You are on page 1of 14

Isaac Marion

Warm bodies
(Ciepe ciaa)

prze. Martyna Plisenko


[fragment]

Jestem martwy. Nie jest to takie ze. Nauczyem si ztym y. Przepraszam, e nie mog si waciwie przedstawi, ale ju nie mam imienia. Mao ktry znas je posiada. Gubimy je jak kluczyki do samochodw, zapominamy onich jak orocznicach. Moje mogo si zaczyna na R, ale to wszystko, co wiem. To zabawne, bo gdy byem ywy, zawsze zapominaem imiona innych ludzi. Mj przyjaciel M mwi, e ironia bycia zombie wynika ztego, e wszystko jest zabawne, ale nie moesz si umiecha, bo zgniy ci wargi. Nikt znas nie jest szczeglnie atrakcyjny, ale dla mnie mier bya askawsza ni dla niektrych. Wci jestem wpocztkowym stadium rozkadu. Tylko poszarzaa skra, nieprzyjemny zapach, ciemne sice pod oczami. Prawie mgbym zosta uznany za ywego czowieka, ktry potrzebuje urlopu. Zanim staem si zom3

bie, musiaem by biznesmenem, bankierem lub brokerem, albo jakim modym fachowcem, poniewa mam na sobie cakiem nieze ciuchy. Czarne spodnie, popielata koszula, czerwony krawat. M czasem si ze mnie nabija: wskazuje na mj krawat iprbuje si mia. Jego miech to duszcy, bulgoczcy dwik gdzie gboko wtrzewiach M. Sam nosi dziurawe jeansy ibia koszulk zkrtkim rkawem. Koszulka obecnie wyglda do makabrycznie. Powinien by wybra ciemniejszy kolor. Lubimy sobie artowa ispekulowa onaszych ubraniach, poniewa te ostateczne wybory odzieowe s jedyn wskazwk co do tego, kim bylimy, zanim stalimy si nikim. Ubiory niektrych s mniej oczywiste od moich: szorty ipodkoszulek, spdnica ibluzka. Wic zgadujemy. Bya kelnerk. Bye studentem. Co ci to przypomina? Nigdy nic si nie przypomina. Nikt, kogo znam, nie ma adnych okrelonych wspomnie. Co najwyej zamglon, szcztkow wiedz owiecie, ktry dawno znikn. Blade wraenia dawnego ycia, ktre mrowi jak fantomowe koczyny. Rozpoznajemy cywilizacj budynki, samochody, oglny zarys ale nie mamy wtym osobistego udziau. adnej historii. Po prostu tu jestemy. Robimy, co robimy, czas mija inikt nie zadaje pyta. Ale tak jak powiedziaem nie jest le. Moemy si wydawa bezmylni, ale tak nie jest. Zardzewiae kka zbate wci si obracaj, tyle e zwalniaj coraz bardziej, a ledwie da si zauway zewntrzny ruch. Burczymy ichrzkamy, wzruszamy ramionami i kiwamy gowami, a czasami wypowiadamy kilka sw. Nie rni si to specjalnie od tego, co byo wczeniej. Zasmuca mnie jednak to, e zapomnielimy naszych imion to wydaje mi si najbardziej tragiczne. Tskni za swoim iopakuj te nalece do innych, poniewa chciabym ich kocha, anie wiem, kim s. 4

*** Setki z nas yj w budynkach opuszczonego lotniska gdzie na obrzeach wielkiego miasta. Najwyraniej nie potrzebujemy schronienia ani ciepa, ale lubimy mie wok siebie ciany idachy nad gowami. Inaczej po prostu patalibymy si po otwartej przestrzeni, w kbach kurzu, a to byoby dziwaczne i straszne. Wok nas nie ma zupenie nic, niczego, czego mona by dotkn albo na co popatrze. Nie ma te adnych okrelonych granic, tylko my iotwarta otcha nieba. Wyobraam sobie, e tak wanie jest, gdy jest si wpeni umarym. Pustka, wszechogarniajca iabsolutna. Wydaje mi si, e jestemy tutaj od dawna. Nadal mam cae swoje ciao, ale s tu starsi, zktrych zostao niewiele: tylko szkielety zzaciskajcymi si resztkami mini, wysuszonymi na wir. Jakim sposobem wci si poruszaj ireaguj. Nigdy nie widziaem, eby kto znas umar ze staroci. Moe yjemy wiecznie, nie wiem. Przyszo jest dla mnie rwnie mglista, co przeszo. Nie przejmuj si jedn ani drug, aiteraniejszo nie jest szczeglnie wana. Mona powiedzie, e dziki mierci staem si bardziej zrelaksowany. *** Znw jed ruchomymi schodami, gdy znajduje mnie M. Jed ruchomymi schodami przynajmniej raz dziennie, wgr iwd, najczciej caymi godzinami. To stao si rytuaem. Lotnisko jest opuszczone, ale czasami wcza si zasilanie moe to jakie przepywy energii zgeneratorw gboko pod ziemi. Rozbyskuj wiata i mrugaj monitory, maszyny zaczynaj pracowa. Uwielbiam te chwile, to uczucie, gdy rzeczy wracaj do ycia. 5

Stoj na stopniach iwznosz si jak dusza ku niebiosom. Sodkie marzenie dziecistwa, ktre teraz przypomina nijaki art. Po jakich trzydziestu rundach na grze zastaj czekajcego na mnie M setki funtw mini ituszczu zwisajce zszeciostopowego rusztowania. Brodaty, ysy, posiniaczony inadgniy. Ten makabryczny widok pojawia si wpolu widzenia wmiar wznoszenia si schodw. Czy to anio witajcy mnie ubram? Jego poszarpane usta to zaliniona, czarna dziura. Wskazuje wnieokrelonym kierunku. Miasto bekocze. Kiwam gow iid za nim. Wychodzimy, eby zdoby co do jedzenia. Gdy czapiemy wstron miasta, wok nas tworzy si druyna myliwska. Nie jest trudno znale ochotnikw na te ekspedycje, nawet jeli nikt nie jest godny. Skupienie myli to tutaj rzadka sprawa ikiedy ju si objawia, wszyscy za nim podamy. Inaczej caymi dniami tylko bymy stali izawodzili. Duo stoimy izawodzimy. Wten sposb mijaj cae lata. Ciao odpada nam od koci, amy stoimy, czekajc na to. Czsto si zastanawiam, ile mam lat. *** Miasto, w ktrym s ywi, jest wygodnie blisko. Docieramy tam koo poudnia nastpnego dnia i zaczynamy szuka misa. Nowy gd to dziwne uczucie. Nie czujemy go wodkach niektrzy z nas nawet ich nie maj. Czujemy go wszdzie rwnomiernie jako drczce, osabiajce wraenie, jakby nasze komrki si rozpaday. Poprzedniej zimy, gdy tak wielu ywych doczyo do Martwych ipolowania stay si mao skuteczne, patrzyem, jak niektrzy z moich przyjaci staj si w peni martwi. Przemiana nie bya dramatyczna. Po prostu zwalniali izatrzymywali si, 6

apo chwili uwiadamiaem sobie, e s tylko ciaami. Pocztkowo mnie to niepokoio, ale zauwaanie, e kto znas umiera, jest wbrew etykiecie. Zajem si jczeniem. Myl, e wiat si w zasadzie koczy, bo miasta, przez ktre przechodzimy, s tak samo wyniszczone jak my. Budynki si rozpadaj. Na ulicach peno jest zardzewiaych samochodw. Wikszo szyb jest powybijana, a wiatr wyje midzy pustymi wieowcami jak zwierz porzucone na mier. Nie wiem, co si stao. Epidemia? Wojna? Zapa spoecznoekonomiczna? Amoe to po prostu my? Martwi zastpujcy ywych? To chyba nie jest takie wane. Gdy ju dotrzesz do koca wiata, nie ma wielkiego znaczenia, ktr drog wybierzesz. Gdy zbliamy si do zrujnowanego apartamentowca, zaczynamy wszy za ywymi. Ich zapach to nie wo potu iskry, ale musujcy ar energii yciowej, jak zjonizowany posmak byskawicy i lawendy. Nie czujemy tego nosami. Uderza nas gdzie gbiej, wmzgi. Zbieramy si przy budynku iprzebijamy do rodka. Znajdujemy ich skulonych wmaym pomieszczeniu zzabitymi oknami. Wygldaj gorzej od nas: maj na sobie brudne szmaty iwszystkim bardzo by si przydao golenie. M bdzie mia krtk, jasn brod przed reszt swojej cielesnej egzystencji, ale wszyscy inni wnaszej grupie s gadko ogoleni. To jedna zzalet bycia martwym, kolejna rzecz, ktr ju nie musimy si przejmowa. Brody, wosy, paznokcie Koniec walki zbiologi. Nasze dzikie ciaa wreszcie zostay poskromione. Powoli iniezgrabnie, za to zbezlitosnym zaangaowaniem ruszamy na ywych. Pene kurzu powietrze wypenia si odgosami strzaw zbroni palnej, zapachem prochu iogniem. Czarna krew ochlapuje ciany. Utrata ramienia, nogi czy czci klatki piersiowej to zupeny drobiazg. Pomniejsza kwestia kosmetyczna. Ale niektrzy znas dostaj kulk wmzg ipadaj. Najwyraniej wtej 7

wysuszonej, szarej gbce nadal jest co wartociowego po jej utracie jestemy ju tylko ciaami. Zombie po mojej lewej iprawej stronie zmokrym upniciem padaj na ziemi. Ale jest nas wielu. Mamy przytaczajc przewag. Siadamy nad ywymi ijemy. Jedzenie nie jest przyjemn czynnoci. Przeuwam ludzk rk inienawidz tego. Nienawidz sucha krzykw, bo nie lubi blu, nie lubi krzywdzi ludzi ale teraz tak wyglda wiat. Tak wanie robimy. Oczywicie, jeeli nie zjem caego ciaa, jeli zostawi mzg, TO si podniesie ipjdzie za mn na lotnisko, ato moe sprawi, e poczuj si lepiej. Przedstawi go wszystkim imoe przez chwil postoimy ipozawodzimy. Trudno teraz powiedzie, czym s przyjaciele, ale to mogoby by co zblionego do przyjani. Jeli si powstrzymam, jeli zostawi do duo Ale nie zostawiam. Nie mog. Jak zawsze, zabieram si od razu za najlepsz cz, t, ktra sprawia, e moja gowa rozjania si jak projektor filmowy. Jem mzg iprzez jakie trzydzieci sekund mam wspomnienia. Przebyski parad, perfum, muzyki ycia. Potem one bledn. Podnosz si iwszyscy zabieramy si zmiasta, nadal szarzy izimni, ale czujc si nieco lepiej. Niezupenie dobrze, nie szczliwi, na pewno nie ywi, ale odrobin mniej martwi. To najlepsze, co moemy zrobi. Czapi za grup, a miasto za naszymi plecami znika. Moje kroki s nieco cisze ni kroki pozostaych. M cofa si ikadzie mi rk na ramieniu. Wie, e nie lubi pewnych niezbdnych nam rzeczy. Wie, e jestem troch wraliwszy, ni inni. Czasem si ze mn drani, skrca moje potargane, czarne wosy wloczki imwi Baba. Taka baba. Ale wie, kiedy traktowa moje przygnbienie powanie. Klepie mnie po ramieniu itylko na mnie patrzy. Jego twarz nie jest ju wstanie wyrazi emocjonalnych niuansw, ale wiem, co chce powiedzie. Kiwam gow iidziemy dalej. 8

Nie wiem, dlaczego musimy zabija ludzi. Nie wiem, czemu ma suy ucie ludzkiego misa. Kradn to, co ma on, a czego mi brakuje. On znika, ja zostaj. To proste, ale bezsensowne. Arbitralne zasady narzucone przez jakiego szalonego prawodawc wniebie. Ale trzymanie si tych praw sprawia, e nadal chodz, wic trzymam si ich cile. Jem, a przestan je, apotem jem znowu. Jak to si zaczo? Jak stalimy si tym, czym jestemy? Czy to by jaki tajemniczy wirus? Promieniowanie gamma? Staroytna kltwa? Czy moe co jeszcze bardziej absurdalnego? Nikt wiele otym nie mwi. Jestemy tutaj, itak to ju jest. Nie narzekamy. Nie zadajmy pyta. Zajmujemy si wasnymi sprawami. Istnieje przepa pomidzy mn awiatem na zewntrz mnie. Dziura tak wielka, e moje uczucia nie mog jej pokona. Zanim moje krzyki dotr na drug stron, zamieni si w pochrzkiwania. *** W hali przylotw wita nas may tumek, patrzcy na nas godnymi oczami lub oczodoami. Zrzucamy nasz umczony adunek na podog: dwch mocno naruszonych mczyzn, kilka misistych ng i pozbawion koczyn i gowy klatk piersiow, wszystko jeszcze ciepe. Nazwijcie to resztkami. Nazwijcie to odpadkami. Nasi Martwi kamraci rzucaj si na nie ijedz wprost zpodogi, jak zwierzta. Zycie pozostae wtych komrkach ocali ich przed pen mierci, ale Martwy, ktry nie poluje, nigdy nie bdzie zadowolony. Jak ludzie morza pozbawieni owocw i warzyw, zawsze bd si zmaga zbrakami, sabi ipuci wrodku, poniewa nowy gd to samotny potwr. Burkliwie przyjmuje brzowe miso i ciepaw krew, ale poda bliskoci, ponurego 9

poczucia spotkania ich oczu inaszych wtych finalnych chwilach, jak jakiego mrocznego negatywu mioci. Macham rk do M iwyrywam si ztumu. Dawno ju przywykem do przytaczajcego odoru Martwych, ale smrd, ktry dzi si znich unosi, jest wyjtkowo obrzydliwy. Oddychanie nie jest konieczne, ale potrzebuj powietrza. Wychodz do hali przylotw ijed na tamocigach. Stoj na tamie ipatrz na widok przesuwajcy si za oknem. Niewiele tu do ogldania. Zieleni si pasy startowe, zarastajce traw ikrzakami. Samoloty le bez ruchu na betonie, jak wieloryby wyrzucone na brzeg, biae imonumentalne. Moby Dick wreszcie pokonany. Wczeniej, gdy yem, nigdy mi si to nie udawao. Sta spokojnie, obserwowa wiat dookoa inie myle praktycznie oniczym. Pamitam wysiek. Pamitam cele i terminy, osignicia iambicje. Pamitam, e byem obowizkowy, zawsze wszdzie na czas. Teraz po prostu stoj na tamocigu, bawic si jazd. Dojedam do koca, zawracam ijad wdrug stron. wiat zosta przedestylowany. Bycie martwym jest atwe. Po kilku godzinach na drugim tamocigu zauwaam kobiet. Nie zatacza si ani nie jczy jak wikszo znas; tylko jej gowa koysze si zboku na bok. Podoba mi si to, e nie zatacza si inie jczy. api jej spojrzenie igapi na ni, gdy si zbliamy. Mijamy si, apotem jedziemy na przeciwne koce hali. Krzywi si, aona krzywi si wodpowiedzi. Przy naszym trzecim spotkaniu zasilanie lotniska pada izatrzymujemy si dokadnie obok siebie. wiszcz przywitanie, aona odpowiada opuszczajc rami. Podoba mi si. Sigam i dotykam jej wosw. Podobnie jak ja jest we wczesnym stadium rozkadu. Skr ma blad, a oczy zapadnite, ale nie wida odsonitych koci ani organw wewntrznych. Jej tczwki maj ten szczeglny, wietlisty odcie 10

grafitu, charakterystyczny dla wszystkich Martwych. Pochowano ja wczarnej spdnicy iobcisej, biaej bluzce zapinanej na guziki. Podejrzewam, e bya recepcjonistk. Na piersi ma przypit srebrn plakietk zimieniem. Ma imi. Gapi si uwanie na plakietk, pochylam nisko trzymajc gow okilka cali od jej piersi, ale to nie pomaga. Litery wiruj irozmywaj si, nie jestem wstanie ich poskada. Jak zawsze mi uciekaj, zmieniajc si wrzdek pozbawionych znaczenia kresek ikropek. Kolejna nieumara ironia plakietki zimionami igazety, odpowiedzi na nasze pytania s wszdzie dookoa, amy nie umiemy czyta. Wskazuj na plakietk ispogldam jej woczy. Twoje imi? Patrzy na mnie pustym wzrokiem. Pokazuj na siebie iwypowiadam zapamitany fragment wasnego imienia. Rrr. Potem znw wskazuj na ni. Spoglda na podog. Potrzsa gow. Nie pamita. Nie ma nawet Pierwszej Zgoski, jak Mija. Jest nikim. Ale czy nie mam za duych oczekiwa? Bior j za rk. Schodzimy ztamocigw izwycignitymi ramionami idziemy wzdu barierki, ktre je oddziela. Ta kobieta ija zakochalimy si wsobie. Czy te zapaalimy do siebie tym, co zostao zmioci. Pamitam, czym wczeniej bya mio. By to zoony zestaw czynnikw emocjonalnych ibiologicznych. Mielimy skomplikowane testy do zaliczenia, wizi do stworzenia, upadki iwzloty, zy iwybuchy euforii. To bya mka iledwie dziaaa, ale bya ywa. Nowa mio jest atwiejsza. Prostsza. Ale tylko troch. 11

Moja dziewczyna nie mwi zbyt duo. Spacerujemy po pustych korytarzach lotniska, od czasu do czasu mijajc kogo gapicego si przez okno albo wcian. Prbuj myle orzeczach do powiedzenia, ale nic mi nie przychodzi do gowy, agdyby co przyszo, pewnie itak nie bybym wstanie tego powiedzie. To wielka frustracja zwizana zmoj egzystencj. Wgowie stawiam skomplikowane rusztowania sw, by sign sufitu katedry inamalowa swoje myli, ale gdy otwieram usta, wszystkie znikaj. Jak dotd udao mi si wypowiedzie najwicej cztery sylaby, zanim mnie zatkao. Aniewykluczone, e jestem najbardziej wygadanym zombie na tym lotnisku. Nie wiem, dlaczego nie mwimy. Ta chmura przytaczajcej ciszy, ktra zalega nad naszym pomiertnym wiatem oddziela nas od siebie jak tafla pleksiglasu rozmwcw wwizieniu. Przyimki s bolesne, rodzajniki trudne, przymiotniki s zdecydowanie poza naszymi moliwociami. Czy ta niemota to prawdziwe fizyczne upoledzenie? Czy jeden zsymptomw bycia Martwym? Czy po prostu nie mamy ju nic do powiedzenia? Prowadz z moj dziewczyn rozmowy, testujc tych kilka kulawych zda ipytkich pyta, prbujc wywoa jak reakcj zjej strony, jakikolwiek przebysk rozumu. Ale ona tylko patrzy na mnie jak na dziwaka. Chodzimy przez kilka godzin, bez celu, a potem ona ciska moj do izaczyna mnie gdzie prowadzi. Schodzimy wd po schodach, bo windy nie dziaaj iwychodzimy na pyt lotniska. Wdycham ze znueniem. Zabiera mnie do kocioa. Martwi zbudowali wityni na pasie startowym. Kiedy, dawno temu, kto zepchn wszystkie trapy samolotowe wjedno miejsce iustawi je wkrgu, tworzc co wrodzaju amfiteatru. Zbieramy si tutaj, stajemy tutaj, unosimy ramiona izawodzimy. Wrodku starzy 12

Kocici machaj swoimi kocistymi koczynami, przez zby wydajc zsiebie zgrzytliwe, pozbawione sw kazania. Nie rozumiem, oco wtym chodzi. Nie sdz, eby ktokolwiek znas to rozumia. Ale tylko wtedy celowo zbieramy si pod gronym, otwartym niebem. Te puste, komiczne usta, odlege gry przypominajce zby wszeroko rozwartych szczkach, czekajcych, eby nas pore. eby nas pokn iposa tam, gdzie przypuszczalnie powinnimy by. Moja dziewczyna wydaje si znaczenie bardziej pobona ode mnie. Zamyka oczy imacha rkami wsposb, ktry prawie wyglda na arliwy. Stoj obok niej iwciszy unosz ramiona wpowietrze. Na jaki niewidoczny sygna, moe jej zapa, Kocici przerywaj swoje kazania igapi si na nas. Jeden znich rusza wnasz stron, wspina na schody ichwyta nas oboje za nadgarstki. Prowadzi nas wd, do krgu iunosi nasze rce. Wydaje zsiebie jakby ryk, nieziemski dwik, jakby odgos powietrza przepywajcego przez pknity rg myliwski, szokujco gony, ktry powoduje, e zdrzew zrywaj si ptaki. Wierni mamrocz wodpowiedzi... ijest po wszystkim. Jestemy maestwem. Wycofujemy si z powrotem na schody. Naboestwo trwa dalej. Moja nowa ona zamyka oczy ikoysze ramionami. Dzie po naszym lubie mamy dzieci. Maa grupa Kocistych zatrzymuje nas wholu ipokazuje je nam. Chopiec idziewczynka, oboje okoo szeciu lat. Chopiec to blondynek zkdziorami, oszarej skrze iszarych oczach, niegdy pewnie nalecy do rasy kaukaskiej. Dziewczynka jest ciemniejsza, ma czarne wosy, popielatobrzow skr i gbokie cienie wok stalowych oczu. Moe by Arabk. Kocici popychaj ich naprzd. Dzieci umiechaj si do nas niepewnie itul si do naszych ng. Klepi je po gwkach ipytam oimiona, ale ich nie maj. Wzdycham iwraz zon idziemy dalej, trzymajc nasze nowe dzieci za rce. 13

Waciwie to si tego nie spodziewaem. To wielka odpowiedzialno. Mody Martwy jest pozbawiony tych naturalnych instynktw, ktre maj doroli. Te musz zosta wywoane i podtrzymywane. A dzieci nigdy nie dorosn. Postawione na naszej drodze zostan mae izgnie, potem zmieni si wmae szkielety, poruszajce si, lecz puste. Mzgi wyschn w ich czaszkach, powtarzajc odruchowe dziaania irytuay, a ktrego dnia co mog tylko przypuszcza koci si rozpadn idzieci po prostu znikn. Popatrzcie tylko na nie. Patrzcie, gdy ja imoja ona puszczamy ich rczki, aone wychodz na zewntrz, eby si pobawi. Drani si nawzajem i umiechaj. Bawi si rzeczami, ktre nawet nie s zabawkami: zszywaczami, kubkami i kalkulatorami. Chichocz imiej si, jednak wyschnite garda sprawiaj, e brzmi to tak, jakby si krztusiy. Maj wyczyszczone mzgi; nie oddychaj, ale wci trzymaj si granicy. Zostan znami tak dugo, jak tylko bd mogy. Patrz, jak w bladym wietle dnia znikaj na kocu holu. Gdzie gboko wsobie, wjakiej mrocznej izasnutej pajczynami komnacie czuj, e co drgno.