You are on page 1of 61

NEXUS

NOWE CZASY

Ludzkość przeżywa obecnie okres ogromnych przemian. Mając to na uwadze NEXUS stara się docierać do
trudno dostępnych informacji, które mogłyby pomóc ludziom w pokonywaniu związanych z nimi trudności.
NEXUS nie jest związany z żadnym ruchem religijnym, filozoficznym, polityczną ideologią oraz organizacją.

ROK IV, NUMER 5 (19) • WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001
NR INDEKSU 346 179

EDYCJA POLSKA

WIEŚCI Z GLOBALNEJ WIOSKI
3
Przegląd wiadomości, których prawdopodobnie nie
czytaliście.
Michel Chossudovsky
USA FINANSUJĄ WOJNĘ NA BAŁKANACH
7
Obie strony toczącego się obecnie w Macedonii konfliktu między mniejszością albańską i Macedończykami
są potajemnie finansowane przez Pentagon przy wydatnej pomocy ONZ i NATO, między innymi za pomocą
pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami, których główny szlak przerzutowy do Europy Zachodniej
wiedzie przez Bałkany.
Susan Bryce
NAPROMIENIOWYWANIE ŻYWNOŚCI
11
Wspierane przez ONZ i rządy różnych państw międzynarodowe korporacje żywnościowe wprowadzają na
masową skalę napromieniowywanie produktów spożywczych nie przeprowadziwszy wcześniej długofalowych, kompleksowych badań wpływu tej metody konserwowania żywności na zdrowie ludzi.
Joseph G. Hattersley
LECZNICZE WŁASNOŚCI PEŁNOSPEKTRALNEGO
ŚWIATŁA
18
Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii, aby zachowywać dobre zdrowie, nasze ciała powinny być regularnie wystawiane na działanie świata słonecznego zawierającego pełne spektrum widma, włącznie z uważanym
za szkodliwy ultrafioletem.
Harry Mason
ROZŚWIETLONE NIEBO – CZYŻBY TESTY
SUPERTAJNYCH BRONI?, cz. 4
24
Obserwacje ognistych kul oraz zjawisk świetlnych z towarzyszącymi im eksplozjami stały się w ostatnich
latach zjawiskiem o zasięgu globalnym. Czy są one
następstwem testów broni wykorzystujących teslowskie
fale skalarne, czy może efektem jakiegoś niejawnego
konfliktu toczonego za ich pomocą?

ISSN 1506-0284

NAUKA: przegląd interesujących nowinek
z pogranicza nauki
30
W tym numerze Jerry Decker wyjaśnia nieporozumienia narosłe wokół poglądów wynalazców dążących do
skonstruowania generatorów darmowej energii.
Martin Ebon
BADANIA NAD WZMOCNIENIEM MOCY MÓZGU
W BYŁYM ZSRR, cz. 1
34
Związek Radziecki przez dziesięciolecia prowadził intensywne badania w dziedzinie zjawisk paranormalnych dążąc do wykorzystania ich wyników w celach
militarnych znacznie wyprzedzając na tym polu Stany
Zjednoczone i ich sojuszników.
Dr Peter Lindemann
GDZIE, U LICHA, JEST TA DARMOWA
ENERGIA?
41
Finansowe elity oraz rządy różnych państw blokują
informacje na temat istniejących od dziesięcioleci generatorów darmowej energii w obawie przed utratą
władzy oraz gigantycznych dochodów czerpanych
z dotychczasowych źródeł energii.
Wm Michael Mott
MIESZKAŃCY GŁĘBOKICH
PODZIEMI, cz. 3 (dokończenie)
48
Liczne religie oraz mitologie starożytnych kultur obfitują w opisy spotkań ludzi z mieszkańcami podziemnych światów, które wykazują wiele podobieństw do
relacji ze współczesnych spotkań z obcymi istotami
i Ludźmi w Czerni.
STREFA MROKU: dziwne opowieści
z nie tego świata
52
W tym numerze przedstawiamy przepowiednie Indian
Hopi, relacje z odkrycia podziemnej bazy UFO w Kanadzie oraz zatopionego starożytnego miasta u wybrzeży
Kuby, a także inne ciekawostki.
LISTY DO REDAKCJI

60

POWIEDZ SWOIM PRZYJACIOŁOM O „NEXUSIE”!
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 1

OD REDAKCJI

WYDAWCA
Agencja Nolpress
Skrytka pocztowa 41
15-959 Białystok–2
tel. (085) 6535511
e-mail: listy@nexus.media.pl
www.nexus.media.pl
REDAGUJE
Ryszard Z. Fiejtek
WSPÓŁPRACA
Mirosław Kościuk
Jerzy Florczykowski
dr Elżbieta Pląskowska
DRUK
Drukarnia „Perfekt”
Janusz Banasiewicz
ul. Połczyńska 99
01-303 Warszawa
Zam. 41/2001
————————————
WYDAWCA WERSJI ORYGINALNEJ
Duncan M. Roads
P.O. Box 30
Mapleton, QLD 4560
Australia
tel. +61 75442 9280
fax +61 75442 9381
e-mail: editor@nexusmagazine.com
www.nexusmagazine.com
GRAFIKA NA OKŁADCE
John Cook
e-mail: jscook@ozemail.com.au

O
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZEDRUKÓW
Zachęcamy wszystkich do rozpowszechniania
zamieszczanych w Nexusie informacji.
Zabrania się jednak powielania publikowanych
w nim artykułów, zarówno w formie
drukowanej, jak i elektronicznej (z Internetem
włącznie) bez pisemnej zgody redakcji!

O
Wszystkie opinie wyrażane na łamach
Nexusa są opiniami ich autorów
i niekoniecznie odzwierciedlają punkt
widzenia wydawcy.

O
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności
za treść zamieszczanych na łamach
Nexusa reklam i ogłoszeń.

Energia atomowa reklamowana w latach pięćdziesiątych, a potem sześćdziesiątych jako
dobrodziejstwo ludzkości, które miało uwolnić nas od wielu trosk, a zwłaszcza problemu
kurczenia się zasobów kopalnych źródeł energii, staje się naszym przekleństwem. Za jej
sprawą cywilizacja Zachodu szykuje sobie samozagładę, za którą kryje się głupota i niepohamowana chciwość. Całe szczęście, że doszło do katastrofy w Czernobylu (oczywiście
wątpliwe to szczęście, biorąc pod uwagę ogrom skażeń oraz sporą liczbę osób, które zginęły
lub zmarły z tego powodu, a także zdeformowanych dzieci, które urodziły się w następstwie
genetycznych mutacji!), ponieważ dzięki temu można w końcu zamknąć usta wielu głupkowatym lub przekupnym zwolennikom energii atomowej, która w ludzkich rękach jest tym,
czym granat w ręku małpy.
Energia elektryczna uzyskiwana w elektrowniach atomowych miała być najtańsza, niemalże darmowa, w rzeczywistości zaś okazuje się najdroższą ze wszystkich. Reklamowanie jej
jako najtańszej opiera się na prostym oszustwie, które polega na tym, że mówi się o samym
procesie wytwarzania energii, pomijając zupełnie kwestię gigantycznych kosztów budowy
elektrowni i towarzyszącej jej infrastruktury, który jest wyższy od kosztu budowy konwencjonalnej elektrowni. Kolejnym elementem znacząco rzutującym na ogólny koszt wytworzenia energii jest koszt utylizacji i składowania odpadów. Poza tym jest jeszcze element
kosztów, który zwala się na barki całego społeczeństwa, dbając jednocześnie o to, aby ukryć
jego związek z elektrowniami atomowymi. Jest nim leczenie osób, które chorują na różnego
rodzaju choroby będące następstwem skażenia środowiska przez elektrownie atomowe
(szkodliwe promieniowanie jonizujące, często zdarzające się radioaktywne wycieki etc.).
Takich kosztownych efektów ubocznych energii atomowej jest więcej.
O elektrowniach atomowych mówi się ponadto, że są bardzo bezpieczne. Jest to
najzuchwalsze i najbezczelniejsze kłamstwo. Z elektrowniami atomowymi jest tak samo, jak
z transportem lotniczym, o którym również mówi się całkowicie kłamliwie, że jest najbezpieczniejszy. Rzecz w tym, że kiedy już dochodzi do awarii, jej skutki i skala są przerażające,
co pokazała katastrofa w Czernobylu. Analogicznie jest z transportem lotniczym. Ze stłuczki
samochodowej wychodzi się najczęściej z życiem, natomiast kiedy rozbija się samolot, prawie
zawsze mamy same trupy. (Gdybyśmy obliczyli wskaźnik liczby śmiertelnych ofiar wypadków
samochodowych w odniesieniu do ogólnej ilości przejazdów samochodami dokonanych na
całym świecie w ciągu roku i porównali ze wskaźnikiem liczby śmiertelnych ofiar wypadków
lotniczych w odniesieniu do ilości przelotów samolotami w takim samym okresie, ciekawe
który rodzaj transportu okazałby się wówczas bezpieczniejszy). Za usuwanie skutków awarii
elektrowni atomowych zawsze płaci całe społeczeństwo. To także należy doliczyć do kosztu
wytworzenia energii elektrycznej.
Dążąc do obniżenia kosztu wytworzenia energii elektrycznej w celu sprostania konkurencji
innych typów elektrowni, elektrownie atomowe muszą szukać oszczędności, co najczęściej
czynią obniżając koszt składowania swoich odpadów. Jakiś czas temu krętacze promujący
energetykę jądrową wymyślili, że zamiast szukać nowych składowisk, lepiej je sprzedawać do
dalszego wykorzystania. W ten sposób zrodziła się koncepcja napromieniowywania artykułów
spożywczych, mającego służyć rzekomo naszemu zdrowiu, o czym pisze Susan Bryce
w artykule „Napromieniowywanie żywności”. Jest to genialny pomysł na dojenie ludzi. Z jednej
strony energetyka jądrowa pozbywa się bardzo kłopotliwych odpadów, suto na nich przy tym
zarabiając, z drugiej zaś ręce zaciera przemysł medyczno-farmaceutyczny, któremu będzie
przybywała co roku armia klientów zapadających na nowe nieznane choroby. I oczywiście nikt
nie będzie wiedział, skąd się one biorą. W ślad za tym będą płynęły miliardy dolarów
społecznych pieniędzy na finansowanie badań mających ustalić etiologię tychże chorób
i szukanie metod ich leczenia. I tak się kręci ten biznes. Jedni trują, drudzy udają, że leczą, trzeci
udają, że nie wiedzą, gdzie tkwią przyczyny i za duże pieniądze pozorują ich szukanie. A kto za
to wszystko płaci? Oczywiście my wszyscy! I tak oto cywilizacja Zachodu zmierza systematycznie z arogancko zadartą głową do samozagłady, ciągnąc za sobą resztę świata. I
Ryszard Z. Fiejtek
Korespondencję do nas kierować prosimy na skrytkę pocztową podaną przy adresie
redakcji bądź za pośrednictwem Internetu (listy@nexus.media.pl lub listy@ufo.com.pl).

FILIE
WIELKA BRYTANIA
NEXUS Magazine
55 Queens Road, East Grinstead
West Sussex, RH19 1BG
Wielka Brytania
tel. +44 (0) 1342 322854
fax +44 (0) 1342 324574
e-mail: nexus@ukoffice.u-net.com

2 • NEXUS

EUROPA
NEXUS Magazine
P.O. Box 372
8250 AJ Dronten
Holandia
tel. +31 (0)321 380558
fax +31 (0)321 318892
e-mail: frontier@xs4all.nl

NOWA ZELANDIA
NEXUS
RD 2, Kaeo
Northland
Nowa Zelandia
tel. +64 (0)9 405 1963
fax +64 (0)9 405 1964
e-mail: nexusnz@xtra.co.nz

USA
NEXUS Magazine
2940 E. Colfax, #131
Denver, CO 80206
USA
tel. +1 303 321 5006
fax +1 603 754 4744
e-mail: nexususa@earthlink.net

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

BRYTYJSKIE SAMOLOTY
SPECJALNIE BOMBARDOWAŁY
NIECELNIE W CZASIE
KONFLIKTU W KOSOWIE
ząd Wielkiej Brytanii sprzeciwia się zarzutom o usiłowanie
ukrycia przed opinią publiczną raportu mówiącego, że spośród 150
zrzuconych w czasie konfliktu w Kosowie przez brytyjskie samoloty niesterowanych bomb burzących tylko
3 trafiły w cel.
Raport sporządzony przez Agencję Obrony ds. Oceny i Badań (Defense Evaluation and Research
Agency; w skrócie DERA) podległą
brytyjskiemu ministerstwu obrony
głosi, że zaledwie 40 procent wszystkich bomb zrzuconych w czasie tej
kampanii przez samoloty RAF-u
(Królewskie Lotnictwo Wojskowe)
trafiło do celu.
W związku z tymi danymi rodzi się
podejrzenie, że liczba ofiar cywilnych
i zniszczeń dóbr materialnych została
znacznie zaniżona.

R

(Źródło: The Independent, 15 sierpnia 2000;
strona internetowa: ‹www.idependent.co›)

MODLITWY DO ZWALCZANIA
MOCY KOŚCIOŁA
est całkiem prawdopodobne, że mieszkańcy Cesano, północnych przedmieść Rzymu, modlą się prosząc o interwencję boską wobec rosnącej liczby przypadków raka.
Według danych statystycznych liczba
przypadków guzów złośliwych jest w tej
społeczności o 30 procent większa od
średniej krajowej. W wyniku tego w ciągu
ostatnich sześciu lat zmarło tam na tę
chorobę 7 500 osób, co spowodowało
wdrożenie oficjalnego dochodzenia, które ustaliło, że powodem jest Watykan,
który nadaje na cały świat swój program
radiowy przy pomocy lasu anten zlokalizowanych w Santa Maria di Galera w pobliżu Cesano.
Elektromagnetyczne skażenie powodowane przez Radio Watykan jest według dochodzenia prowadzonego przez
władze regionu Lazio prawie trzykrotnie
większe od dopuszczalnego przez stosowne przepisy. Niestety, ograniczenie
emisji radiowych nie będzie łatwe. Oficjalny przedstawiciel Watykanu utrzymuje, że zgodnie z konkordatem z roku
1951 ustanawiającym eksterytorialność
kompleksu radiowego jego radiostacja
nie podlega jurysdykcji włoskich sądów.
Mieszkańcom Cesano nie pozostaje
nic innego, jak tylko czekać, aż ich modły
okażą się silniejsze od prawnej potęgi
Kościoła Rzymsko-Katolickiego.

J

(Źródło: Life & Soul, Wielka Brytania, nr 19,
lato 2000, ‹www.lifeandsoul.com›)

CZYŻBY NASA PRZERWAŁA
NAUKOWE MISJE NA
ANTARKTYCZNYM JEZIORZE?
Pierwsza z poniższych wiadomości jest podobno oświadczeniem prasowym Laboratorium Napędu Odrzutowego (Jet Propulsion

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Laboratory; w skrócie JPL) – nie jesteśmy
jednak w stanie potwierdzić, czy tak jest
rzeczywiście. Druga z tych wiadomości pochodzi ze strony internetowej ‹www.cyberspaceorbit.com›.

„Jak wynika z ogłoszonego dzisiaj (21
lutego) krótkiego komunikatu, NASA
i JPL przerwały dalsze badania Jeziora
Wostok położonego w południowej części Antarktydy.
Najwyraźniej w wyniku przejęzyczenia
się, rzecznik Debra Shingteller powiedziała, że ze «względu na bezpieczeństwo
państwa» Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency;
w skrócie NSA) przejęła pełną kontrolę
nad niegdyś międzynarodowym zadaniem,
którego celem było zbadanie olbrzymiego
jeziora położonego pod lodowcem w pobliżu rosyjskiej stacji badawczej Wostok.
Po tych słowach pani Shingteller została natychmiast sprowadzona z podium, zaś jej miejsce zajął doradca, który
odpowiadając na dalsze pytania powtarzał niezmiennie jedno zdanie: «badania
przerwano ze względu na wymogi ochrony środowiska».
Oficjalni przedstawiciele pozostawili
w sali tłum oburzonych reporterów, zaś
pani Shingteller ignorowała wielokrotnie
ponawiane próby skontaktowania się
z nią”.
owyższe słowa wypowiedział oficjalny rzecznik prasowy JPL, który był
obecny przy wygłaszaniu wspomnianego
oświadczenia. Poniżej zamieszczamy
część listu skierowanego do redaktora
znanego magazynu popularnonaukowego, Scientific American, który prosił
o niepodawanie jego nazwiska. Związane
z tym zdjęcie (patrz strona internetowa:
‹www.cyberspaceorbit.com›) zostało udostępnione przez NASA w styczniu 2001
roku – najwyraźniej przez niedopatrzenie. Nie można go już w tej chwili uzyskać z oficjalnego archiwum.
„W przybliżeniu 480 kilometrów od
bieguna południowego istnieje bardzo
duże jezioro. Nosi ono nazwę Jezioro
Wostok i znajduje się na głębokości 1 200

P

metrów pod powierzchnią lodowca.
Na najlepszych jego zdjęciach, pochodzących z kosmosu, widać dokładnie jego kontur. Ostatnie badania radarowe dowodzą, że głębokość wody w jeziorze dochodzi miejscami do 600 metrów, zaś nad jego
powierzchnią znajduje się (wyżłobiona w lodzie) kopuła o wysokości
dochodzącej do 800 metrów.
Analiza natężenia światła na powierzchni jeziora wskazuje, że jego
jasność odpowiada «światłu poranka» w czasie letnich miesięcy na
Antarktydzie. Termografy wykazują
zadziwiająco wysoką średnią temperaturę wód wynoszącą 10 stopni Celsjusza, która miejscami dochodzi
do 18 stopni. Można to przypisać
jedynie podziemnym, geotermicznym źródłom ciepła. Przy 480 kilometrach długości i 80 kilometrach szerokości zamknięta nad jeziorem atmosfera
powinna mieć zdolność do samooczyszczania się w wyniku reakcji z wodami
jeziora oraz, co również możliwe, w wyniku oddziaływania na nią roślinnych form
życia.
Istnieje także możliwość oddziaływań
środowiska jeziora z atmosferą poprzez
coś, co określono jako «geotermiczne
zagotowania». Są to tysiące baniek powietrza występujących w pokrywie lodowej rozmieszczonych na obszarze około
520 kilometrów kwadratowych tak zwanych «lodowych wydm» odkrytych przez
nieżyjącego już rosyjskiego naukowca
Iwana Toskowoja, który stacjonował
w bazie badawczej Wostok aż do momentu zaginięcia w marcu 2000 roku. Pomiar
wielkości baniek wykazał, że ich średnice
wynoszą od kilku do kilkuset metrów.
Równie niezwykłe, jak dotychczas ujawnione fakty, jest odkrycie dokonane
przy pomocy skanowania magnetycznego, które wykazało, że przy końcu północnej linii brzegowej jeziora znajduje się
bardzo silne źródło energii magnetycznej.
Jak na razie nikt nie pokusił się o wyjaśnienie tej magnetycznej «anomalii».
Nie dawniej niż w lutym 2000 roku co
najmniej dwa międzynarodowe zespoły
nosiły się z zamiarem opuszczenia sond
do jeziora. Obie sondy składały się z podobnych automatycznych czujników, które miały być opuszczone sztolniami, które zamierzano wywiercić w lodzie. Zespoły, z centrum dowodzenia na Uniwersytecie Cambridge, były sponsorowane
przez rządy Wielkiej Brytanii i Stanów
Zjednoczonych i wspierane technologicznie przez NASA.
Z niejasnych powodów zamiary obu
zespołów odłożono na półkę, zaś NASA
zaprzeczyło jakiemukolwiek związkowi
z tą sprawą. Co więcej, oba rządy powołują się na «wymogi ochrony środowiska». Pewne niezależne źródło, które odwiedziło norweską bazę położoną 240
kilometrów na wschód, oznajmiło, że
w ciągu ostatnich sześciu miesięcy do
rosyjskiej bazy Wostok napłynęło mnóstwo nowego sprzętu i personelu. Biorąc

NEXUS • 3

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
pod uwagę nieciekawą sytuację finansową Rosji, sprawa ta wygląda bardzo interesująco.
Ostatnia sprawdzona wiadomość pochodzi z australijskiej stacji badawczej
Casey. Mówi ona, że para żądnych przygód kobiet usiłowała miesiąc temu przejechać kontynent na nartach. Zostały one
zdjęte z trasy w ostatniej fazie swojej
wyprawy i odtransportowane samolotem,
mimo iż wcale nie prosiły o pomoc.
Po protestach australijskiego zespołu
z Casey obie panie wywieziono bezzwłocznie nadprogramowym lotem na pokładzie samolotu należącego do Sił Specjalnych Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych bazującego w Samoa Amerykańskim.
Według tej ostatniej informacji kobiety
chciały usilnie donieść o czymś nadzwyczajnym, co zauważyły. Według najnowszych doniesień obie panie odpoczywają
w „odosobnieniu”.
(Źródło: różne strony internetowe, w tym:
‹www.cyberspaceorbit.com/antmag.html›
i ‹NASANews@hq.nasa.gov›)

PROMIENIOWANIE WYDZIELANE
PRZEZ TELEFONY KOMÓRKOWE MA
ZWIĄZEK Z RAKIEM OCZU
o raz pierwszy w wyniku badań ustalono istnienie związku między telefonami komórkowymi i rakiem. Badania,
które wykazały trzykrotny wzrost przypadków raka oczu u osób często posługujących się tym urządzeniem, przeprowadził
zespół medyczny z Uniwersytetu w Essen
w Niemczech.
Zespół ten badał raka oka o nazwie
czerniak jagódkowy (uveal melanoma),
w którym guzy formują się w warstwie
tworzącej tęczówkę i siatkówkę. Wyniki
badań opublikowano w magazynie medycznym Epidemiology.
Dr Andreas Stang, który kierował badaniami, oświadczył, że poddał nim 118
pacjentów z czerniakiem jagódkowym,
którzy udzielili mu również informacji na
temat częstotliwości używania telefonów
komórkowych. Wyniki porównano z grupą kontrolną liczącą 475 ludzi wolnych
od tej przypadłości.
Mechanizm powstawania raka pod
wpływem promieniowania emitowanego
przez telefony komórkowe nie jest jeszcze dokładnie poznany, niemniej przypuszcza się, że ma on związek ze zwiększoną absorpcją promieniowania przez
wodnistą zawartość gałki ocznej.

P

(Źródło: The Times, Londyn, 14 stycznia 2001)

PEDIATRZY TESTUJĄ NA DOROSŁYCH
LEKI PRZEZNACZONE DLA DZIECI
ary Robinson, technolog filadelfijskiego ośrodka rentgenowskiego,
otrzymała 300 dolarów i bon wartości 50
dolarów jako zachętę do zgłoszenia swojej siedmiomiesięcznej córeczki do prób
leków przeciwko pewnej formie niestrawności, na którą zapadają małe dzieci.

M

4 • NEXUS

Jest to następstwo uzyskania dodatkowego dochodu w wysokości 290 milionów
dolarów przez producenta leku, firmę
Merck & Co., na tyle bowiem szacowane
są wpływy firmy Merck w rezultacie przedłużenia jego sprzedaży na prawach wyłączności.
Lek firmy Merck o nazwie Pepcid miał
w październiku utracić ochronę patentową, co otwierało drogę do jego sprzedaży w konkurencyjnych warunkach po
niskich cenach, lecz w nagrodę za przeprowadzenie pierwszych formalnych badań zastosowania tego leku u niemowląt
rząd federalny przedłużył firmie Merck
okres ochrony patentowej o pół roku.
W przypadku innych spółek zamierzających uzyskać korzyści z ustawy uchwalonej w roku 1997, która zachęca do
wypróbowania na polu pediatrycznym leków przeznaczonych dla dorosłych, zyski
mogą być jeszcze większe.
Zachęcając producentów leków do testowanie ich na dzieciach, prawo to tworzy dla pediatrów furtkę dotyczą przepisywania leków, twierdzi Urząd ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA). Do chwili obecnej zmieniono już etykietki na 14 rodzajach leków, tak by odzwierciedlały nowe
dane. Niektórzy pediatrzy są uszczęśliwieni wynikami i starają się stworzyć
lobby na rzecz przedłużenia działania
nowego prawa, które obowiązuje tylko
do końca roku.
Dokładne przyjrzenie się temu prawu
ukazuje pewne nie zamierzone skutki,
z których najbardziej rzucającym się
w oczy jest znaczny wzrost dochodów
firm farmaceutycznych.
(Źródło: Wall Street Journal, Nowy Jork, 5 lutego 2001, http://interactive.wsj.com/articles/›)

SKARGI POD ADRESEM MASZTÓW
TELEFONICZNYCH W OPARCIU
O KARTĘ PRAW CZŁOWIEKA
wie znaczące decyzje wydane
w Wielkiej Brytanii przez Inspektorat
Planowania
(Przestrzennego)
udzieliły poparcia decyzjom władz planistycznych zakazującym stawiania masztów telefonicznych na podstawie obaw
okolicznych mieszkańców o zdrowie. Inspektorat odrzucił dwa podania spółek
telefonicznych, w których odwołują się
one od odmów wydanych w oparciu
o obawy społeczeństwa o zdrowie. To
pierwszy przypadek, kiedy inspektorzy
poważnie potraktowali obawy przed możliwymi niekorzystnymi wpływami na
zdrowie przekaźników telefonicznych
umieszczanych na masztach.
Inspektor, który podtrzymał odmowę
londyńskiego okręgu Harrow na ustawienie przez firmę Orange telefonicznego
masztu w dzielnicy mieszkalnej Stanmore, oświadczył: „Pogląd rady, że obawy
mieszkańców w sprawie wpływu na zdrowie odnośnych urządzeń będą miały duży

D

wpływ na utratę poczucia bezpieczeństwa, jest uzasadniony”.
Minister planowania Nick Raynsford
napisał do samorządów ubiegłego lata,
doradzając im, aby ignorowały względy
zdrowotne przy określaniu swojego stosunku do masztów, jeśli są one zgodne
z międzynarodowymi wymogami, natomiast pełnomocnik prawny grupy nacisku Mast Action UK (Akcja przeciwko
masztom, Wielka Brytania) stwierdził, że
takie decyzje dałyby władzom pretekst
do ignorowania rady Raynsforda, która
narusza jego zdaniem Ustawę o Prawach
Człowieka (Human Rights Act).
— Inspektorat, w przeciwieństwie do
Raynsforda, postępuje zgodnie z prawem, to znaczy respektuje paragraf 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka,
który mówi o obowiązku respektowania
praw rodziny, oraz paragraf 6 dotyczący
prawa do uczciwego i właściwego wysłuchania — oświadczył Meyer.
Rzecznik RTPI, David Rose, oświadczył:
— Decyzje te dadzą pretekst do wywierania nacisku na władze, aby odmawiały wydawania zezwoleń na stawianie
masztów, lecz trzeba być stukniętym, żeby pozwolić im na określanie szkodliwości lub nie poszczególnych masztów.
Rząd musi ostatecznie ustalić, czy wszystkie one są bezpieczne.
(Źródło: The Journal of the Royal Town Planning Institute (Magazyn Królewskiego Instytutu Planowania Miast), Wielka Brytania, 16
lutego 2001)

BRAK POPARCIA AUSTRALIJSKIEGO
SPOŁECZEŃSTWA DLA TESTOWANIA
LEKÓW
iędzynarodowe spółki farmaceutyczne używają tysięcy australijskich
pacjentów w charakterze świnek morskich pozbawionych praw chroniących ich
interesy.
Intelektualnie ułomni, niezdolni do
wyrażania zgody w swoim imieniu mężczyźni i kobiety włączani są do prób,
których głównym celem jest testowanie
nowych leków przeznaczonych na amerykańskie i europejskie rynki.
Spółki farmaceutyczne płacą prywatnym lekarzom do 6000 australijskich dolarów za każdego pacjenta, którego nakłonią do badań, przy czym pacjenci nie
są informowani o finansowej stronie
związanych z tym procederem transakcji.
Liczba testów leków prowadzonych
w Australii zwiększyła się od roku 1990
dwudziestokrotnie, a wiele z nich przeprowadza się mimo braku zgody na próby
danego leku. Niektóre testy przerywa się,
jeśli w Australii lub gdzie indziej występuje duża liczba niekorzystnych efektów
ubocznych i zgonów pod wpływem danego
leku lub z powodu jego nieskuteczności.
Dochodzenie przeprowadzone przez
dziennik Sydney Morning Herald ujawniło, że Urząd ds. Dóbr Terapeutycznych

M

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
(Therapeutic Goods Administration;
w skrócie TGA) został zobowiązany do
bezpośredniego nadzoru jedynie dwóch
spośród 1712 klinicznych prób, jakie
przeprowadzono w ubiegłym roku w Australii.
W ramach prób prowadzone są testy
na pacjentach z demencją, hormonowych
kremów na kobietach z menopauzą oraz
nowych szczepionek na dzieciach.
Profesor John Simes, dyrektor ośrodka badań klinicznych Państwowej Rady
ds. Klinicznych Badań Medycznych, powiada, że brak w Australii publicznie
dostępnego centralnego rejestru prób
oznacza, że nie ma praktycznego sposobu uzyskania danych na temat tego, kto
i jakie próby prowadzi.
Międzynarodowe spółki farmaceutyczne pospieszyły do Australii, kiedy w Europie i USA zaczęły narastać protesty
przeciwko prowadzonym w ten sposób
próbom oraz z powodu stosunkowo niskiego kosztu i dużej łatwości uzyskania
zgody na ich prowadzenie.
(Źródło: The Sydney Morning Herald, 13
lutego 2001, www.smh.com.au)

ŚLEDZENIE I KONTROLA SAMOCHODU
PRZEZ GPS I INTERNET
irma Immobliser Inc. z siedzibą
w Houston w Teksasie wprowadza
pierwszy na świecie jawny, radiowy system
śledzenia i kontroli pojazdów mechanicznych przy użyciu Internetu i Globalnego
Systemu Określania Położenia (Global
Positioning System; w skrócie GPS).
Nowy produkt o nazwie GPS Vision
pozwoli właścicielom pojazdów na całym
świecie na śledzenie i kontrolę ich położenia przy pomocy Internetu. System
włącza się poprzez kliknięcie myszą
i w chwilę potem właściciel pojazdu uzyskuje przez Internet dane dotyczące jego
lokalizacji z dokładnością do ulicy, numeryczną mapę z jego położeniem, jego
prędkość i kierunek przemieszczania się.
Właściciel może zdalnie otworzyć lub
zamknąć drzwi, może włączyć i wyłączyć
silnik, może być powiadomiony przy pomocy pagera lub telefonu komórkowego,
że został uruchomiony alarm... i to wszystko bez względu na to, w którym miejscu
na kuli ziemskiej znajduje się pojazd.
Kiedy więc nasz samochód zostanie skradziony, będziemy mogli wstukać jego numer do telefonu komórkowego i uzyskać
informację, gdzie się aktualnie znajduje,
po czym poinformować policję, wyłączyć
silnik, zablokować drzwi i czekać.

F

(Źródło: Wireless Developer Network, 5 lutego 2001, www.wirelessdevnet.com/news/
2001/35/news5.html)

EKONOMICZNY RACJONALIZM
PRYSZCZYCY
bigail Wood, weterynarz i pracownik
badawczy pracujący na rzecz Welcome Trust na Uniwersytecie Manchesterskim, twierdzi, że pryszczyca „jest

A

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

w takim samym stopniu groźna dla zwierząt, jak silne przeziębienie dla człowieka”, i zadaje pytanie: „Po co ta cała
wrzawa?”
— Pryszczyca opanowała ten naród,
zaś strach przed chorobą wydaje się być
równie silny, jak sama choroba. Nie różnicujemy pryszczycy na podstawie jej objawów, lecz na podstawie tego, co robimy, by ją opanować: ograniczeń w ruchu,
wyrzynania zwierząt, palenia zwłok. Na
podstawie paniki w mediach można by
wnioskować, że to najgorsza z możliwych
chorób, mimo iż bardzo rzadko zabija
ona zwierzę nią zarażone. Niemal wszystkie zwierzęta wracają do zdrowia w ciągu
kilku tygodni. Prawie nigdy nie zarażają
się nią ludzie, a jeśli nawet, to jest to
infekcja o charakterze bardzo łagodnym.
Mięso zwierząt, które chorowały, można
spożywać. W kategoriach klinicznych
pryszczyca jest w takim samym stopniu
groźna dla zwierząt, jak silne przeziębienie dla człowieka. Po co ta cała wrzawa?
I czemu wyrzynanie zwierząt stanowi zasadnicze przeciwdziałanie? Obawy mają,
oczywiście, charakter ekonomiczny. To
kwestia finansowa, w której wcale nie
chodzi o dobro zwierząt lub zdrowie
człowieka. Nikt za granicą nie przyjmie
mięsa, jeśli istnieje możliwość, że jest
ono zarażone pryszczycą, zaś rozciągająca się na cały świat strefa zakazu wyrasta
z brytyjskiej polityki w dawniejszych czasach. To właśnie my (Brytyjczycy) byliśmy tymi, którzy pod koniec XIX wieku
zdecydowali, że nie da się żyć z pryszczycą, że należy ją wyeliminować, odizolować sanitarnymi kordonami, to właśnie
my w latach pięćdziesiątych XX wieku
byliśmy tymi, którzy zachęcili najpierw
Kontynent (Europę), a potem resztę
świata do wyżej wymienionego sposobu
podejścia, zaś teraz to my jesteśmy tymi,
którzy muszą ponosić konsekwencje takiego do niej stosunku. Pryszczyca nie
powoduje zmniejszenia wydajności zwierząt ani pod względem mleczności, ani
tempa przyrostu mięsa. Nie istnieją dane
wskazujące, w jakim stopniu wpływa ona
na ich zmniejszenie, częściowo dlatego,
że od lat dwudziestych nie było w Wielkiej Brytanii epidemii tej choroby. W pojedynczych przypadkach zwierzęta nią
zakażone były natychmiast wyrzynane.
U korzeni polityki eliminacji leży strach
przed zmniejszeniem produktywności,
strach przed niewielkimi stratami ekonomicznymi. I tenże strach jest przyczyną
olbrzymich kosztów ekonomicznych, jakie obecnie ponosimy. Wcale nie musiało
być tak jak jest. Polityka kontroli zwierząt była w znacznej mierze wynikiem
względów ekonomicznych, a nie biologicznych. W obecnych warunkach handlu
światowego jest to sprawa niemal nie do
odwrócenia.
(Źródło: The Times, Londyn, 1 marca 2001.
Autorka artykułu, Abigail Woods, jest obecnie stypendystką Welcome Trust studiów

magisterskich w Ośrodku Historii Nauki, Technologii i Medycyny (Centre for History of
Science, Technology and Medicine) na Uniwersytecie Manchesterskim w Wielkiej Brytanii. W roku 1996 uzyskała dyplom weterynarza).

PAJĘCZY JEDWAB Z KOZIEGO MLEKA
– GENETYCZNY KOSZMAR
betonowym bunkrze w przysypanej
naftaliną lotniczej bazie w Plattsburghu w stanie Nowy Jork dwie nigeryjskie karłowate kozy o imionach Mille
i Muscade radośnie wcinają trawę i siorbią wodę. Co ciekawe, są chronione
przed niepożądanymi gośćmi przez straże i druty kolczaste.
Te liczące sobie zaledwie 20 tygodni
siostrzane bestie są otoczone ścisłą tajemnicą, ponieważ ich mleko ceni sobie
wysoko sektor wojskowy USA. Ich liczące 70 000 genów chromosomy zostały
zmodyfikowane poprzez włączenie do
nich genu małego pająka, który wysnuwa
najmocniejsze naturalne włókno. Badacze „hodują” pajęczy jedwab w gruczołach mlecznych Mille i Muscade.
Włókna tego jedwabiu o grubości zaledwie trzech mikronów, są trzykrotnie
mocniejsze od odpornego na kule kewlaru firmy DuPont. Spleciona z tego włókna lina o grubości ludzkiego kciuka jest
w stanie unieść ciężar szerokokadłubowego pasażerskiego samolotu odrzutowego. Po uszlachetnieniu jedwab będzie
stosowany do produkcji leciutkich kuloodpornych kamizelek, nici chirurgicznych i sztucznych ścięgien.
Kozy są przedstawicielkami nowego
kierunku w kontrowersyjnej dziedzinie
transgenetyki, nauki zajmującej się wprowadzaniem genów jednego gatunku do
genomu innego gatunku. Po wprowadzeniu ojcu Mille i Muscade pajęczego genu
firmie Nexia Technologies udało się wyhodować kozy żeńskiej płci, których gruczoły mleczne wytwarzają skomplikowane proteiny, z których składa się pajęczy
jedwab. Mleko tych kóz wygląda i smakuje zupełnie normalnie, ale kiedy odfiltruje się zawarte w nim proteiny i w procesie oczyszczania doprowadzi je do postaci białego proszku, można z niego
wytwarzać bardzo mocne nici.
Jeffrey Turner, genetyk molekularny
odpowiedzialny za ten kozi gambit i dyrektor do spraw produkcji firmy Nexia Biotechnologies, wpadł na ten pomysł w roku
1992, w czasie gdy wykładał na Uniwersytecie McGilla w Montrealu, po tym, jak
dowiedział się, że naukowcom udało się
wyizolować trzy geny pajęcze zawierające
kod protein pajęczego jedwabiu.
— To było czysto przypadkowe odkrycie. Gruczoły przędne pająków i gruczoły mleczne kóz są prawie identyczne.
Sutki wymion są odpowiednikiem pajęczych kądziołków przędnych.

W

(Źródło: Forbes Global, 19 lutego 2001,
www.forbes.com/global/2001/02/19/061.html)

NEXUS • 5

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
CO SIĘ KRYJE ZA PROGRAMEM WTO?
Peter Montague

J

ak wszyscy już zapewne wiedzą, Konferencja Ministerialna Światowej Organizacji Handlu (World Trade Organization; w skrócie WTO) w Seattle (trwała od
30 listopada do 3 grudnia 1999 roku) została zakłócona przez przeciwników globalizacji, których akcja była niemal pokojowa.
Nadmierna reakcja miejscowej policji doprowadziła do „Bitwy o Seattle”. W konsekwencji tej przesadzonej reakcji szef policji
w Seattle podał się do dymisji.1
Głównym celem konferencji WTO
w Seattle było rozpoczęcie nowej rundy
rozmów międzynarodowych, tak zwanej
Rundy Milenijnej, która miała trwać trzy
lata. Cel ten został udaremniony. Podbudowany częściowo przez postawę przeciwników globalizacji na ulicach Seattle Trzeci
Świat cieszy zaniechanie przez WTO nowej
rundy spotkań.2
Tak więc Runda Milenijna nie rozpocznie się, przynajmniej w najbliższym czasie. Opóźnienie nowych negocjacji dało posmak słodyczy zwycięstwa przeciwnikom
globalizacji i ważne potwierdzenie niepodległości krajów Trzeciego Świata. Nie powinniśmy jednak dać zwieść się pozorom.
WTO jest wciąż nienaruszone. Przeciwnicy
globalizacji nie zmienili jej w żadnej mierze.
Co ważniejsze, cele i potęga twórców WTO
pozostały nietknięte.
Ludzie, którzy powołali do życia WTO,
mają jeden cel: zintegrowaną globalną gospodarkę nie ograniczaną przez restrykcje
poszczególnych rządów. Globalizacja światowej gospodarki nieustannie postępuje do
przodu i nikt nie może powstrzymać tego
procesu. Światowa ekonomia jest pętana
(lub ujarzmiana) przez technologie telekomunikacyjne (radio, TV, telefon, kable
światłowodowe, satelity, komputery etc.).
Nowe wynalazki systematycznie splatają
(lub skuwają) włókna światowej ekonomii
w jedną, potężną sieć współzależności.
Nikt nie jest w stanie powstrzymać globalizacji. Tym niemniej poszczególne rządy
są w stanie podejmować kroki zmniejszające jej niszczycielskie skutki w stosunku do
konkretnych społeczności.3 Niestety, twórcy
WTO są przeciwni jakiejkolwiek ingerencji
rządów. Mają własną utopijną wizję: zglobalizowana ekonomia nie ograniczana
przez interwencje rządów – globalny wolny
rynek. Ekonomiści mają już dla niego odpowiednią nazwę: laissez faire. W ramach
tego systemu właściciele kapitału mają absolutną swobodę podejmowania decyzji
w sprawie, co i jak produkować, skąd brać
surowce, kogo zatrudnić (na jakich warunkach i z jaką płacą) oraz gdzie sprzedawać
wytworzone produkty i usługi. W systemie
laissez faire rola rządów ograniczona jest do

6 • NEXUS

strzeżenia praw własności, zapewnienia stałej waluty, zapewnienia systemu prawa służącego rozwiązywaniu spornych kwestii
oraz utrzymania sił militarnych zapewniających pokój wewnętrzny i międzynarodowy.
W systemie laissez faire rząd ma jeszcze
jedną ważną rolę do spełnienia. Do utrzymania takiego rodzaju ekonomii musi nieustannie wybijać swoim poddanym z głowy
tendencje demokratyczne. Jeśli rząd nie
będzie skutecznie przeciwstawiał się tendencjom demokratycznym, ludzie mogą go
w końcu zmusić do, na przykład, ograniczenia długości dnia pracy, zagwarantowania
prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych i opieki zdrowotnej oraz do ustanowienia minimalnych poborów, co stoi
w ostrej sprzeczności i narusza laissez faire.
Z tego właśnie względu ekonomia typu
laissez faire nie jest kompatybilna z polityczną demokracją. Ekonomia laissez faire nie
powstaje spontanicznie i może być podtrzymana, jeśli państwo będzie agresywnie tłumić tendencje demokratyczne.
WTO nie chodzi tylko o handel, ale
o ogólnoświatową ekonomię, w ramach której klasa posiadająca uzyskuje prawo do
podejmowania wszelkich decyzji bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony rządów lub
kogokolwiek innego. Dziś podstawową instytucją klasy posiadającej jest korporacja,
przeto celem WTO jest umocnienie korporacji w taki sposób, aby mogły one podejmować decyzje bez żadnych nacisków z zewnątrz.
Innymi słowy, głównym celem WTO nie
jest promocja światowego handlu, ale zniesienie praw stworzonych przez rządy, które
ograniczają swobodę korporacji do podejmowania decyzji wpływających na produkcję i siłę roboczą. Prawa rządów są przedstawiane jako „restrykcje w handlu”, lecz za
tą „handlową” frazeologią kryje się „ograniczenie swobód korporacji”.
Podsumowując, WTO nie jest zainteresowane wyłącznie handlem, ale tym, „kto
będzie decydować”. Kiedy rządy zostaną
osłabione, korporacje wzmocnią się. WTO
założono właśnie w celu osłabienia roli rządów.
Są jeszcze dwa fakty, o których należy
pamiętać, jeśli chce się ustalić, co kryje się
za WTO:
1) wyczerpanie przez kraje rozwinięte
własnych zasobów surowcowych,
2) zbudowanie zbyt dużego potencjału
wytwórczego i brak nabywców na wszystkie
dobra, które jest on w stanie wyprodukować.4
Zatem, aby utrzymać względną opłacalność produkcji, korporacje muszą położyć
łapę na złożach surowców Trzeciego Świata

oraz sprzedawać jego mieszkańcom swoje
produkty i usługi.
Weźmy jako przykład Stany Zjednoczone. USA mocno naruszyły własne zasoby
takich surowców, jak ropa naftowa, chrom,
kobalt, magnez, nikiel, cyna i wiele innych.5
Jest więc istotne dla amerykańskich korporacji, aby mieć nie ograniczone niczym
prawo do eksploatacji złóż tego rodzaju
surowców w krajach Trzeciego Świata
i przewożenia ich w inne miejsce. Co więcej,
Ameryka produkuje z roku na rok coraz
więcej żywności, znacznie ponad swoje potrzeby. Przeto korporacje spod znaku „agrobiznesu” potrzebują „nowych rynków
zbytu” w innych częściach świata, aby móc
sprzedać tam nadwyżki swojej produkcji,
konkurując z lokalnymi rolnikami.6
Kiedy obce rządy ociągają się z importem amerykańskiego, faszerowanego hormonami, mięsa lub oliwy z modyfikowanych
genetycznie roślin, amerykańskie korporacje agrobiznesowe podnoszą krzyk, że rządy
te ograniczają ich wolność i zwracają się do
WTO, aby przywołała je do porządku. I

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Sam Howe Verhovek, „Seattle Police Chief
Resigns in Aftermath of Protests” („Rezygnacja
szefa policji w Seattle w następstwie protestów”), New York Times, 8 grudnia 1999, str. A13.
2. Joseph Khan, David E. Sanger, „Seattle
Talks on Trade End with Stinging Blow to US”
(„Rozmowy w Seattle w sprawie handlu skończone kąśliwym ciosem w USA”), New York
Times, 5 grudnia 1999, str. A1, A14.
3. Paul Krugman, The Return of Depression
Economics (Powrót ekonomii depresji), W.W.
Norton, Nowy Jork, 1999.
4. Tamże.
5. US Geological Survey (Służba Geologiczna
Stanów Zjednoczonych), Minerals Yearbook:
Metals and Minerals 1996 (Rocznik minerałów
– metale i minerały 1996), vol. 1, US Printing
Office, Waszyngton, 1998.
6. David Burboza, „Is the Sun Setting on
Farmers?” („Czy słońce przyświeca rolnikom?”), New York Times, 28 listopada 1999, str.
Ci, C4.

Od wydawcy:
Powyższy artykuł jest przedrukiem z 679 numeru Rachel’s Environment & Healt Weekly
z 9 grudnia 1999 roku wydawanego przez Environmental Research Foundation, PO Box
5036, Annapolis, MD 21403, USA, strona internetowa: ‹www.monitor.net/rachel/›, e-mail:
‹erf@rachel.org›.
Zainteresowanych szczegółowszymi informacjami na temat WTO i jej celów odsyłam do
dwuczęściowego artykułu Corporate Europe
Observatory zatytułowanego „Pułapki Światowej Organizacji Handlu” zamieszczonego w 12
(4/2000) i 13 (5/2000) numerze Nexusa.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Stany Zjednoczone i Armia Wyzwolenia Kosowa stoją na gruncie
tych samych zasad i wartości człowieka... Walka na rzecz Armii
Wyzwolenia Kosowa jest walką o prawa człowieka i amerykańskie wartości.
— senator Joseph Liberman
Washington Post, 29 kwietnia 1999 roku

USA, ONZ i NATO
są współwinni
eskalacji nowej
fali terroryzmu
i walk etnicznych
w Kosowie
i Macedonii,
które w znacznej
części finasowane
są za pomocą
pieniędzy
pochodzących
z handlu
narkotykami.

Michel Chossudovsky
Copyright  2001

Profesor ekonomii
Uniwersytetu Ottawskiego
w Kanadzie
fax: +1 (514) 425 6224
chossudovsky@videotron.ca

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

P

opierając oficjalnie byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii, Waszyngton
pompuje jednocześnie za kulisami pieniądze i sprzęt wojskowy do Armii
Wyzwolenia Kosowa prowadzącej obecnie przygraniczną wojnę z macedońskimi
siłami bezpieczeństwa.
Zgodnie z makiawelicznymi zasadami Waszyngton zbroi i doradza zarówno
agresorom z Armii Wyzwolenia Kosowa, jak i macedońskim obrońcom, a dzieje się
to w oparciu o ustawy w sprawie wojska i wywiadu zaaprobowane przez kongres.
W ramach pakietu amerykańskiej pomocy wojskowej agencja o nazwie Profesjonalne Zasoby Wojskowe (Military Professional Resources Inc.; w skrócie MPRI)
będąca handlową spółką na usługach Pentagonu pomaga Macedonii „w odstraszaniu zbrojnej agresji w obronie terytorium Macedonii”. W tym samym czasie MPRI
służy również radą i wyposaża Armię Wyzwolenia Kosowa, która jest odpowiedzialna za terrorystyczne napady na Macedonię. W wojnie tej amerykański konglomerat
wojskowo-wywiadowczy pociąga za sznurki „po obu stronach płotu”. O co tu chodzi?
Armia Wyzwolenia Kosowa, przekształcona we wrześniu 1999 roku pod auspicjami ONZ w Korpus Ochrony Kosowa, to siła stojąca za terrorystycznymi atakami
w macedońskim regionie Tetovo i w południowej Serbii. W Macedonii napady są
realizowane przez zbrojne ramię Armii Wyzwolenia Kosowa – Ushtira Clirimatre
Komtare (UCK) lub Narodową Armię Wyzwoleńczą. Terroryści operują z baz Armii
Wyzwolenia Kosowa położonych w Kosowie, czyli będących pod ochroną sił KFOR.
Armia Wyzwolenia Kosowa i jej różnorodne odnogi, wspomagane przez Stany
Zjednoczona, są bardzo dobrze wyposażone. Jak twierdzi Carl Bildt (specjalny
koordynator ONZ na Bałkanach), Macedońskie Siły Bezpieczeństwa „nie mogą się
równać” z rebeliantami, jako że „...partyzanci stanowią kompetentną organizację
wojskową... Posiadają kadrę doświadczonych żołnierzy, są doskonale ufortyfikowani, najwyraźniej doskonale przygotowani i – co bardzo prawdopodobne – kontrolują większą część zaplecza”.
Skąd biorą na to pieniądze? Na podstawie relacji zachodnich mediów można
odnieść wrażenie, że Narodowa Armia Wyzwoleńcza przekształciła się z dnia na dzień
w nowoczesne siły rebelianckie dokonując tego spontanicznie, „ni stąd, ni zowąd”,
oraz że przywódcy NATO nie utrzymują kontaktów z Armią Wyzwolenia Kosowa.

OENZETOWSKI PROGRAM UTRZYMANIA POKOJU FINANSUJE TERRORYZM
Jak podaje londyński Sunday Times, „Amerykańscy agenci przyznają, że szkolili
Armię Wyzwolenia Kosowa przed bombardowaniami NATO”.1 Z przeglądu
dokumentów kongresu Stanów Zjednoczonych wynika, że wsparcie CIA dla AWK
wcale nie ustało po zakończeniu wojny.2
Co więcej, utrzymując bliskie związki zarówno z CIA, jak i narkotykowymi
syndykatami zaangażowanymi w handel narkotykami na Bałkanach, Armia Wyzwolenia Kosowa, przemianowana na Korpus Ochrony Kosowa, została podniesiona do rangi organizacji oenzetowskiej czerpiącej fundusze z legalnych źródeł
poprzez oenzetowskie i bilateralne kanały.
Zaopatrzenie w sprzęt wojskowy, szkolenie Armii Wyzwolenia Kosowa oraz
dostarczanie wojskowych doradców powierzono Profesjonalnym Zasobom Wojskowym (MPRI). Metody działań przypominają te, które stosowano w Chorwacji
oraz w Bośniackiej Muzułmańsko-Chorwackiej Federacji, gdzie Pentagon wdrożył
programy o nazwie „wyposaż i szkol”.
Sprawdzone w Chorwacji i Bośni koncepcje szkoleniowe MPRI polegają na
wdrażaniu „taktyk ofensywnych... jako najlepszej formy obrony”.3 Celem tej tak
NEXUS • 7

zwanej „doktryny defensywnej” w odniesieniu do Kosowa narkodolarów stanowią od czasu wojny sowiecko-afgańskiej
sprowadzającej się do terrorystycznych działań w południowej integralny element tajnych operacji CIA.
Zgodnie z dokumentami amerykańskiego Urzędu do WaSerbii i Macedonii jest przekształcenie paramilitarnej Armii
Wyzwolenia Kosowa w nowoczesne siły zbrojne, które służy- lki z Narkotykami (Drug Enforcement Agency; w skrócie
łyby realizacji strategicznych zadań sojuszu (NATO). W roku DEA) „członkowie cieszącej się złą sławą albańskiej mafii
1999 MPRI podało, że „w Bośni i Hercegowinie pracuje 91 mają powiązania z kartelem zajmującym się szmuglem narbyłych, wysoko doświadczonych specjalistów wojskowych”.4 kotyków”, którego siedziba mieści się w Pristinie, stolicy
Liczba wojskowych oficerów pracujących na kontrakcie w Ar- Kosowa. Kartel ten zarządzany jest rzekomo przez rdzennych
Albańczyków, członków Frontu Narodowego Kosowa, któremii Wyzwolenia Kosowa nie została ujawniona.
Jest jednak wyraźna nić łącząca wszystkie te ślady. Naczel- go zbrojnym ramieniem jest Armia Wyzwolenia Kosowa.
ny dowódca Armii Wyzwolenia Kosowa, Agim Ceku, który Będące w posiadaniu DEA dokumenty dowodzą podobno, że
wcześniej służył w Chorwackich Siłach Zbrojnych, jest od jest to „najpotężniejsza ze światowych organizacji zaangażodawna zaangażowany we współpracę z MPRI. Współpracę tę wanych w handel heroiną”, zaś jej dochody przekazywane są
Ceku rozpoczął w roku 1995 w czasie planowania operacji Armii Wyzwolenia Kosowa na zakup broni.10
„Storm” („Burza”) w Chorwacji, która doprowadziła do
Były agent DEA i autor, Michael Levin, opisał to następuetnicznych rzezi i wyrzucenia ponad 200 000 Serbów z chor- jąco: „Dziesięć lat temu zbroiliśmy i wyposażaliśmy najgorszy
wackiego regionu Krajina. Fakt, że Ceku jest „potencjalnym element spośród Muhadżedinów w Afganistanie – handlarzy
zbrodniarzem wojennym” – takie określenie figuruje w ak- narkotyków, szmuglerów broni i antyamerykańskich terrorystach Trybunału Haskiego, ciała podległego sekretarzowi ge- tów. Obecnie robimy to samo w przypadku Armii Wyzwoleneralnemu ONZ – zdaje się nie przeszkadzać nikomu spo- nia Kosowa, która ma powiązania ze wszystkimi znanymi
śród „społeczności międzynarodowej”.5
kartelami narkotykowymi Środkowego i Dalekiego Wschodu.
Ceku jest posiadaczem paszportu ONZ (laissez-passer), Interpol, Europol i prawie wszystkie europejskie służby specktóry zapewnia mu w Kosowie dyplomatyczny immunitet. jalne oraz agencje antynarkotykowe mają teczki dotyczące
syndykatów narkotykowych. Z zawaWedług oskarżyciela ICTY (Interrtych w nich dokumentów wynika ze
national Criminal Tribunal for the
Wystarczająco dobrze
mają one bliskie związki z Armią
Former Republic of Yugoslavia
udokumentowany bałkański
Wyzwolenia Kosowa i albańskimi
– Międzynarodowy Trybunał Ścigahandel narkotykowy służy
gangami tego kraju”.11
nia Zbrodni Wojennych na terenach
byłej Jugosławii), Carli del Ponte,
Podczas gdy pomoc amerykańska
finansowaniu etnicznej wojny
reputacja i prawość Ceku są jednak
– połączona z pieniędzmi pochodząprzy znacznym udziale
nieposzlakowane, ponieważ prowacymi z handlu narkotykami – jest
Stanów Zjednoczonych i NATO.
dzone przez Trybunał Haski „doprzekazywana do Armii Wyzwolenia
chodzenia... dotyczą okrucieństw
Kosowa, zarówno Waszyngton, jak
popełnionych [przez Ceku] w Krajii Bruksela nonszalancko potępiają
nie... pomiędzy rokiem 1993 a 1995... natomiast prowadzenie terrorystyczne ataki inicjowane przez Narodową Armię Wysię Ceku w samym Kosowie jest bez zarzutu”.6
zwolenia Tetova i jednocześnie spokojnym tonem zaprzeczają
Kryjąc się za fasadą międzynarodowej dyplomacji, sekre- istnieniu powiązań między agresorami i Armią Wyzwolenia
tarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, Kofi Kosowa. Były sekretarz generalny NATO, Javier Solana, ujął
Annan, z całą świadomością i wolą zaaprobował – na polecenie to następująco: „...negocjowanie byłoby błędem; terrorystów
Waszyngtonu – nominację „przypuszczalnego zbrodniarza należy izolować. Wszyscy musimy ich potępić i izolować. Przy
wojennego” do udziału w misji pokojowej ONZ. Inaczej pomocy gwałtu niczego nie można osiągnąć...”
NATO zobowiązało się do „zagłodzenia” rebeliantów,
mówiąc system oenzetowski to nic innego jak „finansowanie
terroryzmu” rodzące paskudny precedens w historii tego odcinając ich linie zapatrzenia wiodące z sąsiedniego Kososzacownego międzynarodowego organu: „Organizacja Naro- wa.12 Potępiając terrorystów, NATO – poprzez ONZ – „poddów Zjednoczonych wypłaca pensje wielu gangsterom”, którzy niosło pilną potrzebę dokonania tego ograniczenia przy posą obecnie zaangażowani w terrorystyczne ataki w Macedonii.7 mocy sił macedońskich”.13
Ta dwulicowość jest oczywiście formą politycznego kamuflażu: mówi się, że jest się przeciwko terroryzmowi, a następRECYKLING NARKODOLARÓW
Wsparcie udzielane przez Stany Zjednoczone Armii Wy- nie popiera go poprzez Armię Wyzwolenia Kosowa, dostarzwolenia Kosowa (AWK) jest tylko jednym z wielu źródeł jej czając broni, amunicji i doradców wojskowych i opłacając to
finansowania. Wiele islamskich organizacji pompuje pienią- wszystko z amerykańskiego budżetu publicznego.
dze i sprzęt wojskowy do Armii Wyzwolenia Kosowa. Jeszcze
przed rozpoczęciem wojny w roku 1999, „pojawiły się donie- FINANSOWANIE OBU STRON
Jest jednak coś jeszcze, coś jeszcze bardziej przerażającego,
sienia o szkoleniu Armii Wyzwolenia Kosowa w taktyce
partyzanckiej i dywersji przez niemieckich, tureckich i afgańs- o czym nie wie opinia publiczna. Wojna partyzancka w regionie
Macedonii noszącym nazwę Tetovo jest finansowana, a więc
kich instruktorów”.8
Muhadżedyńscy najemnicy z wielu krajów walczyli w Ko- również kontrolowana, przez Waszyngton, i to po „obu stronach”
sowie przeciwko serbskim siłom bezpieczeństwa ramię w ra- granicy. Podczas gdy Waszyngton pompuje pieniądze do Armii
mię z Armią Wyzwolenia Kosowa. Jak podaje Sunday Times, Wyzwolenia Kosowa, drugim odbiorcą amerykańskiej pomocy
ostatnie ataki plenipotentów Armii Wyzwolenia Kosowa finansowej i szkolenia wojskowego jest (posłuszny klient) była
w macedońskim regionie Tetovo „zostały sprokurowane Jugosłowiańska Republika Macedonii. Macedonia jest członkiem natowskiego programu o nazwie Partnerstwo dla Pokoju
przez najemników z Afganistanu i Arabii Saudyjskiej”.9
Wystarczająco dobrze udokumentowany bałkański handel (PfP) i aspiruje do uzyskania pełnego członkostwa w tym pakcie.
Ta sama grupa amerykańskich doradców wojskowych,
narkotykowy służy finansowaniu etnicznej wojny przy znacznym udziale Stanów Zjednoczonych i NATO. Wzorce skryte- która jest zakontraktowana przez Armię Wyzwolenia Kosogo wsparcia opierające się na wprowadzaniu do obiegu wa, pomaga również Macedońskim Siłom Zbrojnym. Asys8 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

tując Armii Wyzwolenia Kosowa w jej terrorystycznych wypa- Wyzwolenia Kosowa, Agimem Ceku, z którym łączą go
dach, MPRI jest również obecna za liniami nieprzyjaciela długotrwałe związki sięgające operacji „Storm” w Chorwacji
w Macedonii w ramach tak zwanego Programu Odstraszania w roku 1995. Ceku wchodzi w skład sieci „starych chłopaków”
i Stabilizacji, którego celem jest „wspomaganie Macedońs- MPRI. Był on wspólnie z MPRI jednym z głównych architekkich Sił Zbrojnych... w odstraszaniu zbrojnej agresji i w wypa- tów operacji „Storm”. Działał w niej jako dowódca dywizji
dku gdyby ono zawiodło, wspomaganie ich w obronie teryto- artylerii, która w bezwzględny sposób ostrzeliwała serbską
rium Macedonii”.14 Krótko mówiąc, amerykańska spółka, ludność cywilną w Krajinie.17
której przydzielono mandat „obrony granic”, doradza rówProblem nie polega na tym, że stacjonujący w Kosowie
nież Armii Wyzwolenia Kosowa, w jaki sposób najlepiej personel MPRI jest w bezpośrednim kontakcie ze swoimi
„atakować granicę”.
kolegami w Macedonii, ale że cały personel polowy MPRI
Czyż ta gra nie jest przejrzyście jasna? Ta wojskowo- składa sprawozdania bezpośrednio Richowi Griffittsowi, Crowywiadowcza sztuczka polega na finansowaniu obu stron sbiemu Saintowi i Carlowi Vuono (prezes MPRI) urzędująkonfliktu, dostarczaniu wojskowej pomocy jednej ze stron cym w Alexandrii w stanie Wirginia w USA. Crosbie Saint,
i finansowaniu poczynań drugiej strony, a następnie napu- który odpowiada za International Group (Międzynarodowy
szczaniu ich na siebie, aby się ze sobą tłukli. To złowroga Zespół), koordynuje wszystkie operacje MPRI w Kosowie,
wojskowo-wywiadowcza gra, „operacja od wewnątrz” z dora- Macedonii, jak również w Chorwacji i Bośni. Będąc niegdyś
dcami wojskowymi USA z tej samej spółki (MPRI) po obu szefem wywiadu wojskowego, pozostaje także w stałym konstronach. Macedoński Program Odstraszania i Stabilizacji takcie z Pentagonem, dowództwem sił KFOR i CIA.18
jest w rzeczywistości utrzymywany głównie ze środków pochodzących z wyprzedaży amerykańskiego sprzętu wojskowe- UKRYTE CELE
go za granicę (Foreign Military Sales; w skrócie FMS). To
Cóż więc jest to za wojna? Obie walczące w macedońskim
MPRI odpowiada za dostarczanie (a właściwie złomowanie) konflikcie przygranicznym strony pozostają pod kontrolą USA.
Macedońskim Siłom Zbrojnym przestarzałej broni i sprzętu, Amerykańscy specjaliści wojskowi z tej samej prywatnej spółki
którego chce się pozbyć Departament Obrony Stanów Zjed- zajmującej się werbunkiem najemników stacjonują po „obu
noczonych.
stronach płotu” i wspomagają swoich miejscowych odpowiedCo więcej, przy różnorodnych źródłach finansowania (nar- ników w prowadzeniu wojny pod dyktando Waszyngtonu.
kotyki, organizacje islamskie, ameryJeśli ta wojna będzie kontynuokańska pomoc wojskowa, datki od
wana, niewątpliwie doprowadzi do
Od momentu zakończenia
albańskiej emigracji w Stanach Zjedeskalacji etnicznej nienawiści, wzrosZimnej Wojny Waszyngton stale
noczonych), Armia Wyzwolenia Kotu liczby cywilnych ofiar i uciekinieangażuje się w tajne finansowe
sowa i jej macedońskie ramię, Ushtirów, co z kolei doprowadzi do poliwspieranie i wywoływanie wojen
ra Clirimatre Komtare, znalazły się
tycznej destabilizacji i społecznych
u szczytu. Ilość pieniędzy przekazyniepokojów, zarówno w Macedonii,
domowych w różnych częściach
wanych z różnych źródeł, w tym z hanjak i Jugosławii, dostarczając Waświata, w tym w Afryce
dlu narkotykami, znacznie przekraszyngtonowi i NATO pretekstu do
Środkowej, na Kaukazie
cza skromne przydziały ze środków
bezpośredniej interwencji pod szylFMS przekazywane Ministerstwu
dem „utrzymania pokoju” i „budowy
i w Środkowej Azji.
Obrony Macedonii w postaci dodatzaufania”. Wśród ukrytych celów
kowego sprzętu wojskowego.15
znajduje się również mobilizacja etSerdeczne i przyjazne spotkania w Skopje w lipcu 2000 nicznych Albańczyków z Macedonii do popierania lub wręcz
roku między amerykańskim generałem Henrym H. Shel- wstąpienia do którejś ze struktur Armii Wyzwolenia Kosowa.
Inaczej mówiąc, Waszyngton „finansuje etniczną wojnę”
tonem, Szefem Połączonych Sztabów, z jego macedońskim
odpowiednikiem, generałem Jovanem Andrevskim, stanowią traktując ją jako środek do osiągnięcia szeroko zakrojonych celów
niewątpliwie zasłonę dymną. Podczas gdy najwyższej rangi geopolitycznych, strategicznych i ekonomicznych przy wykorzysamerykański dostojnik wojskowy składa kurtuazyjną wizytę taniu Armii Wyzwolenia Kosowa w charakterze siły zastępczej.
Tymczasem „międzynarodowa społeczność” w obawie
swojemu partnerowi i sojusznikowi w ramach PfP (Partnerstwo dla Pokoju), Armia Wyzwolenia Kosowa – przy poparciu przed „katastrofą humanitarną” wysłała armię obserwatorów
albańskiej społeczności w Ameryce – z wigorem rekrutuje i ekspertów od praw człowieka, zlecając im ochronę polityczobywateli Stanów Zjednoczonych jako ochotników do walki nych i społecznych praw etnicznych Albańczyków. To w maklerskim stylu „pojednanie” – wymuszone przez NATO pod
przeciwko Macedońskim Siłom Bezpieczeństwa.16
Proszę pamiętać, że ten wzorzec „finansowania obu stron” auspicjami ONZ – przyjmuje za podstawę pogląd, że etniczni
nie ogranicza się do Bałkanów. Od momentu zakończenia Albańczycy są w Macedonii uciskaną mniejszością, co nie
Zimnej Wojny Waszyngton stale angażuje się w tajne finanso- tylko potęguje społeczno-etniczne podziały wewnątrz Macewe wspieranie i wywoływanie wojen domowych w różnych donii, ale dostarcza uzasadnienia na istnienie sponsorowaczęściach świata, w tym w Afryce Środkowej, na Kaukazie nych przez Armię Wyzwolenia Kosowa „bojowników o woli w Środkowej Azji. Finansując obie strony konfliktu Stany ność”, jak również umacnia sympatię do nich międzynarodoZjednoczone mają decydujący wpływ na końcowy wynik wojny. wych mediów. Wszystko to ma na celu dyskredytowanie
Macedońskich Sił Bezpieczeństwa, a wiec osłabienie ich
zdolności do walki z Armią Wyzwolenia Kosowa.
MPRI NADZORUJE CAŁE PRZEDSTAWIENIE
Podczas gdy Waszyngton wspiera zakulisowo terrorystów,
MPRI, która zatrudnia szeroki wachlarz ekspertów do
spraw wojskowych i wywiadu zarejestrowanych w jej bazie sojusz wojskowy stara się zyskać opinię bezstronnego mediadanych obejmującej były personel wojskowy, kierowana jest tora. Z kolei Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie – nieformalny rzecznik NATO – wini rząd w Skopje,
przez garstkę byłych generałów oraz byłych oficerów CIA.
Emerytowany generał Rich Griffitts, odpowiedzialny za wzywając „legalne władze byłej Jugosłowiańskiej Republiki
program MPRI w Macedonii, prowadzi rozmowy z macedoń- Macedonii, Presewa i Kosowa, aby działały na rzecz przyskim szefem sztabu. Rozmawia również z dowódcą Armii wrócenia pokoju i bezpieczeństwa... by wszystkie sektory
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 9

macedońskiego społeczeństwa współpracowały pokojowo i...
budowały międzyetniczne zaufanie”.19
Oddelegowanie (w ramach natowskiego programu Partnerstwo dla Pokoju) oddziałów bułgarskich do Macedonii
w celu zwalczania rebeliantów może wzniecić jeszcze potężniejszy pożar w tym regionie. Podobne etniczne starcia,
również sprowokowane przez Waszyngton, wybuchły w Czarnogórze, która posiada liczbowo istotną mniejszość etnicznych Albańczyków. Działające w Czarnogórze wysoce stronnicze partyzanckie siły policyjne (MUP) cieszą się z kolei
wsparciem Chorwackich Sił Zbrojnych, które także są szkolone przez MPRI w ramach tak zwanego Programu Gotowości
i Szkolenia Chorwackich Sił Zbrojnych. Podobnie żądania
„autonomii” dla etnicznych Węgrów w północnej Wojewodinie są częścią natowskiej intrygi przy udziale znacznej liczby
oddziałów NATO stacjonujących po węgierskiej stronie granicy. Ogólnie rzecz biorąc, różne formy pomocy militarnej
dostarczanej Chorwacji, Bośni i Armii Wyzwolenia Kosowa
są w ostatecznym rozrachunku wymierzone w Serbię.20
Mimo podporządkowania się rządów w Belgradzie i Skopje żądaniom Waszyngtonu, amerykańska polityka zagraniczna stawia sobie za ostateczny cel zniszczenie politycznych
instytucji i pozbycie się partii politycznych, które są przeciwne
dominacji duetu Stany Zjednoczone-NATO. Dąży on do
rozczłonkowania tego, co jeszcze zachowało się z Jugosławii,
w coś, co bałkański wysłannik ONZ, Carl Bildt, nazwał
„zlepkiem protektoratów” na „kosowsko-bośniacki wzór”
pod nadzorem oenzetowskiego programu „utrzymania pokoju”, czyli pod wojskową okupacją.21
Wzór traktatu w stylu tego z Dayton został przyjęty jako
podstawa do rozczłonkowania i zniszczenia istniejących instytucji państwowych, łącznie z jeszcze kruchym, tym niemniej
działającym systemem parlamentarnym. Jeśli chodzi o Macedonię, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie
do współpracy z rządem w Skopje oddelegowała tam ambasadora Roberta Frowicka. Jego punkt widzenia jest przejrzysty. W roku 1996 był on odpowiedzialny w ramach Traktatu z Dayton za wdrożenie „demokracji” w Bośni-Hercegowinie. „Konstytucja” Bośni – opracowana pierwotnie
przez amerykańskich prawników w bazie sił powietrznych
w Dayton w stanie Ohio – została dołączona do sprokurowanych przez USA w roku 1995 Ogólnych Zasad Porozumienia
(General Framework Agreement).22
OBNAŻENIE NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATA
Terrorystyczne ataki w Macedonii i południowej Serbii
służą strategicznym celom Waszyngtonu i w sposób rażący
gwałcą prawo międzynarodowe. NATO coraz bardziej dyskredytuje się w oczach światowej opinii publicznej. Kłamstwa
i fałsz wypływają na wierzch, zaś Jugosłowianie są coraz
bardziej zdeterminowani w obliczu amerykańskiej agresji do
utrzymania swojej suwerenności.
Amerykańska polityka zagraniczna skierowana przeciwko
tak zwanym „awanturniczym państwom” cierpi na brak wiarygodności, zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak i na
międzynarodowym forum. Ludzie na całym świecie przyglądają się Jugosławii i odwadze jej ludu, który waży się
przeciwstawić wciśnięciu go w ramy Nowego Porządku Świata. Kłamstwa na temat wojny przeciwko Jugosławii zostały
ujawnione już milionom ludzi na całym świecie. I
O autorze:
Michel Chossudovsky jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Ottawskim w Kanadzie i autorem książki Globalization of Poverty
(Globalizacja ubóstwa) wydanej w roku 2001 przez Common Courage Press. Można się z nim skontaktować za pomocą poczty elektro-

10 • NEXUS

nicznej: ‹chossudovsky@videotron.ca›. Niniejszego artykuł, którego
oryginalny tytuł brzmi „Washington Finances Ethnic Warfare in the
Balkans” („Waszyngton finansuje etniczną wojnę na Bałkanach”),
znaleźć można również na stronie internetowej Emperor’s Clothes:
‹http://emperors-clothes.com/articles/choss/fin.htm›.

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Tom Walker, Aiden Laverty, „CIA aided Kosovo Guerrilla Army” („CIA
wspomagało kosowskich partyzantów”), Sunday Times, Londyn, 12 marca 2000.
2. Patrz „Intelligence Authorisation Act for Fiscal Year 2000” („Zatwierdzenie wydatków na cele wywiadowcze w ramach budżetu roku 2000”), HR
1555, dział 308 zatytułowany „Report on Kosovo Liberation Army” („Raport
w sprawie Armii Wyzwolenia Kosowa”), dostępne pod adresem: ‹http://www.senate.gov/search/index.html›.
3. Tammy Arbucki, „Building a Bosnian Army” („Tworzenie armii bośniackiej”), Jane’s International Defence Review, sierpień 1997.
4. Military Professional Resources, Inc., „Personnel Needs” („Potrzeby
w zakresie personelu”), MPRI, strona internetowa ‹http://www.mpri.com/›.
5. Michel Chossudowsky, „United Nations Appoints Alleged War Criminal”
(„Organizacja Narodów Zjednoczonych mianuje prawdopodobnego zbrodniarza
wojennego”), Emperor’s Clothes, marzec 2000, http://emperors-clothes.com/articles/chuss/unandthe.htm›.
6. Tom Walker, „Kosovo Defence Chief Accused of War Crimes” („Szef
obrony Kosowa oskarżony o zbrodnie wojenne”), Sunday Times, Londyn, 10
października 1999.
7. John Sweeney, Jen Holsoe, „Kosovo Disaster Response Service Stands
Accused of Murder and Torture” („Siły Reagowania na Katastrofę w Kosowie
postawione w stan oskarżenia o morderstwa i tortury”), Observer, Londyn, 12
marca 2000.
8. Michela Chossudowsky, „Kosovo Freedom Fighter Financed by Organized Crime” („Kosowcy bojownicy o wolność finansowani przez zorganizowaną
przestępczość”), Covert Action Quarterly, jesień 1999, oraz Emperor’s Clothes,
‹http://emperors-clothes.com/index.htm›.
9. Tom Walker „NATO Troops Caught in a Balkan Ulster” („Oddziały NATO
zaangażowane w bałkański Ulster”) (Ulster to historyczny region i starożytne
królestwo w północnej Irlandii zaanektowany przez angielską koronę, obecnie
podzielony między Irlandią i Północną Irlandią; miejsce zajadłych napaści
o charakterze terrorystycznym – przyp. tłum.), Sunday Times, Londyn, 18 marca 2001.
10. Tak podają dokumenty DEA ujawnione i cytowane w opracowaniu R.
Chandrana, „US-backed KLA Linked to Heroin Network” („Związki wspieranej
przez USA Armii Wyzwolenia Kosowa z siecią handlu narkotykami”),
‹http://www.voz-rebelde.de/ipan51.htm›. Także: Michel Chossudovsky, „Kosovo
Freedom Fighter Financed by Organized Crime” („Kosowcy bojownicy o wolność finansowani przez zorganizowaną przestępczość”).
11. New York Times, 24 marca 1999.
12. New York Times, 20 marca 2001.
13. Tymczasowa Misja Administracyjna Narodów Zjednoczonych w Kosowie
(United Nations Interim Administration Mission In Kosowo; w skrócie UNMIK), oświadczenie dla prasy, 29 marca 2001.
14. Strona internetowa MPRI, ‹http://www.mpri.com/subchannels/int-europe.html›.
15. Program amerykańskiej pomocy wojskowej dla Macedonii w ramach FMS
wyniósł w roku budżetowym 2000 4 miliony dolarów, zaś na rok 2001 przewidziano sumę 7,9 miliona dolarów. Ostatnio USA oświadczyły, że w przygotowaniu
jest dodatkowa pomoc w wysokości 13,5 milionów dolarów przeznaczonych na
pomoc wojskową. (Komunikat Ministerstwo Obrony Rządu Macedonii z 21
marca 2001 roku; dokumenty kongresu USA zatwierdzające budżet w dziale
operacji zagranicznych na rok 2001, ogłoszone przez Sekretarza Stanu, Zasobów, Planów i Polityki, Departament Stanu USA, 19 marca 2001).
16. New York Times, 19 marca 2001.
17. Michel Chossudovsky, „NATO has Installed a Reign of Terror in Kosovo”
(„NATO utworzyło królestwo terroru w Kosowie”), lipiec 1999, ‹http://emerorsclothes.com/indexe.htm›.
18. Strona internetowa MPRI...
19. Deklaracja Severina, przewodniczącego Parlamentarnego Zgromadzenia
Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w sprawie byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii i Kosowa z 23 marca 2001 roku;
‹http://www.osce.org/news/generate.php3?news–id=1563›.
20. Michel Chossudovsky, „The War Against Yugoslavia Is Not Over”
(„Wojna przeciwko Jugosławii nie została zakończona”), czerwiec 2000,
‹www.emperors-clothes.com/articles/chuss/warnot.htm›.
21. Oświadczenie Carla Bildta, ‹http://www.usip.org/oc/cibriefing/bildtcib.html›. Bildt był Wysokim Wysłannikiem w Bośni w wyniku przyjęcia w roku
1995 Traktatu z Dayton.
22. Aby przyjrzeć się dyskusji na ten temat, patrz artykuł Michela Chossudovsky’ego zatytułowany „Dismantling Yugoslavia, Recolonizing Bosnia” („Demontaż Jugosławii – rekolonizacja Bośni”) zamieszczony w Covert Actions Quarterly,
wiosna 1996, a także w Emperor’s Clothes na stronie ‹http://emperors-clothes.com/indexe.htm›. Tekst Konstytucji Bośni jest dostępny pod adresem:
‹ttp://www.bosnia.co.uk/dayton.html›

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

CO TAM MAMY W JADŁOSPISIE?
a śniadanie dostarczane przez New World Order Food Company w roku 2005
będziemy mieli w pierwszej kolejności miskę Perkie Pops – przesłodzone
„świeże” płatki z kartonowego pudełka. Jego główne składniki to genetycznie
modyfikowana kukurydza, pszenica i ryż z dodatkiem kilku chemikaliów, które mają
powstrzymać utlenianie tłuszczów. Telewizyjna reklama utrzymuje, że Perkie Pops
jest naprawdę najlepszym śniadaniem, ponieważ pudełko przyozdobione jest znakiem
Radura – międzynarodowym symbolem napromieniowywanej żywności.
Perkie Pops można przybrać odrobiną pokrojonych w plasterki napromieniowanych Sanitary Strawberries (nazwa handlowa truskawek), które siedzą w pudełku już
trzy tygodnie, a następnie polać to wszystko zimnym, pasteryzowanym Electro Moo
Milkiem (nazwa handlowa mleka). Jeszcze jesteśmy głodni? No to popijmy sobie
naświetlonego promieniami rentgenowskimi Neutron Power Orange Juice’a (nazwa
handlowa soku pomarańczowego), w czasie gdy będziemy smażyć liczącego sobie 21
dni Triple T-bone’a (nazwa handlowa potrawy mięsnej) składającego się z trzech części
mięsa i pół części tłuszczu, wyhodowanego z pomocą hormonów wzrostu i genetycznych manipulacji. Możemy sobie również zrobić filiżankę całkiem bezpiecznej herbaty,
która jest wolna od wszelkich paskudnych bakterii dzięki bombardowaniu jej liści
promieniami jonizującymi. Jeśli zaś chodzi o wodę, to już nie ma najmniejszych obaw
– została wysterylizowana promieniami rentgenowskimi w miejscowych wodociągach!
Przejdźmy teraz do lunchu. Mamy tu Big Rada, wygodnego, gotowego do
zjedzenia hamburgera z zafoliowaną świeżością sprzed dwóch lat. On również został
potraktowany promieniami i może trwać w nieskończoność na półce magazynowej.
Wystarczy wrzucić go do kuchenki mikrofalowej, zbombardować przez 30 sekund
mikrofalami i jazda do żołądka!
Proszę nie zapomnieć o kupieniu kilograma Grays Gourmet Chook Patties (nazwa
handlowa klopsików) na obiad, które poddano działaniu promieni radioaktywnych
w Gamma Fire Powerze, czyli lokalnym napromienniku żywności, który znajduje się
tuż obok w przemysłowym kwartale przy tej samej ulicy, zaledwie 200 metrów od
szkoły, do której chodzą twoje dzieci. Traktowane promieniami Chook Patties są
z całą pewnością absolutnie sterylne i można je bezpiecznie jeść. Nie należy również
zapominać o Poppas Perfect Round-up Potatoes (nazwa firmowa ziemniaków).
Siedzą one w worku już od sześciu miesięcy i wciąż nie kiełkują! Znajdą się w menu
dzisiejszego wieczora wraz z Chook Patties. Pod koniec dnia pozwólmy sobie jeszcze
na kieliszek New Clear (nazwa firmowa wina), doskonałego wina wyprodukowanego
z napromieniowanych winogron rozlewanego do potraktowanych promieniami butelek i zakorkowanych napromieniowanymi korkami.
Czyżby brzmiało to odrażająco? Czyżby komuś zbierało się na mdłości? To
przecież tylko próbka tego, co przemysł promieniotwórczy, międzynarodowe organizacje, przepisy państwowe i międzynarodowe kartele żywnościowe trzymają dla
nas w swoich magazynach.
Napromieniowywanie żywności znajduje się w międzynarodowym programie
i wkrótce państwa będą bezsilne, nie mogąc utrzymać napromieniowanej żywności
z dala od swych granic. Aby sprostać międzynarodowym „normom” dyktowanym
przez organa globalnego rządu, niepodległe państwa zostaną zmuszone do napromieniowywania żywności.
W niniejszym artykule zastanowimy się nad pędem do napromieniowywania
żywności. Czym ono jest, komu jest potrzebne i dlaczego? Jaki jest wpływ napromieniowywania na żywność? W artykule jest również mowa o tym, co my,
zainteresowani konsumenci, możemy zrobić, aby powstrzymać nuklearną masakrę
naszego pożywienia.

N

Jak dotąd nie
udowodniono, że
napromieniowywana
żywność jest zdrowa.
Dlatego powinniśmy
być bardzo ostrożni
wobec deklaracji
agend ONZ,
ekspertów ds.
zdrowia oraz
międzynarodowych
korporacji
twierdzących, że
nie powinniśmy się
jej obawiać.

Susan Bryce

Copyright  2000-2001
wydawca

Australian Freedom & Survival Guide
PO Box 66
Kenilworth, Qld 4574
Australia
sbryce@squirrel.com.au
www.squirrel.com.au/~sbryce/

CO SIĘ DZIEJE W ZAKŁADZIE NAPROMIENIOWUJĄCYM?
Napromieniowywanie żywności to technologia robiąca użytek z radioaktywnych
izotopów (odpadów nuklearnych) lub z akceleratorów liniowych zdolnych do wy-

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 11

twarzania promieniowania równoważnego temu, jakie byłoby
potrzebne do wykonania od 10 do 70 milionów prześwietleń
klatki piersiowej. Kiedy żywność zostaje wysterylizowana, promieniowanie inicjuje złożoną sekwencję reakcji, które dosłownie rozdzierają jego strukturę molekularną. W procesie tym
powstają nowe – często zupełnie nieznane – chemikalia, których nieszkodliwości nikt dotąd nie dowiódł. Witaminy i enzymy zostają zniszczone, zaś świeża żywność staje się martwa.1
Napromieniowana żywność została określona jako ta, „którą
można przechowywać przez wieczność”, ponieważ proces napromieniowania jest stosowany w celu wydłużenia życia „magazynowego” oraz zabicia bakterii i insektów.
W procesie napromieniowywania stosowane są dwie najbardziej toksyczne substancje znane człowiekowi: kobalt-60 (szerzej stosowany) oraz cez-137. Pozbycie się radioaktywnego
kobaltu i cezu stanowi obecnie poważny problem dla przemysłu
nuklearnego ze względu na ilość tych pierwiastków wytwarzanych jako odpady w elektrowniach jądrowych oraz długi czas
ich dezaktywacji.2
Parcie ku napromieniowywaniu żywności zawsze pochodziło
od establishmentu nuklearnego, któremu chodziło o wydłużenie procesu użytkowania paliwa nuklearnego. Dlatego wysunięto pomysł, aby nuklearne odpady rozproszyć w wychwalanych
składowiskach odpadów nuklearnych, takich jak na przykład
promienniki żywności, zamiast magazynować je w kilku wielkich składowiskach nuklearnych, w których już niedługo zabraknie miejsca. Na początek zawsze promuje się stosowanie
radioaktywnego kobaltu, przy czym są zamiary przejścia na
radioaktywny cez.
W środku zakładu napromieniowywania żywności znajduje
się błyszczący wieszak z około 400 prętami kobaltu-60, emitującymi promienie gamma, z których każdy ma 47,7 cm
długości i średnicę grubej kredki woskowej. To wysoce radioaktywne źródło jest umieszczone w komorze otoczonej
betonową ścianą o grubości 1,83 metra. Kiedy urządzenie
nie pracuje wieszak z prętami jest zanurzony w basenie o głębokości 4,57 metra wypełnionym chłodzoną wodą, która pochłania promienie gamma.
Przyciśnięcie odpowiedniego włącznika uruchamia hydrauliczny podnośnik, który podnosi wieszak z kobaltem z zabezpieczającego przed promieniowaniem basenu. Następnie do
komory napromieniowywania wjeżdżają wysokie metalowe pojemniki wypakowane żywnością przeznaczoną do konsumpcji,
podwieszone do jednoszynowego transportera biegnącego nad
komorą. Pojemniki przemieszczają się przez komorę zygzakowatym torem wokół wieszaka z radioaktywnymi prętami, aby
umożliwić dotarcie promieni gamma do wszystkich zakątków.3
Czas napromieniowywania jest różny: świeże truskawki są

poddawane temu procesowi przez 5 do 8 minut, natomiast
w przypadku mrożonych kurczaków trwa to aż 20 minut.
W nowoczesnych napromiennikach żywność można ładować
do nich na standardowych paletach. Kiedy już znajdzie się ona
w środku, otrzymuje wymaganą porcję promieniowania, czyli
ilość promieni wchłoniętą przez żywność wewnątrz komory
napromieniowywania. Dawka ta jest zazwyczaj mierzona w jednostkach noszących nazwę gray (Gy). Poprzednio jednostka
napromieniowania nosiła nazwę rad (1 Gy = 100 radów).4

PROMOTORZY NAPROMIENIOWYWANIA ŻYWNOŚCI
Badania dotyczące napromieniowywania żywności rozpoczęto na początku XX wieku, jednak tak naprawdę problemem
tym zajęto się dopiero po drugiej wojnie światowej, kiedy to
amerykańska armia zaczęła prowadzić intensywne badania
w ramach lansowanego przez prezydenta Eisenhowera programu pod nazwą „Atom w służbie pokoju”. Jego celem było
konserwowanie żywności, tak aby oddziały liniowe mogły otrzymywać zawsze „świeże” pożywienie. Większość rozwiniętych
krajów prowadziło swoje własne badania w zakresie napromieniowywania żywności.
W latach siedemdziesiątych pojawiła się dobrze zorganizowana i finansowana kampania promująca napromieniowywanie żywności jako dopuszczalne narzędzie w procesie jej
wytwarzania.
Głównymi graczami, którzy kształtują program napromieniowywania żywności, są agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych, ponadnarodowe spółki wytwarzające żywność i twórcy rządowych przepisów. W czołówce zwolenników napromieniowywania znaleźli się czterej kluczowi członkowie „rodziny”
Narodów Zjednoczonych: Międzynarodowa Agencja Energii
Atomowej, Organizacja do spraw Żywności i Rolnictwa (FAO),
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Światowa Organizacja Handlu (WTO).5
FAO i WHO argumentują, że proces napromieniowywania
jest konieczny do walki z głodem oraz w celu ograniczenia
przypadków zatruć pokarmowych. FAO twierdzi, że poprzez
zabicie szkodników i mikroorganizmów napromieniowanie
zmniejszy straty powstające podczas magazynowania i pomoże
w ten sposób w zwiększeniu całorocznych dostaw „zdrowej”
żywności. Dowody na poparcie tego twierdzenia są bardzo
wątłe i można z równym powodzeniem twierdzić, że znacznie
więcej dałoby się uzyskać poprzez poprawę procesu wytwarzania oraz wyposażenie magazynów w środki uniemożliwiające
dostęp gryzoni i innych szkodników do przechowywanej w nich
żywności.
WHO jest entuzjastycznym zwolennikiem napromieniowywania żywności jako środka umożliwiającego zmniejszenie liczby chorób pokarmowopochodnych.
Wiele składników łańcucha pokarosłona radiacyjna
mowego zostało skażonych takimi
pomieszczenie napromiennika
organizmami, jak salmonella, i koszt
odkażenia całego procesu byłby
ogromny. Jest to szczególnie widocztransporter szynowy
ne w przypadku choćby drobiu.
aluminiowe pojemniki
W wyniku zaniedbań wiele krajów
filtry
dopuściło do skażenia salmonellą
procesu wytwarzania drobiu. Orgazbiornik
nizm ten ma charakter endemiczny
chłodzący
dla środowiska farm drobiu. Zasiedpulpit sterowniczy
la nie tylko materiał hodowlany, ale
zbiornik
również pomieszczenia i środki
dejonizacyjny
transportu. Zamiast prób wprowapręty kobaltowe
dzenia właściwego reżymu hodowlasprężarka
nego oraz upewnienia się, że stado
jest wolne od salmonelli i stale utrzyPrzekrój przez napromiennik kobaltowy

12 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

mywane w tym stanie, łatwiej dopuścić do wysokiego stopnia Alimentarius Commission górnego pułapu w wysokości 10 kGy
skażenia, a następnie zastosować napromieniowanie drobiu [10 kilograyów]”. I dalej czytamy: „...rzeczywista ilość zastosowanego promieniowania jonizującego ma znaczenie drugorzędw celu zabicia tych zarazków.6
W latach 70-tych Międzynarodowa Agencja Energii Ato- ne... można stosować dawki wynoszące nawet 75 kGy, jak to się
mowej połączyła swoje siły z FAO i WHO i zawłaszczyła rządy już czyni w niektórych krajach, i wynik będzie taki sam – żywość
nad globalną polityką żywieniową. Te trzy organizacje utwo- będzie bezpieczna, zdrowa i będzie posiadała odpowiednie
rzyły Połączony Komitet Ekspertów ds. Napromieniowywania składniki... biorąc pod uwagę te zachęcające wnioski Światowa
Żywności (Joint Expert Committee on Food Irradiation; Organizacja Zdrowia ma nadzieję, że napromieniowywanie
w skrócie JECFI), któremu powierzono zbadanie „zdrowotno- żywności zyska obecnie na popularności jako środek poprawy
ści procesu napromieniowywania żywności”. Wśród jego jej bezpieczeństwa”.11
członków znaleźli się między innymi przedstawiciele USA,
Australii i Indii.
CO SIĘ DZIEJE Z NAPROMIENIOWANĄ ŻYWNOŚCIĄ?
W roku 1976, a następnie w roku 1980 JECFI oświadczył,
Ci, którzy myślą, że zamiast liczników kalorii będą musieli
że napromieniowanie dowolnego rodzaju żywności dawką nie stosować liczniki Geigera-Müllera, mogą się nie martwić! Eksprzekraczającą 10 kilograyów nie stanowi żadnego niebez- perci twierdzą, że napromieniowana żywność nie staje się
pieczeństwa ani nie rodzi jakichkolwiek problemów żywie- radioaktywna, zaś napromieniowanie jest procesem całkowicie
niowych lub mikrobiologicznych.7 Wniosek ten ogłoszono, bezpiecznym. Ich wnioski w sprawie napromieniowywania żywności są zawsze wyrażane
mimo iż nigdy nie przeprowadzono wyczerpujących badań ŻYWNOŚĆ TRAKTOWANA PROMIENIOWANIEM JONIZUJĄCYM w kategoriach zalet i bezpiewpływu długoterminowej diety Zakładając, że napromieniowywanie jest pod właściwą kontrolą, czeństwa napromieniowanej
składającej się z napromienio- poddawana mu żywność nie powinna być promieniotwórcza. Wy- żywności. Niejasności co do
sokoenergetyczne promieniowanie jonizujące może jednak spowobezpieczeństwa nigdy nie pojawanej żywności.
W roku 1983 zalecenia dować, że bombardowany nim materiał stanie się promieniotwór- wiają się w raportach międzyJEFCI zostały przyjęte przez czy. Ważne jest więc, aby do napromieniowywania żywności narodowych organizacji optuCodex Alimentarius Commis- używano jedynie promieniowania jonizującego o niskiej energii. jących za napromieniowywaGdyby źródło promieniowania uległo uszkodzeniu, żywność mogsion, połączony organ FAO łaby ulec radioaktywnemu skażeniu. W ośrodkach napromieniowy- niem. Jeśli w ogóle mówi się
w nich o zmianach chemiczi WHO, jako międzynarodowa wania należy więc zachować najwyższą ostrożność.
nych, to zbywane są one za„norma”. Codex jest organem
Przy napromieniowywaniu żywności można uzyskać następujące
wsze stwierdzeniem, że są one
służącym
harmonizowaniu efekty:
„mało istotne” lub znacznie
międzynarodowych praw doRaduryzacja – proces napromieniowywania dawkami poniżej
tyczących handlu żywnością, 1 kGy pozwalający powstrzymać kiełkowanie między innymi takich mniejsze od tych, jakie wystęułatwiających poszczególnym warzyw jak ziemniaki i cebula. W przypadku owoców opóźnia pują w innych procesach przekrajom i przedsiębiorstwom dojrzewanie, co pozwala je dłużej przechowywać i transportować twarzania żywności.
Podczas gdy chemiczne
prowadzenie importu i eks- na duże odległości. Proces ten pozwala też zabijać szkodniki
w przyprawach i różnych ziarnach, np. pszenicy i ryżu.
zmiany są podobne do tych
portu żywności. Codex z deRadycydacja – proces napromieniowywania dawkami między
finicji sprzeciwia się narodo- 1 i 10 kGy pozwalający ograniczyć liczbę mikroorganizmów, takich zachodzących w innych procewym i miejscowym ogranicze- jak drożdże, pleśnie i bakterie, które są przyczyną psucia się sach przetwarzania żywności,
niom, oznakowaniom i pre- żywności, w stopniu umożliwiającym znaczne wydłużenie okresu ilości wytworzonych związków
chemicznych różnią się znaczferencjom.
ich przechowywania oraz zmniejszenie ryzyka wystąpienia zatruć
nie. Kiedy promieniowanie
Do narodowych komitetów pokarmowych.
Radappertyzacja – proces napromieniowywania dawkami powyuderza w żywność lub inny maCodexu wyznaczani są z reguły
konsultanci reprezentujący po- żej 10 kGy umożliwiający całkowitą sterylizację, czyli zabicie teriał, zmienia jego energię. Te
nadnarodowe spółki żywnoś- wszystkich bakterii i wirusów. Stosuje się go głównie do produktów zmiany mogą powodować
mięsnych, co pozwala na praktycznie nieskończenie długi okres ich
ogrzanie, tak jak w przypadku
ciowe oraz przedstawiciele przechowywania.
przygotowywania potraw w kuprzemysłu żywieniowego. Szechence mikrofalowej. Przy pefem Codexu jest obecnie Tom
(Źródło: T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja ds. Żywności)
Billy, szef Departamentu Bez- The Food Irradiation: The Facts (Napromieniowywanie żywności – fakty) wnym poziomie energii promieniowanie jest w stanie wypieczeństwa i Nadzoru ŻywnoThorsons Publishing Group, 1987)
bić elektrony z atomów mateści Pochodzenia Rolniczego
Stanów Zjednoczonych, człowiek odpowiedzialny za rozprzęże- riału, który jest bombardowany. Molekularna struktura bombardowanego pożywienia zostaje w czasie napromieniowywania
nie przemysłu mięsnego w USA.8
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej koordynuje naruszona i tworzą się wolne rodniki, które mogą wchodzić
działalność Międzynarodowego Zespołu Konsultacyjnego ds. w reakcje z żywnością i tworzyć nowe substancje chemiczne,
Napromieniowywania Żywności (ICGFI), który składa się obe- zwane produktami radiacyjnymi. O niektórych z nich wiadocnie z 39 członków rekrutujących się z rządów stosujących mo, że są rakotwórcze, na przykład benzen, który powstaje
napromieniowywanie żywności lub zainteresowanych tych pro- w napromieniowanym mięsie wołowym. Są też i takie, które
cesem.9 ICGFI promuje stosowanie napromieniowywania po- powstają tylko podczas napromieniowywania.
Chociaż napromieniowanie może zabić bakterie, nie usunie
przez odpowiednie wydawnictwa i organizowanie stosownych
seminariów, spotkań i konferencji prasowych na całym świecie, toksyn przez nie wytworzonych. Wzmożone wytwarzanie afktóre mają na celu ukazywanie rzekomych zalet napromienio- latoksyn w wyniku napromieniowania zaobserwowano po raz
pierwszy w roku 197312 i potwierdzono w latach 1976 i 1978.
wywania.10
W roku 1997 Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wypu- Aflatoksyny to bardzo silne związki powodujące raka wątroby.
ściła programowe oświadczenie prasowe w sprawie napromie- W wyniku napromieniowania niszczone są witaminy A, C, D, E,
niowywania żywności, deklarując w nim, że „nie należy wprowa- K oraz niektóre witaminy z grupy B, zwłaszcza B1, B2, B3, B6
dzać żadnych ograniczeń w stosunku do żywności napromienio- i B12. Ilość zniszczonych witamin zależy od rodzaju żywności
wanej dawkami większymi od zalecanego obecnie przez Codex i dawki promieniowania. Soki owocowe tracą więcej niż świeże
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 13

owoce, zaś te ostanie więcej niż jarzyny, ziarno i produkty nego stadium ostrzegającego przed możliwością rozwinięcia się
raka – niż u tych, którzy spożywani żywność nie napromieniomięsne.13
Napromieniowanie zmienia azotany w azotyny w zależności waną.
Kolejne badania cytowane są w ekspertyzie przedstawionej
od dawki promieniowania. Mutageneza (formowanie lub rozwój mutacji – przyp. tłum.) jest wprost proporcjonalna do w czasie przesłuchań prowadzonych przez Kongres USA w czekoncentracji azotynu. Azotyn jest molekułą czynną chemicznie rwcu 1987 roku w sprawie napromieniowywania żywności.18
reagującą z kwasami nukleinowymi i różnymi aminokwasami Badania cytowane przez dra George’a L. Tritscha, specjalistę
zawartymi w proteinach, która tworzy znaną rodzinę związków ds. raka z Roswell Park Memorial Institute podległego Noworakotwórczych, noszących ogólną nazwę nitrozamin. Udowod- jorskiemu Wydziałowi Zdrowia, były prowadzone w roku 1975
niono, że są one zdolne do wywoływania raka u ludzi.
i zostały udokumentowane w American Journal of Clinical
Entuzjaści napromieniowywania twierdzą, że proces ten Nutrition.19 Hinduscy uczeni zainteresowali się wpływem nazmniejsza ilość stosowanych, szkodliwych dodatków do żywno- promieniowanej żywności na niedożywionych ludzi. Badania
ści. (Interesujące, nieprawdaż? Przecież zawsze nam wmawia- przeprowadzono na grupie dziesięciu dzieci cierpiących na
no, że dodatki do żywności są nieszkodliwe). Rzecz w tym, że niedożywienie białkowo-kaloryczne, czyli ostry brak protein.
napromieniowywanie powoduje w rzeczywistości konieczność Dzieci podzielono na dwie grupy, po pięć w każdej. Przed
stosowania ekstra dodatków, które mają na celu ograniczanie rozpoczęciem badań pobrano od nich próbki krwi jako bazę
niepożądanych efektów. Tymi dodatkami są: azotyn sodu, odniesienia. Jedna z grup stanowiła grupę kontrolną, a drugą
siarczan sodu, kwas askorbinowy, BHA (biały, woskowaty poddano eksperymentowi. Dzieci karmiono identycznym pożyfenolowy przeciwutleniacz C11H16O2 stosowany do przechowy- wieniem, z tą tylko różnicą, że grupa eksperymentalna otrzymywania tłuszczów i olejów, głównie zawartych w pożywieniu wała produkty poddawane napromieniowaniu na krótko przed
– przyp. tłum.), BHT (krystaliczny fenolowy przeciwutleniacz spożyciem dawką 0,75 kGy, czyli zalecaną do dezynfekowania
C15H24O stosowany do przechowywania tłuszczów i olejów, ziarna. Po czterech tygodniach ponownie pobrano od nich
głównie zawartych w pożywieniu – przyp. tłum.), bromek próbki krwi i u czterech z pięciu dzieci spożywających napromieniowaną pszenicę wykryto wyraźną poliploidalność (opotasu, trójfosforan sodu, chlorek sodu i glutation.
becność kilku zestawów chromosoPewne rodzaje żywności, zwłaszmów w komórce – przyp. tłum.) oraz
cza mleko i inne produkty nabiałowe,
Entuzjaści napromieniowywania
inne nienormalne komórki.20 Po sześźle znoszą napromieniowywanie.
twierdzą, że proces ten
Często można spotkać się z takimi
ciu tygodniach pobrano raz jeszcze
zmniejsza ilość stosowanych,
terminami, jak „kredowe”, „przypalopróbki krwi z grupy eksperymentalnej
szkodliwych dodatków do
ne”, „łojowate” lub „spalona wełna”,
i okazało się, że w porównaniu z poktórymi opisywany jest smak i zapach
przednimi wynikami nastąpił u nich
żywności. (Interesujące,
napromieniowywanego mleka, natowyraźny wzrost liczby poliploidalnych
nieprawdaż? Przecież zawsze
miast o napromieniowanym mięsie
komórek w limfie. U dzieci z grupy
nam wmawiano, że dodatki do
mówi się, że śmierdzi „zmokłym
kontrolnej nie wykryto zdegenerowapsem”. Napromieniowane tłuszcze są
nych komórek przez cały okres trważywności są nieszkodliwe).
opisywane jako „stęchłe” lub „orzenia doświadczeń.
chowe”.14
Aby nie narażać dzieci z grupy
Stosowanie dodatków nie ogranicza się do przypadków, eksperymentalnej na ewentualne dalsze uszkodzenia, zdecydow których po zastosowaniu wysokich dawek promieniowania wano się na przerwanie eksperymentu. Badający zdali sobie
stają się wyczuwalne odrażające zapachy. Mogą być one używa- sprawę, że zdrowotność świeżo napromieniowanej pszenicy jest
ne również w przypadku niskich dawek w celu niedopuszczenia problematyczna. Zamiast dalej podawać pszenicę po dwóch lub
do utraty koloru oraz powstania innych niepożądanych efek- trzech tygodniach od momentu jej napromieniowania, magazynowano ją przez 12 tygodni przed podaniem jej nowej grupie
tów, takich jak krwawienie i rozpad tłuszczów w mięsie.
Rozwijane są też inne formy wykorzystania promieniowa- pięciorga dzieci. Tym razem komórki poliploidalne pojawiły się
nia. Konsumenci mają prawo czuć się zaniepokojeni procesem po raz pierwszy po upływie sześciu tygodni. Po odstawieniu
noszącym nazwę zimna pasteryzacja, w którym za pomocą napromieniowanej pszenicy, krew dzieci wróciła do normy
wiązki elektronów pasteryzuje się mleko i soki owocowe.15 dopiero po 24 tygodniach, na co wskazywało zniknięcie wszystBadana jest również możliwość wykorzystania promieni rent- kich nienormalnych komórek. Zwolennicy napromieniowywagenowskich zamiast wiązki elektronów, poza tym wprowadzane nia usiłowali odrzucić wyniki tych badań, argumentując, że do
są nowe technologie akceleratorowe, które umożliwiają zamia- eksperymentu włączono za mało osób.
Różne dawki promieniowania wytwarzają różne ilości radionę wiązki elektronów na promienie rentgenowskie w celu
litów (produktów „korozji” radiacyjnej – przyp. tłum.) i różne
zwiększenia przenikania do wnętrza pożywienia.16
związki chemiczne. W wyniku napromieniowania tylko jednego
rodzaju molekuł może powstać ogromna liczba nowych związWĄTPLIWOŚCI CO DO NIESZKODLIWOŚCI
ków. Ile zatem może ich powstawać w tak złożonym układzie,
NAPROMIENIOWYWANEJ ŻYWNOŚCI
Nieszkodliwość długoterminowej diety złożonej z napromie- jakim jest pożywienie. Teoretycznie nie można przewidzieć
niowanej żywności nigdy nie została udowodniona. Jedno z ba- charakteru i liczby nowych związków, które różnią się w zależdań, często cytowane w literaturze sprzyjającej idei napromie- ności od rodzaju pożywienia oraz pory roku i miejsca, w którym
niowywania, ale zawsze bez podania źródła i odnośników, zostały wytworzone.
W latach 70-tych amerykański Urząd ds. Żywności i Leków
przeprowadzono na początku lat osiemdziesiątych. Badania
cytowane w broszurze IAEA zatytułowanej Fakty na temat (FDA) zakwestionował nieszkodliwość produktów napromienapromieniowywania żywności17 obejmowały 400 „ochotników”, niowywanych i dokonał w oparciu o dane pochodzące z wojsktórzy spożywali napromieniowane pożywienie przez okres od kowego programu badawczego przeglądu około 250 badań
7 do 15 tygodni i stanowili część ośmiu oddzielnych badań dotyczących substancji powstałych w napromieniowanej żywnoprowadzonych w Chinach. U ochotników nie zaobserwowano ści. Jak się okazało, wykryto w niej około 65 łatwo przerzekomo „więcej nieprawidłowości chromosomalnych” – wczes- chodzących w stan lotny substancji (FDA skoncentrował swoją
14 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

tygodnie w przeciwieństwie do nie napromieniowanych, które
można przetrzymywać tylko od trzech do pięciu dni.
Organizacje, które wniosły swój wkład do treści broszury
FDA i przyczyniły się do jej opublikowania, to Amerykański
Instytut Mięsa, Wydział Zdrowia i Usług dla Ludności Urzędu
ds. Żywności i Leków, Instytut Promocji Żywności, Producenci
Żywności Ameryki, Stowarzyszenie Wytwórców Wołowiny,
Stowarzyszenie Przetwórców Żywności i Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne.
Zioła, przyprawy korzenne i ziołowe znajdują się wśród
pierwszych przewidzianych do napromieniowywania. Kanada
pospiesznie zaaprobowała te produkty jako nadające się do
tego procesu.23 Obecnie podobne kampanie na rzecz napromieniowywania prowadzi Europa i takie kraje jak Australia.
Po dziesięcioletnich debatach Parlament Europy wydał dyrektywę zalecającą stworzenie legalnych podstaw dla rynku
CO CZEKA NA NAS W SKLEPIE?
Literatura optująca za napromieniowywaniem nie odnosi produktów poddanych napromieniowaniu promieniami jonizusię do niewiadomych w procesie napromieniowywania żywno- jącymi. W dyrektywie jest na razie mowa tylko o jednej grupie
ści. Z napromieniowywaniem żywności jest podobnie jak produktów – suszonych, aromatycznych ziołach i przyprawach
w przypadku związków chemicznych mogących powodować korzennych. Ostateczna lista środków żywnościowych dopuszraka lub wywoływać negatywne mutacje genetyczne, gdzie czonych do napromieniowania ma być rozpatrzona przez Parnajlepiej jest przyjąć, że nie ma bezpiecznego poziomu wy- lament Europy w tym roku.24
stawiania na ich oddziaływanie. Jakiekolwiek wystawienie na
W Australii przedsiębiorstwo Steritech Pty Ltd wystąpiło do
wpływ chemikaliów lub promieniowanie może być przyczyną Austarlijsko-Nowozelandzkiego Zarządu Żywności (Australia
uszkodzeń prowadzących do raka.
New Zealand Food Authority; w skrócie ANZFA) o zezwoleNapromieniowywaniu poddaje się wiele rodzajów żywności nie na napromieniowywanie ziół (świeżych i suszonych, w tym
i sprzedaje w krajach zarówno rozwiniętych, jak i rozwijających czosnku, cebuli i imbiru), herbat (w tym herbatek ziołowych),
się. ICGFI jest szczególnie aktywne
orzechów i przypraw ziołowych.25 Auw promowaniu napromieniowywania
stralia
miała moratorium na naproKiedy dochodzi do dyskusji
w krajach rozwijających się. Bangalamieniowywanie
żywności do sierpnia
nad napromieniowywaniem,
desz napromieniowuje suszone ryby,
1999 roku, kiedy to odpowiedzialnej
ponadnarodowe spółki mają
mrożone ryby i niektóre produkty
za przepisy w tej mierze Australijskoprzed oczami jedynie
zbożowe. Chiny mają ponad 60 ośNowozelandzkiej Radzie ds. Standarodków napromieniowywania, w któryzacji Żywności udało się uniknąć
symbol dolara.
rych poddaje się działaniu promieniokwestii odnowienia zakazu, i to bez
wania różne rodzaje żywności, w tym
jakiejkolwiek publicznej debaty na
czosnek, ryż, korzenie i przyprawy ziołowe, paczkowaną żyw- ten temat. Przy okazji przeforsowano także decyzję dopuność, sos Sichuan, owoce i mięso. Ilość napromieniowanej szczającą genetycznie modyfikowaną żywność. ANZFA wyżywności liczy się tam w tysiącach ton. Indonezja napromienio- stosował do mediów szczegółową informację na temat nawuje suszone przyprawy korzenne, bulwy i rośliny korzenne, promieniowywania i 6 sierpnia 1999 roku umieścił ją na
ziarno, suszone ryby i mrożonki, zarówno do celów testowych, swojej stronie internetowej, lecz niewiele mediów zainterejak i handlowych. W roku 1996 ogólna ilość napromieniowanej sowało się tą sprawą.
żywności przekroczyła 6 000 ton. Korea Południowa napromieKiedy dochodzi do dyskusji nad napromieniowywaniem,
niowuje przeznaczone na rynek przyprawy korzenne, suszone ponadnarodowe spółki mają przed oczami jedynie symbol
jarzyny i produkty wyprodukowane z żeń-szenia. W Tajlandii dolara. Przedłużenie okresu magazynowania, które umożliwia
napromieniowuje się nahm (fermentowane kiełbaski wieprzo- napromieniowanie żywności, jest dla tych internacjonałów wielwe), przyprawy korzenne, zioła i nie przetworzone enzymy. ce atrakcyjne, ponieważ pozwala na zwiększenie ich zysków
Wietnam napromieniowuje tytoń w celu niszczenia zalęgłych poprzez zmniejszenie strat oraz dostarczanie towaru do sklepu
w nim insektów, a także pewne rodzaje żywności, takie jak wtedy, kiedy można osiągnąć najwyższe ceny. Ułatwia im to
cebula i suszone ryby. Indie napromieniowują przyprawy ko- również transportowanie egzotycznego pożywienia do wszystrzenne przeznaczone do handlu. Wiele dalszych ośrodków kich zakątków świata.
napromieniowywania jest w stadium projektowania lub budowy
Przedstawiciele wiodących koncernów międzynarodowych
w Chinach, Indiach, Korei Południowej, Malezji, Tajlandii produkujących żywność i współpracujących z nimi stowarzyszeń
i Wietnamie.22
wyrazili wolę stosowania napromieniowywania żywności, jako
23 lutego 2000 roku amerykański Urząd ds. Żywności że proces ten staje się rzekomo coraz bardziej akceptowany. Na
i Leków zaaprobował napromieniowywanie czerwonego mięsa. stronie internetowej organizacji Producenci Żywności AmeryZezwolił również na napromieniowywanie całego szeregu in- ki26 można przeczytać wypowiedź dyrektora firmy ConAgra
nych produktów spożywczych, między innymi świeżych owo- Inc., Bruce’a Rhode’a, który oświadczył: „ConAgra jest przygoców, jarzyn i przypraw. W swojej broszurce zatytułowanej towana do zastosowania napromieniowania i uczyni to, gdy
Napromieniowywanie żywności – bezpieczny zakres opublikowa- akceptacja tego procesu stanie się bardziej powszechna i kiedy
nej w styczniu 2000 roku Urząd stwierdza, że proces napromie- napromieniowywanie stanie się ogólnie dostępne”. Na tej samej
niowania jest bezpieczny i efektywnie zmniejsza lub całkowicie stronie internetowej Manly Molpus, prezes i dyrektor organizaeliminuje niebezpieczną florę bakteryjną, jak również bakterie cji Producenci Żywności Ameryki, stwierdza: „Napromieniowagnilne, insekty i pasożyty, zaś w przypadku pewnych owoców nie zostanie najprawdopodobniej powszechnie zaakceptowane
i warzyw powstrzymuje kiełkowanie i opóźnia dojrzewanie. Na przez Amerykanów i stanie się równie użyteczne w zachowaniu
przykład napromieniowane truskawki nie psują się przez trzy ich zdrowia, jak dziesięć lat temu stała się pasteryzacja mleka”.
uwagę na substancjach łatwo parujących, ponieważ istniało
prawdopodobieństwo ich większej toksyczności niż substancji
bardziej stabilnych). 23 takie substancje znaleziono również
w produktach poddanych procesowi obróbki cieplnej (lub
gotowanych), zaś 36 w innych produktach żywnościowych
nie poddawanych napromieniowaniu. Tylko sześciu nie udało
się znaleźć w literaturze naukowej jako substancji identycznych
z zawartymi w żywności, chociaż były one podobne do
tych ostatnich. Zawartość tych sześciu substancji w żywności
to około trzy miligramy na kilogram, co w przełożeniu
na bardziej obrazowy język oznacza, jak to określił FDA,
„trzy krople wody w basenie pływackim”, oddalając w ten
sposób jednym pociągnięciem pióra wszelkie obawy w tej
materii.21

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 15

• W roku 1991 pracownik ośrodka w stanie Maryland
Wmówienie konsumentom przekonania o nieszkodliwości
napromieniowywania może być jednak trudne. Owa „akcepta- doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, kiedy został wycja” zostanie tak czy inaczej wymuszona na suwerennych kra- stawiony na jonizujące promieniowanie z akceleratora elektrojach w ramach traktatu Światowej Organizacji Handlu w spra- nów. U ofiary wystąpiły owrzodzenia i pęcherze na stopach,
wie stosowania środków sanitarnych i fitosanitarnych (SPM). twarzy i głowie oraz utrata palców obu rąk.
• W roku 1988 firma Radiation Sterylizers, Inc. (RSI)
Traktat ten jest globalnym standardem czystości i sterylizacji
żywności i napromieniowanie jest w nim wymienione jako z Decatur w stanie Georgia zameldowała o wycieku z kapsuł
metoda dopuszczalna. Obecnie rządy mogą odmówić wprowa- cezu-137 do wodnego basenu-magazynu, w wyniku czego dodzania na teren swojego kraju określonych produktów. Biorąc szło do skażenia ośrodka i zagrożenia personelu. Pracownicy
jednak pod uwagę postanowienia SPM, będą musiały uzasad- zawlekli promieniowanie do swoich domów i samochodów.
niać, i to metodami naukowymi, dlaczego nie chcą wpuścić na 70 000 opakowań z wyposażeniem medycznym oraz kartonów
swój teren jakiegoś produktu. Biorąc pod uwagę powyższe z mlekiem musiano wycofać, ponieważ uległy skażeniu radioakpostanowienia oraz to, że napromieniowanie jest publicznie tywnością.28 Koszt usunięcia skażenia wyniósł 30 milionów
popierane przez regionalne organizacje zajmujące się ochroną dolarów i ponieśli go podatnicy.
roślin oraz przez międzynarodowe organizacje, takie jak WHO
• W roku 1986 Komisja Nadzoru Nuklearnego Stanów
i FAO, które utrzymują, że napromieniowanie daje gwarancję Zjednoczonych odebrała ośrodkowi firmy Radiation Technoutrzymania produktów rolnych w stanie świeżości, rządy będą logy, Inc. położonemu w stanie New Jersey licencję za nieprzemiały duże trudności z przeforsowaniem odmowy wpuszczenia strzeganie przez 32 pracowników zasad BHP, w tym za wyna swój teren żywności poddanej napromieniowaniu, a być rzucanie radioaktywnych odpadów wraz z normalnymi śmieciamoże w ogóle nie będą mogły tego zrobić.
mi i omijanie podstawowego urządzenia zabezpieczającego.
Międzynarodowym symbolem żywności poddanej napro- W wyniku tych zaniedbań jeden z pracowników został poddany
mieniowaniu jest znak o nazwie Radura – okrągły kwiat niemal śmiertelnej dawce promieniowania.
o dwóch płatkach wpisany w przełamany pierścień. Radura jest
• W roku 1982 wypadek w firmie International Neutronics
reklamowana jako znak jakości. Po raz pierwszy znak ten został w Dover w stanie New Jersey spowodował skażenie całego
zastosowany na opakowaniach naproośrodka i zmusił władze do jego zamieniowanej żywności południowo-afmknięcia. Wanny radiacyjne były użyrykańskiej i holenderskiej. Znak Raduwane do oczyszczania klejnotów, chera jest koloru zielonego, co konsumenmikaliów oraz materiałów medycznych
tom może podświadomie kojarzyć się
i żywności.
ze świeżym, czystym i nieszkodliwym
• W roku 1974 w jednym z ośroddla środowiska produktem. W rzeczyków firmy Isomedix w stanie New Jerwistości napromieniowana żywność
sey radioaktywna woda przedostała się
może być stara i sczerstwiała, zaś ośrodo toalet i skaziła rury kanalizacyjne.
dki napromieniowywania są bardzo daTego samego roku jeden z robotników
lekie od miana przyjaznych dla środozostał napromieniowany dawką uważawiska.
ną za śmiertelną dla 70 procent ludnoChociaż żywność może być sygności. Natychmiastowa pomoc w szpitalu
wana napisem: „poddana procesowi
uratowała mu jednak życie.29
napromieniowania” – lub symbolem
Radura, w chwili obecnej nie ma pewŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ?
ności, czy nie oznakowana żywność nie
Napromieniowywanie żywności stazostała poddana temu procesowi. Na- Radura – symbol napromieniowywanej żywności nowi jedynie część świetlanej przyszłowet najlepsze przepisy są do niczego, jeśli nie ma środków na ści, którą międzynarodowe agencje, rządy, korporacje i przeich egzekwowanie.
mysł atomowy nam szykują. Są również plany zastosowania tej
Dopóki nie zostanie opracowany test wykrywający, że dany technologii w innych dziedzinach, takich jak sterylizacja gleby
produkt został poddany napromieniowaniu, a agencje, którym w celu wyeliminowania chwastów, insektów i grzybów.
powierza się czuwanie nad jakością pożywienia, nie zostaną
Na szczęście, w obecnym stanie rzeczy, nie da się zastosować
wyszkolone w stosowaniu tego testu, konsumenci będą zdani na tej technologii w rolnictwie na polach. Jest jednak możliwe
łaskę producentów żywności, którzy są odpowiedzialni za właś- zastosowanie jej w przypadku paczkowanej ziemi doniczkowej
ciwe oznakowanie swoich produktów. Żaden z istniejących oraz innych temu podobnych produktów. Odkażanie przy poobecnie przepisów w sprawie oznakowania nie stawia wymogu mocy napromieniowania materiałów wielokrotnego użytku stopodawania dawki napromieniowania ani tego, ile razy dany sowanych w szklarniach (doniczek, substratów wzrostu etc.) jest
produkt poddano temu procesowi.
już prowadzone na zamówienie branży szklarniowej w Holandii. W wielu krajach różne importowane produkty są naWYPADKI PRZY NAPROMIENIOWYWANIU
promieniowywane w celu pozbycia się nasion chwastów, które
Decyzja w sprawie napromieniowywania żywności pociąga mogą być w nich obecne (na przykład w pożywieniu przeza sobą znacznie szersze konsekwencje niż tylko te, które znaczonym na dokarmianie dzikich ptaków).
dotyczą konsumentów. Zlokalizowanie ośrodka napromienioWiele produktów, których używamy w naszym codziennym
wywania w jakimś miejscu oznacza obecność dużej ilości mate- życiu, jest napromieniowywanych. Medyczne materiały jednoriału radioaktywnego, jak również konieczność transportowania razowego użytku, waciki, roztwory do przechowywania soczego do i z tego ośrodka.
wek kontaktowych, materiały do makijażu, korki do wina,
Od roku 1974 Komisja Nadzoru Nuklearnego Stanów Zjed- beczki na wino, butelki i plastykowe pojemniki, damskie środki
noczonych odnotowała 54 wypadki na 132 ośrodki napromie- higieniczne, ule (bez pszczół) i materiał na opakowania – to
niowywania istniejące na świecie.27 Międzynarodowa Agencja tylko niektóre z rzeczy rutynowo napromieniowywanych w celu
Energii Atomowej uznała wiele z nich za „zdarzenia operacyj- ich odkażenia. Ponieważ nie ma wymogu oznakowywania
przedmiotów nie będących pożywieniem, konsumenci są niene”. Najpoważniejsze z nich, jakie miały miejsce w USA, to:
16 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

świadomi, które przedmioty zostały napromieniowane i jaką
dawką.
Istnieje wiele sposobów uniknięcia napromieniowanej żywności. Starajmy się kupować żywność miejscowego pochodzenia
i unikać importowanej, która mogła być napromieniowana.
W niektórych krajach pszenica, ziemniaki, cebula i owoce
morza mogą być napromieniowywane przed ich sprzedażą, zaś
produkty z nich wytworzone nie są oznakowywane na zawartość
napromieniowanych surowców.30 Popierajmy naturalne rolnictwo i kupujmy produkty przygotowane w sposób tradycyjny,
a nie te, które wyszły z taśmy produkcyjnej. Starajmy się zmusić
rządy do wydania praw wymagających podawania na etykietkach składników poddanych napromieniowaniu oraz tego, że
opakowanie również poddano tej procedurze.31 Piszmy listy lub
przesyłajmy je pocztą e-mail do supermarketów, korporacji
żywnościowych i producentów żywności, oświadczając, że nie
mamy zamiaru kupować napromieniowanej żywności. Piszmy
listy do miejscowych i ogólnokrajowych gazet i dzwońmy do
programów radiowych zajmujących się problematyką napromieniowanej żywności. Hodujmy własne jarzyny w swoim ogródku. Jeśli wyhodujemy je sami, będziemy wiedzieli, co są warte!
W swojej broszurze zatytułowanej Fakty na temat napromieniowywania żywności Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podaje: „Poglądu, że konsumenci są przeciwni kupowaniu napromieniowanej żywności, nie da się obronić”.32 Temu
bezczelnemu stwierdzeniu należy się stanowczo przeciwstawić.
Musimy donośnym głosem przeciwstawiać się bezczelnej propagandzie lobby optującego za napromieniowywaniem żywności. Społeczeństwu należy się więcej informacji niż tylko stwierdzenie, że napromieniowana żywność jest „bezpieczna”. Społeczeństwo powinno poznać stopień naukowej niepewności, jaki
kryje się za stwierdzeniami tak zwanych organizacji ekspertów.
Domy bez kuchni. Domy bez ogrodów, zakupy żywności
przez Internet... codziennie odbiera się nam coraz więcej
naszego własnego pożywienia i uzależnia od innych, którzy
dostarczają ten artykuł pierwszej potrzeby. Jeśli nie zażądamy,
aby zwrócono nam odpowiedzialność za naszą żywność i naszą
pracę, nasza przyszłość pozostanie w ich rękach. I
O autorce:
Susan Bryce jest australijską dziennikarką i autorką ponad 70
artykułów dochodzeniowych. Wydaje pismo Australian Freedom
& Survival Guide, którego celem jest podważanie zaufania do mitu
otaczającego korporacyjną kulturę konsumencką, globalizację i Nowy
Porządek Świata (New World Order). Australian Freedom & Survival
Guide zachęca do publicznej debaty i stawiania pytań dotyczących
naszej przyszłości i możliwości przetrwania. Chodzi tu o zagadnienia
z dziedziny inżynierii genetycznej, napromieniowywania żywności
i tematów pokrewnych, takich jak międzynarodowa inwigilacja, potęga korporacji i globalnego rządu oraz samowystarczalność w XXI
wieku. Australian Freedom & Survival Guide można nabywać drogą
subskrypcji (6 numerów wychodzących w roku kosztuje 37 amerykańskich dolarów). Czeki wystawione na nazwisko Susan Bryce
należy wysyłać na adres: Susan Bryce, P.O. Box 66, Kenilworth, Qld
4574, Australia. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową
‹www.squirrel.com.au/~sbryce/›.

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Patrz ‹www.dkp-ml.dk/netactivist/food–E5.htm›.
2. Kobalt-60 jest najszerzej stosowanym materiałem radioaktywnym w procesie napromieniowywania żywności. Amerykańska spółka GrayStar pracuje nad
prototypem promiennika, który będzie generował promieniowanie gamma
w oparciu o cez-137, który zamierza ekstrahować chemicznie z odpadów
nuklearnych. Ta prototypowa maszyna szerokości 3, długości 2,5 i wysokości 8,5
metra ma być montowana wzdłuż linii pakowania lub przetwarzania żywności.
3. P.J. Skerrett, „Food Irradiation: Will It Keep the Doctors Away?”,
Technology Review, ‹www.techreview.com/articles/nd97/skerrett.html›.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

4. T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja Żywnościowa), Food Irradiation:
The Facts, Thorsons Publishing Group, UK, 1987.
5. Organizacja Narodów Zjednoczonych wymienia Światową Organizację
Handlu (WTO), Międzynarodowy Fundusz Monetarny (IMF) oraz Bank Światowy jako członków Systemu Organizacji ONZ.
6. W celu zapoznania się z poczynaniami amerykańskiego przemysłu mięsnego, przeczytaj książkę Gail Eisnitz Slaughterhouse: The Shocking Story of
Greed, Neglect, and Inhumane Treatment inside the US Meat Industry (Prometheus Books, 1997). Slaughterhouse dokumentuje obfite stosowanie przez przemysł mięsny toksycznych chemikaliów, leków, steroidów, hormonów i wytapianych protein zwierzęcych (zwierzęcy kanibalizm). Książka ta porusza także
problem toksycznych odpadów przemysłu mięsnego, inżynierii genetycznej,
odchodów zwierzęcych stosowanych jako tani pokarm dla zwierząt i innych
praktyk. Patrz także ‹www.hfa.org/slaughterhouse.htm›.
7. Światowa Organizacja Zdrowia, „The Wholesomeness of Irradiated Food”, raport Połączonej Komisji Ekspertów FAO, IAEA i WHO, Genewa, 1977
i 1981, WHO Technical Report series, nr 604 i 659.
8. Dalsze informacje na temat Codexu znaleźć można na stronie
‹www.purefood.org/irrad/codexfaq.cfm›.
9. Członkami ICGFI są: Argentyna, Australia, Bangladesz, Belgia, Brazylia,
Bułgaria, Chile, Chińska Republika Ludowa, Chorwacja, Czechy, Egipt, Ekwador, Filipiny, Francja, Ghana, Grecja, Holandia, Indie, Indonezja, Irak,
Izrael, Jugosławia, Kanada, Korea Południowa, Kostaryka, Kuba, Malezja,
Maroko, Meksyk, Nowa Zelandia, Pakistan, Peru, Polska, Portugalia, Republika
Federalna Niemiec, Republika Południowej Afryki, Syria, Tajlandia, Tunezja,
Turcja, Ukraina, USA, Węgry, Wielka Brytania, Wietnam i Włochy.
10. Zamieszczone na stronie internetowej organizacji IAEA ‹www.iaea.org›
opracowanie „Catching the Wave” jest znakomitym przykładem kampanii
propagandowej, której poddawana będzie jeszcze przez najbliższych kilka lat
opinia publiczna.
11. Pełny tekst tego oświadczenia znajduje się na stronie ‹www.who.org›.
12. Bullerman i inni, „Use of Gamma Irradiation to Prevent Aflatoxin
Production in Bread”, Journal of Food Science, 1973:1238.
13. T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja Żywnościowa), Food...
14. Edward S. Josephson, Martin S. Peterson (pod redakcją), Preservation of
Food by Ionizing Radiation, CRC Press, Floryda, USA, 3 tomy (vol. 1, 1982; vol.
2 i 3, 1983).
15. Technologia wykorzystująca strumienie elektronów rozwinięta została
jako część amerykańskiej inicjatywy obronnej zwanej popularnie „Gwiezdnymi
Wojnami”. Po wstrzymaniu finansowania tego programu naukowcy pracowali
nad nim z myślą o wykorzystaniu tej technologii do innych celów.
16. Centrum Bezpieczeństwa Żywności Urządu ds. Żywności i Leków, „Kinetics of microbal inactivation for alternative food processing technologies – pulsed X-rays”, 2 czerwca 2000 roku, ‹www.mv.cfsan.fda.gov/~comm/itf-xray.html›.
17. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, „Facts About Food Irradiation”, ‹www.iaea.org›.
18. Przesłuchania przed kongresem Stanów Zjednoczonych w sprawie napromieniowywania żywności, Podkomitet ds. Zdrowia i Środowiska, 19 czerwca
1987 roku. Dalsze szczegóły znaleźć można na stronie Canadian Coalition for
Nuclear Responsibility ‹www.ccnr.org/food–irradiation.html›.
19. C. Bhaskaram, „Effects of feeding irradiated wheat to malnourished
children”, American Journal of Clinical Nutrition, luty 1975, 28:130-135.
20. Poliploidalność i endoreduplikacja są powodowane przez blokadę ostatniego stadium podziału komórki. W procesie tym chromosomy ulegają duplikacji i jednocześnie nie dochodzi do podziału komórki. W rezultacie powstaje
duża komórka z podwójnym zestawem chromosomów.
21. Patrz ‹www..food-irradiation.com/you–asked.htm›.
22. Rozwój Rynku Napromieniowywanej Żywności w pacyficznej Azji. Skoordynowane Projekty Badawcze FAO i IAEA, ‹www.iaea.or.at/programmes/nafa/d5/crp/d6–2006.html›.
23. Kanadyjskie przepisy nie uległy zmianie od roku 1989, kiedy to napromieniowywanie uznano za proces, a nie element składowy. Patrz.
‹www.foodincanada.com/Content/0396/F7–Features.html›.
24. Parlament Europejski, wspólne uzgodnienie w sprawie żywności i dodatków do żywności poddawanych działaniu promieniowania jonizującego, 27
stycznia 1999, ‹www.dainet.de/bfe/BfeEnglish/Information/index.cfm›.
25. Wniosek Steritechu można ściągnąć ze strony ANZFA ‹www.anzfa.gov.au›.
26. Patrz ‹www.gmabrands.com/pubpolicy/irradiation/index.cfm›.
27. Ponad 170 firm na całym świecie napromieniowuje żywność. Wśród
amerykańskich firm wymienionych przez Stowarzyszenie Producentów Warzyw
zajmujących się tym znajdują się: Accelerator Technology Corporation; Alpha
Omega Technology, Inc.; APA Inc./Titan Corporation; Food Technology service, Inc.; Iotron Technologies, Inc. i Isomedix.
28. Patrz ‹www.ratical.com/radiation/inetSeries/partialAccLs.html›.
29. Patrz ‹www.sustainable-city.org/articles/irradiat.htm›.
30. J. Ashton, R. Laura, The Perils of Progress: Health and Environment
Hazards of Modern Technology and What You Can Do About Them, UNSW
Press, Australia, 1998, str. 166.
31. Napromieniowywanie materiałów służących do pakowania żywności stale
wzrasta i właśnie tu może tkwić największe ryzyko dla zdrowia.
32. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, „Facts About Food Irradiation”, ‹www.iaea.org›.

NEXUS • 17

ŚWIATŁO ULTRAFIOLETOWE – FAKTY I MITY
meryka cierpi na fobię, nieracjonalny strach przed światłem (promieniowaniem) ultrafioletowym (UV). Nowy kaprys naukowy nakłania nas do bezsensownych zachowań. Wynikające z niego choroby i niewłaściwe zachowanie wprawiają w zakłopotanie i jednocześnie wzbogacają lekarzy, psychiatrów, dentystów,
kryminologów, a także firmy farmaceutyczne.
W wielu dziedzinach nauki i medycyny prawda pozostaje dla wielu badaczy
w związku z następnym grantem, naciskiem środowiska naukowego i walką
o możliwość pozostania przy swoim stanowisku. Ten całkiem polityczny proces
zachodzi nawet wtedy, gdy dowody wskazują na coś przeciwnego, jak to ma miejsce
w omawianej tu sprawie.1 Wiele badań „naukowych” uważanych jest – i to wcale nie
bezpodstawnie – za sfałszowane.2,3 Tak duża ilość sponsorowanych badań naukowych wycelowanych niemal wyłącznie w jednym kierunku jest charakterystyczna dla
potencjalnie niebezpiecznych naukowych wybryków. Niemal wszyscy „naukowcy”
próbują udowodnić coś, co pomoże im w dalszej karierze, natomiast odkrycie
prawdy jest dla nich sprawą drugorzędną.
Prognozy dotyczące natężenia promieniowania UV w dużych ośrodkach miejskich podawane są obecnie już codziennie. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (Enviromental Protection Agency; w skrócie EPA) sugeruje, że przebywając
na świeżym powietrzu powinniśmy „chronić się przed promieniowaniem UV, gdy
tylko zauważymy własny cień”. Wielu lekarzy daje takie same ostrzeżenia swoim
pacjentom. To jest straszna rada. Gdyby człowiek był maszyną, lekarz mógłby
naprawić lub wymienić jedną część, nie martwiąc się o resztę urządzenia. Człowiek
maszyną jednak nie jest, przypomina raczej sieć lub hologram. Każdy organ i każda
część naszego ciała ma wpływ na wszystkie pozostałe – komórki jednej części ciała
komunikują się z komórkami pozostałych części.4
W rezultacie tego typu porad opartych na pseudonaukowych podstawach
używanie okularów przeciwsłonecznych stało się epidemią, kryjemy się za eleganckimi, przyciemnianymi szybami samochodowymi, pokrywamy naszą skórę
filtrami przeciwsłonecznymi, nawet w przypadku krótkiego wystawienia na słońce. Ludzie, którzy poddają się takim praktykom, rujnują swoje zdrowie psychiczne5 i fizyczne.
Ta fobia zrodziła się, kiedy badacze znieczulając zwierzęta doświadczalne,
otwierali im na siłę oczy i naświetlali je intensywnym światłem UV, które
powodowało uszkodzenie siatkówek. Nadmierne wystawienie na jeden z zakresów
ultrafioletu (bakteriobójczy UVC o krótszej fali) może uszkodzić tkankę, lecz EPA
robi tu zabawny przeskok od prawdy do wniosku, że powinniśmy unikać wszystkich
zakresów UV. Natężenie UVC w świetle słonecznym wcale nie wzrasta, zaś
przypuszczenie jakoby ochronna warstwa ozonu malała zostało obalone (patrz
poniżej). UVC występuje w świetle solariów i lamp halogenowych.6 W rzeczywistości ta niewielka ilość promieniowania UV, jaka znajduje się w świetle słonecznym
jest niezbędna dla zdrowia fizycznego i psychicznego, społecznego zachowania, siły
mięśni, energii i uczenia się.7 Stosowane z umiarem światło słoneczne zwiększa
odporność organizmu i stymuluje metabolizm zmniejszając zapotrzebowanie na
pożywienie oraz wzmagając naszą inteligencję.

A

Właściwe
wystawianie
swojego ciała
na działanie
światła o pełnym
zakresie widma
może skutecznie
chronić przed
chorobami,
utrzymując nasz
organizm
w dobrym
zdrowiu.

Joseph G. Hattersley
Copyright  1995, 2001

7031 Glen Terra Court SE
Olympia, WA 98503-7119
USA
jhattersley@aol.net
www.angelfire.com/wa/jhattersley/content.html

18 • NEXUS

• Obalenie mitu zagrożenia ze strony dziury ozonowej
Poniższe ustępy i przypisy pochodzą z książki Richarda Hobdaya The Healing
Sun: Sunlight and Health in the 21st Century (Lecznicze słońce – światło słoneczne
i zdrowie w XXI wieku).8
Nie było żadnego wzrostu zachorowań na raka skóry i choroby oczu, zaburzeń
systemu immunologicznego czy szkód w środowisku, które można by przypisać
wzrostowi promieniowania ultrafioletowego. Największym miastem Ameryki Południowej położonym w pobliżu antarktycznej dziury ozonowej jest Punta Arenas
w południowym Chile. Wbrew przeciwnym doniesieniom w Punta Arenas nie wystąpiły

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

żadne problemy zdrowotne związane z dziurą ozonową, zaś
stwierdził ponadto: „Siatkówka jest połączona kanałami neupomiary promieniowania ultrafioletowego wykazują, że jakikolrochemicznymi z szyszynką i przysadką mózgową, nadrzędwiek jego przyrost jest zbyt mały, aby mieć znaczący wpływ na
nymi gruczołami całego systemu hormonalnego, które kontzdrowie.9
rolują produkcję i uwalnianie hormonów. Regulują w ten
Artykuł naukowy opublikowany w roku 1998 przez Europejssposób biochemię całego organizmu i jego wzrost, działanie
kie Forum Nauki i Środowiska [European Science and Enviromenwszystkich organów naszych ciał, z mózgiem włącznie”.21
tal Forum] poddaje w wątpliwość powszechnie panujący pogląd,
Nastawiony krytycznie czytelnik może zapytać: Kto przeże ilość ozonu się zmniejsza, i stwierdza, że prognozy stawiane
prowadził poważne, naukowe badania potwierdzające twierprzez naukowy establishment i media były nieuzasadnione.10 Jeśli
dzenia dra Otta? Odpowiedź na to pytanie brzmi: A jak
to prawda i dziura w warstwie ozonowej jest tylko jej okresowym
można zarobić promując światło słoneczne? Pomyślcie o tym.
ścienieniem w górnej atmosferze występującym wczesną wiosną,
to nie ma żadnego powodu do obaw, że promieniowanie UV
I. Zdrowotne skutki pozbawienia ultrafioletu
stanie się bardziej niebezpiecznie i wywoła u ludzi raka skóry.
Rozważmy najpierw wpływ całkowitego odcięcia dostępu
Nie ma jak dotąd żadnego dowodu na poparcie szeroko
promieniowania UV na zdrowie.
rozpowszechnionego poglądu, że wzrost zachorowań na złośliwego czerniaka w ostatnich latach ma jakikolwiek związek
• Sztuczne światło i czerniak
z ubytkiem ozonu. Przyrost ten zaczął się, zanim dostrzeżono
Czerniak złośliwy jest nagminnie, lecz błędnie przypijakikolwiek ubytek ozonu. Opublikowany w British Journal of
sywany wystawieniu na światło słoneczne. Ten niebezpieczny
Cancer artykuł pokazuje, że w Norwegii od roku 1957 do 1984
nowotwór, zwany popularnie rakiem skóry, jest śmiertelny,
ilość przypadków czerniaka złośliwejeśli nie jest leczony. W badaniu
go wzrosła o 350 procent u mężczyzn
naukowym przeprowadzonym przez
Dwie godziny pełnego
i 440 procent u kobiet. W tym samym
Marynarkę Wojenną USA więkświatła wieczorem mogą
okresie nie było żadnych zmian w stęszość przypadków czerniaka wykryto
żeniu ozonu nad Norwegią ani żadu ludzi, którzy przez cały czas praconiekiedy uleczyć takie
nych znaczących zmian w rocznych
wali w zamknięciu przy sztucznym
objawy jak wzrost wagi,
dawkach promieniowania ultrafioletooświetleniu. Czerniak najrzadziej
depresja, głód
wego ze Słońca.11 Przerażające histowystępował u tych ludzi, którzy prarie, jak ta o pewnej owcy w Chile,
węglowodanów, zamknięcie
cowali zarówno w zamknięciu, jak
u której pod wpływem wzrostu proi na świeżym powietrzu. Co więcej,
się w sobie, zmęczenie
mieniowania UV wystąpiła zaćma (kaw większości przypadków czerniak
22
i irytacja.
tarakta), nie mają pokrycia w literatuwystępował w tych częściach ciała,
rze naukowej. U wzmiankowanej owktóre były rzadko wystawiane na
cy wykryto później chorobę zakaźną,
słońce.23 Wynika z tego wniosek, że
zaś światło słoneczne nie miało z zaćmą nic wspólnego.12,13
zarówno bardzo niskie, jak i bardzo wysokie dawki UV są
Jedno jest jednak jasne – na temat ubytku ozonu, a zarazem
szkodliwe, natomiast umiarkowane działają zdrowotnie.24
opalania się, istnieje ogromna ilość opinii i komentarzy opartych
na wątłych podstawach. Jak na razie nikt nie udowodnił, że
• Filtry przeciwsłoneczne i czerniak
ubytek w warstwie ozonowej jest odpowiedzialny za wzrost
Filtry przeciwsłoneczne blokują tylko promieniowanie
zachorowań na raka skóry. Większy pożytek wyniknie z badań
UVA i UVB, które jest nam w śladowych ilościach niezbędnad rzeczywistymi przyczynami raka skóry niż z marnotrawienia
ne, natomiast nie blokują potencjalnie niebezpiecznego, bakczasu na badania górnych warstw atmosfery i zwalania całej winy
teriobójczego UVC. Nikt nie udowodnił, że handlowe filtry są
na słońce. Dieta i styl życia grają znacznie większą rolę w genezie
bezpieczne.25 Ich składniki chemiczne przenikają przez skórę
raka, niż się obecnie uważa. To samo można by też powiedzieć
do krwioobiegu, zwiększając ilość trucizn, z którymi organizm
o innym, coraz częściej występującym, schorzeniu, które łączone
musi się uporać.26 Handlowe filtry przeciwsłoneczne zwiękjest z ubytkiem ozonu – zaćmie starczej.
szają ryzyko czerniaka, powodując mutacje w chromosomach

Należy zauważyć, że wystawienie na nawet niewielką
dawkę UVB znacząco zwiększa ryzyko zaćmy14, ale tylko
w zestawieniu z charakterystyczną dla Zachodu niezdrową
dietą, bogatą w nienasycone tłuszcze i produkty ich utleniania.15,16 Ludzie (ze mną włącznie), którzy stosują bardziej
racjonalną dietę, wzbogaconą w witaminy C i E, nie zapadają
na zaćmę, nawet w przypadku przewlekłego przebywania na
słońcu.17,18
FOTOBIOLOGIA
Nieżyjący już dr John N. Ott19 stworzył, zaczynając od
fotografii poklatkowej jako hobby w szkole średniej, nową
gałąź nauki – fotobiologię. Działał aktywnie na tym polu
jeszcze po dziewięćdziesiątce.
W swojej ostatniej wydanej w roku 1990 książce Light,
Radiation and You: How to Stay Healthy (Światło, promieniowanie i ty – jak zachować zdrowie)20 napisał: „Człowiek
zaadoptował się do światła o pełnym spektrum i jego sztuczne
zniekształcanie, takie jak złe oświetlenie będące analogią do
nieprawidłowego odżywiania, może wywierać na nas wpływ
biologiczny”. W wywiadzie opublikowanym w roku 1991
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

komórek przez interakcje chemikaliów i światła.27 Naturalne
filtry, podobnie zresztą jak chemiczne, zmniejszają podaż
niezbędnej witaminy D3 produkowanej przy udziale UVB,
zwiększając ryzyko osteoporozy.
Ponadto, jak zauważa dr Lita Lee, „coraz więcej dowodów
wskazuje, że wiele z nich [filtrów przeciwsłonecznych] zawiera
kancerogeny i że ryzyko raka skóry wzrasta wraz z ich
używaniem. Jedynym filtrem przeciwsłonecznym, jaki mogę
polecić, jest olej kokosowy, ale wierzcie mi, nie możecie się
wysmarować olejem kokosowym i cały dzień smażyć na
słońcu. Niewielki dodatek jodu (jodyny) do oleju kokosowego
w pierwszym tygodniu lata da dodatkową ochronę. Nie należy
używać jednak jodu dłużej niż przez tydzień, może on bowiem
zakłócić prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Moim zdaniem
jedyne bezpieczne (nie kancerogenne) filtry przeciwsłoneczne, to te, które zawierają dwutlenek tytanu”.28
• Światło fluorescencyjne i czerniak
Praca badawcza opublikowana w prestiżowym czasopiśmie medycznym Lancet oraz rosyjskie badania naukowe
dowiodły, że to raczej światło fluorescencyjne [ze świetlówek]
NEXUS • 19

a nie światło słoneczne ułatwia rozwój czerniaka – proporc- gorącą żarówką palnego materiału lub pęknięcia samej żarójonalnie do czasu wystawienia na to światło.29,30 W badaniu wki.39,40
omówionym w Lancecie przeprowadzonym na grupie blisko
900 kobiet, u tych, które pracowały w zamknięciu, w świetle • Chlorowanie i czerniak
fluorescencyjnym, wystąpiło 2,1 raza wyższe ryzyko zapadPicie chlorowanej wody i kąpanie się w niej również może
nięcia na czerniaka niż u pozostałych. Wśród kobiet wy- spowodować wystąpienie czerniaka złośliwego.41,42,43,44 Podstawionych na działanie światła fluorescencyjnego przez 20 lat chloryn sodu używany do chlorowania wody w basenach
i dłużej względne ryzyko było 2,6 raza wyższe. Względne kąpielowych wykazuje w teście Amesa45 i innych testach
ryzyko było niższe u kobiet, które były najbardziej wystawione mutagenności46,47 własności mutagenne. Rudzielcy i blondyni
na światło słoneczne, bawiąc się na świeżym powietrzu jako są dużo bardziej podatni na rozwój czerniaka, albowiem ich
dzieci lub opalając się jako dorośli. W mniejszej grupie skóra zawiera względny nadmiar feomelanin48 w porównaniu
badawczej mężczyzn wystawionych na działanie światła fluo- do ludzi o ciemniejszej karnacji.49
rescencyjnego przez 10 lat i dłużej względne ryzyko wyniosło
Franz H. Rampen z Holandii i jego współpracownicy
4,4, a u tych, którzy jako dzieci spędzali najmniej czasu na twierdzą, że światowe zanieczyszczenie rzek i oceanów oraz
słońcu, wynosiło ono 7,3.
chlorowanie wody w basenach kąpielowych przyczyniają się
Jak więc widzimy, długotrwałe wystawienie na pełne do wzrostu zachorowań na czerniaka.50,51,52
spektrum światła słonecznego ze śladowym UV włącznie
Innym ważnym czynnikiem wzrostu doniesień na temat
„uodporniło” częściowo zarówno kobiety, jak i mężczyzn występowania czerniaka było i jest nieustanne obniżanie
przed późniejszym rozwojem czerniaka. Te wystawienia miały przez lekarzy kryterium, po przekroczeniu którego stwierdza
miejsce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czyli się czerniaka (inaczej mówiąc, zmiana skórna uważana obecprzed domniemanym zmniejszeniem się warstwy ozonu nie za czerniaka, 5 lat temu nie byłaby za niego uznana).
w górnych warstwach atmosfery. Ale jak widzieliśmy, ilość
UV przenikająca przez atmosferę wcale się nie zwięk- • Syntetyczne hormony i czerniak
szyła.31,32
A co z doustnymi środkami antykoncepcyjnymi i horWszystko to całkowicie obala twierdzenie, że to wystawie- monalną terapią zastępczą (hormone replacement therapy;
w skrócie HRT – chodzi o terapię hormonalną u kobiet po
nie na słońce wywołuje czerniaka złośliwego.
menopauzie)? Ilość przypadków
Przez 19 lat, jakie minęły od czaczerniaka wzrasta szczególnie ostro
su publikacji tej pracy w Lancecie,
Dr Ott odkrył również,
wśród kobiet w krajach, gdzie pigułnikt nie obalił przedstawionych
że światło emitowane
ka antykoncepcyjna jest w powszew niej wyników, niemniej wielu je
chnym użyciu – w Australii, Ameryignoruje i mogliby zarabiać jeszcze
przez inny rodzaj lamp
ce Północnej i Europie. W badaniu
więcej pieniędzy, gdyby tego artykufluorescencyjnych – monitory
przeprowadzonym w Walnut Creek
łu i informacji, jakie zawiera, po
komputerowe i ekrany
w Kalifornii wszystkie kobiety, u któprostu nie było.
telewizyjne wywołuje przy
rych przed czterdziestką rozwinął się
Dlaczego światło fluorescencyjne
czerniak, stosowały pigułki antykonwywołuje czerniaka? Dlatego że „edłuższym wystawieniu
cepcyjne. W roku 1981 u kobiet
misje takiego światła zawierają poaglutynację (zbijanie się)
przyjmujących pigułki ryzyko czertencjalnie kancerogenny zakres
czerwonych krwinek.
niaka było znacząco wyższe (trzykro[promieniowania]”.33
tnie) niż u nie przyjmujących.53 PiDr Ott odkrył, że katody umieszczone na końcach świetlówek emitugułka antykoncepcyjna sprzyja też
ją promieniowanie rentgenowskie i inny smog elektromag- atakowi serca poprzez znaczące obniżanie zapasów witaminy
netyczny. Rośliny żyjące pod centralną częścią długiej świet- B6 w organizmie.54
lówki rosną normalnie; natomiast umieszczone blisko końców
Co więcej, komórki czerniaka mają, podobnie jak komórki
świetlówki mają wzrost nienormalny i zahamowany. Zwierzę- raka piersi, receptory estrogenowe. Tak więc u kobiet stosująta laboratoryjne umieszczone w klatce blisko końców takich cych HRT jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia
świetlówek stają się agresywne i zdradzają zachowania kani- czerniaka niż u pozostałych. Przeprowadzone niedawno babalistyczne.
danie naukowe na grupie 52 705 kobiet wykazało, że ryzyko
Dr Ott odkrył również, że światło emitowane przez inny raka piersi wzrasta o 2,3 procenta z każdym rokiem trwającej
rodzaj lamp fluorescencyjnych – monitory komputerowe i ek- przeciętnie 11 lat kuracji HRT. Dobrą wiadomością jest to, że
rany telewizyjne wywołuje przy dłuższym wystawieniu agluty- ten wzrost ryzyka zmniejsza się po zakończeniu kuracji i spanację (zbijanie się) czerwonych krwinek. Powoduje to osłabie- da do zera po pięciu latach (to znaczy ryzyko staje się takie
nie skupienia, wywołuje uczucie znużenia i zwiększa ryzyko same, jak u kobiet, które nigdy nie stosowały HRT). Autorzy
ataku serca i udaru [mózgu].34 Gdy zakończenia świetlówek badania komentują to następująco: „Te odkrycia powinny być
są ekranowane ołowiem a zakres emitowanego światła po- brane pod uwagę w kontekście korzyści i zagrożeń związaszerzony o śladowe UV, rośliny i zwierzęta umieszczone pod nych ze stosowaniem HRT”.55 Inni poddają w wątpliwość
świetlówką rosną i funkcjonują normalnie.35 Ekranowanie przekonanie, że HRT daje jakiekolwiek korzyści.56,57,58
końców świetlówek taśmą ołowianą jest zdaniem dra Otta
równie istotne, jak samo światło pełnego spektrum.36
II. Zdrowotne skutki działania ultrafioletu
Rozważmy teraz korzystne dla zdrowia skutki działania
Czerniak może też być wywołany przez zbyt intensywne
naświetlanie lampami kwarcowymi37 (stosowanymi w sola- ultrafioletowego składnika pełnospektralnego światła.
riach). Ich promieniowanie, podobnie jak lamp halogenowych, zawiera pewien zakres niebezpiecznego UVC.38 Jeśli • Światło pełnego spektrum i zdrowie dzieci
W roku 1973 w pięciu klasach szkoły w Sarasota w stanie
użytkownicy solariów niezdrowo się odżywiają, ryzyko czerniaka wzrasta. Lampy halogenowe stanowią również poważne Floryda zainstalowano ekranowane przed szkodliwym prozagrożenie pożarowe w przypadku zetknięcia się z bardzo mieniowaniem żarówki emitujące światło pełnego spektrum.
20 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

I co się zdarzyło? Kilkoro nadzwyczaj nadpobudliwych i rozPacjenci w ostatnim stadium raka, których dr Ott znał
kojarzonych dzieci uspokoiło się zupełnie i nauczyło czytać, osobiście, odczuwali poprawę wygrzewając się w bujanym
jednocześnie spadła ilość nieobecności. Dzieci w pozostałych fotelu na słońcu. Dr Jane Wright, kierująca w roku 1959
– standardowo oświetlonych – czterech klasach nadal źle się badaniami nad rakiem w Bellevue Memorial Medical Center,
zachowywały (co wykazały ukryte, reagujące na ruch kamery). była zafascynowana ideami dra Otta. W lecie tego roku
Ich trudności w uczeniu się i opuszczanie zajęć nie zmieniły zaleciła swoim pacjentom z rozwijającym się guzem unikanie
się.59 Po roku nauki uczniowie klas oświetlonych światłem sztucznego oświetlenia i przebywanie na świeżym powietrzu
pełnego spektrum mieli o 33 procent mniej ubytków w zębach tak długo, jak to możliwe. Nie nosili oni okularów przeciwniż pozostali. Myszy laboratoryjne, które cały swój czas słonecznych ani korekcyjnych, które blokowałyby promienie
aktywności spędzały w sztucznym oświetleniu o pełnym spekt- UV. Przez całą jesień u 14 z 15 pacjentów guzy się nie
rum, miały zęby w doskonałym stanie.60 O odkryciu podob- powiększyły, a kilku pacjentów odczuło wyraźną poprawę.
nych zależności donoszono z Kalifornii, stanu Washington Jedyny pacjent, którego stan się pogorszył, przebywał na
i Alberty w Kanadzie.61 W podobnym badaniu porównaw- świeżym powietrzu, ale nosił okulary korekcyjne. Ott był
czym przeprowadzonym w szkole w stanie Vermont stwier- krytykowany za przeprowadzanie badań na ludziach bez
dzono, że światło pełnego spektrum wzmacniało odpor- żadnej naukowej kontroli. A jak miał to uczynić, skoro
fundusze na kontynuację tych badań zostały mu obcięte,
ność.62,63
Dlaczego więc pod wpływem światła pełnego spektrum, ze czego doświadczał nad wyraz często.68
śladowym UV włącznie, było o tyle mniej dziur w zębach?
Pewna chora na raka kobieta towarzyszyła norweskim
I dlaczego pod wpływem tego światła wzrastała odporność. rybakom [podczas połowów], jadała dużo świeżo złowionych
Zdaniem dra Otta „każda substancja odżywcza i każdy lek ma ryb i w rezultacie wyzdrowiała. Jej [chorzy na raka] przyjaciecharakterystyczną dla siebie długość fali, którą absorbuje. le również jadali ryby, ale nie przebywali na świeżym powietJeżeli w sztucznym oświetleniu ta
rzu i rak ich zabił.69 Czy gdyby
specyficzna długość fali nie występu„chroniła” się przed UV, zauważywZdaniem dra Otta „każda
je, człowiek wystawiony na takie
szy swój cień, jak zaleca EPA, też by
substancja odżywcza i każdy
oświetlenie nie wykorzysta odżywwyzdrowiała? I czy gdyby kochający
czych lub innych korzystnych właśsłońce mieszkańcy Arizony odrzucili
lek ma charakterystyczną dla
ciwości tej substancji”.64 Promieniofiltry i okulary przeciwsłoneczne
siebie długość fali, którą
i opalali się przez 30 minut dzienwanie UV pełni tu rolę substancji
absorbuje. Jeżeli w sztucznym
nie,70,71 ilość przypadków raka nie
odżywczej i katalizuje proces wykooświetleniu ta specyficzna
rzystania innych substancji odżywspadłaby wśród nich znacząco?
czych.
W Chicago doniesiono nagle
długość fali nie występuje,
Tak więc światło pełnego spekto przypadkach białaczki (pewna odczłowiek wystawiony na takie
rum niweluje u dzieci niedobór witamiana raka krwi) w pewnej szkole
oświetlenie nie wykorzysta
miny D3 (różniącej się od toksycznej
podstawowej, których liczba przekraczała pięciokrotnie średnią krajoformy witaminy D dodawanej do
odżywczych lub innych
wą. Wszystkie chore dzieci, oprócz
mleka) uważanej obecnie za prohorkorzystnych właściwości
jednego, uczyły się w klasach, gdzie
mon. Umożliwia ona pełniejszą abtej substancji”.
nauczyciele zasłaniali okna roletami
sorpcję wapnia z pożywienia
i przez cały dzień było włączone
i zmniejsza ryzyko osteoporozy oraz
sprzyjające rozwojowi czerniaka
złamania biodra w późniejszym
okresie życia. Przeprowadzone niedawno badanie naukowe oświetlenie jarzeniowe. Gdy tylko wpuszczono do klas tę
wykazało, że blisko połowa ludzi z wszystkich grup wiekowych cześć promieniowania UV, która była w stanie przedostać się
zażywających preparaty wielowitaminowe (zawierające zale- przez szkło okienne, to skupisko [przypadków] białaczki
cane dawki witamin) miała zbyt niski poziom witaminy D. przestało istnieć.72 (Dr Raymond Peat uważa, że światło
Gdy organizm nie jest w stanie absorbować odpowiedniej słoneczne jest lepiej absorbowane, jeśli przechodzi przez
ilości wapnia z pożywienia, pobiera go z kości.65
szkło.73)
Światło pełnego spektrum zwiększa również odporność
organizmu. Ułatwia w ten sposób ochronę, miedzy innymi • Światło pełnego spektrum kontra artretyzm i ślepota
Na początku swojej kariery naukowej dr Ott przewrócił się
przed stwardnieniem rozsianym, atakiem serca oraz AIDS.
Czy powinniśmy „chronić się przed promieniowaniem UV, i stłukł okulary, wkrótce potem cofnął się u niego jego
gdy tylko zauważymy własny cień”, jak straszy nas EPA? Czy artretyzm. W roku 1996 Marion Patricia Connolly, dyrektor
słuchając EPA nie tworzymy nowych miejsc pracy dla dentys- wykonawczy Fundacji Żywieniowej Price’a-Pottengera (Pricetów, ortopedów i onkologów, nie mówiąc już o rynku zbytu Pottenger Nutrition Fundation; w skrócie PPNF), doświadczyła tego samego. Okulary korekcyjne o pełnym spektrum, to
dla firm farmaceutycznych?
znaczy przepuszczające wszystkie zakresy promieniowania
UV, są bardzo trudne do zdobycia. Ja osobiście zdejmuję na
• Światło pełnego spektrum kontra rak
Rak nie cierpi światła pełnego spektrum. Myszy z od- świeżym powietrzu okulary, gdy tylko jest to możliwe.
Żyjący w świetle o pełnym spektrum szczurzy samiec jest
miany szczególnie wrażliwej na rozwój nowotworu żyły ponad dwa razy dłużej pod oświetleniem o pełnym spektrum łagodny i nawet opiekuńczy dla swojego potomstwa. Ale gdy
niż pod standardowym, a u szczurów wystawionych na takie tę samą parę szczurów podda się standardowemu oświetleniu,
samo oświetlenie rozwój guza był znacząco ograniczony.66 samiec musi być usunięty przed narodzeniem następnego
Ograniczony w swoim punkcie widzenia Narodowy Instytut miotu, by zapobiec agresji i kanibalizmowi z jego strony.
Raka (National Cancer Institute) i Amerykańskie Stowa- Przeniesiony ponownie do naturalnego światła przed kolejrzyszenie Rakowe (American Cancer Society) ignorują te nymi narodzinami staje się znowu łagodny.74 Co prawda
potwierdzone przez sześć dużych ośrodków medycznych od- ludzcy ojcowie nie będą raczej zjadać swoich dzieci, ale czy
krycia.67
rzeczywiście potrzebujemy jeszcze więcej agresji w domach?
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 21

Zmieniające się przemiennie oświetlenie, od pełnospekt- waniach w literaturze medycznej niczego, co by podważało to
ralnego światła do kompletnej ciemności, leczy dzieci odkrycie). Kora białej wierzby (Salix alba) daje takie same
urodzone jako niewidome wskutek uszkodzenia mózgu. efekty lecznicze jak aspiryna bez drażnienia żołądka czy
Technika ta była oficjalnie zalecana przez W.H. Batesa wywoływania ślepoty, podobnie jak trzy szklanki soku z czerw roku 1909 i została poparta w roku 1930 przez Aldousa wonych winogron dziennie. I w przeciwieństwie do aspiryny,90
Huxleya. Jej skuteczność potwierdzono w ostatnim Rocz- flawonoidy z soku winogronowego są aktywne również przy
nym Raporcie Brytyjskiego Instytutu ds. Dzieci z Uszkodze- podniesionym poziomie adrenaliny.91 Dwie 400-miligramowe
niami Mózgu (British Institute for Brain Injured Chil- kapsułki kory białej wierzby odpowiadają jednej 300-milidren).75
gramowej tabletce aspiryny92. Jedzenie dużej ilości ciemnoJak można to wszystko wyjaśnić? Pełnospektralne światło zielonych roślin liściastych takich jak szpinak93, jarmuż czy
wnikając przez oczy w czasie czuwania pobudza szyszynkę do brukselka również chroni przed tym schorzeniem [krwotowydzielania melatoniny w czasie snu. Ten ułatwiający sen kiem siatkówkowym]94,95.
przeciwutleniacz niszczy kancerogenne rodniki hydroksylowe,
Wielu dermatologów zaleca starszym pacjentom unikanie
a ponadto spowalnia starzenie się.76,77 Melatonina hamuje słońca w obawie przed rakiem skóry. Przychodzą tu na myśl
wzrost komórek ludzkiego raka piersi in vitro (w próbówce) tysiące starych ludzi ulegających powolnej degrengoladzie
i może przeniknąć do wnętrza komórki przez każdą barie- w domach opieki. Ta porada mimowolnie powoduje, że
rę.78,79 Tak więc odpowiednio długi sen – najlepiej w cał- pacjenci ci stają się jeszcze bardziej chorzy i starsi, niż
kowitej ciemności80 – stanowi terapię przeciwko starzeniu się, wskazywałby na to ich wiek. Przebywanie w domu powoduje
problemy o wiele gorsze niż rak skówolnym rodnikom, rakowi i zawałory. Kości starszych ludzi będą się
wi serca!
Żyjący w świetle o pełnym
kruszyć i łamać (osteoporoza), zaś
Z wyjątkiem nagłych przypadspektrum szczurzy samiec
oni sami stracą chęć do życia (depreków, ludzie poniżej pięćdziesiątki
sja). Artykuły publikowane w takich
powinni zażywać melatoninę ostrożjest łagodny i nawet
pismach, jak Cancer, Cancer Resenie, jeśli w ogóle.81 U ludzi w wieku
opiekuńczy dla swojego
arch i Preventive Medicine sugerują,
40-45 lat jeden do trzech miligrapotomstwa. Ale gdy tę samą
że unikanie słońca może ułatwić rozmów przed snem ułatwia zaśnięcie
parę szczurów podda się
wój innych rodzajów raka niż rak
i zapewnia spokojny sen, nie mówiąc
skóry.96,97,98
o innych korzyściach.82
standardowemu oświetleniu,
W warunkach laboratoryjnych
samiec musi być usunięty
wirusy są osłabiane przez wystawie• Światło pełnego spektrum kontra
przed narodzeniem
nie ich na działanie światła o pełnym
choroby neurologiczne
spektrum zawierającego śladowe
Badanie naukowe przeprowanastępnego miotu, by
UV. Mikroorganizmy chorobotwórdzone przez dra med. Reuvena Sanzapobiec agresji
cze, jak na przykład powodująca zadyka ze stanu Connecticut wykazało,
i kanibalizmowi z jego strony.
trucie pokarmowe E. coli, również
że długotrwałe pozbawienie światła
nie lubią ultrafioletu.83 Morric Censłonecznego zwiększa ryzyko stwardnienia rozsianego i choroby Parkinter w Winnipeg w Kanadzie uzyskuje
„zdumiewające” efekty lecznicze poprzez naświetlanie ran sona wskutek zmniejszonego wydzielania melatoniny przez
szyszynkę. Wydaje się to wyjaśniać południkowy gradient
światłem o pełnym spektrum.84
liczby zachorowań na stwardnienie rozsiane – im dalej od
równika, tym częściej ono występuje.99 Wszyscy chorzy na
• Światło pełnego spektrum kontra sezonowe
zaburzenia emocjonalne
stwardnienie rozsiane pacjenci, których badał, mieli ekstreSiła światła pełnego spektrum w leczeniu sezonowej de- malnie niski poziom melatoniny, a ich szyszynki były zwappresji – wnikającego przez oczy – była szeroko demonst- nione lub stwardniałe.
rowana, również w leczeniu depresji niesezonowej,85 choć nie
Odkryte przez dra Sandyka obniżenie wydzielania melatotak obszernie.86 Takie światło pobudza i reguluje gospodarkę niny może mieć związek z niedoborem cynku w ADHD100
biochemiczną całego organizmu. Czy w takim razie „chronie- (attention deficit hyperactivity disorder – zespół zaburzeń
nie” milionów ludzi przed promieniowaniem UV, jak zaleca uwagi z nadmierną aktywnością). „Ponieważ melatonina styEPA, nie rozszerzy jeszcze bardziej epidemii depresji.
muluje syntezę serotoniny,101 a niedobór serotoniny jest
Rozważenia wymaga też odpowiednia ilość witaminy łączony z agresywnym zachowaniem,102 możliwe jest, że wysoD w pożywieniu. „Sezonowe zaburzenia emocjonalne były ka przewaga zachowań nieuporządkowanych i agresywnych
z powodzeniem leczone witaminą D. Niedawno przeprowa- u pacjentów z ADHD może być związana z obniżonym
dzone badanie naukowe obejmowało 30-dniowe leczenie poziomem melatoniny i serotoniny połączonym z (ale nie
porównawcze za pomocą podawania witaminy D oraz za spowodowanym przez) niedoborem cynku”.103
pomocą dwóch godzin naświetlania dziennie. W grupie otrzyDr Sandyk poddaje mózg [pacjenta] działaniu bardzo
mującej witaminę D depresja zniknęła całkowicie, natomiast słabego zmiennego pola elektromagnetycznego, stymulując
w grupie naświetlanej nie”.87
w ten sposób wydzielanie melatoniny, co przynosi subiektywKomórki siatkówki w twoich oczach nie będą się dzielić ną i obiektywną poprawę stanu pacjentów chorych na stwardi regenerować bez małej dawki światła ultrafioletowego. Tak nienie rozsiane i chorobę Alzheimera w ciągu 1-2 minut. Dr
więc pełnospektralne światło zmniejsza ryzyko zwyrodnienia Sandyk stosuje pole elektromagnetyczne o fizjologicznej częssiatkówki (retinopatii), głównej przyczyny ślepoty u starszych totliwości od 2 do 7 herców, zbliżonej do używanej w neuroludzi.88 Krwotok siatkówkowy, najcięższa faza tego schorze- transmiterach mózgowych.
Melatonina niszczy kancerogenne rodniki hydroksylowe
nia, może być również efektem długotrwałego stosowania
aspiryny.89 (Co prawda prominentny okulista uznał taki zwią- poprzez neutralizowanie ich prekursorów, tak więc powinna
zek za „nieprawdopodobny”, jednak Kirk Hamilton, wydawca być użyteczna w leczeniu choroby Parkinsona i Alzheimera.104
Clinical Pearls News, nie znalazł po wyczerpujących poszuki- Melatonina blokuje receptory estrogenowe w komórkach
22 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

– nadmiar estrogenu pochodzący z pigułek antykoncepcyjnych i HRT pobudza komórki piersi do hiperproliferacji
(nadmiernego rozrostu, czyli tworzenia nowotworu), podczas
gdy melatonina hamuje to działanie.105 Spowalnia również
starzenie się.106 Sugeruje się, że spadek poziomu melatoniny
w organizmach ludzi wywołany przez zbyt dużą dzienną
dawkę światła jest jednym z możliwych czynników wyjaśniających nieustanny rozwój raka w XX wieku.107,108
Niektórzy pacjenci dra Sandyka cierpiący na chorobę
Alzheimera, migrenę i syndromy bólowe również odczuli
poprawę wskutek potraktowania ich takim polem magnetycznym, co wskazuje, że brak światła słonecznego może odgrywać rolę w etiologii tych niepokojących chorób.109
• Światło pełnego spektrum kontra choroba wieńcowa
i infekcje
Całkowite unikanie słońca może również zwiększać ryzyko
zawału serca i to bardziej niż jakikolwiek inny czynnik. Dr
med. David Grimes z Blackburn Royal Infirmary w Blackburn w Wielkiej Brytanii zwraca uwagę na fakt, że zawały
serca najczęściej zdarzają się w tych częściach świata, które
– jak północno-zachodnia Wielka Brytania – mają najmniej
światła słonecznego. Wśród azjatyckiej populacji na Wyspach
Brytyjskich ryzyko śmierci na zawał serca jest tak wysokie, że
nie może być wytłumaczone względami dietetycznymi. Emigranci azjatyccy pochodzą z krajów, gdzie wystawianie się na
słońce, z uwagi na jego siłę, jest ograniczone do minimum,
stąd mają oni kulturową tendencję do unikania słońca.
Dr Grimes dopatruje się związku przyczynowego wielu
przypadków choroby wieńcowej (coronary heart disease;
w skrócie CHD) z bakterią Chlamydia pneumoniae i słabą
immunokompetencją (wydolnością sytemu immunologicznego) wywołaną niedoborem witaminy D u ludzi unikających
słońca. Światło słoneczne decyduje o tym, czy skwalen, prekursor zarówno witaminy D jak i cholesterolu, przekształci się
w witaminę D (w obecności wystarczającej ilości światła
słonecznego), czy w nadmiarowy cholesterol (przy niedoborze
światła).110 Niedobór witaminy B6 sprzyjający zakażeniom, na
przykład Helicobacter pylori i Chlamydia, uruchamia jeden
z mechanizmów zwiększających ryzyko zawału serca.111,112
Dr Grimes przypisuje infekcje układu oddechowego
i chroniczny bronchit, zwany „angielską chorobą”, niskiej
immunokompetencji wywołanej niedoborem światła słonecznego i pogłębionej dodatkowo przez palenie tytoniu. (W
południowej Europie palenie tytoniu jest znacznie bardziej
popularne, ale nawracające infekcje układu oddechowego są
tam bardzo rzadkie). W Glasgow w Szkocji jest szczególnie
dużo przypadków ostemalacji (rozmięknienia kości) i krzywicy, co dr Grimes zdecydowanie przypisuje niedoborowi światła słonecznego. Dr F.A. Spencer zwraca uwagę na wzrost
ilości zawałów serca w zimie, łącząc to z niskim poziomem
witaminy D i zimową depresją.113
Również choroba Crohna (wrzodziejące zapalenie jelita
grubego) dużo częściej występuje w pochmurnej, północnozachodniej Anglii niż w słonecznej południowej Europie, to
znaczy, jeśli zgodzimy się, że choroba Crohna jest chorobą
bakteryjną,114 wywoływaną prawdopodobnie przez Mycobacterium paratuberculosis, co potwierdzają aktualne badania.
Śródziemnomorskie słońce może nas przed tym chronić
wzmacniając naszą odporność.115
Są też inne zagrożenia. Pewien badacz z Alabamy wykrył,
że niedobór światła słonecznego może zwiększać ryzyko nadciśnienia u murzynów i innych ciemnoskórych ludzi. Ludzie
z dużą ilością ciemnego pigmentu w skórze potrzebują sześciokrotnie większej dawki promieniowania UVB, aby wyprodukować taką samą ilość witaminy D3, jak ludzie o jasnej
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

skórze.116 Z kolei dr Esther John z Północno-kalifornijskiego
Centrum Raka (Northern California Cancer Center) doniosła, że codzienne opalanie się na słońcu bez filtrów przeciwsłonecznych wydaje się zmniejszać ryzyko zapadnięcia na raka
piersi.117 I
O autorze:
W roku 1953 Joseph G. Hattersley spełnił wszystkie wymagania
do otrzymania tytułu doktora nauk ekonomicznych na Uniwersytecie
Kalifornijskim w Berkeley, z wyjątkiem napisania pracy doktorskiej.
W roku 1976, w wieku 54 lat, pod wpływem na pozór niezwykłych
doświadczeń żywieniowych poświęcił się pisaniu na temat szeroko
rozumianego zdrowia. Stara się łączyć w jedną całość różne punkty
widzenia na dany temat prezentowane przez konkurujące zespoły
badawcze. Kilka z jego sugestii zostało kilka lat później potwierdzonych przez wiodące czasopisma medyczne i naukowe. Najbardziej interesuje się zapobieganiem chorobom serca i „śmierci łóżeczkowej” (zespół nagłej śmierci niemowląt).

Przełożył Michał Berski
Przypisy:
1. J.S. Klapper, „Documented health benefits of light”, Townsend Letter for
Doctors, kwiecień 1993, 321-322.
2. W. Broad, N. Wade, Betrayers of the Truth: Fraud and Deceit in the Halls
of Science, Touchstone Books, Nowy Jork, 1982.
3. D.L. Ray, L. Guzzo, Trashing the Planet, Regnery Gateway, Waszyngton,
1990.
4. J.S. Bland, Functional Med Update 1997, wrzesień.
5. Przykładem może być pewien wykwalifikowany badacz, który zawsze
chroni się przed światłem słonecznym. W swoim liście do mnie nie zgodził się ze
mną nazywając mnie „bękartem” i „kłamcą”, co w obu przypadkach nie jest
oczywiście zgodne z prawdą, wykazując się całkowitym brakiem dobrych manier,
po czym zwrócił mój list nawet go nie otwierając.
6. K. Ceder, Healthy office lighting: A bright idea, Healthy Office Rep., 1992,
2:3-4.
7. Z. Kime, Sunlight, World Health Publ., Kalifornia, 1980; D. Downing,
Daylight Robbers, Arrow Books, Londyn, 1988.
8. R. Hobday, The Healing Sun. Sunlight and Health in the 21st Century,
The Findhorn Press, Findhorn, Scotland, i Tallahassee, Florida, 1999, str.
42-43.
9. O.D. Schein, C. Vicencio, B. Muoz i inni, „Ocular and dermatologic
health effects of ultraviolet radiation exposure from the ozone hole in southern
Chile. Amer. Jour. Public Health, kwiecień 1995, 4:546-550.
10. B. Lieberman, „Doomsday déjà vu: Ozone depletion’s lessons for global
warming”, The European Science and Environment Forum, Cambridge, listopad 1998.
11. J. Moan, A. Dahlback, „The relationship between skin cancers, solar
radiation and ozone depletion”, Brit. Jour. Cancer, 1992, 916-921.
12. F. Pearce, „Ozone hole innocent of Chile’s ills”, New Scientist, 21
sierpnia 1993, str. 7.
13. M. Ridley, „Taking the sting out of the sunshine myth”, The Sunday
Telegraph, 3 kwietnia 1994.
14. JAMA, 1998, 280:714-718.
15. H.S. Black i inni, „Relation of antioxidants and level of dietary lipids to
epidermal lipid peroxidation and ultraviolet carcinogenesis”, Cancer Research,
1985, 45:6254-6259.
16. J.S. Bland, Func. Med. Update, marzec 2000.
17. M.C. Leske, L.T. Chylack jr i inni, „Antioxidant vitamins and nuclear
opacities”, Ophthalmology, 1998, 105:1,836.
18. P.F. Jacques i inni, „Long-term vitamin C supplement use and prevalence of early age-related lens opacities”, Amer. Jour. Clin. Nutr., 1997, 66:911-916.
19. Dr Ott wykonywał niemal wszystkie filmy na zwolnionych lub przyspieszonych obrotach dla Disneya. Nakręcił na przykład rozwój i rozkwitanie
dyni, ukazując ten proces na ekranie filmowym w ciągu minuty.
20. J.N. Ott, Light, Radiation and You: How to Stay Healthy, Devin-Adair
Publishers, Greenwich, 1990.
21. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland, Prev. Med. Update, styczeń 1991.
22. Am. J. Psychiatry, 1991, 146:9.
23. F.C. Garland i inni, „Occupational sunlight exposure and melanoma in
the US Navy”, Arch. Environmental Health, 1990, 45:261-267.
24. The Politics of Sunlight. What Doctors Don’t Tell You, 1995, 5(12):12.
25. R. Peat, Sunlight: Using it to sustain life. From Female Hormones, PO Box
5764, Eugene, OR 97405, USA, 1995.
26. S.A. Rogers, Total Health in Today’s World, 1997, 2:4.

dalsze przypisy na stronie 57

NEXUS • 23

C
Liczba raportów
na temat
obserwacji
ognistych kul
i innych zjawisk
świetlnych
występujących na
niebie stale
rośnie.
Czy te zjawiska są
skutkiem testów
z „broniami
teslowskimi”, czy
też prowadzenia
„sekretnej wojny”?

Część 4

Harry Mason
Copyright  1997
1313 Armstrong Road
Jarrahdale, WA 6203
Australia
orbitx@ois.com.au

24 • NEXUS

zytelnicy poprzednich części „Rozświetlonego nieba” mogli odnieść wrażenie, że ogniste kule, emisje światła, elektryczne i elektromagnetyczne
eksplozje oraz/lub zjawiska sejsmiczne były obserwowane w ostatnich latach
wyłącznie na terenie Australii.
Mimo iż obserwacje „z dolnej półkuli” były liczne i zdawały się sugerować, że
Australia jest wykorzystywana przez kogoś jako poligon doświadczalny, w tym
samym czasie wiele podobnych zjawisk wystąpiło również w innych krajach (tj.
w latach 1985-1997), czego dowodzą poniższe, wybrane losowo, przykłady
dostarczone mi przez czytelników Nexusa i przedstawione w nieco skrótowej
formie.

MANSFIELD, WIELKA BRYTANIA, 1987
Ashley Rye przesłał e-mailem do Skywatch (internetowy serwer informacyjny
poświęcony zjawisku UFO) następujący raport w sprawie zjawisk, które miały
miejsce we wczesnych godzinach 12 listopada 1987 roku w Mansfield w hrabstwie
Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii:
W nocy z 11 na 12 listopada 1987 roku dziwna burza lub też „piorun” uszkodził
liczne posiadłości w rejonie Kirkby, w tym jeden dom, który został całkowicie
zniszczony. Mike West, który likwidował szkody z ramienia firmy ubezpieczeniowej,
może potwierdzić, że nie było to zwykłe zjawisko meteorologiczne. Powiedział
lokalnym mieszkańcom: „To nie ma żadnego sensu. Wszystkie szkody, jakie
likwidowałem przez ostatnie 26 lat były logiczne i uzasadnione... ale dla tej nie ma
żadnego sensownego wyjaśnienia. To nawet nie przemieszczało się po prostej (jak
można by oczekiwać w przypadku pioruna przemieszczającego się wzdłuż linii
najmniejszego oporu). Zygzakowało po całym niebie. Widziano nawet, jak chowało
się za wzgórza... Wyglądało, jakby cały obszar był pokryty promieniowaniem
elektromagnetycznym”. Efekty były odczuwalne na dużym obszarze. Mieszkańcy
Mansfield zostali brutalnie obudzeni o 1.30 w nocy przez „odgłos przypominający
eksplozję”.
Kilku z nich oglądało w tym czasie w telewizji stary film wojenny „Bitwa
o Anglię” [„The Battle of Britain”] i dziwnym zbiegiem okoliczności eksplozja
nastąpiła w czasie gdy niemieckie samoloty zrzucały bomby na brytyjskie lotnisko.
Według doniesień w czasie eksplozji lampy, które były wyłączone, samorzutnie się
zapaliły, zaś te, które były włączone, eksplodowały. Część anten telewizyjnych pękła
na dwie części. Z jednej tylko ulicy wpłynęło czterdzieści zgłoszeń do firm ubezpieczeniowych dotyczących uszkodzenia przez piorun sprzętu wideo.
Miejscowy elektrotechnik zajmujący się naprawą sprzętu RTV, który pracował
tego dnia w domu do późna w nocy doniósł, że światła nagle przygasły, po czym
w całym domu zaczęły pękać żarówki. Co więcej, spalił się automatyczny bezpiecznik
przeciążeniowy. Nazajutrz został zasypany telefonami od ludzi, których sprzęt
również uległ uszkodzeniu.
Niektórzy sugerowali, że przyczyną tego wszystkiego był piorun kulisty, lecz pewna
starsza kobieta widziała, jak to coś lecąc w stronę jej domu wykonywało pojedyncze
i podwójne pętle oraz inne manewry. Inny świadek, który obserwował to zjawisko
z pewnej odległości, powiedział, że widział, jak niebo rozbłysło nagle na czerwono.
Eksplozja była słyszana i odczuwana na obszarze 7-8 mil kwadratowych (około
18-20 km2). Była tak donośna, że wyrwała wielu ludzi ze snu. Bez wątpienia
wymagała więcej energii, niż można byłoby tego oczekiwać po zwykłym piorunie
kulistym.
Mieszkańcy obserwowali zygzakujący bardzo powoli nad Mansfield obiekt, który
wył, jakby miał awarię. Potem niedaleko Blidworth, nie opodal lasu Sherwood,
zaobserwowano dwa kolejne obniżające się obiekty. Według raportów ubezpieczeniowych obiekty nadleciały z trzech różnych kierunków i zderzyły się w powietrzu tuż
na południe od Mansfield. Jak doniesiono, leciały wprost na Kirkby1. Jeden z nich
wyglądał, jakby miał problemy, wyraźnie tracił moc i spadał na las niedaleko
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Blidworth. Jedno z doniesień wskazuje, że pierwszy obiekt był one podobne do tych, które można zobaczyć na wielu
pojazdem, który doznał awarii, zaś dwa pozostałe mogły być wczesnych filmach z wybuchów jądrowych ukazujących niezliczone smugi białego światła wznoszące się z ziemi i wygirakietami.
Wielu ludzi zgłosiło uszkodzenia swoich posiadłości. Ze- nające się wokół kuli plazmy w epicentrum wybuchu. To, co
rwane zostały linie energetyczne. Co ciekawe, zapisy meteoro- wygląda jak setki małych rakiet, jest w rzeczywistości małylogiczne potwierdzają, że tej nocy nie było chmur, wiatru, mi kulami elektromagnetycznej plazmy wyrwanej z ziemsdeszczu ani wyładowań atmosferycznych; w rezultacie czego, kiego pola magnetycznego przez nowe pole elektromagwiele szkód nie zostało mimo dochodzenia uznanych. Inni netyczne o dużej gęstości powstałe wokół ognistej kuli
nuklearnej plazmy. Jest to mechanizm tworzący impuls
świadkowie mówili, że noc była spokojna i bezchmurna.
Naoczni świadkowie opisali kule białego światła zmierza- elektromagnetyczny i powodujący uszkodzenie nie ekranojące w kierunku UFO opadającego niedaleko Annesley Hall wanych systemów elektrycznych na dużym obszarze.
Jeśli tak było w tym przypadku, to zdarzenie to jest
położonego na prywatnym terenie, co utrudniło dostęp do
dalszych informacji. O godzinie 2.15 nad ranem siedem doskonałym przykładem niecelnego uderzenia bronią elektwojskowych helikopterów, w tym służący do transportu żoł- romagnetyczną – przypuszczalnie testem brytyjskim lub – co
nierzy „Chinook” otoczony przez śmigłowce typu „Gazelle” bardziej prawdopodobne – rosyjskim, który miał na celu
i „Lynx”2, przeleciało powoli nad Normanton, Sutton-in-Ash- sprawdzenie, czy władze Wielkiej Brytanii rozpoznają zafield i Kirkby3, przeszukując teren za pomocą reflektorów. stosowaną technologię i jak zareagują (było całkiem prawNastępnie policja odgrodziła miejsce zderzenia i rozstawiła na dopodobne, że mogli nie wiedzieć, co się naprawdę wydarzyło).
drogach blokady, które stały przez kilka dni.
Bardzo wysoka aktywność brytyjskiej armii w miejscu
Drzewa w miejscu uderzenia są wciąż poważnie nadpalone
i wiele z nich jest oznaczonych jako przewidziane do wycięcia. zdarzenia wskazuje na jej duże zainteresowanie tego typu
incydentami. Przynajmniej ktoś
Wojsko penetrowało miejsce zderzetrzymał tu rękę na pulsie, nie tak
nia przez trzy do czterech dni. PierwMiejscowy elektrotechnik
jak nasze (australijskie) władze,
sze uderzenie obiektu, przed jego odzajmujący się naprawą
które zdają się uprawiać politykę
biciem, spowodowało silny pożar,
chowania głowy w piasek.
który strawił część drzew, zaś pnie
sprzętu RTV, który pracował
W ostatnich latach takie ognisinnych zostały osmalone po stronie
tego dnia w domu do późna
te/świetlne kule, zygzakujące lub
przeciwnej do ognia. Jak wyliczono
w nocy doniósł, że światła
poruszające się sinusoidalnie, dość
na podstawie uszkodzeń powstałych
często obserwowano na niebie w rew lesie, spowodował je obiekt mienagle przygasły, po czym
jonie Kimberly w północno-zachodrzący około 60 stóp [18 m] długości,
w całym domu zaczęły
niej Australii. Zdarzenia te wydają
co potwierdził naoczny świadek.
pękać żarówki.
się być wielkoskalowymi przykładaDrzewa były dziwacznie powyginane
mi oscylujących oddziaływań wyod podstawy do wysokości 6 i więcej
wieranych przez poruszane energią
stóp. Szyszki sosnowe były spalone
elektromagnetyczną kule światła kontrolowane przez sieci
od środka, jakby włożono je do kuchenki mikrofalowej.
Nazajutrz po incydencie na miejsce, w którym do niego fal elektrostatycznych w górnych warstwach atmosfery.
doszło, przybyły ciężkie wojskowe ciężarówki. Posterunki wojskowe nikogo nie wpuszczały na ogrodzony teren. Widziano EUREKA, KALIFORNIA, USA, 1994
To dość typowe doniesienie nadesłała pocztą elektrotam przedstawicieli rządu i samoloty zwiadowcze. W miejscu
pierwszego zderzenia usunięto wierzchnią warstwę gleby do niczną Christine Gates z Blue Lake w Kalifornii w USA:
24 września 1994 roku jechałam (sama) przez Kalifornię
głębokości około 9 cali [około 23 cm] i zastąpiona ją gliną,
którą pokryto następnie świeżą ziemią i posadzono sosny oraz z San Jose na północ, do mojego domu w Eurece, gdy
o godzinie 21.32 ujrzałam nieoczekiwanie błękitną kulę ognia
brzozy.
To doniesienie jest bardzo interesujące z wielu powo- ze złotym ogonem, która pędziła wprost na mnie.
Oto moje przypuszczenia co do jej odległości i prędkości.
dów, głównie ze względu na bardzo silną aktywność elektryczną i nocne zjawiska świetlne. Nocne obserwacje obiek- Nie była zbyt daleko ode mnie, jakieś 800 metrów lub coś koło
tów powinny być traktowane z ostrożnością, bowiem w wię- tego. Przemieszczała się między mną i wznoszącymi się obok
kszości przypadków obserwuje się najprawdopodobniej tyl- autostrady 101 górami. Leciała z południa na północ na
ko emisję światła, na podstawie której przyjmuje się kształt wysokości od 30 do 60 metrów nad ziemią i prędkością około
obiektu lub jego masę, co może, ale nie musi odpowiadać 320 km/h. Zwolniłam nieco, aby obserwować to piękne „coś”.
Obiekt przeleciał dalej na północ nad kolejną górą i wtedy
rzeczywistości.
Incydent w Mansfield mógł być tajnym wojskowym nastąpił potężny błysk białobłękitnego światła, który rozświetlił
testem nowego eksperymentalnego systemu napędowego, nocne niebo do tego stopnia, że przez moment było jasno jak
który się nie powiódł, lub zbieżnym nocnym lotem trzech w dzień!
Błysk pojawił się w miejscu, w którym ognista kula znikpodobnie napędzanych pojazdów, bądź katastrofą prawdziwego, pozaziemskiego statku kosmicznego. Niewyklu- nęła za horyzontem, i stamtąd rozświetlił całe niebo. Byłam
czone również, że były to trzy odrębne „teslowskie”, plaz- około 25 minut na południe od mojego domu w Eurece. Mój
matyczne, elektromagnetyczne zgęstki energetyczne (które Boże, myślałam, że to była rakieta wycelowana w rejon Eureki.
nadleciały z trzech różnych kierunków i zderzyły się) prze- Mój mąż i dwuletnia córeczka czekali na mnie w domu! Czy
transmitowane w jedno miejsce przez wzajemne interferen- będą tam, gdy przyjadę? A może powinnam zawrócić? Czyżby
cje wywołane przez impuls elektromagnetyczny (podobny wybuchła wojna? Prawie się zatrzymałam na autostradzie
sparaliżowana strachem! Był tam też radiowóz Kalifornijskiej
tego, jaki powstaje podczas eksplozji nuklearnej).
„Kule białego światła zmierzające w kierunku obniżają- Policji Drogowej i jeszcze jeden samochód. Nikt się tak
cego się obiektu” mogą być opisane jako efekt EMP naprawdę nie zatrzymał, niemniej wszyscy zwolniliśmy i w ta(Electromagnetic Pulse – impuls elektromagnetyczny). Są kim tempie podążaliśmy do miasta.
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 25

Kiedy przyjechałam do domu, Eureka wciąż była na swoim z obserwowanych kul nie wywołała gromu dźwiękowego6.
miejscu, tak jak ją zostawiłam dzień wcześniej. Byłam zupełnie Z tego powodu podejrzewam, że żadna z tych kul nie miała
skołowana. Wbiegłam do domu i zapytałam męża, czy widział w ogóle masy (która jest niezbędna do wywołania gromu
błysk światła. Spojrzał na mnie zdziwiony i powiedział: „Tak, dźwiękowego lub fali uderzeniowej). Zakładam, że składają
widziałem go, kiedy oglądałem telewizję w salonie. Co to było?” się one ze zgęstków upakowanej „teslowskiej” energii elektNazajutrz wypytałam wszystkich znajomych i każdego nie- romagnetycznej emitujących światło (fotony) jako produkt
znajomego, jakiego spotkałam, czy widzieli błysk światła i/lub uboczny reakcji z cząsteczkami powietrza, które tworzy
ognistą kulę. O ile dobrze pamiętam, około 80 procent przypominającą hologram formę przestrzenną.
indagowanych osób widziało błysk. Większość z nich przebyPoprzeczne fale wibracji wstrząsające – jak już opisano
wała w tym czasie w domu. Ludzie mieszkający w głębi lądu4 – domami poniżej ich trasy przelotu mogą być spowodowamówili, że tuż przed błyskiem słyszeli również bardzo głośny, ne przez gwałtownie wibrujące podłużne, skalarne zgęstki
donośny dźwięk. Nikt z mieszkających na wybrzeżu nie słyszał „teslowskiej” energii elektromagnetycznej wywołujące hargo. Co więcej, wydaje mi się, że nikt z pytanych nie widział moniczną falę sprzężoną z wiązaniami międzyatomowymi
także ognistej kuli. Dzwoniłam nawet do ludzi mieszkających (1) sąsiadujących cząsteczek powietrza lub (2) sieci krysw górze i na dole zachodniego wybrzeża, aby dowiedzieć się, talicznej w materiałach konstrukcyjnych domu, bądź/i (3)
jak daleko na północ i południe widziano to zjawisko. Roz- sieci krystalicznej skał podłoża.
Silne, wysokoenergetyczne sprzężenia harmoniczne mogą
mawiałam z ludźmi z tak odległych miejsc, jak położone na
południu San Jose, Redding na wschodzie i Portland w połu- wywołać w przypadku „bojowej” fali mikrosekundowej wyzwolenie skoncentrowanego impulsu energii elektromagnetycznej, co
dniowym Oregonie5, którzy widzieli błysk.
Nazajutrz, 25 września 1994 roku, na temat tego dziwnego mogłoby przypuszczalnie spowodować wybuchowe rozerwanie
zjawiska w lokalnych stacjach telewizyjnych ukazały się dwie wiązań międzyatomowych w materiale, na przykład w skałach
audycje, dwa artykuły w lokalnych gazetach i duży artykuł podłoża, budowlach położonych powyżej poziomu gruntu lub
w wychodzącym w San Francisco „Chronicle”. Wszyscy pytali, w gazach powietrza. Mogłoby to z kolei wywołać ogromną
eksplozję i „prawdziwe” trzęsienie
„co to było?”. Media obiecały wyjaśziemi, przypuszczalnie prawie nieodnić tę sprawę.
Sześćdziesiąt pięć procent
różnialne od „normalnego”, albo
Następnego dnia, 26 września, nie
ognistych kul opisanych
„trzęsienie powietrza” w atmosferze.
było już żadnych nowych doniesień.
w doniesieniach z Australii
Taka eksplozja byłaby prawdoAni jednego słowa na ten temat! 25
podobnie bardzo podobna do powrześnia zadzwonili do mnie z lokalwydawało podczas lotu
dmuchu wywołanego przez reakcję
nej stacji telewizyjnej, aby powiadomić
głośny, pulsujący dźwięk,
rozszczepienia nuklearnego niewiemnie, że pracują nad tym i że jedynym
podobny do odgłosu
lkiej mocy i mogłaby być zasadniczo
oficjalnym wyjaśnieniem, jakie mogą
lokomotywy dieslowskiej.
związana z podobnymi, lecz wywona razie przedstawić, to „magnetyczne
łanymi elektromagnetycznie, proceinterferencje w jonosferze”. Koniec,
Pozostałe kule nie wydawały
sami międzyatomowymi zmieniająkropka. Powiedzieli mi, że sprawdzali
żadnego dźwięku, żadna też
cymi jądra atomowe i ich wiązania
na lotniskach, na policji i w stacji
z obserwowanych kul nie
z sąsiednimi jądrami. Mogłoby to
meteorologicznej w Eurece – nikt
przypuszczalnie wywołać, jako efekt
niczego nie widział tej nocy i niczego
wywołała gromu dźwiękowego.
uboczny, niewielką radioaktywność
nie było na radarach. Reporter telewiszczątkową spowodowaną przez lizyjny, z którym rozmawiałam, był
bardzo nieufny. Oboje zastanawialiśmy się, co to mogło być. czne rzadkie izotopy powstałe w wyniku reakcji.
Ten mechanizm jest przypuszczalnie powodem używania
Nawet jeśli był to tylko meteor, który zrykoszetował od
naszej planety [a raczej od jej atmosfery – przyp. tłum.], to przez Rosjan kryptonimu „Ellipton bomb” w odniesieniu
dlaczego 25 września panowało od godziny 18 na ten temat do takich typów broni elektromagnetycznych. (Jak podano,
Władimir Żyrynowski, „kandydat prawego skrzydła KGB
takie milczenie? Media nigdy już nie wróciły do tej sprawy.
To doniesienie z Eureki w Kalifornii jest identyczne na prezydenta”, użył tej nazwy grożąc bośniackim Muzułz setkami doniesień z Australii, od takich szczegółów jak manom anihilacją). Szybkie przemienne elektrostatyczne
wygląd i sposób lotu ognistej kuli zaczynając, a na jej sprzężenie pola elektromagnetycznego może wywołać elipzachowaniu, sile eksplozji i początkowej reakcji mediów tyczne oscylacje Mohra w każdym materiale poprzez wpływ
przechodzącej w całkowite milczenie kończąc. Brak dal- na wiązania międzyatomowe. Jeśli energia początkowa byłaszych doniesień może być spowodowany przez ignorancję by wystarczająca, mogłaby ostatecznie doprowadzić do wypołączoną z brakiem zainteresowania albo przez blokadę buchowego rozerwania wiązań międzyatomowych, tj. eksplozji o sile odpowiadającej wybuchowi nuklearnemu i/lub
informacji ze strony rządu.
Warto zwrócić uwagę na wiele identycznych doniesień przypuszczalnie wyglądającego naturalnie trzęsienia ziemi.
o kulach ognistych z regionów Kununurra i Tom Price
w północnej i północno-wschodniej Australii pochodzących OSTATNIE ZDARZENIA Z UDZIAŁEM OGNISTYCH KUL
z października 1994 roku, zaledwie kilka dni i tygodni po W AUSTRALII
Gdy w roku 1997 powstawał cykl artykułów „Rozświetpojawieniu się ognistej kuli w Kalifornii, co wskazuje, że te
lone niebo” (części 1, 2 i 3), nadal obserwowaliśmy wiele
zjawiska obejmują swoim zasięgiem całą planetę.
znaczących przelotów ognistych kul w Australii, z których
poniższe zasługują na szczególną uwagę:
FIZYCZNE ZAŁOŻENIA ELEKTROMAGNETYCZNEJ
BRONI W POSTACI OGNISTYCH KUL
Sześćdziesiąt pięć procent ognistych kul opisanych w do- 1. Centralna Nowa Południowa Walia, 1 maja 1997,
niesieniach z Australii wydawało podczas lotu głośny, pulsu- późny wieczór
Potężne białobłękitne światło rozjaśniło nocne niebo
jący dźwięk, podobny do odgłosu lokomotywy dieslowskiej.
Pozostałe kule nie wydawały żadnego dźwięku, żadna też nad centralną i wschodnią Nową Południową Walią późnym
26 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

wieczorem 1 maja 1997 roku. Doniesiono mi o tym w rozmowach telefonicznych oraz z mieszczącej się w Melbourne
Gorącej Linii poświęconej UFO (National UFO Hotline).
Następnego dnia Kanał 10 telewizji przedstawił audycję
opartą na depeszy Agencji Reutera z Sydney poświęconą
licznym doniesieniom składanym na policję i przekazywanym do obserwatoriów astronomicznych o dużej kuli ognistej, która z głośnym rykiem przeleciała nisko nad centralną
Nową Południową Walią. Wydawało się, że przeleciała
łukiem i na linii horyzontu eksplodowała z hukiem i efektami świetlnymi w rodzaju fajerwerków. Z Cobar i Broken
Hill doniesiono o towarzyszących temu zdarzeniu wstrząsach ziemi. Obserwatorzy uznali, że musiał to być bolid7,
który uderzył w centralno-zachodniej Nowej Południowej
Walii na północny wschód od Broken Hill.
Astronomie i media orzekli, że wydarzenie to było
jeszcze jednym upadkiem meteorytu w Australii. Jednak od
momentu pojawienia się tej sprawy w mediach nie nadeszło
żadne doniesienie o znalezieniu krateru po jego uderzeniu.
W rzeczywistości w mediach nie było ani słowa na temat tej
ognistej kuli, nie licząc dnia po jej przelocie.

sfery, czy też były to niebieskie światła poprzedzające
właściwą kulę ognistą.
Noc zamieniła się w mgnieniu oka w dzień za sprawą
bardzo jaskrawego światła promieniującego z kuli. Kula
zostawiała za sobą coś w rodzaju ogona pary lub smugi
kondensacyjnej11. Była bardzo szybka, lecz nikt nie słyszał
gromu dźwiękowego, co wskazuje, że nie miała żadnej
masy, ponieważ w przeciwnym wypadku przy jej małej
wysokości lotu z pewnością by on powstał.
Kula ognista, która przeleciała ostatnio nad Wiktorią,
znajdowała się na kursie prowadzącym prosto do bazy Tx na
półwyspie Exmouth w północno-zachodniej Australii, możliwe że leżącym na trajektorii wielkiego koła Ziemi przechodzącego przez Nową Zelandię, a nawet znacznie odleglejszą bazę Tx Tucano w Argentynie.
Kula ta może być kolejnym doskonałym przykładem
testu „teslowskich” plazmatycznych zgęstków energii elektromagnetycznej użytych w charakterze broni. Możliwe też,
że był to tylko jeszcze jeden nietypowy meteor! Kłopot
w tym, że ostatnio widzimy zbyt wiele latających po naszym
niebie tego typu dziwadeł, które z jakichś powodów uwielbiają latać 1 maja (patrz część 1 omawiającą obserwację nad
Perth z 1 maja 1995 roku). Któż to celebruje ten dzień rok
po roku?

2. Centralna Wiktoria, 24 czerwca 1997, godzina 6.14
czasu wschodniego
Setki naocznych świadków z Wiktorii8 i Tasmanii opisały, jak ognista kula przeleciała nad Morzem Tasmana, EKSPLOZJE KUL OGNISTYCH I INNE OKOLICZNOŚCI
następnie nad przylądkiem Mornington, północnym skra- TOWARZYSZĄCE
Ostatnia z opisanych ognistych kul eksplodowała na
jem Melbourne, Ballarat i Ararat9. Leciała według świadpierwszy rzut oka nad zachodnią Wiktorią niczym wielki
ków równolegle do ziemi i na małej wysokości.
Na trasie swojego przelotu wywołała eksplozje żarówek pokaz sztucznych ogni. Mówię „na pierwszy rzut oka”,
bowiem dla obserwatorów najbarw domach spowodowane wzrostem
dziej oczywiste było ujrzenie eksnapięcia w sieci10, ściemniła reflekKula ognista wywołała
plozji oślepiających fajerwerków,
tory samochodów poprzez obniżkę
również podczas lotu fale
po tym jak kula zniknęła za horynapięcia w ich układach elektryczuderzeniowe odczuwane
zontem. Podejrzewam, w obliczu
nych oraz spowodowała spadek
relacji wielu naocznych świadków,
mocy akumulatorów samochodoprzez obserwatorów jako
którzy podawali różne trasy lotu, że
wych, które zachowały się, jakby
uderzenia sprężonego
był to tylko efekt elektromagnetyzostały w jednej chwili rozładowapowietrza. Przenikliwe
cznego sprzężenia w jonosferze.
ne. (Bezpośrednio po jej przelocie
Każdy obserwator znajdujący
światła samochodów i akumulatory
fale wibracyjne dość
się, powiedzmy, na odcinku 2000
wróciły do normalnego stanu. Nalemocno trzęsły domami
km wzdłuż trasy lotu widzi kulę
ży zwrócić uwagę, że takie oddziałyjeszcze po przejściu kuli.
przelatującą nad głową, następnie
wania na dwunastowoltowe akumuopadającą w kierunku horyzontu
latory prądu stałego są charakterysi znikającą w ogromnej eksplozji
tyczne dla oddziaływań skalarnych
fal elektrostatycznych typu Tesli, które zakrzywiają lokalną z fajerwerkami, z kolei następny obserwator ustawiony na
trasie lotu, powiedzmy, 200 km dalej widzi dokładnie to
przestrzeń czasową).
Kula ognista wywołała również podczas lotu fale uderze- samo i tak dalej.
Być może kula ognista (zgęstek energii elektromagniowe odczuwane przez obserwatorów jako uderzenia sprężonego powietrza. Przenikliwe fale wibracyjne dość mocno netycznej) wchodzi w reakcję ze stratosferą i/lub jonosferą12
trzęsły domami jeszcze po przejściu kuli. Rozchodziły się (zgodnie z tezami Tesli), dając wspaniały, choć nieciągły,
pod kątem prostym do kierunku przemieszczania się kuli pokaz energii świetlnej co mniej więcej 200 km. Jest również
ognistej i wydaje się, że były silniejsze przy jej niskiej możliwe, że jest to hologram elektromagnetycznej kuli
wysokości lotu.
ognistej pulsujący z niską częstotliwością, pojawiający się
Kulę tę opisywano rozmaicie, jako ogromną, jaskrawą, i znikający, przy czym w miejscu jego znikania powstaje
świecącą pomarańczowo-czerwono-biało-zielono-niebies- zapaść pola elektromagnetycznego dająca początek pozorkim światłem (wygląda na to, że kolor zależy w tym przypa- nej eksplozji lub, co bardziej prawdopodobne, w momentach
dku od odległości obserwatora od ognistej kuli). Jej wiel- jego pojawiania się następuje transmisja skalarnego „teslowkość porównywano zwykle z Księżycem w pełni. Wydaje się, skiego” pola elektromagnetycznego sprzęgającego bazę Tx
że poprzedziły ją trzy jaskrawe rozbłyski niebieskiego świat- ze stratosferą/jonosferą poprzez lokalne dielektryczne nała. Wydawała bardzo głośny, pulsujący ryk.
ziemne pole, dając podobną do fajerwerków eksplozję.
Nie jestem pewien, czy tym razem te niebieskie światła
Jeśli chodzi o czas przelotów ostatnich kul ognistych,
były ogromnymi błyskami w górnych warstwach atmosfery, było to około godziny 22 1 maja 1997 roku nad Nową
jak podejrzewam, o jakich donosili poprzednio obserwato- Południową Walią i tuż po godzinie 18 24 czerwca 1997
rzy wielu innych „australijskich” kul ognistych i innych, nie roku nad zachodnią Wiktorią. Oznacza to, że jeśli były to
związanych z nimi rozbłysków w górnych warstwach atmo- testy z bronią, nie było żadnych prób ich ukrycia, a wręcz
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 27

przeciwnie – ludzie mieli te zjawiska zobaczyć. Bardzo to zwykłe nagranie wideo dokonane z pokładu amerykańsinteresujące. Być może są do groźby skierowane pod ad- kiego promu kosmicznego we wrześniu 1991 roku. Nagranie
resem naszych wojskowych przez, powiedzmy, Rosjan, Ja- to zostało przesłane z promu do naziemnej stacji NASA
pończyków lub obce istoty albo nowe naturalne zjawiska w USA i przypadkowo przechwycone przed pewnego radioelektryczne, bądź nietypowe meteory (?).
amatora z USA.
Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że mamy do
W rezultacie jego przechwycenia i rozpowszechnienia
czynienia z serią meteorów o silnym ładunku elektrycznym, NASA zaczęła kodować swoje przekazy, a następnie cało bardzo dziwnej charakterystyce lotu, które preferują loty kowicie zrezygnowała z dalszych transmisji wideo z pokładu
nad Australią i które z roku na rok pojawiają się w coraz promu.14
większej liczbie.
Jak powiedział Hoagland, prom znajdował się na orbicie
Przy tych wszystkich ognistych kulach latających swobo- nad Indonezją, podążając na południe w kierunku Australii
dnie po naszym niebie – niektórych całkiem blisko Canberry Zachodniej. Jak wykazały późniejsze badania australijskich
– można by sądzić, że ktoś z władz zdenerwuje się na tyle, i nowozelandzkich ufologów, prom był w tym czasie dożeby coś z tym zrobić, że zostanie wydane jakieś oficjalne kładnie nad jeziorem Carnegie w centralnej Australii Zaoświadczenie w tej sprawie, ale jak dotąd słychać tylko chodniej15 i leciał w kierunku południowo-południowomilczenie.
wschodnim.
W ciągu minionych stuleci obserwowano na Ziemi oczyNa filmie widać małe jasnobiałe UFO, które pojawiło się
wiście wiele meteorów, ale nigdy z tak dużą częstotliwością nad horyzontem Ziemi na wschód od Australii i leciało na
jak obecnie, o tak nietypowym wyglądzie i stylu lotu, no północ z prędkością około 87 000 km/h (te i następne dane
i bez towarzyszących im eksplozji i efektów sejsmicznych.
pochodzą z obliczeń dokonanych przez Hoaglanda).
Te najnowsze kule ogniste i inne zjawiska elektryczne są W chwilę potem stratosfera lub jonosfera rozbłyskuje ponibardzo nietypowymi anomaliami i wydają się stwarzać po- żej promu intensywnym białym światłem. UFO najwyraźniej
ważne zagrożenie nie tylko dla mieszkańców Australii, ale zauważyło ten błysk i momentalnie wykonało zwrot o 90
i reszty świata. Tylko jedna z towarzyszących im eksplozji stopni, przyspieszając z przeciążeniem16 około 14 000 g,
lub trzęsień ziemi mogłaby całkowia następnie oddaliło się od Ziemi
cie zniszczyć miasto wielkości Broz prędkością około 320 000 km/h.
Inne dane wskazują
ken Hill, Kalgoorlie, Alice Springs
Wszystkie te manewry trwały
z kolei, że była to wymiana
czy Canberry, uśmiercając przy tym
najwyżej sekundę. W ślad za UFO
ogromną liczbę ludzi. Byłoby to
w ciągu ułamka sekundy pomknęły
ognia z zaawansowanym
zbliżone pod względem siły do wydwa bardzo szybkie pulsy energii
technologicznie pojazdem
buchu nuklearnego.
w postaci jasnych, słabnących projakiejś innej ziemskiej
Rozważanie, czy mam rację, czy
mieni światła wycelowane z powiepotęgi w ramach tajnej
nie, co do źródła lub pochodzenia
rzchni Ziemi w miejsce, w którym
tych kul, to znaczy, czy są to testy
znajdowałoby się UFO, gdyby nie
wojny oligarchów, która
z bronią
elektromagnetyczną,
zareagowało tak szybko na pierwtrwa wokół nas od wielu lat.
UFO, meteory z ładunkiem elektszy błysk w atmosferze.
rostatycznym, czy inne naturalne
Zespoły australijskich i nowozefenomeny elektryczne, nie ma tu
landzkich ufologów twierdzą, że
znaczenia i nie powinno zaciemniać dyskusji na ten temat. pierwszy strumień impulsów pochodził z Exmouth położoNasz rząd musi rozpocząć jawne, otwarte, szeroko za- nego w północno-zachodniej Australii, natomiast drugi
krojone i uczciwe badania naukowe nad naturą tych zjawisk. – z okolic Alice Springs leżącego w centralnej Australii,
Jeśli tego nie uczyni, będzie to w najlepszym wypadku miejsca lokalizacji Połączonego Ośrodka Kosmicznych Baznaczyło, że nie jest w stanie nas reprezentować, a w najgor- dań Obronnych (Joint Defence Space Research Facility)
szym, że jest winien zdrady społeczeństwa.
w Pine Gap.
Nie wierzę, żeby jakikolwiek rząd mógł być tak nieHoagland uważa, że to nagranie przedstawia test
odpowiedzialny, żeby dopuścić do testowania w pobliżu amerykańskiej broni generującej strumień cząstek o koludzkich siedzib potencjalnie bardzo niebezpiecznej skala- dowej nazwie Brilliant Pebbles (Błyszczące Kamyki) wyrnej broni elektromagnetycznej, która wymaga wysokich celowanej w supertajny amerykański antygrawitacyjny,
energii i ma wiele niewiadomych co do skuteczności jej bezzałogowy pojazd kosmiczny. Nagranie to ukazuje pokontroli oraz możliwego wpływu fal Tx na zdrowie społe- nadto jeszcze kilka innych orbitujących świateł, przyczeństwa.
puszczalnie również UFO.
Niestety, w epoce prób nuklearnych w latach pięćdzieNiedawno skontaktował się ze mną pewien mieszkaniec
siątych nieraz można było zauważyć podobnie nieodpowie- Onslow w Australii Zachodniej, który przeczytał dwie pierdzialne zachowanie rządów Australii, Wielkiej Brytanii wsze części cyklu „Rozświetlone niebo”. Doniósł mi, że jego
i USA. Z tego, co wiadomo, rząd ZSRR jeszcze mniej dbał syn, który polował pod koniec 1991 roku na kangury na
w tym okresie o zdrowie swoich obywateli, w związku z czym południe od Onslow w Crow Plains, około 80 km na
przypuszczam, że jest całkiem możliwe, że te nowe „zaba- południowy wschód od Exmouth, był pewnej nocy świadwki” wojskowe mogą być testowane wśród ludzi z podobną kiem niezwykłego zdarzenia. Razem z innym myśliwym
beztroską.
widział tworzące się na ziemi ogromne niebiesko-zielonobiałe kule ogniste, które wystrzeliły w pewnym momencie
KULE OGNISTE Z BAZY EXMOUTH TX I ORBITUJĄCE
w przestrzeń wzdłuż promienia światła pod ostrym kątem
UFO
i z rosnącą prędkością.
Oczywiście jest też inny możliwy scenariusz, który może
Obserwatorzy widzieli kule na poziomie ziemi na półbyć przyczyną milczenia rządu.
nocny zachód od siebie, co oznacza, że leżały one w jednej
Richard Hoagland, były pracownik NASA, występujący linii z bazą Exmouth Tx. Niemal na pewno pochodziły
w mediach jako kosmiczny archeolog13, przedstawił nie- z nadajnika VLF Tx Stacji Łączności Marynarki Wojennej
28 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

im. Harolda T. Holta w bazie Exmouth. Kule ogniste
widywano tam wielokrotnie, o czym donosili wcześniej
właściciele położonych na tym terenie owczych farm.
Ta informacja dobrze pasuje do nagrania Hoaglanda
i odkryć ufologów z antypodów. Zgromadzone dane wskazują, że baza Exmouth jest w rzeczywistości jednym z miejsc
rozmieszczenia dużego systemu broni elektromagnetycznej,
który jest w stanie co najmniej wygenerować i wystrzelić
w przestrzeń impuls energii w postaci plazmy elektromagnetycznej. Dane te wyjaśniają też dziwne błyski światła
w górnych warstwach atmosfery obserwowane nad dużymi
obszarami Zachodniej Australii i nad innymi rejonami
Australii.
To był ten typ zjawisk, jakie miały miejsce poniżej promu
kosmicznego i które zdawały się spowodować zmianę kierunku lotu UFO i jego ucieczkę. Zakładam, że był to
Wzmacniający Transmiter Energii Tesli (Tesla Energy Magnifying Transmitter) „podgrzewający” i energetyzujący kanał między jonosferą i powierzchnią Ziemi jako wstęp do
„wystrzału” z broni elektromagnetycznej. Impuls elektromagnetycznej energii w postaci kuli plazmowej został wystrzelony w niebo przypuszczalnie wzdłuż promienia ulepszonego lasera ultrafioletowego zbudowanego przez Grindella H. Mathewsa – laser ten „oczyścił drogę” tworząc
w atmosferze przewodzącą ścieżkę dla propagacji „teslowskich” zgęstków energii elektromagnetycznej. Niefortunnie
dla zespołu broni z Exmouth UFO było technologicznie co
najmniej o krok do przodu w stosunku do ich broni
impulsowej.
Zupełnie nie przekonuje mnie wyjaśnienie Hoaglanda
mówiące, że to nagranie przedstawia test broni, której
celem był amerykański, bezzałogowy pojazd kosmiczny.
UFO zademonstrowało bardzo zaawansowane zdolności
manewrowe i choć przyznaję, że Stany Zjednoczone są też
zaawansowane technologicznie, to jednak wątpię, aby to
UFO mogło tam rzeczywiście powstać. Znacznie bardziej
prawdopodobne jest to, że jest ono dziełem obcych istot.
Pochodzenie tego UFO jest szczególnie istotne w świetle
nagrania Hoaglanda, które może wskazywać na toczenie
przez USA (i być może Australię) wojny z jakąś pozaplanetarną potęgą. Taki stan rzeczy dobrze tłumaczyłby (choć nie
usprawiedliwiał) milczenie rządu oraz mediów w sprawie
ostatnich obserwacji ognistych kul i zjawisk świetlnych.
Inne dane wskazują z kolei, że była to wymiana ognia
z zaawansowanym technologicznie pojazdem jakiejś innej
ziemskiej potęgi w ramach tajnej wojny oligarchów, która
trwa wokół nas od wielu lat.
Jedno w tym wszystkim nie ulega jednak wątpliwości
– nagranie Hoaglanda nie przedstawia cząsteczek lodu
przelatujących obok promu, co stara się nam wmówić
NASA. Moje wnioski z badań nad ognistymi kulami, eksplozjami i zjawiskami sejsmicznymi są autentycznymi
i uczciwymi próbami zrozumienia ich przyczyn. Nie wykluczam jednak, że w przypadku pojawienia się nowych
danych, będę musiał je zweryfikować. Jest to jednak nic
wobec zgrabnych bajeczek opowiadanych przez NASA. I
dokończenie w następnym numerze
O autorze:
Harry Mason jest urodzonym w Wielkiej Brytanii geologiem
i geofizykiem zamieszkałym obecnie w Perth w Zachodniej Australii. W czasie swojej trzydziestoletniej pracy zawodowej obejmującej badania złóż mineralnych odwiedził wiele miejsc na świecie,
w tym Alaskę, Indie, Norwegię, Meksyk, Maroko i Sudan. Posiada
rozległe doświadczenie w zakresie badań geologicznych, tworzenia
geologicznych map, geofizyki, geochemii, zdalnego wykrywania

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

złóż, komputerowych technik odwzorowawczych, a także badań
sejsmicznych i elektromagnetycznych. Specjalizuje się w geologii
i eksploracji zasobów mineralnych Wschodnich Pól Złotodajnych
położonych w Zachodniej Australii. Ostatnio sporo czasu poświęca
na opracowywanie ekspertyz dotyczących tajemniczych zjawisk
naturalnego i sztucznego pochodzenia występujących na australijskim outbacku.

Przełożył Michał Berski
Przypisy:
1. Kirkby, a dokładniej Kirkby-in-Ashfield, leży około 7 km na południowy zachód od Mansfield, zaś Blidworth w takiej samej odległości na
południowy-wschód od Mansfield. Las Sherwood bardzo się zmniejszył od
czasów Robin Hooda i obecnie zasługuje najwyżej na miano zagajnika.
– Przyp. tłum.
2. Chinook – Boeing Vertol CH-47 (USA) – duży dwuwirnikowy śmigłowiec transportowy mieszczący 2 osoby załogi i 44 żołnierzy o udźwigu
(łącznie z zapasem paliwa) około 11 ton. Wersje używane przez armię
brytyjską nie są uzbrojone. Gazelle – Aerospatiale Sa-342 (Francja) – lekki
wielozadaniowy śmigłowiec mieszczący od 1 do 2 osób załogi i 3 pasażerów
używany w armii brytyjskiej jako śmigłowiec zwiadowczy i łącznikowy. Zasadniczo jest nie uzbrojony, lecz w czasie wojny o Falklandy był dostosowany do
przenoszenia pocisków rakietowych. Lynx – Westland WG-13 (Wielka Brytania) – podstawowy wielozadaniowy śmigłowiec armii brytyjskiej (występuje
też w wersji cywilnej) mieszczący od 1 do 2 osób załogi i 10 pasażerów.
Występuje w wersji transportowej (bez uzbrojenia), przeciwpancernej, morskiej, między innymi do zwalczania okrętów podwodnych. Może przenosić
różne typy uzbrojenia. – Przyp. tłum.
3. Miejscowości te leżą mniej więcej w jednej linii, która obejmuje
również wspomniane wcześniej Blidworth. Z Normanton do Kirkby jest
w linii prostej około 22 km. – Przyp. tłum.
4. Eureka leży na wybrzeżu Pacyfiku. – Przyp. tłum.
5. San Jose leży około 430 km na południe od Eureki, Redding – około 50
km na wschód, a Portland – około 550 km na północ. – Przyp. tłum.
6. Grom dźwiękowy – głośny huk podobny do grzmotu wywołany przez
obiekt przekraczający barierę (tj. prędkość) dźwięku. – Przyp. tłum.
7. Meteor o znacznych rozmiarach i dużej jasności, którego przelotowi
w atmosferze towarzyszą efekty dźwiękowe zbliżone do grzmotów, często
eksploduje w powietrzu rozpadając się na części, niekiedy też spada na ziemię
jako meteoryt. Meteor – ciało stałe o masie od ułamka grama do kilkuset ton
poruszające się w przestrzeni międzyplanetarnej i żarzące się w atmosferze
ziemskiej – popularnie spadająca gwiazda. Meteoryt – część meteoru spadająca na powierzchnię Ziemi po przejściu przez atmosferę (większość meteorów
spala się w atmosferze i nie dociera do ziemi). – Przyp. tłum.
8. Nowa Południowa Walia i Wiktoria to stany położone w południowowschodniej Australii będące jej najgęściej zaludnionymi obszarami. – Przyp.
tłum.
9. Miasto położone w Nowej Południowej Walii w odległości około 100
km na zachód od Melbourne. – Przyp. red.
10. W normalnych warunkach napięcie w sieci w Australii wynosi 240 wolt.
– Przyp. tłum.
11. Pasmo skondensowanej pary wodnej w zimnym powietrzu powstające
za lecącym samolotem (zwykle na dużej wysokości). – Przyp. tłum.
12. Stratosfera – warstwa atmosfery ziemskiej rozciągająca się od 10-18 km
do 45-50 km. Jonosfera – warstwa atmosfery ziemskiej sięgająca od około 600 do
1000 km; w jonosferze występuje duża liczba swobodnych jonów i elektronów.
13. Chodzi tu o dziedzinę badań naukowych zajmującą się poszukiwaniem
śladów pozostawionych przez przedstawicieli obcych cywilizacji na innych
ciałach naszego układu planetarnego. – Przyp. red.
14. Podane tu okoliczności rozpowszechnienia tego nagrania nie są ścisłe.
Wspomniany przekaz z pokładu wahadłowca był transmitowany na żywo
przez państwowy kanał telewizji kablowej, co oznacza, że był ogólnie dostępny. Osoba, która rozpowszechniła to nagranie, po prostu przypadkowo
nagrała właśnie ten fragment transmisji. Temu nagraniu i jego analizie
poświęcona jest w całości dostępna w prowadzonej przez Nolfilm sprzedaży
wysyłkowej kaseta wideo UFO na orbicie, którą można nabyć za pomocą
przekazu zamieszczonego w środku numeru. Kaseta zawiera pełny zapis
wideo tego nagrania. – Przyp. tłum.
15. Największy stan Australii zajmujący 33 procent jej powierzchni położony w jej zachodniej części charakteryzujący się małą gęstością zaludnienia.
Jezioro Carnegie leży dokładnie w jego środku. – Przyp. tłum.
16. Przeciążenie to pozorny wzrost ciężaru powstający podczas zmiany
prędkości i/lub kierunku ruchu pojazdu stanowiący silne obciążenie dla jego
konstrukcji i znajdujących się w nim ludzi. Jednostką przeciążenia jest „g”,
czyli jednostka przyspieszenia ziemskiego (9,81 m/s2) – 1 g oznacza brak
przeciążenia. Człowiek jest w stanie wytrzymać (tzn. przeżyć bez trwałego
kalectwa) w specjalnym ubiorze około 6-8 g przez kilkanaście minut, a 20 g
przez zaledwie 0,5 sekundy. 14 000 g zamieniłoby człowieka w bardzo cieniutki placuszek. W warunkach ziemskich najłatwiej można doświadczyć przeciążenia w ostro hamującej, szybkiej windzie. – Przyp. tłum.

NEXUS • 29

NAUKA
WIEŚCI Z POGRANICZA NAUKI

„COŚ Z NICZEGO” RAZ JESZCZE
Jerry W. Decker

W

iększość przedstawicieli głównego nurtu nauki błędnie mniema,
że zwolennicy nauki alternatywnej chcą
„stworzyć coś z niczego”, kiedy starają
się dostarczyć mocy swoim urządzeniom o charakterze perpetum mobile
napędzanym „darmową energią”.
Większość ludzi, z którymi się kontaktuję, poszukuje jednej rzeczy: darmowej, wolnej, ogólnie dostępnej energii zdolnej do wykonywania pracy lub
urządzenia napędzanego siłami grawitacji – czegoś, co można zobaczyć, sprawdzić, zbudować (lub kupić) i używać
z pożytkiem.

„Maszyny latające cięższe
od powietrza są
niemożliwe”.
Lord Kelvin,
przewodniczący Królewskiego
Towarzystwa Naukowego, 1895

Konieczność tłumaczenia i korygowania poglądów ludzi, którzy piszą lub
dzwonią, wyzywając innych, którzy myślą podobnie, od pomyleńców, durniów, idiotów lub w jeszcze inny bardziej obraźliwy sposób, jest bardzo
nużąca. Tacy ludzie na zadają sobie
zwykle trudu, aby dowiedzieć się czegokolwiek o tym, co potępiają. Nie raczą zapytać, wziąć udziału w jakiejkolwiek dyskusji lub przeczytać jakiegokolwiek opracowania na ten temat.
A mimo to nie mają żadnych hamulców w pisaniu obelżywych, napastliwych listów w przekonaniu, że najlepiej wiedzą, co jest właściwe i prawdziwe. Na czym polega ich błąd?
Często myślałem nad założeniem witryny internetowej wyjaśniającej istotę
problemu w kategoriach zrozumiałych
dla „krytyków” i właśnie taki jest cel
niniejszej strony.
Intencją tego opracowania jest omówienie czterech kluczowych spraw, które uważam za podstawę wytwarzania
energii:
30 • NEXUS

1. Pojęcie eteru lub inaczej ZPE
(Zero Point Energy – Energia Punktu
Zerowego).
2. Generowanie energii z niczego.
3. Termodynamika.
4. Konwersja energii.
„Zapomniany eter” (zwany obecnie
Energią Punktu Zerowego)
Chociaż puryści językowi wolą termin eter, uważam, że zamiennie można
nazywać go nowszym terminem „ZPE”.
Często można spotkać się również
z określeniem „metryka przestrzeni”
lub „energia próżni”. Słowa „eter” nie
należy mylić z jego drugim znaczeniem
określającym substancję chemiczną używaną jeszcze nie tak dawno do narkozy.
Z uwagi na te kontrowersje postanowiłem stosować oba terminy razem: „eter-ZPE” – łącząc w ten sposób stare
z nowym.

„Sądzę, że światowy rynek
komputerowy nie przekracza
przypuszczalnie pięciu
komputerów”.
Thomas Watson,
prezes IBM, 1943

W dużym skrócie eter-ZPE jest energetyczną „kwantową pianą” przestrzeni,
która istnieje i zanika w ramach nie
kończących się „fluktuacji”, zaś w okresach istnienia wytwarza zjawisko grawitacji, inne energie oraz ich skupienia (wytrącanie się energii), które tworzą materię. Tak jak materię można – zgodnie ze
wzorem E = mc2 – przekształcić w ogromne ilości energii, tak energię można
skupiać i wytrącać w postaci materii.
Casimir odkrył olbrzymie ciśnienie
wywierane na dwie płytki dielektryczne
(złe przewodniki prądu elektrycznego),
które błędnie nazwano „przyciąganiem”.
Oto cytat z mojego opracowania zatytułowanego „Porządkowanie chaosu”:
„Siła Casimira to przyciąganie
dwóch ciał znajdujących się w niewie-

lkiej odległości od siebie, którego przyczyną są... elektromagnetyczne fluktuacje próżni. ...dwie dowolne płytki, bez
względu na to, czy są przewodnikami,
czy izolatorami, podlegają prawu siły do
czwartej potęgi... proporcjonalnej również do stałej dielektrycznej obu płytek.

„Nie ma powodu, aby
ktokolwiek chciał mieć
w domu komputer”.
Ken Olsen,
prezes i założyciel Digital
Equipment Corp., 1977

Równania są ważne jedynie dla odległości między płytkami proporcjonalnymi
do minimalnej długości fali, przy której
płytki są jeszcze dobrym przewodnikiem
lub gdy stała dielektryczna jest równa
jedności. Dla odległości krótszych... siła
przyciągania będzie... przyrastała w stosunku proporcjonalnym do trzeciej potęgi odległości dzielącej obie płytki...
Najkrótszą odległość... [jaką udało
się uzyskać, wynosi 14 angstremów]
(czyli około pięciu atomów) uzyskano
przy pomocy dwóch skrzyżowanych cylindrów z miki...
Zmierzona siła między dwoma cylindrami z miki wynosiła ponad dziesięć
ton na metr kwadratowy!”

„Latające maszyny będą
w końcu szybkie, będzie się
ich używać w sporcie, lecz
jest niemożliwe, aby mogły
służyć do komercyjnego
przewożenia ludzi”.
Octave Chanute,
pionier lotnictwa, 1904

Nie będę powtarzał wywodu na temat eteru-ZPE, zważywszy, że całość
dostępna jest w sieci, niemniej chciałWRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

bym powiedzieć coś ponadto. Natura
dąży do równowagi. Kiedy równowaga
zostaje zakłócona powstaje polaryzacja,
rozdział na dwie różne siły: dodatnią
falę ciśnieniową i ujemną falę próżniową. Obie siły starają się połączyć, aby
przywrócić stan równowagi, który jest
zgodny z otoczeniem.
Kiedy mamy do czynienia z biegunowością, mamy gradient każdego z biegunów. Można uważać, że gradient ten
ma największą intensywność po zewnętrznej stronie fali, tam gdzie jest najdalej
od poziomu zerowego otoczenia.
Grawitacja maleje wraz z oddalaniem się od Ziemi. Oznacza to, że jest
ona największa w najbliższej odległości
od Ziemi. A więc mamy gradient, który
można wykorzystać do wykonania pracy
stosując przyrost grawitacji wraz ze
zmniejszaniem odległości (wysokości).

„W przyszłości komputery
mogą ważyć nie więcej niż
1,5 tony”.
Popularna Mechanika, 1949

Wszechobecny eter-ZPE również
posiada różne gęstości stwarzające gradienty. Płytki Casimira nie zbliżają się
do siebie, nawet kiedy są oddalone o 2,5
cm, ale kiedy zbliży się je na odległość
14 angstremów, nacisk sił ZPE, jak już
wcześniej podałem, wytwarza ciśnienie
10 ton na metr kwadratowy.
Czyżby tej siły nie dało się zamienić
na ciśnienie i wykorzystać, jak to robi
Maclay pod auspicjami NASA w ramach wynoszącego 300 000 dolarów
grantu (stypendium), jaki mu na ten cel
przyznano.
Nadchodzi nowa wiedza, która zrewolucjonizuje świat w stopniu, jakiego nie
jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić.
Geneza energetycznego
nieporozumienia
Chodzi tu o powszechnie uznany
konsensus, który głosi, że poszukujemy
„czegoś z niczego” i staramy się wytworzyć z tego energię. To podstawowe
i błędne założenia tkwi korzeniami w czasach Isaaca Newtona, który powiedział
onegdaj: „Poszukiwacze nieustannego
ruchu usiłują uzyskać coś z niczego”.
Według mnie i wielu innych, z którymi się kontaktuję, trudno o coś dalszego
od prawdy. Nikt, z kim dyskutuję na te
tematy, nigdy nie twierdził, że energia
jest tworzona. Wielu z nas uważa natoWRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

miast, że można ją ekstrahować z magnetycznych sił przyciągania i odpychania, z grawitacji oraz z wszechobecnego
eteru-ZPE.
Nie ograniczajmy jednak naszych
poszukiwań tylko do tych trzech źródeł.
Rozciągnijmy je również na dowolną
energię lub gradient sił, wiedząc, że
spolaryzowanie (biegunowość) – jeśli
zaaranżuje się je we właściwy sposób
– musi się połączyć, aby wytworzyć stan
naturalnej równowagi.
Bieguny przesuwają się po to, aby się
połączyć, zaś my pragniemy przeprowadzić je poprzez tryby naszych maszyn
w taki sposób, aby wykonały użyteczną
pracę. Możliwe jest również wykorzystanie siły, która powoduje zakłócenie równowagi, jako że w każdym procesie rozpadu, czyli zakłóceniu stanu równowagi,
następuje cykl rozszerzania i zapadania.
Nieodwracalna entropia i układy
zamknięte
Dwa zasadnicze błędy współczesnej
nauki polegają na ślepym trzymaniu się
praw zawartych w pierwszym i drugim
„prawie” termodynamiki.

„Telefon ma zbyt wiele
wad, aby traktować go serio
jako środek służący do
porozumiewania się. To
urządzenie nie przedstawia
dla nas żadnej wartości”.
Notatka służbowa Western
Union, 1876

Pierwsze prawo głosi, że ogólna energia, w tym ciepło, jest w zamkniętym
układzie zachowywana. Pojęcie „zamknięty” określa tu układ, który jest
całkowicie odizolowany od otoczenia,
tak że nie wnikają do niego ani z niego
nie wydostają się żadne substancje oraz
energia.
Drugie prawo termodynamiki głosi,
że w przypadku procesów spontanicznych następuje przyrost entropii. To
drugie prawo jest prawdopodobnie najbardziej błędnie interpretowanym
z naukowych praw. Oto dwa oczywiste
przykłady jego błędnego zastosowania:
1. Maszyny o nie kończącym się ruchu (perpetum mobile);
2. Stwierdzenie: „Ewolucja nie jest
możliwa, jako że entropia nie może się
zmniejszać”.
Jeśli chodzi o punkt 1, należy podkreślić, że obecnie nie ma możliwości
zbudowania zamkniętego układu z materiałów i sił obecnie dostępnych (przy-

najmniej ogólnie dostępnych), który
byłby wolny od wpływu eteru-ZPE i grawitacji, poza tym aby dodać energię do
tego układu, konieczne są dodatkowe
siły spoza niego, które dostarczą mu
energii, którą można przechwycić
i przekształcić.

„Samoloty to interesujące
zabawki, lecz z wojskowego
punktu widzenia
bezużyteczne.”
Marszałek Ferdynad Foch,
głównodowodzący sił
sojuszniczych w końcowej fazie
I wojny światowej, 1918

Czy jest ktoś, kto by przeczył, że
grawitacja przenika przez każdy układ?
Gdyby tak nie było, nasz układ uleciałby
w kosmos, ponieważ nie byłoby niczego,
co by go utrzymywało na Ziemi. Czyż to
nie oznacza również, że eter-ZPE także
przenika układ zamknięty?
Musimy nauczyć się przemieniać dodatkową energię (eter-ZPE, grawitację
itp.) w postać, którą potrafimy spożytkować, czyli w energię mechaniczną,
elektryczną etc. Właśnie to robi wiele
tak zwanych urządzeń nieskończonego
ruchu napędzanych darmową energią,
zaś my (z KeelyNet) staramy się je
odtworzyć i uczynić możliwymi do wykorzystania na całym świecie.
Jeśli chodzi o punkt 2, głosi on, że
zawsze ma miejsce przyrost entropii, co
ściąga układ w kierunku chaosu i ostatecznie powoduje zatrzymanie go.
Oznacza to, że entropia jest nieodwracalna i nie może być mowy o żadnej
odnawiającej układ sile.

„Bezprzewodowe muzyczne
pudełko [radio] nie ma
żadnej wartości handlowej.
Kto chciałby płacić za
przesłaną bezosobowo
wiadomość?”
Współpracownicy Davida
Sarnoffa w odpowiedzi na jego
namowy do inwestowania
w radio w latach 20-tych

W bliżej nie zdefiniowanych jak dotąd warunkach powinna być możliwa
zmiana parametrów działania układu
w taki sposób, aby jego działanie przebiegało przy minimalnych oporach i aby
korzystał on z wprowadzonej doń (i
NEXUS • 31

zmienionej w inną formę) zewnętrznej
energii (jak w prawie 1) w formie grawitacji, eteru-ZPE etc.
Według mnie wygląda na to, że
wszystko wpisuje się w fale lub ruch,
gdzie połowa fali lub ruchu jest dodatnia – jest pod „ciśnieniem” i daje moc,
zaś druga jej strona jest ujemna – ma
„próżnię” i odciąga moc.
Jeśli energia została już wydzielona
z jej naturalnego stanu, jakim jest równowaga, oznacza to, że większość pracy
została już wykonana. Dlaczego? Otóż
dlatego, że przywracanie dwóch biegunów do stanu równowagi dostarczy nam
„pracy”, którą możemy spożytkować do
praktycznych celów.

„Wszystko, co było do
wynalezienia, już
wynaleziono”.
Charles H. Duell,
komisarz amerykańskiego biura
patentowego, 1899

Jeśli chodzi o grawitację, ma ona już
gradient, a więc jest gotowa do wykorzystania w odpowiednich warunkach. Jeśli
zaś chodzi o eter-ZPE, który naprzemiennie istnieje i nie istnieje, musimy
poznać metodę wykrywania jego istnienia
i przechwytywania go. Możliwe że uda się
go pochwycić w postaci oryginalnej, nieznanej nam siły, która rozdziela próżnię,
lub w postaci oddziaływania przywracającego falę do stanu równowagi.
Kiedy wyobrażamy sobie falę ekspansyjną w opozycji do fali kolapsyjnej,
możemy sądzić, że posiadają one przeciwstawne własności na podobieństwo
rzekomo istniejącego „zimnego prądu”,
w którego przypadku iskrzące się przewody wytwarzają mróz, zaś obwody przechwytujące ten rodzaj energii wytwarzają
zimno w otaczającej je przestrzeni.

„A kto, u diabła, chce
słuchać mówiących
aktorów?”
Harry M. Warner,
Warner Brothers, 1927

W przypadku eteru-ZPE chodzi
o przechwycenie energii w czasie gdy
ona powstaje i zanika. Można to wykorzystać do wytworzenia sił mechanicznych lub elektrycznych, gdzie rozdzielone, spolaryzowane energie można do32 • NEXUS

prowadzić do pojedynczej formy, czysto
dodatniej lub ujemnej. Zagadnienie to
omówiłem szczegółowo w swojej pracy
„Porządkowanie chaosu”.
Konwersja kontra kreacja
A teraz sedno całej sprawy – pogląd,
jakoby entuzjaści idei darmowej energii
twierdzili, iż są zdolni do stworzenia
czegoś z niczego. To mniemanie jest
całkowicie błędne. My staramy się konwertować grawitację i inne siły na zdolną do wykonywania pracy energię mechaniczną lub elektryczną. Cały czas
dążymy do konwersji energii z jej jednej
postaci w drugą. W naszym codziennym
życiu ma to na przykład miejsce podczas:
1) zamiany ruchu magnetycznego
pola wokół miedzianej cewki w prąd
elektryczny;
2) zamiany energii wiatru w energię
elektryczną lub mechaniczną;
3) zamiany energii wodnej w energię elektryczną lub mechaniczną;
4) zamiany energii geotermicznej
w energię elektryczną lub mechaniczną;
5) zamiany benzyny i innych paliw
w siłę wybuchową, ciepło lub światło;

„Ta bomba nigdy nie
wybuchnie, mówię to jako
ekspert od materiałów
wybuchowych”.
Admirał William Leahy,
członek programu ds. energii
atomowej USA, 1945

6) przemiany odpowiednich składników żywieniowych, światła słonecznego i ciepła w życie.
W żadnym z powyższych przypadków nie zachodzi „wytwarzanie czegoś
z niczego”, lecz konwersja czegoś w coś,
jednej formy energii w inną.
Czy trudno jest pojąć konwersję (zamianę) grawitacji, eteru-ZPE w inne
gradienty, w inne użyteczne siły?
Jedną z trudności, przed jakimi stajemy, jest udowodnienie istnienia eteruZPE przy pomocy praktycznego, prostego, powtarzalnego eksperymentu, który
mógłby przeprowadzić każdy i który dowiódłby tego bez cienia wątpliwości.
Nie dotyczy to grawitacji, którą pewnego dnia uda się nam opanować, kiedy
nauczymy się wyprowadzać koło z równowagi, jak to zrobił Johannes Bessler,
lub kiedy nauczymy się redukować natężenie grawitacji pod jedną połówką
koła, tak że będzie ono niezrównoważone w nieskończoność i będzie „zapadać
się w siebie”.

Nie ma najmniejszych wątpliwości,
że grawitacja jest siłą i w rzeczywistości
czerpiemy z jej zasobów, kiedy na przykład zamieniamy przepływ wody przez
tamę na energię mechaniczną, a tę z kolei na prąd elektryczny. Zasada niezrównoważenia zastosowana przez Besslera
i prawdopodobnie i przez innych stanowi klucz do rozwiązania tego problemu.

„Nie podoba się nam ich
brzmienie, a poza tym
muzyka gitarowa wychodzi
z mody”.
Decca Recording Co.,
uzasadnienie odrzucenia nagrań
Beatlesów, 1962

Należy cały czas zdawać sobie sprawę z tego, że w przypadku dopływu
z kosmosu energii takiej jak grawitacyjna powstaje gradient, jako że energia ta
rośnie w miarę zbliżania się do Ziemi.
Jeśli jest gradient, musi być różnica
potencjałów. Kiedy występuje różnica
potencjałów, mamy do czynienia z naturalnym przepływem dwóch potencjałów,
które starają się połączyć i uzyskać stan
równowagi. W tym przypadku chodzi
o przyciąganie grawitacyjne skierowane
do Ziemi. Jest to siła wywierana przez
naturę w jej usiłowaniu uzyskania stanu
równowagi, którą musimy nauczyć się
wykorzystywać.
Ponieważ mamy do czynienia z naturalnym stanem nierównowagi wytworzonym przez gradient, musimy starać
się zmniejszyć opory obwodu po stronie
odzysku lub skonstruować go tak, aby
potrzebował o jeden poziom energii
mniej niż dodatkowa energia przekazywana przez naciskową stronę gradientu,
wówczas uzyskamy początkowo jedność, a następnie przekroczymy ją i uzyskamy nadmiar.
Mamy efekt Casimira wykazujący ciśnienie eteru-ZPE wynoszące 10 ton na
metr kwadratowy – olbrzymią ilość energii, która ściska razem dielektryczne
płytki. Powinno dać się poddać ją „konwersji” i wykorzystać do celów praktycznych.
W komórce WIN Lambertsona
(przynajmniej w modelu, który widziałem) zastosowano gumowy izolator podobny trochę do silikonowego uszczelniacza, tak że płytki zderzają się po
naciskowej stronie fali, a następnie, kiedy zaczyna działać uwalniająca próżnię
strona fali, guma odpycha płytki od
siebie, aby je „zrepetować” lub „przeładować”, tak aby następna fala ciśnieniowa mogła je ponownie ścisnąć.
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Urządzenia, które będą stanowiły
problem i wymagały bardzo długiego
okresu obserwacji oraz pomiarów, to
silniki Bediniego i Graya, które zużywają bardzo mało energii elektrycznej
na uzyskanie znacznie większej mocy
mechanicznej, co znacznie wydłuża czas
użytkowania akumulatora.
John Bedini powiada, że ma w piwnicy maszyny, które działają od wielu
lat zasilane z jednego akumulatora.
Opowiada, jak pewnego razu odwiedził
go Bearden i przez przypadek stuknął
w akumulator, który napędzał jedną
z maszyn od lat – akumulator rozpadł się
na kawałki i był kompletnie suchy wewnątrz, a mimo to maszyna wciąż działała. Zapytajcie go, jeśli nie wierzycie.
Najistotniejszą sprawą jest tu to, że
urządzenie musi wytwarzać dostateczną
do doładowania układu napędowego
ilość energii, w przeciwnym wypadku po
pewnym czasie dochodzi do wyczerpania układu, czego przykładem może być
wahadło, gdzie sprężyna po nakręceniu
stopniowo się rozwija i trwa to dopóki
nie rozwinie się zupełnie, chyba że będzie mogła w jakiś sposób się nakręcać,
co jest, jak zgodnie twierdzą wszystkie
działy fizyki, niemożliwe ze względu na
pierwsze i drugie prawo termodynamiki.

„Zwyczajny «pojazd bez
konia» jest w chwili obecnej
przedmiotem zbytku
dostępnym dla bogaczy
i nawet jeśli jego cena
spadnie w przyszłości, nigdy
nie stanie się tak popularny
jak rower”.
The Literary Digest, 1889

W przypadku Bediniego akumulator
jest, jak sądzę, doładowywany w wyniku
efektu negentropicznego, ujemnego
oporu właściwego jego maszynom.
Badania przeprowadzone przez Prigogine’a i innych w dziedzinie teorii
chaosu, rozpraszających struktur i samoorganizujących się pól w stanie krytycznym rzucają światło na przebieg takich procesów. Badania te dostarczą,
jak sądzę, kluczowych rozwiązań do budowy pierwszych powtarzalnych, samonapędzających się urządzeń na darmową energię, które zostaną publicznie
przedstawione i powielone na całym
świecie.
Jeszcze jedna, końcowa, uwaga. Niektórzy sądzą, że proste eksperymenty są
marnowaniem czasu, wysiłków, pieniędzy i zasobów. Uważają, że „wszystko
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

już zostało zrobione” i dobrze zrozumiane, w związku z czym „nie należy
zawracać sobie głowy eksperymentowaniem, majsterkowaniem, że nie należy
próbować niczego, co nie zostało udowodnione”.

„Lądowanie na Księżycu
i poruszanie się po nim
stawiają przed człowiekiem
tak wiele poważnych
problemów, że nawet ich
liźnięcie, nie mówiąc
o rozwiązaniu, może zająć
nauce jeszcze co najmniej
200 lat”.
Science Digest, sierpień 1948

W innych komentarzach pada pytanie: Cóż można uzyskać z niewielkich
„anomalii”, maciupeńkich efektów, które nie znajdują praktycznego zastosowania? Cóż dobrego może wyniknąć
z machania magnesem obok drutu, które wytwarza tylko niewielki prąd? Czyż
proces ten nie został już wykorzystany
w większej skali przy zastosowaniu większych magnesów i większych cewek do
masowego wytwarzania elektryczności?
Co dobrego może wyniknąć ze spalenia
kilku kropel benzyny lub ropy? Czyż
tego rodzaju poszukiwania nie zostały
już rozwinięte i wykorzystane do detonowania rozpylonej benzyny lub ropy
w zamkniętym cylindrze, co dało naszej
cywilizacji środek transportu?
Jest oczywiście jeszcze znacznie więcej „anomalii”, które przyczyniły się do
zmiany oblicza świata, przetworzonych
przez spostrzegawczych ludzi obdarzonych wolą eksperymentowania i dzielenia się z innymi tym, co odkryli.

„Promienie X to kawał”.
„Lot samolotu jest
niemożliwy”.
„Radio nie ma przyszłości”.
Lord Kelvin,
fizyk i matematyk (1824-1907)

Wiele naszych bardzo użytecznych
procesów opiera się i wykorzystuje takie
proste, bezużyteczne z pozoru anomalie. Z tego też powodu KeelyNet zawsze
przekonywała ludzi do eksperymentowania, gdzie to tylko możliwe, nawet do
powtarzania „znanych” eksperymentów
w nadziei dostrzeżenia czegoś, co inni

pominęli, a także zachęca do wykonania
własnych wersji „znanych” eksperymentów, które mogą pomóc w poznaniu
całkiem nowej, interesującej „anomalii”, którą można by przetworzyć na
kolejne, wielkie odkrycie. Jeśli nic więcej z tego nie wyniknie, to przynajmniej
poszerzymy swoje umiejętności i rozumienie, które mogą pomóc nam w realizacji przyszłych zadań i eksperymentów.

„To jest przecież kompletnie
bezwartościowe... Nasz
zespół był pierwszą
i ostatnią grupą białych,
która odwiedziła ten
bezwartościowy rejon”.
porucznik Joseph D. Ives,
Korpus Inżynierów-Topografów,
w sprawie Wielkiego Kanionu

Tak więc przed wysłaniem krytykującego poszukiwaczy darmowej energii
e-mailu, możesz mój krytyku napisać
również do dostawców oraz użytkowników urządzeń przetwarzających energię wiatru, słońca, wody i ciepła ziemi
(energia geotermiczna), jak również do
każdego, kto prowadzi samochód, kosi
trawnik lub porusza magnesem obok
przewodnika w celu uzyskania prądu
elektrycznego – wszyscy oni bowiem
produkują energię z niczego i zgodnie
z twoimi „prawami” należy sprowadzić
ich na ziemię. I
O autorze:
Jerry Decker jest gorliwym propagatorem
nauk alternatywnych, fundatorem i właścicielem KeelyNet. Od 22 lat zajmuje się zawodowo elektroniką ze specjalizacją w technicznym doradztwie i konserwacji maszyn.
Jest zagorzałym zwolennikiem opcji bezpłatnego dzielenia się informacjami,
w szczególności z dziedziny darmowej energii, wykorzystania do celów praktycznych
siły grawitacji i w takim też duchu utrzymuje
stronę internetową KeelyNet od chwili jej
założenia w roku 1988.
Cel KeelyNet był, jest i pozostanie bardzo
prosty: pomaganie, inspirowanie i katalizowanie prac nad technologiami z dziedziny
nauk alternatywnych, takich, które każdy
może powtórzyć, zweryfikować i zastosować
praktycznie z korzyścią dla nas wszystkich.
Z Jerrym Deckerem można skontaktować się pisząc na adres: KeelyNet, PO Box
570309, Dallas, TX 75357-0309, USA – lub:
‹jdecker@keelynet.com›. Strona internetowa: ‹www.keelynet.com›.

Przełożył Jerzy Florczykowski

NEXUS • 33

SPRAWA TOTHA
nia 11 czerwca 1977 roku aresztowano i uwięziono moskiewskiego korespondenta Los Angeles Times, Roberta C. Totha, pod zarzutem nielegalnego
zbierania materiałów na temat „państwowych tajemnic”. Materiały te wręczył mu
radziecki biofizyk Walery G. Pietuchow. Toth po raz pierwszy zetknął się z nim na
początku tego samego roku. Chociaż Pietuchow okazywał wyraźną chęć pochwalenia się mu swoimi osiągnięciami naukowymi, Toth sądził, że te prace są
„jedynie teorią i to zbyt skomplikowaną”, aby stać się tematem reportażu prasowego.
Toth doniósł, że o ile sobie przypomina, Pietuchow zapewniał go, że w momencie podziału żywe komórki „emitują” pewne cząsteczki, które można „wykryć
i zmierzyć, i że niosą one w sobie informację”. Ich funkcje mogą „wyjaśnić podstawy
telepatii” i związanych z nią zjawisk.
Toth uważał, że Pietuchow jest „poważnym naukowcem”. Wizytówka, którą mu
wręczył, mówiła, że był szefem Laboratorium Biofizyki w Państwowym Instytucie
Kontroli Badań Medycznych i Biologicznych. Tothowi zarekomendował go jeden
z dysydenckich radzieckich uczonych, który jakiś czas później wyemigrował. W czasie pierwszego spotkania Toth oświadczył Pietuchowowi, że skoro naukowcy
sprawdzą tę teorię, to byłby zainteresowany jej opublikowaniem.
Mijały miesiące. W połowie czerwca 1977 roku Pietuchow zadzwonił do Totha
i powiadomił go o sukcesie swoich doświadczeń. Planował opisać je w formie pracy
naukowej. Wiedząc, że władze sowieckie z całą pewnością odmówią jej opublikowania, postanowił przetłumaczyć ją na angielski i prosić Totha o wydanie jej na
Zachodzie. W czasie spotkania Pietuchow wyjął ją z teczki. Było to około 20 stron
maszynopisu uzupełnionego wykresami i fotografiami wykresów. Wyglądała to na
dobrze udokumentowaną i właściwie opracowaną pracę naukową.
Tothowi nigdy nie udało się jej dokładnie przyjrzeć, ponieważ w tym samym
momencie przy krawężniku ostro zahamowała Łada. Wewnątrz siedziało pięciu
ubranych po cywilnemu mężczyzn, którzy szybko z niej wyskoczyli i bezceremonialnie wepchnęli do niej Totha.
W swoim oświadczeniu Toth podał później: „Nasz samochód przez całą drogę
jechał, nie zważając na czerwone światła, niekiedy pod prąd po jednokierunkowych
ulicach, aż w końcu dojechaliśmy na posterunek milicji. Moi porywacze byli sztywni,
ale grzeczni, nawet poczęstowali mnie papierosami. Zaprowadzono mnie do
pokoju, w którym znajdował się inspektor, który odrzucił moje żądanie skontaktowania się z ambasadą Stanów Zjednoczonych, oświadczając jednocześnie, że
wezwano przedstawiciela radzieckiego ministerstwa spraw zagranicznych”.
Oprócz przedstawiciela ministerstwa spraw zagranicznych pojawił się też
agent KGB nazwiskiem Sparkin. Poza tym inspektor milicji wezwał starszego
naukowca Akademii Nauk Związku Radzieckiego, niejakiego profesora I.M.
Michajłowa. Michajłow, który pełnił rolę eksperta, został poproszony o wydanie
pisemnej opinii na temat pracy, którą Pietuchow wręczył Tothowi i która
stanowiła teraz „dowód rzeczowy”.
Profesor Michajłow oświadczył między innymi, że „artykuł Walerego G.
Pietuchowa podaje od słów «samoistne promieniowanie mikroorganizmów» do
słów «przy pomocy próżniowych cząstek w przestrzeni kosmicznej», iż w żywych
komórkach znajdują się cząstki... które stanowią podstawę do rozważań na
temat fundamentalnych zagadnień biologicznych w kontekście biologii i parapsychologii. Jest tam również zawarta informacja o ich zastosowaniach. Zawarte
tam informacje są tajne i dotyczą prac prowadzonych w niektórych instytutach
naukowych naszego państwa”.
To ostatnie zdanie spowodowało uniesienie brwi obserwatorów sowieckich
badań parapsychicznych na całym świecie. Do tego czasu władze radzieckie
systematycznie dementowały pogłoski mówiące, jakoby w Związku Radzieckim
prowadzono badania nad zjawiskami o charakterze parapsychicznym.

D

Zimna Wojna
nie tylko nakręcała
spiralę zbrojeń,
ale doprowadziła
również do postępu
badań w dziedzinie
parapsychologii
w nadziei na
militarne
wykorzystanie tych
zjawisk, w czym
prym wiódł były
Związek Radziecki.

Część 1

Martin Ebon
Copyright  1996

www.biomindsuperpowers.com/Pages/Ebon1.html

34 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Rok wcześniej leningradzki pisarz Władimir Lwow opub- i Toth szybko wrócił wraz z rodziną do Stanów Zjednoczolikował artykuł w czołowym francuskim dzienniku Le Monde, nych.
Sprawę Totha podchwyciły media na całym świecie. Arw którym stanowczo stwierdza: „Prawda jest bardzo prosta
– parapsychologia nie jest akceptowana jako oficjalna gałąź tykuły na ten temat zamieściły Washington Post i New York
radzieckiej nauki. Żaden instytut w Związku Radzieckim nie Times. Zaraz potem odeszła ona w zapomnienie i większość
nie wiedziała dokładnie, o co w niej chodziło. Analitycy
zajmuje się badaniem telepatii, psychokinezy etc.”
Oświadczenie Michajłowa w sprawie Totha wyraźnie jed- wywiadu zrozumieli jednak, że Toth trzymał w rękach, niestety tylko przez chwilę, jeden z wierzchołków potężnej góry
nak przeczy oświadczeniu Lwowa.
Spisanie opinii profesora Michajłowa w sprawie pracy lodowej, której na imię tajne radzieckie badania psychicznej
Pietuchowa oraz przesłuchanie Totha w komisariacie na ulicy mocy ludzkiego umysłu.
Puszkina trwało blisko dwie i pół godziny. W końcu pozwolono przedstawicielowi ambasady Stanów Zjednoczonych STRACH I IDEOLOGIA PO OBU STRONACH
Około roku 1968, kilka lat przed incydentem z Tothem,
w osobie wicekonsula Lawrence’a C. Nappera wejść na
posterunek. Zeznanie Totha opisujące jego spotkanie z Pietu- analitycy amerykańskiego wywiadu zaczęli zauważać nowy
chowem odczytano na głos i przetłumaczono na angielski. kierunek w zainteresowaniach tajnej policji radzieckiej
Toth odmówił jednak podpisania spisanej ręcznie rosyjskiej (KGB). Były nim osiągnięcia Zachodu w dziedzinie zwanej
wersji swojego zeznania. Na koniec człowiek z KGB, Sparkin, „parapsychologią”. Trend ten stał się zauważalny od momentu, gdy dalekosiężne operacje KGB przeszły w ręce Jurija
oznajmił mu, że „jest wolny”.
To nie był jednak koniec moskiewskich kłopotów Totha. Andropowa (tego samego, który pod koniec roku 1982 został
W najbliższy wtorek zadzwonił do niego inny przedstawiciel sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Związku Raambasady USA, Theodore McNamara, i poprosił go o na- dzieckiego).
Jednak nawet KGB, mimo bogatego doświadczenia, licztychmiastowe przybycie do ambasady, dodając, że sprawa jest
nego personelu, ogromnych umiejętności i wysokiej rangi, nie
„poważna”.
W jego gabinecie czekał na niego ponadto Napper udało się wypracować jasnego stosunku do eksperymentów
i dwóch innych urzędników. Wręczyli mu radziecką notę, parapsychicznych. Wygląda na to, że konflikty wewnątrz
kierownictwa stały się przyczyną błęktórą dostarczono do ambasady pół
du w postaci niekonsekwentnych
godziny wcześniej. Jej treść była naAnalitycy wywiadu zrozumieli
działań. Ujawniło się to wyraźnie,
stępująca:
jednak, że Toth trzymał
kiedy agenci aresztowali Totha
i w ten sposób ujawnili, że w rzeczyMinisterstwo Spraw Zagranicznych
w rękach, niestety tylko przez
wistości w instytucjach rządowych
zostało upoważnione do zakomunikochwilę, jeden z wierzchołków
prowadzone są tajne badania w tej
wania Ambasadzie Amerykańskiej, co
potężnej góry lodowej,
dziedzinie.
następuje:
której na imię tajne
Rząd Stanów Zjednoczonych
Pierwszego czerwca bieżącego roobawiał się, że badania w dziedzinie
ku Robert Charles Toth został przyłaparadzieckie badania
parapsychologii mogą stać się przyny w momencie spotkania z radzieckim
psychicznej mocy
czyną oskarżeń o marnowanie pubobywatelem, Walerym Gieorgijewiludzkiego umysłu.
licznych pieniędzy na coś, co przynaczem Pietuchowem, które miało miejsleży do fantastyki naukowej. Kiedy
ce w podejrzanych okolicznościach.
felietonista Jack Anderson ujawnił
W chwili zatrzymana przy amerykańsna początku roku 1981, że podziemia Pentagonu są używane
kim dziennikarzu znaleziono przekazane mu przez Pietuchowa
do eksperymentów parapsychicznych, jego komentarz do tej
materiały zawierające tajne dane.
rewelacji ociekał ironią i sarkazmem.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje Ambasadę
Jego współpracownik, Ron McRae, insynuował w artykule
Amerykańską, że zgodnie z obowiązującą procedurą R.C. Toth
„Psychic Warfare” („Psychiczna wojna”) zamieszczonym
będzie wezwany na przesłuchanie przez organa śledcze, w związw The Investigatorze (grudzień, 1981), że „Pentagon wydaje
ku z czym jego oddalanie się z Moskwy do chwili zakończenia
miliony dolarów na parapsychologię w ramach samobójczego
śledztwa jest niepożądane.
programu, którego celem jest przełamanie rosyjskiej psychoNie minęła godzina, jak pojawił się ugrzeczniony agent dominacji”. McRae, który prowadził dochodzenie w trakcie
KGB ubrany w kwiecistą koszulę i szary garnitur. Wylegi- pisania książki na temat przedsięwzięć rządu amerykańskiego
tymował Totha i oświadczył mu, że ma udać się do Państwo- w dziedzinie badań parapsychicznych, ujawnił, że amerykańswego Centrum Bezpieczeństwa Lefortowo na przesłuchanie. kie tajne służby „prowadziły badania w zakresie sposobów
Toth został uprzedzony o konsekwencjach wynikających z ar- ochrony prezydenta przed kremlowską techniką kontroli
tykułów 108 i 109 Kodeksu Karnego oraz o tym, że nie umysłu”. Pisał, że od ich agentów oraz pracowników CIA
„wymagano ukończenia kursów zdolności do kontroli umysposiada immunitetu dyplomatycznego.
Po dwóch dniach zawiłych przesłuchań oświadczono mu: łu” na uniwersytetach w rejonie Waszyngtonu, aby „zapobiec
„Parapsychologia jako całość nie musi być tajną dziedziną, możliwości wpadnięcia pod wpływ radzieckich mediów paraniemniej w ramach tej dyscypliny mogą być działy, które są psychicznych”. Chociaż tego rodzaju sugestie nosiły w owym
tajemnicą. Nie jest moją sprawą stwierdzanie, co jest tajne. czasie znamiona przesady, to jednak stanowiły wskaźnik
Orzekanie o tym należy do ekspertów, którzy stwierdzili, że intensywnego zainteresowania Amerykanów możliwościami
materiały, które pan otrzymał, są tajne. Na dobitkę otrzymał wojny psi1.
je pan w okolicznościach, w których pana zachowanie i inforZainteresowanie amerykańskich mediów tematem wojny
macje zdawały się być w niezgodzie z naszym prawem”.
psi podniosło alarm i wzbudziło rozbawienie, w rezultacie zaś
Po drugim przesłuchaniu oświadczono Tothowi, że nie jest zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Związku Radziecjuż potrzebny. Ambasada USA otrzymała potwierdzenie tej kim rozgorzała ideologiczna bitwa. Na ideologicznym polu
informacji z radzieckiego ministerstwa spraw zagranicznych bitewnym międzynarodowego marksizmu kontrowersje na
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 35

temat parapsychologii, bez względu pod jaką nazwą ona w tej dziedzinie rozrosły się do tak monstrualnych rozmiarów,
występowała, ciągnęły się przez dwadzieścia lat i nie widać jakie miały w roku 1977.
Radzieckie wysiłki zmierzające do opanowania telepatii
było oznak ich przygasania.
Typowym przedstawicielem zwolenników poglądu, że ba- (porozumiewanie się w relacji mózg-mózg), telekinezy (inadania parapsychiczne to ideologiczna herezja był radziecki czej psychokineza, czyli oddziaływanie ludzkiego umysłu na
fizyk i matematyk dr Aleksander Kitajgorodzki, który zaliczał materię nieożywioną) lub jakiejkolwiek z pozostałych zdolnojasnowidzenie, wróżbiarstwo i psychokinezę2 (telekinezę) do ści pozazmysłowych musiały przezwyciężyć silne opory o chagatunku zjawisk „nadnaturalnych”, a więc pozostających „po- rakterze ideologicznym ze strony teoretyków marksizmu.
za domeną nauk przyrodniczych”. Pisząc w roku 1966 na Pragmatycy, nawet ci wysoko postawieni w kołach rządowych,
łamach moskiewskiego ateistycznego pisma Nauka a Religia, musieli uzasadniać swoje nadzieje związane z badaniami
stwierdził między innymi: „Jeśli chodzi o mnie, nie mam zjawisk pozazmysłowych w kategoriach możliwych do zażadnych wątpliwości, że ci, którzy opowiadają tego rodzaju akceptowania przez ideologię marksistowską.
Historycznie rzecz ujmując, zachodnia parapsychologia
bajeczki, są zwykłymi oszustami lub w najlepszym przypadku
grubo się mylą. Ludzie od wieków wierzą w cuda, również od tkwi korzeniami w dziewiętnastowiecznych wysiłkach zmiewieków istnieją szarlatani i oszuści, świadomi bądź nieświado- rzających do znalezienia naukowego uzasadnienia takich trami. Od wieków trwa też walka z tego rodzaju ogłupianiem dycyjnych, religijnych wierzeń, jak życie po śmierci.
Z racji aury tajemniczości otaczającej zjawiska pozazmysludzkiego umysłu i w każdym stuleciu zaczyna się ona od
łowe wielu marksistów oskarżało zachodnich badaczy tych
nowa”.
W tym samym piśmie znany popularyzator nauki, Leonid zjawisk o propagowanie religijno-folklorystycznych „przesąFilipow, przedstawił przeciwny punkt widzenia i zacytował dów” i wspieranie niepoważnych „idealistycznych” poglądów,
marksistowską doktrynę na dowód swoich poglądów. Zapytał: w przeciwieństwie do ściśle „materialistycznego” podejścia
„Czy profesor Kitajgorodzki naprawdę sądzi, że doszliśmy już głoszonego przez Karola Marksa i Włodzimierza Ilicza Ledo kresu wiedzy z zakresu fizyki?” I w dalszej części przyto- nina. Tego rodzaju krytyczne głosy rozlegały się i cichły przez
czył przykłady przełomowych odkryć z dziedziny radioaktyw- ponad dwadzieścia lat.
Za życia Mao Zedonga (Mao Ce-tunga lub Mao Tseności, teorii kwantów i laserów, po czym dodał: „A co będzie,
jeśli okaże się, że zjawiska telepatyczne są zgodne z jakimiś tunga) chińscy ideolodzy komunistyczni wręcz oskarżali
nowymi, jeszcze nie odkrytymi prawami, które nie przeczą już Związek Radziecki i Stany Zjednoczone o stosowanie parapsychologii do wprowadzenia „reliznanym prawom rządzącym elektrogii bez krzyża” w celu odwrócenia
nami?... Odrzucanie a priori moż„Wielu naukowców, zarówno
uwagi społeczeństw od trudności
liwości istnienia telepatii i innych
amerykańskich, jak
o charakterze gospodarczym.
procesów, jeszcze nauce nieznanych,
Analizując radzieckie badania
oznacza odrzucenie leninowskiego
i sowieckich, uważa, że
w
tej
dziedzinie cały czas musimy
twierdzenia, że na danym poziomie
parapsychologię można
mieć na uwadze ten nieustający konrozwoju naukowego nasza wiedza
wykorzystać do stworzenia
flikt ideologiczny. Nie ulega też wąto pracy jest niekompletna”.
warunków, w których
pliwości, że radzieckie badania proZa parawanem przesadzonego
wadzone były z wielkim rozmachem.
alarmu, oszczerstw, ośmieszeń i brabędzie można zmieniać
W roku 1978 odtajniono i upubliczku wiarygodności, kryją się jednak
i manipulować stanem
niono raport amerykańskiego wypewne parapsychiczne funkcje, zaróumysłu innych osób”.
wiadu, który miał być początkowo
wno dobre, jak i złe. Aby uzyskać
ujawniony dopiero w grudniu 1990
właściwą perspektywę, musimy paroku. Nosił on tytuł: „Agencja Kontmiętać, że parapsychologia mogła
odgrywać jedynie pomocniczą rolę w radzieckim lub jakim- rolowanego Wywiadu Ofensywnego (DIA), Numer Zadania
kolwiek innym militarno-naukowym kompleksie. Należy więc T72-01-14” („Controlled Offensive Intelligence Agency
patrzeć na nią jako na jeden z elementów dużego, trudnego (DIA), Task Number T72-01-14”). Oto jego fragment:
do ogarnięcia defensywno-ofensywnego aparatu badawczego.
Parapsychiczne elementy mogą być raczej włączane do innych
Związek Radziecki dobrze zdaje sobie sprawę z korzyści
naukowych zadań wojskowych, a nie stosowane samodzielnie.
z praktycznych zastosowań wynikających z badań nad zjawisGłówną zachętą dla planistów jest tu nadzieja na finankami z dziedziny parapsychologii. Termin „parapsychologia”
sowe i organizacyjne uproszczenia. Po co na przykład anoznacza [w Związku Radzieckim] interdyscyplinarną dziedzinę,
gażować się w kosztowne zbrojenia, skoro jedna lub kilka
w skład której wchodzą bionika, biofizyka, psychofizyka, psychoosób o parapsychicznych zdolnościach może wpłynąć na
logia, fizjologia i neuropsychologia.
personel wyrzutni rakiet nieprzyjaciela, jak to sugeruje raport
Wielu naukowców, zarówno amerykańskich, jak i sowieckich,
DIA3? Koszty wojskowego wyposażenia stanowią ciężkie
uważa, że parapsychologię można wykorzystać do stworzenia
brzemię dla gospodarek narodowych, zarówno Wschodu, jak
warunków, w których będzie można zmieniać i manipulować
i Zachodu, podczas gdy ESP4 jest tanie.
stanem umysłu innych osób. Główne cele kryjące się za sowieckiKRÓTKI ZARYS HISTORYCZNY RADZIECKICH
BADAŃ ZJAWISK PARAPSYCHICZNYCH
Początki radzieckich badań parapsychicznych toną w mrokach, głównie z powodu braku dostępu do odpowiednich
dokumentów. Tym niemniej wydaje się oczywiste, że badania
i próby zastosowania pewnych użytecznych parapsychicznych
sił umysłu od samego początku spotykały się z dużymi trudnościami o charakterze ideologicznym. Biorąc to pod uwagę
nie łatwo zrozumieć, jak to się stało, że radzieckie badania
36 • NEXUS

mi badaniami nad telepatią, telekinezą i bioniką nakreślone zostały
przez sowieckie koła wojskowe i KGB [Komitiet Gosudarstwiennoj
Biezopasnosti – Komitet Bezpieczeństwa Państwowego].

W dalszej części raport DIA mówi, że Związek Radziecki
wyprzedził innych w tej dziedzinie i dostarczył swoim badaczom odpowiednich funduszy, co, jak wnioskują jego autorzy,
sprawiło, że „sowiecka wiedza na tym polu znacznie przekracza amerykańską”. Raport podkreśla, że radzieccy badacze zgłębili „szkodliwe wpływy technik oddziaływania na
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

inaczej hipnoza, stała się na wiele lat obiektem jego zainteresowań. W roku 1928 odwiedził Paryż oraz inne miasta
zachodnioeuropejskie. Mówił i pisał płynnie po francusku
i Paryski Międzynarodowy Instytut Metapsychiczny (Institut
Métapsychique International; w skrócie IMI) pozostał na
resztę jego życia jego głównym zachodnioeuropejskim partPotencjalna możliwość zastosowań w postaci zogniskowania
nerem.
wpływu na mózg przy pomocy hipnotycznej telepatii jest
Wasiliew ustanowił ideologiczne podstawy sowieckich baz całą pewnością znana Sowietom... Kontrola i manipulacja
dań przedstawiając je w wielu książkach, wykładach i arludzką świadomością musi być przez nich traktowana jako
tykułach. Jego podstawową tezą było to, że eksperymentalne
nadrzędny cel.
wyniki doświadczeń na przykład nad telepatią powinny być
W tym miejscu po raz kolejny należy zwrócić uwagę, że badane z fizjologicznego (materialistycznego) punktu widzeideologiczne kontrowersje na temat badań i zastosowania nia, aby nie dopuścić do ich wykorzystania przez rozsiewaczy
parapsychicznego potencjału wytworzyły w świadomości społe- „religijnych przesądów” (czyli „idealistycznego punktu widzeczeństwa radzieckiego dziury, które prowadziły nieuchronnie nia”). Był krytykowany za dostarczanie pseudonaukowych
do powstawania pogłosek i nieuzasadnionych przypuszczeń. podwalin wspierających powrót idealizmu pod osłoną mar„Hipnotyczna telepatia”, o której jest mowa w raporcie DIA, ksistowskiego materializmu dialektycznego. Jego główną
mogła być jednym z celów sowieckich badań, chociaż w rzeczy- i najważniejszą książkę, Biological Radio Communication
wistości było niewiele konkretnych informacji na ten temat. (Biologiczna radiokomunikacja), wydała w roku 1962 w KijoRosja szczyci się jednak długą historią badań nad za- wie Ukraińska Akademia Nauk.
Kaziński stwierdził, że „uzyskano eksperymentalne postosowaniem hipnozy w medycynie, nauczaniu i psychiatrii.
Sowiecka literatura stanowi odzwierciedlenie ciągłego oraz twierdzenie faktu, iż porozumiewanie się między dwoma
czasowego zainteresowania stymulacją telepatii, jasnowidze- ludźmi przebywającymi w dużej odległości od siebie może
nia i psychokinezy za pomocą odpowiednich leków lub metod odbywać się poprzez takie ośrodki jak woda, powietrze,
elektronicznych. W przeszłości Rosjanie eksperymentowali a nawet metalowa przegroda za pośrednictwem fal mózz telepatią na odległość, która jest dziedziną o interesującym gowych powstających w procesie myślenia bez udziału konwencjonalnych urządzeń służących do łączności”.
potencjale możliwości.
A także: „Jedna ważna cecha wyżej opisanego eksperymentu zasługuje na szczególne podkreślenie. Fale elektroŹRÓDŁA SOWIECKICH BADAŃ NAD ZAGADNIENIAMI
magnetyczne towarzyszące procesowi formowania myśli (wiZ ZAKRESU PARAPSYCHOLOGII
Niewykluczone że początki sowieckich badań parapsychi- zualna percepcja) w mózgu nadawcy dotarły do komórek kory
mózgowej odbiorcy po przebyciu ducznych sięgają prac Bernarda Berżej odległości przenikając nie tylko
nardowicza Kazińskiego, badacza ze
„eksperyment... wykazał...
powietrze i wodę, ale również obustolicy Gruzji Tbilisi. Jego zaintereże informacja telepatyczna
dowę łodzi podwodnej. Powyższy
sowanie tym tematem rozbudziły
fakt uzasadniania następujące wnionajprawdopodobniej jego własne
może być transmitowana bez
ski: 1) te elektromagnetyczne fale
doświadczenia telepatyczne.
żadnych strat przez wodę
rozchodzą się sferycznie, a nie w poW lutym 1922 roku poproszono
oraz szczelną metalową
staci wąskiej, skierowanej wiązki; 2)
go o wygłoszenie odczytu na Ogólpowłokę łodzi podwodnej,
fale te przeszły przez obudowę łodzi
norosyjskim Kongresie Stowarzypodwodnej, która ich nie zatrzymaszeń Przyrodniczych, jednej z najto znaczy przez substancje,
ła, a zatem nie stanowi ona dla nich
ważniejszych organizacji naukoktóre znacznie ograniczają
«klatki Faradaya»”.
wych, którą można przyrównać do
radiokomunikację”.
Kaziński podkreśla, że nie udało
Amerykańskich Instytutów Zdrowia
się odebrać przy pomocy odbiornika
Psychicznego (American Institutes
radiowego w laboratorium morskim
of Mental Health). Temat jego odczytu brzmiał „Ludzka myśl a elektryczność”. Niedługo po- sowieckiej jednostki badawczej Witeź elektrycznych fal emitowanych w wodzie przez „rybę torpedową”, i dodaje: „odbiortem Kaziński wydał książkę pod tym samym tytułem.
Nie powinno nikogo dziwić, że będąc zaproszonym przez niki radiowe w łodzi podwodnej nie przechwyciły tych fal.
Ogólnorosyjski Kongres Stowarzyszeń Przyrodniczych do wy- Prowadzi to do wniosku, że niektóre fale elektromagnetyczne
głoszenia odczytu, Kaziński był przezeń popierany. Co więcej, pochodzące z biologicznych źródeł posiadają jeszcze jakieś,
Kongres finansował jego prace, które zostały potem utaj- wciąż nie znane, własności, które odróżniają je od zwykłych
nione. W roku 1923 Kaziński opublikował wyniki swoich fal radiowych. Możliwe że nasza nieznajomość tych szczepierwszych badań w książce Thought Transference (Przekazy- gólnych własności utrudnia dalsze prowadzenie badań w tej
wanie myśli). Książka ta wzbudziła zainteresowanie ówczes- dziedzinie”.
W książce Experiments in Distant Influence (Eksperymenty
nych autorytetów w dziedzinie badań mózgu.
Bardziej widoczne i łatwiejsze w dokumentowaniu były z oddziaływaniem na odległość), która ukazała się po raz
prace profesora Leonida L. Wasiliewa, dziekana Wydziału pierwszy w Moskwie w roku 1962, Wasiljew podał, że podczas
Fizjologii Uniwersytetu Leningradzkiego. Urodzony w roku gdy oficjalne oświadczenia na temat eksperymentu na linii
1891 Wasiliew był studentem leningradzkiego fizjologa Wła- wybrzeże-łódź podwodna sugerowały „pewną ostrożność”,
dimira M. Bechterewa, założyciela Leningradzkiego Instytutu „eksperyment ten wykazał w rzeczywistości – i na tym polega
Badań Mózgu. Jego wnuczka, Natalia P. Bechterewa, wstąpi- jego wartość – że informacja telepatyczna może być transła do instytutu w roku 1921 i po pewnym czasie została jego mitowana bez żadnych strat przez wodę oraz szczelną metalową powłokę łodzi podwodnej, to znaczy przez substancje,
dyrektorem.
Rok później Wasiliew został powołany na członka Komi- które znacznie ograniczają radiokomunikację. Tego rodzaju
tetu Badań Mentalnej Sugestii. „Mentalna sugestia”, czyli materiały całkowicie pochłaniają fale krótkie oraz częściowo

podświadomość”, które mogą być „wykorzystane przeciwko
Stanom Zjednoczonym lub personelowi ich sojuszników w silosach z rakietami nuklearnymi” i przekazywane „drogą
telepatyczną”. Czytamy tam również:

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 37

Stosownie do metod opracowanych przez J.B. Rhine’a w Parapsychicznym Laboratorium Uniwersytetu Duke w Durham
w stanie Północna Karolina urządzenie tasujące mieszało
1000 kart ESP (do badań zjawisk pozazmysłowych) w wirującym bębnie, a następnie wyrzucało na stół losowo pięć z nich,
EKSPERYMENTY PROWADZONE PRZEZ AMERYKAŃSKIE
jedną po drugiej w jednominutowych odstępach. Smith brał
KORPORACJE I KOMPLEKS MILITARNY
Wiele osób utrzymywało, że pamiętna sprawa Nautilusa każdą z nich i przyglądał się jej, starając się zapamiętać
z roku 1959 stała się głównym impulsem do rozpoczęcia przez widoczny na niej symbol (kwadrat, krzyż, gwiazda, faliste linie
Rosjan badań nad biokomunikacją. Wydaje się jednak, że lub koło), rysując go jednocześnie na papierze. Rezultatem
w roku 1959, blisko 40 lat po rozpoczęciu przez nich badań każdego testu była kartka z narysowanymi pięcioma symw dziedzinie zjawisk pozazmysłowych, taki bodziec nie był bolami. Smith zaklejał ją następnie w kopercie i przekazywał
pułkownikowi Bowersowi, który zamykał ją w schowku.
jednak wcale im potrzebny.
W tym samym czasie porucznik marynarki, określany
Nautilus był pierwszą na świecie łodzią podwodną o napędzie atomowym zwodowaną w roku 1954 i ochrzczoną przez nazwiskiem „Jones”, siedział samotnie w kabinie Nautilusa,
Pierwszą Damę, Mamie Eisenhower, żonę prezydenta Dwig- pełniąc rolę odbiornika obrazów, które przesyłał mu telepatyhta D. Eisenhowera. Nautilus odbył swój pierwszy rejs pod cznie Smith. Jones dwa razy dziennie rysował na kartce
biegunem północnym w roku 1958. Wkrótce potem Francuzi papieru pięć symboli, wybierając je spośród takich samych
ogłosili, że w czasie gdy łódź żeglowała w głębinach wód znaków, jakich używał Smith. Na koniec umieszczał kartkę
arktycznych, odbierała telepatyczne przekazy z ośrodka bada- z narysowanymi symbolami w kopercie, zaklejał ją i przekazywczego korporacji Westinghouse we Friendship w stanie wał swojemu dowódcy, kapitanowi Williamowi R. AnderMaryland. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych senowi. Kapitan zapisywał czas i datę eksperymentu na
z miejsca zaprzeczyła tym doniesieniom, twierdząc, że taki kopercie i wkładał ją do sejfu w swojej kabinie. W czasie 16
dni trwania eksperymentu Jonesa
test nigdy nie miał miejsca ani że
nie widział nikt, z wyjątkiem jednego
miało to cokolwiek wspólnego z eks...celem [badań] był przekaz
marynarza, który przynosił mu posiperymentami w zakresie telepatii.
myśli drogą telepatyczną,
łki i wykonywał pozostałe czynności
Liczne francuskie doniesienia
posługowe.
mówiły jednak coś wręcz przeciwwytworzenie i zapis
Ostatni akt tego eksperymentu
nego. Moje starania zmierzające do
telepatycznych sygnałów
nastąpił, jak podały francuskie źródpotwierdzenia francuskich rewelacji
oraz określenie amplitudy
ła, po przybyciu Nautilusa do Grookazały się bezowocne. Doniesienia
ton. Z kapitańskiego sejfu wyjęto
mówiły, że czołowe amerykańskie
i częstotliwości, za
koperty i przewieziono je samochokorporacje, takie jak Westinghouse,
pośrednictwem których odbywa
dem pod eskortą na najbliższe lotGeneral Electric z Schenectady
się przekaz telepatyczny.
nisko wojskowe, skąd wyekspediow stanie Nowy Jork i Bell Telephone
wano je samolotem do Baltimore do
z Bostonu, już w 1958 roku rozpolaboratorium pułkownika Bowersa.
częły badania nad telepatią. Ich celem był przekaz myśli drogą telepatyczną, wytworzenie i zapis Kiedy dotarły na miejsce, z kopert wyjęto zestawy kartek
telepatycznych sygnałów oraz określenie amplitudy i częstot- dopasowując je datami i czasami, a następnie zestawiono
liwości, za pośrednictwem których odbywa się przekaz telepa- wyniki. W ponad 70 procentach przypadków symbole pasowały do siebie, inaczej mówiąc, Jones prawidłowo „odgadł”
tyczny.
Według źródeł francuskich prezydent Eisenhower otrzy- trzy czwarte obrazów przesłanych przez Smitha.
Byłem nieco zdumiony tymi doniesieniami, zwłaszcza zaś
mał opracowanie autorstwa firmy Rand Corporation z Los
Angeles, które stanowiło „zbiór myśli” sporządzony na pod- wysokimi wynikami przypisanymi do obiektów eksperymentu
stawie kontraktu z siłami zbrojnymi i innymi agencjami rządu i ich zbyt typowo amerykańskimi nazwiskami.
Z drugiej strony New York Herald Tribune doniósł 8 lisUSA. Raport zalecał rzekomo badanie telepatii jako ewentualnego środka łączności z łodziami podwodnymi, zwłaszcza topada 1958 roku, że Westinghouse Electric Corporation
tymi, które pływają pod polarną czapą lodową, gdzie komuni- rozpoczęła badanie zjawisk pozazmysłowych (ESP) przy zastosowaniu specjalnie skonstruowanej aparatury. Dr Peter A.
kacja radiowa jest mocno utrudniona.
Podobno laboratorium korporacji Westinghouse we Castruccio, dyrektor nowo utworzonego Instytutu AstronauFriendship przeprowadziło właśnie taki eksperyment z łodzią tyki tej firmy, mówił o badaniach ESP jako „wielce obiecująpodwodną Nautilus, w którym nadawca przebywający na cych”, zastrzegając jednak, że „należy jeszcze włożyć wiele
lądzie łączył się z odbiorcą w łodzi podwodnej, w czasie gdy wysiłku, zanim będzie można wystąpić z czymś o charakterze
pozostawała ona w zanurzeniu. Zgodnie z raportem eks- praktycznym”.
Zapytałem o to przedsięwzięcie W.D. Crawforda z działu
peryment obserwowali przedstawiciele marynarki wojennej
personalnego oddziału Air Arm korporacji Westinghouse,
i sił powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Według francuskiego doniesienia eksperyment rozpoczął który oświadczył, że „chociaż badania te mają duże znaczenie
się 25 lipca 1959 roku. Testy prowadzono codziennie przez 16 naukowe, wysnuwanie w tej chwili jakichkolwiek wniosków
dni. Odpowiadał za nie pułkownik William H. Bowers, dyrek- byłoby przedwczesne i nie prowadzące do niczego”. Powyższe
tor wydziału biologicznego instytutu badawczego sił powietrz- oświadczenie zamieszczono w Newsletter for Parapsychology
nych oraz kierownik ds. badań laboratorium korporacji Wes- Foundation (styczeń-luty 1959). Znalazło się tam również
tinghouse we Friendship. W późniejszych doniesieniach poda- doniesienie mówiące o tym, że laboratoria Bell Telephone
no, że „nadawcą” był niejaki „Smith”, student Uniwersytetu rozważały podjęcie badań w dziedzinie zjawisk paranormalDuke, którego na czas trwania eksperymentu zakwaterowano nych, lecz porzuciły ten zamiar.
Historia z Nautilusem bywa często traktowana jako fikcja,
w jednym z budynków laboratorium korporacji Westinghouse.
Ustalono, że Smith będzie przekazywał telepatycznie dwa zwłaszcza że zarówno francuskie, jak i pozostałe źródła nie
razy dziennie o ustalonych porach „wizualne wrażenia”. zostały potwierdzone, tym niemniej telepatyczna część tej
fale średnie, które ulegają znacznemu osłabieniu, podczas
gdy (wciąż jeszcze nie znany) czynnik, który przenosi sugestie,
przenika je bez trudu”.

38 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Projekt Numer 8 obejmował eksperymenty z telepatią na
odległość w wykonaniu ludzi. Umieszczonych w jednej grupie
pomieszczeń nadawców pobudzano, zaś ulokowanych w innych pomieszczeniach odbiorców obserwowano w tym czasie
za pomocą kamer telewizyjnych. Ośrodek podjął również
badania sił elektromagnetycznych w eksperymentach na linii
człowiek-człowiek i umysł-materia. Wśród zwierząt używanych w eksperymentach były małpy.
„Prowadzono również eksperymenty z falami fotonowymi,
w których używano żabich oczu w charakterze aparatury
pomiarowej, które były czulsze od sztucznych instrumentów”
– wspomina Stern. – „W kolejnym eksperymencie umieszczano bakterie po obu stronach szklanej płytki, aby sprawdzić, czy śmiertelne choroby mogą przenikać przez szkło.
Przypuszczano, że gdyby tak było, dowodziłoby to, że fotony
EKSPERYMENTY Z CZĄSTKAMI PSI
Po drugiej stronie rzeki Ob patrząc od strony Nowosybirs- – cząstki światła – mogą być odpowiedzialne za pewne
ka, nad jej rozlewiskiem, leży pionierskie miasto zachodniej niewytłumaczalne formy porozumiewania się”.
Powierzone mu zadanie, które traktował jako rozsądne
Syberii Akademgorodok, czyli Miasto Nauki. Przez około
cztery lata mieścił się tam Instytut Automatyzacji i Elektro- wyzwanie naukowe, zakończyło się niepowodzeniem, w nametrii, który utrzymywał jednostkę badawczą o nic nie mó- stępstwie czego w roku 1969 rozwiązano cały wydział Numer
wiącej nazwie „Wydział Specjalny Numer 8”. Do budynku, 8, dużo za wcześnie, aby można było uzyskać jakiekolwiek
w którym mieścił się Wydział, mógł wejść jedynie ten, kto znał znaczące wyniki. Stern sądził, że jego zamknięcie było wynikod otwierający drzwi, który zmieniano co tydzień. Prowa- kiem „zmiany nastawienia Kremla do zagadnienia równowagi
dzony tam projekt badawczy „Numer 8” był poświęcony sił”. Prawdopodobnie najwyższe władze przyjęły inną administracyjną lub badawczą taktykę
eksperymentom w zakresie przekazu
w stosunku do badania zjawisk parainformacji środkami bioenergetyczIch eksperyment wykazał,
normalnych.
nymi. Częścią programu były fizyczże komórki potrafią
Przypuszczenia Sterna dotyczące
ne poszukiwania natury „cząstek
przekazywać sobie chorobę,
fal fotonowych zostały wkrótce popsi” – nieuchwytnych elementów,
tem potwierdzone. Trzem naukoktóre niektórzy sowieccy uczeni
na przykład taką jak infekcja
wcom z Nowosybirskiego Instytutu
uważali za klucz do takich pozazmywirusowa, mimo iż są od
Medycyny Klinicznej i Eksperymensłowych technik, jak biokomunikacja
siebie odseparowane.
talnej oraz Instytutu Automatyzacji
i bioenergetyka.
i Elektrometrii (Syberyjski Oddział
Nowosybirsk stanowił logiczną
Akademii Nauk Związku Radzieclokalizację tego rodzaju badań na
wysokim poziomie. Po drugiej wojnie światowej przyległe do kiego) udało się przeprowadzić fundamentalny eksperyment
niego Miasto Nauki było rozwijane z taką jednoznacznością, w tej dziedzinie. Byli to Właił Kanaczewy, Simon Szczurin
że nawet nazwy ulic i placów odzwierciedlały jego charakter. i Ludmiła Michajłowa. Komitet ds. Usprawnień i WynalazNa przykład można było wsiąść do autobusu na ulicy Termo- ków przy Radzie Ministrów ZSRR umieścił ich eksperyment
fizycznej, wysiąść z niego na rogu ulicy Obliczeniowców opracowany w celu wykrycia fotonowego porozumiewania się
i przejść przez Plac Hydrodynamiki. W mieście znajdowało ze sobą komórek żywych organizmów na liście Państwowego
się ponad 40 ośrodków naukowych i mieszkały w nim dziesią- Rejestru Odkryć. Przekład ich pracy na język angielski ukazał
się w Journal of Paraphysics (vol. 7, nr 2, 1973) pod tytułem
tki tysięcy naukowców wraz z rodzinami.
Kiedy w roku 1966 wdrożono projekt Numer 8, do Miasta „Raport z Nowosybirska – porozumiewanie się komórek”
Nauki przerzucono z innych części ZSRR około 60 nauko- („Report from Novosibirsk: Communication between
wców. Jeden z nich, dr August Stern, opisał po wyemigrowaniu Cells”).
Ich eksperyment wykazał, że komórki potrafią przekazydo Francji działalność swojego wydziału. Oświadczył reporterom New York Timesa, że kierownik programu, oficer Witalij wać sobie chorobę, na przykład taką jak infekcja wirusowa,
Perow, był szczególnie „ugrzeczniony w stosunku do dwóch mimo iż są od siebie odseparowane. Testy wykazały, że kiedy
gości”, przypuszczalnie oficerów KGB, „którzy zjawili się na skażano jedną grupę komórek, sąsiednia grupa, mimo iż była
odseparowana od niej płytką z kwarcowego szkła, również
początku wdrażania” projektu, aby „sprawdzić urządzenia”.
Teoria i zastosowanie praw rządzących zjawiskami psi były „łapała zakażenie”. Kiedy do odseparowania obu grup komóczęścią prowadzonych eksperymentów. Stern zajmował się rek stosowano normalne szkło, nie zarażone komórki pozoaspektami fizyki teoretycznej stworzonymi w celu rozwiązania stawały zdrowe.
Doświadczenia te połączyły ich poglądy z dominującą
zagadki energii psychicznej przepływającej między materią
ożywioną. Stwierdził, że specjalistyczne wyposażenie ośrodka wśród sowieckich bioenergetyków koncepcją mówiącą o istmusiało „kosztować miliony”. Tak jak w innych sowieckich nieniu nieznanych kanałów porozumiewania się żywych kodoświadczeniach, nowosybirski ośrodek aplikował kociętom mórek umożliwiających transfer informacji – „języka fal
elektryczne wstrząsy, aby sprawdzić, czy umieszczona trzy i promieniowania”, jak nazwał to Szczurin, który skomenpiętra wyżej ich matka będzie reagować pod wpływem impul- tował to następująco:
„Dlaczego informacje dotyczące wszystkich procesów żysów telepatycznych na ich przeżycia. Były to doświadczenia
w rodzaju tego, w którym, jak mówiono, zabrano do łodzi ciowych miałyby być przekazywane przy pomocy środków
podwodnej małe króliki i po jej zanurzeniu zabito je, aby chemicznych, które z całą pewnością nie są najekonomiczniejzbadać reakcję ich matki, która pozostała na wybrzeżu i była szym przekaźnikiem? W końcu każda reakcja chemiczna
podłączona do aparatury mierzącej jej fale mózgowe oraz polega głównie na oddziaływaniu elektronów – skomplikowanych układów, które przenoszą zasoby energii. Zderzając się
funkcjonowanie serca.

historii mogła stanowić dodatkowy bodziec dla sowieckich
badań, które w roku 1958 liczyły już sobie 40 lat.
Tak czy inaczej, Raphael Kherumian, prominentny członek Paryskiego Międzynarodowego Instytutu Metapsychicznego, cały czas zbierał artykuły na temat Nautilusa i przesyłał
je swojemu wieloletniemu przyjacielowi, Leonidowi Wasiliewowi.
Implikacje prowadzenia przez Amerykanów eksperymentów w dziedzinie zjawisk pozazmysłowych znalazły oddźwięk
w monolitycznej machinie badawczej Związku Radzieckiego
i wywarły wpływ na życie ogromnej liczby mężczyzn i kobiet,
stając się przyczyną wydatków, które od roku 1983 urosły
podobno do kwoty 500 milionów dolarów rocznie.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 39

możliwości, jak telepatia, pozazmysłowe postrzeganie i «biologiczna radiokomunikacja». Czy przypuszczenie, że właśnie
w ten sposób doszło do przekazu informacji o głodzie, jest
uzasadnione? Tak właśnie sądzimy, lecz nie możemy tego na
razie twierdzić z całą stanowczością. Jedynie, co możemy
stwierdzić, to to, że przekaz informacji dotyczącej głodu
w warunkach naszych eksperymentów mieści się poza normalnymi formami oddziaływań zwierząt, w związku z czym
proponujemy nazwać to «nadzwyczajną transmisją informacji»”.
W rzeczy samej podobne zjawiska odnotowali również
zachodni uczeni. Alister Hardy, emerytowany profesor zoologii i anatomii porównawczej Uniwersytetu Oksfordzkiego,
dopuszcza możliwość, że telepatyczne porozumiewanie się
między zwierzętami mogło mieć nawet wpływ na ich ewolucyjny rozwój i przystosowanie. W wydanej w roku 1949 rozprawie zatytułowanej Biologia a pozazmysłowe postrzeganie
(Biology and ESP) sugeruje, że zwierzęce zwyczaje mogą
rozprzestrzeniać się „drogami podobnymi do telepatii” oraz
że „parapsychiczny krąg istnienia” może funkcjonować wśród
członków gatunku w jakiś „pokrewny” telepatii sposób.
Sperański łączył swoje odkrycia związane z porozumiewaniem się myszy z pracami Guliajewa i jego auragramami,
dokonaniami Siergiejewa w dziedzinie aktywności mózgu
człowieka oraz Presmana w zakresie wpływu pól elektromagnetycznych na żywe organizmy. Prace A.S. Presmana,
BADANIA TELEPATII U ZWIERZĄT
Chociaż Wydział Numer 8 zamknięto a jego oddziały w szczególności jego wydana w roku 1970 w Nowym Jorku
książka Pola elektromagnetyczne
poprzenoszono do innych miast,
a życie (Electromagnetic Fields and
w Mieście Nauki nadal kontynuowaZauważył, że impulsy od
Life), znane są na całym świecie.
no badania nad przekazywaniem ingłodnych myszy były
Jedyne pozytywne odniesienie
formacji przez zwierzęta.
przekazywane w taki sposób,
do prac związanych z parapsychoPracujący w Nowosybirsku toklogią w nie istniejącej już Niemiesykolog dr S.W. Sperański odkrył
że nie głodujące myszy
ckiej Republice Demokratycznej
formę telepatii między głodującymi
zachowywały się tak, jakby
ukazało się 15 maja 1982 roku
i normalnie żywionymi myszami. Zato one były głodzone.
w Neue Deutschland, gazecie couważył, że impulsy od głodnych mydziennej wydawanej przez Socjalisszy były przekazywane w taki spotyczną Partię Jedności w Berlinie
sób, że nie głodujące myszy zachowywały się tak, jakby to one były głodzone. Najpełniejszy opis Wschodnim. W artykule „Człowiek, zwierzęta i magnetych doświadczeń ukazał się w Parapsychologii w ZSRR (część tyzm” profesor Hans Weiss i dr Jurgen Hellebrand rozważają możliwość istnienia związku między polami elektIII) w przekładzie Laryssy Wileńskiej.
Będąc toksykologiem, Sperański interesował się najba- romagnetycznymi i procesami życiowymi. Zauważyli oni, że
rdziej wpływem trucizn na żywe organizmy. Przekazywanie poglądy na to zagadnienie fizyków, chemików i biologów
informacji między myszami na drodze umysł-umysł odkryto bardzo się różnią. Cytują w artykule prace Presmana, zwłaprzypadkowo. „Górne myszy” Sperańskiego mieszkały w la- szcza jego uwagi na temat wyraźnej zdolności ślimaków
boratorium na czwartym piętrze, podczas gdy „dolne myszy” i ptaków do orientowania się na podstawie ziemskiego pola
były trzymane w piwnicy. W niektórych doświadczeniach magnetycznego. Obaj autorzy zaprzeczają zasadności popu„górne myszy” były głodzone a w innych karmione normalnie. larnych wierzeń w uzdrawiające własności urządzeń magSpośród trzydziestu doświadczeń w dwudziestu siedmiu wy- netycznych, twierdząc, że to po prostu fantazja, lecz jeniki były dodatnie: nie głodzone myszy reagowały na cie- dnocześnie uważają, że w takich dziedzinach, jak produkcja
rpienia swoich „przyjaciół”, którzy byli oddaleni od nich żywności dalsze badania podstawowe „mogą doprowadzić
o wiele pięter. Jedynie w trzech doświadczeniach wyniki do opracowań o praktycznych zastosowaniach”.
Będąc głównym ośrodkiem badań naukowych, Nowosybyły negatywne.
Udoskonalając metodologię doświadczeń Sperański za- birsk był naturalnym punktem kontaktowym długofalowych
aranżował serię dodatkowych eksperymentów zmieniając badań z zakresu telepatii. Czołowy sowiecki uczony, profesor
płeć, wagę i inne czynniki. Odkrył, że „zachodził biologicznie Hipolit Kogan, przeprowadził test na dużą odległość między
istotny, gwałtowny przyrost wagi myszy, które odbierały od swoim Laboratorium Biokomunikacji w Moskwie i laboratoswoich «przyjaciół» sygnały informujące o głodzie, co prowa- rium w Nowosybirsku. W roku 1969 przesłał na odbywające
dzi do bezspornego wniosku, że uczucie głodu musiało je się na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles spotkanie
dodatkowo pobudzać do zaspakajania głodu”. Inaczej mó- sprawozdanie z tego eksperymentu. Jego głównym celem był
wiąc, sygnały o charakterze telepatycznym informowały nie telepatyczny przekaz kształtów różnych obiektów. Nadawcą
głodujące myszy, że kończy się żywność, co prowadziło do w Moskwie był Jurij Kamieński a odbiorcą w Nowosybirsku
wzrostu konsumpcji i magazynowania pokarmu w ich ciałach. Karl Nikołajew. Zastosowano podobne jak w innych testach
Sperański wyciągnął następujący wniosek: „Stwierdzenie, na duże odległości procedury.
że poza normalnymi kanałami percepcji nastąpił przekaz
dokończenie na stronie 58
informacji, niewątpliwie nasunie na myśl czytelnikowi takie
z materią przekazują one jej tę energię bądź wypromieniowują ją w postaci fotonów lub cząstek światła.
Dziś nie ma jeszcze metod pozwalających na badanie
szczególnego charakteru promieniowania fotonowego, stałego normalnego promieniowania zwykłych komórek. Zdecydowaliśmy się na zignorowanie zakazu wymuszonego przez
fizykę poprzez stworzenie sztucznej sytuacji. Poddaliśmy komórki pobrane z żywego organizmu warunkom ekstremalnym, aby zaobserwować charakter emitowanego przez nie
promieniowania. Było wiadome, że komórka emituje fotony,
nie wiedzieliśmy tylko, czy komórka może je również odbierać? Nasze doświadczenia udzieliły odpowiedzi na to
pytanie”.
Bariera ze szkła kwarcowego nie pozwalała na przemieszczanie się wirusów ani żadnych chemicznych substancji między dwoma naczyniami zawierającymi komórki. Mimo to, jak
to obrazowo przedstawił Szczurin, „zarażone komórki dosłownie wykrzykiwały wieść o niebezpieczeństwie”, kiedy zostały zaatakowane przez wirusa, i „ich krzyk bez oporów
przeszedł przez barierę z kwarcu, który przepuszcza promieniowanie ultrafioletowe”.
„Stało się coś wysoce nieprawdopodobnego” – pisze
Szczurin. – „Te fale nie tylko zostały odebrane przez sąsiednie komórki, ale przeniosły również na nie chorobę”.

40 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

P

Rozwój urządzeń
generujących
darmową energię
jest od
dziesięcioleci
skutecznie
blokowany przez
finansowe elity
oraz rządy
poszczególnych
państw za
milczącym
przyzwoleniem
łatwo ulegających
manipulacjom
społeczeństw.

Dr Peter Lindemann
Copyright  2001

Clear Tech, Inc.
PO Box 37
Metaline Falls, WA 99153
USA
support@free-energy.ws
www.free-energy.cc

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

od koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku periodyki poświęcone tematyce
elektrycznej przewidywały „darmową elektryczność”1 już w niedalekiej przyszłości. Codziennością stawały się niezwykłe odkrycia w dziedzinie elektryczności. Nikola Tesla demonstrował „bezprzewodowe oświetlenie” i inne cuda
związane z prądami wysokiej częstotliwości. Wszyscy ekscytowali się przyszłością jak nigdy przedtem.
W ciągu kolejnych dwudziestu lat pojawiły się automobile, samoloty,
kino, nagrania muzyczne, telefony, radio i aparaty fotograficzne. Epoka
wiktoriańska odchodziła ustępując miejsca czemuś zupełnie nowemu. Po
raz pierwszy w historii zwykli ludzie mogli marzyć o utopijnej przyszłości
bogatej w różnorodne środki transportu publicznego, dostatku pracy i żywności dla wszystkich. Wierzono, że zaraza zostanie pokonana i stawimy
czoło ubóstwu. Warunki życiowe poprawiały się i tym razem każdy miał
otrzymać swoją „pajdę chleba”.
Cóż więc się stało? Gdzie w tym nawale techniki podziały się przełomowe
odkrycia dotyczące energii? Czyżby to całe podniecenie dotyczące „darmowej
energii”, które miało miejsce tuż przed początkiem minionego wieku, było
jedynie pobożnym życzeniem, które „prawdziwa nauka” ostatecznie zdyskredytowała?
OBECNY STAN TECHNOLOGII
W rzeczywistości odpowiedź na to pytanie brzmi: „Nie”. Równie prawdziwa
jest jednak także przeciwna odpowiedź. Opracowano spektakularne technologie energetyczne i przy okazji dokonano kolejnych przełomowych odkryć.
Od tamtych czasów opracowano wiele metod pozwalających na wytwarzanie
ogromnych ilości energii minimalnym kosztem, jednak żadna z nich nie
sprawiła, że stała się ona „otwarta” dla konsumenta.
Dlaczego tak się stało? Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym najpierw
przytoczyć krótką listę metod uzyskiwania „darmowej energii”, o których mam
pojęcie i które sprawdziły się bez najmniejszych wątpliwości. Wspólną cechą
tych wszystkich metod jest to, że zużywają one niewielką ilość jednej formy
energii w celu kontrolowania lub wyzwalania dużej ilości energii innego
rodzaju. Wiele z nich ma w jakiś sposób związek z ukrytym polem eteru
– źródłem energii zwyczajowo ignorowanym przez „nowoczesną” naukę.
1. Energia promieniowania
Wzmacniacz przekaźnikowy Nikoli Tesli, urządzenie na energię promieniowania T. Henry’ego Moraya, silnik EMA Edwina Graya i testatyczna maszyna
Paula Baumanna – wszystkie one są napędzane „energią promieniowania”. Tę
naturalną formę energii, błędnie określaną mianem „statycznej elektryczności”, można uzyskiwać bezpośrednio z otoczenia lub ekstrahować ze zwykłej
elektryczności metodą zwaną „frakcjonowaniem”. Energia promieniowania
jest zdolna do dokonywania tych samych cudów, do jakich jest zdolna
elektryczność, przy czym koszt jej uzyskania wynosi niespełna 1 procent
kosztów ponoszonych przy produkcji elektryczności. Nie zachowuje się ona
jednak dokładnie tak samo jak elektryczność i to właśnie doprowadziło do
niezrozumienia jej przez społeczność naukową.
Szwajcarska organizacja Methernitha Community posiada obecnie sześć
działających modeli nie napędzanych jakimkolwiek paliwem, które czerpią
moc z zasobów właśnie tej energii.
2. Motory napędzane stałymi magnesami
Nowozelandczyk dr Robert Adams opracował zdumiewające konstrukcje
silników elektrycznych, generatorów prądu i ogrzewaczy napędzanych przez
stałe magnesy. Jedno z tych urządzeń daje moc 100 watów umożliwiającą
NEXUS • 41

naładowanie źródła zasilania oraz wytwarza w ciągu na tlen i wodór przy bardzo małym zużyciu energii
elektrycznej. Zastosowanie różnych elektrolitów (chodzi
dwóch minut ilość ciepła równą 140 BTU2!
Dr Tom Bearden (USA) posiada dwa działające mode- o domieszki dodawane do wody, które poprawiają jej
le napędzanych stałymi magnesami elektrycznych trans- przewodnictwo elektryczne) znacząco usprawnia wydajformatorów. Urządzenie to zużywa 6 watów energii elekt- ność tego procesu. Wiadomo również, że pewne geometrycznej do kontroli kierunku pola magnetycznego, które- ryczne kształty i tekstury powierzchni działają lepiej od
go źródłem jest stały magnes. Poprzez ukierunkowanie innych. To oznacza, że można wytwarzać nieograniczone
pola magnetycznego najpierw do pierwszej cewki wy- ilości paliwa wodorowego do napędzania silników (takich
jściowej a następnie do drugiej cewki wyjściowej i kon- jak w naszych samochodach) i to jedynie po kosztach
tynuowanie tej akcji szybko i powtarzalnie, w stylu „ping- wody.
Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że w roku 1957
pongowym”, urządzenie to może generować na wyjściu
moc elektryczną w wysokości 96 watów, i to bez żadnych Freedman z USA opatentował pewien rodzaj stopu, który
części ruchomych. Bearden nazywa swoje urządzenie Ele- rozkłada wodę na wodór i tlen bez jakiegokolwiek udziału
ktromagnetycznym Generatorem Bezruchowym (Motion- prądu elektrycznego, zaś sam stop nie ulega żadnym
less Electromagnetic Generator; w skrócie MEG). Jean- zmianom chemicznym. Oznacza to, że przy pomocy kawaLuis Naudin wykonał francuski duplikat tego urządzenia. łka tego stopu można wytwarzać wodór z wody zupełnie
Zasady jego konstrukcji i działania podał w roku 1978 po bezpłatnie i w nieskończoność.
raz pierwszy Frank Richardson (USA).
Troy Reed (USA) posiada działające modele specjal- 5. Silniki implozyjne
Większość głównych silników przemysłowych wykorzynie magnetyzowanych wentylatorów, które ogrzewają się
w czasie wirowania. Do ich napędu potrzebna jest zawsze stuje zjawisko uwalniania ciepła do wywołania procesu
taka sama ilość energii, bez względu na to, czy wytwarzają rozszerzania i przyrostu ciśnienia, które są z kolei wykorzystywane do wykonywania pracy, tak jak się to dzieje
one dodatkowo ciepło, czy nie.
Oprócz powyższych opracowań, wielu innym wynalaz- w silnikach samochodowych. W naturze wykorzystywane
com udało się skonstruować działające urządzenia, które jest zjawisko przeciwne, proces oziębiania, przy pomocy
którego uzyskuje się ssanie i próżwytwarzają ruch obrotowy silnika
nię, które są również zdolne do
za pomocą samych stałych magJeszcze bardziej niesamowite
wykonywania pracy. Taki proces
nesów.
jest to, że w roku 1957
zachodzi na przykład w tornadzie.
Freedman z USA opatentował
Viktor Schauberger (Austria)
3. Mechaniczne podgrzewacze
był pierwszym, który budował
Są dwie klasy urządzeń, które
pewien rodzaj stopu, który
w latach trzydziestych i czterdzieszamieniają małe ilości energii merozkłada wodę na wodór
tych XX wieku modele silników
chanicznej na dużą ilość ciepła.
i tlen bez jakiegokolwiek
implozyjnych. Potem Callum CoNajlepszym z tych czysto meats opisał szeroko w swojej książce
chanicznych urządzeń jest para
udziału prądu elektrycznego,
Living Energies (Żywe energie) jego
obracających się cylindrów skonzaś sam stop nie ulega
prace, w wyniku czego wielu badastruowana przez Frenette’a (Użadnym zmianom
czy zajęło się budową modeli imSA) i Perkinsa (USA). W urządzechemicznym.
plozyjnych silników turbinowych.
niu tym jeden cylinder obraca się
Są to silniki nie wymagające paliwewnątrz drugiego, zaś przestrzeń
wa, które wykonują pracę mechamiędzy nimi ma szerokość około
sześciu milimetrów i jest wypełniona „roboczą cieczą”, niczną wykorzystując energię uzyskaną z próżni. Są rówtaką jak woda lub olej, która w czasie obracania się nież jeszcze prostsze konstrukcje, które wykorzystują zjawisko ruchu wirowego do uzyskania kombinacji dwóch sił
wewnętrznego cylindra ulega podgrzaniu.
W innej metodzie stosowane są magnesy zamontowane – odśrodkowej i grawitacyjnej – w celu wywołania ciągłego
na kole i wytwarzające prądy wirowe w płytce aluminio- ruchu cieczy.
wej, która pod ich wpływem gwałtownie się podgrzewa.
Tego rodzaju magnetyczne podgrzewacze zademonstro- 6. Reakcja zimnej syntezy jądrowej
W marcu 1989 roku dwaj chemicy, Martin Fleishmann
wali Muller z Kanady, Adams z Nowej Zelandii i Reed
i Stanley Pons, z Uniwersytetu Brighama Younga w stanie
z USA.
Wszystkie wyżej wymienione urządzenia mogą wytwa- Utah w Stanach Zjednoczonych ogłosili, że udało się im
rzać dziesięciokrotnie więcej ciepła niż urządzenia stan- wytworzyć reakcję atomowej syntezy w prostym urządzedardowe przy użyciu do ich zasilania takiej samej ilości niu mieszczącym się na stole. Ich roszczenia zostały „obalone” w ciągu sześciu miesięcy i ludzie przestali się nimi
energii.
interesować.
Mimo to zimna synteza jest rzeczą bardzo realną. Nie
4. Superwydajna elektroliza
Wodę można rozszczepić na wodór i tlen przy pomocy tylko udokumentowano wytwarzanie dodatkowych ilości
elektrolizy. Standardowe podręczniki chemii utrzymują, ciepła, ale odnotowano również niskoenergetyczne przeże proces ten wymaga znacznie więcej energii niż można miany elementów atomowych w ramach dziesiątków najjej uzyskać w wyniku połączenia tych dwóch składników. różniejszych reakcji! Z całą pewnością można w ten
Jest to prawdą, ale tylko w przypadku najmniej efektyw- sposób wytwarzać tanią energię oraz wykorzystać tę technologię w całym szeregu procesów przemysłowych.
nego wariantu tego procesu.
Kiedy wodę podgrzewa się przy pomocy jej własnej
częstotliwości rezonansowej przy zastosowaniu układu 7. Wspomagane energią słoneczną pompy cieplne
Lodówka w naszej kuchni jest praktycznie jedynym
opracowanego przez Stana Meyera (USA), a ostatnio
przez firmę o nazwie Xogen Power, Inc., rozpada się ona urządzeniem napędzanym „wolną energią”, jakie znamy.
42 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Jest to elektrycznie sterowana pompa cieplna, która zuży- najbardziej odległych zakątków świata. Koszty transportu
wa jedną wielkość energii (elektryczność) do uzyskania i produkcji prawie wszystkiego można bardzo znacząco
trzech wielkości innej energii (ciepła). Mamy więc tu do zredukować. Żywność można hodować w cieplarniach
czynienia z urządzeniem o współczynniku wydajności rów- nawet zimą i to wszędzie.
Wszystkie te cudowne korzyści, które mogą sprawić, że
nym 3. Nasza lodówka potrzebuje jednej jednostki energii
elektrycznej do wypompowania trzech jednostek ciepła nasze życie na tej planecie byłoby znacznie łatwiejsze
z wnętrza lodówki na zewnątrz. To typowe, lecz jedno- i lepsze, i to dla każdego, od dziesiątków lat nie mogą stać
cześnie najgorsze zastosowanie tej technologii. Oto dla- się naszym udziałem. Dlaczego tak się dzieje? Komu służy
opóźnianie tego procesu?
czego tak się dzieje.
Pompa cieplna pompuje ciepło ze „źródła” ciepła do
„zlewu”, czyli miejsca, gdzie jest ono absorbowane. Aby NIEWIDZIALNI WROGOWIE TECHNOLOGII
cały proces mógł zachodzić, „źródło” musi oczywiście być WYTWARZANIA „DARMOWEJ” ENERGII
Istnieją cztery potężne siły, które współtworzą tę sytuagorące, zaś „zlew” zimny. W naszej lodówce jest akurat
odwrotnie. „Źródło” znajduje się wewnątrz lodówki, gdzie cję. Twierdzenie, że istnieje „spisek”, którego celem jest
jest zimno, zaś „zlewem” jest powietrze w kuchni, które zdławienie tej technologii, prowadzi jedynie do powierzjest w temperaturze pokojowej, czyli wyższej niż źródło. chownego zrozumienia współczesnego świata i obarcza
Z tego właśnie względu współczynnik wydajności lodówki winą za wszystko wszystkich, z wyjątkiem nas samych.
jest niski, lecz nie jest tak w przypadku wszystkich pomp Nasza chęć pozostawania w obliczu tej sytuacji w ignorancji i bezczynności była zawsze określana przez dwie
cieplnych.
Łatwo uzyskuje się współczynniki wydajności rzędu z tych sił jako „implikacja zgody”.
Tak więc poza „mało wymagającym społeczeństwem”,
8-10 w przypadku wspomaganych słońcem pomp cieplnych. W tego rodzaju urządzeniu ciepło jest czerpane jakież to trzy inne siły utrudniają rozwój technologii
z kolektora słonecznego i składowane w dużym, podziem- opartej na „darmowej energii”?
nym akumulatorze, który pozostaje w stałej temperaturze
55° F (12,78° C), zaś energię mechaniczną uzyskuje się 1. Monopol pieniądza
Standardowa teoria ekonomiczna rozróżnia trzy rodzaw czasie jego transferu. Proces ten jest podobny do tego,
jaki ma miejsce w maszynie parowej, w której energię je przemysłu: kapitałowy, dóbr konsumpcyjnych i usług.
Pierwszy składa się z trzech typów:
mechaniczną uzyskuje się na drokapitału naturalnego, waluty i kredze między kotłem a skraplaczem,
...monopol pieniądza jest
dytów. Kapitał naturalny to surowz tą różnicą, że stosowana tu ciecz
w rękach niewielkiej liczby
ce (na przykład kopalnie złota)
„wrze” w temperaturze znacznie
prywatnych banków, zaś
i źródła energii (takie jak szyby
niższej od wody.
naftowe lub zapory wodne). WaluJedno takich urządzeń, testobanki te stanowią własność
ta obejmuje drukowany i bity piewane w latach siedemdziesiątych
najbogatszych na świecie
niądz i zazwyczaj pozostaje w gesXX wieku, w którym zastosowano
rodzin, które zmierzają do
tii rządów. Kredyt opiera się na
kolektor słoneczny o powierzchni
przejęcia kontroli nad
pożyczaniu pieniędzy na procent
9,3 m2, wytworzyło 260 000 watów
oraz przedłużaniu jego wartości
energii mechanicznej zmierzonej
całością kapitałów
poprzez depozytowe konta kredydynamometrem. (Nie chodzi tu
istniejących na świecie, czyli
towe. Jak zatem widać energia
o system promowany przez Dendo przejęcia kontroli nad
spełnia w ekonomii taką samą rolę
nisa Lee). Ilość energii zużywana
jak złoto, druk pieniądza przez
do napędu kompresora (na weżyciem każdego z nas...
rząd oraz kredyty bankowe.
jściu) była mniejsza od 15 000 waW Stanach Zjednoczonych, jak
tów, co oznacza, że urządzenie to
wytwarzało ponad siedemnastokrotnie więcej energii niż i w większości pozostałych krajów świata, istnieje „monojej pobierało! (260 000 : 15 000 = 17,3) Stosując urządzenie pol pieniądza”. „Wolno” mi zarobić tyle „pieniędzy”, na
podobne do naszej lodówki, można by dostarczać z dacho- ile mam ochotę, lecz będzie mi zapłacone wyłącznie
wego kolektora energię wystarczającą na potrzeby niewie- w banknotach Rezerwy Federalnej (dolarach). Nic nie
lkiego gospodarstwa. Obecnie w skali przemysłowej wy- mogę zrobić, żeby zapłacono mi na przykład w certyfikatwarzane są już systemy pomp cieplnych, które instaluje tach złota lub w innej formie pieniądza. Ten monopol
się na północ od Kony na Hawajach. Wytwarzają one prąd pieniądza jest w rękach niewielkiej liczby prywatnych
elektryczny czerpiąc energię z różnicy temperatur mors- banków, zaś banki te stanowią własność najbogatszych na
świecie rodzin, które zmierzają do przejęcia kontroli nad
kiej wody.
całością kapitałów istniejących na świecie, czyli do przejęIstnieją dziesiątki innych systemów, o których nie cia kontroli nad życiem każdego z nas poprzez udostępwspomniałem. Wiele z nich jest równie wydajnych i dob- nianie (lub nie udostępnianie) wszelkich dóbr i usług.
rze sprawdzonych, jak te, które przytoczyłem. Tym nie- Niezależne źródło bogactwa (urządzenia napędzane „darmniej moja krótka lista jest wystarczająca do wyciągnięcia mową” energią) będące w rękach wszystkich ludzi na
wniosku, że technologie wykorzystujące tak zwaną „dar- świecie zrujnowałoby ich plany przejęcia całkowitej kontmową energię” są już gotowe i czekają na wykorzystanie. roli nad nami i to na zawsze. Nietrudno się domyślić,
Energia ta może uwolnić nas od zanieczyszczeń i wystar- dlaczego tak właśnie jest.
Obecnie gospodarkę można „schładzać” lub „podgrzeczy jej dla każdego.
Obecnie możliwe jest już zaprzestanie produkcji „ga- wać” za pomocą podwyższania lub obniżania stóp prozów cieplarnianych” i zamkniecie wszystkich elektrowni centowych. Gdyby w gospodarce zaistniało niezależne
jądrowych. Jesteśmy w stanie odsolić nieograniczoną ilość źródło kapitału (energii) i każde przedsiębiorstwo lub
morskiej wody po rozsądnych cenach i dostarczyć ją do osoba mogły zgromadzić więcej kapitału bez konieczności
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 43

„adwersarzami”, którym jest każdy, bez względu na to, czy
jest przyjacielem, czy wrogiem, stosowane są wszelkie
dostępne środki. Obejmują one oburzające psychologiczne chwyty, kłamstwa, oszustwa, szpiegowanie, kradzież,
zabójstwa przywódców, wojny prowadzone cudzymi rękami, przymierza i zmiany sojuszników, traktaty, pomoc
zagraniczną i obecność sił wojskowych tam, gdzie jest to
tylko możliwe.
Może się to nam podobać lub nie, ale takie jest
psychologiczne i faktyczne środowisku, w którym obracają
się rządy. Żaden rząd nigdy nie zrobi bezinteresownie
niczego, co mogłoby przynieść jego adwersarzowi korzyść.
Nigdy! W przeciwnym razie oznaczałoby to samobójstwo
narodowe. Jakakolwiek działalność dowolnej jednostki,
wewnątrz lub na zewnątrz kraju, która zostanie zinterpretowana jako udzielenie pomocy adwersarzowi lub
umożliwienie mu odniesienia korzyści, w jakiejkolwiek
dziedzinie, zostanie potraktowana jako zagrożenie „bezpieczeństwa państwa”. Zawsze!
Technologia „darmowej” energii jest najpotworniejszym snem każdego rządu! Jak otwarcie przyznano, technologia „darmowej” energii jest iskrą zapłonową nieograniczonego wyścigu zbrojeń prowadzonego przez wszystkie
rządy, którego celem jest chęć uzyskania maksymalnych
korzyści i dominacji. Czy sądzicie państwo, że Japonia nie
poczułaby się zagrożona, gdyby Chiny uzyskały dostęp do
2. Rządy państw
Drugą siłą opóźniającą powszechny dostęp do techno- „darmowej” energii? Czy sądzicie, że Izrael siedziałby
logii „darmowej” energii są rządy poszczególnych państw. spokojnie, gdyby Irak wykorzystywał „darmową” energię?
Czy sądzicie, że Indie pozwolą PaW tym przypadku problem nie
kistanowi rozwinąć technologię
tyle leży w sferze konkurencji
Istnieje nieustanna,
„darmowej” energii? Czy sądzicie,
w druku pieniądza, co w zachobezwzględna rywalizacja
że USA nie powstrzymają Osamy
waniu tak zwanego „bezpieczeńo pozycje i możliwość wpływu
bin Ladena od uzyskania dostępu
stwa państwa”.
do „darmowej” energii?
Nie ulega wątpliwości, że świat
na to, co dzieje się na świecie,
Zdobycie dostępu do nieograjest dżunglą, a ludzie bywają barprzy czym zawsze wygrywa
niczonych zasobów energii w obedzo okrutni, nieuczciwi i podstę„najsilniejsza” partia!
cnym stanie stosunków panująpni. Zadaniem rządu jest „zapewcych na naszej planecie bez wątnienie wspólnej obrony”. W celu
W ekonomii nosi to nazwę
pienia doprowadzi do zmiany dowymuszenia „rządów prawa” wy„złotego prawa”, które
tychczasowej „równowagi sił”.
konawcze agendy rządowe zlecają
głosi, że „ten, kto ma złoto,
Mogłoby to stać się przyczyną poto zadanie „siłom policyjnym”.
stanowi prawo”.
wszechnej wojny, której celem byWyrażając zgodę na rządy prawa
łoby uniemożliwienie „innym” odwiększość z nas uważa, że jest to
noszenia korzyści w postaci niewłaściwa postawa i służy ona naszemu własnemu dobru. Zawsze jednak znajdzie się kilka ograniczonych bogactw i siły. Wszyscy będą dążyli do
osób, które uważają, że lepiej zadbają o swoje własne pozyskania tej technologii i jednocześnie starali się uniedobro zachowując się niekoniecznie zgodnie z powszech- możliwić jej osiągnięcie innym.
Tak więc rządy poszczególnych państw stanowią drugą
nie aprobowanym pojęciem porządku społecznego. Ludzie ci zdecydowali się na działanie poza „literą prawa” siłę dążącą do opóźnienia powszechnego dostępu do
i uważa się ich za banitów, przestępców, wywrotowców, technologii „darmowej” energii. Ich motywem jest instynkt samozachowawczy. Ta dążność do „samozachowazdrajców, rewolucjonistów i terrorystów.
Rządy większości państw odkryły metodą prób i błę- nia” działa na trzech poziomach: pierwszy to niedawanie
dów, że jedyną efektywną metodą polityki zagranicznej, niepotrzebnych korzyści nieprzyjacielowi; drugi – zapobiektóra opiera się próbie czasu, jest zasada „oko za oko, ząb ganie indywidualnym działaniom (anarchii) zdolnym do
za ząb”. Dla każdego z nas oznacza to, że rządy traktują efektywnego przeciwstawienia się sile policji danego krainnych tak, jak same są traktowane. Istnieje nieustanna, ju; i trzeci (ekonomiczny) – zapewnienie strumienia dobezwzględna rywalizacja o pozycje i możliwość wpływu na chodów płynących z opodatkowania wykorzystywanych
to, co dzieje się na świecie, przy czym zawsze wygrywa aktualnie źródeł energii.
Ich bronią są: nieudzielanie patentów argumentowane
„najsilniejsza” partia! W ekonomii nosi to nazwę „złotego
prawa”, które głosi, że „ten, kto ma złoto, stanowi prawo”. względami bezpieczeństwa państwa, legalne i nielegalne
Tak też jest w polityce, tyle że proces ten ma charakter nękanie wynalazców w formie zarzutów o przestępstwa
bardziej darwinowski. Działa tu po prostu zasada „prze- kryminalne, rewidowanie ich zeznań podatkowych, groźby, podsłuch telefoniczny, aresztowania, podpalenia, kratrwania najsprawniejszego”.
W polityce „najsprawniejszy” oznacza z reguły najsil- dzież ich własności i cały szereg innych szykan, w wyniku
niejszą partię, taką, która jest zdolna do stosowania których okazuje się, że budowa i sprzedaż maszyn oparnajbrudniejszych metod. Do utrzymania przewagi nad tych na „darmowej” energii są niemożliwe.
zaciągania pożyczek w banku, wówczas ten scentralizowany system dławienia poprzez oprocentowanie nie miałby
takiego efektu jak obecnie. Technologia „darmowej” energii zmienia wartość pieniądza. Najbogatsze rodziny oraz
dawcy pożyczek nie chcą mieć konkurencji. To przecież
oczywiste. Oni chcą utrzymać swój obecny monopol kontroli podaży pieniądza. Technologia „darmowej” energii
nie jest czymś, co należy zwalczać, ale czymś, co musi być
na zawsze zakazane!
Tak więc najbogatsze rodziny i ich instytucje banków
centralnych stanowią pierwszą siłę działającą z rozmysłem
w kierunku opóźnienia powszechnego dostępu do technologii „darmowej” energii. Ich uzasadnieniem jest wyimaginowane „boskie prawo do rządzenia”, chciwość i nienasycona żądza kontroli wszystkiego, z wyjątkiem siebie samych. Bronie, jakich używają w celu wymuszenia tego
opóźnienia, to zastraszanie, „eksperci” demaskatorzy, wykupywanie i odkładanie na półkę nowych wynalazków,
mordowanie i usiłowanie mordowania wynalazców, zabójstwa, podpalenia oraz szeroki wachlarz finansowych zachęt i zniechęceń służących manipulowaniu ewentualnymi
zwolennikami. Oni również są promotorami podpieranej
prawami termodynamiki teorii głoszącej, że „darmowa”
energia jest niemożliwa.

44 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

kiejś odmianie jednego z systemów „darmowej” energii
3. Złudzenia i nieuczciwość w ruchu na rzecz
i wyciąga od ludzi pieniądze, przyrzekając im, że wkrótce
„darmowej” energii
Trzecią siłą działającą na rzecz opóźnienia powszech- dostaną takie urządzenie, podczas gdy w rzeczywistości
nego dostępu do technologii „darmowej” energii są grupy sprzedaje im jedynie informacje promocyjne, w których
pełnych złudzeń wynalazców, szarlatanów i naciągaczy. Na nie ma ani słowa o rzeczywistym terminie otrzymania
peryferiach wspaniałych naukowych odkryć dotyczących urządzenia. Bezlitośnie żeruje na środowiskach chrześrzeczywistych, prawdziwych technologii „darmowej” ener- cijańskich i patriotycznych i wciąż rośnie w siłę.
Najnowszy przekręt tej osoby polega na namówieniu
gii istnieje świat cieni składający się z niewytłumaczalnych
anomalii, marginalnych wynalazków i pozbawionych skru- setek tysięcy ludzi do zapisywania się na zainstalowanie
pułów agitatorów. Pierwsze dwie siły wykorzystują media, w domu generatora elektryczności swojej produkcji napęaby uwidocznić najgorsze przykłady z tej grupy i zdezo- dzanego „darmową” energią. W zamian za zgodę chętni
rientować społeczeństwo, a w konsekwencji zdyskredyto- uzyskują przyrzeczenie otrzymywania bezpłatnie prądu
wać prawdziwe osiągnięcia w tej dziedzinie wiążąc je elektrycznego do końca życia, zaś prowadzona przez tę
osobę spółka będzie sprzedawała nadmiar wytworzonego
z jawnymi oszustwami.
W ciągu minionych 100 lat światło dzienne ujrzały prądu miejscowym przedsiębiorstwom usługowym. Po
dziesiątki historii opisujących niezwykłe wynalazki. Nie- przekonaniu klientów, że będą otrzymywali bezpłatnie
które z nich przyciągnęły uwagę społeczeństwa do tego prąd elektryczny do końca życia bez żadnych dodatkowych
stopnia, że krążące na ich temat mity są żywe do dzisiaj, że opłat, sprzedawany jest im reklamowy film wideo, który
przytoczę tylko kilka nazwisk: Keely, Hubbard, Coler ułatwia naciąganie ich przyjaciół. Znając już motywacje
i Hendershot. Niewykluczone że za tymi nazwiskami kryją i moc dwóch pierwszych sił, które omówiłem, jest oczywissię prawdziwe technologie, niemniej brak jest dzisiaj te, że obecny „biznes plan” tej osoby jest niemożliwy do
zrealizowania. Niszcząc zaufanie
dostatecznych danych techniczludzi do tej technologii, ta jedna
nych, aby móc to z całą pewnością
Dziwne rzeczy przydarzają
osoba uczyniła idei „darmowej”
stwierdzić. Nazwiska te stanowią
się także ludziom, kiedy
energii w USA prawdopodobnie
element mitologii „darmowej”
zaczyna się im wydawać, że
więcej zła niż ktokolwiek inny.
energii i są cytowane przez demasTak więc trzecią siłą opóźniająkatorów jako oczywiste przykłady
za chwilę niezmiernie się

powszechny dostęp to technooszustów. Mimo to idea „darmowzbogacą. Aby pozostać
logii „darmowej” energii jest ułuwej” energii zapadła bardzo głęboobiektywnym i skromnym
da i nieuczciwość panująca w sako w ludzką podświadomość.
mając
przed sobą działającą
mym ruchu jej zwolenników. MoJest również kilku wynalazców
tywacje, które im towarzyszą, to
mało istotnych technologii generumaszynę opartą na
samouwielbienie, chciwość, chęć
jących użyteczne anomalie, którzy
„darmowej” energii,
zyskania przewagi nad innymi i faprzesadnie wyolbrzymili donioskonieczna jest niesamowita
łszywe poczucie własnej wartości,
łość swoich odkryć. Niektórzy
zaś stosowane tu bronie to kłamstz nich równie przesadnie ocenili
duchowa dyscyplina.
wa, oszustwa, naciąganie techniką
i wyolbrzymili swój udział w ich
„popatrz jakie to fajne”, łudzenie
dokonaniu. Występuje tu poplątanie syndromu „gorączki złota” i/lub „kompleksu mes- siebie samego i arogancja połączona z naukową mizejasza”, które zupełnie wypacza znaczenie ich osiągnięć. rnością.
Podczas gdy droga poszukiwań, którą podążają, może być
wielce obiecująca, często mylą entuzjazm z faktami, od 4. Mało wymagające społeczeństwo
Czwartą siłą działającą na rzecz opóźnienia powszechczego cierpi naukowa wartość ich pracy. Nierzadko też
ulegają przemożnej pokusie, która jest zdolna przemienić nego dostępu do technologii „darmowej” energii jesteśmy
ich osobowość, zwłaszcza gdy zaczynają wierzyć, że „świat my wszyscy. Przypuszczam, że dostrzeżenie ograniczoności i nikczemności motywów pierwszych trzech sił przyszło
spoczywa na ich barkach” lub że są jego „zbawcami”.
Dziwne rzeczy przydarzają się także ludziom, kiedy nam z łatwością, natomiast z dostrzeżeniem tego, że te
zaczyna się im wydawać, że za chwilę niezmiernie się same motywy odnoszą się również do nas wszystkich, jest
wzbogacą. Aby pozostać obiektywnym i skromnym mając już gorzej.
Niemal każdy z nas, podobnie jak ma to miejsce
przed sobą działającą maszynę opartą na „darmowej”
energii, konieczna jest niesamowita duchowa dyscyplina. w przypadku najbogatszych rodzin (finansjery), hołubi
Psychika wielu wynalazców ulega rozchwianiu po uwierze- fałszywą iluzję o nadrzędności i chęci kontrolowania inniu, że udało się im stworzyć urządzenie na „darmową” nych, lecz nie siebie samego. Czy nie „sprzedalibyśmy się”,
energię. U niektórych z nich ujawnia się też „kompleks gdyby zaproponowano nam dziś odpowiednio wysoką
oskarżycielski” czyniący z nich osoby nastawione niechęt- cenę, powiedzmy milion dolarów? Albo czy podobnie jak
nie do całego świata, do których trudno dotrzeć. Proces rządy każdy z nas nie pragnie zapewnić sobie własnego
ten wyklucza ich z grona osób zdolnych do zbudowania przetrwania? Czy znalazłszy się w wypełnionym ludźmi
maszyny na „darmową” energię i przesuwa w szeregi palącym się teatrze nie spychalibyśmy w panice z drogi
słabszych rozpaczliwie pragnąc dostać się do drzwi? Czyż
promotorów mitologii kłamstwa.
Są jeszcze naciągacze. Od piętnastu lat działa w Sta- nie delektujemy się od czasu do czasu niczym pełen iluzji
nach Zjednoczonych pewna osoba, która naciąganie wynalazca przyjemnymi złudzeniami zastępującymi niew dziedzinie „darmowej” energii podniosła do rangi pro- przyjemne doznania? Czyż nie lubimy uważać się za
fesjonalnej sztuki. W tym czasie udało się jej zebrać ponad lepszych, niż sądzą inni? Czy nie odczuwamy lęku przed
100 000 000 dolarów, utracić prawo do prowadzenia inte- nieznanym, nawet jeśli kryje się za tym wielka nagroda?
Jak widać, wszystkie te cztery siły są jedynie różnymi
resów w stanie Washington, trafić do więzienia w Kalifornii i nadal uprawiać swój proceder. Stale opowiada o ja- aspektami tego samego procesu działającego na różnych
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 45

poziomach społecznych. Tak naprawdę istnieje tylko jed- to, że wy i ja możemy porozumieć się lepiej niż dotąd.
na siła przeciwstawiająca się powszechnemu dostępowi do Internet oferuje nam, czwartej sile, szansę przezwyciężetechnologii „darmowej” energii i jest nią niemoralna nia połączonych wysiłków pozostałych sił, które starają się
motywacja zachowań zwierzęcia, któremu na imię Czło- zapobiec rozprzestrzenianiu się technologii „darmowej”
wiek. Technologia „darmowej” energii stanowi zewnętrz- energii.
ną manifestację boskiej szczodrobliwości. Jest to siła napędowa ekonomiki oświeconego społeczeństwa, w którym SZANSA NA SPRAWIEDLIWE SPOŁECZEŃSTWO
I oto, co zaczyna się dziać. Wynalazcy upubliczniają
ludzie z własnej i nieprzymuszonej woli są ustosunkowani
życzliwie jeden do drugiego, w którym każdy jego członek swoje wynalazki, zamiast je patentować i trzymać w sekma wszystko, czego potrzebuje, i nie pożąda własności recie. Coraz powszechniejsza staje się praktyka „rozdawasąsiada, gdzie wojna i fizyczna przemoc są powszechnie nia” informacji na temat tej technologii przy pomocy
książek, nagrań wideo i stron inpotępiane i gdzie różnice między
ternetowych. Mimo iż w Interneludźmi są w najgorszym przypadMimo to technologia
cie jest jeszcze masa bezużyteczku tolerowane.
„darmowej” energii już tu
nych informacji na ten temat, poPojawienie się technologii „dajest. Istnieje naprawdę
daż wartościowych informacji
rmowej” energii stanowi świt pragwałtownie rośnie. Proszę sprawwdziwie cywilizowanych czasów.
i zmieni całkowicie styl
dzić wykaz stron internetowych
Jest to wydarzenie o znaczeniu
naszego życia, naszej pracy
i innych źródeł zamieszczony na
epokowym. Nikomu nie można
i naszych wzajemnych
końcu tego artykułu.
przypisywać zasługi jego pojawieKoniecznością jest przystąpienia się. Nikt się z tej racji nie
stosunków. Technologia
nie
do zbierania wszystkich dostęwzbogaci. Nikt przy jej pomocy nie
„darmowej” energii spycha
pnych informacji dotyczących „dazawładnie światem. To po prostu
do lamusa chciwość i obawę
rmowej” energii. Jaki jest tego podar boży. Zmusza ona wszystkich
o możliwość przetrwania.
wód, zapytacie zapewne? Pierwsze
do przyjęcia odpowiedzialności za
dwie siły nigdy nie pozwolą wynato, co robimy, do samozdyscyplilazcy lub firmie na zbudowanie
nowania i ograniczenia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Świat nie może w swojej obecnej i sprzedawanie maszyn napędzanych „darmową” energią!
postaci posiąść „darmowej” energii. Zostanie przez nią Jedynym sposobem ich uzyskania jest samodzielne ich
przeobrażony w coś innego. Obecna „cywilizacja” osiąg- wykonanie (lub do spółki z przyjacielem). Właśnie taki
nęła szczyt swoich możliwości, ponieważ zrodziła nasiona tryb postępowania przyjęły już po cichu setki tysięcy ludzi.
swojego własnego przeobrażenia. Nieuduchowionym lu- Nawet jeśli ktoś uważa się za niezdolnego do wykonania
dzkim zwierzętom nie można powierzyć „darmowej” ener- takiego urządzenia, niech zacznie zbierać informacje na
gii, ponieważ będą robiły tylko to co zawsze, czyli wyciąga- ten temat. W ten sposób można stać się ważnym ogniwem
ły bezlitośnie korzyści jedno od drugiego lub zabijały się w łańcuchu zdarzeń, które mogą przynieść korzyść innym.
Skupmy się na tym, co potrafimy zrobić teraz, a nie na
nawzajem w procesie rywalizacji.
Jeśli sięgniecie państwo do książki Ayn Rand Atlas tym, jak wiele jeszcze zostało do zrobienia. W czasie gdy
Shrugged (Atlas wzruszył ramionami) lub do raportu Klubu państwo czytacie ten artykuł, małe, prywatne grupy badaRzymskiego The Limits to Growth (Ograniczenia rozwoju) wcze wypracowują dalsze szczegóły. Wiele z nich przy(1972), dowiecie się, że najbogatsze rody wiedzą o tym od stąpiło już do publikowania wyników swoich badań w Indziesiątków lat i planują żyć w „świecie «darmowej» ternecie.
My wszyscy stanowimy czwartą siłę. Jeśli przeciwstawienergii”, zaś nas wszystkich utrzymywać w obecnym stanie
świadomości. To nic nowego. Królowie zawsze uważali lud my się ignorancji i bezczynności, będziemy mogli zmienić
(czyli nas) za swoich poddanych. Tym, co jest nowe, jest historię. Połączony wysiłek nas wszystkich może sprawić
cuda. Jedynie masowa akcja będąca wyrazem naszego
wspólnego konsensusu jest zdolna do sprawienia, aby ten
świat stał się takim, jakim chcemy, aby był. Pozostałe trzy
siły nie pomogą nam w zamontowaniu w piwnicy elektrowni nie wymagającej paliwa. Nie pomogą nam wyzwolić
się z manipulacji, jakim nas poddają.
Mimo to technologia „darmowej” energii już tu jest.
Istnieje naprawdę i zmieni całkowicie styl naszego życia,
naszej pracy i naszych wzajemnych stosunków. Technologia „darmowej” energii spycha do lamusa chciwość
i obawę o możliwość przetrwania. Musimy jednak najpierw, podobnie jak we wszystkich pozostałych przypadkach związanych z wiarą duchową, zamanifestować naszą
wielkoduszność i wiarę we własne życie.
Źródło „darmowej” energii znajduje się w nas samych
i jest ono radością z wyrażania samych siebie bez ograniczeń. To nasz duchem prowadzony intuicyjny sposób
wyrażania siebie samych bez zniekształceń, zastraszenia
lub manipulacji. To otwartość naszych serc. W idealnym
przypadku technologia „darmowej” energii podtrzymuje
sprawiedliwe społeczeństwo, w którym każdy ma wystarczającą ilość pożywienia, ubranie, schronienie, poczucie
46 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

własnej wartości i wolny czas, w którym może kontemplować wyższe, duchowe wartości życia. Czyż nie jesteśmy
winni uświadomienia sobie nawzajem naszych lęków
i podjęcia działań zmierzających do wykreowania lepszego
jutra dla naszych dzieci? Wiem, że nie jestem jedynym,
który czeka, aby zacząć działać na rzecz większej Prawdy.
Technologia „darmowej” energii już tu jest. Od dziesiątków lat. Nowoczesne technologie porozumiewania się
i Internet uniosły zasłonę skrywającą ten doniosły fakt
w tajemnicy. Ludzie na całym świecie zaczynają budować
urządzenia napędzane „darmową” energią na własny użytek. Bankierzy i rządy nie chcą, aby miało to miejsce, nie są
jednak w stanie tego powstrzymać. W celu odciągnięcia
ludzi od ruchu na rzecz „darmowej” energii będą prowokowane wojny, zaś gospodarki destabilizowane. Nie będzie
na ten temat sprawozdań w głównych mediach. Będzie się
tylko mówiło o lokalnych wojnach, które wybuchają wszędzie i prowadzą do oenzetowskiej okupacji pod szyldem
„zachowania pokoju” w coraz większej liczbie krajów.
Zachodnie społeczeństwo znalazło się na zstępującej
części spirali prowadzącej do samounicestwienia w związku z akumulacją efektów długotrwałej chciwości i skorumpowania. Ogólna dostępność technologii „darmowej” energii nie może zahamować tego trendu. Może go tylko
wzmocnić. Jeśli ktoś z państwa posiada urządzenie napędzane „darmową” energią, to jest lepiej wyposażony
w środki pozwalające przetrwać polityczne, społeczne
i ekonomiczne przemiany, które już się realizują. Rząd
żadnego państwa nie przetrwa tego procesu. Aktualne
pozostaje jedynie pytanie: Kto ostatecznie będzie kontrolował świat, pierwsza czy czwarta siła?
Stoimy niemal u progu ostatniej Wielkiej Wojny, po
której nastanie prawdziwa cywilizacja. Ci, którzy będą stali
na uboczu i przetrwają, doczekają świtu świata „darmowej” energii. Wzywam was, abyście znaleźli się pośród
tych, którzy będą próbowali. I
O autorze:
Dr Peter Lindemann interesuje się zagadnieniem „darmowej”
energii od roku 1973, kiedy zapoznał się z pracami Edwina Graya. Do
roku 1981 opracował własny system oparty na „darmowej” energii,
którego podstawę stanowią zmienne reluktancyjne generatory i silniki pulsacyjne. W latach osiemdziesiątych współpracował z Bruce’em DePalmą i Ericiem Dollardem. W roku 1988 przystąpił do
Fundacji Badań z Pogranicza Nauki (Borderland Sciences Research
Foundation), z którą współpracował do roku 1999. W tym czasie
napisał ponad 20 artykułów opublikowanych w The Journal of
Borderland Research.
Dr Lindemann jest autorytetem w dziedzinie praktycznych zastosowań technologii eteru i zimnej elektryczności. W chwili obecnej
jest współpracownikiem dra Roberta Adamsa z Nowej Zelandii oraz
Trevora Jamesa Constable’a z USA. Pełni również funkcję dyrektora
Research for Clear Tech, Inc. w USA.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Jest autorem książki The Free Energy Secrets of Cold Electricity
(Tajemnice darmowej energii z zimnej elektryczności) oraz programu
na kasecie wideo o tym samym tytule. Obie pozycje można otrzymać
z Clear Tech, Inc., ‹www.free-energy.cc›, oraz z Adventures Unlimited, ‹www.adventuresunlimitedpress.com›, w USA.

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. W języku angielskim słowo „free” oznacza zarówno „wolny, nieskrępowany”, jak i „wolny od opłat, bezpłatny”. Oba te znaczenia mają
odniesienie do omawianej tu energii, ponieważ chodzi tu o ogólnie
dostępną energię i jednocześnie wolną od opłat. – Przyp. tłum.
2. Skrót od British Thermal Unit – brytyjska jednostka ciepła równa
1055 dżulom (ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1 funta wody o 1 stopień
Fahrenheita). – Przyp. tłum.

Bibliografia:
• Dr Robert Adams, Applied Modern 20th Century Aether Science (Stosowana współczesna dwudziestowieczna nauka o eterze), Aethmogen Technologies, Whakatane, Nowa Zelandia, wydanie II uaktualnione, 2001.
• Dr Harold Aspoden, Modern Aether Science (Współczesna nauka o eterze), Sabberton, Wielka Brytania, 1996.
• Callum Coats, Living Energies (Żywe energie), Gateway Books, Wielka
Brytania, 1996.
• Dr Peter Lindemann, The Free Energy Secrets of Cold Electricity (Tajemnice darmowej energii z zimnej elektryczności), Clear Tech, Inc., USA, 1996.
• Jeane Manning, The Coming Energy Revolution: The Search for Free
Energy (Nadejście rewolucji energetycznej – poszukiwania darmowej energii),
Avery Publishing Group, USA, 1996.
• Ayn Rand, Atlas Shrugged (Atlas wzruszył ramionami), Random House,
1957.
• Gerry Vassilatos, Secrets of Cold War Technology: Project HAARP and
Beyond (Sekrety technologii okresu Zimnej Wojny – projekt HAARP i inne),
Adventures Unlimited Press, USA, 1999.

Strony internetowe:
• http://energy21.terrashare.com/, opracowana przez Geoffa Egela z Australii. Najlepsza witryna w sieci!
• www.free-energy.cc/, opracowana przez Clear Tech, Inc. i dra Petera
Lindemanna.
• http://jnaudin.free.fr/, opracowana przez JLN Labs z Francji.
• www.1dove.com/fe/index/html, opracowana przez Jima z USA.
• www.keelynet.com/, strona Jerry’ego Deckera z USA.
• www.xogen.com, strona poświęcona technologii superelektrolizy.
• www.rumormillnews.com, doskonała strona zawierająca wszelkie nowinki z licznymi linkami.

Patenty:
(Większość poniższych patentów można obejrzeć na stronie internetowej www.delphion.com/. Poniżej podaję krótką listę wynalazków,
przy pomocy których można wytwarzać darmową energię).
• Tesla: USP #685957 (1901),
• Freedman: USP #2796345 (1957),
• Richardson: USP #4077001 (1978),
• Frenette: USP #4143639 (1979),
• Perkins: USP #4424797 (1984),
• Gray: USP #4595975 (1986),
• Meyer: USP #4936961 (1990),
• Chambers (Xogen): USP #6126794 (1998).

NEXUS • 47

MASKI MOGĄ SIĘ ZMIENIAĆ, ALE GRA POZOSTAJE TA SAMA
statnie trzy dziesięciolecia XX wieku pełne były pogłosek o spiskowych
teoriach na temat wzięć (uprowadzeń) przez obce istoty, wspólnych intryg
rządów i obcych istot zmierzających do przejęcia władzy nad światem, knowań
Iluminatów (Oświeconych) etc. Wiele interesujących odmian wiekowych teorii
przeniknęło do ufologii i literatury spiskowej i w wielu przypadkach obie te
dziedziny nałożyły się na siebie, a czasami wręcz zlały w jedno. Te ostatnie budzą
szczególne zainteresowanie i zasługują na zbadanie.
Jedną z najczęściej występujących form „obcych najeźdźców” są istoty typu
EBE (Extraterrestial Biological Entities – Pozaziemskie Jednostki Biologiczne),
zwane popularnie „szarakami”. Istoty te występują w większości doniesień na
temat wzięć (uprowadzeń) i są wysoce ektomorficzne – mają kościste, niedorozwinięte kończyny i ciała, przerośnięte głowy, niezwykle wielkie czarne oczy
(niektórzy wzięci donoszą, że są to oczy „gadzie” lub „ptasie” o szczelinowych
źrenicach, przy czym czerń bierze się z pokrywającej je sztucznej błony ochronnej, czegoś w rodzaju okularów słonecznych) i wzrost od 0,9 do 1,5 metra
(najczęściej około 1,2 m).
Fizjologia tych istot wyraźnie wskazuje na ich pochodzenie. Dużych wyłupiastych oczu o wielkich szczelinowych źrenicach wymagających sztucznej pokrywy
ochronnej raczej trudno oczekiwać u rasy, która opanowała podróże międzyplanetarne i międzygwiezdne i została prawdopodobnie do nich genetycznie
dostosowana. Kosmos jest bardzo jasny, jest środowiskiem wypełnionym promieniowaniem. Wyżej opisany rodzaj oczu przynależy do stworzeń spędzających
większość życia w ciemnościach – są one przystosowane do optymalnego
przyjmowania światła. W ich przypadku przyciemnione osłony są wręcz nieodzowne podczas wychodzenia do świata zewnętrznego, na powierzchnię.
Podobnie ma się sprawa z ich ciałami. Są małe i łatwo mogą się przeciskać
przez ciasne pomieszczenia, mają niewielką powierzchnię i niewielki ciężar, czyli
są idealnie dostosowane do życia pod ziemią. Ich sposób poruszania, opisywany
zazwyczaj jako „powłóczenie” nogami z „poruszającymi się dziwnie” lub „na
boki” biodrami, wskazuje, że został wykształcony w stosunkowo ciasnej przestrzeni lub nawet tam, gdzie pospolite są tunele. Często w opisach występuje
stwierdzenie, że śmierdzą „stęchlizną”, „jak węże” lub „zepsute jaja”.
Istoty te porywają rzekomo ludzi i prowadzą na nich medyczne lub genetyczne testy, pobierając czasami przy tym spermę i jajeczka do „eksperymentów
z hybrydyzacją” lub do innych bliżej nie znanych celów. Wzięcia (uprowadzenia)
niemal zawsze mają miejsce pod osłoną nocy, co jest szczególnie na rękę tym
istotom, jako że „szkodliwe” słońce już zaszło, zaś ludzie są senni lub wręcz śpią.
Ofiara jest zabierana na pokład UFO (zazwyczaj w kształcie dysku lub
dziecięcego bąka), gdzie staje się przedmiotem eksperymentów oraz pewnego
rodzaju indoktrynacji za pomocą trójwymiarowej, audiowizualnej prezentacji. Jej
treść dotyczy zwykle obaw przed wyginięciem człowieka w ziemskiej biosferze
i zniszczeniem jego różnorodności biologicznej (proszę przypomnieć sobie, że
powtarzającym się przedmiotem zainteresowania „czarodziejskiego ludu” było
niezmiennie jedno – stałe dostawy materiału genetycznego). Jest to szczególnie
widoczne w świetle faktu, że pierwszym podziemnym próbom z bronią jądrową
towarzyszyły liczne – na niespotykaną dotąd skalę – obserwacje UFO. Próby te
mogły wstrząsnąć czymś więcej niż tylko kilkoma szybami na pustyni!
W trakcie medycznej części wzięć rzadko są stosowane, jeśli w ogóle, środki
znieczulające, zaś ofiarę pozostawia się w stanie pourazowego stresu, który
manifestuje się początkowo w postaci amnezji i umysłowych cierpień bądź
niepokoju, któremu towarzyszą czasami senne koszmary, samoistna izolacja od
społeczeństwa i ostatecznie pełne przypomnienie doznanych przeżyć w procesie
naturalnego powrotu pamięci lub po wpływem terapii z zastosowaniem regresji
hipnotycznej.

O

Starożytne
opowieści
o mieszkańcach
podziemnych
światów mają wiele
cech wspólnych
ze współczesnymi
relacjami z wzięć
przez obce istoty
oraz spotkań
z tajemniczymi
Ludźmi w Czerni.

Część 3
(dokończenie)

Wm Michael Mott
Copyright  2000

mottimorph@earthlink.net
http://mpi.mpi-softtech.com/~mott/
DeepDwellersRevis2.htm

48 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Występują również inne wspólne cechy. Istoty są opisy- z opisywanymi w literaturze sumeryjskiej i egipskiej Galatuwane przez ofiary wzięć jako „trutniowate”, „o charakterze rami i Ushabtiu z podziemnego świata. W szetlandzkim
robotycznym”, „kliniczne” itd., a także jako podobne do folklorze „mali ludzie”, którzy porywali ludzi, często nazywani byli „szarymi sąsiadami”, co więcej „szaraki” zdradzają
gadów, ptaków lub o płaziej skórze.
W wielu przypadkach akcja przenosi się do „miasta duże podobieństwo, zwłaszcza ich głowa i tors, do zagadw grocie”, „świata grot” lub „podziemnej bazy”. Mamy kowych chupacabr. Na myśl przychodzą również metodyczdoniesienia o obserwacjach w tych ostatnich miejscach ne diabełki i dżiny, które służyły Szatanowi i Szejtanowi
„hybryd”, to znaczy istot posiadających cechy zarówno (islamska wersja Szatana). No i oczywiście są oni bardzo
„obcych”, jak i ludzi, bądź innych zwierząt, które są tam podobni do „dero” Richarda Shavera, głównie ze względu
hodowane, przy czym towarzyszy temu czasami kanibalizm na stosowanie wysoko rozwiniętej techniki. Nordyków,
i torturowanie ludzi. Na jedno z takich miejsc, które znaj- sprawiających czasami wrażenie, że są wrogami „szaraków”
duje się rzekomo pod Archuleta Mesa w pobliżu Dulce i „gadoidów”, często opisuje się jako działających z nimi
w Nowym Meksyku, powołuje się wielu badaczy oraz wzię- ramię w ramię w podziemnych pomieszczeniach bądź labotych. W tego rodzaju trwających niekiedy bardzo długo ratoriach, co przywodzi na myśl Nagów, o których mówioepizodach na scenę wkraczają również inne istoty, takie jak no, że mają wygląd „niemal ludzki”, i zmienną aparycję
„dzieci-hybrydy”, które są wątłe, blade i ektomorficzne, arystokratycznego lub aryjskiego „czarodziejskiego ludu”,
i ogólnie bardziej zbliżone wyglądem do ludzi. Niektóre elfów światłości lub Tuatha de Danaanów.
Odrośl apokryficznej hybrydy ludzi i Nefilimów została
ofiary wzięć twierdzą nawet, że te dzieci wyglądają „jak
opisana także w słowiańskiej Księdze Henocha jako posiaczarodziejski lud”!
Inne istoty nie są aż tak szkodliwe, jak choćby te, które dająca szczególnie nordycki lub aryjski wygląd i płat gadziej
cechuje wysoki wzrost, „ludzki” wygląd i arystokratyczna skóry (odznaka kapłaństwa) na klatce piersiowej.
W walijskich mitach władca podziemnego świata o naoraz aryjska aparycja. W literaturze ufologicznej określa się
je mianem „Nordyków”. Zdradzają one ogromne podobień- zwie Annwn posiadał „magiczny kocioł”, za pomocą którestwo do „jasnych elfów” i Tuatha De Danaanów. Czy te go wytwarzał w nieskończoność wojowników. Czy był to
archetyp „Matki Ziemi”, „pierwowszystkie „dzieci wróżek”, hybrydy
tnej macicy”, czy też synonimiczne
i odmieńcy to już dojrzałe, zdolne
Jeszcze jednym interesującym
określenie wytwarzania odrośli podo pracy osobniki?
faktem jest to, że wszystkie
przez „sklejanie” genów – „kocioł”Kolejny rodzaj stworzeń jest już
retorta?
bardziej złowrogi, zarówno w wyopisywane stworzenia
„Gadoidy” lub „ludzie-jaszczurglądzie, jak i nastawieniu, i jest
wkładają dużo wysiłku
ki” przypominają Nagów, Utukku,
opisywany jako „gadzi humanoid”,
w przekonanie swoich ofiar,
Ammutów, „smoczych królów”, go„człowiek-jaszczurka” lub „gadoże pochodzą z „bardzo
bliny, trole itd. Często opisywane są
id”, i występuje w różnych odmiatakże jako śmierdzące zgniłymi janach pod względem wzrostu, od 1,5
daleka”, z odległych gwiazd,
jami lub siarką.
metra zaczynając a na 2,7 metra
planet, „innych poziomów
Zarówno „gadoidy”, jak i „szakończąc. Istoty te opisywane są zawibracji” lub wymiarów.
raki” przeszły w ostatnich latach
zwyczaj jako stojące za pozostałymi
z królestwa ufologii do literatury
typami. Od czasu do czasu pojawiaspiskowej, która podaje, że są oni
ją się też doniesienia o jeszcze roślejszych istotach, które przypominają, jeśli chodzi o posturę, uwikłani w proces „kontroli Ziemi” lub że są w trakcie
gigantyczne „szaraki” lub „modliszki”. W tych podziemnych procesu „przejmowania władzy”.
Wielu autorów lansuje teorię, że „gadoidy” są mistrzami
lokalizacjach występują także normalni ludzie z powierzchni
iluzji i holograficznych projekcji lub że są zmiennokształtni
Ziemi o militarnym wyglądzie i sposobie zachowania.
Jeszcze jednym interesującym faktem jest to, że wszyst- i zajmują miejsce przywódców świata, dostojników rządokie opisywane stworzenia wkładają dużo wysiłku w przeko- wych i osób publicznych, są czymś w rodzaju wewnętrznej
nanie swoich ofiar, że pochodzą z „bardzo daleka”, z odleg- „piątej kolumny”. Mamy tu zatem odmieńców rodem z eułych gwiazd, planet, „innych poziomów wibracji” lub wymia- ropejskiego folkloru robiących użytek z hologramów „dero”
rów. Przebyli ten olbrzymi dystans, ponieważ „obawiają się i „ludzi-węży”, jak to opisał Robert E. Howard w swoich
o ludzkość”, przy czym głoszą tę chwytającą za serce opowieściach o królu Kullu. Ta koncepcja jest jednak
propagandę wbijając jednocześnie potężną igłę w podbrzu- równie stara, jak opowieści o podziemnym świecie.
sze kobiety lub do czyjegoś nosa nie uważając za stosowne
LUDZIE W CZERNI
podanie lokalnego znieczulenia.
Niniejszy traktat nie byłby kompletny bez rozważań na
Biologia tych wszystkich istot, mimo ich przerażającej
aparycji, przypomina dwa typy zwierzęce, które występują temat jeszcze jednej grupy graczy, również rodem z głębin
powszechnie na Ziemi – ssaki i gady. Jest oczywiste, że Ziemi – „Ludzi w Czerni” (Men in Black; w skrócie MIB).
bardzo im zależy, aby tego rodzaju logiczne skojarzenia nie Te enigmatyczne istoty występują licznie zarówno w literazrodziły się w ludzkich głowach. Jeśli w relacjach z wzięć turze ufologicznej, jak i spiskowej. Dzięki doskonałej pracy
dokonywanych przez załogantów UFO jest choć trochę takich badaczy i pisarzy, jak John Keel i nieżyjący już Jim
prawdy, to jest oczywiste, że te istoty będą przekonywały Keith, a także całej masy innych, udało się zgromadzić od
swoje ofiary i przy okazji całą ludzkość, że pochodzą licznej rzeszy świadków wiele z pozoru mało istotnych
z daleka. Ludzkość bez przerwy wpatruje się w górę w po- faktów.
Ludzie w Czerni wydają się pasować do dwóch kategorii:
szukiwaniu zagadek na niebie, lecz czy nie właściwsze
byłoby zainteresowanie się tym, co dzieje się pod naszymi standardowych MIB-ów, którzy mogą być na przykład tajnymi agentami rządowymi lub członkami wojskowych grup
stopami?
Pierwiastki folklorystyczne i paralele literackie są w opi- dezinformacyjnych, oraz MIB-ów, którzy są, jak podkreśla
sywanych przypadkach oczywiste. „Szaraki” są identyczne Keel, w zmowie z niewidzialnymi siłami kryjącymi się za
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 49

różnorodnymi obserwacjami „kryptoidów” bądź UFO. Wła- i utrzymujących stałą temperaturę przez okrągły rok, zwłaśnie tą drugą kategorią MIB-ów zajmiemy się w dalszej szcza te położone poniżej pewnego poziomu.
Historia i folklor zawierają wspólne pierwiastki. Folklor
części tego opracowania.
Ci „tajemniczy ludzie” są różnego wzrostu oraz budowy wypełniają postacie „ciemnych ludzi”, „ludzi ubranych na
i zazwyczaj szczupli. Noszą zwykle czarne garnitury, ciemne czarno” i „ponurych żniwiarzy”, często utożsamianych
kapelusze i przeciwsłoneczne okulary (czyżby i w ich przy- w ubiegłych wiekach z czarnoksiężnikami, demonami lub
padku chodziło o ochronę oczu przed słońcem!). Mają innymi „sługami Szatana” – no i oczywiście odór siarki lub
oliwkową, lekko orientalną, azjatycką, a czasami nordycką, kamienia piekielnego stanowi od wieków ich znak rozposkandynawską karnację skóry, kolor włosów i wygląd. Mamy znawczy.
W średniowieczu często widywano istoty przypominająteż doniesienia o odstępstwach od podstawowego szablonu
tych dwóch form – kompletnym braku włosów (nawet brwi ce MIB-y oraz pospolite obecnie „szaraki” tam, gdzie
i rzęs), nadmiernie dużych, wyłupiastych oczach (cechach wkrótce potem wybuchała zaraza. W przeddzień ważnych
zupełnie nie pasujących do ssaków lub być może wynikają- wydarzeń historycznych ludzie niejednokrotnie obserwowali
cych z przystosowania do bardzo słabego ciśnienia atmo- lub byli niepokojeni przez takie istoty.
John Keel podaje w Disneylandzie bogów (Disneyland of
sferycznego), rzężeniu i innych trudnościach z oddychaniem, jak gdyby wynikających z nieprzyzwyczajenia do Gods) i w innych swoich znakomitych książkach, że Juliusz
ziemskiego (powierzchniowego) ciśnienia powietrza (aero- Cezar, Napoleon, a nawet Malcolm X opowiadali o spotembolizm – zator występujący w wyniku dostania się banie- kaniach z całą gamą tych przerażających istot. Także Hitler
czek powietrza do naczyń krwionośnych), nienaturalnych przeżył podobno szereg odwiedzin o północy ze strony
ruchach w stawach i sposobie poruszania się, „gadzim” lub tajemniczego „Tybetańczyka” i spotkał się rzekomo za jego
„żabim” wyglądzie skóry i rysach twarzy, palcach zroś- pośrednictwem z „Nowym Człowiekiem” – kimś w rodzaju
niętych błoną, siarkowym lub „metalicznym” odorze i całym superaryjczyka, który przybył w jego mniemaniu z wnętrza
Ziemi i którego bardzo się bał.
szeregu dodatkowych udziwnień fizycznej budowy.
Jak wiele strachu, zamieszania i ludzkich cierpień jest
Dodajmy do tego fakt, że MIB-y te często dziwią najpospolitsze rzeczy występujące w świecie na powierzchni Ziemi powodowanych przez niezwykłe wizyty tych „robotycznych
i zarazem ludzkich” agentów-pro– próbują pić żelatynę, nie chcą jeść
wokatorów? Skąd się biorą, na
i zamiast pożywienia biorą pastylkę,
W średniowieczu często
czyje zlecenie działają i jakie są ich
kradną lub proszą o danie im drobwidywano istoty
cele? Czyżby chodziło im o wywołynych, pospolitych rzeczy (na przyprzypominające MIB-y
wanie zamieszania i skłanianie lukład piór do pisania), które traktują
dzi do „wpatrywania się w górę”
najwidoczniej jako cenne pamiątki
oraz pospolite obecnie
w oczekiwaniu inwazji, która nigdy
– te zachowania sprawiają, że stają
„szaraki” tam, gdzie wkrótce
nie nastąpi? „Najeźdźcy” mogą już
się jeszcze bardziej „nieludzcy”.
potem wybuchała zaraza.
tu być – niewykluczone że są tu cały
Często objawiają duże zaintereczas. Dowody na to znajdziemy
sowanie płciowością lub zwyczajaw folklorze, religiach, mitach, litemi seksualnymi osób, z którymi się
stykają, i im dłużej pozostają na powierzchni, tym bardziej raturze i zbiorowych archetypach rodzaju ludzkiego. Być
stają się niekonsekwentni, zdezorientowani, letargiczni lub może nie są oni wcale „pozaziemscy”, lecz „wewnątrzziems„pijani” (być może jest to efekt uboczny gwałtownej dekom- cy”. Być może pod naszymi stopami istnieje olbrzymi,
nieznany nam świat, który ciągnie się w dół poprzez sekretpresji lub aeroembolizmu).
Często przedstawiają się swoim zaskoczonym gospo- ne, wijące się tunele i głębokie pieczary aż do warstwy
darzom tajemniczymi określeniami mówiącymi, że są oby- Mohorovicica1, która jest nieregularną pieczarą położoną
watelami „Narodu Trzeciego Oka”, czyniąc tym odniesienie głęboko pod górną warstwą ziemskiej skorupy.
do okultystycznego lub tajnego stowarzyszenia, z którym
Być może ten świat jest zależny od różnorodności biodo dziś można się nieraz spotkać w rytuałach i symbolice logicznej i genetycznego bogactwa powierzchni Ziemi i eksniektórych bractw „oświeconych” sięgających korzeniami ploatuje to bogactwo od tysięcy lub milionów lat, porywając
„trzeciego oka” Nagów lub „czaszkowej perły” chińskich ignoranckich dzikusów, którzy włóczą się po oświetlonym
smoków. Jakiekolwiek domysły na temat związku owego słońcem świecie. A może wszystkie te dane mają charakter
Narodu Trzeciego Oka z obecnie istniejącymi tajnymi przypadkowy, są jedynie konglomeratem przypadkowo
stowarzyszeniami są wątpliwe, niemniej istnieje pewna pa- i błędnie zinterpretowanych obserwacji zwierząt, zjawisk
ralela.
naturalnych i archetypów głęboko zakorzenionych w zbioroKolejna wskazówka bierze się z faktu, że pod drzwi wej ludzkiej podświadomości? Krytyk mógłby oczywiście
swoich ofiar przybywają lśniącymi czarnymi samochodami, przytoczyć nieskończenie dużo przekonywających wyobraktóre są w nieskazitelnym stanie, „jak spod igły”. Za- żeń powstałych w ciągu minionych tysiącleci na poparcie
dziwiające jest tu to, że samochody te prawie zawsze swoich zastrzeżeń, lecz dane – istniejące w ludzkich tradycprzedstawiają modele sprzed kilkudziesięciu lat, a czasami jach od niepamiętnych czasów i powtarzające się do dzisiaj
wyglądają jak składaki kilku marek (również staromod- – mówią co innego.
nych). Aby chronić je przed niszczącym działaniem upływu
Gadzie, wampirowate, robotyczne i demoniczne to przyczasu – rdzewieniem, parcieniem opon etc. – musiałyby być miotniki przypisywane istotom z podziemi od wieków. Natrzymane w środowisku o stałej temperaturze i niskiej wiedzają one ludzką wyobraźnię i są obecne w nocnych
wilgotności, z dala od zmiennych warunków atmosferycz- koszmarach od najdawniejszych czasów. Te „archetypowe”
nych, słońca i skrajnych wahań temperatury. Jeśli dodamy obrazy przemawiają do nas nadnaturalnym strachem i tajedo tego fakt, że zarówno samochody, jak i ich właściciele, mniczością. Co będzie jednak, kiedy zamiast nadnaturalMIB-y, nagle i w niewytłumaczalny sposób znikają, jak nymi istoty te okażą się być zwykłymi, technologicznie
gdyby zapadali się pod ziemię... to mamy oczywistą wskazó- zaawansowanymi formami życia, które jeszcze do niedawna
wkę. Niektóre pieczary są wilgotne, lecz jest wiele suchych pozostawały poza zdolnością naszego pojmowania, przez co
50 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

traktowano je jako „magiczne” lub niemożliwe do istnienia?
Jeśli tak właśnie jest, postąpilibyśmy właściwie jako gatunek, poznając nie tylko naszą planetę, ale również nasze
mityczne i folklorystyczne dziedzictwo, jako że mówi ono
nie o symbiozie, lecz o niemal niewidzialnych pasożytach
gnieżdżących się w głębi Ziemi. I
O autorze:
Wm Michael Mott jest dyrektorem jednej z amerykańskich firm
wytwarzających oprogramowanie komputerowe. Jest również niezależnym artystą i pisarzem, tworzącym zarówno beletrystykę, jak
i literaturę faktu. Pracuje jako grafik dla czołowych firm amerykańskich oraz wydawców książek i czasopism. Jego prace publikowane
były w takich pismach, jak Computer Graphics World Magazine,
Computer Artist, IEEE Computer Graphics and Applications, Dragon
Magazine, UFO Magazine i wielu innych. Stworzył wiele nagrodzonych dzieł sztuki i grafik przeznaczonych na okładki książek,
CD-ROM-ów, plakaty, opakowania etc., a także na strony internetowe. Jego prace były prezentowane między innymi na wystawie
In Dreams Awake: Art of Fantasy (Rozbudzone sny – sztuka fantazji)
w Olimpii i Galerii York w roku 1988.
Jego satyryczne powieści Pulsifer: A Fable i Land of Ice, A Velvet
Knife, które zostały wydane w formie elektronicznej przez SoftBook
Press/Gemstar (www.softbook.com), będą wkrótce dostępne u autora w luksusowej wersji na CD-ROM-ie. Pierwsza seria jego
krótkich ilustrowanych opowiadań ukazała się we wrześniu 2000
roku w wydaniu kieszonkowym nakładem Undaunted Press
(www.undauntedpress.com).
Mott od ponad 20 lat zajmuje się badaniem zjawisk paranormalnych i niedawno postanowił przedstawić wyniki swoich dociekań w formie pisemnej w postaci bogato ilustrowanej książki
i CD-ROM-u pod wspólnym tytułem Caverns, Cauldrons, and
Concealed Creatures, która jest dostępna na stronie internetowej
‹http://www.hiddenmysteries.com›).
Z autorem można się skontaktować za pomocą poczty elektronicznej, pisząc na adres: ‹mottimorph@earthlink.net›.

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Warstwa Mohorovicica lub nieciągłość Mohorovicica to warstwa graniczna między skorupą ziemską i jej płaszczem położona 8 kilometrów pod dnem
oceanów i 32 kilometry pod kontynentami. Nazwę swą wzięła od nazwiska
chorwackiego geologa A. Mohorovicica (1857-1936). – Przyp. tłum.

Bibliografia:
1. New Larousse Encyclopaedia of Mythology (Nowa encyklopedia mitologii
Larousse’a), Hamlyn Publishing Group Ltd, 1968. Rozdziały: Mitologia
asyryjsko-babilońska, Mitologia egipska, Mitologia celtycka, Mitologia hinduska, Mitologia chińska, Mitologia japońska.
2. Myth and Mankind: Epics of Early Civilization – Myths of the Ancient
Near East (Mity a rodzaj ludzki – epika wczesnych cywilizacji: mity starożytnego
Bliskiego Wschodu), Time-Life Books, 1998.
3. Myth and Mankind: Epics of Early Civilization – Land of Dragon (Mity
a rodzaj ludzki – epika wczesnych cywilizacji: Ziemia Smoka), Time-Life
Books, 1999.
4. Commander X, The Controllers (Kontrolerzy), Abelard Productions, Inc.
5. R.A. Boulay, Flying Serpents and Dragons (Latające węże i smoki), The
Book Tree, 1997, 1998.
6. Rutheford H. Platt jr, J. Alden Brett (pod red.), The Forgotten Books of
Eden: Lost Books of the Old Testament (Zapomniane księgi raju – zagubione
księgi Starego Testamentu), Gramercy Books, Random House, 1980.
7. Valmiki, The Ramyana (Ramajana), New American Library, 1978.
8. Bhaktivedanta Swami Prabhupada, Bhagavad-Gita As It Is (BhagavadGita taka jaką jest), Bhaktivedanta Books Trust, 1972.
9. Royall Tyler (pod red.), Japanese Tales (Podania japońskie), Pantheon
Books, 1987.
10. Stephen R. Turnbull, The Samurai: A Military History (Samuraje
– historia wojskowa), Macmillan Publishing Co., 1977.
11. The Story of Sigurt (Historia Sigurta – Saga Volsunga), przekład z islandzkiego na angielski Eirikr Magnusson i William Morris; w zbiorze A Treasury
of Fantasy (Skarbnica fantazji), Avenel Books, 1981.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

12. John E. Roth, American Elves: An Encyclopaedia of Little People from
the Lore of 380 Ethnic Groups of the Western Hemisphere (Amerykańskie elfy
– encyklopedia Małego Ludu na podstawie ustnych przekazów 380 etnicznych
grup z półkuli zachodniej), MacFarland Books, 1997.
13. Reidar Christiansen (pod red.), Folktales of Norway (Ludowe podania
norweskie), przekład na angielski Pat Shaw Iversen, University of Chicago
Press, 1968.
14. Reimund Kvideland, Henning K. Sehmsdorf (pod red.), Scandinavian
Folk Belief and Legend (Skandynawskie wierzenia ludowe i legendy), University
of Minnesota Press, 1988.
15. Katherine Briggs, An Encyclopaedia of Fairies (Encyklopedia czarodziejskiego ludu), Pantheon Books, 1976.
16. Henry Glassie (pod red.), Irish Folktales (Irlandzkie opowieści ludowe),
Pantheon Books, 1985.
17. Kevin Crossley-Holland, The Norse Myth (Mity nordyckie), Pantheon
Books, 1980.
18. Charles Squire, Celtic Myth and Legend, Poetry and Romance (Celtyckie
mity i legendy w poezji i romansach), Bell Publishing Co., 1979.
19. H.R. Ellis Davidson, Gods and Myths of the Viking Age (Bogowie i mity
okresu Wikingów), Bell Publishing Co., 1981.
20. Joseph A. Citro, Passing Strange: True Tales of New England Hauntings
and Horrors (Przemijająca dziwność – prawdziwe opowieści o strachach i horrorach Nowej Anglii), Houghton Mifflin Co., 1997.
21. Myth and Mankind: Gods of Sun and Sacrifice — Aztec and Maya Myth (Mity
arodzaj ludzki – bogowie Słońca i ofiar:mity Azteków i Majów), Time-LifeBooks, 1997.
22. Vincent Gaddis, American Indian Myths and Mysteries (Mity i tajemnice
amerykańskich Indian), Indian Head Books, Nowy Jork, 1992.
23. Popol Vuh, przekład na angielski Dennis Tedlock, Simon & Schuster, 1985.
Polskie wydanie: Popol Vuh – księga rady narodu Quiché, przekład HalinaCzarnocka,
Carlos Marrodán Casas, PIW, Warszawa, 1980 (seria Bibliotheca Mundi).
24. Charles Gallenkamp, Maya: The Riddle and Rediscovery of a Lost Civilization
(Majowie – zagadka i powtórne odkrycie zaginionej cywilizacji), Viking Penguin, 1985.
25. Len Green, „That Old Time Choctaw Religion” („Dawna religia
Choctawów”), Bishinik, czerwiec 1979.
26. Len Green, „Origins of Choctaw People Retold from Old Legends”
(„Pochodzenie ludu z plemienia Choctaw odtworzone na podstawie starych
legend”), Bishinik, sierpień 1980.
27. Michel Meurger, Claude Gagon, Lake Monster Traditions: A CrossCultural Analysis (Tradycje jeziornych potworów – analiza międzykulturowa),
Fortean Times, 1988.
28. F.W. Holiday, The Great Orm of Loch Ness, (Wielki Orm Loch Ness),
W.W. Norton & Co., 1968.
29. Scott Corrales, Chupachabras and Other Mysteries (Chupachabry i inne
tajemnice), Greenleaf Publications, 1997.
30. Jerome Clark, Unexplained! (Nie wyjaśnione!), Visible Ink Press, 1999.
31. Don Hunter, Rene Dahinden, Sasquatch/Bigfoot (Sasquatch-Wielka
Stopa), McClelland & Stewart, 1993, wydanie uzupełnione.
32. Loren Coleman, Patrick Huyghe, The Field Guide to Bigfoot, Yeti, and
Other Mystery Primates World-wide (Przewodnik po Wielkiej Stopie, Yeti
i innych tajemniczych istotach z gatunku naczelnych), Avon Books, 1999.
33. Timothy Green Beckley, Subterranean Worlds Inside Earth (Podziemne
światy wewnątrz Ziemi), Inner Light Productions, 1992.
34. David Hatcher Childress, Richard S. Shaver, Lost Continents and the
Hollow Earth (Zaginione kontynenty i wydrążona Ziemia), Adventures Unlimited Press, 1999.
35. Walton Kafton-Minkel, Subterranean Worlds (Podziemne światy), Loompanics Unlimited, 1989.
36. Ray Palmer (we współpracy Richarda S. Shavera), The Secret World
(Tajemniczy świat), Amherst Press, 1975.
37. Bruce Rux, Architects of Underworld (Architekci podziemnego świata),
Frog Ltd, 1996.
38. Timothy Good, Above Top Secret: The Worldwide UFO Coverup,
William Morrow, 1988. Polskie wydanie: Z tajnych archiwów, przekład
Grażyna Gasparska, Wydawnictwo Amber, Warszawa 1998.
39. Timothy Good, Alien Contact: Top Secret UFO Files Revealed (Kontakt
z obcymi istotami – ściśle tajne archiwa odtajnione), William Morrow, 1993.
40. Charles Bailey Bell, The Bell Witch of Tennessee (Wiedźma Bellów
z Tennessee), 1934; reprint wydany nakładem Charlesa Eldera, 1972.
41. Charles Edwin Price, The Infamous Bell Witch of Tennessee (Niesławnej
pamięci Wiedźma Bellów z Tennessee), Overmountain Press, 1972.
42. John A. Keel, Disneyland of Gods (Disneyland bogów), Illuminet Press,
USA, 1995.
43. John A. Keel, Our Haunted Planet (Nasza nawiedzona planeta), Glade
Press, 1999.
44. John A. Keel, The Mothman Prophecies (Proroctwa człowieka-ćmy),
G.P. Putnam & Sons, 1970.
45. ohn A. Keel, Operation Trojan Horse (Operacja Koń Trojański), G.P.
Putnam & Sons, 1970.
46. Jim Keith, Casebook on the Men in Black (Przewodnik po Ludziach
w Czerni), Illuminet Press, 1997.
47. Beowulf, przekład na angielski Burton Raffel, New American Library,
Mentor Books, 1963.

NEXUS • 51

PROROCTWA PATRIARCHÓW
INDIAN HOPI

Spełnienie: Chodzi tu o smugi kondensacyjne samolotów i odrzutowców.

John Hogue

Ostrzeżenie: Moce czerwieni, swastyka i Słońce zagrożą Wyspie Żółwia.
Spełnienie: Ameryka Północna widziana z kosmosu przypomina kształtem żółwia. (Proszę nie pytać mnie,
skąd przedkolumbijscy wizjonerzy
o tym wiedzieli). W czasie drugiej wojny
światowej oraz Zimnej Wojny, która
miała po niej miejsce, te trzy „moce”
zagroziły Ameryce Północnej. Swastyka
i naziści, a później siły „czerwonych”
komunistów Rosji i Chin prześladowały
Wyspę Żółwia. Moce Słońca bezpośrednio przypaliły ziemię rodzinnych krain
Hopi, kiedy biały człowiek testował
swoje atomowe bomby w Nevadzie
i Nowym Meksyku, w pobliżu uświęconej ziemi Hopi w Arizonie.1

R

odowici mieszkańcy Ameryki
z plemienia Hopi zamieszkującego południowo-zachodni region Stanów
Zjednoczonych mają starożytne proroctwo, które zapowiada zniszczenie obecnego świata w oczyszczającym ogniu.
Spełnienie tego proroctwo jest już bliskie i dokona się po spełnieniu szeregu
dodatkowych przepowiedni zwanych
„ostatecznym ostrzeżeniem”.
Pierwszy zestaw ostrzeżeń miał za
zadanie zaalarmować patriarchów plemienia Hopi o nadejściu w niedalekiej
przyszłości oczyszczenia Ziemi. Po ich
spełnieniu mieli oni przerwać swoje
milczenie i ostrzec świat za pośrednictwem drugiego zestawu przepowiedni zapowiadającego rychły początek oczyszczenia świata za pomocą
ognia.
Oto pierwszy zestaw ostrzeżeń:
Ostrzeżenie: Żelazny koń przyjdzie
na ziemie czerwonego człowieka.
Spełnienie: Chodzi tu o pociąg.
Przepowiednia ta dopełniła się w XIX
wieku.
Ostrzeżenie: Biały człowiek uniesie
w niebo druty.
Spełnienie: Chodzi tu o telegraficzne druty przeciągnięte w XIX wieku
oraz późniejsze dwudziestowieczne linie energetyczne.
Ostrzeżenie: Pajęcza sieć pokryje
niebo.
52 • NEXUS

Ostrzeżenie: Biały człowiek stworzy
straż prochów, które legną jako odpady
na ziemi i uczynią ją bezpłodną na wiele
pokoleń.
Spełnienie: Chodzi tu o bomby atomowe. Pozostałe po ich wybuchach promieniowanie jest plagą sterylizującą.
Ostrzeżenie: Spełnienie tego pierwszego zestawu przepowiedni będzie sygnałem dla starszyzny Indian Hopi do
zakończenia milczenia i przekazania
światu proroctwa o zbliżaniu się wielkiego oczyszczenia, aby każdy człowiek
mógł się przygotować na jego nadejście
i złagodzić jego skutki.
Spełnienie: Ponad 50 lat temu starszyzna Hopi uznała, że pierwszy zestaw
przepowiedni-ostrzeżeń spełnił się
i przystąpili do ostrzegania świata, gło-

sząc proroctwo o nadejściu oczyszczenia. Niektórzy z patriarchów, jak choćby
Thomas Banyaca, objaśniali te przepowiednie w programie ogólnopaństwowej telewizji, a nawet przemawiali przed
Zgromadzeniem Ogólnym Organizacji
Narodów Zjednoczonych.
A oto drugi zestaw ostatecznych
ostrzeżeń:
Ostrzeżenie: Plemię ludzi przyodzianych w czerwone kapelusze i czerwone
szaty przybędzie licznie ze Wschodu
drogą powietrzną. Skolonizują oni kraje
zachodniej Ameryki, a następnie rozproszą się i znikną.
Spełnienie: Chodzi tu zapewne o Tybetańczyków, którzy przybyli pod wpływem patriarchów Hopi, kiedy spełniły
się trzy wstępne znaki ich własnego
liczącego sobie 1 200 lat proroctwa dotyczącego przeszczepienia ich religii do
Ameryki.
Proroctwo to, przekazane przez Padmasambhavę, założyciela tybetańskiego buddyzmu, głosi, że „kiedy żelazny
ptak poleci [chodzi o samoloty], a koń
pobiegnie na kołach [samochody], lud
Tybetu będzie rozrzucony jak mrówki
po powierzchni Ziemi, zaś w kraju czerwonego człowieka nastanie Dharma”.
Od lat siedemdziesiątych Dalajlama
i pewna liczba na bordowo przyodzianych kapłanów spełniło proroctwo Indian Hopi regularnie odwiedzając ich
patriarchów.
Wielu Indian Hopi uważa ponadto,
że proroctwo to spełniają także późniejsze, mające miejsce w latach osiemdziesiątych, odwiedziny na bordowo przyodzianych wyznawców Bhagwana Sri
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Rajneesha, którzy tysiącami przybywali
do wschodniego Oregonu. Świadoma
proroctwa garstka wyznawców Rajneesha złożyła w roku 1985 wizytę naczelnemu patriarsze Hopi, Davidowi Monongye, zanim jeszcze ich współwyznawcy zniknęli z pola widzenia. Spotkanie
to opisałem w książce Messiahs: The
Vision and Prophecies for Second Coming (Mesjasze – wizje i proroctwa Drugiego Przyjścia).
Ostrzeżenie: Biały człowiek ukradnie skały z Księżyca. To znak zagrożenia sygnalizujący, że jesteśmy w ostatnich dniach przed oczyszczeniem.
Spełnienie: W czasie lądowań na
Księżycu pobrano w ramach programu
Apollo dziesiątki kilogramów skał księżycowych, które zabrano następnie na
Ziemię.
Kilka lat wcześniej widziałem osobiście nieformalne posiedzenie w siedzibie ONZ, tuż obok sali zgromadzeń, na
którym patriarchowie Hopi dzielili się
swoimi proroctwami z członkami zgromadzenia tej organizacji.
Ostrzeżenie: Biały człowiek zbuduje
stały dom na niebie. To jest ostateczne
ostrzeżenie przed oczyszczeniem.
Spełnienie: Rosyjska stacja kosmiczna Mir rozpadła się niedawno na kawałki, które zatonęły w morzu. Tymczasem
znacznie bardziej trwała Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przemierza już
nasze niebo i w ciągu kilku lat osiągnie
pełną zdolność operacyjną. To, czy jest
ona już gotowa pod względem operacyjnym, jest sprawą do dyskusji, nie zmienia to jednak faktu, że czas oczyszczenia
już nadszedł.
Istnieją setki proroctw pochodzących
z innych apokaliptycznych przekazów,
które również zapowiadają śmierć i odrodzenie świata tuż po przełomie tysiąclecia. Ci z państwa, którzy czytali moje
książki, wiedzą, że interpretuję nadchodzące oczyszczenie zapowiedziane przez
proroctwa Hopi na dwa sposoby.
Jeśli obawa i ślepe przywiązania do
skostniałych tradycji pozostaną siłami
motywującymi nasze przeznaczenie,
wówczas „ognie” wojny, globalne ocieplenie, powszechny gniew i stres spalą
naszą cywilizację przed upływem następnych pięćdziesięciu lat.
Jeśli w ciągu tych pięćdziesięciu lat
wezwanie do osobistej transformacji
i medytacji zostanie przyjęte przez wystarczającą liczbę ludzi na całym świecie
i rozpoczną oni proces osobistej przemiany, wówczas „ognie” oczyszczenia
świata będą ogniem miłości, świadomości, geniuszu i współczucia.
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Uważam, że w nadchodzących latach będziemy świadkami działania obu
ogni, wewnętrznego i zewnętrznego.
Pozostaje jedynie pytanie: którym
z nich chcielibyśmy się oczyścić?
Mając to na uwadze, chciałbym podzielić się z państwem wiadomością,
którą otrzymałem za pośrednictwem Internetu. Wiadomość ta jest swego rodzaju listem otwartym doradzającym,
jak przebrnąć przez rok 2001, i pochodzi od rzecznika patriarchów Hopi. Nie
sprawdzałem, czy ten list rzeczywiście
pochodzi od nich, niemniej moje własne
rozumienie ich proroctw utwierdza
mnie w przekonaniu, że jest on autentyczny. Oto jego treść:
Do moich towarzyszy pływaków:
Jest rzeka, która płynie obecnie bardzo
szybko.
Jest tak wielka i wartka, że są tacy,
którzy się jej zlękną.
Będą starali się trzymać brzegu i zostaną rozdarci, będą bardzo cierpieć.
Wiadomo, że rzeka dąży ku swemu
przeznaczeniu.
Patriarchowie mówią, że powinniśmy
puścić się brzegu, wypłynąć na środek
rzeki i trzymać głowę nad wodą.
A ja powiadam, sprawdźcie, kto jest
z wami i świętuje.
Na obecnym etapie historii nie wolno
nam niczego traktować osobiście, na pewno nie w stosunku do siebie samych,
ponieważ kiedy będziemy tak czynili, nasz
rozwój duchowy i nasza podróż zostaną
zatrzymane.
Czas samotnego wilka już minął.
Zbierzcie się razem.
Wyrzućcie ze swojego słownika i nastawienia słowo „walka”.
Wszystko, co teraz czynimy, musi być
spełniane w uświęcony sposób i w radości.
Jesteśmy tymi, na których czekaliśmy.
Rzeka jest metaforą obrazującą szybkie, spienione wody prądów współczesnych czasów, nowego tysiąclecia. Wezwanie do opuszczenia „brzegu”, który
znamy, i płynięcia z prądem ku nieznanemu przeznaczeniu stanowi wspólny temat proroctw Hopi dotyczących
oczyszczenia. Słyszałem, jak patriarchowie wyrażali to inaczej, również metaforycznie: „należy wyzbyć się strachu
przed zmianami” – jeśli nie jest się
w stanie objąć nadchodzących przemian. Ludzie, którzy nie tylko zdołają
pojąć zmiany, ale również cieszyć się
podróżą ku nieznanemu i nowemu tysiącleciu, ogromnie zyskają w wyniku
nadchodzącego oczyszczenia świata.
Wezwanie do świętowania życia
i uczynienia z każdego, najprostszego

działania w życiu czegoś świętego jest
wspólnym przekazem, który Indianie
Hopi dzielą ze współczesnymi mistykami i prorokami, takimi jak Adi Da,
Gurdijeff i Osho. Oni wszyscy promują
wizję nadchodzącej nowej ludzkości,
która wykroczy poza swoje dawne uwikłania poprzez medytację i uświęcenie
życia.
Życzę państwu szczęśliwego spływu
rzeką nieznanego! I
Przypisy:
1. Słońce może w tym przypadku równie dobrze odnosić się do Japonii. – Przyp. red.

(Źródło: John Hogue, 16 kwietnia 2001, Archiwum proroctw Hogue’a, strona internetowa: ‹www.hogueprophecy.com›. Hogue jest
autorem Messiahs: The Vision and Prophecies
for the Second Coming (Mesjasze – wizje
i proroctwa Drugiego Przyjścia), Nostradamus: The Complete Prophecies (Nostradamus – kompletne przepowiednie) i The Last
Pope: The Decline and Fall of the Church of
Rome (Ostatni papież – schyłek i upadek
rzymskiego kościoła)).

CZYŻBY PODZIEMNA BAZA
UFO W KANADZIE?

W

roku 1961 trzej amatorzy speleolodzy, Arnold White, Rick
Grayton i Don Lawrence natknęli się
w trakcie eksploracji jednego z wielu
starych chodników kopalni żelaza
w Nowej Fundlandii w Kanadzie na coś,
co jest, jak sądzą, podziemną bazą
UFO. Oto, co na ten temat powiedział
Arnold White:
Chociaż obecnie dobrze znana, jedna
z tych kopalń, nawiasem mówiąc jedna
z najgłębszych, była przyczyną wielu kontrowersyjnych opinii, które wygłaszali
miejscowi ludzie. Wkrótce po wydrążeniu
jej najgłębszego poziomu zaczęły się dziać
dziwne rzeczy. Górnicy pracujący na nocnej zmianie w małych grupach liczących
sześć do ośmiu osób zaczęli słyszeć dziw-

C.T.N. i D.U. „CRYSTAL”
w Poznaniu

Prowadzi kursy:
podstawowy i II stopnia
przygotowujące do zaistnienia
w Czwartym Wymiarze
Informacja i zapisy:
tel. 061-661 44 33 i 0609-264 763
60-247 Poznań, ul. Cybulskiego 13a
www.crystal.digisign.pl
NEXUS • 53

ne głosy. Nie były to dudnienia ani żadne
inne naturalne dźwięki, jakie słyszy się
w kopalniach, ale coś, co niektórzy opisywali jako «dziwną muzykę». Zdawała się
ona dobiegać ze wszystkich stron, czasami była bardzo cicha, a czasami brzmiała, jakby dobiegała z daleka. Później niektórzy twierdzili, że słyszeli „mamrotanie”
i „głosy”. Ciągnęło się to przez wiele
miesięcy, lecz w popłoch wpadali tylko ci
górnicy, którzy słyszeli te dźwięki.
Potem zaczęły się poważniejsze zdarzenia. Pewien mężczyzna wszedł do kopalni późnym wieczorem, by sprawdzić
pewne oprzyrządowanie, i kiedy po zakończeniu przeglądu miał zamiar wrócić
na powierzchnię, z tyłu złapało go kilku
„małych ludzi”, którzy wyrwali mu z rąk
lampę i „strzelili” w niego czymś, co
rzuciło nim o ścianę chodnika, zwalając
go z nóg i powodując utratę przytomności. Górnicy, którzy przyszli z rana do
pracy, znaleźli go w dobrym stanie fizycznym, lecz zupełnie roztrzęsionego psychicznie. Oświadczył, że już nigdy więcej nie
wejdzie do kopalni. Zaraz potem porzucił
zawód górnika.
Kilka dni później zniknął górnik z nocnej zmiany. W rezultacie poszukiwań
głęboko wewnątrz kopalni odnaleziono
jego lampę i czapkę, lecz ani śladu jego
samego. Wkrótce zaczęły psuć się światła
i maszyny bądź też działały one nieregularnie, i to bez jakiejkolwiek wyraźnej przyczyny. Ludzie stopniowo tracili chęć do
pracy w tej kopalni i ostatecznie ją zamknięto.
Właśnie tą kopalnią zainteresował się
nasz kanadyjski znajomy i zapragnął pomóc nam w badaniach. Chociaż speleologia ogranicza się zazwyczaj do badania
jaskiń powstałych w sposób naturalny,
nasza ciekawość była pobudzona do tego
stopnia, że zachęciła nas do podjęcia tego
niezwykłego wyzwania.
Przybyliśmy do miasteczka górniczego, w którym znajduje się ta kopalnia,
położonego w pobliżu granicy Nowej
Fundlandii z Quebeciem, 22 marca 1961
roku i zamieszkaliśmy w miejscowym hotelu. Nazajutrz uporządkowaliśmy nasz
ekwipunek, załadowaliśmy go na jeepa
i ruszyliśmy w kierunku kopalni.
Przy wejściu do kopalni zostaliśmy
zatrzymani przez dwóch policjantów, którzy poradzili nam, abyśmy nie wchodzili
do środka. Kiedy upieraliśmy się przy
swoim zamiarze, zagrozili nam aresztowaniem, w związku z czym odeszliśmy
z mocnym postanowieniem powrotu na
piechotę po zapadnięciu zmroku.
O godzinie 1.30 w nocy wyruszyliśmy
po raz drugi. Tym razem ominęliśmy
posterunek policji i podeszliśmy do kopalni z innego kierunku. Nikt nas nie zatrzymał i wkrótce znaleźliśmy się przy wejściu.
54 • NEXUS

Podczas gdy Rick Grayton (mój amerykański przyjaciel) stał na czatach, ja
i Don Lawrence (nasz kanadyjski przyjaciel) opuściliśmy się do kopalni. Kopalnia była w doskonałym stanie i nie było
widać żadnych oznak zniszczeń wywołanych starzeniem się – nie była to kopalnia, którą rząd mógł zamknąć z powodu
złego stanu technicznego.
Kiedy kończyliśmy wstępne rozpoznanie, usłyszeliśmy dobiegający z głębi kopalni głos, który wołał: „Chodźcie!”
Znieruchomieliśmy na moment, a następnie ruszyliśmy w kierunku z którego
zdawał się dobiegać. Potem usłyszeliśmy,
jak ktoś lub coś biegnie. Zapaliliśmy flarę, ale nic nie było widać. Ruszyliśmy do
przodu i znowu usłyszeliśmy, jak ktoś
biegnie. W tym momencie zdążyliśmy się
już zagłębić daleko, zaś nasza ciekawość
i podniecenie wzrosły niepomiernie.
Odgłos biegnących kroków nagle
urwał się i zobaczyliśmy niewyraźne, błękitne światełko promieniujące z odległej
niszy. Potem usłyszeliśmy coś, co zabrzmiało jak stukot zamykanych drzwi.
Szybko znaleźliśmy miejsce, z którego
promieniowało światło, ale nie mogliśmy
znaleźć drzwi. Opukując młotkiem geologicznym ściany w wielu miejscach natrafiliśmy na puste, metaliczne odgłosy.
Po zlokalizowaniu powierzchni, na
której występowały te puste odgłosy, oznaczyliśmy ją odłupując dłutem kawałki
skały. Okazało się, że jest to w ogólnym
zarysie prostokątny obszar o wysokości
prawie 1,5 metra i szerokości około 0,6
metra. Ponieważ nie mogliśmy prowadzić
dalszych badań przy pomocy sprzętu, jaki
zabraliśmy ze sobą, postanowiliśmy wrócić tam następnej nocy i kontynuować
nasze poszukiwania.
Nazjutrz wszyscy troje weszliśmy do
kopalni. Ku naszemu zdziwieniu ślady
dłuta w skale zniknęły! Znalezienie powierzchni dającej pusty odgłos zajęło
nam kilka minut. Tym razem byliśmy już
przygotowani właściwie. Posługując się
napędzaną akumulatorem wiertarką wywierciliśmy dziesięciocentymetrowej głębokości otwór w skale, aż dotarliśmy do
metalu. Wyciągnęliśmy wiertło ze skały
i zmieniliśmy je na przystosowane do
wiercenia w metalu. Ostatecznie przebiliśmy się przez metal i po wyciągnięciu
wiertła ponownie zobaczyliśmy łagodne,
błękitne światło, które świeciło tak jak
poprzednio.
Nagle usłyszeliśmy niskie buczenie
i zostaliśmy zaskoczeni nagłym uniesieniem się sekcji ściany, nad którą pracowaliśmy. Powiedzenie, że byliśmy przestraszeni, byłoby wyraźnym niedomówieniem. To, co roztoczyło się przed naszymi
oczami, było niesamowite. Był to korytarz
oświetlony błękitnym światłem, który wy-

glądał, jakby był wykonany z jakiegoś
półprzeźroczystego, pozbawionego szwów,
samoświecącego, niebieskiego plastyku
lub metalu. Początkowo byliśmy pełni
obaw przed badaniem tego enigmatycznego korytarza, jednak po chwili wahania
postanowiliśmy wejść do niego.
Musieliśmy się zgiąć, ponieważ miał
tylko półtora metra wysokości. Po przejściu około 50 metrów natknęliśmy się na
kolejny korytarz, który odchodził w lewo.
Po chwili namysłu weszliśmy do niego.
Po przejściu około 100 metrów dotarliśmy do jego końca, gdzie natknęliśmy się
na wijące się stromo w dół schody. Schodziliśmy nimi przez co najmniej 20 minut,
ze zdziwieniem odnotowując, że świecenie staje się coraz silniejsze. W końcu
doszliśmy do końca schodów, gdzie znajdowało się wejście do kolejnego korytarza, który był dla odmiany jasnozielony.
Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy
nim w drogę. Miał zaledwie 30 metrów
długości i przemierzyliśmy go bardzo szybko. Na lewo i na prawo znajdowały się
owalne otwory. Zdecydowaliśmy się wejść
w prawy i natychmiast spostrzegliśmy, że
jest to kolejny korytarz, tyle że o cylindrycznym kształcie i jednocześnie znacznie
większy od poprzednich. Zauważyliśmy
również, że był wykonany z jakiegoś krystalicznego materiału, z którego emanowało jasne, lecz łagodne białe światło. Biegł
łukiem w dół.
Po pewnym czasie doszliśmy do ogromnej komory, która wyglądała jak laboratorium i jednocześnie przypominała hydroponiczny ogród. W jednej jej części
znajdowały się rzędy gigantycznych, egzotycznych roślin, zaś w drugiej jakieś
oprzyrządowanie chemiczne. Ściany tego
laboratorium były wyłożone panelami różnowymiarowych ekranów telewizyjnych,
wskaźników, zaworów i całego mnóstwa
urządzeń elektronicznych. Niektóre ekrany miały powierzchnię co najmniej 1 metra kwadratowego. W centralnej sekcji
znajdował się ogromny, mieniący się różnymi kolorami kryształ. Miał szorstką,

AURA-AKTYWATOR
BISCH’a do nauki widzenia
energii duchowych i AURY
wokół ludzi w warunkach domowych oraz
synchronizacji półkulowej, energetyzacji
i terapii antystresowej. Działa na zasadzie
patrzenia przez specjalne filtry. Polecany
przez Międzynarodowe Stowarzyszenie
Auryczne. Cena: 128,00 zł wraz z broszurą
i kosztem przesyłki. ZAMÓWIENIA
pisemne lub telefoniczne w godz. 8-20:
Telefon (0-71) 319-61-91 (pon.-sob.).
FIRMA
„CYBERNETON”,
BRZEG
DOLNY, ul. SŁOWACKIEGO 18 lok. 1
kod: 56-120. Katalog wysyłamy bezpłatnie.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

naturalną powierzchnię i najwidoczniej
jakieś specjalne przeznaczenie. Reszta komory była wypełniona dziwnymi urządzeniami i aparaturą o nie znanym dla nas
przeznaczeniu. Sufit stanowił jedną plamę światła.
W najodleglejszym krańcu komory
znajdowało się coś, co przypominało samochodowy podnośnik lub platformę
windy, na której stał dyskokształtny metalowy obiekt. Postanowiliśmy obejrzeć go
dokładniej. Na szczęście winda była uniesiona zaledwie około pół metra nad poziom podłogi, dzięki czemu mieliśmy dobry widok. Obiekt miał kolisty kształt
– około 11 metrów średnicy i 1,2 metra
wysokości. Nagle Don krzyknął: „To latający spodek!” Bez wahania zgodziliśmy
się z nim – to rzeczywiście było „UFO”.
Rick wszedł na platformę, aby dokładnie przyjrzeć się spodkowi. Zapukał
delikatnie młotkiem w jego powłokę.
W niektórych miejscach słychać było pusty pogłos. Po zastukaniu w jedno miejsce
jego ogonowa część zdematerializowała
się. Tak go to zaskoczyło, że omal nie
spadł z platformy. Prawie połowa wewnętrznych mechanizmów stała się widoczna, z których żaden nie przypominał
niczego, co byłoby nam znane. Jedyną
rzeczą, którą byliśmy w stanie się domyślić, było to, że spodek był zdalnie sterowany, jako że nie widzieliśmy w nim miejsc
dla załogi. Rick zeskoczył z platformy
i przystąpiliśmy do dalszych oględzin.
Winda niespodziewanie zaktywizowała
się i zaczęła opadać ku podłodze, zaś
światło w komorze zmieniło kolor z łagodnego białego na czerwony. W chwilę
potem znajdujący się w górze na prawo
od nas ekran rozświetlił się. Z powodu
nienaturalnego oświetlenia nie byliśmy
w stanie rozróżnić, co przedstawia obraz,
który się na nim ukazał.
Potem usłyszeliśmy płynący z ekranu
głos, który miał wysokie brzmienie
i mówił:
„Spodziewano się was. Byliście obserwowani od momentu, kiedy po raz pierwszy wdarliście się do naszych posiadłości.
Przyglądacie się górnym regionom naszego świata. Jesteście pierwszymi, którzy
dostąpili tego zaszczytu. Wiedzcie, że nie
żywimy wobec was złych zamiarów. Nie
zależy nam na waszym powierzchniowym
świecie, albowiem nie jest on nam do
niczego potrzebny.
Ci z was, którzy mienią się być tłumaczami naszych zamiarów, to miernoty
i oszuści. Jeszcze raz podkreślamy, że nie
pragniemy krzywdy człowieka. Jedyne,
czego chcemy, to zachowanie naszego
niezależnego istnienie na naszej wspólnej
planecie. Nie zamierzamy wtrącać się
w wasze sprawy ani skłócać was w jakikolwiek sposób.
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Nie jesteśmy tymi, co czynią zło.
Nasz świat rozciąga się w wewnętrznej
zatoce tego globu. Istniejemy tu znacznie
dłużej niż wy. Gdybyśmy życzyli wam
czegoś złego, sami stalibyśmy się tego
ofiarami. Ślemy więc wam przyjazne «Żegnajcie», wyrażając nadzieję, że potraktujecie nasze przesłanie poważnie i że
znajdzie ono zrozumienie pośród tych
z was, którzy czują się odpowiedzialni
za wasze sprawy”.
Potem ekran zblakł nie wyostrzając
zarysów postaci, która przemawiała. Na
szczęście Don szybciutko zapisał w swoim
notatniku to, co nam powiedziano.
Czerwona poświata w komorze nagle
pogłębiła się i wszyscy poczuliśmy zawrót
głowy. Rick krzyknął, że za chwilę zemdleje, i zaczął osuwać się na ziemię,
jednak w porę udało się go nam pochwycić. Potem poczuliśmy, że tracimy
świadomość.
Kiedy się ocknęliśmy, okazało się, że
znajdujemy się przy wejściu do kopalni.
Mieliśmy przy sobie wszystkie swoje rzeczy
osobiste, notatniki, ołówki, portfele etc.,
z wyjątkiem ekwipunku – hełmów, młotków, dłut oraz licznika Geigera-Müllera
– który zniknął.
Po powrocie do Stanów Don odkrył,
że wszystkie kartki w jego notatnika uległy
spaleniu lub zwęgleniu, natomiast jego
plastykowe okładki były, o dziwo, nietknięte. Wszyscy nosiliśmy ręczne zegarki
z tarczami zawierającymi rad. Kilka
tygodni po tym zdarzeniu rad zdezaktywował się i cyfry nie świeciły już w ciemności. I
(Źródło: nadesłane pocztą elektroniczną.
Opis tego zdarzenia znaleźć można również
w książce Underground Alien Bases (Podziemne bazy obcych istot) wydanej w roku
1990 nakładem wydawnictwa Abelard Productions, Inc.)

STAROŻYTNE PERUWIAŃSKIE
MIASTO RÓWNIE STARE
JAK EGIPSKIE PIRAMIDY

A

merykańscy archeolodzy odkryli,
że na wybrzeżu Peru, w tym samym czasie kiedy w Egipcie budowano
piramidy, czyli ponad 1000 lat wcześniej, niż pierwotnie sądzono, kwitła rozwinięta cywilizacja. Badania włókien
trzciny znalezionych w Caral w dolinie
rzeki Supe, 190 kilometrów na południe
od Limy, przy pomocy nowej radiowęglowej metody datowania dowodzą, że
istniejące tam starożytne miasto zbudowano około 2600 roku p.n.e., co czyni
zeń najstarszy zespół urbanistyczny, jaki
dotąd odkryto w obu Amerykach. Włókna pochodziły z tkanych worków, któ-

rych robotnicy używali do dźwigania
kamieni przeznaczonych do wznoszenia
budynków i pozostawili wewnątrz budowli. Ponieważ łodygi trzciny są jednoroczne, ustalona data jest bardzo dokładna – 2627 rok p.n.e.
Odkrycia te, opisane w magazynie
Science (nr 292 z 27 kwietnia, str. 723726), dowodzą, że znaczenie cywilizacji
Caral było bardzo niedoceniane przez
archeologów i antropologów.
Mieszkańcy miasta rozwinęli technikę porównywalną do egipskiej i to mniej
więcej w tym samym czasie. Znali sposób nawadniania pól i budowali monumentalne piramidy, nie znali jednak, co
ciekawe, sposobu wytwarzania naczyń
ceramicznych.
Dr Jonathan Haas, kustosz działu
antropologicznego muzeum w Chicago,
pod którego kierownictwem prowadzono badania, oświadczył, że Caral datowano do tej pory na rok 1600 p.n.e.
„Nasze odkrycia dowodzą” – stwierdził
– „że było to bardzo duże, złożone
społeczeństwo, czego nikt nie przypuszczał”.
Nad Caral dominuje centralna strefa
składająca się z sześciu dużych płaskich
kopców usytuowanych wokół publicznego placu o średnicy 540 metrów. Wszystkie te kopce zbudowano w jednej fazie,
maksymalnie w dwóch, co dowodzi
kompleksowego planowania – systemu
scentralizowanych decyzji umożliwiającego mobilizację znacznych zasobów siły roboczej. Na szczycie piramid, jak
również na tarasach położonych na zboczach, umieszczono komnaty i dziedzińce, do których prowadziły schody.
Obecnie planowane są wykopy w celu ustalenia, czy wewnątrz kopców znajdują się jakieś pomieszczenia lub grobowce. Pozostałe budowle położone
w mieście również wskazują na wysoki
poziom kulturowej złożoności. W szczególności trzy zatopione koliste place
dowodzą istnienia wysoce zorganizowanej religii z otwartymi, publicznymi ceremoniami. Inne peruwiańskie siedliska
zamieszkałe przed rokiem 2600 p.n.e.
mają znacznie mniejsze publiczne platformy lub kamienne kręgi. I
(Źródło: The Times, 27 kwietnia 2001,
‹www.thetimes.co.uk›; Science, 27 kwietnia
2001, ‹www.science.org›)

Przełożył Jerzy Florczykowski

BINOOMEA – PODZIEMNY
ŚWIAT AUSTRALII

N

iewielkie miasto Orange położone na Zachodnich Równinach
Nowej Południowej Walii jest znane
NEXUS • 55

jako ośrodek rozwiniętego sadownictwa
i miejsca pochodzenia Andrew Boyle
„Banjo” Petersona, autora piosenki
„Tańcząca Matylda”. Mało kto z jego
mieszkańców wie, że około 200 metrów
pod skrzyżowaniem ulic Byng i Anson
znajduje się ogromna pieczara, która
może mieć związek z Binoomeą, legendarnym podziemnym światem Aborygenów.
Znany australijski badacz zjawisk
paranormalnych Rex Gilroy podaje, że
według Aborygenów ich przodkowie
„chadzali pod górami” Great Dividing
Range. Twierdzą oni, że na przestrzeni
kilkuset kilometrów między Tamworth
w Nowej Południowej Walii i stolicą
Australii, Canberrą, rozciąga się system
połączonych ze sobą tuneli i jaskiń, podobny do tego, jaki znajduje się w rejonie Flint Ridge i Mammoth Cave w stanie Kentucky w USA.
Jedna z najczęściej powtarzanych legend o Binoomei mówi o gigantycznej
wysoko sklepionej niczym katedra pieczarze z ogromnym podziemnym jeziorem. Binoomeę zamieszkują rzekomo
bardzo niezwykłe stworzenia, które widywane są niekiedy przez żyjących na
powierzchni Australijczyków.
W sierpniu 1942 roku z obozu dla
jeńców wojennych w Cowra w Nowej
Południowej Walii uciekło kilku Japończyków. W ślad za nimi na Zachodnie
Równiny wysłano oddział żandarmerii,
w skład którego wchodziła drużyna żołnierzy dowodzona przez sierżanta Berta
MacCorkindale’a. Drużynę MacCorkindale’a przerzucono samochodem
z Orange do Garry położonego na zachód od Molongu. Polecono im przeszukać porośnięte krzakami zagajniki
ciągnące się od przełęczy do położonych na północ od Manildry wzgórz.
Wkrótce po przekroczeniu przełęczy
żołnierze odkryli niewielki otwór prowadzący do wnętrza jaskini. Sierżant
MacCorkindale uznał, że właśnie tam
ukryli się zbiegli Japończycy, i rozkazał
swoim żołnierzom wejść do środka.
Przecisnąwszy się przez otwór, żołnierze znaleźli się w chłodnej jaskini wypełnionej stalaktytami. Przekonany, że
znalazł kryjówkę uciekinierów, polecił
swoim ludziom przeszukać jaskinię.
Jaskinia przechodziła w dalszej części w tunel, który prowadził na południowy wschód w kierunku Orange. Kolejne jaskinie, przez które przechodzili,
były coraz większe. Po przejściu około
3 kilometrów baterie w ich latarkach
zaczęły się wyczerpywać. Sierżant zaczął
wątpić w swoje przypuszczenia co do
Japończyków. Uznał, że nie mogli zapuścić się aż tak daleko. Poza tym zaczął
się zastanawiać, czym są te jaskinie.
56 • NEXUS

Nigdy nie słyszał o takim podziemnym
kompleksie pod Zachodnimi Równinami.
Weszli do kolejnej jaskini. Skierowali swoje latarki w górę, ale ich światło
nie dosięgło jej sklepienia. Spojrzeli po
sobie z niedowierzaniem.
— No dalej — ponaglił ich sierżant.
— Jeszcze jedna jaskinia i zrobimy sobie przerwę na papierosa.
Kiedy weszli do następnej jaskini,
cały oddział nagle przystanął. Jeden
z żołnierzy rzucił krótko:
— Widzicie to tam!?
W oddali znajdowały się wapienne
skały wydzielające słabą poświatę. Jeden z żołnierzy wysunął przypuszczenie,
że są one nafaszerowane robaczkami
świętojańskimi. Wydzielane przez skałę
światło pozwalało dostrzec stalaktyty,
stalagmity i osadowe uwarstwienie skał.
W chwilę potem żołnierze usłyszeli
dziwny dźwięk.
— A to co takiego? — zapytał z niepokojem jeden z nich.
— Przypomina syk wydobywający
się z pękniętej rury z parą — odrzekł
inny.
Syk stawał się coraz głośniejszy. Słyszeli także jakieś drapanie o skaliste
podłoże. W chwilę potem zza skalnego
zwałowiska wychylił się potężny łeb jakiegoś gada. Wodził językiem po łuskowatych wargach. Zaraz potom ponownie rozległ się syk. Była to jaszczurka
podobna do występującej na australijskim outbacku goanny, tyle że dużo od
niej większa. Od pyska do końca ogona
mierzyła około 6 metrów. Miała szary
kolor i kolczaste łuski w miejscu brwi
nad zimnymi żółtymi oczami.
Jej widok wprawił żołnierzy w osłupienie. Widzieli film King Kong i mieli
wrażenie, jakby ten potwór właśnie
z niego wyszedł. Jaszczurka ruszyła
ociężale w ich stronę. Krzycząc ze strachu żołnierze opuścili broń i otworzyli
do niej ogień. Jaszczurka zawahała się
na chwilę i ponownie ruszyła w ich
stronę pochyliwszy niżej łeb i głośniej
sycząc.
— Karabin maszynowy! — zawołał
sierżant, przekrzykując syk jaszczurki.
Jeden z żołnierzy rozstawił podpórki
karabinu na stosunkowo płaskim głazie
i wycelował w gada. Kiedy sierżant wydał komendę „ognia!”, żołnierz puścił
długą serię.
Trafiona pociskami ogromna jaszczurka odchyliła łeb, szybko się odwróciła i wślizgnęła się w boczny tunel
ciągnąc za sobą swój potężny ogon.
W chwilę potem oddział wycofał się
kierując się ku powierzchni. I

ak doniosła Agencja Reutera, kanadyjski zespół badawczy odkrył
u wybrzeży Kuby zaginione miasto, które może być legendarną Atlantydą.
W notatce z 14 maja Agencja poinformowała świat, że rosyjskiego pochodzenia oceanografistka Paulina Zelitsky, prezes kanadyjskiej spółki Advanced Digital Communications, namierzyła „zatopione miasto” na sporej głębokości u wybrzeży Kuby nie opodal Hawany.
Posługując się satelitarnym systemem pozycjonowania dna oceanicznego, wysoko rozdzielczym dwuczęstotliwościowym sonarem i zdalnie sterowanymi robotami odkryto obecność
„kształtów”, które „przypominają piramidy, drogi i budynki”. Regularność ich
usytuowania wskazuje na to, że mogą
one stanowić „urbanistyczny porządek”
charakterystyczny dla „symetrycznej architektury”.
Paulina Zelitsky poinformowała, że
to położone w wodzie miasto spoczywa
na potężnej równinie na głębokości od
700 do 800 metrów i należy do „przedklasycznego okresu” w dziejach Ameryki Centralnej, i było zamieszkane
przez „wysoko zaawansowaną cywilizację wczesnej kultury Teotihuacan z Jukatanu”.
Implikacje odkrycia przez Paulinę
Zetitsky zatopionego miasta u wybrzeży
Kuby są daleko idące i niezwykłe.
W trakcie sondażu przeprowadzonego
na żywo przez stację telewizyjną NBC
spośród 1260 osób, które wzięły w nim
udział, blisko 70 procent dopuściło możliwość, że to odkrycie może dotyczyć
Atlantydy.
Odkrycie to koresponduje z tezą wysuniętą przez Andrew Collinsa w jego
wydanej w roku 2000 książce Gateway
to Atlantis, która mówi, że najbardziej
przypuszczalnym miejscem położenia
opisanego przez Platona zatopionego
imperium jest Kuba.
„Jeżeli Zelitsky i jej koledzy oceanografowie nie mylą się co do tych leżących na dnie Zatoki Hawańskiej «piramid, dróg i budynków»” – pisze Collins
– „to prehistoria Karaibów i ich wpływ
na cywilizację Mezoameryki będą musiały z całą pewnością ulec radykalnej
zmianie. Niewykluczone też, że czekająca od dawna na wyjaśnienie tajemnica
Atlantydy – największa historyczna zagadka ludzkości – ujrzy dzięki temu
odkryciu światło dzienne w najbardziej
spektakularny sposób”. I

Opracował Ryszard Z. Fiejtek

Opracował Ryszard Z. Fiejtek

ODKRYCIE ZAGINIONEGO
MIASTA W POBLIŻU KUBY

J

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

LECZNICZE WŁASNOŚCI PEŁNOSPEKTRALNEGO ŚWIATŁA
dokończenie ze strony 23
27. R. Peat, Sunlight...
28. L. Lee, Your Health, lipiec 1999, 4(3):3.
29. V. Beral i inni, „Malignant melanoma and exposure to fluorescent
lighting at work”, Lancet, 7 sierpnia 1982, str. 290-293.
30. V.I. Kustov i inni, „Epidemiology of malignant melanoma”, Vopr. Onkol.,
1987, 33:35-39 (angielskie streszczenie).
31. B. Lieberman (Competitive Enterprise Institute, Washington, DC), list
do Wall Street Journal, 6 lipca 1995.
32. B. Robinson, Access to Energy, 1997.
33. A.R. Kennedy i inni, „Fluorescent light causes malignant transformation
in mouse embryo cell”, Science, 1980, 207:1209-1211.
34. „Sunlight simulators lighten winter blues”, Alternative Med., 1998, 26:14-16.
35. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, styczeń 1991.
36. J.N. Ott, „Light, Radiation and You”, Prev. Med. Update, styczeń 1991.
37. „Sunlamp use linked to melanoma”, Sci. News, 1994, 146:296.
38. J. Westerdahl, H. Olsson, A. Masback i inni, „Use of sun lamps and
malignant melanoma in southern Sweden”, Am. J. Epidemiology, 1994, 140:691699.
39. 20-20, program telewizyjny, 1996.
40. V. Valerian, Leading Edge, Leading Edge International Research Group,
21 grudnia 1998.
41. G. Prota, „Recent advances in the chemistry of melanogenesis in
mammals”, J. Invest. Dermatol., 1980, 75:122-127.
42. F.H. Rampen, R.T. Nelewans, A.L.M. Kerbeek, „Is water pollution
a cause of cutaneous melanoma?”, Epidemiology, 1992, 3(3):263-265.
43. W.C. Douglass, Second Opinion, luty 1994.
44. F. Murray, „The Murray Report”, Let's Live, 16 października 1997.
45. Przykładem takich mutacji mogą być nagłe zróżnicowania dziedzicznych
cech w komórkach zarodka zwierzęcia (lub człowieka) odmienne od zróżnicowań będących następstwem naturalnych zmian występujących w kolejnych
pokoleniach.
46. Y. Kurakawa, S. Takayama i inni, „Long-term in vivo carcinogenicity
tests of potassium bromate, sodium hypochlorite, and sodium chlorite conducted in Japan”, Environ. Cellular Perspectives, 1996, 69:221-25.
47. J.R. Meier, „Genotoxic activity of organic chemicals in drinking water”,
Mutat. Res., 1988, 196:211-245.
48. Przyrostek feo- znaczy tu „śniady”.
49. J-R. Cesarini, „Photo-induced events in the human melanocytic system:
Photoagression and photoprotection”, Pigment. Cell. Res., 1988, 1:223-233.
50. F.H. Rampen i inni, Epidemiology, 1992, 3(3):263-265.
51. F. Murray, The Murray...
52. J.G. Hattersley, „The negative health effects of chlorine”, Jour. Orthomolecular Med., 2000, 15(2):89-95.
53. V. Beral, S. Ramchara, R. Faris, „Malignant melanoma and oral
contraceptive use among women in California. The Walnut Creek Contraceptive
Drug Study”. US National Institutes of Health, vol. III, 1986, str. 247-252.
54. K.S. McCully, „The Homocysteine Revolution: Medicine in the New
Millennium”, New Canaan, Keats Publishing, 1997.
55. Collaborative Group on Hormonal Factors in Breast Cancer, „Breast
cancer and hormone replacement therapy: Collaborative reanalysis of data from
51 epidemiological studies of 52,705 women with breast cancer and 108,411
women without breast cancer”, Lancet, 1997, 350:1047-1059.
56. J.R. Lee, Natural Progesterone: The Multiple Roles of a Remarkable
Hormone, BLL Publishing, Kalifornia, 1993.
57. S. Sellman, Hormone Heresy: What Women MUST Know About Their
Hormones, GetWell International, Honolulu, 1998.
58. R. Sapolsky, „Interview by J.S. Bland”, Funct. Med. Update, lipiec 2000.
59. J.N. Ott, „Lecture to Society for Clinical Ecology”, 1974.
60. J.N. Ott, „Light, Radiation and...”
61. Tamże.
62. W.P. London, „Full-spectrum classroom light and sickness in pupils”,
Lancet, 21 listopada 1987, str. 1205-1206.
63. J.R. Calabrese i inni, „Alternations in immunocompetence during stress,
bereavement and depression; focus on neuroendocrine regulation”, Am. J.
Psychiatry, 1987, 14:1123-1134.
64. J.N. Ott, „Light, Radiation and...”
65. J.S. Finkel, New Eng. J. Med., 19 marca 1998.
66. J.N. Ott, „Lecture to Society...”
67. J.N. Ott, „Light, Radiation and...”
68. Tamże.
69. Tamże.
70. S.A. Rogers, Total Health in Today's World, 1997, 1(2):2.
71. Optymalny czas wystawienia na światło słoneczne jest sprawą indywidualną i zależy częściowo od tego, gdzie się w danym momencie znajdujemy.
W moim przypadku jest to pół godziny bez ubrania w środku dnia wiosną i 20
minut latem. To umożliwia mojemu ciału zgromadzenie odpowiedniej ilości
witaminy D3 wykorzystywanej następnie jesienią i zimą.
72. J.N. Ott, „Lecture to Society...”
73. R. Peat, Ray Peat’s Newsletter, 1995, 120:3.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

74. J.N. Ott, „Lecture to Society...”
75. BIBIC Annual Report, British Institute for Brain Injured Children,
Bridgewater, Somerset, Wielka Brytania, 1997.
76. V. Dilman, W. Dean, The Neuroendocrine Theory of Aging and Degenerative Disease, Center for Bio-Gerontology, Pensacola, 1992, str. 93-96.
77. „Oxidation strongly linked to aging”, Sci. News, 14 sierpnia 1993, str. 109.
78. Tamże.
79. R.V. Short, „Melatonin: Hormone of Darkness”, Brit. Med. J., 1993,
307:966-971.
80. David Williams, „Pain and Sleep”, What Doctors Don’t Tell You, kwiecień
2001.
81. R. Peat, Ray Peat’s Newsletter, 1995, 120:3.
82. J.V. Wright, A.M. Gaby, „Interview by J.S. Bland”, Functional Med.
Update, kwiecień 1997.
83. R.B. Webb, „Genetic damage in Escherichia coli K12 AB2480 by
broad-spectrum near-ultraviolet radiation”, Science, 1982, 215:991-993.
84. A. Polz, prywatna korespondencja, 1994.
85. D.F. Kripke DF, „Light treatment for nonseasonal depression: Speed,
efficacy, and combined treatment”, J. Affective Disorders, 1998, 49:109-117.
86. B-E. Thalen i inni, „Light treatment in seasonal and nonseasonal
depression”, Acta Psychiatr. Scand., 1995, 91:352-360.
87. F.M. Gloth III, W. Alam, B. Hollis, „Vitamin D vs broad spectrum
phototherapy in the treatment of seasonal affective disorder”, J. Nutr. Health
Aging, 1999, 3:5-7.
88. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, styczeń 1991.
89. J.D. Kingham i inni, „Macular hemorrhage in the aging eye: The effects
of anticoagulants”, New Eng. J. Med., 1988, 3187:1126-1127 (list).
90. J.G. Hattersley, „Gain the benefits of aspirin without going blind”,
Health Freedom News, wiosna 1998, str. 34.
91. D. Mann, „Purple grape juice, wine and beer all cardioprotective”, Med.
Tribune, 1 maja 1997, str. 26.
92. J.V. Wright, prywatna korespondencja, 1995.
93. J.M. Seddon, U.A. Ajani i inni, „Dietary carotenoids, vitamins A, C, and
E, and advanced age-related macular degeneration”, Eye Disease Case-Control
Study Group, JAMA, 1994, 272:1413-1420.
94. J.G. Hattersley, „A sad note about ophthalmologists”, 1998.
95. J.G. Hattersley, „Suggestions for avoiding macular degeneration”, Townsend Letter for Doctors & Patients, luty-marzec 1999, str. 122-123 (list).
96. W.C. Douglass, Second Opinion, czerwiec 1996.
97. Cancer Research, 1996, 4108-4110.
98. H.G. Ainsleigh, „Beneficial effects of sun exposure on cancer mortality”,
Prev. Med., 1993, 12:132-140.
99. R. Sandyk, „Chronic relapsing multiple sclerosis. A case of rapid
recovery by application of weak electromagnetic fields”, Int. J. Neurosciences,
1995, str. 82. R. Sandyk, „Reversal of alexia in multiple sclerosis by application
of weak electromagnetic fields”, Int. J. Neurosci., 1995, str. 82.
100. R. Sandyk, „Zinc deficiency in attention-deficit hyperactivity disorder”,
Int. J. Neurosci., 1990, 52:239-241 (list).
101. M. Aldegunde, I. Miquez, J. Veira, „Effects of pinealectomy on regional
brain serotonin metabolism”, Int. J. Neurosci., 1985, 26:9-13.
102. M.J. Kruesi, J.L. Rapaport, S. Hamburger i inni, „Cerebrospinal fluid
monoamine metabolites, aggression, and impulsivity in disruptive behavior
disorders of children and adolescents”, Arch. Gen. Psychiatr., 1990, 47:419-426.
103. P. Toren, S. Eldar, B-A. Sela, L. Wolmer i inni, „Zinc deficiency in
attention-deficit hyperactivity disorder”, Biol. Psychiatry, 1997, 40:1308-1310.
104. Science News, 8 sierpnia 1992, str. 144:109.
105. Life Extension Foundation. Life Extension Update, czerwiec 1993.
106. „Oxidation strongly linked to aging”, Sci. News, sierpień 1993, 14:109.
107. N.A. Kerenyi, E. Pandula, G. Feuer, „Why the incidence of cancer is
increasing: The role of light pollution”, Med. Hypotheses, 1990, 33:75-78.
108. V. Dilman, W. Dean, The Neuroendocrine Theory of Aging and Degenerative Disease, Center for Bio-Gerontology, Pensacola, 1992, 49:93-96.
109. R. Sandyk, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, grudzień 1996.
110. D.S. Grimes, „Sunlight, cholesterol and coronary heart disease”, Quarterly J. Medicine, 1996, 89:579-589.
111. L.C. Rall, S.N. Meydani, „Vitamin B6 and immune competence”, Nutr.
Rev., 1993, 41:217-225.
112. J.G. Hattersley, „Vitamin B6: The overlooked key to preventing heart
attacks”, Jour. Applied Nutr., 1995, 47:24-31.
113. F.A. Spencer i inni, „Seasonal distribution of acute myocardial infarction
in the Second National Registry of Myocardial Infraction”, Jour. Amer. Coll of
Cardiology, maj 1998, 31(6):1226-1233.
114. Według innej koncepcji choroba Crohna jest chorobą autoimmunizacyjną, to znaczy polegającą na błędnej reakcji układu immunologicznego, skierowanej przeciwko własnemu organizmowi. – Przyp. tłum.
115. D. Grimes, „Interview by Kirk Hamilton, PA-C, The Experts Speak”,
Clinical Pearls News, wrzesień 1997, 7(9):99,109-111.
116. Hypertension, 1997, 30:150-156.
117. P. Recer, „Sun may prevent breast cancer”, Seattle Post-Intelligencer,
4 listopada 1997, str. A1, A4.

NEXUS • 57

BADANIA NAD WZMOCNIENIEM MOCY MÓZGU W BYŁYM ZSRR
dokończenie ze strony 40

Kogan podkreśla jednak, że odbiorca „nie miał tych
przedmiotów przed sobą”, jak to było w czasie testów na linii
Moskwa-Kersz, „nie mógł więc podać konkretnych nazw
przedmiotów, które widział telepatycznie”.
Kogan stwierdził, że nowosybirski odbiorca miał podawać
jedynie charakterystyczne cechy każdego przedmiotu, co
sprawiło, że statystyczną analizę wyników tego eksperymentu
można było uznać co najwyżej za swego rodzaju „przybliżenie”. W jednym z nich nadzorujący eksperyment naukowiec
poprosił telepatę-nadawcę przebywającego w sowieckiej stolicy, aby „sugerował odbiorcy obiekt, który wybierano losowo”.
Do przekazu obrazów sześciu różnych obiektów użyto sześciu
segmentów testu uzyskując 50 procent pozytywnych rezultatów. I
ciąg dalszy w następnym numerze
O autorze:
Po odbyciu w czasie drugiej wojny światowej służby w Biurze
Informacji Wojennych Stanów Zjednoczonych Martin Ebon pracował
w Stowarzyszeniu Polityki Zagranicznej, a następnie, w czasie wojny
koreańskiej, w Amerykańskiej Agencji Informacyjnej. W latach 19531965 był administracyjnym pracownikiem Stowarzyszenia Parapsychologicznego w Nowym Jorku. W tym czasie bardzo dużo podróżował w sprawach dotyczących badań prowadzonych przez StoW POPRZEDNICH NUMERACH „NEXUSA”
UWAGA: Poniższe numery można zakupić bezpośrednio z naszej redakcji za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru! Numerów 1, 2, 3,
4, 5 i 6 już nie posiadamy. Informacje o nich można
uzyskać dzwoniąc do naszej redakcji pod numer
(085) 6535511.
Nr 7 (5/1999), cena 7,00 zł
Kontrola umysłów i Nowy Porządek Świata; Banki centralne i prywatna kontrola pieniądza, cz.
2 (dokończenie); Zanieczyszczenia szczepionek;
Technologia genu terminacyjnego; Przekaźnik
energii Ziemi; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz.
1; Młot i wahadło, cz. 2 (dokończenie); Bliskie
spotkanie z ludźmi w czerni, cz. 2 (dokończenie);
Stwórcy Skrzydeł, cz. 2.
Nr 8 (6/1999), cena 7,00 zł
Chemiczne smugi – trucizna spadająca z nieba;
Zasłona dymna nad śmieciami; Pokarm dla skóry;
Tajemnice generatora Rife’a, cz. 1; Od pamięci
wody do biologii numerycznej; Gwiezdny ogień
– złoto bogów, cz. 2; Antarktyda – zaginiona
Atlantyda?, cz. 1; Podróż do wiedzy o życiu po
śmierci; Stwórcy Skrzydeł, cz. 3 (dokończenie).
Nr 9 (1/2000), cena 7,00 zł
Kontrola umysłów z powietrza; Budowa Wielkiej
Piramidy w Gizie; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 1;
Tajemnice generatora Rife’a, cz. 2 (dokończenie);
Transmutacja rtęci w złoto; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 3 (dokończenie); Antarktyda – zaginiona Atlantyda?, cz. 2 (dokończenie); Kontakty
z obcymi istotami w „Zgromadzeniu”, cz. 1; Starożytne pojazdy latające.
Nr 10 (2/2000), cena 7,00 zł
Sieć szpiegowska Echelon, cz. 1; Sposób na astmę;
Blaski i cienie teorii HIV, cz. 2; Ogniwo Joe’ego
– akumulator energii orgonalnej; Jednolita Teoria
Materii; W królestwie władców pierścienia, cz. 1;
Noc czerwonego nieba; Kontakty z obcymi is-

58 • NEXUS

warzyszenie. Po niedługim czasie stał się znaną osobą w kołach
parapsychologicznych. Jego wykłady, przeglądy, sprawozdania z badań, artykuły i książki (napisał ich ponad 60) są odzwierciedleniem jego
poważnego podejścia do tego zagadnienia. Jest badaczem, pisarzem
i analitykiem zagadnień dotyczących polityki i nauki w krajach Europy
Wschodniej, byłym Związku Radzieckim i postkomunistycznej Rosji,
jak również w krajach azjatyckich i Chińskiej Republice Ludowej.
Oprócz książek o tematyce parapsychologicznej ma w swoim
dorobku takie dzieła, jak World Communism Today (Współczesny
Komunizm Światowy), Malenkow: Stalin’s Successor (Malenkow – następca Stalina), Psychic Warfare (Parapsychiczna wojna), The Andropow File (Teczka Andropowa), The Soviet Propaganda Machine
(Machina sowieckiej propagandy), a także KGB: Death and Rebirth
(KGB – śmierć i zmartwychwstanie).

Przełożył Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Psi jest 23 literą alfabetu greckiego i jednocześnie symbolem przejawów lub
zdolności parapsychicznych. – Przyp. tłum.
2. Psychokineza lub inaczej telekineza to domniemana zdolność do poruszania
lub deformowania nieożywionych obiektów przy pomocy sił umysłu. – Przyp. tłum.
3. Defense Intelligence Agency – Wywiadowcza Agencja Obrony. – Przyp. tłum.
4. Extrasensory Perception – postrzeganie pozazmysłowe. Rodzaj zjawisk
obejmujących telepatię, jasnowidzenie, telekinezę etc. – Przyp. tłum.

totami w „Zgromadzeniu”, cz. 2 (dokończenie);
Nowy francuski raport w sprawie UFO i obrony.
Nr 11 (3/2000), cena 7,00 zł
Sieć szpiegowska Echelon, cz. 2 (dokończenie);
Narkotyki i polityka, cz. 1; Gaston Naessens i somatydy; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 3 (dokończenie); Transmutacje nuklearnych odpadów;
W królestwie władców pierścienia, cz. 2 (dokończenie); Zapowiedź klęsk żywiołowych w latach
2000-2001; Ukryte elementy w muzyce i dźwiękach; Tajemnice pochodzenia człowieka; UFO
a bezpieczeństwo narodowe.
Nr 12 (4/2000), cena 7,00 zł
Narkotyki i polityka, cz. 2 (dokończenie); Pułapki
Światowej Organizacji Handlu, cz. 1; Produkty
sojowe – obietnice i zagrożenia; Elektryczny motor E.V. Graya; Blaski i cienie psychiatrii; Niezwykłe wynalazki Tony’ego Cuthberta; Neoastrologia; Pamięć wdrukowana; „Rurociągi na Europie oraz UFO nad stacją „Mir” i poligonem
Bajkonur; Supertajne badania prowadzone przez
Monsanto i „zasiewanie” Ameryki.
Nr 13 (5/2000), cena 8,00 zł
Pułapki Światowej Organizacji Handlu, cz. 2 (dokończenie); Międzynarodowy Kompleks Narkotykowy, cz. 1; Przyczyna choroby Alzheimera; Czy
drobnoustroje są rzeczywiście przyczyną chorób?;
Silnik Johna Bediniego napędzany energią próżni; Homeopatia i bioenergoterapia; Koewolucja;
Tajemnica spontanicznego zapłonu ludzi; Kolejny
rzekomy świadek katastrofy w Roswell; Starożytne miasto pod kalifornijską Doliną Śmierci.
Nr 14 (6/2000), cena 8,00 zł
Międzynarodowy Kompleks Narkotykowy, cz.
2 (dokończenie); Środki masowego przekazu i ich
okrucieństwa; Śmiercionośne dźwięki; Rafinowany cukier – najsłodsza trucizna; Jak kontroluję
grawitację; Starożytne wojny atomowe, cz. 1;
Śmieszny pieniądz; Uzdrowienia przez obce istoty;
Nowe informacje na temat Stwórców Skrzydeł.

Nr 15 (1/2001), cena 8,00 zł
Korporacja Narkotyki; Promienie rentgenowskie
i ich związek z rakiem i chorobami serca; Tajemnica raka, cz. 1; Essiac – remedium na raka, cz. 1;
Wysokowydajny obwód zbierający Collowaya; Nowa teoria grawitacji; Teoria rozszerzającej się
Ziemi; Starożytne wojny atomowe, cz. 2 (dokończenie); Antygrawitacja i generator efektu Searla;
Fatimagate!; Odkrycie starożytnej świątyni pod
jeziorem Titicaca; Syryjskie ruiny zmuszają do
rewizji poglądów na początki cywilizacji miast.
Nr 16 (2/2001), cena 8,50 zł
Telefony komórkowe – czas na ostrzeżenia; Rozświetlone niebo – czyżby testy supertajnych broni?, cz. 1; Adjuwanty – trucizna zawarta w szczepionkach, cz. 1; Wstęp do stosowanej energii
eteru; Tajemnica raka, cz. 2; Essiac – remedium
na raka, cz. 2 (dokończenie); Znaleziska archeologiczne Carlosa Ribeiro; Paraseti – kontakt z obcymi istotami poprzez subtelne energie; Dr Wen
Ho Lee i tajne badania międzywymiarowych portali; Dziewięć dni w przestrzeni między światami.
Nr 17 (3/2001), cena 8,50 zł
Imperium narkotykowe spółki Bush-Cheney;
Dźwięki kontra patogeny; Adjuwanty – trucizna
zawarta w szczepionkach, cz. 2 (dokończenie);
Wytwarzanie piorunów kulistych na życzenie; Tajemnica raka, cz. 3; Zabójcze fale z jądra galaktyki; Rozświetlone niebo – czyżby testy supertajnych broni?, cz. 2; Mieszkańcy głębokich podziemi, cz. 1; Czyżby dzień sądu ostatecznego w roku 2030? Powrót dziesiątej planety.
Nr 18 (4/2001), cena 8,50 zł
GATS – w czyim interesie?; Choroba szalonych
krów – globalna katastrofa; Wilhelm Reich – odkrywca orgonu; Zagadka tranzystora; Tajemnica
raka, cz. 4 (dokończenie); Rozszerzająca się Ziemia – ostateczny dowód; Rozświetlone niebo
– czyżby testy supertajnych broni?, cz. 3; Mieszkańcy głębokich podziemi, cz. 2; Nowe dane na
temat „Stwórców Skrzydeł”.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

PROGRAMY POŚWIĘCONE ZJAWISKU UFO NA KASETACH WIDEO
DOSTĘPNE W SPRZEDAŻY WYSYŁKOWEJ NOLFILMU
UFO – dowody
105 min., cena 28 zł
Program przedstawia interesujące wypowiedzi znanych
popularyzatorów zjawiska UFO, takich jak Johannes von
Buttlar czy Zecharia Sitchin, autor głośnego cyklu książkowego „Kroniki Ziemi” opowiadającego o pradziejach
naszej cywilizacji w oparciu o teksty pozostawione przez
mieszkańców Sumeru. Ponadto zobaczyć i usłyszeć w nim
można wybitnego znawcę zjawiska UFO Wendelle C.
Stevensa, Boba Lazara, kosmonautkę Marinę Popowicz,
komandora Grahama Bethune’a i innych. Największą atrakcją tej kasety jest jednak 40 krótkich ujęć przedstawiających NOLe sfilmowane przez przypadkowych świadków. I
Kroniki Meiera
85 min., cena 29 zł
Bohater tego programu, Szwajcar Eduard „Billy” Meier,
jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci współczesnej ufologii. W programie tym Meier opowiada reporterowi jednej z japońskich stacji telewizyjnych, Jun-IchiYaoi, historię swoich kontaktów z przedstawicielami cywilizacji żyjącej w gromadzie gwiazd zwanej przez nas Plejadami, oprowadza go po miejscach, w których spotykał się
z Plejadanką Semjase i z których wykonywał zdjęcia oraz
filmował statki Plejadan. Program ilustrowany jest tymi
zdjęciami oraz sekwencjami filmowymi. I
Filmy Meiera
60 min., cena 28 zł
Drugi program poświęcony osobie Eduarda „Billy” Meiera. Zawiera krótki wywiad przeprowadzony z nim przez
Jun-Ichi-Yaoi oraz filmy przedstawiające statki Plejadan
nakręcone przez niego ośmiomilimetrową kamerą filmową.
Filmy te są powtórzone przez autorów programu kilka
razy, aby umożliwić widzowi zwrócenie uwagi na pewne
szczegóły pokazujące, że widoczne na nich statki nie są
modelami na uwięzi. Biorąc pod uwagę narosłe wokół
osoby Meiera nieporozumienia, każdy musi sam ocenić,
czy te statki są modelami, czy rzeczywistymi dużymi obiektami filmowanymi ze znacznej odległości. I
Ukryta prawda
75 min., cena 29 zł
Program zawiera omówienie zjawiska UFO wraz z jego
krótkim résumé historycznym, a w dalszej części wypowiedzi wielu czołowych badaczy oraz świadków obserwacji.
Zobaczyć w nim i usłyszeć możemy między innymi Whitleya Striebera, Budda Hopkinsa, J. Allena Hyneka, Donalda Keyhoe’a, Leo Sprinkle’a, Betty Hill i innych. Największą atrakcją tej kasety jest jednak, podobnie jak w przypadku UFO – dowodów, ponad 60 krótkich ujęć przedstawiających NOLe sfilmowane przez przypadkowych świadków,
przy czym tylko niewielka ich część pokrywa się z tymi,
które przedstawione są w UFO – dowodach. I
UFO na orbicie
90 min., cena 30 zł
15 września 1991 roku prom kosmiczny Discovery przekazał za pośrednictwem kablowej telewizji państwowej
obraz wycinka przestrzeni wokółziemskiej przedstawiający
kilka świecących obiektów, które przelatywały nad Ziemią
tuż nad linią horyzontu, po czym zmieniły gwałtownie
kierunek lotu. Naukowcy z NASA orzekli, że to drobiny
lodu. To wyjaśnienie zakwestionował jednak dr fizyki i astronomii Jack Kasher z Uniwersytetu Stanu Nebraska
w Omaha i po wnikliwej analizie wykazał, że są to pojazdy
kosmiczne. Program zawiera pełny zapis video ujęć przekazanych bezpośrednio z pokładu wahadłowca Discovery
w czasie lotu nr STS-48 oraz jego szczegółową analizę
przedstawioną przez dra Kashera. I
Tajemnice III Rzeszy
60 min., cena 28 zł
Wciąż trwają spory, co miał na myśli Hitler, mówiąc
o „cudownej broni”, którą straszył Aliantów. Czy miały nią
być niezwykłe pojazdy w kształcie dysków, które swoimi
osiągami znacznie przewyższały możliwości konwencjonalnych samolotów. Prace nad nimi prowadzone były w tak
ścisłej tajemnicy, że autorom programu udało się dotrzeć

jedynie do strzępów informacji. Z ich ustaleń wynika, że
Niemcy już pod koniec II wojny światowej dysponowali
pojazdami przypominającymi wyglądem i parametrami lotu to, co potocznie określa się mianem latających spodków
lub UFO. Czy skonstruowanie takich pojazdów było wówczas możliwe? Nadal za mało wiadomo na ten temat, aby to
rozstrzygnąć. Pewne jest jednak, że Niemcy pracowali nad
tego typu konstrukcjami i to w kilku miejscach. Niewykluczone zatem że udało im się tego typu pojazdy zbudować, co na swój sposób dowodzą autorzy programu. I
Obserwacje UFO – dokumentacja fotograficzna cena 30 zł
Zdjęcia NOLi stanowią jedną z największych kości niezgody między zwolennikami i przeciwnikami istnienia NOLi. Wynika to głównie z faktu, że w obecnych czasach
stosunkowo łatwo jest sfałszować zdjęcie i coraz trudniej
takie fałszerstwo wykryć. Program ten poświęcony jest
właśnie temu drażliwemu tematowi. Obejrzeć w nim można wiele nigdy dotąd nie publikowanych zdjęć oraz wysłuchać kompetentnych komentarzy czołowych badaczy
zjawiska UFO, takich jak Richard Haines, Greg Steckling
czy podpułkownik sił powietrznych USA Wendelle C.
Stevens. Wśród kilkudziesięciu omawianych fotografii pochodzących głównie z lat pięćdziesiątych znajdują się serie
zdjęć wykonanych nad jeziorem Chauvet we Francji,
w przełęczy Bernini w Alpach Włoskich, a także w Passiac
w stanie New Jersey w USA. Mimo iż program ten jest
poświęcony fotografiom NOLi, mało znane zdjęcia oraz
ciekawy komentarz sprawiają, że ogląda się go z dużym
zainteresowaniem. I
UFO – pojazdy spoza czasu
115 min., cena 30 zł
Czy NOLe są pojazdami pilotowanymi przez pozaziemskie istoty? Na to towarzyszące od samego początku zjawisku UFO i będące przedmiotem nie kończących się sporów
pytanie próbuje odpowiedzieć Marc Davenport. Proponuje
zupełnie nowe spojrzenie na wiele aspektów zjawiska UFO
w oparciu o nowatorskie podejście do koncepcji czasu
i przestrzeni. Program jest obszernym wywiadem w nim
wzbogaconym wypowiedziami Donalda Ware, Foresta Crawforda, Leah Haley, Davida Jacobsa i nieżyjącej już Karli
Turner, w którym przedstawia on szczegółowo swój inspirujący i przekonywający pogląd na to, czym są NOLe. I
Największa tajemnica Hitlera
cena 30 zł
Pytanie, czy Hitler dysponował ziemską kopią UFO,
zaczęło pojawiać się na łamach prasy niemieckiej już
w latach pięćdziesiątych. Wkrótce pojawiły się pierwsze
relacje świadków i pewne odtajnione dokumenty potwierdzające to przypuszczenie. Okazało się, że tajne niemieckie
laboratoria kluczowe dla tych badań ulokowane były na
obecnym terytorium Polski. To właśnie im poświęcony jest
ten program. Prezentuje on mroczne podziemia, w których
przed pół wieku niemieccy specjaliści pracowali pod ochroną SS, pozostawione urządzenia i obiekty będące niemymi
świadkami prowadzonych niegdyś eksperymentów nad generowaniem antygrawitacji. Program prezentuje również
opinię specjalisty w tej dziedzinie dotyczącą technicznego
aspektu prac niemieckich. I
PONOWNIE W SPRZEDAŻY:
UFO, część 1
75 min., cena 25 zł
Pierwsza z dwóch kaset wydanych przez firmę DEMEL,
z których każda zawiera trzy dwudziestopięciominutowe
programy. Pierwszy z nich na tej kasecie to Pierwsze UFO,
w którym jego autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie,
kiedy po raz pierwszy pojawiły się na naszym niebie NOLe.
W drugim programie UFO: prawda czy fałsz? autorzy
omawiają sprawę wiarygodności dowodów. Trzeci program, Jak „oni” wyglądają?, jak sama jego nazwa mówi,
dotyczy tego często zadawanego przez wszystkich zainteresowanych zjawiskiem UFO pytania. Autorzy przedstawiają

w nim komentarze znanych ufologów oraz liczne wizerunki
obcych istot. I
UFO, część 2
75 min., cena 25 zł
Druga z kaset wydanych przez firmę DEMEL zawierających trzy krótkie programy. Rozpoczyna ją Wiadomość
z kosmosu poświęcony pojawiającym się od wielu lat na
całym świecie kręgom zbożowym. Drugi na tej kasecie
program nosi tytuł Zagadka Roswell i dotyczy słynnej
katastrofy latającego spodka, do której doszło 2 lipca 1947
roku w pobliżu Roswell położonego w stanie Nowy Meksyk.
Trzeci z programów umieszczonych na tej kasecie również
poświęcony jest katastrofie NOLa. Zdarzenie, o którym
opowiada, miało miejsce wiele lat po Roswell – 9 grudnia
1965 roku w rejonie Kecksburga w stanie Pensylwania. I
NOWOŚCI:
Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 1
78 min., cena 35 zł
Kasety z tego cyklu zawierają wyłącznie filmowe ujęcia
UFO nakręcone w przypadkowych okolicznościach. Ta
część składa się z blisko 80 ujęć nakręconych w latach
1950-1989 w 15 krajach, w tym filmy pochodzące z archiwum NASA nakręcone podczas lotów odbywanych
w ramach programu Gemini i Apollo, a także z archiwum
Projektu Blue Book. I
Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 2
82 min., cena 35 zł
Blisko 60 ujęć nakręconych w latach 1990-1992 w 12
krajach, w tym filmy Carlosa Diaza przedstawiające plazmatyczne NOLe, a także film z lądowania UFO w Carp
w Kanadzie. I
Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 3
78 min., cena 35 zł
Blisko 60 ujęć nakręconych w latach 1993-1995 w 12
krajach, w tym film przedstawiający NOLa przelatującego
obok wahadłowca tuż po jego starcie, a także obiekt
unoszący się nad bazą sił powietrznych USA Nellis. I
Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 4
101 min., cena 35 zł
Ponad 90 ujęć nakręconych w latach 1996-1998 w 15
krajach, w tym filmy nakręcone z pokładów wahadłowców,
a także głośne ujęcie przedstawiające latający spodek przelatujący obok kompleksu budynków mieszkalnych w stolicy
Meksyku. I
Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 5
88 min., cena 35 zł
Ponad 70 ujęć nakręconych w latach 1998-1999 w 12
krajach, w tym filmy nakręcone w Meksyku w okresie
pobytu w tym kraju Jana Pawła II, a także filmy pochodzące z radzieckiego programu kosmicznego. I
Orle Gniazdo, część 1
98 min., cena 30 zł
część 2
99 min., cena 30 zł
Dwuczęściowy program pokazujący mechanizmy totalitaryzmu oraz drogę do władzy absolutnej i nieuchronną
klęskę najstraszniejszego dyktatora wszechczasów, Adolfa
Hitlera. Poprzez pryzmat miejsca, w którym najchętniej
przebywał, autorzy filmu ukazują całe jego otoczenie
i zbrodniczych współpracowników. To w „Orlim Gnieździe” zapadały najważniejsze decyzje i plany ujarzmienia
Europy. Znakomite zdjęcia archiwalne, interesujący komentarz oraz wspomnienia świadków pozwalają lepiej poznać tamte mroczne czasy. I (Nie dotyczy zjawiska UFO)
Tajemnica Ewy Braun
55 min., cena 30 zł
Kim była Ewa Braun? Co spowodowało, że większość
swojego życia spędziła u boku Hitlera? Jej wspólna z Hitlerem samobójcza śmierć stała się przedmiotem sporu wielu
historyków. Ten film jest próbą przybliżenia nam tej nietuzinkowej postaci. Zobaczyć w nim można wiele nie publikowanych dotąd materiałów archiwalnych oraz ujęcia nakręcone przez samą Braun. I (Nie dotyczy zjawiska UFO)

Powyższe kasety można zamówić za zaliczeniem pocztowym, dzwoniąc lub pisząc na adres redakcji „NEXUSA”,
albo wpłacając odpowiednią kwotę na konto NOLFILM-u za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru.
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 59

LISTY DO REDAKCJI
Szanowny Panie Redaktorze,
Od początku istnienia czasopisma z dużym zaciekawieniem śledzę artykuły pojawiające się w nim. Było to pierwsze znane
mi źródło niekonwencjonalnych, nonkonformistycznych wypowiedzi naukowców i badaczy, jakie pojawiło się w języku polskim.
W ciągu tego czasu doszłam do paru
wniosków. Otóż zarówno wieści nauki oficjalnej, jak i artykuły zamieszczane w „Nexusie” podlegają krzywej Gaussa – są
wśród nich perełki, doniesienia przeciętne
oraz pomysły całkowicie chybione. I w tym
punkcie pojawia się problem. Jak bowiem
odsiać ziarno od plew, a wartościową wiadomość od szumu informacyjnego, jeśli nie
posiada się gruntownej wiedzy na dany
temat?
Z
zainteresowaniem
przeczytałam
wzmiankę o rzekomo toksycznym czosnku, zamieszczoną w ostatnim numerze. Najpierw
przemyślałam sobie uzyskaną informację i porównałam z moją dotychczasową wiedzą na
temat czosnku, a następnie przejrzałam dostępne mi publikacje, od poradników medycznych zaczynając, na medycynie ayurwedycznej kończąc. Otóż, jak na razie, owa wzmianka wydaje mi się typowym szumem informacyjnym, służącym wywołaniu sensacji wokół siebie. Moje zdanie wynika nie tylko
z posiadanej przeze mnie wiedzy (rzecz jasna
amatorskiej), ale również z faktu, iż czosnek
był stosowany tysiące lat i nie uskarżał się
nań nikt. Nikt z wyjątkiem osób cierpiących
na nadwrażliwość błony śluzowej na związki
lotne zawarte w czosnku. Ponadto wypowiedź
autora odczytu jest silnie nacechowana ładunkiem emocjonalnym, co raczej wyklucza
obiektywną ocenę.
Jak wspomniałam, wszędzie można natknąć się na informacje prawdziwe i błędne.
Proces ich weryfikacji czasem może być niemożliwy do przeprowadzenia. W każdym jednak
przypadku jedno jest pewne: czas zweryfikuje
każde stwierdzenie. Oczywiście niewielka dla
nas pociecha, jeśli jakąkolwiek pewność będą
mogły uzyskać dopiero nasze prawnuki, ale
niemniej jednak warto czekać.
A.R. (e-mail)
Droga Redakcjo!
Przeczytałem wzmiankę o toksyczności czosnku, troszkę się zdziwiłem i postanowiłem
napisać. Tak się składa, że jestem farmaceutą
i coś wiem o oddziaływaniu różnych substancji na organizm człowieka, więc kilka słów
mogę na ten temat powiedzieć. To, że pewne
substancje zawarte w czosnku mają zdolność
przenikania bariery krew-mózg, nie czyni
z niego trucizny. Nikt nie udowodnił, że
właśnie te substancje są szkodliwe dla człowieka. Jakoś Włosi nie są narodem zombi
o zerowej aktywności mózgu poruszającym się
trzy razy wolniej niż inni ludzie. Byłem tam
i widziałem, że śmigają na skuterach jak
wariaci. Czosnek ma działanie przeciwbak-

60 • NEXUS

teryjne, to prawda – cebula, melisa i mięta
również. Ale ludzie mają trochę inny metabolizm niż bakterie. Co to znaczy, że „czosnek
zabije wszystko”? Może ma ostry zapach,
którego niektórzy nie lubią, ale proszę Państwa bez przesady! Teraz już wiemy, w jaki
sposób szamani voo-doo robią z ludzi zombi
– dają im czosnek!
Aczkolwiek teoretycznie jest możliwe, że
substancja przechodząca przez barierę krewmózg tworzy kompleks z innym związkiem,
który może być szkodliwy i wprowadza go do
mózgu razem ze sobą. A może przyczyną był
nadmiar detergentów obecnych na powierzchni naczyń i sztućców zjadanych potem razem z pożywieniem (chodzi mi o detergenty
a nie o talerze i sztućce).
I przy okazji jeszcze dwa słowa o drukowanym jakiś czas temu cyklu o świętym
Graalu, królewskich dynastiach i starych legendach. Dla mnie to był zawsze hit numeru.
Ale czy nikt nie zauważył tego typu opowieści
na naszym podwórku? A warszawska syrenka to przecież Pani Jeziora – kobieta żyjąca
w wodzie z mieczem w dłoni. Czy były u nas
smocze pogańskie dynastie? A może? A Smok
Wawelski otruty przez człowieka z plebsu
– szewczyka. Może ów Smok to skrytobójczo
zamordowany król?
Smok pożerał dziewice – to znaczy, że król
korzystał z prawa pierwszej nocy, które pozwalało mu korzystać ze świeżo poślubionego
dziewczęcia przed jego mężem. Króla otruto,
władzę zagarnęła nowa dynastia – może
właśnie wtedy zagarnął władzę Mieszko I lub
jego ojciec i wtedy też zaczęła się nasza
(Polska) oficjalna historia, tworzona do spółki z Kościołem. A to, co było przedtem ukryto
przed nami, sprawiając wrażenie, że nie było
nic, jedynie jakieś prymitywne plemiona... ale
czy na pewno?
Chyba w poprzednim roku odkryto w Polsce w wykopaliskach gród – duży gród, którego
nie powinno być, bo był wielkości stolicy, a nic
o nim nie wiadomo. Później próbowano to
wytłumaczyć w ten sposób, że stolica była
przechodnia – była tam, gdzie był król. Sęk
w tym, że to miasto było za stare, by na
przykład Mieszko I mógł je zbudować.
Wiemy, czym była Donacja św. Konstantyna. Kościół swoją władzę budował na kłamstwie i uzurpacji. Może u nas też?
Dziękuję za ciekawe artykuły i pozdrawiam.
Paweł Głaszczka, Garwolin
Informacja o toksyczności czosnku
mnie osobiście rozbawiła. Jeśli czosnek
jest tak skuteczny na tak wiele schorzeń
i tak skutecznie zwalcza różne drobnoustroje i pasożyty, to jaki ma być, jeśli
nie toksyczny. Przecież każdy lek, który
zwalcza drobnoustroje, jest z założenia
toksyną (ma je zabijać!). Rzecz w tym,
że czosnek, nawet jeśli jest toksyczny,
nie wywołuje trwałych skutków ubocznych, tak jak leki chemiczne, to znaczy

nie osłabia ani nie uszkadza narządów
naszego ciała.
Autor tej informacji o czosnku, dr
Beck, jest twórcą zapperów i zapewne
wolałby, aby ludzie używali tych urządzeń, zamiast jeść czosnek, cebulę i pić
zioła. Podobnie jest z zachodnim przemysłem farmaceutycznym, który nienawidzi ziół, ponieważ nie można ich opatentować i w związku z tym drogo
sprzedawać. Przemysł ten wręcz spiskuje wspólnie z politykami nad utrudnieniem a z czasem uniemożliwieniem ludziom dostępu do ziół, o czym będzie
mowa w „Wieściach z globalnej wioski”
w następnym numerze.
Podsumowując, nie dajmy się zwariować i nie wierzmy we wszystko, co nam
mówią, a jeśli mówią coś, co przeczy
zdrowemu rozsądkowi lub wygląda podejrzanie, zastanówmy się się, czy nie
kryje się za tym czyjś interes.
Ryszard Z. Fiejtek
Szanowny Panie Redaktorze!
W numerze 3 „Nexusa” przeczytałem artykuł dra P.A. LaViolette o superfalach.
Proszę wybaczyć mój ewentualny laicyzm
w owej materii. Zauważyłem, co następuje: co
około 10 tys. lat ze światem żegnają się
przedstawiciele fauny – szczególnie co większych rozmiarów.
Dzieje się tak na co najmniej kilka sposobów:
1) z zimna (okres lodowcowy);
2) z głodu (z powodu pyłu/braku światła
ginie flora);
3) z powodu pyłu (nie można oddychać).
W związku z powyższym:
1. Czy okresy zlodowaceń/superfal są poświadczone co 10 tys. lat, tak jak to sprzed
13 880 lat p.n.e. (nie chodzi tu o wybuch
jądra, lecz o ślady na Ziemi).
2. Dinozaury miały się dobrze przez miliony lat. Wykończyło je dopiero oziębienie
będące skutkiem „zapylenia” atmosfery (meteor czy superfala?). Jak to możliwe, by
dinozaury (szczególnie co większe okazy) ginęły co ok. 10 tys. lat i znów się pojawiały.
Można się upierać, że przez te 95(?) lat
przetrwały ich jaja. Jakie jest jednak prawdopodobieństwo powtarzalności tego procederu tysiące razy?
3. Zdaję sobie sprawę, że część gatunków
mogłaby przetrwać, ale ile razy (co 10 tys.
lat) – wiele gatunków żyło przecież naprawdę
długo?! Czy są dane mówiące o masowej
zagładzie dinozaurów, ówczesnej flory naziemnej periodycznie? Z powyższym wiąże się
pytanie, czy owe superfale nie napastują
Ziemi dopiero od 15 880 lat?
Co ciekawe, w wielu przepowiedniach pojawia się prognoza mówiąca o ogarnięciu Ziemi
przez pył – tak, że nie będzie można oddychać.
Superfala pasuje do tego bardziej niż miejscowa broń. Ale czy o tę zgodność tu chodzi?
J.Z. Zakrzewski, Szklarska Poręba

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001