Castellion

jb May 13, 2007

XXII

O niejasno±ci

Stwierdzenie niejasno±ci pisma ±w. nie odbiera mu autorytetu. Bowiem Autorytet ten jest niepodwa»alny. Pewne sprawy s¡ w nim opisane dokªadnie i jasno, inne nie. W Pi±mie jest zdanie - "nie upijajcie si¦ winem". Natomiast nie ma zdania "Nie chrzcijcie dziatek. Powstaje pytanie dlaczego tak si¦ dzieje. Bóg chciaª, aby jego ksi¦gi byªy nie jasne, skoro on nie chce niczego niedorzecznego, tak samo je»eli chciaª by przyczyna owej nie jasno±ci byªa dla nas znana  nie ma w tym równie» niczego niedorzecznego. Skoro jednak bóg chciaª u»yczy¢ nam czego± w nadmiarze swojej hojno±ci, tak co do po»ywienia i odzie»y, jak co do wiedzy, a nie dostarcza¢ im tylko tego co jest do »ycia koniecznie potrzebne, to i wtedy powiemy »e przyczyn¡ tego jest nadmierna hojno±¢ bo»a. Bo dlaczego ptakom nie daª pokarmu ka»demu w
gnie¹dzie, podobnie jak drzewom daª soki »ywotne, ka»demu w swym miejscu? Dlatego poniewa» ptakom daª skrzydªa do latania i zdobywania sobie pokarmu w ka»dym miejscu. Nie chciaª zatem by dzieªo jego m¡dro±ci byªo bezczynne

(...) nie chciaª Bóg »eby dzieªa jego m¡dro±ci byªy bezczynne

XII

Jak rozwi¡zywa¢ spory wynikªe z niejasno±ci Pisma

Skoro samo Sªowo nie rozwi¡»e sporów nale»y zwróci¢ si¦ tak sk¡d prze±wituje prawda tak oczywista i» nie da si¦ jej ¹le zinterpretowa¢. Wszystkie spory, które podlegaj¡ orzecznictwo zmysªów i rozumu, nale»y rozstrzyga¢ wyª¡cznie przy pomocy zmysªów i rozumu. Ci, którzy twierdz¡ »e czªowiek powinien nie wierzy¢ zmysªom a liczy¢ na o±wiecenie s¡ gro¹nymi oszustami. Bowiem ten, co raz daª si¦ przekona¢ do odrzucenia ±wiadectwa zmysªów, da si¦ przekona¢ do wszystkiego. Skoro sªowo jest nie jednoznaczne nie mo»e by¢ jedyn¡ podstawa rozstrzygania sporów. 1

XXIV

Atak na sceptyków

Nie jest prawd¡ »e skoro nale»y odrzuci¢ twierdzenia sprzeczne zmysªom. Trzeba odrzuci¢ te, które s¡ ponad nimi i nie podlegaj¡ ich os¡dowi. Poza zmysªami s¡ albo sprawy duchowe (istnienie Boga), albo sprawy materialne im niedost¦pne (stan skupienia gwiazd). I przyznajemy, »e wprawdzie wiele jest takich spraw, których nie mo»na podda¢ pod os¡d zmysªów, ale przyznajemy, »e w zale»no±ci od tego, w jaki  jasno okre±lony, wieloznaczny czy bodaj»e wieloznaczny  sposób s¡ one podane u ±wi¦tych pisarzy, nale»y albo w nie wierzy¢, albo w¡tpi¢, albo wolno po prostu o nich nie wiedzie¢. gdyby kto± przeczyª zmysªom, powiadaj¡, »e takiego nale»y nauczy¢ ju» nie sªowami a chªost¡ Chrystus te» zaprzeczaª Ksi¦dze gdy przeczyªa ona zmysªom  wi¦cej tych którym zmysªy odmawiaªy wªadzy leczyª je, czy byª to ±lepiec czy szaleniec.

Dwa rodzaje spraw pozazmysªowych

XXV

O tych co w¡tpi¡ zmysªom

Albo s¡ to gªupcy (Bowiem gªosz¡ to bez »adnego rozeznania), albo obªudnicy bowiem jakie± rozeznanie za pomoc¡ zmysªów zdobyli. Cz¦sto te» przecz¡ jednym niedorzeczno±ci¡ w Pi±mie a inne kultywuj¡. Chrystus sam twierdziª »e to przykazania s¡ dla czªowieka, a nie czªowiek dla przykaza«. Wi¦c je±li kto± musi wykona¢ w szabat jak¡± prac¦ nie grzeszy. Bardzo kluczowa sprawa: Luter twierdziª »e przykazania Starego Zakonu s¡ nie wykonywalne by pokaza¢ nam nasz¡ grzeszno±¢. Casstelion twierdzi na odwrót  one s¡ dla nas, i w niektórych przypadkach mo»na je ªama¢. Rozum jest, »e tak powiem, dzieckiem Boga. Byª on ju» przed Pismem i przed wszystkimi obrz¦dami, a nawet przed stworzeniem ±wiata, a i po Pi±mie i wszystkich obrz¦dach, a nawet po zmianie i odnowieniu stanu tego ±wiata zawsze istnie¢ b¦dzie.

2