You are on page 1of 162

11

TOWARZYSTWO NAUKOWE
KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU LUBELSKIEGO

RDA I MONOGRAFIE
141

LUBLIN 1993

JAN TUROWSKI

SOCJOLOGIA
MAE STRUKTURY SPOECZNE

LUBLIN 1993
TOWARZYSTWO NAUKOWE
KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU LUBELSKIEGO

REDAKTOR KSI~ZKI
JADWIGA KAUSZUK

PROJEKT OKADKI I STRON TYTUOWYCH


PIOTR FRANCUZ

WYDANIE PUBLIKACJI DOFINANSOWANE PRZEZ MINISTERSTWO EDUKACJI NARODOWEJ

C>

COPYRIGHT BY TOWARZYSTWO NAUKOWE KUL 1993

ISBN 83-85291-64-4

WYDAWNICTWO TOWARZYSTWA NAUKOWEGO


KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU LUBELSKIEGO
UL. GLINIANA 21, 20.616 LUBLIN, TEL. (0.81) 55-01-93

Wydanie I. Ark. wyd. 10,75. Ark. druk. 10,25. Papier offset. kl. m, 80 g.
Oddano do powielania i powielanie ukoczono w sierpniu 1993 r.
SKAD KOMPUTEROWY TN KUL
M-DRUK, UL. GOSPODARCZA 29, 20-211 LUBLIN

PRZEDMOWA

Ksi'ka niniejsza powstaa jako pomoc naukowa dla studiuj~cych socjologi


i wszystkich osb zainteresowanych t dyscyplin~ lub potrzebujcych pewnego
przygotowania socjologicznego w zwizku z dziaalnoci zawodow.
Ksi'ka obejmuje swym zakresem cz problematyki tzw. socjologii oglnej, okrelanej jako tzw. mikrostruktury spoeczne, to znaczy wiedz o grupach spoecznych, opartych na interakcjach bezporednich, w przeciwiestwie
do grup spoecznych o zoonej strukturze, obejmujcej kilka szczebli i poziomw hierarchicznej zalenoci swych jednostek organizacyjnych lub te
dziaajcych za pomoc wyspecjalizowanych oglnokrajowych instytucji. Pozo'"
stae struktury spoeczne zostan przedstawione w przygotowywanej przez
autora czci drugiej, zatytuowanej Socjologia. Wielkie struktury spoeczne.
Podzia na mikrostruktury i makrostruktury spoeczne ma charakter umowny, a nie teoretyczny (poza pewnymi pog4dami), uzasadniony jest rozlegoci
problematyki, zgromadzonej wiedzy i koncentracj zainteresowa i bada
wok okrelonych dziedzin zjawisk spoecznych.
Ksi'ka ujmuje analizowane zagadnienia w sposb problemowy i "socjotechniczny". Ujcie problemowe wyraa si w tym, i autor nie referuje jakiego
jednego pogldu, ale poszukujc odpowiedzi na postawione pytanie, analizuje
i konfrontuje rne stanowiska, prowadzi dyskurs na dany temat, co umoli
wia Czytelnikowi ledzenie dowodzenia i ustalanie odpowiedzi.
Ujcie socjotechniczne polega na tym, i autor ukazuje, jak badania i wiedza
socjologiczna s blisko zwizane ze sfer dziaalnoci praktycznej i s spoecznie
przydatne. Autor stara si sygnalizowa, a nawet wyranie formuowa wnioski
czy wskazania, wypywajce z teoretycznego rozwizania danego problemu.
Ksi'ka skada si z omiu rozdziaw. Dwa pierwsze maj charakter filozoficzno-spoeczny i zmierzaj do wyjanienia pewnych ontologicznych problemw oraz okrelenia zaoe natury filozoficznej, na ktrych wspiera si socjologia humanistyczna. Dalsze rozdziay przedstawiaj ju wiedz empiryczn z
zakresu mikrostruktur spoecznych. Autor nie podejmuje analizy szczegowej

PRZEDMOWA

6
jakich okrelonych maych

grup, ktrymi zajmuj si wyksztacone, specjalne


subdyscypliny socjologiczne. Dotyczy to na przykad rodziny jako klasycznej
maej grupy spoecznej, ktra jest przedmiotem bada ogromnie rozwinitej
gazi socjologii, jak jest socjologia rodziny. Autor nie podj rwnie analizy
spoecznoci lokalnych, gdy struktury wspczesnej wsi, a tym bardziej wielkich miast mona uzna co najmniej "za sfer graniczn - jak pisze Antonina
Koskowska w "Przegldzie Socjologicznym" z 1958 r.- pomidzy socjologiq.
mikrostruktur i makrostruktur spoecznych".
Lublin,

sierpie

1993

Jan Turowski

I.
Wstp

CZOWIEK ISTOT~ SPOECZN~

7 - Przypadki

no ycia spoecznego

ycia

poza spoeczestwem 8 - Koniecz11 - Jednostka ludzka istot~ spoeczn~ 13

WSTP

Czowiek tworzy histori i kultur dziki temu, e jest wyposaony w


rozum, e ma natur zdoln do rozwoju, a take do przekazywania waci
woci biopsychicznych w drodze dziedziczenia, oraz dziki temu, e uczestniczy w yciu spoecznym. Osobowo ludzka jest dzieem Stwrcy, jest te
rezultatem samoksztatowania si_czowieka oraz oddziaywania na niego naturalnego rodowiska, w jakim yje. Istota ludzka moe by przeto badana naukowo z rnych punktw widzenia. Moe by badana przez teologi, przez
filozofi moraln, biologi, psychologi, antropologi, socjologi. Te rne
punkty widzenia daj podstaw do formuowania rnych koncepcji dotycz
cych czowieka.
Nierzadko mona si spotka ze zdaniem, e koncepcja teologiczna, gOSZ
ca, i czowiek jako twr Boga rodzi si "ludzki", jest sprzeczna z koncepcj
socjologiczn, twierdzc, e jednostka ludzka zyskuje czowieczestwo dopiero
dziki yciu spoecznemu. Wedug pierwszego z tych pogldw owa "ludzko", tak wybitnie odrniajca czowieka od zwierzcia, pochodzi od Stwrcy; wedug drugiego za czowiek uzyskuje j yjc w spoeczestwie. Wobec
tego - wyciga si nie uzasadniony wniosek - ycie spoeczne ma rne
znaczenie dla rozwoju jednostki ludzkiej. Przy spojrzeniu teologicznym na
czowieka jest ono rzekomo bez znaczenia; przy spojrzeniu socjologicznym jest
warunkiem istnienia jednostki ludzkiej jako istoty spoeczno-kulturalnej. Przeto
koncepcja teologiczna i socjologiczna nie dadz si jakoby ze sob pogodzi.

CZOWIEK

ISTOT fo...

SPOECZN.

PRZYPADKI tYCIA POZA SPOECZESTWEM

(9sobnik Z gatunku homo sapiens - twierdz zwolennicy koncepcji socjologizmu - nie rodzi si "ludzki", a swoje czowieczestwo zyskuje dopiero
yjc w spoeczestwie. wiadcz o tym rzekomo "eksperymenty spoeczne",
jakich dostarcza nie tylko historia spoeczna, lecz i wspczesna rzeczywisto,
ktre znaj fakty wychowania i ycia ludzi poza rodowiskiem ludzk~i
W kronikach historycznych, w opisach socjologicznych oraz w naukowej
literaturze socjologicznej i psychologicznej omawiane s przypadki "ludzi dzikich", dzieci wzrastajcych poza rodowiskiem spoecznym. Niektre z tych
opisw maj charakter legendarny, wiele z nich ma jednak charakter autentyczny i wiarygodny1. Synna bya na pocztku XIX stulecia sprawa Kaspra Hausera, urodzonego w 1812 r. na Wgrzech, wizionego przez 16 lat, ktry nigdy
nie widzia ludzkiej twarzy, nawet twarzy czowieka podajcego mu jedzenie.
Po tym okresie chodzi z trudem, nie umia mwi, nie by wiadomy obyczajw spoecznych.
W r. 1341 w Hesji myliwi schwytali chopca - nazwanego pniej "Chop
cem Heskim" - ktry wedug opisu wczesnej kroniki ucieka przed nimi na
czworakach razem z wilkami. Chopiec ten nie mg si przyzwyczai do
cywilizowanego ycia i wkrtce po odnalezieniu go umar, nie przystosowawszy si do kultury ludzkiej. "Chopiec Islandzki", znaleziony wrd owiec,
przypomina zwierzta, z ktrymi przestawa. Mia rysy zwierzce, becza jak
owce, a w stosunku do ludzi by zawsze niechtny i dziki. Znana jest historia
"Chopcw Litewskich", znalezionych w drugiej poowie XVI stulecia na Litwiecwrd niedwiedzi. Chopcy ci zachowywali si wedug zwyczajw nied
wiedzi, jadali surowe jarzyny i miso, a sypiali zwinici w kbek, podobnie
jak ich dawni "wsptowarzysze". Z trudem nauczono ich chodzi w pozycji
pionowej i mwi jzykiem artykuowanym.
Podobne cechy charakteryzoway inne "dzikie dzieci", przywrcone nastp
nie rodowisku ludzkiemu. Znany w opisach jako Klemens' z Overdyke, cho
piec znaleziony po wojnie Napoleona z Niemcami, chowa si ze wimi,
ktre pas, pozbawiony wszelkich kontaktw z ludmi. Nauczy si ssa krow, je traw, chodzi na czworakach, a poddawany pniej oddziaywaniu
spoecznemu, naj chtniej ucieka od ludzi. Podobnie zachowywa si Jean de
Liege, ktry zagin jako picioletnie dziecko i 16 lat y w lesie. "Dziki z

R. E. P ark, E. W. B u r g e s s, Wprowadzenie do nauki 50q"ologii, Pozna 1926.

PRZYPADKI YCIA POZA SPOECZESTWEM

Aveyron" rwnie zachowywa si jak zwierz, a poddany wychowaniu, niewiele nauczy si mwi i raz po raz usiowa zbiec do lasu. Zwierzce obyczaje znamionoway "wilcze dzieci" z Indii, Piotra z Hanoweru, "dzikiego" z
Kronsztadu, znalezionego w 1784 r. Z trudnoci, uczyli si oni mowy ludzkiej
i nabywali obyczaje spoeczne. Dziewczynka z Songi zachowywaa si podobnie, posugiwaa si jednak kijem i innymi narzdziami. Poddana oddziaywaniu
wychowawczemu, nauczya si ~wi po francusku i wykonywa wiele czynnoscI.
Poza tymi przykadami "dzikich dzieci" na uwag zasuguj wspczesne ju
przypadki znalezienia dzieci yjcych poza spoeczestwem, opisywane szczegowo w literaturze socjologicznej i psychologicznej. Proces powrotu owych
dzieci na "ono spoeczestwa" i rozwoju ich osobowoci pod wpywem metodycznego oddziaywania wychowawczego by przedmiotem dokadnych obserwacjiZ.
W r. 1938 w Stanach Zjednoczonych znaleziono dwie dziewczynki, trzymane od urodzenia w cakowitym odosobnieniu. Jedna z nich, Anna, chowana
bya na poddaszu budynku farmerskiego, druga, Izabela, w ciemnym pomieszczeniu. Obydwie pozbawione byy kontaktw z ludmi i moliwoci normalnego rozwoju fizycznego. Nie umiay mwi, wydaway tylko jakie nieznane
dwiki, nie umiay skupi uwagi, nie rozpoznaway osb i nie rozumiay
polece. Zachowanie si ich w stosunku do ludzi byo pene lku i nieufnoci.
Dopiero dziki dugotrwaym wysikom, polegajcym na metodycznym oddziaywaniu wychowawczym, nauczono je mwi, pisa i czyta, bawi si z dzie
mi, je wedug przyjtych zwyczajw. Izabela przechodzc stopnie rozwoju
normalnie wychowanego dziecka - tylko w krtszych okresach - osigna
z czasem poziom rozwoju umysowego i psychicznego dziecka w jej wieku. W
latach szedziesitych prasa codzienna doniosa o nowym przypadku znalezienia w Stanach Zjednoczonych chopca, ktry wychowywa si i wzrasta pozbawiony kontaktw z ludmi.
Analizuj,c podane fakty czsto wyciga si niesuszny wniosek: czowiek nie
rodzi si "ludzki". "Ludzki" staje si dopiero dziki spoeczestwu.
O czym w istocie wiadcz przytoczone przykady, wybrane spord wik
szej liczby przypadkw ycia jednostek w skrajnej izolacji od spoeczestwa i
pozbawionych jakichkolwiek kontaktw z ludmi?3 Dowodz, one przede
I

2 Por.: K. D a v i s, Extreme Sociallsolation oj a Child, "American Journal of Sociology",


XLV, January 1940; t e n e,. Final Note on a Case oj Extreme Isolation, tame, LII, March
1947.
3 Por.: A. K o s k o w s k a, Droga do czowieczestwa, "Wiedza i Zycie", 1949, nr 11;

CZOWIEK

10

ISTOT ~

SPOECZN~

rodzi si "ludzki". Dzieci zdziczae bowiem, cho


na wzr zwierz.t, w ktrych otoczeniu yy, cho naladuj~
zwyczaje zwierz.t w spaniu, cho reaguj. na wzr zwierz.t, cho czsto przy
poruszaniu si nie utrzymuj pozycji pionowej - przywrcone rodowisku
ludzkiemu rozwijaj. w sobie cechy i waciwoci czowieka. Tak byo z Ann.
i Izabel., tak z innymi "dzikimi dziemi" odzyskiwanymi dla kultury ludzkiej.
Gdyby proces ten nie zachodzi, przeczyoby to nauce o dziedzicznoci, stwierdzaj.cej przekazywanie natury gatunku z pokolenia na pokolenie. "Zwierz
co" w zachowaniu dzieci bya rezultatem korzystania z wzorw zwierz.cego
ycia, bdcego przedmiotem ich obserwacji i naladowania. Dzieci te posugi
way si narzdziami, co jest waciwoci jedynie czowieka; uyway dwi
kw na okrelenie rzeczy bd sytuacji, a to mona uwaa za prby tworzenia jakiego jzyka czy te korzystania ze zdolnoci mwienia, waciwej czo
wiekowi. f0lI e wzmiance Herodota o na wp legendarnym, fantastycznym
dowiadczeniu, dokonanym przez faraona egipskiego Psammetychusa, dzieci
wychowywane w odosobnieniu wydaj~ dwiki o znanej dla nich treci, poczynaj tworzy swj wasny jzyk). Tak wic "dzikie dzieci" maj w swej biopsychicznej naturze dane, aby przyj~ - za pomoc odpowiedniego na nie oddziaywania - dziedzictwo kulturalne, by je dalej tworzy i przekazywa.
Aby uzasadni twierdzenie, e czowiek rodzi si "ludzki", nie od rzeczy
bdzie przytoczy negatywny dowd Kellogw. Dokonali oni znanego eksperymentu opisanego w ksice Mapa i dziecko (1he Ape and the Child, New York
1933), a zmierzajcego do wyjanienia, czy mapa, zwierz najblisze struktur
czowiekowi i stosunkowo uzdolnione, moe dziedziczy kultur ludzk i j
przekazywa. W tym celu wychowywali oni wasne dziecko, Donalda, z maym szympansem. Akcja rozpocza si od czasu, gdy "Gua" mia 7 i p miesica, a Donald 10 miesicy. Obaj jedli to samo, razem spali i bawili si. "Gua"
by mocniejszy fizycznie ni Donald, naby wiele umiejtnoci ludzkiego dziecka, nauczy si je yk, pi ze szklanki, otwiera drzwi i czyni to wszystko
lepiej ni dziecko ludzkie. Nauczy si wielu dwikw, ale nigdy nie nauczy
s~ mowy ludzkiej, nie umia mwi i nie mg rozumnie myle.
~!yzypadki "dzikich dzieci" przypominaj~ prawd, e czowiek przynosi
natur ludzk wraz z urodzenie~_.\Przypadki te oczywicie nie wyjaniaj
powstania cech ludzkich w danym gatunku osobnikw ani genezy ludzkiej
kultury. W tym celu musielibymy si cofn do historycznie pierwszego czowszystkim,

e czowiek

odywiaj. si

t a

Czowiek

poza spoeczestwem, tame, 1949, nr 2.

KONIECZNO :YCIA SPOECZNEGO

wieka, czego nie s w stanie


paleontologiczne.

dokona

11

ani badania prehistoryczne, ani badania

KONIECZNO :YCIA SPOECZNEGO

Przytoczone przykady wzrastania dzieci w izolacji spoecznej wskazuj


rwnie na drug prawd, podkrelan przez nauk o czowieku w gromadzie,
prawd socjologiczn goszc., e osoba ludzka dopiero przez ycie zbiorowe
moe w peni rozwin swe czowieczestwo. Dzieci yjce poza rodowiskiem
spoecznym zatrzymay si w rozwoju na poziomie podobnym zwierztom,
gdy zdobycze dowiadcze ludzkich i dorobku kulturalnego ludzkoci nie
zostay im przekazane. Umys ich i ja nie byy rozwinite i przepojone tym,
co kade dziecko otrzymuje wychowujc si w rodzinie, szkole, yjc w swej
wsi, narodzie, pastwie. :yjc osobniczo bez wspdziaania z innymi ludmi
byy zdane jedynie na wasne siy i mdro, na rezultaty wasnych tylko dowiadcze. Byy pozbawione tej potgi, jak daje ludziom pomoc i wspdziaa
nie z innymi oraz przekazywane za pomoc. mowy dowiadczenie drugich.
Tylko wic ycie w spoeczestwie pozwala ludziom tworzy i pomnaa
kultur, pozwala osiga peni czowieczestwa. Kady osobnik ludzki yjc
w odosobnieniu zaczynaby od tego, od czego zaczyna i na czym koczy kade
zwierz. Wszystko, cokolwiek by zdoby dziki swej rozumnej naturze, umieraoby wraz z nim.
Przykady "dzikich dzieci" dowodz, e czowiek pozbawiony rodziny,
yjcy poza pastwem, narodem, zawodem, zwizkami, poza spoeczestwem,
nie jest w stanie rozwin swej osobowoci jako istota spoeczno-moralna.
Dlatego te koncepcja socjologiczna czowieka jest prawdziwa, gdy gosi, e
czowiek przez ycie spoeczne dochodzi do peni czowieczestwa; koncepcja
teologiczna za jest prawdziwa, gdy tumaczy genez pochodzenia i kultury
oraz przeznaczenie istoty ludzkiej} Obydwie koncepcje/; suszne, ale patrz
z rnych stron na czowieka, ujmuj go w innej paszczynie: jedna mwi o
jego pochodzeniu, druga o jego rozwoju; :Nie mog wic sobie przeczy. Przeciwnie, uzupeniaj si wzajemnie, przyczyniajc si do stworzenia penej prawdy o czowieku: czowiek rodzi si "ludzki", a peni swego rozwoju osiga
dopiero dziki spoeczestwu.
Nieporozumienie tkwi w mniemaniu, jakoby koncepcja teologiczna czowie
ka gosia, e jednostka ludzka rodzi si w peni swej osobowoci, w peni
doskonaego czowieczestwa. Tymczasem penia ta to dzieo samego czowie
, ,.<) )

CZOWIEK

12

ka,

kierujcego si wol

ISTOT A SPOECZN~

i rozumem,

rozwijajcego sw osobowo moraln

spc>czno-kultu;aln przez ycie zbiorowe.


Konieczno wspycia

z ludmi jest niezwykle silnie podkrelona w chrzez natury jest istot spoeczn. Nie
instynkt spoeczny pcha czowieka do ycia gromadnego, jak to gosz
A. Comte, W. Mac Dougall, A. Vierkandt i wielu innych socjologw, a czemu
przecz przykady "dzikich dzieci", ktrych instynkt stadny wcale nie kieruje
do ycia w obrbie ludzkiej gromady. Nie tylko rozum nakazuje ludziom y
spoecznie, jak gosi Jean J. Rousseau, traktujcy rne spoecznoci jako akty
umowy spoecznej. Nie tylko wola ludzka, jak utrzymywa Georg W. F. Hegel. Nie jest te ycie spoeczne wynikiem przyzwyczajenia, ugruntowanego
przez wychowanie modych pokole w rodowisku spoecznym, gdy trudno
byoby przy takim ujciu wyjani pocztek ycia w gromadzie. Ludzie yj
spoecznie, gdy skania ich do tego caa ich natura.
,/I(onieczno ycia spoecznego wynika z faktu, e jednostka ludzka sama
dla'siebie jest niewystarczalna.Jreza, e czowiek jest z natury istot spoeczn,
sformuowana przez Arystotefesa, przyjta i wielokrotnie potwierdzana i rozwijana przez w. Tomasza4, jest powszechnie znan prawd chrzecijaskiej filozofii spoecznej. wity Tomasz wskazuje na trzy rodzaje potrzeb, ktrych
czowiek nie moe zaspokoi bez uczestnictwa w yciu spoecznym. S to
potrzeby moralne, intelektualne i fizyczne.
Jednostka ludzka nie jest w stanie osign swych celw wiecznych, jeli nie
rozwija i nie doskonali swej osobowoci, jeli nie prowadzi ycia w cnocie5
Aby wic swe wartoci moralne rozwija, musi y spoecznie. Czowiek samotny i odosobniony nie moe np. uprawia mioci bliniego, by sprawiedliwy czy prawdomwny. Dopiero przez ycie zbiorowe, rozwijajc swe uzdolnienia, swe wartoci moralne, dochodzi do swego ostatecznego przeznaczenia.
Podobnie intelektualne potrzeby jednostki ludzkiej nie mog by zaspokojone bez spoeczestwa. Wyposaenie czowieka w rozum czyni go zobowiza
nym do wspycia z innymi. O ile bowiem istoty zwierzce wyposaone s
w instynkt dla swej ochrony i trwaej egzystencji, o tyle czowiek posuguje
si rozumem. Rozum jego wasny nie jest jednak w stanie ani wiele pozna,
ani nie popenia bdw 6 Dopiero we wsppracy z innymi czyni on sobie
ziemi poddan. Dochodzi do poznania prawdy i wraz z innymi poznan
cijaskiej

filozofii

spoecznej. Czowiek

De Regimine Principium, L. l, c. 1; Contra Gentiles,

q, 188, a. 8 ad 5 i in.

s De Regimine Principium, L. l, c. 14.


6 Tame

L. l, c. l.

m,

129; Summa Theologica, 292,

JEDNOSTKA LUDZKA ISTOT~

SPOECZN~

1'3

prawd

stosuje do celw praktycznych. Zdolno mowy i przekazywania myli


- tak zasadnicza dla rozwoju kultury ludzkiej - moe by wykorzystana
tylko we wspyciu z innymi ludmi.
Rwnie potrzeby fizyczne czowieka czyni spoeczestwo niezbdnym.
Czowiek nie jest zdolny sam zaopatrzy si w te wszystkie materialne rzeczy,
ktrych potrzebuje do ycia, a w szczeglnoci do ycia coraz doskonalszego
cywilizacyjnie. Czowiek bowiem musi utrzyma swj organizm przy yciu,
musi je, ubiera si, mieszka. Kompletna niezaleno jest niemoliwa i to
wanie zmuszao ludzi do zespalania si w naj prymitywniejszych warunkach
ycia prehistorycznego, tak jak zmusza ich obecnie, w epoce wsp~iaego rozkwitu cywilizacji technicznej.
Wszystkimi stronami swej ludzkiej natury: moraln, intelektualn,!, fizyczn~,
czowiek jest nierozerwalnie zwizany ze spoeczestwem. Osi~ga swe cele i
realizuje swe potrzeby dopiero przez Koci, pastwo, nard, rodzin, przez
rne formy i rodzaje ycia spoecznego. Pod kar. degradacji swej natury
czowiek nie moe y poza spoeczestwem. Wymownym tego dowodem s
nieszczliwe przypadki dzieci yj~cych poza rodowiskiem spoecznym.

JEDNOSTKA LUDZKA ISTOT. SPOECZN.

jednostka ludzka jest istot spoeczn, to podstawowe


ontologiczne, na ktrym wspiera si socjologia. Wbrew przypuszczeniu, e jest to prawda banalna, w literaturze socjologicznej wystpuj. inne
pogldy; niepene te jest rozumienie tego stwierdzenia.
Pawe Rybicki w swej synnej rozprawie Problemy ontologiczne w socjologii,
stwierdza m.in., e w socjologii jako nauce o yciu spoecznym ludzi mona
wyrni co najmniej trzy koncepcje pojmowania jednostki ludzkiej: koncepcj
abstrakcjonistyczn, koncepcj naturalistyczn i koncepcj realistyczn "czo
wieka spoecznego"7.
Koncepcja abstrakcjonistyczna wystpuje w tzw. szkole formalnej socjologii,
zapocztkowanej przez niemieckiego filozofa i socjologa. (;eorga Simml., . ~
rozwinitej przez Leopolda von Wiese. W tej orientacji socjologicznej nie
wysuwa si - szczeglnie w pogL~dach L. von Wiese - adnych twierdze,
czym jest i jaka jest jednostka ludzka. Nie formuuje si wyjanie czy charakterystyk, ktre dotyczyyby czy to waciwoci biologicznych, czy psychiczTeza

goszca, i

zaoenie

P. R Y b i c k i, P.roblemy ontq{,ogiczne w socjologii, "Studia Socjologiczne", 1965, nr 2.

CZOWIEK

14

ISTOT f:.

SPOECZNf:.

nych, czy te potrzeb istoty ludzkiej. Przyjmuje si jedxnie, e jednostka ludzka jest odmiotem dziaa i zachowa6. i anaIizuje;i rne formy, w jakich
ycie spoeczne tych je noste wystpuje (stosunki spoeczne, grupy spoeczne,
procesy spoeczne).
Nieadekwatno tej koncepcji polega na abstrahowaniu od postaw ludzi,
motyww ich dziaania, wartoci, ktrymi si kieruj, uwarunkowa historycznych i przestrzenno-czasowych, w jakich podejmuj. dziaania. W analizie socjologicznej wychodzi si od jakiej fikcyjnej, abstrakcyjnej jednostki ludzkiej.
Koncepcja naturalistyczna ujmuje z kolei jednostk ludzk jako przedstawiciela gatunku, jako inaywiduum biologiczne ukonstytuowane i rozwijajce si
Jak kazdy organizm, ltt6ryreaguje na bodce zewntrzne poprzez odpowiednie
zachowania. Zj~~iska ~a. splecznego'; ~ym ujc~~~~~~adzaj~~~ do okrefriy~h:reakcjir-aki zach0az(w--organizmie pod ","p!y~eI1!. pQ4icw zewntrznych. Takie koncepcje jednostki byy podstawowym zaoeniem niektrychkreriikw w socjologii (organicyzm, teorie instynktu, behawioryzm).
Koncepcja realistyczna wychodzi z zaoenia, i jednostka ludzka jest istot
sp~ W~hist();irm., 1Il;paec'znejWyraiilj~'hajpeniej Arystoteles w okre~iu czowieka jako zoon politikoon (animai sociale). Koncepcja ta zawiera
trojakie znaczenie ontologiczne, lece u podstaw socjolpgii humanistycznej.
W pierwszym znaczeniu ustala, e jednostka ludzka nie mogaby rozwin
swych cech specyficznie ludzkich, gdypy zIl;ljdowaa si poza ludzkim rodo
wiskiem spoecznym. W znaczeniu drugim stwierdza, e "[ ... ] czowiek nie jest
czym danym, gotowym, statycznie okrelonym - cytujemy komentarz Pawa
Rybickiego - jest istot., ktra staje .~~_Lu.rz~~ywistnia si w miar swojego
ro~V{gj:u [ ... ]", pod-;;py-~e~~ddziJywania na sp~eciestwa i jego kultury8 .
wamie po:~~p!y~em. sp()eC:~~rl_S!"'~_~_, kultury
jednostka ksztatuje sw
->---- .. ----------,-". -"-.
o~ill'LOSC, a W1C swe postawy, dzema, systemy, wartosq 1.Wzru:y.postpowan1a.
-p'(;'-t;zecie, koncepcja ta zakada, i jednostka tworzy ri:!1.eXQ.dzaj,jfQ.[my
ycia zbiorowego.'Osobalucik~l~O byt substan~j;I;;y'j~st podmiotem ycia
sl:'0ec:z~ego, spoecznoci ludzkie za istniej poprzez'relacje, jakimi jednostki
powizane s ze' sob. W zwizku' z tym wspczesne teorie socjologiczne,
"odkrywajce" nagle podmiotowo czowieka jako aktora ycia spoecznego,
przypominaj tylko czy przywouj~ dawn prawd realistycznej koncepcji
osoby ludzkiej. Chroni nas rwnie przed tzw. przesocjalizowan koncepcj
,-~h' __ - _~c

____

t-;;

II

Pawe

---.-

.~.

.'

~-~

..

_'~'_c'

,. -

-"-

_.

"-

o"

_ _ .

'

...

~.

'

T koncepcj czowieka

jako istoty spoecznej w ujciu Arystotelesa omawia i interpretuje


Rybicki w swej ksi~ce Arystoteles. Pocz4tki i podstawy nauki o spoeczestwie, Wrodaw

1963, s. 30-33.

JEDNOSTKA LUDZKA ISTOTI>.

SPOECZNI>.

15

czowieka

w socjologii wspczesnej, traktujc w sposb nieuprawniony jedjednostki jako wytwr stosunkw spoecznych czy te
spoeczestwa i jego kultury9.
nostk

osobowo

9 Por.: D. H. W r o n g, Przesocjalizowana koncepcja czowieka w socjologii wspczesnej,


[w:] Kryzys i schizma, wybr i wstp E. Mokrzycki, Warszawa 1984, s. 44-70.

II. JEDNOSTKA A

SPOECZESTWO

Historia i aktualno problemu 17 - Trzy teorie na temat stosunku jednostki do spoeczestwa 22 - Prawa osoby ludzkiej i dobro
wsplne 26

HISTORIA I AKTUALNO PROBLEMU!

Wielu autorw problem stosunku jednostki do spoeczestwa traktuje jako


problem fikcyjny i wynik niepo~W:~mi~~iaf,icl;:~z({aniem-'bowiem w rzeczy-

wistoci spoec~n~j:zac.i~ra_~s.i_.t()'.EC>. ??,i~~y'~~g!iar~L!~~~,_,,"~~~~~zn?;-wkadym zjawiikl! tzw: .wdY~~E-~_:Z_~~~~~~ si~.~~menty spoeczne, a w


zjawisku tzw. spoecznym wystpuj. elementy indywid~ne'-iin;-bardziej e
czowiek - wedug tych pogl.dw - ksztatowany jest przez spoeczestwo,
ono za jest dzieem jednostek ludzkich. Pogld ten jest suszny jedynie o tyle,
o ile bdzie si go traktowa jako opozycj wobec absolutnego, ontologicznego
przeciwsuwiania czowieka spoeczestwu i odwrotnie. Jednake nie mona si

I Terminy: "osoba ludzka", "osoba", "czowiek", "jednostka ludzka" stosuj zamiennie.


Rwnie w jednakowym znaczeniu uywam na razie terminw: "spoeczno", "grupa spoecz
na", "zbiorowo", "spoeczestwo" dla okrelenia jakiegokolwiek spoecznego zespolenia ludzi

z ludmi dla wsplnego celu. Termin "spoeczestwo" stosuj te dla okrelenia kompleksu grup
spoecznych podporzdkowanych jednej podstawowej grupie. W takim wypadku zmiana znaczenia terminu jest zaznaczona.
2. Franciszek Mirek (Zarys socjologii, Lublin 1948, s. 266-267) fikcyjno problemu: jednostka
- spoeczestwo uzasadnia tym, e w kadej czynnoci istnieje wkad oryginalny jednostki, ale
te aby czynno moga zaistnie, jednostka posuguje si wsplnym dorobkiem spoeczestwa.
Jest to oczywicie suszne, ale w problemie stosunku midzy jednostk a spoeczestwem nie
chodzi przecie o budow czynnoci spoecznej, ale o wzajemne granice uprawnie i obowiz
kw. Georg Simmel wykazuje za, e to w wiadomoci jednostki przeamuje si przynaleno
jej do rnych grup spoecznych, z ktrych kada do czego jednostk zobowizuje czy te od
ktrych jednostka czego oczekuje. Istnieje pytanie: jakie s wic te relacje midzy jednostk a
spoeczestwem? Zob. G. S i m m e l, Socjologia, tum. z niem. M. ukasiewicz, Warszawa
1975, s. 74 i n.

r'

18

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

zgodzi z tym zapatrywaniem, gdy gosi ono niemoliwo rozwaania i okre


lania stosunku czowieka do spoecznoci. Istnienie bowiem zalenoci midzy
osob~ a spoecznoci nie pozbawia ich obu odrbnoci i nie utosamia ich,
wrcz przeciwnie - implikuje ich odrbn podmiotowo. Istnienie zwizkw
midzy czowiekiem a spoeczestwem domaga si nawet ustalenia wzajemnego
zakresu zalenoci i podporz~dkowania. Zarwno w teorii, jak i w praktyce
wystpuje przecie doniose pytanie, czy i w jakim zakresie plemi, rodzina,
rd, wie, pastwo, klasa, zawd czy partia mog podporz~dkowywa sobie
jednostki i jak daleko sigaj obowizki czowieka na rzecz grupy, a z drugiej
strony, jakie uprawnienia ma jednostka wzgldem spoecznoci. Powstaway
bowiem w praktyce i powstaj na tle tych wanie rozgranicze rnego rodzaju konflikty.
Nic wic dziwnego, i od zarania naukowej refleksji nad wspyciem ludzkim zagadnienie zasad regulujcych stosunek midzy czowiekiem a spoecze
stwem znajduje si w krgu cigych dyskusji. Od czasu bowiem, gdy w staroytnej Grecji sofici, twrcy filozofii humanistycznej, zwrcili si ku badani~m
nad czowiekiem, pojawi si w dziejach myli problem stosunku jednostki do
spoeczestwa - miasta, a nastpnie do spoeczestwa w ogle. Caa staroytna
myl filozoficzna Grecji wrd wielu licznych problemw filozoficzno-spoecz
nych rozwaa zagadnienie: jak w istocie rzeczy ukada si stosunek midzy
jednostk ludzk a spoecznoci? Spotykamy ten problem w nauce Protagorasa, w pogldach Sokratesa, w wielkiej twrczoci Platona i w ogromnej syntezie filozofii politycznej Arystotelesa. Pniejsze szkoy myli staroytnej: cynicy, epikurejczycy, sceptycy czy szkoa stoicka, charakteryzuj si m.in. odmiennoci pogldw w zakresie filozofii spoeczestwa, a w tym rnicami w
rozwizywaniu problemu stosunku czowieka do spoeczestwa. Jednoczenie
wyranie formuuje si sens problemu i tre stawianego zagadnienia. Sprowadza si ono do pytania: czy i jak z natury rzeczy, z punktu widzenia i w
paszczynie ontologii czy teorii bytu, ukada si stosunek midzy czowiekiem
a spoeczestwem?3.
W redniowieczu zagadnienie wzajemnych praw i obowi~zkw midzy
spoeczestwem i jednostk ludzk zajmuje wiele miejsca w pismach Augustyna
i Tomasza z Akwinu. Poczynajc za od twrczoci Hugo Grocjusza w
XVII w. problem stosunku jednostki do spoeczertstwa wystpuje we wszystkich teoriach filozoficzno-spoecznych czy te socjologicznych.

3 Por.: W. Kor n a t o w s k i, Rozwj poj o pastwie w staroytnej Grecii, Warszawa


1950; K. D i e h l, Der Einzelne und die Gemeinschaft, Jena 1940, s. 22-34; J. A. L e i n g h t o n, ;~l'iA.I Philosophies in Conflict, New York 1937, s. 507 in.

HISTORIA I AKTUALNO PROBLEMU

19

Problemy okrelania stosunkw midzy spoeczestwem a jednostk ludzk


nie byy jedynie spraw teorii. Wizay si one najcilej z praktyk i potrzebami praktyki byy wywoywane. Wszystkie ruchy spoeczne, polityczne i umysowe - obok rnych de w zakresie ustroju gospodarczego, kultury, sytemu rzdw politycznych - wysuwaj spraw granic uprawnie pastwa oraz
obowizkw i praw obywatela. Zasadniczym zagadnieniem w programach i
ideologiach ruchw spoecznych byo w dziedzinie ustroju spoecznego okrele
nie stosunku jednostki do spoeczestwa. Dlatego wanie relacja: czowiek spoeczestwo w praktyce ycia spoecznego uznana zostaa przez wielu myli
cieli za tak zasadnicz, i proces "pochaniania" jednostki przez spoeczestwo
lub podporzdkowywania jej spoeczestwu i jego interesom uwaano za gw
ny proces dziejowy w historii ludzkiej. Pogldy historiozoficzne na ten temat
rozwiny si zarwno w postaci teorii "linearnych" (uznajcych jeden stay
kierunek w rozwoju ludzkich dziejw, polegajcy na realizowaniu coraz wik
szej wolnoci jednostki, lub - przeciwnie - wykrywajcych pogbianie si i
rozszerzanie w toku historycznego rozwoju podporzdkowywania jednostki
spoeczestwu), jak te w postaci teorii "cyklicznych" (goszcych, i dzieje
ludzkie polegaj na zmiennym, powtarzajcym si przechodzeniu spoeczestw
ze stanw indywidualizmu do stanw kolektywizmu, wsplnoci czy te socjalizacji)4.
Nie inny charakter ma przecie historiozoficzna teoria Hegla o kierunku
rozwoju historycznego, zdajcego od stanu braku wolnoci dla jednostki
poprzez stany wolnoci dla jednego, wolnoci dla kilku do stanu wolnoci dla
wszystkich ludzi. Podobny charakter miay koncepcje Guillame De Greefa,
Henry Maine' a, goszce, i rozwj dziejowy toczy si od zupenej zalenoci
jednostek w spoeczestwach prymitywnych, opartych na wadzy patriarchalnej, i zmierza do stanu zupenej wolnoci i wspycia midzy ludmi opartego
na dobrowolnych umowachs. Polski socjolog Kazimierz Kelles-Krauz ustali
socjologiczne prawo retrospekcji spoecznej, gOSZ'1ce, i rozwj spoeczny
toczy si wedug dwch antagonistycznych zasad, ktre ,,[ ... ] obracaj koo
dialektycznego nastpstwa: indywidualizmu i socjalizmu"6, czyli przewagi inte-

4 P. S o rok i n, Dynamique SocioCulturelle et Evolutionnisme, [w:] t e n e, Sociologie


au XX siecle, Paris 1947, vol. I, s. 96 i n.; t e n e, Social and Cultural Dynamics, New Jork
1941, vol. 4.
5 C. C. Z i f i f i e r f i a n,
Patterns oj Social Change, Washington 1956, s. 7;
P. B a r t h, Die Philosophie der Geschichte ais Soziologie, Leipzig 1915, s. 229.
6 K. Kra u z, Socjologiczne prawo retrospekcji, odb. z "Ateneum", Warszawa 1898, s. 14.
Por. take: E. A b r a f i o w s k i, Kazimierz Krauz - Socjologiczne prawo retrospekcji, [w:]

..

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

20

resw jednostki nad interesami spoeczestwa w jednym okresie, a przewagi


interesw spoecznych nad jednostkowymi w nastpnym okresie dziejowym.
Spoeczestwa - jego zdaniem - po epoce podporzdkowywania spoecze
stwa jednostce przechodz w drodze reakcji do nastpnej formacji, w ktrej
osoba ludzka pochonita jest przez spoeczestwo, i tak corsi a ricorsi - jak
formuowa rwnie Giambatista Vi co swe prawo o "koobiegu" historii lu.dzkier Spoeczestwa przechodz pewien etap ustroju spoecznego, opartego na
okrelonym stosunku jednostki do spoeczestwa, nastpnie wchodz w jego
zaprzeczenie i znw powtarzaj t drog, aczkolwiek w innej formie i cigle
si udoskonalajc.

W spczesny socjolog Karl R. Popper nie dopuszcza si tak wielkich uproszhistoriozoficznych, niemniej jednak wykazuje na podstawie analizy gw
nych doktryn filozoficzno-spoecznych i dziejw politycznych, e wysiki
zmierzajce do stworzenia "spoeczestwa otwartego", sucego jednostce i jej
wolnoci, w miejsce spoeczestwa "zamknitego" (closed society), totalnego,
stanowi gwny nurt dziejw wspycia ludzkiego 8
Wszystkie te teorie ukazuj, jak pewne historycznie stabilizujce si ukady
stosunkw midzy jednostk a spoeczestwem nadaj charakter caoci ycia
spoecznego i kultury danego okresu. Dowodz jednoczenie, e w historii
narodw i pastw denia do znalezienia optymalnego i najtrafniejszego ukadu
stosunkw midzy jednostk a spoeczestwem s dominujce. Dlatego wanie
narzucaj si one badaczom spoeczestwa jako zasadnicze procesy spoeczne.
Naprawd wic za E. Welty'm mona powiedzie, i problem stosunku
czowieka do spoeczestwa jest "problemem rodzaju ludzkiego"9, tzn. problemem powszechnym i do pewnego stopnia wiecznym i trwaym, cigle w praktyce rozwizywanym na nowo w zwizku ze zmieniajcymi si ksztatami
ycia spoecznego. Z drugiej strony okrelenie miejsca czowieka w spoecze
stwie i ustalenie wzajemnych relacji midzy gruN a jej czonkami w zasadzie
przesdza o caoci ustroju spoecznego. Dlatego te trafnie J. Maritain problem: czowiek - spoeczestwo nazywa zagadnieniem fundamentalnym filozofii
cze

t e n e,

Dziea, t. 2, Warszawa 1924, s. 386-400.


Por.: J. B. V i c o, Nowa Nauka, tum. A. Lange, Warszawa 1916.
8 Por.: K. R. P o p p e r, The Open Society and Its Enemies, London 1963.
9 E. WeIty (Gemeinschaft und Einzelmensch, 2 Aufl., Salzburg-Leipzig, [b.r.w.], s. 11) stwierdza: "Die Frage nach dem Verhaltnis von Gemeinschaft und Einzelmensch ist eine Menschheitsfrage.
Sie betriffi und bewegt jeden Menschen. Denn das Leben von und in Gemeinschaft gehOrt zur Menschengriisse und zum Menschenschicksal".
7

HISTORIA I AKTUALNO PROBLEMU

politycznej, a R. Linhardt

okrela

21

je jako podstawowe zagadnienie etyki spo-

ecznejlO.

Z tych przyczyn problematyka stosunku jednostki ludzkiej do spoecznoci


nie przestaje nigdy traci na aktualnoci. Problem ten jest otwarty szczeglnie
w przeywanej przez nas epoce. Dokonuj si przecie za ycia obecnego
pokolenia wielkie rekonstrukcje ycia spoecznego. Oczywicie, nie naley
popada w przesad w upatrywaniu "przeomowoci", "epokowoci" wy~cznie
w przeywanym przez siebie okresie historycznym, niemniej jednak trzeba
stwierdzi, i w przeszoci przemiany spoeczestw dokonyway si w wik
szym stopniu w sposb "ywioowy", obecnie za polegaj one na przeprowadzaniu wielkiego eksperymentu socjologicznego, gdy w sposb' wiadomy,
wedug okrelonych ideologii, wspartych na teoriach spoecznych, dokonuje si
budowy nowych ustrojw. Nie bez racji przeto Karl Mannheim - wybitny
znawca wspczesnego stanu ycia i kultury - wiek XX nazywa "wiekiem
rekonstrukcji spoecznej"ll.
Dlatego te nasuwa si pytanie, jaka jest przyszo czowieka i. jakie jest
jego miejsce w nowym, tworzcym si spoeczestwie, a take na jakich zasadach okrelaj.cych stosunek czowieka do zbiorowoci oparte S dzisiejsze
rekonstrukcje spoeczne i czy na takich zasadach powinny by oparte. Epoka
nasza chce mieni si okresem nowego humanizmu. Na czasie bdzie przeto
przypomnie dyskurs wiekw myli ludzkiej, przypomnie i unaoczni deklaracje ruchw spoecznych, odtworzy zasady i ramy okrelajce uprawnienia i
obowi.zki spoecznoci wzgldem czowieka i prawa naturalne osoby ludzkiej.
W czasach wspczesnych, podobnie jak w okresach poprzednich, przed
myl. teoretyczn stoi pytanie, czy spoeczno i jednostka ludzka "[ ... ] naturhaft einander zugeordnet sind [ ... l" - jak pisze Welty12, czy te naturalna relacja czowiek - spoeczestwo przebiega inaczej. Odpowied jest wana, gdy
przesdza o kierunku praktycznego rozwi~ania tej kwestii. Przed dziaalnoci
praktyczn bowiem stoi rwnie do wykonania zadanie, polegaj~ce na obowi.zku tworzenia takiego ustroju spoecznego, w ktrym stosunek czowieka
do spoeczestwa oparty byby na zasadach wynikaj.cych z istoty i natury

J.

M a r i t a i n, The Rights o[ Man and Natural Law, tum. z franc., London 1945,
L i n h a r d t, Die Sozial-Principien des hl. Thomas von Aquin, Freiburg 1932, s. 132.
11 K. M a n n h e i m, Man and Society, London, 1940, s. 12; H. W. Odum za podaje,
e centralnym problemem wspczesnoci jest uzyskanie rwnowagi midzy wolnoci~ a uspoecznieniem (Understanding Society, New York 1947, s. 419).
12 W e l t y, dz. cyt., s. 16.
10

s. 5; R.

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

22

osoby ludzkiej i spoeczestwa. Jak bowiem


natury rzeczy, z prawa natury.

naley postpowa,

wynika z

(J
()

TRZY TEORIE NA TEMAT STOSUNKU JEDNOSTKI DO SPOECZESTWA

Eberhard Welty, Jan Piwowarczyk susznie wskazuj, e rozwi~anie problemu stosunku osoby ludzkiej do spoeczestwa jest przesdzone wyjanieniem
istoty spoecznoci ludzkiej i okreleniem miejsca w niej jednostki ludzkiej 13.
Wyjanienie bowiem stosunku midzy dwoma wielkociami zaley niewtpli
wie od wyjanienia natury i rodzaju tych wielkoci. W historii myli spoecznej
cieraj si po dzi dzie trzy rne ujcia istoty spoecznoci, a zarazem trzy
rne stanowiska w ujmowaniu i okrelaniu stosunku midzy czowiekiem a
spoeczestwem 14.

Platon, a w czasach nowoytnych Herbert Spencer, uwaa


za pierwsze, pierwotne i wysze w stosunku do czowieka,
uznajc spoeczestwo za organizm, a hipostazujc pastwo, stworzyli fundamenty teorii organicystycznej o spoeczestwie i totalitarnej w ujmowaniu
stosunku jednostki do spoecznoci. Pogldy Spencera kontynuowali:
A. Schaffle, R. Worms, J. Novicow, A. Fouillee, P. Lilienfeld, za o. Spann
i Hegel, chocia wychodzili z innych zaoe, ostatecznie uznali spoeczno
za byt substancjalny, za cao pierwsz, za organizm, jednostk ludzk za za
czstk tej caoci. W wietle tych pogldw spoeczestwo jako cao wcze
niejsza - organizm - decyduje o naturze, o istocie swej czci, jak jest czo
wiek. Z tym stanowiskiem czy si rwnie pogld Durkheima, jak i pogldy
twrcw innych systemw socjologicznych, uznajce spoeczestwo za rzeczywisto pierwotn, a jednostk ludzk za cz i wytwr spoeczestwa. Stosownie o tego ujcia natury spoecznoci osoba ludzka sama w sobie nie ma
adnych celw, spenia jedynie funkcje wzgldem organizmu. Spoeczno tylko
jako cao, jako organizm ma swoje cele, istnieje sama przez si. Jednostka
W

staroytnoci

jc spoeczestwo

13 J. p i w o war c z y k, Podstawy personalizmu, "TygodnikPowszechny", 1951,nr 35;


W e l t y, dz. cyt., s. 16, 48.
14 P. Sorokin wyodrbnia cztery gwne teorie: mechanicystyczn, nominalistyczn (atomistyczn~), organicystyczn i funkcjonaln~. Jednake teoria mechanicystyczna i atomistyczna w
istocie rni si tylko sposobem uzasadnienia pogldw; pr.: P. S o rok i n, The Contem
porary Sociological Theories, New York 1928, s. 195. T. Szczurkiewicz wyrnia rwnie cztery
teorie, pOf.: T. S z c z u r k i e w i c z, Rasa, rodowisko, rodzina, Pozna 1938. Ks. Franciszek Mirek (dz. cyt., s. 491 i n.) wyodrbnia siedem teorii, ale wszystkie one dadz si sprowadzi do trzech g6wnych pogld6w na istot spoecznoci.

TRZY TEORIE NA TEMAT STOSUNKU JEDNOSTKI DO SPOECZESTW A

23

ludzka natomisat sens swego istnienia i dziaania uzyskuje dopiero wtedy, gdy
spenia jakie funkcje w obrbie spoecznoci, i to tylko w takim stopniu, w
jakim owe funkcje spenia. Czowiek nie ma przeto swych wasnych osobowych praw, a tylko te, ktre mu przyznaje organizm, cao. Organicystyczne
ujcie natury spoecznoci prowadzio zawsze do totalitarnych teorii w rozwi~
zywaniu problemu stosunku jednostki do spoecznoci, w ktrych osoba ludzka podlegaa cakowicie i pod kadym wzgldem prawom narodu, pastwa,
partii, wydawanym przez grupy kieruj~ce tymi spoecznociami. Polityczne
teorie totalitarne, faszyzm i hitleryzm, opieray si w caoci na organicystycznym pojmowaniu spoeczestwa i pastwa.
Rwnolegle do pierwszych prb organicystycznego ujcia istoty spoecznoci
powstaway w historii myli przesanki lub zarysy teorii mechanicystycznej,
atomistycznej czy te nominalistycznej, zwanej rwnie teori. umowy spoecz
nej15. Przesanki teoriopoznawcze dla tej teorii stworzyli ju Anaksagoras i
Demokryt, gdy stwierdzali, e istniej jedynie rzeczy jednostkowe, za caoci,
systemy s. jedynie tworami umysu ludzkiego. Na forum spoeczne t teori
bytu przenieli jako pierwsi sofici, potem cynicy, upatrujcy szczcie czowie
ka w uniezalenieniu si od wiata, a zwaszcza od spoeczestwa, a nastpnie
epikurejczycy, goszcy, i realnie istniej wy.cznie jednostki ludzkie, spoecz
no za jest sum. jednostek, ktre czy moe jedynie umowa odnonie do
zaniechania lub podejmowania jakich czynnoci. Wskutek tych umw nie
powstaje jednake aden odrbny podmiot, adna nowa cao, byt niezaleny
w stosunku do umawiajcych si jednostek. Spoeczno jest tworem myli
ludzkiej, jest to nazwa, ktrej realnie nie odpowiada aden desygnat w wiecie
rzeczywistoci. Spr o istot spoecznoci trwa dalej. Teori nominalistyczn
czy te atomistyczn rozwijali Hobbes, Locke, Rousseau i chocia czsto problem powstawania spoeczestwa, a take zagadnienie stosunku czowieka do
spoeczestwa leay w krgu rozwaa, to jednak zawsze u podstaw tych
pogl.dw tkwio stanowisko goszce, e&..oeczno oznacza jedynie fakt
wykonywania przez ludzi, zgodnie z zawart umow, pewnych czynnoci
podobnych lub uzupeniajcych sJi]zdaniem tej teorii badacze spoeczni, obserwujc fakt umawiania si ludzi, lZ nie bd sobie szkodzi lub e podejm
jakie czynnoci podobne lub uzupeniajce si, zosta uznany bdnie za powoywanie przez ludzi odrbnego podmiotu w ich wspyciu, nie dajcego si
sprowadzi i utosami z jednostkami umawiajcymi si i z ich indywidualny15 R6norodno nazw teorii nominalistycznej o istocie spoecznoci zwi~zan,l jest z rny
mi sposobami uzasadniania pogl~du lub te ze zwrceniem uwagi w poszczeglnych odmi,m'lch
tej teorii na spos6b powstawania spoecznoci, na analiz tzw. dobra powszecnnego itp.

24

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

mi interesami. Wedug teorii nominalistycznej tzw. dobro powszechne jest


sum~ dbr najwikszej liczby jednos~ek, nie ma natomiast dobra wsplnego,
odrbnego od dbr poszczeglnych jednostek. Stosunek przeto midzy jednostk~ a spoecznoci'- ukada si z natury rzeczy w ten sposb, i spoeczno
Geli istnieje b~d te to, co niepotrzebnie hipostazuje si jako spoeczno odrbny podmiot) jest cakowicie podpor~dkowana jednostce. T en naturalny
ukad, wynikaj~cy z istoty rzeczy, powinien by rwnie ideaem w stosunkach spoecznych. Zadaniem spoeczestwa, a waciwie celem podejmowanych
przez jednostki zada zbiorowych, jest usuwanie tych trudnoci i przeszkd,
ktre uniemoliwiaj~ osignicie dbr prywatnych najwikszej liczbie jednostek.
Zarwno teoria organicystyczna, jak i teoria nominalistyczna okazyway si
teoriami antyhumanistycznymi. Obydwie bowiem ostatecznie doprowadzay
do pogwacenia praw czowieka, jego godnoci i uniemoliwiay jednostkom
ludzkim rozwijanie ich osobowoci. Teoria organicystyczna przez hipostazowanie spoecznoci, a w szczeglnoci pastwa, doprowadzia do cakowitego
pochonicia czowieka przez zbiorowo i uczynia z czowieka rodek dla
zbiorowoci, a praktycznie dla grup osb kierujcych yciem zbiorowoci.
Teoria indywidualistyczna za przez zapoznanie dobra wsplnego i spoecznoci
uczynia - przez odrzucenie wizw spoecznych - wikszo ludzi narz
dziem i rodkiem w rkach nielicznych jednostek.
Extrema se tangunt. Teoria organicystyczna i nominalistyczna wzajemnie
znosiy si w polemice. Przeciw obu tym teoriom kracowym wyroso stanowisko realistyczne, zwane przez P. Sorokina teori funkcjonaln. Teoria realistyczna rozwina si wraz z badaniami empirycznami nad grupami spoeczny
mi, niemniej jednak znalaza o wiele wczeniej swoje pene ujcie w twrczoci
dwch przedstawicieli realizmu. Mamy tu na myli w. Augustyna i w. Tomasza z Akwinu. Na tle wielu definicji spoeczestwa i grupy spoecznej, sformuowanych przez socjologw zarwno XIX, jak i XX stulecia, mona stwierdzi
- bez obawy dopuszczenia si jakiej przesady - e wyjanienie natury i
istoty spoeczestwa, dokonane przez Augustyna i Tomasza z Akwinu, uderza
trafnoci, prostot i zgodnoci~ z rzeczywistym stanem ycia spoecznego 16
Zarwno bowiem okrelenia Augustyna, jak i Tomasza z Akwinu wskazuj na
istotne elementy ludzkiej spoecznoci, ktre stwierdzaj~ badacze opierajcy si
na empirycznej analizie ycia rzeczywistych grup spoecznych. W sowach
16 M. E. Healy dokonuje interesujcego porwnania okrelenia spoecznoci w pismach
Tomasza z Akwinu z pogldami wspczesnej socjologii; por.: M. E. H e a l y, Society and
Social Change in the Writtings oj Sto Thomas, Ward, Sumner and Cooley, Washington 1948.

TRZY TEORIE NA TEMAT STOSUNKU JEDNOSTKI DO SPOECZESTWA

25

Augustyna: "[ ... ] populus est coetus multidudinis rationalis rerum quas diligit
concordi communione sociatus [... ]"17, czy te w okreleniach J'omasza z Akwinu: "cum societas nihil aliud esse videatur, quam adunatio hominium ad unum
aliquid communiter agendum"18, wyraa si myl, e spoeczestwo nie jest
bytem substancjalnym, ale s. nim jedynie osoby ludzkie, ktre spoeczestwo
czy spoeczestwa tworz.19. Okrelenia te wykazuj niesuszno teorii organicystycznej. Nie jest jednake spoeczestwo ludzkie tworem myli, nazw,
ktrej nie odpowiadaby w wiecie istnie aden desygnat. Spoecznoci ludzkie
istniej realnie, s. caociami odrbnymi od osb, ktre je tworz.. Spoeczno
jest bytem przypadociowym, realnym i polega na powi.zaniu, uzalenieniu
si zespoem stosunkw podporzdkowania i wsppracy przez osoby dan
spoeczno tworzce. Owo poczenie dokonuje si dla osignicia okrelonego
dobra. Wymaga ono rwnie powoania odpowiedniej wadzy grupowej i dziaa wykonywanych przez jednostki na rzecz i dla dobra caoci. Nie ulega wic
wtpliwoci, e obok poszczeglnych jednostek .czcych si dla osignicia
wsplnego celu powstaje z tego poczenia odrbny podmiot, grupa spoeczna
rna od poszczeglnych jednostek, ktre j tworz. Typ wizi czcej osoby
ludzkie w spoeczno nie ma charakteru jednoci fizycznej, jak tego dowodzia
teoria biologiczna, ale jest rodzajem wizi o charakterze duchowym. Czynnikiem jednoczcym osoby ludzkie w spoeczno jest zawsze jakie dobro, jaki
cel, wsplne potrzeby, ktre to potrzeby jednostki pragn osign w drodze
wsplnego mniej lub bm:tiej zrganizowanego dziaania. Poniewa osoby
ludzkie tworz spoecznoci, aby przez nie uzyskiwa peni czowieczestwa,
przeto nie czowiek jest dla spoeczestwa, ale spoeczestwo ma pomaga i
suy celom osoby ludzkiej. Jednostki ludzkie powouj. spoecznoci w wyniku koniecznoci ich rozumnej natury. Musz y spoecznie i rozwija si za
porednictwem spoecznoci. Kada spoeczno, organizujc jednostki ludzkie
dla ich dobra w rodzin, wie, pastwo, nard, ma za swe naczelne zadanie
osiganie dobra wsplnego dla wszystkich. Dobro wsplne, cel danej grupy,
jest rne nie tylko ilociowo, ale i jakociowo od dobra jednostkowego poDe Civitate Dei, ks. XIX, rozdz. XXIV. Okrelenie to odkry ks. F. Mirek.
Contra impugnantes Dei cultum et religionem, c. 3.
19 Trafnie wyjania Welty: "Die Gemeinschaft ist keine Substanz, auch keine QuasiSubstanz,
sondern - so sonderbar das klingen mag - ein Akzidens. Das soziale Sein gehOrt nicht in die substanziale, wohl aber in die akzidentelle Seinsordnung. Die Einheit der Gemeinschaft darf nimmer
mehr ais Wesenseinheit, sondern nur ais Einheit der akzidentellen Ordnung begriffen werden"
(dz. cyt., s. 178); R. Linhardt podkrela, e w. Tomasz wyr6niakilka rodzaj6w jednoci wyst
puj~cej w bytach. Zespolenie ludzi w spoeczno stanowi "unitas ordinis"; por. L i n h a r d t,
dz. cyt., s. 136.
17

18

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

26

szczeglnych osb. W zakresie dobra wsplnego tego samego rzdu dobro


jednostkowe jest mu podporZ'-dkowane. Jednostki maj. wic uprawnienia
wzgldem grupy w zakresie domagania si realizacji ich dbr jednostkowych
za porednictwem dobra wsplnego. Z drugiej strony spoecznoci, aby osi~g
n. wyznaczone im cele, zobowi.zuj. jednostki i wymagaj od nich odpowiedniego dziaania na rzecz dobra wsplnego. W ten sposb w pewnym zakresie
osoba ludzka jest autonomiczna i wyrasta ponad zbiorowo, z drugiej za
strony jest w pewnym zakresie podporzdkowana spoecznoci. Dlatego te
teoria realistyczna, a w jej obrbie teoria tomistyczna, odrzuca stanowisko
teorii platosko-organicystycznej, wedug ktrej osoba ludzka podporZ'-dkowa
na bya bez ogranicze spoeczestwu, jak rwnie przeciwstawia si stanowisku indywidualistycznemu, ktre znowu wyrwao osob ludzk. z jej powi.za
nia ze spoeczestwem.
Czy mona doj do bliszego okrelenia wzajemnych stosunkw midzy
osob. a spoeczestwem? Czy mona okreli dokadniej granic wzajemnych
uprawnie i obowi.zkw zachodzcych w stosunkach midzy osob. ludzk a
spoeczestwem?

PRAWA OSOBY LUDZKIE} I DOBRO WSPLNE


Blisze okrelenie stosunku czowieka do spoeczestwa jest moliwe tylko
przez ustalenie granic uprawnie spoecznoci w stosunku do jednostki i odwrotnie. Zarwno w teorii, jak i w praktyce spoecznej jedynie wskazanie
praw osoby ludzkiej pozwala okreli zakres podporZ'-dkowania czowieka
spoecznoci i odwrotnie.
Droga do okrelenia praw osoby ludzkiej moe by dwojaka; nazwijmy je
drogami analizy dedukcyjnej i opisu empirycznego. W pierwszym wypadku do
ustalenia praw osoby dochodzi si w drodze analizy i rozumowania, wychodz.c z okrelenia istoty i natury spoeczestwa i osoby ludzkiej2. Analiza
dedukcyjna nie moe by utosamiona z racjonalistycznym sposobem ustalania
praw naturalnych wedug Locke'a, Hobbesa, Rousseau, traktujcych je jak~

20 "Prawa czowieka wypywaj z samej jego natury" - czytamy w Kodeksie spoecznym,


zob. Kodeks spoeczny, tum. L. Grski i A. Szymaski, Lublin 1934, s. 33. J. Maritain pisze:
"The consciousness oj the rights oj the person really has its origin in the conception oj man and oj
naturallaw established by centuries oj Christian philosophy" (dz. cyt., s. 45). R. Linhardt stwierdza
za, i prawa osoby ludzkiej s: ,,[ ... ] angeborene Rechte der menschlichen Natur" (dz. cyt., s. 134).

PRAWA OSOBY LUDZKIE] I DOBRO WSPLNE

27

wynik umowy spoecznej21. W drugim wypadku do poznania praw osoby


ludzkiej dochodzi si przez obserwacj praktyki spoecznej, opis i usystematyzowanie uprawnie, jakich ~day dla czowieka rne ruchy spoeczne i polityczne i jakie byy przedmiotem deklaracji i uchwa instytucji midzynarodo
wych.
Prawa osoby ludzkiej wyprowadzane z okrelenia istoty i natury czowieka
i spoeczestwa s systematyzowane rnorodnie, w zalenoci od przyjtej
podstawy. J. Bocheski grupuje je i okrela jako prawo do bytu i prawo do
osignicia celu czowieka22 . Maritain systematyzuje je w trzy grupy jako prawa osoby ludzkiej w ogle, prawa czowieka jako obywatela pastwa i prawa
czowieka jako jednostki pracuj~ce?3. E. Chenon przyjmuje za podstaw podziau praw osoby rodzaj dbr czy osb, do ktrych te prawa si odnosz, i
wymienia prawa osoby w stosunku do siebie, do rzeczy, do innych ludzi i do
pastwa24 . Wielu autorw w ogle nie systematyzuje praw osoby ludzkiej,
ale po prostu dokonuje ich wyliczenia w rnym porzdku25 . Papie Pius XII
rwnie w drodze wyliczenia przedstawia prawa naturalne osoby ludzkie?6.
Najpeniejsz list praw czowieka poda papie Jan XXIII w encyklice
Pacem in terris, ogoszonej w 1963 r.Przyjmuj~c za podstaw praw czowieka
godno osoby ludzkiej, wymienia w niej prawa czowieka uporzdkowane
czciowo w trzech grupach: praw wolnociowych, praw spoecznych i praw
solidarnociowych. Ich omwienie znajdujemy w ksi~ce ks. Franciszka Mazurka, traktujcej o prawach czowieka w katolickim nauczaniu spoecznym. W

21 Trafnie wskazuje Joad, e pogldy o naturalnych prawach osoby dziel si na dwie


grupy: pierwsza opiera si na teorii umowy spoecznej, druga wychodzi od celu spoeczestwa,
natury i godnoci natury ludzkiej; por.: C. E. M. J o a d, M. A. D. L i t, Guide to the
Philosophy ol Morals and Politics, London 1948 6, s. 539.
22 J. B o c h e s k i, ABC tomizmu, "Znak", 23(1950), s. 354.
23 M a r i t a i n, dz. cyt., s. 41 i n.
24 E. C h e n o n, Le role social de l'Eglise, Paris 1921, s. 178 i n.
25 Por.: L i n h a r d t, dz. cyt., s. 134. Jarra wymienia: prawo do istnienia, do wolnoci,
do r6wnoci, do wasnoci, do pracy i do wychowania; por.: E. Jar r a, Socjologia katolicka,
Londyn 1953, s. 111.
26 Pius XII okreli prawa osoby ludzkiej w swym przemwieniu z 1942 r.; por.:
P i u s XII, Rundlundkausprache an die ganze Welt an Weinachten 1942, Acta Apostolicae Sedis,
XXXV (1943), [w:] Mensch und Gemeinschaft in christlischer Schau, Dokumente, Her. Emil Marmy,
Freiburg 1945. Pius XII wymieni nastpujce prawa: prawo do utrzymania i rozwoju ycia
cielesnego, duchowego i moralnego, prawo do prywatnego i publicznego wyznawania i czci
Boga, prawo do maestwa i rodziny, prawo do pracy, prawo do wolnego wyboru zawodu i
rodzaju pracy, w szczeglnoci do wyboru powoania kapaskiego, prawo do korzystania z
d6br materialnych, por.: tame, s. 673.

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

28

dziele tym zawarta jest analiza wkadu dwch nastpnych papiey: Pawa VI
i Jana Pawa II, w dalsze rozwinicie praw czowieka; mieci si w nim take
wykad tych praw 27
Id~c za dawnym, tradycyjnym podziaem praw czowieka na prawa do bytu
i prawa do rozwoju, przedstawmy niektre szczegowe rodzaje praw, jakie si
zawieraj w tej systematyzacji.
Jak ju stwierdzilimy, tylko osoba ludzka jest bytem substancjalnym, istnieje in se et per se. Czowiek jest istot rozumn~, ma swj cel do osignicia i
kieruje si swoj wol28. Osob ludzk charakteryzuje samoistno w bycie
i samoistno w dziaaniu 29 Jest samoistnym podmiotem natury rozumnej30 i oznacza najdoskonalszy byt w caej naturze3!. Duchowo-cielesna natura istoty ludzkiej, wyraajca si w jej wolnym i rozumnym dziaaniu, podnoszona jest susznie jako konstytutywna waciwo czowieka32 Z tych
wzgldw osoba ludzka jest wysza od spoeczestwa, gdy jest twrc swych
czynnoci. Nie traci swej ontologicznej wyszoci przez po~zenie si z innymi osobami dla osignicia wsplnego dobra.
Spoeczno jako byt przypadociowy istnienie swoje czerpie od czowieka.
Skoro spoeczestwo nie daje osobie ludzkiej bytu substancjalnego, ale samo
zawdzicza jej swe istnienie, zatem prawo do bytu jest zasadniczym prawem
jednostki, ktrego spoeczno pogwaci nie moe i dotd sigaj granice podporz~dkowania jednostki. Prawo do bytu gwac: odbieranie ycia, stosowanie
kary mierci (z wyj~tkiem kary za dokonanie zabjstwa), nakazy zabijania
dzieci o pewnych cechach, nakazy lub presja w kierunku ograniczania potomstwa. Ale nie tylko tego rodzaju ingerencje godz w prawo do bytu czowieka.
Gwaci je rwnie wszelkiego rodzaju pogarda dla czowieka, deptanie jego
godnoci, fizyczne zncanie si nad nim, dokonywanie eksperymentw przez
pozbawianie czowieka czci organizmu bd dziaanie na jego wadze psychiczne, wol lub rozum. Prawo do ycia oznacza przysugujce osobie ludz-

F. M a z u rek, Prawa czowieka w nauczaniu spoecznym Kocioa, Lublin 1991.


W rzeczywistoci za czowiek ma osobiste przeznaczenie a spoeczestwo jest dla niego
koniecznym rodkiem, kt6ry mu uatwia osignicie wasnego celu"; zob. Kodeks spoeczny, s. 33.
29 W e 1 t y, dz. cyt., s. 134.
30 S. S w i e a w s k i, Byt, Lublin 1948, s. 282.
31 Cytuj synne okrelenie Tomasza z Akwinu: "Persona signif/Cat id quod est perfectissimum
in tota natura", Summa Theologica, I, 29, 3.
32 W. G r a n a t,
Integralna definicja osoby ludzkiej, "Roczniki Filozoficzne", 2-3(1949-1950), s. 108.
27

28

PRAWA OSOBY LUDZKIEJ I DOBRO WSPLNE

29

kiej prawo do ycia od chwili jej poczcia, prawo do nietykalnoci osobistej


i zachowania swego istnienia.
Ale prawem czowieka nie jest jedynie istnienie. Czowiek jako istota rozumna ma prawo nie tylko do bytu, ale rwnie do realizowania swego celu,
do rozwoju, prawo do tego, by dziaa jako osoba ludzka, by rozwija sw.
osobowo. Maritain nazywa je prawem do d~enia do dobra wiecznego, prawem do doskonalenia swej moralnej i rozumnej osobyl3.
Jednostka ludzka nie moe by pozbawiona przez spoeczestwo prawa do
rozwoju czy do osigania celu. Spoeczno bowiem umoliwia czowiekowi
rozwj jego osobowoci. Cele spoecznoci s okrelone przez cel czowieka.
a nie odwrotni~4. Spoeczno swoje funkcje i cele czerpie z okrelenia ostatecznego celu czowieka. Istnieje z natury, z koniecznoci, aby zaspokoi jego
potrzeby materialne i duchowe na coraz wyszym cywilizacyjnie poziomie35
Prawo do rozwoju zawiera wiele szczegowych praw naturalnych osoby
ludzkiej. Osoba ludzka ma przede wszystkim prawo do respektowania w niej
godnoci ludzkiej i do wolnoci, a wic do autonomicznego postpowania
wedug swej woli. Prawo do wolnoci obejmuje zarwno wolno sumienia, jak
wolno sowa, pracy, zrzeszania si, zakadania rodziny, zawierania mae
stwa, wolno badania naukowego, poszukiwania prawdy.
Prawo do rozwoju obejmuje rwnie prawo naturalnej rwnoci osoby
niezalenie od jej pochodzenia socjalnego, narodowoci, wiary i pci. Oznacza
ona rwno zarwno wobec prawa i wadzy, jak te rwno spoeczno-gos
podarcz. Tego rodzaju pogld nie neguje istnienia naturalnych nierwnoci i
indywidualnych rnic midzy ludmi. Jednake godz. w prawo do rwnoci
wszelkie przywileje prawne i faktyczny ukad stosunkw, w wyniku ktrego
pewne kategorie ludnoci pozostaj niewolnikami; gdy jedna grupa ludnoci jest
w jakikolwiek sposb uprzywilejowana w stosunku do innej, czy to pod wzgl
dem uprawnie politycznych, czy gospodarczych. W wietle wspczesnych
pogldw rwno wobec prawa oznacza jednakowy stosunek ustawodawstwa
i administracji pastwowej do obywateli, usunicie wszystkich rnic prawnych
i faktycznych w traktowaniu obywateli i nieczynienie rnic midzy nimi w.
zalenoci od tego, czy s partyjni czy bezpartyjni, niewierzcy czy wierzcy.
Pastwo pozbawiajce osob ludzk prawa do rwnoci ogranicza przez to jej

t a i n, dz. cyt., s. 44.


De regimine principium., 1, c. 14: "Idem autem oportet esse iudicium de fine totius multitu
dinis, et unius... oportet eundem finem esse multitudinis humanae qui est hominis unius".
35 Por.: C. H. M i r o n,
The Problem o[ Altruism in the Philosophy o[ Saint Thomas,
Washington 1939, s. 77.
33

34

M a r i

30

JEDNOSTKA A SPOECZENSTWO

prawo do rozwoju i dlatego nie realizuje zasad

spoeczestwa

humanistyczne-

go36.

Prawo do rozwoju zawiera w sobie r6wnie uprawnienie do wyboru zawodu i rodzaju pracy, prawo do udziau w dochodzie spoecznym i we wasnoci
rodk6w produkcji i konsumpcji, co ma umoliwia osobie ludzkiej zaspokojenie coraz wyszych potrzeb cywilizacyjnych. Udzia ten powinien r6wnie
zapewnia zaspokojenie potrzeb czowieka w okresach jego niezdolnoci do
pracy.
Prawa osoby ludzkiej formuowane byy te - i s~ obecnie - w r6nych
uregulowaniach politycznych i prawnych37 Od pocztku ycia spoecznego
ludzie w postaci r6nych wystpie, ukad6w, deklaracji, ideologii ruch6w spoecznych i politycznych okrelali prawa osoby, kodyfikowali je i oznaczali sfer
cel6w i d6br, kt6re nie podlegaj~ podporz~kowaniu spoecznoci, a kt6re
okrelaj obowizki i zadania spoecznoci wzgldem osoby ludzkiej. Jako
pierwsz, naj synniejsz deklaracj i gwarancj wolnoci politycznej wymienia
si angielsk Wielk Kart Swob6d (Magna Charta Libertatum) z r. 1215. W
czasach nowoytnych prawa osoby ludzkiej znalazy swoje pene okrelenie w
kilku aktach historycznych. Nie ma miejsca w niniejszej pracy, aby przedstawi ca histori tych ukad6w i deklaracji w poszczeg6lnych krajach. W Anglii
do tych czciowych kodyfikacji praw osoby, okrelajcych stosunek obywatela
do pastwa, nale~: Petition of Rights z r. 1628, dania z czas6w rewolucji angielskiej - Bill ofRights z r. 1689. W Polsce mona by przytoczy r6ne akty
historyczne, choby prawo "Neminem captivabimus nisi iure victum" (1430-1433) czy te niekt6re postanowienia Konstytucji 3 Maja 1791 r. jako czcio
we okrelenia czy gwarancje zachowania praw osoby ludzkiej do istnienia, nietykalnoci, r6wnoci ze strony spoecznoci politycznej. Najsynniejsze jednak
kodyfikacje praw osoby ludzkiej to Deklaracja praw czowieka i obywatela we
Francji z r. 1789, nie pozbawiona r6wnie pewnych ogranicze klasowych 38 ,

36 Susznie pisze Jarra, i r6wno wobec prawa oznacza: "umoliwienie wszystkim udziau
w materialnych i duchowych dobrach narodu, dostarczenie wszystkim prawnej monoci stworzenia sobie i rodzinie uczciw praq warunk6w yciowych, godnych czowieka; wykluczenie
zar6wno dla os6b, jak i grup przywilej6w politycznych czy innych, oraz bezkarno za czyny
przestpcze, zapewnienie kademu ochrony prawnej"; por.: Jar r a, dz. cyt., s. 120.
37 Dane odnonie do historii praw ludzkich zawiera Evangelisches Soziallexikon, Hrg. F. Karrenberg, Stuttgart 19562 , s. 717.
38 M. B e r r Historia socjalizmu i walk spoecznych, cz. IV, tum. S. B., Warszawa 1924,
s. 27.

PRAWA OSOBY LUDZKIE] I DOBRO WSPLNE

31

oraz amerykaska Deklaracja niepodlegoci, a zwaszcza Deklaracja praw


z r. 178739
Niezalenie od tych oglnych aktw rwnie ustawy konstytucyjne w
poszczeglnych krajach proklamoway okrelone prawa czowieka. Nadto w
toku rozwoju rnych ruchw politycznych czy spoecznych wysuwano i
uroczycie ogaszano okrelone prawa osoby ludzkiej, np. w czasie rewolucji
lutowej we Francji w r. 1848 proklamowano prawo do pracy. Najwiksz rol
jako sformuowania praw osoby ludzkiej odegray: Midzynarodowa deklaracja
praw czowieka, uchwalona przez Midzynarodowy Instytut Prawa dnia 12
padziernika 1929 r. (ze wzgldu na precyzj opracowania i okrelenia
praw)40, oraz Midzynarodowa deklaracja praw czowieka, proklamowana
przez Zgromadzenie' Oglne Narodw Zjednoczonych dnia 10 grudnia
1948 rY W pierwszej z tych deklaracji prawa czowieka podane zostay w
sposb syntetyczny. Wskazuj one, e spoecznoci ludzkie, a w szczeglnoci
pastwo, s zobowi9Zalle do uznawania rwnego prawa kadej jednostki do
ycia, do wolnoci, do wasnoci i do traktowania wszystkich jako rwnych
wobec prawa, niezalenie od narodowoci, pci, rasy, jzyka, religii. Pastwo
uznaje prawo kadej osoby ludzkiej do wolnoci wyznania i religii, do odbywania praktyk religijnych. Pastwo zapewnia rwnie jednostce prawo do posugi
wania si jzykiem ojczystym, prawo do pracy, prawo do wyboru zawodu, do
rozwijania dziaalnoci gospodarczej. Deklaracja uniwersalna praw czowieka
ONZ w sposb najbardziej szczegowy, wyczerpujcy i praktyczny w historii
kodyfikacji precyzuje prawa jednostki i prawa spoecznoci oraz definiuje prawa osoby ludzkiej i okrela zakres obowizkw spoeczestwa.
Midzynarodowe ustawodawstwo w sprawie ochrony praw czowieka rozwija si nadal. Z waniejszych midzynarodowych aktw prawnych poza Powszechn deklaracj praw czowieka ONZ naley wymieni Europejsk konwencj praw czowieka i podstawowych wolnoci (1950 r.), Midzynarodowy
pakt praw obywatelskich i politycznych (1966 r.), Midzynarodowy pakt praw
gospodarczych, spoecznych i kulturalnych oraz wiele innych konwencji 42
Wszystkie te kodyfikacje formuuj te same prawa jednostki ludzkiej, jakie
wynikaj z analizy istoty natury osoby ludzkiej i spoeczestwa.

Basic American Documents, Aines 1956, s. 71-91.


M a r i t a i n, dz. cyt., s. 62-63.
41 Declaration Universelle des Droits de I'Homme, Publications des N.nions Unies, ?\UIl1 de
Vente 1949, I. 3.
42 Por.: Prawo midzynarodowe publiczne. Wybr dokllment';;!, opr.le. A. Prn-borowsk.l-Klimczak, Lublin 1992_
39

40

32
[irawa osoby ludzkiej

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

wskazuj na zakres i rodzaj uprawnie,

jakie ma ona

wzgldem spoeczestwa, jednoczenie wskazuj na zakres obowizkw ci


cych na spoecznociach ludzkich. Spoecznoci ludzkie jednak nie s czym
absolutnie oderwanym od osb ludzkich; istniej one i dziaaj przez zrzeszone
osoby. Aby spoecznoci mogy zapewni jednostkom realizacj prawa do
istnienia oraz do rozwoju osobowoci, musz czy je do wsplnego dziaania,
mie prawo do zobowizywania jednostek do wykonywania okrelonych czynnoci na rzecz dobra wsplnego wszystkich. Tylko za porednictwem i z pomoc. dobra wsplnego, uzyskiwanego przez dziaania jednostek, spoeczno
moe zapewni realizacj uprawnie jednostki. Widzimy wic, e uprawnieniom jednostki wzgldem grupy towarzysz rwnolegle obowizki grupy na
rzecz jednostki. Dobro wsplne spoecznoci jest pojciem bardzo wanym w
analizie i okrelaniu stosunku czowieka do spoeczestwa, albowiem prawa
osoby ludzkiej, jej dobro jednostkowe, osobiste nie moe by pojmowane jako
bezwzgldne i absolutne i nie podlegajce ograniczeniom ze wzgldu na dobro
i takie same prawa innych osb.)
Prawa naturalne osoby ludzkiej stanowi podstaw do okrelenia stosunku
osoby ludzkiej do spoeczestwa, jednake realizacja owych praw w konkretnej
rzeczywistoci wspycia ludzkiego jest zmienna. Ot gdybymy konkretn
realizacj prawa do istnienia i do rozwoju osoby ludzkiej nazwali jej dobrem
osobistym, to trzeba stwierdzi, e podlega ono ograniczeniu ze strony dobra
wsplnego. Wanie dobro wsplne jest jedyn faktyczn gwarancj realizacji
dbr osobistych jednostki, czyli jej prawa do istnienia i do rozwoju w konkretnym miejscu i czasie, oraz kryterium okrelajcym granice i zakres obowiz
kw jednostki wzgldem spoecznoci i zakres ingerencji oraz moliwoci
ograniczania uprawnie jednostki przez spoeczno. Dobro wsplne spoeczno
ci wskazuje rwnie, w jakim stopniu prawa czowieka do bytu i rozwoju w
danym czasie i miejscu w zakresie szczegowych uprawnie jednostki mog
by realizowane. Mona by nawet powiedzie, e stosunek jednostki do spoecznoci jest regulowany z jednej strony prawami osoby ludzkiej, z drugiej
strony dobrem wsplnym.
Czym jest dobro powszechne? Nie wdajc si w trwajc od wiekw dyskusj na temat istoty dobra powszechnego, stwierdmy, e z punktu widzenia
przedmiotowego dobro powszechne oznacza zesp rodkw, wartoci i rzeczy,
ktrymi spoeczno zaspokoi moe okrelone (wyznaczone granicami celu

PRA WA OSOBY LUDZKIE] I DOBRO WSPLNE

33

spoecznoci)

potrzeby swoich czonkw. Z punktu widzenia podmiotowego


bonum commune oznacza cel poszczeglnych spoecznoci43
Okrelony cel jednostki, ,jaki chce ona realizowa przez rodzin, nard,
pastwo, klas, parti, zawiera si w celach tych poszczeglnych grup spoecz
nych. Rwnie realizacja potrzeb, dnoci i celu jednostkowego dokonuje si
dziki stworzeniu wanie tych rodkw, wartoci i rzeczy wsplnych dla
wszystkich, w ktrych uczestniczy kada jednostka zrzeszona. Nie ma oczywi
cie adnej sprzecznoci ontologicznej midzy dobrem jednostki a dobrem spoecznoci 44, jednake ten cel (w sensie podmiotowym) czy dobro (w sensie
przedmiotowym) jest wprawdzie rodzajowo tosame, ale nie tylko ilociowo,
ale i jakociowo rne od dobra jednostkowego 45
Jest rzecz oczywist, e dobro wsplne danej spoecznoci jest wysze od
dobra poszczeglnej jednostki ludzkiej t spoecznoci objtej, albowiem dobro
jednostkowe i okrelony cel danej jednostki moe by osignity tylko przez
dobro wsplne, i to osignite nie tylko przez jedn osob~ ale przez og
zrzeszonych 46 Dlatego te w wypadku zagroenia dobra powszechnego i w
wypadku koniecznoci wyboru midzy dobrem powszechnym i dobrem jednostki dobro jednostki podporzdkowuje si i powica na rzecz dobra powszechnego. W wypadku zagroenia bytu pastwa czy ojczyzny prawo do bytu i
istnienia jednostki powica si na rzecz utrzymania i obrony pastwa. Dlatego
jednostka powica swe ycie dla ratowania istnienia i niepodlegoci kraju. Ale
takie podporzdkowanie jednostki dobru wsplnemu zachodzi jedynie w obr
bie dbr czy celw tego samego rodzaju. "Bonum commune - czytamy potius est bono privato si sit eiusdem generis"47.

43 Bardzo gruntownie zagadnienie dobra wsp6lnego przedstawiaj: J. Krucina (Dobro wspl.


ne. Teoria i jej zastosowanie; Wrocaw 1972) i J. Majka (Filozofl4 spoeczna, Wrocaw 1982).
44 Nie.ma sprzecznoci midzy dobrem jednostki a dobrem spoecznoci. Dlatego te
stanowisko tomistycznej filozofii spoecznej w tym wzgldzie nazywa si "solidaryzmem".
Tomasz z Akwinu uzasadnia t niesprzeczno nastpujco: ,,[ ...] ille qui quaerit bonum commune
multitudinis, ex consequenti etiam quaerit bonum suum, propter duo; primo quidem quia bonum
proprium non potest esse sine bono communi vel familiae vel civitatis vel regni... Secundo quia cum
homo sit pars domus vel civitatis, oportet quod consideret quid sit sibi bonum ex hoc quod est
prudens circa bonum multitudinis. Bona enim dispositio partium accipitur secundum habitudinem
ad totum", S. Theol. 2, II, 47, 10 ad 2.
45 Por.: tame, 58, 7 ad 2.
46 E. Kurz podaje, e zasad t podkrela bardzo silnie Tomasz z Akwinu w swych pismach, i wskazuje, i odnalaz okoo 60 ustp6w, w kt6rych Tomasz z Akwinu powtarza formu "bonum commune est maius et divinius quam bonum unius" (E. Kur z, Individuum und
Gemeinschaft beim hl. Thomas von Aquin, Miinchen 1932, s. 47) .
47 S. Theol. 2, II, 152, 4 ad 3.

JEDNOSTKA A SPOECZESTWO

34
Czowiek

wchodzi do kadej spoecznoci tylko w pewnym zakresie, a


mianowicie w takim, jaki jest zakrelony celem danej spoecznoci. Kada
grupa spoeczna ma okrelony cel czy dobro, czy tzw. orodek grupowy, ktry
realizuje. W tym tylko zakresie dobro jednostkowe i przy zestawieniu dbr
tego 'samego rodzaju podporzdkowane jest dobru danej spoecznoci. Nie
moe by przeto czowiek podporz~dkowany ca~ swoj~ osobowoci~ danej
spoecznoci, jeeli tylko w pewnym zakresie swych celw czy potrzeb do niej
naley. Dlatego te czowiek jako czonek rodziny podlega jej w zakresie tylko
tych spraw, ktre objte s~ przez spoeczno rodzinn~. Podobnie podlega
partii w zakresie swej ideologii politycznej, zwi~zkowi zawodowemu - w
zakresie swych czynnoci i interesw zawodowych itp. Dlatego te Tomasz z
Akwinu pisze: ,,[ ... ] homo non ordinatur, ad communitatem politicam secundum
se totum et secundum omnia sua ,>48.
Tylko wic w wypadku kolizji i zagroenia dobra powszechnego midzy
tego samego rodzaju dobrami: jednostkowym i wsplnym, dobro jednostkowe
moe by powicone dobru wsplnemu. Oto jest pierwsza granica naj dalszej
ingerencji spoecznoci w zakres praw naturalnych osoby ludzkiej. Nie moe
by dobro wysze, w szczeglnoci dobro natury duchowej, podporz~dkowane
dobru materialnemu. Niezalenie od tego ograniczenia istnieje prawo naturalne
osoby ludzkiej - czy te dobro, cel osoby ludzkiej - w ktrym osoba nigdy
nie moe by podporz~kowana dobru wsplnemu. "Bonum animae non ordinatur ad aliud melius bonum,,49. Dobro duszy ludzkiej, prawo do ycia wiecznego, do wolnoci sumienia, rozwoju w sobie wartoci moralnych, wolnoci
myli - jest dobrem tego rodzaju, e nie moe by podporz~dkowane innym,
gdy jest najwyszym dobrem ludzkim. Oto jest druga ostateczna granica
wszelkich ingerencji spoecznoci w prawa osoby ludzkiej i dopuszczalnego
powicenia dobra jednostkowego dobru powszechnemu.
Ten stan ograniczenia interwencji spoeczestwa w zakres praw naturalnych
osoby ludzkiej jest uzasadniony jedynie w przedstawionych powyej granicach
i jedynie w wypadku zagroenia dobra wsplnego. Stanowi wic stan przejcio
wy i wyj~tkowy w stosunkach midzy jednostk~ a spoeczestwem.
Normalnym stanem, wynikaj~cym z "natury rzeczy", jest stan polegaj9cy
na ochronie i utrzymaniu praw naturalnych osoby przez poszczeglne grupy
spoeczne, jak i spoeczestwa, rozumiane jako kompleksy grup spoecznych,

S. Theol. 1, II, 21, 4 ad 3.


87, 8; albo inne sformuowanie: "[... ] bonI/m rmi't-'ersi est maim q/lam /70/7/017
particulare unius, si accipiatur utrumque in eodem genere. Sed bon/lm gratiae IInim maiJ/s est q/lam
bonum naturae totius universi", S. Theol. 1, II, 113, 9 ad 2.
48

49 Tame,

PRAWA OSOBY LUDZKIE] I DOBRO WSPLNE

35

podporz\ldkowanych jednej podstawowej grupie (np. spoeczestwo pastwowe,


katolickie itp.). Ideaem przeto czy wzorem stosunku jednostki do spoecznoci
powinien by taki jego ukad, jaki wynika z natury osoby ludzkiej i natury
spoecznoci, a wic stan, w ktrym prawa naturalne osoby ludzkiej s realizowane i zabezpieczone w penym ich zakresie. Tylko takie spoeczestwa zwa
si mog w peni spoeczestwami realizujcymi humanizm. Humanizm bowiem w yciu spoeczestw polega na takim urzdzeniu ycia spoecznego,
kultury i cywilizacji, w ktrym potrzeby czowieka, ich jak najpeniejsze i
najdoskonalsze zaspokojenie, warto i godno ludzka s celami wszelkiej
dziaalnoci i jej podstaw. Rwnie stopie "humanizacji" danego spoecze
stwa czy te stopie humanizmu osignity przez dane spoeczestwo mierzy
mona jedynie zakresem realizacji praw osoby ludzkiej.
Dlatego te susznie Organizacja Narodw Zjednoczonych proklamowaa
Deklaracj powszechn praw czowieka jako wsplny idea dla wszystkich
ludw i wszystkich narodw. Trafnie rwnie Deklaracja uniwersalna praw
czowieka ONZ uznaje godno czowieka za podstaw wolnoci, sprawiedliwoci i pokoju wiata i jednoczenie susznie wskazuje, e nieznajomo i
zdeptanie praw czowieka doprowadzio do aktw barbarzystwa, a realizacja
praw osoby ludzkiej poprzez postp gospodarczy i moralny jest zasadniczym
celem spoecznoci ludzkich.
W kadym spoeczestwie politycznym prawa osoby ludzkiej powinny by
zagwarantowane i realizowane przez obowizujcy i prawem okrelony porz
dek i przez odpowiedni, zgodny z tym prawem system rzdzenia wadzy pa
stwowej oraz zgodne z przepisami wykonywanie obowizkw i korzystanie z
uprawnie ze strony obywateli.
Wszelkie rekonstrukcje spoeczne - zarwno reformy, jak i zmiany rewolucyjne ustroju spoecznego zgodnie z ukadem stosunku, wynikajcym z natury
i istoty osoby ludzkiej oraz spoecznoci - powinny zmierza do zapewnienia
warunkw do rozwoju osobowoci przez tworzenie dobra wsplnego przy
zachowaniu praw naturalnych osoby ludzkiej.

III.

OSOBOWO, SOCJALIZACJA, POSTAWY

Okrelenie osobowoci

37 - Proces socjalizacji 39 -

Pojcie

postawy 44

OKRELENIE OSOBOWOCI

bsobowo jest ujmowana z rnych punktw widzenia. Ujcie filozoficzne


docieka istoty osobowoci, podejcie etyczne okrela idea osobowoci, do
ktrego jednostka powinna dy. Osobowo jednostki moe by i jest ujmowana z punktu widzenia nauk empirycznych, m.in. takich jak psychologia i
socjologia. W tym empirycznym ujciu wystpuje problematyka dwojakiego
rodzaju: pierwszy jej rodzaj stanowi problematyka genezy, tj. powstawania i
ksztatowania si osobowoci, drugi za to problematyka struktury, czyli elementw skadowych osobowoci, ich wzajemnych zwizkw oraz rozpoznania
wpywu owych elementw, czynnikw czy cech na zachowanie jednostki.
Naukowe wyjanienie osobowoci cechuje dua rnorodno pogl.dw.
Calvin Hall i Gardner Lindzey w swym dziele na temat teorii osobowoci
przedstawiaj a 15 samych tylko gwnych stanowisk teoretycznych 1. Teorie
osobowoci s. wzgldnie zgodne w uznawaniu trojakiego rodzaju czynnikw
ksztatujcych osobowo czowieka - cho rni si co do ich stopnia, zakresu i roli - sprowadzaj.c je do uwarunkowa bioanatomicznych, psychicznych i spoecznych. Abstrahujc od tych rnic moemy za ~rnolde~
okreli osobowo jednostki jako struktur czynnikw biogennych, psychogennych i~nych wpywajacych na zachowanie jednostk~
-Wyrnienie tych czynnikw, zwanych te elementami, cechami, dyspozycjami, oparte jest na wyrnieniu trzech rodzajw rde ich pochodzenia.
Czynniki biogennc wywodjl'~) si" z waciwoci bio~l11ato1l1icznych organizmu

~I

osobowoci, tuIII.

C. S. II a l \, G. I. i 11 li '/. t' y, '/i'orie


z 'lIll!,. l Kow'llczewsk'l i )
~hicki, Warszawa 1990 (tylu oryginau: '!Zl('ories o/I't'/'.<OII,di/y, Nt'W York).
__
A. M. R o s
Soci%g,y. nI(' S/IIdy 0/11/1/11,11/ Re/d/joli.<, New York 1957, s. 86 iIl.

t"

IV

38

OSOBOWO:, SOCJAUZACJA, POSTAWY

jednostki i s~ okrelane rnie przez poszczeglnych przedstawicieli teorii


psychologicznych Gako odruchy, popdy, waciwoci fizyczne budowy ciaa,
jako potrzeby biologiczne, takie jak np. gd, jako przekazywane w drodze
dziedziczenia waciwoci biogenne organizmu, jako fizjologiczne waciwoci
organizmu jednostki itp.). ElementY czy czynniki psychogenne - w okreleniu
cytowanego A. Rose'a - obejmuj uczucia, wzruszenia, afekty, nienawi,
zazdro itp. Socjogenne elementy s inwentaryzowane jako pochodzce z
wpyww spoeczestwa i kultury. Obejmuj~ one zinternalizowane przez jednostk wartoci, normy, wzory zachowa, a w tym wzory rl spoecznych. S
to wic elementy czy czynniki, ktre ksztatuj si pod wpywem ycia jednostki w rnych grupach spoecznych.
Te czynniki osobowoci nie egzystuj jako elementy niezalene 3 , wystpuje
bowiem zjawisko wzajemnego przenikania, wspksztatowania si tych czynnikw, a ich integracja osiga rny poziom. Kade ludzkie dziaanie czy zachowanie bazuje na tych trojakiego rodzaju uwarunkowaniach. Nie ma ludzkich
dziaa, ktre byyby uwarunkowane tylko biogennie, gdy nawet zachowania
biofizjologiczne s w pewnym zakresie przez jednostk kontrolowane czy te
spoecznie regulowane. Jest te niemoliwe, aby jednostka moga przez dugi
czas egzystowa bez wzajemnej integracji tych trzech rodzajw elementw czy
te bez wzajemnego ich dostosowania.
Wzajemne uzalenienie elementw biogennych, psychogennych i socjogennych jest tak zoone, i jest rzecz niemoliw, aby wymierzy udzia kadego
z tych czynnikw osobno. Dlatego te zachowanie ludzkie naley traktowa
jako rezultat wzajemnie splecionych wpyww, pyncych od wszystkich trzech
uwarunkowa. Ta integracja elementw nie jest ani absolutna, ani te bezwzgldnie staa. Jest zmienna w czasie, a udzia poszczeglnych czynnikw
traci lub zyskuje na swym wpywie na zachowanie jednostki w rnych rodzajach sytuacji spoecznych.
Cytowani ju psychologowie, Hall i Lindzey, podkrelaj, i rni teoretycy
osobowoci wskazuj na zoono mechanizmw wpywajcych na zachowania
jednostki, szczeglnie gdy wyjaniaj takie elementy zoone osobow~ci, jak
uzdolnienia, inteligencj, potrzeby, ktre s zakotwiczone w strukturze biogen-

, W strukturalnej analizie elementw skadowych osobowoci stosowane S'- terminy: elementy, czynniki, dyspozycje, predyspozycje, cechy, waciwoci, mechanizmy, regulacje. Przyjmujemy bardziej neutralne okrelenie "elementy" i "cqnniki". Niezalenie od nazwy stosowanej
dla owych elementw C7.y czynnikw (itd.) istotne jest to, ;;.e wpywaj;) one na zachowanie
jednostki.

PROCES SOCJAUZACJI

39

nej, ale ksztatuj si pod wpywem oddziaywa psychogennych i socjogennych. Maj wic jednoczenie charakter biogenny, -psychogenny i socjogenny.
Stanisaw Ossowski, twrca tzw. poliformicznej koncepcji osobowoci,
podkrela, i osobowo jednostki skada si z wieloci dyspozycji, ktre nazywa "dyspozycjami psychicznymi", cho uznawa ich biogenne, a przede wszystkim spoeczne pochodzenie. Wystpuj q. one - w ujciu Ossowskiego - zarwno w formie poszczeglnych dyspozycji, jak i niezalenych caych systemw dyspozycji, wpywajq.cych na zachowania jednostki. W badaniach nad
strukturO} osobowoci zaleca wic Ossowski, aby bra pod uwag zarwno
zaleno pewnych dyspozycji lub caych systemw dyspozycji midzy sobO},
jak i ich niezaleno. Niektre z tych dyspozycji czy systemw dyspozycji
ulegaj O} w rnych okresach ycia jednostki, a nawet w rnych sytuacjach
spoecznych, dominacji nad pozostaymi lub recesji. Stq.d ogromna zmienno
postaw jednostki. Mimo tej wielopostaciowoci osobowo dziaa jednak zawsze
jako jedna funkcjonalna cao4 i przedstawia si jako struktura dyspozycji
psychicznych, wyraajcych si w postawach jednostki.
W wietle tych analiz pojcie osobowoci oznaczaoby struktur czynnikw
- elementw wpywajO}cych na zachowania jednostki.

PROCES SOCJALIZACJI

Socjologowie interesuj si socjogennymi czynnikami osobowoci. Wyjania


jO} wpywy ycia spoecznego i kultury na osobowo jednostki. Procesy tego
oddziaywania okrela si pojciem socjalizacji. Socjalizacja obejmuje procesy
'--internalizacji, tj. nabywania czy przyjmowania prze-z~Je-d1-n-o-s-:-t"-k--w-art""-o""s-cl~l-n-o-rm~nikajcych, nastpnie procesy uczenia si i tworzenia wzorw zachowa, a wrd nich wzorw rl spoecznych.
ujciu empirycznym wartoci (czy wartociami) jest - zdaniem Williama T-homasa i Floriana Znanieckiego - to wszystko, co jest potencjalnym

1f[,

4 s. O s s o w s k i,
Z zagadnie psychologii spoecznej, [w:] t e n e, Dziea, t. 3,
Warszawa 1968, s. 104 i n. St~d te wyodrbnianie tzw. osobowoci spoecznej jest nielogiczne,
sprzeczne ze struktuq osobowoci, ktra przecie nie skada si z 3 odrbnych czci osobowo
ci: "osobowoci psychicznej", "osobowoci bioanatomicznej" i "osobowoci spoecznej", ale jest
jedn~ osobowoci~. Poprawniej byoby mwi o spoecznym aspekcie czy o spoecznym wymiarze osobowoci.

40

OSOBOWO:, SOCJALIZACJA, POST A WY

przedmiotem ludzkich dziaa 5 Jan Szczepaski w sposb opisowy definiuje


warto jako ,,[ ... ] dowolny przedmiot materialny lub idealny, idea lub instytucja, przedmiot wyimaginowany lub rzeczywisty, w stosunku do ktrego jednostki lub zbiorowoci przyjmuj. postaw szacunku, przypisuj mu wan rol
w swoim yciu i d.enie do jego osignicia odczuwaj jako przymus [... ]"6.
Stanisaw Ossowski wprowadzi wane rozrnienie wartoci na wartoci odczuwane, tj. atrakcyjne dla jednostki w znaczeniu emocjonalnym, i na wartoci
uznawane, tj. ,,[ ... ] przedmioty, w stosunku do ktrych ywimy przekonanie,
e posiadaj jak warto obiekty"W'n [ ... ]~
cieranie si w wiadomoci jednostki tYch dwch rodzajw wartoci jest
rdem wielu konfliktw psychicznych i zmiennych wyborw w zachowaniu
jednostki. Wspistnienie bowiem tych dwch rodzajw wartoci stwarza w
wiadomoci jednostki trojakiego rodzaju sytuacje: ,,1) istniej. przedmioty,
ktre s. przez nas - pisze Ossowski - uznawane jako wartoci i jako takie s
odczuwane; 2) istniej przedmioty takie, w ktrych odczuwamy wartoci, ale
ich nie uznajemy [ ... ]. Motywy naszych czynw - pisze dalej Ossowski mog by tedy uzalenione od dwch konkurencyjnych skal wartoci: od
wartoci istotnie przez nas odczuwanych na skutek wrodzonej dyspozycji i od
wartoci narzuconych nam przez rodowisko kulturalne [ ... ]"7.
Ossowski rozrnia jeszcze wartoci uroczyste i wartoci codzienne. Bardziej
doniosy jest jednak podzia wartoci na autoteliczne, same w sobie Gak dobro,
pikno, sprawiedliwo itp.), zwane wartociami podstawowymi (Grundwerte)
albo wiodcymi (leading values), oraz na wartoci instrumentalne, rodki prowadzce do osignicia wartoci podstawowych. Czsto jednak w yciu jednostki owe wartoci instrumentalne staj si wartociami wiodcymi.
Milton Rokeach, podobnie jak Stanisaw Ossowski, podkrela, e wartoci
zinternalizowane przez jednostk nie stanowi jakiej spjnej zhierarchizowanej
caoci, a - przeciwnie - krzyuj si ze sob, wspistniej w osobowoci
mimo swej sprzecznoci; jedne s dominuj.ce, inne przytumione i w rnych
sytuacjach ktre z nich wpywaj na zachowanie jednostki8 . Z nich wypywa
j normy i wzory zachowa.
,
P~ocesy socjalizacji.j.edruJstlgzachodz - najoglniej okrelajc - w drodze
,\ sp;~t~~Z-~~go-ria~ladownictwa, identyfikacji, wychowywania czy te~o---------~-------~----------

-----

-----

---

5 W. I. T h o m a s, F. Z n a n i e c k i, Chop polski w El/ropie i Ame1)'ce, t. l, Warszawa 1977, s. 54.


2
6 J. S z c z e p a s k i, Elementarne pojcia socjologii, Warszawa 1970 , s. 97.
7 O s s o w s k i, dz. cyt., s. 75, 79.
8 M. Rok e a c h, Beliefs, Attitudes and Values, San Francisco 1968, s. 160 i n.

PROCES SOCJALIZACJI

41

mych osobistych decyzji sam~~~wc~ycht dok()nui~ si za dziki interak- '\


cjomz- innyffii-IUOzml~t)~ wyniku wzajemnych dziaa midzy JednostKami
~jakopoomiotami zYCla spotecznego (dziecko - matka, ucze - nauczyciel,
kolega - kolega). Warunkiem interakcji jest wzajemna komunikacja za pomoc
jzyka i znak6w. Brak komunikacji i interakcji - jak to wykazuj~ przypadki
"dzieci poza spoeczestwem" - uniemoliwia ich socjalizacj.
W analizach proces6w socjalizacji wyr6nia si dwie fazy: socjalizacj pierwotn. i socjalizacj wt6rn~.
Socjalizacja pierwotna obejmuje okres dziecistwa. Dziecko startuje jako
organizm z wrodzonymi moliwociami rozwoju psychicznego i spoecznego.
Pod wpywem interakcji ze swymi opiekunami, a nastpnie innymi krgami
os6b, dziecko w drodze naladownictwa, identyfikacji, p6niej za w drodze
przyjmowania r61 innych ludzi ze swego otoczenia, a przede wszystkim
tzw. znaczcych innych (rodzice, rodzestwo, nauczyciele) uczy si wzor6w
zachowa oraz wartociowania i oceniania. Osobowo jednostki jest ksztato
wana g6wnie - pisz~ W. F. Ogburn iM. F. Nimkoff - w okresie .niemowlctwa i dziecistwa, a do pewnego stopnia w okresie modzieczym przez
uczestnictwo w grupie rodzinnej, grupach r6wnieniczych czy spoecznoci
lokalnej, a wic w grupach pierwotnych, opartych na stosunkach "twarz w
twarz" (jacetoface relations)9.
Socjalizacja wt6rna dokonuje si w wieku dorosym przez sam jednostk
i jej wasne akty, ale pod wpywem tzw. uog6lnionego innego. Musi bowiem
dokonywa si ona w drodze interakcji, oddziaywania ze strony innych podmiotw ycia spoecznego. "Zorganizowan wsp6lnot lub grup spoeczn wyjania George Mead - ktra daje jednostce jedno osobowoci, mona nazwa uoglnionym innym. Postawa uog6lnionego innego jest postaw~ caej
wsp61noty"lO. W ten sposb Mead wyjania, e chocia socjalizacja wtrna
jest w duej mierze dzieem danej jednostki, to jednak nadal jest pochodzenia
spoecznego; nie sprowadza si do akt6w psychicznych, ale dokonuje si w
drodze interakcji z innymi podmiotami, kt6rym w tym przypadku jest
tzw. "uog6lniony inny". Tak pojta socjalizacja wtrna polega na uczeniu si
przez jednostk r61 rodzinnych, zawodowach, rl penionych w r6nych grupach spoecznych lub instytucjach, takich jak szkoa, maestwo i rodzina,
wojsko, klasztor, partia polityczna itp.

w.

F. O g b u r n,

M. F. N i m k o f f,

Handbook o[ Sociology, London 19645,

s. 188.
10 G. H. M e a d, Umys, osobowo i spoeczestwo, tum. z ang. Z. Woliska, Warszawa
1975, s. 214 (tytu oryginau: Mind, Set[ and Society, Chicago 1934).

r
OSOBOWO. SOCJALIZACJA. POST AWY

42
Dziki

"\
.j

procesowi socjalizacji jednostka rozwija swoj~ ja (Self). George


Mead, ktry rozwin~ koncepcj jani, okrela j~ jako samowiadomo ~
tki. Ta samowia~:~ siebie PQ~ na tym, e jedn~ka moe by sama dla
si~ie-Oblektem.
tak pojtej ia~~~~L~llla JiznOblektywii~,
tj. taK,}aK ona przedstawia si innym. Kada jednostka - wyjania - ma
subiektywne poczucie, i posiada wiadom~, prywatn~ ja, ktra jest inicjatorem dziaa, a nie tylko reakcj na dziaania innych. l~ j~~tr:mstki jest~
proces~ch ~terak~nyc~ aktywn'L~.9~~a rol reguluj~c. Podobnie jak
nieKtOrzy psychologowie (Alfred Adler, Karen ~o~[e Mead uznaw~_.twrcze "ja" i rozumia ja jako nadrzdn zasad osobowo~=

_~~!._~~~~~__~~o~~~~~~~~rowadzi

o'cie jani

----

odzwierciedlonej (looking-glass
self).~dzwlerciedlona jest obrazem Sle le, Ja 'oi-jeOnOStka si posuguje,
akt~ry uzyskuje w drodze ;~_~r:!eq~re.!.acJI percepcji sie le pr~
Koncepcja jani odzwierciedlonej obejmuje zachodzellle w wiactomoclJednos
tki nastpuj~cych procesw: 1) wyobraanie sobie przez jednostk, jak j widz~
inni; 2) wyobraanie sobie, jak j oceniaj inni; 3) rodza} samopoczucia, jakie
w wiadomoci jednostki powstaje: od dumy do upokorzenia, jeli te wyobrae
nia siebie przez jednostk odebrane s jako negatywne 12 .
.IB. Qdz}Vjercidl.Q~j.fJ?~rdziej oparta na wyobraeniach jednostki,
.. -._-- "--:-=--j~ ie.st.ona ~~/h.i~nYl~_przez inny~!_~~? nit:j ~yl inni, ni na analizowaniu
zachowart;-T~kie inni w stosunku do niej podejmuj.
.
- -----~
j"J6:-;-~j~!t1-G;;fey~j~st p~~h~d;:~i;'spo~c~ri~o, stanowi centrum osob()_'YOcC~~ ma ~h~!"~t~!~~ech~izmu, a nie Zzci osobowoci. Znaczenie
jani odzwierciedlonej polega na tYlll~ if-jest-~na podstaw...wyboru odpewied;i~go zac:h;-wanlaie~nostki, ktra zmierza do potwierdzenia swego obrazu u
innyd:du~ do jego zmiany.
_.
--~-W polskiej literaturze socjologicznej Adam Podgrecki wprowadzi koncepcj czterech rodzajw jani: pierwiastkow, odzwierciedlon, fasadow i zobiektywizowan~. Pojcie jani pierwiastkowej odpowiada pojciu jani subiektywnej
w ujciu Georga Meada. Ja odzwierciedlona pokrywaaby si z koncepcj~
Cooleya. Ja zobiektywizowana - zdaniem Podgreckiego ~ jest samowiedz
jednostki o sobie, opart na dugotrwaym procesie socjalizacji i wielu aktach
samokontroli, ja fasadowa natomiast jest pojciem okrelajcym zjawisko
Charles H. Cooley w

~-_._._---"-----------~-_

11
12

H a 11, L i n d z e y, dz. cyt., s. 631.


Z. B o k s z a s k i, Tosamo, interakcja, grupa, 6d 1989, s. 160.

PROCES SOCJALIZACJI

43

prezentowania przez jednostk rnych swych waciwoci czy cech, czsto nie
posiadanych, ale ktre mogyby by pozytywnie odbierane przez innych 13.
W wyniku procesu socjalizacji, czyli spoecznego rozwijania swej osobowo
ci, jednostka rozwija nie tylko ja, czyli samowiadomo siebie jako podmiotu swych dziaa, ale rwnie poczucie tosamoci.
Zbigniew Bokszaski analizuj'-c wiele definicji wyjania, i tosamo, okre
laj'-c j'- lapidarnie, oznacza ukad auto definicji jednostki jako aktora spoeczne
go. Jeszcze wyraniej okrela tym pojciem "koncepcj siebie", jak jednostka
ma o sobie 14 Tosamo moe by osobowa i spoeczna. Tosamo osobowa
oznacza poczucie ci'-goci jani, cigoci wasnego istnienia, mimo upywu
czasu, tosamo spoeczna natomiast oznacza poczucie zajmowania przez
jednostk okrelonego miejsca w wiecie spoecznym, penienie okrelonych rl
spoecznych. "Tosamo - pisze Elbieta Haas - ~ie jest jak struktur w
jednostce. Ma charakter interpersonalny, negocjowany i zmienny [... ]. Zmiana
tosamoci to zmiana sposobu definiowania siebie, swej grupy odniesienia i
swojego systemu rl"15.
.
Tosamo spoeczna jednostki ulega zmianom czy te transformacji. Jednostka ludzka w trakcie ycia modyfikuje swoj tosamo spoeczn'-. Wraz z
upywem czasu, przechodzc z dziecistwa w okres modoci, a nastpnie w
doroso, zmienia swe miejsce w spoeczestwie, podejmuje i peni coraz inne
role spoeczne i - poddaj'-c si refleksji nad sob - ma wiadomo, poczucie,
i jej rola i miejsce w strukturach spoecznych s inne ni we wczeniejszych
okresach jej biografii. Moe mie poczucie dumy czy choby umiarkowanego
zadowolenia ze swego losu, ale moe te mie poczucie niepowodzenia, poczucie nieudanego ycia itp. W rnych okresach ycia czy sytuacjach yciowych
moe dowiadcza poczucia zagroenia swej tosamoci (np. utrata pracy, bezrobocie, przejcie na emerytur). Moe te wiadomie zmienia sw tosamo
spoeczn, zmieniajc swoje pogl'-dy polityczne, zmieniajc swj zawd czy te
zajmuj'-c jakie publiczne stanowiska czy godnoci. We wszystkich tych transformacjach tosamoci jednostka ma poczucie realizowania swej tosamoci
osobowej, tj. poczucie cigoci swej jani, ywi przekonanie, e jest wci tym
samym podmiotem, jakim bya wczeniej, przed jak kolejn faz czy przed
podjciem nowych rl. Transformacja moe by rnego stopnia. Najgbsza,
"totalna", zachodzi przy zmianie przez jednostk swego wiatopogldu, religii,

\3

14
15

A. P o d g 6 r e c k i, Cztery rodzaje samego siebie, "Studia Socjologiczne", 1968, nr 2.


s k i, s. 12.
E. H a a s, Konwersja. Perspektywa socjologiczna, Lublin 1992, s. 86.

Bo k sz a

OSOBOWO:. SOCJALIZACJA. POST A WY

44
caego

systemu wartoci. Moe te zachodzi zjawisko kryzysu tosamoci w


szerszej skali spoecznej.
Co najmniej kilka teorii dowodzi, e we wspczesnym spoeczestwie,
wysoko rozwinitym, postindustrialnym, zachodzi zjawisko kryzysu tosamoci
spoecznej jednostki. Wedug Bergera i Luckman kryzys tosamoci jednostki
jest powodowany ogromn~ zoonoci niespjnych struktur spoecznych,
fragmentaryczn przynalenoci jednostki do najrozmaitszych grup spoecz
nych, czsto cieraj~cych si ze sob~, pluralizmem ideologicznym i kulturalnym
czy wreszcie segmentalizacj ycia jednostki. Traci ona poczucie swej tosamo
ci, przerzuca si bowiem z jedej roli do innej w czasie nie tylko biograficznym, ale w cigu kadego dnia. Czowiek wspczesny nie moe wic okreli
swej tosamoci spoecznej w terminach penionych rp6.
Wskazuje si na rozmyte, rozpadaj~ce si podziay klasowe i zawodowe, a
nawet polityczne, ktre nie daj moliwoci zaczepienia" si jednostki w jakie
strukturze spoecznej. Jednostka zatopiona jest w masowym spoeczestwie
bezstrukturalnym, w ktrym dominuj~ organizacje gospodarcze wielkiej skali.
Upowszechnia si relatywizm, wzgldno wszystkich wartoci i norm. Wobec
tego wspczesny czowiek jest spoecznie bezdomny. Szuka tosamoci w
ucieczce z publicznego ycia do prywatnoci, do rnych maych nieformalnych grup opozycyjnych w stosunku do oficjalnego spoeczestwa, zbuntowanych, kontestuj~cych czy te uprawiaj~cych bezsensowne hobbistyczne zajcia.
S~ to zjawiska grone zarwno dla losw jednostek, jak i dla funkcjonowania
spoeczestw.

Problematyka tosamoci spoecznej jednostki nabraa wic doniosego znaczenia w studiach nad osobowoci~; kwestionowana jest zbytnia spontaniczno, ywioowo, bezkierunkowo socjalizacji pierwotnej i brak koncepcji
i programw socjalizacji wtrnej.

POJ:CIE POSTAWY

W literaturze socjologicznej pojcie postawy rozumiane jest dwojako: albo


jako tzw. definicja sytuacji, jakiej dokonuje jednostka podejmuj~c interakcj
skierowan do okrelonej osoby jako partnera interakcji' (w takim ujciu definicja sytuacji jest pocztkiem dziaania, interakcji a nie jej psychologicznym

16

1983.

P. L. B e r g e r, T. L u c k m a n n,

Spoeczne

tworzenie

rzeczywistoci,

Warszawa

POJ.:CIE

POSTAWY

45

umotywowaniem), albo jako element osobowoci, rozumiany jako gotowo


jednostki do okrelonego zachowania si wzgldem danego przedmiotu postawy. Osobowo jednostki obejmuje i wyraa si w okrelonych postawach
jednostki wzgldem rnych elementw rzeczywistoci.
Przejdmy do omwienia obu tych podej.
Pojcie "postawa" w opracowaniach socjologicznych pojawio si po raz
pierwszy w dziele W. Thomasa i F. Znanieckiego Polish Peasant in Europe and
America w znaczeniu dnoci jednostki do okrelonych wartoci. Thomas i
Znaniecki, spodziewali si, i dziki wprowadzeniu przyczynowej wspzale
noci wartoci i postaw bdzie mona w wyjanianiu zjawisk spoecznych
przej od stanw czy zmian psychicznych do stanw i zmian spoecznych.
"Ta zamierzona synteza - wyznaje Znaniecki - nie spenia jednak oczekiwa,
poniewa nie udao si w peni przezwyciy tradycyjnej dychotomii wewntrznych, subiektywnych procesw i zewntrznej, obiektywnej rzeczywisto
ci". Dlatego te w ksi~ce The Laws o[ Social Psychology, napisanej w r. 1925,
Znaniecki zastpi pojcie "postawa" pojciem "tendencja spoeczna". Jednake
w ksi~ce Social Actions, wydanej w r. 1936, stwierdzi, dotychczasowe prby stworzenia teorii dziaania obci~one byy swego rodzaju "psychologizmem", e mylnie uznawa "tendencj spoeczn", rozumian nadal (podobnie
jak w Polish Peasant), za dyspozycj do dziaania, waciw psychice jednostki
i wcza j jako element dziaania. "Te psychologiczne obc~enia - pisze
Zbigniew Bokszaski - skaniay Znanieckiego, jak sam przyznaje, do podejmowania bezowocnych wysikw, majcych na celu uzgodnienie kolejnych list
postaw czy tendencji z ogromnie zoonym i wewntrznie zrnicowanym rejestrem konkretnych, ludzkich dziaa. Cigle jednak oba obszary pozostaway
sobie w znacznej mierze obce. Trudnoci te - pisze dalej Bokszaski - skoni
y Znanieckiego do gruntownej zmiany podejcia. Pocz on traktowa dziaa
nia tak jak istniej , bez adnych zaoe, tyczcych psychologicznych rde
ich pochodzenia. Efektem tych poczyna bya, jak mona by j nazwa konkluduje Bokszaski - bezmotywacyjna, socjologiczna teoria czynno
Ci"17.

Znaniecki uzna krytyk tak pojmowanej postawy, przeprowadzon przez


Herberta Blumera, za suszn. Z punktu widzenia bowiem interakcjonizmu
symbolicznego w ujciu H. Blumera przyjmowanie pojcia postawy jako dyspozycji psychicznej jednostki do okrelonych zachowa jest sprzeczne z konZ. B o k s z a s k ~ Dziaanie, motywacja, jzyk w teorii Floriana Znanieckiego, [w:]
kultura, osobowo, red. Z. Bokszas~ B. Sukowski, A. Tyszka, Warszawa-Ud
1990, s. 129 i n.
17

Spoeczestwo,

46

OSOBOWO, SOCjAUZACJA, POSTA WY

cepcj

interakcji jako podstawowego i nieredukowalnego elementu rzeczywisInterakcja jest procesem wzajemnych oddziaywa ludzi na
siebie. Pocz~tek kadej interakcji od strony podmiotu dziaajcego stanowi
ocena sytuacji, a waciwie d e f i n i c j a s y t u a c j i.
Na czym polega definiowanie sytuacji? "Faza inicjuj~ca dziaanie - opisuje
Piotr Skeris - polega nie tylko na ustaleniu znaczenia sytuacji, odtworzenia
roli drugiej osoby, ale rwnie na aktywnym operowaniu tymi znaczeniami
w doborze odpowiedniego toku wasnego dziaania. Dokonuje si to w procesie
interpretacji, ktra zdaniem Blumera przebiega dwustopniowo. Najpierw jednostka wyrnia w danej sytuacji obiekty, ktre maj~ dla niej znaczenie, czyli
dokonuje jej strukturalizacji. Jest to w istocie konstytuowanie otoczenia z
punktu widzenia relacji do wasnego dziaania. Nastpnie jednostka w trakcie
wewntrznej konwersacji przeprowadza szereg operacji na tych znaczeniach:
selekcjonuje, sprawdza, przegrupowuje i przetwarza znaczenia, dostosowuj~c
je do potrzeb wynikaj~cych z konkretnej sytuacji, w ktrej si znajduje. Kada
sytuacja wnosi nowe elementy wymagaj~ce interpretacji oraz dostosowania
znacze [... ]. Przejcie od ustalenia znacze do dziaania nie odbywa si automatycznie i rozumiane jako proces interpretacji moe zosta poddane odrbnej
[.. ]"18 .
anal IZle
Wedug Blumera przyjcie koncepcji postawy czy tendencji spoecznej jako
gotowoci jednostki do reagowania w okrelony sposb pomija cay proces
definiowania sytuacji, proces odtwarzania roli partnera interakcji, w toku ktrej
dopiero ksztatuje si dziaanie aktora spoecznego. Podmiot inicjuj.cy interakcj nie ma adnej gotowoci do okrelonego dziaania, nie ma postawy, ale
cigle definiuje i redefiniuje sytuacj, interpretuje reakcje drugiego partnera,
konsultuje z nim itd. Nawet gdy interakcja jest zakoczona, nie mona m6wi
o jakie wzgldnie staej gotowoci, o jakiej dyspozycji do okrelonego zachowanIa.
W swym dziele Nauki o kulturze przyjmuje Znaniecki koncepcj definicji
sytuacji, ktra dawaa moliwo zerwania z psychologizmem w ujmowaniu
dziaa spoecznych. Przy czym t definicj sytuacji w rzeczy samej uzna
Znaniecki za rwnowan postawie, ale w odpowiednim jej rozumieniu. W
Naukach o kulturze Znaniecki pisze o ogromnym rozkwicie bada empirycz-

toci spoecznej.

18 P. S ker i s, wiadomo, dziaanie w nurcie interakcjonizmu symbolicznego, "Roczniki


Nauk Spoecznych", 9(1981), s. 149 i n. Elbieta Haas wyjania wyranie, i "Symboliczny
interakcjonizm zgodnie ze swymi zaoeniami wyklucza przyjmowanie jakich predyspozycji czy
postaw uprzednich wobec dziaania". Cyt. za; E. H a a s, Spoeczny kontekst znacze w teorii
symbolicznego interakcjonizmu, Lublin 1987, s. 178.

POJECIE POSTAWY

47

nych nad postawami czy te bada opinii, ktre okazay si nie tylko doniose
teoretycznie, ale te byy wykorzystywane w praktyce spoecznej. Daway
moliwo przewidywania zachowa (np. wyborczych) zgodnie ze zbadanymi
postawami odpowiednich populacji respondentw. W cigu ostatnich dwudziestu piciu lat badacze - pisze Znaniecki w r. 1952 - zgromadzili i wykorzystali jako materia empiryczny wiele milionw takich wypowiedzi; wikszo z
nich to utrwalone wypowiedzi ustne na pytania stawiane w trakcie wywiadw
lub pisemne - na pytania zawarte w kwestionariuszach. Te opisy postaw
treciowo zawieraj opisy definiowania sytuacji, ktrych dokonuje respondent
w autobiografii czy te badacz w kwestionariuszu ankiety czy te wywiadu.
W tym ujciu badanie postaw jest badaniem tosamym z badaniem definicji
sytuacji. Dlatego te Znaniecki pisze dalej, e "jeeli pojcie postawy w znaczeniu postawy jednostki czynnej ma by zachowane, naley go uywa jako
pojcia o takim samym znaczeniu, jak pojcia definicji sytuacji". Trzeba jednak
pamita - pisze Znaniecki - e "postawa ujawniana przez jednostk w trakcie czynnoci i postawa ujawniana przez ni w wypowiedzi sownej to cakowi
cie odmienne zjawiska. Chocia obie s definicjami sytuacji, pierwsza jest, jak
widzielimy, definicj konkretnej sytuacji, w jakiej jednostka znalaza si w
okrelonym momencie swej czynnej dziaalnoci. Definicja taka warunkuje
dalsz dziaalno, stanowi integraln cz czynnoci [... ]. Natomiast wyraone
werbalnie definicje sytuacji, nie majce bezporedniego zwizku z aktualnymi
czynnociami swych autorw, mog by badane same w sobie [ ... ]"19.
Znaniecki wskazuje, e definicje sytuacji tworzone przez same jednostki w
toku swych czynnoci naleaoby nazywa postawami realnymi (realistic attitudes), natomiast definicje sytuacji konstruowane przez jednostki mwice lub
piszce mona by nazwa postawami ideacyjnymi (ideational attitudes), gdy
,,[ ... ] bezporednio dotycz nie czynnoci, do jakich si odnosz, lecz mylenia
o czynnociach [ ... ]"20. Te postawy - definicje sytuacji, ktre odczytujemy
w wywiadach, ankietach, nie s definicjami (czy postawami) realnymi, ale s
definicjami zastpczymi, opisujcymi definicje sytuacji badanych respondentw
lub innych ludzi. Wszystkie te definicje sytuacji wyraone symbolicznie (mow
lub pismem czy gestami) mog by retrospektywne, gdy odnosz si do sytuacji jednostki w przeszoci, mog by te prospektywne, gdy odnosz si do
sytuacji, w jakich jednostka moe znale si w przyszoci. Te definicje "zastpcze" ukazuj bowiem, jakie ludzie maj postawy - modele postaw. Trafnie

19

F. Z n a n i e c k i, Nauki o kulturze, Warszawa 1971, s. 428.


s. 452.

20 Tame,

OSOBOWO, SOCJALIZACJA, POSTAWY

48

komentuje Z. Bokszaski rozwaania Znanieckiego, gdy stwierdza, e "Dziaa


niom spoecznym, podobnie jak dziaaniom przejawianym w innych sferach,
towarzysz~ swoiste repertuary postaw - definicji sytuacji. Czowiek nie rozpoczyna wraz z kadym swoim dziaaniem mozolnej pracy zwi~zanej z definiowaniem na nowo sytuacji [.. .]"21. Czerpie z tych wzorw, a waciwie modeli
postaw - definicji sytuacji, jakich dostarcza mu otoczenie spoeczne lub ktre
zinternalizowa, czy te ktre kreowa sam i je stosuje. Dysponuje wic ogromnym bagaem, utrwalonych w kulturze rnych spoecznoci wzorw, zarwno postaw - definicji sytuacji, jak i wzorw caych dziaa. Nie jest bowiem
tak, jak to przyjmuje radykalny interakcjonizm Blumera, e podmiot spoeczny
w kadej interakcji absolutnie na nowo kreuje dopiero swoje dziaanie, nie korzystaj~c z wzorw i modeli utrwalonych w wiadomoci i kulturze spoeczno
ci, w ktrych odbywa swoj. socjalizacj.
W konk1.uzji stwierdzamy, i w wietle socjologicznej teorii dziaania
F. Znanieckiego wiedza i badania empiryczne pod nazw. postaw, opinii itp.,
prowadzone w drodze wywiadw, ankiet i innych r6de, dostarczaj materiaw, danych r6wnoznacznych czy odpowiadaj~cych koncepcji definicji sytuacji,
jednake nie odkrywaj. jaki~j wzgldnie trwaej dyspozycji jednostki do okre
lonego zachowania, ale ukazuj. "postawy" (gdyby utrzyma ten termin) ideacyjne, postawy zastpcze, odkrywaj. modele postaw, a waciwie definicji sytuacji Gako element6w dziaania - interakcji), jakie wystpuj. w wiadomoci i
kulturze grup spoecznych, w ktrych dana jednostka czy kategoria jednostek
podlega procesowi socjalizacji i w ktrych dziaa. Dlatego te "postawa" rozumiana jako definicja sytuacji jest bardziej waciwa, adekwatna do socjologicznego badania rzeczywistoci spoecznej.
Drugie rozumienie postawy polega na traktowaniu postawy jako elementu
osobowoci jednostki. W psychologii spoecznej G. Meada struktura osobowo
ci obejmuje "organizacj postaw"22, samowiadome "ja" Ga). Ta myl, e
postawy skadaj si na osobowo, przewija si w toku caoci wywodw
Meada. Mead wyraa j~ w rnych sformuowaniach. Pisze wic, e organizacja
postaw spoecznych stanowi struktur i tre indywidualnej osobowoci 23 .
Postawy jawi~ si jako zorganizowane zbiory reakcji. Postawa jako dokonujca

21
22

B o k s z a s k i, Dziaanie, motywacja, jzyk, s. 138.


M e a d, dz. cyt., s. 22.
s. 23.

23 Tame,

POJCIE

POST AWY

49

si "wewntrz" jednostki jest "integraln czci czynnoci", ktr dostrzegamy


jako uzewntrzni on24.
Interpretacja pogl9-dw Meada odnonie do pojcia postawy przybraa rny

charakter. H. Blumer poniecha pojcia postawy i pojcia osobowoci na rzecz


pojcia jani jako procesu. Szkoa lowa, reprezentowana przez H. Kuhna,
ujmowaa ja jako zbir postaw, struktur, w ktrej cz stanowi postawy
podmiotu do siebie25 .
Jednake okrelenie relacji midzy osobowoci a postaw wrd teoretykw
postawy nie byo ani wyrane, ani jasne. Traktuj oni oglnie postaw (czy
postawy) jako elementy struktury osobowoci.
Trafnie Stanisaw Mika podkrela, e w literaturze na temat postaw spotyka
si niewiele prb powi9-Zania postaw z osobowoci jednostki. Bardzo czsto
postawy traktowane s autonomicznie, bez odnoszenia do osobowoci. Mika
odwouje si do Muzafer Sherif i Carolyn Sherif jako autorw, ktrzy najbardziej konsekwentnie traktuj postawy jako pewien podsystem odnoszcy si do
ego w psychice jednostki26
W polskiej literaturze socjologicznej problematyk postaw zajmowa si
Stanisaw Ossowski. Pojcie postawy okrela terminem "postawa psychiczna".
Podkrela wielorako postaw, wykazywa zaleno postaw od struktur spoecznych. Uznawa genez spoeczn postaw oraz wpyw otoczenia na aktualizacj jednych postaw, a swego rodzaju recesj innych. Czowieka charakteryzuje poliformizm postaw. Maj9- one "natur" dyspozycji psychicznych. Nie S9stae, ale jedne rozwijaj si, inne zanikaj wraz z przebiegiem biografii jednostki oraz rnorodnoci uwarunkowa sytuacyjnych27
Socjologiczne ujcia postaw koncentroway si na wyjanianiu budowy
postaw, a wic na strukturalnym ich ujmowaniu, a nie na dociekaniu ich psychologicznej, wewntrznej "natury" i relacji wzgldem osobowoci. Stefan
Nowak, ktry najpeniej podj problematyk postaw, przytacza wiele strukturalnych definicji postaw i wykazuje, e wzgldnie zgodnie okrelaj one postaw jako pewn gotowo, dyspozycj lub predyspozycj do okrelonego zachowania wobec danego przedmiotu postawy28. W literaturze anglojzycznej

24 Tame,

s. 13.
25 Tak interpretuje Z. Bokszaski(Tosamo, s. 67).
26 S. M i k a, Uwagi o internalizacji postaw, [w:] Teorie postaw, rd. S. Nowak, Warszawa
1973, s. 213 i n.
27 Por. O s s o w s k i, dz. cyt., t. 3, s. 102 i n.
28 S. N o w a k, Pojcie postawy w teoriach i stosowanych badaniach spoecznych, [w:] Teorie
postaw. Warto tu doda, e zdaniem Mirosawy Marody struktura1n~ definicj postawy po raz

50

OSOBOWO:, SOCJALIZACJA, POST A WY

utrwalio si okrelenie

Miltona Rokeacha podane w International Encyclopedia


ol Social Sciences, a nastpnie rozwinite w ksi~ce Beliejs, Auitudes and Values. Rokeach definiuje postaw nastpuj.co: "Postawa jest wzgldnie trwa.
organizacj. przekona odnosz.cych si do okrelonego przedmiotu lub sytuacji,
predysponuj~ dan osob do reagowania na nie w okrelony sposb"29. Jednoczenie Rokeach wyjania, e wszystkie teorie postaw s zgodne i postawa
(attitude) nie jest pojedynczym, nieredukowalnym elementem osobowoci, lecz
wi.zk., syndromem dwch lub wicej wzajemnie powi.zanych elementw. Podobnie Nowak podaje definicj gosz.c, i "Postaw pewnego czowieka wobec pewnego przedmiotu jest og wzgldnie trwaych dyspozycji do oceniania
tego przedmiotu i emocjonalnego na reagowania oraz ewentualnie towarzysz
cym tym emocjonalno-oceniajcym dyspozycjom wzgldnie trwaych przekona o naturze i waciwociach tego przedmiotu i wzgldnie trwaych dyspozycji do zachowania si wobec tego przedmiotu,,3o. W praktyce badawczej i w
okreleniach definicyjnych przez pojcie postawy przyjo si rozumie wzgld
nie trwa dyspozycj jednostki do okrelonego zachowania si wobec danego
przedmiotu, wynikajc z pogldw, uczu i dnoci danej jednostki odnosz
cych si do przedmiotu postawy. Postawa obejmuje wic tzw. komponenty:
poznawczy, emocjonalno-oceniajcy (tzw. afektywny) oraz behawioralny (zwany te czynnociowym).
Podobnie M. Rokeach w "organizacji" postawy wyodrbnia trzy komponenty: poznawczy (cognitive component), ktry prezentuje wiedz jednostki o r
nym stopniu pewnoci, co jest prawdziwe, dobre, podane lub co jest faszy
we, ze lub niepo.dane w przedmiocie postawy; nastpnie komponent emocjonalny (affective component) , zawieraj.cy uczucia pozytywne lub negatywne
wzgldem przedmiotu postawy; oraz komponent behawioralny (behavioral component), poniewa predyspozycja do zareagowania prowadzi do dziaania, gdy
dochodzi do aktualizacji czy odniesienia do okrelonego przedmiotu postawy31.

pierwszy posuy si M. B. Smith, ktry w artykule z 1947 r. wyodrbni w strukturze postawy trzy zasadnicze komponenty czy skadniki postaw. Por. M. M a r o d y, Sens teoretyczny
a sens empiryczny postawy, Warszawa 1976, s. 14.
29 Rok e a c h, dz. cyt., s. 112. Podajemy j~ w oryginalnym sformuowaniu: "An attitude
is a relatively enduring organization oj beliefs around an object or situation predisposing one to
respond in some preferential manner".
30 N o w a k,
dz. cyt., s. 23. Podobnie strukturalne stanowisko ujmowania postawy
zajmuje T. Mdrzycki; por. Psychologiczne prawidowoci ksztatowania si postaw, Warszawa 1970.
31 Rok e a c h, dz. cyt., s. 113-114.

POJECIE POSTAWY

51

Przedm iotem postaw y mog by osoby, grupy spoeczne, wartoci materia


lne i duchow e, wszelkie przedm ioty. Nie istniej. postaw y do jakiego
przedmiotu, o ktrym dana jednostka nic nie wie. Oczywicie owa wiedza o
przedmiocie postaw y moe by pewny m stereotypem, moe by nieprawdziwa,
moe
dotyczy przedm iotu fikcyjnego, ale nie moe by postaw
y bez kompo nentu
poznawczego. Komp onent poznaw czy nie obejmuje wycznie "wiedz
y"; jest
ona zabarw iona sdami o danym przedmiocie, gdy s to pogldy
wasne lub
przejte od innych o danym przedmiocie i owe wiadom
oci, wiedza o przedmiocie jest przesi.knita ocenami. Dlatego te niekt rzy autorz y okrela
j ten
kompo nent jako poznawczo-oceniajcy.
Postawa zawiera kompo nent emocjonalny (afektywny), czyli wzgld
nie
trwae uczucia, upodo bania, uprzed zenia negatywne lub
pozyty wne w stosun ku
do przedm iotu postawy, oparte na jakich dowiadczeniach jednos
tki lub dowiadczeniach innych . Komp onent afekty wny, emocjo
nalny jest ex definicione
"oceniajcy", gdy uczucia s albo negatywne, albo pozyty
wne i nie zawieraj
sdw poznaw czych o danej rzeczy. Komp onent emocjo
nalny (czyemocjonalno-oceniajcy w ujciu Stefana Nowaka) jest uznaw
any za dominujcy czy
decydujcy z dwch powod w: nadaje on kierun ek postaw
ie, tzn. okrela, czy
ma ona charakter postaw y negatywnej czy te pozyty wnej w stosun
ku do
danego przedm iotu, nadto kompo nent afektywny musi mie tzw.
walencj,
tzn. by uczuciem o okrelonym zabarwieniu, gdy postaw y - jak
pisze Nowak - o tzw. zerow ym adunku emocjonalnym s niemoliwe 32
Postaw a zawiera kompo nent behawioralny. Pogldy bowie m jednos
tki oraz
uczuciowe nastawienia skaniaj jednostk do okrelonego reagow
ania, czyli
okrelonego zachowania si wzgldem danego przedm
iotu, wyraonego w
formie werbalnej lub w formie czynnej (dziaania). One prowadz
do jakiej
aktywnoci. Istniej jednak pogldy w literatu rze psycho
logicznej i socjologicznej podtrzymujce twierdzenia, i kompo nent behawioralny moe nie
wystpo
wa w postawie. Na to Milton Rokeach odpowiada, e
kompo nent afektywny,
emocjonalny implik uje jak wyraalno, jak ekspresj owych uczu
jednostki, negatywnych lub pozyty wnych , w procesie ksztatowania postaw
y i jej
aktualizacji. Predyspozycja, ktra nie prowa dzi do jakiej reakcji pisze Rokeach - nie moe by wykry ta, ujawniona 33 .
Wyrnione trzy kompo nenty mog wystpowa w
rnych propor cjach
i rnym zestawieniu. W zwizku z tym wyrnia si ze wzgldu na
kierunek

32
33

N o w a k, dz. cyt.,s. 24.


Rok e a c h, dz. cyt., s. 121.

52

OSOBOWO, SOCJALIZACJA, POST AWY

do danego
walencji postaw y pozyty wne i postaw y negatywne w stosun ku
(afekprzedm iotu postawy. Dotyc zy to kompo nentu emocjonalno-oceniajcego
j
zerowe
postaci
w
owa
tywnego). Komp onent ten nie moe bowiem wystp
o
mwi
- oznaczaoby to, e go w ogle nie ma, ale wtedy nie moemy
pogl
tzw.
czyli
czym,
poznaw
postawie jednostki, a jedynie o jej kompo nencie
d
uwzgl
dach, opiniach jednostki. W praktyce bada tzw. opinii spoecznej nie
a" pokrynia si czystoci terminologicznej i zakresy poj "opinia" i "postaw
m wzgl
pewny
si; pod
waj si. Natom iast moe by tak, e jednostka waha
przedm iodem lub w pewny m zakresie jest nastawiona pozyty wnie do danego
zas tak
Wwc
tu, ale te pod pewny m wzgldem jest nastawiona negatywnie.
postaw jakiej kategorii
postaw okrela si jako ambiwalentn. W badaniach
denci pod pewny m
respon
ludnoci stwierd zamy ambiwalentno postaw, gdy
do przedm iotu postaw y
wzgldem lub w pewny m zakresie ywi w stosun ku
synne
uczucia negatywne, a pod innym wzgldem uczucia pozyty wne (a wic
"i tak, i nie").
wtedy,
Postawy mog by spjne lub niespjne. Spjno postaw y zachodzi
pogl
Nasze
gdy kierun ek walencji kadego kompo nentu postaw y jest ten sam.
za poy
dy o danym przedmiocie mog by pozyty wne, uznajemy dan rzecz
wne,
negaty
s
bania
teczn czy prawdziw, ale nasze doznania, uczucia, upodo
emy przenie lubimy danego przedm iotu postawy, w zetkniciu z nim doznaj
j negawalenc
mie
moe
y niemiych. Podob nie kompo nent behaw ioralny
y go i nie dymy do
tywn, gdy nie pragniemy owego przedm iotu, nie chcem
i postajego osignicia. Nie ma wic spjnoci midzy trzema kompo nentam
adzie
wy. Najostrzej ta niespjno postaw y moe by ukazana na przyk
jest wiado
tzw. uzalenie jednostki (np. palenie papierosw), kiedy jednostka
kompo tego
ja
ma, ma wiedz na temat szkodliwoci palenia tytoniu , walenc
nalny
nentu moe wic by oznaczona znakiem minus, ale kompo nent emocjo
tak
jest
)
mnoci
- doznawane uczucie, przyjemno (autosugestia przyje
ioralpozyty wny i tak intensywny, e zdomi nowuj e rwnie kompo nent behaw
by
Moe
plus.
ny i musimy obydw a pozostae kompo nenty oznaczy znakiem
wnejednak inaczej: jednostka postanawia zmieni sw postaw i mimo pozyty
ania
zachow
uje
go uczuci.a i upodo bania (np. do palenia tytoniu ) nie podejm
as walencja
zgodnego z kompo nentem afektywnym, przeciwstawia si - wwcz
Moemy
ku.
kierun
kompo nentw jest jeszcze bardziej niezgodna co do ich
y musi
nawet stwierdzi ogln prawidowo, i w procesie zmiany postaw
y.
postaw
nentw
wystpi niezgodno walencji poszczeglnych kompo
poZjawisko niespjnoci i cierania si kompo nentw postawy jest do
kierun kw
wszechne i zwyke. Zharmonizowanie postawy polega na zgodnoci
zarwn o
by
walencji wszystkich trzech kompo nentw . Ten kierun ek moe

POJCIE

POST AWY

53

daleki od punktu zerowego (dodatni), jak i ujemny, np. w stosunku do jakiej


ideologii politycznej, jakiego lidera czy innej osoby, czy te innego przedmiotu postawy.
Postawy mog by pene i niepene. Postaw pen stwierdzimy wtedy, gdy
wystpuj wszystkie komponenty postawy. Wedug niektrych autorw komponent behawioralny moe nie wystpowa. Postawy takie nazywa si postawami poznawczymi lub poznawczo-oceniajcymi. Przy takim pogldzie nie
moemy uzna postaw bez komponentu behawioralnego za niepene. Jednake
przyjmujc pogld, e komponenty poznawczy i afektywny zawsze implikuj
reakcj behawioraln i kad postaw charakteryzuje kompletno trzech komponentw - postawa niepena wystpowaaby wtedy, gdy lokalizowanie si
komponentu poznawczego i behawioralnego byoby bliskie punktu zerowego.
Postawy s w rny sposb klasyfikowane i mierzone. W praktyce badawczej stosowane s rne sposoby skalowania postaw. Najczciej stosowana jest
skala trjczonowa (np. przy mierzeniu intensywnoci postaw). Rozwiny si
rwnie znacznie rnego rodzaju wskaniki stosowane do ustalenia treci
postaw. Przedstawia je praca Mirosawy Marody, traktujca o teoretycznym,
a przede wszystkim empirycznym sensie postaw i ich naukowym badaniu34.
Z zagadnieniem postaw wie si problematyka moliwoci zmiany postaw. Ma ona ogromn literatur, szczeglnie z zakresu psychologii spoecznej
i pedagogiki, ktre t tematyk zajmuj si jako jednym ze swych gwnych
problem~5. Socjologowie podejmuj tematyk zmiany postaw gwnie w
ramach studiw procesw socjalizacji i resocjalizacji oraz teorii grup odniesienia. W polskiej literaturze socjologicznej peniejsze ujcie problematyki zmiany
postaw wraz z bibliografi znajdujemy w rozprawie Tadeusza Mdrzyckie
go36. W niniejszych rozwaaniach przytoczymy kilka zasad oglnych z zakresu socjotechniki zmiany postaw.
W literaturze psychologicznej i socjologicznej utrwali si pogld, i pewne
postawy maj wzgldnie trway charakter, ale na og postawy s zmienne,
nietrwae zarwno ze wzgldu na swe wewntrzne niespjnoci, jak te z
uwagi na zmienne warunki sytuacyjne i podleganie wpywom zmieniajcego
si otoczenia spoecznego.

M a r o d y, dz. cyt.
Wystarczy tu przytoczy 600-stronicowy podrcznik psychologii spoecznej ameryka
skich autor6w (Th. M. Newcomb, R. H. Turner, Ph. E. Converse, Social Psychology), wydany
w 1965 r., kt6rego 2/5 objtoci stanowi wiedza o postawach, ich pomiarze i zmianach.
36 T. M ~ d r z y c k i, Warunki i metody zmiany postaw, s. 317-343.
34
35

54

OSOBOWO:. SOCJALIZACJA. POST A WY

W zwi~zku Z tym w biografii jednostki wyrnia si dwa rodzaje postaw:


postawy nale~ce do tzw. podstawowej struktury osobowoci, obejmuj~ce
postawy uwarunkowane silnie przez biogenne czynniki osobowoci i uksztato
wane w okresie dziecistwa (ta cz postaw, szczeglnie u ludzi dorosych, jest
bardzo trudno zmienialna; zmiana tych postaw wymaga szczeglnych rodkw
oddziaywania typu medycznego czy tzw. psychoanalizy), oraz postawy drugorzdne czy te wtrne, uksztatowane gwnie pod wpywem czynnikw psycho- i socjogennych, ktre maj~ charakter plastyczny, dynamiczny, zmienny.
Ponadto wyrnia si tzw. postawy centralne w strukturze osobowoci,
zwane te nadrzdnymi, zwi~ane z systemem wartoci podstaw~wych, autotelicznych czy egzystencjalnych, do ktrych mona zaliczy postawy wiatopo
glO-dowe, religijne, zawodowe. S~ one trudniej zmienialne. atwiej zmienialne
sO- natomiast postawy spoza centralnego trzonu postaw. Dotycz~ one bowiem
wartoci instrumentalnych. Zwraca si rwnie uwag na rozrnienie caych
systemw postaw oraz postaw pojedynczych (nie zwi~anych z innymi), ktre
mogO- by wzgldnie atwiej zmienialne.
Wrd rodzajw dziaa, jakie mog~ by podejmowane celem zmiany postaw, wyrnia si: informacj, dialog, dyskusj, przekonywanie, perswazj,
propagand, angaowanie jednostki w okrelone dziaania.
Pod adresem oddziaywa zmierzaj~cych do zmiany postaw formuuje si
wiele zasad, ktre powinny by przestrzegane. Przede wszystkim w procesie
oddziaywa skierowanych do okrelonych jednostek czy kategorii jednostek
nie atakuje si danej osoby czy osb, ale ich postawy. Bezskuteczne jest oddziaywanie polegaj~ce na grobach, potpieniach czy wymuszaniu, zastraszaniu,
w wyniku ktrych jednostka atakowana czuje si zagroona w swej godnoci
i egzystencji. Czowiek zaatakowany w swej godnoci i istnieniu myli o samoobronie i przeciwstawieniu si. Czowiek, ktry ma by reedukowany wbrew
swej woli, z pewnoci~ wrogo na to zareaguje, a w tym nastroju nie mona
na oddziaywa. Przekazywane treci forsowanej nowej postawy nie docieraj~
do emocjonalnego nastawienia jednostki, ktra czuje si zagroona i myli o
samoobronie.
Wanym wskazaniem jest zasada gosz~ca, i oddziaywanie reedukacyjne
powinno wpywa na ca postaw, na wszystkie jej komponenty, gdy wszystkie one okrelaj~ tre i kierunek postawy.
Wskazanie to nie wyklucza innej zasady, gos~cej, i przede wszystkim i
w pierwszej kolejnoci oddziaywanie musi zmienia, osabia komponent
emocjonalny (afektywny), to jest wzgldnie trwae uczucia jednostki w stosunku do przedmiotu postawy. Te wzgldnie trwae uczucia s~ bowiem dominuj~
cym elementem postawy, s~ swego rodzaju murem warownym postawy. Nowa

POJECIE POSTA WY

tre,

55

nowy rodzaj zachowania, nowe upodobania lansowane w postawie propagowanej musz si natkn'- na inn prawd, inne uczucia czy nawet wrogo;
wobec tego jeli tych uczu i upodoba nie udaje si zmieni, nie ma szans, by
jednostka, na ktr prbujemy oddziaywa, przejawia dno czy gotowo
do zachowa odmiennych bd sprzecznych w stosunku do dotychczasowych.
W zakresie niektrych postaw, szczeglnie takich, ktre dotycz'- w rezultacie odpowiedniego postpowania w grupach ludzi (np. postawy do pracy), na
og mao skuteczne jest usiowanie zmiany postaw poszczeglnych jednostek,
natomiast bardziej skuteczne jest oddziaywanie na zmian postaw caej grupy.
Jednostk obowizuje bowiem solidarno grupowa. Zasad takich i metod
zmiany postaw badania psychologiczne i socjologiczne zgromadziy bardzo
wiele, postawy bowiem, pojmowane jako wzgldnie trwae dyspozycje jednostki do okrelonego zachowania si wzgldem przedmiotu postawy, stay si
jedn z wanych i obszernych dziedzin bada socjologicznych.

IV. TEORIE GRUPY

SPOECZNEJ

Teoria funkcjonalno-strukturalna 57 - Teoria interakcjonizmu


symbolicznego 62 - Floriana Znanieckiego teoria grupy spoecz
nej 69

TEORIA FUNKCJONALNO-STRUKTURALNA

Teoria funkcjonalno-strukturalna jest naj starsz i dominuj~q teori socjologicz'n wypnTajc -15iOfowezyi~lu~zi. Zdaniem Don Martindale' a korzenie
teorii funkcjonalno-strukturalnej si:ga)organicystycznych koncepcji Augusta
C01llte'a, Herberta Spencera, a przede wszystkim Emila Durkheima, ktrzy w
'~yjanianiu ~problematyki grupy spoecznej odwoywali SI do analogii z organizmami biologicznymi. Wielki wpyw na rozwj koncepcji funkcjonalno-strukturalnych wywar rwnie Vilfredo Pareto, , ktry wprowadzi abstrakcyjne
pojcie "systemu" wewntrznego i zewntrznego jako wane narzdzia w badaniu ycia spoecznego ludzi.
W spczesnymi twrcami teoretycznej perspektywy funkcjonalno-strukturalnej s~: Claude Levi-Strauss 1 oraz Alfred R. Radcliffe-Brown 2 - w zakresie
strukturalnego odamu tej orientacji, oraz Bronisaw Malinowski 3 , Talcott
Parsons4 i inni - w zakresie odamu funkcjonalnego s .

1 Gwne prace Clauda Levi-Straussa to: Antropologia strukturalna, tum. K. Pomian, Warszawa 1970; The Elementary Structures o[ Kinship, Boston 1969 (w jzyku francuskim ksika ta
ukazaa si w r. 1949).
2 A. R. R a d c l i f f e - B r o w n, Structure and Function in Primitive Society, Glenore,
m, 1952.
3 Funkcjonaln teori wyoy w artykule Culture, opublikowanym w Encyclopaedia oj
Social Sciences, vol. 4, New York 1934, oraz w pracy A Scientific Theory oj Culture and Other
Essays, ktra zostaa w tumaczeniu polskim opublikowana w ksice: B. M a l i n o w s k i,
Szkice z teorii kultury, Warszawa 1958.
4 Podstawowe dziea Talcotta Parsonsa to: The Structure oj Social Action, New York 1937,
oraz The Social System, New York 1951.

TEORIE GRUPY

58

SPOECZNEJ

Istotn tez~ teorii funkcjonalno-strukturalnej jestpogl~d, i ycie spoeE.e


jest zawsze i przede wszystkim "ustrukturalizowane" w postaci "systemw
-spoecznych", tj. caoci speniajcych okrelone funkcje wzgldem wikszych
caoci, ktre rwnie same zoone s z okrelonych elementw, wzajemnie
od siebie funkcjonalnie zalenych. Punktem wyjcia a.!l~izy socjologicznej jest
badanie budowy czy te struktury danego systemu spoecznego i funkcji, 'jakie
on spenia na rzecz systemu szerszego. Analiza systemu ukazuje, jakie funkcje
spenia kady z elementw systemu na rzecz caoci.
Teo~~~ fu"n.~cj()nalna nie operuje wic pojciami grupy spoecznej, ale poj
ciem systemu spoecznego, jako powszechn~ kategori pojciow .Qb.ejmujc
wszelkie rodzaje tworw spoecznych, niezalenie od ich wielkoci. Uznaje
'Jedynie absorbcj mniejszych systemw spoecznych przez systemy szersze, z
punktu widzenia ktrych systemy mniejsze mog by traktowane jako elementy.
Drugim podstawowym pojciem stosowanym w analizie i wyjanianiu socjologicznym jest "funkcja". Pojcie funkcji w tej teorii jest rozumiane jako okre
laj~ce rodzaj aktywnoci spenianej przez dany element na rzecz okrelonego
systemu spoecznego czy te rodzaj wkadu danego systemu na rzecz szersego
systemu zewntrznego. Jeszcze dokadniej pojciem funkcji okrela si waciw
dla danego systemu akti~n-~ czy dziaalno konieczn, utrzymujc w istnieniu dany system. Funkcja ma charakter zdeterminowany i wynika ze struktury
i rodzaju zalenoci midzy systemami czy te midzy elementami systemu6 .
Elementami w systemie mog~ by albo jakie czci danego systemu, albo
poszczeglne przedmioty, albo inne cechy, stany albo procesy czy jakie czci
caoci wszystkich zalenoci strukturalnych, jakie w danym systemie wystpu

teorii funkcjonalno-strukturalnej grup spoeczn mona


jako system spoeczny, a wic pewn cao w szerokiej strukturze
systemw spoecznych, spniajc okrelone funkcje na rzecz szerszych systemw spoecznych czy te tzw. makro systemw, zoon z elementw funkcjonalnie ze sob powi~anych. W tym ujciu analiza funkcjonalna koncentruje
W

wietle zaoe

okreli

5 Do przedstawicieli funkcjonalizmu naleq ponadto: Robert K. Merton, Kingslay Davis,


William E. Moore, Georg Sjoberg.
6 C. Radcliffe-Brown definiuje pojcie funkcji nastpujqCo: "By the definition here offered
.[unction is the contribution which a partial activity makes to the totai activity oj which it is a
part". Por. A. R. R a d c l i f f e - B r o w n, Structure in Primitive Society, [w:] Socioiogicai
Theory. A Book o[ Readings, ed. L. A. Coser, B. Rosenberg, New York 196~, s. 626.

TEORIA FUNKCJONALNO-STRUKTURALNA

59

si

na problematyce funkcji, gdy strukturalizm koncentruje si na analizie


budowy - struktury systemw spoecznych oraz zasad je organizuj'fcych.
Funkcjonalici zajmowali si gwnie systemami kulturowymi i wzorw zachowa, strukturalici natomiast nastawieni byli na badanie procesw spoecznych,
zalenoci w budowie systemw spoecznych. Gwni przedstawiciele jednej
i drugiej orientacji opierali swoje twierdzenia na badaniach spoeczestw pierwotnych i spoeczestw chopskich.
Wystpuj 'f te rnice midzy poszczeglnymi przedstawicielami jednej i
drugiej orientacji.
Radcliffe-Brown reprezentuje strukturalizm funkcjonalny, przedmiotem
gwnym swych analiz czyni bowiem struktur spoeczn systemu. Rozpatruje
zasadnicze struktury w skali caego spoeczestwa i innych wielkich struktur
spoecznych. Poznanie struktury spoecznej danego systemu pozwala dopiero
- zdaniem Radcliffe-Browna - wyjania zjawiska kulturowe, obyczaje, wierzenia, wzory ycia w spoeczestwie. Struktura spoeczna bowiem stanowi
uregulowane stosunki midzy jednostkami i zbiorowociami osb w danym
systemie spoecznym i zapewnia systemowi spoecznemu jego jedno i zwarto.

przeciwiestwie

do Radcliffe-Browna Malinowski reprezentuje

orientacj

funkcjonaln, odwouje si ju nie do jakiego oglnego spoeczestwa, ale do


wieloci grup spoecznych i operuje pojciem grupy spoecznej. Zdaniem tego
wybitnego badacza spoeczestw prymitywnych i teoretyka kultury u podstaw
powstawania i funkcjonowania grup spoecznych tkwi potrzeby, ktre pobudzaj aktywno czowieka. Potrzeby te grupuje Malinowski w trzy oglne
kategorie .. Stanowi je. potrzeby biologiczne, psychiczne i spoeczno-kulturalne.
PotrzebyJ2j91ogi~~ne ~ koniecznoci ich zaspokajania, powoduj~c~ organizowanie si ludzi w rne grupy spoeczne, pojmowanejako formy zbiorowego
dziaania. Aby grupy spoeczne mogy realnie funkcjonowa, musz by okre
lane sposoby dziaani<1,.!!Qq;ny,sYl!lbole, kultura. Potrzeby biologiczne, choby
wymieni tylko potrzeby zaspokojenia godu, bezpieczestwa, ochrony zdrowia, reprodukcji, przyczyniaj si do ksztatowania si rodzin, rnych grup
pokrewiestwa, zbiorowych form dziaalnoci gospodarczej, prowadzenia gospodarstw domowych itp. Potrzeby ludzkie, nawet biologiczne, nie mog<}. by
pojmowane jako jakie impulsy fizjologiczne, gdy s~ one regulowane przez
zwyczaje, obyczaje i inne normy; ludzie wystpuj tu jako czonkowie grup
spoecznych, a nie jako organizmy.
Dziaalno i formy organizacji zwizane z zaspokojeniem potrzeb biologicznycn p6woduj~ ksztatowanie si potrzeb tzw. pochodnych: psychicznych i
spoeczno-kulturowych, te za wymagaj tworzenia dalszych form organizacji

TEORIE GRUPY

60
spoecznej

SPOECZNEJ

i wzorw kulturowych. Potrzeby ludzkie

powoduj~ wic

koniecz-

no powstawania rnego rodzaju l:osunkw spoecznych i wzorw kulturo-

wych, norm, wartoci, wierze: Koncepcj Malinowskiego charakteryzuje "kulturalizm", tj. pogl~d, i kultura danego spoeczestwa b~d danej zbiorowoci
reguluje stosunki spoeczne czy struktury spoeczne, suy zaspokajaniu gatunkowych i indywidualnych potrzep danej zbiorowoci.
Szczeglnie wybitne miejsce wrd przedstawicieli teorii funkcjonalno-strukturalnej zajmuje Talcott Parsons. Rozwija on teori funkcjonaln~ jeszcze w
innym kierunku. ]onathan H. Turner okrela pogl~dy Talcotta Parsonsa jako
"imperatywizm funkcjonalny", gdy podstawowe "imperatywy", wymogi czy
cele, jakie musi spenia kady system spoeczny, stanowi myl przewodni~
teorii Parsonsa7.
Gwne zrby pogl~dw Parsonsa poznajemy z dwch najwaniejszych
ksi~ek, stanowi~cych zarazem dwa etapy w rozwoju jego teorii funkcjonalnej.
W ksi~ce 7he Structure ol Social Action, wydanej w r. 1937, Parsons zawar
teori dziaania spoecznego, ktre miao stanowi podstawowy rodzaj i form
zbiorowego ycia ludzi. W r. 1971 w ksi~ce 7he Social System Parsons przeszed od analizy dziaania spoecznego do teorii systemw spoecznych. Teoria
systemu spoecznego, traktowana jako teoria analityczna, miaa ju wyjani nie
tylko samo dziaanie spoeczne i jego struktur, ale rwnie osobowo podmiotu dziaaj~cego, systemy spoeczne i kultur na wszystkich poziomach i we
wszystkich wymiarach ycia spoecznego, a wic na poziomie mikrostruktur
i makrostruktur.
System spoeczny oznacza wedug Parsonsa kady zorganizowany wzr model interakcji. Zadaniem analizy socjologicznej jest wyjanianie, jak istniej~
i funkcjonuj~ systemy spoeczne, jak osobowoci ludzkie jako podmioty dziaa
j~ce, podejmuj~c interakcj, doprowadzaj~ do uksztatowania systemu spoeczne
go, czyli jakiej - w innym jzyku - grupy spoecznej.
Wedug Parsonsa system spoeczny powstaje dziki instytucjonalizacji dziaa ludzkich i polega na uwzorowaniu, okreleniu schematw interakcji zacho-_
dz.cych midzy jednostkami, zajmuj~cymi rne pozycje. Wzory takich dziaa
- interakcji podlegaj. normatywnej regulacji i wypeniane s~ treciami kulturowymi (wartociami). Do zintegrowania osobowoci - podmiotw dziaaj~cych
dochodzi za porednictwem dziaania dwch mechanizmw: mechanizmu socjalizacji i mechanizmu kontroli spoecznej. Mechanizm socjalizacji polega na

s.96.

Por.

J.

H. T u r n e r, Struktura teorii socjologicznej, tum.

J.

Szmatka, Warszawa 1985,

TEORIA FUNKCJONALNO-STRUKTURALNA

61

internalizacji przez jednostk wzorw dziaa, nonn, wartoci i symboli, powo-d~J~cych,-zeJ~d~~stka w interakcji dziaa zgodnie z i~;';:ymi'-Uruglmecnaruzm~--~
-zapewiiiaJ~cy. tr~ani~ i funkcjonowanie kadego systemu spoecznego (np.
rodl~Y, spoecznoci lokalnej - w terminach socjologii konwencjonalnej),
s~~()~ikontrola spoeczna, ktra przez system nakazw, norm i uregulowa
E()~czonych ze stosowaniem nagrd i kar oddziaywuje prewencyjnie lub
represyjnie na dziaania osobowoci, jak i innych podsystemw w szerszym
systemIe.
_Robert K. Merton jest ju nowoczesnym przedstawicielem funkcjonalizmu,
zorientowany.m riie na tworzenie oglnej teorii socjologicznej wzorem swoich
poprzednikw, ale, przeciwnie, promujcym tworzenie tzw. teorii redniego
_ zasigu8 _ Teorie redniego zasigu w ujciu Mertona s teoriam( specjalnymi,
~ajcymi zastosowanie w ograniczonych pojciowo obszarach, zawieraj hipotezy dajce si empirycznie weryfikowa i twierdzenia empirycznie potwierdzone, odnoszce si do pewnego tylko zakresu zjawisk przestrzennie i czasowo ograniczonych. Jako przykady teorii redniego zasigu Merton wymieni i:'
"teori zachowa dewiacyjnych, nieprzewidzianych skutkw celowego dziaa
nia, percepcji spoecznej, grup odniesienia, kontroli spoecznej, wzajemnej
zalenoci instytucji spoecznych"9.
Robert Merton dokona ogromnego wkadu do zagadnie budowy i strategii
konstruowania teorii w socjologii oraz zasad analizy funkcjonalnej zjawisk
spoecznych. Jego koncepcj funkcjonalizmu nazywa si czsto funkcjonalizmem socjologicznym, gdy opiera si w swych twierdzeniach na wynikach
bada empirycznych.
Ro1>~rt)~1eF:t<:>n formuuje wiele twierdze dotycz~cych teorii grup spoecz
nych. Przede wszystkim formuuje socjologicznej>oj!:ie Kf!lPyspoecznej. Jest
to ujcie strukturalne grupy, gdy Merton odnorje d~ pewne(li~zby-Iudzi,
ktrzy wchodz ze sob w interakcj wedle ustalonych wzorw. Czasami
\ nazywa te terminem grupy spoecznej okrelon~ liczb ludzi pozostajcych w
) ustalonych stosunkach spoecznych. Terminy "stosunki spoeczne" i "uwzoro~~ane interakcje" czy "unormowane interakcje" stosuje Merton zamiennie jako
skadniki struktury spoecznej i zarazem definiens grupy, tj. to, co wie pewn
liczb jednostek w odrbn cao, odrbny od jednostek podmiot ycia sp 0-

8 Dzieem Roberta K. Mertona, kt6re stao si najbardziej reprezentatywn~ pozycj~ wsp6


czesnej literatury socjologicznej, jest ksi9i;ka Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, tum.
E. Morawska, J. Wartenstein-Zuawski, Warszawa 1982 (tytu oryginau: Social Theory and Social
Structure, New York 19696).
9 Tame, s. 71.

TEORIE GRUPY

62

SPOECZNEJ

ecznego.

Merton uwzgldnia te wiadomociowe aspekty grupy. Ustala bowiem trzy kryteria istnienia grupy: 1) trwae, normatywnie ustalone formy
spoecznej interakcji, 2) samookrelanie si jednostki jako uczestnika grupy,
3) takie samo jej okrelanie przez innych ludzilO. Wprowadza rne typologie
grup spoecznych. Analizuje 26 rodzajw waciwoci, ktre charakteryzuj i
rnicuj. grupy spoeczne midzy sob.. Ukazuje rne wersje funkcji, jakie
grupa spoeczna moe spenia, dotychczas nie dostrzegane przez badaczy.
Omwione pogl.dy gwnych przedstawicieli teorii funkcjonalno-strukturalnej ukazuj. rnice zaoe teoretycznych w pojmowaniu i wyjanianiu grup
spoecznych. Wsplny jednake tym wszystkim pogl.dom jest Durkheima
sposb widzenia rzeczywistoci spoecznej, a w tym grup spoecznych, jako
unormowanych, uwzorowanych struktur spoecznych, zobiektywizowanych i
zewntrznych w stosunku do jednostki. Dopiero Robert Merton wkroczy w
sfer wiadomoci jednostki.
Pod adresem teorii funkcjonalno-strukturalnej kierowano wiele zarzutw. Przede wszystkim krytycy podnosili, e paradygmat teorii funkcjonalno-strukturalnej, nakazujcy badanie grup spoecznych w kategoriach pojciowych
"systemu" i "funkcji", jest cakowicie abstrakcyjny i oglnikowy, skoro z tego
punktu widzenia moe by badany kady obiekt rzeczywistoci. Teoria ta nie
stwarza moliwoci poznania poszczeglnych rodzajw grup spoecznych ani
ich cech, ani funkcjonowania grup, wyjaniania zmian, jakim ulegaj, konfliktw, jakie midzy nimi czy w nich wystpuj., prowadzi jedynie do ustalania
zalenoci funkcjonalnych i analizowania "systemu spoecznego" pod k.tem
speniania tzw. wymogw czy imperatyww funkcjonalnych, odmiennie przez
poszczeglnych przedstawicieli teorii okrelanych; pomniejsza kreatywn. rol
jednostki w yciu sp oecznym 11.

TEORIA INTERAKCJONIZMU SYMBOLICZNEGO


Przeciwiestwem

funkcjonalno-strukturalnej koncepcji grupy spoecznej jest


teoria interakcjonizmu symbolicznego. Interakcjonizm symboliczny w teoretycznej genezie siga do swych amerykaskich prekursorw, takich jak William
James, John Dewey, a przede wszystkim George Mead. Wspieraj.c si na Mea.r~

10

Tame,

11

Analiz

s. 339.
funkcjonalizmu przeprowadza Piotr Sztompka m.in. w pracy Statyczna i dyna.
miczna wersja funkcjonalizmu, "Studia Socjologiczne", 1969, nr 4. Peny wykad i krytyk teorii
funkcjonalno-strukturalnej przedstawia J. H. Turner (dz. cyt., s. 75-180).

TEORIA INTERAKCJONIZMU SYMBOLICZNEGO

63

da koncepcji jani i interakcji jego nastpcy i zwolennicy poszli jednak w


rnych kierunkach w wyjanianiu spoecznego dziaania, a przede wszystkim
w wyjanieniach zjawiska organizacji spoecznej, grupy spoecznej czy spoe
czestwa, a w takich wanie kierunkach problematyka dziaania zbiorowego
w teorii Meada bya rozwaana. W zwizku z tym pogldy przedstawicieli tej
orientacji na temat grupy spoecznej w socjologii musiay uwzgldni istniejce
midzy nimi rnice. Wystpiy one szczeglnie midzy tzw. szko chicago w.sk, reprezen!2:F"J!!l:~J>rzez Herberta Blumera, a szko lowa, -rePrezentow~
przez-M~f~da Kuhn-;:~-~~aZ w teorii roli, reprezento~~ej przez Roberta
Parka! Erriesta-W:-B~rgessa, a nastpnie przez wielu dalszych kontynuatorw.
Jednake rdze pogldw tych trzech suborientacji jest wsplny. Jest nim
koncepcja interakcji w ujciu Meada i jego wizja "organizacji spoecznej" jako
"zorganizowanej" dziaalnoci wielu podmiotw - jednostek odnoszonych do
"uoglnionego innego", w ktrej jednostki wzajemnie przystosowuj si i wzajemnie wspdziaaj. Rzeczywisto spoeczna sprowadza si - w ujciu interakcjonizmu symbolicznego - do wzajemnych oddziaywa czy dziaa midzy
jednostkami jako suwerennymi podmiotami tych czynnoci. Tym, co rzeczywicie istnieje, s jednostki ludzkie, dziaajce i oddziaujce na siebie za pomoc symboli. lnte~akcja symboliczna jest elementarnym faktem spoecznym i z
pomoc tej kategorii pojciowej mona dopiero wyjani inne formy czy rodzaje zjawisk spoecznych.
Interakcja w ujciu interakcjonizmu symboliczneg() oznacza - pisze Elbieta
Haas - przede wszystkim t~e spoeczne dziaanie, gdy dwie osoby oddziau
j na siebi~_ za porednictwem kOI~lU~ik~~ji, I11odyfiku.;c-nawzaje~ :5v,roje za5~_~~~i-, Ludzie nie reaguj Qak to ujmuje beh~wioryzm), ale interpret~j,
definiuj nawzajem swoje~ziaania. Interakcja wic ma charakter symboliczny,
poniewa polega na wymianie przekazw komunikacyjnych midzy uczestnikami wystpujcymi na zmian w roli ich nadawcw i odbiorcw 12 Trafnie
jednak podkrela E. Haas, e pojcie dziaania "komunikacji symbolicznej",
symboli werbalnych, jzyka czy symboli niewerbalnych, gestw, znakw,
dwikw itp., za pomoc ktrych dopiero owo wzajemne dziaanie zachodzi
- jest istotnym zaoeniem teorii interakcjonizmu. Drugi wany element w
interakcjonistycznej koncepcji ludzkiego dziaania stanowrzao:enle, i~jednost
ka nie odtwarza zachowa czy dziaa wedug pewnych ;zorw, ale konstruuje dziaanie, jest twrc, kreuje dziaanie, interpretuje zachowanie partnera,

12 ~ H a a s, Symboliczny interakcjonizm - wielo orientacji a podstawy jednoci perspektywy, "Studia Socjologiczne", 1961, nr 4, s. 111.

64

TEORIE GRUPY

SPOECZNEJ

wchodzi w jego rol i na podstawie role-taking podejmuje odpowiednie dziaa


nie, dokonuj~c ci~gle tzw. definicji sytuacji, w jakiej dziaa, jednostka bowiem
jest wiadoma siebie, posiada ja (selj), dokonuje wyborw.
Jednake w teorii interakcjonizmu symbolicznego wystpuj~ rnice w
pogl~ach midzy jej klasycznymi przedstawicielami.
Herbert Blumer, uwaajcy siebie za wiernego kontynuatora Georga'a Meada i twrc interakcjonizmu symbolicznego, okrelaj~c swoje stanowisko zaczyna od wytumaczenia dw6ch punktw wyjcia swej teorii. Zdaniem Blumera
zaoenia te nie s w ogle waciwie rozumiane albo s~ niekonsekwentnie
uwzgldniane w analizach ycia spoecznego ludzi. Pierwsze z nich to zaoenie
przez Meada, e czowiek jest wyposaony w ja, a wic mechanizm, ktry
pozwala jednostce ludzkiej traktowa siebie jako przedmiot; mechanizm, dziki
ktremu jednostka ma zdolno udzielania sobie rad, wskazywania sobie zachowa i podejmowania decyzji. Drugie za'oenie gosi, e ludzkie dziaanie, czyli
interakcja, jest symboliczne i zachodzi za pomoq symboli, stosowanych przez'
partnerw interakcji. Interakcja jest konstruowana. Ja bowiem nie jest uka
dem, struktur, ale nieprzerwanym procesem, "w ktrym istota ludzka postrzega rzeczy, ocenia je, nadaje im znaczenie, po czym na tej podstawie podejmuje
decyzj dziaania [ .. .]. Zachowanie ludzkie nie jest zatem rezultatem si takich-.]
jak naciski rodowiskowe, bodce, motywy, postawy czy idee, lecz jest wynikiem sposobu, w jaki interpretuje i poczyna sobie z nimi w dziaaniu, ktre
konstruuj e" 13
-'Wdals'zym wyjanieniu Blumer wyznaje, e w jego interpretacji dwa zaoe
nia teorii Meada obejmuj po pierwsze tez, i spoeczestwo ludzkie skada
si z jednostek posiadaj~cych ja, oraz po drugie, e indywidualne dziaanie
jest konstrukcj, a nie prostym wyzwoleniem reakcji.
Zachodzi pytanie, jak wedug Blumera dochodzi do zbiorowego dziaania,
do jakiej organizacji spoecznej, do spoeczestwa, skoro rzeczywisto spoecz
na skada si z rnego rodzaju autonomicznych interakcji i do tego jeszcze
zmiennych, zawsze na nowo konstruowanych.
Blumer wyjania, e interakcje dokonuj si w kontekcie spoecznym.
Odwouje si do pogl~du Meada i tumaczy, e jednostka przystosowuje swoje
dziaanie niejako dwukrotnie: raz w stosunku do drugiego partnera, a nastpnie
do innych, do tzw. uoglnionego innego, postrzega, interpretuje dziaania
innych i przystosowuje swoje dziaanie. Myl t Blumer powtarza wielokrotnie.
13 H. B l u m e r, Spoeczestwo jako symboliczna interakcja, [w:] Kryzys i schizma. Antyscjentystyczne tendencje w socjologii wspczesnej, wybr i wstp E. Mokrzycki, Warszawa 1984,

s. 75-76.

TEORIA INTERAKCJONIZMU SYMBOLICZNEGO

65

Przytoczmy dla przykadu jedno stwierdzenie:(L.,J grupa lub dziaanie zbiorowe polega na wzajemnym dostosowaniu indywidualnych dziaa, w ktrych/
ludzie interpretuj~ i uwzgldniaj~ nawzajem swoje poczynania [ ...]"~
Blumer polemizuje z teoriami socjologicznymi, ktre odwouj~ S1 - jak
pisze - do 'czynnikw psychologicznych (np. postaw) czy te do czynnikw
spoecznych (np. wartoci, spoecznej struktury, kultury, systemu spoecznego)
w tumaczeniu ludzkiego dziaania i przeciwstawia tym pogl.dom interakcjonizm symboliczny. "W ujciu symbolicznej interakcji dziaanie spoeczne lokowane jest w dziaaj.cych istotach ludzkich, ktre dostosowuj. nawzajem swoje
poczynania w procesie interpretacji; dziaanie grupowe jest zbiorowym zachowaniem si owych ludzi" 15. W innym miejscu oskara szczeglnie koncepcje
funkcjonalno-strukturalne grupy spoecznej stwierdzaj.c: "Koncepcje te nie
traktuj. ycia grupowego czy grupowego dziaania jako skadaj.cego si ze
zbiorowych zharmonizowanych poczyna istot ludzkich, usiuj.cych radzi
sobie z wasnym yciem"16.
T ak wic zjawisko spoecznej organizacji, grupy czy ~poeczestwa sprowadzaoby si do podobiestwa interakcji oraz do wzajemnego dostosowania si
czy zharmonizowania interakcji wykonywanych przez wielu ludzi, ale te i do
pewnej powtarzalnoci interakcji wykonywanych wedug pewnych wzorw. Pisze bowiem Blumer: "Wikszo sytuacji, z jakimi maj. do czynienia ludzie w
danym spoeczestwie, jest przez nich definiowana czy strukturalizowana w
podobny sposb. W procesie uprzednich interakcji zdobyli oni i rozwinli
wsplne rozumienie czy definicje, e ludzie dziaaj. podobnie [... ]"17. To podobiestwo i powtarzalno interakcji - broni si Blumer - nie oznacza, e
jednostki nie dokonuj. interpretacji, definicji sytuacji itd. i e s. one mechanicznie powtarzane wedug pewnego wzorca. Jednostka - zapewnia Blumer musi zawsze dokonywa interpretacji zachowa partnera, gdy interakcja jest
procesem i pewne mechanizmy dziaania musz. zachodzi. Nadto jednostki
mog. i wnosz. nowe elementy do interakcji albo te podejmuj. zupenie nowe
dziaania twrcze, dotychczas nie wystpuj.ce, stanowi.ce zmian spoeczn..
Ci.gle jednak jawi. si w.tpliwoci, w jaki sposb te podobne, powtarzane
czy dostosowuj.ce si wzajemnie dziaania jednostek tworz. organizacj spoeczn., tworz. grup spoeczn. Na to odpowiada Blumer, e podmiotami

14

Tame,

s.
s.
Tame, s.
Tame, s.

15 Tame,
16
17

76.
78.
79.
81.

66

TEORIE GRUPY

dziaania

SPOECZNEJ

,,[ ... ] mog q by pojedynczy ludzie, zbiorowoci, ktrych czonkowie


razem we wsplnym dqeniu, lub organizacje dziaajqce w imieniu
swoich wyborcw [ ... ]"18. Moe niq by - czytamy w innym miejscu - grupa zabawowa, misjonarska, stowarzyszenie zawodowe, rodzina, szkoa, koci,
firma handlowa itd., ale zawsze jednostki te dziaajq jako podmioty interakcji.
Interakcjonizm symboliczny ,,[ ... ] uwzgldnia - stwierdza Blumer - obecno
organizacji w spoeczestwie i uznaje jej znaczenie. Ujmuje jq jednak w sposb
odmienny. Rnica dotyczy dwu kwestii. Po pierwsze, z punktu widzenia
symbolicznej interakcji organizacja spoeczna - cho wyznacza ramy, w ktrych przebiega dziaanie grupowe - dziaania owego nie determinuje. Po drugie, organizacja taka i zachodzqce w niej zmiany Sq rezultatem poczyna podmiotw dziaania, nie za pochodnq si, ktre tych poczyna nie uwzgldnia
jq [... ]"19.
T ak wic wszelka organizacja - z perspektywy symbolicznego interakcjonizmu - sprowadza si do tego, e stanowi "ram", w ktrej jednostki dziaaj q
i ktra ksztatuje "sytuacje", w jakich jednostki dziaajq. Wszystkie te wywody
nie wyjaniajq jednak, co si skada na oWq ram, czym Sq grupy spoeczne, jak
powstajq, jaka jest ich struktura, jak dziaaj q jako podmioty ycia spoecznego,
co ludzi zespala w rne rodzaje grup spoecznych. Sprawa owa komplikuje
si szczeglnie wtedy, gdy przechodzimy do analizy wielkich struktur spoecz
nych, takich jak pastwo, nard, partie polityczne, wielkie zrzeszenia i zwiqzki.
Od tej wersji interakcjonizmu symbolicznego odbiegajq poglqdy Manfreda
Kuhna.
Jonathan H. Turner przeprowadzi wzgldnie naj peniejsz analiz interakcjonizmu symbolicznego, a w tym konfrontacj poglqdw Herberta Blumera
i Manfreda Kuhna20 Najoglniej ujmuj~c, poglqdy Kuhna Sq bardziej "ustrukturalizowane". Ta odrbno zaznacza si ju przy interpretowaniu Meadowskiej koncepcji jani, a nastpnie przy interpretacji koncepcji osobowoci.
Kuhn zwraca uwag, i ja nie moe by traktowana jako proces niestabilny, ktry ksztatuje si w drodze socjalizacji i obejmuje podstawowy zesp
znacze i postaw jednostki wobec siebie. Dziki temu jednostka definiuje sytuacj i ocenia zjawiska w pewien "ukierunkowany" sposb. Jej dziaania charakteryzuje pewna ciqgo i zarazem przewidywalno. Trway rdze jani w
dziaaj q

18 Tame,

s. 80.
s. 83.
Por. T u r n e r, dz. cyt., s. 395-417.

19 Tame,
20

TEORIA INTERAKCJONIZMU SYMBOLICZNEGO

67

praktyce "wyznacza" jednostce zakres obiektw i dziaa, wchodzcych w jej


dowiadczany wiat, a nawet determinuje dziaania jednostki.
Pogld na ja i osobowo rzutuje na odmienne ujmowanie interakcji. Nie
jest ona zawsze konstruowana na nowo. Wiele interakcji bowiem podlega
trwaemu ich wykonywaniu. Powtarzanie interakcji powoduje, e utrwalaj si
pewne wzory ich wykonywania. Podobnie powtarzaj si te sytuacje spoecz
ne i definicje sytuacji, jakich jednostka dokonuje. W tych warunkach interpretowanie i przejmowanie roli odbywa si w sposb wzgldnie utarty, a nie w
sposb zawsze innowacyjny.
Nastpnie Manfred Kuhn inaczej postrzega wiat spoeczny. Wprowadza
przede wszystkim pojcie pozycji spoecznej. Jednostki ludzkie jako podmioty
ycia spoecznego nie pozostaj w jakiej bezksztatnej masie, ale - przeciwnie
- s ze sob powi~ane. Tymi ogniwami zespalajcymi s pozycje spoeczne.
Kuhn nie wyjania jednak, skd biory, si pozycje spoeczne, jak i dlaczego
dochodzi do ich powstawania. Jednostki zajmujce okrelone pozycje tworzy,
rne ukady sytuacji, w ktrych partnerzy interakcji spodziewaj y, si wzajemnie okrelonych dziaa. Pozycje spoeczne bowiem okrelaj wzajemne uprawnienia i obowi~ki, jakie danej pozycji czy danemu rodzajowi pozycji przysugujy, w stosunku do innych. W ten sposb powstaj "struktury spoeczne",
czyli utrwalone i uregulowane stosunki wice pewne zespoy osb. Te struktury spoeczne (Kuhn podobnie jak inni interakcjonici nie stosuje terminw
"grupy spoeczne", "zbiorowo") s wzgldnie stabilne i nie znajduj si w
stanie permanentnej zmiany, jak to utrzymuje Herbert Blumer. Nadto struktury spoeczne, jako utrwalone wzory interakcji, wywieraj y, wpyw, naciski na
jednostk podejmujc czynnoci w ramach danego unormowanego modelu
interakcji.
Manfred Kuhn jest przeciwny wizji wiata spoecznego Herberta Blumera
jako wizji wiata indeterministycznego, w ktrym podmioty ludzkie dziaaj
w sposb spontaniczny, .podejmuj interakcje w sposb autonomiczny, a ich
dziaania nie s unormowane przyczynowo. Taka wizja wiata autonomicznie
i spontanicznie dziaajcych jednostek, dokonujcych nieustannie jakich "wolnych wyborw", w ktrych brak wzajemnych zalenoci midzy ludmi i
przyczynowych uwarunkowa ich dziaa, jest zdaniem Kuhna nie do przyj
cia. Wprawdzie - stwierdza Kuhn - niedorozwj technik badawczych nie
pozwala odkrywa przyczynowoci w dziaaniach ludzkich, ale jest to zwizane
tylko z obecnym stanem socjologii.

68

TEORIE GRUPY

SPOECZNEJ

Trzeci odam interakcjonizmu symbolicznego czy te jego syntez stanowi


teoria roli, reprezentowana przez Ralpha H. Turnera21 . Turner wychodzi od
podstawowych koncepcji Meada dotycz~cych jani, interakcji i organizacji
spoecznej jako rezultatu interakcji. Pojcie "organizacji spoecznej" jest stosowane w znaczeniu naj oglniejszym, oznaczaj~cym powi~zanie pewnej liczby
osb trwaymi interakcjami.
Ja - zgodnie z koncepcj Meada - jest ujmowana jako samowiadomo
siebie jednostek, czyli zdolno do definiowania siebie i autonomicznego dziaa
nia. Dziaania spoeczne jednostki stanowi~ interakcje, skadajce si z wzajemnie zorientowanych na siebie czynnoci partnerw interakcji. Do tych kategorii
pojciowych wprowadza Turner jeszcze pojcie roli, ktre miao umoliwi
rozwinicie interakcjonizmu symbolicznego jako penej teorii socjologicznej.
Aby przedstawi interakcjonistyczn koncepcj roli, Ralph Turner wychodzi
od krytyki funkcjonalno-strukturalnej teorii roli, gos~cej, e ycie spoeczne
jest ustrukturalizowane w postaci pozycji spoecznych, jakie jednostki zajmuj~,
i wypywaj~cych z nich normatywnie okrelonych rl, jakie maj wykona. Te
role wyznaczaj, determinuj zachowania jednostki. Role spoeczne bowiem w
ujciu strukturalnym stanowi~ normatywne modele zachowa, przypisane do
pozycji. Organizacja spoeczna z kolei sprowadza si - w ujciu strukturalnym
- do siatek odpowiednio sobie przypor~dkowanych pozycji spoecznych.
Ralph Turner zarzuca funkcjonalistom i strukturalistom bdne pojmowanie
interakcji. Dziaanie ludzkie - wyjania Turner - nie polega na wykonywaniu
czynnoci wedug ustalonych wzorw i wi~~cych norm, ale ma charakter
twrczy i polega na konstruowaniu postpowania, dziaa w interakcji, a nawet
konstruowaniu roli. Wedug interakcjonizmu - wyjania dalej Turner - jednostka podejmuj~c interakcj komunikuje partnerowi o swym dziaaniu (za
pomog symboli, gestw, sowa, dwiku itp.), przedstawia sw~ tosamo,
okrela sw~ rol. Poniewa inni, a w tym partner, te peni~ role, inicjuj~cy
interakcj stara si odczyta symbole emitowane przez partnera, stara si ustali
tre jego dziaa i jego rol. Ustalenie roli przez obu autorw interakcji jest
zoon~ operacj mylow~ i polega na uoeniu sobie pewnej caoci z pojedynczych i szczegowych czynnoci partnera, pozwalaj~ce przewidzie reakcj
partnera. Takie wzajemne rozpoznawanie trwa. Podmiot inicjujcy nie jest
pewny swego rozpoznania roli partnera i odwrotnie. Dokonuje przeto sprawdzenia. Podobnie postpuje te drugi partner interakcji. Ta wzajemna interpre21 Por. R. H. T u r n er, SociaIRoles:SociologicaIAspects, [w:]/nternationaIEncyclopedia
oj the Social Sciences, New York 1968. Szczeg6owe om6wienie pogl~d6w J. H. Turnera wraz
z ob5zern~ bibliografi~ znajdujemy w cytowanej k5i~ce J. H. Turnera (5. 442-465).

FLORIANA ZNANIECKIEGO TEORIA GRUPY

SPOECZNEJ

69

tacja zachowa i potwierdzenie trafnoci okrelenia roli jest istotnym elementem interakcji. W ten sposb dokonuje si tzw. przyjmowanie roli. Przyjmowanie roli przez dziaaj~cego ,,[ ... ] oznacza organizowanie zachowa partnera w
spjn~ cao [... ]" - wyjania Elbieta Haas 22 .
Interakcja wic nie jest odgrywaniem roli wedug pewnych wzorw czy
schematw. Polega natomiast na wzajemnym rozpoznawaniu, interpretacji
zachowa i ich dostosowaniu czy wzajemnej modyfikacji. Rola tworzy si w
toku interakcji.
Chocia interakcjonizm odrzuca funkcjonalno-strukturaln~ koncepcj roli
jako normatywnie okrelonych dziaa, nie neguje jednak powtarzalnoci interakcji, nie neguje te utrwalonych znacze, wykraczajcych poza konkretn~
sytuacj. "Przyjmuje - pisze E. Haas - kulturowe znaczenie rl, jako zewntrznych wobec dziaania. Nie s~ to jednak normatywne oczekiwania, lecz
kategorie poznawcze [... ]"23. O ile w koncepcji strukturalnej rola jest okrelo
na w kategoriach norm, to w koncepcji interakcyjnej rola ujmowana jest w
kategoriach typw dziaa caociowo ujtych (np. katolika, ojca, pracodawcy).
Nadto tre roli jest dopiero wypeniana w konkretnej interakcji.
Grupy spoeczne okrelane jako struktury spoeczne stanowi~ wic sieci
stosunkw midzy rolami.

FLORIANA ZNANIECKIEGO TEORIA GRUPY SPOECZNEJ

Don Martindale wyodrbnia wrd oglnych orientacji w socjologii kierunek socjologiczny, ktry nazywa teori~ dziaania spoecznego (social-action
theory)24. Wrd gwnych twrcw tego kierunku wymienia Maxa Webera,
Thorsteina B. Veblena oraz Roberta M. McIvera. Wrd ich nastpcw, zwolennikw umieszcza Karla Mannheima, nastpnie trzech "przejciowych" przedstawicieli, zaliczaj~c do nich Floriana Znanieckiego, Talcotta Parsonsa i Roberta
Mertona, ktrzy opucili swe teoretyczne stanowiska, a waciwie je poszerzyli
o teori funkcjonaln (Parsons, Merton) lub interakcjonizmu symbolicznego
(Znaniecki). Wytyczon~ drog~ poszli pniej William H. Whyte, David Riesman, Charles W right Mills.

H a a s, dz. cyt., s. 176.


s. 174.
24 D o n
M a r t i n d a l e, 7he Nature and Types ol Sociological 7heories, London 197rf.
s. 376 i n.
22

23 Tame,

70

TEORIE GRUPY

SPOECZNEJ

Wsplnym paradygmatem tej teorii jest koncepcja osoby spoecznej jako


podmiotu i twrcy ycia spoecznego oraz koncepcja dziaania
spoecznego (social action) jako podstawowej treci ycia spoecznego i jednostki
obserwacji naukowej.
Najpeniej i w sposb znaczcy koncepcj dziaania spoecznego - i w
zwizku z tym teori grupy spoecznej - rozwin Florian Znaniecki, dlatego
te odwoamy si do jego pogldw. Koncepcja grupy spoecznej w ujciu
Znanieckiego rozwizuje niejasnoci wysuwane przez krytykw teorii funkcjonalnej i interakcyjnej.
Znanieckiego teoria grupy spoecznej zwizana jest z zaoeniami dotyczcy
mi pojmowania rzeczywistoci spoecznej i sposobu jej badania. W swym systemie socjologii, okrelajc waciwoci wiata kultury, a w tym wiata spoeczne
go, w przeciwiestwie do wiata przyrody, natury, Znaniecki posuy si
pojciem "wspczynnika humanistycznego", wyjaniajc, e waciwoci wia
ta kultury jest to, i jest ona zawsze "czyja", e jest taka obiektywnie, jaka
jest w dowiadczeniu i dziaaniu ludzi. Rzeczywisto spoeczna jako cz
rzeczywistoci kultury jest tworzona przez ludzi, istoty wiadome i aktywne,
i kade zjawisko kultury, a w tym zjawisko spoeczne, musi by ujmowane w
znaczeniach, jakie nadaj im ludzie i jak ich dowiadczaj w swych dziaaniach.
Dziaania spoeczne za s to wiadome czynnoci ludzkie, majce znaczenie i
skierowane do wartoci spoecznych, ktrymi s inni ludzie jako uczestnicy
wspycia spoecznego. Wartoci w ogle okrela Znaniecki jako aktualne lub
potencjalne przedmioty czynnoci.
W obrbie rzeczywistoci spoecznej Znaniecki wyrnia cztery kategorie
zjawisk spoecznych. Nazywa je "dynamicznymi ukadami spoecznymi" bd
odosobnionymi rodzajami ukadw spoecznych. Wyodrbnienie tych ukadw
spoecznych opar Znaniecki na sposobie, w jakim wystpuj w nich poczenia
czynnoci i wartoci. W obrbie zjawisk spoecznych wyrnia wic dziaania
spoeczne, stosunki spoeczne, indywiduum spoeczne (okrelane te jako osoba
spoeczna) i grupy spoeczne. W pniejszych pracach stosowa rwnie pojcie
"spoeczestwo" dla okrelenia kompleksw grup spoecznych podporzdkowa
nych okrelonej grupie nadrzdnej (np. spoeczestwo pastwowe, spoecze
stwo narodowe, spoeczestwo kocielne itp.).
Grupa spoeczna jest - wedug Znanieckiego - najbardziej zoonym uka
dem spoecznym i nie mona tego tworu spoecznego rozoy i zredukowa
do czynnoci spoecznych, gdy grupa spoeczna jest powizaniem stosunkami
spoecznymi osb wok wsplnych wartoci, do ktrych osoby te jako cao
d. "Przy analizie grupy - przestrzega Znaniecki we Wstpie do socjologii,
wydanym w r. 1922 - oczywicie przyj musimy humanistyczny punkt wiwiadomego

FLORIANA ZNANIECKIEGO TEORIA GRUPY

SPOECZNEJ

71

dzenia, pamitajc o tym, e grupa jest tym, czym jest w wiadomoci spoecz
nej jednostek i zbiorowoci, a nie tym, co w niej dostrzega moe obserwator
zapominajcy o wspczynniku humanistycznym i patrzcy na ni tak, jak
patrzy na przyrod nieorganiczn lub organiczn [ ... ]"25.
Przyjcie wspczynnika humanistycznego w badaniach zjawisk kultury,
zjawisk spoecznych przesdza o pogldach Znanieckiego na grupy spoeczne.
'Grupy spoeczne bowiem istniej~ o tyle, o ile istniej w dowiadczeniu i dziaa
'nl~Tudzi. Ludzie musz mie wiadomo grupo~. "Grup spoeczn; - pisa
Lri'i:ii'ileCki w swej Socjologii wychowania, wydanej w r. 1928 - nazywamy
kade zrzeszenie ludzi,_ kt~J~i~~o!?oci samych_1]'chJ~~zi stanowi pewne-go rodzaju odrbn cao~~~yl~:_~~lL!..r.mi!1Q!Q&iiMz.as.~~!pE-.iCi~ej z wzoru ~
-ilif:t~n
ukad odosobnior:x L. .. ]"26. Nieco dalej wyjania Znanie.---........,.--:c--..-_. . _.--..".",.......,.... . . . .
cKi, i "[ ... ] grupa istmeje .erz~de wszyst~!n.p.g.:.l2J. .~ei czt9!lls.~~~.,,~~_~~: ..
j j za is~~f-i.~_O.c!?i_l~!~~e~~!y.j~~ "i!i@sek.naJey do oiej
przede wszystkim przez to,e }_!?:I.!L.9.dnos~,,~J~Q~ill'E
jaKo'czonkowiers:u;erg~py,. y; .()9rginiu.Jld.niecz.ook6~.:~L.] Jo jest
illeZbOrla;-naJ~stot~~;;"':-'p~dk;~la Znaniecki - ~ gru~o ukadu
oOosobmonego; Cfo tej treci do~aj_,s~ti~nak ~~ws~~I.!ne, in~ncjonalne
wsplneOow~~~Qi~=~nnoTci, i ze wzgldu na nie. 'Y~~ygki.~~..Ea wy~'Odrb-na-eao{;:'konkretne'go'swiataT;-dZ~~gol nie~tre jedno;;;-----------"---~----------------

_~

,-".....".".--""'> . '."'.~ ---..,,r ..... -""'- t~~'~

,..-

'

kiprzynale~_A() .Ili.ej..ione....uie_L~"27.
". -'j~t~Ie~ie wiadomoci grupowej traktowa Znaniecki jako definicj grupy
ujmowanej w paszczynie ludzkiego dowiadczenia. ~~e~ bo~~
ma "ist~tno ponadin~j~dowiadczaa .przez cz~t.tk~~~iY,

JaK-io~~~~ g~,P~Q_~P~. ~m~~~~~~_.sE9~~Z~~~_~-:'"

Wladmosc grupowa w UjCiU Znanieckiego o.uJe w doswiadczemu Jednostki poczucie przynaleenia, uczestnictwa, a przede wszystkim odrbnoci danej
grupy (rodziny, narodu, zrzeszenia) w stosunku do innych grup. wiadomo .1 .
odrbnoci grupy jako pewnej caoci musi istnie przynajmniej u niektrych CI
czonkw danej grupy28. wiadomo ta charakteryzuje si bowiem rnym
stopniem intensywnoci, wytwarza si za pod wpywem czynnikw zewntrz
nych, a przede wszystkim wewntrznych, tj. zaley od zainicjowania i rozwoju
wspdziaania midzy czonkami danego zbioru ludzi.

25
26

27
28

F. Z n a n i e c k i, Wstp do socjologii, Warszawa 19882, s. 309.


T e n e, Socjologia wychowania, t. 1, Warszawa 1973 9 , s. 38.
Tame, s. 40-4 L
Tame, s. 39.

TEORIE GRUPY

72

SPOECZNEJ

Grupa spoeczna istnieje w sferze dowiadczenia jako wiadomo grupowa,


istnieje w sferze dziaania. W sferze dziaania istnieje za dziki rolom
spoecznym, penionym przez jednostki jako czonkw grupy. Gdyby te role
spoeczne nie byy speniane, grupa spoeczna nie istniaaby jako odrbny podmiot ycia zbiorowego. "Prawie kada jednostka - pisa Znaniecki - bior~ca
udzia w dziaalnoci, powouj~cej do ycia grup spoeczn~, staje si rwnie
- jako czonek grupy - czci~ samego wytworu. Co to znaczy? Socjologowie
wspczeni wiedz~, e czonek grupy - odpowiada Znaniecki na to zadane
przez siebie pytanie - to nie konkretna jednostka w caoksztacie swej biograficznej egzystencji. Wedug sw Parka i Burgessa by czonkiem grupy, to by
szczeglnym rodzajem osoby, wykonywa szczeglny rodzaj roli spoecznej.
Kada konkretna jednostka wykonuje w ci~gu swego ycia szereg rl spoecz
nych"29.
Rola spoeczna - w ujciu Znanieckiego - moe by okrelona jako cao
gdy

ks~w", kt~~nia' spo~a.S1~ostkrktg

poeczny, na podstawie s~a!~~1.!LEJU d~ednostka zajmuJe, czy l"C o sztatu


'Uprawniend~ego statusu {stano;"isk~ Po~Y~Jifp-;'zyp!Sanych. Krg spoeczny obejrntije-zesp6n~d-;r(k~~g pacjentw, klientw, krg rodi1ny), ktrzy
s~ powi~ani okrelonymi stosunkami z dan pozycj - statusem i maj okre
lone wyobraenie o modelu roli osoby, wedug ktrego dana rola winna by
wykonywana.
GruP.3..spoeczna jest pewnego rodzaju kompleksem czy systemem rl spoecznych, sE~!1i~li przez .r6zD&kat~g9FieJerci{Qii~o:w:-;~ledzqmszczegl
~-e--przyp~dki procesw ksztatowania si grup i porwnuj~c te procesy - pisze
Znaniecki - stwierdzamy, e grupa jest twrcz syntez rl osobC?~ych. Jest
ona ponadosoboWY}._sY,steme~, ~a~()~~n jziaa,~sR~!~Y..~5:~Q1!l~PY
i obejmujcym te wszystkie wart.o.<;:ij dziaania, ktre nale '. 49 is:l:t..E1 jako
czonk~w grupy,,30.
. .......
~.
Grupa)~2Qeczna

w paszczynie dziaania przedstawia_~i,.ik~ system rl


spof~znych, wyk~'nywanych przez jednostki,a r.'eg~To~anych,..pL:{&~Wzory
kulturow~~~~F~zt:ili:;~ane w grupie. "W kadej grupie, spoecznej - pisa Znamecld ' ::' znajdujemy pewne wzorce kulturowe,zg~dnie z ktrymi definiuie si
i ocenia czonk",. Jednostka jest czonkiem grupy nie jako istota ludzka,
lecz jako osoba, od ktrej oczekuje si specyficznej rolLspo~znej yvwn~trz

J.

29 F. Z n a n i e c k i, Grupy spoeczne jako wytwory uczestniczcych w nich jednostek, [w:]


S z a c k i, Znaniecki, Warszawa 1986, s. 300.
lO Tame, s. 309.

FLORIANA ZNANIECKIEGO TEORIA GRUPY

SPOECZNEJ

73

grupy,,31. Grupy spoeczne istniej i dziaaj dziki rolom spoecznymy4.Ilio


~- w tych _grupach przez poszczeglne jednostki czyk;t~g;~i; i~~!l0s
te~~=Grup spoecznych, do ktrych kada jednostka naley, jest jednak bardzo
wiele. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym i wzrostem profesjonalizacji spoe
czestw wspczesnych powstaje ogromna wielo rnych wyspecjalizowanych
grup spoecznych, do ktrych jednostka naley i wykonuje w nich bardzo
szczegowe, wyspecjalizowane czynnoci. Jednostka bowiem nie wchodzi wyjania Znaniecki - ,,[ ... ] do grupy ca sw osobowoci konkretn, naley
do niej tylko ze wzgldu na te swoje dowiadczenia i czynnoci, w ktrych
wystpuje jako czonek, w sposb wyznaczony przez tre spoeczn danej
grupy"32, a wic w zakresie roli tam penionej. Kada jednostka wic wyst
pujc ,,[ ... ] w charakterze czonka zwizku zawodowego lub obywatela pastwa
nie jest cakowicie sob - pisze Znaniecki - ale jednak jest sob~, a nie
kim innym"33, gdy niejako pewnym tylko fragmentem swej konkretnej
osobowoci uczestniczy w danej grupie.
W swej teorii grupy jako "syntezie rl spoecznych" przypisywa Znaniecki
szZeglne znaczenie niektrym rodz~9JnrEpQ~mic1iL~-Iii!mo~lCie-wszel--------------".--kiego ro(J~u rolom przywdcw, ideologw, twrcw, organizatorw, koordynatorW; jako tym, ktrzy s~ wiadomi wsplnych wartoci dla grupy, niezbdnych dla jej istnienia, i przewodz jej dziaalnoci.IS nimi intelektualici
w narodzie, politycy w pastwie, kapani w grupie religijnej. Wano tych rl
ukazuje esencjalne znaczenie rl spoecznych dla istnienia grupy spoecznej.
/
Wyjaniajc organizacj spoeczn grupy, Znaniecki sprowadza j praktycz(\ nie do sprawy rl spoecznych i ich odpowiedniego ustrukturalizowania. W
interpretacji Jerzego Szackiego wytworzenie si organizacji grupy w ujciu
; Znanieckiego wystpuje wtedy, gdy 1) "zjednoczenie" jednostek w grup jest
\ wzg~dnie trw~e, a ich c~ynno~i jako czonkw ?rupy s wykonywane .re~' lam1e; 2) funkCje s podz1elone 1 pod adresem kazdego czonka grupy kieruje
si okrelone oczekiwania; 3) czynnoci czonkw grupy s funkcjonalnie zin( tegrowane ze wzgldu na wsplny cel; 4) stanowiska w grupie s oddzielone
od konkretnych osb; 5) czynnoci wykonywane przez jednostki jako czon
kw grupy s przez ni usankcjonowane34.
~

31 Cytuj
32

za: S z a c k i, dz. cyt., s. 140-141.


Z n a n i e c k i, Socjologia wychowania, s. 42.

33 Tame.

Cytuj za: S z a c k i, dz. cyt., s. 145. Koncepcj roli spoecznej przej~ Znaniecki od
interakcjonistw ze szkoy chicagowskiej - Parka i Burgessa, o czym wzmiankuje w przypisie
w Naukach o kulturze (s. 667).
34

74

TEORIE GRUPY

SPOECZNEJ

Znaniecki definiowa grup spoeczn~


w paszczynie dowiadczenia w terminach wiadomoci grupowej, a w pasz
czynie dziaania w terminach syntezy rl spoecznych. W tym dwupaszczyz
nowym widzeniu grupy nie ma sprzecznoci. wiadomo grupowa przecie
to nic innego jak wiadomo przynalenoci, uczestnictwa, penienia roli
spoecznej, partycypacji. Penienie roli spoecznej i uczestnictwo w grupie jest
wiadome, co najmniej w tym znaczeniu, e jest dowiadczane jako odnoszone
do innych rl spoecznych, do grupy, jej dziaalnoci i celw.
Tak wic wiadomo grupowa i synteza rl spoecznych stanowi dwie
strony, dwa aspekty tego samego zjawiska, jakim jest grupa spoeczna jako fakt
empiryczny.
Dla Znanieckiego teorii grupy jest jednak charakterystyczne niedocenianie
czy te marginalne traktowanie znaczenia roli orodka grupowego, wartoci
czy celw czcych jednostki w grup spoeczn, niedocenianie kreatywnej roli
wsplnego dobra czy wsplnych wartoci.
Wprawdzie we Wstpie do socjologii jest mowa o zadaniach grupy, ale jest
to fragment jakby uboczny w caoci rozwaa nad gruN. Pisze wic Znaniecki: "Elementem determinujcym grup ze wzgldu na jej' przyszo jest zbiorowo przyjte dziaanie grupy. Zadanie to rni si moe znacznie w rnych
grupach,,35. Znaniecki podaje nastpnie rne przykady zada, jakie formuu
j sobie poszczeglne rodzaje grup spoecznych, a nastpnie wskazuje na rol
tego "elementu determinujcego", jakim nazwa zadania grupy, i pisze, e ,,[ ... ]
w wiadomym zbiorowym deniu do wypenienia swego zadania grupa spoeczna dostosowuje do niego wasne swe funkcjonowanie, wymagania dziaal
noci normatywnej, stawiane swoim czonkom, w dalszym za nieraz swj
skad i form jako zrzeszenia,,36.
Powyszy fragment i inne sformuowania wskazuj, i Znaniecki by wia
domy kreatywnej roli dobra wsplnego, celu, wartoci czy wsplnych potrzeb
w powstawaniu grupy spoecznej, ale wchodzenie w t problematyk byoby
wchodzeniem w sfer motywacyjn dziaa ludzkich. Natomiast socjologia jako
empiryczna dyscyplina szczegowa miaa si zajmowa dziaaniem spoecznym
takim, jakim jest ono w dowiadczeniu i dziaaniu ludzkim, nie wkraczajc w
problematyk psychologiczn ludzkiego zachowania. Znaniecki nie podziela
ani deterministycznego, ani teleologicznego stanowiska w ujmowaniu dziaania
spoecznego. Rama teoretyczna dziaania spoecznego (social-action theory), na
Przeprowadzone analizy

35

dowodz~, i

Z n a n i e c k i, Wstp do socjologii, s.

36 Tame.

321.

FLORIANA ZNANIECKIEGO TEORIA GRUPY

SPOECZNEJ

75

ktrej gruncie Znaniecki utrzymywa swe pogl~dy, okrelaa te ramy jego


teorii grupy spoecznej. D~~c do zachowania kompetencji naukowej, traktowa
grup Sp~1~3.j9Jm,.z.bi.QJj~6:w . ~}-spoecznrm,-Il}<lisy<::h ';i;.d;~---
mo grupow~L_c::zyli. wi<l~omo stanowienia ponadindywidualnj .. caoci,
dz-iki pen{~~u w jej wewntrznej<o-ig#.jizaGP'kieIonych rl spoec~nyc1i~
-.
.. - .. -r----- ...,--..--.--,-Rola wartosci wsplnyc1CfiKo czynnika grupotwrczego zawieraa si w
kategorii pojciowej "wiadomo grupowa", ktra obejmuje poczucie odrb
noci i tworzenia caoci przez czonkw grupy ze wzgldu na wsplne warto
ci, wsplne wzory kulturowe i ca kultur grupy. Takie rozumienie koncepcji
grupy spoecznej w ujciu Znanieckiego potwierdza, a zarazem koncepcj t
rozwija, kontynuator systemu socjologii Znanieckiego - Jzef Chaasiski.
Pisa bowiem Chaasiski: "Grupy spoeczne nie istniej~ poza jednostkami, lecz
tylko w dowiadczeniach skadaj~cych si na nie jednostek. Grup stanowi
indywidualne dowiadczenia, ktrych przedmiotem s wsplne wartoci spoeczno-kulturalne oraz specyficzne przeycia, ktre nazwalimy wiadomoci~
wsplnoci. Dlatego te nie mona bada grup spoecznych wycznie od zewntrz od ich obiektywnej strony Qudnociowej, przestrzennej, kulturalnej),
lecz rwnoczenie w dowiadczeniach skadajcych je czon~w"37.

37

J.

C h a a s i 5 k i, Drogi awansu spoecznego robotnikw, Pozna 1931';5. 26.

V. STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

Ustalenia terminologiczne 77 - Zbi6r os6b jako element konstytutywny grupy spoecznej 79 - Wartoci wsp6lnogrupowe funkcje grupy 83 - Wi spoeczna w grupie 85 - Organizacja
wewntrzna grupy 94 - Komunikacja i iczno w grupie 97

USTALENIA TERMINOLOGICZNE

W literaturze socjologicznej ustalia si ju pewna terminologia dla okrelania i rozumienia tworw spoecznych, polegajcych na zbiorowym dziaaniu
wieloci jednostek ludzkich. Terminem "zbir", "zbiorowo" okrelamy, za leJO't<...
Pawem Rybickim, ~wn sta!y~~e_wy~nion~ liczb Judzi. S jednak
zbi()LY-~biQn)w:oki,.kt~!ychp<?d~!.!'i_~F.!!!c:!E-i~_j~! _pewna wana
sEQ~cech(qF,_z;:w6d, pe1 wiek), k!~r.a:!:>e~p-o._~r~~-ti_ol!iestw<!~a z tg<?
zbi()ru ludzi spoecznej caoci, ale moe by podstaw uwiadomienia sobie
wsplnych spraW;-~eujcY~h_2.<?'Ystanie ol-~~19_ny~lt g,rup sp(>J~~~qYfh.. zwizku zawodowego, zwizku modziey, zwizku emerytw itp. Zbiorowoci
wyrn_ione~e wzgldu na spoecznie wan cech, mogc sta sipodstaw~
h~ujc powstanie grupy spoeczne;, nazywamy kategori spoeczn (kobiety, (r~~:
mczyni, modzie, ludzie starzy itp.). Jednake dopiero zbiorow-o~i....-W
ktrych czonkowie danego zbioru pozostaj w stosunkach spoecznych, wip;cych ich, nazywamyZbiorowoSciamispoecznym~ jest to najszerszy termin,
okrelajcy tworzenie przez pewn liczb jedn~stek transindywidualnej caoci
spoecznej, jako odrbnego od tych jednostek podmiotu ycia spoecznego.
W starej tradycji socjologicznej pojcie grupy spoecznej byo stosowane w
najszerszym znaczeniu dla wszystkich podmiotw zbiorowych, jako rwnoznaczne wic z pojciem zbiorowoci spoecznej. Wspczenie do powszechnie pojcie grupy spoecznej stosowane jest tylko do zbiorowoci spoecznych,

1 P. R Y b i c k i, Struktura spoecznego wiata, Warsz,lwa 1979, s. 80.

78

~.

(lA

,,'I

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

ktre wytworzyy wewntrzn organizacj i ktrych czonkowie powstaj


jak pisze Robert Merton - w interakcji spoecznef.
l'!
Grupami spoecznymi okrelamy wi(;_zbiory ludzi, ktrzy w di.e.niu do
.~
r;
wsplriycrCwartod -z;i,!zanls v.izi sp.<?Ec~n-~l~gr~~wewntrzn
organizacj: Wrd zbiorowoci spoecznych priYJmuje si termin "spoeczno
Sc"f";-ta1fdo wierny odpowiednik angielskiego terminu communities. Spoecz
noci mog by lokalne, regionalne, zwizane z okrelonym terytorium, jakim
jest wie, miasto, region; mog te by to zbiorowoci spoeczne wielkie, takie
jak spoeczno narodowa, spoeczno pastwowa, zwane czsto spoecznocia
mi ustrojowymi.
Naley rwnie przypomnie, e dawny, wszechobejmujcy ycie spoeczne
termin "spoeczestwo" stosuje si do okrelania pewnych kompleksw grup
spoecznych podporzdkowanych okrelonej grupie nadrzdnej. Std te wyodrbnia si czsto np. spoeczestwo katolickie, spoeczestwo sportowe.
Wrd tych rnych, moliwych kompleksw grup utrwali si termin
"spoeczestwo globalne" albo spoeczestwo oglne, kompleksowe, historyczne dla okrelenia wieloci grup spoecznych zintegrowanych wspczenie przez
pastwo, a zczonych wsplnymi obiektywnymi warunkami bytu i pewnymi
kompleksami kultury.
Podane rozrnienia s bardziej postulowane ni praktykowane i pojcie
grupy spoecznej stosowane jest w znaczeniu wszym, jak i rwnoznacznym
,'. ~ pojciem zbiorowoci spoecznej .
.,'
Z przedstawionych dystynkcji terminologicznych wynika, e cztery elemen.
ty konstytuuj grup spoeczn: zbir osb, wartoci wsplnogrupowe, wi
spoeczna oraz wewntrzna organizacja grupy. Przejdmy do ich omwienia.
2 Warto tu zacytowa wyjanienie Roberta Mertona, kt6ry pisze, e pojcie grupy spoecz
nej byo stosowane bardzo dowolnie i szeroko, i podaje przykad stosowania terminu "grupa
narodowa" dla oznaczenia caej ludnoci jakiego narodu. nA poniewa takie struktury nie
speniaj~ kryterium interakcji spoecznej, powinny by pojciowo i terminologicznie odr6nione
od grup. Zgodnie z tym, co przyjli Leopold von Wiese, Howard Becker, Florian Znaniecki,
Talcott Parsons, mona je nazwa zbiorowociami ludzi maj~cych poczucie moralnego zobowi
zania do wypeniania oczekiwa zwi~zanych z ich rol~ spoeczn, maj~cych dziki wsp6lnie
wyznawanym wartociom poczucie solidarnoci. Wszystkie grupy s~ oczywicie zbiorowociami,
lecz zbiorowoci, kt6re nie speniaj~ warunk6w interakcji czonk6w, nie s~ grupami".
Por. R. K. M e r t o n, Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, Warszawa 1982, s. 351-352.
Zgadzajc si z wywodami Mertona, przyjmujemy jednak za Rybickirn termin "zbiorowo
spoeczna", a nie termin "zbiorowo" w og6le, kt6ry jest bardziej okreleniem ilociowym ni
socjologicznym. Pawe Rybicki wyodrbnia grupy spoeczne nastpuj~co: "Termin grupa spoecz
na jest w6wczas waciwym okreleniem dla takich z reguy niewielkich zbiorowoci, kt6re
znamionuje wiadoma odrbno i wi spoeczna, lecz kt6re ujmuje si jako zoone z os6b
i tylko z os6b" (p. R y b i c k i, Struktura spoecznego wiata, Warszawa 1979, s. 168).

ZBIR OSB JAKO ELEMENT KONSTYTUTYWNY GRUPY SPOECZNEJ

79

ZBIR OSB JAKO ELEMENT KONSTYTU1YWNY GRUPY SPOECZNEJ

IstnieniJ~Q.ioru ludzi stanowi pierwszy ~onsmj,l,!YJY!1'y-,JmellLgr.up.:y.JiE"(.)


e~nej. GruP}'~P(,)!~~;ZIle s~ jednak rnej liczebnoci, licz~ od dv.r~chdo tysi.~

cy jednostek. Z liczebnoci~ jednostek w grupie wi si trzy zagadnienia:


1)zaga-~i~~ie minimum ()~<ibl._<l,Qy-~rupa sp()eczna moga zaistnie; 2) zagadnienie wpywu liczebnoci czonkw na pozostae elementy konstytutywne
grupy; 3), zagadnie~"wartoci wsplnychcz}'_organiz~~ji wewntrznej
grupy na li~zeb~grup_y .
.Roz';:.rimy te zalenoci.
Niektrzy socjologowie utrzymuj, e dopiero zbir trzech osb kreuje
grup spoeczn~. Tymczasem istnieje wiele rodzajw dwuosobowych .grup )
spoecznych. Wystarczy wymieni grupy maeskie, grupy przyjacielskie czy
dwuosobowe grupy pracy itp. S to wprawdzie grupy proste, ale czyni~ one
zado wszystkim waciwociom grupy. Wskazywanie liczby trzech osb jako
minimum liczby czonkw w grupie jest uzasadnione tym, e dopiero przy
liczbie trzech osb w grupie wystpuje wielo stosunkw interpersonalnychj! /
(a nie tylko jeden, jak w grupie dwuosobowej), charakterystyczna dla bardziev
rozwinitych grup spoecznych. W miar bowiem wzrostu liczebnoci grupy
ronie liczba moliwych stosunkw interpersonalnych w postaci interakcji
midzy czonkami grupy. Przy dwch osobach istnieje tylko jeden stosunek
interpersonalny, przy trzech - trzy stosunki, przy czterech osobach - 6, a
przy 20 ju 190 stosunkw interpersonalnych. Liczba stosunkw interpersonal-

nych w grupie wzrasta wedug wzoru n(n - 1), przy czym "n" oznacza
2
liczb czonkw w grupie.
Wzrost liczby stosunkw interpersonalnych w grupie moe wpywa na
funkcjonowanie grupy w sposb po~dany lub niepo~dany w zalenoci od
relacji do innych elementw lub waciwoci grupy. W kadym rodzaju grup
i kadym konkretnym przypadku naley rozstrzyga, czy zagszczenie stosunkw interpersonalnych (interakcji) czy - przeciwnie - odgszczenie wpynie
na skuteczniejsze funkcjonowanie grupy, czyli osi~ganie celw.
Niemniej jednak formuowane s~ pewne reguy dotycz~ce zalenoci midzy
elementami konstytutywnymi grupy przy izolacji dwch elementw, jednym
jako zmiennej zalenej i drugim jako zmiennej niezalenej. Oto niektre i tych
zalenoci.

Przyjmuje si oglnie, e zwikszgieJiczby czonk6:w zwikszamoiliwo


)osignicia celw w grupach zadaniowY.<:h (np. w partii politycznej czy grupie
pracy), ale jeli zafan.i~ S~po~~!ell}e_.

STRUKTURA GRUPY

80

SPOECZNEJ

Jednake zwikszenie liczby czonkw w grupie zmniejsza jednolito grupy, powoduje rnice w pogldach, zmniejsza zgodno w ujmowaniu celw
grupy i zgodno dziaa. Std aby unikn tych nastpstw, wiele grup ogranicza liczb swych czonkw (np. grupy spiskowe, przestpcze itp.).
Na podstawie obserwacji tzw. dobrowolnych stowarzysze i zwizkw
stwierdza si, e im wiksza liczebno grupy, tym mniejsza tendencja do
aktywnego uczestnictwa czonkw grupy w jej dziaaniu, pasywno wikszoci
czonkw (prawo Olsona). Albowiem dobrowolne zwizki i stowarzyszenia
(np. zawodowe, polityczne czy spoeczno-kulturalne) wiadcz tzw. usugi
kolektywne, zbiorowe. Czonkowie zwizku zawodowego, jak i nie zrzeszeni
w zwizku czonkowie, np. danego zawodu, wiedz, e jeli uzyskane zostan~
np. podwyki, to bd one udziaem wszystkich, a nie tylko aktywu zwizko
wego. Std w takich dobrowolnych zwizkach, aby uaktywni wszystkich
czonkw, zmierza si do tego, by czy korzyci kolektywne, zbiorowe z
indywidualnymi.
Wan rol odgrywa te czstotliwo i poziom komunikacji w grupie.
Ot w grupach wikszych czstotliwo i poziom komunikacji s nisze ni
w grupach maych, a tymczasem wiksza czstotliwo komunikowania si,
wyszy poziom - jako tej komunikacji przyczynia si do wzrostu lojalnoci
i zaangaowania si w dziaalno danej grupy.
Wpyw liczebnoci grupy na jej struktur i organizacj ukazuje Georg Simmel na przykadzie wielkich grup. O ile w grupach maych wystpuje bezporednie porozumiewanie si czonkw, o tyle w grupach wielkich zachodzi
konieczno tworzenia instytucji grupowych, dziki ktrym grupy wielkie w
ogle funkcjonuj. Jeli mae grupy funkcjonuj na zasadzie uwzgldniania i
wpywu przekona i potrzeb konkretnych jednostek, to wielko grupy sprawia, e grupa zachowuje jedno i funkcjonuje dziki oderwaniu si od konkretnych spraw jednostki na rzecz ujcia abstrakcyjnego. Simmel tumaczy
radykalizm, skrajno stanowisk wielkich mas porednim wpywem ogromnej
liczebnoci ludzi. "Wanie tam - czytamy - gdzie moemy obserwowa
dziaanie wielkich mas - na paszczynie politycznej, spoecznej czy religijnej
- stykamy si z bezwzgldnym radykalizmem i dominacj stronnictw skrajnych nad umiarkowanymi. Zjawisko to tumacz tym, e tylko p r o s t e
idee zdolne s poruszy i popchn do dziaania wielkie masy. To, co ma by
wsplne wielu osobnikom, musi by dostpne take najbardziej prymitywnym
wrd nich,,3.

G. S i m m e l, Socjologia, tum. z niem. M. ukasiewicz, Warszawa 1975, s. 119. Z

ZBIR OSB JAKO ELEMENT KONSTYTUTYWNY GRUPY SPOECZNEJ

81

Liczebno grupy pozostaje w korelacji z organizacj grupy. Im bardziej


liczebna staje si dana grupa, tym bardziej zachodzi konieczno tworzenia
mniejszych lub specjalnych podgrup czy instytucji grupowych (np. sekcji,
wydziaw, oddziaw itp.). Wzrost tych podgrup ma szersze nastpstwa dla
caej grupy. Gdy wzrasta liczba podgrup, wzrasta te potrzeba tworzenia zespow koordynacyjnych, komitetw, komisji itp. Dziaa prawo Parkinsona, ktre
gosi, i kady wzrost wielkoci jakiejkolwiek czci jakiej organizacji (grupy)
powoduje inne wzrosty w strukturze organizacyjnej grupy.
Liczebno grupy okrela niektre niezbdne warunki, jakie musz by
spenione, aby grupa moga realizowa skutecznie swe funkcje, na przykad
liczebno rodziny okrela wielko i struktur mieszkania (Paul Chombart de
Lauwe).
Tak jak liczebno grupy wpywa na inne elementY~C?l!~U'tutywne grupy,
POd_()~tliece1edczy -tez wewtilr~~~J2~iz~~.~ty}Y~_ na 1~~zJ)f?:l()1]:~~~.. ~
g;';pie. Ten typ zalenoci przedstawi Georg Simmel w szeregu analiz histo-ryczno-socjologicznych. Simmel przytacza przede wszystkim liczne przykady
ze spoeczestw pierwotnych, wykazuj~ce, jak grupy rodowe czy nastpnie
grupy plemienne dla utrzymania si w wczesnych warunkach ograniczay
liczb swych czonkw. Najwicej uwagi powica Simmel arystokracji, stwierdzajc zaleno utrzymywania si arystokracji jako najwyszego stanu w strukturze spoeczestwa dziki zachowywaniu i strzeeniu swej ograniczonej liczebnoci. "Ju w samym pojciu - pisa Simmel - arystokracji zawarta jest jej
wzgldnie znikoma liczebno [ ... J. Jeeli wic istniejce w historii arystokracje,
od Sparty po Wenecj, staray si maksymalnie ograniczy sw liczebno,
wynikao to nie tylko z egoistycznej niechci do dzielenia si wadz, ale take
z instynktownego poczucia, e nieodzownym warunkiem istnienia arystokracji
jest nie tylko wzgldna, lecz take absolutna znikomo liczby jej czonkw" 4.
W wielu rodzajach grup zadania grupy, sposb dziaani~,.o~~~~~~cja grupy
wyznaczaj Iiczb- cionkbw gnipY~Jitlii.eJpewne- rodza)egrup, jak'na-I'rz:yKaa-grupy nieformalne (przyj~c.:iels}{ieJ koleeskie, rw~~ci~~j:--; "kt6rych
liCZba osojest ograni.czon~. Jak wykazay badania Jenninges (1950), mog one
wynosi.maksyrn:.J~~~koo~~6 os~ i obejmowa okoo i2-sto's~kw itlterpersonalnych.Wystpuj~ bowiem og~~ic~~~;'-;;;~i~~~~r~t~zy~yw~iastof

7b;0/\

cn

'-

oryginalnego wydania wykorzystuj rozdzia drugi pt. Die quantitatiwe Bestimmtkeit der Gruppe
(w: G. S i m m e 1, Soziologie, Leipzig 1908, s. 53).
4 Tame,

s. 115-116.

STRUKTURA GRUPY

82

SPOECZNEJ

sunk6w osobowych tego rodzaju. i jeli grupa nieformal~~y.rzr~taJiczebnie,


w6wczas rozdziela sl'na~rrfJsz~i~ROlY:. '. .. - ..'
. Istnieje rwni~f-V::icle rodzaj6w grup spoecznych o bardzo specjalistycznych cechach, kt6rych organizacja i cele determinuj dokadnie liczebno
grupy. Przykadem mog~ by grupy wojskowe, grupy sportowe, grupy pracy,
zdeterminowane przez technologi produkcji, grupy szkolne i wiele innych
grup.
Ten rodzaj zalenoci wyjania Florian Znaniecki za pomoq og6lnego sformuowania, gdy pisze: ,,[ ... ] liczebno grupy jest zalena od jej organizacji.
Pewne typy organizacji spoecznej pozwalaj tylko na zrzeszenie si niewielkiej
liczby osobnik6w; inne dopuszczaj~ i wymagaj zrzeszania si wielu. Gdy tylko
pierwsze typy organizacji s znane i uznawane spoecznie, w6wczas naturalny
wzrost liczebnoci grupy poza granice dopuszczalne prowadzi do utworzenia
nowej grupy; tymczasem gdy drugi typ organizacji jest rozwinity, grupa b
dzie staraa si powikszy sw liczebno niezalenie nawet od przyrostu
naturalnego Gak np. czyni to pastwa nowoytne)"s.
Tak wic midzy liczebnoci grupy a pozostaymi elementami konstytutywnymi grupy wystpuj istotne zalenoci wzajemne.
Z~i~rll!.~ij~t niezbdnym i podstawowym czynn!l?_~!!!_~~tytutywnym
gn!P.~c~~to=j~-=!<~jt~diiOSika=mogIa.by.czonk!e~ej
grupy.:_I(gda~9~~elI!. okrela~~T fizy:czn~e.yw..tr~I!Yj_~ 0-

s~ciQ.w-y,Il1oralny c~!on~~__ g!Jl~Y....JLW_~.~.sp cech..... ~~ czowiek


. .
.
.
pOWlmen przep.~.s.1YY-f):l_ postpowamu.
Na wz6r fizyczny czonka grupy skadaj si pewne cechy organizmu (wiek,
wZrOsi~pe, wygld zewntrzny itd.), jakie powinien mie kandydat na czon
k~-danej ~gruPY~.~WQ.iek~9xy~bgrupach cechy te s bardzo cile okrelone. Na
wz6rfi~y.czny skadaj~ si nie .tylko cechy fizyczne organizmu, ale rwnie
zewntrzne .<::echy i rodki zewntrzne, jak ubi6r, specjalne oznaki. Znaniecki
podkrela, e ,,[ ... ] wz6r fizyczny zespou nie jest przecitn wygldu zewntrz
nego ~-aronkw ani te sum cech wsp6lnych wszystkich jego czonkw,
' j lecz kompleksem cech, kt6ry w oczach otoczenia i samej e grupy najbardziej
-;;crrnia czonk6w tej grupy od czonkw innych grup i do ktrego czonko
~ie tej grupy w'cudzym lub wasnym przekonaniu si stosuj [ ... ]"e.
--Ist<5filJefilak waciwoci wzoru fizycznego czonka grupy w odr6nieniu
od spoecznie narzuconych indywidualnych cech wygldu zewntrznego jest
."~~,-~~.----~

F. Z n a n i e c k i,

6 Tame.

Wstp do socjologii, Warszawa 1988 2, s. 313.

WARTOCI WSPLNOGRUPOWE - FU0IKCJE GRUPY

83

to, e wzr ten stanowi pozytywn~ lub negatywn~ warto zbiorow~, e grupa
b~d d~y do jego realizacji, b~d go odrzuca. Jak wielk~ warto grupow~
stanowi wzr fizyczny czonka grupy, wiadczy rozwj technik sztucznego
ksztatowania i normowania wzoru fizycznego (organizmu lub wygl'du zewntrznego) w stosunku do wzoru idealnego. Wano wzoru fizycznego
polega na tym, e peni on rol rodka identyfikacji jednostki jako czonka
okrelonej grupy oraz wskanika kontaktw, w jakie z nim mona wchodzi.
Grupy okrelaj' w ten sposb rodki identyfikacji (utosamiania si) czon
kw z grup~ oraz rodki odrbnoci (wyodrbniania si od innych). Te rodki
identyfikacji i odrbnoci wynikaj zawsze z okrelonej zasady identyfikacji,
zwi~zanej z wartociami czy celami grupy i jej charakterem.
W ten sposb dochodzimy do drugiego elementu konstytutywnego grupy,
jakim s~ wartoci wsplnogrupowe czy te tzw. funkcje grupy.

l
i

WARTOCI WSPLNOGRUPOWE - FUNKCJE GRUPY


Najwaniejs~yl'Jl

czynnikiem

czy_~lementem

konstytutywnym grupy spo-

J~czriej "s wspl!1ewar:toJ~i.. ilqe J:t:lclzie!nc:~onkowie zbiQrow()~c:j, przez swe

~~p6dziaanie osi'gaj' lub osi~gn~ zamierzaj. Ten czynnik czy element strukturalny grupyokreslany jest jednak rnorodnie ze wzgldu na przyjty
teoretyczny punkt widzenia oraz ze wzgldu na rodzaj i specyficzne cechy
grupy. Gwnym jednak rdem rozbienoci terminologicznej i pojciowej
jest odrbno przyjtej orientacji oglnosocjologicznej.
W zwi'zku z tym wyrni mona dwie wersje okrelania - nazwijmy ten
element grupy - orodka grupowego.
W pierwszej wersji podkrel;uj.."ii..grup-~oJeczna polega ll;;! slwpianiu si
zbioru ludzi wok wS2.9J!!ydLWartQ!::i? Ta sam;Lmyl..zaw.~a-.si-wokrdle:
ni ach , ii g~p~~"~~~~Zznajes!: sk~pieniem jec!~ zada,.jakie~zon
kowle-daIi~g() zbioru osb sta~.i<ljprzed sqf;~., Zadania -bowiem s.~.pno4danymi .
stanaffifrzeczy, czyli wartociami, jakizamierzaj Qsigl"l. Rwnie czsto ten
element skadowy ()~.rl~y j~st p()icie~n(:tQQ.r:~_wsplne~9-,-p-.<2i~c:i.m_ f~l':l_, jaki
danemu dziaaniu zbioro",~~__pgyj~ic:a,. czy te poj~cieE! ...,'Ysp61[ly:ch potrze"", --kt6rYGh zaspokojenie zamierzaj' osign przez wsplne dziaanie.

7 Jan Szczepaski omawiany przez nas element konstytutywny grupy okrela pojciem
"wsp6lnych wartoci". Por. J. S z c z e p a s k i, Elementarne pojcia socjologii, Warszawa

19702, s. 245-246.

STRUKTURA GRUPY

84

SPOECZNEJ

Wszystkie te okrelenia wydaj~ si by waciwe orientacji interpretatywnej w


socjologii.
W drugiej wersji pojciem analitycznym, stosowanym do okrelenia orodka
grupowego, jest pojcie funkcji. Ma ono wyjania bardziej adekwatnie grup
spoeczn przez ukazanie, co dana grupa wnosi, jaki jest jej wkad i znaczenie
"
dla innych systemw spoecznych, jakie s rezultaty, skutki jej dziaania. Rodowd pojcia funkcji siga do funkcjonalno-strukturalnej orientacji w socjologii,
ale okrelenie to stao si w socjologii konwencjonalnej terminem technicznym,
okrelaj~cym zamiennie to samo, co okrela si termine~-JI~J?2!Il'L~~to"J
~
"cel" itd., to znaczy wyjaniajcym, co dana grupa czyni dla innych grup, ale
, te n~__rze~z swych czonk:v-r, skoro "\Vyrnia sifunkge zewntrzne 1 we wntrzn~~ru-Pr"1Wiksz odpowieanio pojcia ~furikcja grupy" uzasadnia
Robert Merton, stwierdzaj~c, e pojcie funkcji odnosi si do stwierdzania
obserwowalnych konsekwencji, rezultat~w, skutk6w dziaaniagntpy, a nie go
poszukiwania subiektywnych dyspozycji jednostek dziaajcych w g~'p'ie, czy
te tzw. zada, celw, motyw6w._ Nie~-.Jenie od wszelkich motywacji realne
w ujciu spoecznym jest to, co grupa osiga, skutki i rezultaty dziaa zbioroJi-Y.clb Adekwatno pojcia funkcji--grupy wystpuje ~yranie -zdaniem
~e_~on~__
~6ci _si_~~~_ ro~ani~_ funkcji n~awne i ~e,
niedostrzegalne, swiadome i niezamierzone, uboczne, funkCje przypisane i
-i~wlste-::Jle-rozroznienia pozwalaj~ dop1'ero bacLic 1 wyJaInia, co grupa

=--!c!Y__

spoeczna

czyni, jakie

osiga

rezultaty lub jakie powoduje skutki. Wiedza o

grupi.e - stwi.erdza Merton - staje si dopiero wtedy penas . To uzasadnienie


Mertona nale.y uznac za czSciowo tratne. RzeczywiScie, lU zaloenie w
okreleniu grupy, e moe ona obok zaprogramowanych skutkw (funkcje
jawne) powodowa skutki niezamierzone, przeciwne do zaprogramowanych,
niedostrzegane (funkcje ukryte), czy te skutki uboczne itd., jest z punktu
widzenia badawczego i kompletnoci wiedzy socjologicznej - korzystne. Chroni badanie socjologiczne przed ograniczeniem si tylko do badania funkcji
jawnych i pomijania funkcji ukrytych, niedostrzeganych czy te badania funkcji przypisanych jako rzeczywistych, a tymczasem mog~ to by funkcje pozorne. Natomiast nie jest trafny zarzut Mertona, i okrelenie orodka grupy
w terminach wartoci, celu, zadania jest z koniecznoci ujmowaniem tego
elementu konstytutywnego grupy w kategoriach subiektywnych motywacji
jednostek. wiadcz o tym przytoczone przez samego Mertona analizy wielu
socjologw, m.in. F. Znanieckiego i W. I. Thomasa, ktrzy pisali o celach,

M e r

o n, dz. cyt., s. 131 i n.

WIE SPOECZNA W GRUPIE

85

zadaniach grup i mimo to nie doszukiwali si subiektywnych motywacji, ale


ukazywali obiektywne skutki dziaa grupy i - co wicej - odkrywali penie
nie przez grup innych celw ni przypisane czy te innych ni zamierzone.
Warto zaznaczy, e okrelenie "funkcja grupy" ma bardziej neutralne znaczenie ni pojcia "warto", "cele", "zadania" i wobec tego moe by bardziej
adekwatne do odkrywania owych wartoci, celw niezamierzonych, ubocznych.
W socjologii empirycznej wspczenie stosowane s~ obydwa okrelenia:
krelenie "funkcje grupy" czy "funkcje spoeczne" dla grup spoecznych o
oglnej orientacji ich dziaalnoci, za okrelenie "wartoci", "cele", "zadania"
. . dla grup spoecznych o dziaaniach szczegowo i operacyjnie okrelonych.

WIJ;: SPOECZNA W GRUPIE

"-

Dochodzimy do trzeciego elementu konstytutywnego grupy, okrelanego


terminem "wi spoeczna" lub terminem "wi grupowa", oznaczajcym fakt
uzalenienia si b~d zjednoczenia si czonkw danego zbioru ludzi wok
okrelonych wartoci czy penionych funkcji sp oecznych 9.
Wi spoeczna jest w pimiennictwie socjologicznym pojmowana szeroko.
Najpierw jako pojcie tosame z pojciem organizacji grupy, o~Ila~~~j~e~a
ciwoci czy funkcje oraz wewntrzn organizacj grupy, a nastpnie jako poj
cie cz~stkowe, okrdlajce o~drbny -czyiinlk-kO~nsiYtuiywny grupy. W tym
drugim rozumieniu wystpuj~ pogldy sprowadzaj~ce wi: 1) do stosunkw
s.poecznych wicych czonkw grupy, 2) do wiadomoci grupowej, oraz
3) pogl~dy u"ZnaJ~ce-awuasp-eKto-wy-char-akter-Wfrukturalno-wiado:moCiowy)
~LsPQlicznej.-=- Przejdmy do omwienia owych pogl~dw wedle zapowiedzianej kolejnoci.
W polskiej literaturze socjologicznej pojcie wizi spoecznej, jako obejmuj
ce cay zakres ycia grupowego, przedstawi najwyraniej Jan Szczepaski w
Elementarnych pojciach socjologii. Po wczeniejszym wprowadzeniu stwierdza
bowiem: "Moemy wic okreli wi~ spoeczn jako~9.Igani.zowany system
s.!Qsunkw, instytucji, rodkw kontroli spoecznej, skupiajcy jednostki, po~~_

9 Przedstawiciele orientacji funkcjonalno-strukturalnej ujmuj~ wi w terminach "uzalenie


nia" si jednostek w danym zbiorze ludzi ze wzgldu na penione przez dany zbir ludzi funkcje spoeczne, natomiast przedstawiciele rnych odamw interakcjonizmu, fenomenologii,
teorii dziaania wi spoeczn ujmuj~ w terminach "zjednoczenia" wok wsplnych wartoci.
St~d podwjna terminologia w tym wstpnym okreleniu wizi spoecznej.

STRUKTURA GRUPY

86

SPOECZNEJ

grupy 1 mne elementy skadowe zbiorowoci w cao zdoln do trwania i


r~woju"!O. Artaii~ujc p;zedstawion definicj, zauwaamy, e wiZspoeczna
jest "zorganizo:wan.Ylll~)':stemem~.elementw:.skkq.2.-~ch grupy, ktry obejmuje instytucje grupowe, stosunki spoeczne, rodki kontroli spoecznej, jednostki,
podgrupy itp. Jeli w lekturze tekstu cofniemy si do omawianej wczeniej
organizacji grupy, to stwierdzimy, e organizacja grupy zostaa okrelona podobnie jak wi spoeczna. Pisze bowiem Szczepaski, e ,,[ ... J organizacja
spoeczna dowolnej zbiorowoci to taki ukad wzorw zachowa, instytucji,
rl spoecznych, rodkw kontroli spoecznej, kt6ry~ap,ewnia wsp6ycie
czonkw zbiorowoci, przystosowujc ich diZen:i"i'ictzlara-nia w proces~~z-;:Spo
kajania potrzeb irozwi.zuj.e..pmblemy i..kQ!ifll~ty wymkaHce ~-t::Ok.llw~E.6f?y
cia,,~l. Pojawiaj si ju w tym okreleniu inne'termlny,'Taf':,'r~le spoeczne",
"wzory zachowa", ale poszerzaj one jedynie liczebno elementw skado
wych grupy.
Porwnanie podanych okrele dowodzi, e wi spoeczna i organizacja
grupy s tosame a jedynie rni si inaczej, odmiennie werbalnie okrelony
mi funkcjami. Wi spoeczna jako "zorganizowany system" elementw skado
wych grupy ma zapewni trwanie i rozwj grupy, za organizacja grupy jako
"ukad" elementw skadowych grupy zapewnia wspycie czonkw grupy.
Ta tosamo desygnatw pojcia wizi spoecznej i organizacji grupy wystpu
je jeszcze wyraniej, gdy Szczepaski uzasadnia znaczenie i rol wizi spoecz
nej dla funkcjonowania grup spoecznych. Stwierdza bowiem Szczepaski, i
"kada zbiorowo jeeli ma trwa, istnie i rozwija si, musi posiada w i
powodujc jej wewntrzn spjno, zapewniajc zaspokojenie potrzeb indywidualnych i zbiorowych, lojalno czonkw wobec caoci i przeciwstawienie
si innym zbiorowociom lub wspprac z nimi, sowem kada zbiorowo
musi by w e w n t r z n i e z o r g a n i z o w a n a i u p o r z d k o w a n a,,12 (p. m. - J. T.). Z zacytowanego uzasadnienia wynika, e wi
obejmuje wewntrzn organizacj grupy, jej uporzdkowanie, spjno, a wic
to samo, co ma sprawi organizacja wewntrzna grupy. Wi spoeczna w tym
ujciu nie posiada jakiego odrbnego desygnatu, ktry oznaczaby co innego,
co nie jest objte pojciem organizacji grupy. Nie wystpuje jako element
konstytutywny grupy. Dlatego pogld ten mo.emy nazwa integracyjn koncepcj wizi spoecznej.

10

S z c z e p a s k i, dz. cyt., s. 239.


s. 234.
Tame, s. 239.

11 Tame,
12

WIE SPOECZNA W GRUPIE

87

Pogldy utosamiajce wi spoeczn z organizacj grupy czy waciwocia


mi organizacji grupy nie s szerzej podzielane przez socjologw, a tym bardziej
przez okrelone szkoy czy kierunki teoretyczne w socjologii. Z opracowa
amerykaskich znana jest ksika R. Nisbeta, ktry wi spoeczn rozumie
te jako powizanie podstawowych rodzajw zjawisk spoecznych, z jakich
skada si ycie grupowe ludzi 13 Naley bowiem zaznaczy, e dla integracyjnej koncepcji wizi spoecznej charakterystyczne jest ujmowanie wizi spoecz
nej jako nie tylko wizi grupowej, ale jako zjawiska istniejcego autonomicznie, poza grup i w skali makro, nadajcego "spjno" yciu spoecznemu czy
spoeczestwu w ogle. Tymczasem wi spoeczna oznacza zawsze wi grupow i nie istnieje ze swej istoty poza grup. Zawsze bowiem zespala, jednoczy
jednostki w jedn cao spoeczn jakiego rodzaju 14 .
Autorzy pogldw traktujcych wi spoeczn jako przymiot, jako waci
wo organizacji grupy zapewniajc jej spjno, sprawno jej dziaania nie
odgraniczaj zjawiska wizi jako elementu konstytutywnego grupy od zagadnie integracji grupy, wyjaniajcych problematyk struktury wewntrznej
grupy, jej wzrostu lub rozpadu oraz warunkw skutecznego czy nieskutecznego funkcjonowania. Tymczasem wi spoeczna dotyczy istnienia grupy, natomiast integracja (spjno, skoordynowanie, zwarto itd.) dotyczy funkcjonowania i organizacji grupy15. Grupa spoeczna bowiem, by istnie,m~siwytworz~~o.e~~ll, ale is~ej~~_~~~~;-~Y_~.zin,t~grow.an_~. n?rmaty'",ni~L .
funKCJonalnie, ale moe tez oyc .wezorganlzowana 1 zdezmtegrowana. Natomiast JaKosEwl:ii ma wpyw na integ!_3:~i lub dezilJ.t~grajgrupy.
W tych warunkach integracyjn koncepcj ~izrspoe~zlJ.ej-n:arezy~zna za
konstrukcj pojciow nieprzydatn w wyjanianiu struktury grupy spoecznej.
W socjologii konwencjonalnej dominuje traktowanie wizi grupowej jako
czynnika konstytutywnego, w trojakim wszelako rozumieniu: psychospoecz
nym, strukturalnym i dwuaspektowym.
Wi spoeczna jest przede wszystkim ujmowana w znaczeniu psychospoecznym jako tzw. wiadomo grupowa, wiadomo zbiorowa, jako poczucie

r-- --.-

13

R. N i s b e t,

The Social Bond. The Introduction to the Study oj Society, New York

1970.
14 Podane przez M. Malikowskiego przykady wizi sqsiedzkiej, wizi koleeskiej czy wizi
zawodowej, ktre rzekomo nie tworz zwartego systemu czy grupy spoecznej, jak pisze autor,
nie Sq trafne, bo tworz spoeczno lokalnq, grupy koleeskie, zawodowe. M. M a l i k o w s k i, Pojciowo-teoretyczne aspekty kontrowersji wok istoty wizi spoecznej, "Studia Socjologiczne", 1979, nr 4.
15 Odrnienie wizi spoecznej od integracji przeprowadza Wadysaw Jacher. Por.:
W. J a c h e r, Wi spoeczna w teorii i praktyce, Katowice 1987, s. 27-28.

STRUKTURA GRUPY

88
cznoci

W literaturze anglojzycznej okrelana


)eSt te~IDip.m iTeniiJEqf~orJLl'.~?YJtym w naszym kraju nawet w jzyku potoczI1.ym jako tzw.-fdentyfikacja, czyli utosamianie si jednostki z dan~ grup~
(wsi~, miastem, rodzin, grup~ religijn itp.).
Takie ujmowanie wizi siga do pogldw klasykw socjologii. Przede
wszystkim do Augusta Comte'a, ktry okrela j jako naturalne denie do
wspdziaania. Durkheim rwnie posugiwa si pojciem wiadomoci zbiorowej jako zespou wierze, uczu, idei, ktre trwaj w grupie mimo wymiany
pokole. Okrela je jako tzw. przedstawienia zbiorowe. Pojcie Durkheima
tzw. solidarnoci mechanicznej, jako wynikajcej ze wsplnoty ideowo-moralnej i wiatopogldowo-religijnej, w przeciwiestwie do solidarnoci organicznej, wynikajcej ze spoecznego podziau pracy, moe by interpretowane jako
czy

te

SPOECZNEJ

poczucie

solidarnoci.

podejcie quasi-psychospoeczne.

W socjologii wspczesnej autorzy ujmuj~cy zjawiska spoeczne w wiado


moci ludzi z reguy traktowali wi jako pewne stany psychospoeczne jednostek. Tak np. Theodore Newcomb 16 okreli wi stwierdzajc, e rozumie
przez to pojcie podobiestwo orientacji dwch lub w~cej osb w stosunku
do czego. Obok pojcia orientacji pojcie podobnych postaw czy te podobnego stosunku do tych samych wartoci miao definiowa wi spoeczn.
W polskiej literaturze socjologicznej ujcie psychospoeczne wizi rozwin
Stanisaw Ossowski. Opisa j nastpuj~co: "Skada si na to - czytamy aprobuj~ca wiadomo przynalenoci do grupy, tendencja do zachowania
najwaniejszych konformizmw grupowych, kult wsplnych wartoci, wiado
mo wsplnych interesw, ale i gotowo do przekadania interesw grupy
ponad interesy osobiste, jeeli taki konflikt zajdzie, albo przynajmniej przekonanie, e si powinno interesy grupy przekada nad swoje"17.
Ossowski przeprowadzi analiz rnych okrele wizi spoecznej, a w tym
identyfikacji jako okrelenia najczciej przyjmowanego. Zwrci jednak uwag,
e identyfikacja moe by realna, wyraajca si w rzeczywistym czonkostwie
w grupie, ale moe te by potencjalna, gdy jednostka nie jest czonkiem danej
grupy, ale do niej aspiruje. Ossowski przywoa tu stwierdzenie Znanieckiego,
i wi, ktra stanowi przecie o istnieniu grupy, moe by okrelona jako
intencjonalne wspdziaanie. Konkludujc doszed do stwierdzenia, e wsplne
tym wszystkim interpretacjom jest zaoenie, i ,,[ ... ] zbir ludzi staje si grup.

16 Th. N e w c o m b, The Study oj Consensus, [w:] Sociology Today, eds R. K. Merton,


L. Brown, L. S. Cortrell, vol. li, New York 1965, s. 279.
17 S. O s s o w s k i, O osobliwociach nauk spoecznych, Warszawa 1962, s. 52.

WI SPOECZNA W GRUPIE

89

spoeczn

wtedy i tylko wtedy, gdy zjawia si u nich wiadomo cznoci


spoecznej i gdy ta wiadomo objawia si w ich zachowaniu" 18.

do zagadnienia wizi wane rozrnienie. Zwrci


w grupie moe by dystrybutywna, jeli czno czy
solidarno jest nastpstwem cznoci jednostki z czonkami grupy, alb moe
by kolektywna, gdy jednostka identyfikuje si ,,[ ... J z celami i postawami
postulowanymi dla czonka grupy" 19. Wrd rozmaitoci terminw, za pomoc ktrych desygnat wizi jest opisywany, najchtniej - wydaje si - Ossowski stosowa termin "postawy". Postawy bowiem zawieraj zarwno pogldy
jednostki na grup, emocjonalne (uczuciowe) nastawienia do grupy, jak rwnie
dnoci, gotowo odpowiedniego zachowania si w stosunku do grupy. Postawy wzgldem grupy, a wic wi z grup, moe mie rn intensywno,
rny stopie, od punktu zerowego do cakowitego utosamienia si z grup.
Postawy te mog by te negatywne, co oznacza odrzucenie danej grupy przez
jednostk. Trudnoci w zdefiniowaniu desygnatu wizi spoecznej w psychospoecznym rozumieniu wi;p: si te z trudnociami operacjonalizacji wizi, czyli
nadawaniu jej sensu empirycznego i ustaleniu wskanikw, za pomoc ktrych
wi grupowa (np. w zakadzie pracy, rodzinie, narodzie itd.) moe by badana
w praktyce badawczej. Przyjmuje si dwa rodzaje wskanikw: pierwsze, dowodzce, czy i jakie jednostka zajmuje miejsce (pozycj) w grupie, drugie pozwalajce zbada, czy i w jakim stopniu solidaryzuje si ona z grup.
Rwnolegle do koncepcji psychospoecznej rozwijaa si koncepcja strukturalna wizi spoecznej. Siga ona rwnie do pogldw klasykw socjologii,
ktrzy podnosili istnienie zalenoci wzajemnych, wynikajcych z podziau
funkcji w organizmie spoecznym (Herbert Spencer) czy te z podziau pracy
midzy ludmi, wicych ich odpowiednimi stosunkami spoecznymi. Stanisaw Ossowski przypomnia okrelenie klasyka amerykaskiej socjologii Albiona W. Smali a, ktry w swym podrczniku socjologii oglnej w r. 1905 okreli
grup spoeczn jako zbir osb, ktrego czonkowie zwizani s jakiegokolwiek rodzaju stosunkami spoecznymi 20 .
W socjologii powojennej rozumienie wizi jako zespou stosunkw wi
cych czonkw w grup jest rwnie powszechne jak psychospoeczne jej rozumienie. Ossowski przytacza np. Kurta Lewina, ktry w swej ksice Resolving
Social Conflict z r. 1918 definiowa grup spoeczn jako any collection oj
Ossowski

wprowadzi

uwag, e wi spoeczna

18 Tame,

s. 57.
s. 59-60.
Tame, s. 43.

19 Tame,
20

90

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

human beings who are brought into social relationship with one anothel- 1 Mo
na tu przytoczy ujcie MacIvera, ktry wi gruPOW;;t ujmowa jako og
stosunkw spoecznych wi;;tcych jednostki w grupie, czy te okrelenie autorw znanego podrcznika socjologii redakcji W. F. Ogburna iM. F. Nimkoffa,
ktrzy definiowali wi spoeczn wedug koncepcji strukturalnej. Stwierdzali
bowiem, i grupa spoeczna w porwnaniu ze statystycznym zbiorem ludzi czy
kategori spoeczn charakteryzuje si powizaniem zbioru jednostek uwzorowanymi wzajemnymi interakcjami, a wic stosunkami spoecznymi, cho uznawali jednoczc rol wsplnie uznawanych wierze, wartoci i wiadomoci
odrbnoci grupowej22.
W polskiej literaturze socjologicznej strukturalne ujcie wizi grupowej
przedstawi Jan Szczepaski w wielu swych tekstach, rwnolegle hoduj;;tc
integracyjnemu jej pojmowaniu. W podrczniku socjologii pisa Szczepaski:
"Stpsunkis.poeczne s~ podstawowym elementem wizi ~czcej ludzi w zbioro~~3. Na nastpnerstrome prezentuje JUz pene okreleme. "Nazwiemy
- czytamy - wizi spoeczn~, skupiajc jak zbiorowo ludzk, og stosunkw zachodzcych midzy jej czonkami, podporz~kowanych jednemu
stosunkowi dominujcemu [ ... ]. Odpowiednio bdziemy nazywali zbiorowocia
mi spoecznymi (grupami) zespoy jednostek poczone okrelon wizi"24.
W Elementarnych pojciach socjologii wielokrotnie zaznacza, e stosunki spoecz
ne kreuj wi spoeczn. "Stosunki spoeczne s podstawowym elementem
wizi spoecznej"25.

Strukturalne ujcie wizi spoecznej ujmuje j jako og stosunkw spoecz


nych wicych jednostki w grupie z jednym stosunkiem czy stosunkami dominuj~cymi, przy czym przez pojcie stosunku spoecznego rozumie si - w
analizie socjologicznej - system unormowanych czynnoci czy te wiadcze,
wykonywanych przez partnerw stosunku Gednostki , grupy) na podstawie
wzajemnych uprawnie i obowizkw, wynikajcych z okrelonej podstawy
zalenoci. Trzy elementy skadaj si na kady stosunek spoeczny: podstawa
zalenoci, wynikajcy z niej ukad wzajemnych uprawnie i obowizkw (czy
wzajemnych oczekiwa) oraz pewien system wzajemnych czynnoci regulowanych (oczekiwanych) przez partnerw. Przytoczy naley okrelenie stosunku

21 Tame,
22

s. 74.
W. F. O g b u r n, M. F. N i m k o f f, A Handbook oj Sociology, London 19645,

s. 85.
23

J.

S z c z e p a s k i, Socjologia. Rozwj proble1114tyki i metod, Warszawa 1961, s. 502.


s. 503.
S z c z e p a s k i, Elementarne pojcia socjologii, s. 189-213.

24 Tame,
25

WIE SPOECZNA W GRUPIE

spoecznego

sformuowaniu

J.

Szczepaskiego.

"Przez stosunek

91
spoeczny

pisze Szczepaski - rozumiemy wic pewien ukad zawieraj~cy nastpujOlce


elementy: dwch partnerw Qednostki lub grupy), jaki ~.cznik, czyli przedmiot, postaw, interes, sytuacj, ktra stanowi platform tego stosunku, dalej
pewien ukad powinnoci i obowizkw, czyli unormowanych czynnoci, ktre
partnerzy powinni wobec siebie wykonywa"26.
W kadym stosunku wystpuje okrelona podstawa zalenoci; w stosunkach pokrewiestwa - pochodzenie od siebie, biologiczne lub spoeczne (adopcja), rodz~ce wzajemny ukad uprawnie i obowi~kw; w stosunkach ssiedz
kich - blisko zamieszkiwania; w stosunkach subowych - przyjcie okre
lonego stanowiska w strukturze hierarchicznej danego zakadu pracy. Kady
stosunek spoeczny ma sw okrelon podstaw zalenoci i rni si ni od
innych stosunkw spoecznych. Za Janem Szczepaskim moemy wyrni
dwa rodzaje zalenoci, a mianowicie zalenoci wynikajce ze struktury i
funkcjonowania spoeczestwa, zwane zalenociami "obiektywnymi", "instytucjonalnymi", "sformalizowanymi", "przedmiotowymi", oraz zalenoci intencjonalne, zawise bezporednio od indywidualnych zamierze jednostki, stanowice podstaw stosunkw "osobowociowych", "niefor.malnych", "podI;Iliotowych", "subiektywnych". W kadej grupie wi spoeczna obejmuje ukad
wieloci stosunkw, ale s one vi kadej grupie podporz.dkowane stosunkowi
dominujcemu, waciwemu danej grupie (np. w rodzinie stosunkowi pokrewiestwa, w spoecznoci lokalnej - stosunkowi ssiedzkiemu itd.).
Istnienie zalenoci i uzalenie jako rodni stosunkw spoecznych i wizi
grupowej w jej strukturalnym aspekcie nie moe by kwestionowane. Nie
moe by rwnie kwestionowany aspekt psychospoecznej wizi. Narzuca to
pogl~d, i wi spoeczna ma charakter dwuaspektowy. wiadomy tego by Jan
Szczepaski, gdy polemizuj~c z pogl~dem o psychospoecznym charakterze
wizi spoecznych, stwierdza, e ,,[ ... ] w naszym wykadzie pojcie wizi b
dziemy rozumieli szerzej. Uwaamy, e subiektywne postawy, nastawienia,
denia, sowem rne elementy wiadomoci spoecznej s bardzo wane, ale
n i e
j e d y n e i n i e w y s t a r c z aj c e [ ... l" (p.m. - J. T.).
Uznaje wic Szczepaski dwuaspektowy charakter wizi spoecznej. Podobnie
Stanisaw Ossowski - naszym zdaniem - godzi pozorn sprzeczno pogl'ldw. Omawia bowiem obydwa podejcia w okrelaniu desygnatw wizi spoecznej i koczy je pytaniem: ,,[ ... ] w jakiej mierze jest to sprawa odmiennej

26 Tame,

s. 190.

STRUKTURA GRUPY

92

SPOECZNEJ

na nie w
proble matyk i i sposobu systematyzowania faktw?"27 Odpow iada
ia struktu ralne i
duszym wywodzie, w ktrym - jak si wydaje - podejc
matyk i i podejcia bapsychospoeczne uznaje za preferowanie pewnej proble
tymczadawczego, uwzgldniajcego dany aspekt rzeczywistoci spoecznej, gdy
i struktu sem zjawiska spoeczne maj swj podw jny aspekt: wiadomociowy
h zinrnyc
w
si

ralny 28. Zachodz w wiadomoci ludzi, ale obiektywizuj


h urzdze
stytucjonalizowanych dziaaniach, a nawet materializuj si w rnyc
niach.
nej nie mona trakUjcia strukturalnego i psychospoecznego wizi spoecz
wzajemnie uzupe
ujcia
towa oczywicie jako uj alternatywnych, ale jako
a.
niajce si, ujmujce rne strony tego samego zjawisk
teru wizi spoecznej
charak
ego
Wyrane i pene wyjanienie dwuaspektow
ludzkiej
znajdujemy w dziele Pawa Rybickiego, ktry pisze: "W rzeczywistoci
stanowi dajce si
wi spoeczna objawia si w dwu paszczyznach. Jedn
i zwizki
rzeczowo okreli wsplnoci i zwizki midzy ludmi: wsplnoci
inach, i
krwi, pochodzenia i terytor ium, jzyka, kultur y w rnych jej dziedz
swoiste
awiaj
przedst
take organizacji zbiorowego ycia. Drug paszczyzn
czy
stany i akty wiadomoci: poczucie szczeglnej cznoci z drugimi ludmi
zachoach,
postaw
w
ia
poczuc
wzajemnej z nimi zalenoci, i manifestacje tego
ekcja
waniach, dziaaniach czy to indywidualnych, czy zbioro wych. Predyl
okrelania
poszczeglnych autor w czy caych kierun kw socjologicznych do
jest spraw teoretyczbd jednego, bd drugiego elementu wizi spoecznej
anie
nych i metodologicznych zaoe. W istocie, dwupaszczyznowe ujmow
y,
dwoist
m
ono bowie
wizi spoecznej jest najbardziej waciwe, odzwierciedla
obiektywno-subiektywny charakter rzeczywistoci spoecznej" 29.
kw
Przez wi spoeczn (grupow) rozumie naley wic og stosun
oraz postaw czon
spoecznych wicych czonkw w danym zbiorz e ludzi
wizi moe by
ralny
struktu
t
kw tego zbioru do grupy jako caoci. Aspek
zi sprzezharmonizowany z aspektem psychospoecznym. Moe jednak zachod
ieni i podejmowa
czno. Czonkowie mog by ze sob zwizani, uzalen
rodzin y lub do jej
do
interakcje (np. wiadczenia w rodzinie), ale odnosi si
czonek grupy). Intenczonkw negatywnie czy nawet wrogo (zbunt owany
dziaa w ramach
onych
sywno postaw czy te stopie prakty kowan ia okrel
. Moe
stosunkw wicych partne rw moe by rwnie rnego stopnia
27 Tame,

s. 160.
28 O S S o w s k i, dz. cyt., s. 82.
na temat stanowi sk i szk, zob. dz. cyt.,
29 Odwoujemy si tu do rozwaa Ossowsk iego
s. 169 i n.

WIE SPOLECZNA W GRUPIE

93

wystpowa

jak nazywa to Ossowski - asymetryczno wizi spoecznej,


polegajca na rnych rodzajach niepokrywania si obu aspektw wizi. Wszystkie te odmiennoci i rnice nie podwaaj realnoci dwuaspektowego charakteru wizi i adekwatnoci tej koncepcji do badania i wyjaniania problematyki
grup spoecznych i ich funkcjonowania.
W badaniach empirycznych wizi spoecznej wanym problemem jest konstruowanie i dobr odpowiednich wskanikw czy to werbalnych wypowiedzi,
czy te zachowa jednostek, sucych do badania i mierzenia intensywnoci
wizi. Wiele praktycznych dowiadcze zawieraj w tym zakresie liczne studia
i prace metodologiczne 3D
Pawe Rybicki wprowadza typologi wizi spoecznej i wyrnia wi naturaln, zrzeszeniow i stanowi on 3!. S to teoretyczne konstrukty, zawierajce
modelowe ukady cech. W rzeczywistoci wystpuj w grupach elementy,
cechy poszczeglnych typw. S jednak grupy spoeczne, ktre zbliaj si do
okrelonego modelu. Typ wizi naturalnej wystpuje w grupach spoecznych,
w ktrych pochodzenie i pokrewiestwo tworz podstawy spoecznego powi
zania ludzi i ich wzajemnej przynalenoci. Odgrywaj one rwnie rol w
ksztatowaniu wizi grupowej w spoeczestwach plemiennych i w grupach
etnicznych.
Wi zrzeszeniowa powstaje na zasadzie dobrowolnych zwizkw kreowanych przez ludzi, ktrzy przystpujc do danego zrzeszenia uzaleniaj si
wzajemnie od siebie i zobowizuj do odpowiednich dziaa. Chodzi tu o
wszelkiego rodzaju zwizki i tzw. organizacje spoeczne, spdzielnie, zwizki
zawodowe, stowarzyszenia rnego typu.
Wi stanowiona jest przeciwiestwem wizi zrzeszeniowej i wystpuje w
takich zbiorowociach, w ktrych podziay czonkw i systemy stycznoci i
stosunkw zostaj narzucone z zewntrz lub ustalone si czy te prawem
stanowionym przez szersze grupy spoeczne (np. pastwo). S to wic wszelkiego rodzaju internaty, domy poprawcze, wizienia, obozy koncentracyjne, grupy
wojskowe. W grupach tych dominuje wi strukturalna: stycznoci, dziaatiia
- interakcje i stosunki midzy czonkami zbiorowoci, jak rwnie ze "wia
tern zewntrznym" s bardzo dokadnie i rygorystycznie okrelone i egzekwowane w drodze sankcji karnych. Z punktu widzenia organizacji szerszych grup
spoecznych mog one by rozpatrywane jako ich instytucje.
o

30 Prace Stefana Nowaka z zakresu metod bada socjologicznych;


M a l i k o w s k i, dz. cyt.
31 R Y b i c k i, dz. cyt., s. 676.

Jac

h e r, dzo cyt.;

l
STRUKTURA GRUPY

94

SPOECZNEJ

Najczciej

jednak wi spoeczna w grupach ma charakter mieszany i bardziej zoony, czego przykadem mog by spoecznoci lokalne czy te wielkie
spoecznoci narodowe, polityczne, wielkie zakady pracy.
Badania wizi spoecznej nale do czsto prowadzonych i zlecanych socjologom rodzajw bada empirycznych.

ORGANIZACJA WEWN::TRZNA GRUPY

Grupy spoeczne, aby istnie nie tylko potencjalnie, ale i realnie jako odrb
ne od swych czonkw podmioty ycia spoecznego, musz wytworzy wewntrzn organizacj. Obejmuje ona przede wszystkim ustalenie i wyznaczenie
pozycji spoecznych i podzia rl spoecznych midzy czonkw grupy. Std
Robert K. Merton powiada, e spoeczny status oraz spoeczna rola stanowi
kamienie wgielne organizacji i struktury grupy. Socjolog amerykaski Ralph
Linton swoje dwa dziea powici teoretycznym i praktycznym zagadnieniom
struktury organizacyjnej grup~2.
Pozycja spoeczna jest rozumiana jako wizka up.rawnie i obowi~kw
pojmowanych nie w sensie jurydycznym, ale socjologicznym, tzn. jako splot
uprawnie i obowi~kw spoecznie przez otoczenie uznawanych za przysugu
jce danej jednostce lub kategorii jednostek czy te jako obowizki oczekiwane,
dane lub kierowane przez otoczenie w stosunku do danej osoby czy danych
osb. Stanowisko Lintona rni si od pogldw socjologw, ktrzy uznaj<}.
pozycj spoeczn jako okrelone miejsce w strukturze rangowej, w strukturze
prestiu, czyli tzw. mniejszego czy wikszego uznania. Jest to tzw. prestiowe
rozumienie pozycji spoecznej. Wedug Lintona jednostka zajmuje tyle pozycji,
ile peni rl w rnych grupach spoecznych. Pozycja spoeczna jest to wic
miejsce, jakie (w zakresie uprawnie i obowi~kw) dana jednostka zajmuje w
okrelonym czasie i w okrelonym systemie spoecznym. Pojcie roli wie
Linton z pojciem pozycji spoecznej i rozumie j jako czynnoci wynikajce
z zajmowanej przez jednostk pozycji spoecznej.
W swych pniejszych pracach Linton zawa pojcie roli spoecznej do
wzorw czynnoci. Rola spoeczna oznacza cao nie czynnoci, ale wzorw
czynnoci, ktre s zwi~ane z okrelonym statusem. Obejmuje wic nie tyle
same czynnoci, ile wyobraenia, oceny, wzory zachowa, ktre do danych

32 R. L i n t o n, The Study oj Man, New York 1936; t e n e, The Cultural Background


oj Personality, New York 1945.

ORGANIZACJA X'EWNJ;:TRZNA GRUPY

--------------------------~

95

pozycji s przypisane. Linton podkre, la nierozerwalny zwizek pozycji z okre


lon rol. czy te rolami spoecznymi. Rola jest niejako dynamicznym aspektem
pozyCJi.
Liczba i rodzaje pozycji oraz wynikaj.cych z nich rl zaley od charakteru
grupy. Jest zalena od funkcji grupy. Jeli s to grupy produkcyjne, grupy
pracy, to struktura pozycji i rl jest wyznaczana technologi produkcji czy
rodzajem wiadczonych usug, rodzajem wyposaenia technicznego, racjonalnym podziaem pracy itd. Jeli s to tzw. one purpose organizations, czyli zwiz
ki i zrzeszenia, to role spoeczne i ich podzia uzalenione s od celw zwiz
ku, liczby czonkw itd. Opracowanie optymalnej struktury organizacyjnej
grupy, tj. pozycji, rl oraz ich wzajemnego uzalenienia i skoordynowania, jest
cigym zadaniem socjologa praktyka (socjotechnika) zatrudnionego w zakadzie
pracy danego rodzaju.
Rola spoeczna oznacza wic rodzaj, zakres i wzory czynnoci, jakie jednostka wykonuje czy powiI,lna wykonywa w imieniu i na rzecz grupy, wynikajce
z zajmowanej przez ni. pozycji spoecznej. Podobnie Robert Bierstedt stwierdza, i ,,[ ... ] rola spoeczna jest form, za pomoc ktrej okrelona jednostka
wypenia zobowi.zania, wynikajce z zajmowanej pozycji spoecznej, korzystajc z przysugujcych przywilejw i prerogatyw'>33.
Jednake grupa spoeczna nie moe funkcjonowa (osi.ga swych celw)
tylko przez samo okrelenie pozycji spoecznych i rl spoecznych. Dotyczy
to szczeglnie bardziej liczebnych i sformalizowanych grup spoecznych, gdyby
nie byy tworzone instytucje grupowe czy te tzw. instytucje spoeczne podejmujce trwae wykonywanie pewnych zada, dziki ktrym grupa jako cao
osiga swoje cele czy te spenia swoje funkcje (w terminologii teorii funkcjonalnej).
Termin "instytucja" wystpuje co najmniej w dwch znaczeniach: w znaczeniu pewnego trwaego sposobu postpowania i w znaczeniu instytucji grupowej
(np. instytucji zarzdu, rady nadzorczej w zrzeszeniu spdzielczym, komisji
czy komitetw w jakiej organizacji, instytucji parlamentu czy rady ministrw
w organizacji pastwowej itp.). Okrele instytucji grupowych jest w literaturze socjologicznej bardzo wiele. Przyjmujemy okrelenie, i instytucje grupowe
czy instytucje spoeczne (w skali spoeczestwa) s to zespoy rl i stanowisk,
obejmujce czynnoci okrelone publicznie, a skierowane do realizacji funkcji
grupy, oraz zespoy osb czynnoci te sprawujcych przy uyciu przydzielonych im urzdze i odpowiednich rodkw rzeczowych.

33

R. B i e r s t e d t, 7he Social Order, New York 1957, s. 216.

96

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

Znaczenie instytucji grupowych jest bardzo wane dla funkcjonowania


grupy spoecznej: 1) Instytucje grupowe przez podzia zada i trwae, stae
wykonywanie umoliwiaj. osi.ganie celw przez grup czy te (w innych
terminach) realizowanie funkcji danej grupy; 2) Skaniaj. jednostki lub podgrupy do wykonywania rl im przydzielonych; 3) Zapewniaj wewntrzn. spjno grupie; 4) Zapewniaj ci~go grupie, mimo zmian generacji czonkw.
Wrd rnych instytucji, jakie istniej w grupie spoecznej, wyrniamy
pojedyncze stanowisko lub instytucj wadzy grupowej. Pojcie wadzy jest
okrelane rnorodnie. Z socjologicznego punktu widzenia jest to mono
podejmowania decyzji o zachowaniach innych ludzi i stosowania wzgldem
nich systemu nagrd i kar. Realizowanie wadzy okrela si rnorodnie jako przywdztwo (leadership), kierowanie, rz~dzenie.
Ralph Linton, Kurt Lewin precyzuj., i wadza to uprawnienie (wadza
musi by legitymizowana) i mono wpywania na postpowanie innych.
Przewodzenie za czy kierowanie obejmuje takie czynnoci, jak okrelenie
celw czy wartoci grupy, koordynacja dziaa czonkw grupy i instytucji
grupowych oraz kontrola wykonywania rl przez czonkw, a zada przez
instytucje grupowe. Arnold S. Tannenbaum wyjania, i wadza i przywdztwo
mog~ by sprowadzone do trzech oglnych funkcji: ustalania celw danej
zbiorowoci, ustanawiania struktur, ktre by te cele zbiorowoci w postaci
rnych zada realizoway, i utrzymywania struktur.
W literaturze socjologicznej do powszechnie przyjy si dwie typologie
wadzy i przywdztwa, a mianowicie typologia Maxa Webera i typologia Kurta
Lewina.
Typologia Maxa Webera oparta jest na odrnieniu rda wadzy i sposobu
legitymizacji wadzy, przy czym Max Weber okrela sprawowanie wadzy jako
panowanie (Herrschaft)34. Wyrnia panowanie legalne, oparte na ustanowieniach prawnych. Posuszestwo w grupie obowi~uje ,,[ ... ] nie wobec osoby na
mocy jej swoistego prawa, lecz wobec ustanowionej zasady, ktra okrela,
komu i w jakim stopniu jest ono nalene [ ... ]. Typ panowania legalnego czytamy w tumaczeniu polskim - reprezentuj, naturalnie, nie tylko nowoczesne struktury pastwa i wsplnoty lokalnej, lecz w rwnej mierze stosunki
wadzy w prywatnym przedsibiorstwie kapitalistycznym, w dowolnej organizacji czy stowarzyszeniu, ktre dysponuje rozbudowanym i hierarchicznie

34 Rozwaania na temat rda i legitymizacji wadzy zamieszcza Max Weber w ks~ce


Wirtschajt und Gesellschajt, Tiibingen 1985, s. 122-176; por. polskie tumaczenie Bogdana Chwiedoczuka w: Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 539-550.

KOMUNIKACJA I f,..CZNO W GRUPIE

97

zorganizowanym zespoem zarz~dzaj~cym"35. Drugi typ idealny stanowi


tzw. panowanie tradycjonalistyczne, w ktrym tytu do sprawowania wadzy
wywodzi si z tradycji uznajcej dan warstw spoeczn, dany rd itp. jako
uprawniony do sprawowania wadzy. Trzeci typ stanowi panow:anie charyzmatyczne, w ktrym wadza, "panowanie" przyznawane jest jednostce ze wzgldu
na jej szczeglne przymioty i wrodzone talenty przywdcze. Posuszestwo
czy nawet poddanie si przywdcy jest oparte na emocjonalnym, egzaltowanym uznaniu szczeglnych, osobistych cech przywdcy i wierze w jego misj.
Kurt Lewin przeprowadzi typologi przywdztwa, kierownictwa ze wzgl
du na sposb realizacji wadzy, wyrniajc trzy heurystyczne (poznawcze)
modele sprawowania wadzy w grupie: model autokratyczny, model demokratyczny i model laissez faire. Typologia Kurta Lewina zostaa oparta na wynikach bada eksperymentalnych36 . Donioso teoretyczna i przydatno praktyczna tej typologii polega na tym, i ukazuje ona rodzaje zachowa czy czynnoci kierowniczych, charakteryzujcych trzy modele w szeciu paszczyznych
stosunkw midzy przeoonymi-kierownikami a podwadnymi, w szeciu
zakresach funkcjonowania grupy, a mianowicie w zakresie: 1) komunikacji,
2) podejmowania decyzji (partycypacji), 3) rozkadu odpowiedzialnoci, 4) sposobu kontroli, stosowania systemu nagrd i kar, 5) w zakresie dyscypliny i
6) miejsca przeoonego-kierownika w strukturze grupy37.
Konkludujc, wewntrzn organizacj grupy mona opisa jako system
pozycji i rl spoecznych oraz instytucji grupowych podporzdkowanych instytucji wadzy grupowej Oub stanowisku) 38 .

KOMUNIKACJA I Lf,...CZNO W GRUPIE

Opis grupy umoliwia zanalizowanie komunikacji i cznoci w grupie, a


wic odpowiedzi na pytanie, w jaki sposb po~czone s ze sob pozycje i role

35

Tame,

36

K. L e w i n, Field Theory in Social Science, New York 1951. Badania eksperymentalne

s. 540.

omwili R. Lippitt i R. K. White w: An Experimental Study oj Leadership and Group Life, [w:]
E. E. M a c c o b y, Th. M. N e w c o m b, E. C. H a r t l e y, Readings in Social Psycho
logy, New York 1958.
Przedstawianie socjotechniki tych trzech rodzajw kierownictwa z rejestracj~ czy systemapraktykowanych sposobw postpowania wykracza ju poza ramy niniejszej analizy.
38 Jan Szczepaski odrnia rwnie organizacj grupy od struktury grupy, chocia stosuje
inn~ terminologi. Por. Elementarne pojcia socjologii, s. 235 i n.
37

tyzacj~

98
spoeczne

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

w grupie, jak zapewnia si czno midzy nimi, jak komunikuj


ze sob wykonawcy tych rl spoecznych, jakie mona wyrni systemy
- modele cznoci praktykowane w rnych rodzajach grup spoecznych.
Z socjologicznego
punktu widzenia komunikacja polega na przekazywaniu
,---- _._.--_.informacji midy uczestnikami ycia spoecznego, a dokonuje si za pomoq
jzyka i rnych znakw oraz symboli . .funkcja komunikacji, czyli porozumiewania, jest przekazywaniemwi~~o!.!!(?l:i i~~e._"WI!~~~ienJ1acznoGi. midzy
pozycjami - stanwiskwJ.~R~riip-ie. \-czno za oznacza i obejmuje okrelo
e 92:9iCc~yll-tzw. ,:kanay", kt?ry~{ wiadomocis_'U:>Eze~<lJ-Y_~_~~> Pojciem
,,~anau" okrel~~ sl-l~~_~t_an~~i;k_:-:-_l)~_~ycji poie~~~_~~D:lE~~O
wiska wejciowego do ostatniego stanowi~J{il:9ilCowego'J Odrnia si formal~stem cznoci w grupie, ktry obejmuje p~py~ informacji poprzez
stanowiska - pozycje spoeczne, i przepyw przez instytucje grupowe. Od
formalnego systemu cznoci odrni naley nieformalny systeI11_~I1Q~ci
midzy osobami wykonqjcymi rlp.e JQJ~_~Qt.<:sz!l_e.:iJest to -~czno nie
uregulowana adnymi przepisami, ale dokonujca si niejako samorzutnie mi
dzy wykonawcami pewnych rl spoecznych, oparta na wzajemnym zaufaniu
i lojalnoci midzy jednostkami jako czonkami nieformalnych zespow.
Komunikacja i czno w grupie spenia dwojakiego rodzaju funkcje: fun~
kcj iflfor:gJ,ac.yjpo:9Fg<ll1i:l.<lto_r~_~~ oraz funkcj motywacyjno~in_s.ei~j?5. F~~
kcja informacyjno-organizatorska polega na przekazywaniu wiadomoci midzy
stanowiskami w grupie, a wic zarwno "z gry na d" w postaci programw,
polece, zarzdze, zapyta, jak i "z dou do gry" w postaci sprawozda,
odpowiedzi, meldunkw. W ten sposb komunikacja umoliwia podejmowanie,
organizowanie i wykonywanie odpowiednich dziaa przez grup jako cao
lub jej poszczeglne instytucje grupowe i stanowiska, podejmowanie decyzji,
sprawozdanie ze skutecznoci dziaania, likwidowanie zagroe czy sytuacji
awaryjnych.
We wspczesnej socjologii organizacji podkrela si szczeglnie rol drugiej
funkcji komunikacji w grupie, a mianowicie funkcji motywacyjno-inspirujcej.
Komunikacja bowiem - etymologicznie wyjaniajc angielski termin communication - oznacza porozumienie si, duchow czno, zgodno. Rol komunikacji jest wic wytworzenie atmosfery zaangaQwani-'1j_wsplnety wrd czon
kw grupy, niezalenie od tego, -czy sito grupy pracy, zakady pr()d~kcyjne,
grupy zwizkowe, grupy polityczne czy ideologiczno-wychowawcze. K;munikacja w grupie ma wic zapewni cigy proces wymiany wiadomoci i wymiany myli.
Badania nad obiegiem informacji w organizacjach gospodarczych wykazay
niezbicie, e pena informacja czonkw w grupie odgrywa ogromn rol mobisi

KOMUNIKACJA I Lf.,.CZNO W GRUPIE

lizujq, za

99

brak informacji, ukrywanie wiadomoci czy te ich tumienie


powoduje wrd czonkw grupy utrat zaufania do kierownictwa w grupie,
a przede wszystkim poczucie ponienia, upokorzenia, pomniejszenia roli i
godnoci jako pracownikw i jako ludzi w ich osobowej godnoci.
Przekazywanie informacji winno jednak odpowiada pewnym warunkom.
Dotycz one wszystkich elementw systemu cznoci w grupie.
W systemie cznoci w grupie wystpuj nastpujce elementy: nadawca
(rdo informacji), rnorodne rodki (media) i drogi - kanay informacji,
oraz odbiorcy przekazywanych informacji.
Aby informacja bya skuteczna, to znaczy speniaa owe dwie funkcje, system cznoci winien czyni zado szeregowi wymaga. Sprawne funkcjonowanie systemu cznoci zaley bowiem od waciwego dziaania i waciwoci
wszystkich trzech elementw skadowych systemu cznoci. Wymiemy niektre z postulatw i wymogw czy tzw. dezyderatw socjotechnicznych.
Jeli chodzi o nadawc, postuluje si, aby nadawane wiadomoci byy wane
i znaczce dla odbiorcw. Oznacza to, e przekazywane informacje winny by
nowe, gdy istot informacji jest ich "nowo", brak ich znajomoci po stronie
odbiorcy. Wiadomoci zawierajce treci znane odbiorcom nie s informacjami,
ktre poszerzayby wiedz odbiorcy. Mona nawet sformuowa hipotez, i
midzy nowoci informacji a szansami jej przyjcia przez odbiorc istnieje
korelacja pozytywna.
Innym warunkiem, jakiemu winna odpowiada tre informacji, jest dezyderat, by informacja bya dostosowana do potrzeb czy zainteresowa odbiorcy.
Odbiorcy informacji s zrnicowani midzy sob pod wieloma rnymi
wzgldami. Nawet w danym rodzaju grup wzgldnie homogenicznych inne
informacje s wane dla przeoonych, inne za dla podwadnych. Badania
socjologiczne w organizacjach gospodarczych wykazay, e chocia wiele spraw
byo przedmiotem wsplnego zainteresowania podwadnych i przeoonych,
ich uhierarchizowanie (wano) byo inne w ujciu czy myleniu podwad
nych, a inne w ocenie przeoonych, ktrzy nadawali im zupenie inn wa
no. Dlatego wanym warunkiem - po stronie nadawcy - jest konieczno
wytworzenia odpowiedniego zainteresowania odbiorcw informacjami, jakie
mog by przekazywane.
Odbiorcy bowiem nie s te w stanie przyj wszystkich informacji, dochodzcych do nich rnymi kanaami, i dokonuj ich selekcjonowania, wyboru
wiadomoci i przyjmowania wiadomoci "wanych" i "dostosowanych" do
sfery ich zainteresowa czy interesw.
W analizach systemu cznoci w grupach i sposobu nadawania informacji
zwraca si uwag na potrzeb zapewnienia aktywnoci po stronie odbiorcy w

STRUKTURA GRUPY

100

SPOECZNEJ

przyjmowaniu informacji. Chodzi o to, aby przekazywanie treci informacji


nie miao charakteru jednostronnego, ale by odbiorca mg aktywnie uczestniczy w recepcji wiadomoci (zapytywa, wyjania, zgasza wtpliwoci itd.),
czyli aby przyjcie wiadomoci miao charakter dyskusyjny, a nie ograniczao
si do prostej akceptacji. Aktywne uczestnictwo odbiorcy informacji jest uzasadnione nie tylko z powodw psychologicznych, ale ma take znaczenie
praktyczne, gdy umoliwia pen percepcj, pene zrozumienie i przyjcie
waciwej treci, jak przekazywana informacja zawiera. Wystpuj bowiem
do powszechnie znieksztacenia w przekazywaniu i odbiorze informacji.
Przyczyny tych znieksztace treci informacji s wielorakie. Wypywaj~
one z rnego rozumienia treci znaczeniowej sw i jzyka, nawet w grupach
jednorodnych. Wiele przyczyn ma charakter psychospoeczny. Chodzi tu o
denia do uproszczenia treci informacji, denia do ujcia przekazu w jak
zw.art cao lub tzw. dobudowywanie uzasadnienia, ktre bardzo czsto przytacza albo znieksztaca tre informacji. Jest rwnie powszechnie znan rzecz, e w rnych grupach spoecznych podwadni staraj si przekamywa
albo agodzi tre informacji krytycznych, nieprzyjemnych dla przeoonych.
Na og nie lubi si w ogle (a dotyczy to zarwno przdoonych, jak i podwadnych w grupie) przekazywa wiadomoci nieprzychylnych czy niekorzystnych. Std te kierownicy s czsto zaskakiwani si protestw czy wybuchw
niezadowolenia swych podwadnych i sw niewiedz o rzeczywistym stanie
rzeczy. W zwizku z tym H. A. Simon ustala wrd rnych stwierdze i
zalece, e rzetelna, pdna i nie znieksztacona informacja ma szanse dotarcia
z dou, od podwadnych do rnych szczebli kierowniczych wtedy, gdy przekazywanie informacji krytycznych nie cignie ujemnych nastpstw dla podwadnego, gdy przeoony moe uzyska te informacje innymi, specjalnymi
kanaami i podwadny nie przekazujcy informacji byby za brak zawiadomienia odpowiedzialny 39.
Znieksztacenia treci informacji mog wynika rwnie z powodu zego
funkcjonowania kanaw informacji, czyli owej sieci pozycji spoecznych,
stanowisk, przez ktre informacja przepywa od stanowiska czy stanowisk
najwyszych do stanowisk najniszych i odwrotnie. Jest to szczeglnie wane
w grupach wojskowych, organizacjach gospodarczych, przedsibiorstwach, w
zaogach statkw morskich itp.
W zwizku z tym Ch. Barnard ustali ca list warunkw, jakim powinna
odpowiada sie kanaw informacji, aby przekazywane wiadomoci nie ulegay

39

H. A. S i m o n, The New Science oj Menagement, New York 1960.

KOMUNIKACJA I L";'CZNO W GRUPIE

101

znieksztaceniu.

Przypomnijmy niektre z nich: 1) wszystkie krgi ewentualnych osb, instytucji i grup zainteresowanych dan~ grup~, jej dziaalnoci~ czy
wytworami winny by powiadamiane o istnieniu odpowiednich kanaw porozumiewania si z ni i sposobach korzystania z nich; 2) objcie kanaami cz
noci wszystkich stanowisk subowych i zapewnienie po~czenia ich z centralnym orodkiem dyspozycji; 3) uczynienie poszczeglnych kanaw moliwie
naj krtszymi; 4) wykorzystywanie przy podejmowaniu cznoci caego kanau
bez dowolnego pomijania ktrego z jego ogniw porednich; 5) zapobieganie
przerywaniu czy te tzw. zatykaniu kanaw lub ogniw porednich w danym
kanale; 6) przestrzeganie przy nawizywaniu ~cznoci zasady autentyzmu i
obowi~zku przekazywania informacji autentycznych, prawdziwych, a nie fikcyjnych lub faszywych 40
Jednake zagadnienie komunikacji i ~cznoci w grupie rodzi szereg problemw, a przede wszystkim problem wyboru modelu cznoci midzy poszczeglnymi stanowiskami - pozycjami spoecznymi w grupie. Jak podkrela
bowiem M. S. Olmstead, system cznoci moe wpywa pozytywnie, ale
moe te oddziaywa negatywnie na efektywno dziaa, musi wic by
odpowiednio dobierany41.
Badania eksperymentalne na temat modeli ~cznoci oraz literatura teoretyczna na ten temat pozwalaj na sformuowanie pewnych stwierdze, ktre mog
by wykorzystywane w praktyce organizacyjnej42.
Sidney Smith i Harold Leavitt z Institute of Technology w Massachusetts 43
oraz Alex Bavelas w swych badaniach eksperymentalnych dokonali wyrnie
nia czterech moliwych teoretycznie modeli ~cznoc~.w_~P-ie..-uS!_alajc jednoczenie waciwoci kadego z tych mo-de1i 44,-Bada"cia eksperymental~e pro-;~~
d~onel:)yfyprzy-p;zYJciu 5 stanowisk - pozycji spoecznych ~JnY<::A.l<;:h_._
po~-!1~!.Enie.J{()relo_~~iu. z kadym z tych~ys.t~!!!~ po~cz~
--skutkw czy wpyww ~'TV{ieranych prze:iKazCiy~!y~4 modeli na ~zi_aal
no grupy i zachowania poszczeglnych
czonk6w grupy..__
Przy ~aiizie
kade____________________
__ ._.
u-----~--

40 C. B a r n a r d, The Function of the Executive, Cambridge 1938, oraz tego autora The
Pathology of Status System, [w:] Basic lssues in Public Administration, New York 1961.
41 M. S. O l m s t e a d,
The Smali Group, Randon House 1959.
42 Literatura na ten temat jest bardzo bogata. W niniejszym opracowaniu wykorzystano
m.in.: Kierowanie zespoami pracowniczymi w organizacjach, Wrocaw 1978.
43 H. I. L e a v i t t, Some Effects of Certain of Communication Patterns on Group Perform
ance, ,Journal of Abnormal and Social Psychology", 60 (1955).
44 A. B a vel a s,
Communication Patterns in TaskOriented Groups, "Journal of
Acoust. Soc. Amer.", 22 (1950).

102

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

go modelu posugiwano si pojciem "dystansu~1~~<l~~<li~Yl11j)~ jedne-g~---~~~~~iska - pozycji OCLJl~1Q.r!i~h:~~az pojciem "sumy dyst~-s6w",
ob~j~~J~cych zsuffioW-~szystkich dyst~s6-;';.P~zYto~~~y szkice graficzne
tych modeli (okrelajce pozycje - stanowiska literami A, B, C, D, E i ich
po~czenia) oraz stwierdzenia dotycz~ce cech kadego z modeli.
Pierwszy model, nazywany okrgiem albo "koem", przedstawia rysunek
kolicie powi~anych stanowisk:

Model charakteryzuje si tym, e:


Kade stanowisko ma jednakowe pooenie w por6wnaniu z pozostaymi,
mierzone liczb dystans6w; kade stanowisko ma poczenie bezporednie z
dwoma stanowiskami ssiednimi, a porednie z pozostaymi dwoma; suma
dystans6w kadego stanowiska z pozostaymi (wynosi 6 dystans6w) jest taka
sama; suma wszystkich dystans6w wynosi 30 dystansw.
Drugi model, nazywany "acuchowym" albo "poziomym", obejmuje cz
no stanowisk rozwi~an w spos6b szeregowy. Ilustruje to szkic graficzny:
A ~ B +---+ C

+---+

+---+

W modelu "acuchowym" 3 stanowiska: B, C, D, s w lepszym pooeniu,


gdy maj po 2 bezporednie poczenia; w naj gorszym s dwa kracowe stanowiska; pierwsze - A i kocowe E, kt6re maj jedynie po jednym bezpored
nim poczeniu, za z pozostaymi maj po~czenia porednie; suma dystans6w
A z pozostaymi = 10 dystans6w; podobnie suma dystansw E = 10; w najlepszym pooeniu znajduje si stanowisko C, kt6re posiada jedynie 6 dystans6w,
gdy stanowiska B i A posiadaj po 7 dystansw. Suma dystans6w caego systemu cznoci "acuchowej" wynosi a 40 dystansw.
Trzeci model cznoci, nazywamy "koncentrycznym" ("osi", "gwiazd"),
charakteryzuje si centralnym pooeniem jednego stanowiska, z ktrym dopiero czy si kade z pozostaych stanowisk. Szkic graficzny tego modelu przedstawia si nastpuj~co:

KOMUNIKACJA I i).CZNO W GRUPIE

103

W modelu koncentrycznym jedno stanowisko (A) jest uprzywilejowane, gdy


pozostaje w bezporednim po~czeniu ze wszystkimi pozostaymi; suma dystansw tego stanowiska z pozostaymi wynosi jedynie 4 dystanse; kade pozostae
stanowisko ma jedno po~czenie bezporednie ze stanowiskiem centralnym (A),
a z pozostaymi ma porednie po~czenia, czyli suma dystansw kadego pozostaego stanowiska (poza centralnym) wynosi 7 dystansw; razem suma dystansw w modelu koncentrycznym wynosi 32.
Czwarty model ~cznoci, zwany "hierarchicznym", charakteryzuje si tym,
e w jego strukturze wystpuj~ szczeble porednie. Ten system cznoci ilustruje nastpuj~cy szkic graficzny:

D/~E
W tym modelu jedno stanowisko (A) ma a 3 po~czenia bezporednie i tylko
jedno porednie. Suma dystansw tego stanowiska z pozostaymi wynosi 5
dystansw; w gorszej sytuacji jest stanowisko B, ktre ma wprawdzie 2 po~
czenia bezporednie (z A i C), ale ze stanowiskami D i E ma ju po~zenie
porednie. Suma dystansw dla B - z D oraz z E wynosi po 3 dystanse, za
B z C = 1 dystans; w naj gorszym pooeniu s~ stanowiska D i E w swych
po~czeniach ze stanowiskiem C, gdy dystanse kadego z nich wynosz~ po 6
dystansw; oraz C z D i E - rwnie po 6 dystansw. Razem suma dystansw w tym modelu = 36.
Dowiadczenia na temat obiegu informacji i sprawnoci dziaania grup r
nicych si modelem cznoci wykazay, e: 1) w zalenoci od przyjtego
elementarnego systemu inaczej ksztatuje si zasig bezporedniego i porednie
go przepywu informacji do poszczeglnych stanowisk; 2) w kadym systemie
cznoci korzystne jest stanowisko, ktre pozwala na bezporednie po~czenie

104

STRUKTURA GRUPY

SPOECZNEJ

ze wszystkimi lub z najwiksz liczb stanowisk, czyli ma naj mniejsz ilo


dystansw; 3) natomiast najgorsze jest takie stanowisko, ktre ma najmniej
po~cze bezporednich, a najwicej porednich, czyli cechuje je dua ilo
dystansw; 4) przy porwnaniu caych systemw cznoci najkorzystniejszy
z punktu widzenia obiegu informacji jest taki system, w ktrym jest najwicej
po~cze bezporednich, a najmniej pocze porednich, oraz w ktrym liczba
dystansw jest najmniejsza.
Badania eksperymentalne, badania organizacji przemysowych wykazay
istnienie zwi~ku midzy tzw. "morale jednostki" czy tzw. zadowoleniem
wzgldnie niezadowoleniem a pozycj jednostki, zajmowan w sieci ~cznoci
(komunikacji). Przy korelacji dwch zmiennych: stopnia zadowolenia z pracy
("morale pracownicze") i miejsca jednostki w systemie cznoci, istnieje korelacja pozytywna. Im bardziej peryferyjna jest pozycja jednostki w systemie ~cz
noci, tym nisze jest morale (zadowolenie z pracy). Dlatego te z punktu
widzenia satysfakcji pracownika system koowy (I) oraz system koncentryczny
(III) jako naj skuteczniej likwidujce peryferyjno stanowisk uznawane s za
naj korzystniejsze. Natomiast system poziomy (acuchowy) jest uznawany za
najmniej korzystny.
Jednake system koowy jest zawodny, gdy jako zmienn zalen przyjmiemy sprawno, czy skuteczno dziaania grupy. Cytowane badania eksperymentalne maych grup Bavelasa wykazay, e grupy oparte na koowym (I)
systemie cznoci popeniay najwicej bdw w rozwi~ywaniu zlecanego im
zadania oraz potrzeboway wicej czasu na dokonanie rozwi~ania ni grupy
oparte na systemie hierarchicznym (IV) i koncentrycznym (II). System koowy
nie spenia swej roli w grupach, ktre musz mie przywdc czy organizatora,
kierownika; jeeli kadorazowo jest konieczne organizowanie zespou do dziaa
nia, rozdzielanie zada, zbieranie informacji, wydawania na tej podstawie dyspozycji itd. W takich przypadkach zachodzi konieczno przeciwdziaania
rozproszeniu informacji, przechodzenia jej przez liczne porednie pozycje,
powrotowi do poszczeglnych wyjciowych pozycji, uzgadniania decyzji itd.
Z punktu widzenia sprawnoci dziaania grupy, gdy dziaanie wymaga ci~ge
go kierownictwa i podejmowania decyzji, korzystniejszy jest hierarchiczny
bd koncentryczny system cznoci, gdy informacje spywaj~ i wychodz w
nich z jednego orodka - pozycji.
System poziomy (II) cznoci jest przydatny w grupach, w ktrych dziaa
nia mog~ by z gry zaplanowane i podzielone, czynnoci za kadego stanowiska zuniformizowane i nie wymagaj~ce staego informowania si midzy
stanowiskami ani podejmowania bie~cych decyzji.

KOMUNIKACJA I ~CZNO W GRUPIE

105

Przedstawione elementarne systemy cznoci zostay skonstruowane na


podstawie bada maych grup. Odnosz si one rwnie do wikszych grup
spoecznych i zoonych instytucji spoecznych, w ktrych wystpuje pomnoenie stanowisk czy pozycji spoecznych, ale z koniecznoci sprowadza si do
owych rdzennych ukadw. W praktyce spoecznej, zarwno w maych, jak i
duych grupach spoecznych, stosuje si rne mieszane rozwizania, uwzgld
niajce jednake waciwoci elementarnych systemw cznoci 45

45 Wiele wynikw bada nad systemem ~cznoci i komunikacji zawiera Nowoczesna teoria
organizacji, tum. S. ypacewicz, Warszawa 1965 (tytu oryginau: Modern Organization 1beory,

ed. M. Haire, New York 1959).

VI. TYPOLOGIA GRUP

SPOECZNYCH

Prby systematyzacji grup 107 - Typologia F. Tonniesa


Ch. H. Cooleya 108 - Grupy mae i grupy due 111 - Grupy
formalne i nieforma1ne 112

PRBY SYSTEMATYZACJI GRUP

Ogromna wielo i rnorodno grup spoecznych skaniaa socjologw do


prb ich systematyzacji. ~ancis~_Mkek w swym Zarysie socjologii opisuje_
niek!9xe prby tych syst@matyzacji iproponu;e wasn~, wyr6ni~masy
spoeczne, grupy rodowe, grupy ssiedz~()~.!:gi.Ql!at~eL~~!~lci i stowarzys~~~ia
~yustrojowel. Jerzy Szacki pisze o klasyfik.acji grup-:F,-inaJUec1uego~'-
opiirtefila-zasaaacn--barbnoki<gn,p wzgldem <siehie..AoznawaQ~_<::?-y_~owiad
czane przez"lChCZfOnk6w. Zn<U1iec:ki__wy.r..ni;d~idm rod~~w grup sp~~~~-'
nych: stycznociowe, genetyczne, terytorialne, klasowe, kulturalne, kocielne
i celowe2 Ani podstawa tej klasyfikacji, ani te wyodrbnione rodzaje czy
klasy grup spoecznych nie s~ roz~czne. W amerykaskiej literaturze socjologicznej wzgldn~ trwaoci~ cieszya si systematyzacja grup spoecznych oparta )
na klasyfikacji MacIvera, a nastpnie Maclvera i C. H. Page'a, a przedstawiona
przez wspautorw amerykaskiego podrcznika socjologii pt. Principles ol
Sociologl. Autorzy wyrniaj pi klas grup spoecznych, obejmuj~c tym
pojciem wszelkie zbiory ludzi pozostajcych w jakich relacjach spoecznych
ze sob~. Wyodrbniaj~ wic grupy pierwotne (primary groups), spoecznoci
lokalne (communities), zrzeszenia i stowarzyszenia (associations), spoeczestwa
(societies) oraz grupy efemeryczne (ephemeral groups), a wic krtkotrwae,
przelotne, obejmujce publicznoci, tumy, zbiegOWiska)

F. M i rek, Zarys socjologii, Lublin 1948, s. 580 i n.


S z a c k i, Znaniecki, Warszawa 1986, s. 142-143.
3 R. F r e e d m a n, A. H.
H a w l e y, W. S. L a n d e c ker, G. L e n s k i,
H. M. M i n e r, Principles oj Sociology. A Text with Readings, New York 19562, s. 71 in.
1

J.

108

TYPOLOGIA GRUP

SPOECZNYCH

Wyczerpujy,ce klasyfikacje okazyway si jednak zawodne z powodu trudutrzymania jednego niezmiennego kryterium klasyfikacji i rnego pojmowania zakresu grup spoecznych. Natomiast utrwaliy si w literaturze
socjologicznej pewne typologie grup spoecznych, wspierajqce si na wyrnie
niu pewnych wanych zespow cech, charakteryzujcych pewne rodzaje grup
spoecznych. Trzy z tych typologii Sy, bardziej znane i poznawczo bardziej
noci

doniose.

TYPOLOGIA

F. T6NNIESA I CH. H. COOLEYA

Ferdynand Tonnies, socjolog niemiecki, ogosi w r. 1887 synnq rozpraw


pt. Gemeinschaft und Gesellschajt, w ktrej przedstawi typologi grup, rozr
niajqc dwa heurystyczne modele: 1) wsplnoty (Gemeinschaft) i 2) spoecze
stwa (Gesellschaft), znanq w bardziej dowolnym tumaczeniu jako podzia na
grupy wsplnotowe i grupy umowne 4
W swej rozprawie Tonnies wychodzi z zaoenia, e u rde powstawania
grup spoecznych tkwi wola jednostek. Grupy spoeczne istniej, gdy ludzie
chc y,czy si z innymi, a przez to wchodzi w zalenoci od innych. Przy
czym Tonnies wyrnia dwa rodzaje woli, ktrymi ludzie si kieruj q: wol
organiczn (Wesenwill), spontaniczn, irracjonaln, kierujc si motywami
emocjonalnymi, i wol refleksyjn zwan racjonaln (KurwilIe) , ktra charakteryzuje si tym, e jest w peni wiadoma, tzn. obejmuje rozwaanie i mylowe
sformuowanie rodkw i celu, do ktrego dziaanie jednostki jest skierowane.
"Pojcia woli organicznej i woli refleksyjnej - pisze Tonnies - oddaj myl,
i niektre chci i dziaania blisze s lub ewoluuj ku jednej, inne ku drugiej
sytuacji". Pojcia te maj charakter typw idealnych, konstruktw poznawczych, ktre majy, suy - wyjania Tonnies - jako "kryteria poznania i
opisu rzeczywistoci"s.
Te dwa rodzaje woli tkwi u rde wizi, czyli zalenoci i stosunkw oraz
powstaych na ich podstawie grup spoecznych. Wyjania bowiem Tonnies
wyranie: "Zatem wszystkie rodzaje wizi, w ktrych przewaa wola organiczna, nazywane Sq wsplnotami, wszystkie te, ktre Sq ksztatowane lub istotnie
uwarunkowane przez wol refleksyjn - spoeczestwami, przy czym oba te

4 F. T 6 n n i e s, Gemeinschaft und Gesellschaft. Die Grundbegriffe der reiner Sociologie,


Berlin 1987. Por. te tumaczenie polskie w: Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 46
1 n.
5 Tame, s. 56-57.

TYPOLOGIA F. TONNIESA I CH. H. COOLEYA

pojcia oznaczaj~

sposoby

wystpowania wizi

109

stosownie do ich istoty i ten-

dencji"6.
Wanie

temu pierwszemu rodzajowi woli organicznej odpowiadaj~ - zdaniem Tonniesa - stosu!naturalne, a drugiemu rodzajowi woli - stosunki
umowne, kontraktowe. ierwszy rodzaj grup typu wsplnot stanowi~ grupy
spoeczne oparte na stosun ach pokrewiestwa (Verwandschaft: rodzina, rody,
klany), nastpnie grupy oparte na stosunkach przyjani (Freundschaft: grupy
przyjacielskie, towarzyskie, rwienicze, koleeskie) oraz grupy s~iedzkie
(Nachbarschaft: wie tradycyjna, gmina wiejska), w ktrych ziemia i wsplne
zamieszkiwanie rodziy wsplnot gospodarowania i codziennego obcowania.
ANatomias!..drugiemu typowi woli i rodzajowi stosunkw spoecznych umownych odpowiadaj~ te grupy spoeczne, ktre opieraj~ si na odpowiednich
porozumieniach midzy jednostkami dla osi~gania czy realizacji okrelonych
celw. Tonnies wymienia tu jako przykady rnego rodzaju spki, towarzystwa handlowe, zrzeszenia, zwi~zki, a nawet spoeczestwa, maj~c na myli
spoeczestwa-pastwa, czyli spoeczestwa zintegrowane przez organizacj
pastwow~.

Typologia Tonniesa staa si ogromnie trwaa. Powraca si do niej czsto,


wydaje si najtrafniej ujmowa i odrnia grupy wsplnotowe od grup
umownych, celowych. Zapomina si jednak, e typologia Tonniesa okrela
tylko "idealne typy", jak gdyby katalogi cech, a podawane przykady grup
zbliaj~ si mniej lub bardziej do idealnych typw, ale si z nimi nie pokrywaj~ w caoci. Wiele grup stanowi w rzeczywistoci mieszanin cech pierwszego
i drugiego typ1!J
Typologia Tonniesa znalaza swoje rozwinicie i przedstawienie w odmiennej szacie terminologicznej w pismach Ql. _H. Cooleya. Cooley w ksi~ce
pt. Social Organization, wydanej w 1909 r., z;p~dzia grup spoecz
nych na dwa rodzaje, a mianowicie na grupy pierwotne, pierwsze (primary
groups) oraz na grupy wtrne, pochodne, umowne (secondary groupsf. Jako
kryterium tej typologu przYJ~ Iiistoryczne i biograficzne pierwszestwo grup
pierwotnych w stosunku do grup wtrnych w historii ycia spoecznego ludzi
i w historii ycia jednostki.
Do grup pierwotnych Cooley zaliczy grupy oparte na stosunkach pokrewiestwa (rodziny), na stosunkach przyjani (grupy towarzyskie, rwienicze)
oraz na stosunkach s~iedzkich (spoecznoci lokalne). Podobiestwo typologii
z podziaem Tonniesa jest cakowite, gdy grupy wtrne, pochodne, zwane te
gdy

6 Tame,
7

s. 57.
Ch. H. C o o l e y, Social Organization, New York 1909.

110

TYPOLOGIA GRUP

SPOECZNYCH

celowymi, okrela jako powstae na podstawie umownych porozumie midzy


ludmi.

Co najmniej nastpujce cechy odrniaj'} grupy pierwotne od grup wtrnych:


Przede wszystkim rni je od siebie system wspdziaania spoecznego,
oparty w grupach pierwotnych na stycznociach bezporednich; s'} to z reguy
grupy mae, gdy w grupach wtrnych system wspdziaarria spoecznego
wspiera si w duym zakresie na stycznociach porednich;
Wi spoeczna w grupach pierwotnych oparta jest na stosunkach spoecz
nych osobowych, a nie instytucjonalnych. Jednostka w grupie pierwotnej wystpuje w caej swej osobowoci; paszczyzny obcowania s'} tu wielorakie, gdy
w grupach wtrnych jednostki wystpuj w charakterze i rolach funkcjonariuszy grupy wtrnej. Obcowanie spoeczne czy ewentualnie wspdziaanie dokonuje si jedynie w paszczynie penionych funkcji Oistonosz - adresat, konduktor - pasaer, urzdnik - interesant). S to wic stosunki midzy "czstko
wymi osobowociami" (segmental personalities);
Aspekt psychospoeczny wizi cechuje szczeglna intensywno postawy.
Szczeglnie silnie rozwinite i dominujce s emocjonalne nastawienia do grupy
jako caoci czy te do jej czonkw. Grupy pierwotne cechuje wic wysoki
poziom identyfikacji czonkw z gruN. Std te wielkie znaczenie grup pierwotnych socjologowie upatruj w tym, e w nich wytwarzaj si ujednolicone
cechy osobowoci czowieka, zwaszcza w okresie formatywnym wczesnego
dziecistwa;
Wan cech

grup pierwotnych jest pewnego rodzaju homogeniczno


w tych grupach, osigana w rnych aspektach osobowoci i w
rnych sferach wartoci i wzorw ycia, gdy w grupach wtrnych dominuje
heterogeniczno i ewentualne ujednolicenie w wskim zakresie wsplnych
celw i wzorw zachowa. Grupy pierwotne to grupy, ktre obejmuj'} i ksztatuj cao osobowoci swych czonkw.
Antonina Koskowska wyjania szeroko rol, jak przypisuje Cooley dziaa
niu grup pierwotnych. "S one rdem elementarnych zwizkw spoecznych
i ideaw moralnych, rdem wszystkich decydujcych o spoecznym wspy
ciu pozytywnych uczu, ktre zgodnie z optymistycznym pogldem Cooleya
gruj nad negatywnymi. Uniwersalno grup pierwotnych tego typu co rodzina i ssiedztwo jest wedug Cooleya zaoeniem oczywistym, nie wymagajcym
dowodu. Powszechno wystpowania grup koleeskich modziey w rnych
spoeczestwach i kulturach potwierdzaj midzy innymi obserwacje dzieci
imigrantw o rnym pochodzeniu etnicznym. W reszcie blisko i zrozumiao wielkiej literatury rnych epok i kultur dla ludzi naszej epoki dostarcza
czonkw

GRUPY MAE I GRUPY DUE

111

potwierdzenia uniwersalizmu uczu i postaw moralnych, bdcego wynikiem


zasadniczego podobiestwa charakteru grup pierwotnych we wszystkich spoe
czestwach"s.

GRUPY MAE I GRUPY DUZE

Drugim wzgldnie czsto stosowanym sposobem systematyzacji grup spoecznych jest podzia na grupy mae i due, na mikro- i makrostruktury spoeczne.

t!a grupy mae uwaa si takie grupy spoeczne, w ktrych wszyscy czon

w stanie wchodzi w osobiste, bezporednie stycznoci i stosunki


spoeczne (jace-toface relations). Ta zasada okrela jednoczenie, e s to grupy
nieliczne, cho liczba czonkw jest tu cech wtrn0
[Kiae grupy spoeczne mog by zarwno pierwotne, jak i umowne, pochodne~Mog by zarwno nieformalne, jak i wysoko sformalizowane. Istniej
bowiem mae grupy celowe (zwizki, koa, oddziay komandosw, brygady
pracy, komrki partii politycznych), wysoce sformalizo.wane, w ktrych stosunki midzy czonkami s okrelone rygorystycznie przepisami subowym:["l
Pawe Rybicki wprowadza jako dalsze kryterium wydzielania maych g~
a wic odrniania mikrostruktur od makrostruktur spoecznych - kryterium
samoistnoci i niesamoistnoci. Niesamoistno nie jest przy tym rwnoznaczna
z jednostronn zalenoci i n.leP~ niej. OZn~~-L11l~
struktury istniej i mog istnie tylko w polu .~yc:ia~~a!~i~__l!l~rost.r.u~lury
sporec-z~er.-:Nlesamoistno - piszeRybicki - mona inaczej okreli jako
naleeniemaej grupy czy spoecznoci do wielkiego spoeczestwa"lO. We
wszystkich okresach historii ycia spoecznego ludzi mae grupy istniay w
obrbie wikszych struktur spoecznych. Z kolei wielkie struktury spoeczne
(pastwo, grupy religijne, plemi) istniej i funkcjonuj za porednictwem
maych grup.
Grupy due, czyli wielkie struktury spoeczne, obejmuj tak wielkie liczby
czonkw, i nie s oni w stanie wchodzi w stycznoci i stosunki osobiste, ale
porozumiewaj si i utrzymuj czno za pomoc prasy, oklnikw, pism
obiegowych, masowych zebra, radia i innych masowych rodkw przekazu.
kowie

8 A. K o s k o w s k a, Mae grupy i spoeczestwo masowe, "Kultura i spoeczestwo",


1959, nr 3, s. 75.
9 P. R Y b i c k i, Struktura spoecznego wiata, Warszawa 1979, s. 209.
10 Tame, s. 210.

112

TYPOLOGIA GRUP

SPOECZNYCH

Przywdcy tych grup nie maj monoci bezporedniego kontaktu ze wszystkimi czonkami i wytwarza si system stopni i barier midzy nimi a masami
czonkw. Dlatego te wielkie struktury spoeczne s oparte na hierarchicznej
strukturze organizacyjnej i uregulowanym przepisami systemie cznoci i
komunikacji. W przeciwiestwie do maych struktur spoecznych cechuje je
"samoistno". W swym istnieniu s niejako niezalene, w swym funkcjonowaniu s jednak zalene od maych grup. Grupy mae bowiem stanowi - jak
pisz Maclver i Page - jdro wszelkich organizacji i w jakiej formie istniej
w najbardziej zoonych systemach, s najbardziej elementarnymi komrkami
struktury spoecznej. Peni rol instytucji grupowych wielkich struktur spoecznych.

bada socjologicznych nad maymi grupami, ich rodzaje i rol, jak


w yciu spoecznym, oraz potrzeb i poytki pynce z tych bada
dla teorii i praktyki przedstawia Antonina Koskowska ll .

Rozwj

odgrywaj

GRUPY FORMALNE INIEFORMALNE

Trzeci rodzaj typologii stanowi wyrnienie grup formalnych i nieformalnych.{ GrupyjQrmalne rni si od nieformalnych genez, wizi grupow,
~sohem.uo~rp._owania struktury grupy oraz zasad.~ekmtacjj czon
kQ~.~y .formalne:~~ii~~oIywane przez sze~~-iD!EY-_~Q~zQ~~
nieformalne pOF~taE~_~_oL~':l~~!~~~lCn diia~~_~..~~~_.~<}_':lE~EJ?~~ap._~B!~episa- _

1-' ~:efu!~~;:i~~;;~J:!n::[-i:g:;:;~~7J~;~~J~kJe~~~~~~~~e~~~r:
wolnych decyzji jednostek, poczas gdy przynaleno do grup formalnych ma
\j1 charakter przymusowy. Grupy nieformalne opieraj si na stosunkach przyjacielskich, towarzyskich, koleeskich.
i-Grupy nieformalne istniej w obrbie grup formalnych. W normalnych
~ okolicznociach czonkowie grup formalnych cz si w grupy nieformalne w
rnego rodzaju okolicznociach: z powodu wykonywania takiej samej pracy,
bliskoci stanowisk w tym samym zakadzie pracy, pochodzenia z tych samych
okolic, "odpowiednioci" charakterw i tysica innych sytuacji. Najoglniej
mona odpowiedzie, i grupy nieformalne wynikaj ze wspycia, wsppra
cy i wspdziaania czonkw grup formalnych, ale jako osb, a nie jako funkcjonariuszy wykonujcych okrelone role w grupie formalnej.:

11 A. K o s k o w s k a,
Zagadnienie maych grup spoecznych w socjologii, "Przeglqd
Socjologiczny", 1958, nr 13 oraz w cytowanej powyej rozprawie (przypis 10).

GRUPY FORMALNE INIEFORMALNE

113

W socjologii organizacji i zarzdzania wyjania si, e nawet najbardziej


racjonalny schemat organizacji jakiej grupy (np. przedsibiorstwa) nie jest w
stanie przewidzie wszystkich moliwych drg i sposobw faktycznego wsp
dziaania osb. Nawet najbardziej doskonaa formalna organizacja jest abs.trakcyjna, oglnikowa, schematyczna i nieosobowa ..Wobec tego zawsze tworzyy
si i tworz nieformalne_g!llE}', ktre tfor!!laln struk!.'1r u_zllP,elliaj~ Dotyczy to szczeglnIe wIelkich sformat~zo;-~ych grup ,} ak'og61nokraj owe zwizki
i stowarzyszenia, jak wielkie korporacje gospodarcze, jak przedsibiorstwa czy
te takie struktury instytucjonalne pastwa, jak policja, wojsko, urzdy administracyjne.
Znaczenie grup nieformalnych jest wielorakie. Gwn funkcj nieformalnej
organiz~cji iestrozszerz<ll:ie rod~~J~9~gbw komllIli.ko:WMisic~()nkw

w_4.~eiJ;~kt~rze o~~:ni~acyJ~~wczyniaj~e siy )ed;n()<:,z;eJllie, c9rd\!~?ji


f()~wc~,~~r6~~atyc~~~ro_c:~. P~~ecIwdzIaaj one w, ten sposob

nadmIerne) blllrOkratyaC)1 grup czy mstytucJl formalnych (np. panstwa), gruni zaufanie midzy czonkami danej grupy formalnej.
W grupie nieformalnej moe by skuteczniej regulowane wspdziaanie
jednostek. W grupie nieformalnej indywidualne uzdolnienia pracownika i wzajemny podzia czynEoci mog by tak koordynowane, e wspdziaanie grupy
moe dawa w rezultaC1e~wi:ks_z'!w-ygil1Q~~ ~z.;L~f~l<:!Y prac)' od sumy indywidualiiycn :WYaajriQSCIP~zcz~glny~h~~t~kw. J(oope-i~~r;.!'o;l"~~~~;st~~ ,
.
ze~ntrzni~,
w tych zesp~ach jest ~otr:~:.~~~~ie",3-Jli~_!ylko
czyli technologi_RI"~~~ih organiz~9 stanowisk czy poleceniami przeoo
nych. Ef~kty~~~ dziaania grup nief;;~.J~ydi-ukazay badania Ehoa Mayo
-czy-;"reszcie badania Stoufferw, ukazujce rol grup koleeskich wrd
onierzy amerykaskich w czasie II wojny wiatowej.
Nieformalne grupy sprawuj spoeczn kontrol, wypywaj~ z osobistego
poczucia odpowiedzialnoci moralnej i poczucia solidarnoci ze swymi wspto
warzyszami pracy. Dlatego te istnienie spoecznej kontroli jest bardzo wa
nym czynnikiem funkcjonowania formalnej organizacji i przeciwdziaania wielu
formom patologii.
Spoeczna kontrola polega na tym, e w kadej wielkiej strukturze formalnej
ksztatuj si w rnych nieformalnych zespoach okrelone wartoci i wzory
postpowania, nakazy i zakazy oraz oceny postpowania, uznawanego za wa
ciwe, a wpywajce na zachowania jednostek. W praktyce wic jednostki niezalenie od kontroli formalnej znajduj si pod kontrol grup nieformalnych. Jak
ta kontrola jest sprawowana i w jakim zmierza kierunku, zaley od rodzaju
wartoci i wzorw postpowania, jakie w tych zespoach si wytwarzaj.
tuj wzajemn pewno

114

TYPOLOGIA GRUP

SPOECZNYCH

W nieformalnych zespoach ksztatuje si kultura pracy zawodowej, zwyczaje i obyczaje pracownicze, formuj~ si postawy do pracy, do wykonywanego
zawodu. Liczne materiay autobiograficzne ukazuj~ rol grup nieformalnych w
ksztatowaniu osobowoci i postaw pracownikw, aby tylko przytoczy przykad Stanisawa Grz~siuka,-pozni~Jszego autora Boso, ale w ostrogach, ktry
pisze, jak z obuza z dzielnicy czerniakowskiej w Warszawie pod wpywem
majstra i zespou fabrycznego sta si wykwalifikowanym pracownikiem, a
nastpnie pisarzem. wiadcz~ o tym liczne pamitniki robotnikw, modziey,
a przede wszystkim liczne studia socjologiczne powicone badanioin postaw
do pracy.
Nieformalne grupy obdzielaj~ prestiem osoby, ktre czsto nie peni~
~h funkcji kierowrucz' ch-wfOiTIiaTnef organizacJliDaJ onejeanostce
-zadQwOIeille z przynalenoci do przyjaznego zespo ll_pr~cowniczego i poczucie
b~~~cze~~!~~~,~ynik~i~z-przynare~enia ~?grupy k~lee~kierzozonej ze
ws~rzysz~_.~~rycl!H P~UllQLLyg;liwo[ "{noe liczy. Dlategotez
pracownicy czsto wyej ceni~ sobie tzw. dobre stosunki w pracy ni materialne korzyci.
Grupy nieformalne nie zawsze pozostaj~ w tzw. pozytywnym stosunku do
celw czy zada lub kierownictwa w swej organizacji formalnej, w ktrej
egzystuj~. W wczas pojawiaj~ si problemy odpowiedniego dziaania, socjotechniki postpowania, ktra doprowadziaby do zharmonizowania grup nieformalnych ze struktur~, celami i organizacj~ grupy formalnej. Przyczyny bowiem
owego negatywnego stosunku grup nieformalnych mog~ tkwi w samej grupie
formalnej, ktrej reform domagaj~ si czonkowie grup nieformalnych. Mog~
te grupy nieformalneprzybra charakter grup patologicznych (sitw, klik,
_~melantw itp.), wwczas kierownicrwu-grupyfriiiaIrierwrazzpozo'siayml
czciami zaogi musi podejmowa rodki do przetworzenia owych "grup negatywnych" przez akcj perswazyjn~ i uwiadamiajc, przez powierzanie przywdcom lub czonkom owych grup negatywnych specjalnych zada czy te
przez reorganizacj stanowisk i pozycji spoecznych. ,Zawsze jednak naley
pamita, e grupy nieformalne tzw. negatywne sygnalizuj istnienie zjawisk
dezorganizacji czy wypacze samej formalnej organizacji lub te procesw
dezorganizacji osobowoci, wykolejenia wrd pracownikw danego zakadu
pracy. Zarwno w jednej, jak i w drugiej kategorii przypadkw wymagana jest
twrcza, reformatorska postawa kierownictwa i elit przywdczych.
Formalna organizacja nie moe by przeciwstawiana zespoom nieformalnym.Qp~a rodzaje tych struktur koegzyst~j~ ze sob~. Wiele rzeczywistych
grup ze wzgldu na swj charakter jest przesi~knitych elementami formalnej,
jak i nieformalnej organizacji (np. rodzina).

VII. TEORIA GRUP ODNIESIENIA


Tradycyjne koncepcje rodowiska spoecznego 115 - Gwni
przedstawiciele teorii grup odniesienia 117 - Dwa rodzaje grup
odniesienia - Mechanizm wzgldnego upoledzenia lub uprzywilejowania spoecznego 118 - Uwarunkowania wyboru grup odniesienia normatywnego 122 - Eksplanacyjna przydatno teorii
grup odniesienia 126

TRADYCYJNE KONCEPCJE RODOWISKA SPOECZNEGO

Jednym z centralnych problemw socjologii jest zagadnienie rodowiska


i jego wpywu na osobowo jednostki, na jej system wartoci,
wzory zachowa i postawy. Ta rola nie ulegaa w~tpliwoci, ale powstaway
pytania, co si skada na owo rodowisko spoeczne, jak wymierzy jego zasig
w bezkresnym otoczeniu jednostki. Istniay rwnie uzasadnione w~tpliwoci,
czy ten wpyw jest jednostronny, czy jednostka nie ma jednak wpywu i w
jakim stopniu na ksztatowanie swego rodowiska. Z kolei samo "wpywanie"
rodowiska nie byo jasne.
Tradycyjne ujmowanie rodowiska spoecznego i jego oddziaywania na
jednostk wskazywao, e rodowisko spoeczne obejmuje krgi osb i wytworw kulturowych znajduj~cych si trwale w przestrzennej "bliskoci", ale takiej,
by owo otoczenie mogo oddziaywa na jednostk. Zasig rodowiska wyznaczaa wic blisko otoczenia lub te ruchliwo przestrzenna danej osoby czy
kategorii osb.
Drugim zaoeniem w tradycyjnym pojmowaniu rodowiska by pogl~d o
wzgldnej tosamoci osb i innych obiektw znajduj~cych si w pobliu i ich
statyczny, niezmienny charakter.
W reszcie trzeci~ myl~ byo zaoenie o jednostronnym wpywie owego
otoczenia na osobowo jednostki i jej dostosowywaniu si do rodowiska. Sqd
wielo rozwaa nad adaptacj spoeczn.
W polskiej literaturze socjologicznej liczni autorzy podejmowali prby
pojciowego uporz~dkowania problematyki i wiedzy z zakresu rodowiska

spoecznego

116

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

spoecznego. Znajdujemy je w pracach Stanisawa Rychliskiego, Jana Szczepa


skiego, Floriana Znanieckiego, Tadeusza Szczurkiewicza czy Pawa R ybickie-

gol.

Tadeusz Szczurkiewicz analizuj<}c rne sposoby ujmowania rodowiska


spoecznego okrela je jako "og jednostek, zbiorw spoecznych, zbiorowoci
(obojtnie realnych czy fikcyjnych) oraz materialnych i niematerialnych warto
ci spoecznych, z ktrymi dany osobnik wchodzi w ci<}gu swego ycia w stosunki spoeczne trwae czy przelotne, uregulowane i wyznaczone grupowo czy
nieregulowane, ale wspwyznaczane grupowo, oparte na stycznociach bezporednich czy porednich"2.
Pawe Rybicki okrela takie pojmowanie rodowiska jako ujcie indywidualistyczne. Wykazywa, e traktowanie rodowiska jako caoci obejmuj.cej
wszystkie stycznoci jednostki w cigu caego jej ycia byoby praktycznie
niemoliwe i bezcelowe. Z drugiej strony - zdaniem Rybickiego - nie mona
stawia znaku rwnoci midzy stycznociami przelotnymi, przygodnymi a
stycznociami powtarzalnymi, typowymi, z ktrymi dana jednostka pozostaje
w trwaych stycznociach codziennych, stanowi<}cych dla niej jej rzeczywiste
rodowisko spoeczne (rodzinne, ssiedztwo, szkoa, zakad pracy). Chocia jest
ono indywidualne, waciwe dla danej jednostki, jest jednak rwnie podobne
dla wielu jednostek danego rodzaju (mieszkacw danej wsi, mieszkacw
danego miasta, uczniw danego gimnazjum itp.). Wanie ta wzgldna trwao,
powtarzalno stycznoci i stosunkw oraz podobiestwo otoczenia dla innych
osb danego rodzaju pozwala uzna je za rodowisko typowe, wsplne, podobne, a nawet tosame i dostpne obiektywnemu badaniu3 .
Koncepcja rodowiska typowego, sformuowana przez Rybickiego, nadal
wspieraa si na zaoeniu, e rodowisko spoeczne tworz grupy przynale
noci (z nimi bowiem jednostka czy jednostki utrzymuj<} trwae, powtarzalne
stycznoci i stosunki spoeczne). Wspieraa si bowiem nadal na Williama
G. Sumnera podziale grup spoecznych na grupy wasne i obce, uznaj<}cym jak wyjania Robert Merton - e [ ... ] gboka lojalno wobec grupy wasnej
rodzi wrogo wobec ludzi spoza niej" i wobec tego grupy obce, grupy nieprzynalenoci nie mog<} by elementami otoczenia4

1 Por. J. S z c z e p a s k i, O pojciu rodowiska spoecznego, "Przegld Socjologiczny",


1946 i podana bibliografia.
2 T. S z c z u r k i e w i c z, Studia socjologiczne, Warszawa 1969, s. 409.
3 P. R Y b i c k i, Struktura spoecznego wiata, Warszawa 1979, s. 596.
4 R. K. M e r t o n, Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, tum. z ang. E. Morawska i
J. Wartenstein-Zuawski, Warszawa 1982, s. 351.

GWNI PRZEDSTAWICIELE TEORII GRUP ODNIESIENIA

117

Nadto koncepcja typowego rodowiska spoecznego nadal przyjmowaa


zaoenie, e grupy przynalenoci ex definitione oddziauj~ i ksztatuj osobowo jednostki. Nie przewidywano formalnego uczestnictwa w grupie przynalenoci i moliwoci braku identyfikacji z tzw. grup "wasn".
To tradycyjne pojmowanie rodowiska spoecznego zostao zakwestionowane przez teori grup odniesienia, ktra na podstawie bada empirycznych i
potocznie postrzeganych faktw wykazaa, e tzw. grupy obce, grupy nieprzynalenoci (outgroups) mog~ by i s obiektami oddziaywajcymi na osobowo
jednostki, ktra do nich nie naley. Zakwestionowaa wic zaoenie, i rodo
wisko spoeczne tworz grupy przynalenoci danej jednostki. Po drugie, zakwestionowaa socjalizuj'-cy wpyw grup przynalenoci, stwierdzajc moli
wo tylko formalnego uczestnictwa w grupie z powodu braku identyfikacji
z ni. Zakwestionowaa te pojcie "oddziaywania" grupy na jednostk jako
terminu pozornego, nie wyjaniajcego mechanizmw owego wywierania wpy
wu; w to miejsce wprowadzona zostaa koncepcja "odnoszenia si", "odniesienia" - reference w terminologii angielskiej. W naszym ujciu rodowiska spoecznego danej jednostki (czy kategorii jednostek) jej rodowisko stanowi te
grupy, do ktrych odnosi ona swe postpowanie, tj. p.orwnuje si z nimi,
oraz te grupy, z ktrych czerpie ona swe wartoci, wzory zachowa. Mog to
by grupy przynalenoci, do ktrych jednostka automatycznie czy z wyboru
naley, ale mog by to te grupy inne (nieprzynalenoci). Jednostka w tym
ujciu co najmniej wsptworzy czy wspksztatuje swoje rodowisko.

GWNI PRZEDSTAWICIELE TEORII GRUP ODNIESIENIA

Po raz pierwszy terminu "grupa odniesienia" (reference group) uy Herbert


H. Hyman w r. 1942, ogaszajc sw prac pt. The Psychology oj Status, w
ktrej stwierdzi, i ludzie zajmujcy te same lub podobne pozycje spoeczne
inaczej swj status, czyli swoj pozycj, subiektywnie odczuwaj, a odczucie
to zalene jest od ukadu odniesienia, ktry dana jednostka przyjmuje do porwnania, i wanie t grup, na tle ktrej jednostka si postrzega, nazwa
grup'- odniesienia porwnawczego s.
Due znaczenie w rozwoju tej koncepcji miay badania Theodore M. Newcomba, przeprowadzone w elitarnym Bennington College nad postawami studentek. Newcomb stwierdzi, e po studiach ich postawy ulegy ogromnej

H. H. H Y m a n, The Psychology oj Status, "Archives of Psychology", 269(1942).

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

118

zmianie w stosunku do postaw prezentowanych przez nie na pocztku studiw. Jeli na pocztku ich postawy mona byo okreli jako konserwatywne,
to pniej byy to postawy radykalne, krytyczne i postpowe 6 .
W dalszym rozwoju tej teorii du rol odegray badania i opracowania
Samuela A. Stouffera, przeprowadzone wrd onierzy armii amerykaskieV.
Wprowadzi on do swych analiz koncepcj tzw. wzgldnego upoledzenia
spoecznego (relative deprivation) i wzgldnego uprzywilejowania spoecznego,
ktra odkrywaa mechanizmy psychospoeczne dokonywania wyboru grup
odniesienia normatywnego.
Wan rol w sformuowaniu teorii odegrao wyrnienie przez Harolda
H. Kelleya grup odniesienia porwnawczego i grup odniesienia normatywnego
(comparative and normative reference groups). Dalsi badacze, jak L. Festinger czy
Ralph Turner, wynikami swych bada i obserwacji znacznie wzbogacili dotychczasowy dorobek; wsptwrcw tej teorii jest wic bardzo wielu.
W tym procesie podejmowania bada empirycznych i gromadzenia twierdze wan rol odegray prby systematyzacji, spord ktrych szczeglne
miejsce zajmuje obszerne studium R. Mertona zawarte w dziele Social Theory
and Social Structure 8
Teoria grup odniesienia nawizuje do pogldw G. Meeda i Ch. H. Cooleya, ale jest teori now, mod. Znajduje si w stadium ksztatowania9

DWA RODZAJE GRUP ODNIESIENIA MECHANIZM WZGLDNEGO UPOLEDZENIA


LUB UPRZYWILEJOWANIA

SPOECZNEGO

Twrcy teorii grup odniesienia wychodz od stwierdzenia, e ludzie w


swym yciu codziennym "porwnuj si", odnosz si do innych, aby mc si
samookreli czy te okreli, zidentyfikowa swe postpowanie. Bez takiego
odniesienia siebie, swej pozycji spoecznej czy te swego zachowania nie byliby
w stanie okreli swej tosamoci (kim jestem?). To odnoszenie si, porwny-

Th. M. N e w c o m b, Personality and Social Change, New York 1943.


S. A. S t o u f f e r [i in.], The American Soldier, Prince ton 1949.
8 M e r t o n, dz. cyt., s. 284-458.
9 W niniejszym opracowaniu korzystamy z ksi~ki Readings in Reference Group Theory and
Research, ed. H. H. Hyman and E. Singer, Toronto 1968; w jzyku polskim naley poleci
rozpraw Julii Sowy Teoria grup odniesienia, "Studia Socjologiczne", 1962, nr 4, oraz Piotra
Skerisa Teori grup odniesienia, Lublin 1971.
6

DWA RODZAJE GRUP ODNIESIENIA

119

wanie dokonywane jest najczciej automatycznie, rzadziej refleksyjnie i w


Jest ono bardziej zaplanowane, rozwaane, gdy jednostka
podejmuje jak waniejsz decyzj yciow, dotyczc wyboru czy zmiany
zatrudnienia, wyboru zawodu, szkoy itp. Jednake jest ono nieuniknione i jest
powszechne.
Odwoujc si do tego faktu psychospoecznego dowiadczenia porwnywania si z innymi, waciwego kadej jednostce ludzkiej, teoretycy wyrnili
dwa rodzaje grup, do ktrych jednostki si odnosz, a mianowicie grupy odniesienia porwnawczego i grupy odniesienia normatywnego. Grupy odniesienia dzielimy - jak wyjania R. Merton - na dwa rodzaje ze wzgldu na funkcje, jakie peni one dla zachowa jednostek zorientowanych na te grupy 10.
Grupy odniesienia porwnawczego to te grupy lub czonkowie tych grup
czy te nawet cechy ich charakteryzujce, ktre stanowi ukad wielkoci, w
ktrych dana jednostka postrzega siebie i innych i ktre pozwalaj jej okreli
siebie, swoje cechy oraz ustala rodzaj swego postpowania; grupy odniesienia
dostarczaj - jak pisze Merton - ukadu odniesienia do oceny samego siebie
i ksztatowania postaw ll .
Tu naley zaznaczy, e stosowanie pojcia "grupa odniesienia" nie jest w
peni konsekwentne, gdy tym ukadem odniesienia moe by pewna jednostka
albo nawet tylko jej cechy, jaka warto czy wzr zachowania. Niemniej
jednak przyjo si okrela te ukady odniesienia terminami "grupy", gdy owe
osoby, cechy, wartoci czy wzory zachowa ujmowane s w kontekcie ycia
grupowego, a nawet jako jego wytwory.
Od grup odniesienia porwnawczego trzeba odrni grupy odniesienia
normatywnego, czyli te grupy, z ktrych dana jednostka (czy jednostka danej
kategorii) czerpie dla siebie wartoci, normy czy wzory zachowa. Mog to
by pewne ukady z grup odniesienia porwnawczego czy cae grupy odniesienia porwnawczego, ale mog to by ukady inne, przeciwstawne, alternatywne. I tu wanie dochodzimy do pytania, jakie mechanizmy psychospoeczne
zachodz w wiadomoci jednostki, gdy porwnuje si z innymi pod danym
wzgldem, powodujce wybr z otoczenia jakich grup odniesienia normatywnego; jakie czynniki czy syndromy czynnikw powoduj, e jednostka wybiera
dany ukad odniesienia normatywnego.
Na podstawie bada onierzy amerykaskich z okresu II wojny wiatowej
Samuel Stouffer doszed do stwierdzenia, i podstawow rol w ksztatowaniu
peni wiadomie.

10

M e r

11 Tame.

o n, dz. cyt., s. 337.

120

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

rodowiska spoecznego danej jednostki czy kategorii jednostek odgrywa mechanizm psychospoeczny, ktry nazwa poczuciem wzgldnego upoledzenia
lub uprzywilejowania. Zdaniem Stouffera porwnywanie si jednostki z rny
mi grupami swego otoczenia prowadzi do dwch przeciwstawnych stanw:
albo do tzw. poczucia upoledzenia spoecznego (deprywacji), niskiej samooceny siebie, swego postpowania, albo te do poczucia uprzywilejowania spoecz
nego, czyli wysokiej samooceny. ~Q.guci-.4.lpg_~ledzenia oznacza wiadomo
zajmowania przez jednostk niszej (gorszej) pozycji w porwnaniu z innymi
podobnymi do siebie osobami (wiekiem, kwalifikacjami itp.) lub w porwnaniu
ze sw pozycj zajmowan poprzednio. Poczucie uprzywilejowania spoecznego
za oznacza wiadomo zajmowania wyszej pozycji spoecznej w stosunku do
innych podobnych do siebie pod danym wzgldem lub te w stosunku do swej
pozycji zajmowanej poprzednio. Stouffer ukazuje ten stan na rnych przyka
dach z bada onierzy amerykaskich. Przytoczmy egzemplifikacj. onierze
biali czuli si w stratyfikacji spoecznej upoledzeni w swym pooeniu czy
statusie zwykych onierzy, gdy porwnywali si ze swoj sytuacj w cywilu
(gdzie penili rne odpowiedzialne stanowiska, mieli dobr prac itp.) lub z
cywilami w kraju, ze swymi kolegami, znajomymi, ktrzy byli wolni od wszelkich zagroe, niebezpieczestw i trudw onierskich. Natomiast onierze
czarni czuli si wzgldnie uprzywilejowani, gdy porwnywali swe pozycje z
pozycjami o wiele gorszymi, zajmowanymi dawniej w kraju, czy te z pozycjami ludnoci murzyskiej w gettach wielkich miast.
Poczucie upoledzenia spoecznego czy uprzywilejowania spoecznego moe
by rnego stopnia. Jednostka czy pewna kategoria jednostek, czy wreszcie
jaka grupa spoeczna czuje si tym bardziej upoledzona, im bardziej porwnuje si czy jest porwnywana z grup odniesienia (ukadem odniesienia) zajmuj
c najwysze miejsce pod danym porwnywanym wzgldem: posiadania okre
lonych wartoci, cech, przymiotw, osigni, sukcesw. Wynika z tego wniosek, i jednostka czy dana kategoria jednostek nie bdzie orientowa si na
takie grupy odniesienia normatywnego, w porwnaniu z ktrymi znajduje si
w najwikszym dystansie. Bdzie si orientowa na grupy podobnego upole
dzenia czy podobnego uprzywilejowania, czyli na grupy swego pooenia, i z
nimi bdzie si identyfikowa. Nastpstwem bowiem poczucia wzgldnego
uprzywilejowania czy upoledzenia jest przejmowanie interesw, postaw, wzorw zachowa z grup, z ktrymi nastpuje identyfikacja. Posumy si egzemplifikacj Mertona, ktr cytuj za rozpraw Julii Sowy. Ot ju w 1899 r.
W. E. B. Du Bois w swym studium The Philadelphia Negro zauway, i o ile
bjay filadelfijczyk, zarabiajcy 1500 dolarw rocznie, nazywa si biednym i
yje ubogo, Murzyn zarabiajcy tyle zalicza si do najbogatszych w swojej

DWA RODZAJE GRUP ODNIESIENIA

121

kacie, a wwczas po wzory ycia i konsumpcji siga do wyszych klas biaych

i czuje si zobowi~any np. do wydawania znacznie wikszej ni jego biay


sysiad czci dochodw na ubranie i rozrywki. Innym rodzajem postaw zdeterminowanych przez kontekst porwnawczy mog~ by postawy polityczne.
Waciciel wytwrni obuwia w maym miasteczku prowincjonalnym, z dochodem 5000 dolarw rocznie, zalicza si do naj bogatszych ludzi swego miasta ze
wzgldu na postrzegan~ struktur ekonomiczn, w ktrej brak mu takich
punktw porwnania, wobec ktrych jego dochd byby znacznie niszy,
podczas gdy z tych samych wzgldw zarabiajcy 5000 dolarw mieszkaniec
Nowego Jorku, pomocnik kierownika domu towarowego, bdzie zupenie
inaczej widzia swe pooenie ekonomiczne. W nastpstwie inaczej bd~ oni
gosowa, inny stosunek bd~ mie do radykalizmu i konserwatyzmu 12. Pierwszy - dodajmy - bdzie gosowa na republikanw, drugi za na demokra,
tow.
Z tej zalenoci midzy stopniem poczucia deprywacji a grup~ odniesienia
normatywnego, czyli gruP9- solidarnoci, wypywaj9- pewne wnioski socjotechniczne, wskazania dla wszelkiego rodzaju polityki, zmierzajcej do oddziaywa
nia na osobowo jednostki (np. wychowawczej, resocjalizacji, pobudzenia
aktywnoci, przedsibiorczoci), ktre warto ju w tym miejscu odnotowa.
Wadliwa bdzie socjotechnika oddziaywania na jednostk, zmierzajca do
wydobycia jej z poczucia upoledzenia w drodze wprowadzenia jako ukadu
odniesienia normatywnego grupy, osoby, wartoci czy wzoru postpowania
najwyej usytuowanego, zajmuj~cego najwysz9- pozycj czy miejsce pod danym porwnywanym wzgldem, gdy dystans do miejsca zajmowanego przez
grup normatywnego odniesienia jest zbyt wielki, by dana jednostka moga
uwierzy w moliwo jego pokonania i wyrwa si ze swego stanu poczucia
upoledzenia, a przeciwnie - uwiadomi sobie jeszcze bardziej swj stan i
rozmiar dziel~cego j~ dystansu 13. Jednostki bowiem poszukuj~ swej grupy
odniesienia normatywnego raczej wrd jednostek znajduj~cych si na takim
samym poziomie upoledzenia lub uprzywilejowania.
A wic najgorszy ucze w klasie nie jest w stanie bra przykadu z ucznia
najlepszego (co nakazuj~ mu rodzice i zalecaj~ nauczyciele), gdy odczuwa zbyt
wielki dystans i brak danych, moliwoci, uzdolnie itp. niezbdnych do prze-

12

S o w a, dz. cyt., s. 61-62. R. Merton omawia te stwierdzenia w pracy Teoria socjologiczna

i struktura spoeczna, s. 330 i n.


13 Piszcy te sowa nie moe zapomnie poczucia upoledzenia wyraonego po powrocie
z wycieczki polskich chopw, zwiedzajcych wzorowe belgijskie gospodarstwa rolne: "Lepiej,
ebymy byli nie widzieli".

122

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

zwyclzenia owego dystansu. Skuteczniejsze wydaje si by wskazywanie i


"wprowadzanie" jako ukadu odniesienia normatywnego osoby czy grupy o
takich samych danych wyjciowych (uzdolnieniach, wyksztaceniu, kwalifikacjach itp.) lub o podobnym stanie deprywacji, ale ktre poprawiy swoj~ pozycj spoeczn pod danym wzgldem.
Tak wic istnieje zwi~zek midzy stopniem poczucia deprywacji lub poczucia upoledzenia jednostki a wybieran~ czy poszukiwan przez dan jednostk
grup~ odniesienia normatywnego, czyli grup~ solidarnoci.

UWARUNKOWANIA WYBORU GRUP ODNIESIENIA NORMATYWNEGO


Dziaaj jednak czy wspdziaaj~ inne zmienne wpywajce na wybr grupy
odniesienia normatywnego. Wymienia si wiele hipotez dotyczcych rnie
formuowanych zmiennych strukturalnych, zmiennych osobowociowych (roli
typw osobowoci, charakteru jednostki itp.), roli zmiennych sytuacyjnych.
Wiele z nich ma charakter tautologiczny.
Spord zmiennych osobowociowych wymienia si indywidualne potrzeby
jednostki i stopie natenia tych potrzeb. Na rol tej zmiennej osobowocio
wej zwrcili uwag Leon Festinger oraz J. Dittes. Festinger prowadz~c badania
w osiedlu mieszkaniowym wrd modych rodzin byych onierzy sformuo
wa tez, i ,,[ ... ] mona wyprowadzi ogln zasad, e warto grupy bdzie
wzrasta wraz ze wiadomoci~ jej czonka (lub potencjalnego czonka), i
moe on zaspokoi swoje potrzeby przez przynaleenie do tej grupy" 14. Jeszcze wyraniej t rol potrzeb odczuwanych przez jednostk jako czynnika
wspwpywaj~ego na wybr grup odniesienia uj~ Dittes w stwierdzeniu, i
,,[ ... ] skonno osobnika ku czonkostwu w jakiej grupie, podobnie jak skon
no ku jakiemukolwiek obiektowi, moe by uwaana za funkcj dwch
wspdziaajcych determinant: a) stopnia, w jakim jego indywidualne potrzeby
sOl- zaspokajane przez t grup, oraz b) natenia jego potrzeb,,15.
Z tych stwierdze wynika, i potrzeby odczuwane przez jednostk oraz
stopie ich nasilenia stanowi wan zmienn, ktra wpynie na wybr grupy
odniesienia normatywnego. Jak w~czy teoretyczne ujcia potrzeb do teorii
grup odniesienia? Najczciej wykorzystuje si koncepcje potrzeb Henry H.
Murraya i Abrahama Maslowa. Opowiadamy si za koncepcj Abrahama Mas-

14

Cytuj za: S o w a, dz. cyt., s. 48.

15 Tame.

UWARUNKOWANIA WYBORU GRUP ODNIESIENIA NORMATYWNEGO

123

lowa, ktry nie tylko wyczerpujco uj ludzkie potrzeby w pewien system,


ale jednoczenie ustali mechanizm i warunki motywacyjnego dziaania, czyli
sytuacje - warunki, kiedy wystpuje mniejsze czy wiksze natenie dziaania
potrzeb okrelonego rodzaju, o ktrym pisze Dittes. Maslow stwierdza, e
indywidualne potrzeby ludzkie stanowi pewn hierarchi od potrzeb niszego
rzdu do potrzeb wyszych, od potrzeb podstawowych (base needs) do metapotrzeb (meta needs). Drug istotn tez tej teorii jest stwierdzenie, e potrzeby
hierarchiczne wysze aktywizuj si w takim stopniu, w jakim zostaj zaspokojone potrzeby niszego rzdu 16. Wobec tego jednostka bdzie poszukiwa
grup odniesienia nie wrd grup, w ktrych mogaby uzyska zaspokojenie
potrzeb ju nie dziaajcych na ni motywacyjnie, ale odpowiednio wrd grup,
ktre mog umoliwi jej zaspokojenie potrzeb odczuwalnych.
Znajomo stanu tych potrzeb danej jednostki czy kategorii jednostek pozwala przewidywa, jakie grupy (wartoci w tych grupach czy wzory zachowa) mog stanowi ukady odniesienia normatywnego.
Przytoczmy wic rodzaje potrzeb i ich hierarchi wedug Maslowa.
Do potrzeb podstawowych nale przede wszystkim potrzeby fizjologiczne.
Czowiek yje dla samego chleba wtedy, gdy tego chleba nie ma. Gdy potrzeby
organiczne s zaspokajane, trac swe motywacyjne znaczenie, zgodnie z zasad.,
e potrzeby zaspokajane nie motywuj. zachowa, ale uruchamiaj. motywacyjne dziaanie dalszych, innych potrzeb. Do potrzeb podstawowych nale. po drugie - potrzeby bezpieczestwa, ktre s. potrzebami zabezpieczenia si
w sposb wzgldnie stay przez niebezpieczestwami, grob, zagroeniami,
deprywacj; po trzecie - potrzeby spoeczne przynaleenia do grup, wspy
cia z innymi, stowarzyszania si itp. Ponad tymi potrzebami podstawowymi
umieszcza Maslow metapotrzeby, a mianowicie - jako czwarte - potrzeby
ego, polegaj.ce na deniu jednostki do niezalenoci, kompetencji, wiedzy,
spoecznego uznania, szacunku i uznania spoecznego, oraz - po pite - potrzeby samorealizacji, czyli potrzeby realizacji swych moliwoci, rozwoju
osobowoci, realizacji zamiowa twrczych czy te potrzeby tworzenia.
Dokonano rwnie pewnych ustale na temat tzw. roli zmiennych strukturalnych. Chodzi szczeglnie o stwierdzon zaleno midzy pozycj spoeczn.
jednostki w danej grupie a szansami stania si przez ni. grup odniesienia
normatywnego, czyli identyfikacji jednostki z wartociami, normami, wzorami
zachowa grupy, do ktrej naley.

16 Por. C. S. H alI, G. L i n d z e y, Teorie osobowoci, tum. z ang.


i J. Radzicki, Warszawa 1990, s. 252-260 i in.

J. Kowalczewska

124

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

W analizach tej zalenoci rozrnia si trzy rodzaje pozycji: pozycje najwysze (liderw), pozycje rednie i pozycje najnisze; do tej struktury hierarchicznej nie nale~ osoby zajmuj~ce pozycje sympatykw, kandydatw do
grupy. W obrbie za istniej~cej struktury specjalne pozycje zajmuj~ neofici.
W kategorii osb zajmuj~cych pozycje najwysze wyrni mOna dwie
kategorie. Pierwsz~ stanowi~ przywdcy, ktrzy s~ doktrynalnie i bezwzgldnie
wierni wartociom, normom i wzorom postpowania grupy swej przynaleno
ci. S~ to liderzy, ktrzy nie maj~ jednak cech twrczoci i innowacyjnoci lub
utracili je w toku duszego sprawowania swych funkcji i wobec tego pragn~
utrzyma swe pozycje kierownicze. Drug~ kategori stanowi~ liderzy, ktrzy
z penieniem funkcji kierowniczych wi~ obowi~ki zachowa reformatorskich, twrczych. W samych wzorach przywdztwa tkwi bowiem obowi~zki
rozwijania celw, wartoci, wzorw dziaania, ideologii grupy i wobec tego
pewna doza nonkonformizmu w stosunku do istniejcego systemu norm i
wartoci w grupie jest niejako zaoona, tym bardziej e wadza i rne uprawnienia przypisane do pozycji kierowniczych pozwalaj na nowe ujcia, reformy
i odchylenia od dotychczasowego porz~dku i tradycji.
Jednostki, czonkowie rnych grup zajmujcy pozycje rednie wykazuj~
tendencje do konformizmu wobec wartoci, norm, wzorw zachowa ustalonych w grupie. Jako uzasadnienie tej tendencji wskazuje si na motywacyjn
rol ewentualnego awansu spoecznego w strukturze grupy. Dla tych bowiem
czonkw grupy istnieje realna szansa awansu i zajcia pozycji wyszych przy
zachowaniu lojalnoci i stosowania si do warto.~ci oraz norm grupowych.
Zachodzi jednak mog odmienne tendencje w grupach o wikszej skali czy
te w spoeczestwach globalnych. Mianowicie czonkowie zajmujcy pozycje
rednie, np. klasy, warstwy rednie w spoeczestwach globalnych, s ambiwalentni, cechuje ich czsto chwiejno postaw. Cech ich jest bowiem dwoisto
pooenia w strukturze spoecznej. Czuj si z jednej strony uprzywilejowani
w stosunku do warstw niszych, a z drugiej strony upoledzeni w stosunku do
warstw wyszych. Ta dwoisto pooenia powoduje, i w zalenoci od sytuacji wewntrznej w grupie i konfliktw, kryzysw w caym spoeczestwie s~
oni w stanie okaza si nonkorformistyczni.
W badaniach grup odniesienia utrwalia si hipoteza, i jednostki zajmujce
najnisze pozycje s~ najmniej konformistyczne i w najmniejszym stopniu przyjmuj wartoci, normy czy wzory zachowa swej grupy jako ukady odniesienia
normatywnego. Mona jednak w ich obrbie wyrni dwa odamy. Pierwszy
stanowi ci czonkowie grupy, ktrzy w pewnym stopniu stosuj si do norm
i wzorw zachowa przyjtych w grupie, aby tylko utrzyma swe czonkostwo
i nie zerwa z grup czy nie zosta z niej usunitym (np. student zjawiajcy

UWARUNKOWANIA WYBORU GRUP ODNIESIENIA NORMA


TYWNEGO

si

125

na zajcia pod koniec semestru, aby uzyska podpis w indeksie).


Drugi
grupy zajmuj~cy pozycje najwysze, ktrym nie
do grupy, nie maj~ ju nic do stracenia, nie znajduj<}- ju moliwoci zaspokojenia swych potrze b w grupie i wobec
tego nie
akceptuj~ ju wartoci, norm i wzor w zachowa swej
grupy przynalenoci.
Przestaa by ona dla nich grup<}- odniesienia norma
tywneg o. Poszukuj~ ju
innej grupy jako swej grupy solidarnoci.
Wiele bada, obserwacji i dowiadcze, nawet z ycia codziennego,
dowodzi, e najbardziej konfor mistyc znie usposobione s<}- dwie kategorie
spoeczne,
a mianowicie tzw. sympa tycy oraz tzw. kandydaci do danej grupy
(np. partii
politycznej, grupy religijnej, grupy ideologicznej). Sympa tycy nie
nale<}- do
danej grupy, lecz akceptuj wartoci, wzory zachowa i normy danej
grupy,
co wicej, s emocjonalnie do nich przywi<}.Zani i chocia nie nale
do grupy,
to jednak w rzeczywistoci ideacyj nie, intencjonalnie w niej uczestnicz.
Grupa
spoeczna, z ktr sympatyzuj, staa si dla nich grup
odniesienia normatywnego. Rober t Merto n nazwa to zjawisko antycypacyjn socjalizacj
jednostki.
Kandydaci do danej grupy rni si od sympa tykw tym tylko, e
s oni
ju wstpnie przyjci do danej grupy, staa si ju ona
dla nich grup<}- odniesienia norma tywneg o, jednake ich uczestnictwo wstpne jest kontro lowane
pod
wzgldem zgodnoci ich zachowa z wzoram i i norma
mi grupy.
Najbardziej konfor mistyc zni s tzw. neofici, nowi czonkowie grupy,
ktrzy
porzuc ili grup normatywn lub te zostali usunici z grupy tego
samego
rodzaju, ale o przeciwstawnej, konkurencyjnej "ideologii", a wic z
innej grupy
ideologicznej, religijnej czy politycznej. Czonkowie tych grup maj
pozyty wny
stosun ek do systemu norm, wartoci i wzor w zachowa, co uzasad
nione jest
d~eniem neofity do potwie rdzani a swego "nawrcenia",
transformacji swej
osobowoci i zerwan ia z dawn gruN odniesienia norma
tywneg o. To "pozytywne " odnoszenie norma tywne jest nadto wzmacniane przez odnosz
enie "negatywne" do dawnej grupy przynalenoci przez jej krytyk i odrzuc
enie. Std
te formuowana jest zaleno goszca, i dana grupa
spoeczna, osoba, warto czy cecha staje si tym bardziej ukadem odnies
ienia norma tywneg o dla
danej jednostki, im bardziej jest wzmacniana przez odnoszenie
negatywne
(odrzucenie czynne) w stosun ku do innej grupy (osoby, wartoci
czy cechy)
tego samego rodzaju.
2 tych zalenoci wynik a pewna osobna zasada strategii dla dziaal
noci
grupowej. Kada grupa spoeczna, tj. jej czonkowie, instytucje grupow
e musz
dy do tego, aby kada jednos tka w grupie bya jak
najbardziej zaangaowa
na w czynne uczestnictwo, czonkowie grupy za powin ni by zwi~za
ni mi
dzy sob~ wzgldnie czstymi interakcjami (przeoeni z podwadnymi,
rodzice
odam stanowi~ czonkowie
zaley ju na przynalenoci

TEORIA GRUP ODNIESIENIA

126

itp.). Im bardziej bowiem dana jednostka jest luniej zwizana z dan


grup~ czy te traktowana przez ni obojtnie, czy nawet "odrzucona" (np.
dziecko w rodzinie, ucze w klasie), tym bardziej bdzie poszukiwa dla siebie
innej, czsto przeciwstawnej grupy odniesienia normatywnego. Z punktu widzenia socjologicznego jednostka, ktra znalaza si poza grup~ swej rzeczywistej przynalenoci, bdzie stara si wyj ze stanu izolacji spoecznej.
Wystpuj~ jeszcze bardzo czsto sytuacje, gdy jednostka znajduje si pod
oddzi~ywaniem kilku grup spoecznych, stanowi~cych grupy odniesienia normatywnego. Czsto s to grupy konfliktowe. W tych przypadkach jednostka
d~y do wyboru jednej z nich jako swej grupy odniesienia normatywnego, tj.
tej, ktra pozwala jej zachowa sw~ tosamo osobow i spoeczn. Jeli nie
dokona takiego wyboru lub nie moe go dokona, wwczas albo znajduje si
w wewntrznym konflikcie, albo pozoruje formalnie lojalno wobec swych
grup konfliktowych, wewntrznie za identyfikuje si z jedn z nich albo te
stosuje si czciowo do norm i zachowa kadej z grup konfliktowych.
z

dziemi

EKSPLANACYJNA PRZYDATNO TEORII GRUP ODNIESIENIA

Przytoczmy jeszcze przykady problematyki wyjanianej w ramach teorii


grup odniesienia, dowodz~cych jej przydatnoci. Teoria grup odniesienia wyja
nia, jakie elementy otoczenia ksztatuj osobowo spoeczn jednostki. Pozwala wyjani zjawiska konformizmu wobec jednych grup (czy w danej grupie)
i nonkonformizmu, ktry socjologicznie rzecz biorc jest nonkorformizmem
w stosunku do grup aktualnego uczestnictwa jednostki. W ten sposb osobowoci dewiacyjne, buntownicy mog~ by po prostu osobowociami o konformizmie "odleglejszym", poddanym innym wpywom i kulturze ni bezpored
nio ich otaczajca, a ich buntowniczo moe by tylko pozorna. O tym pozornym rebelianctwie aspoecznoci pisze Cooley w The Human Nature and
Social Organization, ilustruj~ to na przykadzie modego pokolenia, ktre jest
czsto oskarane o opozycjonizm, nihilizm, brak szacunku do tradycji, wwczas gdy ich postawy, opozycyjne wobec uznanych aktualnie norm i wartoci,
s~ zorientowane na inne, nowe.
Podobnie teoria grup odniesienia pozwala wyjani takie zjawiska, jak: rewolucjonizm - jako nonkonformizm w stosunku do grup rzdzcych; konserwatyzm - jako konformizm wobec wartoci i wzorw minionego czy danego
okresu; radykalizm - jako sprzeciw, nonkonformizm przeciwko spoecznym
zasadom; utopijno - jako kierowanie si normami jeszcze nie zinstytucjonalizowanymi, lecz postulowanymi i traktowanymi jako moliwo wbrew realnej

EKSPLANACYJNA PRZYDATNO TEORII GRUP ODNIESIENIA

127

ocenie rzeczywistoci; konflikt sumienia - jakO posiadanie, cieranie si w


jednostce rozbienych, niezgodnych grup odniesienia normatywnego; dezintegracja osobowoci - jako brak okrelonych grup odniesienia normatywnego i
podejmowanie nieadekwatnych zachowa w danej sytuacji; integracja osobowoci spoecznej - jako stan zharmonizowania grup odniesienia normatywnego
i ich ustabilizowania.

VIII. TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

Pojcie

i rodzaje integracji i dezintegracji spoecznej 129 - Czynniki dezintegracji normatywnej 132 - Hipoteza krzywej "i" 136
- Metody integracji normatywnej 138 - Opinia spoeczna i stereotypy 139 - Metody integracji funkcjonalnej grupy 142

POJ:CIE I RODZAJE INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI SPOECZNEJ

Etymologicznie "integracja" oznacza zjawisko zwartoci, stan koordynacji,


zharmonizowania. Rwnie wszystkie sownikowe, encyklopedyczne i podrcznikowe okrelenia informuj~, e integracja oznacza te procesy
integracyjne midzy grupami spoecznymi, a przede wszystkim w grupie spoecznej, ktre obejmuj zjawiska czenia si czci albo czonkw w jedn
zgodnoci,

cao!_

ujciu

socjologicznym integracja oznacza procesy jednoczenia elementw


i czci skadowych w jedn cao. W spoeczestwie oglnym procesy integracji obejmuj te wszystkie interakcje midzy skadowymi czciami czy grupami,
ktre prowadz do ich powizania, kooperacji, koegzystencji, dostosowania si
czy do rozwizywania konfliktw. Te procesy mog by mniej lub bardziej
zaawansowane. Dlatego te integracja moe by mierzona za pomoq odpo-

1 Przytoczmy kilka uj. A Dictionary oj the Social Sciences (ed. J. Gould and L. L. Kalb,
London 1964) podaje definicj nastpuj~q: "lntegration may be defined as the process oj mak ing
whole ar entire"; Staatslexikon (Hrsg. von der Gorges - Gesellschaft, Freiburg 1954, Vierter
Band, s. 342) zamieszcza wyjasnienie: "integratio - integro - Erneuerung, Wiederherstellen bezeich
net den Einigungsprocess von Teilen und Gliedern zu einer sich umjassenden Einheit"; z kolei Grots
Winkler Prius Encyclopedie in Twinting Delen (Amsterdam, Elsevier, Brussel, 1970, Deal 10,
s. 101) definiuje integracj w ten sposb: "lntegratie betreft het sammenoogen van onderling
verschillende bestanddelen tot een harmonish geheel oj een eenheid van hogere orde"; wreszcie
International Encyclopedia oj the Social Sciences (New York 1968, vol. VII, s. 372 i n.) okrela
integracj i rne jej rodzaje terminem consistency w rnych sferach ycia grupy czy spo-

eczestwa.

130

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

wie dni ch wskanikw, ukazujcych b~d to pewien stan czy stopie wzajemnych powi~a skadowych, bd ich brak, a wic ukazujcych dezintegracj.
Ju klasycy socjologii zajmowali si problematyk integracji w skali spoe
czestwa oglnego. Herbert Spencer uznawa, e ewolucja ycia spoecznego
przebiega od spoeczestwa pierwotnego do XIX-wiecznego spoeczestwa
industrialnego i polega na przechodzeniu od stanu dezintegracji, lunoci, jednostronnoci do stanu rnorodnoci, ale zarazem spjnoci i integracji. Socjolog niemiecki Leopold von Wiese traktowa integracj i dezintegracj spoeczn
jako dwa gwne procesy w ksztatowaniu si form ycia spoecznego ludzi.
We wspczesnej socjologii problematyka integracji i dezintegracji spoecznej
jest jedn~ z gwnych dziedzin bada empirycznych. Bada tych jest tak wiele,
e pozwolio to na dokonywanie uoglnie teoretycznych i prb systematyzacji wynikw w postaci teorii redniego zasigu, wyjaniaj~cej rodzaje integracji,
czynniki integracyjne i dezintegracyjne, metody socjotechnicznego wpywania
na przebieg tych procesw i prawidowoci, jakie w przebiegach tych procesw
wystpuj~.

Integracja jest procesem zakresowym, tj. kompleksem uzalenionych od


siebie zmian prowadzcych do czenia si elementw skadowych w okrelonej
dziedzinie, sferze, aspekcie ycia spoecznego. Spoeczestwo oglne czy grupa
spoeczna mog~ by w okrelonym aspekcie bardziej, a w innym mniej zintegrowane, a nawet zdezintegrowane. Z kolei pena integracja zachodzi wtedy,
gdy stopnie zintegrowania w poszczeglnych sferach danego spoeczestwa czy
grupy spoecznej s wzajemnie skorelowane i znajduj si na tym samym poZlOmle.

Werner S. Landecker podj prb teoretycznego i pojciowego uporzdko


wania zagadnie integracji i dezintegracji, wyrniajc cztery zakresy, aspekty
ycia grupowego i cztery typy integracji, a mianowicie integracj kulturaln,
normatywn~, komunikacyjn i funkcjonaln2.
Integracja kulturalna oznacza stan zgodnoci (lub jej brak) midzy standardami - wzorami kulturowymi, wystpuj~cymi w danym spoeczestwie czy grupie spoecznej, a wzorami kulturowymi alternatywnymi, uznawanymi przez
pewne odamy danego spoeczestwa lub czonkw danej grupy. Integracja
kulturowa mierzy wic zgodno lub rozbieno w dziedzinie wzorw kultury
(np. w zakresie wzorw konsumpcji, wzorw spdzania czasu wolnego, stylu
ycia).

2 w. S. L a n d e c ker, Types o[ Jntegration and Their Measurement, "American Journal


of Sociology", 56(1950-1951), nr 4, s. 332-340.

POJl;~CIE

I RODZAJE INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

131

Integracja normatywna oznacza stopie zgodnoci wartoci i norm, ktrymi


kieruj si poszczeglni czonkowie grupy, z normami i wartociami akceptowanymi w danej grupie lub spoeczestwie. Tutaj owe kulturowe standardy s
ujmowane w relacji do jednostek i ukazuj, na ile owe wzory s efektywne,
unormowane i praktykowane. Indeks przestpczoci i innych form dewiacji jest
wzgldnie najlepszym relatywnym wskanikiem integracji normatywnej, konformizm za wskanikiem pozytywnym.
Integracja komunikacyjna oznacza rodzaje i stopie intensywnoci stosunkw i kontaktw spoecznych midzy czonkami danej spoecznoci. Negatywnym indeksem integracji komunikacyjnej jest zjawisko izolacji spoecznej jednostek w danej spoecznoci i jego rozmiary,
Integracja fun'kcjonalna - zdaniem Landeckera - wyraa si w stopniu
rozwinitej zalenoci midzy jednostkami w zakresie wzajemnej wymiany
wiadcze i usug, wynikajcej z podziau pracy. W kracowym ujciu zachodzi ona z jednej strony midzy wysokim wzajemnym uzalenieniem czonkw
grupy od siebie, a z drugiej strony - wysokim stopniem samowystarczalnoci
jednostek i braku zharmonizowania dziaa.
Analizujc komentarze Landeckera dotyczce rozrnienia czterech pasz
czyzn integracji i podawane przykady ewentualnych wskanikw, dochodzimy
do wniosku, e daj si one sprowadzi do dwch paszczyzn integracji. Pierwsze dwie, dotyczce sfery kultury, systemu wartoci i norm, daj si uj
razem w postaci integracji normatywnej, rozumianej jako stan i stopie, w
jakim systemy wartoci wyznawane przez czonkw grupy i ich zachowania
s zgodne z systemami wartoci i wzorami zachowa, obowizujcymi w danej
grupie. Normy bowiem w danej grupie definiuj, jak naley postpowa w
okrelonych sytuacjach. Wartoci wskazuj na dobra chronione przez grup i
uzasadniaj istnienie norm i konieczno stosowania si do nich.
Dezintegracja normatywna oznaczaaby stan przeciwny. Natomiast wyr
nione przez Landeckera dwie dalsze paszczyzny integracji: komunikacyjna i
funkcjonalna, dadz si uj razem, gdy integracja funkcjonalna implikuje
istnienie odpowiedniego systemu cznoci i komunikacji. Uwzgldniajc elementy skadowe z zakresu struktury grupy, moemy okreli integracj funkcjonaln jako stan i stopie zgodnoci rl spoecznych penionych przez
czonkw grupy oraz funkcji i zada wykonywanych przez instytucje grupowe
z rolami i funkcjami im przypisywanymi oraz stan i stopie, w jakim wykonuj je w sposb zharmonizowany3.

Podobnie postpuj wsp6autorzy ksiki Principles oj Sociology. A Text with Reaaings, dz.

132

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

Z teoretycznego i socjotechnicznego punktu widzenia wane jest ustalenie


dezintegracji i jej przejaww oraz drg i metod zapewnienia
integracji normatywnej i funkcjonalnej. Przejdmy wic do przegl:).du bada w
tej dziedzinie.
uwarunkowa

CZYNNIKI DEZINTEGRACJI NORMATYWNEJ

Podstawowym czynnikiem wewn:).trzstrukturalnym braku zwartoci i skutecznego funkcjonowania grupy jest brak informacji i :).cznoci (komunikacji)
midzy czonkami grupy lub midzy czonkami a instytucjami grupowymi, a
w tym z instytucj:). wadzy grupowej. Brak :).cznoci i informacji sprawia, i
pewne odamy czonkw danej grupy spoecznej znajduj:). si w penej lub
czciowej izolacji. Czonkowie ci nie znaj:). przeto norm, wzorw postpowa
nia, uznawanych za obow~zuj:).ce w danej spoecznoci. Nie docieraj:). do nich
rodki oddziaywania podejmowane w tym zakresie przez odpowiednie instytuCJe grupy.
Przykadem roli informacji i ~cznoci w procesach integracji mog:). by
spoeczestwa pierwotne, w ktrych izolacja przestrzenna powodowaa odrb
noci w caej tradycyjnej kulturze grup plemiennych, etnicznych, a nawet w
ich obrbie rnych grup rodowych i klanowych.
We wspczesnych spoeczestwach izolacja przestrzenna nie odgrywa ju
takiej roli, gdy dystanse przestrzenne s:). do skutecznie przezwyciane przez
masowe rodki przekazu. Niemniej jednak we wspczesnych spoeczestwach
i wielkich zbiorowociach wystpuje zjawisko izolacji spoecznej. Przykadem
mog~ by miasta i wytworzone w nich rodowiska wielkomiejskie, w ktrych
spotykamy si z przypadkami jednostek yj:).cych w skrajnej izolacji spoecznej
czy te z grupami ludnoci wyizolowanej z ycia oglnomiejskiego. Mona te
przywoa wielkie zakady pracy, w ktrych system kanaw informacji jest
tak zoony i rozbudowany, a tre informacji tak rozlega i rnorodna, i
pena informacja jest dostpna niewielkiemu gronu specjalistw lub decydentw, a szary pracownik na najniszych szczeblach struktury organizacyjnej
czuje si zagubiony. Ale takie stany braku informacji, luki w zakresie porozumiewania si i zrozumienia wystpowa mog:). nawet w maych grupach spoecznych, np. w rodzinie przez tzw. milczenie wspmaonkw czy te tzw.
odrzucenie dziecka.

cyt., s. 170-220. Wywody z tej

ksiki zostay

w niniejszym opracowaniu wykorzystane.

CZYNNIKI DEZINTEGRACJI NORMATYWNE]

133

Donios~ rol w procesach integracji odgrywa ruchliwo spoeczna czon


kw danej grupy czy spoeczestwa. Socjolog amerykaski Robert C. Angell
ustali bowiem, e wystpuje korelacja pozytywna midzy wzrostem ruchliwo
ci spoecznej czonkw w danej grupie i wzrostem dezintegracji normatywnej4.
Angell bada miasta amerykaskie, posuguj~c si wskanikami przestpczoci
i wskanikami ruchliwoci spoecznej. Wskanikami ruchliwoci spoecznej
byy dane na temat liczby emigrantw i imigrantw w badanych miastach,
liczby osb przebywajqcych stale i czasowo w danym miecie, dalej wskazwki
ruchu wdrwkowego i wahadowego w miecie. Wszystkie te rodzaje ruchliwoci stanowiy tzw. ruchliwo horyzontaln~. Poza tym wyrnia jeszcze
ruchliwo wertykaln, ale ta bya brana ubocznie pod uwag w tym porwnaniu. Ot okazao si, e zestawienia wskanikw przestpczoci ze wskani
kami ruchliwoci w zbadanych kilkunastu miastach amerykaskich wykazyway sta zaleno. Jeli dane miasto charakteryzowao si wiksz ruchliwoci, wysze byy rwnie wskaniki przestpczoci.
wyjanienie tej zalenoci jest nastpuj~ce: nadmierna ruchliw danej grupie nie sprzyja integracji normatywnej, gdy nie
s oni w stanie adaptowa si do wzorw zachowa i norm uznawanych w
danej grupie czy spoecznoci za obowiqzujce. Przelotne uczestnictwo w grupie uniemoliwia im ycie grupowe i nie motywuje ich do zaangaowania si
w nie. Trudno jest jednostce wiza si z dan lokaln grup przynalenoci.
Lokalne ukady grup, w ktrych jednostka okresowo przebywa, nie staj si
ukadami odniesienia porwnawczego ani te odniesienia normatywnego, ktre
oddziaywaoby stabilizacyjnie na owe "wdruj~ce" jednostki. Rwnie instytucje danej grupy nie mog skutecznie oddziaywa na takich cigle zmieniaj
cych si w swym skadzie czonkw np. danej zbiorowoci lokalnej. Wszystko
to czyni owe jednostki podatnymi na zachowania dewiacyjne.
Angell zwraca nadto uwag, e wiksza ruchliwo horyzontalna, obserwowana w wielkich miastach amerykaskich w postaci wielkich skokw awansu,
jak i degradacji oraz gwatownych zmian pozycji spoecznych, powodowaa
rne zachowania patologiczne.
Jako trzeci rodzaj czynnikw warunkujcych dezintegracj wymienia si
heterogeniczno i zoono grupy. Im bardziej wzrasta heterogeniczno (a
wic niejednorodono, zrnicowanie) czonkw danej grupy oraz im bardziej
wzrasta jej zoono, tym bardziej wzrasta dezintegracja normatywna grupy

Socjologiczne

wo czonkw

4 Cao tych bada zostaa ogoszona w pracy: R. C. A n g e l l, 1he Moral Integration oj


American Cities, Chicago 1951.

134

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

(oczywicie

w zakresie zwi~kw tylko tych dwch zmiennych, a WlC w


izolacji od dziaania innych zmiennych).
Na t zaleno zwrci uwag rwnie Robert Angell. Udowadnia jej
wystpowanie na podstawie badania miast amerykaskich jako zbiorowoci
terytorialnych. Operujc takimi wskanikami, jak niejednorodno w zakresie
przynalenoci rasowej i etnicznej, poziomu wyksztacenia, przynalenoci
klasowej, a z drugiej strony poSUgujc si wskanikami przestpczoci, wykazywa, e wzrostowi wskanikw heterogenicznoci towarzyszy wzrost wska
nikw dezintegracji, mierzonej liczb przestpstw, rozwodw, samobjstw,
chorb psychicznych i umysowych5
Angell posugiwa si te tzw. wskanikiem pozytywnym, a mianowicie
wysokoci wydatkw na cele opieki spoecznej, ktre koreloway ze wskani
kami mierzcymi stan przestpczoci. Porwnanie rang wykazywao, e im
wyszy by poziom wydatkw na cele spoeczne w danym miecie, tym nisze
byy w nim wskaniki przestpczoci.
Wyjanienie tej zbienoci i zalenoci sprowadza si do twierdzenia, i w
grupach niejedno rodnych i zoonych trudniej osign unifikacj zachowa
ludzkich oraz zgodno wartoci i norm postpowania.. z obowizujcymi w
grupie, gdy w takich grupach instytucje grupowe nie S w stanie oddziaywa
w peni skutecznie na zachowania jednostek. Nadto w grupach takich rozwijaj
si rne subkultury waciwe owym podgrupom (np. etnicznym), z ktrych
skada si caa spoeczno miasta. Wystpuje te duy pluralizm wiatopogldo
wy i kulturalny, osignicie integracji normatywnej jest wic bardzo trudne.
Musi ona polega na kompromisach i konformizmie.
Wanym czynnikiem wpywajcym na stan i stopie dezintegracji normatywnej jest konflikt rl. Ma on dwojaki charakter. Ralph Linton wykaza, e
rola spoeczna oznacza takie zachowanie ludzi posiadajcych dany status, ktre
jest ukierunkowane na spenienie oczekiwa innych jednostek, pozostajcych
w jakiej relacji do danego statusu. Status spoeczny danej jednostki rodzi nie
jedn rol, jak to si zwyko SdZi, ale zestaw rl, wynikajcych z tej przyczyny, e grupa spoeczna jest zwykle zoona i zrnicowana w swym skadzie

5 R. C. A n g ell, 7be Computation oj Indexes oj Moral Integration, "Arnerican Journal of


Sociology", 57(1951), nr 1, part. 2, s. 123-126. Robert C. Angell opracowa cae serie wskani
k6w, opieraj~c si na danych statystycznych, rejestruj~cych r6ne dane z zakresu przestpczoci,
kultury, zdrowia, opieki spoecznej, wysokoci dochodw, bezrobocia, chorb psychicznych i
umysowych itp., przeliczaj~c je w stosunku do liczby mieszkacw danego miasta, a przebada
28 wielkich miast amerykaskich. Por. te R. C. A n g ell, 7be Integration oj American Society,
New York 1941.

CZYNNIKI DEZINTEGRACJI NORMATYWNEJ

135

i rni czonkowie danej grupy maj~ rne oczekiwania, a ich rola w stosunku
do poszczeglnych czonkw moe by inaczej wymierzana, ujmowana. Przykadem moe by rodzina. Status spoeczny ojca w rodzinie stwarza cay zestaw rl ojca rodziny - w stosunku do wspmaonki, w stosunku do dzieci,
w stosunku do swych rodzicw, w stosunku do rodzicw ony itp. Oczekiwania tych wszystkich osb co do roli owego ojca w rodzinie mog~ by odmienne. Rola bowiem nie jest jakim staym, sformuowanym schematem, ale w
duym stopniu jest kreowana, tworzona, konsultowana z osobami, do ktrych
dziaania - interakcje s~ skierowane. Wprawdzie istniej~ pewne wzory okrelo
ne normatywnie czy te praktykowane w danych krgach spoecznych, ale stanowi one mog~ tylko pewn~ wzajemn orientacj, pewn~ intuicj, jak rola
zwizana z danym statusem moe by wykonywana. Ju wic na tym tle mog~
powstawa zakcenia, konflikty i zjawiska dezintegracji normatywnej w danej
grupie.
Od pojcia roli jako zestawu rl zwi~zanego z okrelon~ pozycj~ naley
odrni pojcie i zjawisko "rl zoonych" i "kompleksw rl", wynikaj~cych
z wielu rnych pozycji - statusw, jakie dana jednostka moe zajmowa w
rnych grupach spoecznych 6 W zwi~zku z przynalenoci~ jednostki do
rnych grup spoecznych i penienia rnych rl w tych grupach jednostka
bardzo czsto znajduje si w kolizji rl czy te zwanym popularnie konflikcie
rl. Moe to by kolizja rl, kiedy jednostka nie jest w stanie wypeni wszystkich rl, jakie dla niej wynikaj~ z tytuu zajmowania wielu pozycji spoecz
nych. Moe to by rzeczywisty konflikt rl, gdy jednostka musi podj~ dziaa
nie, ktre oceniane jest czy regulowane odmiennie w grupach, do ktrych
jednostka naley. ~czy si to z odmiennym systemem wartoci i wzorw zachowania, dominuj~cym w tych grupach.
Konflikt rl jest czynnikiem wpywaj~cym na dezintegracj grupy, gdy w
wypadku kolizji czy konfliktu rl czonkowie grupy albo postpuj~ wedug
wzoru zachowania okrelonego przez jedn grup, a odstpuj~ od wzorw
zachowa obowi~uj~cych w innych grupach, powoduj~ stany dezintegracji
normatywnej w tych grupach, albo odstpuj~ - ale tylko czciowo - od
wzorw zachowa przyjtych w poszczeglnych grupach (konformici), albo
te stosuj taktyk tzw. compartmentalization, tzn. w zalenoci od sytuacji
stosuj~ raz jeden system norm, a kiedy indziej inny, przeciwstawny (oportuni
ci, dwulicowi).

Rozrnienie to

spoeczna,

s. 62 i n.

przeprowadza Robert K. Merton

w ksi~ce

Teoria socjologiczna i struktura

136

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

Na tym tle Robert Merton zauwaa trafnie, e z punktu widzenia teorii


jest badanie i odkrywanie mechanizm6w rozwi~ywa
nia kolizji i konflikt6w r61 w praktyce. Mn6stwo jest studi6w na temat konfliktu r61, jakie przeywaj wsp6czesne kobiety, i opis6w wychodzenia z tych
sytuacji. William Goode przedstawi pewne uog6lnienia na ten temat, kt6re
okreli jako teori stresu r6F.
redniego zasigu wane

HIPOTEZA KRZYWEJ "I"

Dezintegracja normatywna przejawia si w zachowaniach czonk6w grupy


niezgodnych z normami obowizujcymi w danej grupie czy spoeczestwie.
Nazywamy je dewiacjami, odchyleniami. Pewn kategori dewiacji stanowi
przestpstwa, tj. zachowania godzce w dobro spoeczestwa lub dobro obywateli, kt6re s zabronione pod grob sankcji karnych przewidzianych w ustawie
karnej obowizujcej w danym kraju.
Badania nad dewiacjami wskazyway na zachowanie pewnych prawidowo
ci. Sformuowali je i dowiedli ich wystpowania dwaj psychologowie spoeczni,
Floyd H. Allport i Richard S. Salomon, na podstawie interesujcych bada
empirycznych przeprowadzonych w trzech rodzajach tzw. publicznoci, a
mianowicie w publicznociach kocielnych, wietlicowych i klubowych, przy
czym badaniem objto odchylenia od normy ciszy w postaci rozm6w, mierzc
czas trwania i liczebno tych dewiacji w swych publicznociach 8
Badania te i inne podobne do nich wykazay, e zachodzi korelacja midzy
liczb odchyle od danej normy a stopniem odchylenia. Jeli bowiem wyodrb
ni si odchylenia najnisze (najlejsze), mniejsze, cikie i najcisze, to z przytoczonych bada wynikao, e najbardziej licznie wystpuj najlejsze odchylenia do normy, a im odchylenia cisze, tym wystpuj w coraz mniejszych
odsetkach w stosunku do caoci odchyle od danej normy. Na wykresie funkcji wielkoci te ukaday si w postaci linii krzywej, przybierajcej ksztat
litery "i". Std wanie nazwa tej prawidowoci - "hipoteza krzywej i".

7 Por. W. J. G o o d e, A Theory o[ Role Strain. "American Sociological Review", 25(1960),


s. 483-496; przedruk w tumaczeniu niemieckim: W. J. G o o d e, Eine Theorie des Rollen Stress, [w:] Moderne Amerikanische Sociologie, Hrsg. H. Hartmann, Stuttgart 1967, s. 268-286.
8 Opis bada i ustalenia F. H. Allport przedstawia w swej rozprawie Rule and Custom as
Individual Continuum o[ Con[ormity, "American Journal of Sociology", 44(1938-1939). Badania
takie mona przeprowadzi na przykadzie liczby przestpstw przeciw zdrowiu i yciu ludzkiemu, kradziey itp.

HIPOTEZA KRZYWEJ "1"

137

Hipoteza krzywej "i" ustala bardzo wan teoretycznie i praktycznie prawidowo dotyczc zwi~ku zachodzcego midzy liczb odchyle rnego

stopnia od danej normy (od naj lejszego do naj ciszego) a ogln liczb~ wszystkich odchyle od danej normy9.
Ale te same badania odchyle od normy ciszy, jakie przejawiali uczestnicy
owych trzech rodzajw publicznoci, stanowiy podstaw do sformuowania
dalszych twierdze.
Porwnuj~c przebieg krzywych trzech rodzajw publicznoci stwierdzono,
e przedstawiaj one rny obraz dowodz~cy, e liczby i proporcje odchyle
rnego stopnia od danej normy w tych trzech publicznociach rozkadaj si
odmiennie. W publicznoci kocielnej liczba odchyle jest mniejsza ni w
dwch pozostaych publicznociach, a krzywa "i" ma przebieg bardziej ostry;
wikszo odchyle stanowi odchylenia najlejsze, pozostae wystpuj~ w
maych proporcjach. W publicznociach czytelniczej i klubowej przebiegi krzywej maj charakter spaszczony, a proporcje odchyle rnego stopnia s
wzgldnie wyrwnane.
rdem tych odmiennoci bya rnica reakcji publicznoci na zachowania
dewiacyjne uczestnikw publicznoci. W publicznoci' kocielnej dezaprobata
odchyle od normy ciszy jest bardzo silna. Dziaaj tu prewencyjne sankcje
typu religijno-sakralnego. W pozostaych publicznociach te obowizywaa
norma zachowania ciszy, ale odchylenia od tej normy nie s oceniane tak ostro
negatywnie, sia dezaprobaty jest niewielka, sankcje agodne. Kada bowiem
norma spoeczna zawiera jednoczenie odpowiednie rodzaje dezaprobaty i
rodzaje sankcji w wypadku odchyle od normy w zachowaniu swych czon
kw. Formuuje si wic dalsz tez, i wzrost siy dezaprobaty spoecznej w
grupie zmniejsza liczebno zachowa dewiacyjnych oraz dewiacji najciszych.
Nie naley jednak z tego twierdzenia wyprowadza wnioskw, e wycznie
rozbudow~ sankcji negatywnych i siy dezaprobaty spoecznej mona przeciwdziaa dewiacjom - odchyleniom od norm i osiga integracj normatywn.
Sankcje negatywne nie mog by niewspmierne w stosunku do szkodliwoci
spoecznej zachowania dewiacyjnego, ale musz by zgodne z poczuciem moralnym i prawnym spoeczestwa. Race odejcie od poczucia moralnego i praw-

9 Na przykad gdyby wzi~ pod uwag przestpstwa przeciw zdrowiu i yciu ludzkiemu
w danym roku, to naruszenie nietykalnoci cielesnej (najlejsze odchylenia) byy najliczniejsze,
przestpstwa przeciw naruszeniu zdrowia Oekkie uszkodzenia ciaa) wystpoway w mniejszej
proporcji, cikie uszkodzenia ciaa w jeszcze mniejszej, a zab6jstwa (naj cisze dewiacje przeciw
zdrowiu i yciu ludzkiemu) w najmniejszej proporcji w stosunku do og6u przestpstw przeciw
yciu i zdrowiu ludzkiemu.

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

138

SPOECZNEJ

nego spoeczestwa i poczucia sprawiedliwoci powoduje, i sankcja przestaje


peni funkcj prewencyjn. Najskuteczniej jednak integracj normatywn
zapewnia przyjcie normy czy systemu norm przez czonkw grupy spoecznej
czy spoeczestwa i uznanie ich za swoje, wczenie ich przez jednostk do
wasnego systemu wartoci i norm.

METODY INTEGRACJI NORMATYWNEJ


Kada grupa spoeczna dy do osignicia stanu integracji normatywnej. W
wielu grupach, np. ideologicznych, religijnych, politycznych, jest to nawet ich
gwn funkcj. We wszystkich grupach wzgldny stan integracji normatywnej
jest jednym z warunkw skutecznoci dziaania grupy i jej instytucji.
Autorzy Principles ol Sociology l0 wskazuj na cztery typowe rodzaje dziaa, ktre grupy (a waciwie instytucje w tych grupach, w tym instytucje
wadzy grupowej) podejmuj, aby osign stan integracji normatywnej. Czyni
to przede wszystkim przez proces interioryzacji, tj. takiego oddziaywania na
czonkw grupy, aby przyjli oni wartoci formuowane i uznawane przez
grup za swoje, aby wczyli je do swego systemu wartoci, ktrym si kieruj,
a przez to przyjli te normy i wzory zachowa z nich wynikajce. Interioryzacja (zwana te indoktrynacj) obejmuje rne rodzaje oddziaywa, stosowanych przez takie instytucje grupy, jak informacja, nauczanie, wychowanie,
propaganda.
Nastpnie grupy d do zapewnienia stanu integracji normatywnej w drodze tzw. symbolizacji wartoci i norm grupowych, tj. poprzez ich przedstawienia i upowszechnianie w formie rnego rodzaju symboli, pomnikw, znakw,
obrazw itp., tak aby staway si bodcami czy okazjami sprzyjajcymi uzgadnianiu przez jednostki swych wartoci i wzorw zachowa z uznanymi przez
grup za obowizujce czy te podane. Symbolizacja ma za zadanie przypomina wartoci grupowe i wzory zachowa, ma utrwala zwizki emocjonalne
z nimi, wpywa szczeglnie na komponent emocjonalny postaw ludzi.
Jako trzeci rodzaj dziaa cytowani autorzy wymieniaj tzw. implementacj,
tj. wszelkie przedsiwzicia, ktre umoliwiaj lub uatwiaj czonkom grupy
praktykowanie wzorw zachowa i stosowanie si do norm uznawanych za
obowizujce. Chodzi tu o wszelkiego rodzaju urzdzenia, rodki, narzdzia,
oznakowania, ktre nie tylko przypominaj czy informuj, ale skaniaj i stwa-

10

Principles oj Sociology, s. 189-192.

OPINIA

SPOECZNA

I STEREOTYPY

139

rzaj moliwoci okrelonego

zachowania si. Implementacja obejmuje jednak


przede wszystkim tworzenie rnego rodzaju instytucji i placwek, ktre umoliwiaj stosowanie si do norm grupowych. Wypywaj z tych stwierdze
rnego rodzaju zalecenia praktyczne pod adresem spoecznoci lokalnych i ich
dziaalnoci.

Wan drog stosowan dla zapewnienia integracji normatywU:ej jest kontrola spoeczna. Obejmuje ona system dziaa podejmowanych przez waciwe
instytucje danej grupy (a w tym i instytucj wadzy grupowej), zmierzajce do
unifikacji (zgodnoci) zachowa czonkw grupy z systemem obowi~ujcych
norm przez stosowanie odpowiedniego systemu nagrd i kar. Podstawowym
warunkiem kontroli spoecznej jest ustanowienie w danej grupie okrelonego
systemu norm i wzorw zachowa, obowizujcych w okrelonych sytuacjach.
Ten porzdek normatywny musi by znany, upowszechniony przez odpowiednie rodki informacji, waciwe dla danej grupy, i uznany publicznie za powszechnie obowizujcy. Funkcjonowanie tego porzdku normatywnego zostaje zabezpieczone okrelonym systemem nagrd i kar, zwanych te sankcjami
pozytywnymi (za zachowania zgodne z normami) i sankcjami negatywnymi (za
zachowania dewiacyjne). W strukturze grupy utworzone s instytucje lub stanowiska, ktre zajmuj si egzekwowaniem czy te stosowaniem systemu
nagrd i kar. Naley tu zaznaczy, e grupy spoeczne w ogle niezalenie od
swego charakteru (nawet i rodziny) bardziej rozbudowuj system kar ni system nagrd, cho w istocie system nagrd jest skuteczniejszym rodkiem kontroli.
Kontrola spoeczna jest kontrol formaln, gdy jej funkcjonowanie okrelo
ne jest reguami i przepisami grupy. Wspistnieje z ni kontrola nieformalna,
sprawowana przez tzw. opini spoeczn.

OPINIA SPO.ECZNA I STEREOTYPY

Na podstawie dotychczasowego stanu wiedzy mona stwierdzi, e opinia


to pogldy, nastawienia, oceny (sdy), dotyczce aktualnego, ale
okrelonego przedmiotu (wartoci) lub okrelonej osoby i jej sposobu zachowania si, formuowane i przekazywane sobie przez czonkw publicznoci, skupionej wok osdzanej wartoci lub osoby.
Jan Szczepaski definiuje opini spoeczn jako ujawnione postawy i pogl
dy jednostek i grup wobec danego osobnika i jego sposobw zachowania si.
"Istot tego nieformalnego - pisze Szczepaski - systemu czynnoci jest wic
staa ocena zachowa czonkw grupy przez innych czonkw, ocena wzajemspoeczna

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

140

SPOECZNEJ

na i zazbiajca si, z ktq. jednostka musi si liczy w swoim postpowa


niu"l1. Znaczenie opinii spoecznej polega na tym, e dysponuje ona sankcjami, a przez to powoduje reakcje grup i rodowisk na zachowanie si danej
osoby w sytuacjach uznawanych za wane dla danej grupy czy rodowiska.
Sankcjami negatywnymi s: wyraenie zdziwienia, zgorszenia, niezadowolenie,
szyderstwo, odmowa utrzymywania znajomoci lub innych stosunkw spoecz
nych, plotki, obmowa, omieszenie, izolacja, odrzucenie itp. Sankcje pozytywne to: uznanie, wyraenie szacunku, pochway, pozytywne plotki, wysuwanie
na stanowiska, wzmianki w prasie, pochway wadzy, nagrody, awanse itp.
Tego rodzaju sankcje s czsto bardziej dotkliwe dla jednostki ni sankcje
formalne, takie jak np. okresowe pozbawienie wolnoci, gdy godz one w
dwie podstawowe wartoci jednostki, a mianowicie w jej poczucie godnoci
osobistej (np. przez omieszenie) oraz w istnienie jednostki jako istoty spoecznej.

Opinie tworz si w obrbie publicznoci, publiczno za zalicza si do


tzw. mas spoecznych, a wic skupie ludzi pozbawionych wyksztaconej organizacji wewntrznej, zmiennych w swym skadzie, ale zczonych wsplnymi
zainteresowaniami okrelon wartoci. C. M. Childs wykazuje, e wano
publicznoci w powstawaniu opinii polega na tym, i opinie rodz si w obr
bie publicznoci 12. Jednake nie owe "cae" publicznoci tworz okrelon
opini, ale tworz j jednostki lub okrelone zespoy jednostek czy te instytucje. Mianowicie jaki pogld czy jaka ocena maj szanse sta si opini spoecz
n, jeli zostan sformuowane przez tzw. przywdcw - twrcw opinii.
Twrcami opinii s nastpujce rodzaje osb:
1) osoby cechujce si szczegln znajomoci i kompetencj w sferze, ktrej
opinia dotyczy; 2) osoby aktywne spoecznie; instytucje zajmujce si profesjonalnie uprawianiem informacji (agencje prasowe, gazety itp.), pozostajce w
licznych kontaktach, prowadzce ycie ruchliwe, nalece do licznych organizacji, z drugiej strony zajmujce pozycje tzw. strategiczne (sekretarz, radny,
informator, wony itp.); 3) spord osb na tym samym szczeblu spoeczno
-ekonomicznym lub zawodowym rol przywdcw - twrcw opinii odgrywaj raczej osoby z wyszym wyksztaceniem ni niszym. Ich oceny i sdy
przekazywane s innym najczciej w drodze rozmw. Upowszechniaj si za
pomoc innych form przekazywania informacji.

11

12

Z C z e p a s k i, Elementarne pojcia socjologii, s. 115.


C. H. C h i l d s, An lntroduction to Public Opinion, New York 1940.

OPINIA

SPOECZNA

I STEREOTYPY

141

Istotnym elementem opinii i etapem jej tworzenia si s oceny i sdy przekazane i formuowane przez twrcw opinii. Dlatego te - zdaniem Childsa
- opinia spoeczna to niekoniecznie opinia wikszoci, ale przede wszystkim
maej garstki przywdcw - twrcw, jeli maj oni do przekazania co istotnego, nowego i wanego dla publicznoci, w ktrej dziaaj.
Dlatego te w tworzeniu opinii podanej w danych sprawach naley dy
do oparcia si na odpowiednich autorytetach. Poparcie udzielone przez osoby
cieszce si autorytetem pozwala na rozszerzenie podanej opinii. Naley
nastpnie pamita, e opinia nie jest jedna, e na dany temat czy wok danej
wartoci moe powstawa i istnie wiele opinii, e jedne opinie mog by
dominujce, inne za sabsze, ale czsto przeciwstawne w swej treci wobec
opinii dominujcych. Wobec tego w praktyce dy si do odkrycia twrcw,
reprezentantw tej opinii niepodanej i do poszerzenia grona osb podzielaj
cych opini podan, utrwalenia opinii pozostajcej w pozytywnym stosunku
do podejmowanych zamierze lub propagowanych wartoci.
Bardzo czsto spotykamy si z takim zjawiskiem, e pewna opinia pozytywna lub negatywna utrwala si, a tymczasem dawny stan rzeczy, ktrego opinia
bya odbiciem, ulega zmianom. Taki rodzaj opinii nazywa si stereotypem.
Stereotyp jest to wic ujawniona postawa lub pogldy w stosunku do okrelo
nych wartoci czy osb, majce charakter uproszczony, utrwalony, oparty na
nie skontrolowanych obserwacjach, i nie odpowiadajce faktom. Jeszcze inaczej
moemy okreli, e stereotyp jest utrwalon, niezgodn z rzeczywistoci
opini lub nieuprawnionym uoglnieniem, ktre staje si form postrzegania
i ujmowania przedmiotu, osoby czy innego obiektu opinii w naszym dziaaniu.
Rola stereotypu polega na tym, e nie pozwala on ujmowa rzeczywistoci
tak, jak ona jest.
Autor amerykaski Walter Lippmann porwnuje stereotyp do zielonej
szyby wystawowej, ktra powoduje, e widzimy rzeczy w innym kolorze ni
s one w rzeczywistoci. Porwnuje te stereotyp do portiera, ktry wpuszcza
na sal goci, ale tylko przyodzianych w odpowiednie kostiumy13. Podobnie
jest ze stereotypem, ktry sprawia, e widzimy wszystko przez te okulary i
znieksztacamy rzeczywisto wedle treci stereotypu. Wobec tego nasze zachowanie lub podjte na tej podstawie postpowanie jest nieskuteczne. Stefan Baley
zauwaa, e stereotypy dlatego si utrzymuj, e ich sprostowanie wymaga wysiku, na co ludzie nie zawsze maj czas i chci, a z drugiej strony uatwia
on jednostkom respektowanie ich wasnej osoby oraz pozwala na rzutowanie

13

W. L i p p m a n n, Publie Opinion, New York 1949.

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

142

SPOECZNEJ

,,[ ... ] na wiat naszych wasnych wartoci, naszej wasnej tradycji, za ktrej
murami moemy czu si bezpieczni w pozycji przez nas zajtej" 14. W praktyce spotykamy si czsto z takimi stereotypami, odnosz<}cymi si np. do charakterystyki czonkw pewnych grup spoecznych czy czci ludnoci. Wyzwolenie si od tych stereotypw jest bardzo wane w praktycznej dziaalnoci.

METODY INTEGRACJI FUNKCJONALNEJ GRUPY


Pojcie

integracji funkcjonalnej grupy, spoecznoci czy systemu spoecznego


(np. przedsibiorstwa jako ukadu zespow ludzkich) ujmowane jest w sensie
dynamicznym i statycznym. W ujciu dynamicznym rozumiane jest jako kompleks zmian prowadz<}cych do idealnego stanu wewntrznej organizacji grupy.
W ujciu statycznym okrela albo sam stan po<}dany czy postulowany, albo
te stan rzeczywisty - stopie osi<}gnitej zgodnoci midzy elementami ska
dowymi w grupie. W obu przypadkach integracja stanowi przymiot stanu
organizacyjnego grupy czy systemu spoecznego, zachodzi w paszczynie
budowy grupy i w jej dziaaniu odnoszonym do celw grupy.
Za Sherifem lS, Landeckerem 16 i wzgldnie ustalon<} ju terminologi<} integracj funkcjonaln 17 okrelamy jako stan i stopie, w jakim jednostki wykonuj~ wyznaczone im czy przyjte przez nie role spoeczne, wynikaj~ce z zajmowanych pozycji spoecznych, a instytucje grupowe przypisane im zadania, i
czyni<} to w sposb zharmonizowany, prowadz<}cy do realizacji celw grupy
czy systemu. Grupy ludzkie bowiem z reguy nie osi~gaj<} swych celw, funkcji
czy wartoci w drodze bezporedniego dziaania naraz wszystkich swych czon-

S. B al e y, Wprowadzenie do psychologii spoecznej, Warszawa 1959, s. 156.


15 M. S. h e r i f and C. S h e r i f, An Outline oj Social Psychology, New York 1948,
s. 143 in.
16 W. S. L a n d e c ker, Types oj Integration and 1beir Measurement, [w:] 1be Language
oj Social Research, eds P. Lazarsfe1d and M. Rosenberg, New York 1962, s. 19-27.
17 Terminologia i rozr6nienia podzia6w integracji s~ ju wzgldnie ustalone w literaturze
socjologicznej. Podobnie ma si sprawa z g6wnymi pojciami i wskanikami integracji stosowanymi w badaniach. Przykadem moe by - cytowany ju - do dobry, znany amerykaski
podrcznik socjologii Principles oj Sociology. A Text with Readings, w kt6rym cae partie powi
cone s~ analizie obydwu rodzaj6w integracji, przy czym pojcie integracji sformuowane jest w
nim nieco odmiennie, ni podane przez nas, jednake sens empiryczny i teoretyczny jest taki
sam. Autorzy pisz~ bowiem: ,,1be term [integracja funkcjonalna - J. T.] refers simply to the unity
oj a group, or oj society as a whole, that results from a number oj individuals or subgroups engaging
in a variety oj mutually complementary junctions", s. 205.
14

METODY INTEGRACJI FUNKCJONALNEJ GRUPY

143

kw, ale dziaaj przez instytucje grupowe. Pojcie instytucji oznacza okrelone
osoby (zespoy osb), przydzielone im rodki i unormowane czynnoci, jakie
maj wykonywa w imieniu i na rzecz grupy18. Podobnie definiuje instytucj
Bronisaw Malinowski, gdy stwierdza, e stanowi ona "grup ludzi zjednoczonych dla dokonania prostych czy zoonych czynnoci, posiadajc zawsze
zasoby materialne i wyposaenie techniczne, zorganizowan zgodnie z okrelo
nym przepisem prawnym i zwyczajowym, ujt jako mit, legenda, prawo,
zasada oraz wiczon i przygotowan do spenienia stojcych przed ni zada" 19. Nie uwzgldnia jedynie Malinowski relacji midzy instytucj a grup
czy spoeczestwem globalnym. Tymczasem instytucje stanowi elementy
budowy grupy (przede wszystkim grup zoonych, szerszych) czy te spoe
czestwa globalnego jako caoci. Instytucjami grupy czy systemu spoecznego
s rwnie mae grupy, zrzeszenia i zwizki, nawet w skali oglnokrajowej,
czy tzw. organizacje itp., gdy ujmowane s z punktu widzenia struktur i organizacji grup zoonych i maj na ich rzecz okrelone zadania do spenienia.
Instytucje s wic koniecznoci ycia zbiorowego ludzi. S koniecznymi czon
kami organizacji zbiorowoci ludzkich. Dlatego tzw. radykalny antyinstytucjonalizm jest dowodem zupenego braku realizmu w ujmowaniu ycia spoeczne
go, gdy gosi program zniesienia instytucji. Jednake ich przerost - powiedzmy na razie oglnie - lub dziaania utrudniajce czy wrcz nie prowadzce do
osignicia celw przez grup stanowi zjawiska dysfunkcjonalnoci instytueWo. Objawia si ona w wielu dajcych si szczegowiej opisa formach. By
zapobiec dysfunkcjonalnoci instytucji i zapewni sobie integracj funkcjonaln,
grupy spoeczne stosuj rne rodki i zabiegi przeciwdziaajce tym zniekszta
ceniOm.
Przyjrzyjmy si rnym metodom zapewniania integracji funkcjonalnej, a
jednoczenie przeciwdziaania dysfunkcjonalnoci instytucji. Taki przegld
pozwoli zarazem opisa bliej rzne odmiany znieksztace, wystpujcych w
funkcjonowaniu instytucji, zarwno w zakresie relacji midzy innymi instytucjami tej samej grupy czy systemu spoecznego, jak i w wewntrznej ich budowie, na ktr skadaj si pozycje (stanowiska) i role spoeczne.

18 Aleksander Matejko powiada, e tradycyjne okrelenie instytucji jako rzeczy zoonej z


personelu i aparatury, aby spenia funkcje w stosunku do okrelonego systemu spoecznego,
kt6ry jest jej podmiotem, pozostaje w dalszym cigu najbardziej trafne. Por. A. M a t e j k o,
Socjologia pracy. System spoeczny zakadu pracy, Warszawa 1968, s. 43 i n.
19 Por. B. M a l i n o w s k i, Szkice z teorii kultury, Warszawa 1958, s. 174.
20 A. Matejko okrela zjawisko dysfunkcjonalnoci instytucji jako wyobcowanie si ich w
stosunku do potrzeb, kt6rym powinny suy. Por. M a t e j k o, dz. cyt., s. 44.

144

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

SPOECZNEJ

1. Metoda podziau kompetencji


Podstawow~ drog~ zapewnienia integracji funkcjonalnej jest wyrane, wy~
czajce,

lecz zarazem pene, wyczerpuj~ce, a przez to racjonalne rozoenie


funkcji - zada midzy instytucje grupy czy systemu spoecznego oraz odpowiadajce tym wymogom okrelenie funkcji danego rodzaju instytucji, tak aby
grupa osi~gna swe cele.
Postpowanie wedle tej zasady jest wzgldnie uatwione w grupach o celach
operacyjnie okrelonych, ale jest ogromnie utrudnione w grupach i systemach
spoecznych o charakterze oglnej orientacji. Nadto grupy spoeczne maj
charakter dynamiczny, ich cele s~ rozwijane i modyfikowane. Okrelenie funkcji grupy wymaga zdefiniowania jej w realiach historycznych czasu i miejsca,
std te jednoznaczne ich ujcie jest w rzeczywistoci nadzwyczaj skomplikowane. Wielu autorw ukazuje te trudnoci na przykadzie do uniwersalnej
instytucji, jak jest uniwersytet 21 Funkcje uniwersytetu okrelane s bowiem
wielorako, co najmniej jako zadania dydaktyczne, badawcze i rozwijania kultury narodowej. Pluralistyczne okrelenie funkcji stwarza od razu moliwoci
preferowania jednych zada, a zaniedbywania lub stawiania na dalszym miejscu
innych. Stwarza te wiksze moliwoci i prawdopodobiestwo odmiennego
okrelania funkcji uznawanych przez czonkw instytucji w stosunku do funkcji zaoonych. W rezultacie pojawiaj si rne formy dysfunkcjonalnoci
instytucji, gdy przewidywane zadania nie s wykonywane albo wykonywane
s~ tylko niektre z nich, albo te czonkowie instytucji inaczej okrelaj zadania w stosunku do zada wyznaczonych dla instytucji, ktr oni reprezentuj.
Aby zapobiec tym formom dysfunkcjonalnoci, zaleca si wszdzie tam, gdzie
jest to moliwe, okrelenie funkcji - zada, a nie funkcji jako oglnej orientacji, wyodrbnianie funkcji staych i aktualnych, przejciowych 22 .

21 R. M a y n t z, Soziologie der Organ ization , Hamburg 1963. W naszej literaturze na


pluralistyczne okrelenie funkcji uniwersytetu zwraca uwag Jan Szczepaski w ksi~ce Socjolo
giczne zagadnienia wyszego wyksztacenia, Warszawa 1963.
22 W dyskusji nad tym referatem Stanisaw Kowalewski zwrci uwag, e ma tu zastosowanie prawo Greshama, ktre dotyczy stanowisk i rl w obrbie instytucji, ale moe by odniesiona do zada czy funkcji instytucji grupowych. W opisie S. Kowalewskiego brzmi ono: ,,[ ... ]
aktywno programowana ma tendencj do wypierania aktywnoci nieprogramowanej. Jeeli pracownik ma pewne zadania, za ktre ponosi odpowiedzialno, stanowice mieszanin decyzji
zaprogramowanych i niezaprogramowanych, to pierwsza kategoria stanie si uprzywilejowana
kosztem drugiej" - cytuje Kowalewski za H. A. Simonem. Por. S. K o wal e w s k i, Przeoo
ny - pod'wadny w wietle teorii organizacji, Warszawa 1967, s. 72. Stosuj~c te terminy mona
powiedzie, e funkcje zaprogramowane wypieraj funkcje niezaprogramowane w postaci wyrainych zada.

METODY INTEGRAC]I FUNKCJONALNE] GRUPY

145

Obserwacje instytucji politycznych, administracyjnych i gospodarczych

wykazuj., i zasada wyranego i wy~czaj~cego okrele


nia funkcji nakazuje
przeciwstawia si takim zjawiskom patologicznym, jak
krzyowanie si zakresw zada instytucji (egzemplifikacj mog. by przypadki wzajemnie
paraliu
j.cych si decyzji wydziaw budow nictwa i archite ktury
i wydziaw spraw
lokalo wych w spoecznoci miasta), jak dublowanie si zakresw
zada

w
postaci np. powtarzania decyzji instytucji politycznych przez instytu
cje administracyjne w tych samych sprawach, jak czciowe zachodzenie na
siebie zakresw zada poszczeglnych instytucji.
Naley wreszcie doda, e tworzenie instytucji w okrelo
nej grupie lub
systemie spoecznym czy te wyznaczanie pozycji i rl spoecznych
w obrbie
grupy powin no by maksymalnie oszczdne, tak aby struktu ra grupy
bya jak
najprostsza, aby eliminowaa rozros t instytucji czy stanowisk pored
nich w
instytucji, ktre cechuj. si szczegln tendencj. rozmnaania.

2.

Okrelenie uprawnie

do podejmowania decyzji

Z zaleceniami dotycz~cymi podziau kompetencji, a wic zakresw


zada
instytucjami lub midzy role i pozycje w instytucji, wi~e si druga
metoda, obejmuj.ca zalecenia w zakresie okrelenia uprawnie do
podejmowania decyzji. Mona j. opisa jako metod bezkolizyjnego rozmie
szczenia
uprawnie do podejmowania decyzji midzy instytu
cje lub stanowiska (pozycje) ustalone w obrbie instytucji. W rzeczywistoci dezintegracja
instytucji
grupow ych wyraa si albo w nadmiernym rozdro bnieni u uprawnie
do podejmowania decyzji, we wzrocie kosztw dziaania, zatarciu odpowiedzial
noci
(decyzje s~ tak rozdro bnione , e nie wiadomo, kto i w jakim zakresi
e odpowiada za cao; trudno te oceni, w jakim zakresie decyzja czstk
owa wpy
na na wynik caego dziaania), uniemoliwieniu kontro
li nad instytucj, albo
w nadmi ernym "podwyszeniu progra mu podejmowania decyzji",
a wic w
rozstrzyganiu coraz wikszej liczby spraw na najwyszym szczeblu, co
rwnie
powod uje na stanowiskach podlegych lub w niszych jednostkach organiz
acyjnych uchylanie si od odpowiedzialnoci Ga nie decyduj, ja nie odpow
iadam)
lub brak odpowiedniego zaangaowania, przewleko decyzji, nagrom
adzenie
spraw na wyszych szczeblach wadzy. Studia prowadzone nad wadz.
lokaln.
w naszym kraju wykazay, i w praktyce wikszo decyzji podejm
owanych
w sprawach lokalnych zapadaa w systemie socjalistycznym w instytu
cjach
midzy

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI SPOECZNEJ

146

nadrzdnych23 Podobnie badania z zakresu organizacji zarzdzania w przemyle wykazyway, i samodzielno przedsibiorstwa lub wadz lokalnych
(terenowych) bya w duym stopniu ograniczona.
W wietle socjologii czy teorii organizacji podzia i okrelanie uprawnie do
decydowania powinno dokonywa si na podstawie nastpuj.cych zasad:
1) W grupie spoecznej, spoecznoci czy systemie spoecznym wystpuje
caa struktura jednostek organizacyjnych (np. w wielkim przedsibiorstwie). W
tej strukturze moemy wyrni hierarchiczny ukad jednostek organizacyjnych, tzw. pionowy, i ukady poziome, z ktrych kady skada si z odpowiednich jednostek organizacyjnych lub stanowisk. Ot zaleca si oglnie
decentralizacj uprawnie do podejmowania decyzji w ukadzie pionowym,
natomiast centralizacj w kadym danym ukadzie poziomym;
2) Decentralizacja, pojmowana jako ograniczenie liczby nakazw, wydawanych przez jedne instytucje innym w ramach danego systemu spoecznego lub
midzy jednostkami organizacyjnymi tej samej instytucji, jest zalena od tego,
czy moliwe jest uruchomienie w niszych instancjach takiego systemu podrzdnych celw tych instytucji lub jednostek organizacyjnych oraz bodcw
prowadzcych do osignicia tych celw, aby rezultat dziaania tych instytucji
odpowiada celom grupy, celom caoci 24 ;
3) Podzia uprawnie do podejmowania decyzji powinien by tak przeprowadzony, aby w modelu i praktyce decyzje instytucji nadrzdnych nie zastpo
way decyzji instytucji uprawnionych. Jeli bowiem powana liczba decyzji w
sprawach przysugujcych np. instytucji wadzy miejskiej jest podejmowana na
wyszych szczeblach, wwczas rozwijaj. si stosunki nieformalne, naciski
nieformalne na czonkw instytucji wyszych, a miejsce poszczeglnych osb
w strukturze wadzy lokalnej jest w znacznej mierze funkcj ich stosunkw i
pozycji w szerszym ni lokalny systemie wadzy25;
4) Synchronizacja dziaalnoci instytucji powinna si odbywa na poszczeglnych szczeblach wadzy (np. synchronizacja dziaalnoci instytucji miejskich na
szczeblu wadzy miejskiej). W sprawach o znaczeniu wykraczajcym poza
instytucje tej samej grupy, ale np. wielu zbiorowoci terytorialnych - na pit
rze bezporednio wyszym (np. powiatowym), a nie na szczeblu o dwa pitra
wyszym. Tak np. polskie badania nad miastami wykazay, i w okresie istnienia powiatw w programowaniu i koordynowaniu dziaalnoci instytucji i

W. N a r o j e k, System wadzy w miecie, Warszawa 1963.


Jest to zasada sformuowana przez O. Langego w pracy Optymalne decyzje. Zasady pro
gramowania, Warszawa 1964.
25 N a r o j e k, dz. cyt.
23

24

METODY INTEGRACJI FUNKCJONALNE] GRUPY

147

jednostek organizacyjnych miejskich decyzje podejmowane byy na szczeblu


wojewdzkim, a nie powiatowym26 . W zwiZku z tym decydent centralny
i wojewdzki przeci.p;eni S decyzjami w sprawach lokalnych, instytucje nisze
go rzdu nie posiadaj. odpowiedniego autorytetu i dziaaj nieskutecznie, bezwolnie i nie angauj ludnoci do aktywnego wspdziaania, a tysice pracownikw i interesantw udaj si codziennie do stolicy i miast wojewdzkich po
decyzje;
5) W kadym systemie spoecznym i w wikszoci grup spoecznych wsp
istniej elementy i skadniki organizacji formalnej i nieformalnej. W ZWiZku
z tym dochodzi czsto do rozdwojenia kompetencji i faktycznego rozdwiku
w podejmowaniu decyzji. Std te stosowa naley cige uzgadnianie organizacji formalnej z nieformaln. Amitai Etzioni zaleca nastpujce sposoby postpo
wania: absorbcj, czyli powierzanie odpowiednich czynnoci i stanowisk przywdcom nieformalnym; kooptacj, tj. tworzenie rnego rodzaju stanowisk,
zespow doradczych, opiniodawczych, komisji, zespow konsultacyjnych,
powoywanie ekspertw itp., celem angaowania do wspdziaania szerszego
krgu osb dowiadczonych i fachowych, i jednoczenie rozadowywanie przez
to napi midzy decydentami i podwadnymi; formalizowanie utrwalonych
zespow wspdziaania nieformalnego i przeksztacania odpowiednich czci
struktury organizacyjnej danej spoecznoci, grupy czy systemu spoecznego;
dorane formy wspdziaania autorytetw nieformalnych; zapewnienie wymiany przywdcw i kierownikw w obrbie instytucji i zapobieganie dystansowaniu si kierownikw i przeoonych od podlegych i podwadnych27
III. Trzecia metoda zapewniania integracji funkcjonalnej w grupie dotyczy
ju stosunkw midzy instytucjami. Obejmuje ona rne zabiegi, ktre mona
okreli jako metod organicznej transmisji lub zapewnienia funkcjonalnych
powiza midzy instytucjami. Chodzi tu o wszystkie sposoby, ktre zapewniaj przejmowanie "produktw", "wytworw" czy wynikw dziaalnoci
jednych instytucji przez inne instytucje - odbiorcw. Talcott Parsons przypomina w jednej ze swych prac, e kady system osigajc swoje cele, wytwarza
jakie efekty (outputs), ktre S wkadem (inputs) dla innego systemu.
Integracja funkcjonalna polega wic na takim powi.zaniu instytucji, aby te
wzajemne wytwory - wkady byy przejmowane bez przeszkd. Dysfunkcjonalno instytucji polega bowiem m.in. na tym, e rne instytucje pracuj

26 Tame,
27

Cytuj

s. 91.
za: M. H i r s z o w i c z, Wstp do socjologii organizacji, Warszawa 1967.

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

148

SPOECZNEJ

niejako same dla siebie, nie S wzgldem siebie naleycie suebne. W naszych
warunkach zjawisko to jest szczeg6lnie widoczne na przykadzie z jednej strony instytucji politycznych i administracyjnych, a z drugiej instytucji naukowych. Dorobek nauk humanistycznych, w tym spoecznych, wykorzystywany
jest przez te pierwsze minimalnie. Jak dotychczas, praktycy, kierownicy, dziaa
cze, instytucje gospodarcze, administracyjne, polityczne korzystaj z tego dorobku tylko przypadkowo, wyjtkowo i samorzutnie przez niekt6re osoby. W
caoci nauka nie zostaa powizana z praktyk. Skoro w naszym kraju zmierzamy do zasadniczych zmian w tym zakresie, na miejscu bdzie pytanie:
dlaczego do tej pory tak si dzieje?
Stwierdzenie o niewystarczajcym powizaniu midzy nauk i praktyk
moe wyda si paradoksem, gdy midzy instytucjami gospodarczymi, politycznymi i administracyjnymi istnieje wiele pocze, kt6rymi mog dokonywa si przepywy midzygaziowe. Sprawdza si tu teza (Waevera 1955)
stwierdzajca, e jeli midzy instytucjami jest zbyt duo powiza, to jednoczesne ich uaktywnienie sprawia, e odbiorca przyjmuje niewiele lub nic z
tego, co poprzez kanay cznoci zostanie przekazane28 Obowizuje bowiem
zasada utrzymywania najmniejszej liczby pocze, ale przekazujcych planowo
i systematycznie oraz w formie umoliwiajcej asymilacj owego input. Aplikujc t zasad do poczenia omawianych instytucji naukowych z odbiorcami,
system pocze organicznych czy funkcjonalnych powinien odpowiada nast
pujcym trzem warunkom:
1. Instytucje naukowe nie tylko podejmuj kierunki bada i pytania uy
teczne dla praktyki, ale posiadaj jednostk organizacyjn, kt6ra wyniki bada
naukowych przetwarza w formie wiedzy stosowanej;
2. Instytucje administracyjne, polityczne i gospodarcze tworz jednostki
organizacyjne, kt6re przyjmuj uzyskan wiedz socjotechniczn i przetwarzaj
j na jzyk wdroe, zastosowa i wniosk6w kierowanych do jednostek wykonawczych;
3. W instytucjach administracyjnych, politycznych i gospodarczych istnieje
nie tylko werbalna gotowo do opierania decyzji na wynikach bada naukowych, ale zwierzchnie organy tych instytucji egzekwuj obowizek wykorzystywania odnonych bada i same si na nich opieraj.
Taki system organicznych powiza zosta zapewniony czciowo midzy
naukami technicznymi a praktyk, natomiast jest on jeszcze odlegy, jeli cho-

28

Por. Nowoczesna teoria organizacji, tum. z ang. S. Lypacewicz. Warszawa 1965, s. 344
Modern Organization Theory, Ed. M. Haire), New York 1959.

(tytu oryginau:

METODY INTEGRACJI FUNKCJONALNEJ GRUPY

149

dzi o nauki humanistyczne (prawne, ekonomiczne, spoeczne). Jednake charakteryzowana metoda dotyczy nie tylko podanego przykadu, ale kwestii powi~
za midzy wszelkiego rodzaju instytucjami, a w szczeglnoci instytucjami tej
samej grupy czy systemu spoecznego (np. gospodarczego).

3. Przeciwdziaanie autonomizacji instytucji

Wielu autorw zwraca uwag na dysfunkcjonalno instytucji, wyraajq


w zjawiskach autonomizacji instytucji nie tyle w modelu organizacji wewntrznej grupy (cho i takie wady ju w samym schemacie organizacyjnym
nie nale do rzadkoci), ile w toku jej dziaania. Phillip Selznik nazywa je
departamentalizacj celw organizacyjnych, Robert Merton - partykularyzacj
ideologii29 , inni - partykularyzmem instytucji, patriotyzmem instytucjonalnym, przemieszczeniem celw itp. Ten rodzaj dysfunkcjonalnoci polega na
tym, e kada instytucja lub jednostka organizacyjna instytucji w deniu do
poprawienia warunkw realizowania swych zada i osignicia swego sukcesu
zwiksza liczb ludzi, etatw, rodkw materialnych, gromadzi zapasy i rezerwy, zabezpiecza si przed kontrol~, nawizuje nieformal~e kontakty i stosunki,
czyni wszystko, aby wzmocni i rozszerzy moliwoci wykonania swych zada i osignicia jak najlepszych wynikw w granicach swej roli. Odbywa si
to najczciej bez dostrzegania konsekwencji dla innych instytucji tej samej
grupy i bez analizowania, jaki bdzie miao to wpyw na osiganie celw przez
t grup jako cao. Tymczasem wszystkie rodki dziaania s ograniczone i
wobec tego takie partykularne poci~gnicia i decyzje powoduj~ trudnoci uniemoliwiajce penienie funkcji przez inne instytucje, prowadz do jawnych lub
ukrytych konfliktw, do uznawania rodkw za cele. Przykady partykularyzmu i autonomizacji instytucji s~ ogromnie rnorodne i powszechne. Mo
na posuy si odnotowaniem zjawiska partykularyzmu poszczeglnych wydziaw w obrbie uniwersytetu, poszczeglnych uczelni w tym samym orod
ku naukowym, poszczeglnych przedsibiorstw tego samego typu w obrbie
jednego zjednoczenia, partykularyzmu instytucji wojewdzkich w tym samym
pastwie, polegajcego na tym, e pragnie si przej jak najwicej rodkw
inwestycyjnych na swj teren, odpowiednio interpretujc interes oglny, itp.
Grupy spoeczne przeciwdziaaj tej autonomizacji celw czstkowych przez
stosowanie rnych rodkw zaradczych, najczciej poprzez tworzenie odpo-

si

29

Por.

J.

G. M a r c h and H. A. S i m o n, Organizations, New York 1958.

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

150

SPOECZNEJ

wiedniej instytucji kontrolujcej lub instytucji zwierzchniej (czy stanowisk


naczelnych), ktre n-adzoruj pozostae instytucje czy stanowiska, rozdzielaj
ograniczone rodki, sprawdzaj ich zuycie i czuwaj nad tym, by wykonywanie zada przez jedne instytucje odbywao si bez szkd dla pozostaych instytucji lub dla caego systemu spoecznego.
Bardzo czstym zabiegiem jest tworzenie jednostek organizacyjnych lub
instytucji koordynujcych dziaalno pozostaych stanowisk lub instytucji w
grupie. Ju sam fakt powoywania instytucji koordynujcych wskazuje na braki
i luki w danej grupie spoecznej czy systemie spoecznym. W tych przypadkach
jednak, gdy jednostki koordynuj~ce nie jednocz~ innych komrek organizacyjnych w realnie i konkretnie okrelonych czynnociach, pogbiaj jeszcze bardziej zjawiska dezintegracji. Dlatego te korzystniej jest z reguy powierza
zadanie koordynacji jednej z instytucji istniejcych w danym systemie spoecz
nym, ni tworzy nowe. W wypadku tworzenia nowej instytucji podstawowym warunkiem jej powoania jest to, by wchodzia ona bezkolizyjnie w
struktur instytucji ju istniejcych.
Czsto zalecanym sposobem jest czenie w obrbie jednej instytucji lub
jednej jednostki organizacyjnej kilku zada, ktrych oddzielne wykonywanie
mogoby spowodowa silne tendencje do autonomizacji, a wic wyodrbnienia
si i usamodzielnienia ze szkod dla caoci, lub te mogoby wywoa sprzecznoci midzy jednostkami oddzielnymi30 Tak opisany proces autonomizacji
moe zachodzi midzy stanowiskami i rolami w instytucji danej grupy czy te
caej grupy.

4. Metoda depersonalizacji i obiektywizacji czynnoci

Grupy

spoeczne staraj si zapewni integracj funkcjonaln

przez tzw.

depersonalizacj rl i czynnoci penionych przez jednostki lub zada penio


nych przez komrki organizacyjne b.d instytucje. Depersonalizacja oznacza
takie okrelenie rl wykonywanych przez jednostki lub zada realizowanych
przez komrki organizacyjne, e ich rodzaje i treci s niezalene od tego, kto
czy jaka kategoria osb je peni. Obiektywizacja natomiast oznacza ustalenie
zasad i sposobw wykonywania czynnoci i podejmowania decyzji, wykluczaj
cych dowolno.

3D s. Kowalewski podaje konkretne przykady i wskazuje na podobne zabiegi, zmierzaj~ce


do ~czenia stanowisk i rl rodz~cych sprzeczne tendencje i uniemoliwiaj~cych ustalenie odpowiedzialnoci. Por. K o wal e w s k i, dz. cyt., s. 76-77.

METODY INTEGRACJI FUNKCJONALNEJ GRUPY

151

Ten sposb postpowania ma uchroni grup przed dziaaniem si odrodko


wych. Rozumie si przez nie rnorodno celw i d~e poszczeglnych
jednostek lub krgw ludzi, ktrych kumulacja mogaby doprowadzi do dezintegracji grupy. Chodzi w tych przeciwdziaaniach o neutralizowanie wpywu
na funkcjonowanie grupy, wywieranego przez pogldy jednostek i ich denia
niezgodne z celami grupy. Przez pojcie "si odrodkowych" rozumie si rwnie rne formy wykorzystywania penionych rl niezgodnie z funkcjami
instytucji lub celami grupy. Wanie depersonalizacja i obiektywizacja czynno
ci ma skania jednostki czy rne kategorie funkcjonariuszy instytucji do
uznania zada organizacyjnych za podstaw decyzji i dokonywanych wyborw.
Stosuje si w tym celu dalsze sposoby, a mianowicie:
a) Strukturalizacj dziaa organizacyjnych (tzn. szczegowy podzia czynnoci i rl oraz wzajemne ich uzalenienie od siebie) i takie zaprogramowanie
pracy, eby dana osoba wykonujc sw rol, dziaaa na rzecz celw organizacyjnych, niezalenie od tego, jaka jest jej wewntrzna postawaj
b) Wprowadzenie systemu zhierarchizowanego kierownictwa, ktry przez
podporzdkowanie rl, stanowisk czy jednostek organizacyjnych ma zapewni
dziaanie zgodnie z planem caej instytucjij
c) Wprowadzenie systemu nagrd i kar, ktry ma pobudza do wykonywania rl i zada przez komrki organizacyjne zgodnie z zadaniami zaoonymi.
Sprawowanie nadzoru i kontroli oraz motywowanie dziaa przez system
nagrd i kar jest nieodzownym sposobem zapewnienia integracji funkcjonalnej.
Zauwaa si, e grupy spoeczne >owinny korzysta z istniejcego systemu.
nagrd i rozbudowywa go, jako e tria on wiksz si motywacyjn. W praktyce trudno jest realizowaf zasa<h, suszI?-oci i sprawiedliwoci w stosowaniu
systemu kar i nagrd. Fuhkcjonowan.iel systemu kontroli spoecznej zostao
do gruntownie opracowae"'w .. litr~tcirze z zakresu teorii i socjologii organizacji. Najwaniejsze warunkifuiikcjonowania kontroli spoecznej podaje w
zwizej formie Szczepaski 31 . Jednake kontrola spoeczna ma ograniczon;;t
skuteczno oddziaywania.

We wspczesnych studiach nad biurokracj~ do powszechnie formuowane


jednak pogldy na temat ogranicze w stosowaniu zabiegw depersonalizacji
i obiektywizacji czynnoci. Podkrela si wic, e normowanie funkcjonowania
instytucji poprzez regulaminy, wytyczne i zarzdzenia nie moe by tak rozbudowane, by w praktyce ograniczao i hamowao naturalny tok dziaania i elimis

31

S z c z e p a s k i, Elementarne pojcie socjologii, s. 108 i n. Zagadnienie kontroli


omwione przez nas w analizie problematyki integr.lCji nornutywnej.

spoecznej zostao

TEORIA INTEGRACJI I DEZINTEGRACJI

152

no wao twrczy

SPOECZNEJ

wkad

i inicjatyw jednostek. Z drugiej strony egzekwowanie


i nadzorowanie wykonywanych czynnoci nie moe
pochania wikszej czci rodkw, jakimi dysponuje instytucja, by spenia
swe zadania podstawowe32
Std te coraz bardziej docenia si niektre metody integracji normatywnej,
przedkadajc j nad metod depersonalizacji i obiektywizacji czynnoci. adne
sposoby normowania, kontroli i nadzoru nie zastpi wewntrznej identyfikacji
jednostek z normami i wartociami grupy czy zadaniami instytucji. Nie zast
pi rwnie koniecznoci doprowadzenia do zgodnoci potrzeb i de jednostek z funkcjami instytucji czy celami - wartociami grupy. Jeli postulat identyfikacji zostanie speniony, odpadnie potrzeba rozbudowania rodkw nadzoru
i kontroli.
Metody integracji funkcjonalnej pozwalaj poszerzy i uzupeni metody
integracji normatywnej, ktrej realizacja najpeniej zapewnia grupie spoecznej
skuteczno funkcjonowania. Jest ono jednak w swym idealnym ksztacie nieosigalne, dlatego te grupy spoeczne musz korzysta z metod integracji
funkcjonalnej, aby skutecznie osiga zaoone cele.
okrelonych zachowa

32

J. Turowski w artykule Metody inteinstytucji, [w:] Socjotechnika, red. A. Podgrecki,

Problematyk integracji funkcjonalnej przedstawi

gracji funkcjonalnej grupy a


Warszawa 1974, s. 68-82.

dysfunkcjonalnoci

BIBLIOGRAFIA

A Dictionary oj the Social Sciences, ed. J. Gould and L. L. Kalb, London 1964.
A b r a m o w s k i Edward, Kazimierz Krauz - Socjologiczne prawo retro
spekcji, [w:] t e n e, Dziea, t. 2, Warszawa 1924, s. 386-400.
A 11 p o r t Floyd H., Rule and Custom as Individual Continuum ol Conjormity, "American Journal of Sociology", 44(1938-1939).
A n g e 11 Robert c., The Computation oj Indexes ol Moral Integration,
"American Journal of Sociology", 57(1951), nr 1, part 2.
A n g e 11 Robert c., The Integration oj American Society, New York 1941.
A n g e 11 Robert c., The Moral Integration oj American Ci ties , Chicago
1951.
B a 1 e y Stefan, Wprowadzenie do psychologii spoecznej, Warszawa 1959.
B a r n a r d c., The Functions oj the Executive, Cambridge 1938.
B a r n a r d c., The Pat~ology ol Status System, [w:] Basic Issues in Public
Administration, New York 1961.
B a r t h Paul, Die Philosophie der Geschichte aIs Soziologie, Leipzig 1915.
Basic American Documents, Aines 1956.
B a vel a s Alex, Communication Patterns in Task-Oriented Groups, "Journal
of Acoust. Soc. Amer.", 22 (1950).
B e r g e r Peter L., L u c k m a n n Thomas, Spoeczne tworzenie rzeczywistoci, Warszawa 1983.
B e r r M., Historia socjalizmu i walk spoecznych, cz. IV, tum. S. B., Warszawa 1924.
B i e r s t e d t Robert, The Social Order, New York 1957.
B 1 u m e r Herbert, Spoeczestwo jako symboliczna interakcja, [w:] Kryzys i
schizma. Antyscjentystyczne tendencje w socjologii wspczesnej, wybr i wstp
E. Mokrzycki, Warszawa 1984.
B o c h e s k i Jacek, ABC tomizmu, "Znak", 23(1950).

154

BIBLIOGRAFIA

B o k s z a s k i Zbigniew, Dziaanie, motywacja, jzyk w teorii Floriana


ZnanieckiegQ, [w:] Spoeczestwo, kultura, osobowo, red. Z. Bokszaski,
B. Sukowski, A. Tyszka, Warszawa-d 1990.
B o k s z a s k i Zbigniew, Tosamo, interakcja, grupa, d 1989.
C h a a s i s k i Jzef, Drogi awansu spoecznego robotnikw, Pozna
1931.

C
C
C
D

h e n o n Emile, Le role social de l'Eglise, Paris 1921.


h i 1 d s C. M., An Introduction to Public Opinion, New York 1940.
o o 1 e y Charles H., Social Organization, New York 1909.
a v i s Kingsley, Extreme Social Isolation ol a Child, "American Journal of
Sociology", XLV, January 1940.
D a v i s Kingsley, Final Note on a Case ol Extreme Isolation, "American
Journal of Sociology", LII, March 1947.
Diclaration Universelle des Droits de l'Homme, Publications des Nations Unies,
Num de Vente 1949, 1. 3.
D i e h 1 Karl, Der Einzelne und die Gemeinschajt, Jena 1940.
D o n M a r t i n d a 1 e, The Na tu re and Types ol Sociological Theories,
London 19703
Encyclopaedia olSocial Sciences, vol. 4, New York 1934.
Evangelisches Soziallexikon, Hrg. F. Karrenberg, Stuttgart 19562
F r e e d m a n Ronald, H a w 1 e y Amos H., L a n d e c ker Werner S. [i in.], Principles ol Sociology. A Text with Readings, New York 19562.
G o o d e William J., A Theory ol Role Strain, "American Sociological Review", 25(1960); przedruk: t e n e, Eine Theorie des Rollen - Stress, [w:]
Moderne Amerikanische Sociologie, Hrsg. H. Hartmann, Stuttgart 1967,
s. 268-286.

G r a n a t Wincenty, Integralna definicja osoby ludzkiej, "Roczniki Filozoficzne", 2-3(1949-1950).


Grots Winkler Prius Encyclopoedie in Twinting Delen, Amsterdam, Elsevier,
Brussel, 1970, Deal 10.
H a 11 Calvin S., L i n d z e y Gardner, Teorie osobowoci, tum. z ang.
J. Kowalczewska i J. Radzicki, Warszawa 1990 (tytu oryginau: Theories ol
Personality, New York [b.r.]).
H a a s Elbieta, Konwersja. Perspektywa sOLjologiczna, Lublin 1992.
H a a s Elbieta, Spoeczny kontekst znacze w teorii symbolicznego interakcjonizmu, Lublin 1987.
H a a s Elbieta, Symboliczny interakcjonizm - wielo orientacji a podstawy
jednoci perspektywy, "Studia Socjologiczne", 1961, nr 4.

BIBUOGRAFIA

155

H e a l y Mary E., Society and Social Change in the Writtings of St. Thomas,
Ward, Sumner and Cooley, Washington 1948.
H i r s z o w i c z Maria, Wstp do socjologii organizacji, Warszawa 1967.
H Y m a n Herbert H., The Psychology of Status, "Archives of Psychology",
269(1942).

International Encyclopedia ol the Social Sciences, New York 1968, VII.


J a c h e r Wadysaw, Wi spoeczna w teorii i praktyce, Katowice 1987.
Jar r a Eugeniusz, Socjologia katolicka, Londyn 1953.
J o a d C. E. M., L i t M. A. D., Guide to the Philosophy of MoraIs and
Polities, London 1948 6
Kierowanie zespoami pracowniczymi w organizacjach, Wrodaw 1978.
K o s k o w s k a Antonina, Czowiek poza spoeczestwem, "Wiedza
Zycie", 1949, nr 2.
K o s k o w s k a Antonina, Droga do czowieczestwa, "Wiedza i Zycie",
1949, nr 11.
K o s k o w s k a Antonina, Zagadnienia maych grup spoecznych w socjologii, "Przegld Socjologiczny", 1958.
Kodeks spoeczny, tum. L. G6rski i A. Szymaski, Lublin 1934.
Kor n a t o w s k i Wiktor, Rozwj poj o pastwie w staroytnej Grecji,
Warszawa 1950.
K o wal e w s k i Stanisaw, Przeoony - podwadny w wietle teorii organizacji, Warszawa 1967.
Kra u z Kazimierz, Socjologiczne prawo retrospekcji, Warszawa 1898 (odb.
z "Ateneum").
K r u c i n a Jan, Dobro wsplne. Teoria i jej zastosowanie, Wrodaw 1972.
Kur z Edelbert, Individuum und GemeinschaJt beim hl. Thomas von Aquin,
Miinchen 1932.
L a n d e c ker Werner S., Types of Integration and Their Measurement,
"American Journal of Sociology", 56(1950-1951), nr 4; przedruk w: The
Language oj Social Research, eds Lazarsfeld and M. Rosenberg, New York
1962, s. 19-27.

L a n g e Oskar, Optymalne decyzje. Zasady programowania, Warszawa 1964.


L e a v i t t Harald 1., Some EjJects of Certain of Communication Patterns on
Group Performance, "Journal of Abnormal and Social Psychology",
60 (1955).

L e i n g h t o n J. A., Social Philosophies in Conflict, New York 1937.


L e v i - S t r a u s s Claude, Antropologia strukturalna, tum. K. Pomian,
Warszawa 1970.

156

BIBLIOGRAFIA

L e v i - S t r a u s s Claude, The Elementary Structures oj Kinship, Boston


1969 (w jzyku francuskim ksi~ka ta ukazaa si w r. 1949).
L e w i n Kurt, Field Theory in Social Science, New York 1951.
L i n h a r d t R., Die Sozial-Principien des hl. Thomas von Aquin, Freiburg
1932.
L i n t o n Ralph, The Cultural Background oj Personality, New York, 1945.
L i n t o n Ralph, The Study oj Man, New York 1936.
L i p p i t t Ronald., W h i t e Ralph. K., An Experimental Study oj Leadership and Group Life, [w:] E. E. M a c c o b y, Th. M. N e w c o m b,
E. C. H a r t l e y, Readings in Social Psychology, New York 1958.
L i p p m a n n Walter, Public Opinion, New York 1922.
M aj k a Jzef, Filozofia spoeczna, Wroclaw 1982.
M a l i k o w s k i Marian, Pojciowo-teoretyczne aspekty kontrowersji wok
istoty wizi spoecznej, "Studia Socjologiczne", 1979, nr 4.
M a l i n o w s k i Bronisaw, A Scientific Theory oj Culture and Other Essays,
[w:] t e n e, Szkice z teorii kultury, Warszawa 1958.
M a l i n o w s k i Bronisaw, Culture, [w:] Encyclopaedia oj Social Sciences,
vol. 4, New York 1934.
M a n n h e i m Karl, Man and Society, London 1940.
M a r c h James G., S i m o n Herbert A., Organizations, New York 1958.
M a r i t a i n Jacques, The Rights oj Man and Natural Law, tum. z franc.,
London 1945.
M a r o d y Mirosawa, Sens teoretyczny a sens empiryczny postawy, Warszawa
1976.
M a t e j k o Aleksander, Socjologia pracy. System spoeczny zakadu pracy,
Warszawa 1968.
M a y n t z Renate, Soziologie der Organization, Hamburg 1963.
M a z u rek Franciszek, Prawa czowieka w nauczaniu spoecznym Kocioa,
Lublin 1991.
M d r z y c k i Tadeusz, Psychologiczne prawidowoci ksztatowania si
postaw, Warszawa 1970.
M d r z y c k i Tadeusz, Warunki i metody zmiany postaw, [w:] Teorie
postaw, red. S. Nowak, Warszawa 1973.
M e a d George H., Umys, osobowo i spoeczestwo, tum. z ang. Z. Woli
ska, Warszawa 1975 (tytu oryginau: Mind, Self and Society, Chicago 1934).
M e r t o n Robert K., Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, tum. z ang.
E. Morawska i J. Wartenstein-uawski, Warszawa 1982 (tytu oryginau:
Social Theory and Social Structure, New York 19696).

BIBLIOGRAFIA

157

M i k a Stanisaw, Uwagi o internalizacji postaw, [w:] Teorie postaw, red.


S. Nowak, Warszawa 1973.
M i rek Franciszek Zarys socjologii, Lublin 1948.
M i r o n Cyril H., The Problem oj Altruism in the Philosophy oj Saint Thomas, Washington 1939.
N a r o j e k Wimcjusz, System wadzy w miecie, Warszawa 1963.
N e w c o m b Theodore M., Personalityand Social Change, New York 1943.
N e w c o m b Theodore M., The Study oj Consensus, [w:] Sociology Today,
eds R. K. Merton, L. Brown, L. S. Cortrell, New York 1965, vol. II.
N e w c o m b Theodore M., T u r n e r Ralph H.,
C o n v er se
Philip E., Social Psychology, [b.m.] 1965.
N i s b e t Robert, The Social Bond. The Introduction to the Study oj Society,
New York 1970.
N o w a k Stefan, Pojcie postawy w teoriach i stosowanych badaniach spoecz
nych, [w:] Teorie postaw, red. S. Nowak, Warszawa 1973.
Nowoczesna teoria organizacji, tum. S. ypacewicz, Warszawa 1965 (tytu oryginau: Modern Organization Theory, ed. M. Haire, New York 1959).
r
O d u m Howard W.\Understanding Society, New York 1947.
O g b u r n William F., N i m k o f f Meyer F., Handbook oj Sociology,
London 19645
O l m s t e a d M. S., The Smalt Group, Randon House 1959.
O s s o w s k i Stanisaw, O osobliwociach nauk spoecznych, Warszawa 1962.
b s s o w s k i Stanisaw, Z zagadnie psychologii spoecznej, [w:] t e n e,
Dziea, t. 3, Warszawa 1968:----- -- ---P a rk Ro-b~; E., B u r g e s s Ernest W., Wprowadzenie do nauki socjologii, pod red. F. Znanieckiego, Pozna 1926 (tytu oryginau: Introduction
to the Science oj Sociology).
P a r s o n s Talcott, The Social System, New York 1951.
P a r s o n s Talcott, The Structure oj Social Action, New York 1937.
P i u s XII, Rundjundkausprache an die ganze Welt an Weinachten 1942, Acta
Apostolicae Sedis, XXXV (1943), [w:] Mensch und Gemeinschaft in christlischer Schau, Dokumente, Her. Emil Marmy, Freiburg 1945.
P i w o war c z y k Jan, Podstawy personalizmu, "Tygodnik Powszechny",
1951, nr 35.
P o d gr e c k i Adam, Cztery rodzaje samego siebie, "Studia Socjologiczne", 1968, nr 2.
P o p p e r Karl R., The Open Society and Its Enemies, London 1963.
Prawo midzynarodowe publiczne. Wybr dokumentw, oprac. A. Przyborowska-Klimczak, Lublin 1992.

158

BIBLIOGRAFIA

R a d c l i f f e - B r o w n Alfred R., Structure and Function in Primitive


Society, Glenore, III, 1952.
R a d c l i f f e - B r o w n Alfred R., Structure in Primitive Society, Sociological Theory. A Book ol Readings, ed. L. A. Coser, B. Rosenberg, New York
1969 3
Readings in Reference Group Theory and Research, ed. H. H. Hyman and
E. Singer, Toronto 1968.
Rok e a c h Milton, Beliejs, AUitudes and Values, San Francisco 1968.
R o s e Arnold M., Sociology. The Study ol Humane Relations, New York
1957.
Rule and Custom as Individual Continuum ol Conlormity, "American Journa1
of Sociology", 44(1938-1939).
R Y b i c k i Pawe, Arystoteles: PocZi/tki i podstawy nauki o spoeczestwie,
Wroclaw 1963.
R Y b i c k i Pawe, Problemy ontologiczne w socjologii, "Studia Socjologiczne", 1965, nr 2.
R Y b i c k i Pawe, Struktura spoecznego wiata, Warszawa 1979.
S h e r i f Muzafer, S h e r i f Carolyn, An Outline ol Social Psychology,
New York 1948.
S i m m e l Georg, Socjologia, tum. z niem. M. ukasiewicz, Warszawa 1975.
S i m o n Herbert A., The New Science ol Menagement, New York 1960.
S ker i s P., wiadomo, dziaanie w nurcie interakcjonizmu symbolicznego,
"Roczniki Nauk Spoecznych", 9(1981).
S ker i s Piotr, Teoria grup odniesienia, Lublin 1971.
S o rok i n Pitirim, Dynamique Socio-Culturelle et Evolutionnisme, [w:]
t e n e, Sociologie au XX siecle, Paris 1947, vol. I
S o rok i n Pitirim, Social and Cultural Dynamics, New Jork 1941, vol. 4.
S o rok i n Pitirim, The Contemporary Sociological Theories, New York
1928.
S o w a Julia, Teoria grup odniesienia, "Studia Socjologiczne", 1962, nr 4.
Staatslexikon, Hrsg. von der Gorges - Gesellschaft, Freiburg 1954, Vierter
Band.
S t o u f f e r Samuel A. [i in.], The American Soldier, Princeton 1949.
S w i e a w s k i Stefan, Byt, Lublin 1948.
S z a c k i Jerzy, Znaniecki, Warszawa 1986.
S z c z e p a s k i Jan, Elementarne pojcia socjologii, Warszawa 19702 .
S z C z e p a s k i Jan, O pojciu rodowiska spoecznego, "PrzegL~d Socjologiczny" 1946.

BIBLIOGRAFIA

szcz ep

159

a s ki Jan, Socjologia. Rozwj problematyki i metod, Warszawa


1961.
S z c z e p a s k i Jan, Socjologiczne zagadnienia uyszego wyksztacenia,
Warszawa 1963.
S z c z u r k i e w i c z Tadeusz, Rasa, rodowisko, rodzina, Pozna 1938.
S z c z u r k i e w i c z Tadeusz, Studia socjologiczne, Warszawa 1969.
S z t o m p k a Piotr, Statyczna i dynamiczna wersja funkcjonalizmu, "Studia
Socjologiczne", 1969, nr 4.
T h o m a s William 1., Z n a n i e c k i Florian, Chop polski w Europie
i Ameryce, t. 1, Warszawa 1977.
T o m a s z z A k w i n u, Summa Iheologica.
T o n n i e s Ferdynand, Gemeinschajt und Gesellschajt. Die GrundbegrifJeder
reiner Sociologie, Berlin 1987 (tumaczenie polskie Dariusza Niklasa w: Elementy teorii socjologicznych, Warszawa 1975, s. 46-66).
T u r n e r Jonathan H., Struktura teorii socjologicznej, tum. J. Szmatka,
Warszawa 1985.
T u r n e r Ralph H., Social Roles: Sociological Aspects, [w:J International
Encyclopedia of the Social Sciences, New York 1968.
T u r o w s ki Jan, Metody integracji funkcjonalnej grupy a dysfunkcjonalnoci
instytucji, [w:] Socjotechnika, red. A. Podgrecki, Warszawa 1974, s. 68-82.
V i c o J. B., Nowa Nauka, tum. A. Lange, Warszawa 1916.
Web e r Max, Wirtschajt und Gesellschajt, Tiibingen 1985 (polskie tumacze
nie Bogdana Chwiedoczuka w: Elementy teorii socjologicznych, Warszawa
1975, s. 539-550).
W e l t Y Eberhard, Gemeinschaft und Einzelmensch, 2 Aufl., Salzburg-Leipzig,
[b.r.w.].
W r o n g Dennis H., Przesocjalizowana koncepcja czowieka w socjologii
wspczesnej, [w:] Kryzys i schizma, wybr i wstp E. Mokrzycki, Warszawa
1984.
Z i m m e r m a n Carle c., Patterns of Social Change, Washington 1956.
Z n a n i e c k i Florian, Grupy spoeczne jako uytwory uczestniC'cych w nich
jednostek, [w:] J. S z a c k i, Znaniecki, Warszawa 1986.
Z n a n i e c k i Florian, Nauki o kulturze, Warszawa 1971.
Z n a n i e c k i Florian, Socjologia uychowania, t. 1, Warszawa 197j.
Z n a n i e c k i Florian, Wstp do socjologii, Warszawa 19882.

SPIS TRECI

Przedmowa 5
I. Czowiek istoq spoeczn~ 7
W stp 7 - Przypadki ycia poza spoeczestwem 8 go 11 - Jednostka ludzka istot~ spoeczn~ 13

Konieczno ycia spoeczne

II. Jednostka a spoeczestwo 17


Historia i aktualno problemu 17 - Trzy teorie na temat stosunku jednostki do
spoeczestwa 22 - Prawa osoby ludzkiej i dobro wsplne 26
III. Osobowo, socjalizacja, postawy 37

Okrelenie osobowoc(ir - Proces socjalizacji 39 - Pojcie postawy 44


IV. Teorie grupy

spoecznej

57

Teoria funkcjonalno-strukturalna 57 - Teoria int~rakcjonizmu symbolicznego 62 Floriana Znanieckiego teoria grupy spoecznej 69
V. Struktura grupy spoecznej 77
Ustalenia terminologiczne 77 - Zbir osb jako element konstytutywny grupy spoecznej~ - Wartoci wsplnogrupowe - funkcje grupy (8.f - Wi spoeczna w
grupie! 85 - Organizacja wewntrzna grupy 94 - Komunikacja i czno w gru.

ple 97

VI. Typologia grup

spoecznych

107

Prby systematyzacji grup 107 - Typologia F. Tonniesa i Ch. H. Cooleya 108 Grupy mae i grupy due 111 - Grupy formalne i nieformalne 112
VII. Teoria grupy odniesienia 115
Tradycyjne koncepcje rodowiska spoecznego 115 - Gwni przedstawiciele teorii
grup odniesienia 117 - Dwa rodzaje grup odniesienia - Mechanizm wzgldnego
upoledzenia lub uprzywilejowania spoecznego 118 - Uwarunkowania wyboru grup
odniesienia normatywnego 122 - Eksplanacyjna przydatno teorii grup odniesienia 126
VIII. Teoria integracji i dezintegracji
Pojcie

spoecznej

129

i rodzaje integracji i dezintegracji spoecznej 129 - Czynniki dezintegracji


normatywnej 132 - Hipoteza krzywej "i" 136 - Metody integracji normatywnej 138 - Opinia spoeczna i stereotypy 139 - Metody integracji funkcjonalnej
grupy 142
Bibliografia 153

INHALTSVERZEICHNIS

Vorwort 5
I. Der Mensch als soziales Wesen 7
Einfuhrung 7 - Die Falle des Lebens alillerhalb der Gesellschaft 8 - N otwendigkeit
des sozialen Lebens 11 - Das menschliche Individuum als soziales Wesen 13
II. Individuum und Gesellschaft 17
Die Geschichte und Aktualitat des Problems 17 - Drei Theorien iiber das Verhaltnis
des Individuums zu Gesellschaft 22 - Die Rechte der menschlichen Person 26
III. Personlichkeit, Sozialisation, Einstellungen 37
Bestimmung der Personlichkeit 37 - Sozialisationsproze6 39 - Der Begriff der
Einstellung 44
IV. Theorien der sozialen Gruppe 57
Die strukturell-funktional1e Theorie 57 - Die Theorie des symbolischen Interaktionismus 62 - Die Theorie der sozialen Gruppe von Florian Znaniecki 69
V. Die Struktur der sozialen Gruppe 77
Die terminologischen Bestimmungen 77 - Sammlung der Personen als konstitutives
Element der Gruppe 79 - Die gemeinsamen Gruppenwerte - Funktionen der Gruppe 83 - Soziale Bindung in der Gruppe 85 - Innere Organisation in der Gruppe 94 - Kommunikation und Verbindung in der Gruppe 97
VI. Die Typologie der sozialen Gruppen 107
Versuche der Systematisierung 107 - Typologien von F. Tonnies und Ch. H. Cooley 108 - Klein- und Gro6gruppen 111 - Die formellen und informellen Gruppen 112
VII. Theorie der Bezugsgruppen 115
Traditionelle Auffasungen von sozialem Mi1ieu 115 - Die Hauptvertreter der Theorie der Bezugsgruppen 117 - Zwei Arten von Bezugsgruppen - Der Mechanismus
der relativen sozialen Schwachung und Prioritat 118 - Wahlbedingheit der normativen Bezugsgruppen 122 - Brauchbarkeit der Theorie Bezugsgruppen fur die Aufklarung 126
VIII. Theorie der sozialen Integration und Desintegration 129
Der Begriff und die Arten der sozialen Integration und Desintegration 129 - Faktoren der normativen Desintegration 132 - Die Hypothese der Kurve "i" 136 - Die
Methoden der Sicherung der normativen Integration 138 - ffent1iche Meinung und
Stereotyp 139 - Die funktional1e Integration und Methoden zu ihrer Erreichung 142
Bibliographie 153

CONTENTS

Introduction 5
I. Man as a Social Being 7
Introduction 7 - Cases of Living Outside Society 8 - Necessity of Social Life 11
- A Human Being as a Social Creature 13
II. A Human Being in Relation to Society 17
History of the Problem and Its Topicality 17 - Three Theories Concerning the
Relation of an Individual to Society 22 - The Rights of a Human Person and the
Common Good 26

III. Personality, Socialization, Attitudes 37


Definition of Personality 37 - Process of Socialization 39 - Concept of Attitude 44
IV. Theories of a Social Group 57
A StructuralFunctional Theory 57 - Theory of Symbolic Interactionism 62 Theory of Social Group According to Florian Znaniecki 69
V. The Structure of a Social Group 77
Terminology 77 - A Collective Body of People as a Constituting Element of a
Group 79 - Common Group Values - Functions of a Group 83 - Social Bond
in a Group 85 - Internal Organization of a Group 94 - Communication and Contact in a Group 97
VI. Typologies of Social Groups 107
Attempts at Systematization 107 - Typologies of F. Tonnies und Ch. H. Cooley 108 - Small and Big Groups 111 - Formal and Informal Groups 112
VII. Theory of Reference Groups 115
Traditional Concepts of Social Environment 115 - Main Representatives of the
Theory of Reference Groups 117 - Two Kinds of Reference Groups - Mechanism
of Relative Social Deprivation and Preference 118 - Conditions for Choosing
Groups of Normative Reference 122 - Explanatory Usefu1ness of Reference Theory 126
VIII. Theory of Social Integration and Disintegration 129
The Notion and Kinds of Social Integration and Disintegration 129 - Factors of
Normative Disintegration 132 - Hypothesis of the "i" Curve 136 - M;,thods of
Ensuring Normative Integration 138 - Social Opinion and Stereotypes 139 - Func
tional Integration and Methods of Its Achievement 142
References 153

Ksika

adresowana do studiujcych socjologi i wszystkich osb


zainteresowanych t dyscyplin lub potrzebujcych pewnego przygotowania socjologicznego w zwizku z dziaalnoci zawodow.
Obejmuje swym zakresem cz problematyki tzw. socjologii oglnej,
okrelanej jako tzw. mikrostruktury spoeczne, to znaczy wiedz o grupach spoecznych, opartych na interakcjach bezporednich, w przeciwiestwie do grup spoecznych o zoonej strukturze, obejmujcej kilka
szczebli i poziomw hierarchicznej zalenoci swych jednostek organizacyjnych lub te dziaajcych za pomoc wyspecjalizowanych oglnokrajowych instytucji. Pozostae struktury spoeczne zostan przedstawione
w przygotowywanej przez autora czci drugiej, zatytuowanej Socjologia.

Wielkie struktury

spoeczne.

Analizowane zagadnienia ujte s w sposb problemowy i socjotechniczny. Ujcie problemowe wyraa si w tym, i autor nie referuje jakiego jednego pogldu, ale poszukujc odpowiedzi na postawione pytanie, analizuje i konfrontuje rne stanowiska, prowadzi dyskurs na dany
temat, co umoliwia Czytelnikowi ledzenie dowodzenia i ustalanie
odpowiedzi. Ujcie socjotechniczne polega na tym, i autor ukazuje, jak
badania i wiedza socjologizna s blisko zwizane ze sfer dziaalnoci
praktycznej i s spoecznie przydatne. Autor stara si sygnalizowa, a
nawet wyranie formuowa wnioski czy wskazania, wypywajce z
teoretycznego rozwizania danego problemu.

ISBN 83-85291-64-4