0ono
niezmiernych wysikw, "y przero"i1 jej histori. Z"yt wiee os" zaczo zdawa1 so"ie
spraw, co si naprawd dzieje 3 wcznie z wieoma 0onierzami i modymi &d6mi,
"ioracymi &dzia w r&ch& pokoj& i innych. *yo to niepo0dane, nae0ao wic &pora1 si z
tymi nieprawomy+nymi ideami i przywrci1 wzgdn normano+1 3 to znaczy doprowadzi1
8
do &znania, 0e to, co ro"ii+my, "yo s&szne i szachetne. Skoro "om"ardowai+my Wietnam
(o&dniowy, czynii+my to datego, 0e "ronii+my go przed kim+ 3 czyi przed (o&dniowymi
Wietnamczykami, poniewa0 nikogo innego tam nie "yo. Sk&pieni wok 4ennedy)ego
inteekt&ai+ci ochrzcii to ,,o"ron przed wewntrzn agresj w Wietnamie (o&dniowym)).
S/orm&owania tego &0y rwnie0 >dai Ste?enson. @rze"a "yo zad"a1, "y stao si ono
o/icjanym i do"rze roz&mianym o"razem rzeczywisto+ci i starania te okazay si sk&teczne.
!dy dyspon&je si a"so&tn kontro nad mediami i systemem szkonictwa, a +wiat na&ki
jest kon/ormistyczny, mo0na z powodzeniem ansowa1 taki przekaz. 7edn ze wskazwek
powodzenia tych dziaa. stanowi wynik "ada., przeprowadzonych przez 5niwersytet
Bassach&setts, dotyczcych postaw spoecznych, wo"ec o"ecnego kryzys& w Zatoce 3
postaw i pogdw, "dcych rez&tatem ogdania teewizji. 7edno ze stawianych pyta.
"rzmiao' ,,;& 3 w @wojej ocenie 3 zgino Wietnamczykw w czasie wojny Wietnamskiej J))
Wspcze+ni >merykanie szacowai przecitnie, i0 "yo to #MM.MMM &dzi. E/icjana icz"a
wynosi dwa miiony. Fzeczywista 3 prawdopodo"nie trzy do czterech miionw. (rowadzcy
te "adania a&torzy s/orm&owai s&szne pytanie' co pomy+ei"y+my o niemieckiej k&t&rze
poitycznej, gdy"y o"ywatee tego kraj&, pytani o"ecnie o io+1 o/iar 9ooka&st&,
odpowiadai, 0e "yo ich okoo trzyst& tysicy J Co mogo"y nam to powiedzie1 o niemieckiej
k&t&rze poitycznej J >&torzy nie rozwini tego wniosk&, mo0na si jednak o to pok&si1. Co
nam to mwi o naszej k&t&rze J Wcae sporo. (rzeamywanie choro"iwych oporw przed
stosowaniem siy miitarnej i innych demokratycznych odchye. jest konieczne. W tym
konkretnym przypadk& si to &dao. (owiodo si rwnie0 w ka0dym innym wypadk&. Bo0na
wy"ra1 dowony pro"em' ,rodkowy Wschd, midzynarodowy terroryzm, >meryka
,rodkowa, cokowiek 3 prezentowany spoecze.stw& o"raz +wiata wykaz&je najodegejsze z
mo0iwych podo"ie.stwo do rzeczywisto+ci. (rawda jest pogrze"ana pod wieopitrowymi
konstr&kcjami kamstw. Z tego p&nkt& widzenia "y to oszoamiajcy s&kces w zapo"iegani&
zagro0eni& demokracj. Esignito go w war&nkach wono+ci, co jest tym "ardziej
zd&miewajce. Nie 0yjemy w kraj& totaitarnym, w ktrym mo0na "y to atwo osign1 si.
S&kces& tego dopito w war&nkach wono+ci. 7e0ei chcemy zroz&mie1 nasze spoecze.stwo,
m&simy zastanowi1 si nad tymi /aktami. S one wyjtkowo wa0ne da ka0dego, kogo
o"chodzi, w jakim spoecze.stwie 0yje.
4&t&ra dysydencji
Bimo wszystkich opisanych zjawisk, k&t&ra dysydencji przetrwaa i znacznie si rozrosa od
at sze+1dziesitych. W owym okresie przede wszystkim k&t&ra ta rozwijaa si "ardzo
powoi. (rotesty przeciwko wojnie w indochinach rozpoczy si dopiero w kika at po
rozpoczci& przez Stany Zjednoczone "om"ardowa. w (o&dniowym Wietnamie. 4iedy r&ch
dysydencki powsta, "y zraz& "ardzo wski i o"ejmowa gwnie st&dentw i modzierz.
7eszcze nim nastay ata siedemdziesite, ten stan rzeczy &eg znacznym zmianom. W atach
osiemdziesitych nastpi jeszcze wikszy rozkwit r&chw soidarno+ciowych, co stanowi
nowe i wa0ne zjawisko w historii przynajmniej ameryka.skiej, o ie nie +wiatowej dysydencji.
*yy to r&chy nie tyko protest&jce, ecz czsto anga0&jce si, czasem nawet "isko, w 0ycie
cierpicych &dzi poza granicami kraj&. Wycigny one std wiee na&k i wywary znaczny
cywiizacyjny wpyw na >meryk ,,gwnego n&rt&)) = mainstream A. Wszystko to przynioso
"ardzo d&0e zmiany. 4a0dy, kto "y zaanga0owany w tego rodzaj& dziaano+1, m&si zdawa1
so"ie z tego spraw. Erient&j si, 0e przemwienia, jakie wygaszam o"ecnie w naj"ardziej
reakcyjnych cz+ciach kraj& 3 +rodkowej !eorgii, wschodnim 4ent&cky itp. 3 "yy"y nie do
9
pomy+enia nawet w okresie najwikszego rozkwit& r&ch& pokojowego, nawet przed
naj"ardziej aktywnymi &czestnikami tego r&ch&. E"ecnie mo0na wygasza1 je wszdzie.
<&dzie zgadzaj si z nim &" nie, ecz przynajmniej wiedz, o co chodzi, wo"ec czego istnieje
pewna wspna paszczyzna poroz&mienia.
Wszystko to stanowi oznaki wspomnianego cywiiz&jcego wpyw&, w"rew propagandzie,
w"rew wszekim wysikom w ce& kontroowania my+i i /a"rykowania przyzwoenia. Bimo
wszystko &dzie na"ieraj zdono+ci i chci my+enia na wasn rk. Wzrs sceptycyzm
wo"ec wadzy, zmienio si nastawienie wo"ec "ardzo wie& kwestii. (roces ten jest
powony, niema jak co/anie si odowca, ecz dostrzegany i istotny. ;nna rzecz, czy dokon&je
si dostatecznie szy"ko, "y wpyn1 znaczco na to, co dzieje si na +wiecie. Wystarczy jeden
znajomy przykad' osawiona "ariera midzy pciami. W atach sze+1dziesitych postawa
wo"ec takich kwestii jak ,,cnoty miitarne)) czy choro"iwe opory przed &0yciem siy z"rojnej
"yy mniej wicej takie same w+rd ko"iet i m0czyzn. Nikt, ani m0czy6ni, ani ko"iety, nie
doznawai owych choro"iwych zahamowa. na pocztk& at sze+1dziesitych. ;ch reakcje "yy
identyczne. Wszyscy &wa0ai, 0e stosowanie przemocy w ce& st&mienia opor& innych
narodw "yo s&szne. W cig& koejnych at syt&acja ta &ega zmianie. Choro"iwe
zahamowania stay si coraz powszechniejsze w+rd wszystkich gr&p spoecze.stwa.
5jawnia si jednak coraz wiksza, o"ecnie "ardzo istotna roz"ie0no+1 midzy m0czyznami i
ko"ietami. Wed&g ankiet, siga ona NHO. Co si stao J Et0 to, i0 powsta przynajmniej na
poy zorganizowany r&ch masowy, zrzeszajcy ko"iety 3 r&ch /eministyczny. Zorganizowanie
si przynioso sk&tki. Erganizacja oznacza odkrycie, 0e nie jest si samym, 0e inni podzieaj
twoje pogdy. (ozwaa to na &mocnienie si w swoich przekonaniach, na &+ci+enie swoich
pogdw i my+i.
F&chy te maj "ardzo nie/ormany charakter, nie s organizacjami czonkowskimi, kre&j
jednak atmos/er, wpywajc na interakcje midzy&dzkie. Wywaro to "ardzo wyra6ny
e/ekt. Na tym poega nie"ezpiecze.stwo demokracji' je0ei pozwoi si na powstawanie
organizacji, je0ei &dzie nie tkwi j&0 przez cay czas przykejeni do teewizorw, to mog im
zakiekowa1 w gowach najrozmaitsze dziwaczne pomysy, na przykad choro"iwe opory
przed stosowaniem siy z"rojnej. @rze"a z tym waczy1 3 jednak jeszcze si to nie &dao.
(arada wrogw
Zamiast mwienia o poprzedniej wojnie, chcia"ym zaj1 si nastpn 3 czasem "owiem
przydaje si "y1 przygotowanym, a nie tyko reagowa1. W 5S> dokon&je si o"ecnie "ardzo
charakterystyczny proces. Nie jest to pierwszy kraj, w ktrym mia on miejsce. Narastaj
wewntrzne pro"emy 3 mo0e wrcz katastro/y 3 spoeczne i ekonomiczne. Nikt & wadzy nie
wykaz&je najmniejszej ochoty, "y im jakkowiek przeciwdziaa1. 7e0ei przyjrze1 si
programom wewntrznym administracji z okres& ostatniego dziesicioecia 3 wczam t&
opozycj demokratyczn 3 "rak "yo powa0nych propozycji rozwizania caego "aga0&
pro"emw' zdrowia, ed&kacji, "ezdomno+ci, "ezro"ocia, przestpczo+ci, gwatownego
rozrastania si kryminogennych pop&acji, &padk& centrw miejskich i wiziennictwa.
Wszystkim wiadomo o tych pro"emach, jednak staj si one coraz powa0niejsze. @yko w
cig& dwch at penienia &rzd& przez !eorge)a *&sha koejne trzy miiony dzieci znaazo
si poni0ej granicy ndzy, zad&0enie nie"otycznie ro+nie, spadaj standardy ed&kacji, pace
10
reane wikszo+ci spoecze.stwa signy mniej wicej poziom& ko.ca at pi1dziesitych 3 i
nikt nic z tym nie ro"i.
W tych okoiczno+ciach konieczne jest odwrcenie &wagi zdezorientowanego stada' je+i
zorient&je si, co si dzieje, mo0e m& si to nie spodo"a1, skoro przede wszystkim jego to
dotyczy. (okazywanie p&charw /&t"oowych i komedii syt&acyjnych mo0e okaza1 si
niewystarczajce, trze"a wic wywoa1 w nich strach przed wrogami. W atach trzydziestych
9iter wz"&dzi w spoecze.stwie k przed Pydami i Cyganami. @rze"a "yo ich zmia0d0y1, "y
si o"roni1. By rwnie0 mamy podo"ne sposo"y. W cig& ostatniego dziesicioecia co rok
czy dwa kre&je si jakie+ wiekie monstr&m, przed ktrym m&simy si "roni1. 8awniej
miei+my na podordzi& potworw, z ktrych stae mogi+my korzysta1' Fosjan. Zawsze
mo0na "yo odwoa1 si do konieczno+ci o"rony przed Fosjanami. (oniewa0 trac oni
atrakcyjno+1 jako przeciwnik, i coraz tr&dniej wykorzystywa1 ich w tej roi, nae0ao wynae61
jakich+ nowych wrogw. W istocie &dzie niesprawiediwie krytykowai !eorge)a *&sha, i0 nie
jest zdony wyrazi1 ani wyartyk&owa1 tego, co nami kier&je. 7est to niesprawiediwa ocena.
(rzed mniej wicej poow at osiemdziesitych nawet podczas sn& mo0na "yo odtwarza1
pyt' ,,Fosjanie nadchodz :)) (oniewa0 jednak pyta si zdara, *&sh m&sia wynae61 now,
podo"nie jak &czyni aparat reaganowski w atach osiemdziesitych. (rzysza wic koej na
midzynarodowy terroryzm, optanych >ra"w i nowego 9itera Saddama 9&sseina.
Wszyscy oni oczywi+cie chciei zawojowa1 +wiat. (ojawiai si jedni po dr&gich, "o tak "y1
m&siao, "y przestraszy1 i sterroryzowa1 spoecze.stwo, "y &dzie "ai si podr0owa1 i kryi
si z trwogi jak zajce pod miedz. Wwczas odnosio si wspaniae zwycistwo nad
!renad, (anam &" inn "ez"ronn armi kraik& z @rzeciego ,wiata, ktr mo0na "yo
roznie+1 na strzpy, nawet jej si dokadnie nie przygdajc. 8okonywano tego, i przynosio
to &g. 5ratowai+my si w ostatniej chwii. 7est to jeden ze sposo"w &niemo0iwiania
zdezorientowanem& stad& zroz&mienia, co si naprawd wok niego i z nim dzieje,
kontroowania go i odwracania jego &wagi.
Nastepnym naszym przeciwnikiem "dzie najprawdopodo"niej 4&"a. *dzie to wymagao
kontyn&owania nieeganej wojny ekonomicznej, zapewne rwnie0 przed&0ania
niespotykanej kampanii midzynarodowego terroryzm&. Najjaskrawszym przejawem tej
ostatniej "ya podjta za czasw administracji 4ennedy)ego Eperacja !+ 4si0ycowa
= Boongoose A oraz dasze wymierzone przeciwko 4&"ie dziaania. Nic nie daje si nawet
odege z ni porwna1, mo0e z wyjtkiem wojny przeciwko Nikarag&i, o ie mo0na nazwa1 j
terroryzmem 3 @ry"&na Bidzynarodowy zakwai/ikowa j raczej jako agresj. Stae
dochodzi do ideoogicznej o/ensywy, podczas ktrej kre&je si jakie+ chimeryczne monstr&m,
a nastpnie rozpoczyna si kampanie jego zniszczenia. =#A Eczywi+cie, nie mo0na jej
podejmowa1, je+i grozio"y to rzeczywi+cie gro6nym oporem. *yo"y to z"yt ryzykowne.
7e0ei jednak z gry si wie, 0e wroga mo0na zgnie+1 na miazg, mo0na do tego przystpi1, a
p6niej odetchn1 z &g.
Now kampanie pan&je si od do+1 dawna. W maj& #$Q% rok& &kazay si pamitniki
wyp&szczonego z k&"a.skiego wizienia >rmando Iaaderesa. ,rodki masowego przekaz&
natychmiast potraktoway je jako sensacj. (ozwo so"ie przytoczy1 par przykadw.
Feacj Iaaderesa media o"woay ,,ostatecznym opisem o"rzymiego system& tort&r i
wizie., przy &0yci& ktrego Castro karze i niszczy poityczn opozycj. ;nspir&jca i
niezapomniana opowie+1 o "estiaskich wizieniach, nie&dzkich tort&rach)), ,,zapis przemocy
11
w pa.stwie, rzdzonym przez koejnego z &do"jcw naszego st&ecia, ktry 3 jak
dowiad&jemy si wreszcie z tej ksi0ki 3 stworzy nowy despotyzm, ktry zinstyt&cjonaizowa
tort&ry jako mechanizm spoecznej kontroi w pieke 3 czyi 4&"ie czasw Iaaderesa)). @ak
pisay w przedr&kowywanych recenzjach z Washington (ost i New Rork @imes. Castro zosta
scharakteryzowany jako' ,,dyktatorski z"ir. 7ego okr&cie.stwa zostay opisane w tej ksi0ce
tak wyczerp&jco, 0e jedynie naj"ardziej ekkomy+ny i majcy najzimniejsz krew zachodni
inteekt&aista mg"y stan1 w o"ronie tego tyrana)) 3 Washington (ost. (amitajmy, 0e jest
to reacja tego, co przydarzyo si jednem& czowiekowi. Zgd6my si, 0e zawiera wycznie
prawd. Nie kwestion&jmy, co dziao si z czowiekiem, ktry, jak twierdzi, "y tort&rowany.
(odczas ceremonii w *iaym 8om& z okazji 8nia (raw Czowieka Fonad Feagan wyr0ni go
za dzieno+1 w znoszeni& potworno+ci i sadyzm& krwawego k&"a.skiego tyrana.
Iaadaresa mianowano nastpnie reprezentantem 5S> przy 4omisji (raw Czowieka ENZ,
gdzie peni da Stanw s&0" sygnaow' "roni rzdw Sawador& i !watemai przed
oskar0eniami o z"rodnie tak strasziwe, 0e wszystko, co przeszed on sam, wydaje si
dro"iazgiem.
@ak wa+nie toczy si ten +wiat.
Seektywno+1 percepcji
*yo to w maj& #$Q% rok&. Ciekawe zdarzenie, mwice wiee o /a"rykowani& przyzwoenia.
W tym samym miesic& pozostai przy 0yci& czonkowie !r&py (raw Czowieka z Sawador&
= przywdcy zostai wymordowani j&0 wcze+niej A zostai aresztowani i poddani tort&rom.
Wsrd aresztowanych "y ich ider, 9ector >naya. Wtrcono ich do wizienia <a 2speranza
= Nadzieja A. (odczas po"yt& w wizieni& kontyn&owai oni prac na rzecz praw czowieka.
7ako prawnicy, w daszym cig& z"ierai zeznania. W wizieni& "yo KGN wi6niw.
Czonkowie gr&py &zyskai od KGM z nich zaprzysi0one reacje o tort&rach, ktrym ich
poddawano' stosowani& prd& eektrycznego i innych okr&cie.stwach. W jednym przypadk&
tort&ry prowadzi szczegowo scharakteryzowany, &m&nd&rowany major armii 5S>. 7est to
niezwyke o"razowe i dokadne +wiadectwo, zapewne wyjtkowe je+i chodzi o
szczegowo+1 opis& tego, co dziao si w ceach tort&r.
St&sze+1dziesiciostronicowy raport o prze0yciach wi6niw przemycono na zewntrz, razem
z ta+m wideo, na ktrej &trwaono zeznania &dzi, dotyczce tort&r, jakim "yi poddawani w
wizieni&. Faport "y p6niej rozpowszechniany przez 2k&meniczn !r&p Fo"ocz Barin
Co&nty. (rasa ognonarodowa odmwia zajcia si nim. Stacje teewizyjne nie chciay
pokazywa1 ta+my. 5kaza si artyk& w okanej gazecie Barin Co&nty, San Drancisco
2Saminer, i to chy"a wszystko. Nikt inny nie chcia tkn1 si tych materiaw. *y to czas, gdy
niejeden z ,,ekkomy+nych i majcych najzimniejsz krew zachodnich inteekt&aistw)) pia
peany na cze+1 7ose Napoeona 8&arte i Fonada Feagana. >nayi nie oddano 0adnych
hodw. Nie zaproszono go na ceremoni z okazji 8nia (raw Czowieka. Nie dosta 0adnej
nominacji. Zosta &woniony przy wymianie wi6niw, a nastpnie zamordowany,
prawdopodo"nie przez popierane przez 5S> s&0"y "ezpiecze.stwa. 5kazao si na ten
temat "ardzo niewiee in/ormacji. Bedia nigdy nie postawiy pytania, czy &jawnienie
okr&cie.stw w Sawadorze, miast przemiczenia ich i zatajania ich istnienia, nie ocaio"y m&
0ycia.
12
Bwi to co nieco o sposo"ie dziaania do"rze /&nkcjon&jcego mechanizm& /a"rykowania
przyzwoenia. W porwnani& z reacj 9er"erta >nayi z Sawador&, pamitniki Iaadaresa
wydaj si tak mizerne, jak mysz wo"ec sonia. @rze"a "yo jednak wykona1 okre+one
dziaanie, przy"i0ajce nas k& koejnej wojnie. Spodziewam si, 0e "dziemy syszei o nich
jeszcze wicej, a0 nastpi koejna operacja. =#A
@eraz kika &wag o ostatniej wojnie 3 wreszcie si ni zajmijmy. Zaczn od "ada.
5niwersytet& Bassach&setts, o ktrych wspomniaem wcze+niej. Zawieray one kika
ciekawych wnioskw. W "adani& pytano, czy zdaniem ankietowanych Stany Zjednoczone
winny interweniowa1 z"rojnie w przypadk& nieeganej ok&pacji &" powa0nego nar&szenia
praw czowieka. !dy"y 5S> kieroway si tym stanowiskiem, winni+my z"om"ardowa1
Sawador, !watema, ;ndonezj, 8amaszek, @e >wiw, 4apsztad, @&rcj, Waszyngton oraz
cay rzd innych pa.stw i miast. Wszdzie tam dop&szczono si nieeganej ok&pacji, agresji
&" ra0cego pogwacenia praw czowieka. 7e0ei znacie /akty, zwizane z podanymi wy0ej
przykadami 3 na ktrych powtarzanie nie mamy czas& 3 zdajecie so"ie doskonae spraw, 0e
agresja Saddama 9&sseina i jego okr&cie.stwa nie wyr0niaj si niczym szczegnym. Nie s
nawet najdrastyczniejsze. 8aczego nikt nie przedstawi takiego wniosk& J (rzyczyna jest
prosta' nikt o tym nie wie. W do"rze /&nkcjon&jcym systemie propagandowym nikt nie
powinien wiedzie1, o czym mwiem, kiedy wspominaem o powy0szych przykadach. 7e0ei
zadacie so"ie tr&d sprawdzenia, zo"aczycie, 0e przykady te s jak naj"ardziej odpowiednie.
(rzypomnijcie so"ie jeden z nich zowieszczo z"i0ony w czasie do okres&, ktrym si
zajm&jemy. W &tym, w trakcie w peni rozwinitej kampanii "om"ardowa., rzd <i"an&
za0da od ;zraea przestrzegania Fezo&cji KNH Fady *ezpiecze.stwa ENZ, w ktrej wezwano
;zrae do natychmiastowego i "ezwar&nkowego wyco/ania wojsk z <i"an&. Fezo&cja ta
pochodzi z marca #$LQ rok&. Nastpiy po niej dwie koejne, w ktrych powtrzono
wezwania do natychmiastowego i "ezwar&nkowego wyco/ania si ;zraea z <i"an&. ;zrae si
im oczywi+cie nie podporzdkowa, poniewa0 Stany Zjednoczone wspieraj jego ok&pacj :
(o&dniowy <i"an nada o"jty jest terrorem. W wiekich ceach tort&r dziej si tam
przera0ajce rzeczy. Fegion ten wykorzyst&je si jako "az do atakw na pozosta cz+1
<i"an&. W cig& trzynast& at od inwazji na <i"an, z"om"ardowano *ejr&t, zgino okoo NM
tysicy &dzi = w QMO cywiw A, szpitae &egy zniszczeni&, nastpoway koejne akty terror& i
ra"&nk&. Wszystko w porzdk&, "o popiera to 5S> : @o tyko jeden z przykadw. W
+rodkach masowego przekaz& nie widzi si 0adnych materiaw na ten temat, nie syszy si
dysk&sji, czy ;zrae i 5S> powinny przestrzega1 Fezo&cji KNH Fady *ezpiecze.stwa ENZ i
innych. Nikt te0 nie wzywa do z"om"ardowania @e >wiw&, chocia0 wed&g przekona.
dwch trzecich spoecze.stwa, powinni+my to zro"i1. (rzecie0 doszo do nieeganej ok&pacji
i ra0cego pogwacenia praw czowieka : @o tyko jeden przypadek. S o wiee gorsze.
;ndonezyjska inwazja na @imor Wschodni pocigna za so" okoo NMM tysicy o/iar.
Wszystkie pozostae przykady "edn w porwnani& z @imorem. ;ndonezja cieszy si jednak
soidnym poparciem 5S> i w daszym cig& otrzym&je pomoc dypomatyczn i miitarn ze
strony >meryki. 4oejne przykady mo0na "y mno0y1.
Wojna w Zatoce
8owodzi to, w jaki spos" dziaa sk&teczny system propagandowy. <&dzie wierz, 0e
&0ywamy siy przeciwko ;rakowi i 4&wejtowi, poniewa0 naprawd przestrzegamy zasady
odpowiadania si na nieegan ok&pacj i nar&szanie praw czowieka. Nie zdaj so"ie
13
sprawy, co oznaczao"y zastosowanie tej zasady wo"ec postpowania samych Stanw
Zjednoczonych. 7est to nader spektak&arny s&kces propagandy.
Zajmijmy si "i0ej koejn spraw. 7e0ei przyjrze1 si "i0ej traktowani& wojny w mediach od
sierpnia, mo0na za&wa0y1 &derzajcy "rak kik& gosw. ;stnieje przecie0 na przykad dziena
i nader istotna iracka opozycja demokratyczna. Eczywi+cie, dziaa ona na emigracji,
poniewa0 jej czonkowie nie prze0yi"y w kraj&. Bieszkaj oni przede wszystkim w 2&ropie.
S to "ankierzy, in0ynierowie, architekci 3 &dzie tego pokroj&, s wyksztaceni, potra/i si
wypowiada1, i nie wahaj si tego czyni1.
W &tym zeszego rok&, gdy Saddam 9&ssein "y nada &&"ionym partnerem handowym i
przyjacieem !eorge)a *&sha, przedstawiciee irackiej opozycji 3 jak wynika z ich 6rde 3
przy"yi do Waszyngton& z petycj o poparcie da ich 0da. zaprowadzenia w ;rak&
paramentarnej demokracji. Spotkao ich totane ekcewa0enie, poniewa0 Stany Zjednoczone
nie "yy tym zainteresowane. Nie nastpia jakakowiek reakcja, ktr mogo"y
zao"serwowa1 spoecze.stwo.
Ed sierpnia istnienie opozycji "yo nieco tr&dniej zignorowa1. W sierpni& nage zwrcii+my
si przeciwko Saddamowi 9&sseinowi, po tym, jak przez wiee at go /aworyzowai+my. (od
rk "ya iracka opozycja demokratyczna, ktra na pewno "ya w stanie przedstawi1 swe
wnioski w tej syt&acji. 7ej czonkowie na pewno z zadowoeniem przygdai"y si amani& na
koe tort&r i 1wiartowani& Saddama 9&sseina, ktry wszak mordowa ich "raci, tort&rowa
siostry i wypdzi ich samych z kraj&. Waczyi przeciwko jego tyranii przez cay czas, gdy
cieszy si gorcym poparciem Fonada Feagana i !eorge)a *&sha. Co si stao z gosem
opozycji J (rzyjrzyjcie si ognonarodowym mediom, "y zorientowa1 si, czy czego+ mo0na
"yo dowiedzie1 si od sierpnia do marca o irackiej opozycji demokratycznej. Nie znajdziecie
ani sowa. Nie datego, 0e nie "ya ona w stanie wyartyk&owa1 swoich 0da.. (rzedstawia
ona o+wiadczenia, propozycje, wezwania i 0dania. 7e0ei "i0ej w nie wnikniecie,
stwierdzicie, 0e nie spos" odr0ni1 ich od post&atw ameryka.skiego r&ch& pokojowego.
Epozycja "ya przeciwko Saddamowi 9&sseinowi i wojnie przeciwko ;rakowi. 7ej czonkowie
nie chciei, "y ich kraj zosta zniszczony. (ragni jedynie pokojowego rozwizania i
doskonae wiedziei, 0e jest ono mo0iwe.
Nie &syszei+my ani sowa o irackiej opozycji demokratycznej. 7e0ei chcecie si czego+ o niej
dowiedzie1, signijcie do prasy niemieckiej czy "rytyjskiej. ; tam nie znajdzie si wiee, prasa
ta jest jednak poddana mniejszej kontroi ni0 nasza, dziki czem& mo0na si czego+ w oge
dowiedzie1.
7est to spektak&arny s&kces propagandy' po pierwsze to, i0 z&penie wyeiminowano gosy
irackich demokratw, a po dr&gie, 0e nikt nie zwrci na to &wagi.
@o rwnie0 jest ciekawe. Spoecze.stwo m&si "y1 poddane g"okiej indoktrynacji, skoro nie
za&wa0yo, 0e nie syszy gosw irackiej opozycji demokratycznej, nie zadaje so"ie pytania
,,daczego)) i nie znajd&je najoczywistszej odpowiedzi' poniewa0 iraccy demokraci my+
niezae0nie. ;ch post&aty s zgodne z wnioskami midzynarodowego r&ch& pokoj& i datego
si je pomija.
14
Zajmijmy si pytaniem o przyczyny wojny. (odawano je i owszem. 7eden z powodw "rzmia'
nie mo0na nagradza1 agresorw, a inwazj nae0y &daremni1 szy"kim &0yciem siy. @aki oto
powd wojny nam podanoC praktycznie nie sycha1 "yo 0adnego innego. Czy "ya to
wystarczajca przyczyna, "y wszcz1 wojn J Czy 5S> przestrzega zasady, i0 nie mo0na
nagradza1 agresorw, a inwazj nae0y &daremni1 szy"kim &0yciem siy J Nie "d o"ra0a1
waszej inteigencji powtarzaniem /aktw, jednak syt&acja ma si tak, i0 oczytany nastoatek
jest w stanie z"i1 takie arg&menty w dwie min&ty. Nikt ich jednak nigdy nie o"ai.
(rzyjrzyjcie si mediom, i"eranym komentatorom i krytykom, &dziom, ktrzy zeznawai
przed 4ongresem 3 czy ktokowiek zakwestionowa zao0enie, 0e Stany Zjednoczone
przestrzegaj goszonych przez sie"ie zasad J
Czy 5S> stawiy opr samym so"ie, gdy podjy inwazj na (anam, i chciay w odwecie
z"om"ardowa1... Waszyngton J Czy gdy ok&pacja Nami"ii przez (o&dniow >/ryk zostaa
&znana za nieegan w #$%$ rok&, 5S> nao0yy sankcje na 0ywno+1 i eki J Czy przystpiy
do wojny J Nie, przez dwadzie+cia at prowadziy ,,cich dypomacj)). (rzez tych dwadzie+cia
at dziay si rzeczy "ardzo niemie. @yko w okresie administracji Feagana 3 *&sha, wojska
po&dniowoa/ryka.skie za"iy okoo ptora miiona &dzi w ssiednich krajach, nie
wspominajc o tym, co dziao si w samej (o&dniowej >/ryce i Nami"ii.
Nie wiedzie1 czem&, nie &ra0ao to naszych wra0iwych d&sz. 4ontyn&owai+my ,,cich
dypomacj)) i na koniec zao/erowai+my agresorom hojn nagrod. Etrzymai oni wieki port
w Nami"ii i zapewniono im mnstwo przywiejw, "iorc pod &wag przedstawiane przez
nich wzgdy "ezpiecze.stwa. Co dziao si wtedy z zasad, ktrej pono1 przestrzegamy J
8ziecinnie atwo wykaza1, 0e nie mogy to "y1 powody, da ktrych przystpii+my do wojny,
poniewa0 wcae nie przestrzegai+my tych zasad. Nikt jednak tego nie zro"i 3 i to si iczy.
Nikt te0 nie zada so"ie tr&d& przedstawienia wynikajcej std konk&zji' nie podano nam
0adnego powod& rozpoczcia wojny. Padnego. Nie podano nam jakiegokowiek powod&, z
ktrym oczytany nastoatek nie mg"y si rozprawi1 w mniej wicej dwie min&ty :
7est to koejna oznaka k&t&ry totaitarnej. (owinno nas przera0a1, 0e mo0na nas pchn1 do
wojny "ez 0adnego powod&, i nikt si tym nie przejm&je ani tego nie dostrzega. @o "ardzo
zd&miewajcy /akt.
W poowie stycznia, t&0 przed rozpoczciem "om"ardowa., ankieta Washington (ost i >*C
wykazaa ciekawe zjawisko. (ytano &dzi' ,,Czy gdy"y ;rak zgodzi si na wyco/anie z 4&wejt&
w zamian za rozwa0enie kon/ikt& ara"sko3izraeskiego przez Fad *ezpiecze.stwa, "y"y+ za
takim rozwizaniem J)) Ekoo dwch trzecich spoecze.stwa odpowiedziao na to
twierdzcoC podo"nie cay +wiat, wcznie z irack opozycj demokratyczn. Niewyk&czone,
0e &dzie, ktrzy opowiadai si za takim rozwizaniem &wa0ai, 0e my+ tak tyko oni na
+wiecie. Na pewno nikt w prasie nie stwierdzi, 0e "ya"y to do"ra idea. Fozkazy z
Waszyngton& zaecay, 0e mamy "y1 przeciwko ,,kontaktom)), czyi dypomacji, wo"ec czego
wszyscy stani karnie w szereg& 3 przeciwko rozwizaniom dypomatycznym. (r"&jc
natra/i1 na komentarze w prasie, mo0na natra/i1 jedynie na /eieton >eSa Cock"&rna w <os
>ngees @imes, ktry dowodzi, 0e "y"y to do"ry pomys. <&dzie, ktrzy opowiadai si za
dypomacj w sonda0&, my+ei' ,,tak &wa0am, chocia0 jestem w tym odoso"niony)). Za0my,
0e wiedziei"y, i0 nie s osamotnieni, 0e tak samo my+ inni &dzie, wcznie z irack
opozycj demokratyczn. Za0my, 0e wiedziei"y, 0e nie jest to hipotetyczna mo0iwo+1, 0e
15
;rak w istocie zo0y tak wa+nie o/ert. Wysocy &rzdnicy rzd& 5S> &jawnii jej istnienie
zaedwie osiem3dziesi1 dni wcze+niej. 8r&giego stycznia przedstawii oni irack propozycj
cakowitego wyco/ania si z 4&wejt& w zamian za rozsdzenie przez Fad *ezpiecze.stwa
kon/ikt& ara"sko3izraeskiego i pro"em& "roni masowego zniszczenia. Stany Zjednoczone
odmawiay negocjowania tej propozycji, a0 przygotowania do inwazji na 4&wejt "yy daeko
zaawansowane. Za0my, 0e &dzie wiedziei"y, 0e taka o/erta zostaa rzeczywi+cie zo0ona 3
w istocie poparcie jej to dokadnie to, co zro"i"y ka0dy rozsdny czowiek, gdy"y "y
zainteresowany zachowaniem pokoj&. @ak przecie0 nawet "ywao, w tych rzadkich
przypadkach, gdy rzeczywi+cie nie chciei+my dop&+ci1 do agresji. Za0my, 0e "y o tym
wiedziano. Bo0ecie /orm&owa1 wasne domysy, jak zakadam, 0e owe dwie trzecie
zamieniy"y si prawdopodo"nie w $QO spoecze.stwa. Eto rzeczywi+cie wiekie s&kcesy
propagandy. (rawdopodo"nie 0adna z odpowiadajcych na t ankiet os" nie wiedziaa o
/aktach, o ktrych wspomniaem. <&dzie my+ei, 0e s odoso"nieni w swych pogdach,
datego te0 mo0na "yo "ez sprzeciww kontyn&owa1 zmierzajc do wojny poityk.
8ysk&towano szeroko, czy sankcje mogy"y okaza1 si sk&teczne. 8o wypowiedzenia si w
tej kwestii "y zm&szony nawet sze/ C;>. Nie dysk&towano jednak nad o wiee wa0niejszym
pytaniem' czy sankcje nie "yy przypadkiem sk&teczne J Zapewne prawdziwa odpowied6
"rzmi' tak, najwidoczniej okazay si sk&teczne 3 chy"a przed ko.cem sierpnia,
najprawdopodo"niej przed ko.cem gr&dnia. *ardzo tr&dno wymy+i1 jakikowiek inny powd
irackiej o/erty wyco/ania si z 4&wejt&, ktrej istnienie potwierdzii, a par& przypadkach
ktrej tre+1 &jawnii wysocy &rzdnicy rzd& 5S>. Ekre+ii j oni jako powa0n i dajc
podstaw do negocjacji. (rawdziwe pytanie "rzmi wic' czy sankcje okazay si sk&teczne J
Czy istnia spos" &niknicia wojny J Czy "yo mo0iwe rozwikanie kon/ikt& na war&nkach
do przyjcia przez og spoecze.stwa, cay +wiat i irack opozycj demokratyczn J Nie
dysk&towano nad tymi pytaniami 3 a da do"rze /&nkcjon&jcej propagandy k&czowo istotne
jest, "y dysk&sja taka w oge nie miaa miejsca. (ozwaa to (rzewodniczcem& 4omitet&
(artii Fep&"ika.skiej twierdzi13 dzi+ rano 3 0e gdy"y prezydentem "y 8emokrata, 4&wejt nie
zosta"y dzisiaj oswo"odzony. Bo0e tak twierdzi1 , a 0aden 8emokrata nie wstanie i nie
powie, 0e gdy"y "y prezydentem, 4&wejt sta"y si wony nie dzisiaj, ae j&0 sze+1 miesicy
tem&, poniewa0 istniay mo0iwo+ci dypomatyczne, ktrych "y nie pomin, a 4&wejt
zosta"y oswo"odzony "ez +mierci dziesitek tysicy &dzi i spowodowania ekoogicznej
katastro/y. Paden z demokratw tego nie powie, "o 0aden z demokratw nie zaj takiego
stanowiska. Zaji je 9enry !onzaes i *ar"ara *oSer. <ista os", p&"icznie popierajcych
takie stanowisko, jest jednak tak krtka, 0e rwnie do"rze mogo"y ich nie "y1 w oge.
Zwa0ywszy na /akt, i0 0aden demokrata nie powie go+no podo"nych sw, Cayton Re&tter
mo0e "ez przeszkd wygasza1 swoje stwierdzenia.
!dy pociski Sc&d spady na ;zrae, nie pochwai tego nikt w prasie. @en /akt rwnie0
przedstawia w ciekawym +wiete do"rze /&nkcjon&jcy system propagandowy. Bogi"y+my
zada1 pytanie' daczego nikt tego nie pochwai J (rzecie0 arg&menty Saddama 9&sseina "yy
rwnie prawdziwe, jak stwierdzenia !eorge)a *&sha. (rzypomnijmy, jak "rzmiay.
Zastanwmy si cho1"y nad <i"anem. Saddam 9&ssein twierdzi, 0e nie mo0e przysta1 na jego
aneksj. Nie mo0e dop&+ci1, "y ;zrae zajmowa syryjskie Wzgrza !oan i wschodni
7erozoim, ekcewa0c jednogo+nie zdanie Fady *ezpiecze.stwa. Saddam nie mo0e
przysta1 na aneksj. Nie mo0e patrze1 "ezczynnie na agresj. ;zrae ok&p&je po&dnie <i"an&
od trzynast& at, gwacc rezo&cj Fady *ezpiecze.stwa. W cig& tego okres& dop&+ci si
16
atakw na cae terytori&m <i"an& i wci0 "om"ard&je wikszo+1 tego kraj&. 9&ssein nie
mo0e si z tym pogodzi1.*y1 mo0e czyta raport >mnesty ;nternationa, dotyczcy
okr&cie.stw izraeskich na Zachodnim *rzeg&. 4rwawi m& serce. Nie mo0e na to przysta1.
Sankcje nie dziaaj, poniewa0 5S> je "ok&je. Negocjacje s niesk&teczne, "o "ok&j je
Stany Zjednoczone. Co pozostaje, oprcz siy J 9&ssein czeka atami. @rzyna+cie at w
przypadk& <i"an&, dwadzie+cia 3 je0ei chodzi o Zachodni *rzeg. Syszei+cie wcze+niej
podo"ne arg&menty J
7edyna r0nica midzy arg&mentami 9&sseina a tymi, ktre syszei+cie, poega na tym, i0
Saddam 9&ssein mo0e z penym &zasadnieniem stwierdzi1, 0e sankcje i negocjacje okazay
si niesk&teczne, "o "okoway je Stany Zjednoczone. !eorge *&sh nie mo0e tego stwierdzi1,
poniewa0 sankcje wo"ec ;rak& najwidoczniej okazay si sk&teczne i istniay wszekie
powody, "y wierzy1 w powodzenie negocjacji 3 tye, 0e *&sh konsekwentnie ich odmawia.
@wierdzi przez cay czas wyra6nie, 0e negocjacji nie "dzie.
Czy przypominacie so"ie kogokowiek, kto powiedzia"y to jasno prasie J Nie. @o dro"iazg.
Co+, z czego rwnie0 oczytany nastoatek mo0e zda1 so"ie spraw w min&t. Nikt jednak nie
powiedzia tego p&"icznie' 0aden komentator ani a&tor artyk&w wstpnych. @o rwnie0
jest oznaka "ardzo sk&tecznie zarzdzanej k&t&ry totaitarnej. 8owd, 0e /a"rykowane
przyzwoenia sprawdza si w dziaani&.
Estatni komentarz na ten temat. Bo0emy podawac wiee przykadw, koejne mo0ecie
dopowiedzie1 so"ie sami. Zajmijmy si koncepcj, 0e Saddam 9&ssein to potwr, ktry chce
zawadn1 caym +wiatem 3 wyznawan szeroko w 5S>, zreszt nie "ezzasadnie. <&dziom
w"ijano nie&stannie do gowy' Saddam chce zawadn1 caym +wiatemC m&simy go
powstrzyma1. W jaki spos" sta si tak gro6ny J ;rak to may kraj @rzeciego ,wiata "ez
0adnej "azy przemysowej. (rzez osiem at waczy z ;ranem 3 post rewo&cyjnym ;ranem,
ktry zdziesitkowa swoj kadr o/icersk i przetrze"i szeregi armii. ;rak mia w tej wojnie
nieze poparcie. Wspieray go Stany Zjednoczone, Zwizek Fadziecki, 2&ropa, wikszo+1
krajw ara"skich i prod&centw ropy z tej okoocy +wiata. Bimo to ;rak nie zdoa zwyci0y1
;ran&. Nage okaz&je si, 0e jest gotw pod"i1 +wiat. Czy ktokowiek zwrci na to &wag J
(rzecie0 jest to w istocie kraj @rzeciego ,wiata z chopsk armi. (rzyznano o"ecnie, 0e
ropowszechniano masy dezin/ormacji co do jego /orty/ikacji, "roni chemicznej itp. Czy jednak
ktokowiek zwrci na to &wag J Nie. Ekaz&je si, 0e nikt, dosownie nikt, nie powiedzia
tego p&"icznie. @o typowe. Zwr1cie &wag, 0e dokadnie rok wcze+niej to samo zro"iono z
Ban&eem Norieg. Noriega to dro"ny otrzyk w porwnani& z przyjacieem !eorge)a *&sha
Saddamem 9&sseinem, i innymi jego przyjacimi w (ekinie 3 czy nim samym, je+i j&0 o tym
mwimy : W porwnani& z nimi Ban&e Noriega to "ardzo dro"ny o"&z. Czarny charakter,
ae nie otr +wiatowych rozmiarw, jakich &"imy. Zamieniono go jednak w posta1
nadnat&ranych rozmiarw. Zamierza nas zniszczy1, prowadzc za so" armi handarzy
narkotykw. B&siei+my si szy"ko zmo"iizowa1 i go pokona1, za"ijajc kik&set czy par
tysicy &dzi. (rzywrcii+my wadz +adowej, mo0e o+mioprocentowej "iaej oigarchii i
&mie+cii+my ameryka.skich o/icerw na ka0dym poziomie system& poitycznego. @rze"a
"yo zro"ic to wszystko, "o przecie0 m&siei+my si ratowa1, inaczej ten potwr "y nas
zniszczy. Fok p6niej to samo "yo z Saddamem 9&sseinem. Czy ktokowiek zwrci na to
&wag J Czy ktokowiek zapyta, daczego do tego doszo, a"o w jaki spos" J @rze"a "y si
"ardzo &wa0nie za czyms takim ogda1.
17
Nae0y zwrci1 &wag, 0e nie r0ni si to z"ytnio od dziaa. 4omisji Creea w atach #$#%3
#$#L, gdy w cig& sze+ci& miesicy zamieniono pacy/istyczne spoecze.stwo w z"ieranin
rozj&szonych histerykw, nawo&jcych do zniszczenia wszystkiego, co niemieckie, da
ocaenia przed 9&nami, o"rywajcymi rczki "egijskim niemowtom. Stos&je si zapewne
"ardziej wyra/inowane techniki, siga po teewizj i wkada w to mnstwo pienidzy, jednak
metoda jest nader tradycyjna.
Wracajc do mojego wyj+ciowego stwierdzenia, &wa0am, 0e nie chodzi tyko o dezin/ormacj
w kwestii kryzys& w Zatoce. (ro"em jest o wiee powa0niejszy. Chodzi t& o to, czy chcemy
0y1 w wonym spoecze.stwie, czy w narz&conym samym so"ie totaitaryzmie, w ktrym
zdezorientowane stado zostaje zmarginaizowane i zastraszone, w ktrym odwraca si jego
&wag i zm&sza do wykrzykiwania patriotycznych soganw, w ktrym "ojc si o wasne
0ycie, stado wzdycha z podziw& da przywdcy, rat&jcego je przed zagad, natomiast kasy
wyksztacone na rozkaz maszer&j w karnym szereg&, powtarzajc wpajane im sogany,
spoecze.stwo rozkada si od wewntrz, stajemy si s&gami pa.stwa najemnikw do
wynajcia i marzymy o tym, "y kto+ nam zapaci za zniszczenie +wiata.
@aki jest wy"r. (rzed takim wy"orem stajecie. Edpowied6 na te pytania zae0y w gwnej
mierze od &dzi takich jak wy czy ja.
Co si dzieje,
koty pod par,
pora wsiada na pokad
David Barsamian rozmawia z Noamem Chomskym o anar!hii
NE>B C9EBS4R jest aktywist poitycznym i pro/esorem ingwistyki na Bassach&setts
;nstit&te o/ @echnoogy. 7ego ostatnie ksi0ki to The Common Good i The New Military
Humanism.
8>I;8 *>FS>B;>N jest sze/em >ternati?e Fadio w *o&der, w stanie Coorado.
Zamieszczamy poprawion wersj rozmowy op&"ikowan pierwotnie w TNationT
DB" (orozmawiajmy o tym, co zdarzyo si w Seatte na przeomie istopada i gr&dnia #$$$
rok& przy okazji spotkania W@E. 7aki sens miay, (ana zdaniem, te wydarzenia i jak ekcj
nae0ao"y z nich wycign1J
Chomsky" By+, 0e to "ardzo znaczcy incydent, &kaz&jcy, jak siny jest sprzeciw wo"ec
go"aizacji korporacyjnej, narz&conej przede wszystkim przez 5S>, ae i przez inne kraje
przemysowe. W wydarzenia w Seatte zaanga0owa si eektorat ameryka.ski, ae te0
organizacje z caego +wiata, ktre wcze+niej nie stykay si ze so". (odo"na koaicja rok
wcze+niej za"okowaa B>; UB&tiatera >greement on ;n?estmentV. Wtedy w podo"ny
spos" przeciwstawiano si Tporoz&mieniomT w rodzaj& N>D@>. > ekcja jest taka, 0e
ed&kacja i d&go/aowe organizowanie si naprawd popacaj. (rzy okazji nas&wa si
jeszcze jeden wniosek' znaczna cz+1 &dzi w kraj& i na +wiecie, "y1 mo0e wikszo+1 tych,
ktrzy zastanawiaj si nad akt&anymi tendencjami, jest nimi a"o zaniepokojona a"o
zdecydowanie im przeciwna, "o oznaczaj one atak na prawa demokratyczne, na wono+1
podejmowania decyzji, "o podporzdkow&j wszystko okre+onym interesom, "o s
18
jednoznaczne z zasad maksymaizowania zysk& i z dominacj "ardzo maego odsetka
+wiatowej pop&acji.
DB" @homas Driedman, w swoim tek+cie w TNew Rork @imesT, nazwa demonstracje w Seatte
ark Noego zwolennikw paskie ziemi.
Chomsky" Ze swojego p&nkt& widzenia mia chy"a racj. Z p&nkt& widzenia wa+ciciei
niewonikw, tak wa+nie jawi si &dzie przeciwni niewonictw&. 8a jednego procenta
pop&acji, o ktrym Driedman my+i i ktry reprezent&je, opozycja to o"ro.cy idei paskiej
ziemi, kot&ni i nie roz&miejcy +wiata zaco/a.cy. Ni"y daczego sprzeciwia1 si tendencjom,
o ktrych mwimyJ Czy przypadkiem na &icach Seatte oprcz gazw zawicych nie dao si
pocz&1 powiew& demokracjiJ Skonny "y"ym przyp&szcza1, 0e tak. 8emokracji nie "&d&je
si pono1 na &icach, demokracja to podejmowanie decyzji. Waka o rozszerzanie swo"d
demokratycznych, znaczona wieoma zwycistwami, toczy si od wiekw. @ak wa+nie, na
drodze kon/rontacji i star1, osigano wiee wygranychC nikt ich nikom& nie dawa w
prezencie. 7e+i reakcja spoeczna Upop&ar reactionV przyjm&je naprawd zorganizowan,
konstr&ktywn /orm, jest w stanie podwa0y1 i odwrci1 zdecydowanie niedemokratyczny
nacisk zdecydowanie niedemokratycznych midzynarodowych &kadw gospodarczych,
ktre narz&ca si +wiat&. Eczywi+cie, kto+ mo0e podnosi1 arg&menty, 0e pogwacona zostaa
s&werenno+1 kraj&, ae na +wiecie "ywa jeszcze gorzej. (onad poowa mieszka.cw naszego
go"& nie ma 3 nawet w teorii 3 0adnej kontroi nad poityk gospodarcz wasnego kraj&.
Bog tyko przyjmowa1 to, co si im o/iar&je. E ich gospodarce decyd&j "i&rokraci w
WaszyngtonieC to e/ekt tak zwanego kryzys& zad&0enia, ktry jest tworem czysto
ideoogicznym, nie ekonomicznym. @ak, poowa mieszka.cw naszego go"& nie ma nawet
minimanej s&werenno+ci.
DB" 8aczego mwi (an, 0e kryzys zad&0enia jest konstr&kcj ideoogicznJ
Chomsky" 7est zad&0enie, ae to, kto jest d&0nikiem, a kto wierzycieem, jest j&0 kwesti
ideoogiczn, nie ekonomiczn. Na przykad istnieje kapitaistyczna zasada, na ktr nikt,
oczywi+cie, nie zwraca &wagi, a ktra powiada, 0e je+i po0yczam od kogo+ pienidze, m&sz
je zwrci1 wierzycieowi, cho1 wierzycie ryzyk&je, 0e nie zwrc d&g&. Nikt nie "ierze nawet
pod &wag takiej mo0iwo+ci, ae powiedzmy, 0e postpimy wede niej. We6my, da
przykad&, ;ndonezj. !ospodarka jest w r&inie, "o zad&0enie kraj& wynosi okoo #KM
procent dochod& narodowego. 4iedy prze+edzi1 skd d&g, okaz&je si, 0e zacigno go st&,
mo0e dw&st& &dzi zwizanych z dyktat&r wojskow, ktr wspierai+my. (o0yczkodawcy to
midzynarodowe "anki. Cz+1 tego d&g& zostaa przejta przez BDB, co oznacza, 0e o"ci0y
on podatnikw z pnocnej pk&i. Co si stao z pienidzmiJ @ra/iy do prywatnych kieszeni.
@roch wypyno z kraj&, troch zainwestowano, ae &dzie, ktrzy je po0yczyi, nie
odpowiadaj za zad&0enie. (aci1 m&sz mieszka.cy ;ndonezji, chocia0 nie oni zacigai
po0yczkiC to oznacza twarde ograniczenia, &"stwo i cierpienie. > sami d&0nicyJ S
za"ezpieczeni przed ryzykiem. @o jedna z /&nkcji BDB' za"ezpiecza1 tych, ktrzy po0yczaj i
czyni ryzykowne inwestycje. @o wa+nie ze wzgd& na stopie. ryzyka po0yczki s tak
wysoko oprocentowane. 8&0nicy nie ryzyk&j majc gwarancje BDB. Zad&0enie r0nymi
kanaami przenoszone jest na podatnikw z (nocy. Cay system tak jest pomy+any, "y
odci0y1 po0yczko"iorcw. Ci nigdy nie ponosz odpowiedziano+ci. Edpowiedziano+1 spada
na z&"o0ae spoecze.stwa ich wasnych krajw. @o s wy"ory ideoogiczne, nie
19
gospodarcze. (ro"em na tym si nie ko.czy. ;stnieje zasada respektowana w prawie
midzynarodowym, a &stanowiona przez 5S> ponad sto at tem&, kiedy to Stany
TwyzwaayT 4&", czyi pod"iy j w #Q$Q rok&, &niemo0iwiajc samodziene wyzwoenie si
wyspy spod wadzy hiszpa.skiej. Fzd 5S> &morzy wwczas d&g 4&"y wo"ec 9iszpanii,
pos&g&jc si cakiem rozsdnym arg&mentem, 0e zad&0enie jest niewa0ne poniewa0
zostao narz&cone 4&"a.czykom si, "ez ich przyzwoenia. Zasada ta zacza p6niej, z
inicjatywy Stanw, o"owizywa1 w prawie midzynarodowym pod nazw Tohydnego
zad&0eniaT. 8&g nie jest wa0ny, je+i zosta wym&szony. Zad&0enie @rzeciego ,wiata jest
ohydnym zad&0eniem. 5znaa to nawet przedstawicieka 5S> przy BDB, 4aren <issaker,
specjaistka od gospodarki midzynarodowej, ktra przed kik& aty przyznaa, 0e gdy"y
stosowa1 zasad ohydnego zad&0enia, wikszo+1 d&gw @rzeciego ,wiata m&siaa"y zosta1
&niewa0niona.
DB" TNewsweekT z #G gr&dnia po+wicony "y T*itwie w SeatteT. (rzy jednym z artyk&w
znaaz si side"ar zatyt&owany Nowy !narchizm. (o+rd jako+ tam reprezentatywnych da
nowego anarchizm& postaw wymieniono Fage >gainst the Bachine i Ch&m"awam"a. Nie
sdz, "y wiedzia (an o kim mowa.
Chomsky" Wiem, nie jestem a0 tak odcity od +wiata.
DB" @o kapee rockowe. E"ok nich wymieniono pisarza 7ohna Zerzana i @heodore)a
4aczynskiego, czyi 5na"om"era, oraz pro/esora B;@, Noama Chomsky)ego. 7ak pan&
odpowiada to towarzystwoJ Czy TNewsweekT kontaktowa si z (anemJ
Chomsky" Eczywi+cie. (rzeprowadzii ze mn d&g rozmow UchichotV. 8omy+am si, co
mogo si dzia1 w redakcji, ae wie (an, jak to jest z domysami. Ekre+enie TanarchistaT
zawsze miao podejrzane "rzmienie w krgach eity. Na przykad w dzisiejszym T*oston
!o"eT zo"aczyem taki nagwek' T>narchi+ci pan&j oprotestowa1 kwietniowe spotkanie
BDBT. 4im s ci anarchi+ci, ktrzy pan&j protestJ @o (&"ic Citizen Fapha Nadera,
organizacje pracownicze i tak daej. Eczywi+cie, przy okazji pojawi si &dzie nazywajcy
samych sie"ie anarchistami, cokowiek miao"y to znaczy1. >e eicie potrze"ne jest co+, co
mo0na odrz&ci1 jako irracjonane. Na tej samej zasadzie @homas Driedman nazywa
protest&jcych wyznawcami paskie ziemi.
DB" Ii?ian Strom"erg z nowojorskiej organizacji pozarzdowej Badre mwi, 0e w kraj&
pan&je podniecenie UmotionV, ae "rak inicjatyw Umo?ementV.
Chomsky" Nie zgadzam si. @o, co zdarzyo si w Seatte, "yo "ez wtpienia inicjatyw.
>reszt&je si st&dentw, ktrzy protest&j przeciwko nieh&manitarnym war&nkom pracy
Usweatshop conditionsV. Boim zdaniem jest wiee podo"nych inicjatyw. W pewnym sensie
to, co miao miejsce kika tygodni tem& w Bontrea&, podczas spotkania (rotoko&
*io"ezpiecze.stwa, "yo chy"a jeszcze dramatyczniejsze, ni0 wydarzenia w Seatte. Niewiee
o tym mwiono, "o protestowai przede wszystkim 2&ropejczycy. 5S> i kika innych krajw
oczekiwao zyskw z eksport& "iotechnoogii. Chodzi o tak zwan Tzasad ostro0no+ciT
Upreca&tionary principeV, ktra dawaa"y prawo poszczegnym krajom i spoecze.stwom
powiedzie1' nie, nie chcemy "y1 przedmiotem waszych eksperymentw. (odczas negocjacji
w Bontrea& Stany Zjednoczone, ktre s pot0nym o+rodkiem przemys& "iotechnicznego,
20
in0ynierii genetycznej etc., domagay si zastosowania t&taj i"eraniejszych zasad przyjtych
przez W@E. Zgodnie z nimi o"iekt eksperyment& m&si przedstawi1 na&kowe dowody na jego
szkodiwo+1, je+i tego nie &czyni, zwyci0a prawo korporacji. Wikszo+1 krajw +wiata
stos&je z powodzeniem zasad ostro0no+ci. Chodzi o rzeczy podstawowe' o o"ron prawa
poszczegnych spoecze.stw do podejmowania a&tonomicznych decyzji, do do"rowonego
poddawania si eksperymentom, nie mwic j&0 o kontroi nad wasnymi zaso"ami i
&staani& zasad, na jakich o"cych kapita mo0e inwestowa1 w moim kraj&. ;naczej mwic,
chodzi o zachowanie s&werenno+ci, o o"ron przed megakorporacjami. Z pewnego p&nkt&
widzenia pro"emy podnoszone w Bontrea& "yy wic "ardziej istotne ni0 w Seatte.
DB" Czy sdzi (an, 0e kwestia "ezpiecznej 0ywno+ci moga"y przysporzy1 ewicy eektorat&J
Chomsky" Nie &wa0am "y "y to pro"em ak&rat da ewicy. 7e+i okre+enie TewicaT co+
jeszcze znaczy, znaczy ono zajmowanie si potrze"ami i prawami przecitnego czowieka, z
czego wynika, 0e ogromna wikszo+1 spoecze.stwa powinna skania1 si k& ewicy. ; tak
chy"a rzeczywi+cie jest. 4westia "ezpiecznej 0ywno+ci o tye jest pro"emem ewicy, o ie
dotyczy caego spoecze.stwa.
DB" Czy mg"y (an powiedzie1 co+ wicej o r&ch& st&denckim waczcym o epsze war&nki
pracy Uantisweatshop mo?ementV. Czy r0ni si on od innych, znanych (an& r&chwJ
Chomsky" ; tak i nie. W pewnym sensie jest podo"ny do r&ch& przeciwko apartheidowi, z t
r0nic, 0e &derza "ezpo+rednio w reacje wyzysk&. @o jeszcze jeden przykad wspdziaania
r0nych eektoratw. F&ch zosta zainicjowany przez Chariego 4ernaghana z nowojorskiego
Nationa <a"or Committee i przez inne gr&py sk&piajce dziaaczy pracowniczych. St&denci
zaanga0owani w r&ch wym&sii na rzdzie 5S> opracowanie swego rodzaj& kodeks&.
>dministracja sponsor&je nawet koaicj gr&p pracowniczych i st&denckich, ktr jednak
wiee innych gr&p "ojkot&je, &wa0ajc, 0e jej dziaano+1 prowadzi donikd.
DB" St&denci nie nawo&j do o"aenia system& wyzysk&.
Chomsky" Bo0e powinni. @ymczasem wacz o prawa pracownicze. @e same prawa, ktre
staraj si gwarantowa1 konwencje BE(. Stany Zjednoczone raty/ikoway "ardzo niewiee
postanowie. BE(. !orsza syt&acja w tym wzgdzie jest chy"a tyko na <itwie i w
Sawadorze. Nie oznacza to, 0e inne kraje respekt&j postanowienia BE(, ae przynajmniej je
podpis&j. Stany Zjednoczone nie ro"i nawet tego.
DB" (rosz mi powiedzie1, co dzieje si na (ana camp&sie, w B;@. Czy istniej tam r&ch
o"rony praw pracowniczychJ
Chomsky" ;stniej "ardzo aktywne gr&py zajm&jce si sprawiediwo+ci spoeczn.
Sprawiediwo+ci w praktyce. @ymi samymi kwestiami, ktre kazay &dziom wyj+1 na &ice
Seatte. W Stanach nikt nie cierpi tak, jak w krajach @rzeciego ,wiata, ae pomimo przyrost&
gospodarczego wikszo+1 spoecze.stwa jest pozostawiona samej so"ie. Bidzynarodowe
poroz&mienia ekonomiczne, tak zwane poroz&mienia wonorynkowe, maj na ce&
&trzymanie stan& o"ecnego.
21
DB" 7ak mg"y (an skomentowa1 a/ryka.skie przysowie, ktre powiada' TNie z"&rzysz
dom& (ana jego narzdziamiT.
Chomsky" 7e+i miao"y to oznacza1' nie pr"&j poprawia1 os& &dzi cierpicych, to nie
zgadzam si z nim. (rawda, 0e scentraizowana wadza, korporacyjna czy pa.stwowa, nie
zamierza popeni1 samo"jstwa. >e to nie znaczy, 0e nie powinni+my jej przeszkadza1. (o
pierwsze, wykorzyst&je ona cierpienie i tem&, niezae0nie od wszystkiego, nae0y si
sprzeciwia1. <&dzie m&sz zroz&mie1 ie mog zdziaa1 dziki wsppracy. >ternatyw "d
akademickie seminaria pene narzeka. jak okropny jest system.
U#N kwietnia NMMMV
@&maczenie 2wa Bikina
22