You are on page 1of 338

1

RICHELLE MEAD

OSTATNIE POWICENIE
Tytu oryginau: Last Sacrifice

Przekad: Ludka666
Korekta: Ludka666

Kilka sw od tumaczki.
eby nie byo niejasnoci, wyjaniam wszystkim fanom oficjalnego tumaczenia, e angielskie sowo stake
oznacza koek, palik, tyczka i tym podobne. Pojcia nie mam, jakim sposobem tradycyjny koek sta si
sztyletem, ale dla mnie kokowanie sztyletem brzmi rozbrajajco miesznie, wic koek pozostanie kokiem.
Zbieraam si eby przetumaczy little dhampir, jako ma dampirzyc, ale - na zasadzie moich dziwnych
skojarze - brzmi to dla mnie jak maa czarownico. Nie wiem dlaczego, ale to mnie rozmiesza do tego stopnia,
e nie udao mi si przez to przej.
Z gry przepraszam za wszystkie bdy w tumaczeniu i strzay (nie ebym si przyznawaa do jakich ;P ) i na
swoje usprawiedliwienie powiem, e pierwszy raz w yciu tumacz co takiego. Wziam si za to tylko dla
zabawy i eby poprawi angielski, i dlatego tym bardziej dzikuj wszystkim, ktrzy wytrwali czytajc moje
majaczenia.
Szczeglne pozdrowienia dla Chomikw, ktre kibicoway mi w czasie tumaczenia. Dziki Wam poszo szybciej i
lepiej ni przewidywaam.
Aha, opisy kreacji mogy mi wyj kijowo przez moj awersj do spraw mody i zwizane z tym braki w
sownictwie. Uprzedzam, e wytrawni polonici mog by zniesmaczeni moj interpunkcj czytacie na wasne
ryzyko.
Pozdro. Ludka666

ROZDZIA 1

NIE LUBI KLATEK.


Nie lubi nawet chodzi do zoo. Za pierwszym razem, gdy byam w jednym, prawie dostaam ataku
klaustrofobii, gdy widziaam te wszystkie biedne zwierzta. Nie wyobraam sobie, jak jakiekolwiek
stworzenie mogoby y w ten sposb. Czasami bywa mi nawet troch al kryminalistw skazanych
na ycie w celi. Nigdy nie oczekiwaam, e spdz swoje w jednej.
Ale ostatnio ycie zmuszao mnie do przechodzenia przez wiele rzeczy, ktrych nigdy nie
oczekiwaam i oto tkwiam zamknita.
- Hej! - krzyknam, apic stalowe kraty separujce mnie od reszty wiata. Jak dugo mam tu tkwi?
Kiedy bdzie mj proces? Nie moecie mnie wiecznie trzyma w tym lochu!
No dobra, to nie by waciwie loch, adnych ciemnoci i zardzewiaych acuchw. Byam w maej
celi z jasnymi cianami, jasn podog i, c... wszystko byo jasne. Nieskazitelne. Sterylne. Zimne. To
byo bardziej dobijajce ni jakikolwiek zatchy loch mg by. Kraty w drzwiach byy zimne wobec
mojej skry, twarde i nieustpliwe. Fluorescencyjne wiato sprawiao, e metal byszcza w sposb
niemal zbyt wesoy, jak na to miejsce. Widziaam rami mczyzny stojcego sztywno przy wejciu do
celi i wiedziaam, e jest jeszcze prawdopodobnie czterech Stranikw poza zasigiem mojego
wzroku. Wiedziaam take, e aden z nich mi nie odpowie, co nie przeszkadzao mi cigle domaga
si odpowiedzi przez ostatnie dwa dni.
Gdy, jak zwykle, usyszaam tylko cisz, westchnam i opadam z powrotem na ko w rogu celi. Jak
wszystko inne w moim nowym domu, byo ono bezbarwne i twarde. Taaa. Naprawd zaczynaam
myle, e wolaabym loch z prawdziwego zdarzenia. Mogabym przynajmniej obserwowa szczury i
pajczyny. Spojrzaam w gr I natychmiast ogarno mnie uczucie dezorientacji, ktre cigle mnie
tutaj przeladowao: jakby sufit i ciany zamykay si wok mnie. Jakbym nie moga oddycha. Jakby
cela kurczya si wok mnie nie pozostawiajc adnej przestrzeni, wypychajc cae powietrze...
Usiadam gwatownie, nie mogc oddycha. Nie gap si na ciany i sufit, Rose upomniaam sam
siebie. Zamiast tego spojrzaam na moje zacinite donie i zaczam si zastanawia, jak si w to
wszystko wpakowaam.
Pierwsza odpowied bya oczywista: kto wrobi mnie w zbrodni, ktrej nie popeniam. I to nie bya
byle jaka zbrodnia. To byo morderstwo. Bezczelnie oskaryli mnie o najgorsz zbrodni jak Moroj
lub dampir mg popeni. Nie mog powiedzie, e nie zabijaam wczeniej. Robiam to. Szczerze,
amaam rwnie zasady (a nawet prawo). Jednak morderstwo z zimn krwi nie znajdowao si w
moim repertuarze. Szczeglnie zamordowanie krlowej.
Po prawdzie krlowa Tatiana nie bya moj przyjacik. Bya zimno kalkulujc wadczyni
Morojw rasy ywych, uywajcych magii wampirw, ktre nie zabijay swoich ofiar dla krwi.
Relacje moje z Tatian byy do wyboiste z wielu powodw. Jednym z nich byo moje randkowanie z
jej stryjecznym bratankiem, Adrianem. Innym bya moja dezaprobata wobec jej polityki odnonie
tego, jak mamy walczy ze Strzygami: zymi, nieumarymi wampirami, ktre poloway na nas
wszystkich. Tatiana oszukaa mnie wiele razy, ale nigdy nie yczyam jej mierci. Najwyraniej kto
jednak yczy i dodatkowo zostawili dowody prowadzce prosto do mnie najgorszym z nich byy

moje odciski palcw na srebrnym koku, ktrym zostaa zabita Tatiana. Rzecz jasna to by mj koek,
wic to oczywiste, e byy na nim moje odciski palcw. Jako nikt nie uwaa tego za istotne.
Westchnam ponownie i wycignam z kieszeni ma, wymit karteczk. Jedyne, co miaam do
poczytania. Zmiam j w doni, nie muszc patrzy na sowa. Zdyam pozna tre na pami.
Licik pozostawia mnie z wieloma pytaniami na temat Tatiany. Wielu innych rzeczy rwnie.
Sfrustrowana moim otoczeniem wymknam si z niego i wlizgnam innego umysu: mojej
najlepszej przyjaciki, Lissy. Lissa bya Morojem i dzieliymy ze sob psychiczne poczenie, ktre
pozwalao mi na to i widzenie wiata jej oczami. Kady z Morojw wada jednym z rodzajw magii
ywiow. Lissa bya uytkowniczk ducha - ywiou, ktry dawa psychiczne i uzdrowicielskie
moce. To byo rzadkie wrd Morojw, ktrzy zwykle wadali bardziej fizycznymi ywioami i ledwie
rozumiaymy te zdolnoci niektre byy nieocenione. Par lat temu uya ducha eby przywrci
mnie do ycia, co stworzyo nasz wi.
Bycie w jej umyle uwolnio mnie z mojej klatki, ale oferowao tylko niewielk pomoc w moich
kopotach. Od przesuchania, ktre ustalio obciajce mnie dowody, Lissa ciko pracowaa eby
udowodni moj niewinno. Mj koek uyty do zabjstwa by tylko pocztkiem. Moi wrogowie
przypominali wszystkim o moich utarczkach z krlow a znaleli jeszcze wiadka, ktry zeznawa o
miejscu mojego pobytu podczas morderstwa. To pozostawiao mnie bez alibi. Rada zadecydowaa, e
to wystarczajce dowody eby mnie wysa na penoprawny proces na ktrym usysz swj wyrok.
Lissa desperacko prbowaa przycign uwag i przekona innych, e zostaam wrobiona. Miaa
jednak problemy ze znalezieniem kogokolwiek, kto by j wysucha, poniewa cay Dwr Krlewski
by pochonity przez przygotowania do pogrzebu Tatiany. mier monarchy to dua sprawa. Moroje
i dampiry p-wampiry, jak ja przybywali z caego wiata eby zobaczy to przedstawienie.
Jedzenie, kwiaty, dekoracje, nawet muzycy... Peny wypas. Wtpiam eby byo bardziej wystawnie,
nawet gdyby Tatiana braa lub. W tej caej bieganinie i gwarze nikt si mn nie interesowa. Jak
sdzia wikszo zainteresowanych, byam bezpiecznie zamknita i nie mogam zabi ponownie.
Zabjczyni Tatiany zostaa znaleziona. Sprawiedliwo dosza do gosu. Sprawa zamknita.
Zanim miejsce przebywania Lissy stao si dla mnie jasne, zamieszanie w wiezieniu cigno mnie z
powrotem do mojej wasnej gowy. Kto wanie wszed do pomieszczenia i rozmawia ze
Stranikami, proszc o widzenie ze mn. To by mj pierwszy go od dni. Moje serce podskoczyo a
ja rzuciam si do krat, majc nadziej, e to kto, kto powie mi, e to wszystko byo straszn pomyk.
Mj go nie by raczej tym kogo oczekiwaam.
- Staruszku. powiedziaam ciko. Co ty tutaj robisz?
Abe Mazur stan przede mn. Jak zawsze wyglda zabjczo. By rodek lata gorcy i wilgotny,
typowe dla rodkowych obszarw wiejskich Pensylwanii ale to nie powstrzymao go przed
ubraniem penego garnituru. Krzykliwego, idealnie dopasowanego i ozdobnego z wspaniaym
purpurowym krawatem oraz dopasowanym szalikiem, co byo lekk przesad. Zota biuteria
byszczaa na tle jego ciemnej skry i wygldao na to, e ostatnio przyci swoj czarn, krtk
brdk. Abe by Morojem, ale chocia nie nalea do arystokratw, mia do wpyww, by by
jednym z nich.
Tak wyszo, e przydarzyo u si bycie moim ojcem.
- Jestem twoim prawnikiem. odpar wesoo. Przyszedem eby udzieli ci porady prawnej,
oczywicie.

- Nie jeste prawnikiem. przypomniaam mu. A twoja ostatnia interwencja nie zadziaaa najlepiej.
To byo pode z mojej strony. Abe pomimo braku jakiegokolwiek wyksztacenia prawniczego
broni mnie na moim przesuchaniu. Oczywicie skoro zostaam zamknita i wysana na proces,
wyniki tego nie byy rewelacyjne. Jednak w caym moim osamotnieniu, zdaam sobie spraw z tego,
e mia w czym racj. aden prawnik, niewane jak dobry nie mgby mnie uratowa na tym
przesuchaniu. Musiaam da mu punkty za walk w przegranej sprawie, chocia biorc pod uwag
pobieno naszych relacji, wci nie byam pewna, dlaczego to robi. Moje najwiksze teorie
dotyczyy tego, e nie ufa arystokratom i poczuwa si do ojcowskiego obowizku. W tej kolejnoci.
- Moje wystpienie byo perfekcyjne. nie zgodzi si. Natomiast twoja powalajca przemowa pod
tytuem: gdybym to ja bya morderc, nie zrobia nam specjalnie przysugi. Wizualizowanie tego
obrazka sdziom nie byo najmdrzejszym, co moga zrobi.
Zignorowaam przytyk i skrzyowaam ramiona.
- Wic co tu robisz? Wiem, e to nie jest po prostu ojcowska wizyta. Nie robisz niczego bez powodu.
- Oczywicie, e nie. Dlaczego miabym robi cokolwiek bez powodu?
- Tylko nie zaczynaj ze swoj pokrcon logik.
Puci do mnie oko.
- Nie musisz by zazdrosna. Jeli bdziesz pracowa do ciko eby przystosowa swj umys do
tego, moe pewnego dnia odziedziczysz moje wspaniae zdolnoci do logiki.
- Abe - ostrzegam. Odpu sobie.
- Dobrze, dobrze. - powiedzia. Przyszedem eby ci powiedzie, e termin twojego procesu zosta
przypieszony.
- C-co? To wietne wieci!
W kadym razie, mylaam, e tak byo. Jego mina mwia co zupenie innego. Ostatnio syszaam, e
od procesu dziel mnie miesice. Sama myl o tym o byciu zamknit w tej celi tak dugo
sprawiaa, e czuam wzbierajc klaustrofobi.
- Rose, musisz zrozumie, e twj proces bdzie niemal identyczny, jak przesuchanie. Takie same
dowody i wyrok skazujcy.
- No tak, ale musi by co co moemy z tym zrobi, prawda? Znale jakie dowody oczyszczajce
mnie? Nagle dotaro do mnie, gdzie tkwi problem. Kiedy powiedziae przypieszony, jaki czas
miae na myli?
- Chc to zrobi po tym jak nowy krl lub krlowa zostanie koronowany. No wiesz, po uroczystej
koronacji.
Jego ton by nonszalancki, ale, gdy spotkaam jego mroczne spojrzenie, dotaro do mnie pene
znaczenie tego. Liczby zawiroway mi w gowie.
Pogrzeb jest w tym tygodniu a elekcja zaraz po nim... Mwisz, e mog pj na proces i zosta
skazana praktycznie za dwa tygodnie?

Abe przytakn.
Ponownie doskoczyam do krat, serce walio mi w piersi.
- Dwa tygodnie? Mwisz powanie?
Kiedy mwi, e przypieszono proces, mylaam, e zosta jaki miesic. Do czasu by znale nowe
dowody. Jak mam je teraz zebra? Niewiadomo. Teraz czas zacz pdzi wok mnie. Dwa tygodnie
to za mao, szczeglnie przy tej caej aktywnoci na Dworze. Chwil temu oburzaam si ile czasu
mog tu jeszcze wytrzyma. Teraz miaam go zbyt mao a odpowied na moje nastpne pytanie raczej
nie moga mi pomc.
- Jak dugo? spytaam, prbujc zapanowa nad dreniem gosu. Jak dugo po wyroku oni...
wykonaj go?
Wci nie byam pewna, co dokadnie odziedziczyam po Abe, ale byo jasne, e dzielimy jedno: sta
tendencj do przynoszenia zych wieci.
- Prawdopodobnie natychmiast.
- Natychmiast. Cofnam si, prawie siadajc na ku, ale wtedy poczuam nowe uderzenie
adrenaliny. - Natychmiast? C. Dwa tygodnie. Za dwa tygodnie mog by... martwa.
W tym rzecz to wszystko wisiao nade mn odkd stao si jasne, e kto spreparowa dowody
eby mnie wrobi. Ludzie, ktrzy zabijali krlowe, nie byli wysyani do wizienia. Byli traceni. Tylko
kilka zbrodni wrd Morojw i dampirw zasugiwao na ten rodzaj kary. Prbowalimy by
cywilizowani ze swoj sprawiedliwoci, pokazujc, e jestemy lepsi od krwioerczych strzyg. Ale, z
prawnego punktu widzenia, niektre zbrodnie zasugiway na mier. Niektrzy ludzie zasugiwali
na ni powiedzmy jak zdrajcy-zabjcy. Gdy moja przyszo uderzya we mnie z pen si,
poczuam, e si trzs a zy s niebezpiecznie blisko od popynicia z moich oczu.
- To nie w porzdku. powiedziaam Abemu. To nie w porzdku i wiesz o tym.
- Nie ma znaczenia, co ja myl. powiedzia spokojnie. Ja po prostu dostarczam wiadomoci.
- Dwa tygodnie. - powtrzyam. Co moemy zrobi przez dwa tygodnie? Mam na myli... masz
jakie wyjcie, prawda? Albo... albo... moesz znale co do tego czasu? To twoja specjalno.
Bekotaam i wiedziaam, e brzmi histerycznie i desperacko. Oczywicie dziao si tak dlatego, e
byam histeryczna i zdesperowana.
- Trudno bdzie to osign. - wyjani. Dwr jest pochonity pogrzebem i elekcj. Panuje chaos, co
jest jednoczenie dobre i ze.
Wiedziaam o tych wszystkich przygotowaniach dziki obserwowaniu Lissy. Widziaam, e wszystko
prawie si gotuje. Znalezienie w tym baaganie jakich dowodw nie bdzie po prostu trudne. To
mogo by rwnie dobrze niemoliwe.
Dwa tygodnie. Dwa tygodnie i mog by martwa.
- Nie mog. powiedziaam zaamujcym si gosem. Ja nie... nigdy nie sdziam, e tak umr.
- Och? unis brew. Wic jak spodziewaa si umrze?

- W bitwie. Jedna za zdoaa mi uciec, wic szybko j wytaram. Zawsze yam swoim yciem
pielgnujc swj wizerunek. Nie mogam sobie pozwoli na uszczerbek na nim, zwaszcza teraz. W
walce. Bronic kogo, kogo kocham. Nie... nie w jakiej zaplanowanej egzekucji.
- To jest walka pewnego rodzaju. - zauway. Tylko nie fizyczna. Dwa tygodnie to wci dwa
tygodnie. Czy to le? Tak. Ale to i tak lepsze ni jeden tydzie. Nic nie jest niemoliwe. Moe pojawi
si jakie nowe dowody. Poczekamy zobaczymy.
- Nienawidz czekania. Ta cela... jest tak maa. Nie mog oddycha. To zabije mnie jeszcze przed
egzekucj.
- Bardzo w to wtpi. Mina Abe bya wci obojtna, zero wspczucia. Trudna mio.
Nieustraszenie rzucasz si do walki z band strzyg a nie moesz wytrzyma w maym
pomieszczeniu?
- To wicej ni to! Musz tkwi w tej norze caymi dniami, razem z wiadomoci, e moja mier
zblia si z kad minut a ja nie mog temu zapobiec w aden sposb.
- Czasem najwikszym testem naszej siy s sytuacje, w ktrych nie widzimy oczywistego
niebezpieczestwa. Czasem przetrwanie jest najtrudniejsz rzecz z wszystkiego.
- O nie. Nie. odeszam nieco dalej, koujc. Tylko nie zaczynaj tego wzniosego pieprzenia. Brzmisz
jak Dymitr, gdy czstowa mnie gbokimi yciowymi kazaniami.
- On przetrwa tak sytuacj. Podobnie, jak inne rzeczy.
Dymitr.
Wziam gboki wdech, uspokajajc si przed odpowiedzi. A do tego bajzlu z morderstwem to
Dymitr by najwiksz komplikacj w moim yciu. Rok temu wydawao mi si to teraz wiecznoci
by moim instruktorem w liceum, trenowa mnie na jednego ze Stranikw, ktrzy chronili
Morojw. To mu si udao podobnie jak inne rzeczy. Zakochalimy si w sobie, co nie byo
dozwolone. Opieralimy si temu, jak tylko si dao jednak ostatecznie znalelimy sposb na bycie
razem. Ta nadzieja znikna, gdy zosta ugryziony i zmieniony w strzyg. Dla mnie to by koszmar na
jawie. I wtedy w cudownym akcie, w ktrego moliwo nikt nie wierzy, Lissa uya ducha by
zmieni go ponownie w dampira. Niestety sprawy nie do koca wrciy do stanu sprzed ataku strzyg.
Spojrzaam na Abe.
- Dymitr przetrwa to, ale by strasznie zdoowany! Nadal jest. Zdoowany wszystkim.
Okruciestwa, ktre popeni jako strzyga, cay czas nawiedzay Dymitra. Nie potrafi sobie wybaczy
i twierdzi, e nie jest ju zdolny do kochania kogokolwiek. Fakt, e randkowaam z Adrianem
niespecjalnie pomaga. Po wielu bezskutecznych wysikach, zaakceptowaam tego Dymitra i
przeszam przez to. Ruszyam dalej, majc nadziej, e mog stworzy co z Adrianem.
- Prawda. przyzna Abe. - On jest zdoowany za to ty jeste wcieleniem szczcia i radoci.
Westchnam.
- Czasami rozmowy z tob przypominaj te ze mn: cholernie irytujce. Czy jest jeszcze jaki powd
twojej obecnoci? Co poza przyniesieniem strasznych wiadomoci? Byabym szczliwsza, yjc w
niewiadomoci.

Nie powinnam umrze w taki sposb. Nie sdziam, e bd patrzy, jak to nadchodzi. Moja mier
to nie jaki termin zaznaczony owkiem w kalendarzu.
Wzruszy ramionami.
- Chciaem ci tylko zobaczy. I twoje przygotowania.
Tak, naprawd chcia, uwiadomiam sobie. Oczy Abe zawsze wracay do mnie w czasie rozmowy;
bez wtpienia przykuam jego uwag. W naszym przekomarzaniu si nie byo nic, co mogoby
cign uwag stray. Co chwila spojrzenie Abego biegao wok, oceniajce korytarz, moj cel i
wszystkie inne detale, ktre uwaa za interesujce. Abe nie zdoby swej reputacji jako Zmey w
za nic. Zawsze ocenia, zawsze wypatrywa okazji do uzyskania przewagi. Wygldao na to, e
moja tendencja do szalonych intryg bya u nas rodzinna.
- Chciabym rwnie pomc ci przej przez to. Z umiechem wycign spod pachy par
magazynw oraz ksik i poda mi je przez kraty. Moe to ci pomoe.
Miaam wtpliwoci, czy jakakolwiek rozrywka moe uatwi mi moje dwutygodniowe odliczanie do
mierci. Magazyny byy o tematyce mody i fryzur. Ksika to by Hrabia Monte Christo.
Trzymaam j, prbujc wymyli art, potrzebowaam czegokolwiek eby uczyni to wszystko mniej
realnym.
- Widziaam film. Twj subtelny symbolizm nie jest w istocie a tak subtelny. No chyba, e ukrye co
w rodku.
- Ksika jest zawsze lepsza od filmu. zacz si odwraca. Moe nastpnym razem odbdziemy
dyskusj o literaturze
- Czekaj. rzuciam moje materiay czytelnicze na ko. Zanim pjdziesz... w tym caym baaganie
nikt tak naprawd nie prbuje wyjani, kto j zabi.
Gdy Abe nie odpowiedzia od razu, rzuciam mu ostre spojrzenie.
- Wierzysz, e ja tego nie zrobiam, prawda?
O ile go znaam, on myla, e jestem winna, ale prbowa pomc tak czy inaczej. To by nie byo
sprzeczne z jego charakterem.
- Wierz, e moja sodka crka jest zdolna do morderstwa. odpowiedzia w kocu. Ale nie do tego.
- Wic kto to zrobi?
- To jest co, nad czym pracuj. powiedzia przed odejciem.
- Ale wanie powiedziae, e koczy si nam czas! Abe! Nie chciaam pozwoli mu odej. Nie
chciaam by sama ze swoim strachem. Nie ma sposobu eby to naprawi.
- Po prostu pamitaj, co powiedziaem w sali rozpraw. rzuci na odchodnym.
Gdy znikn, ponownie usiadam na ku, wracajc mylami do tamtego dnia w sali. Pod koniec
przesuchania, powiedzia mi bardzo stanowczo e nie zostan stracona. Ani nawet nie pjd na
proces. Abe Mazur nie by czowiekiem, ktry rzucaby sowa na wiatr, ale zaczynaam myle, e
nawet on ma swoje limity, zwaszcza przy tym jak napity sta si nasz terminarz.

Ponownie wyjam wymit karteczk i otworzyam j. Ona te pochodzia z sali rozpraw, cichcem
dostarczona mi przez Ambrosa sucego Tatiany i jej choptasia maskotki w jednym.

Rose,
jeli to czytasz, musiao sta si co strasznego. Prawdopodobnie mnie nienawidzisz i nie wini Ci za to. Mog Ci
tyko prosi eby mi uwierzya, e dekret obniajcy wiek stranikw jest lepszy dla Twojej rasy ni to, co planowali
inni. S Moroje, ktrzy chc zmusi dampiry do suby przy uyciu kompulsji, obojtnie czy tego chc, czy nie.
Dekret o wieku spowolni t frakcj.
Jednak pisz do Ciebie w sprawie sekretu, ktrym musisz si zaj a o ktrym moesz powiedzie tak niewielu, jak to
moliwe. Wasylisa potrzebuje swego miejsca w Radzie i to da si zaatwi. Ona nie jest ostatni z Dragomirw. Jest
jeszcze kto, dziecko z nieprawego oa Erica Dragomira. Nie wiem nic wicej, ale, jeli zdoasz znale jego syna
lub crk, dasz Wasylisie wadz, na ktr zasuguje. Bez wzgldu na Twoje wady i wybuchowy temperament,
jeste, jak przeczuwam, jedyn osob, ktra moe si tego podj. Nie tra ani chwili.
Tatiana Ivaszkow

Sowa nie zmieniy si przez te setki razy, jakie je czytaam, tak jak pytania ktre wci wywoyway.
Czy licik by prawdziwy? Czy Tatiana naprawd go napisaa? Czy ona pomimo jej pozornie
wrogiej postawy zaufaa mi z t niebezpieczn tajemnic? Byo dwanacie arystokratycznych
rodzin, ktre podejmoway decyzje w wiecie Morojw, ale przy wszystkich zamiarach i celach, nie
byo najlepiej, gdy pozostao ich tylko jedenacie. Lissa bya ostatni ze swego rodu a bez jeszcze
jednego czonka rodziny Dragomirw, prawo Morojw orzekao, e nie moe zasiada w Radzie i
bra udziau w podejmowaniu decyzji. Jedno z deczka ze prawo wanie zostao stworzone a, jeli
licik mwi prawd, mogo si pojawi takich wicej. Lissa walczyaby z tym prawem pewnym
osobnikom si to wcale nie podobao, ludziom, ktrzy wanie zademonstrowali swoj zdolno do
zabjstwa.
Jeszcze jeden Dragomir.
Jeszcze jeden Dragomir oznacza, e Lissa moe gosowa. Jeden wicej gos w Radzie mg bardzo
wiele zmieni. Mg zmieni wiat Morojw. Mj wiat powiedzmy, co jak orzeczenie, czy jestem
winna czy nie. A na pewno mg zmieni wiat Lissy. Przez ten cay czas ona wierzya, e jest sama. A
jednak... niespokojnie zastanawiaam si, jak zareaguje na swoje przyrodnie rodzestwo. Pogodziam
si z tym, e mj ojciec jest ajdakiem, ale Lissa zawsze stawiaa swojego na piedestale, wierzc w to,
co najlepsze. Te wiadomoci bd szokiem a ja przez cae ycie staraam si j strzec przed fizycznym
zagroeniem, ale teraz zaczynaam myle, e s te inne rzeczy przed ktrymi musz j chroni za
wszelk cen.
Ale najpierw ja musiaam pozna prawd. Musiaam wiedzie, czy licik zosta naprawd napisany
przez Tatian. Byam do pewna, e mog si dowiedzie, ale oznaczao to co, czego naprawd
nienawidziam.
Waciwie, dlaczego nie? Nie miaam nic innego do roboty.
Wstajc z ka, obrciam si tyem do krat i wpatrzyam w pust cian, wykorzystujc j jako punkt
skupienia. Koncentrujc si, przypominaam sobie, e jestem do silna eby zachowa kontrol.

10

Opuciam mentalne bariery ktrymi podwiadomie otaczaam mj umys. Wielkie napicie


eksplodowao we mnie, jak przepeniony powietrzem balon.
I nagle otoczyy mnie duchy.

11

ROZDZIA 2

JAK ZAWSZE BYO TO DEZORIENTUJCE. Twarze i czaszki, migoczce i lnice unosiy si wok mnie.
Skupiali si na mnie, szybujc na obokach jakby wszyscy desperacko chcieli co powiedzie.
Szczerze, prawdopodobnie rzeczywicie tak byo. Duchy, ktre pozostaway na tym wiecie nie
mogc znale spokoju, byy duszami, ktre z jakich powodw nie mogy ruszy dalej. Odkd Lissa
przywrcia mnie do ycia, wci miaam poczenie z wiatem umarych. Nauczenie si blokowania
tych podajcych za mn zjaw wymagao wiele pracy i samokontroli z mojej strony. Magiczne
bariery, ktrymi otoczony by Dwr Krlewski, waciwie utrzymyway wikszo duchw z daleka
ode mnie, ale teraz chciaam je zobaczy. Danie im tego poczenia, wezwanie ich c, to bya do
ryzykowna sprawa.
Co mi podpowiadao, e, jeli jest tu niemogcy znale spokoju duch, to bdzie nim krlowa
zamordowana we wasnym ku. Nie widziaam wrd zjaw adnych znajomych twarzy, ale nie
trciam nadziei.
- Tatiana. wymamrotaam, skupiajc si w mylach na obrazie twarzy martwej wadczyni. Tatiana,
przyjd do mnie.
Kiedy byam zdolna do wezwania jednego ducha bardzo atwo: mojego przyjaciela Masona, zabitego
przez strzygi. Wprawdzie nie byam z Tatian tak blisko jak z Masonem, ale z pewnoci miaymy
jakie poczenie. Przez chwil nic si nie dziao. Te same pprzezroczyste twarze kryy po celi a ja
zaczynaam popada w desperacj. I nagle pojawia si.
Miaa na sobie ubrania, w ktrych zostaa zabita pochlapan krwi dug koszul nocn i podomk.
Jej kolory byy wyblake i migotay niczym w le funkcjonujcym telewizorze. Niemniej korona na
gowie i wyniosa postawa daway jej ten sam krlewski wygld jaki zapamitaam. Gdy si
zmaterializowaa, nie powiedziaa ani nie zrobia absolutnie nic. Po prostu si we mnie wpatrywaa
swoim mrocznym spojrzeniem, ktre wydawao si przewierca moj dusz. Popltane uczucia
wezbray w mojej piersi. Uczucia, ktre zwykle miaam przy Tatianie gniew i oburzenie rozbysy
we mnie. Byam niele zaskoczona fal wspczucia. adne ycie nie powinno koczy si w taki
sposb jak jej.
Zawahaam si, obawiajc si, e stranicy mog mnie usysze. Miaam jednak przeczucie, e
natenie mojego gosu nie ma znaczenia a aden z nich nie mg zobaczy tego, co ja widziaam.
Wycignam licik.
- Czy ty to napisaa? wyszeptaam. Czy to prawda?
Nadal si we mnie wpatrywaa. Duch Masona zachowywa si podobnie. Przywoanie umarych to
jedna sprawa: skuteczne skomunikowanie si z nimi to bya ju zupenie inna bajka.
- Musz wiedzie. Jeli, gdzie yje jeszcze jeden Dragomir, znajd go. nie widziaam potrzeby
przypominania faktu, e nie jestem na pozycji by znale kogokolwiek lub cokolwiek. Musisz mi
powiedzie. Czy ty napisaa ten list? Czy to prawda?
Tylko to irytujce spojrzenie byo moj odpowiedzi. Moja frustracja wzrosa a dodatkowo obecno
duchw zaczynaa przyprawia mnie o bl gowy. Najwyraniej Tatiana bya rwnie wkurzajca po
mierci, jak bya za ycia.

12

Byam w trakcie podnoszenia moich barier i odpychania duchw, gdy Tatiana zrobia may ruch. To
byo leciutkie, niemal niezauwaalne przytaknicie. Jej twarde oczy przesuny si w d na licik w
mojej rce i zaraz po tym znikna.
Przywoaam moje bariery z powrotem, uywajc caej siy woli eby odci si od umarych. Bl
gowy nie znikn, ale twarze tak. Opadam na ko i wpatrzyam si w licik, tak naprawd go nie
widzc. Miaam swoj odpowied. Licik by prawdziwy. Tatiana go napisaa. Ostatecznie nie
potrafiam sobie wyobrazi, dlaczego jej duch miaby kama.
Wycignam si, wygodnie ukadajc si na poduszce i czekajc a to okropne pulsowanie w mojej
gowie zniknie. Zamknam oczy i uyam wizi eby zobaczy, co robi Lissa. Odkd tkwiam
zamknita, bya zajta wstawianiem si za mn i wykcaniem si w moim imieniu, wic
spodziewaam si wanie czego takiego. Ale ona bya w sklepie z ubraniami.
Byam niemal uraona frywolnoci mojej najlepszej przyjaciki dopki nie uwiadomiam sobie, e
szuka sukienki na pogrzeb. Bya w jednym z ukrytych na Dworze sklepw, ktre zaspokajay
zachcianki arystokratw. Ku mojemu zaskoczeniu, by z ni Adrian. Widok jego znajomej, przystojnej
twarzy troch pomg w zaagodzeniu mojego strachu. Szybkie sprawdzenie umsyu Lissy
powiedziao mi dlaczego zabraa go ze sob: zrobia to, bo nie chciaa zostawia go samego.
Bez problemu zrozumiaam dlaczego. By nawalony jak Mescherszmit. To by prawdziwy cud, e
mg usta i byam do pewna, e tylko ciana, o ktr si opiera, umoliwiaa mu utrzymanie
pionu. Jego brzowe wosy byy w nieadzie i to nie w ten celowy sposb, w jaki je zwykle ukada.
Jego gebokie, zielone oczy byy mocno przekrwione. Podobnie jak Lissa Adrian by uytkownikiem
ducha. Posiada w tej dziedzinie umiejtno, ktrej ona nie miaa: mg chodzi w snach.
Spodziewaam si, e odwiedzi mnie w ten sposb zaraz po tym, jak zostaam uwiziona a teraz
miaam dobre pojcie, dlaczego tego nie zrobi. Alkohol tumi ducha. Na swj sposb to byo dobre.
Nadmirne czerpanie z ducha wywoywaa ciemno, ktra doprowadzaa do szalestwa. Niemniej
spdzanie ycia w stanie wiecznego upojenia alkoholowego rwnie nie byo zdrowe.
Patrzenie na niego oczami Lissy wywoywao u mnie niemal rwnie pogmatwane emocje jak te, gdy
widziaam Tatian. Byo mi go al. Bez dwch zda martwi si o mnie i by zdenerwowany a
wstrzsajce wydarzenia ostatniego tygodnia uderzyy go rwnie mocno jak reszt z nas. Oprcz tego
straci ciotk, o ktr si troszczy, mimo jej nienajlepszego nastawienia.
Jednak pomimo okropnoci tego wszystkiego, czuam pogard. To byo nie w porzdku, ale nic nie
mogam na to poradzi. Bardzo si nim przejmowaam i doskonale rozumiaam, dlaczego jest
rozstrojony, ale przecie byy lepsze sposoby na poradzenie sobie z t strat. Jego zachowanie byo
niemal tchrzowskie. Topi swoje problemy w butelce, co byo przeciwne kadej czstce mojej natury.
A ja? Ja nie potrafiam pozwoli moim problemom wygra bez walki.
- Aksamit. powiedziaa sprzedawczyni do Lissy z pewnoci w glosie. Pomarszczona Morojka
pokazywaa falbaniast sukienk z dugimi rkawami. Aksamit jest tradycyjyjny w krlewskim
kondukcie.
Wraz z pozostaymi szopkami na pogrzebie Tatiany mia si pojawi uroczysty kondukt kroczcy
przy trumnie w jego skad mieli wchodzi przedstawiciele poszczeglnych rodw
arystokratycznych. Najwyraniej nikt nie zwraca uwagi na to, e Lissa bdzie zmuszona wypenia
ten obowizek za sw rodzin. A glosowanie? To bya jeszcze inna sprawa.
Lissa spojrzaa na sukni. Wygldaa raczej jak kostium na Halloween ni strj na pogrzeb.

13

- Na zewntrz jest ponad trzydzieci dwa stopnie1. zauwaya Lissa. I jest parno.
- Tradycyjne wymagania zasuguj na powicenie. odpowiedziaa melodramatycznie kobieta.
Spotkaa nas wielka tragedia.
Adrian otworzy usta niewtpliwie chcc powiedzie jaki nieodpowiedni i szyderczy komentarz.
Lissa rzucia mu ostre spojrzenie, ktre kazao mu siedzie cicho.
- Czy macie tutaj, no nie wiem, jakie stroje bez rkaww?
Oczy sprzedawczyni rozszerzyy si.
- Nikt nigdy nie woy sukienki na ramiczkach na krlewskim pogrzebie. To jest nieodpowiednie.
- A co z szortami? spyta Adrian. Czy bd pasowa do krawata? Bo widzisz, tak si zamierzam
ubra.
Kobieta wygldaa na przeraon. Lissa obdarzya Adriana pogardliwym spojrzeniem, nie tyle z
powodu jego uwagi ktr uwaaa za troch dowcipn ale dlatego, e ona rwnie bya
zdegustowana jego wiecznym byciem pijanym.
- C, nikt nie traktuje mnie jako penoprawn arystokratk. oznajmia Lissa odwracajc si do
sukni. A skoro tak, nie mam powodu by zachowywa si, jak jedna z nich. Poka mi sukienki na
ramiczkach i z krtkim rkawem.
Sprzedawczyni skrzywia si, ale posuchaa. Moga doradza arystokratom odnonie mody, ale nie
miaa prawa mwi im, jak maj si ubiera. To bya cz klasowych przywilejw w naszym wiecie.
Kobieta wanie odesza w gb sklepu znale dane sukienki, gdy do rodka wszed chopak Lissy
wraz ze swoj cioci.
Christian Ozera by kim, z kogo Adrian powinien wedug mnie bra przykad. Sam fakt, e ja tak
mylaam, by wstrzsajcy. Czasy naprawd si zmieniy skoro uwaaam Christiana za wzr do
naladowania. Ale to bya prawda. Widziaam go z Liss w tym tygodniu i by naprawd
zdeterminowany i niezomny eby zrobi wszystko, co moliwe by pomc jej przetrwa mier
Tatiany i moje aresztowanie. Sdzc po jego spojrzeniu, mia teraz co wanego do przekazania.
Jego wygadana ciocia, Tasza Ozera, bya innym przykadem siy i wdziku w kryzysowej sytuacji. To
ona wychowaa go po tym jak jego rodzice zmienili si w strzygi zaatakowali j, pozostawiajc j z
blizn na policzku. Moroje zawsze powierzali swoj obron stranikom, ale po tym ataku, Tasza
zdecydowaa si wzi sprawy w swoje rce. Nauczya si wszystkich rodzajw rcznej walki i
posugiwania si broni. Bya naprawd zajebista i wci popychaa pozostaych Morojw by poszli w
jej lady.
Lissa pucia sukin, ktrej si przygldaa i z chci odwrcia si do Christiana. Pomijajc mnie, to
jemu ufaa najbardziej na wiecie. By jej punktem zaczepienia w tym wszystkim.
Rozejrza si po sklepie, wyranie niespecjalnie zachwycony, e jest otoczony sukienkami.
- May wypad na zakupy? spyta spokgldajc na Liss i Adriana. Spdzacie mio czas na
dziewczyskich sprawach?

Orygninalnie byo 90 Fahrenheita przyp. Ludka666

14

- Hej, opaca si czasem zmieni zawarto garderoby. odpowiedzia Adrian. Poza tym, mog si
zaoy, e wygldaby powalajco w wizanym topie.
Lissa zignorowaa przekomarzanie si chopakw i skupia si na Ozerach.
- Czego si dowiedzielicie?
- Zdecydowali si nie podejmowa adnych dziaa. powiedzia Christian. Jego usta wykrzywiy si
pogardliwie. C, niektre rodzaje kary nie wymagaj dziaa.
Tasza przytakna.
- Prbowalimy przepchn pomys, e on po prostu myla, e Rose ma kopoty i wskoczy w nie bez
mylenia, zanim uwiadomi sobie, co si naprawd dzieje.
Moje serce stano. Dymitr. Oni mwili o Dymitrze.
Przez moment nie byam duej z Liss. Nie byam w mojej celi. Zamiast tego wrciam do dnia
mojego aresztowania. Spieraam si z Dymitrem w kafeterii, robic mu awntur za jego niech do
rozmawiania ze mn, nawet nie wspominajc o odmowie kontynuowania naszego zakazanego
zwizku. Zdecydowaam, e to koniec z nim, e wszystko naprawd si skonczyo i e nie pozwol by
moje serce nadal krwawio przez niego. Wanie wtedy stranicy przyszli po mnie i niewane co
Dymitr twierdzi o tym, jak to bycie strzyg uczynilo go niezdolnym do mioci, zareagowal z
prdkoci wiata w mojej obronie. Mieli nad nami beznadziejn przewag liczebn, ale jego to nie
obchodzio. To jego spojrzenie i moje niesamowite zrozumienie jego powiedziao mi wszystko, co
potrzebowaam wiedzie. Byam w niebezpieczenstwie. On musia mnie broni.
I obroni. Walczy jak bg, ktrym byl nazywany w Akademii witego Wadymira, w ktrej trenowa
mnie do bitew ze strzygami. Pokona w tej kafeterii wicej stranikw ni wydawao si to moliwe
dla jednego czowieka. Tylko jedna rzecz moga go powstrzyma i naprawd wierzyam, e
walczyby do ostatniego tchu moja interwencja. Pojcia nie miaam, co si dzieje albo dlaczego
legion stranikw chce mnie aresztowa. Ale wtedy uwiadomiam sobie, w jakim niebezpieczestwie
jest kruchy status Dymitra na Dworze. Odczarowane strzygi byy niespotykanym zjawiskiem i wielu
wci mu nieufao. Bagaam go eby przesta, bardziej bojc si tego, co mogo si przytrafi jemu ni
mnie. Troch jakbym wiedziaa, co mnie czeka.
Dymitr pojawi si na moim przesuchaniu pod stra ale od tego czasu ani Lissa ani ja nie
widziaymy go. Lissa ciko pracowaa nad tym, by oczyci go z wszelkich podejrze, obawiajc si,
e mog go znowu zamkn. A ja? Prbowaam przekona sam siebie eby nie myle tyle o tym, co
zrobi. Moje aresztowanie i potencjalna egzekucja miay pierwszestwo. A jednak Wci si
zastanawiaam. Dlaczego to zrobi? Dlaczego ryzykowa dla mnie swoim yciem? Czy to bya
instynktowna reakcja na zagroenie? Czy zrobi to w ramach przysugi dla Lissy, ktrej obieca sluy
w zamian za wyzwolenie go? Albo moe zrobi to tak naprawd dlatego, e wci czu co do mnie?
Wci nie znaam odpowiedzi, ale widzenie Dymitra tak zawzitego, jak bywa kiedy, tylko
rozpalao moje uczucia, ktre tak desperacku prbowaam stumi. Nie zaprzestawaam prb
przekonania siebie, e otrznicie si ze zwizku z kim wymaga czasu. Tsknota bya naturalna.
Niestety dugo schodzio z facetem, ktry wystawia si dla ciebie na niebezpieczestwo.
Bez wzgldu na to sowa Christiana i Taszy day mi pewne nadzieje, co do losu Dymitra. W tym
wszystkim nie byam jedyn, ktora balansowaa na cienkiej linie midzy yciem a mierci. Ci, ktrzy
nadal uwaali Dymitra za strzyg, chcieliby zobaczy koek wbity w jego serce.

15

- Znowu go zamknli. powiedzia Christian. Ale nie w celi. Tylko w jego pokoju wraz z paroma
stranikami. Nie chc eby chodzi wolno po Dworze dopki sprawy si nie uspokoj.
- To lepsze ni wizienie. przyznaa Lissa.
- Ale to nadal absurd. warkna Tasza, bardziej do siebie ni do innych. Ona i Dymitr byli ze sob
blisko przez lata a raz chciaa nawet przenie ich zwizek na wyszy poziom. Pozostaa przy
przyjani a jej oburzenie tym, co mu si przytrafio, bylo rwnie silne jak nasze. Powinni zwrci mu
wolno natychmiast po tym, jak ponownie sta si dampirem. Gdy bdzie po elekcji, zadbam o to
eby go uwolnili.
- I to jest dziwne - bladoniebieskie oczy Christiana zwziy si w namyle. Syszelimy, e Tatiana
mwia pozostaym zanim zanim - Christian zawaha si i spojrza niespokojnie na Adriana. Taka
pauza bya dla niego niezwyka, bo normalnie dzieli si swoimi mylami bez skrupuw.
- Zanim zostaa zamordowana. dopowiedzia Adrian bez wyrazu, nie patrzc na adne z nich.
Kontynuuj.
Christian przekn lin.
- Um, taa, jak sdz nie publicznie, ona twierdzia, e wierzy, e Dymitr naprawd jest znowu
dampirem. Planowala pomc mu w zdobyciu akceptacji, gdy to chora sprawa si uspokoi.
Chora sprawa bya prawem o wieku, o ktorym Tatiana wspomniaa w swoim licie, a ktre mwio,
e dampiry ktre ukoczyy szesnacie lat bd zmuszone do odejcia ze szkoy i chronienia
Morojw. To mnie doprowadzalo do furii, podobnie jak wiele innych rzeczy ostatnio c, nic nie
mogam z tym zrobi.
Adrian wyda z siebie dziwny odgos jakby chcia odkaszln.
- Wcale nie zamierzaa.
Christian wzruszy ramionami.
- Wielu z jej doradcw tak twierdzi. To plotka.
- Ja te mam problemy z uwierzeniem w to. powiedziaa Tasza do Adriana.
Ona nigdy nie pochwalaa polityki Tatiany i z zapaem przemawiaa przeciw niej przy kadej okazji.
Brak wiary Adriana nie by jednak polityczny. On po prostu wychodzi z tego samego zaoenia, co
zawsze odnonie swojej ciotki. Nic w jej zachowaniu nigdy nie wskazywao na to, e chce przywrci
Dymitrowi jego dawny status.
Adrian nie powiedzia nic wicej, ale wiedziaam, e ten temat podsyca w nim pomie zazdroci.
Powiedziaam mu, e Dymitr naley do przeszoci i e jestem gotowa, by ruszy dalej, ale Adrian
podobnie jak ja bez wtpienia zastanawia si nad motywami rycerskiej obrony Dymitra.
Lissa zacza spekulowa, co mog zrobi eby uwolni Dymitra z aresztu domowego, gdy
sprzedawczyni wrcia z caym narczem sukienek, ktre wyranie wywoyway jej dezaprobat.
Lissa zagryza warg i zachowaa milczenie. Wyprostowanie sytuacji Dymitra zostawia sobie, jako
co do zrobienia na pniej. Zamiast tego niechtnie zabraa si do przymierzania ubra i odgrywania
grzecznej maej arystokratki.

16

Adrian poderwa si na widok sukienek.


- Jakie kantary te tu macie?
Wrciam do mojej celi, zastanawiajc si nad pitrzcymi si problemami. Martwiam si i o Adriana
i o Dymitra. Martwiam si o siebie sam. Martwi mnie rzekomy zaginiony Dragomir. Zaczynaam
wierzy, e jego historia jest prawdziwa, ale nie mogam nic z tym zrobi, co mnie wkurzao.
Musiaam zacz dziaa, bo to mogo pomc Lissie. Tatiana nakazaa mi uwaa, komu powierzam
ten sekret. Czy powinnam przekaza t misj komu innemu? Chciaam si zaj t spraw, ale kraty i
duszce mnie ciany wok przypominay mi, e nie jestem zdolna zaj si obecnie czymkolwiek,
nawet moim wasnym yciem.
Dwa tygodnie.
Potrzebujc jakiego odwrcenia uwagi, zabraam si za czytanie ksiki od Abego, ktra zawieraa
dokadnie tak histori o krzywdzcym uwizieniu, jakiej oczekiwaam. To byo cakiem nieze i
przekonao mnie, e symulowanie wasnej mierci najwyraniej nie jest najskuteczniejsz metod
ucieczki. Nieoczekiwanie ksika pomieszaa mi si ze starymi wspomnieniami. Zimne ciarki przeszy
mi po plecach, gdy przypomniaam sobie odczytywanie dla mnie przyszoci z kart tarota przez
Morojk imieniem Rhonda. Bya ciotk Ambrosa a jedna z jej kart przedstawiaa kobiet przywizan
do mieczy. Niesprawiedliwe uwizienie. Oskarenia. Oszczerstwo. Cholera. Serio, zaczynaam nienawidzi
tych kart. Zawsze wierzyam, e to jeden wielki przekrt a jednak przepowiednie miay wkurzajc
tendencj do sprawdzania si. Na samym kocu Rhonda odczytaa jedn z kart jako podr, ale niby
gdzie? Do prawdziwego wizienia? Na egzekucj?
Pytania bez odpowiedzi. Witajcie w moim wiecie. Na chwil obecn nie majc, adnych innych
moliwoci, zastanawiaam si, czy nie warto troch sprbowa troch odpocz. Wycigajc si na
moim legowisku, sprbowaam odepchn moje nieustajce zamartwianie si. Nie byo to proste. Za
kadym razem, gdy tylko przymknam oczy, widziaam sdziego walcego motkiem i skazujcego
mnie na mier. Widziaam swoje imi w podrczniku historii nie jako bohaterki, ale zdrajczyni.
Lec tam, dawiona wasnym strachem, pomylaam o Dymitrze. Wyobraziam sobie jego
opanowane spojrzenie i waciwie mogam usysze, jak mnie poucza. Nie zamartwiaj si sprawami,
na ktre nie masz wpywu. Odpoczywaj, gdy moesz a bdziesz gotowa na jutrzejsze bitwy. Urojona
rada uspokoia mnie. Sen przyszed w kocu, silny i gboki. Wiele si wydarzyo i zmienio w tym
tygodniu, wic prawdziwy odpoczynek by mile witany.
I wtedy obudziam si.
Usiadlam prosto na ku, moje serce walio. Rozgldajc si wokoo, szukaam czego
niebezpiecznego jakiego zagroenia, ktre mogoby mnie zaskoczy we nie. Nic si nie dziao.
Ciemno. Cisza. Cichy pisk drzwi na korytarzu powiedzia mi, e stranicy s wci w pobliu.
Wi uwiadomiam sobie. To wi mnie obudzia. Poczuam ostry, intensywny rozbysk
czego? Wzmoonej aktywnoci. Niepokoju. Uderzenie adrenaliny. Panika prznikna mnie i
signam gbiej ku Lissie, prbujc si dowiedzie, co wywolao u niej taki przypyw emocji.
A kiedy to zrobiam, znalazam pustk.
Wi znikna.

17

ROZDZIA 3

C, NIE DO KOCA ZNIKNA.


Zostaa wyciszona. To byo troch, jak po tym, gdy zmienia Dymitra z powrotem w dampira. Magia
bya wwczas tak silna, e wypalia nasze poczenie. Tym razem nie byo, adnego podmuchu
magii. To byo bardziej jakby to ona celowo zaciemnia wi. Jak zawsze nadal mogam wyczu Liss:
ya, nic jej nie byo. Wic co nie pozwalao mi wykry wicej? Nie spaa, bo wyczuwaam poczucie
wiadomoci po drugiej stronie barykady. Magia ducha bya aktywna, ukrywajc j przede mn i to
ona to sprawiaa.
Co do diaba? Zaakceptowaam fakt, e nasza wi dziaa tylko w jedn stron. Ja mogam j wyczu;
ona nie moga tego zrobi ze mn. Mogam rwnie kontrolowa swoje wchodzenie do jej umysu.
Czsto staraam si trzyma na zewntrz (pomijajc czas, kiedy byam zapuszkowana w wizieniu)
eby uszanowa jej prywatno. Lissa nie miaa nad tym kontroli i ten saby punkt doprowadza j
niekiedy do pasji. Od czasu do czasu uywaa swojej mocy eby si przede mn osoni, ale to
zdarzao si rzadko, byo trudne i wymagao od niej znacznego wysiku. Dzisiaj, gdy zablokowaa
mnie, mogam wyczu jej nieustann determinacj. Utrzymywanie mnie z daleka nie byo proste, ale
udawao jej si. Rzecz jasna nie dbaam o to jak to robia, tylko chciaam wiedzie dlaczego.
Najprawdopodobniej by to najgorszy dzie mojego uwizienia. Strach o siebie sam by jedn
spraw. To mnie zabijao. Gdybym musiaa wybiera midzy swoim yciem a jej, poszabym na
mier bez wahania. Musiaam wiedzie, co si dzieje. Czy dowiedziaa si o czym? Czy Rada
pominie proces i po prostu mnie strac? Czy Lissa prbowaa uchroni mnie przed t wiedz? Im
wicej ducha wykorzystywaa, tym bardziej naraaa swoje ycie. Ten mentalny mur wymaga wiele
magii. Ale dlaczego? Dlaczego podejmowaa to ryzyko?
To byo zadziwiajce, jak wykorzystywaam wi byle tylko si do niej dosta. Prawda: nie zawsze
mio witaam cudze myli w mojej gowie. Mimo wyuczonej kontroli jej uczucia wci wleway si do
mojego umysu, gdy si tego nie spodziewaam. Nic z tego nie byo w tej chwili wane liczyo si
tylko jej bezpieczestwo. Zablokowanie wizi byo, jak utrata koczyny.
Przez cay dzie prbowaam dosta si do jej gowy. Cay czas utrzymywaa mnie na zewntrz. To
byo irytujce. Poza tym nikt do mnie nie przyszed a ksika i magazyny straciy w midzyczasie
swj urok. Znw dopady mnie uczucia uwizionego zwierzcia i spdziam sporo czasu na
wydzieranie si na moich stranikw bez efektw. Pogrzeb Tatiany mia si odby nastpnego dnia
a zegar odliczajcy czas do mojego procesu gono tyka.
Nadszed czas na sen i mur blokujcy wi w kocu znikn poniewa Lissa posza spa. Poczenie
midzy nami byo silne, ale jej umys i tak by zablokowany przez jej niewiadomo. Nie znalazam w
nim adnych odpowiedzi. Nie mogc nic zdziaa, poszam spa, zastanawiajc si, czy jutro rano
ponownie bd odcita.
Nie byam. Ponownie miaymy poczenie a ja znw mogam widzie wiat jej oczami. Lissa wstaa i
zacza si przygotowywa do pogrzebu. Nie udao mi si zobaczy ani wyczu nic, co powiedziaoby
mi, dlaczego byam blokowana dzie wczeniej. Wpucia mnie do swego umysu jakby nigdy nic.
Prawie si zastanawiaam, czy tylko nie wyobraziam sobie tamtej blokady.

18

Nie tu ci mam. W jej umyle wykryam myli, ktre wci ukrywaa przede mn. Byy podejrzane.
Za kadym razem, gdy prbowaam im si przyjrze, wymykay mi si. To byo niesamowite, e
cigle uywaa do magii eby tego dokona i byo jasne, e wczoraj blokowaa mnie celowo. O co w
tym chodzio? Co na tym wiecie mogo sprawi, e tak ukrywaa co przede mn? Co niby takiego
mogam zrobi zamknita w tej piekielnej dziurze? Mj niepokj znowu wzrasta. O jakiej nowej
katastrofie nie wiedziaam?
Obserwowaam, jak Lissa si przygotowuje, wypatrujc jakiegokolwiek objawu, e co nie jest jak
zwykle. Sukienka, ktr ostatecznie wybraa, miaa bienikowe rkawy1 i sigaa do kolana. Bya
oczywicie czarna. Ciko byo to nazwa klubow sukienk, ale wiedziaa, e i tak wywoa uniesione
brwi. W innych okolicznociach to by mnie zachwycio. Zdecydowaa si zostawi swoje wosy wolno
opadajce i rozpuszczone; byy platynowo blond i lniy w kontracie z czerni sukienki, gdy
przegldaa si w lustrze.
Lissa spotkaa si z Christianem na zewntrz. Niele si ogarn, musiaam mu to przyzna, gdy w
niezwyky dla siebie sposb ubra koszul do smokingu i krawat. Mimo to nie przemg si do
marynarki a jego mina wyraaa mieszank nerwowoci, tajemniczoci i typowego sarkazmu. Kiedy
zobaczy Liss jego twarz natychmiast si zmienia, rozpromieniajc si. Posa jej may umiech i obj
j w krtkim ucisku. Jego objcia day jej zadowolenie i komfort, ulg i pragnienie. Wrcili do siebie
niedawno po tym jak ze sob zerwali tamten czas by dla tej dwjki naprawd bolesny.
- Bdzie dobrze. wymrucza, znw wyglda na zmartwionego. To zadziaa. Moemy to zrobi.
Nie odpowiedziaa, ale ucisna go mocniej, nim si cofna. adne z nich si nie odezwao, gdy szli
na pocztek pogrzebowej procesji. Zdecydowaam, e to jest podejrzane. Zapaa go za rk i poczua,
e ma na do siy eby przez to przej.
Procedury pogrzebowe dla morojskich wadcw byy takie same przez wieki, bez znaczenia byo, czy
Dwr znajdowa si w Rumunii, czy w nowym domu w Pensylwanii. Tak to ju byo z Morojami.
Mieszali tradycj z postpem, magi z technologi.
Trumna krlowej miaa zosta wyprowadzona przez karawaniarzy z paacu i zabrana z wielk
ceremoni przez tereny Dworu do tutejszej monumentalnej katedry. Miaa tam wej tylko wybrana
grupa z tych tumw. Po mszy miano pochowa Tatian na kocielnym cmentarzu, zajmujc nalene
jej miejsce wrd innych monarchw i wanych arystokratw.
Trasa, ktr miaa by niesiona trumna, bya atwa do rozpoznania. Supy z rozcignitymi
czerwonymi i czarnymi, jedwabnymi wstgami oznaczay jej boki. Rane patki pokryway ziemi,
nad ktr miaa przewdrowa trumna. Po obu stronach byo mnstwo ludzi chccych choby
przelotnie spojrze na sw byo krlow. Wielu Morojw przybyo z bardzo odlegych miejsc, cz
chciaa zobaczy pogrzeb a inni krlewsk elekcj, ktra miaa nastpi w drugiej poowie tygodnia.
Kondukt arystokratw wikszo z nich zostaa na t okazj ubrana przez pochwalajc czarny
aksamit sprzedawczyni zaj swoje miejsca w paacu. Lissa zatrzymaa si na zewntrz zmuszona
rozsta si z Christianem, ktry z pewnoci nie zosta wybrany eby reprezentowa swoj rodzin w
tak zaszczytnych okolicznociach. Gwatownie go uciskaa i daa mu lekkiego causa. Kiedy si
rozstawali, w jego niebieskich oczach pojawi si porozumiewawczy bysk wiedzia to, co byo
ukryte przede mn.

Litoci, nie pytajcie mnie, jak to wyglda. Fuck, jak ja nienawidz opisw ubra przyp. Ludka666

19

Lissa wmieszaa si w tum, prbujc dosta si do wejcia i znale punkt, w ktrym zaczynaa si
procesja. Budynek nie wyglda, jak paace i zamki w starej Europie. Jego wielka, kamienna fasada i
wysokie okna pasoway do reszty Dworu, ale kilka cech szczeglnych jego wysoko i szerokie,
marmurowe schody subtelnie wyrniao go od pozostaych gmachw. Gdy kto zapa j za rami,
Lissa nieomal rzucia si do ucieczki prosto na posg jakiego staroytnego Moroja.
- Wasylisa? To bya Daniela Ivaszkow, matka Adriana.
Daniela nie bya taka za, jak na arystokratk i waciwie nie miaa nic przeciwko mojemu spotykaniu
si z jej synem albo raczej, nie miaa nic przeciwko zanim zostaam oskarona o morderstwo.
Wikszo z jej akceptacji wynikaa wiary, e Adrian i ja rozstaniemy si tak czy inaczej, kiedy
otrzymam swj straniczy przydzia. Daniela przekonaa take jednego ze swoich kuzynw, Damona
Tarusa eby by moim prawnikiem odrzuciam t ofert, wybierajc Abego eby mnie
reprezentowa. Wci nie byam do koca przekonana, czy dokonaam waciwego wyboru, ale
prawdopodobnie nadszarpnam jej opini o mnie, czego aowaam.
Lissa odpowiedziaa jej nerwowym umiechem. Chciaa si przyczy do procesji i mie to wszystko
za sob.
- Cze. odpowiedziaa.
Daniela bya caa ubrana w czarny aksamit a mae diamentowe wsuwki lniy w jej ciemnych wosach.
Na jej adnej twarzy maloway si zmartwienie i niepokj.
- Czy widziaa Adriana? Nie mog go nigdzie znale. Sprawdzilimy ju jego pokj.
- Och. Lissa odwrcia wzrok.
- Co? Daniela niemal ni potrzsna. Co wiesz?
Lissa westchna.
- Nie jestem pewna, gdzie by mg by, ale ostatniej nocy widziaam go wracajcego z jakiej imprezy.
zawahaa si jakby bya zbyt zaenowana by powiedzie reszt. By bardzo pijany. Bardziej ni
kiedykolwiek wczeniej. Szed, gdzie z jakimi dziewczynami i sama nie wiem. Przykro mi, lady
Ivaszkow. Prawdopodobnie no c, gdzie urwa mu si film.
Daniela zacisna donie a ja podzielaam jej konsternacj.
- Mam nadziej, e nikt tego nie zauway. Moe bdziemy mogli powiedzie, e nie da sobie rady
z alem. Tyle si dzieje. Na pewno nikt nie zauway. Powiesz im, prawda? Powiesz, jak by
przygnbiony?
Lubiam Daniel, ale jej arystokratyczna obsesja na punkcie wizerunku naprawd zaczynaa mnie
wkurza. Wiedziaam, e kocha swego syna, ale wygldao na to, e jej gwnym zmartwieniem nie
jest wieczny spoczynek Tatiany tylko to, co inni pomyl o naruszeniu protokou.
- Naturalnie. powiedziaa Lissa. Nie chc eby ktokolwiek C, nie cierpi tego wyjcia.
- Dzikuj ci. Lepiej id. Daniela wskazaa drzwi, wci wygldajc na zmartwion. Musisz zaj
swoje miejsce. ku zaskoczeniu Lissy Daniela delikatnie poklepaa j po ramieniu. Nie denerwuj si.
Bdzie dobrze. Po prostu trzymaj gow wysoko.

20

Stranicy przy wejciu rozpoznali Liss jako kogo, kto ma pozwolenie eby wej i przepucili j do
rodka. Tam, w foyer, staa trumna Tatiany. Nagle przytoczona tym wszystkim Lissa zamara i
niemal zapomniaa po co tu jest.
Trumna sama w sobie bya dzieem sztuki. Bya wykonana z lnicego, czarnego drewna
wypolerowanego do poysku. Wizerunki kwiatw w lnicych metalicznych odcieniach zdobiy jej
boki. Zoto byszczao wszdzie, wcznie z tyczkami dzieronymi przez karawaniarzy. Byy one
udekorowane girlandami fioletowych r. Wygldao na to, e ciernie i licie bardzo utrudniaj
mczyznom porzdny uchwyt, ale to ju by ich problem.
W rodku, odsonita, na ou z jeszcze wikszej iloci fioletowych r leaa Tatiana. To byo dziwne.
Cay czas widywaam zwoki. Do diaba, sama je stwarzaam. Ale patrzenie na zakonserwowane,
lece w ciszy i wrd ozdb ciao c, to byo do przeraajce. Dla Lissy to rwnie byo dziwne,
szczeglnie, e nie chciaa mie do czynienia ze mierci ani troch bardziej ni ja.
Tatiana bya ubrana w lnic, jedwabn sukni w bogatym odcieniu purpury tradycyjnym kolorze
krlewskich pogrzebw. Dugie rkawy sukni byy przyozdobione wyszukanymi wzorami z maych
pere. Czsto widywaam Tatian w czerwieni kolorze charakterystycznym dla rodu Ivaszkoww i
cieszyam si, e to purpura jest tradycyjnym pogrzebowym kolorem. Czerwona suknia zbyt
intensywnie przypominaaby jej krwawe zdjcia, ktre widziaam na moim przesuchaniu; zdjcia,
ktre prbowaam zapomnie. Sznury kamieni szlachetnych i jeszcze wicej pere byy zawieszone na
jej szyi a zota korona z diamentami i ametystami spoczywaa na jej siwiejcych wosach. Kto
wykona kawa dobrej roboty z makijaem Tatiany, ale nawet to nie mogo ukry miertelnie biaej
skry. Cera Morojw bya naturalnie jasna. Po mierci byli bladzi jak kreda - jak strzygi. Ten obraz
uderzy Liss tak mocno, e nogi lekko si pod ni ugiy i musiaa odwrci wzrok. Re wypeniay
powietrze swoim aromatem, ale dao si wyczu lekk nutk rozkadu zmieszan z ich sodycz.
Koordynator pogrzebu dorwa Liss i nakaza jej zaj miejsce po tym jak skrytykowa jej dobr
ubrania. Ostre sowa cigny Liss do rzeczywistoci i wsuna si w lini piciu arystokratw po
prawej stronie trumny. Staraa si nie patrzy na ciao krlowej i skierowaa swe spojrzenie
gdzieindziej. Wkrtce pokazali si karawaniarze, ktrzy unieli swe brzemi, uywajc
przyozdobionych rami tyczek by trumna moga spocz na ich ramionach i wynieli j do
czekajcego tumu. Byli dampirami. Ubrali formalne stroje, co zmieszao mnie na pocztku, ale
uwiadomiam sobie, e wszyscy byli Stranikami Dworu poza jednym. Ambrose. Wyglda tak
wspaniale, jak zwykle i patrzy prosto przed siebie, wykonujc swoje zadanie z twarz pust i bez
wyrazu.
Zastanawiaam si, czy Ambrose opakuje Tatian. Byam tak rozkojarzona wasnymi problemami, e
zapomniaam, e zostao stracone czyje ycie; ycie tej, ktra bya przez wielu kochana. Ambrose
broni Tatiany, gdy si na ni wciekaam za wprowadzanie prawa o wieku. Patrzc na niego oczami
Lissy, chciaabym by tam eby z nim porozmawia osobicie. Musia wiedzie co wicej o licie,
ktry dostarczy mi w sali rozpraw. Bez wtpienia nie by tylko chopcem na posyki.
Procesja ruszya przed siebie, koczc moje rozmylania o Ambrosie. Przed i za trumn kroczyli
pozostali uczestnicy ceremonii. Arystokraci w wyszukanych ubraniach dawali pokaz wspaniaoci.
Umundurowani Stranicy strzegli barier. Muzycy z fletami szli na samym kocu, grajc aobn
melodi. Ze swojej strony, Lissa bya bardzo dobra w publicznych wystpieniach i zachowywaa
powolne, stateczne tempo z elegancj i wdzikiem, jej spojrzenie byo skoncentrowane i pewne.
Oczywicie nie mogam jej samej zobaczy, ale bez problemu mogam sobie wyobrazi, co widzieli
inni. Bya pikna i krlewska, godna dziedzictwa Dragomirw, i miejmy nadziej, e coraz wicej

21

ludzi sobie to uwiadamiao. Oszczdzioby nam wiele kopotw, gdyby kto zmieni prawo odnonie
gosowania dziki standardowym procedurom a my nie musiaybymy podejmowa misji ze
znalezieniem zaginionego rodzestwa.
Marsz tras pogrzebu zajmowa mnstwo czasu. Nawet kiedy sonce zaczo si chyli ku
horyzontowi, dzienna spiekota cigle unosia si w powietrzu. Lissa zaczynaa si poci, ale wiedziaa,
e jej dyskomfort to nic w porwnaniu z karawaniarzami. Jeli nawet tum gapiw czu gorco, to nie
pokazywa tego. Wycigali szyje by obserwowa mijajce ich widowisko. Lissa nie zwracaa uwagi na
widzw, ale, sdzc po ich twarzach, trumna nie bya jedynym, co przycigao ich wzrok. Oni
wpatrywali si rwnie w Liss. Wieci o tym, co zrobia dla Dymitra obiegy wiat Morojw i
podczas gdy wielu byo sceptycznych wzgldem jej zdolnoci uzdrowicielskich, byo nie mniej tych,
ktrzy uwierzyli. Widziaam zachwyt i uwielbienie w tumie i przez sekund zastanawiaam si na
kogo oni naprawd patrz: Liss, czy Tatian?
Nareszcie, katedra pojawia si w zasigu wzroku, co byo dobr wiadomoci dla Lissy. Soce nie
byo zabjcze dla Morojw tak, jak dla strzyg, ale gorco i wiato dzienne wci byy niedogodnoci
dla wszystkich wampirw. Procesja zbliaa si do koca a Lissa, jako jedna z dopuszczonych do
udziau we mszy, wkrtce miaa si cieszy dobrodziejstwami klimatyzacji.
Gdy badaam otoczenie, nie mogam nic poradzi na pokrcon ironi mojego ycia. Po obu stronach
kocielnych gruntw stay dwa olbrzymie posgi staroytnych morojskich monarchw z legend, krla
i krlowej, ktrzy doprowadzili spoeczestwo Morojw do rozkwitu. Chocia byy w sporej
odlegoci od kocioa statuy majaczyy zowrogo jakby kontroloway wszystko. Bliej posgu
krlowej znajdowa si ogrd, ktry znaam a za dobrze. Byam zmuszona do prac krajobrazowych
w ramach kary z ucieczk do Las Vegas. Prawdziwym celem mojej wycieczki o ktrym nikt nie
wiedzia byo uwolnienie Wiktora Daszkowa z wizienia. Wiktor by naszym starym wrogiem, ale
on i jego brat Robert uytkownik ducha mieli wiedz, ktrej potrzebowaymy by ocali Dymitra.
Gdyby pozostali stranicy dowiedzieli si, e uwolniam Wiktora a pniej go zgubiam moja kara
byaby o wiele gorsza ni budownictwo i urzdzanie krajobrazu. Ostatecznie wykonaam dobr
robot z ogrodem pomylaam gorzko. Jeli zostan stracona, to przynajmniej zostawiam znak
swojej obecnoci na Dworze.
Oczy Lissy przez dugi czas bdziy po jednym z posgw, zanim spojrzaa znw na koci. Pocia
si coraz mocniej a ja uwiadomiam sobie, e to nie tylko przez gorco. Bya zdenerwowana. Ale
dlaczego? Dlaczego bya taka nerwowa? To bya tylko ceremonia. Wszystko, co musiaa zrobi, to
pozosta w ruchu. A jednak to pojawio si znowu. Drczyo j co innego. Wci ukrywaa przede
mn wizk myli, ale kilka przecieko na zewntrz przez jej zmartwienie.
Zbyt blisko, jestemy zbyt blisko. Poruszamy si zbyt szybko.
Szybko? Nie za bardzo w mojej ocenie. Nie mogam wytrzyma tego powolnego, dostojnego tempa.
Byo mi szczeglnie szkoda karawaniarzy. Gdybym bya ubrana jak oni, za diaba nie zdoaabym
utrzyma stosownej powagi i pognaabym prosto do mojego celu. Oczywicie to mogoby troch
naruszy ciao. Jeli koordynator pogrzeby by zdenerwowany strojem Lissy, to wol nie myle, jak
by zareagowa, gdyby Tatiana wypada z trumny.
Nasz widok na katedr sta si wyraniejszy, jej kopuy lniy bursztynowo i pomaraczowa w
zachodzcym socu. Lissa wci bya oddalona o wiele jardw, ale ksidz stojcy przed frontem
wityni by ju wyranie widoczny. Jego szaty niemal olepiay. Byy dugie i obszerne, zrobione z
cikiego, lnicego zocicie brokatu. Zaokrglona tiara z krzyem, ktra rwnie wykonana ze zota,
tkwia na jego gowie. Wydaje mi si, e to by dla niego ndzny test, czy uda mu si przymi strj

22

krlowej, ale by moe taka bya moda wrd ksiy na formalne okazje. Moe tak przycigali uwag
Boga. Unis ramiona w powitalnym gecie, pokazujc jeszcze wicej bogatych tkanin. Reszta tumu i
ja nie moglimy nic poradzi na to, e gapilimy si na ten pokaz.
Tak wic atwo mona sobie wyobrazi nasze zaskoczenie, gdy posgi wyleciay w powietrze.

23

ROZDZIA 4

I KIEDY MWI, E WYLECIAY W POWIETRZE, dokadnie to mam na myli.


Pomienie i dymy wystrzeliy niczym otwierajcy si pk kwiatu, gdy biedni monarchowie rozlecieli
si na drobne kawaeczki. Przez sekund byam oszoomiona. To byo jak patrzenie na film akcji,
eksplozje wypeniajce powietrze i drenie ziemi. Wtedy wczyo si moje stranicze wyszkolenie.
Krytyczne obserwacje i obliczenia wziy gr. Natychmiast zauwayam, e wikszo kawakw
posgw wystrzelia ku zewntrznej stronie ogrodu. Mae kamienne odamki i py, jak deszcz paday
na pogrzebow procesj, ale aden wielki odam skay nie uderzy Lissy ani nikogo stojcego w
pobliu. Zakadajc, e posgi nie sfajczyy si spontanicznie, ktokolwiek wysadzia je w powietrze,
wykona kawa precyzyjnej roboty.
Odkadajc sprawy techniczne, olbrzymie, buchajce filary pomieni wci byy do przeraajce.
Rozpta si prawdziwy chaos, gdy wszyscy zaczli ucieka. Problem w tym, e rozbiegli si w
rnych kierunkach, wic wpadali na siebie i powstaway zatory. Nawet karawaniarze porzucili swj
ciar i si zwinli. Ambrose by ostatnim, ktry to zrobi mia otwarte usta i rozszerzone oczy, gdy
rzuci okiem na Tatian, ale kolejne spojrzenie na posgi wysao go w tum. Kilku stranikw
prbowao wydawa rozkazy, zaganiajc ludzi z powrotem na tras pogrzebu, ale to za bardzo nie
pomagao. Wszyscy pogupieli, zbyt przeraeni i spanikowani eby myle rozsdnie.
C, wszyscy poza Liss.
Ku mojemu zdziwieniu, ona nie bya zaskoczona.
Ona oczekiwaa tej eksplozji.
Nie uciekaa, chocia ludzie wpadali na ni i j popychali. Staa twardo w miejscu, w ktrym si
znajdowaa, gdy posgi eksplodoway, obserwowaa je i szcztki, ktrymi si staway. Wygldao na
to, e szczeglnie martwi si, czy kto nie zosta zraniony przez fal uderzeniow. Ale nie. Z tego, co
widziaam, nie byo rannych. A nawet jeli byli to wycznie z powodu masowej paniki.
Usatysfakcjonowana Lissa odwrcia si i zacza przemieszcza si wraz z pozostaymi. (C, ona
sza; oni biegli). Nie usza daleko, kiedy zobaczya spor grup stranikw o ponurych twarzach
biegncych w kierunku kocioa. Niektrzy zatrzymywali si eby pomc uciekinierom, ale wikszo
z nich zmierzaa prosto do miejsca wybuchu eby zobaczy, co si stao.
Lissa zatrzymaa si ponownie, sprawiajc, e facet za ni wpad na jej plecy, ale ledwie poczua impet
uderzenia. Uwanie obserwowaa stranikw, zapamitujc, ilu ich tam byo, zanim ruszya
ponownie. Jej ukryte myli nareszcie zaczy si ujawnia. Nareszcie zaczam widzie fragmenty
planu, ktry ukrywaa przede mn. Bya zadowolona. Podenerwowana rwnie. Ale przede
wszystkim czua
Zamieszanie w wizieniu cigno mnie z powrotem do mojej wasnej gowy. Zwyka w wiziennym
obszarze cisza zostaa rozdarta i teraz wypeniay j warknicia i krzyki. Zerwaam si i przycisnam
do krat, usiujc zobaczy, co si dzieje. Czy ten budynek te mia eksplodowa? Moja cela bya jedyn
na tym korytarzu i nie miaam adnego widoku na reszt korytarza albo wejcie. Jednak zobaczyam
stranikw, ktrzy zwykle czuwali na kocu korytarza, zmierzajcych ku awanturze, czymkolwiek by
nie bya.

24

Nie miaam pojcia, co si dzieje, ale byam gotowa na wszystko przyjaci lub wrogw. Z tego, co
wiedziaam, to moga by jaka polityczna frakcja robica napad na Dwr eby wyrazi swj sprzeciw
wobec rzdu. Zamaram w ciszy, marzc o czymkolwiek, czym mogabym si broni. Ostatecznie
miaam ksik od Abego, ale ona nie bya do tego najlepsza. Gdyby naprawd by tak zajebisty, za
jakiego si uwaa, powinien co w niej ukry. Albo przynie mi co wikszego, jak na przykad
Wojn i pokj.
Szamotanina ucicha a ja usyszaam zbliajce si kroki. Zacisnam pici i cofnam si par
krokw, gotowa by broni si przed kimkolwiek.
Kimkolwiek okaza si by Eddie Castile. I Michai Tanner.
Przyjazne twarze nie byy tym, czego oczekiwaam. Eddie by moim starym przyjacielem z witego
Wadimira takim jak ja kolejnym nowym stranikiem i kim, kto wiele razy zosta przeze mnie
wcignity w kopoty, wcznie z ucieczk z wizienia Wiktora Daszkowa. Michai by starszy od nas,
mia dobrze ponad dwadziecia lat i pomg nam przywrci Dymitra w nadziei, e Sonia Karp jego
ukochana, ktra zmienia si w strzyg rwnie moe zosta ocalona. Patrzyam to na jednego to na
drugiego.
- Co si dzieje? domagaam si odpowiedzi.
- Ja te si ciesz, e ci widz. powiedzia Eddie.
By spocony i zmczony bitewn gorczk a kilka purpurowych znakw na jego twarzy wskazywao
na to, e mia bliski kontakt z czyj pici. W jego rce tkwia bro, ktr widywaam w arsenale
stranikw: rodzaj paki sucej do obezwadniania ludzi bez zabijania ich. Ale to Michai trzyma
co o wiele bardziej cennego: klucze do mojej celi.
Moi przyjaciele zorganizowali ucieczk z wizienia. Nie do wiary. Szalestwa byy z zasady moj
specjalnoci.
- Chopaki, czy wy - zmarszczyam brwi. Myl o ucieczce napeniaa mnie radoci, ale logika mnie
otrzewia. Oczywiste byo, e to oni byli odpowiedzialni za walk z moimi stranikami, ktrej
odgosy przed chwil syszaam. Przebicie si tutaj rwnie nie byo specjalnie atwe. Czy wasza
dwjka wanie zdja wszystkich stranikw w tym budynku?
Michai skoczy otwieranie drzwi a ja wystrzeliam na zewntrz bez chwili zwoki. Po tym jak przez
ostatnie dni czuam si zdawiona i oguszona, to byo jak stpanie po grskich szczytach z wiatrem i
przestrzeni wok mnie.
- Rose, nie byo tu adnych stranikw. No c, moe jeden. I tamten facet. Eddie machn rk w
stron miejsca wczeniejszej walki, gdzie jak zgadywaam leay moje znokautowane strae. Moi
przyjaciele na pewno nikogo nie zabili.
- Pozostali stranicy musz sprawdza miejsce eksplozji. uwiadomiam sobie. Elementy ukadanki
wskoczyy na swoje miejsca, wcznie z brakiem zaskoczenia Lissy tym caym zamieszaniem. O nie.
Do wysadzenia w powietrze staroytnych morojskich artefaktw trzeba byo Christiana.
- Oczywicie, e nie. odpowiedzia Eddie. Wydawa si zszokowany, e sugeruj takie
okropiestwo. Inny uytkownik ognia mgby powiedzie, e to zrobi.
- No to ju co. powiedziaam. Powinnam mie wicej wiary w ich zdrowie psychiczne.

25

Albo i nie.
- Uylimy C4. wyjani Michai.
- Gdzie do diaba wy
Sowa utkny mi w gardle, gdy zobaczyam, kto stoi na kocu korytarza. Dymitr.
Niewiedza, skd on si tu wzi bya frustrujca. Raport Christiana i Taszy tylko mnie ogupia. C, i
tu bya odpowied. Dymitr sta przy wejciu korytarza niczym metr dziewidziesit chway, tak
imponujcy i grony, jak jakie bstwo. Jego ostre, brzowe oczy byskawicznie oceniay wszystko a
jego silne, smuke ciao byo spite i gotowe na kade zagroenie. Jego spojrzenie byo tak
skoncentrowane, tak pene pasji, e nie mogam uwierzy, e ktokolwiek mg myle, e jest strzyg.
Dymitr emanowa yciem i energi. W rzeczy samej, patrzenie na niego teraz przypominao mi, jak
stan pomidzy mn a moim aresztowaniem. Zachowywa si identycznie. Naprawd by taki, jak
widywaam go wiele razy wczeniej. By jednym z tych ludzi, ktrzy budz strach i podziw. By tym,
ktrego kochaam.
- Ty te tutaj? staraam si pamita, e moja mtna romantyczna historia nie jest dla odmiany
najwaniejsz rzecz na wiecie. Nie wyldowae czasem w areszcie domowym?
- Uciek. odpowiedzia Eddie z rozbawieniem. Zaapaam, co si stao: on i Michai pomogli
Dymitrowi uciec. Ludzie spodziewaj si troch przemocy po facecie prawdopodobnie-wcibdcym-strzyg, prawda?
- Mogliby take oczekiwa, e pomoe ci si wyrwa na wolno. doda Michai, cignc t zabaw.
Szczeglnie, jeli si pomyli o tym, jak ci broni w zeszym tygodniu. Naprawd, wszyscy bd
myle, e wycign ci std samotnie. Bez naszego udziau.
Dymitr nie powiedzia nic. Jego oczy wci ostronie oceniay otoczenie w tym rwnie mnie.
Upewnia si, e byam caa i zdrowa. Wygldao na to, e mu ulyo, gdy przekona si, e nic mi nie
jest.
- Idziemy. odezwa si w kocu. Nie mamy za wiele czasu.
To byo niedopowiedzenie, ale bya jedna rzecz, ktr wychwyciam we wspaniaym planie moich
przyjaci.
- Nie ma szans eby uwierzyli, e on zrobi to sam. krzyknam, uwiadamiajc sobie wszystko.
Wyznaczyli Dymitra, jako winnego mojej ucieczki. Wskazaam nieprzytomnych stranikw lecych
u naszych stp. Oni widzieli wasze twarze.
- Niezupenie. odezwa si nowy gos. Nie po drobnej amnezji wywoanej duchem. Gdy si
obudz, jedynym, ktrego bd pamita, bdzie niezrwnowaony Rusek. Bez obrazy.
- Nie ma sprawy. powiedzia Dymitr, gdy Adrian zrobi krok przez drzwi.
Wpatrywaam si, prbujc nie znieruchomie z opuszczon szczk. Oto byli razem obaj
mczyni mojego ycia. Adrian nie wyglda, jak kto mogcy wzi udzia w bjce, ale by rwnie
czujny i powani, jak reszta wojownikw. Jego zachwycajce oczy byy czyste i miay przebiegy
wyraz, jakiego nabieray, gdy tego potrzebowa. Wtedy to mnie uderzyo: nie by ani troch pijany.
Czy to, co widziaam tamtego dnia, byo podstpem? Albo moe zmusi si do przejcia kontroli?
Jakby nie byo, poczuam, e umiech powoli wypeza na moj twarz.

26

- Lissa nakamaa twojej mamie wczeniej. powiedziaam. Co o tym, e wycie gdzie zgona.
Nagrodzi mnie jednym ze swoich cynicznych umiechw.
- To prawdopodobnie byaby sprytniejsza i przyjemniejsza rzecz, jak mgbym teraz robi. I mam
wielk nadziej, e wszyscy bd myle, e to wanie si stao.
- Musimy i. owiadczy Dymitr, popieszajc nas.
Odwrcilimy si do niego. Koniec artw. Ta bya postawa, ktr zauwaaam u Dymitra, mwica,
e moe zrobi wszystko i zawsze poprowadzi ci do zwycistwa, ktra sprawiaa, e ludzie
bezwarunkowo podali za nim. Wyrazy twarzy Michaia i Eddiego to jak spowanieli
pokazyway, e dokadnie tak si czuli. To byo te naturalnie dla mnie. Nawet Adrian wyglda jakby
wierzy w Dymitra i w tej chwili podziwiaam go za to, e odepchn na bok swoj zazdro
podobnie jak za to, e naraa si dla mnie w taki sposb. Zwaszcza po tym, jak jasno dawa do
zrozumienia, e nie chce si miesza w moje niebezpieczne przygody i uywa ducha na potajemne
sposoby. Na przykad w Las Vegas po prostu towarzyszy nam, jak obserwator. Oczywicie by
rwnie pijany przez wikszo czasu, ale to raczej nie robio adnej rnicy.
Zrobiam kilka krokw naprzd, ale Adrian niespodziewanie unis do i zatrzyma mnie.
- Czekaj. Zanim pjdziesz z nami, musisz co wiedzie. Dymitr zacz protestowa z byskiem
niecierpliwoci w oczach. Musi wiedzie. obstawa przy swoim Adrian patrzc mu prosto w oczy.
Rose, jeli uciekniesz mona by powiedzie, e przyznasz si do winy. Bdziesz zbiegiem. Jeli
stranicy ci dorw, nie bd potrzebowa procesu ani wyroku eby zabi ci na miejscu.
Cztery pary oczu wpatryway si we mnie w peni uwiadamiajc mi znaczenie tego. Jeli teraz
uciekn i dam si zapa, bd trupem. Jeli zostan, bd mie mae szanse na znalezienie
oczyszczajcych mnie dowodw w tym krtkim czasie, jaki pozosta mi do procesu. To byo
niemoliwe. Jeli nic si nie zmieni, na pewno bd martwa. Obie opcje byy czystym hazardem.
adna z nich nie dawaa mi duych szans przetrwania.
Adrian wyglda na tak rozdartego, jak ja si czuam. Oboje wiedzielimy, e mam marne szanse.
Martwi si o mnie i chcia ebym wiedziaa, czym ryzykuj. Za to Dymitr dla niego nie byo, o
czym dyskutowa. Mogam to zobaczy wypisane na jego twarzy. By zwolennikiem zasad i robienia
waciwych rzeczy. A w tym przypadku? Z tak niewielkimi szansami? Lepiej byo ryzykowa ycie,
jako uciekinier a jeli przyjdzie mier to lepiej stawi jej czoa w walce.
Moja mier nie bdzie zaznaczona w czyim kalendarzu.
- Idziemy. powiedziaam.
Pobieglimy, niespokojnie ruszajc do boju zgodnie z planem. To nie mogo pomc, ale zwrciam si
do Adriana:
- Musiae uy wiele ducha eby narzuci te iluzje stranikom.
- Uyem. przyzna. I naprawd nie mam siy eby robi to bardzo dugo. Lissa prawdopodobnie
mogaby przekona tuzin stranikw, e widzieli duchy. Ja? Ledwo udao mi si sprawi, e tych
kilku zapomniao o Eddiem i Michaile. Wanie dlatego musia pojawi si kto, kogo bd pamita
eby odwrci ich uwag a Dymitr by idealnym kozem ofiarnym.
- C, dzikuj ci. lekko cisnam jego do.

27

Ciepo wystrzelio midzy nami, a ja wolaam mu nie przypomina, e przed nami jeszcze daleka
droga do wolnoci. To mogoby zaszkodzi jego odwadze. Mielimy przed sob wiele przeszkd, ale i
tak cieszyam si widzc go postpujcego w ten sposb i respektujcego moj decyzj o ucieczce.
Adrian rzuci mi ukone spojrzenie.
- Taa, wydaje si to szalone, prawda? uczucie bysno w jego oczach. Nie ma wielu rzeczy,
ktrych nie zrobibym dla ciebie. Im gupszych tym lepiej.
Dostalimy si na parter i zorientowaam si, e Eddie nie myli si, co do ochrony. Korytarze i pokoje
byy praktycznie opustoszae. Nie rozgldajc si duej, wybieglimy na zewntrz a wiee
powietrze odnowio moj energi.
- Teraz co? spytaam moich wybawicieli.
- Teraz zabierzemy ci do samochodu. poinformowa mnie Eddie.
Garae nie byy daleko, ale blisko te nie.
- Mamy sporo otwartego terenu do pokonania. zauwayam. Nie chciaam wytacza oczywistego
problemu: mnie zabitej, jeli nas nakryj.
- Uywam ducha eby utrzyma nas wszystkich niewyranych i trudnych do opisania. powiedzia
Adrian. Dalsze testowanie jego magii. Nie mg zrobi wiele wicej. Ludzie nas nie rozpoznaj
dopki nie stan i nie spojrz prosto na nas.
- Czego raczej nie zrobi. odezwa si Michai. Prawdopodobnie nawet nas nie zauwa. Wszyscy
za bardzo martwi si o siebie samych eby zwraca uwag na innych w tym chaosie.
Rozgldajc si wok, mogam powiedzie, e si nie myli. Budynek wizienny by daleko od
kocioa, ale teraz ludzie, ktrzy byli blisko wybuchu przedzierali si do tej czci Dworu. Niektrzy
uciekali do wasnych rezydencji. Niektrzy szukali swoich stranikw, majc nadziej, e ci ich
ochroni. A niektrzy niektrzy podali w tym samym kierunku, co my, w stron garay.
- Ludzie s tak spanikowani, e chc opuci Dwr. uwiadomiam sobie. Nasza grupa przesuwaa
si tak szybko, jak to byo moliwe dla Adriana, ktry by zawstydzony, e nie moe dotrzyma kroku
dampirom. Garae bd zatoczone.
Oficjalne limuzyny Dworu i pojazdy goci byy zaparkowane w tym samym miejscu.
- To moe nam pomc. zauway Michai. Wikszy chaos.
Przez te wszystkie rozpraszajce mnie rzeczy nie mogam cakowicie pogry si w Lissie.
Oczyszczajc wi znalazam j bezpieczn w paacu.
- Jaki jest udzia Lissy w tym wszystkim? spytaam.
Wierzcie mi, byam szczliwa, e ona nie bya zamieszana w ten szalony skok na wizienie. Ale, jak
Adrian zauway, jej zdolnoci z duchem byy bardziej rozwinite ni jego. A teraz, patrzc wstecz,
byo zupenie oczywiste, e wiedziaa o tym planie. To by jej sekret.
- Lissa musiaa pozosta poza podejrzeniami. Nikt nie moe powiza jej z eksplozj albo ucieczk.
odpowiedzia Dymitr z oczami utkwionymi w naszym celu. Jego ton by zdecydowany. Wci
uznawa j za swoj zbawczyni. Pozostaje na widoku razem z pozostaymi arystokratami. Tak jak

28

Christian. Prawie si umiechn. Prawie. Ta dwjka byaby moimi pierwszymi podejrzanymi,


gdyby co wybucho.
- Stranicy nie bd ich podejrzewa, gdy uwiadomi sobie, e wybuch nie by spowodowany magi.
zamyliam si. Wczeniejsze sowa Michaia wrciy do mnie. Skd wy wytrzasnlicie C4?
Uycie wojskowych materiaw wybuchowych jest ciut ekstremalne, nawet jak na was.
Nikt mi nie odpowiedzia, bo niespodziewanie troje stranikw pojawio si na naszej drodze.
Najwyraniej nie wszyscy byli pod kocioem. Dymitr i ja wysunlimy si przed nasz grup,
poruszajc si, jak jedna osoba tak, jak zawsze, gdy bylimy razem w bitwie. Adrian powiedzia
wczeniej, e iluzja, ktr nas wszystkich otoczy wytrzyma, jeli nikt nie skoncentruje si na nas.
Chciaam si upewni, e Dymitr i ja bdziemy na pierwszej linii kontaktu z tymi stranikami, majc
nadziej, e nie rozpoznaj reszty za nami. Rzuciam si do walki bez wahania, pozwalajc
pokierowa si swoim obronnym instynktom. Ale w tej milisekundzie uderzya mnie pena
wiadomo tego, co robi.
Walczyam ju wczeniej ze stranikami i zawsze czuam si przez to winna. Pokonaam wielu w
wizieniu Tarasow tak samo jak wtedy, gdy gwardzici krlowej aresztowali mnie. Ale tak naprawd
nie znaam adnego z nich. Uwiadomienie sobie, e byli moimi kolegami byo wystarczajco ze
ale teraz? Teraz stawiaam czoa jednemu z najtrudniejszych wyzwa w moim yciu, chocia
wydawao si niepozorne. Jakby nie byo, troje stranikw nie byo wielk spraw dla mnie i Dymitra.
Problem w tym, e znaam tych stranikw. Z dwjk z nich biegaam po ukoczeniu szkoy.
Pracowali na Dworze i zawsze byli mili dla mnie.
Trzecie z nich nie byo po prostu znajomym ona bya moj przyjacik. Meredith, jedna z tych kilku
dziewczyn z mojej klasy w witym Wadimirze. Zauwayam bysk zmieszania w jej oczach,
sentyment odzwierciedlajcy mj wasny. Dla niej to rwnie byo trudne. Ale bya teraz straniczk i
tak jak ja, obowizek przebija si przez cae jej ycie. Wierzya, e jestem kryminalistk. Widziaa, e
jestem wolna i gotowa do ataku. Obowizek nakazywa jej zdj mnie i szczerze, nie oczekiwaam
niczego innego. Zrobiabym to samo, gdyby role si odwrciy. To byo ycie i mier.
Dymitr zmaga si z pozostaymi dwoma facetami tak szybki i zajebisty jak zawsze. Meredith i ja
rzuciymy si na siebie. Na pocztek sprbowaa powali mnie dziki swemu ciarowi, pewnie w
nadziei, e przyszpili mnie do ziemi dopki jej kumple nie pomog mnie obezwadni. Z tym, e ja
byam silniejsza. Powinna o tym wiedzie. Jak wiele razy trenowaymy na sali gimnastycznej w
szkole? Prawie zawsze wygrywaam. A tym razem to nie bya zabawa, to nie byy wiczenia.
Odparam jej atak, uderzajc j w bok szczki i desperacko modlc si eby niczego jej nie zama.
Nadal atakowaa mimo blu, ale po raz kolejny byam od niej lepsza. Zamknam w ucisku jej
ramiona i cisnam j na ziemi. Uderzya mocno gow, ale pozostaa przytomna. Nie wiedziaam,
czy mam si cieszy, czy nie. Nie zwalniajc ucisku, poddusiam j, czekajc a jej oczy si zamkn.
Puciam j natychmiast, gdy byam pewna, e jest wyczona z gry, serce skrcao mi si w piersi.
Rozgldajc si, zauwayam, e Dymitr take rozprawi si ze swoimi przeciwnikami. Nasza grupa
ruszya naprzd jakby nic si nie stao, ale ja spojrzaam na Eddiego wiedzc, e na mojej twarzy
maluje si al. W jego oczach by bl, ale stara si mnie pocieszy, gdy szlimy.
- Zrobia, co musiaa. powiedzia. Nic jej nie bdzie. Jest poobijana, ale nic poza tym.
- Mocno j uderzyam.
- Lekarze poradz sobie z tym. Do diaba, ile razy obrywao nam si na treningu?

29

Miaam nadziej, e ma racj. Cienka linia pomidzy tym, co byo waciwe a co nie stawaa si
zamazana. Jedyn dobr rzecz byo to, e Meredith bya tak zajta mn, e prawdopodobnie nie
zauwaya Eddiego i reszty. Nie mieszali si do walki z nadziej, e osona Adriana si utrzyma,
podczas gdy Dymitr i ja skupialimy na sobie uwag.
Nareszcie dotarlimy do garay, ktre, rzeczywicie byy bardziej zatoczone ni zwykle. Niektrzy
Moroje ju wyjedali. Jaka arystokratka histeryzowaa, bo jej kierowca mia kluczyki, a nie
wiedziaa, gdzie on si podzia. Wydzieraa si na przechodniw eby kto odpali jej samochd.
Dymitr poprowadzi nas przez to bez wahania. Wiedzia dokadnie, gdzie idziemy. Zdaam sobie
spraw, e wszystko byo dokadnie zaplanowane. Wikszo z tego zapewne odbya si wczoraj.
Dlaczego Lissa ukrywaa to przede mn? Czy nie lepiej byoby dla mnie, gdybym znaa plan?
Przedostalimy si przez ludzi, kryjc si w najbardziej odlegej stronie garau. Tam, stojc poza nim,
staa brudna, szara Honda Civic najwyraniej gotowa do podry. Obok niej sta mczyzna ze
skrzyowanymi ramionami i przyglda si przedniej szybie. Obejrza si, syszc, e si zbliamy.
- Abe! krzyknam.
Mj przesawny ojciec odwrci si do mnie i posa mi jeden ze swoich czarujcych umiechw, ktre
mogy doprowadzi nieostronych do zguby.
- Co ty tu robisz? chcia wiedzie Dymitr. Ciebie rwnie bd podejrzewa! Powiniene trzyma
si z daleka, razem z reszt.
Abe wzruszy ramionami. Gniewna mina Dymitra nie zrobia na nim najmniejszego wraenia. Mnie
nie udaoby si osign takiego efektu, gdyby to na mnie tak spojrza.
- Wasylisa zadba o to eby kilku ludzi w paacu przysigo, e byem tam w tej chwili. skierowa na
mnie swoje ciemne oczy. Poza tym, jak mgbym odej i nie powiedzie ci: dowidzenia?
Potrzsnam gow z rozdranieniem.
- Czy to rwnie, jest cz twojego planu, jako mojego prawnika? Co mi mwi, e wybuchowe
ucieczki nie s czci legalnego procesu.
- C, jestem do pewien, e nie s wedug Damona Tarusa. umiech Abe nie znika ani na chwil.
Mwiem ci, Rose. Nie zostaniesz stracona ani nawet nie pjdziesz na proces, jeli to ja ci pomog.
przerwa. Oczywicie, w tym, co mog.
Zawahaam si patrzc na samochd. Zniecierpliwiony Dymitr sta obok z kluczykami. Sowa
Adriana odbiy si echem w moich wspomnieniach.
- Jeli uciekn, to sprawi, e bd wyglda na jeszcze bardziej winn.
- Oni ju myl, e jeste winna. odpowiedzia Abe. Twoje zniknicie z celi niczego nie pogorszy.
To tylko sprawia, e mamy zapewnione duo czasu na to, co musimy zrobi, bez twojej egzekucji
wiszcej nad nami.
- A co dokadnie zamierzasz zrobi?
- Udowodni twoj niewinno. powiedzia Adrian. Albo raczej, e to nie ty zabia moj ciotk.
Wiem doskonale, e nie jeste a tak bardzo niewinna.

30

- Zamierzacie zniszczy dowody obciajce? spytaam ignorujc przytyk.


- Nie. odezwa si Eddie. Musimy znale prawdziwego zabjc.
- Nie powinnicie si w to miesza, chopaki. Teraz jestem wolna i to mj problem. To nie dlatego
wycignlicie mnie z tego?
- Kopot w tym, e nie moesz rozwiza problemu na Dworze. powiedzia Abe. Chcemy eby
bya daleko std bezpieczna.
- Tak, ale
- Tracimy czas na pogaduszki. wtrci si Dymitr. Jego spojrzenie pado na pozostae garae. Ludzie
wci toczyli si chaotycznie, zbyt zajci wasnym strachem eby zauwaa co poza nim. Nie nimi
przejmowa si Dymitr. Wrczy mi srebrny koek a ja nie pytaam dlaczego. To bya bro, co czego
nie mogam odmwi. Wiem, e to wyglda na totaln dezorganizacj, ale moecie si zadziwi, jak
szybko stranicy przywrc porzdek. A kiedy to zrobi, zablokuj wszystkie wyjcia std.
- Nie musz. powiedziaam powoli, mj umys zawirowa. Ju i tak bdziemy mie problemy z
wydostaniem si z Dworu. Zostaniemy zatrzymani nawet, jeli dotrzemy do bramy. Samochody
musz si cign kilometrami.
- No c - Abe spokojnie studiowa swoje paznokcie. Jestem do pewien, e wkrtce bdzie
otwarta nowa brama w poudniowej stronie muru.
Olnio mnie.
- O Boe. To ty zorganizowae C4.
- Sprawiasz, e brzmi to tak prosto. skrzywi si. Nie tak atwo zdoby takie rzeczy.
W tym momencie skoczya si cierpliwo Dymitra.
- Posuchajcie mnie wszyscy: Rose musi std znikn natychmiast. Jest w niebezpieczestwie.
Wycign j std si, jeli bd musia.
- Nie musisz ucieka ze mn. ypnam na niego w pewien sposb obraona jego zadufaniem.
Napyny wspomnienia naszych niedawnych sporw, kiedy to Dymitr utrzymywa, e nie moe
mnie duej kocha, e nie moemy nawet by przyjacimi. Sama potrafi o siebie zadba. Nikt inny
nie musi mie kopotw. Oddaj mi kluczyki.
Zamiast nich Dymitr posa mi jedno z tych znkanych spojrze, ktre mwiy, e wedug niego
zachowuj si wybitnie niedorzecznego. Zupenie jakbymy wrcili na zajcia w witym
Wadimirze.
- Rose, ja naprawd nie mog mie wikszych kopotw ni ju mam. Kto musi by odpowiedzialny
za pomaganie ci a ja jestem najlepszym wyborem.
Nie byam tego taka pewna. Jeli Tatiana naprawd zrobia jaki postp w przekonywaniu ludzi, e
Dymitr nie jest zagroeniem, ta eskapada zniszczy to wszystko.
- Idcie. powiedzia Eddie, zaskakujc mnie szybkim uciskiem. Bdziemy w kontakcie przez
Liss.

31

Zdaam sobie spraw z tego, e tocz przegran bitw z t band. Naprawd musiaam si std
zabiera.
Uciskaam rwnie Michaia.
- Dzikuj. wymamrotaam mu do ucha. Tak bardzo ci dzikuj za pomaganie nam. Przysigam,
e j znajdziemy. Znajdziemy Soni. Posa mi smutny umiech i nie dopowiedzia.
Z Adrianem trudniej byo si rozsta. Mogam powiedzie, e dla niego to te byo nieatwe, nie
wane jak bardzo zrelaksowany by jego umiech. Nie mg by te uradowany tym, e uciekam
razem z Dymitrem. Nasz ucisk by troch duszy ni pozostae a na koniec da mi szybki, mikki
pocaunek. Byam bliska paczu po tym, jak dzielny by tej nocy. Chciaabym eby mg odej ze
mn, ale wiedziaam, e bezpieczniejszy bdzie tutaj.
- Adrian, dzikuj ci za
Powstrzyma mnie podnoszc rk.
- To nie jest poegnanie, little dampir. Spotkamy si w twoich snach.
- Jeli pozostaniesz trzewy wystarczajco dugo.
Mrugn.
- Dla ciebie, mog.
Gony wybuch przerwa nam i zobaczylimy rozbysk wiata po mojej prawej. Ludzie pod innymi
garaami zaczli krzycze.
- Widzisz? spyta bardzo zadowolony z siebie Abe. Nowa brama. Perfekcyjna synchronizacja.
Ucisnam go niechtnie i byam zaskoczona, e nie puci mnie od razu. Umiechn si do mnie
czule.
- Ach, moja crka. westchn. Masz osiemnacie lat a ju zostaa oskarona o morderstwo,
wspomagaa zdrajcw i zadaa wicej mierci ni wikszo stranikw kiedykolwiek widziaa.
przerwa. Nie mgbym by bardziej dumny.
Przewrciam oczami.
- Do widzenia, staruszku. I dziki.
Nie traciam czasu na pytanie go o t cz o zdrajcach. Abe nie by gupi. Po tym jak wypytywaam
go o wizienie, ktre niedugo pniej zostao napadnite, musia si domyli, kto sta za ucieczk
Wiktora Daszkowa.
I w ten oto sposb, Dymitr i ja bylimy w samochodzie, jadc w stron nowej bramy Abego.
aowaam, e nie mogam poegna si z Liss. Tak naprawd nigdy nie byymy rozdzielone, ale
wi nie moga zastpi rozmowy twarz w twarz. Pomijajc to, dobrze byo jednak wiedzie, e jest
bezpieczna i wolna od wszelkich powiza z ucieczk. Miaam nadziej, e tak jest.
Jak zawsze to Dymitr prowadzi, co uwaaam za absolutnie niesprawiedliwe. To bya inna sprawa,
gdy byam uczennic, ale teraz? Czy on nigdy nie odda mi kierownicy? Jednak teraz nie byo czasu
eby o tym dyskutowa szczeglnie, e nie planowaam zbyt dugiego pozostawania razem.

32

Paru ludzi wyszo zobaczy miejsce, gdzie mur zosta rozsadzony, ale jeszcze nie pojawi si nikt
urzdowo. Dymitr przemkn obok gapiw rwnie imponujco jak Eddie, kiedy przebijalimy si
przez bram Tarasow, tylko, e Civic nie nadawa si na wyboiste, trawiaste tereny tak dobrze jak
SUV na Alasce. Problemem z stworzeniem swojego wasnego wyjcia byo to, e nie prowadzio ono
do adnej konkretnej drogi. Nawet, jeli to Abe je robi.
- Dlaczego uciekamy Civikiem? spytaam. Nie jest najlepszy na jazd terenow.
Dymitr nie spojrza na mnie, tylko kontynuowa jazd a pofadowany grunt sta si bardziej zdatny
do jazdy.
- Bo Civiki s jednymi z bardziej popularnych samochodw i nie przycigaj uwagi. Poza tym to jest
jedyny odcinek po bezdroach, jaki musimy przeby. Gdy dostaniemy si na autostrad, oddalimy si
od Dworu najbardziej jak si da, zanim oczywicie porzucimy ten samochd.
- Porzucimy - potrzsnam gow, dajc sobie spokj. Dostalimy si na botnist drog, ktra
wydawaa si mie najlepsz nawierzchni na wiecie po naszym wyboistym starcie. Suchaj, teraz,
gdy udao nam si wydosta, chc eby wiedzia, e miaam na myli to, co powiedziaam: nie
musisz ucieka ze mn. Doceniam twoj pomoc w ucieczce. Naprawd. Ale przebywanie ze mn
niespecjalnie ci sprzyja. Oni bd polowa na mnie bardziej ni na ciebie. Jeli odejdziesz, mgby y
gdzie wrd ludzi i nie by traktowanym jak zwierz laboratoryjne. Mgby si nawet zakra z
powrotem na Dwr. Tasza nie zrezygnuje z walki o ciebie.
Dymitr nie odpowiada przez duszy czas. Co doprowadzao mnie do szalestwa. Nie naleaam do
osb, ktre dobrze znosz cisz. To sprawiao, e miaam ochot nawija, jako zapeni cisz. Plus im
duej tam siedziaam tym lepiej to do mnie docierao byam sama z Dymitrem. Naprawd sama po
raz pierwszy odkd ponownie sta si dampirem. Czuam si gupio, ale mimo wci grocego nam
niebezpieczestwa c, wci mnie przytacza. Byo co tak silnego w jego obecnoci. Nawet, kiedy
wciekaam si na niego, jego atrakcyjno na mnie dziaaa. By moe wzrost adrenaliny le wpywa
na mj mzg.
Cokolwiek si dziao, byam pochonita przez co wicej ni tylko jego wygld fizyczny ktry
bezwarunkowo mnie rozprasza. Jego wosy, twarz, nasza blisko, jego zapach to wszystko
sprawiao, e moja krew pona. Ale wewntrznie ten Dymitr, ktry wanie dowodzi nasz ma
armi przy ucieczce z wizienia porywa mnie tak samo. Zajo mi moment uwiadomienie sobie,
dlaczego to byo tak silne: zobaczyam w nim dawnego Dymitra, tego ktry, jak si obawiaam, mg
znikn na zawsze. Tak si nie stao. Wrci.
Nareszcie Dymitr odpowiedzia:
- Nie zostawi ci. aden z twoich Rose-logicznych argumentw nie zadziaa. A jeli sprbujesz uciec
ode mnie i tak ci w kocu znajd.
Nie miaam wtpliwoci, e mg to zrobi, co czynio sytuacj jeszcze bardziej zagmatwan.
- Ale dlaczego? Nie chc ciebie ze mn.
Cay czas czuam nieprzemijajcy pocig do niego, to prawda, ale to nie mogo zmieni faktu, e mnie
zrani zrywajc ze mn. Odrzuci mnie i musiaam uodporni moje serce, szczeglnie, jeli
zamierzaam ruszy dalej z Adrianem. Oczyszczenie mojego imienia i prowadzenie normalnego ycia
wydawao si teraz bardzo odlege, ale, jeli to si stanie, chciaam by zdolna do tego, by wrci do
Adriana z otwartymi ramionami.

33

- Nie ma znaczenia, czego chcesz. powiedzia. Albo czego ja chc. Au. Lissa chciaa ebym ci
chroni.
- Hej, nie potrzebuj nikogo eby
- Poza tym kontynuowa. miaem na myli to, co powiedziaem. Przysigem suy jej i pomaga
przez reszt mojego ycia bez wzgldu na to, czego by nie bdzie chciaa. Jeli chce ebym by twoim
ochroniarzem, to nim bd. posa mi grone spojrzenie. Nie masz szans na pozbycie si mnie w
najbliszym czasie.

34

ROZDZIA 5

W UCIECZCE OD DYMITRA NIE chodzio tylko o nasz wyboist romantyczn przeszo. Naprawd nie
chciaam eby mia kopoty przeze mnie. Jeli stranicy mnie znajd, mj los nie bdzie si specjalnie
rni od tego, czego wanie udao mi si unikn. Ale Dymitr? Stawia pierwsze kroki na drodze do
akceptacji. Jasne, obecnie udao si zabi wszelki postp w tej kwestii, ale jego szanse na ycie nie byy
przekrelone. Jeli nie chcia przebywa na Dworze, lub wrd ludzi, mg wrci na Syberi do
swojej rodziny. Tam, porodku niczego, byby trudny do znalezienia. A biorc pod uwag, jak
wszyscy byli tam ze sob blisko, zadaliby sobie wiele kopotu by go ukry, gdyby kto prbowa go
upolowa. Pozostawanie ze mn byo zdecydowanie bdn opcj. Musiaam go tylko przekona.
- Wiem, co ci chodzi po gowie. powiedzia Dymitr po okoo godzinie drogi.
Nie mwilimy za wiele, oboje pogreni we wasnych mylach. Po pokonaniu kilku drg krajowych,
nareszcie dotarlimy na midzystanow i mielimy dobry czas jadc c, nie miaam pojcia gdzie.
Wygldaam przez okno, rozmylajc o wszystkich katastrofach wok mnie i jak mog je naprawi.
- Huh? spojrzaam na niego.
Wydawao mi si, e widz minimalny cie umiechu na jego ustach, co byo do absurdalne, biorc
pod uwag fakt, e prawdopodobnie tkwi teraz w najgorszej sytuacji odkd zosta przywrcony z
bycia strzyg.
- I to ci si nie uda. doda. Planujesz, jak uciec ode mnie. Prawdopodobnie, gdy zatrzymamy si
eby zatankowa. Wydaje ci si, e bdziesz mie wtedy szans znikn.
Najbardziej szalone byo to, e rzeczywicie podaam tym tokiem mylenia. Dawniej Dymitr by
dobrym towarzyszem w podry, ale nie byam pewna, czy podoba mi si powrt jego zdolnoci do
odgadywania moich myli.
- To strata czasu. powiedziaam machajc rk.
- Tak? Masz lepsze rzeczy do zrobienia ni uciekanie ludziom, ktrzy chc ci uwizi i zabi? Prosz
nie mw znowu, e to zbyt niebezpieczne dla mnie.
- Nie tylko o ciebie tu chodzi. Ucieczka nie jest moim jedynym zmartwieniem. Powinnam pomoc
oczyci moje imi, nie ukrywa si w jakiej zakazanej dziurze, do ktrej niewtpliwie mnie
zabierasz. Odpowiedzi s na Dworze.
- I masz tam wielu przyjaci, ktrzy pracuj nad tym. Bdzie im atwiej, jeli bd wiedzie, e jeste
bezpieczna.
- Tym, co chc wiedzie jest to, dlaczego nikt mi nie powiedzia o ucieczce to znaczy, dlaczego Lissa
tego nie zrobia. Dlaczego to ukrywaa? Nie uwaasz, e byabym bardziej pomocna, gdybym bya
gotowa?
- My walczylimy, nie ty. odpowiedzia Dymitr. Balimy si, e, jeli bdziesz wiedzie, zdradzisz
w jaki sposb, e co si szykuje.
- Nigdy nikomu nie powiedziaabym o tym!

35

- Nie celowo. Ale gdyby bya podenerwowana c, twoi stranicy byli wyczuleni na takie sprawy.
- wietnie, teraz si wydostalimy i chyba moesz mi powiedzie, gdzie jedziemy? Mam racj? To
jaka szalona, zakazana dziura?
adnej odpowiedzi.
Utkwiam w nim zwone oczy.
- Nienawidz nie by poinformowan o planie.
Ten jego niewielki umiech sta si odrobin szerszy.
- Widzisz, mam swoj wasna prywatn teori, e im mniej wiesz, tym duej bdziesz si mnie
trzyma z ciekawoci.
- To niedorzeczne. odpowiedziaam, mylc, e to wcale nie bya taka nierozsdna teoria.
Westchnam. Jak do diaba sprawy mogy do tego stopnia wymkn si spod kontroli? Kiedy to
stalicie si przestpczymi mzgami? To ja jestem t, ktra wymyla szalone, niemoliwe plany. To ja
tu powinnam by generaem. A teraz jestem ledwie poruczniczyn.
Zacz co mwi, ale zamar na kilka sekund a jego twarz przybraa czujny, miercionony wyraz
stranika. Zakl po rosyjsku.
- Co si dzieje? spytaam. Jego zachowanie byo zaraliwe i natychmiast zapomniaam o wszystkich
szalonych planach.
W krtkotrwaym rozbysku wiate jadcego z naprzeciwka samochodu, mogam zobaczy ostry
wyraz jego oczu w lusterku wstecznym.
- Mamy ogon. Nie sdziem, e to stanie si tak szybko.
- Pewny jeste?
Zrobio si ciemno a liczba samochodw na autostradzie wzrosa. Nie miaam pojcia, jak ktokolwiek
mg wykry jedno auto spord tak wielu, ale, c by Dymitrem.
Zakl ponownie i w nagym manewrze, ktry sprawi, e zapaam si deski rozdzielczej, ostro
przejecha dwa pasu, nieomal uderzajc w minivana, ktry wyrazi swoj irytacje ostrym trbieniem.
Wanie tam by zjazd, w ktry wjechalimy prawie ocierajc si o jego barierki. Usyszaam wicej
trbienia i, gdy si obejrzaam, zobaczyam przednie wiata samochodu, ktry powtrzy nasz
zwariowany manewr, podajc za nami zjazdem.
- Dwr musia rozesa wieci naprawd szybko. oznajmi. Musieli mie obserwatorw na
midzystanowej.
- Moe powinnimy wrci na gwn.
Potrzasn gow.
- Zbyt powolna. Znaleli nas zbyt szybko, ale nic z tego nie bdzie problemem, gdy zmienimy
samochd. Musimy gdzie tu znale nowy. To najwiksze miasto, w jakie moemy si wbi przed
granic Marylandu.

36

Znak mwi, e bylimy w Harrisburgu w Pensylwanii i, gdy tylko Dymitr wycign nas z
zatoczonej drogi publicznej, w kocu zobaczyam nasz ogon powtarzajcy wszystkie nasze ruchy.
- Jaki dokadnie jest twj plan zdobycia nowego samochodu? spytaam ostronie.
- Posuchaj uwanie. powiedzia, ignorujc moje pytanie. To bardzo, bardzo wane eby zrobia
dokadnie to, co ci powiem. adnego improwizowania. adnej dyskusji. W tamtym samochodzie s
stranicy i do teraz na pewno postawili na nogi wszystkich innych w okolicy moe nawet ludzk
policj.
- Czy polujca na nas policja nie stwarza kilku problemw?
- Alchemicy si tym zajmuj i upewni si, e wrcimy do Morojw.
Alchemicy. Powinnam wiedzie, e s w to wpltani. Byli sekretn grup ludzi, ktrzy pomagali
chroni interesy Morojw i dampirw, utrzymujc nas z daleka od wiedzy opinii publicznej.
Oczywicie, Alchemicy nie robili tego z dobroci serca. Uwaali, e jestemy li, nienaturalni i dlatego
chcieli mie pewno, e pozostaniemy poza obrzeami ich spoeczestwa. Zbiegy kryminalista,
powiedzmy jak ja, bez wtpienia by problemem, z ktrym chcieli pomc Morojom.
Gdy Dymitr odezwa si ponownie, jego gos by twardy i rozkazujcy, ale nie patrzy na mnie. By
zbyt zajty uwanym obserwowaniem obu stron drogi.
- Niewane, co mylisz o innych podejmujcych za ciebie wybory, niewane, jak bardzo nie podoba ci
si ta sytuacja, ty wiesz wiem, e tak jest e nigdy ci nie zawiodem, gdy nasze ycia byy
stawk. Ufaa mi kiedy. Zaufaj mi teraz.
Chciaam mu powiedzie, e jego sowa nie do koca byy prawd. Zawid mnie. Kiedy pozwoli si
pokona strzydze, kiedy pokaza, e nie jest doskonay, zawid mnie niszczc ten niemoliwy, boski
wizerunek, jaki miaam dla niego. Ale moje ycie? Nie, zawsze zapewnia mi bezpieczestwo. Nigdy
tak do koca nie byam przekonana, e nawet jako strzyga moe mnie zabi. Tamtej nocy, gdy
Akademia zostaa zaatakowana, kiedy zosta przemieniony, rwnie powiedzia mi ebym go
suchaa bez dyskusji. Oznaczao to zostawienie go walczcego ze strzygami, ale zrobiam to.
- Dobrze. powiedziaam spokojnie. Zrobi cokolwiek powiesz. Tylko postaraj si nie zagada mnie
na mier. Nie jestem ju twoj uczennic. Teraz jestemy partnerami.
Oderwa oczy od drogi na moment wystarczajcy na posanie mi jednego zaskoczonego spojrzenia.
- Zawsze bylimy partnerami, Roza.
Uycie mojego czuego rosyjskiego zdrobnienia sprawio, e zgupiaam do tego stopnia, e nie
mogam odpowiedzie, ale to nie miao znaczenia. Natychmiast wrci do interesw.
- Tam. Widzisz tamto kino?
Spojrzaam wzdu drogi. Byo tam wiele restauracji i sklepw, ich tablice informacyjne roztaczay
rzsiste wiato w nocy. W kocu zobaczyam to, o co mu chodzio. Westland Cinema.
- Tak.
- Tam si spotkamy.

37

Rozdzielamy si? Chciaam by czci planu, ale nie w taki sposb. W obliczu niebezpieczestwa,
rozdzielania si niespodziewanie zaczo wyglda na okropny pomys. Obiecaam nie dyskutowa,
wic po prostu suchaam.
- Jeli nie pojawi si w p godziny, zadzwo na ten numer i uciekaj beze mnie. Dymitr wrczy mi
may kawaek papieru, ktry wyj z kieszeni swego prochowca. By na nim numer telefonu, ktrego
nie poznawaam.
Jeli nie pojawi si w p godziny. Sowa byy zbyt szokujce ebym moga tym razem
powstrzyma swj protest.
- Co masz na myli mwic, jeli nie Aaach!
Dymitr zrobi kolejny gwatowny zakrt, dziki ktremu unikn czerwonego wiata i niemal
wpakowa nas na kilka innych samochodw. Wywoao to wicej trbienia, ale manewr by zbyt
gwatowny eby nasz ogon mg go powtrzy. Zobaczyam, jak nasi przeladowcy, przemykaj obok
gwn drog, wiata hamowania bysny, gdy szukali miejsca, w ktrym mogliby zawrci.
Dymitr zabra nas na parking centrum handlowego. By zatkany samochodami; spojrzaam na zegar
eby zorientowa si w ludzkim czasie. Prawie dwudziesta. Pocztek morojskiego dnia, dla ludzi czas
na wieczorne zabawy. Przejechalimy obok paru wej do centrum handlowego, w kocu wybierajc
jedno. Dymitr wyskoczy z samochodu jednym pynnym ruchem ze mn podajc za nim tak
szybko, jak mogam.
- Tu si rozdzielimy. oznajmi podbiegajc do drzwi. Ruszaj si szybko, ale nie biegnij, gdy
bdziesz w rodku. Nie przycigaj uwagi. Wtop si w tum. Zwszenie tego troch im zajmie;
wydosta si przez jakiekolwiek wyjcie, byle nie to. Id blisko grupy ludzi i kieruj si do kina.
Weszlimy do centrum. Id!
Strach prawie mnie zmrozi, ale popchn mnie lekko na ruchome schody a sam pozosta na parterze.
Bya taka cz mnie, ktra pragna po prostu znieruchomie i sta tam, oszoomiona nawaem ludzi,
wiate i ruchu. Szybko odepchnam tamto zaskoczenie i zaczam kierowa si w gr schodw.
Szybki refleks i instynktowne reakcje byy czci mojego treningu. Szlifowaam to w szkole, w czasie
moich wypraw i z nim.
Wszystko, czego si nauczyam o wymykaniu si komu, zaczo napywa do mojej gowy. Bardziej
ni czegokolwiek, chciaam rozglda si wok i sprawdzi, czy jestem ledzona, ale to definitywnie
przycigaoby uwag. Zmuszaam si by myle o tym, e par minut temu zgubilimy naszych
przeladowcw. Bd musieli zawrci, trafi do centrum handlowego i okry miejsce, gdzie
zostawilimy samochd, zakadajc, e wpadn na to, e postanowilimy tu wej. Wtpiam eby w
Harrisburgu byo wystarczajco duo Morojw eby w krtkim czasie dao si wezwa wielu
stranikw. Ci, ktrych mieli, zapewne si rozdziel, cz bdzie przeszukiwaa centrum a reszta
pilnowaa wyj. To miejsce miao zbyt wiele drzwi eby stranicy mogli obserwowa wszystkie; mj
wybr ucieczki by czystym szczciem.
Szam, utrzymujc najwiksz rozsdn prdko, mijajc pary, rodziny z wzkami i rozchichotanych
nastolatkw. Zazdrociam tym ostatnim. Ich ycie wydawao si tak proste w porwnaniu z moim.
Mijaam zwyke w centrach sklepy, rejestrowaam ich nazwy, ale nic wicej: Ann Taylor,
Abercrombie, Forever 21 Przed sob zobaczyam sklepowe centrum, gdzie kilka korytarzy
rozgaziao si. Musiaam si szybko zdecydowa.

38

Mijajc sklep z akcesoriami, weszam i udawaam, e ogldam opaski na gow. Gdy to robiam,
ukradkiem zerknam za siebie w kierunku gwnej sekcji centrum. Nie zobaczyam niczego
oczywistego. Nikt si nie zatrzymywa; nikt nie poda za mn do sklepu. Poza opaskami ta cz
bya wypeniona koszami z przedmiotami, ktre byy oczywistym zapychaczem miejsca. Jedn z
rzeczy bya dziewczyska czapeczka baseballowa, z przodu miaa intensywnie row z gwiazdk
wypenion tczowymi detami. Boe mj, jakie to byo okropne.
Kupiam j, wdziczna, e stranicy nie skonfiskowali gotwki, ktr miaam przy sobie w chwili
aresztowania. Widocznie zdecydowali, e to za mao eby kogo przekupi. Kupiam take gumk do
wosw, cay czas majc na oku wejcie. Zanim wyszam, zwizaam wosy, jak si dao i naoyam
czapk. Byo co gupiego w tym przebieraniu si, ale mogam zosta atwo zidentyfikowana dziki
moim wosom. Miay gboki, niemal czarny, brzowy kolor a poniewa dawno nie byy przycinane
sigay mi do poowy plecw. W rzeczy samej, pomidzy nimi a wzrostem Dymitra, moglimy by
najbardziej rzucajc si w oczy par w okolicy.
Wmieszaam si miedzy innych zakupowiczw i szybko znalazam centralny punkt budynku. Nie
chcc okazywa adnego wahania, skrciam w lewo w kierunku Macys. Gdy szam, czuam si lekko
zaenowana z powodu czapki i marzyam o znalezieniu czasu na poszukanie czego bardziej w moim
stylu. Minut pniej, gdy natknam si na stranika, byam naprawd szczliwa z mojego
szybkiego wyboru.
Sta blisko tych wzkw, ktre mona znale w kadym centrum i udawa, e jest pochonity
rozmow przez telefon. Rozpoznaam go pierwsza, dziki jego pozycji i sposobowi, w jaki skupia
uwag na swoim telefonie przy jednoczesnym skanowaniu okolicy. Plus, dampiry zawsze mogy si
nawzajem rozpozna pord ludzi przy dostatecznie bliskim sprawdzeniu. Nasze rasy wyglday
prawie identycznie, ale mogam wyczu jednego ze swoich.
Staraam si nie patrzy prosto na niego i czuam, jak jego oczy przemykaj po mnie. Nie znaam go,
co znaczyo, e prawdopodobnie on te nie zna mnie. Prawdopodobnie raz widzia jakie moje zdjcie
i spodziewa si, e moje wosy bd w wielkiej rozsypce. Zachowujc si tak zwyczajnie, jak si dao,
przeszam obok niego niepiesznie, spogldajc w okno, co utrzymywao mnie tyem do niego, ale nie
wysyao adnej wiadomoci, e uciekam. W tym czasie, serce walio mi w piersi. Stranicy mogli
mnie zabi bez mrugnicia okiem. Czy zrobiliby to w rodku centrum handlowego? Wolaam si o
tym nie przekonywa.
Gdy byam daleko od wzkw, przyspieszyam swoje tempo. Macys powinien mie swoje wasne
wyjcie na zewntrz i zdecydowaam si zaryzykowa i sprawdzi, czy wybraam waciwy kierunek
czy nie. Weszam do sklepu, zjechaam ruchomymi schodami i ruszyam ku wyjciu z parteru, mijajc
stoisko z wielkim wyborem sodkich beretw i kapeluszy. Przeszam blisko nie ze wzgldu na ch
zmiany mojej czapki, ale dlatego, e pozwoliam sobie na zwolnienie kroku zaraz za grup
podekscytowanych dziewczyn.
Razem opuciymy sklep a moje oczy szybko przyzwyczaiy si do zmiany owietlenia. Wok byo
wielu ludzi, ale nie widziaam nigdzie adnego zagroenia. Moje dziewczyny zatrzymay si na
pogawdk, dajc mi moliwo ustalenia mojego pooenia bez totalnego zagubienia si. Na swoje
szczcie zauwayam ruchliw drog, z ktrej Dymitr i ja zeszlimy a std ju wiedziaam, jak si
dosta do kina. Odetchnam z ulg i przeciam parking, wci monitorujc otoczenie.
Dalej od centrum, parking stawa si mniej zatoczony. Lampy uliczne sprawiay, e nie byo tu
cakiem ciemno, ale wci miaam niesamowite uczucie, e wok cisza ronie i ronie. Mj
pocztkowy impuls, nakazywa mi ruszy w stron ulicy i pj chodnikiem prosto do kina. By

39

dobrze owietlony i krcili si po nim ludzie. Jednak chwil pniej zdecydowaam, e jest zbyt
oczywisty. Byam do pewna, e mog przej prosto przez parking o wiele szybciej i dosta si do
mojego celu.
To bya prawda w pewnym sensie. Widziaam ju kino, kiedy uwiadomiam sobie, e kto mnie
ledzi. Nie tak daleko przede mn cie supa parkingowej latarni wyglda jako dziwnie. By zbyt
szeroki. Kto by za supem. Wtpiam eby stranik przypadkowo wybra to miejsce w nadziei, e
Dymitr lub ja po prostu na niego wpadniemy. Bardziej prawdopodobne byo, e to zwiadowca, ktry
mnie wypatrzy i okry zastawiajc puapk.
Szam dalej, starajc si nie zwalnia w oczywisty sposb, ale wszystkie moje minie napiy si w
gotowoci do ataku. To ja musiaam zaatakowa pierwsza. Musiaam mie kontrol.
Moja chwila nadesza, sekund przed tym, kiedy, jak przypuszczaam, mj napastnik chcia wykona
swj ruch. Skoczyam, rzucajc nim okaza si by nieznanym mi dampirem o najbliszy
samochd. Zgadza si. Zaskoczyam go. Oczywicie zaskoczenie byo obustronne, kiedy wczy si
samochodowy alarm, wyjc wrd nocnej ciszy. Skrzywiam si, starajc si ignorowa zawodzenie i
uderzyam mojego porywcza w lew stron szczki. Musiaam jak najlepiej wykorzysta to, e go
przyszpiliam.
Sia mojego pierwszego uderzenia sprawia, e rbn gow o samochd, ale przyj to wietnie,
bezzwocznie odpychajc mnie z wysikiem, starajc si uwolni. By silniejszy i potknam si lekko,
ale nie na tyle by straci rwnowag. To czego brakowao mojej sile, nadrabiaam prdkoci.
Uniknam kadego ataku na mnie, co dao mi troch satysfakcji. Ten durny alarm samochodowy
wci by silny i mg cign uwag innych stranikw i ludzkich wadz.
Przemknam na drug stron samochodu a on przerwa swe polowanie, gdy znalaz si po
przeciwnej. Bylimy, jak dwa dzieciaki bawice si w trzymanie si z daleka. Odzwierciedlalimy si,
gdy prbowa przewidzie kierunek moich ruchw. W zamglonym wietle, zobaczyam co
zaskakujcego przypitego do jego paska: pistolet. Poczuam, e krew we mnie zamarza. Stranicy
byli szkoleni do uywania broni palnej, ale rzadko j nosili. Koki byy nasz broni z wyboru. Jakby
nie byo naszym interesem byo zabijanie strzyg a bro palna bya przeciw nim nieefektywna. Ale
przeciwko mnie? O tak. Bro uatwiaa mu robot, ale miaam przeczucie, e waha si przed jej
uyciem. Alarm samochodowy mona byo obwini, jeli kto przypadkowo podejdzie zbyt blisko, ale
strza? Kto mgby zadzwoni na policj. Ten facet nie chcia strzela, jeli nie musia ale zrobi to,
jeli skocz mu si opcje. Musiaam to, jak najszybciej zakoczy.
W kocu wykonaam ruch w stron przodu samochodu. Prbowa mnie przechwyci, ale w tym
momencie zaskoczyam go skaczc nad mask samochodu (w tym rzecz, e alarm nie mg ju
goniej wy). Korzystajc z mojego uamka sekundy przewagi, przerzuciam si nad samochodem i
wpadam na niego, powalajc go na ziemi. Wyldowaam na jego brzuchu i utrzymywaam go na
ziemi wykorzystujc ca moj mas, gdy moje donie otaczay jego szyj. Walczy, prbujc mnie
zrzuci i prawie mu si udao. W kocu zwyciy go brak powietrza. Przesta si rusza i straci
przytomno. Puciam go.
Przez jedno mrugnicie okiem, wrciam do naszej ucieczki z Dworu, kiedy uyam tej samej techniki
na Meredith. Ponownie zobaczyam j na ziemi i uderzyo mnie to samo poczucie winy. Otrzsnam
si z tego. Z Meredith byo w wszystko dobrze. Nawet jej tu nie byo. Nic z tego nie miao znaczenia.
Liczyo si tylko to, e ten facet zosta wyczony z biznesu a ja musiaam si std zbiera.
Natychmiast.

40

Nie patrzc, czy inni si zbliaj, wyrwaam si z parkingu zmierzajc w stron kina. Zatrzymaam si
tylko raz, gdy ju oddaliam si dostatecznie od wyjcego samochodu i uyam innego jako osony. W
pobliu faceta jeszcze nikogo nie byo, ale ostatecznie od frontu parkingu, bliej centrum handlowego,
zauwayam jak aktywno. Nie zostaam w pobliu, by przyjrze si dokadniej. Cokolwiek to
byo, nie mogo by niczym dobrym dla mnie.
Kilka minut pniej dotaram do kina zasapana, bardziej ze strachu ni ze zmczenia. Wytrzymao
w bieganiu bya czym, co w duej mierze osignam dziki Dymitrowi. I wanie, gdzie by Dymitr?
Odwiedzajcy kino krcili si wok, oczekujc na bilety lub rozmawiajc na temat wanie
zobaczonych filmw a niektrzy z nich posyali mi dziwne spojrzenia ze wzgldu na mj
rozczochrany stan, gdy. Po Dymitrze ani byo ladu.
Nie miaam adnego zegarka. Jak duo czasu mino odkd si rozdzielilimy? Na pewno nie p
godziny. Obeszam kino, wci kryjc si w tumie, wypatrujc jakiegokolwiek znaku obecnoci
Dymitra albo dalszych przeladowcw. Nic. Minuty mijay. Niechtnie signam do kieszeni i
dotknam karteczki z numerem telefonu. Powiedzia mi ebym odesza sama. Zostawi mi ten
numer. Oczywicie nie miaam komrki, ale to by obecnie mj najmniejszy problem
- Rose!
Samochd zatrzyma si przy krawniku przy pozostaych zaparkowanych pojazdach. Dymitr
wyjrza przez okno od strony kierowcy a ja prawie przewrciam si z ulgi. No dobra, nie prawie. W
rzeczywistoci nie traciam ani chwili, tylko podbiegam do niego i wskoczyam na siedzenie
pasaera. Bez sowa, wcisn gaz i zabra nas spod kina, kierujc si ku gwnej ulicy.
Na pocztku nic nie mwilimy. By tak zamknity w sobie i blisko krawdzi, e wydawao si, e
najlejsza prowokacja moe wytrci go z rwnowagi. Prowadzi tak szybko, jak si dao bez
cigania uwagi policji, co chwila spogldajc wsteczne lusterko.
- Czy kto jedzie za nami? spytaam w kocu, gdy dotarlimy na autostrad.
- Nie wyglda na to. Zorientowanie si, w jakim samochodzie jestemy, zajmie im jaki czas.
Nie powicaam temu wiele uwagi, gdy wsiadaam, ale jechalimy Hond Accord kolejny
wygldajcym zwyczajnie samochodem. Zauwayam take, e nie byo adnych kluczykw w
stacyjce.
- Odpalie ten samochd drutem? w tym momencie poprawiam swoje pytanie. Ukrade go?
- Masz niezwyke poczucie moralnoci. zauway. Wamanie do wiezienia jest zupenie w
porzdku. Ale kradzie samochodu wprawia ci w wite oburzenie.
- Jestem bardziej zaskoczona ni oburzona. odpowiedziaam, poprawiajc si na siedzeniu.
Westchnam. Baam si c, by taki moment, kiedy baam si, e si nie pojawisz. e zapali ci,
czy co.
- Nie. Wikszo czasu zajo mi skradanie si i szukanie odpowiedniego samochodu.
Na kilka minut zapada cisza.
- Nie spytae, co mi si przytrafio. zauwayam, troch rozczarowana.
- Nie byo potrzeby. Jeste tutaj. To si liczy.

41

- Walczyam.
- Wiem. Masz podarty rkaw. - Spojrzaam w d. Zgadza si, podarty. Zgubiam take czapk w
moim szalonym pdzie. adna strata.
- Nie chcesz nic wiedzie na temat tej bjki?
Jego oczy pozostay utkwione w drog przed nami.
- Ju wiem. Pokonaa wroga. Zrobia to szybko i sprawnie. Jeste w tym po prostu tak dobra.
Rozwaaam jego sowa przez chwil. To byo stwierdzenie faktu, czysty biznes a jednak jego
owiadczenie wywoao lekki umiech na moich ustach.
- No dobrze. Wic co teraz, generale? Nie uwaasz, e oni sprawdz raporty o ukradzionych
samochodach i wezm nasze numery rejestracyjne?
- Zapewne. Ale do tej chwili bdziemy mie nowy samochd taki, do ktrego nie bd mie
adnych tropw.
Zmarszczyam brwi.
- Jak masz zamiar go zdoby?
- Spotkamy si z kim za par godzin.
- Cholera. Naprawd nienawidz dowiadywania si o wszystkim, jako ostatnia.
Za par godzin bylimy w Roanoke w Wirginii. Wikszo naszej jazdy upyna spokojnie a do tej
chwili. Ale, gdy miasto pojawio si w zasigu wzroku, zauwayam, e Dymitr przyglda si znakom
zjazdowym dopki nie wypatrzy tego ktrego szuka. Gdy opucilimy midzystanow,
kontynuowa szukanie ogona i nie wypatrzy adnego. Znalelimy si na kolejnej drodze publicznej i
podjechalimy do McDonalda, co zupenie nie pasowao do reszty interesu.
- Zakadam, e to nie jest przerwa na przeksk? spytaam.
- Tutaj zapiemy nasz nastpny transport. odpowiedzia.
Objecha parking restauracji, jego oczy wci czego poszukiway i pocztkowo nie wiedziaam czego.
Dostrzegam to uamek sekundy przed nim. Na odlegym kracu zobaczyam kobiet opierajc si o
SUVa, tyem do nas. Nie mogam o niej wiele powiedzie poza tym, e bya ubrana w ciemn koszul
i miaa potargane blond wosy, ktre sigay niemal jej ramion.
Dymitr zaparkowa na miejscu zaraz obok jej pojazdu a ja wysiadam z naszego sekund po tym, jak
wcisn hamulec. Rozpoznaam j zanim si odwrcia.
- Sydney? imi wyszo, jak pytanie jednak musiaam upewni si, e to ona.
Odwrcia gow i zobaczyam znajom twarz ludzk twarz z brzowymi oczami, ktre mogy by
jak bursztyny w socu, i z bladym zotym tatuaem na policzku.
- Cze, Rose. powiedziaa ze smutnym umiechem na ustach. Wycigna torb ze znaczkiem
McDonalda. Zakadam, e jeste godna.

42

ROZDZIA 6

NAPRAWD, JELI O TYM POMYLE, wejcie Sydney nie byo wcale dziwniejsze ni poowa tego
wszystkiego, co przydarzao mi si regularnie. Sydney bya Alchemikiem, spotkaam j w Rosji, gdy
prbowaam znale i zabi Dymitra. Bya w moim wieku, szczerze nienawidzia swojego przydziau
a ja naprawd doceniaam jej pomoc. Jak zauway wczeniej Dymitr, Alchemicy bd chcie pomc
Morojom w znalezieniu i zapaniu mnie. Jednak, sdzc po napiciu promieniujcym z niej i Dymitra
w samochodzie, stao si jasne, e ona pomaga w mojej ucieczce.
Z wielkim wysikiem odepchnam moje pytania na pniej. Wci bylimy zbiegami, niewtpliwie
wci nas cigali. Samochodem Sydney bya nowa Honda CR-V z louisjask rejestracj.
- Co do diaba? spytaam. Czy nasza brawurowa ucieczka jest sponsorowana przez Hond?
Kiedy nie otrzymaam na to odpowiedzi, zadaam kolejne oczywiste pytanie. Jedziemy do Nowego
Orleanu?
To by nowy przydzia Sydney. Zwiedzanie byo na chwil obecn ostatni rzecz, o ktrej mylaam,
ale, jeli ju musisz ucieka, to przynajmniej moesz ucieka w jakie nieze miejsce.
- Nie. odpowiedziaa. Jedziemy do Zachodniej Wirginii.
Spojrzaam ostro na tylne siedzenie na Dymitra w nadziei, e zaprzeczy temu. Nie zaprzeczy.
- Przyjmuj, e przez Zachodni Wirgini, mam rozumie co jak Hawaje. powiedziaam.
Albo jakie rwnie ekscytujce miejsce.
- Szczerze, myl, e bdzie lepiej dla ciebie, jeli bdziemy unika obecnie ekscytacji. odpara
Sydney. Samochodowy GPS wskaza jej nastpny zakrt prowadzcy nas z powrotem w stron I-81.
Lekko zmarszczya brwi. A Zachodnia Wirginia jest waciwie cakiem adna.
Pamitaam, e pochodzi z Utah i prawdopodobnie wiedziaa lepiej. Dawno zrezygnowaam z
przejcia jakiejkolwiek kontroli nad tym spiskiem z ucieczk, wic przeszam do nastpnego
nasuwajcego si pytania.
- Dlaczego nam pomagasz?
Co mi mwio, e Sydney skrzywia si w ciemnoci.
- A jak ci si wydaje?
- Abe.
Westchna.
- Naprawd si zastanawiam, czy Nowy Orlean jest tego warty.
Niedawno dowiedziaam si, e Abe z tymi swoimi daleko sigajcymi wpywami by
odpowiedzialny za wycignicie jej z Rosji. Jak tego dokona, pojcia nie miaam. Wiedziaam
natomiast, e to pozostawio Sydney z otwartym dugiem wobec niego, ktry wykorzystywa dajc
rnych przysug. Czasami zastanawiaam si, czy to nie byo co wicej ni tylko zaatwienie jej
innego miejsca pracy. W tym mogo by co innego, co zrobi a o czym nigdy si nie dowiedziaam.

43

Niezalenie od tego miaam ochot opieprzy j ponownie za podpisanie paktu z diabem, ale
zrezygnowaam z tego. Z band stranikw uganiajcych si za mn, drczenie kogo, kto mi
pomaga raczej nie byo szczeglnie sprytnym pomysem. Zadaam nastpne pytanie.
- No dobrze. Wic gdzie wybieramy si w tej Zachodniej Wirginii?
Sydney otworzya usta eby odpowiedzie, ale Dymitr przeszkodzi jej:
- Jeszcze nie.
Ponownie si odwrciam, sztyletujc go wzrokiem.
- Zaczynam mie do! Uciekamy ju sze godzin a ja wci nie znam wszystkich szczegw. api,
trzymamy si z daleka od stranikw, ale powanie, gdzie si wybieramy w tej Zachodniej Wirginii?
Jedziemy do jakiego bunkra bdcego nasz baz operacyjn? Czy co z tamtej strony gr w ogle
ma kanalizacj?
Sydney posaa mi jedno ze swoich firmowych rozdranionych spojrze.
- Czy ty waciwie wiesz cokolwiek na temat Zachodniej Wirginii?
Wcale mi si nie podobao, e ona i Dymitr poczyli siy, by utrzyma mnie w ciemnocie. Oczywicie,
powcigliwo Sydney moga wynika z wielu spraw. Takie mogy by rozkazy Abego. Albo moe
po prostu nie chciaa rozmawia ze mn. Wikszo Alchemikw uwaaa dampiry i wampiry za
pomiot piekie, zazwyczaj nie byli wzgldem nas specjalnie przyjani. Spdzanie czasu ze mn troch
zmienio punkt widzenia Sydney. Tak miaam nadziej. W tym klimacie czasami wydawaa si po
prostu jeszcze mniej towarzyska ni kiedy.
- Wiesz, e to zostao ustawione, prawda? zapytaam. My naprawd nic nie zrobilimy. Oni
twierdz, e zabiam krlow, ale
- Wiem. przerwaa Sydney. Syszaam na ten temat wszystko. Wszyscy Alchemicy syszeli. Wasza
dwjka jest na samym szczycie listy najbardziej poszukiwanych osb.
Staraa si zachowa biznesowy ton, ale nie do koca udao jej si ukry niepokj. Miaam przeczucie,
e Dymitr wprawia j w wiksze podenerwowanie ni ja, co byo zrozumiae skoro dziaa podobnie
nawet na nasz wasn ras.
- Nie zrobiam tego. nie rezygnowaam. W jaki sposb byo dla mnie wane eby to wiedziaa.
Sydney nie potwierdzia w aden sposb mojego owiadczenia. Zamiast tego powiedziaa:
- Powinna zje. Twoje jedzenie wystygnie. Bdziemy jecha jeszcze kilka godzin i bdziemy si
zatrzymywa tylko eby zatankowa.
Usyszaam nieustpliwo w jej gosie tak samo jak logik. Nie chciaa wicej rozmawia. W torbie
znalazam dwie gigantyczne porcje frytek i trzy cheeseburgery. Jak wida znaa mnie doskonale.
Powstrzymanie si od natychmiastowego wypchania moich ust frytkami wymagao caego mojego
samozaparcia. Zamiast tego oferowaam cheeseburgera Dymitrowi.
- Chcesz jednego? Musisz zachowa si.
Zawaha si na kilka sekund zanim go wzi. Wygldao na to, e wydaje mu si to troch niezwyke i
uderzyo mnie, e wsplne jedzenie ze mn jest czym nowym po ostatnich kilku miesicach. Strzygi

44

yy tylko krwi. Wrczyam mu cz frytek i odwrciam si eby pochon reszt. Nie kopotaam
si czstowaniem Sydney. Ona notorycznie nie miaa apetytu a poza tym wydawao mi si, e zdya
zje wczeniej, gdy czekaa na nas.
- Myl, e to dla ciebie. powiedzia Dymitr podajc mi may plecak.
Otworzyam go i znalazam troch ubra na zmian oraz kilka podstawowych przyborw
toaletowych. Dwa razy sprawdziam ciuchy.
- Szorty, koszulki i sukienka. Nie mog w tym walczy. Potrzebuj dinsw.
Przyznaj, sukienka bya sodka: duga, zwiewna i letnia w akwarelowe plamy czerni, bieli i szaroci. I
bardzo niepraktyczna.
- Nie narzekaj. powiedziaa Sydney. To wszystko dziao si do szybko. Tylko tyle udao mi si
upchn.
Spogldajc za siebie, zobaczyam Dymitra rozpakowujcego wasn torb. Zawieraa par
podstawowych ubra a take
- Prochowiec?! wrzasnam, obserwujc, jak wyciga dugi, skrzany paszcz. To, jak si tam w
ogle zmieci, przeczyo prawom fizyki. Udao ci si zorganizowa dla niego prochowiec, ale nie
moga mi znale pary dinsw?
Sydney nie przeja si moim wybuchem.
- Abe powiedzia, e to istotne. Poza tym, jeli wszystko pjdzie, jak powinno, w ogle nie bdziesz
walczy.
Wcale mi si to nie podobao. Bezpieczna i pod kontrol.
Biorc pod uwag, e najprawdopodobniej bylimy najmniej rozmownymi podrnikami na wiecie,
nie oczekiwaam, adnej prawdziwej konwersacji przez nastpne trzy godziny. To nie byo takie ze,
bo pozwolio mi sprawdzi Liss. Byam zbyt skoncentrowana na swojej ucieczce eby spdzi duo
czasu w jej gowie, wic byo to szybkie sprawdzenie, co si dzieje na Dworze.
Tak, jak zapowiedzia Dymitr, stranicy naprawd szybko przywrcili porzdek. Dwr zosta
zabezpieczony a wszyscy w jakikolwiek sposb powizani ze mn byli intensywnie przepytywani.
Rzecz w tym, e wszyscy mieli alibi. Wszyscy widzieli moich sprzymierzecw na pogrzebie albo,
jak w przypadku Abe, myleli, e widzieli. Para dziewczyn przysigaa, e byy z Adrianem, co, jak
uwaaam, byo rezultatem dalszego uycia kompulsji. Przez wi mogam wyczu, jak cay czas
ronie satysfakcja Lissy z frustracji stranikw.
Chocia nie miaa pojcia, kiedy sprawdzam j przez wi, wysaa mi przez ni wiadomo: Nie
martw si, Rose. Zajm si wszystkim. Oczycimy twoje imi.
Wrciam na samochodowe siedzenie, niepewna, co mam myle o tym wszystkim. Cae moje ycie to
ja si ni zajmowaam. Chroniam j przed zagroeniami i wychodziam z siebie eby utrzyma j z
daleka od niebezpieczestw. Teraz role si odwrciy. Przesza dla mnie przez ratowanie Dymitra a
teraz los mojej ucieczki by w jej i najwyraniej wszystkich innych rkach. To byo cakowicie
sprzeczne z moimi instynktami i martwio mnie. Nie ja powinnam by chroniona, zostawiajc j sam.

45

Wci trway przesuchania a Lissa jeszcze na swoim nie bya, ale co mi podpowiadao, e wszyscy
moi przyjaciele bd musieli przez nie przechodzi. Nie zostan ukarani i w tej chwili to ja byam
jedyn w niebezpieczestwie tak ja preferowaam.
Zachodnia Wirginia moga by tak pikna jak twierdzia Sydney, ale naprawd nie mogam wiele na
ten temat powiedzie w rodku nocy, kiedy przybylimy. Przez wikszo czasu czuam, e
przemieszczamy si przez gry, gdy poczucie wzlotw i upadkw towarzyszyo nam przy zjazdach i
tunelach. Po prawie trzech godzinach, zajechalimy do jakiej ndznej mieciny z jedn sygnalizacj
wietln i restauracj o prostej nazwie Obiad. Nie byo adnego ruchu drogowego na drodze przez
ponad godzin, co byo naprawd wan spraw. Nikt nas nie ledzi.
Sydney zawioza nas pod budynek na ktrym bya tablica z napisem Motel. Najwyraniej
mieszkacy miasteczka lubowali si w prostocie, gdy chodzio o nazewnictwo. Nie byabym jako
szczeglnie zaskoczona, gdyby nazywao si po prostu: Miasteczko. Gdy szlimy przez parking,
byam zaskoczona, jak obolae byy moje nogi. Wszystko mnie bolao a sowo sen brzmiao naprawd
fantastycznie. Mino wicej ni poowa dnia odkd rozpocza si ta przygoda.
Sydney zameldowaa nas pod faszywymi nazwiskami a senny recepcjonista nie zadawa adnych
pyta. Ruszylimy wzdu korytarza, ktry nie by waciwie brudny, ale do krlewskiego przepychu
byo mu naprawd daleko. Kosz na mieci sta oparty o cian jakby kto go wywrci i tak
pozostawi. Sydney nagle zatrzymaa si przed pokojem i wrczya nam klucze. Uwiadomiam sobie,
e zmierza do innego pokoju.
- Nie zostajemy razem? spytaam.
- Hej, jeli zostaniecie zapani, ja nie chc by nigdzie w pobliu. odpowiedziaa z umiechem.
Miaam take przeczucie, e nie chce spa w jednym pokoju ze zymi kreaturami nocy. Ale bd
nie daleko. Pogadamy rano.
To uwiadomio mi co jeszcze. ypnam na Dymitra.
- Dzielimy pokj?
Sydney wzruszya ramionami.
- atwiej moecie si obroni wsplnie.
Zostawia nas w typowy dla niej oschy sposb a my wymienilimy szybkie spojrzenia zanim
weszlimy do pokoju. Jak reszta motelu nie by zbyt adny, ale do przeycia. Dywan by zuyty, ale
cay a ja naprawd doceniaam kiepsk prb przyozdobienia ciany kiczowatym obrazkiem z
gruszkami. Niewielkie okno wygldao smutno. I byo tylko jedno ko1.
Dymitr zablokowa zasuwk i acuszek od drzwi po czym zaj jedyne w pokoju krzeso. Byo
drewniane z wysokim oparciem, ale zachowywa si jakby byo najwygodniejsze na wiecie. Wci
mia ten swj wiecznie czujny wygld, ale dostrzegaam oznaki zmczenia. To bya duga noc take
dla niego.
Usiadam na skraju ka.
- Co teraz?

OK, czy ja jedna zaczynam mie w tym miejscu zberene myli? xD przyp. Ludka666

46

- Teraz czekamy. powiedzia.


- Na co?
- A Lissa i reszta oczyszcz twoje imi i dowiedz si, kto zabi krlow.
Oczekiwaam dalszych wyjanie, ale dostaam cisz. Niedowierzanie zaczo we mnie wzrasta.
Przypomniaam sobie, jak cierpliwa byam tej nocy, cay czas zakadajc, e Dymitr zabierze mnie na
jak tajemnicz misj majc pomc w rozwizaniu zagadki morderstwa. Kiedy powiedzia, e
bdziemy czeka, na pewno nie mia na myli, e bdziemy po prostu c, czeka?
- Co my bdziemy robi? naciskaam. Jak im pomoemy?
- Mwiem ci wczeniej: miaaby spore problemy z szukaniem wskazwek na Dworze. Musisz
trzyma si z daleka. Musisz zosta w bezpiecznym miejscu.
Moja szczka opada, gdy wskazaam na bezbarwny pokj.
- I to ma by wszystko? Tu masz zamiar mnie ukry? Mylaam mylaam, e jest tu co, co nam
pomoe.
- To pomaga. odpowiedzia ze swoim cholernym opanowaniem. Sydney i Abe wybrali to miejsce i
zdecydowali, e jest wystarczajco odlegle eby udao si unikn wykrycia.
Zerwaam si z lka.
- Suchaj, towarzyszu. Z wasz logik jest jeden powany problem. Zachowujecie si jakby trzymanie
si z daleka byo jak pomoc.
- Powanym problemem jest powtarzanie tej dyskusji w kko. Odpowiedzi, kto zabi Tatian, s na
Dworze, tak samo jak twoi przyjaciele. Rozgryz to.
- Nie przetrwaam wanie zajebicie szybkiego pocigu i nie przekraczaam granicy stanu po to eby
zabunkrowa si w jakim durnym motelu! Na jak dugo planujesz to swoje trzymanie si z daleka?
Dymitr skrzyowa ramiona na piersi.
- Tak dugo, jak to konieczne. Mamy fundusze eby zosta tu na czas nieokrelony.
- Wydaje mi si, e w mojej kieszeni jest do drobnych eby tu zosta na czas nieokrelony! Ale tak
si nie stanie. Musz co zrobi. Nie mam zamiaru po prostu wyluzowa i tkwi tu.
- Przetrwanie nie jest tak atwe, jak ci si wydaje.
- Och, Boe! jknam. Zmwilicie si z Abem eby wystpowa wsplnie czy jak? Wiesz, jako
strzyga powiedziae mi, e powinnam si trzyma z daleka od niego. Moe powiniene posucha
swojej wasnej rady.
Poaowaam swoich sw natychmiast, gdy wyszy z moich ust i gdy zobaczyam w jego oczach, jak
mocno go zraniam. W czasie tej ucieczki mg si zachowywa, jak dawniej, ale jego przeszo jako
strzygi nieustannie go drczya.
- Przepraszam. powiedziaam. Nie to

47

- Skoczylimy t dyskusj. przerwa cierpko. Lissa powiedziaa, e mamy tu zosta, wic


zostaniemy.
Gniew odepchn na bok moje poczucie winy.
- To dlatego to robisz? Bo Lissa ci kazaa?
- Oczywicie. Przyrzekem, e bd jej suy i pomaga jej.
To bya ta chwila, kiedy szlag mnie trafi. Byo wystarczajco le, kiedy po swoim przywrceniu
Dymitr uwaa, e powinien zosta przy Lissie a mnie odtrci. Mimo, e to ja byam t, ktra pognaa
za nim na Syberi i to ja dowiedziaam si, jak brat Wiktora, Robert, przywrci strzyg c,
najwyraniej nic z tego nie miao znaczenia. Liczya si tylko wadajca kokiem Lissa i teraz Dymitr
postrzega j, jako jakie wcielenie anielskiej dobroci, ktrej zoy archaiczn, rycersk obietnic
suby.
- Zapomnij. oznajmiam. Nie zostan tutaj.
Zrobiam trzy kroki do drzwi i zdyam odblokowa acuch, ale w tej sekundzie Dymitr zerwa si
z krzesa i pchn mnie na cian. Powanie, jak na niego to by kiepski czas reakcji. Spodziewaam
si, e powstrzyma mnie zanim zrobi dwa kroki.
- Zostaniesz tutaj. powiedzia pasko, zaciskajc donie na moich nadgarstkach. Czy ci si to
podoba, czy nie.
I tu miaam kilka opcji. Mogam tu zosta, oczywicie. Mogam tu tkwi przez dni nawet miesice
w tym motelu dopki Lissa nie oczyci mojego imienia. Zakadajc, e Lissa zdoa oczyci moje imi
a ja nie dostan zatrucia pokarmowego od obiadw jedzonych w Obiedzie. To bya bezpieczniejsza
opcja. Take bardziej nudna z mojego punktu widzenia.
Inn opcj byo wywalczenie sobie drogi przez Dymitra. To ju nie byo bezpieczne ani atwe. To
byoby pierwszorzdne wyzwanie, bo musiaabym prbowa walczy na wiele sposobw
umoliwiajcych mi ucieczk, ale nie chciaam go zabi ani powanie zrani adnego z nas.
Albo mogam zaatakowa ostronie z daleka i nie odpuszcza. Do diaba, facet walczy ze strzygami i
poow stranikw na Dworze. Mnie rwnie mg zrobi omot. Jak dotd mielimy kilka ostrych
potyczek od czasw witego Wadimira. Czy moje umiejtnoci byy wystarczajce eby uciec? Czas
si przekona.
Kopnam go w brzuch, czego si w ogle nie spodziewa. Jego oczy rozszerzyy si w szoku i
odrobinie blu co umoliwio mi to wyrwanie si z jego ucisku. Dao mi to do czasu na
wyszarpnicie zasuwki blokujcej drzwi. Zanim dorwaam klamk, Dymitr dopad mnie ponownie.
Znowu mnie zapa i rzuci mnie brzuchem w d na ko, jednoczenie przyszpilajc mnie swoim
ciarem i powstrzymujc moje koczyny od kolejnych niespodzianych ciosw. To od zawsze by mj
najwikszy problem w walce: moi przeciwnicy zwykle mczyni dysponowali wiksz si i
mas. Moja prdko bya najwikszym atutem w tych sytuacjach, ale bycie unieruchomion
wykluczao uniki i zmyki. Mimo to wci walczyam w kady moliwy sposb, utrudniajc mu
utrzymanie mnie.
- Przesta. powiedzia mi do ucha, jego wargi niemal je dotykay. Bd rozsdna chocia raz. Nie
uda ci si mnie omin.

48

Jego ciao byo ciepe i silne przy moim a ja obiecaam sobie opieprzy moje wasne pniej. Nie
podniecaj si upomniaam si. Skup si i znikaj std, nie wane, co z nim.
- Nie ja jedna jestem tu nierozsdna. warknam, prbujc odwrci si twarz do niego. To ty tu
skadasz jakie szlachetne obietnice, niemajce adnego sensu. I dobrze wiem, e rwnie mocno jak ja
nie lubisz bezczynnego siedzenia i nie robienie niczego. Pom mi. Pom mi znale morderc i
zrobi co uytecznego.
Przestaam walczy, udajc, e nasza dyskusja mnie rozproszya.
- Nie lubi bezczynnoci, ale nie mam zamiaru pakowa si w niemoliwe sytuacje!
- Niemoliwe sytuacje s nasz specjalnoci. odparam.
W midzyczasie, staraam si wybada, jak mnie trzyma. Nie rozluni ucisku, ale miaam nadziej,
e rozmowa rozproszy go. Normalnie Dymitr by zbyt dobry by straci koncentracj. Ale wiedziaam,
e jest zmczony. I moe, tylko moe, by troch nieostrony, bo to byam ja a nie jaka strzyga.
Chciaoby si.
Gwatownie sprbowaam si wyrwa i wydosta spod niego. Najlepszym, co udao mi si osign,
byo odwrcenie si zanim znw mnie przytrzyma znw przyciskajc mnie do ka. Bycie z nim tak
blisko jego twarz, jago usta ciepo jego skry na mnie. wietnie. Wszystkim, co udao mi si
osign byo postawienie si w jeszcze mniej pomocnej sytuacji. Bez dwch zda blisko naszych
cia nie dziaaa na niego. Mia swoje stalowe opanowanie i nawet jeli to byo gupie z mojej strony,
nawet wiedzc, e nie powinno mnie obchodzi, e on jest na mnie c, obchodzio.
- Jeden dzie. powiedzia. Nie moesz wytrzyma nawet jednego dnia?
- Moe gdybymy byli w fajniejszym hotelu. Z kablwk.
- To nie czas na arty, Rose.
- Wic pozwl mi zrobi co. Cokolwiek.
- Nie. Mog.
Mwienie tych sw w widoczny sposb przychodzio mu ciko i wtedy uwiadomiam sobie co.
Byam na niego tak za, tak wcieka za to, e prbuje mnie utrzyma tkwic tu i bezpieczn. Ale
jemu to rwnie si nie podobao ani troch. Jak mogam zapomnie, e bylimy tak podobni? Oboje
chcielimy dziaa. Oboje chcielimy by uyteczni, pomaga tym, o ktrych si troszczylimy. Tylko
obietnica suenia Lissie trzymaa go tu w roli niaki. Twierdzi, e moje natarcie na Dwr jest
lekkomylne, ale miaam przeczucie, e gdyby nie by odpowiedzialny za mnie albo mimo, e by
on rwnie chciaby tam wrci.
Studiowaam go, jego zdeterminowane ciemne oczy i min, agodzone przez kosmyki brzowych
wosw wymykajcych si z kucyka. Zwieszay si wok jego twarzy, nieomal dotykajc mnie.
Mogam dalej prbowa si wyrwa, ale straciam nadziej, e to si uda. By zbyt zawzity i
zakrcony na punkcie utrzymania mnie w bezpiecznym miejscu. Przypuszczaam, e moje zaoenia,
e jego te kusi powrt na Dwr nie s a takie dobre. Prawda, czy nie, przewidywa, e bd go
przekonywa moj Rose-logik. By Dymitrem jakby nie byo. Przewidywa wszystko.
C, prawie.

49

Pewien pomys uderzy mnie tak szybko, e nie traciam czasu na analizowanie go. Po prostu
zaczam dziaa. Moje ciao mogo by unieruchomione, ale moja gowa i szyja miay do swobody
eby si przesun i pocaowaam go.
Moje usta spotkay jego i dowiedziaam si czego nowego. Jedna sprawa, e zapaam go totalnie z
zaskoczenia. Zamar niezdolny do ruchu, zbyt zszokowany nagym zwrotem akacji. Uwiadomiam
sobie take, e w caowaniu by tak dobry, jak pamitaam. Ostatnio, gdy si caowalimy, by strzyg.
Tamto byo niesamowicie seksowne, ale nie dao si porwna do ciepa i energii, gdy by ywym1.
Jego usta byy dokadnie takie, jak zapamitaam z naszych czasw w witym Wladimirze,
jednoczenie mikkie i namitne. Elektryczne napicie przemkno przez cae moje ciao, gdy
odwzajemni pocaunek. To byo jednoczenie pocieszajce i radosne.
I tu bya trzecia rzecz, ktr odkryam. Odwzajemnia mj pocaunek. Moe, tylko moe Dymitr nie by
a tak zdecydowany jak twierdzi, e jest. Moe pod t ca win i zapewnieniami, e nie moe ju
kocha, wci mnie pragn. Bardzo chciaam si o tym przekona. Ale teraz nie miaam czasu.
Zamiast tego, uderzyam go.
Taka prawda: uderzyam wielu facetw, ktrzy mnie caowali, ale nigdy tego, przez ktrego ja
chciaam by caowana. Dymitr cay czas mnie trzyma, ale szok wywoany pocaunkiem sprawi, e
przesta si pilnowa. Moja pi wystrzelia i uderzyam go w bok twarzy. W mgnieniu oka,
odepchnam go tak silnie, jak zdoaam, zerwaam si z lka i wystrzeliam ku drzwiom. Zerwa si
na nogi, rzucajc si za mn. Wypadam z pokoju i zatrzasnam drzwi, nie czekajc eby zobaczy, co
teraz zrobi. Nie ebym musiaa. Goni mnie.
Bez chwili wahania popchnam porzucony kosz na mieci na drzwi i pognaam sprintem w d
korytarza. Par sekund pniej drzwi si otworzyy i usyszaam okrzyk irytacji co jak bardzo, ale
to bardzo paskudne sowo po rosyjsku2 gdy wpad na kosz. Zajo mu tylko chwil odepchnicie go
na bok, ale to byo wszystko czego potrzebowaam. Jak byskawica zbiegam po schodach i wpadam
do lobby, gdzie znudzony recepcjonista czyta jak ksik.
- Tamten facet mnie goni! zawoaam w przelocie.
Recepcjonista naprawd nie wyglda jak kto, kto mgby powstrzyma Dymitra a ja miaam
przeczucie, e Dymitr nie zatrzymaby si i tak, nawet gdyby facet go o to prosi. W bardziej
ekstremalnym wariancie mczyzna mg zadzwoni na policj. W tym miecie policja
prawdopodobnie oznaczaa jednego faceta z psem.
Niezalenie od tego to ju nie byo moje zmartwienie. Uciekam z motelu i znalazam si porodku
sennego grskiego miasteczka z ulicami okrytymi cieniem. Dymitr mg by zaraz za mn, wic
zagbiam si pomidzy pobliskie drzewa, wiedzc, e atwo bdzie go zgubi w ciemnoci.

1
2

To mi przypomina tendencj do nekrofilii, jak Rose przejawiaa w Blood Promise przyp. Ludka666
Hehe gdyby by Polakiem, bez wtpienia byoby to narodowe zawoanie bojowe na liter k.

50

ROZDZIA 7

OCZYWICIE, PROBLEMEM BYO, e wkrtce sama siebie zgubiam w ciemnoci.


Po yciu w dziczach Montany, wiedziaam, jak kompletnie noc moe ci pochon, gdy tylko
oddalisz si choby na krok od najmarniejszej nawet cywilizacji. Wdrowaam nawet po zakamarkach
mrocznych lasw. Ale tereny wok witego Wadimira byy znajome. Lasy Zachodniej Wirginii byy
nowe i obce a ja totalnie zgubiam mj kierunek.
Ostatecznie, kiedy byam do pewna, e zrobiam do duy dystans pomidzy mn a motelem,
zatrzymaam si i rozejrzaam. Syszaam wierkanie i granie nocnych owadw; otaczao mnie duszne
i wilgotne letnie powietrze. Patrzc uwanie przez liciaste sklepienie, mogam zobaczy wspaniae,
wygwiedone niebo, zupenie rne od miejskich wiate. Czujc si, jak prawdziwy podrnik
przez dzicz, przygldaam si gwiazdom dopki nie wypatrzyam Wielkiej Niedwiedzicy i nie
namierzyam pnocy. Gry, przez ktre Sydney nas przewioza, znajdoway si na wschd, wic
zdecydowanie nie chc i w tamt stron. Wdrowanie na pnoc wydawao si rozsdne, mogam
ewentualnie uderzy na midzystanow, zapa autostop, lub pieszo powrci do cywilizacji. To nie
by specjalnie dobry plan, ale te nie by najgorszy, jaki zdarzyo mi si mie, nie od duszego czasu.
Nie byam ubrana odpowiednio do wdrwki, ale moje oczy przyzwyczaiy si do ciemnoci, wic
mogam unika wikszoci drzew i innych przeszkd. Podanie za wsk drog dojazdow do
miasteczka byoby atwiejsze ale tego wanie spodziewa si po mnie Dymitr.
Zapaam spokojny, podwiadomy rytm w mojej podry na pnoc. Zdecydowaam, e to dobry
moment na sprawdzenie co z Liss skoro sama organizuj swj czas a adni stranicy nie prbuj
mnie aresztowa. Wliznam si do jej umysu i znalazam j w otchaniach budynku stranikw,
siedzc na korytarzu z krzesami wzdu cian. W pobliu siedzieli inni Moroje w tym Christian i
Tasza.
- Bd ci ostro wypytywa. mrukna Tasza. Szczeglnie ciebie. to byo to Christiana. Jeste
pierwszym podejrzanym, jeli co bez zapowiedzi wybucha.
Wygldao na to, e wszyscy tak myl. Sdzc po zmartwionym spojrzeniu Taszy, bya rwnie
zaskoczona moj ucieczk jak ja. Nawet jeli moi przyjaciele nie wtajemniczyli jej we wszystkie
szczegy, zapewne zdya pozbiera ju to wszystko do kupy a przynajmniej domyli si, kto za
tym sta.
Christian posa jej najbardziej czarujcy umiech, na jaki go byo sta, niczym dzieciak prbujcy
unikn opieprzu.
- Powinni do teraz wiedzie, e to nie odbyo si przy uyciu magii. powiedzia. Stranicy
sprawdzili kady cal tych posgw.
Nie poda szczegw, nie publicznie, ale Lissa podaa tym samym tokiem mylenia. Stranicy ju
wiedzieli, e eksplozja nie zostaa wywoana ktrym z ywiow. I nawet jeli moi przyjaciele byli
gwnymi podejrzanymi, wadze nie miay bladego pojcia tak jak ja skd grupa nastolatkw
moga zdoby C4.
Lissa przytakna zgadzajc si i pooya do na rce Christiana.

51

- Bdzie dobrze.
Wrcia mylami do mnie i Dymitra, zastanawiajc si, czy wszystko poszo zgodnie z planem. Nie
moga si skupi na znalezieniu zabjcy Tatiany dopki nie wiedziaa, czy jestemy bezpieczni. Tak
jak dla mnie, ucieczka bya dla niej trudnym wyborem: uwolnienie naraao mnie na wiksze
niebezpieczestwo ni trzymanie zamknitej. Jej emocje byy bardziej gniewne, cierniste i troch zbyt
dzikie eby mogy mi si podoba. Tak wiele ducha uwiadomiam sobie. Uywa go zbyt wiele.
W szkole radzia sobie z tym dziki przepisanym tabletkom a pniej dziki samokontroli. Ale gdzie
w tym wszystkim, gdy nasza sytuacja coraz bardziej si gmatwaa, pozwalaa sobie na coraz wicej i
wicej. Ostatnio wykorzystywaa zadziwiajce iloci ducha a jedno mogymy wzi za pewnik.
Prdzej czy pniej poleganie Lissy na jej magii j dopadnie. Dopadnie nas.
- Ksiniczko? Drzwi przed ni otworzyy si i wyjrza przez nie stranik. Czekamy na ciebie.
Stranik cofn si do rodka a Lissa usyszaa znajomy gos:
- Rozmowy z tob s zawsze prawdziw przyjemnoci, Hans. Musimy to kiedy powtrzy.
Abe z t jego dum i zwykym puszeniem si. Min stranika w drzwiach i posa Lissie i Ozerom
tryumfujcy umiech pod tytuem: wszystko idzie wietnie na tym wiecie. Bez sowa przeszed
obok nich w stron wyjcia z korytarza.
Lissa prawie si umiechna, ale powstrzymaa si, wiadoma spojrze, ktra ona i jej przyjaciele
cigali. Drzwi otworzyy si przed nimi i znalaza si twarz w twarz z trojgiem stranikw
siedzcych przy stole. Jednego z nich widziaam wczeniej, ale nigdy go nie poznaam. Wydawao mi
si, e jego nazwisko brzmi Steele. Pozosta dwjk znaam doskonale. Jednym z nich by Hans Craft,
ktry dowodzi straniczymi akcjami na Dworze. Poza nim ku mojemu zaskoczeniu zobaczyam
Albert, szefow stranikw i nowicjuszy z witego Wadimira.
- Cudownie. warkn Hans. Caa wita.
Christian nalega eby by z Liss podczas przesuchania a Tasza nalegaa eby by z nim. Gdyby Abe
zna czas, kiedy to miao si odby, zapewne doczyby do nich niewtpliwie podajc za moj
matk Hans nie mia pojcia, e udao mu si unikn rodzinnej imprezy.
Lissa, Christian i Tasza usiedli naprzeciwko stranikw.
- Straniczko Petrowa. przywitaa si Lissa, ignorujc niezadowolenia Hansa. Co tu robisz?
Alberta posaa Lissie may umiech, ale zatrzymaa profesjonaln stranicz postaw.
- Byam na pogrzebie i stranik Craft zdecydowa, e potrzebuje opinii kogo z zewntrz w czasie
przesuchania.
- Tak jak kogo, kto zna Hathaway i jej hm otoczk. doda Hans.
By typem faceta, ktry dy prosto do celu. Zwykle jego zachowanie dranio mnie to bya moja
normalna reakcja na wikszo przedstawicieli wadz ale szanowaam go za sposb, w jaki
prowadzi dziaania.
- To spotkanie miao si odby tylko z tob, ksiniczko.
- Bdziemy grzeczni. obieca Christian.

52

Lissa przytakna, zachowujc mikki i uprzejmy wyraz twarzy, nawet wtedy, gdy w jej gosie
pojawio si drenie.
- Chc pomc Byam tak sama nie wiem Jestem taka oszoomiona tym, co si stao.
- Z pewnoci. powiedzia sucho Hans. Gdzie bya, gdy posgi eksplodoway?
- W procesji pogrzebowej. odpowiedziaa. Byam czci konduktu.
Steele mia przed sob stos papierw.
- To prawda. S na to wiadkowie.
- Bardzo wygodne. A pniej? pyta Hans. Gdzie posza, gdy tum spanikowa?
- Wrciam do budynku Rady. Tam kierowali si wszyscy pozostali i pomylaam, e tam bd
bezpieczna. Nie mogam widzie jej twarzy, ale czuam, e stara si wyglda na wystraszon.
Baam si, gdy wszystko nagle oszalao.
- I na to mamy wiadkw. powiedzia Steele.
Hans zabbni palcami o blat stou.
- Czy wiedziaa wczeniej o tym, co ma si wydarzy? O eksplozji? Ucieczce Hathaway?
Lissa potrzsna gow.
- Nie! Pojcia nie miaam. Nie wiedziaam nawet, e ucieczka z celi jest moliwa. Mylaam, e jest za
dobrze zabezpieczona.
Hans zignorowa ten zgrzyt w swoich dziaaniach.
- Macie t wi, prawda? Nie wykrya absolutnie nic z tego wszystkiego?
- Nie mog jej odczyta. wyjania Lissa. Ona moe podglda moje myli, ale to nie dziaa w
drug stron.
- To prawda. przyznaa Alberta, odzywajc si w kocu.
Hans nie zaprzeczy, ale nadal nie kupowa niewinnoci moich przyjaci.
- Musisz sobie uwiadomi, e jeli ukrywasz jakie informacje albo pomagaa jej stawisz czoa
konsekwencjom rwnie powanym jak ona. Wy wszyscy. Arystokratyczne pochodzenie nie zwalnia z
odpowiedzialnoci za zdrad.
Lissa spucia oczy jakby jego groba przestraszya j.
- Ja po prostu nie mog uwierzy nie mog uwierzy, e ona to zrobia. Bya moj przyjacik.
Mylaam, e j znam. Nie sdziam, e moe zrobi cokolwiek z tego Nigdy nie mylaam, e zabije
kogo.
Gdybym nie znaa jej uczu przez wi, mogabym poczu si uraona. Jednak znaam prawd.
Udawaa starajc si ode mnie zdystansowa. To byo sprytne.

53

- Doprawdy? Cakiem niedawno przysigaa na wszystkie witoci, e jest niewinna. zauway


Hans.
Lissa spojrzaa na niego rozszerzonymi oczami.
- Mylaam, e jest! Ale wtedy usyszaam, co zrobia tamtym stranikom w czasie swojej ucieczki
Jej zmartwienie nie byo cakowicie udawane w tej chwili. Cay czas musiaa si zachowywa jakby
wierzya w moj win, ale wiadomoci o stanie Meredith miay swoje skutki naprawd ni
wstrzsny. No to byo nas dwie, ale przynajmniej wiedziaam, e Meredith nic nie bdzie.
Hans wci by sceptyczny odnonie jej zmiany nastawienia wzgldem mnie.
- A co z Belikowem? Przysigaa, e ju nie jest strzyg, ale najwyraniej co poszo nie do koca tak,
jak powinno.
Christian przechyli si obok Lissy. Przez te podejrzenia i oskarenia jego irytacja wzrosa tak jak
nasza. Lissa odezwaa si, zanim Christian zdy to zrobi.
- On nie jest strzyg!
Lissa aowaa mojego zniknicia, ale jej dawna zawzita obrona Dymitra wzia gr. Nie
spodziewaa si tej linii pyta na jego temat. Bya gotowa do bronienia mnie i swojego alibi. Hans
wyglda na zadowolonego z jej reakcji i obserwowa j uwanie.
- Wic, jak wytumaczysz jego udzia?
- To nie ma nic wsplnego z tym, e by strzyg. powiedziaa Lissa, zmuszajc si do zachowania
kontroli. Jej serce przyspieszyo. Zosta odmieniony. Nie pozostao w nim nic ze strzygi.
- Ale zaatakowa wielu stranikw przy wicej ni tylko tej okazji.
Wygldao na to, e Tasza chce si wtrci i broni Dymitra, ale ostatecznie zagryza wargi. To byo
nietypowe. Ozerowie wyraali swoje myli, nie zawsze przejmujc si taktem.
- To nie dlatego, e by strzyg. powtrzya Lissa. I nie zabi adnego z tych stranikw. Ani
jednego. Rose zrobia to, co zrobia, bo no c, nie wiem dlaczego. Nienawidzia Tatiany, jak sdz.
Wszyscy to wiedzieli. Ale Dymitr mwi ci, e bycie strzyg nie miao tu nic do rzeczy. Pomaga jej,
bo by kiedy jej nauczycielem. Myla, e ma kopoty.
- To naprawd ekstremalne jak na nauczyciela, szczeglnie takiego, ktry przed przemian w
strzyg by znany z opanowania i rozsdku.
- No tak, ale nie myla racjonalnie, poniewa
Lissa zmusia si do zamilknicia, nagle uwiadamiajc sobie, jak za jest sytuacja. Wygldao na to, e
w czasie tej rozmowy Hans szybko zorientowa si, e Lissa jest powizana z ostatnimi wydarzeniami
nie sdziam, e ju ma pewno ale jej alibi byo niepodwaalne. Jednak rozmowa z ni dawao
mu szans na dopasowanie kolejnego kawaka w ukadance, jak bya moja ucieczka: zaangaowanie
Dymitra. Dymitr powici si biorc win na siebie, chocia oznaczao to, e pozostali nie zaufaj mu
ponownie. Lissa mylaa, e przekona ludzi, e dziaa tylko pod wpywem opiekuczych instynktw
dawnego nauczyciela, ale najwyraniej nie wszyscy to kupowali.
- Nie myla racjonalnie, poniewa? naciska Hans z ostrym spojrzeniem.

54

Przed morderstwem Hans naprawd uwierzy, e Dymitr ponownie jest dampirem. Co mi


podpowiadao, e nadal w to wierzy, ale zorientowa si, e jest tu ukryta przed nim jaka dua
sprawa.
Lissa milczaa. Nie chciaa eby ludzie myleli, e Dymitr jest strzyg. Chciaa eby wierzyli, e jej
moce przywrciy nieumarego do ycia. Ale jeli pomoc Dymitra wzgldem uczennicy nie
przekonywaa innych, caa ta nieufno moga si rozpowszechni.
Patrzc na przesuchujcych, Lissa nagle spotkaa oczy Alberty. Starsza straniczka nie powiedziaa
nic. Przybraa ten neutralny w peni kontrolowany wyraz twarzy, w ktrym stranicy byli tak wietni.
Jednak wida w niej byo mdro i Lissa pozwolia duchowi pokaza aur Alberty. Bya dobra ze
spokojnymi kolorami i energi a w jej oczach Lissa mogaby przysign bya wiadomo, bysk
porozumienia.
Powiedz im wydawaa si mwi wiadomo. To stworzy problemy ale nie bd tak wielkie, jak
te obecne. Lissa przytrzymaa jej spojrzenie, zastanawiajc si, czy po prostu nie wyobrazia sobie
wasnych myli u Alberty. Nie byo wane, kto wpad na pomys. Lissa wiedziaa, e tak powinno si
sta.
- Dymitr pomg Rose poniewa poniewa byli ze sob zwizani.
Tak, jak si spodziewam, Alberta nie bya zaskoczona, wygldao na to, e jej ulyo, gdy prawda
wysza na jaw. Jednak Hans i Steele byli bardzo zdumieni. Widziaam Hansa zszokowanego tylko
par razy.
- Kiedy powiedziaa zwizani, miaa na myli - przerwa dobierajc sowa. Miaa na myli
romantyczny zwizek?
Lissa przytakna, czujc si okropnie. Ujawnia wielki sekret, taki, ktry obiecaa mi utrzyma w
tajemnicy, ale nie winiam jej. Nie w tej sytuacji. Mio jak miaam nadziej uzasadni dziaania
Dymitra.
- On kocha j. powiedziaa Lissa. Ona kochaa jego. Jeli pomg jej uciec
- Zrobi to. przerwa Hans. Zaatakowa stranikw i wysadzi w powietrze bezcenne, wiekowe
posgi przywiezione tu z Europy!
Lissa wzruszya ramionami.
- C, jak powiedziaam. Nie zachowywa si racjonalnie. Chcia jej pomc i zapewne myla, e jest
niewinna. Zrobiby dla niej wszystko to nie miao adnego zwizku z byciem strzyg.
- Mio tak wiele uzasadnia. Hans zdecydowanie nie by romantykiem.
- Ona jest niepenoletnia! wykrzykn Steele. To mu nie mogo umkn.
- Ma osiemnacie lat. poprawia Lissa.
Hans ypn na ni.
- Znamy si na matematyce, ksiniczko. Ale, jeli nie wyhodowali tego piknego, poruszajcego
romansu przez ostatnie kilka tygodni przez ktrych wikszo by odizolowany to w twojej
szkole dziay si rzeczy, ktre kto powinien zaraportowa.

55

Lissa nie powiedziaa niczego tylko ktem oka spojrzaa na Tasz i Christiana. Starali si zachowa
neutralne miny, ale byo jasne, e te nowiny nie byy dla nich zaskakujce, niewtpliwie
potwierdzajc podejrzenia Hansa, e dziay si nielegalne rzeczy. Waciwie nie uwiadamiaam
sobie, e Tasza wie o mnie i Dymitrze i poczuam si troch le z jej powodu. Czy wiedziaa, e to
przeze mnie j odtrci? A jeli ona wiedziaa, to kto jeszcze si domyla? Christian prawdopodobnie
by ostrzeony, ale co mi mwio, e wicej ludzi prawdopodobnie zorientowao si, co si wici. Po
ataku na szko, moja reakcja bya du podpowiedzi odnonie moich uczu wzgldem Dymitra.
Moe powiedzenie Hansowi nie byo jednak tak wielk spraw. Sekret nie mg duej by sekretem.
Alberta odkaszlna i odezwaa si w kocu:
- Mamy teraz waniejsze sprawy na gowie ni zajmowanie si jakimi romansami, ktre mogy, ale
nie musiay si zdarzy.
Steele spojrza na ni z niedowierzaniem i zacisn donie na blacie stou.
- To jest do powane. Czy ty wiedziaa o tym?
- Wiem tylko, e odbiegamy od sedna sprawy. odpowiedziaa, unikajc odpowiedzi. Alberta bya o
dwadziecia lat starsza od Steela a twarde spojrzenie, ktre mu posaa, mwio, e jest tylko
dzieciakiem marnujcym jej czas. Wydawao mi si, e jestemy tu po to eby ustali, czy panna
Hathaway miaa jakich wsplnikw a nie zgbia przeszo. Jak na razie moemy powiedzie tylko,
e pomaga jej Belikow, ktry dziaa pod wpywem irracjonalnego zauroczenia. To czyni go zbiegiem
i gupcem, ale nie strzyg.
Nigdy nie mylaam o swoim zwizku z Dymitrem, jako o irracjonalnym zauroczeniu, ale Alberta
utrafia w sedno. Co w twarzach Hansa i Steela podpowiadao mi, e wkrtce cay wiat bdzie o nas
wiedzia, ale to byo nic w porwnaniu do morderstwa. A jeli to odepchnie podejrzenia o byciu przez
Dymitra strzyg, w razie zapania zostanie uwiziony a niezakokowany. Mae bogosawiestwo.
Przesuchanie trwao jeszcze chwil, zanim stranicy zdecydowali, e Lissa jest wolna i oczyszczona z
wszelkich podejrze o wspomaganie mojej ucieczki (to moga udowodni). Zrobia kawa dobrej
roboty grajc przez cay czas zaskoczon i zmieszan, nawet uronia kilka ez, gdy mnie potpiaa.
Przy swoim aktorskim popisie uya te troch kompulsji nie tyle eby zrobi komu pranie mzgu,
ale do by wczeniejszy wybuch Steela przerodzi si we wspczucie. Hans by trudniejszy do
odczytania, ale, gdy moja grupa wychodzia, przypomnia Taszy i Christianowi, e bdzie chcia z
nimi jeszcze porozmawia pniej, najlepiej bez caej wity.
Jak na razie na gorcym miejscu na korytarzu czekaa nastpna osoba: Eddie. Lissa posaa mu may
umiech przeznaczony dla przyjaci. Nie byo adnych wskazwek, e oboje s czci spisku.
Kiwn jej w odpowiedzi gow, gdy zosta wezwany na swoje przesuchanie. Lissa martwia si o
niego, ale ja wiedziaam, e jego stranicza samokontrola pomoe mu trzyma si oficjalnej wersji.
Wtpiam eby paka, jak Lissa, ale prawdopodobnie bdzie si zachowywa jakby by tak samo
wstrznity moj zdrad jak ona.
Na zewntrz Tasza przed odejciem ostrzega Christiana i Liss eby byli ostroni.
- Upieko si wam, ale nie wydaje si eby stranicy do koca przestali was podejrzewa. Zwaszcza
Hans.
- Hej, potrafi o siebie zadba. powiedzia Christian.

56

Tasza przewrcia oczami.


- Tak. Wanie widz, co si dzieje, gdy polegasz na wasnej pomysowoci.
- Hej nie wkurzaj si, e ci nie wtajemniczylimy. wykrzykn. Nie mielimy czasu i wpltalimy
w to jak najmniej osb. Poza tym miaa ju wczeniej udzia w naszych szalonych planach.
- Prawda. przyznaa Tasza. Nie bya najlepszym wzorem do naladowania, jeli chodzio o
przestrzeganie zasad. To tylko sprawia, e wszystko tak bardzo si skomplikowao. Rose ucieka. A
teraz Dymitr
Westchna a ja atwo mogam sobie wyobrazi, co myli. Gboki smutek w jej oczach, sprawi, e
poczuam si winna. Tak, jak reszta z nas, Tasza chciaa eby Dymitr odzyska swj dawny status.
Poprzez uwolnienie zabjczyni krlowej, powanie zaszkodzi swoim szansom na akceptacj.
Naprawd nie chciaam eby zosta powizany i miaam nadziej, e mj aktualny plan ucieczki
wypali.
- To zadziaa. powiedzia Christian. Zobaczysz.
Nie wyglda na tak pewnego siebie, jak jego sowa i Tasza obdarzya go maym, rozbawionym
umiechem.
- Po prostu bd ostrony. Prosz. Nie chc zobaczy i ciebie w celi. Nie mam czasu na odwiedzanie
wizienia z tym wszystkim, co si teraz dzieje. Jej rozbawienie znikno zastpione dochodzcym do
gosu trybem szczeroci. Jak wiesz, nasza rodzina bywa niedorzeczna. Moesz uwierzy, e mwi
teraz o uciekajcym od nas Esmondzie? Dobry Boe. Jedna tragedia goni drug. Bdziemy musieli
pomyle o wycigniciu, czego si da z tego baaganu.
- Nie wydaje mi si ebym zna Esmonda. powiedzia Christian.
- Kretyn. odpowiedziaa rzeczowo. Mam na myli jego. Nie ciebie. Kto powinien przemwi do
rozsdku naszej rodziny, zanim sami si pogr.
Christian umiechn si.
- Niech zgadn: ty bdziesz t, ktra to zrobi?
- Oczywicie. oznajmia z obuzerskim byskiem w oczach. Ju przewietliam list najlepszych
kandydatw. Nasza rodzina potrzebuje tylko troch perswazji eby zobaczy, jaka jest idealna.
- Jako nie bdzie mi przykro z ich powodu, jeli nadal bd wobec nas takimi dupkami. zaznaczy
Christian, patrzc, jak jego ciotka odchodzi.
Skutki przemienienia si jego rodzicw w strzygi cigny si za nimi przez te wszystkie lata. Tasza
przyjmowaa to z wikszym wdzikiem pomimo swoich narzeka jeli tylko dopuszczali j do
udziau w podejmowaniu waniejszych decyzji klanu Ozerw. Christian nie by ju tak grzeczny.
Wystarczajco okropne byo, e traktowano ich jak gorszych od reszty Morojw, obcinajc im
przydzia stranikw i pozbawiajc innych rzeczy nalenym arystokratom. Ale gdy spotykao go to ze
strony wasnej rodziny? To byo naprawd przykre. Nie udawa, e to akceptuje.
- Dadz sobie w kocu z tym spokj. powiedziaa Lissa brzmic na bardziej optymistyczn ni si
czua.

57

Christian przekn swoj odpowied, gdy doczy do nich kto inny: mj ojciec. Jego nage
pojawienie si zdziwio ich oboje, ale nie byo takie niezwyke. Musia wiedzie o przesuchaniu Lissy,
wic czai si na zewntrz eby z ni porozmawia.
- Jest przyjemnie na zewntrz. powiedzia uprzejmie Abe, rozgldajc si po drzewach i kwiatach
jakby spacery przez Dwr byy naturalne dla ich trjki. Ale zrobi si upalnie, gdy wzejdzie soce.
Ciemno, ktra tak dawaa mi w ko w lasach Zachodniej Wirginii bya przyjemnymi,
popoudniowymi warunkami wedug rozkadu dnia wampirw. Lissa spojrzaa ukonie na Abego.
Z jej przyzwyczajonymi do niskiego poziomu wiata oczami nie miaa problemu z dostrzeeniem
wspaniaej turkusowej koszuli, na ktr naoy sportow marynark. lepy by go zauway w tym
kolorze.
Lissa podrwiwaa z niedbaoci Abego. Mia zwyczaj zaczyna od gadki-szmatki zanim przechodzi
do bardziej zowrogich tematw.
- Nie przyszede tu po to eby gawdzi o pogodzie.
- Staram si by cywilizowany w tym temacie. Zachowa cisz dopki para morojskich dziewczyn
ich nie mina. Odezwa si cicho dopiero, gdy znalazy si poza zasigiem suchu. Zakadam, e
wszystko poszo dobrze na twoim maym spotkaniu?
- W porzdku. odpowiedziaa, nie zawracajc mu gowy irracjonalnym zauroczeniem. Wiedziaa,
e zadba eby aden z ich sojusznikw nie zosta zamieszany.
- Stranicy maj teraz Eddiego. powiedzia Christian. I chc ebym si tam pojawi pniej, ale
wydaje mi si, e to by byo na tyle.
Lissa westchna.
- Co mi mwi, e przesuchania byy t atw czci w porwnaniu z tym, co nadchodzi. Miaa na
myli wykrycie, kto zabi Tatian.
- Jeden krok na raz. mrukn Abe. Nie pozwlmy by caoksztat nas przytoczy. Zajmiemy si
wszystkim po kolei.
- I tu tkwi problem. powiedziaa poirytowana Lissa. Nie mam pojcia gdzie zacz. Ktokolwiek
zabi Tatian wietnie si spisa zacierajc swoje lady i zrzucajc wszystko na Rose.
- Jeden krok na raz. powtrzy Abe.
Mwi tym chytrym gosem, ktry irytowa mnie czasami, ale Lissa si tym nie przeja. A do teraz
skupiaa ca swoj energi na wycigniciu mnie z wizienia i zapewnieniu mi bezpieczestwa. To
by jej gwny cel, ktry sprawia, e nie rozmylaa nad nastpstwami ucieczki.
Teraz, gdy tak intensywnie zetkna si z niektrymi, zwalia si na ni presja tego wszystkiego.
Christian otoczy j ramieniem, wyczuwajc jej przeraenie. Z niezwyk powag zwrci si do
Abego.
- Masz jakie pomysy? spyta. Nie mamy waciwie, adnych prawdziwych dowodw.
- Mamy sensowne zaoenia. odpowiedzia Abe. Jak na przykad fakt, e ten, kto zabi Tatian,
musia mie dostp do jej prywatnych pokojw. To zawa list.

58

- Ktra nadal nie jest krtka. Lissa zacza wylicza na palcach. Krlewscy gwardzici, jej
przyjaciele i rodzina a to przy zaoeniu, e nikt nie manipulowa przy straniczych zapisach jej
goci. O ile wiemy w ogle nie byo wizyt. Prawdopodobnie miaa przez cay czas sekretne biznesowe
spotkania.
- Zwykle nie odbywaa swych biznesowych spotka w swojej sypialni w koszuli nocnej. zamyli si
Abe. Oczywicie, to zaley od rodzaju biznesu, jak mi si wydaje.
Lissa potkna si, gdy doznaa olnienia.
- Ambrose.
- Kto?
- Jest dampirem naprawd bardzo przystojnym dampirem On i Tatiana byli hmm
- Zwizani? podpowiedzia Christian z umiechem, naladujc ton z przesuchania.
Abe si zatrzyma. Lisa zrobia to samo i jego ciemne oczy spotkay jej.
- Widziaem go. Jest w stylu chopca basenowego1.
- Mia dostp do jej sypialni. powiedziaa Lissa. Ale nie mog nie wyobraam sobie jego
robicego to2.
- Wygld bywa mylcy. odpar Abe. By niezwykle zainteresowany Rose w sali rozpraw.
To jeszcze wiksz niespodziank dla Lissy.
- O czym ty mwisz?
Abe pogadzi si po podbrdku w otrowski sposb.
- Powiedzia jej co albo da jej jaki sygna. Jestem zupenie pewny, e jako si porozumieli.
Cwany, czujny Abe. Zauway, e Ambrose da mi licik, ale nie w peni wiedzia, co si stao.
- Zatem musimy z nim porozmawia. podsumowa Christian.
Lissa przytakna. Rozpta si w niej konflikt uczu. Bya podniecona nowym ladem, ale martwia j
myl, e miy, uprzejmy Ambrose moe by podejrzanym.
- Zajm si tym. powiedzia lekko Abe.
Poczuam, e wbia w niego grone spojrzenie. Nie mogam widzie wyrazu jej twarzy, ale
zauwayam, e Abe mimowolnie cofn si o krok z byskiem zaskoczenia w oczach. Nawet Christian
si wzdrygn.
- Bd przy tym, gdy to zrobisz. rzeka ze stal w gosie. Nie wa si prbowa jakiego szalonego
przesuchania z torturami beze mnie.
- Chcesz by przy tym dla tortur? spyta Abe otrzsajc si.
1
2

Takie tumaczenie pool boy za sugesti chomika Kasmart1 przyp. Ludka666.


Tia, ciekawe czy miaa na myli morderstwo, czy hmm intymn sytuacj z Tatian?:| przyp. Ludka666.

59

- Nie bdzie adnych. Porozmawiamy z Ambrosem jak ludzie cywilizowani, zrozumiano?


wpatrywaa si w niego twardo i w kocu Abe wzruszy ramionami, zgadzajc si jakby bycie
przymuszonym przez o poow modsz od niego kobiet nie byo adn wielk spraw.
- W porzdku. Zrobimy to razem.
Lissa bya troch podejrzliwa wzgldem tego braku oporu i musia to jeszcze potwierdzi.
- Zrobimy to. powiedzia idc dalej. To jest dobry czas c, tak dobry jak kady na
dochodzenie. Dwr pogry si w chaosie na czas elekcji. Wszyscy tutaj bd zajci a dodatkowo
zaczn napywa nowi ludzie.
Lekki w parnym powietrzu wietrzyk zmierzwi wosy Lissy. Nis ze sob obietnic ciepa a ona
wiedziaa, e Abe nie myli si, co do wschodu soca. To mogo by warte pnego pjcia do ka.
- Kiedy odbdzie si elekcja? spytaa.
- Tak szybko, jak zo biedn Tatian do grobu. To odbdzie si szybko. Potrzebujemy przywrcenia
naszego rzdu. Jutro zostanie pochowana w kociele z ca ceremoni i msz, ale nie bd powtarza
procesji. Oni nadal si niepokoj.
Troch aowaam, e Tatiana nie dostanie penego krlewskiego pogrzebu, ale moliwe, e wolaaby
eby jej prawdziwy zabjca zosta ujawniony.
- Po pogrzebie rozpocznie si elekcja. kontynuowa Abe. Wszystkie rodziny, ktre chc wysun
kandydatw do korony zrobi to naturalnie chc tego. Nigdy nie widziaa elekcji monarchy,
prawda? Jest ona do spektakularna. Oczywicie, zanim odbdzie si gosowanie, kandydaci bd
musieli by testowani.
Byo co zowrogiego w sposobie, w jaki powiedzia testowani, ale myli Lissy bdziy
gdzieindziej. Tatiana bya jedyn krlow, jak kiedykolwiek znaa i pene znaczenie zmiany reimu
byo oszaamiajce.
- Nowy krl lub krlowa moe zmieni wszystko na lepsze lub gorsze. Mam nadziej, e to bdzie
kto dobry. Moe jeden z Ozerw. Jeden z ludzi Taszy. spojrzaa z nadziej na Christiana, ktry
tylko wzruszy ramionami. Albo Ariana Szelska. Lubi j. Nie eby miao znaczenie, czego ja chc.
dodaa gorzko. Biorc pod uwag fakt, e nie mog gosowa.
Gosy Rady decydoway, kto zwyciy elekcj i ponownie ona bya wyczona z legalnego
postpowania.
- Bdzie sporo roboty z nominacjami. wyjani Abe nie odpowiadajc na jej ostatni komentarz.
Kada rodzina chce kogo, kto poprze jej interesy, ale take ma szans glosowa za
- Oomph!
Mocne pchniecie wyrzucio mnie z penego manipulacji wiata morojskiej polityki i cigno z
powrotem do dziczy Zachodniej Wirginii byo to do bolesne. Co silnego i gwatownego rzucio
mn o tward ziemi, wciskajc mnie w licie i gazki drapice moj twarz i rce. Silne donie
przytrzymay mnie na dole a w uchu usyszaam gos Dymitra.

60

- Powinna si po prostu ukry w miecie. powiedzia z lekkim rozbawieniem. Jego waga i pozycja
nie pozostawiay mi miejsca na ruch. To by byo ostatnie miejsce, w ktrym szukabym ciebie.
Zamiast tego, doskonale wiedziaem, gdzie si udasz.
- Niewane. Nie zgrywaj spryciarza. odpowiedziaam przez zacinite zby, prbujc wyszarpn
si z jego ucisku. Niech to szlag! On by sprytny. I po raz kolejny jego blisko bya dezorientujca.
Wczeniej na niego te to wpywao, ale najwyraniej odrobi swoj lekcj. Miae szczcie, to
wszystko.
- Nie potrzebuj szczcia, Roza. Zawsze ci znajd. Od ciebie zaley, jak utrudnisz ca sytuacj.
Ten jego prawie konwersacyjny ton, czyni to wszystko jeszcze bardziej niedorzecznym. Moemy to
wci powtarza albo moesz by rozsdna i zosta w bezpiecznym miejscu ze mn i Sydney.
- To nie jest rozsdek. To jest marnotrawstwo.
By spocony w tym upale a poza tym bez wtpienia musia rozwija nieze tpo w biegu eby mnie
przechwyci. Adrian twierdzi, e to zawsze czynio mnie bardziej pocigajc, ale naturalny zapach
cieplej skry Dymitra rwnie by upajajcy. Byo naprawd zadziwiajce, e zauwaaam taki may
szczeg i byam przez niego przycigana nawet, gdy byam susznie wcieka na niego za
przetrzymywanie mnie. Moe gniew jeszcze mnie nakrca.
- Ile razy bd musia wyjania, e to, co robimy, jest logiczne? zapyta z rozdranieniem.
- Dopki si nie poddasz.
Naparam na niego, ponownie prbujc si oswobodzi, ale to nas tylko do siebie przycigno.
Miaam przeczucie, e sztuczka z pocaunkiem tym razem nie zadziaa.
Postawi mnie na nogi, trzymajc moje ramiona i donie przycinite do moich plecw. Miaam teraz
troch wiksze pole manewru ni na ziemi, ale nie do duo, eby si uwolni. Powoli zacz mnie
holowa w stron, z ktrej przyszlimy.
- Ja nie pozwol tobie i Sydney brn ze mn w dalsze kopoty. Sama potrafi o siebie zadba, wic po
prostu mnie pu. oznajmiam, dosownie zapierajc si stopami. Widzc wysokie, chuderlawe
drzewko, zarzuciam na nie jedn nog i przycignam si do pnia, zatrzymujc nas.
Dymitr jkn i przesun swj ucisk eby odcign mnie od drzewa. To prawie dao mi okazj do
ucieczki, ale nie zdyam uwolni obu stp, zanim znowu mnie przytrzyma.
- Rose, nie moesz wygra. powiedzia ze zmczeniem.
- A jak tam twoja twarz? spytaam.
Nie mogam zobaczy adnych znakw w sabym wietle, ale wiedziaam, e lad po moim ciosie
pojawi si jutro. To by wstyd tak go uszkadza, ale nic mu nie bdzie a moe to nauczy go, e z Rose
Hathaway si nie zadziera.
Albo i nie. Nadal mnie cign.
- Za par sekund po prostu przerzuc ci przez rami. ostrzeg.
- Chciaabym zobaczy, jak prbujesz.

61

- Jak sdzisz, jak Lissa bdzie si czu, jeli zostaniesz zabita? Wzmocni swj ucisk i miaam
przeczucie, e przygotowuje si do spenienia swojej groby, jak rwnie ma ochot mn potrzsn.
By naprawd zdenerwowany. Moesz sobie wyobrazi, jak to na ni podziaa, jeli ci straci?
Przez chwil brako mi citej riposty. Nie chciaam umrze, ale ryzykowanie wasnym yciem byo
dokadnie tym: ryzykowaam moje ycie. Niczyje inne. Mimo to wiedziaam, e ma racj. Lissa byaby
zdruzgotana, gdyby cokolwiek mi si przytrafio. A jednak to byo ryzyko, ktre musiaam podj.
- Miej troch wiary, towarzyszu. Nie dam si zabi. upieram si. Przeyj.
Nie bya to odpowied, ktrej chcia. Przesun ucisk.
- S lepsze sposoby na pomaganie jej ni jakiekolwiek szalestwo, ktre wymylia.
Nagle zwiotczaam. Dymitr potkn si, zapany z zaskoczenia przez mj brak oporu.
- Co si dzieje? spyta jednoczenie zdziwiony i podejrzliwy.
Wpatrywaam si w noc, tak naprawd nie skupiajc wzroku na niczym. Zamiast tego
przypominaam sobie Liss i Abego na Dworze. Jej uczucie bezsilnoci i tsknoty za moliwoci
gosowania. Wrcia do mnie tre liciku Tatiany i przez moment prawie mogam usysze jej gos w
swojej gowie. Ona nie jest ostatnim Dragomirem. yje jeszcze jeden.
- Masz racj. powiedziaam w kocu.
- Racj w? Dymitr by totalnie zagubiony. Ludzie czsto tak reagowali, gdy zgadzaam si z czym
rozsdnym
- Powrt na Dwr nie pomoe Lissie.
Cisza. Nie mogam w peni zobaczy jego miny, ale prawdopodobnie wyraaa totalne osupienie.
- Wrc z tob do motelu i nie bd ucieka na Dwr. Jeszcze jeden Dragomir. Musiaam go znale.
Wziam gboki oddech. Ale nie zamierzam siedzie spokojnie i nic nie robi. Zrobi co dla Lissy
a ty i Sydney mi w tym pomoecie.

62

ROZDZIA 8

MYLIAM SI ZAKADAJC, e w skad lokalnego departamentu policji wchodz jeden facet i pies.
Kiedy Dymitr i ja dotarlimy do motelu, zobaczylimy migajce czerwone i niebieskie wiata na
parkingu i niewielki tumek gapiw prbujcych wybada, co si stao.
- Cae miasto si tu zlazo. powiedziaam.
Dymitr westchn.
- Powiedziaa co recepcjonicie, prawda?
Zatrzymalimy si, zachowujc dystans i ukrywajc si w cieniu zrujnowanego budynku.
- Mylaam, e to ci spowolni.
- To nas spowalnia teraz. Jego oczy obiegy ca scen, zauwaajc wszystkie szczegy w
migajcych wiatach. Znikn samochd Sydney. To ju co.
Moje wczeniejsze zarozumialstwo rozwiao si.
- Znikn? Stracilimy nasz transport!
- Nie zostawia nas, ale bya do sprytna eby si std wynie zanim policja zapukaa do jej drzwi.
Odwrci si i zbada gwn ulic miasta. Chodmy. Musi by gdzie blisko a s due szanse na to,
e policjanci zaczli ju przeszukiwa okolic, jeli pomyleli, e jaka bezbronna dziewczyna jest
cigana.
Mwic bezbronna uy takiego tonu jakby mwi caa armia.
Dymitr zdecydowa, e powinnimy pj wzdu ulicy, ktr przyjechalimy do miasta, zakadajc,
e Sydney chciaa si std wydosta po tym, jak zniszczyam nasz przykrywk. Wmieszanie w to
policji komplikowao sprawy, ale czuam tylko niewielki al z powodu tego, co zrobiam. Byam
podekscytowana planem, ktry wymyliam pord drzew i chciaam, jak zwykle, ruszy dalej, jak
najdalej std. Jeli to nam pomoe wydosta si z tego zadupia, to jeszcze lepiej.
Podpowiedzi instynktu Dymitra wzgldem Sydney si sprawdziy. Niecay kilometr za miastem,
ujrzelimy zaparkowanego na poboczu CR-V. Silnik nie pracowa a wiata byy wyczone, ale
widziaam do by zobaczy louisjask rejestracj. Podeszam do okna po stronie kierowcy i
zapukaam w szyb. Sydney wzdrygna si w rodku. Opucia szyb z twarz wyraajc
niedowierzanie.
- Co ty zrobia? Zreszt, niewane. Nie przejmuj si. Po prostu wsiadajcie.
Dymitr i ja posuchalimy. Pod jej penym dezaprobaty spojrzeniem poczuam si, jak niegrzeczny
dzieciak. Bez sowa odpalia samochd i pojechaa w kierunku, z ktrego przybylimy, wjedajc na
wsk drog szybkiego ruchu, ktra prowadzia do midzystanowej. To byo obiecujce. Po kilku
kilometrach jazdy, zjechaa z niej ponownie, tym razem trafiajc na mroczny zjazd.
Wyczya samochd i odwrcia si do mnie na tylnym siedzeniu.
- Ucieka, prawda?

63

- Taa, ale zaapaam, e


Sydney podniosa do uciszajc mnie.
- Nie, wcale nie. Jeszcze nie. yczyabym sobie eby przeprowadzia swoj brawurow ucieczk bez
cigania uwagi wadz.
- Ja rwnie. doda Dymitr.
Wykrzywiam si do nich.
- Hej, przecie wrciam, prawda? Dymitr unis brew w widoczny sposb kwestionujc
dobrowolno mojego powrotu. I teraz wiem, co musimy zrobi eby pomc Lissie.
- Tym, co musimy zrobi, jest znalezienie bezpiecznego miejsca, w ktrym moemy zosta.
powiedziaa Sydney.
- Wystarczy, e wrcimy do cywilizacji i wybierzemy hotel. Jaki z sub pokojow. Moemy zrobi z
niego nasz baz operacyjn, kiedy bdziemy opracowywa nastpny plan.
- Naumylnie wybralimy to miejsce! odpowiedziaa. Nie moemy zosta w jakim
przypadkowym punkcie a na pewno nie w tej okolicy. Wtpi eby spisali moj rejestracj, ale
mog rozesa wiadomoci eby wypatrywa takiego samochodu. Jeli to zrobi i maj nasze rysopisy
a dotrze to do policji stanowej, dowiedz si o tym Alchemicy a wtedy
- Spokojnie. przerwa jej Dymitr dotykajc jej ramienia. Nie byo w tym nic intymnego, ale i tak
poczuam ukucie zazdroci, szczeglnie po zagmatwanych uczuciach, ktrych dowiadczyam, gdy
zostaam niemal wywleczona z lasu. Nie wiemy, czy cokolwiek z tego si stao. Dlaczego po prostu
nie zadzwonisz do Abego?
- O tak. mrukna ponuro. Dokadnie tego pragn. Powiedzie mu, e spapraam plan w mniej ni
dwadziecia cztery godziny.
- Waciwie odezwaam si. - Jeli to sprawi, e poczujesz si lepiej, plan i tak si zmienia
- Cicho bd. burkna. Oboje bdcie. Musz pomyle.
Dymitr i ja wymienilimy spojrzenia, ale si nie odezwalimy ani sowem. Gdy mu powiedziaam, e
wiem, jak moemy bardzo pomc Lissie, by zainteresowany. Wiedziaam, e chce pozna szczegy,
ale musielimy poczeka na Sydney.
Wczya wiato i rozoya map stanu. Po paru minutach studiowania jej, zoya j i po prostu
wpatrywaa si przed siebie. Nie widziaam jej twarzy, ale podejrzewaam, e marszczy brwi. W
kocu, westchna w swj fatalistyczny sposb, wyczya wiato i odpalia samochd. Wpatrywaam
si, jak na swoim GPSie wybiera Altswood w Zachodniej Wirginii.
- Co jest w Altswood? zapytaam, rozczarowana, e nie wybraa czego w rodzaju Atlantic City.
- Nic. powiedziaa, wjedajc na drog. Ale wedug GPSu to jest najblisza lokalizacja przy
miejscu, do ktrego si wybieramy.
Przelotny rozbysk wiate przejedajcego samochodu owietli profil Dymitra i zobaczyam, e na
jego twarzy rwnie goci ciekawo. Tak. Nie ja jedna byam teraz niewtajemniczona w plan. GPS

64

pokazywa prawie ptorej godziny do naszego nowego celu. Dymitr nie kwestionowa jej wyboru,
zamiast tego odwrci si do mnie.
- Wic o co chodzio z Liss? Jaki jest twj wielki plan? spojrza na Sydney. Rose powiedziaa, e
jest co wanego, co musimy zrobi.
- Tak, zaapaam. powiedziaa sucho Sydney. Dymitr wpatrywa si we mnie wyczekujco.
Wziam gboki wdech. Nadszed czas by ujawni wielki sekret, ktry zosta mi powierzony w czasie
mojego przesuchania.
- Tak wic, hm, okazuje si, e Lissa ma brata albo siostr. I myl, e powinnimy jego lub j znale.
Staraam si brzmie spokojnie i zdawkowo, gdy mwiam. Serce bio mi w piersi. Chocia miaam
duo czasu na przyswojenie sobie treci listu Tatiany, wypowiedzenie tych sw na gos, czynio je
bardziej prawdziwymi ni byy wczeniej. To mn wstrzsno, gdy prawdziwe znaczenie tych
informacji uderzyo mnie z pen si i uwiadomio mi, jak to zmienia wszystko, w co wierzylimy.
Oczywicie mj szok by niczym w porwnaniu do wstrzsu pozostaych. Jeden do zera dla Rose i
miaam element zaskoczenia. Sydney w ogle nie prbowaa ukrywa swojego zdumionego
westchnienia. Nawet Dymitr wyglda na zaskoczonego.
Gdy si otrzsnli, prawie mogam zobaczy, jak formuj swoje protesty. Jednoczenie chcieli
domaga si dowodw, albo odrzucali sam pomys jako niedorzeczny. Ruszyam do boju zanim
wytoczyli swoje argumenty. Wycignam list Tatiany, przeczytaam go na gos i pozwoliam
Dymitrowi rzuci na niego okiem. Opowiedziaam im o moim bliskim spotkaniu z duchami, na
ktrym zmartwiony duch krlowej potwierdzi, e to prawda. Mimo to moi towarzysze byli
sceptyczni.
- Nie masz adnego dowodu, e Tatiana to napisaa. powiedzia Dymitr.
- Alchemicy nie maj adnych zapisw o jeszcze jednym Dragomirze. zawtrowaa Sydney.
To byo dokadnie to, czego si po nich spodziewaam. Dymitr by typem faceta, ktry zawsze by
gotowy na jaki podstp lub puapk. Nie zakada niczego bez twardych dowodw. Sydney ya w
wiecie faktw i danych a do tego wierzya absolutnie w Alchemikw i ich informacje. Jeli Alchemicy
w co nie wierzyli, to ona rwnie. Duchy nie byy przekonujce dla adnego z nich.
- Doprawdy nie wiem, po co duch Tatiany miaby mnie oszukiwa. argumentowaam. A
Alchemicy nie posiedli wszechwiedzy. Licik mwi, e ten sekret zosta starannie ukryty przed
Morojami to logiczne, e Alchemicy rwnie o tym nie wiedz.
Sydney prychna, niezadowolona z mojego komentarza o wszechwiedzy, ale poza tym nie
odezwaa si. To Dymitr nie ustpowa, odmawiajc wzicia czegokolwiek na wiar bez dalszych
dowodw.
- Mwia wczeniej, e wiadomoci przekazywane przez duchy nie zawsze s jasne. zauway.
Moe j le zrozumiaa.
- Nie wiem - pomylaam ponownie o powanej, migotliwej twarzy Tatiany. Myl, e ona to
napisaa. To mi podpowiada instynkt. zmruyam oczy. Wiesz, e to si wczeniej sprawdzao.
Czy moesz mi w tym zaufa?

65

Wpatrywa si we mnie przez kilka chwil a ja ze spokojem wytrzymaam jego spojrzenie. W ten nasz
niesamowity sposb, mogam zrozumie, co si dzieje. Caa sprawa bya nacigana, ale wiedzia, e
nie myliam si, co do mojego instynktu. To si sprawdzao kiedy. Niewane przez co on przeszed,
niewane, jakie aktualnie byy midzy nami antagonizmy, wci zna mnie na tyle by mi w tym
zaufa.
Powoli, prawie niechtnie przytakn.
- Ale jeli zdecydujemy si szuka tego rodzestwa z nieprawego oa, wystpimy przeciw
instrukcjom Lissy.
- Wierzysz w to? wykrzykna Sydney. Zastanawiasz si, czy tego nie zrobi?
Staraam si ukry bysk gniewu. Oczywicie. Tu bya kolejna przeszkoda: niezdolno Dymitra do
nieposuszestwa wzgldem Lissy. Sydney baa si Abego, co mogam zrozumie, ale zmartwieniem
Dymitra wci bya jego rycerska obietnica zoona Lissie. Odetchnam gboko. Mwienie mu, jak
absurdalne byo wedug mnie jego zachowanie, nie mogo pomc w osigniciu tego, czego chciaam.
- Technicznie, tak. Ale mogoby jej bardzo pomc, gdyby udao si udowodni, e nie jest ostatni ze
swojej rodziny. Nie moemy przepuci takiej szansy a, gdy bdziemy si tym zajmowa, mgby
trzyma mnie z dala od kopotw w tym miejscu prbowaam si nie skrzywi. nie byoby
problemu.
Dymitr zastanowi si nad tym. Zna mnie. Wiedzia take, e uywaam pokrtnej logiki do swoich
celw.
- Dobrze. powiedzia w kocu. Widziaam, e zmieniy si jego cele. A skoro podj decyzj, bdzie
si jej trzyma. Ale gdzie zaczniemy? Nie masz, adnych innych ladw poza tajemniczym licikiem.
Miaam wraenie dj vu, gdy przypomniaam sobie wczeniejsz rozmow Lissy i Christiana z
Abem, gdy zastanawiali si, gdzie rozpocz ledztwo. Ona i ja yymy rwnolegle, bo wygldao na
to, e obie ukadamy niemoliwe ukadanki z ledwo zarysowanych tropw. Odtwarzajc ich
rozmow, uywaam tej samej linii rozumowania co Abe: bez adnych tropw, trzeba przej przez
oczywiste wnioski.
- Rzecz jasna to jest sekret. powiedziaam. Z gatunku tych wielkich. Ludzie chcieliby go pozna
wystarczyoby eby sprbowali ukra dane na ten temat i trzymali Dragomirw bezsilnych. Kto
wama si do budynku Alchemikw i zabra papiery dotyczce Erica Dragomira, ktry sponsorowa
jak tajemnicz kobiet. Wskazaam moim towarzyszom, e moe ona by jednoczenie matk jego
dziecka. Mogaby troch wicej w tym poszpera. te sowa byy skierowane do Sydney. Moga nie
dba o kolejnego Dragomira, ale Alchemicy wci chcieliby si dowiedzie, kto ukrad im akta.
- Chwila, czekaj. Jak to si stao, e nie bior udziau w tym procesie decyzyjnym? Wci bya poza
nasz rozmow, ktra przemykaa wok niej. Po tym, jak daleko zaszy sprawy tej nocy, nie
wygldaa na specjalnie zadowolon z bycia wcignit do mojego otrowskiego systemu. Moe
zamanie rozkazw Lissy nie jest dla was wielk spraw, ale ja odpowiadam przed Abem. On moe
nie by specjalnie wyrozumiay.
Suszna uwaga.
- Mona to podcign pod przysug dla crki. zapewniam j. Poza tym staruszek kocha sekrety.
Uwierz mi, on by w to wszed. A ty ju znalaza najwiksz poszlak. Mam na myli to, e, jeli Eric

66

dawa pienidze jakiej anonimowej kobiecie, to dlaczego nie mogaby ona by jego sekretn
kochank z dzieckiem?
- Anonimowa jest kluczowym sowem. powiedziaa Sydney, wyranie sceptyczna wzgldem
wyrozumiaoci Zmeya. Jeli twoja teoria jest prawdziwa i jest to jaki rodzaj skoku w bok my
i tak nie mamy pojcia, kim ta kochanka jest. Ukradzione dokumenty nie zawieray nic na ten temat.
- Czy inne zapisy nie s powizane z tamtymi skradzionymi? Albo czy nie moesz sprawdzi banku,
przez ktry przechodziy pienidze?
Pocztkowym zmartwieniem Alchemikw byo po prostu wykradzenie przez kogo papierowych
kopii ich zapisw. Koledzy Sydney odkryli, co zostao zabrane, ale nie przykadali wielkiej wagi do
zawartoci. Byam przekonana, e nie szukali adnych innych dokumentw zwizanych z tym
tematem. Potwierdzia to.
- Ty naprawd nie masz pojcia, jak dziaa wyszukiwanie zapisw, prawda? To nie takie proste.
powiedziaa. To moe sporo zaj.
- C Zgaduj, e to dlatego dobrze, e wybieramy si, hm, w jakie bezpieczne miejsce, prawda?
zapytaam. Realizacja tego moga potrzebowa czasu do naszego nastpnego kroku, wic mogam
zobaczy pewien rodzaj niekorzyci w utracie naszej kryjwki na uboczu.
- Bezpieczne - potrzsna gow. C, to si zobaczy. Mam nadziej, e nie robi czego gupiego.
Po tych zowrogich sowach zapada cisza. Chciaam wiedzie wicej na temat miejsca, do ktrego si
wybieralimy, ale czuam, e nie powinnam przegina z maym zwycistwem, ktre odniosam.
Nareszcie zwycistwo pomylaam. Nie byam cakiem pewna, czy Sydney w 100% bya na
pokadzie w tym wszystkim, ale przynajmniej Dymitra udao mi si przekona. Lepiej nie nawraca jej
w tej chwili. Spojrzaam na GPS. Prawie godzina. Do czasu by sprawdzi Liss.
Zabrao mi minut zanim rozpoznaam, gdzie jest Lissa, gwnie dlatego, e spodziewaam si, e
wrcia do pokoju. Ale nie, bya w miejscu, ktre odwiedziam tylko raz: w domu rodzicw Adriana.
Zaskakujce. Przez kilka chwili, odczytywaam powody z jej umysu. Jej aktualny apartament
znajdowa si w domu gocinnym i w wyniku paniki po mojej ucieczce, budynek obecnie roi si od
goci prbujcych wyjecha. Kamienica Ivaszoww znajdowaa si na obszarze dla staych
rezydentw, gdzie byo troch spokojniej nie eby i std nie uciekali niektrzy ssiedzi.
Adrian siedzia w fotelu z nogami beztrosko pooonymi na drogim stoliku do kawy, przy ktrego
wyborze jego matce zapewne pomaga dekorator wntrz. Lissa i Christian wanie przyszli, ale
wyczuwaa lekki zapach dymu, ktry kaza jej myle, e przedtem Adrian oddawa si jakim zym
nawykom.
- Jeli bdziemy mie szczcie powiedzia do nich. Jednostki rodzicielskie bd zajte przez jaki
czas, co da nam chwil ciszy i spokoju. Jak id wasze przesuchania?
Lissa i Christian usiedli na kanapie, ktra bya bardziej adna ni wygodna. Pochylia si ku niemu i
westchna.
- Nie tak le. Nie wiem, czy udao si ich cakowicie przekona, e nie mamy nic wsplnego z
ucieczk Rose ale definitywnie nie maj przeciwko nam adnych dowodw.

67

- Myl, e bdziemy mie wicej kopotw z cioci Tasz. powiedzia Christian. Bya niele
wkurzona, e jej nie wtajemniczylimy. Odnosz wraenie, e chciaa osobicie wysadzi w powietrze
tamte posgi.
- Myl, e bardziej chodzio jej o to, e wmieszalimy w to Dymitra. zauwaya Lissa. Uwaa, e
w ten sposb spieprzylimy jego wszelkie szanse na to, e kiedykolwiek zostanie zaakceptowany.
- Ma racj. przyzna Adrian. Podnis pilot i wczy olbrzymi telewizor plazmowy. Wyciszy
dwik i zacz losowo przeskakiwa po kanaach. Ale nikt go nie zmusza.
Lissa przytakna, ale po cichu zastanawiaa si, czy przez przypadek nie zmusia Dymitra. Jego
deklaracja chronienia jej nie bya sekretem. Christian zauway jej zmartwienie.
- Hej, wszyscy wiemy, e on nigdy nie
Przerwao mu pukanie do drzwi.
- Cholera. zakl Adrian, wstajc. I to by byo na tyle, jeli idzie o cisz i spokj.
- Twoi rodzice by nie pukali. zauway Christian.
- Prawda, ale to pewnie jeden z ich znajomych, chccy wypi co i poplotkowa o tej dzisiejszej,
morderczej modziey. odpowiedzia Adrian.
Lissa usyszaa otwierajce si drzwi i stumion rozmow. Kilka chwil pniej Adrian wrci z
modym Morojem, ktrego Lissa nie znaa.
- Suchaj odezwa si facet rozgldajc si niespokojnie. Mog wrci pniej.
Spojrza na Liss i Christiana, i zamar.
- Nie, nie. powiedzia Adrian. Jego przeskok ze zego humoru do uprzejmoci by tak szybki, jak
wczenie, lub wyczenie wiata przyciskiem. Jestem pewien, e ona wkrtce wrci. Czy wy si w
ogle znacie?
Facet przytakn, jego oczy przeskakiway z twarzy na twarz.
- Oczywicie.
Lissa zmarszczya brwi.
- Nie znam ci.
Umiech ani na chwil nie opuszcza twarzy Adriana, ale Lissa szybko zrozumiaa, e dzieje si co
wanego.
- To jest Joe. Joe jest portierem, ktry pomg udowodni, e nie byem z Rose, gdy zostaa zabita
ciotka Tatiana. To on pracowa w budynku Rose.
I Lissa i Christian wyprostowali si.
- To byo szczcie, e to wyszo na jaw przed przesuchaniem. powiedzia ostronie Christian. Przez
jaki czas panowaa panika, e Adrian moe zosta wpltany w to razem ze mn, ale Joe wystpi na
czas z zeznaniem na temat czasu, kiedy widzia mnie i Adriana w budynku.

68

Joe cofn si par krokw do foyer.


- Naprawd powinienem i. Tylko powiedz lady Ivaszkow, e tu byem i e opuszczam Dwr. Ale
wszystko jest zaatwione.
- Co jest zaatwione? spytaa Lissa wstajc.
- Ona ona wie. Jak wiedziaam, Lissa nie wygldaa gronie. Bya sodka, smuka i liczna, ale
sdzc po strachu na twarzy Joe c. Musiaa na niego patrzy swoim przeraajcym wzrokiem. To
przypominao mi wczeniejsze spotkanie z Abem. - Naprawd. doda. Musz ju i.
Znw zacz si odwraca, ale nagle poczuam, e przez Liss przechodzi pomie ducha. Joe
zatrzyma si a ona stana przed nim.
- O czym miae powiedzie lady Ivaszkow? wypytywaa Lissa.
- Spokojnie, kuzynko. mrukn Adrian. Nie potrzebujesz tyle ducha eby dosta odpowied.
Lissa uywaa na Joe tyle kompulsji, e rwnie dobrze mg by marionetk na sznurkach.
- Pienidze. wydysza Joe z wytrzeszczonymi oczami. Pienidze zaatwione.
- Jakie pienidze? zapytaa.
Joe zawaha si jakby chcia si przeciwstawi, ale wkrtce si podda. Nie mg walczy z tak potn
kompulsj pochodzc od uytkownika ducha.
- Pienidze pienidze za potwierdzenie gdzie on by. Joe wskaza gow na Adriana.
Wyluzowana mina Adriana troch zrzeda.
- Co chcesz przez to powiedzie? W noc mierci mojej ciotki? Mwisz, e
Christian podj w miejscu, gdzie urwa Adrian.
- Lady Ivaszkow zapacia ci eby powiedzia, e widziae Adriana?
- Widziaem go. zaka Joe. Wyranie si poci. Adrian mia racj: Lissa uywaa zbyt wiele ducha. To
fizycznie krzywdzio Joe. Ja tylko tylko nie pamitaem kiedy Nie pamitam, jaki to by czas.
To samo powiedziaem innym. Ona zapacia mi ebym poda czas, kiedy tam bye.
Adrianowi ani troch si to nie podobao. Na swoje szczcie zachowa spokj.
- Co miae na myli, mwic innym.
- Kto jeszcze? powtrzya Lissa. Kto jeszcze by z ni?
- Nikt! Lady Ivaszkow chciaa si tylko upewni, e jej syn bdzie czysty. Dopracowaem tylko
szczegy dla niej. By inny facet inny facet, ktry przyszed pniej ktry chcia wiedzie, kiedy
Hathaway tam bya.
Rozlego si stuknicie z foyer, dwik otwieranych drzwi. Lissa pochylia si do przodu, podkrcajc
kompulsj.
- Kto taki? Kim on by? Czego chcia?

69

Joe wyglda jakby czu teraz powany bl. Przekn z wysikiem.


- Nie wiem, kim to by! Nigdy go nie widziaem. Jaki Moroj. Chcia tylko ebym zeznawa, kiedy
widziaem Hathaway. Paci wicej ni lady Ivaszkow. Nic si - patrzy na Liss z desperacj. Nic
si nie stao, e pomogem obojgu zwaszcza po tym, co Hathaway zrobia
- Adrian? na korytarzu odezwa si gos Danieli. Jeste tutaj?
- Zostaw go. Adrian ostrzeg Liss niskim gosem. arty si skoczyy.
Jej gos by mikki, ale wci skupiaa uwag na Joe.
- Jak on wyglda? Moroj? Opisz go.
Na drewnianej pododze w korytarzu zastukay wysokie obcasy.
- Jak nikt! powiedzia Joe. Przysigam! Blady. Zwyczajny. Pomijajc rk Prosz pozwl mi
odej
Adrian odepchn Liss na bok, przerywajc kontakt wzrokowy miedzy ni a Joe. Portier prawie si
przewrci, ale zesztywnia, gdy spotka spojrzenie Adriana. Wicej kompulsji ale nie tak silnej, jak
ta, ktrej uywaa Lissa.
- Zapomnij o tym. sykn Adrian. Ta rozmowa nie miaa miejsca.
- Adrian, co ty
Daniela zatrzymaa sie w drzwiach salonu z dziwnym westchnieniem. Christian wci by na kanapie,
ale Adrian i Lissa stali o cale od Joe, ktrego koszula bya przesiknita potem.
- Co ci dzieje? krzykna Daniela.
Adrian cofn si i posa swojej matce jeden ze swoich czarujcych umiechw, ktre poryway tak
wiele kobiet.
- Ten facet przyszed si z tob zobaczy, mamo. Powiedzielimy mu eby poczeka dopki nie
przyjdziesz. Wanie wychodzimy.
Daniela spogldaa to na swojego syna to na Joe. Bya wyranie zaniepokojona sytuacj i zmieszana.
Lissa bya zaskoczona tym kawakiem o wychodzeniu, ale podya za przykadem Adriana.
Christian zrobi tak samo.
- Mio byo ci zobaczy. powiedziaa Lissa z umiechem mogcym dorwna temu Adriana. Joe
wyglda na totalnie oszoomionego. Po ostatnim rozkazie Adriana biedny portier prawdopodobnie
nie pamita, skd si wzi w domu Ivaszkoww.
Lissa i Christian popieszyli za Adrianem, zanim Daniela zdya powiedzie co jeszcze.
- Co to do cholery byo? spyta Christian, gdy znaleli si na zewntrz. Nie byam pewna, czy chodzi
mu o przeraajc kompulsj Lissy, czy te rewelacje Joe.
- Nie jestem pewien. powiedzia Adrian z mrocznym wyrazem twarzy. adnego wesoego
umiechu. Ale powinnimy porozmawia z Michaiem.
- Rose.

70

agodny gos Dymitra cign mnie z powrotem do niego, Sydney i samochodu. Niewtpliwie
rozpozna wyraz mojej twarzy i wiedzia, gdzie byam.
- Wszystko tam w porzdku? zapyta.
Wiedziaam, e tam oznacza Dwr a nie tylne siedzenie. Przytaknam, mylc, e dobrze nie jest
najlepszym sowem na opisanie tego, czego wanie byam wiadkiem. Co ja waciwie wiedziaam?
Przyznanie si do faszywego zeznania. Przyznanie do zafaszowania dowodw przeciwko mnie.
Niespecjalnie mnie obchodzio, e Joe kama eby utrzyma Adriana bezpiecznego. Adrian nie
powinien by powizany z zabjstwem Tatiany. Chciaam eby by wolny i bezpieczny. Ale co z
pozosta czci? Jaki zwyczajny Moroj zapaci Joe eby kama na temat mojego miejsca pobytu,
pozostawiajc mnie bez alibi, gdy morderstwo byo popeniane?
Zanim zdyam przetrawi konsekwencje, zauwayam, e samochd si zatrzyma. Zmuszajc si
do oderwania si od wieci Joe wrciam do swego umysu, prbujc podsumowa sytuacj. Laptop
Sydney wieci na przednim siedzeniu, gdy przewijaa co.
- Gdzie jestemy? wyjrzaam przez okno. W blasku wiate przednich zobaczyam smutn,
nieczynn stacj paliw.
- Altswood. odpowiedzia Dymitr.
Wedug moich szacunkw nie byo tu nic poza t stacj paliw.
- Sprawia, e nasze ostatnie miasto wyglda jak Nowy Jork.
Sydney zamkna laptopa. Podaa go do tyu a ja pooyam go na siedzeniu obok mnie przy torbach,
ktre jakim cudem wydostaa z motelu. Skierowaa samochd na zjazd i wycofaa z parkingu. Nie
tak daleko widziaam autostrad i oczekiwaam, e ni pojedziemy. Zamiast tego przejechaa obok
stacji paliw, jeszcze gbiej w ciemno. Tak jak w ostatnim miejscu bylimy otoczeni przez gry i lasy.
Wleklimy si limaczym tempem dopki Sydney nie dostrzega wskiej wirowej drogi, ktra
znikaa wrd drzew. Bya ledwie do szeroka, by mg ni przejecha jeden samochd, ale jako nie
oczekiwaam tu wielkiego ruchu. Podobne drogi zabieray nas coraz dalej i dalej, i chocia nie mogam
dostrzec jej twarzy, napicie Sydney stawao si niemal namacalne w samochodzie.
Minuty cigny si jak godziny dopki nasza wska droga nie zawioda nas na du, zapchan
polan. Byy tam zaparkowane inne pojazdy wyglday naprawd staro. Byo to do niezwyke
miejsce, jak na parking, zwaszcza biorc pod uwag, e otacza nas mroczny las. Sydney wyczya
samochd.
- Jestemy na biwaku? zapytaam.
Nie odpowiedziaa. W kocu spojrzaa na Dymitra.
- Jeste tak dobry jak mwi, e jeste?
- To znaczy? zapyta zaskoczony.
- W walce. Wszyscy cigle mwi, jak niebezpieczny jeste. To prawda? Jeste tak dobry?
Dymitr zastanowi si.
- Do dobry.

71

Prychnam.
- Bardzo dobry.
- Mam nadziej, e wystarczajco. powiedziaa Sydney, apic za klamk.
Rwnie otworzyam moje drzwi.
- Nie zamierzasz spyta o mnie?
- Ja ju wiem, e jeste niebezpieczna. odpowiedziaa. Widziaam to.
Jej komplement da mi nieco zadowolenia, gdy szlimy przez polny parking.
- Dlaczego si zatrzymalimy?
- Bo teraz musimy pj pieszo. Wczya latark i powiecia wzdu perymetru. Nareszcie migna
cieka wijca si midzy drzewami. Drka bya maa i atwa do przegapienia, poniewa zachodziy
na ni chwasty i inne roliny. Tam. powiedziaa i ruszya wzdu niej.
- Czekaj. odezwa si Dymitr.
Wyszed przed ni i ruszy jako pierwszy, podczas gdy ja natychmiast zajam pozycj z tyu naszej
grupy. To bya standardowa stranicza formacja. Osanialimy j jakby bya Morojem. Wszystkie
wczeniejsze myli o Lissie wywietrzay mi z gowy. Moja uwaga bya cakowicie skupiona na sytuacji
pod rk, wszystkie moje zmysy alarmoway o potencjalnym niebezpieczestwie. Widziaam, e
Dymitr uruchomi ten sam tryb, oboje trzymalimy nasze koki.
- Gdzie idziemy? spytaam, gdy ostronie omijalimy korzenie i dziury na naszej ciece. Gazie
apay mnie za ramiona.
- Do ludzi, ktrzy nie wydadz ci. Gwarantuj. powiedziaa ponuro.
Miaam wicej pyta, ale niespodziewanie olepio mnie ostre wiato. Moje oczy przystosoway si
do ciemnoci i ta niespodziewana jasno bya zbyt nag zmian. Wrd drzew rozlegy si szelesty
wskazujce na wiele cia wok nas i gdy wrci mi wzrok, zobaczyam wszdzie wampirze twarze.

72

ROZDZIA 9

SZCZLIWIE BYY TO TWARZE MOROJW.


To nie powstrzymao mnie przed uniesieniem mojego koka i przysuniciem si bliej do Sydney.
Nikt nas nie atakowa, ale zachowaam swoj pozycj nie eby to miao jakie znaczenie. Im
uwaniej przygldaam si okolicy, tym wyraniej widziaam, e jestemy otoczeni przez dziesiciu
ludzi. Powiedzielimy Sydney, e jestemy dobrzy i to bya prawda: Dymitr i ja prawdopodobnie
moglimy zaatwi tak grup jednak strefa walki uczyniaby to do trudnym. Zdaam sobie rwnie
spraw z tego, e grupa nie skada si wycznie z Morojw. Ci najbliej nas byli nimi, ale dalej stay
dampiry. wiato pochodzio z pochodni i latarek a take z kuli ognia stworzonej przez ktrego z
Morojw.
Jeden Moroj w wieku Abego wystpi krok naprzd. Mia krzaczast, brzow brod a w doni
trzyma srebrny koek. Jaka cz mnie zauwaya, e jest on szorstki w porwnaniu z moim, ale i tak
stanowi takie samo zagroenie. Spojrzenie mczyzny przesuno si po mnie i Dymitrze i opuci
koek. Jego obiektem obserwacji staa si Sydney i niespodziewanie zbliy si do niej. Dymitr i ja
przesunlimy si eby go zatrzyma, ale inne donie przytrzymay nas. Zabieraam si do walki z
nimi, ale zamaram, gdy Sydney wydusia:
- Czekaj.
Brodaty Moroj dotkn jej podbrdka odwracajc jej gow tak, e wiato pado na jej policzek,
ujawniajc zoty tatua. Uwolni j i cofn si.
- Liliowa dziewczyna. mrukn.
Pozostali powoli si rozlunili, ale nadal trzymali swoje koki w gotowoci i wci wygldali na
gotowych do ataku w razie prowokacji. Morojski szef przenis swoj uwag z Sydney na mnie i
Dymitra.
- Jestecie tu eby do nas doczy? spyta ciko.
- Potrzebujemy schronienie. wyjania Sydney, lekko dotykajc swojego garda. Oni s cigani
przez przez Odstpcw1.
Kobieta podtrzymujca pomienie wygldaa sceptycznie.
- Wygldaj bardziej na szpiegw Odstpcw.
- Krlowa Tatiana nie yje. powiedziaa Sydney. Kiwna gow w moj stron. Oni myl, e to
ona j zabia.
Dociekliwa cz mojej osoby zmuszaa mnie do mwienia, ale bezzwocznie si zamknam, do
rozsdna eby pozostawi w rkach Sydney ten dziwaczny rozwj wypadkw. Nie rozumiaam, co
ona mwi. Kiedy powiedziaa, e Odstpcy poluj na nas, mylaam, e chce przekona t grup, e
za nami s strzygi. Teraz po wzmiance o krlowej, nie byam ju taka pewna. Nie byam te

Oryginalnie Tainted i miaam w tym miejscu kilka pomysw. Na przykad Splamieni, bez skojarze z
praniem, prosz, ale to i tak lepsze ni Skaeni, chyba wenerycznie xD przyp. Ludka666

73

przekonana, czy identyfikowanie mnie, jako potencjalnej zabjczyni jest szczeglnie mdre. Brzowa
Broda mg mnie wyda i zgarn nagrod. Sadzc po stanie jego ubra, przydaaby mu si jaka.
Ku mojemu zaskoczeniu, umiech rozjani jego twarz.
- A wic odszed kolejny uzurpator. Jest ju nowy?
- Nie. odpowiedziaa Sydney. Wkrtce odbdzie si elekcja i wybory.
Umiechy grupy zostay zastpione przez wyraajce pogard spojrzenia i pomruki dezaprobaty
wzgldem elekcji. Nie mogam ich rozgry.
- Jak inaczej mieliby wyznaczy nowego krla lub krlow?
- Dziki prawdziwej drodze. odezwa si pobliski dampir. Na sposb w jaki odbywao si to
dawno temu. W bitwie na mier.
Czekaam na puent, ale facet by zupenie powany. Miaam ochot spyta Sydney w co ona nas
wpakowaa, ale w tym rzecz, e najwyraniej przeszlimy inspekcj. Ich przywdca odwrci si i
ruszy ciek. Grupa podya zabierajc nas ze sob. Suchajc ich rozmw, nie mogam si lekko
nie skrzywi i to nie dlatego, e nasze ycia mogy by w niebezpieczestwie. Byam zaintrygowana
ich akcentem. Recepcjonista w motelu mwi z cikim poudniowym, dokadnie takim, jakiego
mona oczekiwa w tej czci kraju. Tymczasem ci ludzie brzmieli jakby zmieszali rne wymowy. To
nawet przypominao mi troch akcent Dymitra.
Byam tak spita i podenerwowana, e ledwo mogam si skupi na tym, ile zaj nam marsz.
Ostatecznie cieka zaprowadzia nas do czego, co wygldao, jak jeden wielki obz. Na wolnej
przestrzeni buzowao wielkie ognisko, wok ktrego siedzieli ludzie. Byy tam jakie budowle
wzniesione po jednej stronie, sigajce do lasu wzdu rozszerzonej teraz cieki. To nie bya jeszcze
droga, ale to dawao zudzenie miasteczka albo chocia wioski. Budynki byy mae i brudne, ale te
solidne. Po drugiej stronie ognia, grunt ostro si podnosi ku Appalachom, zasaniajc gwiazdy. W
migotliwym wietle mogam zobaczy grskie szczyty o teksturze skadajcej si z szorstkich kamieni
i rozproszonych drzewa, urozmaicone tu i wdzie ciemnymi dziurami.
Ponownie skierowaam swoj uwag na tubylcw. Wok ogniska zgromadzi si tum par
tuzinw, czy co koo tego w ktrym zapada cisza, gdy zostalimy przyprowadzeni przez nasz
eskort. Nareszcie zobaczyam jego czonkw. Wojowniczka we mnie oznaczaa potencjalnych
przeciwnikw, planujc atak. Wtedy, tak jak wczeniej, naprawd przyjrzaam si ich twarzom.
Wicej Morojw zmieszanych z dampirami. I byam wstrznita tym odkryciem ludzie.
Nie byli karmicielami. A przynajmniej nie w taki sposb, jak znani mi karmiciele. Nawet w ciemnoci,
widziaam lady ugryzie na szyjach niektrych ludzi, ale, sdzc po ich czujnych minach, mogam
powiedzie, e nie oddaj krwi regularnie. Nie byo ich wielu. Byli wymieszani pomidzy Morojami i
dampirami, siedzc, stojc, rozmawiajc, artujc caa grupa niewtpliwie bya czci jakiego
rodzaju spoecznoci. Zastanawiaam si, czy ci ludzie nie s jak Alchemicy. Moe prowadzili jakie
interesy z moim rodzajem.
Ciasna formacja wok nas nieco si rozproszya a ja przysunam si do Sydney.
- Na lito bosk, co to jest?

74

- Powiernicy1. powiedziaa cicho.


- Powiernicy? Co to znaczy?
- To znaczy odpowiedzia brodaty Moroj. e w przeciwiestwie do twoich ludzi, trzymamy si
starych obyczajw, prawdziwych drg.
ypnam na tych Powiernikw w tych ich zuytych ubraniach i na brudne, bose dzieci. Biorc pod
uwag, jak daleko bylimy od cywilizacji i bazujc na ciemnoci zalegajcej poza wiatem ogniska
mogam si zaoy, e nie mieli tu elektrycznoci. Jednak pamitajc o naturalnym sposobie w jaki ci
ludzie mwili o walce na mier, zdecydowaam zachowa swoje opinie dla siebie.
- Dlaczego ich tu sprowadzie, Raymond? spytaa siedzca przy ogniu kobieta. By czowiekiem, ale
mwia do brodatego Moroja w sposb cakowicie zwyczajny i poufay. To nie przypominao
rozmarzonego sposobu bycia karmicieli, ktry zwykle przejawiali przy Morojach. To nie byo nawet
jak sztuczne konwersacje midzy moim rodzajem a Alchemikami. Czy oni doczaj do nas?
Raymond potrzsn gow.
- Nie. Odstpcy cigaj ich za zabicie ich krlowej.
Sydney szturchna mnie zanim zdyam zaprzeczy tym pomwieniom. Zacisnam zby, czekajc
na zlinczowanie. Byam zaskoczona, gdy tum zacz si we mnie wpatrywa z mieszank strachu i
podziwu jakby to bya jaka impreza powitalna.
- Udzielimy im schronienia. wyjani Raymond. Umiechn si do nas jednak nie wiedziaam, czy
jego aprobata wynika z tego, e bylimy zabjcami, czy te dlatego, e po prostu lubi by w centrum
uwagi. Jednak zachcam ebycie doczyli do nas i naszego ycia. Mamy miejsca w jaskiniach.
Jaskiniach? Szarpnam gow w stron klifw wznoszcych si nad ogniem, nagle uwiadamiajc
sobie skd te wszystkie ciemne dziury. Nawet w tej chwili kilkoro ludzi odczyo od nocnego
zgromadzenia i znikno w mrocznych otchaniach gr.
Podczas gdy ja staraam si ukry zgroz, Sydney zabraa si za odpowied.
- My tylko powinnimy zosta tutaj - jej gos zamar, co nie byo dziwne, biorc pod uwag, jak
oglnikowe stay si nasze plany. Par dni, zapewne.
- Moecie zosta z moj rodzin. zaproponowa Raymond. Nawet ty. To byo skierowane do
Sydney i brzmia przy tym jakby robi jej ask.
- Dzikuj. powiedziaa. Bdziemy wdziczni, spdzajc noc w twoim domu.
Emfaza w tym ostatnim sowie bya wycelowana we mnie, jak sobie uwiadomiam. Drewniane
budowle wzdu zakurzonej cieki w aden sposb nie wyglday na luksusowe, ale i tak wolaam
jedn z nich ni choby jeden dzie w jaskini.
Wioska, komuna, czy cokolwiek to nie byo, stawaa si coraz bardziej podekscytowana naszym
pojawieniem si. Bombardowali nas nawa pyta, zaczynajc od zwykych rzeczy, jak nasze imiona,
ale szybko przeszli do specyficznych szczegw tego, jak dokadnie zabiam Tatian.

W tym miejscu Keepers przyp. Ludka666.

75

Od udzielania odpowiedzi uratowao mnie wkroczenie do akcji ludzkiej kobiety, ktra wczeniej
rozmawiaa z Raymondem, a ktra teraz zgarna nasz trjc.
- Wystarczy. powiedziaa z nagan. Robi si pno a jestem pewna, e nasi gocie s godni.
Waciwie byam wygodniaa, ale i tak nie miaam pewnoci, czy osignam punkt, w ktrym
mogabym tkn gulasz z oposa, czy cokolwiek oni tu mieli. Obwieszczenie kobiety spotkao si z
pewnym rozczarowaniem, ale zapewnia reszt, e bd mogli porozmawia z nami jutro.
Rozgldajc si wok, zauwayam purpurowy blask w miejscu, gdzie powinien by wschd.
witao. Ta tradycjonalistyczna grupa Morojw zapewne trzymaa si nocnego rozkadu, co
znaczyo, e maj tylko kilka godzin do pory snu.
Kobieta przedstawia si jako Sara i poprowadzia nas zakurzon ciek. Raymond obieca, e
wkrtce si z nim zobaczymy. Gdy ruszylimy, naszym oczom ukazao si wicej ludzi
rozpraszajcych w pobliu ruderowatych domw w drodze do ek, lub obudzonych przez
zamieszanie.
Sara spojrzaa na Sydney.
- Przywioza nam co?
- Nie. powiedziaa Sydney. Jestem z nimi tylko dla towarzystwa.
Sara wygldaa na rozczarowan, ale przytakna.
- To wane zadanie.
Sydney zmarszczya brwi, wygldajc na jeszcze bardziej zaniepokojon.
- Ile czasu mino od ostatniej wizyty moich ludzi z zaopatrzeniem?
- Kilka miesicy. odpowiedziaa Sara po chwili namysu.
Mina Sydney staa si jeszcze bardziej mroczna, ale nie powiedziaa nic wicej.
W kocu Sara zabraa nas do jednego z wikszych i lepiej wygldajcych domw wci jednak
zbudowanego ze zwykych, niepomalowanych desek. Wewntrz panoway egipskie ciemnoci i
poczekalimy a Sara zapali staromodne lampy. Miaam racj. adnej elektrycznoci. To natychmiast
sprawio, e zaczam si zastanawia nad kanalizacj.
Podoga bya zrobiona z tego samego drewna, co ciany i przykryta wielkim dywanem w jasne wzory.
Zorientowalimy si, e znajdujemy si w czym, co byo poczeniem kuchni z salonem i jadalni. W
centralnym punkcie by tam olbrzymi kominek, ktry z jednej strony mia drewniany st i krzesa a z
drugiej leay ogromne poduszki, ktre, jak sdziam, suyy jako sofa. Stojaki do suszenia wisiay
blisko kominka, napeniajc pomieszczenie aromatem przypraw wymieszanym z zapachem palonego
drewna. Na tylnej cianie znajdoway si trzy drzwi i Sara wskazaa nam jedne.
- Moecie spa w pokoju dziewczyn. powiedziaa.
- Dziki. odpowiedziaam nie do koca pewne, czy chc wiedzie, jak wyglda nasze miejsce spania.
Prawie tskniam za Motelem. Z ciekawoci przygldaam si Sarze. Wygldaa jakby bya w
wieku Raymonda a na sobie miaa zwyk, sigajc do kolan niebiesk sukienk. Jej jasne wosy byy

76

zaczesane do tyu i spite na karku w kucyk a ona sama wygldaa dla mnie na tak nisk, jak reszta
ludzi. Jeste gosposi Raymonda?
To bya jedyna rola, jaka przychodzia mi do gowy. Miaa kilka znakw po ugryzieniach, ale byo
jasne, e nie jest karmicielk. W kadym razie nie w penym wymiarze. Moe w tej okolicy karmiciele
wystpowali take jako pomoc domowa.
Umiechna si.
- Jestem jego on.
- Och. Byo wiadectwem mojej samokontroli, e nie odpowiedziaam w aden inny sposb.
Utkwione we mnie ostre spojrzenie Sydney jasno ostrzegao eby da temu spokj. Ponownie
zacisnam szczki i lekko kiwnam gow eby wiedziaa, e zrozumiaam.
Pomijajc fakt, e nie rozumiaam. Dampiry i Moroje cay czas romansowali si ze sob. Dla
dampirw to bya konieczno. Bardziej stae zwizki byy skandaliczne ale nie cakowicie poza
sfer moliwoci.
Ale Moroj i czowiek? To przekraczao moje zdolnoci zrozumienia. Nasze rasy nie stykay si ze sob
przez wieki. Dampiry powstay dawno temu, ale, gdy wiat ruszy do przodu, Moroje cakowicie
zerwali wszelkie kontakty (intymne) z ludmi. Jasne, ylimy wrd nich. Moroje i dampiry pracowali
z ludmi, zajmowali domy w ich ssiedztwie i mieli dziwne porozumienia z sekretnymi
organizacjami jak Alchemicy. I, oczywicie, Moroje ywili si na ludziach i w tym rzecz. Jeli
trzymae blisko czowieka, to dlatego, e by karmicielem. W pewien sposb byo to intymne.
Karmiciele byli poywieniem, proste i jasne. Dobrze traktowanym poywieniem, rzecz jasna, ale nikt
nie przyjani si z jedzeniem1. Moroj uprawiajcy seks z dampirem? Niezy smaczek. Moroj
uprawiajcy seks z dampirem i pijcy jego krew? Haniebne i upokarzajce. Moroj uprawiajcy seks z
czowiekiem razem z lub bez picia krwi? Nie do pojcia.
Byo tu kilka rzeczy, ktre mnie zszokoway lub uraziy. Byam do liberalna w swoich pogldach
wzgldem romansw, ale pomys maestwa midzy czowiekiem a Morojem mnie powali. Nie
miao znaczenia, czy czowiek by karmicielem Sara wydawaa si nim by lub kim lepszym,
jak na przykad Sydney. Ludzie i Moroje nie wchodzili w zwizki. To byo prymitywne i niewaciwe,
dlatego nie praktykowano tego duej. Ale najwyraniej nie w tym miejscu.
W przeciwiestwie do twoich ludzi, trzymamy si starych obyczajw.
Zabawn spraw byo to, e nie wane, jak niewaciwe to wszystko byo wedug mnie, Sydney bya
tym jeszcze bardziej zniesmaczona z tymi jej wampirzymi uprzedzeniami. Przypuszczam, e bya na
to przygotowana i dlatego udao jej si zachowa obojtn min. Nie bya oguszona jak Dymitr i ja,
bo wiedziaam, e bezwarunkowo podziela moje uczucia. Po prostu lepiej ukrywa zaskoczenie.
Zamieszanie przy drzwiach pomogo mi si otrzsn z szoku. Przyszed Raymond i nie by sam.
Towarzyszy mu dampirzy chopiec majcy okoo omiu lat, ktry siedzia na jego ramionach i
morojska dziewczynka w podobnym wieku, ktra dreptaa za nimi. Oprcz tego bya z nim liczna
Morojka, ktra wygldaa na ponad dwadziecia lat a za ni uroczy dampir, ktry nie mg by wicej
ni o par lat starszy ode mnie, jeli nie w tym samym wieku.

Rany, Rose, ale z ciebie rasistka przyp. Ludka666.

77

Zostalimy sobie przedstawieni. Dzieci nazyway si Phil i Molly a Morojka miaa na imi Paulette.
Jasne byo, e tu mieszkaj, ale nie do koca potrafiam sprecyzowa w jakich s zwizkach, poza
chopakiem w moim wieku. To by Joshua, syn Raymonda i Sary. Umiecha si do nas wszystkich
zwaszcza mnie i Sydney a jego przeszywajce, krystalicznie niebieskie oczy przypominay mi te
Ozerw. Jednak, jeli rodzina Christiana przejawiaa tendencj do ciemnych wosw, to te Joshuy byy
piaskowo blond ze zotym poyskiem. Musiaam przyzna, e to bya cakiem atrakcyjna kombinacja,
ale oszoomiona cz mojego mzgu przypomniaa mi, e pochodzi z ludzko-morojskiego
spkowania, nie od dampirzycy i Moroja, jak ja. Kocowy produkt by taki sam, ale rodki byy
dziwne.
- Umieciam ich w twoim pokoju. Sara poinformowaa Paulette. reszta z was moe si podzieli
stryszkiem.
Chwil mi zajo zrozumienie, e reszta z was oznacza Paulette, Joshu, Molly i Phila. Patrzc w
gr, rzeczywicie zauwayam stryszek zajmujcy poow szerokoci domu. Nie wyglda na do
duy dla czworga ludzi.
- Nie chcemy sprawia wam kopotw. powiedzia Dymitr podzielajc moje myli. By cicho przez
wikszo naszej lenej przygody, przeznaczajc swoj energi do dziaania, nie na sowa. Nie
musimy zajmowa niczyjego pokoju.
- Nie przejmuj si tym. powiedzia Joshua, ponownie posyajc mi pikny umiech. Nie mamy nic
przeciwko. Angelina rwnie.
- Kto? spytaam.
- Moja siostra.
Udao mi si nie skrzywi. Picioro z nich bdzie si tu toczy ebymy mogli mie pokj1.
- Dzikuj wam. powiedziaa Sydney. Doceniamy to. I naprawd nie zostaniemy dugo.
O ile chcieli ukrywa swoj antypati wzgldem wiata wampirw, Alchemicy potrafili by uprzejmi i
czarujcy.
- Szkoda. powiedzia Joshua.
- Przesta flirtowa, Josh. upomniaa go Sara. Czy chcecie co zje przed snem? Mogabym wam
podgrza troch gulaszu. Jedlimy wczeniej z chlebem od Paulette.
Po sowie gulasz powrci mj strach przed potrawk z oposa.
- Nie dzikuj. powiedziaam szybko. Wystarczy mi troch chleba.
- Mnie tak samo. doda Dymitr.
Zastanawiaam si, czy chce ograniczy ich prac, czy podziela moje ywieniowe lki. Zapewnie nie
to drugie. Dymitr wyglda na typ faceta, ktry moe przebrn przez dzicz, yjc byle czym.
Paulette najwyraniej upieka duo chleba i pozwolili nam zrobi sobie piknik w naszym pokoiku z
caym bochenkiem i z miseczk masa, ktre Sara zapewne zrobia sama. Pokj mia podobny rozmiar,
jak mj w dormitorium witego Wladimira i leay w nim dwa wypchane materace na pododze.
1

Dizys, te wampiry mno si jak krliki. A w szpitalach krwi brakuje przyp. Ludka666.

78

Byy prawie cakowicie przykryte przez kodry, ktrych zapewne nikt nie uywa do miesicy w tych
wysokich temperaturach. Chrupic kawaek chleba, ktry zaskakujco dobrze smakowa,
przejechaam doni po jednej z koder.
- To przypomina mi niektre wzory, ktre widziaam w Rosji. powiedziaam.
Dymitr rwnie si im przyglda.
- Podobne. Ale nie dokadnie takie same.
- To ewolucja w ich kulturze. wyjania Sydney. Bya zmczona, ale nie wyczao to jej trybu
encyklopedii. Tradycyjne rosyjskie okrycia zostay tu przywiezione, ale ostatecznie poczono je z
typowymi amerykaskimi patchworkowymi kodrami.
Whoa.
- Hm, dobrze wiedzie. Rodzina zostawia nas samych, gdy byli gotowi i spa a ja ostronie
wpatrywaam si w nasze popkane drzwi. Z caym haasem i zamieszaniem tutaj, byo mao
prawdopodobne eby kto nas podsuchiwa, ale i tak zniyam swj glos. Jeste gotowa eby
wyjani, kim u diaba s ci ludzie?
Wzruszya ramionami.
- Powiernikami.
- Taa, zaapaam. A my jestemy Odstpcami. Bardziej by to pasowao do strzyg.
- Nie. Sydney opara si o drewnian cian. Strzygi to Straceni1. Jestecie Odstpcami, bo
wybralicie nowoczesny wiat i porzucilicie stary sposb ycia dla swoich wasnych zwodniczych
celw.
- Hej. zaprotestowaam. To nie my tu chodzimy w chaatach i z banjo.
- Rose. upomnia mnie Dymitr z wzrokiem utkwionych w drzwiach. Ostronie. A poza tym
widzielimy tylko jedn osob w chaacie.
- Jeli to poprawi ci humor wtrcia Sydney. Myl, e to wy postpujecie lepiej. Jak patrz na ludzi
wmieszanych w to - Zadowolona i uprzejma twarz, ktr pokazywaa Powiernikom znikna.
Wrcia jej bezceremonialna natura. To jest odraajce. Bez obrazy.
- Nie ma sprawy. wzdrygnam si. Zaufaj mi. Uwaam tak samo. Nie mog uwierzy Nie mog
uwierzy, e oni tak yj.
Przytakna, najwyraniej wdziczna, e podzielam jej punkt widzenia.
- Wol, gdy trzymacie si swojego wasnego gatunku. Z wyjtkiem tego, e
- Z wyjtkiem czego? naciskaam.
Wygldaa na zakopotan.
- Nawet, jeli nie zawieracie zwizkw maeskich ludmi, wci spotykacie si z nimi w ich
miastach. Powiernicy tego nie robi.
1

Lost, no to ju wiemy, gdzie podziaa si ta banda z wyspy ;) przyp. Ludka666.

79

- Co odpowiada Alchemikom. domyli si Dymitr. Nie pochwalasz ich sposobu ycia, ale
odpowiada wam, e trzymaj si z daleka od spoeczestwa.
Sydney przytakna.
- Im wicej wampirw tkwi w swoim wasnym towarzystwie w lasach, tym lepiej nawet jeli ich
sposb ycia jest szalony. Trzymaj si razem nie dopuszczaj obcych.
- Czyli s wrogo nastawieni? spytaam. Moglimy si wpakowa w niez awantur i ona to
przewidywaa. Oni wszyscy byli gotowi do walki: Moroje, dampiry i ludzie.
- Szczliwie nie tak bardzo wrogo. odpowiedziaa wymijajco.
- Pozwolili ci przej. powiedzia Dymitr. To znaczy, e znaj Alchemikw. Dlaczego Sara pytaa,
czy przywioza im co?
- Bo tym si zajmujemy. wyjania. Dostarczamy zapasy dla takich grup, jak ta jedzenie dla
wszystkich i lekarstwa dla ludzi. Usyszaam w jej gosie pogard, ale czua si nieswojo. W tym
rzecz, e, jeli Sara miaa racj, oni oczekuj na wizyt Alchemikw. To bdzie po prostu nasze
szczcie, jeli pojawi si, gdy my tu bdziemy.
Wanie miaam j uspokoi, e zostaniemy tu tylko par dni, gdy uderzyo mnie to, co powiedziaa
wczeniej.
- Czekaj. Powiedziaa dla takich grup. Jak wiele jest takich komun? odwrciam si do Dymitra.
To nie jest co, jak Alchemicy, prawda? Czy to jest co, co niektrzy z nas wiedz a nie dziel si z
reszt?
Potrzsn gow.
- Jestem tym tak samo zaskoczony jak ty.
- Niektrzy z waszych przywdcw mog co wiedzie o Powiernikach i ich staroytnych obyczajach.
powiedziaa Sydney. Ale bez szczegw. Bez lokalizacji. Ci ludzie wietnie si ukrywaj i
wyprowadzaj si, gdy tylko kto ich zauway. Trzymaj si z daleka od waszych ludzi. Nie lubi ich.
Westchnam.
- I to dlatego nas nie wydadz. Dlatego s tak podekscytowani myl, e zabiam Tatian. Dziki za to,
swoj drog.
Sydney wcale nie bya skruszona.
- To nas ochroni. Tak to ju jest. ziewna. A teraz? Jestem wyczerpana. Nie dam rady poda za
niczyimi szalonymi planami twoimi, czy Abego jeli si troch nie przepi.
Wiedziaam, e jest zmczona, ale dopiero teraz to dotaro do mnie w peni. Sydney nie bya taka, jak
my. Musielimy spa, ale nasza wytrzymao pozwalaa nam oby si bez snu, jeli bya taka
konieczno. Bya na nogach ca noc i znalaza si w sytuacji, ktra definitywnie nie miecia si w jej
standardach wygody. Wygldaa jakby moga zasn pod t cian tu i teraz. Odwrciam si do
Dymitra. On ju patrzy na mnie.
- Warty? spytaam. Wiedziaam, e adne z nas nie zaryzykuje pozostawienia naszej grupy
bezbronnej w tym miejscu, nawet jeli bylimy bohaterami, ktrzy zabili krlow.

80

Przytakn.
- Przepij si a ja
Drzwi otworzyy si gwatownie i zarwno Dymitr jak i ja, nieomal rzucilimy si do ataku. Staa tam
dampirzyca, wpatrujc si w nas. Bya par lat modsza ni ja, mniej wicej w wieku mojej
przyjaciki, Jill Mastrano, uczennicy z witego Wadimira, ktra chciaa by morojsk wojowniczk.
Ta dziewczyna wygldaa jakby to te byo jej pragnienie. Miaa siln, smuk budow ciaa typow
dla dampirw, bya spita jakby moga zaatwi kade z nas. Jej dugie do talii wosy miay
ciemnokasztanowy kolor, ktry w socu musia poyskiwa zotem i miedzi. Miaa takie same
niebieskie oczy jak Joshua.
- Wic to wy jestecie wielkimi bohaterami, ktrzy zajli mj pokj. powiedziaa.
- Angelina? domyliam si, przypominajc sobie, jak Joshua wspomina o swojej siostrze.
Zway oczy, niezadowolona, e wiem, kim jest.
- Tak.
Uwanie studiowaa mnie przez chwil i raczej nie spodobao jej si to, co zobaczya. Jej ostre
spojrzenie przeskoczyo na Dymitra. Spodziewaam si, e nieco zagodnieje, doceniajc jego dobry
wygld, jak wikszo kobiet. Ale nie. Bya nadal tak samo podejrzliwa. Znw zwrcia si do mnie.
- Nie wierz w to. owiadczya. Jeste zbyt mikka. Zbyt wymuskana.
Wymuskana? Doprawdy? Nie czuam si tak w poszarpanych w bitwach dinsach i koszulce. Patrzc
na jej strj, mogam moe zrozumie jej nastawienie. Jej ubrania byy czyste, ale dinsy byy zuyte i
przetarte na kolanach. Za koszul robi zwyky, niegdy biay top domowej roboty. Waciwie nie
byam pewna, czy oryginalnie by biay. Moe byam wymuskana przez porwnanie. Oczywicie, jeli
kto tu zasugiwa na nazwanie wymuskanym, to bya to Sydney. Jej ciuchy pasoway na biznesowe
spotkanie i nie braa udziau w adnej z ostatnich walk, czy napadw na wizienia.
Angelina nie powicia jej ani chwili uwagi. Odniosam wraenie, e Alchemicy byli dla niej osobn
kategori, inn ni ludzie, ktrzy weniali si w Powiernikw. Alchemicy przywozili zaopatrzenie i
odchodzili. Dla tych ludzi byli prawie rodzajem karmicieli, co naprawd przekraczao zrozumienie.
Powiernicy mieli wicej szacunku dla ludzi, na ktrych my patrzylimy z gry.
Niezalenie od tego, nie wiedziaam, co powiedzie Angelinie. Nie lubiam, gdy kto nazywa mnie
mikk albo kwestionowa moj odwag w bitwie. Mj temperament zacz dawa o sobie zna, ale
zdecydowaam, e lepiej unikn kopotw zwizanych z wdawaniem si w walk z crk naszych
gospodarzy ani nie bawi si w wyjanianie szczegw zabicia Tatiany. Po prostu wzruszyam
ramionami.
- Wygld jest mylcy. powiedziaam.
- Tak. powiedziaa chodno Angelina. W rzeczy samej.
Otworzya ma, stojc w rogu skrzynk i wyja z niej co, co wygldao jak koszula nocna.
- Postaraj si nie nabaagani w moim ku. ostrzega mnie. ypna na Sydney siedzc na drugim
materacu. Nie obchodzi mnie, co zrobicie na u Paulette.

81

- Czy Paulette jest twoj siostr? spytaam, wci prbujc jako poskada t rodzin.
Nic w tym, co powiedziaam, nie powinno obrazi tej dziewczyny.
- Oczywicie, e nie. warkna Angelina, trzaskajc za sob drzwiami. Wpatrywaam si w nie
zaskoczona.
Sydney ziewna i wycigna si na swoim ku.
- Paulette jest zapewne hm, nie jestem pewna. Kochank Raymonda. Konkubin.
- Co? krzyknam. Moroj, ktry eni si z czowiekiem i ma romans z Morjk. Naprawd nie
wiedziaam, ile jeszcze mog przetrawi. I yje z jego rodzin?
- Nie pro mnie ebym to wyjania. Nie chc wiedzie o waszych pokrconych zwyczajach wicej, ni
musz.
- To nie s moje zwyczaje. odpowiedziaam.
Wkrtce pojawia si Sara eby przeprosi za Angelin i sprawdzi, czy nie potrzebujemy czego
jeszcze. Zapewnilimy j, e wszystko jest w porzdku i podzikowalimy za jej hojn gocinno.
Gdy tylko wysza, ustalilimy z Dymitrem rozkad wart. Wolaabym ebymy oboje pozostali czujni,
szczeglnie, e byam do pewna, e Angelina chtnie podernaby nam we nie garda. Niemniej
potrzebowalimy odpoczynku i wiedziaam, e oboje zareagujemy byskawicznie, jeli kto wywarzy
drzwi.
Pozwoliam Dymitrowi wzi pierwsz wart i wlizgnam si do ka Angeliny prbujc nie
nabaagani. Byo zaskakujco wygodne. Albo moe byam po prostu zmczona. Udao mi si
odepchn moje zmartwienia zwizane z egzekucj, zaginionym potomkiem i wampirzymi aferami.
Zasnam gboko i zaczam ni i to nie byle jak ni. Zostaam wcignita w wewntrzny wiat,
bdcy i jednoczenie pozostajcy poza rzeczywistoci. Byam w nie z uytkownikiem ducha.
Adrian!
Ta myl podekscytowaa mnie. Tskniam za nim i pragnam porozmawia z kim o tym wszystkim,
co wydarzyo si na Dworze. Nie byo wiele czasu na rozmowy o mojej brawurowej ucieczce a po tych
dziwnych lenych ostpach, w ktre wpadam, naprawd potrzebowaam odrobiny normalnoci i
cywilizacji wok mnie.
wiat snu zacz si formowa wok mnie, stajc si coraz wyraniejszy. Nigdy nie widziaam tego
miejsca; by to formalny salon z krzesami i kanapami pokrytymi lawendowymi poduszkami. Na
cianach wisiay olejne obrazy a w rogu staa dua harfa. Nauczyam si ju dawno, e nie da si
przewidzie, gdzie Adrian mnie wyle albo w co mnie ubierze. Szczliwie nadal byam w dinsach
i koszulce, mj niebieski nazar zwisa z mojej szyi.
Odwrciam si z niepokojem, rozgldajc si eby obdarzy Adriana olbrzymim uciskiem. Jednak,
gdy moje oczy przebiegy pokj, niespodziewanie to nie twarz Adriana zobaczyam.
To by Robert Doru.
A z nim Wiktor Daszkow.

82

ROZDZIA 10

JELI TWJ CHOPAK potrafi chodzi w snach, uczysz si paru rzeczy. Jedn z najwaniejszych jest to,
e, jeli wykonujesz jak fizyczn czynno, czujesz wszystko dokadnie tak samo jak w
prawdziwym wiecie. Powiedzmy, jak pocaowanie kogo. Adrian i ja mielimy sporo takich akcji z
caowaniem, do sugestywnych eby moje ciao pragno sprbowa czego wicej. Ale jak na razie
nikogo nie zaatakowaam we nie i chciaam si przekona, czy walnicie kogo w takim nie jest
rwnie bolesne jak to prawdziwe.
Bez wahania, rzuciam si na Wiktora, niepewna, czy go uderzy, czy poddusi. Jedno i drugie
wygldao na dobry pomys. Okazao si, e nie zrobiam adnej z tych rzeczy. Zanim zdoaam go
dosign z pen si trzasnam w niewidoczny mur zabolao. Zostaam jednoczenie
zablokowana i odepchnita do tyu z penym impetem. Zatoczyam si i staraam si odzyska
rwnowag, ale i tak bolenie wyldowaam na ziemi. Zgadza si w nie czuam si jakby
przytrafio mi si to w realnym yciu.
Spojrzaam na Roberta, czujc jednoczenie gniew i niepokj. Staraam si ukry to drugie.
- Jeste uytkownikiem ducha z telekinez?
Wiedzielimy, e to byo moliwe, ale ani Lissa ani Adrian nie opanowali jeszcze tej umiejtnoci. Ani
troch nie podobaa mi si myl, e Robert moe przesuwa swoj moc przedmioty i tworzy
niewidzialne zapory. To byo dla mnie niekorzystne. Robert pozosta nieodgadniony.
- Kontroluj sen.
Wiktor spoglda na mnie z gry z t swoj zadowolon, wykalkulowana min. Uwiadamiajc sobie,
jak pozbawione godnoci byo moje pooenie, zerwaam si na rwne nogi. Przyjam pozycj, moje
ciao byo napite i gotowe, gdy uwiadomiam sobie, e Robert, cay czas podtrzymuje oson.
- Skoczya ju ze swoim szaem? zapyta Wiktor. Zachowanie bardziej pasujce do
cywilizowanych ludzi, zdecydowanie uprzyjemnioby nasz konwersacj.
- Nie jestem zainteresowana rozmow z tob. warknam. Jedyn rzecz, ktr chc zrobi i to w
prawdziwym wiecie, jest upolowanie ci i zacignicie przed oblicze wadz.
- Cudownie. powiedzia Wiktor. Moemy dzieli cel.
Skrzywiam si.
- A tak. kontynuowa. Wiem wszystko o tym, co si stao. Biedna Tatiana. To taka wielka tragedia.
Taka strata.
Jego szyderczy, melodramatyczny ton podsun mi niepokojcy pomys.
- Ty nie miae nic wsplnego z tym, prawda?
Ucieczka z wizienia Wiktora wywoaa paranoj i duo strachu wrd Morojw. Byli przekonani, e
on przyjdzie po nich wszystkich. Wiedzc, jak naprawd wygldaa jego ucieczka, odrzuciam jego
gadanie i zaoyam, e po prostu e. Jednak przypominajc sobie, jak kiedy chcia wywoa

83

rewolucj wrd Morojw, zastanawiaam si, czy zabicie krlowej jest waciwie najgorsz rzecz, o
ktrej wiemy.
Wiktor prychn.
- Zdecydowanie. Zaoy rce za plecami i przeszed przez pokj udajc, e przyglda si dzieom
sztuki. Ponownie zaczam si zastanawia, jak daleko Robert moe rozszerzy swoj oson. Stosuj
bardziej subtelne metody eby osign swoje cele. Nie powstrzymabym kogo w taki sposb
podobnie jak ty.
Miaam ochot wytkn mu, e zabawianie si z umysem Lissy ciko nazwa subtelnym, ale
ostatnie sowa przycigny moj uwag.
- Nie wierzysz, e ja to zrobiam?
Spojrza na mnie z miejsca, gdzie studiowa mczyzn w cylindrze i z lask.
- Oczywicie, e nie. Nigdy nie zrobiaby czego w takim stopniu wymagajcego tyle
dalekowzrocznoci. A jeli to co syszelimy o miejscu zbrodni jest prawdziwe, ty nigdy nie
zostawiaby dowodw prowadzcych do ciebie.
To bya jednoczenie zniewaga i komplement.
- C, dziki za gos zaufania. Bardzo si martwiam, co o mnie pomylisz. Zyskaam tym umiech i
skrzyowaam ramiona na piersi. Skd wy w ogle wiecie, co si dzieje na Dworze? Masz szpiegw?
- Tego typu sprawy szybko si roznosz po wiecie Morojw. powiedzia Wiktor. Pozostaj w
kontakcie. Wiedziaem o zamordowaniu jej zaraz po tym, jak to si stao. Wiedziaem take o twojej
niezwykle imponujcej ucieczce.
Wikszo mojej uwagi skupiaa si na Wiktorze, ale rzuciam szybkie spojrzenie na Roberta.
Zachowywa cisz a z jego niewidzcym i rozproszonym spojrzeniem, zastanawiaam si, czy w ogle
wie, o czym si przy nim rozmawia. Patrzenie na niego zawsze sprawiao, e miaam ciarki na
plecach. By uderzajcym przykadem, do czego moe doprowadzi duch.
- Co ci to obchodzi? naciskaam. I dlaczego w ogle niepokoicie mnie w snach?
Kontynuowa swoj inscenizacj przebiegajc koniuszkami palcw po gadkiej, drewnianej obudowie
harfy.
- Poniewa jestem niezwykle zainteresowany morojsk polityk. Chciabym wiedzie, kto jest
odpowiedzialny za morderstwo i w co pogrywa.
Umiechnam si.
- To brzmi jakby by zazdrosny, e kto inny uderza w struny pod twoj nieobecno. Aluzja
niezamierzona.
Jego rka opada z harfy, wracajc do jego boku, gdy utkwi we mnie swoje przeszywajce oczy, oczy
o tym samym jadeitowym kolorze, co u Lissy.
- Twoje dowcipne komentarze nigdzie ci nie doprowadz. Moesz pozwoli nam sobie pomc, lub
nie.

84

- Jeste ostatni osob, od ktrej chc pomocy. Nie potrzebuj jej.


- Zgadza si. Wyglda na to, e sprawy ukadaj si bardzo pomylnie dla ciebie teraz, gdy jeste
ciganym zbiegiem i uciekasz z mczyzn, ktry w opinii wielu ludzi wci jest strzyg. Wiktor
zrobi wykalkulowan przerw. Naturalnie, to ostatnie zapewne niespecjalnie ci przeszkadza.
Wiesz, gdybym znalaz wasz dwjk, zapewne mgbym was zastrzeli i zostabym powitany, jako
bohater.
- Lepiej si o to nie zakadaj. Zapona we mnie wcieko zarwno z powodu jego insynuacji, jak i
dlatego, e sprawi mnie i Dymitrowi sporo kopotw w przeszoci. Ca si woli zmusiam si do
spokoju i odpowiedziaam niskim, gronym gosem: - To ja zamierzam znale ciebie. Raczej nie
poyjesz do dugo eby stan przed sdem.
- Przed chwil ustalilimy, e zabjstwo nie ley w zasigu twoich moliwoci. Wiktor rozsiad si
na jednym z wyoonych poduszkami krzese. Robert nadal sta z nieprzytomna twarz. A teraz
musimy dowiedzie si, dlaczego kto miaby chcie zabi nasz dawn krlow. Jej czarujca
osobowo jest niezym motywem, ale jestem przekonany, e nie o to chodzio. Ludzie robi takie
rzeczy dla wadzy i by uzyska przewag dla programw, ktre chc przeforsowa. Z tego, co
ostatnio syszaem, najbardziej kontrowersyjnym posuniciem Tatiany byo prawo o wieku tak, to
jest to. To jest dla ciebie rwnie nie do przyjcia, jak dla mnie. Rzecz jasna jej zabjca rwnie by temu
przeciwny.
Nie chciaam, adnych porozumie z Wiktorem. Nie yczyam adnej rozsdnej rozmowy z nim.
Jedynym czego chciaam to dowiedzie si, gdzie by w prawdziwym yciu a take jeszcze raz
sprbowa przedosta si przez niewidzialny mur. To mogo by warte ryzyka, jeli udaoby mi si
spowodowa jakie szkody. Tak wic byam niele zaskoczona, gdy odezwaam si ponownie.
- Albo moe ten, kto to zrobi, chcia przepchn co jeszcze gorszego co gorszego dla dampirw.
Oni myleli, e jej dekret by zbyt agodny.
Musz przyzna, e zapanie Wiktora Daszkowa z zaskoczenie byo jedn z najwikszych radoci w
moim yciu. Miaam niez satysfakcj, widzc, jak jego brwi unosz si w zaskoczeniu. Nie byo
atwo wysun teori, ktrej taki mistrz intryg nawet wczeniej nie rozwaa.
- Interesujce. powiedzia w kocu. Mogem ci nie doceni, Rose. To z twojej strony wspaniaa
dedukcja.
- C, hm to nie jest dokadnie moja dedukcja.
Wiktor milcza wyczekujco. Nawet Robert otrzsn si ze swojego odlotu i skupi na mnie. To byo
niepokojce.
- To bya Tatiana. To znaczy, nie jej dedukcja. Ona powiedziaa to wprost a w kadym razie
napisaa w liciku, ktry mi zostawia.
Dlaczego mwiam to tym facetom? W kadym razie ponownie zaskoczyam Wiktora.
- Tatiana Ivaszkow tobie zostawia licik z tajnymi informacjami? Dlaczego?
Przygryzajc warg, skupiam uwag na jednym z obrazw. Przedstawia eleganck Morojk z takimi
samymi jadeitowo zielonymi oczami, jakie miaa wikszo Daszkoww i Dragomirw. Zaczam si
zastanawia, czy Robert nie umieci tego snu w jakiej posiadoci rodziny jego ojca, ktr pamita z
dziecistwa. Ruch na granicy mojego wzroku sprawi, e gwatownie odwrciam si do braci.

85

Wiktor wsta i zrobi kilka krokw w moj stron, ostrony i przebiegy jak zwykle.
- W tym jest co wicej. Co jeszcze ci przekazaa? Wiedziaa, e jest w niebezpieczestwie. Wiedziaa,
e tamto prawo byo czci tego ale to nie bya jedyna rzecz, prawda?
Zachowaam cisz, ale szalony pomys zacz formowa si w moim umyle. Waciwie rozwaaam,
czy Wiktor moe mi pomc. Oczywicie patrzc z perspektywy czasu, to nie bya wariacka myl, jeli
wzi pod uwag, e waciwie wycigam go z wizienia eby uzyska jego pomoc.
- Tatiana powiedziaa - Czy powinnam o tym mwi? Czy powinnam zdradzi sekret, ktrego nie
znaa nawet Lissa? Jeli Wiktor si dowie o kolejnym Dragomirze, bdzie mg wykorzysta to w
jednej ze swoich intryg. Jak? Nie byam pewna, ale nauczyam si przewidywa, e zrobi co
nieprzewidywalnego. A jednak Wiktor zna wiele morojskich sekretw. Miaabym niez frajd,
obserwujc, jak on i Abe pojedynkuj si o tytu mistrza citej riposty1. I nie miaam wtpliwoci, e
Wiktor dysponuje wiedz na temat wielu wewntrznych spraw zwizanych z Dragomirami i
Daszkowami. Przeknam. Tatiana powiedziaa, e jest jeszcze jeden Dragomir. Tata Lissy mia
romans i, jeli mogabym znale jego efekt, daabym Lissie jej miejsce w Radzie.
Kiedy Wiktor i Robert wymienili wstrznite spojrzenia, ju wiedziaam, e mj plan spali na
panewce. Wiktor nie mg mi niczego zaoferowa. To ja byam jedyn, ktra ujawnia cenn
informacj. Cholera, cholera, cholera.
Ponownie zwrci si do mnie z zamylon min.
- Wic. Eric Dragomir nie by taki wity, jakiego odgrywa.
Zacisnam pici.
- Nie mieszaj z botem jej taty.
- Ani mi si ni. Niezmiernie lubiem Erica. Ale tak jeli to prawda, Tatiana ma racj. Wasylisa
miaaby technicznie wsparcie rodziny a z jej liberalnymi pogldami z pewnoci zapocztkowaaby
tarcia w Radzie, to byby przeom, jakiego nigdy nie widzieli. Zachichota. O tak, mog prawie
zobaczy, jak bardzo rozwcieczyoby to wielu ludzi wcznie z morderc, ktry chciaby uciska
dampiry. Mog sobie wyobrazi, e on lub ona nie chciaby eby ta wiedza wydostaa si na zewntrz.
- Kto prbowa te pozby si akt czcych tat Lissy z kochank.
Po raz kolejny odezwaam si bez mylenia, jednoczenie nienawidzc si za to. Nie chciaam dawa
braciom jeszcze wicej informacji. Nie chciaam gra wedug takich zasad jakbymy pracowali razem.
- Niech zgadn powiedzia Wiktor. Wanie to prbujesz zrobi, prawda? Znale bkarta
Dragomira.
- Hej, ja nie
- To tylko spekulacje. przerwa mi. Jak znam was dwie a ciesz si, e tak jest Wasylisa
desperacko prbuje oczyci twoje imi na Dworze, podczas gdy ty i Belikow odbywacie swoj
seksualn przygod ze znalezieniem jej brata lub siostry.
- Nic o nas nie wiesz. warknam. Seksualna przygoda, doprawdy.
1

Niewielki ukon w stron bywalcw Demotw ;D przyp. Ludka666.

86

Wzruszy ramionami.
- Twoja twarz mwi wszystko. I naprawd to nie jest taki zy pomys. Nie jest te wspaniay, ale nie
zy. Ofiarowanie Dragomirom kworum, daoby ci gos przemawiajcy w twoim imieniu na Dworze.
Nie przypuszczam eby miaa jakie tropy?
- My pracujemy nad tym. odpowiedziaam wymijajco.
Wiktor spojrza na Roberta. Wiedziaam, e tych dwch nie miao adnej parapsychicznej
komunikacji, ale, gdy tak wymieniali spojrzenia, miaam przeczucie, e myl o tym samym i tylko to
potwierdzaj. W kocu Wiktor kiwn gow i odwrci si do mnie.
- Dobrze wic. Pomoemy ci. Brzmia tak wanie si zgodzi zrobi mi jak wielk przysug.
- Nie potrzebujemy waszej pomocy!
- Oczywicie, e potrzebujecie. To jest poza twoj lig, Rose. Zamierzasz wskoczy w gniazdo
paskudnych, zoonych intryg w czym nie masz adnego dowiadczenia. Nie ma wstydu w
przyznaniu tego tak, jak ja nie wstydz si przyzna, e w irracjonalnej, le zaplanowanej walce na
pieci to ty masz cakowite pierwszestwo.
Kolejny dwuznaczny komplement.
- Poradzimy sobie z tym. Mamy Alchemika do pomocy. No prosz. To mu pokazao, kto jest poza
czyj lig. A to, ku mojemu zadowoleniu, sprawio, e by troch pod wraeniem. Troch.
- Lepiej ni oczekiwaem. Czy twj Alchemik wykry ju lokalizacj, albo jaki inny trop?
- Ona pracuje nad tym. powtrzyam.
Westchn z frustracj.
- Wic bdziemy potrzebowa czasu, prawda? Dla Wasylisy prowadzcej ledztwo na Dworze i ciebie
tropicej tamto dziecko.
- To ty tu si zachowujesz jakby wiedzia wszystko. odpowiedziaam. Zakadam, e to ty co
wiesz na ten temat.
- Ku mojemu alowi, nie. Wiktor nie brzmia jakby rezygnowa. Ale tak szybko, jak tylko bd w
temacie, zapewniam ci, e stan si niezbdny w rozwizaniu tego. Podszed do swojego brata i
poklepa pocieszajco rami Roberta, ktry spojrza na niego z uwielbieniem. Odwiedzimy ci
ponownie. Daj nam zna, jeli dowiesz si czego uytecznego a my si z tob spotkamy.
Moje oczy rozszerzyy si.
- Nie bd tak - zawahaam si. Pozwoliam Wiktorowi uciec w Las Vegas. A teraz on proponowa,
e sam do mnie przyjdzie. Moe mogam naprawi tamten bd i speni moj wczeniejsz grob.
Szybko sprbowaam ukry to zawahanie. Skd mam wiedzie, czy mog ci zaufa?
- Nie moesz. oznajmi dosadnie. Musisz wzi na wiar, e wrg mojego wroga jest moim
przyjacielem.
- Od zawsze nienawidz tego tekstu. A ty zawsze bye moim wrogiem.

87

To byo troch zaskakujce, gdy Robert nagle wrci do ycia. Spojrza na mnie i zrobi krok do
przodu.
- Mj brat jest dobrym czowiekiem, naznaczona cieniem dziewczyno. Jeli go zranisz jeli go
zranisz, zapacisz za to. A nastpnym razem nie bdziesz ju moga wrci. wiat umarych nie
wypuci ci po raz kolejny.
Wiedziaam dobrze eby nie bra na powanie grb szalonego mczyzny, ale jego ostatnie sowa
sprawiy, e dostaam dreszczy.
- Twj brat jest psycho
- Wystarczy, wystarczy. Wiktor ponownie poklepa Roberta uspokajajco. Wci patrzc na mnie
gronie, modszy brat Daszkowa cofn si, ale byam gotowa si zaoy, e jego niewidzialny mur
wrci na miejsce. To nie robi nam nic dobrego. Tracimy tylko czas a i tak mamy go zbyt mao.
Potrzebujemy wicej. Krlewska elekcja rozpocznie si za par dni a zabjca Tatiany moe macza w
tym palce, jeli naprawd maj tam miejsce jakie machinacje. Musimy spowolni elekcj nie tylko
eby pokrzyowa plany zabjcy, ale te da nam wszystkim czas na zakoczenie naszych dziaa.
Byam ju zmczona tym wszystkim.
- Tak? A jak sugerujesz to zrobi?
Wiktor umiechn si.
- Wystarczy wysun Wasylis jako kandydatk do tronu.
Biorc pod uwag, e paktowaam z Wiktorem Daszkowem, naprawd nic nie powinno mnie
zaskoczy. Byo prawdziw miar jego poziomu szalestwa, e nieustannie udawao mu si zapa
mnie nieprzygotowan.
- To oznajmiam. jest niemoliwe.
- Nie naprawd. odpowiedzia.
Rozoyam rce z rozdranieniem.
- Nie zauwaye moe, o czym my rozmawiamy? Ca spraw jest zwrcenie Lissie penych praw
rodziny wrd Morojw. Ona nie moe nawet gosowa! Jak moe ubiega si o tron?
- Waciwie, prawo mwi, e moe. Zgodnie ze sposobem politycznych nominacji jest napisane, e
jedna osoba z kadego arystokratycznego rodu moe wystartowa w wyborach. To wszystko, co jest
powiedziane. Jedna osoba z kadego arystokratycznego rodu moe wystartowa. Nie ma znaczenia,
ilu ludzi powinno by w jej rodzinie, jak w przypadku gosowania w Radzie. Po prostu potrzebuje
trzech nominacji a prawo nie precyzuje, z ktrej rodziny maj pochodzi.
Wiktor mwi w tak precyzyjny, szorstki sposb, e rwnie dobrze mg to odczytywa z jakiej
prawniczej ksiki. Zastanawiaam si, czy zna na pami te wszystkie przepisy. Przypuszczaam, e
jeli planuje si karier amacza prawa, naley je niele zna.
- Ktokolwiek napisa to prawo zapewne zakada, e kandydaci maj czonkw rodziny. Po prostu nie
tracili czasu na wyszczeglnianie tego. To wanie ludzie powiedz, jeli Lissa wystartuje. Bd z tym
walczy.

88

- Mog walczy, ile chc. Ci, ktrzy odmawiaj jej miejsca w Radzie, bazuj na tej linii prawniczych
argumentw, ktra wymienia innych czonkw rodziny. Jeli to jest ich argument, e konieczne jest
przykadanie wagi do wszelkich detali, bd musieli zrobi to samo dla prawa o elekcji ktre, jak
ju mwiem, nie wymaga wsparcia rodziny. W tym pikno tej puapki. Jej przeciwnicy nie
przeforsuj tego w obu przypadkach. Wiktor skrzywi usta w umiechu, bardzo z siebie
zadowolony. Zapewniam ci, e w tym sformuowaniu nie ma nic, co uniemoliwiaoby jej
zrobienie tego.
- A co z jej wiekiem? dopytywaam si. Ksita i ksiniczki, ktrzy kandyduj zawsze s starzy.
Tytu ksicia lub ksiniczki przypada najstarszemu czonkowi rodu i tradycyjnie by on osob, ktra
kandydowaa na krla bd krlow. Rodzina moga zdecydowa o wysuniciu kogo bardziej
odpowiedniego, ale nawet wtedy z tego, co wiedziaam zawsze by to kto starszy i bardziej
dowiadczony.
- Jedynym wymogiem w tej kwestii jest penoletnio. powiedzia Wiktor. Ma osiemnacie lat.
Kwalifikuje si. Pozostae rodziny maj wiksz moliwo wyboru, wic naturalnie wyznaczaj
kogo bardziej dowiadczonego. Ale w przypadku Dragomirw? Tu nie ma adnych innych opcji,
prawda? Poza tym moda monarchini nie byaby precedensem. Bya bardzo popularna krlowa,
Aleksandra, ktra nie bya wiele starsza od Wasylisy. Bardzo kochana, naprawd nadzwyczajna. Jej
posg znajduje si niedaleko dworskiego kocioa.
Poruszyam si niespokojnie.
- Waciwie hm, ju nie. On tak jakby eksplodowa.
Wiktor po prostu na mnie patrzy. Sysza o mojej ucieczce, ale nie zna jej wszystkich szczegw.
- To nie jest wane. dodaam szybko, czujc si winna za swj poredni udzia w rozsadzeniu
uwielbianej krlowej. Ten cay pomys o uyciu Lissy jest absurdalny.
- Nie bdziesz jedyn, ktra tak pomyli. przyzna Wiktor. Bd nad tym dyskutowa. Bd si
kci. Ale ostatecznie to prawo bdzie mie pierwszestwo. Bd musieli pozwoli jej wystartowa.
Zostanie poddana testom i przypuszczalnie przez nie przejdzie. Wtedy, gdy dojdzie do gosowania,
prawo narzuca pewne procedury nawizujce do czonkw rodu asystujcych przy gosowaniu.
Do tego miejsca ju mi wirowao w gowie. Czuam si mentalnie wyczerpana suchaniem o tych
wszystkich prawnych wybiegach i szczegach technicznych.
- Przejd do rzeczy, uywajc prostego jzyka. rozkazaam.
- Gdy nadejdzie gosowanie, ona nie bdzie si kwalifikowaa. Nie bdzie miaa adnej rodziny do
spenienia roli wymaganej podczas elekcji. Innymi sowy, prawo mwi, e moe wystartowa i podj
si testw. A jednak ludzie waciwie nie bd mogli na ni glosowa, bo ona nie ma rodziny.
- To idiotyczne.
- Zgadzam si. przerwa. Wydaje mi si, e adne z nas nie spodziewao si, e w czymkolwiek si
kiedy zgodzimy.
- Lissie si to nie spodoba. Ona nigdy, przenigdy nie chciaaby zosta krlow.

89

- Nie nadasz za tym? krzykn Wiktor. Ona nie zostanie krlow. Nie moe. To le sformuowane
prawo w sytuacji, ktrej nikt nie przewidzia. To prawdziwe partactwo. Ale to opni elekcj do tego
stopnia, e my otrzymamy nasz dodatkowy czas na znalezienie rodzestwa Wasylisy i wykrycie, kto
naprawd zabi Tatian.
- Hej! Mwiam ci: tutaj nie ma adnego my. Nie zamierzam
Wiktor i Robert wymienili spojrzenia.
- Zaatw nominacj Wasylisy. powiedzia nagle Wiktor. Wkrtce uzgodnimy, gdzie si spotkamy
eby poszukiwa Dragomira.
- To nie
Obudziam si.
Moj pierwsz reakcj byo przeklestwo, ale wtedy przypomniaam sobie, gdzie jestem i
zadowoliam si przeklinaniem we wasnej gowie. W kcie rozpoznaam sylwetk Dymitra,
ostronego i czujnego, i nie chciaam eby wiedzia, e si obudziam. Zamknam oczy i przybraam
bardziej wygodn pozycj, majc nadziej na prawdziwy sen bez braci Daszkow z ich niedorzecznymi
intrygami. Lissa startujca na krlow? To byo szalestwo. Ale w kocu to naprawd nie byo
bardziej szalone ni wikszo rzeczy, ktre robiam.
Odpychajc to na bok, pozwoliam mojemu ciau si rozluni i poczuam, jak zaczynam zapada w
prawdziwy sen. Z naciskiem na zaczynam. Bo nagle poczuam kolejny wywoany duchem sen
materializujcy si wok mnie.
Najwyraniej to miaa by pracowita noc.

90

ROZDZIA 11

ZESZTYWNIAAM, SPODZIEWAJC SI ponownie zobaczy pojawiajcych si braci Daszkow z jak


rad z ostatniej chwili. Zamiast nich pojawi si
- Adrian!
Pobiegam przez ogrd, w ktrym si znalazam i zarzuciam mu rce na szyj. Ucisn mnie mocno
w odpowiedzi i zakrci nad ziemi.
- Little dampir. powiedzia, gdy ponownie mnie postawi. Jego rce nadal otaczay moj tali.
Tskniem za tob.
- Ja te za tob tskniam. I naprawd tak byo.
Po tych paru ostatnich dniach z ich dziwnymi wydarzeniami, ktre cakowicie wytrciy z rwnowagi
moje ycie, bycie z nim nawet we nie byo kojce. Stanam na palcach i caowaam go, cieszc si
maym momentem ciepa i spokoju, gdy nasze wargi si spotkay.
- Wszystko w porzdku? spyta, gdy si cofnam. Nikt nie mwi mi wiele na twj temat. Twj
staruszek powiedzia, e jeste bezpieczna a Alchemik poinformuje go, jeli co pjdzie nie tak.
Nie martwiam Adriana, mwieniem mu, e to raczej nieprawda i zdecydowaam, e lepiej by Abe nie
wiedzia o naszych nieplanowych manewrach z jakimi lenymi wampirami.
- Jak najbardziej. zapewniam Adriana. Troch nudno. Zabunkrowalimy si na jakim zadupiu.
Nie sdz eby kto nas tu szuka. Wtpi eby na to wpadli.
Na jego przystojnej twarzy pojawia si ulga i dotaro do mnie, jak bardzo si o mnie martwi.
- Ciesz si. Rose, nie wyobraasz sobie, co tu si dzieje. Oni nie tylko przesuchuj ludzi, ktrzy mog
by w to wpltani. Stranicy maj wiele planw, jak ci upolowa. Jest ta caa gadka o oddziaach
mierci.
- Nie znajd mnie. Jestem w do odlegym miejscu. Bardzo odlegym.
- Chciabym by z tob.
Nadal wyglda na zmartwionego a ja przesunam palcem po jego wargach.
- Nie. Nie mw tak. Lepiej eby pozosta tam gdzie jeste lepiej eby nie by bardziej powizany
ze mn ni ju i tak jeste. Bye przesuchiwany?
- Tak, nie wycignli ze mnie nic uytecznego. Zbyt mocne alibi. Wypytywali, kiedy poszedem
poszuka Michaia, bo mwilimy o
- Wiem. Joe.
Adrian westchn z zaskoczeniem.
- Szpiegowaa, little dampir.
- Ciko si powstrzyma.

91

- Wiesz, jak bardzo podoba mi si pomys kogo zawsze wiedzcego, kiedy jeste w opaach. Wci
jestem do zadowolony, e nie jestem z nikim zwizany. Nie jestem pewien, czy chciabym kogo
zagldajcego do mojej gowy.
- Nie sdz eby kto chcia to robi. Jedna osoba yjca yciem Adriana Ivaszkowa z pewnoci
wystarczy. Rozbawienie rozbyso w jego oczach, ale opado, gdy ponownie przeszam do
interesw. Tak czy inaczej, zgadza si. Podsuchiwaam, jak hm, Lissa przesuchuje Joe. Powana
sprawa. Co Michai powiedzia? Jeli Joe kama, to rozwali poow dowodw przeciwko mnie.
Technicznie to zabioby take alibi Adriana.
- Nie cakiem poow. Byoby lepiej, gdyby Joe powiedzia, e bya w swoim pokoju w czasie
morderstwa, zamiast dopuszcza eby powiedzia, e nie pamita niczego. Byoby take lepiej, gdyby
nie powiedzia tego wszystkiego, pod wpywem kompulsji Lissy. Michai nie moe tego
zaraportowa.
Westchnam. Przebywajc z uytkownikami ducha, zaczam bra kompulsj za pewnik. atwo byo
zapomnie, e wrd Morojw to byo tabu, rodzaj rzeczy, ktra moga ci wpdzi w prawdziwe
kopoty. W sumie Lissa nie tylko miaaby nieprzyjemnoci z powodu jej nielegalnego uycia. Moga
take zosta oskarona o proste zmuszenie Joe do powiedzenia tego, czego chciaa. Wszystko, co
powiedziaby na moj korzy, byoby podejrzane. Nikt by w to nie uwierzy.
- Poza tym doda Adrian, wygldajc na przeraonego. Jeli sowa Joe by si rozeszy, wiat
dowiedziaby si o mojej matce faszujcej zeznania z mioci.
- Przykro mi. powiedziaam otaczajc go ramionami. Narzeka na swoich rodzicw przez cay czas,
ale naprawd troszczy si o swoj matk. Dowiedzenie si o jej przekupstwie musiao by dla niego
cikie i wiedziaam, e wci cierpi z powodu mierci Tatiany. Wygldao na to, e ostatnio byam
otoczona wieloma udrczonymi mczyznami. Ale naprawd si ciesz, e oczycia ci z wszelkich
powiza.
- To byo gupie. Jeli kto by si dowiedzia, miaaby powane kopoty.
- Co radzi Michai?
- Zamierza znale Joe i wypyta go prywatnie. Wycignie to z niego. Na razie niewiele wicej
moemy zrobi z tymi informacjami. S uyteczne dla nas ale nie dla legalnego systemu.
- Taa. mruknam, prbujc nie wyglda na zniechcon. To lepsze ni nic.
Adrian przytakn i wtedy jego ponury nastrj rozproszy si w typowy dla niego atwy sposb.
Wci trzymajc mnie w ramionach, odsun mnie lekko i umiechn si patrzc w d.
- Swoj drog, nieza sukienka.
Zmiana tematu zapaa mnie z zaskoczenia, chocia powinnam by na to przygotowana. Podajc za
jego spojrzeniem, zauwayam, e jestem ubrana w moj star sukienk seksown, czarn sukienk,
ktr miaam na sobie, kiedy Wiktor rzuci urok podania na mnie i Dymitra. Kiedy to nie Adrian
wybiera moje stroje w snach, to moja podwiadomo dyktowaa mj wygld. Byo do zaskakujce,
e wybraam akurat j.
- Och - Nagle poczuam zmieszanie, chocia nie wiedziaam dlaczego. - Moje wasne ubrania s w
raczej nienajlepszym stanie. Wydaje mi si, e chciaam czego na odmian.

92

- C, dobrze wyglda na tobie. Palce Adriana zsuny si do paska. Naprawd dobrze.


Nawet we nie jego dotyk sprawia, e moja skra mrowia.
- Uwaaj, Ivaszkow. Nie mamy na to czasu.
- My pimy. Co innego mamy do roboty?
Moje protesty zostay stumione przez pocaunek. Jedna z jego rk zelizna si po moim udzie w
poblie rbka sukienki i wymagao sporo mentalnej energii przekonanie samej siebie, e on cigajcy
ze mnie ciuchy, niespecjalnie pomoe oczyci moje imi. Niechtnie odsunam si.
- Musimy si dowiedzie, kto zabi Tatian. powiedziaam, prbujc zapa oddech.
- Nie ma adnego my. powiedzia, brzmic tak samo, jak ja mwica do Wiktora. Jestem ja. I
Lissa. I Christian. I reszta naszych niedostosowanych spoecznie przyjaci. pogaska moje wosy i
ponownie przycign mnie do siebie, skadajc pocaunek na moim policzku. Nie martw si, little
dampir. Troszcz si o siebie. Po prostu zosta tam, gdzie jeste.
- Nie mog. powiedziaam. Nie apiesz tego? Nie mog po prostu nic nie robi.
Sowa wyszy z moich ust zanim, zdoaam je powstrzyma. Jedn spraw byo wykcanie si o mj
brak aktywnoci z Dymitrem, ale, gdy chodzio o Adriana, musiaam przekona jego i wszystkich
innych na Dworze, e robi waciw rzecz.
- Musisz. Zajmiemy si tob. Uwiadomiam sobie, e jednak nie apie. Nie rozumia, jak bardzo
potrzebowaam czego pomocnego do zrobienia. Mia szczcie, e jego intencje byy dobre. Dla niego
zajcie si mn byo wan spraw. Chcia ebym bya bezpieczna. Ale nie docierao do niego, jak
bolesne to byo dla mnie. Dowiemy si kto to zrobi i powstrzymamy ich przed zrobieniem
czegokolwiek co tam planuj. To moe zaj sporo czasu, ale naprawimy to.
- Czas - wymamrotaam w jego pier, pozwalajc odej argumentom.
Prowadzio do nikd przekonywanie go, e musz pomc moim przyjacioom i, tak czy inaczej,
miaam teraz swoj wasn misj. Przyjrzaam si krajobrazowi, ktry stworzy. Zauwayam drzewa
i kwiaty wczeniej, ale dopiero teraz zrozumiaam, e bylimy na kocielnych gruntach wyglday,
jak przed atakiem Abego. Posg krlowej Aleksandry sta nietknity, jej dugie wosy i spokojne oczy
zostay uniemiertelnione w kamieniu. Obecnie ledztwo w sprawie morderstwa naprawd byo w
rkach moich przyjaci, ale Adrian mia racj: to mogo sporo zaj. Westchnam.
- Czas. Potrzebujemy wicej czasu.
Adrian odsun mnie nieznacznie.
- Hmm? Co mwisz?
Patrzyam na niego, przygryzajc doln warg, gdy milion myli przemyka przez mj umys.
Ponownie zerknam na Aleksandr i podjam decyzj, zastanawiajc si, czy nie bij wanie
nowych rekordw gupoty. Odwrciam si do Adriana i cisnam jego do.
- Powiedziaam, e potrzebujemy wicej czasu. I wiem, jak moemy go dosta ale c, jest co, co
musisz dla mnie zrobi. I chyba, hm, nie powiniene jeszcze mwi o tym Lissie

93

Miaam do czasu eby przekaza moje instrukcje Adrianowi by tak zszokowany, jak oczekiwaam
zanim Dymitr obudzi mnie na moj zmian. Zaatwilimy to z ma pogawdk. Na twarzy mia
swoj zwyk czujn min, ale mogam zobaczy, e znacz j linie zmczenia. Nie chciaam go
martwi na razie moim spotkaniem z Wiktorem i Robertem. Nie wspomniaam te o tym, co
wanie kazaam zrobi Adrianowi. Bdzie na to wszystko mnstwo czasu pniej. Dymitr
natychmiast zasn a Sydney nie poruszya si ani razu przez ten czas. Zazdrociam jej caej nocy snu,
ale nie mogam nic pomc na may umiech, gdy w pokoju robio si coraz janiej. Przypadkowo
zostaa wepchnita w wampirzy harmonogram po nocy penej przygd.
Oczywicie, Lissa dziaaa wedug tego samego rozkadu dnia, co znaczyo, e nie mog jej odwiedzi
w czasie mojej warty. No i dobrze. Musiaam mie na oku t straszn spoeczno, w ktr
wdepnlimy. Ci Powiernicy moe i nie chcieli nas wyda, ale to nie znaczyo, e s niegroni. Nie
zapomniaam rwnie o obawach Sydney wzgldem niezapowiedzianej wizyty Alchemikw.
Kiedy dla reszty wiata przeszo pne popoudnie, usyszaam jakie poruszenie wewntrz domu.
Delikatnie dotknam ramienia Dymitra a on obudzi si, zrywajc si gwatownie.
- Spokojnie. powiedziaam, nie mogc ukry umiechu. To tylko pobudka. Wyglda na to, e nasi
przyjaciele tubylcy wanie wstaj z ka.
Tym razem nasze gosy obudziy Sydney. Rozejrzaa si wok, mrugajc oczami w wietle padajcym
z le osonitego okna.
- Jaki mamy czas? spytaa, przecigajc si.
- Nie jestem pewna. Nie miaam zegarka. Pne godziny nocne. Trzecia? Czwarta?
Usiada prawie tak szybko jak Dymitr.
- Po poudniu? wiato soneczne dao jej odpowied. Niech szlag trafi was i wasz piekielny
rozkad dnia.
- Czy ty wanie powiedziaa szlag? Czy to nie jest sprzeczne z zasadami Alchemikw?
draniam si z ni.
- Czasami to konieczno. Przetara oczy i spojrzaa na drzwi. Sabe odgosy, ktre wczeniej
usyszaam w dalszej czci domu, stay si teraz goniejsze, syszalne nawet dla jej uszu.
Domylam si, e potrzebujemy planu.
- Ju mamy jeden. powiedziaam. Znale rodzestwo Lissy.
- Waciwie nigdy si na to nie zgodziam. przypomniaa mi. Wydaje si wam, e mog jako
magicznie zdoby informacje, ktrych potrzebujecie, jak w jakim hakerskim filmie.
- C, przynajmniej mamy miejsce eby - Uderzya mnie myl, jedna z tych, ktre powanie
utrudniaj ycie. Cholera. Twj laptop nie moe tu pracowa.
- Mam modem satelitarny, ale martwi si o bateri. Sydney westchna i wstaa z przeraeniem
wygadzajc swoje pomite ubrania. Potrzebuj kawiarni, albo czego w tym stylu.
- Myl, e widziaam jedn w jaskini nieopodal drogi. powiedziaam.
To niemal wywoao jej umiech.

94

- Niedaleko powinno by jakie miasto, gdzie bd moga uy laptopa.


- Zabieranie twojego samochodu gdziekolwiek w tym stanie nie wydaje mi si dobrym pomysem.
wtrci Dymitr. Kto pod motelem mg spisa twoje numery rejestracyjne.
- Wiem. przyznaa ponuro. Te o tym mylaam.
Nasze wspaniale kombinacje zostay przerwane przez pukanie do drzwi. Bez czekania na odpowied,
Sara wsuna gow do rodka i umiechna si.
- Wspaniale. Ju nie picie. Zaraz bdzie niadanie, jeli chcecie si przyczy.
Scena za drzwiami wygldaa, jak normalne niadanie: bekon, jajka Chleb pomg mi przetrwa
noc, ale byam gotowa na prawdziwe jedzenie, cokolwiek rodzina Raymonda moga zaoferowa.
W gwnej czci domu, znalelimy si w centrum domowej aktywnoci. Raymond pichci co nad
kominkiem, tymczasem Paulette siedziaa przy dugim stole. By tam talerz jajecznicy i wicej kromek
wczorajszego chleba. Raymond wsta od kominka, trzymajc wielk metalow brytfank pokryt
chrupkim bekonem. Umiech rozjani jego brodat twarz, gdy nas zauway. Im duej patrzyam na
Powiernikw, tym wyraniej co zauwaaam. Oni nie przykadali wagi do ukrywania swoich kw.
Moi Moroje od dziecistwa byli przyuczani eby umiecha si i mwi tak, aby jak najmniej obnaa
swoje ky, zwaszcza, gdy przebywali w ludzkich miastach. Tutaj to nie miao miejsca.
- Dzie dobry. przywita si Raymond, ostronie spychajc bekon na kolejny talerz. Mam nadziej,
e jestecie godni.
- Mylicie, e to jest co, jak prawdziwy bekon? wyszeptaam do Sydney i Dymitra. Nie jaka
wiewirka czy co?
- Dla mnie wyglda prawdziwie. powiedzia Dymitr.
- Te tak myl. dodaa Sydney. Ale zapewniam ci, e to jest z ich wasnych wi a nie z jakiego
spoywczaka.
Dymitr parskn miechem widzc moj min.
- Uwielbiam patrzy, co ci martwi. Strzygi? aden problem. Wtpliwe jedzenie? Straszna sprawa.
- Co ze strzygami?
Joshua i Angelina weszli do domu. On nis misk jeyn a ona popychaa przed sob mae dzieci. Ich
wykrzywione i umorusane twarze jasno mwiy, e chc wraca na zewntrz. To Angelina zadaa to
pytanie.
Dymitr nie ujawni mojego wybrzydzania.
- Po prostu rozmawiamy o strzygach, ktre Rose zabia.
Joshua zamar i wpatrzy si we mnie tymi piknymi niebieskimi oczami ze zdumieniem.
- Zabijaa Straconych? To znaczy strzygi? Doceniam jego starania eby uywa naszej
terminologii. Jak wiele?
Wzruszyam ramionami.

95

- Naprawd straciam rachub.


- Nie uywacie znakw? oburzy Raymond. Nie wiedziaem, e Odstpcy zrezygnowali i z tego.
- Znaki ach. No tak. Tatuae? Stosujemy je. odwrciam si i podniosam swoje wosy.
Usyszaam szuranie stp i poczuam palec dotykajcy mojej skory. Wzdrygnam si i gwatownie
odwrciam na czas eby zobaczy, e Joshua gupkowato opuszcza gow.
- Przepraszam. powiedzia. Ja tylko nigdy takiego nie widziaem. Tylko znaki molnija. Tak
zaznaczamy zabite strzygi. Masz ich wiele.
- Znak S jest szczeglny dla nich. oznajmi Raymond z dezaprobat, ktra szybko zostaa zastpiona
podziwem. Inny to zvezda.
To sprawio, e Joshua i Angelina wstrzymali oddechy.
- Co takiego? spytaam.
- Znak za bitw. wyjani Dymitr. Niewielu ludzi nazywa go nadal zvezda. To znaczy gwiazda.
- Huh. To ma sens. powiedziaam.
Tatua mia ksztat gwiazdy i otrzymywao si go, jeli brao si udzia w bitwie do duej eby
straci rachub zabitych strzyg. Ostatecznie bya ograniczona ilo znakw molnija, ktre mona byo
upchn na karku.
Joshua umiechn si do mnie w sposb, ktry sprawi, e prawie poczuam motylki w brzuchu.
Moe by czci jakiego pseudo-amiszowego kultu1, ale nie zmieniao to faktu, e by naprawd
przystojny.
- Teraz rozumiem, jak ci si udao zabi krlow Odstpcw.
- Jest prawdopodobnie podrobiony. powiedziaa Angelina.
Miaam zacz protestowa odnonie tej czci z zabiciem krlowej, ale jej komentarz wytrci mnie z
rwnowago.
- Wcale nie jest! Dostaam go, gdy strzygi zaatakoway nasz szko. I byo cae mnstwo, ktre
zdjam po tym.
- Ten znak nie powinien by taki niezwyky. powiedzia Dymitr. Wasi ludzie musz pewnie mie
przez cay czas due walki ze strzygami.
- Nieszczeglnie. odpowiedzia Joshua z oczami wci utkwionymi we mnie. Wikszo z nas
nigdy nie walczya ani nawet nie widziaa Straconych. Oni naprawd nas nie niepokoj.
To byo zaskakujce. Jeli gdzie by wymarzony cel dla strzyg to powinna nim by grupa Morojw,
dampirw i ludzi w samym rodku niczego.
- Dlaczego nie? spytaam.

Za cioci Wiki: Amisze chrzecijaska wsplnota protestancka wywodzca si ze Szwajcarii, konserwatywny


odam mennonitw yjcy w USA. Co jakby czas u nich stan w XIX w. przyp. Ludka666.

96

Raymond mrugn do mnie.


- Bo my si im nie dajemy.
Zastanawiaam si nad jego enigmatyczn uwag, gdy rodzina zasiada do jedzenia. Ponownie
pomylaam o caej spoecznoci chtnej do walki w chwili naszego przybycia. Czy to naprawd
wystarczao eby odstraszy strzygi? Moe nie dokadnie odstraszy, ale za to niektre sprawy byy
zbyt niedogodne eby si z nimi zmaga. Zastanawiaam si, jaka jest opinia Dymitra na ten temat.
Jego wasna rodzina wywodzia si ze spoecznoci odseparowanej od gwnego nurtu ycia
Morojw, ale to w niczym nie przypominao tego.
Wszystko to zaprztao mj umys, gdy jedlimy i rozmawialimy. Powiernicy wci mieli wiele
pyta o nas i Tatian. Jedyn, ktra w tym nie uczestniczya, bya Angelina. Jada tak mao, jak
Sydney i gapia si na mnie spode ba.
- Potrzebujemy troch zapasw. powiedziaa nagle Sydney, przerywajc mi w rodku mojej
mrocej krew w yach historii. Nie miaam jej tego za ze, ale pozostali wygldali na
niezadowolonych. Gdzie jest najblisze miasto z jak kawiarni albo restauracj?
- C odpowiedziaa Paulette. Rubysville jest ponad godzin std na pnoc. Ale mamy tu dla was
troch jedzenia.
- Nie chodzi nam o jedzenie. powiedziaam szybko. Wasze jest wietne. ypnam na Sydney.
A godzina to nie tak le, prawda?
Przytakna i spojrzaa niepewnie na Raymonda.
- Czy jest moliwo ebycie poyczyli nam samochd? Zostawi - nastpne sowa sprawiy jej
widoczny bl. Zostawi kluczyki do mojego do naszego powrotu.
Unis brew.
- Macie wietny samochd.
Sydney wzruszya ramionami.
- Im mniej krcimy si nim po okolicy tym lepiej.
Powiedzia nam, e moemy zabra jego ciarwk i e zapewne nie bdzie nawet potrzebowa
CR-V. Sydney posaa mu blady umiech w ramach podzikowania, ale wiedziaam, e wizje
wampirw rozkoszujcych si jazd jej samochodem tacz jej w gowie.
Wyruszylimy wkrtce po tym, chcc wrci zanim soce zajdzie. Ludzie krcili si tu i wdzie
wok komuny, zajmujc si codziennymi pracami, czy czymkolwiek innym, co mieli do roboty.
Grupa dzieci rozsiada si wok dampira czytajcego im ksik, co kazao mi si zastanowi, jaki
rodzaj edukacji przechodz.
Wszyscy Powiernicy zatrzymywali si, widzc, jak przechodzimy i rzucali nam ciekawskie spojrzenia
lub swobodne umiechy. Okazjonalnie umiechaam si w odpowiedzi, ale przez wikszo czasu
trzymaam oczy utkwione przed siebie. Joshua odprowadza nas na parking i postara si eby i
przy mnie, gdy maszerowalimy wsk ciek.
- Mam nadziej, e szybko wrcicie. powiedzia. Chciabym jeszcze z tob pogada.

97

- Jasne. zgodziam si. Bdzie zabawnie.


Rozpromieni si i rycersko odepchn na bok dug ga.
- Mgbym ci pokaza moj jaskini?
- Twoj czekaj. Co takiego? Nie mieszkasz ze swoim tat?
- Na razie. Ale przygotowuj wasne mieszkanie. w jego gosie bya duma. Nie jest tak due jak
jego, ale to dobry pocztek. Jaskinia ju prawie jest uprztnita.
- To naprawd, hm, wietnie. Musisz mi j pokaza, gdy wrcimy. Sowa przyszy atwo, ale mj
umys by zajty faktem, e dom Raymonda zosta nazwany duym.
Joshua wskaza nam drog, gdy znalelimy ciarwk Raymonda duego, czerwonego pickupa,
ktrego siedzenie ledwo mogo pomieci nasz trjk. Zwaywszy na to, e Powiernicy nieczsto
opuszczali lasy, ciarwka wygldaa jakby pokonaa wiele mil. Albo wiele lat zuycia.
- Nie powinna go tak zachca. powiedzia Dymitr, gdy bylimy na drodze od dziesiciu minut. Co
zaskakujce, Sydney pozwolia mu prowadzi. Zgadywaam, e zdecydowaa, e mska ciarwka
wymaga mskiego kierowcy.
Teraz, gdy bylimy w ruchu, mj umys ponownie skupi si na naszym zadaniu: znalezieniu
Dragomira.
- Huh?
- Joshu. Flirtujesz z nim.
- Wcale nie! Po prostu rozmawiamy.
- Nie jeste z Adrianem?
- Jestem! wykrzyknam, wpatrujc si w Dymitra. Jego oczy byy utkwione w drodze. I dlatego
nie flirtuj. Jak moge to odczyta w ten sposb? Joshua nawet nie interesuje si mn w ten sposb.
- Waciwie, interesuje si. powiedziaa siedzca midzy nami Sydney.
Skierowaam na ni moje niedowierzanie.
- Skd wiesz? Wysyalicie sobie liciki w klasie, czy co?
Przewrcia oczami.
- Nie. Ale ty i Dymitr wygldacie w tym obozie jak bogowie.
- Jestemy wyrzutkami. przypomniaam jej. Jestemy Odstpcami.
- Nie. Jestecie strzyg-renegatem i zabjczyni krlowej. Moe tu by ten cay poudniowy urok i
gocinno, ale ci ludzie s dzikusami. Przykadaj wielk uwag do zdolnoci spuszczenia ludziom
omotu. A biorc pod uwag, jak wikszo z nich jest niechlujna, wy c powiedzmy, e wasza
dwjka jest najgortszym towarem, jaki si tu od duszego czasu pojawi.
- A ty nie jeste gorca? spytaam.

98

- To nieistotne. powiedziaa speszona komentarzem. Alchemicy nie znajduj si na ich radarze. My


nie walczymy. Wydaje im si, e jestemy sabi.
Wrciam myl do penych podziwu twarzy i musiaam przyzna, e wikszo tubylcw ma
wyblaky, wyczerpany wygld. Nieomal.
- Rodzina Raymonda wyglda cakiem niele. zauwayam.
Usyszaam odkaszlnicia Dymitra, ktry bez wtpienia wzi to za potwierdzenie mojego flirtowania
z Joshu.
- Tak. przyznaa Sydney. Bo prawdopodobnie s najwaniejsz rodzin w osadzie. Lepiej jedz i
prawdopodobnie nie pracuj tyle na socu. Takie sprawy robi rnic.
W czasie dalsze jazdy nie byo wicej rozmw o flirtowaniu. Mielimy dobry czas do Rubysbille, ktre
wygldao niesamowicie podobnie do pierwszego miasteczka, w ktrym bylimy. Gdy zatrzymalimy
si na jedynej tutejszej stacji paliw, Sydney wysiada eby zada kilka pyta. Po powrocie,
zaraportowaa, e rzeczywicie jest tu kawiarnia, a ktrej moe podczy swojego laptopa i
sprbowa poszuka informacji, ktrych potrzebujemy.
Sydney zamwia kaw a my usiedlimy z ni zbyt najedzeni po niadaniu eby zamwi cokolwiek.
Po kilku kwanych spojrzeniach kelnerki, ktra patrzya na nas, jak na prniakw, Dymitr i ja
zdecydowalimy pospacerowa po miecie. Sydney bya z tego prawie rwnie zadowolona, jak ona.
Chyba nie podobao jej si, e wisimy nad ni.
Dokuczaam Sydney z powodu Zachodniej Wirginii, ale musiaam przyzna, e sceneria jest
naprawd pikna. Strzeliste drzewa z limi rozwietlonymi socem otaczay miasto w swoich
objciach. Ponad nimi majaczyy gry bardzo odmienne od tych w pobliu witego Wladimira,
wrd ktrych dorastaam. Te byy faliste i zielone, pokryte drzewami. Wikszo gr wok
Wadimira bya kamienista i poszarpana, usiana atami niegu. Gdy zaczam rozmyla o Montanie,
dopado mnie dziwne uczucie nostalgii. Byo bardzo moliwe, e ju nigdy jej nie zobacz. Jeli mam
spdzi reszt ycia na ucieczce, wity Wadimir by ostatnim miejscem, do ktrego mogam si
uda. Jeli zostan zapana, c definitywnie ju nigdy nie zobacz Montany.
- Ani adnego innego miejsca. wymamrotaam, wyraajc to gono zanim zdyam si
powstrzyma.
- Hmm? spyta Dymitr.
- Mylaam o tym, co bdzie, jeli stranicy nas znajd. Nigdy sobie nie uwiadamiaam, ile jest miejsc,
ktre chciaabym zobaczy. I nagle to wszystko jest stawk. Przeszlimy na drug stron ulicy, gdy
tylko przejecha pomaraczowy pickup. Dzieci, wolne na czas lata od szkoy, wydzieray si i miay
na jego przyczepie. No dobrze, zamy, e nigdy nie oczycimy mojego imienia, ani nie znajdziemy
prawdziwego mordercy. Jaki mamy scenariusz w najlepszym przypadku? Mnie: bezustannie
uciekajc, wiecznie ukrywajc si. Takie byoby moje ycie. Jak wida, musiaabym y wrd
Powiernikw.
- Wtpi by tak si stao. powiedzia Dymitr. Abe i Sydney pomog ci znale bezpieczne miejsce.
- A jest jakie bezpieczne miejsce? Tak naprawd? Adrian mwi, e stranicy staj na gowie eby nas
znale. Maj te Alchemikw a moe nawet ludzkie wadze do pomocy w szukaniu nas. Niewane,

99

gdzie pjd, zawsze bdziemy ryzykowa, e kto nas wypatrzy. Wci musimy by w ruchu. Tak
bdzie ju zawsze.
- Ale bdziesz ywa. zauway. To ma najwiksze znaczenie. Ciesz si tym co masz, kadym
najmniejszym detalem tego, gdzie jeste. Nie skupiaj si na tym, gdzie nie jeste.
- Taa. przyznaam, prbujc posucha rady. Niebo wygldao na bardziej niebieskie, ptaki staway
si jeszcze goniejsze. Przypuszczam, e nie powinnam rozpacza nad wymarzonymi miejscami,
ktrych nie zobacz. Powinnam by wdziczna, e w ogle mog co zobaczy. I e nie mieszkam w
jaskini.
Spojrza na mnie i umiechn si, w jego oczach byo co niemoliwego do odczytania.
- Gdzie chciaaby si wybra?
- Co, teraz? rozejrzaam si, oceniajc nasze opcje. Byy tu sklepy wdkarski i ze sprztem, apteka i
lodziarnia. Miaam przeczucie, e t ostatni trzeba bdzie koniecznie odwiedzi przed wyjazdem z
miasta.
- Nie, na wiecie.
Spojrzaam na niego ostronie.
- Sydney si troch wkurzy, jeli zabierzemy si do Istambuu czy gdzie.
Zyskaam tym jego szeroki umiech.
- Nie to miaem na myli. Chodmy.
Podyam za nim w stron czego, co wygldao na sklepy wdkarskie i ze sprztem, i wtedy
zauwayam schowany za nimi may budynek. Naturalnie jego bystre oczy wypatrzyy to, co moje
przegapiy zapewne dlatego, e sfiksowaam na punkcie lodw. Biblioteka publiczna w
Rubysville.
- Hej, czekaj. powiedziaam. Od zakoczenia szkoy poza kilkoma specjalnymi okazjami omijam
takie miejsca szerokim ukiem.
- Zapewne maj tam klimatyzacj. zauway.
Spojrzaam w d na mj przepocony top i zauwayam rowe plamy na mojej skrze. Z moj
opalon cer rzadko czuam, e si roztapiam, ale tym razem byo naprawd silne soce nawet o
tak pnej porze dnia.
- Wbijamy. powiedziaam mu.
W bibliotece byo litociwie chodno, nawet jeli bya mniejsza ni ta w witym Wadimirze. W
jakim niesamowitym przeczuciu (albo moe po prostu dziki wiedzy o systemie dziesitnym
Dewey), Dymitr zaprowadzi nas do sekcji podrniczej pod t szumn nazw kryo si dziesi
ksiek w tym trzy o Zachodniej Wirginii. Zmarszczy brwi.
- Nie jest to dokadnie to, na co liczyem.
Dwa razy przejrza pki i w kocu wycign gruby, kolorowy album o tytule 100 najciekawszych
miejsc na wiecie.

100

Usiedlimy ze skrzyowanymi nogami na pododze i wrczy mi ksik.


- Zapomnij, towarzyszu. powiedziaam. Wiem, e ksiki to podr do krainy wyobrani, ale nie
jestem na to dzisiaj gotowa.
- Po prostu sprbuj. powiedzia. Zamknij oczy i wybierz losow stron.
To brzmiao niepowanie, biorc pod uwag wszystko inne, co dziao si w naszym yciu, ale jego
mina mwia, e nie artuje. Zamknam oczy i wybraam stron gdzie w poowie. Otworzyam
ksik.
- Mitchell, Poudniowa Dakota? wykrzyknam. Przypominajc sobie, e to biblioteka ciszyam
gos. Ze wszystkich miejsc na wiecie to jest w pierwszej setce?
Ponownie si umiechn a ja przypomniaam sobie, jak bardzo za tym tskniam.
- Przeczytaj.
- W umiejscowionym o dziewidziesit minut jazdy od Sioux Falls Mitchell znajduje si
Kukurydzowy Paac. spojrzaam na niego z niedowierzaniem. Kukurydzowy Paac?
Przysun si, pochylajc si eby spojrze na obrazek.
- Wydaje mi si, e to jest zrobione z uskanej kukurydzy. zauway.
Waciwie obrazki pokazyway co w stylu budownictwa z Bliskiego Wschodu albo nawet Rosji z
wieyczkami i cebulowatymi kopuami.
- Ja te. dodaam niechtnie. Chciaabym go zobaczy. Mog si zaoy, e maj wietne koszulki.
- A ja mgbym si zaoy, e stranicy nigdy nie wpadliby na to eby nas tam szuka. powiedzia z
szelmowskim byskiem w oczach.
Nawet nie prbowaam ukry swojego miechu, gdy wyobraaam sobie nas ukrywajcych si przez
reszt ycia, jako zbiegowie w Kukurydzowym Paacu. Moje rozbawienie cigno na nas gromy ze
strony bibliotekarki i uciszylimy si, gdy Dymitr wybiera nowe miejsce. Sao Paolo, Brazylia. Moja
kolej: Honolulu, Hawaje. Przegldalimy ksik tam i z powrotem, i nie mino duo czasu zanim
oboje leelimy na pododze bok przy boku, dzielc si mieszanymi reakcjami, gdy kontynuowalimy
nasz wyimaginowan wycieczk dookoa wiata. Nasze ramiona i nogi nieomal si dotykay.
Gdyby czterdzieci osiem godzin temu kto mi powiedzia, e bd lee w bibliotece z Dymitrem,
przegldajc album podrniczy, bez wtpienia poinformowaabym go e zwariowa. Prawie rwnie
szalone byo uwiadomienie sobie, e robi z nim co tak cakowicie normalnego i przypadkowego.
Od momentu, kiedy si poznalimy, nasze ycia wci byy pene sekretw i niebezpieczestw.
Szczerze to nadal by nasz motyw przewodni. Ale przez te par spokojnych godzin czas wydawa si
sta w miejscu. Zawarlimy pokj. Bylimy przyjacimi.
- Florencja, Wochy. przeczytaam. Obrazki z wymylnymi kocioami i galeriami wypeniay stron.
Sydney chciaaby si tam wybra. Waciwie chce tam studiowa. Jeli Abe i to jej zaatwi, bdzie
zmuszona mu suy przez reszt ycia.
- Jest cakiem posuszna. zauway Dymitr. Nie znam jej za dobrze, ale jestem cakiem pewny, e
Abe co dla niej zrobi.

101

- Wycign j z Rosji i cign z powrotem do USA.


Potrzsn gow.
- Wydaje si, e w tym jest co wicej. Alchemicy s lojalni swojemu zakonowi. Nie przepadaj za
nami. Ona to ukrywa s w tym szkoleni ale dla niej kada minuta z Powiernikami to agonia. eby
nam pomaga i zdradza wasnych przeoonych, musi by mu winna naprawd du przysug.
Zamilklimy oboje, zastanawiajc si nad tajemnicz umow midzy moim ojcem a ni. Ale to
nieistotne. Pomaga nam i to si liczy i prawdopodobnie powinnimy do niej wrci.
Wiedziaam, e ma racj, ale wcale mi si to nie podobao. Chciaam zosta tutaj z tym zudzeniem
spokoju i bezpieczestwa, pozwalajc sobie wierzy, e pewnego dnia odwiedz Partenon albo
choby Kukurydzowy Paac.
Podaam mu ksik.
- Jeszcze jedne strza.
Wybra kolejn losow stron i otworzy album. Jego umiech zrzed.
- Sankt Petersburg.
Dziwne, pomieszane uczucia zakrciy si w mojej piersi. Nostalgia poniewa miasto byo naprawd
pikne. Smutek poniewa zjawiam si tam ze straszliwym zadaniem do wykonania.
Dymitr przez duszy czas wpatrywa si w stron z zadum wypisan na twarzy. Dotaro do mnie,
e pomimo swoich wczeniejszych penych animuszu deklaracji, wanie dowiadcza tego samego, co
ja wzgldem Montany: nasze stare, ulubione miejsca byy dla nas stracone.
Trciam go lekko.
- Hej, ciesz ci miejscem, w ktrym jeste, pamitasz? Nie myl, gdzie nie moesz si wybra.
Niechtnie zamkn ksik i oderwa od niej oczy.
- Kiedy staa si taka mdra? pokpiwa.
- Miaam dobrego nauczyciela. Umiechnlimy si do siebie. Co do mnie dotaro. Cay czas
mylaam, e pomg mi w ucieczce, bo takie byy rozkazy Lissy. Moe jednak byo w tym co wicej.
To dlatego ucieke ze mn? spytaam. eby zobaczy jak najwicej wiata?
Westchn z zaskoczeniem.
- Nie potrzebujesz mnie eby by mdr, Rose. Sama wietnie sobie z tym radzisz. Tak, to cz tego.
Moe i przyjliby mnie z powrotem, ale byo ryzyko, e tego nie zrobi. Po tym po byciu strzyg troch si potkn na tych sowach. Mam nowe uznanie dla ycia. To chwil zajo. Wci mam z
tym problem. Mwimy o skupieniu si na chwili obecnej, nie na przyszoci ale to moja przeszo
mnie nawiedza. Twarze. Koszmary. Ale po przejciu przez wiat umarych, tym bardziej chc
wycign z ycia, jak najwicej. Zapach tej ksiki i perfumy, ktrych uywasz. Sposb, w jaki
wiato przenika przez okno. Nawet smak niadania z Powiernikami.
- Teraz jeste poet.

102

- Nie, po prostu zaczynam uwiadamia sobie prawd. Szanuj nasze prawo i sposb dziaania
naszego spoeczestwa, ale nie ma mowy ebym zaryzykowa spdzenie swojego ycia w jakiej celi,
zaraz po tym, jak je odzyskaem. Te chciaem uciec. W ten sposb mogem ci pomc. To i
- Co? uwanie mu si przygldaam, aujc, e jest tak dobry w nie okazywaniu emocji. wietnie go
znaam; rozumiaam go. Ale i tak mg wiele przede mn ukry.
Usiad, nie patrzc mi w oczy.
- To bez znaczenia. Wracajmy do Sydney i zobaczmy, czy dowiedziaa si czego niestety, chocia
naprawd mi si to nie podoba, jest to mao prawdopodobne.
- Wiem. Te wstaam, cay czas zastanawiajc si, co jeszcze chcia powiedzie. Pewnie si poddaa
i teraz gra w Sapera.
Wrcilimy do kawiarni, zatrzymujc si tylko na lody. Jedzenie ich w marszu okazao si niezym
wyzwaniem. Soce byo ju nisko nad horyzontem, malujc wszystko odcieniami oranu i czerwieni,
ale wci utrzymywao si gorco. Ciesz si tym, Rose powiedziaam sobie. Kolorami. Smakiem
czekolady. Oczywicie, zawsze kochaam czekolad. Moje ycie nie musiao by zagroone ebym
cieszya si deserem.
Weszlimy do kawiarni i znalelimy Sydney pochylajc si nad laptopem z prawie zjedzonym
duskim pasztecikiem i czym co byo prawdopodobnie jej czwartym kubkiem kawy. Wlizgnlimy
si na krzesa obok niej.
- Jak Hej! Ty grasz w Sapera! prbowaam si pochyli nad ekranem, ale odwrcia go ode mnie.
Powinna wyszukiwa powiza z kochank Erica.
- Ju to zrobiam. odpowiedziaa po prostu.
Dymitr i ja wymienilimy zaskoczone spojrzenia.
- Ale nie wiem, jak to moe nam pomc.
- Wszystko si przyda. oznajmiam. Co znalaza?
- Po tym, jak sprbowaam przewietli zapisy transakcji z tego banku i uwierzcie na sowo, to nie
byo zabawne w kocu znalazam troch informacji. Mamy teraz nowsze konto bankowe. Zostao
przeniesione z innego baku pi lat temu. Stare nadal jest na imi Jane Doe, ale to zawiera dane na
temat krewnej, jeli co staoby si wacicielce konta.
Gwatownie wcignam powietrze. Finansowe transakcje to nie bya moja dziaka, ale bylimy blisko
czego konkretnego.
- Prawdziwe imi?
Sydney przytakna.
- Sonia Karp.

103

ROZDZIA 12

DYMITR I JA ZAMARLIMY zszokowani, gdy to imi nas uderzyo. Sydney przygldaa si naszym
twarzom i umiechna sucho.
- Zdaje si, e wiecie, kto to jest?
- Oczywicie. krzyknam. Bya moj nauczycielk. Zwariowaa i zmienia si w strzyg.
Sydney przytakna.
- Wiem.
Moje oczy rozszerzyy si lekko.
- To to nie ona bya t, z ktr tata Lissy mia romans, prawda? Dobry Boe. To byby jeden z
najmniej oczekiwanych zwrotw wypadkw w kolejce grskiej jak byo moje ycie. Nawet nie
potrafiam sobie wyobrazi konsekwencji.
- Nie wyglda na to. powiedziaa. Konto zostao utworzone na kilka lat przed tym zanim zostaa
dodana jako spadkobierczyni co miao miejsce po ukoczeniu przez ni osiemnastu lat. Wic, jeli
zaoymy, e konto zostao zaoone, gdy urodzio si dziecko, to ona bya wtedy zbyt moda. Sonia
jest prawdopodobnie krewn.
Moje wczeniejsze zaskoczenie ustpio miejsca podekscytowaniu i widziaam, e tak samo byo z
Dymitrem.
- Musisz mie dane na temat jej rodziny. powiedziaam. A jeli nie jacy Moroje powinni mie. Kto
jest blisko spokrewniony z Soni? Czy ma siostr?
Sydney potrzsna gow.
- Nie. Ale to by oczywisty wybr. Niestety ma innych krewnych naprawd sporo. Oboje jej rodzice
pochodzili z licznych rodzin, wic ma wiele kuzynek. Nawet niektre z jej ciotek s w odpowiednim
wieku.
- Moemy si im przyjrze, prawda? spytaam.
Przeszy mnie dreszcz oczekiwania. Szczerze, nie oczekiwaam a tylu informacji. Prawda, to by
umiech losu, ale w tym co byo. Jeli Sonia Karp bya spokrewniona z kochank Erica, byo to co, co
moglimy przeledzi.
- Jest ich wiele. Sydney wzruszya ramionami. To znaczy, tak, moemy. Zabierze mnstwo czasu
przewietlenie ich yciorysw i nawet wtedy szczeglnie, jeli jest to dobrze ukryte bdziemy
mie duy problem ze znalezieniem waciwej kobiety. I to przy zaoeniu, e ktokolwiek z nich wie,
kim ona jest.
Gos Dymitra by cichy i rozwany, gdy si odezwa.
- Jedna osoba musi wiedzie, kim jest Jane Doe.
Sydney i ja spojrzaymy na niego wyczekujco.

104

- Sonia Karp. powiedzia.


Rozoyam rce.
- No tak, ale nie moemy z ni porozmawia. Jest straconym przypadkiem. Michai Tanner spdzi
ponad rok na prbach upolowania jej, ale nie mg jej znale. Jeli on nie zdoa tego zrobi, to my
tym bardziej.
Dymitr odwrci si ode mnie i zapatrzy w okno. Jego brzowe oczy wypeniy si smutkiem, gdy
jego myli odbiegy daleko od nas. Nie za bardzo rozumiaam, co si dzieje, ale spokojny moment w
bibliotece kiedy to umiecha si i dzieli marzeniami o zwyczajnym yciu przepad. I nie tylko
moment. Tamten Dymitr rwnie znikn. Wrci do swojego zawzitego trybu jakby cay ciar
wiata spoczywa na jego ramionach. W kocu westchn i spojrza na mnie.
- To dlatego, e Michai nie ma odpowiednich znajomoci.
- Michai by jej chopakiem. nie zgodziam si. Kto mgby mie lepsze znajomoci?
Dymitr nie odpowiedzia na mj komentarz. Zamiast tego ponownie si zamyli. Widziaam zamt w
jego oczach, jak wewntrzn wojn. W kocu musia si zdecydowa.
- Czy twoja komrka ma tutaj zasig? spyta Sydney.
Przytakna, sigajc do torebki i wrczajc mu telefon. Trzyma go przez moment, wygldajc jakby
to wprawiao go w prawdziw agoni. W kocu, z kolejnym cikim westchnieniem, wsta i skierowa
si do drzwi. Sydney i ja wymieniymy pytajce spojrzenia i obie podyymy za nim. Ona
pozostaa nieco w tyle, zostawiajc troch gotwki na stoliku i apic laptopa. Pojawiam si na
zewntrz w chwili, gdy Dymitr skoczy wybiera numer i podnis telefon do ucha. Sydney
doczya do nas chwil pniej, kiedy osoba na drugim kocu linii zdya odpowiedzie.
- Borys? spyta Dymitr.
To byo wszystko, co zrozumiaam, bo rozmowa odbywaa si po rosyjsku. Ogarno mnie dziwne
uczucie, gdy mwi. Byam zmieszona, zagubiona przez jzyk ale to nie byo tylko to. Poczuam
ochodzenie. Mj puls przypieszy ze strachu. Ten gos znaam ten gos. Jednoczenie nalea i nie
nalea do niego. To by gos z moich koszmarw, gos zimny i okrutny.
Dymitr odgrywa strzyg.
C odgrywa byo zbyt agodnym okreleniem. Udawa lepiej ni mogam to opisa. Jakby tego nie
nazwa, by cholernie przekonujcy.
Obok mnie Sydney zmarszczya brwi, ale nie sdziam, by dowiadczaa tego co ja. Nigdy nie znaa
go jako strzygi. Ona nie miaa tych strasznych wspomnie. Jego postpowanie byo oczywiste, ale,
gdy spojrzaam na jej twarz, zrozumiaam, e skupia si na nadeniu za rozmow. Zapomniaam, e
zna Rosyjski.
- Co on mwi? wyszeptaam.
Uniosa brwi jeszcze wyej albo z powodu treci rozmowy albo rozproszona przeze mnie.
- On brzmi jakby mwi do kogo, z kim nie rozmawia od duszego czasu. Dymitr oskara go o
niedbalstwo pod jego nieobecno. zamilka, kontynuujc swoje wasne mentalne tumaczenie. W

105

pewnym momencie w gosie Dymitra zacz rosn gniew i obie z Sydney wzdrygnymy si.
Spojrzaam na ni pytajco. Wcieka si z powodu podwaania jego autorytetu. Nie potrafi
powiedzie, ale teraz to brzmi jakby tamten facet si paszczy.
Chciaam zna kade sowo, ale musiao by jej ciko w tym samym czasie tumaczy i sucha. Gos
Dymitra wrci do normalnego poziomu wci jednak by przepeniony grob i pord innych
sw wychwyciam Sonia Karp i Montana.
- Pyta o pann Kar Soni? mruknam. Ju od duszego czasu nie bya moj nauczycielk.
Mogam j teraz nazywa po prostu Soni.
- Tak. potwierdzia Sydney z oczami wci utkwionymi w Dymitrze. On chce rozkazuje tamtej
osobie zlokalizowa kogo innego i sprawdzi, czy moe znale Soni. Tamten kto - przerwaa i
suchaa dalej. Wyglda na to, e osoba, o ktr pyta zna wielu ludzi w okolicy, gdzie ostatnio j
widziano.
Wiedziaam, e ludzie w tym kontekcie oznaczaj strzygi. Dymitr szybko zdoby wysok pozycj
w ich szeregach, narzucajc swoj wol i wadz pozostaym. Wikszo strzyg dziaaa solo, rzadko
pracujc w grupach, ale nawet samotne rozpoznaway groby ze strony bardziej dominujcych.
Dymitr wyrobi sobie znajomoci, jak wspomnia wczeniej. Jeli nawet jakie strzygi syszay o jego
przemianie i uwierzyy w ni nie mogy szybko rozgosi tych wiadomoci, nie z ich brakiem
organizacji. W tej sytuacji, Dymitr przeskoczy wanie do kwestii znalezienia kogo, kto zna kogo,
kto moe wiedzie, gdzie ukrywa si Sonia.
Dymitr znw zacz mwi gono i gniewnie, jego gos sta si jeli to moliwe jeszcze bardziej
zowrogi. Nagle poczuam si uwiziona i nawet Sydney wygldaa teraz na przestraszon.
Przekna gono.
- Teraz Dymitr mwi temu facetowi, e jeli nie dostarczy odpowiedzi do jutrzejszej nocy, to znajdzie
go i rozerwie na sztuki i - Sydney nie przejmowaa si koczeniem. Jej oczy byy rozszerzone.
Uyj swojej wyobrani. To jest do przeraajce.
Zdecydowaam, e jestem w pewien sposb zadowolona, e nie sysz tej caej rozmowy po angielsku.
Kiedy Dymitr zakoczy rozmow i odda komrk Sydney, maska zej woli opada z jego twarzy.
Raz jeszcze by moim Dymitrem, dampirem. Promienioway z niego przygnbienie i rozpacz, gdy
opar si o cian kawiarni, wpatrujc si w gr ku niebu. Wiedziaam, co robi. Prbowa si
uspokoi, odzyska kontrol nad emocjami, z ktrymi si zmaga. Wanie zrobi co, co mogo nam
da wskazwki, ktrych potrzebowalimy ale odbyo si to strasznym kosztem dla niego samego.
Moje palce drgny. Chciaam go obj pocieszajco albo chocia pogaska po ramieniu eby
wiedzia, e nie jest sam. Mimo to cofnam si, podejrzewajc, e tego nie chce.
W kocu spojrza na nas. Odzyska swoj kontrol a w kadym razie zewntrznie.
- Wysaem kogo eby popyta o ni. oznajmi ciko. To moe nie zadziaa. Strzygi do ciko
umieci w bazie danych. Ale sporadycznie maj si nawzajem na oku, to jest ich instynkt
samozachowawczy. Wkrtce si dowiemy, czy na co si natknli.
- Ja wow. Dzikuj ci. powiedziaam ostronie. Wiedziaam, e nie potrzebuje podzikowa, ale
uwaaam, e to konieczne.
Kiwn gow.

106

- Powinnimy wraca do Powiernikw. chyba, e uwaacie, e to nie jest bezpieczne?


- Raczej trzymajmy si z daleka od cywilizacji. powiedziaa Sydney, kierujc si ku ciarwce.
Poza tym, chc odzyska moje kluczyki.
Powrt wydawa si trwa dziesi razy duej. Nastrj Dymitra przesikn kabin niemal
przytaczajc nas t rozpacz. Nawet Sydney moga to wyczu. Ponownie pozwolia mu prowadzi i
nie mogam zdecydowa czy to dobrze czy le. Czy droga rozproszy jego udrk zwizan ze
strzygami? Czy te moe jego bl nie pozwoli mu si skoncentrowa na drodze i nie wyldujemy w
jakim rowie?
Na szczcie dotarlimy bezpiecznie i podajc za gosami, znalelimy dwoje Powiernikw
czekajcych na nas na parkingu - Morojsk kobiet i ludzkiego faceta, ktrzy oboje wygldali na
gwatownych. Wci nie mogam si otrzsn z zadziwienia, w jakie wprawiaa mnie gotowo
bojowa obu tych ras. Zastanawiaam si, czy tych dwoje jest par.
Gdy wrcilimy do obozu, znalelimy tam ponce ognisko i ludzi siedzcych wok niego,
niektrzy z nich jedli a inni udzielali si towarzysko. Przy niadaniu przekonaam si, e ten pomie
zawsze tu jest dla tych, ktrzy chc zacienia wizi jednak wiele rodzin trzymao si wasnego
zacisza domowego.
Wrcilimy do domu Raymonda, ale zastalimy tam tylko Sar i Joshu. Ona zmywaa naczynia a on
siedzia niespokojnie na krzele. Gdy tylko zobaczy mnie w drzwiach, zerwa si, posyajc mi
kolejny umiech z najwyszej pki.
- Rose! Wrcia. Zaczynalimy si martwi To znaczy nie, e co ci si przytrafio nie z twoimi
umiejtnociami ale, e moe opucia nas.
- Nie bez naszego samochodu. powiedziaa Sydney, kadc kluczyki na stole. Te od CR-V nadal tam
leay i na jej twarzy pojawia si ulga, gdy je porwaa.
Sara ofiarowaa nam resztki, ktrych nie przyjlimy, zaopatrzywszy si wczeniej w przekski na
stacji paliw.
- C powiedziaa. Jeli nie chcecie je, moecie po prostu doczy do innych przy ogniu. Jess
McHale moe zapiewa tej nocy, jeli zdoaj j wystarczajco upi a pijana, czy trzewa ta kobieta ma
najlepszy gos, jaki kiedykolwiek syszaam.
Na krtko spotkaam oczy Dymitra i Sydney. Przyznaj, byam troch ciekawa, jak ta grupa z dziczy
si bawi, nawet jeli wiato ksiyca i ludowe piosenki nie byy moimi ulubionymi rozrywkami.
Jednak od tamtej rozmowy Dymitr nadal mia ten przeladowczy1 wzrok.
Miaam podejrzenie, e byby zadowolony, gdyby mg si zabunkrowa w naszym pokoju, ale, gdy
Sydney powiedziaa, e wybierze si na ognisko, automatycznie potwierdzi swj udzia. Natychmiast
zrozumiaam, co robi. Jego dni jako strzygi drczyy go, nawet same rozmowy o strzygach byy dla
niego bolesne. I moe nie, na pewno chcia gdzie si ukry eby to zablokowa, ale by Dymitrem.
On zawsze chroni tych, ktrzy tego potrzebowali i chocia suchanie ogniskowych piosenek nie byo
waciwie zagroeniem dla ycia, to i tak nie bya cakowicie bezpieczna sytuacja dla cywila takiego

Waciwie haunted czyli nawiedzony. W tym wypadku przez wasne demony, ale to sowo bezwarunkowo
kojarzy mi si z nawiedzonym od pa w moherowych berecikach, wic zostamy przy wersji z
przeladowczym. Tego schematu trzymam si przy wszystkich dalszych okazjach :/ przyp. Ludka666.

107

jak Sydney. Nie mg jej tak pozostawi. Dodatkowo wiedzia, e Sydney bdzie si czua
bezpieczniejsza, jeli oboje bdziemy przy niej.
Zaczam mwi, e docz do nich, ale Joshua mnie uprzedzi.
- Nadal chcesz zobaczy moj jaskinie? Wci jest troch wiata na zewntrz. Bdziesz moga j lepiej
zobaczy ni tylko dziki pochodni.
Zdyam ju zapomnie o mojej ostatniej rozmowie z Joshu i zaczam si wymigiwa. Ale wtedy
co rozbyso w oczach Dymitra, co potpiajcego. C. Nie chcia ebym si gdzie wybraa z jakim
modym, przystojnym facetem. Czy by to uzasadniony niepokj zwizany z Powiernikami? Czy
moe zazdro? Nie, na pewno nie to ostatnie. Ustalilimy ju wiele, wiele razy e Dymitr nie chce
midzy nami adnych romantycznych zwizkw. Przypomina mi nawet wczeniej o Adrianie. Czy to
by jaki rodzaj zachowa wrd byych chopakw? Nawizujc do Rubysville, wierzyam, e ja i
Dymitr moemy by przyjacimi, ale to nie mogo si sta, jeli mu si wydawao, e moe
kontrolowa mnie i moje miosne ycie. Znaam dziewczyny z takimi byymi. Nie chciaam by jedn
z nich. Mogam spdza czas z kim tylko mi si zamarzyo.
- Jasne. powiedziaam. Mina Dymitra pociemniaa. Bardzo chtnie.
Joshua i ja wyszlimy, pozostawiajc pozostaych. Wiedziaam, e na moj decyzj wpyna prba
udowodnienia mojej niezalenoci. Dymitr mg mwi, e jestemy partnerami, ale tak jako wyszo,
e to on, bez mojego udziau, podejmowa wikszo cholernych decyzji w czasie tej ucieczki. Mio
byo poczu, e trzymam rk na sterze a poza tym lubiam Joshu i chciaam si dowiedzie wicej o
yciu tych ludzi. Nie sdziam eby Sydney bya zadowolona, e si oddalaa, ale Dymitr mg si ni
zaj.
Gdy szlimy z Joshu, mijalimy tu i wdzie wicej Powiernikw. Tak jak wczeniej przycigaam
sporo spojrze. Zamiast poprowadzi nas wzdu drogi przy ktrej mieszka jego ojciec, Joshua zabra
mnie wok niewysokiej gry. Wci nie bya maa, ale po yciu w cieniu Gr Skalistych wszystko w
Appalachach wygldao dla mnie na mae. Przypuszczam, e jestem grskim snobem.
Tak czy inaczej gra wyduaa nasz drog i oddalalimy si coraz bardziej i bardziej od gwnej
osady Powiernikw. Drzewa staway si coraz wysze i zaczam si martwi, e soce w kocu
znika za horyzontem.
- Jestem troch typem odludka. wyjani Joshua przepraszajco. Jest nas coraz wicej i nie ma wiele
przestrzeni w centrum miasteczka. Jak dla mnie miasteczko byo optymistycznym okreleniem,
ale nic nie powiedziaam. Zgadza si. Definitywnie byam snobem. Ale jaskinie daleko si rozchodz
i wci jest w nich miejsce.
- S naturalne? zapytaam.
- Niektre. Inne to opuszczone szyby kopal.
- adnie tutaj. powiedziaam. Podobay mi si te wszystkie liciaste drzewa. Mogam tskni za
Montan, ale licie byy przyjemnym kontrastem wzgldem sosnowych igie. I w kocu masz tu
troch prywatnoci, prawda?
- Prawda. przyzna. Zastanawiam si tylko, czy nie mylisz, e to sam nie wiem. Zbyt prostackie.
Albo dzikie. Pewnie tak mylisz o nas wszystkich.

108

Jego obserwacja zaskoczya mnie. Wikszo Powiernikw bya tak zawzita w bronieniu swoich
sposobw ycia, e nawet mi do gowy nie przyszo, e jaki outsider moe to kwestionowa albo,
e ktregokolwiek Powiernika obchodzio, e my to robimy.
- To po prostu inne. powiedziaam dyplomatycznie. Bardzo rne od tego, do czego przywykam.
Poczuam ukucie tsknoty za tymi wszystkimi ludmi i miejscami, od ktrych byam teraz odcita.
Lissa. Adrian. Nasi przyjaciele. Dwr. wity Wadimir. Otrzsnam si szybko z tych uczu. Nie
miaam czasu na roztkliwianie si i ostatecznie mogam pniej sprawdzi Liss.
- Byem w ludzkich miastach. kontynuowa Joshua. I w innych miejscach, gdzie yj Odstpcy. Nie
dziwi si, e ci to odpowiada. wydawa si troch zakopotany. Nie miabym nic przeciwko
elektrycznoci.
- Dlaczego jej nie uywacie?
- Uywalibymy, gdyby si dao. Jestemy po prostu za daleko i nikt tak na prawd nie wie, e tu
jestemy. Liliowi ludzie mwi, e lepiej dla nas ebymy pozostali w ukryciu.
Dotaro do mnie, e oni po prostu znosili te warunki, bo zostali zmuszeni do ukrywania si.
Zastanawiaam si, ile z ich decyzji wynika z trzymania si tak zwanych starych drg a jak wiele
wypywa od Alchemikw.
- Jestemy. powiedzia Joshua, wytrcajc mnie z zamylenia.
Wskaza na mroczn dziur w ziemi. Wejcie byo do due, by mg przez nie przej dorosy.
- Mio. powiedziaam. Zauwayam wczeniej, e niektre z jaski s umiejscowione wyej w grach
i mogam obserwowa ich mieszkacw wspinajcych si po uchwytach w skale lub drabinach.
Wejcie z atwym dostpem wydawao si luksusem.
Joshua wyglda na zaskoczonego moj pochwa.
- Naprawd?
- Naprawd.
W kocu skoczyo si nam wiato dzienne. Zatrzyma si eby zapali pochodni i wtedy
podyam za nim. Na pocztku musielimy si troch pochyli, ale, gdy wchodzilimy w gb jaskini,
sklepienie powoli zaczo si podnosi i otworzya si przed nami szeroka, zaokrglona przestrze.
Za podog robia twardo ubita ziemia, kamienne ciany byy szorstkie i poszarpane. To bya
naturalna jaskinia, ale mogam sobie wyobrazi, ile wysiku potrzeba eby j ucywilizowa. Podoga
bya uprztnita i wyrwnana, zobaczyam w kcie jakie kamienie i gazy, ktre wyglday jakby
zostay tam zebrane po oczyszczaniu przestrzeni. Wniesiono te troch mebli: wskie drewniane
krzeso i materac, ktry wyglda jakby ledwie mg pomieci jedn osob.
- Pewnie mylisz, e jest maa. powiedzia Joshua.
Nie dao si zaprzeczy, ale jaskinia bya waciwie wiksza ni mj pokj w dormitorium witego
Wladimira.
- C tak, ale ile waciwie masz lat?
- Osiemnacie.

109

- Tak jak ja. powiedziaam. Wygldao na to, e to go uszczliwio. Posiadanie swojej wasnej, hm,
jaskini jest naprawd wietne w wieku osiemnastu lat.
Byaby jeszcze lepsza, gdyby miaa elektryczno, internet i kanalizacj, ale nie byo potrzeby o tym
wspomina.
Jego niebieskie oczy zawieciy. Nic nie mogam na to poradzi, e zauwayam, jak piknie
kontrastuj z jego opalon skr. Odepchnam natychmiast te myli. Nie byam tu eby szuka
chopaka. Ale najwyraniej byam tu jedyn, ktra w to wierzya. Joshua zbliy si o krok.
- Moesz zosta, jeli chcesz. powiedzia. Pozostali Odstpcy nigdy ci tu nie znajd. Moglibymy
zawrze maestwo a gdybymy mieli dzieci, mona byoby zrobi strych, jak moi rodzice i
Sowo maestwo sprawio, e odskoczyam w stron wyjcia bardziej zszokowana i spanikowana
ni gdyby zaatakowaa mnie strzyga. Szczeglnie, e zwykle miaam nieze ostrzeenie zanim co
takiego nastpowao.
- Czekaj, czekaj. Zwolnij. Nie. Owiadczyn to si nie spodziewaam. Dopiero si spotkalimy.
Szczliwie nie podszed bliej.
- Wiem, ale czasami tak to ju jest.
- Co: maestwa midzy ludmi, ktrzy ledwie si znaj? spytaam niedowierzajco.
- Jasne. To si zdarza cay czas. I powanie, mino tak niewiele czasu a ja ju wiem, e ci lubi. Jeste
wspaniaa. Jeste pikna i oczywicie wietna z ciebie wojowniczka. A sposb, w jaki potrafisz o siebie
zadba - potrzsn gow z trwog na twarzy. Nigdy nie widziaem czego takiego.
Wolaabym eby nie by tak uroczy i miy. atwiej byo sobie poradzi z przeraajcym facetem
wyznajcym swoje uwielbienie ni z takim, ktrego si lubio. Przypomniao mi si, jak Sydney
mwia, e jestem tutaj gorcym towarem. Najwyraniej lepiej pasowaoby sowo palcy.
- Joshua, naprawd ci lubi, ale Jestem za moda eby wychodzi za m. - dodaam szybko,
widzc jego nadziej. Unis brwi.
- Nie mwia, e masz osiemnacie lat?
No dobrze. Wiek prawdopodobnie nie by tutaj dobrym argumentem. Widziaam jak modzi ludzie
mieli dzieci w rodzinnym miecie Dymitra. W miejscu jak to prawdopodobnie zawierano maestwa
miedzy dziemi. Sprbowaam z innej strony.
- Nawet nie wiem, czy w ogle chc wychodzi za m. 0 To nie zbio go z tropu. Przytakn ze
zrozumieniem.
- To sprytne. Moglibymy najpierw y razem i zobaczy, jak by nam szo. Jego powana mina
ponownie rozjania si w umiechu. Ale ze mnie prawdziwy luzak. Pozwol ci wygra w kadej
ktni.
Nic nie mogam na to poradzi. Rozemiaam si.
- wietnie, wic po prostu jestem skazana na zwycistwo w tej dyskusji i mwi ci po prostu, e nie
jestem gotowa na cokolwiek z tego. Poza tym ju jestem z kim zwizana.

110

- Z Dymitrem?
- Nie. Z innym facetem. Zosta na Dworze Odstpcw. ledwo mogam uwierzy, e to mwi.
Joshua unis brwi.
- W takim razie dlaczego nie ma go tutaj i ci nie broni?
- Poniewa to nie w jego stylu. I sama potrafi o siebie zadba. Nigdy nie podobao mi si
rozwizanie, ktre musiaam zastosowa. Nawet gdyby jego nie byo na tym obrazku, ja i tak
wkrtce std odejd. Nigdy by midzy nami nie wypalio.
- Rozumiem. Joshua wyglda na rozczarowanego, ale wygldao na to, e poradzi sobie z
odrzuceniem. Moe jeli zaatwisz swoje sprawy to wrcisz.
Zaczam mu mwi eby lepiej na mnie nie czeka i powinien polubi kogo innego (pomijajc fakt,
jak to byo absurdalne w jego wieku), ale zdaam sobie spraw, e to mijaoby si z celem. W
fantazjach Joshuy prawdopodobnie mg on polubi kogo innego i doda mnie pniej do swojego
haremu, jak byo z Sar i Paulette. Wic po prostu powiedziaam:
- Moe. Prbujc zmieni temat, rozejrzaam si za czymkolwiek, co mogoby si nada. Moje oczy
pady na krzeso i liciaste wzory wyrzebione na nim. Cakiem nieze.
- Dziki. powiedzia, oddalajc si. Ku mojej uldze nie kontynuowa wczeniejszego tematu. Z
czuoci przebieg palcami po pokrywajcych drewno ornamentach. Wzr wyglda, jak splecione
licie. Sam to zrobiem.
- Naprawd? spytaam szczerze zaskoczona. To zadziwiajce.
- Jeli ci si podoba - Wycign rk a ja zaczam si ba, e nadchodzi pocaunek albo ucisk.
Zamiast tego sign do kieszeni szortw i wycign piknie zdobion drewnian bransolet. Byy na
niej proste, faliste wzory, naprawd cudowne przez to, jak byy wskie i delikatne. Drewno byo
wypolerowane do poysku. Prosz. poda mi bransolet.
- To dla mnie? Musnam palcem gadki brzeg.
- Jeli chcesz. Zrobiem j, kiedy dzi wyjechaa. eby mnie pamitaa, gdy odejdziesz.
Zawahaam si, zastanawiajc si, czy przyjcie jej tylko go nie zachci. Nie, zdecydowaam. Miaam
w peni ustalone swoje pogldy na maestwo a on tak czy inaczej wyglda na podenerwowanego.
Nie chciaam zrani jego uczu. Wsunam bransolet na nadgarstek.
- Oczywicie, e bd pamita. Dzikuj ci.
Sdzc po jego szczliwej minie, przyjcie bransolety zaagodzio moja wczeniejsz odmow.
Pokaza mi jeszcze kilka szczegw wok jaskini i posucha mojej sugestii, e powinnimy wrci
do reszty przy ognisku. Syszelimy muzyk odbijajc si echem wrd drzew na dugo przed tym,
jak dotarlimy na miejsce i chocia nie za bardzo miecia si w moim gucie, byo co ciepego i
przyjacielskiego w yciu tej wsplnoty. Nigdy nie byam na letnim obozie, ale wyobraaam sobie, e
to co takiego.
Sydney i Dymitr siedzieli blisko obrzea grupy. Byli cicho, cay czas czujni, ale wszyscy inni piewali,
klaskali i rozmawiali. Po raz kolejny byam zaskoczona, jak atwo tutejsze dampiry, ludzie i Moroje
wi si ze sob nawzajem. Mieszane pary byy wszdzie a jedna z nich ludzka kobieta i Moroj

111

otwarcie migdalili si ze sob. Za kadym razem gdy caowa jej szyj, jednoczenie j gryz i pi
troch krwi. Odwrciam wzrok.
Skierowaam si do moich przyjaci. Sydney zauwaya mnie i odetchna z ulg. Miny Dymitra nie
dao si odczyta. Jak zwykle spojrzenia innych poday za mn i ku mojemu zaskoczeniu,
zauwayam otwart zazdro na twarzach niektrych facetw. Miaam nadziej, e nie myleli, e
Joshua i ja zmylimy si eby troch poby razem nago w jaskini. Zdecydowanie byy to opinie, ktre
chciaam mie daleko za sob.
- Musz porozmawia z Sydney. powiedziaam mu, przekrzykujc haas. Zdecydowaam, e
najlepiej bdzie utrzyma dystans, zanim zaczn si szerzy jakie plotki a Sydney naprawd
wygldaa jakby chciaa mie mnie przy swoim boku. Joshua przytakn a ja odwrciam si.
Zrobiam moe ze dwa kroki, gdy niespodziewanie czyja pi uderzya mnie w twarz.
Nie miaam adnej obrony i ledwie miaam do przytomnoci eby przechyli gow tak, e zostaam
trafiona w policzek, co i tak byo lepsze ni skoczenie ze zamanym nosem. Po pocztkowym
zaskoczeniu mj trening da o sobie zna. Szybko odskoczyam z linii ataku i przyjam pozycj do
walki. Muzyka i piewy ucichy, gdy zwrciam si ku napastnikowi.
Angelina.
Staa w pozycji podobnej do mojej z zacinitymi piciami i oczami utkwionymi w moich.
- Dobrze. powiedziaa. Teraz nadszed czas eby si przekona, jak twarda naprawd jeste.
To by raczej czas eby kto powiedzmy, jak jej rodzice pojawi si, odcign j i ukara za
uderzenie gocia. Zadziwiajce nikt si nie ruszy eby j powstrzyma. Nie to nie do koca bya
prawda. Jedna osoba wstaa. Dymitr wystrzeli do akcji natychmiast, gdy zobaczy, e jestem
zagroona. Spodziewaam si, e odcignie Angelin, ale szybko podesza do niego grupa
Powiernikw, ktrzy zaczli mwi mu co, czego nie mogam dosysze. Nie prbowali go
powstrzymywa w aden fizyczny sposb, ale cokolwiek mwili, zatrzymao go na miejscu. Chciaam
si dopyta, co to byo, ale Angelina zacza si ponownie zblia. Wygldao na to, e jestem zdana
na siebie.
Angelina bya niska nawet jak na dampira, ale cae jej ciao byo napakowane si. Bya te naprawd
szybka jednak nie do szybka eby zada mi drugi cios. Zrobiam szybki unik i zachowaam mj
dystans, nie chcc w aden sposb atakowa tej dziewczyny. Prawdopodobnie moga niele
uszkodzi przeciwnika w walce, ale jej metody byy niezdarne nie, raczej niedoszlifowane. Bya
amatork, kim, kto prawdopodobnie wywoywa wiele burd, ale nie mia formalnego treningu.
- Oszalaa? wrzasnam, schodzc z trasy jej kolejnego natarcia. Przesta. Nie chc ci skrzywdzi.
- Jasne. powiedziaa. Chcesz eby wszyscy wanie to myleli, prawda? Jeli waciwie nie bdziesz
musiaa walczy, oni wszyscy uwierz, e twoje znaki s prawdziwe.
- S prawdziwe! Insynuacja, e mogam sfaszowa moje tatuae pobudzia mj temperament, ale
odmwiam sobie wdania si w t niedorzeczn bjk.
- Udowodnij to. naciskaa, jeszcze raz ruszajc na mnie. Udowodnij, e jeste taka, jak mwisz.
Utrzymywanie si z dala od niej byo jak taniec. Mogam to robi przez ca noc a kilka okrzykw z
tumu domagao si ebymy ruszyy z tym do przodu.

112

- Nie musz niczego udowadnia. poinformowaam j.


- Wic to kamstwo. Jej oddech sta si ciki. Mczya si szybciej ni ja. Odstpcy tylko kami.
- Nie prawda. powiedziaam. Dlaczego Dymitr pozwala na to? Zobaczyam go ktem oka i okazao
si, e zamiast mi pomc on si umiecha. W midzyczasie Angelina kontynuowaa swoj tyrad, cay
czas prbujc mnie uderzy.
- Wszyscy kamiecie. Jestecie sabi. Zwaszcza twoi arystokraci. Oni s najgorsi ze wszystkich.
- Wcale ich nie znasz. Nic o nich nie wiesz. - Moga by zdolna do dalszej rozmowy, ale widziaam jej
coraz bardziej rosnc frustracj. Gdyby nie fakt, e byam cakiem pewna, e uderzyaby mnie w
plecy, mogabym by szlachetna i po prostu odej.
- Wiem wystarczajco. powiedziaa. Wiem, e s samolubni, zepsuci i nie robi nic eby si broni.
Nie dbaj o nikogo innego. Wszyscy s tacy sami. - Waciwie zgadzaam si z Angelin wzgldem
niektrych arystokratw, ale nie lubiam, gdy kto generalizuje.
- Nie mw o sprawach, ktrych nie rozumiesz. warknam. Nie wszyscy s tacy.
- S. powiedziaa, cieszc si, e mnie rozgniewaa. Chciaabym eby oni wszyscy byli martwi.
To ledwie wystarczyo eby wczy mj tryb ofensywny, ale jej komentarz zami moje myli i
pozwoliam jej przej przez moj obron tylko troch. Nigdy nie pozwoliabym sobie na to ze
strzyg, ale nie doceniam tej dzikiej dziewczyny. Jej noga przemkna ledwie trafiajc moje kolano i
to byo, jak skrzesanie iskry nad zbiornikiem gazu. Wszystko eksplodowao.
Po tym uderzeniu potknam si nieznacznie a ona wykorzystaa swoj przewag. Mj instynkt
bitewny przej kontrol i nie miaam innego wyboru ni kontratakowa zanim zdoa mnie uderzy.
Ludzie zaczli kibicowa teraz, gdy walka naprawd si rozpocza. Byam w ataku, prbujc j
zawojowa, zasadnicze znaczenie mia fizyczny kontakt. Bez wtpienia, byam wci lepsza od niej,
ale, gdy prbowaam si do niej dobra, weszam w jej zasig. Skierowaa we mnie par ciosw, nic
specjalnego, zanim zdoaam powali j na ziemi. Spodziewaam si, e to bdzie koniec walki, ale
zdoaa mnie zepchn, zanim w peni j obezwadniam. Przetoczyymy si i to ona zacza
zajmowa dominujc pozycj. Nie mogam na to pozwoli i wyprowadziam cios w bok jej twarzy,
ten by o wiele silniejszy ni wczeniejsze.
Mylaam, e to zakoczy spraw. Mj cios zrzuci j ze mnie i zaczam wstawa, kiedy ta maa suka
zapaa mnie za wosy i pocigna w d. Wykrciam si z jej ucisku jestem cakiem pewna, e
troch moich wosw zostao w jej doni i tym razem w peni j przyszpiliam przy uyciu caej mojej
wagi i siy. Wiedziaam, e to musi by bolesne, ale nic mnie to nie obchodzio. Ona to zacza. Poza
tym ta potyczka przekroczya granice obrony. apanie kogo za wosy byo nieczystym zagraniem.
Angelina podja jeszcze par prb uwolnienia si, ale gdy stao si jasne, e nie zdoa, z widowni
rozlegy si gwizdy i owacje. Chwil pniej mroczny i wcieky wyraz ustpi z twarzy Angeliny,
zastpiony rezygnacj. Przygldaam si jej ostronie, nie tracc czujnoci.
- wietnie. powiedziaa. Zgaduj, e to w porzdku. miao.
- Huh? Co jest w porzdku? chciaam wiedzie.
- Jest w porzdku, jeli polubisz mojego brata.

113

ROZDZIA 13

- TO WCALE NIE JEST MIESZNE.


- Masz racj. zgodzia si Sydney. To nie jest mieszne. To jest przekomiczne.
Wrcilimy do domu Raymonda do prywatnoci naszego pokoju. Zajo nam wieczno wyrwanie si
z ogniskowych imprez, szczeglnie po poznaniu strasznego faktu o zwyczajach Powiernikw. C, ja
uwaaam, e to jest straszne. Okazao si, e jeli kto chce kogo polubi, potencjalna panna moda i
pan mody musz si zdoby nawzajem walczc z jednym z najbliszych czonkw rodziny tej samej
pci drugiego. Angelina zauwaya, e Joshua interesuje si mn od chwili mojego przybycia i kiedy
zobaczya bransolet, dosza do wniosku, e zawarlimy jaki ukad. Dlatego, jako jego siostra,
musiaa si upewni, e jestem godna. Nadal mnie nie lubia ani za bardzo mi nie ufaa, ale
udowodnienie moich zdolnoci bojowych, zjednao mi jej szacunek, pozwalajc jej wyrazi zgod na
nasze zarczyny. Wymagao wiele przekonywania wszystkich wcznie z Joshu e nie ma
mowy o adnych zarczynach. Z tego wszystkiego, jak si przekonaam, Dymitr powinien wystpi
jako mj krewny i walczy z Joshu.
- Przesta. warknam.
Dymitr opiera si o jedn ze cian ze skrzyowanymi ramionami i przyglda si, jak pocieram
miejsce w ktrym Angelina trafia moj ko policzkow. Ciko byo to nazwa najgorszym
obraeniem, jakie kiedykolwiek zaliczyam, ale definitywnie bd mie jutro siniaka. Na jego twarzy
goci umieszek.
- Ostrzegaem ci eby go nie zachcaa. nadesza jego spokojna odpowied.
- Niewane. Nie wiedziae, e co takiego moe si wydarzy. Ty po prostu nie chciae ebym Przeknam moje sowa. Nie chciaam powiedzie tego, co mylaam: tego, e Dymitr by zazdrosny.
Albo zaborczy. Czy co w tym stylu. Po prostu widziaam, e by zirytowany, gdy widzia moje
przyjacielskie nastawienie wobec Joshuy i bardzo rozbawiony moim oburzeniem na atak Angeliny.
Nagle odwrciam si do Sydney, ktra bawia si rwnie dobrze jak Dymitr. W rzeczy samej byam
cakiem pewna, e nigdy wczeniej nie widziaam jej umiechajcej si tak czsto. Czy ty wiedziaa
o tym obyczaju?
- Nie. przyznaa. Ale nie jestem zaskoczona. Mwiam ci, e s nieokrzesani. Wiele zwykych
problemw rozwizuj dziki walkom takim jak ta.
- To gupie. powiedziaam, nie dbajc o to, e marudz. Dotknam czubka gowy, marzc o
posiadaniu lustra w ktrym mogabym zobaczy, czy Angelina wyrzdzia moim wosom
zauwaaln szkod. A jednak ona nie bya za. Niedoszkolona, ale nie za. Czy oni wszyscy s
tacy twardzi? Ludzie i Moroje te?
- Tak mi si wydaje.
Zastanowiam si nad tym. Byam zirytowana i zmieszana tym, co si stao, ale musiaam przyzna
Powiernikom, e ich metody nagle stay si bardziej interesujce. Jak na ironi ta odtylcowa grupa
mogaby nauczy wszystkich walczy bez wzgldu na ras. Tymczasem moja wasna owiecona
kultura odmawiaa nauczania obrony.

114

- I to dlatego strzygi si do nich nie zbliaj. wymamrotaam, przypominajc sobie niadanie. Nawet
nie uwiadamiaam sobie, co powiedziaam dopki umiech Dymitra nie znikn. Wpatrzy si w
okno z ponur twarz.
- Powinienem skontaktowa si z Borysem i przekona si, czego udao mu si dowiedzie. odwrci
si do Sydney. To nie zajmie dugo. Nie musimy wszyscy jecha. Mog zabra twj samochd na ten
kawaek drogi?
Wzruszya ramionami i signa po kluczyki. Przekonalimy si wczeniej, e telefon Sydney apie
zasig jakie dziesi minut jazdy od wioski. Mia racj. Naprawd nie byo potrzeby eby caa nasza
trjca jechaa dla jednej szybkiej rozmowy telefonicznej. Po mojej walce Sydney i ja byymy do
bezpieczne. Nikt nie chcia ze mn zadziera. A jednak nie chciaam eby Dymitr samotnie
przeywa swj dzie ze strzygami.
- Ty te powinna pojecha. powiedziaam, mylc szybko. Musz sprawdzi Liss. Nie byo to
do koca kamstwo. To, co moi przyjaciele wycignli z Joe, wci mnie nurtowao. Zwykle mog w
tym samym czasie czuwa nad tym, co si dzieje wok mnie, ale moe by lepiej, jeli bdziecie, gdzie
indziej zwaszcza w przypadku, gdyby pokazali si Alchemicy.
Moja logika bya wadliwa, ale koledzy Sydney wci byli zmartwieniem.
- Wtpi eby si pojawili, gdy jest ciemno. powiedziaa. Ale nie mam ochoty tu z tob tkwi, gdy
bdziesz si wpatrywa w przestrze.
Nie przyznaa tego a ja nie musiaam nic mwi, ale podejrzewaam, e nie chce pozwoli
komukolwiek innemu jedzi jej samochodem.
Dymitr uwaa, e jej udzia jest zbdny i nie zawaha si tego wyrazi, ale najwyraniej wyczu, e
nic na to nie poradzi. Tak wic oboje wyszli, zostawiajc mnie sam w pokoju. Obserwowaam ich
tsknie. Nie wane, jak irytujce byy jego wczeniejsze kpiny wci si o niego martwiam.
Widziaam efekty ostatniego telefonu i chciaabym by z nim teraz eby go jako pocieszy. Miaam
przeczucie, e i tak by na to nie pozwoli, wic uznaam towarzystwo Sydney za mae zwycistwo.
Gdy zniknli, zdecydowaam, e naprawd powinnam sprawdzi Liss. Jak mwiam, to byo co
wicej ni wymwka, ale zgodnie z prawd bio na gow alternatyw wyjcie na zewntrz i
udzielanie si towarzysko. Nie chciaam przyjmowa wicej gratulacji, bo najwyraniej Joshua
odczyta moje moe i przyjcie bransolety jako prawdziwe zobowizanie. Nadal mylaam, e jest
zabjczo czarujcy, ale nie chciaam znosi jego uwielbienia.
Siedzc ze skrzyowanymi nogami na ku Angeliny, otworzyam si na wi i to czego
dowiadczaa Lissa. Sza przez korytarz budynku, ktrego na pocztku nie rozpoznawaam. Chwil
pniej zapaam namiar. To bya sekcja na Dworze, gdzie umieszczono wielkie spa i salony takie,
jak kryjwka cyganki Rhondy. Wydawao si dziwne, e Lissa idzie po karcian wrb, ale, gdy
spojrzaam na jej towarzyszy, zrozumiaam, e jest tu w innym celu.
Byli z ni jej zwykli przyboczni: Adrian i Christian. Moje serce skoczyo, gdy znowu zobaczyam
Adriana szczeglnie po incydencie z Joshu. Nasz ostatni sen wywoany duchem by zbyt krtki.
Gdy szli, Christian trzyma Liss za rk, jego ucisk by ciepy i uspokajajcy. Wyglda na pewnego i
zdecydowanego razem z tym swoim typowym sarkastycznym pumiechem. To Lissa bya
podenerwowana i byo jasne, e przekonuje si do czego. Czuam uczucie strachu przed jej
nastpnym zadaniem, nawet jeli wierzya, e to konieczne.

115

- To tutaj? spytaa, zatrzymujc si przed drzwiami.


- Tak myl. powiedzia Christian. Recepcjonistka wspominaa o czerwonych drzwi.
Lissa zawahaa si przez chwil i zapukaa. Nic. Albo pokj by pusty albo zostaa zignorowana.
Ponownie podniosa rk, ale drzwi si otwary. Ambrose sta przed ni, oszaamiajcy jak zawsze,
nawet w dinsach i zwykej niebieskiej koszulce. Ubrania opinay jego ciao w sposb, ktry
pokazywa jego minie. Wyglda jakby zszed z okadki GQ.
- Cze. przywita si zaskoczony.
- Cz. odpowiedziaa Lissa. Zastanawiamy si, czy nie mgby teraz z nami porozmawia?
Ambrose lekko pochyli gow w stron pokoju.
- Jestem w tej chwili troch zajty.
Za nim Lissa widziaa st do masau, na ktrym twarz w d leaa Morojka. Doln poowa jej ciaa
zakrywa rcznik, ale jej plecy byy odsonite, lnic w przymionych wiatach. W pokoju paliy si
aromatyczne wiece a muzyka w stylu New Age graa cicho w tle.
- Wow. mrukn Adrian. Nie tracisz czasu, prawda? Ona jest w grobie dopiero od paru godzin a ty
ju masz kogo nowego.
Niedugo przed zachodem soca tego dnia Tatiana w kocu zostaa pochowana. Ten pogrzeb odby
si z mniejsz iloci fanfar ni pierwsza prba.
Ambrose posa Adrianowi ostre spojrzenie.
- Jest moj klientk. To moja praca. Zapominasz, e niektrzy z nas musz pracowa na ycie.
- Prosz? poprosia Lissa, szybko wychodzc przed Adriana. To nie zajmie dugo.
Ambrose przyglda si chwile moim przyjacioom, po czym westchn. Spojrza za siebie.
- Lorraine? Musz wyj. Zaraz wrc, dobrze?
- Dobrze. odpowiedziaa kobieta. Przesuna si w jego stron. Bya starsza ni zakadaam, po
czterdziestce czy co koo tego. Zgadywaam, e, jeli bawisz si w masa, to nie ma powodu nie
zaatwi sobie o poow modszego masaysty. Wracaj szybko.
Zamykajc drzwi, posa jej oszaamiajcy umiech, ktry znikn, gdy zosta sam z moimi
przyjacimi.
- No dobrze, co si dzieje? Nie podoba mi si to spojrzenie w waszych oczach.
Ambrose mg preferowa styl ycia, ktry do radykalnie odbiega od tego, ktre zwykle wiedli
dampiry-mczyni, ale przeszed ten sam trening, co stranicy. By spostrzegawczy. Zawsze
wypatrywa potencjalnych zagroe.
- My, hm, chcemy porozmawia z tob na temat - Lissa zawahaa si. Mwienie o ledztwach i
przesuchaniach to jedno. Przeprowadzenie ich to zupenie inna sprawa. Na temat zabjstwa
Tatiany.
Ambrose unis brwi.

116

- Ach. Rozumiem. Nie wiem, co mgbym powiedzie poza tym, e nie wydaje mi si eby Rose to
zrobia. Ty, jak myl, te, mimo tego, co si wok dzieje. Wszyscy mwi, jak jeste zszokowana i
oburzona. Zyskujesz sporo wspczucia, przez to oszukanie ci przez niebezpieczn i zowrog
przyjacik.
Lissa poczua, e pal j policzki. Przez publiczne potpienie mnie i rezygnacj z naszej przyjani,
Lissa utrzymywaa siebie z daleka od kopotw. Taka bya rada Abego i Taszy, ale Lissa wiedziaa jak
to brzmi. Mimo e to bya tylko sztuczka, czua si przez to winna. Christian wystpi w jej obronie.
- Odwal si. Nie o to nam chodzi.
- Wic o co? zapyta Ambrose.
Lissa wkroczya do akcji, obawiajc si, e Christian i Adrian mog tak wkurzy Ambrosa, e to
utrudni im otrzymanie odpowiedzi.
- Abe Mazur powiedzia nam, e w sali rozpraw powiedziae co, lub zrobie z Rose.
Ambrose wyglda na zaskoczonego i przyznaam mu punkty za bycie przekonujcym.
- Zrobiem co? Co to znaczy? Czy Mazur myli, e ja nie wiem uderzyem j przed tymi
wszystkimi ludmi?
- Nie wiem. przyznaa Lissa. On co widzia, to wszystko.
- ycz jej powodzenia. Ambrose nadal wyglda na uraonego. To chyba w porzdku?
- Tak, tak. Lissa postawia sobie za punkt porozmawianie z Ambrosem zanim Abe zdy si za to
zabra, bo obawiaa si jego metod zwizanych z grobami i fizycznym przymusem. Teraz
zastanawiaa si, czy dobrze zrobia. Suchaj, my po prostu prbujemy si dowiedzie, kto naprawd
zabi krlow. Bye z ni blisko. Jeli jest co cokolwiek co mogoby nam pomc, bylibymy
bardzo wdziczni. Potrzebujemy tego.
Ambrose przyglda im si z ciekawoci. I wtedy nagle do niego dotaro.
- Mylicie, e ja to zrobiem! O to w tym chodzi. adne z nich nie odpowiedziaa. Nie wierz! Ju
syszaem to od stranikw ale od was? Mylaem, e znacie mnie lepiej.
- Wcale ci nie znamy. powiedzia bez wyrazu Adrian. Wiemy tylko, e miae dobry dostp do
mojej ciotki. wskaza na drzwi. I najwyraniej nie zajo ci duo czasu ruszenie dalej.
- Przegapie ten kawaek, kiedy mwiem, e to moja praca? Robi jej masa, to wszystko. Nie
wszystko jest pode i nieczyste. Ambrose potrzasn z frustracj gow i przeczesa wosy. Mj
zwizek z Tatian rwnie nie by nieczysty. Troszczyem o ni. Nigdy nie zrobibym czego, co by j
skrzywdzio.
- Czy statystyka czasem nie mwi, e najwicej morderstw zdarza si midzy bliskimi sobie ludmi?
spyta Christian.
Lissa ypna na niego i Adrian.
- Przestacie. Obaj. wrcia spojrzeniem do Ambrosa. Nikt ci o nic nie oskara. Ale duo przy niej
przebywae. A Rose powiedziaa mi, e bye zdenerwowany tym prawem o wieku.

117

- Kiedy pierwszy raz o tym usyszaem, tak. powiedzia Ambrose. I nawet wtedy powiedziaem
Rose, e to musi by jaka pomyka e musi by co, o czym nie wiemy. Tatiana nigdy nie
naraziaby dampiry na niebezpieczestwo bez dobrego powodu.
- Jak sprawienie, e wygldaa lepiej w oczach tych wszystkich wystraszonych arystokratw?
zapyta Christian.
- Lepiej uwaaj. ostrzeg Adrian. Lissa nie moga zdecydowa, co jest bardziej irytujce: jej dwaj
faceci czcy siy przeciw Ambrosowi, czy skaczcy sobie nawzajem do garde.
- Nie! Glos Ambrosa rozbrzmia gono w wskim korytarzu. Ona nie chciaa tego. Ale gdyby tego
nie zrobia, wydarzyyby si gorsze rzeczy. S ludzie ktrzy chcieli i nadal chc zebra wszystkie
dampiry, ktre nie chc walczy i zmusi je do tego. Tatiana przeforsowaa prawo o wieku, grajc z
nimi na zwok.
Zapada cisza. Ja ju o tym wiedziaam z liciku Tatiany, ale ta wiadomo wstrzsna moimi
przyjacimi. Ambrose kontynuowa, czujc, e odzyskuje grunt pod nogami.
- Waciwie ona bya otwarta na opinie innych. Chciaa zgbi ducha. Pochwalaa Morojw uczcych
si walczy.
To wywoao reakcj u Adriana. Wci mia t sardoniczn min, ale mogam rwnie zobaczy linie
blu i smutku na jego twarzy. Wczeniejszy pogrzeb musia by dla niego trudny a suchanie kogo,
kto ujawnia informacje, ktrych nie zna o tej ktr kocha, musiao go rani.
- Widzisz, oczywicie z ni nie sypiaem jak ty powiedzia Adrian. Ale te znaem j cakiem
niele. Nigdy ani sowem nie wspomniaa o tym wszystkim.
- Nie publicznie. zgodzi si Ambrose. Nawet nie prywatnie. Tylko kilku ludzi wiedziao. Miaa
niewielk grup Morojw trenujcych w sekrecie mczyzn i kobiety w rnym wieku. Chciaa si
przekona, jak Moroje sobie radz. Czy jest dla nich moliwa samodzielna obrona. Ale wiedziaa, e
ludzie bd tym zdenerwowani, wic skonia t grup i jej trenera eby zachowali milczenie.
Adrian nie odpowiedzia na to i widziaam, e zagbi si w mylach. Rewelacje Ambrosa nie byy
zymi wiadomociami, ale Adrian wci by zraniony myl, e jego ciotka tak wiele przed nim
ukrywaa. W tym samym czasie Lissa przetrawiaa wieci, zastanawiajc si i analizujc kad
poszczegln informacj.
- Kim oni byli? Ci trenujcy Moroje?
- Nie wiem. powiedzia Ambrose. Tatiana milczaa na ten temat. Nigdy nie poznaem ich imion,
tylko ich instruktora.
- Ktrym by? naciska Christian.
- Grant.
Christian i Lissa wymienili zaskoczone spojrzenia.
- Mj Grant? spytaa. Ten sam, ktrego Tatiana mi wyznaczya?
Ambrose przytakn.
- Dlatego ci go daa. Ufaa mu.

118

Lissa nic nie powiedziaa, ale syszaam jej myli gono i wyranie. Bya zadowolona i zaskoczona,
kiedy Grant i Serena stranicy, ktrzy zastpili Dymitra i mnie zaproponowali, e naucz j i
Christiana podstawowych metod obrony. Lissa mylaa, e po prostu przez przypadek dostaa
mylcych postpowo stranikw, nie uwiadamiajc sobie, e bya jednym z pionierw nauki walki
wrd Morojw.
Pewne czci tego byy wane, ona i ja byymy tego pewne jednak adna z nas nie widziaa zwizku.
Lissa zastanawiaa si nad tym, nie protestujc, kiedy Adrian i Christian zadawali wasne pytania.
Jasne byo, e Ambrose jest wci uraony ledztwem, ale odpowiada na wszystko z wymuszon
cierpliwoci. Mia alibi a jego uczucie i szacunek wzgldem Tatiany nigdy si nie zachwiay. Lissa
wierzya mu jednak Christian i Adrian wci wygldali na sceptycznych.
- Wszyscy podejrzewaj mnie o jej mier powiedzia Ambrose. Ale jako nikt dugo nie wypytuje
Blakea.
- Blakea? zapytaa Lissa.
- Blake Lazar. Kto inny z kim ona bya
- Zwizana? zasugerowa Christian, przewracajc oczami.
- On? wykrzykn zdegustowany Adrian. Nie ma mowy. Nie mogaby upa tak nisko.
Lissa drczya swj mzg, mylc o rodzie Lazarw, ale nie moga skojarzy tego imienia. Byo ich
zbyt wielu.
- Kim on jest?
- Idiot. powiedzia Adrian. On sprawia, e wygldam, jak szanowny czonek spoeczestwa.
To przywoao umiech na twarz Ambrosa.
- Zgadzam si. Jest adnym idiot i to si Tatianie podobao. Syszaam uczucie w jego gosie, gdy
wypowiada jej imi.
- Z nim te sypiaa? spytaa Lissa. Adrian wykrzywi si na wzmiank o yciu seksualnym swojej
stryjecznej ciotki, ale to otwierao cay wiat nowych moliwoci. Wicej kochankw oznaczao wicej
podejrzanych. Jak si z tym czue?
Rozbawienie Ambrosa rozwiao si. Posa jej ostre spojrzenie.
- Nie na tyle zazdrosny eby j zabi, jeli do tego zmierzasz. Mielimy porozumienie. Ona i ja
bylimy blisko tak, bylimy zwizani ale oboje mielimy te innych ludzi.
- Czekaj. powiedzia Christian. Miaam przeczucie, e teraz naprawd si tym cieszy. Zabjstwo
Tatiany nie byo artem, ale teraz ukazywaa si przed nimi istna opera mydlana. Sypiae te z
innymi kobietami? Troch ciko za tym nady.
Nie Lissie. W rzeczy samej stawao si dla niej coraz janiejszej, e zabjstwo Tatiany mogo by
zbrodni w afekcie, a nie czym politycznym. Jak powiedzia Abe, kto z atwym dostpem do jej
sypialni, by oczywistym podejrzanym. A jaka kobieta zazdrosna o dzielenie si kochankiem z
Tatian? Jak dotd to wydawa si by jeden z bardziej przekonujcych motyww gdybymy tylko
znali kobiet.

119

- Z kim? wypytywaa Lissa. Z kim jeszcze si spotykae?


- Z nikim, kto by j zabi. powiedzia surowo Ambrose. Nie podam ci imion. Mam prawo do
prywatnoci one rwnie.
- Nie, jeli jedna z nich bya zazdrosna i zabia moj ciotk. warkn Adrian.
Joshua mg patrzy na niego z gry za nie bronienie mnie, ale w tej chwili, chronic honoru swojej
ciotki wyglda rwnie zawzicie, jak kady stranik lub wojownik Powiernikw. To byo cakiem
seksowne.
- adna z nich jej nie zabia, zapewniam. powiedzia Ambrose. I chocia cakowicie nim
pogardzam, tak nie wydaje mi si eby Blake to zrobi. Nie jest wystarczajco bystry na to i na
wrobienie Rose. Ambrose wskaza na drzwi. Mia zacinite eby a frustracja znaczya jego
przystojn twarz. Suchajcie, nie wiem, co jeszcze mog powiedzie eby was przekona. Musz tam
teraz wrci. Przepraszam, jeli utrudniam wam to, ale to byo dla mnie do cikie. Uwierzcie mi,
bybym zachwycony, gdybycie si dowiedzieli, kto jej to zrobi. W jego oczach pojawi si bl.
Przekn i na chwil spuci oczy jakby nie chcia eby widzieli, jak bardzo zaleao mu na Tatianie.
Kiedy spojrza na nich ponownie, jego mina bya znw zawzita i zdecydowana. Chciabym wam
pomc w jaki sposb. Ale zapewniam was, e powinnicie szuka kogo z politycznymi motywami.
Nie romantycznymi.
Lissa wci miaa jeszcze jaki milion pyta. Ambrose mg by przekonany, e morderstwo nie miao
nic wsplnego z zazdroci i seksem, ale ona nie bya. Naprawd pragna pozna imiona innych
kobiet, ale nie chciaa naciska zbyt mocno. Przez moment rozwaaa zmuszenie go przy uyciu
kompulsji, jak to zrobia z Joe. Ale nie. Nie chciaa ponownie przekracza tej linii, szczeglnie z kim,
kogo uwaaa za przyjaciela. A w kadym razie jeszcze nie teraz.
- Dobrze. powiedziaa niechtnie. Dzikuj. Dzikuj za pomoc.
Ambrose wydawa si zaskoczony jej uprzejmoci i jego twarz zagodniaa.
- Zobacz, czy uda mi si dowiedzie, czego pomocnego. Trzymaj jej pokoje i apartamenty
zamknite, ale by moe zdoam si tam dosta. Dam ci zna.
Lissa umiechna si naprawd wdziczna.
- Dziki. To byoby wietnie.
Dotyk na moim ramieniu cign mnie z powrotem do nijakiego, maego pokoju w Zachodniej
Wirginii. Sydney i Dymitr spogldali w d na mnie.
- Rose? zapyta Dymitr. Co mi mwio, e to nie pierwszy raz, kiedy prbuje przycign moj
uwag.
- Cze. powiedziaam. Zamrugaam kilka razy, umiejscawiajc si w tej rzeczywistoci.
Wrcilicie. Dodzwonie si do strzyg?
Nie zareagowa w widoczny sposb na te sowa, ale wiedziaam, e nie znosi ich brzmienia.
- Tak. Mam namiar na kontakt Borysa.
Sydney obja si ramionami.

120

- Szalona pogadanka. Cz bya po angielsku. Bya nawet straszniejsza ni ta wczeniejsza.


Zadygotaam mimowolnie, zadowolona, e to przegapiam.
- Dowiedziae si czego?
- Borys poda mi imi strzygi, ktry zna Soni i chyba wie, gdzie ona jest. powiedzia Dymitr. To
jest waciwie kto, kogo ju spotkaem. rozmowy telefoniczne ju nam nie pomog ze strzygami. Nie
ma innego sposobu eby si z nim skontaktowa pomijajc kontakt osobisty. Borys mia tylko jego
adres.
- Gdzie to jest? spytaam.
- Lexington w Kentucky.
- Och na lito Bosk. jknam. Dlaczego nie na Bahamach? Albo w Kukurydzowym Paacu?
Dymitr sprbowa ukry umiech. To mogo by moim kosztem, ale, jeli udao mi si rozjani jego
nastrj, to byam zadowolona.
- Jeli wyjedziemy std teraz, moe dotrzemy do niego przed witem.
Rozejrzaam si wok.
- Ciki wybr. Porzuci to wszystko dla elektrycznoci i kanalizacji?
Teraz to Sydney si umiechna.
- I adnych wicej propozycji maestwa.
- I zapewne bdziemy zmuszeni walczy ze strzygami. doda Dymitr.
Zerwaam si na rwne nogi.
- Jak szybko moemy wyjecha?

121

ROZDZIA 14

POWIERNICY MIELI MIESZANE REAKCJE na nasze odejcie. Na og byli zadowoleni widzc, e obcy
odchodz, szczeglnie, e zabieralimy ze sob Sydney. Ale po walce zaczli mnie uwaa za co w
rodzaju superbohatera i byli zachwyceni pomysem mnie wychodzcej za kogo1 z ich rodziny. Po
zobaczeniu mnie w akcji niektre z ich kobiet wziy namiar na Dymitra. Nie byam w nastroju eby
patrzy, jak z nim flirtuj zwaszcza, e zgodnie z ich zasadami zalecania si, to ja musiaabym
wdawa si z bitw z kad jego potencjaln narzeczon.
Naturalnie nie zdradzilimy Powiernikom, jakie dokadnie mamy plany, ale wspomnielimy co o
prawdopodobnych utarczkach ze strzygami to wywoao reakcje. W wikszoci byy to
podekscytowanie i strach, co potwierdzio nasz reputacj srogich wojownikw. Jednak odpowied
Angeliny bya cakowicie nie do przewidzenia.
- Zabierzcie mnie ze sob. powiedziaa, apic mnie za rami, gdy odwracaam si do lenej cieki
wiodcej do samochodu.
- Przepraszam. odpowiedziaam wci nieco zadziwiona po jej wczeniejszej wrogoci. Musimy to
zrobi sami.
- Mog pomc! Zaatwia mnie ale widziaa, co potrafi. Jestem dobra. Mog zdj strzyg.
Sdzc po tej jej caej zadziornoci, wiedziaam, e Angelina nie ma bladego pojcia, czemu musiaby
stawi czoa, gdyby spotkaa prawdziw strzyg. Tych kilku Powiernikw, ktrzy otrzymali znaki
molnija, opowiadao troch z grobowymi minami o tych spotkaniach. Oni rozumieli. Angelina nie.
Nie zdawaa sobie te sprawy z tego, e spora cz nowicjuszy z liceum w witym Wadimirze
mogaby j zaatwi. Miaa potencja, to prawda, ale potrzebowaa jeszcze duo pracy.
- Moesz by do tego zdolna. powiedziaam, nie chcc rani jej uczu. Ale po prostu nie moemy
ci ze sob zabra.
Chciaam skama i powiedzie jej jakie niejasne moe kiedy, ale po tym, jak to skonio Joshu do
uwierzenia, e jestemy w jaki sposb zarczeni, zdecydowaam, e lepiej zmilcz.
Oczekiwaam dalszych deklaracji jej mocy bojowej. Dowiedzielimy si, e jest uwaana za jedn z
najlepszych modych wojowniczek w tym towarzystwie a z jej wietnym wygldem zbieraa rwnie
hody uwielbienia. Troch jej to uderzyo do gowy i lubia rozprawia, jak to moe zaatwi wszystko
i wszystkich. Znw przypomniaa mi si Jill. Ona te musiaa si jeszcze wiele nauczy o bitwach, ale i
tak bya chtna eby si w jak wpakowa. Bya cichsza i mniej przebojowa ni Angelina, wic dalsza
argumentacja Angeliny zapaa mnie poza obron.
- Prosz. Nie chodzi tylko o strzygi! Chc zobaczy wiat. Musz zobaczy co poza tym miejscem!
ciszya gos eby inni jej nie usyszeli. Byam tylko dwa razy w Rubysville a oni mwili, e to i tak
nic w porwnaniu do innych miast.
- Nic. zgodziam si. Nawet nie mylaam o nim, jako o miecie.
- Prosz. bagaa ponownie i tym razem gos jej zadra. Zabierz mnie ze sob.
1

Dosowniej byoby weniajcej si, ale bez lesbijskich aluzji. Czy moe tylko ja mam a zboczone myli i od
razu myl o dwuznacznociach? :| przyp. Ludka666

122

Niespodziewanie poczuam, e mi jej al. Jej brat rwnie troch tskni za zewntrznym wiatem, ale
nie a tak. artowa, e elektryczno by si przydaa, ale wiedziaam, e by do szczliwy nawet
bez dodatkowych udogodnie nowoczesnego wiata. Ale dla Angeliny sytuacja bya bardziej
rozpaczliwa. Wiedziaam rwnie, jak to jest czu si uwizionym w z gry narzuconym yciu i byo
mi naprawd smutno z powodu tego, co musiaam powiedzie.
- Nie mog, Angelina. Musimy liczy tylko na siebie. Przykro mi. Naprawd.
Jej niebieskie oczy zamigotay i ucieka midzy drzewa zanim zdyam zobaczy, e pacze. Czuam
si przez to paskudnie i nie mogam przesta o niej myle, gdy si egnalimy. Byam tak
rozkojarzona, e nawet pozwoliam si Joshule uciska na dowidzenia.
Powrt na drog by ulg. Cieszyam si, e odeszlimy od Powiernikw, byam gotowa do akcji i w
kocu mogam pomc Lissie. Lexington byo pierwszym krokiem. Dzielio nas od niego sze godzin
drogi a Sydney, jak zwykle, bya nieugita i nie zamierzaa pozwoli komukolwiek innemu kierowa
jej samochodem. Dymitr i ja bezowocnie protestowalimy, ale w kocu si poddalimy, kiedy dotaro
do nas, e, jeli wkrtce mamy stawi czoa strzygom, lepiej dla nas ebymy wypoczli i oszczdzali
siy. Adres Donovana strzygi, ktry pono zna Soni dotyczy tylko tego, gdzie powinien by w
nocy. To znaczyo, e musimy dosta si do Lexington przed wschodem soca albo zgubimy go, gdy
uda si do swojej dziennej kryjwki. To rwnie oznaczao, e nasze spotkanie ze strzygami odbdzie
si w ciemnociach. Zwaywszy na to, e w czasie jazdy niewiele si mogo wydarzy zwaszcza, e
bylimy ju poza Zachodni Wirgini Dymitr i ja zgodzilimy si, e powinnimy si troch
zdrzemn tym bardziej, e adne z nas nie miao za sob caej nocy snu.
Chocia samochd koysa nas agodnie, ja zapadaam tylko w niespokojny sen i ponownie si
budziam. Po kilku godzinach wpadam w jaki rodzaj transu, ktry wysa mnie do Lissy. To te bya
dobra rzecz: wyldowaam prosto na jednym z wikszych wydarze, jakie mogy si przytrafi w
wiecie Morojw. Wanie zaczyna si proces nominacji kandydatw na elekcj nowego krla lub
krlowej. To by pierwszy z wielu krokw i wszyscy byli podnieceni, zwaywszy na to, jak rzadko
odbyway si wybory monarchy. adne z moich przyjaci nie spodziewao si w czego takiego w
najbliszym czasie a nawizujc do ostatnich wypadkw c, my wszyscy przejawialimy tym
ogromne zainteresowanie. Stawk bya przyszo Morojw.
Lissa przysiada na brzegu krzesa w jednej z krlewskich sal balowych, tej wyjtkowo wielkiej z
sklepionymi stropami i z upchnitymi wszdzie zotymi ozdobami. Byam ju wczeniej w tej
olepiajcej sali o cianach pokrytych freskami i ozdobnymi gzymsami. Nad tym wszystkim wieciy
yrandole. Tutaj odbywao si przyjcie dla absolwentw na ktrym nowi stranicy starali si jak
najlepiej wypa i zdoby dobry przydzia. Teraz przestrze zostaa rozplanowana jak w Komnacie
Rady i po jednej z jej stron znajdowa si dugi st z dwunastoma krzesami. Naprzeciwko stou stay
niekoczce si rzdy innych krzese to byy miejsca dla widowni, gdy Rada bdzie obradowa. Z t
rnic, e teraz byo cztery razy wicej krzese ni zwykle, co prawdopodobnie wyjaniao, po co
bya potrzebna tak wielka przestrze. Wszystkie miejsca byy zajte. W rzeczy samej niektrzy ludzie
nawet stali, toczc si. Wygldajcy na podnieconych stranicy kryli wrd tego stada, pilnujc
eby nie blokowali wej i upewniajc si, e osoby postronne zostan tak rozmieszczone, by dao si
zapewni optymalne bezpieczestwo.
Lissa siedziaa obok Christiana, przy ktrym zajmowa miejsce Adrian. Ku mojemu przyjemnemu
zaskoczeniu Eddie i Mia rwnie byli w pobliu. Mia bya nasz przyjacik, ktra odesza z
witego Wadimira i bya prawie takim samym hardcorem, jak Tasza w kwestii Morojw bronicych
siebie samych. Mojego ukochanego ojca nie byo nigdzie w zasigu wzroku. adne z nich nie

123

rozmawiao. Rozmowa byaby do trudna w tym caym gwarze i haasie, jaki wywoywali ci wszyscy
ludzie a poza tym moi przyjaciele byli zbyt poraeni wszystkim, co si wydarzyo. Byo tak wiele do
zobaczenia i dowiadczenia a adne z nich nie uwiadamiao sobie, jak wielki bdzie tum. Abe
zapowiada, e wszystko potoczy si szybko, gdy Tatiana zostanie pochowana i najwyraniej mia
racj.
- Czy wy wiecie, kim ja jestem?
Podniesiony gos przycign uwag Lissy, gdy tylko przebi si przez zgiek. Spojrzaa wzdu rzdu
ku miejscu znajdujcemu si kilka siedze od Adriana. Para Morojw siedziaa rami przy ramieniu
patrzc w gr na rozwcieczon kobiet. Jej donie zaciskay si w pici a rowa atasowa suknia,
ktr woya, wygldaa tu jeszcze bardziej nie na miejscu ni para dinsw i koszulka. Strj nie
sprawdza si te szczeglnie przy tutejszej klimatyzacji.
Jej twarz rozbysa.
- Jestem Marcella Badica. kiedy para w aden sposb nie zareagowaa na to owiadczenie, dodaa: Ksi Badica jest moim bratem a nasza poprzednia krlowa bya moj trzeci kuzynk drugiego
stopnia1. Nie pozostay ju adne wolne miejsca a kto taki, jak ja, nie moe sta pod cian z tym
motochem.
Dwoje Morojw wymienio spojrzenie.
- Wic zgaduj, e powinna przyj troch wczeniej, lady Badica. powiedzia mczyzna.
Marcella gapia si na niego z widoczn obraz.
- Czyby nie sysza, z kim masz do czynienia? Nie wiesz, kiedy rozmawiasz z lepszym od siebie?
Nalegam eby zwolni to miejsce.
Niewzruszona para nadal siedziaa.
- Ta sesja jest otwarta dla wszystkich i ostatnio, gdy sprawdzaam, nie byo adnej rezerwacji miejsc.
powiedziaa kobieta. Mamy takie samo prawo tu by jak ty.
Marcella odwrcia si od przedmiotu swej urazy i spojrzaa ku stojcemu obok niej stranikowi.
Wzruszy tylko ramionami. Jego zadaniem byo chronienie jej przed zagroeniami. Nie mia zamiaru
nikogo wyrzuca z zajtego miejsca, szczeglnie, jeli nie ama adnych zasad. Marcella wydala z
siebie wyniose humph! zanim gwatownie si odwrcia i odesza, bez wtpienia po to eby
pastwi si nad kolejnym Bogu ducha winnym nieszcznikiem.
- To byo urocze. powiedzia Adrian.
Lissa umiechna si i wrcia do obserwowania reszty sali. Razem z ni zobaczyam co
niezwykego. Nie potrafiam powiedzie dokadnie kto jest kim, ale tum nie skada si wycznie z
arystokratw jak to bywao na wikszoci sesji Rady. Byo tu bardzo wielu zwykych obywateli,
zupenie jak para siedzca obok moich przyjaci. Wikszo Morojw nie zajmowaa si dworskimi
sprawami. Byli rozproszeni po wiecie, yjc swoim yciem i starajc si przetrwa, podczas gdy
arystokraci uganiali si po Dworze i tworzyli prawo. Ale nie dzisiaj. Mia zosta wybrany nowy
przywdca a to byo wane dla wszystkich Morojw.

W zasadzie third cousin twice removed. Pojcia nie mam, jak to inaczej przetumaczy przyp. Ludka666.

124

Kotowanina i chaos trway jeszcze chwil dopki jeden ze stranikw nie owiadczy, e sala jest
szczelnie wypchana. Ci, ktrzy pozostali na zewntrz, byli oburzeni, ale ich skargi szybko ucichy,
gdy stranicy zamknli drzwi izolujc sal balow. Wkrtce po tym, jedenacioro czonkw Rady
zasiado na swych miejscach a ku mojemu wstrzsowi ojciec Adriana, Nathan Ivaszkow, zaj
dwunaste. Herold zacz krzycze i prosi wszystkich o uwag. Zosta wybrany na to stanowisko ze
wzgldu na swj niezwyky gos jednak zawsze zastanawiao mnie, dlaczego w takich sytuacjach po
prostu nie uywaj mikrofonw. Jak przypuszczaam jeszcze jedna starodawna tradycja. To i wyborna
akustyka.
Nathan zabra gos, gdy sala si uspokoia.
- Pod nieobecno naszej ukochanej krlowej - przerwa spuszczajc aonie gow i dajc innym
chwil na okazanie jej szacunku.
Kto inny mgby podejrzewa, e jego uczucia byy udawane, szczeglnie po tym, ile razy Tatiana go
przeczogaa. Ale nie. Nathan kocha swoj zjadliw ciotk rwnie mocno jak Adrian.
- I w cieniu tej ogromnej straty, zostaem wyznaczony do nadzorowania nadchodzcych prb i elekcji.
- A nie mwiem? mrukn Adrian. Mia mieszane uczucia wzgldem swojego ojca. Po prostu
uroczo.
Nathan tru jaki czas o tym, jak wane jest to, co si zblia i o niektrych morojskich tradycjach. Byo
jednak oczywiste, e, tak jak ja, wszyscy na tej sali chcieliby ju przej do gwnej atrakcji: nominacji.
On rwnie to sobie uwiadomi i przyspieszy formalnoci. W kocu przeszed do sedna sprawy.
- Kady rd, jeli jego czonkowie si zdecydowali, moe mie jednego nominowanego do korony,
ktry podejmie si testw, jakim byli poddawani wszyscy monarchowie od zarania dziejw.
Wedug mnie to od zarania dziejw byo grub i niesprecyzowan przesad, ale niewane. Z tego
wyczeni s Ivaszkowowie, jako e monarchowie z tej samej rodziny nie mog po sobie nastpowa.
eby mc kandydowa wymagane s trzy nominacje od Morojw szlachetnej krwi i w odpowiednim
wieku.
Po tym doda jeszcze par uwag na temat tego, co si stanie, jeli zostanie nominowana wiksza liczba
osb z jednej rodziny, ale nawet ja wiedziaam, e szanse na co takiego nie istniej. Kady rd chcia
tu uzyska dla siebie jak najwiksz przewag a to wymagao zjednoczenia si w popieraniu jednego
kandydata.
Ku zrozumiaej satysfakcji wszystkich, Natan skin gow i dramatycznym gestem wskazali
widowni.
- Niech rozpoczn si nominacje.
Przez chwil nic si nie dziao. W pewien sposb przypomniao mi to sytuacj w szkole, kiedy
nauczyciel mwi co w stylu: Wic kto jako pierwszy chce zaprezentowa swoj prac? Wszyscy
czekali a kto inny popchnie sprawy do przodu i w kocu to nastpio.
Wsta mczyzna, ktrego nie rozpoznawaam.
- Nominuj ksiniczk Arian Szelsk.
Ariana jako ksiniczka siedziaa wraz z Rad i bya oczekiwanym wyborem. askawie skina gow
ku mczynie. Kolejny facet przypuszczalnie z jej rodziny wsta i da jej drug nominacj. Trzecia i

125

ostatnia nadesza od kolejnego Szelskiego ale najmniej spodziewanego. By bratem Ariany i


podrnikiem po wiecie, ktry prawie nigdy nie przebywa na Dworze, by take mczyzn,
ktrego chronia moja matka. Uwiadomiam sobie, e Janine Hathaway jest prawdopodobnie na tej
sali. Chciaabym eby Lissa rozejrzaa si i j wypatrzya, ale ona bya zbyt skupiona na rozwoju
wydarze. Po tym wszystkim przez co przeszam, nieoczekiwanie desperacko zatskniam za
zobaczeniem swojej matki.
Po trzech nominacjach, Nathan oznajmi:
- Ksiniczka Ariana Szelska zostaa zatwierdzona jako kandydatka. Zapisa co na kawaku papieru
przed sob, jego pismo byo pene zakrtasw. Kontynuujmy.
Po tym nominacje poszy szybko. Wielu kandydatw byo ksitami lub ksiniczkami, ale inni te
byli powaanymi i wysoko notowanymi czonkami rodw. Kandydat Ozerw, Ronald, nie by
czonkiem Rady ani nikim, kogo znaabym.
- On nie jest jednym z idealnych kandydatw cioci Taszy. wymamrota Christian do Lissy. Ale
przynajmniej przyznaa, e nie jest kretynem.
Nie wiedziaam rwnie wiele na temat innych kandydatw. O paru, jak o Arianie Szelskiej, miaam
dobre zdanie. Byo te kilku, ktrych zawsze uwaaam za poraajcych. Dziesitym kandydatem by
Rufus Tarus, kuzyn Danieli. Z Ivaszkowami bya zwizana przez maestwo, ale wywodzia si z
Tarusw i teraz wygldaa na naprawd szczliw, gdy jej kuzyn zosta nominowany.
- Nie lubi go. oznajmi Adrian, robic min. Wci mi powtarza ebym zrobi co uytecznego ze
swoim yciem.
Nathan zapisa imi Rufusa i zwin kartk jak zwj. Mimo pozorw staroytnych zwyczajw,
podejrzewaam, e sekretarze siedzcy wrd widowni zapisywali na laptopach wszystko, co byo tu
mwione.
- Wic oznajmi Nathan. To oznacza
- Nominuj ksiniczk Wasylis Dragomir.
Gowa Lissy szarpna si w lewo a jej oczy rozszerzyy si, gdy rozpoznaa znajom twarz. Tasza
Ozera. Wstaa i wypowiedziaa te sowa gono i pewnie, rozgldajc si wok tymi niebieskimi jak
ld oczami jakby tylko czekaa a kto zaprotestuje.
Sala zamara. adnych szeptw, adnego szurania krzesami. Tylko cakowita i zupena cisza. Sadzc
po twarzach, kandydat rodziny Ozerw by drug najbardziej zaskoczon osob na sali. Oczywicie
pierwsz bya sama Lissa.
Chwil zajo zanim Nathanowi przesza niemota.
- To nie
Nagle wsta siedzcy obok Lissy Christian.
- Popieram nominacj.
Zanim Christian zdy usi, Adrian ju by na nogach.
- Zatwierdzam nominacj.

126

Wszystkie oczy na sali byy utkwione w Lissie i jej przyjacioach, i wtedy, jak jeden m, cay tum
zwrci si ku Nathanowi Ivaszkowowi. Wyglda jakby ponownie mia kopoty z wydobyciem z
siebie gosu.
- To wydusi w kocu. nie jest legalna nominacja. Z powodu obecnej sytuacji w Radzie, linia
Dragomirw niestety nie kwalifikuje si do wysunicia kandydata.
Tasza, ktra nigdy nie obawiaa si przemawiania przed tumem albo zajmowania niemoliwego
stanowiska, zerwaa si ponownie. Wygldaa jakby si do tego palia. Bya dobra w przemwieniach
i rzucaniu wyzwa systemowi.
- Kandydaci na monarch nie potrzebuj miejsca w Radzie ani kworum eby ubiega si o tron.
- To nie ma sensu. powiedzia Nathan. Rozlegy si pomruki zgody.
- Sprawd w ksice prawnej, Nate To znaczy, lordzie Ivaszkow.
Tak, tu ci mam. Mj dyplomatyczny ojciec doczy do rozmowy. Abe opiera si o cian niedaleko
wejcia, ubrany we wspaniay czarny garnitur oraz koszul i krawat w dokadnie tym samym
szmaragdowym odcieniu. Moja matka staa obok niego z najlejszym cieniem umiechu na ustach.
Przez chwil, byam cakowicie zajta studiowaniem ich stojcych obok siebie. Moja matka: wcielenie
straniczej doskonaoci i dobrych manier. Mj ojciec: zawsze gotowy do osignicia swoich celw,
nie wane, jak byy pokrcone. Niechtnie zaczam rozumie, skd odziedziczyam moj przedziwn
osobowo.
- Kandydaci nie maj adnych wymogw zwizanych z liczebnoci ich rodu. kontynuowa wesoo
Abe. Potrzebuj tylko trzech nominacji od arystokratw eby przej dalej.
Nathan gniewnie machn rk w stron swego nieobliczalnego syna i Christiana.
- Oni nie wywodz si z jej rodziny.
- Nie ma takiej potrzeby. skontrowa Abe. Musz tylko by arystokratami. S nimi. Jej kandydatura
jest zgodna z prawem tak dugo, jak ksiniczka wyraa swoj zgod.
Wszystkie gowy obrciy si teraz ku Lissie jakby dopiero teraz nagle j zobaczyli. Lissa ani nie
drgna odkd to wszystko si zaczo. Bya w zbyt wielkim szoku. Jej myli wydaway si by
jednoczenie szybkie i wolne. Jaka jej cz nie moga nawet zacz sobie uwiadamia tego, co si
dziao wok niej. Reszta jej umysu wirowaa od pyta.
Co tu si dziao? Czy to jaki art? Albo moe jaka wywoana duchem halucynacja? Czyby w kocu
oszalaa? Czy to tylko jej si nio? Czy to jaka sztuczka? Jeli tak to dlaczego zrobili to jej przyjaciele?
Dlaczego oni jej to zrobili? I, na mio bosk, czy wszyscy mogliby przesta si na ni gapi?
Moga przyciga uwag. Po to si urodzia, dla tego wyrosa i, podobnie jak Tasza, Lissa potrafia
zwraca si do tumu i wygasza zuchwae owiadczenie kiedy miaa wsparcie i bya
przygotowana. Nic z tego nie miao miejsca w tej sytuacji. To bya ostatnia rzecz na wiecie, jakiej
moga oczekiwa lub chcie. I w ten sposb nie moga nawet zmusi si do reakcji, czy choby
rozwaenia odpowiedzi. Po prostu zamara zszokowana.
Wtedy co j wytrcio z odrtwienia. Do Christiana. Uj jej do, splatajc ich palce. Delikatnie je
ucisn a ciepo i energia, ktre przez to przesa, przywrciy j do ycia. Powoli rozejrzaa si po
sali, spotykajc oczy tych, ktrzy j obserwowali. Widziaa zdecydowane spojrzenie Taszy, sprytne

127

mojego ojca i nawet oczekiwanie mojej matki. To ostatnie okazao si najbardziej wstrzsajce. Jakim
cudem Janine Hathaway ta ktra zawsze robia to, co waciwe i ledwo tolerowaa arty moga by
zamieszana w co takiego? Jak ktrykolwiek z jej przyjaci mg by? Czy oni nie kochali jej i nie
troszczyli si o ni?
Rose pomylaa. Chciaabym eby tu bya i powiedziaa mi, co tu si do diaba dzieje.
Ja te. Przeklta dziaajca w jedn stron wi.
Ufaa mi bardziej ni komukolwiek na wiecie, ale uwiadomia sobie, e ufa rwnie tym wszystkim
przyjacioom c, moe poza Abem, ale to byo zrozumiae. A jeli oni to zrobili to na pewno na
pewno by jaki powd, prawda?
Prawda?
To nie miao dla niej sensu a jednak Lissa poczua e jej nogi si poruszaj i e wstaje. I pomimo
strachu i zmieszania, ktre wci j przenikay, odnalaza swj gos nieoczekiwanie czysty i pewny,
ktry rozbrzmia wyranie na sali.
- Zgadzam si na nominacj.

128

ROZDZIA 15

NIE PODOBAO MI SI, E Wiktor Daszkow mimo wszystko mia racj. A mia.
Po deklaracji Lissy sala natychmiast eksplodowaa westchnieniami. Zastanawiaam si, czy
kiedykolwiek byo jakie spokojne posiedzenie Rady, czy po prostu ja przypadkowo trafiam na te
najbardziej kontrowersyjne. To, co wyprawiao si teraz, bardzo przypominao mi dzie, kiedy
przeszed dekret o wieku dampirw. Krzyki, ktnie, ludzie zrywajcy si z krzese Stranicy,
ktrzy normalnie stali pod cianami i obserwowali ludzi, teraz mieli zmartwione spojrzenie, gdy
przygotowywali si na dyskusje, ktre mog si przerodzi w bjki.
Chocia przed chwil Lissa znalaza si w centrum uwagi, sala wydawaa si natychmiast o niej
zapomnie. Usiada a do Christiana ponownie znalaza jej. Ucisna j tak mocno, e
zastanawiaam si, czy przez przypadek nie odcia mu krenia. Wpatrywaa si prosto przed siebie
wci skoowana. Nie moga si skupi w tym caym chaosie, ale wszystko, co widziaa, lub syszaa,
dochodzio take do mnie. Powanie, jedynym, co zmartwio moich przyjaci, bya Daniela, ktra
pojawia si eby skarci Adriana za poparcie kogo spoza rodziny. Tylko wzruszy ramionami w
swj zwyky sposb a ona zirytowaa si, uwiadamiajc sobie jak wielu z nas e przemawianie
Adrianowi do rozsdku mijao si z celem.
Mogoby si wydawa, e na sali, gdzie kady prbowa uzyska przewag dla swojej wasnej
rodziny, wszyscy bd dowodzi, e nominacja Lissy jest niewana. To nie by przypadek jakby nie
byo szczeglnie, e nie wszyscy tutaj byli arystokratami. Jak zauwayam wczeniej, Moroje z caego
wiata zjechali si, aby by wiadkami wydarzenia, ktre uksztatuje ich przyszo. A wielu z nich
spogldao z zainteresowaniem na dziewczyn Dragomirw, ksiniczk z wymierajcego rodu, ktra
rzekomo dokonaa cudu. Nie wypiewywali z zachwytem jej imienia, ale wielu uywao cikich
argumentw, mwic, e ma pene prawo by wystpi za swoj rodzin. Podejrzliwa cz mnie
zastanawiaa si, czy niektrym zwykym kibicom po prostu nie podoba si pomys pokrzyowania
arystokratycznego programu. Dwoje modych Morojw, ktrych przeladowaa lady Badica, nie byo
jedynymi, ktrzy byli pomiatani przez lepszych.
Co bardziej zaskakujce, byo te troch arystokratw przemawiajcych za Liss. Mogli by lojalni
wobec swoich rodzin, ale nie wszyscy byli pozbawionymi serca, samolubnymi oportunistami. Wielu
miao poczucie dobra i za a skoro Lissa miaa po swojej stronie prawo, to bya w porzdku.
Dodatkowo mnstwo arystokratw po prostu lubio j i szanowao. Ariana bya jedn z osb, ktre
opowiaday si za nominacj Lissy, mimo e stwarzaa sobie w ten sposb konkurencj. Ona znaa
wietnie prawo i niewtpliwie wiedziaa, e kruczek prawny pozwalajcy Lissie wystartowa,
zawiedzie, gdy przyjdzie do elekcji. Mimo to obstawaa przy swoim, co mnie w niej jeszcze bardziej
ujo. Miaam nadziej, e to Ariana zdobdzie koron, gdy dojdzie do prawdziwego gosowania.
Bya inteligentna i sprawiedliwa dokadnie kogo takiego potrzebowali Moroje.
Oczywicie Ariana nie bya jedyn ktra znaa prawo. Inni wykryli luk prawn i wykcali si, e
nominowanie kandydatki, na ktr nikt nie bdzie mg gosowa, mija si z celem. W zwykych
okolicznociach zgodziabym si z tym. Dyskusja stawaa si coraz gwatowniejsza, podczas gdy moi
przyjaciele siedzieli cicho niczym w oku huraganu. Dugo pniej sprawa zostaa rozstrzygnita tak,
jak wikszo decyzji powinna by podejmowana: poprzez gosowanie. Skoro Lissie wci
odmawiano jej miejsca w Radzie, to pozostaych jedenastu czonkw miao zdecydowa o jej
przyszoci. Szecioro z nich poparo jej kandydatur, sprawiajc, e staa si oficjalna. Moga

129

wystartowa. Podejrzewaam, e niektrzy z tych, ktrzy za ni gosowali, wcale nie chcieli eby
kandydowaa, ale przeway ich szacunek dla prawa.
Wielu Morojw nie dbao o opini Rady. Jasno udowodnili, e uwaaj t spraw za dalek od
zakoczenia, potwierdzajc swoim zachowaniem to, co powiedzia Wiktor: e to ich rozwcieczy na
jaki czas, co waciwie jeszcze si pogorszy, jeli ona przejdzie testy i dojdzie do etapu gosowania.
Na chwil obecn tum rozproszy si z ulg nie tylko dlatego, e chcieli uciec od wrzaskw, ale te
dlatego, e pragnli, jak najszybciej rozgosi sensacyjne nowiny.
Lissa wci niewiele mwia, gdy wysza razem z przyjacimi. Przechodzc obok gapiw, wygldaa
jak wzr krlewskoci i spokoju jakby ju zostaa ogoszona krlow. Ale, gdy w kocu ucieka od
tego wszystkiego i znalaza si w swoim pokoju wraz z pozostaymi, wszystkie te zablokowane,
stumione emocje eksplodoway.
- Co wy sobie do diaba wyobraacie? wrzasna. Co wy mi zrobilicie?
Wraz z Adrianem, Christianem i Eddiem pokazaa si reszta konspiratorw: Tasza, Abe i moja mama.
Wszyscy oni byli tak cakowicie oszoomieni t reakcj ze strony sodkiej Lissy, e adne z nich nie
mogo w pierwszej chwili odpowiedzie. Lissa wykorzystaa przewag, jak dawao jej ich milczenie.
- Wrobilicie mnie! Wepchnlicie mnie w sam rodek politycznego koszmaru! Czy wam si wydaje,
e ja tego chciaam? Czy wy naprawd mylicie, e ja chc by krlow?
Naturalnie Abe otrzsn si pierwszy.
- Nie bdziesz krlow. powiedzia niezwykle mikkim gosem. Ludzie mwicy o innej czci
prawa maj racj: nikt nie moe na ciebie gosowa. Potrzebujesz do tego rodziny.
- Wic jaki to ma sens? wykrzykna.
Bya wcieka. Miaa pene prawo by. Ale ten wybuch, ten gniew to byo napdzane przez co
gorszego ni tylko ta sytuacja. Duch dochodzi do gosu i sprawia, e bya jeszcze bardziej
zdenerwowana ni powinna by.
- Taki, e wszystko oszalao, jak wanie widziaa w sali Rady. powiedziaa Tasza. Dziki
kademu argumentowi, za kadym razem, gdy kto ponownie wyciga ksig z prawem, my
zyskujemy wicej czasu eby uratowa Rose i ustali, kto zabi Tatian.
- Ktokolwiek to zrobi, musia by zainteresowany tronem. wyjani Christian. Pooy rk na
ramieniu Lissy, ale ona j strzsna. Albo dla siebie albo dla kogo innego. Im bardziej krzyujemy
ich plany, tym wicej mamy czasu na ustalenie, kto to jest.
Lissa z frustracj uniosa donie i szarpna swoje dugie wosy. Prbowaam wycign z niej ten
kbek furii, zabierajc go do siebie. Czciowo mi si udao, wystarczajco eby opucia rce. Ale
wci bya wkurzona.
- Jak mam szuka mordercy, jeli bd zbyt zajta tymi gupimi testami? dopytywaa si.
- Nie bdziesz. powiedzia Abe. My si tym zajmiemy.
Jej oczy si rozszerzyy.

130

- To nigdy nie byo czci planu! Nie mam zamiaru przeskakiwa przez te krlewskie obrcze, kiedy
Rose mnie potrzebuje. Chc jej pomc!
To byo niemal komiczne. Niemal. Zarwno Lissa jak i ja nie mogymy znie trzymania si z
daleka, kiedy mylaymy, e druga potrzebuje naszej pomocy. Chciaymy w tym by, aktywnie
zajmujc si naprawianiem sytuacji.
- Pomagasz jej. powiedzia Christian. Jego do drgna, ale nie prbowa jej ponownie dotkn. To
inny sposb ni to, czego oczekiwaa, ale ostatecznie to jej pomoe.
Tego samego argumentu wszyscy wci uywali na mnie. To wkurzao j w rwnym stopniu jak mnie
i teraz beznadziejnie prbowaam wyszarpn z niej fal duchowej niestabilnoci, ktra j przenikaa.
Lissa rozejrzaa si po pokoju, patrzc oskarycielsko na ich twarze.
- Waciwie czyj to by pomys?
Wicej niezrcznego milczenia.
- Rose. powiedzia w kocu Adrian.
Lissa odwrcia si i zagapia na niego.
- Wcale nie! Ona by mi tego nie zrobia!
- Zrobia. odpowiedzia. Rozmawiaem z ni we nie. To by jej pomys i by dobry. Naprawd
nie podobao mi si, e brzmia na tak zaskoczonego. Poza tym ty te postawia j w nienajlepszej
sytuacji. Cigle nadawaa o tym, jak do bani jest miasteczko, w ktrym przebywa.
- No dobrze. warkna Lissa, ignorujc t cz o moim pooeniu. Zakadajc, e to prawda i Rose
rzeczywicie podrzucia ci ten wspaniay pomys, to dlaczego nikt nie zada sobie trudu i mnie nie
poinformowa? Nie wydaje si wam, e mae ostrzeenie mogoby pomc?
Po raz kolejny przypominao to mnie narzekajc na niewtajemniczenie mnie w plany ucieczki z
wizienia.
- Nie za bardzo. powiedzia Adrian. Pomylelimy, e zareagujesz dokadnie tak, jak teraz i
bdziesz mie czas eby to odrzuci. To by swego rodzaju hazard z zaoeniem, e, jeli zapiemy ci
z zaskoczenia, to si zgodzisz.
- To byo spore ryzyko. zauwaya.
- Ale zadziaao. pada bezceremonialna odpowied Taszy. Wiedzielimy, e przejdziesz przez to
dla nas. Mrugna. I dlatego, e to wiele znaczy, myl, e byaby wspania krlow.
Lissa posaa jej ostre spojrzenie a ja podjam jeszcze jedn prb wycignicia z niej ciemnoci.
Skoncentrowaam si na tych zbitych emocjach, wyobraajc je sobie we mnie zamiast w niej. Nie
mogam zabra ich wszystkich, ale przejam do eby podj walk poza ni. Wcieko rozbysa
we mnie, olepiajc mnie na chwil, ale zdoaam j zepchn w kt umysu. Ona natychmiast poczua
ulg. W pewien sposb ja rwnie.
- Pierwsza prba jest jutro. powiedziaa cicho. Jeli zawiod, wylec. Plan si rozpadnie.
Christian jeszcze raz sprbowa otoczy j ramieniem i tym razem pozwolia mu.

131

- Nie zawiedziesz.
Lissa nie powiedziaa nic wicej i mogam zobaczy ulg na twarzach wszystkich. Nikt ani na sekund
nie uwierzy, e jej si to podoba, ale uwaali, e nie wycofa si z kandydowania.
Przez ten cay czas moja matka i Eddie nie odezwali si ani razu. To byo typowe dla stranikw, e
trzymali si w tle, przypominajc cienie, kiedy Moroje prowadzili swoje interesy. Gdy przesza
pocztkowa burza, moja matka wystpia do przodu. Skina gow w stron Eddiego.
- Jedno z nas przez cay czas bdzie blisko ciebie.
- Dlaczego? spytaa zaskoczona Lissa.
- Bo wiemy, e gdzie tu jest kto, kto nie waha si przed zabjstwem eby dosta to, czego chce.
powiedziaa Tasza. Wskazaa gow w stron Eddiego i mojej mamy. Ta dwjka i Michai s tak
naprawd jedynymi stranikami, ktrym moemy zaufa.
- A pewna jeste? Abe spojrza przebiegle na Tasz. Jestem zaskoczony, e nie zaprosia na pokad
swojego szczeglnego straniczego przyjaciela.
- Jakiego szczeglnego przyjaciela? chcia wiedzie Christian natychmiast wychwytujc insynuacj.
Ku mojemu zaskoczeniu Tasza si zaczerwienia.
- To tylko facet, ktrego znam.
- Ktry patrzy na ciebie szczenicym spojrzeniem. kontynuowa Abe. Jak on si nazywa? Evan?
- Ethan. poprawia.
Moja matka, wygldajc na rozdranion tak niedorzecznymi pogaduszkami, bezzwocznie pooya
im kres zwaszcza, e Christian wyglda jakby mia jeszcze par rzeczy do powiedzenia.
- Daj jej spokj. ostrzega Abego. Nie mamy na to czasu. Ethan jest dobrym facetem, ale im mniej
ludzi o tym wie, tym lepiej. Poniewa Michai ma sta sub, ja i Eddie zajmiemy si
bezpieczestwem.
Zgadzaam si z wszystkim, co wanie powiedziaa, ale uderzyo mnie, e moja matka zostaa
wcignita na pokad przez kogo zapewne Abego kto wprowadzi j we wszystkie ostatnie
nielegalne dziaania. Albo on by taki przekonujcy albo ona tak bardzo mnie kochaa. Wbrew sobie
podejrzewaam, e obie te rzeczy s prawdziwe. Kiedy Moroje przebywali na Dworze, ich stranicy
nie musieli im wszdzie towarzyszy, co znaczyo, e moja mama bya tak jakby wolna od przydziau,
gdy lord Szelski tu by. Eddie nie zosta jeszcze do nikogo przypisany, co dawao mu due pole
manewru.
Lissa zacza mwi co jeszcze, ale niespodziewany wstrzs w mojej wasnej rzeczywistoci oderwa
mnie od niej.
- Przepraszam. powiedziaa Sydney. To jej nage wcinicie hamulca mnie obudzio. Ten baran
zajecha mi drog.
To nie bya wina Sydney, ale poczuam si zirytowana t przerw i miaam ochot krzykn na ni. Z
gbokim oddechem, przypomniaam sobie, e to tylko efekt uboczny ducha i nie powinnam
pozwala eby to sprawiao, e zachowuj si irracjonalnie. Emocje opady, jak zawsze, ale jaka cz

132

mnie zdawaa sobie spraw, e nie mog wiecznie zabiera ciemnoci od Lissy. Nie zawsze bd
moga to kontrolowa.
Teraz, gdy wrciam do siebie, wyjrzaam przez okno, sprawdzajc nasze otoczenie. Nie bylimy ju
w grach. Znalelimy si na zabudowanym terenie, gdzie ruch uliczny by naprawd duy
(zwaszcza, e dla ludzi by to rodek nocy) i byo tu zdecydowanie wicej samochodw ni
widzielimy od duszego czasu.
- Gdzie jestemy? zapytaam.
- Na obrzeach Lexington. powiedziaa Sydney.
Zjechaa na pobocze w pobliu stacji paliw, zarwno po to eby zatankowa, jak i sprawdzi adres
Donovana na jej GPSie. Jego mieszkanie byo jakie osiem kilometrw od nas.
- Nie za ciekawa cz miasta z tego, co syszaem. powiedzia Dymitr. Donovan prowadzi salon
tatuau otwierany wycznie noc. Par innych strzyg pracuje wraz z nim. Przyjmuj imprezowiczw,
pijane dzieciaki taki rodzaj ludzi, ktrzy atwo znikaj. Strzygi uwielbiaj takich jak oni.
- Zdawa by si mogo, e policja powinna w kocu zauway, e za kadym razem, gdy kto chce
sobie zrobi tatua, to znika. zauwayam.
Dymitr parskn ostrym miechem.
- C, zabawne jest to, e oni nie zabijaj kadego, kto tam przychodzi. Waciwie niektrym robi
tatua i pozwalaj odej. Oprcz tego szmugluj przez to miejsce narkotyki.
Przygldaam mu si z ciekawoci, gdy Sydney znw wpada do samochodu.
- Wydajesz si duo wiedzie.
- W moim wasnym interesie byo duo wiedzie a nawet strzygi potrzebuj dachu nad gow.
Waciwie spotkaem raz Donovana i dostaem wikszo z tych informacji prosto ze rda. Nie
wiedziaem tylko, gdzie dokadnie pracuje a do teraz.
- Dobrze, wic mamy informacje. Co z tym zrobimy?
- Wywabimy go. Wylemy do niego klienta z wiadomoci, e chc si z nim spotka. Nie jestem
kim, kogo mgby zignorowa c, kiedy tak byo nie wane. Kiedy wyjdzie, bdziemy go mie
w miejscu, ktre my wybierzemy.
Przytaknam.
- Zrobi to.
- Nie. powiedzia Dymitr. Nie moesz.
- Dlaczego nie? spytaam, zastanawiajc si, czy uwaa to za zbyt niebezpieczne dla mnie.
- Bo poznaj, e jeste dampirzyc w chwili, kiedy ci zobacz. Zapewne najpierw wywsz. adna
strzyga nie ma pracujcych dla niej dampirw tylko ludzi.
W samochodzie zapada niezrczna cisza.
- Nie! oznajmia Sydney. Ja tego nie zrobi.

133

Dymitr potrzsn gow.


- Mnie te si to nie podoba, ale nie mamy za wielu opcji. Jeli bdzie myla, e pracujesz dla mnie, to
ci nie skrzywdzi.
- Doprawdy? A co si stanie, jeli mi nie uwierzy? dopytywaa si.
- Nie wydaje mi si eby mia na to jakie szanse. Najprawdopodobniej przyjdzie z tob eby osobicie
sprawdzi, ale, jeli przyjdzie mu do gowy, e kamiesz, po prostu ci zabij.
To raczej nie mogo sprawi eby poczua si lepiej. Jkna.
- Nie moesz jej tam wysa. powiedziaam. Bd wiedzie, e jest Alchemikiem. aden z nich nie
pracowaby dla strzyg.
Co zaskakujce, Dymitr w ogle na to nie wpad. Ponownie zamilk i niespodziewanie Sydney bya t,
ktra wpada na rozwizanie.
- Kiedy byam na stacji paliw zacza powoli. Widziaam, e maja tam pk z kosmetykami.
Moglibymy prawdopodobnie ukry wikszo mojego tatuau pod pudrem.
I tak zrobilimy. Jedyny podkad, jaki sprzedawali na stacji nie pasowa za bardzo do jej cery, ale
naoyymy go do eby zamaskowa zot lili na jej policzku. Zaczesanie jej wosw nieco
pomogo. Zadowoleni efektem, skierowalimy si do Donovana.
W rzeczy samej to nie bya najlepsza cz miasta. Kilka blokw od salonu tatuaowego
zauwaylimy co, co wygldao, jak klub nocny, ale poza tym ssiedztwo wygldao na opustoszae.
Jednak nie daam si nabra. To nie bya okolica, po ktrej chciaoby si wczy samotnie po zmroku.
Wszystko wydawao si krzycze napady. Albo gorzej.
Sprawdzalimy okolic dopki Dymitr nie wyszuka miejsca, ktre wydawao si odpowiednie. To
by zauek dwa budynki od salonu. Po jednej stronie byo powykrzywiane ogrodzenie a drug stron
zamyka niski ceglany budynek. Dymitr poinstruowa Sydney, jak ma doprowadzi do nas strzygi.
Przyja to wszystko przytakujc, ale wiedziaam strach w jej oczach.
- Powinna patrzy z podziwem. powiedzia jej. Ludzie, ktrzy su strzygom, wielbi je
chtnie je zadowalaj. Jeli przebywaj przy nich przez duszy czas, nie s tak zaskoczeni czy
przeraeni. Oczywicie cay czas troch si boj, ale nie a tak, jak ty w tej chwili.
Przekna.
- Naprawd nic nie mog na to poradzi.
Czuam si le z jej powodu. Gboko wierzya, e wszystkie wampiry s ze a my wysyalimy j do
siedliska ich najgorszego rodzaju, naraajc j na wielkie ryzyko. Wiedziaam rwnie, e tylko raz
widziaa yw strzyg i pomimo instruktau Dymitra, zobaczenie ich wikszej liczby mogo wprawi
j w totalne osupienie. Wszystko si posypie, jeli zamrze w bezruchu przed Donovanem. Pod
wpywem impulsu uciskaam j. Ku mojemu zaskoczeniu nie opieraa si.
- Moesz to zrobi. powiedziaam. Jeste silna a oni za bardzo boj si Dymitra. Zgoda?

134

Po kilku gbokich oddechach Sydney przytakna. Powiedzielimy jej jeszcze troch zachcajcych
sw i w kocu mina rg budynku, podajc ulic i znikajc z naszego pola widzenia. Spojrzaam
na Dymitra.
- By moe wanie posalimy j na mier.
Mia ponur min.
- Wiem ale nie moemy teraz ju nic zrobi. Lepiej zajmij pozycj.
Z jego pomoc zdoaam dosta si na dach niewysokiego budynku. Nie byo nic intymnego w
sposobie, w jaki mnie podsadzi, ale i tak nie mogam nic poradzi na to, e przenikno mnie to samo
uczucie elektrycznoci, ktre zawsze wywoywa jego dotyk albo, e zauwayam, jak atwo idzie nam
wsppraca. Kiedy byam na bezpiecznej pozycji, Dymitr skierowa si ku cianie budynku przeciwnej
do tej, za ktr znikna Sydney. Zaczai si zaraz za rogiem i nie byo ju nic do zrobienia poza
czekaniem.
To bya udrka i to nie tylko dlatego, e szykowalimy si do walki. Wci mylaam o Sydney o
tym, o co j poprosilimy. Moj prac byo chronienie niewinnych przed zem nie wpychanie ich w
sam jego rodek. Co jeli nasz plan zawiedzie? Mino kilka minut zanim nareszcie usyszaam kroki i
pomruk gosw dokadnie w tym samym czasie, kiedy ogarna mnie znajoma fala mdoci.
Wycignlimy strzygi z kryjwki.
Trzy z nich miny rg budynku prowadzone przez Sydney. Zatrzymali si i zobaczyam Donovana.
By najwyszy jaki byy Moroj z ciemnymi wosami i brod przypominajc mi t Abego. Dymitr
opisa mi go, wic nie mogam (miejmy nadziej) go zabi. Jego sugusi trzymali si za nim, wszyscy
byli czujni i gotowi. Spiam si, zaciskaj ucisk mojej prawej doni na koku.
- Belikow? zapyta Donovan ostrym gosem. Gdzie jeste?
- Tutaj. nadesza odpowied Dymitra, udzielona tym zimnym, gronym gosem strzygi. Wysun si
zza przeciwnego rogu budynku, trzymajc si cieni.
Donovan rozluni si troch, rozpoznajc Dymitra ale nawet ciemnoci nie zdoay ukry jego
prawdziwego wygldu. Donovan zesztywnia natychmiast rozpozna zagroenie, chocia by tym
zmieszany i zaprzeczao to temu, co wiedzia. W tym samym momencie, jeden z jego ludzi szarpn
gow.
- Dampiry! krzykn.
To nie wygld Dymitra go zdradzi. To by nasz zapach i zaniosam cich modlitw dzikczynn, e
zajo im to tyle czasu.
W tej chwili skoczyam z dachu. Nie by to may dystans do pokonania ale nie taki, ktry mgby
mnie zabi. Poza tym mj upadek zosta zagodzony przez strzyg.
Wyldowaam na jednym z ludzi Donovana, powalajc go na ziemi. Wycelowaam koek w jego
serce, ale mia szybki refleks. Z moj mniejsz wag, byam atwa do strznicia. Spodziewaam si
tego i przygotowaam do uycia moich ng. Ktem oka zobaczyam Sydney wycofujc si i
uciekajc std zgodnie z naszymi poleceniami. Nie chcielimy eby dostaa si w dwa ognie i
kazalimy jej i do samochodu, i przygotowaa si do szybkiego zabrania si stamtd, gdyby sprawy
poszy le.

135

Oczywicie, gdy w gr wchodziy strzygi, sprawy zawsze szy le. Donovan i drugi facet obaj rzucili
si na Dymitra, oceniajc go jako wiksze zagroenie. Mj przeciwnik, sdzc po jego zbatym
umiechu, w ogle za takowe mnie nie uwaa. Rzuci si na mnie a ja zrobiam unik, ale nie bez
przemycenia kopniaka, ktry trafi w jego kolano. Nie wygldao na to eby moje uderzenie go
zranio, ale zachwiao jego rwnowag. Przeprowadziam kolejny atak z kokiem i ponownie zostaam
odrzucona, uderzajc twardo w ziemi. Moja goa noga otara si o szorstki beton, uszkadzajc skr.
Poniewa moje dinsy stay si zbyt brudne i podarte, byam zmuszona do ubrania szortw z plecaka,
ktry przygotowaa Sydney. Ignorujc bl, ponownie wystrzeliam w gr z szybkoci, ktrej strzyga
nie oczekiwa. Moj koek znalaz jego serce. Cios nie by tak silny jakbym chciaa, ale by
wystarczajcy eby go przebi, pozwalajc mi gbiej wepchn koek i go wykoczy. Nie czekajc
nawet eby zobaczy jak upada, wyrwaam koek i odwrciam si do pozostaych.
Nie wahaam si w bitwie, tylko po prostu walczyam, ale teraz zatrzymao mnie to, co zobaczyam.
Twarz Dymitra. Bya przeraajca. Dzika. Mia podobny wygld, gdy broni mnie przed
aresztowaniem ten wyraz twarzy zajebistego wojowniczego bstwa, ktry mwi, e w pojedynk
moe si rozprawi z caym piekem. Sposb, w jaki wyglda teraz c, wygldao na to, e ta
zawzito osigna wyszy poziom. Uwiadomiam sobie, e to teraz sprawa osobista. Walczenie z
tymi strzygami nie miao na celu jedynie znalezienie Sonii i pomaganie Lissie. Tu chodzio o
odkupienie w prbie zniszczenie przeszoci poprzez zabijanie za na swej drodze.
Ruszyam do boju w chwili, gdy zakokowa drugiego przybocznego. W tym uderzeniu bya sia, o
wiele wicej siy ni Dymitr potrzebowa eby popchn strzyg na ceglan cian i przebi jego serce.
To byo niemoliwe, ale mogam prawie zobaczy, jak koek przeszywa jego ciao i uderza w cian.
Dymitr woy w to zabjstwo wicej uwagi i wysiku ni byo trzeba. Powinien zareagowa, jak ja i
zwrci si ku nastpnemu zagroeniu natychmiast po tym, jak strzyga by martwy. Zamiast tego
Dymitr by tak zajty swoj ofiar, e nie zauway Donovana zyskujcego przewag w tej sytuacji.
Szczliwie dla Dymitra, ja go osaniaam.
Wpadam na Donovana, odpychajc go od Dymitra. Gdy to zrobiam, zobaczyam, e Dymitr wyciga
swj koek i ponownie uderza zabitym o cian. W midzyczasie skutecznie przycignam uwag
Donovana i przeywaam cikie chwile robic uniki bez jednoczesnego zabicia go.
- Dymitr! krzyknam. Chod mi pom! Potrzebuj ci!
Nie widziaam, co robi, ale kilka sekund pniej by przy moim boku. Z czym, co brzmiao, jak pene
furii warknicie, rzuci si na Donovana i bez uycia koka rzuci strzyg na ziemi. Odetchnam z
ulg i przyczyam si eby pomc z przytrzymaniem go. Wtedy zobaczyam, e Dymitr liniuje swj
koek w stron serca Donovana.
- Nie! rzuciam si na ziemi, jednoczenie prbujc zatrzyma Donovana i odepchn na bok rami
Dymitra. Potrzebujemy go! Nie zabijaj go!
Po wyrazie twarzy Dymitra ciko byo powiedzie, czy w ogle mnie usysza. W jego oczach bya
mier. Chcia zabi Donovana. To pragnienie nagle przejo pierwszestwo.
Wci prbujc utrzyma Donovana jedn rk, drug wymierzyam Dymitrowi policzek trafiajc t
stron, ktrej nie uderzyam innej nocy. Nie sdziam eby przez przypyw adrenaliny poczu bl, ale
uderzenie przycigno jego uwag.
- Nie zabijaj go! powtrzyam.

136

Rozkaz dotar do Dymitra. Niefortunnie, nasza szarpanina daa Donovanowi przestrze do manewru.
Zacz si od nas uwalnia, ale wtedy, jak jedna osoba, Dymitr i ja rzucilimy si eby go
przytrzyma. To mi przypomniao czasy, kiedy przesuchiwaam strzygi w Rosji. To wymagao caej
grupy dampirw trzymajcej jedn strzyg, ale wygldao na to, e Dymitr ma nienaturaln si.
- Gdy robilimy przesuchanie, uywalimy
Moje sowa zostay przerwane, kiedy Dymitr zdecydowa si zastosowa swoj wasn metod
przesuchiwania. Zapa Donovana za ramiona i mocno nim potrzsn, sprawiajc, e strzyga mocno
uderza gow o beton.
- Gdzie jest Sonia Karp? rykn Dymitr.
- Ja nie - zacz Donovan. Ale Dymitr nie mia ani odrobiny cierpliwoci dla wykrtw strzygi.
- Gdzie ona jest? Wiem, e j znasz!
- Ja
- Gdzie ona jest?
Na twarzy Donovana zobaczyam co, czego nigdy wczeniej nie widziaam u strzygi: strach.
Mylaam, e oni po prostu nie posiadaj tego uczucia. Albo, jeli nawet, to jest on zarezerwowany
wycznie dla walk, jakie tocz midzy sob nawzajem. Nie tracili czasu na strach przed skromnymi
dampirami.
Ale tak, Donovan by przeraony Dymitrem. I bdmy szczerzy, ja rwnie.
Te otoczone czerwonymi piercieniami oczy byy rozszerzone rozszerzone, zdesperowane i
przeraone. Gdy Donovan wyrzuci z siebie nastpne sowa, co mi podpowiedziaa, e byy
prawdziwe. Strach nie dawa mu szans na kamstwo. By zbyt wstrznity i nieprzygotowany na to
wszystko.
- Pary. wydysza. Ona jest w Paryu!
- Chryste! zawoaam. Nie moemy sobie zrobi wycieczki do Parya.
Potrzsn gow (tak bardzo, jak mg przy Dymitrze potrzsajcym nim w odpowiedzi).
- To mae miasteczko godzin std. Tam jest niewielkie jezioro. Niewielu tam yje. Niebieski dom.
Oglny kierunek. Potrzebowalimy wicej.
- Masz jej adre
Dymitr najwyraniej nie podziela mojej potrzeby posiadania szczegowych informacji. Zanim
zdyam skoczy mwi, jego koek ju tam by w sercu Donovana. Strzyga wyda okropny,
mrocy krew w yach krzyk, ktry ucich, gdy pochona go mier. Zamrugaam. Ile czasu minie
zanim kto usyszy ten raban i powiadomi policj?
Dymitr wyszarpn swj koek i wtedy dgn Donovana znowu. I jeszcze raz. Gapiam si z
niedowierzaniem i przeraeniem, zmroona na kilka chwil. Wtedy zapaam Dymitra za rami i
zaczam nim potrzsa, czujc si jakby wicej efektw mogo da potrznicie budynkiem za mn.

137

- Dymitr, on ju nie yje! Jest martwy! Przesta. Prosz ci.


Twarz Dymitra miaa wci ten straszny, tak bardzo straszny wyraz wcieko, teraz naznaczon
odrobin desperacji. Desperacji, ktra podpowiadaa mu, e, jeli tylko zniszczy Donovana, to moe
zdoa zniszczy cae pozostae zo w swoim yciu.
Nie wiedziaam, co robi. Musielimy si std wynosi. Musielimy zabra Sydney eby zniszczya
ciaa. Czas upywa a ja tylko si powtarzaam.
- On nie yje! Przesta. Prosz. On nie yje.
Wtedy w jaki sposb dotaram do Dymitra. Jego ruchy stay si wolniejsze i w kocu przesta. Jego
trzymajca koek rka bezwadnie opada, gdy wpatrywa si w to, co zostao z Donovana nie
wygldao to zbyt adnie. Wcieko na twarzy Dymitra cakowicie ustpia miejsca desperacji a ta
rozpaczy.
Delikatnie trciam go w rami.
- To koniec. Zrobie ju wystarczajco duo.
- To wci za mao, Roza. szepn. Cierpienie w jego gosie zabijao mnie. Za mao.
- Na teraz wystarczy. powiedziaam.
Przycignam go do siebie. Bez oporu wypuci swj koek i wtuli twarz w moje rami. Ja rwnie
puciam koek i objam go, pocigajc go jeszcze bliej. W odpowiedzi otoczy mnie ramionami,
poszukujc bliskoci z inn yw istot od dawna wiedziaam, e tego potrzebowa.
- Jeste jedyn. przywar do mnie jeszcze mocniej. Jedyn, ktra rozumie. Jedyn, ktra widziaa,
jaki byem. Tego si nigdy nie da wyjani komu Jeste jedyn. Jedyn, ktrej mog to
powiedzie
Zamknam na chwil oczy, przytoczona jego sowami. Mg przysiga lojalno Lissie, ale to nie
znaczyo, e w peni odkry przed ni swoje serce. Przez tak dugi czas, on i ja bylimy doskonale
zsynchronizowani, zawsze rozumiejc si nawzajem. Nadal tak pozostao i nie liczyo si, czy bylimy
razem, nie miao znaczenia, czy ja byam z Adrianem. Dymitr zawsze strzeg swojego serca i uczu
dopki nie spotka mnie. Mylaam, e je zamkn, ale najwyraniej nadal ufa mi wystarczajco eby
wyjawi to, co go zabijao wewntrznie.
Otworzyam oczy i spotkaam jego mroczne, powane spojrzenie.
- Ju dobrze. powiedziaam. Wszystko w porzdku. Jestem tutaj. Zawsze bd przy tobie.
- niem o nich, wiesz. Tych wszystkich niewinnych, ktrych zabiem. jego spojrzenie osuno si na
ciao Donovana. Wci myl moe, jeli zabij do strzyg, to koszmary odejd. Upewni si, e
nie jestem ju jednym z nich.
Dotknam jego podbrdka, odwracajc jego twarz ku mojej i z dala od Donovana.
- Nie. Musisz zabija strzygi, bo s ze. Bo tym wanie si zajmujemy. Jeli chcesz eby koszmary
odeszy, musisz y. To jedyny sposb. Moglimy przed chwil zgin. Tak si nie stao. Moe
umrzemy jutro. Tego nie wiem. Liczy si tylko to, e yjemy teraz.

138

Byam w tym temacie chaotyczna. Nigdy nie widziaam Dymitra tak bezbronnego, nie od chwili jego
przywrcenia. Twierdzi, e bycie strzyg zabio wiele z jego uczu. Nie zrobio tego. Uwiadomiam
sobie, e one wci tam byy. Wszystko, czym by niegdy, wci byo gdzie wewntrz niego,
ujawniajc si tylko w takich wybuchach jak w tym momencie wciekoci i desperacji. Albo gdy
mnie broni przed chccymi mnie aresztowa stranikami. Dawny Dymitr nie przepad. By tylko
zamknity a ja nie wiedziaam, jak pomc mu si uwolni. To nie byo to, co ja robiam. To on zawsze
by tym ze sowami mdroci i przenikliwoci. Nie ja. Jednak teraz sucha. Przycignam jego
uwag. Co mogam powiedzie? Co mogo do niego dotrze?
- Pamitasz, co powiedziae wczeniej? spytaam. W Rubysville? ycie tkwi w szczegach.
Musisz je docenia. To jedyny sposb, w jaki moesz si broni przed tym, co strzygi ci zrobiy.
Jedyny sposb eby mg si sta tym, kim naprawd jeste. Sam to powiedziae: ucieke ze mn
eby ponownie poczu wiat. Jego pikno.
Spojrzenie Dymitra ponownie zaczo ucieka ku Donovanowi, ale nie pozwoliam mu na niego
spojrze.
- Tu nie ma nic piknego. Tylko mier.
- To stanie si prawd tylko wtedy, kiedy pozwolisz im to ni uczyni. powiedziaam desperacko,
wci czujc presj czasu. Znajd jedn rzecz. Jedn pikn rzecz. Cokolwiek. Cokolwiek, co pokae
ci, e nie jeste jednym z nich.
Jego oczy wrciy na mnie w ciszy studiujc moj twarz. Wzrosa we mnie panika. To nie dziaao. Nie
potrafiam tego zrobi. Musielimy si std zabiera, niewane w jakim by stanie. Wiedziaam, e te
odejdzie. Jeli czegokolwiek si nauczyam to tego, e jego instynkt wojownika wci dziaa. Jeli
powiem, e zblia si niebezpieczestwo, zareaguje natychmiast, nie wane w jakim osobistym piekle
tkwi. Jednak nie chciaam tego. Nie chciaam zostawia go w rozpaczy. Pragnam eby zrobi
chocia jeden krok w stron bycia mczyzn, ktrym, wiedziaam to, mgby by. Pragnam eby
opuci go choby jeden z koszmarw.
A jednak to byo poza moimi moliwociami. Nie byam terapeutk. Byam ju bliska powiedzenia
mu, e musimy std znika eby jego refleks onierza pchn go do dziaania, gdy niespodziewanie
si odezwa. Jego gos by ledwie szeptem.
- Twoje wosy.
- Co?
Przez sekund zastanawiaam si, czy si nie pal albo co w tym stylu. Dotknam zabkanego
kosmyk. Nie, nic zego si z nimi nie dziao poza tym, e byy w totalnym nieadzie. Zwizaam je
przed walk eby powstrzyma strzygi przed uyciem tego samego chwytu, ktrego uya Angelina.
Niestety wiele z nich i tak si wymkno w czasie szarpaniny.
- Twoje wosy. powtrzy Dymitr. Jego oczy byy rozszerzone, niemal pene strachu. Twoje wosy
s pikne.
Nie wydawao mi si, nie w ich obecnym stanie. Oczywicie, biorc pod uwag to, e znajdowalimy
si w ciemnym zauku wypenionym martwymi ciaami, wybr by do ograniczony.
- No widzisz? Nie jeste jednym z nich. Strzygi nie dostrzegaj pikna. Tylko mier. A ty znalaze
co piknego. Jedn rzecz, ktra jest pikna.

139

Z wahaniem, nerwowo przebieg palcami po kosmyku, ktry dotykaam wczeniej.


- Ale czy to wystarczy?
- Na teraz tak. Pocaowaam go w czoo i pomogam mu wsta. Na teraz tak.

140

ROZDZIA 16

ZWAYWSZY, E SYDNEY REGULARNIE NISZCZYA martwe ciaa, byo do zaskakujce, jak bya
zszokowana naszym wygldem po walce. By moe zabite strzygi byy dla niej tylko przedmiotami.
Dymitr i ja bylimy prawdziwymi, ywymi ludmi i w tej chwili nie wygldalimy najlepiej.
- Mam nadziej, e nie poplamicie samochodu. powiedziaa, gdy pozbya si cia i bylimy ju na
drodze. Jak dla mnie bya to jej najlepsza prba artu, ktra bya wysikiem w celu ukrycia jej
dyskomfortu pogbianego przez nasze podarte i zakrwawione ubrania.
- Jedziemy do Parya? spytaam odwracajc si do Dymitra.
- Parya? zdziwia si Sydney.
- Jeszcze nie. powiedzia Dymitr, opierajc gow o oparcie. Ponownie wyglda, jak opanowany
stranik. Zniky wszelkie oznaki jego wczeniejszego zaamania a ja nie miaam zamiaru wyciga
tego, co si stao, zanim zabralimy Sydney. Tak mae a jednak tam monumentalne. I bardzo
prywatne. Na chwil obecn wyglda po prostu na zmczonego. Powinnimy poczeka na dzie.
Musielimy teraz polowa na Donovana, ale, jeli Sonia ma dom, to chyba jest tam cay czas.
Bezpieczniej dla nas bdzie w wietle dnia.
- Skd wiecie, e nie kama? spytaa Sydney. Prowadzia bez adnego konkretnego celu, tylko po to
eby zabra nas, jak najszybciej z tej okolicy zanim ludzie zgosz krzyki i odgosy walki.
Wrciam myl do przeraenia na twarzy Donovana i zadraam.
- Wtpi eby kama.
Sydney nie zadawaa wicej pyta poza tymi o kierunek dalszej jazdy. Dymitr zasugerowa, e
powinnimy znale kolejny hotel, w ktrym moglibymy si umy i troch odpocz przed
jutrzejszym zadaniem. Na szczcie Lexington miao wikszy wybr hoteli ni nasze ostatnie miasto.
Nie zaleao nam na luksusie, ale due, wygldajce na nowoczesne miejsce, ktre wybralimy byo
cakiem nieze, czyste i stylowe. Sydney zameldowaa nas i poprowadzia nas do rodka bocznymi
drzwiami tak, e nie zaskoczylimy adnych goci, ktrzy wci mogli by na nogach w rodku nocy.
Dostalimy jeden pokj z dwoma podwjnymi kami. Nikt tego nie skomentowa, ale myl, e
wszyscy podzielalimy potrzeb pozostania razem po naszym wczeniejszym spotkaniu ze strzygami.
Dymitr by w o wiele wikszym nieadzie ni ja po tym, jak rozpapra Donovana, wic jego
pierwszego wysaam pod prysznic.
- wietnie si spisaa. powiedziaam Sydney, gdy czekalimy. Siedziaam na pododze (ktra bya o
wiele czystsza ni ta w ostatnim pokoju), bo nie chciaam ubrudzi ek. To byo bardzo odwane z
twojej strony.
Skrzywia si w umiechu.
- Typowe. Wy zostalicie pobici i niemal zabici, ale to ja jestem t, ktra zbiera pochway?

141

- Hej, robi takie rzeczy przez cay czas. Pjcie tam samotnie, jak ty to zrobia c, to byo
naprawd hardcorowe1. I to nie byo tak, e zostaam pobita.
Zbadaam moje rany, podobnie jak Dymitr. Obserwujca mnie Sydney rwnie je widziaa. Moje nogi
byy bardziej poobcierane ni sdziam, skra bya uszkodzona i krwawiam w miejscu, ktre
zetkno si z betonem. Jedna z moich kostek zaprotestowaa po skoku z dachu a oprcz tego miaam
pewn liczb rozci i siniakw znaczcych reszt mojego ciaa. Pojcia nie miaam, skd wzia si
wikszo z nich.
Sydney potrzsna gow.
- Nie jestem w stanie zrozumie, jak wam si udaje nie zapa zakaenia.
Obie wiedziaymy dlaczego. To bya cz naturalnej odpornoci, z jak si urodziam, jako dampir,
zgarniajc najlepsze cechy obu ras. Moroje te byli bardzo odporni jednak czasem apali choroby
szczeglne dla ich rasy. Wiktor by tego przykadem. Mia przewlek chorob i raz zmusi Liss eby
go wyleczya. Na jaki czas jej magia przywrcia mu pene zdrowie, ale choroba powoli dawaa o
sobie zna.
Wziam prysznic po Dymitrze a wtedy Sydney wykorzystaa zawarto swojej apteczki pierwszej
pomocy na naszej dwjce. Kiedy, ku jej satysfakcji, bylimy zabandaowani i zdezynfekowani, wyja
swj laptop i wczya map Parya w Kentucky. Nasza trjka cisna si przed ekranem.
- Duo strumieni i rzek. mrukna przewijajc. Po drodze nie ma wielu jezior.
Pokazaam co.
- Mylicie, e to jest to? By to niewielki zbiornik wodny oznaczony jako Staw Applewood.
- Moe. Ach, a tu jest kolejny staw. Ten te jest prawdopodobny albo Och! A tutaj? Dotkna
ekranu pokazujc kolejny zbiornik wodny, odrobin wikszy ni stawy: Jezioro Martin.
Dymitr cofn si i potar oczy, ziewajc.
- To wyglda na najbardziej prawdopodobn opcj. Jeli nie, nie wydaje mi si eby sprawdzenie
pozostaych zajo duo czasu.
- To jest wasz plan? zapytaa Sydney. Po prostu sprawdzi, czy w okolicy nie ma niebieskiego
domu?
Wymieniaam z Dymitrem spojrzenia i wzruszyam ramionami. Odwaga Sydney moga by w
szczytowej formie, ale wiedziaam, e jej definicja planu troch rni si od naszej. Jej plany byy
starannie opracowane, przemylane i miay jasne cele. A take szczegy.
- Jest i tak bardziej konkretny ni wikszo naszych planw. powiedziaam w kocu.
Soce miao wzej ju wkrtce. Niepokoiam si, chcc i po Soni, ale Dymitr nalega na sen do
poudnia. On zaj jedno ko a Sydney i ja podzieliymy si drugim. Naprawd mylaam, e nie
potrzebuj odpoczynku wbrew temu, co twierdzi, ale moje ciao si nie zgadzao. Niemal
natychmiast zapadam w sen.

Dosownie a mnie si nie chce tego przekada, bo i tak kady wie, o co chodzi. Niekumatym przypominam, e
to nie znaczy, e Sydney chodzia po cianie wiszc na kablu od internetu przyp. Ludka666.

142

Jak zawsze ostatnio ostatecznie zostaam wcignita do snu wywoanego duchem. Miaam nadziej,
e to Adrian chce dokoczy nasz rozmow. Zamiast tego zmaterializowaa si wok mnie
oraneria1 w caej okazaoci z harf i wycieanymi meblami. Westchnam i zwrciam si ku
braciom Daszkow.
- wietnie. powiedziaam. Kolejna konferencja. Naprawd musz zacz blokowa wasz numer.
Wiktor zoy przede mn lekki ukon.
- To zawsze prawdziwa przyjemno, Rose.
Robert znowu tylko si zagapi w przestrze. Dobrze wiedzie, e niektre rzeczy nigdy si nie
zmieniaj.
- Czego chcecie? domagaam si odpowiedzi.
- Wiesz, czego chcemy. Jestemy tu eby pomc ci w pomaganiu Wasylisie. Nie wierzyam w to ani
przez chwil. Wiktor knu jak intryg, ale miaam nadziej, e dorw go zanim wyrzdzi jakie
dalsze szkody. Patrzy na mnie wyczekujco. Czy ju znalaza kolejnego Dragomira?
Spojrzaam na niego z niedowierzaniem.
- Min tylko jeden dzie!
Musiaam prawie poprawi moj matematyk eby to zweryfikowa. Czuam si bardziej jakby
mino dziesi lat. Ale nie. Min tylko jeden dzie, odkd ostatnio rozmawiaam z Wiktorem.
- I? spyta Wiktor.
- A jak ci si wydaje, e jak dobrzy jestemy?
Zastanowi si.
- Cakiem dobrzy.
- C, dziki za wiar, ale to nie jest takie atwe na jakie wyglda. A prawd mwic jeli pomyle,
jak to wszystko zostao ukryte, to ani troch nie wydaje si to proste.
- Ale czy udao si wam co znale? naciska Wiktor.
Nie odpowiedziaam.
W jego oczach rozbysa niecierpliwo i zdobi krok w moj stron. Natychmiast cofnam si o jeden.
- Znalelicie co.
- By moe.
Ponownie ogarno mnie niezdecydowanie. Czy Wiktor z tymi jego wszystkimi planami i
manipulacjami wiedzia co, co mogo nam pomc? Ostatnio nic mi nie da, ale teraz mielimy wicej
informacji. O czym to on mwi? Jeli znajdziemy nitk to czy uda nam si doj do kbka?

Conservatory niech mnie strzygi porw. Niezbyt mi to pasuje, ale c poradzi przyp. Ludka666

143

- Rose. Wiktor mwi teraz do mnie, jak do dziecka, tonem, ktrego uywa zwykle wobec Roberta.
To sprawio, e ypnam na niego spode ba. Mwiem ci wczeniej: to nie ma znaczenia, czy ufasz
mnie albo moim intencjom. Jak na razie oboje mamy ten sam krtkoterminowy cel. Nie pozwl
przyszym zmartwieniom zrujnowa twoich szans tu i teraz.
Zabawne, ale to byo podobne do zasad, wedug ktrych dziaaam przez wikszo ycia. yam
chwil. Wkraczaam do akcji i martwiam si o konsekwencje dopiero po fakcie. Teraz wahaam si,
starajc si wszystko przemyle zanim podejm decyzj. W kocu zdecydowaam si zaryzykowa,
po raz kolejny liczc, e Wiktor moe pomc.
- Mylimy, e matka matka brata lub siostry Lissy jest spokrewniona z Soni Karp. Wiktor
unis brwi. Wiesz kim ona jest?
- Oczywicie. Zmienia si w strzyg rzekomo dlatego, e bya szalona. Ale oboje wiemy, e to jest
troch bardziej skomplikowane.
Niechtnie przytaknam.
- Bya uytkowniczk ducha. Nikt o tym nie wiedzia.
Glowa Roberta poruszya si tak szybko, e prawie podskoczyam.
- Kto jest uytkowniczk ducha?
- By uytkowniczk. odpowiedzia Wiktor natychmiast wczajc swj agodny tryb. Staa si
strzyg eby od tego uciec.
Gwatowne skupienie si Roberta na naszej dwjce rozpyno si w jego zwyke rozmarzenie.
- Tak to zawsze kusi zabi dla ycia, y dla zabijania. Niemiertelno i wolno od tych
acuchw, ale, ach, jaka to strata
To byy szalone majaczenia, ale byy niesamowicie podobne to tego, co Adrian czasami mwi. Ani
troch mi si to nie podobao. Prbujc udawa, e Roberta nie ma w pokoju, zwrciam si do
Wiktora.
- Wiesz co o niej? Z kim jest spokrewniona?
Potrzasn gow.
- Ma wielk rodzin.
Rozoyam rce z rozdranienia.
- Czy nie mgby by chocia troch bardziej przydatny? Cay czas zachowujesz si jakby tak wiele
wiedzia, ale mwisz mi rzeczy, ktre ju i tak wiemy! To nie pomaga!
- Pomoc przybiera rne formy, Rose. Znalelicie Soni?
- Tak. potwierdziam. C, nie do koca. Wiemy gdzie jest. Wybieramy si eby j jutro zobaczy i
przepyta.
Wyraz twarzy Wiktora mwi mnstwo na temat tego, e uwaa to za niedorzeczne.
- Jestem pewien, e bdzie skonna do pomocy.

144

Wzruszyam ramionami.
- Dymitr jest cakiem przekonywujcy.
- Tak syszaem. powiedzia Wiktor. Z tym, e Sonia Karp nie jest wraliw nastolatk. Miaam
ochot go waln, ale martwiam si, e Robert i tym razem mg utrzymywa wok nich swoj
tarcz. Wiktor nie przejmowa si moim gniewem. Powiedz mi, gdzie jestecie. Pojawimy si tam.
Kolejny dylemat. Nie wydawao mi si eby bracia mogli wiele zrobi. Ale to mi mogo da okazj do
ponownego zapania go. Poza tym, jeli bdzie przy nas osobicie, moe przestanie nawiedza moje
sny.
- Jestemy w Kentucky. powiedziaam w kocu. W Paryu w Kentucky. Podaam im pozostae
informacje o niebieskim domu, ktrymi dysponowalimy.
- Bdziemy tam jutro. powiedzia Wiktor.
- Gdzie wy waciwie teraz
Tak jak ostatnio, Robert nagle zakoczy sen, pozostawiajc mnie zawieszon. Co ja sobie mylaam?
Zanim zdyam to rozway, zostaam natychmiast wcignita do kolejnego wywoanego duchem
snu. Dobry Boe! To naprawd byo dj vu. Wszyscy chwieli ze mn rozmawia, gdy spaam. Na
szczcie, jak ostatnio, moim drugim gociem by Adrian.
Tym razem znalelimy si w sali balowej, gdzie Rada odbywaa swoje spotkanie. Nie byo ju krzese
i ludzi a moje kroki gono rozbrzmieway na drewnianej pododze. Sala wygldaa na tak wielk i
imponujc, e ogarno mnie zowrogie uczucie osamotnienia.
Adrian sta pod wysokim, ukowatym oknem i obdarzy mnie jednym ze swoich obuzerskich
umiechw, gdy go przytuliam. Biorc pod uwag, jak wszystko byo brudne i krwawe w
prawdziwym wiecie, wyglda wyjtkowo doskonale.
- Zrobie to. daam mu szybkiego causa w usta. Doprowadzie do nominacji Lissy.
W czasie ostatniego snu, gdy uwiadomiam sobie, e w sugestii Wiktora moe co jednak by,
musiaam si niele napracowa eby przekona Adriana, e pomys z nominowaniem Lissy jest
dobry szczeglnie, e sama nie byam cakiem pewna, e tak jest.
- O tak, przekonanie do tego tej bandy byo do proste. Wygldao na to, e jest zadowolony z
mojego podziwu, ale jego mina staa si pochmurna, gdy rozwaa moje sowa. - Ale ona nie bya tym
zachwycona. Czowieku, chciaa nas po tym pozagryza.
- Widziaam. Masz racj, e jej si to nie podoba ale to co wicej. To ciemno wynikajca z ducha.
Wziam od niej cz z tego, ale to byo nieprzyjemne. Przypomniao mi si, jak zabrany od niej
gniew rozbysn na krtko we mnie. Duch nie uderza we mnie tak mocno, jak w ni ale tak byo
tylko tymczasowo. Ostatecznie, jeli zabior tego do przez te lata, to w kocu przejmie wadz.
Zamknam w ucisku do Adriana i posaam mu najbardziej bagalne spojrzenie, na jakie byo mnie
sta. Miej na ni oko. Zrobi, co mog, ale wiesz rwnie dobrze jak ja, w jaki sposb stres i
zmartwienie podburzaj ducha. Boj si, e to wrci, jeli go uyje. Chciaabym tam by i si ni zaj.
Prosz pom jej.
Zaoy mi za ucho zabkany kosmyk wosw, w jego szmaragdowozielonych oczach byo
zmartwienie. Po raz pierwszy pomylaam, e martwi si nie tylko o Liss.

145

- Zrobi to. powiedzia. Zrobi, co mog. Ale, Rose czy to przydarzy si i mnie? Czy tym si
stan? Jak ona i pozostali?
Adrian nigdy nie przejawia tak ekstremalnych skutkw ubocznych jak Lissa, gwnie dlatego, e nie
uywa tyle ducha i dlatego, e stosowa samo-leczenie przy uyciu alkoholu. Jednak nie wiedziaam,
jak dugo to bdzie skutkowa. Z tego co zauwayam, tylko kilka rzeczy opniao szalestwo:
samodyscyplina, rodki antydepresyjne albo nawizanie wizi z kim naznaczonym pocaunkiem
cienia. Adrian nie by zainteresowany adn z tych opcji.
To byo dziwne, ale w tym jego momencie podatnoci na zranienie przypomniao mi si to, co wanie
przytrafio si Dymitrowi. Obaj ci mczyni, tak silni, tak pewni na swj sposb, obaj potrzebowali
mojego wsparcia. Ty jeste t siln, Rose wyszepta gos w mojej gowie.
Adrian wpatrywa si we mnie.
- Czasami czasami wierz, e wyobraziem sobie to cae szalestwo, wiesz? Nigdy nie czuem si,
jak inni jak Lissa, czy stary Wadek. Ale raz na jaki czas - przerwa. Nie wiem. Czuj si tak
blisko tego, Rose. Tak blisko krawdzi. Jakby wystarczy jeden bdny krok ebym si w tym zanurzy
i nigdy wicej nie wydosta. Jakbym zgubi samego siebie.
Ju wczeniej mwi takie rzeczy, kiedy wpada w jeden ze swoich dziwnych nastrojw, kiedy poowa
z jego sw nie miaa sensu. By bliszy ni kiedykolwiek pokazaniu, e duch mci te w jego umyle.
Nigdy sobie nie uwiadomiam, e by wiadomy w tamtych momentach albo co mog oznacza.
Spojrza w d na mnie.
- Kiedy pij nie martwi si tym. Nie martwi si, e mog zwariowa. Ale pomylaem e moe
ju jestem. Moe jestem, ale nikt nie widzi rnicy, gdy jestem pijany.
- Nie zwariowae. powiedziaam ostro przycigajc go do siebie. Uwielbiaam jego ciepo i sposb,
w jaki dotyka mojej skry. Bdzie z tob dobrze. Jeste silny.
Opar policzek o moje czoo.
- Nie wiem. powiedzia. Myl, e to ty jeste moj si.
To byo sodkie i romantyczne owiadczenie, ale co w nim niepokoio mnie.
- To nie do koca prawda. powiedziaam, zastanawiajc si, jak przeoy swoje uczucia na sowa.
Wiedziaam, e mona pomc komu innemu w zwizku. Mona ich wzmacnia i wspiera ich. Ale
nie powinno si faktycznie robi wszystkiego dla nich. Nie da si rozwiza wszystkich problemw.
Musisz znale to w twoim
W pokoju hotelowym rozdar si budzik i wyrwa mnie ze snu, pozostawiajc mnie sfrustrowan
zarwno dlatego, e tskniam za Adrianem, jak i dlatego, e nie zdyam powiedzie wszystkiego,
co chciaam. Jakby nie byo, teraz ju nic nie mogam dla niego zrobi. Pozostawaa mi tylko nadzieja,
e sam sobie poradzi.
Sydney i ja byymy obie ospae i niechtnie przecieraymy oczy. To byo logiczne, e ona bya
wyczerpana od czasu, kiedy jej cay rozkad dnia kiedy waciwie powinna jeszcze spa zosta
rozbity. A ja? Moje zmczenie byo mentalne. Tak wielu ludzi pomylaam. Tak wielu ludzi mnie
potrzebuje ale tak trudno im wszystkim pomc.

146

Naturalnie Dymitr ju wsta i by gotowy do drogi. Obudzi si przed nami. Zaamanie z ostatniej
nocy rwnie dobrze mogo nigdy nie mie miejsca. Okazao si, e umiera z braku kawy, ale
cierpliwie czeka na nas, nie chcc zostawi nas picych i bezbronnych. Wygoniam go i dwanacie
minut pniej wrci z kaw i pudekiem pczkw. W sklepie elaznym po drugiej stronie ulicy
zakupi jeszcze acuch o przemysowej wytrzymaoci, ktry mia si przyda gdy znajdziemy
Soni, co sprawio, e zrobiam si niespokojna. Wkrtce Sydney i ja byymy gotowe do drogi a ja
zdecydowaam powstrzyma si z pytaniami. Nie byam do szalona eby ponownie zaoy szorty,
nie przy obecnym stanie moich ng, ale te zbyt mocno chciaam dosta si do Sonii eby nalega na
wizyt w centrum handlowym.
Jednak zdecydowaam, e najwyszy czas eby moi towarzysze si popieszyli.
- Jest taka sprawa zaczam mimochodem. Wkrtce moe doczy do nas Wiktor Daszkow.
Na korzy Sydney mona byo powiedzie, e udao jej si nie zjecha z drogi.
- Co? Tamten facet, ktry uciek?
Sdzc po wyrazie oczu Dymitra, by w cikim szoku, ale, jak zawsze, pozosta opanowany i
zachowa kontrol.
- Dlaczego zacz powoli. Wiktor Daszkow docza do nas?
- No c, to do zabawna historia
Po tym wstpie opowiedziaam im wszystko krtko, ale treciwie, poczynajc od przeszoci Roberta
Doru a koczc na ostatnich wizytach braci w moich snach. Przemilczaam tajemnicz ucieczk
Wiktora sprzed paru tygodni, ale co mi podpowiadao, e Dymitr, w ten nasz niesamowity sposb, w
jaki zgadywalimy nawzajem swoje myli, prawdopodobnie poskada to wszystko razem. I Lissa i ja
powiedziaymy mu, e przez wiele przeszymy eby dowiedzie si, jak go przywrci, ale nigdy
nie zdradziymy caej historii szczeglnie tego kawaka, w ktrym uwolniymy Wiktora z
wiezienia eby pomg nam znale swojego brata.
- Suchajcie, niezalenie od tego, czy on moe nam pomc czy nie, to jest nasza szansa eby go zapa.
dodaam pospiesznie. To dobrze, prawda?
- To jest problem, ktrym si zajmiemy pniej.
Rozpoznaam ton gosu Dymitra. Czsto go uywa w witym Wadimirze. Zwykle oznacza, e
czeka mnie prywatna rozmowa, na ktrej zostan ze mnie wycignite wszystkie szczegy.
Gdy jechalimy do Parya, zauwayam, e Kentucky jest naprawd pikne. Po wydostaniu si z
miasta otoczyy nas faliste zielone tereny i atwo byo sobie wyobrazi dlaczego kto chciaby tu y w
niewielkim domku. Zastanawiaam si nadaremnie, czy to wanie zmotywowao Soni i na tym si
zapaam. Dopiero co powiedziaam Dymitrowi, e strzygi nie dostrzegaj pikna. Czy si myliam?
Czy wspaniay krajobraz mia dla niej znaczenie?
Znalazam odpowied, gdy GPS doprowadzi nas do jeziora Martin. Byo tam tylko kilka domw
rozrzuconych po okolicy i wrd nich tylko jeden by niebieski. Zatrzymujc si odpowiednio daleko
od domu a Sydney moliwie najlepiej zaparkowaa samochd na poboczu drogi. Bya wska,
otoczona drzewami i wysokimi trawami. Wszyscy wysiedlimy z samochodu i przeszlimy si troch,
wci utrzymujc nasz dystans.

147

- wietnie. Jest niebieski dom. oznajmia pragmatycznie Sydney. Ale czy naley do niej? Nie widz
skrzynki na listy czy czego w tym stylu.
Przyjrzaam si uwaniej podwrzu. Przed gankiem rosy krzewy r obsypane rowymi i
czerwonymi kwiatami. Z dachu zwieszay si cikie kosze z biaymi kwiatami, ktrych nie
potrafiam nazwa a po kratach wspinay si niebieskie powoje. Ledwie mona byo rozpozna
drewniany pot wok domu. Wyrastaa ponad niego winorol z pomaraczowymi kwiatami w
ksztacie trbek.
Wtedy w moim umyle bysn obraz, ktry znikn tak szybko, jak si pojawi. Panna Karp w jej
klasie podlewajca donice z kwiatami, ktre wydaway si rosn niemoliwie szybko i wysoko. Jako
nastolatka bardziej byam zainteresowana wymiganiem si od zadania domowego i niewiele o nich
mylaam. To, co si dziao w klasie panny Karp, zrozumiaam dopiero pniej po tym, jak
obserwowaam Liss eksperymentujc z duchem i sprawiajc, e roliny wzrastay i kwity. A teraz
nawet pozbawiona ducha i optana przez zo Sonia Karp wci zajmowaa si swoimi kwiatami.
- Tak. powiedziaam. To jest jej dom.
Dymitr zbliy si do ganku, uwanie obserwujc kady detal. Zaczam za nim poda, ale
zatrzymaam si.
- Co ty robisz? zapytaam cichym gosem. Ona moe ci zobaczy.
Wrci do mnie.
- S tam zaciemniajce zasony. Nie przepuszczaj w ogle wiata, wic ona nie moe niczego
zobaczy. Co rwnie znaczy, e spdza czas raczej na parterze ni w piwnicy.
Szybko podyam za jego tokiem mylenia.
- To dobre wieci dla nas.
Gdy w ubiegym roku razem z przyjacimi zostaam porwana przez strzygi, bylimy
przetrzymywani w piwnicy. Nie tylko byo to wygodne dla unikajcych soca strzyg, ale te mocno
ograniczao opcje ucieczki i moliwe wyjcia. Nie byo problemem dla strzygi uwizienie ofiary w
piwnicy. Im wicej mielimy dodatkowych drzwi i okien tym lepiej.
- Zrobi rekonesans z drugiej strony. powiedzia, ruszajc przez podwrko.
Dogoniam go i zapaam za rami.
- Pozwl mi. Wyczuwam strzygi nie eby ona wysza na zewntrz, ale c, tak na wszelki
wypadek.
Zawaha si a ja poczuam rosnc irytacj na myl, e nie wierzy w moje uzdolnienia.
- Dobrze. Bd ostrona. Gdy to powiedzia, uwiadomiam sobie, e po prostu si o mnie niepokoi.
Ruszyam wok domu tak pynnie i cicho, jak zdoaam, szybko odkrywajc, e drewniany pot
sprawia, e zobaczenie podwrza jest naprawd trudne. Obawiaam si, e wspinaczka moe ostrzec
Soni, e tu jestem i zastanowiam si, co robi. Moje rozwizanie przybrao form sporej skay lecej
nieopodal skraju ogrodzenia. Przywlekam kamie i stanam na nim. Nie wystarcza eby pozwoli

148

mi zajrze za nie, ale umoliwi mi na atwe zapanie domi szczytu potu i podcignicie si tak, e
mogam przy minimalnym haasie zerkn za niego.
To wygldao jak Rajski Ogrd. Kwiaty przy froncie wydaway si by ledwie rozgrzewk. Jeszcze
wicej r, magnolie i jabonie, irysy, i biliony innych kwiatw, ktrych nie rozpoznawaam.
Podwrze Sonii byo rajem o intensywnych kolorach. Sprawdziam to, co mnie interesowao i
popieszyam z powrotem do Dymitra. Sydney nadal bya w samochodzie.
- Drzwi na patio i dwa okna. raportowaam. Wszystko zasonite. S tam te leak, szpadel i
taczki.
- adnych wide?
- Niestety nie, ale po zewntrznej stronie ogrodzenia tkwi wietny kamie. Jednak trudno byoby go
byo przenie na podwrze. Lepiej uyjmy go do wspicia si. adnej bramki w ogrodzeniu.
Urzdzia sobie twierdz.
Przytakn ze zrozumieniem i bez adnego gadania, wiedziaam, co robi. Zabralimy acuch z
samochodw i powierzylimy go Sydney. Kazalimy jej czeka na nas na zewntrz z cisymi
instrukcjami eby odesza, jeli nie wrcimy przez trzydzieci minut. Nie znosiam mwi takich
rzeczy a twarz Sydney zdradzaa, e nie podoba jej si suchanie tego ale to byo nieuniknione. Jeli
nie obezwadnimy Sonii w tym czasie, to w ogle tego nie zrobimy czy choby wyjdziemy stamtd
ywi. Jeli poradzimy sobie z ni, damy Sydney jaki sygna by przysza z acuchem.
Bursztynowo-brzowe oczy Sydney byy pene niepokoju, gdy patrzya, jak zmierzamy w stron
domu. Prawie zaczam z niej pokpiwa, e troszczy si o ze kreatury nocy, ale w por ugryzam si
w jzyk. Moga czu odraz do wszystkich innych dampirw i Morojw na wiecie, ale gdzie po
drodze zacza lubi Dymitra i mnie. To nie byo co z czego mona drwi.
Dymitr stan na kamieniu i zbada podwrze wzrokiem. Przez kilka ostatnich minut mamrota mi
instrukcje zanim mnie podnis i podsadzi przez pot. Jego wzrost czyni ten manewr tak prostym i
cichym jednak niemilczcym jak si dao. Wkrtce pody za mn, ldujc obok z cichym
upniciem.
Po tym skoczylimy do akcji bez chwili zwoki. Jeli Sonia nas usyszaa, nie byo sensu traci ani
chwili czasu. Potrzebowalimy kadej przewagi, jak moglimy zdoby. Dymitr zapa szpadel i
mocno nim uderzy w szko raz, drugi. Pierwsze trafienie byo na wysokoci mojej gowy, drugie
niej. Szko zarysowao si pod ich wpywem. Zaraz po drugim uderzeniu, rzuciam si do przodu,
popychajc taczki na drzwi. Podniesienie ich i uderzenie nimi w szko byoby o wiele zabawniejsze,
ale byy zbyt nieporczne eby unie je wyej. Kiedy taczki rbny w ju osabione szko,
potrzaskane powierzchnie pky i rozpady si na kawaki, tworzc dziur do du ebymy oboje
zdoali si przedosta. Musielimy si przeciska zwaszcza Dymitr.
Jednoczesny atak z dwch stron domu byby idealny, ale to nie byo tak, e Sonia moga uciec
frontowymi drzwiami. Mdoci dopady mnie natychmiast, gdy zbliylimy si do patio i osigny
pen moc, gdy weszlimy do salonu. Zignorowaam mj brzuch w doskonale wytrenowany sposb i
spiam si przed tym, co nadchodzio. Wamalimy si naprawd szybko, ale nie do szybko eby
przeskoczy nad refleksem strzygi.
Sonia Karp bya tam, przygotowana na nasze wejcie, robic wszystko, co moga eby unikn
promieni sonecznych przedostajcych si do salonu. Kiedy po raz pierwszy zobaczyam Dymitra jako
strzyg, byam tak wstrznita, e zamaram. To umoliwio mu porwanie mnie, wic tym razem

149

przygotowaam si w duchu, wiedzc, e poczuj ten sam szok, kiedy zobacz moj by
nauczycielk, jako strzyg. I to byo szokujce. Tak samo jak w jego przypadku, wiele cech Sonii byo
takich samych, jak wczeniej: kasztanowe wosy i wysokie koci policzkowe ale jej uroda zostaa
wypaczone przez odmienne, straszne rzeczy: trupioblad skr, czerwone oczy i okrutn min, jak
przybieray wszystkie strzygi.
Nawet jeli nas rozpoznaa, nie okazaa tego w aden sposb i rzucia si na Dymitra z warczeniem.
To bya popularna wrd strzyg taktyka eby zabiera si najpierw za wiksze zagroenie i wkurzao
mnie, e zawsze uwaali za takowe Dymitra. Wepchn swj koek za pasek eby mc zabra ze sob
szpadel. Narzdzie nie mogo zabi strzygi, ale z dostateczn si i rozmachem, utrzymywao Soni na
dystans. Uderzy j szpadlem w rami po jej pierwszym natarciu i chocia nie upada, zdecydowanie
zacza zwleka z kolejn prb ataku. Podczas gdy oceniaa swoje szanse, okrali si nawzajem, jak
przygotowujce si do bitwy wilki. Szpadel czy nie, jeden atak i jej wiksza sia moga go powali.
Wszystko to miao miejsce w cigu kilku sekund a obliczenia Sonii pozostawiay mnie poza
rwnaniem. Przeprowadziam wasny atak, uderzajc w jej drugi bok, ale ktem oka zobaczya, jak si
zbliam i gwatownie odpowiedziaa odpychajc mnie, ani na chwil nie spuszczajc Dymitra z oczu.
Te chciaabym mie szpadel eby rbn j w plecy z bezpiecznej odlegoci. Pozostawa mi tylko
koek a musiaam z nim uwaa eby jej nie zabi. Szybko przeskanowaam jej niesamowicie
zwyczajny salon i nie zobaczyam, adnej innej potencjalnej broni.
Zrobia zwd a Dymitr da si zmyli. Ledwie poprawi swoj pozycj, gdy rzucia si eby uzyska
przewag. Pchna go na cian, przyszpilajc go i wytrcajc mu szpadel z doni. Zmaga si z ni,
prbujc si wyrwa, podczas gdy jej donie znalazy jego gardo. Gdybym sprbowaa j odcign,
moja sia poczona z si Dymitra zapewne mogaby go uwolni. Chciaam to zrobi najszybciej, jak
si dao, ale zdecydowaam uczyni gr jeszcze lepsz.
Rzuciam si ku niej z kokiem i wbiam ostrze w jej prawe rami, majc nadziej, e to wystarczajco
daleko od jej serca. Zaklte srebro tak bolesne w zetkniciu ze skr strzyg sprawio, e wrzasna.
Oszalaa z blu, odepchna mnie z si zaskakujc nawet jak na strzyg. Poleciaam do tyu,
potknam si i uderzyam gow o stolik do kawy. Mj wzrok lekko si zamgli, ale instynkt i
adrenalina postawiy mnie na nogi.
Mj atak da Dymitrowi uamek sekundy, ktrego potrzebowa. Rzuci Soni na ziemi i zapa mj
koek, przyciskajc go do jej garda. Krzyczaa i szarpaa si a ja ruszyam eby mu pomc, wiedzc,
jak trudno jest przyszpili strzyg.
- Id po Sydney - mrukn. acuch
Ruszyam najszybciej, jak zdoaam, gwizdki i cienie taczyy mi przed oczami. Otworzyam frontowe
drzwi i w ramach sygnau kopnam je, zanim wrciam do Dymitra. Sonia robia postpy w walce z
nim. Upadam na kolana i razem z Dymitrem pracowaam nad utrzymaniem jej unieruchomionej.
Ponownie mia w oczach t dz walki, ten wzrok, ktry mwi, e chce zniszczy j tu i teraz. Ale
byo rwnie co innego. Co, co kazao mi myle, e zachowa kontrol a moje sowa z zauka
rzeczywicie miay wpyw. Mimo to i tak wolaam go ostrzec.
- Potrzebujemy jej Pamitaj, e jej potrzebujemy.
Kiwn nieznacznie gow, gdy pojawia si Sydney dwigajca acuch. Zagapia si na t scen
rozszerzonymi oczami, zatrzymujc si tylko na chwil, zanim popieszya do nas. Jeszcze zrobimy z
niej wojowniczk pomylaam.

150

Dymitr i ja przeszlimy do naszego nastpnego zadania. Wczeniej wypatrzylimy najlepsze miejsce


do przywizania Sonii: ciki, rozkadany fotel w kcie. Podnielimy j co byo niebezpieczne, gdy
tak dziko si miotaa i pchnlimy j na krzeso. Wtedy, trzymajc koek przy jej szyi, Dymitr
prbowa utrzyma j, podczas gdy ja dzieryam acuch.
Nie byo tu czasu na aden precyzyjny system. Po prostu zaczam owija go, najpierw wok jej ng a
pniej, najlepiej jak mogam, wok jej torsu, prbujc unieruchomi jej rce przy bokach. Na
szczcie Dymitr kupi dugi acuch a ja pieszyam si w szalony sposb prbujc przywiza j do
krzesa i robic wszystko eby j na nim utrzyma.
Kiedy w kocu odeszam na bok, Sonia bya cakiem niele unieruchomiona. Czy byo to co z czego
moga si uwolni? Oczywicie. Ale ze srebrnym kokiem przyoonym do garda? Nie tak atwo. Z
tymi dwiema sprawami na raz c, na razie j uwizilimy. To byo najlepsze, co moglimy zrobi.
Dymitr i ja wymienilimy krtkie, zmczone spojrzenia. Czuam zawroty gowy, ale zwalczaam je,
wiedzc, e nasze zadanie jest jeszcze dalekie od ukoczenia.
- Czas na przesuchanie. powiedziaam ponuro.

151

ROZDZIA 17

PRZESUCHANIE NIE SZO za dobrze.


Och, jasne, rzucalimy wiele grb i uywalimy kokw jako narzdzi tortur, ale niewiele z tego
wynikao. Dymitr wci by przeraajcy, gdy zajmowalimy si Soni, ale po swojej zapaci z
Donovanem, uwaa eby ponownie nie wpa w berserkersk furi1. Na dusz met to byo dla
niego zdrowsze, ale nie byo za dobre, gdy chodzio o wystraszenie Sonii tak eby udzielia
odpowiedzi. Wcale nam nie pomogo, e waciwie nie mielimy adnych precyzyjnych pyta. W
wikszoci zarzucalimy j caymi seriami. Czy wie o jeszcze jednym Dragomirze? Czy jest
spokrewniona z jego matk? Gdzie przebywaj matka i dziecko? Sprawy poszy te le, kiedy Sonia
sobie uwiadomia, e zbyt mocno jej potrzebujemy eby j zabi, niewane, jak czsto uywalimy
srebrnego koka eby j torturowa.
Spdzilimy na tym ponad godzin i bylimy wyczerpani. W kadym razie ja byam. Chocia nadal
trzymaam koek wycignity i gotowy, oparam si o cian w pobliu Sonii i pozostaam tak
odrobin duej ni mi to odpowiadao byle utrzyma si w pionie. adne z nas nie mwio przez
chwil. Nawet Sonia przestaa warcze groby. Po prostu czekaa i zachowywaa czujno,
niewtpliwie planujc ucieczk, prawdopodobnie zakadajc, e zmczymy si przed ni. Ta cisza
bya straszniejsza ni wszystkie groby wiata. Byam przyzwyczajona do strzyg uywajcych sw
eby mnie zastraszy. Nigdy nie przypuszczaam, e moc prostego milczenia i gronego wpatrywania
si moe tyle dokona.
- Co ci si stao w gow, Rose? spyta Dymitr nagle to dostrzegajc.
Byam troch zamcona, ale uwiadomiam sobie, e do mnie mwi.
- Huh? Odgarnam wosy zasaniajce cz mojego czoa. Moje palce okazay si by lepkie od
krwi, co wyzwolio niejasne wspomnienia uderzenia w stolik. Wzruszyam ramionami, ignorujc
zawroty gowy, ktre odczuwaam. Nic mi nie jest.
Dymitr posa Sydney najszybsze ze spojrze.
- Zabierz j, niech si pooy i oczy to. Nie pozwl jej zasn dopki nie dowiemy si, czy nie ma
wstrzsu mzgu.
- Nie mog. nie zgodziam si. Nie mog ci zostawi z ni samego
- Nic mi nie bdzie. powiedzia. Odpocznij, to bdziesz moga mi pomc pniej. Nie bdziesz za
bardzo pomocna, jeli si tu przewrcisz.
Nadal protestowaam, ale, gdy Sydney delikatnie zapaa mnie za rami, moje potknicia pozwoliy
mnie zabra. Ku mojej zgrozie zaprowadzia mnie do jedynej sypialni w domu. Byo co
przeraajcego w wiedzy, e jestem w ku strzygi nawet jeli byo przykryte kodr w niebieskie i
biae kwiaty.

Tak nazywa si typkw, ktrzy najaraj si jakim zioem i atakuj wrogw, zabijajc ich, bez zwracania uwagi
na wasne rany. Dopki nie potkn si o wasne flaki. Sorry, to moje zwyke poczucie humoru. przyp. Ludka666

152

- Czowieku. powiedziaam, ukadajc si na poduszkach, kiedy Sydney oczyszczaa moje czoo.


Mimo moich wczeniejszych protestw, wspaniale byo odpocz. Nie mog si przyzwyczai do
dziwnoci faktu, e strzyga yje w miejscu tak normalnym. Jak si trzymasz?
- Lepiej ni wy. powiedziaa Sydney. Obja si ramionami i wyranie spita rozejrzaa si po
pokoju. Przebywanie przy strzygach zaczyna sprawia, e wy nie wygldacie na takich zych.
- wietnie, przynajmniej co dobrego z tego wynika. oznajmiam.
Pomimo jej artu wiedziaam, e jest przeraona. Zaczam zamyka oczy, ale zostaam wybudzona,
gdy Sydney szturchna mnie w rami.
- Nie pij. upomniaa mnie. Zosta tu i mw do mnie.
- Nie mam wstrzsu. mruknam. Ale przypuszczam, e moemy przej do planowania, jak
skoni Soni do mwienia.
Sydney przysiada w nogach ka i skrzywia si.
- Bez obrazy? Ale nie wydaje mi si eby miaa si zama.
- Zrobi to, jak pobdzie kilka dni bez krwi.
Sydney przyblada.
- Kilka dni?
- C, tyle, ile trzeba - Ukucie emocji przenikno przez wi a ja zamaram. Sydney zerwaa si,
rozgldajc si gwatownie jakby banda strzyg buszowaa po pokoju.
- Co si dziej? krzykna.
- Musz i do Lissy.
- Nie powinna zasypia
- To nie jest sen. powiedziaam dosadnie. A po tym wyskoczyam z sypialni Sonii i przeszam do
perspektywy Lissy.
Jechaa w vanie z piciorgiem innych ludzi, w ktrych natychmiast rozpoznaam innych
nominowanych arystokratw. To by omioosobowy van, w ktrym za kierowc robi stranik a inny
zajmowa miejsce na siedzeniu pasaera i patrzy do tyu na Liss i jej towarzyszy.
- Kade z was zostanie porzucone w oddzielnej lokalizacji na obrzeach lasu i dostanie map oraz
kompas. Ostatecznym celem, jest dotarcie do punktu zaznaczonego na mapie, gdzie poczekacie a
zniknie wiato dzienne i wtedy po was przyjdziemy.
Lissa i inni nominowani wymienili spojrzenia i jak jeden wpatrzyli si w okna vana. Byo prawie
poudnie i z nieba lay si promienie soneczne. Czekanie a zniknie wiato dzienne nie mogo by
przyjemnoci, ale nie brzmiao, jak co niemoliwego. Lissa bezmylnie targaa may banda na
swoim ramieniu, ale szybko si powstrzymaa. Z jej myli wyczytaam, co to jest: malutka, niemal
niezauwaalna kropka tatuau na jej skrze. By waciwie podobny do tego Sydney: krew i urok
ziemi, zmieszane z kompulsj. Ta ostatnia moga by tabu wrd Morojw, ale to bya szczeglna

153

okazja. Zaklcie w tatuau powstrzymywao kandydatw od ujawnienia przebiegu monarszych prb


osobom postronnym. To by pierwszy test.
- W jaki rodzaj terenu nas posyacie? chcia wiedzie Marcus Lazar. Nie wszyscy jestemy w takiej
samej fizycznej formie. To niesprawiedliwe, e niektrzy z nas maj przewag.
Gdy mwi, utkwi oczy w Lissie.
- Jest w tym duo chodzenia. powiedzia stranik z powan twarz. Ale nie ma w tym nic, czego
jakikolwiek kandydat w dowolnym wieku nie mgby zrobi. I, jeli mamy by szczerzy, czci
wymaga na monarch jest pewna wytrzymao. Wiek przynosi mdro, ale wadca potrzebuje
take zdrowia. Nie musi by przy tym sportowcem. doda szybko stranik, widzc, e Marcus
zaczyna otwiera usta. Ale nie byoby dobrze dla Morojw, gdyby wybrali schorowanego monarch,
ktry umrze w przecigu roku. Brutalne, ale prawdziwe. Musicie take by zdolni do zniesienia
trudnych sytuacji. Jeli nie zdoacie wytrzyma dnia w socu, nie przetrwacie na spotkaniach Rady.
Myl, e to byo zamierzone jako art, ale ciko byo powiedzie, bo si nie umiecha. Poza tym to
nie jest wycig. Macie tyle czasu, ile na to potrzebujecie. Na mapie s zaznaczone miejsca, gdzie
ukryto pewne przedmioty przedmioty, ktre uatwi przebrnicie przez to, jeli rozszyfrujecie
prowadzce do nich wskazwki.
- Czy moemy uywa naszej magii? spytaa Ariana Szelska. Ona rwnie nie bya ju moda, ale
wygldaa na tward i gotow do podjcia wyzwania zwizanego z wytrzymaoci.
- Tak, moecie. potwierdzi uroczycie stranik.
- Czy znajdziemy si tam w niebezpieczestwie? zapyta inny kandydat, Ronald Ozera. Pomijajc
soce?
- To zacz tajemniczo stranik. jest co, o czym musicie si przekona osobicie. Ale, jeli bdziecie
chcieli zrezygnowa - Wyj z torby telefony komrkowe i rozda je im. Pniej poda mapy i
kompasy. Zadzwocie pod zaprogramowany numer a my przyjdziemy po was.
Nikt nie pyta o ukryt w tym wiadomo. Zadzwonienie pod tamten numer mogo uwolni z prby
wytrzymaoci. Oznaczao rwnie, e oblao si test i wypadao z gry o tron. Lissa przyjrzaa si
swojemu telefonowi, czciowo zaskoczona, e w ogle by tu zasig. Wyjechali z Dworu jak
godzin temu i zagbili si w obszarach wiejskich. Rzdy drzew podpowiaday Lissie, e znajduj si
ju blisko swego celu.
O tak. Test fizycznej wytrzymaoci. To nie byo dokadnie to, czego oczekiwaa. Prby na monarch
od tak dawna byy okryte cieniem tajemnicy, e zyskay prawie mistyczn reputacj. Ta konkretna
bya naprawd praktyczna i Lissa rozumiaa powody, nawet jeli Marcus ich nie pojmowa. To
naprawd nie bya konkurencja sportowa a stranik mia racj mwic, e przyszy monarcha
powinien posiada w miar dobr kondycj. Spogldajc na map z wskazwkami, Lissa
uwiadomia sobie, e to bdzie rwnie test ich zdolnoci rozumowania. Wszystko to byy bardzo
podstawowe sprawy ale niezbdne do rzdzenia narodem.
Van pozostawia ich jedno po drugim w rnych punktach startowych. Wraz z kolejnymi znikajcymi
kandydatami, podenerwowanie Lissy wci roso. Tu nie ma czym si martwi mylaa. Musz po
prostu troch poby na socu. Bya ostatni od koca osob i pozostaa tylko Ariana, ktra
poklepaa Liss po ramieniu, gdy otworzyy si drzwi vana.
- Powodzenie, moja droga.

154

Lissa umiechna si do niej szybko. Te wszystkie prby byy z jej strony tylko podstpem, ale dla
Ariany to bya prawdziwa sprawa i Lissa modlia si eby starsza kobieta zakoczya je sukcesem.
Przenikn j niepokj, gdy van pozostawi j sam i odjecha. Prosty test wytrzymaoci nagle zacz
wyglda na o wiele bardziej trudny i skomplikowany. Bya zdana sama na siebie, co nie zdarzao si
czsto. Byam przy niej przez wikszo jej ycia a nawet, gdy si oddalaam, wci miaa wok siebie
przyjaci. Ale teraz? Bya tylko ona, mapa i telefon komrkowy. A ta komrka bya jej wrogiem.
Podesza do skraju lasu, studiujc map. Pocztek by oznaczony rysunkiem wielkiego dbu z
kierunkiem wyznaczonym na pnocny zachd. Przygldajc si drzewom, zobaczya trzy klony,
jod i db. Zmierzajc w jego stron, nie potrafia ukry umiechu. Jeli kto jeszcze mia
botaniczne punkty orientacyjne a nie zna si na rolinach i drzewach, to mg straci swoj
kandydatur ju teraz.
Kompas by klasyczny. adnych udogodnie z cyfrowym GPSem. Lissa nigdy nie uywaa takiego
kompasu a opiekucza cz mnie pragna si tam dosta i jej pomc. Jednak powinnam wiedzie
lepiej. Lissa bya bystra i bez problemu to rozgryza. Pomaszerowaa przez las, zmierzajc na
pnocny zachd. Chocia nie byo tu adnej czystej cieki, lene roliny nie byy za bardzo
przeronite i nie przeszkadzay a tak.
Dobr stron przebywania w lesie byo to, e drzewa blokoway cz promieni sonecznych. To
wci nie byy najlepsze warunki dla Morojw, ale to i tak byo lepsze ni porzucenie na pustyni.
Ptaki pieway a otoczenie byo pene ycia i zieleni. Wypatrujc kolejnego punktu orientacyjnego,
Lissa prbowaa si rozluni i udawa, e jest po prostu na przyjemnym spacerze.
A jednak to byo do trudne, gdy tyle spraw zaprztao jej umys. Abe i nasi pozostali przyjaciele
ciko pracowali i zadawali pytania na temat zabjstwa. Wszyscy oni teraz odsypiali to by rodek
morojskiej nocy a Lissa nie wiedziaa kiedy wrci i nic nie moga poradzi, e oburzaa si, e ten
test zabiera jej czas. Nie, traci jej czas. Ostatecznie pogodzia si z logik jej przyjaci stojc za
nominowaniem jej ale nadal jej si to nie podobao. Chciaa im aktywnie pomaga.
Jej spltane myli niemal sprawiy, e przesza tu przy kolejnym punkcie orientacyjnym: pniu
drzewa, ktre upado wieki temu. Pokrywa go mech a wikszo drzewa bya przegnia. Gwiazdka
na mapie oznaczaa je, jako miejsce z wskazwk. Odwrcia map i przeczytaa:

Rosn i kurcz si. Biegn i zmierzam powoli.


Podaj za moim gosem, chocia nie mam adnego.
Nigdy std nie odejd, ale podruj wszdzie
Unosz si na niebie i czogam po ziemi.
Zatrzymuj swoj pomi a chocia nie mam adnego bogactwa,
Szukaj mojego rozkadu eby umocni swoje zdrowie.

Hm.
Miaam po tym pustk w gowie, ale Lissa kombinowaa. Przeczytaa to jeszcze kilka razy,
sprawdzajc poszczeglne sowa i jak wspgraj z pozostaymi. Nigdy std nie odejd.
Zdecydowaa, e to punkt zaczepienia. Co staego. Rozejrzaa si wok, mylc nad drzewami, ale
odrzucia je. One zawsze mogy zosta cite i wywiezione. Uwaajc eby nie oddali si za bardzo

155

od powalonego drzewa, zacza kry po okolicy szukajc czego wicej. Teoretycznie wszystko
przemijao. Co w takim razie pozostaje?
Podaj za moim gosem. Zatrzymaa si i zamkna oczy, wsuchujc si w otaczajce j dwiki.
W wikszoci ptaki. Od czasu do czasu szelest lici. I
Otworzya oczy i ruszya ranym krokiem w prawo. Dwiki, ktre usyszaa stay si goniejsze,
bulgoczce i szemrzce. Tutaj. Przez las przepywa niewielki, trudny do zauwaenia strumie. W
rzeczy samej wyglda na zbyt may eby stworzy sobie porzdne koryto.
- Ale mog si zaoy, e si roniesz, kiedy padaj deszcze. wymamrotaa, nie przejmujc si tym,
e mwi do strumienia. Ponownie spojrzaa na wskazwki a ja poczuam, jak jej bystry umys
rozkada je na czynniki pierwsze. Strumie by tu na stae ale podrowa. Zmienia swj rozmiar.
Mia gos. Wypenia zagbienia, przeszkody zmieniay jego ksztat. A kiedy parowa, unosi si w
powietrzu. Zmarszczya brwi, zastanawiajc si gono nad zagadk. Ale si nie rozkadasz.
Lissa jeszcze raz przyjrzaa si otoczeniu, niespokojnie zastanawiajc si, czy rozkad nie odnosi si do
ycia rolin. Jej spojrzenie przesuno si obok dorodnego klonu i wtedy drgna. U jego podstawy
rosa grupa brzowych i biaych grzybw, kilka byo skurczonych i poczerniaych. Przyklkaa przy
nich i wtedy to zobaczya: niedawno wykopana, niewielka dziura w ziemi. Pochylajc si nad ni,
zobaczya bysk kolorw: fioletowa torba z paskiem.
Tryumfujca Lissa wycigna j i wstaa. Torba bya materiaowa z mikk, wypchan podszewk i
miaa dugi pasek, ktry moga przerzuci przez rami w trakcie marszu. Otworzya j i zajrzaa do
rodka. I prosz, w mikkiej podszewce bya ukryta najlepsza rzecz, jaka moga by: butelka wody. A
do tej chwili, Lissa nie uwiadamiaa sobie, jak byo jej gorco i jak czua si odwodniona albo jak
mczce byo soce. Kandydatom powiedziano, e maj ubra mocne buty i praktyczne ubrania, ale
nie byy dozwolone adne zapasy. Znaleziona butelka bya bezcenna.
Zrobia sobie przerw i usiada na pniu, ostronie dozujc swoj wod. Chocia mapa dostarczaa
kilka innych wskazwek i nagrd, Lissa wiedziaa, e nie moe liczy na wicej pomocnych toreb.
Tak wiec po kilku minutach odpoczynku, odoya wod i przerzucia torb przez rami. Mapa
wskazywaa na zachd i tam wanie si skierowaa.
Przyspieszone bicie serca podczas marszu zmusia j do zrobienia jeszcze kilku (niewielkich) przerw
na picie. Cigle przypominaa sobie, e to nie wycig i e powinna wyluzowa. Po kilku nastpnych
wskazwkach odkrya, e mapa nie do koca bya w skali, wiec nie zawsze byo oczywiste, jak dugi
bdzie nastpny odcinek wycieczki. Niemniej bya ucieszona pomylnym rozwizaniem wszystkich
wskazwek, chocia nagrody staway si coraz bardziej zaskakujce.
Jedn z nich bya wizka drewna leca na kamieniu, czyli co, co mogaby przysic, e byo pomyk,
ale kto cywilizowany bez wtpienia zwiza te patyki razem. Dodaa to do swojej torby wraz z
starannie zoonym plastikowym brezentem. W tej chwili spywa z niej pot, ale troch jej pomogo
podwinicie rkaww zapinanej na guziki flanelowej koszuli. Zacza robi czstsze przerwy.
Oparzenia soneczne stay si powanym zmartwieniem, wic odczua ogromna ulg, kiedy nastpna
wskazwka doprowadzia j do butelki maci przeciwsonecznej.
Po kilku godzinach walki z letnim upaem, Lissa staa si tak zgrzana i zmczona, e nie miaa ju
mentalnej energii do irytowania si, e zostaa wyczona z czegokolwiek, co si dziao na Dworze.
Liczyo si tylko dobrnicie do koca tej prby. Mapa zawieraa jeszcze dwie wskazwki, co wzia za
obiecujcy sygna. Chciaa dotrze wkrtce do koca i po prostu mc poczeka na kogo, kto j

156

zabierze. Bysk zrozumienia uderzy j. Brezent. Brezent zablokuje soca zdecydowaa. Moga go
wykorzysta na kocu.
Nastpna zdobycz, jeszcze bardziej poprawia jej humor: wicej wody a kapelusz z szerokim,
opadajcym rondem pomg jej ukry twarz przed socem. Niestety co, co wydawao si by
krtkim dystansem, okazao si by dwa razy dusze ni oczekiwaa. Do czasu, kiedy w kocu
dotara do nastpnej wskazwki, bya bardziej zainteresowana zrobieniem kolejnej przerwy na picie,
ni grzebaniem w poszukiwaniu czegokolwiek jeszcze, co stranicy jej zostawili.
Moje serce wyrywao si do niej. Tak bardzo chciaam jej jako pomc. To wanie bya moja robota,
chronienie jej. Nie powinna by sama. A moe powinna? Czy to rwnie bya cz testu? W wiecie,
w ktrym arystokraci niemal zawsze byli otoczeni przez stranikw, taka samotno musiaa by
wielkim wstrzsem. Moroje byli wytrzymali i mieli wymienite zmysy, ale nie byli przystosowani do
ekstremalnego gorca i pokonywania wyzwa terenowych. Ja prawdopodobnie mogabym atwo
przebiec ten dystans. Za to nie byam pewna, czy miaabym zdolnoci Lissy do dedukcji w
rozgryzaniu wskazwek.
Ostatni nagrod Lissy byy krzemie i stalowe ostrze, nie eby miaa jakie pomysy po co jej one.
Natychmiast rozpoznaam je, jako zestaw do skrzesania ognia, ale za diaba nie potrafiam zrozumie,
dlaczego miaaby rozpala ognisko w dzie taki jak ten. Ze wzruszeniem ramionami, dodaa
przedmioty do swojej torby i ruszya dalej.
I to by ten moment, kiedy zaczo si robi zimno. Naprawd zimno.
Pocztkowo tego nie zauwaaa, gwnie dlatego, e soce nadal wspaniale wiecio. Jej mzg
podpowiada, e to, co czua, jest niemoliwe, ale gsia skrka i szczkanie zbami mwiy co
zupenie innego. Spucia rkawy i zwikszya tempo, chcc eby to nage zimno wizao si
przynajmniej z oson chmur. Szybszy marsz i wikszy wysiek pomogy jej si rozgrza.
Dopki nie zacz pada deszcz.
To zaczo si od mgy, przeszo w mawk a w kocu zmienio si w rwnomiern cian deszczu.
Jej wosy i ubrania stay si przemoknite, sprawiajc, e niska temperatura staa si jeszcze gorsza do
zniesienia. A jednak soce nadal wiecio, jego blask drani jej wraliw skr, ale nie dawa w
zamian ani odrobiny ciepa.
Magia uwiadomia sobie. Ta pogoda jest magiczna. To bya cz prby. W jaki sposb
morojska magia zjednoczonych uytkownikw powietrza i wody przeciwstawiaa si gorcej i
sonecznej pogodzie. To dlatego miaa brezent eby zablokowa soce i deszcz. Rozwaaa
wycignicie go i narzucenie jak paszcza, ale szybko zdecydowaa, e poczeka dopki nie dojdzie do
mety. Jednak nie miaa bladego pojcia, jak to daleko. Dwadziecia metrw? Dwadziecia
kilometrw1? Przenikao j zimno deszczu, spywajcego po jej skrze. To byo bardzo nieprzyjemne.
Telefon komrkowy w torbie by jej biletem do wydostania si std. Byo ledwie pne popoudnie.
Musiaaby dugo czeka na zakoczenie testu. Wszystko, co musiaaby zrobi to wykona jeden
telefon Jeden telefon i wydostanie si z tego bagna i wrci do pracy, ktr powinna si zajmowa
na Dworze. Nie. Determinacja wzia gr. To wyzwanie ju duej nie dotyczyo morojskiego tronu,
czy zabjstwa Tatiany. To by test, ktry powinna przej dla siebie. Prowadzia wygodne i

Oryginalnie 12 stp nie cae 4 m, 12 mil prawie 20 km, wic troch ujednoliciam na polskie potrzeby
przyp. Ludka666.

157

bezpieczne ycie, pozostawiajc chronienie jej innym. Chciaa przetrwa to na wasn rk i


przetrwaa.
Determinacja doprowadzia j do kocowego punktu na mapie polany otoczonej drzewami. Dwa z
nich byy mae i na tyle blisko pooone, e Lissa pomylaa, e moe zdoaaby zawiesi brezent jako
sensowne schronienie. Zimnymi, zgrabiaymi palcami wyja go z torby i rozpostara w penej
okazaoci by na szczcie o wiele wikszy ni oczekiwaa. Jej nastrj zacz si poprawia, gdy
pracowaa nad brezentem i zastanawiaa si, jak stworzy z niego niewielki baldachim. Wpeza do
rodka, gdy skoczya, zadowolona, e wydostaa si z ulewnego deszczu.
Ale to nie zmieniao faktu, e bya caa mokra. Albo tego, e ziemia rwnie bya nawilgnita i
botnista. Brezent nie chroni jej take przed zimnem. Poczua ukucie goryczy, przypominajc sobie
stranika mwicego, e magia jest dozwolona w czasie prby. Nie mylaa, e magia moe by
uyteczna, ale teraz doskonale dostrzegaa korzyci pynce z bycia uytkownikiem wody, ktry
mgby kontrolowa deszcz i utrzymywa go z daleka od siebie. Albo jeszcze lepiej: by
uytkownikiem ognia. Zapragna eby Christian by z ni. Z radoci powitaaby zarwno ciepo
pynce z jego magii, jak i z obj. W takich sytuacjach duch naprawd by do bani chyba eby
dostaa hipotermii i musiaa sama si uzdrowi (co nigdy i tak nie dziaao tok dobrze, jak na innych
ludzi). Nie, zdecydowaa. Tu nie byo adnych wtpliwoci: uytkownicy wody i ognia mieli
przewag podczas tego testu.
W tej chwili to j uderzyo.
Ogie!
Lissa wyprostowaa si z kbka, w ktry si zwina. Pocztkowo nie rozpoznaa krzemienia i
krzesiwa, ale teraz niejasne wspominania krzesania ognia wrciy do niej. Nigdy nie uczya si celowo
takich umiejtnoci, ale byo do oczywiste, e uderzanie o siebie kamieniami mogo wywoa iskr
gdyby tyko miaa suche drewno. Wszystko tutaj byo przesiknite
Poza wizk drewna w jej torbie. miejc si gono, rozwizaa patyki i pooya je w miejscu
osonitym przed deszczem. Po stworzeniu z nich czego, co przypominao wzr ogniska z obozu,
sprbowaa rozgry, co zrobi z krzesiwem i krzemieniem. W filmach, ktre widziaa, ludzie po
prostu uderzali nimi o siebie i leciay iskry. To te zrobia.
Nic si nie stao.
Prbowaa jeszcze trzy razy i jej wczeniejsze podniecenie ustpio mrocznej wywoanej duchem
frustracji. Wycignam z niej troch tego, chcc eby pozostaa skupiona. Przy czwartej prbie
poleciay iskry i znikny ale to byo to, czego potrzebowaa eby zrozumie zasad. Niedugo
moga bez problemu skrzesa kolejne, ale nic si nie dziao, gdy ldoway na drewnie. W gr i w d:
jej nastrj by istn kolejk grsk nadziei i rozczarowania. Nie poddawaj si. To wanie chciaam
jej powiedzie, zabierajc wicej negatywnych uczu. Nie poddawaj si. Chciaam rwnie da jej
lekcj rozpalania ognia, ale to przekraczao moje granice.
Obserwujc j teraz, zaczam rozumie, jak bardzo nie doceniaam inteligencji Lissy. Wiedziaam, e
bya bystra, ale zawsze wyobraaam sobie, e byaby bezradna w takich sytuacjach. Nie bya. Zdoaa
dociec sedna sprawy. Tak mae iskry nie mogy zapali drewna. Potrzebowaa do tego wikszego
pomienia. Musiaa mie co, co zapalioby si od iskier. Ale co? Z pewnoci nic w tym
przesiknitym wod lesie.

158

Jej oczy pady na lec obok torby map. Wahaa si tylko chwil, zanim podara papier na kawaki i
uoya go na gazkach. Teoretycznie dotara do kocowego punktu tej wycieczki i ju nie
potrzebowaa mapy. Teoretycznie. Ale teraz ju byo za pno i Lissa ruszya dalej ze swoim planem.
Najpierw wyrwaa troch puszystej podszewki z torby, dodajc troch waty do papieru. Wtedy
ponownie zapaa za krzemie i krzesiwo.
Wystrzeliy iskry i pady na kawaki papieru. Pomyki zabysy pomaraczowo zanim znikny,
pozostawiajc smug dymu. Sprbowaa ponownie, pochylajc si i delikatnie dmuchajc, gdy iskry
pady na podpak. Pojawi si niewielki ogienek, ktry zapa pobliskie strzpy waty zanim znikn.
Nie poddajc si, Lissa sprbowaa ostatni raz.
- No dalej, no dalej. mamrotaa jakby moga zmusi ogie do ycia.
Tym razem iskry zapay podpak, zmieniajc si w niewielki pomie, ktry wkrtce si rozrs
pochaniajc opa. Modliam si eby ogie ogarn i drewno, bo w przeciwnym razie skoczyoby jej
si szczcie. Ogie stawa si coraz janiejszy i wikszy, poerajc resztki papieru i waty i wtedy
rozprzestrzeni si na patyki. Lissa dmuchaa lekko eby mu pomc i wkrtce jej ognisko si rozpalio.
Ogie nie mg odpdzi przeszywajcego zimna, ale tak dugo, jak go dogldaa, miaa jakby ciepo
soca na doniach. Umiechna si i ogarno j poczucie dumy, e nie zawioda. Nareszcie mogc
si zrelaksowa, rozejrzaa si po deszczowym lesie i wrd zieleni zobaczya w oddali kolory.
Kierunkujc ducha, uya swej magii eby zwikszy swoj zdolno do widzenia aury. To
wystarczyo daleko ukryte wrd drzew zobaczya dwie aury o silnych, spokojnych kolorach. Ich
waciciele stali spokojnie, pozostajc w ciszy i ukryciu. Umiech Lissy si poszerzy. Stranicy. Albo
moe uytkownicy powierza i wody kontrolujcy pogod. aden z kandydatw nie by tutaj
samotny. Ronald Ozera nie mia powodw do zmartwienia ale ostatecznie, on nie mg o tym
wiedzie. Ona wiedziaa. Moe jednak duch nie by tak bezuyteczny.
Deszcz zela a ciepo pomieni j uspokajao. Nie potrafia okreli czasu na podstawie nieba, ale w
jaki sposb wiedziaa, e nie bdzie mie ju adnych problemw, czekajc na koniec dnia i
- Rose? gos oderwa mnie od szkoy przetrwania Lissy. Rose, obud si, czy cokolwiek.1
Zamrugaam, skupiajc si na twarzy Sydney, ktra wisiaa kilka centymetrw nade mn.
- Czego? burknam. Dlaczego mi przeszkadzasz?
Wzdrygna si i odskoczya, chwilowo pozbawiona daru wymowy. Wyciganie ciemno z Lissy,
gdy jej towarzyszyam, zwykle nie miao na mnie wpywu, ale teraz, wracajc do wiadomoci we
wasnym ciele, czuam gniew i irytacj wzbierajce we mnie. To nie jeste ty, ani Sydney mwiam
sobie. To duch. Uspokj si. Wziam gboki wdech, nie pozwalajc duchowi nade mn
zapanowa. Byam silniejsza od niego. Tak miaam nadziej.
Gdy zwalczaam te uczucia, rozejrzaam si i przypomniaam sobie, e jestem w sypialni Sonii Karp.
Wszystkie moje problemy ponownie si na mnie zwaliy. W innym pokoju tkwia zwizana strzyga,
ktr ledwie udao si nam poskromi i ktra nie wygldaa jakby wkrtce miaa nam udzieli
odpowiedzi.
Spojrzaam na Sydney, ktra nadal wygldaa na wystraszon.
1

Dzikiii ci o Dizys, Allachu, wiatowidzie, Khali, Zeusie i wam krwawi bogowie Majw, bo Lissa w dziczy
bya moj wasn prb wytrzymaoci w tumaczeniu. Byam bliska zapadnicia w piczk przyp. Ludka666.

159

- Przepraszam Nie chciaam na ciebie warcze. Byam po prostu zaskoczona.


Zawahaa si na chwil zanim skina gow, przyjmujc moje przeprosiny. Gdy strach znikn z jej
twarzy, mogam zauway, e co innego j niepokoi.
- Co nie tak? zapytaam.
Tak dugo jak bylimy ywi a Sonia nadal uwiziona, sprawy nie mogy by tak ze, prawda?
Sydney cofna si i skrzyowaa ramiona.
- Jest tu Wiktor Daszkow ze swoim bratem.

160

ROZDZIA 18

ZERWAAM SI Z KA, cieszc si, e si przy okazji nie przewrciam. Moja gowa nadal bolaa, ale
nie miaam dalszych zawrotw, co, miejmy nadziej, znaczyo, e naprawd nie mam wstrzsu
mzgu. Spojrzaam na budzik, gdy opuszczaam pokj Sonii i odkryam, e przebywaam w gowie
Lissy przez par godzin. Jej test by bardziej rozbudowany ni mi si wydawao.
W salonie zastaam niemal komiczn scen. Stali tam Wiktor i Robert we wasnych osobach i oceniali
otoczenie. Wygldao na to, e nawet Robert jest w tej chwili obecny duchem. Ale, jeli Wiktor
studiowa wszystko w swj wykalkulowany sposb, uwaga Roberta bya skupiona wycznie na
Sonii. Jego oczy zmieniy si w zaskoczeniu. W midzyczasie Dymitr zachowa swoj pozycj przy
Sonii i nie zabra koka z jej garda. Byo jasne, sdzc po jego pozycji i czujnym spojrzeniu, e uzna
braci za nowe zagroenie i prbowa co byo niemoliwe mie si na bacznoci przed wszystkim.
Wygldao na to, e mu ulyo, gdy zobaczy, e pojawiam si, jako wsparcie.
Sonia pozostawaa cakowicie nieruchoma w swoich acuchach, co mi si nie podobao. To
sprawiao, e mylaam, e co knuje. Jej czerwone oczy byy zwone.
Ta caa sytuacja bya niebezpieczna i pena napicia, ale jaka maa czstka mnie poczua satysfakcj,
gdy uwaniej przyjrzaam si Wiktorowi. Spotkania w snach byy zwodnicze. Tak jak ja mogam
zmienia swj wygld w nie, tak podczas tamtych wizyt Wiktor sprawia, e wyglda na silniejszego
i zdrowszego ni rzeczywicie by w prawdziwym yciu. Wiek, choroba i ycie w ucieczce zrobiy
swoje. Mia pod oczami sine cienie a jego siwiejce wosy byy bardziej przerzedzone ni jeszcze przed
miesicem. Wyglda na wymizerowanego i zmczonego, ale wiedziaam, e nadal jest niebezpieczny.
- Wic. pooyam rce na biodrach. Zdoalicie nas znale.
- Jest jedno jezioro w tym miecie. powiedzia Wiktor. Jeden niebieski dom. Moe ty miaa
trudnoci z tymi wskazwkami, ale dla reszty z nas to nie byo skomplikowane.
- wietnie, skoro jeste taki cwany to, jaki masz plan? spytaam.
Prbowaam gra na zwok i gorczkowo obmyliwaam mj wasny plan. Chciaam pojma Wiktora
i Roberta, ale nie wiedziaam jak. Poniewa musielimy dzieli uwag midzy nich i Soni, Dymitr i ja
nie moglimy poczy si. Marzyo mi si eby pozostao jeszcze troch acucha. Poza fizycznym
opanowaniem braci szczeglnie potrzebowalibymy jako unieruchomi ich rce eby ograniczy ich
zdolno do uywania magii.
- Odkd to ty jeste taka cwana skontrowa Wiktor. przypuszczam, e ju uzyskaa potrzebne
informacje.
Wskazaam na Soni.
- Nie jest szczeglnie rozmowna.
Oczy Wiktora pady na ni.
- Sonia Karp. Troch si zmienia od czasu kiedy ostatnio ci widziaem.
- Pozabijam was wszystkich. warkna Sonia. Jedno po drugim zniszcz was. Normalnie
zaczabym od czowieka i popracowaabym nad Morojami, ale - ypna na Dymitra i mnie z

161

twarz pen wciekoci. Myl, e zachowam was dwoje na koniec i wydu wasze cierpienia.
przerwaa i dodaa w prawie zabawny sposb: - Niele mnie wkurzylicie.
- Czy wszystkie strzygi przechodz ten sam obz szkoleniowy w zakresie rzucania grb? Dziwne, e
do tego jeszcze dziko nie rechoczesz. Odwrciam si od Wiktora. Widzisz? Nie takie to atwe.
Prbowalimy ju wszystkiego. Bicia, tortur. Sydney przesza nawet przez imiona jej krewnych. Bez
reakcji.
Wiktor po raz pierwszy uwanie przyjrza si Sydney.
- Ach, tak. Twj oswojony Alchemik1.
Sydney nie poruszya si. Wiedziaam, e musi by przeraona staniem oko w oko z kim, kto by
jednoczenie wampirem i niebezpiecznym przestpc. Musiaam przyzna jej punkty za pozostanie
niewzruszon, gdy spotkaa jego spojrzenie.
- Moda. zaduma si. Ale, oczywicie, musi taka by. Wyobraam sobie, e to jedyne, co pozwala
ci ni manipulowa w czasie tej maej eskapady.
- Jestem tu z wyboru. odpowiedziaa Sydney. Jej mina pozostaa spokojna i pewna. Nikt mn nie
manipuluje. Wymuszenia Abe naprawd nie byy w tej chwili istotne.
- Suchaj, jeli chciae si znca nade mn ze swoimi nie-miesznymi komentarzami, moge po
prostu nadal dokonywa inwazji na moje sny. warknam. Jeli nie masz do zaoferowania niczego
uytecznego, to wyno si std i pozwl nam po prostu poczeka a gd osabi Soni.
W tym miejscu przez wyno si std chciaam powiedzie: gupio myle, e moesz odej skoro
mog was zapa i stukn waszymi gowami a pniej zawlec z powrotem do stranikw.
- Moemy pomc. powiedzia Wiktor. Dotkn lekko ramienia swego brata. Robert wzdrygn si,
przenoszc oczy z Sonii na Wiktora. Wasze metody prowadz donikd. Jeli chcecie odpowiedzi,
jedynym sposobem jest
Sonia zrobia swj ruch. Dymitr by zaraz obok niej, ale star si rwnie mie na oku reszt z nas. A ja
oczywicie byam cakowicie skupiona na Wiktorze i jego przedstawieniu. Prawdopodobnie byo to
najlepsze otwarcie, na jakie Sonia moga liczy.
Z szalon sia strzygi szarpna wizy. acuch by owinity wok niej wiele razy, ale jej szybki ruch
i sia wystarczyy eby rozerwa acuch w dwch miejscach. Pozostaa cz wci j otaczaa, ale
doskonale wiedziaam, e nawet jedno pknicie wystarczy jej do ostatecznego rozprawienia si z
nim. Zdekoncentrowany czy nie, Dymitr by na niej w mgnieniu oka a sekund pniej doczyam do
niego. Rzucaa si na krzele, wykorzystujc ca swoj si i szybko eby si uwolni. Wiedziaam,
e, jeli jej si to uda, rozpocznie kolejn zawzit walk. Oczy moje i Dymitra spotkay si na krtko i
wiedziaam, e mylimy o tym samym. Na pocztek jak my j ponownie powstrzymamy? acuch
prawdopodobnie mg zosta ponownie poczony, ale musielimy go rozwin i zacz od nowa, co
byo prawie niemoliwe. Oboje wiedzielimy te, e za drugim razem moemy nie zdoa jej zaatwi
a mielimy teraz niewinnych wokoo. Oni nie potrafili walczy, ale Sonia moga ich wykorzysta do
uzyskania przewagi.

Waciwie pet, czyli zwierztko domowe :D przyp. Ludka666.

162

Wszystko, co moglimy zrobi, to sprbowa utrzyma j na dole. Zatrzymanie jej na paskiej


powierzchni, jak na przykad podoga, powinno by atwiejsze ni na nieporcznym leaku. To byo
wstrzsajce, jak z nami walczya a my staralimy si zaj dobre pozycje wzgldem krzesa. Dymitr
mia swj koek wasny skierowaam w d wczeniej i przecign nim po jej skrze, dajc nam
przewag w szamotaninie. Wrzasna z wciekoci a ja trzymaam si nadziei, e moemy j
zmczy. Raczej nie. Pierwsi potrzebowalimy przerwy. Moja bolca gowa bya dowodem, e nie
jestem w szczytowej formie.
Byskawiczny ruch z boku wczy mj alarm. Robert Doru zmierza w nasz stron w doni trzyma
srebrny koek. Widok by tak dziwny i nieoczekiwany, e nie zdyam ostrzec Dymitra. Gdy mj
ospay mzg wrci do ycia, byo ju za pno.
- Nie! wrzasnam, widzc, jak Robert unosi koek. Nie zabijaj jej!
Dymitr odwrci si i wtedy zobaczy Roberta, ale nie byo ju nic, co mg zrobi. Dymitr i ja
stworzylimy idealn okazj. Przytrzymywalimy Soni a z jej odsonit klatk piersiow Robert
mia czysty strza. Dziko zastanawiaam si, co robi. Jeli go zatrzymam, uwolni Soni. Jeli tego nie
zrobi, on zabije nasz jedyn szans na znalezienie
Za pno. Koek uderzy z si, ktra mnie zaskoczya. Lissa miaa spore problemy z zakokowaniem
Dymitra i zakadaam, e tak samo bdzie z Robertem, ktry by starszy i wyglda tak krucho. Ale
nie. Musia uy obu rk, ale koek wszed gadko w klatk piersiow Sonii, przebijajc jej serce.
Sonia wydaa z siebie przeraliwy krzyk. Wspaniae, olepiajce, biae wiato nagle wypenio pokj
w chwili, gdy niewidzialna sia odrzucia mnie na bok. Uderzyam w cian, mj mzg ledwie
zauway bl. Niewielki dom zatrzs si i jedn rk prbowaam zapa si czego eby si
przytrzyma. Zacisnam powieki, ale wci widziaam gwiazdki. Czas zwolni. Moje serce zwolnio.
Wtedy wszystko si zatrzymao. Absolutnie wszystko. wiato. Drgania. Odetchnam normalnie.
Byo tak cicho i spokojnie, e pomylaam, e tylko sobie wyobraziam to, co wanie si stao.
Zamrugaam, prbujc przywrci sobie ostro widzenia i oceni sytuacj. Zaczam niezdarnie
gramoli si na nogi i zobaczyam, e Dymitr robi to samo. Wyglda jakby rwnie zosta odrzucony
do tyu, ale zamiast rozbija si o cian, uywa jej jako oparcia. Robert lea pasko na pododze a
Wiktor podbieg eby mu pomc. Sydney tylko staa znieruchomiaa.
A Sonia?
- Nie do wiary. wyszeptaam.
Sonia wci bya na fotelu a sdzc po sposobie, w jaki siedziaa, byo oczywiste, e zostaa poraona
przez t sam moc, ktra uderzya reszt z nas. acuch wci j owija, ale przestaa si szarpa. Na
jej kolanach lea srebrny koek, ktry jeszcze chwil temu trzyma Robert. Sonia zdoaa wydosta
rk spod acucha ledwie wystarczajco by musn palcami jego powierzchni. Jej oczy rozszerzyy
si w zachwycie oczy, ktre miay bogaty, lazurowy odcie bkitu.
Robert przywrci Soni Karp do ycia. Nie bya ju duej strzyg.
Kiedy Lissa uratowaa Dymitra, czuam magiczn moc poprzez wie, co dao mi pene i przytaczajce
dowiadczenie tego wszystkiego. Bycie wiadkiem tego bez pochodzcej z pierwszej rki wiedzy od
Lissy wci byo niewiarygodne. Wiktor by cakowicie zajty Robertem, ale reszta z nas nie moga

163

przesta w zadziwieniu gapi si na Soni. Wci wypatrywaam jakiegokolwiek jakiegokolwiek


choby najmniejszego cienia znaku po jej wczeniejszej egzystencji.
Nie byo adnego. Jej skra przybraa typow dla Morojw blado, ale wci byo w niej ciepo ycia
z lekkim ladem koloru nie tak, jak u strzyg, ktre byy cakowicie pozbawione jakiegokolwiek
pigmentu. Jej oczy byy zaczerwienione, ale to wynikao z gwatownie spywajcych ez. Nie byo
adnych czerwonych piercieni wok jej renic. A jej spojrzenie nie byo w nim adnego
okruciestwa ani zej woli. To nie byy oczy kogo, kto przed chwil grozi, e pozabija nas
wszystkich. Wypenia je szok, strach i zmieszanie. Nie mogam oderwa od niej wzroku.
Cud. Kolejny cud. Nawet po zobaczeniu, jak Lissa przywraca Dymitra, jaka ukryta cz mnie nie
wierzya, e jeszcze kiedy zostan wiadkiem czego podobnego. Tak dziaay cuda. Przytrafiay si
raz na ycie. Byo duo gadania o uywaniu ducha do ratowania strzyg wszdzie, gadanina, ktra
ucicha, gdy inny dramat co jak zabjstwo krlowej przej pierwszestwo na Dworze. Powany
deficyt uytkownikw ducha rwnie czyni ten pomys niepopularnym a poza tym kady widzia
trudnoci zwizane z Morojami kokujcymi strzygi. Jaki Moroj mg zakokowa jak strzyg skoro
nawet wytrenowani stranicy ginli w walce z nimi? C, tu mielimy odpowied: obezwadnion
strzyg. Moroje mogli sobie poradzi z robieniem tego dwoma rkami zwaszcza ze stranikami, jako
wsparciem. Moliwoci zawiroway wok mnie. Magia Roberta bya silna, ale by stary i wty. A
jednak, jeli on tego dokona to, czy mg to zrobi kady uytkownik ducha? Prawie sprawi, e to
wygldao na proste. Czy Adrian mg to zrobi? Czy Lissa moga to powtrzy?
Cud. Sonia Karp bya ywym, oddychajcym cudem.
I niespodziewanie zacza szlocha.
To zaczo si, jako aosny jk i szybko nabrao siy. Ten dwik postawi mnie na baczno, ale nie
wiedziaam waciwie jak zagregowa. Dymitr wiedzia. Koek wypad z jego reki, gdy rzuci si do
boku Sonii i zacz prbowa uwolni j z acucha. Szarpna si pod jego dotykiem, ale jej wysiki
nie byy ju wypenione nienaturaln si nieumarego potwora szukajcego zemsty. To byy ruchy
kogo beznadziejnie i straszliwie przeraonego.
Owinam ten acuch cakiem niele, ale Dymitr pozby si go w kilka sekund. Kiedy Sonia bya
wolna, usiad na krzele i przycign j do siebie, pozwalajc jej wtuli twarz w swoj pier i
szlocha. Dymitr rwnie paka, gdy zosta odmieniony. W moim umyle rozbysn dziwny obraz
nowonarodzonego dziecka. Czy pacz by naturaln reakcj kogo wanie urodzonego albo, jak w
tym przypadku, odrodzonego na tym wiecie?
Nagy ruch przycign moj uwag. Oczy Sydney byy rozszerzone i obecnie to przesuwaa si ku
Dymitrowi to si zatrzymywaa.
- Co robisz? zawoaa. Nie uwalniaj jej!
Dymitr zignorowa Sydney a ja zapaam j i odcignam na bok.
- Jest dobrze, wszystko w porzdku. powiedziaam. Sydney bya najbardziej stabilnym czynnikiem
w tej caej operacji. Nie mogam pozwoli jej spanikowa. Ona nie jest strzyg. Spjrz. Spjrz na ni.
Jest Morojem.
Sydney powoli pokrcia gow.
- Nie moe by. Przed chwil widziaam j.

164

- To wanie przytrafio si Dymitrowi. Dokadnie to samo. Nie uwaasz, e jest strzyg, prawda?
Ufasz mu. Uwolniam j z uciska a ona pozostaa na miejscu z ostronoci wypisan na twarzy.
Spogldajc w d na braci, uwiadomiam sobie, e moemy tu mie sytuacj powaniejsz ni
mylaam. Robert by tak blady jakby sam by strzyg. Jego oczy byy puste a z jego wpotwartych
ust cieka lina. Ponownie przemylaam moj wczeniejsz obserwacj na temat Roberta
sprawiajcego wraenie jakby przywrcenie strzygi byo proste. Zakokowa j jak zawodowiec, ale
najwyraniej miao to kilka efektw ubocznych. Wiktor prbowa podwign swojego brata,
mamroczc uspokajajce i zachcajce sowa. A na twarzy Wiktora c, goci wyraz peen
wspczucia i strachu, jakiego nigdy wczeniej u niego nie widziaam. Mj mzg nie do koca
wiedzia, jak to pogodzi z moim dobrze zdefiniowanym i nikczemnym obrazem jego. Wyglda jak
prawdziwa osoba.
Wiktor spojrza na mnie a jego usta wykrzywiy si w gorzkim umiechu.
- Co, nie masz na teraz adnej dowcipnej uwagi? Powinna by zadowolona. Dalimy ci to, czego
chciaa. Chciaa odpowiedzi od Sonii Karp? skin gow w jej stron. No to je we.
Bezwzgldnie przyszy za wysok cen.
- Nie! krzykn Dymitr. Wci trzyma Sonie przy sobie, ale jego agodna twarz przybraa twardszy
wyraz po sowach Wiktora. Zwariowae? Nie widziae, co si wanie stao?
Wiktor unis brew.
- Tak. Zauwayem.
- Nie jest w stanie odpowiedzie na jakiekolwiek pytanie! Jest w szoku. Zostaw j w spokoju.
- Nie zachowuj si jakby ona bya jedyn, ktra tu cierpi. warkn Wiktor. Odwracajc si, pomg
swojemu bratu wsta i zaprowadzi go do kanapy. Robert ledwie zdoa usta, bo jego nogi dray i
uginay si, gdy siada. Wiktor otoczy go ramieniem. Nic ci nie bdzie. Wszystko bdzie dobrze.
- Bdzie? zapytaam niepewnie. Robert w ogle nie wyglda jakby by w dobrej formie. Moje
wczeniejsze myli o uytkownikach ducha ratujcych strzygi staway si coraz bardziej nierealne.
On robi to ju wczeniej i wydobrza, prawda? A Lissie nic nie jest.
- Robert by wtedy o wiele modszy tak jak Wasylisa. odpowiedzia Wiktor, poklepujc rami
Roberta. A to nie jest proste zaklcie. Nawet jedno zrobienie tego jest czym niewyobraalnym. Dwa
razy? C, ty i ja wiemy, jak dziaa duch a ten wyczyn zabiera swoje niwo zarwno na ciele, jak i
umyle. Robert ponis dla ciebie wielk ofiar.
Przypuszczaam, e naprawd tak byo.
- Dzikuj ci, Robercie. powiedziaam. Sowa z wahaniem wyszy z moich ust. Robert nie wyglda
jakby usysza.
Dymitr wsta, bez problemu podnoszc Soni w ramionach. Wci pakaa, ale jej szlochy byy teraz
cichsze.
- Ona musi odpocz. powiedzia szorstko. Moecie mi uwierzy, e nie macie pojcia, co si teraz
w niej dzieje.
- Och, wierz ci. zapewniam.

165

- Jestecie idiotami. prychn Wiktor. Oboje.


To by cud, e spojrzenie Dymitra nie rzucio Wiktora na podog.
- adnego przesuchania w tej chwili.
Kiwnam gow na zgod, nie wiedzc, co jeszcze zrobi. Kiedy Lissa odmienia Dymitra, przybraa
podobn zawzit postaw obronn. Mg nie by tym, ktry zmieni Soni, ale pozostawa tutaj
jedynym, ktry mia pojecie o tym przez co teraz przechodzia. Wiedziaam, e ciko przeszed
przystosowanie si a pocztkowe skutki przywrcenia byy dezorientujce. Nawet nie biorc pod
uwag pniejszej depresji.
Pozostawi nas, zabierajc Soni do jej sypialni. Sydney przygldaa si, jak znikaj i spojrzaa na sof,
gdzie Wiktor nadal otacza brata ramieniem. Zdziwione oczy Alchemika spotkay moje.
- Syszaam o tym ale nie wierzyam.
- Czasami powiedziaam jej. ja nadal nie mog uwierzy. To amie wszelkie zasady wszechwiata.
Ku mojemu zaskoczeniu, dotkna maego zotego krzyyka zawieszonego na szyi.
- Niektre zasady s wiksze ni wszechwiat.
Wiktor wsta z kanapy najwyraniej zadowolony, e Robert odpoczywa. Spiam si. Odsuwajc cuda
na bok, on wci by przestpc, osobnikiem, ktrego chciaam uwizi. Zbliy si do mnie o krok,
zniajc swj gos.
- Przepraszam za wtargnicie na Metaphysics 101, ale musisz mnie wysucha. powiedzia. Bd
ostrona, Rose. Naprawd ostrona. Teraz bardzo wiele zaley od ciebie. Nie pozwl swojemu
wilczkowi-maskotce1 powstrzyma ci przed dowiedzeniem si, co Sonia wie.
- Ale on ma racj. krzyknam. To si stao pi minut temu! To, przez co ona przechodzi przez
co oboje przeszli c, to jest swego rodzaju dua sprawa. Dosownie odmiana ycia. On rwnie
musi doj do siebie i przyzwyczai si do bycia uratowanym. Kiedy jej si to uda, pomoe nam.
- Pewna jeste? spyta, zwajc oczy. Czy ona myli, e jest uratowana? Zapominasz o czym:
Belikow zosta zmieniony wbrew swojej woli. Ona nie.
- C-co ty mwisz? Chcesz powiedzie, e ona moe prbowa ponownie sta si strzyg?
Wzruszy ramionami.
- Mwi eby wycigna z niej szybko swoje odpowiedzi. I nie zostawiaj jej samej.
Po tym Wiktor si odwrci i skierowa do kuchni. Wkrtce wrci ze szklank wody. Robert wypi j
apczywie i zapad w ciki sen. Westchnam i oparam si o cian obok Sydney, cakowicie
wyczerpana. Wci byam obolaa po wczeniejszej walce.
- Co teraz? spytaa Sydney.
Potrzsnam gow.
- Nie wiem. Czekamy, jak sdz.
1

Tym razem pet wolf, zaczynam mie jazdy ;D przyp. Ludka666

166

Dymitr wrci chwil pniej i rzuci krtkie spojrzenie Robertowi.


- Ona te zasna. powiedzia mi. Przemiana jest trudna.
Zauwayam ten przeladowczy wyraz jego oczu i zastanawiaam si, jakie wspomnienie go teraz
drczy. To o byciu zmienianym? O byciu strzyg?
- Myl, e nie powinnimy zostawia jej samej. powiedziaam. Ktem oka zobaczyam, jak Wiktor
umiecha si gupio. Kto powinien zosta z ni na wypadek, gdyby si obudzia. Ona nie wie, co si
dzieje.
Dymitr nie odpowiada przez kilka sekund, uwanie mnie studiujc. Zna mnie wystarczajco eby
wyczu, e co jeszcze chodzi mi po gowie. Na szczcie nie wykry adnego bdu w mojej logice.
- Masz racj. Miaaby co przeciwko posiedzeniu z ni? zapyta Sydney.
Po omacku szukaam czego, co mogabym powiedzie. Nie, nie. Nie Sydney. Jeli Sonia zwrci si
przeciwko nam, bdziemy potrzebowa kogo innego na stray kogo kto potrafi walczy. Sydney,
zapewne odgadujc mj problem, uratowaa mnie przed okamywania Dymitra albo przed
powiedzenia mu prawdy na temat mojego niepokoju.
- Ona mnie nie zna. To mogoby pogorszy sprawy, gdy si obudzi. Poza tym - Sydney przybraa t
oburzon mn, w ktrej Alchemicy byli po prostu wspaniali. Naprawd nie czuabym si najlepiej w
towarzystwie kogo, kto by potworem pi minut temu.
- Ona nie jest strzyg. oburzy si. Znowu jest absolutnie i cakowicie Morojem! Nawet ja byam
troch wystraszona ostroci jego gosu, ale nie byam zupenie zaskoczona jego gwatown reakcj.
Przeszed cikie czasy przekonujc innych, e si zmieni. Jego twarz zagodniaa troch. Wiem, e
trudno w to uwierzy, ale ona naprawd jest odmieniona.
- Ja z ni zostan. powiedziaam.
- Nie, nie. Dymitr pokrci gow. Sydney ma racj w jednym: Sonia moe by zmieszana. Lepiej,
jeli bdzie z ni kto, kto rozumie, co si stao.
Zaczam si wykca, e to ja jestem jedyn, ktr Sonia naprawd zna, ale zdecydowaam, e raczej
zostan z brami. Wygldali teraz na nieszkodliwych, ale im nie ufaam. Najwyraniej Dymitr
rwnie. Zbliy si o par krokw i pochyli tak, e mwi prosto do mojego ucha.
- Miej ich na oku. mrukn. Jak na razie Robert pad, ale moe wydobrze szybciej ni
przypuszczamy.
- Wiem.
Zacz si odwraca, ale ponownie na mnie spojrza. Jego wyraz twarzy dowdcy zagodnia,
zmieniajc si w co zamylonego i penego strachu.
- Rose?
- Hmm?
- Czy to byo, jak wtedy, gdy Lissa zmienia mnie?
- Mniej wicej.

167

- Nie uwiadamiaem sobie to byo - Zmaga si ze sowami. To byo nietypowe. Sposb w jaki
wiato rozeszo si po pokoju, to jak si zmienia. Widzenie, jak ycie wyania si za mierci to
byo
- Pikne?
Przytakn.
- ycie, jak to nie nie wolno go zmarnowa.
- Nie. zgodziam si. Nie wolno ci.
Zobaczyam, e co si w nim wtedy zmienio. To byo mae tak, jak tamto w zauku, ale wiedziaam,
e znikn kolejny fragment traumy po byciu strzyg.
Nie powiedzia nic wicej a ja patrzyam, jak odchodzi korytarzem. Nie majc nic innego do roboty,
Sydney usiada ze skrzyowanymi nogami na pododze trzymajc ksik na kolanach. Nie otworzya
jej a mylami bdzia gdzieindziej. W midzyczasie Wiktor usiad na fotelu i rozoy go. Nie
wyglda tak le jak Robert, ale u obu braci widoczne byy oznaki zmczenia. Dobrze. Im duej nie
bd mogli si zmwi, tym lepiej. Zabraam krzeso z kuchni, wic mogam usi i monitorowa, co
si dzieje w pokoju. Panowa spokj.
Czuam si jak niaka i, jak sdz, w pewien sposb ni byam. To by dugi dzie i wkrtce noc
sprawia, e okna pociemniay. To mnie niepokoio. Z tego, co wiedziaam, Sonia miaa paru
strzygowatych kumpli, ktrzy mogli wpa z wizyt. Fakt, e Donovan zna j, wskazywa, e nie
bya wrd nich totalnym wyrzutkiem. To sprawio, e byam ekstra czujna, ale jednoczenie czuam
wyczerpanie. Bracia ju spali. Sydney moe w prbie trzymania si ludzkiego harmonogramu
wreszcie znalaza zapasowe koce i poduszki i zwina si na tym prowizorycznym ku na pododze.
A ja? Tkwiam pomidzy ludzkim a wampirzym rozkadem dnia. Miaam przeczucie, e z Dymitrem
byo tak samo. Powanie, bylimy w trybie rb-co-konieczne a to nie miao w pakiecie
penowymiarowego snu.
Uczucia podniecenia i zaskoczenia niespodziewanie dotary do mnie przez wie. Nie wyczuwaam
adnego niebezpieczestwa, czy zagroenia, ale ciekawo sprawia, e i tak zdecydowaam si
sprawdzi Liss. Nawet, gdy byam w jej umyle, wiedziaam, e moja ciao pozostanie czujne a ja
chciaam si dowiedzie, jak przesza reszta prby Lissy.
Piknie, oczywicie. Przyjechaa na Dwr wyczerpana, ale dumna z siebie. Nie ona jedna. Jej
towarzysze mieli podobne miny wszyscy, poza Av Drozdow. Bya jedyn, ktra si zamaa i uya
komrki eby zadzwoni po pomoc. Lissa bya zaskoczona, e Ava pka. Po swoim wczeniejszym
wydziwianiu Marcus Lazar wydawa si by kim, kto zechce skorzysta z wyjcia awaryjnego. Ale
nie, starszy mczyzna przetrwa to jako, co znaczyo, e moe kontynuowa prby na monarch.
Ava unikaa kontaktu wzrokowego z kimkolwiek, zamiast tego wpatrywaa si ponuro w okno, gdy
jechali na Dwr. Wci miaa miejsce w Radzie, ale jej nadzieje na bycie krlow znikny.
Lissie byo jej al, ale nie powicaa jej wiele troski. Tak dziaay prby w ten sposb wyaniano
najlepszych kandydatw. Poza tym Lissa miaa wasne problemy. Pozostawanie na zewntrz przez
cay dzie byo przeciwne zwykemu wampirzemu harmonogramowi. Teraz chciaa po prostu wrci
na Dwr, znale swj pokj i przespa par godzin. Chciaa odrobiny spokoju.
Zamiast tego dostaa czekajcy na ni tum.

168

ROZDZIA 19

VAN ZAPARKOWA W do oddalonej czci Dworu, wic zobaczenie placu szczelnie wypchanego
podekscytowanymi Morojami byo dla Lissy niezym szokiem. Stranicy przesuwali si midzy
ludmi jak duchy tak samo, jak w czasie sesji, na ktrej odbya si nominacja i w miar moliwoci
utrzymywali porzdek. Z okien wyglday twarze tych, ktrzy prbowali zobaczy krlewskich
kandydatw a tum wci wychodzi na drog, gdy Van prbowa dosta si do garay.
Lissa w szoku wpatrywaa si w te rzesze, niemal bojc si wyj. Ariana posaa jej pocieszajcy
umiech.
- To normalne. Wszyscy chc wiedzie, komu si powiodo a komu nie. Zwaszcza oni chc wiedzie.
Wskazaa gow przed vana. Wygldajc przez przedni szyb, Lissa wypatrzya pozostaych
szecioro kandydatw. Poniewa w lenej wycieczce moga bra udzia tylko ograniczona liczba ludzi,
grupa zostaa podzielona na poowy1. Pozostali kandydaci mieli przej ten sam test nazajutrz i bez
wtpienia byli ciekawi, kto z ich rywali zda dzisiaj.
Lissa przywyka do porzdku i odpowiednich form towarzyskich wok arystokratw, wic bya
zaskoczona widzc u nich tak wiele zapau i szau. Oczywicie, zwykli Moroje, ktrzy przybyli na
Dwr, te byli teraz wmieszani w tum. Wszyscy si przepychali, patrzyli ponad gowami innych
eby si przekona, co si stao. Ludzie wykrzykiwali imiona niektrych kandydatw a ja byam
czciowo zaskoczona, e nie przyszli tu ze piewami i transparentami.
Lissa i jej towarzysze wysiedli z vana i uderzya ich fala okrzykw, ktre przetoczyy si przez tum.
Do szybko stao si oczywiste, kto przeszed test a kto nie. To sprawio, e tum jeszcze zgstnia.
Lissa staa znieruchomiaa, rozgldajc si wok i czujc si zagubiona. Jedn rzecz byo racjonalne
omawianie z przyjacimi plusw kandydowania na krlow. Zupenie inn kwesti byo zostanie
nagle wepchnit w to, czym elekcja naprawd bya.
Jej uwaga bya rozpraszana przez wiele rzeczy: moje bezpieczestwo, znalezienie zabjcy i
przetrwanie testw. Teraz, gdy znalaza si w tumie, uwiadomia sobie, e elekcja jest czym
wikszym ni ona sama, czym wikszym ni moga sobie w ogle wyobrazi. Dla tych ludzi to nie
by art. To nie by kruczek prawny i gra na zwok. Symbolicznie wayy si tu ich losy. Chocia
Moroje i dampiry yli w rnych krajach, byli posuszni nie tylko temu samemu prawu, ale rwnie
temu samemu rzdowi temu, ktry pracowa na Dworze. To obiegao cay wiat i dotyczyo
wszystkich dampirw i Morojw, ktrzy zdecydowali si pozosta w naszym spoeczestwie.
Mielimy gosowania, zgadza si, ale to krl albo krlowa wyznacza ksztat naszej przyszoci.
Stranicy na subie w tumie w kocu umoliwili czonkom rodzin przepchnicie si przez
zbiegowisko i zebrali nominowanych. Oboje Janine i Eddie mimo wczeniejszych deklaracji zostali
przypadkowo przydzieleni do tymczasowych zada, co powstrzymao ich od bycia z Liss 24/7,
przez co ona waciwie nie miaa adnej rodziny, ktra przyszaby po ni. Dryfujc, czua zawroty
gowy w tym chaosie, wci zaskoczona swoim momentem olnienia. Walczyy w niej przeciwstawne
emocje. Oszukiwanie wszystkich sprawiao, e czua si niegodna jakby powinna natychmiast
zrezygnowa ze swojego kandydowania. W tym samym czasie niespodziewanie zapragna by

OK, to Mead dzieli 11 na poowy nie ja. 5,5 kandydata, fajne xD Chyba, e to Lissa bya t poow kandydata, co
i tak si nie zgadza przyp. Ludka666.

169

godn elekcji. Chciaa przej przez testy z wysoko uniesion gow i z dum, nawet jeli podja si
ich z powodu ukrytych motyww.
Silne donie w kocu zapay j za rami. Christian.
- Chod. Wynomy si std. Przycign j do siebie, osaniajc przed gapiami. Hej! zawoa do
pary stranikw na obrzeach tumu. Maa pomoc dla ksiniczki?
To by pierwszy raz, kiedy w ogle widziaam go zachowujcego si jak arystokrata,
wykorzystujcego wadz wynikajc ze swego pochodzenia. Dla mnie zawsze by sarkastycznym,
cynicznym Christianem. W morojskim spoeczestwie po ukoczeniu osiemnastu lat teoretycznie
powinien by tytuowany lordem Ozer. Zapomniaam o tym. Tych dwch stranikw nie. Rzucili si
do boku Lissy, pomagajc Christianowi przedosta j przez tum. Twarze wok niej byy jakby
rozmazane, gosy stay si guche. A jednak w tej wanie chwili co do niej dotaro. Wykrzykiwano jej
imi. Ogaszano powrt smoka, ktry by herbem rodu Dragomirw. To jest prawdziwe mylaa
cay czas. To jest prawdziwe.
Stranicy skutecznie przeprowadzili j przez to wszystko a pniej przez tereny Dworu do jej
budynku. Wypucili j, gdy ocenili jej bezpieczestwo a ona askawie podzikowaa im za pomoc.
Kiedy ona i Christian znaleli si w jej pokoju, oszoomiona pada na ko.
- O mj Boe. powiedziaa. To byo szalestwo.
Christian umiechn si.
- Ktra cz? Twoja impreza powitalna? Czy sam test? Wygldasz jakby wanie c, nie jestem w
sumie pewien, co robia.
Lissa szybko ocenia swj stan. Dali jej suche rczniki w czasie jazdy do domu, ale jej ubrania nadal
byy wilgotne i marszczyy si podczas schnicia. Jej buty i dinsy byy cae ubocone i wolaa si
nawet nie zastanawia, jak musz wyglda jej wosy.
- C, my
Sowa utkny jej w gardle i to nie dlatego, e nagle zdecydowaa si nie mwi.
- Nie mog powiedzie. mrukna. To naprawd dziaa. Zaklcie mi nie pozwala.
- Jakie zaklcie? spyta.
Lissa podwina rkaw i podniosa opatrunek eby pokaza mu niewielki tatua na swoim ramieniu.
- To zaklcie z kompulsj, ktre nie pozwala mi mwi, co byo na testach. Jak tamto u Alchemikw.
- Wow. powiedzia, naprawd bdc pod wraeniem. Nigdy nie mylaem, e one dziaaj.
- Tak sdz. To naprawd dziwne. Chc o tym powiedzie, ale po prostu nie mog.
- W porzdku. powiedzia, odgarniajc na bok cz jej wilgotnych wosw. Przesza to. Tylko to
si liczy. Po prostu skup si na tym.
- Jedyn rzecz, na ktrej chc si teraz skupi jest prysznic co jest do ironiczne, biorc pod
uwag, jak jestem przemoczona. Mimo to nie ruszya si, po prostu wpatrujc si w cian.

170

- Hej. powiedzia Christian agodnie. Co nie tak? Czy tamten tum ci przestraszy?
Odwrcia si do niego.
- Nie i w tym rzecz. To znaczy, oni mogli wystraszy, zgadza si. Ale wanie sobie uwiadomiam
sama nie wiem. Zrozumiaam, e jestem czci wikszego procesu, takiego, ktry odbywa si
- Od zarania dziejw? zakpi Christian, cytujc nonsensowne wyraenie Nathana.
- Prawie. odpowiedziaa z maym umiechem, ktry wkrtce znikn. To co wicej ni tradycja,
Christian. Elekcje s centraln czci w naszej kulturze. S w ni wronite. Moemy dyskutowa na
temat zmieniania prawa o wieku, o walce czy czymkolwiek, ale to jest staroytne. I wane. A tamci
ludzie tam na zewntrz? Nie wszyscy s Amerykanami. Przybyli tu z innych krajw. Zapominam
czasami o tym, e chocia Dwr jest tutaj, to prawo dotyczy Morojw wszdzie. To, co tu si dzieje,
ma znaczenie na caym wiecie.
- Do czego zmierzasz? zapyta.
Zagubia si w swoich wasnych mylach i nie moga spojrze na Christian tak obiektywnie jak ja.
Zna Liss. Rozumia i kocha j. Ci dwoje byli podobnie zsynchronizowani ze sob jak ja z Dymitrem.
Jednak czasami myli Lissy zmierzay w kierunku, ktrego nie potrafi odgadn. Nigdy by tego nie
przyzna, ale wiedziaam, e czciowo kocha j tak bardzo wanie dlatego, e podczas gdy ja
byam impulsywna Lissa zawsze bya wcieleniem spokoju i rozsdku. I wtedy robia co cakowicie
nieprzewidywalnego. Takie momenty zachwycay go ale czasami te go przeraay, bo nie wiedzia,
jak wielki wpyw na jej zachowania ma duch. Teraz by jeden z tych momentw. Wiedzia, e elekcja
jest dla niej stresujca i tak jak ja zdawa sobie spraw, e to si moe pogorszy.
- Zamierzam wzi te testy na powanie. powiedziaa. To byoby niewaciwe, jeli
postpiabym inaczej. Zniewayabym nasze spoeczestwo. Moim podstawowym celem jest
znalezienie tego, kto wrobi Rose, ale w midzyczasie? Mam zamiar przej przez prby jak kto, kto
naprawd jest zainteresowany byciem krlow.
Christian zawaha si zanim si odezwa, co byo dla niego nietypowe.
- Czy chcesz zosta krlow?
To wytrcio Liss z jej sennego filozofowania o tradycji i honorze.
- Nie! Oczywicie, e nie. Mam osiemnacie lat. Nie mog jeszcze nawet pi alkoholu.
- Co ci nigdy przed tym nie powstrzymywao. zauway wracajc do swojego zwykego sposobu
bycia.
- Mwi powanie! Chc i na studia. Chc eby Rose wrcia. Nie chc, rzdzi narodem Morojw.
W niebieskich oczach Christiana pojawi si szelmowski wyraz.
- Wiesz, ciocia Tasza artuje, e faktycznie byaby lepsz krlow ni pozostali, ale czasami nie
wydaje mi si eby artowaa.
Lissa jkna i przecigna si na ku.
- Uwielbiam j, ale musimy utrzyma j w ryzach. Jeli ktokolwiek faktycznie byby zdolny do zmiany
prawa, to wanie ona i jej przyjaciele aktywici.

171

- C, nie martw si. Rzecz w tym, e jej przyjaciele aktywici maj tyle rzeczy do oprotestowanie,
e zazwyczaj nie mog skupi si na jednej rzeczy w tym samym czasie. Christian wycign si
obok niej i przycign j bliej. Ale, jeli to co znaczy, ja te myl, e byaby wspania krlow,
ksiniczko Dragomir.
- Skazisz si. ostrzega.
- Ju jestem. Ach, masz na myli swoje ubrania? Otoczy j ramieniem, nie zwaajc na jej
przemoczony i ubocony stan. Spdziem wikszo dziecistwa chowajc si na brudnym
poddaszu a miaem dokadnie jedn elegancka koszul. Naprawd mylisz, e dbam o ten T-shirt?
Rozemiaa si i pocaowaa go, pozwalajc sobie na moment wolny od zamartwiania si i po prostu
skupia si na smaku jego ust. Biorc pod uwag, e byli w ku, zaczam si zastanawia, czy nie
zblia si czas ebym odesza. Po kilku sekundach, odsuna si i westchna z zadowoleniem.
- Wiesz, czasami wydaje mi si, e ci kocham.
- Czasami? zapyta z udanym oburzeniem.
Potargaa jego wosy.
- Cay czas. Ale musz ci utrzyma na waciwym miejscu1.
- Przemyl to.
Zacz zblia swoje wargi do jej, ale zatrzyma si, kiedy rozlego si pukanie do drzwi. Lissa
wycofaa si z tego prawie-pocaunku, ale wci si obejmowali.
- Nie odpowiadaj. powiedzia Christian.
Lissa zmarszczya brwi, spogldajc w stron salonu. Wylizgna si z jego ramion, wstaa i podesza
do drzwi. Kiedy bya ju blisko, kiwna gow z cakowit pewnoci.
- To Adrian.
- Wicej powodw eby nie odpowiada. podsumowa Christian.
Pewna swego Lissa zignorowaa go i otworzya drzwi. Rzeczywicie sta tam mj chopak z gatunku
diabe-niech-si-martwi. Gdzie za Liss usyszaam gos Christiana.
- Najgorszy. Czas. W historii.
Adrian przyjrza si Lissie i pniej zobaczy Christiana rozwalonego na ku stojcym w gbi
apartamentu.
- Huh. mrukn Adrian, pakujc si do rodka. Wic to tak zaatwiacie rodzinne problemy. Mae
Dragomirztka. Dobry pomys.
Christian podnis si i powlk si w ich stron.
- Zgadza si, to jest wanie to. Przeszkodzie w oficjalnych interesach Rady.

No dobrze, nie bijcie mnie za ten strza, ale myl, e wanie o to chodzio. To nie jest specjalnie dosowne :/
przyp. Ludka666.

172

Adrian by ubrany, jak zwykle w dinsy i czarn koszulk, ktre jednak wyglday jakby wyszy od
projektantw. Waciwie, chyba tak byo. Boe, tskniam za nim. Tskniam za nimi wszystkimi.
- Co si dzieje? spytaa Lissa.
Podczas gdy Christian wyglda jakby wejcie Adriana byo dla niego osobist obraz, Lissa
wiedziaa, e nie byoby go tu bez dobrego powodu zwaszcza tak wczenie rano wedug
morojskiego rozkadu dnia. Chocia mia swj zwyky leniwy umiech, jego aura lnia podniecenie i
ciekawoci. Mia wiadomoci.
- Dorwaem go. powiedzia Adrian. Mam go uwiezionego.
- Kogo? spytaa zdziwiona Lissa.
- Tego idiot Blakea Lazara.
- Co masz na myli, mwic: uwiezionego? zapyta Christian rwnie zakopotany jak Lissa.
Ustawie puapk na niedwiedzie na korcie tenisowym czy co?
- Chciabym. Wyldowa w Burning Arrow1. Wanie postawiem mu nastpn kolejk, wic
powinien jeszcze tam by, jeli si popieszymy. Myli, e wyszedem na papierosa.
Sdzc po zapachu, ktry otacza Adriana, Lissa miaa przeczucia, e on rzeczywicie by na
papierosie. A do tego wypi swoj kolejk.
- Bye w pubie tak wczenie?
Adrian wzruszy ramionami.
- Dla ludzi nie jest wczenie.
- Ale ty nie jeste
- Idziemy, kuzynko. Aura Adriana nie miaa przytumionych kolorw, jak u kogo totalnie pijanego,
ale zgadza si, zdecydowanie by po kilku drinkach. Jeli liczny chopta Ambrose mia racj, co do
ciotki Tatiany, ten kole moe nam poda imiona innych zazdrosnych kobiet.
- Dlaczego sam go nie spytasz? chcia wiedzie Christian.
- Poniewa wypytywanie o ycie seksualne wasnej ciotki jest chore i niewaciwe. powiedzia
Adrian. Za to Blake bdzie bardziej ni szczliwy, rozmawiajc z t oto czarujc ksiniczk.
Lissa naprawd chciaa pj do ka, ale moliwo znalezienia czego, co mogo mi pomc, daa jej
nowy zastrzyk energii.
- Dobrze, pozwl mi tylko zmieni ubrania i przeczesa wosy.
Gdy si przebieraa w sypialni, usyszaa, jak Adrian mwi do Christiana:
- Wiesz, twoja koszulka wyglda do paskudnie. Zdaje si, e powiniene troch bardziej dba o
wygld, gdy randkujesz z ksiniczk.

Ponca strzaa, zastanawiam si skd Mead czerpie pomysy na nazwy przyp. Ludka666.

173

Pitnacie minut po tym lub troch pniej, trio zmierzao przez Dwr w stron pubu pooonego
wewntrz budynku administracji. Byam tu ju wczeniej i pierwotnie mylaam, e to jest dziwne
miejsce na umiejscowienie pubu. Ale po niedawnym segregowaniu akt zdecydowaam, e, jeli
pracowaabym na ycie w biurze, prawdopodobnie te chciaabym mie pod rk szybkie rdo
alkoholu.
Pub by sabo owietlony zarwno dla klimatu, jak i komfortu Morojw. Pomijajc art Adriana, byo
naprawd wczenie dla Morojw i tkwio tu tylko paru bywalcw. Adrian wykona niewielki gest w
stron barmanki, co, jak sdz, byo jakim sygnaem zoenia zamwienie, bo kobieta natychmiast si
odwrcia i zacza przygotowywa drinka.
- Hej, Ivaszkow! Gdzie przepade?
Gos by skierowany ku Lissie i pozostaym, i po chwili Lissa spostrzega samotnego faceta siedzcego
przy stoliku w rogu. Gdy Adrian poprowadzi ich bliej, Lissa zobaczya, e kole jest mody blisko
wieku Adriana i ma kdzierzawe czarne wosy i wspaniae oczy, turkusowe, jak jeden z niedawnych
krawatw Abego. To wygldao jakby kto wzi wietne kolory oczu Adriana i Christiana i zmiesza
je ze sob. Mia smuke, muskularne ciao o takim karmelowym odcieniu, o jakim kady Moroj
mgby pomarzy i, nawet majc chopaka, Lissa podziwiaa, jak by seksowny.
- Poszedem po lepiej wygldajce towarzystwo. odpowiedzia Adrian odsuwajc krzeso.
Wtedy Moroj zobaczy towarzyszy Adriana i zerwa si. Uj do Lissy, pochyli si i j pocaowa.
- Ksiniczko Dragomir. Jestem zaszczycony, e nareszcie ci poznaem. Spogldanie na ciebie z
odlegoci byo wspaniae. Teraz? Jest boskie.
- To odezwa si uroczycie Adrian. jest Blake Lazar.
- Mio ci pozna. powiedziaa.
Blake umiechn si promiennie.
- Mog ci nazywa Wasylis?
- Moesz mi mwi Lissa.
- Moesz rwnie doda Christian. puci teraz jej rk.
Blake spojrza na Christiana, zyskujc jeszcze kilka chwil zanim puci do Lissy wyglda na
bardzo dumnego z tych kilku dodatkowych sekund.
- Ciebie te widziaem. Ozera. Crispin, prawda?
- Christian. poprawia Lissa.
- Racja. Blake odsun krzeso, wci odgrywajc idealnego dentelmena. Prosz. Docz do nas.
Nie zoy podobnej propozycji Christianowi, ktry zaszed mu drog eby usi blisko Lissy.
Czego chciaaby si napi? Ja stawiam.
- Niczego. powiedziaa Lissa.
W tej chwili pojawia si barmanka, przynoszc drinka Adrianowi i kolejnego dla Blakea.

174

- Nigdy nie jest za wczenie. Zapytaj Ivaszkowa. Pijesz, jak tylko wytoczysz si z ka, prawda?
- Mam tam pod rk butelk szkockiej. powiedzia Adrian nadal lekkim tonem.
Lissa otworzya oczy na jego aur. Przewaao lnice zoto wszystkich uytkownikw ducha, lekko
zamglone przez alkohol. By w niej te saby cie czerwieni nie prawdziwy gniew, ale
zdecydowanie irytacja. Lissa przypomniaa sobie, e ani Adrian ani Ambrose nie mieli dobrej opinii o
tym kolesiu.
- Wiec, co sprowadza tutaj ciebie i Christophera? zapyta Blake. Skoczy szklank czego
bursztynowego i postawi j obok nowego drinka.
- Christiana. powiedzia Christian.
- Rozmawialimy wczeniej o mojej ciotce. powiedzia Adrian. Ponownie brzmia bardzo
towarzysko, ale nie wane, jak bardzo chcia oczyci moje imi, zagbianie si w szczegy
zabjstwa Tatiany w oczywisty sposb nie byo dla niego atwe.
Umiech Blakea troch si zmniejszy.
- To takie przygnbiajce. Dla was dwojga. To byo skierowane do Adriana i Lissy. Christian mg
rwnie dobrze nie istnie. Przykro mi te z powodu Hathaway. doda zwracajc si do samej
Lissy. Syszaem, jak bya zdenerwowana. Kto mg to przewidzie?
Lissa zrozumiaa, e nawizuje do jej udawania, e jest za i zraniona przeze mnie.
- C. powiedziaa gorzko. Zgaduj, e po prostu nie znam si na ludziach. Poprzedza to cay
milion wskazwek. Po prostu tego nie zauwayam.
- Ty te musisz by tym zmartwiony. powiedzia Christian. Syszelimy, e ty i krlowa bylicie
do blisko.
Umiech Blakea wrci.
- Zgadza si znalimy si cakiem dobrze. Bd za ni tskni. Niektrym ludziom moga si
wydawa oziba, ale wierzcie mi, wiedziaa jak si dobrze zabawi. Blake spojrza na Adriana.
Musiae zdawa sobie z tego spraw.
- Nie w ten sposb, co ty. Adrian przerwa eby upi wasnego drinka. Myl, e potrzebowa tego
eby si powstrzyma przed jak ostr uwag i, szczerze mwic, nie zazdrociam mu. Waciwie
podziwiaam jego samokontrol. Gdybym bya na jego miejscu, ju dawno uderzyabym Blakea.
Albo Ambrose.
liczny umiech Blakea zmieni si w naprawd niezadowolon min.
- On? Ta dziwka sprzedajca krew? On nie zasugiwa na przebywanie w jej obecnoci. Nie mog
uwierzy, e oni w ogle pozwolili mu zosta na Dworze.
- On waciwie myli, e to ty zabie krlow. Po czym Lissa dodaa szybko: - Co jest absurdalne
skoro wszystkie dowody wskazuj na Rose.
To nie do koca byy sowa Ambrosa, ale chciaa zobaczy, czy wywoa jak reakcj. Wywoaa.

175

- On myli co? Tak. Zdecydowanie nie byo ju adnego umiechu. Bez niego Blake nie wyglda ju
tak dobrze, jak wczeniej. Co za kamliwy gnojek! Mam alibi i on o tym wie. Jest po prostu
wkurzony, bo ona lubia mnie bardziej.
- W takim razie dlaczego trzymaa go w pobliu? zapyta Christian z niemal anielsk twarz.
Czyby jej nie wystarcza?
Blake sztyletowa go spojrzeniem, gdy wypi swj nowy drink niemal jednym ykiem. Jak za spraw
dotknicia czarodziejskiej rdki pojawia si barmanka z kolejnym. Blake skin jej z
podzikowaniem, zanim si odezwa.
- Och, byem bardziej ni wystarczajcy. Bardziej ni wystarczajcy dla tuzina kobiet, ale ja nie
wygupiaem si na boku jak on.
Mina Adriana stawaa si coraz bardziej bolesna z kad wzmiank o yciu seksualnym Tatiany.
Mimo to wci odgrywa swoj rol.
- Przypuszczam, e mwisz o innych dziewczynach Ambrosa?
- No. Ale dziewczyny to troch skrajne okrelenie. One byy starsze i szczerze, myl, e mu pac.
Nie eby twoja mama musiaa komu paci. doda Blake. Chodzi mi oto, e jest cakiem gorca.
Ale sam wiesz, e nie moe z nim by w aden prawdziwy sposb.
Wszystkim chwil zajo nadenie za aluzj Blakea. Adrian zaapa pierwszy.
- Co ty powiedzia?
- Och. Blake wyglda na szczerze zaskoczonego, ale ciko byo powiedzie, czy nie udaje.
Mylaem, e wiesz. Twoja mama i Ambrose c, kto mgby j wini? Z twoim tat? Tak midzy
nami, myl, e moga wybra lepiej. Ton Blakea jasno dawa do zrozumienia, kogo lepszego
mogaby wybra Daniela.
W polu widzenia Lissy aura Adriana zapona czerwieni.
- Ty sukinsynu! Adrian nie by typem wojownika, ale na wszystko kiedy nadchodzi ten pierwszy
raz a Blake wanie przekroczy wan granic. Moja mama nie zdradza mojego taty. A nawet jeli
to robi jest cholernie jasne, e nie musi za to paci.
Blake nie wyglda na przejtego, ale mogoby si to zmieni, gdyby Adrian faktycznie go uderzy.
Lissa pooya rk na ramieniu Adriana i cisna lekko.
- Spokojnie. mrukna.
Wyczuam najlejszy cie uspokajajcej kompulsji, ktry przesun si z niej do niego. Adrian
natychmiast si zorientowa i wyrwa rk, posyajc jej spojrzenie, ktre jasno mwio, e nie jest
wdziczny za jej pomoc.
- Mylaem, e nie lubisz swojego taty. powiedzia Blake, zbyt ciemny eby zrozumie, e jego
nowiny mog by denerwujce. A poza tym nie wkurzaj si na mnie. Ja si z ni nie przespaem. Ja
tylko ci powtarzam to, co usyszaem. Jak mwiem, jeli chcesz oskara przypadkowych ludzi,
poszukaj kogo innego, jak choby Ambrosa.
Lissa wczya si eby powstrzyma Adriana od powiedzenia czego.

176

- Jak wiele kobiet? Nie wiesz, kto jeszcze by z nim zwizany?


- Trzy inne. Blake wylicza nazwiska na palcach. Marta Drozdow i Mirabel Conta. Czekaj. To s
dwie. Chodzio mi o to, e z Daniel s trzy. A tak s cztery z krlow. Zgadza si, cztery.
Lissa nie przejmowaa si kiepskimi zdolnociami matematycznymi Blakea jednak to wyjaniao
opini idioty, jak mia u Adriana. Marta Drozdow bya do znan arystokratk, ktra w swoim
starszym wieku podrowaa po wiecie. Wedug oblicze Lissy przez wikszo roku ledwie
odwiedzaa USA, trzymajc si z daleka od Dworu. Nic by nie zyskaa na zabiciu Tatiany. Jeli
chodzio o Mirabel Cont notorycznie miaa skoki w bok. Bya znana z sypiania z poow facetw
na Dworze, onatymi czy nie. Lissa nie znaa jej za dobrze, ale Mirabel nigdy nie bya szczeglnie
zainteresowana byciem z jednym facetem.
- Sypianie z innymi kobietami naprawd nie daje mu motywu do zabicia krlowej. zauwaya Lissa.
- Nie. zgodzi si Blake. Jest oczywiste, e to Hathaway to zrobia. przerwa. Cholerna szkoda.
Bya cakiem gorca. Boe, to ciao. Tak czy inaczej, jeli Ambrose j zabi, to zrobi to dlatego, e by
zazdrosny o mnie, bo Tatiana lubia mnie bardziej. Nie z powodu tego, co robi z tymi wszystkimi
kobietami.
- Dlaczego Ambrose po prostu nie zabi ciebie? zapyta Christian. To by miao wicej sensu.
Blake nie mia okazji eby odpowiedzie, bo Adrian znowu wrci do wczeniejszego tematu a jego
oczy byszczay z gniewu.
- Moja matka nie sypia z kimkolwiek. Nie sypia nawet z moim ojcem.
Blake nadal zachowywa si na swj niewzruszony sposb.
- Hej, widziaem ich. Byli cakowicie sob pochonici. Czy wspominaem ju jak gorca jest twoja
- Przesta. ostrzega Lissa. To nie pomaga.
Adrian cisn swoj szklank.
- Nic z tego nie pomaga! Jasne byo, e sprawy nie id tak, jak mia nadziej, kiedy wywoa Liss i
Christiana z jej pokoju. A ja nie zamierzam tu siedzie i sucha tych bzdur. Adrian odstawi
drinka i zerwa si z krzesa, gwatownie kierujc si ku wyjciu. Rzuci troch gotwki na bar, zanim
przeszed przez drzwi.
- Biedny facet. powiedzia Blake. Wrci do swojego spokojnego, aroganckiego stylu bycia.
Przeszed wiele midzy swoj ciotk, mam i dziewczyn-morderczyni. To dlatego naprawd
niewolno wierzy kobietom. mrugn do Lissy. Oczywicie, nie liczc obecnej w tym
towarzystwie.
Lissa bya tak samo zniesmaczona, jak Adrian a szybkie spojrzenie na pochmurn twarz Christiana
pokazao, e on czuje to samo. Czas byo si zbiera, zanim kto naprawd uderzy Blakea.
- Naprawd wietnie si z tob rozmawia, ale musimy ju i.
Blake spojrza na ni oczami szczeniaka.
- Przecie dopiero przysza! Miaem nadziej, e bdziemy mogli si lepiej pozna. Wiedziaam bez
mwienia, co mia na myli. Och. I Kreskina te.

177

Christian nawet nie traci czasu na poprawianie swojego imienia. Po prostu zapa Liss za rk.
- Musimy i.
- Taa. zgodzia si Lissa.
Blake wzruszy ramionami i machn na nastpnego drinka.
- C, zawsze, kiedy zechcesz naprawd pozna wiat peen wrae, przyjd do mnie.
Christian i Lissa skierowali si do drzwi z mamrotaniem tego pierwszego:
- Naprawd mam nadziej, e ta ostatnia cz bya skierowana do ciebie, nie do mnie.
- Nie ma adnego wiata penego wrae, ktry chciaabym pozna. skrzywia si Lissa. Zatrzymali
si na zewntrz i rozejrzaa si wok na wypadek, gdyby Adrian na nich czeka. Nie. Znikn a ona
go za to nie winia. Teraz widz, dlaczego Ambrose i Adrian go nie lubi. Jest takim
- Dupkiem? podpowiedzia Christian. Skierowali si ku jej budynkowi.
- Tak sdz.
- Wystarczajcym eby popeni morderstwo?
- Szczerze? Nie. Lissa westchna. W pewien sposb zgadzam si z Ambrosem Nie sdz eby
Blake by do bystry eby popeni zabjstwo. Albo eby naprawd mia motyw. Nie potrafi
powiedzie po aurach, czy ludzie kami czy nie, ale nie widziaam u niego jakiej nadmiernej
nieuczciwoci. artowae, ale, jeli kto miaby popeni zabjstwo z zazdroci to, dlaczego ci faceci
nie pozabijali si nawzajem? To byoby o wiele prostsze.
- Obaj mieli atwy dostp do Tatiany. przypomnia Christian.
- Wiem. Ale, jeli s z tym zwizane mio i seks to wyglda jakby kto by zazdrosny o krlow.
Kobieta.
Zawisa midzy nimi duga, wymowna cisza, adne z nich nie chciao powiedzie tego, co oboje
myleli. W kocu Christian przerwa milczenie.
- Powiedzmy, jak Daniela Ivaszkow?
Lissa potrzsna gow.
- Nie mog w to uwierzy. Nie wydaje si by zdolna do tego.
- Mordercy nigdy nie wygldaj na zdolnych do tego. To dlatego udaje im si uciec.
- Studiujesz kryminologi albo co w tym stylu?
- Nie. Zapa frontowe drzwi jej budynku i otworzy je przed Liss. Tylko przytaczam pewne fakty.
Wiemy, e mama Adriana nigdy nie lubia Tatiany z przyczyn osobistych. Teraz si dowiedzielimy,
e dzieliy si jednym facetem.
- Ona ma alibi. powiedziaa Lissa.

178

- Wszyscy maj alibi. przypomnia jej. I wanie si dowiedzielimy, e ludzie mog zosta
opaceni. W rzeczy samej, Daniela zapacia jednemu.
- Nadal nie mog w to uwierzy. Nie bez wikszej iloci dowodw. Ambrose przysiga, e to byo
bardziej polityczne ni osobiste.
- Ambrose te nie jest poza list. powiedzia, gdy weszli do pokoju Lissy.
- To trudniejsze ni mi si wydawao. Byli w rodku i Christian otoczy j ramionami.
- Wiem. Ale razem to zrobimy. Rozgryziemy to. Ale cz z tego powinnimy zachowa dla siebie.
Moe przesadzam w tym miejscu, ale myl, e bdzie najlepiej, jeli nigdy, przenigdy nie powiemy
Adrianowi, e jego mama miaa wietne motywy do zabicia jego ciotki.
- Och, tak mylisz? Opara gow na jego piersi i ziewna.
- Drzemka. powiedzia Christian, prowadzc j w stron ka.
- Nadal potrzebuj prysznica.
- Sen najpierw. Prysznic pniej. podnis kodr. pi z tob.
- pisz, czy pisz? zapytaa sucho z wdzicznoci wsuwajc si do ka.
- Naprawd pi. Potrzebujesz tego. Uoy si przy niej, przycigajc j do siebie i pozwalajc jej
twarzy odpocz na swoim ramieniu. Oczywicie pniej, jeli bdziesz chciaa przeprowadzi
jakie oficjalne interesy Rady
- Przysigam, e, jeli powiesz mae Dragomirztka, bdziesz spa w korytarzu.
Byam pewna, e jest to nastpna opatentowana riposta Christiana, ale kolejne pukanie do drzwi nie
pozwolio mu nic powiedzie. Z rozdranieniem spojrza w gr.
- Nie odpowiadaj. Naprawd tym razem.
Ale Lissa nie moga sobie pomc. Wyrwaa si z jego ucisku i wydostaa si z ka.
- To nie Adrian
- Wic to prawdopodobnie nic wanego. powiedzia Christian.
- Tego nie wiemy. Wstaa i otworzya drzwi, ukazujc moj matk.
Janine Hathaway wtargna do pokoju, jak Adrian, jej przenikliwe oczy przeskanoway kady detal
wok niej w poszukiwaniu zagroenia.
- Przepraszam, e mnie nie byo. powiedziaa Lissie. Eddie i ja chcielimy zrobi system rotacyjny,
ale oboje zostalimy wczeniej wcignici na sub. Spojrzaa na rozgrzebane ko z Christianem
w rodku, ale bd tym, kim bya, wycigna pragmatyczne wnioski a nie romantyczne. Tylko na
ten czas. Myl, e chcesz si przespa po tecie. Nie martw si bd trzyma wart i upewni si, e
nic si nie stanie.
Christian i Lissa wymienili zawe spojrzenia.
- Dziki. powiedziaa Lissa.

179

ROZDZIA 20

- POWINNA SI PRZESPA.
Mikki gos Sydney sprawi, e wskoczyam do wasnej skry, udowadniajc, e nawet, gdy jestem w
umyle Lissy, cigle mog pozosta czuja. Wrciam do mrocznego salonu Sonii. Pomijajc Sydney
wszystko byo ciche i spokojne.
- Wygldasz, jak chodzcy trup. kontynuowaa. I nie mwi tego lekko.
- Musz pozosta na warcie. powiedziaam.
- Ja bd czuwa. Ty si przepij.
- Nie przesza treningu jak ja. zauwayam. Moesz co przegapi.
- Nawet ja nie mog przegapi strzygi dobijajcej si do drzwi. odpowiedziaa. Suchaj, wiem, e
jestecie twardzi. Nie musisz mnie przekonywa. Ale mam przeczucie, e dalej bdzie coraz trudniej i
nie chc eby pada w krytycznym momencie. Jeli teraz si przepisz, bdziesz moga zluzowa
pniej Dymitra.
Tylko wzmianka o Dymitrze sprawia, e na to poszam. Ostatecznie musielimy si nawzajem
zmienia na warcie. Tak wic niechtnie wczogaam si do ka Sydney na pododze, dajc jej cay
szereg instrukcji, ktry zapewne sprawi, e przewrcia oczami. Niemal natychmiast zapadam w sen
a obudzi mnie dopiero dwik otwieranych drzwi.
Natychmiast usiadam sztywno, spodziewajc si zobaczy strzygi wywarzajce drzwi. Zamiast tego
zobaczyam wiato soneczne przesczajce si przez okna i Sydney obserwujc mnie z
rozbawieniem. W salonie na kanapie siedzia Robert i przeciera oczy. Wiktor znikn. Zaalarmowana
odwrciam si do Sydney.
- Jest w azience. powiedziaa uprzedzajc moje pytanie.
To by ten dwik, ktry usyszaam. Odetchnam z ulg i wstaam, zaskoczona, jak te kilka godzin
snu dodao mi energii. Gdybym tylko miaa jedzenie, byabym gotowa na wszystko. Oczywicie Sonia
nie miaa adnego, ale w kuchni zdobyam szklank wody. Gdy tak staam pijc, zauwayam, e
bracia Daszkow ju si urzdzili w domu: na haczykach wisiay paszcze a na kredensie leay
kluczyki od samochodu. Cicho podniosam kluczyki i zawoaam Sydney.
Wesza a ja podaam jej kluczyki, starajc si nie pozwoli im brzkn.
- Nadal znasz si na samochodach? mruknam.
W jednym wspaniaym spojrzeniu powiedziaa mi, e to byo mieszne i obraliwe pytanie.
- Dobrze. Mogaby pojecha do sklepu spoywczego? Bdziemy potrzebowa jedzenia. I moe, gdy
bdziesz wychodzi, to mogaby hm upewni si, e ich samochd bdzie mia problemy z
silnikiem czy co? Cokolwiek, co ich tutaj zatrzyma. Ale nie co tak oczywistego, jak poprzebijane
opony.
Woya kluczyki do kieszeni.

180

- atwizna. Jakie specjalne zamwienie ywieniowe?


Pomylaam o tym.
- Co z cukrem. I kawa dla Dymitra.
- Kaw podano. powiedziaa.
Wiktor wszed do kuchni a jego typowa nonszalancka mina powiedziaa mi, e nie sysza, jak
instruowaam Sydney eby sabotowaa jego samochd.
- Sydney jedzie do spoywczego. powiedziaam, majc nadziej, e rozprosz go, zanim zobaczy
zniknicie kluczykw. Potrzebujecie czego?
- Karmiciel by si przyda, ale pomijajc to, Robert wyjtkowo lubi Cheerios. Te jabkowocynamonowe. umiechn si do Sydney. Nigdy nie sdziem, e doyj dnia, w ktrym Alchemik
bdzie robi za dziewczyn na posyki. To urocze.
Sydney otworzya usta, bez wtpienia chcc powiedzie jak kliw uwag a ja szybko
potrzasnam gow.
- Po prostu jed. powiedziaam.
Wysza a Wiktor wkrtce wrci do boku Roberta. Przekonana, e bracia bez samochodu nigdzie si
nie wybior w penym wietle dnia, zdecydowaam, e czas sprawdzi Dymitra. Ku mojemu
zaskoczeniu Sonia nie spaa. Razem z nim siedziaa ze skrzyowanymi nogami na ku i rozmawiali
przyciszonymi gosami. Jej wosy byy rozczochrane zarwno przez sen jak i walk, ale pomijajc to
nie miaa po bitwie adnych ran ani siniakw. Z Dymitrem byo tak samo po jego transformacji,
dziki czemu unikn strasznych poparze. Moc, ktra przywracaa strzygi, leczya wszelkie rany.
Pomidzy moimi poobdzieranymi nogami i niemal-wstrzsem mzgu prawie chciaam eby kto
przemieni mnie z bycia strzyg.
Sonia odwrcia si od Dymitra, gdy weszam. Szereg emocji przemkn przez jej twarz. Strach.
Zaskoczenie. Rozpoznanie.
- Rose? W jej sowach byo wahanie jakby zastanawiaa si, czy nie jestem halucynacj.
Zmusiam si do umiechu.
- Dobrze ci znowu widzie. Zdecydowaam si nie dodawa: teraz, gdy nie prbujesz wyssa ze
mnie ycia.
Spucia oczy na donie, studiujc swoje palce jakby byo w nich co magicznego i cudownego.
Naturalnie po byciu potworem, odzyskanie swoich starych doni mogo by zdumiewajce. Dzie
po swojej zmianie Dymitr nie wyglda ju tak krucho, ale bez wtpienia by w szoku. Wanie wtedy
wpad w depresj. Czy ona rwnie? Albo moe chciaa si przemieni ponownie, jak sugerowa
Wiktor?
Nie wiedziaam, co powiedzie. To wszystko byo zbyt dziwne i krpujce.
- Sydney pojechaa do spoywczego. powiedziaam bez przekonania Dymitrowi. Poza tym
czuwaa, wic mogam si przespa ostatniej nocy.
- Wiem. powiedzia z maym umiechem. Raz ci sprawdzaem.

181

Poczuam, jak si czerwieni, w jaki sposb zakopotana, e zostaam zapana na chwili saboci.
- Ty te moesz odpocz. powiedziaam mu. Zjedz jakie niadania a ja bd mie oko na
wszystko. Mog te z cakowit pewnoci powiedzie, e Wiktor bdzie mia kopoty z samochodem.
A take to, e Robert naprawd lubi Cheerios, wic, jeli chcesz jakie, to masz pecha. Nie wyglda jak
kto, kto lubi si dzieli.
Umiech Dymitra si poszerzy. Sonia nagle podniosa gow.
- Tu jest inny uytkownik ducha. powiedziaa spanikowanym gosem. Mog go wyczu, pamitam
go. Spogldaa to na mnie to na Dymitra. To niebezpieczne. Nie jestemy bezpieczni. Nie powinno
nas tu by.
- Wszystko w porzdku. powiedzia Dymitr bardzo agodnym gosem. Taki ton by rzadki dla niego,
ale syszaam go ju wczeniej. Uywa go na mnie w kilku moich najbardziej rozpaczliwych
momentach. Nie martw si.
Sonia potrzsna gow.
- Nie. Nie rozumiecie. My jestemy zdolni do robienia strasznych rzeczy. Sobie samym, innym. To
dlatego si zmieniam eby zatrzyma szalestwo. Podziaao, ale to byo gorsze. Na swj sposb.
Rzeczy, ktre robiam
A jednak s - te same wyrzuty sumienia, jakie czu Dymitr. Odezwaam si p-przestraszona, e
powie jej, e dla adnego z nich nie ma odkupienia:
- To nie bya ty. Bya kontrolowana przez co innego.
Ukrya twarz w doniach.
- Ale ja to wybraam. Ja. Ja sprawiam, e to si stao.
- To by duch. powiedziaam. Trudno z nim walczy. Jak powiedziaa, on sprawia, e robia
okropne rzeczy. Nie mylaa jasno. Lissa walczy z tym samym cay czas.
- Wasylisa? Sonia uniosa oczy i wpatrzya si w przestrze. Myl, e przekopywaa si przez
wspomnienia. W rzeczy samej pomimo jej chaotycznego zachowania teraz, nie wierzyam, e jest tak
niestabilna umysowo, jak bya przed staniem si strzyg. Syszelimy, e uzdrawianie moe
zmniejszy szalestwo ducha i byam przekonana, e przemiana przez Roberta moga na razie
rozjani w niej t ciemno. Tak, oczywicie. Wasylisa te to ma. Zwrcia si do mnie z panik.
Pomoga jej? Zabraa j stamtd?
- Tak zrobiam. powiedziaam prbujc naladowa agodno Dymitra. Przez ostrzeenia Sonii na
jaki czas Lissa i ja uciekymy z witego Wadimira. Odeszymy, pniej wrciymy i hm
moemy zatrzyma to, co j przeladuje. Nie wydawao mi si dobrym pomysem mwienie Sonii,
e rzecz albo raczej osoba ktra przeladowaa Liss obecnie siedzi w salonie. Zrobiam krok do
przodu. Ty te moesz pomoc Lissie. Musimy wiedzie, czy
- Nie. powiedzia Dymitr. Nie byo adnej agodnoci w ostrzegawczym spojrzeniu, ktre mi posa.
Jeszcze nie.
- Ale

182

- Jeszcze nie.
W odpowiedzi obdarzyam go ostrym spojrzeniem, ale nic wicej nie powiedziaam. Byam cakowicie
za tym eby da Sonii czas na odzyskanie si, ale nie mielimy na to wiecznoci. Zegar tyka a my
musielimy si dowiedzie, co Sonia wie. Miaam przeczucie, e Dymitr byby w stanie udzieli nam
tych informacji natychmiast po tym, jak zosta zmieniony. Oczywicie, on nie by wczeniej ani troch
szalony, wic w pewien sposb mia przewag na starcie. A jednak. Nie moglimy wiecznie bawi si
w dom w Kentucky.
- Czy mog zobaczy moje kwiaty? spytaa Sonia. Mog wyj na zewntrz i zobaczy moje
kwiaty?
Dymitr i ja wymienilimy spojrzenia.
- Oczywicie. powiedzia.
Wszyscy wyszlimy przez drzwi i wtedy musiaam o to zapyta.
- Dlaczego hodowaa kwiaty, kiedy bya jaka bya?
Zatrzymaa si.
- Zawsze hodowaam kwiaty.
- Wiem. Pamitam. Byy wspaniae. Te tutaj te s wspaniae. To dlatego Chodzi mi o to, czy po
prostu chciaa mie adny ogrd nawet jako strzyga?
Pytanie byo nieoczekiwana i wygldao na to, e zapaam j z zaskoczenia. Byam bliska poddania
si, kiedy w kocu odpowiedziaa.
- Nie. Nigdy nie mylaam, e jest adny. To byo sama nie wiem. Co do zrobienia. Zawsze
hodowaam kwiaty. Musiaam si przekona, czy nadal mog to robi. To byo, jak test moich
umiejtnoci, jak myl.
Ponownie spotkaam oczy Dymitra. Tak. Pikno nie byo czci jej wiata. Byo tak, jak mu mwiam.
Strzygi byy notorycznie aroganckie i wygldao na to, e kwiaty byy po prostu pokazem siy.
Hodowanie ich byo rwnie dla niej znajomym nawykiem i przypomniao mi si, jak Dymitr czyta
westerny jako strzyga. Bycie strzyg kadego kosztowao utrat poczucia dobra i moralno, ale
pozostaway stare przyzwyczajenia i hobby.
Zabralimy j do salonu, przerywajc rozmow midzy Wiktorem a Robertem. Sonia i Robert oboje
zamarli, oceniajc si nawzajem. Wiktor posa nam jeden ze swoich wiedzcych umiechw.
- Obudzeni i na przechadzce. Dowiedzielimy si ju tego, czego potrzebujemy?
Dymitr posa mu spojrzenie podobne do tego, ktre ja otrzymaam, kiedy chciaam zrobi
przesuchanie.
- Jeszcze nie.
Sonia oderwaa spojrzenie od Roberta i szybko ruszya do drzwi na patio, zatrzymujc si, kiedy
zobaczya efekty naszej tandetnej pracy z narzdziami ogrodniczymi.
- Zniszczylicie moje drzwi. oburzya si.

183

- Koszty wliczone w ryzyko. powiedziaam. Wydawao mi si, e obok mnie Dymitr przewrci
oczami.
Nie potrzebujc, adnego przewodnictwa z naszej strony, Sonia otworzya drzwi i wysza na
zewntrz. Ze stumionym westchnieniem zatrzymaa si i zapatrzya w gr. Niebo bya idealnym,
bezchmurnym bkitem a soce wyszo ju nad horyzont, rozwietlajc wszystko zotem. Ja te
wyszam na zewntrz, czujc ciepo tego wiata na skrze. Wci unosi si chd nocy, ale
zapowiada si gorcy dzie.
Wszyscy inni rwnie wyszli, ale Sonia bya niepomna ich obecnoci. Podniosa rce jakby mylaa, e
moe zapa soce i otoczy je ramionami.
- To takie pikne. w kocu odwrcia wzrok i spotkaa moje oczy. Prawda? Czy kiedykolwiek
widziaa co tak piknego?
- Pikne. powtrzyam. Z pewnych powodw, czuam jednoczenie szczcie i smutek.
Przesza przez swoje podwrko, sprawdzajc kad rolin i kwiat. Dotykaa patkw i wdychaa ich
zapach.
- Tak inne - cigle mwia do siebie. Tak inne w socu - Kilka z nich szczeglnie przykuo jej
uwag. Te si nie otwieraj noc! Widzicie? Widzicie te kolory? Moecie je poczu?
Pytanie nie byo skierowane do kogokolwiek w szczeglnoci. Obserwowalimy j jak
zahipnotyzowani. W kocu usiada na krzele na patio, rozgldajc si szczliwym wzrokiem jakby
przytoczona nadmiarem bodcw tym caym piknem, ktre byo jej odmwione jako strzydze.
Kiedy stao si oczywiste, e nie ruszy si w najbliszym czasie, odwrciam si do Dymitra i
powtrzyam rad Sydney na temat tego, e powinien si przespa skoro i tak czekalimy a Sonia
ochonie. Ku mojemu zaskoczeniu faktycznie si zgodzi.
- To rozsdne. Kiedy Sonia zdoa co powiedzie, bdziemy musieli si ruszy. umiechn si.
Sydney zmienia si w mistrza bojowej kalkulacji.
- Hej, to nie ona tu dowodzi. droczyam si. Ona jest tylko onierzem.
- Racja. Lekko musn palcami mj policzek. Przepraszam, pani kapitan.
- Pani genera. poprawiam, apic oddech po tym szybkim dotyku.
Poegna si z Soni zanim znikn w domu. Kiwna gow, ale nie wiem, czy naprawd go
usyszaa. Wiktor i Robert wynieli dwa krzesa z kuchni i siedzieli w cieniu. Wybraam miejsce na
ziemi. Nikt nic nie mwi. To nie bya najdziwniejsza rzecz, jak kiedykolwiek przeyam, ale byo to
naprawd niezwyke.
Pniej Sydney wrcia ze spoywczego a ja szybko opuciam reszt eby j sprawdzi. Kluczyki
Wiktora wrciy na kredens, co wziam za dobry znak. Sydney wadowaa cay asortyment jedzenia i
wrczya mi pudeko z tuzinem pczkw.
- Mam nadziej, e to ci wystarczy. zaznaczya.
Zrobiam min w odpowiedzi na jej zadufanie, ale porwaam pczki.

184

- Wyjd na zewntrz, jak skoczysz. powiedziaam jej. To jak grill z potpionymi. Pomijajc to,
e nie mamy grilla.
Popatrzya ze zdziwieniem, ale, gdy pniej doczya do nas, wydawao si, e zaapaa, co miaam
na myli. Robert dorwa si do pmiska z Cheerios, ale ani Sydney ani Wiktor nie jedli. Daam Sonii
pczka i to bya pierwsza rzecz, jaka oderwaa jej uwag od podwrka. Trzymaa go w doniach,
obracajc go.
- Nie wiem, czy mog. Nie wiem, czy mog go zje.
- Oczywicie, e moesz. Przypomniao mi, e Dymitr te by niepewny wzgldem jedzenia. Z
czekoladow polew. Cakiem dobre.
Zrobia niepewny, malutki gryz. Dugo go przeuwaa zanim pokna. Zamkna na krtko oczy i
westchna.
- Taka sodycz.
Powoli, kontynuowaa robic mae ksy. Zajo jej wieczno, zjedzenie poowy pczka i w tym
miejscu w kocu przestaa. Ja pochonam w tym czasie trzy pczki a moja niecierpliwo wzgldem
niezamknitej sprawy rosa. Cz z tego bya wci draliwoci wywodzc si z ducha a cz
wynikaa z mojego nieustajcego pragnienia by pomc Lissie.
- Sonia. powiedziaam miym gosem w peni wiadoma, jak bardzo Dymitr si wkurzy, gdy
przeciwstawi si jego instrukcjom. Chcemy o czym z tob porozmawia.
- Mm-hmm. powiedziaa, obserwujc pszczoy unoszce si nad wiciokrzewem.
- Czy jest z tob spokrewniony kto, kto hm mia dziecko jaki czas temu?
- Jasne. powiedziaa. Jedna z pszcz przeleciaa z wiciokrzewu na r a ona nie odrywaa od niej
wzroku. Wielu.
- Sprecyzuj, Rosemarie. zaznaczy Wiktor. Dokadnie sprecyzuj.
Zagryzam warg, wiedzc, jak wybuch zdenerwuje Soni. Roberta prawdopodobnie te.
- To byoby sekretne dziecko. powiedziaam jej. A ty bya beneficjentk bankowego konta, ktre
byo na utrzymanie dziecka konta, na ktre wpaca Eric Dragomir.
Glowa Sonii gwatownie odwrcia si ku mnie i teraz w jej niebieskich oczach nie byo ju sennego
rozmarzenia. Mino kilka sekund zanim si odezwaa. Jej glos by zimny i ostry nie by to gos
strzygi, ale zdecydowanie znaczy: odpieprz si.
- Nie. Nie wiem nic na ten temat.
- Kamie. powiedzia Robert.
- Nie potrzebuj adnych nocy eby to zauway. prychna Sydney.
Zignorowaam ich oboje.
- Sonia, wiemy, e ty wiesz i to jest bardzo wane ebymy znaleli to dziecko hm, mod osob.
Kogo. Moglimy zgadywa na temat wieku, ale nie bylimy w stu procentach pewni. Wczeniej

185

mwia, e martwisz si o Liss. To by jej pomogo. Ona musi wiedzie. Ona musi wiedzie, e ma
jeszcze jednego czonka rodziny.
Sonia ponownie skupia uwag na pszczoach, ale wiedziaam, e ju ich nie widzi.
- Nic nie wiem. W jej gosie byo drenie i co mi podpowiadao, e by moe nie powinnam mimo
wszystko dalej tego cign. Nie potrafiam powiedzie, czy si boi czy jest na skraju wciekoci.
- Wic dlaczego miaa to konto? to wyszo od Wiktora.
- Nic nie wiem. powtrzya. Jej gos mgby pokry soplami lodu ozdobne drzewa. Nic.
- Przesta kama. warkn Wiktor. Ty co wiesz i nam to powiesz.
- Hej! krzyknam. Cicho bd. Nie robimy tu przesuchania.
- Nie wygldasz jakby ci dobrze szo.
- Po prostu si zamknij, dobrze? ponownie spojrzaam na Soni, zastpujc moje piorunujce
spojrzenie umiechem. Prosz. bagaam. Lissa ma kopoty. To jej pomoe. Przecie wczeniej
mwia, e chcesz jej pomc?
- Obiecaam powiedziaa Sonia. Jej gos by tak cichy, e ledwie mogam j usysze.
- Co obiecaa? spytaam. Cierpliwoci, cierpliwoci. Musiaam zachowa spokj. Nie mogam
ryzykowa zaamania.
Zacisna powieki i gwatownie szarpna swoje wosy, prawie jak dziecko majce napad wciekoci.
- Obiecaam nic nie mwi. Obiecaam nie mwi nikomu
Miaam ochot podej i ni potrzasn. Cierpliwoci, cierpliwoci powtarzaam sobie. Nie
zdenerwuj jej.
- Nie prosilibymy ci eby zamaa obietnic, gdyby to nie byo wane. Moe moe mogaby
nawiza kontakt z t osob - Komu ona obiecaa? Kochance Erica? I dowiedziaaby si, czy
moesz nam powiedzie?
- Och, na lito Bosk. powiedzia rozdraniony Wiktor. To jest niedorzeczne i donikd nas nie
prowadzi. Spojrza na swojego brata. Robert?
Tego dnia Robert nie zrobi wiele do tej pory, ale na rozkaz Wiktora pochyli si do przodu.
- Sonia?
Wci w oczywisty sposb strapiona, skierowaa ku niemu spojrzenie a jej twarz staa si spokojna.
- Powiedz nam to, co musimy wiedzie. powiedzia Robert. Jego gos nie by tak gadki i usypiajcy
z t lekk nutk zowrogoci. Powiedz nam, kim jest to dziecko i gdzie przebywa. Powiedz nam,
kim jest matka.
Tym razem zerwaam si na rwne nogi. Robert uywa na niej kompulsji eby wycign
odpowiedzi. Oczy Sonii pozostay w nim utkwione, ale jej ciao zaczo si trz. Jej usta si
rozchyliy jednak nie wydoby si z nich aden dwik. Pomieszane myli wiroway w moim umyle.

186

Kompulsja moga nam da to, czego potrzebowalimy, ale co mi podpowiadao, e to nie jest
waciwe
Sonia przerwaa moje rozwaania. Zerwaa si prawie rwnie szybko, jak ja. Wci wpatrywaa si w
Roberta, ale nie bya ju sparaliowana ani zahipnotyzowana. Przeamaa kompulsj i teraz teraz
bya wkurzona. To, co wczeniej byo w niej przestraszone i sabe, teraz wypenio si furi. Nie
miaam adnych magicznych zmysw, ale po byciu z Liss poznawaam wcieko ducha, gdy j
widziaam. Sonia bya niczym bliska eksplozji bomba.
- Jak miesz - wysyczaa. Jak miesz prbowa mnie zmusi?
Roliny i winorole w pobliu Roberta nagle oyy, rosnc do niemoliwej wysokoci. Wycigny si,
oplatajc si wok ng jego krzesa i pocigny. Krzeso si przewrcio razem z Robertem. Wiktor
ruszy eby pomc bratu, ale Robert ju przej sprawy w swoje rce. Pozbiera si wyjtkowo szybko
i utkwi zwone oczy w Sonii, ktra poleciaa do tyu, uderzajc o drewniane ogrodzenie.
Uytkownicy powietrza potrafili czasem robi takie sztuczki, ale to nie powietrze zdmuchno j do
tyu. To byy dawane przez ducha umiejtnoci telekinezy. Najwyraniej posiada je rwnie poza
snami. Cudownie.
Widziaam ju wczeniej walk uytkownikw ducha, kiedy Avery Lazar i Lissa zmagay si jeden na
jednego. To nie byo za adne, szczeglnie, e odbywao si w wikszoci na paszczynie mentalnej.
Avery waciwie wdara si do umysu Lissy i mojego. Nie znaam penych moliwoci Roberta ani
Sonii, ale to nie mogo si dobrze skoczy.
- Dymitr! wrzasnam, rzucajc si ku Sonii.
Nie do koca wiedziaam, co mam zamiar zrobi, ale powstrzymanie jej brzmiao jak plan. Z moich
obserwacji wynikao, e wikszo sztuczek ducha wizaa si z kontaktem wzrokowym z celem.
I wystarczyo, gdy usiowaam utrzyma j na ziemi a ona walczya na p gwizdka, ale wikszo
szarpaniny dotyczya utrzymania jej spojrzenia z dala od Roberta. Wrzasn nagle z groz spogldajc
w d na swoje ciao. Sonia umieszczaa w jego gowie wizje. Jego mina stwardniaa. Musia wiedzie,
e to iluzja i kilka chwil pniej zamilk, przeamujc jej zaklcie, jak ona jego wczeniejsz kompulsj.
Dymitr wypad z domu w tym punkcie, kiedy Robert wanie uy siy umysu do rzucenia jednego z
krzese w Soni. Oczywicie ja byam na niej, wic to mnie krzeso uderzyo w plecy. Dymitr szybko
zrozumia, co si dzieje i pobieg do Roberta, prbujc tej samej taktyki co ja. Wiktor, zapewne mylc,
e jego brat jest w fizycznym niebezpieczestwie, prbowa przeszkodzi Dymitrowi, co mu si nie
udao. Wicej winoroli zaczo si kierowa ku Robertowi a ja uwiadomiam sobie, e ograniczanie
Sonii nie jest wcale takie skuteczne.
- Zabierz go do rodka! krzyknam do Dymitra. Zabierz go od niej!
Dymitr ju na to wpad i zacz odciga Roberta za drzwi. Nawet pomimo przeszkd ze strony
Wiktora Dymitr by do silny eby zabra Roberta do domu. Natychmiast, gdy jej cel znikn, caa
energia wydawaa si znikn z Sonii. Nie czynia ju adnych wysikw w walce ze mn i opada na
ziemi. Ulyo mi, bo miaam stracha, e zwrci si przeciw mnie, gdy Robert zniknie. Ostronie,
wci czujna, pomogam Sonii usi. Opara si o mnie, bezsilna jak szmaciana lalka i wypakiwaa
si na moim ramieniu. Kolejne zaamanie.
Po tym nastpia ocena szkd. W celu utrzymania uytkownikw ducha osobno, Dymitr zabra
Roberta do sypialni i zostawi z nim Wiktora. Robert wydawa si rwnie wyczerpanego jak Sonia i

187

Dymitr zdecydowa, e bracia s na tyle bezpieczni, e moe ich opuci. Sonia pada na kanap, po
czym oboje z Dymitrem prbowalimy j uspokoi, ale odeszlimy troch, podczas gdy Sydney
trzymaa Morojk za rk.
Sytuacja bya opanowana. Na twarzy Dymitra roso coraz wiksze niedowierzanie tym, co zrobiam.
- Mwiem ci, e to niewaciwy moment! krzykn. Co ty sobie mylaa? Ona jest na to za saba!
- Ty to nazywasz saboci? I hej, dobrze szo! Przynajmniej do czasu a wmiesza si Wiktor z
Robertem, rozptujc pieko.
Dymitr zrobi krok w moj stron, promieniowa z niego gniew.
- Oni w ogle nie powinni zosta zamieszani. To bya ty, ponownie zachowujca si absurdalnie i
pakujca si w co gupiego bez chwili pomylenia o konsekwencjach.
W odpowiedzi wystrzelio we mnie oburzenie.
- Hej, prbowaam posun rzeczy do przodu. Jeli bycie racjonalnym obejmuje siedzenie tu i robienie
terapii, to si ciesz, e przeskoczyam t granic. Nie boj si gra w t gr.
- Nie masz pojcia o czym mwisz. warkn. Stalimy coraz bliej, ledwie pozostawiajc midzy
nami jak przestrze, gdy wdawalimy si w nasz walk na si woli. To moe nas tylko cofn.
- To posuwa nas do przodu. Dowiedzielimy si, e ona wie o Ericu Dragomirze. Problem tkwi w tym,
e obiecaa nikomu nie mwi o dziecku.
- Tak, obiecaam. pisna Sonia. Dymitr i ja odwrcilimy si jak jedno, uwiadamiajc sobie, e
nasza ktnia bya w peni widoczna i syszalna dla Sonii i Sydney. Obiecaam. Jej gos by cichy i
saby, gdy do nas mwia.
Sydney ucisna jej rk.
- Wiemy. Jest dobrze. Trzeba dotrzymywa obietnic. Rozumiem.
Sonia spojrzaa na ni z wdzicznoci.
- Dzikuje ci. Dzikuj.
- Ale powiedziaa ostronie Sydney. syszaam, e dbasz o Liss Dragomir.
- Nie mog. przerwaa Sonia znw zaczynajc si ba.
- Wiem, wiem. Ale co, jeli istnieje sposb eby jej pomc bez amania obietnicy?
Sonia wpatrywaa si w Sydney. Dymitr spojrza na mnie pytajco. Wzruszyam ramionami i rwnie
utkwiam oczy w Sydney. Jeli kto by si pyta, kto zrobi najwikszy postp w zabiegach z szalon
kobiet, ktra jest byym nieumarym potworem, Sydney Sage byaby ostatni osob, o ktrej
mogabym pomyle.
Sonia zmarszczya brwi, cakowicie skupiona na Sydney.
- C-co masz na myli?
- C co dokadnie obiecaa? Nie mwi nikomu, e Eric Dragomir mia kochank i dziecko?

188

Sonia przytakna.
- Ani nie mwi kim oni s?
Kolejne przytaknicie.
Sydney umiechna si do Sonii najcieplejszym, najbardziej przyjacielskim umiecham, jaki
kiedykolwiek widziaam u Alchemika.
- Czy obiecaa nikomu nie mwi, gdzie oni s? Sonia przytakna a umiech Sydney troch zrzed.
Wtedy jej oczy rozbysy. A czy obiecaa nikogo nie zaprowadzi do miejsca, gdzie s?
Sonia zawahaa si, bez wtpienia powtarzajc kade sowo w mylach. Powoli pokrcia gow.
- Nie.
- Wic mogaby nas zaprowadzi do nich. Ale nie musiaaby mwi nam, gdzie faktycznie s. W
ten sposb nie zamaaby obietnicy.
To bya najbardziej zakrcona, absurdalna logika z jak zetknam si od duszego czasu. To byo
co, z czym ja mogabym wyskoczy.
- Moe - powiedziaa Sonia, nadal niezdecydowana.
- Nie zamaaby obietnicy. powtrzya Sydney. A to mogoby bardzo, bardzo pomc Lissie.
Zrobiam krok do przodu.
- To pomogoby rwnie Michaiowi.
Sonia otworzya usta na wzmiank o swoim byym kochanku.
- Michai? Znasz go?
- Jest moim przyjacielem. Lissy rwnie. Prawie powiedziaam, e, gdy znajdziemy zaginionego
Dragomira, bdziemy mogli zabra Soni do Michaia. Zdecydowaam si jednak unika tej taktyki,
przypominajc sobie uczucia Dymitra o byciu niegodnym. Nie wiedziaam, jak Sonia by zareagowaa
na ponowne spotkanie ze swoim ukochanym. I on chce pomc Lissie. Ale nie moe. adne z nas nie
moe. Nie mamy do informacji.
- Michai - Sonia ponownie spojrzaa na swoje donie, maa za stoczya si z jej policzka.
- Nie zamiesz obietnicy. Sydney bya tak przekonujca, e rwnie dobrze mogaby by
uytkownikiem ducha. Po prostu nas zaprowad. Tego chcieliby Michai i Lissa. To waciwa rzecz.
Nie wiedziaam, ktry argument najbardziej przekona Soni. To mg by ten kawaek o Michaile.
Albo moe sugestia, e to waciwa rzecz. Moe, jak Dymitr, Sonia chciaa jako zadouczyni
swoim zbrodniom jako strzygi i zobaczya swoj szans. Spogldajc w gr, przekna i spotkaa
moje oczy.
- Zaprowadz was tam. szepna.
- Jedziemy na kolejn wycieczk. oznajmia Sydney. Jestemy gotowi.

189

Dymitr i ja nadal stalimy tu przy sobie, gniew midzy nami zacz si rozprasza. Sydney
wygldaa na dumn i nadal prbowaa agodzi Soni.
Dymitr spojrza w d na mnie z maym umiechem, ktry nieznacznie si skrzywi, gdy uwiadomi
sobie, jak blisko stoimy. Jednak nie mogam tego powiedzie z pewnoci. Lekko si odchyli. Jeli o
mnie idzie czuam si bardzo wiadoma naszej bliskoci i byam odurzona przez jego ciao i zapach.
Cholera. Dlaczego ktnie z nim zawsze jeszcze powikszay jego atrakcyjno dla mnie? Jego umiech
powrci, gdy przechyli gow stron Sydney.
- Mylia si. To ona tu jest prawdziwym generaem.
Odpowiedziaam umiechem, majc nadziej, e nie jest wiadomy reakcji mojego ciaa na nas
stojcych tak blisko.
- Moe. Ale jest dobrze. Nadal moesz by pukownikiem.
Unis brew.
- Tak? Czy ty sama siebie doujesz? Pukownik jest zaraz po generale. Kim ty w takim razie jeste?
Signam do kieszeni i tryumfalnie machnam kluczykami do CR-V, ktre zwinam, gdy
wracalimy do rodka.
- Kierowc. powiedziaam.

190

ROZDZIA 21

NIE ZOSTAAM KIEROWC.


- Genera. Ku swojemu oburzeniu Sydney rwnie nie za to Dymitr da pokaz szybkiego mwienia,
wyjaniajc dlaczego nie.
Wszystko zaczo si, gdy Wiktor odkry, e ich samochd ma kopoty z silnikiem. Nie by z tego
powodu szczeglnie szczliwy. Nie wytoczy adnych oskare, ale myl, e wszyscy tutaj nawet
Sonia i Robert mogli zgadn, e usterka nie przydarzya si przez przypadek. To oznaczao, e
wszyscy musimy si upchn w CR-V, ktry nie zosta zaprojektowany do pomieszczenia tylu ludzi
to sprawio, e Dymitr wyszed z kreatywnym planem, jak nam przydzieli siedzenia. Oczywicie
jednym z tych siedze okazaa si by przestrze adunkowa z tyu. Miaa niezy rozmiar, ale, kiedy
Sydney dowiedziaa si, e to jest jej miejsce, oskarya Dymitra, e do obraania jej osoby dodaje
jeszcze targnicie si na jej kluczyki.
Nie powiedziaam jej tego, ale upchnicie jej na ty byo rozsdnym wyborem. Rozdzielenie miejsc
siedzcych przez Dymitra opierao si na zminimalizowaniu zagroe w samochodzie. Dymitr
prowadzi z Robertem na przednim siedzeniu i mn pomidzy Soni a Wiktorem z tyu. To
rozmieszczao stranikw w strategicznych punktach, rozdzielao braci i jednoczenie trzymao z
daleka od siebie uytkownikw ducha. Kiedy spieraam si, e on i ja moemy zamieni si miejscami
i nadal utrzyma ten sam poziom zabezpiecze, Dymitr zauway, e ja, jako kierowca, nie byabym
bezpieczna, bo mogabym niespodziewanie wpa do umysu Lissy. To bya suszna uwaga. A jeli
chodzi o Sydney c, ona nie bya ani zagroeniem, ani si bojow, wic moga zosta zapakowana
z tyu. A jeli mowa o ciarach
- Musimy teraz jeszcze si pozby Wiktora i Roberta. wymamrotaam do Dymitra, gdy adowalimy
si do CR-V razem z zapasami jedzenia i naszym skromnym bagaem (ktry jeszcze bardziej
ograniczy przestrze Sydney, ku jej widocznej irytacji). Zrobili to, czego potrzebowalimy.
Zatrzymywanie ich jest niebezpieczne. Ju czas odda ich stranikom. Bracia chcieli jecha z nami
eby kontynuowa poszukiwania rodzestwa Lissy. Pozwolilimy im ale nie z dobroci serca. Po
prostu nie chcielimy ich jeszcze spuszcza z oka.
- Zgadzam si. powiedzia Dymitr lekko marszczc brwi. Ale nie ma na to dobrego sposobu.
Jeszcze nie. Nie moemy ich zostawi zwizanych na poboczu; nie chciabym dawa im moliwoci
ucieczki autostopem. Nie moemy ich te odstawi osobicie z oczywistych powodw.
Wrzuciam torb do rodka i oparam si o zderzak.
- Sydney mogaby ich zwrci.
Dymitr przytakn.
- Tak byoby chyba najlepiej ale nie chc ebymy si z ni rozdzielali dopki nie dotrzemy do
c, gdziekolwiek si wybieramy. Moemy potrzebowa jej pomocy.
Westchnam.
- I tak oto musimy wlec ich ze sob.

191

- Obawiam si, e tak. powiedzia. Posa mi ostrone spojrzenie. Wiesz, kiedy wylduj w
areszcie, bd mieli doskona okazj eby opowiedzie o nas wadzom.
- Taa. te o tym mylaam. Wydaje mi si, e to problem na pniej. Najpierw rozprawmy si
obecnymi.
Ku mojemu zaskoczeniu Dymitr umiechn si do mnie. Oczekiwaam jakiej rozwanej, mdrej
odpowiedzi.
- C, to zawsze bya nasza strategia, prawda? zapyta.
Umiechnam si w odpowiedzi, ale ten umiech nie przetrwa dugo, gdy wyjechalimy na drog.
Miosiernie Wiktor nie zacz normalnej dla siebie irytujcej pogawdki co, jak podejrzewaam, byo
spowodowane jego rosncym osabieniem z powodu braku krwi. Sonia i Robert musieli si czu
podobnie. To mogo si sta prawdziwym problemem, jeli wkrtce nie znajdziemy karmiciela, ale nie
wiedziaam, jak zdoby jakiego. Miaam wraenie, e Sydney jeszcze sobie tego nie uwiadomia, co
byo dobr rzecz. Bycie czowiekiem pord grupy wygodniaych wampirw z pewnoci
uczynioby mnie nerwow. Faktycznie z tyu samochodu bya prawdopodobnie bezpieczniejsza ni
ktokolwiek inny.
Kierunek Sonii by nieokrelony i w stylu: tyle, ile musicie wiedzie. Dawaa nam tylko informacje na
bieco i czsto nie uprzedzaa nas o zmianie kierunku dopki nie bylimy tu przy zakrcie. Nie
mielimy pojcia, gdzie jedziemy ani ile nam to zajmie. Przyjrzaa si mapie i powiedziaa Dymitrowi
eby kierowa si na pnoc I-75. Kiedy spytalimy, jak dugo potrwa nasza wycieczka jej odpowied
brzmiaa:
- Nie dugo. Kilka godzin. Moe wicej.
I po tym tajemniczym wyjanieniu, rozsiada si z powrotem na swoim siedzeniu i nie odezwaa si
wicej. Na jej twarzy gocia przeladowcza, zadumana mina a ja prbowaam sobie wyobrazi, jak
ona si czuje. Zaledwie dzie wczeniej bya strzyg. Czy wci przeywaa to, co si stao? Czy
widziaa twarze swoich ofiar jak Dymitr? Czy zadrczaa si poczuciem winy? Czy chciaa ponownie
sta si strzyg?
Zostawiam j w spokoju. To nie by waciwy moment na terapi. Rozsiadam si, uzbrajajc si w
cierpliwo. Poczucie wiadomoci niespodziewanie wywoao mrowienie w wizi, cigajc moj
uwag do wewntrz. Lissa nie spaa. Zamrugaam i spojrzaam na zegar na desce rozdzielczej.
Popoudnie dla ludzi. Moroje na Dworze powinni jeszcze dugo spa. Ale nie, co j obudzio.
Dwch stranikw z niewzruszonymi twarzami stao pod jej drzwiami.
- Musisz pj z nami. powiedzia jeden z nich. Czas na nastpny test.
Zaskoczenie wypenio Liss. Wiedziaa, e nastpny test nastpi wkrtce, ale nie miaa adnych
dokadniejszych informacji od powrotu z prby wytrzymaoci. Tamta wycieczka te odbywaa
podczas morojskiej nocy, ale miaa przynajmniej uczciwe ostrzeenie. Eddie, ktry sta w pobliu jej
pokoju, kilka godzin temu zastpi moja matk przy chronieniu Lissy. Christian usiad w jej ku,
ziewajc. Nie robili nic zberenego, ale Lissa wolaa mie go w pobliu. Przytulanie si z chopakiem,
gdy Eddie by w pokoju, nie wydawao jej si tak dziwne, jak przy mojej mamie. Nie winiam jej za to.
- Mog si przebra? spytaa Lissa.
- Popiesz si. powiedzia stranik.

192

Zapaa pierwszy strj, jaki by pod rk i popieszya do azienki, czujc zmieszanie i rosnce nerwy.
Kiedy wrcia, Christian ju wcign dinsy i siga po koszulk. W midzyczasie Eddie mierzy si
wzrokiem ze stranikami a ja mogam zgadn jego myli, bo sama je podzielaam. Ta pobudka
wydawaa si oficjalna, ale on nie zna tych stranikw i w ogle im nie ufa.
- Mog jej towarzyszy? zapyta.
- Tylko do miejsca, gdzie odbywa si test. powiedzia drugi stranik.
- A co ze mn? spyta Christin.
- Tylko do miejsca, gdzie odbywa si test.
Odpowiedzi stranikw zaskoczyy mnie, ale wtedy uwiadomiam sobie, e prawdopodobnie byo
normalne dla kandydatw na monarchw, e szli na testy w towarzystwie swojej wity nawet na
nieoczekiwany test w rodku nocy. Albo moe nie tak nieoczekiwany. Grunty Dworu byy
praktycznie opustoszae, ale, kiedy jej grupa dotara do celu niewielkiego, pooonego na uboczu
starego budynku z cegie musiaa przej przez kilka grupek Morojw stojcych na korytarzu.
Najwyraniej wiat ju o tym wiedzia.
Tumek rozstpi si z szacunkiem. Niektrzy prawdopodobnie opowiadajcy si za kandydatami z
innych rodzin lekko si krzywili. Ale wikszo pozostaych umiechaa si do niej i woali o
powrocie smoka. Kilku nawet dotykao domi jej ramion jakby yczyli jej szczcia i dodawali
odwagi. Tum by o wiele mniejszy ni tamten, ktry powita j po pierwszym tecie. To zagodzio jej
podenerwowanie, ale nie zmienio jej wczeniejszego postanowienia o wziciu testw na powanie.
Twarze gapiw lniy strachem i ciekawoci, gdy zastanawiali si, czy ona moe by t, ktra bdzie
nimi rzdzi.
Drzwi na kocu korytarza oznaczay zakoczenie jej podry. Ani Christianowi ani Eddiemu nikt nie
musia mwi, e dalej ju nie mog i. Lissa spojrzaa na nich obu ponad ramieniem, zanim
podya do rodka za jednym ze stranikw, czerpic pocieszenie z wsparcia wymalowanego na
twarzach tych, ktrych kochaa.
Po epickiej przygodzie, jak by pierwszy test, Lissa oczekiwaa czego rwnie gronego. Zamiast tego
zastaa star Morojk, siedzc wygodnie na krzele w prawie pustym pokoju. Kobieta splota rce na
podoku, trzymajc co owinitego w materia. Nucia co bardzo zadowolona. I kiedy mwiam
stara, mam na myli, e bya stara. Moroje przeywali setk a ta kobieta w oczywisty sposb
przekroczya ten punkt. Jej blada skra bya pokryta labiryntem zmarszczek a jej siwe wosy byy
cienkie i rzadkie. Umiechna si, kiedy zobaczya Liss i kiwna gow w stron pustego krzesa.
Obok sta stolik a na nim szklany dzbanek z wod. Gwardzici zostawili je same.
Lissa rozejrzaa si po otoczeniu. Nie byo tu adnych innych mebli, ale zobaczya zwyke drzwi po
przeciwnej stronie od tych, ktrymi wesza. Usiada i zwrcia si do starej kobiety.
- Witaj. powiedziaa Lissa, prbujc mwi silnym gosem. Jestem Wasylisa Dragomir.
Niewielki umiech kobiety poszerzy si, ukazujc jej poke zby. Jednego ka brakowao.
- Zawsze tyle dobrych manier w twojej rodzinie. zaskrzeczaa. Wikszo ludzi przychodzi tutaj i
domaga si przejcia do interesw. Ale pamitam twojego dziadka. On rwnie by uprzejmy, gdy
przechodzi swj test.

193

- Znaa mojego dziadka? wykrzykna Lissa. Zmar, kiedy bya bardzo maa. Wtedy dotaro do niej
inne znaczenie sw starej kobiety. Kandydowa na krla?
Kobieta przytakna.
- Przeszed przez wszystkie testy. Myl, e mgby wygra elekcj, gdyby nie wycofa si w ostatnich
chwili. Po tym by tylko rzut monet pomidzy Tatian Ivaszkow a Jacobem Tarusem. Wtedy niewiele
brako. Tarusowie do dzi ywi uraz.
Lissa nigdy nie syszaa o adnej z tych rzeczy.
- Dlaczego mj dziadek si wycofa?
- Poniewa wanie urodzi si twj brat. Frederick zdecydowa, e musi powici energi swojej
powikszajcej si rodzinie a nie narodowi.
Lissa to rozumiaa. Ilu wtedy byo Dragomirw? Jaj dziadek, ojciec i Andre oraz jej matka, ale tylko
przez maestwo. Eric Dragomir nie mia adnych braci ani sistr. Lissa niewiele wiedziaa o swoim
dziadku, ale w tym miejscu zdecydowaa, e te wolaaby raczej spdza czas ze swoim synem i
wnukiem, ni wysuchiwa niekoczcych si przemw, z ktrymi miaa do czynienia Tatiana.
Umys Lissy wdrowa a stara kobieta obserwowaa j uwanie.
- Czy to jest test? spytaa Lissa, kiedy cisza zbytnio si przecigna. Czy to jest co jak wywiad?
Stara kobieta potrzsna gow.
- Nie. To nim jest.
Odwina przedmiot spoczywajcy na jej kolanach. To by kielich puchar albo czara. Nie byam tego
pewna. Ale by pikny, wykonany ze srebra, ktre wydawao si lni wasnym wiatem. Krwawe
rubiny byy osadzone wzdu bokw, poyskujc przy kadym poruszeniu. Kobieta traktowaa go z
czuoci.
- Ma ponad tysic lat a nadal lni. Podniosa dzban i napenia kielich wod, podczas gdy Lissa i ja
przetrawiaymy jej sowa. Tysic lat? Nie byam znawc od metali, ale nawet ja wiedziaam, e srebro
powinno zaniedzie z czasem. Kobieta podaa kielich Lissie. Napij si z niego. A kiedy bdziesz
chciaa przesta, powiedz: stop.
Lissa uja kielich, bardziej skoowana przez dziwne instrukcje ni kiedykolwiek wczeniej. Co
waciwie miaaby zaprzesta? Picie? Gdy tylko jej palce dotkny metalu, zrozumiaa. C, w
pewnym sensie. Przebiego przez ni mrowienie, ktre dobrze znaa.
- Jest zaklty. powiedziaa.
Stara kobieta przytakna.
- Natchniony przez wszystkie cztery ywioy i zaklcie, ktre zapomniano dawno temu.
Zaklty rwnie przez ducha pomylaa Lissa. To te zostao zapomniane i doprowadzio j do
krawdzi. Zaklcia rnych ywiow miay odmienne efekty. Uroki ziemi jak tatua, ktry dostaa
czsto byy zwizane z pomniejszymi kompulsjami. Kombinacja wszystkich czterech w koku lub w
osonach, jednoczya energi ycia, ktra powstrzymywaa nieumartych. Ale duch c, szybko si
przekonaa, e uroki ducha obejmuj szeroki zakres nieprzewidywalnych efektw. Woda bez

194

wtpienia aktywowaa zaklcie, ale Lissa miaa przeczucie, e duch jest tu kluczowym graczem.
Nawet, jeli ta moc pona w jej krwi, to i tak j przeraao. Zaklcie, ktrym przepojono kielich, byo
skomplikowane, daleko wykraczao poza jej umiejtnoci i baa si tego, co moe spowodowa. Stara
kobieta przygldaa si jej, nawet nie mrugnwszy okiem.
Lissa wahaa si tylko jedn chwil duej. Napia si.
wiat wok niej rozpyn si i zmaterializowa, jako co zupenie innego. Ona i ja obie
rozpoznaymy, co to byo: sen wywoany duchem.
Nie bya ju w bezbarwnym pokoju. Znajdowaa si na zewntrz, wiatr wdmuchiwa jej dugie wosy
na twarz. Odgarna je do tyu najlepiej jak moga. Wok niej stali inni ludzie, wszyscy byli w czerni i
szybko rozpoznaa dworski koci i cmentarz. Sama Lissa bya ubrana na czarno, wcznie z dugim
wenianym paszczem chronicym j przed zimnem. Ludzie zebrali si wok grobu a obok niego sta
ksidz, jego urzdowe szaty byy jedynym kolorowym akcentem w tym szarym dniu.
Lissa zrobia kilka krokw do przodu, prbujc dostrzec czyje imi byo na nagrobku. To, co odkrya,
wstrzsno mn bardziej ni ni: Rosemarie Hathaway.
Moje imi byo wyryte w granicie krlewsk, wyszukan czcionk. Poniej mojego imienia
znajdowaa si gwiazda za bitw, oznaczajca, e zabiam wicej strzyg ni dao si policzy. A niech
mnie. Pod tym byy trzy linijki tekstu w jzykach rosyjskim, rumuskim i angielskim. Nie
potrzebowaam tumaczenia eby wiedzie, co kada z linijek gosia, bo to by standard na grobach
stranikw: Zawsze na subie.
Ksidz wypowiada sowa zwyczajowe na pogrzebach, udzielajc mi bogosawiestwa religii, w
ktr nie byam pewna, czy wierz. Bya to najmniej dziwna rzecz tutaj, bo jakby nie byo
obserwowaam wasny pogrzeb. Kiedy skoczy, jego miejsce zaja Alberta. Wychwalanie osigni
zmarego rwnie byo normalne na pogrzebach stranikw a Alberta miaa mnstwo do
powiedzenia o mnie. Gdybym tam bya, poruszyoby mnie to do ez. Zakoczya opisujc moj
ostatni bitw, jak zginam bronic Lissy.
To akurat nie zdziwio mnie za bardzo. To znaczy nie zrozumcie mnie le. Wszystko, co tu si dziao,
byo cakowitym szalestwem. Ale, mwic szczerze, jeli obserwowaam wasny pogrzeb, miao
sens, e zginam bronic jej.
Lissa nie podzielaa moich uczu. Dla niej wiadomoci byy, jak uderzenie w twarz. Nagle
uwiadomia sobie straszliwe uczucie pustki w swej piersi jakby jej cz zgina. Wi dziaaa w
jedn stron a jednak Robert przysiga, e utrata osoby, z ktr by poczony, pozostawia go w
agonii. Lissa teraz zrozumiaa ten straszny bl opuszczenia. Tsknia za czym, o czym nawet nie
wiedziaa, e posiada. zy zakrciy si w jej oczach.
To jest sen powiedziaa sobie. To wszystko. Ale nigdy nie miaa snu ducha takiego jak ten.
Dowiadczaa ich zawsze z Adrianem i sny przypominay rozmowy telefoniczne.
Gdy aobnicy zniknli z cmentarza, Lissa poczua do dotykajc jej ramienia. Christian. Z
wdzicznoci osuna si w jego ramiona, z wysikiem prbujc powstrzyma kanie. On by
prawdziwy i pewny. Bezpieczny.
- Jak to si stao? zapytaa. Jak to si mogo sta?

195

Christian j puci, jego krystalicznie niebieskie oczy byy bardziej powane i pene smutku ni je
widziaam kiedykolwiek wczeniej.
- Wiesz jak. Tamte strzygi prboway ci zabi. Powiecia sam siebie eby ci ratowa.
Lissa nie miaa o tym adnych wspomnie, ale to nie miao znaczenia.
- Nie mog nie mog uwierzy, e to si stao. Rosa w niej tamta bolesna pustka.
- Mam wicej zych wieci. powiedzia Christian.
Spojrzaa z zaskoczeniem.
- Co moe jeszcze wszystko pogorszy?
- Odchodz.
- Odchodzisz skd? Z Dworu?
- Tak. Zostawiam wszystko. Na jego twarzy rs smutek. Zostawiam ciebie.
Prawie opada jej szczka.
- Co co jest nie tak? Co zrobiam?
- Nic. Ucisn jej do, po czym j puci. Kocham ci. Zawsze bd ci kocha. Ale jeste, kim
jeste. Jeste ostatnim Dragomirem. Zawsze bdzie co, co bdzie ci odcigao Ja ci tylko wchodz
w drog. Musisz odbudowa swoj rodzin. Nie jestem tym, kogo potrzebujesz.
- Oczywicie, e jeste. Jeste tym jedynym. Jeste jedynym, z ktrym chc budowa moj przyszo.
- Teraz tak mwisz, ale tylko poczekaj. S lepsze wybory. Syszaa art Adriana? Mae
Dragomirztka? Gdy za par lat bdziesz gotowa na dzieci, bdzie ci potrzebna caa gromadka.
Dragomirowie musz znowu sta si silni. A ja? Nie jestem na do wystarczajco odpowiedzialny.
- Bdziesz wspaniaym ojcem. nie zgodzia si.
- Taa prychn. a dla ciebie te bd cennym nabytkiem ksiniczka, ktra wysza za faceta z
rodziny strzyg.
- Nie dbam o adn z tych rzeczy i dobrze o tym wiesz! chwycia jego koszul, zmuszajc go do
spojrzenia na ni. Kocham ci. Chc eby by czci mojego ycia. Nic z tego nie ma sensu. Boisz
si? O to chodzi? Boisz si wagi nazwiska mojej rodziny?
Odwrci oczy.
- Powiedzmy, e to nie jest nazwisko, ktre atwo nosi.
Potrzsna nim.
- Nie wierz ci! Ty nigdy si nie boisz! Nigdy nie rezygnujesz.
- Teraz rezygnuj. Delikatnie odsun j od siebie. Naprawd ci kocham. Dlatego to robi. Tak
bdzie najlepiej.

196

- Ale nie moesz - Lissa wskazaa mj grb, ale on ju odchodzi. Nie moesz! Ona odesza. Jeli ty
rwnie odejdziesz, nie bdzie nikogo
Ale Christian ju odszed, znikajc we mgle, ktrej nie byo jeszcze minut wczeniej. Lissa zostaa
sama, majc jedynie mj nagrobek za towarzystwo. Po raz pierwszy w yciu bya prawdziwie i
cakowicie samotna. Zostaa sama, gdy jej rodzina umara, ale ja byam jej oparciem, zawsze przy niej,
ochraniajc j. Kiedy pojawi si Christian, te utrzymywa samotno z daleka, napeniajc jej serce
mioci.
Ale teraz teraz oboje odeszlimy. Jej rodzina przepada. Pustka w niej zagrozia pochoniciem jej i
to byo co wicej ni tylko utrata wizi. Bycie samotn byo tak bardzo, bardzo straszne. Nie miaa do
kogo uciec, nikogo, komu mogaby si zwierzy, nikogo, kto by dba, co si z ni stanie. W lesie bya
sama, ale to w niczym nie przypominao tego. Ani troch.
Rozgldajc si wok, chciaaby zaton w moim grobie i zakoczy swoj udrk. Nie czekaj.
Naprawd moga to zakoczy. Stara kobieta rzeka: powiedz: stop. To by wystarczyo eby
zatrzyma ten bl. To by wywoany duchem sen, prawda? Prawda, by bardziej realistyczny i
pochaniajcy ni jakikolwiek, z ktrym si dotychczas zmierzya, ale jakby nie byo, z kadego snu
mona si obudzi. Jedno sowo a to stanie si tylko znikajcym koszmarem.
Rozgldajc si po opustoszaym Dworze, prawie powiedziaa to sowo. Ale czy chciaa to
zakoczy? Przysigaa, e bdzie walczy przez te prby. Czy powinna podda si w tym nie? Sen o
byciu samotn? Wydawa si niewielk rzecz, ale wtedy ponownie uderzya j zimna prawda:
Nigdy nie byam samotna. Nie wiedziaa, czy potrafi zadba o siebie, ale wtedy uwiadomia sobie,
e, jeli to nie byby sen dobry Boe, to byo takie prawdziwe nie byoby adnego magicznego
stop w prawdziwym yciu. Jeli nie potrafia upora si z samotnoci we nie, to nigdy nie bdzie
do tego zdolna, gdy si obudzi. I chocia to tak bardzo j przeraao, zdecydowaa nie wycofywa si
z tego. Co wzywao j poprzez mg i ruszya ku temu sama.
Mga powinna zaprowadzi j do kocielnego ogrodu. Zamiast tego wiat si zmieni i znalaza si na
sesji Rady. Bya to jedna z tych otwartych z widowni pen obserwujcych Morojw. Lissa nie
usiada tam, gdzie zwykle. Bya przy stole Rady, gdzie stao trzynacie krzesa. Usiada na miejscu
Dragomirw. rodkowe siedzenie, krzeso monarchy, byo zajte przez Arian Szelsk.
Zdecydowanie sen pomylaa jaka jej ironiczna cz. Miaa swoje miejsce w Radzie a Ariana bya
krlow. Za dobre by mogo by prawdziwe.
Jak zawsze Rada bya w trakcie gorcej dyskusji a temat by znajomy: dekret o wieku. Niektrzy
czonkowie Rady argumentowali, e to jest niemoralne. Inni twierdzili, e zagroenie ze strony strzyg
jest zbyt wielkie. Rozpaczliwe czasy wymagaj rozpaczliwych rodkw, jak twierdzili tamci ludzie.
Ariana spojrzaa w d stou ku Lissie.
- Co rodzina Dragomirw o tym myli? Nie bya ani tak mia, jak w vanie ani tak napastliwa jak
Tatiana. Ariana bya neutralna, bya krlow wybran przez Rad i zbieraa informacje, ktrych
potrzebowaa. Wszystkie pary oczu w sali zwrciy si ku Lissie.
Z jakich powodw wszyscy zgodnie oczekiwali, e pomys wyjdzie z jej gowy. Jzyk utkn jej w
gardle. Co o tym mylaa? Jakie byo jej zdanie na temat dekretu o wieku? Rozpaczliwie prbowaa
zgbi odpowied.
- Ja myl, e to jest ze.

197

Lee Szelski, ktry zaj miejsce nalene swojemu rodowi, gdy Ariana zostaa krlow, prychn
zdegustowany.
- Moesz to rozwin, ksiniczko?
Lissa przekna.
- Obnianie wieku stranikw nie jest drog do chronienia nas. My musimy musimy rwnie
nauczy si jak siebie broni.
Jej sowa spotkay si z obraz i zgorszeniem.
- Moesz nam powiedzie, jak planujesz to zrobi? zapyta Howard Zeklos. Co proponujesz?
Obowizkowe szkolenie w kadym wieku? Rozpocz taki program w szkoach?
Ponownie Lissa z nie moga znale odpowiednich sw. Jaki by plan? Ona i Tasza wiele razy
dyskutoway na ten temat, opracowujc bardzo problematyczn kwesti przeprowadzenia szkolenia.
Tasza praktycznie rozpracowaa te szczegy w gowie, majc nadziej, e Lissa sprawi, e jej gos
zostawanie usyszany. I oto bya, reprezentujc swj rd w Radzie, majc szans na zmian rzeczy i
poprawienie ycia Morojw. Wszystko, co musiaa zrobi, to wyjani swj punkt widzenia. Tak
wielu liczyo na ni, tak wielu czekao eby usysze jej sowa w sprawie, o ktrej mwia z taka pasj.
Ale co to byo? Dlaczego nie moga sobie przypomnie? Musiaa zbyt dugo zwleka z odpowiedzi,
bo Howard rozoy rce z niesmakiem.
- Wiedziaem. Bylimy idiotami dopuszczajc ma dziewczynk do tej Rady. Ona nie ma niczego
uytecznego do zaoferowania. Dragomirowie odeszli. Oni umarli razem z ni a my musimy si z tym
pogodzi.
Oni umarli razem z ni. Presja bycia ostatni ze swego rodu przytaczaa Liss od momentu kiedy
lekarze powiedzieli jej, e rodzice i brat nie yj. Ostatnia z rodu, ktry mia przywileje wrd
Morojw i wyda na wiat najwikszych krlw i krlowe. Raz za razem przysigaa sobie, e nie
zawiedzie swoich przodkw, e odnowi dum swojej rodziny. A teraz to wszystko si rozpadao.
Nawet Ariana, ktr Lissa uwaaa za sprzymierzeca, wygldaa na rozczarowan. Widownia
zacza gwizda, podchwytujc gosy eby usun z Rady to niepotrafice si wysowi dziecko.
Krzyczeli eby odesza. Wtedy nastpio jeszcze gorsze:
- Smok jest martwy! Smok jest martwy!
Lissa ponownie prbowaa przygotowa swoj mow, ale wtedy co nad ni przycigno jej wzrok.
Dwanacie tarcz ze znakami rodw zawieszonych na cianie. Mczyzna, ktry pojawi si znikd,
zacz zdejmowa herb Dragomirw ze smokiem i inskrypcj po rumusku. Serce Lissy zamaro, gdy
sala stawaa si coraz goniejsza a jej upokorzenie roso. Wstaa, chcc uciec std i ukry si przed
wstydem. Zamiast tego nogi poniosy j do ciany z herbami. Z wiksz si ni sdzia, e w ogle
ma, wyszarpna mczynie tarcz ze smokiem.
- Nie! krzykna. Przecigna spojrzeniem po widowni i podniosa tarcz, rzucajc im wszystkim
wyzwanie eby tylko odwayli si przyj i sprbowali jej j zabra, lub odmwili jej nalenego
miejsca w Radzie. To. Jest. Moje. Syszycie mnie? To jest moje!
Nie miaa okazji eby si przekona, czy usyszeli, bo zniknli tak, jak cmentarz. Zapada cisza.
Siedziaa w jednym z gabinetw w witym Wadimirze. Znajome szczegy byy dziwnie
pocieszajce: umywalka z pomaraczowym mydem, starannie oznakowane szafki i szuflady a nawet

198

wiszce na cianach tablice informacji zdrowotnej. UCZNIOWIE: PRAKTYKUJCIE BEZPIECZNY


SEKS!1
Rwnie przyjemne byo zobaczenie rezydujcej w szkole lekarki: doktor Olendzkiej. Pani doktor nie
bya sama. Obok Lissy ktra siedziaa na ku staa psycholoka imieniem Deirdre i ja.
Widzenie samej siebie byo naprawd dziwne, ale po pogrzebie byam ju i tak zakrcona tym
wszystkim.
Zaskakujca mieszanka emocji przemkna przez Liss, emocji, ktrych nie kontrolowaa. Szczcie z
powodu widzenia nas. Desperacja. Zmieszanie. Podejrzliwo. Nie moga zapanowa nad tymi
uczuciami ani pomyle. To byo bardzo odmienne od tego, co czua na Radzie, kiedy po prostu nie
potrafia si wyrazi. Jej umys by uporzdkowany po prostu zgubia swoje argumenty. Tutaj nie
byo nic, czego mogaby si trzyma. Bya w psychicznym baaganie.
- Czy rozumiesz? zapytaa doktor Olendzka. Lissa podejrzewaa, e lekarka ju zadawaa jej to
pytanie. To wykracza poza nasz kontrol. Lekarstwa przestay dziaa.
- Uwierz mi, nie chcemy eby rania sam siebie. Ale teraz, gdy inni s naraeni na ryzyko c,
rozumiesz, e musimy podj odpowiednie kroki. To bya Deirdre. Zawsze mylaam o niej, jako o
osobie zadowolonej z siebie, zwaszcza, e jej metody terapii wizay si z odpowiadaniem pytaniem
na pytanie. Teraz nie miaa cwaniackiego nastawienia. Deirdre bya miertelnie powana.
adne z ich sw nie miao dla Lissy sensu, ale ta cz z ranieniem samej siebie co w niej obudzia.
Spojrzaa w d na swoje ramiona. Byy odkryte i pokryte ranami. Robia nacicia, gdy nacisk ze
strony ducha stawa si zbyt wielki. Byo to jej jedyne wyjcie, okropny rodzaj wyzwolenia.
Przygldajc si im teraz, Lissa zobaczya, e rany s wiksze i gbsze ni wczeniej. Ten rodzaj ci
graniczy z samobjstwem. Spojrzaa w gr.
- Kogo kogo zraniam?
- Nie pamitasz? spytaa doktor Olendzka.
Lissa potrzasna gow, patrzc w rozpaczy z twarzy na twarz w poszukiwaniu odpowiedzi. Jej
spojrzenie pado na mnie, ale moja twarz bya tak mroczna i ponura jak Deirdre.
- W porzdku, Liss. powiedziaam. Wszystko bdzie dobrze.
Nie byam tym zaskoczona. Naturalnie to byo to, co chciaabym powiedzie. Zawsze uspokajaam
Liss. Zawsze si ni opiekowaam.
- To niewane. powiedziaa Deirdre mikkim i agodnym gosem. Wane jest eby ju nikt wicej
nie zosta zraniony. Nie chcesz nikogo skrzywdzi, prawda?
Oczywicie Lissa nie chciaa, ale jej niespokojny umys podryfowa gdzieindziej.
- Nie mw do mnie, jak do dziecka! Sia jej gosu wypenia pokj.
- Nie miaam zamiaru. powiedziaa Deirdre niczym wzr cierpliwoci. My tylko chcemy ci pomc.
Chcem, eby bya bezpieczna.

Nie, to nie jeden z moich genialnych komentarzy. To Mead jest taka praktyczna ;) Szczerze, nie
wymyliabym tego, gazetki u higienistki kojarz mi si tylko ze zdrowym odywianiem xD przyp. Ludka666

199

Paranoja wyrosa przed innymi uczuciami Lissy. Nigdzie nie byo bezpiecznie. Bya tego pewna ale
niczego wicej. By moe poza czym o nie. Sen, sen
- Zdoaj si tob zaopiekowa w Tarasow. wyjania doktor Olendzka. Upewni si, e bdzie ci
wygodnie.
- Tarasow? Lissa i ja odezwaymy si unisono. Tamta druga Rose zacisna pici i ypna gronie.
Ponownie, kolejna typowa dla mnie reakcja.
- Ona nie pjdzie do tego miejsca. zawarczaa Rose.
- Mylisz, e tego chcemy? spytaa Deirdre. To by pierwszy raz, kiedy naprawd zobaczyam, e jej
chodne opanowanie si kruszy. Nie chcemy. Ale duch to, co on robi nie mamy wyboru
Obrazy z naszej wycieczki do Tarasow przemkny przez umys Lissy. Zimne, tak bardzo zimne
korytarze. Jki. Malekie cele. Pamitaa oddzia psychiatryczny, sekcj, gdzie byli zamknici inni
uytkownicy ducha. Zamknici na czas nieokrelony.
- Nie! zawoaa, rzucajc si do biurka. Nie wysyajcie mnie do Tarasow!
Rozgldaa si wok w poszukiwaniu ucieczki. Kobieta staa pomidzy ni a drzwiami. Lissa nie
moga uciec. Jakiej magii moga uy? Na pewno byo co. Jej umys dotkn ducha, gdy tworzya
zaklcie.
Inna Rose zapaa j za rk, na pewno wyczuwajc poruszenie ducha i chcc powstrzyma Liss.
- Jest inny sposb. powiedziao moje alter ego do Deirdre i doktor Olendzkiej. Ja mog to z niej
wycign. Mog to zabra od niej tak, jak Anna robia dla witego Wadimira. Mog przej
ciemno i szalestwo. Lissa znw bdzie zdrowa na umyle.
Wszyscy wpatrywali si we mnie. C w t drug mnie.
- Ale to bdzie wtedy w tobie? spytaa doktor Olendzka. To nie zniknie.
- Nie dbam o to. powiedziaam uparcie. Pjd do Tarasow. Nie wysyajcie jej tam. Mog to robi
tak dugo, jak bdzie tego potrzebowaa.
Lissa wpatrywaa si w mnie nie mogc uwierzy w to, co syszaa. Jej chaotyczne myli stay si
radosne. Tak! Ucieczka! Nie musiaa by szalona. Nie musiaa i do Tarasow. Wtedy, gdzie w
dungli jej wspomnie
- Anna popenia samobjstwo. wymamrotaa Lissa. Wci z trudem trzymaa si rzeczywistoci, ale
ta otrzewiajca myl bya wystarczajca eby na chwil uspokoi jej galopujcy umys. Ona
zwariowaa przez pomaganie witemu Wadimirowi.
Inna ja odmwia spojrzenia na Liss.
- To tylko taka historia. Zabior ciemno. Wylijcie mnie.
Lissa nie wiedziaa, co robi ani myle. Nie chciaa i do Tarasow. Wizienie przyprawiao j o
koszmary. I oto byam ja, proponujca jej ucieczk, bezpieczestwo tak, jak zawsze to robiam. Lissa
chciaa tego. Chciaa zosta uratowana. Nie chciaa zwariowa, jak wszyscy inni uytkownicy ducha.
Gdyby przyja moj ofert, byaby wolna.

200

A jednak na skraju czy nie za bardzo troszczya si o mnie. Poniosam dla niej zbyt wiele ofiar. Jak
mogaby pozwoli mi na zrobienie tego? Jak byaby przyjacik, gdyby skazaa mnie na takie ycie?
Tarasow przeraao Liss. Baa si ycia w klatce. Ale ja stawiajca temu czoa, przeraaam j nawet
bardziej.
Nie byo adnego dobrego wyjcia. Chciaaby eby to po prostu si skoczyo. Moe gdyby po prostu
zamkna oczy chwila. Ponownie sobie przypomniaa. Sen. To by sen wywoany duchem.
Wszystkim, co musiaa zrobi to si obudzi.
Powiedz: stop.
To byo atwiejsze tym razem. Powiedzenie tego sowa, byo prostym wyjciem, idealnym
rozwizaniem. adna z nas nie wyldowaaby w Tarasow, prawda? Wtedy poczua, e nacisk na jej
umys staje si lejszy a chaotyczne uczucia si uspokajaj. Jej oczy si rozszerzyy, gdy uwiadomia
sobie, e ju zaczam wyciga z niej ciemno. Stop zostao zapomniane.
- Nie! Duch zapon w niej i postawia mur wobec wizi, blokujc mnie.
- Co ty robisz? zapytaa inna ja.
- Ratuj ciebie. powiedziaa Lissa. Ratuj siebie sam. Odwrcia si do doktor Olendzkiej i
Deirdre. Rozumiem, co musicie zrobi. W porzdku. Zabierzcie mnie do Tarasow. Zabierzcie mnie
tam, gdzie nie bd moga nikogo skrzywdzi.
Tarasow. Miejsce, gdzie prawdziwe koszmary spaceruj korytarzami. Zebraa si w sobie, gdy biuro
si rozpyna, przygotowujc si na nastpn cz snu: zimn, kamienn cel z acuchami na
cianach i ludmi zawodzcymi gdzie
Ale kiedy wiat ponownie si pojawi, nie byo adnego Tarasow. By pusty pokj ze star kobiet i
srebrnym kielichem. Lissa rozejrzaa wok. Jej serce galopowao i stracia poczucie czasu. To, co
widziaa, wydawao si trwa wieczno. Mimo to jednoczenie czua si jakby mino tylko par
sekund, od chwili kiedy rozmawiaa ze star kobiet.
- Co co to byo? spytaa Lissa.
Jej usta byy wyschnite i woda brzmiaa, jak dobry pomys ale kielich by pusty.
- Twj strach. powiedziaa stara kobieta, jej oczy zamigotay. Wszystkie twoje lki nastpujce po
kolei.
Drcymi domi Lissa odstawia kielich na st.
- To byo straszne. To by duch, ale nigdy nie widziaam, czego takiego wczeniej. To opanowao
mj umys, przedaro si przez niego. To byo takie prawdziwe. Byy chwile, kiedy wierzyam, e to
jest prawdziwe.
- Ale nie zatrzymaa tego.
Lissa zmarszczya brwi, mylc, jak bya tego bliska.
- Nie.
Stara kobieta umiechna si i nic nie powiedziaa.

201

- Czy czy skoczyam? zapytaa zmieszana Lissa. Mog ju i?


Stara kobieta przytakna. Lissa wstaa i spojrzaa na dwoje drzwi te, przez ktre tu wesza i
zwyczajne z tyu. Nadal w szoku Lissa automatycznie odwrcia si ku tym, ktrymi wesza.
Naprawd nie chciaa wiedzie ponownie tych ludzi stojcych wzdu korytarza, ale przyrzeka sobie,
e przybierze wyraz twarzy dobrej ksiniczki. Poza tym oni byli tylko ma grupk w porwnaniu
do tumu, ktry j wita po ostatnim tecie. Zrobia kilka krokw, ale zatrzymaa si, gdy stara kobieta
ponownie si odezwaa i wskazaa na ty pokoju.
- Nie. Te s dla tych, ktrzy zawiedli. Ty wyjd tamtymi drzwiami.
Lissa odwrcia si i ruszya ku zwykym drzwiom. Wyglday jakby prowadziy na zewntrz, co
prawdopodobnie byo nawet lepsze. Cisza i spokj. Czua, e powinna co powiedzie swoim
towarzyszom, ale nie wiedziaa co. Tak wic po prostu nacisna klamk i wysza na zewntrz
W tum kibicujcy smokowi.

202

ROZDZIA 22

- JESTE STRASZNIE SZCZLIWA.


Zamrugaam i zobaczyam Soni wpatrujc si we mnie. CR-V gadko sun po I-75, na zewntrz nie
pokazywao si wiele, poza rolinami i drzewami rodkowego zachodu. Sonia zupenie nie wygldaa
na tak szalon, jak bya w szkole albo nawet w swoim domu. Gwnie wydawaa si po prostu
rozproszona i zmieszana, co byo do przewidzenia. Zawahaam si przed odpowiedzi, ale w kocu
zdecydowaam, e nie mam adnego powodu eby to przemilcze.
- Lissa przesza drugi test na monarch.
- Oczywicie, e tak. powiedzia Wiktor. Wpatrywa si w okno a nie we mnie. Jego ton sugerowa,
e po prostu trac jego czas, mwic co, co byo z gry wiadome.
- Nic jej nie jest? spyta Dymitr. Nie jest ranna?
Kiedy wywoaoby to we mnie pomie zazdroci. Teraz byo tylko sygnaem, e podziela moj
trosk o ni.
- Jest dobrze. powiedziaam, zastanawiajc si, czy to jest w peni prawda.
Nie zostaa fizycznie zraniona, ale po tym, co widziaa c, to musiao pozostawi blizny innego
typu. Tylne drzwi rwnie byy niez niespodziank. Kiedy zobaczya niewielki tumek przy
pierwszych drzwiach, pomylaa, e tylko paru ludzi pojawio si tak pno eby popatrzy na
kandydatw. Ale nie. Okazao si, e wszyscy po prostu czekali z tyu eby zobaczy zwycizcw.
Wierna swojej obietnicy, Lissa nie pozwolia eby to j zbio z tropu. Wysza z wysoko uniesion
gow, umiechajc si do widzw i fanw jakby ju zdobya koron.
Czuam rosnc senno, ale triumf Lissy sprawi, e umiechaam si jeszcze dugo. Byo co
mczcego w niekoczcej si, jedzie nieznan autostrad. Wiktor zamkn oczy i opar si o okno.
Nie mogam zobaczy Sydney, kiedy wykrciam si do tyu eby j sprawdzi, co znaczyo, e te
zdecydowaa si na drzemk albo po prostu ley pasko. Ziewnam, zastanawiajc si, czy odwa
si zaryzykowa sen. Kiedy opucilimy dom Sonii, Dymitr namawia mnie ebym zapaa par
dodatkowych godzin snu, oprcz tych kilku, ktre daa mi Sydney.
Oparam gow o oparcie i zamknam oczy, natychmiast zasypiajc. Czer snw ustpia miejsca
uczuciu, e zaczyna si sen wywoany duchem a w moim sercu wystrzelia jednoczenie panika i
rado. Po przeyciach Lissy na tecie, sny ducha nagle stay si zowrogim dowiadczeniem. Ale
jednoczenie to moga by szansa na zobaczenie Adriana. I bya.
Tylko, e znalelimy si w miejscu zupenie nieoczekiwanym: w ogrodzie Sonii. Wpatrujc si z
podziwem w czyste, bkitne niebo i wspaniae kwiaty, niemal przegapiam przy okazji Adriana.
Woy ciemnozielony kaszmirowy sweter, ktry sprawia, e zlewa si z tem. Dla mnie by bardziej
wspaniay ni wszystkie inne cuda ogrodu.
- Adrian!
Podbiegam do niego a on unis mnie z atwoci, zakrcajc mn wok. Kiedy znw mnie postawi
na nogi, przyjrza si ogrodowi i kiwn gow z aprobat.

203

- Powinienem czciej pozwala ci wybiera miejsce. Masz dobry gust. Oczywicie skoro randkujesz
ze mn to byo z gry wiadome.
- Co chcesz powiedzie przez wybiera miejsce? spytaam, zarzucajc mu rce na szyj.
Wzruszy ramionami.
- Kiedy sprawdziem i wyczuem, e pisz, przywoaem sen, ale nie chciao mi si myle o miejscu.
Wic zostawiem to twojej podwiadomoci. Z irytacj skubn kaszmir. Oprcz tego to nie ja tak
si ubraem na t okazj. Sweter zamigota i wkrtce zosta zastpiony przez szar koszulk z
abstrakcyjnym wzorem z przodu. Lepiej?
- O wiele.
Umiechn si i pocaowa mnie w czubek czoa.
- Tskniem za tob, little dampir. Moesz szpiegowa Liss i reszt z nas przez cay czas, ale
najlepszym, co mog dosta s te sny i szczerze nie potrafi rozgry wedug jakiego rozkadu dnie
dziaasz.
Uwiadomiam sobie, e z moim szpiegowaniem wiem wicej o tym, co si wanie wydarzyo na
Dworze ni on.
- Lissa podesza do drugiej prby. powiedziaam mu.
Zgadza si. Jego mina potwierdzia to. Nie wiedzia o prbie prawdopodobnie dlatego, e spa.
- Kiedy?
- Przed chwil. Bya cika, ale przesza j.
- Nie wtpi, e ku swojej prawdziwej rozkoszy. A jednak to wci kupuje nam czas eby oczyci
twoje imi i cign ci do domu. Ale nie jestem pewien, czy chciabym wraca, gdybym by tob.
Ponownie rozejrza si po ogrodzie. Zachodnia Wirginia wyglda o niebo lepiej ni mylaem.
Zamiaam si.
- To nie jest Zachodnia Wirginia ktra nie jest taka za, swoj drog. To Sonii Karp
Zamaram, nie mogc uwierzy w to, co przed chwil powiedziaam. Byam tak szczliwa, e go
zobaczyam, tak swobodna e pozwoliam sobie schrzani. Twarz Adriana staa si naprawd
powana.
- Czy ty powiedziaa: Sonia Karp?
Przez moj gow przemkno kilka opcji. Kamstwo byoby najprostsze. Mogam twierdzi, e to
jakie miejsce, w ktrym byam dawno temu, co jakby ona zabraa nas na wycieczk terenow do
swojego domu. To byo jednak niezbyt wiarygodne. Dodatkowo, domylaam si, e mj wyraz
twarzy gono krzyczy o winie. Zostaam zapana. adne kamstwo nie zwiedzie Adriana.
- Tak. potwierdziam w kocu.
- Rose. Sonia Karp jest strzyg.
- Ju nie.

204

Adrian westchn.
- Wiedziaem, e utrzymanie ciebie z dala od kopotw jest zbyt pikne eby mogo by moliwe. Co
si stao?
- Hm, Robert Doru przywrci j.
- Robert. Usta Adriana skrzywiy si z pogard. Dwch uytkownikw ducha nie znosio za dobrze
swojego towarzystwa. I tylko dlatego, e czuj si jakbymy maszerowali przez penoprawny
Obszar Szalestwa i tu mam na myli co wychodzcego ode mnie zgaduj, e Wiktor Daszkow
te jest z tob.
Przytaknam, desperacko pragnc eby kto mnie obudzi i uratowa przed przesuchaniem Adriana.
Cholera. Jak mogam zaliczy tak wpadk?
Adrian puci mnie i zacz spacerowa po maych okrgach.
- Dobrze wic. Ty, Belikow, Alchemik, Sonia Karp, Wiktor Daszkow i Robert Doru wszyscy razem
ukrywacie si w Zachodniej Wirginii.
- Nie. powiedziaam.
- Nie?
- My hm nie jestemy w Zachodniej Wirginii.
- Rose! Adrian zaprzesta swojej przechadzki i ponownie do mnie podszed. Gdzie do diaba w
takim razie jestecie? Twj staruszek, Lissa wszyscy myl, e jeste bezpieczna i ostrona.
- Jestem. odpowiedziaam dumnie. Po prostu nie w Zachodniej Wirginii.
- Wic gdzie?
- Nie mog nie mog ci powiedzie. Nienawidziam wypowiadania tych sw i widzenia miny,
ktr wywoay. Czciowo to wynika z bezpieczestwa. A cz z tego, e c, hm, waciwie z
tego, e sama nie wiem.
Zamkn moje donie w ucisku.
- Nie moesz tego robi. Nie moesz tym razem zwia dla jakiego szalonego kaprysu. Nie apiesz
tego? Oni ci zabij, jeli ci znajd.
- To nie jest szalony kaprys! Robimy co wanego. Co, co moe pomc nam wszystkim.
- Co, o czym nie moesz mi powiedzie. zgad.
- Lepiej eby nie by w to zamieszany. powiedziaam, mocno ciskajc jego donie. eby nie zna
szczegw.
- A w midzyczasie mog sobie spokojnie odpoczywa, wiedzc, e masz ze sob elitarn druyn.
- Adrian, prosz! Prosz po prostu mi zaufaj. Zaufaj, e miaam dobry powd. bagaam.
Puci moje donie.

205

- Wierz, e mylisz, e masz dobry powd. Po prostu nie potrafi sobie wyobrazi adnego,
uzasadniajcego ryzykowanie przez ciebie ycia.
- To wanie robi. powiedziaam zaskoczona, jak powanie zabrzmiaam. - Pewnie rzeczy s tego
warte.
Fragmenty obrazu zamigotay w mojej wizji, jak le odbierajcy telewizor. wiat zacz si rozpada.
- Co si dzieje? spytaam.
Skrzywi si.
- Co lub kto mnie budzi. Prawdopodobnie moja mama sprawdzajca mnie po raz setny.
Signam ku niemu, ale on ju znika.
- Adrian! Prosz ci, nie mw nikomu! Nikomu.
Nie wiedziaam, czy usysza moj prob czy nie, bo sen cakowicie znikn. Obudziam si w
samochodzie. Moj natychmiastow reakcj byo przeklestwo, ale nie chciaam zdradza, jak
idiotyczn rzecz wanie zrobiam. Rozgldajc si, niemal wyskoczyam z mojego siedzenia, gdy
zobaczyam Soni obserwujc mnie uwanie.
- Miaa sen wywoany duchem. powiedziaa.
- Skd wiesz?
- Twoja aura.
Zrobiam min.
- Aury kiedy byy fajne, ale teraz zaczynaj si robi wkurzajce.
Zamiaa si mikko, pierwszy raz syszaam eby to zrobia, odkd zostaa przywrcona.
- Mog dostarczy wielu informacji, jeli si wie, jak je odczyta. Bya z Wasylis?
- Nie. Z moim chopakiem. On te jest uytkownikiem ducha.
Jej oczy rozszerzyy si z zaskoczenia.
- To z nim bya?
- Taa. Dlaczego pytasz? Co nie tak?
Zmarszczya brwi, wygldajc na zdumion. Kilka chwil pniej, rzucia okiem ku przednim
siedzeniom, ktre zajmowali Dymitr i Robert, po czym studiowaa mnie badajc szczegowo w
sposb, ktry wywoywa mi ciarki na plecach.
- Nic. powiedziaa. Wszystko w porzdku.
Musiaam zakpi.
- Daj spokj, to pewnie wygldao, jak
- Tutaj! Sonia nagle odwrcia si ode mnie, pochylajc si i wskazaa co.

206

Wjed w ten zjazd.


Prawie minlimy ten zjazd i Dymitr musia zrobi do wymylny manewr co w stylu tych z
naszej ucieczki z Pensylwanii eby w niego trafi. Samochd szarpn si i zatoczy a ja usyszaam
za sob skowyt Sydney.
- Mae uprzedzenie nastpnym razem byoby mile widziane. zauway Dymitr.
Sonia nie suchaa. Jej spojrzenie byo cakowicie skupione na drodze, na ktr wjechalimy.
Przejechalimy na czerwonym wietle, gdy udao mi si zobaczy wesoy znak: Witajcie w Ann
Arbor, Michigan. Pomyk ycia, ktry widziaam u niej chwil temu, znikn. Sonia wrcia do
swojego spitego sposobu bycia, prawie jak u robota. Pomimo sprytnych negocjacji Sydney,
wygldao na to, e Sonia nadal czuje si nieswojo na tej wycieczce. Wci widziaa si jako zdrajc i
miaa poczucie winy.
- Jestemy na miejscu? spytaam niecierpliwie. I jak dugo jechalimy?
Ledwo zauwaaam jazd. Byam przytomna przez jej pierwsz cz, ale reszta bya zamglona przez
Liss i Adriana.
- Sze godzin. powiedzia Dymitr.
- Skr w lewo na drugich wiatach. powiedziaa Sonia. Teraz prosto do rogu.
W samochodzie wzroso napicie. Wszyscy byli teraz obudzeni a moje serce uderzao coraz szybciej,
gdy zagbialimy si w przedmiecia. Ktry dom? Bylimy blisko? Czy to jeden z tych? Jechalimy
szybko, ale wydawao si, e to zajmuje wieczno. Wszyscy jednoczenie wcignlimy powietrze,
gdy Sonia nagle wskazaa.
- Tutaj.
Dymitr zjecha na podjazd uroczego ceglanego domu z perfekcyjnie przycitym trawnikiem.
- Jeste pewna, e twoi krewni nadal tu mieszkaj? spytaam Soni.
Nic nie odpowiedziaa a ja uwiadomiam sobie, e weszam na obszar zakazany przez obietnic.
Tryb zablokowany.
Tyle jeli idzie o postp.
- Domylam si, e jest tylko jeden sposb eby si przekona. powiedziaam, odpinajc pas
bezpieczestwa. Wedug planu?
Wczeniej Dymitr i ja przedyskutowalimy, kto powinien i a kto zosta z tyu, jeli Sonia zabierze
nas we waciwe miejsce. Pozostawienie braci samych byoby przykadem bezmzgowia. To bya
kwestia tego, kto zostanie ich pilnowa i zdecydowalimy, e to bdzie Dymitr, podczas gdy Sydney i
ja pjdziemy z Soni spotka jej krewnych co bez wtpienia bdzie dla nich szokujc wizyt.
- Wedug planu. zgodzi si Dymitr. Id do domu. Wygldasz mniej gronie.
- Hej!
Umiechn si.

207

- Powiedziaem: wygldasz.
Mimo wszystko jego rozumowanie miao sens. Nawet na luzie w Dymitrze byo co potnego i
gronego. Trzy kobiety zmierzajce do drzwi powinny mniej wystraszy tych ludzi szczeglnie, jeli
okae si, e krewni Sonii wyprowadzili si. Do diaba, z tego co wiedziaam, ona moga nas
zaprowadzi w ze miejsce.
- Bd ostrona. powiedzia Dymitr, gdy wysiadymy.
- Ty te. odpowiedziaam. To dao mi kolejny umiech, jeszcze cieplejszy i szerszy.
Emocje mieszay si i przelatyway przeze mnie, gdy Sonia, Sydney i ja szymy chodnikiem. Moje
serce zamierao. To byo to. Czy na pewno? Czybymy zbliali si do koca naszej podry? Czy
naprawd znalelimy ostatniego Dragomira na przekr wszystkim przeciwnociom? Czy moe
pogrywano ze mn od pocztku?
Nie byam jedyn, ktra si denerwowaa. Wyczuwaam, e Sydney i Sonia te s naelektryzowane z
napicia. Dotarymy do frontowego schodka. Wziam gboki wdech i zadzwoniam do drzwi.
Kilka sekund pniej odpowiedzia mczyzna i by Morojem. Obiecujcy znak.
Spojrza po naszych twarzach bez wtpienia zastanawiajc si, co Morojka, dampirzyca i czowiek
robi pod jego drzwiami. To brzmiao jak pocztek kiepskiego artu.
- Mog w czym pomc? spyta.
Nagle wpadam w rozterk. Nasz plan obejmowa due sprawy: znalezienie kochanki Erica i ich
dziecka. Nie byo tak oczywiste, co mielimy powiedzie, gdy znalelimy si na miejscu. Czekaam
a jedna z moich towarzyszek odezwie si pierwsza, ale nie byo potrzeby. Gowa Moroja nagle
szarpna si ode mnie jakby mia opniony czas reakcji.
- Sonia? wydysza. Czy to ty?
Wtedy usyszaam za nim mody kobiecy gos.
- Hej, kto przyszed?
Kto wcisn si obok niego, kto wysoki i smuky kto kogo znaam. Oddech uwiz mi w gardle,
gdy gapiam si na fale niesfornych jasnobrzowych wosw i jasnozielone oczy oczy, ktre ju
dawno powinny mnie naprowadzi na trop. Nie mogam mwi.
- Rose! wykrzykna Jill Mastrano. Co ty tu robisz?

208

ROZDZIA 23

KILKA SEKUND CISZY zdawao si cign przez wieczno. Wszyscy byli zmieszani, chocia z zupenie
odmiennych powodw. Pocztkowe zaskoczenie Jill byo splecione z podnieceniem, ale, gdy
przyjrzaa si naszym twarzom, jej umiech coraz szybciej znika dopki nie zacza wyglda na
rwnie oszoomion jak reszta.
- Co si dzieje? spyta nowy gos. Chwil pniej Emily Mastrano pojawia si obok swojej crki.
Spojrzaa na mnie i Sydney z ciekawoci, i nagle westchna, kiedy zobaczya trzeci osob w naszej
grupie. Sonia!
Emily szarpna Jill do tyu a jej twarz wypenia panika. Nie miaa straniczej szybkoci, ale
podziwiaam jej czas reakcji.
- Emily? gos Sonii by bardzo saby na granicy zaamania. To to ja prawdziwa ja
Emily prbowaa wanie wcign mczyzn do rodka, ale przestaa, gdy lepiej przyjrzaa si Sonii.
Jak nikt inny Emily powinna przyzna oczywiste. Sonia nie miaa cech strzygi. Do tego bya na
zewntrz w penym wietle dnia. Emily znieruchomiaa i otworzya usta eby co powiedzie, ale z jej
ust nie mg wydoby si dwik. W kocu zwrcia si do mnie.
- Rose co si dzieje?
Byam zaskoczona, e traktuje mnie jak jaki autorytet, zarwno dlatego, e spotkaymy si tylko raz
i, szczerze, bo sama nie byam do koca pewna, co si dzieje. Musiaam kilka razy prbowa, zanim
udao mi si wydoby gos.
- Myl myl, e powinnimy wej do rodka
Spojrzenie Emily wrcio do Sonii. Jill prbowaa si przepchn do przodu eby zobaczy, o co
chodzi z t ca dramaturgi, ale Emily nadal blokowaa drzwi, wci nie do koca przekonana, e
jest bezpiecznie. Nie mogam jej wini. W kocu lekko kiwna gow i cofna si, robic nam
przejcie.
Oczy Sydney pobiegy do samochodu, gdzie czekali Wiktor, Robert i Dymitr.
- A co z nimi? zapytaa mnie.
Zawahaam si. Chciaam eby Dymitr by ze mn, gdy rzuc bomb, ale Emily moga by w stanie
przetrawi tylko jedn rzecz na raz. Moroje nie musieli si udziela w krgach arystokracji eby
wiedzie, kim jest Wiktor Daszkow albo jak wyglda. Nasza wycieczka do Las Vegas bya na to
dowodem. Pokrciam gow.
- Mog poczeka.
Usiedlimy w rodzinnym salonie i przekonaymy si, e facet, ktry otworzy drzwi, by mem
Emily, Johnem Mastrano. Emily przesza przez oferowanie nam napojw jakby to bya zupenie
zwyczajna wizyta, ale wyraz jej twarzy potwierdzi, e nadal jest w szoku. Jak robot wrczya nam
szklanki z wod a jej twarz bya tak blada, e rwnie dobrze moga nalee do strzygi.

209

John pooy do na doni Emily, gdy tylko usiada. Wci mierzy nas ostronym spojrzeniem, ale
dla niej by peen mioci i troski.
- Co si dzieje?
Oczy Emily nadal byy oszoomione.
- Ja nie wiem. Moja kuzynka jest tutaj ale nie rozumiem, jak - Spogldaa tam i z powrotem na
mnie, Sydney i Soni. Jak to moliwe? jej gos si trzs.
- To bya Lissa, prawda? wykrzykna Jill, ktra niewtpliwie znaa paskudn rodzinn histori.
Bya w zrozumiaym szoku i troch podenerwowana ale zaczo w niej wzrasta podniecenie.
Syszaam, co si stao z Dymitrem. To prawda? Lissa potrafi uzdrowi strzygi. Uratowaa go.
Uratowaa - Jill zwrcia si ku Sonii a jej entuzjazm troch opad. Zastanawiaam si, jakie historie
syszaa o Sonii. Uratowaa ciebie.
- Lissa tego nie zrobia. powiedziaam. To ach inny uytkownik ducha.
Twarz Jill si rozjania.
- Adrian? Zapomniaam, e bya nim zauroczona.
- Nie kto inny. To nie wane. dodaam szybko. Sonia c, jest ponownie Morojk. Jest troch
zmieszana. Nie do koca jak dawniej.
Sonia pia na oczach swojej kuzynki, ale teraz odwrcia si do mnie z krzywym, wiedzcym
umiechem.
- Mog mwi za siebie, Rose.
- Przepraszam. powiedziaam.
Emily odwrcia si do Sydney i zmarszczya brwi. Zostay sobie przedstawione, ale to wszystko.
- Dlaczego tu jeste? Emily nie musiaa precyzowa, co ma naprawd na myli. Chciaa wiedzie,
dlaczego jest tu czowiek. Jeste karmicielk?
- Nie! wykrzykna Sydney, zrywajc si ze swojego miejsca obok mnie. Nigdy nie widziaam jej tak
wypenionej oburzeniem i odraz. Nazwij mnie tak jeszcze raz a zaraz std wyjd! Jestem
Alchemikiem.
Sydney spotkaa si z nierozumiejcymi spojrzeniami a ja pocignam j w d.
- Spokojnie, dziewczyno. Wtpi eby wiedzieli, kim s Alchemicy. W gbi ducha byam
zadowolona. Kiedy pierwszy raz odkryam Alchemikw, czuam si jakbym bya ostatni osob na
wiecie, ktra si o nich dowiedziaa. Dobrze byo wiedzie, e s inni, ktrzy te nie s w temacie.
Wyjaniam Emily, upraszczajc wszystko. Sydney nam pomaga.
zy wypeniy niebieskie oczy Emily, gdy ponownie spojrzaa na swoj kuzynk. Emily Mastrano
bya jedn z najbardziej oszaamiajcych kobiet, jakie kiedykolwiek spotkaam. Nawet we zach bya
pikna.
- To naprawd ty, prawda? Przyprowadzili ci do mnie. Och, Boe. Emily wstaa i podesza, by
zamkn kuzynk w silnym ucisku. Tak bardzo za tob tskniam. Nie mog uwierzy, e tu jeste.

210

Prawie te si popakaam, ale surowo przypomniaam sobie, e mamy tu misj do wykonania.


Wiedziaam, jak to wszystko byo wstrzsajce. Wanie wywrcilimy wiat rodziny Mastrano do
gry nogami a ja musiaam skomplikowa sprawy jeszcze bardziej. Nienawidziam tego robi.
Chciaam eby mieli czas, ktrego potrzebowali eby si dostosowa, uczci cud, jakim byo
przywrcenie Sonii. Ale zegar Dworu i mojego ycia wci tyka.
- Przyprowadzilimy j - powiedziaam w kocu. Ale jest inny powd naszej obecnoci.
Nie wiedziaam, co przekazywa ton mojego gosu, ale Emily zesztywniaa i cofna si od Sonii,
siadajc obok swego ma. Myl, e w tej chwili ona jako ju wiedziaa, dlaczego tu jestemy.
Widziaam w jej oczach, e si boi jakby obawiaa si tej wizyty od lat, jakby wyobraaa j sobie
setki razy.
Ruszyam do boju.
- Wiemy wiemy o Ericu Dragomirze.
- Nie. powiedziaa Emily, jej gos by mieszanin szorstkoci i zaciekoci. Jej uparte zachowanie byo
niezwykle podobne do pocztkowej odmowy wsppracy przez Soni. Nie. Nie zrobimy tego.
Szybko spojrzaam na Jill, natychmiast rozpoznaam te oczy i wiedziaam, e jestemy we waciwym
miejscu. Sowa Emily co waniejsze, jej brak zaprzeczenia potwierdziy to.
- Musimy. powiedziaam. To powana sprawa.
Emily zwrcia si do Sonii.
- Obiecaa! Obiecaa, e nie powiesz!
- Nie powiedziaam. oznajmia Sonia, ale na jej twarzy pojawiy si wczeniejsze wtpliwoci.
- Nie zrobia tego. powiedziaam stanowczo, majc nadziej, e uspokoj je obie. Trudno to
wyjani ale dotrzymaa obietnicy.
- Nie. powtrzya Emily. To si nie dzieje. Nie moemy o tym rozmawia.
- Co co si dzieje? dopytywa si John. W jego oczach zapon gniew. Nie podobao mu si, e
jacy obcy denerwuj jego on.
Skierowaam swoje sowa do Emily.
- Musimy o tym porozmawia. Prosz. Potrzebujemy twojej pomocy. Potrzebujemy jej pomocy.
wskazaam na Jill.
- Co masz na myli? spytaa Jill. Wczeniejszy pomyk zapau zgas, zdawiony przez reakcj jej
matki.
- Chodzi o twojego - urwaam.
Wpakowaam si w to, gotowa na znalezienie rodzestwa Lissy jej siostry, jak teraz wiedzielimy
niewiele mylc o konsekwencjach. Powinnam wiedzie, e to bdzie sekret dla wszystkich wcznie
z rzeczonym dzieckiem. Nie mylaam o tym, jaki to bdzie dla niej wstrzs. A to nie by jaki
przypadkowy obcy. To bya Jill. Moja przyjacika. Dziewczyna, ktra dla nas wszystkich bya jak
modsza siostra, osoba, o ktr si troszczylimy. Co ja zamierzaam jej zrobi? Spogldajc na Johna,

211

uwiadomiam sobie, e jest jeszcze gorzej. Czy Jill mylaa, e jest jej ojcem? Ta rodzina moga si
rozerwa od rodka i to ja byam odpowiedzialna.
- Nie! krzykna Emily, ponownie si zrywajc. Wynocie si! Wszyscy! Nie chc was tu widzie!
- Pani Mastrano - zaczam. Nie moesz udawa, e to si nie dzieje. Musisz stawi temu czoa.
- Nie! wskazaa na drzwi. Wynocie si! Wynocie si albo wezw policj! Albo stranikw! Ty
- Zrozumienie rozbyso w niej teraz, gdy opad szok po zobaczeniu Sonii. Wiktor nie by jedynym
morojskim kryminalist, ktry mia by pod stra. Jeste zbiegiem! Zabjczyni!
- Nie jest! powiedziaa Jill, pochylajc si do przodu. Mwiam ci, mamo. Mwiam ci wczeniej, e
to pomyka
- Wynocie si. powtrzya Emily.
- Wyrzucenie nas nie zmieni prawdy. powiedziaam, zmuszajc si do spokoju.
- Czy kto byby tak uprzejmy i powiedzia mi, co do diaba si dzieje? Twarz Johna zabysa
czerwieni, gniewna i ostrona. Jeli nie otrzymam odpowiedzi w trzydzieci sekund, wezw
stranikw i policj.
Spojrzaam na Johna i nie mogam wydoby gosu. To, co musiaam powiedzie, nie byo szczeglnie
taktowne i nie wiedziaam, jak si za to zabra. Za to Sydney nie miaa takiego problemu.
- On nie jest twoim ojcem. powiedziaa dosadnie, wskazujc na Johna.
Na chwil wszystko w pokoju zatrzymao si. Jill wygldaa prawie na rozczarowan jakby miaa
nadziej na bardziej ekscytujce wiadomoci.
- Wiem o tym. Jest moim ojczymem. I, c, jedynym tat, jakiego chc mie.
Emily ponownie opada na kanap, ukrywajc twarz w doniach. Wygldaa jakby pakaa, ale byam
cakiem pewna, e w kadej chwili moe si zerwa i zadzwoni po wadze. Musielimy szybko to
zaatwi, bez wzgldu na to, jak byo bolesne.
- Racja. Nie jest twoim biologicznym ojcem. powiedziaam, spokojnie wpatrujc si w Jill. Te oczy.
Jak mogam przegapi te oczy? Jest nim Eric Dragomir.
Emily wydaa z siebie aosny, przenikliwy dwik.
- Nie. bagaa. Prosz nie rbcie tego.
Gniew Johna ponownie zmieni si w zmieszanie, ktre wydawao si bardzo modne w tym pokoju.
- Co?
- To nie. Jill powoli pokrcia gow. To niemoliwe. Mj ojciec by tylko tylko jakim facetem,
ktry nas zostawi.
Jak przypuszczaam w pewien sposb to nie byo odlege od prawdy.
- To by Eric Dragomir. powiedziaam. Jeste czci ich rodziny. Siostr Lissy. Jeste Zaskoczyo mnie, e musiaam teraz postrzega Jill w zupenie nowy sposb. Jeste arystokratk.

212

Jill zawsze bya pena energii i optymizmu, dziaajc na tym wiecie z naiwn nadziej i urokiem. Ale
teraz jej twarz bya ponura i wiadoma, sprawiajc, e wygldaa na wicej ni swoje pitnacie lat.
- Nie. To jest art. Mj ojciec nie by nikim wanym. Nie jestem nie. Rose, przesta.
- Emily. - Drgnam syszc dwik gosu Sonii, zaskoczona, e si odezwaa. Jeszcze bardziej
zaskoczy mnie jej wyraz twarzy. Rozkazujcy. Powany. Zdecydowany. Sonia bya modsza od
Emily o ile? Dziesi lat, jak mi si wydaje. Ale Sonia obdarzya swoj kuzynk spojrzeniem, ktre
sprawio, e Emily wygldaa, jak niegrzeczne dziecko. Emily, to czas eby si podda. Musisz jej
powiedzie. Na lito bosk, musisz powiedzie Johnowi. Nie moesz ju duej tego ukrywa.
Emily spojrzaa w gr i spotkaa oczy Sonii.
- Nie mog powiedzie. Wiesz, co si stanie nie mog jej tego zrobi.
- Nikt z nas nie wie, co si stanie. powiedziaa Sonia. Ale bdzie jeszcze gorzej, jeli teraz nie
zyskasz kontroli.
Po duszej chwili Emily opucia wzrok, wpatrujc si w podog. Ten smutek na jej twarzy zama
mi serce. I nie tylko moje.
- Mamo? spytaa Jill drcym gosem. Co si dzieje? To wszystko jest tylko wielk pomyk,
prawda?
Emily westchna i spojrzaa na swoj crk.
- Nie. Jeste crk Erica Dragomira. Rose ma racj. John wyda z siebie cichy, dziwny odgos, ale nie
przerwa swojej onie. Ponownie cisna jego rk. To, co mwiam wam obojgu przez te lata jest
prawd. W wikszoci. Mielimy tylko krtki zwizek. Nie kiepski. Ale krtki. Przerwaa i tym
razem spojrzaa na Johna a jej mina zagodniaa. Mwiam ci
Przytakn.
- A ja mwiem tobie, e przeszo nie ma dla mnie znaczenia. Nigdy nie zmieni tego, co czuj do
ciebie, do Jill. Ale nigdy nie wyobraaem sobie
- Ja te nie. zgodzia si. Nawet nie wiedziaam, kim by, gdy spotkalimy si pierwszy raz. To byo
wtedy, gdy mieszkaam w Las Vegas i miaam swoj pierwsz prac, taniec na show w Witching
Hour.
Poczuam, e moje oczy si rozszerzaj. Nikt tego nie zauway. Witching Hour. Ja i moi przyjaciele
bylimy w tamtym kasynie, gdy polowalimy na Roberta i pewien mczyzna artowa tam na temat
ojca Lissy interesujcego si tancerkami. Wiedziaam, e Emily pracuje teraz w balecie w Detroit; to
dlatego mieszkali w Michigan. Nigdy by mi do gowy nie przyszo, e zaczynaa jako tancerka od pir
i cekinw. Ale dlaczego nie? Musiaa gdzie zacz a jej wzrost i pena wdziku postawa pasoway do
kadego rodzaju taca.
- By taki sodki i tak smutny. kontynuowaa Emily. Jego ojciec wanie umar i chcia jakby
utopi swj smutek. Rozumiaam, jak ta mier go zdruzgotaa, ale wtedy c, naprawd
rozumiaam. To bya kolejna strata dla jego rodziny. Jej czonkowie si wykruszali. Zmarszczya
brwi w zamyleniu, po czym wzruszya ramionami. By dobrym czowiekiem i myl, e naprawd
kocha swoj on. Ale by w mrocznym, tanim lokalu. Nie uwaam, e mnie wykorzysta. Troszczy
si o mnie, ale nie miaam wtpliwoci, e to, co dziao si midzy nami, nie przeniesie si na inny

213

poziom. Tak czy inaczej, odpowiada mi sposb, w jaki to si skoczyo i byam zadowolona, gdy
ruszyam dalej ze swoim yciem dopki nie pojawia si Jill. Skontaktowaam si z Ericem, bo
pomylaam, e powinien wiedzie ale jasno daam do zrozumienia, e niczego od niego nie
oczekuj. W tym miejscu, wiedzc, kim jest, nie chciaam niczego. Gdybym mu pozwolia, myl, e
chciaby ci pozna, mie jak rol w twoim yciu. Oczy Emily spoczyway teraz na Jill. Ale
widziaam, jaki ten wiat jest. Dwr yje polityk, kamstwami i wbijaniem sobie nawzajem noy w
plecy. Ostatecznie, jedynym, co przyjam od niego, byy pienidze. Tego rwnie nie chciaam. Nie
chciaam si czu jakbym go szantaowaa ale musiaam si upewni, e twoja przyszo zostanie
zabezpieczona.
Odezwaam si bez mylenia.
- Nie yjecie jakby naprawd wykorzystaa te pienidze.
Poaowaam tych sw, gdy tylko wyszy z moich ust. Ich dom by naprawd miy, ciko go byo
nazwa dnem ndzy. Ale te nie wyglda, jakby czerpali z funduszy, ktre widziaam na bankowym
koncie.
- Nie zrobiam tego. powiedziaa Emily. Oczywicie s pod rk w razie nagych wypadkw, ale
odkadam to wszystko dla Jill na jej przyszo. Zrobi z nimi cokolwiek zechce.
- Co masz na myli? spytaa osupiaa Jill. O jakich pienidzach mwisz?
- Jeste spadkobierczyni. powiedziaam. I arystokratk.
- Nie jestem adn z nich. powiedziaa. Bya teraz oszalaa, gdy rozgldaa si po nas. Przypominaa
mi jelenia, gotowego rzuci si do ucieczki. To jaka pomyka. Wszyscy musielicie zrobi jaki bd.
Emily wstaa, podesza do krzesa Jill i uklka przed nim. cisna donie swojej crki.
- To wszystko jest prawd. I przepraszam ci, e musiaa dowiedzie si tego w taki sposb. Ale to
niczego nie zmienia. Nasze ycie si nie zmieni. Wszystko bdzie tak, jak byo wczeniej.
Rne emocje wystrzeliy na twarzy Jill zwaszcza strach i zmieszanie ale z akceptacj pochylia si
i ukrya twarz na ramieniu swojej matki.
- Dobrze.
To by poruszajcy moment i ponownie prawie si popakaam. Miaam swj wasny udzia w
dramacie rodziny i rodzicielskich problemach. Jak wczeniej, chciaam eby Mastrano mieli t chwil
ale to nie byo moliwe.
- Nie moecie. powiedziaam im. Nie moecie y, jak wczeniej. Jill Jill musi pojecha na Dwr.
Emily oderwaa si od Jill i spojrzaa na mnie. Zaledwie sekund wczeniej bya pena alu i smutku.
Teraz widziaam intensywny gniew i zawzito. Jej niebieskie oczy ciskay gromy, gdy obdarzaa
mnie ostrym spojrzeniem.
- Nie. Ona tam nie pojedzie. To si nigdy nie stanie.
Jill ju raz odwiedzia Dwr, ale zarwno Emily jak i ja wiedziaymy, e to nie byaby zwyka
wycieczka krajoznawcza. Jill musiaa pojecha pod swoj prawdziw tosamoci. C moe
prawdziwa nie byo waciwym sowem. Bycie arystokratk z nieprawego oa nie byo czci jej

214

natury a w kadym razie jeszcze nie byo. Bya t sam osob, co zawsze, ale jej nazwisko ulego
zmianie. Ta zmiana musiaa zosta potwierdzona i wstrznie Dworem Morojw.
- Musi. naciskaam. Dwr pogra si w zepsuciu a rd Dragomirw musi odegra swoj rol w
naprawianiu tego. Lissa nie ma adnej wadzy dopki jest sama, nie gdy jej rodzina nie ma kworum.
Wszyscy inni arystokraci rozdeptuj j. Zamierzaj przepchn prawa, ktre nie pomog nikomu z
nas.
Emily nadal klczaa przy krzele jakby chciaa osoni Jill przed moimi sowami.
- I dokadnie dlatego Jill nie moe tam pojecha. To dlatego nie pozwoliam Ericowi jej pozna. Nie
chc eby Jill bya w to wmieszana. Tamto miejsce jest zatrute. Morderstwo Tatiany jest dowodem.
Emily urwaa i posaa mi ostre spojrzenie, przypominajc sobie, e to ja byam gwn podejrzan.
Najwyraniej jeszcze tego nie zaatwilimy. Ci wszyscy arystokraci s okrutni. Nie chc eby Jill
staa si jednym z nich. Nie pozwol jej sta si jednym z nich.
- Nie wszyscy arystokraci s tacy. argumentowaam. Lissa nie jest. Prbuje zmieni system.
Emily posaa mi gorzki umiech.
- A jak ci si wydaje, co inni pomyl o jej reformach? Jestem pewna, e s arystokraci, ktrzy byliby
szczliwi widzc j uciszon arystokraci, ktrzy nie ycz sobie powrotu jej rodziny. Mwiam ci:
Eric by dobrym czowiekiem. Czasami myl, e to nie by przypadek, e ich rodzina wymara.
Zagapiam si na ni.
- To absurdalne. Ale nagle nie byam ju taka pewna.
- Doprawdy? Emily utkwia we mnie oczy jakby zgadywaa moje wtpliwoci. Jak mylisz, co oni
zrobi, jeli pojawi si kolejny Dragomir? Tamci ludzie, ktrzy sprzeciwiaj si Wasylisie? Jak ci si
wydaje, co zrobi, jeli tylko jedna osoba bdzie staa pomidzy nimi a wadz jej rodziny?
Jej wnioski byy wstrzsajce a jednak wiedziaam, e nie s niemoliwe. Spogldajc na Jill, czuam
mdlc pustk w brzuchu. Na co ja j naraaam? Sodka, niewinna Jill. Jill ktra chciaa przeywa
przygody i ledwo potrafia odezwa si do facetw bez rumienienia si. Jej pragnienie by si uczy
walki byo poowicznie dziecinnym impulsem a w poowie instynktem eby broni swoich ludzi.
Wkroczenie do wiata arystokratw teoretycznie rwnie pomogoby jej ludziom ale nie w sposb,
jakiego moga oczekiwa. I to oznaczao wpltanie si w mroczn i zowrog natur Dworu, ktra
czasem go przepeniaa.
Wygldao na to, e Emily odczytaa moje milczenie jako zgod. Mieszanka triumfu i ulgi przemkna
przez jej twarz, ale wszystko to znikno, kiedy niespodziewanie odezwaa si Jill.
- Zrobi to.
Wszyscy si na ni zagapilimy. Dotychczas czuam wzgldem niej lito, mylc o niej jako o ofierze.
Teraz byam zaskoczone tym, na jak dzieln i zdecydowan wygldaa. Jej mina nadal bya
podkrelona przez strach i szok, ale bya w niej stal, jakiej nie widziaam nigdy wczeniej.
- Co? krzykna Emily.
- Zrobi to. powiedziaa Jill spokojniejszym gosem. Pomog Lissie i Dragomirom. Wrc z Rose
na Dwr.

215

Zdecydowaam, e przywoywanie miliarda trudnoci zwizanych ze mn przebywajc


gdziekolwiek w poblie Dworu, nie jest w tej chwili wane. Szczerze, osignam punkt, w ktrym
wszystko zaczo wok mnie przelatywa jednak przynioso mi ulg widzenie, e furia Emily
odsuna si ode mnie.
- Nie zrobisz tego! Nie pozwol ci si tam zbliy.
- Nie moesz podj tego wyboru za mnie! krzykna Jill. Nie jestem dzieckiem.
- Ale nie jeste jeszcze dorosa. odpowiedziaa Emily.
Obie zaczy si przekrzykiwa w t i z powrotem i wkrtce John wkroczy do akcji, wspierajc swoj
on. W samym rodku rodzinnej ktni, Sydney pochylia si ku mnie.
- Mog si zaoy, e nigdy nie mylaa, e najtrudniejsz czci twojego poszukiwania
rodzestwa bdzie przekonanie jej mamy eby nie zrobia jej godziny policyjnej. wymamrotaa.
Niefortunnie jej art by czciowo prawd. Potrzebowalimy Jill i zdecydowanie nie przewidywaam
tych komplikacji. Co jeli Emily si nie zgodzi? Z pewnoci utrzymywanie dziedzictwa Jill w sekrecie
byo czym w czym bya naprawd nieugita do tego czasu powiedzmy przez jakie pitnacie lat.
Miaam przeczucie, e Jill nie bdzie przeciwna ucieczce na Dwr, jeli to si nie uspokoi. A ja nie
bd ponad pomaganiem jej.
Jeszcze raz Sonia niespodziewanie wczya si do dyskusji.
- Emily, nie syszaa mnie? To wszystko i tak si ostatecznie stanie z twoj zgod lub bez niej. Jeli nie
pozwolisz Jill pojecha teraz, ona to zrobi w nastpnym tygodniu. Albo w nastpnym roku. Albo za
pi lat. Rzecz w tym, e to si stanie.
Emily opada na krzeso z wykrzywion twarz.
- Nie. Nie chc tego.
adna twarz Sonii staa si gorzka.
- ycie, niestety, nieszczeglnie dba o to, czego chcemy. Dziaaj teraz dopki moesz faktycznie
powstrzyma to przed staniem si katastrof.
- Prosz, mamo. bagaa Jill. Jej jadeitowe oczy Dragomirw wpatryway si w Emily z uczuciem.
Wiedziaam, e Jill rzeczywicie moe by nieposuszna i uciec ale tego nie chciaa, nie jeliby nie
musiaa.
Emily zapatrzya si w dal, jej oczy byy puste i pokonane. I chocia staa na drodze moim planom,
wiedziaam, e robi to z autentycznej mioci i troski cech, ktre prawdopodobnie przycigny do
niej Erica.
- Dobrze. powiedziaa w kocu Emily. Westchna. Jill moe jecha ale ja pojad razem z ni. Nie
moesz stawia czoa temu miejscu beze mnie.
- Albo mnie. powiedzia John.
Nadal wyglda na oszoomionego, ale by zdecydowany wspiera swoj on i pasierbic. Jill
zasypaa ich oboje podzikowaniami, ponownie mi przypominajc, e wanie rozbiam na kawaki
spokojne ycie tej rodziny. Emily i John jadcy z nami nie byli czci moich planw, ale nie mogam

216

ich wini i nie widziaam, adnych przeciwwskaza. I tak potrzebowalimy Emily eby powiedziaa
wszystkim o Ericu.
- Dzikuj. powiedziaam. Bardzo wam dzikuj.
John ypn na mnie.
- Nadal nie uporalimy si z faktem, e w naszym domu jest zbieg.
- Rose tego nie zrobia! Ten zapa nadal by w Jill. To zostao ustawione.
- Zostao. zawahaam si, nim wypowiedziaam nastpne sowa. Prawdopodobnie przez ludzi,
ktrzy s przeciwni Lissie.
Emily zblada, ale czuam, e potrzebuj szczeroci, nawet jeli to miao potwierdzi jej obawy. Wzia
uspokajajcy oddech.
- Wierz ci. Wierz, e tego nie zrobia. Nie wiem dlaczego ale tak jest. prawie si umiechna.
Nie, wiem dlaczego. To przez to, co mwiam wczeniej o tych mijach na Dworze. Oni s jedynymi,
ktrzy mogliby zrobi co takiego. Nie ty.
- Jeste pewna? spyta niespokojnie John. Ten baagan z Jill jest wystarczajco zy bez krycia
kryminalistki.
- Jestem pewna. powiedziaa Emily. Sonia i Jill ufaj Rose, wic ja te. Wszyscy moecie u nas
przenocowa, bo ciko ebymy wyruszyli na Dwr w tej chwili.
Otworzyam usta eby powiedzie, e z pewnoci moemy wyjecha ju teraz, ale Sydney
wpakowaa okie midzy moje ebra.
- Dzikujemy, pani Mastrano. powiedziaa, przywoujc dyplomacj Alchemikw. To byoby
wspaniae.
Powstrzymaam grone spojrzenie. Czas wci mnie pogania, ale wiedziaam, e Mastrano maj
prawo zrobi jakie przygotowania. Prawdopodobnie byo te lepiej podrowa w czasie dnia.
Przyblione sprawdzenie na mojej mentalnej mapie podpowiedziao mi, e ca tras powrotn na
Dwr moemy pokona w jeden dzie. Kiwnam gow, zgadzajc si z Sydney i przekonujc si do
imprezy z noclegiem w domu Mastrano.
- Dzikuj. Doceniamy to. Nagle co do mnie dotaro, przywoane sowami Johna. Ten baagan z Jill
jest wystarczajco zy bez krycia kryminalistki. Posaam Emily tak przekonujcy i uspokajajcy
umiech, na jaki byo mnie sta. My, hm, mamy ze sob rwnie kilku przyjaci, ktrzy czekaj w
samochodzie

217

ROZDZIA 24

ROZWAAJC ICH WCZENIEJSZE antagonizmy, byam z deczka zaskoczona, widzc Soni i Roberta
czcych swoje moce eby stworzy iluzj dla braci Daszkow. Osaniaa ona ich wygld a po dodaniu
jakich faszywych nazwisk rodzina Mastrano uznaa ich za czci naszego coraz dziwaczniejszego
towarzystwa. Biorc pod uwag wszystkie zmartwienia i niedawny przewrt paacowy jakie miay
miejsce w domu, dodatkowych kilku ludzi wydawao si najmniejszym z kopotw dla Mastrano.
eby gra dobr morojsk gospodyni nie wystarczyo po prostu ugotowa obiad. Emily
zorganizowaa jeszcze karmicieli by to pewien rodzaj suby dostawczej krwi. Normalnie Moroje
yjcy poza chronionymi obszarami i wtapiajcy si w ludzkie spoeczestwo mieli dostp do
sekretnych karmicieli mieszkajcych w pobliu. Zazwyczaj tacy karmiciele mieli pewnego rodzaju
opiekunw, Morojw, ktrzy zarabiali pienidze za t usug. Dla Morojw byo normalne, e po
prostu pokazywali si w domach wacicieli karmicieli, ale w tym przypadku Emily zaatwia
przyprowadzenie karmiciela do swojego domu.
Zrobia to z uprzejmoci, jak okazaaby kademu morojskiemu gociowi nawet takiemu, ktry
dostarczy wieci, ktrych ujawnienia baa si przez spor cz ycia. Niewiele wiedziaa o tym, jak
bardzo spragnieni krwi byli Moroje, ktrych przywielimy. Nie miaam nic przeciwko eby bracia
cierpieli z powodu lekkiego osabienia, ale Sonia zdecydowanie potrzebowaa krwi, jeli miaa
kontynuowa regeneracj.
W rzeczy samej, gdy karmiciel i opiekun si pojawili, Sonia pierwsza si napia. Dymitr i ja
pozostalimy poza zasigiem wzroku na grze. Sonia i Robert potrafili stworzy tylko ograniczon
ilo iluzji ducha a ukrycie tosamoci Roberta i Wiktora przed Morojem-opiekunem byo
koniecznoci. Osanianie mnie i Dymitra mogoby by zbyt wielkim wysikiem i przy naszym
statusie najbardziej poszukiwanych byo istotne ebymy nie podejmowali zbdnego ryzyka.
Pozostawienie braci bez nadzoru sprawio, e Dymitr i ja bylimy nerwowi, ale ta dwjka wygldaa
na zbyt spragnionych krwi eby czegokolwiek prbowa. Tak czy inaczej chcielimy si umy skoro
nie mielimy tego ranka czasu na prysznic. Rzucilimy monet i ja poszam pierwsza. Problem w tym,
e, kiedy skoczyam i grzebaam w moich ubraniach, zauwayam, e straciam rezerw moich
czystych zwykych ubra i byam skazana na sukienk Sydney ukryt w plecaku. Wykrzywiam si,
ale zdecydowaam, e ubranie kiecki na jedn noc nie powinno bole. Nie mielimy robi wiele poza
czekaniem na jutrzejszy wyjazd a by moe Emily pozwoli mi zrobi pranie przed odejciem. Po
przyzwoitym uoeniu wosw z pomoc suszarki w kocu ponowne poczuam si, jak osoba
cywilizowana.
Sydney i ja otrzymaymy pokj gocinny do podziau a bracia zajli drugi. Sonia zostaa w pokoju Jill
a Dymitrowi zaoferowano kanap. Nie wtpiam ani przez sekund, e bdzie si czai na korytarzu,
gdy domownicy zasn a ja bd go zmienia w tym biznesie. Jak na razie wci by pod prysznicem a
ja wymknam si chykiem na korytarz i spojrzaam w d przez barierk eby sprawdzi parter.
Mastrano, Sonia i bracia zgromadzili si wok karmiciela i opiekuna. Wygldao na to, e wszystko
gra. Odetchnam z ulg i wrciam do swojego pokoju, wykorzystujc chwil przerwy na
sprawdzenie Lissy.
Po pocztkowym podnieceniu wywoanym przejciem testu, poczuam jak si uspokaja i pomylaam,
e zapie jeszcze troch potrzebnego snu. Ale nie. Nie posza do ka. Zabraa Eddiego i Christiana a
do tego Adriana a ja uwiadomiam sobie, e to ona bya t, ktra obudzia go ze snu ducha, ktry

218

dzieliam z nim w samochodzie. Przegld jej wczeniejszych wspomnie da mi powtrk z tego, co


si stao w czasie, gdy opuci mnie i zosta zaskoczony tym, co zasta za drzwiami.
- Co si dzieje? zapyta, spogldajc z twarzy na twarz. Miaem dobry sen.
- Potrzebuj ci. powiedziaa Lissa.
- Wiele razy syszaem to od kobiet. powiedzia Adrian.
Christian wyda stumiony dwik, ale na ustach Eddiego zaigra najbledszy rozbysk umiechu na
przekr jego twardej straniczej postawie.
- Jestem powana. powiedziaa. Wanie dostaam wiadomo od Ambrosa. Ma nam do
powiedzenia co wanego i sama nie wiem. Nadal nie jestem do koca pewna jego roli w tym
wszystkim. Chc eby inni te mogli go obserwowa. Potrzebuj waszych opinii.
- To nie jest co, co sysz czsto. powiedzia Adrian.
- Po prostu rusz si i ubierz, dobrze? rozkaza Christian.
Szczerze to by cud, e ktokolwiek jeszcze sypia, jeli rozway, jak czsto my wszyscy bylimy
budzeni. Adrian szybko si ubra i pomimo jego nonszalanckich komentarzy, wiedziaam, e by
zainteresowany wszystkim, co wie si z oczyszczeniem mojego imienia. Nie byam tylko pewna,
czy teraz, gdy wpadam i ujawniam cz mojej prawdziwej dziaalnoci, nie powie komu o
baaganie, w ktry si wpakowaam.
Moi przyjaciele popieszyli do budynku, ktry odwiedzili wczeniej a w ktrym Ambrose mieszka i
pracowa. Dwr si budzi i ludzie krcili si tu i wdzie, niewtpliwie wielu z nich chciao
dowiedzie si o wynikach drugiego testu na monarch. Faktycznie kilku ludzi, ktrzy zobaczyli
Liss, odezwao si do niej, pozdrawiajc j.
- Miaam kolejn prb tej nocy. powiedziaa Lissa do Adriana. Kto wanie jej pogratulowa.
Nieprzewidzian.
Adrian zawaha si a ja czekaam, jak powie, e ju to sysza ode mnie. Spodziewaa si te, e
przekae szokujce wiadomoci o moim obecnym towarzystwie i miejscu pobytu.
- Jak poszo? spyta zamiast tego.
- Przeszam. odpowiedziaa. Tylko to si liczy.
Nie moga si zmusi do powiedzenia mu o kibicach, ktrzy po prostu popierali j nie z powodu
prawa, ale dlatego, e faktycznie w ni wierzyli. Tasza, Mia i paru nieoczekiwanych przyjaci ze
szkoy byo wrd widzw, umiechajc si do niej. Nawet Daniela, czekajca na kolej Rufusa,
niechtnie pogratulowaa Lissie, co zaskoczyo j cakowicie. Te wszystkie przeycia byy zbyt
surrealistyczne i Lissa po prostu chciaaby std uciec.
Pomimo protestw, e chroni Liss, Eddie zosta odesany eby wspiera innych stranikw. W ten
sposb Christian i Tasza skoczyli samotnie zabierajc Liss do domu. C, prawie samotnie.
Doczy do nich stranik imieniem Ethan Moor, ten sam na temat ktrego Abe dokucza Taszy. Abe
przejaskrawia pewne rzeczy, ale tym razem mia racj. Ethan wyglda na tak nieugitego jak kady
stranik, ale to nastawienie twardziela chwiao si za kadym razem, gdy spoglda na Tasz.
Uwielbia j. Jasne byo, e ona te go lubi i flirtowaa z nim w czasie drogi ku wielkiemu

219

zakopotaniu Christiana. Uwaaam to za urocze. Niektrzy faceci nie prbowaliby si zbliy do


Taszy ze wzgldu na jej blizny. Dobrze byo widzie kogo, kto docenia j za jej charakter, niewane
jak Christian by oburzony myl, e ktokolwiek umawia si z jego cioci. I waciwie na swj sposb
podobao mi si patrzenie na Christiana w tak oczywisty sposb udrczonego. Dobrze mu tak.
Ethan i Tasza wyszli, gdy Lissa bya bezpieczna w swoim pokoju. W cigu kilku minut ponownie
pojawi si Eddie, narzekajcy, e opnili go ze swoim durnym zadaniem, chocia wiedzieli, e ma
lepsze rzeczy do zrobienia. Najwyraniej tak zrzdzi, e w kocu go pucili, dziki czemu mg
wrci do boku Lissy. Zrobi to zaledwie dziesi minut przed tym, jak przyszed licik od Ambrosa,
co byo szczliw zbienoci. Eddie pewnie by zacz panikowa, gdyby przyszed do jej pokoju i
przekona si, e znikna. Jeszcze by pomyla, e pod jego nieobecno strzygi uprowadziy jego
podopieczn.
Tak wyglda cig wydarze, ktry doprowadzi do tego, co dziao si w tej chwili: Lissa i trzech
chopakw zmierzao na tajemnicze spotkanie z Ambrosem.
- Jeste wczenie. powiedzia, pozwalajc im wej, zanim Lissa zdya zapuka po raz drugi.
Znaleli si w pokoju Ambrosa a nie w fantazyjnym salonie dla klientw. Przypomina pokj w
dormitorium cakiem miy. O wiele milszy ni cokolwiek z tego, co ja ostatnio znosiam. Uwaga
Lissy bya cakowicie skupiona na Ambrosie, wic nie zauwaya, e poza jej polem widzenia Eddie
szybko przeskanowa pokj. Cieszyam si, e bra udzia w tej grze i zgadywaam, e nie ufa
Ambrosowi ani komukolwiek spoza naszego wewntrznego krgu.
- Co si dzieje? spytaa Lissa, gdy tylko Ambrose zamkn drzwi. Dlaczego to takie pilne?
- Bo musz ci co pokaza. powiedzia. Na jego ku leaa sterta papierw a on wzi jeden z
samego szczytu. Pamitacie, jak mwiem, e zabezpieczyli dobytek Tatiany? C teraz go
inwentaryzuj i usuwaj. Adrian przesun si czujc si nieswojo ponownie tylko ja to
zauwayam. Miaa sejf w ktrym trzymaa wane dokumenty tajne, oczywicie. I
- I? powtrzya Lissa.
- I nie chciaem eby kto je znalaz. kontynuowa Ambrose. Nie wiedziaem, co wikszo z nich
zawiera, ale, jeli ona chciaa eby byy tajne po prostu myl, e powinny takie pozosta. Znaem
kod i tak ukradem je.
Na jego twarzy rozbyso poczucie winy, ale to nie bya wina mordercy. To byo spowodowane
kradzie.
Lissa z niecierpliwoci przyjrzaa si stercie.
- I?
- Nic z tego nie wie si w jakikolwiek sposb z waszymi poszukiwaniami moe z wyjtkiem tego.
wrczy jej kartk. Adrian i Christian stoczyli si wok niej.

Kochana Tatiano,
Nieco mnie zaskakuje, jak uoyy si ostatnie wydarzenia. Wydawao mi si, e mamy porozumienie odnonie tego,
e bezpieczestwo naszych ludzi wymaga czego wicej ni wysyanie do walki modszych stranikw. Pozwalamy
220

zbyt wielu z nich si marnowa, zwaszcza kobietom. Jeli podja dziaania by ich zmusi wiesz, o czym mwi
powiksz si szeregi stranikw. To aktualne prawo jest cakowicie nieadekwatne, szczeglnie po tym, jak
zawid Twj eksperyment z treningiem.
Rwnie mocno szokuje mnie, e rozwaasz zwolnienie spod stray Dymitra Belikowa. Nie rozumiem dokadnie, co
si stao, ale nie wolno ufa samym pozorom. Moesz uwolni potwora albo co najmniej szpiega w sam rodek
naszego siedliska, chocia musi by pod bardziej cis stra ni jest obecnie. W rzeczywistoci Twoje dalsze
wspieranie studiowania ducha jest niezwykle niepokojce i bez wtpienia doprowadzio nas do tej nienaturalnej
sytuacji. Wierz, e jest powd, dla ktrego ten ywio by stracony dla nas tak dugo: nasi przodkowie uwiadomili
sobie, jak jest niebezpieczny i wyrzekli si go. Avery Lazar jest tego dowodem a Twoje cudowne dziecko, Wasylisa
Dragomir, z pewnoci pjdzie w jej lady. Zachcajc Wasylis, przyspieszasz degradacj linii Dragomirw, rodu,
ktry powinien znikn z historii z honorem a nie w habie szalestwa. Twoje wspieranie jej moe rwnie narazi
na ryzyko Twojego wasnego stryjecznego bratanka a przecie to nie jest co, czego chcemy eby si stao.
Przepraszam, e obciam Ci tak ostr krytyk. Darz Ci najwyszym szacunkiem i nie mam nic poza respektem
dla zrcznego sposobu, w jaki zarzdzaa naszym ludem przez te dugie lata. Mam pewno, e wkrtce podejmiesz
waciwe decyzje jednak martwi si, e inni mog nie podziela mojego zaufania do Ciebie. Powiedzmy, e ludzie
mog prbowa przej sprawy w swoje wasne rce i obawiam si tego, co moe nastpi.1

List nie mia podpisu. Przez chwil Lissa nie moga go przetrawi w caoci. Bya cakowicie
pochonita przez t cz o linii Dragomirw popadajcej w hab. To uderzyo zbyt blisko wizji,
ktr widziaa w czasie testu.
To Christian wytrci j z zadumy.
- C. Wiedziaem, e Tatiana ma wrogw. Ale zgadywaem, e to pewnego rodzaju oczywisto w tej
grze.
- Kto to napisa? dopytywa si Adrian. Jego twarz bya mroczna i by rozwcieczony tymi
zawoalowanymi grobami rzucanymi jego ciotce.
- Nie wiem. powiedzia Ambrose. To wanie tak go znalazem. Moe nawet ona nie wiedziaa, kto
by nadawc.
Lissa przytakna, zgadzajc si.
- To zdecydowanie anonim a jednak w tym samym czasie czuj jakby to by kto, kogo Tatiana
musiaa dobrze zna.
Adrian posa Ambrosowi podejrzliwe spojrzenie.
- Skd mamy wiedzie, e po prostu sam tego nie napisae eby si nas pozby?
- Adrian. upomniaa go Lissa.
Nie powiedziaa tego, ale miaa nadziej, e skoni Adriana do wczucia si w aur Ambrosa w
poszukiwaniu czego, co ona moga przegapi.

Wszyscy bogowie, wyszam z siebie i stanam obok, eby nie dao si pozna, jakiej pci bya osoba, ktra to
pisaa przyp. Ludka666.

221

- To jest obd. powiedzia Christian, stukajc w papier. Ta cz o spdzeniu razem dampirw i


zmuszeniu ich do bycia stranikami. Jak mylicie, co znacz te dziaania, o ktrych Tatiana
wiedziaa?
Ja wiedziaam, bo zostaam ostrzeona o wikszoci z tego wczeniej. Licik Tatiany mwi o
kompulsji.
- Nie jestem pewna. powiedziaa Lissa. Ponownie przeczytaa sobie list. A co z tym kawakiem o
eksperymencie? Mylicie, e to o sesjach treningowych, ktre Grant robi Morojom?
- Tak pomylaem. powiedzia Ambrose. Ale nie jestem pewny.
- Moemy zobaczy reszt? spyta Adrian, wskazujc na stos papierw.
Nie potrafiam powiedzie, czy jego podejrzenia byy uzasadnione jego brakiem zaufania do
Ambrosa, czy tylko byy rezultatem tego, jak denerwowao go zabjstwo jego ciotki.
Ambrose poda im papiery, ale po przejrzeniu paru stron Lissa zgodzia si z nim: nie byo tu nic
uytecznego dla nich. Dokumenty w wikszoci skaday si z prawniczego bekotu, lub byy
prywatn korespondencj. Do Lissy dotaro tak jak do mnie e Ambrose mg nie pokaza im
wszystkich dokumentw, ktre znalaz. Nie byo teraz adnego sposobu eby to sprawdzi. Tumic
ziewnicie, podzikowaa mu i wysza z pozostaymi.
Liczya na sen, ale jej umys nie przestawa analizowa wynikajcych z listu moliwoci. O ile by
prawdziwy.
- Ten list dowodzi, e kto mia o wiele wicej powodw eby by wkurzonym na Tatian ni Rose.
zauway Christian, gdy pokonywali drog z powrotem ku wyjciu z budynku. Ciocia Tasza
powiedziaa kiedy, e gniew oparty na wykalkulowanych przyczynach jest o wiele groniejszy od
tego wynikajcego z lepej nienawici.
- Twoja ciocia jest prawdziwym filozofem. powiedzia ciko Adrian. Ale nadal nie mamy nic
konkretnego.
Ambrose pozwoli Lissie zatrzyma list, ktry zoya i schowaa do kieszeni dinsw.
- Jestem ciekawa, co Tasza o tym powie. Albo Abe. westchna. Chciaabym eby Grant nadal y.
By dobrym czowiekiem i mgby jako rozjani sytuacj.
Dotarli do wyjcia z parteru i Eddie przytrzyma im otwarte drzwi. Christian spojrza na Liss, gdy
wychodzili na zewntrz.
- Jak blisko ze sob byli Grant i Serena
Eddie ruszy si na uamek sekundy zanim Lissa zauwaya problem, ale oczywicie Eddie mg cay
czas wypatrywa kopotw. Mczyzna Moroj waciwie czeka wrd drzew na dziedzicu, ktry
oddziela budynek Ambrosa od ssiednich. Nie byo to dokadnie ustronne miejsce, ale byo
wystarczajco odlege od gwnych tras i czsto pozostawao opustoszae.
Mczyzna ruszy do przodu i wyglda na zaskoczonego, gdy zobaczy Eddiego biegncego w jego
stron. Mogam analizowa t walk w sposb niedostpny dla Lissy. Oceniajc po ustawieniu
mczyzny i jego ruchach, zmierza po Liss z sztyletem w rku. Lissa zamara ze strachu, co byo

222

spodziewan reakcj po kim, kto nie zosta wytrenowany, jak radzi sobie w takiej sytuacji. Ale, gdy
Christian szarpn j do tyu, oya i szybko wycofaa si z nim i Adrianem.
Napastnik i Eddie przez chwil tkwili w martwym punkcie, obaj prbowali zaatwi przeciwnika.
Syszaam, e Lissa woa o pomoc, ale moje uwaga bya skupiona na walczcych. Facet by silny jak na
Moroja a jego manewry sugeroway, e zosta przeszkolony w walce. Jednak wtpiam eby trenowa
od podstawwki albo eby mia minie jak dampir.
I tak te byo, bo Eddie przedar si i rzuci faceta na ziemi. Prbowa przyszpili praw do
mczyzny i usun sztylet z rwnania. Moroj czy nie, facet faktycznie mia umiejtnoci do
posugiwania si ostrzem, szczeglnie, e zauwayam (Eddie zapewne te) blizny i co, co
wygldao, jak wygity palec u jego lewej doni. Facet prawdopodobnie wiele przeszed eby
doskonali refleks rki wadajcej sztyletem. Nawet czciowo unieruchomiony nadal by zdolny do
przemknicia si z ostrzem, bez wahania celujc w szyj Eddiego. Eddie by zbyt szybki eby
pozwoli na to i zablokowa cios ramieniem, na ktrym ostrze zrobio dug ran. Ta blokada daa
mczynie nieco wicej przestrzeni do manewru i dodaa mu otuchy, gdy zrzuci Eddiego. Bez
tracenia choby sekundy naprawd, ten facet by wietny Moroj naciera na Eddiego. Stranicy
wiedzieli jak obezwadni i zapa winia, ale bylimy te szkoleni, e, gdy wszystko dzieje si zbyt
szybko, gdy to jest sytuacja my albo oni c, mamy si upewni, e to bd oni. Eddie by szybszy
ni jego przeciwnik i kierowany przez instynkty, ktre byy nam wpajane przez lata: zatrzymaj to, co
chce ci zabi. Eddie nie mia pistoletu ani noa, nie na Dworze. Gdy mczyzna zaatakowa po raz
drugi, sztylet ponownie celowa prosto w szyj Eddiego, wic uy on jedynej pozostaej broni eby
upewni si, e uratuje swoje ycie.
Eddie zakokowa Moroja.
Kiedy Dymitr rzuci artobliw uwag, e nie musi si by strzyg eby zosta zranionym przez
koek wbity w serce. I, gdy tak na to spojrze, koek w sercu waciwie nie rani. Zabija. Tatiana bya
dowodem. Sztylet faceta wanie dotyka szyi Eddiego ale opad zanim przebi skr. Oczy
mczyzny rozszerzyy si z szoku i blu, po czym przestay widzie cokolwiek. By martwy. Eddie
odchyli si na pietach, przygldajc si swojej ofierze z dz walki wywoywan w takich sytuacjach
uderzeniem adrenaliny. Nage krzyki przycigny jego uwag i zerwa si na rwne nogi, gotowy na
nastpne zagroenia.
Tym, co zobaczy, bya grupa stranikw, ktra przybiega na wczeniejsze woania o pomoc Lissy.
Wystarczyo im jedno spojrzenie na scen i natychmiast zadziaali, kierowani przez swoje
przeszkolenie. By tu martwy Moroj i kto trzymajcy zakrwawion bro. Stranicy ruszyli na
Eddiego, rzucajc go na cian i odbierajc mu koek. Lissa krzyczaa do nich, e wszystko le
zrozumieli, e Eddie uratowa jej ycie i
- Rose!
Spanikowany gos Dymitra cign mnie z powrotem do domu Mastrano. Siedziaam na ku a on
klcza przede mn z twarz pen strachu, gdy ciska moje rami.
- Rose, co jest nie tak? Wszystko w porzdku?
- Nie!
Odepchnam go i ruszyam do drzwi.
- Musz musz wraca na Dwr. Natychmiast. Lissa jest w niebezpieczestwie. Potrzebuje mnie.

223

- Rose. Roza. Zwolnij. Zapa mnie za rami i nie dao si uciec z jego ucisku. Odwrci mnie twarz
do siebie. Jego wosy wci byy wilgotne spod prysznica i otoczy nas czysty zapcha myda i jego
skry. Powiedz mi, co si stao.
Szybko powtrzyam, co widziaam.
- Dymitr, kto prbowa j zabi! A mnie tam nie byo!
- Ale Eddie by. powiedzia spokojnie Dymitr. Nic jej nie jest. Przeya.
Puci mnie a ja ciko oparam si o cian. Moje serce galopowao i nawet myl, e moi przyjaciele s
bezpieczni nie pomoga w opanowaniu mojej paniki.
- I teraz on ma kopoty. Tamci stranicy byli wkurzeni
- Tylko dlatego, e nie znali caej historii. Zobaczyli martwe ciao i bro, i to byo to. Kiedy tylko
usysz zeznania, wszystko bdzie dobrze. Eddie uratowa Moroja. To jego praca.
- Ale zabi innego Moroja eby to zrobi. wytknam. My nie powinnimy tego robi.
To brzmiao jak oczywista oczywisto1 a nawet gupio ale wiedziaam, e Dymitr rozumie, co
miaam na myli. Celem stranikw byo chronienie Morojw. Oni s waniejsi. Zabicie jednego z
nich byo niewyobraalne. Ale teraz oni prbowali pozabija si nawzajem.
- To nie bya normalna sytuacja. potwierdzi Dymitr.
Oparam gow o cian.
- Wiem, wiem. Po prostu nie mog tak sta i zostawia j niebronion. Tak bardzo chciaabym wrci i
j chroni. W tej chwili. Od jutra wydaway si dzieli mnie lata. Co jeli to si stanie ponownie?
- S tam inni ludzie do chronienia jej. Dymitr podszed do mnie a w wietle ponurych wydarze
byam zaskoczona, widzc umiech na jego ustach. Uwierz mi te chciabym j chroni, ale
naraalibymy si za nic, gdybymy wrcili teraz. Poczekaj jeszcze troch i w kocu bdziesz moga
ryzykowa yciem za co wanego.
Panika troch zmalaa.
- A Jill jest wana, prawda?
- Bardzo.
Wyprostowaam si. Cz mojego mzgu nadal prbowaa uspokoi mnie po ataku na Liss, podczas
gdy reszta intensywnie pracowaa nad tym, co robilimy tutaj.
- Dokonalimy tego. powiedziaam, czujc umiech powoli rosncy na moich ustach. Wbrew
wszystkim przeciwnociom jakim sposobem znalelimy utracon siostr Lissy. Rozumiesz, co to
znaczy? Lissa moe mie wszystko, jest teraz uprawniona. Nie mog niczego jej odmwi. Niech mnie
diabli, mogaby zosta krlow, gdyby chciaa. A Jill - zawahaam si. C, jest czci staroytnej
arystokratycznej rodziny. To cakiem dobra rzecz, prawda?

Tak, w peni wiadomie cytuj pewnego naszego polityka przyp. Ludka666

224

- Myl, e to zaley od Jill. powiedzia Dymitr. I tego jakie bd pniejsze efekty tego
wszystkiego.
Wrcio poczucie winy wywoane potencjalnym zrujnowaniem ycia Jill i spojrzaam w d na swoje
stopy.
- Hej, jest dobrze. powiedzia, odchylajc mj podbrdek ponownie ku grze. Jego brzowe oczy
byy ciepe i czue. Zrobia waciw rzecz. Nikt inny nawet nie sprbowaby czego tak
niemoliwego. Tylko Rose Hathaway. Podja ryzyko eby znale Jill. Naraaa swoje ycie, amic
zasady Abego i si opacio. Byo warto.
- Mam nadziej, e Adrian te tak myli. mruknam. Myli, e opuszczenie przeze mnie
bezpiecznego domu byo najgupsz rzecz wszechczasw.
Do Dymitra opada.
- Powiedziaa mu o tym wszystkim?
- Nie o Jill. Ale przez przypadek wygadaam si, e nie jestemy ju w Zachodniej Wirginii. Ale
dotrzyma sekretu. dodaam szybko. Nikt inny nie wie.
- Nie mog uwierzy. powiedzia Dymitr, ale straci cz swojego wczeniejszego ciepa. Byo tak
ulotn rzecz. On wydaje si by cakiem lojalny wzgldem ciebie.
- Jest. W peni mu ufam.
- Sprawia, e jeste szczliwa? Ton Dymitra nie by ostry, ale by tak nieustpliwy, e mgby si
nim wymieni z policyjnymi ledczymi.
Pomylaam o czasie spdzonym z Adrianem: droczenie si, przyjcia, gry i oczywicie caowanie.
- Taa. Robi to. Dobrze si z nim bawi. To znaczy, czasami doprowadza mnie do szau no dobrze,
przez wikszo czasu to robi ale nie daj si oszuka tym wszystkim wadom. Nie jest z osob.
- Wiem, e nie jest. powiedzia Dymitr. Jest dobrym czowiekiem. Moe nie wszyscy to widz, ale
ja tak. Wci si zbiera, ale jest na swj sposb. Widziaem to w czasie ucieczki. A po - Sowa
utkny Dymitrowi w gardle. Po Syberii wspiera ci? Pomg ci?
Przytaknam, zdziwiona tymi wszystkimi pytaniami. Okazay si rozgrzewk, przed tym wielkim.
- Kochasz go?
Na tym wiecie byo tylko kilkoro ludzi, ktrzy mogliby zada mi tak szalenie osobiste pytanie bez
zarobienia ciosu. Dymitr by jednym z nich. Midzy nami nie byo adnych barier, ale nasz
skomplikowany zwizek czyni ten temat surrealistycznym. Jak mogam opisa kochanie kogo
innego mczynie, ktrego kochaam kiedy? Mczynie, ktrego nadal kochasz wyszepta gosik
w mojej gowie. Moe. Prawdopodobnie. Po raz kolejny przypominaam sobie, e ywienie tsknych
uczu do Dymitra jest naturalne. One bd znika. Musz znikn tak, jak jego uczucia. On by
przeszoci. Adrian to moja przyszo.
- Taa. powiedziaam, pewnie zwlekajc z odpowiedzi duej ni powinnam. Ja kocham go.
- Dobrze. Ciesz si.

225

Rzecz w tym, e wyraz twarzy Dymitra wcale na to nie wskazywa, gdy wpatrywa si niewidzcym
wzrokiem przez okno. Moja dezorientacja wzrosa. Dlaczego by zdenerwowany? Ostatnio jego
dziaania i sowa nie pasoway do siebie.
Zbliyam si do niego.
- Co nie tak?
- Nic. Tylko si upewniam, e wszystko jest w porzdku. e jeste szczliwa. Odwrci si do mnie
z wymuszonym umiechem. Mwi prawd ale nie ca prawd. Sprawy si zmieniy, to
wszystko. To sprawia, e ponownie musz wiele przemyle. Od czasu Donovana a pniej Sonii
to jest dziwne. Mylaem, e to wszystko odmienio si tej nocy, kiedy Lissa mnie uratowaa. Ale tak
si nie stao. Uwiadomiem sobie, e jest o wiele wicej do uzdrowienia. Zacz pogra si w
zadumie, ale si pozbiera. Kadego dnia odkrywam co nowego. Jakie nowe uczucie, o ktrym
zapomniaem. Jaka rzecz, ktr cakowicie przeoczyem. Pikno, ktrego nie widziaem.
- Hej, moje wosy w zauku nie podchodz pod t list, dobrze? dokuczaam. Bye w szoku.
Jego wymuszony umiech sta si naturalny.
- Nie, Roza. Byy pikne. Nadal s pikne.
- To tylko ta kiecka ci powala. powiedziaam, prbujc artowa. W rzeczywistoci czuam zawroty
gowy pod jego spojrzeniem.
Te ciemne oczy przyglday mi si naprawd przyglday. Myl, e po raz pierwszy odkd wszed
do pokoju. Przez jego twarz przemkny spltane emocje, ktre nie miay dla mnie sensu. Mogam je
rozpozna, ale nie potrafiam powiedzie, co je powodowao. Strach. Podziw. Smutek. al.
- Co? spytaam niespokojnie. Dlaczego tak na mnie patrzysz?
Pokrci gow z obecnie smtnym umiechem.
- Bo czasami czowiek bywa tak pochonity szczegami, e moe przegapi caoksztat. To nie tylko
sukienka czy wosy. To ty. Ty jeste pikna. Tak pikna, e to mnie rani.
Poczuam dziwne trzepotanie w piersi. Motylki, zatrzymanie akcji serca ciko byo powiedzie, co
dokadnie. A jednak w tej chwili nie staam ju duej w pokoju gocinnym Mastrano. Ju wczeniej
powiedzia takie sowa albo bardzo podobne. Tak pikna, e to mnie rani. To miao miejsce w
chatce w witym Wadimirze, gdy po raz pierwszy i ostatni uprawialimy seks1. Patrzy na mnie
wtedy w bardzo podobny sposb, tylko e wtedy w jego oczach nie byo smutku. Niemniej, gdy
ponownie usyszaam te sowa, zamknite drzwi w moim sercu nagle zostay wyamane i w tym
miejscu pojawiy si te wszystkie uczucia, wraenia i poczucie jednoci, ktre zawsze dzielilimy.
Patrzc na niego przez uderzenie serca przepyno przeze mnie surrealistyczne odczucie jakbym
znaa go od zawsze. Jakbymy byli poczeni ale nie w taki narzucony sposb jak byam z Liss.
- Hej, ludzie, macie Ups! Przepraszam. Sydney zatrzymaa si w potwartych drzwiach i
natychmiast cofna si o dwa kroki. Ja to znaczy

Ehm, maa uwaga, powiedzia co takiego, ale to byo raczej wtedy, gdy prawie ulegli urokowi podania w
pierwszej czci. Czyby Mead pogubia si we wasnych romansach? przyp. Ludka666

226

Dymitr i ja natychmiast odskoczylimy od siebie. Czuam ciepo i dreszcze, ktre wskazyway jak
blisko bylimy. Nawet nie pamitaam ruchu, ale dzielio nas tylko kilka centymetrw. Co si stao?
Byam jak w transie. W nie.
Przeknam i sprbowaam spowolni swoje przyspieszone ttno.
- aden problem. Co si dzieje?
Sydney spogldaa to na mnie to na niego, nadal wyranie zmieszana. Jej ycie miosne mogo nie
istnie, ale nawet ona wiedziaa na co wlaza. Cieszyam si, e chocia jedno z nas wiedziao.
- Ja tylko chciaam jako zabi czas. Nie mog wytrzyma tego, co si dzieje na dole.
Sprbowaam si umiechn wci cakowicie zdezorientowana swoimi uczuciami. Dlaczego
Dymitr tak na mnie patrzy? Dlaczego to powiedzia? Nie moe nadal mnie pragn. Powiedzia, e
tak nie jest. Mwi mi ebym go zostawia.
- Jasne. My tylko rozmawialimy. powiedziaam. W oczywisty sposb nie wierzya mi.
Sprbowaam lepiej j przekona i siebie te. Mwilimy o Jill. Masz jakie pomysy, jak
dostarczy j na Dwr biorc pod uwag to, e wszyscy jestemy banitami?
Sydney moga nie by ekspertem w kwestii zwizkw personalnych, ale amigwki byy dla niej
znajomym gruntem. Uspokoia si, skupiajc uwag, gdy prbowaa rozgry problem.
- C, zawsze moesz zabra jej matk
Nagle przerwa jej haas dochodzcy z parteru. Jak jedna osoba
Dymitr i ja skoczylimy do drzwi, gotowi zmierzy si z kadymi kopotami, jakie sprawili Wiktor i
Robert. Zatrzymalimy si z piskiem obcasw na szczycie schodw, gdy usyszelimy wicej krzykw
ni powinno by osb na dole.
- Stranicy. powiedzia Dymitr. Stranicy robi nalot na dom.

227

ROZDZIA 25

W DOMU JU GRZMIAY kroki i wiedzielimy, e dziel nas sekundy od chwili, kiedy armia z dou
zacznie zmierza na pitro. Nasza trjka wycofaa si i ku mojemu zdziwieniu to Sydney bya t, ktra
zareagowaa pierwsza.
- Uciekajcie. Odwrc ich uwag.
Jej odwracanie uwagi prawdopodobnie miao polega na krtkim staniciu im na drodze zanim j
odepchn na bok, ale te dodatkowe sekundy mogy zrobi ogromn rnic. Mimo to nie mogam
znie myli o opuszczeniu jej. Dymitr nie mia takich skrupuw, szczeglnie gdy usysza kroki na
schodach.
- Idziemy! krzykn, apic mnie za rami.
Pognalimy korytarzem ku najdalszej sypialni, ktra naleaa do Wiktora i Roberta. Zanim weszlimy,
odwrciam si do Sydney.
- Zabierz Jill na Dwr! nie wiem czy usyszaa, bo, sdzc po odgosach, stranicy dotarli do niej.
Dymitr natychmiast otworzy jedyne w pokoju due okno i spojrza na mnie porozumiewawczo. Jak
zawsze nie potrzebowalimy sw eby si zrozumie.
Wyskoczy pierwszy bez wtpienia chcc przyj pierwszy impet jakiegokolwiek niebezpieczestwa,
jakie czekao na dole. Natychmiast za nim podyam. Opuciam si na dach parteru, zsunam si i
pokonaam duszy dystans ku ziemi. Dymitr zapa mnie za rami, stabilizujc moje ldowanie ale
nie przed tym, jak moja kostka nieznacznie si wykrcia. To bya ta sama, ktra przyja impet
upadku przy Donovanie i skrzywiam si z blu, ktry mnie przenikn a ktry natychmiast
zignorowaam.
Ciemne postacie ruszyy ku nam, wyaniajc si spord wieczornych cieni i ukrytych zaktkw
wok podwrka. Oczywicie. Stranicy nie tylko wywarzyli drzwi. Oprcz tego obstawili okolic. Z
naszym naturalnym zgraniem Dymitr i ja stanlimy plecami do siebie przeciwko napastnikom. Jak
zwykle byo trudno unieszkodliwi naszych wrogw bez zabijania ich. Trudne, ale konieczne, jeli
tylko moglimy to zrobi. Nie chciaam zabija wasnych ludzi, stranikw, ktrzy po prostu
wykonywali swoj robot, prbujc aresztowa zbiegw. Duga sukienka bynajmniej mi nie
pomagaa. Tkanina pltaa si wok moich ng.
- Inni bd tu za minut. mrukn Dymitr, trzasnwszy stranikiem o ziemi. Musimy znika
tamtdy. Brama.
Nie mogam odpowiedzie, ale podyam za nim, gdy prbowalimy dosta si do przejcia przez
pot, wci si bronic. Wanie zaatwilimy oddzia z podwrka, gdy wicej napastnikw wyleciao
z domu. Przelizgnlimy si przez bram, pojawiajc si na cichej ulicy przy domu Mastrano i
pobieglimy. Jednak wkrtce stao si jasne, e nie mog dotrzyma kroku Dymitrowi. Mj umys
mg ignorowa bl, ale moje ciao nie potrafio prawidowo pracowa przez uszkodzon kostk.
Nie tracc czasu Dymitr otoczy mnie ramieniem, pomagajc mi biec i odciajc kostk. Opucilimy
ulic, przecinajc podwrka, co czynio trudniejszym ale nie niemoliwym wytropienie nas.
- Nie przecigniemy ich. powiedziaam. Spowalniam nas. Musisz

228

- Tylko mi nie mw ebym ci zostawi. przerwa. Razem damy rad.


Trach, trach. Doniczka tu przy nas nagle eksplodowaa w stosie brudu i ziemi.
- Strzelaj do nas. powiedziaam z niedowierzaniem. Oni naprawd do nas strzelaj!
Po tym caym treningu walki wrcz, zawsze czuam jakby bro palna bya oszustwem. Ale gdy
chodzio o upolowanie zabjczyni krlowej i jej wsplnika? Honor nie by problemem. Rezultaty byy.
Kolejna kula przeleciaa niebezpiecznie blisko.
- Z tumikiem. powiedzia Dymitr. Nawet teraz s przezorni. Nie chc eby ssiedzi pomyleli, e
s atakowani. Potrzebujemy osony. Szybko.
Moglimy dosownie unika kul, ale wiedziaam, e moja kostka nie wytrzyma tego duej.
Zrobi kolejny ostry unik, cakowicie zanurzajc nas w podmiejskich podwrkach. Nie mogam si
obejrze, ale syszaam krzyki, ktre podpowiaday mi, e jeszcze nie bylimy wolni.
- Tutaj. powiedzia Dymitr.
Przed nami by ciemny dom z wielkim oszklonym patio przypominajcym to Sonii. Szklane drzwi
byy otwarte, ale osona blokowaa drog do rodka. Dymitr pocign za klamk. Otwarte. A osona
to zbyt mao eby nas zniechci. Biedna, ufna rodzina. Wycign swj koek i wyci dug, pionow
szpar, przez ktr szybko si przelizgnlimy. Natychmiast pocign mnie w bok z dala od
widoku. Przyoy palec do ust, przycigajc mnie bliej do swojego ciaa, otaczajc swoim ciepem.
Sekund pniej zobaczylimy stranikw przechodzcych przez podwrze i przeszukujcych je.
Niektrzy szli dalej na wypadek gdybymy uciekali dalej. Inni zwlekali, przeszukujc miejsca, ktre
mogy by dobrymi kryjwkami w rosncej ciemnoci wieczoru. Spojrzaam na oson. Cicie byo
czyste, adnej widocznej dziury, ale to nadal byo co, co nasi przeladowcy mogli zobaczy.
Rozumiejc to a za dobrze, Dymitr ostronie przesun si do salonu, robic wszystko eby unika
okien i trzyma si poza zasigiem wzroku. Przecilimy kuchni i znalelimy drzwi prowadzce do
garau. Sta tam czerwony Ford Mustang.
- Rodzina z dwoma samochodami. wymamrota. Na to liczyem.
- Albo wyszli na spacer i bd wraca do domu, gdy zobacz jednostk SWAT u ssiadw.
szepnam.
- Stranicy nie pozwol si zobaczy.
Zaczlimy szuka kluczykw w najoczywistszych miejscach. W kocu znalazam wiszce z boku
szafki i zgarnam je.
- Mam. powiedziaam.
Skoro zdobyam kluczyki, mylaam, e Dymitr powinien pozwoli mi zaj miejsce kierowcy. Jednak
dziki mojej prawej kostce, musiaam przekaza mu kluczyki. Wszechwiat mia chore poczucie
humoru.
- Nie zobacz nas w tym? spytaam, gdy Dymitr otworzy drzwi garaowe i wycofa. Jest, hm,
troch bardziej rzucajcy si w oczy ni nasz preferowany typ kradzionych samochodw.

229

By ponadto okropny. Sydney prawdziwy maniak samochodowy prawdopodobnie by go


pokochaa. Zagryzam warg, wci czujc si winn z powodu zostawienia jej. Prbowaam na t
chwil wypchn te myli z gowy.
- Jest. przyzna Dymitr. Ale t ulic jed i inne samochody. Cz stranikw nadal bdzie
przeszukiwa podwrka a niektrzy strzeg Mastrano. Jest ich ograniczona liczba. Nie mog
obserwowa jednoczenie wszystkiego, chocia bez wtpienia prbuj.
Tak czy inaczej wstrzymywaam oddech, kiedy przejedalimy. Dwukrotnie wydawao mi si, e
dostrzegam postacie przekradajce si bokami ulicy, ale Dymitr mia racj: nie mogli sprawdza
kadego samochodu w zatoczonej podmiejskiej okolicy. Ciemno dodatkowo zasaniaa nasze
twarze.
Dymitr przypomnia dobie drog, poniewa kilka odcinkw pniej znalelimy si na autostradzie.
Wiedziaam, e nie myli o adnym konkretnym celu z wyjtkiem tego, e ma by daleko. Bez adnych
oczywistych wskazwek, gdzie zmierzamy, przesunam si i wycignam moj obola nog. Pier
wypeniao mi lekkie, mgliste uczucie, jakie si ma, gdy przez ciao jest pompowane zbyt wiele
adrenaliny.
- Przyszli po nas, prawda? spytaam. Wiktor i Robert wrobili nas i si zwinli. Powinnam trzyma
stra.
- Nie wiem. powiedzia Dymitr. To moliwe. Widziaem ich chwil przed nasz rozmow i
wygldao na to, e wszystko jest w porzdku. Chcieli jecha z nami eby znale Jill, ale wiedzieli, e
to tylko kwestia czasu, kiedy wydamy ich wadzom. Nie jestem zaskoczony, e wyszli z planem
ucieczki. Mogli wykorzysta karmienie, jako odwrcenie uwagi i zadzwonili po stranikw eby si
nas pozby.
- Szlag. westchnam i odrzuciam wosy do tyu, marzc o gumce do wosw. To my powinnimy
si pozby ich, gdy mielimy okazj. I co teraz?
Dymitr milcza przez kilka sekund.
- Mastrano bd wypytywani dokadnie. C, wszyscy oni przez to przejd. Zamkn Soni, jak
mnie, na czas dochodzenia a Sydney zostanie odesana do Alchemikw.
- Co oni jej zrobi?
- Nie wiem. Ale zgaduj, e pomaganie wampirzym zbiegom nie zostanie dobrze przyjte przez jej
zwierzchnikw.
- Szlag. powtrzyam. Wszystko sypao si po kolei. A co my zrobimy?
- Oddalimy si od tych stranikw. Ukryjemy gdzie. Opatrzymy twoj kostk.
Posaam mu ukone spojrzenie.
- Wow. Wszystko ju zaplanowae.
- Nie za bardzo. powiedzia a przez jego twarz przemkn umiech. To byy atwe sprawy. Co
bdzie pniej to ta trudniejsza cz.

230

Moje serce stano. Mia racj. Pod warunkiem, e Mastrano nie zostan oskareni przez morjskie
wadze o pomaganie zbiegom nie byo nikogo, kto mgby zmusi Emily do ujawnienia dziedzictwa
Jill. Jeli Sydney zostanie zacignita do swoich ludzi c. Ona te nie bdzie moga pomc.
Uwiadomiam sobie, e bd zmuszona powiedzie komu innemu. Nastpnym razem, gdy nawi
kontakt z Adrianem, bd musiaa ujawni prawd eby moi przyjaciele mogli zrobi co w sprawie
Jill. Nie moglimy duej zatrzymywa dla siebie tego sekretu.
Dymitr wjecha w nastpny zjazd a ja wyjrzaam na wiat.
- Hotel? spytaam.
- Nie do koca. powiedzia.
Bylimy na ruchliwym, handlowym obszarze jednak nie daleko od Ann Arbor. Jedno z przemieci
Detroit. Wzdu ulicy byy restauracje i sklepy a my zwrcilimy si ku caodobowemu
supermarketowi, ktry obiecywa dostarczy wszystko. Dymitr zaparkowa i otworzy drzwi.
- Zosta tu.
- Ale
Dymitr spojrza na mnie znaczco a ja spuciam wzrok. Wyszam z walki bardziej poobijana ni sobie
uwiadamiaam a sukienka bya porozdzierana. Mj obdarty wygld mg przyciga uwag tak, jak i
moje kutykanie. Kiwnam gow a on odszed.
Spdziam czas na przetwarzaniu naszych kopotw, przeklinajc siebie, e nie znalazam sposobu na
pozbycie si braci, gdy tylko Robert przywrci Soni. Przekonaam sam siebie, e zdrada przybierze
form magicznego ataku. Nie przewidziaam czego tak prozaicznego jak telefon po stranikw.
Dymitr, zawsze efektywny zakupowicz, szybko wrci z dwoma wielkimi torbami i czym
zawieszonym na ramieniu. Rozadowa to wszystko na tylnym siedzeniu a ja obejrzaam si z
ciekawoci.
- Co to? To by dugie i cylindryczne, zakryte brezentem.
- Namiot.
- Dlaczego my - zajczaam. adnego hotelu, huh?
- Na kempingu bdzie nas trudniej namierzy. Zwaszcza samochd powinien by trudniejszy do
znalezienia. Nie moemy si go jeszcze pozby, nie z twoj stop.
- Tamci biedni ludzie. powiedziaam. Mam nadziej, e ich polisa ubezpieczeniowa to pokryje.
Z powrotem na autostradzie, wkrtce opucilimy rozronite tereny miejskie i nie mino duo czasu
zanim zobaczylimy reklamy kempingw i parkw przyczep. Dymitr zjecha na pobocze w pobliu
miejsca zwanego Peaceful Pines1. Negocjowa z mczyzn, ktry pracowa w biurze i chcia
wystawi ostry rachunek. Uwiadomiam sobie, e to kolejny powd, przez ktry nie moemy
zatrzyma si w hotelu. Wikszo wymagaa kart kredytowych a Sydney miaa wikszo naszych (z
faszywymi nazwiskami, oczywicie). Teraz ylimy z gotwki.

Litoci Spokojne sony. No bez jaj :? przyp. Ludka666

231

Urzdnik wskaza nam wirow drog, ktra wioda do miejsca na samym kocu kempingu. Okolica
bya zatoczona rodzinami na wakacjach, ale nikt nie zwraca na nas szczeglnej uwagi. Dymitr
upewni si, e zaparkowa tak blisko kpy drzew jak si dao eby mogy osania samochd i jego
rejestracj. Mimo moich protestw nie pozwoli mi pomc sobie z rozstawianiem namiotu. Zarzeka
si, e moe zrobi to szybciej beze mnie i e powinnam oszczdza swoj stop. Zaczam si spiera,
gdy zabiera si za rozkadanie namiotu. Szczka lekko mi opada, gdy obserwowaam, jak szybko mu
to poszo. Nie potrzebowa nawet wskazwek. To musia by jaki rekord.
Namiot by may i dobrej konstrukcji, dawa nam obojgu do miejsca by siedzie i lee z tym, e
Dymitr musia si garbi, gdy siedzielimy. W rodku w kocu mogam zobaczy reszt z jego
zakupw. Sporo z tego to stanowia apteczka pierwszej pomocy. Bya te latarka, z ktrej zrobi co na
ksztat prowizorycznej lampy.
- Pozwl mi zobaczy swoj kostk. nakaza.
Wycignam nog a on podcign d mojej sukienki do kolana, jego palce lekko muskay moj
skr. Zadraam ogarnita wraeniem dj vu. Ostatnio czsto mi si to zdarzao. Wrciam mylami
do tych wszystkich przypadkw, kiedy pomaga mi z innymi zranieniami. Moglimy rwnie dobrze
wrci do sali treningowej witego Wadimira. Delikatnie zbada mobilno mojej kostki i sprbowa
ni poruszy. Jego palce nigdy nie przestaway mnie zadziwia. Potrafiy zama kark mczyzny,
opatrzy ran i zmysowo przelizgn si po odkrytej skrze.
- Nie wydaje mi si eby bya zamana. powiedzia w kocu. Cofn donie a ja zwrciam uwag,
jak byy ciepe, gdy dotyka mojej skry. Tylko zwichnita.
- Takie rzeczy si zdarzaj, jeli cigle skacze si z dachw. powiedziaam. arty byy w staej
gotowoci eby ukrywa moje zakopotanie. Wiesz, e nigdy tego nie praktykowalimy na treningu.
Umiechn si i wzi bandae, owijajc moj kostk dopki nie miaa odpowiedniego wsparcia i nie
staa si stabilna. Po tym wycign
- Torba z kostkami lodu?
Dymitr wzruszy ramionami i przyoy torb do mojej kostki. Zimno natychmiast sprawio, e
poczuam si lepiej.
- Prociej kupi torb pen lodu.
- Jaki ty pomysowy, Belikow. Co tam jeszcze chowasz?
Reszt zawartoci torb okazay si by koce i troch jedzenia. Posaam mu szeroki umiech, gdy
zobaczyam, e zdoby mietankowe chipsy i tabliczk czekolady. Byam zachwycona, e pamita tak
drobne szczegy na mj temat. Mj umiech znikn, gdy szybko pojawi si kolejny problem.
- Nie kupie adnych ubra, prawda?
- Ubra? zapyta jakbym wymwia cakowicie obce sowo.
Wskazaam na moj podart sukienk.

232

- Nie mog nosi tego dugo. Co mam niby zrobi? Zrobi sobie tog z koca? Faceci nigdy nie
mylicie o takich sprawach1.
- Mylaem o zranieniach i przetrwaniu. wiee ubrania s luksusem nie koniecznoci.
- Nawet twj prochowiec? spytaam figlarnie.
Dymitr zamar na chwil i zakl. Nie byo potrzeby eby ubiera swj paszcz u Mastrano szczerze,
na zewntrz te go nie potrzebowa i zostawi go podczas pniejszej walki.
- Nie martw si, towarzyszu. dokuczaam mu. Jest ich duo wicej tam skd si bior.
Rozoy koce na pododze namiotu i pooy si na nich. Nieszczliwy wyraz jego twarzy by prawie
komiczny. Naloty, kule, kryminalici aden problem. Zaginiony prochowiec? Kryzys.
- Zdobdziemy ci nastpny. powiedziaam. No wiesz, gdy znajdziemy Jill, oczycimy moje imi i
uratujemy wiat.
- I tylko tyle, huh? spyta, rozmieszajc nas oboje.
Jednak, gdy wycignam si obok niego, nasze twarze spowaniay.
- Co robimy? zapytaam. Bardzo popularne pytanie tej nocy.
- pimy. powiedzia, wyczajc latark. Jutro sprbujemy zapa Abego albo Tasz albo kogo.
Pozwolimy im to zaatwi i zabra Jill tam, gdzie powinna by.
Byam zaskoczona, jak cichutko zabrzmia mj gos, gdy si odezwaam.
- Czuj si jakbymy zawiedli. Byam tam tak szczliwa. Mylaam, e dokonalimy niemoliwego,
ale to byo na nic. Caa ta praca na nic.
- Na nic? spyta ze zdumieniem. To, co zrobilimy byo due. Znalaza siostr Lissy. Kolejnego
Dragomira. Nie wydaje mi si eby naprawd rozumiaa wag tego. Nie mielimy prawie nic a
jednak ruszya to do przodu i sprawia, e to si stao.
- I zgubiam Wiktora Daszkowa. Po raz kolejny.
- C, rzecz w tym, e nie jest czowiekiem, ktry dugo pozostaje w ukryciu. Jest jednym z tych ludzi,
ktrzy zawsze musz mie kontrol. W kocu wykona swj ruch a kiedy to zrobi my go dorwiemy.
Umiech wrci na moje usta, chocia wiedziaam, e nie moe go dostrzec.
- A wydawao mi si, e to ja tu jestem optymistk.
- To zaraliwe. odpowiedzia. Wtedy ku mojemu zaskoczeniu w ciemnociach jego do znalaza
moj. Splt nasze palce ze sob. Dobrze si spisaa, Roza. Bardzo dobrze. Teraz si przepij.
Nie dotykalimy si w aden inny sposb, ale jego do miaa cae ciepo tego wiata. Ciko to byo
nazwa chwil doskonaoci, jak tamt w bibliotece, ale nasze znajome poczenie i zrozumienie
midzy nami zapono janiej ni kiedykolwiek a ja poczuam si dobrze. Waciwie. Naturalnie. Nie
chciaam spa. Pragnam zosta i napawa si byciem z nim. To nie jest oszukiwanie
zdecydowaam, mylc o Adrianie. To tylko cieszenie si bliskoci.
1

Ok, to moe nie jest dosowne tumaczenie, ale nie mogam si powstrzyma xD przyp. Ludka666

233

A jednak sen by niezbdny. Pracowalimy wedug rozkadu, w ktrym kade z nas miao warty.
Teraz pozosta przytomny, podczas gdy ja odpoczywaam i miaam przeczucie, e, jeli nie bd spa,
on rwnie nie bdzie, gdy nadejdzie moja zmiana. Zamknam oczy i tym razem to nie swoje serce
musiaam uspokaja. Tylko mj umys, ktry, jak chomik na kku, wci pdzi prbujc rozgry, co
teraz zrobi. Po prostu dostarczy Jill na Dwr. Po prostu dostarczy Jill na Dwr. Tylko to miao
znaczenie. Skontaktujemy si z kim, kto moe dosta si do Jill. Dymitr i ja moglimy si teraz gdzie
zaszy, wszystko wkrtce samo si naprawi
- Dziki Bogu.
Odwrciam si, nawet nie uwiadamiajc sobie, kiedy zapadam w sen wywoany duchem. Wrciam
do ogrodu Sonii z caym jego socem i kolorami a ona siedziaa na krzele oczekujc.
- Obawiaam si, e bdziesz na nogach ca noc, pilnujc swoich plecw. kontynuowaa.
- Byabym, gdybym miaa wybr. odpowiedziaam podchodzc do niej. Nie do koca bya osob,
ktr oczekiwaam zobaczy we nie, ale przynajmniej mogam si skontaktowa z wiatem
zewntrznym. Byam ubrana w czarnobia sukienk, ale w przeciwiestwie do rzeczywistoci tutaj
bya czysta i caa. Dymitr uwaa, e jestemy w bezpiecznym miejscu ale czuwa, oczywicie.
- Oczywicie. Zobaczyam u niej krtki bysk rozbawienia.
- Gdzie jeste? spytaam. Czy stranicy trzymaj ci w zamkniciu?
- Nie zapali mnie. owiadczya zadowolona z siebie. Ty bya ich priorytetem a odrobina
kompulsji sprawia, e mnie nie widzieli. Zwinam si Ale nie podobao mi si zostawianie Emily.
Wspczuam jej, ale byam te podekscytowana ucieczk Sonii. W kocu dobre wieci.
- Ale moesz zabra Jill na Dwr. Jeste wolna.
Sonia patrzya na mnie jakbym przemwia po francusku.
- Nie mog zabra Jill.
Zmarszczyam brwi.
- Jest tak dobrze chroniona?
- Rose. powiedziaa Sonia. Jill w ogle nie jest ze stranikami. Wiktor i Robert zabrali j.

234

ROZDZIA 26

- ONA CO? krzyknam. piewajce we nie ptaki zamilky. Z nimi? To dlatego zadzwonili po
stranikw?
Sonia nie tracia spokoju, ale zmarszczya nieznacznie brwi.
- Wiktor i Robert nie zadzwonili po stranikw. Dlaczego by mieli?
- Bo bo chcieli pozby si Dymitra i mnie
- By moe. powiedziaa Sonia. Ale nie zrobiliby tego, gdy sami nadal przebywali w domu. Wiktor
jest tak samo poszukiwany jak ty. Tylko magia Roberta pozwolia im si wydosta.
- Wic kto - Wtedy uderzya mnie odpowied. Jknam. John i Emily. Powinnam wiedzie, e to
nie bdzie takie proste. Zbyt szybko zaakceptowali zbiegw w swoim domu.
- Waciwie myl, e to by sam John. Emily naprawd uwierzya, e jeste niewinna nawet jeli nie
podoba jej si powd twojej obecnoci. Podejrzewam te, e martwia si, e wezwanie stranikw
mogoby przycign jeszcze wicej uwagi do tosamoci Jill. Nie byabym zaskoczona, gdyby John
nawet jej nie ostrzeg, e ich wezwa. Chyba myla, e robi im wszystkim wielk przysug.
- A zamiast tego straci pasierbic. powiedziaam. Ale dlaczego Wiktor i Robert mieliby j
zabiera? I jak do cholery dwch dziadkw zdoao obezwadni nastoletni dziewczyn?
Sonia wzruszya ramionami.
- Pewnie s silniejsi ni si wydaj. Kompulsja te zapewne miaa w tym swoj rol. A dlaczego?
Ciko powiedzie. Ale Wiktor pragnie wadzy i kontroli. Przetrzymywanie ostatniego Dragomira jest
dobrym sposobem na zdobycie ich.
Walnam drzewo.
- Nigdy nie dostarczymy jej na Dwr.
- Musimy j tylko znale. powiedziaa Sonia. A to powinno mi si uda, gdy zanie.
- Wicej chodzenia w snach. skomentowaam. Moja nadzieja zacza oywa. Powinna wybra
si do niej teraz. Dowiedzie si
- Prbowaam. Ona nie pi. Jestem gotowa si zaoy, e nie pozwalaj jej zasn wanie dlatego, e
chc oddali si od nas. Ale nadal prbuj.
To nie byo idealne, ale na nic lepszego nie moglimy teraz liczy.
- A Sydney i Mastrano?
- Zadali im wiele pyta. twarz Sonii staa. Wiedziaa, e z powodu zostawienia kuzynki czuje si
rwnie le, jak ja przez Sydney.
Delikatnie dotknam ramienia Sonii.
- Jest dobrze. Nic im nie bdzie. To, co zrobia, pomoe Jill.

235

Przytakna.
- Jak utrzymamy kontakt? Nie mog zawsze czeka a w kocu zaniesz.
Zamilkam. Doskonaa uwaga.
- Moe dzisiaj moglibymy zdoby telefon komrkowy Bg wie, jak bardzo by nam si jaki
przyda. I c dlaczego po prostu nie przyjedziesz do nas? Gdzie waciwie jeste?
Zastanawiaam si, czy nie popeniam bdu zapraszajc j do doczenia do nas. Dymitr i ja robilimy
wszystko eby utrzyma nasz lokalizacj w sekrecie a polujcy na nas stranicy byli odrobin zbyt
blisko eby mogo mi si to podoba. Poza oczywistymi problemami uwizieniem, egzekucj i tak
dalej zapanie usuwaoby nas z obrazka, na ktrym pomagamy Lissie. Mimo to byam cakiem
pewna, e Sonia jest jednym z naszych sojusznikw i w tym temacie moga by naszym jedynym
poczeniem z Jill.
Podjam podobne ryzyko, gdy ujawniam Wiktorowi, gdzie jestemy. I chocia technicznie nam
pomg, ta pomoc oczywicie obrcia si teraz przeciwko nam. Mimo wszystko powiedziaam Sonii
nazw naszego pola namiotowego i najlepiej jak mogam podaam kierunek. Oznajmia, e przyjedzie
nie wiedziaam, jak tego dokona, ale podejrzewaam, e jest na to wystarczajco pomysowa i e
bdzie kontynuowa prby skontaktowania si z Jill.
- Sonia - zawahaam si, wiedzc, e powinnam pozwoli jej po prostu zakoczy sen. Mielimy
powane problemy, powaniejsze ni to o co chciaam zapyta. Poza tym to wkraczao na obszar
osobisty. O co ci chodzio w samochodzie gdy powiedziaam, e dzieliam sen z moim
chopakiem? Wygldaa na zaskoczon.
Sonia studiowaa mnie przez dusz chwil a te niebieskie oczy sigay gbiej wewntrz mnie ni
mogo mi to odpowiada. Czasami wydawaa si bezpieczniejsza w swoim szalonym trybie.
- Aury wiele mwi, Rose, a ja jestem bardzo dobra w ich odczytywaniu. Zapewne jestem w tym o
wiele lepsza ni twoi przyjaciele. Sen ducha otacza twoj aur zotem i tak je rozpoznaj. Twoja
wasna aura jest szczeglna dla ciebie, ale zmienia si z twoimi uczuciami i dusz. Wida, kiedy
ludzie s zakochani. Ich aury lni. Gdy nia, twoja bya jasna. Kolory byy intensywne ale nie tak,
jak oczekiwaabym po chopaku. Oczywicie nie kady zwizek jest taki sam. Ludzie maj rne
poziomy. Powinnam to tak zostawi, ale
- Ale co?
- Ale to, e, gdy jeste przy Dymitrze, twoja aura jest jak soce. Podobnie jak jego aura. Umiechna
si, gdy ja w oszoomieniu po prostu gapiam si, milczc. Jeste tym zaskoczona?
- Ja to znaczy, my skoczylimy ze sob. Bylimy razem, ale po jego zmianie on ju duej mnie nie
chcia. Ruszyam dalej. To ruszenie dalej najwyraniej obejmowao trzymanie si za rce i gorce
chwile bliskoci. Dlatego jestem z Adrianem. Jestem z nim szczliwa.
To ostatnie zdanie zabrzmiao defensywnie. Kogo prbowaam przekona? J czy siebie sam?
- Zachowania i uczucia nieczsto chodz w parze. powiedziaa, brzmic dymitrowato Zenpodobnie. Nie zrozum mnie le, ale masz pewne problemy do rozwizania.
wietnie. Terapia robiona przez szalon kobiet.

236

- Dobrze, zamy, e co jest na rzeczy. Tak naprawd zrezygnowaam z Dymitra par tygodni temu.
Jest moliwe, e nadal ywi do niego jakie uczucia.
Moliwe? Pomylaam o tym, jak w samochodzie zawsze byam doskonale wiadoma jego obecnoci,
o beztroskiej harmonii w bibliotece i o tym, jak dobrze czuam si wsppracujc z nim w ten nasz
sposb, zarwno zdecydowany jak i niemal nieodgadniony dla innych. A ledwie godzin temu w
pokoju gocinnym
Sonia bezczelnie si rozemiaa.
- Moliwe? Po zaledwie dwch tygodniach? Rose, jeste mdra na wiele sposobw i tak moda w
innych.
Nie znosiam by ocenian na podstawie wieku, ale to nie by czas na napady zoci.
- Dobra, niewane. Nadal mam te uczucia. Ale on nie. Nie widziaa go po tym, jak zosta
przemieniony. To byo straszne. By w depresji. Powiedzia, e chce mnie unika za wszelk cen, e
ju nie moe nikogo kocha. Dopiero w czasie tego szalestwa z ucieczk w ogle zacz si
zachowywa jak dawniej.
- On i ja rozmawialimy o tym. powiedziaa z ponownie powan twarz. Jeli mowa o depresji.
Rozumiem to. Po byciu strzyg zrobieniu tego, co uczynilimy nie czujesz si godna ycia. Jest
tylko poczucie winy i ciemno a do tego druzgocce wspomnienia tamtego za.
Wzdrygna si.
- Ty zachowujesz si inaczej ni on. To znaczy wygldasz czasem na tak bardzo smutn, ale przez
reszt czasu jakby nic si nie stao. Wrcia do bycia dawn sob. W wikszoci. Dlaczego midzy
wami jest taka rnica?
- Och, nadal mam poczucie winy, uwierz mi. Po tym jak Robert mnie zmieni - W jej gosie pojawi
si jad, gdy wypowiadaa jego imi. C, nie chciaam wychodzi z domu, z ka. Nienawidziam
sibie za to, co zrobiam. Chciaam zosta zakokowana na mier. Wtedy Dymitr porozmawia ze
mn Powiedzia, e to poczucie winy jest nieuniknione. Sam fakt, e mog mie uczucia, wiadczy o
tym, e nie jestem ju strzyg. Ale powiedzia te, e nie mog temu pozwoli powstrzyma mnie
przed ponownym korzystaniem z ycia. Jemu i mnie dano drug szans. Nie wolno nam tego
odrzuca. Powiedzia jeszcze, e zajo mu jaki czas uwiadomienie sobie tego i nie chce ebym
popenia te same bdy. Powiedzia mi ebym cieszya si yciem, piknem i ludmi ktrych kocham
zanim bdzie za pno nawet jeli to jest trudne. Ta przeszo strzygi jest jak ciar, ktry
zawsze mnie przygniata. Przysiga, e nie pozwoli temu kontrolowa si duej co, uwierz mi,
brzmi wzniole, ale jest trudne do zrealizowania i nie dopuci eby jego ycie byo bezcelowe. Ju
straci pewne rzeczy na zawsze, ale nie pozwoli eby tak si stao z tym, co pozostao.
- On powiedzia to wszystko? Ja nie jestem nawet pewna, co poowa z tego znaczy. Powiedzia
mi ebym cieszya si yciem, piknem i ludmi ktrych kocham zanim bdzie za pno.
- Czasem ja te. Jak mwiam, atwiej powiedzie ni zrobi. Mimo to myl, e pomg mi doj do
siebie szybciej ni gdybym bya zdana tylko na siebie. Jestem wdziczna. A jeli idzie o ciebie i wasze
aury - lekki umiech wrci. C, musisz sama si tego dowiedzie. Nie wierz w bratnie dusze,
nie do koca. Uwaam, e mylenie, e na tym wiecie jest tylko jedna osoba stworzona dla nas, jest
mieszne. Co jeli twoja bratnia dusza yje w Zimbabwe? Co jeli umrze modo? Uwaam te za
niedorzeczne dwie dusze stajce si jedn. Trzeba trzyma si samego siebie. Ale wierz w dusze,

237

ktre s zsynchronizowane, dusze, ktre odzwierciedlaj siebie nawzajem. Widz tak synchronizacj
w aurach. Widz te mio. I to wszystko jest w aurach twoich i jego. Tylko ty moesz zdecydowa,
co zrobisz z tymi informacjami jeli w ogle w nie wierzysz.
- adnej presji. mruknam.
Wydawao si, e zakoczy sen, ale zatrzymaa si i posaa mi przeszywajce spojrzenie.
- Musisz uwaa na jedn rzecz, Rose. Wasze aury wspgraj ze sob, ale nie s identyczne. Ta
Dymitra jest najeona odamkami ciemnoci, pozostaociami po jego traumie. Ta ciemno czciowo
znika z kadym dniem. Ty te dwigasz ciemno ale ona nie znika.
Zadraam.
- Lissa. To ciemno, ktr zabieram od niej, prawda?
- Tak. Niewiele wiem o wizi, ale to, co robisz nawet jeli to jej pomaga jest bardzo niebezpieczne.
Bez wtpienia duch rozdziera nas wewntrznie, ale myl e w pewien sposb, e my, uytkownicy
ducha, jestemy na to troch lepiej przygotowani. Nie eby to zawsze byo oczywiste. dodaa
cierpko. Ale ty? Nie. I nie wiem, co si stanie, jeli przejmiesz zbyt wiele. Obawiam si, e to
nawarstwia si coraz bardziej. Boj si, e to potrzebuje byle iskry jakiego katalizatora eby w
tobie eksplodowa.
- Co si wtedy stanie? szepnam.
Powoli pokrcia gow.
- Nie wiem.
Po tym sen znikn.
Wrciam do snu wolnego od marze sennych, ale moje ciao jakby wiedziao, e czas na moj zmian
i samo si obudzio kilka godzin pniej. Jeszcze raz otoczya mnie czer nocy a obok siebie
usyszaam rwnomierny, spokojny oddech Dymitra i poczuam jego ciepo. Napyno do mnie
wszystko o czym rozmawiaam z Soni. Zbyt wiele, zbyt wiele. Nie wiedziaam, w ktrym miejscu
zacz si przez to przegryza. I nie, nie wiedziaam, czy mog w to uwierzy, nie po tym co
wiedziaam w prawdziwym yciu. Zachowania i uczucia nieczsto chodz w parze. Z gbokim
oddechem zmusiam si do bycia straniczk a nie uczuciowo zrozpaczon dziewczyn.
- Twj czas na sen, towarzyszu.
Jego gos nadszed do mnie jak wiato w ciemnoci, mikki i niski.
- Moesz duej odpocz, jeli tego potrzebujesz.
- Nie, w porzdku. powiedziaam mu. I pamitaj, e nie jeste
- Wiem, wiem. zamia si. Nie jestem generaem.
O rany. Koczylimy nawzajem swoje arty. Wierz w dusze, ktre s zsynchronizowane. Surowo
przypominajc sobie, e wizyta Sonii waciwie nie dotyczya mojego ycia miosnego,
opowiedziaam Dymitrowi pozosta cze snu, opisujc zdrad Johna i porwanie Jill.
- Czy dobrze zrobiam mwic Sonii, gdzie jestemy?

238

Mino kilka chwil zanim odpowiedzia.


- Tak. Masz racj, e potrzebujemy jej pomocy a ona moe znale Jill. Problem w tym, e Wiktor i
Robert te musz zdawa sobie z tego spraw. westchn. I masz racj, e lepiej bdzie, jeli
wypoczn przed tym, co nadchodzi.
W ten swj efektywny sposb nie powiedzia nic wicej. Wkrtce jego oddech si zmieni, gdy zapad
w sen. Byo niesamowite, jak potrafi to zrobi z minimalnym wysikiem. Oczywicie to byo co w
czym bylimy szkoleni jako stranicy: pij, gdy moesz, bo nie wiadomo, kiedy zdarzy si nastpna
okazja. To bya sztuczka, ktrej nigdy nie opanowaam. Wpatrujc si w ciemno, utrzymywaam
swoje zmysy ostre, nasuchujc kadego dwiku, ktry mg oznacza niebezpieczestwo.
Moe nie miaam talentu do natychmiastowego zasypiania, ale potrafiam utrzymywa moje ciao w
gotowoci, gdy sprawdzaam Liss. Jill i nasza ucieczka zajy mnie dzisiaj, ale wydarzenia na Dworze
nadal mi ciyy. Kto sprbowa zabi Liss a grupa stranikw odcigna Eddiego.
Gdy spojrzaam przez jej oczy, nie byam zaskoczona, e znalazam wikszo moich przyjaci
razem. Byli w pustym, niepokojcym pokoju podobnym do tego, w ktrym bya przesuchiwana w
sprawie mojej ucieczki z tym, e ten by wikszy. I byy po temu dobre powody. By wypchany
wieloma rodzajami ludzi. Adrian i Christian stali przy Lissie i nie potrzebowaam adnego
odczytywania aur eby wiedzie, e obaj faceci byli rwnie zdenerwowani jak ona. Hans sta za
stoem, opierajc o niego rce, gdy pochyla si i przyglda wszystkim. Naprzeciwko Lissy na krzele
pod cian siedzia utrzymujcy kamienn twarz Eddie ze stranikami przy obu bokach. Obaj byli
spici i gotowi eby skoczy do akcji. Uwiadomiam sobie, e oni myleli, e Eddie jest zagroeniem,
co byo absurdalne. A jednak Hans wyglda jakby podziela ich opini.
Dgn palcem w fotografi lec przed nim na stole. Robic krok naprzd, Lissa zobaczya, e
przedstawiaa faceta, ktry ja zaatakowa zdjcie zrobiono po jego mierci. Jego oczy byy
zamknite, skra staa si blada ale fotografia przedstawiaa szczegowy obraz jego nijakiej twarzy.
- Zabie Moroja! krzykn Hans. Najwyraniej wpadam w sam rodek rozmowy. Jak to moe nie
by problemem? Bye szkolony eby ich chroni.
- To wanie zrobiem. powiedzia Eddie. By tak spokojny, tak powany, e cz mnie ktra nadal
miaa poczucie humoru pomylaa, e by jak Dymitr Junior. Chroniem j. Jaka to rnica, czy
zagroenie pochodzio od Moroja czy od strzygi?
- Nie mamy adnych dowodw na ktrykolwiek ze szczegw ataku. warkn Hans.
- Masz troje wiatkw. zaprotestowa Christian. Mwisz, e nasze zeznania s bezwartociowe?
- Mwi, e jestecie jego przyjacimi, co sprawia, e wasze zeznania mog by stronnicze. Wolabym
mie w pobliu stranika, ktry mgby to zweryfikowa.
W tej chwili rozbysn gniew Lissy.
- Masz. Eddie tam by.
- I nie byo adnego sposobu eby ochroni j bez zabijania go? spyta Hans.
Eddie nie odpowiedziaa a ja wiedziaam, e powanie rozwaa to pytanie zastanawiajc si, czy
naprawd mg popeni bd.

239

- Gdybym ja nie zabi jego, on zabiby mnie.


Hans westchn, jego oczy wyraay zmczenie. atwo byo mi by w tej chwili wciek na niego i
musiaam sobie przypomina, e on tylko wykonuje swoja robot. Podnis zdjcie.
- I adne z was adne nigdy wczeniej nie widziao tego mczyzny?
Lissa przyjrzaa si tej twarzy jeszcze raz, tumic dreszcze. Nie, nie rozpoznaa go ani podczas ataku
ani teraz. Nie byo w nim nic niezwykego adnej cechy szczeglnej, ktr mona byoby wskaza.
Reszta naszych przyjaci pokrcia gowami, ale Lissa poczua, e marszczy brwi.
- Tak? zapyta Hans, natychmiast wychwytujc t subteln zmian.
- Ja go nie znam - powiedziaa powoli. Przypomniaa jej si rozmowa z portierem Joe.
Jak ten facet wyglda? spytaa wtedy Joe.
Blady. Zwyczajny. Pomijajc rk.
Lissa chwile duej wpatrywaa si w zdjcie, ktre ledwie pokazywao poznaczon bliznami do z
paroma wykrzywionymi palcami. Ja te zauwayam to podczas walki. Podniosa oczy na Hansa.
- Ja go nie znam. powtrzya. Ale myl, e wiem o kim, kto zna. To portier c, byy portier.
Tamten, ktry zeznawa o Rose. Myl, e widzia tego faceta wczeniej. Mieli interesujce powizania
biznesowe. Michai upewni si, e nie opuci Dworu.
Adrian nie wyglda na specjalnie uszczliwionego wycigniciem Joe wiedzc, e by wieszany w
apwkarstwo jego matki.
- Bd mieli problemy ze skonieniem go do mwienia.
Hans zmruy oczy.
- Och, jeli tylko co wie to sprawimy, e to powie. Ostro skin ku drzwiom i jeden ze stranikw
podszed do nich. Znajd tego faceta. I przylij tu naszych goci.
Stranik przytakn i opuci pokj.
- Jakich goci? spytaa Lissa.
- C. powiedzia Hans. Zabawne, e wspomniaa o Hathaway. Bo wanie mielimy okazj j
widzie.
Lissa zesztywniaa, wystrzelia w niej panika. Znaleli Rose. Ale jak? Abe zapewnia j, e byam
bezpieczna w miecie w Zachodniej Wirginii.
- Ona i Belikow zostali zauwaeni pod Detroit, gdzie porwali dziewczyn.
- Oni nigdy - Lissa przerwaa. Powiedziae: Detroit?
Byo wiadectwem jej wielkiego opanowania, e nie rzucia pytajcego spojrzenia Christianowi i
Adrianowi.
Hans przytakn i chocia zachowywa si jakby tylko przekazywa informacje, wiedziaam, e
obserwuje, wypatrujc jakich wiele mwicych reakcji ze strony moich przyjaci.

240

- Mieli ze sob kilku innych ludzi. Niektrzy z nich uciekli, ale zapalimy jedn.
- Kogo porwali? zapyta Christian. Jego zaskoczenie nie byo udawane. On te myla, e jestemy
bezpiecznie ukryci.
- Mastrano. powiedzia Hans. Jak-tam Mastrano.
- Jill Mastrano? krzykna Lissa.
- Podlotka? zdziwi si Adrian.
Hans bez dwch zda nie by na bieco z tym przezwiskiem, ale nie mia szans zapyta o nie, bo
wanie wtedy otworzyy si drzwi. Weszo trzech stranikw a wraz z nimi Sydney.

241

ROZDZIA 27

GDYBYM TAM BYA zapewne zagapiabym si z opuszczon szczk, zarwno z przez szok jakim byo
widzenie Sydney, jak i z powodu zobaczenia czowieka na terenie Dworu. Waciwie ludzi, bo byo z
ni jeszcze dwoje, mczyzna i kobieta. Ten pierwszy by mody, tylko troch starszy od Sydney, mia
gboko brzowe wosy i oczy. Kobieta bya starsza i miaa twardy, dowiadczony wygld, jaki
kojarzyam z Albert. Miaa ciemn skr, ale nadal widziaam zoty tatua jaki miaa ona i reszta
ludzi. Wszyscy byli Alchemikami.
I byo oczywiste, e ci Alchemicy nie s szczliwi. Starsza kobieta robia dobry pokaz, ale jej dlce
oczy sprawiay, e byo jasne, e woaaby by gdzie gdziekolwiek indziej. Sydney i facet w ogle
nie ukrywali swojego strachu. Sydney moga przywykn do mnie i Dymitra, ale ona i jej
wsppracownicy wanie weszli do legowiska za i to raczej gbiej ni mieliby na to ochot.
Alchemicy nie byli osamotnieni w swoim dyskomforcie. Gdy tylko weszli, stranicy przestali
uznawa Eddiego za gwne zagroenie w pokoju. Oczy ich wszystkich spoczy na ludziach, badajc
ich jakby byli strzygami. Moi przyjaciele wygldali na bardziej zaciekawionych ni przestraszonych.
Lissa i ja yymy wrd ludzi, ale Christian i Adrian bardzo rzadko mieli styczno z innymi ni
karmiciele. Widzenie Alchemikw na naszym trawniku dodao ekstra element do intrygi.
Naturalnie byam zaskoczona widzc tu Sydney tak szybko. Ale czy to byo szybko? Miny godziny
odkd ucieklimy z domu Jill. Za mao czasu eby dojecha do Dworu, ale na pewno do eby
dolecie. Sydney nie zmienia ubra od czasu, gdy widziaam j po raz ostatni a pod jej oczami byy
cienie. Miaam przeczucie, e bya przesuchiwana bez koca od chwili swego zapania. Tajemnic
byo, dlaczego sprowadzili Alchemikw na spotkanie dotyczce Eddiego, ktry zabi nieznanego
Moroja? Stawk byy tu dwa kompletnie rne problemy.
Lissa mylaa o tym samym.
- Kim s ci ludzie? spytaa, chocia miaa cakiem nieze pojcie, kim bya Sydney. Usyszaa ode
mnie wystarczajcy opis. Sydney zrobia Lissie pobieny przegld a ja podejrzewaam, e tak samo
odgada jej tosamo.
- Alchemikami. odpowiedzia szorstko Hans. Wiecie, co to znaczy?
Lissa i moi przyjaciele przytaknli.
- Co oni maj wsplnego z Eddiem i facetem, ktry mnie zaatakowa? spytaa.
- Moe co. Moe nic. Hans wzruszy ramionami. Ale wiem, e dzieje si co dziwnego, co w co
wy wszyscy jestecie zamieszani a ja musz dowiedzie si, co to jest. Ona Hans wskaza na Sydney.
bya z Hathaway w Detroit a ja nadal mam kopoty z uwierzeniem, e adne z was nic nie wie na ten
temat.
Adrian skrzyowa ramiona i opar si o cian niczym idealne wcielenie obojtnoci.
- Wierz dalej, ale ja nie znam adnego z tych ludzi. Czy Alchemicy nas nie nienawidz? Dlaczego tu s?
Jak na ironi, Adrian by jedynym spord moich przyjaci, ktry wiedzia, e nie byo mnie w
Zachodniej Wirginii, ale w aden sposb nie daoby si tego powiedzie po jego postawie.

242

- Bo mamy do czynienia ze zbieg zabjczyni i musimy osobicie przesucha jej wsplniczk.


pada ostra odpowied Hansa.
Na ustach Lissy byo zaprzeczenia mojej winie, ale starsza spord Alchemikw wczya si
pierwsza.
- Nie macie adnych dowodw, e panna Sage bya wsplniczk waszej kryminalistki. I nadal
uwaam za absurdalne, e nie pozwalacie nam zrobi naszego wasnego przesuchania i nie zostawicie
tego.
- Zrobilibymy tak w innej sytuacji, panno Stanton. odpowiedzia Hans. Midzy t dwjka zacz
wytwarza si ld. Ale wyobra sobie, e ta jest troch bardziej powana ni wikszo. Nasza
krlowa zostaa zamordowana.
Napicie midzy stranikami a Alchemikami jeszcze bardziej wzroso. Uwiadomiam sobie, e ich
subowy zwizek nie by szczliwy. Dodaro do mnie jeszcze, e nawet jeli przeoeni Sydney
uwaali, e popenia jakie przestpstwo, to nigdy nie przyznaj jak wielkie przy moich ludziach co
znaczyo, e paranoja Hansa nie bya cakowicie nieuzasadniona. Kiedy adne z Alchemikw nie
odpowiedziao, Hans odczyta to jako przyzwolenie na rozpoczcie przesuchania Sydney.
- Znasz tych troje? wskaza na moich przyjaci a Sydney pokrcia gow. Komunikowaa si
kiedy z nimi?
- Nie.
Przerwa jakby liczy, e zmieni swoj odpowied. Nie zrobia tego.
- Wic jak jeste powizana z Hathaway?
Przygldaa mu si uwanie a w jej brzowych oczach by strach. Nie byam pewna, czy to dokadnie
z jego powodu. Powanie, miaa teraz wiele powodw eby si denerwowa, jak choby samo
przebywanie tu i ewentualna kara, jak mogli jej wydzieli Alchemicy. Oczywicie poza tym by Abe.
Technicznie to on by powodem, przez ktry zostaa uwikana w ten baagan. Wszystko, co musiaa
zrobi, to powiedzie o nim, powiedzie, e jej grozi. To uwolnioby j z haczyka ale narazio na
jego gniew. Sydney przekna i zmusia si do wyzywajcego spojrzenia.
- Spotkaam Rose na Syberii.
- Tak, tak. powiedzia Hans. Ale jak skoczya pomagajc jej w ucieczce?
- Nie miaam nic wsplnego z jej ucieczk z tego miejsca! powiedziaa Sydney. Przypuszczaam, e
to bya pprawda. Skontaktowaa si ze mn kilka dni temu i zapytaa, czy pomog jej dosta si do
domu w pobliu Detroit. Zarzekaa si, e jest niewinna a to pomoe jej to udowodni.
- Wtedy Alchemicy wiedzieli ju, e jest zbiegiem. zauway Hans. Wszyscy mieli rozkazy eby j
wypatrywa. Powinna j wyda.
- Kiedy pierwszy raz spotkaam Rose nie wydawaa si typem mordercy to znaczy, pomijajc
zabijanie strzyg. Co tak naprawd nie jest morderstwem. Sydney dorzucia troch pogardy
Alchemikw. To byo nieze posuniecie. Wic, gdy powiedziaa, e jest niewinna i moe to
udowodni, zdecydowaam, e jej pomog. Podwiozam j.

243

- Ju j o to pytalimy. powiedziaa z irytacj Stanton. I powiedzielimy ci o tym. To, co zrobia


byo gupie naiwny bd w ocenie. To jest co, co musimy zaatwi my, nie ty. Martw si o swoj
przyjacik-zabjczyni.
Jej sowa byy lekkie jakby chcieli zabra Sydney do domu i ukara niegrzeczne dziecko. Wtpiam
eby to byo tak proste.
- Kim byli ci ludzie z ni? zapyta Hans, ignorujc Stanton.
Pogarda Sydney wzrosa.
- Jednym by ten facet Dymitr Belikow. Ten, o ktry mylelicie, e zosta uleczony. Nie wiem,
kim byli pozostali. Dwch facetw i kobieta. Nigdy nas sobie nie przedstawili.
To byo wspaniae kamstwo, jej udana odraza wzgldem Dymitra maskowaa jej wiedz na temat
reszty naszych wsplnikw.
Lissa pochylia si ku niej z ciekawoci i odezwaa si zanim Hans zdy to zrobi.
- Co byo w Detroit? Jak Rose zamierzaa si oczyci? Szczeglnie, gdy chodzi o Jill?
Hans nie wyglda na uradowanego, e mu przerwano, ale wiedziaam, e musia by rwnie
zainteresowany Jill i Detroit. Nic nie powiedzia, moe majc nadziej, e kto si potknie i ujawni
kluczowy kawaek amigwki. Jednak Sydney kontynuowaa granie zdystansowanej i zimnej.
- Pojcia nie mam. Tamta dziewczyna, Jill, te nie wygldaa jakby wiedziaa. Rose powiedziaa tylko,
e musimy si do niej dosta, wic jej pomogam.
- Na olep? spyta Hans. Naprawd oczekujesz, e uwierz, e tak jej ufasz?
- Ona jest moj - Sydney przygryza warg na sowie, ktrym podejrzewaam, e byo
przyjacika. Ponownie uruchomia swj profesjonalny tryb. Byo w niej co wiarygodnego a ja
pomylaam, e byoby marnowaniem rodkw, gdyby Alchemicy pomagali wam upolowa
niewaciwego zabjc. Gdybym zdecydowaa, e jednak jest winna, zawsze mogam j wyda. I
pomylaam pomylaam, e, jeli ja to rozwi, zyskam uznanie i awans.
To byo bardzo dobre kamstwo. Ambitna dziewczyna sprytnie prbujca poprawi swoj karier?
Bardzo dobre. C, nie dla wszystkich.
Hans potrzsn gow.
- Nie wierz adnemu z was.
Alchemik-facet zrobi krok do przodu, co sprawio, e wszyscy stranicy spili si do skoku na niego.
- Jeli ona mwi, e tak byo, to tak byo.
By tak samo zawzity i nieufny jak Stanton, ale wygldao na to, e jest w tym co wicej. Jaki rodzaj
opiekuczoci wzgldem Sydney, ktry by rwnie osobisty jak zawodowy. Lissa te to zauwaya.
- Spokojnie, Ian. powiedziaa Stanton nie odrywajc oczu od Hansa. Jej zimna krew coraz bardziej i
bardziej przypominaa mi Albert. Nie mogo by jej atwo w pokoju penym stranikw, ale nie
okazywaa tego. To nie ma znaczenia, czy jej wierzysz czy nie. Oto sedno sprawy: panna Sage
odpowiedziaa na twoje pytanie. Skoczylimy.

244

- Czy rodzice Jill wiedz co? spytaa Lissa.


Nadal bya zszokowana tym caym rozwojem wydarze nie wspominajc o martwieniu si o to, e
opuciam moje bezpieczne miasto w grach ale tamten tajemniczy strza o oczyszczeniu mojego
imienia by potny. Nie moga tego przepuci.
Sydney odwrcia si do Lissy a ja praktycznie mogam odczyta myli Alchemika. Wiedziaa, jak
blisko jestemy ja i Lissa, wic chciaaby jako j pocieszy. Jednak nie byo sposobu eby Sydney
moga to zrobi z tymi ludmi w pokoju. Musiaa te by wiadoma faktu, e ja sama nie
powiedziaam Lissie niczego o Jill.
- Nie. powiedziaa Sydney. Tylko tam bylimy a Rose powiedziaa Jill, e musi z ni pj.
Mastrano nie wiedzieli dlaczego. I wtedy wtedy Rose j porwaa. Albo Jill chciaa z ni pj. Nie
jestem pewna, co si stao. Wszystko zmienio si w chaos.
Ani Alchemicy ani stranicy nie spierali si na temat porwania przeze mnie Jill, co kazao mi myle,
e to historia, ktr usyszeli i przyjli do wiadomoci od obojga rodzicw Jill i Sydney. Zawierao
to do prawdy eby brzmie wiarygodnie i wyjaniao zniknicie Jill. Nie byo jednak adnej
wzmianki o sekrecie Dragomirw, co znaczyo, e Emily jest prawdopodobnie bardziej ni szczliwa
zachowujc milczenie.
- Dokadnie. powiedziaa Stanton. To jest wanie to, co mwilimy ci ju wczeniej. Musimy ju
odej. Odwrcia si ku drzwiom, ale stranicy zablokowali jej drog.
- To niemoliwe. powiedzia Hans. To powana sprawa a panna Sage jest naszym jedynym
poczeniem z zabjczyni krlobjczyni. I z porwaniem.
Stanton prychna a ja przypomniaam sobie, jak Sydney raz mwia, e Alchemicy myl, e
krlewski system Morojw jest gupi.
- Nie wydaje si bardzo uyteczna dla ciebie. Ale nie martw si zatrzymamy j. Skontaktuj si z
nami, jeli bdziesz mia wicej pyta.
- Nie do przyjcia. powiedzia Hans. Ona zostanie tutaj.
Inny Alchemik, Ian, doczy do sporu, wysuwajc si opiekuczo przed Sydney.
- Nie zostawimy jednej z nas w tym miejscu!
Ponownie miaam to zabawne odczucie o nim. Zauroczenie, to byo to. By ni zauroczony i traktowa
to jako co wicej ni tylko interesy. Stanton posaa mu spojrzenie, ktre mwio, e zajmie si tym.
Zamilk.
- Zawsze moecie zosta tu wszyscy. powiedzia Hans. Nie robi mi to rnicy. Przydzielimy wam
pokoje.
- To jest nie do przyjcia.
W tym miejscu ona i Hans rozpoczli wcieky spr. Nie sdziam eby miao przej do ciosw, ale
inni stranicy z ostronoci nieznacznie si zbliyli.

245

Oczy Iana biegay pomidzy Stanton a Sydney, ale nie przyczy si do awantury. W pewnej chwili
jego spojrzenie pado na st, o ktry opiera si Hans i niespodziewanie zatrzymao si na fotografii.
To bya tylko krtka przerwa, nieznaczne rozszerzenie jego oczu ale Lissa to wyapaa.
Zrobia krok ku Ianowi i Sydney. Jeden ze stranikw zobaczy ruch, upewni si, e Lissa jest
bezpieczna i wrci do obserwowania Stanton.
- Znasz go. mrukna Lissa, ukrywajc swj gos pord krzykw.
W rzeczy samej odezwaa si zbyt cicho, bo otrzymaa tylko puste spojrzenia od Sydney i Iana. Ich
uszy nie mogy wychwyci tego, co usyszaby Moroj lub dampir.
Lissa rozejrzaa si niespokojnie, nie chcc przyciga uwagi. Nieznacznie podniosa swj gos.
- Znasz go. Faceta na zdjciu.
Ian wpatrywa si w Liss z odrobin zaskoczenia i ostronoci na twarzy. Bez wtpienia te hodowa
to sztywne nastawienie wzgldem wampirw, ale jej sowa zapay go poza obron. I, nawet jeli bya
z kreatur nocy, wci bya adn kreatur.
- Ian? powiedziaa mikko Sydney. Co to jest?
W jej gosie bya zachcajca nutka, ktra, jak sdz, przypadkowo zagraa na jego zauroczeniu.
Otworzy usta eby odpowiedzie, ale wtedy rozmowa miedzy pozostaymi dotara i do nich.
Sydney znw znalaza si w centrum uwagi a Ian odwrci si od Lissy.
Kompromis, ktry osignli Stanton i Hans by dokadnie tym kompromisem. Nikt nie by nim
uszczliwiony. Byo niewielkie miasto pooone o czterdzieci pi minut jazdy od Dworu i
Alchemicy mieli tam pozosta z kilkoma stranikami pod rk. Dla mnie to brzmiao jak areszt
domowy a mina Stanton wskazywaa na to, e podziela t opini. Myl, e si zgodzia tylko dlatego,
e to byo ludzkie miasto. Zanim pozwoli wszystkim odej, Hans zapyta moich przyjaci po raz
ostatni a jego oczy dokadnie studioway wszystkie twarze.
- Czy ktre z was ktrekolwiek zna t dziewczyn od Alchemikw albo byo z ni w kontakcie?
Albo wie o jej powizaniach z Hathaway?
Ponownie Lissa i pozostali zaprzeczyli i po raz kolejny Hans nie mia innego wyboru ni niechtnie
przyj odpowiedzi. Wszyscy ruszyli ku drzwiom, ale Hans nie pozwoli Eddiemu wyj.
- Ty nie, Castile. Zostaniesz tu dopki inne sprawy nie zostan zaatwione.
- Co? Ale on - wydyszaa Lissa.
- Nie martw si tym. powiedzia Eddie z maym umiechem. Wszystko bdzie dobrze. Tylko
uwaaj na siebie.
Lissa wahaa si mimo Christiana pocigajcego j za rami eby si ruszya. Chocia wszystkie
zeznania mwiy, e Eddie broni jej ycia, nadal musia zabi przy tym Moroja. To nie mogo zosta
potraktowane lekko. Stranicy musieli by przekonani w stu procentach, e nie mia innego wyboru,
zanim go wypuszcz. Widzc twardy, spokojny wyraz jego twarzy, Lissa wiedziaa, e przygotowuje
si na wszystko cokolwiek nadejdzie.
- Dzikuj ci. powiedziaa przechodzc obok niego. Dzikuj ci za uratowanie mnie.

246

W odpowiedzi nieznacznie skin gow a Lissa wysza na korytarz eby si znale w jeszcze
wikszym chaosie.
- Gdzie oni s? Nalegam na ach.
Moi przyjaciele i Alchemicy zmierzali ku wyjciu a tych drugich eskortowaa grupa stranikw. W
midzyczasie kto wszed do korytarza a nastpnie zosta zatrzymany i wypytywany przez
stranikw. To by Abe.
W mniej ni uderzenie serca zebra wszystkie kawaki dziwacznego scenariusza, jego oczy przeszy
po Sydney i Alchemikach jakby nigdy wczeniej ich nie widzia. Poprzez oczy Lissy zobaczyam, e
Sydney poblada, ale nikt inny tego nie zauway. Abe umiechn si do Lissy i przemkn si
cichcem eby wyj z ni.
- Tutaj jeste. Chc ci na ostatnim monarszym tecie.
- I wysali ciebie? spyta sceptycznie Christian.
- C, jestem ochotnikiem. odpowiedzia Abe. Syszaem, e mia miejsce pewien, hm, huczek.
Morderca, fanatycznie religijni ludzie, przesuchania. Wszystko to, czym si interesuj, jak wiecie.
Lissa przewrcia oczami, ale nic nie powiedziaa dopki caa grupa nie wyonia si z budynku.
Alchemicy i ich niepodana eskorta oddalili si jedn drog, podczas gdy Lissa i jej przyjaciele
ruszyli inn. Lissa tsknie spojrzaa za Sydney i Ianem ja tak samo ale wiedziaa, e najlepiej
bdzie nadal i przed siebie i pozwoli prowadzi si Abemu, szczeglnie, e niektrzy ze
stranikw obserwowali nie tylko Alchemikw.
Gdy tylko grupa Lissy znalaza si wystarczajco daleko od wadz, sympatyczny umiech Abego
znikn a on odwrci si do moich przyjaci.
- Co si stao do cholery? Syszaem cay zestaw szalonych historii? Kto powiedzia, e nie yjesz.
- Niewiele brako. powiedziaa Lissa. Opowiedziaa mu o ataku, wyraajc swj strach o Eddiego.
- Nic mu nie bdzie. odpar lekcewaco Abe. Nie maj nic eby go zatrzyma. Gorsze jest, e to
zostawi znak w jego aktach.
Lissie ulyo po uspokajajcych zapewnieniach Abego, ale wci czua si winna. Dziki mnie, Eddie
ju mia lad w swoich aktach. Jego solidna reputacja sypaa si z dnia na dzie.
- To bya Sydney Sage. powiedziaa Lissa. Mylaam, e oni wszyscy s w Zachodniej Wirginii.
Dlaczego ona nie jest z Rose?
- To jest doskonae pytanie. powiedzia mrocznie Abe.
- Bo najwyraniej oni porywali Jill Mastrano z Detroit. powiedzia Christian. Co jest dziwne. Ale
myl, e to nie jest najbardziej szalona rzecz, jak Rose mogaby zrobi.
Byam mu wdziczna za wsparcie.
Abe te dosta streszczenie nowego rozwoju wypadkw, ale przynajmniej rwnie dobrze jak moi
przyjaciele wiedzia o czym e to tylko cz wikszej historii. Abe natychmiast zaapa, e zosta
ograny a sdzc po jego gniewnej minie oczywiste byo, e nie lubi by utrzymywany w ciemnocie.
Witamy w klubie, staruszku pomylaam z pewn satysfakcj. Nie zapomniaam, e nikt nie

247

wtajemniczy mnie w plan ucieczki. Moje zadowolenie z siebie byo krtkotrwae, bo martwiam si,
co si stanie z Sydney teraz, gdy Abe wiedzia o jej sztuczkach.
- Ta dziewczyna mnie okamywaa. warkn. Kadego dnia wszystkie te raporty mwiy jak
spokojnie i nudno jest w Zachodniej Wirginii. Zastanawiam si, czy oni w ogle dotarli do tamtego
miasta. Musz z ni porozmawia.
- Powodzenia. powiedzia Adrian, wyjmujc papierosa i zapalajc go. Najwyraniej pod moj
nieobecno nie obowizywa sporzdzony przez niego artobliwy kontrakt randkowy, ktry mwi,
e zredukuje swoje wady. Nie wydaje mi si eby jej kumple albo stranicy dopucili ci w
poblie niej.
- Och, odstan si do niej. powiedzia Abe. Ma wiele odpowiedzi. Jeli zatai je przed tymi
wszystkimi idiotami to dobrze dla niej. Ale musi odpowiedzie mnie.
Naga myl uderzya umys Lissy.
- Musisz porozmawia z Ianem. Z tym facetem od Alchemikw. Zna tego mczyzn ze zdjcia hm,
mam na myli tego faceta, ktrego zabi Eddie.
- Na pewno? spyta Abe.
- Tak. powiedzia Adrian, zaskakujc ich wszystkich. Ian bez wtpienia zareagowa. Jest te
zauroczony t Sydney.
- Te to zauwayam. powiedziaa Lissa.
- Wygldaa na troch spit. Adrian zmarszczy brwi. Ale moe ich rodzaj ju tak ma.
- To zauroczenie moe by waciwie uyteczne. zamyli si Abe. Wy kobiety nie znacie swojej
wadzy. Widujesz tego stranika, z ktrym randkuje twoja ciotka? Ethana Moora?
- Tak. jkn Christian. Nawet mi nie przypominaj.
- Ale Tasza jest cakiem gorca. zauway Adrian.
- To nie jest fajne. powiedzia Christian.
- Nie bd taki przewraliwiony. powiedzia Abe. Ethan jest z paacowej stray. By tu w noc
morderstwa co mogoby by dla nas bardzo uyteczne, jeli ona utrzyma jego zainteresowanie.
Christian potrzs gow.
- Tamci stranicy ju zeznawali. To nie ma znaczenia. Ethan powiedzia, co wiedzia.
- Nie jestem taki pewien. powiedzia Abe. Zawsze s rzeczy, ktre wystpuj poza oficjalnymi
zapisami a ja jestem pewien, e stranicy usyszeli dokadne rozkazy, co ujawni a czego nie. Twoja
ciocia moe by do czarujca eby co dla nas znale. Abe westchn, nadal wygldajc na bardzo
nieszczliwego nagym naruszeniem jego uporzdkowanych planw. Jeli tylko Sydney bya do
czarujca eby si wyga z przesuchania, to teraz ja mog j przesucha. Musz przedosta si przez
tych Alchemikw i stranikw eby si do niej dosta i dowiedzie si, gdzie jest Rose. Ach, a ty
faktycznie musisz i na swj test, ksiniczko.
- Mylaam, e to tylko twoja strategia eby mnie znale. powiedziaa Lissa.

248

- Nie, oni chc ciebie. Wskaza jej, gdzie odbywa si test. To by budynek, w ktrym miaa miejsce
druga prba. Trzymajcie si wszyscy razem i zdobdcie stranika eby ubezpiecza wasze plecy.
Nie opuszczaj swojego pokoju dopki nie pojawi si Janine albo Tad. Tad by jednym z
przybocznych Abego. adnych wicej niespodziewanych atakw.
Lissa chciaa si spiera, e z pewnoci nie zamierza trzyma samej siebie w areszcie domowym, ale
zdecydowaa, e bdzie najlepiej pozwoli Abemu odej teraz. Pobieg wci promieniujc
niepokojem a ona i faceci skierowali si ku budynkowi, gdzie mia by test.
- Ludzie, ale si wkurzy. powiedzia Adrian.
- A dziwisz mu si? spyta Christian. Wanie straci swoje czonkostwo w klubie zych
mzgowcw. Jego wspaniay plan si posypa a teraz zagina jego crka, podczas gdy on myla, e
jest w jakim bezpiecznym miejscu.
Adrian zachowa ostentacyjne milczenie.
- Mam nadziej, e nic jej nie jest. westchna Lissa, czujc e odek wie jej si w supe. I co Jill
moe mie z tym wszystkim wsplnego?
Nikt na to nie odpowiedzia. Gdy dotarli do miejsca testu, Lissa zastaa sytuacj niemal identyczn jak
ta wczeniejsza. Wikszo widzw ustawia si wzdu korytarza. Stranicy blokowali drzwi. Wicej
ni kiedykolwiek ludzi wykrzykiwao jej imi, gdy przybya i niektrzy z nich byli zwykymi
Morojami, ale inni arystokratami, ktrych kandydaci wypadli z konkurencji. Pewna liczba
nominowanych nie przesza prby strachu, wic ich rodziny przeniosy swoj lojalno.
Ponownie Lissa zostaa samotnie wprowadzona do pokoju. Jej serce zaczo si tuc, gdy zobaczya t
sam star kobiet. Czy zobaczy wicej strasznych obrazw? Lissa nie widziaa kielicha, ale to nie
byo gwarancj bezpieczestwa. Nie byo dodatkowego krzesa, wic Lissa po prostu staa przed star
kobiet.
- Witaj. powiedziaa Lissa z szacunkiem. Mio ci wiedzie ponownie.
Kobieta umiechna si, ukazujc braki w uzbieniu.
- Wtpi w to, ale powiedziaa to bardzo przekonujco. Masz polityk we krwi.
- Dzikuj ci - powiedziaa Lissa, nie pewna, czy to by komplement czy nie. Co chcesz ebym
zrobia na tym tecie?
- Po prostu suchaj. To wszystko. To atwy test.
Migotanie w oczach kobiety podpowiedziao Lissie, e to wcale nie bdzie atwe.
- Wszystkim, co musisz zrobi jest udzielenie odpowiedzi na moje pytanie. Odpowiedz poprawnie a
przejdziesz do gosowania. A to nie bdzie zabawne. Stara kobieta wygldaa jakby te ostatnie sowa
wypowiadaa bardziej do siebie ni do Lissy.
- Dobrze. powiedziaa niespokojnie Lissa. Jestem gotowa.
Kobieta ocenia Liss i wygldaa na zadowolon z tego, co zobaczya.
- Oto ono: co powinna mie krlowa w celu prawdziwego rzdzenia swoim ludem?

249

Umys Lissy na chwil sta si pusty i wtedy jej gow wypenia dungla sw. Prawo? Mdro?
Zdrowie psychiczne?
- Nie, nie odpowiadaj. powiedziaa stara kobieta, uwanie obserwujc Liss. Jeszcze nie. eby o
tym pomyle masz czas do jutra o tej samej porze. Wr z prawidow odpowiedzi a przejdziesz
prby. I - mrugna. jest rzecz oczywist, e nie moesz nikomu o tym powiedzie.
Lissa przytakna, pocierajc may tatua na ramieniu. Nie moga otrzyma odpowiedzi od nikogo
innego. Opucia pokj, bez koca obracajc pytanie w mylach. Jest zbyt wiele odpowiedzi na takie
pytanie pomylaa. Kada z nich moe
Niespodziewanie ruch w mojej wasnej rzeczywistoci wycign mnie z jej gowy. Poowicznie
oczekiwaam Sonii wpadajc do naszego namiotu, ale nie - co innego cigno moja uwag. To by
o wiele mniejszy ruch i co nieskoczenie bardziej potnego.
Dymitr by w moich ramionach.

250

ROZDZIA 28

PRZESTAAM ODDYCHA. KADE z nas miao swoje koce, ale nawet w rodku lata temperatura spadaa
w nocy. Dymitr we nie przekrci si obok mnie, czc nasze koce w jeden stos i opierajc gow o
moj pier. Jego ciao leao przy moim ciepe i znajome, i nawet przytuli si jeszcze bliej.
Musia by bardziej wyczerpany ni sobie uwiadamiaam, jeli zrobi to we nie. Ostatecznie by
facetem, ktry sypia z jednym okiem otwartym. Ale teraz jego obrona bya w stanie spoczynku a jego
ciao bezwiednie szukao czego? Zwykego ciepa? Mnie? Cholera jasna. Dlaczego musiaam zada
Sonii moje pytanie? Dlaczego nie mogam kontynuowa mojej wygodnej roli dziewczyny Adriana i
przyjaciki Dymitra? Bo, szczerze, w tej chwili nie robiam za dobrej roboty w adnej z tych rl.
Niepewnie, trwonie przesunam si lekko tak, e mogam otoczy Dymitra jednym ramieniem i
przycign go bliej. Wiedziaam, e ryzykuj obudzenie go i zamanie czaru. Ale to si nie stao.
Jeli ju to wydawa si jeszcze bardziej zrelaksowany. Dotykanie go jak teraz trzymanie go
wzburzyo we mnie kbowisko emocji. Zapon we mnie bl, ktry czuam odkd go straciam. W
tym samym czasie takie obejmowanie wydawao si wypiera ten bl jakby cz mnie, ktrej
brakowao teraz zostaa przywrcona. Nawet sobie nie uwiadamiaam, e ta cz bya zagubiona.
Blokowaam to wszystko dopki sowa Sonii nie wstrzsny moj now kruch akceptacj ycia.
Nie wiedziaam, ile tak pozostaam z Dymitrem. Trwao to wystarczajco dugo eby wschodzce
soce zaczo przewieca przez materia namiotu. Byo do wiata eby moje oczy mogy teraz
zobaczy Dymitra, jego piknie rzebione rysy twarzy i mikko jego wosw, gdy lea obok mnie.
Tak bardzo chciaam dotkn tych wosw eby przekona si, czy s takie jak przywykam. To
oczywicie by gupi sentyment. Jego wosy si nie zmieniy. A jednak to pragnienie nie dawao mi
spokoju i w kocu poddaam mu si, delikatnie przebiegajc palcami po kilku zabkanych
kosmykach. Byy mikkie i jedwabiste a ten najlejszy dotyk sprawi, e przeszy przeze mnie
dreszcze. A take go obudzi.
Otworzy oczy, natychmiast czujny. Spodziewaam si, e odskoczy ode mnie, ale zamiast tego tylko
oceni sytuacj i si nie ruszy. Pozostawiam moj do tam, gdzie bya z boku jego twarzy, nadal
gadzc jego wosy. Nasze spojrzenia si spotkay, tak wiele przechodzio midzy nami. W tej chwili
nie byam z nim w namiocie podczas ucieczki przed tymi, ktrzy uznali nas za czarne charaktery. Nie
byo adnego mordercy do zapania, adnej traumy po byciu strzyg do przezwycienia. Byam
tylko ja, on i uczucia, ktre pony midzy nami od tak dawna.
Kiedy si poruszy to nie bya ucieczka. Zamiast tego podnis gow tak, e teraz spoglda na mnie z
gry. Dzielio nas tylko kilka centymetrw a jego oczy go zdradziy. Chcia mnie pocaowa ja te
tego chciaam. Pochyli si nade mn, jedn doni dotykajc mojego policzka. Przygotowaam si na
jego usta potrzebowaam ich i wtedy zamar. Odsun si, usiad i odetchn z frustracj, gdy si
ode mnie odwrci. Te usiadam, mj oddech by pytki i gwatowny.
- C-co nie tak? spytaam.
Ponownie na mnie spojrza.
- Wybr. Sporo wyborw.
Przebiegam palcem po swoich ustach. Tak blisko. Tak bardzo blisko.

251

- Wiem wiem, e rzeczy si zmieniy. Wiem, e si mylie. Wiem, e ponownie moesz kocha.
Jego maska wrcia na miejsce, gdy formuowa odpowied.
- Tu nie chodzi o mio.
Ostatnia minuta wrcia do mojej gowy, tamto idealne poczenie, sposb w jaki na mnie patrzy i jak
czuo si moje serce. Cholera, Sonia twierdzia nawet, e mamy jakie tajemnicze poczenie.
- Jeli nie chodzi o mio to o co? krzyknam.
- O robienie waciwych rzeczy. powiedzia cicho.
Waciwe rzeczy? To co waciwe a co nie byo wiecznym tematem w witym Wadimirze. Ja nie
miaam osiemnastu lat. On by moim nauczycielem. Planowalimy by stranikami Lissy i musielimy
powici jej nasz pen uwag. Wszystko to tworzyo powody, przez ktre bycie osobno stanowio
tam konieczno. Ale to wszystko ju dawno odpado gdzie po drodze.
Przesuchiwaabym go dalej gdyby kto nie zaskroba do naszych drzwi.
Oboje zerwalimy si i niezalenie od siebie signlimy po koki, przy ktrych spalimy. apanie za
koek byo instynktem, bo wiedziaam, e na zewntrz nie ma adnych strzyg. Ale ostatnio strzygi
byy najmniejszym z naszych zmartwie.
- Rose? Dymitr?
Gos by ledwie syszalny ale znajomy. Uspokajajc si nieznacznie, rozsunam wejcie i odkryam
Soni klczc przed namiotem. Tak jak my bya ubrana w te same ubrania co wczeniej a jej
kasztanowe wosy byy spltane. Poza tym wygldao na to, e ucieka swoim przeladowcom bez
szwanku. Przesunam si w bok tak, e moga wej.
- Przytulnie. powiedziaa, rozgldajc si. Zaszylicie si w najodleglejszym miejscu na tym
kempingu. Zajo mi wieczno, znalezienie samochodu, ktry opisaa.
- Jak si tu dostaa? spytaam.
Mrugna do mnie.
- Nie jestecie jedynymi, ktrzy potrafi ukra samochd. Albo w moim przypadku uczyni ludzi
skonnymi do poyczenia go.
- Kto za tob poda? spyta Dymitr. Ponownie by wcielon powag bez adnego znaku po tym,
co si stao chwil temu.
- Nie, o ile mog powiedzie. powiedziaa, przyjmujc pozycj ze skrzyowanymi nogami. Paru
stranikw ledzio mnie przez ssiedztwo, ale zgubiam ich jaki czas temu. Wikszo wygldaa na
bardziej zainteresowan wasz dwjk.
- Wyobraam sobie. mruknam. Szkoda, e Wiktor by dugo zaginiony mgby by ich
priorytetem.
- On nie zabi krlowej. powiedziaa ponuro. Musielimy jej wreszcie powiedzie dlaczego Wiktor
by poszukiwany i e to jego wyczua, e przeladuje Liss z powrotem w witym Wadimirze. Ale
dobra wiadomo jest taka, e wiem gdzie oni teraz s.

252

- Gdzie? spytaam unisono z Dymitrem.


To wywoao na jej ustach may, wiedzcy umiech.
- Zachodni Michigan. powiedziaa. Wystartowali w przeciwnym kierunku ni Dwr.
- Cholera. mruknam. Dymitr i ja skierowalimy si na poudniowy wschd od Ann Arbor,
przecinajc suburbia Detroit i wanie przejechalimy do Ohio. Wybralimy zy kierunek. Ale
widziaa si z Jill? Nic jej nie jest?
Sonia przytakna.
- W porzdku. Przestraszona, ale caa. Opisaa punkty orientacyjne na tyle dobrze, e wedug mnie
zdoamy zlokalizowa motel. Zapaam j we nie par godzin temu; musieli odpocz. Wiktor nie
czu si najlepiej. Mog nadal tam by.
- Wic musimy wyruszy od razu. powiedzia Dymitr, natychmiast przechodzc do dziaania. Gdy
si rusz, Jill bdzie obudzona i poza kontaktem.
Zwinlimy nasz obz z niesamowit prdkoci. Z moj kostk byo lepiej, ale nadal bolaa.
Zauwaajc moje utykanie, Sonia powiedziaa ebymy zaczekali chwil przed tym, jak mielimy
wsi do samochodu.
- Moment.
Uklka przede mn, zbadaa opuchnit kostk, ktr atwo byo zobaczy spod podartej sukienki.
Biorc gboki oddech, pooya na niej rce i przez moj nog przepyna dawka elektrycznej energii
z nastpujcymi po sobie falami gorca i zimna. Kiedy byo po wszystkim a ona wstaa, bl i obrzk
zniky podobnie jak zadrapania na moich nogach. Rana na mojej gowie prawdopodobnie te.
Uytkownicy ducha leczyli mnie do czsto, wic mona by pomyle, e do tego przywykam, ale to
nadal byo troch wstrzsajce.
- Dzikuj. powiedziaam. Ale nie powinna tego robi nie powinna uywa magii
- Musisz by w szczytowej formie. powiedziaa. Jej spojrzenie osuno si ze mnie na drzewa. A
magia c, ciko pozosta od niej z daleka.
Tak byo w rzeczy samej a ja czuam si winna, e uywaa jej na mnie i zblia si do szalestwa.
Przywrcenie przez Roberta troch uleczyo jej umys i musiaa z tego skorzysta. Jednak to nie by
czas na kazanie a mina Dymitra powiedziaa mi, e on te myli, e lepiej ebym wrcia do formy.
Wystartowalimy ku miejscu, w ktrym wedug Sonii bya Jill i tym razem jej wskazwki byy tak
konkretne, jak tylko si dao. Koniec z brakiem precyzji i wicymi obietnicami. Zatrzymalimy si
raz eby naby nowy samochd i zdoby map. Informacje Sonii zebrane od Jill doprowadziy nas
do miasta o nazwie Sturgis. Chocia znajdowao si w zachodniej poowie Michigan, bya to take
poudniowa cz co znaczyo, e dystans nie by a tak duy, jak si spodziewalimy. Jednak przez
cay czas byy ograniczenia prdkoci i pokonanie ponad dwudziestu czterech kilometrw zajo
Dymitrowi jak godzin.
- Tutaj. powiedziaa Sonia, gdy wleklimy si przez rdmiecie Sturgis gdzie nie byo za wiele.
Bylimy w pobliu nowoczenie wygldajcego motelu z boku ulicy. To ten, ktry opisaa.
Sunshine Motel.

253

Dymitr wjecha na przestrze parkingow za budynkiem i wszyscy tam siedzielimy, wpatrujc si w


motel, ktry nie wyglda tak radonie jak jego nazwa. Przypuszczaam, e tak jak ja moi towarzysze
zastanawiaj si, jak do tego podej. Sen z Jill dostarczy nam informacji, jak si tu dosta, ale Sonia
nie miaa nic, co pomogoby nam znale ich pokj jeli w ogle jeszcze tu byli. Na pewno nie
zameldowali si pod prawdziwymi nazwiskami. Miaam wanie zasugerowa ebymy po prostu
przeszli si wzdu drzwi w nadziej, e Sonia wyczuje Roberta, kiedy ona nagle na co wskazaa.
- To ich samochd. powiedziaa. S tutaj.
Faktycznie. Sta tu CR-V, ktrym przyjechalimy do domu Jill. Jeli mwimy o karmie
Podwdziam kluczyki Wiktora a on odwdziczy si, zabierajc nasze. W powstaym chaosie adne z
nas nie mylao wiele o tym, czym on uciek.
- Amatorzy. wymamrota Dymitr, mruc w zamyleniu oczy. Powinni zmieni samochd.
- Naley do Sydney. zauwayam. Technicznie to nie kradzie skoro nie jest na policyjnych listach.
Poza tym co mi mwi, e Wiktor i Robert nie s fachowcami od odpalania samochodw drutem, jak
niektrzy ludzie.
Zostawilimy sznur kradzionych samochodw po caym rodkowym Zachodzie.
Dymitr skin gow jakbym wanie powiedziaa mu komplement.
- Jakie by nie byy powody to nam pomogo.
- Jak ich znajdziemy? spytaa Sonia.
Byam bliska zasugerowania planu z aurami, ale go odrzuciam. Robert mgby wyczu Soni w tej
samej chwili a to by go ostrzego. Do tego gdy znajdziemy braci, zapewne dojdzie do walki. Robienie
awantury w motelu mogoby przycign uwag. Ten parking by na tyach, daleko od gwnej ulicy.
- Poczekamy. powiedziaam. To naprawd zadziwiajce, e w ogle zatrzymali si na tak dugo.
Jeli maj troch rozsdku, wkrtce wyjd.
- Zgoda. powiedzia Dymitr, spotykajc moje oczy. Zsynchronizowane dusze. Wrcio
wspomnienie tego prawie-pocaunku a ja odwrciam wzrok, obawiajc si, e moja twarz mnie
zdradzi. To miejsce te atwo broni. Nie ma za wiele przestrzeni do ucieczki.
To bya prawda. Z jednej strony by Motel a z drugiej betonowy mur. W pobliu nie byo wielu innych
budynkw.
Zabra nasz samochd do najodleglejszego miejsca na parkingu, zapewniajc nam peny widok na
okolic i wyjcie z motelu ale utrzymujc nas w pewien sposb w ukryciu. Zastanawialimy si czy
nie siedzie w samochodzie, ale Dymitr i ja zdecydowalimy, e powinnimy poczeka na zewntrz,
bo to da nam wiksz mobilno. Zostawilimy Soni w rodku. To nie bya jej walka.
Stojc z Dymitrem za samochodem w cieniu klonu, staam si wiadoma jego bliskoci i postawy
zawzitego wojownika. Mg zgubi swj prochowiec, ale musiaam przyzna, e podoba mi si
widok, jaki miaam na niego bez paszcza.
- Nie przypuszczam zaczam mikko. ebymy mieli porozmawia o dzisiejszym poranku?

254

Oczy Dymitra byy tak nieruchomo utkwione w CR-V, e mg by w trakcie prby


zmaterializowania Jill i braci wewntrz niego. Nie daam si oszuka. Po prostu unika mojego
spojrzenia.
- Tu nie ma o czym rozmawia.
- Wiedziaam, e to powiesz. Waciwie to byo jak rzut monet midzy tym a: Nie wiem, o czym ty
mwisz.
Dymitr westchn.
- Ale kontynuowaam. tu jest co do omwienia. Jak choby to, e prawie mnie pocaowae. I o co
ci chodzio z tymi waciwymi rzeczami?
Milczenie.
- Chciae mnie pocaowa! miaam trudnoci z utrzymaniem cichego gosu. Widziaam to.
- Tylko dlatego, e si czego chce, nie oznacza to, e jest to waciwe.
- To, co powiedziaam jest prawd, nie myl si? Moesz kocha, prawda? Teraz sobie
uwiadamiam, e zaraz po swojej przemianie ty naprawd uwaae, e nie moesz. I
prawdopodobnie nie moge. Ale rzeczy si zmieniy. Stajesz si sob.
Dymitr posa mi ukone spojrzenie.
- Tak. Pewne rzeczy si zmieniy a inne nie.
- No dobrze, panie Enigma. To nie pomaga w wyjanieniu tego kawaka z waciwymi rzeczami.
Jego twarz wypenia si frustracj.
- Rose, zrobiem wiele zych rzeczy, wikszoci z nich nigdy nie naprawi ani nie zdoam
odpokutowa. Jeli mam odzyska moje ycie, nie mam innego wyboru ni ruszy do przodu,
powstrzymujc zo i robic to, co trzeba. A niewaciwe jest zabieranie kobiety innemu mczynie,
ktrego lubi i szanuj. Mog kra samochody. Mog wamywa si do domw. Ale jest linia, ktrej
nie przekrocz, nie wane co
Otworzyy si tylne drzwi motelu, stawiajc nas na baczno. Nie powinnam si dziwi, e moje ycie
miosne byo tak pokrcone skoro wikszo gbokich i intymnych momentw zawsze bya
przerywana przez dramatyczne sytuacje. Byo jednak dobrze, bo nigdy, przenigdy nawet nie
przypuszczaam, e usysz co takiego: Niewaciwe jest zabieranie kobiety innemu mczynie,
ktrego lubi i szanuj.
Nowy dramat przej pierwszestwo. Wiktor wyszed na zewntrz z Robertem i Jill idcymi za nim
bok przy boku. Poowicznie oczekiwaam, e zobacz j zwizan i byam zaskoczona, e towarzyszy
im tak spokojnie. Wkrtce uwiadomiam sobie, e zbyt spokojnie. To nie byo naturalne. Poruszaa
si prawie jak robot: bya zmuszona do posuszestwa.
- Kompulsja. powiedzia cicho Dymitr, te to rozpoznajc. Id po Wiktora. Zajm si Robertem.
Przytaknam.
- Jill ucieknie, gdy tylko zostanie zamana kompulsja. Oby.

255

Nie zamierzaam pozwoli jej doczy do walki, co mogoby spowodowa wicej szkody ni
poytku. Przekonalibymy si o tym do szybko.
Litociwie nikogo innego nie byo w pobliu. By jeszcze do wczesny poranek. Dymitr i ja
wyskoczylimy z naszych kryjwek, pokonujc przestrze parkingu w cigu kilku chwil. Dwa
zdrowe dampiry mogy przecign dwch starych Morojw o dowolnej porze. I bez wzgldu na to,
jak cwani mogli by, nie spodziewali si nas.
Gdzie z boku ledwie zobaczyam Dymitra przeczajcego si na tryb wojowniczego bstwa,
zawzitego i niepowstrzymanego. Wtedy skupiam si cakowicie na Wiktorze, uderzajc w niego
moj pen wag i powalajc go na ziemi. Uderzy twardo o asfalt a ja przyszpiliam go, trzasnwszy
pici w twarz i sprawiajc, e jego nos zacz krwawi.
- Dobra robota. wykrztusi.
- Chciaam to zrobi od bardzo dawna. warknam.
Wiktor umiechn si poprzez bl i krew.
- Oczywicie, e tak. Przywykem myle, e to Belikow jest brutalem, ale to tak naprawd ty,
prawda? Jak zwierz pozbawione kontroli, bez adnego wyszego rozumowania poza walk i
zabijaniem.
cisnam jego koszul i pochyliam si nad nim.
- Ja? To nie ja byam t, ktra torturowaa Liss dla wasnych korzyci. Nie ja zmieniam swoj wasn
crk w strzyg. I jestem cholernie pewna, e to nie ja uywaam kompulsji eby porwa
pitnastoletni dziewczyn!
Ku mojej odrazie on zachowa na twarzy ten doprowadzajcy do szau umieszek.
- Ona jest cenna, Rose. Tak bardzo cenna. Nie masz pojcia jak bardzo.
- Ona nie jest pionkiem w twoich manipulacjach! krzyknam. Ona jest aaach!
Ziemia zwina si pode mn w centrum miniaturowego trzsienia ziemi wok nas. Asfalt
wybrzuszy si, dajc Wiktorowi dwigni eby mnie odepchn. To nie byo silne pchnicie i
mogabym atwo odzyska rwnowag, gdyby ziemia nie falowaa i nie koysaa si wok niczym
fale oceanu, przewracajc mnie. Wiktor uywa magii ziemi eby kontrolowa obszar, na ktrym
staam. Sabe okrzyki zaskoczenia powiedziay mi, e pozostali te troch to odczuli, ale magia w
oczywisty sposb bya skupiona na mnie.
Jednak miao to swoj cen. Wiktor by starcem i to takim, ktrego wanie pchnam na asfalt i
uderzyam. Bl i wysiek zwaliy si na niego a jego ciki oddech powiedzia mi, e wadanie magi
tak potn nigdy nie widziaam eby uytkownik ziemi robi co takiego pochania kady uamek
siy jaki mu pozosta.
Jeden dobry cios. To byo wszystko, czego potrzebowaam. Jeden dobry cios mg go powali i
wyczy z walki. Z tym, e to ja byam jedyn powalon na ziemi. Dosownie. Prbujc jak mogam,
ale moje osobiste trzsienie ziemi byo lepsze ode mnie i rzucio mnie na kolana. Do tego nadal byam
w tej gupiej sukience, co oznaczao, e moje niedawno uzdrowione nogi znw byy obdarte. A kiedy
byam na ziemi, asfalt zacz rosn wok mnie. Uwiadomiam sobie, e Wiktor zamierza mnie
uziemi tworzc kamienne wizienie. Nie mogam pozwoli by to si stao.

256

- Wszystkie te minie na nic. wydysza Wiktor, pot spywa mu po twarzy. To ostatecznie nie
czyni ci tak dobr. Prawdziwa moc tkwi w umyle. W przebiegoci. Kontrolujc Jillian, kontroluj
Wasylis. Z Wasylis kontroluj Dragomirw a z nimi Morojw. To jest moc. To jest sia.
Wikszo jego kotuskiej tyrady przeleciaa obok mnie. Ale cz z tego zostaa: Kontrolujc Jillian,
kontroluj Wasylis. Lissa. Nie mogam mu pozwoli jej zrani. Nie mogam mu pozwoli jej
wykorzysta. Waciwie nie mogam rwnie pozwoli na wykorzystanie Jill. Lissa daa mi chotki,
ktre byy skrzyowaniem bransoletki z racem. To bya cz dziedzictwa Dragomirw, ktr
obdarowywano tych, ktrzy chronili rodzin. To bya moja powinno: chronienie wszystkich
Dragomirw. W moim umyle rozbrzmiaa stara mantra stranikw: Oni s waniejsi.
Z umiejtnociami, o ktre siebie nie podejrzewaam, oceniam trzsc si ziemi i sprbowaam
ponownie wsta. Dokonaam tego, praktycznie taczc na tym parkingu. A gdy spojrzaam na
Wiktora, poczuam to o co martwia si Sonia: katalizator. Iskra pada w ciemno, ktr bez koca
gromadziam od Lissy. Patrzc na niego, widziaam cae zo mojego ycia w jednym czowieku. Co to
waciwie oznaczao? Nie, nie do koca. Ale zrani moja najlepsz przyjacik prawie j zabi.
Pogrywa z Dymitrem i ze mn, jeszcze komplikujc co, co ju byo baaganem w naszym zwizku.
Teraz prbowa kontrolowa innych. Kiedy to si skoczy? Kiedy to zo si zatrzyma? Czerwie i
czer zabarwiy moje pole widzenia. Syszaam gos woajcy moje imi Sonia, jak sdz. Ale w tej
chwili na wiecie nie byo niczego poza Wiktorem i moj nienawici do niego.
Skoczyam na niego, napdzana wciekoci i adrenalin, wystrzeliwujc z epicentrum trzscej si
ziemi, ktra grozia pochoniciem mnie. Jeszcze raz rzuciam si na niego, ale nie uderzylimy o
ziemi. Zmienilimy nieznacznie tor lotu i zamiast tego rbnlimy w betonowy mur z tak si
jakiej mogabym uy eby rzuci strzyg. Jego gowa zgia si pod impetem. Usyszaam dziwny
trzask a Wiktor osun si na ziemi. Natychmiast opadam, apic go za ramiona i potrzsajc nim.
- Wstawaj! krzyknam. Wstawaj i walcz ze mn!
Ale niewane jak nim potrzsaam i krzyczaam, Wiktor nie wsta. W ogle si sam nie porusza.
Jakie rce zapay mnie, bezskutecznie prbujc mnie odcign.
- Rose Rose! Przesta. Przesta.
Zignorowaam gos, zignorowaam rce. Caa byam wycznie gniewem i si, chciaam nie,
potrzebowaam eby Wiktor raz i na zawsze stawi mi czoa. Wtedy to niespodziewanie zakrado si
do mnie niczym koniuszki palcw przejedajce po mojej skrze. Zostaw go nie chciaam tego, ale
przez p sekundy to wydawao si rozsdnym pomysem. Rozluniam troch donie, wystarczajco
eby tamte rce szarpny mnie do tyu. W tej chwili otrzsnam si z otumanienia i uwiadomiam
sobie, co si stao. Osob, ktra mnie odcigaa, bya Sonia i uywaa odrobiny kompulsji eby zabra
mnie std i zmusi do puszczenia Wiktora. Bya tak silna ze swoj moc, e nawet nie potrzebowaa
kontaktu wzrokowego. Trzymaa mnie, nawet jeli wiedziaa, e to prny wysiek.
- Musz go powstrzyma. powiedziaam, wijc si w jej ucisku. Musi zapaci.
Signam po niego ponownie.
Sonia daa sobie spokj z fizycznym powstrzymywaniem mnie, zamiast niego uywajc sw.
- Rose, on zapaci! Jest martwy. Nie widzisz tego? Martwy. Wiktor nie yje.

257

Nie, nie widziaam tego nie w pierwszej chwili. Wszystkim co widziaam bya moja lepa obsesja,
moja potrzeba dobrania si do Wiktora. Ale wtedy jej sowa przebiy si do mnie. Gdy trzymaam
Wiktora, czuam wiotko jego ciaa. Widziaam oczy, ktre spoglday lepo pusto. To szalone,
kipice uczucie we mnie opado zmieniajc si w szok. Mj uchwyt osab, gdy spojrzaam na niego i
naprawd zrozumiaam, co ona powiedziaa.
Zrozumiaam, co ja zrobiam.
Wtedy usyszaam straszny dwik. aosne zawodzenie przeamao si przez znieruchomiay horror
w moim umyle. Obejrzaam si zaalarmowana i zobaczyam Dymitra stojcego z Robertem. Rce
tego drugiego byy wykrcone do tyu, gdy Dymitr bez wysiku go przytrzymywa, ale Moroj robi
wszystko, co w jego mocy chocia nie udawao mu si eby si uwolni. Jill staa w pobliu,
patrzc niespokojnie na nas wszystkich, zmieszana i wystraszona.
- Wiktor! Wiktor!
Bagania Roberta byy stumione przez kanie i rwnie bezuyteczne, jak moje wasne wysiki
poruszenia Wiktora. Przecignam spojrzenie w d na ciao przede mn, ledwie wierzc w to, co
wanie zrobiam. Mylaam, e stranicy byli szaleni w swojej reakcji, gdy Eddie zabi Moroja, ale
teraz zaczynaam rozumie. Potwory jak strzygi to bya jedna sprawa. Ale ywa osoba, nawet kto,
kto
- Zabierz go std!
Sonia bya tak blisko mnie, e ten niespodziewany krzyk sprawi, e si skrzywiam. Ona te klczaa,
ale teraz zerwaa si na nogi, odwracajc si ku Dymitrowi.
- Zabierz go std! Najdalej jak moesz!
Dymitr wyglda na zaskoczonego, ale potny rozkaz w jej gosie popchn go do natychmiastowego
dziaania. Zacz odciga Roberta. Po kilku chwilach Dymitr po prostu zdecydowa si przerzuci
mczyzn przez rami i go przenie. Spodziewaam si krzykw protestu, ale Robert zamilk. Jego
oczy byy utkwione w ciele Wiktora ich spojrzenie byo tak ostre, tak skupione, e wyglday jakby
mogy wypali w kim dziur. Sonia, ktra nie miaa mojego dziwacznego odczucia, rzucia si
pomidzy braci i opada na ziemi zakrywajc ciao Wiktora wasnym.
- Zabierz go std! zawoaa ponownie. Prbuje oywi Wiktora! Byby naznaczony pocaunkiem
cienia!
Wci byam zmieszana i zdenerwowana, wci przeraona tym, co zrobiam, ale niebezpieczestwo,
o ktrym mwia, mocno we mnie uderzyo. Nie moglimy pozwoli Robertowi przywrci Wiktora
do ycia. Bracia byli ju i tak do niebezpieczni bez czcej ich wizi. Wiktor nie mg by zdolny do
przywoywania duchw w taki sposb jak ja. Wiktor musia pozosta martwy.
- Czy on nie musi dotkn ciaa? spytaam.
- eby ukoczy wie, tak. Ale w tej chwili uywa ogromnych iloci ducha, wzywajc z powrotem
dusz Wiktora i utrzymujc j w pobliu. wyjania.
Gdy Dymitr i Robert zniknli, Sonia powiedziaa mi ebym pomoga jej przenie ciao. Zrobilimy
zbyt wiele haasu i zakrawao na cud, e jeszcze nikt nie wyszed na zewntrz. Jill doczya do nas a
ja ruszyam si, nie bdc naprawd wiadoma tego, co robiam. Sonia znalaza kluczyki od CR-V
przy Wiktorze i rozoya tylne siedzenia eby zwikszy przestrze adunkow. Wpezymy tam,

258

majc przeczucie, e nasza trjka powinna pozosta poza widokiem. Wkrtce usyszaymy gosy,
ludzie przyszli zobaczy, co si stao. Nie wiedziaam, jak dugo byli na parkingu tylko, e litociwie
nie przeszukiwali samochodw. Szczerze? Miaam tylko kilka spjnych myli. Wcieko znikna,
ale mj umys by w rozsypce. Nie mogam zapa adnego konkretu. Czuam si chora i tylko
wykonywaam rozkazy Sonii, pozostajc nisko i prbujc nie patrzy na ciao Wiktora.
Nawet, gdy gosy znikny, nadal zatrzymaa nas w samochodzie. W kocu odetchna gboko i
skupia si na mnie.
- Rose? Nie odpowiedziaam w pierwszej chwili. Rose?
- Taa? spytaam, mj gos si zaamywa.
Jej wasny by kojcy i przymilny. Ponownie poczuam, jak to peza po mojej skrze a ja musiaam
zrobi to, co chciaa.
- Potrzebuj eby spojrzaa na martwych. Otwrz na nich swoje oczy.
Martwi? Nie. Moj umys nie mia kontroli a ja miaam do rozsdku eby wiedzie, e
przywoywanie duchw to zy pomys.
- Nie mog.
- Moesz. powiedziaa. Pomog ci. Prosz.
Nie mogam oprze si jej kompulsji. Rozszerzajc zmysy, pozwoliam opa murom wok mnie.
Byy to ciany, ktre osaniay mnie przed wiatem umarych i duchami snujcymi si wok mnie. W
kilka chwil przewiecajce twarze pojawiy si przede mn, niektre wygldajce jak u normalnych
ludzi a inne byy straszne i ohydne. Ich usta otwieray si chcc przemwi, ale nie byli do tego
zdolni.
- Co widzisz? spytaa Sonia.
- Duchy. szepnam.
- Widzisz Wiktora?
Spojrzaam w kbowisko twarzy, szukajc kogo znajomego.
- Nie.
- Odepchnij ich. powiedziaa. Postaw swoje mury.
Prbowaam zrobi to, co mwia, ale to byo zbyt trudne. Nie miaam murw. Poczuam zewntrzn
zacht i uwiadomiam sobie, e Sonia nadal uywa kompulsji. Nie moga sprawi eby duchy
zniky, ale wzmacniaa mnie uczuciami wsparcia i zdecydowania. Odciam si od umarych
niemogcych znale spokoju.
- Wic znikn. powiedziaa Sonia. Zosta cakowicie pochonity przez wiat umarych albo
wdruje z niespokojnymi duchami. Jakby nie byo, znikno jakiekolwiek przecigajce si zagroenie.
Nie moe wrci do ycia. odwrcia si do Jill. Id po Dymitra.
- Nie wiem, gdzie on jest. powiedziaa zaskoczona Jill.

259

Sonia umiechna si, ale jej umiech nie sign oczu.


- Jestem pewna, e blisko. I obserwuje. Przejd si wok motelu, bloku, czegokolwiek. Sam ci
znajdzie.
Jill wysiada, nie potrzebujc adnej kompulsji. Kiedy znika, ukryam twarz w doniach.
- O Boe. O Boe. Cay czas temu zaprzeczaam, ale to jednak prawda: ja jestem morderczyni.
- Na razie o tym nie myl. powiedziaa Sonia. Przejcie przez ni dowodzenia byo prawie
uspokajajce. Prawie. atwiej byo przyjmowa rozkazy ni radzi sobie samej. Pniej poradzisz
sobie ze swoim poczuciem winy. Teraz musimy si pozby ciaa.
Otworzyam oczy i zmusiam si do spojrzenia na Wiktora. Dostaam mdoci a te szalone uczucia
jeszcze bardziej wymkny si spod kontroli. Parsknam ostrym miechem.
- Tak. Ciao. Chciaabym eby Sydney tu bya. Ale my nie mamy adnej magicznej mikstury. Soce
go nie zniszczy. Dziwne, prawda? Strzygi trudniej zabi trudniej zabi, ale atwiej posprzta.
Rozemiaam si ponownie, bo w moich majaczeniach byo co znajomego byam jak Adrian w
jednym ze swoich dziwnych momentw. Albo Lissa, gdy duch spycha j ku krawdzi. To jest to,
prawda? spytaam Soni. Powd powd przed ktr mnie ostrzegaa. Lissa ucieka duchowi,
ale on w kocu pokona mnie jak Ann jak w nie och, Boe. To jest sen, prawda? Ale nie mog
si obudzi
Sonia wpatrywaa si we mnie, jej niebieskie oczy rozszerzyy si ze strachem? Kpin? Czujnoci?
Signa i wzia mnie za rk.
- Zosta ze mn, Rose. Odepchniemy to.
Stukanie w okno zaskoczyo nas obie i Sonia wpucia do rodka Jill i Dymitra.
- Gdzie jest Robert? spytaa Sonia.
Dymitr spojrza na Wiktora i natychmiast odwrci wzrok.
- Nieprzytomny, ukryty w jakich krzakach za rogiem.
- Uroczo. powiedziaa Sonia. Mylisz, e to byo sprytne? Zostawianie go?
Wzruszy ramionami.
- Wyobraam sobie, e lepiej eby mnie nie widziano z nieprzytomnym facetem w ramionach. I
zgadza si, myl, e powinnimy go tu zostawi. Obudzi si. Nie jest zbiegiem. A bez Wiktora on
c, jest nieszkodliwy. Albo mniej szkodliwy. Tak czy inaczej nie moemy go dalej ze sob cign.
Ponownie si zamiaam a ten miech zabrzmia szalenie i histerycznie nawet dla mnie samej.
- Jest nieprzytomny. Oczywicie. Oczywicie. Moge to zrobi. Moge zrobi waciw rzecz. Ja nie.
spojrzaam na Wiktora. Powiedzia: jak zwierz. Mia racj. adnego wyszego rozumowania
Objam si ramionami, moje paznokcie tak mocno zadrapay skr, e zacza krwawi. Fizyczny
bl odpdza bl mentalny. Czy nie to zawsze mwia Lissa?
Dymitr zagapi si na mnie i odwrci do Sonii.

260

- Co jest nie tak? dopytywa si.


Widziaam jak raz za razem ryzykuje swoje ycie, ale nigdy a do tej chwili nie wyglda na naprawd
przeraonego.
- Duch. powiedziaa Sonia. Od dawna wci i wci go wcigaa do siebie i utrzymywaa go.
Jednak to czekao. To zawsze czeka - zmarszczya lekko brwi, moe uwiadamiajc sobie, e
zaczyna brzmie jak ja. Zwrcia si ku Jill. Czy to srebro?
Jill spojrzaa w d na wisiorek w ksztacie serca zawieszony na swojej szyi.
- Tak myl.
- Mog go dosta?
Jill rozpia zapicie i cigna go. Sonia zamkna go w doniach i na chwil zamkna oczy,
zaciskajc usta. Kilka sekund pniej jej oczy si otworzyy i wrczya mi wisiorek.
- Za go.
Samo dotknicie go wywoao dziwne mrowienie na mojej skrze.
- Serce - spojrzaam na Dymitra, gdy zapinaam go. Pamitasz to? Gdzie jest serce? pytae. I jest
tutaj. Tutaj
Przerwaam. Sowa nagle si zaamay. Moje pogmatwane myli zaczy si grupowa, tworzc
pozory rozsdku. Spojrzaam na moich towarzyszy tych ywych naprawd ich teraz widzc.
Dotknam wisiorka.
- Urok uzdrawiajcy.
Sonia przytakna.
- Nie wiedziaam, czy to wpynie na umys. Nie wydaje mi si eby to podziaao na stae ale po
polaczeniu tego z twoj wasn wol, nic ci nie bdzie przez jaki czas.
Prbowaam si nie skupia na tych ostatnich sowach. Przez jaki czas. Zamiast tego sprbowaam
nada sens wiatu wok mnie. Ciau przede mn.
- Co ja zrobiam? wyszeptaam.
Jill otoczya mnie ramieniem, ale to Dymitr by tym, ktry si odezwa.
- To co musiaa.

261

ROZDZIA 29

NASTPNE WYDARZENIA byy rozmazane. Sonia moga utrzyma dotyk ducha w ryzach, ale to nie
miao znaczenia. Nadal byam w szoku, wci nie zdolna do mylenia. Posadzili mnie na przednim
siedzeniu tak daleko od Wiktora jak si dao. Dymitr zawiz nas gdzie nie przykadaam do tego
wielkiej uwagi gdzie on i Sonia wyrzucili ciao. Nie powiedzieli, co zrobili tylko, e zajli si tym.
Nie wnikaam w szczegy.
Po tym zawrcilimy i skierowalimy si w stron Dworu. Sonia i Dymitr rzucali pomysy, co zrobi,
gdy ju si tam dostaniemy. Jako nie wygldao eby ju oczyci moje imi, wic aktualnym planem
byo eskortowanie Jill na Dwr przez Soni. Jill spytaa, czy moe zadzwoni do swoich rodzicw i
powiedzie im, e nic jej nie jest, ale Dymitr uwaa, e to potencjalne zagroenie. Sonia powiedziaa,
e sprbuje sign do snw Emily, co sprawio, e dziewczyna poczua si troch lepiej.
W czasie jazdy poradziam sobie, sprawdzajc Liss. Skupienie si na niej zabrao mnie z daleka od
strasznego poczucia winy i pustki, ktre czuam, koszmaru tego, co zrobiam Wiktorowi. Kiedy
przebywaam z Liss, nie byam sob a to stanowio moje najwiksze pragnienie. Nie chciaam by
sob.
Ale sprawy nie byy idealne rwnie u niej. Lissa zawsze miaa cay szereg problemw, ktre j
przygniatay. Czua, e jest blisko tak bardzo blisko ujawnienia, kto zabi Tatian. Odpowied
wydawaa si by w zasigu rki, gdyby tylko moga sign odrobin dalej. Stranicy przywlekli
portiera Joe i po sporej dawce przymusu1 mieli metody, ktre nie wymagay magicznej kompulsji
przyzna si, e widzia Moroja z znieksztacon rk w moim budynku tej nocy, kiedy popeniono
morderstwo. Nie bez dalszego nacisku skonili Joe do zeznania, e zosta opacony i przez faceta i
przez Daniel. Co wicej przyzna, e w czasie swojej zmiany tamtej nocy mg by troch po. To
nie by w adnym wypadku twardy dowd eby mnie uratowa.
Lissa miaa te list od Ambrosa, w ktrym subtelnie groono Tatianie. Nadawca by przeciwny prawu
o wieku, ktre uwaa za zbyt agodne, nie pochwala popierania przez Tatian ducha i ywi uraz
wzgldem sekretnych sesji treningowych. List mg by perfekcyjnie uprzejmy, ale, ktokolwiek go
napisa, bya w nim powana niech wzgldem krlowej. To potwierdzao teorie o politycznych
motywach.
Oczywicie nadal pozostawao sporo osobistych motyww do morderstwa. Paskudny baagan z
Ambrosem, Blakem i z powizanymi kobietami rzuca na kade z nich podejrzenie jako na
potencjalnego zabjc. Daniela Ivaszkow bya staym punktem na tej licie, ktry stresowa Liss i nie
odwaya si ani sowem wspomnie o tym Adrianowi. Zalet przekupstwa Danieli byo to, e
utrzymao Adriana z dala od kopotw nie potwierdzajc mojej winy. To nieznany Moroj opaci to
drugie. Oczywicie, jeli to Daniela zabia Tatian, to moga zapaci za oba kamstwa Joe.
I oczywicie ostatni test przygniata umys Lissy. Zagadka. Zagadka, ktra wydawaa si mie zbyt
wiele odpowiedzi a jednoczenie nie mie adnej. Co powinna mie krlowa w celu prawdziwego
rzdzenia swoim ludem? W pewien sposb to byo trudniejsze ni wczeniejsze testy. Tamte miay
praktyczne skadniki, e tak to ujm. Ten? Ten testowa jej intelekt. adnego ognia do rozpalenia.
adnego strach, ktremu mona spojrze w oczy.

Czy to jaka aluzja, e wujek gugl jako synonim da gwat? xD przyp. Ludka666.

262

Nie cierpiaa tego, e wzia tak powanie rwnie zagadk. Nie potrzebowaa si tym stresowa, nie
z tym wszystkim, co si wok dziao. ycie byoby prostsze, gdyby nadal traktowaa prby jako
wybieg eby zyska na czasie. Dwr nadal pka w szwach od tych, ktrzy przybyli zobaczy elekcj i
coraz wicej z nich ku jej niedowierzaniu popierao j. Nie moga si nigdzie ruszy bez ludzi
woajcych o Smoku albo odrodzeniu Aleksandry. Wieci o ataku na ni te si rozeszy i
wygldao na to, e to jeszcze bardziej nakrcio jej zwolennikw.
Ale rzecz jasna Lissa nadal miaa mnstwo przeciwnikw. Najwikszym argumentem przeciwko niej
by tamten stary prawniczy: e nie kwalifikuje si do zbierania gosw, gdy nadejdzie czas. Innym
dziaajcym przeciwko niej czynnikiem by jej wiek. Jej przeciwnicy mwili, e jest zbyt moda. Kto
chciaby dziecka na tronie? Ale wielbiciele Lissy nie chcieli sucha o adnej z tych rzeczy. Cay czas
powoywali si na rzdy modej Aleksandry i cuda, ktrych dokonaa Lissa poprzez swoje
uzdrawianie. Wiek by nieistotny. Krzyczeli, e Moroje potrzebuj modszej krwi. Domagali si te
eby zmieniono prawo o gosowaniu.
Nie zaskakiwao, e jej przeciwnicy bez ustanku przywoywali fakt, e bya powizana z
krlobjczyni. Uwaaam, e to moe by najwikszy problem z jej kandydowaniem, ale bya tak
przekonujca w swoim udawaniu, e wstrzsnam ni i j zdradziam, e wielu uwaao, e bycie
przez ni krlow faktycznie bdzie waciwe po zbrodni, ktr popeniam. Uywaa nieco kompulsji
za kadym razem, gdy pojawia si ten temat, co bardzo si przyczynio do sprawienia, e inni
myleli, e teraz cakowicie si ode mnie zdystansowaa.
- Jestem tym tak zmczona. powiedziaa Lissa Christianowi z powrotem w swoim pokoju. Szukaa
tu ucieczki i teraz leaa na swoim ku w jego ramionach. Moja mama bya tam na stray. Ta
sprawa z krlow to by okropny pomys.
Christian pogaska jej wosy.
- Wcale nie. Abe powiedzia, e elekcja zostanie opniona z powodu tej kotowaniny. I niewane ile
marudzisz, ja i tak wiem, e jeste dumna, e dosza tak daleko.
To bya prawda. Test z kielichem zmniejszy liczb nominowanych o poow. Pozostao tylko picioro.
Jednym z nich bya Ariana Szelska, podobnie jak kuzyn Danieli, Rufus Tarus. Lissa bya trzecia z
Marcusem Lazarem i Marie Cont dopeniajcymi grup. Ronald Ozera nie przeszed przez prb.
Odezwaa si moja matka.
- Nigdy nie widziaam czego takiego to niewiarygodne jakie masz poparcie. Rada i inni arystokraci
nie maj adnego obowizku zmienia prawa. Ale krzyki tumu i uzyskanie mioci zwykych
moe by korzystne dla niektrych arystokratw. Poparcie twoich roszcze z pewnoci jest
rozwaane przez par rodw, ktre popady w nieask. Tym, co ich powstrzymuje, jest myl, e
moesz faktycznie wygra. Wic tylko si kc i kc.
Lissa zesztywniaa.
- Zwycistwo to nie jest moliwe, prawda? Ariana to pewny wybr prawda?
Zwycistwo nigdy nie byo czci tego szalonego planu, ale teraz, z ledwie kilkoma kandydatami,
presja eby Ariana zdobya tron staa si nawet wiksza. Od tak dawna jak Lissa to rozwaaa, inni
kandydaci pokazali, e nie zapewni poprawy ycia Morojw. Ariana musiaa wygra.

263

- Tak myl. odpowiedziaa Janine. W jej gosie bya duma, pokazujca jak bya blisko z rodem
Szalskich. Ariana jest wspaniaa i kompetentna a wikszo ludzi o tym wie. Traktuje dampiry
sprawiedliwie lepiej ni niektrzy z innych kandydatw. Ju mwia o anulowaniu prawa o wieku.
Myl o tym, e jeszcze gorsze prawa mog uciska dampiry, sprawia, e Liss rozbola brzuch.
- Boe, mam nadziej, e wygra. Nic nie moe pj le.
Pukanie do drzwi przeczyo moj mam do penego straniczego trybu dopki Lissa nie odezwaa
si ponownie.
- To Adrian.
- wietnie. mrukn Christian. Przynajmniej ma lepsze wyczucie czasu ni zwykle.
Faktycznie wszed mj chopak, jak zwykle obecnie otoczony zapachem dymu i likieru. Prawda, jego
wady byy najmniejszym z moich zmartwie, ale wygldao na to, e potrzebuje mnie ebym
wymuszaa na nim dobre zachowanie. To przypomniao mi, jak mwi, e ja jestem jego si.
- Wstawa, ludziska. powiedzia. Wyglda na bardzo z siebie zadowolonego. Mamy wizyt do
odbycia.
Lissa usiada, zaskoczona.
- O czym ty mwisz?
- Ja nie spotkam si znowu z Blakem Lazarem. ostrzeg Christian.
- To jest nas dwch. powiedzia Adrian. Mam kogo lepszego. I atrakcyjniejszego. Pamitasz, jak
si zastanawialicie, jak blisko byli ze sob Serena i Grant? C, wyglda na to, e moesz j o to
spyta. Znalazem j. I tak, nie ma za co.
Przez twarz mojej matki przebiego skrzywienie.
- Z tego, co ostatnio syszaam, wynika, e Serena zostaa odesana eby naucza w szkole. Jednej z
tych na wschodnim wybrzeu, jak mi si wydaje.
Po ataku strzyg, ktre zabiy Granta i paru innych, stranicy zdecydowali na jaki czas oddelegowa
Seren z aktywnej suby ochroniarskiej. Bya jedyn ze stranikw, ktra wtedy przeya.
- Zgadza si, ale na czas lata cignli j z powrotem eby pomoga kontrolowa tum na elekcji.
pracuje przy bramie wjazdowej.
Lissa i Christian wymienili spojrzenia.
- Musimy z ni porozmawia. oznajmia podniecona Lissa. Ona moe wiedzie, kogo Grant
naucza w tajemnicy.
- To jeszcze nie znaczy, e jedna z tych osb zabia Tatian. ostrzega moja matka.
Lissa przytakna.
- Nie, ale jest poczenie, jeli list Ambrosa by prawdziwy. Ona teraz tu jest? Przy bramie?
- Tak. powiedzia Adrian. I pewnie nawet nie bdziemy musieli kupowa jej drinka.

264

- No to idziemy. Lissa wstaa i signa po buty.


- Pewna jeste? spyta Christian. Wiesz, co czeka na zewntrz.
Lissa zawahaa si. Dla Morojw bya pna noc, ale to wcale nie znaczyo, e wszyscy s w kach
zwaszcza przy bramie, ktra ostatnio zawsze bya zatoczona ludmi. Lissa zdecydowaa, e
oczyszczenie mojego imienia jest zbyt wane.
- Taa. Zrbmy to.
Idc za moj matk jako przewodnikiem, moi przyjaciele ruszyli ku wejciu do Dworu. (Drzwi,
ktre stworzy Abe, zostay zaatane.) Dwr by otoczony przez wysokie, monotonne kamienne mury,
ktre ponadto pomagay ludziom wyobrazi sobie, e to faktycznie jest elitarna szkoa. Kuta, elazna
brama przy wejciu staa otworem, ale grupa stranikw blokowa drog prowadzc do terenw
Dworu. Zwyczajnie tylko dwch stranikw obsadzao strwk przy bramie. Dodatkowi byli
potrzebni dla lepszego sprawdzania samochodw i kontrolowania tumu. Gapie ustawili si po obu
stronach drogi, obserwujc przyjedajce samochody jakby byli przy prezentacji na czerwonym
dywanie. Janine wiedziaa, e, jeli pjd okrn drog, unikn czci ludzi ale nie wszystkich.
- Nie garb si. powiedzia Christian do Lissy, gdy mijali szczeglnie gon grupk, ktra j
zauwaya. Jeste nominowana na krlow. Zachowuj si, jak taka. Zasuya na to. Jeste ostatnim
Dragomirem. Crk krlw1.
Lissa posaa mu krtkie, zaskoczone spojrzenie, zdziwiona zapaem w jego gosie i tym, e
najwyraniej wierzy we wasne sowa. Prostujc si, odwrcia si ku fanom umiechajc si i
machajc do nich, co jeszcze bardziej ich podniecio. Traktuj to powanie przypomniaa samej sobie.
Nie przynie wstydu naszej historii.
Ostatecznie przedostanie si przez tum do bramy okazao si atwiejsze ni zdobycie chwili sam na
sam z Seren. Stranicy byli oblegani i nalegali na zatrzymanie Sereny dla osony, ale moja mama
odbya szybk rozmow z dowdc. Przypomniaa mu o znaczeniu Lissy i zaproponowaa, e zastpi
Seren przez kilka minut.
Serena potrzebowaa duo czasu eby doj do siebie po ataku strzyg. Bya w podobnym wieku jak ja,
miaa jasne wosy i bya adna. Bya wyranie zaskoczona widzc swoj by podopieczn.
- Ksiniczko. powiedziaa, zachowujc formalnoci. W czym mog pomc?
Lissa wycigna Seren z grupki stranikw rozmawiajcych z morojskimi kierowcami stojcymi w
kolejce do bramy.
- Moesz mi mwi Lissa. Wiesz o tym. Ostatecznie pokazaa mi jak zakokowa poduszki.
Serena umiechna si delikatnie.
- Rzeczy si zmieniy. Moesz by nastpn krlow.
Lissa skrzywia si.

Christian, bagam ci, nie produkuj si przyp. Ludka666.

265

- Wtpi. Zwaszcza, e nie mam pojcia, jak rozwiza zagadk pomylaa. Ale potrzebuj
twojej pomocy. Ty i Grant spdzalicie razem duo czasu czy kiedy wspomnia o trenowaniu
Morojw dla Tatiany? Co jak tajne sesje walki?
Twarz Sereny udzielia odpowiedzi, gdy ucieka oczami.
- Nie jestem uprawniona eby o tym mwi. On nawet nie powinien powiedzie o tym mnie.
Podekscytowana Lissa zapaa mod straniczk za rami, sprawiajc, e Serena si cofna.
- Musisz mi powiedzie, co wiesz. Cokolwiek. Kogo trenowa co oni o tym myleli komu si
powiodo. Cokolwiek.
Serena zblada.
- Nie mog. szepna. To si dziao w sekrecie. Na rozkaz krlowej.
- Moja ciotka nie yje. powiedzia dosadnie Adrian. I sama powiedziaa, e moe rozmawiasz
teraz z przysz krlow.
Po tych sowach Lissa ypna na niego.
Serena zawahaa si i wzia gboki wdech.
- Mog poskada list nazwisk. Ale mog nie pamita wszystkich. I nie mam pojcia, jak dobrze im
szo tylko, e wielu byo tym uraonych. Grant uwaa, e Tatiana celowo wybieraa tych najmniej
skonnych.
Lissa cisna jej rk.
- Dzikuj. Bardzo ci dzikuj.
Serena nadal wygldaa na zmartwion tym, e ujawnia tajne informacje. Oni s waniejsi nie
zawsze dziaao, kiedy twoja lojalno bya podzielona.
- Dostarcz ci to pniej. Potrzebuj mnie tutaj.
Serena wrcia na swj posterunek, odsyajc moj matk z powrotem do Lissy. Jeli chodzio o mnie,
wrciam do mojej wasnej rzeczywistoci w samochodzie, ktry wanie si zatrzyma. Zamrugaam
eby oczyci oczy i zbada nasze otoczenie. Kolejny hotel. Do tego czasu powinnimy mie ju status
zotego uytkownika.
- Co si dzieje?
- Zatrzymujemy si. powiedzia Dymitr. Musisz odpocz.
- Nie, nie musz. Musimy kontynuowa jazd na Dwr. Musimy dostarczy Jill na czas przed elekcj.
Naszym pocztkowym celem byo znalezienie Jill i danie Lissie prawa gosu. Do tego czasu przyszo
nam do gowy, e, jeli kandydatura Lissa zaburzya elekcj, niespodziewane wejcie jej siostry moe
wywoa jeszcze wiksz sensacj i niedowierzanie. Test genetyczny powinien rozwia wszelkie
wtpliwoci i da Lissie prawo gosu, ale pocztkowe zamieszanie moe kupi nam wicej czasu,
ktrego tak bardzo potrzebowalimy eby znale zabjc. W wietle przypadkowych dowodw,
ktre zgromadzili moi przyjaciele wci nie mieli adnych konkretnych teorii, kto jest winowajc.

266

Dymitr posa mi spojrzenie pod tytuem: nie okamuj mnie.


- Bya wanie z Liss. Czy prawdziwa elekcja ju si dobywa?
- Nie. przyznaam.
- Wic troch odpoczniesz.
- Nic mi nie jest. burknam.
Ale ci kretyni mnie nie suchali. Zapacenie byo skomplikowane, bo adne z nas nie miao karty
kredytowej a to nie by policyjny hotel eby przyjmowali gotwk. Sonia uywaa kompulsji na
recepcjonicie tak dugo a przekonaa go, e to jest hotel policyjny i zajlimy dwa przylege pokoje.
- Pozwl, e porozmawiam z ni w cztery oczy. mrukn Dymitr do Sonii. Zajm si tym.
- Bd ostrony. ostrzega Sonia. Ona jest w kruchym stanie.
- Ej, ludzie, ja tu jestem! oburzyam si.
Sonia uja rami Jill i poprowadzia j do jednego z pokoi.
- Chod, zamwimy obsug pokoju.
Dymitr otworzy drzwi i spojrza na mnie wyczekujco. Z westchnieniem weszam i usiadam na
ku ze skrzyowanymi ramionami. Pokj by sto razy adniejszy ni tamten w Zachodniej Wirginii.
- Czy moemy wezwa obsug pokoju?
Przycign krzeso i usiad naprzeciwko mnie, niecay metr dalej.
- Musimy porozmawia o tym, co si stao z Wiktorem.
- Tu nie ma o czym rozmawia. powiedziaam pospnie. Niespodziewanie ogarny mnie mroczne
emocje, ktre odpychaam w czasie jazdy. Oguszyy mnie. Poczuam gorsze ukucie klaustrofobii ni
wtedy, kiedy byam w celi. Poczucie winy byo wizieniem samym w sobie. Ja naprawd jestem
morderc tak, jak wszyscy mwi. Nie ma znaczenia, e to by Wiktor. Zabiam go z zimn krwi.
- Nie nazwabym tego zimn krwi.
- Po cholerze nie! krzyknam, czujc zy tryskajce z moich oczu. Planowalimy obezwadni jego
i Roberta ebymy mogli uwolni Jill. Obezwadni. Wiktor nie by dla mnie zagroeniem. Na lito
bosk, on by tylko starcem.
- Wyglda na zagroenie. powiedzia Dymitr. Jak zwykle jego spokj by kontrastem wobec mojej
rosncej histerii. Uywa magii.
Potrzsnam gow, ukrywajc twarz w doniach.
- To by mnie nie zabio. Zapewne nie mgby tego dugo podtrzymywa. Mogam to przeczeka albo
uciec. Cholera, udao mi si uciec! Ale zamiast go przechwyci, trzasnam nim o betonowy mur! Nie
by dla mnie przeciwnikiem. By starcem. Zabiam starca. Zgadza si, moe by starym zepsutym
intrygantem, ale nie yczyam mu mierci. Chciaam eby zosta ponownie uwiziony. eby spdzi
reszt ycia w wizieniu, yjc z kryminalistami. yjc, Dymitr.

267

To wydawao si dziwne, e czuam si w ten sposb, jeli wzi pod uwag, jak bardzo
nienawidziam Wiktora. Ale taka bya prawda: to nie bya uczciwa walka. Zadziaaam bez mylenia.
Moje szkolenie zawsze dotyczy obrony i walki z potworami. Honor nigdy naprawd nie wchodzi
temu w drog, ale nagle zacz dla mnie wiele znaczy.
- Nie byo adnego honoru w tym, co mu zrobiam.
- Sonia powiedziaa, e to nie bya twoja wina. gos Dymitra nadal by agodny, co w jaki sposb
sprawiao, e czuam si jeszcze gorzej. Chciaam eby mnie surowo zgani, potwierdzajc win, ktr
czuam. Chciaabym eby by moim krytycznym instruktorem. Powiedziaa, e to bya ostra reakcja
ducha.
- Bya - przerwaam, prbujc sobie przypomnie t zamazan walk. A do teraz nigdy tak
naprawd nie rozumiaam, co Lissa przechodzi w swoich najgorszych momentach. Po prostu
spojrzaam na Wiktora i zobaczyam cae zo tego wiata zo, ktre musiaam powstrzyma. By
zy, ale nie zasugiwa na to. Nie mia adnych szans.
Honor mylaam bez ustanku. Gdzie by w tym honor?
- Nie suchasz, Rose. To nie bya twoja wina. Duch jest potn si magiczn, ktr ledwie
rozumiemy. A na skraju ciemnoci c, wiemy, e jest zdolny do strasznych rzeczy. Rzeczy, ktrych
nie da si kontrolowa.
Podniosam swoje oczy ku jego.
- Powinnam by silniejsza od tego. To byo to. Myl stojca za ca moj win za tymi wszystkimi
strasznymi uczuciami. Powinnam by silniejsza. Byam saba.
Uspokajajce sowa Dymitra nie nadeszy teraz szybko.
- Nie jeste niepokonana. powiedzia w kocu. Nikt od ciebie nie oczekuje, e bdziesz.
- Ja oczekuj. To, co zrobiam - przeknam. To, co zrobiam jest niewybaczalne.
Jego oczy rozszerzyy si w szoku.
- To jest szalone, Rose. Nie moesz si kara za co, nad czym nie miaa wadzy.
- Doprawdy? Wic dlaczego ty cigle
Przerwaam, bo byam bliska oskarenia Dymitra, e nadal karze samego siebie. Z tym, e on ju
tego nie robi. Czy czu si winny z powodu tego, co zrobi jako strzyga? Byam tego pewna. Sonia to
potwierdzia. Ale gdzie podczas tej podry on stopniowo ponownie przej kontrol nad swoim
yciem. Powiedziaa mi o tym, ale dopiero teraz naprawd to zrozumiaam.
- Kiedy? spytaam. Kiedy to si zmienio? Kiedy sobie uwiadomie, e moesz y dalej nawet
po tym caym poczuciu winy?
- Nie jestem pewien. Pytanie go zaskoczyo, ukrywa to. Jego oczy byy utkwione we mnie, ale nie
byy naprawd skupione na mnie. Tajemnica pochona go. Po kawaku, naprawd. Kiedy Lissa i
Abe pierwszy raz przyszli do mnie w sprawie uwolnienia ci, byem gotowy to zrobi, bo mnie o to
poprosia. Pniej im wicej o tym mylaem, tym bardziej docierao do mnie, e to bya te sprawa
osobista. Nie mogem znie myli, e jeste zamknita w celi, odcita od wiata. To nie byo waciwe.

268

Nikt nie powinien tak y i dotaro do mnie, e zrobibym to samo z wyboru. Odcinaem si od
wiata przez poczucie winy i karanie siebie. Miaem drug szans na ycie a j odrzucaem.
Nadal byam w chaosie, nadal wzburzona i pena alu, ale jego historia trzymaa mnie w ciszy jak
skamienia. Suchanie jak otwiera swoje serce byo rzadk okazj.
- Mwiem o tym ju wczeniej. kontynuowa. O tym, e zamierzam cieszy si maymi
szczegami ycia. Gdy nadal kontynuowalimy nasz podr, coraz wyraniej przypominaem sobie,
kim byem. Nie tylko wojownikiem. Walka jest prosta. To dlatego walczymy z tymi sprawami a tej
nocy w tamtym zauku z Donovanem - wzdrygn si. To bya ta chwila kiedy mogem zmieni
si w kogo, kto walczy tylko po to eby bezmylnie zabija ale wycigna mnie z tego, Rose. To
by punkt zwrotny. Uratowaa mnie tak, jak Lissa uratowaa mnie z kokiem. Wiedziaem wtedy,
e, aby zostawia za sob kolejne czci strzygi musz walczy eby by tym, czym oni nie s. Musz
cieszy si tym, co oni odrzucaj: piknem, mioci, honorem.
W tej chwili byam jakby dwoma osobami. Jedna z nich bya rozradowana. Syszenie, e mwi co
takiego oznaczao, e walczy ze swoimi demonami i jest bliski zwycistwa c, prawie si
popakaam z radoci. To byo to, czego chciaam dla niego od tak dawna. W tym samym czasie, jego
inspirujce sowa przypomniay mi, jak gboki by mj upadek. Mj smutek i ualanie si nad sob
ponownie przejy nade mn kontrol.
- Wic powiniene zrozumie. powiedziaam gorzko. Wanie powiedziae: honor. To jest wane.
Oboje wiem, e jest. Ja straciam swj. Straciam go na tym parkingu, gdy zabiam niewinnego.
- A ja zabiem setki. powiedzia bez wyrazu. Ludzi o wiele bardziej niewinnych ni Wiktor
Daszkow.
- To nie to samo! Nie moge nic na to poradzi! Moje uczucia ponownie wyszy na powierzchni,
eksplodujc. Dlaczego bez koca powtarzasz to samo?
- Bo one nie znikaj! Ty te nie moesz nic na to poradzi. jego cierpliwo zacza si ama.
Moesz czu si winna. Opakuj to. Ale rusz dalej. Nie pozwl temu si zniszczy. Wybacz sobie.
Zerwaam si na nogi, biorc go z zaskoczenia. Pochyliam si zbliajc nasze twarze.
- Wybaczy sobie? Tego chcesz? Ty ze wszystkich ludzi?
Wygldao na to, e straci dar wymowy. Myl, e to musiao mie co wsplnego z moj bliskoci.
Zmusi si do przytaknicia.
- Wic powied mi to. Powiedziae, e przeszede nad poczuciem winy, zdecydowae cieszy si
yciem i ca reszt. api. Ale czy w swoim sercu ty tak naprawd wybaczye sobie? Dawno temu
powiedziaam ci, e wybaczyam ci wszystko z Syberii, ale co z tob? Zrobie to?
- Wanie powiedziaem
- Nie. To nie to samo. Mwisz mi ebym sobie wybaczya i ruszya dalej. Ale sam tego nie zrobie.
Jeste hipokryt, towarzyszu. Oboje jestemy winni albo oboje jestemy niewinni. Wybieraj.
On rwnie wsta i spojrza na mnie z tej swojej wyniosej wysokoci.
- To nie takie proste.

269

Skrzyowaam ramiona na piersi, nie pozwalajc si zastraszy.


- To jest tak proste. Jestemy tacy sami! Nawet Sonia powiedziaa, e jestemy. Zawsze bylimy tacy
sami i teraz zachowujemy si w ten sam idiotyczny sposb. Wyznaczamy sobie wysze standardy ni
wszyscy inni.
Dymitr zmarszczy brwi.
- Ja Sonia? Co ona ma z tym wsplnego?
- Powiedziaa, e nasze aury harmonizuj ze sob. Powiedziaa, e janiejemy, gdy jestemy blisko.
Powiedziaa, e to znaczy, e ty nadal mnie kochasz a my jestemy zsynchronizowani i westchnam i odwrciam si, wdrujc przez pokj. Nie wiem. Nie powinnam o tym wspomina.
Nie powinnimy kupowa tych spraw z aur skoro wychodz od uytkowniczki ducha, ktra ju jest
pszklona.
Dotaram do okna i oparam czoo o zimne szko, prbujc zdecydowa, co zrobi. Wybaczy sobie.
Mogam? Przede mn rozcigao si mae miasto, ale straciam trop gdzie jestem. Poniej
przemieszczay si samochody i ludzie, dusze yjce swoim yciem. Wziam gboki oddech. Obraz
Wiktora na asfalcie pozostanie ze mn na dugo, bardzo dugo. Zrobiam co strasznego, nawet jeli
moje intencje byy dobre, ale wszyscy inni mieli racj: nie byam sob. Czy to zmieniao to, co si
stao? Czy to mogo zwrci ycie Wiktorowi? Nie. I szczerze nie wiedziaam, jak mam przej nad
tym, co zrobiam, jak wyrzuci krwawe obrazy z mojej gowy. Po prostu wiedziaam, e musz
przetrwa.
- Jeli pozwol temu mnie powstrzyma - wymamrotaam. Jeli nic nie zrobi to bdzie
wikszym zem. Zrobi wicej dobra, jeli przetrwam. Jeli bd kontynuowa walk i ochranianie
innych.
- Co mwisz? spyta Dymitr.
- Mwi, e wybaczam sobie. To nie sprawi, e wszystko bdzie doskonae, ale to jaki pocztek.
Koniuszki moich palcw przeledziy lini niewielkiego pknicia na powierzchni szyby. Kto wie?
Moe ten wybuch na parkingu uwolni z mojej aury cz tej ciemnoci, o ktrej mwia Sonia. Mog
by sceptyczna, ale musz da jej par punktw. Miaa racj, e byam w punkcie krytycznym i
potrzebowaam tylko iskry.
- Miaa racj rwnie w czym innym. powiedzia Dymitr po duszej pauzie. Staam plecami do
niego, ale w jego gosie by dziwny ton, ktry sprawi, e si odwrciam.
- W czym? spytaam.
- W tym, e nadal ci kocham.
Po tym jednym zdaniu wszystko we wszechwiecie si zmienio.
Czas zwolni na jedno uderzenie serca. wiat sta si jego oczami, jego gosem. To si nie dziao. To nie
byo prawdziwe. Nic z tego nie mogo by prawdziwe. Czuam si jak w nie wywoanym duchem.
Oparam si pragnieniu eby zamkn oczy i zobaczy, czy si nie obudz chwil pniej. Nie.
Niewane, jak to wszystko wydawao si nieprawdopodobne, to nie by sen. To dziao si naprawd.
To byo ycie. To byo ciao i krew.
- Od od kiedy? zdoaam w kocu spyta.

270

- Od zawsze. jego ton sugerowa, e odpowied bya oczywista. Zaprzeczaem temu, gdy
zostaem przywrcony. W moim sercu nie byo miejsca na nic poza poczuciem winy. Czuem si
winny zwaszcza przez ciebie przez to, co zrobiem i odpychaem ci. Postawiem mury eby
utrzyma ci bezpieczn. To dziaao przez jaki czas dopki moje serce w kocu nie zaczo
akceptowa innych uczu. I to wszystko wrcio. Wszystko, co czuem do ciebie. To nigdy nie odeszo;
to byo tylko przede mn ukryte dopki nie byem gotowy. I ponownie zauek by punktem
zwrotnym. Spojrzaem na ciebie zobaczyem twoje dobro, twoj nadziej i twoj wiar. To czyni ci
tak pikn. Tak bardzo pikn.
- Wic to jednak nie byy moje wosy. powiedziaam, niepewna jakim sposobem jestem zdolna do
artw w takiej chwili.
- Nie. powiedzia agodnie. Twoje wosy te s pikne. Caa jeste. Bya niesamowita, gdy
spotkalimy si pierwszy raz a w jaki sposb niewytumaczalnie staa si jeszcze pikniejsza.
Zawsze bya nieskazitelna, pena ywioowej energii a teraz to kontrolujesz. Jeste najwspanialsz
kobiet, jak kiedykolwiek spotkaem i ciesz si, e miaem t mio do ciebie w swoim yciu.
auj, e j straciem. Jego zamylenie wzroso. Oddabym wszystko wszystko na tym
wiecie eby si cofn i zmieni to, co si stao. eby pa w twoje ramiona po tym, jak Lissa mnie
przywrcia. eby mie ycie z tob. Oczywicie jest za pno, ale pogodziem si z tym.
- Dlaczego dlaczego jest za pno?
Smutek w oczach Dymitra wzrs.
- Przez Adriana. Bo ruszya dalej. Nie, posuchaj. powiedzia przecinajc moje protesty. Miaa
racj, e to zrobia po tym, jak ci potraktowaem. I bardziej ni czegokolwiek innego pragn eby
bya szczliwa, gdy oczycimy twoje imi a Jill zostanie przyjta. Sama powiedziaa, e Adrian ci
uszczliwia. Powiedziaa, e go kochasz.
- Ale wanie powiedziae, e mnie kochasz. e chcesz by ze mn. moje sowa wydaway si
niezdarne, niegodne jego elokwencji.
- Mwiem ci: nie zamierzam zabiera dziewczyny innemu mczynie. Chcesz mwi o honorze?
Oto i on w najczystszej formie.
Podeszam do niego, te kilka krokw jeszcze wzburzyo napicie midzy nami. Dymitr powtarza, e
zauek1 by jego punktem zwrotnym. Dla mnie? To byo teraz. Staam nad przepaci z czym, co
mogo zmieni moje ycie. Przez ostatni tydzie robiam bardzo dobr robot odrywajc siebie od
czegokolwiek romantycznego zwizanego z Dymitrem. A jednak czy na pewno? Czym jest mio,
tak na prawd? Kwiaty, czekolada i poezja? Czy moe to co cakowicie innego? Czy to bya zdolno
do dokoczenia czyjego artu? Czy bya to absolutna wiara, e kto bdzie przy tobie osaniajc
twoje plecy? Czy byo to znanie kogo tak dobrze, e natychmiast rozumiao si, dlaczego ta druga
osoba robi to, co robi i podziela te same pogldy?
Cay tydzie zarzekaam si, e moja mio do Dymitra odesza. W rzeczywistoci wci rosa i rosa.
Nawet sobie nie uwiadamiaam, e to si dzieje. Przywrciam nasze dawne porozumienie,
wzmocniam poczenie. Potwierdzajc, e spord wszystkich ludzi na wiecie nawet, gdy chodzio
o Liss to Dymitr by jedynym, ktry naprawd dotar do mnie.

Shit, mieszkam w DS Zauek, jak ja mogam to wszystko przegapi, pewnie umierajc na kacu? Dobra rada,
drogie dzieci: nie pi tyle na studiach :/ przyp. Ludka666

271

Miaam to na myli: kochaam Adriana. Trudno byo mi wyobrazi sobie ycie bez niego, ale moje
inne sowa u Mastrano zdradziy mnie: Dobrze si z nim bawi. Jasne powinno si dobrze bawi z
kim, kogo si kocha, ale to nie powinna by pierwsza rzecz, jaka przyjdzie do gowy. Powinnam
powiedzie: Wspieramy si nawzajem. Albo: Sprawia, e chc by lepsz osob. Moe
najwaniejsze: Cakowicie mnie rozumie.
Ale nic z tego nie byo prawd, wic nie powiedziaam tych rzeczy. Byam z Adrianem dla wygody.
Zayo z nim i jego poczucie humoru byy wan czci mojego wiata. A gdyby by w
niebezpieczestwie? Rzuciabym na szal wasne ycie przed jego tak, jak zrobiabym dla Lissy. A
jednak nie inspirowaam go, nie naprawd. Prbowa. Chcia by lepsz osob, ale w tym momencie
jego ycia jego motywacj byo imponowanie innym imponowanie mnie. Nie robi tego dla siebie.
Nie sprawiao to, e by zy albo saby, ale to czynio mnie jego podpor. Chcia nad tym przej,
byam tego pewna. Ostatecznie znajdzie samego siebie i by niezwykym mczyzn, ale jeszcze nie
by w tym punkcie samo-odkrycia. Ja byam.
Staam teraz przed Dymitrem, ponownie patrzc w jego ciemne oczy, te oczy, ktre kochaam tak
bardzo. Pooyam donie na jego piersi, czujc jak jego serce bije silnie i spokojnie i moe troch
szybciej ni zwykle. Ciepo rozprzestrzenio si poprzez koniuszki moich palcw. Zapa moje
nadgarstki, ale nie odepchn mnie. Wspaniae rysy jego twarzy wyraay napicie jakby walczy w
jakim wewntrznym konflikcie, ale teraz wiedziaam wiedziaam na pewno e mog zobaczy
jego mio do mnie. Mio wymieszan z podaniem. To byo tak cakowicie oczywiste.
- Powiniene mi to powiedzie. oznajmiam. Powiniene powiedzie to ju dawno temu. Kocham
ci. Nigdy nie przestaam ci kocha. Musisz o tym wiedzie.
Przesta oddycha, gdy powiedziaam kocham ci i widziaam, e jego wewntrzna walka z
kontrolowanej staa si wojn totaln.
- To nie robi adnej rnicy. Nie z wmieszanym w to Adrianem. powiedzia. Jego palce wok moich
nadgarstkw zacisny si lekko jakby naprawd mia mnie odepchn. Nie zrobi tego. Mwiem
powanie. Nie chc by takim facetem, Rose. Nie chc by kim, kto odbiera komu innemu kobiet.
Teraz, prosz Daj spokj. Nie utrudniaj tego jeszcze bardziej.
Zignorowaam prob. Jeli chcia uciec ode mnie, to mg. Rozszerzyam moje palce na jego piersi,
spijajc uczucie ciepa wypywajce z kontaktu, za ktrym tskniam od tak dawna.
- Nie nale do niego. powiedziaam niskim gosem, przyciskajc si bliej do Dymitra i odchylajc
gow eby mc dobrze widzie jego twarz. Tak wiele emocji, tak silny konflikt w jego sercu, gdy
prbowa zdecydowa dobro czy zo. Przyciskajc si do niego, czuam si kompletna. Sonia
powiedziaa, e adna para nie moe dzieli jednej aury czy jednej duszy, ale nasze nie byy
przeznaczone do bycia osobno. Dopasowyway si do siebie jak elementy ukadanki, dwie osoby
stajce si czym lepszym bdc razem. Nie nale do nikogo. Sama podejmuj swoje wybory.
- I jeste z Adrianem. powiedzia Dymitr.
- Ale jestem przeznaczona tobie.
I to tego dokonao. Jakakolwiek udawana kontrola czy rozsdek, ktre kade z nas posiadao teraz si
rozpyny. Mury si rozpady i wszystko, co ukrywalimy przed sob teraz wyrwao si. Signam,
przycigajc nas bliej dla pocaunku pocaunku, z ktrego on tym razem nie zrezygnowa.
Pocaunku, ktry ja nie zakoczyam uderzajc go. Jego ramiona mnie otoczyy, gdy zanis mnie do

272

ka, jedn doni wkrtce przesun po moim biodrze i niej ku mojej nodze ju pnagiej dziki
biednej podartej sukience.
Kady nerw w moim ciele zapon a ja czuam, e podanie wraca do niego i jest due. Wygldao
na to, e po wiecie martwych bardziej docenia mio. Nie tylko to, potrzebowa jej. Potrzebowa ycia.
Potrzebowa mnie nie tylko fizycznie, ale w ten sam sposb, w jaki moje serce i dusza zawsze go
wzyway. To, co zrobilimy nastpnie, gdy nasze ubrania zostay zrzucone a nasze ciaa si zczyy,
stao si czym wicej ni tylko podaniem chocia i jego byo sporo.
Bycie z nim po tak dugim czasie po tym wszystkim, co znielimy byo jak powrt do domu.
Jakbym nareszcie bya w miejscu, gdzie i z osob do ktrej naleaam. Mj wiat, moje serce
roztrzaskay si, gdy go straciam. Ale, gdy na mnie patrzy, gdy jego usta wypowiaday moje imi i
przesuway si po mojej skrze wiedziaam, e te kawaki mog si znowu zczy. I wiedziaam z
absolutn pewnoci, e czekanie na to na mj drugi raz kiedy uprawiaam seks byo waciw
rzecz. Z kim innym w innym czasie to byoby ze.
Kiedy skoczylimy to byo jakbymy nadal nie byli wystarczajco blisko. Obejmowalimy si ciasno,
nasze koczyny byy splecione, jak gdyby minimalizowanie odlegoci teraz mogo zapeni dystans
jaki by miedzy nami przez tak dugi czas.
Zamknam oczy, moje zmysy byy nim przepenione i westchnam sennie.
- Ciesz si, e si poddae. Ciesz si, e twoja samokontrola nie jest tak silna jak moja.
To go rozmieszyo i poczuam drenie w jego piersi.
- Roza, moja samokontrola jest dziesi razy silniejsza od twojej.
Otworzyam oczy, przesuwajc si eby mc spojrze w jego. Odgarnam do tyu jego wosy i
umiechnam si, przekonana, e moje serce bdzie wci rosn i rosn dopki nic we mnie nie
zostanie.
- Och, doprawdy? Jako nie odnosz takiego wraenia w tej chwili.
- Poczekaj do nastpnego razu. ostrzeg. Zrobi co takiego, e stracisz kontrol w sekund1.
Ten komentarz a si prosi o cit ripost Rose Hathaway. Sprawi te, e moja krew zapona i
dlatego oboje bylimy zaskoczeni, gdy nagle powiedziaam co innego.
- Moe nie by nastpnego razu.
Do Dymitra, ktra ledzia kontur mojego ramienia, zamara.
- Co? Dlaczego?
- Mamy par rzeczy do zrobienia zanim to nastpi ponownie.
- Adrian. zgad.
Przytaknam.

Rozwaaam wersj: Bdziesz baga o lito przyp. Ludka666.

273

- I to jest mj problem, wic moesz odoy na bok swoje honorowe myli. Musz stan przed nim i
odpowiedzie za to. Tak zrobi. A ty - Nie mogam uwierzy, e o tym mwi. Nie mogam
uwierzy, e to miaam na myli. Ty nadal musisz wybaczy sobie, jeli mamy by razem.
Jego zdziwiona mina staa si bolesna.
- Rose
- Mwi powanie. Niezomnie spojrzaam w jego oczy. Ty musisz sobie wybaczy. Naprawd.
Wszyscy inni to zrobili. Jeli nie potrafisz, to nie moesz te ruszy dalej. My nie moemy.
To by jeden z najwikszych hazardw w moim yciu. Kiedy chciaam biec do niego bez pytania,
ignorujc nasze problemy, uszczliwiona samym byciem z nim. Teraz po wszystkim, co przeszam,
zmieniam si. Kochaam go. Kochaam go bezgranicznie i pragnam go. Ale wanie ze wzgldu na
si tej mioci musiaam to zrobi. Jeli mamy by razem, musielimy to robi we waciwy sposb.
Seks by niesamowity, ale nie by magicznym lekarstwem na wszystko. Cholera. Gdzie po drodze
zyskaam zdrowy rozsdek. Nadal zamierzaam skonfrontowa si z Adrianem. A jeli Dymitr nie
zrobi tego o co prosiam, naprawd odejd. Strac obu mczyzn, ale lepiej by samotn z moim
szacunkiem do samej siebie ni by w niewaciwym zwizku.
- Nie wiem. powiedzia w kocu Dymitr. Nie wiem, czy mog czy jestem gotowy.
- Wic szybko decyduj. odpowiedziaam. Nie musisz tego robi w tej sekundzie, ale ostatecznie
Nie cignam dalej tego tematu. Na razie pozwoliam temu odej jednak wiedziaam, e bdzie si
tego trzyma i zrozumie, jak to jest wane. Wiedziaam, e miaam racj obstajc przy tym. Nie
mgby by ze mn szczliwy, jeli nie bdzie szczliwy z samym sob. Dotaro do mnie, e, gdy
stanam w obronie siebie i tego, czego potrzebowaam, nasze stare role nauczyciela i uczennicy
znikny na zawsze. Teraz naprawd bylimy partnerami.
Oparam gow o jego pier i poczuam, e si rozlunia. Upajalimy si t chwil tylko troch duej.
Sonia powiedziaa, e potrzebujemy odpoczynku, przez co mylaam, e nadal mamy troch czasu
zanim tykajcy zegar nie pogoni nas z powrotem do Dworu. Gdy Dymitr i ja nie przestawalimy
trzyma si blisko siebie, przekonaam si, e faktycznie chc si przespa. Byam wyczerpana walk
ktra, jak sobie uwiadomiam, przyja bardzo nieoczkowany obrt. Moje poczucie winy i rozpacz po
Wiktorze i eksplozji ducha rwnie miay swoj cen, niewane e uzdrawiajcy wisiorek nadal by
na mojej szyi. I zgadza si, pomylaam z maym umiechem, Jestem zwyczajnie zmczona po tym,
co Dymitr i ja wanie zrobilimy. Byo mio dla odmiany uy mojego ciaa do czego, co nie
spowodowao powanych obrae.
Zapadam w sen w jego objciach, ciemno otoczya mnie rwnie serdecznie jak jego ramiona. To
powinno by takie proste. To powinien by spokojny, szczliwy odpoczynek. Ale jak zwykle, nie
miaam tego szczcia.
Wywoany duchem sen wycign mnie ze spowijajcej mnie gbi niewiadomoci i przez p
sekundy mylaam, e to moe Robert Doru przyszed po mnie eby wywrze zemst za mier
swojego brata.
Ale nie. adnego mciwego
szmaragdowozielonych oczu.

Daszkowa.

Zamiast

Adrian.

274

tego

znalazam

si

patrzc

par

ROZDZIA 30

NIE RZUCIAM SI W JEGO ramiona, jak to zwykle robiam. Jak mogabym? Po tym co zrobiam? Nie.
Nie mogam duej odgrywa przedstawienia. Nadal nie byam do koca pewna, co przyszo
przyniesie mnie i Dymitrowi, nie dopki nie odpowie na moje ultimatum. Jednak musiaam uwolni
Adriana. Moje uczucia do niego wci byy silne i zastanawiaam si, czy kiedykolwiek bdzie dla nas
moliwe bycie przyjacimi. Niezalenie od tego nie mogam go zwodzi po przespaniu si z
Dymitrem. Moe to i nie byo morderstwo, ale z pewnoci byoby to niegodziwe.
A jednak uwiadomiam sobie, e nie mog teraz powiedzie Adrianowi o adnej z tych rzeczy. Nie
mogam z nim zerwa we nie. To byoby prawie tak ze, jak zerwanie przez SMSa. Poza tym miaam
przeczucie c, e prawdopodobnie potrzebuj jego pomocy. Tyle jeli idzie o honor. Niedugo
przysigam. Niedugo mu powiem.
Nie wydawao si eby zwrci uwag na to, e go nie objam. Ale zobaczy co innego.
- Wow.
Ze wszystkich miejsc bylimy w bibliotece witego Wadimira a ja rzuciam mu zaskoczone
spojrzenie wzdu stou do czytania stojcy przed nami.
- Wow co?
- Twoja twoja aura. Jest niesamowita. Janieje. To znaczy zawsze wieci, ale dzisiaj c, nigdy
nie widziaem czego takiego. Nie spodziewaem si tego po tym wszystkim, co si stao.
Poruszyam si skrpowana. Jeli normalnie wieciam przy Dymitrze to, co do licha dziao si z moj
aur po seksie?
- A co si stao? spytaam, unikajc komentarza.
Zachichota i zbliy si do mnie. Jego rka niewiadomie signa po papierosa, zatrzymaa si i
opada do jego boku.
- No daj spokj. Wszyscy o tym mwi. O tym jak ty i Belikow porwalicie Podlotka o co w tym
waciwie chodzio? i przymusilicie Alchemika. To jest najgortszy temat. C, poza elekcj. Zblia
si ostatni test.
- Racja - wymamrotaam. Miny prawie dwadziecia cztery godziny odkd Lissa otrzymaa
zagadk. Zostao ju niewiele czasu a z tego, co wiedziaam, ona nie znaa odpowiedzi.
- Dlaczego waciwie pisz w rodku dnia? spyta. Naprawd nie spodziewaem si, e ci zapi.
Mylaem, e dziaasz wedug ludzkiego rozkadu.
- To to bya do interesujca noc z ucieczk przed legionem stranikw i w ogle.
Adrian zapa mnie za rk, marszczc lekko brwi, gdy nie odpowiedziaam uciskiem. To
skrzywienie szybko zmienio si w jego wyluzowany umiech.
- C, bardziej martwi si o twojego staruszka ni o nich. Wkurzy si, e nie zostaa w ukryciu. A
do tego nie moe si dosta do Alchemika. Moesz mi wierzy, prbowa.

275

To prawie mnie rozmieszyy, wyjwszy to, e to te nie by to wynik, ktrego chciaam.


- Wic nie jest wcale taki wszechpotny. westchnam. Tego wanie potrzebujemy. Sydney. Albo
raczej tego faceta, ktry z ni jest. Tego, ktry podobno wie co. W mojej pamici ponownie
rozbyso rozpoznanie na twarzy Iana. On zna czowieka, ktry zaatakowa Liss i przekupi Joe.
Potrzebujemy go.
- Z tym moe by kopot. powiedzia Adrian. Stranicy snuj si dokoa hotelu, gwnie dbajc o to
eby Alchemicy nie wyszli. Ale kontroluj te, kto tam wchodzi. Nie pozwol nikomu z nas albo
innym Alchemikom przej tam. Jest tam duo innych ludzkich goci i zgaduj, e Abe prbowa
si przelizgn i mu si nie udao.
Biedny Zmey.
- Powinien mie wicej wiary w stranikw. Nie przepuszcz nikogo, ale sami mog wchodzi i
wychodzi. Moje wasne sowa mnie zatrzymay. To jest to
Adrian ypn na mnie podejrzliwie.
- O nie. Znam to spojrzenie. Stanie si co szalonego.
Zapaam go za rk tym razem raczej z podekscytowanie ni z mioci.
- Zabierz Michaia. Mgby si z nami spotka - Zamyliam si. Widziaam kiedy miasto, w
ktrym zostali Alchemicy. Byo najbliej do Dworu, czsto przez nie przejedalimy. Drczyam mj
mzg, prbujc przypomnie sobie szczegy. Pod restauracj z czerwonym znakiem. Zawsze
reklamuj bufety.
- atwiej powiedzie ni zrobi, little dampir. Wykorzystuj kadego stranika na Dworze eby
utrzyma elekcj pod kontrol. Gdyby Lissa nie zostaa zaatakowana, nie pozwoliliby twojej mamie
pozostawa przy niej. Nie wydaje mi si eby Michai mg si wyrwa.
- Wymyli co. powiedziaam z pewnoci. Powiedz mu, e to jest to klucz do morderstwa.
Odpowied. On jest pomysowy.
Adrian wyglda sceptycznie, ale trudno mu byo odmwi mi czegokolwiek.
- Kiedy?
W rzeczy samej kiedy? Byo prawie poudnie a ja nie zwrciam uwagi, gdzie si zatrzymalimy. Jak
dugo zajmie nam dotarcie do Dworu? Z tego co wiedziaam o elekcji, wynikao, e ci, ktrzy przejd
ostatni test, powiedz mowy, gdy zacznie si morojski dzie. W teorii przejd prosto do gosowania
wyjwszy to, e, jeli nasz plan zadziaa, wpltanie Lissy spowolni to na kilka dni. Pod warunkiem, e
ona przejdzie test.
- Pnoc. powiedziaam. Jeli odgadywaam prawidowo, Dwr bdzie cakowicie zajty dramatem
elekcji, uatwiajc Michaiowi wydostanie si. Miejmy nadziej. Powiesz mu?
- Dla ciebie wszystko. Adrian zoy przede mn szarmancki ukon. Jednak nadal myl, e
pakowanie si w to jest dla ciebie niebezpieczne.
- Musz to zrobi osobicie. powiedziaam. Nie mog si ukrywa.
Przytakn jakby rozumia. Nie byam pewna, czy tak jest.

276

- Dzikuj. powiedziaam. Bardzo ci dzikuj za wszystko. Teraz id.


Adrian posa mi krzywy umiech.
- Rany, nie tracisz ani chwili wykopujc faceta z ka, huh?
Skrzywiam si, art uderzy troch zbyt blisko celu.
- Chc eby Michai by przygotowany. A poza tym musz zobaczy ostatni test Lissy.
To otrzewio Adriana.
- Czy ma jakie szanse? Przejdzie?
- Nie wiem. przyznaam. To trudny test.
- Dobrze. Zobaczymy, co da si zrobi. Pocaowa mnie lekko. Moje usta odpowiedziay odruchowo,
ale nie woyam w to serca. I, Rose? Mwiem powanie. Bd ostrona. Zamierzasz by okropnie
blisko Dworu. e nie wspomn o bandzie stranikw, ktrzy umiecili ci na szczycie listy najbardziej
poszukiwanych osb i prawdopodobnie sprbuj ci zabi.
- Wiem. powiedziaam, decydujc nie wspomina mu, e w tym temacie nie byo adnego
prawdopodobnie.
Po tym znikn a ja si obudziam. Zadziwiajce, e to, co znalazam w moim wasnym wiecie,
bardziej wygldao jak sen ni to, czego dowiadczyam z Adrianem. Dymitr i ja wci bylimy w
ku przytuleni pod okryciami, nasze ciaa i koczyny nadal byy spltane ze sob. Mia nieczsty
dla siebie rozluniony wygld i wydawa si prawie umiecha. Przez p sekundy rozwaaam
obudzenie go i powiedzenie, gdzie musimy wpa po drodze. Spojrzenie na zegar szczliwie
zmiadyo t myl. Nadal mielimy czas a do tego zblia si test. Musiaam sprawdzi Liss i
ufaam, e Sonia wpadnie tu, jeli zapimy.
Faktycznie dobrze oceniam czas testu. Lissa przecinaa trawniki Dworu, maszerujc, jak kto idcy na
pogrzeb. Soce, kwiaty i ptaki nie istniay dla niej. Nawet jej kompani niewiele zrobili eby j
rozweseli: Christian, moja mama i Tasza.
- Nie dam rady tego zrobi. powiedziaa, wpatrujc si w budynek, ktry kry jej los. Nie przejd
tego testu.
Tatua nadal powstrzymywa j przed udzieleniem dalszych informacji.
- Jeste bystra. Wspaniaa. Rami Christiana otoczyo j i w tej chwili kochaam go za jego zaufanie
wobec niej. Zrobisz to.
- Nie rozumiesz. powiedziaa z westchnieniem.
Sza bez odpowiedzi na zagadk, co znaczyo, e stawk by plan i jej pragnienie sprawdzenia
siebie.
- Chocia raz, rozumie. powiedziaa Tasza z nieznaczn kpin w gosie. Moesz to zrobi. Musisz.
Mamy z tym zbyt wiele jazdy.
Jej pewno nie pomoga Lissie poczu si lepiej. Jeli ju to tylko zwikszya presj. Zawiedzie tak,
jak na nie o Radzie, ktry pokaza jej kielich. Tutaj te nie miaa adnej odpowiedzi.

277

- Lissa!
Zatrzyma ich gos a Lissa odwrcia si eby zobaczy biegnc ku nim Seren, jej dugie nogi
sportowca szybko pokonay dystans.
- Cze, Serena. powiedziaa Lissa. Nie moemy si zatrzymywa. Test
- Wiem, wiem. Serena bya zaczerwieniana nie z wysiku lecz z niepokoju. Podaa kawaek papieru.
Zrobiam twoj list. Tylu, ilu zdoaam sobie przypomnie.
- Jak list? spytaa Tasza.
- List Morojw, ktrych Tatiana skonia do treningu eby zobaczy, jak dobrze mog nauczy si
walczy.
Brwi Taszy uniosy si w zaskoczeniu. Nie byo jej w pobliu, gdy rozmawiali ostatni raz.
- Tatiana trenowaa wojownikw? Nigdy o czym takim nie syszaam. Miaam przeczucie, e
odpowiadaoby jej bycie jedn jedyn pomagajc w instruktau.
- Tak jak wikszo. zgodzia si Lissa, prostujc kartk. To by duy sekret.
Grupa stoczya si wok eby przeczyta nazwiska wymienione starannym pismem Sereny.
Christian zagwizda cicho.
- Tatiana moga by otwarta na pomys obrony, ale tylko dla niektrych ludzi.
- Tak. zgodzia si Tasza. To jest zdecydowanie lista A.
Wszystkie nazwiska naleay do arystokratw. Tatiana nie wcigna zwykych do swojego
eksperymentu. To bya elita elit, ale, jak zauway Ambrose, Tatiana miaa swj sposb wybierania z
rnych kategorii wiekowych i pci.
- Camille Conta? spytaa Lissa z zaskoczeniem. Nigdy si tego nie spodziewaam. Zawsze bya
naprawd kiepska z WFu.
- A tu jest kolejna z naszych kuzynek. doda Christian wskazujc na Li Ozer. Spojrza na Tasz,
ktra nadal niedowierzaa. Wiedziaa o tym?
- Nie. Te nie obstawiaabym jej.
- Tak jak poowy nominowanych. zamylia si Lissa. Rufus Tarus, Ava Drozdow i Ellis Badica. To
le, e oni O mj Boe! Matka Adriana? Faktycznie: Daniela Ivaszkow.
- Whoa. powiedzia Christian. To podsumowao i moj reakcj. Jestem cakiem pewien, e Adrian
o tym nie wie.
- Czy ona popiera walczcych Morojw? spytaa rwnie zaskoczona moja mama.
Lissa pokrcia gow.
- Nie. Z tego, co o niej wiem, zdecydowanie popiera pozostawienia obrony dampirom.
adna z nas nie wyobraaa sobie piknej i penej godnoci Danieli Ivaszkow w walce.

278

- Ona waciwie nienawidzia Tatiany. zauwaya Tasza. Jestem pewna, e to robio cudowne
rzeczy dla ich relacji. Te dwie cay czas si kciy za zamknitymi drzwiami.
Zapada niezrczna cisza.
Lissa spojrzaa na Seren.
- Czy ci ludzie czsto widywali krlow? Czy mieli do niej dostp?
- Tak. powiedziaa niespokojnie Serena. Wedug Granta Tatiana obserwowaa kad sesj
treningow. Po jego mierci ona zacza robi indywidualny instrukta z uczniami eby zobaczy,
jak dobrze im poszo. przerwaa. Myl myl, e moga si spotka z niektrymi w noc swojej
mierci.
- Czy byli wystarczajco zaawansowani eby uy koka? spytaa Lissa.
Serena skrzywia si.
- Tak. Niektrzy bardziej ni pozostali.
Lissa ponownie spojrzaa na list, czujc si chora. Tak wiele moliwoci. Tak wiele motyww. Czy
odpowied bya na tej kartce? Czy morderca by zaraz przed ni? Serena powiedziaa wczeniej, e
Tatiana celowo wybieraa ludzi przeciwnych treningowi, zapewne chcc zobaczy, czy oporni i tak
mog si uczy. Czy posuna si z kim za daleko? Jedno nazwisko szczeglnie przewijao si przez
umys Lissy.
- Nie chciaabym przerywa powiedziaa moja matka. Jej ton i postawa wskazyway, e skoczy si
czas na zabaw w tajnego agenta; trzeba wrci do interesw. Musimy si ruszy albo si spnisz.
Lissa uwiadomia sobie, e moja mama si nie myli i wepchna kartk do kieszeni. Spnienie si na
ostatni test oznaczao, e si go oblao. Lissa podzikowaa Serenie zapewniajc j, e to, co zrobia,
byo waciw rzecz. Po tym moi przyjaciele szybko odeszli, czujc presj czasu, gdy pieszyli ku
budynkowi, w ktrym odbywa si test.
- Cholera. mrukna Lissa w rzadkim pokazie przeklinania. Nie wydaje mi si eby ta stara dama
tolerowaa jakiekolwiek spnienie.
- Stara dama? zamiaa si moja matka, zaskakujc tym nas wszystkich. Potrafia porusza si
szybciej ni wszyscy i byo oczywiste, e dostosowuje do nich swoje tempo. Po przejciu wikszoci
testw? Nie wiesz kim ona jest?
- Skd mog wiedzie? spytaa Lissa. Mylaam, e jest po prostu kim, kogo zatrudnili.
- Nie po prostu kim. To jest Ekaterina Zeklos.
- Co? Lissa prawie si zatrzymaa, ale nadal przeladowa j brak czasu. Ona bya bya krlow
przed Tatian, prawda?
- Mylaem, e spdza emerytur na jakiej wyspie. powiedzia zaskoczony Christian.
- Nie jest pewne, czy to wyspa. powiedziaa Tasza. Ale wycofaa si, gdy pomylaa, e jest za stara
i zrezygnowaa z ycia w luksusie i trzyma si z daleka od polityki od kiedy Tatiana wstpia na
tron.

279

Za stara? To byo dwadziecia lat temu. Nic dziwnego, e wygldaa sdziwie.


- Skoro bya szczliwa wycofujc si z polityki to dlaczego wrcia? spytaa Lissa.
Gdy dotarli do budynku, moja matka otworzya przed nimi wszystkimi drzwi po wczeniejszym
sprawdzeniu, czy wewntrz nie ma adnych zagroe. To byo dla niej zupenie instynktowne, e
kontynuowaa rozmow nie tracc czujnoci.
- Bo jest zwyczajem, e ostatni monarcha testuje nowego jeli to moliwe. W tym przypadku byo to
oczywicie niemoliwe, wic Ekaterina przybya ze swego odosobnienia eby wypeni obowizek.
Lissa ledwie moga uwierzy, e przypadkowo rozmawiaa z ostatni krlow Morojw bardzo
potn i kochan krlow. Gdy tylko jej grupa wesza do korytarza, Lissa zostaa odprowadzona
przez z stranikw i szybko dotara do pokoju, w ktrym odbywa si test. Ich twarze wskazyway, e
nie myleli, e ona to zrobi. Cz widzw te najwyraniej si martwia, gdy na jej widok
zareagowali zwykymi krzykami o Aleksandrze i smokach. Lissa nie miaa okazji odpowiedzie, czy
choby poegna si ze swoimi przyjacimi zanim praktycznie zostaa wepchnita do pokoju.
Stranicy wygldali jakby im ulyo.
Drzwi trzasny i Lissa znalaza si tam jeszcze raz wpatrujc si w Ekaterin Zeklos. Wczeniejsze
widzenie starszej kobiety byo oniemielajce, ale teraz niepokj Lissy si podwoi. Ekaterina
posaa jej krzywy umiech.
- Obawiaam si, e si nie pojawisz. powiedziaa. Powinnam wiedzie lepiej. Nie jeste typem
czowieka, ktry rezygnuje.
Lissa nadal bya zafascynowana i niemal zacza bekota przepraszajc i udzielajc wyjanie na
temat listy Sereny. Ale nie. Ekaterina nie dbaa o to w tej chwili a zreszt, jak zdecydowaa Lissa, to
nie wymagao usprawiedliwie dla kogo takiego jak ona. Jeli spieprzysz spraw, przepraszaj wtedy.
- Przepraszam. powiedziaa Lissa.
- Nie ma potrzeby. powiedziaa Ekaterina. Dokonasz tego. Znasz odpowied? Co powinna mie
krlowa w celu prawdziwego rzdzenia swoim ludem?
Sowa utkny Lissie w gardle. Nie znaa odpowiedzi. To naprawd byo jak sen o Radzie.
Dochodzenie w strawie zabjstwa Tatiany zajo zbyt wiele czasu. Przez dziwn chwil serce Lissy
zapono wspczuciem dla cierpkiej krlowej. Robia to, co wedug niej byo najlepsze dla Morojw i
umara za to. Nawet teraz Lissie byo przykro, gdy patrzya na Ekaterin. Ta bya krlowa zapewne
nigdy nie przypuszczaa, e zostanie zabrana ze swojej wyspy? samotni i zmuszona do powrotu
do ycia Dworu. A jednak przybya, gdy bya potrzebna.
I tak po prostu Lissa nagle znaa odpowied.
- Nic. powiedziaa mikko. Krlowa musi nic nie mie eby rzdzi, bo oddaje wszystko, co ma dla
swojego ludu. Nawet swoje ycie.
Poszerzenie szczerbatego umiechu Ekateriny podpowiedziao Lissie, e udzielia poprawnej
odpowiedzi.
- Gratulacje, moja droga. Przesza do jutrzejszego gosowania. Mam nadziej, e masz przygotowan
mow eby zdoby Rad. Bdziesz musiaa powiedzie j rano.

280

Lissa zakoysaa si lekko niepewna, pozostawiona sama z formalna mow. Ekaterina zdawaa si
wyczuwa, w jakim szoku bya Lissa i jej umiech, ktry zawsze wydawa si obuzerski sta si
agodny.
- Bdzie dobrze. Dotara tak daleko. Mowa to ta prosta cz. Twj ojciec byby dumny. Wszyscy
Dragomirowie przed tob byliby.
To niemal wywoao zy w oczach Lissy i pokrcia gow.
- Nie wiem tego. Wszyscy wiemy, e nie jestem prawdziw kandydatk. To byo tylko c, w
pewien sposb odegranie roli. W jaki sposb nie czua si le przyznajc to przed Ekaterin.
Ariana jest t, ktra zasuguje na koron.
Sdziwe oczy Ekateriny wwiercay si w Liss a jej umiech znikn.
- Nie syszaa o tym. Nie, oczywicie, e nie moga sysze skoro to wszystko tak szybko si stao.
- O czym nie syszaam?
Wspczucie spyno na twarz Ekateriny i pniej zastanawiaam si, czy wynikao z wiadomoci,
ktr dostarczaa, czy te z reakcji Lissy.
- Ariana Szelska nie przesza tego testu nie rozwizaa zagadki
- Rose, Rose.
Dymitr potrzsa mn i zajo mi kilka sekund przesunicie si z bycia zszokowan Liss do bycia
zaskoczon Rose.
- Musimy - zacz.
- O mj Boe. przerwaam. Nie uwierzysz w to, co wanie zobaczyam.
Zesztywnia.
- Czy Liss nic nie jest?
- Taa, w porzdku, ale
- Wic bdziemy si o to martwi pniej. Teraz musimy si zbiera.
Zauwayam, e by cakowicie ubrany, podczas gdy ja nadal pozostawaam w negliu.
- Co si dzieje?
- Sonia przysza eby nie martw si. Szok na mojej twarzy sprawi, e si umiechn. Ubraem
si i nie pozwoliem jej wej. Ale powiedziaa, e dzwoni recepcjonista. Zaczo do nich dociera, e
nasz punkt odprawy by do niezwyky. Musimy si std zabiera.
Pnoc. Musielimy spotka si z Michaiem o pnocy i zdoby ostatni element amigwki, ktra nas
pochaniaa.
- aden problem. powiedziaam odrzucajc okrycia.

281

Gdy to zrobiam, zauwayam, e Dymitr utkwi we mnie oczy i byam w pewien sposb zaskoczona,
widzc w nich zachwyt i gd. Nawet po seksie jako spodziewaam si, e bdzie zdystansowany i
przybierze stranicz twarz zwaszcza, jeli rozway nasz piln potrzeb znikania std.
- Widzisz co, co ci si podoba? spytaam, powtarzajc co, co powiedziaam dawno temu, gdy
przyapa mnie w niezwykle kompromitujcej sytuacji w szkole.
- Sporo. powiedzia.
Uczucia ponce w tych oczach to byo zbyt wiele dla mnie. Odwrciam wzrok, serce omotao mi w
piersi, gdy wcigaam moje ubrania.
- Nie zapomnij. powiedziaam mikko. Nie zapomnij
Nie mogam skoczy, ale nie byo potrzeby.
- Wiem, Roza. Nie zapomniaem.
Woyam buty, pragnc by sabsz i pozwoli mojemu ultimatum znikn. Ale nie mogam.
Niewane, co midzy nami zaszo przez sowa i fizycznie, niewane jak blisko bylimy bajkowego
zakoczenia nie byo adnej przyszoci dopki on sobie nie wybaczy.
Sonia i Jill byy gotowe i czekay, gdy wyonilimy si z naszego pokoju a co mi podpowiadao, e
Sonia wiedziaa, co si stao midzy Dymitrem a mn. Przeklte aury. Albo moe nie potrzeba
magicznych mocy eby dostrzec takie rzeczy. Moe powiata po prostu pojawiaa si na czyjej
twarzy.
- Chc eby zrobia urok. powiedziaam Sonii, gdy bylimy na drodze. I musimy si zatrzyma w
Greenston.
- Greenston? spyta Dymitr. Po co?
- Tam s przetrzymywani Alchemicy.
Ju zaczam czy kawaki ze sob. Kto nienawidzi Tatiany zarwno z powodu jej osobowoci i
zwizku z Ambrosem? Kto mia jej za ze, e chciaa eby Moroje walczyli ze strzygami? Kto obawia
si popierania przez ni ducha i jego niebezpiecznych efektw dla ludzi, powiedzmy, jak dla
Adriana? Kto chcia widzie inn rodzin na tronie eby popara odmienne przekonania? I kto byby
szczliwy, gdybym bya uwiziona i poza obrazkiem? Wziam gboki wdech, ledwie wierzc w to,
co chciaam powiedzie.
- I tam znajdziemy dowd, e Daniela Ivaszkow zamordowaa Tatian.

282

ROZDZIA 31

NIE BYAM JEDYN, ktra dosza do tego zaskakujcego wniosku. Kiedy Dwr Morojw si obudzi
kilka godzin od rozpoczcia naszej jazdy, Lissa rwnie poskadaa ze sob kawaki, gdy w swoim
pokoju przygotowywaa si do wygoszenia mowy poprzedzajcej elekcj. Mylaa o tych wszystkich
powodach, ktre ja przemylaam i o kilku dodatkowych choby o tym, jak oszalaa bya Daniela,
gdy Adrian mg by w to ze mn wpltany, co bez wtpienia namieszaoby w dokadnie
opracowanym planie. Do tego Daniela zaoferowaa swojego kuzyna-prawnika, Damona Tarusa eby
mnie broni. Czy to faktycznie miao pomc? Czy moe Damon subtelnie pracowaby eby osabi
moj obron? Nieokrzesane wmieszanie si Abego mogo by bogosawiestwem.
Serce Lissy tuko si gwatownie, gdy skrcaa wosy w kok. Wolaa nosi je rozpuszczone, ale
pomylaa, e przed nadchodzcymi wydarzeniem powinna przybra bardziej dystyngowany
wygld. Jej sukienka bya z sigajcego do kolan matowego jedwabiu koloru koci soniowej, miaa
dugie rkawy i krez1. Niektrzy mogliby pomyle, e woenie czego w tym kolorze sprawi, e
bdzie wygldaa jak na lub, ale, kiedy zobaczyam j w lustrze, wiedziaam, e nikt nie popeni tego
bdu. Wygldao olniewajco. Promiennie. Krlewsko.
- To nie moe by prawda. powiedziaa, uzupeniajc wizerunek perowymi kolczykami, ktre
kiedy naleay do jej matki.
Podzielia si swoj teori z Christianem i Janine, ktrzy byli z ni teraz i poowicznie miaa nadziej,
e powiedz jej, e zwariowaa. Nie zrobili tego.
- To ma sens. oznajmi Christian bez swojego zwykego sarkazmu.
- Tylko nie mamy na to jeszcze dowodw. powiedziaa moja zawsze praktyczna matka. Wicej
poszlakowych rzeczy.
- Ciocia Tasza sprawdzi z Ethanem, czy Daniela bya tam w noc zabjstwa. powiedzia Christian.
Mia lekcewacy wyraz twarzy, nadal niezadowolony, e jego ciocia miaa chopaka. Danieli nie ma
na oficjalnych listach, ale ciocia Tasza martwi si, e pewne rzeczy mogy zosta pozmieniane.
- To by mnie nie zaskoczyo. Mimo wszystko pojawienie si tam Danieli we waciwym czasie stwarza
warunki, ale nadal nie jest twardym dowodem. Moja matka powinna zosta prawnikiem. Ona i Abe
mogliby razem otworzy kancelari prawn.
- To jest rwnie dobre jak dowd, ktry mieli na Rose! krzykna Lissa.
- Pomijajc koek. przypomniaa jej Janine. Ludzie s bardziej skonni do uwierzenia w pobiene
dowody przeciwko Rose ni lady Danieli Ivaszkow.
Lissa westchna wiedzc, e to wszystko prawda.
- Gdyby tylko Abe mg porozmawia z Alchemikami. Potrzebujemy tego, co oni wiedz.
- Zrobi to. powiedziaa pewnie moja matka. To po prostu wymaga czasu.

I znowu: jak ja nienawidz opisw strojw. Niech mi jaka znajca si na modzie dziewczyna powie, czy dobrze
przetumaczyam ruched. Mnie si to kojarzy tylko z jednym i to po polsku :| przyp. Ludka666

283

- Nie mamy czasu! Dramatyczny zwrot wydarze da duchowi szans na podniesienie jego
paskudnego ba i jak zawsze sprbowaam wycign ciemno z Lissy. Mona by pomyle, e
odrobiam swoj lekcj po Wiktorze, ale c stare nawyki nieatwo umieray. Oni s waniejsi.
Marie Conta i Rufus Tarus s jedynymi pozostaymi kandydatami! Jeli on wygra Daniela zdobdzie
wicej wpyww. Wtedy nigdy nie udowodnimy niewinnoci Rose.
To, e Ariana zawioda w ostatnim tecie, byo wielkim ciosem dla wszystkich, druzgoczc
przyszo, o ktrej Lissa mylaa, e jest wyryta w kamieniu. Bez Ariany wyniki nie wyglday
dobrze. Marie Conta nie bya ulubion znajom Lissy, ale i tak miaa przeczucie, e byaby lepszym
wadc ni Rufus. Niestety rodzina Contw bya cicha politycznie w ostatnich latach, co dawao im
mniej sojusznikw i przyjaci. Wielu niebezpiecznie skaniao si ku Rufusowi. To byo frustrujce.
Gdybymy mogli dostarczy tam Jill, Lissa mogaby gosowa a w Radzie dwunastu nawet jeden gos
mg by potny.
- Mamy czas. powiedziaa spokojnie moja mama. Dzisiaj nie bdzie gosowania, nie z
kontrowersjami wok ciebie. A kady dzie, w ktry elekcja jest opniana, daje nam kolejne szanse
na budowanie naszej sprawy. Jestemy blisko. Moemy to zrobi.
- Nie moemy powiedzie o tym Adrianowi. ostrzega Lissa, ruszajc do drzwi. Nadszed czas by
i.
Wrci firmowy sarkazm Christiana.
- To jest co, w czym wszyscy si zgadzamy. powiedzia.
Przerobiona sala balowa jeszcze raz robia za miejsce sesji Rady ze wzgldu na swj rozmiar
wygldaa jak na koncert rokowy. Ludzie walczyli o miejsca w rodku. Niektrzy, uwiadamiajc
sobie, e to bezcelowe, obozowali poza budynkiem, jak na pikniku. Kto szczliwie wpad na
wspaniay pomys podczenia gonikw na zewntrz eby ci, ktrzy nie zdoali wej, nadal mogli
sucha obrad. Stranicy przechodzili przez tum, prbujc powstrzyma chaos szczeglnie, gdy
przybyli kandydaci.
Marie Conta pokazaa si zaraz przed Liss i mimo e bya najmniej lubian kandydatk i tak rozlegy
si ryki a w tumie wzroso podekscytowania. Stranicy naprdce i brutalnie, jeli to byo konieczne
odepchnli motoch eby moga przej. Ta caa uwaga musiaa by straszna, ale Marie nie okazaa
tego. Przesza dumnie, umiechajc si zarwno do zwolennikw i przeciwnikw. Obie z Liss
przypomniaymy sobie sowa Christiana: Jeste nominowana na krlow. Zachowuj si, jak taka.
Zasuya na to. Jeste ostatnim Dragomirem. Crk krlw.
I dokadnie tak si zachowywaa. To byo wicej ni namowy Christiana. Teraz, gdy przesza
wszystkie trzy testy, waga staroytnych procedur, w ktre zostaa wczona, nieprzerwanie rosa.
Lissa maszerowaa z wysoko uniesion gow. Nie mogam zobaczy jej caego ciaa, ale rozpoznaam
sposb w jaki sza: z gracj, dostojnie. Tum to kocha i dotaro do mnie, e ta grupa bya szczeglnie
gona, bo w wikszoci nie bya arystokratami. Ci zgromadzeni na zewntrz, byli zwykymi
Morojami, tymi ktrzy naprawd j pokochali. Aleksandra tu jest! Odrodzenia smoka! Niektrym
wystarczao proste wykrzykiwanie jej imienia, dodajc tytuy nadane bohaterkom ze starych
rosyjskich legend, ktre dzieliy to samo imi: Wasylisa Odwana! Wasylisa Pikna!
Wiedziaam, e nikt nie mg odgadn strachu, ktry czua wewntrznie. Bya a tak dobra.
Christian i moja matka, ktrzy pocztkowo j osaniali, wycofali si jak jedno, pozwalajc Lissie i
par krokw z przodu. Nie byo adnego kwestionowania pozycji Lissy lub jej autorytetu. Pokonaa

284

kilka metrw z pewnoci siebie, przypominajc sobie, e jej dziadek te kroczy t ciek. Umiech,
ktry prbowaa posa tumowi by jednoczenie nie tylko dostojny, ale i prawdziwy. To musiao
zadziaa, bo tum oszala jeszcze bardziej. A gdy si zatrzymaa eby skomentowa transparent ze
smokiem, ktrego namalowa w ramach wsparcia pewien mczyzna, artysta prawie zemdla z
wraenia, e kto taki jak ona zauway go i powiedzia mu komplement.
- To nie ma precedensu. zauwaya moja matka, gdy bezpiecznie dotarli do rodka. Nigdy nie byo
takiej frekwencji. Na pewno nie byo tak w czasie ostatniej elekcji.
- Dlaczego jest tak wielka? spytaa Lissa, ktra prbowaa utrzyma pod kontrol swj oddech.
- Bo jest bardzo wiele sensacji pomidzy morderstwem a twoim ominiciem prawa. To i c, sposb
w jaki zdobya tutaj serca wszystkich nie-arystokratw. Dampirw rwnie. Wiesz w jednej z
naszych kafeterii mamy znak ze smokiem. Myl, e nawet niektrzy arystokraci ci kochaj, ale moe
to tylko zoliwo wobec jakich rodzin, z ktrymi s zwanieni. Ale powanie? Jeli to rozrosoby si
do wszystkich ludzi i nie tylko Rady i c, gdyby to byo gosowanie, do ktrego si kwalifikujesz
myl, e wygraaby.
Lissa skrzywia si, ale wtedy odezwaa si niechtnie.
- Szczerze? Myl, e powinnimy mie powszechne gosowania na przywdcw. Kady Moroj
powinien odda gos a nie tylko garstka uprzywilejowanych rodzin.
- Ostronie z tym, ksiniczko. dokucza Christian, ujmujc jej rami. Takim gadaniem rozptasz
kolejn rewolucj. Jedna na raz, dobrze?
Tum w sali balowej nie by tak szalony jak tamten na zewntrz ale by tego bliski. Tym razem
stranicy byli przygotowani na tak liczb i powstrzymywali ktnie pomidzy arystokratami i niearystokratami. To wci byo zastraszajce i Lissa bez koca przypominaa sobie, e odegranie tej roli
pomoe mi. Dla mnie moga znie wszystko, nawet fanfary. Szczliwie tym razem Lissa zostaa
cakiem szybko zgarnita ku przodowi sali, gdzie dla kandydatw byy ustawione trzy krzesa
zwrcone ku tumowi. Rufus i Marie ju siedzieli, rozmawiajc cichymi gosami z kilkoma
wybranymi czonkami rodzin. Stranicy stali wok nich. Oczywicie Lissa usiada sama, ale kiwna
gow najbliszym straom, gdy przybya Tasza.
Tasza przykucna obok Lissy i odezwaa si cichym gosem i nie odrywajc ostronego spojrzenia od
Rufusa, ktry z kim rozmawia.
- Ze wieci. C, to zaley od tego, jak na to spojrze. Ethan powiedzia, e Daniela bya tam ostatniej
nocy. Ona i Tatiana spotkay si same. On nie wiedziaam, e tego nie umieszczono w zapisach. Kto
inny sporzdzi je w imieniu wszystkich innych stranikw na subie, ale Ethan przysiga, e
osobicie widzia Daniel.
Lissa zamrugaa. Cichcem miaa nadziej modlia si waciwie eby jej przypuszczenia byy
bdne a matka Adriana na pewno nie moga tego zrobi. Lekko skina gow eby pokaza jej, e
zrozumiaa.
- Przykro mi. powiedziaa Tasza. Wiem, e j lubia.
- Bardziej martwi si o Adriana. Nie wiem, jak to przyjmie.

285

- Ciko. powiedziaa wprost Tasza. Po tym, jak walczya z rodzicami Christiana, wiedziaa lepiej
ni ktokolwiek, jak to jest, gdy zdradzi ci rodzina. Ale przejdzie przez to. Gdy tylko ujawnimy te
wszystkie dowody odzyskamy Dymitra i Rose.
Te sowa napeniy Liss nadziej i wzmocniy j.
- Tak bardzo za ni tskni. powiedziaa. Chciaabym eby tu bya.
Tasza umiechna si do niej ze wspczuciem i poklepaa j po ramieniu.
- Wkrtce. Niedugo wrc. Po prostu przejd przez to teraz. Moesz to zrobi. Moesz wszystko
zmieni.
Lissa nie bya tego taka pewna, ale Tasza odesza eby doczy do swoich przyjaci aktywistw i
zostaa zastpiona przez Daniel.
Przysza porozmawia z Rufusem, ofiarujc mu wsparcie i rodzinn mio. Lissa nie moga znie
widoku starszej kobiety i poczua si jeszcze gorzej, gdy Daniela odezwaa si do niej.
- Nie jestem pewna, jak si w to wpltaa, moja droga, ale powodzenia. umiech Danieli wyglda
szczerze, ale nie byo wtpliwoci, ktrego kandydata popiera. Jej mia mina staa si zmartwiona.
Widziaa Adriana? Byam pewna, e tu jest. Wiem, e stranicy pozwoliliby mu wej.
Doskonae pytanie. Lissa nie wiedziaa go przez ostatni dzie, czy co koo tego.
- Chciaabym. Moe tylko si spnia. Robi fryzur, czy co. Oby tylko nie wyci gdzie zgona.
Daniela westchna.
- Mam nadziej.
Odesza, zajmujc miejsce na widowni. Jeszcze raz ojciec Adriana przewodniczy sesji i po kilku
nieudanych prbach rozpoczcia sala si uciszya.
- W ostatnim tygodniu rozpocz Nathan, mwic do mikrofonu. wielu wartociowych
kandydatw zmierzyo si z testami, ktrych przejcie jest wymagane od rzdzcych naszym ludem.
Przed nami siedzi finaowa trjka: Rufus Tarus, Marie Conta i Wasylisa Dragomir.
Przy tym ostatnim ton Nathana wskazywa na niezadowolenie, ale na razie prawo pozwalao jej na
mow. Po niej brak konsekwentnoci w prawie da o sobie zna i wtedy rozpta si prawdziwe pieko.
- Ta trjka pokazaa, e jest zdolna do rzdzenia i ostatni rzecz, ktr zrobi przed gosowaniem,
bdzie powiedzenie mowy o swoich planach wobec naszych ludzi.
Rufus by pierwszy i dostarczy nam dokadnie takiej mowy, jakiej si spodziewaam. Gra na lkach
Morojw, obiecywa ekstremalne formy obrony wikszo z nich bya zwizana z dampirami, ale
nie podawa za wiele szczegw.
- Nasze bezpieczestwo musi by naszym najwyszym priorytetem. oznajmi. Za wszelk cen.
Czy to bdzie trudne? Tak. Czy bdzie wymagao ofiar? Tak. Ale czy nasze dzieci nie zasuguj na to?
Ale czy nie s tego warte?
Zdecydowaam, e wmieszanie w to dzieci byo po prostu aosne. Dobrze, e chocia nie wspomnia
o szczeniakach.

286

Wykorzystywa take brudne polityczne sztuczki oczerniajc swoje rywalki. Marie bya potpiana w
wikszoci za brak aktywnoci swojej rodziny. Za to Lissa bya wspaniaym celem. Porusza kwesti
jej wieku, niebezpieczestw ducha i fakt, e bya tu przede wszystkim przez naruszenie prawa.
Mowa Marie bya o wiele lepiej przemylana i pena szczegw. Na wszystkie problemy miaa
bardzo wyranie sprecyzowane plany, z ktrych wikszo bya sensowna. Nie z wszystkim, co
mwia, zgadzaam si, ale bya naprawd kompetentna i nie zniaa si do wyzoliwiania si wobec
swoich konkurentw. Niestety nie bya ani troch tak charyzmatyczna jak Rufus a smutna prawda
bya taka, e to mogo zrobi du rnic. Jej monotonne zakoczenie podsumowao nie tylko jej
przemow, ale take osobowo.
- To s powody, dla ktrych to ja powinnam by krlow. Mam nadziej, e cieszylicie si t
przemow i zagosujecie na mnie, gdy nadejdzie czas. Dzikuj.
Usiada gwatownie.
W kocu nadesza kolej Lissy. Stojc przed mikrofonem, niespodziewanie zobaczya sen zesany przez
kielich, w ktrym jkaa si przed Rad. Ale nie, to bya rzeczywisto. Nie zawiedzie. Ruszy do
przodu.
- Jestemy ludmi w trakcie wojny. zacza gono i wyranie. Jestemy bezustannie atakowani
ale nie tylko przez strzygi. Przez samych siebie. Jestemy podzieleni. Walczymy ze sob nawzajem.
Rd przeciwko rodowi. Arystokraci przeciwko nie-arystokratom. Moroje przeciw dampirom.
Oczywicie strzygi poluj na nas jednakowo. A jednak oni s zjednoczeni w jednym zamiarze:
zabijaniu.
Gdybym tam siedziaa na widowni, zapewne pochylaabym si do przodu z otwartymi ustami. Rzecz
w tym, e wielu ludzi robio to za mnie. Jej sowa byy lotne. Szokujce. I cakowicie porywajce.
- Jestemy jednym ludem. kontynuowaa. Zarwno Moroje i dampiry. - Zgadza si, to rwnie
wywoao westchnienia. I chocia nie jest moliwe eby kada poszczeglna osoba podaa swoj
drog, nikt nie zrobi niczego, jeli si nie poczymy i nie znajdziemy drogi eby spotka si w
rodku nawet jeli to oznacza podejmowanie trudnych wyborw.
Wtedy w niezwyky sposb wyjania, jak to ma zosta zrobione. Prawda, nie miaa czasu eby poda
wszystkie szczegy kadego poszczeglnego problemu w naszym wiecie, ale poruszya wiele
duych. I proponowaa upora si z nimi dziki sposobom, ktre nie obraa nikogo zbyt mocno.
Ostatecznie miaa racj mwic, e nie wszyscy bd mogli poda wasnymi drogami. A jednak
mwia o dampirach, ktre s naszymi najlepszymi wojownikami a byyby jeszcze lepsze mogc si
czciej wypowiada. Mwia o nie-arystokratach, ktrzy te potrzebuj silniejszego gosu ale nie za
cen utracenia dostojnych arystokratycznych rodw okrelajcych nasze spoeczestwo. Na
zakoczenie, nawizujc do problemu szkolenia Morojw w samoobronie, uwypuklia wano tego
ale nie jako co politycznego i nie jedyn metod, ktr trzeba zbada.
Tak, kademu co ofiarowaa i zrobia to piknie i charyzmatycznie. To by ten rodzaj przemowy,
ktry mg sprawi, e ludzie pod za ni wszdzie. Oto jak zakoczya:
- Zawsze czylimy stare z nowym. Zachowalimy magi oprcz technologii. Prowadzimy te sesje ze
zwojami i z tym. umiechna si i poklepaa swj mikrofon. W ten sposb przetrwalimy.
Zatrzymalimy nasz przeszo i przyjlimy nasz przyszo. Zbieramy najlepsze z nich i stajemy
si silniejsi. W ten sposb przetrwalimy. W ten sposb przetrwamy.

287

Jej konkluzja spotkaa si z cisz i wtedy zaczy si wiwaty. Waciwie usyszaam ryk z zewntrz z
trawnika, zanim zacz si w rodku. Ludzie, ktrzy, mogam przysign, e popierali innych,
praktycznie pakali a nie mogam zapomnie, e wikszo ludzi, ktrych widziaam na tej sali, jest
arystokratami. Sama Lissa chciaa wybuchn zami, ale zamiast tego zebraa stosown dzielno. Gdy
w kocu usiada a tum ucich, Nathan ponownie podj si swojej roli.
- C. powiedzia. To bya bardzo pikna mowa, ktr wszyscy z przyjemnoci wysuchalimy.
Ale teraz nadszed czas eby Rada zagosowaa nad wyborem naszego nastpnego przywdcy i w
wietle prawa tylko dwoje kandydatw moe zaj swoje by branych pod uwag: Rufus Tarus i
Marie Conta. Dwoje Morojw, po jednym z rodziny Tarusw i Contw, wystpio eby doczy do
swoich kandydatw. Spojrzenie Nathana pado na Liss, ktra wstaa jak inni, ale pozostaa samotna.
Wedug prawa o elekcji prawa ktre obowizuje od zarania dziejw kady kandydat musi
zwrci si do Rady w towarzystwie kogo swojej krwi w celu pokazania siy i jednoci swego rodu.
Czy masz tak osob?
Lissa niezomnie spojrzaa w jego oczy.
- Nie, lordzie Ivaszkow.
- Wic obawiam si, e twj udzia w tej grze si zakoczy, ksiniczko Dragomir. umiechn si.
Moesz usi.
O tak. Wanie wtedy rozptao si prawdziwe pieko.
Zawsze syszaam wyraenie: tum oszala! Teraz widziaam to na ywo. Przez poow czasu nie
mogam nawet przeledzi kto krzyczy albo co popiera. Ludzie sprzeczali si w grupkach albo jeden
na jednego. Para Morojw w dinsach stawiaa si kadej lepiej ubranej osobie, jak mogli znale,
dziaajc pod wpywem irracjonalnego zaoenia, e kady w lepszych ciuchach musi by arystokrat
i e wszyscy arystokraci nienawidz Lissy. Ich oddanie dla niej byo godne podziwu. Straszne, ale
godne podziwu. Jedna grupa z rodziny Tarusw staa twarz w twarz z podobn grup Contw i
wygldaa jakby szykowaa si do walki z drugim gangiem albo do taca z nimi. To bya jedna z
najdziwniejszych par z wszystkich skoro te dwie rodziny byy jedynymi, ktre powinny by w
cakowitej zgodzie we wszystkim.
I tak bez koca. Ludzie kcili si, czy Lissa powinna kwalifikowa si do gosowania. Wykcali si o
zrobienie w tej chwili sesji, na ktrej zmieniono by zapis w prawie. Niektrzy walczyli o rzeczy, o
ktrych nigdy wczeniej nie syszaam. Gorczkowa aktywno stranikw przy drzwiach, kazaa mi
myle, e tum z zewntrz prbuje dosta si do rodka. Moja matka bya wrd tej obrony i
wiedziaam, e ma racj: dzisiaj nie bdzie adnego gosowania, nie przy tej anarchii. Bd musieli
zakoczy sesj i ponownie sprbowa jutro.
Lissa wpatrywaa si w tum, czua si sparaliowana i nie zdolna do nadenia za t ca
aktywnoci. Jej brzuch si skrci, gdy co j olnio. Przez cay ten czas przysigaa, e szanuje
godno tradycji elekcji. A jednak to, co si teraz wyprawiao przed ni byo wszystkim a nie
godnoci. To bya jej wina. Wtedy jej oczy pady na kogo siedzcego w tylnym rogu z daleka od
epicentrum pieka. Ekaterina Zeklos. Stara bya krlowa zapaa spojrzenie Lissy i mrugna do niej.
Wymknam si z sali, nie potrzebujc widzie dalszych ktni. Gdy znalazam si w samochodzie w
mojej gowie zagocia nowa myl. Sowa Lissy wypaliy si w mojej duszy. Wstrzsny moim
sercem. I nawet jeli wygosia swoj mow jako zmyk w jej sowach bya pasja arliwa wiara.
Gdyby kwalifikowaa si do bycia krlow, mogaby przej od sw do czynw.

288

I wtedy ju wiedziaam. Ona bdzie krlow.


Tu i teraz postanowiam, e to si stanie. Nie sprowadzilimy Jill eby po prostu da Lissie moliwo
gosowania w Radzie. Jill da jej status, ktry pozwoli Morojom gosowa na ni. I Lissa wygra.
Naturalnie zachowaam te myli dla siebie.
- Masz to niebezpieczne spojrzenie. powiedzia Dymitr, spogldajc na mnie krtko zanim jego oczy
wrciy na drog.
- Jakie spojrzenie? spytaam niewinnie.
- To, ktre mwi, e masz jaki pomys.
- Nie mam jakiego pomysu. Mam wspaniay pomys.
arty jak ten zwykle rozmieszay Jill, ale jedno spojrzenie na tylne siedzenie na ni, pokazao mi, e
nie jest wcale rozbawiona.
- Hej, wszystko w porzdku? spytaam.
Te jadeitowe oczy skupiy si na mnie.
- Nie jestem pewna. Tyle si dzieje. I naprawd nie wiem, co si stanie teraz. Czuj si jak czuj si
jak jaki przedmiot w czyim mistrzowskim planie. Jak pionek.
Szarpno mnie ukucie winy. Wiktor zawszy wykorzystywa ludzi jako cz swojej gry. Czy midzy
nami bya jaka rnica? Nie. Ja troszczyam si o Jill.
- Nie jeste adnym przedmiotem ani pionkiem. powiedziaam jej. Jeste za to bardzo, bardzo
wana a dziki tobie stanie si wiele dobrych rzeczy.
- Ale to nie moe by takie proste, prawda? Brzmiaa mdrze ponad swj wiek. Wszystko si
pogorszy zanim stanie si lepsze, prawda?
Nie mogam jej okama.
- Zgadza si. Ale nawiesz kontakt ze swoja mam i, c, jak mwiam, stan si dobre rzeczy.
Stranicy zawsze mwi: Oni s waniejsi, gdy chodzi o Morojw. To nie jest dokadnie to samo dla
ciebie, ale robic to c
Posaa mi umiech, ktry nie wyglda na bardzo szczliwy.
- Taa, api. To dla wikszego dobra, prawda?
Sonia spdzia wikszo trasy na tworzeniu uroku dla mnie, wykorzystujc bransoletk, ktr
kupilimy w przydronym sklepie z upominkami. Wygldaa tandetnie, ale bya zrobiona z
prawdziwego srebra a to si liczyo. Kiedy bylimy o p godziny od Greenston uznaa, e skoczya i
przekazaa mi j. Wsunam j i spojrzaam na pozostaych.
- I jak?
- Ja nic nie widz. powiedziaa Sonia. Ale ja nie powinnam.
Jill zerkna na mnie.

289

- Wygldasz na troch rozmazan jakbym musiaa mrugn kilka razy.


- Ze mn tak samo. powiedzia Dymitr.
Sonia bya zadowolona.
- Tak to powinno wyglda dla ludzi, ktrzy wiedz, e jest ukryta urokiem. Miejmy nadziej, e dla
reszty stranikw bdzie miaa inn twarz.
To by wariant tego, co Lissa zrobia, gdy wycignlimy Wiktora z wizienia. Z tym, e to teraz nie
wymagao tyle magii, bo Sonia tylko lekko zmienia mj wygld a nie musiaa ukrywa mojej rasy.
Miaa te wicej wprawy ni Lissa.
Restauracja, ktr wybraam w Greenston, bya od dawna zamknita, kiedy si tam stawilimy o
jedenastej trzydzieci. Parking by niemal czarny, ale wypatrzyam samochd w tylnym rogu. Majc
nadziej, e to Michai pojawi si wczeniej a nie oddzia uderzeniowy stranikw.
Ale kiedy zaparkowalimy obok, zobaczyam, e to rzeczywicie Michai wysiada z samochodu
razem z Adrianem.
Umiechn si, gdy mnie zobaczy, zadowolony z niespodzianki. Powanie powinnam przewidzie,
e to si stanie, gdy powiedziaam mu eby przekaza wiadomo Michaiowi. Adrian miaby sposb
eby te si pojawi. Mj brzuch si skrci. Nie, nie. Nie to. To nie by czas na radzenie sobie z moim
miosnym yciem. Nie teraz. Nawet nie wiedziaam, co powiedzie Adrianowi. Na szczcie nie
miaam okazji eby si odezwa.
Michai ruszy ku nam ze stranicz efektywnoci, gotowy eby pozna zadanie, ktre miaam na
myli. Zatrzyma si z jkiem, gdy zobaczy Soni wysiadajc z samochodu. Ona rwnie. Oboje stali
jak zmroeni, z oczami bardziej rozszerzonymi ni wydawao si to fizycznie moliwe. Wiedziaam,
e reszta z nas przestaa dla nich istnie tak, jak wszystkie nasze intrygi, misje i c, cay wiat. W tej
chwili tylko oni dwoje liczyli si dla siebie.
Sonia wydaa z siebie zduszony okrzyki i pobiega. To go obudzio na czas eby otworzy ramiona,
gdy ona rzucia si na niego. Zacza paka i widziaam zy rwnie na jego twarzy. Odgarn jej
wosy do tyu i uj jej policzki, spogldajc na ni w d i bez koca powtarzajc:
- To ty to ty to ty
Sonia prbowaa otrze oczy, ale to niewiele pomagao.
- Michai przepraszam tak mi przykro
- To nie ma znaczenia. Pocaowa j i odsun tylko na tyle by spojrze w jej oczy. To nie ma
znaczenia. Nic si nie liczy poza tym, e jestemy razem.
To sprawio, e rozpakaa si jeszcze bardziej. Wtulia twarz w jego pier a jego ramiona objy j
jeszcze mocniej. Reszta z nas zamara, jak kochankowie wczeniej. Czuam si le patrzc na to. To
byo zbyt osobiste; nie powinno nas tu by. A jednak w tym samym czasie wci mylaam o tym,
e wanie tak wyobraaam sobie swoje poczenie z Dymitrem, gdy Lissa go przywrcia. Mio.
Wybaczenie. Zgoda.
Oczy Dymitra i moje na krtko si spotkay i nasz niesamowity zmys powiedzia mi, e przypomina
sobie moje sowa: Ty musisz sobie wybaczy. Jeli nie potrafisz, to nie moesz te ruszy dalej. My nie

290

moemy. Oderwaam od niego wzrok, ponownie spogldajc na szczliw par eby nie mg
widzie moich ez. Boe, chciaam tego, co mieli Michai i Sonia. Szczliwego zakoczenia.
Wybaczenia przeszoci. wietlanej przyszoci przed sob.
Obok mnie Jill pocigna nosem a ja otoczyam j ramieniem. Ten may dwik przywrci Michaia
wiatu. Wci trzymajc Soni, spojrza na mnie.
- Dzikuj. Dzikuj ci za to. Cokolwiek potrzebujesz. Wszystko
- Czekaj, czekaj. powiedziaam bojc si, e moe mnie zatka. Zmusiam si tylko eby pozby si
zdradzieckich ez. Ciesz si ciesz si, e to si stao i c, to nie moja zasuga.
- A jednak - Michai spojrza na Soni, ktra umiechna si do niego przez zy. Oddaa mi mj
wiat.
- Jestem tak szczliwa przez was i chciaam ebycie to mieli, ebycie mogli si tym nacieszy. Ale
potrzebuj przysugi. Duej.
Sonia i Michai wymienili spojrzenia w wiedzcy sposb. Nikt by nie zgad, e byli rozdzieleni przez
trzy lata. Ona kiwna gow a on wrci spojrzeniem do mnie.
- Domylaem, e dlatego on mnie tu przywiz. wskaza gow na Adriana.
- Potrzebuj ci eby mnie przemyci do hotelu, w ktrym s Alchemicy.
Lekki umiech na twarzy Michaia opad.
- Rose nie mog ci zabra gdziekolwiek. Przebywanie tak blisko Dworu jest dla ciebie
wystarczajco niebezpieczne.
Wycignam bransolet z kieszeni.
- Mam kamufla. Nie bd wiedzie, e to ja. Czy jest jaki powd, przez ktry musiaby zobaczy si
z Alchemikami?
Sonia pozostaa w jego ramionach, ale jego oczy pociemniay z namysu.
- Oni maj stranikw w pobliu swoich pokoi. Moe moglibymy si przemyci jako zmiana dla
nich.
Dymitr przytakn, zgadzajc si.
- Jeli to bdzie si zbyt rni od ich grafiku zmian, to si zdziwi ale miejmy nadziej, e bdziecie
mie do czasu eby dowiedzie si tego, co musisz wiedzie. Stranicy prawdopodobnie bardziej
martwi si eby Alchemicy nie wyszli a nie innymi wchodzcymi stranikami.
- Dokadnie. powiedzia Michai. Wic ty i ja, Rose?
- Tak. potwierdziam. Im mniej tym lepiej. Wystarczy eby wypyta Sydney i Iana. Zgaduj, e
caa reszta poczeka tutaj.
Sonia pocaowaa go w policzek.
- Nigdzie si nie wybieram.

291

Tymczasem Adrian przemaszerowa obok i lekko po bratersku szturchn Jill w rami.


- A ja zostan i wysucham jak u licha ty si w to wplataa, Podlotku.
Jill umiechna si do niego. Bya nim do hardcorowo zauroczona i byo znakiem jej stresu, e nie
zaczerwienia si i nie zmiky jej kolana. Zaczli rozmawia a Dymitr gestem nakaza mi pody za
nim za samochd poza pole widzenia.
- To niebezpieczne. powiedzia cicho. Jeli urok zawiedzie raczej nie wydostaniesz si z hotelu.
Pod koniec w jego sowach kryo si niewypowiedziane ywa.
- Nie zawiedzie. Sonia jest dobra. Poza tym, jeli mnie zapi, moe zabior mnie na Dwr zamiast
zabija na miejscu. Wyobra sobie, jak to dopiero spowolni elekcj.
- Rose, mwi powanie.
Zapaam go za rk.
- Wiem, wiem. To bdzie atwe. Powinnimy wej i wyj w cigu godziny a jeli nie - Czowieku,
jak ja nienawidz ponurych ewentualnoci. Jeli nie to wylij Adriana z Jill a ty i Sonia ukryjcie si
gdzie dopki nie wiem.
- Nie martw si o nas. powiedzia. Po prostu bd ostrona.
Pochyli si i pocaowa mnie w czoo.
- Little dampir, czy ty
Adrian okry samochd w sam raz na czas eby zobaczy ten may pocaunek. Moja rka wypada z
doni Dymitra. adne z nas niczego nie powiedziao, ale w tej chwili oczy Adriana c, zobaczyam,
e cay jego wiat rozsypa si na kawaki. Zrobio mi si bardziej niedobrze ni gdyby otaczaa nas
eskadra strzyg. Czuam si gorsza ni strzyga. Honor pomylaam. Serio: stranicy powinni go
naucza. Bo ja si go nie nauczyam.
- Popieszmy si. powiedzia Michai podchodzc niewiadomy dramatu, ktry wanie przed nim
eksplodowa. Sonia powiedziaa, e koczy si wam czas na Dworze.
Przeknam, odcigajc swoje oczy od Adriana. Serce skrcio mi si w piersi.
- Taa
- Id. powiedzia Dymitr.
- Pamitaj. wymamrotaam do niego. Rozmowa z nim jest moj odpowiedzialnoci. Nie twoj.
Poszam za Michaiem do jego samochodu, wsuwajc zaczarowan bransolet. Zanim wsiadam,
rzuciam do tyu szybkie spojrzenie. Jill i Sonia rozmawiay, Dymitr sta samotnie a Adrian odwrci
si plecami do nich wszystkich wyjmujc papierosa.
- Jestem suk. powiedziaam ponuro, gdy Michai odpali samochd. To byo niedopowiedzenie, ale
niele podsumowao moje uczucia.
Nie odpowiedzia zapewne dlatego, e to nie byo istotne dla naszego zadania. Albo dlatego e nadal
by zbyt omotany odnowieniem swojego wasnego ycia miosnego. Szczliwy dra.

292

Dotarcie do hotelu nie zajo dugo. Stranicy byli dyskretnie rozstawieni wok eby nie przyciga
uwagi ludzi. aden z nich nas nie zatrzyma, gdy wchodzilimy do rodka. Jeden nawet kiwn gow
Michaiowi, rozpoznajc go. Oni wszyscy patrzyli na mnie jakby c, jakby mnie nie poznawali. Jest
dobrze. Gdy tak wielu stranikw pomagao na Dworze, nowe twarze byy oczekiwane a moja nie
wygldaa, jak ta naleca do Rose Hathaway. Nikt nie by zainteresowany.
- W ktrych s pokojach? Michai zapyta stranika stojcego w lobby. Podobno mamy zluzowa
ich strae.
Perfekcyjnie pewny siebie sposb bycia Michaia wystarczy eby ten stranik chocia by troch
zaskoczony wyglda jakby pomyla, e to musi by w porzdku.
- Tylko wy dwoje? Teraz jest tam czterech.
Tym razem ja nas uratowaam.
- Potrzebuj wicej na Dworze. Sprawy nie id tam najlepiej, wic tylko my dwoje zostalimy
przydzieleni tutaj.
- Pewnie wszyscy bdziemy tam potrzebni. zgodzi si stranik. Drugie pitro.
- Szybkie mylenie. powiedzia mi Michai w windzie.
- To byo nic. Wygaam si ju w gorszych sytuacjach.
Pokoje byy atwe do namierzenia, bo sta pod nimi stranik. Reszta jest w rodku uwiadomiam
sobie, zastanawiajc si czy to bdzie problem. Ale Michai, przybierajc t sam wadcz postaw,
powiedzia facetowi, e razem z pozostaymi jest wzywany na Dwr. Stranik wezwa swoich
kolegw po jednym z kadego pokoju Alchemikw, ale nie potrafilimy powiedzie czyj jest czyj i
zanim odeszli zda nam krtki raport, wcznie z tym kto jest w ktrym pokoju.
Gdy zniknli, Michai spojrza na mnie.
- Sydney. powiedziaam.
Wziam klucz i poszam prosto do pokoju Sydney. Siedziaa na ku ze skrzyowanymi nogami,
czytajc ksik i wygldaa mizernie. Westchna, gdy nas zobaczya.
- Wic o co chodzi tym razem?
Zdjam bransoletk pozwalajc iluzji znikn.
Sydney ani nie opada szczka ani nie uniosa brwi. Tylko spojrzaa wiedzco.
- Powinnam si domyli. Jeste tu eby mnie uwolni? w jej gosie bya nutka nadziei.
- Hm, niezupenie. Nie podobao mi si, e Sydney bya karana, ale przemycenie jej std nie byo
teraz czci planu. Musimy porozmawia z Ianem i prawdopodobnie lepiej, e tu jeste. On wie co
wanego. Co czego potrzebujemy.
To wywoao uniesienie brwi. Wskazaa drzwi.
- Oni nie pozwalaj nam ze sob rozmawia.
- Ich tam nie ma. owiadczyam zadowolona z siebie.

293

Sydney ponuro pokrcia gow.


- Rose, ty mnie czasami przeraasz. Tylko nie z takich powodw, jak pocztkowo mylaam.
Chodcie. Jest za nastpnymi drzwiami, ale nie bdzie wam atwo skoni go do mwienia.
- W tym nam pomoesz. powiedziaam, gdy wyszlimy na korytarz. Ponownie wsunam
bransolet. Cakowicie straci dla ciebie gow. Pomoe, jeli ty go poprosisz.
Tak, jak zgadywaam, Sydney bya cakowicie niewiadoma zauroczenia Iana.
- Co?! On nie
Zamkna usta, gdy weszlimy do pokoju Iana. Oglda telewizj, ale skoczy na nogi, gdy nas
zobaczy.
- Sydney! Nic ci nie jest?
Rzuciam jej znaczce spojrzenie. Odpowiedziaa mi zbolaym i ponownie skupia si na Ianie.
- Oni potrzebuj twojej pomocy w czym. Pewnych informacji.
Gdy przenis na nas spojrzenie, natychmiast stao si zimniejsze.
- Odpowiadalimy na wasze pytania setki razy.
- Nie na wszystkie. powiedziaam. Gdy bye na Dworze, na stole zobaczye zdjcie.
Przedstawiao martwego mczyzn. Kto to by?
Usta Iana zacisny si w prost lini.
- Nie wiem.
- Widziaam hm, to znaczy my wiemy, e rozpoznae go. stwierdziam. Zareagowae.
- Waciwie ja te to zauwayam. przyznaa Sydney.
Jego ton sta si proszcy.
- Daj spokj, nie musimy im bardziej pomaga. Ta caa sprawa z hotelem-wizieniem jest
wystarczajco za. Niedobrze mi si robi od ich gierek.
Naprawd go nie winiam, ale zbyt mocno go potrzebowalimy. Spojrzaam bagalnie na Sydney,
mwic jej, e tylko ona moe nas przez to przecign.
Zwrcia si do Iana.
- O co chodzi z tym facetem na zdjciu? Czy to czy to co strasznego? Co sekretnego?
Wzruszy ramionami.
- Nie. Ja po prostu nie chc im wicej pomaga. To niewaciwe.
- Zrobisz to dla mnie? spytaa sodko. Prosz? To moe mi pomc w wydostaniu si z kopotw.
Sydney nie bya mistrzyni flirtowania, ale myl, e sam fakt, e si do niego zbliya, zaskoczy go.
Waha si przez kilka chwil, spogldajc to na nas to na ni. Umiechna si do niego.

294

Ian poleg.
- Miaem na myli to, co powiedziaem. Nie wiem, kim on jest. Widziaem go jednego dnia na
placwce St. Louis z morojsk kobiet.
- Czekaj. powiedziaam skoowana. Moroje pojawiaj si w waszych placwkach?
- Czasami. odpowiedziaa Sydney. Tak jak my w waszych. Z tym, e my zazwyczaj nie wizimy
waszych ludzi.
- Myl, e tamten facet by ochroniarzem, czy czym takim. powiedzia Ian. To ona bywaa tam w
interesach. On tylko za ni chodzi i pozostawa cicho.
- Ochroniarz-Moroj?
- To nie takie niezwyke wrd tych, ktrzy nie mog dosta stranikw. powiedzia Michai. Abe
Mazur jest na to dowodem. Ma swoj wasn armi.
- Myl o nich bardziej jako o mafii.
Odkadajc na bok mj art, pogubiam si. Mimo powszechnego lekcewaenia uczenia si walki
czasami Moroje musieli wynajmowa morojsk ochron, bo po prostu nie mogli dosta stranika. Kto
taki jak Daniela Ivaszkow nie mia tego problemu. Waciwie byam cakiem pewna, e jest
uprawniona do posiadania dwch stranikw, jeli wychodzia poza strzeone granice i jasno daa
do zrozumienia, e uwaa, e Moroje nie powinni walczy. Dlaczego miaaby podrowa z morojsk
ochron skoro moga mie lepiej wytrenowanych stranikw? To nie miao sensu. A jednak jeli
zabijao si krlow, zapewne robio si cay szereg nieortodoksyjnych rzeczy. One nie musiay mie
sensu.
- Kim ona bya? spytaam. Tamta kobieta?
- Jej te nie znam. powiedzia Ian. Tylko ich minem, gdy szli gdzie po co. Moe na spotkanie.
- Pamitasz, jak ona wygldaa?
Cokolwiek. Potrzebowalimy czegokolwiek. To byo na granicy rozpadu, ale, jeli Ian mgby
zidentyfikowa Daniel, moglibymy po prostu siedzie.
- Jasne. powiedzia. Jest atwa do zapamitania.
Cisza, ktra nastpia, zirytowaa mnie.
- Wic? spytaam. Jak wygldaa?
Powiedzia mi.
Jego opis nie by tym, czego si spodziewaam.

295

ROZDZIA 32

SYDNEY I JEJ PRZYJACIELE nie byli uszczliwieni, gdy nie zabralimy ich ze sob.
- Chc. powiedziaam jej wci skoowana tym, co usyszaam od Iana. Ale wejcie i wyjcie std
bdzie trudne i bez tego. Jeli wyjdziemy z tob wszyscy zostaniemy zaatwieni. Poza tym to nie ma
znaczenia. Gdy powiemy wszystkim na Dworze to, co wiemy i oczycimy moje imi, stranicy nie
bd ci ju duej potrzebowa.
- To nie o stranikw si martwi. odpowiedziaa.
Uya swojego zblazowanego tonu, ale zobaczyam bysk uzasadnionego strachu w jej oczach i
zastanawiaam si do kogo nawizuje. Alchemikw? Czy moe kogo innego?
- Sydney. powiedziaam niepewnie, chocia wiedziaam, e Michai i ja musimy si stamtd
zabiera. Co Abe naprawd zrobi dla ciebie? To musiao by co wicej ni tylko zmiana
przydziau.
Sydney posaa mi may, smutny umiech.
- To nie ma znaczenia, Rose. Poradz sobie z wszystkim, co nadejdzie. Po prostu ju id, dobrze?
Pom swoim przyjacioom.
Chciaam powiedzie wicej dowiedzie si czego jeszcze. Ale mina Michaia powiedziaa mi, e
zgadza si z ni, wic po krtkim poegnaniu on i ja wyszlimy. Gdy wrcilimy do miejsca, gdzie na
parkingu czekali pozostali, zauwayam, e sytuacja niewiele si zmienia. Dymitr przechadza si,
bezwtpienia nerwowy z powodu pozostawania poza akcj. Jill staa blisko Sonii jakby szukaa
ochrony starszej kobiety a Adrian trzyma si z daleka od nich wszystkich, ledwie rzucajc oszczdne
spojrzenie, gdy samochd Michaia si zatrzyma.
Ale, gdy opowiedzielimy caej grupie czego si dowiedzielimy, to wywoao reakcj Adriana.
- Niemoliwe. Nie mog w to uwierzy. Zgnit papierosa. Twoi kumple Alchemicy si myl.
Ja te ledwie mogam w to uwierzy, ale nie miaam adnych powodw przypuszcza, e Ian mgby
skama. I szczerze, jeli Adrian mia z tym problemy to lepiej nie mwi, co by pomyla, gdybymy
powiedzieli mu, kim bya nasza wczeniejsza podejrzana. Wpatrywaam si w noc, prbujc si
pogodzi z wiedz o tym, kto zamordowa Tatian i mnie wrobi. Nawet mnie trudno byo w to
uwierzy. Zdrada bya okrutna.
- S motywy - powiedziaam niechtnie. Kiedy Ian opisa osob, ktr widzia, pojawi si tuzin
powodw do morderstwa. I s polityczne. Ambrose mia racj.
- Opis Iana jest twardym dowodem. powiedzia Dymitr rwnie zszokowany jak reszta. Ale ta
teoria ma wiele innych dziur, wiele kawakw, ktre do tego nie pasuj.
- Taa. Jeden szczeglnie mnie martwi. Choby dlaczego ja zostaam spisana na straty.
Nikt nie mia na to odpowiedzi.
- Musimy wraca na Dwr. powiedzia w kocu Michai. Zanim zauwa, e zniknem.

296

Posaam Jill co, co miaam nadziej, e byo zachcajcym umiechem.


- A ty bdziesz mie swj debiut.
- Nie wiem, co jest bardziej szalone. powiedzia Adrian. Tosamo zabjcy, czy to, e Podlotek jest
Dragomirem.
Jego sowa do mnie byy zimne, ale spojrzenie, ktre jej posa byo agodne. Tak szalone jak wieci
byo to, e Adrian nie mia trudnoci z uwierzeniem w pochodzenie Jill. By do znkany eby
uwierzy w niewierno Erica a te charakterystyczne oczy przypiecztoway spraw. Myl, e
usyszenie tego, co Ian nam powiedzia, zranio Adriana bardziej ni pozwala to zobaczy.
Dowiedzenie si, e osob odpowiedzialn za zamordowanie jego ciotki jest kto, kogo zna musiao
zwikszy bl. Poznanie prawdy o mnie i Dymitrze te nie mogo pomc.
Ku konsternacji Michaia Sonia zaproponowaa, e zostanie w tyle, podczas gdy reszta z nas uda si
na Dwr. Nie moglimy zabra obu samochodw a w jego miecio si tylko pi osb. Uznaa siebie
za najmniej uyteczn w czasie tych dziaa. Po wielu uciskach, pocaunkach i zach obiecaa
Michaiowi, e ponownie si zobacz, gdy ten baagan zostanie uporzdkowany. Miaam nadziej, e
ma racj.
Urok maskowa moj twarz wystarczajco ebym przedostaa si przez bram. Ale Jill miaa
trudniejszy problem. Jej porwanie byo wrd Morojw gorcym tematem i, jeli zostaaby
rozpoznana przez ktregokolwiek stranika przy bramie, zostalibymy bezzwocznie zatrzymani.
Spekulowalimy, czy stranicy nie piesz si za bardzo eby j rozpozna, jak rozpoznaliby Dymitra
i mnie. To znaczyo, e Dymitr mia priorytet w maskowaniu co wymagao pomocy Adriana. Adrian
nie by takim ekspertem w iluzjach jak Sonia, ale zna si na tym wystarczajco eby zmieni wygld
Dymitra w oczach innych. To byo podobne do tego, jak uywa ducha w czasie mojej ucieczki z
wizienia. Pytaniem byo, czy Adrian faktycznie to dla nas zrobi czy nie. Nie wspomnia nikomu ani
swkiem, co zobaczy midzy Dymitrem i mn, ale pozostali musieli wyczu nagy wzrost napicia.
- Musimy pomc Lissie. powiedziaam mu, gdy nie odpowiedzia na prob. Czas ucieka. Prosz.
Prosz pom nam.
Nie byam ponad paszczeniem si, jeli tego wanie potrzebowa.
Na szczcie nie potrzebowa. Adrian wzi gboki oddech i zamkn oczy na krtk chwil. Byam
przekonana, e chciaby czego mocniejszego ni papierosw. W kocu kiwn gow.
Moemy jecha.
Zostawilimy Soni z kluczykami do drugiego samochodu a ona staa tam z byszczcymi oczami,
patrzc jak odjedamy. Dymitr, Michai i ja spdzilimy wikszo podry analizujc zgromadzone
dane. Kobieta, ktr opisa Ian, nie moga zrobi wszystkiego, co przypisywalimy mordercy.
Siedziaam na tylnym siedzeniu z Adrianem i Jill, pochylajc si ku przodowi i wymieniajc kwestie
na palcach.
- Motyw? Jest. Zdolno? Jest. Opacenie Joe? Jest. Dostp do komnat Tatiany - Zmarszczyam brwi,
nagle mylc o tym, co podsuchaam bdc z Liss. Jest.
Tym zdobyam zaskoczone spojrzenie od Dymitra.
- Naprawd? To jest element, ktrego nie mog rozgry.

297

- Jestem cakiem pewna, jak ona to zrobia. powiedziaam. Ale anonimowy list do Tatiany nie ma
sensu. Nie wspominajc ju o oczernianiu rodziny Lissy albo prbowaniu zabicia jej. Lub
prbowaniu wrobienia mnie.
- Moemy mie do czynienia z wicej ni jedn osob. powiedzia Dymitr.
- Jak spisek? spytaam zaskoczona.
Potrzsn gow.
- Nie, chodzi mi o to, e kto inny ywi uraz do krlowej. Ale ten kto nie posun si do zabicia jej.
Dwoje ludzi, dwa programy. Zapewne nawet nie byli nawzajem wiadomi swoich posuni.
Pomieszalimy dowody.
Po jego sowach zapada cisza. To miao sens i wychwyciam niuans, e przez kogo ma na myli
Daniel. Mielimy racj odnonie powodw, przez ktre nie przepadaa za Tatian treningi, prawo o
wieku niebdce do ostre, popieranie ducha Ale to nie byo wystarczajce do morderstwa.
Gniewny list, przekupstwo dla bezpieczestwa jej syna? To wanie ten rodzaj dziaa podja lady
Daniela Ivaszkow. Nie kokowanie.
W zapadej ciszy usyszaam mikkie sowa pomidzy Jill i Adrianem, ktrzy rozmawiali, gdy reszta z
nas knua strategi.
- Co mam zrobi? Jill spytaa go cichym gosem.
Jego odpowied bya szybka i pewna.
- Bycie tam naley ci si, zachowuj si w taki sposb. Nie pozwl im oniemieli si.
- Co z Liss? Co ona o mnie pomyli?
Adrian waha si tylko chwil.
- To nie ma znaczenia. Po prostu dziaaj tak, jak ci mwiem.
Mj brzuch si skrci, gdy suchaam, jak udziela jej tak powanych rad. Haaliwy, zadowolony z
siebie, nonszalancki taki wanie by. Ale jego serce byo dobre. Serce, ktre wanie zamaam.
Wiedziaam, e nie myl si, co do jego potencjau. Adrian by wielki. Mg robi wielkie rzeczy.
Miaam tylko nadziej, e nie pchnam go w przepa. Przynajmniej nie musiaam mu powiedzie, e
jego matka jest zabjczyni ale jednak.
Wzrosa wrd nas cisza, gdy dotarlimy do bramy. Cig samochodw nadal tam tkwi a my
stawalimy si coraz bardziej nerwowi, gdy wleklimy si do przodu. Byskawiczne sprawdzenie
umysu Lissy powiedziao mi, e nie przegapilimy niczego na Dworze. Chaotyczna sytuacja bya w
wikszej czci taka sama jak wczeniej jednak rozdraniony wyraz twarzy Nathana kaza mi myle,
e wkrtce ogosi zamknicie postpowania i bdzie kontynuowa jutro. Nie byam pewna, czy to
dobrze czy le.
Oczywicie stranicy rozpoznali Michaia i chocia nadal byli czujni, to ich pocztkowe instynkty nie
podejrzeway go o nikczemne uczynki. Niejasno oznajmi, e zosta wysany eby zabra kilkoro
ludzi. Stranik zagldajc do samochodu, przyjrza si Dymitrowi, mnie i na szczcie Jill. Adrian,
posta dobrze znana, zapewni nam troch szacunku. Po obowizkowym sprawdzeniu baganika,
zostalimy wysani na drog.

298

- O mj Boe. To zadziaao. wydyszaam, gdy Michai wjecha na przestrze parkingow


stranikw.
- Co teraz? spytaa Jill.
- Teraz zrekonstruujemy lini Dragomirw i wywoamy zabjczyni. powiedziaam.
- Och, i to wszystko? Sarkazm Adriana by niemal namacalny.
- Wiecie zaznaczy Michai. Natychmiast, gdy wasze iluzje opadn, stranicy skocz na was i wy
dwoje zostaniecie ponownie wrzuceni do wizienia. Albo gorzej.
Dymitr i ja wymienilimy spojrzenia.
- Wiemy. powiedziaam, prbujc zignorowa wspomnienia dowiadczonej przeze mnie strasznej
klaustrofobii. Ale, jeli wszystko zadziaa nie bdziemy musieli zosta w nim dugo. Wykorzystaj
to, czego si dowiedzielimy i ostatecznie nas uwolni.
Zabrzmiaam bardziej optymistycznie ni si czuam.
Gdy zaparkowalimy, nasza falanga skierowaa si do budynku z sal balow, ktra zdawaa si by
oddalona o kilometry z tymi wszystkimi ludmi wok. Dziwne. Nie tak dawno odbyam t sam
podr z niemal tymi samymi ludmi, pieszc eby wydosta si z Dworu. Wtedy te uywalimy
kamuflau ducha i szukalimy ucieczki. Teraz wiadomie wchodzilimy w niebezpieczestwo. Byam
przekonana, e, gdybym niewykryta dostarczya moje wiadomoci, wszystko poszoby dobrze. Urok
Sonii dziaa doskonale, gdy widziaam si z Alchemikami. Nie miaam powodu eby w niego wtpi,
ale strach nadal czai si w tyle mojego umysu: co jeli przestanie dziaa? Co jeli przebranie zniknie
a ja zostan spostrzeona zanim nawet dotr do budynku? Czy mnie aresztuj? Czy po prostu mnie
zastrzel?
Drzwi byy zablokowane widzami, ale stranicy mieli dostp, wic ponownie Michai zaatwi nam
wejcie uywajc skwaszonego Adriana jako pretekstu. Ciko byo odmwi bratankowi ostatniej
krlowej a przy chaosem w rodku nastpni stranicy na ktrych Dymitr i ja wygldalimy byli
mile witani. Adrian otoczy Jill ramieniem, gdy wchodzili i stranicy pozwolili jej przej.
Wliznlimy si do sali balowej zupenie niezauwaeni. Widziaam spory przez oczy Lissy, ale byy
cakowicie inne, gdy byam tu osobicie. Goniejsze. Bardziej nieprzyjemne. Moi przyjaciele i ja
wymienilimy spojrzenia. Zesztywniaam przed wielk konfrontacj z widowni cholera, to nie mia
by pierwszy raz ale to bya prba nawet dla moich umiejtnoci.
- Potrzebujemy kogo, kto cignby uwag sali. powiedziaam. Kogo, kto nie boi si zrobi
przedstawienia to znaczy, kogo poza mn, oczywicie.
- Michai? Gdzie ty by?
Odwrcilimy si i zobaczylimy stojcego przed nami Abego.
- C, i przywoaam diaba. powiedziaam. Dokadnie tego potrzebowalimy.
Wpatrzy si we mnie i zmarszczy brwi. Uroki mogy zosta przejrzane, jeli kto wiedzia, e zostay
uyte. Byy te mniej efektywne, jeli inni dobrze znali tego, kto korzysta z przebrania. Tak wanie
Wiktor rozpozna mnie w Tarasow. Sonia bya zbyt silna eby Abe w peni przeama urok, ale mg
powiedzie, e co jest nie tak.

299

- Co si dzieje? wypytywa.
- Jak zwykle, staruszku. odpowiedziaam wesoo. Niebezpieczestwa, szalone plany sam wiesz,
te rzeczy kr po naszej rodzinie.
Ponownie na mnie zerkn nadal nie zdolny by w peni przejrze urok. Byam zapewne rozmazana.
- Rose? To ty? Gdzie ty si podziewaa?
- Potrzebujemy uwagi sali. powiedziaam. Zastanawiaam si, czy to byo jak wtedy, gdy rodzice
opieprzali swoje dzieci za zamanie godziny policyjnej. Wyglda na penego dezaprobaty. Mamy
sposb eby rozstrzygn te wszystkie ktnie.
- C. zauway sucho Abe. Przynajmniej mamy sposb na rozpoczcie kolejnej.
- Zaufaam ci na moim przesuchaniu. powiedziaam Abemu. Moesz zaufa mi teraz?
Jego mina staa si skrzywiona.
- Najwyraniej nie ufaa mi wystarczajco eby zosta w Zachodniej Wirginii.
- Szczegy techniczne. powiedziaam. Prosz. Potrzebujemy tego.
- I mamy niewiele czasu. doda Dymitr.
Abe przyjrza si i jemu.
- Niech zgadn. Belikow? W gosie mojego ojca bya niepewno Adrian odwala kawa dobrej
roboty utrzymujc iluzj na Dymitrze ale Abe by na tyle bystry eby wydedukowa, kto jest ze
mn.
- Tato, musimy si popieszy. Mamy zabjc i mamy Lissy - Jak miaam to wytumaczy?
Szans zmieni ycie Lissy.
Niewiele zaskakiwao Abego, ale myl, e moje powane uycie taty to zrobio. Skanujc sal, jego
oczy wyldoway na kim i lekko szarpn gow. Kilka sekund pniej moja matka przecisna si do
nas. wietnie. On wezwa; ona przybya. Ostatnio byli strasznie przyjacielscy. Miaam nadziej, e
Lissa pozostaa jedyn z rodzestwem-niespodziank.
- Kim s ci ludzie? spytaa moja matka.
- Zgadnij. odpowiedzia sucho Abe. Kto mgby by tak gupi eby wama si na Dwr po
ucieczce z niego?
Oczy mojej mamy rozszerzyy si.
- Jak
- Nie ma czasu. powiedzia Abe. Ostre spojrzenie, ktre od niej zarobi, mwio, e nie lubi, gdy jej
si przerywa. Moe jednak nie bdzie adnego rodzestwa. Mam przeczucie, e wkrtce bdzie na
nas poowa stranikw z tej sali. Jeste na to gotowa?
Moja biedna, praworzdna matka wygldaa na zbola, uwiadamiajc sobie, o co si j prosi.
- Tak.

300

- Ja te. doda Michai.


Abe studiowa nas wszystkich.
- Zgaduj, e byway gorsze dysproporcje si.
Pomaszerowa przed nami do miejsca, gdzie Nathan Ivaszkow opiera si o swoje podium. Wyglda
na zmczonego i pokonanego i doszcztnie zagubionego w baaganie, ktry rozgrywa si przed
nim. Po naszym podejciu kandydaci na monarchw spojrzeli zaciekawieni i poczuam przez wi
nagy skok zaskoczenia. Lissa moga widzie prosto przez uroki ducha. Poczuam jak wstrzymuje
oddech, gdy nas zobaczya. Strach, szok i ulga przemkny przez ni. I oczywicie dezorientacja. Bya
tak zadowolona, e nas widzi, e cakowicie zapomniaa o elekcji i zacza wstawa na nasze
przybycie. Krtko pokrciam gow w jej stron, nakaniajc j do zatrzymania naszej przykrywki i
po chwili wahania usiada. Bya zmartwiona i zdziwiona ale ufaa mi.
Nathan wrci do ycia, gdy nas zobaczy, szczeglnie gdy Abe po prostu odepchn go z drogi i
zapa mikrofon.
- Hej, co ty
Spodziewaam si, e Abe wrzanie na wszystkich eby si zamknli albo co w tym stylu. Oczywicie
Nathan prbowa tego przez cay czas bez adnych efektw. Tak wic byam do zszokowana jak
wszyscy inni gdy Abe wsun palce do ust i wyda z siebie najprzeraliwszy gwizd, jaki w yciu
syszaam. wist taki jak ten przez mikrofon? Zgadza si. To zranio moje uszy. To musiao by jeszcze
gorsze dla Morojw a pisk sprzenia zwrotnego w gonikach te nie pomg.
Sala uciszya si w wystarczajcym stopniu eby zosta usyszany.
- Teraz, gdy ju macie do rozsdku by trzyma usta zamknite powiedzia Abe. mamy pewne
rzeczy do powiedzenia. Uywa tego pewnego siebie gosu pod tytuem: ja kontroluj wiat, ale
wiedziaa, e w tej chwili wiele bierze na wiar. Dziaaj szybko. mrukn, wycigajc mikrofon w
nasz stron.
Wziam go i oczyciam gardo.
- Jestemy tu, hm, eby rozstrzygn t debat raz i na zawsze. to wywoao pomruki i popiesznie
zabraam gos zanim sala ponownie eksplodowaa. Prawo moe pozosta takie, jakie jest. Wasylisa
Dragomir jest uprawniona do swojego gosu w Radzie i kwalifikuje si do bycia prawdziw
kandydatk do tronu. Jest tu kolejny czonek jej rodziny. Nie jest jedynym pozostaym Dragomirem.
Rozlegy si mamrotania i szepty, ale to byo nic w porwnaniu do wczeniejszego ryku
najprawdopodobniej dlatego, e Moroje kochali intrygi i musieli si dowiedzie, jak to bdzie
rozgrywane. Gdzie z boku wiedziaam stranikw formujcych bardzo luny perymetr wok nas.
Ich zmartwieniem byo bezpieczestwo a nie skandal.
Przywoaam do przodu Jill. Na moment zamara; zastanawiaam si, czy przypomina sobie sowa
Adriana z samochodu. Podesza do mnie tak blada, e martwiam si, e moe zemdle. Czuam si
prawie tak jakbym te miaa to zrobi. Napicie i presja byy przytaczajce. Nie. Zaszam zbyt daleko.
- To jest Jillian Mastrano Dragomir. Jest nielubn crk Erica Dragomira ale jest jego crk i
oficjaln czci linii krwi.
Nienawidziam uywania sowa nielubna, ale w tym przypadku to by niezbdny fakt.

301

W trwajcej uderzenie serca ciszy, ktra nastpia, Jill szybko pochylia si ku mnie i mikrofonowi.
- Jestem Dragomirem. powiedziaa czystym gosem, pomimo trzscych si rk. Nasza rodzina
posiada kworum a moja s-siostra ma wszystkie swoje prawa.
Mogam zobaczy kolejny wybuch w budynku i Abe skoczy midzy Jill a mnie, chwytajc mikrofon.
- Dla tych, ktrzy w to nie wierz, test DNA rozwieje wszelkie wtpliwoci odnonie jej rodowodu.
Musiaam podziwia miao Abego. Pozna te informacje tylko sze sekund temu a ju broni ich z
tak pewnoci jakby osobicie wykona niezbdne testy w swoim domowym laboratorium
genetycznym. Wicej wiary i korzyci, ktrych nie mg przepuci. Mj staruszek uwielbia
tajemnice.
Wiadomoci wyzwoliy tak reakcj, jakiej si spodziewaam. Gdy widownia przetrawia informacj,
rozptaa si burza wykrzyczanych komentarzy.
- Eric Dragomir nie mia innych dzieci, nielubnych czy nie!
- To przekrt!
- Pokacie nam dowody! Gdzie jest wasz test?
- C by typem flirciarza
- On mia jeszcze jedn crk.
To ostatnie sprawio, e tum si zamkn zarwno dlatego, e to zostao powiedziane z autorytetem,
jak i dlatego, e wyszo do Danieli Ivaszkow. Wstaa i nawet bez mikrofonu miaa gos, ktry mg
przebi si przez sal. Bya te wystarczajco wan osob w naszym spoeczestwie eby
przycign uwag. Wielu wrd arystokratw byo praktycznie uwarunkowanych do suchania jej.
W teraz ju cichej sali Daniela kontynuowaa mwienie.
- Eric Dragomir mia nielubn crk z kobiet imieniem Emily Mastrano tancerk, jeli dobrze
pamitam. Chcia zatrzyma to w tajemnicy i musia zaatwi pewne rzeczy rzeczy, ktrych nie
mg zrobi osobicie eby to umoliwi. Byam jedn z niewielu, ktrzy pomagali. Niezwyky,
gorzki umiech pojawi si na jej ustach. I szczerze, ja te wolaabym eby to pozostao tajemnic.
W mojej gowie elementy ukadanki wskoczyy na miejsca. Wiedziaam, kto wama si do archiwum
Alchemikw. I dlaczego. W zapadej na sali ciszy nie potrzebowaam mikrofonu eby odpowiedzie.
- W wystarczajcym stopniu eby sprawi by znikny pewne papiery.
Daniela umiechna si do mnie.
- Tak.
- Bo, jeli Dragomirowie znikn, by moe duch te. A Adrian byby bezpieczny. Duch zbyt szybko
przycign zbyt wiele uwagi a ty musiaa pozby si wszelkich danych o Jill eby zabi
wiarygodno Wasylisy. Mina Danieli potwierdzaa a zbyt wiele. Powinnam to tak zostawi, ale
moja ciekawo nie pozwolia na to. Dlaczego przyznajesz to teraz?
Daniela wzruszya ramionami.

302

- Bo masz racj. Jeden test DNA pokae prawd.


Rozlegy si westchnienia strachu od tych, ktrzy brali jej sowa jak ewangeli i zastanawiaam si, co
to znaczyo. Inni ludzie odmawiali uwierzenia i wygldali pogardliwie. Daniela bez wtpienia bya
rozczarowana wyciekiem prawdy, niemniej wygldaa na zrezygnowan i skonn do
zaakceptowania tego. Ale jej umiech wkrtce opad, gdy przyjrzaa mi si bliej.
- Chciaabym wiedzie jedno: kim ty waciwie jeste?
Niemaa cz widowni te chciaa to wiedzie. Zawahaam si. Maskujcy urok Sonii zaprowadzi
mnie cakiem daleko do tej chwili. Mielimy kruch akceptacj Jill i linii Dragomirw. Jeli pozwolimy
systemowi i swoim kursem a Lissa wygra, jak tego obecnie chciaam bd miaa krlewskiego
obroc do pomocy w sprawie oczyszczenia mnie.
Ale patrzc na tum peen ludzi, ktrych znaam i powaaam a ktrzy nadal potpiliby mnie bez
pytania poczuam poncy w sobie gniew. Wywoany duchem czy nie to nie miao znaczenia.
Wci byam oburzona tym, jak atwo zostaam oskarona i odrzucona. Nie chciaam czeka na to
siedzc w jakim cichym biurze stranikw. Chciaam zmierzy si z nimi. Chciaam eby wiedzieli,
e jestem niewinna zabicia krlowej w kadym razie.
I tak pokonujc moje wasne rekordy niebezpiecznego, brawurowego zachowania zerwaam
bransoletk Sonii.
- Jestem Rose Hathaway.

303

ROZDZIA 33

JKI I OKRZYKI Z WIDOWNI powiedziay mi, e moje przebranie znikno.


Wiele oczu utkwio si te w Dymitrze. Adrian pozwoli znikn te jego iluzji, gdy ja zerwaam moj.
Zgodnie z naszymi przewidywaniami stranicy, ktrzy stopniowo zajmowali pozycje wok nas,
skoczyli do przodu uzbrojeni w pistolety. Nadal uwaaem, e to oszustwo. Na szczcie moja matka i
Michai szybko zajli pozycje, blokujc naszych napastnikw i powstrzymujc strzelanin.
- Nie. syknam do Dymitra, ktry, jak wiedziaam, prawdopodobnie zamierza doczy do dwojga
naszych obrocw. Byo istotne ebymy zarwno on jak i ja pozostali doskonale spokojni eby nie
wzili nas za zagroenie. Posunam si nawet do tego, e podniosam rce do gry i niechtnie jak
podejrzewaam Dymitr poszed w moje lady. Czekajcie. Prosz, wysuchajcie nas najpierw.
Krg stranikw by ciasny bez najmniejszych luk. Byam cakiem pewna, e moja mama i Michai
byli jedynym, co powstrzymywao ich od zastrzelenia nas na miejscu. Stranicy zawsze unikali walki
z innymi stranikami, jeli to tylko byo moliwe. Jednak dwie przeszkody, ktre stany im na
drodze, byy atwe do wyeliminowania a ci stranicy nie bd czeka wiecznie. Jill i Abe
niespodziewanie wyszli do przodu zajmujc pozycje przed nami. Wicej tarcz. Zauwayam, e jeden
ze zbliajcych si stranikw si krzywi. Cywile komplikowali sprawy. Adrian si nie ruszy, ale sam
fakt, e by zamknity w krgu nadal czyni go przeszkod.
- Wywleczecie nas std pniej, jeli chcecie. powiedziaam. Nie bdziemy stawia oporu. Ale
musicie nam pozwoli najpierw mwi. Wiemy, kto zabi krlow.
- My te. powiedzia jeden ze stranikw. A teraz niech reszta z was wycofa si zanim
zostaniecie zranieni. To niebezpieczni zbiegowie.
- Oni musz mwi. powiedzia Abe. Maj dowody.
Ponownie pchn sprawy do przodu, zachowujc si pewnie wzgldem czego, o czym nie mia
pojcia. Bez reszty postawi na mnie. Zaczynaam go lubi. Byo do pechowe, e nasze dowody nie
byy tak stuprocentowo pewne, jak miaam nadziej, e bd, ale, jak powiedziaam wczeniej to
byy szczegy techniczne.
- Pozwlcie im mwi.
By to nowy gos, ale miaam go wyryty w sercu. Lissa przepchna si pomidzy dwoma stranikami.
Zachowali swoje zwarte pozycje, ich najpilniejszym zmartwieniem byo ebymy nie uciekli.
Pozwolili jej si przelizgn ale tylko tak, e jeden z nich mg zapa j za rami i powstrzyma
przez zblieniem si do nas.
- Zaszli tak daleko. Maj racj co do Jill. Rany, nie byo atwo jej to powiedzie ze szczer twarz,
zwaywszy na to, e nie do koca pogodzia si z t kwesti. Moja potencjalna mier bya zapewne
jedyna rzecz odcigajc j od globalnego wstrzsu po przekonaniu si, e najwyraniej ma
rodzestwo. Ona te wiele braa na wiar, pewna, e mwi prawd. Macie ich. Nie mog nigdzie
uciec. Po prostu pozwlcie im mwi. Ja te mam dowody eby poprze ich spraw.
- Powstrzymaabym si od dzielenia si nimi, Liss. powiedziaam cichym gosem.

304

Lissa nadal wierzya, e to Daniela jest zabjczyni a prawda jej si nie spodoba. Rzucia mi zmieszane
spojrzenie, ale nie zaprotestowaa.
- Wic ich wysuchajmy. powiedzia jeden ze stranikw i to nie byle jaki: Hans. Po takiej
ucieczce jak ich, naprawd chciabym si dowiedzie, co ich cigno z powrotem.
Hans pomagajcy nam?
- Ale kontynuowa. Jestem pewien, e wy dwoje rozumiecie, e musimy was pilnowa, zanim
zrobicie swoje wielkie objawienie.
Spojrzaam na Dymitra, ktry ju zwrci si ku mnie. Oboje wiedzielimy w co si wpakowalimy i
szczerze to by lepszy scenariusz ni przewidywaam.
- Dobrze. powiedzia Dymitr. Spojrza na naszych szlachetnych obrocw. Jest dobrze. Pozwlcie
im przej.
Moja mama i pozostali nie ruszyli si od razu.
- Zrbcie to. powiedziaam. ebycie nie skoczyli jako nasi koledzy w celi.
Mylaam, e ci kochani durnie na pewno mnie nie posuchaj. Ale Michai pierwszy si wycofa a
inni poszli w jego lady, praktycznie w synchronizacji. W mgnieniu oka stranicy otoczyli ich
wszystkich, odsuwajc ich. Dymitr i ja nie poruszylimy si a czterech stranikw wystpio, po
dwch dla Dymitra i dla mnie. Adrian wycofa si z pozostaymi, ale Lissa nadal staa blisko nas,
pokadajc we mnie cae zaufanie.
- Kontynuuj. powiedzia Hans. Mocno zapa moje prawe rami.
Spotkaam oczy Lissy, nienawidzc tego, co musiaam powiedzie. Ale nie. To nie ona bya t, o ktr
martwiam si, e zostanie najmocniej zraniona. Spogldajc na widowni, znalazam Christiana,
ktry, co zrozumiae, obserwowa ten dramat z zachann uwag. Musiaam si odwrci i spojrze na
tum jako cao, odmawiajc sobie widzenia poszczeglnych twarzy. Tylko jedn plam.
- Nie zabiam Tatiany Ivaszkow. powiedziaam. Kilkoro ludzi mrukno powtpiewajco. Nie
lubiam jej. Ale te jej nie zabiam. Spojrzaam na Hansa. Przesuchae portiera, ktry zeznawa,
gdzie byam w czasie morderstwa, prawda? Czy zidentyfikowa mczyzn, ktry zaatakowa Liss,
jako tego, kto zapaci mu eby skama odnonie mojego miejsca pobytu?
Dowiedziaam si od Michaia, e Joe ostatecznie przyzna si do przyjcia pienidzy od tajemniczego
Moroja, gdy stranicy osaczyli go ze zdjciem.
Hans zmarszczy brwi, zawaha si i kiwn gow ebym kontynuowaa.
- Nie ma adnych danych o jego istnieniu a przynajmniej nie u stranikw. Ale Alchemicy wiedz,
kim on jest. Widzieli go w jednym ze swoich obiektw zachowujcego si jak czyj ochroniarz.
Moje oczy pady na Ethana Moora, ktry sta ze stranikami przy drzwiach. Ochroniarz tej, ktra
zostaa wpuszczony eby zobaczy si z Tatian w noc jej mierci: Taszy Ozery.
Nie byo potrzeby eby tym razem na widowni podnis si rwetes, bo Tasza bya zdolna do zrobienia
go w pojedynk. Siedziaa obok Christiana i teraz zerwaa si z krzesa.
- O czym ty, na lito bosk, mwisz, Rose? krzykna. Stracia rozum?

305

Gdy staam tam wyzywajco, gotowa stawi czoa tumowi i da sprawiedliwoci, byam pena
triumfu i mocy. Teraz teraz byam tylko smutna, gdy wpatrywaam si w kogo, komu zawsze
ufaam, kogo, kto teraz odwzajemnia moje spojrzenie z tak wielkim szokiem i blem.
- Chciaabym eby byo inaczej ale taka jest prawda. Obie to wiemy. Zabia Tatian.
Niedowierzanie Taszy wzroso teraz zabarwione odrobin gniewu jednak nadal czerpaa korzyci z
udawania niewinnej.
- Nigdy, nigdy nie uwierzyam, e to ty j zabia i walczyam dla ciebie. Dlaczego mi to robisz?
Grasz na skazie strzyg w naszej rodzinie? Mylaam, e jeste ponad takimi uprzedzeniami.
Przeknam. Mylaam, e zdobycie dowodw bdzie trudn czci. Byo niczym w porwnaniu do
ujawnienia ich.
- To, o czym mwi, nie ma nic wsplnego ze strzygami. Prawie chc eby tak miao. Znienawidzia
Tatian za prawo o wieku i niezezwalanie Morojom na walk.
Nadeszo do mnie wspomnienie tego momentu, gdy Tasza dowiedziaa si o sekretnych sesjach
treningowych. Bya wtedy przeraona czym, co, jak obecnie podejrzewaam, byo poczuciem winy z
powodu bdnego ocenienia krlowej.
Tum by sparaliowany i oszoomiony, ale jedna osoba wrcia do ycia: jaki Ozera, nie byam
pewna, ale najwyraniej obudzia si w nim rodzinna solidarno. Wsta wyzywajco krzyujc
ramiona.
- Poowa Dworu nienawidzia Tatiany za to prawo. Naleaa do nich.
- Ja nie wysaam mojego ochroniarza eby przekupi wiatka albo zaatakowa Lis ksiniczk
Dragomir. I nie udawaj, e nie znasz tego faceta. ostrzegam j. By twoim ochroniarzem. Widziano
was razem.
Opis Iana jej odwiedzajcej St. Louis by perfekcyjnie jasny: dugie czarne wosy, bladoniebieskie oczy
i blizny z jednej strony twarzy.
- Rose, ja nawet nie mog uwierzy, e to si stao, ale, jeli James tak si nazywa zrobi
cokolwiek z tego, o czym mwisz, to dziaa sam. Zawsze mia radykalne pomysy. Wiedziaam o
tym, gdy zatrudniam go jako zewntrzn ochron, ale nigdy nie sdziam, e jest zdolny do
morderstwa. Rozejrzaa si wok szukajc kogo, kto jest szefem i ostatecznie utkwia oczy w
Radzie. Zawsze wierzyam, e Rose jest niewinna. Jeli to James jest odpowiedzialnym za to, bd
bardziej ni szczliwa mwic wszystko, co wiem eby oczyci imi Rose.
To takie proste. Tajemniczy Moroj James by prawie wszdzie, gdzie bya Tasza. Zosta te
spostrzeony w podejrzanych sytuacjach, gdy jej nie byo w pobliu jak przekupienie Joe i atak na
Liss. Mogam uratowa Tasz i zwali ca win na niego. On ju by martwy. Tasza i ja mogymy
pozosta przyjacikami. Dziaaa zgodnie ze swoimi zasadami, prawda? Co w tym zego?
Christian stan obok niej, patrzc na mnie jakbym bya kim obcym.
- Rose, jak moesz mwi takie rzeczy? Znasz j. Wiesz, e ona by tego nie zrobia. Przesta robi
scen i pozwl nam dowiedzie si, jak tamten facet, James, zabi krlow.
To takie proste. Obwini truposza.

306

- James nie mgby zakokowa Tatiany. powiedziaam. Mia uszkodzon do. Moroje potrzebuj
obu rk eby kogo zakokowa. Teraz widziaam to ju dwa razy. I mog si zaoy, e, jeli
wycigniecie odpowiedzi prosto z Ethana Moora - ypnam na stranika, ktry poblad.
Prawdopodobnie mgby skoczy do walki i zabi bez wahania. Ale przy tym rodzaju badania? I
ewentualne przesuchanie przez rwnych jemu? Nie wydawao mi si eby mg to wytrzyma.
Zapewne to dlatego Tasza moga nim manipulowa. Jamesa tam nie byo w noc mierci Tatiany,
prawda? I nie wydaje mi si eby bya tam te Daniela Ivaszkow, mimo tego, co mwia wczeniej
ksiniczka Dragomir. Ale Tasza bya. Bya w komnatach krlowej a ty tego nie zgosie.
Ethan wyglda jakby chcia czmychn, ale jego szanse na ucieczk byy rwnie dobre jak moje i
Dymitra. Powoli pokrci gow.
- Tasza nikogo by nie zabia.
Nie byo to do koca potwierdzenie jej miejsca pobytu, ktrego chciaam ale blisko. Stranicy bd
mogli pniej wycign z niego wicej.
- Rose! Teraz Christian by ju wkurzony. Widzenia, jak patrzy na mnie z tak uraz bolao nawet
bardziej ni wyraz twarzy Taszy. Przesta!
Lissa zrobia kilka niepewnych krokw do przodu. W jej umyle wyczuwaam, e nie chce uwierzy
w to, co powiedziaam wczeniej a jednak cigle mi ufaa. Pomylaa o kontrowersyjnym
rozwizaniu.
- Wiem, e to niewaciwe ale, jeli uyjemy kompulsji na podejrzanych
- Nawet tego nie sugeruj! krzykna Tasza, zwracajc swoje ostre oczy na Liss. Nie mieszaj si do
tego. Jest tu przyszo twojej linii. Przyszo, ktra moe ci uczyni wielk i zdoby to czego
potrzebuje nasz lud.
- Przyszo, ktr ty mogaby manipulowa. uwiadomiam sobie. Lissa wierzy w wiele z tych
samych reform, co ty a ty mylisz, e mogaby j przekona do tych, ktrych nie uznaje.
Szczeglnie, e jest z twoim bratankiem. To dlatego tak zawzicie walczya o zmian prawa kworum.
Chcesz eby ona bya krlow.
Christian zrobi krok do przodu, ale Tasza powstrzymaa go, kadc rk na jego ramieniu. To nie
przeszkodzio mu mwi.
- To idiotyzm. Jeli chce Lissy jako krlowej, dlaczego miaaby namwi tego caego Jamesa do
zaatakowania jej?
Dla mnie to te bya tajemnica, jedna z tych dziur, ktrych nie potrafiam rozgry. Ale Dymitr to
zrobi. W peni wiadomy swoich dwch stranikw, przysun si bliej do mnie.
- Bo nikt nie mia umrze. Niski, dwiczny gos Dymitra zabrzmia cudownie w akustyce tej sali.
Nie potrzebowa adnego mikrofonu, gdy skierowa swoje sowa do Taszy. Nie przewidziaa, e
bdzie z ni stranik. Uwiadomiam sobie, e mia racj. Eddie zosta oddelegowany tamtej nocy w
dziwnych okolicznociach i ledwie zdy wrci na czas eby razem z Liss zobaczy si z
Ambrosem. James mia zapewne sfingowa atak i uciec to by wystarczyo eby wywoa
wspczucie i zwikszy wsparcie dla Wasylisy. I z pewnoci tak si stao z tym, e troch ostrzej.
Oburzenie na twarzy Taszy zmienio si w co, czego nie mogam nazwa w pierwszej chwili.
Wydawaa si uraona moimi oskareniami, ale ze strony Dymitra to byo co wicej. Wygldaa na

307

autentycznie zranion. Zdruzgotan. Znaam to spojrzenie. Widziaam je na twarzy Adriana kilka


godzin temu.
- Dimka, tylko nie ty. powiedziaa.
Poprzez oczy Lissy zauwayam, e kolory aury Taszy zmieniy si, zapony nieco janiej, gdy
patrzya na Dymitra. Zobaczyam dokadnie to, co wyjania mi Sonia, jak aura pokazuje uczucie.
- I dlatego to na mnie spada wina. wymamrotaam mikko. Nikt oprcz Dymitra i naszych
stranikw mnie nie usysza.
- Hmm? spyta Dymitr.
Potrzsnam gow. Przez ten cay czas Tasza nadal kochaa Dymitra. Wiedziaam, e zeszego roku
zaproponowaa mu zwizek i dorobienie si dzieci nie byo to co, na co wielu dampirw-mczyzn
miao szanse. Odmwi i uwaaam, e zaakceptowaa zwyk przyja z nim. Nie zrobia tego. Nadal
go kochaa. Gdy Lissa ujawnia Hansowi mj zwizek z Dymitrem, Tasza ju o tym wiedziaa. Ale od
jak dawna? Nie byam pewna. Oczywiste byo, e wiedziaa o naszym zwizku przed zabiciem
Tatiany a zrzucenie morderstwa na mnie pozostawiao Tasz czyst i ponownie otwierao jej szanse u
Dymitra1.
Nie byo sensu wyciga jej osobistych motyww przy wrobieniu mnie. Morderstwo Tatiany byo
prawdziwym problemem. Tylko spojrzaam na Hansa.
- Moesz mnie zabra do aresztu, wiem o tym. Ale nie wydaje ci si, e to wystarczy eby zabra te
j i Ethana?
Twarz Hansa bya niemoliwa do odczytania. Jego odczucia wzgldem mnie zawsze byy mieszane
od dnia, gdy si spotkalimy. Czasem byam mciwod bez przyszoci. Przy innych okazjach
wykazywaam potencja do bycia przywdc. Uwierzy, e jestem morderczyni a jednak i tak
pozwoli mi zwrci si do tumu. Naprawd nie lubi te moich przyjaci. Co zrobi teraz?
Oderwa oczy od mojej twarzy i spojrza ku miejscu gdzie na widowni stao kilku gotowych do akcji
stranikw. Lakonicznie kiwn gow.
- Zabra lady Ozer. I Moora. Przesuchamy ich.
Zwaywszy, e siedziaa wrd innych ludzi, pojawia si odrobina strachu i paniki, gdy czterech
stranikw ruszyo ku niej. Unikali krzywdzenia innych czonkw widowni, jak tylko si dao, ale
nadal nie obyo si bez mnstwa popchni i przepychania. Tym, co stao si totaln niespodziank
byo to, jak zawzicie bronia si Tasza. Przypomniao mi si, e bya przeszkolona. Nie w ten sam
sposb, co stranicy, ale wystarczajco eby utrudni dorwanie jej. Potrafia kopa i uderza i
kokowa krlowe a nawet zdoaa znokautowa jednego stranika.
Dotaro do mnie, e moga waciwe sprbowa wywalczy sobie drog na zewntrz ale ani przez
chwil nie wierzyam, e moe jej si uda. Panowa tu zbyt wielki tok i chaos. Stranicy zmierzali w
stron bjki. Przeraeni Moroje prbowali uciec od walki. Wszyscy wydawali si wchodzi wszystkim
w drog. Niespodziewanie w sali rozbrzmia gony trzask. Strza z pistoletu. Wikszo Morojw
pada na podog, ale stranicy nadal parli do przodu. Trzymajc pistolet, ktry musiaa zdoby na
straniku, ktrego znokautowaa, Tasza zapaa pierwszego Moroja jakiego moga sign woln rk.
1

Ech, a jak na forum, kto to przewidzia, to pomylaam, e to zbyt desperackie. Ale czego si dla Dymka nie
zrobi :| - przyp. Ludka666

308

Jak mi dopom Bg, to bya Mia Rinaldi. Wczeniej siedziaa przy Christianie. Nie wydawao mi si
eby Tasza w ogle zauwaya, kogo wybraa na zakadnika.
- Nie rusza si! wrzasna Tasza do zbliajcych si stranikw.
Pistolet by przystawiony do gowy Mii a ja poczuam, e moje serce staje. Jak rzeczy mogy wzrosn
a do takiego stopnia? Nigdy tego nie przewidywaam. Moje zadanie powinno by czyste i proste.
Ujawni Tasz. Zamkn j w wizieniu. Zrobione.
Stranicy zamarli, mniej z powodu jej rozkazu a bardziej dlatego, e oceniali, jak rozprawi si z
totalnym zagroeniem. W midzyczasie Tasza zacza powoli bardzo powili przesuwa si ku
wyjciu, wlekc Mi. Jej postp by powolny i niezgrabny przez tych wszystkich ludzi i krzesa na jej
drodze. Opnienie dao stranikom czas eby rozstrzygn ich paskudny dylemat. Oni s
waniejsi. ycie Mii ycie Moroja byo zagroone. Stranicy nie chcieli eby Mia zostaa zabita,
ale uzbrojona w pistolet Morojka-wojowniczka rwnie nie moga odej wolno.
Rzecz w tym, e Tasza nie bya jedyna waleczn Morojk na sali. Prawdopodobnie wybraa najgorsz
zakadniczk, jak si dao a w oczach Mii dostrzegam bysk mwicy, e nie ma zamiaru i
spokojnie. Lissa te sobie to uwiadomia. Jedna z nich lub obie mogy zgin a Lissa nie moga
pozwoli eby to si stao. Jeli udaoby jej si skoni Tasz do spojrzenia na ni, mogaby zmusi j
do posuszestwa.
Nie, nie, nie mylaam. Nie potrzebowaam eby wpltaa si w to kolejna moja przyjacika.
Obie z Liss zobaczyymy, e Mia spina si eby wyrwa si z ucisku Taszy. Lissa zrozumiaa, e
musi dziaa natychmiast. Poczuam to przez wi. Mogam poczu jej myli, decyzje, nawet sposb,
w jaki poruszyy si minie i nerwy jej ciaa eby cign uwag Taszy. Poczuam to tak jasno
jakbymy dzieliy jedno ciao. Wiedziaam, gdzie stanie Lissa zanim to jeszcze zrobia.
- Tasza, prosz nie
Lissa skoczya, jej aosny krzyk urwa si, gdy Mia kopna Tasz i wyrwaa si, rzucajc si na
ziemi poza zasig broni. Tasza zaskoczona na obu frontach wci trzymaa swoj bro wycelowan.
Z Mi poza jej zasigiem i wszystkim dziejcym si tak szybko, Tasza rozpaczliwie oddaa par
strzaw do pierwszego kierujcego si ku niej zagroenia ktrym nie byli gwatownie zbliajcy si
stranicy. To bya smuka posta w bieli, ktra krzykna do Taszy.
Albo raczej powinna by. Jak powiedziaam, wiedziaam dokadnie, gdzie Lissa si skieruje i co zrobi.
I w tych cennych sekundach zanim zadziaaa, wyrwaam si z ucisku moich porywaczy i rzuciam
si przed Liss. Kto skoczy za mn, ale zrobili to za pno. To byo w chwili, gdy bro Taszy
wystrzelia. Poczuam co ostrego i palcego w mojej piersi a pniej nie byo ju nic poza blem bl
tak cakowity i tak intensywny, e przekracza zrozumienie.
Poczuam, e upadam, poczuam jak Lissa mnie apie i krzyczy co moe do mnie, moe do kogo
innego. Na sali byo takie poruszenie, e nie wiedziaam nawet, co si stao z Tasz. Byam tylko ja i
bl, ktry mj umys prbowa zablokowa. wiat wydawa si stawa coraz cichszy i cichszy.
Widziaam Liss patrzc na mnie, krzyczc co, czego ju nie syszaam. Bya pikna. Wspaniaa.
Ukoronowana wiatem ale bya tu ciemno, ktra j otaczaa. A w tej ciemnoci zobaczyam
twarze zjawy i duchy, ktre zawsze za mn poday. Potnieli, zbliali si. Wzywali mnie.
Pistolet. Zostaam powalona przez pistolet. To byo waciwie komiczne. Oszustwo pomylaam.
Spdziam ycie skupiajc si na walce wrcz, uczc si unika kw i potnych rk, ktre mogy

309

skrci mi kark. Pistolet? To byo takie c, proste. Jak mogam zosta tak zniewaona? Nie
wiedziaam. Czy to miao jakie znaczenie? Tego te nie wiedziaam. Bez wzgldu na to, wszystkim co
wiedziaam byo, e w tej wanie chwili umieraam.
Mj wzrok zacz si rozmazywa, czer i duchy otaczay mnie i mogam przysic, e prawie
syszaam Roberta szepczcego do mojego ucha: wiat umarych nie wypuci ci po raz kolejny.
Zaraz przed tym zanim wiato cakowicie znikno, zobaczyam twarz Dymitra doczajc do Lissy.
Chciaam si umiechn. Zdecydowaam, e skoro dwoje ludzi, ktrych kochaam najmocniej, byo
bezpiecznych to mogam opuci ten wiat. mier w kocu moga mnie pochon. Wypeniam
swoje przeznaczenie, prawda? Ochrania? Zrobiam to. Uratowaam Liss, jak przysigam, e zawsze
zrobi. To bya mier w bitwie. adnych wyznaczonych terminw dla mnie.
Twarz Lissy lnia od ez i miaam nadziej, e przekazaam jej, jak bardzo j kocham. Z ostatni iskr
ycia, jaka mi jeszcze pozostaa, prbowaam si odezwa, upewni Dymitra, e jego te kocham i e
teraz to on musi j chroni. Nie sdziam eby zrozumia, ale sowa mantry stranikw byy moj
ostatni wiadom myl.
Oni s waniejsi.

310

ROZDZIA 34

NIE OBUDZIAM SI W wiecie umarych.


Nie obudziam si nawet w szpitalu albo w jakim innym centrum medycznym co, moecie mi
wierzy, zdarzao si wiele razy. Nie, obudziam si w luksusowej, ogromnej sypialni z pozacanymi
meblami. Niebo? Prawdopodobnie nie z moim zachowaniem. Moje oe z baldachimem miao
czerwonozot aksamitn kodr1, do grub eby by samym materacem. Na maym stoliku pod
odleg cian migotay wiece i wypeniay pokj zapachem jaminu. Pojcia nie miaam, gdzie
jestem ani jak si tu dostaam, ale, gdy w moim umyle odezway si wspomnienia blu i ciemnoci,
zdecydowaam, e sam fakt oddychania jest na razie wystarczajco dobry.
- pica krlewna si obudzia.
Ten gos ten cudowny, kochany gos z mikkim akcentem. Otoczy mnie a gdy to si stao
niemoliwa prawda dotara do mnie z pen si: przeyam. Przeyam. I by tu Dymitr.
Nie widziaam go, ale poczuam umiech pojawiajcy si na moich ustach.
- Jeste moj pielgniark?
Usyszaam jak wstaje z krzesa i podchodzi. Widzenie jak stoi nade mn, przypomniao mi, jak
naprawd by wysoki. Spojrza w d ku mnie z tym swoim umiechem jednym z tych prawdziwych
i tak nieczstych dla niego. Ogarn si odkd widziaam go po raz ostatni, jego brzowe wosy byy
porzdnie zwizane na karku, ale nie goli si przez par dni. Sprbowaam usi, ale mnie
powstrzyma.
- Nie, nie, musisz lee.
Bl w mojej piersi powiedzia mi, e mia racj. Mj umys mg si obudzi, ale reszta mnie bya
wyczerpana. Nie miaam pojcia ile czasu mino, ale co mi mwio, e moje ciao walczyo w
bitwie nie ze strzygami ani niczym podobnym, ale samo z sob. Bitwa eby pozosta przy yciu.
No to chod tu. powiedziaam do niego. Chc ci widzie.
Zastanowi si chwil i skopa swoje buty. Obracajc si na bok co sprawio, e si skrzywiam
zdoaam si troch przesun robic miejsce przy krawdzi ka. Zwin si przy mnie. Nasze gowy
spoczyway na tej samej poduszce a nasze twarze byy oddalone tylko o kilka centymetrw, gdy
przygldalimy si sobie.
- Tak lepiej? spyta.
- O wiele.
Wycign rk i jego dugie, zgrabne palce odgarny wosy z mojej twarzy zanim musny skraj
mojej koci policzkowej.
- Jak si czujesz?

Comforter no bez jaj, moje sowniki wykazuj mi co dziwnego, wic strzelam :| Pocieszyciel? WTF?
przyp. Ludka666.

311

- Godna.
Zamia si mikko i ostronie przesun rk ku dolnej czci moich plecw w jakim rodzaju pucisku.
- Oczywicie, e jeste. Myl, e oni do tej pory podawali ci tylko ros. C, to i wczeniej kroplwki.
Pewnie brakuje ci cukru.
Skuliam si. Nie lubiam igie albo rurek i cieszyam si, e nie byam obudzona eby je widzie. (Igy
do tatuowania to bya inna sprawa.)
- Jak dugo byam nieprzytomna?
- Kilka dni.
- Kilka dni - zadraam i szarpnam okrycia wyej na mnie, mylc, e mi zimno. Nie powinnam
przey. szepnam. Postrzay jak te byy zbyt szybkie, za blisko mojego serca. Albo w serce?
Przyoyam rk do piersi. Nie wiedziaam, gdzie dokadnie zostaam trafiona. Och Boe. Lissa
uzdrowia mnie, prawda?
To musiao zabra tak wiele ducha. Nie powinna tego robi. Nie moga sobie na to pozwoli.
Pomijajc to dlaczego nadal czuam bl? Jeli ona by mnie uzdrowia, przeszaby ca drog.
- Nie, nie uzdrowia ci.
- Nie? zmarszczyam brwi, niezdolna do przetworzenia tego. Jak inaczej mogam to przey?
Nasuna mi si zaskakujca odpowied. Wic Adrian? On nigdy po tym, jak go
potraktowaam nie. Nie mgby
- Co mylisz, e pozwoliby ci umrze?
Nie odpowiedziaam. Kule mogy dawno znikn, ale mylenie o Adrianie nadal sprawiao, e moje
serce metaforycznie bolao.
- Niewane, jak on si czuje - Dymitr zawaha si. Ostatecznie to by delikatny temat. C, nie
pozwoliby ci umrze. Chcia ci uzdrowi. Ale on te tego nie zrobi.
Czuam si le, e tak niewiele mylaam o Adrianie. Dymitr mia racj. Adrian nigdy nie porzuciby
mnie ze zoci, ale w tej chwili szybko wyczerpay mi si opcje.
- Wic kto? Sonia?
- Nikt. odpowiedzia po prostu. C, ty sama, jak sdz.
- Ja co?
- Ludzie mog si wyleczy bez magii od czasu do czasu, Rose. W jego gosie byo rozbawienie
jednak jego twarz pozostaa powana. A twoje rany byy powane. Nikt nie myla, e przeyjesz.
Zabrali ci na chirurgi a po tym tylko czekalimy.
- Ale dlaczego - zadajc nastpne pytanie, czuam si bardzo arogancka. Dlaczego Adrian albo
Lissa nie uzdrowili mnie?

312

- Uwierz mi, chcieli. Ale po tym, co si dziao w tamtym chaosie Dwr prawie zosta zablokowany.
Oboje zostali zabrani i zatrzymani pod cik ochron zanim zdyli co zdziaa. Nikt nie pozwoli
im si do ciebie zbliy, nie skoro nadal myleli, e moesz by zabjczyni. Musieli najpierw upewni
si co do Taszy, nawet jeli jej wasne postpowanie byo do potpiajce.
Chwil mi zajo przejcie nad pomysem, e nowoczesna medycyna i wasna wytrzymao mojego
ciaa mnie uzdrowiy. Za bardzo si przyzwyczaiam do wykorzystania ducha. To nie wydawao si
moliwe. Prbowaam obj umysem t koncepcj, gdy uderzyo mnie dalsze znaczenie wypowiedzi
Dymitra.
- Czy Tasza nadal yje?
Jego twarz jeszcze bardziej staa.
- Tak. Dorwali j zaraz po tym, jak ci postrzelia zanim ktokolwiek inny zosta zraniony. Zostaa
zatrzymana i zbieraj dalsze dowody.
- Wydanie jej byo jedn z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiam. powiedziaam.
Walka ze strzygami byaby prostsza od tego.
- Wiem. Ciko byo mi na to patrzy, ciko byo uwierzy. W jego oczach pojawio si odlege
spojrzenie przypominajce mi, e Dymitr zna j duej ni mnie. Ale dokonaa swoich wyborw a
wszystkie zarzuty przeciwko tobie zostay anulowane. Jeste teraz woln kobiet. A nawet wicej.
Bohaterk. Abe puszy si, e to wszystko jego zasuga.
To wywoao mj niewielki umiech.
- Oczywicie, e tak. Pewnie niedugo przyle mi rachunek.
Krcio mi si w gowie jednoczenie z radoci i zaskoczenia. Wolna kobieta. Byam obciona
zarzutami i wyrokiem mierci i czuam si jakby to trwao lata a teraz teraz to wszystko znikno.
Dymitr zamia si a ja chciaam zosta tak na zawsze, tylko we dwoje, sodko i bez poczucia
zagroenia. C moe nie do koca tak. Mogabym si oby bez blu i banday, ktre czuam wok
piersi. On i ja miewalimy tylko kilka momentw sam na sam, chwil kiedy moglimy si naprawd
odpry i otwarcie przyzna, e jestemy zakochani. Sprawy midzy nami dopiero zaczy si
naprawia na koniec i prawie byo za pno. Moe nadal byo.
- Wic co teraz? spytaam.
- Nie jestem pewien. opar policzek na moim czole. Tak bardzo si ciesz tak si ciesz, e
przeya. Tyle razy byem tak blisko utracenia ciebie. Gdy zobaczyem ci na pododze i byo tam tak
wiele zamieszania i bezadu poczuem si tak bezsilny. Zrozumiaem, e miaa racj. Poczucie
winy i nienawi do samego siebie to marnowanie ycia. Gdy spojrzaa na mnie na kocu
widziaem to. Kochaa mnie.
- A wtpisz? Chciaam eby sowa byy artobliwe, ale wyszy uraone. Moe byam troch. Wiele
razy powtarzaam mu, e go kocham.
- Nie. Chodzi mi o to, e wtedy wiedziaem, e ty nie tylko mnie kochasz. Uwiadomiem sobie, e
naprawd mi wybaczya.
- Nie byo nic do wybaczania, nie naprawd. To te mwiam mu ju wczeniej.

313

- Zawsze wierzyem, e jednak jest. Odsun si i ponownie na mnie spojrza. I to trzymao mnie
na odlego. Niewane co mwia, po prostu nie mogem w to uwierzy nie mogem uwierzy, e
wybaczyaby mi to wszystko, co ci zrobiem na Syberii i po tym jak Lissa mnie uzdrowia. Wydawao
mi si, e tylko si zwodzisz.
- C. To nie byby pierwszy raz. Ale nie, tym razem tego nie robiam.
- Wiem i z tym olnieniem w tamtym uamku sekundy, gdy widziaem, e wybaczya mi i
naprawd mam twoj mio w kocu te byem w stanie sobie wybaczy. Cae to brzemi, tamte
wizy przeszoci znikny. To byo jak
- Bycie wolnym? Lot?
- Tak. Oprcz tego, e to przyszo za pno. To brzmi szalenie, ale, gdy tak patrzyem na ciebie,
majc w gowie te wszystkie czce si myli, to byo jakbym jakbym widzia rk mierci sigajc
po ciebie. I nie byo nic, co mgbym zrobi. Byem bezsilny. Nie mogem pomc.
- Pomoge. powiedziaam mu. Ostatnim, co zobaczyam zanim zemdlaam bye ty i Lissa. C,
obok twarzy szkieletw, ale wspominanie o nich mogoby zabi ten romantyczny moment. Nie
wiem, jak przeyam postrzay, jak pokonaam wszystkie przeciwnoci ale jestem cakiem pewna,
e twoja mio mio was obojga daa mi si eby zwyciy. Musiaam do was wrci. Jeden
Bg wie w jakie kopoty moglibycie wpa beze mnie.
Dymitr nie mia na to adnych sw i zamiast tego odpowiedzia zbliajc swoje usta do moich.
Caowalimy si najpierw lekko a sodycz tej chwili pozbawia siy kady bl, jaki czuam. Ledwie
intensywno wzrosa, gdy si wycofa.
- Hej, co jest? spytaam.
- Nadal nie jeste w peni si. upomnia. Moe ci si wydawa, e wrcia do normy, ale tak nie
jest.
- To jest norma dla mnie. I wiesz, myl, e przy tej wolnoci, samopoznaniu i wyraeniu naszych
miosnych spraw moglibymy w kocu zastopowa z t ca mdroci mistrza Zen i pierdoami o
praktycznych poradach.
Zyskaam tym otwarty szeroki umiech.
- Roza, to si nie stanie. We to albo zostaw.
Wycisnam pocaunek na jego ustach.
- Jeli to oznacza ciebie, to bior. Chciaam ponownie go pocaowa i dowie, kto naprawd ma
wiksz samokontrol, ale wczya si ta przeklta rzecz zwana rzeczywistoci. Dymitr tak
naprawd, co si z nami stanie?
- ycie. powiedzia lekko. Ono ruszy dalej. My ruszymy dalej. Jestemy stranikami. Ochraniamy i
moe zmienimy nasz wiat.
- adnej presji. zaznaczyam. Ale co z nami i tym kawakiem o stranikach? Byam do
pewna, e wylecielimy z cieki kariery.

314

- Mmm. Uj moj twarz a ja pomylaam, e moe sprbuje kolejnego pocaunku. Miaam tak
nadziej. Razem z naszymi uaskawieniami, ponownie otrzymalimy nasz status stranikw.
- Nawet ty? Wierz, e nie jeste strzyg? wykrzyknam.
Przytakn.
- Huh. Nawet przy oczyszczeniu mojego imienia moja idealna przyszo zakadaa, e tylko
zdobdziemy prac blisko siebie.
Dymitr przysun si bliej do mnie, jego oczy iskrzyy od sekretu.
- Jest lepiej: jeste straniczk Lissy.
- Co? prawie si odsunam. To niemoliwe. Oni nigdy
- Zrobili to. Bdzie miaa innych, wic pewnie zdecydowali, e spokojnie mog pozwoli ci si obija,
jeli kto inny moe utrzyma ci w szeregu. pokpiwa.
- Ty nie jeste - W moim brzuchu uformowaa si gula, przypomnienie problemu, ktry nka nas
tak dawno temu. Ty nie jeste jednym z jej stranikw, prawda?
To zawsze rozbijao si o konflikt interesw. Chciaam go mie blisko siebie. Zawsze. Ale jak
moglimy strzec Lissy i stawia jej bezpieczestwo na pierwszym miejscu, jeli bdziemy si martwi
o siebie nawzajem? Przeszo wrcia eby nas drczy.
- Nie. Mam inny przydzia.
- Och. Z pewnych powodw to sprawio, e troch posmutniaam, chocia wiedziaam, e to by
mdrzejszy wybr.
- Jestem stranikiem Christiana.
Tym razem usiadam, majc gdzie zalecenia lekarza. Szwy napiy si na mojej piersi, ale
zignorowaam ostry dyskomfort.
- Ale to to praktycznie to samo!
Dymitr te usiad i wygldao na to, e cieszy si moim szokiem, co naprawd byo pewnego rodzaju
okruciestwem, zwaywszy e prawie umaram i w ogle.
- Troch. Ale nie bd razem w kadej chwili, zwaszcza z ni uczszczajc do Lehigh. On si tam nie
wybiera ale cay czas bd do siebie wraca. A gdy oni to zrobi, to my te. To dobre poczenie.
Poza tym - Ponownie spowania. Myl, e udowodnia wszystkim, e jeste skonna do
postawienia jej ycia na pierwszym miejscu.
Potrzsnam gow.
- Taa, ale nikt nie strzela do ciebie. Tylko do niej. Powiedziaam to lekko, ale to sprawio, e si
zastanowiam: co bym zrobia, gdyby oboje byli w kopotach? Zaufaj mu powiedzia gos w mojej
gowie. Zaufaj, e potrafi sam o siebie zadba. On zrobi to samo dla ciebie. Spojrzaam na Dymitra
przywoujc z powrotem cienie, ktre widziaam na obrzeach w sali balowej. Podye za mn,
gdy rzuciam si przed Liss, prawda? Do kogo skoczye? Do mnie czy do niej?

315

Studiowa mnie przez kilka dugich sekund. Mgby skama. Mg udzieli prostej odpowiedzi,
mwic, e zamierza odepchn nas obie z drogi jeli to w ogle byo moliwe, nie pamitaam. Ale
Dymitr nie skama.
- Nie wiem, Roza. Nie wiem.
Westchnam.
- To nie zamierza by atwe.
- Nigdy nie jest. powiedzia, zamykajc mnie w ramionach. Oparam si o jego pier i zamknam
oczy. Nie, to nie miao by atwe, ale warto byo. Tak dugo jak bdziemy razem, to bdzie tego warte.
Siedzielimy w ten sposb przez duszy czas dopki dyskretne pukanie w potwarte drzwi nie
oderwao nas od siebie. Lissa staa w wejciu.
- Przepraszam. powiedziaa, jej twarz zalnia radoci, gdy mnie zobaczya. Powinnicie wywiesi
ostrzeenie na drzwiach. Nie wiedziaam, e sprawy przybieraj gorcy obrt.
- To byo nieuniknione. powiedziaam lekcewaco, ciskajc do Dymitra. Sprawy zawsze s
gorce z nim w okolicy.
Dymitr wyglda na zgorszonego. Nigdy nie odpuszcza, gdy bylimy razem w ku, ale jego skryta
natura nie pozwalaa mu okaza nawet cienia takich spraw przy innych. To byo wredne, ale
parsknam miechem i pocaowaam go w policzek.
- Och, to zaczyna by zabawne. powiedziaam. Teraz wszystko jest takie otwarte.
- Taa. powiedzia. Pewnego dnia miaem niez zabaw patrzc na poczynania twojego ojca.
Posa Lissie szybkie, wiedzce spojrzenia i wsta. Pochylajc si, pocaowa mnie w czubek gowy.
Znikam i pozwol wam pogada.
- Wrcisz? spytaam, gdy ruszy do drzwi.
Zatrzyma si i umiechn do mnie a jego ciemno oczy odpowiedziay na moje pytanie i o wiele
wicej.
- Oczywicie.
Lissa zaja jego miejsce, siadajc na skraju ka. Uciskaa mnie ostronie, bez wtpienia martwic
si o moje rany. Skarcia mnie za siedzenie, ale nie przejam si tym. Byam tak zadowolona, e nic jej
nie jest, odczuwaam tak ulg i
Pojcia nie miaam, co ona czuje.
Wi znikna. I to nie byo tak, jak w czasie ucieczki z wizienia, kiedy to ona postawia mur. Teraz
po prostu nic midzy nami nie byo. Byam sama z sob, cakowicie i bezwzgldnie sama, jak byam
lata temu. Moje oczy rozszerzyy si a ona si zamiaa.
- Zastanawiaam si kiedy to zauwaysz. powiedziaa.
- Jak jak to moliwe? Znieruchomiaam sparaliowana. Wi. Wi znikna. Czuam si jakby
moje rami zostao amputowane. I skd ty wiesz?

316

Zmarszczya brwi.
- Czciowo instynktownie ale Adrian to widzia. Teraz nasze aury ju nie s poczone.
- Ale jak? Jak to si mogo sta? Brzmiaam szalenie i desperacko. Wi nie moga znikn. Nie
moga.
- Nie jestem do koca pewna. przyznaa a zmarszczka midzy jej brwiami si pogbia. Duo o
tym rozmawiaam z Soni i, hm, Adrianem. Mylimy, e gdy pierwszy raz przywrciam ci do ycia,
to wanie duch cign ci z krainy zmarych i trzyma zwizan ze mn. Tym razem ty prawie
ponownie umara. Albo moe bya martwa przez chwil. Tylko ty i twoje ciao wywalczya sobie
drog powrotn. To ty si wydostaa bez adnej pomocy od ducha. A gdy to si stao - wzruszya
ramionami. Jak powiedziaam, tylko zgadujemy. Ale Sonia myli, e, gdy wyrwaa si dziki swojej
wasnej sile, nie potrzebowaa adnej pomocy z oderwaniem si od mierci. Sama to zrobia. A gdy
uwolnia si od ducha, uwolnia si ode mnie. Nie potrzebujesz wizi eby utrzyma si wrd
ywych.
To byo szalone. Niemoliwe.
- Ale, jeli jeli mwisz, e uciekam z krainy umarych, to nie jestem niemiertelna czy co, prawda?
Lissa ponownie si rozemiaa.
- Nie, tego jestemy pewni. Sonia wyjania to, mwic, e wszystko ywe moe umrze a tak dugo
jak masz aur jeste ywa. Strzygi s niemiertelne, ale nie ywe, wic nie maja aur i
wiat si zakrci.
- Trzymam ci za sowo. Myl, e moe powinnam si pooy.
- To chyba dobry pomys.
Ostronie uoyam si na plecach. Rozpaczliwie potrzebujc jakiego odwrcenia uwagi od tego,
czego wanie si dowiedziaam bo to nadal byo zbyt surrealistyczne, zbyt niemoliwe do
przetrawienia rozejrzaam si po otoczeniu. Wytworny pokj by wikszy ni pocztkowo
zdawaam sobie z tego spraw. Rozrasta si, rozgaziajc si w inne pomieszczenia. To byo
mieszkanie. Moe apartament. Mogam sobie wyobrazi salon ze skrzanymi meblami i paskim
telewizorem.
- Gdzie my jestemy?
- W mieszkalnej czci paacu. odpowiedziaa.
- W mieszkalnej czci paacu? Jak my tu skoczyymy?
- A jak ci si wydaje? spytaa sucho.
- Ja - przez chwil moje usta nie mogy pracowa. Nie potrzebowaam wizi eby sobie uwiadomi,
co si stao. Kolejna niemoliwo miaa miejsce, podczas gdy ja byam wyczona z wszystkiego.
Cholera. Zrobili elekcj, prawda? Wybrali ci na krlow skoro Jill bya tam eby robi za twoj
rodzin.
Potrzsna gow i prawie si zamiaa.

317

- Moja reakcja bya troch ostrzejsza ni cholera, Rose. Masz jakiekolwiek pojcie co ty zrobia?
Wygldaa na podenerwowan, zestresowan i totalnie przytoczon. Chciaam by powana i
pocieszajca ze wzgldu na ni ale poczuam gupi umiech rozszerzajcy si na mojej twarzy.
Jkna.
- Cieszysz si.
- Liss, jeste do tego stworzona! Jeste lepsza ni inni kandydaci.
- Rose! krzykna. Startowanie na krlow byo przewidziane jako dywersja. Ja mam tylko
osiemnacie lat.
- Tak jak Aleksandra.
Lissa potrzsna gow z rozdranieniem.
- Niedobrze mi si robi od suchania o niej! Wiesz, e ya wieki temu. Myl, e wtedy ludzie
umierali, gdy byli po trzydziestce. Wic ona praktycznie bya w rednim wieku.
Zapaam j za rk.
- Bdziesz wielka. Nie ma znaczenia ile masz lat. I wiesz, e to nie tak, e musisz zawsze osobicie
zwoywa spotkania i analizowa ksiki prawnicze. Mam na myli, e jestem pewna, e bdziesz si
tym zajmowa, ale te masz innych bystrych ludzi. Ariana Szelska nie przesza ostatniego testu, ale
wiesz, e ci pomoe, jeli j o to poprosisz. Nadal jest w Radzie a s i inni, na ktrych moesz polega.
Musimy ich tylko znale. Wierz w ciebie.
Lissa westchna i spojrzaa w d, jej wosy zwieszay si jak kurtyna.
- Wiem. I cz mnie jest podekscytowana jakby to przywracao status mojej rodziny. Myl, e
wanie to ratuje mnie przed totalnym zaamaniem. Nie chc by krlow, ale jeli musz to zrobi
to dobrze. Czuj si jakbym jakbym miaa wiat w zasigu rki, jakbym moga zrobi tak wiele
dobrego. Ale jestem te przeraona, e mog namiesza. Szybko spojrzaa w gr. I nie zrezygnuj
te z reszty mojego ycia. Domylam si, e bd pierwsz krlow na studiach.
- Super. powiedziaam. Moesz wrci z kampusu na Rad. Mogaby rozkaza ludziom eby
zrobili twoje zadanie domowe.
Najwyraniej nie uwaaa artu za tak zabawny jak ja.
- Wracajc do moje rodziny. Rose, jak dugo wiedziaa o Jill?
Cholera. Wiedziaam, e ta cz rozmowy ostatecznie nadejdzie. Odwrciam oczy.
- Nie tak dugo. Nie chcielimy ci stresowa dopki nie wiedzielimy tego na pewno. dodaam
szybko.
- Nie mog uwierzy - potrzasna gow. Po prostu nie mog uwierzy.
Musiaam uczepi si jej gosu, nie wizi. To byo dziwne jakbym stracia jeden ze swoich kluczowych
zmysw. Wzrok. Such.
- Jeste zdenerwowana?

318

- Oczywicie, e jestem! Jak moesz si dziwi?


- Wyobraaam sobie, e bdziesz szczliwa
- Szczliwa z dowiedzenia si, e mj tata zdradza moj mam? Szczliwa z posiadania siostry,
ktr ledwie znam? Prbowaam z ni porozmawia, ale - Lissa ponownie westchna. To takie
dziwne. Prawie dziwniejsze ni niespodziewane zostanie krlow. Nie wiem, co robi. Nie wiem, co
myle o moim ojcu. I jestem pewna jak diabli, e nie wiem, co z ni zrobi.
- Kochaj ich oboje. powiedziaam mikko. Oni s twoj rodzin. Jill jest wietna, przecie wiesz.
Poznaj j. Bd podekscytowana.
- Nie wiem, czy potrafi. Myl, e ty jeste dla mnie bardziej siostr ni ona kiedykolwiek bdzie.
Lissa wpatrywaa si w pustk. I ze wszystkich ludzi Przez dugi czas byam przekonana, e jest
co midzy ni i Christianem.
- C, ze wszystkich zmartwie w twoim wiecie akurat tym nie musisz si przejmowa, bo to
nieprawda. Ale w jej sowach byo co mrocznego i smutnego. Jak si ma Christian?
Obrcia si do mnie, jej oczy byy pene blu.
- Przeywa cikie chwile. Ja te. Odwiedza j. Tasz. Nienawidzi tego, co zrobia, ale c, ona
nadal jest jego rodzin. To go rani, ale prbuje tu ukrywa. Wiesz, jaki jest.
- Taa.
Christian spdzi niez cz ycia maskujc mroczne uczucia pod ostrymi komentarzami i
sarkazmem. By profesjonalist wzgldem oszukiwania innych, co do swoich prawdziwych uczu.
- Wiem, e bdzie z nim lepiej po pewnym czasie Mam tylko nadziej, e w wystarczajcym stopniu
bd moga by przy nim. Tyle si dzieje. Studia, bycie krlow i zawsze, zawsze jest duch
naciskajcy na mnie. Dawi mnie.
Rozbrzmia we mnie alarm. I panika. Panika z powodu czego gorszego ni niewiedza, co Lissa czuje
albo gdzie jest. Duch. Obawiaam si ducha a prawda bya taka, e nie mogam z nim dla niej
walczy.
- Ciemno nie mog jej duej przejmowa. Co my zrobimy?
Krzywy umiech przemkn przez jej usta.
- Chodzi ci o to, co ja zrobi. Teraz to mj problem, Rose. Tak, jak zawsze powinien by.
- Ale nie nie moesz. wity Wadimir
- Nie jest mn. A ty moesz mnie chroni przed pewnymi rzeczami, ale nie przed wszystkim.
Pokrciam gow.
- Nie, nie. Nie mog pozwoli ci samotnie mierzy si z duchem.
- Nie jestem cakiem sama. Rozmawiaam z Soni. Jest naprawd dobra w urokach uzdrawiajcych i
myl, e to jest sposb na utrzymanie siebie w rwnowadze.
- Oksana mwia to samo. przypomniaam sobie z trudem si uspokajajc.

319

- I zawsze s rodki antydepresyjne. Nie podoba mi si to, ale teraz jestem krlow. Mam
obowizki. Zrobi to, co musz. Krlowa oddaje wszystko, prawda?
- Tak myl. Nic nie mogam poradzi na to, e czuam si przestraszona. Bezuyteczna. Tylko tak
si o ciebie martwi i nie wiem jak ci dalej pomaga.
- Mwiam ci: nie musisz. Ochroni swj umys. Twoj robot jest chronienie mojego ciaa, prawda? A
Dymitr te bdzie w okolicy. Wszystko si uoy.
Rozmowa z Dymitrem wrcia do mnie. Do kogo skoczye? Do mnie czy do niej?
Umiechnam si do niej najlepiej jak mogam.
- Taa. Wszystko si uoy.
Jej do cisna moj.
- Tak si ciesz, e wrcia, Rose. Zawsze bdziesz czci mnie, niewane jak. I szczerze jestem w
jaki sposb zadowolona, e nie bdziesz ju oglda mojego ycia erotycznego.
- To jest nas dwie. zamiaam si. adnej wizi. adnego magicznego poczenia. To byo takie
dziwne, ale tak naprawd czy potrzebowaam tego? W prawdziwym yciu ludzie tworzyli wizi
innego rodzaju. Wizy mioci i lojalnoci. Mogymy przez to przej. Wiesz, e zawsze przy tobie
bd. Wszystko czegokolwiek potrzebujesz.
- Wiem. powiedziaa. I waciwie potrzebuj ci teraz do czego
- Powiedz tylko co. odparam.
Powiedziaa.

320

ROZDZIA 35

CHCIAABYM EBY LISSA POTRZEBOWAA mnie do zaatwienia armii strzyg. Wolaabym nie czu si
tak skrpowana przez to, co musiaa teraz zrobi: spotka si z Jill eby omwi koronacj. Lissa
chciaa mnie jako wsparcie, jako rodzaj porednika. Nie byam jeszcze w formie eby chodzi, wic
poczekaymy na inny dzie. Lissa wydawaa si zadowolona z odroczenia.
Jill czekaa na nas w maym pokoju, ktrego nie spodziewaam si nigdy wicej zobaczy: w salonie,
gdzie Tatiana obwiniaa mnie o zblianie si do Adriana. Byo to wwczas zupenie dziwaczne
dowiadczenie, zwaywszy, e Adrian i ja nie bylimy wtedy zwizani. Teraz po tym wszystkim, co
miao miejsce midzy nim a mn to byo po prostu dziwne. Zagmatwane. Nadal nie wiedziaam, co
si z nim stao po aresztowaniu Taszy.
Idc tam czuam si te strasznie samotna. Nie, nie samotna. Niedoinformowana. Podatna na
zranienie. Jill siedziaa na krzele, donie miaa zoone na kolanach. Wpatrywaa si przed siebie z
nieprzeniknion twarz. Obok mnie twarz Lissy bya rwnie bez wyrazu. Czua c, w tym rzecz.
Nie wiedziaam. Ja nie wiedziaam. Oczywicie mogam powiedzie, e bya zakopotana, ale w mojej
gownie nie byo adnych myli, ktre udzieliyby mi wskazwek. Nie miaam adnych konkretw.
Ponownie przypomniaam sobie, e reszta wiata wanie tak dziaa. Funkcjonowao si samotnie.
Robio si, co si mogo eby poradzi sobie z dziwnymi sytuacjami bez magicznego wgldu na inn
osob. Nigdy nie uwiadamiaam sobie, jak wiele myli zabieranych tylko od jednej osoby mam za
pewnik.
Byam pewna tylko tego, e obie Lissa i Jill wkurzaj si nawzajem ale nie na mnie. To dlatego tu
byam.
- Cze, Jill. powiedziaam umiechajc si. Co u ciebie?
Porzucia wszelkie myli, ktre j zajmoway i skoczya z krzesa. Pomylaam, e to dziwne, ale
wtedy to nabrao sensu. Wstaje si, gdy krlowa wchodzi do pokoju.
- W porzdku. powiedziaa Lissa troch potykajc si na sowach. Usid.
Lissa zaja miejsce na przeciwko Jill. To byo najwiksze krzeso w pokoju to na ktrym zawsze
siadaa Tatiana.
Jill zawahaa si przez chwil a nastpnie przesuna spojrzenie na mnie. Musiaam jako doda jej
odwagi, bo wrcia na swoje krzeso. Ja usiadam na jednym obok Lissy, krzywic si z lekkiego blu
ciskajcego moj pier. Martwienie si o mnie na chwil odcigno uwag Jill od Lissy.
- Jak si czujesz? Nic ci nie jest? Nie powinna by w ku? Uroczy, chaotyczny charakter.
Cieszyam si widzc to ponownie.
- W porzdku. skamaam. Jak nowa.
- Martwiam si. Gdy zobaczyam, co si stao to znaczy, byo tam tyle krwi i tyle szalestwa i nikt
nie wiedzia, czy wyzdrowiejesz - Jill zmarszczya brwi. Nie wiem. To wszystko byo tak
przeraajce. Tak bardzo si ciesz, e nic ci nie jest.

321

Nadal si umiechaam, majc nadziej, e j uspokoj. Po tym zapada cisza. W pokoju wzrastao
napicie. W politycznych sytuacjach Lissa bya ekspertem, zawsze potrafia zaagodzi wszystko
waciwymi sowami. To ja byam t, ktra si odzywaa si w niezrcznych sytuacjach, mwic
rzeczy, ktre wstrzsny pozostaymi. Rzeczy, ktrych nikt nie chcia sysze. Ta sytuacja wydawaa
si by jedn z tych, ktre wymagay jej dyplomacji, ale wiedziaam, e to ja musz przej
dowodzenie.
- Jill. powiedziaam. Chcemy wiedzie, czy zgodzisz si, c, na wzicie udziau w ceremonii
koronacyjnej.
Oczy Jill migay ku Lissie ktra nadal miaa kamienn twarz i z powrotem do mnie.
- Co dokadnie oznacza wzicie udziau? Co miaabym zrobi?
- Nic trudnego. zapewniam j. To tylko pewne formalnoci zazwyczaj wypeniane przez
czonkw rodziny. Uroczyste sprawy. Co jak to, co zrobia na gosowaniu. Nie byam wiatkiem
tego, ale bez wtpienia Jill bya t, ktra musiaa sta przy boku Lissy eby pokaza si rodziny.
Prawo opierao si na takiej maej rzeczy. W wikszoci bycie w blasku reflektorw i robienie dobrej
twarzy.
- C. zadumaa si Jill. Robiam to przez wikszo tygodnia.
- Ja robiam to przez wikszo ycia. powiedziaa Lissa.
Jill wygldaa na zaskoczon. Ponownie poczuam si zagubiona bez wizi. Ton Lissy nie by
jednoznaczny. Czy to byo rzucenie wyzwania Jill za to, e dziewczyna nigdy nie musiaa stawia
czoa czemu takiemu jak Lissa? Czy to miao by wspczucie dla Jill z powodu braku
dowiadczenia?
- Ty przywykniesz do tego. powiedziaam. Z czasem.
Jill pokrcia gow z maym i gorzkim umiechem na twarzy.
- Nie wiem tego.
Ja rwnie. Nie byam pewna jak poradzi sobie z sytuacj, w ktr wpadam. Mj umys gwatownie
przebieg dalsz list bezsensownych rzeczy, jakie mogam powiedzie, ale Lissa nareszcie przeja
kontrol.
- Wiem, jakie to dziwne. powiedziaa. Zdecydowanie spojrzaa w zielone oczy Jill wedug mnie to
one byy jedyn rzecz jak siostry dzieliy. Jill zapowiadaa si na przysz Emily. Lissa czya cechy
obojga swoich rodzicw. Dla mnie te takie jest. Nie wiem, co zrobi.
- A czego chcesz? spytaa cicho Jill.
Usyszaam prawdziwe pytanie. Jill chciaa wiedzie, czy Lissa chce j. Lissa bya zdruzgotana
mierci swojego brata ale nielubna siostra-niespodzianka nie moga zastpi Andre. Prbowaam
sobie wyobrazi, jak by to byo by na miejscu obu dziewczyn. Prbowaam i nie udao mi si.
- Nie wiem. przyznaa Lissa. Nie wiem, czego chc.

322

Jill przytakna, spuszczajc oczy, ale nie zdya tego zrobi zanim ja dostrzegam emocje
przebiegajce przez jej twarz. Rozczarowanie a jednak odpowied Lissy nie bya do koca
nieprzewidziana.
Jill zapytaa o nastpn wan spraw.
- Czy chcesz czy chcesz mnie na koronacji?
Pytanie zawiso w powietrzu. Byo dobre. To by powd, dla ktrego tu byymy, ale czy Lissa
faktycznie tego chciaa? Obserwujc j nadal nie byam pewna. Nie wiedziaam, czy tylko
podporzdkowuje si protokoowi, prbujc zabra Jill eby odegraa rol oczekiwan od rodziny
krlewskiej. W tym przypadku nie byo adnego prawa mwicego, e Jill musi cokolwiek zrobi. Po
prostu musiaa istnie.
- Tak. powiedziaa w kocu Lissa.
Usyszaam prawd w jej sowach i co we mnie pojaniao. Lissa nie chciaa Jill wycznie ze wzgldu
na wizerunek. Cz Lissy chciaa mie Jill w swoim yciu ale przyznanie tego byo trudne. A
jednak to by jaki pocztek i wydawao si, e Jill to rozpoznaa.
- Dobrze. powiedziaa. Tylko powiedz mi, co mam zrobi.
Dotaro do mnie, e modo i nerwowo Jill byy zwodnicze. Byy w niej iskry odwagi i miaoci;
iskry, ktre, jak czuam, miay si rozrosn. Ona naprawd bya Dragomirem.
Wygldao na to, e Lissie ulyo, ale myl, e to dlatego, e zrobia may krok w postpach ze swoj
siostr. To nie miao nic wsplnego z koronacj.
- Kto inny ci to wyjani. Szczerze, naprawd nie jestem pewna, co masz robi. Ale Rose ma racj. To
nie bdzie trudne.
Jill zwyczajnie skina gow.
- Dzikuj. powiedziaa Lissa. Wstaa a ja i Jill poszymy w jej lady. Ja naprawd to doceniam.
Skrpowanie wrcio, gdy nasza trjka tak staa. To byby dobry moment na siostrzany ucisk, ale
chocia obie wyglday na zadowolone z postpu adna z nich nie bya na to gotowa. Gdy Lissa
patrzya na Jill, nadal widziaa swojego ojca z inn kobiet. Gdy Jill patrzya na Liss, widziaa swoje
ycie wywrcone do gry nogami ycie ktre kiedy byo prywatne a teraz cay wiat si na ni
gapi. Nie potrafiam zmieni jej losu, ale przytuli mogam. Nie dbajc o moje szwy, otoczyam
modsz dziewczyn ramionami.
- Dziki. powiedziaam, powtarzajc sowa Lissy. Wszystko bdzie dobrze. Zobaczysz.
Jill jeszcze raz przytakna i bez dalszej dyskusji Lissa i ja ruszyymy ku drzwiom. Zatrzyma nas
gos Jill.
- Hej co si stanie po koronacji? Ze mn? Z nami?
Spojrzaam na Liss. Kolejne dobre pytanie. Lissa odwrcia si ku Jill, ale nadal nie nawizywaa
kontaktu wzrokowego.
- My poznamy si nawzajem. Bdzie lepiej.

323

Umiech, ktry pojawi si na twarzy Jill by prawdziwy may, ale prawdziwy.


- Dobrze. powiedziaa. W tym umiechu bya te nadzieja. Nadzieja i ulga. To mi odpowiada.
Jeli chodzio o mnie, musiaam ukry zmarszczenie brwi. Najwyraniej mogam funkcjonowa bez
wizi, bo potrafiam powiedzie z absolutn pewnoci, e Lissa nie powiedziaa caej prawdy. Czego
nie przekazaa Jill? Lissa chciaa eby byo lepiej to pozostawao oczywiste, nawet jeli nie bya pewna
jak. Ale byo tam co co maego, czego Lissa nie ujawnia adnej z nas, co, co kazao mi myle, e
Lissa waciwie nie wierzya, e sprawy mog si poprawi.
Znikd w moim umyle rozbrzmiao dziwne echo sw Wiktora Daszkowa o Jill. Jeli ma choby
odrobin rozsdku, Wasylisa j odele.
Nie wiedziaam dlaczego to sobie przypomniaam, ale to sprawio, e dostaam dreszczy. Obie siostry
zmobilizoway si do umiechw a ja popiesznie zrobiam to samo nie chcc eby ktrakolwiek z
nich zobaczya moje zatroskanie. Po tym wyszymy z Liss zmierzajc w stron mojego pokoju. Mj
may wypad okaza si bardziej mczcy ni si spodziewaam i chocia nienawidziam tego
przyznawa nie mogam zwleka z ponownym pooeniem si.
Gdy dotarymy do mojego pokoju, nadal nie mogam zdecydowa, czy powinnam zapyta Liss o
Jill, czy poczeka na opini Dymitra. Decyzja zostaa podjta za mnie, gdy znalazymy
nieoczekiwanego gocia: Adriana.
Siedzia na moim ku, przechyla gow jakby by cakowicie pochonity studiowaniem sufitu.
Wiedziaam lepiej. Natychmiast wiedzia o naszym przybyciu albo przynajmniej, kiedy pojawia si
Lissa.
Zatrzymaymy si w wejciu a on w kocu zwrci si ku nam. Wyglda jakby nie spa za wiele.
Ciemne cienie wisiay pod jego oczami a na jego uroczej twarzy stay linie zmczenia. Nie
potrafiam powiedzie, czy zmczenie byo mentalne czy fizyczne. Mimo to jego leniwy umiech by
taki sam jak zawsze.
- Wasza wysoko. powiedzia z przesad.
- Przesta. prychna Lissa. Powiniene wiedzie lepiej.
- Ja nigdy nie wiem lepiej. zaprzeczy. Ty powinna o tym wiedzie.
Widziaam, e Lissa zaczyna si umiecha; wtedy spojrzaa na mnie i spowaniaa, uwiadamiajc
sobie, e ciko to nazwa czasem dobrej zabawy z Adrianem.
- C. powiedziaa niespokojnie w ogle nie wygldajc po krlewsku. Mam co do zrobienia.
Uwiadomiam sobie, e to by taktyczny odwrt z jej strony. Poszam z ni na jej rodzinn
pogawdk, ale ona zamierzaa mnie teraz opuci. Ale to byo rwnie dobre. Ta rozmowa z
Adrianem bya nieunikniona i musiaam sama si z ni zmierzy. Musiaam sama to zakoczy tak,
jak powiedziaam Dymitrowi.
- Jestem pewna, e masz. powiedziaam. Jej twarz staa si niezdecydowana jakby nagle znw
zacza si nad tym zastanawia. Czua si winna. Martwia si o mnie i chciaa zosta przy mnie.
Lekko dotknam jej ramienia. W porzdku, Liss. Bdzie dobrze. Id.

324

W odpowiedzi cisna moj do, jej oczy yczyy mi powodzenia. Powiedziaa Adrianowi
dowidzenia i wysza, zamykajc za sob drzwi.
Teraz bylimy tylko we dwjk.
Pozosta na moim ku, obserwujc mnie uwanie. Nadal mia ten umiech, ktry skierowa do Lissy
jakby nie byo adnej wielkiej afery. Wiedziaam, e jest inaczej i nie podjam adnych prb
ukrywania swoich uczu. Cige stanie sprawiao, e si mczyam, wic usiadam na najbliszym
krzele, nerwowo zastawiajc si co powiedzie.
- Adrian
- Zacznijmy z tym, little dampir. powiedzia serdecznie. Czy to si stao zanim opucia Dwr?
Chwil mi zajo nadenie za ostr form rozmowy Adriana. Pyta, czy ja i Dymitr wrcilimy do
siebie przed moim aresztowaniem. Powoli pokrciam gow.
- Nie. Byam z tob. Tylko z tob.
Prawda, moje uczucia byy pomieszane, ale moje intencje byy niezomne.
- C. To ju co. powiedzia. Cz jego miego nastawienia zacza si ulatnia. Poczuam to
wtedy, chocia jak zawsze sabo: alkohol i dym. Lepiej oywia pewne iskry w ogniu bitwy, misji,
czy czego tam ni zdradza mnie tu pod moim nosem.
Teraz szybciej pokrciam gow.
- Nie, przysigam. Nie zrobiam nic si nie stao nie do - zawahaam si, zastanawiajc si, jak
sformuowa nastpne sowa.
- Pniej? zgad. To sprawia, e to jest w porzdku?
- Nie! Oczywicie, e nie. Ja
Cholera. Spieprzyam. Tylko dlatego, e nie zdradzaam Adriana na Dworze, nie znaczyo, e nie
zdradziam go pniej. Mona mwi cokolwiek si chciao, ale spjrzmy prawdzie w oczy: przespanie
si z innym facetem w pokoju hotelowym byo zdrad, jeli si miao chopaka. Nie miao znaczenia,
czy tamten facet by mioci twojego ycia czy nie.
- Przepraszam. powiedziaam. To bya najprostsza i najbardziej waciwa rzecz, jak mogam
powiedzie. Przepraszam. To, co zrobiam, byo ze. Nie sdziam, e to si stanie. Mylaam
naprawd mylaam, e midzy nim a mn wszystko skoczone. Byam z tob. Chciaam by z tob. I
wtedy uwiadomiam sobie
- Nie, nie przesta. Adrian podnis rk w jego gosie byo napicie, gdy jego wyluzowana
postawa coraz bardziej si kruszya. Ja naprawd nie chc sucha o tym, jak wielkiego doznaa
objawienia, e zawsze bylicie sobie przeznaczeni, czy cokolwiek chciaa powiedzie.
Pozostaam cicho, bo, no c, to w pewien sposb byo o moim objawieniu.
Adrian przebieg doni po wosach.

325

- Powanie to jest moja wina. To byo tutaj. Setki razy. Jak czsto to widziaem? Wiedziaem. To wci
si dziao. Bez koca mwia, e to koniec midzy wami a ja bez koca wierzyem w to
niewane, co pokazyway mi oczy. Niewane, co mwio mi serce. Moja. Wina.
To byy troch stuknite majaczenia nie nerwowe jak u Jill, ale ten chwiejny rodzaj, ktry kaza mi
si martwi, jak bliski by krawdzi szalestwa. Krawdzi z ktrej bardzo dobrze mogam go
zepchn. Chciaam podej do niego, ale rozsdniej byo nadal siedzie.
- Adrian, ja
- Kochaem ci! krzykn. Zerwa si tak szybko, e nawet nie zauwayam, e to si zblia.
Kochaem ci a ty mnie zniszczya. Wzia moje serce i je rozerwaa. Rwnie dobrze moga mnie
zakokowa! Zmiana w jego wygldzie rwnie zapaa mnie z zaskoczenia. Jego gos wypeni
pokj. Tak wiele alu, tak wiele gniewu. To byo tak niepodobne do zwykego sposobu bycia Adriana.
Sta przede mn, przyciska do do swojej piersi. Ja. Ci. Kochaem. A ty wykorzystywaa mnie
cay czas.
- Nie, nie. To nie prawda. Nie baam si Adriana, ale na jego twarzy byo tyle emocji, e
przekonaam si, e krzycz. Nie wykorzystywaam ci. Kochaam ci. Nadal tak jest, ale
Wyglda na zniesmaczonego.
- Rose, daj spokj.
- Mwi prawd! Kocham ci. Teraz i ja staam niewane, e bolao i prbowaam spojrze mu w
oczy. Zawsze bd, ale my nie Nie wydaje mi si ebymy sprawdzali si jako para.
- To jest przegicie i ty dobrze o tym wiesz.
W pewien sposb mia racj, ale wrciam myl do chwil z Dymitrem jak dziaalimy w
synchronizacji, jak wydawa si zawsze wyapywa dokadnie to, co ja czuam. Miaam na myli to, co
powiedziaam: kochaam Adriana. By wspaniay mimo swoich wszystkich wad. Bo tak naprawd kto
by bez wad? Razem dobrze si bawilimy. To byo uczucie, ale nie bylimy dopasowani w taki
sposb jak byam z Dymitrem.
- Ja nie nie jestem waciwa dla ciebie. powiedziaam sabo.
- Bo jeste z innym facetem?
- Nie, Adrian. Bo nie jestem. Nie wiem. Ja nie - motaam si, le szo. Nie wiedziaam jak wyjani
to, co czuam, e mogam troszczy si o kogo i uwielbiaam spdza z nim czas ale wci nie
sprawdza si w parze. Nie rwnowa ci tak, jak powinnam.
- Co to miao do cholery znaczy? krzykn.
Serce bolao mnie przez niego i byo mi przykro z powodu tego, co zrobiam ale w tym wszystkim
bya prawda.
- Fakt, e musisz pyta, mwi wszystko. Kiedy znajdziesz waciw osob bdziesz wiedzia. Nie
dodaam, e z jego histori prawdopodobnie bdzie mia wiele faszywych alarmw zanim znajdzie t
jedyn. I wiem, e to brzmi jak kolejne przegicie, ale naprawd chciaabym by twoj przyjacik.

326

Wpatrywa si we mnie przez kilka cikich sekund i wtedy si rozemia jednak nie byo w tym za
wiele humoru.
- Wiesz, co jest najlepsze? Ty jeste powana. Spjrz tylko na swoj twarz. Zrobi gest jakbym
faktycznie moga si zobaczy. Ty naprawd mylisz, e tak atwo mog tu usi i patrzy na twoje
szczliwe zakoczenie. e mog patrzy, jak dostajesz wszystko, czego chcesz prowadzc swoje
czarujce ycie.
- Czarujce! Poczucie winy i wspczucie walczyy we mnie z niewielkim skokiem gniewu.
Wtpi. Czy ty wiesz przez co przeszam w cigu ostatniego roku?
Widziaam mier Masona, walczyam podczas ataku na witego Wadimira, byam porwana przez
strzyg w Rosji a po tym yam uciekajc jako poszukiwana morderczyni. To jako w ogle nie
brzmiao czarujco.
- A jednak oto jeste, triumfujesz mimo wszystko. Przeya mier i uwolnia si z wizi. Lissa jest
krlow. Dostaa faceta i jestecie szczliwi na zawsze.
Odwrciam si plecami do niego i odeszam sztywno.
- Adrian, co chcesz ebym powiedziaa? Mog przeprasza wiecznie, ale nic wicej nie mog tu zrobi.
Nigdy nie chciaam ci zrani; nie twierdz, e to wystarczy. Ale reszta? Naprawd oczekujesz, e
bd smutna z powodu wszystkiego, co udao si wypracowa? Mam chcie nadal by oskaron o
morderstwo?
- Nie. powiedzia. Nie chc eby cierpiaa. Za bardzo. Ale nastpnym razem, gdy bdziesz w
ku z Belikowem, zatrzymaj si na chwil i przypomnij sobie, e nie wszyscy maj tak dobrze jak ty.
Zwrciam si twarz do niego.
- Adrian, nigdy
- Nie tylko ja, little dampir. powiedzia cicho. Powstao sporo strat ubocznych, gdy ty walczya w
bitwie o wiat. Najwyraniej ja byem ofiar. Ale co z Jill? Co stanie si z ni teraz, gdy rzucia j na
poarcie arystokratycznym wilkom? A Eddie? Pomylaa o nim? I gdzie jest twj Alchemik?
Kade sowo, ktre mi cisn, byo strza przebijajc moje serce w gorszy sposb ni kule. Sam fakt,
e nazwa Jill jej imieniem zamiast uy Podlotka, przynosi dodatkowy bl. Ju i tak dwigaam
ogromne poczucie winy z jej powodu, ale pozostali c, oni byli tajemnic. Syszaam plotki o
Eddiem, ale nie widziaam go odkd wrciam. Zosta oczyszczony z mierci Jamesa, ale zabicie
Moroja gdy inni nadal myleli, e mg go zapa zapany ywcem pozostawio cikie pitno.
Wczeniejsza niesubordynacja Eddiego zawdzicza j mnie te go przeladowaa, nawet jeli to
wszystko byo dla wikszego dobra. Jako krlowa Lissa nie moga wiele wicej zrobi. Stranicy
suyli Morojom, ale naleao do zwyczajw, e Moroje wycofywali si i pozwalali stranikom rzdzi
swoimi ludmi. Eddie nie zosta odrzucony czy uwiziony ale jaki mogli mu da przydzia? Ciko
powiedzie.
Sydney ona bya nawet wiksz tajemnic. Gdzie jest twj Alchemik? Co si dziao z tamt grup,
poza mn, poza moim wiatem? Przypomniaam sobie jej twarz, gdy ostatnio j widziaam w hotelu
zdecydowan i smutn. Wiedziaam, e do tego czasu ona i pozostali Alchemicy zostali wypuszczeni,
ale jej mina mwia, e jeszcze nie wydostaa si z kopotw.

327

A Wiktor Daszkow? Gdzie on w tym by? Nie miaam pewnoci. Zy czy nie, nadal by kim, kto
ucierpia w wyniku moich dziaa a wydarzenia otaczajce jego mier pozostan ze mn na zawsze.
Straty uboczne. Pocignam za sob wielu ludzi z rozmysem czy nie. Ale, gdy sowa Adriana
nadal przenikay przeze mnie, jedno z nich niespodziewanie mnie zatrzymao.
- Ofiara. powiedziaam powoli. To jest rnica midzy tob a mn1.
- Huh? Obserwowa mnie z bliska, gdy rozwaaam losy moich przyjaci i zapaam go poza
obron. O czym ty mwisz?
- Powiedziae, e bye ofiar. To dlatego to dlatego ostatecznie ty i ja nie pasujemy do siebie.
Mimo wszystkiego, co si wydarzyo ja nigdy nie mylaam o sobie w ten sposb. Bycie ofiar
oznacza, e jeste bezsilny. e nie podejmiesz dziaa. Zawsze zawsze robiam co eby walczy za
siebie za innych. Niewane jak.
Nigdy nie widziaam takiego oburzenia na twarzy Adriana.
- Tak o mnie mylisz? e jestem leniwy? Bezsilny?
Nie dokadnie. Ale miaam przeczucie, e po tej rozmowie ucieknie szuka pocieszenia w
papierosach, alkoholu i dowolnym damskim towarzystwie jakie uda mu si znale.
- Nie. powiedziaam. Uwaam, e jeste niesamowity. Myl, e jeste silny. Ale nie wydaje mi si
eby by tego wiadomy albo wiedzia, jak to wykorzysta.
Chciaam jeszcze doda, e ja nie byam osob, ktra mogaby go do tego zainspirowa.
- To jest ostatnia rzecz, ktr mogem przewidzie. powiedzia ruszajc do drzwi. Zniszczya moje
ycie i nakarmia inspirujc filozofi.
Czuam si strasznie i by to jeden z tych momentw w ktrych nie chciaam eby moje usta po prostu
wypaplay pierwsz rzecz, jaka mi przyjdzie do gowy. W wikszoci nauczyam si to kontrolowa
ale nie wystarczajco.
- Po prostu mwi ci prawd. Jeste lepszy ni to lepszy ni cokolwiek z tego, co masz zamiar teraz
zrobi.
Adrian pooy do na klamce i posa mi aosne spojrzenie.
- Rose, jestem naogowcem bez adnej wypracowanej etyki, ktry zapewne popada w szalestwo. Nie
jestem jak ty. Nie jestem superbohaterem.
- Jeszcze nie. powiedziaam.
Prychn, pokrci gow i otworzy drzwi. Zaraz przed wyjciem posa mi jeszcze jedno niechtne
spojrzenie.
- Tak swoj drog, kontrakt jest niewany2.

Au, biedny Adrian. Nowy rekord w byciu suk przy zrywaniu :/ - przyp. Ludka666.
Ma na myli ich kontrakt randkowy jakby kto zapomnia. Tamten o niepiciu, niepaleniu i czym tam jeszcze,
ktry napisa po powrocie Rose z Syberii przyp. Ludka666
2

328

Poczuam si jakbym zostaa spoliczkowana. I to by jeden z tych rzadkich momentw, kiedy Rose
Hathaway odebrao mow. Nie miaam adnego dowcipnego komentarza, adnego
skomplikowanego wyjanienia ani gbokiej przenikliwoci.
Adrian wyszed a ja zastanawiaam si, czy jeszcze go kiedy zobacz.

329

ROZDZIA 36

CZSTO NIAM O budzeniu si przy Dymitrze, budzeniu si w sposb zwyczajny. Sodki. Nie
dlatego, e naprdce prbowalimy zapa troch snu przed walk z naszym nastpnym wrogiem.
Nie dlatego, e otrzsalimy si z seksu, ktry musielimy ukrywa, seksu obcionego tym caym
bagaem i miliardem komplikacji. Chciaam po prostu budzi si przy nim w jego ramionach i mie
dobry poranek.
Dzisiaj nastpi ten dzie.
- Jak dugo nie pisz? spytaam sennie.
Moja gowa spoczywaa na jego piersi i byam owinita wok niego najlepiej jak si dao. Moje rany
leczyy si szybko, ale nadal musiaam si o nie troszczy. Ostatniej nocy znalelimy kilka twrczych
rozwiza. Obecnie promienie soneczne przedostaway si przez okna napeniajc ca moj
sypialni zotem.
Przyglda mi si w ciszy w swj powany sposb tymi ciemnymi oczami, w ktrych tak atwo byo
si zagubi.
- Chwilk. przyzna, podnoszc spojrzenie na przepenione socem okno. Myl, e nadal jestem
na ludzkim rozkadzie dnia. To albo moje ciao po prostu chce by budzone razem ze socem.
Widzenie go nadal jest dla mnie niesamowite.
Stumiam ziewnicie.
- Powiniene wsta.
- Nie chciaem ci rusza.
Przebiegam palcami po jego piersi, wzdychajc z zadowoleniem.
- To jest doskonao. powiedziaam. Czy kady dzie bdzie tak wyglda?
Dymitr przyoy do do mojego policzka i przesun j, unoszc mj podbrdek.
- Nie kady dzie, ale wikszo.
Nasze usta si spotkay a ciepo i wiato w pokoju zblako w porwnaniu do tego, co zapono we
mnie.
- Myliam si. wymamrotaam, gdy w kocu przerwalimy dugi i niepieszny pocaunek. To jest
doskonao.
Umiechn si, co ostatnio robi strasznie czsto. Uwielbiaam to. Sprawy prawdopodobnie by si
zmieniy, gdybymy ponownie wrcili do wiata. Nawet jeli teraz bylimy razem, stranicza strona
Dymitra zawsze tu bdzie gotowa i czujna. Ale nie teraz. Nie w tej chwili.
- O co chodzi? spyta mnie.

330

Na pocztku uwiadomiam sobie, e zaczynam marszczy brwi. Sprbowaam wygadzi swoj


twarz. Nieproszone wrciy do mnie sowa Adriana, e nastpnym razem, gdy bd w ku z
Dymitrem powinnam pomyle o innych, ktrzy nie byli takimi szczciarzami1.
- Mylisz, e rujnuj ycia? spytaam.
- Co? Oczywicie, e nie. umiech zmieni si w szok. Skd w ogle przyszo ci to do gowy?
Wzruszyam ramionami.
- Po prostu wci jest wielu ludzi, ktrych ycia s w rozsypce. Mam na myli swoich przyjaci.
- Prawda. powiedzia. Pozwl mi zgadn. Chcesz naprawi problemy wszystkich.
Nie odpowiedziaam.
Dymitr pocaowa mnie znowu.
- Roza. powiedzia. To normalne, e chcesz pomc ludziom, ktrych kochasz. Ale nie moesz
naprawi wszystkiego.
- To wanie robi. skontrowaam, czujc lekkie poirytowanie. Chroni ludzi.
- Wiem i to jest jeden z powodw, przez ktre ci kocham. Ale na chwil obecn musisz si martwi o
chronienie tylko jednej osoby: Lissy.
Wycignam si obok niego, zauwaajc, e moje rany naprawd cigle si goj. Wkrtce moje ciao
bdzie zdolne do robienia caego szeregu rzeczy.
- Przypuszczam, e to oznacza, e nie moemy zosta w ku przez cay dzie? spytaam ufnie.
- Obawiam si, e nie. powiedzia, lekko przebiegajc palcami po krzywinie mojego biodra.
Wygldao na to, e nigdy nie znudzi mu si poznawanie mojego ciaa. Oni s waniejsi.
Zbliyam moje usta to do jego.
- Ale jeszcze nie przez chwilk.
- Nie. zgodzi si. Jego do zsuna si na ty mojej szyi, wpltujc si w moje wosy, gdy
przycign mnie bliej. Jeszcze nie przez chwilk.
***
Nigdy wczeniej nie braam udziau w koronacji i miaam szczer nadziej, e to pierwszy i ostatni
raz. Chciaam eby tylko ta jedna krlowa rzdzia podczas mojego ycia.
W niesamowity sposb koronacja bya swego rodzaju odwrotnoci pogrzebu Tatiany. Co mwio
stare powiedzenie? Krlowa nie yje. Niech yje krlowa.
Zwyczaj nakazywa eby monarcha wstpujcy na tron spdzi pierwsz cz dnia koronacji w
kociele, przypuszczalnie modlc si o przewodnictwo, si i inne duchowe sprawy. Nie byam
pewna, co zwyczaj robi w przypadku monarchw ateistw. Zapewne udawali. Wiedziaam, e, jeli
1

Mmm to si tyczy chyba i mnie. Jestem w ku z moim ukochanym laptopem a nie z Dymitrem przyp.
Ludka666

331

chodzio o Liss, ktra bya do pobona, nie stanowio to problemu i to bya prawdopodobnie
szczera modlitwa o wykonanie dobrej roboty jako krlowa.
Po czuwaniu Lissa wraz z wielk procesj przesza przez Dwr do paacu, gdzie miaa mie miejsce
koronacja. Doczyli do niej reprezentanci wszystkich rodzin arystokratw, razem z muzykami,
ktrzy grali w o wiele weselszym tonie ni robili to na procesji Tatiany. Stranicy Lissy miaa teraz
ca armi szli z ni. Ja byam wrd nich, woywszy moj najlepsz czer i biel, wcznie z
czerwonym konierzykiem, ktry oznacza mnie jako krlewsk straniczk. Tu przynajmniej bya
zauwaalna rnica midzy tym a pogrzebem. Tatiana bya martwa; jej stranicy byli dla pokazu.
Lissa bya jak najbardziej ywa i nawet jeli wygraa gosowanie w Radzie, nadal miaa wrogw. Moi
koledzy i ja bylimy w stanie najwyszej gotowoci.
Nie eby to byo potrzebne, nie przy sposobie w jaki widzowie wiwatowali. Wszyscy ci, ktrzy
koczowali podczas prb i elekcji zostali dla tych fanfar a okazao si, e jeszcze ich przybyo. Nie
byam pewna, czy kiedykolwiek byo w tym miejscu tak wielu Morojw.
Po dugim i penym zakrtw marszu Lissa dotara do paacu i tam poczekaa w maym przedpokoju
przylegego do czego, co robio za sal tronow Morojw. Prawnie nigdy nie uywano jej do
wspczesnych interesw, ale raz na jaki czas jak na przykad na zaprzysienie nowej krlowej
Moroje lubili wyciga staroytne tradycje. Sala nie bya wielka i nie moga pomieci wszystkich
wiadkw z zewntrz. Nie moga nawet pomieci caej procesji. Ale Rada i najwaniejsi czonkowie
arystokracji byli tam wraz z kilkoma wybracami zaproszonymi przez Liss.
Staam z boku obserwujc roztaczajcy si wok splendor. Lissa nie zrobia jeszcze swojego wielkiego
wejcia, wic sycha byo cichy gwar rozmw. Sala bya w caoci zielona i zota po zrobieniu
dokadnego i szybkiego przemodelowania w cigu kilku ostatnich dni, jako e zwyczaj nakazywa
eby w sali tronowej dominoway barwy rodu sprawujcego rzdy. Do samego tronu dochodzio si
po schodkach i sta wysoko pod odleg cian. Zosta wykonany z rzebionego drewna, ktrego nie
potrafiam ju zidentyfikowa i wiedziaam, e przez wieki by wleczony dookoa wiata przez
morojskich monarchw. Ludzie ustawiali si na starannie okrelonych pozycjach, przygotowujc si
a Lissa w kocu wejdzie. Studiowaam jeden z nowych yrandoli, podziwiajc jak prawdziwie
wygldaj wiece na nim. Wiedziaam, e dziaaj na elektryczno, ale rzemielnik wykona kawa
wietnej roboty. Technologia bya zamaskowana chwa starego wiata tak, jak Moroje lubili. Lekkie
szturchnicie odcigno moj uwag od niego.
- Prosz, prosz. powiedziaam. Czy to nie s ludzie odpowiedzialni za wypuszczenie Rose
Hathaway na ten wiat. Musicie za wiele odpowiedzie.
Przede mn stali moi rodzice w swoich typowych i dziko kontrastujcych ubraniach. Moja mama
woya taki sam straniczy strj jak ja, czyli bia koszul z czarnymi spodniami i marynark. Abe
by c, Abem. Mia na sobie czarny garnitur w paski a pod spodem czarn koszul od smokingu.
Rozbryzgiem w tej ciemnoci by jaskrawy, cytrynowoty krawat. Dopasowana chusteczka
wystawaa z jednej z kieszeni marynarki. Wraz ze zotymi kolczykami i acuszkami woy rwnie
czarn fedor, ktra bya nowym dodatkiem w jego dziwacznej garderobie. Zgadywaam, e chcia
pj na cao z okazji takiego wydarzenia i trzeba si byo cieszy, e to nie by piracki kapelusz.
- Nie wi nas. powiedziaa moja matka. To nie my wysadzilimy w powietrze poow Dworu,
ukradlimy tuzin samochodw, wycignlimy zabjczyni z rodka tumu albo zrobilimy
koronowan krlow z naszej nastoletniej przyjaciki.
- Waciwie powiedzia Abe. Ja wysadziem w powietrze poow Dworu.

332

Moja mama zignorowaa go a jej mina zagodniaa, gdy studiowaa mnie swoimi straniczymi oczami.
- Powanie jak si czujesz? Widziaam ich tylko przelotnie w czasie dni od obudzenia si, co
ledwie wystarczyo nam wszystkim na przekonanie si, jak si mamy. Okropnie duo dzi stoisz. A
ja ju mwiam Hansowi eby nie wysya ci do aktywnej suby przez chwil.
To bya jedna z najbardziej matczynych rzeczy jakie kiedykolwiek od niej syszaam.
- Ja wszystko w porzdku. O wiele lepiej. Ju mog przej do aktywnej suby.
- Nie bdziesz robi takich rzeczy. powiedziaa, dokadnie takim tonem jakby wydawaa rozkazy
oddziaowi stranikw.
- Przesta j rozpieszcza, Janine.
- Ja jej nie rozpieszczam! Uwaam na ni. To ty j rozpuszczasz.
Patrzyam to na jedno to na drugie w rozbawieniu. Nie wiedziaam, czy jestem wiadkiem ktni czy
gry wstpnej. Nie byabym wstrznita adn z tych opcji.
- Dobrze, dobrze. Po prostu wyluzujcie. Przeyam, prawda? To si liczy.
- Zgadza si. powiedzia Abe. Niespodziewanie zacz wyglda bardzo ojcowsko, co zadziwio
mnie nawet bardziej ni zachowanie mojej mamy. I mimo uszkodze mienia i szeregu zamanych
praw jestem z ciebie dumny.
W gbi ducha podejrzewaam, e by ze mnie dumny gwnie przez te rzeczy. Mj wewntrzny
cyniczny komentarz zosta zatrzymany, gdy moja mama zgodzia si z nim.
- Ja te jestem dumna. Twoje metody nie byy idealne, ale zrobia wspania rzecz. Waciwie
wspaniae rzeczy. Znalaza i zabjczyni i Jill. Zauwayam, e starannie zastanowia si nad
zabjczyni. Myl, e nadal byo ciko nam wszystkim zaakceptowa prawd o Taszy. Wiele si
zmieni dziki Jill.
Wszyscy spojrzelimy w stron podna tronu. Ekaterina staa po jednej stronie, gotowa z ksig
krlewskich przyrzecze. Druga strona bya przeznaczona dla czonkw rodziny monarchy ale staa
tam tylko jedna samotna posta. Jill. Kto dobrze si spisa przygotowujc jej wygld. Jej krcone
wosy zostay misternie uczesane i spite a na sobie miaa sigajc do kolan obcis sukienk z
szerokim konierzykiem w portretowym stylu, ktry ledwie odsania jej ramiona. Krj sukienki
korzystnie przedstawi jej chud posta a ciemnozielony atas wyglda na niej wietnie. Staa
wyprostowana z uniesion brod, ale przenikao j podenerwowanie, ktre byo bardziej oczywiste
przez jej rzucajc si w oczy samotno.
Spojrzaam ponownie na Abego, ktry wyczekujco spotka moje oczy. Miaam do niego wiele pyta i
by jednym z nielicznych, ktrzy mogli mi powiedzie prawd. Decyzj byo: ktre pytanie zada? To
byo jak wywoanie dina. Tylko, e miaam tak wiele ycze.
- Co si stanie z Jill? spytaam w kocu. Czy tylko wrci do szkoy? Czy bdzie szkolona eby by
ksiniczk?
Lissa nie moga by jednoczenie ksiniczk i krlow, wic jej stary tytu przechodzi na nastpnego
najstarszego czonka rodziny.

333

Abe nie odpowiada przez kilka chwil.


- Dopki Lissa nie zmieni prawa a miejmy nadziej, e to zrobi Jill jest wszystkim, co pozwala jej
zatrzyma tron. Jeli co si stanie Jill, Lissa nie bdzie duej krlow. Wic. Co by ty zrobia?
- Trzymaabym j bezpieczn.
- Wic masz swoj odpowied.
- Jest cokolwiek oglnikowa. powiedziaam. Bezpieczna moe oznacza wiele rzeczy.
- Ibrahim. ostrzega moja matka. Wystarczy. To nie jest czas ani miejsce.
Abe przytrzyma moje spojrzenie odrobin duej i oderwa oczy z wyluzowanym umiechem.
- Oczywicie, oczywicie. To jest rodzinne spotkanie. Uroczysto. I spjrzcie: oto najnowszy czonek
naszej rodziny1.
Dymitr doczy do nas. Mia na sobie czer i biel jak ja i moja matka. Stan obok mnie bez
widocznego dotykania.
- Panie Mazur. powiedzia formalnie, skinwszy im obojgu gow na powitanie. Straniczko
Hathaway.
Dymitr by siedem lat starszy ode mnie, ale w tej chwili, stojc przed moimi rodzicami, wyglda jak
szesnastolatek zabierajcy mnie na randk.
- Ach, Belikow. powiedzia Abe, potrzsajc doni Dymitra. Miaem nadziej, e wpadniemy na
siebie. Naprawd chciabym ci lepiej pozna. Moe moglibymy znale troch czasu na rozmow,
pogadanie o takich sprawach, jak ycie, mio i tym podobne. Lubisz polowa? Wygldasz mi na typ
owcy. To wanie powinnimy kiedy zrobi. Znam wietne miejsce w lasach. Bardzo, bardzo odlege.
Moglibymy powici na to dzie. Z pewnoci mam wiele pyta, ktre chciabym ci zada. A
oprcz tego sporo rzeczy, ktre chciabym powiedzie tobie.
Rzuciam mojej matce spanikowane spojrzenie, niemo bagajc j eby to powstrzymaa. Abe spdzi
duo czasu rozmawiajc z Adrianem, gdy z nim randkowaam, wyjaniajc barwnie i makabrycznie
detale tego, jak oczekuje eby bya traktowana jego crka. Nie chciaam eby Abe zabiera Dymitra
samotnie gdzie w dzicz, szczeglnie jeli miaa by z tym zwizana bro palna.
- Waciwie powiedziaa mimochodem moja mama. Chciaabym si przyczy. Ja te mam sporo
pyta zwaszcza o czas, gdy oboje bylicie w witym Wadimirze.
- Ludzie, nie powinnicie gdzie teraz by? spytaam szybko. Zaraz si zacznie.
To przynajmniej byo prawd. Prawie wszyscy zajli miejsca a tum si uciszy.
- Oczywicie. powiedzia Abe. Ku mojemu zaskoczeniu zoy pocaunek na moim czole, zanim si
cofn. Ciesz si, e wrcia. Wtedy, mrugajc okiem, zwrci si do Dymitra: - Nie mog si
doczeka naszej pogawdki.
- Uciekaj. powiedziaam, gdy zniknli. Jeli wymkniesz si teraz, moe nie zauwa. Wracaj na
Syberi.
1

Ach, czekaam na t scen od prawie 3 ksiek xD przyp. Ludka666

334

- Waciwie odezwa si Dymitr. Jestem cakiem pewny, e Abe zauway. Nie martw si, Roza. Nie
boj si. Przetrwam kady ostrza, jaki mi zaatwi za bycie z tob. To jest tego warte.
- Naprawd jeste najodwaniejszym czowiekiem, jakiego kiedykolwiek spotkaam. powiedziaam
mu.
Umiechn si a jego oczy pady na mae poruszenie przy wejciu do sali.
- Wyglda na to, e jest gotowa. mrukn.
- Mam nadziej. odszepnam.
Naprawd pretensjonalnie ubrany herold wezwa sal do zamilknicia. Zapada doskonaa cisza.
Mona byo usysze kady oddech.
Herald cofn si od drzwi.
- Ksiniczka Wasylisa Sabina Rhea Dragomir.
Lissa wesza i chocia widziaam j niecae p godziny wczeniej, widok nadal zapiera mi oddech.
Bya ubrana w formaln sukni, ale znowu udao jej si unikn dugich rkaww. Niewtpliwie
projektant stroju by w formie. Suknia sigaa do podogi a jej spdnica bya wykonana z warstw
jedwabiu i szyfonu, ktre powieway wok Lissy, gdy kroczya do przodu. Materia by tak samo
jadeitowo-zielony jak jej oczy i gorset, ktry odkrywa ramiona a jego konierzyk wykonano z
szmaragdw, ktre daway iluzj naszyjnika. Pasek sukni by wysadzany dopasowanymi
szmaragdami a bransolety uzupeniay kreacj. Jej wosy byy rozpuszczone, zaczesane w byszczc,
platynow doskonao niczym aureola.
Obok niej szed Christian, stanowicy wobec niej ostry kontrast ze swoimi czarnymi wosami i
ciemnym garniturem. Zwyczaje zostay dzi znacznie zmodyfikowane poniewa normalnie to czonek
rodziny towarzyszyby Lissie, ale c, ona miaa w tym wzgldzie swego rodzaju deficyt. Nawet ja
musiaam przyzna, e on wyglda niesamowicie a duma i mio do niej lniy na jego twarzy
niewane jak zmartwione uczucia mieszay si w nim z powodu Taszy. Lord Ozera przypomniaam
sobie. Miaam przeczucie, e ten tytu bdzie si stawa obecnie coraz waniejszy. Doprowadzi Liss
do podstawy tronu i wtedy doczy do delegacji Ozerw w tumie.
Ekaterina zrobia niewielki gest w stron duej atlasowej poduszki na pododze przed schodkami.
- Uklknij.
Ze strony Lissy pojawio si krtkie wahanie, ktre chyba tylko ja zauwayam. Nawet bez wizi
byam wyczulona na jej nastrj i najmniejsze dziaania, wic mogam wychwyci takie rzeczy. Jej oczy
skieroway si na Jill. Mina Lissy si nie zmienia a niewiadomo jej uczu bya dla mnie bardzo
dziwna. Mogam tylko robi domysy. Niepewno. Zmieszanie.
Ponownie przerwa trwaa tylko chwilk. Lissa uklka artystycznie rozkadajc spdnic wok
siebie. Ekaterina zawsze wygldaa na zbyt wt i wiekow w pokoju testowym, ale, gdy staa tam ze
staroytn ksig koronacyjn Morojw, nadal mogam wyczu moc w byej krlowej.
Ksiga bya po rumusku, ale Ekaterina tumaczya j bez wysiku, gdy czytaa gono zaczynajc
mow od tego, czego si oczekuje od monarchy i przechodzc do lubw, ktre musiaa zoy Lissa.
- Czy bdziesz suy?

335

- Czy bdziesz broni swego ludu?


- Czy bdziesz sprawiedliwa?
Byo ich dwanacie i Lissa musiaa odpowiada: Bd po trzy razy: po angielsku, rosyjsku i
rumusku. Brak wizi, ktra pozwalaa sprawdzi jej uczucia, by dziwny, ale na jej twarzy
widziaam, e wierzy w kade sowo, ktre wypowiada. Gdy ta cz dobiega koca, Ekaterina daa
sygna Jill by ta wystpia do przodu. Od chwili, gdy ostatni raz patrzyam na dziewczyn, kto poda
jej koron. Musiaa zosta zrobiona na miar dla Lissy, bya arcydzieem z biaego i tego zota
splecionego ze szmaragdami i diamentami. Przepiknie uzupeniaa jej strj i z pocztku zauwayam,
e Jill te.
Inn tradycj byo, e monarch koronowa czonek jego rodziny i dlatego Jill tu zostaa. Widziaam,
e jej rce dr, gdy kada wysadzany klejnotami cud na gow siostry a ich spojrzenia spotkay si
krtko. Jeszcze raz w oczach Lissy zawirowa bysk zmartwionych emocji, ale znikn, gdy Jill cofna
si i waga ceremonii przeja pierwszestwo.
Ekaterina podaa rk Lissie.
- Powsta. rzeka. Nigdy wicej nie uklkniesz przed nikim.
Trzymajc rk Lissy, Ekaterina odwrcia si tak, e obie zwrciy si twarzami do reszty zebranych
na sali. Gdy wygaszaa swe sowa gos Ekateriny by zaskakujcy jak na jej drobne ciao.
- Krlowa Wasylisa Sabina Rhea Dragomir, pierwsza tego imienia.
Wszyscy na sali poza Ekaterin opadli na kolana, pochylajc gowy. Mino tylko kilka sekund
zanim odezwaa si Lissa.
- Powstacie.
Powiedziano mi, e to byo w gestii monarchy. Niektrzy nowi krlowie i krlowe czerpali rado z
dugiego przetrzymywania innych na kolanach.
Przyszed czas na robot papierkow, na co wszyscy obowizkowo patrzylimy. Zasadniczo bya to
Lissa skadajca podpis pod owiadczeniem, e zostaa ogoszona krlow, natomiast Ekaterina i paru
wiadkw podpisywao si, e widzieli, jak Lissa zostaje krlow. Trzy kopie byy na ozdobnym
papierze, ktry morojska arystokracja tak uwielbiaa. Jedna bya na zwykej listowej papeterii i miaa
trafi do Alchemikw.
Kiedy podpisy zostay zoone, Lissa zaja swoje miejsce na tronie a widok jej wspinajcej si na
schodki by zapierajcym dech w piersiach obrazem, ktry zosta ze mn na reszt ycia. Sala
eksplodowaa wiwatami i oklaskami, gdy zasiadaa na ozdobnym fotelu. Nawet stranicy, ktrzy
zazwyczaj pozostawali miertelnie powani, doczyli do aplauzu i witowania. Lissa umiechaa si
do wszystkich, ukrywajc jakiekolwiek zdenerwowanie, ktre czua.
Rozejrzaa si po sali i jej umiech rozszerzy si, gdy zobaczya Christiana. Wtedy wypatrzya mnie.
Jej umiech do niego by peen uczucia; w tym do mnie bya odrobina humoru. Odpowiedziaam
umiechem, zastanawiajc si, co by do mnie powiedziaa, gdyby moga.
- Co ci tak mieszy? spyta Dymitr z rozbawieniem patrzc na mnie.
- Tylko myl o tym, co Lissa powiedziaaby, gdybymy nadal miay wi.

336

Ciko naruszajc straniczy protok zapa mnie za rk i przycign do siebie.


- I? spyta, otaczajc mnie objciami.
- Myl, e spytaaby: W co my si wpakowalimy?
- Jaka jest odpowied?
Jego ciepo mnie otoczyo tak, jak jego mio i ponownie poczuam si kompletna. Odzyskaam t
utracon cz swojego wiata. Dusz, ktra uzupeniaa moj. Harmonizowa ze mn. Kogo, kto by
rwny mnie. Nie tylko odzyskaam moje ycie to byo moje wasne ycie. Bd ochrania Liss, bd
suy, ale nareszcie byam sob.
- Nie wiem. powiedziaam, opierajc si o jego pier. Ale myl, e bdzie dobrze.

KONIEC

337

Przede wszystkim dzikuj Wam wszystkim, lojalnym czytelnikom z caego wiata, ktrzy towarzyszyli Rose i mnie
w tej serii. Nie pokonaabym tej podry bez was i nadziei, e bdziecie si cieszy dalszymi przygodami Morojw i
dampirw.
Dzikuj te wszystkim przyjacioom i rodzinie, ktrzy mnie wspierali szczeglnie mojemu mowi, ktry
nieustannie zadziwia mnie cierpliwoci, mioci i talentem do ycia ze wzlotami i upadkami kreatywnego typa.
Wielkie brawa skadam te Jesse McGatha za stworzenie lenej zagadki, czego na co sama nigdy nie wpadabym, o
rozwizaniu nie wspominajc.
I jak zawsze, jestem wdziczna ludziom z wydawnictwa, ktrzy pracowali za kulisami eby ta ksika si
pojawia: Jimowi McCarthyowi mojemu agentowi, okazjonalnie terapeucie i niestrudzonemu obrocy; Lauren
Abramo, ktra wyszukiwaa wicej miejsc, o ktrych nigdy nie syszaam eby wysa tam Rose; Jessice Rothenberg i
Benowi Schrank, nadzwyczajnym edytorom, ktrzy wyrzekli si snu i jedzenia, eby doprowadzi t ksik do
perfekcji; i publicystce Casey McIntyre za organizowanie moich podry i wywiadw tak eby nie kolidoway z
wizytami u fryzjera.
Na zakoczenie dzikuj wszystkim pozostaym, ktrzy pracowali nad t seri w Penguin Books, Dystel &
Goderich Literary Management i moim midzynarodowym wydawcom. Na tej licie jest Was o wiele wicej, ale
wszyscy bylicie niezbdni do opowiedzenia historii Rose. Dzikuj Wam.

338