You are on page 1of 439

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK BIEGELEISEN

LECZNICTWO
LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami)

Wersja elektroniczna: Adrian (Sauron) Siemieniak

W

K R A K O W I E

1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNIACH GEBETHNERA I WOLFFA, WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ - PARYŻ — POZNAŃ WILNO - ZAKOPANE

PRACE KOMISJI ETNOGRAFICZNEJ POLSKIEJ AKADEMJI UMIEJĘTNOŚCI Nr. 12.

HENRYK

BIEGELEISEN

L

E

C

Z

N

I

C

T

W

O

LUDU POLSKIEGO

(z 100 rycinami z klinik uniw. lwow.)

W

K R A K O W I E 1929

POLSKA AKADEMJA UMIEJĘTNOŚCI

Autor przedstawił Komisji Etnograficznej pracę niniejszą już po jej wydrukowaniu. Książka ta nie przeszła więc przez korektę redakcyjną Komisji, czem tłómaczą się niektóre odchylenia od ustalonego w „Pracach Komisji Etnograficznej" typu wydawniczego.

Słowo wstępne.
U w a ż a m j a k o w i e l k i d l a s i e b i e z a s z c z y t , ż e k s i ę g ę tę, o w o c mozolnych studjów, wiedzy i kunsztu pisarskiego poprzedzić m o g ę słowem w s t ę p n e m . Przedmiot pracy Dra Biegeleisena wchodzi w zakres, który z d a w n a budził moje ż y w e zainter e s o w a n i e . O n o też zbliżyło m n i e d o a u t o r a w c z a s a c h jeszcze, g d y z zapałem śledziliśmy pierwszy rozpęd w i e d z y f o l k l o r y s t y c z n e j . N a z r ę b a c h , k t ó r e założyli w i e l c y m i s t r z o wie nauki ludoznawczej, bracia Grimm, Kolberg, Karadzić, w z n i ó s ł się i r o z r a s t a ł g m a c h n o w e j n a u k i , b a r d z i e j ścisłej, głębiej ku przyczynom i p o c z ą t k o m sięgającej. We Francji, W ł o s z e c h , N i e m c z e c h , Anglji, A m e r y c e p o w s t a w a ł y n o w e pisma: „Melusine" Gaidoza, „Revue des traditions p o p u laires" Sebillota, „Archivio delie tradizioni popolari" Józefa Pitre, „ A m U r q u e l l " K r a u s s a i „ Z e i t s c h r i f t f u r V o l k s k u n d e " Weinholda. O n e nieustannie przynosiły nam n o w e przyczynki n o w e pęki światła W t e d y to również w Warszawie mąż niezwykłego umysłu, Jan Karłowicz stworzył i dla Polski p o d o b n ą k u ź n i c ę n a u k o w ą . J e g o k o s z t e m i z a c h o d e m u k a z a ł a się „ W i s ł a " , dla l u d o z n a w c ó w polskich źródło n i e u s t a n n e g o z a i n t e r e s o w a n i a . K a ż d y j e j p r z y c z y n e k b u d z i ł n o w e myśli, k a ż d a jej stronica p r a w i e w y w o ł y w a ł a p o w a ż n e refleksye lub entuzjazm.

W ó w c z a s i m y t e ż o b a d w a j zaprzęgliśmy się w r y d w a n boginki folkloru uprzęży jej do dzisiaj nie zdjęliśmy z siebie. U b i e g ł o s p o r o lat, P o l s k a n i w a f o l k l o r y s t y c z n a , n a k t ó r e j w o k r e s i e m i ę d z y 1 8 9 0 a 1 9 0 0 tyle k ł o s ó w ś w i e t n y c h dojrzało, opustoszała w latach następnych. Zeszli do g r o b u Karłowicz, Łopaciński, Gloger, Majewski, Świętek, M a r y a n Udziela. Szczęście, że Seweryn Udziela, niestrudzony, energiczny i pełen światłego umysłu pozostał nam, aby rzucić n i e j a k o p o m o s t m i ę d z y s t a r s z e i m ł o d s z e p o k o l e n i a i że w y n u r z y ł y się n o w e a t a k w i e l e o b i e c u j ą c e n a z w i s k a J a n a Bystronia i A d a m a Fischera, znakomitych uczonych, o k o ł o k t ó r y c h u k ł a d a się c a ł y w i a n e k i n n y c h , m ł o d s z y c h sił, a b y u t r z y m a ć u nas p o z i o m f o l k l o r y s t y k i i e t n o l o g j i na odpowiedniej wyżynie. W t e j w ł a ś n i e chwili p r z e ł o m o w e j H e n r y k B i e g e l e i s e n rzucił się z c a ł y m z a p a ł e m do z a p e ł n i e n i a luki w n a s z e , t w ó r c z o ś c i n a u k o w e j . A t e m to g o d n i e j s z e u z n a n i a i p o dziwu, iż rozwinął tak żywą działalność w porze życia, kiedy z a z w y c z a j inni w s t ę p u j ą w ś l a d y g r e c k i e g o s t a r c a , o k t ó r y m ś p i e w a Józef M a r j a H e r e d i a , z e z a s i a d a p r z v o g n i s k u , a b y o p r z e s z ł o ś c i t y l k o roić. Dla autora „Matki i dziecka" „Wesela", „ U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą", trzech dzieł o rozmiarach i m p o n u j ą c y c h ( p o 5 0 0 - 6 0 0 stron), p o d e szły w i e k n i e istnieje. W d n i a c h g d y s z r o n s t a r o ś c i s k r o n i e o b i e l a , on z m ł o d z i e ń c z y m z a p a ł e m i z n i e w y c z e r p a n ą e n e r g i ą p r z e b i j a się p r z e z k n i e j e f o l k l o r u c u d z o z i e m s k i e g o i s k ł a d a n a ołtarzu p o l s k i e j w i e d z y o w o c s w o j e j p r a c y w p o s t a c i k s i ą g , b e z k t ó r y c h d z i s i a j ż a d e n l u d o z n a w c a nie b ę d z i e się m ó g ł o b y ć . F o l k l o r s k ł a d a się z m n ó s t w a e l e m e n tów. Biegeleisena pociąga głównie obrzędowa strona. Czynniki psychiczne tego pociągu są zrozumiałe. O b r z ę d y to u z e w n ę t r z n i e n i a t a j e m n i c z y c h sił m y ś l o w y c h c z ł o w i e k a pierwotnego. Wszystko, co na horyzoncie duszy pierwotnej u k ł a d a się w z w a r t a m a s ę p r z y z w y c z a j e ń , c z ł o w i e k p i e r w o t n y otacza aureolą mistycyzmu, a następnie w y o b r a ż e n i o m tym n a d a j e o d p o w i e d n i ą w a g ę społeczną. T a k rodzi się

obrzęd. Z jednej strony przykuwa on duszę człowieka do światowych tajemnic, z drugiej ustala jej łączność z życiem z a r ó w n o jednostki, jak ogółu. Krystalizuje więc w sobie o b r z ę d n a j w a ż n i e j s z e czynniki, z k t ó r y c h s k ł a d a się ż y c i e społeczeństw pierwotnych. M a t e z p o d s t a w o w e z n a c z e n i e religijne. Na podścielisku b o w i e m m i s t y c y z m u w y r a s t a p r z y k a ż d y m o b r z ę d z i e o b f i t a flora religijna: z a b o b o n , w i e r z e n i e i w r e s z c i e j e d n o cząca je w pewien system mitologja. Nic więc dziwnego, ż e t e n w y t w ó r s p o ł e c z e ń s t w a p i e r w o t n e g o — b o folklor nie jest niczem innem, jak pozostałością tego społeczeństwa— p o c h ł o n ą ł u w a g ę b a d a c z a o u m y ś l e t a k w n i k l i w y m , jak u m y s ł Biegeleisena. „ W e s e l e " „Matka i dziecko" tudzież „U kolebki, p r z e d o ł t a r z e m , n a d m o g i ł ą " , o d s ł a n i a j ą n a m d z i ę k i jemu najtajniejsze głębie duszy prawiekowej. Obecnie niestrudzona Arachna jego umysłu zeszła k u l e c z n i c t w u l u d o w e m u . Z d a w a ł o b y się, ż e o n o leży n a u b o c z u o d w i e l k i c h m o m e n t ó w o b r z ę d o w y c h , w istocie j e d n a k r z e c z m a się w p r o s t p r z e c i w n i e . Z d r o w i e c z ł o w i e k a w e d l e w y o b r a ż e ń p i e r w o t n y c h nie z a l e ż y b y n a j m n i e j o d n o r m a l n e g o u k ł a d u w e w n ę t r z n y c h sił i f u n k c y j o r g a n i z m u . W s p o ł e c z e ń s t w i e w s p ó ł c z e s n e m lek a r z i m e d y c y n a m a j ą n a celu u t r z y m a n i e t e g o n o r m a l n e g o układu, a w razie nadwerężenia przez czynniki c h o r o b o twórcze, z r ó w n o w a ż e n i e jego p o n o w n e . Dla człowieka p i e r w o t n e g o siły w e w n ę t r z n e o r g a n i z m u , ich g r a w z a j e m n a , ich r o z k ł a d i o d p o r n o ś ć nie p o s i a d a j ą n a j m n i e j s z e j w a g i . C z ł o w i e k p i e r w o t n y nie d o m y ś l a się ich istnienia. Jest o n p r z e k o n a n y , ż e p r z y s z e d ł n a ś w i a t i istnieje j a k o m o c n i e u g i ę t a , k t ó r a ż y ł a b y n i e s k o ń c z e n i e d ł u g o , g d y b y nie g r a s o wali czarownicy, co nasyłają nań chorobę. C h o r o b a stanowi czynnik zupełnie postronny, on działa z zewnątrz, o p a n o w u j e o r g a n i z m w s p o s ó b , k t ó r e g o c h a r a k t e r y s t y k ą jest cierp i e n i e i s t o p n i o w e w y c z e r p a n i e . G d y się t e n c z y n n i k z e w n ę t r z n y w y p ę d z i , c z ł o w i e k s t a j e się t a k i m , j a k i m b y ł p r z e d t e m i ma d a l e j ż y ć ad infinitum.

Chyciło mię coś w b o k u — m ó w i wieśniak polski, w t e n s p o s ó b w y r a ż a n a j d o k ł a d n i e j myśl p i e r w o t n ą . „ C o ś " — to j a k a ś zła siła z z e w n ą t r z . P o t r z e b a ją w y p ę d z i ć , j a koż zamówienie lub spalenie w ogniu lekkim, (jak spalenie róży przez pęk kłaków), p o n a d t o o d p o w i e d n i e zaklęcie przec i w k o złej sile w y m i e r z o n e to lek p i e r w s z o r z ę d n e j w a r t o ś c i . B a d a c z e m e d y c y n y p i e r w o t n e j , n a k t ó r y c h czele n a l e ż y p o s t a w i ć Bartelsa, autora dzieła „Die Medizin der N a t u r v o l k e r " , w y o d r ę b n i l i r o z m a i t e f o r m y tej z e w n ę t r z n e j siły c h o r o b o w e j i rozmaite s p o s o b y jej w y p ę d z a n i a . Z n a j d u j e m y tam u wielu ludów wybitniejsze choroby mające s w e g o demona. Wypędzanie z a ś jest w y s t r a s z e n i e m z a p o m o c ą hałasu i zabiegów czynnych, zaklinaniem, nareszcie — bardzo d o d a t k o w o — usuwaniem przez p o d a n y środek roślinny, organiczny lub anorganiczny. Ale praktyki guślarskie, o postaci rytualnej, trzymają prym w tej symfonji etnograficznej. W s p ó ł c z e s n e l e c z n i c t w o l u d o w e o p i e r a się i u n a s na tych prastarych p r a k t y k a c h . P o d ł u s k ą ich pęcznieją zarodki metod racjonalnych. Metody owe, często bardzo jeszcze niewystarczające, posiadają mimo wszystko niezap r z e c z o n e z n a c z e n i e . Dr. M a r j a n U d z i e l a w y k a z a ł t o k i e d y ś w s w e m w y b o r n i e o p r a c o w a n e m dziele „ M e d y c y n a i p r z e s ą d y l e c z n i c z e l u d u p o l s k i e g o " . O d 1891 r o k u , w k t ó r y m d z i e ło to wyszło, b a d a n i a polskie i zagraniczne przyniosły wiele n o w e g o . Na wyróżnienie zasługuje znakomite dzieło TalkiHryncewicza o lecznictwie ludu ruskiego. Dr. Biegeleisen ł ą c z ą c o w e wyniki w jeden obfity pęk i w i ą ż ą c je wstęgą s w y c h rozległych znajomości, ukazuje nam w n o w e m świetle lecznictwo ludu polskiego. Istny t o k a l e j d o s k o p z a b y t k ó w p r z e d d z i e j o w y c h , a w ś r ó d n i c h k i e ł k u j ą i w listki się stroją z i a r n a z c z a s ó w p ó ź n i e j szych. W s z y s t k o to razem tworzy w tej tak starannie opracowanej książce przedziwny obraz epok zamierzchłych tudzież czasów nowszych i coraz to n o w s z y c h . — Ż y w y obraz, zajmujący zarówno badacza z a w o d o w e g o , jak histo-

ryka medycyny, etnografa, jak człowieka wykształconego wogóle. Miejmy nadzieję, że zdumiewająca skrzętność polskiego badacza, wsparta o wielką jego wiedzę, niejednem jeszcze dziełem równej doniosłości, jak szereg już wydanych, wzbogaci ojczystą literaturę ludoznawczą. Paryż, w marcu 1929.

Dr. med. Włodzimierz Bugiel
Wiceprezes To w. antropologicznego w Paryżu.

Gazda Juraszek, zwany Ślopek, z Jeleśni (p żywiecki, stynny na daleką okolicą chirurg wiejski (f 1908 r.). Fotografja w Muzeum etnograficunem w Krakowie.

Prof. Groera. z. .Wyprysk zwany Ognikiem LUB Koszulą. Dr. z Kliniki chorób dziecięcych Prof. ) Słoniowacizna wrodzona nogi u dziecka (Elephantiaris) Czyraki t. psiurki Zdjęcie fotogr. Dr. (Zdjęcie fotograf. Groera) Dziecko u baby na garnuszku ży wione. (Z kliniki chorób dziecięcych uniw lwow. na Klinice chorób dziec.

któremi kroczyła myśl lecznicza cd pierwszych j e j zawiązków. wydają się na pozór jedynie zbiorem przesądów sprzecznych z nauką. nasłania. Jewdokja Bojczuk. przeciągającej się do 19 wieku. Chorobę raka zaszczepia „mucha. któr3 siedziała na zdechłym raku". Pomoc dawana przez matkę dziecku. praktykowane u nas na wsi. 109. nie odbiegają od stanu lecznictwa innych ludów. nieraz bezcelowych. Pojęcia naszego ludu o chorobach i sposoby ich leczenia. złożona z kamyków. Wiele z tych wyobrażeń i praktyk. te i tym podobne zabiegi. złego oka i tp. — I w wierzeniach wyspiarzy sycylijskich choroba pochodzi z powodów nadprzyrodzonych: czarów. i szczątki średniowiecznej magji. a nawet z prostym rozsądkiem.) Choroby dziecinne. spotykamy tu obok przeżytków z doby przedchrześcijańskiej. przepojone atawizmem kultury wygasłych wieków. że „chorobę może spowodować zły duch. Znachorka i wróżba. według mniemania Rusinów. czaiy. nasłanie złego ducha. uroki. „co na śmiecisko koło chaty nastąpili". a nawet szkodliwych. znachorka z Bortnik na Pokuciu. pozbawionego życia przez własną matkę). Na skarbnicę sztuki leczniczej naszego ludu złożyły się obok praktyk grubej err. upiói. lubo i przyrodzone przyczyny się są wykluczone. utrzymywała. Lecznictwo ludu polskiego to pstra mozaika. dotykającej ciała danej osoby. Reumatyzmu.pirji. Piotrowicz. <St. chorobę nasyła też bardzo często wróg. czerpane pośrednio z nauki i sztuki lekarskiej. przy bliższem jednak poznaniu odsłaniają one nieznane drogi. Podobnie i kurzą ślepotę dostają ci. paznokcie lub coś z odzieży. „gdy ktobosą nogą nastąpi robaka. reminiscencje z czasów rzymskich. czy okrycie rany chłodzącemi ziołami. Lud 1907 XIII 216). tych najstarszych źródeł sztuki lekarskiej. powstają z wiatru lub z wody. przekleństwa. dostaje się w mniemaniu ludu ukraińskiego. mistyczne wyobrażenia o chorobie. wyłaniających się z samozachowawczego instynktu i pomocy bliźniego. By oślepić . który wierci w drzewie lub ziemi". są własnością wszystkich ludów.Przyczyny chorób. g d j w posiadaniu jej znajdą się włosy. skąd rozchodzą się do dziś między ludem różne wiadomości. W pojęciu żydów polskich chorobę a nawet śmierć powoduje czarownica. np koszula. straczieta (=duch dziecięcia. 1879. zwanego prystrytem. Jako najważniejsze p r z y c z y n y chorób uznane są wśród naszych włościan: Dopust Boży. III. aż na sam próg książkowej medycyny. (E. p. Rulikowski w Zbiorze antrop. należących do różnych epok. wyjęcie drzaski z białka. rodzicielki medycyny doświadczalnej. „Róża powstaje z przelęknienia" i t. djabeł.

Nasze lecznictwo ludowe przypisuje powstanie chorób przedewszystkiem czarom. że wiatr wogóle jest sprawcą chorób. przeszczepianie na zwierzęta lub rośliny. wojny. Indji i Persji wykazują. Już Akadcwie w 7 wieku przed Chrystusem przypisywali zarazę i inne choroby epidemiczne zgubnemu wpływowi gwiazd Przyczyną rozlicznych chorób bywa zdaniem naszych włościan — pzeciąg. którym daje . burz. Zaćmienie opada na ziemię. a zajęciem ich jest nietylko leczenie. czarownica przeciąga włos jego przez oko żaby. tj. Zaćmienie słońca albo księżyca powoduje choroby i śmierć wśród ludzi i bydła. i Sejm piekielny (1622) przypisują wichrowi zarażenie powietrza. że kto je nosi. umieją ludzie. ale także wróżbiarstwo. Zadać i odczynić czary. roślin (trucizny) lub kamieni (twardości) Etjologja ludowa przypisuje tz. odmiany księżyca-nów i pełnia . pomarliby".człowieka. którzy — jak np. i inne choroby. Z małemi zmianami odnajdujemy tu podobne formy zamawiania i zaklęcia choroby. nie przewietrzają izb. z duchami. aby zaćmienie nie wpadło do niej. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. w mniemaniu ludu polskiego. miały pierwotnie na celu przebłaganie niewidomych potęg. aby się nie przeziębić. Noszenie amuletów dla ochrony przed chorobą lub oczarowaniem było już zwyczajem w epoce kamiennej i bronzowej. Wiąże się z niemi wiara. którą żaba z pyska wyrzuca".kometa zapowiadająca mór. zostające w organicznym ze sobą związku. kocie pazury. kierownictwo obrzędów i tp. żywiołom chorobotwórcze własności. od najstarszych pomników piśmiennictwa. I „gwiaździsty deszcz p. Brodawki (kurzejkę lub kokaszankę) wywołuje w mniemaniu Dobrzyniaków „woda. jak smoła i czuć je strasznie". iż „złe wiatry" sprowadzają choroby (L. są ciała i zjawiska niebieskie. doli i niedoli człowieka. które zgodnie z innemi ludami europejskiemi przestrzegają do dziś najciemniejsze warstwy naszej ludności. jak np. Egipcie. (np. Na ziemiach Rzeczypospolitej w : erzą. Ma gierowski Przyczynek do wierzeń ludowych Lud 1897 III. Sanocki) wierzy. Czynności bowiem kultu i lecznictwo. pijąc wodę. Lud w Jaćmierzu (paw. Przyczyną chorób. siły). bo wtedy ludzie i bydło. a „zaraz złe opanowuje te miejsca". W razie zaćmienia — utrzymuje lud ze Smardzcwa pod Sieradzem —trzeba zamykać studnie. wojnę i tym podobne klęski. dla tego np. co jest tylko odgłosem średniowiecznych pojęć. wypędzanie jej na lasv lub pustkowia. 143 . jak zły duch. Najstarsze źródła literatury leczniczej (magicznej) w Mezopotamji. nabywa przymiotów tychże zwierząt. ze j mu je strachem" bo zapowiada „ciężkie choroby". istnienie najgłówniejszych pr?kiyk. do dziś używane w celach leczniczych lub magicznych. a więc mór. Czarodziejów i czarownice. spotykamy bowiem w wykopaliskach z tej ery zęby zwierząt. sprawców choroby. chorobę podłożyć i usunąć. którą potem puszcza na wolność. spotykamy na wszystkich stopniach uspołecznienia. Postępek prawa czartowskiego z 1570 r. owczarze i kowale zna tury swego zajęcia mieli sposobność bliższego zapoznania się z organizmem ludzkim (zwierzęcym) a nabyli znajomości tajemniczego obcow: ni?. szkielet wężowy i tym podobne przedmioty. „jest czarne.

W wierze naszego ludu jest choroba czems demoniczuem. Ludy indoeuropejskie wyobrażały sobie. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 52). chwyta i trzyma". Słyszesz często powiedzenia: „Choroba dotknęła go" albo „przechodzi". na trzęsawiskach. wywołuje w nim chorobę. Wyrażenie „złe go posiadło" stoi w związku z prastarem pojęciem choroby przez lud. Sprawcą choroby według mniemania naszych włościan — bywa. W tych wyrażeniach pozostał ślad pojmowania choroby jako dzielą obcego ducha. lecz poprostu chorobę". gdy upodoba sobie. zły sąsiad rzuca uroki na dziecko i t. przyprawiają ludzi o różne choroby. Przenosi się zapomocą powietrza. nie zaś nieokreślonej. że „złe wiatry". Ta lub owa choroba — jak nasza śmierć — przysiędzie na wozie jadącego do wsi. aby człowiekowi szkodzić. także duchów tej lub owej choroby. wywołując w niem różne dolegliwości. nieczystej mocy. Lud białoruski nad Niemnem wierzy. Południca opada zasypiających na polu w południe. zły duch. stosowane jednak przez owego znachora środki każą raczej przypuszczać istnienie osobowo pojętego ducha. nietupą). który od niepamiętnych czasów źródła jej szukał w postaci demonicznej. Broni się przed nim. wyobraża sobie. oprawcą obłędu bywa zły duch. Zauważono. których sprawcami mienił demony leśne. . które je mogą komu chcą narzucić. wychodziły ze swych kryjówek. latają poświecić i do domów wnoszą choroby. czarownica zadaje chorobę przez podrzucenie rupieci u progu. biorącej chorego w swe objęcia. iż „leczący chorego znachor wypędza z ciała pacjenta nie ducha choroby. co uwydatniają w wyrażeniu: „Tłukła go choroba". mieszkające pod ziemią. bezosobowej niemocy. jakby echo odwiecznej klątwy: -A rodaj się choroba utłukła!" (O. czyli „wda się w kogoś". wody lub dotknięcia na inne osoby. opuściła chorego". Wichry. jako złe siły. Augustyn. zsyłane przez „nieczyste siły". których nabywa się przechodząc przez wicher. Zły duch. Zatykają przed temi wiatrami szczeliny chat ziołami (np. albo każe się na barkach przenieść przez rzekę. a pierwotny sposób leczenia zostaje w ścisłym związku z kultem drzew. w g' rach i lasach. p.siedzi w środku i dokazuje: krzyczę ryczę. p. Wśród przekleństw. Wchodzi ona do ciała człowieka podstępnie lub niewidocznie. Lud ruski i serbski przypisuje różne choroby „owianiu" przez wiatr. że jakiś duch z zewnątrz wyrządza mu szkody albo wcisnąwszy się do jego wnętrza. u nas zarówno jak w innych krajach. Ludnasz wyobraża sobie obok duchów złych. wstąpiwszy na to miejsce. „Zimno ją trzęsło" i t. czarownicy. kłótnie i wszelkie nieszczęścia. — jak mówią wieśniacy — to włazi w niego. obcy. zarazy i t. które ciała ludzkie lub zwierzęce „uderza. który „opętał" chorego.sprowadzających człowieka na bezdroża. jakiemi się posługują na Kujawach. wrogi człowiekowi. p. występujący przeciw mylnemu pojmowaniu demonów wichrów jako sprawców chorób. Demony chorób są zarazem demonami lasów. . Zabobonny włościanin. miotając nań nóż. przeciw którym broni się środkami magicznymi Choroba pochodzi od Boga albo częściej od czarta i jego pomocników. Mówią też „gorączka ustąpiła. gdzie wiatr „hulał". W lesie szukał człowiek dziki pomocy w chorobach. że duchy ciemności. zwierzęta a nawet drzewa. nierzadko słyszeć można. czasem wyskakuje do góry.3 wyraz Św.

odnajdujemy przykłady obu kategoryj sprawców chorób. nogami i ostremi pazurami". by jej nie ściągnąć na siebie. Kto ma tych gnomów. Lud nasz wierzy. zwłaszcza u dzieci. niewidzialne. wogóle przesądach i praktykach leczniczych naszego ludu. utworzone w strachu i gorączce. demonem. która doznaje wstrętu na widok plwocin. zimne ludzie" podziomkami. ten wygląda blado (kobiety dostają błędnicy). Mamy liczne ślady nosabiania chorób. czarownicy. jeżeli siedzi w bydlęciu dziewięć dni — liczba mistyczna — to rozmnaża się w dziewięcioro i przemienia w strzygę. (włosa'. zwłaszcza robaki.4 Zło lub choroba. opartych na anatomji i fizjologji. zadać jej np. Przyczynę bolu zębów i chorób wewnętrznych widzi lud nasz. Choroba. W naszych zamawianiach i odczynianiach chorób. złego ducha. słabość. chudnie i umiera. wroga albo też zmory (gniotącej człowieka we śnie). jak nitka i ten sprawia chorobę. przypominają smoki i tym podobne potwory. Druga kategorja demonów chorób ma charakter i postać człowieka. mające wiele głów. że to taki robaczek cienki a długi. bardzo zmienne. że przyczyną rozlicznych chorób są zwierzątka. Gościec i zimnicę wyobraża sobie nasz lud jako istoty żywe. Do choroby róży i bielma przemawiają jak do osoby. wogóle części ciała kilkakrotnie pomnożone. W okolicach Gorlic opowiadają o kurdzielu. Przebywa ona w wnętrznościach człowieka w okolicy pępkowej. dodają. O chorobie mówią nasze włościanki z uszanowaniem. w febrze trzęsieniem itp. Używają też wątroby miętusa. zwierzęcia (np. Do pierwszej kategorii zaliczają się duchy nieokreślonej postaci. a na pół zwierzęce. nie może być niczem innem. Macicę. wędrującą z jednego miejsca na drugie. która może być zraniona cierniem czy kamieniem. Są to istoty na pól ludzkie. a podrażniona zatapia swe szpony i sprawia straszliwy ból. czy ekskrementów. a nawet kapryśne. robaka) lub przedmiotów martwych. mienią bowiem macicę do niej z kształtu podobną. gdy mówią o niej: „z przeproszeniem". cierpi na bezsenność i osłabienie członków. ogonów. dające o sobie znać różnemi objawami bólów: w konwulsjach miotaniem chorego o ziemię. z obawy. którym przypisuje też różne dolegliwości. zgodnie z pierwotnem wyobrażeniem choroby. przybierające postacie potworne lub groteskowe. trochę końskiego łajna w wodzie. są to szczątki wiary w oddzielne duchy chorobowe. są to małe robaczki sprawiające różne choroby i dolegliwości. nie chcąc jej drażnić. Zapatrywania te ludu na chorobę odbiegają daleko od naszych pojęć. zrodzone w dziecinnej wyobraźni ludów pod wpływem ogromu i grozy zjawisk przyrody. w postaci robaków. nietylko u kobiet ale i u mężczyzn. niemoc. Krasnoludki — wedle opowiadania mieszkańców z okolicy Olsztynka . niechętnie bierze się do pracy. jak tylko po ludzku pojmowanym duchem. przedstawiają sobie na Mazowszu pruskiem jako „robaka o ciele okrąglem z niezliczonem. Jako jeden z najskuteczniejszych przeciw niej środków zaiecają „macicę zbrzydzić" tj. Włościanie polscy w Prusiech mienią „białe. to w wyobrażeniach ludu polskiego istoty żyjące. Demonologja naszego ludu — zgodna z wyobrażeniami demonach u ludów pierwotnych — rozróżnia głównie dwa rodzaje sprawców słabości ludzkich (i zwierzęcych).

że . czarnym i czerwonym na Mazurach pruskich.. róża czerwoną. wchodzi on do wnętrza czło wieka ustami lub nosem. Zazwyczaj symptomaty czyli oznaki choroby określają kolor demonów. niebieskie. co odpowiada trzem stadjom zabarwienia wrzodu czy puchliny. 3X9= 27. W staroindyj skiej Atharwa-weda robaki będące w woli są również „różnobarwne. tyle duchów siedzi we krwi.r. Wróż czeski zamawia „czerw biały. czerwone. robaków bardzo rozmaitej wielkości. jedne zaledwie długości cala. przypisuje lud nasz. a więc w sakramentalnej liczbie siedmiu kolorów. Robaki jako sprawcy chorób ludzi i bydła są i u Rusinów pstrej barwy. Łotyszów i in. e wyłączając maści białej". w Bawarji. z. zebranym w czasie świąt od Bożego Narodzenia do Trzech Króli. ten nie wyzdrowie. a zamawiający je Hindu ma im „rozpłatać głowy". na której kładzie się chorego. Nietylko do usunięcia krasnoludków posługują się t. Obłąkanie i zbliżone do tego stanu napady epilepsji. W opisie demonów uderza przedewszystkiem jaskrawość koloru. niszczą go. obecność ich w ciele ludzkiem poznaje się po kolorowych prążkach na wydzielinach ludzkich". Staroszwabski zamówienie robactwa uśmierca czarne. Choroby występują najczęściej w postaci robaków o trzech kolorach: białym. Chcąc je wypędzić. że to rodzaj robaków czerwonej barwy. zielone itp Robaki te mają króla. wsi powiatu Przasnyskiego. W Józefowej. Łotysze gubią w zamówieniu róży „białe. miały ogromne głowy różnej barwy: czarne. w członkach. czerwone. zielone i białe. czerwonym i białym. zostawiając ślady na popiele: jeżeli choćby jeden z nich wypełznął napowrót (przez usta) do chorego. u Szwabów. o której powiadano. którego traoiły od lat wielu krasnoludki w postaci mnóstwa. białe i czerwone robaki. puchlina mieni się kolorami: niebieskim. który chorego opętał.czarownica trzy razy wsadzała w nią „złego". Mazury w okolicy Olsztynka opowiadają o młodzieńca. tak że chory wysycha. niebieskie. Nasze krasnoludki lśnią niby pstre gąsienice — niemal tęczowemi kolorami. Wyglądały obrzydliwie. czerwony i żółty". żyłach. Istoty te dostawszy się do wnętrza człowieka. temi wrotami duszy i może być — przy pomocy egzorcyzmu wypędzony z ciała. W zażegnaniach włościan polskich z Prus wschodnich „małe i arobne ludki" są czerwone. bierze się popiół wypalony między Bożem Narodzeniem a Nowym Rokiem i posypuje się podłogę. ile z nich utonie w wodzie. Przy zażegnywaniu ich tnie się SI (3X3=9. czarne. „niepodobna ich dojrzeć golem okiem. wogóle w ciele człowieka. dwunastkowym popiołem. czarne. pełzną za nim wszystkie owe zwierzątka. — to robaki różnej wielkości. niebieskie. siwe. Popiołu tego używa się też do djagnozy choroby. aby nie gryzł konia. z czarną zazwyczaj główką. żółte. inna „ciotunia" zadała chorej . stawach. zielone i żółte" demony. 3X27=81) patyczków i rzuca na wodę. była włościanka chorą. żołądku. inne na palec długie". a zatem żółtaczka jest żółtą. zgodnie z pojęciem ludzi pierwotnych. duchowi. zwanej wielką chorobą. Wówczas odejdą odeń przez usta robaki. siwe. W innych okolicach opowiadają o tych sprawcach chorób. twarzą ku ziemi. n . gdy ten z chorego wychodzi.

Kolberg Pokucie III 160). to jest tę. . gryziu.zdaniem ludów europejskich — pochodzą stąd. całe zaś ciało ludzkie siecze. obłąkanie. kłuje. jeno szydzi wami a wrzekomo jakoby wyszedł. Świat ten tajemniczy można sobie pozyskać. powiada jeden z kaznodziei 15 w.' Dopitro gdy włościanie usłyszeli" straszne gwizdanie na kalenicy" (grzbiecie strzechy) „choroba ustała. Bole zęba . co najwięcej woła: „O biadaż mnie! To mię parzysz pleszowaczu (kleryku) już ci wynijdę. na Skałce. Można więc „wykupić się od chorób objetnicami i darami". abyście jemu cześć i chwałę dawali". pochodzą wyłącznie od nieczystej mocy. złą wolą" (O. czy też duchów nadziemskich. w najrozmaitszy sposób czynią człowieka od siebie zawisłym.iżę. Wereńko Przyczynek do lecznictwa Mat. na Rusi zwanego hryziem.6 babie aż dwunastu djabłów. ale dwie osoby w chacie umarły na tyfus. utai się. diabeł zasię mówi. od gryzieira. w Częstochowie i innych miejscach świętych. któremi niemiłosiernie gryzie. 102-3). Ja ciebie zagryzę. antrop. inne choroby wywołuje zły wiatr (podwiej i zawiej) uroki. Gryziu. tak się do gryzia odzywa: U ciebie trzy zęby a u mnie siedm. 1396 1. a „choroba rozlazła się po całej wsi" i dziesiątkowała ludność. nic się nie stanie. łamie. Wytykając ludowi praktykę wyrzucania djabłów przez zaklinaczy na Wawelu. a ma zęby. rozrost i przebieg choroby. jak np. i tym podobne nadzmysłowe przyczyny. albo-. Panny Marii mocą i wszystkich świętych mocą" (tych samych słow używają do dziś zażegnywacze chorób). Jeśliś słodka. — Zamawiaczka gryząc bolące miejsce i spluwając. to ja ciebie zjem. padaczka. ale gdy zaczął okładać kołem. naśmiewając się: „Toć mię Szeroka piecze". konwulsje. „Kiedy wasze zaklinacze mówią: „Wynidź djable Bożą mocą. zwanej od tego ochwatnikiem (bodziszek leśny). ale także „naprowadzić je na drugich przekleństwem. Jeśliś gorzka. aby nowy postawić. którą się zboże chwyta i przytrzymuje. Tyfus. które wpływając na powstanie. przybywającego pod piecem. Kiedy kropicie wodą czarowną. wylazła stamtąd choroba. Z zamawiań gośćca. bo się bolę Szerokiej" A cóż tu tedy djabeł inszego czyni. bo kajsik we świat poszła".ydu chciał ją zabić. gdyż „djabeł do niej się przedzierzgnął". Choroby. dowiadujemy się. F. czary. to z'. takiej bowiem kobiecie. Mąż ze ws. to spluję. gdy zburzono piec. zwany przez lud krakowski łożnicą. lecz za oddane przez siebie usługi żąda pewnych danin i ofiar. ze robak go toczy. Jako lekarstwa używają roś iny. choćby ją bić żelazem. której się włościanie podczas żniw nabawiają. a od wpływu tego wyzwolić się chory niema prawa. wyobrażają sobie włościanie z Lipnika jako demona. Niemoc w ręce (lub nodze). która żywi się krwią ludzką. Tradycja ludu ruskiego na Pokuciu widzi „przyczynę chorób w hezustannem działaniu na organizm ludzki mnóstwa istot. tedy djabeł. ni mocy. połamał go na niej. aby was zwiódł. określa lud brzeski słowami: „ochwat włazi w lewą rękę". że to jakaś potworna istota.

Ma ona — jak żaba — cztery nogi. zamawiania.u 185S str. Podobne wyobrażenia mają Zmudzini o m a c i c y (Mitteilungen 1. . c. Der Aberglaube des Mittelalters. w których ludność przez ofiarę zwierząt stara się względy demona uzyskać. mającym nudności. wyrządzających o pewnej perze roku masowe spustoszenie ludności. Za te dary. U położnic zmiana położenia macicy powoduje niebezpieczną chorobę. 410). skąd przyszła. objawjającej się gwałtownem kłuciem. Szwab w po- . Lud na Pokuciu chcąc się przekonać. wywołując boleści. 127). powiadają Niemcy w hrabstwie Hohe-istein. Wraczki umieją też darami miłościowemi (miłostynia) czyli ofiarami przychylnie usposobić Boleszczycę. (macica). aby wróciła.Bo ja mam wilcze zęby. 171). (Przekład z ruskiego). (Ad. Dla' go jednym z najgłówniejszych sposobów lecznictwa ludów jugosłowiańskich jest wypędzenie każdorazowego ducha choroby z ciała przezeń opęcaiiego zapomocą czarów. podobna do ropuchy. obchodzone przez lud cały w celu ułagodzenia" srogich demonów zarazy i moru. Lud 1907 XIII. klóia wywołuje chorobę i śmierć. iż w ciele człowieka tkwi istota. Serbowie w Bośni i Hercegowinie wymieniają złych duchów chorób w postaci zarazy (Kuga). Znachorka. Mitteilungen der litauischen Gesellschaft. czy straszy duch dobry.y duch zostawia ślad okrągły z ° pazurami (St. poświęcają „szaloną środę" w zapusty uśmierzaniu i zaklęciom duchów. w roku. że „w każdym człowieku — bez różnicy płci siedzi m a h t e". Bezzenberger Ober Aberglauben der Litauer. posty i ofiary uśmierzyć srogich duchów i zjednać sobie ich łaskę Podobne obrzędy i uroczystości przeznaczone są ala demonów chorób ludzi. Piotrowicz. z.że go opanował robak sercowy (Herzwurm). „dobre dzieci" w postaci małych robaczków. nieczystego wiatru (Neczisti vjetar) czarownicy (Wjesztica) i in. 396). aby przez modły. Ciało ludzkie — w mniemaniu ludu niemieckiego — toczą. środków. występują w popiele ślady ludzkie. które opętały obłąkanych. Bresl. od której zachowania się zawisło jego zdrowie. Łotysze utrzymują.. Ludy serbski i bułgarski „poświęcają demonom choroby i śmierci oznaczone dnie. gryzą Hołdy. B. aby jej szkód nie wyrządzał" Były to niegdyś dnie uroczyste. I. ta zaś po spożyciu ofiary ułatnia się. zebrane po chatach. Schindler. Połowa tych uroczystości poświęcona owym niszczycielkom bydra i statka domowego. I lud litewski w Prusiech wierzył. wykurzenia itp. ssącej krew (Krwopilnicy). posypuje podwórze i podłogę w chałupie popiołem i czeka w nocy: jeżeli straszy duch dobry. a ramiona grubości mocnego szczura. Stąd pochodzą nazwv wielu chorób ułożone z wyrazem Wurm (robak) (H. A niedźwiedzią siłę. O chorym. Podrażniona — albo z podźwignięcia ze ^wego miejsca wysunięta — obejmuje scvemi ramionami wnętrzności człowieka i silnem ściskaniem ich powoduje boleści. czy zły. którą przechodzić ma Boleszczyca. kupują bydełko ofiarne (kurban) i rzucają je na drogę. Obchodzą więc „czarny wtorek" w cześć choroby Ustrel (Zastrzał—Postrzał). Heidelberg 1880 I.

z których nie poznawał chorego. Witort Filozofja animizmu. błogosławioną. Trąd wśród Gilaków i Ajnów Lud 1912 XVIII.8 łudniowych Wegrzech mówi: „Robak sercowy rusza się we mnie".a chory wstaje zdrów. ostatecznie wrzucona do wody traci swą moc. Gilacy na Sacha linie odczuwają nadwyczajny lęk przed zmarłymi na leprę (trąd). gdy zbyt wiele ich się namnoży. jest już oswobodzony i czeka tylko sposobności. E. Że tu wymienię tylko napół dzikie plemię Mintirów. najgroźniejsze są na nowiu". a wiara ta sięga głęboko w starożytność. zamieszkujące półwysep malajski. Talizmanem przeciw bólom w plecach jest bałwanek wyobrażający „postać ludzką z unoszącym się na plecach ptakiem". Duch zły może wcielać się w ciało człowieka. Róża w wyobrażeniu Sycylijczyków poczytywana za „nasłanie złośliwego demona" budzi w nich „tajemniczy postrach". nie wyjmując nawet najkulturalniejszych krajów Europy zachodniej. by wcielić się w kogoś" z żyjących. na kilka tysięcy lat przed erą chrześcijańską. Szkodliwem jest. „przeklinają. Dlatego ją zowią „rzeczą brzydką". sądzą bowiem. Człowiek pierwotny patrzał na wijącego się konwulsjach i słyszał. jak może." po pewnym czasie „znajdują sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków wilczych lub szpon drapieżnych ptaków-1. iż „zły duch. zazwyczaj niedźwiedzia. Dlatego np. grożą jej. zanoszą do niej prośby. w postaci podwójnej figurki. (K. wielce rozpowszechnionego śród ludów pierwotnych. aby chorego łaskawie oszczędziła albo raczyła odwiedzić jakiego niegodziwca. prze- . kto jej nazwę wymieni". W ciężkiej słabości Rumuni 1 Żydzi zmieniają choremu imię chrzestne — widocznie. spotykamy ją bowiem u Akkadów. że jakiś „obcy duch wstąpił w ciało ludzkie . jak wydawał z siebie głosy. Lud 1900 VI. 232). złożonej z chorego człowieka i owego złego ducha. która wlazła do chorego. a wierzenia na tem tle spotykamy we wszystkich częściach świata. pramieszkańców Chaldei. Czerwono-skórzy Indjanie. iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. ludy Polinezji. (J. gdy do gardła się dostana. 85). a wprost niebezpiecznem. Powszechne było we Francji wieków średnich mniemanie. który siedział w chorym. Dajaków na wyspie Borneo. pierwotni mieszkańcy Ameryki północnej. tak. sprawiającego silne bole w plecach. Wedle wyobrażenia. Wedle Atharda-wedy starożytnych Indów jest choroba działaniem złego demona. bo „róży dostać może każdy. a gdy to nie pomaga. wywołują najrozmaitsze choroby. nazywa ją lud niemiecki kumą. (B Piłsudski. „Choroba broni się." W wyobrażeniu Żydów „każdy człowiek ma robaki w sobie i bez nich żyćby nie mógł. 166). Haase Śprichwórter Am Urquell 1892 III. że choroby powstają pod wpływem demonów. febrę (takman). złe auchy nawiedzając człowieka. Grecy jak zaświadcza Hippokrates w dziele swem 0 epilepsji — mienili ją świętą chorobą. który do ciała osobnika wszedł i stamtąd ma być usunięty. ohu zrośniętych plecami. Nowej Zelandji i in. Chorobę w wyobrażeniu Chinooków nad brzegiem Oceanu spokojnego można pochwycić i wrzucić do kotła wrzącej wody. Objawy te tłómaczył sobie na swój sposób: sądził. aby oszukać demona . Aby chorobę od siebie odwrócić i udobruchać. bo mogą człowieka udusić. Goldowie i Gilacy w krajach nadamurskich przedstawiają złego ducha.

(N. Plemię Kai w Nowej Gwinei odnosi nawet samobójstwo do demonicznych wpływów. któremi posługiwał się w życiu. wtedy przybijają do drzwi podejrzanego jakiś znaczek. Do tych nadprzyrodzonych przyczyn chorób stosuje się sposób leczenia. należy go przebłagać i rzucić mu cząstkę kurczęcia ze słowami: oto masz. D. Zabiegi lecznicze naszego ludu. suchoty. sprawia. w leczeniu sympatycznem oszukiwanie. Jeżeli wrogiem tym jest świeżo zmarły. albo z otoczenia i miejsca. Odczarować zaś. wspólna jest wszystkim rasom. jedz! Jeżeli zaś według wskazania znachora podżegaczem złego fetysza jest ktoś z żyjących. jakim ulega w różnych krajach. praktyki lecznicze. Gdy u Negrów (w kotlinie rzeki Kongo) ulegnie kto niemocy. podwalina wiary w demoniczne pochodzenie choroby. choćby jednego słowa. zowie się -. W pierwszym i drugim wypadku używa się pewnych formuł i znaków tajemniczych. Stosownie do etjologji chorób jest i terapia. poczytują złego fetysza za jej sprawcę. Warszawa 1882 XXXIV. pochodzą z podłożenia albo z zadania: „ P o d ł o ż e n i e polega na tem. dotknięty zostanie chorobą kołtuna". Przypomina to walkę z nieprzyjacielem Tu i tam przyświecał jeden cel: zniszczenie. okręcone w szmatę. wołając: Tyś nasłał fetysza! I oskarżają go sądownie. któremi zmusza ducha do oddania „skradzionej" duszy. jak i środki zaradcze stoją na gruncie wiary demonicznej. Zwyczaje Negrów Wędrowiec. dokonywane na czczo.w języku ludu polskiego — z a d a ć albo u c z y n i ć . czyli zniweczyć to złe i wyleczyć ze słabości lub jej niedopuścić. Z drug iej znów strony ofiary. gdzie się chory znajduje. zawieszane przez chorych na ołtarzach. str. Choroby. paraliż i artretyzm (zdaniem owczarzy w Kieleckiem). polegająca na odparciu siły demonicznej. kładą się pod p r ó g domu. a najdrobniejsze uchybienie lub zmiana. wyprosić. podobnie jak w starożytnych świątyniach greckich składane bogom dary w postaci wyleczonych (lub mających być wyleczonemi) części ciała chorego. który chwytał duszę danego osobnika. 281). kto z domowników próg ten przestąpi. za podżegacza zaś tego fetysza znachorzy podają jakiegoś wroga. mającego nakłonić nieczyste moce do odstąpienia od chorego. Trzeba przedewszystkiem demona z chorego wypędzić. odparcie wroga czy choróbska. na wzięciu podstępem wrogiego czarownika. albo odpędzanie złego duchu choroby.agnozie odpowiada terapia. — Czarować czyli złe komuś wyrządzić. że z chorej osoby zebrane w ł o s y . Na szczęście ma czarownik sposoby. a których używał tu wobec niewidzialnych mocy: w zażegnywaniach groźby. Chorobę uważał umysł pierwotny za działanie obcego. naturalnie złego ducha. w poście. że „uczynek traci swą skuteczność. gdy się monetę i włosy chorego. nazywa się o d c z y n i ć .konani są. to wszystko są przeżytki pogańskiego kultu. jak kołtun. potrząsanie i bicie demonów. puszczanie krwi w zastępstwie krwawych ofiar. napędzić chorobę. Mimo zmian. H. że chorobę można podrzucić. noszą ślady pochodzenia z tych czasów pierwotnych. że „wszelkie choroby nasyłane są przez duchy". kiedy to człowiekowi groziły zewsząd niebezpieczeństwa: są to środki obrony i natarcia. wezwania." związane . U wszystkich ludów tak przyczyna choroby. Lud w okolicach Warszawy wierzy. zgodnie z analogiczną procedurą innych ludów.

(a wtedy chory musi umrzeć)"." Amen. a ta z pewnością dostanie choroby raka" >0. Oto przykład z okolic Zamościa „zalo żenią czarów" w celu pozbyc . A kołtun zacznie się zwijać. którędy ludzie przechodzą: Kto pieniądz podejmie. nieszczęście można w rozmaity sposób: „Podłoży się coś np. boHona. pod którą zos ały podłożone. wypluć napowrót do kieliszka. trzeba wydłubać szczyptę brudu z pod paznokcia u palca lewej ręki . a skutek nie zawiedzie. żeby cię tłuk. moczyć przez dziewięć dni. zakładają między węgły. po wymoczeniu nóg lub z umytej głowy. Wódkę tę. zmieszać z tabaką. już to sami bezpośrednio. kasza śniedzieje. Przedmioty wywołujące chorobę lub śmierć osoby. a się choroby. tj. Amen. Guśiarze siewierscy zadają kohuna. położy na miejscu. Lud 1886 XVII 213 . Aby cierpiącego głowa boleć przestała. Chorobę raka owczarze w Kieleckiem zadają następującym sposobem: „Potrzeba złapać raka. Kolberg. gdzie o północy o be na trochę włosów z głowy po odkopaniu trupa". tłuk. bolącego na rok i sześć niedziel (albo aż do samej śmierci) w inię czarta przeklętego i wszechmocnego. -Podrzucają sobie lub pcdtykają pod ściany. (M. targał i miotał w imię czarta przeklętego i wszechmocnego". Kolberg Lud 1S35 XVII 214). drzazgę koło komina lub kamyk pod słupek a zaraz wchodzi tam z ł e w to miejsce i sprowadza nieszczęście. na kirkut (cmentarz). Pewnego dnia świnia ryjąc . podając kieliszek lewą ręką i wymówić w duchu następujące zaklęcie: „Zadaję ci Stachu. którą podają danej osobie. nim trzecie słonko wzejdzie". w wódce. obcięte kołtuny — podlewają sobie nawet pomyje. Z a d a n i e choroby odbywa się też w ten sposób. Chorobę można „podłożyć lub zadać na czas ograniczony (np. na nowiu. zboże się psuje itp. przypić należy do owej osoby. (O. zaklinając ją w te oto słowa: „Zadaję Janowi (Stachowi i tp. Włosy te moczą od zachodu do zachodu słońca. pod wrota. zmieszaną z brudem i śliną zadającego urok. albo też w szczeliny ścian sąsiada". włożyć go do flaszy napełnionej wodą. słomkę pod próg. następnie utłuc na proszek. \aż przez mne osoby". Fedorow ski Lud 188) II 230-1). przez to. łamiącego. dla uwolnienia się od słabości a zaczarowania lub zarażenia drugich" (J.) kołiona. że w napoje lub potrawy wsypuje się proszek z rozmaitych ziół tym osobom. urok. jak tego dowodzi charakterystyczny przykład z Różanki: „Pewnemu gospodarzowi w tej wsi chorowała ciągle żona i dzieci i bydło zdychało.w szmatce. i dać zażyć osobie nieprzychylnej. zabierze z sobą chorobę. Po takich gusłach urzeczona osoba doznaje bolu głowy i wymiotów. Podłożyć chorobę. Kolberg Radomskie 1888 XXI 169). ił osob\ przez całe życie" w następujący sposób: „Udaje się w nowy czwartek. kobiety „pęk włosów. Aby zadać urok znienawidzonej osobie. na kiika lat) albo też na zawsze. (O. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). którym zamyśla się szkodzić. chorobę — pada bydło lub konie. wrzucić nieznacznie do kieliszka wódki. mają mistyczne własności. wyczesanych z bolejącej głowy. że ból ten przeniesie się na sąsiada. poczem wciągnąwszy jej trochę w usta. „żeby nie opuszc. Wreszcie „podkładać lub zadawać choroby mogą owczarze. a w tymże czas : e ped oknem coś zawsze piszczało.

zatyka w ściany. Udzielę w Zbiorze antropol. na organy w kościele". I odwrotnie „owce będą zdychać. wtedy tam się ona przeniesie" (z Bobrowej) (S Udziela w Zbiorze antiop. w Zbiorze antropol 1886 X 115). w której jeszcze nie było cholery. cały nago. wrzodów i tym podobnych wyrzutów można zadać w następujący sposób: „Kret.wygrzebała pod cżorse mięso i kłaki. kawałka szmaty czy innej części noszonego ubioru tej osoby. 1879 III 47). Udziela Mater etr. nogi z cieląt. „bierze się kawałek szmaty z jego koszuli i kładzie pod głowę pierwszemu lepszemu nieboszczykowi. kawałek paschala" (świecy kościelnej) iip. X 114). Kto się gniewa na drugiego. rzuci sę do innej wsi. 1890 XIV 135). do której się ma zawiść. tak z całym domem niech schnie gospodarz i dzieci". psa lub kota zdechłego. w lewą stronę kręcony. Aby komuś uczynić tj.dania i podłożenia choroby z okolicy Ropczyc (podanych przez S. że wszystkich chciało porozdzierać. Chorobę można komuś potajemnie podrzucić. który od tych czarów otrzymuje zranioną stopę (w Tarnowskiem). Gdy ktoś chce drugiemu zaszkodzić. (Ó Kolberg Lud krakowski Warszawa 1874 Vii 84). ta wkrótce trądami obsypana zostanie". podczas gdy grób dlań wybiera i daje potajemnie nieprzyjacielowi swemu wypić ją z wodą. wwierca w ślad wyciśnięty w ziemi stopą znienawidzonego człowieka. (Kielce Ks. przed wschodem słońca. Gdy wiedźma (czarownica) w Kaiiskiem chce zaszkodzić komu na zdrowiu. Trądu. Aby się owce darzyły.cgr. Guślarze zakopują pod progiem domu lub obory kooyta końskie. ciciel owej koszuli umrze". Pragnąc sprowadzić śmierć na swego wroga. a do tego rodzaiu uwziątków należy „wrzucenie jakiejbądź rzeczy. od czego zdechła. Ze środków do . przenosząc tą drogą różne choroby na człowieka lub bydlę. złapany w maju i palony w cgni:i na proszek. dopóki noża nie wyjmie (z Brzeżowki). do antropol. używany do spuszczenia trumien do grobów. Gdy mięso to i kłaki wyniesiono na granice pola i tam zaczęto palić. wbiwszy nóż w brzozę i mówiąc: „żeby cię kolki kłuły!" a dopóty będą go kolki kłuły. dre zcze. poczem ten poczyna powoli usychać i po nijakim czasie umiera (z Łopuszny). Oto kilka prz' kładów z . „jeżeli pjwróz. (S. Świderek ten. bez przyczynku lekarzy". Aby się od takich czarów ubezpieczyć. gdy" się one odezwą. zakląwszy:„Jako te liście uschły. może nań zesłać kolki. radzą w Kieleckiem „pod próg owczarni zakopać coś z rzeczy kościelnych np. Siarkowski w Zbiorze wiad. zabiera ziemi z pod umarłego. W podobn sposób można cholerę przerzucić z jednej wsi do drugiej. ale od tego czasu wiod'0 się iuż chłopu dobrze". zadać ranę w stopie. a niezadługo wła. A za lażdem uderzeniem o klawisze organów. rwie liście dębu. iż posypawszy nim osobę jaką nienawistną. „właścicielka owych rzeczy uczuje darcie w członkach i straszne w całem ciele drganie. stuły strzępek. jeżeli się pod próg owczarni podłoży miesiączkę z kobiety". szmaty i tym podobne rzeczy. co póty trwać i powtarzać się będzie. czarownik „robi świderek" w Wielki piątek. dopóki włożony przedmiot wyjęty nie zostanie z organów. tak piszczało przeraźliwie. wyrzekając się Pana Boga i wszystkich świętych. suszy je o nowiu. ma tę własność. podkładają w progu chaty kredę dziewięć razy oświeconą na Trzech Króli (Kopcowa wola). a wówczas cierpienia ustąpią same.

osobliwie kłócie. ale niszczą także jego dobytek. (O. którego pogrzeb się odbywa. przy odmówieniu diabelskiego pacierza" (zażegnania). sprowadzają niechybnie na tego. czyli drugi czarownik wezwany. czy też na drogę. szczególniej gdy rzecz ta za kołem młyńskiem popłynęła.i lud z Siewierza ciało. „skonania"). Żądane wewnętrznie (w potrawie lub napoju) albo zewnętrznie zakopane ood próg. by złe (chorobę) usunął. zakopane o północy w nowy czwartek t j. z. „guślarz p>zegania ]e w nowy czwartek trzykrotnie przez miejsce. Owczarz. chcący podłożyć swemu nieprzyjacielowi na trapiankę. Żeby jagnięta uchronić od chorób. a następnie o zachodzie słońca". kto po nich przejdzie. a wodą stąd otrzymaną pokrapia chore owce raz o wschodzie. na jaką chorobę owe przedmioty podkłada". mające bezpośredni związek z umarłym. Jiierwszą kwadrę. a co już raz "popłynęło. gdzie z wygrzebanej trumny zabiera dwie przeciwne sobie deski i podkłada je pod . Gusła p r z e z p o d ł o ż e n i e szkodzą nietylko człowiekowi. owczarni i tp. 31). boście już z uczynkiem za woda puszczeni. chustki czy innej części noszonego ubioru) osoby zaczarowanej. żółc. „ucina mu rękę luD nogę i obdziera niedawno pochowanego z koszuli i wszelkich oznak religijnych". Lud krakowski VII 82-4). Kolberga. rychło skończyć się ma śmiercią".12 zadania komuś czarów. Siarkowski z Zbiorze antrop 1879 III. Odczyniacz. 235—7) W Kieleckiem utrzymują. pasield. w którem zakopał c i a ł o ż y d o w s k i e g o d z i e c k a . unikając spotkania człowieka. Przyczyną epidemicznych chorób owiec (czerwonki. wydobywszy na kierkucie zwłoki umarłego. Za powrotem do domu „gctuje cząstki zwłok wśród nocy. „zwite włosy i paznokcie wzięte z umarłego. a choroba z niego powstała. darcia i łamania a!bo i śmierć. na osikowym ogniu. na mogiłki i zabrawszy jakąś część ocgizebanych zwłok zastępuje je też kawałek ścierwa końskiego -.albo przynajmniej deskę z wygrzebanej trumny.— „Uczynek zadany nie da się już odczynić. Lud okolic Żarek 1889 II. jak np. jest rzucona przez czarownika na bieżącą' wodę. gdy „jakakolwiek rzecz (kawałek wstążki.idajt s . bo ten mu pokrzyżować może zamiary. . o północy. przepowiada: „N. jako nieuleczalna. wyszczególniając przy zaklinaniu. zebranej z ust umarłego człowieka" (Ks. chorobę.) do trumny pierwszego nieboszczyka. (M. iż owce zdychają od podłożenia im w owczarni trupa żydowskiego albo piany (t. Fedorowski.anki) mier. w popiół obróconych.e wyjdziecie. podrzuca je pod prcg znienawidzonego domostwa. okadza ie jałowcem". która poprzednio już dostała w wódce lub piwie proch ze spalonego kołtuna lub innych części ciała z umarłych. Złodzieja wykrywa się i zadaie mu śmierć przez wrzucenie pczoetałej cząstki rzeczy skradzionej (resztki skradzionego zboża. podłożone w narożnik domu. Przeciw tym chorobom owczarz używa następujących czarów: Idzie o północy manowcami na kieikut. głowę lub który z członków trupa chrześcijańskiego. poczem odmawiając trzy pozdrowienia. choroby albo i śmierci najniebezpieczniejszemu są przedmioty. to się więcej nie wraca". płótna i tp. pod progiem albo wewnątrz owczarni. ę w nowy czwartek na mogiłki. podkładanych przez ludzi złej woli. Mający zamiar podtożyć swemu nieprzyjacielowi jaką chorobę udaje się na nowiu. czarrranki. „palce z wisielców" „proch i kości z cmentarzy".

Stosownie do tego używa odpowiednich środkow odczynienia. umiejący zadać komuś czary. żeby człowiek wzrok utracił. zakopują pod progiem jego stajni nogę z cielęcia. do którego wlewają napój dla owiec.cz z chałupy. gdzie się zwykle stado pasie. wyleczyć chorobę.. wymawia pewną formułę zaklęcia i zabę puszcza w świat. przeto „moc jego czarów przepadła" a chora z rodziną wróciła do zdrowia. jak i czem" była owa choroba zadana. dość przejść przez nie aby nabawić się choroby". Gusła mogą być na szkodę człowieka wykonywane przez zawiązanie. dowiaduje się przedewszystkiem „przez kogo. na przegonie lub na ugorze. któremu go na pewien czas zawiązał". Wszelako moc pierwszego u c z y n k u (czaru) przywraca się w zupełności. chorobę lub śmierć. Przestrzegł ją jednak. odczynić rzucony czar. która stado owiec zniszczy doszczętnie. Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 II. „Aby zaszkodzić bydłu sąsiada. a rozplątawszy supeł. a przez przeciwnika odczynionej". Oto czary tej kategorji w celu oślepienia znienawidzonej osoby: „Chcąc. który jej to złe odczynił.13 progiem owczarni. albo wbiją stary gwóźdź z trumny w próg owczarni. przezcoby kobieta jeszcze gorzej na zdrowiu zapadła. włościanie w Sieradzkiem przepędzają je przez sznur od wisielca albo dają sznur ten do naczynia. — może zło zadane przez innego czarownika odczynić. przewleka przez oczy ropuchy. kiedy. aby zadane zło zniweczyć. Jeżeli zaś guślasz życzy sobie tylko na pewien czas zaniewidzieć człowieka. przyczem odmawia pewne zaklęcie i w taki sposób podłoży chorobę. którą trzy śmiertelnice (śmiertelne koszule) uszyto. Aby odczarować rzucony na owce urok. przywraca napowrót zwrok temu. Saloni Lud Łańcucki Materjały antrop. posiadają zarazem środki. a zawiązując potrójny supełek. (M. Stanisław z Gór Poklatecki w dziełku: Pogrom na czarnoksięskie błędy (w Krakowie 1595) przestrzega w tych słowach przed podłożeniem . Zwyczaj zadawania lub podrzucenia chorób przez lud nasz da się historycznie wywieść z wieków średnich. wlos ten zawlekłszy o zachodzie słońca w nowy czwarfek (na nowiu) w igłę. Jeszcze cierpiąca poszła do kumotra (czarownika sąsiedniej wsi). Do wody wrzuca tajemniczo ziarnko. nic mu wziąć nie dała. Czarownik w Krakowskiem mając chorobę odczynić. 250).dany". 234) Czarownik lub guślarka. a z jego postaci. W tym celu stawia na stole szklankę z wodą. zdechłego psa lub kota" (A. Oto przykład: Czarownik z Modlnicy zadał kobiecie z rodziną jakąś chorobę. jeżeli pierwszemu czarownikowi uda się „na odchodnem zabrać ze sobą jakąkolwiek rzecz należącą do osoby przezeń oczarowanej. przeciw którym jako niezgodnym z nauką chrześcijańską występowali kaznodzieje polscy w pierwszej połowie 15 wieku. Do przesądów i guseł leczniczych. 1903 Vi. guślarz stara się o włos z głowy tego człowieka. Mająca się na baczności kobieta. że pierwszy czarownik powróci i zechce u c z y n e k swój powtórzyć. Czarownik —• zwłaszcza potężniejszy. za nią zaś zapaloną świecę. porywając przed odejściem jakąś rz. należy „zadanie" choroby przez „zakopanie jakichś rzeczy w ziemi lub na rozdrożu. końskie kopyto. urobionej przez rozpuszcen e w wodzie wydaje s ą d : „czem i w jaki sposób był czar z. to ropuchę z przewleczonemi oczyma zachowywa w garnku i po pewnym czasie wywleka włos.

(R Berwiński Studja. iż państwo Zygwultowie godzili na . odszedł ze słowami groźby i przekleństwa. aby czego nie uczyniła". W akcie sądowym z 1737 r spisanym w Lublinie. iż „mogą być zdrowi. Osoba nawiedzona zależną jest zupełnie od wewnątrz w niej siedzącego diabła. Opowiadają np. należy „odłożyć i znieść z tego miejsca abo drewno. zeznała. K. utrapionej (chorej na melancholię). którym posłuszny czart bywa dc każdej wolej czarownikowi".14 choroby: „Uczynić trzeba pilność cozorną. to już i wyleźć z niego nie chcą. połączone z lękiem dla włóczęgów. pierwsza. H. ale także rządnym. ale łatwo ustąpią: niech się Imci Pan uda do Zadusznik. (Płowce). czarowników. bo głusi są. podejrzanych o rzucenie na nią czarów. Nie darmo się odgrażał. bo to djabeł w babie serce wyrwie i gardło rozsadzi Kobietę obłąkaną uważa lud również za ofia. po Wielkiej nocy z dołu wyoranym. Powszecliy wśród ludu polskiego jest poważanie. zatknęła w kąt za słupek.ą ciot. 175). Nakłaniają do bójek z innenii czarownicami. któreby czarownik w ziemię wprawił. druga. jeśliż nie masz gdzie w domu abo około domu zakopanych czarów abo pod progiem" a gdy się to okaże. w kuchni na kołtun samemu Jegomości". ale się do żadnego nie ozwą. popędliwym i obżartym. kości. bo od tego czasu trzęsie księdzu głowa. że „we dworze pod kominkiem walkierza zakopała gnaty. na zepsowanie zdrowia Imościów" — zapewniała. oskarżają małżonkowie Hańscy. a nie czując żadnej uigi z lekarstw zażysvanych. obwinione 1721 r o zadawanie czarów. że mogą oni u c z y n i ć lub z a d a ć złe. Czarownica na Kujawach umiała zadać komuś jednego lub kilku djabłów w jadle. Zadała ich (djabłów) Jegomości Zofja Pędziszka w pasternaku. przyznaje się na torturach. który może być nie tylko złym. że „Jegomość (właściciel wsi) ma przy sobie 12 djabłów. kazała trzynaście swoich poddane!:. w napoju. jak liść na osice". zakorzeniony jest bowiem przesąd. jako „prawdziwa czarownica" oskarżona. tylko trzeba to wykopać i wybrać (wyjąć)". ciota przywiązała czartów do serca. Poznań 1854 II. iż proszek jakiś żółty „w płatek zawiniony. Djabły takie — opowiadał włościanin z Rakutora — jak się w kogo dostaną. pracowitym i zapobiegliwym. prosząc o wsparcie. Erndtel w dziełku Varsovia physice lllustrata (Dresno 1730) opowiada o „znakomitej za jego czasu Polce k. chyba że ich wypłoszy modlitwa. spalić na stosie". zeznają przed sądem wójtowskim w wspomnianej Nieszawie. Ci djabli bardzo Jegomości po kościach łamią. która ich tam zaklęła. że z tych samych względów wyprawiają czarownicę „dobrze jej zapłaciwszy. w ogóle obcych. Lekarz przyboczny króla polskiego Augusta II. Nie cierpią one czarownicy. żebraków. że „jeden z takich włóczęgów przyszedł do księdza. w okolicy Andrychowa. Anna Szymkowa na „w n 1 n y c h torturach" dręczona w Nieszawie (nad Wisłą) 1721 r.óra chorując na wodną puchlinę. na śmierć i życie. abo zakopanie rzeczy jakich abo jaki inszy znak. Z aktów sądowych w Bochni z 1679 dowiadujemy się. a gdy mu ksiądz nic nie dał. tak że ta przez rok cały tańcowała choćby na mrozie. sierść wilczą na czary. Owe włościanki Zofja Pędziszka i Anna Szymkowa. Jednej z nich. będzie od nich uwolniony". bojąc się.

1879 UL 107). Celem sprowadzenia śmierci lub nieszczęścia na znienawidzonego człowieka. które rzuciła jakaś osoba: czarownik lub czarownica. spowodowane czarami. że ów Jan Bysiek oodczas gotowania nresa „wrzucił J. (St. zaporztk i grzebień" i że taż baba czary te uc^ynwa na to. rzekł: „Teraz już ci czary szkodzić nie będą". napełnił ją ową szmatą. kich zakopać kłódkę. jak i bydła. kTóry wyłudził u biedntgo włości&nina oicniądze za to. Wreszce obie zeznają. P'0tr0Wi'cz Znacho*ka i wróżka Lud 1907 XIII. zboże na polu nie rodziło". wpłynęły dj sadu powiatowego w Wojniczu dwie skargi. i zażądał wynagrodzenia. (Lud 1S04 X. że chłop"Jan Przeklasa „swej zmarłej przed dwoma miesiącami żony włosy obcięte (kołtun) pod budynkiem Jana Byśka podrzuć**". może drugi czarownik (ca) odczynić. tyl wy wlekło. zakopywała je pod progiem domu wrogiej osoby. szkodliwość dania zwraca na tego. Chorobę. zadany w wódce. że „temuż Jegomości w pasternaku djabłów dwunastu na zepsowanie zdrowia zadały". a zabiwszy je korkiem. . Oto jeden typowy przykład: Do komsarza obwodowego w Wieluniu (Poznańskie) oodano 1S69 r. (E. sprawę niedźwiednika (prowadzącego niedźwiedzia na łańcuchu). zadając mu danie". . Lud polaki i ruski w wielu okolicach do dziś wierzy. „napiwszy się jej człowiek marnieje. \Ł chcrcbę można człowiekowi p o d r z u c i ć .^iiftat garść kłosów w kwitnącem życie i zawiązuje się kilku ź d ź b i M ^ J ^ ^ t N J w i a j ą c zaklęcie na tego. Na Polesiu i Ukrainie czary te robią w następujący sposób : Skręca się w odwrotną . 227). śmierć lub wcgole nieszczęście. antropol. znachorka Jawdocha B)jczuk ze wsi Bortnik na Pokuciu posługiwała się następującymi cza ami: Wycłubawszy żabie oczy. druga. 1879 III. oczy wywróciło. Rudkowski Zapiski z Ukrainy w Zbiorze a n t n p . Tak np. E + jologja chorób — w wyobrażeniu g jinu ukraińskiego — nie różni się od naszej. Na osobę znienawidzoną lud ruski z Wołynia zsyła dańje t j. wylane na dolny zawias drzwi (na próg) albo pod piec. Jeszcze w 1902 r. z którego kilka sztuk zdechło. lub p o d ł o ż y ć .15 ich ż j c i e . polecając v a b i e „pod wrotami Hań. Czarownik lub czarownica „potizebuje tylko pomyśleć o nasłanie człowiekowi pijącemu wodę a ien wnet zachoruje i we wnętrznościach jego powstaną mu żaby i jaszczurki — płód djabelski — i pazurami Dęda drapać po gardle. 1S2).. OLO wyszperał on kość owiniętą w szmatę i zioła. która od tego „pękała". nogi i ręce wyłamało. proszek z jadowitego węża lub ropuchy.'eby Ichmościów państwa Hańskich wykorzeniło i język Imości panu b a ń skiemu i1. choroby z przeziębienia pochodzące poczytują za powstałe z zadania (cańja). c h o r u j i umiera". Wszakże „spostrzeżone w czas dańje. 1887 XL 198). jaja. śmierć.k ludzi. 85-6). kością i ziołami. kto je pedał". t. Ruli owski w Zbiorze wiad. (E. Zakrętka z b j ż a w polu sprowadza chorobę. jedna.. pocznie go dusić kaszel i chory umrze w przeciągu tego czasu. Kopernicki z Jurkcwczyzny Zbiór antrop. Nabawić się choroby przez podłożenie lub zadanie w napoju mogą też inne ludy słowiańskie. (J. Przeklesie do garnka kołtuna z rćżnem świństwem". aki mu znachor naznaczy. że odczymł „założenie" na marniejące bydło. po dziewięciu dniach dawała je roztarte na proszek owej osobie. wywie r cil we drzwiach wchodowyci dziurę.

albo śm . Lud na Rusi czerwonei używa następujących czarów. dostać włos i przewlec żabie między oczyma i puścić ją na ziemię. a osoba. tak zadana-. (Soldanrieppfc Gesch. gwoźdź i tp.16 do kogo pole należy. przy zaklęciu gotuje się w garnku razem z gwoździami. albo ńaieszcie jej gnoju. j.'posieka się na drobne kawałki. nawet drobiu 1 . Chcąc w Czechach sprowadzić na wroga chorobę nogi. Nałykanie się tego dymu pomaga i iest „oczywi- . majster „zakłada na jak'eś zło t. podrzucając pod próg domu albo btajni stare gnaty. zwamch z a d a ń j e m . że chorobę uszu powoduje zadany robak. albo jej włosów. Ze tu wymienię tylko jeden przykład: W Akwitanr. któremu chce się szkodzić.eści żołądkowe. zwierzęta te gina na pewne pc nijakimś czasie. spalono 1023 r. wystarczy przejść po krokach czyli wstąpić w ślady osoby. która rzuciła przekleństwo.etę.11 I. Kopernicki z Wołynia: Zbiór antrop. ec: z pod jej progu. na chorobę lub śmierć człowieka: Bierze się kawałek mięsa. Powszechne jest mniemanie na Rusi. śmierć. 1128 służba hr Dietricha z Alzacji spaliła białogłowę. kob. przedmioty. czarownicy zapomocą amuletów. ponieważ zadała hrabiemu choroby serca i wnętrzności. Albo „wodę pozostałą z obmycia dziecka. a przeciwnik ów będzie schnąć i umrze. a w takiej chacie wyginie wszystke co do nogi. iż budując dom. apotropejów i tym podobnych czarów. lecz gospodarstwu nic już poten: nie szkodzi". cstremi przedmiotami. Zakrętki tej nie wolno niszczyć. że hrabiemu Wilhelmowi z Angouleme. bydłu. zachoruje od tego na nogę. żeby się tem okadzić" (oodkurzyć). byra u iudów europejskich w wiekach średnich powszechną i surowo karaną. że czarownice zadawają człowekowi choroby. Zadawanie lub podkładanie choroby stosują źli ludzie w innych krajach Europy. oskarżoną za to. Hexen Mfinchen 1S. I Łotysze wierzą. mogą odczynić pisari t. na chorobę. j.K -i po dziewięciu dniach wylewa ją p r zed progiem chaty. gdy żaba zdechnie (Od Horodenki). dostanie kalectwa w nogach albo wpadnie w chorobę i umrze". gdy chodził boso. Bóhm. (Grohmann \bergl. str. 1887 XI 19P). Niemcy w średnich wiekach oskarżali czarowników. 118). czerepami i innem. za murami miasta Ansouleme. należy zamknąć w mm na dobę koguta. którego trzeba z ucha wypędzić. że przez zadarne igły sp r awiali bo. aby naDawić go choroby. I Seroom (w Bośni i Hercegowinie) chorobę lub nieszczęście można zadać" ludziom. przy słupie. wlewa w garne. a kto pierwszy w tę nieczyst iść wbrodzi. Dość przezwać kogoś gnidą czy żmiją. szmatę. W r. igłami. Do dziś utrzymują Tyrolczycy. bierze się ziemi ze śiadów jego stóp. na pomor bydła" i t. której ślady goto wano. które się urodziło nieżywe. Chorobę. Wiara. ani nawet żąć zboża dopóki jej znachor nie zażegna. włoży do garnka i nalewa wodą n enapoczętą (czerpaną przed wschodem słońca). na ułomność dzieci. aż garnek pęknie. w nocy zakopie ten garnek z mięsa w samym rogu cha+y na zatylu. „Dla zniweczenia tych czarów. 200). zadała suchot. iż choroby można komuś przez nienawiść lub złość napędzie. cy „dostać kawałeczek ubrania tej meprzyjaciółki. aby zaniemóc na zdrowiu Jako skuteczny środek zalecają Łotewki w tajemn .Zalecają też i głowy przeciwnika. p. kurę lub parę królików. przed zamieszkaniem nowego demu. sięgająca głębokiej starożytności. (J.

Mięsak sutka, nowotwór złośliwy.

Rak sutka, nowotwót złośliwy.

Absces zimny (RopieńIgrużliczy)

Zniekształcf lit stopy na tle tabehu (wiądu rajenia)

Zdjęcia fotograf, zs zbiorów Dr. Henryka Hilarowicza. docenta umw. lwow.

styin dowodem", iż pacjentka chorowała z przyczyny owej nieprzyjaciółki. (St. LJlanowska Łotysze Zbiór antro. 1891 XV. 275-6). Choroby nabawia się zdaniem Żydów w Polsce ten, kto podniesie na drodze leża.cą szmatę, wierzą bowiem, że podrzucona została przez chorego, który się w ten sposób pozbywa choroby. Nie tylko ludy europejskie, ale także Murzyni i Indjanie żywią silną wiarę w siłę magiczną przedmiotów, podrzuconych pod próg domostwa, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci. W starożytnem państwie rzymskiem posługiwano się czarami nie tylko dla przysłużenia się ludziom np. w celach zdrowotnych, ale także na szkodę zdrowia, mienia, życia człowieka. Trudnili się tem rzemiosłem czarodzieje, zwani magami albo złoczyńcami (malefici). Wiara w podłożenie lub zadanie choroby sięga czasów pierwotnych i jest przeżytkiem t. z. letyszyzmu czyli wiary w ducha, wcielonego w dany przedmiot. Zasadza się bowiem na wyobrażeniu, że choroba albo duch choroby, może być wcielony w kamień, drzewo lub tym podobne ciało. Czarownicy plemion barbarzyńskich usuwają przyczynę zadanej choroby dobywaniem ducha chorobotwórczego z chorych w pos.aci kamienia „uraz'nego" „martwej" kości i tp. przedmiotów lub wprost wysysaniem. Indjanin w rzeczpospolitej Boliwskiej pociera pieniądz 0 "skórę chorego, a włożywszy tę monetę do garnka, zostawia ją na drodze, którędy nieprzyjaciel ma przechodzić, by zarazę na niego przenieść. Wśród ludów pierwotnych rozpowszechnione jest przekonanie, że bole. „kłócia" i tym podobne cierpienia powoduje zły duch, czarownik albo wróg przez zadanie choremu ostrych przedmiotów, jak np. ości, źdźbła, które dopiero przez zamawianie wydobywa się z ciała. 1 wydzielin ciała ludzkiego lub zwierzęcego używają do czarów a przeciw nim łajna i uryny jako środków leczniczych i ochronnych. Posługują się niemi, zwłaszcza przeciw urokom na bydło, ludy słowiańskie, germańskie a przeciw złym oczom ludy w Afryce, Indjach, Małej Azji. Wiarę w skuteczność zadania przedmiotów podrzuconych pod próg domu, mających moc sprowadzenia choroby a nawet śmierci, spotykamy niemal u wszystkich znanych mi narodów.

Sposoby leczenia.
Ponieważ lecznictwo pierwotne należało do czynności obrzędowych, przeto pierwsi lekarze byli kapłanami albo wróżami (zamawiaczami). Oni przeto leczyli lud i chronili go od chorób, a czynnościami, do tego celu zmierzającemi, były: ofiary, zamawiania, modły, pociąganie lub ochuchanie chorych członków i"t. p. Rolę tych l-.apłanów-lekarzy objęli u nas w spadku czarodzieje i czarownice, wróże, znachorzy, zamawiaczki i t. p Ofiarę pogańską przypominają — przy leczeniu i czarach naszego ludu — nakazy p o s t ó w albo przynajmniej zażywania na c z c z o tych lub owych śicdków guślarskich czy leczniczych, a te same warunki wymagane były przy krwawych ofiarach. Oprócz leczenia przyrodzonemi środkami posługuje się nasz

lud — podobnie jak inne ludy — środkami nadprzyrodzonemi, jakiemi są gusła, zamawiania, przymierzanie, czary i t. p. A nawet powiedzieć można, że „im większa cudowność, niezwyczajne użycie środków, tem większa wiara w pewniejsze uleczenie". (A. Petrów Lud Dobrzyński w Zbiorze wiad. antrop. 1878 II 136). Terapia ludu polskiego bywa następstwem etjologji ludowej. Choroby leczy się, usuwając nadprzyrodzoną przyczynę, która je spowodowała. Takiem na przykład jest leczenie liszaja przez lud ziemi Dobrzyńskiej: „Liszajów dostaje się, gdy się przejdzie przez miejsce, gdzie się 1 oń tarza". Chcąc się więc pozbyć liszajów, należy napowrót przejść przez to miejsce. W Mławskiem zdają się na „los szczęścia" t. j. na przypadek. Wykopuje się dwa dołki: jeden na życie, drugi na śmierć i wsadza się na chybi - trafi chorego w którykolwiek z nich. Jeżeli trafi na dołek życia, to wyzdrowieje, przeciwnie, umrze. Środki leczenia naszych włościan — jak w ogóle farmakologję ludową — podzielić można na dwie kategorje: leków właściwych t. j. materjalnych i mistycznych. Z dwu tych gałęzi leków, oświęconych wiekową tradycją, zajmuje nas tu ta druga. Sposoby mistycznego leczenia polegają przedewszystkiem na usunięciu lub przeniesieniu, pozbyciu się choroby. Zgodnie więc z me dycyną ludów europejskich zalecają u nas chorobę: 1. P r z y g w o źd z i ć. Oto gwóźdź, kołek lub klin, którym dotyka się chorego, zabija się w pień drzewa albo w ziemię, a środek ten przynosi chorobę z człowieka na drzewo, w ziemię i tam się ją przybija. Można też zaświdrować, zaszpuntować chorobę, w tym celu wydrąża się mały otwór w drzewie, zapycha się tu włosy, paznokcie lub części ubrania chorego, i zatyka kołkiem lub klinem. 2. Zaszczepić chorobę (płciową albo skórną), można przenosząc ją na dziewczęta, kobiety, mężczyzni a nawet zwierzęta, w tej myśli, że one chorobę zabiorą, a chory je straci i wyzdrowieje. 3. Zaleca się zakląć chorobę, przykuć ją do pewnego miejsca zamówieniem, amuletem i t. p. środkami czarodziejskiemi, aby uczynić ciało bezpieczne na razy i ciosy. 4. Zakopać chorego włosy, paznokcie, wydzieliny (pot, mocz i t. p.) w ziemię, pod ogniskiem, w mrowisku a chory wyzdrowieje. 5. Rzucić na wodę części ubioru chorego, koszulkę dziecka, do rzeki, aby choroba z ubraniem odpłynęła. 6. Spalić chorobę: Robi się bałwanka, lalkę, chochoł, przedstawiające osobę, którą się ma oczarować albo zamawiać i rzuca się je w ogień. 7. Zapiec, przypiec chorobę: Dziecię — bo na niem praktykują ten sposób leczenia — wsuwa się do pieca albo piecze się bułkę, zastępującą dziecko i rzuca ją na wodę. 8. Odrzucić precz chorobę: Środek ten polega na wyrzuceniu chorej części lub ubrania chorego poza siebie, za plecy, przez głowę, nie oglądając się. Kto porzucony przedmiot podejmie, na tego przenosi się choroba. 9. Sprzedać: Chore dziecko (lub nieuchowane bydlę) matka (gospodarz) sprzedaje lub darowuje. 10. Wymieniać, zamieniać: Odmienione przez boginkę dziecko, matka lub znachorka wymienia na swoje. 11. Odpisać, zapisać: Na chlebie lub papierze wypisuje się imię chorego i daje się do zjedzenia. 12. Nakarmić: Chleb po zetknięciu go z chorym, daje się zwierzęciu (psu) do zjedzenia, wskutek czego choroba na nie przechodzi. 13. Mierzyć: Chorego, leżącego na ziemi, mierzą nicią

lub sznurkiem wzdłuż (cd stóp do głowy) i wszeiz (ruzkrzyżowar.ych rąK) a gdy długość równa się szerokości, co daje nadzieję wyzdrowienia, odbywa się zazwyczaj zamawianie i picie wody, której ostatek wylewa się do rzeki. 14. Odliczyć, liczyć wstecz: Przez liczenie od pewnej liczby np. 9 do 8, 8 do 7 i t. d. dochodź, się du zera i tym sposobem sprowadza się chorobę do zaniku. 15. Dotykać chorego ręką lub kością, naciskać, ścierać cnore c ?śc ciała, przez ,:o usuwa się niewidzialne przyczyny choroby. 16. Obwieść, okolić bolące miejsce kośćmi umarłego lub częściami ci ła wierz :ego. 17 Zegnać znakiem krzyża dotknięte chorobą części c ira. 18. Splunąć na cnorobę lub opluć sprawcę choroby (np. uroki) najskutec iiei śliną na czczo. Można też chorobę zdmuchnąc, ochL,chać lub zlizać śliną chore miejsce przez matkę pacjenta łloo chorobę oblizać przez psa. 19. Lać ołów, wosk, albo rzucać węgle na wodę, f by się przekonać o sprawcy choroby, a następnie wodę tę pM „ako lekarstwo. 20. Zlewać lub zmywać bolące człon«.i chorego, >oczem w odę wylać na rozstajne drogi, a kto przez to miejsce przejdzie, przejmie na sit bie chorobę. 21. Naparzać bolące miejsca parą zagotowanych ziół. Podkurzać, okadzać, włosarn, sierścią, tłuszczem, ziołami i t p. 22. Zawiązać lub rozwiązać: Środek ten polegał pierwotnie na związaniu chorego i uwolnieniu go z tych więzów, co wpływać miało na wyzwolenie chorego z pęt demona, sprawcy choroby a póz'me) skizepło do symbolu robienia węzłów lub obwiązywania nicią. 23. Przeciągać, przesuwać chorego, ocierać się przez rozłupane drzewo, przez płoty, obwarzanki i t. p. przedmioty. 24. Odwrócić zadaną chorobę przez zawieszenie j e j na drzewo, podłożenie pod kamień i t. p. 25. Pokazać figę, przez co chorobę zadaną przez uwiązanie lub oczarowanie, odrzuca się precz. 26. Zamodlić, zażegnać chorobę zapomocą pacierzy, śpiewów. 27. Odpokutować, t. j. nałożyć sobie karę, pokutę, by się uwolnić od choroby, złożyć ofiarę celem odzyskania zdrowia. 28. Zatańczyć chorobę, tj. tańcem zniewolić demona choroby do opuszczenia ciała. U wszystkich ludów europejskich, podobnie jak u nas, nakazuje się przy takiem leczeniu me oglądać się za siebie, mc nie mówić, iść o północy, na w i t k u księżyca, nago i t. p. Niektóre z tych środków, jak np. rzucan-e części ciała po za Siebie, bez oglądania s.ę, praktykowane było w starożytności, mamy tego siady w Odysei, eiegjach Tybula, Eklogach Wergilego, który wyraźnie powiada: „Rzuć je nad bieżącym potokiem przez głowę i nie oglądaj się". Jako często wymieniony warunek skuteczności czarów i leczenia podaje już biblja milczenie (Elizeusz). Lud polski 'na Czerwonej Rusi; „wyobraża sobie chorooę ;ako siedzący w człowieku ból, który koniecznie na zewrątrz wydobyć potrzeba" Do wydobycia go służy przekłucie, spalenie ub zamówienie. Zarówno z naszym i lud ruski pojmuje chorobę jako stote żywą, demoniczną, mającą siedlisko swe w ciele :łowicka. Z tego założenia wychodząc, stosuje swe sposoby leczenia. Aby się pozbyć cncroby, stara się ją „zohydzić podawaniem najobrzydliwszycn leków, np. łajna, różnych goryczy" (i ostrości) lub też zmusić ją do ustąpienia, podając np. środki wym5otne, silnie czyszczące, odwar z kolczastych roślin, mających „kłuć i niepokoić cho-

robę". Aby obrzydzić chorobie pobyt w ciele pacjenta, dają mu np. w Małopolsce pająka w śliwce, tak żeby chory o tem nie wiedział. Niekiedy jednak takiem postępowaniem „rozzłoszczą się chorobę" a tem samem powoduje „wzmocnienie cierpień chorego". Dlatego stosowaną bywa przeciwna zasada, polegająca na tem, aby „ d o g o d z i ć c h o r o b i e , unikać wszystkiego, coby ją podrażnić mogło ( z a g n i e w a ć"), wtedy ona ma uspokoić się, a częstokroć opuszcza chorego i na zawsze". (F. Wereńko Przyczynek lecznictwa ludowego w Materjałach antropol. 1896 I 106). Lud nad jeziorem Onegą, podobnie jak inne pierwotne ludy, uważa ciało ludzkie za nieśmiertelne, „żyłoby ono bez końca", gdyby nie działanie złych duchów i czarów. Wszelka zatem choroba jest „napaścią złośliwego demona" np. „uosobionej cholery" aibo „zadaniem" jakiej złośliwej osoby np. czarownicy. Takiemu pojmowaniu choroby odpowiada sposób leczenia.- przybiera ono postać czynnej reakcji przeciw „niewidzialnej, a osobowej jakiejś potędze 4 '. Oneżanie stosują więc następujące środki lecznicze: Choroby u t i u m wyrąbać należy siek.erą, febrę nastraszyć zbiciem chorego, suchoty zniewolić do wejścia w kotkę, a tę wynieść do lasu. Inne choroby ubłagać trzeba prośbą i potulnośclą, jak np. ospę „matuchnę". Zamawiaczka, zwana w Bulgarji babiczką (babka) zbiera, suszy i warzy zioła, zazwyczaj o północy albo przed zachodem słońca, kładzie je pod progiem, w kącie, lub innem osobliwem miejscu, zawsze w tajemniczy sposób, a zioła te mają cudowną moc, „nie leczą zaś choroby w sensie fizjologicznym, lecz wypędzają, egzorcyzmują złego ducha choroby, który częstokroć jedynie z lenistwa i chęci używania obrał sobie za mieszkanie ciało chorego, najchętniej majętnego, gdzie na miękiein łożu może się wylęgiwać, spożywać wytworne potrawy, spijać orzeźwiające napoje". Ponieważ demon choroby ma u Bułgarów i Macedończyków właściwości, przymioty i wady człowieka, przeto można go z uzurpowanego siedliska, w którem się zagnieździł, wypędzić przez podanie mu gorżkich, wstrętnych potraw, których, jak każdy z nas, nie znosi. Natomiast wywabiają z dziecka glisty — jak u nas na wsi — zapomocą podawania im słodkich potraw. W zaczepne] łub odporne] walce z temi nieczystemi siłami po sługują się zachodnie ludy europejskie wodą. ogniem, wrzawą, obchodzeniem (zataczaniem koła lub oborywaniem), odwracaniem się lub tylko milczeniem. Do środków odwracających ducha, zło, chorobę i tym podobne istoty demoniczne należą przedmioty raniące, jak np. cierń, kamień, substancje gryzące np. sól, silnym zapachem obdarzone np. smoła, czosnek, środki budzącejobrzydzenie np. mocz, ślina. Talmud (Tcsefta Sabbat) z III wieku po Chrystusie zaleca jako środek leczniczy przeciw drżeniu członków i kurczom „przestraszyć chorego", środka tego przestrzegają do dziś Słowianie i ludy germańskie. Leczenie u ludów romańskich i Germanów było obrzędem rozpadającym na dwie kategorje: zaklęć i odczynień, ie zaś polegały na cdDędzaniu złych duchów, później na przywoływaniu na pomoc dobrych U wszystkich ludów pojmowano albo jeszcze pojmują chorobę jako działanie złych duchów, a przy pomocy obrzędowych czynności można je odpędzić, odstraszyć, albo pozyskać, przejednać i przez to chorobę oddalić, czy też zdrowego przed słabością ustrzec lub

zapobiec, aby nie chorował. W demonizmie tkwią korzenie lecznictwa wszystkich ludów, w czynnościach obrzędowych, w aktach kultu znajdują się źródła terapji i profilektyki ludowej. Na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej trwa od niepamiętnych czasów między ludem a inteligencją wymiana środków leczniczych. „Z dworu przez sługi rozchodzą się one na wieś do znachorek i odwrotnie od znachorek dostają się do dworu, skąd znowu wracają między lud mniej lub więcej zmienione". (A. Pcdbereski Materjały ludu. W'Zbiorze wiad. antrop. 1880 IV 74). Do tej kategorji środków, zapobiegających chorobom, należą talizmany i amulety, któremi posługuje się lud nasz od wieków. Listy z nieba spadłe to taki talizman, używany przez nasze chłopstwo przeciw wszelkim przypadłościom, chroniący od nieszczęścia, wojny, głodu i moru; sięgają one wieków średnich a znane są nietylko Słowianom południowym (knjige gromownice), ale także i ludom germańskim, (np. gredoria w kościele Św. Michała w St. Germain—Am Urquell 1890 6 6 - 8 ) . Cudowną, magiczną siłę leczniczą posiadają w Bośni i Hercegowinie, tak u chrześcijan, jak i u Mahometan t. z. zapisy, odnoszące się do powszechnego na Wschodzie zwyczaju podawania poszczególnych miejsc z koranu pad drzwiami, na sprzętach lub naczyniach domu. Wierzą oni, iż tak zapisane przedmioty chronią ich posiadaczy od bolu, zła, nieszczęścia. Serbom — jak nam — wystarczy kawałek papieru z odpisem jakiegoś wyjątku z ewangelji albo jakiejś modlitwy, przypisują zaś siłę leczniczą pismu samemu. Zdarza się, że Mahometanie w razie gdy amulet dany przez Hodżę nie pomaga, biorą od kapłana chrześcijańskiego amulet z ewangelją. Najstarsi lekarze, jak np. Galenus, chwalą amulet egipski przeciw dolegliwościom żołądka a Serenus Sammonicus zalecał noszenie na szyi zawieszony papier z formułką Abrakadabra, przeciw febrze. Przez całe wieki średnie, niemal do XVI w., posługiwała się medycyna takowemi środkami, a lecznictwo ludowe w Europie i innych częściach świata nie pozbyło się ich do dnia dzisiejszego. Do niedawna leczono u nas ukąszenie od żmiji w następujący sposób: „Zawieszano żmiję u pułapu, siekąc ją rózgami i zbierając w podstawione naczynie ślinę z jadu" a jadu tego używano jako lekarstwa przeciw ukąszeniu. Metoda ta polega na zasadzie błędnie stosowanej analogji, że „podobne leczy się podobnem". Często opiera się jeno na podobieństwie kształtu lub koloru rośliny, zwierzęcia, wogóle środka leczniczego, do choroby. Sposób ten leczenia, przypominający seroterapję, nazywa się w medycynie sympatycznym albo sympatetycznym. Nazwa ta pochodzi z wyobrażenia, że między słabością (czy chorym) a lekarstwem (sposobem leczenia) zachodzi współczucie, (stąd nazwa „sympatycznych środków") jakiś związek wewnętrzny, niewidoczny, tajemniczy. W przeciwstawieniu do naturalnego, bezpośredniego sposobu leczenia, są środki sympatyczne nadzwyczajne i działające nawet na odległość, dlatego właśnie, że są magiczne. Przeżytki takiego leczenia pokutują do dziś we współczesnej homeopatji a nawet w t. z. analizie newralnej G. Jagera. Lud nasz trzyma się tej odwiecznej metody leczenia, znanej u wszystkich ludów i mającej za sobą praktykę kilku tysięcy lat.

22
„Czerwone upławy" leczą kobiety wiejskie z okolicy Żarek i Siewierza „dając do wypicia z wódką trzy lub dziewięć k o r a l i utłuczonych na proszek" (M. Fedorowski Lud 1889 II 269). Kobietom, doświadczającym zbytecznego k r w o t o k u , zalecają w Lubelskiem naparzenia z k r w a w n i k a (millefolium) (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). Upławy k r w i maciczne leczą w Poznańskiem w ó d k ą c z e r w o n o zabarwioną (lub czerwonym winem). Zalecał to już Haur w Składzie albo Skarbcu sekretów ekonomicznych (Kraków 1693), dodając inne tego rodzaju lekarstwa: K o r a l o w y pączek pić w winie, albo zawiązać palce u nóg c z e r w o n y m sznurkiem. Góralki w okolicy Zakopanego, nie mające dłuższy czas regularności, piją krwawnik gotowany w czerwonym winie. Górale w Tatrach leczą c z e r w o n k ę , jedząc kmin z bryndzą uskwarzoną na panewce do c z e r w o n o ś c i . W innych stronach Polski i na Rusi dają do picia suszoną krew rozmaitych zwierząt: zajęczą, niedźwiedzią, króliczą. Zasada terapji sympatycznej, że chorobę leczą najskuteczniej podobne do niej lekarstwa, stosowaną była w Polsce średniowiecznej. Marcin z Urzędowa utrzymuje w Herbarzu polskim (1595), że j ę z y c z k o w e ziele (babia jagoda), zawieszone dzieciom na szyi, uzdrawia dolegliwości językowe. S. Syreński zapewnia w Zielniku (Kraków 1613) że liście b r o d a w n i k a (podróżnik turecki), użyte zamiast sałaty, spędzają b r o d a wki z ciała, że wszelkie g a d z i n y uciekają od tego, ktoby miał przy sobie ż m i j o w c a (Arum), że połamane kości spaja plastrowaniem ż y w o k o s t, że s e r c a drżenie usuwa s e r d e c z n i k, zwany także serdeczne m zielem, że Matki boskiej w ł o s k i białe (Asplenium) dają gęste i piękne w ł o s y , że trzy listki szalwji (Zwiesinosek), na czczo zażyte, służą przeciw t r z e c i ą c z c e (tercjannie), c z t e r y listki przeciwczwartaczce (kwartannie). Symbolikę tę lekarską, osnutą na podobieństwie lub różnicy cech danej choroby i jej lekarstwa, polecały już „Ogrody zdrowia" i „Herbarze" średniowieczne. Przytoczę z nich jeszcze kilka przykładów, do dziś przez lud nasz praktykowanych: Kora bzu, skrobana n a d ó ł , sprawia p r z e c z y s z c z e n i e , d o g ó r y skrobana sprawia w y m i o t y , (skrobana w obu kierunkach, daje spółcześnie o b a s k u t k i ) . Rana, pochodząca od ukąszenia p s a wściekłego, goi się najprędzej pod popiołem, upalonym z sierści tego samego p s a . Naróść twardą na ciele, zwaną wilczem mięsem, wyleczyć t. j. wygryźć może jedynie człowiek, który jadł w życiu swem w i l k a (od Gniezna). Przeciw mądrze (bóle maciczne) zażywają odwaru z korzeni madrowca (Czarny Dunajec). Na twarz z r ó ż ą przykładają liście z kwiatu r ó ż y (Łapczyca). Na wrzód, zwany świniakiem, przykładają ś w i ń s k i e łajno lub słomę, na której leżał w i e p r z a k (z Moszczenicy). Wrzód na nodze, zwany ż y d ó w k ą, leczą w Pierzchowie ocieraniem się chorej częścią ciała o żydówkę. „Jęczmień na oku wycierają przepalonem ziarnkiem jęczmienia trzy razy, a potem to ziarnko wrzucają w ogień, mówiąc: Nic - em ci nie zrobił złego, Złaź z oka mojego.

23
(M. Cisek Materjały z Zołyni. Zbiór antrop. !889 XIII 70). Bolący z ą b okadzają Wieśniacy w Płudach dymem przypalonego z ę b a końskiego. Boi w k r z y z a c h leczą w Kaliskiem wyrąbując o wschodzie słońca siekierą trzy k r z y ż e na trzech belkach, podtrzymujących powałę. Górala białosórskiego na chorobę z przestraszenia okadzają szczyptą włosów z głowy tego, który go przestraszył. Jeżeli kto dostał gorącz! i z p r z e r a ż e n i a , może być wyleczony p r z est r a c h e m . N; stosowaniu zasady wybijania klina klinem polega leczenie „zadanei" choroby, którą lud nasz u s t r z a ł e m zwie. należy j ą o s t r z e l i ć prochem s t r z e l n i c z y m , albo w y s t r z a ł e m nabitej strzelby, na której lufie chory położył palec. (Z p Radzyńskiego). Postrzałem (paraliżem) rażonego m< czą w odwarze rośliny, zwane; również p o s t r z a ł e m . Na gościec skuteczne jest „ g o ś ć o w e z i e l e " podobne do rybiej miętki (Łodygowice). Karbunkuł, na Kaszubach zwany w y d r ą , radzi lud tamtejszy otworzyć pazurami w y d r y , a chory będzie uleczony. Chorobę z po d ź w i g n i ę ci a leczą Kaszuti zeskrobując z przedmiotu, który chory p o d n o s i ł , cząstki i pijąc je z wodą. Kto dostał f e b r y od kwaśnego mleka, musi pić go dużo ze solą, tego zaś, który nabawrł się febry przez k ą p a n i e , oblewają znienacka wodą zimną lub wrzucaią do w o d y . Przeciw z a t w a r d z e n i u jedzą jajo na t w a r d o (Z nad Raby). S u c h o t y leczą kąpielami w odwarze z cykorji, zwanej przez Krakowian s u c h o t n i k l e m , który podają także wewnętizme (pod Jordanowem). Krowę chorą na ż a b ę leczyły baby w Brzeskiem 1869 r. wpuszczając krowie do gardła żywą ż a b ę, w Bocheńskiem moczyły krowę z zapucnmętą gębą w wodzie (w putni), do której wpuściły kilka żywych żab. (Br. Gustawicz w Zbiorze antrop. 1881 V 125). Jednym z'warunków skuteczności owych środków bywa zadanie ich przez osobę innei płci, bo wówczas sympatja jest silniejsza. W wyboize środków czy zabiegów leczniczych i lud ruski przestrzega „symboliki lekarskiej, osnutej na podobieństwie lub różnicy cech zewnętrznych lub właściwości wewnętrznych danego cierpienia i ieku". I tak np „w chorobach kobiet przy k r w o t o k a c h są pomocne wino c z e r w o n e i rośliny o kwiatach c z e r w o n y c h , przy upławach zaś b i a ł y c h , wino b i a ł e oraz rośliny o kwiatach b i a ł y c h . " „Przy s u c h o t a c h pomocne są w pewien sposób spreparowane p ł u c a z sercem zdrowego cielęcia'". Gdy dziecko n " e r o ś n i e , dobrze jest kąpać je w odwarze z młodych wierzchołków rozmaitych drzew i krzewów- „Kora w i ś n i o w a z g ó r y na d ó ł skrobana, sprowadza p e r i o d z a t r z y m a n y , gdy przeciwnie, skorbana z dołu ku g ó r z e , p o w s t r z y m u j e k r w o t o k " i t. d. (F. Wereńko. Przyczynek do lecznictwa lud. Materjaly antiopul. 1896 I 107). Na rany w nogach od podbica się („p.dpij") przykładają na Rusi świeże liście podbiału („pidpił") na podstawie analogji (językowej) środka z chorobą. W biciu s e r c a podają wewnętrznie odwar s e r d e c z n i k a (na Ukrainie). I lecznictwo ludu włoskiego opiera się na zasadzie analogji między chorobą a lekiem. Źćłtaczkę leczy się za pomocą przedmiotu koloru żółtego, różę — przedmiotem różowym. Albo s+.arają s i ę — j a k powiada staropolskie pizysłowie:—klin klinem wyb : ć: gorączka z przelęknienia może byc wyleczona prze-

gdy pomagał ją myć i z tego zachorował. a gdy się ją trafi. I Łotysze trzymają sie odwiecznej metody leczniczej. Segel Wierzenia żydów Lud 1897 (II 54). I. „nasłane przez j e l e n i a choroby leczyć mają zioła noszące nazwę popularną j e l e n i c h oczu. Frazer (The golden Bough I 52 i Totemism and Exogamy London 1910) upatruje istotę magji w tem zasadniczem prawie. mającej wyobrażać tego. w tym go skąpać. G. użyta jako lekarstwo. iż może wywołać każdy skutek. R ó ż ę czerwonkę leczyła żydówka przykładając do bolączki skrawek papieru z napisem hebr." Podobieństwo nazwy roślin z nazwą sprawców choroby powoduje u Cherokezów w Karolinie północnej wybór ziół do celów leczniczych. że chory organ np. albo obraz sam usuwa chorobę czy zło. Na z ó ł t a c z k ę i wszystkie choroby ż ó ł c i o w e ludy barbarzyńskie używają żółtych kwiatów. Zawieszenie pewnej kategorji amuletów opiera się na wierze.24 strachem. należy jej trochę wypić. a kto ją zdejmie. naparzyć i dać mu się napić—pomogło mu to odrazu. Zachował się w puszczy kurpiowskiej z odległej starożytności sposób zabicia nieobecnego człowieka: Strzela się do woskowej figurki. Środki sympatyczne . k ł u j lekko nożem zbolałe miejsce". „Przeciwko chorobie morskiej najlepszym specyfikiem jest woda morska. obmyć się nią i patrzeć na morze". albo „koszulę chorego zawiesić na drzewie. antropol. leczy noszenie na ciele amuletu podobnego tej chorobie lub zawieszenie podobizny serca. w Sycylji. Ukąszenie psa wściekłego leczy sierść tego psa. jedynie naśladując tenże skutek". Ulanowska Łotysze Zbiór wiadom. Polega ono na zasadzie. drugi formą czynną. którą na ten cel mają w domach. I tak np. Należą do nich przedewszystkiem leki oparte na zasadzie: co zaszkodziło. których nasz lud używa. (B. w myśl starożytnej zasady similis simili gaudet. w kościele. Tego samego sposobu używa lud nasz w lecznictwie. Oto przykład: Łotysz przestraszył się baby z m a r ł e j . zwane pospolicie żabką. Na tej zasadzie powstała następująca porada lecznicza wśród ludności żydowskiej: „Gdy czujesz kłucie w boku. Znachorka kazała przynieść z g r o b u tej baby piasku. czyli że skutek podobny jest do swej przyczyny". usuwać ma u nas przyłożenie żaby. W najbardziej wysuniętej na południe wyspie europejskiej. iż rzecz. albo jelenich języków". przyłożona na ranę. padnie trupem ten.: R ó ż a — L e j a w 9 kolumnach po 9 razy. W. która chorobsko spowodowała. jakiego pragnie. to pomaga. Ten pierwszy rodzaj lecznictwa nazywają bierną formą sympatycznego leczenia. kogo się chce zabić. pomaga. kogo przedstawia. „że podobne wywołuje podobne. Na podstawie tego prawa podobieństwa „szaman (czarnoksiężnik) wnosi. Choremu na p ł u c a Żydzi zalecają jeść p ł u c a cielęce. Cierpienie w jamie ustnej. we Włoszech dotknięcie żabki srebrnej. (St. albo jej pokrewna. serce. na rozstaju. że co człowiek z obrazem (symbolem) przedsięwez'mie. objawiającem się u ludów we w s z y s t k i c h c z ę ś c i a c h ś w i a t a . ten przejmie chorobę. to stanie się i z chorobą. rozpowszechnionej u ciemnych mas ludów zachodnio europejskich. znanem pod nazwą sympatycznego. 1891 XV 278). wątrobę. znajdujemy te same środki lecznicze. na ołtarzu. a z krzyża jej naskrobać drzewa. nerki. nerek itp.

kota. jak ta część wędzona będzie s c h n ą ć i wole znienagła będzie s c h n ę ł o. które były kiedyś w styczności ze sobą i nadal działają na siebie. I u innych Słowian odbywa się do dziś jeszcze na wsi t. a w miarę. jakby jej było czynione". włożona do trumny (grobu) sprawi. działają jak gromo- . wystarczy gdy jest idealny. przystępniejszym dla naszego wpływu. przenosi na inne istoty żyjące. to wszystko owa osoba odczuje. kuracja sympatyczna. Do praktyk czarodziejskich należy robienie t. zakrętków w zbożu. pod pewnemi warunkami. Już Syreński zalecał w Zielniku swym z 16 stulecia chorym na t. która usuwa chorobę zapomocą działania na przedmiot użyty jako lekarstwo. W tym celu trzeba tylko połączyć się nicią sympatji z owym dalszym przedmiotem. nawet wtedy. które skuteczność Jęków potęgują. przy odmawianiu pewnych formuł. wole korzeń koszyszczka (werbeny) rozdzielić na dwie części. którą zawiązano supełek na czyjąś szkodę. Na całej kuli ziemskiej ujawnia się zasadnicze prawo magji (czarów). gdy „fizyczna czynność zostanie zniesiona". w części lub w całości. Z tej zasady „czarnoksiężnik wnosi. aby febrę przenieść zapomocą nici na drzewo. który był niegdyś w styczności z daną osobą lub stanowił część jej ciała (włosy. stosowane przez lud nasz. ile chory ma paroksyzmów. Umysł pierwotny wychodzi z tej zasady. że chorobę zapisuje się na karteczce. zawieszając je lub uwiązując np. drugą w dymie wędzić. przestrzeganemi przy czarach w ogóle. z. 31) W przesądach i praktykach ludowych na całej kuli ziemskiej odgrywają znaczącą rolę środki sympatyczne. chory na zimnicę. to stanie się i z drugim. na śmierć czy chorobę gospodarza lub kogoś z jego rodziny. Środki sympatyczne. którą wiesza chory na szyji. z. zupełnie obce. że cokolwiekby uczynił przedmiotowi. Lud 1912 XVIII. służy do przeniesienia zimnicy przez zawiązanie tylu supełków. Zasadę tę magji mieni Frazer błędnem stosowaniem kojarzenia się wyobrażeń (B. Chłop niemiecki. Cząstka z ubrania np. jak te gałganki jego ubrania. że ciało złodzieja powoli zgnije i rozpadnie się. które przyciągają do siebie chorobę i giną. z. jedną pacjentowi przywiązać na szyi. zawiązuje nitkę naokoło palca. iż rzeczy. Do podobnych środków czarodziejskich należy obwiązywanie sznurem lub wstążką chorej części ciała. Lud nasz posługuje się między innemi odwieczną metodą. złodzieja. Leczenie sympatetyczne polega też na przeniesieniu choroby z człowieka czy zwierzęcia na inne żyjące istoty lub przedmioty martwe. na odległość. zasadzająca się na tem. albo trzymając przy sobie np. poczem obwiązuje nią drzewo. Ów wpływ czarodziejski przedmiotu na człowieka niekoniecznie ma być bezpośredni lub pośredni przez rzeczywiste zetknięcie. dzięki czemu „podobne praktyki wywołują podobne zjawiska". że „co się dzieje z jednym ze złączonych ze sobą przedmiotów. paznokcie)." Z czasem rozciąga się wpływ tej magicznej siły (sympatji) na przedmioty nie należące do siebie.25 obu kategoryj stosowane są najczęściej w połączeniu z praktykami i czarami. W liczbie pierwotnych środków sztuki czarodziejskiej spotykamy również paralelizm czynności danej osoby i zjawisk natury. do drzewa. Ta sama nitka. żaby. Malinowski Totemizm i egzogamia.

o zmroku. kozłek. wiosenne zrównanie dnia z nocą. odgrywają niemałą rolę warunki czasu i miejsca. nieurodzaj i klęski w gospodarstwie. ze świąt i uro czystości: Wielki tydzień i Suchedni. trzeba je zrywać o świcie z rosą po r anną. Wielki wpływ na chorobę mają i inne ciała niebieskie. zwłaszcza metodą sympatyczną. przed naszą rachubą. Niektóre pory astronomiczne. . ja np. tj. Na nowiu—powiadają w Lubelskiem—nie można przedsiębrać żadnej kuracji. wogóle zjawiska atmosferyczne. niepomyślne dnie w tygodniu: poniedziałek i po części piątek.. Stąd wniosek. zimowe przesilenie dnia z nocą („Wielkie gody" od Bożego Narodzenia przez Nowy rok — aż do „Trzech Króli") i tym podobne uroczystości. W tym czasie nie wolno zażywać lekarstw. żeby zioła lecznicze były skuteczne. Leki zadaje się przed zachodem lub po zachodzie t. Lud nasz uważa za nieszczęśliwe. uchodzą za pomyślne do operacyj leczniczych. bo słabość tem silniej odnawiać się będzieNa tej samej zasadzie (analogji) wróży zaćmienie księżyca iub słońca. na mocy bowiem analogji utrzymują.26 chroń odciągający uderzenia piorunów do ziemi. jak u wszystkich ludów chrześcijańskich za najodpowiedniejszą porę do leczenia i czarowania w ogóle. Nasi włościanie myją się w Wielki tydzień wodą na polu albo w rzece „przed wschodem słońca. księżyca nadają się najlepiej do leczenia". Najskuteczniejszą do leczenia porą jest czas ubywającego księżyca i pełnia. Metodą tą narody europejskie leczono w wiekach średnich. bo wtedy działają najsilniej czary. Szkodliwie oddziaływa nów. u nas „na witku". kometa z ogonem. po myśli przysłowia: „piątek zły początek". jak np. nadawały się u nas. podobnie pewne pory nocy (północy) są szczególnie w tym względzie korzystne. Zakopując na rozdrożu włosy chorego na kołtun. wielkie mają znaczenie w lecznictwie. j. uwalnia go się od tej słabości. robaków w czasie ubywania księżyca. Przeciw czarom służą zioła (Boże drzewko. W lecznictwie naszego ludu. Niektóre dnie w tygodniu. reumatyka. pokrywające się zazwyczaj z początkiem wiosny i świętami wielkanocnemi (Wielki piątek ma u ludów europejskich częste pod tym względem zastosowanie). które chrześcijaństwo nową myślą natchnęło. ruta itp. rozpowszechnione są na całej kuli ziemskiej i liczą swe istnienie na tysiące lat. a ludy orjentalne na 5 do 6 tysięcy lat.) zebrane przed w s c h o d e m słońca lub jedzone na s u r o w o . Niemniejszy wpływ mają dnie feralne. chorobę na ludzi i bydło. Grecy posługiwali się leczeniem sympatycznem na tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa. w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek" (krost). nie należy wogóle żadnych rozpoczynać robót. Wpływ księżyca ma doniosłe znaczenie. posługują się nią do dziś ludy barbarzyńskie. LI wszystkich Europejczyków podejmuje się leczenie np. środa. z doby pogańskiej. po której ubytek ten się zaczyna. Tak np. zorza poranna i wieczorna. Środki sympatyczne. aby razem z nim zmniejszała się choroba. stosowane nietylko w lecznictwie. koszyszczko. że choroba wzmaga cię i rośnie razem z księżycem. „Pierwsza lub ostatnia kwadra. że chcąc np. ale także w celu obudzenia miłości lub zaspokojenia nienawiści. odkrycia złodzieja itp. jak gwiazdy. puchliny. boby szkodziły.

określają je osełką. w przekonaniu ludu. w maju. W Zgodzie. grzebieniem itp. kobietę zbierającą ziele na ęudzej roli lub miedzy uważa lud za czarownicę. odmowieniem modlitwy bez końcowego Amen. ani nawet pozdrawiać. będą ludzie w tym roku chorowali (Ropczyce). mienią czarownicą.) kopany jest na nowiu l u b w i e t k u k s i ę ż y c a . w tem przekonaniu. Cudcwna siła lecznicza naszych roślin. jak i tę . do lecznictwa lud. jeżeli no Nuwy rok pochmurno. ale także pewnemi wskazaniami natury mistycznej. Warunkiem skuteczności ma być też milczenie. godzinę jej rozpoczęcia. zrywa wieśn tczka najczęściej pc miedzach i zaroślach. Jana. „nie wolno mów ć". natonrast nie należy zbierać bezpośrednio po pełni. warunkowana jest nie tylko czasem. J a n a. dla rozpędzenia tworzącycn się guzów (ropni). Rośliny. jak np. Cpisame (święconą kredą) choroby cieszy się w leczmciwie ludowem Europy niemałem wzięciem. iż się zaczęła pod złą wróżbą". Tak np. o świcie lub przed wschodem słońca) i miejscem. kiedy cała przyroda budzi się do żyr a. romansk>ch i germańskich ludów czerpano wodę przed wschodem słońca. jaki tylko spostrzegą. która drugiej kobiecie porwie ziele. określają je trzy razy nożem na płask i osełką. W Chełmskiem gdy krowie wymię spuchnie. gdzie się zbieia (np. Ze stanu pogody w pewne dni feralne wnoszą o stanie zdrowia ludzi. aby złe siły nie miały przystępu. spożywając je w pckaimach. mające moc czarowną.27 Choremu na padaczkę dawano kołaczki z mąki zarobionej rosą. czy korzeń pewnej rośliny (stonogowiec. Wogole chore miejsca okrąża się. otwarte słowo szkodzi leczeniu Spełniaiąc warunki nakazane przez wróża. (F. Za najskuteczniejsze uważane są zioła zbierane przed pełnią i ze wschodem słońca t. albo w drodze do chorego. Materały antrop. szczaw itp. stąd zwane ziołami świętojańskiemi (Hipe-icum per f oratjm>. „Choroba dlatego zle się kończy. Wereńko Przycz. Głośne. następme smarują mio- . p. chroni zdrowe lub oddala chore części ciała. j. bo zioła wtedy zbierane szkodzą. k edy się roślina zbiera (np. że wtenczas każda roślina woła na przechodzących: „I mnie też weźcie! I ja pomogę"! (Wi. Najskuteczniej działają leki zbierane w wdję św. zrywają DO drodze każdy kwiatek. Kosiński Z Jeleśni Materjaly antrop 1904 VII 4o) Nie tylko u nas. Zbierają zaś przed południem. Jak w wiekach średnich używa i dziś lud nasz roślin do leków na zewnątrz i wewnątrz. „z przybywaniem światła " na wiosnę. „Gdy w niedzielę palmową niosą palmy do święcenia. w głębokim lesie). powiada nasz wieśniak. w każdej bowiem czynności swej baczy przedewszystkiem na dzień. z u b y w a n i e m światła. a napewne po zachodzie słońca. W Trzebionce leczą tym sposobem obrzmienia gruczoiów. zarysowuje kredą święconą. Zwyczaj obierania do czarów pory przed wschodem słońca jest starożytny.jąc w odwarze lub okadzając chorych. ale wogóle u Słowian. Plinius w Historji naturalne! podaje liczne z czasów rzymskich przykłady kopania i zbierania zięi leczniczych przed wschodem słońca. zbierane] przed wschodem słońca w d z i e ń s w. rwącą po południu. 1 89ó I 107-8). jak bydio. albo zbierano rosę przed świtem. a leczy niemi zarówno ludzi. Stosownie do tego. ale swoich. przypisując it« moc cudowną w leczeniu.

czynią to przed wschodem i po zachodzie słońca. przeciw czemu skierowane były liczne zakazy apostołów pogaństwa i soborów. Przy uroczystościach „pogańskich" przeznaczone na ofiarę zwierzęta były przedtem w kołc prowadzone. żarzewie. stosują tez okładanie chore] części ciała parzącemi pokrzywami. Na Sobótkach tańczą dziewczęta w „koło". Lwów 1897 Ul 20). Ż ó ł w na wymieniu u krowy leczy się zakreśleniem zbolałego miejsca kredą oświęconą na Trzech Króli. Ponieważ choroba pojęta jest przez ludy nieoświecone jako działanie sił nieczystych. Znany jest jako środek ochronny w naszem lecznictwie ludowem przeciąganie przez zarzewie. tak długo aż całą niemoc z nóg ogień święty wyciągnie". ma to wzbronić im przystępu do chorego miejsca. karcących okrążanie skał. będącego przedmiotem kultu „pogan"Uroczyste obchodzenie albo okalanie rzeczy sakralnych należało u ludów północnych (w Skandynawji) do kultu. polecają oborywanie roli byczkami bliźnięcemi. urobione nożem. Zadaniem ich jest oddzielenie przez nie zamkniętego a więc jakby poświęconego Terenu. sosny i różnego ziela. przysparzające im niezwykłej siły i znaczenia. Owe keische Persów są podobne do „magicznych kół". Ogień. U nas i innych Słowian należy „koło" do najstarszych pląsów. Otrzęsienie — jak sama nazwa choroby wskazuje — pochodzi od strzęsienia się podczas jazdy lub biegania. nie świętego. Zgromadzenia ludowe u Germanów zwą się R i n g (pierścień). W celach leczniczych posługiwano się w 18 stuleciu rzucaniem węgli za koszulę. od zwykłego. a krowa wyzdrowieje. Nadrabjanie radzą z leków sympatycznych następujący: „Otrzęsiony bierze potrzykroć na krężak (siekacz) rozżarzone węgle z ogniska. Nasi przesądni włościanie wypalają rany gorącem żelazem. (Z. Mającemu za- . a rozpiąwszy koszulę. tworzą one temsamem część m i e l c a . leczyła baba każąc jej przechodzić bosemi rogami przez ogień z gałązek tarniny. Aby ustrzec się zarazy. chorą na nogi (po tyfusie). na którem się odbywają obrzędy rytualne. Zebrania rycerstwa polskiego odbywały się w tej formie. u Słowian i ludów germańskich ofiary miały kształt koła. środek ten chroni od gradobicia (Kujawy) i sprowadza urodzaj (Sieradzkie). St. stąd nazwa „ k o ł a rycerskiego". okrążając święty ogień. Oto parę tej kategorji przykładów: Kobietę wiejską z Gródka nad Bugiem. Znad Buga Lud. ognia itp. używanych do średniowiecznych i nowożytnych czarów. Prastare zwyczaje i obrzędy Słowian i ludów germańskich odbywały się w kształcie koła. wyrzuca je przez zanadrze na ziemię". a więc w czasie ponowania duchów. K e i s c h e starożytnych Persów są to kuliste bruzdy. węgle i popiół gorący stanowią w naszem i obcem lecznictwie ludowem skuteczny środek w różnorodnych chorobach.28 dem święconym. przeto za najskuteczniejsze środki oczyszczenia człowieka od niepamiętnych wieków służyły ogień i woda. Przeciw hemoroidom zalecają w Lubelskiem przeciąganie przez żarzotki (zarzewie) lub popiół gorący. rozżarzone węgle itp. Od zarazy chroni też zakrywanie studni w czasie zaćmienia słońca lub księżyca (w Poznańskiem). Pizez wszystkie ziemie germańskie był zwyczaj „witania nowego słońca tańcem dokoła ognia wiosennego".

chiopi w okolicy Kalisza radzą okadzać p r o c h e m święconym. spalanym na węglach drzewnych. wypalanie ran na nodze płomieniem z odłamku wrzeciona. Fischer Uzupełnienia Dahnhard+a Natursagen str. Mazurzy używają okadzania w przeróżnych cierpieniach: „bursztynem. aby r. różę okadzają suszonym językiem lisim (Tęczynek).888 XXI 170). to jest nieuleczalne". używają też ogrzewania z dołu ciepłem z rozżarzonych węgli lub rozpalonym kamieniem. Serbom w Bośni i Hercegowinie radzono 1749 r. palącego się w pobliżu wielkiego dębu.^ 1908 IV 313). po wyjęciu chleba. np. spalenie rzeczy zostających w związku z chorym. używanie żarzących węgli i t. Piotrze). jak pękają. ęcy lat używany był jako środek leczniczy w różnych chorobach. Żydzi w Polsce każą choremu „trzy razy do komina dmuchnąć . Hcnmg Kómgsberg 1812 1 132). tyle ziarn grochu.wyd. Kolki (pleuritis) leczą Huculi w następuj icy sposób: Wypiwszy odwar białej smoły. Śmiertelnie chorym Litwinom pruskim podawano jako lekarstwo popiol z wiecznego ognia. znane jest nie tylko w Polsce (ziemi krakowskiej). ada: „Co og-.eń nie wyleczy. zmieszany z masłem i kipiącem mlekiem. Kolberg Lud . Aby się pozbyć brodawki. Z. który po . ale także na Litwie. 1397 III 54) Ogień od tys . ile Się ma brodawek. „kładą się na gorący piec. (ii W-Scgel Wierzenia i lecznictwo Żydów LUL. Hippokraies w swoich Aforyzmach pow . Okadzanie chorego należy do powszechnie używanych środków leczniczych. Ponieważ bezpośredni skutek og:i'a ną chore ciało był niebezpieczny — stosowano u nas r zarówno jak u innych ludów. sympatyczną terapję ognia. Choroby maciczne leczą na Ukrainie podkurzaniem. Szuchewicz Huculszczyzna. Wtedy ucieka się. Czechach i na Morawach. gdy „listek upadł". Przeciw febrze nakadzają się oścmi z ryby. (A. czarciem łajnem od . L. okadzają też zielem śwęconetn lub wiankami (z okolic Kalisza). 155 Lud 1909 XV 355) Na dławienie gardła. aby nie słyszeć.ypują pieprzem. kobieta zaś z pierza koguciego (od Sandomierza 1 Opatowa O. gdzie p^rzą sie aż do niemocy" (W. Apokryficzne podanie o Chrystusie (św. tak jednak. Katar i chrypkę usuwać mają „naparzenia skubanego pierza" a mianowicie: mężczyzna kadzi nos i usta dymem z pierza kurzego. Dawid w swej kronice pruskiej z 16 wieku. Celem wywołania perjOdu radzą na Białorusi siadywać na miejscu wygrzanem przez świeżo wyjęty z pieca bochenek chleba.p. wspomina o tem M. Wrzody i rany „zadane". albo pochc dzące z „ustrzału". W innych stronach wystarczy już bez dotykama rzucić do pieca. Wyobrażenie 0 tej uzdrawiającej sile ognia daje nam starożytna Edda. dotyka s ę jej ziarnkami grochu i ziarna te rzuca się do pieca. Na ten jego zbawienny skutek naprowadzić mogła codzienna obserwacja oczyszczalącego wpływu ognia. K^akó.29 •nokcicę każą „podgarnąć do trzeciego razu bolesnemi palcami ogień na ogn sku". zebranemi w wilję Bożego narodzenia (Skałat). zw. U ludów pierwotnych jednak odbywa się do dziś rzeczywiste przepalanie choroby. i. wymieniając „ogień jako najlepszy środek przeciw słabości". że „przez cudowne wrzucanie ludzi chorych lub umarłych do pieca potraT/ł ich uzdrawiać i wskrzeszać".ie słyszeć trzeszczenia owej choroby w piecu. T.

30 konwulsyj. gospodyni w okolicy Iwonicza okurza czyli okadza każdą sztukę bydła (z osobna) zielem poświęconem alDO cisem. choroby. sypiąc na ogień. przestępem. pcdoDnie jak w innych stronach Polski. Lud w woj. „kadzą również krowy przed i DO ocieleniu. to czarownica będzie opryszczona i nieszczęśliwa. 124-5. Aby oczarowana dawała dużo i dobrego mleka. Czyśćcem (szarotą). zalecają w Nowotarskim powiecie „udać się przed wschodem słońca na dziewiątą miedzę i zbierać zioła: macierzankę. aby je ustrzec od uroku (Wo'a Batorska\ Oświęconą mirą okadzają w Borzęcinie krowy. które bydlę przyniesie w pysku. w Borzęcinie jałowcem i mirem (żywicą). robiąc na około niego i nau niem trzy razy znak krzyża Gdy bydło przepędzają z jednego miejsca na drug e w Dorożowie. bozem drzewkiem (bylicą) i jałowcem kadzą bydło. Kadzidłem. w Krakowskiem warkoczykami (albo Koszyczkami Najśw. Bydło chore w Zakopanem okadzaią maliniakiem.p. dość jest pokadzić smrodzcńcem (asa foeiida). trzeba pokadzić jałowcem". mające na celu uzdrowić bydło.atru nie porwała". żeby co z w. aby te rozeszły się. święconemi w dzień Trzech Króli.lnych bólów. „aby bydło nie spotkało psa wściekłego" (Zakopane). radzą w Sanockiem: „złapać młodego węża. święconem w dzień Trzech Króli. tego dowodzą następujące praktyki. że krow-e już nic złego nie zrobi". wiankiem święconym na Boże ciało albo rozchodnikiem — na guzy i żółwie. zielem. czosnl lem. dzwonki. nasieniem z szaleja nad wodą od bolu zębów. lub kopytnikiem (Wola Batorska-Płaza). od przestrachu. Koprem święconym okadzają gęsi.em (w okolicy Turobina) od różnych chorób. okurzają w Lubelsk. to znaczy: gdy . Żegawką czyli pokrzywą górale pienińscy i tatrzańscy okadzają bydło. Pleszczyński Rojary międzyrzeccy 1892 sir. Aby się bydło dobrze chowało. przyrzeknie. 129). Gospos. pc raz pierwszy puszcza się bydło na pastwisko. ostem od poronienia i t.e radzyńskie powiadają: „jak chleb sobie w dzierzy przykudzi" (sprzykrzy). także od płaczków. gdy są chore. najczęściej cisowego. woskiem z paschału. dać na trzopek ognia i kurzyć w stajni tęgo temi ziołami". kadzą je jałowcem. podkadzająje na Kujawach czarciem łajnem. koziołkiem lub świętojańskiem zielem i bylicą. koprem i czyśćcem. kadzenie. od opętania". bylicę i tp. Aby krowy więcej mleka dawały. gdy je w Kcrczynie z miejsca na miejsce przeganiają albo gdy się je pierwszy raz na wiosnę w pole puszcza. Panny). a ususzywszy je. bezsenności i kolek w brzuchu. podnieść wy dajność mleka i tp. A. (Ks. mirą i jałowcem fv* Szczepanowie). Że okurzanie. okadzają krowy święconem zielem w Salowie. bożem drzewkiem. od uroku. barwinkiem. podobnie: „chcąc djabła odpędzić. Udając się pierwszy raz na orkę w Łętowni. bławatami. okadzają każdą parę bydła roooczego zielem święconem. „Aby czarownicę odpędzić lub uczynić nieszkodliwą". przestrachu. 'palić go na proszek okurzyć nim krowę. wileńskiem powiada: Chcąc ze swego domu wystraszyć czarownicę. Aby z mleKa zebrać dużo śmiejany. żeby się chowało Gdy na wiosnę. przywidzenia. trącenia wiatru i wszelkiego rodzaju s. ma odpędzić sprawców złego. okadzają je gospodynie w Tymbarku w wilję Bożego Narodzenia ziółmi lub woskiem z paschału Przy ocieleniu się okadzają krowy w Pieninach kawałkami drzewa.

Czeszki parą z kipiącej wody. „Gdy krówka ocieli się po raz pierwszy. cały dobytek od złego ducha i przysporzy błogosławieństwa. aby dodatkiem tym uczynić bóstwu ofiarę milszą. bylina. z odkrytą głową. aby węgielka nie rzucić na ziemię albo żaru nie zagasić. Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop 1887 XI 195'. Zbiór antrop 1889 XIII 180). który lęka się kadzidła. te mistyczne znamiona właściwe są lecznictwu najniższych ras i rzec można ludom na całej kuli ziemskiej. pierzem. Kadzidło.. kościoł dał głębsze. przez co raz na zawsze zabezpieczają je od szkodliwości wiedźm". lecz dobroczynny. (J. Litwini chroniąc koni od złego. choroby. w chorobach epidemicznych (Rokossowska Świat roślinny. I żydzi wykurzają chorobę czarciem łajnem (asafetida). statek domowy. dym — zdaniem ludu — rozpędza choroby. „jak go wiatr trąci". to cielątko kobiety na Wołyniu okurzają starem sitem. wogóle złego. do której włożono bylicę (Artemisia). jak np. Okadzanie (Kyphi) służyło już u starożytnych Egipcjan za środek wzmacniający. aby nie był szkodliwy. Po okadzeniu rzucają węgle na ognisko. pochodzi z czasów. mające ostrą woń. iż złe duchy uciekają przed kadzidłem (B. „ażeby dusza zmarłego wyszła zwycięsko z szatanem". demonom. Rusini (w Jurkowszczyznie) biedrzyńcem (Pimpinella magna) „okadzają siebie i bydło przeciw zarazie". zły duch czy też w stosunku z nimi zostający ludzie (czarownik lub czarownica). bacząc. czarownice i złe duchy. symboliczne znaczenie Po przez wiarę ludową przebijają jednali pierwiastki pogańskie. który ją dusi". że to uzdrowi ludzi. zwyczaj ten zowią święceniem ognia na rok przyszły. pola — w tej myśli. gospodynie w Turowie robią krzyż. Wedle Plutarcha ma ono ochraniać przed chorobami i zarazą. zagrodę. Okurzanie jest powszechnie znanym środkiem wypędzenia a l b o pozbycia się czarów. kiedy wszelkie nadzwyczajne zjawiska — a choroby maja przeważnie te znamiona — przypisywano duchom. włożonej do pieca. dom. Zgodnie z temi wyobrażeniami chorobę zdaniem ludu naszego z a d a j e jakaś siła demoniczna. Nasze lecznictwo ludowe. o czem zaświadcza papyrus Ebersa. okadzają je zielem święconem. Na pierwszej bulce chleba (bochenku). Do tego samego celu służą zioła. trzeba „wykurzyć cmyrem (macierzanką). Dla ulżenia ciężkiego porodu. jak porównanie z medycyną innych narodów wykazuje. Kadzidłu. którem się posługiwano przy ofiarach pogańskich. zarazę. a wszyscy otaczający ognisko stoją w milczeniu. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV 116). Ten charakter posiadała medycyna najstarszego kraju kulturalnego między Eufratem i Tygrem. okurzają rodzącą. ruta. Wotjacy przekonani są. bursztyn okadzany odpędza również choroby. wiankami i starą podeszwą". chorobę można na tej samej drodze . Wychodząc z tego założenia. W wilję Bożego narodzenia okadzają i skrapiają w StyrjL podobnie jak w innych ziemiach niemieckich. bo „Łaume (duch psotnik) ucieka od świętego dymu.31 ciasto nie wyrasta. zabudowania gospodarskie. Rumuni na Bukowinie przez trzy wieczory po śmierci krewnego idą na cmentarz i okadzają jego grób. a po wypieczeniu z r y w a j ą tę część chleba i okadzają nią chorego. (zwierzęta). którzy rzucają czary lub uroki na pewne osoby.

jako sprawę złego ducha. pozbycia się choroby w ten pierwotny sposób. przebłagania duchów. leżącego na ławce. Zażegnanie liszaja opiewa: „Dzień dobry panie Liszaj! Nie bądź jutro. stojąc na stole. Na Wołyniu „kładą chorego brzuchem na ziemi a najstarszy syn w rodzie . starał się człowiek pierwotny tych sprawców nieszczęścia odpędzić lub zażegnać. ale grzecznie. 1900 IV 131). jeśli syn lub córka pierworodna ugryzie bolące miejsce" Na Ukrainie baba „mnie je rękami lub gryzie zębami. Na tej drodze prośby lub groźby pozbywa się choroby i lud na ziemiach polskich. Przeżytkiem ofiary. Do najpierwotniejszych środków uśmierzenia i ugłaskania demona chorób było nakarmienie go obrzędowemi pokarmami. co zowią z a g r y z a n i e m h r y z i". A środki zmierzające do tego celu były bardzo proste. „Zepsucie pacierza" leczą Przebieczanie „natrząsaniem chorego". Lud nasz. żeby odeszła. albo z żołądka. Chorego. Piotrkowski) natrzęsaniem. za ramiona. trudny poród. „Mocny mężczyzna. środek ten jest „tem skuteczniejszy. Zaliczają się do nich różnego gatunku chleby. kilkakrotnie go silnie wstrząsa. im wyżej chory został podniesiony i z większą siłą puszczony". znachor. Albo „chorego. aby nie zadawał choremu katuszy i boleści. Na Mazowszu natrząchają chorego w ten sposób: „Chory bywa zawieszany na drzwiach. Odczarowanie zaś u ludów pierwotnych odbywało się w sposób dwojaki: starano się chorobę. składanej demonowi dla uzdrowienia chorego. przechowuje jednak niewyraźne jeno ślady prośby. albo zagniewane czy karzące bóstwo proszono o przebaczenie win i grzechów zapomocą modłów. Chorobę można zapomocą potów w y p ę d z i ć . zakląć. Leczenie przez lud nasz polega również na zasadzie odpędzenia. p r z y g r y z a j ą okłady z pokrzywy. środek uniwersalny. (St. jak przy t.32 mistycyzmu odwrócić. bierze Czech na plecy. Choroby. ióżne „boleści" leczą w Postękalicach (p. odpowiadające sposobowi myślenia na pół dzikich: Demona choroby należy wygnać na pustkowia. podnosi do góry i puszcza". tylko dzisiaj". odrzucić. odczynić. pokazywaniu Krakowa. bierze chorą osobę obiema rękoma za głowę. a chory wyzdrowieje. tępi też chorobę środkami palącemi. na góry i lasy. sprawców chorób. trzepiąc go i trzęsąc rękami. Ze sposobów mistyczno-mechanicznego leczenia na wyszczególnienie zasługują następujące praktyki: W łamaniu stawów u ludu polskiego „wszelki ból ma się uśmierzać. zgodnie z wyobrażeniami innych ludów europejskich. Przypisując choroby demonom. podnosi za nogi i puszcza". zw. Cercha Przebieczany w Materjałach antropol. ofiar „kajania się" i tp. w ogóle pieczywa. Jako jeden z niezawodnych środków przeciw chorobom uważają przemówienie doń wprost. stając na stole. zwanej żegawką. zastraszyć. O d b i t (odgniat). oszukać i tp. jak suchoty. odczarować. jakby do osoby znajomej. czy ma chorobę żołądkową. w y r z u ci ć wreszcie w y da ć z s i e b i e przez wymiotowanie. który się podźwignął. gdzie leży. jest zwyczaj — przestrzegany przez lud ziemi dobrzyńskiej — poszczenia w pierwszy dzień wielkanocny. a silny mężczyzna chwyta go w pasie i wstrząsa całem ciałem kilkakrotnie" kurację kończy wypicie wódki z tłuszczem. utłuczonej z solą (z Świlczy).

Leszczyńskiego.ego . prymar usza D'. Dr Leszczyńskiego. w szpitalu po wszech. T. prymarjusza szpitala.' owszechnego we Lwowie. Le szczyńsk. Zdjęcie fot. Leszczyńskiego we Lwowie. z. F-incowaty. choroha francowita (Luus-syphilis) Fotografja ze obiorów Dr.Nowotwór'nabłonkowy (Epitheiiomaj Ze ziorow prymarjusza Pr. zdjęcie rotograr. 'Mabłonnik.

np. praktykowany jest w Danji. Konwulsje leczą w Jagodnem podkładając pod głowę chorego snopek słomy. Lud nasz pozbywa się choroby zakopaniem jej. zwany głowaczem. Tak np. Tak się tłómaczy zagwoźdżenie. zabić kołkiem w ziemię lub pod drzewo zasadzić. Oto „Uzdrowienie ludu". biciem. do trumny. leczą Mazurzy na Puszczy Sandomierskiej odwiecznym środkiem wypędzenia choroby z ciała pacjenta: „choremu kładą świńskie łajno w zanadrze. w Styrji i in.jak te r z e c z y — c h o r o b a zginęła. z rozwojem kultury czynności te nabrały znaczenia symbolicznego. które pierwotnie były dokonywane w t e j myśli. włożonemi do garnka (w okolicy Gdańska). t. zarówno jak u innych ludów tej i tamtej półkuli. Zakopują też inne przedmioty. Zwyczaj zagważdżania choroby w drzewo zapomocą wydrążenia w jego pniu otworu i zaklinowanie w nim choroby. ubranie chorego. wykurzają ją także kadząc wężem na żarze. którego należyj się pozbyć. gdy się je potrze łupiną bobu na krzyż. 3 * .33 powinien trzy razy przez niego przestąpić. na piece i mnie go. zamknąć w pewnem miejscu i nie wypuścić np. Niektóre choroby leczą w okolicy Pio.rkowa z b r z y d z e n i e m . j. a gdy tam zgnije. jak i przed domem chorego". groźbą. choroba ustępuje. wklinować lub przebić nożem. Chcąc przygwoździć czkawkę. Pieniądze zdają się oznaczać wykupno lub ofiarę. biorąc chorego na t. strasząc ducha choroby. części ubioru chorego. Różę — w gminie Grabica — radz^ „zbrzydzić przez smarowanie jej krowim nawozem". gubią febrę. zostające w związku z chorobą. Włosy i pa znokcie zastępują tu chorego. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Leczenie to zasadza się na zakopaniu włosów. zakołkuje w drzewie. Brodawki znikają. Można też chorobę uwiązać. a łupinę zakopie pod progiem. Tyfus. przez zaszpuntowanie włosów. aby -. czy ducha tej lub owej choroby w istocie. z. skrępować. ażeby szkaradnym jego smrodem wypłoszyć chorobę. że go wrzuci do studni. tak w izbie. Przez zakołkowanie lud nasz — zarówno jak inne ludy europejskie — leczy nietylko choroby ludzkie ale także i bydlęce. strącając chorego nagle do zimnej wody. Choroba da się „odegnać za granicę wsi". W innych okolicach Rusi ma „najstarsza córka bosemi nogami deptać krzyże choremu i siadłszy tyłem na jego krzyże. albo krzyczą mu nad uchem i wymyślają przerażające rzeczy. pędzić. Choroby można spętać. mocno je przyciskać". np. dzwon. moczu. zakopując w ziemię włosy z pieniądzmi. później jednak. Chorobę powoduje duch. trzeba wbić nóż w powałę. Kołtuna pozbywa się chory. albo krzykiem. Do skutecznych środków medycyny ludowej u nas. w hrabstwie Ruppin. Lud Łańcucki leczy febrę strasząc chorego podczas snu rozbiciem garnka. że się tym sposobem febrę. należy przestraszanie choroby. rzeczywiście zagrzebie w ziemi. paznokci chorego w pień drzewa. Na Podolu łamanie w krzyżach leczy chłop silny. zakopywanie choroby. albo mu grozi. podrzucić pod próg chaty sąsiada. 1890 XIV 198). zwany u ludu naszego łożnicą. który razem z koszulą chorego z ak o p u j ą w wiórzysku. każdym razem s t a j ą c na krzyżach". suchoty. Choremu na febrę ucina się trochę włosów lub paznokci i zakopuje się je do ziemi. (Z.

które opuściło jednego człowieka. tajemniczy a cudowny. które zarażają się. idąc przeciwko słońcu. dębu albo znanych z szybkiego wzrostu: wierzby i bzu. krew. Na puchlinę wpuszczają żaby do wody. Chłopców niemieckich w Kirchdorfie (Austrja wyższa) leczył znachor wiejski na ból zębów w następujący sposób: Chory brał z kuźni gwóźdź. szmatkę — zastępujące chorego — i zagważdża się. Takim sposobem z czasem ściana stodoły zaroiła się w setek gwoździ. użyto więc jako pokuty tego samego środka. (J. demona. naj e ż y do czarodziejskich środków. zostającego w pewnym związku z kultem pogańskim np. pozbywa się choroby skórnej. suchoty. paznokcie. wierzą. ale wogóle w Europie. koszulę. febrę. Cyganie i inne ludy. Skutecznym środkiem przeciw chorobie bydła ma być przeniesienie jej na inne istoty. której przypisywano pomieszanie zmysłów. Sposobu tego stosują wszystkie ludy słowiańskie i germańskie. warzącym truciznę. gdzie leży głowa epileptyka. albo części jego ubrania np. że chory (wenerycznie) obcując z kobietą. zabijają diewnianym kołkiem". poczem znachor prowadził chorego na krzyżową drogę. przed Chrystusem. aie c h o r y w y z d r o w i e j e . żeby poszła z dzieckiem na cmantarz o północy i uderzała niem o grób świeżo zmarłej kobiety. używanych już w starożytności. celem uspokojenia ludu rzymskiego — oto wbiciem gwoździa przez dyktatora lud przyszedł do przytomności. zapomocą którego umieją zdrowie. W tym celu bierze się jakąś część ciała chorej osoby np. w której trzymać każą . przenieść można na inne przedmioty.34 np. przenieść na drugiego. którzy zabijali gwoździe w świątyni bogini Norcji. która miała dziecko chore na suchotę. zabijano gwoździe w świątyni Jowisza. szybko absorbujących pierwiastek chorobowy czyli demona choroby. Czarownice mają też inny sposób. bez prośby i podziękowania. czarownicy. że chorobę jak np. Głęboko zakorzenione jest przekonanie nietylko u nas. a włożywszy ją w prześwidrowaną dziureczkę węgła tegoż domu. a choroba przejdzie na umarłą. którym posługiwano się już przy secesji in sacrum montem. zatyka w pień drzewa. zaszczepia. Matce. poradziła znachorka. zabija klinem. zajmujące niższe szczeble cywilizacji. że lud przypisywał mór kobietom. Gluziński w Archiwum domowem Warszawa 1856). wbitych przez pacjentów. ból zębów. Litwini. włosy. Węgrzy. a z bydlęcia robaki wylecą. Chorobę — zwłaczcza weneryczną — przenieść można na człowieka lub zwierzę. gdzie ręką jego robił na ziemi różne znaki. a nawet w innych częściach świata. Plinius w Historji naturalnej podaje podobny środek przeciw epilepsji: zabija się gwóźdź w miejscu. Zdarzają się do dziś wypadki barbarzyńskiego obcowania w tej myśli. grasującej w Rzymie V w. na zwierzęta albo drzewa. zaświdruje. a ból zęba znikał. chore na robaki bydło leczą tym sposobem w okolicy Tcmaszo wa: „sierść uszczknioną z bydlęcia przed wschodem słońca obnoszą około domu. Przygwożdżenie choroby. Podobny zwyczaj przestrzegany był przez Etrusków. Ludy. w końcu chory wbijał trzykrotnem uderzeniem gwóźdź w ścianę stodoły. np. W celu odwrócenia zarazy morowej. Liwjusz opowiada w swej Historji.

iż wypowiedziane spełnią się niezawodnie. Żywe słowo ma cudowną. Zamawiania służyć mogą za świadectwo. w której się nie chodzi. Raśń z Mazowsza czerskiego. bo gdyby umarł. że kto powiedział: „A bod a j z e ś zmarniał!" ten zaraz zmarniał. ulubione miejsce złych duchów. odgrodzonych ud siebie dziesiątkami wienów i tysiącami mil nieprzc bytych przestrzeń. Miały one „moc mistyczną.1500—1600 przed Chrystusem. iż słowo. wyraz ma moc uczynienia tego. wybijają się na czoło lecznictwa ludowego zamawiania. a pucnhna zejdzie na pewne (p^w. a brodawki pizechodzą do worka handlarza. a było to tak. rasą.35 opuchłą gębę krowy przez poł godziny." ten zaraz skamieniał". nie oglądając się. „Było to przed laty. zostawia się tam mio + łę (naturalnie z chorobą) i wraca się śpiesznie do domu. wykazuje dziwną zgodność u ludów lóżniących się językiem. Bocheński). ów gospodarz podrzuca sąsiadowi łby. Zaklęcia. zwany teuig. a do dziś mają „moc Lsuwania lub sprowadzania tego. nic nie mówiąc i nie oglądając się. zamawiania i zażegnywania są to 10zwinięte przekleństwa. podana przez K. jeden z pastuchów bierze wesz i pcnłę (sprawczynie niep. pochodzeniem. Z nieprzebranego zasobu środków mistycznych mających na celu uzdrowienie chorych. a wodę z niej przed wschodem słońca wylać na trzy węgły ao. i nitkę tę (naturalnie z ową przeniesioną na nią chorobą) rzuca się żydowi na worek. dla tego nie dają w Ropczyckiem mleka horetnu. Pozbywa się też choroby w inny. 309). lekarstwem na to jest: dosnie na miotłę (Mąkoszyn). Kozłowskiego w Ludzie (Warszawa 1867 st. ale i życzenia zasadzają się na „przekonaniu człowieka pierwotnego. jak człowiek pierwotny pojmował mowę i zaklęcie. zaczyna się od słów. a kto powiedz. N. Sposób ten leczenia. mleko poszłoby za zmarłym. Albo inny sposób: zawiązuje się na nitce tyle węzłów. Tym sposobem przenosi chorobę na obce bydło. cc oznacza". C z a s z b y t n i (krwiotoki) leczą u nas w ten sposób: „wyprać koszulę. Aby się bydło nie gziło.etylko przekleństwa.ał: „Bogdajżeś skamieniał'. kładzie je na granicy (miedzy) albc zanosi do sąsiedniej wsi i wiaca co tchu. (W. koju bydła). zęby lub racice ze zdechłych bydląt i tym sposobem przenosi na zdrowe bydło zaiazę. zwyczajami. sławi je już starcindyjski hymn w Atharva Wedach. sięgających czasu miedzy 1. właściwy mieszkańcom wszystkich ziem i wieków. Jeżeli gosnodarzowi w Krakowskiem zniszczy by< "o zaiaza.ęcieiza). nugi. czego chce zamawiająca osoba". praktykowane przez czarowników lub znachorl i. gdyz zły duch owej choroby mógłby powrócić du churego.. a krowa mogłaby zdechnąć. równie naiwny sposób: Wyjeżdża się na miotle z domu na "rozdroże.cznym. ile się ma brodawek.nu". czarudziejską iroc. Zamawiania. religją. zmuszającą bóstwo do postąpienia według woli" zamawiacza. Ody krowa krwią doi. a zwłaszcza w formułach zamawiania . W praktykach guślarskich. a sąsiaa jego ma dorodne bydło.

„Ojcze m s z " . przemienia człowieka w kamień lub zwierzę. Jan ewangelista („Na początku było słowo") i Filon (logos). która jako świętość często w wierzeniach ludów Europy spełnia funkcje demoniczne. Stąd przysłowie polskie: Nie wywołuj wilka z lasu. której twórcą był Serenus Sammonicus. które może złe duchy zażegnać. służyły jako amulety. „Zdrowaś Marja" i t. A taka jest czarodziejska siła słowa ludzkiego. Z nastaniem pisma. służyło u starożytnych Greków i Rzymian do czarów i leków. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. na blaszcze lub pergaminie spisane. do tego celu służy też i pismo. Nawet bezmyślnie. chorobę albo je odwrócić można słowami. szeptane lub pisane (carmen. Potęga jego w wyobraźni ludu sprawia cuda: leczy i sprowadza wszelkie choroby. p. „Ponieważ w słowie samem tkwi tajemna siła magiczna. którego znaczenia nie znamy. w Egipcie i Grecji. zarówno jak Zoroaster i Plato. byle tylko użyć go w czas i na sposób wskazany przez guślarzy. posługiwali się niemi Bramini i Buddyści. zażgnywania znane były białej i czarnej magji wieków średnich. deprecatio). k óremi posługiwano się przy egzorcyzmach i zainawianiach w wiekach średnich. uświęconym już przez piśmo Św. (H. a zjednać dobre. której gałęzie zwrócone są na wschód. Egipcjanie. a nawet biblja. A wpływ ten magiczny słowa tkwi głównie w inkantacji. Stąd wielki wpływ. Słowo. przypisywali słowu moc cudotwórczą. Słowo mówione i śpiewane. Sprowadzić nieszczęście. używano pisma. tak np. ale także w Wedach. Z starogreckiej tradycji wiadomo o czarodziejskim leku (formakon). błogosławieństwu i przeklęciu. niemieckim (Beschreien) i in. stąd nazwa „zamawiania" w językach polskim. które umysł pierwotny przypisywał czarom. Takiemi były niektóre ustępy Psalmów. ruskim. zaklęcie może zdziałać wszystko. którem leczyć i wyklinać można. początek ewangelji Św. w „odmawianiu" pewnych formułek. śnieg lub pogodę. Tę mistyczną moc lud od wieków przypisuje modlitwie. Nie tylko w piśmie św. Zwłaszcza stare i cudzoziemskie słowa poczytywane były za skuteczne. wogóle liter jako czarów przeciwdziałających. wyrytym na tabliczce trackiej. Jana. we wszystkich religjach starożytnych jest słowo twórczą potęgą. działa potężnie". 96 -105). iż w pewnych słowach boskich tkwi cudowna moc. egipskie. którym . przeto i słowo. babilońskie lub chaldejskie. że sama pochwała — nie tylko cudza ale i własna — sprowadzić może nieszczęście. i któremi do dziś operują nasi i obcy zazegnywacze chorób i czarodzieje. zarówno jak mistycy i kabaliści. wierzyli w potęgę słowa. incantatio. nadużywanej do celów przeciwnych religji. na tej i tamtej półkuli. Staroniemiecka pieśń o Sigdrifie zaleca przeciw ranom zacięcia na brzozie. B. druku. bezwiednie rzuconem słówkiem można na kogoś ściągnąć nieszczęście. Persowie i Asyryjczycy. starego zakonu.36 słowo nabiera nadprzyrodzonego znaczenia. odpędza złe duchy lub zadaje śmierć. jakiego w średniowieczu zażywała formuła „Abrakadabra". sprowadzało deszcz. Origines w piśmie swem przeciw Celsusowi utrzymuje. Magicy i czarownicy. jak sam wyraz zamawiania (od mowy) wskazuje. Zendaweście.

właściwym nie tylko naszemu ludowi. świt albo zmierzch. by razem z nim i choroba ubyła. Djonizjusz z Halikarnasu mieni Etrusków nauczycielami w sztuce zamawiania cho. Przekazane człowiekowi niepoczciwemu. przed wschodem lub po zachodzie . 150). (Grohmann der Aberglaube str. powierza swą sztukę tylko jednej osobie i to zazwyczaj dopiero przed zgonem. Sztuka zamawiania (u nas podobnie jak u innych ludów i ras). Funkcje kapłana i czarownika były w rodzic dziedzicznem a przywiązanie to kapłaństwa do pewnych rodów jest rysem wielce starożytnym. przechodzą one w tajemnicy z ojca na syna. ale powinien sposoby zamawiania zostawić po sobie. Czernichowskiej. Dość wymienić u Indów święty Klan Vasishta. zawód zamawiaczy (ek) utrzymuje się w pewnych rodzinach przechodząc z rodziców na dzieci. którzy utrzymują. Jońca —. Przyczyny. i wdrażać boskie te słowa codziennie. iż słowem i ziniji nieszkodliwym. Zażegnywania mają być wypowiedziane w oznaczonym czasie.czas przebywania duchów — odmawiają też zaklęcia nad chorym przy ubytku księżyca. tak w Czechach. a Owidjusz szeptem czyni jad w Metamorfozach powiada o Medei. W przekonaniu ludu (z okolic Żarek) wróż nie tylko może.37 przypisywano moc czarodziejską. skoro zdradzi tajemnicę niepowołanej osobie i że sztuka zamawiania przechodzi z osoby płci męskiej na żeńską lub odwrotnie. Przesąd. ma je zaś powierzyć dziecku. istnieje w Radomskiem i Sandomierskiem.ób. że tajemnice zamawiań powierzyć może tylko starszy młodszemu. Janem (od 17—24 czerwca). z matki na córkę. A nawet w tem dziedziczeniu zachowane są pewne ostrożności. Spadkobierca sam liczyć powinien lat 30 i mieć pełną wiarę w moc zażegnywania. Najodpowiedniejszą u nas porą zamawiania jest północ. Najpomyśl- . które złożyły się na to. że zamawiający traci swą czarodziejską władzę. Przechodzą zaś zazwyczaj tylko z ojca na córkę i z matki na syna drogą dziedziczenia. u Norwegów Goden. na tydzień przed sw. w pierwszą lub ostatnią kwadrę księżyca. Jak u nas. we Włoszech Fratres Arvales itp. że tormuły zamawiania utrzymują się przez lat tysiące do naszych czasów. a mianowicie mężczyzna kobiecie a kobieta mężczyznie". ale licznym ludom indoeuropejskim. Formuły zaklęcia i zamawiania bywają w Niemczech w tajemniczy sposób z pokolenia na pokolenie podawane i strzeżone przed wzrokiem obcych. u Greków Eumolpidaj. strzeżona jest zazdrośnie prżez wtajemniczonych. Dlatego zażegnywania z takim mozołem wydobyć można z łona ludu. tkwią po części w tajemniczości tej kategorji zabobonów. że zamówienie wyjawione traci swą moc mistyczną (z powiatu Radzyńskiego) Dlatego też wzbronione bywa rozszerzanie wiadomości odnoszących się do zamawiania a zamawiający. „każdy (a) z nich jednak ma obowiązek pizekazać ją przed śmiercią swemu następcy. np. tracą zupełnie swą siłę. Zamawiacze i wróże obu płci w Czechach zachowują w tajemnicy swoją sztukę. osobie nieskalanej niewiności. nie odnoszą żadnego skutku. Powszechną jest i w innych krajach Europy wiara. mężczyzna czy kobieta. a spotyka się również u lucu ruskiego gub. W inną porę wypowiedziane.

bułgarskie: baja = zamawianie.mab. gdy chory w nie wierzy. nie tylko u nas. W języku starobułgarskim b a j a ć oznaczało recytować formuły zamawiania a tem samem leczyć. zarówno jak inne ludy słowiańskie i germańskie. W grupie słowiańskiej z pnia ba mamy starosłowiańskie bajati = bajać czyli mówić i leczyć. w gwarze rosyjskiej bachar = lekarz i t. Przy zamawianiach —u nas i innych ludów chrześcijańskich — nie chodzi o osnowę modlitwy czy zaklęcia. chybaby zaufanie rodziców dzieci i właścicieli bydła poczytywane było na równi z o. w przeciwnym razie zamawianie nie będzie skuteczne. W epoce indoeuropejskiej były funkcje kapłana. w indoeuropejskiej dobie polegała głównie na recytowaniu czarodziejskich formuł.vym warunkiem skuteczności. czarownika i lekarza złączone w jednej osobie. ale u wszystkich innych ludów. wszelako warunek ten wydaje się być późniejszego pochodzenia. W słowiańskim wracz=lekarz pochodzi od słowa wrczati = warczyć. czy czarownika. albo godzinę przed lub po zachodzie słońca.38 niejszą porą do zamawiania poczytują ludy europejskie północ. Przynajmniej zamawianie dzieci i bydła nie wymaga spełnienia tego warunku. a przedewszystkiem osobą zainawiacza. i wspólny wyraz na oznaczenie zamawiacza i lekarza. której ani na włos zmienić nie wolno. WAwescie vi . Do tej etymologicznej grupy należą prusko-litewski W a j d e 1 o ta. odmawiając przytem pacierze albo polecając je odmawiać choremu po 3 razy. Zamawiania. p. Zażegnywacz(ka) powtarza swą formułę trzykrotnie. idąc do niego zamawiający nie pozdrawia nikogo. częściej szeptem i szmerem wygłaszane. są wtedy tylko skuteczne. Lud w Polsce i Rosji przekonany jest o ich skuteczności pod warunkiem. zwłaszcza zapomocą . Funkcja kapłana. oznacza właśnie taką osobę. W starosłowiańskim lekarb (w sanskryckim lapati znaczy szeptać) był zamawiaczem. nie rozmawia z nim. bo jeszcze w średniowiecznym języku niemieckim oznacza lachenaere zażegnywacza. że zamawianie wtedy tylko może być skuteczne. ale też w innych części świata. przy leczeniu. przestrzegany przez lud nasz. nie ma o tej tajemniczej praktyce nikomu opowiadać. które znał dokładnie. Skuteczność zażegnania zawarunkowana jest tradycyjną formułą. I chory ma podczas zamawiania zachowywać milczenie. wydawać głosy. Zamawiania. W indoeuropejskiej dobie polegało leczenie głównie na zamawianiu. lecz o sposób. świadczy o tem rozwój języków indoeuropejskich od zamawiania do leczenia. Zwyczaj szeptania. Niemcy w średnich wiekach lekarza i zamawiacza oznaczali mianem lachenaere. piastującego godność kapłańską — guślarską. znane nietylko w Europie. To samo powiadali Rzymianie starotytni o karminach. Powszechnie utrzymują. wajdaler — spełniający pogańskie praktyki. gdy się je odtwarza dosłownie. po łacinie medicus (medeor). jaki się one odbywają. Oto u wszystkich ludów europejskich nie wolno podczas zamawiania chorego głośno mówić. gdy już wiara w zażegnywania słabnąć poczynała. Nazwa kapłana starogalickiego Druid (dru—vids) pochodzi również z pnia indoeuropejakiego v i d=wiedzieć. stąd czarownik w staroruskim języku wiedun (wiedzący) czarownica w polskim wiedźma (wiedząca) wiedźstwo (czarodziejstwo). że nie będzie opuszczone w nich ani jedno słowo. bywają — jak sama nazwa wskazuje — mówione.

z górv na dół i odwrotnie. że „obce. jak np. zawierają stek obcych. sięga głębokiej starożytności. obrządku posługuje się językiem łacińskim. której nawet wtajemniczeni nie rozumieją.39 zamawiań. jako czarodziejski środek zażegnywania choroby. katol. wskutek czego oszołomiony zwierz pada ofiarą Formuły czarodziejskie Bataków na Sumatrze przesiąkły zwrotami sanskrytu i mowy niezrozumiałej nawet dla kapłana. Tak np. asiadarides. Nasz ks. Zamawiania u ludów chrześcijańskich. świętej mowy. albowiem już prorok Jeremiasz wspomina o zesłaniu przez Jehowę na grzeszący lud takich wężów. dardaries. 72 imion boskich (Cnrystusa lub Matki Boskiej).wymieniają przy zaklinaniu używane obce. Nie tylko duchowieństwo rzym. tem skuteczniejszą. imiona Trzech Króli: K(asper). niezruzumiałe. nieświadomego sztuki pisania. Starożytni Grecy i Rzymianie wierzyli. a pismo runiczne—wedle świadectwa Eddy—dla starożytnych ludów północy Do czarów i leków używano i w Islandji (od 16 w) — zaświadczają to źródła piśmienne—wyrazów łacińskich lub niezrozumiałych. które na łowach szybko recytują. Nasze listy niebieskie mają podobną siłę czarodziejską dia ludu wiejskiego. Podobnie i Australczycy odziedziczyli po swoich przodkach niezrozumiałe rymy. lubo dwie trzecie muzułmanów nie rozumie po arabsku. liturgji itp. a okoliczność ta podnosi je na poziom czarodziejskiej. wyśpiewane lub napisane" w celu robienia czarów lub . kapłańskiej. „dzikie" wyrazy w egipskiej lub tatarskiej mowie. bezmyślnie powtarzanych a wyjętych z literatury średniowiecznej. W formułach zamawiania spotykamy nieraz wyrazy łacińskie albo obce. Który służy też do czarowania d/iczyzny. dają zawsze ten sam tekst. N(asarenus) R(ex) I(udeorum) itp Zwłaszcza pismo. t. ale także w islamie odmawia się modlitwy w języku arabskim. Mruczenie i bełkotanie niezrozumiałych. Thesaurus magicus (w Krakowie j 637). Miszna i Gemara zalecają również leczenie chorób zapomocą szeptania. a przedewszystkiem starożytnej formułki „Sator arepo tenet opera rotas". W różnego rodzaju czarach używa się najczęściej osobliwego języka. której wyrazy pod sobą podpisane i czytane z lewej ku prawej stroiie i przeciwnie. M(elchior) i Baltazar). znany był Rzymianom. a zarazem i u polskiego ludu. które krwią wypisywano. najczęściej obcych wyrazów. I kapłani germańscy przemawiali do Boga w przeznaczonej dla kultu a ludowi obcej mowie. piax. druk — bez względu na treść — posiadają u ludu. (P. podobno wziętemi z egipskiej czy babilońskiej magji. cudzoziemskie. Kapłani na Nowej Zelandji nauczają w języku niezrozumiałym dla prostego ludu. I(esus). wskutek zepsucia niezrozumiałe. riax<l. „max. 73-4). St. zwłaszcza łacińskich wyrazów najczęściej przekręconych. niezrozumiałym dla ludu. Cato (De agricultura) posługiwał się przy zamawianiu choroby mistycznemi wyrazami: Daries. Plemię Campa w Ameryce południowej używa do zaklęć gwary.których nie można będzie s z e p t a n i e m z a ż e g n a ć . Poklatecki w Pogromie czarnoksięskich błędów (Kraków 1595) i autor książki p. jak zapisany kawałek papieru dla murzyna w Afryce. jak np. Nasi i obcy strzelcy posługują się własnym językiem myśliwskim. niezrozumiałe słowa i zaklęcia" „wyszeptane. moc demoniczną. Sartori Sondersprachen Am Urquell 1894 V. jeżeli są do okoliczności zastosowane.

służyły pierwotnie do usunięcia złych. jak wszelkie czary. czasem „trzy po trzy" ( 3 X 3 = 9 ) . co chory dobrowolnie daje. Zamawiania odbywają się zazwyczaj w pewnem odosobnieniu — na osobności — w pobliżu niema być psa ani kota. Dmucha też lub spluwa na chore miejsce. jak np. wreszcie szeptami i modłami (J. Gluziński w Archiwum domowem 1856). a zamówienie wywiera ten sam skutek. żegnaniem. Zamawiania i zaklęcia. zostających ze z ł y m w pewnym stosunku. bezpośrednio. nakreślają do koła rany dziewięć krzyżyków trzechkrolewską kredą i powtarzają po trzykroć słowa łacińskie: Rosa passor syx pilla (sześć pigułek). zarówno jak w innych krajach — przyjmuje się to. lub odmawia trzykrotnie modlitwę z opuszczeniem sakramentalnego Amen. a nieraz samo mamruczenie lub wylew nadprzyrodzonej aspiracji. chorób u ludzi i bydła. Wystarczy czapka. Czarownicy i guślarki leczą chorych. Nie tu pisaj.40 ich odczynienia. Zażiegnywacz zostaje sam na sam z chorym. obchodzi chorego w koło — wszystko trzy razy (w Turowie p. nie pozdrawia nikogo. Zamawiaj ą c y ^ ) nie mówi po drodze z nikim. miały cudowny skutek. na słupie I u księdza na chałupie. znak krzyża. Jak modlitwa łączyła się zwykle z jakąś oznaką zewnętrzną. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą. . Ino w kościele. Radzyński). pcmazywaniem. w Lubelskiem) odbywają się pokładaniem chorego w znak krzyża. ale także w zastępstwie: dość wymienić imię chorego. jak obecność . oświęconą na Trzech Króli. podobnie i zamawiania (np. szkodliwych wpływów. Oto jak się odbywa formuła na wygubienie liszaji: Wróż określając na około miejsca zajętego przez liszaje. a po zamówieniu włożone na jego głowie odnosi pożądany skutek. ale także na czynności magicznej. Po trzykrotnem wymówieniu tych wierszy i trzech „Zdrowaś Marja" liszaj ma bezpowrotnie ustąpić. okadza. przynieść jego ubranie lub nieco włosów. robieniem rękami krzyżów czyli gzykzaków nad cierpiącym. ślepo im wierzących. Aby róża znikła. Pc odmówieniu przez chorego trzech Pozdrowień anielskich do Przemienienia Pańskiego róża ma zginąć na zawsze. oblewa je wodą. Cudowna moc zamawiania polega nie tylko na słowach. Dla każdej choroby jest odmienna formuła zażegnywania. z czynnością zmysłową : układaniem rąk.chorego. czepiec lub inny przedmiot należący do chorego. wywołują magiczny skutek. np. wyciąganiem jego stawów. Za zamawianie nie wymaga się żadnej zapłaty u nas. wyciera. Największą mocą cieszyły się u Greków zaklęcia egipskie. które odbywają się często zapomocą określania choroby krędą. babilońskie i hebrejskie. w przeciwnym razie zażegnywanie nie odnosi skutku. a równocześnie wymawia: A ty liszaj. dla szkodzenia ludziom i bydłu. — przyczem rozmaite formułki i czynności powtarza trzykrotnie. z czasem jednak świadomi czarodziejskich środków osoby wieszcze (guślarze) i wiedźmy używać ich poczęły na złe. W czasie praktyk zaklinania— opowiadał włościanin—obecność chorego nie jest konieczną.

zamówienie. Druga zasada leczenia wychodzi wręcz z przeciwnego stanowiska: należy prosić chorobę. żeby z d e c h ł a i s k a m i e n i a ł a . Stosownie do takiego lub podobnego pojęcia choroby wyrobiły się u nas. wszy. ostrzem dotyl a z lekka chorych ócz i prowadząc nim z góry na dół trzykrotnie. znachorka). kłóć. krzyku. zażegnywacze leczą starając się ducha z tego ciała wypędzić. Zegnałeś (z pola) oźminę. aby wyszła z chorego. jak np. p o trzykrotnem wymówieniu tych slow. na bory. modlitwa. j. j. jakby sierpem ścinała chorobę — mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku.. Wychodząc z założenia. postrzale. pluje się trzy razy na chorobę. sierpiku. idź. przez złego nasłaną lub przez wiedźmę podłożoną. Widać te dwa sposoby i w zażegnsniach choroby. które dostają się do wnętrza chorego albo biorą go w swoje objęcia . należy ją zohydzić podawaniem choremu do zażycia najobrzydliwszych leków. zażegnywania czyli zamawiania a posługują się w tym celu rozmaitemi sposobami cd najpierwotniejszego sposobu wypędzenia złego ducha z ciała pacjenta za pomocą bicia. Matki boskiej i wszystkich Świętych. że źródłem chorób są istoty demoniczne w ludzkiej a częściej zwierzęcej postaci. groźby.41 Przyczyną licznych chorób bywa zaklęcie lub przeklęcie. ż których dwa są typowe: pierwszy polega na zasadzie: klin klinem wysadzać. żelazem itp. sprawcom choroby. moczu. Do postrzału (choroby) odzywa się stanowczo: „Idź-że. Kurdziela leczy się po wezwaniu Pana Jezusa. coby ją podrażnić mogło. przenajświętszej krwi nie rozlewać"! „Uchodźcie!— . nawiedziło lub opętało — leczą ludy od najdawniejszych czasów po dziś dzień zapomocą zaklęcia. nożem. idź do wody. zwane urazem. a przynajmniej unikać. czyli chcąc się pozbyć choroby. a wtedy opuszcza ona pacjenta na zawsze albo się na pewien czas uspokoi. suchy grab łupać. albo zmusić chorobę do ustąpienia. I u nas chorobę. przeklęciem choroby. zastępujących tu może demonów pogańskich. na lasy.co lud nasz oznacza zwrot e m : złe go posiadło. zażegnanie. suchy dąb. Spędź z oka uraz! Chorobę od ukąszenia węża odpędzają w Jasielskiem słowami: „Idź pod kamień. łajna. tak sądzi nasz lud. Zamawiający tą pierwszą metodą posługuje się ostrein narzędziem. człowiek. którem chorobę przebija. gdzie słońce nie świeci i miesiąc nie chodził" Dziunga pozbywa się przeklęciem: „Żebyś zdechł. bo ci zetrze ciemię (na głowie) Adamowe plemię (t. aż do prośby i modlitwy o pomoc duchów jasnych przeciw duchom ciemnym. zgodnie z wyobrażeniami ludów starożytnych i pierwotnych. odpowiednie sposoby lecze nia. przez zabiegi mające ją wypędzić. jarzynę. Chorobę powstałą z przeklęcia usunąć może podobny środek czarodziejski t. po przez rozmaite stopnie nakazów. zarówno jak u innych ludów. Ten sam przedmiot mistyczny służy zarówno do czarów jak i przeciw nim. dogodzić jej. uderzenia. lub niespokoić. usuwa zamawiaczka w Poznańskiem zapomocą następującego zażegnania: Bierze sierp. poskromić lub sobie go zjednać. Zapalenie ó c z . zhaliał(?) i skamieniał !" Następuje pogróżka skierowana do czczycy słowami: „Nie rób mu (choremu) szkody.

rozkazują chorobie. unosząc się ponad górami. obecnie błaga. albo zaciskając pięści — jak ulicznicy—zapowiadają im. że gadzina. Skurczu serca! wynoś się! Ty szczypiesz czterema palcami. by pocisk czarownicy stopniał. ale nie może". Słowa te wymawia się trzykrotnie jednym tchem. W starożytnej epopei narodowej Finów. do błogosławionego. gdy m i groziły. z ciała. tułowiem. odjęto mu truciznę. Skurczu serca! wstydź się.. że się ją wykreśla. aby się wynosiła z ciała pacjenta. do omodlonego N. jeżeli nie ustąpią mocniejszym. że „musi zginąć"I Zażegnanie r ó ż y predstawia w formie przypowieści zgubą choroby „Róża i Drach ( = S m o k ? ) szli razem przez potok. w zwykłą słomę. Zamawiacz od ukąszenia węża powiada. ograniczają się wezwaniem jej po imieniu i oświadczeniem. o bestjo! Uciekaj precz. ja cię pochwycę. Nie ma tu dla ciebie mieszkania. w Kalewali. W formule zażegnania z Nady starają się przekonać demona choroby o bezskuteczności jego zamierzań czy zabiegów. I Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) chorobę wypędzają precz z ciała chorego. z jego członków!" Zamówienie jątrzącej się rany u Rusinów (w Połytwym p. a ona na lasy uleciała. czytamy: Ustępuj stąd psie Hiisiego (złego ducha)! Idź precz. Drach utonął a Róża znikła. w spruchniały pień". Powtarza się to trzy razy. Amen temu słowu od dziś na wieki". s t r a w ę (chorobę z przelęknięcia) słowami: „Umykaj strawo! goni cię oddech matki i siła ojca w siwą klacz. w końcu że „nie może istnieć". nóż. kolek itp. ramionami swemi nic zdziałać nie może. jak np. z jego krwi. poczwaro. plago kraju. wszechpotężnym duchom . co ich czeka. Żelazo i stal wypędza się. Oto skorpion leży już bezsilny. skurczu serca. Zażegnywacz miotał przeciw nim. zazegnywacze a "bardziej jeszcze zażegnywaczki — jak nasze przekupki —rozpuszczają gębę i gradem przezwisk obsypują chorobotwórczych demonów. z jego stawów. to ja ciebie ostrym mieczem posieczę. zsyłają na ludzi groty i pociski. ja cię bić będę. z jego ciała. wyszczerzyła zęby i „chce mię kąsać. Zamawiania niemieckie z okolic Heidelbergu z 1818 r. czarownice. mocarne kobiety. ja cię rozszarpię" itp. GJy te i tym podobne prymitywne sposoby nie pomagają. W anglosaskiem zamawianiu (z X stulecia). jątrzącą ranę ssać! A jak nie pójdziesz rany ssać. śpiąca pod kościołem. Zamawiania w hrabstwie Ruppin np. a idź do urodzonego. grożą jej pobiciem. w chorobie oczu. z jego żył. Ja szczypię pięcioma palcami. precz z jego skóry. Kaniowski) opiewa w przekładzie: „Porzuć żmijo. zwanej „Flug". głową. które w ciało zamawianego wrik ięły i uczyniły go chorym.42 woła Mazur w Prusiech wschodnich — białe ludki z tego ochrzczonego. karmienie dzieci. Z wątroby mej. że ona niema władzy." Łotysz zamawia reumatyka: „Uciekaj!— krzyczy do reumatyzmu—ja cię dopędzę.

brody rozszerzać. Kropiąc wodą święconą wołał: „Idź czarcie. I jak ten jasny i radosny dzień jest. dwie cięgiem wiały. na żółte piaski. wzniecił tam ogień z korzenia jałowcowego. krwi nie ronić. nie gubcie jego serca. na Głowiemą górę (pod Włodkowicami). a zrobiwszy w powietrzu ręką trzy razy krzyż." Nasze „idź do licha". oczyszczonej. Cecylja pięć córeczek miała. na puste odłogiem leżące pola. odstąpcie od tego ochrzczonego Daniela. Kurcze żołądkowe ludu ruskiego przenosi prymiw.43 zamawiaczy. w topniejące śniegi. zamawiaczka bierze nóż do ręki i porusza nim w okolicy głowy z góry na dół.iycia (zatnawiaczka) następującem zażegnaniem: „Kurcze! Nassałyście się do syta krwi na nowiu. aby ciało osłabiać. n a l a s y . pochowano go bez asystencji. jakie są szerokie. aby go . a gdy zmarł. nie tłamsiła. a omodlonego i chrześcijańskiego Iwana (Wasyla i tp. rankiem i wieczorem. a czystego. wody mierzyć i kamienie łupać. żeby nie powróciła. Wyzywam was i od. Chorobę z przelęknienia wysyła się na wygnanie następującem zamawianiem: „Wynoś się stąd Strachu (Lęku) na wysokie góry.Prośbą i groźbą rozkazują wyjść złemu z chorego lub wprost wysyłają chorobę. — Po wymówieniu wszystkich rodzajów bolączki powiada: Tutaj tej chorej głowie nie łamać." Poczem robi nożem w ziemi znak krzyża i odrzuca nóż precz od siebie. a trzy na planetach siedziały. na wygnanie. wskazując jej na miejsce zamieszkania lub czasowego pobytu: pustkowia. gdzie jej klecha wypędzał djabła. na głębokie morza. na ciemne góry. reumatyzm: Chory klęka przy kominie. w zapadłe urwiska. Po odmówieniu pacierza zamawiał wróż temi słowami: „Białe ludzie. Amen.vołuję siedmdziesiąt i siedm razy! Tutaj nie przebywajcie. lasy. tak zamawiał: „Św. mówi za każdym razem: „Panie Boże pomóż mi. nie męczcie. w uchu nie strzykać. na l a s y . zimne ludzie. kędy są ludzie". jego ciała i kości — idźcie lepiej na z i e l o n e l a s y i s u c h e p u s t y n i e . z jego ciała. uciekaj jak liść na rzece. na bagna i mokradła! A tego ochrzczonego kwiecia bożego (Iwana) zostawcie zdrowym. na rozstajne drogi" — przypomina podobne zwroty w odwiecznych zamawianach innych narodów europejskich. n a p u s t e m i e j s c a . Po tym egzorcyzmie d j a b e i opuszczał kobietę. a nie dręcz chorej. Bożego. na głębokie wody. miejsca tu nie szukać. aby krew spijać! Precz stąd. n a s k a ł y . W Imię Ojca. skały. Syna i Ducha Św. Podczas zarazy wróż wszedłszy przed wschodem słońca na górę. na gęste bory. tam jej piaski przesypywać." Za te praktyki wróż był wykluczony od komunji." Formułę tę odmawia się przez dziewięć dni. jakie są głębokie. „na sucha lasy. a wyszeptawszy formułkę zamawiania 9 razy.) zostawcie (opuśćcie)! Jak go matka na świat porodziła. Opętaną przez złego ducha „czarownicę" prowadzono do Kalwarji (Zebrzydowskiej). Zachowała się podobna formuła zażegnania u ludu polskiego w Smolnikach z 1741 r. zębów nie łamać. Rozpłyń się z wodą. w południe i o północy'. niech on także będzie wesół i zdrów przez Boga i Ducha św. a nie łam jej kości! Uchodź od tej ochrzczonej. nie zaś tam. Bogarodzicy oddanej Nastji!' Na Bjkowinie w ten sposób zamawia się chorobę boljaczka (bolączka) tj. A rozwijcie tę zarazę w imię Matki Boskiej na b o r y . rzeki i tp. ale sobie iść na s z e r o k i e b r o d y . na s k a ł y .

w puszcze. jak gdyby się tam zły duchy czy choroba znajdcwała i mówi dalej: Wychodź stąd na wyżyny niebieskie. tam sobie młóćcie i trzaskajcie. Z mięsa na skórę i td. Kupczanko Krankheitsbeschórungen Am Urąuell 1891 !1 44-5. darcie w kościach i tp. Gdzie dzwony nie dzwonią. moczy węgielki w oświęconej wodzie i patrzy. w głębie morza. Jako od Boga stworzoną 1 od matki rodzoną Serbowie w Bośni i Hercegowinie wierzą.. bole reumatyczne. że chorobę wywołują złe duchy i stosownie do tego używają odpowiednich środków. z 88 członków z 77 pulsów. I tam zniknij. Mając taki dowód oczarowania. Gdzie owco nie beczy.) Z najczęstszych chorób różę albo podagrę zamawia lud temi słowy (po czesku): Zaklinam was podagro. (J. Gdzie wół nie ryczy. Pójdź n a p u s t y n i e . Jak wiatr na górze Jako piana na morzu. Bierze potem nóż i robiąc nim znak krzyża. Powtarza się to trzy razy. w daleki świat. brzydka poganico! Niemiła niemilico! Kasi z głowy.p. od Boga na wieki a odemnie na leki! (wyleczenie). \ . v Praze 1903). Kasi z szyji (ust. różo. czy choroba. czy występują bąbelki. Gdzie kur nie pieje. zamawia wiedźma w ten sposób: Chwyta ostry nóż. zwana p o g a n i c ą (reumatyzm. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. szyji.l zadaną została przez czary. chorobę. d o d r z e w a s t o j ą c e g o i l e ż ą c e g o . Kosztal Zafikavani pri n e m o c e c h Vyrocni z prawa gymniasia Ceskeho na Novem Meste. przez sto pól i tyle lasów.44 tak wyleczyła Bożemi modlitwami. (G. Tak n. a tej osobie (tu ywmienia się imię chorego) spokój dajcie". jakby nim groziła złemu duchowi. przez dziewięć gór. od głowy do nóg chorego. zagnocica i tp.) Z całego ciała. Odejdźcie do l a s u g ł ę b o k i e g o . Jak obłok na niebie. i mówi: Wychodź precz. swemi zamawianiami. Ostaw ją (Kasię) zdrową. rąk i nóg! Podczas odmawiania tych słów uderza płazem noża w wymienione części ciała. Aby się dowiedzieć. które tu w skróceniu podaję: Odejdź precz. Udarze. wodą tą pokrapia chorego i daje mu się napić. gdzie pies nie szczeka i świeca nie świeci. Z kości na mięso. zapytuje bahorica (zamawiaczka) w Janinie (Dalmacja) wyroczni tj.. mówi następujące zażegnanie. z głowy. zwaną Udarem (Udarać). ramienia i tp.

. Boże Duchu święty! Zamawianie gośćca.. mają zazwyczaj tę oto wspólną formę wezwania do demona choroby: Po wstępnem opowiadaniu. Lud Palatynatu zażegnywa również w ten sposób reumatyzm: Odpędzam cię precz z moich kości. zazwyczaj w tej formie: „Idź na dzikie. Suchoty. owce nie beczą. lubo dla każdej choroby przeznaczone są inne zaklęcia.. daje go choremu w zęby. Gdzie ptak nie śpiewa. ani bydło. z których choroba ma być wypędzona. Pokonaj i rozpłataj gościec. którą sobie wyobrażają jako złego.. nieczystego ducha. Aż się boleści rozwieją I pójdą na puste góry. poczem dopiero mamy właściwe zażegnanie. chorobę wewnętrzną. na wszechmocnego Boga. gdzie stopa ludzka nie staje. gdzie wół nie ryczy. puste lasy (na puszcze). gdzie nie przybywają ludzie. skierowane do złego ducha: Wypędzam szatana w dzikie piekło. wyliczeniem wszystkich części ciała. gościec z żoną i 72 dziećmi... abyście z mojego ciała i ze wszystkich jego członków wyszli na góry i lasy. gdzie kogut nie zapieje" itp.Wynoś się stąd!" itp. Gdzie nie zaświeci ani słońce. Boże Synu. Gdzie kur nie pieje. na pustkowie. . ale wszystkim ludom europejskim. Gdzie grono dziewcząt nie igra. jako wpólna nietylko Słowianom. w podobny sposób: Chory kładzie się na ziemię bolącem miejscem ku gó r ze zwróconem. należy do prastarych formuł mistycznego lecznictwa. nieraz nawet w postaci historyjki lub anegdotki. Gdzie dzwonek nie dzwoni. Tam masz jeść i pić. Cała ta konstrukcja. zaczynające się od słów tej treści: .45 Po kilku ostatnich uderzeniach nożem. suchot i innych chorób w Frankonji: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. gdzie kogut nie zapieje. Podobne zamawiania Macedończyków i innych ludów na Bałkame. Odpędzam cię precz z mojego mięsa i krwi Odpędzam cię precz na dziką puszczę. ani księżyc. a rzuciwszy nóż na ziemię pluje.. Gdzie pietuch nie pieje. a zamawiaczka stąpa na me prawą nogą i mówi: Przygniotę cię kością. zimny czy gorący. Błogosławienie pasterskie z okolicy Salcburga zawiera podobne słowa zażegnania. rozkazuję wam. U tej Marji (imię chorej) Nie masz jeść ani pić. następują zapytania babiczki skierowane do chorego. w których słońce nie świeci. Amen. z właściwą sobie strukturą. na które otrzymuje lub nie otrzymuje odpowiedzi. Dopomóż mi Boże Ojcze. nań i woła: Precz stąd! Baby bułgarskie w okolicy Sofji zamawiają Nieżyt.

padaczce dają wody do pokrzepienia i ziemi na odpoczynek. Przypomina się tu starobabilońska formułka zamawiania choroby. aby wyjeżdżał z ciała chorego i ustąpił miejsca dobremu duchowi. aby wyleciały powietrzem do ciała złych. znachorzy w Szwecji posługują się następującem zaklęciem: Na górze. który w niem zasiędzie. Syna i Ducha Św. Skąd przyszłaś. przedmioty. Oto jedna z tych formuł: . wody" itp. posługiwano się tu zamawianiem. ty febro! Finowie wypędzając zarazę. albo na przeniesieniu choroby z pacjenta na toczone po jego ciele jajko. dla przyspieszenia odjazdu przygotowali dla niej rączego rumaka. sprawcom kurczy.46 Aby dziecko z choroby angielskiej wyleczyć. który nie potknie się ani na skale. Na tysiące lat przed początkiem właściwej historji spotykamy u mieszkańców starożytnej Chaldei. Madziarzy robakom. które mogłyby służyć za prototypy naszych. Nad morzem. wyniosły się lub zaniechały swej roboty. lasy. który ukrzyżował Chrystusa. aby od chorego odstąpiły. Na skałach i puszczach. febro! Idź precz. w pałacowej bibljotece króla asyryjskiego Assurbanipala (884-860 przed Chr. w którem wymienione są owe demony. mięsie i krwi. przypinają skrzydła. na tablicy w języku akkadyjskim spisane zamawiania. które nie ma końca. Zamawiania choroby w staroindyjskiej literaturze polegają również na wypędzeniu choroby z ciała pacjenta „na wiatry. W Imię Ojca. aby się zabrały do ludu. poczem następuje w formie kategorycznej żądanie. ciasto itp. z podaniem zakresu ich zgubnego działania. sprawców chorób. Praktyki zamawiania u ludów tybetańskich i w „gurumie" u buddystów polegają na zasadzie „odpędzania choroby na góry. Tam idź. wody i lasy".). europejskich formuł zamawiań: W celu odwrócenia demonów. mój bolu! Idź precz w drzewo. wzywająca złego ducha. I Estończyk zaklina krosty słowami: Krosty w las! Wilk pod ławkę! Gule i żylaki wypędza do poszczególnych drzew: Uchodź gulo do jodły 1 Puchlino do korzeni świerka! Cyganie przykuwają febrę do drzewa: Idź precz. gdzie nikt mieszkać nie może. Tam niech Jasia dziewięcioraka choroba angielska rośnie i mieszka A nie w twoich wnętrznościach. starają się jej ułatwić podróż. ani na lodzie. góry.

zastrzałowy albo różowy. jako obcy w organizmie przedmiot. zamieszkiwały p u s t k o w i a i działały na szkodę ludzi. zgubne wnętrznościom. Wychodźcie z głowy! Wychodźcie z ciała i kości! Idźcie sobie do wody. Na takie zaklęcia opuszcza pacjenta choroba. Znajdziecie tam jedzenie i picie! Kolki—woła zamiawiacz w Prusiech wschodnich. Pójdź pod jaworowe korzenie. tam leży szeroki kamień. Wyleź jej z główki. zły wzrok. które kraj pustoszą. Niech to ciało człowieka. starają się przemówić do ich przekonania. (Fr. a nie sprawiajcie mi bólów w głowie. ramionków. które kraj niszczą.. upatrz se miejsce na Szklanej górze. ma być grzecznie wydaloną. Złośliwy człowiek. Jak się ewanielja rozchodzi po kościołach. zły gigim. (S. żeby sobie od chorego poszli na odpowiedniejsze miejsca. 6 Soldan — Heppe Geschichte der Hexenprocese Miinchen 1912 I. Trójcy. Przemawia ona do choroby słodkiemi. mój najśliczniejszy (pochwała ducha choroby. przedhistorycznych mieszkańców nizin dolnego Eufratu. Chrystusa.) Owe złe duchy (utug) Akkadów. Wyjdź z ciała i kości! P r o s z ę c i ę d o Boskiej miłości. Jena 1878). Zaraza. Przykładem tej drugiej kategorji jest zażegnanie róży. albo bolączkowy. po trumnach. Szkodliwe ciału. — mówi znachorka na Czerwonej Rusi—bo ja tu jarowała i chrzciła. pochlebnemi słówkami: „O. proszę cię w imieniu Panny Marji. suchoty. na Perzowej górze i na Włoszczowe] górze (pasma gór położone między Nidą. syna Bożego opuszczą. gdzie dobrzy ludzie nie gadają.47 Cholera. ze wszystkimi Świętymi. Zły duch (demon) zły ulal. wychodzi zeń gdzieś na góry i lasy. aby go sobie zjednać). tj. Drugą kategorją zamawiań cechuje łagodna forma perswazji albo prośby skierowanej do choroby (lub jej demona). Seligmann Der bose Blick Berlin 1910 I. zły język. gdzie słoniuszko nie dochodzi. w ziemi kieleckiej. febra. ząbków. bo ja u niej była. pod klonowe korzenie. gdzie ptaszkowie śpiewają. Polacy w Prusiech chwalą „Krasnoludki". „Nie chodź do chorej. że choroba. Die Magie der Chaldaer. po korzeniach. Morawicą a Oblęgorem. wody i lasy. jako „mile ludki". Odpędzanie choroby na góry. z oczków. po kamieniach. w szpiku itd. Niech wyjdą z jego wnętrzności itp. Ducha Św. ze . mój najpiękniejszy. nierozdzielnej. może niegdyś miejsca kultu pogańskiego). stosowane są u różnych ras na obu półkulach. tak się i ty bolu rozejdź po gałęziach.idźcie na swoje święte łóżeczko. dziąsłów. żeliś ból kołtunowy. o mój piękny. Lenormant Die Geheimwissenschaften Asiens. 17. kołtuna lub zastrzału przez zamawiaczkę z Dyminy (w Kieleckiem). aby raczyła ustąpić od chorego. Sposób ten kuracji polega na zasadzie. mój bolu. paluszeczków.

Proszę cię na Moc niebieską. Jeden jest siwy. „święieec dzieła' 4 . w zamawianiu zimnicy: „Febro. W tych zamówieniach Niemcy dają r ó ż y miano . Proszę cię. ty dziki gośćcu. stary gośćcu. Weź do siebie! W imię Boże itd. Cnorzy udają się w tym celu do drzewa. skarżę się przed tobą.. aby wszystkie trzy poginęły. gdz-e ż a d e n c z ł o w i e k n i e m i e s z k a . pani Sosno! Przynoszę ci gościec. Nie macie tu żadnego życia. w krwi je] me brodził". albo do rzeki i skarżą się im. ł o t y s z e w zamówieniu OQ ukąszenia gadziny zwą ją „czcigodną. pi temawiają: Wy święte. Święte! ldicie sobie swoją drogą. Zazegnywanie goscca (reumatyzmu). trzeci czerwony. ramionach . ż a d e n w i a t r n i e w • e j e.świętości".. Miłe. lam. Boi zębów i złe duchy trapią mię. febro 1 mowie ci. ze wszystkich kosteczków.48 wszystkich członków. abyś nu nie szkodził w głowie. 7 Zdrowaś—Marja. . Perswadują chorobie. To masz nosić przez całe życie. szyji. ż a d e n k u r n i e p i e j e . na mojem ciele". choroby skórnej której sprawcami maja być swiete dziet«cfe. Jezus Chrystus na uwięzi trzvma.wie:ej w tych słowach: . Trzy rubaczki wiercą mi zęby.ę me bolały zęby. Cu nosiłam p>zez rok i dzień. na Przemienienie Pańskie — na sąd ostateczny iid. drugi mebiesk:. albo: Gruszo." Zakfinacz odmawia nakoniec 7 Ojczenaszow. wskazują jej odpowiedniejsze miejsce i zajecie jak np. konwulsji i innych słabosci u ludu Chorwackiego odbywało się w pierwszej połowie XIX w. probowano groźbą: „Idź precz. płucach. Chory w Brandenburgji zamawia bńl zębów w noc księżycową temi słowy: „Kochany księżycu" albo: . Życzyłbym sobie. że może sobie coś lepszego „smaczniejszego" wyszukać. tam. Póki cię nie zobaczę z trzema rogami.Zaklinam cię gośćcu na słońce i księżyc. Weź odemnie. Tego chciej! Podczas tego zazegnywania dotyka się bolącego zęba. łaskawą panią". W Czechach zamawiają ból zębów temi słowy: Księżycu. żebyś po niej nie chodził.. wątrobie. po zażegnaniu odmawia się 3 lub 7 razy Ojcze nasz. prosząc o odjęcie bólów: Dzień dobry. aby m... opuść mnie! Idź trząść szaie kamienie! Idź trząść pnie drzew w lesie"! Do krosty. Jeżeli nie pomagała prośba. widzę cię z dwoma rogami. gdzie cię. mnie .. przez trzy dni. jasne światło! Skarżę sie tobie. święte.

w Przeglądzie lek.w. lwów . docent uniwers. Nowotwór. °5) Naczymak powieki. Guzowatość nosa ^Rinophyma) Zdjęc-a rotograficzne z Kliniki okulistycznej un.Opadnięcie wrodzone powiek (Ptnsis cong. '908 Nr. Reiss. epicanthus) isąsisnice much w oczodolf wrzodziejącym wskutek raka (Dr W.

zamawiam cię: Z bratem twym kaszlem odejdź. w zamówieniach Atharva-Wedy: Do febry: 0 ty. Pierwszy rodzaj zamawiania jest u nas i innych ludów pospolitszy i rzec można starszy. ty. Na wyspach Archipelagu malajskiego przemawiają do choroby przez p a n . pierwotniejszy. zdobywając się na pochwałę demona choroby. która tam jest rodzaju męskiego: „Panie dziadku. posługiwał się groźbą. suchotami.. Pod wpływem długoletniego cierpienia i niczem nieukojonych bólów proszący upokarza się. a że się miało do czynienia z niebezpiecznemi duchami. Jak nasz dają się łatwo Wysyła się ich aby oszczędzić ruski nowy rok i wógóle europejski djabeł | tak i demony chorób zwieść. co ze szczytów gór wypływasz. A weź też ze sobą wujaszka wypryska. wyrzucaniem ich z chorego.49 Albo każą im na ugorach zbierać kamyczki i krzemienie. którym mają szkodzić. W zamówieniu pomorskiem Pan Jezus błogosławi 4 „Uzdrowienie ludu" . 1 cześć trafiającemu. Na wyspach Timorlae mówią do choroby: „O słabości! wyjdź stąd! Wracaj do swoich". do owego obcego ludu. Poskramiaczu febry. a zamawiacz tak się odzywa do ospy. jak np. Takmanie. Po oddaniu mu należnej czci.. oszukać i to wielce naiwnemi sztuczkami. do innych osób. albo próbował łagodnego sposobu. Drugi rodzaj. W obcym kraju nie dobrze ci. Wystrzelonej strzale cześć. Razem z siostrami twemi. posługiwał się różnemi środkami — pośredniemii bezpośredniemi—do ich pokonania. Do postrzału: Cześć ci Rudra. Oszczędź nas tedy dobrowolnie. gdy strzelasz. najmocniejszy w królestwie roślin. Takmanie. niejednokrotnie poparty ofiarą i pokutą chorego. jest zdaje się zjawiskiem pochodnem. grzeczności i pochlebstwa. odracza się ich do takich terminów. Człowiek pierwotny wysyłał różne moce do walki z demonami choroby. jak i tp. Dlatego. Cześć założonej strzale. Ty. na góry i lasy. ospo! Odejdźcie sobie! Odejdźcie dobrowolnie! Odejdźcie odwiedzić inny kraj! Przygotowaliśmy dla was jedzenie na drogę! Nie mamy już nic więcej do dania". układać je na kupy: „Tuta] macie roboty dosyć! Na co się troszczycie o kilku małych ludzi!" Podobnie w staroindyjskiem zamówieniu Atharva-Wedy: Wysyłam Takmana (febrę) daleko stąd. Z pochodzenia Takmanie Jesteś rodakiem Bahlika (Baktrćw). kuszty. chorego. Pójdź i wytęp stąd febrę.

tem suszej". Jako skuteczny sposób poczytują zainawiacze oświadczenie demonom choroby. obraca się. aż pokąd umarli z grobów nie wstaną. Łotyskie zamówienia od krwawienia opiewa: „Trzy razy dziewięć dziewic brodzi w morzu krwi.. do czczycy: „Czyś wodną. przyginają wierzchołek tego ziela do ziemi. wymawiają po trzykroć następujące zaklęcie: . Chorobę ócz zamawiają: „Jako ta ciemna nocka ustępuje białemu dzionkowi. Amen" Poczem wymienia się — zazwyczaj trzykrotnie — imię choroby pacjenta: „Wąż.. któreś rozpuścił w mężczyźnie. wąż. martwieć w grobie. z czego powstała.czyś wiatrową". podlegające na wypędzeniu. przyczem przytacza się analogiczny obraz: „Jako ta woda odpływa. Zażegnywać można nie tylko chorobę ludzi. aby nie wchodziła do ciała. ni bydlęciu. czyś wiatrowy. wtedy i mnie będą zęby boleć". tak niech ów jad spłynie". Zamawiają też posuchę. Przy ukąszeniu od węża: „Z czegożeś się sprzeciwił". zamówienie. Albo: „Jak ta rosa znikła. od kurdziela i dziuka i tp. i mówi: „Miesiąc na niebie. do księżyca. że pacjent wyzdrowiał.Teraz dopiero mamy właściwe. Sasi w Siedmiogrodzie zamawiają od ukąszenia gadziny temi oto słowy: Gadzina kłuje. czczy ca! szkaradne imię." Wszystkie zaczynają się przeżegnaniem: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. Podobnie w Prusiech wschodnich zamawiają różę. wydaleniu choroby z ciała pacjenta. na widok nowiu. stosowane przez lud nasz w najróżnorodniejszych chorobach: „od czczycy i ukąszenia węża." Chory na Ukrainie chcąc się ubezpieczyć przed bólem zębów. czy kobiecie. a nawet zboża (np. Kartka z zamawianiami. czy w dziewczynie. czy lasową. czczyca. czy wodny" (z czego pochodzisz: z wiatru czy z wody?). mające robaki: Prowadzą je do krzaku ostu.. kamień w morzu: jak ci trzej bracia zbiorą się razem i będą ucztować. tak też niech te trzy razy dziewięć czarów znikną 1 rozejdą się w powietrzu".50 chorobę. (w układzie i zwrotach) formuły zamawiania. rdzę). ale także bydła. Zażegnanie czczycy odmawia się po trzy razy przy chorym z wezwaniem: „Wychodź lekkotenko. Chrystus powiedział: T e j gadziny ukłucie nie było jadowite. a zabiwszy je drewnianym kołkiem. „aby krew stanęła cicho. któreś rozpuściła w bydlęciu promienie" albo* „Dziuk! szkaradne imię. ogień i tp. Osnową właściwego zażegnania jest rozkaz a l t o prośba 0 usunięcie niemocy. którą oblewa się ukąszonego przez żmiję. aby nie trapiła chorego „aż Matka Jezusa Chrystusa drugiego Syna porodzi". jak z moich ust para wychodzi" a choroba wychodzi i nie robi szkody człowiekowi. zażegnywają krwawienia. że „wyrządzone choremu szkody są już naprawione". dopóki Matka Boska nie urodzi drugiego Syna". Następuje etjologja choroby. wąż! szkaradne imię. W okolicy Zamościa tak leczą bydlę. wykazuje stałe. Poczem upływ krwi ma ustać. typowe. do dziuka: „Z czegożeś się sprzeciwił. któreś wypuścił" albo „Czczyca. tak też zagrożonemu ociemnieniem niech ustąpią z oka te wrzedzienice" (wrzody). a czem dalej w bród. czy w bydlęciu promienie". chmury gradowe. ulotniła się _w powietrzu. którą posługiwała się znachorka w Jasielskiem przy leczeniu ludzi i bydła.

Przeciw robactwu w ranach. przyczem się mówi: „Póty będę cię tak trzymać (w uwięzi). Oto inny przykład: Przed wschodem słońca zrywa się dziewannie czubek i gniotąc go w ręce. Po kilku dniach. nie należy się oglądać. bierze się dziewannę o jednym pędzie. (bzu. bodiaczku! Nie puszczę ci główeczki. (Casopis Musea Kral. Febro opuść mię! . Z zachodem słońca wierzchołek ostu wypuszcza się z uwięzienia. Dopókąd nie wyjdą z mojej krowy goście. dopóki robaki ryżej cielicy (czarnej krowy i tp. 58). tym sposobem zgnieciona. Robactwo w ranie u bydlęcia leczy ludność wiejska na Białej Rusi w podobny sposób: Należy poszukać czartopłocłiu i bić go kamieniem. zginając gałąź. następnie wziąć go za czubek (wierzchołek). nie powstaje więcej. oście! Dotąd cię nie puszczę. Przeciw róży i febrze zamawiają Niemcy. ćeskeho Praha 1860 str. wracając do domu. póki nie wysypiesz z rany robactwa". przycisnąć kamieniem i powiedzieć: „Do tej pory będę ciebie więzić. tak ja ciebie męczę" Poczem rzuca się dziewannę na ziemię i kamieniem ją przygniata a choroba. używają na Ukrainie i w Rosji podobnego zamawiania: Wstawszy o wschodzie słońca. mówiąc: „Dziewanno. Póki nie puścisz robaków z króweczki. Nie różni się od naszego czeskie zamawianie robaków bydlęcia: Zamawiacz (ka) odszukuje na polu bodiaka i zgjąwszy mu główkę do ziemi. póki u Iwana nie wypadną czerwie* (robaki). mówi się trzy razy: „Jak tego srokatego bydlaka robak męczy.krzaku. bo w przeciwnym razie bydlę zdechnie. idą w pole i nagiąwszy kwitnąca roślinę dziewanny — w Rosji mordwinnik — przyciskają ją jakimkolwiek ciężarem.) temi wierszami: Przeciw febrze: Gałązko. Niechaj wyjdą z tej trzody goście! albo: Dotąd cię będę męczył oście. panno! póty cię stąd nie wypuszczę. to roślinę żeńską. zgiram cię. mówią: Mój panie oście. ani do nikogo przemawiać. tak u ludzi jak u bydła.51 Oście. jeżeli osobnik żeński. (z Moskorzowa). Gdy bydlę płci męskiej. Nagina się też rosnącą dziewannę i przyciska kamykiem do ziemi. dziewannę trzeba uwolnić. Po wymówieniu tych słów. kładzie na nim kamień i sochę. poczem mówi trzykrotnie po czesku następujący wierszyk: Bodiaczku.) nie opuszczą". a robaki wylatują. gdy robaki wyjdą. wierzby i tp. W innych stronach przycisnąwszy główkę łodygi kamieniem. nachylić aż do ziemi. Póki z tego zwierzęcia Nie wylecą goście.

które symbolicznie przez umniejszenie liczby dziewięć aż do 0 ma do tego stanu zredukować bole głowy. 3-2. z dziewięciu do ośmiu. odmówić troje anielskiego pozdrowienia do św. co żółwiem . 5-4. objawiającą się u krów narością między dój kami." P o t e m zaklęciu. Tak żeby to zmalało I nie znać gdzie się podziało. siedm i td. od jednego do nic. co się ma pod ręką. zasadzające się na odejmowaniu słowa lub liczby. podobnie jak 7. oznaczać ma pomniejszenie się choroby aż do jej zniknięcia). A może to groźba wycięcia go z ciała. od 5-4. usiądź na niej! Mam cię przez dzień. (Ma to uniemożebnic powrót wypędzonemu i wybitemu duchowi choroby). pono w zastępstwie bożka pogańskiego) a wreszcie temi słowy zakląć: . ino Boską dopomocą i Najśw. t. 3-2 z dwu do jednej. tj. A ty żółwiu do ziemi kie (=skocz). bije go się jeszcze członkami (palcami) z l e w e j (lewa strona oznacza złego ducha ręki) po trzykroć (sakralną tą liczbą 3. który tę chorobę wywołał. 2-1. nazywa to się w y c i ą ć (uderzyć) żółwia. Zamówienie od żółwia. Włościanie okolicy Siewierza używają przeciw bolom głowy zamawiania. (Umniejszenie liczb. od sześci do pięci. 9. mianowanego Janem i zasłoń go od wszystkiego złego". Trzeba mieć skorupę (przypomnienie żółwia). odliczaniu choroby. mówiąc dalej: Jak ten kamień zwięźnie. Albo po przeżegnaniu chorego chłopaka mówi zamawiający (a): „Dziewięć nie dziewięć. z. co ma siedm głów (sprawca choroby) od siedmi do sześci. 13 itp. gdzie się podzieje. posługują się w pieśniach i podaniach). to jest chorobę bydlęcą. Panienki dopomocą i wszystkich Świętych dopomocą. jeden nie jeden. 7-6. Rzecz kończy się przeżegnaniem. Matka Boska Częstochowska. z 8-7. którego się stale przy zamawianiach używa. opiewa w Puszczy Solskiej jak następuje: „Był tu żółw. uzdrów tego człowieka. miał dziewięć żon. guzów pod szczękami. 4-3. Następuje o k r e ś l e n i e go skorupką lub różańcem według tego. zmaleje I nie zna. osiem nie osiem. Żeby w tem miejscu mocy nie miało! Krzesa się guz osełką. zniszczało. mającem na celu bezpośrednie wypędzenie z chorego ciała żółwia. W okolicy Tarnobrzegu używają następującego zamówienia na żółwia. z jednej nic i sam żebyś znikł " Żeby szczezło. rozpowszechnionem wśród ludu w całej Europie. 6-5. Miej ty przez rok i dzień Oddzielną grupę naszych zażegnywań stanowią formułki." Gdy krowa ma ból wymienia (koło wymienia „robi się buła"). Mikołaja (patrona bydła. podnieś się! Różo. Jest tu żółw.52 Przeciw róży: Gałązko. 4-3. Zamawiacz (ka) zaczyna odmówieniem Zdrowaś Marjo i kończy wezwaniem imienia Bożego: „Nie moją mocą.

Od dziewięciorga do ośmiorga. odczyniał lud Poznański w podobny sposób uroki czarownicy. poczem odchodząc od kierzynki tyłem. ciota. psiakrew. Niech tak zniknie puchlina. 5-4." Choroba pojęta w tej formule jeszcze animistycznie. Marcellus Empiricus Gnaeus. Madziarzy zamawiają robaków u bydła w podobny sposób Dziewięć nie jest dziewięć. lecz przez zmniejszanie przedmiotów: „Puchlino. Podobnego sposobu zażegnania używają Serbowie w Bośni przeciw chorobie zwanej sijerme: „U sijerme dziewięcioro dzieci. tylko siedm i t. z jednego na nic. oświadcza mu. jak się w nią mleko wlewa — trzy kołki z kłokoczyny. Żółw nie miał nic a na ostatku zginął sam. z dziewięciorga na ośmicro. Boską mocą i Panny Marji dopomocą. tak wielka jak jabłko. Ośm nie jest ośm. Nie Nie Nie Nie Ani razu 7 razy — 6 razy 6 „ — 5 „' 5 „ . w następnych straciła ten pierwotny charakter. oparte na zasadzie pomniejszania niezrozumiałego wyrazu . Lud niemiecki zaczyna to odliczanie. tylko nic. ma ją siedm razy. a jeżeli się je trafi. bodaj nie było żadnego". Z dziewięciorga na ośmioro z ośmiorga sna iedmioro i tp. Chorobę. Wbijano w kierzynkę (maślniczkę) tak wysoko. z orzecha jak bób. ogłoszonej w Bazylei 1536 r. ustępuje jednak od chorego zapomocą tej metody przez zmniejszanie liczby. z jednego na nic". od jednego do jednego. jak rosa na trawie.53 lub żułem zowią. zamawiający w I rusiech wschodnich wymienia imię chorego. d. wyrażając odliczanie nie liczbami. 6-5.. od 8-7. Od 10-1 w końcu trzeba strzelić z flinty w kołki. Nie moją mocą. w książce „De medicamentis". mówiąc: „Był pan Żółw z panią Żółwiową. która urzekła krowę. tylko ośm. zwaną prit czy vrid (wrzód). z jabłka jak orzech. 4-3. podobną do na ? ztgo gośćca. żyjący na dworze cesarzy Teodozjusza I i 11. a pan Żółw miał dziewięć żon. Oto np. wymienia na uśmierzenie krwotoków podobne zażegnanie. Albo: Żółw miał jedną żonę. z bobu jak groch. jak wosk w o r n u " . że ma chorobę Fusssparrii powiada: Chory N. dostanie też postrzał i mleka odbierać już nie będzie mogła Rusini na tej drodze leczą nabrzmienia. kreśli zamawiająca wymię pierścionkiem ślubnym na krzyż lub niebospadem (glistewnikiem). {Z Masłowa — Z Woli Batorskiej) W pierwszej połowie 19 w. liczono kroki na wspak. liczb feralnych. zwane Verkehrtzahl. zamawiają Chorwaci w Dalmacji odliczeniem: „O ty pricie! Ty musisz stąd wyjść. z maku jak nic.4 „ 2 „ — 1 raz nic. z ośmiorga na siedmioro i tp. z dwojga na jedno. z grochu jak mak. 7-6. Galijczyk. jak piana na wodzie. od dwojga jedno. Jeden nie jest jeden. n od 77 lub 13.

Aby w ich mianowaniu nie zbłądzić. a zatem: Sicucuma.54 Sicucuma. panaceum. Abrakadabr. na różnego rodzaju duchy. wyraz i każde jego brzmienie. jak z magiczną formułą liczbową. Za przykład niech posłużą zamawiania gośćca. a przez co choroba umniejsza się. Na Pomorzu zażegnywano rwącego i biegnącego gośćca. z 8 na 7. Znany jest powszechnie wpływ imienia. wzywają zamawiacze (ki) wszystkie duchy danej grupy chorób. Abrakada i t d. F. odnoszącego się krytycznie albo przynajmniej podejrzliwie do słowa i tylko słowa. Za kaźdem powtórzeniem tej formuły odejmowano jej jedną literę: Abrakadabra. pochodząca z głębokiego średniowiecza — około czwartego stulecia po narodzeniu Chrystusa — opiewa w przekładzie z języka łacińskiego: 9 8 7 ^ ° ^ 4 ^ 2 ^ 1 • sióstr glandul „ „ » n n » łf w n Niech będzie 9 glandul „ » 8 „ 7 • » w » ł) r> n 4 w n n n M » » » » M ^ 4 ^ ^ 2 ^ » w » » B » Niech nie będzie żadna! Podobne zamówienie anglosaskie opiewa w tłómaczeniu: Było dziewięć sióstr Noddes. wczytaniu „z przodu albo z tyłu" dająca te same niemal dźwięki.orma Abra (cada) bra. nazwy. icucuma. z dziesięciu zostało ośm. Quintus Serenus Sammoniacus „radził od febry nosić na szyj) słowo: Abracadabra. z jednej nie została żadna! Podobnie ma się rzecz. owinięte w płótno. z 6 na 5. i może dlatego osłonięta taką tajemniczością. albo wszelkie rodzaje danego gatunku choroby. Magiczna moc słowa. Najstarsza znana mi formuła tej kategorji zamawiań. Formułę tę należy przy siedmiokrotnem powtarzaniu za każdym razem o jedną literę skrócić. z 7 na 6. a. cuma. ma. Słowo. złożona ze znaków symbolicznych: A = A 1 (Ojciec) B = Ben (Syn) i R = Ruh (Duch). A. każda głoska była splotem mistycznych własności i urastała do znaczenia symbolu. z 5 na 4. abrakada" i t d. urna.—w czasach pierwotnych święciła tryumfy.. oddać zaś co dzień z końca jedną literę Abracadab. z 3 na 2. ucuma. — tak trudna do pojęcia dla człowieka nowoczesnego. Mazurzy . cieszyła się u nas i innych ludów Europy od wieków średnich niemałą wziętością w sztuce leczniczej. Analogicznie miała zmniejszać się choroba aż do zaniku. cucuma. od której po jednej liczbie odejmując. z 4 na 3. aż do Ab. z 2 na 1. dochodzi się do 0. Wymienienie właściwego miana chorób może wyzwolić człowieka z ich zaklętego koła. aż wreszcie zniknie zupełnie. Abrakadab.

łajaniem i groźbą. w Siedmiogrodzie 77 :gośćców i t. kurczowy. aby bóstwo rozmaite dolegliwości i niemoce usunęło lub uśmierzyło. nasyła na nich złe duchy. wymieniają tylko ogólną Pczbę pewnego gatunku. Zamawianie ma znamiona groźby. znachor (ka) ucieka się do ostrzejszych środków. żrący. rwący i szczypiący. (Zeitschrift des Vereins fur Vclkskunde. t. jakich używano przed tysiącami lat w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa. woli. . ognia. u nas 99 cioraki gościec. które chory mieć może. nie wyszczególniając rodzajów choroby. Środki te wypędzania złego ducha czy demuna choroby przypominają prymitywne sposoby walki z rzeczywistym wrogiem. 4. p. u Prusaków 90raki ognik. bo niewymieniona mogłaby w ciele chorego pozostać. bolączka nasłana. Inne zamawiania. z tą jeno różnicą. wstrząśi ięcia i t. Gdy modlitwy i prośby nie pomagają. skąd przybyli. zimny. nożny . staje z niemi do walki. występujące jako demony chorób. jak wiadomo. bolączka z przeziębienia. gwiazd. bolączka nabrzmiała. wzywając je. np. albo 77 zimnie. bolączka w lichym czasie (złej godzinie). kolący. 3. wystraszenie choroby zapomocą wrzawy. Chrystusa.-(wesela). odejść w dzikie zarośla. Rozmaitość formuł zażegnywań zpstawia M. W Siedmiogrodzie zaklinają również zimnego i gorącego gośćca. stara się siły nieczyste i demonów uczynić nieszkodliwemi postrachem i wzgardą. ma na celu wypędzenie djabła z opętanego. bolączka z lichej (złej). bolączka z uroków. bolączka wiatrowa. starając się w pokorze zjednać sobie ich przychylność i względy. wreszcie zwycięża. bolączka z ochoty . aby broń Boże żadnej nie opuścić. które na nie miota. aby opuściły chorego. powietrza. d. nakazując im ucieczkę. wymienia znachorka w tym celu. prośby i perswazji. że owe środki stosowane są do niewidzialnych mocy demonicznych. glisty i robactwo. przeważnie zdań głównych (bez zdań pobocznych. Zażegnywacz (ka) wzywa pomocy boskiej. za wyjątkiem względnych). prócz tego wspominany jest tam gościec niemy i krzyczący. przeciw duchom nieczystym i demonom. i rozkazują im. wezwania nieprzyjaciela. którego siła nadzwyczajna polega na tem. luźne połączenia. sprawcom choroby. jaszczurki. ramienny. w tym celu używa pochlebstwa. żmije i żmijice. mózgowy. p. bolączka polowa!" Wyliczenie to imienne wszelkich rodzajów bolączki. bolączka zadana. znamionują mowę dziecinną i archaiczne języki. Bartel w rozprawie lUeber Krankheitsbeschwórungen. Do skutecznych środków zażegnywania choroby należy też „słowo magiczne. Panny i wszystkich Świętych. Kalina Lud 1895 1 54—5). Szwabi rozróżniają w jednem zażegnaniu 17 rodzajów gichtu: gorący. -które. Przy zabiegach przez naszych (i obcych) zamawiaczy chorób znajdują zastosowanie środki obrony i naporu. Najśw. przemawia ich prymitywna konstrukcja gramatyczna.55 w Prusiech zamawiają gady i gadziny. Zamawiaczka •ukraińska wyszczególnia wszystkie rodzaje chorób: „Bolączka zgniła. bolączka z róży (powstała). 2) Zażegnywacz udaje się wprost do demonów i złych duchów. Berlin 1895 I i 40) w następujące grupy: 1. żeby czytane z przodu lub z końca równo brzmiało albo żeby było niezrozumiałe" (A. Za starożytnością zażegnywań naszych i obcych.

) = czary ze śpiewem. ponieważ były wierszowane. oraz w obrzędach ludów pochodzenia aryjskiego. Czary i zamawiania. W staropółnocnym języku b v a g r znaczy poezję a b r i c h t w iryjskim c z a r . że posługują się pieśniami przeciw różnym chorobom. starsze od ofiar i modłów. z na pół śpiewanym głosem recytowane. Zamawiania do dziś zachowały formę wierszowaną. a ten ich związek z mową i pieśnią wyrażają równania językowe: er-i : >óq (gr.56 Zasób słów nad wyraz ubogi (na 20 słów 10 różnych) i niezwykła monotonność formy. należy jeszcze do indoeuropejskiego sposobu czarowania. M. Formuły te zażegnywania. Przydawki. Najstarszą formą poetycką Indoeuropejczyków były z patosem i rytmicznie wypowiadane zdania.) = śpiew czarodziejski. Rytmiczne formy zamawiań odnaleźć można w praktyce ludów na pół dzikich lub barbarzyńskich. Niemcy (Angeltal) zwą „Mordbeter" osoby. Na Mazurach pruskich wierzą. bajati (serb) czarować słowami. Forma ta wierszowana. a formą tą posługiwano się przy czarowaniu i zamawianiach celem odpędzenia złego ducha choroby. obrzędowym. W wiekach średnich sporo wiadomości z dziedziny prawa. jak pienia liturgiczne. np. najczęściej w postaci wierszy. bardzo pierwotnych i nieudolnych. przeplatana bywa prozą. co posłużyć może za dowód głębokiej starożytności tego rodzaju zamówień. gdy jeszcze nieznany jest sposób ulżenia jej zapomocą pisma. O Rzymianach donosi Plinjusz. dodane do różnych przedmiotów. rytmicznie recytowane. Formuły obrzędowe. z kilkukrotnemi na wewnątrz rymami. ale sprawiają na umysły prostaczków głębokie wrażenie przez ześrodkowanie i skupienie uczuć. były uroczyście. a staroniemiecki galdor od galdan = śpiewać) zdaje się wskazywać. nieraz recytowane lub śpiewane. 1 w starogermańskiej literaturze mamy różne pieśni czarodziejskie. a w szkołach zaboru austrjackiego jeszcze do ery konstytucyjnej uczono języka łacińskiego z gramatyki ułożonej wierszem. medycyny i innych nauk utrwalano zapomocą wierszy. Proza może być luźniejszą i swobodniejszą. przechowały szczątkowy zabytek leczenia o charakterze pierwotnym. że można kogoś śpiewaniem pieśni pozbawić życia. cieszą się większą wiarogodnością. wiekami uświęconych. . Zamawiaczki nasze trzymają się pewnych stałych formuł. poezja z natury swej rytmiczności musi być zwartą i skupioną. Wyraz carmen (= pieśń) oznaczał w prawach XII tablic: czary. zachowany też u ludów romańskich. których zachowanie z całą dokładnością uchodzi u społeczeństw pierwotnych za pierwszy warunek skuteczności. przy składaniu przysięgi i tp. o nierównej ilości zgłosek. jeżeli ułożone są wierszem. „straszny" powtarzając sią niezmiennie. a sama ich nazwa (incantatio pochodzi od cantare — nucić. przy zaklęciu ducha nieboszczyka w grobie. Varro używał ich przeciw podagrze. że ułatwia zachowanie danej rzeczy w pamięci. które odmówieniem modlitwy (abbeten) pozbawiają ludzi życia. Kaszubi mienią taką śmierć zaśpiewaniem. Forma wiersza ma tę zaletę. że niektóre z nich były śpiewane lub recytowane. znamionują naiwny — dziecinny sposób wyrażenia. gal-stav (genn. dlatego też łatwiej przechowuje formy i zwroty archaiczne. Zwyczaj zaśpiewania na śmierć.

przy czarach i uruksch.mię Trójcy ^w. który stworzył najświętszą Pannę niepokalanie poczętą. starego zakonu. tak w zażegnaniach bóstwa i demony pogańskie ustąpić musiały przed imieniem Chrystusa Pana. Trójcę sw i Św'ętych. Zjawisko to powtarzające się stale w naszych formułach zamawiania. przy zaklęciach i gusłach posługują się tak wróże. oannę Marję: „Czego ty cncesz człowiecze? -1 „Bo ja chcę? żeby łuszczka oka nie psuła" Co ksiądz mówi pizy mszy św. d ą ż ą c e g o do poświęcenia rzeczy mniej-ze. Występowały przeciwko temu nie tylko zakazy prawa kanonicznego w wiekach średnich (De incantatorum poena).rześcijańską. Przy zażegnywaniach i odczynianiu. Piotrkowskiej. — Oto podobnie wierszowana modlitwa. w małozmienionej postaci wloką one do dziś swój pasorzytniczy żywot w najciemniejszych zakątkach tradycji naszego ludu i innych cywilizowanych narodów Europy. Tak się i ty botu (oczu) rozejdź po świecie. Jak się wanilja (ewangelia) rozchodz po kościele. Najświętszej Panny dopomocą. albo Świętych a zamawiacz (ka) zaczynał i kończył swe pogańskie zażegnania w . . chroniąca od nieszczęścia (z Leszczyn).57 Lud nasz wychodzi z założenia. ale o wiele staisze zakazy prawodastwa Mojżeszowego. a miejsce świętych drzew zajał krzyż. patronką od bolu oczów Szła najśw. wymawia się te wyrazy: T Róża piła pastorahs pafer sna (?) Róża się pali. do bóstwa w celu usunięcia zła. a ś w ę t y Józef Najśw Panna Pana Jezusa chwali Błogosławiony Pan Bóg. Od łuszczki zazegnywają pod Łysicą następującą formułą djaiogu między Matką BosKą a św Otylją. Matkę Boga Jezusa Chryslusa". Najświętszej Marji Częstochowskiej. z jednej strony. nastąpiło pomieszanie i zespolenie mniej szkodliwych lub obojętnych wyobrażeń pogańskich z nauką i wiarą o. że choroby. którą zajmuje róża. albo trzykrotnem odmówieniem pacierza. Pogańskich zaklęć nie zdołały jednak wytępić ani pismo św. Panny. Najśw. wzywają do pomocy Boga. jak i czarownice. przeto przez rozumną politykę kościoła. albo są działaniem złych i mściwych duchów. jak wogóle nieszczęścia wypływają z dopuszczenia Bożego. a z konieczności przys ł osowania się do nowych warunków z drugiej strony. dopomóż mi ty " — Pod Kielcami odmawiają taką modlitwę iście częstochowskim wierszem: Żegnam cię bolu Bożą mocą. Z niezliczonej ilości przykładów tej kategorji wymieniam kilka: Od róży w głowie lub na twarzy tak się zażegnywa w okolicy Pińczowa: Ręką prawą czyniąc krzyże na tej części ciała. jako przekazane od dziadów i pradziadów piaktyki pogańskie.: „Maryja. W prostem następstwie takiego pojmowania choroby jest zwrócenie się do istot demonicznych. panna Otylja i napotkała Najś.Ponieważ zamawiania. nie dały się tak łatwo wytępić. jest właściwością wspólną ludom chrześcijańskim. 1 jak na świętych wzgórzach stanęły kościoły. ani kościół powszechny. duchów. wagi dla wielkich celów chrzecijaństwa. pacierzem i modlitwami. Piekosowskiei (Cudowne obrazy w ziemi Kieleckiej).

którego po imieniu nazywa. „pogański" a przybrały szatę religji chiześcijańskiej. w góry i lasy. kamienie . łamać członki i tp. pokutują wspomnienia z doby pogańskiej. Chorobę oka. podobnej do łuski rybiej). Mówi Najświętsza Panienka: Kto tę krewkę ze mną pić będzie. a niekiedy cały tekst zamówienia ma charakter modlitwy. Panienka z P. by zawrócił z drogi. nie swoją. na lasy! W morzu wodę pijcie. Najśw. aby one zdjęły mu albo odpędziły chorobę. cho robę jako złego ducha usobioną. poczem odmawia następujące słowa: Szła Najśw. Przed Najświętszą Panienką kielich krwi stoi. Występują też jako zamawiający chorobę Święci i patronowie. albo imiona Świętych chrześcijańskich. albo też wzywa demona choroby. ujęty w ramy legendy chrześcijańskiej. Swego synaczka za rękę wodzi i td. Jezus albo Najśw. Panienka j zakazuje chorobie iść do pacjenta albo wypędza ją z ciała chorego' na pustkowia. Dla ilustracji tego pogańsko-clrześcijańskiego charakteru zażegnywań wystarczy przytoczyć jeden z typowych przykładów zamawiania. i nie dręczył chorego. Niektóre zamawiania — u nas. lecz w imieniu Boskiem: „Ja cię żegnam w imię Trójcy św. „aby nie weszła na źrenicę". albo w jego imieniu zamawiacz. ale pod wezwaniem patronów i Świętych odbywa się przemycywanie obrzędów pogańskich. a jednak na dnie tych formułek tkwią okruchy pierwiastków ze świata pogańskiego. którzy zdaje się zajęli miejsca bóstw czy demonów pogańskich a dawał powód do tego jakiś szczegół z życia świętego. Panny pomocą i wszystkich Świętych dopomocą. Chory. Zamawiania te przez usta znachorów (ek) przenika wołanie o pomoc bóstwa przeciw demonom chorób. Zapytana. przeważnie rymowane. gwiazd. Idźcie na góry. żywiołów przyrody. dokąd zdąża.ss W niedzielę rano słoneczko wschodzi.) P. zwaną bielmem albo łuską (od cienkiej błonki. Jezusem dróżką i spotkała się z pieniążkiem i łuską (dwa stadja choroby oczu) i pyta j e : „Kiej idziecie?" „Idziewa ludziom oczy zasłaniać". Zazwyczaj początek i koniec. chucha tyleż razy na łuskę. których wzywają na pomoc. Pan Jezus albo Najśw. To mu tyle grzechów ubywać będzie. tylko Boską mocą. albo zwraca się do księżyca. Zamawiacze obojga płci wplatają do zażegnywań Trójcę św. Najświętsza Panienka po niebie chodzi. zimnicę i tp. Najświętsza Panienka za stolikiem siedzi. „Ludziom oczów nie zasłaniajcie. Matkę Boską i Świętych do walki z chorobą. że idzie do chorego. choroba odpowiada. Formuły zażegnywania chorób. leczy lud Brzeski takiem zażegnaniem: Znachorka żegna choremu oko po trzykroć. Zażcgnywanie kończy się zazwyczaj stałą formułą tej osnowy. że znachor czyni to nie w swojem własnem. wzywa Chrystusa. zaczynają się zazwyczaj opowiadaniem w postaci legendy: Szedł Pan Jezus z Najświętszą Panną przez łączkę. obrzędu kościelnego. Panna spotyka kotłuna. mają formę modlitwy. aby go dręczyć (krew ssać. podobnie jak u innych ludów zatraciły już niemal zupeinie swój charakter starożytny.

wszystkich Świętych i moją mocą. Stosowanie tej formy zamawiania przy innej sposobności przytaczają akta inkwizycyjne. opiewa: Szedł Pan Bóg drogą. zapisane •u Czechów 16 w. zeznawała przed sądem magdeburskim w Poznaniu. czekał ja sam Syn Boży. swoją mocą. zamawiać tego złodzieja. O wiele wcześniejsze zamówienie przeciw konwulsjom. do rąk. Za temi słowy ukazał się jej służebnik tejże pani Kierskiej (odlany w wosku). „Gdzie idziesz Matuniu moja miła?" „Idę. żywcem spalona na stosie. Przeciw zastrzałowi (paraliż). Syna i Ducha św. że „na prośbę pani Kierskiej lała wosk na wodę. czeskiej . wrzodom itp. mamy podobną czeską formułę zażegnania: W imię Ojca. różo. dochodząc tego. do nóg. Zamawiaj. chorobskom. Idźcie na skały. mówiła te słowa. róży. Tam nachleptajcie się wody. W jednej woda. Zaczynam zażegnywać. itd. Spotkał się z niemi Pan Bóg. Spotkał go Bożec. który pieniądze namienione był ukradł. „Gdzież to idziesz bożcze?" „„Idę (dajmy na to:) Wackowi Do głowy. w tejże postaci jako prawie byl. A lejąc ten wosk. W imię Trójcy i Syna i Ducha św. w drugiej krew. a on po nie sięgał i ze dwa razy te to pieniądze brał". Boga Ojca.: Dorota Gnieczkowa. na skały i łamcie je. „Gdzież to idziecie zastarzały?" „„Idziemy Janowi kości łamać—"". jako czarownica. „A tego Jana zostawcie w spokoju. Panno czysta. Boga Syna. Boga Ducha wzywać: Zastrzale. krwią się obmyjcie! A temu ciału pokój dajcie! K'temu mi pomagaj Bóg Ojciec. iżby tak tu stanął ten człowiek który wziął te pieniądze. „Idźcie na drzewa. w trzeciej piasek. wszelkie znamiona i ułomności. Boską mocą. Analogiczną formułkę zażegnania mamy w literaturze z 1613 r. mój miły synu. a przy nim gromady pieniędzy. jakoby palec.59 drobne zbierajcie!" Po odmówieniu trzech „Zdrowaś Marja" pieniążek albo łuska pewnikiem zginą. Syn i Duch św. zmówiwszy trzy pacierze: Poszła była miła Panna Marja. na góry! Macie tam trzy studnie. kto jej był pieniądze ukradł. który uczynił złość tej to pani". Formą tą legendy posługiwano się u nas — jak świadectwo kaznodzieji z 15 wieku wskazuje — od wieków średnich. W imię Ojca — Szło siedmdziesiąt i dwu zastrzałów. piasku nabierzcie. oto następujący przykład z 1544 r.

piec. pomyślany. z jego palców i siedmdziesięciu stawów — Tutaj ci nie siedzieć. przyjdź mi z pomocą do narodzonego. Piec. dziewiczy młodzieńczy. zamawiać prystrit: Prystrit. Kości trząść. Kaniowski) temi słowy: . wodny. z którego wyjątek w przekładzie polskim opiewa: Wy siemie przeklęte! Bożą mocą każę wam. Po tych słowach chory otwiera usta i mówi: „Matulo! Prystrit (urok) i jeszcze wielki prystrit od czarnego człowieka". (wróżka). ogniowy. albo zamawiaczka zwana szeptuchą (od szeptania). modlitewnego i chześcijańskiego sługi Bożego N. uroczyszcze. drogowy i szlakowy! Ja cię wyszeptuję. nie ja pomagam. zwany na Rusi prystrit (w Dalmacji prit) zamawia wprożka. z jego nóg. na gniłe kłody. Święty ojcze M kołaju. Aby cię konie w podskokach rozniosły. Gdzie ludzie wody nie biorą. ja cię zamawiam. żyły targać. tam sobie pić i hulać i oczerety łamać. wszystkich członków. na bystre wody. Kataraktę. Wackowi Do głowy. mięso ssać. Idź ty. na rozstaje. Urok. Kości trząść. mięso ssać Krew pić. Bożcze. zdmuchuję nie moim duchem.60 Brzuszka. żyły targać. Prokopa z 13 stulecia. lecz Boskiemi. zamawiała wróżka w Jabłonowie (p. nóg. wykalaj się. czarownika (cy) ma się rozumieć: odleciał ustami chorego. Najstarszą formułę zamawiania rześkiego spotykamy w legendzie św. A nikomu nie szkodźcie. Idź do studzienki. pchu."" „Nie chodź ty. z jego czarnych oczu. które rzuca do świeżo zaczerpniętej wody. ale Boskim. wypowiedziany. Wacka zostaw w spokoju. Abyście odeszli stąd precz! Na puszczę gdzieś idźcie. ja cię wypędzam z jego (chorego) rąk. Znachorka po trzykrotnem powtórzeniu tego zamawiania wypluwszy trzy razy: Pchu. na błota. żółtych kości nie łamać. nasłany. czerwonej krwi nie spijać. rąk. prystrityszcze i uroku. Bożcze. W innych stronach Ukrainy znachorka posługuje się przytem żarzącemi węglami. Krew pić. pchu! powiada: „Pomagaj Bóg". sam Jezus Chrystus pomaga. wszystkich członków. zwaną po rusku bilmo (=bielmo). świata nie dręczyć! Idź sobie na oczerety. N. G:!zie panowie woźnice jadą. następującym wierszem: Prześwięta Bogarodzica „na wozdusi" stała i miłościwego Pana w pomoc przyzywała. nie mojemi siłami. serca nie nękać. brzucha. Wykąp się. z jego pleców. wietrzny. Jużeś tu się dość nastał i świat dręczył! Ja ciebie wypędzam.

szyji. Zaklinam cię przed drogim Jezusem Chrystusem. a jedź do urodzonego i błogosławionego. chrześcijańskiego sługi Bożego N N. Jezus Chrystus na zrebiątku. jak wia ł r w górach. rozpoczyna tedy Bahorica zażegnywanie. W starym pono ze średniowiecza pochodzącym tekście słowiańskim Bogomiłów. zastrzału. — Po trzykrotnem odmówieniu tego zażegnania. wyłaniający się z morza i jako uosobiona przyczyna choroby. gdzie wół nie ryczę. spluwa się trzykroć i kończy słowami: „Daru]. jedziesz?" „Na białem polu pobwać?" „Nie jedź na białe pole polować. W człowieczej głowie Mózg suszyć.61 Jechał św. 4) Wreszcie zakończenie. Pcsługują się niemi zamawiaczki. gdzie kokosze jaj nie niosą i tam sie rozprósz. naszych czarownic. Zażegnanie samo ułożone jest w formie djalogu między Panem Jezusem a Nieżytem: Jezus spotyka Fieżyta. Jerzy na białym komu. Z zamawiań Poganicy (choroby gośćca. pomóc" 1 Poganica ]est zdaniem ludu serbskiego dziełem złych duchów. nabawiają się tej cnoroby ludzie za pośrednictwem wiesztyc. mięśni. Jechała przeczysta Matka na osiołku. właściwe zamówienie. 31 Zaklęcie z opisaniem pustego miejsca. jak obłok na niebie. jako od Boga stworzoną i od Matki rodzoną". jako piana na morzu. co służy za dowód oczarowania. który wys ł ępuje tu jako zły duch. Kości łamać. zawraca go i zażegnywa: Wyszedł Nieżyt ze suchego morza I wyszedł Jezus z niebios. . żebyś ją (chorą) zostawiła zdrową i całą. krzyży. Rzecze doń Jezus: „Dokąd idziesz Nieżycie?" Rzecze mu Nieżyt: „Tu idę. zerwać bilmo". Gospodynie. na białem polu. Bośni i Hercegowinie. Zamawiacz(ka) wypędza Poganicę z głowy. święty Jerzy. ramienia. wyliczające najdokładniej siedlisko każdej choroby. gdzie dzwony me dzwomą. mamy podobną formułę zażegnania Neżita (w czeskim języku neżyd. oznacza pono katar). dokąd choroba ma się wynieść. Jadą i spostrzegli go i pytają: „Kędy ty. podaję tu część istotną t. dowiaduje się o jego złych zamiarach. i co ma się z mą stać. częstych ałiteracjach i grze słów. kości. na polowanie. 2) Właściwe zamawianie. j. taką odejdź! Pójdź na pustynne góry. jfcieli się na następujące części: 1) Przedmowa. bajawice (od bajac-za mawiać) Po ugaszeniu kilku żarzących węgielków w wodzie d l a p r z e k o n a n i a s i ę czy wychodzą bombelki na wodzie. z białemi chartam 1 .o środki nadprzyrodzone. piersi. w której litościwy Zbawiciel wysłuchuje skargi chorego. skuteczne są tyl . z całego ciała chorego: „Wyjdź z kości na mięso. gdzie kur nie zapieje. ze skóry na włosy". Przeciw takiej nadnaturalnej chorobie. u nas nieżyt. Panie Boże. w Serbji i Choi wacji. polegająca na charaktery stycznych powtarzaniach. wyrażające formułę uzdrowienia. z mięsa na skórę. „Jaką drogą tu przyszłaś. którego typowa forma. wrzodu itp ) rozpowszechnionej w Dalmacji.

) w Frankonji: Za czasu kiedy się Jezus Chrystus narodził. Na to rzekła Matka Boska-„Rozkazuję wam wszyscy gośćce opuścić chorego N. krzyżem ożegnana. Idź w puste góry i pustynie. robaki zęby mi przegryzły". wleźć do ciała jego. Wtem spotyka ją gościec z żoną i 72 dziećmi. Oto wyjątek zamawiania Nieżyta (w zębie robaka?) w okolicy Zofji: Baba Nona Basmarka wypędza chorobę „na puste góry. Amen". gdzie dziewoje nie wywodzą c h ó r ó w (tanów). „Dokąd idziecie"? zapytała Matka Boża. Ayos. Nieżycie.. Tutaj u Marji nie masz ni jeść. Zimno i znój. Bogu oddana". Pan rzecze: „Kurcze. W tem przyszedł Chrystus i rzecze doń: „Piętrzę. kurcze. Wtem spotkały ich kurcze. I rzecze mu Jezus: „Wracaj Nieżycie. Konwulsje dziecka zamawiają w Frankonji podobną legendą: Pan Bóg i św.62 Uszy ogłuszyć. to będzie wam zakazane. bo one wszystko ścierpią. którego podobnem zażegnywaniem wypędzają." I Bułgarzy przedstawiają sobie nieżyta (Niejit) jako nieczystego ducha. A Pan rzekł: „Zaklinam was W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Piotr szli razem przez łąkę.. Znajdziesz tam jelenią głowę. tu nie twoje siedlisko! Odejdź od Bożego kmiecia (roba bożija). N. chcemy ojcu i matce zasmucić serce.Panie. znajduje się rękopis z 15 wieku. W bibljotece zamku Wolfsthurn. ni pić. Wychodźcie z tego dziecka i nie przychodźcie do niego przenigdy". Żyły umartwiać. dokąd podążacie?" „Chcemy się włamać do domu. Usta wykrzywić. gdzie kur nie pieje. którą trzykrotnie powtarza: Trzy dziewice panny wyszły Heń za góry Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma. Piotr powiedział: . by go dręczyć". ayos tetiagmaton!" Bielmo (kataraktę) zażegnywa lud francuski następującą formułą. Oczy oślepić. złamać mu nogi i krew puścić. abyście więcej nie mieli tutaj mocy Piotrowi zęby gryźć. w Tyrolu. ayos. Bo ona wszystko ścierpi." Bóg Ojciec rzecze: „Kurcze.. Krew przelewać. Oni odpowiedzieli: „Idziemy do N. Ona jest mirrą okadzona. tam masz pić i jeść. szła Matka Boska przez łąkę i prowadziła za rękę swe ukochane dziecię. . Bo one silne są to znieść. N. Idź w kamienie. chcemy mięso żreć. Poczem robi się nad dzieckiem rrzy krzyże i żegna się je: W imię Ojca itd. co ci jest"? A Św. Oto zamawianie gośćca (postrzału itp. Biesem je męczyć".mocą żywego Boga. wszelką nędzę. chcemy krew puścić. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec i Syn i Bóg Ducha św. zawierający następujące zażegnanie: Św. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy. Zagnieźdź się w niej.

czy rodzajów choroby: „Dokąd idziecie?" pyta Matka Boska. N. I lud w Szwecji przedstawia sobie choroby jako istoty żywe albo złe duchy. aniżeli mysz wyrządza tkwiącemu w ziemi kamieniowi." Zamówienie to odmawia się trzykrotnie. Jak go Pan Bóg zostawił. Ten powiedział: „Chcę pójść do N. Lecz idźcie za Dunaj. ale obdarzone mową. „„Idziemy do N. W imię Ojca. za morze^ Tam jest ryba morska. Wymienione na czele Tusse i Ni^se n a r być robaczki. Panną i dziewięciu Strzygami — potworami. Formułka zażegnania w Rumunji ułożona jest w djalogu między Najśw. Życie mu skrócić. wtem spotkał . N. Syna i Ducha św. Swek. wstrzymują ich od tego przedsięwzięcia. Życie jej skrócić. Jezus szedł wzdłuż drogi. N. ażebyś mu N. odpowiedział Jezus Chrystus. kości połamać". Żebyś mu nigdy więcej złego nie wyrządzał. widocznie duchy chorób w postaci zwierzęcej.. Tam znajdziecie uzdrowienie „Ślepoty i bielma". rozdzierał mięso. Mięso jego jeść. M o j e dziewice panny. Mięso jej jeść.. N. krew wyssać. Oświęconego i nietkniętego. które do nich rzecze: . Lekarstwo od Boga. Krew jego pić. idziemy hen na góry. ookąd idziecie?" „„Panie. jak to Chrystus albo Matka Boża spotyka demonów i dowiedziawszy się od nich. Dzieciątko Jezus odpowie im: „Wracajcie do swego domu. krew ssał i kości łamał. Krew jego pić"" „Nie pójdziecie do N.63 Na drodze swej spotykają Dzieciątko Jezus. W formie przypowieści ewangielicznych opowiada zamawiący. Amen. „Nie. że idą napaść chorego. chcę mu mięso rozedrzeć. Czary są moje. Zostawcie N. Życie mu skrócić. przedstawiającenr dziewięć stopni. Krew jej pić. jak włókna cienkie. Oto jeden przykład tej kategorji zamawiania: Nusse i Tusse szli drogą i spotkali samego Pana Jezusa. Mięso jego jeść. N. Szukać uzdrowienia Ślepoty i bielma"". zabraniam ci. „Dokąd zamierzasz pójść?" zapytał Pan Jezus Nussego. chorobę dziecinną — podobną do naszego urzeku lub oczarowania — leczą w Norwegji następującem zamówieniem: P.

Syna i Ducha św. świętem słowem. Leczenie ran zapomocą zamawiania w formie legendy o Chrystusie przywodzą już pisarze średniowieczni." Zamówienia w formie djalogu (rozgrywającego się między Panem Jezusem i św. poczytując ten zwyczaj jako pogański. pić jego krew"." Zamówienie to odmawiane ma być przez trzy dni po trzy razy. Opieka Syna Matki Bożej niech będzie nad Tobą. np.. Tussowi wodnemu. Tussowi górskiemu i dziewięciom gatunkom Tussów". „Nie. zw. rzekł P. świętą mocą. Piotrem albo P. Jezus szedł daleko i spotkał w drodze czarodziejów (czarowników) i pyta ich: „Dokąd idziecie"? „Idziemy niszczyć zdrowie N. rzekł P. odpowiedział Tusse. „Chcę pójść i połamać kości N. N. Mała febra. żeby zło nie szło (do chorego) i nie mogło nikomu szkodzić". z 77 synowemi i z 77 wnukami. „Dokąd idziesz?" zapytał Jezus. Amen. archaniele Michale?" wie św. zaklinam cię. Zaproszony tam jestem. „Nie. Jezus. „„Niech będzie pozdrowion Bóg i Najśw. „Chcę iść połamać choremu nogi i krew ssać". Przeciw urokom dzieci mamy następujące zamówienie u Węgrów w Siedmiogrodzie: P. Oto jedna z takich legend: Trzej dobrzy braciszkowie spotkali na swej . jeść jego mięso. Chrystus siedmiu czarowników (zamaw." W innem zamówieniu węgierskiem spotyka J. Amen. Jezus szedł drogą. w rozdziale De idolatriae cultu.: P. w imię Boga Ojca. Chrystus przemawia do nich: „Rozkazuję ci boskiem. Która mi serce udręcza i męczy. San Bernadino da Sienna (1380—1444) w dziele De Christiana religione. Dotkliwa choroba.64 szpetnego Tussa (ducha ziemnego).. Jezus. N. Bogiem a archaniołem Michałem) spotykane w Irlandji. Jezus. Michał. J. Oto przykład tej kategorji zamówienia od małej febry (bolu głowy): „Bądź pozdrowiony! archaniele Michale" — rzecze Bóg. Panna!"" — odpo„Co ci dolega.aczy) z 77 synami. Syna i Ducha św. odebrać mu serce i wątrobę". r„Ból głowy. Podobne zamówienie t.. Dopóki znowu do Ciebie nie wrócę. a więc dziewięciokrotnie i rozpoczyna się od przeżegnania „W imię Ojca". „Idźcie stąd do wnętrza czarnej ziemi." „Diewięć słów było pod Bożym rozkazem. szpetna żabica spotkała go „Gdzie chcesz iść?" zapytał P. żabki zapisano w protokole procesu skandynawskiego o czary 1735 r. zawrócisz i przywiążesz się do skały i będziesz działał przeciw Tussowi ziemnemu. są celtyckiego pochodzenia. spotykam cię i wypędzam Z jego kości Do kamienia! Z jego mięsa Do ziemi! Z jego krwi Do rzeki! W imię Ojca.

Kurczowy uśmiech przy tężcu. (Z Kliniki neurolog, uniw. lwow.)

Pozostałości po śpiączce nagminnej (Ze zbioru Kliniki uniw. lwow.)

Opadnięcie piawej powieki górnej w przebiegu nowotworu mózgu. (Ze zbioru Kliniki neurologicznej U. J. K. we Lwowie.)

Przykurcz w zakresie lewego nerwu twarzowego jako następstwo porażenia tego nerwu. (Ze zbioru Dr. Rothfelda, prof. uniw. lwow.)

65
wędrówce Zbawiciela. Na Jego pytanie: dokąd dą, odpowiedzieli: „Idz.emy na górę oliwną, wziąć oliwę i świeżo stizyżoną wełnę, przyłożyć je do rany i odmówić błogosławieństwo. „Lunginus fuit HebraeMimo drobnych zmian, spowodowanych różnicą czasu i miejsca, llS" . mają zamaw ania tej kategorji jednolitą rdzeń, osnutą na wspólnej zasadzie demonologicznej, a nawet do pewnego stopnia i formę podobną. Wszystkie pizemawiają wprost, bezpośrednio do choroby, uosobionej najczęściej w postaci złego ducha, którego się zażegnywamem wypędza lub wyklina. Wszystkie mają formę djalogu między P Jezusem, zastępującym — jak utrzymują niektórzy — pogańskie bosiwo, a demonem choroby np. nieżytem, postrzałem i tp. W całej Europie spotykamy tę typową formułę zażegnania przeciw różnym chorobom (wrzodom, gośćcowi, konwulsjom, padać; :ce i tp.), zwłaszcza u Słowian południowych przeciw poganicy a w Niemczech przeciw Fiaisen Oto typowy układ t e j formułki: Na wsiępie spotkanie Chrystusa (samego), czy też w towa.zystwie św.Piotra(aibo Matki Boskiej) z chorobą. Na zapytanie Chrystusa lub Mi-tki Boskiej, dokąd idzie, co zamieiza, odDowiada choroba, że dzie do ciała(oznaczonego) chorego trząść go, pić krew i tp. P. Jezus zabrania je tego i wysyła ją na puste miejsca. Zamawiania t e j kategorji -Lielą się zazwyczaj na trzy części: Z pierwszej, t j . genezy choroby, dowiadujemy się, w jaki sposób złe nawiedziło chorego, jaki demon (lub czarownica) nasłał chorobę; czasem także co choiy cieipi i jak sic skarży. W drug.ej części Matka Boska lub Święty pyta chorego, „co tnu brakuje" a dowiedziawszy Się, wysyła go do starej kobiety aibo daje ma rady. Wreszcie w trzeciej zamawiający wypędza złego ducna albo rzuca go w czarne morze. Zdarza się rez inne zakończenie: Matka Boska bierze chorego za rękę, prowadzi go do wudy Jordanu i zmywa zeń nieczystości cho Dbska, a miota wszelkie zło na głowę sprawcy chcrooy. — Zamawania chorób sięgają głębokiej starożytności, można je odnieść do czasów przedhistorycznych, ale w postaci odmiennej od pizywiedzionych formułek. owszecnna ludom barbarzyńskim jest obawa przed siłami wyzszemi, które sobie wyobrażają jako duchy zmarłych lub uosobienia zjawisk natury, czy też jako fetysze. Aby je sobie zjednać albo nasłać na wroga, posługuią się ludy na całym glonie pewnemi formułami, które ograniczały się pie wotnie wzywaniem ducha czy fetysza przy składaniu mu „w ofierze" pokarmu i napoju, (bo lak go po ludzku pojmowano). Na wyższem nieco stadium rozwoju formuły re urastają do obszernych zamawiań przez osobną grupę ludzi, zwanych czarownikami (-cami) lub szamanami, zajmującymi się tą funkcją. Ogniskiem tych werzeń, pojawiających się na różnych mieiscach kuli ziemskie] samorodnie albu zapomocą recepcji od sąsiadów, mienią Babilonję i Asyrję, skąd miały się rozchodzić zaklinania i zażegnywania. w ogóle czary i magje na cały św.at starożytny, a przezeń na średniowiecze i czasy nowożytne. (Tallgust Die assyrische Bcschworungsserie Lipsk 1895 i J. G t Frazer The golden bough, wyd. III London 1907. T. I-IV). W godnie święta (Wilję Bożego Narodzenia > Zagórzanka (w Beskidzie zachodnim) biegnie o północy do studni po wedę, która w te
„Uzdrowienie ludu". 5
p

66 gody posiada cudowną własność zapobiegania chorobom i wodą tą kropi całą rodzinę i bydlęta. Zwyczaju tego przestrzegano u nas już w 16-17 w.,przyczem czerpano wodę pod młynem„narańtuchach w zębach trzymanych". — Pod Babią górą przynoszą świeżej wody z potoku i myją się w niej, „aby nie mieli żadnych wyrzutów na ciele". (Wł. Kosiński w Materjałach antrop. 1902 VII 78). W Wielki piątek kąpią się w rzece przed wschodem słońca („nim ptak obleci"), dla zabezpieczenia się od febry, lub myją się w wodzie, abv nie dostawali wrzodów (Krzeszowice), w ogóle „aby ich nie bolewały ręce, nogi i usta, przyczem odmawiają pacierze". (E. Janota Lud w Przewodn. nauk. 1878 VI 451). W dzień Jordana „poświęconą przez księdza wodę na rzece lub stawie, t. z. wodę twardą, lud ruski bierze chciwie w dzbanki i przechowuje w domu jako czynnik zdrowia i błogosławieństwa. Nią to pokrapia pasieki na wiosnę, kropi bydło, gdy je poraź pierwszy wypędzają w pole, krowę, gdy ma ciele i tp. (B. Gustawicz Kilka szczegółów ludozna: z p. Bobreckiego, Lud 1902 VIII 374-5). I Słoweńcy w południowej Styrji myją się w Wielką sobotę wodą święconą, aby się zabezpieczyć przed chorobami: „W chwili gdy w Wielką sobotę w kościele po pierwszy raz zadzwonią, trzeba obmyć sobie twarz, w takim razie nie dostanie się febry" (P. Miklaweć Zwyczaje ludu słoweńskiego Lud 1902 VIII 337). Mieszkańcy wsi i miasteczek w okolicy Chebu szli 1823 do bieżącej wody i myli się, żeby nie mieć krostów i pryszczy na ciele. Woda czerpana na Wielkanoc w Wielki piątek — z czystego, szybko płynącego potoku, przed wschodem słońca, pomaga, w mniemaniu zniemczałego ludu śląskiego, w chorobach oczu i usuwa piegi, czyni płeć piękną i powoduje wzrost włosów, należy tylko iść do wody w głębokiem milczeniu, nikomu nie odpowiadać, a stanąwszy na miejscu, uklęknąć, pomodlić się i czerpać starannie cudowny płyn. (Knauthe Am Urquell 1891 II 130). Ludność niemiecka w Rogoźnie przechowuje następujący zwyczaj: „W pierwszy dzień Wielkiej nocy, przed wschodem słońca, dziewczęta idą po wodę, którą mają przynieść, nie oglądając się i nie mówiąc słowa" (Das stille Wasser) W wodzie tej, szczęśliwie przyniesionej, myją się, aby się zabezpieczyć od chorób. Dziewczęta z ludu niemieckiego (Barwalde) idą w wielką sobotą nocą. w głębokiem milczeniu do rzeki, naczerpać wody, której używają do leczenia chorób. Podobny skutek leczniczy posiada rosa. Ścięta a następnie scalona w Wiśniczu Nowym, jako czarownica, Justyna Rabiaszki zeznaje 1689 przed sądem, że przed wschodem słońca zbierała w ogrodzie rosę w konewkę i wodą tą przemywała oczy, co j e j na chorobę ócz zalecano (K Kaczmarczyk Proces o czaiostwo, Lud 1901 VII 320) W dzień św. Wita, 15 czerwca, zbierana rosa jest, zdaniem ludu słoweńskiego, niezawodnem lekarstwem w chorobie oczu Używane na wsi polskiej i ruskiej środki przeciw brodawkom mają na celu spalenie w piecu, wypalenie rozpalonern żelazem, zakopanie w ziemi, zmycie wodą, słowem pozbycie się ich bezpośrednie, mechaniczne, ogniem lub wodą, co dziś odbywa się symbolicznie, pierwotnie jednak było istotnie wykonywane. Choroby pozbywa się nasza chłopka przez zatopienie jej w wodzie bieżącej, w tym celu rzuca się części ciała lub rzeczy chorego do rzeki, by woda chorobę

67'
uniosła precz. Przy niemocach wychodzono ze wschodem przeciw słońcu, aby one razem z chorym wyszły. I dziś wychodzą z chorobą wyrzucając ją z wodą przeciw wschodowi słońca. Czerwonoskóry czarodziej (Indjanin), który może zabrać duszę nieprzyjacielowi i przechować ją w drzewie, przytłoczyć kamieniami, umie chorobę, wynikającą z oddalenia duszy, wprost pochwycić i zniszczyć. Czarownik łapie ją tedy i wrzuca do kotła wrzącej wody. Choroba broni się, jak może, ale w kipiącej wodzie traci swą moc i ginie. Znajdują wówczas sprawczynię złego w ostygłej wodzie pod postacią pazurków albo kości umarłego.

Części ciała ludzkiego środkiem leczniczym.
Do najskuteczniejszych środków lecznictwa ludowego, zarówno u nas jak w innych krajach, należy ciało zmarłego, jego części i rzeczy najbliższego otoczenia a więc kości, grób i tp. Ziemia z cmentarza (nasiąkła siłą ciała zmarłych), gwoździe z trumny, przedmioty leżące na mogile, uchodzą za ochronę przeciw czarom albo służą do czarów, używają się też za lekarstwo. Utrzymuje się wiara, że w ciele zmarłego zostało jeszcze coś z siły życiowej, niepokonanej śmiercią, cząstka jego duszy. Przypisuje się kościom siłę magiczną i używa ich jako środka uzdrawiającego w rozmaitych chorobach. Prastara la wiara da się wywieść z wyobrażenia umysłu pierwotnego, że kości — jako najdłużej opierające się zbutwieniu — uchodzą za siedlisko duszy. Umarły posiada osobliwą moc zabierania z sobą do grobu różnych chorób, a wiara ta jest wielce rozpowszechniona w Europie. Lud nasz i obcy leczy choroby przez dotknięcie lub potarcie chorego miejsca ręką zmarłego. Wystarczy jednak włożyć do trumny cząstkę należącą do chorego, np. nieco ropy z wrzodu, kawałek szmatki z owiniętej rany, aby chorego uzdrowić. Można nawet przesłać chorobę umarłemu na odległość. I odwiotnie części ciała zmarłego, zwłaszcza włosy, paznokcie, kości, wzięte z cmentarza, zakopane pod progiem albo w kącie chaty, sprowadzają na dom chorobę i nieszczęście. Sproszkowane części kołtuna zwite włosy) podane w wódce, nabawiają wieśniaka w Krakowskiem nieuleczalnej choroby. (O. Kolberg Lud VII str. 145) Zazdrosna dziewczyna pragnąc oszpecić swoją rywalkę, obsypuje ją popiołem z kości umarłych. ^W. Maciejowski Polska pod względem zwyczajów, Petersburg 1842 T IV str. 162.) Owczarnia ginie, gdy zły człowiek zakopie pod progiem obory, 0 północy, po nowiu, cząstkę zwłok chrześcijanina. (Fedorowski Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy Warszawa 1888 str. 230 i 235) Czarownice polskie i ruskie — jak stwierdzają sądy o czary w 16-18 w. — podrzucały pod dwory i chaty kości ludzkie, padlinę i tp, zadając tym sposobem różne choroby rodzinie Czarownik nasz chcąc zadać komuś kołtuna, idzie o północy na okopisko, otwiera grób żydowski 1 ucina z głowy trupa garść włosów, a namoczywszy je w wodzie, daje swemu wrogowi w napoju. W okolicy Sokołowa (p. Rzeszowski),

68
podczas panowania tyfusu plamistego, dobyto z okopiska trupa żydowskiego i jego kawałkami kadzono, aby się uchronić przed tą chorobą. W Woli Turebskiej panował 1889 r. tyfus w chacie wieśniaka Andrzeja Paterki, przywołany czarownik Wawrzak Marat skonstatował, że to żydowski tyfus — jest bowiem tyfus katolicki, mniej niebezpieczny i dający się zażegnać Ojczenaszem. —Aby wyleczyć chorego z owego tyfusu żydowskiego, okurzył go trzykrotnie dymem z kości żyda, wygrzebanych na okopisku. Za znieważenie grobów sąd Rzeszowski skazał winowajcę na pięciomiesięczne więzienie. (F. S. Krauss Am Urąuell 1891 II 179 -18S). Komu się r ę c e p o c ą , dotknąć go ręką nieboszczyka, a skutek niezawodny (w Płockiem). Znamię, czyli płomień na twarzy, ustępuje przez potarcie go palcem trupa (Piotrkowskie). T. z. martwej kostki, t. j. narośli na ciele ludzkiem pozbywa się, naciskając ją trzykrotnie palcem umarłego. Kielczanie radzą na uleczenie martwej kości „przeżegnać ją środkowym palcem levej rączki umarłego dziecięcia". Ból .zębów w okolicy Któiewca leczy przyciskanie chorego zęba wskazującym palcem trupa Płat, którym wycierano zmarłego, służy do pozbyciasię wrzodów,a krosty nieuleczalne,dotknięte ręką umarłego,ustępują (Sieradzkie). Brodawki znikają — w mniemaniu Mazurów pruskich — gdy się je zmywa bieżącą wodą, podczas dzwonienia na pogrzeb, zastępujący tu zwłoki zmarłego. (B. W Schiffer Totenfetische bei den Polen. Arn Urąuell 1892 III 48-9). Lud ruski na Wołyniu usuwa naróść przez potarcie jej kością umarłego, wziętą z cmentarza i odniesioną na dawne miejsce. Wole na szyji pocierają Białorusini w okolicy Grodna ręką trupa. Wedle wierzenia ludu rosyjskiego dłoń umarłego chroni od strzału kuli, służy przeciw chorobom piersi i wymion, przeciw brodawkom itp. W o l ę usuwają Serbowie, posuwając po niej trzy razy ręką umarłego i zamawiając ją słowami: Jak ta ręką zwiędnie, tak niech szczeźnie wola. Pomorzanie dotykają chorego martwą ręką, a „co się z nią stanie, staje się z chorobą" tj. gnije i znika. Niemcy leczą ból zęba potrójnem przyciskaniem palca umarłego, przyczem zamawiają wierszem: Tobie umarłemu Skarżę swoją biedę: Odebierz mi mój ból zębów I weź go sobie do grobu. W imię Ojca, Syna i Ducha św. Amen. Brodawki usuwają Styryjczycy i Siedmiogrodzianie dotknięciem ręką umarłego. Znak na ciele — zwany w języku niemieckim Muttermal - usuwa się przez kilkakrotne posuwanie ręką zmarłego dziecka po znaku a wykonywa to się przy ubywającym księżycu. Od bolu zębów środek leczniczy zalecany przez Litwinów w woj. Wileńskiem: „W czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach, zdarza się, że wszyscy naraz umilkną, wówczas trzeba od stołu odłupać drzazgę, którą się na bolący ząb przykłada". Ręka umarłego służy do celów leczniczych u wielu ludów europejskich Chorego w Norwegji uzdrawia lud przez dotykanie go ręką umarłego albo całunem Wrzody leczono w średnich wiekach (1498) ręką umarłego przy urodzeniu,

69
a zatem niewinnego dziecka. Z a w a ł ki dzieci i w o l ę górali usuwano już w Rzymie za Plinjusza smarowaniem gardła lewą ręką przedwcześnie zmarłego. Lud w Siedmiogrodzie utrzymuje, iż brodawki potarte znikają. Węgrzy (w okolicy Kronstadu) ręką zmarłego pocierają chore miejsca reumatyka i szmatkę tę w nocy zawieszają na drzewie. Przeciw kurczom mierzą nicią ciała nieboszczyka, a nić tę noszą na gołem ciele. Obłąkanym dają pić z czaszki umarłego. Wstążka z grobu wyjęta pomaga w napadzie konwulsji. (H. Wlislocki Tod. Am Urąuell 18S3 IV 70). Krwią i śliną obłąkanego zwilżają Madziarzy głowę trupa, aby chory na obłęd uzyskał tyle rozumu, ile go miał umarły. Lud węgierski utrzymuje, że kto krwią zmarłego człowieka posmaruje pępek śpiącemu, ten sprowadza jego rychłą śmierć. Chcąc spowodować śmierć pewnej osoby, wiedźma stara się od niej dostać kilka kropel krwi, smaruje nią lewą stopę zmarłego przed jego wyniesieniem, a dana osoba dostaje bladaczki, schnie, zanika razem z trupem i umiera. (A. F. Dorfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1897 III 269.) Zwłaszcza kości zmarłych (ludzi i zwierząt) używane są od wieków do czarów i celów leczniczych jako fetysze. Zdaniem naszych włościan ból zębów przechodzi (na kość), gdy się chory ząb dotknie trzy razy kością z cmentarza. Zamawiaczka chorób u Czechów idzie co roku o północy na cmentarz i modląc się, a nie oglądając po za siebie, bierze kość i posługuje się nią przy zażegnywaniu ran i innych chorób. (Grohmann Aberglaube p. 150) Lud niemiecki leczy paraliżem tkniętych w podobny sposób kością z cmentarza. Choremu na reumatyzm Rumunowi radzą na Bukowinie kością, znalezioną na łące, po trzykroć okolić chore miejsce, kość odnieść napowrót i w tem samem położeniu ustawić, a ćhory wyzdrowieje. Jako jeden z najskuteczniejszych środków lecznictwa Żydów palestyńskich jest proszek z kości znalezionych w piasku na pustyni, a pochodzących pono od pielgrzyma. (B. W. Schiffer Zur Volkskunde der palastinischen Juden. Am Urąuell 1894 V 225) Kośćmi św. Agnieszki, które przy sobie nosił Tomasz z Akwinu, leczył on chorych na febrę. Kości świętych drogo sobie ważyli chrześcijanie od najdawniejszych czasów. O czci kości świętych mamy świadectwa w żywotach św. Chryzostoma, św. Grzegorza, św. Cyryla jeruzolimskiego, św. Atanazjusza, św. Damascena, św. Paulina, św. Ambrożego, św. Efrema, i in. Kości świętych są sprawcami cudów, „uzdrawiają choroby, dawają błogosławieństwo, pociechą są w trudnościach, odpędzają czarstwo, niepogody" i tp. (P Skarga Żywoty Świętych wyd. 1843 I 20 II r Kości świętych".) Nie trzeba nadmieniać, że kościoł pogłębił te wierzenia w duchu katolickim. Ziemia z cmentarza, noszona w woreczku na szyji, chroni od febry (Poznańskie). Na inne choroby każą brać piasek z trzech grobów tak, aby tego nikt nie wiedział i to w piątek (od Szremu) (O. Kolberg Lud 1882 XV 152 i 157). Na suchoty skutecznein lekarstwem w Jurkowie jest „odrobina ziemi wziętej z cmentarza, którą chory zjeść powinien." „Dotknięty febrą ma w letniej porze udać się przed wschodem słońca na cmentarz i rosą, zebraną z któregokolwiek grobu, obmyć sobie twarz" (Z Kielc). Jeżeli kto z uczestników pogrzebu zachoruje, przynoszą mu ziemi z grobu tego nieboszczyka,

70
na którego pogrzebie zasłabł. Ziemię tę, rozmieszaną z wodą, dają mu pić (St. Cercha Przebieczany. Materjały 1900 IV 167) Chore śmiertelnie dziecko w Wierzchowiskach kąpią w wodzie, do której „biorą trzy razy piasku z mogił i zmiatają go miotłą, wziętą z cmentarza". Piasek z grobów, zażyty jako proszek, bywa u Rusinów lekarstwem na wszystkie choroby. (E. Kołbuszowski Materjały do medycyny ludowej w powiecie Rawskim. Lud 1896 II 161). Od upornej febry radzą w gub. Charkowskiej zjeść garść ziemi ze świeżej mogiły, w gub. Kijowskiej zawiązać ziemię mogilną w węzełek koszuli i nosić ją przez 9 dni. Gdy dziecię w Turyngji północnej nieustannie krzyczę i nie daje się uspokoić, idzie matka na cmentarz, bierze z świeżo zasypanego grobu trzy garści ziemi i kładzie dziecku pod głowę Jako środek przeciw napadom epilepsji i bolom zębów uchodzi u Niemców, na Śląsku, w grobie znaleziony gwóźdź z trumny. Ziemia z grobów i cmentarzy ma cudowne własności lecznicze, używa jej ze skutkiem lud szkocki, iryjski i niemiecki w wiekach średnich. Choremu na oczy radzą w Siedmiogrodzie pójść na wiosnę w niedzielę rano, na grób pobożnego człowieka i zwilżyć chore oczy świeżą rosą z grobu, a uzdrowieje (G. Schuller Tod Schassburger Programm, 1863-5 p 58) Węgrzy i Sasi Siedmiogrodzcy w okolicy Hermanstadtu,dotknięci wrzodami, kąpią się w wodzie, do której wkłada się ziemi i ziół z grobu, a wodę z kąpieli wylewa się na cmentarz. (H. Wlislocki Der Tod. Am Urąuell 1893 IV 70) Stare Żydówki (w Małopolsce wschód.) idą na okopisko, kładą na grobie cadyka (pobożnego) chustę, którą dają pod poduszkę ciężko choremu, aby wyzdrowiał. 1 liści różczki h o s z a n a, zmoczone w święconym oleju lampki po zmarłym, używane są jako lekarstwo (W. B. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 54 B. W. Schiffer Alltagsglaube der galizischen Juden. Am Urąuell 1893 IV str. 119). W piśmie talmudycznem (Tosefta Sabbat), sięgającem trzeciego wieku po Chr. wymieniono zwyczaj, od wieków praktykowany przez Żydówki, które dzieci swe w chorobie wlokły na groby, między zmarłych, aby przez zetknięcie się z nimi przyszły do zdrowia. Skarga podaje, że u grobu św. Stanisława w Krakowie kapłan z Wrocławia i chorąży krakowski, obaj ślepi, wzrok odzyskali, dziecię utopione w Gdańsku ożyło „Za czasów Konstantego Wielkiego, córka jego Konstancja, będąc jeszcze poganką, wrzodami szkaradnemi osypaną będąc od nóg aż do głowy", gdy na grobie św. Agnieszki usnąwszy, ocknęła się, ozdrowioną była „tak iż znaku ran i wrzodów onych nie było". Lud z Syrakuzy szukał uzdrowienia u grobów męczenników, a matka św. Łucji „ która już przez cztery lata płynienię krwi cierpiała i żadne jej lekarstwa nie pomagały", przy próbie św. Agaty, „gdy onę ewangelję czytano, w której na dotknięciu kraju szaty Chrystusowej niewiasta, krwią płynąca, zleczona jest", przez dotknięcie się grobu uzdrowiona była. U grobu Św. Eligjusza odzyskuje zdrowie św. Grzegorz, biskup Turoński. Groby świętych słynęły z cudów: „Do grobu św. Feliksa „od końca (krańców) świata ludzie chodzili, a żaden bez pociechy i otrzymania tego, o co prosił, nie odszedł". „Na tem miejscu, gdzie św. Ceadd pogrzebion, szalony przenocowawszy, nazajutrz zdrowszym wychodził; z grobu

71 jego — dziurą na to uczynioną — lud proch bierze i gdy go (proch) w wodę kładą, a niemocni (chorzy) ludzie i bydło onę wodę piją, od chorób wybawieni bywaią". (P. Skarga Żywoty Świętych 1842 I 42. 189, 398 i 428 II 563). Do niedawna leczono rany i różne choroby posypywaniem prochu z kościołów w Holandji, Irlandji, Francji, Włoch i in. Relikwje świętych, nawet proch z ich grobów, wreszcie pył z miejsc świętych był już używany w głębokich wiekach średnich do celów leczniczych. Dziejopisarz frankoński, Grzegorz z Tours (f 594), powiada, że „szczypta prochu z kościoła św. Marcina jx>maga więcej niż wszelkie środki wróżbitów" i przytacza przykład wyleczenia chorych pyłem z grobu świętobliwych męczeników. Ciało zmarłego ma cudowne własności. Pijakowi, celem obmierzenia mu wódki, zalecają w Kieleckiem „podać mu napój, zmieszany z wodą, którą się obmyło twarz trupa", albo „aby mu raz na zawsze wódkę obrzydzić, trzeba mu dać napić wody, w której moczył się przez 9 dni szeląg znaleziony na cmentarzu" (B. Gustawicz Podduklanie, Lud 1900 VI 63). Opilstwo leczą w Danji dając pijakowi w wódce naczczo nadskrobanej czaszki zmarłego, albo wódkę przelaną przez trzy otwory czaszki. (H. F. Feilberg Totenfetische. Am Urquell 1892 III 59) Zdaniem Węgrów siedmiogrodzkich można wyleczyć pijaka, dając mu do wódki nieco oskrobanego srebra z pieniądza, włożonego do ust nieboszczykowi, leżącemu na marach. W Grzebini (Sucha) leczą chore bydło, dając mu z karmią ustruganego drewna z mar, na których leżała niewiasta. Jeżeli, który z zawistnych owczarzy podłoży pod róg owczarni trupa żydowskiego, to w tej owczarni wyzdychają owce. Zaradczy środek na to: iść na cmentarz chrześcijański i żydowski — najlepiej o północy — z grobu chrześcijańskiego, na którym krzyż stoi, wziąć mchu, a z grobu żydowskiego wziąć pniak, następnie mech z pniakiem gotować i tą wodą owce pokropić (Ks. Wł. Siarkowski Materjały z Kielc w Zbiorze wiad, antrop, 1879 III 31-48). W Kujawach chcąc żeby się owce dobrze chowały, „należy zakopać gdzie bądź w owczarni trupa żydowskiego, lub dostawszy włosów nieboszczyka żyda, dać je spalone z solą owcom do spożycia". Widoczny przeżytek ofiar ludzkich. Antropofag pożerał ludzi z potrzeby, chciwości, lub zemsty, z rozwojem kultury spożywał jeno części ciała ludzkiego, jak np. głowę, serce, wnętrzności, krew, a czynił to z różnych względów, dla nabycia własności czy przymiotów zabitego, najczęściej dla celów obrzędowych. Zabijano więc człowieka na ofiarę Bogom. Jako jeden z najstarszych przykładów posłużyć może zamiar Abrahama zabicia na ofiarę syna, Izaaka, zamiast którego ubija kozła czy barana. Indyjskiemu bóstwu Siwa składano ofiary z ludzi. „Krew wylana z ciała ofiarnika uważana jest w księgach świętych Purany jakc najodpowiedniejsza żertwa dla bogini Czandica". Miejsce ofiar ludzkich zastępują ofiary zwierząt. Wszelako u ludów na obu półkulach zachowały się przeżytki tego barbarzyńskiego używania ciała i krwi człowieka w celach rytualnych lub leczniczych. Nietylko w starożytności i wiekach średnich, ale i obecnie jeszcze, nawet wśród narodów kulturalnych, chcąc mięsa ludzkiego dostać w celach czarowa-

można spokojnie kraść. w której owa świeca płonie. obejmujących s e k r e t y d o m o w e . celem użycia ich jako talizmanu do kradzieży. Złodzieje w Bośni i Hercegowinie odkopują grób na cmentarzu. Ciszewski Lud z okolic Sławkowa. wiadomości tej kategorji. zrobionej z ludzkiego tłuszczu". gdzie są skarby ukryte. Tłuszcz — powiada — wytwarza się ze krwi. to jest zbiorach rękopiśmiennych z 17—18 w . w tak twardym śnie wszystkich . a przy jego świetle. bo nikt ich nie zobaczy. Przytoczę tu jeden tej kategorji przykład. Nieznajomy autor tłómaczy to sympatją. 482). w której ogniskuje się żądza pieniędzy. gdy umowę z nim podpisywano krwią tego. a gdy ją zapalą. Znikły z widowni historycznej krwawe hekatomby ludzi i zwierząt. z tłuszczu kobiety brzemiennej złodzieje odlewają na Pomorzu świecę. których zapalają tyle. a jak długo ona się pali. co chcą. Złodziej z ludu czeskiego ucina zmarłemu dziecku palec. w paktach z djablem. (Czasopis czeskeho Muzea Praha 1853 str. znieważają zwłoki a nie brak mnogich wypadków w tym celu dokonywanych morderstw. które gdzieś w zapadłym kącie stosuje stary owczarz lub baba przy zamawianiu choroby. a przypominający zabobon ludowy „szukania ukrytych skarbów zapomocą świecy. wypadek odcięcia przez wieśniaka świeżo zmarłej dziewczynie ręki i wyrżnięcia z ciała jej kawałka tłuszczu. zapisany w czasach saskich. We wsi rosyjskiej pod Poczepem zaszedł przy końcu XIX w. wpisywano w języku ojczystym. suszy go i zapala. Wierzenia o świecy z sadła ludzkiego i o martwej ręce. nie może się obudzić. który duszę swą oddawał djabłu. W tłuszczu więc ludzkim przechowuje się nawet po śmierci miłość pieniędzy. w mieszkaniu zaś muskają trupią ręką po twarzy śpiących. Świeca taka „ma tę własność. zarzynanych dla przebłagania bogów. może kraść co chce. Zbiór antrop. hipnotycznym. „Mogą zaś wtedy deptać po ludziach. ucinają trupowi dłoń i razem z ziemią obnoszą ją wokoło domu. m u l i e b r i a i przeróżne przepisy gospodarcze. który mają okraść. bo len. a nie obudzą ich". aby swobodnie kraść. Z palców albo z wnętrzności „nieurodzonego" dziecka. wyciągną mu żyły ze średnich palców u rąk i nóg. ta zaś jest siedliskiem duszy człowieka. jak umarły. nikt z domowników się nie obudzi. 1887 XI 35). znane są w całej Europie. za świecę służy im palec zmarłego dziecka. wszystkich obecnych w izbie. kto bywa tem światłem uśpiony. O złodziejach z okolic Olkusza opowiadają. że gdy ją się zapali i obnosi tam. pomocna do odkrycia skarbów. (St. albo jeszcze łaciną kuchenną. płomień jej chwieje się lub gaśnie i wywołuje pewien szmer pieniędzy". rozkopują groby. aby tak mocno spali. ale ślady owych ofiar zostały jeszcze w obrzędach religijnych. z żył tych i z wosku robią następnie świeczki.nia. I na Ukrainie wierzy lud. W naszych miscellaneach. ile osób chcą uśpić". wyjmują z niej dziecko. używanych do praktyki czarodziejskiej. iż „śwŁeca zrobiona z trupiego tłuszczu" posiada własność uśpienia snem twardym. iż posługują się świecą w ten sposób przygotowaną: „Zabiwszy ciężarną kobietę. mogą bezkarnie kraść.

ten tchnieniem swem powoduje. mają wpływ usypiający (pierwotnie na zawsze). 180. nawet grzebień. którą trzy śmiertelnice szyto. Warszawa 1830 str. kraj. jeżeli igłę. Chcąc rozerwać miłość dwojga młodych. szerzącego na okół strach. Gołębiowski Lud polski. „Rosa z ziół rosnących na grobie pomaga w cierpieniach oczu". trzeba tylko przejść pomiędzy nich. wszystko to ma niebezpieczne własności. (A. Kości i inne części ciała zmarłego.(L. III str. dlatego posługują się niemi złodzieje. mogą swobodnie popełniać kradzieże niewidziani przez nikogo". (A. proch z cmentarzy. 233—4) oślepiają wroga. 1885 IX 40). ziemia. Trwożliwemu chłopakowi z ziemi krakowskiej radzą trzymać przy sobie ząb umarłego. Części ciała uma łego. i do tego o północy. odcięty trupowi chrześcijanina lub żyda. (Ks. Kto „posokę upiora z napojem wypijał. igła z nicią. (Ks. zachował się w przysłowiu: „Spią wszyscy. szkodliwych czynników i d!a ochrony dobrych. W okolicy Żarek (Federowski Lud Warszawa 1888 str. Wł. Ciało upiora (najczęściej samobojcy) i części jego mają magiczne własności. na którem leżał zmarły. Mahometanin w Egipcie noszą na szyji — jako magiczny środek przeciw febrze — ususzony palec. cudowne własności t. żyły czy ścięgna zmarłego ubezwładniają okradanych. nawłoką włosem z głowy owego wroga. które w właściwym celu użyte. 172). Siarkowski Lud z okolic Kielc w Zbierze antrop. i przeciągną przez oczy ro- . (Sopotnia mała). którym go czesano. wierzą. aby chłopiec nabrał odwagi. a stąd przeniosła się wiara w magiczne. wióra z trumny. W okolicy Starego Korczyna rad _ą siać zboże z płótna. Zbiór antropol. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner 1892 III 64 i 92). a niezawodnie kochać się przestaną. że ręka trupia i gromnica. trawa z grobu. Siarkowski Materjały Lud. Przesąd. stają się skutecznym środkiem lub narzędziem czarów. którą mu śmiertelną koszulę szyto. bo takiego zboża nie zjada ptactwo. w której go chowają. mech. widocznie by ł a to pierwotnie broń groźna. na krzyżowej drodze. zwrócony na północ. gdy razem idą i sypać przytem popiołem z kości umarłego. Haas Das Kind in Pommern Ara Urąuell 1894 V. obnosić go trzy razy na dzień przez trzy dni i następnie w stajni go nad końmi zawiesić". jakby kto rękę trupią albo gromnicę około domu obniósł". jako część ciała zmarłego. 8). którą zmarły trzyma w ręku. umożliwiający przedsięwzięcie wszelkich czynności na szkodę pogrążonych we śnie. fetyszy umarłych. i z krwi nieżywo urodzonych bliźniaków. iż „kto spożyje mały palec lewej ręki nieżywo urodzonego dziecka. że ludzie śpiący zapadają w głęboki sen". „Złodzieje Irzymając w lewej ręce zapaloną świecę.) Zwłoki — i wedle wyobrażenia Żydów—mają cudowną moc: „palec trupa otwiera wszystkie zamki". Szczątki zmarłego człowieka posiadają cudowną moc. t. „Aby kupione konie nie schły — doradzają w okolicy Pińczowa — postarać się o trupa żydowskiego. najsroższego czarta mógł pokonać i od wszelkich nieszczęść był wolny". albo rzeczy zostające z nim w pewnym związku — jako śmiercionośne — służą do tępienia złych.73 pogrążają. zrobioną z tłuszczu białego psa. z. Wędrowni Cyganie.

Zbiór wiad. mają wpływ magiczny na własny i obcy organizm. podawali jako zupę dla uzdrowienia chorych rodziców. posiadającej cudowną moc uzdrowienia. ucinano po egzekucji. jak martwym. potem. Plinius wspomina o starożytnym zwyczaju używania do leczniczych celów kości z głowy skazańca. W średnich wiekach posługiwano się krwią. albo „ognie" t. zarówno w stanie żywym. i w chusteczkę związane zawieszają pod siestrzanem. W procesie o czary z 1623 r. zwłaszcza powieszonego zbrodniarza. (A. Ukraińców. 1879 III 46). moczem. w starożytnym Meksyku i Peru. Haas Das Kind in Pommern Am Urquell 1896 VI 204). (B. W różnych stronach Nowego Świata. czerwone plamy. Na tle tej grupy wierzeń wybujały na ziemiach ruskich i u Jugosłowian przesądy o magicznych właściwościach i czarach części ciała. (Ks. umarłych. Schiffer Totenfetische bei den Polen. Schuller Volktumliches in Brauch bei Tot u. . Siarkowski Mater. „aby z umarłym szczęścia domu nie utracono" albo „aby umarły nie pociągnął za sobą żywych członków rodziny". stwierdzono używanie w Prusiech sznurka wisielca do sprzedaży piwa i przeciw znużeniu koni i t. Wśród mieszkańców Korei zdarzały się tak często zabójstwa dla otrzymania wątroby chłopca. zwłaszcza osób. antrop. Schassburger Gymnas. że wydano odpowiednie zakazy prawne. że „na ciele zmarłego. a pigułek z czaszki wisielca przeciw ukąszeniu psa wściekłego (Antaios). pozostałych po nim przedmiotach. na jego ubraniu. poroniony. Lud niemiecki na Pomorzu gubi „myszki" tj. na wszystkiem prawie. które w gwałtowny sposób postradali życie. (Pomet Histoire de drogues 1694). śliną. W wyobrażeniu ludów. zalecany przez lud w Kieleckiem: „postarać się o płód przedwczesny. „Kto ma kołtuna wewnątrz". (Demokryt). zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej. ubioru i t. dostarczały apteki londyńskie jeszcze w 17 wieku. Do niedawna chłopi tyrolscy żądali w aptekach tłuszczu ludzkiego z wisielca (Arme—Siindefett). w BrazyIji. Części ciała. jak zamordowanych dzieci. wyraźne szczątki fetyszyzmu. tym sposobem. Programm 1863—5). włosami i paznokciami osób żywych oraz inięśnią. u Karaibów. Zmarłemu w Siedmiogrodzie ucinają paznokci u rąk i nóg. Części z czaszki ludzkiej. opasywano nią położnice. zarówno jak i u Rosjan przechowują się do dziś szczątki powszechnej niegdyś wiary z czasów barbarzyńskich. j. że dotyczące miejsca na ciele pociera ręką umarłego albo łożyskiem. z niego zrobić proszek i "dać choremu do wypicia". który nie był ochrzczony. włosami i paznokciami zmarłych. zatorturowanych. w tym celu. Am Urquel! 1892 III 147—151). wisielców. jak np. tkwi coś z mistycznej istoty i właściwości zmarłego".74 puchy. (G. w tem przekonaniu. kośćmi. p. zwłaszcza palec wisielca. W Chinach wyciniali sobie dzieci kawałki mięsa z ciała i ugotowawszy je. owłosione plamy na ciele. Skóra ludzka i zwierzęca używana była w wiekach średnich jako środek przy porodach. może go się „pozbyć w ten sposób". Wł. ekskrementami. że przynosi szczęście. z Kielc. a wyzdrowieje. Begrabniss im SiebenburgerSachsenlande. p. Paragwaju i w Ziemi ognistej. W. Części ciała. co pozostawało z nim w styczności. Białorusinów. żywcem spalonych i t o p i e l u c h ó w .

serca.) przy opisie pogrzebu Zygfryda. Z rozwojem kultury ustało barbarzyńskie używanie krwi w celach rytualnych. Do tego celu służyło między innemi zadawanie (wcielanie) choremu organów zwierzęcych.. Chamberlain: Uber den Zauber mit menschlichem Blut. od koiebki aż do grobu posługiwano się od wieków krwią. . wymagały krwi ludzkiej a w jej zastępstwie zwierzęcej. albo jako komunja czyli uczestnictwo w uczcie celem zjednania sobie owych wrogich duchów. wątroby. przy posługiwaniu się metodą zadawania choremu organu zwierzęcego lub jego substytutu w stanie surowym i świeżym. że umarłemu natychmiast krew się puści z rany. 467). tak że morderca nie może się od zamordowanego oddalić. Wissenschaftliche Mitteilungen aus Bosnien und der Hercegovina. że sprawcami chorób są duchy (demony). starała się je przedewszystkiem zjednać albo odwrócić (odpędzić). poznajemy właściwego mordercę bohatera w osobie niecnego Hagena. w każdej ważniejszej dobie życia. Wszystkie religje starożytne. szpiku itp. Prastara metoda leczenia. Niektóre formy naszych i obcych praktyk lecznictwa ludowego. II p. jak np. jako opierające się na ofierze. ani zetrzeć na podłodze i plamą tą składają świadectwo dokonanej zbrodni. wogóle używanie krwi i ciała ludzkiego do celów obrzędowych (A. było to dowodem winy posądzonego. ne noceant. odnoszą się do starożytnego obrzędu ofiary. obrazów. W Nibelungach (17 tej przygodzie — z XIII w. musiał dotknąć się zwłok zabitego.75 u rozmaitych plemion Indjan. gdy go się dotknie obwiniony. (E Lilek Gottesurteile und Eidhelfer in Bosnien und der Hercegovina. w przeciwnym razie krew przestała płynąć. w myśl zasady: Mortui placantur sacrificiis. Krew środkiem leczniczym. zarówno u ludów starożytnego Wschodu i klasycznej starożytności. wychodząc z zasady. Krople krwi zamordowanego—utrzymuje lud nasz—nie dają się zmyć na ścianie. a gdy temu krew poczęła broczyć. Wedle wyobrażenia Serbów krew zamordowanego człowieka ma moc przyciągania. próbie krwi w Bośni i Hercegowinie prowadzą obwinionych do zwłok zamordowanego. co odbywało się w dwojaki sposób. gdyż za przystąpieniem winowajcy do zwłok. albo z ust. Przy t. obcinanie różnych części ciała. z. W każdym położeniu. jak np. przy okadzaniu itp. skrapianie krwią ludzką ołtarzy. a ostało się tylko w najniższych pokładach wierzeń ludowych. a wpływ jej mistyczny daje się odczuć wśród najrozmaitszych ras i stref. podejrzany o zabójstwo. jakoteż opierającej się na nich medycyny wieków średnich i nowożytnych w Europie. w tem przekonaniu. Am Urąuell 1893 IV 1-3). ociekającym krwią (ofomagja). F. albo jako teofagja czyli spożycie zwierzęcego lub chtonicznego bóstwa i jego części. spotykamy pcdobne przeżytki ofiar z ludzi. Złoczyńca we Francji (XII wieku). Wien 1894 B. będący winowajcą.

wśród ludności polskiej. każdy obywatel z gminy musiał przystąpić do zabitego i położywszy rękę na jego głowie. Dusza zabitego prześladuje mordercę. albo zostaje krwią swej ofiary obryzgany. uważano to za dowód popełnionej zbrodni. swą żonę w odmiennym stanie.76 rany zmarłego otwierają się i krwawią. stosowano w Austrji i Bawarji do XVI w. Prawo to było na Wegrzech obowiązujące a pochodzi z pogańskiej przeszłości Madjarów. z. zawieszonej w więzieniu. Prawo to. znajdujących się w archiwum miejskiem Hermanstadtu. zeznają świadkowie w r. iż za zbliżeniem się posądzonych o zabójstwo wdowy Kesler i nijakiej Lustig. co służyć ma za dowód winy zbrodniarza. bryknęła z ran krew. Zastąpiły je za Stefana I ordalia. że odkryto mordercę człowieka. Pewien "kowal włoski zamordował 1632 r. ale nareszcie dopadł go martwieć na cmentarzu. wydawanych od Ludwika pobożnego począwszy. pomówiony o morderstwo musiał zwykle dotykać się go. do 17 wieku. do zabitego. iż z ręki zabitego. że jest niewinny. które przyszło na świat. jest wielce wśród ludu w Siedmiogrodzie rozposzechniona. aby się ożenić z kochanką. przysiąc. ten uznany był za . W Lubajnach przechowało się wierzenie. Gdy kogo zamordowano. W aktach procesu o czary.. Powszechn : e jest między ludem w Europie przekonanie. umarłemu buchnęła z nosa i ust krew. że mordercę. z rati zabitego sączy się krew. powoduje ich krwawienie. Wspomina o niem Abraham a St. jak mógł. Clara. Spienger Das Bahr-recht Am Urquell IV 170 i 275 V 284 VI 174). albo z ust piana się toczyła. zwanern Bahr-recht: kładziono ciało zabitego na barach i kazano podejrzanemu o zabójstwo dotknąć się zwłok zabitego. Jeżeli z niej przypadkiem krew płynęła. sączyła się krew. a gdy jeden z nich zbliżył się do zwłok. zachowujących wiernie dawną tradycję. Na schyłku XVI w. że umarły za zbliżeniem się mordercy krwią broczy. Pod czyją ręką z ran zabitego broczyła krew. jego ran albo wziąć go za rękę. Wiara. za zbliżeniem się do niego zbrodniarza. a niekiedy do samej rany rękę przyłożyć. uderzył pięścią w głowę i obaj zapadli się w ziemię" (Bratkowice). opowiadano w Holsztynie. iż za zbliżeniem się jego do zwłok. W Prusiech wschodnich. które przyjść miały do nas od Niemców. mimo zakazów. Dziecku. iż morderca przystąpieniem do zwłok zabitego przez się człowieka. Wśród ordaliów czyli Sądów Bożych. zbliżonego 'do ordaliów (Sądów Bożych'. a gdy krew z ran płynęła. gdy winowajcę uwięziono. wtedy obwiniony pospolicie zwany był mordercą". buchnęła z nosa krew i to wykryło winowajcę. przetrwała od wieków średnich wiara. 1708 i 1718. znane z Nibclungów. zbliżającego się do zwłok zabitego. Liczne mamy przykłady stosowania w średnich wiekach tego prawa. Do wyśledzenia zbrodniarza posługiwano się w Niemczech prawem. że mordercę poznaje się przez to. wymieniają t. a winowajcy nie można było wykryć. nie daje mu ani chwili spokoju. gdy trup się poruszał. a w Styrji do XVII w. (R. chodzi za nim i woła: „Bijwa się teraz"! „Zbrodniarz wykręcał się. poświadczenie umarłych: „Ciało zabitego kładziono na marach. ale utrzymała się u Szeklerów. krew obryznie. — Podejrzanych o zabójstwo dwu obywateli hiszpańskich przyprowadzono 1607 r. lub się usta zmarłego zapieniły.

zwanej chorobą św. (O Schell Uber den Zauber mit dem menschl. jako „pogańskie". uchwałą sejmu krajowego w Gyula Feherwar. jako mścicielka ofiary. udar. wiara w jej cudowną moc. Szwajcarji (Aargau . a na stracenie gromadzi się tłum ludzi. hrabstwa Lippe. wspomina łaciński poeta Lukrecjusz. Przeciw wielkiej chorobie. Korper. (Am Urąuell 1892 III 50—1). Till Das Bahrrecht Am Urąuell 1896 VI 174 i 212). Zwłaszcza krew skazańców leczy skutecznie padaczkę. iż krew skazańców przynosi szczęście. który z tym. Wlislocki T o d im Glauben der Siebenburger Sachsen. Herman Das Bahr-recht A. Wa- . Gdy krwawiącemi wnętrznościami ubitej krowy dotknięto się zwłok zabitego. Motyw krwawienia trupa. w średniowiecznej epice niemieckiej (Nibelungenlied—Hartmann v. w sto lat po tamtej wydana. Krew ludzka i zwierzęca używana była od wieków w Polsce jako skuteczny środek w lecznictwie. umożliwia rozumienie mowy zwierząt. a raczej działa w czarodziejski sposób. Ze spożyciem krwi (serca) wiąże się w wyobrażeniach ludu polskiego i wielu innych ludów. te same bowiem siły magiczne przypisywano demonom i bóstwom. dlatego odbywają po nią'dalekie podróże. znany jest w tradycji wielu ludów np. W Talmudzie (Midrasz) mamy przykład podobnego broczenia krwi zamordowanego proroka Zacharjasza. ochrania przed zarazą. Prawo to. Anglji (Ryszard 111 Szekspira). w podaniach ludu niemieckiego. ponawiająca zakaz wzywania podejrzanego o zabójstwo do przysięgi przed zwłokami zabitego. pojednanym przez wylanie krwi ludzkiej lub zwierzęcej na ofiarę. zwłaszcza niewinnie przelana. jak z wielu inuemi przesądami staczał walki.77 winnego. Aue). Nadprzyrodzone te własności krwi to zabytki kultu ofiarniczego. któremu przypisywał magiczne własności. konwulsje i tym podobne napady. te poczęły krwawić i tym sposobem obwiniły morderców. Mazurzy w Prusiech otrzymują. Zażycie krw udziela daru widzenia przyszłości. H. wpływa na koleje losu człowieka. we francuskich f a b 1 i a u x i starofrancuskich podaniach ludowych. że mistrz (kat) pozbywał w Krakowie świeżą krew ludzką jako lekarstwo na padaczkę. nawet u Cyganów (A. Sweton i Marsyljusz Ficinus. Am Urąuell 1892 III 210. Po całej Europie krążą podania. O wykryciu mordercy przez krwawienie zwłok zabitego za zbliżeniem się do nich winowajcy. czyni na wojnie niezwyciężonym. brocząc z ran zabitego (Leichenprobe — Bahrrecht) wydaje złoczyńcę. za zbliżeniem się doń mordercy. Po straceniu skazańca rzucał się lud w Poznańskiem na miejsce egzekucji i z chciwością chwytał krwią zbroczony piasek. Koran (2 sure) przywodzi następujący przykład stosowania tego zwyczajowego prawa dla wykrycia zbrodniarza: Mężczyznę zamordowali tajemnie dwaj siostrzeńcy. Abhandlungen (Kraków 1796) powiada. Krew ma osobliwsze przymioty lecznicze. że krew. O praktykowaniu jednak tego starożytnego zwyczaju świadczy uchwała sejmu. z Holsztyna. potępione zostało 1594 r. Świadectwo tej wierze oddają Wergili. La Fontaine w Chirurg medicin. w Turcji (Kórogla). gdyż posiadanie takiej krwi przysparza kupcom rzesze klijentów. przysparza szczęścia w grze. Am Urąuell 1893 IV 53). W Biblji krew niewinnie zamordowanego Abla woła do niebios o pomstę zbrodni Kaina.

Zwłaszcza krew człowieka skazanego na ścięcie była skuteczną. Am Urąuell 1892 11146). (Przeworsk). gdy chorego zaprowadzi się na miejsce skazania i tam daje mu się napić krwi skazanego na śmierć. Omdlałym nakłuwają u nas mały palec u lewej ręki i żegnają trzy razy. że uważali za najskuteczniejszy środek picie krwi ciepłej. polecali spożywanie krwi ludzkiej przeciw ekpilepsji. żądała kobieta w Helsingborg. inaczej cała ta praktyka nie przydałaby się na nic". 1755. chorzy na padaczkę Szwedzi. by się wyleczył z epilepsji. iż krew powieszonego leczy epilepsję (J. zaleca epileptykom picie świeżej krwi ściętego. chwytali w garnki lub chustki łyżkami lub dłońmi i pili jako lekarstwo. to wielka choroba natychmiast ustanie i nigdy się już nie wróci. aż padł z omdlenia na ziemię. (L. (Am Urąuell 1891 II 26) Ciepłą krew. Am Urąuell 1892 III 4). iż z ciała zlinczowanego kupca. jeszcze ciepłą. jeszcze w 19 w. Jeszcze 1890 r. A rozumowali tak mniej więcej: Jeżeli krew jest zasadą życia. używali jej w różnych chorobach. a jeszcze 1890 r. Świeżą krew skazańca zaleca też lud w Szwecji. Lud Oldenburgu. Zachować jednak trzeba ścisłą tajemnicę. Varga A babonak konywe. Duńczycy. W r. dziewczyny. zarówno jak lekarze okresu bizantyńskiego (III-VI stulecia). Andersen opisując w „Bajce swego życia" stracenie 1823 r. Już księgi Mojżeszowe mienią krew duszą ożywiającą ciało. (H. buchającej z ciała ludzkiego. Biunświku i in. na Węgrzech i w Siedmiogrodzie. po zamordowaniu go. utrzymują. iż choroba św. Walentego i udar serca można wyleczyć. Aretaus Cappadox. Niemcy. Turyngji. Jeszcze 1862 r. czarki jego krwi dla cierpiącego na padaczkę dziecka. któremu rodzice podawali do picia kubek krwi skazanego.78 lentego (epilepsja). za mini sterstwa Briihla. Presądni Madziarzy. Feilberg Totenfetische. F. Pożarowieckiego okręgu. Lud duński żywi wiarę. H. z jej spólnikami wSkelskór (Danja). Plinjusz powiada o chorych na padaczkę (epileptykach). starożytni — jak świadczy Dioskurides — widząc we krwi główną siłę witalną. ojcobójczyni. miała epileptyczka w Appenzel (Szwajcarja) połknąć trzy hausty ciepłej krwi skazanego na śmierć rzeźnika. podczas tracenia złoczyńcy. buchającą z głowy lub tułowia skazańca. Siediniogrodzianie. miało pierwotnie znaczenie dosłowne. że zaś krew się szybko psuje. lekarz z drugiego wieku . '— tłómaczą analogją między padaniem na ziemię epileptyka a spadaniem głowy skazańca. Przekleństwo ludowe Serbów: „aby wróg napił się twojej krwi". musi ona posiadać osobliwszą silę uzdrawiania. przeto polecano świeżą. Chorobę przez oczarowanie leczą Kaszubi krwią dobytą ze średniego palca człowieka. Chr.że widział chorego. poczem biegli z nim tak długo. Wiarę tę — niemal powszechną w Europie. poległych gladjatorów a czynili to w przekonaniu. dodaje. używano u nas krwi ludzkiej: „Gdy siostra najlepsza nieszczęśliwego upuści swej krwi ze średniego palca prawej ręki do ust swego brata w czasie napadu. i in. Frankonji. że wchłaniają z krwią życie człowieka. chłopi krew dłonią czerpaną pili skwapliwie. Arad 1877). Fryzji. Frankel Zauberglauben. otrzymał w Drezdnie chory na padaczkę krawiec pozwolenie picia krwi ściętego mordercy. I Scribonius Largus. zdarzył się wypadek we wsi serbskiej. przyboczny lekarz cezara Claudjusa.

zwłaszcza Empedoklesa. „krew jest najlepszą częścią naszego ciała. życia. bractwa. Wlislocki Menschenblut im Glauben der Zigeuner Am Urąuell 1892 III 62. Podług księgi lekarskiej Chińczyków (Nei-king) z trzeciego tysiąclecia przed rachubą chrześcijańską.) Gdy cesarza rzymskiego Konstantyna . Po zajęciu Stacji misyjnej St. 1843 II 600) Leczenie zapomocą ssania krwi chorego praktykowane jest przez szamanów w Ameryce od morza lodowatego po krańce Ameryki południowej (A. Na wierze w magiczne znaczenie krwi polega zachowany do dziś u Sło- . Człowiekowi pierwotnemu. że sam widział. podobnie jak kaleczenie się na znak żałoby. Blut. była krew głównym pierwiastkiem życia. piją na pół dzikie plemiona Afryki i Australji "w tem przekonaniu. dziecku natury. poznajemy jej najserdeczniejsze myśli i uczucia". którego krew spożyli. Z krwią ukochanej osoby pijemy coś z jej życia. żyjących w namiotach ziemi siedmiogrodzkiej. Wedle nauki filozofów starożytnej Grecji. Krew ludzka i zwierzęca. Jeszcze w średniowieczu Galen i jego szkoła widzą we krwi siedlisko duszy. byli sobie przyjaciółmi. Aby posiąść męstwo tak walecznego wroga. jak urodzenie. upatrywł on w nich magiczny wpływ krwi. F. podług których krew uważano za źródło życia i siedlisko duszy. gdyż jedna krew płynęła w ich żyłach. aby przywłaszczyć sobie jego waleczność. w dziele De curatione morborum opowiada. który podczas najokrutniejszych udręczeń nie drgnął.) Krew. Wszyscy. służy od wieków za wielce skuteczny środek leczniczy.. Skarga Żywoty Świętych. Gdy księcia z Montmorency 1632 r. do dziś używany przez lud nasz środek leczniczy w najrozmaitszych dolegliwościach. należący do jednego rodu. zwłaszcza świeżo zabitych osobników. plemienia. jak chorzy epileptycy na miejscu stracenia pili czarami czerpaną krew ściętego zbrodniarza. Arystoteles uważa ją za duszę człowieka. że z nią nabywają odwagi i tym podobnych przymiotów człowieka. a naczelnik wyjął mu serce i zjadł je (Am Urąuell 1893 IV 199) — Ustrój społeczny pierwotnych ras spoczywał na organizacji rodowej. Chamberlain Ober den Zauber mit mensch. wyd. W mniemaniu Cyganów. wied. Urąuell 1893 IV 64). krewnymi. Bruksela 1849 III 120. puszczanie krwi. (Chateaubriand Memoires d'outre tombe.trędowata niemoc od głowy aż do nóg opanowała". rozpowszechnionej na całej kuli ziemskiej. Homer w Odyssei przyznaje krwi świeżej moc ożywiającą cienie ludzi pomarłych. Obrzęd obrzezania dziecka u Żydów i innych ludów wschodnich. pili żołnierze jego krew. stanowi jego życieGdy krew zastygnie.7? ery chrześcijańskiej. używano krwi ludzkiej jako lekarstwa. Krew więc była kamieniem węgielnym całego bytu społecznego i na tej wysokiej ocenie wartości krwi spoczywał gmach życia społecznego. w tym celu. Louis (w Ameryce) 1649 r. lrokezi zamęczyli na śmierć jezuitę Breleufa. (A. Irokezi pili jego krew z piersi. jako siedlisko duszy. w Tuluzie stracono. człowiek umiera. były mgłą tajemniczości osłonięte najważniejsze momenty bytu. wspomina o takiem użyciu krwi staroegipski papirus (Ebersa) z 15 stulecia przed Chrystusem Wyobrażenie o demonicznej sile krwi sięga najodleglejszej starożytności. są pozostałością prastarych wyobrażeń animistycznych. radzili mu kapłani rzymscy „skąpać się w gorącej krwi dziateczek". choroba i śmierć. (P.

so wian południowych zwyczaj wzajemnego picia lub zmieszania krwi pobratymców. O „pogańskim" zwyczaju picia krwi u Węgrów na znak zawartego przymierza i braterstwa wspominają: anonimowy notarjusz króla węgierskiego Beli i Kronika Szeklerowska. (A. F. Dórfler Das Blut im magyarischen Volksglauben. Am Urąuell 1892 III 268) Eksrementy, tak ludzkie jak zwierzęce, suche i płynne nieczystości, wydzieliny, pot, ślina i tp. jako części ciała, które odchodzą, mają powszechne w medycynie ludowej zastosowanie. Łajno, jako skuteczny środek leczniczy w różnych chorobach, zalecają nasze Ogrody zdrowia i Zielniki z 16-17 w. Jeden z najstarszych „0 ziołach i o mocy ich" (wyd. St. Falimirza z 1534) przypisuje znakomity skutek nie tylko łajnu dziecięcia, w ogóle człowieka, ale także psa, wilka, wołu, kozy, myszy, orła, gołębi, jaskółki, kury, i tp. Zielnik wydany przez Siennika w Krakowie 1588 r. zaleca w wielu chorobach używanie łajna ludzkiego lub zwierzęcego, moczu, wogóle wydzielin do różnych lekarstw i zabiegów lekarskich. Tak np. każe „gnojem końskim niewieście kadzić pod nos, by płód umarły z żywota wyrzuciła". Psie łajno skuteczne jest na bolączki w gardle, te same własności ma też posiadać łajno dziecięcia. Do dziś radzą włościanie z okolicy Czerska na ból gardła płókanie wodą, warzoną z psiem łajnem. W Ogrodach zdrowia (w. 16 i 17) zalecano: gołębie łajno na boleści i łamanie w kościach, mysze na kamień, kozłowe na żółtaczkę, kozie boóki na bolączki i wściekliznę i tp. Używanie łajna i moczu, jako środka leczniczego, świadczy, że medycyna średnioweczna nie pozbyła się jeszcze resztek barbarzyństwa, a ślady tego przechowały się do naszych czasów między ludem Błonkę z oczu (kataraktę) spędza łajno człowiecze na proch spalone, które przez piórko zadmuchiwać polecał I. K- Haur w Składzie (Kraków 1675). Na zapalenie oczu przykładają i dziś w okolicach Czerska gnój krowi przez gałganek. Autor C o m p e n d j i m e d . (Częstochowa 1789), zaleca leczenie wrzodów okładami łajna dziecięcego. Mającego „złą słabość" (syfilis) zakopują w Insterburgu po szyję do gnoju końskiego, który „złe soki z ciała wyciąga". (J. Sembrzycki Aus' Ostpreussen. Am Urąuell 1890 I 136). Od czasu wojen Napeleońskich panowała w Polsce epidemicznie „franca" (syfilis), przed powstaniem listopadowem leczono tę chorobę w ten iście barbarzyński sposób: „Człowieka — zwykle kobietę — porażonego tą okropną niemocą, obnażonego zupełnie, zakopywano w postawie leżącej po szyję lub z całą głową i twarzą, jeżeli wyrzuty znajdowały się i na nich — pozostawiwszy otworek naprzeciwko nosa i ust do oddychania - w gorący, tj. świeżo wyrzucony ze stajni nawóz koński. Chory, leżąc w tym nawozie, krzyczał w niebogłosy, z powodu strasznego bolu doznawanego na całem ciele, ale uciec nie mógł, gdyż bywał związany za ręce i nogi. Albo więc umierał wśród tych męczarni, lub jeżeli przez dobę leżąc w tym nawozie został przy życiu, bywał uzdrowiony", (w Augustowskiem). Wrzód pojawiający się szczególnie na nogach, przezwany żydówką, Nadrabianie do niedawna leczyli przykładaniem ludzkich odchodów. Ciecz w sutkach niemowlęcia, przypisywaną rozgniewanej Wieszczycy, leczą w okolicy Krakowa okładając sutki gnojem dziecka i kąpiąc je,

Kołtun (Weicnselzorf = plicaj na głowie i palcach, u rak i nóg. oraz w grzyva<h zwierząt. (Z Muzeum ) ibouJrskich we Lwowie)

81 wraz z wydzielinami. Przeciw nabrzmieniu brodawek u niemowlęcia polecają w Krakowskiem okłady z własnego kału. Na przestarzałe rany lub nagniecicę palca przykładają w okolicy Tylży odchody ludzkie. „Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych" (Z Trzciany. A. Saloni Lud rzeszowski str. 142) Na g r u d y radzą w okolicy Białoboku przykładać ludzkie odchody. Kurdziej t. j. chorobę objawiającą się rozpadaniem spodniej części warg u krów lub koni, leczą odchodami ludzkiemi, któremi zapuszczają rany chorych zwierząt. (Z okolic Raby). Różę usiłuje lud uleczyć wołowem łajnem. (Krakowskie) Przeciw kolkom (kurczom żołądka) zażywają gnoju krowy w mleku. Febry leczą między innemi środkami także pomiotem psim, rozpuszczonym w mleku. ( j . Sembrzycki Aus Ostpreussen. Am Urąuell 1890 1 136). Przeciw febrze bierze się w Wadowicach dziewięć łajen mysich, rozciera się je z błonką jajka i zażywa się w postaci pigułek. Pigułki z łajen mysich spędzają w Krakowskiem puchlinę W Radomskiem podając jako środek przeciw febrze psie łajno, moczone w wódce, tłómaczą to tak: „Chory o tem nie wie, co tam było moczone, a choroba sobie obrzydzi i wyjdzie, bo złe, z tem zbędzie". Postrzał (paraliż) leczą okładaniem chorych członków końskim gnojem. (Z nad Raby). Aby się masło prędko zrobiło, wychodzą na rozstajne drogi, biorą stamtąd łajno krowie lub końskie i na niem stawiają maślniczkę (Borzęcin). Lud nasz używa w różnych chorobach łajna lub moczu jako lekarstwa. Popadanie skóry na rękach lub nogach leczą smarując je własnemi odchodami lub moczem. Na stłuczone członki przykładają łajno końskie lub świńskie. Z leków sympatycznych przeciw febrze najskuteczniejsze ma być 1) psie łajno rozprowadzone w wodzie, 2) mocz koński od klaczy dla kobiety, od konia dla mężczyzny. W Suchej pije chory własny mocz z utartą na mąkę kością końską opaloną. Ukąszonemu przez gadzinę zalecają w powiecie Płoskirowskim napić się własnego moczu. Rany goją się dobrze pod okładami z odchodów własnych. Boleści brzucha uśmierza picie moczu własnego (Przybyszówka), Jeżeli statek (bydło) łamie żaba, kropią go górale ze Skalistego moczem ludzkim, przechowanym na Boże Narodzenie. W czasie ataku konwulsyjnego dziecku w okolicy Tykocina wlewają do ust kilka łyżeczek świeżo oddanego moczu ludzkiego. Komu błona oczy zaciągnie, ma zapuszczać oczy moczem zajęczym. Aby go dostać, trzeba zabiwszy zająca, nieść go głową na dół, aby moczu nie wylał. (Ropczyce). Zgodnie z zasadami medycyny średniowiecznej, które na wsi nie wyszły jeszcze z użycia, lud nasz „poznaki (djagnozę) choroby upatruje na języku i w moczu": jeżeli język jest czysty, czerwony — człowiek zdrów, gdy zaś język obłożony, na biało zamulony — człowiek chory. Gdy mocz ma kolor żółty, mętny, wtedy człowiek jest cierpiący, mocz biały, przezroczysty, oznacza zwykły stan zdrowia" (A. Petrów Lud ziemi Dobrzyńskiej w Zbiorze antrop. 1878 II 137). Do niedawna posługiwali się odczyniacze i zażegnywacze chorób średniowieczną metodą dochodzenia choroby z moczu ludzkiego. Cieszyli się oni wielką wśród ludu krakowskiego „wziętością, tak dalece, że chorzy o kilka mil do
.„Uzdrowienie ludu". •

82
nich się schodzili, by po moczu dowiedzieć się, gdzie tkwi złe, skąd ono pochodzi i jak je odczynić należy". Nie potrzeba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z analizą inoczu. (O. Kolberg Lud VII 84). Przy zacięciu siekierą leczą górale (z Czarnego Dunajca) ranę, zatykając ją łajnem lub pajęczyną. Słodki strup u dziewczyny leczą: przed wschodem słońca do trzeciego razu świńskiem łajnem (z barłogu), u chłopca, wieprzowem. W obieraniu bolączki a następstwie jej pęknięciu zalecają przykładać gęsi pomiot. Przeciw brodawkom przykładają pomiot suchy, rozprowadzony w kwaśnicy kapuścianej. Na łamanie w nogach radzą smarować nogi łajnem sarniem, zmieszanem ze swińskiem sadłem. Chłopacy wiejscy uganiając boso po twardych bryłach i kamieniach, dostają na piętach odbitek czyli odkręt, który leczy skutecznie pomiot gęsi. Ból gardła leczą wpuszczając do gardła wodę, w której moczyło się psie łajno. Ekskrementy ludzkie i zwierzęce uchodziły od tysięcy lat za skuteczny środek uzdrawiający. Moczowi i odchodom przypisują już staroindyjskie Wedy moc oczyszczającą. Wedle przepisów liturgicznych Awesty „człowiek skalany przestępstwem może się oczyścić jedynie gomezą" t. j. moczem byka. Odchody i mocz jako środek leczniczy w różnych chorobach zalecali już starożytni pisarze, a stosowano je w całej Europie średnich wieków. Dioskurides, Plinius i Celsus przypisują je w różnych chorobach. Lekarze i farmaceuci 16—17 wieku, jak Christjan Petersen (1533) Jean de Renou 1608 Niels Mikelsen, Aalborg (1633) i K. F. Paullini (1699) je jako bardzo skuteczne lekarstwo. W lecznictwie ludów europejskich odgrywa do dziś ważną rolę. Ciężkie rany, wrzody ropiące, różne gniłe, Słowianie, ludy romańskie i germańskie leczą okładami ciepłego jeszcze łajna zwierzęcego, albo odchodami ludzkiemi. Nie tylko u ludów mdoeuropejskiego pochodzenia, lecz także u plemion barbarzyńskich używają ekskrementów ludzkich i bydlęcych jako środka leczniczego. Wiele dzikich plemion spożywa własne odchody (łajno i mocz) z obrzędowych albo religijnych motywów, uważając wydzieliny te za siedlisko duszy ludzkiej. Środki odchodowe, jako przeżytki wiary w „duszę cielesną", odgrywają ważną rolę w obrzędach ludów pierwotnych. Tak np. chłopiec u Papuanów w Nowej Gwinei, podczas uroczystości dojścia do lat młodzieńczych, pije urynę naczelnika, albo bywa nią pokropiony. Plucie i chuchanie, jako posiadające bliskie z krwią i odchodami powinnowactwo, mają u ludów pierwotnych znaczenie duszy, posiadają jej własności. Spluwanie na z ł e , żeby zczezło, na odpędzenie uroków, trzykrotne chuchnięcie na febrę i inne choroby, ma w cudowny sposób działać. Przeżytki tego prymitywnego wyobrażenia o duszy przetrwały wśród ludu polskiego aż do naszych czasów. Ludzkie i zwierzęce wydzieliny uchodzą i u nas za środek uwalniający od sił demonicznych, które człowieka opanowały. Z tego źródła psychologicznego medycyny ludów pierwotnych płyną zasady do dziś stosowane w lecznictwie, z tą jeno różnicą, że owe demony przeobraziły się w t. z. zanieczyszczenie krwi, ostrość soków itp. Wielce rozpowszechnionym środkiem oczyszczenia chorego są też i poty. U ras niższych cieszą się popularnością kuracje zapomocą potów O łaźniach

83
w Polsce za Bolesława Chrobrego mamy wiadomości w kromce t. z. Galla, a do dziś uważają pocenie się w łaźni za skuteczny środek przeciw rozlicznym chorobom, którym nieraz raczej szkodzi niż pomaga. Z rzęsiście spływającym potem zniewolone są opuścić chorego szkodliwe duchy, a zwłaszcza wszelkie duchy choroby. Wogóle zewnętrzne obmywanie oczuwają umysły pierwotne jako odczyszczenie wewnętrzne.

Choroby zewnętrzne
Zwichnięcia i złamania — oparzenia i odmrożenia — zanokcica
Chirurgja należy do najstarszych gałęzi lecznictwa ludowego. Trepanacja czaszek, chirurgiczne leczenie złamanych nóg dają świadectwo o znajomości tej sztuki w przedhistorycznej dobie. Choroby ciała ludzkiego, jak np. złamanie nogi lub krwawiąca rana, wymagały szybkiej pomocy bliźnich. Udzielali jej ludzie, którzy z doświadczeń zebranych w łowiectwie i pasaniu bydła, obznajomieni byli z ustrojem ciała ludzkiego. I domorosła chirurgja w Polsce, jak w innych krajach Europy, od niepamiętnych czasów spoczywa w ręku kowali, owczarzy itp. ludzi „trudniących się puszczaniem krwi, naprawianiem rąk i nóg złamanych lub zwichnęiych, rwaniem zębów itp" (z Krakowskiego). Przez całą Europę rozpowszechniona jest wiara w cudowną moc sztuki kowalskiej,co twarde żelazo topiła w ogniu i wykuwała z nich kunsztowne rzeczy. Za dawnych czasów (Rigweda - Homer) przypisywano kowalom czarodziejskie, nadziemskie własności. Wśród ludu polskiego utrzymała się do niedawna wiara w chirurgiczne wiadomości kowali. W niektórych okolicach dawnej Rzeczypospolitej słynęli kowale z leczenia złamanych lub zwichniętych kości, z wyrywania zębów i tp. Medycyna ludowa wykazuie u ludów romańskich i germańskich niezliczoną moc takich „lekarzy kości", kowali, stolarzy, łaziebnych i zajmujących się zawodowo n a p r a w i a n i e m złamań i zwichnięć, albo leczeniem ich zapomocą rozmaitych plastrów. Najprostsze przyczyny chorób zewnętrznych poczytuje lud nasz za oczarowanie. Oto przykład z Kaliskiego: Spadł chłop z chojki (sosny) i stracił władzę w nogach. Ale spadnięcia z drzewa nie uważano za przyczynę choroby, zaszedł tu, w mniemaniu ludu, wypadek oczarowania. Na pytanie, kiedy to nastąpiło, opowiadał chłop: Gdy po spadnięciu z sosny położono go do łóżka, weszła do izby sąsiadka, posądzana z dawna o czary, która żałując chorego, objęła go za nogi i wtedy został oczarowany. Najpierwszą pomoc w złamaniach dają w okolicy Krakowa młynarze lub sukiennicy, ci po złamaniu jakiego członka oprawiają je w łupki. Owe łupki do złożenia złamanych kości przyrządzają w Zywieckiem zazwyczaj z kory dębowej. Złamaną nogę lub rękę „naprawia1* w okolicy Bochni taki domorosły chirurg, wkłając je pomiędzy dwie łupki i silnie krępując. Po złożeniu nogi lub ręki, albo po„ naciągnięciu", smaruje je maścią, złożoną z żywicy i żywokostu. „Zochwaconą" rękę lub nogę leczą okładami tartego ochwatnika i silnem obwiązaniem. Na Rusi południowej i w Huculszczyźnie panował zwyczaj, że znachor złamaną kość składał między dwie łupki

85
z kory dizewnej i mocno je wiązał, poczem przylepiał plaster, którego skład trzymał w wielkiej tajemnicy. W raz.e złamania kości robią Białorusini mińscy i wileńscy opatrunek nierucnumy z deseczek, uwiązując je .sznurkiem. Słowak owija zramaną nogę lub rętię onucą, kładzie na nią wzdłuż kości cienkie descułki, kropi to wodą i w.ąze, a po Kilku dniach odrzucę bandaż i smaruje maścią, złożoną między innemi z geranium, które dlatego zwą zrosccem. Madziarzy zawijają złamaną kość w łodygi kokorudzy i wiążą taśmą. Domorośli kinkci tureccy kładą złamaną czy zwichniętą kość między descułki z drzewa, owjają je mocno taśmami i polecają spokój. W Persji wykonywają tę czynność Sikeste baend, do czego uż> wają szyn z trzciny lub drzewa. Arabowie robią owinięcia ze skory i wzmacniają je prętami trzciny, sciskając silnie sznurami. Chińczycy pc ułożeniu złamanycn kości okładają je kurą, z której usunięto najdrobniejsze kosteczki i szynami z trzciny bambusowe! a to wszystko spaiają wiązaniem. I ludy pierwotne prostuią złamanie nogi za pomocą szyn z trzciny, drzewa lub kury i odpowiednich opatrunków, że tu wymienię tylko Indjan z północnej i południowej Ameryki, Minkooów na Andamanach, wyspiarzy N.as Manahiki, murzynów- Loango i Papuanów. W posługiwaniu się twardmejącemi bandażami widzimy zawiazki g-osowan, jak w obwiązywaniu krwawiących r an w celu zatrzymania krwi mamy początki racjonalnej chirurgji. Przy nagłem podnoszeniu ciężaru ponad swe siły, nabawia się nasz włościanin przewlekłej choroby, zwanej oberwaniem się. Gdy „w człeku obrywa się cosik i wewnątrz chodzi", każą Nadrabianie choiego zaszyć w świeżą jeszcze skórę złupioną z psa i tak przez kilka dni leżyć spokojnie. Podobnie leczą i postrzał (paraliż), trzymając chorego w ciepłych wrętrznościach ubitego psa. Oberwanie w Dębiczu (Poznańskie) leczy znaleziony w poiu „kamyczek czarny" (niedokwas żelaza), starty na proszek, zmieszany z tłuszczem borsuczym i rozpuszczony w mleku. Rzymianie za czasów Pliniusza leczyli złamanie kości przykładając na szmatce płóciennej mózg psi. Przełamanie i inne choroby, powstałe z dźwignięcia lub przepracowania, lerzą znachorzy mierzeniem. Ociężałość członków tak leczą w niektórych okclicach woj. Poznańskiego: „Cierpiący kładzie się twarzą na ziemię i rozciąga w krzyż ręce. Madra w "czasie tym przędzie nić z pakuł, wrzeciono w spak okręcając, dc tej nici nie wolno jej jednak używać śliny. Nitka n u s i byc tak długa, jak człowiek. Mądra m i e r z y choiego od głowy do pięt i od końca średniego palca lewej ręki do końca środkowego palca prawej ręki, trzy "razy, szepcąc pacierze". Człowiek w zdrowym stanie ma być tak długi, jak jest szeroki z rozcjąguiętem. rękamIle więc sz rokosci choremu nie dostaje w stosunku długości, c tyle powiada mądra, iż mu brakuje miary, której jeżeliby pod łokie. jednej ręki brakowało, niechybna śmierć nastąpić musi.; Nitkę miarową pali ogniem krzesanym (przy pomocy krzesiwa) a proch stąd powstał} daje choremu wypić w łyżce wódki. Łyżkę tę musi chory „przerzucić przez głowę", wkońcu przeleżeć godzinę w milczeniu pod przykryciem.

86
Samo mierzenie np. chustką rzadko pomaga, na przełamanie i tym podobne choroby z przepracowania fizycznego—równocześnie z mierzeniem odbywa się prostowanie uchylonych członków: Oto np. „przełamana dziewka w Mysłakowie siada na ławie, a znachor każe jej spoglądać oczyma na nogi", skutkiem tego siedzi zgięta, wówcza znachor „wali ją w wygięte piece i wtedy dopiero mierzenie pomaga". W podobny sposób „mierzy się dzieci, dociągając im łokc.e w tył aż do stóp". Przemierzenie w Wiecławicach (Kujawy), odbywa się w ten sposób: Chory w krzyżu, t. j. przełamany na tył, siada na ziemi ze zgiętemi kolanami, odwrócony tyłem do osoby, którą mierzy, i do jej stóp, osoba ta rękami swemi bierze chorego za ręce, na krzyż złożone i ciągnie je w tył kolanami swemi, grzbiet mu naciskając, dopóki w krzyżu me trzaśnie. Zwichnięcie (zwych) i następstwa jego biegunkę, usuwa i na Ukrainie wypróbowany środek mistyczny, zwany mierzeniem. W kąpieli „przyciągają choremu dziecku oba łokcie do przeciwległych stron kolan, aż się z sobą zejdą". (Majdanówka). Kość złamaną opatrują żywokostem, rośliną, zalecaną już w 16 wieku przez „Ogrody zdrowia". Złamane lub wywichnięte członki do dziś leczą w Polsce, na Rusi, w Styrji, i na Węgrzech okładami lub maścią z żywokostu (Symphytum officinale). Roślinę tę nazywano w 16 wieku żywignatem od tego, że ma odżywiać złamane kości czyli gnaty. Na Podolu zwą ją zrostem. O tej cudownej własności ziela pisze już Plinjusz w Historji naturalnej, jakoby włożona do gotującego się mięsa sprawia, że kawałki pokrajanego mięsa zrastają się napowrót. Zwichnięcie (wytycz) zamawiają w Kamieniu (woj. lubelskie) następującą opowieścią: Jechał P. Jezus na białym koniku, po lipowym moście, konik se (sobie) nóżkę wytknął. Piętrzę, Pawle! lekuj Boską mocą, wszystkich Świętych dopomocą (w Chmielniku woła P. Jezus: Pawle, ratuj! Paweł odpowiada: Panie! nie umiem). Żeby była kość z kością, krew ze krwią, żyła z żyłą, (żeby się zrosła żyłeczka z żyłeczką, kosteczka z kosteczką, skóreczka ze skóreczką). Poczem odmawia się dziewięć razy po trzy Zdrowaś Maryja. Na tem tle osnuta jest następująca legenda z Olszanki Turobińskiej: Gdy P. Jezus jechał na osiołku, zstępując z góry, osiełek potknął się i zwichnął sobie nogę. P. Jezus nie zsiadając z niego, kazał Piotrowi zamówić nogę osiełkowi. Piotr rzekł: Panie, tu nie pomoże zamawianie, Bo osiełek zwiechnął nogę w kolanie. P. Jezus odrzekł: Zamów św. imię Boże, • To zaraz pomoże. 1 Piotr św. uczynił ręką znak krzyża pod nogą, mówiąc: W imię Twoje, Panie, Niech osiołek zdrów zostanie! 1 osiołek ozdrawiał.

— Niech przyjdzie do swej całości. Sam Pan Bóg lekarzem. Osiołek się poślizgnął. Wywichnął konik nogę. zwanego w y t y c z e m. Staw ze stawem! Nie ja lekarz. noga za nogą. w Puszszy solskiej tak zamawiają: Po odmówieniu „Zdrowaś Mar jo" szepcą następujące słowa: Jechał P. Mazurzy posługują się podobnemi ż a r n o wami: I odmianka Jechał Pan Jezus proście Po srebrnym moście. Siła z siłą". Jezus na osiełeczku Bez (przez) kalinów(y) lasek.87 Zwichnięcie nogi. Skąd wyskoczy. Kosteczka z kosteczką.Jerzy za nim. . Najśw. II odmianka Szed se Pan Jezus drogą. Osiełek się zepśnął I nożeńkę wywichnął. za Świętych przyczyną Niech wszystkie złe zaginą. — Jakiej maści? — Białej maści. Powyższe zamówienie powtarza się trzykrotnie. Nie moją mocą. — Jakiej kości ? — Białej kości. Nóżkę sobie zwichnął. Św. Panienki dopomocą 1 wszystkich Świętych dopomocą. Od zwichnięcia. Żyła z żyłą. Bez zielony mosteczek. Ino Boską pomocą I Najśw. Panienka bieżała I osiełeczka leczyła: „Niech będzie skóreczka ze skórecz':ą. Niech naskoczy. Za Boską pomocą. Krew z krwią. — Święty Jerzy czem. Kość z kością. Krewka z krewką. .(u) nie jedziesz ? — Bo nie mogę.

A. Woda ku wodzie! Święty. 103-4). Kość ku kości. Anna I Po trzykrotnie powtórzeniu t e j formułki odmawia się trzy Ojcze nasze. Przed i po zamówieniu robi się trzy znaki krzyża. co się w tem udzie mieści! Do tego mi pomagaj Bóg Ojciec i t.—Podobne do tej formuły są zamawiania szkockie. „Piętrzę jedź!" „Panie. Zamawianie przeciw zwichnięciu ścięgni (nogi). macza się kawałek sukna w moczu ludzkim i przykłada się na chore miejsce (Czasopis Musea kral.88 III odmianka. To bez (przez) kamień. tak opiewa w języku chorwackim: Jedzie Piętro na koniczku. Panie Boże tobie przemień! (Ks. w których również przychodzą słowa: Kość do kości Krew do krwi. Przytaczam formułę czesk w przekładzie na język polski: Mięso ku mięsu. nie umiem". to bez krzemień. Piotr jechali przez Brattebro. a gdy tą chorobą dotknięte jest bydlę. Mięso do mięsa! . krew z krwią. 57). ceskieho Praha 1860 str. Zamówienie szwedzkie (Bohuslen). „Piętrzę. Joachim. d. przypominającą zażegnanie merseburskie i o wiele od niego starsze staroindy skie zamówienie w Athaiwa—wedzie. „Przecz (dlaczego)?" „Złamała się memu konikowi nóżka" „Piętrzę. Kość z kością. święty święty. Nasz Pan zeszedł z konia zażegnać konia św. Piotra od zwichnięcia: Krew do krwi. Żyła ku żyle. Chrystus za nim na ośliczku. Jezus i św. członek do członkaI I tak był koń św. włos ku włosowi. Piotra zwichnął nogę. Szed Pan Jezus drogą. szpik z szpikiem. powiedz mi gadkę" „Panie.. I wszystko. opiewa: Nasz P. zaciągnięte do protokołu sądowego 1672 r. powiedz za mną: Śkóra ze skórą. Uderzył o kamień nogą. Piotra wyleczony. Przeciw „natężeniu żyły" odmawia lud czeski formułkę. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. Krew ku krwi. a całą procedurę ponawia się trzy razy. Józef. Koń św. Amen. nie mogę". W imię Ojca i Syna i Ducha św. jeżeli ma pomóc.

podaję w przekładzie: Jezus jechał na łące. w imię Boże". ścięgno na miejsce ścięgna. W imię Ojca i t. d. Położył na to liść. z rumakiem. I zamówienie z Siedmio^ ^du należy do tej wskazuje początek: ategorji. Wtem zwichnął koń nogę itp. Kość na miejsce kością.89 Pzeciw zwichnięciu lub złamaniu nogi posługują się w Prusiech zachodnich następującem zamówieniem. Piotr jechali na osiołku samotnie do kościoła. Estończycy ułożywszy zwichniętą kość do pierwotnej pozycji. żyła do żyły. Idź ścięgno do ścięgna napowrót. Kończy się zaś temi słowy: Idź staw do stawu napowrót. ścięgni itp. Mięso do mięsa. przychodzi w zamówieniach wielu ludów i sięga czasów przedchrześcijańskich. Przed wschodem słońca odmawia się codziennie po trzykroć — wskazując palcem i chuchając na chorą nogę—następujący wiersz. Rana na miejsce rany. Amen (trzykrotnie). Z gniadoszem. Pan Jezus rzekł: Czekaj! Poczekaj! chcę ci wyleczyć zwichnięcie.. Że się ruszała tędy i tamtędy. Kość niech wejdzie do kości. Wtem przybył Pan Jezus I posmarował ją sadłem i smalcem. W Frankonji w ten oto sposób leczą zwichnięcie nogi u człowieka lub bydlęria. Kość do kości. Natknął się nogą o kamień. W drodze zwichnął sobie osioł nogę. które tu w przekładzie z języka niemieckiego podaję! „Nasz Pan Jezus przyjechał do Jeruzolimy. jak . Ten ostatni motyw spojenia kości. Podobną formułkę zażegnania. Aby na tem samem miejscu leżał.—Pokrewna formułka zamówienia Estończyków rozpoczyna się wierszami: Jezus szedł do kościoła. koń jego potknął się o kamień i zwichnął nogę. Szedł na swe zielone pastwiska. który tłómaczę na język polski: Szedł jeleń przez łąkę. żył. I koń złamał nogę. Jezus zlazł i leczył go: Położył szpik do szpiku. szeptają następujące zażegnanie: Pan Jezus i św. zapisaną w Skandynawji 18 wieku. Zwichnął sobie kość. Mięso na miejsce mięsa. Idź kość do kości napowrót Idź ciało do ciała napowrót.

jak Chrystus Pan Mieć chce. Kość do kości. Łotyszom i Finom — u tych ostatnich . Przyszedł ojciec duchowny (Ficze). Krew do krwi! A potem niech będzie tak. Wtem koń Baldera zwichnął sobie nogę. ułożona w X wieku. Matjasza w kawałki. aby były spojone! Zamówienia zwchnięcia nogi u konia lub podróżnego (Świętego) znane Norwegom. czytał nad nim. Na kamiennym moście zwichnął sobie nogę osiołek. jak to umiał.•90 Chrystus Pan i Św. W zażegnaniu złamania odnajdujemy podobny wątek u Łotyszy: Kosteczka do kosteczki! Ścięgno do ścięgna! Miękie części do miękich! Czerwona krew przez środek! I zamówienie Estów zawiera podobne miejsce. jak zwichnięcie członków ciała i krwi. Członek do członków. Wtem złamała się noga św. Matjasz Szli" razem przez most. Szwedom. Zamawiali ją Sinthgunt i siostra jego Sunna. odmawiana była nad kulejącym koniem. Tak niech to zwichnięcie Piotrowi nie szkodzi.. (na grzbiecie swego osiołka). Zamawiali ją Fria i siostra jej Volla. Zakończenie: Kość do kości.. Tak zwichnięcie kości. zwichnąłeś sobie nogę! Pan Jezus skrzyżowany został ze zbójami! Jak to P. głaskał go świętą dłonią: Kość do kości Ciało do ciała. Amen! Madziarzy zamawiają w podobny sposób: Wybrało się w drogę dzieciątko Jezus na swoim osiołku. krew do krwi. Ciało do ciała! Niech będzie. jak było! Przy zwichnięciach posłuWadziarzy następuiącem zamówieniem: Piotrze. Żyła do żyły. zwana od miejsca znależenia Merseburger Zauberspruch. Zamawiał ją Wodan. Jezusowi nie szkodziło. Zamawianie to merseburskie opiewa w przekładzie z staroniemieckiego języka: Phol (Paweł?) i Wodan jechali do lasu. Staroniemiecka formułka zażegnania. dmuchał nań świętemi usty.

IUD zwierzęcym gnoiimj odmiożonych palców u ręki i nogi s t o s i e lud na Ukrainie. zalecał gołębie łajno na rozpędzenie guzów. c. szybko się zagoi. Ciało zgoi się z ciałem. Staw ze stawem! Niech twe przepadłe ciało Razem z kośćmi zrośnie! Niech spłynie szpik do szpiku. powszechny w Polsce. Skóra niech zrośnie ze skórą! Niech się zejdzie twej i krew. tem S:ę lecz: od mrozu mrozem. to ją rozegna". To niech Dhatar szczęshw. Odmrożenie nóg lub rąk ma zniknąć. gdy . od zaru żarem. Wierzchowski 1. zwyczaj ten.em. we Włoszech i in. zamoczony w własnej urynie (Masłów). n. w mniemaniu ludu Tarnobrzeskiego. na Rusi i innych ziemiach tłumaczy się zasadą wybijania klinem klina. Jak oparzenie leczy się ogniem.91 naliczono 400 udmianek tego iypu — wymieniają zamiast Chrystusa. co złamane W kościach.jak Wodan. Sennikowi. Dziełko Peizyny p. Włos złącz z włosem itp. tak odmrożenie nacierają śniegiem. pizypisywany Marc. Jakc środek sympatyczny przeciw zanokcicy polecają trzykrotne podgarmęcie Dolesnemi palcami ogma na ognisku albo trzykrotne opukanie paznokci gromnicą.e mienią: nepomemk — radzą w Bawarji chory palec w początkach zapalenia zanaizyć kilkakrotnie do wrzącej wody Powstanie zanokcicy (panari- . Rusini na miejsca odmiożone przykładają własny mocz na płatkach lub moczą w nim chore części. str.się przyłozy kawałek piótna. Ltkarz dla włościan (Kalisz 1793) radzi „w początkach zanokcicy włożyć palec w ukrop.emania nowszych badaczy są to wstawki późniejsze. 211). politurą i tym podobnemi klejami. „Herbarz to jest zioł opisanie" (Kraków 156b). (Z. co w Serł i podobn. Styrji. Piotra i innych Świętych bóstwa pogańskie. Oto przekład zamawiania złamania nogi w Athaiva —Wedzie starożytnych Indów. (Łańcut). w którem występuje Chrystus i św. przez zadanie. Na zatrzymanie krwotoków do Topiących ran przykładają na Rusi świeży kał koński. Thor. Stąd urosło przysłowie rosyjskie: od czegoś zasłabł. Marji. twoja kość. w Szwabji. Zanokcica. Zalepiają też ropiącą się ranę smo ł ą. Obmywanie własnym moczem. Przeciw „niewypowiedzianemu" — jak tę chorobę Germanowie od wieków średnich nazywają. Stefan. r r i j a . wszelako wedl^ mn. Do niedawna utrzymywano w Krakowskiem. stopionym woskiem. Na obieranie przykładają też sadło lub słoninę. powstaje z zazdrości. że zaogniony palec trzy razy tuż po sobie zamaczany w gorącej wodzie. Najbardziej do zamówienia merseburskiego zbliżone jest zamówienie trewirskie Contra equorum egritudmem. Szpik ze szpikiem spoi. Odnin.e ziozy! Zespoli razem członek z członk. z doby chrześcijańskiej. Bawarji. powstanie tego zazeguania odnoszą do lat 1500—1600 przed narodzeniem Chrystusa Co ci rozdarte. na twem ciele.

krwotoki. ale najadłszy się. zdaniem chłopa ruskiego. Zwichnięcie lub złamanie nogi włościanie nasi przypisują złym ludziom. a środka tego stosowano już 1699 r. albo przejście przez złe miejsce. które mu podaje chory codziennie. Snaheli nazywają zanokcicę robakiem (indudu). Jelonek. jak w innych krajach. na pół przeciąć i na ranę przyłożyć a rzadko wy padnie drugiej połowy potrzebować". W ropiącej się przez lata całe ranie od zanokcicy (tak utrzymuje lud krakowski) może się wylęgnąć robak jelonek. która uchodząc. polecając „ślimaka czerwonego. Puszczanie krwi było do niedawna powszechnym wśród ciemnego gminu na ziemiach polskich i ruskich zwyczajem. Krew w wyobra- . Lud na Kujawach „uważa za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób puszczenie krwi. jako śrcdek zapobiegawczy. stąd nazwa . albo poprostu Wurm = robak. puszczają sobie krew co roku. Stłuczenie — powiadają włośi lame z S>erszy — powstaje stąd. a gdy ta nie pomaga. Wyobrażenie \o sięga głęboka w przeszłość. z tem pojęciem. Siady takiego pojmowana jątrzącej się rany odnajdujemy w wyobrażeniach ludu polskiego. Jeszcze Wolicki w Nauce dla włościan iVaiszawa 1822) ropiącym się ranom zapobiegał. W Frankonji zalecają owinąć go żywemi glistami. Zabić go nie wolno. przez które przeszła kobieta bizemienna. wraca napowrót do swego siedliska. że „krew zaskoczyła za skórę". sprawcanr chorób mienili robactwo. świeże rany. Etjoiogja ludowa chorób zewnętrznych szuka ich przyczyn w sterze nadzmysłowych wpływów. bo z jego zagładą kończy się też i życie chorego. kto bcso przejdzie miejsce. (O. aby im krew puścił. po myśli: robak przeciw robakowi. U ludów pierwotnych spotykamy się równie/. Przyczyną tej lub owej choroby ma być z e p s u t a k r e w . do czego tak dalece się przyzwyczajają. potem smarować pomiotem kurzym łub gołębim. Słowacy leczą nesztowicę włożeniem palca do rozprutych wnętrzności świeżo ubitego kreta. że niektórzy przy najtepszem zdrowiu co miesiąc idą n a k r e w". zwykle czarna. opuszcza ranę. Przy lada chorobie szli ludziska do cyrulika. pomaga na ból głowy". zwabiony zapachem świeżego mięsa. zazwyczaj na wiosnę. której upust w żyłach ma chorobę usuwać. Już starożytni Egipcjanie i ich sąsiedzi. aby nie toczył jego ciała. Wrzodu nabywa ten. Tubylcy Brytyjskich Indyj wschodnich przykładają do chorego palca cebulę. radzą włożyć palec do wnętrza bawoła. A nawet bez choroby. uważają puszczanie krwi za jeden z walnych środków leczniczych i zapobiegających chorobom. Żywi on się mięsem. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 53).uemiecka tej choroby Fingerwuitn. Krew sącząca się z nosa poczytują za oznakę zarowia: „jest to krew nieczysta. który niedcpuści nigdy zagojenia. leśnego.92 tium) przypisują robakom. Puszczanie krwi. W ciemniejszych zakątkach Rzeczyposjiohtej.

ruski. jest najpowszechniejszy do kuracji. o tym czasie posługiwano się dla odświeżenia krwi przeczyszczaiącetni lekami. przyczem baczą na pomyślną porę. „Na czele wszech chorób jestem ja. puszczali ją w dzień św. germańskich i u Karaitów na Krymie. na rok 1803. stawianie baniek ciętych i pijawek ma szerokie zastosowanie na ziemiach słowiańskich. W tym miesiącu zdrowo być miało . — za najwłaściwszą uważają miesiąc maj — jakoteż na poszczególne żyły. Astrologja aleksandryjska (Petosiris i Nachepso) zalecała przed 2000 laty. w maju. to. zarówno jak ludy germańskie i ro- . którzy upatrując we krwi zaród chorób.wedle starych kalendarzy—„krew' p u s z c z a ć lub wziąć n a p r z e c z y s z c z a n i e i każdy niemal 40 . upust krwi jest tu także środkiem profilaktycznym. patrona chorób (14 lutego). jako czas wiosenny. krew"—powiadają Przysłowia rabinów—a objaśniacze dodają: Kto zwykł krew sobie puszczać a zaniecha tego. „zwłaszcza na wiosnę. Istniało u nas przekonanie. W tym celu używano u nas i zagranicą środków oczyszczających krew. kiedy ich do niedawna przestrzegano. 8 czerwca. świadczy między innemi Perzyna w dziełku Lekarz dla włościan (Kalisz 1793) naganiający powszechne używanie tego środka ochronnego. co do niedawna przypisywały nasze i obce kalendarze 19 wieku. które wyciągały ropę i czyściły krew.60 letni prezerwaty tej używał". zachowywane były przez najświatlejszych lekarzy Europy. które tylko o tej porze się udają". 15 września i 6 października. głównie dla wielu ziół leczniczych. ten ostatni w książce „De medicina" powiada. Hipokrates i Celsus. ze miesiąc maj. krakowski. Najodpowiedniejszą do tego porą wydawała się wiosna. kiedy cała natura odradza się. pełnych. podobnie jak u nas.93 żeniach ludu jest źródłem wielu chorób. Mikołaj z Szadka uważa za wyborne na puszczanie krwi dnie 7 stycznia. za prezerwatywę od różnych chorób. mówi się o złej. spiekłej krwi. na rok 1525. Jakuba). Za najskuteczniejsze uważano puszczenie krwi w maju (w dzień św. oraz liśćmi ziół lub drzew. Przysłowie: Święty Wałek Narobić może kalek. w którejby nie posługiwano się puszczaniem krwi z otwartej żyły. Jak u nas. A jak ten zwyczaj był powszechny. ten choruje. 15 i 16 maja. A przepisy te w normowaniu barbarzyńskiego zwyczaju. odnosić się ma do powszechnego niegdyś u nas zwyczaju włościan. Są „leki. Walentego. zabezpiecza od różnych chorób. Te same prawie dnie poleca nowy lwowski kalendarz. że nie ma chyba choroby. gdy ciało pełne jest soków i skłonne do słabości". Puszczanie krwi na wiosnę. Widocznie zakorzeniły się owe średniowieczne przepisy głęboko w medycynie ludowej. Słowianie. nosi tytuł: „Naznamionowame dzienne miesiąców nowych. 19 lutego. Na różne dolegliwości zaleca lud włoski puszczanie krwi. Mistrza Mikołaja Szadka kalendarz ścienny. a przytem czasów dobrych ku krwie wypuszczeniu". Puszczanie krwi z żyły uważano w Danji. Zalecali środek ten starożytni Egipcianie. oparte na biegu gwiazd. Puszczaniem krwi posługiwali się od wieków średnich balwierze i lekarze Europy. żeby krew puszczać tylko na wiosnę.

po trzykroć powtarzane. które „ciągną materję" („wyciągają ogień"). które nasi włościanie (a niegdyś i szlachta. albo świeży kał koński. Dla zatamowania krwi ze świeżej rany. Oto przeciw krwawieniu posługuje się lud nasz do dziś pajęczyną (czasem zmieszaną z chlebem) tj. I Rumun na skaleczony palec przykłada pajęczynę. zob. że „Etruskowie używali tej rośliny do spajania ran u wołów". wódka. tak ta krew niech się zastanowi". Stefan Falimierz w swej kompilacji Ogrodu zdrowia. 739 Lud 1899 V 80). tamowały krew. Ranę. . czasem z ośrodka chleba. a do niedawna posługiwano się tym środkiem w Danji.) do dziś stawiają. przykładają w okolicy Bochni listki krwawnika (podobnie na Rusi). w całej niemal Europie. podczas żniw. Rękopis biblioteki Jagiellońskiej z 1478 r.. w następujący sposób: Osoba przed przystąpieniem do „hamowania krwie". Zakładu Ossolińskich 1. (Z rękop. stąd jej nazwa łacińska. baniek i pijawek. Potwierdza to „Ogród zdrowia" (wyd' Siennika 1568). Już w „Ogrodzie zdrowia" (wyd. u Słowaków.4 mańskie. smołą. o czem wspomina Szekspir w „Ś n i e n o c y 1 e t n i e j". okładają liściem lub korzeniem ogrodowiny. albo klejem stolarskim. Tamowanie upływu krwi przez zażegnywanie odbywało się u nas pod koniec 16 w. urodził się w Betlejem. poczem miała mówić te słowa: „Pana Chrystusa prorokowano w Nazarenie. Jako to prawda. Albańczyków. niedopuści otokowi (krwi) być w ranie. roślina krwawnikiem zwana w najstarszych zielnikach naszych (Jana Stańki Antibalomenon kapituły krakowskiej w 1472 r. iż rany stula mocnie". średniowieczna: sanguinaria maior i jej nazwa polska: krwawnik. albo na rany pochodzące z okaleczenia. Czechów. przykładają u nas ulepek z chleba." I w Anglji używano pajęczyny do ran. (O ziołach i o mocy ich. środkiem używanym w Rzymie za Plinjusza i w starożytnej Germanji. W krwotokach ran przykładają na Podolu pajęczynę. Rumunów. gdy się gnoi lub jadzi. celem upustu krwi.. środkami gryzącemi jak ocet. Oto zamówienie od krwotoku z 19 wieku: Zamawiam cię Bożą mocą. Rany i krwotoki leczą u nas. na Rusi. ukrzyżowan w Jeruzalem. woskiem. od wieków używana była do leczenia ran krwawiących. Persowie.). na ziemiach ruskich. „Pajęczyna krew zastanawia i otokowi być niedopuszcza. że ziele to „ma moc tak bardzo wysuszającą. zmieszany z babką „zastanawia krew ze wszystkiego miejsca płynącą" podaje też za Galenem. Spiczyńskiego 1542) czytamy: Pajęczynę gdy na ranę przyłożysz. Kraków 1534) powiada. czem posługują się ludy w Europie środkowej. przeżegnywała pacjenta po trzykroć znakiem krzyża Św. Już Pli njusz w Naturalnej historji zaświadcza. która ma tamować ociekającą krew. i Indusi używali od wieków. że „sok tego krwawnika rany spaja i opulchlin w nich broni". Achillea millefolium. Słowa te. w Bawarji i in. Pana Boga pomocą! Miała Magdalena trzy córki: Jedna mówiła: Chodźmy stąd i wędrujmy. Na rany pochodzące ze skaleczenia się sierpem. Terapja ludowa błąka się po manowcach empirji z pized lat tysięcy.

zostańmy i osiądźmy. to wróćmy się. Zamawiają też następującem czarcdziejskiem zaklęciem: „Świeża krew. Jan ochrzcił w Jordanie. d. w tej ranie Skamieniałą 1 zapiekałą. Gdy Chrystus Pan się chrzcił. trzecia krew t a m u j e W imię Ojca. Syna i Ducha św. a gdy to nie pomaga. Amen". Jak ustała woda w Jordanie. zalewając ranę lakiem stolarskim. krew. a patrząc na krew ociekającą. Wszystkim ludziom było dziwno. Panie. Stanęła woda w Jordanie. wysłuchaj modlitwy mojej. tu się zostań! Przez Pana Jezusa. Podobne formuły zażegnywania spotykamy w Niemczech. Jezusa. Szedł Pan Jezus przez górę oliwną. Tak stańże i ty. Jan chrzcił P. W Czechach zachodnich zamawiają krew następującą formułą: „Zeszły trzy dziewice ze słońca na ziemię: jedna krew puszcza. Amen". mówi: „Stań krew w ranie — tu wymienia imię chorego i jego matki — jak stanęła woda w rzece Jordanie. Syna Bożego. Zamawianie krwi cieknącej odbywa się na Wołyniu. ziemskie i piekielne. . stój cicho. Zamawianie od krwotoku na Ukrainie opiewa w przekładzie polskim: Zmów najpierw Ojcze nasz i Zdrowaś. Matuchniczkę Jego i całą chwalebną Trójcę św. A jak go św. albo: Stój krew w ranie (w nosie. Pomagaj Bóg" i t. d. I ty. a potem trzy razy: Jak stał Chrystus Pan w Jordanie. Mówią więc trzy razy te słowa: Święty Janie! Ojcze kapłanie! Niechaj krew stanie W tej ranie i i i j t ) . jak święty firmament. Tak niech krew stanie w mojej Club N. 1 Anioły święte i t. druga krew przyjmuje.95 Druga mówiła: Stójmy! Trzecia mówiła: O. gardle).) ranie. a wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie. N. w Jurkowszczyźnie (p. Amen. Stój krew teraz i na wieczność. pochodzące z rany leczą. przytaczam jedno w przekładzie na język polski: Jezus Chrystus umarł i nie umrze nigdy. gdy św. powstrzymują zamawianiem. krwio. — Na imię Jezus niech wszelkie kolano upada — tu przeklęka — niebieskie. Białorusini krwotoki. Zwiahelski) w ten oto sposób: Znachorka każe zmówić trzy pacierze. (YV Ostrówkach).

W Imię Ojca i Syna i Ducha Św.. „Dokąd idziecie" pyta ich Matka Boża". z dziećmi. Zamawianie upływu krwi albo rany krwawiącej w hrabstwie Ruppin opiewa: „Krwi! stój cicho. zwanego czarcim palcem albo pazurami djabelskiemi (belamnit). Oto w skróconem tłómaczeniu to zażegnanie: „Idę koło morza. z potomstwem całem". Ale może nasz Pan Jezus Chrystus. Miejsce skaleczone osypują w okolicy Kielc proszkiem. p. Spiczyńskiego (Kraków 1542) zaleca przeciw pluciu krwią „kamień uraźny" w proszku zmieszany z wodą. gdy się chrzcił". Zażegnywanie to ropiącej rany opiewa w streszczeniu: Demony choroby płci męskiej i żeńskiej (Afel—Aflin) z swemi dziećmi idą przez łąkę i spotykają Matkę Bożą. oskrobanym z bożego prątka. Zamawianie krwi. że zamawiacz ran (Pustonas) „mógł mocą słów zaklęcia zatamować krew płynącą z żyły przeciętej". jeden z krwią. Lud w Wismarze tamuje krwawienie następującem zamówieniem: „Nasz Pan Jezus Chrystus szedł przez most. Na Rusi Czerwonej tak . do niedawna krwotoki maciczne uśmierzać miał ów spreszkowany kamień zażyty w wódce. Tak mi Boże dopomóż. Lud Łotewski utrzymywał. „Rozkazuję ci w imieniu Matki Bożej. Morze zatknij się. jak Jezus Chrystus stał w rzece Jordanie. Jedna rzekła: Jest bolący. — Żydzi w ten sposób krwotoki zamawiają: Z Bożą wolą są trzy rogi: Jeden z wodą. krew zapiecz się". w rękopisie z 15 wieku (Wolfsthurner Handschrift) zawiera w języku łacińskim i średniowiecznym niemieckim również zaklęcie: „Stój krwi. aby nie uszła. krew ssać" i t. Syna i Ducha św. Matki Boskiej i Świętych pomocą.-96 Poczem zamawiacz chucha na chorego po trzykroć i odmawia tyleż razy Ojcze nasz. Powtarza to się trzy razy." (O. miód wypijam. jak Jezus Chrystus stał w Jordanie" albo: „Jak woda w Jordanie stała. Glóde Sympathieformeln aus Mecklenburg Am Urquell 1894 V 286). W imię Trójcy św." Zażegnywanie to odmawia się trzykrotnie przed wschodem słońca i przy ubywającym księżycu. aby go szarpać. Rany i zaklęcia zamawiał Włoch w Tyrolu słowami: „Ta krew i rany niech staną cicho (zatrzymają się i nie ciekną)J W imię Trójcy świętej". łamać. Trzecia mówi: Nie może być. gdy Pan Jezus był ochrzczony". Robią też trzy znaki krzyża nad raną i powtarzają trzykrotnie zaklęcie. aby nie ciekła. krew zamawiam. przez morze. chuchając na chore miejsce. Druga rzekła: Nie jest. abyś poszła precz. jeden z miodem. O g r ó d z d r o w i a H . z Pana Jezusa. morze zatykam. Krew stój! Woda płyń! W imię Ojca. „Chcę pójść do N. pod którym krew i woda płynęła. Wodę wylewam. (W przekładzie z żydowskiego). W Frankonji górnej zamawiają w podobny sposób wrzód albo bolaka: „Szły raz trzy czyste dziewice i chciały obejrzeć wrzód i chorobę.

z. K. wt I wowie) Asymetria uszu — :echa d p generacyjna (Ze 7tvor i Prof uniw lwow. Świnka (Zżęcie fotogi na Klinice Uniw.) ./anik pierwotrr mięsn* (Ze zbioru Klinik neuro'"giczne| U. l w o w ) Mięsek szczeki dolnej. (Sarcoma) (Ze obioru Dr Hilarow icza. lwow. J. Dr. Rothfelda) Zapalenie gruczołu przyuszre^ r t. docenta uniw.

szła tam dziewczyna kamienna. nacierając je suknem c z e r w o n e m. Zwyczaj chuchania lub tchnięcia oddechu nowonarodzonemu dziecku spotykamy w Prusiech wschodnich i w Niemczech (Altmark). na Rusi. którym się skaleczono. Szwajcarji i in. kamienną kosę. Znany jest w Polsce i na Rusi sposób zatrzymywania krwi w żyłach i leczenia ran przez zachuchiwanie. jak ten kamień". pieniądz miedziany albo na kark klucze. Ulubionym środkiem przeciw krwawieniu z nosa jest zimne zelazo (klucz. Już starożytni Germanowie krwawiące się rany leczyli kamieniem. mięso. Gdy ona stamtąd wody przyniesie. czwarta krew zamawiała. W krwotokach włościanie na Rusi kładą między oczyma ostrze noża. obwijając nitką mały malec lewej ręki. celem zastanowienia krwotoków nosa. Czechów i u Żydów w Polsce. kamienne koromesła. u Słowaków. druga nitkę nawlekała. Rany goją u nas zabobonni wieśniacy okładami z odchodów własnych albo zwierzęcego pomiotu. używają tego środka w ogóle Słowianie i ludy germańskie a już Djoskorydes przypisywał mu wielką sku„IJzdrowienie ludu" 7 . a sięga on odległych wieków.) które kładą na karku u nas. Poczem kładą kamień w milczeniu na tem samem miejscu. kości nie obrzmiewajcie. w słoninie. trzecia żyły zaszywała.97 zamawiają cieczenie krwi: Za siwem morzem był kamień. na Litwie okładami babki (plantago). N. Podobne zażegnanie na Ukrainie opiewa: Na Osijańskiej górze tSinaj?) stała studnia kamienna. Krwawienie z nosa uważane jest przez lud nasz za zdrowe.sługi bożego N. Podwiązanie c z e r w o n y m jedwabiem małego palca u nogi jest środkiem sympatycznym przeciw krwotokom wewnętrznych narządów (z okolic Krakowa). wtedy z rodzonego. Na cieczenie z nosa autor Compendii medicinae (Częstochowa 1789) zalecał dwa tynfy (pieniądz polski) przywiązać na skioniach. ochrzczonego . I na Ukrainie przyciągają nitką mały palec u lewej ręki. p. Wszelkie skaleczenia i wrzody leczą w Polsce. skoro należał do starożytnego obrzędu Indów (Jatakarma). (miała) kamienne •wiadra. nóż i t. od zbyt częstych krwotoków nosa chronić ma noszenie na szyi przez czas dłuższy korali. na kamienia siedziały cztery dziewice: jedna igłę dzierżyła. Środek ten sympatyczny stosuje lud styryjski. a trzeci między oczyma. Krwotoków z dziąseł (u dzieci) tamują u nas. w Bawarji. maczanem w wodzie bieżącej. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się Styryjczycy. zawijają palec serdeczny u ręki c z e r w o n ą nitką jedwabiu. posługując się tradycyjnem zażegnywaniem ran. która oświęcona w wigilję Jana Chrzciciela „wyciąga wszelkie nieczystości" Już Szymon Syreński zalecał ją w swoim Zielniku (Kraków 1613). W ziemi krakowskiej kładą dwa trojaki na potyliczy lub na wierzchołku głowy. zamawiają ją temi słowy: „Skóra. wetknąwszy nóż. owijając nitką palec u ręki po stronie. W Niemczech (Ennstal) biorą kamień i okrążając nim ranę. cała była kamienna.—Ranę ze skaleczenia goją w Makowie. z której krew ciecze. trzymając miedzianą monetę w ręku lub pod pachą. Ludność polska i niemiecka w Prusiech zatrzymuje silne krwawienie nosa. Dziecku w Czechach. krew popłynie. Kolor sukna zastępuje tu krew.

bywa również przyczyną owrzodzenia. zakopują w kupę gnoju po szyję. Ropę zwą materją i nie wyciskają jej. Szwajcarom. nie należy nikomu ran pokazywać. Cyganie serbscy pacjenta. Abisynji. „Kto chce. temu ręka a l b o noga będzie gniła. Dzikie mięso zalecają „wypalić rozpalonem żelazem lub wyciąć nożem". D z i k i e . Lud nasz. Sembrzycki Ostpreussische Hausmittel. czeraki. lecz stoi na żelazie. na Tahiti. . Litwini w okolicy Tylży leczą gule (guzy) nożem stalowym. wogóle bolączek — jak je sobie nasz lud wyobraża — zostały ślady dawnej humoralnej patologji: „Zepsute soki. Niegojące się. w Czechach. W etjologji wrzodów. dzikiem mięsem. rak). np. bolączki.98 teczność. płuca". (Pińczów. mającego wrzody (syfilistyczne) po upiciu go i osmarowaniu krwią miesiączki. rzucanie szumowin z rosołu na ziemię. przyciskając je płaszczyzną noża. Urąuell 1892 III 15) Guzy dusi się przyciskaniem płaszczyzną noża na Rusi czerwonej. Dlatego. aby go w ciągu roku nie bolały nogi. w Styrji i in. Sypianie w butach albo nawet czyszczenie ich na nodze. któremi rzucają uroki. Żelazo ma w praktykach ludów europejskich znaczenie mistyczne. chcąc tego uniknąć. rozmiękczającemi okładami usiłują uniknąć otwierania bolączek. mającym „złe oczy". zarówno z innemi. Wrzody. (J. Wlislocki. jako to: uderzenia krwi na mózg. Te i tym podobne przesądy właściwe są innym ludom europejskim np. czyraków. radzą też przeżegnać je trzy razy ślubną obrączką. na Litwie obornikiem t. na Rusi. Samoa i in. Bawarji. Tunis. Brodawki mięsne w ropiących się ranach zowią w Polsce. W średnich wiekach miał ten barbarzyński sposób leczenia szerokie zastosowanie. albo kto przestąpi turkucia podjadka. Niemcom. Rany i bolączki wypalają żarzącem żelazem w Marokko. krążąc po ciele. by nie miał na nich bolaków (wrzodów). w Czechach. Niemczech. j. Austrji dolnej. dzikie mięso leczą przez posypywanie cukrem. Żydzi powiadają. nie rozróżnia wrzodów i puchliny od ran i nowotworów. Rany takie leczą powszechnie posypując je miałkim cukrem. z. wywołują czyraki na ciele — wyrzucanie jednak wszelkich wrzodów i wysypek skórnych działa zbawiennie. że na bolączki i ubieranie palca dobry jest kał krowi. nad którą się ktoś d z i w u j e . T. Szwajcarji i in. przypisują je pokazywaniu ran (przez odwijanie) osobom. Różnego rodzaju g u z y na ciele usuwa lud nasz. Am Urąuell 1892 III 11). Tripolis. przez Nadrabian d z i w e m mięsem zwane. (H. a wyzdrowieje. określając je kością umarłego albo sękiem z trumny. gdzie pozostać ma od wschodu do zachodu słońca. Ropczyce). niech w wigilję (Bożego Narodzenia) nie siedzi przy wieczerzy. uważanych za jadowite. którym przyciskają nabrzmiałość. żelaznym sprzęcie. nowotwory (martwa kość. Kto weźmie do ręki padalca. bo chroni od wewnętrznych chorób. ciepłem łajnem bydlęcem. na kosie. ma się wyradzać z rany. zadawnione rany leczą na Rusi.

(M. p. radzą w Żabnie (p. gnatów nie połamie! Proszę ja ciebie. aby ten bolak tak się rozszedł po ciele. Aby się pozbyć bolaka na nodze. etnol. Wszystko szczodrze. Albo: Nie ból. (Sz. 1889 XIII 70). lecz przeciwnie od s ł o ń c a . nie po s ł oń c u (od wschodu na zachód). Tam cię słońce nie dogrzeje. Gdy matuchniczka Boża Syna kąpała. Przeciwko gruczom (gruczołom) i bolączkom (wrzodom) wróż(ka) . Leguśko Po tem grzesznem ciele. Niechże i ten wrzód cicho stanie. Jak św. bolak. Przemyski) żegna tylcem noża (od kapusty) a potem zamawia temi słowy: Na góry. aby od wrzodu Iekował. Tam ci będzie jak najlepiej. Rozkazał Jezus. I Turowianie w wigilję Bożego Narodzenia „po pośniku kładą stal pod nogi dla uniknięcia wrzodów". ból. Zamówienie kończy się przeżegnaniem i zmówieniem pacierza. w Zbiorze antrop. Bolączkę można w ten sposób zażegnać: Bierze się z pieca nieco węgli i mówi się nad chorym: Proszę P. Przez Pana Boga moc. Wystrzegaj się miejsca człowieczego. Krasnostawski) „objechać na siekierze trzy razy po chałupie" a gdy to nie pomaga. Tam cię wiatr nie dowie je. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Prosili i wołali. Cisek Mater. Bo ci Najśw. Tam ci będzie bardzo dobrze. Żebyś się nie budował. A wszystkich świętych dopomocą. ewanielija po kościele.99 siekierze" i t. (Masłów). Żebyś się rozchodził cichuśko. Od wrzodów i wielkiej choroby tak zamawiają w Turowie: Gdy raz Pan Jezus ze zwolennikami wędrował. Jak św. Móżczka nie poruszy. na lasy! Tam ci będzie dobrze mieszkać. zwanego siekiernicą. Gonet. (Małagoszcz). Guzy na szyi zamawiający (a) w Żołyni (p. obejść nóż trzykrotnie na o p a k tj. żył nie potarga. ewanielja po kościele. Panienka kazała. Jezusa i wszystkich Świętych. mówiąc: „Na niemocne (ych) ręce kładziecie" Cicha woda stojała. Wszystko krzepiej. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226).

Strzelany w r z ó d w rodzaju r a k a zamawiają w Prusiech wschodnich następującą formułą. ag y ta „ c i ą g n ą c choiobę oó k o ś c i " zdechnie. Wrzód albo bolak w Czechach przyciskają kawałkiem węgla. Po trzykrotnem tej formuły odmów 5 eniu dodają: Amen. między sobą bracia i spotkali Pana Jezusa samego. Z czegoby powstał. morzyć". nie umorzysz. Siowacy.ncą?" „Dy ja idę do tego człowieka ochrzczonego. Ja Cię zażegnywam. Przeżegnaniem. Panienki P. Ku temu domomoż mi Boże Ojcze i t. tam jego miejsce spoczynku aż do dnia sądnego". mianowanego S 'cfułn (Piotrem i t. czy z siedzenia czy leżenia. kiore obiera.100 z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: „W Imię Ojca i Syra i Ducha św Amen. w jego mózgu. iaż ao wody. miedzy sobią bracia?" „Idziemy do chrzczonego . np owcy. w jego kościach. „Idźcie i zamawiajcie moją mocą i wszystkich swię ł ych pomocą. . żywą ale pozbawioną skóry. ten trzy razy dziewięciurny wrzód strzelany. (ale) Najsw. jak na początku — kończy się zamawianie. idź do ziem:. Jesteś-li z ziemi. Po odmówieniu pacierza i trzykrotnem pizezegnaniu się opuszczają: amen. żabę. Ja cię żegnam nie z grzechem. cichutko. aż chory ozdrowieje. abyś się rozchodził. Eawarczycy leczą abscesy. Niech idzie na ciemne bory. albo o d b i t w nodce leczą w Żabnie przykładaiąc do miejsca. „Dokąd idziecie trzej apostołowie. Cne waci. „Kaj ty idziesz bolączko z . (M Fedorowski Lud z okolic Żarek 1889 It 252). żywą żabę. Sposobu tego używają inne ludy: Serbowie. d. na . Najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą napadła (= spotkała) bolączkę z grucem. a naturalne ciepło zwierzere zmiękcza absces i goi Dn nowotworów (raka) przykładają w Niemczech żywego raca.wymienia się imię chorego — zamówić trzy razy dziewięciorny wrzód strzelany". leguśko. któią tu w przekładzie z niemieckiego przywodzę: Szli raz trzej apostołowie. N ) pokój daj. na twarde głazy. eży złapać kreta. a przeżegnawszy trzy lazy chore miejsce mówią: Ja Cię zażegnywam fiolaku albo wrzodzie. A mnie (N. wkład jąc chorą część ciała do jelit świeżo ubitego bydła. nie z mocą. Z a s t r z a ł w palcu. W imieniu Pana. „Ty jego nie ususzysz. czy od słońca od gwiazd. Gciy wrzód przybiera groźniejsze rozmiary. żeby go nie trzęsło. idź do wiatru. drugą i trzecią. ani rwato w lego ciele. w ciemne chmury. w jego krwi. Jesteś-li z wodv. żywcem lozKrajać na pół i tem o ładać rany lub opryszczone miejsca. dopóki me zginie. Jezusa i wszystkich świętych pomocą". Abyś mi więcej nie rósłl Jesteś li z wiatru. p ) . będę jego suszyć.

którą przylegała do ziemi i zmówi się przytem: . antrop. dostaje wrzodu. rzuciwszy tam owo jabłko i kaszę. należy je w Wigilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem. że okrążają go solą i pieniądzem. dopóki garnek zakopany w ziemi. aby go ktoś znalazł. Chwytają też kreta. Musea Praha 1853 str. Kto garnek znajdzie. ale ten zabierze wrzód. a kto go podejmie. uciekając z powrotem bez oglądania się. znalezioną na cmentarzu. Wrzód leczą w Kieleckiem przeniesieniem go na psa: pociera się chore miejsce świeżym chlebem a ten chleb. Leki ludowe Lud 1905 XII 265). Albo rózgą z okoraka uderza się wrzodzionkę trzy razy i rózgę tę rzuca się na drogę. którą pacjent tym sposobem stracił. Wrzedzionkę (wrzód) leczą we wsi Płudy (p. Podobnym środkiem sympatycznym posługują się w Bawarji: Po odmówieniu pacierza pociera się pieniądzem miedzianym wrzód trzykrotnie i rzuca go się poza siebie. A tyle wrzodów dostanie ów człowiek na ciele. gdy kość znalezioną w polu przyłoży się do niej tą stroną. GawełekPrzesądy w Radłowie Mat. ten weźmie na siebie chorobę". Wrzodu pozbywa się w Czechach chory zanosząc szmatkę. napełniony tłuszczem lub kaszką". zawiązuje go w płatek i rzuca na drogę. gdzie się trzy płoty stykają". Narośl. rzucają na gościniec. kto groch pozbiera. ile ziarn grochu było w garnku. daje się psu. gdzie go zakopują. smaruje ropą pieniądz przez trzy piątki. Ażeby nasłać na kogoś wrzody. na wrzód w gardle dają do picia psie odchody. tak długo chory jest nie uleczalny". 470). 1910X183). zwana martwicą czyli martwą kością. a następnie rozrzucić ziarno po drodze. Radzyński) w ten oto sposób: Obsypują wrzód gryczaną kaszą. a wycisnąwszy zeń „trochę materji (ropy) „obwala się nią jabłko i niesie tam. który przejął na siebie chorobę. kto gałganek (pieniądz) podniesie. twarzy lub ręku. leczą je przez dotknięcie ręką. Przez martwą kość rozumie lud polski i ruski. lub na rozstajne drogi. przejmuje na siebie chorobę. nabawia się choroby. przed wschodem słońca. którą wrzód był owinięty. (Czasopis czesk. w garnku do lasu. wraca w milczeniu do domu. a wrzód od tego zniknie.101 mysz albo świeżo zabitego gołębia. a chory wyzdrowieje. nie oglądając się a chory wyzdrowieje. stąd zwany także kaszakiem. kto go podejmie. Witowt. Włościanin ropczycki martwą kość gubi. używa lud czeski następującego sposobu: „Wsypuje się grochu do nowego garnka i zakopuje go podczas ubywania księżyca pod dziką gruszą. Martwą kość usuwa się przeżegnawszy ją środkowym palcem lewej rączki umarłego dziecięcia (Kielce). „Celem pozbycia się wrzodów na ciele. Środkiem tym posługiwał się już Teofrast Paracelsus w pierwszej połowie 16 wieku. albo przyłożą doń trochę soli i cebulę. Gdy Węgier ma ropiący się wrzód. Kto pieniądz podniesie. poczem jedno i drugie zawinąwszy w szmatkę. „ruchomy guz podskórny na głowie. powraca się do domu. duszą go w prawej ręce i nabywszy wskutek tego cudownej mocy usuwania guzów i nowotworów. i nie oglądając się. Wrzód leczą Żydzi w ten sposób. (Fr. zginie. na drogę. Wrzody leczy lud w hrabstwie Ruppin w następujący sposób: Macza się pieniądz w ropie wrzodu i rzuca na drogę. (J. nabawi się wrzodu a chory go straci. określając ją kością umarłego.

pociera nią codziennie trzy razy chore miejsce na krzyż i mówi: „Kości! odpędź mi moją kość". Kopernicki Jurkowszczyzna Zbiór antrop. Twardą narośl pod skórą t. martwą kostkę na ręce. pierworodny (przeżytek wyobrażeń patrjachalnych). Władzę leczenia tej choroby posiada w zierni lubelskiej „pierwszy człowiek" tj. w tem samem położeniu. kładzie się owe kostki na krzyż w drodze.102 Zdrowaś Marjo. nie odwracając się i nic nie mówiąc. Syna i Ducha św. niech przybywa. Albo podnosi się osłoniętą dłonią kość z miejsca tracenia zwierząt domowych. Od Chrystusa Pana narodzenia. Kaindl Am Urquelł 1890 I 205). (R. Po tem zamówieniu kładzie kość na miejscu. po śmierci ojca. (J. W Palatynacie górnym chory. określić nią do trzeciego razu krzyżem chore miejsce i trzy razy powiedzieć: Nie rośnij. nodze lub koło oka. Od Chrystusa Pana stworzone. Na Litwie chory na bolączkę idzie na rozstajne drogi przy świetle przybywającego księżyca i patrząc nań mówi: „To. chwytając ją lekko zębami. leczą nacierając ją ręką ludzką albo kością zabraną z cmentarza. a chory pozbywa się jej na zawsze. skąd ją wziął. W Imię Ojca. a wkrótce zniknie". którą lud na Ukrainie „dostaje przez patrzenie oknem na pogrzeb". Chorwat z martwą kością ma przypadkiem znaleść kość. a choroba udzieli się przechodzącemu tamtędy (Opaczyńskie). 1887 XI 213). Jako nie rosną kamienie. Sposób na martwą kość polega na przeniesieniu tej choroby: Zegna się dwiema kostkami wyrastającą kość. co widzę. kładzie ją na dawnem miejscu. tkwiło głęboko pojęcie pierworodztwa. „Potrzebuje 011 tylko wziąć trzy razy do ust martwą kość. mający martwą kość (Oberbein). Nie tylko w lecznictwie. a pozbywa się j e j nacierając ją kostką ludzką. Mar twą kostkę. Amen. to czego nie widzę.(Groliniann str. którą potem zanieść należy na dawne miejsce. przywilej najstarszego syna: wynikało to z ustroju patrjarchalnego. Jak nie rośnie kamień. znalezioną na cmentarzu. 184). niezasypanym grobie i przeżegnawszy się kością nad ręką. który na najstarszego z rodzeństwa. dostaje się na Wołyniu z ciężkiej roboty w nawskim (w przewodnim. niech ubywa". (Wola Zgłobieńska). mówi: Nie rośnij. Idzie się też na rozstajne drogi i kamykiem tu znalezionym lub kijem podkreśla się martwą kość. Fr. pociera się nią martwą kość i nie mówiąc nic i nie odwracając się. nie rośnij znamię. Przeciw martwej kości (lihnikost) na ręce czyni zabobonny lud czeski następujące zabiegi: „Idzie s ię prostą diogą na cmentarz. nie rośnij znamię. klęka na świeżym. szuka . Naróść na ciele lud ruski na Bukowinie leczy okrążaniem jej kością zmarłego. ale wogóle w obyczajach i prawie starożytnych narodów. zlewał całą władzę i wszelkie prawa. z. tygodniu. a zniknie niezawodnie. Mający martwą kość w Niemczech idzie na pole albo do lasu i znalazłszy przypadkiem kość padliny.

Powtarza to się przy ubywającym księżycu o świcie przez trzy dni. poczem ową kość zwierzęcą kładzie się na swojem miejscu. wystarczy „dotknąć się umarłego". to rośnie. skąd je wzięto. Rumuni leczą martwą kość uderzając trzykrotnie znalezioną w polu kością. na Ukrainie. Jako środek leczniczy u Słowian i ludów germańskich podają zgniecenie w prawej ręce kreta i dotknięcie się nią chorego miejsca. tego ubywa. usuwa się na Białorusi przykładaniem na pół rozerzniętej kury czarnej. Martwą kość. jak umarły w grobie". zalecano w 16 . którą lud w Kotlinie nazywa wilczą-kością a Oczko w dziełku: Cieplice (Kraków 1578) zwie w i l k i e m . (H Frischbier Ostpreussischer Alltagglaube Urąuell 1892 III 247). WOchsenfurcie idzie się na miejsce stracenia zwierząt. Aby się ręce nie pociły. pozostawiając tylko kości". stroną leżącą na ziemi. posługują się tem w Polsce. Przemawia się tak po trzykroć. Co pocieram. zwany wilkiem. Wymówiwszy te słowa trzykrotnie.103 w lesie — przy świetle księżyca. plamy wątrobiane i inne narości traci się w Prusiech przez pociśnięcie tych części ciała ręką umarłego. kamieniu. Brodawki. Co widzę. zażegnywała je przez odejmowanie od 9 do 8. I lud angielski (w Suffolku) leczy naroście przyłożeniem do nich ręki trupa. w końcu odmawia się Ojcze nasz. żywcem ususzonych (Ukraina). np. d. Przy lej czynności nie trzeba się oglądać za siebie. „Mądra" leczyła martwą kość kobiety wiejskiej w Danji tym sposobem. w końcu od 1 do 0. Kością odpędzam cię. bierze świeżą kość. gołębi (na Rusi) lub maścią z raków. w czasie jego przybywania — kości z padliny i zwrócony do księżyca pociera nią chore miejsce. albo chory wracać ma tyłem zwrócony do cmentarza. złośliwej narośli. przyciska się nim „na krzyż" chore miejsce i trzykrotnie mówi: „Kamieniu. przyciska się nią na krzyż martwą kość i mówi: „Martwa kości! ubywaj. W podobny sposób pozbywa się i lud szwabski martwej kości: Bierze się kamyczek. a naróść ginie. który tu w przekładzie podaję : Martwa kości! Pocieram cię. aby mu umarli nic złego nie zrobili. od 8 do 7 i t. że przez trzy czwartki (poświęcone u Germanów północy bóstwom gromów) pocierając chore miejsce swym palcem. Przeciw twardej. Kość martwą radzą okrążać po trzykroć głową trupa. „Przez noc wilk zjada kurę. rzuca się kość poza siebie i odchodzi nie oglądając się. ręką zmarłego. aby go nie widzieć więcej. kurcząt. albo każą pacjentowi zażywać sproszkowaną kość z umarłego i posypać nią raka. Nowotwór złośliwy. odpędź mi moją martwą kość". Z sympatycznych środków przeciw rakowi jest w użyciu nacieranie chorego miejsca ręką zmarłego dziecka. wogóle narośl leczą Żydzi pocierając ją lub obwodząc trzy razy. u Serbów i in. żywcem rozdardej myszy (Podole). rzuca się potem kamień za siebie. W Gottschee kładzie się dwie kości z cmentarza na krzyż i odnosi się je napowrót na miejsce. mówiąc wierszem. „Płomień" na ciele noworodka albo ognipiór „dobrze jest zgarnąć ręką zmarłego". Okładają lub smarują częściami ciała zwierzęcego.

a potem ukąsi człowieka. że człowiek dostaje raka. że przypisywano powstanie tej choroby zaszczepieniu jadu rączego. powszechnie rakiem zwanego. I w hrabstwie Ruppin zapewniają. ten dostanie raka". jest „przyłożyć na miejscu bolącem rozpłatane na połowę kurczę" (Olkusz). „Nieżywego raka — powiadają — nie trzeba zostawiać na drodze. spocznie na twarzy człowieka. wileńskiem przypisują również chorobę raka przeniesieniu przez muchę zarazków z raka. Etjologja ludowa raka wskazuje.104 wieku. skoro mucha. r ę c e a l b o n o g i w r a z i ć . że raka dostaje się. a ból się odpędzi". I na Ukrainie utrzymują. Najlepszym sposobem usunięcia skira. jeżeli mucha usiędzie na gotowanym raku a potem ukąsi człowieka. . W miejsce bydlęcia brano mysze i szczury. W okolicy Tarnowa powiadają. bo gdy mucha na nim usiądzie. która siedziała na zdechłym raku. W wojew. „ w b y d l ę f l t e r a z ( ś w i e ż o ) r o z p r ó t e . że muchy są roznosicielami tej choroby.

następujący środek: Należy „wypisać na kawałku sera lub chleba. a wyzdrowieje. n. Zaklęte węże otwierają wszystkie skarby ukryte. że kto „zje upieczonego żywcem węża". (W Polsce. Nasi włościanie powiadają. Wąż chowany w domu przynosi całej rodzinie szczęście. zarówno dobra jak i zła. bydło mu padnie.. Na całej przestrzeni Rzeczypospolitej polskiej.liran -4. czyli pogrzebać. teopharan + cakapharam -{. . co tłómaczy nam zamawianie od ukąszenia węża.Rany z ukąszenia węża. że „grzechem jest zabicie węża". „Wzrok żmiji odbiera blask słońcu". „Na ukąszenie psa wściekłego" należy „na chlebie palcem napisać: gryzia gryzła dropty fibrenet Deus neus Item ira dei k i r i k i o n s t o l i d u s " i to „dać jeść wściekłemu" (człowiekowi). Wyrazy s t o l i d u s (głupi. ale także mocą działania. psa. utrzymywano w świątyniach i w domu. W przesądach ludu naszego zachowały się jeszcze szczątki prastarego kultu węży. „gdy przepłynie przez rzekę. przedstawiają sobie żmiję jako istotę odznaczającą się nietylko cudownemi własnościami. . w przeciwnym razie „słońce zaćmi się czerwoną plamą. albo w skrzydlate żmije i smoki. Nauka jako robić maści. Ale z drugiej strony „gdy wąż przesunie się przez trawę. spadną grady na okolicę". Podobną formułkę podaje rękopis p. których poczytywano za bóstwa. zawierający kazania łacińsko-polskie. olejki itd. Świadczą one o książkowej ich piowenjencji. jako istoty nietykalne i święte. Wąż pocięty może się zrastać. „Zabitą żmiję należy zakopać". ten „ujrzy wszystkie skarby na świecie i będzie ich panem".iran -j. przy pomocy Boskiej". Wąż był i u Czechów duchem opiekuńczym domu (had hospodarzik). Lud nasz — jak wogóle ludy cywilizowanej Europy i plemiona barbarzyńskie — przekonany jest. na Rusi i Litwie).s t o l i d o n " . że przez spożycie zwierzęcia lub jego organów nabiera się właściwości tego zwierzęcia. a „ukąszenie nic mu nie zaszkodzi. pszczoły itd* Przeciw ukąszeniu psa wściekłego podaje rękopis z 15 w. ta zaraz usycha". zgodnie z wyobrażeniami ludów pierwotnych. Stąd wiara. składając im ofiary. tam umrze gospodarz domu.k y r i a n . 1639. zubożeje — umrze". gdzie zabiją gada. następujące wyrazy: „4. .s t o l i d o n . Wąż „daje moc zrozumienia mowy zwierząt i roślin". z zabiciem . który ma zjeść człowiek ukąszony". „Zabójcę żmiji spotka nieszczęście.Znaleziona lub zabrana wężom korona czyni posiadacza wszechwiedzącym". szalony) i k i r i k i o n (z greckiego nvQtog) przypominają z pierwszego zamawiania: k y r i a n i . Węże przemieniają się w złoto. zatruwa jej wody".

Włościanie z okolicy Żarek moczą żmiję w okowicie od nowiu do nowiu i żmijówki tej zażywają o wschodzie i zachodzie słońca przeciw febrze. Nadrabianie zalecają skutecznie przeciw ranom pochodzącym od ukąszenia jadowitych wężów „natychmiast silnie skrępować ponad miejscem ukąszenia. temu szczęścić się będzie" (Stary Sącz). nie zatracają tych cudownych przymiotów: Polewka z głowy węża „odmyka wszystkie zamki". „bo by ją ten wąż udusił. Niemcy i inne ludy europejskie. Wywar z węża sprawia również cudowny skutek." W Polsce. „Kto zabije węża. aby powstrzymać posuwanie się obrzęku. chorobę ócz i bolączki leczą na Pokuciu przyłożeniem linowiska na chore miejsce.eona po ukąszeniu przez węża obwiązują mocno ranę powyżej zarażonego jadem miejsca i — zwyczajem ludów pierwotnych a nawet i niekórych cywilizowanych — wysysają ranę ustami.z potłuczonego zęba żmiji. będzie miał zawsze szczęście". albo wysysają ranę ustami. aby przywłaszczyć sobie jego magiczne własności: „Kto w wigilję św. I plemię czar- . Od powietrza morowego chroni w Krakowskiem nacieranie koło serca maścią. zwane skoczką. bo „takie włosy owinąwszy się w około szyji mogą dziewczynę udusić". każą w okolicy Zamościa ugotować w oliwie i maścią tą posmarować chleb. ma je obwiązać albo tylko potrzeć leniskiem. Sadłem żmiji leczy lud Puszczy Sandomierskiej pryszcze pod językiem.106 samicy umiera gospodyni. I Rusini w Tyśmienicy uschłym wężem podkadzają chorych. Wystarczy noszenie węża lub części jego ciała jako amuletu. do której wchodzi sadło wężowe. Tym ostatnim sposobem posługują się Czesi. którego skórę wylenioną posiada". aby miała długie i gęste warkocze. Juhas albo baca w Karpatach leczy siebie i chudobę od ukąszenia węża wysuszoną skórą węża. wymienionym u Cicerona o ojcu Gracchów. na której rośnie jemioła. W wódce lub piwie wymoczony płyn ze żmiji. ale służy także za środek leczniczy. zdejmie mu skórę z głowy i włoży do laski lub do pugilaresu. zabicie młodej gadziny powoduje śmierć dziecięcia w domu. 1 na Rusi (w Bucykach) dziewczyna znalazłszy lenisko. odgrzebanego pod leszczyną. chcąca mieć bujny porost włosów. w której namokła żmija skórka (w Żarkach). Skóra węża nie tylko przynosi szczęście. Dziewczyna w Ropczycach. Wojciecha węża złapie. gotuje je i wodą tą myje sobie włosy. Proch ze spalonego węża służy w Krakowskiem za preserwatywę od ukąszenia węży. odmłodnieje i nabierze szczęścia na całe życie. które wąż z siebie zrzuci. (Szczepanów) Nawet części spalonego węża. wzbudza miłość (Domaszowice). Na ból zębów pomaga proszek . a człowiek zjadłszy taki chleb z tłuszczem wężowym. Tyfus leczą na Puszczy Sandomirskiej okurzając chorego. Króla wężów. aby włosy co miesiąc (w nowy czwartek) obcinać. na Rusi i indziej przewiązują część ciała dotkniętego wścieklizną powyżej miejsca ukąszenia. kadząc w izbie i przed chatą dymem z palącego się na żarze węża. podany osobie. Murzyni w okolicy Sierra . żądło (języczek) mu wyrwie i nosić ją będzie przy sobie. baczyć musi wszakże. Przesąd ten czeski zgadza się niemal dosłownie z rzymskim. na której zależy. albo służy dziewczynie na porost włosów (w Polsce i na Rusi). dobrze też skrapiać je wodą. ale zabiegi to niebezpieczne.

dopóki nie zginie. Ukąszonego przez żmiję tak samo dziś leczą w K r akowskiem: Do kwaśnego mieka. rozerznąć brzuch. Tubylcy prowmcj. dopoKi ostatnia z nich nie wyjdzie z mleka żywą. a ów się człowiek przez to wyleczył i tyle razy to czynił. osuszyć . U k ą s z o n e m u p r z e z ż m i j ę radzą nasi wieśniacy — złapać ją. którego z małem. w którem moczą ranę. jedną po drugiej. Jeżeli cnory zaoła prędzej do celu zdążyć. zamieniając zdechre żywemi. aby jad me podchodził w górę. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów I. rozerwana na połowę Rany z ukąszenia zmiji uważa lud ruski za urok.póki owa nie stęchła puchlina".a Równie skuteczny jest następujący środek tamże używany: Po ukąszeniu jadowitej żtriji wyssać krew z ranki i wypalać to miejsce żelazem rozpalonem do czerwoności. ukąszonemu przez żmiję podaje w wódce do wypic. Żabę trzymają na cnorem mieiscu. które jad ten zabija. wyjmuje sadto i stopiwszy je. Ukąszenie węza leczą w Łopusznie następującym sposobem: Chory ma na + ychmiast po ukąszeniu biec co prędzej do źródła. Chorwaci przykładają do rany żywą kurę. gad padnie a człowiek pozbędzie się ja4ll. Owe żaby przejmą na s*eoie chorobę. Ric (w Brazylji) wkładają do wódki ząb jadowitego węża i napój ten radzą zazywać przeciw ukąszeniu gadz-ny. włożył tam ową opucnłą nogę. mają one odciągac j^d i przez to giną. aby uprzedzić węza. Rusini n a c i e k a ranę ukąszo nego pizez żmiję jej mózgiem. k ł óre to zaby wyssały ów jad i pozdycnały. zmianami do dziś używają: „Chłopak jeden gdy kosił sobiL łąkę. albo też wrzucić żmiję żywą do naczynia napeł nionego wódką i smarować nią ukąszone miejsce. który również ma spieszyć do wody. więc wyKopał sobie oołek i w mego nalał wody. który trzeba odczynić podobnym sposobem . Ukąszonego przez węża okładają w puwiecie Kamienieckim myszą lub żabą. nadeptać jej głowę.707 łiych Snaneli ranę z ukąszenia węża obwiązuje trzykroin e łyk. popuchrą i pozdychają. co jest aowodem. Lud duński radzi przeciw ukąszeniu gadziny uciąć jej głowę i przyłożyć do rany. Lasowczyk (z Puszczy Sandomierskiej) ściąga żmiji skórę z ciała. a chory będzie zdrów. „wpuszczają żaby. e. wówczas zabierze ze sobą chorobę. Wąż po ukąszeniu — zdaniem górali w Zakopanem — biegnie . ukąsił go wąż w nogę. po niej drugą i trzecią a tym sposobem kury wyciągają jad z rany.em drzewa. która mu opuchła. ze jad wyssany juz z rany został".ą i przeciągnąć nią po ran . żab nazbierawszy do tego. W Dalmacji zalecaią przeciw ukąszeniu gadzmy głowę jej utłuc i proszek przykładać na ranę. Przeciw ukąszeniu gadziny zalecają w Niemczech scnwytać ropucnę. Haura (Kraków ló 7 5) podaje przeciw ukąszeniu wę?a następujący sposób. W okoli ~y Lepla na Białorusi okładają ranę od ukąszenia węża zielonemi żabami. a czynią to tak długo.Wrzuca się w kwaśne mleko kilka ropuch i zanurza w nie część ciała ukąszoną. wyjąć z mej sadło i niem smarować ranę. dopóki nie zdechnie. K. Sympatyczny ten lek używany jest i w innych krajach do rozmaitycn chorób. Stara kobieta u Snahelich przyrządza na rany z ukąszenia węża maść z ugotowanej wątroby i wnętrzności węża z olcerr rycynowym i maścią tą naciera ukąszone miejsce.

chory umrze z ukąszenia węża (J. żmija! Najśw. aby się jej napić. aby opłukać się. ma się w t e j wodzie umyć. — Na Morawach i w okolicy Studeny rozpowszechniony jest następujący przesąd lekarski: Ukąszony przez węża ma biec do najbliższej wody i wąż pospiesza do niej. „Weź piasku. który również pełznie do wody. 80). to gadzina pęknie. Gustawicz w Zbiorze antrop. a ukąszenie nie będzie miało złych skutków. modłów* i mówią: Gadu. że gadzina. jak to podano w komentarzu Raschi (Berachot). Po ukąszeniu węża ma Podolak biec do wody i zanurzyć w niej ukąszone miejsce. Ukąszony przez żmiję w Czechach spieszy do wody i myje w niej ranę. gdyby zaś wąż go uprzedził. W okolicy Zamościa Polacy i Rusini „gdy złapią węża. a gdy się jej przeszkodzi dostać do wody. Ukąszony winien go uprzedzić i ranę wymyć. lecz zamiast tego mówić „na nic" Przesąd. używają nad nim szeptów. przestrzegany już byl w Palestynie. . V. Spotkawszy żmiję należy wymówić: Żmija.108 natychmiast do wody. jeżeli wąż pierwej przypełznie. Bohmen 1864 str. uzdrowieje. gdyż jad staje się nieszkodliwym. Konecki) zażegnywała chorą od ukąszenia żmiji następującą legendą wierszowaną: Szła Najświętsza Panna drogą. skoro kogo ukąsi. (B. a jeżeli rychlej przybędzie od węża. skoro pobiegnie do wody rychlej od żmiji. żegnań. aby stanąć na miejscu prędzej od węża. 1886 V 181). ukąszenie to mu nie zaszkodzi. biegnie zaraz do wody. Grohmann Abergl. zanim ją gadzina osięgnie. I w innych krajach europejskich znają przesąd. gdy przybiegnie prędzej od niego. przytem nie wolno wymieniać słowa: wąż. albo prędzej od węża dobiec do pokrzywy. że ukąszony przez węża winien co tchu biec ku wodzie. wodą podlewaj. jeżeli ukąszony np. Środek przeciw śmiertelnemu ukąszeniu węża. (gadzino) Nie wypuszczaj jadu! A zaklęciem takiem czynią go nieszkodliwym. Panno. a uzdrowieje. Ukąszenie gadu leczą też u nas — jak w innych krajach Europy — przez zaklęcie. Lud niemiecki w Gottsche) radzi ukąszonemu przez węża spieszyć dowody. Wierzą bowiem. Przeciw ukąszeniu gadziny przykładają nasi chłopi skórkę wężową do rany (na zasadzie analogji . prędzej zamoczy ranę w wodzie. aby co rychlej zdążyć do rzeki i ubiec w tem węża. że ukąszony przez węża ma co tchu biec do wody. człowiek umrze. wyprzedzając węża. istnieje w Wenecueli. a ukąszonemu rana się zagoi. Najświętszą Panienkę wzywaj!" Po trzecim razie odmawia się „Zdrowaś Marja". Znachorka w Błotnicy (p. Ukąsiła ją żmija w nogę. Ukąszenie gadziny (żmiji) leczy znachor na Pokuciu zamówieniem na wodzie. podaj mi kija! A gadzina zlęknie się tej groźby i zostawi człowieka w spokoju. gadu. którą chory pije i obmywa ciało.

. poczem n a s t ę p u j właściwe zamówienie: Wymawiam Was Bożą mocą. wąż! . padabcą Jaszczurem. Za Boską mocą. aby sobie wyszła i opuściła chorego. Padalce. wąż. N-echze i to ciało spływa! W imieniu Boga Ojca i Syna i Ducha świętego! Po zmówieniu tej formuły należy trzy razy dmuchać na ukąszone miejsce i oblewać je wodą lub wycierać.. Jako ta woda odpływa. pod groźbą. N ech że i ta (. wężyce. Przez Pana Eoga moc. (Stosownie d > tego. Pocztm daje się cnoremu napić trochę tej wody i obmywa się mą ukąszone miejsce. Zażegnanie od ukąszenia węża leczy znachor (ka). Za wszystkich świętych pomocą. Pan Jezus w cię ducha włożył. wrzeciąnicą.godzina) będzie. jaszczurzyrą. Świętego Jana truto Zmijem. żmi. Kiej Przenajśw. ze ją wytępi. Wrzeciądzem. Jak te trunki pił. Żimawianie od ukąszenia węża przez znachora pow atu Radzyńskiego zaczyna się pacierzem. ' k t ó r e j jaa ja hamować będę. Djabeł cię stworzył. Zdrowaś Maryja. Żmije. I wszelkie robaki! Z rozkwituś się urodził. przyklękając na lewem kolanie i mówiąc po dziewięć razy: W iflfcę Ojca i Syna i td. Radomskie): Robi się stalowym nożem Krzyż nad wodą w szklance kryształowej i wvmawia się po trzykroi następujące wiersze: Szczęśliwa godzina była. ani mocy. poczem r. żmijicą. od czczycy. A nie dał ci żadnego jadu.) Gdy ładniejszy był.124 Zamawianie od ukąszenia żmiji. kto ukąsił.ice. Panna Syna porodziła. Wąż. Zamówienia znachorW z Lipnicy w Jasi dskiem) od ukąszenia węża.astępu<c właściwe zamówienie z wezwaniem choroby po imieniu. padalca lub jaszczurki tak się odbywa w Chlewiskach (woj. Padalcem. Pana Boga pomocą! Węże. kurdziela i dziugi. padalczyce. zaczynają się i kończą przeżegnaniem. Przykładają też na ranę ż m i j e z i e l e . I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc.

Jan. woda stanęła. a jeżeli woda zakręciła się około noża. a z serca w kiszki. zamawiają temi słowy: „Hanno. gdy Chrystusa chrzcił). czy ukąszenie pochodziło od jadowitego gadu. w języku mi niezrozumiałym. uszczypił go robaczek: „Idźże. z krwi w kość. z kiszek w krew. który chował wężów w torbie. Na zagojenie rany. Ukąszenie żmiji leczą w parafji Świętokrzyskiej następującem zamówieniem: Szedł Pan Jezus ze św. gdzie słońce me świeci I miesiąc nie dochodzi. Idź. Jezus obejrzał. z kości w skórę. kawałkiem zardzewiałego żelaza Poczem mówi: Szedł Pan Jezus z św. 4-3. Św. „Chodź Piotrze!" — „„Nie mogę. mińskiej i witebskiej: Przeżegnawszy chore miejsce. weźże piasku i wody. wypowiadano trzykrotnie te słowa: „Szedł Pan Jezus przez most. Piotrem drogą. jak stał św. a wrzuciwszy w nią siedm prętów. Bo mię ukąsiła żmija w nogę. że wąż szkodliwy ukąsił. dum Christum baptisavit. Amen". od 8-7. (Stój wężu. Szkaradne plemię. Od 9 do 8. Hanuśko! Ty ukąsiłaś w nogę. od 2 do 1. Z czegożeś się sprzeciwił! Idź pod kamień. Ranę z ukąszenia węża tak zamawiano w gub. wymyj wodą. Po każdem zamówieniu napluć trzy razy na człowieka chorego lub bydlę. Na Podolu biorą „niepoczętej" wody. Piętrzę. 3-2. (M. Któreś wypuścił. ze skóry precz!" Poczem obmywszy ukąszone miejsce tą wodą. Aby się przekonać. Idź do wody. W imię Ojca i Syna i Ducha św."" „Zatrzyj piaskiem. 6-5. do morza. aby tylko znalezionym w polu lub na drodze. zamawiacz na Wołyniu (żyd) przynosił wodę. Żadne żmijowe jady tobie nie zaszkodzą.110 Szkaradne imię. od 1 do żadnego* Bo ci zetrze ciemię Adomowe plemię. Piotr się pozostał. wróż z okolic Siewierza takie odmawia zażegnanie: Przeżegnawszy się nakreśla w powietrzu nad chorym potrojny znak krzyża byle jakim. W imię Ojca i td. przykuwał pełzającą gadzinę słowami „Sta serpeus. 5-4. Pietrem. powtarzane siedm razy. wpuściłaś jad do serca. powstałej z ukąszenia żmiji. Zama wiacz na Ukrainie. nie przymawiając do nikogo słówkiem. obmyj ten jad gadowy. dają choremu do picia. niechaj też tak jad tej gadziny ustanie!" Lud na Białej Rusi zamawia ukąszenie żmiji temi słowy: . 'Poczem następowało zamówienie. znak to. Do wody tej wkładał nóż. Fedorowski Lud 1889 II 253). 7-6. a P. uti stabat sanctus Johonnes.

łlustą albo jej ił"). która wszelkie rany gci. dlatego ukąszenie pszczoły. wychodź z rany! Zbawienie z głębi serca! W imię Ojca itd. Chrystus mówi: Jad. osy itp. przytem kładzie się na zranione miejsce kawałek chleba i małą gałązkę jodły. przyciskając je ostrzem noża do rany. chłop ukraiński „zalepia kikut ziemią". nie oddychając. Środek ten zalecał już Oczko („Na bole kłaść ziemię czarną. Odrodka nie będzie. palca. Ukąszenie pszczoły. wyciąga ostrze noża (z Gdowa). Gadzin panie! Spójrz oczkiem Z pod twej korony Wężów królu! Odbierz żądło Od tego biedaka (biedaczki)! W Prusiech zażegnywają ranę z ukąszenia węża. . Odnosi się to do legendy 0 tym świętym. Słowa te należy wymówić trzykrotnie.111 „Dokąd. Ukąszenie pszczoły lub osy leczą włościanie Krakowscy „okładami z ziemi. A Plinjusz w Historji naturalnej prawi o ziemi na półwyspie Tauryjskim. Obierzkę na palcu leczą w okolicach Krakowa okładami z zarobionej gliny. nie chłodnej ziemi. Pawła jako skuteczny środek przeciw ukąszeniu wężów. szerszeni itp. żmijo. np. osi. która słońca nie widziała". tego ostatniego środka używają w Austrji górnej. posypując na nią trzykrotnie ziemią. Rany z ukąszenia żmiji radzi obłożyć ziemią Perzyna w dziełku: Lekarz dla włościan (Kalisz 1793). przypisuje własność w y c i ą g a n i a o g n i a . przyczem mówią: Żmija kłuje. Jad z ukąszenia pszczoły wyciąga ziemia wilgotna. Lud Krakowski glinie. Po odcięciu części ciała. osy lub pająka leczą w Czechach okładaniem łajna krowiego albo zimnej czarnej ziemi. Na Litwie zamówienie od ukąszenia węża opiewa w przekładzie: Królu płomienisty. leczą w Polsce i na Rusi usunięciem żądła i przykładaniem do rany zimnego żelaza. I Węgrzy zalecają przeciw ukąszeniu pszczół i os okłady mokrej. Miejsca ukąszone przez pszczołę nacierają Rusini wilgotną ziemią 1 robią też okłady z żółtej gliny (Zbaraż). z wodą zarobionej. pędzisz Przez krze i zarosłe?" Syn (żmiji) wylatuje. W Delfinacie (Francja) sprzedają do dziś ziemię św. Na miejsce u k ą s z o n e przez pszczołę lub muchę przykładają w innych stronach Polski ziemię zwyczajną lub glinę. Jad pszczeli. który osamotniony na dalekiej wyspie uleczył się od ukąszenia żmiji posypaniem ziemi na ranę ręki. źródłowa woda lub — żelazo.

który pacjenta ukąsił.Odta 4. używanym w wiekach średnich.Kirjan. Liran. a dla większej pewności zazywa go chory tr/y razy na czczo. posmarowanego masłem. — Między papierami z XIX w. dać z czemkolwiek zjeść każdemu stworzeniu: + Brezea 4~> Brezeda itd. posmarowany masłem. i 4.Kastaffan itp. kładą Czesi na ranę sierść z głowy 1 brwi psa. spowodowanej ukąszeniem psa wściekłego: zażyć napisane na kawałku chleba słowa: Yran -j.capharan 4" stolidon. dawano dotkniętym nią chorym (nawet bydłu) do spożycia kromki chleba z napisem anagramatycznym.Kyrion. pisze na nim jakieś tajemnicze wyrazy i daje do spożycia ukąszonemu przez psa wściekłego Nazywa to się o d p i s a n i e m wścieklizny Chorobę tę leczą owczarze w Poznańskiem zapomocą z a p i s y w a n i a .Karakon itp. 739 z XVI w| Lud 189 J V 80) „te słowa napisawszy. liran 4" kyrjan -j. a ukąszenie nic mu nie zaszkodzi v przy pomocy Boskiej.Erkrejson 4 " Katubijan 4 . Na skibie chleba.K y r a -f I r a -f Kata 44Katuza 4. zwaną wodowstrętem albo wścieklizną: znahor w Koniuskiem tak ją zażegnywa. Przeciw wściekliźnie.Zawaty 4 -f Ostro 4. myją też ranę moczem i przykładają pomiot kurzy. witebska) piszą na skórce chleba tajemniczą formułkę.Kyryan + Kastagan 4.Syryon 4. pisze się rysikiem łupkowym wspak. zaczynającą się od słów: 4 Iryon 4. gdy srożyła się w Chebie wścieklizna.Kyran +. tajemnicze wyrazy: Saba Sada Sassgay Gayba itp. Na ukąszenie psa wśc ekłego dają rady g ipodarskie (w rękopisie Bibl. jak świadczy zamówienie. pod górę. W Rosji (gub.iran -f-. 4. Sposobu tego używano już w XV w. napisać na kawałku chleba. Ossolińskich 1. . wypisane na okładce zbioru kazań łacińsko-polskich z tego wieku: „Przeciw ukąszeniu psa wściekłego należy wyrazy -+. zwanej wodowstrętem. Bierze kawałek chleba. 4~ Iran." W rękopisie czeskim z 15 czy 16 wieku (Cesky lid 1897 VI 292) mamy podobne zamawianie choroby. znaleziono następujący sposób leczenia wścieklizny: Po przeżegnaniu się należy napisać na opłatku imię i nazwisko dotkniętego chorobą i tę oto formułkę: 4 . W roku 1798. albo okładają go tą sierścią.Bryszcza -fBryzeda 4+ Bryndyos 4Alonus 4Amont 4* Dodają zaś do tego wyrazy: „Takowy chleb daję w Imię Pańskie Amen". dając to choremu i psu do zjedzenia. który ma zjeść człowiek ukąszony.112 Autor „Sposobów domowych leczniczych" (Kalisz 1784) na zasadzie „klin klinem wybić" radzi miejsce bolące natrzeć ochwytaną pszczołą" a puchlina i ból odejdą. Pokąszenie przez psa wściekłego wywołuje chorobę. Tak podpisany chleb zjada doknięty wścieklizną a do dni dziewięciu uwolniony bywa od choroby.

eksztaicenie ręki po zapaleniu Szpiku kostnego Brodawka szyji — na tle limratycznem Mięsak Szczęki dolnej ^arcoma). docenta „niw.Nabyte zn. Ziarnimak lfmtatyczny (Lymrho gianuloma) Zdjęcia fotograticzne Dr^Henryka Hilarowicza. lwów .

którą — napisaną na skórce chleba — zadają ludziom i zwierzętom. a spotykamy ją w głębokich wiekach średnich. O starożytności tego środka świadczy wzmianka w piśmie Arriana De venatione. Paris 1887 str. leczą w Łukowcu zamawianiem. Serbowie i Chorwaci. Huberta. 8 .113 S A T O R A R E P O T E N E T O P E R A R O T A S Formułka ta łacińska —• tetragramat — czytana wzdłuż i szersz. że pokąsanemu od wściekłego psa nabrzmiewają żyły pod językiem i tworzą tam małe. Tych 25 liter tajemniczych. Spotykamy ją w rękopisie z 16 wieku p. Hubert. czyli z a p a m i ę t a ł e g o . wyskubanej baranowi z lewego boku w maju. prócz formułki satorowej szereg wyrazów „sympatycznych".liliron itp. jak tatra albo aron -f. zarówno jak nasi chłopi. który na skórce ciepłego jeszcze chleba albo na liściu wierzby zadawany bywa choremu. w których po przecięciu znaj dują sierść psa.aaron sytost ewron -j. Sarp nutes Sirkiwajen przyjęte są z języka sanskryckiego. Używają jej do dziś w Rosji i Hercegowinie jako „zapisu". W jednym z kościołów w Akwizgranie rozdzielają między lud bocheneczki chleba. W Kuleszczyźnie piszą atramentem. Jako skuteczny środek zalecana jest formułka satorowa podana w świeżo upieczonym chlebie. mirum Zamówienie od ukąszenia psa i gadziny zdradzają pochodzenie indyjskie. Formułka ta średniowieczna. jakoteż z góry na dół i przeciwnie. Człowieka dotkniętego wścieklizną. czytana z lewej ku prawej stronie i odwrotnie. w którem podany jest chleb jako lekarstwo dla psów. i zanurzywszy do szklanki z wodą -święconą. używane przez Celtów. która jeszcze . Prętem złoto wierzbiny. Przynajmniej słowa używane przy zaklęciach. w języku celtyckim oznacza: „Z powodu bólów rany. jak np. znanych w całej Europie. znane pod imieniem św. Pierwotnie służyła jako amulet przeciw wymienionym ranom a później posługiwano się nią w innych słabościach. Myśliwi używali go w Xl wieku przeciw ukąszeniu wściekłych legawców. te stawione w kwadrat i w czterech przeciwnych kierunkach czytane dają to samo zdanie. 197. na kawałku skórki chlebowej. Przeciw wściekliźnie używają romańskie i germańskie ludy w Europie amuletu z formułą Sator-Arepo. zadanej rzutem dzidy". zalecano ją Serbom przeciwko ukąszeniu wściekłego psa. dając to pokąsanemu do zjedzenia.wypisują i Prusacy (Neudorfu) i Niemcy(w hrabstwie Ruppen) na chlebie z masłem. Gaidoz La Rage et St. Libellus variarum medicinarum. jako skuteczne lekarstwo przeciw wściekliźnie i epilepsji. (H. na wiosnę ściętym. w prawo i lewo.eewron boba liron -j. t. daje ten sam tekst. kropi obecnych przy świetle gromnicy nowej. białawe pęcherzyki.) I na Islandji posługują się (najczęściej przeciw żółtaczce) formułą 25 liter. utrzymują.Uzdrowienie ludu". owija znachor na zgięciu kosmykiem czarnej wełny.

dopomóż mi. Zażegnaj-że Boską mocą I twoją. Idźcież. (O. Przez P Boga moc. Marja syna porodziła. Niechże żywieja (żmija) cicho lega. Kiedy P. — „Idźcież. [Ślepym się urodził. rozbójną drogą. Gdy Matuchniczka Boża Syna swego kąpała. Kolberg Lud 1886 XVII 112) Zamówienie od ukąszenia psa skażonego (wściekłego) rozpoczynają w Ostrówkach pacierzem (Ojczenasz). tylko Boską mocą. W Małogoszczu tak brzmi zażegnywanie: Szczęśliwa godzina była. idź matuchno moja. wszyćkich świętych dopomocą". Spotkawszy psa wściekłego. nie swoją mocą. Nie ukąsił go żaden pies. jak do modlitwy. zaległe w ranach. tylko Boską mocą. Szło trzech braci rozbójników. Panie Boże dopomóż mi i wszyscy święci. umieją także zażegnać wściekliznę i robaki. burze i pioruny. a ja też żegnam. dopiero weźcie święconej wody. Matko Boska Częstochowska i Piekosowska. złożywszy ręce. matuchno moja?" „. Rzekł im: Lekujcie (leczcie) przez Pana Boga moc I Syna Bożego i Ducha świętego pomoc! Cicho woda w morzu stojała.114 przy konającym nie świeciła."" — „Idź-że. Nadszedł ich sam P. który pokąsał chorego* (Łomżyńskie) Na ukąszenie psa wściekłego zalecano już w rękopi- . omiećcie. nie swoją mocą. poczem następuje: Nasz Pan Jezus Chrystus gdy ze zwolennikami swymi wędrował. A ja też kropię. aby od skażonego psa i suki lekował.Idę-ci ja zażegnywać od tej wściekłej bestyje. Oto formuła zażegnań „od wścieklizny" owczarzy z parafji Brzeziny (w Kieleckiem): Sła matuchna górną drogą. Jezus: „Kaj wy rozbójnicy idziecie?" — „Na Lwową górę wścieklizny zażegnywać". Spotkał ci ją som Pon Jezus: — „Gdzie to idzies. którzy zażegnywają deszcze. Po przeżegnaniu chorego obchodzi go zamawiacz trzy razy w około. dopiero kropcie. kiężyczka maju (księżyc majowy) wydawa jadu. mówią na Białorusi trzykrotnie następujące zamówienie: Szedł Pan Jezus przez wieś.. Ślepym niech zdechnie] Tak i mnie niech ukąsi! Dla uprzedzenia wybuchu wścieklizny u pokąsanego przez psa należy zjeść serce upieczone z psa wściekłego. zażegnajcie. złamcie gałązkę cisową i wełenki jarzącej. matuchną dopomocą. Syna Bożego i Ducha świętego pomoc. Piosili Go. Owczarze w górach świętokrzyskich.

którą palą a dymem z niej podkurzają. Bułgarski lud zaleca. S. Wścieklizny. Ukrainie. serce i mózg wściekłego psa. że „kąsający jest najlepszym środkiem przeciw ukąszeniu". w mniemaniu ludu ukraińskiego (p. gdy się o niego otrze.115 sie zeszłego wieku następujący środek: „Trzeba dostać tego psa. a środek ten pomoże. chłop bosą nogą wstąpi w pianę psa.) Na Białorusi pokąsani przez wściekłego psa piją świeżą krew tego zwierzęcia. po umyciu rany z ukąszenia. wystrzygając z głowy psa — który chorego ukąsił — sierść i podkurzając nią pacjenta (O. Krauss Am Urąuell 1891 II 129. (F. zabiwszy go. Wściekliznę leczą i na Rusi. zabić psa i serce jego zjeść albo spalić i trzy razy przezeń przeskoczyć. 184) Ukąszonego przez psa wściekłego leczą Chorwaci przykładaniem na ranę sierści tegoż psa. potężnie jad wyciągnie. ale także na Wołyniu. W Połockiem ucinają szczenięciu kawałek ogona. na ranę od ukąszenia onę przykładać od godziny do godziny. Francusi w Bretagne i Duńczycy ucinali szczyptę sierści psa i kładli na ranę w tem przekonaniu. Bengalowie otwierają wnętrzności wściekłego psa i wyjmują zeń drgającą jeszcze wątrobę i kawałek z niej. na świeżo ze krwią. Cyganka w Madrycie. wycinają u nas sierść z tego samego psa i okładają nią — albo popiołem z niej — ranę. Cervantes w jednej z „Moralnych nowel" p. stłuc pospołu a rozmoczywszy wełnę. podaje podobny sposób leczenia ukąszonego przez psa młodzieńca zapomocą okładów sierści tegoż psa. I Łotysze używają przeciw wściekliźnie okurzenia sierścią psa. suszono je nad ogniem i po sproszkowaniu dawano pokąsanemu w napoju. aby je uchronić w przyszłości od wścieklizny. w razie ukąszenia przez psa wściekłego. H. „Ukąszenie psa wściekłego leczą Sycylijczycy sierścią tegoż psa. . przyłożoną na ranę". medycyna ludowa czeska radzi dostać trochę sierści z owego psa i okadzić. na ranę przyłożyć". Ukąszenie psa leczą Rumuni okadzając chorego sierścią z głowy i brwi tegoż psa. zażyć sproszkowaną wątrobę. wątrobę z niego wyjąć. która szybko się zgoi. który ukąsił. Kolberg Lud 1888 III 170) Gdy wściekły pies ukąsi. (Grohmann str. chłopi tamtejsi ucinają kawałek ogona psu i oblizują ociekającą krew. podają pokąsanemu do spożycia. nabywa się od wściekłego psa. W księdze rękopiśmiennej z 18 wieku czytamy: Dostać sierści naskubanej lub skóry kosmatej z tegoż psa wściekłego i kawałek na tę ranę przyłożyć. Spiczyński w książce O ziołach tutecznych i zamorskich (Kraków 1556) przeciw ukąszeniu przez psa wściekłego radzi „siersć jego starłszy co nadrobniej z białkiem. n. zarówno w leczeniu jak i do czarów. Tak np. które oboki niego stało w stajni. W Szkocji wyjmowano wściekłemu psu serce. Używają tego środka nie tylko w rdzennej Polsce. okadza się je sierścią bydlęcia. a potem jakimkolwiek gojącym plastrem łatwo zagoić". gdy kupione bydlę tęskni za swem towarzyszami i ryczy. jeżeli np. Czehryński). Rany z ukąszenia psa leczą na Polesiu wystrzygając z głowy tego psa sierść. w innych stronach podawano wątrobę do jedzenia. Na ukąszenie psa i wściekliznę pomocne jest podkurzanie ukąszonego sierścią psa wściekłego. Autor niemiecki ze środka ubiegłego stulecia radzi również. Gdy pies skaleczy kogo z ludu. co w Hiszpanji do dziś bywa stosowany.

Lud ukraiński pojawiające się u dotkniętego wścieklizną pod językiem pęcherzyki nazywa s z c z e n i ę t a m i i usuwa je rozpalonym pręcikiem. psu ucinają ogon. leczą ją również ciszyną. Lud w Dzianiszu utrzymuje. Na to baba znachorka ma skuteczny środek: „zdejmuje szczenięta". Arabowie w Tunisie zadają lekarstwo powodujące krwawienie moczu. dany do miodu. zwanej rzepą durną. zawinąwszy te obcinki w płateczek lniany. mówiąc: „wszelką chorobę. zabijano palami z płotów albo duszono kocami.) Wodowstręt (wściekliznę) w okolicy Róhnu usuwają następującym środkiem sympatyczym: Ucina się choremu kawałeczek paznokcia z każdego palca u rąk i nóg. Ukąszonemu przez psa wściekłego w Belgradzie znachorzy wyjmują przez zacięcie z ciała „wściekłych piesków". jest cały dzień zabezpieczony od ukąszeń jadowitych bestyj". (A. coś podobnego twierdził Sz. Utrzymują bowiem. która należy do gwałtownych trucizn i wydaje woń przykrą. 1895 XVIII str. Zdarzały się też wypadki. Wodowstręt t. iż „czosnek. Serbowie wściekliznę leczą też następującym sposobem: choremu człowiekowi puszczają krew pod językiem. duchem nieczystym owionął. 1882 VI 220). które baba rozpalonym pręcikiem wypieka. Syreński w 16 w. zjedzony z łupiną. Przy bolach reumatycznych wkładają do pościeli rozmaite przedmioty ze stali lub żelaza. zwaną Merul lupului i przywiązują do rany nieco sierści dotyczącego psa. 1880 IV 81). 16.116 ady PO pies złym wzrokiem orzucił. Rumuni w Siedmiogrodzie zmywają ranę z ukąszenia rośliną. kładzie się rakowi na piece i rzuca na bieżącą wodę w kierunku prądu. ból i udrękę rzucam w tę rzekę" (Am Urquell 1898 I 19). (J. Podbereski Materjały ludu ukrain." aby z niego jad nie udzielił się zdrowej krwi w całem ciele. które im na głowę zarzucono" (Am Urquell 1890 I 70-2. pod językiem chorego. W okolicy Gdowa rany pokąsanych przez psa wściekłego wypalają rozżarzonem żelazem. Gustawicz w Zbiorze antrop. w którym lud widzi małe pieski w ciałkach krwi płynące. w którym zbiega się cała wścieklizna. Wściekliznę leczą na Litwie — podobnie jak w Polsce i na Rusi — wrzucając do mleka koziego kawał zardzewiałego. że „nieuleczalnych. albo ołów spalony na popioł. wściekliznę leczy się w Augustowskiem przez spożycie kilku ziarn datury. co ma chorego uzdrowić. W leczeniu pokąsanych przez psa wściekłego baczą w Nieszkowicach na „silne skrępowanie zranionego członka nad miejscem ukąszenia. Wścieklizna zdaniem włościan Tarnowskich odnawia się — jak każda cięższa choroba — na nowiu. dając im cis dziewięć razy święcony. wścieklizną dotkniętych. aby czarna krew spłynęła i żyły się oczyściły. odpędza psa wściekłego od człowieka" (B. We wsi Stradomiu zabezpieczają szczenięta od wścieklizny. Rostafiński w Zbiorze antrop.) . Lud z okolic Wielunia zadaje wściekłemu — a jak mówią — z a p a m i ę t a ł e m u człowiekowi lub zwierzęciu osuszoną i posypaną na chleb z masłem choinkę z c i s u . j. że wścieklizna wciska się w postaci robaków do krwi. sprawców wścieklizny. które się pod językiem rozmnażają. w Zbiorze antrop. rozpalonego do białości żelaza. Wściekliznę leczą w Bośni puszczaniem krwi.: „Kto zjadł czosnek. tak się nazywają pęcherzyki utworzone pod językiem.

C h o r o b y s k ó r y . a ustępują po spółkowaniu. popłynęła krew. mająca menstruację. Zbiór antrop. Pryszcze na twarzy powstają też od wstrzemięźliwego życia. wyrzutów na rękach lub nogach dostaje lud mazurski (z Wałów) przez obsypanie proszkiem. Wągrów dostaje się. (Wł. Czarownica zadawała obsypkę na Mazowszu (pruskiem) w ten sposób: schowawszy opłatek. dostaje krost na ciele lub ogniopióru. jeżeli wejdzie do chaty kobieta. z czego powstawały różne o s y p k i i owrzodzenia na rękach lub nogach. mając złość do kogoś. zwanego u górali sropem. proszkiem jego o b s y p y w a ł a ludzi. W podobny sposób dowiaduje się Krakowianin. piegów) począwszy. dostaje dziecko ruskie. od wiośnianek lub wiośniówek (t. j. Nabawić się ich może. 1890 XIV 203). leczą zaś kalecząc uszy psu. z powodu ostrości krwi. Wierzchowski — Z Tarnobrzeskiego. wieszała go. Etjologja ich jest natury mistycznej. Powszechnie między ludem panuje przekonanie. nie połknięty podczas komunji. zwanej przez lud koszulą. który nas obmawia. zdaniem ludu Krakowskiego. Krosty czy wysypki dostaje się w Islandji z talerza. aby z rany. które pies przestąpił. kto na odchody ludzkie sypie żarzące węgle i popiół (B. Styrji. wymawiając za każdym razem imię znajomych. na Rusi i Litwie. Jak powstają? „Gdy kobieta. potrze mu twarz brodawkami indyka. Chcąc więc ukarać tego. który przyrządza czarownica ze spalonej ropuchy krostawej.Choroby skórne. W. zwanej marką. Dziecię żydowskie. niestety dość często jeszcze występujące wśród ludu z powodu nieczystości. Wysypki na twarzy. a mniemanie to jest powszechne w Słowacji. to pokryją go krosty nieuleczalne" (Z. wymawiając przytem po kolei wszelkie przypuszczalne nazwiska. noszą różne nazwy. uważana powszechnie za nieczystą. przy czyjem imieniu wyrwie się . aż do trądu. Jezusa kapie na chleb". spalonego w ogniu (Pińczów). Wysypki. „bierze się szpilkę i kłuje nią chusteczkę. Wyrzuty skórne—zdaniem Żydów małopolskich—obsypią tego. która nas rzeczywiście obmówiła. „wtedy krew P. 1904 VII 56). kładąc pod nim kawałek chleba. Jeżeli się trafi na tę osobę. Bawarji i Lesie frankońskim. to j e j się zaraz zrobi podobna krosta na języku". kto go obmawia: pociąga z lekka za rzęsy u powieki. Kosiński w Materjałach antrop. Schiffer Alltagglauben Am Urquell 1893 IV I 11). a gdy ten wyschnie. kto rzuca na ziemię szumowiny z rosołu. kto z nienawiści obsypany zostanie proszkiem z kreta. że krosta na języku powstaje z obmowy. (Z okolic Krakowa). Przesąd ten znany jest w Polsce. które przejdzie przez wyrzucone na ziemię szumowiny.

prastarego kulru zwierząt. mył sobie twarz. Aby się pozbyć piegów.udu ruskiego jest wypływem obnawiania i plu<ia na ogi^ń. 542). ten dostanie piegów albo krost młode bowiem jasKÓłki mają krostę. Piegów dostaje się na Rus: od wyjmowania gni a zda jaskółek. którą trzymał jaskółkę. że dostaje się bszai od no- . L. a pozbywa się piegów. (Żde|mcie ze mnie wiośnianki). str. a gdy y )dga lnie. Pryszcz na języku oznaczał u dawnych Prusów okłamywanie przez jakąś osobę. jest przesąd naszego ludu. Pryszcze na języku świadczą u Chorwatów. orzyczem wołają za niemi: Jaskółki. że musiał kogoś odmawiać. (Grohmann 1. Radzą też „wi "omn ec ł aką osooę". a przesąd ten jest przeżytkiem kultu ognia. myją sobie natychmiast twarz Szeroko rozpowszechniony jest przesąd poś<ód wielu ludów tej i tamtej półkuli. wedle wyobrażenia .iemi dobrzyńskiej utrzymuje. dostaje się świerzbu. Leki. LL/I ".118 rzęs. (M. obsypują go piegami od dotknięcia się twarzy po trzymaniu jaskółki. że od nastąpienia na miejsce. Gdy u kogo nad Niemnem pokażą się pryszcze na języku. Kto z ludu w Morawji — jeszcze w XVII stuleciu — zobaczył p erwszą jaskółkę. (Czasopis czeskeho Musea 1854 str. ł -osta znika i ból ustaje. używając tego środka przeciw piegom Piegów oozbywa się dziewczę czesKie gdy usłucha następującej rady: „Zobaczywszy pierwszą ja3kółkę na wiosnę. Dla pozbycia się piegów myją twarz. trzeba natychmiast się umyć. Królestwie ujrzawszy pierwszy raz na wiosnę jaskółkę. albo kto tylko zeosuł gniazdo jaskółki. Ujrzawszy pierwszy laz na wiosnę jaskółkę. ma ją zabić i krwią jej zmyć sobie twarz'. radzą „nakłuć pcdołek swoiej koszul^ a wówczas u obmówcy pryszcze na języku wystąpią". Od psuc'a gmazd 'ajkółczych — utrzymuje lud nadn-emeński — dostaje się wyrzutów na twarzy. nabawia ludzi choroby". że chorego obmawiają albo źle o nim mówią. Na Rusi wierzą. 184). uciera sobie rękami twarz. c. odnoszący się do powstania choroby. że „spanie lub przebywanie na tych miejscach. za którego znieważenie czekała kara Komu się zrobi pęcherzyk na języku. Opryszrzenie. gdzie koń się tarzał. Żydz\ w b. I Żydzi zabramają psuć gniazd jaskółczych a ktoby ten zakaz przekroczył. Dawid Preussische Chronik XVI w. gdy na wiosnę poraź pierwszy zobaczy jaskółkę. o tym powiadają Czesi. że „od chodzenia po tych miejscach. że kto zabije skowronka. czy w lesie. że to wskutek obmowy. gdzie były jakie zwierzęta w po'u. Aby wywrzeć zemstę na sprawcy. przeważnie natury mistycznej. będzie to znakiem: że ta właśnie osoba nas obmawia. Kto dłonią. Chłop serbski przekonany jest. Taka pierwotna etjologja liszaji jest na ziemiach Polski powszechną. 5z. dostaje wyrzutów na twarzy. temu zrobią się strupy na twarzy albo parchy. zgrzebane przez psa. a nawet może kto umrzeć w tej chacie". Kómgsberg 1812 I 150V Przeżytkiem zooteizmu. potrze sobie twarz. jaskółki! Weźcie sob'e wiośnianki. ujrzawszy pierwsze jaskółki podczas ich wiosennego przylotu. „dostałby wyrzutów na twarzy". Gonet Z Andrychowa Lud 18<\3 II 332). dostaje się liszajów*. powiadają. Dlatego dzicwczę w Głuszynie. a ktoby „wybrał gniazdo jaskółek (pi iklęta). które mszcząc się za to na wino wajcy. zostają w związku z iaskółką.

Am Urquell 1892 III 119). umrze mężczyzna. Wśród ludów innych części świata rozpowszechniony jest przesąd. ten dostanie brodawek. liszaj! Z świńmi cię mieszam. radzą u nas powtórnie przejść przez to miejsce. aby nie dostać choroby skórnej i w niej się nie tarzać. . Na grzbiet zwierzęcia. przed którym koń się tarzał. na którem tarzała się klacz". Precz świnia M a s z a j u (?) Dzień dobry. w wyobrażeniach ludów europejskich. Na Ukrainie obmywają liszaj potem z okna. gdzie się tarzał koń. nosi na swoim grzbiecie ducha. że spanie lub tylko przebywanie na tych miejscach. dlatego chcąc się ich pozbyć. noszący duchów. Nie rób się szeroki. przeczuwa śmierć. albo „namazać je rosą zebraną z szyby przed wschodem słońca". Udziela Mat. mówiąc: Liszaj. gdzie się koń tarza. przechodząc przez to miejsce. albo śliną na czczo smarują liszaj w około. Tatarzy w Krymie opowiadają. powiada trzykrotnie: Dzień dobry! (dobry wieczór) liszaju. 1886 X 96). tak do niego przemawia: Liszaju. startym o świcie ponawiając to przez trzy dni. ani nawet przekraczać tego miejsca. Nie dała ci ssać. I u Żydów „dostaje liszajów ten. dostałby wysypki na twarzy albo bolączki u stóp. zwala też lud szwedzki demona choroby. 480). gdzie koń się tarza". dotknięta liszajem. nabawiają się choroby. Lud w Norwegji utrzymuje. Lud węgierski utrzymuje. Ponieważ liszajów dostaje się. Dórfler Katzensporn. albo na których konie się tarzały. gdzie były zwierzęta.119 cowania na tych miejscach. Koń. Ktoby z ludu niemieckiego nastąpił na to miejsce. Osoba w Augustowskiem. z Ropczyc Zbiór antr. a zwilżając nią chore miejsce. Żydzi w piątek mięso jedzą. na którem koń się tarzał. gdy się po nich ludzie na tem miejscu skąpią. Świnia stara mać. liszaju dziki. zwanej po węgiersku lóheveres tj. nabawia ludzi choroby skórnej. na którem tarzał się koń. (A. Nebesky w Czasopisie czeskeho Musea 1853 str. że w domu. I wieśniacy nadniemeńscy wzbraniają „przechodzić przez to miejsce. Niech i ten liszaj zjedzą. ma coś demonicznego w sobie. gdyż dostaje się z tego wysypki. po których chodziły wilki. iż nie należy kłaść się. Liszaj leczy lud czeski rosą z okna. tylko dzisiaj. tarzanie się konia. Ktoby z Rumunów stąpał po tem miejscu. jesl zwierzęciem duchoweni. (J. (S. że wilki na wiosnę kąpią swe dzieci w morzu. (Olsztynek). kto przestąpił przez miejsce. zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj. panie liszaj! Nie bądź jutro.

. Albo o świcie. I u księdza na.. chałupie! W końcu chory odmawia trzy Zdrowaś Marja. Nie idź dalej! Stań na tem miejscu i giń! Liszaje . u kogoś sypiał? W starej chałupie. (M.. przez syna noszącego imię Septyma albo człowieka będącego siódmym synem. robi dziewięć krzyżyków poświęconą kredą.liszaj potrzeć spoconą koszulą i zakopać w ziemi. (pisz) Ino w kościele na słupie. liszaju dziki! Nie zataczaj się szeroko! Żydzi w piątek mięso jedzą. W okolicy Częstochowy określiwszy go trzy razy. Liszaje naciera lud we Włoszech — podobnie jak u nas —śliną wydzieloną na czczo. Rosjanie (w gub. Wysypki i liszaje usuwa się w Czechach. i mówi trzykrotnie: O. Starej babie na d. Liszaje zamawiają też przy ubywającem świetle księżyca.. W stodole. (A. Stojąc pod wierzbą. Fedorowski Lud 1889 II 255). gdy okna okryte są rosą..120 Dobrzyniacy i lud ukraiński (w powiecie Czehryńskim) zalecają . ty liszaj. okrążając je do trzeciego razu nową igłą (szpilką). Wróż dobrzyński tak zamawia liszaj: Miejsce zapalone określając na około.. przez dziecko zrodzone w niedzielę. którą potem pod oknem strzechy zakopują. 1880 IV 79). maczają w niej palec i dotykając nim liszaja mówią: Liszaju.. mówi się: Liszaj 1 Nie tu się pisaj.. a liszaj zginie". albo: Liszaj. na słupie. na piętę. Niech cię liszaju także zjedzą. Nowogródzkiej) tak zamawiają liszaj: Zataczając śliną koło pod siestrzanem powały. koszula zgnije. Na malowanym słupie. Nie tu cię pisaj. Chorwaci zamawiają tę chorobę następującemi słowy: Liszaj! znijdź z. w piątek. zacierają piaskiem liszaj aż do krwi. opisują nią liszaj i mówią: Nie rozszerzaj się. wiąże je na krzyż i kładzie na banty. Z pięty na ziemię 1 Bierze się trzy słomki. Podbereski w Zbiorze antrop. i mówią: Liszaj! Z wiatrem znikaj! Poczem w bieżącej wodzie umywa się chore miejsce w imię Trójcy św.

Madiarzy (w komitacie Bekierskim) zamawiają liszaj następującem zaklęciem: Liszaju. aby się pozbyć pryszczów. z. gdzie przebywają p o d z i o m k i (maalused). Już Plinjusz zalecał przeciw róży wydobycie zapomocą żelaza konika polnego z ziemią i roztarcie go w ręku. jeno dzisiaj! Dziecko duńskie. usychaj. przeprowadza się przez płomień. W terapji ludowej nie zanikły jeszcze przeżytki ofiar zwierzęcych. albo zapala się nad kołyską ogień. zwierzęta duchowe. należy pójść na to miejsce i złożyć owym duchom podziemnym jakąś drobną ofiarę. Stań się. dlatego przykładano do ciała choremu ptaka (Brachvogel). żaby i płazy. zdaniem ludu dobrzyńskiego. Brodawki. Zdaniem ludu styryjskiego nabywa się brodawek przez dotknięcie żaby. Słowacy przekonani są. powstają przez opryskanie żaby wodą. a gdy zginie. która człowieka osika. Starożytni Germanowie przypisywali niektórym ptakom cudowne własności wciągania w siebie materji chorobowej. jeżeli choroba mu odpowiadała.121 usuwają w okolicy Hohenstein (Prusy). od czego ptactwo ma dostawać czerwone nóżki. Silne pocenie się rąk leczy w okolicy Krakowa noszenie w rękach żabki zielonej. jakie w dobie przedhistorycznej skłaaano bóstwom celem odwrócenia chorób. która spadła z deszczem. który wskutek tego musiał umierać. Nasz P. trzy razy wzdłuż i tyleż wszerz. zwaną przez lud żydówką — z powodu nieczystości dostawali jej najczęściej żydzi — leczy lud dobrzyński przykładaniem rozdartej żaby. że choroby tej dostaje się od zwierząt domowych. że liszaje dostaje się przez siadanie na miejscu. jak uschła gałąź Albo zwiędły kwiat. Czarną krostę. jeżeli się je posmaruje krwią zmło- . w przeciwnym razie zostawiał jad w ciele chorego. Estończycy utrzymują. pojawiają się u tego. 1 Rusini przypisują powstanie brodawek żabie. wsysał ją. w Bawarji turkawkę. dlatego za najlepszy środek uważają spalenie sierści dotyczącego zwierzęcia i posypanie chorego miejsca pozostałym proszkiem. Brodawki. Ślady tego prastarego sposobu leczenia zachowały się w okolicy Przeworska: Brodawki giną. kurzejkami lub kokoszankami. zakopując ją w ziemię. aby przyciągały różę. mające liszaje. przeniesione na żabę pocenie ustaje. maczanym w rosie z okna i mówiąc: Dzień dobry! panie liszaj! Nie bądź jutro. (dlatego nie wolno brać żaby do ręki). Chcąc się pozbyć liszai. przez trzy wieczory. Jak w grobie Umarli wysychają. który bierze żabę do ręki albo podnosi dojrzałą kurzawkę. w izbie. W etjologji ludowej brodawek wloką jeszcze swój nikły żywot wyobrażenia o powstaniu chorób przez t. jak węże. Do dziś lud w Czechach (niemieckich) trzyma gołębia. Jezus zawsze najlepszy. I Huculi noszą pod pachą żabę. pocierając je palcem. przez lud nasz zwane kurzawkami.

Brodawki. na której wiąże się tyle supłów. Czesi pocierają brodawki kawałkiem surowego mięsa i mówią podczas dzwonienia na pogrzeb następujący wierszyk: Dzwon pogrzebowy dzwoni. któremu w tym celu głowę urwano. W Lubelskiem smarują też świeżą krwią zwierząt. Dotyka się brodawki mięsem kradzionem i to zakopuje się pod rynną. Piegi na twarzy usuwają w Stradomiu okładając je świeżo rozdartym gołąbkiem lub dotykając młodem gąsięciem. ile kto ma krost. gdy szczupak zgnije. krosty zginą. Aby się pozbyć brodawek. nie wiem komu. Na Ukrainie ciepłemi jeszcze jelitami ubitej w tym celu kuny owija się brodawki. którego potem zakopują w ziemię. poleca na wytępienie brodawek: ogon węgorzowi uciąć i krwią jego smarować brodawki.122 d e g o gołębia. (J. K r o s t y martwe czyli kokosianki leczy się u nas w podobny sposób: Nitkę. Aby z w i ą z a ć tj uwolnić się od wrzodzianek. aż jelita same się rozwiną. I. poczem żegnają się. Sznaider Z życia górali nadłomnickich. a ukręciwszy mu głowę. Środek to odwieczny. Wrzody i rany goi wylizanie przez psa w Tarnowskiem i na Rusi południowej. Jako skuteczny środek wytępienia brodawek poleca lud polski: „Zawiązać na nitce tyle węzełków ile jest brodawek. zamawiając ją na nowiu. Brodawki znikają u ludu ruskiego na Podolu przez smarowanie krwią z miesiączki. idźcie z domu. brodawka zniknie". która gładzi brodawki. a gdy mięso zgnije. niewinnego ptaka. biegnie na drogę nie oglądając się. jako środka sympatycznego używa pocierania trzy razy na krzyż krwią miesięczną. a „gdy mięso zgnije. K. Zlizywanie wrzodu przez ludzi lub zwierzęta znane jest u ludów romańskich i germańskich. smarują je Wendowie w Prusiech krwią gołębia. w miejscu wilgotnem. a dodać do kąpieli krwi z zarzniętego kota". zgniją i brodawki (Olsztynek).Haur w Składzie albo Skarbcu (Kraków \76i). a skoro ulegnie zepsuciu. Lud 1912 XVIII 181). znikną brodawki Madiarzy smarują brodawkę krwią kreta albo dotykają przypadkiem znalezioną kością. Na Rusi południowej zabijają wróbla. a z niemi powypadają (rzekomo) brodawki. czystego. Lud żydowski rozróżnia „brodawki rodzaju męskiego i żeńskiego". radzą nasi Żydzi „posmarować je krwią gołębia" albo „potrzeć mięsem surowem". a gdy nitka ta zgnije. (Częstochowa 1789) każe nacierać brodawki krwią świeżo zabitego byka. Lud nasz. te ostatnie „gorsze są. zakopać je w ziemię. Autor dziełka Compendium medicinae. wspomina o nim pismo św-w opowiadaniu o Łazarzu i jego chorobie. a następnie zakopać w ziemi. na tem samem miejscu smarują jego krwią brodawki. brodawki znikną". Aż tamtego pogrzebią A was także zakopią. należy wziąć piękny sznu- . bo się kocą" (mnożą się). W Beskidzie zalecają „zarznąć zająca przy zachodzie słońca i we krwi skąpać chorego. Germanów). W okolicy Donhoffstadt pociera się brodawki krwawiącą głową świeżo rozciętego szczupaka.vian. zakopuje się w ziemi. By je usunąć. zarówno z innemi ludami (Sło. Smaruje się je również krwią gołębia albo żaby.

Lud rosyjski posługuje się w tym celu również węzełkiem nici. (J. kąpiel rzeczna w Wielki piątek. 480). mówiąc: Jak ta nitka (sznurek) przegniła zczeznie. Mający na ciele brodawki w Wulkowie (Ryppin) zawiązuje tyle węzełków na nici. znikną brodawki. obwiązuje się nią brodawki i zakopuje ją w czasie ubywania księżyca pod okapem domu". warszawski). idą wieśniacy z Jeleśni myć się do rzeki lub pod studnię. Albo pocierają brodawkę głową węgorza. w którym chory zawiązał swoje wrzodzianki. znika brodawka. aby się uchronić od wszelkich wyrzutów . wytępienie brodawek (albo kurzawek) następującym sposobem: „Bierze się nić utkaną przez niewinne dziecko. (H. a brodawki znikną. brodawka odpadnie. Hucuł pozbywa się w podobny sposób tych narośli: Wiąże na nitce albo na sznurku tyle węzełków.123 reczek. ile jest brodawek i zakopuje nitkę w ziemię. Albo zamoczoną nitką podwiązuje się broiiwkę trzem i węzełkami i żegnając się. którą uprzędła dziewczyna niewinna („czysta") podczas ubywania księżyca. gdy nitka zgnije. nie oglądając się za siebie". Podczas tych zabiegów nie wolno oglądać się. Podobny sposób leczenia spotykamy w Prusiech. nawiązać na nim 9 supełków. Albo inny sposób pozbycia się ich: „Nad brodawkami wiążą supełek z wełnianej nitki. tak niechaj moje brodawki przez zgnicie korzeni przepadną. Lud czeski zalecał 1823 r. (Ćasopis ćeskeho Musea 18^3 str. w ogóle woda z dwunastnicy (od 1-ej nocy do 3 Króli). ile się ma brodawek i nitkę tę rzucają Żydowi na worek. ile osoba ma brodawek i te węzełki zakopuje się pod okapem. Brodawek pozbywa się w Marchji brandenburskiej. którą zakopjją. chronią przed wyrzutami skórnemu W Boże Narodzenie. ile jest brodawek. a włożywszy go pod biegun wrót w stodole. otrzeć o swoje wrzodzianki. który rzucają przez ramię do studni a brodawki znikną. Kto przechodząc podejmie taki sznureczek. Brodawkę obwiązuje lud niemiecki źdźbłem żyta. ani poruszyć brodawki (z Austrji wyższej). brodawka zniknie. zakopuje to pod okapem dachu. Albo zawiązuje się ją nicią. ile jest brodawek. odoadają brodawki". i sznureczek ten porzucić w miejscu. Gluziński w Archiwum domowem 1856). a gdy nitka zgnije. Odwrotnie mężczyzna usuwa na tej drodze brodawki kobiece. mężczyzna zawiązuje — nie widząc ich — tyle węzełków. posiadające tajemniczą siłę czarów. ile ma brodawek. uciekają stamtąd pośpiesznie. zżętego w czasie ubywania księżyca. albo zakopuje je w miejscu „gdzie słońce ani księżyc nie świeci". po zdjęciu nici w imię Boże zakopuje się ją pod rynną dachu. (Mysłaków p. Mazurzy pruscy związują na nitce tyle węzłów. a nitkę zakopują w miejscu odwiedzanem. zakopuje nić pod drzewem. a gdy zgnije. który w gnoisku zapycha. ten je dostanie. a gdy ta zgnije. Zimna kąpiel w wilję Bożego Narodzenia. ten dostaje brodawki na ręce. robiąc tyle węzełków na źdźble albo na sznurze. Kto znajdzie nitkę i ją podejmie. a brodawki zginą. o świcie. albo grochem (bobem). poczem węzeł zakopuje się pod okapem strzechy. Gdy kobieta ma brodawki. i rzuca nitkę do świeżo wykopanego grobu. Volksmann Am Urąuell 1892 III 229). albo: przyciska się do brodawki kawałek kradzionego mięsa i daje go się psu do zjedzenia W Ditmarskiem wiążą tyle węzłów. gdzie wiele ludzi chodzi. a „gdy ona zgnije.

staje się nad brzegiem rzeki płynącej z południa i mówi: Witam cię wodo rejna (czysta. w ogrodzie. Na chorobę w i l k a zapadający chorzy we Francji pielgrzymują do świętego miejsca w Lourdes. Z samego liczenia brodawek a nawet węzełków — tak utrzymują nasi włościanie — nabawia się tych narości skórnych. przed wschodem słońca. Kmieć z okolic Łowicza ma następujący środek na krosty: Idzie do glinianki i obmywając się. Zdrowy zaś skąpawszy się w tem samem miejscu. a wrzody i wysypka znikną. do źródła. Między ludem w Polsce. co je miał obcy. W Czechach zachodnich pocierają w i l k a rosą z okna albo śliną. boby mogły do niego wrócić. obmyjże i mnie grzeszne stworzenie. gdyż z krwi ich wyrastają nowe brodawki. mającej cudowną mcc uzdrowienia. a tamten się ich pozbywa. k r o s t y i w r z o d y . na ręce). (Czasopis ćeskeho Musea Praha 1855 str.) co omywasz kamienie i krzemienie. iż brodawek nie należy ścinać.) Dzięwczęta wiejskie myją się też wodą zebraną w czasie grzmotów i piorunów albo wodą deszczową. iż kropla krwi z niej spadła na ciało wytwarza nową brodawkę. boby się przeniosły na inne części . (Czasopis ćeskeko Musea 1855 str. (W Polsce. myją sobie twarz i szyję i przekonani są.. do źródła albo do studni i po odmówieniu pacierza. nie obejrzał się. Chorzy na wrzody i wysypki włościanie niemieccy (w Braunau) idą w Wielki piątek. 1 ja umywać się będę. bolaki i guzy giną od wody bieżącej (rzecznej lub źródlanej) i rosy zebranej w naczyniu w Wielki piątek.) Oto sposób na k r o s t y i bolaki: W Wielki piątek. i od wszelkich wyrzutów skórnych. 55). Jako jeden z najskuteczniejszych ku temu środków używane jest do dziś u wielu ludów europejskich mycie śniegiem marcowym. na Rusi. gorącym chlebem. Przeciw brodawkom zalecają Niemcy na Śląsku: trzykrotne przeżegnanie ich w czasie ubywania księżyca świeżo upieczonym. braną na czczo do użytku. Krost i innych wyrzutów skórnych pozbawiają się Rusini kąpiąc się w rzece w Wielki czwartek przed wschodem słońca (O. Woda krosty zabierze z sobą. a środek ten znany już był w średnich wiekach. z twarzą zwróconą na zachód. że to ich uch tor. byle chory odchodząc. przed wschodem słońca. Z Ropczyc Zbiór antrop. mówi: Glinionki. aby się umyć. aby się tu napić i wykąpać w wodzie. kto je liczy. Póki tych krostów nie zbędę. Kolberg Pokucie 1888 III 166) Chorzy na wyrzuty skórne w Czechach idą w Wielki piątek. Ale nie należy ich liczyć. przed wschodem słońca. Lud czeski zabrania liczenia brodawek. 1886 X 96. dostaje je sam na tem miejscu (np. 44. Bawarji i in. W innych stronach dotknięci tą chorobą skaczą do rzeki i zanurzają się pcd wcdę trzy razy. w Czechach i Niemczech istnieje przesąd. (S* Udziela. 183 i in). nabawi się krostów. na Rusi. Wszelkiego rodzaju w y r z u t y . W całej Europie rozpowszechniony jest przesąd. że brodawki są do tego stopnia zaraźliwe. 124 n a ciele. Pielęgnowaniu skóry i włosów poświęcały od wieków dziewczęta wiele starań. glinionki! Umywały się tu świnki. w Styrji.

należy wskazując palcem. Brodawek pozbywa się włościanin polski. a niezawodnie je zabiorą. Brodawki. jadących na ośle. woła się za nimi.125 ciała. a te pójdą za wozem i człowiek je utraci. idźcie z domu. zmywa je wodą i mówi: Teraz dzwonią umarłemu. Poczem ma zakopać pod okapem mięso a gdy ono zgnije. dwojaki! weźcie odemnie brodawki". w chwili spuszczania trumny*. weź je z sobą. Albo niech natrze brodawki kawałkiem mięsa. I Żydzi utrzymują. (Grohmann 1. gdzie brodawki przenosi się na trzech jeźdźców. 231) Lud bułgarski zaleca pozbycie się brodawki w następujący sposób: Na widok dwu osób. (tj." Kto w Lubelskiem ma brodawki na rękach lub nogach. siedzącego na wozie. mający brodawki idzie do rzeki. obwiązawszy je nitką. Albo: „Gdy nieboszczyka chowają i właśnie w dzwony biją. że kazała „związać brodawkę nitką i tę wrzucić wraz z grudką ziemi do grobu. Kto z ludu czeskiego ma brodawki. by zabrali sobie kurzejki". ten je zabiera. (St. Możesz lepiej nosić odemnieI Przyczem pociera się trzy razy brodawkę. tego trzeciego". c. Albo wreszcie słysząc dzwonienie na pogrzeb. Brodawki wyzbywa się dotknięty niemi w hrabstwie Ruppin wołając do chłopa. wiozącej drzewo. masz je!" W Danji i Holsztynie posługuje się podobnym środkiem sympatycznym przeciw brodawkom. woła do parobka: „Weź z sobą brodawki". . Kto z ludu czeskiego ma brodawki. Przeciw brodawkom radzą we Włoszech: „gdy jedzie dwu ludzi na jednym koniu. trzeba iść do wody bieżącej i wodą tą obmyć brodawki" (Olsztynek) Brodawki leczyła znachorka na Pokuciu w ten sposób. woła: „Dwojaki. U Mazurów w Prusiech wschodnich zamawiają w ten sam sposób brodawki. zgubią się brodawki. W imię Ojca itd. brodawkę). Piotrowicz Znachorka ze wsi Bortnik Lud 1907 XIII 217). należy zawołać: Moje brodawki na was dwu! W Niemczech pozbywają się w podobny sposób brodawek: Gdy przejeżdża dwu jeźdźców na koniu. nie wiem komu. którą rzuca do trumny. Do przejeżdżających dwu jeźdźców na jednym koniu. ten na widok fury. — byle nie wiedział komu — i powie: Dzwon pogrzebowy dzwoni. iż „kto przeliczy cudze brodawki. z dwoma końmi na przodzie a jednym w tyle: „Ty. Co myję. niech znika. „uważa jak dwu swywolnych chłopców jedzie na jednym koniu" i wstecz rzucając za nim wiecheć słomy z buta. podczas dzwonienia na pogrzeb. Podobny zwyczaj zachował się w Bawarji. Aż tam tego pogrzebią 1 was także zakopią. szepnąć na nich: „Weźcie tego trzeciego. idzie na cmentarz i pociera niemi rosę z dziewięciu grobów. albo do przebiegającego rumaka (białej maści) wołają: Koniu. rzucając je na przejeżdżające wozy. str.

patrzą w księżyc na nowiu. I Rosjanie pocierają brodawkę ręką umarłego albo świeżem mięsem. niech przybywa. Powtarza się to przez trzy dni z rzędu. zwłaszcza dziecka. a t u (dotykając brodawki) nic nie ma". O zbawiennym wpływie umarłego na żyjących świadczy zalecany nad Renem środek leczniczy przeciw brodawkom: wystarczy z lekka potrzeć ciało umarłego. jak ty miesiącu czysty". Pieprzyki i znamiona (Muttermal) leczą w Ennstal dotknięciem ręki umarłego. ten sam środek znajduje zastosowanie do wrzodów. Syna i Ducha św. zaczerpnie pełną dłoń wody i myjąc nią brodawki. wrzody i stwardzenia. albo idąc w kierunku zachodzącego księżyca i obmywając ręce. pocierają w Niemczech szmatką. wraca. W imię Ojca. zawsze w piątek. czego dotykam. niech przybywa. Ponawia się to trzy razy z rzędu. Dzieci. trzy ciągnij. choroba dziecka zniknie. Na Wołyniu i Ukrainie ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. wysypek. przemawia się temi słowy: „Na co patrzę. mówią: „Dwa idź. które potem zakopują. mówią: Żeby moja ręka była taka czysta. Zmywam swe brodawki (Labiau). (O. Brodawek pozbywa się Islandczyk nacierając i je ziemią z grobu. przed pełnią. Schell Uber den Zauber mit dem "mensch. Dotknięty niemi mieszkaniec Prus idzie milcząc. t. albo ręką jego przesunąć po brodawkach agdy. kładzie kość na tem samem miejscu. podczas dzwonienia na pogrzeb. a skoro tam zgnije. woła za umarłym: „Weź je z sobą!" Albo mający brodawkę robi na niej ręką umarłego trzykrotny znak krzyża. polewają trzy razy brodawki wodą niepoczętą. W okolicy Elberfeldu leczą obrzmienia i brodawki. poczem kładą ją do grobu. Aby się pozbyć brodawek. rękach i ciele leczy w Albanji pocieranie pasem umarłego (mężczyznę pasem bezdzietnie zmarłej kobiety. wyjdą na dwór i do miesiąca (księżyca) wystawiwszy rękę. czego się dotykam. po smarują niem rękę. mówi: Dzwonią umarłemu do grobu. a brodawki znikną. Wśród szlachty zagonowej w okolicy Brzeżan zachował się następujący obrzęd leczniczy w celu pozbycia się brodawek u tęki: „Zamaczają pomiotła w pomyjach w wigilję Bożego Narodzenia. (O. kobietę pasem bez dzietnego mężczyzny). Weźcie . słowami zwróconemi do księżyca: Co widziałem. Wysypkę na twarzy. znikają i brodawki. ocierając je o ciało umarłego albo myjąc je nad wodą. mające wysypkę albo inną chorobę zewnętrzną. (Olsztynek). (bez: Amen).:ącej rzeki. Mający brodawki na ręce w hrabstwie Ruppin idzie za pogrzebem i dotykając palcami brodawek. Urąuell 1892 III 209). Albo spoglądając na księżyc. narości i wysypkę. Brodawki zamawiają Czesi północni podczas ubywania księżyca. a brodawka zginie. którą myto umarłego. patrzy Mazur pruski ną księżyc w pełni i mówi potrzykroć: „Tam (wskazując na księżyc) coś jest.r 126 Lud w Lesie czeskim naciera brodawki piszczelą człowieka umarłego. natrą popiołem. Kórper.ciało umarłego ulegnie zniszczeniu. skąd ją wziął i nie oglądając się. narości. z martwych kości i tp. przy biciu dzwonów na pogrzeb. do bic. niech ubywa". niech ubywa. Schell Zur Volksmedizin im Bergischen Am Urquell 1893IV 153).

rózgę tę wynosi się na drogę a choroba ustępuje. (J. smaruje niem w piątek brodawki i patrząc na księżyc w czasie przybywania. dotykając wysypki. radzą: „jadąc podczas nowiu na świni. posuwa ręką trzy razy po brodawkach. zawiązać w woreczek i wyrzucić na drogę. mówi: Co widzę. należy je w wilję Bożego Narodzenia potrzeć grochem.. (tj. gdzieby ich nikt nie zobaczył. pozbywszy się tym sposobem choroby. ten weźmie na się chorobę. Brodawki. szperkąlub . niech maleje. w kierunku posuwania się księżyca od wschodu na zachód i za każdym razem mówi: Księżyc przyszedł I zabrał brodawki. robi ręką umarłego w milczeniu trzy razy znak krzyża nad chorem miejscem i w piątek wieczorem. Na Mazowszu pruskiem. Inny sposób przeniesienia tej choroby: Z wrzedzionki ( w r z o d u ) . Wrzedzionkę chorego trzeba trzy razy okrzesać (okrążyć) cebulą. Schnaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII 178). Kto woreczek ów z cebulą podniesie. Chory w hr. wyciska się trochę materji. chory wychodzi w milczeniu z domu i patrząc na księżyc. obsypanej kaszą gryczaną. niech ubywa! Poczem zakopuje się mięso pod cebrzykiem a gdy mięso zgnije. Syna i Ducha św. kto znajdzie pieniądze. albo lepiej. ten przyjmie brodawki". a następnie rozrzucić ziarno po drodze. Chcąc się pozbyć wrzodów na ciele. nad Łomnicą. a chory pozbędzie*się ich na zawsze. gdy księżyc świeci. W imię Ojca. Albo rózgą z „okaraka" bije się wrzedzionkę do trzech razy. mający „złośliwą" wysypkę. tego obsypią wrzedzionki. kiedy księżyca ubywa. która chorobę na siebie przejmuje. znikną brodawki.143 sobie brodawki"! W górach. o 12 godzinie. zwane kurzajkami. niech przybywał Co smaruję. gubią u nas następującym sposobem: Jabłko dzieli się na cztery części i każdą z nich dotyka się po kolei kurzajki. A ja ci dam brodaweczki". Brodawek pozbywa się chory w Landsbergu (Marchja brandenburska). mówiąc przy ubywającem świetle księżyca następujące zaklęcie: Co widzę. znika wnet. poczem wszystkie części jabłka. związane nitką. to grzech. przemawiać: Miesiącu (księżycu)! daj mi jajeczka. gdzie się stykają trzy płoty. Ruppin bierze. kto groch pozbiera. Czynić to należy podczas ostatnie] kwadry. księżyc) niech rośnie. albo „zawinąć pieniądze w chustkę i rzucić na drogę. kradnie kawałek mięsa wieprzowego. a wrzody znikają. owala nią jabłko i rzuca się je wraz z kaszą tam. mówi następujące zaklęcie: Co widzę. Co czuję. zakopuje się w ziemi. grochem. Czego się dotykam. wraca do domu.. aby z nim i brodawki znikały. Chory. Albo podczas pełni księżyca. nie oglądając się.

brodawka zniknię". przepadnijcie!" Brodawek pozbywa się na Rusi i Litwie przez przewiązywanie węzełków na nitce. tyle ziarn prosa. na rozdrożu. którą zakopywają w ziemię na rozstajnej drodze. ile jest brodawek a nitkę zakopują w ziemię. należy z ciasta. Do środków sympatycznych w leczeniu brodawek należy ocieranie chlebem. wziąć kawałek i natrzeć nim milcząc brodawkę. skoro zniknie sól. potem obiedwie części trzeba związać jedwabną nitką lub końskim włosem i zakopać a gdy słomka zgnije. 172—3). chlebem wytrzeć i w piec rzucić". cestershire (Anglji) wiodą do drzewa osikowego. i zakopuje nitkę pod progiem. Obwiązuje się każdą brodawkę czerwoną nitką jedwabną. wypadającemi z ust podczas jedze- . a brodawki znikają razem z owemi przedmiotami. szepcząc odpowiednie zaklęcie. musi w Westfalji czekać aż do pieczenia chleba. bierze się potem kolorową nitkę. gdy piec napalony. Chłopi w Pożedze (Slawonja) pozbywają się brodawek.128 mięsem — które mają być kradzione — pociera się brodawkę. oddalić na dawne miejsce. przesądny Czech poanosi go i pociera nim brodawki podczas ubywania księżyca. pod okapem. na tej drodze pozbywa się chory brodawek. potem brodawkę i znowu drzewo. przeznaczonego do wypieku. obwiązując je nicią. Am Urquell 1891 II 130) Dotkniętego brodawkami w Le . „piłuje" nią w brodawce trzy głębokie wcięcia w kształcie krzyża i zakopuje w ziemię. (Am Urquell 1890 1 34). którą je obwiązano. a gdy one zginą lub zgniją. poczem uciec. Rusini oprowadzają brodawkę dokoła okruszynami chleba (bułki).c. „potrzeć mięsem surowem i zakopać je w ziemi. poczem rzuca się je w wodę. Kto chce brodawkę stracić. Królestwie polecają przeciw brodawkom:po trzykroć okrążyć pomiotłę. Lud ziemi dobrzyńskiej zaleca „rozkrwawić kokoszanki. albo brodawkę „potrzeć grochem i rzucić go w piec. albo cebulą itp. jeszcze z parą. Do niedawna spotykano w Anglji. W Syberji wschodniej zawiązują tyle węzełków na nitce. słoniną. ogień lub zakopuje się w ziemię. Znalazłszy na drodze groch gotowany. (H. a dopóki ona tam tkwi. które rzuca się w gorący piec. Albo zawiązuje się na surowej nitce tyle węzełków. str. Wiąże się na każdej brodawce trzy węzełki i nitką. ile brodawek i zakopuje to w ziemi albo rzuca w ogień. po za siebie. którą nazajutrz rzucają w ogień. by nie usłyszeć trzeszczenia". po wsiach. kłują korę szpilką. znikną i brodawki. po odwiązaniu zaś zawiązuje się tyle węzełków. nie będzie brodawek. W Sycylji „rachuje się kurzajki i bierze równą im liczbę grudek soli. aby zgniły. poczem rzucić go w piec i nie odwracając się. W Szlezwiku pocierają brodawki mięsem wołowem lub cielęcem. ile chory ma brodawek. mówiąc: „Zgińcie. albo zakopują w ziemię. Na Ukrainie wrzucają do pieca. (Knauthe. jabłkiem. przecina się ją wzdłuż i dotyka słomką każdej z osobna kurzajki. zawsze podczas ubywania księżyca i rzucają je w ogień. drzewa naszpikowane takiemi szpilkami. żegna go się podczas ubywania księżyca i daje zjeść ptakom. Żydzi w b. Theen Volkmedizin Am Urquell 1892 III 249). ile jest brodawek. zniknąjkurzajki". W celu pozbycia się kurzawek (brodawek) kraje się świeżo upieczony chleb. a gdy mięso zgnije. (Grohmann l. zabija się w otwór drzewa. znikną i zaroście. Albo też bierze się słomkę jęczmienną z kolankiem.

Nr 2355 . W Nowickiego i) Dziewczyna z koślawetr. 'wow. . Groera. Dr.Chłopiec z potworną ręką i piersią. włóczący się po kraju lerzony w szpitalu lwowskim 1839 i Przerost sutków "Z Instytutu anatomji patoiogiuz iei uniwers Pro1.) Przerost języK i leczony w Krakowie 1837 r (l ibljoteki Pawlikowskich Teka 41. uniw.nogaui (Z k uki choiób dziecięcych Dr. proi.

dostaje brodawek. polecają dla mężczyzn smarowanie chorego miejsca krwią z ogona kota. Włosi odliczywszy tyle ziarnek grochu. wracając omijają most. skąd go wziął. kto groch podejmie. albo wodą. B r o d a w k ę u dzieci lud niemiecki leczy w ten sposób: Dotyka się brodawki groszem i wyrzuca go przez okno. „Kto zauważywszy u człowiek* brodawki. i przez głowę but przerzuca. poczem natrą kamykiem z tej wody i kładą go na tem sainem miejscu". kto je podejmie. idą nad most i rzucają je przez piece w rzekę. dla kobiet z ogona kotki (od Żarek). znalezionego na łące w rosie. s u c h a . rzuca je na drogę. W Rosji rozcinają jabłko i potarłszy niem brodawki. „Uzdrowienie ludu" 9 . Mający brodawkę w okolicy Nowego Yorku. wodospadową. brodawki zginą niebawem. nie oglądając się. W Łężkowicach polecają pocieranie kamieniem uraźnym. nie oglądając się. poczem wylewają wodę do pieca. Wreszcie stosują do brodawek metodę nagany i obrzydzenia. aby nie ściągnąć na siebie choroby. ile jest brodawek i rzucają na drogę. która objawia się w boleściach kości.129 mia. Brodawki pociera się we Francji kością albo gwoździem. „Zmywają je też wodą bystrą. Lud Kielecki rozróżnia kilka rodzajów r ó ż y : w i e t r z n a . podnosi go i trzykrotnie dotyka nim na krzyż rodawki. ile ma brodawek (albo przecina szpilką brodawki) i owinąwszy igły (albo szpilkę) w papier. samcowi (w którym zły duch siedzi) koniec ogona i ciekącą krwią smaruje się w tem miejscu. poczem kładzie go na tem samem miejscu. a chory ją traci. Lud czeski radzi „dotykać się każdej brodawki innym grochem. dostaje brodawki i wyzwala chorego. aby zgniły. mającem podobne narości. ile brodawek. aby nie dostać brodawek. dziedziczy brodawki. gdy z wiatru powstaje. s p l u n i e i powie. wiążą obie połówki i zakopują w ziemię. Aby pozbyć się r ó ż y. brodawki znikną. Niemcy posługują się w tym samym celu jabłkiem. dostaje brodawki. do trzeciego razu. że są b r z y c k i e. który rzuca się poza siebie. Albo „mysz żywą przedrzeć i krwią posmarować miejsce zajęte przez różę". jeżeli atoli ta nagana nie zrobi na nim żadnego wrażenia. kto podniesie woreczek. Albo kradną tyle grochu. kto pieniądz podejmie. których się tamten pozbył. zwane brodawkami. Chłop niemiecki (Ryppin) znalazłszy przypadkiem kamień przy drodze. którą zakopuje się pod oknem domu a gdy słonina zgnije. albo otarcie o posadzkę w kościele podczas Podniesienia. W Lesie Czeskim chorego przy świetle ubywającego księżyca smaruje się słoniną. którą obmywano chleb wyjęty z pieca. W Poitou kładą do woreczka tyle kamyczków. (Pod Płockiem). myją ręce. Kurze brodawki chłop od Gniezna pociera wiechciem z buta. Gostyński). nie oglądając się". poczem ziarna te grochu zawiązuje się w szmatce i rzuca je podczas ubywania księżyca poza siebie. kradnie tyle igieł. pozostanie ona i bez wpływu na brodawki". a on się zawstydzi. W Łagowie radzą: „czarnemu kotu uciąć koniec ogona i krwią pomazać chorr miejsce". W okolicy Herzberga po brodawkach pociąga się trzema ziarnami grochu i rzuca je do studni z wodą. r o z l e w a j ą c a się na zewnątrz itp. ile jest brodawek i przy świetle księżyca rzucają go do studni. na ścieżkę. gdzie boli (p. Różę na twarzy lub w nosie gubią w ten sposób: Ucina się czerwonemu kotu.

Przeciw r ó ż y radzą nad Niemnem: „3 razy 9 robaczków świętojańskich rozetrzeć na dłoni i nacierać nią dotknięte różą miejsce 3 razy*.okolicy Elberfeldu w ten oto sposób: Łapią kreta. poczem zapala się konopie. a na wierzchi rozpłaszczony kłaczek konopi. z drugiej połowy 18 w. (O. w przeciwny m razie nie chcą się palić. Przy zamawianiu od róży kładzie się na twarz chorego czerwone sukno. wsi cz ad 9 do 1. Schell Volkmedicin im Bergischen Am Urąuell 1893 IV 154).a. kulki wvobrazają chorobę. złożonych na czerwonej chLstce. podobnie jak w okolicy Krakowa. Zawilir ski Przesądy w Zbiorze antrop. Gdy to róża.. podaje ten oto sposób gubienia róży: „Wyszukano na ws. W Niemczech przykładano na różę ciepłą jeszcze krew na wiosnę ubitego zająca. czarnego kota bez najmniejszej odmiany. 1892 XVI 259). ucięto na progu siekier* kawałek ogona i nas la owano nim na twarzy miejsce różą zajęte". sięgające głębokiej starożytności. Ręce natarte skrzekiem żabim lub robaczkiem (żukiem) świętojańskim. Róży: pozbywa się w Lubelskiem przez spalenie dziewięciu gałek z lnu. Wewnętrznie podają dwie krople krwi z ucha czarmgc kota w czerwonem wi nie. Jeżei' dech spalającego różę jest dobry. R ó ż e (nabrzmienia ręki. przywiązując do niego odcięte części kota. lieząi. co się Drzez trzy razy powtarza z rana. nogi. gdy pójdą w góri trzeba ranę zdmuchnąć i przeżegnać. Smarują też. na niej szmatkę lnianą.h (pilius?) pazur". rana goi się szybko.130 J. . (R. smarują uciekającą krwią zaognione miejsca róży. nim „spocznie J . na to dwie gałki przędziwa Imanego. radzą w bienkowicach i Sieprawie „wziąć co z sukien ślubnych. Różę na twarzy leczą w. Rulikowski w U r y w k u w s p o m n i e ń . poczem naokoło miejsca chorego kreśli się atramentem trzy krzyżyki a w środku pisze się: „Roża oatl (Dater?) p. a chorob ustąpiła.'które podpala. Środkiem profilaktycznym od róży jest na Ukrainie roztarcie pluskwy na twarzy lub na cnorem miejscu. Robią to trzy razy. W końcu len się podpala i odmawia „Zdrowaś Marja" (Turów). Spalenie należy również do najpierwotniejszych sposobów usunięcia choroby. mm słońce zejdzie. składanych demonom tej choroby. mają na Wołyniu przez rok cały własność leczenia róży trzykrotnem dotknięciem chorego miejsca. W Rzeszowskiem „ r ó ż ę na twarzy spalają" w ten sposób: z przędzy lnianej robią 9 kulek i wrzucają je do ognia po jednej. gałki lecą do góry. nakryć choremu tem głowę i prędko zapalić: on się wzdrygnie i róża niknie". Dlatego najskuteczniej spalają róże dzieci pierworodne. Aby zgubić r ó ż ę na twarzy. Podczas zamawiania płoną pakuły. Albo kładzie się na zranione miejsce kawałek wstążki czerwonej. którą znachorka przez spalenie usunęła. „kiedy leszcze nic nie rozumieją". i wieczorem. a choroba ustępuje. Środki lecznicze tej kategorji. Rumuni na Węgrzech ucinają koniec ogona lub uszu czarnemu kotowi. unosząc w płomieniu chorobę. zabijają go jednem uderzeniem w głowę i w broczącej krwi zwierzątka zmaczaną wstążką owijają szyję. twarzy) „ s p a l a " ię • nas w ten sp03ób: znachorka kładzie na miejscu bolącem trzy gałk> z pakuł. żółcią karp. przez całą dobę niemyte. są objawem szczątkowym krwawych ofiar.

I brodawki leczą obrzędowem ich „spaleniem* (B. Różę uważa lud sycylijski za „nasłanie złośliwego demona". Różę czyli czerwonkę Żydzi w Małopolsce o d p a l a j ą w podobny sposób: „Obwj ja się dotknięty członek kawałkiem płótna. Chorobę róży leczą w Książnicach (p. na Rusi i Litwie używają następujących środków przeciw róży: Choroba odejdzie. Przykładają też do bolączki skrawek papieru. Różne te sposoby używane bywają na tę długotrwającą i uporczywą chorobę. z dziewięciu ośm. Skrobią też z róży polnej (głogu) c z e r w o n ą korę na ziemię. co nigdy umarłego nie widzi. a gdy miejsce. Przykładać ziemi z pod krzaka r ó ż y polnej. z ośmiu siedm itp. 2. Nakłaść w butelkę kwiatu r ó ż a n e g o . dotknięte różą. a nad zaczerwienionem miejscem spala się trochę lnu". Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 55). Juden Am Urąuell 1893 IV 140). Na róże i inne wrzody znachor (ka) pali lniankę z pakuł tuż przy róży czy ranie i przykłada na nią jaki gorący szmat (O. skrobią na nie kredy święconej na Trzech Króli. Budzi ona „tajemniczy postrach.(B. na zasadzie pewnego podobieństwa koloru: zalewają choremu na rosę oczy kwiatem róży czerwonej albo malwy r ó ż o w e j . r ó ż a 1 e n". rzeczą szpetną" itp. kadzą tem różę. aby jak one i róża znikła. beszycho. pińczowski) okładami ziemi grzebalnego cmentarza albo usuwają chorobę środkiem s y m p a t y c z n y m . (Ż Rudawy) Lud zakopiański okadza chore na r ó ż ę miejsce czerwoną różą ogrodową. (Z Podola) Robią też z pakuł lnu trzy razy po dziewięć gałeczek. jest was dziewięć. bo dostać jej może każdy. zasłonią czerwonem suknem. tak iż nikt nie śmie nazwać jej po imieniu. wydzieliny z nosa lub „owinięte w gałganek odchody stolcowe". Starozakonni w Polsce. Albo chorobę wykurza się: przykładają do chorego miejsca pakuły i przed zachodem słońca obsypawszy je bursztynem. po wycięciu ekstraktem obmywać chorego. palą pałeczki. Kolberg Pokucie 1888 III 166). a „popiół wyrzucają tam. nalać wodą i zakorkowaną włożyć do surowego bochenka chleba. na którym pisze się 9 razy w 9 kolumnach słowa hebr.131 Na chore miejsce kładą Rusini dziewięć kawałków kłaków oddzielnie i liczą: „Beszycho. jeśli położyć na miejscu przez nią zajętem coś obrzydliwego. W. dlatego włościanki z Grabicy smarują chore miejsce nawozem krowim. o której lud powiada: Róża. ( R ó ż ę usuwają też w podobny sposób Żydzi z Pa- siecznej. z dwu jeden. więc ją zowią: brzydką chorobą. choroba duża." Obwiązują chore miejsce czerwonym pasem i palą każdy z pęczków pojedynczo. z jednego nic. Na Wołyniu kładą kataplazmy z rozburzonych liści róży. W-Schiffer Alltagsglauben galiz. gdzie nikt nie chodzi".) Różę należy „zbrzydzić". Dokoła miejsca dotkniętego różą wypisuje się na Ukrainie c z e r w o n y m atramentem następujące wyrazy: Rosa filia pastoralne Rosa filius pastoralis . a znalezionym w krzaku robakiem nacierają chorą część twarzy. np. Albo palą gałązkę r ó ż y i piją jej odwar. W tym duchu na różę radzą w Lubelskiem: 1. Przykładają kwiat r ó ż y . kto jej nazwę wymieni.

kobieta od mężczyzny i na odwrót. nóg leczą w okolicy Rudawy określaniem. Schell Yolkmedizin im Bergischen Ara Urąuell 1893 IV 156). (O. jako amulet przeciw róży. czy z śmieci. Jak anieli po kościele! Oto z a ż e g n a n i e r ó ż y z P o s ł o w i e : Szed Pan Jezus z Najśw. Różę nosa. mężczyzna — język samicy. W okolicy Bajrutu jedzą chłopi na nowy rok. mówiąc z ręką podniesioną. Żydzi zalecają następujący środek: Z c z e r w o n e g o jedwabiu ucina się kilka kawałków i daje do napoju.r 132 Poczem zmówiwszy pięć razy Ojcze nasz i Wierzę. gdyż sztuki tej uczyć się trzeba na k r z y ż tj. Słowacy okurzają różę suszonemi liśćmi róży lub piwonji. Przeciw róży noszą w Wurzburgu na karku woreczek z różowym jedwabiem. przytaczam zażegnywanie od róży przez znachorkę Ja śkiewieżową. Ta kobieta z różą (i z bólem) oczkami se mróży. aby się na cały rok zabezpieczyć od tej choroby. Konecki): tak zażegnywają różę: Szła Bolączka z Bolęcina. przywiązany jedwabnym sznurkiem tegoż koloru. Lud w Austrji górnej suszy język lisi i nosi go w woreczku lnianym na szyji. mającemu różę. nosi na szyji język lisa samca. głowy. Skutek nastąpić winien do trzeciego dnia. różo. Napotkał ją święty Józef: — „Dokąd idziesz Bolączka?" — „„Idę kości łupać. przewiązać chore miejsce c z e r w o n e m suknem lub płótnem. różo. A róża zniknie. dokonywała tej czynności przed kominem. po wypiciu go róża znika. nie dwa. W Błotnicy (p. Czy z jakichś wiechci? Ustąp. z bólem. Rumunowi.— Zachowały się liczne zamawiania tej choroby w Polsce. W okolicach Hartbergu kobieta. trzy razy po trzy. . na niej 9 kuleczek z przędziwa lnianego. Żebyś się rozchodziła po grzesznem ciele. przed wschodem słońca. dotknięta tą chorobą. nie trzy itd. Panną Marją Bez (przez) ogród i bez cierniowy krzaczek róży. Sympatyczny ten środek. Krwią rozlewać"". Mądra ta doktorka z pod Częstochowy. które po jednemu się zapala i mówi: Nie jeden. Jako słońce na niebie wysokol W końcu odmawia „Zdrowaś Marja" na troje tj. owoc dzikiej różyczki. albo dziewięć razy w trzech odstępach. Z kołtunem dobrowolnie! Wleź w ziemię głęboko. która nauczyła się l e k o w a n i a od chłopa. jakby się zwracała do róży (choroby): W imię Boże! Skądeś się wzięła. Czy z wiatru. noszą też na sobie lisi język. stosowano już w lecznictwie ludów starożytnych. polegający na zasadzie „similis simili gaudet". kładą na chore miejsce czerwoną materję.

kiedy będę tę różę zażegnywać". z białego ciała. cichutko. Mikołaja i wszystkich Świętych. Znachorka z powiatu Berdyczowskiego na Wołyniu . na konopie. „Dokąd idziesz. Żeby taka była szczęśliwa godzina. — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą Na paździerze. aby wyszły z jego głowy. ja sam nie pomagam. Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". Syna Bożego i Ducha św.. kończy się modlitwą „Chwała Ojcu". — „Idźże ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. ale Bożemi słowy proszę i pomagam". Oto podobne do powyższego zamówienie opiewa: Szła Matka Boża na zieloną łąkę. ccdzień po zachodzie słońca trzy razy. jeźliś z wody. Matko Boża?" Idę do tego chrzczonego -. Zażegnywanie róży w Kieleckiem: „Szczęśliwy był dzień. Przez P.133 — Idź-że ty kobieto z tym bólem i z tą różą do wody. tylko Boską itd. Panną do nieba. jego mózgu. Wreszcie jeszcze jedno zażegnanie od róży: W morzu czerwonem stoi kamień. Matko miła?" „Idę zamówić wyrzuty róży.. na nim łóżko usłane. nie trzęsła. Jezus.„Nie swoją mocą. Synku miły. chodź ze mną. Boga moc. „Nie będziesz więcej ogniem pustoszyła". świecy wielkiego tygodnia i sadła wieprzowego.. Jezus narodził. pomoc. zamów je z moją i twoją pomocą.. spluwa się trzykrotnie na ziemię i na tem miejscu kładzie się znak krzyża. swoje legowisko. dymem z łupiny jaja poświęconego. T e j kobiecie z tym bólem i z tą różą żyć trzeba. Szed Pan Jezus z Najśw. „Dokąd idziesz. Szczęśliwa była godzina. Ja ją zamawiam Bożemi słowami. pomożesz mil" „Idź. Panienka z aniołkami na chór. a za nią szedł Jej Synek. tam masz ty różany. przyczem potrzykroć dmucha się lekko na chore miejsce.. na borach rozpłynie. św." W Zwinogródku podkurzają chorego na różę. Syna Bożego i Ducha św. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. tak leciutko. . aby go nie rwała. zamawiam suchą. zamawiam gniłą.tu się wymienia imię chorej osoby — zamówić różę pięciu palcy a szóstą dłonią. krwi nie przelewała. mocą Najśw. przy następującem zażegnaniu: „Wykurzam cię różo i zamawiam różo wietrzna. mózgu nie wysuszała. Panny i wszystkich Świętych pomocą". pomoc. mocna itp. jego wątroby i wszystkich członków. zwaną na Rusi byszycha. Spij i wypoczywaj aż do sądu ostatecznego. na konopne siemię. Proszę Boga na pomoc. przedziurawiony wrzodzie. idź na wodęl Nie przez moją moc. Formułkę tę odmawia się trzy dni z rzędu. Panna porodziła syna. kości. Ta Najśw. Inny sposób zażegnania: Po odmówieniu nad chorym do trzeciego razu „Żdrowaś M a r j o " określa się nowem piórem kolo z czterema krzyżykami wokoło rany. przez Pana Boga moc. Następujące zamawiania róży przez Mazurów pruskich przytaczam w przekładzie z niemieckiego: Szła Matka Boża ścieżką zieloną i spotkał ją sam P. Matko miła.W okolicy Dąbrówna zamawia się różę temi słowy: „Jezus szedł ogrodem koprowym z głownią w ręku i mówił (do róży). Żeby ta kobieta z tym bólem i z tą różą żyła na powtór. kiedy Najśw. . Niech się ta róża na lasach. z krwi. z włosów.Niech nie mają grzeszni ludzie przeszkody". kiedy się P. idź do wiatru. okryte wełną. Następuje zwykłe zakończenie: . Jeźliś z wiatru.

skądeś przybyła? Czy ty z wiatru. N. Żółtych kości nie łamała. ani pić. obrzmiałe miejsce przykrywają czerwoną zapaską od przodu. tam twój byt. święty Mikołaju dopomóż mi Narodzonemu.) spokój daj! (E. podkadziwszy się dymem z grochu i szepcąc potrzykroć następujące zamówienie w języku ruskim: Różo. czy od lichych ludzi. przepadaj. tak zamawia chorobę: „Róża czerwona. Szukiewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 316—7). Różo. Zapaliwszy olch&wą drzazgę. Różę (erispelas) palą i zamawiają Huculi w następujący sposób: Chory kładzie się na pościel.r 134 tak zamawiała różę. tam będziesz suszyć i wiać. zamawiaczka odmawia trzy razy „Ojcze nasz i Zdrowaś". Różę zamawiać. zamawiam i Boga błagam: Idź sobie na suchy las. tam jest pański syn. poczem ułożywszy 3 razy po 3 kulki na zapasce. bolaku. czy męska czy żeńska. kładzie na niej len lub kłaki i zapala je. (W. Spalając kulki. Żebyś ty się nie ostała. 1879 III 111). róża ciemna. czy jesteś z pola. czy jesteś z cierni (głogu). różysko! Bolączko. a tu na tem ciele. I ty. róża żółta 1 Czy jesteś z karczów (krzaków). przyczem odmówiwszy Ojcze nasz. podpala je. mirem pomazanemu (Iwanowi itp. czy iesteś z połoniny. (hali) ja cię wywołuię i zaklinam z wszego ciała — tu wylicza wszystkie części i członki ciała — szczezaj (znikaj). tam masz z nim spać na pańskich poduszkach — tam twoje królestwo. czy pańska czy cygańska? Ja ciebie wyzywam. („bo róża bije w oko tak jak ta zapaska") z przędziwa robią 9 kulek. . ani hulać. do antrop. na bezpłodne drzewo. przepadnij! Amen". modlitewnemu słudze Bożemu N. dziesiątą na boku. które kładą po trzy. nie dam ani jeść. a pobożnemu. padnij pod ogon. na sine morza! Tam są panowie. Paląc różę szeptucha albo znachawka ukraińska (znachorka) owija chore miejsce czerwoną krajką (lub czerwonem suknem). Czerwonej krwi nie spijała. czy zaspana. Rulikowski w Zbiorze wiad. różyszcze! a skąd tyś się wzięła. róża jasna. a dziesiątą obciera ranę i podkurza ją. Czy ty wodziana? Zatoń w wodzie! Czy ty wietrzna? Leć na wiatr! Czy ty szlakowa? Idź na szlaki! Czy ty błotna? Idź na błota! Czy ty ogniowa? Zgorzej w ogniu! Ja cię wyszepczę i spalę. czy od brzydkich oczu? Czy ty zagadana. na stole. szepce: Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała I Boga miłościwego o pomoc błagała. — Szczeźnij.

Na bystre wody. Na gniłe kłody. Sam Jezus Chrystus. kostnice! . sypiąc na żarzące węgle kwiaty z ołtarza. róże: Szedł Pan Jezus do cedrowej rześci (?) przez łąkę. dopomóż! Poczem kropiąc chore miejsce święconą wodą. Kaniowski). Jak woda w Jordanie! Poczem odmawia się dziewięć Zdrowaś Marja! Różę leczą w Czechach zaklinaniem. poczem szepce słowa: Już tyś się m nastała. Lud na Białej Rusi tak zażegnywa różę: „Szedł Pan Jezus przez błonia i niósł w swem ręku trzy róże: jedną zeschłą. przez moc Boską. dodaje: Boże. Zgiń i ty. Gdzie słońce nie grzeje. Jezus wskazuje. Żółte kości nałamała. Albo „dziewięć razy bolejące miejsce przeżegnać i po cichu mówić te wyrazy: Jezus króluje. „W imię Ojca i Syna i Ducha św. spluwa trzy razy i żegna się. gdzie wiatr nie wieje. Stań krew w ranie. różo. mówiąc: Zaklinam was pokostnice.135 Serca nie nudziła. drugą zwiędłą. (p. Idź sobie na oczerety I na błota. napotkał trzy Jedna znikła. Nie swoim duchem — lecz boskim. trzecia wniwecz się obróciła. Amen". Czerwonej krwi napiła. Druga zbladła. Należy „trzy razy plunąć po za siebie i rozwartemi rękoma tyleż razy przeciągnąć około chorego miejsca". Idź sobie. Nie mojeini siłami — lecz boskiemi. Nie ja ciebie palę. Trzecia całkiem przepadła. Gniłe kłody rozdymać! Po słowach „mroz biegnie pod skórą" przynosi choremu na czere pie żarzące węgle i okadza go smolą szewską i żytnią mąką. Świata nie dręczyła! Ja ciebie wyszepczę i spalę Na ogniu i szewskiej smole. Jezus prawuje. Różownice. Trzykrotnie słowa te wymówiwszy. ozdobionego na Boże Ciało. Tam ci pić i hulać.

) pokój dajcie. Od jednej do żadnej! Od tego mi pomagaj najpierw Bóg Ojciec. odszeptując trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca następującą formułkę: Pan Bóg leży w grobie. niebieska. Ma dziewięć róż w sobie. biała i czerwona Różo"? „Do N. różyco. tam kłuj. przyczem się mówi: Zażegnywam cię różo. na schyłku kwadry. „Zostaw głowę jego w spokoju. leje na to wodęi kłując owies nożem.. Zażegnywanie róży (ruże i nadcha) tak się b wa w Czechach: Do naczynia z żarzącemi węglami daje się suiście róży i święcone zioła. Idź na góry i skały. Różę zamawiają w Lesie czeskim następującem zaklęciem w formie legendy średniowiecznej: Szedł raz Pan Jezus po zielonej łące. Tam się młóćcie i trzaskajcie A tej to osobie (N. przyczem uważać należy. na doły. N. od ósmej do siódmej. Powtóre Bóg Syn.. Do dębu wysokiego. aż do jednej. . któyby tego nie przestrzegał. różyczko?" „Ja idę temu człowiekowi Do głowy huczeć. a zanim tam skończysz. na wielkie pustynie. „Gdzie idziesz. Do drzewa stojącego 1 leżącego. łam i pierz. z dodaniem Amen okurza się chorego pod wieczór zieleni. N. 10). mówi: „Kędy idziesz różo. łyżką i widelcem.). a unoszącym się z nich dymem oka dza się chorego. A stamtąd nie wracaj!" Po trzykrotnem kłuciu owsa zamawianie kończy Ojcze nasz. Na góry. napadłoby niemiłe zimno. Postrzale. Na Morawach zamawiają w ten sposób różę: Zamawiaczka kładzie trzy garście owsa w miseczce na uchu chorego. po trzecie Duch św Po trzykrotnem powtórzeniu tego zamówienia. Do zębów targać!" „Odejdź precz od tego to (N. aby się nie pomylić i zachować milczenie w domu. Różę zamawiają Czesi w czasie ubywania księżyca. Postrzelico. Od siódmej." „Co będziesz tam robić?" „Kłuć. Do uszu kłuć.r 136 Do lasu głębokiego. w doliny i lasy. Odejdźcie z tego ciała. piec i łamać". (Obrazy Ziota Praha 1860 Nr. Od dziewiątej do ósmej. bo zamawiacza. nadejdzie Sąd ostateczny". Następują pacierze.

gdzie osy nie szczekają — gdzie nic me ma.nacz: Vene. pastor.ić". W morzu czerp wodę. Spaliłem ci ojca i matkę. na początku XIX w. aż do 1 razy. miejsce twe nie tutaj. nieczysta różo! Szale ware!" Poczem kazał chcremu natychmiast zmówić trzy „Zdrowaś Marjo". Zamawianie roży w Krzyw iczach (p. dotkniętem chorobą.': Na miejscu. które tu w przekładzie przytaczam: Różo.37 Jeśliś od ludzi. zebys nie mogła powstać. Jeśliś z wody. idź do morza. kuku. wszyscy 9 wyszli w poie na wojnę. Kreśli się też kolejKą kilka krzyżów przy obwodzie koła. vene. ja uciekam" Pov la. masz być jeno różowa.e j n a być itp. aby całą różę w tem kole atramentowem zamknąć. Jeśliś od wiatru. Bóg Syn. K'tem dopomóż Bóg Ojciec itd. idź na łąki. pcczem tyleż razy odmawia się Ojcze nasz.. . z 8—7 itd. Różę można też spali. brata i siostrę. przyczem zamawiacz (ka) uderza za każdym razem siekierą w próg.eizę (Czasopis Musea kral. •Jeśliś z uroku. imię choregoj smalo". sanctus libra (N. Ty różowa różo. Serbowie zamawiają różę stojąc na progu domu i robiąc krzyże siekierą nac1 bolączką w tych słowach: Róża ma dziewięciu synów. powtarza s ę trzy razy. A gdy „wszystkie kulki zapalone podlecą w powietrze. Do płonących kulek mówi zakl. Koło Adwentu kładąc przed wschodem "łońca rękę na cnorym. Pomagaj Bóg Ojciec. I rzeki „Idz precz. a na n. przyczem mówi się po jednym wyrazie: „Roża. jak ta ziemia. kładzie się czerwone sukno. bo cię posieczę. Bierze żarzącą łopatkę do zgarniania ivęgli i /eje na nią ocet a arą jego okadzając chorego.nnie. z jednego nie wrócił żaden. Rożę można „wynisać" tj.em 7 kulek ze lnu. wuja i ciotkę — spaliłam ciebie i cały twój rod". Jedna róża nie jest żadną różą. ze środek pomoże jeśli zaś która zostanie na suknie. Amen. gęsiem piórem. Uciekaj różo. mówi trzykrotnie: „Szedł P. Czesk. zazegnywa się rozę. które się zapala. idź do lasu. „Nie siecz . które z czeskiego przełożyłem.za to się trzykrotnie. gdzie nie ma kosciuła itu. pilla. 1860 str. mówi przy końcu: „Odstąp byku. 53). Po tych zabiegach chory ma zmówić 3 Zdrowaś Marja. — gdzie woły nie ryczą. hcz piasek. n. idź do ognia. maczanem w atramencie domowym (z galasówki). mówiąc: Jest 9 róż. z 9 wrócito 8. znak to. wilejSki Zamawiacz trzymając prawą rękę wyciągniętą nad chorem miejscem. Przeciwko rozy lud niemiecki takie stosował zamówienie. Zdrowaś i W. . róża nie daje się spa. i Duch św. Odpędziłem cię. owce nie beczą. 9 róz nie ma być Jest 8 róż. N. oprowadza się czyli upisuje dokoła chorego miejsca (rany. Jezus drogą i znalazł trzy róże: jedna zeschła. Wierszyki te. Temu ciału az do śmierci d a j pokój. opuchliny) szeroką szramę. Jak opad na szczerem polu. różyczko różowa! Po co idziesz do ciała ludzkiego? Żebyś zapadła i znikła. bonus".dź w dolinę galilejską. druga zwiędła a trzecia skamieniała.

d. nakazuję ci i rozkazuję. czy biah i t. albo: Różo. jesteś dziewięciorgiem.138 v Poczem na chorem miejscu robią znak krzyża i na me chuchają. że nie masz tu nic do czynienia. w głowie czy sercu. A szli pi zez zielony las. Wtem stanął kij w jasnym ogniu. Syna. Jezusa samego. To nakazuję i rozkazuję w imię Trójcy św.Różo -j. żebyś sprawiła spokój. żołądku czy wąlrobie itd. W imię Ojca itd Zamawiania róży (Brand) w hrabstwie Ruppin: Różo. Rozkaż dzikiemu ogniowi i zimnej róży. Różo Różo -j. Rzekła tedy Matka Boża: Kochany P. która sprawia bole i niepokoje. .Szła Matka Boża przez zieloną łąkę i spotkała P.. które tu w przekładzie z niemieckiego podaięRóżę zesłał na ten świat Pan Bóg jako królowę I nad nią namiot gwiaździsty Rozpiął niby płaszcz królewski. bn tu nic nie zyskasz i uznasz. Różo jesteś ośmiorgiem. Róże zairawia lud niemiecki w Królewru następniiącem wierszowanym zaklęciem. używane zarówno do luezi. Różo jesteś niczem itp. iak do bydła: Różo. Jezusie. Po trzykrotnem odmówieniu tego zaklęcia dmucha się za Każdym i z e u na różę i spluwa. Albo inne zażegnanie. Padaj w morze. Różo. A nie sprawiaj bolu! Przyczem chucha się na miejsce bolące. jesteś niczem. Od dziś na wieki. Amen. Uwolnij żyjących." Zamówienie roży w Westfalji tak opiewa Pan Jezus i Matka Boska szli po kraju.uchodź! Uciekaj na groby. W tem spotyka ich dziki ogień i zimna róża. Zeby cicho stanęła I dalej nie szła. W Prusiech zamawiają różę następującem liczeniem wstecz: Różo. Padaj w piasek. czy jesteś czerwona. aż do 1. wychodź! Dusza niech wyjcizie na morze I nie sprawia bolu! W imię Ojca. Jeszcze inne zażegnanie znane jest wśród ludu niemieckiego: . Ducha św.

aby go nie rwała. z jego nóg. zażegnać różę. Spotykam św. Na Litwie zamawiają różę następującem zaklęciem. Ty. itd. poczem zamawiają chorobę. 'dę przez zielony mest. lecz Boską pomocą" itd. pięciu palcami i szóstą dłonią i proszę. jeżeli jest z ody. Trzecia znikła W J e j ręce. krwi nie przelewała. Z jego rąk. Aby wyszedł z jego głowy. gdzie kroczysz? idę i kroczę do chrzonego (tu wymienia imię chorego) Zamawiać jego wielkie cierpienia i wielki ból. mózgu nie suszyła. licząc od 9—0. N.139 który ją zapytał: „Dokąd idziesz. gdzie kur . Jeżel: jest wietrzna. spalają na niem 9 kulek z lnu (po jednej). nie trzęsła. Św. niech idzie na wodę. W imię Ttójcy św. Drugą złamała. Matko Boża?"—„Idę do chrzczonego N. Nie moją mocą. <e zapieje. Zamawianie róży w Brunświgu opiewa: Trzy róże miała (Matka Boska) w ręku: Jedną rozdała. Madziarzy w komitacie Hajduckim zamawiają różę następująccmi słowy: Marji mleko i krew Zada koniec mojej róży! . niech idzie do wiatru. p Rumuni z Bukowiny kładą na różę czerwone sukno. Marja p y t a : Gdzie -dziesz. i t. Marię. z jego kość: I poszedł na głębokie morze.

Na Rusi utrzymują. ten oślepnie" (Krościenko i Podole). Lud polski (Krościenko) i ruski (Stanisławów) wierzy. są żaby przeobrażonemi czarownicami. Do jakiego stopnia tkwią przesądy ludu naszego w pierwotnych wyobrażeniach o przyczynach choroby ócz. Chcąc napowrót wzrok osobie tej przywrócić. Owo przeniesienie choroby. Wedle mniemania ludu polskiego i ruskiego. czarownica (wróż) zatrzymuje żabę. Ukrainiec wyrywając sobie rzęsy z powiek mówi: Przejdź z Iwana na Paraśkę. Na zasadzie sympatetyki lekarskiej. że upadnięcie pomiotu jaskółczego na oczy powoduje ślepotę.Choroby oczu. za- . jak wiara. a dającej się wyrazić przysłowiem „klin klinem wybić". wyrywają u nas rzęsy palcem. a z Paraśki na Iwana. „bierze włos danej osoby. a wysypią mu się na języku pryszcze. Dość wypowiedzieć wobec dziecka polskiego albo ruskiego słowo żaba. Wychodząc z założenia. w Niemczech i in. nabawia ludzi rozmaitych chorób skórnych. gdy zaś kogo oczy stale świędzą. Bolu w oczach dostaje lud białoruski z w a ł a ś n i a (włosów cudzych) i patrzenia na chore oczy. że plunięcie żaby w oko powoduje ślepotę. który wypuszczają żaby. że ma wszy w oczach. temu ona odrośnie na języku. Wróż albo czarownica (w okolicy Sieradza). której był włos. brodawek. przeciąga przez oko żaby i puszcza ją. a gdy jej wyjmie ów włos. zapomocą włosa. Sam widok jaskółki na wiosnę nabawia u nas (na Rusi. mająca złość na kogo. praktykowany w wielu stronach Polski i Rusi. (trichiasis et districhiasis). Wedle podania biblijnego Tobiasz został dotknięty ślepotą — podczas snu — od odpadnięcia jaskółczego na oczy. wnet zaniewidzi". chora natychmiast ozdrowieje. a osoba. na żabę i odpowiedni sposób leczenia. Na widok żaby nie należy otwierać ust. aby ona mu zębów nie policzyła. które wpadłszy do oka.) choroby oczu. o tem przekonywają nas następujące wierzenia: Ból oczu wywołuje u Przebieczan p s i e w ł o s y . w Rosji przy pomocy noża lub szczypczyków. należy niewątpliwie do lecznictwa z przedhistorycznej doby. Przesąd ten sięga głębokiej starożytności. sprawiają swiędzenie. że chorobę tę sprawia włos w oczach. gdyż w takim razie wszystkie powypadają (Szczawnica). stosowanej u wszystkich ludów. np. Lud w okolicy Krakowa przypisuje przyczynę długotrwałego zapalenia ócz rzęsom. Ktoby zabił żabę. Żaby i ropuchy „nadzwyczajną potęgą czarują ludzi i zwierzęta" (Dukla). że mocz. Gdy „ropucha plunie człowiekowi w oczy. mówią.

jako zwierzęciu duchowem. oczy nią pocierając. Podolacy jedzą wygotowaną wątrobę (pieczonkę) z czarnego prosięcia. a oczom jej nadprzyrodzoną siłę. Już Grecy i Rzymianie przypisywali jaskółce najbystrzejszy wzrok. Włościanie w Rybarzowicach radzą w chorobach oczu „wyjąć sadło ze szczupaka. Ukraińcy z czarnej świni ze stołu wielkanocnego. Na Wołyniu zapuszczają pod powieki krople żółci rybiej. Smarzono ją. wreszcie część „tej wątroby zjeść i oczy połą od sukmany obetrzeć". Kurzą ślepotę leczą Chorwaci. kąpiąc oczy chorego w parze z wody. złowionego na wiosnę w Bzurze. Wogóle środek leczniczy tej kategorji znajduje na Rusi częste stosowanie. Nie tylko krew jaskółki. I Ukraińcy zapuszczają do chorego oka krople z nastoju (na wódce) jaskółczego ziela. powieszona w butelce na sznurku i wytopiona przez słońce — daje tłuszcz leczący oczy (z Dobrzynia). W owrzodzeniu powiek smarują na Rusi maścią z żółci gęsiej i rybiej. leczą ją spożyciem na Wielkanoc wątroby kury czarnej albo świni. zwanej kaleką (miętus). Na „kurze patry" (kurzą ślepotę) stosuje lud w Łagowie (p. Siarkowski w Zbiorze antrop. służyły za lekarstwo w chorobach oczu. zdanie to wypowiedział nawet Arystoteles. jeżeli pokaże się biała plama. (Ks. Na Białorusi smarują łącznicę oczną tłuszczem z wątróbki ryby. zwłaszcza świeżego szczupaka. Chory na oczy w Rosji trzyma je nad parą gorącej wątroby woła lub barana. — Zabobon ten tłómaczy się praslaremi wyobrażeniami o jaskółce.141 lecają nasi włościanie przeciw cierpieniom oczu. — liczba mistyczna. któremi rzekomo się posługiwała. W Broniszowie przeciw kurzej ślepocie okadzają oczy wywarem z wątroby lub dudów bydlęcych. Nie należy się jeno targować przy ich kupnie. proszkowano i w najrozmaitszy sposób przysposabiano. Wołyniacy spożywają pod stołem wą trobę z prosięcia poświęconego na Wielkanoc. Ukraińcy z powiatu Czechryńskiego leczą w następujący sposób bielmo na oczach: „Osadzają na szpieńku miętusowąwątróbkę. Jaskółcze ziele (chelidonium) ma okiem swem — jak podaje Sz. posypują cukrem i zawieszają nad szklanką przed słońcem. zaleca się też juszką z tej wątroby zmywać oczy. aby otrzymać środek wzmacniający wzrok. Ociekłą tłustością smarują choremu pod powieką przez trzy dni rano i wieczorem. zmieszanej z miodem. aby para osiadła na oczach. Dlatego w starożytności aż do późnego średniowiecza odgrywała jaskółka w okulistyce ludowej ważną rolę. który zostawiła jaskółka w gnieździe. topić je na słońcu i tym tłuszczem smarować oczy". a środek ten zalicza się do najpierwotniejszych w medycynie ludowej. Lud nasz leczy różne choroby oczu wątrobą lub żółcią. przebywając tu przez lat siedm". na Polesiu podkurzają chorego wątrobą z czarnej kury itp. Włościanie w Królestwie. Syreński w Zielniku (Kraków 1613)—wzrok rozświecać. którą potem zjada. Po- . Kozienicki) następujące lekarstwo: „Wątrobę z wołu gotować w garnku pod nakryciem i nad parą wychodzącą z garnka nachylić się twarzą. jako amuletu „kamienia. którzy z długiego poszczenia dostają „kurzej ślepoty". Wątroba z miętusa. w której gotowano wątrobę „niepożyczoną ani kupioną". ale nawet zioła. nastąpi skutek niezawodny". Słowacy mają w użyciu wątrobę wolą albo świeże mięso. IX 47).

dymem tejże wątroby pieczonej kadzić oczy. Na ziemiach ruskich przykładają chorym na oczy świeże mięso. Plinius zaleca w chorobach oczu żółć niedźwiedzia. Już w starożytności używano przeciwko kurzej ślepocie wątroby i żółci różnych zwierząt. — zdaniem zalecających ten środek — gdyby używający go nie zobaczył gwiazd na niebie w południe". z żółci gęsiej i rybiej. za nim Marcin z Urzędowa. Na zalecenie anioła Rafaela posmarował syn ociemniałemu Tobiaszowi rybią żółcią oczy. Środkiem tym posługują się w Bawarji. W okolicach Czerska przykładają do oczu mięso świeżo zabitego zwierzęcia. biskup frankoński (f 594) ma w ikonografji jako oznakę rybę. że „byłoby cudem. Lesie frankońskim i innych stro- . jedną z nich przykładają na chore oczy. smarują nią oczy. zapadający na chorobę ócz. węgorza i jelenia. Ślepotę leczył na Węgrzech pewien wieśniak w podobny sposób: „Wątrobę razem z pęcherzem żółciowym węgorza wieszał na słońcu i zbierał tłustość. a ten zobaczył syna. smarują oczy maścią ze spalonej sroki. Ludy orjentalne posługują się w tym samym celu baranią wątrobą. a środek ten do dziś znajduje zastosowanie. który nagle odzyskuje stracony wzrok.142 dobnego środka używa lud w Lesie frankońskim. Nadrabianie rozerwawszy żywą muchę na dwie części. aby podczas jedzenia jej patrzył na księżyc. albo kąpią oczy w parze z ugotowanej wątroby. Grzegorz. Lekarstwo to zapuszczone do chorego oka miało być tak skuteczne. radził ropą z koziej wątroby pomazać ©czy. w okolicach Mitterndorfu i in. zapuszczają do oka krople z żółci szczupaka. Wspomina również o użyciu w tym celu wątroby kozła. spływającą w podstawione naczynie i tym płynem namazywał powieki ociemniałym. albo proszek z usmażonej żaby posypują na żar i dymem tym okadzają chore oczy. szczelnie zamkniętym garnku. jedzą pieczoną wątrobę owczą. Św. krwi gołębiej. Bednarski Okulistyka ziołopisów polskich XVI w. zalecając. którzy po kilku dniach wzrok od zyskiwali". Odłady chorych •czu mięsem spotykamy w Palatynacie. W Dokszyckiem do dziś chore oczy pędzlują świeżą krwią gołębią. Starocymeryjska medycyna uczyła chorobę ócz leczyć ekstraktem wątroby zająca. We Włoszech zażywają pieczonej wątroby baraniej. zmieszanej z miodem. Choremu na oczy dają w Niemczech (Gottscheer) wołową wątrobę. Na światłowstręt („oczy. które we dnie nie patrzą") zalecał już Dicseorides wątrobę. koguta. a w juszce z niej zamaczawszy palce. linowisko żmiji. a proszkiem tym zapuszcza oczy choremu. albo jeść takąż wątrobę. żółć ryby. nad której parą trzymają chore oczy. Ślepotę (Hemeralopie) leczą tubylcy na Ceylon spożywaniem uwarzonej wątroby wolej lub wieprzowej. gotowanych ze świeżym moczem. Jako środek leczniczy podnosi też Pismo Św. Lud w Śzwecji pali na proch głowę czarnego kota w nowym. Pasterze madziarscy. której żółcią ojca uleczył. albo „gołębia uwarzyć ze wszystkiem i z pierzem w wodzie i nad tą parą wyjąwszy z ognia parzyć oczy". (A. Na bolenie oczu zalecano u nas na początku 18 wieku: „Goiębiąt białych parę wziąć i krew ich w oczy leżącemu na wznak wlać". Wedle Starego Testamentu na ś l e p o t ę d n i o w ą zadawano 7 sztuk śledziony z 7 wołów. pisanym w latach 1543—1557. hieny i krokodyla. Lwów 1917). w Zielniku swym.

W okolicy Gdowa przykładają białka jaja z ałunem. ma trzykrotnie klasnąć w dłonie. Lud 1912 XVIII. czyli jak ją w Poznańskiem zwą: kurzypatrz. a wówczas zabierze z sobą chorobę. W ogóle zooterapia oczu cieszy się wielkiem rozpowszechnieniem u ludów od klasycznej starożytności aż po najnowsze czasy. każe obłożyć je w około białkiem na twardo ugotowanego jaja. i pieje trzy razy jak kogut. leczy znachorka w konińskim powiecie w ten oto sposób: zażegnawszy sierpem bolące oko. zwane u r a z e m . „gdy śmiecie wynosi z chaty po zachodzie słońca". usłyszawszy trzepotanie. przypisują Przebieczanie kurowi (kogut). wzrok lub widzą bardzo mało — choroba ta trwa zazwyczaj kilka miesięcy. W okolicy Żarek chory włazi przed wschodem słońca na wrota i zwrócony twarzą na wschód. Schnaider. Chory staje przed wschodem lub po zachodzie słońca na słupie. z. W innych stronach Polski okładają chore oczy sko- . Kurzej ślepoty nabawia się Rusinka nad Łomnicą. Z życia górali nadłomnickich. aby zaś jajo szczelnie przekrywało całą gałkę oczną. 181). W chorobie oczu lud sycylijski używa leków sympatycznych: przywiązuje żywą żabę do skroni przy chorym oku i trzyma ją tam dopóki nie zdechnie. na którym się wrota obracają. (J. aby nie dostał kurzej ślepoty. Dotknięci nią tracą po zachodzie słońca. Na wzmocnienie wzroku Żydzi robią okłady na oczy z wnętrzności kiełbika. T. tobie czarnuszeczko skaczę!" Zapalenie oka.143 nach Niemiec. „gdy kury idą spać". Przeciw tej chorobie radzą w Lepelskiem ugotowawszy głowę czarnej kury (dla kobiety) lub czarnego koguta (dla mężczyzny). aby otrzymać z nich tłusty olej żółty. i to samo uczynić po każdem zapianiu. Lud w Marokko nie jada mózgu kury z obawy. które posypuje miałkim cukrem. które wystawiają w butelce na słonce. Choroby tej nabawia się w Puciłkowiczach „gdy podczas ostatniej kwadry kura wieczorem z kurosadu (banty) przeleci komu drogę albo gdy kto zerwie ziele kuroślepem zwane (Parnasia palustris). odzyskał zwrok. kurza ślepota. w Lipnikach kurzą wątróbkę ugotowaną przykładać na ciepło do oczu. gdy „wlezie przy zachodzie słońca na płot i piać będzie jak kogut" albo też każą „włazić 9 razy pod piec. Kurzą ślepotę leczą w b. kto napije się z naczynia. Królestwie środkami sympatycznemi wychodząc z zasady podobieństwa. że chory. z. czeka na pianie koguta. przemawiać do kur: „Tobie czarnuszeczko. który po zachodzie słońca nic nie widział. poczem sama ustaje. dać zjeść i odwarem z nich oczy przemyć. Kuriecza ślipota leczona jest w podobny sposób przez górali ruskich w Jasieniu: chory straci tę chorobę. a stroną wklęsłą przykłada do oka. a kurza ślepota mija. Chory na oczy Ukrainiec nałożywszy sobie na szyję chomont ma co wieczór skakać pod kurosadem i klaszcząc w dłonie. Bielmo na oku smarują krwią gołębia. zarówno w Europie jak w innych częściach świata. w Podgajach płuca czarnej kury ugotowane jeść i parą z odwaru naparzać oczy. kuroślepu dostaje się u Żydów w Królestwie. Kurzą ślepotę. gdzie kury siedzą". z którego piła kura. Środek ten sprawia. Lud dobrzyński zaleca smarowanie chorych oczu jajkiem ugotowanem z rutą. Do rozpowszechnionych na wsi polskiej i ruskiej chorób należy t. przekrawa się je na dwie połowy.

A. przyłożone w nocy. Żydówki nasze. 1887 XI 55). Akademji umiej: w Krakowie N. mówić trzy razy: Zjedz jęczmień ięczmień!" Nastepme ziarnko to trzeba wrzucić do ognia i uciec. które kładą na oczy. choroby powiek. posypują ałunem i cukrem. które ma „wyciągać gorączkę". Kraków druk M. Segel Wierzenia i lecznictwo Żydów Lud 1897 III 54). na ból oczu biorą żółtko z jaja i przepołowiwszy je. Unglera 1534 str. „by mieć ładne i zdrowe oczy". Siennik (Herbarz. Zranione O O smarują Czesi zgotowanem K białkiem albo maścią złożoną z białka i wody różanej. ugotowanego na twardo. Cierpiące oczy zakiapiają na Syberii syrupem z kurzego jaja. Wendowie w D rusiech przykładając m połowę jaja. Spiezyński (O ziołach tutecznych. Charap Volksglauben Am llrauell 1894 V 81). 1454) radzi pizykładac aibo pi ze mywać wodą z „białków albo żółtek". mającej tę samą lub podobną nazwę u innych ludów europejskich. w Dokszycach używa w tym celu białka z jaja kurzego. Sposobem leczenia tej choroby przez lud nasz zapomocą źdźbła zboża (jęczmienia lub owsa) należy do kategorji sympaietyrznej terapji i polega na zasadzie podobieństwa kształtów 'similis simili olac°t). nie trzy" . czerpanej z krynicy i robią w tym nastoju okłady na oczy. . u wdowy po Ungle• ze 1542) i Mar. aby ne patrzeć jak się będzie paliło — a jęczmień na oku zginie". Szarfenhergera 1568) Celem pozDycia się jęczmienia na powiece liczą dziewięć kup ek po dziewięć („dziewięć dziewęci") ziarn jęczmienia i mówią: „Nijeden. poczem obie połówki obwiązane rzucają do wody. maczane w białku. Bielmu na oczach odpędzają t. Lud w Olkuskiem Zbiór antrop.„Wziąć ziarnko jęczmienia i Drzytknąwszy je do oka. może pochodzić od wyglądu narości. Ciszewski. Środkiem zapobiegającym w Syrji chorobie ócz jest jajo poraź pierwszy złożone przez młodą kurę. Jęcznr >ń na oku lud w okolicy Sławkowa zaleca w ten sposób leczyć . Już w starej recepcie niemieckiej spotykamy się z białkiem na twardo zgotowanego jaja jako lekarstwem na czerwone oczy. Dziecku. W nnych stronach Niemiec przykładają na oczy szmatki lniane. Bielmo na oku usuwają na Podolu białkiem jaja.144 rupką z jaj. a i Żydzi w Małopolsce „na ból oczu zykładają gotowane bis ko" (B. (St. Kraków. Nazwa jęczmienia (jęczmyka). 77) przykładanie ziarn jęczmiennych. aby miało zdiowe oczy zalecają Żydzi n a c w a c co rano świeżo zmesiunemi jajami.> N. z. Na o c z y rękopis z 17 wieku (Bibl. Wś'ód sposobów „na zegnanie lęczmyka z oka" 'powiek) wymienia juz Sjt. Zapaleniu ócz zapobiega w Rosji białko jaja zmieszane z ałunem. nie dwa. druk Flor. ralimirz w książce „O ziołach i o mocy ich" (Kraków. aż do dziewięciu. przypominającego kłucfe źdźbła. (J. podobnej do jęczmienia albo od rodzaju bolu. Powtarza to się <aiewięć razy. ugotowanego na twardo i po prze cięc iu napełnionego cukrem. Lud białoru: k (w Zarowie) leczy chorobę ócz okładami z białka i ałunu. Szwabi jysługują się do dzis twardem jajkiem. pocierają je świeżo zniesionem jajkiem. a lekarstwo to z a l e ć ją t e ż Hier. Poczem zbierają wszystkie kupki w garść i wizuciwszy w ogień.

Ihana) Przymusowe pai. zapale. K we Lwowie Kliniki neurologicznej Przykurcz mięśni szyji po zapaieniu mózgu (Z klinik" neumlog. uniw 1 w o w Prof. J. śpiączkowe 1 '. lwow. Stan po nagrrinnen. spiączk zapaleniu mózgu.-zenie po nagmin. iu mózgr (Ze ztroru kliriki neurologicznej uniw.Po nagm n. Dr H. zapaleniu mózf (Ze zbioru kliniki neurologiczne" U. (Ze zbioru U J. spi czk. Kr we Lwowie. .

(St Piotrowicz Znachorka: Materjały ze wsi Bortnik Lud 1907X111 218 i O. W Niemczech dotyka się chore oko końcem ziarna świeżo zmłóconego jęczmienia przyczem zaklina się słowem „Uciekaj. Lud Sycylijski leczy jęczmień „dotykając wyrzutu i osoby. 190S X 141 i S. jakeś przyszedł. aby nie słyszeć trzasku palącego się ziarna. uciekając szybko. W Czechach zachodnich leczą jęczmień na oku. (A. Jęczmień na oku leczy lud rumuński. Złaź z oka mojego. biorą w Borzęcinie dziewięć ziarn jęczmienia. wymawiając „Strać się jęczmieniu!" Przeciw jęczmieniowi na oku. pociera się niern oko. używając formy przeczenia (dziewięć nie dziewięć. Po odliczeniu w ten sposób ziarna. antr. 1886 X95). a choroba oczu znika. Saloni Lud rzeszowski w Mater. rzucając za siebie — podczas wypiekania chleba — trzy ziarnka jęczmienia w piec. poczem to ziarnko rzuca w ogień mówiąc : Nic-em ci nie zrobił złego. Jęczmień na oku leczą na Białorusi w podobny sposób: każą odliczyć trzy razy po dziewięć ziarn jęczmienia. temu każą na Pokuciu „wrzucić trzy ziarna jęczmienia na ogień. Udziela w Zbiorze wiad. aby nie słyszeć trzeszczenia jęczmyka w ogniu (Nad Rabą). jakeś przyszedł. W ten sam sposób odmawiają tę formułkę co wieczór. jęczmieniu ! Odejdź. nie moje ciało". lak tego dowodzi analogiczny przykład: Gdy konopie międlą. uciekaj!" Francuzi zamawiają naróść na oku temi słowy. które co rana przy wstawaniu. aby nie słyszeć pryskania ziarn. poczem rzuca jęczmień na ogień. Przeciw jęczmieniowi na oku radzą w Lubelskiem trzy dziewięci ziarn jęczmienia przerzucać przez głowę trzy razy. (w Lubelskiem). trzy razy po wtarzają: Dobry dzień. Jęczmień na oku wyciera szlachta w Żołyni przepalonem ziarnkiem jęczmienia do trzeciego razu. jęczmieniu! Odejdź. potrzeć niemi chore oko i oddać je kurom. przytem mówi się (po rusku): ^Rzucam na ogień. Albo bierze się 9 ziarn jęczmienia i liczy w opak. która nań cierpi i mówiąc jednocześnie „Jęczmieniu „Uzdrowienie ludu* 10 . w tej chwili wychodzić z chałupy. stojąc przed płonącym kominkiem. antrop. pal ziarno.145 umykają. trzeba „na końcu cisnąć garść w ogień Panu Bogu na ofiarę". począwszy od dziewięciu w dół. ośm nie ośm itd) aż do jednego. Rzucanie ziarna w płomień jest zabytkiem ofiary pogańskiej. rzucają po jednemu na ogień poza siebie. Kolberg Pokucie 1888 III 163). Kto ma jęczmień na oku.|rzucając w ogień kilka skradzionych ziarn jęczmienia. aby nie słyszeć jak trzeszczy. kładąc się spać: Dobranoc. Tak czynią przez dziewięć razy. a następnie biegnąc na około domu.

Wreszcie chory rzuca ziarno w ogień. a sam ucieka z izby.146 porzuć ją" N. a jęczmień na oku zniknie. T. Uważany przez Żydów w Polsce za „zdrowy dla oczu". Wendowie w Prusiech zamawiają go temi słowy: „Masz jęczmieni" „„Łżeszl"" Po przeżegnaniu się rzucają jedno ziarenko jęczmienia do studni. masz owies!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. dotyka z lekka ostrą jego stroną chorych ócz. Djalog ten powtarza się trzykrotnie przed wschodem lub po zachodzie słońca. (O. W okolicy Gniezna zażegnywaczka czy mądra bierze sierp. zwane urazem. przeciwnie zaś. Ten przez okno mówi: Masz jęczmień na oku! Chory mu odpowiada do rymu: Łżesz proroku! Tak postępuje się do trzeciego razu. masz pszenicę". sierpiku! Zegnałeś (z pola) oźminę. różę itp. jarzynę — Spędź z oka uraz. będącym za ścianą. masz żyto!" „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. pędrakul"" Sposób leczenia jęczmienia na oku u Hucułów : Chory stojąc przed ogniskiem mówi: „Mam jęczmień"! Siedzący na dworze pyta g o : „Co robisz?" Chory odpowiada: „Palę jęczmień!" „Kłamiesz!" „Nie!" i tak po trzykroć. złotym pierścionkiem. Kolberg Lud 1882 XV 156) W Sieradzkiem zażegnywają w ten sposób chorobę oka (ale także ból głowy. jakoby zrzynali jęczmień sierpem. (W. Lud nasz w okolicy Częstochowy pozbywa go się w podobny sposób: Trzyma się za brew i spluwając trzy razy mówi się : „Jęczmień na oku!" „„Szczekasz. a gdy ono upadnie na dno i zniknie. Chory w okolicach Lubrańca idzie wzdłuż ściany razem z żarn awiaczem. wróż mówi tajemniczo: „Szła Matka Boska . podobnie jak jęczmyk na oku pędzają włościanie w Płowcach (Kujawy) trzykroć machając sierpem 0 zachodzie słońca. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV 327).) Przykładając na oko sierp i przesuwając go po niem trzykrotnie. znika i jęczmień z oka. Skutecznym lekiem ma być też dotknięcie go-. jeżeli ziarnko pływa po wodzie. prowadząc nim z góry na dół trzy razy 1 mówi trzy razy następujące zaklęcie: Sierpiku. z. pozostaje i jęczmień w oku. Żapalenie oczu. N. ustępuje za następującem zamówieniem : „Co masz na oku?" „„Jęczmień"" „Łżesz. u nas określenie jęczmienia ślubną obrączką.

na lasy! W morzu wodę pijcie.147 z P. Wł. zowią ją pieniążkiem. 8 6 . Żeby się ta łuszczka rozchodziła. Jak się msze św. Zażegnanie łuszczki na oku w Kieleckiem: Poszła święta Rozalija na górę Lilijową. Panienka z P. Spotkała się z pieniążkiem i łuszczką. Znachorka. „O. Pyta się: „Kiej (kędy) idziecie?" „„Idziewa ludziam oczy zasłaniać"". z okolicy Brzeska. Szed Pan Jezus z Najświętszą Panną dróżką. Siarkowski. po kościołach rozchodzą. będę je ognić i męczyć. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. „Nie chodź ty rysi pazurze i łuszczko ludziom oczy zasła[niać! Idź ty na bory. chuchając na łuszczkę po trzykroć. „Ludziam oczów nie zasłaniajcie! Idźcie na góry. Nie strzykała. 54). Tym źreniczkom nie zakłócała (widoku)! W imię św. Spotkała się z Panem Jezusem.7 ) . spotkała w drodze Bolec: „Gdzie ty idziesz Bolcu?" zagadnęła Panienka święta. (St. „Kaj (dokąd) to idziecie Rozalijo Lilijowo?" „ Po łuszczkę zganiać"". bo ja ci zakazuję mocą Panny świętej i Pana Jezusa : Idź Bolec do morza!"" Wróż powtarza to trzykrotnie i chory wyzdrowieje. na lasy! Za Pana Jezusa mocą. Napotkała ją Panna Maryja „Gdzie to idziesz św. Czyżewicz. ja idę do Jana w oko. Kamienie drobne zbierajcie! Poczem znachorka odmawia z chorą osobą trzy „Zdrowaś Marja" a „ ł u s k a pewnikiem zginie". Panny dopomocą. Łuszczką albo łuską nazywa lud polski kataraktę. Pana Jezusa mocą I Najśw. „„O. Lud 1902 VIII. szepce następujące zamówienie. Trójcy ja cię żegnam. Zażegnywanie łuszczki (z Moskarzowa). Najświętszej Panny i wszystkich Świętych pomocą". aż zaślepnie". 1879 III. Warjant z Małogoszczy: Idzie święta Otolija (Otylia) prosa siać. Jezusem dróżką (drożyną). Trzy formy zamawiania. ty tego nie uczynisz. aby ją zażegnać: Szła Najśw. Materjały z Kielc w Zbiorze wiad. a gdy na białku ukaże się mała krosteczka. antrop. (Ks. nie łupała. Otolija?" . Jezusem przez las. „Kaj (dokąd) ty idziesz rysi pazurze i łuszczko?!" „„Idę ludziom oczy zasłaniać"". którą uważają za cieniutką błonkę.

wietrzna. Pójdziesz kobieto do domu. rybia. A ta trzecia z oka łuscki zdejmowała. Lud 1888 XXI.148 „„Idę ja se (sobie) prosa siać"". Druga praczka. Ja cię łuszczko zażegnuję. Kasylda Trzy córeczki miała: Jedna szwaczka. Kości nie połamała. Warjant od Sławkowa opiewa: Św. Zażegnanie łuszczki przez zamawiacza (ki) od Łysicy: Szed Pan Jezus z Najśw. Ani się szerzyło. Zażegnanie łuszczki i rysiego pazurka (od Masłowa): Szed Pan Jezus z Najśw. druga prała. Żebyś oliwnej góry nie psowała. Ino łuszczkę żegnała. Ani wschodziło. „Wymachując nad chorym w powietrzu rękoma znak krzyża" recytuje następujące słowa: Święta Kasiula trzy córy miała: Jedna syła. Kolberg. Panny. (O. Żeby oka nie popsuła. jaglana i jakaś jeno jest na świecie. Zażegnywanie to powtarza się trzy razy. Bo ci Maryja Panna zakazała. 171). jak woda po morzu. Spotkał się z rysim pazurem i łuszczką. Chuchnął Pan Jezus trzy razy w oko: Uźrzysz kobieto daleko. Wezmę sobie różczkę brzozową . Marją bez (przez) łączkę. P. Panną dróżką. Najśw. Rzymowa. żebyś się rozchodziła. szklana. Nie będziesz czuła w oku bólu. Panna trzy razy w czoło: Pódziesz kobieto do domu wesoło! Wszyscy świącia ' święci) powtórzli. nie swoją mocą. Trzecia nic nie robiła. tylko Bożą pomocą i Najśw. „Nie chodź-że go tam siać. jak Anieli rozchodzą się po Bożych kościołach. Wróżka od Staszowa (w Radomskiem) tak zażegnywa łuszczkę. Zażegnywawał kobiecie łuszczkę. Ód kobiety łuszczkę oddali. poczem trzeba zmówić 9 zdrowaś Marja do przemienienia Pańskiego. Bo tam nie będzie rosło. jak gwiazdy po niebie".

żegnam Pana Jezusa mocą. 1879 III. idź pod obłoki. zapamiętała. mówiąc: „„Gdzie idziesz św. Po wypowiedzeniu tego djalogu „lekarka chucha w kąty izby. pomoc". Zbiór wiad. żegnam Pana mocą. tak też temu chrzczonemu (tu trzeba wymówić imię osoby) każ. Wieczorem zaś przemawiają: Zorze. wrzodata. u Pana Jezusa jest przyjęta. wrzedzenice. żeby się rozeszło i odmawia 7 pacierzy". Bo ten rysi pazur i łuszczka słoniowa (słoneczna). niewieda kędy się podzięły. szczęśliwa jest godzina. rano. tylko samica. Boską mocą. Zażegnanie od łuszczki w formie prośby: Proszę cię łuszczko. Rzymna. z jego białka i jego źrenicy odmówiły. Najświętsza Panno. . pomoc. z jego białka i te wrzody. Żegnam cię. Wł. Chrystusa Pana służeczki! Służycie wy P. zamawiają Mazurzy w Prusiech dwa razy ze wschodem i przed zachodem słońca. po przeżegnaniu się i zmówieniu „Ojczenaszu": „Jako ta ciemna nocka ustępuje temu białemu dzionkowi. (Ks. przez Pana Boga moc. Po źrenicy nie chodziła. Ten kaz z jego oka. Zuzanno (pyta Matka Boska)?"" „Łuszczkę spędzać. żebyś oku nie szkodziła. wszystkich Świętych pomocą.)coby też same posłużyły. tylko łuszczyca. Żegnam cię. Panny. dymna. Zamówienie kończy się trzykrotnem A m e n . Klasztoru łuszczką nie zamiatają. Najśw. a prawą zakreśla krzyże przed twarzą pacjenta. wszystkich Świętych zapomocą (odpowiada św. gdy na oku stanie. Nie samiec. Siarkowski. coby ustąpił z jego oka. idź pod słońce. antrop Fragment zażegnywania łuszczki z Miechowa brzmi: Nie łuszczka. Syna Bożego i Ducha św. aby wyszły. gwia[zdeczna. wycięciały. Panny i wszystkich Świętych pomocą. Przez Pana Boga moc. łuszczko. Syna Bożego i Ducha św. swoją mocą. Zażegnanie łuszczki na oku w Lesicy opiewa: Łuszczka z łuszczętami. spluwa za siebie trzy razy. Chrystusowi we dnie i w nocy I temu chrzczonemu (N. Materjały z Kielc. (Zdrowaś Maryja). Od k a z u. Zuzanna)". 54). tak zamawia: „Kładzie lewą rękę na ramieniu chorego. Chcesz pod obłoki. rzezanie. A tobą. Łuszczkę na oku znachorka z Nałęczowa okadzając ostróżką lub zasypując cukrem. zamiata.149 Na tego rysiego pazura i łuszczki siekanie. z jego źrenicy. zorzeczki. Chcesz pod słońce. Najśw.

1887 XI. Jadą i zobaczyli Go i pytają: „Kędy ty święty Jerzy jedziesz?" „. jak gdyby żęła i za zżęty jęczmień poza siebie odrzucała. pobożnemu. że przyciskając jęczmień palcem prawej ręki. że odwróconym serpem trzy razy nad okiem chorego robi ruch. Aby się pozbyć kurzej ślepoty. I ty. tfu! Chu. taki który się późno rozwija) i odmówiwszy zwykły pacierz powiedzieć (po rusku): Żeby mię ta ślepota wtedy napadła. Zażegnywanie bielma (premiwnycia) tak u Hucułów opiewa: Bielmo. „Nie jedź-że w białe pole polować. O świecie roślinnym. z jednego na nic. gdy wszystkie liście stąd oberwą". bielmo! Ja cię zaklinam. Chu. (Ż. wielki męczeniku Jerzy. bielmo zamawiać. na leki! skacz zdrów! (J.W białem polu polować"". za każdym razem spluwając. z ręki do nogi. Jezus Chrystus na źrebiątku. W końcu zażegnywa szmatkę i wodę. wyjdź z oka. Rokossowska. wreszcie kończy się słowami: Daruj Panie pomoc! Oto jeszcze jedno zamówienie z Ukrainy: Skrapiając chore oko wodą święconą na Jordana. 214). a idź do głowy. Odmawia się to potrzykroć. bielmo zrywać. Schnaider. z głowy do ręki. N.50 Ból oczu leczy baba w Monowicach w ten oto sposób: Bierze krążak (wielki nóż). Z kraju Hucułów. pobożnego. zmyj-że i narodzonemu N. I w formule zamawiania od bolu zębów (na Wołyniu) występuje suchy dąb. Boga miłosiernego na pomoc nam błagała. Por. tfu! Niech Bóg da na wieki. z dziewiątej góry na ósmą. którą chory do oczu przykłada. chrzczonemu N. Zamawianie chorego oka wśród ludu czeskiego odbywa się w ten sposób. Zwiahelski) zalecają: „obejść trzy razy w około głuchy dąb (tj. z nogi — przy tych słowach wbija ów nóż do ziemi — wejdź do ziemi". Jechała przeczysta Rodzica na ostatku. I ty. na dziewiątą górę wywołuję. mówi się: . 186. z oka bielmo! Baba czeska zamawia jęczmień tym sposobem. z dwu na jedno. chrzczonego Sługi Bożego N. chucha mu do oka i modląc się mówi: „Chorobo. włościanie w Jurkowszczyźnie (p. Żbiór antrop. 263). mówią: Wodo Jordańska! umywasz łęgi i brzegi. Bielmo zamawiają w Kaniowskiem jak następuje : Prześwięta Bogarodzica w powietrzu stała. zakreśla nim różne zygzaki nad głową chorego. bądź mi pomocny. 1889 XIII. bądź mi pomocny Narodzonemu. z ósmej na siódmą itp. A jedź do narodzonego. Z białemi chartami. w białem polu polować. Lud 1900 VI. Jechał święty Jerzy na białym koniu. święty ojcze Mikołaju..

szepce swe zamówienia i kończy słowami: Matka Boża rzekła: Kochana matko duchów! Tego oczka nie zaogniajcie. W ogrodzie jest drzewo. Po wymienieniu nazwiska d o tkniętego bielmem. swędzi. zwaną tu bielmanem (bielmo-mann). tam znajdziecie leki na ślepotę i bielmo".. Ona ci nadmucha oczy. siedzącego na ławce. piecze. Na drodze . W zażegnaniu choroby oczu ludu niemieckiego w Austrji dolnej czytamy również: „Łusko wietrzna i kamienna. Ducha św. Jan odbywają podróż. dokąd idziecie?" „„Panie. Abrahama. „„Mój Panie. nie krzycz. nie ciekło itd. Abrahamie.swej spotykają szczęśliwego św. Bułgarów i Serbów na Baikanie: Szła drogą Matka Boża. Żeby się krwią nie zalało. Dzieciątko Jezus odrzecze im: „Wracajcie do domu. nie mogę — nie widzę" Zażegnanie to po- . Amen. ona ci ulży. na dzikie puszcze. Zamówienie choroby oczu u Macedończyków. gdzie żaden człowiek nie kosi.. Zamawianie katarakty we Francji opiewa w przekładzie prozą: Trzy dziewice idą w góry szukać zdrowia. W imię Ojca. Wyciska łzy. Wendowie (Słowianie) w Prusiech zamawiają w ten sposób łuskę. Syna. mówią: Odwróć się brzydki bielmanie' W Państwie Bożem jest ogród. Co chwytam. Spotkała Dragana (imię chorego) I Dragan zapytał: Dokąd idziesz. Żeby nie swędziło. nie klnij. światła i bielma. idziemy w góry szukać leki na ślepotę i bielmo"". Na tem drzewie siedzi Jezus Chrystus I rozbija silną dłonią bielmana. „Św. Na drodze spotykają dzieciątko Jezus. wyjdź z oka do drzewa. W imię Ojca itd. Matka Boża powiedziała mu: Cierp. zażegnywają we Francji następującem zamówieniem: Miły Bóg i dobry św. łusko oczna.. Chorobę oczu la m a i I l e . Zażegnanie to należy trzy razy powtórzyć. to się gubi. to się rozmnaża. Idź do Ilinki (imię zamawiaczki). żaden kogut nie pieje". Matko Boża? Oko mię boli.# 151 Co widzę. A na nim jest złote jabłko. Tu przerywa zażegnaczka. nie bolało.. wstań i pójdź z nami". dmucha choremu po trzykroć w oczy. które do nich mówi: „Moje dziewice.

cóż to masz za plugastwo brzydkie"! i jęczmień niebawem zginie. Ciała obce z oka usuwają chłopi gub. do którego coś wpadło. Jęczmień na powiece traci Chorwat. Wlislocki Zauber u. W Rosji przyciska się jęczmień pierścieniem ślubnym.52 wtarza się trzykrotnie. na Ukrainie znachor zlizuje oko. Słowak wylizuje językiem obce ciało. Cyganka obozująca w narriocie Transsylwanji tak zamawiała chorobę oczu: Podczas zmywania chorych ócz wodą źródlaną. aby „pierworodny syn (perwak) napluł w chore oko". należy do kategorji najstarszych środków leczniczych. Nasze włościanki wylizują choremu dziecku oczy lub ocierają śliną. Oko. zwanej przez lud nasz bielmem albo łuską. Zapruszenie oczu każą Samostrzelanie wylizać językiem pod powiekę. Obce ciało usuwa się w Czechach z oka spluwając trzykrotnie przez przeciwne ramię. Już starożytni Chaldejczycy. Besprechuugsformeln der Zigeuner Ethiologische aus Ungarn Budapest 1887 ! 62). radzą na Rusi. Tfy. całuje oko i spluwa je w końcu. gdy mu wpadnie do ócz. Gdy na oku robi się jęczmień. pocierają trzy razy rąbkiem koszuli. a na niego swarzyć: „A idź-że ty brzydaku. Tam twoja uczta! 'H. witebskiej wylizując je językiem. mówiąc: Tfy. zwłaszcza katarakty. Aby spędzić jęczmień z oka. a oko będzie czyste (Czarny Dunajec). Zawadę z o k a zapruszonego wylizują u nas powszechnie językiem. Jęczmyk leczą w okolicy Bochni następującym środkiem mistycznym: Na widok dotkniętego tą dolegliwością należy splunąć trzykrotnie na ziemię. zwłaszcza naczczo użytą. lud zwany wendyjskim w Prusiech każe językiem wylizać. szeptała następujące słowa: Bolu z ócz Idź do wody! Idź z wody Do szafranu! Idź z szafranu Do ziemiI Idź z ziemi Do Pęnvas! (Duchów podziemnych) Tam jest twój dom. W innych stronach Niemiec smarują jęczmień (Gerstenkorn) co rana potrzykroć śliną naczczo wydaną. Śliną. do której wrzóciła trochę szafranu. nie mniej dawni mieszkańcy Asyrji i Babilonji. a oba te środki należą do najstarszych i najpierwotniejszych sposobów leczenia. w Styr]i plując potrzykroć w kąt. Zażegnywanie choroby ócz. I lud francuski zwilża jęczmień (orgelet albo chalazion) śliną. radzą w Andrychowie niespodzianie naplut w oko. albo radzą — podniósłszy lewą ręką powiekę — splunąć trzy razy. Jeżeli wpadnie coś do oka. czyniąc nad nim znak krzyża pierścieniem ślubnym albo brzegiem odwróconej . a pył wypadnie z oka. gdy mu ktoś trzy razy w oczy napluje. albo trzymać za rzęsy i plunąć. leczył choroby ócz przeważnie zamawianiem. polecają Szwabi na chore oczy. Tfy!. przy ostatnich słowach zamawiacz opisuje dokoła oczu krąg i chucha na nie.

zbieraną z liści jęczmienia. leczy lud w okolicy Krakowa przemywając oczy rosą zebraną przed wschodem słońca lub wodą z miejsc słynących cudami. Walnem środkiem leczniczym w chorobie ócz bywa rosa i woda. jakgdyby groził demonowi i pluł na niego. 378). Hindusi leczą śliną zapalenie ócz. niech posmaruje nią oko. niech roznieci ogień z brzozowych kijów (prętów). używają i Arabowie w chorobie oczu. Lud 1905 Xl. Na wzrok ciemny opowiada Syreńskt (w IB. Świętek. Wkłady na chore oczy z mleka kobiecego poleca i lud w okolicy Dokszyc. Choroby oczu leczą Cyganie przybywający w namiotach na Węgrzech. (J. lud wsi Stradomia zapalenie oczu leczy przykładając rosiczkę. Zbiór antrop. Bole oczu usuwają Huculi również miekiem kobiecem. Mleko karmiącej matki króra wieczorem pościła. Jęczmień na oku usuwają Żydzi w Polsce okrążając potrzykroć oko ślubną obrączką. jak np. W tym celu użyte mleko na Ukrainie ma pochodzić od mołodycy. przemywając je mlekiem kobiet. karmiącej chłopca. która miała tylko jedne dziecię i to chłopca. Tubylcy w południowo-zachodniej Afryce posługują się w tym celu sproszkowaną łupiną j a j a i mlekiem matki. mlekiem matki. a łuszczka zginie". uchodzi u Niemców za skuteczny środek na oczy.153 koszuli. — Chorobę ócz. Liczby 3 i 9. Australczycy z Wiktorji zapuszczają do oczu oślinione włosy z głowy. przez silne zakropienie go mlekiem karmiącej kobiety. Mleka matki. Wyłupione oczy uzdrawia" trzykrotne potarcie oczów rosą z pod szubienicy. albo „ktoś inny zaciskał pięść i spluwał trzy razy". nad tym ogniem potrzyma zimny obuch od siekiery. Sembrzycki Ostpreussische Zaubermittel Am Urąuell 1892 III. zanim się w kłos rozwinie. (S. 95). którą uważają za skutek spadku z głowy. „Gdy się komu robi łuszczka na oku. z rzeki przy Kalwarji Zebrzydowskiej. używanych nad Rabą. myją niem powieki niemowląt. wieku) „sok ruty dzikiej wstrzykiwany z pokarmem kobiety karmiącej chłopu jest lekarstwem" Wieśniacy nadrabscy chore oczy zapuszczają pokarmem zdrowej kobiety. Podhalanie (w Czarnym Dunajcu) chore oczy pocierają przed wschodem słońca rosą poranną. Przeciw zapaleniu ocz i jęczmieniowi Chorwaci zapuszczają kilka kropel mleka z piersi karmiącej kobiety. Skutecznym środkiem sympatetyki ludowej w chorobach oc?u jest przemywanie oczu mlekiem od piersi. 15). ze studni w Gidlach i tp. Udziela Materjały z Ropczyc. Am Urąuell 1892 III. Alatki w Krakowskiem i na Ukrainie dzieciom przy piersi zapuszczają do oczu swe mleko. . do ktorego dodają kilka kropel jej krwi. czem uniemożliwiano pierwotnie dostęp demona choroby. Górale około Pilzna leczą kurzą ślepotę przecierając oczy na wiosnę rosą. z sadzawki św Stanisława na Skałce. Wlislocki. podane naczczo. poczem przykrywają je okadzoną bawełną. Słowacy zapalenie ócz leczą zakrapianiem oka „matczynem mlekiem". (H. jeden to ze skutecznych środków. a skoro nad nim osiędzie rosa. W Indjach wschodnich (Brytyjskich) pozbywa się obcego przedmiotu z oka. przeciw bolom oczu. 1886 X. Turcy w okolicy Konstantynopola leczą zapalenie ócz. 10). Litwinka w Prusiech wschodnich chore niemowlęcia oczy obmywa mlekiem z piersi (J.

„ma wielki wpływ na oczy". Na k u r z ą ślepotę radzą: 1) Przemywać oczy rosą zebraną przed wschodem słońca 2) Przed wschodem słońca postawić naczynie z wodą pod tą grzędą. Jura. W okolicy Dokszyc (na Rusi) kładą do worka łącznicowego białe kamyczki. w rzece kąpią bydło. Każdy niemal kraj obfituje w źródła. zmywają na Węgrzech oczy. który chłopiec wydał. zwanego carowe oczy (rosiczka). w rzece przeciw prądowi. Wołyniak przemywa chore oczy moczem własnym kilka razy o wschodzie słońca. Plemiona Snaheli w Afryce leczą bliskich oślepienia chorych rosą. dla swego podobieństwa do oka ludzkiego. Nic dziwnego. nie bacząc na rany. stojącą na oknie w nocy podczas pełni księżyca. używane są dość powszechnie w okulistyce ludowej (np. zwanej Mebo. albo wpuszcza w oko rakowe ziarenko. chorzy na oczy w Algierze myją je moczem. Po wyzdrowieniu ofiaruje znów trzy fasole. W ziemi Dobrzyńskiej gdy się oko czem zapruszy. Ukraińcy nacierają chore oczy rosą zebraną w dzień św. Bóle oczu leczą w Szlezwiku i Danji przez lizanie i ślinienie. idzie Japończyk do studni swej zagrody i rzuca dla demona Sni-jin trzy fasole azuki. Cnory na oczy w Bawarji zmywa je sobie wodą w Wielki piątek. (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. chwyta się palcami prawej ręki za rzęsy górnej powieki i spluwa. w Szwabji posługują się „moczem dziewiczym". których woda posiada cudowna moc leczenia chorych ócz. 55). W Polsce. Zaubermittel Am Urquell 1893 IV. W medycynie średniowiecznej — u nas i zagranicą — używano t. dlatego o tej porze kąpią się lub myją mienią też wszelką wodę niezawodnem lekarstwem. Środkiem. Starożytna medycyna ludowa w Niemczech stosowała w chorobach oczu mocz. z. Oczy rakowe. aby było zdrowe. Aby się pozbyć choroby oczu. którą pociera się oczy. że noszenie kolczyków. (H Volksmann SchleswigHolsteinische Haus u. że wskutek tego mamy wśród ludu naszego tak wielu „ślepych z urodzenia". na której kury siadają. skuteczną też jest woda czerpana w milczeniu na Zielone świątki. przed wschodem słońca. mającym zapobiegać uderzeniu . —Lud w Krakowskiem utrzymuje. Pomiot gęsi na chore oczy zalecany był przez cesarza Maksymiljana I. znajdujących się w żołądku raka. Bole oczu pozbywa się w Niewachlowie chory w ten sposób: Wyciąga sam ze studni wiadro wody. Wodą. a potem nią oczy obmywać. Chorobę ócz leczy lud czeski zmywając oczy rosą z okien.154 Wołyniacy przemywają chore oczy wodą kryniczną. w której zagotowują garść trybulki. wpatruje się w nią przez godzinę i obmywa nią oczy. w Niemczech). odmawia szepcąc modlitwę. owe drobne kamyki wywołują łzawienie a tem samem usuwają cbce ciało. 277). aby się uchronić od choroby ócz. Zbawiennym środkiem na chorobę ócz u ludów romańskich i germańskich jest woda wielkanocna. oczu rączych. czerpaną w Wielki piątek. lub rosą zebraną z ziela. to jest dwu soczewkowatych ciałek wapiennych. Białorusini przemywają chore oczy wodą. na których osadzone są oczy u raka. zwłaszcza złotych. w cicho stojącej wodzie. Niemowlę chore na oczy zakrapiają moczem ludzkiem. i na Rusi zalecają przeciw bolom oczu okłady z ciepłego jesze łajna krowiego. a trzymając nad wodą sito. W tym celu wcześnie przykłuwają dziewczętom uszy.

należy pomyśleć o znajomych. o tym mówią: Przypominając . Komu dzwoni w uszach. Choroby uszu. (Radłów-Bochnia). Żydzi w Polsce utrzymują. pytają włościanie nadmemeńscy: „W którym?" Gdy kto odgadnie. i najczęściej u szlachty. Kępiński). zwane Ohrschrauben. a mianowicie „jeżeli dzwoni w prawem uchu. Jeśli dobrze. przekłucie uszu młodych dziewcząt dla noszenia kolczyków. Jeżeli w prawem uchu d ź w i ę c z y . które mają „materję (chrobową) przyciągać". albo przynajmniej guziki. co się w tej chwili zamyśliło". organu niedostępnego obserwacji i djagnozie laików. Jako środek zapobiegawczy i zarazem leczniczy poczytuje lud białoruski „noszenie kolczyków srebrnych lub mosiężnych. rzadko i słabo leczone są przez lud nasz. bywa na Rusi południowej. Jako ochrona przed chorobą ócz służy u wielu ludów przekłucie usz i włożenie jakiegoś kolczyka z kruszczu. która o nas mówi. o tym źle mówią. Dzwonienie w uchu tłómaczą sobie. to dzwoń. a . temu spełnią się zamiary i odwrotnie. (Siemianice p. Gdy dzwoni w uchu. przywodzi Szymonowicz w sielance Czary. w lewem nieszczęście. że ludzie chwalą. Aby się dowiedzieć. w lewem zaś. Na chorobę oczu radzą w Sycylji „przykłucie uszu i noszenie kolczyków". W innych stronach powiadają: komu lewe ucho goreje. to przestań. zgadują więc w którem uchu. (Czarny Dunajec). „jaka". (Powszechne na Rusi). jako znak spełnienia czynu. kto odgadnie. w którem uchu. jako środek odciągający.jeżeli się natrafi na tę osobę. Gdy zadzwoni w uchu. ma to być oznaką. Zapadający na katar oczny włościanie w Austrji górnej noszą złote kulczyki. o tym dobrze. Chcąc się dowiedzieć. że ganią (z Ukrainy). że „ktoś o nas mówi". jeżeli w lewem — źle". W innych stronach Polski dzwonienie w prawem uchu zapowiada szczęście. natychmiast w uchu dzwonić przestanie". co ma odciągać chorobę". będzie dobra nowina. odgadnienie jest oznaką spełnienia się zamiarów i odwrotnie. mówią o nas dobrze. powinien nosić koralowe kolczyki w uszach Choroby uszu. to znak że „będzie jakaś nowina".155 skrofułów na oczy. Dzwonienie w prawem uchu. kto nas wspomina. W Trzemesznie dzwonienie w uchu uważają za znak obmowy. „że się sprawdzi to. jeśli w lewem — zła. jest oznaką. Dzwonienie w uchu. Od przewlekłego zapalenia ócz dzieci bawarskich i szwabskich strzeże wczesne noszenie kolczyków.. że kto chce mieć zdrowe oczy. Dzwonienie w uszach wróży jakąś wiadomość. A jak źle. podobnie jak w innych krajach. mówią: Święty Duchu! Święty Duchu! Dzwonisz mi w prawem (lewem) uchu. U progu chorób usznych mieszczą się przesądy i wróżby odnoszące się do szumu i dzwonienia w uszach. a komu prawe. Słowacy uważają za niezawodny środek przekłucie usz.

należy po kolei wymieniać imiona znajomych. w Niemczech i in. a jak niektórzy podają i Zygmunt Stary. wtedy mówi: dobrze o mnie wspominają. Oto parę przykładów z innej dziedziny: Kogo prawe oko swędzi. gdy się dotknie prawego ucha poślinioną ręką. tego obmawiają. Już na początku XVI w. w przeciwnym razie nie wiodłoby się przez . osoba obmawiająca popadnie w chorobę. Do kieliszka nie należy nalewać lewą ręką. gdy natrafisz na tego. Dzwonienie w uszu—w wyobrażeniu ludu w Szlezwiku i Holsztynie—oznacza. jeżeli dzwoni w prawem uchu. chcąc się dowiedzie^ kto. ani wstają z łóżka. a przy którem dzwonienie ustanie. obudzenie się na lewym boku zapowiada dzień zasępiony. „Lewą nogą wstał. że wstawanie lewą nogą z łóżka wróży niepowodzenie w tym dniu. występuje w wierzeniu ludu polskiego — zarówno jak u Anglików. Dzwonienie w uszach oznacza u Turków „iż ktoś o nas rozprawia". (Czasopis czeskeho Musea 1855 str. kogo zaś swędzi lewe. podaje Szymon Granau w swej kronice pruskiej podobny zwyczaj: „Jeżeli komuś dzwoni w prawem uchu. a przysłowie to opiera się na przesądzie. Przesąd ten rozpowszechniony jest w Polsce. gdy zaś na lewym. „Wstając z łóżka należy najpierw stąpnąć prawą nogą. iż się dobrze 0 nim mówi. zapowiada kłótnię (w Dytmarskiem) albo zły dzień (we Francji). Rusi. Włościanie nadniemeńscy lewą nogą nie przestępują progu. Podobne przesądy znane są na Mazowszu. W Bawarji dzwonienie w prawem uchu oznacza dobrą opinję. Żydzi w Królestwie powiadają: komu dzwoni w prawem uchu. bo marudzi". w lewem. w lewem — obmowę. w Niemczech. bo wtedy człowiek ma serce przy1 ężone i djabeł ma moc nad nim. Świerzbienie prawej brwi oznacza radość. że dzwonienie w prawem uchu wróży nowinę. by ich co przykrego nie spotkało. W tym drugim wypadku. to dowód. bo pijący z niego prędkoby się upił. powiadają o człowieku w złym humorze. na Litwie itp. Lewa i prawa strona mają wielkie znaczenie w wyobrażeniach ludu. uważali. na Rusi i Litwie. jeżeli po lewej. a aniół-stróż go odstępuje (Żołynia). przestaje dzwonienie w uchu. o tym dobrze mówią. mówią źle. Świerzbienie prawej ręki oznacza witanie się z kimś. Podobne zabobony znane są w innych krajach Europy. w lewem — dobrze. lewej płacz. wtedy źle mu życzą albo go okłamują". będzie miała byczka. aby prawą nogę najpierw wysunąć z łóżka. Francuzów i Niemców. Spiąć nie należy leżeć na l e w y m b o k u . należy uderzyć ręką w prawe ucho. Inni utrzymują. ten będzie płakał. że ktoś o nas mówi. komu w lewem. Wstawanie rano lewą nogą z łóżka. lewej liczenie (wydawanie) pieniędzy. Królestwie uważają za dobry znak obudzić się rano na prawym boku. Aby nie mówiono źle. (Z Gdowa). że ktoś dobrze o nim mówi. że źle o nim mówią. dlatego Władysław Jagiełło. 180). Lewa strona w przesądach ludu wskazuje na dziedzinę złego. Kojarzenie pojęć o złem i dobrem z wyobrażeniem o prawej 1 lewej stronie.156 sobie znajomych. Żydzi w b. to go obmawia. cieliczkę (Łopuchowa). Gdy komu język spryszczy po prawej stronie. który o tobie mówi. Już Grek starożytny dzwonienie w uchu prawem miał za znak. Gdy krowa do ocielenia leży na prawym boku. ten o nas mówi. a oszczerca ukąsi się w język. ten się będzie śmiał. jeżeli dzwoni w lewem uchu. (Czarny Dunajec).

Na Ukrainie robią też trąbkę z nowego płótna. tępy słuch. leczą nasi włościanie w sposób prymitywny: Rozciąwszy zabitego zająca. W Kulewszczyźnie wkrapiają choremu do ucha po kilka kropel ogrzanego moczu z owcy albo kładą do ucha skrom zajęczy na wacie. która się w Sądny dzień w bożnicy paliła. do uszu. Starocymryjska medycyna zalecała przeciw głuchocie mocz baranią i żółć węgorza. Środek ten zalecał też autor Compendii med. Ból u s z ó w leczą na Rusi (w Czortowcu) w podobny sposób: Po obmyciu uszu olejkiem z kminku. a drugi zapalają. kładą jeden jej koniec w ucho. a ten mocz wlać w banieczkę i chować go zaszpuntowawszy. W przytępieniu słuchu zapuszczają do ucha na Ukrainie i Litwie sok wyciśnięty z cebuli. 1454 z 17 wieku: „Jeża żywego na słońcu. póki mocz jeszcze gorący (w Krakowskiem). aby mocz puścił. kładą do chorego ucha. w Krakowie Nr. powleczonego woskiem świecy. Na głuchotę pomocny jest w Lubelskiem następujący środek: wsadza się w ucho kawałek w trąbkę zwiniętego płótna lnianego. nie tylko Słowian. a ból ustanie. Środek do dziś stosowany na Węgrzech. Słowacy zakrapiają ucho ciepłem mlekiem od krowy. Rosjanie zapuszczają w chore uszy olej lniany z przysmażaną cebulą. Marokko. przykryć rzeszotem tak długo. w Indjach wschodnich. uważając za „najskuteczniejszy na głuchotę środek zajęczą urynę wpuszczaną kroplami do uszu". by w uchu płonęła. zapalając drugi koniec. Dalmacji. zwinięty w trąbkę. wróżbach. żółć zajęczą lub kozłową. w tym moczu bawełnę maczać i w ucho kłaść. wkłada się w nie trąbkę z płótna nasmarowanego woskiem i tę zapala sję z zewnątrz. Chorobę uszu. umiejęt.Celsus). Akad. (Częstochowa 17S9). a były też stosowane w starożytności (Dioskurides . z. wetknąć do ucha i zapalić. aby nie wywietrzało". czyli t. rozmieszane w wódce. zapala się tę trąbkę z drugiego końca i gdy zaczyna parzyć. a głuchy usłyszy. wyjmuje się ją z ucha. — W naszych O g r ó d a ch z d r o w i a i Z i e l n i k a c h z 16 wieku zalecano z roślin: cebulę. Prawa i lewa strona stanowi ważny moment w przepowiedniach. Rumuni na Węgrzech powlekają szmatkę lnianą roztopionym woskiem i koniec jej. . Środków tych używają w Czechach. Wracamy do pierwszego wątku tj. Chorwaci posługują się w tym celu odchodami owiec lub kóz. włożywszy na misę. wogóle wierzeniach. z której sok wpuszczony w ucho kroplami leczył głuchotę. to jest oznaką dobrych duchów. auc. ale także germańskich i romańskich ludów.157 dzień cały". zabiegi te mają wyciągnąć z ucha „trociny". Na o g ł u s z e n i e radzi Rękopis bibl. Austrji górnej. Na ból w uszach zalecają Żydzi: kawałeczek zgrzebnego płótna. obecnie nawet na Sumatrze. moczą w pęcherzu bawełnę i wkładają ją szybko do uszu. zmaczanego w roztopionym wosku. Chorwaci sokiem baraniej wątroby z mlekiem kobiecem. Bawarji. i in. Co się stanie „na prawo". Uszne cierpienia leczą nasi włościanie wpuszczając do uszu oliwę lub ciepłe mleko (Lud nadrabski). co „na lewo" to dziełem złego.

ant. usuwa ból". Z rzymskich pisarzy Scribonius Largus (43 po Chr. sięgać ma doby wspólności Indoeuropejczyków. nie wolno nitki urywać zębami. pojęcie to znane już Wedom. gdy niosą umarłego. (Rps. że do zęba dostaje się mały. twierdząc. Dlatego radził też pokrzywę. Jeszcze autor podręcznika. Jako przyczynę bolu zębów podaje lud ruski. 1907 IX 144). Spiczyńskiego 1542) zalecają przeciw bólom zębów roślinę. zalecano u nas następujący sposób okurzania chorych: „Wziąć siemienia konopnego i na wągle gorejące na fajerce wsypać i nad tem okrywszy głowę kurzyć się. Dlatego zakazują zabobonni u ludów romańskich jeść. 81). który psuje ząb. szeroko rozpowszechniony we wszystkich częściach świata. Przestęp „wypędzał robaki rodzące się w sercu".) prawi o robakach toczących zęby. Compendium medicum (wyd. gdzie mowa jest o .robaku mieszkającym wewnątrz zęba".i piwem pokrapiając nad tem. aby nie otwierać ust. ażeby ów dym robaka zamorzył". robakowi. Przyczynę bolu zębów przypisują i Żydzi robakowi. Przypisywanie robakom rozmaitych chorób. jugosłowiański i niemiecki: robaczki. przeżytkiem tej wiary jest zabobon. c z y r w i a (czerw). umorzysz". wszystkie powypadają (Szczawnica). dziegiel miał wywodzić zapachem swym „robactwo w mózgu zalęgłe". aby go „dymem umorzyć". ale także różnych chorób. zalecał na ból zębów koręjesiona. rozpowszechniony u plemion barbarzyńskich na drugiej półkuli. zwłaszcza bolu zębów. Dawni Egipcjanie czynili je sprawcami nie tylko bólu zębów. „Ból zębów — jak twierdzą górale z Podhala — jest skutkiem tego. „Albo też cegłę rozpaloną włożyć do siemienia — w naczyniu jakiem albo garnku będącego . 1719). które toczą korzeń lub koronę zęba. Wedle naszych Ogrodów zdrowia z 16 stuleciu. Trzeba się wystrzegać. utrzymując. rozziewiwszy gębę. Bolenie zębów przypisywano pod koniec 16 w. Szyjąc śmiertelnicę dla umrzyka. czarny robaczek. gdy umarłemu dzwonią na pogrzeb. ze średniowiecznych Salernitanin Platearius. t. że „kiedy go w nozdrza włożysz. który ząb toczy. kurzyć". gdy się zobaczy ropuchę. także okrywszy się. używanego przez naszych lekarzy p. że „włożona w wypróchniały ząb wywabia z niego robaka. że sprawcami choroby zębów są robaki. Kantor Czarny Dunajec Mat. sięga głębokiej starożytności. bo będą od tego pruchnieć. H. Biblioteki Ossolińskich Lud 1889 V. dostaje bolu i próchnienia zębów (Chełm). czeski.158 Choroby zębów. Korzeń pokrzywy „morzył robaki w zębie i usuwał ból". Za sprawę różnych chorób uważano u nas w wiekach średnich robactwo. gdy się je podczas pogrzebu lub tylko dzwonienia pozgonnego. (J. (Compendium medcium 1703j. Ból zębów przypisują nad Rabą . który ból zębów powoduje". Kto je albo pije w tym czasie. Choroby tej nabawia się na Rusi. w Niemczech i in. której „korzeń morząc robaki w zębie. wierci w nim dziurę i sprawia sałanie (suchy ból) w zębie". bo gdy ona porachuje zęby. że robaki są sprawcami choroby zębów. zwaną nogietkiem (calendula officinalis). W Ogrodzie zdrowia (wyd. Przesąd naszego włościaństwa. który bywa w zębie. Ludy pierwotne uważają niektóre zwierzęta za sprawców chorób.

czytamy. Jako lekarstwo przeciw bolom zębów na Podhalu zalecają otworzone usta nad miską. narzucają nań koce i odzież. do którego wrzucono kilka ziarn tej rośliny. Z chorego zęba wychodzi ze śliną robak lub kilka robaków. sypiąc nasienie lulka (szalej=Hijosciamus niger) na żarzące węgle i dymem tym nakadza miskę. 1698). tym sposobem z chorego zęba lub oka wychodzą lobaki. 263). celem pozbycia się ich. sprawcy choroby. że po przyłożeniu jej do bolącego zęba. Szwabi i in. toczących ząb. wdychają też parę unoszącą się nad miską. znanym pod imieniem ziela Jowisza. Można nawet owe robaczki widzieć. Lulkiem posługują się w tym celu: Czesi. Kolberg Pokucie 1888 III. „Dym z lulka — jak powiadają na Ukrainie wyciąga robaki z zęba. kadzą bolące zęby. wyłażą z niego robaki. (B. t e d y się nad parą ową nachylisz. a mają czarne łebki. klóre są przyczyną choroby". który u ludu doznaje czci niemal boskiej. poczem wlewa do niej gorącej wody i staje nad parą okryty chustą. Być może. z szeroko otwartemi ustami. antrop. malutkie robaczki wypadają z zębów". należy do ulubionych środków ludu w Europie środkowej. 1882 VI. Okurzanie zwłaszcza szalejem czyli lulkiem. Słowacy. Chory klęka przed ogniem. aby dym umiejscowić. do której wrzucono rozpalone żużle. Okurzenie bolących zębów lulkiem było już w wiekach średnich stosowane. poświęcanym na Matkę Boską zielną (w Wieliczce).159 zagnieżdżeniu się robaczków. W wielu okolicach Rusi używają w tym celu nasienia lulkowego. Nasienia lulkowego używają i w Niemczech przeciw bolom zębów.ie ciepłej pary. warz je w nowym garczku i kamienie w nie włóż rozpalone. Poczem pochyliwszy się nad parującą wodą. „Kiedy komu robacy w zębiech. Lulkiem. 165). zwaną bieluniem. że kurczenie się pod wpływem gorąca te] rośliny dało powód do przypuszczenia. a razem z nią wypluwa się rzekome robaczki z zębów. W okolicy Zbaraża podczas spluwania śliny do miski z zimną wodą „na powierzchni wody mają się ukazywać drobne. Gdy Rusini (Olejowa) okadzają chory z ą b parą z lulka. dym z tej rośliny. przez co zęby przestają boleć*.. tedy robacy wypadną — rzecz jawna jest" (Szymon z Łowicza 1535). wyciąga robaki z zęba. okrywszy się chustką. mający silny odór. tedy weźmij siemienia konopnego.. Są one białe i jak niteczka cieniuchne. czarne robaczki. spluwa się ślinę z ust. Parząc na ból zębów roślinę. wdychają dym. (O. Częste zastosowanie w leczeniu chorych zębów mają w Polsce. przypisywanych Albertowi Wielkiemu. I w okolicy Biecza lud przypisuje chorobę zębów robakom. (lulek) wrzącą wodą i trzymając usta nad tą parą. albo podpaliwszy chory z ą b oświęconem zielem. mają z zęba wypadać robaki zwane czerwiakami. jak pływają po wodzie. skacze jakby wrzał w ogniu". Gustawicz w Zbi> rze wiad. Serbowie (w Bośni i Hercegowinie) leczą ból zębów i oczu okurzeniem ich dymem szaleju (lulek). na Rusi i Litwie podkurzania i wdechar. nasypać na rozżarzone węgle nasienia lulkowego i dym stąd unoszący się chłonąć w izbie. W tym celu zalecają. aby dym nie uszedł. Włościanin z okolic Radomia leczy się na zęby. W okolicy Czeszewa (w Poznańskiem) na ból zębów zalecają okadzanie zie- . że „korzeń bieluna (szaleja) octem polany. widać jak „czarniawe. W Sekretach Białogłowskich (wyd.

Lud ruski w Jurkowszczyźnie. Na puchlinę w okolicach Sieradza pomaga następujący środek: „Ugotować razem 9 czubków z choiny. wdychających parę nalewki rośliny melia i maku. 1890 XIV. Na Ukrainie kaszę jęczmienną nalewają na rozpalony kamień i nad parą unoszącą się nań ogrzewają zbolałą twarz. 9 gałązek z gruszek i 9 z jabłoni. a puchlina ustąpi". rosnący na krzyzu po rozdrożach i palą. z kamforą. ból ustać nie może". bylicą itp. Bole zębów leczą i ludy pierwotne okurzaniem. a dym uśmierza ból. . aby „robaki z zębów powychodziły". Pozbywa się ich trzymając usta nad parą. Wychodząc z założenia. środki gryzące. a dopóki on żyje. jsk chrzan. Bole dziurawego zęba powoduje — zdaniem włościan czeskich — robak. cebulę. Zbiór antrop. i Słowacy na Węgrzech zatykają dziurę zęba moczką z fajeczki. Czesi okurzają ząb czarciem łajnem (Assa foetida) bzem. 198). Szwedzi rzucają na żarzące węgle sól kuchenną i ustami wdychają wznoszącą się parę. dymem tytoniu itp. radzyński) biorą mech. należy do terapji ludów na tej i tamtej półkuli. nogietkiem. — Ze środków lecznictwa ludowego przeciw bolom zębów można wydzielić grupę leków bezpośrednio działających. z czarną główką. zatopić. że tu wymienię tylko tubylców Indji wschodnich. Wieśniacy ze wsi Płudy (p. dlatego kobiety czeskie palą na ból zębów fajkę mężowską. które wydrążają dziurę w zębie. 1889 Xlii. puszczając dym na bolące zęby. wyżarty Ponieważ robaki te nie znoszą dymu. (Z Rokossowska w Zbiorze antrop. 9 gałązek z wiśni. W ogólności okadzanie dymem i parą. w Prusiech posługują się w tym celu mlekiem. Hucuł zrywa zębami orzechy z leszczyny. a wchłaniając unoszącą się z niego parę powiadają. którą z solą mieszają. sok tytuniowy". że „robaczki wychodzą z zęba i robi się lżej*1. które tam zwą tysiącznikiem. Mazury mieszkający w Puszczy Sandomierskiej „wypalają zepsute zęby rozpalonym drutem" (Z. gryzących środków" jak „wódka z gorczycą. Na ząb bolący przykładają nie tylko w Polsce. trzy kamienie rozpalić. palących. na Wołyniu.160 lem. i tem się naparzać. chemicznych i mechaniczych. zaleca „w bolu zębów nad parą ugotowanej kaszki konopianej lub nasienia konopi trzymać otwarte usta. „okadzają też dymem z przypalonego zęba końskiego chory ząb n człowieka" w myśl zasady: „ząb na ząb". ostre. ze przyczyną bolu zębów jest „robak maleńki. zagryźć. Chorobę zębów leczą Serbowie w Bośni i Hercegowinie paląc paproć w fajce i okurzając dymem rośliny „robaki gnieżdżące się w chorym zębie" W roku 1749 zalecano okurzać je sproszkowanym zębem końskim. Żydzi w Poisce okurzają ząb bolący makiem. lud krakowski używa przeciw niemu „ostrych.lewe oko) zakłada niem fajeczkę i pali. wlać na nie ów odwar. W Bawarji oblewają żarzące węgle wódką. ale także na Rusi i Litwie. wybiera raków prawe oko (lewy ząb . stąd nazwa takiego zęba: vyżrany tj. aby odurzałe robaki z zębów powypadały". suszy je i okadza niemi zęby i dziąsła a ból ustaje. które mają owego robaka zalać. Gdy Frankończyka boli ząb prawej szczęki. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego. 172'. Ból zębów przypisuje lud w hrabstwie Ruppin małym robaczkom.

Lues 'syohilis). Przepuklina . W. Zdjęcia foiograPczne w szpitalu powszechnym. prof uriw. R Leszczyńskiego). Dr. Kilaki (syfihsj z kliniki uniw. lwow. Wrodzone znamię (fotogr. n d a z . Nowickiego. lwow. zdjęcie v/ oddz. Leszczyńskiego. chorób skórnych szpitala powszechnego we Lwowie prymarjusza Dr.vorka moczowego wysokiego stupnia (Z Instytutu anatomii patol.) . ' d l a choro bij wenerycznych Dr.

I w Austrji górnej zapuszczają otwór bolącego zęba sokiem tytoniowym. używane już w starożytności. pieprz goździki itp. Z kamienia w krzemień. ocet i wódka. luby! (Pochwała dla zjednania go sobie). „Nie chodź ty tam. Zdrowaś Maryjo. tak się zamawia: Przeżegnawszy chorego mówi zamawiacz (ka): Szła Najświętsza Panna drogą. Bolą zęby Marynkę ochrzczoną. Oto jak opisuje Pisański 175"> r. 11 . kiedy się rozwinie. Na głuchej niwie stoi d ą b suchy. bo jużem (tam) była I twe słowa zamówiła. Indoeuropejeżyków i ludy starożytne a przykładem t e j wiary zamawianie bólu zębów i innych chorób w czasie nowiu.Ulanowska. Z tych i tym podobnych leków robią też płukania.— Ból zębów odnosi lud polski i ruski do wpływów księżyca. Z leszczyny w koleje". ułożoną w formie wierszydeł. gryzące. to z miesiącem do spółki „Uzdiowienie ludu". Do niedawna uważano pod Olsztynkiem (w Prusiech) za „najbardziej wypróbowany środek przeciw bolom zębów przyglądanie się księżycowi na nowiu w nieruchomej i milczącej postawie". Dziurawy ząb zatykają Czesi i Słowacy korzeniem goździkowym. miesiącu. ze złożonemi rękami do księżyca i zwracają się do mego z modlitwą. 297). oraz w innych słabościach. smarują lub nacierają niemi chorego. pieprzem. zwaną dzięgłem. jakiś ty miły. tytoniem lub czosnkiem. tymianem. cebula. solą. Jeszcze w 18 wieku oddawano temu ciału niebieskiemu cześć bałwochwalczą. najczęściej formułą wierszowaną. Przeciw bolom zębów powszechne są środki ostre. wogóle środki mistyczne mają związek ze zmianami księżyca. w której znajdować się mają: pokrzywa. wychodzą wtedy pobożnie. Z choiny w leszczynę. iż tym sposobem będą uwolnieni od dolegliwości. Ból zębów leczą zamawianiem. Liczne i różnorodne leki ludowe. objawy tej czci religijnej u Mazurów w Prusiech: Przy bolu oczu lub zębów.lii czosnek. jak podaje Plinjusz. Idźże ty w kamień. cynamon. Z krzemienia w choinę. Rzymianie. wkładali do próchniejącego zębu ząbki czosnku. olejkiem goździkowym itp. Są to przeżytki kultu księżyca. Chorobę dziąseł. zalewają go octem albo wódką. Napotkała dzięgło nogą. Materjały z Łukowca mazowieckiego Zbiór antrop. Rosjanie posługują się nalewką. tytoń. Jugosłowianie od Dalmacji wkładają do wydrążonego zęba goździkowe korzenie. z niewzruszoną nadzieją. Miesiąc na niebie maleje I gwiazdy maleją. Nie wiadomo gdzie się podzieją. VIII. pieprzem. Znachorka na Wołyniu wyprowadza cierpiącą wprost księżyca i żegnając się — to samo czyni chora — szepcze potrzykroć następujące zamówienie: Miesiącu. chorzy piliie uważają na początek nowiu. Zażegnanie kończy się tem wezwaniem Matki Boskiej (St. czczonego przez Słowian. pieprz.

stając naprzeciw księżyca na nowiu: „Na niebie miesiąc. zwróconym do księżyca na nowiu. Skoro Wołyniak cierpiący na ból zębów ujrzy księżyc nastający (na nowiu). wśród ludu ukraińskiego. tak długo mię zęby niech nie bolą. podane w oryginale. kamień w morzu. tyleż razy spluwa przez lewe ramię i odchodzi nie oglądając się. i do trzech razy mówi: Bolączka w gnój! Robak w kłodę 1 Kamień w wodę! Poczem splunąwszy. Pana Jezusa pomocąl Dąb w boru. tak by moje zęby na wieki nie bola y". w dąbrowie dąb. na nowiu. ani objadują.Ojczenasz" i odchodzi Na całej Rusi odmawiają w niezliczonych warjantach następujące zaklęcie. staje. Jego ciało chwalebne i przez Trójcę świętą. na morzu kamień. szepcze następujące zaklęcie: Miesiącu (księżyc) młody. uchroni się od bolu zębów. stary miesiąc odpowie. Cierpiący na zęby włościanin ukraiński. o Marysi mówić — niechaj wtedy przestaną boleć ją zęby". który gryzie i wierci w zębie. Mazurzy w Prusiech tak zamawiają ból zębów: Bożą mocą. idź precz. Bole zębów przypisuje i lud czeski robakowi. odmawia potrzykroć Ojczenasz.162 zejdą na obiad. twego sługi zęby nie bolały. Przez Pana Boga moc. zapytaj starego. w polu zając. do księżyca. Tak żeby. drugie dwa. w przekładzie z ruskiego. jak te towarzysze nie zejdą się z sobą. mówi następujące zaklęcie. Z bolącym zębem. ani wieczerzają. były też wśród szlachty. A nie szkodź mi już! . Na ci krzyż złoty. Zamawiacz kończy przeżegnaniem chorego i trzykrotnem Amen. nie bolą"" „Niechajze i chrzczonego. Ukra niec zobaczywszy pierwszy raz nów. a jeżeli to czyni. że póki ci trzej bracia mocni się pospołu nie zejdą. księżyc na niebie. ani południują. nie bolą. odmawia trzy razy . po której ząb boli. zaczną jeść i pić. Boże. leczenie więc polega na usunięciu lub wyproszeniu go stamtąd. Od nas odchodzi. staje nagle na tem miejscu. przyczem wpatruje się w księżyc: Miesiącu młody. odwrócony stroną twarzy. ujrzawszy po raz pierwszy księżyc na nowiu. rodzonego sługi bożego nie [bolą". Pierwsze dwa wiersze. Pytał się syn ojca: „Czy bolą nieżywego zęby?" „ Nie. W tym celu chory przymawia do księżyca w czasie -u bywania: Miesiączek schodzi. Robaczku. Czy bolą zęby umarłego? Nie.

stulecia. spotykamy zamawiania praktykowane na Mazowszu pruskim w formie opowieści o trzech braciach. których spotyka Chrystus i pyta: Dokąd idziecie? A oni odpowiadają. patronkę cierpiących na zęby. mając oczy zwrócone na księżyc podczas nowiu: Księżycu. kłuło. Bole zębów przynoszę tobie. (Czasopis czeskeho Musea 1853 str. dotykając twarzy po stronie bolącego zęba. iż kto pieiwszy zobaczy księżyc na nowiu. ż obliczem zwróconem na księżyc „nowy" odmawia cierpiący na zęby wieśniak w Prusiech ten oto wierszyk. św. Apolonię. apostołach. że idą do chorego. że jej podczas męczeństwa wszystkie zęby wybito. w imię Boga Ojca. nowe światło! Strzeż mię.163 albo krócej: Miesiączek schodzi. W Czechach (niemieckich) zamawiają zęby następną formułką wierszowaną. Robaczku. W Czechach (zachodnich) wierzą. na co im powiada Chrystus: Idźcie i błogosławcie go moją Boską pomocą. męczyło! W okolicach niemieckich przemawiają wprost do księżyca. Syna i Ducha św. Żydzi w Żwinogrodzie stają w bolu zębów na nowiu księżyca i mówią doń: „Piękny księżycu. ty piękny w niebie. a martwy leży na ziemi. Rękopis zamku Wolfsturn . o której Legenda aurea opowiada. Piotra. 480). włoskich i niemieckich z 13-14 w. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Witam cię jasne światło Za te zęby i czerwone robaczki. mój Boże od bolu zębów! Żeby mnie nie rwało. Mnie rwały dzień i noc. nie będzie cierpiał bolu zębów. albo do rzeki mówią: Szumiąca wodo. Które są w moich zębach. Nie trap mię. zabierz mój ból. Francuskie zażegnanie ma w miejsce św. Ból zębów zamawia się w Brandenburgji na pełni księżyca temi słowy. który tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Ach ty miłe. przychodzę do ciebie. jak wy trzej zejdziecie się razem. (z opuszczeniem słowa: Amen). Piotrze znajduje się już w rękopisie angielskim z 11. W rękopisach francuskich. idź precz! A ból zębów ustaje. Ciebie niech rwą aż do głębokiego morza. nie trząś (gorączką)! (Żeby mnie nie bolały zęby) Dopóki nie zobaczę cię z trzema rożkami. Zamawianie zębów w formie d ja logowanej opowieści o Chrystusie i św. to zęby będą boleć chorego". powtarzając trzykrotnie wyrazy: Nowy miesiączku. widzę cię z dwoma rożkami.

A Pan Jezus rzekł: „Zaklinam was. Amen". Pod swoje korzenie! albo: Święty bzie! Weź moje bolenie Pod swoje zdrowe korzenie. znana w dziejach kościoła męczennica. Podobnie i Krakowianin przy bolu zębów ma o wschodzie lub zachodzie słońca stanąć przed krzakiem bzu i trzy razy zawołać: Bzie. Na ten ból włościanki w Zołyni (Przemyśl) „suszą do św. na Syna i na św. Druga Zuzanna. patronki od bolu zębów. . Apolonji. stój cicho! Wśród Świętych doznaje u ludu polskiego nadzwyczajnej czci św. W Rudarze zamawiają w ten sposób ból zębów: Po wezwaniu świętej Apolonji. zastąpionych przez trzy Święte: Były trzy panie (kobiety). Syna i Ducha Św. odpowie Piotr. zęby mi gniją". W imię Ojca. Piotr odpowiedział: „Panie. odmawia modlitwy do św. A ty mnie broń od zębów bolenia. W następującem zeżegnamu z Zippelsfórde przebijać ma zamglona pamięć trzech istot demonicznych płci żeńskiej. Gdy kogo w Przeb eczanach bolą zęby. weź wody do ust i wypluj ją na brzegu. Ducha. zęby. Apolonji". Ból zębów zamawiają w powiecie Łukowskim: O wschodzie lub zachodzie słońca stanąć trzeba przed krzakiem bzu i trzy razy powiedzieć powyższe wiersze. następuje wezwanie do bzu (którego nie wycinają i nigdy nim nie palą): A ty święty bzie! Ja ciebie bronię od ognia. Styryjczycy poszczą w dzień św. Podobne zamówienie w form e djalogu między Piotrem a Chrystusem zwane było do niedawna w Westfalji. Wtem przybył Pan Jezus i rzekł do niego: „Piotrze. palenia. Apolonia. patronki bolu zębów. robaki przygryzły mi zęby". nad którą się znęcano i której wybito zęby. Apolonji w tej myśli. żebyście odtąd nie miały mocy gryźć zęby Piotrowi".164 (w Tyrolu) z 15 stulecia zawiera następujące w średniowiecznej niemczyźnie zapisane zażegnanie bolu zębów: Św. „Idź nad brzeg rzeki. bzie! Weź moje bolenie. co ci jest?" Św. na Ojca. Zamawianie bolu zębów w hrabstwie Ruppin: Piotr stał pod zielonym dębem. Piotr siedział na kamieniu i trzymał rękę na twarzy (po stronie bolącego zęba). że przez cały rok nie będą ich boleć zęby. W Bawarji używają przeciw bolom zębów odwaru ziela zwanego Apolonia — kraut Apolonia — wurzel. Trzecia Sybilla. Wtem przyszedł Pan Jezus i rzekł: „Czego jesteś tak smutny?" „Dlaczego nie mam być smutny. Pierwsza zwała się Anna. Ból zębów.

165 (Z. 228). zwany przez lud doktorem. nigdy nim nic palą). powiedz znów. obchodzi je po trzykroć w koło. A ty święty bzie. Od wiają Mazurzy: bolu zębów tak zama- Święta Apolonja rano wstała. (Ks. W Niemczech (Anhalt) chory na zęby albo na gościec idzie podczas ubywania księżyca do gruszy. albo chwytając gałąź drzewa. mówi: Tu kłuję swój ząb I zawiązuję swe bole. kochany dębie. (Bez biały i Mazurzy oszczędzają w swoich ogrodach. 104) Przy drodze. Aby nie huczały. ja ciebie bronię od oguia. pada przed nią i mówi: Gruszo! skarżę się tobie. następującem zamówieniem pozbywa się choroby: . Bojarzy międzyrzeczcy 1897 p. zwłaszcza gardła. A ty mnie broń od zębów bolenia. dlatego że posiada moc leczenia chorób. Pod swoje zdrowe korzenie. Ból zębów zamawiają Niemcy w ten sposób: Nowym gwoździem dłubie się w bolącym zębie aż do krwi. Aby nie szumiały. odzywa się do drzewa w te słowa: Powiedzże mi. Święta Apolonja od zębów bolenia. poczem stajcą przed drzewem. Gorzej kadzidła gorzała. znajduje się w lesie dąb olbrzymich rozmiarów. w powiecie Czehryńskim. palenia. zamawia się w następujący sposób: Chory idzie do jarzębiny i mówi trzy razy: „Jarzębina! Jarzębina! Jagód twoich nigdy jeść nie będę. Wasilewski Jagodne 1889 str. Pleszczyński. prowadzącej ze wsi Beisce do Zagórzyc (w powiecie Pińczowskim). A. (dziąsła i wrzody) w mojej [gębie. Jakim sposobem leczyć zęby. Aby nie męczyły. Odmianka: Święty bzie. Ból zębów na Ukrainie. Chory udaje się przed wschodem słońca w uroczystem milczeniu do tego drzewa. tylko niech mi zęby boleć przestaną". W końcu skrwawiony gwóźdź zabijają w drzewo (bez). a odmówiwszy trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryja. co do trzeciego razu czynią. a cierpiącemu twarz nie spuchnie. Aby nie dręczyły. weź moje bolenie. Czerwony robak (w zębie) kłuje mnie (Święty gościec dręczy mnie). dziąseł i zębów.

O wschodzie słońca należy pójść do lasu w takie miejsce. w które piorun uderzył. Chłop brandenburski dotykając trzema palcami drzewa wiśniowego (jabłoni lub gruszy). poczem wkłada się ów kawałek kory w to samo miejsce. Weź odemnie. i wyciąwszy z kory drzewa kawałek w formie serca pocierać. aż przestanie grzmieć (Czasopis ćeskeho Musea 1853 str. w które piorun uderzył. aby go zęby nie bolały. bierze drzaskę z tego drzewa i tak długo dłubie nią w chorym zębie. nim dziąsła i twarz po stronie. (O. aby dziecię miało zdrowe zęby. Kto chce. Dręczy mię ból zębów. z którego został wycięty. odmawia następującą formułkę zażegnania: Wiśnio (drzewo). Bolu zębów pozbywają się na Ukrainie w podobny sposób. i trzaską tą zęby czyści albo niech podczas pierwszego grzmotu włoży między zęby kawałek żelaza i trzyma tak długo.. dopóki się tam ząb znajduje. Środek ten przeszczepiania choroby zębów na drzewo znany jest u innych narodów. nie oglądając się. przekłuwa się nią do krwi dziąsło poczem zatyka się ją w to same miejsce. aby już nigdy na to miejsce nie wrócić. ażeby. przychodzę do ciebie. wtyka go do chorego zęba i ciśnie aż się zakrwawi. 476. jak przyszedł. aż się zakrwawi. szałwio! żeby mi moje zęby wtedy bolały. że nie dozna bolu zębów. W Czechach radzą pierwsze wypadłe dziecku zęby z a s z p u n t o w a ć w pniu dębowym. jak tobie twoje. wypadły ząb wkłada w szczelinę krzyża drewnianego w tem przekonaniu. po której ząb boli. niech weźmie trzaskę z drzewa. Chory na zęby w okolicy Gniezna wyszukuje drzewo. poczem odnosi ją na dawne miejsce i przykłada do niej . Von einigen Oberbleiseln des Heidentums (Wóchentliche Konigsbergische Frag-und Anzeigungsnachrichten 1756 M 22) przytacza następujący środek od bolu zębów na Mazurach (w okolicy Królewca): „Wycina się drzazgę z pod kory drzewa bzowego. n. Niech z ciała mego uchodzą I w dziką gałąź wpełzną. Która zdejmuje ze mnie ciężkie brzemię. Ból zębów usuwa wieśniak czeski ucinając kawałek drzewa z bzu lub leszczyny. zamawia temi słowy ból zębów: Szałwio. Zatrzymaj sobie! W imię Ojca i Syna i Ducha św. Madziar (Szóreg) zrywa szałwię i wąchając. w które na wiosnę pierwszy raz piorun uderzył. i umyka co rychlej. kładzie potem ów kawałek drzewa pod okap chaty albo go zakopie. w którem nikt jeszcze nie był.66 W imię Boże chwytam dziką gałąź. odmawiając trzy razy Ojczenasz. zarosła". Chłop palatyński bierze drzazgę z wierzby albo bzu i dłubie w bolejącym zębie aż się nie zakrwawi. Knoop: Baumseele Am Urquell 1890 1 18). za nader dobry środek dla utrzymania zębów. Pisański w rozprawie niemieckiej p. poczem drzaskę odnosi na swoje miejsce i odchodzi w milczeniu.) Jeszcze dziś uważa się w niektórych miejscowościach Niemiec wykłuwacze robione z drzewa.

a Phnjusz podaje nam następującą receptę: „Jeżeli się odgryzie kawałek drzewa. K. Albert nowy. Dorohostajski zaoewmał w Hippice (Kraków 1C63). uważano za święte. który tu w przekładzie podaję: Gwoździu. skarżę ci. We mnie niech zniknie (ból). Japończyk z bolącym zębem dz^e do wierzby i zabija w nią igłę jakoby na to. Ból zębów przygważdża tak lud w Austrj> wyższej. Cierpiący na ból zębów w hr. a ręce kładzie się pod krzyże. wycina drzazgę i zakrwawi nią dziąsła bolącego zęba. podany do druku 1770 w Pa-yżu. za skuteczny środek od bolu zębów. Ruppi Iłutne małym gwoździem w zębie. a zębów".167 orę. ten dręczy mnie. skronił go do uzdrowienia ihoregu" — Żeby dziecko nie chorowało na zęby. zabijając gwóźdź młotkiem we drzwiach. W tym celu Lierze się gwóźdź. Kto w ogólności bardzo chory zajdzie nad RaDę i rozerwe przy jej wodzie żywą kurę na poły. ten rozerwie i chorobę. pokrywa korą. W tobie zostanie. zabija ten gwóźdź )v pień dębu. rozchodzi się w niem i znika jego siłą życiową pokonana. nie wolno mu jednak wracać na to m b ' . poleca trzymać w d*o kreta. zwróconą na wschód (w Meklenburgu północną stronę. Drzewc . „zęby końskie noszone (jako amulei) chromą od bolen . przykładają iv. Aby mnie w życiu więcej nie trapił. że. porażone piorunem. starej Marchji i in.ęc do zębóu lub gryzą jego odłamki". Wielce rozpowszechnionym środkiem lecznictwa ludowego w Europie iest dłubania w zętie albo w dziąsłach aż do krwawienia. Zamiast gwoźd^a używają także drzazgi z tego samego drzewa. dotyka nim chorego zęba.sce Tym sposobem pozbywa się bolu zębów. do którego ją wtijają Bawar zeskrobuje starannie korę wierzby lub olchy. ból zębów nie wraca Materja choro bo twórcza przeszczepia się tym sposobem na drzewo. a tego rodzaju skarypikację kolcem zaleca juś Dioskurides i riinjusz. posmarować mu dz. „abv ból. zalecają w okolicy Gdowa. a poiski przetłómŁczony 1790 (Wilno u Pijarów). Brunświku. w które piorun uderzył. stojąc egc na ogranicy wsi i nie wraca w £ e j na to nut .ąsła krwią — jeżen to chłopiec— upuszczoną z grzebienia koguta — jeżeli tc pzi< wczyna — z grzebienia kokoszki. boi natychmiast ustaje. aż się zakrwawi. zabija otwór klinem. ( v które piorun uderzył) i poioży się na bolący ząb. a gdy się drzazga zrośnie.ce Włościanin w Prusiech wkłada do wydrążonego na ten cel otwoiu w drzewie obcięte u rąk i nóg paznokcie — zastępujące osobę chorego — i prze Wegnawszy się. Powszechnie panuje w Niemczech (Braunschweig — SimmenthaJ — Bayern) zwyczaj zagważdzania bolu zębów.* Żydzi w Berdyczowie „uważają drzewo. Ból zębów 'agwóżdża wieśniak francuski. gdzie było mieszkane starożytnych Germanów). Mój ząb. a ból zębów usti^e. przez co ręce mają uzyskać cudowną moc uśm" zenia bolu . poczem wbija się ów gwóźdź w lipę lub inne drzewo i wymawia następujące zaklęcie wierszem.°przed wyizmjciem się u niemowlęcia ząbków. jaki przez to sprawi duchowi drzewa. przylepia ją potem do pn-a.

a smarują je w ę ż o w e m sadłem. posypywanie proszkiem ukąszonego zęba żmiji lub psa. a nie będą go zęby bolały. (O. W niektórych miejscach Wielkopolski jest w zwyczaju. Kolberg. a zęby będą mocne". Niemowlęciu w Marchji Brandenburskiej mają ułatwiać ząbkowanie: zawieszone na sznurku łapki ubitego w tym celu kreta albo głowa ucięta żywej myszy. (O. gdy była żywa. Ból zębów leczą u Chorwatów jedzeniem nadgryzionego przez myszy chleba. Płyn wyciśnięty z o w a d u. W Lubelskiem powiadają. którą odkąsano zębami. ten mieć będzie tak mocne — jak one — zęby. (S. że kto zje chleb nadgryziony przez myszy. niech jada chleb. Szwabi gotują w winie mózg z a j ę c z y i odwarem tym pocierają dziąsła bolejących zębów. „Kto cierpi na zęby. Udziela Materjały z Ropczyc Zbiór antropol. ściska go palcami i przez to nabywa elektrycznej siły w palcach i gdy niemi cierpiący ząb poruszy. albo orzech nadgryziony przez wiewiórkę. Zooterapia. Dziś przykładają do bolącej szczęki albo twarzy żywą ż a b ę . służących ku zachowaniu zębów. iż kto „chleb lub ser. ani próchniały''. pogryziony przez myszy. zalecano przeciw bolom zębów w Czechach 1560 r. Widoczna tu zależność zdrowia zębów ludzkich od zetknięcia się (zapomocą ukąszenia chleba lub sera) z silnemi zębami myszy lub wiewiórki. zawieszają na szyji w hr. jedzą u nas orzech nadgryziony pi zez wiewiórkę. Lud w Marchji Brandenburskiej utrzymuje. XVII. Na ból zębów przykładają Podalacy łapkę żaby do twarzy po stronie chorego zębu. 1888 X. j a s z c z u r k ę . iż „ząb ludzki spróchniały. chcąc mieć zęby tak mocne. I nad Niemnem Litwini zalecają jeść chleb ogryziony przez mysze. cierpiącemu ból zębów. Usuwać go ma. 57). jak wiewiórka. Kolberg Lud. Madziar rozcina w jesieni owoc głogu. w ogóle używanie zwierząt lub części ich ciała w celach leczniczych. cieszyły się w starożytności wielkiem uznaniem. zwanego maikiem. żęby nie . Aby uchronić się od bolu zębów. Bolący ząb naciera się chlebem i rzuca do mrowiska. a osoba ta wolną będzie od bolu zębów na zawsze. Żydzi w Królestwie utrzymują. temu radzą zabobonni Bawarczycy zabić go w myszą dziurę. który myszy nadgryzły.168 zębów samem tylko dotknięciem. Ze środków sympatycznych. 131). z odwagą zjada. 95). po dłuższem noszeniu tego amuletu ustaje ból zębów. Rumuni każą jeść chleb nadgryziony przez myszy. wedle Hippokratesa. Środek ten zalecają w okolicy Żwinogródki (na Ukrainie) Do' najskuteczniejszych środków zaliczają na Rusi okłady bolącego zęba udem żaby ziemnej. Komu wypadnie ząb. Na Żmudzi noszą przeciw bolom zębów pająka w woreczku na szyji. co myszy pogryzły. że jędzącego chleb nadgryziony przez myszy. nigdy bolu zębów doświadczać nie będzie". Aby się uchronić od bolu zębów. smarowanie tłuszczem z dwu kretów zaduszonych w ręku. wypadający lub wyrwany. zapisują i na Rusi „jeść to". że kto zje chleb. Plinjusz zalecał popiół ze spalonej głowy psa wściekłego. Dioskurides i Celsius wymieniają różne środki zwierzęce od bolu zębów. uśmierza ból. który mysze nadgryzły. Ruppin głowę myszy. proszek z utłuczonej po spaleniu głowy zająca i trzech myszy. Dziecku. w którym znajduje robaka. Lud 1882 XV. porzuca się w myszą dziurę". Wotjacy utrzymują. ten nie dostanie bolu zębów.

168). zanoszę skargę na moją dolę. Na bolący ząb przykładają nad Niemnem „drzazgę odłupaną od stołu. Amen". na rozstajnej drodze zadrasnąć aż do krwi dziąsła chorego zęba a skutek będzie pewny. niech wyszuka na cmentarzu kołek drewniany z trumny i zrobi zeń wykłuwacz. odnosząc . spotkać było można we wsiach czeskich miejsca zasiane wyrwanemi zębami. Na ból zębów radzono w Chebie 1823 kawałkiem drzewa z męki Pańskiej. Kolberg. który był najmłodszy z rodzeństwa i ręką swą dotyka jego zębów. (J. a ból zębów ustanie. Piotra. Komu ból zębów dolega. Bólu zębu pozbywa się w Czechach północnych. na rozstaju. wziętą z cmentarza. U wszystkich ludów europejskich zachodzi bliżej nieokreślony stosunek między zębami ludzkiemi a mys/ą. którym tak długo dłubać ma w zębie. zestawienie naszych słabych. Syna i Ducha św. Na krzyżowych drogach. w wydrążonym zębie. Ból zębów przechodzi. aż się nie zakrwawi. str. Podobnie w Meklenburgu. pogańskich cmentarzach. używali już starożytni zębów myszych w celach leczniczych. (Ćasopis eeskeho Musea Praha 1856 str. wyjętym z czaszki umarłego. że chory. toczącego ząb. zamawiając chorobę temi słowy (po niemiecku): „Przed tobą nieboszczyku. albo ręką nieboszczyka „zamacuje sobie zęby". Wszakże środka tego używać należy w ostateczności. Aby zabić robaka. poczem gwoźdź ten zabija się w belkę (Legnar) mówiąc: Bólu zębówl musisz zginąć. ten na zawsze zwolniony będzie od bolu zębów. Wypędzam cię w imieniu św. bo można stracić wszystkie zęby. albo gwałtowną śmiercią zmarłego. 62). pociera albo tylko porusza chorą szczęką zębów skazanego na śmierć. c.188 będą boleć. Już Szymon z Łowicza w książce p. 137). Pokucie 1880 III. Weź odemnie te bole zębów i zabierz je do grobu! W imię Ojca. cierpiący na ból zębów. Albo pocierają bolący ząb odpowiednim zębem. (B. Kto wyrwany ząb zakopie pod krzyżem na cmentarzu. Istnieje zwyczaj na Śląsku. gdy się ich dotknie trzy razy kością z cmentarza (Dąbrówno na Mazurach). (O. już się nigdy nie powtórzy. t. (Grohmann 1. jak tego nieboszczyka".) na bóle zębów zaleca „zębem umarłego człowieka ząb bolący dotknąć". Prusacy w okolicy Insterburgu na ból zębów zalecają: trzykrotne dotknięcie zęba palcem umarłego. gdzie go oko ludzkie nie zobaczy. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urquell 1893 IV. Z tego stanowiska wychodząc. Zębami myszy posługują się do dziś ludy w Europie do leków na zęby. Chory z bolącym zębem (od Horodeńki na Podolu) idzie do umarłego. Lekarstwo w osobliwych niemocach (1535 r. Ból zębów zamawiają w Niemczech (Gottscheer) takim sposobem: Gwoździem z trumny dotyka się dziurawego zębu. wszystko gryzącemi zębami myszy. I gdy ból ustanie. 88). zabija Czech gwoźdź w deskę trumny albo zakopie go w ziemię. w czasie gdy nieboszczyk leży w izbie na marach" a wszyscy go otaczający „naraz umilkną". Sembrzycki Am Urquell 1890 I. kruchych zębów z mocnemi. 164). mówiąc (po rusku) „aby mnie tak zęby bolały. Proszek na zęby zalecony przez Hippokratesa składał się ze spalonych na popioł trzech myszy. gdzie nie wygasła jeszcze tradycje zwyczajów słowiańskich. dłubąc kością ludzką.

ból ich uśmierza*. a b o przywiązać tak zwany ząb psi wyjęty ze szczęki jeszcze niepochowanego". Syreński powiada w Zielniku (Kraków 1613). będącemi w związku z organem słuchu. Bawarzy wkładają do ucha czosnek w wacie i tp. zwinąwszy go w formie rurki. F. bolący ząb . po której „zęby bolą. np. Mazury w Prusiech np. należy je przestrzygnąć nożyczkami. po której ma cierpiący ząb. Am Urąuell 1892 III. Komu wypadnie ząb. 88). gdzie się poczyna łokieć". Już Szymon Syreński w Zielniku swym z 16. noszony przez chłopa duńskiego. że sok z podrożnika (cykorji) wpuszczony w ucho po przeciwnej stronie. Styryjczyk przykłada sobie czosnek albo sól na puls tej ręki. pocierają chory ząb. Słowacy robią okłady z ciepłych ziarn owsa w woreczku. z której strony ma ból zębu. Przeciw bolom zęba posługuje się Tyrolczyk następującym środkiem sympatycznym. ma go położyć na grobie. tj. poczem gwoźdź zabiją w ziemię. Zapomocą podobnych środków. ale jeszcze nie spróchniałą. czemu nie należy się dziwić. Na Ukiainie przykładają chrzan lub czosnek do tętna tej ręki. Feilberg Totenfetische im Glauben nordgerm. poczem ją odrzucić. aby mu wyrósł drugi ząb Wedle twierdzenia Plinjusza w Historji naturalnej należy potrzeć chory ząb i dziąsła kurzą kością. gdzie. powieszoną na ścianie. Już Plinjusz radzi. Jeśli się chory ząb lub całą bolącą stronę szczęki natrze zębem trupa. starte z innemi środkami na maść. uśmierza ten ból. niż ząb boli. (H. przyciskają palcem pod uchem z tej strony. na wojnie lub skazanych na śmierć. Sz. skoro nawet w nauce fizjologji przypuszczano. Dym ma uchem dostać się do ust i ból zębu uśmierzyć. po której boli ząb. działających na odległość. Z ą b umarłego trzymany w ustach leczy i chroni na Islandji od choroby zębów. że bole zęba dochodzą nieraz aż do uszu.okadzić zębem człowieka tej samej płci. kładzie na ten łokieć ramienia. a gdy czosnek naciągnie bąble.170 ząb na dawne miejsce. W wyobrażeniu ludu ból zęba sięga aż po ramię. wieku utrzymywał. Najbardziej wzięte s ą zęby zmarłych niezwykłą śmiercią. a ząb ozdrowieje. aby „zła materja wyciekła". Bawar kładzie na lewe . Zęby ludzkie uważane są powszechnie za a m u l e t y i m a g i c z n e ś r o d k i l e c z n i c z e . przyłóż na końcu dłoni i na ręce. gdy ząb po prawej boli. znika ból zębów. wieku czytamy o następującym środku na zęby: Weź główkę czosnku i stłukłszy ją. Cżech trzy łupy cebuli. W rękopisie łacińsko-polskim z początku 18. Dłubie zardzewiałym gwoździem wokoło bolącego zęba i kładzie gwoźdź w miejsce. ani słońce ani księżyc nie świeci. Od bólu zębów chroni ząb umarłego. Rusin wkłada do ucha płatek lniany. drugi koniec zapala. że korzeń pieprzycy czyli rzeżuchy włoskiej (lepidium latifoli) po tej stronie na ramieniu zawieszony. a ból zęba ustanie. lub jeżeli się taki ząb jeno przy sobie nosi. że żyła przedniego ramienia z głowy wychodzi i stąd jej nazwa vena c e p h a 1 i c a. po której bolą zębySłowacy robią okład z gorczycy na krzyż. Volkes. W Bawarji biorą gwoźdź z trumny albc z cmentarza. pociągnięty woskiem. Czesi zapuszczają w tym celu nieco oleju do ucha. okłady na lewym łokciu. dochodzi dentystyka ludowa do palców u ręki i nogi. lud szwedzki na ból zębów zaleca potarcie ich zębem nieboszczyka. dlatego posługują się środkami.— Lud trafnie zauważył.

103). Lud z okolicy Kielc zaleca na ból zębów „rano kłaść but wprzód na lewą nogę. Przeciw bolom z ę b ó w noszą u nas trzy kasztany na szyi. obcęgami najpierwotniejszej konstrukcji. nad Niemnem. Wieczorem rozbiera się znowu pierwej lewą stronę i lewą nogą kładzie się do łóżka. celem zachowania zdrowych zębów. Cierpiący na ból zębów u Żydów w Polsce ma „wyciągnąć gwoźdź z podkowy. a wieczorem zdejmować wprzód z prawej". który ziemi nie naruszył. Lud czeski zaleca noszenie przy sobie znalezionego na cmentarzu zęba nieboszczyka. przerzuca go przez lewe ramię albo wrzuca do ognia. radzą w Warszawie „uchwycenie zębami sznura od nowego dzwonu". gwoźdź ten należy skręcić w pierścionek i nosić na palcu ręki przeciwnej tej stronie. Niemcy zawieszają sobie zęby zdechłego konia. że to uchroni ich od bólu zębów. w Łuzycach wystarcza z ą b zwierzęcy. Na zachodniem wybrzeżu Afryki murzyni rzucaja wyrwany ząb poza siebie do niecą (albo w morze). Holandji.171 ramią plaster z gorczycy. Praktykują to włościanie w Czechach. Ból zę bów odwraca w Bawarji wstawanie lewą nogą z łóżka i wdziewanie najpierw lewej nogawicy. (B. Od bolu zębów Żydzi każą nosić na szyji „djabli ząb" lub przykładać mocz psi. — Aby się zabezpieczyć na cały rok od bolu zębów. Do dziś spotykasz po wsiach wysoce cywilizowanej Europy środkowej kowali. Frankończycy i Bawarowie od piątku wielkanocnego rozpoczynają obcinanie paznokci. rwących zęby. przywiązują do naramienników. a zamawiając . Już Talmud zalecał na ból zębów przykładać na paznokcie kciuka u nogi ząbek czosnku roztarty w oliwie i soli. Wśród ludności rdzennie polskiej coraz mniej takich osławionych kowali. gdy ma ból zęba po lewej stronie. przybitej do kopyt zdechłego konia. że paznokcie należy ucinać we środę. w której czuje się ból". Wspomnienia tego zwyczaju znajdujemy w Eklodze Ausoniusa. których zachowanie przypomina rwanie zębów średniowiecznych szalbierzy w budach jarmarcznych. Jeśli chłop w Irlandji straci ząb. Pierwotne ludy uważały zęby ludzkie za środek do czarów. „Ząb wyrwany rzucić na piec lub włożyć w węgieł czy też w ścianę kościoła — a już nigdy nie uczuje się bolu zębów". „rozbierając się zrzucać obuwie naprzód z lewej nogi". Czesi na zachodzie przy bolącym zębie kładą na obie nogi „hiszpańskie muchy". Środki te mają chorobę wyciągnąć. Norymberczyk ściska sobie łokieć prawego ramienia. Brandenburgji. W niektórych okolicach Poznańskiego i na Rusi radzą. że tym sposobem uchroni się od bolu zębów. w tem przekonaniu. który powiada. 62). że kobiety pierwszy chłopcu wypadły ząb. Rzemiosłem tem trudnią się na Ukrainie kowale. ubitego zająca albo umarłego człowieka. w tem przekonaniu. Plinjusz opowiada. gdy go boli ząb po prawej stronie i odwrotnie. R. noszony najbliżej bolącego zęba. Lud śląski przestrzegając starożytnego zwyczaju. Gustawicz 0 ludzie pod Duklą Lud 1900 VI. Oto jak się odbywa taka operacja w kuźni: „Ząb mocnym szpagatem przywiązuje kowal do kowadła. jak przed łaty tysięcy. napotkany niespodzianie. Hennike Zahne aus Westafrika Am Urquell 1896 VI. (C. obcina paznokcie w piątek. a narzędziem ich są obcęgi albo sznur. „Wyrywanie" zębów należy do najstarszych operacyj medycyny ludowej.

Wieśniak nasz. Liczne środki ludowe przeciw bolom zębów świadczą. jak np. Dostawszy proch z korzeni szparagana. Kraków 1613). pięciornik. że w przybytku operacji zęby z przestrachu przestają boleć. (Szymona Syreńskiego Zielnik. (Compendium medicum Kraków 1709) albo wpuścić w spróchniały ząb sok z mleka wilczego. Z wyjmowaniem zębów wiążą się przesądy. Anny w Jaworzynie (na Podhalu) była ściana cała wyłożona zębami. powszechne w Europie. a nie dozna się więcej bolu zębów. zepsuta krew itp. sandecki) składanie wyrwanych zębów w babieńcu (tj. I w kościele św. że po wyrwaniu przez kowala zęba bolącego. K. Po wyrwaniu zęba pierwszego — utrzymuje lud z okolic Tarnowa i Rzeszowa — krwi ciekącej wypluć nie wolno na ziemię. ale także na łatwe wyjęcie lub wypadnięcie zęba. niesiono go do kościoła na ofiarę. polej i szparag). Jako lekarstwo na ból zębów uważano u nas przed pół wiekiem w Mszanie (p. bolący ząb przyłożyć. w przedsionku kościoła). a ząb sam wypadnie. .172 chorego dykteryjkami. W całej Europie a nawet w Japonji sen o wypadaniu zębów wróży śmierć. a środek ten wyciąga go bez boleści. a l łatwością go palcami wyjąć. zgodnie z jego towarzyszami w innych krajach na tym poziomie kultury. drewniane ściany tego kościółka całe były wyłożone zębami ludzkiemi. Haura Skład abo Skarbiec 1693). że choroba ta często występuje i nie łatwa jest do wyleczenia. lecz z mlekiem ją połykać. bo to zła. że zęby górne rwać ciężko jest i niebezpiecznie z powodu bliskości oczu. zwana ścianą ludzkich boleści. że po wyrwaniu należy wypuścić dużo krwi. ma cudowne środki nie tylko na utwierdzenie chwiejących się zębów (z ziół zalecanych w ubiegłych stuleciach: granaty. jakby jakiemu bóstwu pogańskiemu. rozetrzeć w palcach liście czarnej ciemierzycy i przyłożyć na ząb. który głowę rozpacznie cofa w tył a ząb dziurawy zostaje na sznurku". jeżyny. nagle rozpalonem żelazem i iskrzącemi żużlami sunie pod nos pacjentowi. Sztukę tę wyrywania zębów „tradycja przechowała od Zaporożców". mchu leśnego i czartowego mleka. Tak np. (I. Istniał w całej Europie zwyczaj. składanemi w ofierze.

W mniemaniu tem przebijają echa poglądów uczni szkoły Hipokratesa o wydzielaniu soków nadmiernych z organizmu przez nos i usta. Zwolenniczanie leczą katar następującemi środkami: „W opłotkach oskrobać suchego łajna ludzkiego. które mu zagrażają. starej podeszwy. nakryć się i wciągać w siebie d y m ' . — Sprawcą nieżyta nosa — zdaniem ludu krakowskiego — iest laboż. Choroby narządów oddechowych. siedzący w nosie Na Kujawach. kłucie w boku. kobieta zaś z pierza koguciego. Choroby wewnętrzne przypisując zaziębieniu. kładzie w chorobach wewnętrzych główny nacisk na symptomy czyli zjawiska chorobowe. Lud w okolicy Bochni powiada. Dlatego izby. Na katar radzą też wąchać smalone pióro kuropatwy. W 16-tyin wieku zalecano dym z czarnuchy wpuszczany w nos. zalecają na Wołyniu — nos utrzeć o jaki gałganek ponętny . w które ludzie moczą. „Od kataru. W Krakowskiem utrzymują. (rodzaj demona). — zwany tu niezdrowiskiem — za ochraniający od innych chorób. Lud nasz. a nie uwzględnia przyczyn tych zjawisk. powiadają w Poznańskiem wąchając kwiaty z grobów uszczknięte. Katar — zdaniem Dobrzyniaków — powstaje . jak np. końcem warzechy. albo dymem z jęczmienia polnego. aby się najrychlej uwolnić. zakazują wietrzyć a jako główny środek leczniczy zalecają poty. że katar nosa uwalnia chorego od siedmiu innych niemocy.Choroby wewnętrzne. uważa się katar nosa. Z chorób narządu oddechowego katar nosa uważają u nas. itp. uważa świeże powietrze. po którem kot ogonem kręcił". Na tem poziomie stoi i terapja. każdy przewiew za szkodliwy. jagieł. na równi z innemi ludami. mają jednak niejasne o tem wyobrażenie.gdy się je z talerza. Przy katarze (nosa lub gardła) zalecają okadzać gromnicą trzy razy. za chorobę zaraźliwą. Katar leczą w Sandomierskiem naparzaniem z palonego pierza. lub przysmalony róg z kopyt końskich (Krakowskie). rzucić je na gorące węgle. że rymy — tak zwą tu katar — nabywa się przechodząc lub zatrzymując się w takich miejscach. Dostaje się kataru. co ma być oznaką zdrowia. a mianowicie mężczyzna kadzi nos i usta (w razie chrypki). albo: „palić z piórami świńskie kopyta i wąchać". podobnie jak w innych krajach. celem obniżenia gorąca serca. w której leży chory. na kaszel. gorączkę. dymem z pierza kurzego. ja w ogóle u ludów europejskich.

albo posmaruje rano klamkę. Stosownie do pojęcia tej istoty. jako ducha dobrego lub złego. Radzą też okadzać chorego starym chodakiem lub dać mu do wąchania przypalone pióro. który za tę klamkę uchwyci". Łańcucki. jak stojący na niższym stopniu rozwoju. do którego w ten sposób katar się przeniesie". Mimo to zarówno narody na wyższym szczeblu cywilizacji. Ze wsi Białobrzegi p. . 223). wynikły „zwyczaje życzenia kichającemu zdrowia i wróżby na przyszłość z kichnięcia". ten z nim i katar sobie zabierze". W okolicy Gracu przechodzącemu szepcze się trzykrotnie: „Daruję ci mój katar". Kopemicki Jurkowszczyzna Zbiór XI. odejść szybko. stosownie do okoliczności. kto tę chustkę podniesie. (H. a kto pierwszy drzwi otworzy. Jako środek sympatyczny zalecany jest nad Rabą sprzedawanie rymy: Zakatarzony zapytuje niespodzianie drugiego: „Kupisz se u mnie"? Gdy zagadnięty zapyta: „Co?". ten zabiera katar. przechowują przejawy wierzeń pogańskich w tym kierunku. Dostaje go każdy.ąc wydzielinami z nosa klamkę drzwi. uważają katar za korzystny. 866). (J.174 i porzucić go na drodze. które przypisywały kichaniu pomyślność lub nieszczęście. ten przejmie katar"1 albo „wydzieliny z nosa rzucić na drzwi mieszkania wroga. a katar odejdzie na zawsze z wodą. Lud 1902 VIII. onuczkami lub ogonem uciętym u kota. a kto się jej pierwszy dotknie. Am Urąuell 1893 IV. wychodzących z wnętrza człowieka. a kto jej dotknie się ręką przy otwieraniu drzwi. jako zjawisko niespodziane. przyjmuje katar. oddając tym sposobem katar pierwszemu człowiekowi. Plinjusz radzi pocałować muła w nos albo zawinąć na palec psiego sadła. Kościół w średniowieczu występował przeciw życzeniom i wróżbom z kichania. gdy śluz z nosa zawinie do papierka i rzuci na drogę. Czesi. tłómaczył sobie umysł pierwotny działaniem istot nadprzyrodzonych. Zalecają też okadzanie prosem. (I. Kataru pozbywa się Bawarczyk. Mający katar wsiąka nosem mocz dziecięcy albo kilkakrotnie wącha zasikane pieluchy. nos wysiąkać. 279). Wierzenia tej kategorji znane były ludom starożytnym. Katar usuwa lud w Szlezwiku i Holsztynie smaru. podobnie jak Słowacy. w Bawarji: „kto mi go odkupi?". Nieżyt (katar) nosa leczą Żydzi w b Królestwie przez pozbycie się go na drodze mechanicznej: należy „opuścić chustkę od nosa i nie oglądając się. Talmud zakazywał również pozdrowienia po kichnięciu. K i c h n i ę c i e . Na Białorusi przeciw katarowi. co tylko się da. Volksmann Schleswig — Holsteinische Zaubermittel. Świętek. Radzą też posmarować cieczą z nosa klamkę. kto przejdzie przez mocz. zalecają:wąchać koniec ogona kota czarnego. Nad Wisłoką radzą udać się przed wschodem słońca na bieżącą wodę i do niej. który powstaje z przemoczenia nóg lub zaziębienia. oddala bowiem nieczyste soki z ciała i zapobiega innym większym chorobom. kto go podejmie. zakupturzony odpowiada: Rymę z nosa Za dwa grosa! Podobnym środkiem sympatycznym jest pozbycie się kataru przez narzucenie go innemu: „Zakatarzony smaruje własnemi szpikami (wydzielinami z nosa) klamkę od drzwi. dostaje kataru.

za świadectwo prawdy. 196). w piątek — szczęście. a obecna rodzina ma go obdarzyć. widać. W Jordanowie: Kto kichnie w niedzielę — wystrzegać się ma przez cały tydzień złodzieja. gdy ktoś mówi. ten doczeka końca rokuKichnięcie uważa lud nasz. we czwartek — zobaczy lubego (lubą). W okolicy Zamościa kichnięcie z rana. że to. we czwartek zły wynik. w środę — pogniewa się z przyjacielem. na czczo. Starokonstantynowski) w czasie wieczerzy wigilijnej kichme. ten doczeka drugiej wilji. kichawną. a słuchająca osoba kichnie. (Z. w środę. jest prawdą. w poniedziałek — będzie miał przez cały tydzień szczęście. ten przez cały rok ani razu nie zachoruje". we wtorek: picie. trzecią postu wielkanocnego. że rzecz ta się spełni.będzie jadł ciastka. że kto obuwając się rano kichnął. we czwartek — zabiorą mu szczęście. we wtorek — zmartwienie. Kichnięcie w poniedziałek dobrą jest wróżbą na cały tydzień. nie dokończy. w sobotę niepowodzenie. tj. wracał do łóżka. znaczy. Dwukrotne kichanie na czczo oznacza w Prusiech: w niedzielę — towarzystwo.175 Wśród ludu polskiego mamy przeżytki tej wiary w następujących wróżbach: Kto w Rybarzowicach kichnie w wilję Bożego Narodzenia. ale w ogóle spełnienie życzeń pomyślności. ten w tygodniu jakiś dar otrzyma. którą kichający rozpoczął. uważał bowiem kichnięcie za zła wróżbę. we czwartek: śmierć. lub gdy mówi o przyszłości. że „droga mu się ściele". opodal Ropczyc z kichnięcia na wilję Bożego Narodzenia przepowiadają urodzenie bydlądka. w piątek — niech się sptodziewa szczęścia. jakie go miało spotkać. Tak samo. w okolicy Przeworska wybierającemu się dobrą drogę ścieli. Kichnięcie przed wybraniem się w drogę zapowiada na Podhalu szczęście lub powodzenie. we wti rek. Wierzbowski. uważają za profilaktykę padaczki. Trzykrotnie kichnięcie na czczo uważają Czesi za wróżbę szczęścia. kichanie w sobotę rano tłómaczą na Bukowinie jako znak. Włościanie w Andrychowie wróżą z kichania w poniedziałek: nowinę. kichanie na czczo zapowiada pogodę. Kto na nowy rok kichnie. Stosownie do czasu i okoliczności ma kichanie w Islandji rozmaite znaczenie: Kto w niedzielę rano kichnie. gościa.list odbierze. Z biegiem wieków wróżby tego rodzaju doznały dalszego rozwinięcia. mówią we wsi ruskiej (w okolicy Przemyśla). w poniedziałek — podarek. Z naszych kazań średniowiecznych t5-ego wieku wiadomo. w poniedziałek — otrzyma dar. „Gdy kto kichnie niespodzianie. „Gdy kto mówiąc. w sobotę — wszystkie jego zamiary na niedzielę spełzną na niczem. tyle lat będzie żył" albo „kto w tym dniu trzy razy kichnie. we wtorek — będzie się przez tydzień gniewał. w przeciwnym razie umrze wcześniej. W innych stronach powiadają: kto kichnie na czas w niedzielę — podoba się. bo w tym dniu „ile razy kto kichnie. że mówca . temu ludzie na Puszczy Sandomierskiej — list z drogi przepowiadają". w piątek — dowie się o śmierci. ten uważa się za szczęśliwego. w środę — list. Kichnięcie oznacza nie tylko zdrowie. Kto na Wołyniu (p. Gdy kto kichnie. co mówi. w sobotę — nieszczęścia. że roboty. zarówno jak inne ludy. kichnie. w środę . Nazywają głuchą niedzielę. w piątek: smutek. Zbiór antr. 1890 XIV. Trzykrotnie kichnięcie oznacza w Bawarji szczęście.

mówiąc o czem. Z rozwojem wierzczbiarstwa u Greków poczęto odróżniać kichanie pochodzące z prawej strony danej osoby jako pomyślne od złowróżbnego kichania z lewy strony. na co tenże odpowiadał: „Proszę na pogrzeb". iż gdy ktokolwiek w danej chwili kichnie. „spełnienia życzeń". Rumuni w okolicy Straży utrzymują. Kto. Z vyczaj życzenia zdrowia u Hebrejczyków. Am Urąuell 1892 II. Uważano też zjawisko to za oznakę zwiastującą dla kichającego pomyślną wróżbę. mial ścisły związek z wyobrażeniami religijnemi tych ludów. matka i obecni mówią: „Na zdrowie. rozpoczął pod wróżbą kichnięcia jednego z Greków. gdy ktoś o czemś myśli a wtedy kichnie. że powiedział prawdę. Żydzi powiadają: „jeżeli w czasie rozmowy ktoś z obecnych kichnie. że wymienię tylko Rosjan i Serbów. Penelopa wysnuwa z kichnięcia pomyślną wróżbę o bliskim końcu znienawidzonych zalotników. (K E Haase Sprichwórter. zgodę Bogów Tak np opowiada Ksenofont w swych Pamiętnikach. Gonet. Starożytni Grecy. podczas narad lub wahajacych się zamiarów.176 mówi prawdę. iż opowiadanie to jest prawdziwe albo się spełni. zwłaszcza gdy kichający trapiony był przez chorobę. „stu lat zdrowia". Z65). bracie! Za dawnych czasów w Polsce życzono „Sto lat" kichającemu. u których „kichanie oznacza potwierdzenie czegokolwiek. że kichanie potwierdza to. 485). o czem się w danej chwili mówiło". „wszelkich pomyślności". tak. iż dobry zwyczaj życzenia w czasie zarazy kichającym: Deus adiuvat (Boże dopomóż. z kichnięcia snuli wróżbę pomyślną. W łacińsko polskich kazaniach z 1415—20 r. które „kichanie uważały za objawienie bóstwa". Pomagaj Bóg!) zamieniali birbanci podczas pijatyki: na Wiwat. (Sz. niewyparty jeszcze z kół naszej inteligencji. Dawniej szlachta na Litwie podczas kichania mawiała: Sto lat. starożytnych Greków i Rzymian. Gdy na Litwie kichnie dziecko. Zwyczaj składania życzeń po kichnięciu rozszerzony jest po całym globie od czasów zamierzchłych po dziś. że słynny odwrót swój z Persji z 10 tysięcami żołnierzy. która tym znakiem fizycznym szczęśliwie się kończyła. kichnie. p. 333). życzą mu (w Lubelskiem) długich lat „na zdrowie". poczytują Niemcy w Styrii i Bawarji za znak potwierdzający prawdę wypowiedzianych słów współcześnie przez kichającego lub osoby drugiej przy tem obecnej. myśl jego się spełni". co upewniało wszystkich o opiece Bogów w tak niebezpiecznym pochodzie. znany jest i u innych ludów słowiańskich. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II. ziści się to. o czem mowa. będzie prawda" Kichnięcie mimowolne w wilję Bożego Narodzenia. Przesąd. skarży się kaznodzieja. Jeżeli ktoś przy opowiadaniu kichnie. przypominam kichnięcie Telemaka. Wreszcie. Jezus przy dziecięciu 1" U nas do dziś zachował się między ludern miejskim zwyciaj życzenia: „Na zdrowie". „dobrych powodzeń" i t. Kiedy kto kichnie. o tym utrzymują Czesi. (Czasopis czeskeho Musea 1852 str. podczas opowiadania. Sto latl . Już za Homera uwżali Grecy kichnięcie za dobry prognostyk przy ciężkich chorobach. mówi się „Ziści się.

jdu rdzenia (Ze zhicru Proi. Rothfelda) Przerost nosa dziewczyn. le. miw.Dziecko z pod woj nj m ga^em Zdjęcie ioiograf. Dr. lwow Brodawki gruczołów sutkowych (Ze zbioru Prof uniw. E Dr.vonej w szpitali lwowskim 1839 r (M"zeum Lubomirskich we Lwowie). . Rothfelda we l wowie. Połowiczna atetoza w przebiegu w. z Kliniki chorób dziecięcych uniw.

Kujawianie smokając ustami. że chory wróci do zdrowia". chwaląc Ałłacha. utrzymał on się w Anglji wśród różnych warstw do zeszłego wieku w słowach: Niech cię Bóg błogosławi! Kichającemu życzy Islandczyk: Pomagaj Bóg albo Boże pomóż! Przy kichnięciu winszują Żydzi od wieków: Dobrego życia! Zwyczaj pozdrawiania przy kichaniu powszechny był za Aleksandra Wielkiego. widzieli w kichaniu dowód zdrowia.) „ktokolwiek tylko kichnął. Syn i córeczka ! Na Rusi mówią: Na zdrowie 1 (zdorowje) U Chorwatów: Na zdrawlje! We Francji: A vothe sautel A vos souhaits! We Włoszech Alla sałute! albo Felicital W Niemczech: Prosit! Helf Gott! itp. W średnich wiekach istniał również zwyczaj życzenia: „Na zdrowie". na co odpowiada: „Z wami". Pomimo zwalczania tego zwyczaju przez kwakrów. a miał prawo do każdego. mówią doń obecni: „Żyj!".177 Złota beczka.) opiewa: Waes hael! (Niech ci się powodzi!) miała odwracać złe następstwa kichnięcia. Starożytni. niech będzie z tobą itd. Podobnie i K. mamy o tem świadectwa historyczne z VI-ego stulecia. Żydów (Talmud jeruzalimski). Arabów i Emorytów (Kanaan). bo nie wiedziano jeszcze. Życzenie zdrowia kichającym było zwyczajem starożytnych Helionów ( 5 ^ / albo ladig) i Rzymian (Plinius. koniom. 33) objaśnia ten zwyczaj: Podczas panowania zarazy morowej w r. Starogermańskim zwyczajem życzono przy kichaniu Gott helfe (Pomagaj Bóg!) Formułka staroangielska (z 1100 r. biegną życzenia błogosławieństwa przez całe miasto. jak my dziś. Kościół zakazywał życzeń po kichnięciu „jako zwyczaju pogańskiego". wołają obecni: Życie dla ciebie! Kichającemu kacykowi na Florydzie składają towarzyszący mu dostojnicy długi szereg pozdrowień: Niech cię słońce strzeże. powiadają: „Zdrów!" w przekonaniu. za papieża Grzegorza 1. Mieszkaniec wyspy Samoa gdy kichnie. Gdy dziecko u Źulów kichnie. skoro on kichnie. kto kichnął. M. Petronius). życzą mu obecni: „Rośnij!". ale i bydłu. „Kichanie oznacza. później jednak nie miał nic przeciw niemu. Muzułmanie życzą kichającemu. dlatego Rzymianie kichającym spieszyli z życzeniem: Salve! (Bądź pozdrowiony!) Cesarz Tyberjusz miał wydać rozkaz. Gdy Hindus kichnie. „Uzdrowienie ludu" 12 . Krajewski w dziełku Nabożeństwo parafjalne (Warszawa 1860 str. Gdy koń parsknie. że dawniej kto kichnął. 590 (po Chr. że obronić się można od tego składając kichającemu życzenie „Na zdrowie". zabierał jego duszę. W różnych stronach Rzeczypospolitej składają życzenia nie tylko kichającym ludziom. ale nawet zwierzętom" np. Gdy król Monomotapy (w Afryce) kichnie. I na ziemiach ruskich lud „składa życzenia nie tylko kichającym ludziom. iż to konia ochroni od choroby. Zwyczaj ten sięga czasów pierwotnych. Oto kilka przykładów tłómaczenia sobie przez lud tego zjawiska: Włościanin z prawego brzegu Wisły opowiadał. Składanie życzeń przy kichaniu rozpowszechnione jest u plemion różnych ras (że tu wymienię Indjan z Gnachorja i Etjopów). natychmiast umierał i przychodził djabeł. aby poddani życzyli mu: „szczęścia i pomyślności".

O związku zachodzącym między kichaniem a wychodzeniem z człowieka duszy. ludzie kończyli żywot kichnięciem. „Dawniej. u indyjskich Khondów natchnienia przez bóstwo. gdy kto kichnie. dlatego. Jeżeli duch zły wziął w posiadanie człowieka. Gdy dziecię w Chełmskiem kicha. Przez kichnięcie obejmuje z ł y d u c h p a n o w a n i e nad człowiekim. ale gdy kichającemu powiedzą „Na zdrowie! to nie umrze. gdy jeszcze anioła śmierci nie było. świadczy przysłowie polskie: Dusza kichnie I wszystko ucichnie. Jakób biblijny błagał Boga. ale i do zwierząt. Goldstein. u nas wyjścia ducha choroby. Lud ziemi Sieradzkiej powiada: Skoro kichnie chory. W baśni Beskidowej zawiera góral z biesem układ. należy rzec mu: „Na zdrowie!" Opowiadają też. chłop pomyślał: Boże ci daj zdrowie 1 i przez to wyrwał je ze szpon szatańskich. która „kichaniem szczęśliwie się kończyła". Expiratorska czyn- . — prawi bajarz — zaraz umierał. aby dusza człowieka nie ulatywała z niego przy kichaniu jak dawniej. oto gdy dziecko po raz pierwszy kichnęło. które bies po nią wyciągnął. życzeniem zdrowia ojciec u w a l n i a dziecię z p o d w p ł y w u z ł e g o . jeżeli nie zostanie uzdrowiony przed ich złemi wpływami zażegnaniem: „Niech cię Bóg błogosławi!". bo przez to można kichającego z pazurów szatana wybawić. o tem przekonywa także i baśń z Brzezowy (w Krakowskiem). że kichanie jest wypływem sił demonicznych. gdy kichnęła. a zatem oznaką powrotu do zdrowia. Zdaniem górali babiogórskich choroba się kończy. „Dawniej — powiadają Żydzi — ludzie umierali od kichnięcia. Poczytywano to za znak zwiastujący kres choroby. 1 w baśni celtyckiej kichający narażony jest na porwanie przez wiedźmy. U ludów pierwotnych „kichanie uważane jest za objawienie się bóstwa i temu jego objawieniu cześć oddawano". m u r z y n i z Kalabaru starają się go ruchem rąk odpędzić od kichającego. które pozostało jeszcze jako pamięć o śmierci. Kichnięcie jest u Mahometan dowodem opętania przez djabła. znak to. jak kto kichnął. Za „objaw lub zapowiedź zdrowia". należy natychmiast powiedzieć: Bóg pomagaj! (Helf Gott!). że chłop nie wypowie po kichnięciu niemowlęcia „Na zdrowie". na mocy którego ten ostatni otrzyma duszę noworodka pod warunkiem. aby go w ten sposób ocucić". Radłowianie życząc zdrowia kichającemu utrzymują. Przyczynki do księgi przysłów Adalberga. Lud 1903 IX 372). zarówno jak innych ludów. Ż e przez kichnięcie wychodził zły duch. Wśród ludu polskiego. stąd powstał zwyczaj. iż „w czasach bardzo odległych. „kichnięcie podczas choroby uważają za niezawodną oznakę polepszenia". Góral oszukał djabła. że żyć będzie.178 zaraz nagle umierał. dlatego kto kichnie. przychodził djabeł i zabierał jego duszę". (H. Chłopianka na granicy tyrolskiej tym sposobem wyrwała parobczaka z łap. Z tego powodu kichającego ciągną za ucho. gdy słaby kichnie. że podczas kichnięcia „wy s z ła z n i e g o c h o r o b a " . Odnosi się to nie tylko do ludzi. bo djabeł nie będzie go mógł porwać". żeby w nie d j a b e ł n i e w l e c i a ł . „żegnają mu otwarte usta. iż kichających pozdrawiamy: Bądź zdrów lub żyj zdrów!" I chłop bawarski utrzymuje.

że podczas kichania uchodzi w człowieka do piersi duch jednego z przodków i jako dobry doradca dając znać o swojem przybyciu. Ból gardła. okładają w okolicy Krakowa gniazdem jaskółczem. jestem urodziwą dzieweczką. z których na wyszczególnienie zasługują przedewszystkiem środki sympatyczne. Plinjusz i Owidy polecają w tym celu pisklę dzikich jaskółek. Dlatego przysłowie żydowskie powiada: Nie otwieraj ust dla szatana. by djabeł nie wskoczył mu w usta. gdy ziewam całem ziewnięciem. Głuziń ski w Archiwum domowem. Kicha nie. Zastępuje ono w naszej medycynie ludowej jaskółkę. że podczas ziewania (zarówno jak przy kichaniu) opuszczał lub nawiedzał ziewającego jakiś demon. Gdy Muzułmanin ziewa. W podaniu islandzkiem boginka Troll powiada: „kiedy nieznacznie ziewnę. ma to przyśpieszać dojrzenie i pęknięcie nabrzmień gruczołów. Zielnik Siennika. Do niedawna zachował się w Polsce. ale mimo błędnej djagnozy w terapji stosuje z pewną metodą odwieczne sposoby leczenia. wolą (stroma). Na równi z kichaniem uważano i ziewanie za nawiedzenie przez ducha. (chelidonium). (bolenie gardła). Choroby gardła. Oto „aby się na cały rok . jak dychanie i szczkawkę włościanie z okolic Zamościa mniemają być nasłaniem złego ducha" (J. gałwaczkami zwane. w Tyrolu i innych stronach zwyczaj żegnania się. krtani i szyji miesza lud nasz — podobnie jak inne ludy — z anginą. W doszukiwaniu przyczyn t e j kategorji chorób mamy ślady demonizmu: „Kaszel nocny. wtedy jestem jak cała Trolla. Zołży. gdy ziewnę odkrywając usta do połowy. Zulowie utrzymują. Warszawa 1856). Nie umiejąc go sobie wytłómaczyć sposobem przyrodnczym. odwraca lewą rękę a przykładając ją do ust. uchodzi u plemion barbarzyńskich za dobywanie się z ciała obcego ducha. d y f t e r j ą . że ziewanie zwiastuje zbliżanie się ducha. Hindów i Zulów. jako zjawisko nagłe. dlatego przytomni składają mu życzenia pomyślności. którą przeciw anginie i dyfteryi posługiwano się już w starożytności. Z przykładów tych wnosić można o pierwotnej wierze ludów indoeuropejskich. (wydanie Kraków 1578) poleca jaskółcze gniazdo z miodem i cebulą jako „dobre lekarstwo na ślinogorz". rozgotowanem w mleku. budziło od najdawniejszych czasów powszec ne zdziwienie. utrzymujących. gdy kto ziewnął. za pomocą której mimo woli człowieka wydobywa się nosem gwałtownie oddech.179 ność kichania. Potwierdza to wiara Persów. „aby nic złego do ust ziewającego nie weszło". przypisywano go wpływowi istoty nadprzyrodzonej. Bolączki za uchem (kłopaczki) leczy lud nadrabski również przykładaniem choremu — gniazda jaskółczego. mówi: Szukam ucieczki w Bogu przed djabłem przeklętym! Unika też ziewania z obawy. wywołuje kich męcie. na Rusi. krtani i szyji. Z czasów barbarzyńskich przetrwało jako przeżytek krwawej ofiary używanie zwierząt (a w ich zastępstwie roślin) w różnej postaci do celów leczniczych. jestem pół Trolli.

Na zakończenie znów tormułka religijna:. wszytKO szczodrze! Wolę. leczenie jest nader trudne. gdzie się drwa rąbią: Był sobie człowiek żowna (żownaty) miał dziewięć żon. zamawiają temi słowy. czyli garlicę — powiadają w Kamiennej — będzie miał ten. 7—6. żeby szczezło. zaparzone gorącą wodą. 2—1. z dziewięciu do ośmiu itd. itd. 6—5. Panienki i wszystkich Świętych dopomocą". nić tę nawiązać na gardle i nosić ją. czego ślady zostały w wierzeniach naszego ludu. Krzesa się potem guz osełką. zwane na Rusi żowny.. Guz na ciele. dopók: n . 5—4. Ból w gardle leczą na Białorusi okładami z ugotowanego gniazda jaskółczego albo z odwaru ptaka z tegoż gniazda. posługują się też gniazdem •emizowem. wszystko krzepiej! Tam ci będzie bardzo dobrze. najczęściej na szyji. pociągając je lekko . 3—2. 4—3. albo gdy spragniony p . Na wrzody w gaidle radzą na Ukrainie przykładać jaskółcze ziele (chelidonium maius). a bardzo się rozmnaża. z 8—7. je wodę. nie ostało im ani jednego. Tam cię wiatr nie owieje. od 8 do 7. Snać była jaskółka zwierzęciem świętem (tabu). ino Boską dopomocą i Najsw. Jaskółczego gniazda używają też Słowianie pctudnia (w Dalmacji) i zachodu (Czesi) a Niemcy (w Bawa'ji). „Od wszelkich słabości — powiadają — chroni trzykrotne obmycie się w potoku. miał dziewięć żon. (Trzykrotnie). nazywa lud nasz żółwiem. <V okolicach Pińczowa radzą żywej myszy przewlec p r zez ślepie igłę z nitką. natęży zabić młodą jaskółkę. z dziewięciu zostano ośm. kro popatrzy na dudka. (K^. inissczaio. a popiół jej zażyć z chlebem lub w naooju". Zdrowaś Maryja!" Zamówienie to w Puszczy Solskiej opiewa nieco o d m i e n n i e j : „Był tu żółw. z dwu do jednej. który dostaje się wieśniakowi śpiącemu na polu do wnętrzności. Zamawia się żółwia tem zażegnrniem: „Buł (był) tu żółw l żółwicą. Gruczoły na szyji. tak żeby to zmalało i nie znac gdzie się podziało". jak je zaczęli tracić od dziewiątego do ósmego.. żeby w tem miejscu mocy nie miało".. mówiąc dalej: w Jak ten kamień zczeźnii:. gdy zeń pije jaskółka". t żniknie. Tam ci słońce nie dogizeje! Tam ci będzie jak najlepiej. '885 IX 46) Ból gardła leczą w I adzkie.iz^rn z nią i pudga.n. N ą moją mocą. . z jednej żadna — poczem trzeba na gruczoły dmuchnąć a rozejdą się.dle. z jednej mc i sam żebyś znikł. Guzy na szyji zamawiają w Żołyni (p. pod szczękami. Siarkowski w Zbiorze antrop. na lasy' Tam ci będzie dobrze mieszkać. z dwu jedna.180 ubezpieczyć przed zapaleniem szyji. stanąwszy na miejscu. „Po stawach i rzekach mają się znajdować żółwie i fiukamem (świszczeniem) w nocy dawać oznaki życia. zmaleje i nie zna. przypisującego jej magiczne własności. przemyski) ż e g n a j ą c tylcem noża (od kapusty): „Na góry. gdzie się podzieje. mieli dziewięćdziesiąt dziewięć dzieci. to choroba me jest niebezpieczną. jeżeli to samica i okoci się. któremu może owa chorobę przypisy wano. Jeżeli żółw połknięty |est samcem.

która dwoma palcami zabiła psa ziemnego czyli chomika. Włościanie w okolicy Zamościa wsadzają w otwór ula wysuszoną krtań wilka. spaloną również na popiół sową osypują gardło wewnętrznie. Jako środek przeciw tej chorobie zalecają: „trzykrotne posmarowanie pięt dziecka uryną świni innej płci niż dziecko". dają mu jedzenie przez wilcze gardło (A. aby urosły długie. Gdy dziecko chrząl a. Chorobę gardła. St. to świnia ten ból zje". jak wilk.181 grzbietem pochwyconej izechotki. (J. leczą rozcieraniem przez osobę. która miała w rękach psa ziemnego rozcierając trzy razy ręką szyję chorego. przykładają sierść kozła z białkiem jaja zmieszaną. która w swych rękach gniotła kiedykolwiek ziemnego psa.. Dziecko w Gomulinie (p. spalić na proch i zażyć w jajecznicy. lub grysu zmieszanego z pierzem ptactwa domowego. I na Rusi (w Lepolskiem) polecają pić trzy razy po dziewięć (27 razy) wodę przelaną przez wilcze gardło. a w Radzyńskiem woda pita dudą wilczą czyli gardłem. zwaną w Radłowie ścieżkami. duda taka znajdowała się u jednego gospodarza ze wsi Płudy. Lud nasz przypisuje żabom (ropuchom i rzekotkom) cudowne własności. W okolicy Gdowa podają pcdobny środek mistyczny: „pluć. 180). Na ból gardła radzi Prof. do okładów tłustych: sadło zajęcze. Na Podolu wdychają dym otrzymany ze spalenia sierści kociej. Chorego na gardło do niedawna leczyła w Szczepanowie osoba. Duńczewski w Kalendarzu krakowskim 1759 trzykrotne rozcieranie bolącego gardła przez osobę. dlatego dziewczęta w Skowiatynie ugotowawszy rzekotkę. Słowacy na Węgrzech zażywają świeżego tłuszczu kurzego. W okolicy St. wyjętym z ubitego wilka. objawiającą się zgrubieniem migdałów. ucierają na miałki proszek i rozpuściwszy go w miodzie. smarują nim gardło". I Ukraińcy z Żwinogródki radzą na ból gardła rozetrzeć bolące miejsce trzy razy rękami. starsi chodzą do chlewka i trzykrotnie gryzą świńskie koryto. gdy je wykąpią w wodzie przyniesionej w wiaderku. w których przedtem trzymano psa ziemnego. zwanej świńskim skrzekiem. Środek ten zapisywał już na tę chorobę Duńczewski w Kalendarzu z 1759 r. Niezawodym środkiem na ból gardła — jak utrzymują w Podburzu — ma być święcona woda. poczem ból ustawał. dostaje chrypki. przelana przez wilczą krtań (trachea). Am Urąuell VI. chuchając równocześnie do koryta. Haas. Piotrkowski). W Czechach zachodnich daje się choremu na wolę żywego kreta. Do okładów suchych zaleca Nadrabianin na bolączki za uchem: lenisko z węża lub zajęczą skórkę. a posługują się nim w pokrewnych celach: Aby dziecko na Pomorzu było silne. Das Kind in Pommern. Słoweńcy nacierają wolę maścią ze startego na miazgę ślimaka i z wolej wątroby. Gallen przywiązują na noc pod szyję ochrypłego żabie łapki. napadały pszczoły sąsiedzkie i łupem z nich się żywiły. Na Rusi południowej „sowę na popiół palą. aby pszczoły przez nią wylatujące nabrawszy siły. którego cisnąc w ręku ma na śmierć zadusić. kładą je w Stradomiu po trzykroć w „świńskie gniazdo". Choremu na ból szyji dziecku w Prusiech zawieszają woreczek z łapkami kreta. Gluziński w Archiwum domowem 1856). . z którego dawano pić świniom. wyjmują z niej wnętrzności i smarują niemi włosy.

nad Renem oliwą z lampy palącej się przy zw ł okach. podlegającemi zniszczeniu. wreszcie leczono chorego przy • kiadając loztartą między rękami wątrobę kreta albo przywiązując do szyji prawą tegoi nogę. dopóki tam nie zginie. jako środek sympatyczny . że choroba przechodzi na cwe. nici te obwiązują chorym na dyfterję. Am Urąuell 1892 III. Podobny zabobon istnieje w całej Jiuropie.S. że na równi z trupem i jego częściami. nad Renem kładą żabę lub kreta na bolące wole. to lud w okolicy Pińczowa tę chorobę (wole) nazywa gar''cą. Przeciw bolom szyji i nabrzmiałym migdałkom używają w Syrji następującego środka: Duszą w palcach żywego kreta i pocierają gardło chorego.182 Gryp w Męczerrnie pod Płockiem leczą w ten sposób. Fedorowski. Lekarstwo na to: żgać garlicę tą igłą. Lud okolic Żarek 1889 IJ 255). w który wchodzi łajno ogieia i nopz zdrowej osoby". a ś r odek ten stosowany był już za sułtana Mohameda IV. mówią: „Jak ta ręka uschła. którą się umarłemu szyło śmier ł elnicę. „Gdy komu gardle rośnie. Skuteczność owego środka polega na picwotnej wierze ludowej. 303-4). na Węgrzech kością z cmentarzy. w Bośni dotykają szyjpalcem trupa. Grodzieńskie) natrzeć „mar ł wą ręką" tj. W tym celu posługują się różnemi fetyszami z umarłych: w Czechach obwiązują chorą szyję tasiemką. którą była owinięta szyja zmarłego krewnego. przykładają na chora szyię w przekonaniu. resztę ciała spaliwszy na proszek. Na Mazowszu leczą chorohę woli dotknięciem ręką umarłego. Krauss Totenfetische. gdy na niąi magiczne własności fetysza zwłok działają. od Serbji po Anglję. Nad Rabą zalecają orzykładać gęsi pomiot. albo ucinano wężowi głowę i ogon. albo części ich. w Nubji skórę wężową. choremu na wolę w Treviso (we Włoszech) zawieszają na szyję jaszczurkę w woreczku. podawano w napoju. że „żywego prosiaka rozdziera się na pół i zupełnie ciepłym okłada się szyję chorego". który podczas tych zabiegów ma połykać ślinę. ręką trupa. O starożytności tego sposobu leczenia świadczy polecanie go już przez Plinjusza w Historji naturalnej. gotowanego z wodą Dod przykryciem. Do najpierwotniejszych spsobów sympatycznego leczenia tej katego ji chorób należy dotknięcie szyji częścią zwłok albo przedmiotami majacemi z umar ł ym jakąkolwiek styczność. zniknie i choroba. któremi uduszono jadowite węże. Kategorja ta sympatycznych środków stosowana jest nowszechnie w Europie: żywe zwierzęta. Battacy na Sumatrze wieszają choremu na szyję sznur upleciony z s : erści końskiej itp. „W bolu gardła nisi włościanie przykładają plasier. zazwyczaj sam chory zabija kreta i posługuje się własnemi palcami W Stambule sprzedają purpurowe nici. w Radomie ^ zyrządzają płukanie z psiego łajna. Cyganie w Siedmiogrodzie połykają pająka. zwierzęta Tak np. Wolę albo gruczoł na szyji leczą Serbowie nast^pującem zamówieniem: Przesuwając trzykrotnie po szyi ręką zmarłego. mający przy spiesząc obi iranie czyli ropienie bolączek. (M. tik niech wola uschnie". w Siedmiogrodzie wstążką owiniętą około ręki umarłego itp. (F. W Radłowie leczą okładami z własnego moczu. Przeciw woli radzą w Krasewicach (woj. zwłaszcza skazańca. W czasach Plinjusza polecano w Rzymie prz2ciw woli noszenie przy sercu zielonej jaszczurki (cc 30 dm innej).

Środka tego — przeciw bolom gardła — używają na Litwie i w Krymie. przeciw woli korzeń koszyczka (werbeny) a mianowicie: rozdzielić go na dwie części. Wolę czyli gardziel leczą nad Dunajem przeniesieniem choroby na drzewo. Mamy tu zastosowanie metody contraria contrariis. robi okłady z moczu i gnoju krowiego lub psiego. Bólowi gardła zapobiegać ma połknięcie trzech kotek wierzbowych. Tak też tłumaczy sobie lud przyczynę nabrzmiałości czy garbów n i pniu drzewa. Rumuui zażywają proszki z psich odchodów z miodem.1S3 radzą też wpuszczać do gardła wodę. Połykanie palmowych kocanek uchodzi nietylko u Słowian lecz u innych ludów chrześcijańskich za niezawodny środek ochronny przeciw bolom gardła. w. Słoweńcy podnoszą spadnięte czepy (migdałki) palcem albo łyżką. Smarowanie śliną szyji stosuje lud w Prusiech. na chrypkę pomioty z suhemi figami. Rumuni podnoszą chorego podwiązanym pod brodę ręcznikiem. (Zielnik. Wiele ludów europejskich odnosi przyczynę choroby woli (struma) i migdałka do wpływów księżyca. w. zwłaszcza nowiu. Tym sposobem „zniknie gardziel człowiekowi a urośnie na drzewie". przeciw brodawkom (np. nawet „uduszają dziecko. Jako ochronę przed bólem szyji na cały rok. które aż do krwawienia posuwają. połykać trzy bazie poświęconej palmy. co już Mikołaj Rej z Nagłowię w połowic XVI. Już Plinjusz zalecał przeciw obrzmiałym migdałkom pomiot gołębi z winem rodzenkowym. zmieszawszy z wodą. co doradzały już Ogrody zdrowia 16 w. że „na każdym nowiu robaki odżywają i wywołują w tym czasie najgwałtowniejsze przypadłości". w której moczyło się psie łajno — słowem odchody ludzkie i zwierzęce mają i w tej chorobie częste zastosowanie. W tym celu „szyję gardzielowatego obwiązują nitką (sznurkami)". każą w Czechach od XIV. Huculi leczą dyfterję okładami ekskrementów świńskich. skoro mu zapchają gardło". Syreński zalecał w XVI. co upadło. że połykanie trzech poświęconych kotek palmowych chroni od bolu gardła (szyji). Jako środek sympatyczny poleca lud krakowski nacieranie własną śliną na czczo. „Opadnięte migdałki podnoszą w Czechach i Niemczech palcem maczanym w czej ślinie. którą następnie „opasują drzewo". Na Ukrainie psie i kocie łajno przykładają na szyję i robią z niego równocześnie płukanie. masowaniem. drugą w dymie wędzić — „w miarę jak ta druga część będzie schnąć będzie i wolę niszczyć". W Czechach radzą smarowanie pomiotem jaskółczym i psim. a na wolę z oliwą. jedną choremu przywiązać do szyji. jeżeli zje jaki owoc robaczywy. w. „Opuszczenie języczka leczą na Rusi południowej również palcem. Siennik krakowski 1568). Aby zapobiec bolowi gardła połykają Rusini w okolicy LwoA'a „kołki" ze święconej łozy na wierzbną niedzielę. przez podniesienie tego. Kraków 1613). Lud utrzymuje. święconych w kwietnią niedzielę (Krakowskie). Ze środków sympatycznych polecają (w ziemi Dobrzyńskiej) przewiązanie gardła . Do dziś lud niemiecki przepłukuje sobie gardło rannym moczem lub odwarem gnoju końskiego. Zołzy pod postacią nabrzmień gruczołów nabywać ma dziecię. Lud niemiecki (w Angelthal) i Rumuni wierzą. albo trzy kwiaty kłosów żyta. wyszydzał. Słowacy. a nawet z odchodów hdzkich.

„przesuwają także płomień kilkakrotnie pod szyją. na Litwie obwiązują szyję onuczką lub szkarpetką ze swej nogi. piją w Mękinie przed wschodem słońca rzeczną wodę przez dziurawy kamień. albo w skrzyni świeca woskowa. str: 182). uważanych za ich dzieło. znalezionym na gałęziach drzewa. posługują się też „kamieniem.184 czerwoną tasiemką. Błażeja. (Grchmann 1. 1880 IV. pojawiające się za uchem i dlatego zwane w Pierzchow'e kłapankami lub głowaczkami. Przeciw bolom „złej szyji" obwiązują ją w Niemczech pończochą „czystej dziewicy". nacierają po trzykroć „kamieniami spadłemi z nieba". Dziecku żydowskiemu na Węgrzech. „starają się donieść z płomieniem do domu" i tu „kopcącym płomieniem robią znak krzyża na powale". odwiecznem miejscu sakralnem. dlatego na zachodzie udziela kapłan w ten dzień błogosławieństwa. iż na . kładąc wiernym na szyji dwie oświęcone świece na krzyż.). pod Częstochową wsypują ciepły piasek do pończochy i nią robią okłady na gardle. Kobiety od bolu oczu noszą na szyji korale. 73). c. Od bolu gardła radzą na Ukrainie „zawiązać na szyji dziesięć nici z czerwonej włóczki". w innych stronach pończochą. (A. modlitwą ocalił życie chłopcu dławiącemu się ością ryby. opukuje się po trzykrcć wolę (szyję) a rzucając kamień w wodę. w Rosji. Przywiodę tu na pamięć zwyczaj powszechny na ziemiach Rusi. Okadzanie czyli okurzanie należy do odwiecznych środków odpędzania złych duchów a przeto i chorób. zwanej gardłem. (X. Błażeja. który potem poza siebie rzucają. mówi się: „Bogdaj aby wola przepadła. Oświęconą w kościele na Matkę Boską gromniczną (2 lutego) świecę tę. Zawalnicę na szyji okładają w okolicy Czarnego Dunajca onyckami. przeróbka z niemieckiego Lublin 1739). którego pamięć obchodzi kościół na dniu 3-go lutego. Święty ów biskup ormiański. jak ten kamień przepadł". Bolączki. albo kamieniem. ażeby się uchronić od bolu gardła". obwiązują szyję pończochą zdjętą z nogi matki. Na św. W każdej chacie wiejskiej (z okolic Przeworska) znajduje się za obrazem św. antrop. przed swą męczeńską śmiercią. Słoweńcy pocierają szyję strzałką piorunową. Na Ukrainie. przystrojoną w kwiaty i wstążki. zwana gromnicą. Protazy Newerami: Ozdoba kościoła. W Niemczech południowych zamawiają dławienie kością w gardle temi słowy: Święty Błażej rozkazuje ci: wychodź. w Czechach przepoconą pończochą. Lud wsi Radomia pod Częstochową i z Zabrzeża (w ziemi Krakowskiej) chorym na gaidło dają jabłka święcone w dniu Św. albo zjedź na dół! W dolegliwościach krtani lub gardła odnoszą się i inne ludy pod opiekę św. Błażeja używa jabłek i lud niemiecki przeciw bolom gardła. prawdopodobnie odłamkiem przedhistorycznego narzędia kamiennego. Czesi leczą chorego na wolę w czasie ubywającej tarczy księżyca trzykrotnem dotknięciem szyji kamieniem polnym. Przeciw woli. I jęczmień leczą tam przywiązując pąsową włóczkę przedostatni palec na przeciwnem ręku od chorego oka. choremu na gardło lub dyfterję. który nie widział jeszcze nigdy słońca". Podbereski w Zbiorze wiad. używają ich włościanie w chorobach szyji (dyfterji i in.

Wróż z Wielbarku (w Prusiech) zapewniał suchotnicę.185 Matką Boską gromniczną świecą gromnicę (świecę). liczy się podług drewienek. Suchoty konstatuje lud czeski za pomocą mierzenia wodą: nowym garnkiem naczerpie się wody z rzeki naprzeciw prądu. Proceder ten przedsiębierze się w ostatnią kwadrę. „Choremu na suchoty oświadczył. nie oglądając się i milcząc. Chory wyszedłszy z tej kąpiel). nosi chory na gołem ciele. Wedle innych zaś „istoty te są rodzajem robaków. ścinano je parami. widocznie przebywają parami w ciele chorego. Aby je wypędzić. aby gardło nie bolało. które gryzły jej wątrobę. a mając przy sobie pieniądz (srebrny)." Cały ten proceder powtarza się co czwartek trzykrotnie. Obecność tych drobnych. ile jeszcze krasnoludków zostało we wnętrzu suchotnika. przywdziewa nową koszulę i liczy. Mają to być istoty ludzkie ale tak drobne. Za trzecią kąpielą powinny wszystkie krasnoludki wyjść. ile par drewienek pływa na wodzie. Sprawcami suchot (wogóle chorób płuc) są w wyobrażeniu Mazurów pruskich białe i zimne ludzie. jak komary. którą płonącą przynoszą do domu. gdyż pod tą formą źli ludzie mogą się dostać do domu i rzucić na niego czary lub uroki. aby przez ten czas niczego z domu nie pożyczać. w Olsztynku zwane krasnoludkami. bez wymówienia Amen." Na wcdę tę rzuca się drewienka parami. oznacza. opadłych na dno wody. „który siedzi w balji.są tak wielkie. Inni utrzymują że . ledwie dostrzegalnych istot w ciele chorego „poznaje się po różnorodnych odcieniach i kolorowych prążkach" na wydzielinach ludzkich. odmawiając dziewięć Ojczenaszów. a trzymając nóż do siebie. aż wysycha na szkielet i umiera" (Dąbrówno). owinięte w szmatce. nacinano w Olsztynku do 40 par drewienek z dziewięciorakiego drzewa. ile krasnoludków wyszło z ciała pacjenta. „Milcząc i me oglądając się. pod sęczkami w kształcie haczyków. dym zaś unoszący się z knota wdychają w siebie. przestrzega. że „miała zaczarowanych w ciele dziewięć par zimnych ludzi. bywają całkiem czerwone z czarną główką" i są niebezpieczne. wylewa się na głowę chorego. „Użytą wcdę odnosi się w tem samem wiadrze i do tej samej wody bieżącej. iiość par drewienek. Te ostatnie drewienka. Przeciwko nim nie ma żadnego środka. w przeciwnym razie suchoty są nieuleczalne. że krasnoludki we wnętrzu zjadają mu płuca". że ich zaledwie dojrzeć można. mniejsze są od glist i różnią się od nich barwą. przebywających w ciele ludzkiem. przyczem drzwi i okiennice powinny być zamknięte. Cierpiący na nie „opada wciąż z ciała. czerpie się z bieżącej wody wiadro wody i ogrzawszy ją. aby z ubywającą tarczą księżyca umniejszała się choroba. tyle krasnoludków opuściło już jego ciało. a potem gaszą. myje się nią chorego. Choroby płuc i narządów oddechowych. albo jak „kawałeczki szpilek z brunatnemi główkami". bierze się do miski trzy łyżki tej wody i pociera się nią .

pomoc! Wysyłam ja was pod korzenie kamienne. 151). aniżeli było w misce. które choremu zjadają ciało. piwo. „Gdzie idziesz Matko moją?" „„Idę do tego chrzczonego uciszać. który posiada stalowy palec i za jego pomocą wydobywa i zjada płuca w czasie snu swych «fiar. chory ma suchoty. chorobę tę zamawiają wajdeloci ( . albo wyleczy się." Potwora tego można zabić. Praha 1855 str. „żeby nakarmił i napełnił te kości". że ważyli chore dziecko. Szła Matuchniczka Boża bez (przez) cisowy lasek." Zażegnywanie od suchot w Błotnicy (p. (M. a gdy się jej więcej znajduje. z jego głowyl" Przez Pana Boga moc i Syna Bożego i Ducha św. uspokojać zimne ludzie. pszenicę. Spotkał ją sam P. tylko pozbawiając go stalowego palca. Boże prosimy się o przemienienie: Lub na śmierć. Konecki). kończy zaś słowami: „Jak ich nie nakarmisz. „posiada bowiem na calem ciele kamienny puklerz. 54)." W okolicach Moskorzowa zamawiają suchoty następującym wierszykiem: Wychodzi słoneczko z za góry. od którego odbijają się strzały. gdzie nic nie przyjdzie! Zamówienie kończy się odmówieniem „Ojczenaszu. David Preussische Chronik (XVI w.) Królewiec 1812 I. które wyżebrane miały chorego przeważyć. Przywróci do ciebie! O Maryjo z wysokości." Cherokezy w Karolinie połnocnej wierzą. Do najskuteczniejszych środków należy następujące zamówienie od zimnych Sudzi: W imię Boga Ojca i Syna i Ducha św. L. to je weź do swoje] miłości. w przeciwnym razie nie ma suchot albo nie wyzdrowieje. opiewa: Święty Gabryjelu! weź te suchości! A w te kości nalej tłustości! A nie masz wlać. (Czasopis czeskeho Musea. W górach świętokrzyskich zażegnywacz prosi Świętego. to weź do swej Opatrzności! (Powtarza się trzy razy).186 chorego. z jego mózgu. podobne do karzełków. Suchoty dziecinne u dawnych Prusów powodują duchy podziemne. Dajże mięsa na te kości. Jezus. . na puste lasy i na puste pola. iż sprawcą suchot jest „żywiący się płucami i wątrobą ludzką potwór. białe ludzie!"" „Odstąpcie od tego ochrzczonego z jego żył. spisane z ust znachorki.t k i ) w ten sposób. poczem odmierza się znów wodę. lub na zdrowie. kładąc na drugiej szalce chleb. Wychodźcie suchoty z za skóry! Jako Bóg na niebie.

w Wielki piątek. Z paznokci do moiza: Wodę przelewać i piasek przesypać. którą pociera się chorego mówiąc: Kości suchotnicza! pocieram się kością. a sucnoty same przez się ustają. żebr.187 Zamawianie suchot w Lesie czeskim odbywa się przy pomocy kości (Schienbein).W Atharawedzie wypędza s:ę się suchoty „z serca. Bóg Syn i Bóg Duch św. a gdy długość nie równa się szerokości (u zdi owego bywa rzekomo równa). czesk. i z boków. A urodzonemu (wymienia s. z każdego włosa. „Suchotliwie koty (mające suchoty). k ł ó r e tu w dosłownym przekładzie z czeskiego podajęJa wypędzam suchoty z twego ciała. na tej drodze stwierdza suchoty (mierzy się też chorego nicią w tyle przędzoną. Z kolana do paznokci. z wątroby". Odcina się więc koniec ogona.v indoeurope-skich. poczem zamawia się chorobę w następujący sposób: Po trzykrotnem przeżegnaniu składa się ręce chorego na głowie i oa. przypisuje następujące zaklęcie suchot i innych słabości: „Z twoich ócz. Rigveda. Jedno z najstarszych pism literatury indyjskiej. bywa<ą sprawcami chorób. ze śledziony. W formule czeskiej (podanej w Czasopisie Musea kral. I w zamawianiach lud't niemieckiego wypędza się suchoty ze szDiku do kości. Suchoty konstatuje lud czeski mierząc źdźbłem wysokość (od stóp do głowy) i szerokość ("-odpiętych ramion) cnoiego. z całego ciała wydalam twoje suchoty i" Po wymówieniu każdego z tych trzech wierszy dotyka się chorego korzeniem i liśćmi lotosu. 53) wypędza się suchoty zamówieniem: Ze serca. krzyża. Tym sposobem choroba przechodzi na roślinę. należy do powszechnego dorobku ludó. (Obrazy Żiwota Praha 1860 NŃ 10 str. a przekonanie. karku. uszu.ę imię choiego) pokój dac! Wykonywa to sie podczas ubywania księżyca. 1 8 60 str. z kości do mięsa itd. ramion oddalam tkwiące w twoich ramionach suchoty!" — „Z każdego członka. Jeżeli natychrrnasr nie wyidziesz. pod których postacią wyobrażano sobie demony. języka wydalam tkwiące ci w głowie suchoty. z żył. nosa. To cię wymiotę tą oto kością. 436). ze suchoty przeszczepia się na rośliny. że zwierzęta. Z głowy do ramienia. Z ramienia QO kolana. przed wschodem słońca). z piec Odejdźcie precz ! W eljologji ludowej chorob wiadomo. ogromnie suche a dhigie miewają ogony.nawia Się te oto wiersze. Tak mi dopomóż Bóg Ojciec." — „Z twojej szyji. A krwi nie ssać i mięsa nie targać. żeber. mózgu. A koćci nie łamać i żył nie skubać. kiedy razem z nim i choroba się zmniejsza. lud mówi wręcz: „odcina się . poczem rzuca je za siebie. z płuc. W nich to właściwie suchot siedziba.

kto połknie włos kcci. Odcinanie całych ogonów lub uszy uwalnia dopiero psy suchotliwe od suchot. J. Przeciw suchotom radzą pod Lwowem „głowę lisa obedrzeć ze skóry i wygotować w wodzie. usiekać. mówiąc: „Uciekajcie suchoty. upieczoną i ususzoną daną do owsianki. którzy krwią plują". jeno należy. Terapja animalna naszego i obcego lecznictwa ma swe źródło w tych krwawych ofiarach. a posiekawszy je dawać choremu w płynie. 1910 XI 284).Am Urąuell 1893 IV 279). K. dla mężczyzny z barana. w trzech dniach. antr. chorego kąpie się trzy razy przed wschodem słońca. jak jest. albo na psa pluje. wziąć owcę. które dla mężczyzn bierze się z pod dęba. przeciw suchotom dają: 30 żywych sztuk t." K. gdy jeszcze ciepły' siedzi godzinę a nawet dłużej. wchodzi w trzewia świeżo zabitego konia. czar krwi i ciepłych wnętrzności konia uzdrawia chorego. (S. gotują je i jedzą Szkielet łba końskiego służy też za lek na suchoty.188 suchoty". dla kobiety z owcy. zdjąwszy z nich skórę tak całkiem. pluskwy żywe lub uproszkowane z cukrem. na stykane płoty!" Jeżeli chory ma żyć. gdy mężczyzna — skopa. Zaubermittel. a potem kąpać się i myć — czyniąc to po trzykroć. spędzi suchoty. kto oblewa kota wodą. leczniczych. Z biegiem wieków. Na kaszel noszą na piersi skórki zajęcze. . Od niepamiętnych czasów zabijano zwierzęta bóstwom na ofiarę. Kaszel z plwociną leczą na Rusi pizykładaniem główek śledziowych na pięty. w przeciwnym razie utnrze. Lud z okolicy Dytmarskiej radzi picie krwi zwierzęcej albo picie własnej uryny. żywą sowę. stonogi w napoju. Chory na suchoty w Płudach. wylewa się ją po zachodzie słoń a na róg płotów. w kocioł z wodą włożyć i gotować. dla kobiet z pod brzozy.Drohostajski w swej Hippice (Kraków 1603) zalecał dychawicznym pić ciepłą krew konia. gdy już suchoty wyszły z chorego do wody. ten ostatni środek zachwalał już Albertus Magnus (H. Tego ostatniego zdania jest lud białoruski i bawarski. z. co się do dziś jeszcze przechowało w obrzędach plemion barbarzyńskich. a wywaru używać jako kąpieli". W Zabrzeżu dostaje suchot. zwłaszcza. gdy krwawe ofiary ustąpić musiały w świetle objawionej religji. Przeciw suchotom następujący środek poleca księga rękopiśmienna zeszłego wieku: „Gdy kobieta na suchoty choruje. utłuc. znalazły one schronisko w zabobonach. Z licznych środków zwierzęcych na suchoty wymieniam następujące (z Płockiego i Radomskiego): Robi się kąpiel z miowiska. nie oglądać się (Kujawy). jednej z prastarych form kanibalizmu. Przeciw suchotom suszą też znajdujące się w złowionym szczupaku połknięte rybki. Haur w Oekonomice ziemiańskiej (Kraków 1675) poleca w chorobie płuc: „Obiupiony ze skóry borsuk i na proch spalony z piwem letniem dobry na zepsowane i owrzodziałe płuca i tym. Volkmann Schleswig—Holsteinische Haus u. Jako skuteczny środek zaleca się wydobyć świeżo zarzniętemu cielęciu płuca i serce dudające. Udziela Kolberga Tarnów — Rzeszów Mat. by niosąc go. w innych stronach Polski. Do połowy XIX wieku zalecano wśród włościan na Ukrainie przeciw suchotom picie świeżej krwi koziej. W okolicy Gdowa sporządzają dla suchotników kąpiel. do której dodają trzy racice. to się zaraz poprawi. Suchot dostaje się w Marchji brandenburskiej przez połknięcie włosa kota.

rozpuszczone w gorącem mleku. zgnije. Choremu na płuca d r j ą Żydzi w Królestwie płuca cielęce. zazywano wątrobę wilczą z winem. Litwy i u Żydów. Szwabi przypuszczali. W innych stronach Niemiec zabijają szczura i suszą na siońcu. kieł wieprzowy. zwane kołk^nr. p. Do d z u zachwala lud szwabski jelita kurze. dystylowane ślimaki.iki i soią z niemi. Madziarzy i Żydzi chownją w domu morskie świ. sadła. że suchot nabawiał zł^ duch. z zębami^ sproszkowaną z "wódką. ze skorupą a nawet żywego lisa. że one ściągają na siebie suchoty. śroikarm zwierzęcemi. Rusi. . Niemcy i Madziarzy polecają choremu na płuca powietrze sti-jni lub obory. Niemcy. albo ślinę końską. Na kaszel smarują ze iwnętrznie pieis_ lub zażywają wewnętrznie lozmaite tłuszcze. n. objawiające się kaszlem. Francuz. U nas przebywał chory przez dłuższy czas z krowami. język gęsi na proszek starty. dychawicę leczą |edząc pokarmy na tłuszczL psim przyrządzone Jub zazywejąc na czczo po łyzeczce s m a k u kurzego. Kłucie w piersiach. zostaw a j ą c je tam aż n . jelita kurze. chory jest z suchot wyleczony. masła. Przeciw suchotom polecają brać na czczo łój kozi. a gdy ją mrówki ao szczętu objedzą. zwierzęce. nakazując po z a w d u dwugodzinny post. przeciw kolkom dają żywe stonogi z chlebem. w tem przekonaniu. ślimak. Pazr akcie albo mocz chorego na tuberkuły daje się w Frankonji psu lub kotowi w strawie. Czesi zalecają przeciw chorobom płuc: sproszkowane glisty. nad Rabą smarują piersi swińsk'em sadłem. Styryjczycy kładą choremu na piersiach pslrąga albo złotą rybkę. gęsie serce. zawieszali więc w kominie trzy wszy wyjęte z głowy choiego. W Indjach wschodnich ż a ż y w a ^ popiół zmiażdżonej ^szczurk w maśle. a tłuszczem zeń smarują piersi. albo szczękę szczun a t a zakłutego. a chory wyzdrowi eje. (Na Ru*" dają 9 wszy w chlebie przy innej chorobie). łoje. . odwar z rogu łosiego. piją bulion z żab lub ślimaków. końce rogów wolich w proszku. oo te są zupełnie podobne do płuc ludzkich " Już za Plinjusza czasów leczono suchoty. psi tłuszcz itp. a ś i o d v k ten jest w puwszedniem użyciu na ziemiach Polski.189 Przeciw dychawicy w użyciu jest na Białorusi odwar z węży. leczą przykładając na piersi sadło z jeża i pijąc je równocz. oopiół z rogów krowich. W okolicy Częsiochowy niedźwiedzie sadło lub szpik koński na gorąco z mlekiem. a choroba przejdzie na nie. smalce. niskiego drją pić borsukowe sadło. słoniny. Wenecjanie noszą na szyji sznur ze skór wężo wych. Chory (w Styrji) zanosi o świcie żabę w garnku do miowiska.Ludy słowiańskie. Jeszcze w poiowie 18 wieku zalecali Niemcy w chorobach płuc żółć raków. Zyozi w Małopolsce radzą w chorobie płuc „zjeść płuca wieprza. na czczo pięć wszy w chlebie.edźwiecią żółć z miodem. Suchotnikom dawano w Niemczech ' l 8 w . Uporczywy kaszel leczą na Białorusi nacie r aniem piersi i stóp przed ogniem maścią z tłuszu wieprzowego i czosnku. W kaszm j p o r c z y w j m włościanie p. Za Augusta i Nerona posługiwano się n a d i o ślimakami i świerszczami w różnej oostaci. ) po nowiu. Styryjczycy: "ślimaki i lisią wątrobę jako niezawodny środek w suchotach. (Podobnego środka używają na Rusi w innej chorobie). płuca jelenia wędzone.

po trzy trzaseczki i w tych 27 tizasęczkach kąpią suchotnika. przed zachodem słońca. W Czechach zażywają psie i kocie mięso albo smarują takiem sadłem. Na Morawach zaleca się pieczeń z czarnego kota.190 „Na złagodzenie kaszlu piją wódkę z roztopionem sadłem". Nadrabianie dodają do kąpieli 9 nożów. z 9 miedz ziół i kwiatów. W Wrogocinie (p. to zaraz (trzeciego dnia) będzie lepiej. W Mławskiem kąpią chorego do trzech razy w ciepłe] wodzie. kąpie się chorego przez trzy dni po razie przed wschodem słońca. wyproszonych w dziewięciu chałupach. Albo każą wziąć ziemi z 9 grobów i dać do kąpieli. W drodze nie wolno do nikogo przemówić. stąd włościanie gminy Kuczki (p. z pniaka. W celu uleczenia suchot idzie osoba najbliższa chorego do dziewięciu chałup w porze obiadowej i zabiera gotującej się tam warzy. następnie ziemię wyrzuca się w odludne miejsce i wodę wylewa. wodę tę z kluskami. że „suchoty są dziewięciorzyste". dla kobie u pod brzozą albo pod choiną prostą i zagotowawszy je. jeżeli zaś ma umrzeć. do której wsypują zebrane z pod progu w kościele śmiecie lub ziemię z jakiegokolwiek grobu. ani Boga pochwalić. Radomski) powiadają. którą daje choremu do zjedzenia. albo „ustrugać z krzyża (Bożej męki) 9 wiórków. do której wrzucają 9 pierogów z mąki jęczmiennej. Płocki) taką oto kąpiel: bierze się mrowisko dla mężczyzn z pcd dębu albo z pod chojaka. a wraz z niemi chory pozbywa się suchot. wodę tę po ostatniej kąpieli tj. Płocki) kąpie się chorego do trzech razy. niegdyś towarzysza starogermańskich demonów. zmielonej w żarnach lewą ręką. rozrosłego na boki. Fedorowski Lud Żarek 1889 II 264). dodają wreszcie różnych ziół. do zjedzenia dają psu. przed wschodem słońca. na Węgrzech smalec psi zażywają na chlebie. Suchoty wyobrażał sobie nasz lud w postaci „jakiegoś potworka. Biorą też wodę z 9 potoków. warzą je w wodzie i kąpią chorego. włożyć je do kąpieli i chorego''przez trzy dni. zagotować i kąpać chorego do trzech razy". na Ukrainie smarują sobie piersi sadłem dzika. trzeciego dnia należy po zachodzie słońca wylać na róg płotów. dodać do tego żelastwa. zrywają w Monowicach po trzy wierzchołki z dziewięciorakich drzewek. na którym rąbie mięso. albo zarzynają po trzy trzaski z dziewięciu . Aby suchotnika wyleczyć. W chorobach płuc zadają pacjentowi w Niemczech: sadło czarnego psa. Radzą też w Woli Bierwieckiej zebrać. z pierwszego małżeństwa. w której do trzech razy kąpią chorego. W powiecie Radomskim biorą „trzy dziewięci" tj. albo biorą od 9 rzeźników. wrzuciwszy do kąpieli ze strąków bobowych 9 gwo/dzi żelaznych. wykąpać. zbieranych na dziewięciu miedzach. (M. w której suchotnika trzy razy kąpią. a „suchoty przejdą na psa. Przeciw suchotom urządza się pcd Drobinem (p. mówiąc: Uciekajcie suchoty Na stykane płoty! Jeżeli chory ma żyć. 3 X 9 = 2 7 baranich nóżek i robią z nich kąpiel. mającego 9 wierzchołków". chory zaś wyzdrowieje". to mu odrazu będzie gorzej. Dlatego to rozliczne przeciw tej chorobie stosowane środki występują w liczbie 9 i złożonej (3X9). Chorego w Płockiem do trzech razy kąpią w wodzie z 9 kluskami.

chory ma suchoty śmiertelne. lasy. przędziwa z 9 starych kądzieli i to wygotowawszy.pc kaze wąsy do gory. będzie chory żył. tam są trzy studnie. że miaty długości i szerokości leżą obok siebie. pijcie." (B. a wyzdrowieje. nie dwa. gdy mu trumnę zbijano. drugą spala się i daje pić choremu z wedą. W Woi Batorskiej rozróżniają suci oty Łwjatcae i śmiertelne „Aby poznać jakiego rodzaju suchoty ma chory. na pożarcie psa. jeśli nić jest rak długa. Ha popiół spaloną. Vij zamawianiu zapomocą mtk. chory wyzdrowieje (Czasopis rzesk."albo wreszcie przechodząc pizez dziewięć progów „szczypie się" z pod mch trochę ziemi i gotuje. przy zamówieniu woła się na nie Jdźcie na gory. antrop. jeżeli owies padłszy na dno. aby nań choroDa przeszła. Chorego w Jeleśni mierzą nicią. Gustawicz w Zbiorze wlad. trzecią. Na Morawji mierzą go do dziewiątego razu zawsze po zachodzie słońca. a wnet on ozdrowieje. przynosi wodę z dziewięciu studni i przyrządza pieczywu z dużym otworem kolistym. Na Białorusi zalecają ruń. W okolicach Sieradza „przędą nitkę wspak i nie ślinią.?den. a obie miary długości i szerokości mają sięzgadzać.191 progow. poczem rzuca pieczywo na rozdroże. ziemi z 9 grobów dziecinnych. trochę owsa. Słowacy biorą w ody z dziewięciu studni. które są wyleczalne. aby mu dano nieco żytniej mąki. a gdy p:es to zje. na które nie ma już rady. poczem nad szklanką zapalają nitkę i proch z niei daią w czyste • wodzie do picia c. daj^ do kąpieli dziecka chorego na tuberkuły. przyczem szepczą: nie . jeżeli chory me ma żyć dłużej. a jeżeli ewies spadnie wąsami na dół. Kto w Piotrowicach chce drugiemu zadać suchot. jeżeli zaś krótszą — u m r z e " . słomy z 9 strzech. Suchotnik na Murawach idzie do dziewięciu chat z wezwaniem. Pc kąpieli tarza się dziecko przez 9 grobów dziecinnych. a temu człowiekowi (choremu) pokój dajcie! Inne zażegnywanie . którą posiekawszy. oddala się nie dziękując. skiadają ją Czesi w ten sposób.erpiacemu. mierzą mą chorego i składają w kłębek. wsypują do wody. Ylusea 1 854 str. to ehery cierpi na suchoty światowe. a gdy długość od stóp do głowy różniła się oa szerokości rozłożonych na krzyż ramion. dawniej bowiem mitrzono chorego. przez który przesuwa się. przykłada do mego miarę r którą nieboszczyka mierzono. nie dziewięć. dają mu zjeść. a otrzymawszy. na miskę pełno nalanej. tani przebywajcie. W innych stionach mierzą jeszczc chorego przez rozkrzyżowar. że „zgubił miarę". O chorym na tuberkuły powiadają w Niemczech. 1882 VI 232). iedzcie.. zalecał czarownik w Rząchowy (p. 537). czy suchoty są śmiertelne czy nie. daje się psu z chlebem. gotują je w wodzie i w tem kąpią chorego Przebieczanie przyrządzają suchotnikom kąpiel z pastermka. uprząść z łyka nić i zmierzyć nią chorego.. żeby suchoty również zaszły.ie ranr on. Brzeski) „wyrwać badyl konopia zielony. iż starczy od głowy aż do stćp. uznawano go za suchotnika. w pizeciwi ym raziechciy życ me będzie. a na progu domu przeskakuje psa. poczem obie dzieli się na trzy części: pierwszą zakopuje się pod drzewem. na wiosnę uzbieraną z dziewięciu cudzych pól. albo drą dębową „skórę" z 9 dębów ale tylko z sarrców i korę tę naparzoną dają dr> kąpieli. nitka nie dociągnie". Aby się przekonać.

z człowiekiem chorym. a chory wyzdrowieje. gdy pies zje chleb. Bole głowy — Czkawka — Ziewanie. czyli odprowadzenie -krwi. które leżały przez pewien czas w trumnie. umieszczano w wydrążeniu rosnącego drzewa i zabijano klinem. idąca z nosa. uważał bowiem zgodnie z innemi ludami czapkę. gdy drzewo zarośnie. Ktoby ją wziął. ustaje ból głowy. Jako przyczynę bolu głowy i innych chorób uważa lud rozpaloną krew. I na ziemiach ruskich używają w tyrn celu krwawnika. że dość popatrzeć przez okno. należy do ulubionych i wielce rozpowszechnionych środków zarad- . a kto ją zdejmie. choroba znika. niesionego na cmentarz. Choroba zapadła wraz z fasolami do studni. aż nie zgnije. na rozstaju. Chory na suchoty Żyd w Królestwie zawiesza na drzewie. Niemcy posługiwali się w połowie 18 w. weźmie na siebie suchoty. spalone na popiół dają choremu do picia i psu w chlebie. jest przeżytkiem wiary barbarzyńców. ani nie dając żadnej odpowiedzi. koszulę swą. Takiem samem. nie moją mocą.192 * kończy się słowami: „Odejdźcie. że umarły to duch groźny i zły. aby dostać bolu głowy. uważany przez lud nie jako symptom. koszulę. Ból głowy. Dobrzyniacy np. nic nie mówiąc. nici zagrzebują pod drzewem. W Lipnowskiem wystarczy rozedrzeć na suchotniku koszulę. w tym celu wkładają doń liście krwawnika. jak w Niemczech. ten nabędzie choroby. że krew. czy w grobie. który człowiekowi szkodzi. Choroby mózgu i nerwów. zarazi się suchotami. dlatego starają się zaradzić temu puszczeniem krwi z nosa. Skaryfikacja. Matka dziecka w Palestynie d a j e starej kobiecie siedm razy po siedm białych fasoli. Zabobon ten. obwiązać nią mękę Pańską. ta rzuca je do studni i wraca inną drogą. pochodzi nieraz z przyczyn nie mających nic wspólnego z ustrojem człowieka i jego funkcjami. wogóle ubranie za zostające w organicznym związku z chorobą. utrzymują. chory wyzdrowieje. Choremu na płuca dają w Rumunji chleb i wodę. na zwłoki umrzyka. powszechny wśród ludów euro pejskich. lecz jako choroba. przeciw bolom głowy. zapobięga bolowi głowy. Lud ziemi Dobrzyńskiej podaje jako przyczynę bolu głowy kręcenie czapką. trzykrotnem mierzeniem konstatują tuberkuły na Węgrzech. kto ją zdejmie. tak że koszula zostaje w drzewie. Oto lud nasz utrzymuje. Suchoty leczą na Morawach przeciąganiem chorego w koszuli przez rozłupany dąbczak. suchoty. owinięte w szmatkę. (Achille millefolium) „gdy ujdzie dosyć krwi. W Polsce i na Rusi utrzymują powszechnie. następującym środkiem przeniesienia suchot: Kilka kropel krwi z paznokciami i włosami albo plwociny chorego. ale za Boską pomocą" i odmówieniem Ojczenaszu. że ból głowy bierze początek z uderzenia krwi. a choroba przejdzie na koszulę.

lakc któremi obyczajami «od żywota m-itek swoich wychodzi na świat (Rvc--ia Faiimirza t.h i o -noc. FaWmirzd O ziołach.542 i Sienml a 15fi8) K tria tytułoi księgi Stefana Falimirza O z-olach i o nocy ich. Falimirza O zioła. . Zdjęcie fotograr z książki. ków 1534. ap C7yńsk:egr> 1.ich 1?34 J oczyna się traktat o rodzeniu człowieczym.i 4. Kr:. O puszczaniu knvi Rycina z księgi St.Nauk o pulsie. Krak"w druk Florjana Unglera 1534.

na wyspach Nowej Brytanji. 536). Przeżytkiem ofiary pogańskiej jest zwyczaj. 1890 XIV 198). że modlił się do księżyca. ze zbożem w śpichrzu". Gospodyni wiejska w Sardynji. wówczas ptactwo rozniósłszy je na gniazda. że po złożeniu tej ofiary. karcąc lud. A nam zdrowie i fortuna. lud ich już nie rozumie i podkłada im odmienne pobudki. z biegiem czasu zatraciły ten charakter. bo „gdy je wiatr rozniesie. ani nogi.193 czych u ludów pierwotnych Andamanów. ani całe ciało moje. Nias. Z okolic Andrychowa Lud 1896 II 226). Sinangalów w Nowej Gwinei. Nam szczęście i fortuna! (O. Zobaczywszy księżyc w pierwszej kwadrze — poraź pierwszy — należy powiedzieć: Zawitaj miesiączku nowy. dowiadujemy się. przestrzegar okolicach Ropczyc. iż „ból głowy powstaje od tego. Tobie na niebie korona. zalecają „zawsze strzyc włosy w piątek. aby nam ręce nie bolały. miewanych w Polsce. (A. kłaniać się księżycowi i wymawiać następujące zaklęcie wierszem: Witajże. kilku ostatnich kropel na ziemię. Tobie cześć i korona. ani głowa. na nowiu miesiąca wyjść w pole. proszę. w Uszczombo Afryki wschodniej i in. Warszawa 1902 I). gdy kto ostrzyżone swe włosy niebacznie wyrzuci na pole. Na widok nowiu odmawia lud czeski do księżyca następującą modlitwę po czesku: „Daj ci Panie Boże dobry wieczór miesiączku! Widzę cię o dwu rogach. Gonet. ikZ. Nów uważany jest za porę pomyślności. więc zdrową mnie zostaw. praktykowane niegdyś jako ofiary. ani zęby. Z kazań średniowiecznych. Wierzchowski z Tarnobrzeskiego Zbiór antrop. Aby nas nie bolały głowy. by nie wyrzucać włosów byle gdzie. Taki charakter ma niekiedy leczenie bólów głowy puszczanym krwi. aby uchronić się od bolu głowy. ile razy uderzy dziobem po włosach. „Uzdrowienie ludu" 13 . Mazury na Puszczy Sandomierskiej utrzymują. w tem przekonaniu. witajże. żegna się i mówi: „Znajdujesz mnie zdrową. nie będzie ich bolała głowa. ujrzawszy pierwszy raz sierp nowego księżyca. ostrzyżoną będzie głowa bolała" Ukraińcy. że księża jeszcze w XV wieku walczyli przeciwko resztkom bałwochwalstwa i zabobonów. Pod pewnemi warunkami odbywające się postrzyżyny włosów na głowie ubezpieczają przed jej dolegliwościami. z pieniądzmi w kieszeni. jako zapobieżenie od wszelkiego bolu głowy. tyle razy głowa tego człowieka zaboli. wylewania podczas picia wódki. Lud 1886 XVII 209—210). Kolberg. Aby się zabezpieczyć przed bólem głowv i żołądka. 1 ból głowy odstępuje człowieka przez miesiąc (Sz. Najbezpieczniej tedy spalić ostrzyżone włosy". aż cię nie ujrzę o trzech rogach" (Czasopis czeskeho Musea Praha 1854 str.Ukrainki po lekkich postrzyżynach w porę wiosenną przestrzegają. Bruckner Literatura religijna w Polsce. miesiącu nowy! Aby nas nie bolały brzuchy i głowy. Niektóre zwyczaje. a lubo nie wygasły. radzą guślarze w ziemi Kieleckiej: o północy.

kto podczas czkawki wspomina. zwinie się kołtun". po krzyżach. Lud ruski posługuje się podobnym środkiem przeciw bolowi głowy: kto usłyszawszy poraź pierwszy grzmot na wiosnę. tego przez cały rok głowa boleć nie będzie. Włosów ostrzyżonych lub wyczesanych lud nad Niemnem wzbrania wyrzucać do śmieci. wymieniając domyślnie imiona . Zwyczaju tego przestrzegają powszechnie na ziemiach polskich. bo gdy ich ptactwo użyje do budowy gniazda. dotykają kamieniem głowy. Żmudzin 16 w. a gdy mniejszych kamieni nie ma pod ręką. 1910 XI 282). gdzie i jak należy je zakopywać. Aby się dowiedzieć. „Górale w Beskidach dla zapobieżenia bolowi głowy na wiosnę. bo „gdy pliszka lub lelek wezmą je do gniazda. Aby zboże od gradu uchronić. Nie strzygą też włosów wśród bolu głowy. aby mocna była jak ów grzmot". z tego powodu „Abura-Mazda daje szczegółowe przepisy Zaratustrze. posługuje się lud polski i ruski w innych chorobach: bije się kamieniem po plecach. aby cały rok nie mieć bolenia gardła. przy porodzie. „skoro bowiem wyrzucone na dwór włosy znajdzie jaki ptak i wziąwszy je do gniazdka. padaja na ziemię i tłuką sobie głowy o większe kamienie. zwije je i splącze—osobie.194 a nie opuszczać postrzyżyn i najskuteczniej poczynać je w Wielk piątek". do którego te włosy należały. a gdy się zgadnie. aby przez cały rok nie bolały. Środkiem tym. (Jordanów) „tala się. Udziela-Kolberg Mat. że przez rok cały głowa nie będzie boleć". i jakie zaklęcia przy tej czynności odmawiać". okładają trzaskami drzewa rozszczypanego od pioruna. człowiek. Wedle Awesty „włosy i paznokcie ludzkie staja się strasznemi narzędziami w ręku złych duchów". w tem przekonaniu. wyrywa dziewczę w Lubelskiem po jednym włosku z rzęs. bo je ptactwo podejmuje i używa na gniazdo. Słusznie zauważono. że kto ma czkawkę. że to „zabytek p< gańskiego obrządku.(Jeleśnia) itp. gdy się wyczesanych włosów nie spali. że przez rok cały nie będą cierpieć bolu głowy. głowa będzie często bolała. czkawka ustaje. aby być zdrowym1. Na odgłos pierwszego grzmotu wiosennego brują się (borykają) na Pokuciu. „Każdy bierze do ręki kamień i tłucze nim o własną głowę. potem wszyscy pospołu tarzają się po ziemi. (S. co ma wpływać na to. kiedy pierwszy raz zagrzmi. Podczas czesania lub ucinania włosów Cyganie baczą na to. zostającym niegdyś w ściślejszej zależności od bóstwa pioruna i grzmotów." I w Czechac' dostaje się bolu głowy. która to osoba. Litwini tarzają się po ziemi. słysząc grzmoty. weźmie kamień do rąk albc schyli się ku ziemi do kamienia. Lud Żmujdzki wzbrania się również wyrzucania włosów. w przeciwnym razie powtarza się. aby nie padały na ziemię. Włościankę w Skawie. kamienia tego atoli nie godzi się rzucać na wodę. Wśród ludu naszego (oraz innych ludów słowiańskich) istnieje przesąd. prosił Perkuna z połciem słoniny w ręku: Perkunie. która wyrzuciła na dwór swoje włosy. uderzy weń po trzykroć i tyleż razy powie: Kamień — głowa. tego wspominają albo o tym mówią. bożeńku! nie bij w moje pole. I Rumuni (w Straży) na odgłos pierwszego grzmotu na wiosnę. uderzają się wszyscy tizykrotnie kamieniem po głowie. będący w związku z czcią kamieni". ant. dostaje bolu głowy.

wyrywa sobie włosek z rzęsu. niemieckiej i francuskiej zamawianie. Zdaniem Hucułów czkawka pochodzi od tego. że dotkniętego nią ktoś wspomina. Dla wstrzymania czkawki radzą na ziemiach Rzeczypospolitej i w Filadelfji wstrzymać oddech. Na Czerwonej Rusi. 180). „Wyliczają więc znajomych. o tym mówią jako nieobecnym. wieczorem — śmierć. „chcąc odgadnąć osobę. tego wspominają i zdaniem ludu czeskiego (Czasopis czeskeho Musea Praha 1855 str. gdy się pomyśli o tej osobie. czkawka ustanie. która o nas w tej chwili mówi. nazwisko. Gdy ma się czkawkę. Aby go taka czkawka napadła. Chorwatowi. że go obmawiają". Te i tym podobne środki ludowe usuwają czkawkę. przypomina się matka. Zmudzini mają podobny przesąd: „Gdy kogo czkawka napadnie. Czkawka oznacza i u Żydów. który nas wspomina. czkającemu rano. Kraków 1908 IV 314). Zawiliński. (Stanisławice). W. która — jak sądzi — jego wspomina. (W. należy ująć się za rzęsy i wymienić kolejno nazwiska. Segel Wierzenia Żydów Lud 1897 III 50). że ten właśnie wspominał". W Islandji utrzymują. a gdy natrafi na właściwe imię. każą w Mikluszowicach „wbić nóż w powałę". w południe — kochanka. Czkawkę lud ruski na Wołyniu odpędza przez przestraszenie osoby mającej czkawkę. czkawka ustaje. przy którem włos z rzęsy się wyrwie" wyjawia nazwisko tego. gdy się cierpiącego z nienacka uderzy lub przestraszy. Dowojna Sylwestrowicz Podania 18941. Żeby się nie opamiętał. jakby ugodzić chciano demona. (R. Za najskuteczniejszy środek uważają ludy na ziemiach polskiej. powiada. 1892 XVI 258). która go wspomina. znak to. wyrwaniem włosów z powieki. Przesądy w Zbiorze antrop. Kto ma czkawkę. dlatego przemawiają do niej (po rusku): . 278) Gdy kogo czkawka dręczy. mówi lud nad Niemnem. że ktoś wspomina. Aby czkawka ustała. że ktoś go wspomina. w Niemczech i w Tyrolu kto ma czkawkę. że czkawka ustaje. Rumuni powiadają. Aby usunąć czkawkę. Czkawka. Każą więc „rychło i nie oddychając przemówić trzy razy: Kto mnie wspomniał. w pojęciu ludu ruskiego z okolicy Brzeżan. (M. które się ma na myśli. to istota żywa. ruskiej. sprawiając uboczne podrażnienie i odwracając uwagę czkającego jak np. Czkawka ustaje. która czepia się ludzi. że go jakaś osoba wspomina. Żeby go aż tutaj przywiodła. (O. czeskiej. wyrywają włos z rzęsów. które na tej drodze połączyły stę i dlatego ustała potrzeba wspominania zapomocą czkawki. Szuchiewicz Huculszczyzna. Kolberg Lud XVII 120). Imię i włosy zastępują dane osoby.195 osób. że „krewni lub znajomi o nas rozprawiają". Połączenie to imienia wspominającej osoby z włosem mającego czczkawkę ma ten skutek. wymieniając przy tem osobę. to znak. Aby czkawka ustała. sprawcę choroby. a na czyjem nazwisku czkawka przestanie. że kto ma czkawkę. (B. licząc do 50 i wpatrując się w koniec palca. Pozbawia się też czkawki przez przestraszenie osoby nią dotkniętej.

od którego cierpiący stara się uwolnić przekraczając rzekę". podaję to zażegnanie. wspomina cię inna osoba (B. środki do dziś u nas używane. Zachowany wśród ludu zwyczaj zalecający podczas ziewania zasłanianie ust dłonią. W zażegnaniach tych i tym podobnych zamawianiach przestrzega się. 117). Gdy dziecię ziewa. Przypomina to starożytnych Greków (Plato) i Rzymian (Marcelus) zalecających celem pozbycia się czkawki — dłuższe wstrzymanie oddechu. lud na Pomorzu robi szybko przed jego otwartemi ustami trzy znaki krzyża. kto cię wspomina. „gd bardzo łatwo djabeł ustami w człowieka wleźć może". w przekładzie na język polski: Czkawka i ja Szli przez most (ścieżką). Czkawka upadła (w wodę) A ja uciekłem. wspomina cię owa osoba. jeżeli włosów na palcu nie znajdziesz. jak to „człowiek jadąc przez las. aby być ostrożnym. a że „złe duchy bieżącej wody przekroczyć nie mogą". Gdy dziecko cwa. Lud na Islandji i we Francji każe również jednym tchem odmówić (a względnie 7 razy) formułę zamawiania czkawki.tami. tego wspominają. I Wotjacy utrzymują. nakazującego żegnanie się znakiem krzyża przed otwartemi . a gdy się na nim znajdzie wyrwana brew. by dotknięty czkawką formułę tę odmawiał szybko j e d n y m t c h e m albo „bez zaczerpnięcia ponownego oddechu". które mający czkawkę sam odmawia. albo zapicie wodą. Typową formę zażegnania czkawki. Drobna szlachta z okolicy Brzeżan przestrzega. aby je od choroby uchronić. odnaleźć można wśród ludu szkockiego. szczekawko! Weleź na wrota.196 Czkawko. Munkacsi Volkglauben der Wotjaken Am Urąuell 1893 IV. Lud holenderski w podobny sposób zamawia czkawkę: Ja i czkawka Szliśmy przez morze. Ja wróciłem). Niemal równobrzmiące zamówienie w Szlezwiku. (Czkawka poszła precz. Czkawka tam została. . Meklemburskiem i Oldenburgu wychodzi z założenia. pomyśl sobie znaną ci osobę i potrzej zmoczonym palcem brwi. jest osłabieniem starszego z ^-czaju. 180). Chwyć się jego brzucha. Haas Das Kind Am Urąuell 1896 VI. Ja uszedłem. przeto tym sposobem — jak to przedstawia formułka zażegnania — chory pozbywa się czkawki. iż „czkawkę powoduje demon. matka w Czechach i w Styrji robi mu przed ustami znak krzyża. Kto w Bawarji z szeroko otwartemi ustami ziewnie. (A. A gdy chcesz wiedzieć. że kto ma czkawkę. ziewnął i wtedy wleciał w niego zły duch". Włościanie polscy opowiadają.

Am Jrquell I8G3 IV.yczne — używają przec.znaku krzyża. Włoszech. włościanie (z doliny Sandomierza) przypisują złemu duchowi.. że wypukło go (J. N. Pad^czkŁ — epilepsja — konwulsje. robiono znak krzyża nad ustami podczas ziewania. 1413 w Alzacii. 29). zwanej w średnich Wickach chorobą lub tańcem św. grasowała ona epidemicznie np.Greg o r o w i Wieiskie zarysy Warszawa 1354 str.ezbyt zaufania godnego przybysza. Do dziś odpędzają tym sposobem djabła. ust ręką. zarówno jak złe duchy i demony. aby wleźć w ciało człowieka. które utożsamiają z epilepsją. Ziewającemu dziecku Żydzi polplu. Lud nasz powiada. I konwulsje. ' aby go nie irzekli. o chorym zaś "powiadają. zażegnaniem. Turyngjt. że lud w Polsce za jego czasów „nieszczęśnicę (epilepsję — padaczkę) poczytuje za opętanie złego ducha". Juden.ak u nas. Łtnczei Volksglaube Galiz. Szeroko rozpowszechnione jest wierzenie. wchodzą do wnętrza człowieka lub wychcdzą zeń ustami. 64. Wit nawiedził" zachowało pamięć 01 konwulsji. na Śląsku iin.m a nie osłon.sto. powiada. (Am Urouell X.ą po lizykroć z lekka w usteczka. Staropolskie przysłowie: „Tańczy.. ani nie zrobi przed niem. Nie mogąc dostać się ustami. podobnie . Medyński w rozprawie o nabożeństwie starożytnych Słowian (Powszechny panrętnik nauk. przyznaje więc sprawcy jej własno ści. czy djaoła. 273). które demonom pizypisuje. z opętania chorego przez złego ducha. jakby go św. mogłaby się bowiem jakaś zaczarowana siła przedostać do duszy jedzącego. W wiekach średnich wyobrażano sobie. że podczas ziewnięcia albo otwarcia ust może zly duch wejść ustami do wnętrza. Ta iama obawa każe dz s ieszcze ludowi w pewnych miejscowościach Szwaicarji porzucać jedzenie przy zbliżeniu się obcego. aby w niej dokonać spustoszenia. krzykiem. Jo tego człowieka może wleźć djabeł.ana z łacińska kadukiem (cado=padam) pochodzi. wierzą i we Francji. któremi się w ogóle „duchy złe. S ci IB.w niej środków. którego można wypędzić biciem. (gdy je człowiek ma zamknięte) zniewala go do ziewania. Padaczka. Wita. ze „padaczka chorego tłucze lub bije". Świadectwa historyczne z półtysiąca lat mówią o panowaniu w Europie przesądu. nazywając chorobę tłuczeniem. Gdy n/eszkaniec dzikich krajów otwiera usta do ziewania. Kraków 1835 I). iż djabeł nieustannie czyha. n. a t y korzystając z tej właśnie chwili jakiś demon nieczysty nie przedostał się przez usta dc duszy. iż dusza i duch. Aby temu przeszkodzić. a wteay dostaje się szybko ao wnętrza. meczystc odpędza". K. Tyrolu. zasłania je ręką z trwogi. że epileptyk to opętany przez złego ducha. 1347 nad Renem. zv. zdaniem ludu ruskiego. Córach kruszcowych. olategc robią znak trzyża Zwyczaju tego przestrzegają do dziś chłopi w Hiszpanji. Od 16 wieku — od kiedy mamy 0 niej świadectwa h. Dlatego leczą ją na Białorusi egzcrcyzmami przez czarnoksiężników . Przerażający widok napadu epileptycznego po wsze czasy zajmował umysły ludzkie.

Dlatego guślarka zamawiając chorobę. odpędzają ich od chorego talizmanami i zażegnywaniem. jak moszus. nie mówiąc słowa. opuszczając człowieka. W Polinezji i na Sumatrze mieniąc chorego w kowulsjacb za spętanego przez demona. stęka" itp. zgrzyta zębami. histerję. groźne jak wichry. stąd nazwa łacińska tej choroby: Morbus comitialis. wzywa demona po imieniu. mózgu. lamią kości i ssą krew epileptyka. Indjanie w Malabarze przekonani. Lud turecki w Konstantynopolu przekonany jest. Mongołowie przypisując napady epilepsji złemu duchowi. Dziewczynie w Birmie. kończyn palców i paznokci chorego. Arabowie widząc w atakach t e j choroby bezpośredni skutek wpływu złych duchów (grun) i zachowując się odpowiednio do tego. póki demona nie ubił. Słowianie południowi przypisują nasłaniu złych duchów albo mienią „zadaniem czarów" przez złych ludzi. Na Wschodzie panują podobne wyobrażenia. ust. duch rodzaju żeńskiego. a gdy to nie pomaga. do którego dotknięty nią wstępuje. Albańczycy powiadają o epileptyku. ramion. by wyszły z głowy. oczy jak rzeszota. taniec św. Owe potwory. wypędzają go zamawiałem lub tak długo biją chorego. ten go od ciężkiej choroby uwolni. Wita. piersi. biją chorego i posługują się zamawianiem w tem przekonaniu. że napady epilepsji są następstwem opętania przez złego ducha. aby się ustrzec przed dalszemi ofiarami chciwego demona. starożytni Grecy wyobrażali sobie. mówią o rażeniu apopleksją albo o zawianiu tchnieniem epilepsji itp. Sprawcami epilepsji w wyobrażeniu ludu serbskiego — jak to bajalica w zażegnaniu choroby wyszczególnia — są demony. a który dusi go z zazdrości lub zemsty. położył ją na ziemię i kopał nogami. Choroby ustroju nerwowego: epilepsję. Dlatego po raz pierwszy zobaczywszy epileptyka padającego na ziemię. cierpiącej na historyczne konwulsje. apopleksję itp. sprawca zarazy. (w Gottscheer). wzywa ich. I lud ziemi niemieckiej przypisuje złemu duchowi chorobę św. Obawa przed tym duchem tak była silną u Rzymian. starają się go z ciała chorego wypędzić tak silnemi środkami. Plemieńcy w Indjach wschodnich przypisują chorobę tę demonowi w postaci . W pierwszym wypadku lud w Bośni i Hercegowinie uważa za sprawcę choroby koło duchów (Djinsko koło). mające głowę jak kopa siana. mocny policzek. którego epileptyk widzi. Persowie przypisują chorobę tę złemu duchowi (Dzin). jak djabeł. Jak grecka nazwa choroby (epi-lepsis) wskazuje. wywołując tarzanie się chorego w konwulsjach i pianę na ustach. żołądka. że choroba ta jest skutkiem napadu demona. W drugim wypadku „czymą" czyli zadają chorobę baby przez czary (czinij.198 lub znachorów. który z chorym miał swoje obrachunki. chorobę Walentego. daje mu. wypędzają go paląc chatę. a gdy jeden z tych władców go uderzy. aż z ł y duch nie ucieknie. lekarz zatkał wszystkie ośm otworów ciała talizmanami. który pacjenta bije. że podczas napadów epileptyka przerywali obrady w koalicjach. aby duch nie uszedł. Dlatego hodża (guślarz) zamawiając chorobę. Walentego. a zęby jak sierpy. że go zaczarowała Fljamea. w której przebywał. że ciało dotkniętego padaczką posiadł duch. „Podczas czytania zaklęć słyszeć można. rozkazuje mu odejść albo wiąże go i ucina mu głowę. krzyżów. że ducha tym sposobem odpędzą. warczy.

Na 1 ezy wtedy wziąć nieco włosów luh sierści z tych osobników i chorego niemi okadzić. Dlatego powiadają. jak zaświadcza Galen. YV dniu mu poświęconym (14. Walentego za uproszone pieniądze". upiora. Tę ostatnią nazw^ wy wodzą od słowa: Fallende (padaczka)=Falent e— Va l e n t i n = W alenty. W średnich wiekach. że na wypa dek. przed obrazem św. ood drugim obrazem. zawieszonym na drzewie. jest sw. jedynem lekars ł wem ludu w okolicacn Kalisza jest „msza św. jak św. poczem leją na niego wodę. była J f e . I na Rusi widzą w mej coś potężnego. ale także wśród Styiyjczyków i Bawarów. Gdy dziecię na Nikobarach dostaje napadów padaczki. dodaje: „Na nim (niej). io znak. lubelskie) „ofiarowanie świecy przea ołtarz św. wielką niemocą lub rzucanką zwanej. Przeciw konwulsjom zalecają w Wierzchowiskach (wcj. a strachem nazywa się do dzis ziego ducha. że wymienienie to pociągnie za sobą złe skutki. Jonami. aby złe z mózgu wykichał. W Woli 3atorskiej palą nad osobą. a tę właściwość udz>elama się posiada ona nie tylko u ludu w Polsce i na Rusi. gdyby osoba. a gdy na jego grobie ofiarują świnkę. nabawiłby się owej słabości. wierzono bowiem. len lub konopie. lutego) zanosili nasi epileptycy modły do tego świętego. Samo wymówienie wyrazu choroba pociąga /a sobą złe skutki. Janem. a jako środek leczniczy uchodzi ziele świętojańskie (artemisia). zły duch przechodzi na pogrzebanego psa. Dlatego wspominając o tej chorobie. Na epilepsję. a szepcze o niej po cichu albo nazywa ją w ogóle „słabością". dotkniętą tłuczeniem. że sprawcą epilepsji są złe duchy żeglarzy. tajemniczego i przypisują jej wyższą moc. gdzie dziś nazywa się epilepsję 1e mai st. nie na mnie". której się chory p r zeląkł. Johannes Uebel. dlatego kto na lslandji o o o w a d a drugiemu o czy jejś epilepsji. Korneljusza lub sw. Bojaźń przed tą chorobą nie dozwalała imienia jej wymówić.199 robaków. zakopują żywego psa. gdyby tego za mechał. Walentego. składają przed obrazem bóstwa ofiarę. choroba nie może być uleczoną.Złapat go pizypadek" albo „Boże jej strzez"! Nazywa się ją także w bojaźni i czci „wielką chorobą". omawiano ją na Mazowszu słovami: „Niech śpi. że choroba sw Walentego powstała . ziemia!" W Radomskiem: . U nas nazywał ją lud „świętą słabością". Padaczki. W okolicy Pińczowa przypisują przyczynę padaczki — zwanej tu niezbędmcą — „przelęknięciu" na widok jakiego człow. Patronem od tej choroby. W Niemczech zwie się również St. epilepsję zwab chorobą świętą i wywodzili ją od samych Bogow. Walenty. Cnłop ruski nie m ó w o tej cho robie swobodnie. dlatego kazą choremu oddychać dymem palącej się skóry niedźwiedzia lub suszonego ozoru tego zwierza. Jeżeli przelękn-e się tej wody. „nędzą" itp. Dostaje się też tej wi°lkie i choroby z przelęknie"ia. w innych krajach Eu"opy zwano ją cboiobą sw. Ludy chrześcijańskie związały chorobę tę ze Świętymi — zastępującymi miejsce owych duchów — we Francji ze sw.eka lub zwierzęcia.. Wywołuje tę chorobę duch kozła na archipelagu Luang=Sematta albn duch kozy na wyspach Leki i Moa. można dostać patrząc na epileptyka albo go ruszając w czasie napadu. Molucy na wyspach archipelagu Oorong przekonani są. pochodzącej od wpływu siły nieczystej. Walentego".

200
z przestrachu i zniknie. Zdaniem Rusinów epilepsja pochodzić może od przestrachu ciężarnej kobiety, co odbija się w przyszłości na jej płodzie. W lesie frankońskimi, w Styrji powiadają, że padaczki nabyć można z przestrachu na widok człowieka lub zwierzęcia. Aby zgubić chorobę św. Walentego — zaleca lud w Bieńkowicach i Sieprawie: „chorego zmierzyć i tę miarę włożyć do trumny umarłego tak, aby nikt nie widział". (R. Zawiliński Przesądy w Zbiorze antrop. 1892 XVI. 260). Na padaczkę, zwaną przez Rusinów „nieczystą chorobą", radzą w Skolszczyźnie: „dać się napić choremu ziemi z grobu". (Etnogr. Zbirnyk Lwów 1912 XXXII. 231). Znachor ukraiński „kawałkiem kredy, którą znaczono krzyż na trumnie zmarłego, określa krąg w ckolo człowieka, leżącego w napadzie, u wezgłowia, obok nóg i rąk". Słowianie południowi smarują twarz epileptyka pianą ociekającą z ust umarłego. Chory na epilepsję w Danji schodzi do świeżo wykopanego grobu (na cmentarzu), towarzysz zaś rzuca nań trzy razy ziemię i mówi: „Z ziemi wyszedłeś, do ziemi wrócisz, na sądzie ostatecznym zmartwychwstaniesz"! Chory ma leżyć jak umarły, aż nie zaśnie, a gdy się obudzi, ozdrowieje. W Styi : piją wodę, którą obmywano zwłoki albo żują zmorszały kawałek drzewa z trumny, w Luneburgu zażywają sproszkowanych kości z cmentarzy. Na Węgrzech służą dane w napoju kości, włosy lub paznokcie umarłego. Choremu na epilepsję Madiarowi z pokolenia Aaronidów, którym nie wolno dotykać się trupa, radzono na początku 19 w. aby podał rękę umarłemu i rzekł do niego: „Weź tę chorobę, to złe odemnie, tobie to nie zaszkodzi, a mnie przez to wyrządzasz wielkie dobrodziejstwo." (L. Mandl Verstorłene ais Leidenableiter Am Urquell 1896 VI. 56—7). W średnich wiekach, polecano w tym celu mózg ludzki lub czaszkę straconego. Wszystkie te i tym podobne środki przeciw epilepsji są przeżytkami wiary pierwotnej, wedle której dotknięci tą chorobą bywają dręczeni niepokojem duszy zmarłego, trapiącej pozostałych przy życiu. Można ją było zaspokoić przedewszystkiem krwią ludzką. Boski napój ciepłej, posilającej krwi uśmierzał ducha, dręczycielaW leczeniu konwulsji przez lud polski w Prusiech przebijają ślady tej krwawej ofiary, składanej demonom. Kto poraź pierwszy zobaczy chorego w ataku konwulsji, robi na jego piersiach znak krzyża igłą. tak żeby krew spłynęła, a środek len usunąć ma chorobę. Podczas ataku pomaga choremu w okolicy Włodzimierza wołyńskiego, jeżeli „pazurem rysia zadraśnie się do krwi koniec małego palca u lewej ręki" chorego. Żydzi rosyjscy, przybywający w Londynie radzą w napadzie epilepsji choremu przekłuć igłą mały palec prawej ręki, aż krew nie tryśnie. Krew straceńca używana jest od wieków przez lud nasz i ludy europejskie w celach leczniczych, przypisywano jej cudowne własności. I za czasów Celsusa uchodziła krew skazańców, których głowy padały pod toporem, jako niezawodny środek. Już w czasach pogańskich zastępowały zwierzęta ciało ludzkie, posługiwano się więc i przeciw epilepsji krwią i częściami zwierząt. Germanowie pogańscy posługiwali się krwią jeńców, ale już chrześcijańscy Niemcy zastępowali ją krwią wołów, kozłów i innych zwierząt. Po wszystkie wieki uspołecznienia królestwo zwierząt dostarczało środków obronnych przeciw

201
„wielkiej chorobie". O. Kolberg (Lud 1882 XV. 59) przytacza następujący przykład tej kategorji leczenia pono z 15 wieku: Oto chorego na epilepsję wojewodę poznańskiego wyleczył łowczy tym sposobem, iż w dzień Trzech króli, przed wschodem słońca, ubił w lesie rusznicą umaczaną „w zaczarowanym toku" (zaklętem źródle) podejrzanego kruka i przyniósłszy wojewodzie, „kazał mu zębami odgryźć głowę kruka u szyji i wyssać tak (szpik) z głowy, a szpik ten wyleczył chorego natychmiast". Na kaduk (= padtczkę) zaleca rękopis z 17. wieku pod Miscelanea (Akad. umiej Krakowska N. 14E4) co następuje: „Jeśli panience, tedy owieczkę, jeśli synowi, baranka młodego przy owcy wziąć i zarznąć mu ucha prawego i krwie puścić trzy krople na wódkę zmieszawszy, i dać pić choremu (na epilepsję), a wyzdrowieje. Włościanie z Makowa zalecają „chwycić kreta przed św. Wojciechem, rozerwać go żywcem w palcach, a drgające jeszcze serce wydobyć z niego i ususzyć, potem sproszkować i wypić z wodą". Prżed atakiem choroby dają w ziemi Łomżyńskiej świeżą, jeszcze ciepłą krew pilcha—zaraz po zabiciu go — w winie lub wodzie, co po trzykroć ponawiają. Na chorobę św. Walentego lud ruski na Pokuciu zaleca również „chwycić kreta, rozdrzeć go żywego, krwią smarować twarz, tętno i piersi a serce zjeść surowe" (B. Gustawicz w Zbiorze wiad. antrop. 1881 V. 140). Podobny sposób podają Litwini: „Trzeba złowić kreta i upuściwszy mu krwi, dawać je choremu po trzy krople w wodzie tak jednak, aby on o tem nie wiedział". J. Krasińki w Opisie Polski, ofiarowanym Henrykowi Walezemu 1574 r. zaleca jako niezawodny środek przeciw wielkiej chorobie: „kopyta łosie, należycie we właściwym czasie odcięte". Haur w Oekomice (17 w.) i Duńczewski w Geografji korony pol. (1760) polecają kopyta łosie. Niemcewicz powiada w Zbiorze pamiętników, że porwanych wielką chorobą ocuca dotknięcie rogami łosia wziętemi w czasie rykowiska, noszą też z tych rogów pierścienie, bo one bronią od tej choroby. Dotkniętemu nią radzą Dobrzyniacy: Na wiosnę, kiedy się zaczną jelenie parzyć, iść na polowanie i zastrzelić samca goniącego za samicą, kopyta przednie ootłuc, spiłować na proszek i dawać go choremu pić. Epilepsję leczą Kaszubi z Ciesawy paląc bębenki pra wego ucha trzech czarnych dzików i dając popiół ich choremu w mleku albo wodzie w trzech dawkach. Lud ruski w Kołomyjskiem każe „rozedrzeć żywego kreta, posmarować krwią twarz, tętno i piersi, a serce zjeść na surowo" albo „złapać żabkę rzekotkę, maczać w okowicie i nacierać nią ciało chorego". Na Podolu zalecają spalić na proch żywego kreta w nowym, szczelnie zamkniętym garnku, a proszek ten pić w wódce i smaiować nim całe ciało chorego, a obwinąwszy je płatami, „patrzeć, aby pchła gdzie nie skakała, gdyż to będzie djabeł w tej postaci, który zarazić może zdrowego", postępują tak do trzeciego razu. Podają też w proszku serce wilcze, tylne nogi zająca, serce myszy na ostatniej kwadrze miesiąca, kopyta końskie lub wole (noszą je na szyi), łożysko końskie, krew jagnięcia itp. Lud ukraiński zażywa utartą żółć szczenięcia czarnego, sproszkowane, glisty ziemne i wątróbki żab wodnych. Padaczkę usuwać mają w Kulewszczyźnie: pępowina od klaczy pierwiastki, ususzona i sproszkowana (w napoju i do okadzania), kopyto

202
łosie, rzucone na żarzące wegle (do wdychania dymu), karteczki z dwunastu czaszek prosiąt dwunastodniowych (w proszku do wypicia). W Berezponiu podają sproszkowane serce głuszca, zabitego podczas tokowania. Wołyniak „przykłada na okolicę serca gołębia świeżo na pół rozkrojonego i jeszcze ciepłego". Epdepsję, zwaną przez nadłomnickich górali brzydką (pohaną) chorobą, leczą u dziecka, „wrzucając do kąpieli serce z zarzniętego kreta i w tem dziecko kąpią". (J. Sznaider Z życia górali nadłomnickich Lud 1912 XVIII. 181). Przeciw wielkiej chorobie w Czechach kładą na grzbiecie rozdartą przez środek jaskółkę, albo rozdzierają młodego gołębia nad głową dziecka, tak żeby na nią krew spłynęła. Przy epilepsji Serbowie zabijają koguta, jeżeli chory jest mężczyzną, albo kurę, u chorej kobiety a zwyczaje te są niewątpliwie zabytkiem ofiary pogańskiej. Chorwaci zażywają proszków z kości wężowej, popiół ze spalonej jaskółki lub łasicy. We Francji radzą spalić kreta, oblanego wodą, w szczelnie zamkniętym garnku niepolewanym, a popiół jego zażyć z odwarem kwiatu lipowego, w Anglji popiół spalonej jaskółki w nalewce z ruty. Lud angielski w Lewis leczy epilepsję, zakopując żywcem czarnego koguta razem z włosami i paznokciami chorego. Lud oldenburski zaleca przeciw wielkiej chorobie krew brzemiennej oślicy, Bawarowie krew gołębia, Tyrolczycy krew łasicy, Siedmiogrodzcy Sasi krew kota itp. Już Avicena zalecał pić krew baranią z winem. Zwłaszcza zwierzęta nocnym sposobym życia, czarną barwą lu b niezwykłym kształtem uderzając umysł człowieka pierwotnego, zjednały sobie sławę istot demonicznych, należą do nich nietoperz, żaba, mysz, kret, zając i in. U Żydów polskich uchodzi popiół spalonej myszy, zażyty w winie, za skuteczny przeciw padaczce środek. Lud w Prusiech i na Rusi czerwonej zaleca w napoju popiół spalonego serca kreciego, na Litwie proszek z rozdartej żaby i spalonego nietoperza, zawieszony w torebce choremu na szyji, w Meklenburgu na proch spaloną kostkę zajęczą (Hasensprung). Prusacy dają choremu zażyć trzy krople krwi młodej, pierwszy raz rodzącej lochy. Rusini nacierają chorego roztartą palcami pluskwą. Na Pokuciu chwytają żyjącego na wiosnę kreta i wydusiwszy zeń krew, dają pić choremu, Starożytni Cymrowie leczyli epileptyka parą spalonego mózgu koziego i okładami z psiej żółci. Plinjus wymienia serce wilcze, wątrobę sępa lub sokoła, jądra barana, wreszcie krew owczą jako wielce skuteczne. Węgrzy zalecają dziewięć suszonych serc sroczych w mleku, albo największą kostkę w uszach świni, startą na proch. Zdaniem starozakonnych skutecznym na epilepsje jest następujący środek, będący pozstałością ofiary: „Czarnym kogutem — lub czarną kurą, gdy chorą jest kobieta — okrążyć trzy razy dookoła głowy chorego, poczem zarżniętego podług rytuału ptaka tego rozedrzeć nad chorym i zakopać go w ziemi, gdy zgnije, choroba zupełnie minie". Odciąć głowę kogutowi na progu stodoły i zagrzebać go — radzą inni śladem starożytnej ofiary. (B. W.Schiffer Alltagglauben Urąuell 1893 IV. 973). W średnich wiekach używano t. z. kąpieli zwierzęcej (balneum animale), polegającej na tem, że części ciała chorego kniętego paraliżem lab tańcem św. Wita, wkładano do wnętrzności świeżo zabitego

203 zwierzęcia (np. wołu lub barana). Ożywiająca siła ciepłej krwi, życie (anima, animale), dostawało się od zwierzęcia do chorego. Zazwyczaj składają ofiarę tam, gdzie epileptyk dostał ataku, a zatem na miejscu pobytu ducha, sprawcy owego napadu. Bułgarzy zakopują na miejscu, gdzie leżała głowa epileptyka, czarną kurę, (u chorej kobiety czarnego koguta), w Szkocji i na Hebrydach zakopują żywcem czarnego zająca itp. Z pojęciem tej ofiary zwierząt łączy się niejednokrotnie wyobrażenie o przeniesieniu choroby z człowieka na zwierzę przez zakopanie włosów, paznokci lub części ubrania chorego razem ze zwierzęciem, ze zgniciem jego mięsa następuje uzdrowienie chorego. Zwierzę w takim celu użyte służy za kozła ofiarnego, zwrot ten znany jest w innych językach (w Niemczech Suendenbock). Wychodząc z wyobrażenia, że sprawcą epilepsji jest zły duch, trapiący chorego, leczono padaczkę w średnich wiekach przez skrępowanie owego ducha. Oto jeden z takich sposobów, podany w rękopisie biblioteki w Wolfsturm z 15 wieku: W chwili ataku zaciąga się choremu na szyję rzemień ze skóry jeleniej, mówiąc: „W imię Ojca i Syna i Ducha św. wiążę tu padaczkę tym wiązadłem". Rzemieniem na być szyja chorego, tak długo związana, aż nie zdarzy się wypadek śmierci jakiegoś człowieka, wówczas zdejmuje się rzemień z szyji chorego, kładzie do trumny zmarłego i zakopuje w grobie pod krzyż umarłego, przyczem się mówi „W imię Ojca i Syna i Ducha św. zakopuję z tym rzemieniem padaczkę tego, aby go choroba nigdy nie dotknęła, a umarły żeby wstał na ostatecznym sądzie'". Padaczkę leczą w Małopolsce zachodniej w taki oto sposób, (podany przez S. Udzielę Lud 1904 X. 358): „Stawiają chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem", jakby chcieli znajdującego się w ciele pacjenta ducha choroby czy chorobę samą zamknąć nazawsze w otworze, by z niego nigdy już nie wyszedł. Zaraza w Chojnicach (Prusy zachodnie) „zaklęta została (1709 r.) w spróchniałą dziuplę lipy na cmentarzu i przybita kołkiem dokładnie przystającym do otworu — odtąd się nie pokazała". Ukraińcy posługują się podobnym lekiem sympatycznym: „Obstrzygają u palców nóg i rąk paznokcie aj z czterech miejsc głowy wystrzygają cztery pęczki włosów", które zlepione woskiem i owinięte nicią zabijają w drzewo. Czyniący to powinien być „na czczo przez dzień cały i po modlitwie". Z pośród środków sympatycznych zasługuje na wyszczególnienie, zabijanie klinem choroby, odbywające się w ten sposób nad lnem. Cierpiącemu na konwulsję (Fraisen) zamawiacz ucina paznokcie najpierw u lewej i prawej, ręki, następnie u lewej i prawej nogi, a zawinąwszy je w papierze, zapycha do uprzednio wydrążonego świderkiem otworu w dąbczaku, wkłada też pieniądz znaleziony na cmentarzu i wszystko razem zasklepia woskiem. Cała ta procedura ma być wykonaną przed wschodem słońca, w czasie ubywania księżyca, w pierwszy piątek miesiąca. Gdy rana w dębie się zabliźni, choroba pacjenta znika. Epilepsję zaszczepia lud bawarski tym sposobem w drzewo: Bierze się w piątek wielkanocny krew chorego, macza się w niej papier, na którym wypisano słowa z Jezajasza:„ Zaiste on nosił naszą słabość i dźwigał nasze boleści" i zaszczepia je w drzewo owocowe przed wschodem

204
słońca, odmawiając trzy razy Ojcze nasz i Wierzę w Boga „Skoro krew zarośnie — powiada lud — ustają duchy" (choroby). Włościanie z okolic Stradomia i Dębicza chcąc się pozbyć wielkiej choroby, zawieszają na krzyżu przy rozstajnych drogach koszulą chorego, przyczem biegną z nią przed wschodem słońca i nie oglądają się za siebie, ani do nikogo nie mówią, a do św. Walentego jako patrona, niosą ofiarę nigdy niezliczoną, tj. len. Opasują też figurę świętego w polu koszulą zdjętą z chorego, czem przenoszą chorobę na ową figuię. Cierpiącemu na padaczkę (kaduk) lub podobną mu „serdeczną chorobę" (konwulsje) lud na Białej Rusi zalecał — wedle autora Czarownicy powołanej (Poznań 1639) — rozedrzeć koszulę i zawiesić ją na rozstajach lub na Bożych mękach. Choroba św. Walentego ustąpi, „jeżeli z chorego podczas ataku zdejmie się jaką część ubrania i włoży pod belkę (od wieków uświęcone miejsce pod stragarzem) lub pcd wielki kamień i tym sposobem uwięzi się chorobę", albo „jeżeli w miejscu, w którem padł chory, natychmiast się kopie, a pierwszy twardy przedmiot, który znajdzie w ziemi, potłucze się i da wypić choremu z wódką lub mlekiem. (Z Woli zgłobieńskiej A. Saloni Lud rzeszowski. Materjały antrop. 1908 X. 141). Choremu na padaczkę radzą zdjąć koszulę, rozedrzeć z dołu do góry i przybić gwoździami na ścianie. Stawiają też chorego na głowie w progu izby, na wysokości pięt wiercą dziurę w słupie i zabijają kołkiem (Poznańskie). Choremu na epilepsję, zwaną przez lud w Wiszence pribitką lub wolentą, „robią brzytwą krzyż na zimnym palcu tj. na małym palcu lewej ręki, albo też na obu małych palcach. Następnie obracają na polu leżącego chorego tak, że tam, gdzie były nogi, kładą głowę; gdy napad jest w chacie, podnoszą chorego za nogi do góry i dotykają nogami krzyża na belku w suficie, poczem kładą go na ziemi. Gdy napad był po raz pierwszy, to choroba ustanie raz na zawsze". (M. Udziela Przyczynki do medycyny ludowej Lud 1905 XI. 396). W Lepelskiem (Białoruś) stawiają chorego na progu izby głową na dół i na wysokości nóg wiercą w krzaku otwór, który kołkiem osikowym zabijają. Madziarzy w Komitacie Hajduckim kopią na tem miejscu, gdzie leży głowa chorego w napadzie, i znalazłszy tam kawałek węgla, dają go zażyć. W napadzie epilepsji Żydzi w Małopolsce wschodniej zdzierają deskę w podłodze, na której leżał dotknięty tą chorobą, znajdują tam węgiel, który na proch starty i zadany w wodzie choremu, uzdrawia go na zawsze. (B. Benczer Jiidische Volkmedicin Am Urąuell 1893 IV. 42). Żydzi radzą t e ż : „koszulę chorego przewiesiwszy na drzewie, wetknąć w nią igłę i przywiązać do niej monetę, kto którejkolwiek z tych rzeczy się dotknie, ten przejmie chorobę". Wielkiej chrorobie zapobiega lud w Poznańskiem przez smarowanie chorego olejem, a sposób ten leczenia znany już był w średnich wiekach. Skarga w Żywotach świętych powiada o św. Udalryku, że kaduk albo św. Walentego niemoc leczył olejem, w Wielki czwartek poświęconym. Przeciw niemocy świętego Walentego radzi H. Spiczyński w książce „O ziołach i o mocy ich" iKrakćw 1534) zawiesić na szyji „korzenie i nasienie piwonjej, a to wtenczas kopanej, gdy księżyc schodzi, przed ostatnią kwadrą". Nasze Zielniki czarodziej

205
skie i Ogrody zdrowia z 16—17 w. zalecają przede wszy stkiem piwonję (Paeonia officinalis): Padającej niemoc zapobiega i usuwa ją korzeń tej rośliny wieszany na szyji dzieci. Chore leczy pokarm matki, która piła piwonję. Kurzenie nasieniem piwonji, kopanem o pewnej porze usuwa chorobę u starych. Kalendarz uniwersalny, wydany w drukarni Jezuitów w Sandomierzu 1750, paroksyzmy choroby wielkiej nazywa tłuczeniem, a o .kniętym niemi chorym powiada, że go wytłukło (tj. złe), poleca ?.aś przeciw tej chorobie piwonję z bylicą, które w ogóle ducha nieczystego z ludzi wyganiają. Do dziś lud w Krzesz© wicach leczy padaczką odwarem z bylicy posolitej. I na Ukrainie jest w użyciu wewnętrznie odwar piwonji, wkładają też jej korzenie trzy razy po trzy (9) choremu do łóżka. Podolacy noszą korzeń czarnej piwonji na szyji, przy dołku sercowym. Piwonji używają też inne ludy europejskie w tym samym celu. Na Ukrainie do nowego garnka kładą bylicę i nalewają ją „wodą niepoczętą, nabraną o wschodzie słońca", gotują pod nakrywką, a odwarem tym myją chorego pod drzewem, zmierzywszy go wprzód czerwoną nitką, po obmyciu rozbijają garnek o drzewo. Rusini z okolicy Zwinogródki zbierają węgielki z pod korzenia bylicy, zwanej tam czarnobylą i starłszy je na proszek, dają choremu, w Czartoryji radzą .drewnianą łopatą ukopać korzenie bylicy, ususzyć na świeżem powietrzu i sproszkować makohonem", wystrzegać się zaś należy posługiwania się naczyniem lub narzędziami metalowemi.

Obłąkanie.
Lud polski od wieków wierzy w opętanie przez złego ducha. Nawiedzony przezeń bywa najczęściej epileptykiem lub obłąkanym. W przysłowiach ludu i szlachty zachowały się ślady wiary w przebywanie djabła, złego ducha w człowieku.—Przekleństwo „Bodajeś trzysta djabłów zjadł!" Przysłowia „Djabła zjadł, drugi mu znikł" „Nadął się, jakby zjadł sto djabłów" „Złapać djabła zębami" świadczą o wierze, że człowiek mógł pochwycić i połknąć djabłów. (S. Udziela — Kolberg Tarnów-Rzeszów Mat. antrop. 1910 XI 266-7) O podobnem pojmowaniu dają wyobrażenie przysłowia: Ma djabła w kryciu (ukryciu) a dwu w nosie (Proverbia Rosińskiego Lubeka 1618) Ma djabła w nosie (pyszni się). Djabeł wtenczas najgorszy, kiedy z człowieka wychodzi, albo: Najgorszy djabeł na wylocie. O rozgniewanej babie powiadają, że djabeł w nią wstąpił. Następujący dwuwiersz charakteryzuje kobiety: Najsroższego zwierzęcia zrozumiesz naturę, Białej głowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę. Przysłowie ludowe głosi: „Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu djabłów pod pachą trzyma".

206
Na św Jan (25 czerwca) kwas w piwo, robak w mięso, djabeł w babę wstępuje W przysłowiu „Nie wdawaj się z tą kobietą, bo ma kozła w oczach" zachowała się pamięć spółki z djabłem (kozłem), ma ona cilatego vvzrok koźli, tj. w źrenicach jej odbija się nie osoba patrząca (t. z. prnna), lecz kozieł z różkami. Przysłowie ludowe: „Krzyczy jak gdyby go djabeł opętał", albo „Krzyczy jak opętana baba", świadczą. Re Piara w opętanie przez ztego ducha była wielce rozpowszechniona i potwierdzają istnienie między ludem wiary o przebywaniu złegc ducha w wnętrzu obłąkanego. Szlachta zaściankowa w Delejowk wierzy, te opętanie sprawia djabeł, który w chorym sied/i przez oiedm lat. Zyd zaś „uczynił", te dj&beł wlazł w człowieka podczas ziewania. Opętany lub nawiedzony p/zez złego ducha, to człowiek, który nosi w sobie jednego lub kilku djabłow. Jeden z nich wchodź; w duszę noworodka, gdy babką tj. akuszerką jest czarownica, ułatwiająca swemu panu przystęp. Djabła, wprowadzonego do dziecka, najiepie* wypędzić przed chrztem, zapomocą egzorcyzmów, tj. pizez zażegna nie złego ducha. W przeciwnym razie, |eżeli dzieckc opętane podaje się do ch r ztu, „będzie ono nosić im.ę (skłonność) do złego". Wezelano i po chrzcie, dc 7 roku, można wypłoszyć z dziecka czarta, póź niej nie wyrwać już takiego człowieka że szpon djabelskich. Zły duch wchodzi w opętanego nosem, oczyma, uchem, przez usta, w ogóle wszelkiemi otwo.ami. Wypędzony zaś wchodzi tenn sarr.enn drogami, któremi się dostał do wnętrza. Kobieta w Dobrzankowie (p. Przasnyski*, chora aa obłęd, uchodziła we wsi za „ciotunię dwunastu djabłów", za co bita grubym kołem, który na niej połamano, śmiała się tylko, przyp sywano jej, że sąsiadujące.; z nią wieśniaczce „tr?y razy wsaczała złego". Kobieta z 0 K 0 i i c Ta.nowa, opętana przez diabła, skarżyła się, że zły n.e daje jej spać i tłucze nią o ścianę, a w dzień, gdy mosia obiad żniwiarkom, napadł ją w drodze, stłukł naczynie i wylał jadło. Opowiadała, że Czarny nie pozwoli nic na siebie powiedzieć opęta nemu, w przeciwnym raz,e porywa go w swe szpony : miota nim w różne strony. Opęi.any przez złego ducha wbrew swej woli musi kląć, kraść, zabijać, wogóle popełniać zbrodnie i występni bo opanował go czart i wiedzie do złego, „Zły duch może opętać i najcnotliwszego człowieka", a wtedy „zdaje mu się, że wszystko, co rafii, źle robi", dlatego taki niesześliwiec wiesza się nieraz lub w inny sposób pozbawia się życia. (Z Puszczy Sardomierskiej) Opętana przez djabła bywa też wróżbiarką, wiedźmą. Kobieta trudniąca się czarodziejsKą praktyką, zwana w Poznańskiem Nawiedzoną, zaczyna swe posłannictwo od przebąkiwania, że ją coś nawiedziło, przyczem mruczy piszczy i miauczy, a lud powiada o niej, że „opętana ma już jec ncgo ojabła. i że niemało jeszcze cierpieć będzie, nim dwu drugich lub większą ich posiędzie liczbę". Djabli ci wstępują w Nawiedzoną po jednemu, oddechem, parą, a więc ustami, ale mogą też wejść inną drugą do jej wnętrza. Nieraz lata mijają, zarim wszyscy d;iol! zbiorą się w niej, a bywa ich od jednego do trzech, siedmiu lub

2C/7

dziewięciu, mówią różnemi językami, rej między nimi wodzi mówiący po łacinie. Wedle opowiadania jednej z Nawiedzonych, djabli ci „przechodzą kolejno przez cały szereg osób w tej okolicy zmarłych", wędrując od jednej Nawiedzonej do drugiej,w czem dopatrzeć się można śladów starożytnej wiary na Wschodzie o przechodzeniu dusz (metampsychosa). Nieraz djabli „siedzący na komornem" u takiej, staczają między sobą walkę, który z nich wypędzi przeciwników i sam obejmie rządy. Wówczas opętana syczy i sapie, wydaje piski i krzyki, terkocze zębami, poci się i nadyma, słowem zdradza objawy umysłowej chorej (epilepsji). Po pewnym czasie Nawiedzona staje się Mądrą i zajmuje się praktyką lekarską, wróżeniem i czarami. Taka baba pod Szmiglein leczyła i wypędzała djabła z opętanej przez zażegnywanie, „robiąc przed nią w powietrzu różne krzyże i figury, rękami ku sobie i od siebie, tam i sam, niby łańcuch zaczepny i odporny działania, podkadzając ją wreszcie czarciem łajnem (Assa foetida). W wyobrażeniu chłopstwa na Kujawach obłąkany a) ma w sobie jednego lub kilka djabłów, których zadała mu czarownica lub czarownik np. w jadle, wódce. „Nawiedzony tem nieszczęściem w zupełnej jest zależności od owego wewnątrz siedzącego w nim djabła, który może być obżartym, popędliwym i przeciwnie: może być rządnym, zabiegliwym, pracowitym a nawet doktorem. Takim był owczarz kulawy z pod Kłótna, zawołany na całą okolicę lekarz. Podobnież Nawiedzona może, za pozwoleniem doty (czarownicy), mieć na usługi swe djabła i być doktorką (Płowce). Taki zły duch w ciele opętanego „miewa swoje zachcenia", którym chory „ulegać musi". Djabły te „jak się w kogoś dostaną, to już i wyleźć z niego nie chcą". Wypłoszone modlitwami, znakiem krzyża św. z ciała, „znów wkroczyć usiłują przy każdej sposobności". (Bogusławce, Rakutowo). Jedna biedna kobieta, obłąkana, biegała po wsi (Bodzanowo bachorne) tańcząc. „To ciota z innej wsi takich jej przywiązała czartów do serca, że tańcować zmuszona, choćby na śród boru — na wietrze i mrozie". (O. Kolberg Lud Warszawa 1867 III 100-101). Ponieważ chorobę nerwów „hipokondrję"' wyprowadza lud nasz „ z nawiedzenia przez djabła, lub z zaczynu przez cioty, przeto tacy chorzy udawać się zwy kii tylko albo do reljgijnych obrzędów, chcąc złego ducha wypędzić albo do czarownic i dziadów, chcąc zaszeptać (zamówić) chorobę" (Warszawa 1839). Wedle mniemania ludu Rzeszowskiego obłąkany, szalony albo melancholik to opętany lub nawiedzony przez złego ducha, który wszedł w niego ustami. Aby go zeń wypędzić, krewni lub znajomi „wprowadzają go gwałtem do kościoła i proszą księdza, żeby odbył nad nim egzorcyzm, ten ubiera się w komżę, stułę i kapę, a stanąwszy nad opętanym, odmawia najpierw ewangelję, zapisaną u św. Jana w rozdziale I. „Na początku było słowo", potem modlitwy stosowne i pokrapia go wodą święconą". Wiadomo, że „księża samowolnie nie wypędzają złego egzorcyzmami, bo to robić mogą tylko za pozwoleniem biskupa", ale „odczytują modlitwy nad chorym", a modlitwy te lud w mowie potocznej nazywa egzorcyzmami. „Opowiadała mi kre-

otwarcie szerokie ust. Jacek w habicie dominikańskim. spisanym najpóźniej w pierwszej połowie XV w. największą przejęci trwogą. Pod 1311 r czytamy opis opętania dziesięcioletniej dziewczynki. Oto znakiem krzyża św. w ewangelji św. Agnieszki z Krakowa. ponieważ jest naszą". szkaplerzami. a belce we własnym oku. konwulsje itp. krzyżykami lub medalikami świętemi podczas obrzędu tego usta sobie zatykali. siedzącego w opętanej niewieście z Cieszyna. Jadwigi. czytamy o przywróceniu do zdrowia przez tę Świętą człowieka „złym duchem opętanego". opętanie. (np. na co demon. Umysł nie uświęcony mienił padaczkę. Stanisława. . pienienie. mają wyraźne znamiona epilepsji. Ten zaś wołając: „Biada. przy wypędzeniu djabła. Stanisław Kokowczyk. W opisach cudów św. wyszły z opętańca. rzucanie się po ziemi. antrop. Na to rzekł mąż święty: „Puśćcie ją. demona* — Przeto leczenie choroby polegało na wypędzaniu demona. widziała jak roje przytomnych. trzeci Rożen". W przykładzie choroby Agnieszki: zesztywnienie członków. Udziela Mat. W Żywocie św. i w innych Mirakułach (z 13—15 w. Kinga była królewną węgierską) natychmiast z owego człowieka ustąpić musiał. jak wogóle „wszelką osobliwą chorobę za skutek działania jakiegoś ducha. Kingi. trapionej przez trzech demonów — „jeden z nich zwał się Oksza. spisanym w połowie XIV w. przyniósłszy ją do grobu św. w Żywocie św. uśmiechając się ironicznie odrzekł po polsku: „Wyrzuć ździebło!" Szydercza ta odpowiedź demona ma być przytykiem do ewangelicznej przestrogi o źdźble w oku bliźniego. W Żywotach świętych. (S.) padaczki. 1910 XI 273-4). Klasyczne wzory podobnego pojmowania choroby umysłowej mamy w piśmie św. tak—mniej więcej— opowiada o wypędzeniu przez tego Świętego demonów z Tomisławy żdzisławowej: Chorą tę kobietę przed śmiercią porwały dwa czarne jak Etjopowie demony i wlokły po bezdrożach. ustami do którego z nich nie wleciał — wypędzony bowiem od jednego drugiemu udziela się snadnie"'. Jacka. męczeństw opisy. Uwolnienie to kobiety w agonji z pęt szatańskich zdarzyć się miało 1264 r. która w owym roku przybyła do grobu św. Podobny cud miał miejsce 1289 r. Jacka. rzekł do nich: „Gdzie wiedziecie tę kobietę?" „Tam. ona rozciągnęła nogi i ręce a rozwarłszy usta na miarę dłoni. kazała złemu duchowi wyjść zeń. „Gdy ją moc djabelska rzuciła na ziemię. ryczała dobywając z ust pianę". Kolberg w drugiej połowie XIX w. żegnając chorego. mamy liczne przykłady opętania przez djabła. „Nad opętaną — by wygnać z niej demonów — czytano ewangelję i św. zabytkach naszej literatury średniowiecznej. Kingi w Starym Sączu". aby zły. Przy czytaniu siostry Klaryski po łacinie wyrzekły: Foras ejiciat mundanum principem! „Wyrzuć za drzwi świeckiego pana". Mateusza). św. — iż podczas odpustu w Częstochowie obecną będąc egzorcyzmowi. Spotkawszy ich św. a leczenie polega na wypędzeniu go z chorego. prowincjał Dominikanów polskich. pod których postacią przebijają tu i ówdzie demony pogańskie. przedstawione jako skutek opętania przez demona. gdzie nam polecono" — odpowiedzieli. choroby nerwów uznawane są za skutek działania złego ducha. drugi Naton.208 wna moja — pisze O. Węgierka"! (św.

(Zdjęć a fotograficzne) . Ręka szpotowa) Tłuszczak. Mięsak tonatki (sarcoma) Ze zbiorow Dr Henryka Hilarowicza. docenta uniw. Wads wrodzona dłoni obustronna (T z.Róg skórny czoła (Cornu cutaneum). lwow. nowotwór dobrotliwy.

Sprowadzony z Chełmna sławny egzorcysta. opętał zbrodniarza i n : elitościwie go dręczvł" bijąc i wyłamując mu członki ze stawów. będąc pewnego razu w kościele św Trójcy. Autor Żywota Św. Eufraksji.) pleszowaczu ! (Ksiądz od tonzury tak zwany) Już ci wymię. Św. 210). Wedle relacji Marcina Kjowickiego. która w.eku przed Chr. po długiem a daremnem oczekiwaniu na poprawę grzesznika. apostoł. o tyle on odwetuje się na innych domownikach.„w którym to urzędzie czartów z ciał ludzkich wypędzał" I Św. żyjący pod koniec III w. że go Pan Bóg. oddał w moc szatana. wielkim łotrze. lubieżny ią prześladuje. Byli też zaklinacze czartów między Żydami (Skarg 1 Żywoty świętych 1842 II Rejestr Czart.„Wyklinian. modłami i postem sposobił się do wypędzania Jjabła z opęta lego. jak „demon nieznośny. wyganiał z ludzi diabłów (chustkami.iach chorób). zaczął piać. zacięty Arjanin. który ks. A mi wszystkie członki ciała ludzkiego prócz ksiuków". około 1580 r.1a szkocka.e czartów — są słowa P. Stanisław Reszka w dziełku Atheismus evangelicoru<łi (Neapol 1596) temi oto słowy: Szewc krakowski. Feliks. tak iż j ij ręce musiano wiązać".oretum i im™nas w 16 w wyrzucano djabłów zaklęciem. Skargi—^ist urzędem kościelnym". Rozmawia z nią.i ten naigrawa się ze zwykłej w takich wypadkach praktyk] koIcielnej: „Gdy opętana chce znakiem krz>ża Św. w Częstochowie.ę. Bene dykt i inni. O Łukaszu Słupeckim. bo się boię St-rnkie{A. 3rygi. na Skałce. Reszce piękne rabiał buty.209 sprawcy choroby. który „wlazł w niego dnia 28 grudnia 1459 r. jaKoy kur. (Prace filologiczie Prof. W Żywotach Świętych Skargi mamy liczne przykłady opętania przez djabłów i ich egzorcyzmy: „Czarty z opętanych wyrzucają": św. Jan Kazimiersk 1 . Panny Marji pomocą i wszystkich Świętych mocą" (Podobne zakończenie spotykamy dziś w zamawiar. lecz d j a b e ł nie dał sobie tnk łatwo wydrzeć ofiary. Jarosławiu podobnie jak w Rzymie. n e ffl0. 14 . starpolskiego zabytku z 1524 r. kapłan Nolański. wrogi. Św. gdzie właśnie „Uzdrowienie ludu". tak samo ię żegna". Jakób. stówami: „Nie lękaj s'. Baudoin de C o u r e n a y 1891 III. że o ile egzorcysta przeszodzi mj z Łuk iszem. Paweł. pasem). z opętanego. bo już kury pieią" (odpędzające złego ducha). wspomina o zakonnicy „od młodości swej przez ducha złego opętanej.moc jego popadła i odgrażał się głośno. odegnać demona.. szlachcicu Sandomierskim. A g d y orat pociesza* cierpiącą pi?kielne katusze. demon okazał swą niewrażliwość na tę rzecz sobie przeciwną i rzekł: „1 ja także jak kogut capieję" a wszedłszy na tykę. co zabierał bezkarnie dobra szlacheckie i chłopom ostatni rajował dobytek. zakonczonem słowami: „Wynidź diable Bożą moea. niewidzialny innym członkom rodziny^ w jch o b i c nosci. Bruckner Różnowiercy polscy Ateneum Warszawa 1899 IV 32C).. Eufraksja. Św. pustelnik. Takim egzorcistą był Św. W przekładzie opętania Tomk z Piotrowic widzimy. Gdy nadto krop : ono opętanego wodą święconą. O opętaniu Drzez djabła wspom 1 na ks. w I. odbywała się przez „zaklinaczy" wypędzanie djabłów z opętanych: na zamku w Krakowie. opowiada J Długosz w Historji polskiej. ten bezecnik zuchwały. która miała w sobie czarta bardzo okrutnego. 1343 1 55 i 602. d j a b e ł odpowiadał: „O oiadaż mnie! To mię parzysz (wodą Św.

ryk 1 jęk wydawali a w ciele kontorsje i łamaniny robili". Egzorcyzmowało ich naj- . Berwiński Studja Poznań 1854 11 270). nawet łacińskim dysputuwała. a przemawiał z niej djabeł". którzy zaklinali czartów opętanych do milczenia. uderzył krzywą ncgą w kamień przed kościołem i odcisnął na nim ślad swej na pół zwierzęcej stopy. tu znowu księży egzorcystów. Jacka wypędzą. Ludek na sławnem i świętem miejscu w Częstochowie przypatrując się. któremu się poniekąd sam oddał. które postraszone mdlały lub dostawały słabości. uważane za „opętanie przez djabła". mówiąc z szyderstwem. że to tlagellatio daemonum. że przy egzorcyzyzmie „kąpiąc oczarowanego w wannie. Gdy duszpasterz zawołał doń: „Wyjdź. Wodzicki w Wspomnieniach z przeszłości — nie było wsi i miasta bez kilku przynajmniej opętanych lub nawiedzonych. jakem kobold. (Czarownica powołana. urągać z tego począł. będziesz miał pamiątkę". Odrzekł mu na to ojciec Seweryn. lub wodą święconą kropili. która róźnemi językami cudzoziemskiemi. niesłychany krzyk. Wyprawiać on zaraz z nim począł swoje djabelskie sztuki i harce: to cielsko jego zwijał. iż djabeł boi się kozła". Nad tą opętaną zakonnik kiasztoru jasnogórskiego odprawił akt duchowny." Albo egzorcując człowieka opętanego przez djabła „tkano mu w gębę sztukę koziny" wychodząc z założenia. Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów (Kraków 1675) przywodzi jako wiarogodny przykład opętania przez djabła „białogłowę. a kiedy na nich kładli relikwie. zły duchu. napastujących kobiety. Proboszcz Wiśniewski „wypędził z niej kobolda". Wedle aktów kościelnych w Kłusach (na Mazowszu pruskiem) 1640 r.). powiada autor. 0 zwyczaju tym. loc. jak w kłębek i w najcieśniej-ze wciskał czeluście.8 ) . smagają go rozmarynową abo majerariową różczką wszędzie po ciele. ze chętnie weźmie w siebie wszystkich djabłów. W „Czarownicy powołanej" (Poznań 1639) mamy sposób wypędzania djabłów z oczarowanego przez bicie go (a raczej ich) rózgą. twierdząc. rzucał śród głośnych wyrzekań po murach i dachach kamienic. —pisze St. uczuł się natychmiast w mocy tego djabła. A odwróciwszy się tyłem. jako potępionym przez kościół. wypędzając z niej djabła egzorcyzmem. (Przyjaciel ludu Leszno 1845 XII Nr. to miotał i. I.co się z tą kobietą „nad naturę działo". 1 7 . krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnemi językami. których Dominikanie z innych ludzi za przyczyną św. odbywających gromadami pielgrzymkę do miejsc cudami słynących. cierpiała kobieta tamtejsza na obłąkanie. około 1770 r. gorliwy Dominikanin i wielki egzorcysta: „Niech ci się stanie wedle słowa twego" A otoż skoro bluźnierca do domu powrócił. zrób miejsce duchowi świętemu" i wytykał mu jego grzechy. K. Za moich lat dziecinych tj. n. W pamiętnikach opisujących panowanie Augusta III czytamy: „Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych. który r ukazał się na progu kościelnym w ohydnej postaci". aż go nareszcie oknem własnego domu z piętra wyrzucił i roztrzaskało brr1: na miazgę (R. ze strachu „truchlał i trętwiał".210 Ojcowie Dominikanie djabłów z opętanych wypędzali. „djabeł rozjuszył się niesłychanie i zaczął ryczeć jak lew:" Wreszcie rzekł: „Przestałem dręczyć tę kobietę. cit. Haur w dziełku p.

a najlepiej leczyć solą. Nieraz przy podniesieniu. chwyciła je ręką 1 wyrzuciła na powałę.211 częściej duchowieństwo zakonne w Krakowie i Częstochowie. wylewa jadło z garnków i tłucze naczynie. Raz. bo „djabeł boi się soli i nie pcha się pod człowieka". jak „opętani przez djabła boją się krzyża. który dlatego miał moc nad djabłem i wypędzał go z ludzi. słyszano okropne ryki ludzi. Było to zbyt małe przewinienie. aby nie opętał innego człowieka. wymyślając przezwiska różne na swego przeciwnika. Mamy też przykłady że nieszczęśliwców tych w czasie odpustów „tłum potrącał. Jacka na opętanych. los opętania spotkał j e j córkę najstarszą. że djabła z człowieka może wypędzić jeno ksiądz bez grzechu. a zły duch przestraszy się i ucieknie. Lud opowiadał. co się tłukli po ziemi i wyrzekali najszkaradniejsze bluźnierstwa. W Żurominie. ze kapłan kazał złemu duchowi przenieść swą siedzibę z wnętrza opętańca do oznaczonego krzaku. brzuchem. Opowiadano. Był tam ksiądz staruszek. Opętana utrzymywała. „bez skazy". którego grzechy wyliczał." a „gdy uśnie. ale ksiądz powtarzał wciąż jedno: Wyleź. gdy ksiądz wyganiający djabłów z ludzi opętanych. na Kalwarji Zebrzydowskiej.Wypędzanie czarta odbywało się u nas nawet w drugiej połowie 19 w. porwał raz bułkę straganiarce". podczas mszy św. każą wylać mu nagle konewkę wody na głowę. bił. kułakował i na wszelki turbował sposób". z których każdy nosił inne nazwisko i innym językiem przemawiał. okropne wydawali wycia. Przyrządzony z 9 topek soli płyn „chory pije rano na czczo i zakąsuje czosnkiem bez chleba." (St. przybyłej na odpust 1899 do Kalwarji Zebrzydowskiej. powiecie płońskim. udając głosy odzywających się djabłów. Sprawcą z ł e j choroby w mniemaniu ludu ruskiego—na Pokuciu— jest djabeł. jak się odwracają przed chorągwiami". któremi zwyciężony egzorcyzmem djabeł ulatywał. Ceremouja wypędzania d j a b ł a z opętanego odbywała się w ten sposób w okolicy Sułkowic: Po spowiedzi opętańca kapłan odmawiał nad nim modły. jak krzyczą na widok wody święconej. Ksiądz mu na to: „Nie — wyleź. że zły tłucze nią 0 ścianę. Piotrowicz Znachorka ze wsi Bartnik Lud 1907 XIII 220). gdy ją to licho strasznie gniotło w kark. Oto jeden z niezliczonych przykładów opętania przez djabła kobiety. na odpustach różnych cudownych miejsc. że już babka jej „zaprzedała swą duszę piekłu. w Mogile. jakeś wlazł! wreszcie d j a b e ł musiał ustąpić. plecami. zarzucił mu djabeł. . przystąpił do egzorcyzmów. jakieś wlazł". przypisywane siedzącemu w nich d j a b ł u . U Dominikanów w Krakowie spuszczano chorągiew św. zaczął krzyczeć. napada ją w drodze.. dlatego „ d j a b e ł nie mogąc nic poradzić z księdzem. D j a b e ł chciał wyłazić oczyma. Leżajsku i in. że „ksiądz b ę d ą c małym chłopcem. Pokazywano mi wytłuczone szyby. że wylezie bokiem. epileptycy i brzuchomowcy. której jedynaczka była właśnie przybyła na Kalwarję. którzy wijąc się po ziemi. a Czarny odzywał się z wnętrza. Zdarzało się też. Między nimi znajdowali się i chorzy. A wiadomo. kropił go wodą święconą. co uwodzili prostactwo. opętanego przezeń poznać po „strasznych oczach".

chorych poczytuje lud w Serbji za opętanych i leczy ich przez wypędzanie djabła. 9 groszy. Duch „nieczysty" opanowuje nieraz i Lipowanów. wszystko na talerzu napełnionem wodą. opętaną .—Obłąkanych. Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 131). bijących w nogi. dlatego wypędzają zeń złego ducha. by umysłowo choremu dały siłę w rękach i nogach. bluźnią wierze.. gdzie ptak nie śpiewa. u Harrarów i in Mniszkę. tam idźcie z nóg. cytując złego ducha do "sądu. a okrążywszy dary te na klęczkach do trzeciego razu. Chorzy w przekonaniu. „Złego ducha. zdenerwowane. Znachorka w Poniewieżu słynęła do niedawna wśród ludu litewskiego z wypędzania duchów nieczystych z opętanych. Djabeł przystąpił do niej i dręczył ją. Kobiecie z Klimowie (na Bukowinie) wcisnął się w postaci swierszcza przez ucho do mózgu. Demonomanja grasuje jeszcze epidemicznie w Rosji od okolic Moskwy po Syberję. Na Hawai i Tahiti mienią. rzucał o ziemię. Środkiem tym posługują się również na wyspach Kei. wilka i innych dręc j cieli. a gdy to nie skutkuje. albo mówią w imieniu znajdującego się w ich ciele djabła. którego wypędzają szamani „okurzając chorego smrodliwym dymem roślin". I Serbowie w Bośni ulegają również częstym wypadkom chorób umysłowych.212 W okolicach Krzywicz (powiatu Wileńskiego) żyła dziewczyna. maniaków itp. który je trapi i niepokoi". gdzie człowiek nie chodzi. w serce. Prześladowana dostała obłędu religijnego. egzorcyzmował czy leczył ksiądz.d. które przypisują djabłowi a wypędzaniem go z ciała chorego zajmują się niektórzy księża wiejscy. Duchowni odprawiają w klasztorach osobne nabożeństwa na intencję wyzdrowienia opętanych. z ócz. szczekają jak psy i naśladują głosy innych zwierząt. Dotkniętych szałem leczą w Bulgarji zażegnaniem. Ostjacy i Samojedzi wykurzają go. opętaną przez demona w postaci Etjopa. żył" i t. wypędzała podkurzaniem asfetydą" (czarciem łajnem). Objawy obłąkania Ainowie na Sachalinie mienią sprawkami złego ducha. gdzie kura nie gdacze. by odpędzono od nich ducha złego. w którem zamawiacz (ka) wypędza na puste lasy demonów. do nikogo z rodziny niepodobna. przyjaciół i swojem.d. prosząc. Rumunka zamawiaczka (wrajitoare) przynosi dziewięciu złym duchom w ofierze 9 świec. serca. płótno o 9 miarach i głowę kury. przez matkę znienawidzona w tem przekonaniu. aż piana z ust szła i oczy na wierzch wylazły. Dziewczynę wiejską z Tyrolu. aż kobieta dostała szału i umarła. obłąkanego „zawiązują w worku i staczaja jak belkę z pagórka na dół". że są przez szatana opętani. że była podrzutkiem żmiji (złego ducha). żyjącą w klasztorze kolońskim pod koniec 15 w. Do niedawna słynął z egzorcyzmowania franciszkanin w miejscowości Jajce. łamał kości. że włościanki litewskie „przynosiły do księdza dzieci drobne. chorego: „Idźcie tam. żyły i t. który przyczepił się do szwaczki — chorej na histerję — targając ją ustawicznie. gdzie ją tak długo świdrował. unikają sakramentów. niezwykłej piękności. w oczy. Nie pomogło leczenie —musiała tak „pokutować do śmierci". Zdarzało się też często. „aby wywiódł swe prawa do dręczenia opętanej". (Br. że obłąkanego wziął w posiadanie zły duch i przez to pozbiwił chorego przytomności. prosi owe duchy w imieniu rodziców. dusił.

jakoby szatani szarpali ją swemi pazurami". gdy nieopatrznie popełni jakiś grzech. na której rabin skreślił kilka wyrazów kabalistycznych". jak opętanie i epilepsję. egzorcyzmował jeszcze niedawno proboszcz z Geschnitz. rozkazuje duchowi opuścić ciało opętanego. podobna jest w swych objawach do opętania. że tędy duch się unosił". rabina-cudotworcę. a kapłan — po długim poście i modłach — kazał djabłu wleźć do jej prawego bucika. Cudotwórca z Oleska leczył w podobny sposób wszelkie choroby „nieczyste". kwaśnych. Powoduje ją w ciele grzesznika. a pod czas tego chory „leży jakby martwy. Cudotwórca „oparłszy się o swą laskę. zwana również dybukiem. nieruchome. wyznaczając mu albo przybytek nowy w jakiejś rzeczy martwej. Dybuki—zdaniem starozakonnych w Polsce — to złe duchy. gniewnie rozkazuje mu wyjść przez mały palec od ręki lub nogi". „Sam widziałem — powiada — jak eden z naszych rodaków Eleazar w obecności cesarza Wespazjana.213 przez djabła. ale i włościanie okoliczni. za jakie grzechy odbywa pokutę. Dybuk przez usta opętanego rozmawia z cudotwórcą. które wpadłszy do wnętrza człowieka. albo siedzi zaklęta w drzewie. kamieniu. Jedyny sposób na tę chorobę — wypędzenie dybuka przez cadyka. a najchętniej obiera sobie siedlisko w ciele człowieka niewinnego. Józef Żydowin w Starożytnościach żydowski h opowiada o praktykowanym za jego czasów sposobie leczenia obłędu zapomocą wypędzania demonów z chorego. nieludzki". a wreszcie wskazując palcem miejsce na podłodze. albo przyrzekając mu zbawienie". dybuk. wylazła dziewczyna z pod łóżka. Najłatwiej przystępują do kobiet. Wówczas „duch uchodzi przez mały palec lewe] ręki. ustawicznie rozmyślając o piekle napełniła głowę straszliwemi poczwarami. — tak nazywa się także zły duch — tułający się po świecie. gorzkich i w krótkim czasie do zupełnego zdrowia przyszła". Gdy dziewczyna strząsała sobie bucik. czy nie mógłbym wleźć w muchę"? Gdy mu proboszcz tego zabronił. „Na dany rozkaz. poczem dybuk „wychodzi z pokoju przez szybę. zdawało się jej. gdzie mała dziurka świadczyła. d ja bel zapytał ponownie: „Czy nie wolno mi do źdźbła"? następnie „do okapu" ? Ale proboszcz i tego mu zabronił. pobożnego żyda. która tułać się musi po świecie. słynął bowiem ze skutecznego wypędzania złych duchów z opętanych. rzekł: „Musisz tam w dół"! Po tych słowach dał się słyszeć łoskot i djabeł spadł przez wskazany otwór do piekła. Lekarz francuski Rhodes opowiada o Marji Volet z Bresse (we Francji). Odbywa to się w ten sposób: Po modlitwie „wypytawszy się dybuka. że „dawała wielkie dowody opętania. która natychmiast tężeje na zawsze. miotają nawiedzionym. osoba traci zmysły. Takim złym duchem wedle wyobrażenia chasydów staje się dusza człowieka grzesznego. pomieszanie zmysłów i paraliż. Po użyciu wody mineralnej „wyrzuciła z żółcią niezliczoną liczbę djabłów czarnych. ma usta szeroko rozwarte. Choroba umysłowa. . żółtych. „Gdy wejdzie w człowieka i nim owładnie. A szukali u niego porady nietyiko żydzi. gdy wychodzą bez fartucha o północy. djabeł siedzący w niej rzekł: „Ten bucik jest mi za ciasny. a z nich wydobywa się głos zmieniony. słyszano uderzenie o szybę. wolę i staje się skłonną do grzechu".

I starożytni Rzymianie wyobrażali soDit. który spółwyznawców swf»h — prośbami u cesarza — uwolnił od prześladowań. zapytał go więc: „Jak się nazywasz?" „Smdun. zatytułowany Łgarz albo niedowiarek <prz»kład M. że duch upętanego opuścił". podobnie jak to czynią na naszych odpustach. aby wyszły z ciała chorego. mieli wzrok błędny i pumę na ustach. rozstrój umysłowy i epilepsja są stanami człowieka pochwyconego przez demona. naczynie to wywrócić. na SyDerji szaman. aby mię leczył". że szaleńcy ()arvati) „opętam przez djabła.. a „gwałtowne szaleństwo uchodziło za opętanie przez złego ducha* (kako-dajmonia). „Po czem to poznam . żeby nigdy więcej nie wlazł do chorego. syn Jozefa". których wypędzano z ciała. uwalniał opętanych złych duchów. który p<xł kamieniem zawierał pizez krńla Salomona dany korzeń (. przed Chrystusem. że w istocie tę cudowną siłę posiada. NE tysiąc lat orztd na r odzeniem Chrystusa wierzyli przedhistoryczni mieszkańcy niziny Eufratu w duchów chorob. wyciągnął mu z nosa demona. (A. który wlazł w ciało córki księcia azjatyckiego z Bechten. „Chcę ci poka zać cud* Wlezę w córkę cesarza. Poezja i filozofa grecka wyznawały zasadę. był świadkiem. przebywających we wnętrzu człowieka. . Levzen . a ona będzie ciągle krzyczała „Pi zywiedźcie mi rabina Simeona. a gdy go chory powąchał. a duchy mówiły przez nich ich głosem". „Czego tu chcesz"? zapytał Simeon. wyleciał z ust zły duch.ana i Sa mozaty. O podobnym wypadku wypędzenia złego ducha z człowieka mamy wiadomość w średmowiecznem źródle żydowskiem Halachoth Jedoloth. wsiadającemu na pokład. a cesarz za wy'e^zeme córki przez rabina Simeona zniósł wszystkie dekrety prześladujące żydów. I wszystko stało się lak. Djalog LuK. kapłan u narodów chrześcjańskich w Europie wieków średnich. e polegało na tern. Kraków.zapewne mandragorę). Wiedemann Ungerecht Gut Am Urquell 1896). Takim egzorcystą był u Indjan amerykańskich medicininan.zapytał rabin — że z niej wyjechałeś"? „Tej samej chwili potłuką się w pałacu cesarskim wszystkie naczyn a szklane". czytamy w staroegipskiej legendzie (Bentresch-Stele) z 1000 r. nakazując owym złym duchom. W demonologji chaldejdejskiej spotykamy opętanych przez złego ducha. jak majtkowi. Akad. jak zaraza morowa. abv tym sposobem widzów przekonać. K Boguckiego. suchoty i in. A gdy do nie] przyjdziesz. szepnij jej dc ucha. pos!ugiwano się formułami zamawiania. recytując przy zamawianiu pieśni Salomona. wodą napełnione naczynie i rozkazał demonowi. febra. że obłęd. postawił w pobliżu małe. żyjącego w II stuleciu po Chr. „Być chorvm umysłowo znaczyło to samo. a po chwili zobaczył go rabin Simeon siedzącego na maszcie. gdy z wody wyjdzie. Rabin Simeon. któremi on złe duchy wypędzał. Opę ł any uspokoił się natychmiast. O wypędzeniu demona. Eieazar zaś zażegnał demona zaklęciem Salomona. Chcąc zaś pokazać obecnym. że Eieazar poasunąr opętanemu pod nos pierścień. co mieć w sob:e złego ducha". podobnemi do naszych zazegnywań. jak zapowiedział demon. a ja wyjadę z niej". odpo wiedział duch.214 jego synów dowódców i wielkiej ilości żołnierzy. najstraszniejszym z nich był aemon opętania.

grasujące epidemicznie. B. który zawładnął ciałem opętanego. Do X wieku (po Chr. uważano za drugą osobistość. tak wyrzucił był z opętanego siedmiu szatanów. Często zdarzają się epidemje opętania. Augustyna—Encyklopedja Kościelna red. mówiąc i blużniąc przez usta swej ofiary Teologowie (od św. mówi przez jego usta. nieraz okropny sposób. miotają nim. św. dręczą go. leżącym na ziemi i pytał: skąd duchy w niego weszły. którzy dręczyli ludzi i rzucali ich o ziemię. Po stosownem zaklęciu wychodził z chorego „duch czarny. 23 i 337). w celu wypędzenia djabła z opętanych. kościół posługiwał się egzorcyzmem. Łukasz i Marek) opowiadają o opętanych przez szatana lub wielu szatanów.p. Chryzostom. którego kapłani egzorcyści wypędzali z ciała modłami i zaklęciem. że djabły nawiedzają ciało człowieka.) do systemu rozwinęły. Do ciała człowieka „opętanego" wchodzi zły duch mimo jego woli. opanowuje jego organy zmysłowe i niższe władze duszy. że w r. zwanych energumenami. iż „nie mocą słów zaklinających. święconą wodą. jakby okopcony". Justyn. M. Demona. znęca się nad ofiarą swoją". a „wziąwszy w posiadanie ciało opętanego. Lucjan w jednym ze swych epigramatów greckich wyszydza egzorcystę. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 str. Egipcie i Syrji następują w 8-ym wieku częste epidemje w Rzymie a Bodin opowiada. nawiedzionych przez złego ducha. A nie tylko jeden ale kilka demonów mieszka w jednem ciele człowieka. Opętani cierpieli na straszne perjodycznie występujące napady konwulsji. Średniowiecze mieniło obłęd i histerję. Tertuiian. jak wyją różnemi głosami przez usta opętanych. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Prócz tych objawów chorobowych uważano w wiekach średnich mówienie obcemi językami i nagłe wyzdrowienie chorego przez egzorcyzm za charakterystyczne oznaki opętania. Za chorego odpowiada duch po grecku lub w innym języku. 1554 było . Po epidemiach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa we Włoszech. że zły duch nimi rządzi. Ojcowie kościoła opisują owych umysłowo chorych lub epileptyków. jak szatani tarzają i miotają nimi. 3906) podaje przykład wypędzenia z ludzi złych duchów przez zaklęcie: Syryjczyk z Palestyny stawał przy takim człowieku. Opętanie było chorobą. robi jego członkami i wstrzy muje działanie jego duszy. amuletami i t. co czasy reakcji (XVII w. starego i nowego zakonu uważa umysłowo chorych za opętanych przez szatana. które wykrzywiały im członki. ale smrodliwą parą ust swoich wypędził djabła z opętanego.215 Umiej. zażegnywano je egzorcyzmem. Ewangeliści (Mateusz. Nowodworskiego) rozróżniają dwa stopnie opętania: Obsiadanie (ob sessio albo circumsessio) przez moce djabelskie oznacza zewnętrzne tylko objęcie władzy nad pewnemi czynnościami człowieka. „We właściwem zaś opętaniu (posessio albo incessio) zły duch ma mieszkanie swoje w człowieku. ks.) panowała powszechnie terapia teurgiczna. Opętani sami twierdzili. Sam Chrystus słowem lub duchem swym wyganiał szatanów. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa spotykamy się z klasą ludzi. Cyryl i inni ojcowie kościoła przytaczali cały szereg faktów na udowodnienie. (H. Pismo św. za opętanie przez czarta. i w różny.

bywają zarazem uwiedzionemi przez złego ducha.p. który ich opętał. relikwij i amuletów. w ogólności stany chorobowe nerwów. przenićsł lud nasz i inne ludy chrześcijańskie. pomieszanie zmysłów. Schindler Der Aberglaube des Mittelalters Breslau 1858 342—343)Na djabła. 1656 przeszło stu opętanych męszczyzn. oba będące następstwem łych samych przyczyn. podobnie jak Patagończycy wybierają na Szamanów (czarowników) chorych na epilepsję lub na taniec św. Nasze czarownice i wróżbiarki. demona. że choroby umysłowe są dziełem złego ducha. spotykamy u ludów tej i tamtej półkuli. Persji i Babilonji. jak to miało miejsce w Szwecji. Afryki i Ameryki. żeby zyskać natchnienie prorocze. wchodził do żołądka. przypisują działaniu drugiej nadprzyrodzonej istoty. wogóle normalnych funkcyj życia ludzkiego. wypędzał go nietylko z ludzi. hołdują mniej lub wię~ . kobiet. plemieńców z Tasmanji. daru przepowiadania ze stanem opętania przez złego. Wyobrażenie. Szczegóły opętania przez djabła u ludów barbarzyńskich posłużyć mogą za rodowód naszych nawiedzonych i wróżbitów. U Zulów objawy histeryczne poprzedzają władzę wróżenia. we wszystkich wiekach. że „z nieprzyjaciół stają się niekiedy w wierze ludowej demony". albo przynajmniej że lud miesza swoich wrogów z wrogiemi mu istotami demonicznemu Jak duszę poczytują za sprawczynię myśli. przenosił się z miejsca na miejsce. jak bęben. Holandji. sług i dzieci. przepowiadające pogodę i słotę lub przyszłość człowieka. jak n. tak nienormalne objawy'. będącego postacią nauki średniowiecznej. święconej oliwy i soli. studentów. święconej wody. zlewają się w pojęciu ludów dzikich. że w Paderbornie i okolicy znajdowało się w r. Zły duch męczył człowieka nielitościwie. Zły duch niechętnie i stawiając silny opór opuszczał swoje stanowisko. wsuwał się do szyji tak. Dwa te zjawiska. ale ze zwierząt i budynków. wymieniał nieraz osoby. jest powszechne. Niemczech. lub podrzucany bywa atakami epilepsji. przytem wydawał najrozmaitsze głosy. Karenów. Leczeniem opętania zajmował się jedynie kościół. Nazwa pętającego obłąkanych i charakter obcy. Historyczne narody Chin. widziano go jak poruszał się pod skórą. by wyprzeć czarta:modlitwy. ludy Europy. trzeba było użyć wszelkich środków. u dzikich plemion Australji. czy pomieszanie w jednej osobie. Wita. spotykamy się z niem u wszystkich ras. czucia i działania. że chory wije się w konwulsji. nawiedzenie przez złego ducha i natchnienie prorocze. który sprawia. wykrzykiwał przekleństwa. jakiemuś wrogiemu duchowi. (H B. podobnej do duszy. kojarzy się też z wiarą osób inteligencji. Indowie plemienia Bodo wprawiają się w stan szału. służyć może na poparcie znanego w folklorze zjawiska. Indji. A połączenie to.216 równocześnie 82 opętanych kobiet w Rzymie. i w sławnym procesie opętanych zakonnic w Loudun we Francji. Anglji i Szkocji. które go wpędziły w ciało człowieka. poświęcenia. że groziło uduszenie się. Happelius donosi. Najgłębiej zakorzenione na niższych stopniach uspołecznienia. tylko on miał władzę odpędzania złego ducha. Fidżyjczyków i in. który nabrzmiewał. choroby i jasnowidzenia. Sybiracy. gdyż przez nich przemawia duch. rysy i własności demonów pogańskich. wrogi plemieniu słowiańskiemu i Litwinom (Niemiec w kusym stroju).

W ciemniejszych zakątkach Europy. które się weń wcieliły. zamawianie. przekonany jest. Chory. zazwyczaj zły. bicie. Zdarza się. z którem posiada wiele wspólnych cech. przez którego — w jego mniemaniu — pacjent jest opętany". ofiara. Dusza opuszcza ciało podczas snu człowieka.p. w którego wjechał demon". musi być chytrością lub przemocą zniewolony co opuszczenia zajętego mieszkania. Dlatego dziki „praktykuje trepanację czaszki. Taki „opętany. tubylców na Sachalinie. Dziki. Birmanie mienią człowieka cierpiącego na obłęd „opętanym przez ducha (Nat)". węża. przypisują obłęd nawiedzeniu chorego przez bhuta. utrzymując iż „piekielna mara została wygnana z cierpiącego bez pozostawienia na ciele jakiegokolwiek bądź śladu lub rany" albo też pokazuje materjalne tego dowody w postaci gwoździ. wyobrażający sobie duszę w postaci ptaka. i u ludów barbarzyńskich wiara i opętanie przez złe mocy trwa w całej pełni. który z zewnątrz wcisnął się. Człowiek pierwotny. Szaman u Ajnów. podobnie jak dziecię.217 cej tym wierzeniom. drobnych przedmiotów. wypędza z ciała chorego złych duchów. czyli złączony z demonem. owada. Smoleński Górny Egipt: Lud 1907 XIII. U górnoegipskiego ludu „epilektycy uchodzą za opętanych przez szatana". mający wielką chorobę. że niektóre przynajmniej z czaszek trepancwanych w dobie przedhistorycznej miały ten sam cel. wypieiani z „jednego członka" w drugi zatrzymują się w końcach palców". ale przez oko. aby wygnać złego ducha. Tak n. do którego wszedł. klóry „wjeżdża w ciało na skrzydłach wiatru". nazywa się Nat-Pah. jakoby bity przez demona. (Br. egzorcyzm. bierze go w posiadanie. „upewniając. szejch woła: „Rozkazuje ci wyjść z niego (chorego)"! Szatan gotów się wynieść. drzazgi ltp. w ogóle istota nadzmysłowa. że trzeba kilka takich demonów wygnać z chorego. zbiera się lud w jego domu i przywołany szejch uroczyście pyta: „Kto jesteś?" kiedy chory wymówi imię szatana. motyla. skąd „po długich z niemi targach i krzykach przy kontorsjach opętanego" wychodzą z pacjenta. (T. dlatego człowiek pierwotny uważa ziewanie i kichanie za niebezpieczne. że jakiś duch. że istota ta zostaje w bardzo luźnym związku z ciałem. a daemcnis percussus". Piłsudski Szamanizm Lud 1910 XVI 123). czemu szejch się opiera. Odpowiednią do takiego pojmowania choroby jest i terapia. Takiego demona. a objawy choroby są widomemi znakami walki owego demona z człowiekiem. nazywa się „Nat-teik. Indowie np. Opętana przez złego ducha osoba zowie się u Chińczyków Lo-Sim (Pan zstąpił) u Siamczyków Phi-kao (Wstąpienie demona). Stąd . nadaje ciała nawet czystemu duchowi. wejście do ciała demona powoduje chorobę. ożywia on i materjalizuje nawet rzeczy umysłowe. wciska się w ciało człowieka. „Jeżeli opętany mówi od rzeczy. iż to one sprawiały bole i męki pacjentowi". groźby. 278). We wszystkich częściach świata tłómaczą sobie powstanie choroby umysłowej w ten sposćb. kamyków. dręczenie itp. ma skłonność do antropomorlizowania wszystkiego. wykurzanie. Duch. bo chory oślepłby. Uzdrawiacz zadziera nożykiem palec u nogi i tamtędy każe złemu duchowi opuścić nieszcześliwego". a środkami w tym celu używanemi są: prośba. Nie ulega bowiem wątpieniu. wypędza jak — u nas — egzorcyzmami zażegnywacz.

przypisuje to przebywaniu w nim obcego ducha. melancholję i tym podobne zboczenia umysłowe jako nawiedzenie lub opętanie przez złego ducha. Tem tłumaczyły sobie ludy obłęd. przeto za bezpośredni sposób wyleczenia uważano wypędzenie tego ducha. tak że krew z kury ciekła po głowie kobiety. który chorego opanował. Jako skuteczne lekarstwo przeciw szaleństwu uważano u nas „przyłożenie do głowy wpółrozdartej kokoszy czarnej". owiniętą w pęcherz lub woreczek z płótna. Otoczenie jego. Nieszczęśliwy. że lud uważa złego ducha za sprawcę choroby. rzekł: „Nie będzie jej szkoda. którą po nijakim czasie zastępują świeżą. antrop. Czesi zalecają mózg psi albo krew puszczoną osłu za uszami. do niedawna mówiono u nas: „Wart (trzeba mu) czarnej kokoszy". demon. tak żeby krew spłynęła mu na twarzNa Wołyniu i Ukrainie puszczają krew choremu lub piją krew oślą. mające przeszkodzić. Gracjan Piotrowski w Satyrze przeciwko zgorszeniom wieku naszego (Warszawa 1773) zaleca „zgolić mu głowę i czarnej przywiązać kokoszy połowę". Kaź. — którym bywa u nas czarownik lub wróżbitka. Jak. itp. Na pomieszanie zmysłów dają w Świętokrzyskiem kota gnojonego z kołtunem palonym. Terapia ludowa obłąkania przechowała jeszcze ślady krwawej ofiary składanej demonowi. Już Jan Solikowski (Do obywatelów inflanckich 1599) używał zwrotu „godna głowa czarnej kokoszy". co prędzej na głowę przyłożyć". a wyzdrowieje". (S. któremi wchodziła lub wychodziła dusza. Nos bowiem i usta uważane były za bramy. Udziela w Zbiorze wiad. widzi w snach marę lub widmo. kto w chacie najstarszy. To też nauka etnologji stwierdziła. gdy mu wskazano starą matkę chorej. Po odmówieniu niezrozumiałej formułki zapytał. na głowę przykładają rozpłataną kurę żywą. dosyć żyła na świecie". Zachowanie się zaklinacza. „Mającemu pomieszanie zmys ł ó w radzi lud w Ropczycach „puścić krwi z pod języka. i kazał jej do trzeciego razu obłożyć głowę córki tą rozdartą kurą — chora wyzdrowiała. składa mu dary. patrząc na to „niesamowite" zachowanie się chorego. wypędza lub wywabia i przenosi na inny przedmiot. Czarownik w Żarówce pod Radomyślem tak leczył chorą na pomieszanie zmysłów kobietę: Podaną sobie czarną kurę wziął za nogi i rozdarł żywcem nad głową chorej. że zły duch opętał chorego. Wchodzi on w człowieka ustami — wypędzony od jednego. Umysłowo chorego leczą Płudzianie okładając mu głowę żabą. . Takim zabytkiem ofiary jest puszczanie krwi obłąkanym. trapiony chorobą i postami. zanosi więc do niego prośbę. które go prześladuje. 1896 X 96). aby zły duch przez usta albo nozdrza nie uszedł z człowieka albo doń nie wszedł. Zwierzątka tę mają wyciągać chorobę z głowy i od niej ginąć. ale stara matka umarła. Ponieważ nabrano przekonania. albo żywe jaskółki. że wraz z wiarą w opętanie ukazują się egzorcyzmy i stowarzyszą jej wszędzie od dzikości przez barbarzyństwo aż do cywilizacji. — świadczy. Haur w Skarbcu radzi „na szaleństwo czarną kokosz na dwoje rozdarszy. udziela się drugiemu. najskuteczniej zaś działać ma rozdarcie żywego gołębia nad głową szaleńca.218 pochodzą rozmaite na całej ziemi rozpowszechnione zwroty mowy i zamawiania.

Plinjus radził okładać głowę obłąkanego ciepłemi jeszcze płucami owcy. (S. nie wpadł komu z nich w otwartą gębę lub do nosa. W książce Ks. Katarzyna. Skarb nieprzebrany (Częstochowa 1772) mamy mnogie przykłady dręczenia opętanych (w latach 1705-14).. mając i tę okoliczność na uwadze. przedtem nurzona i topiona. dziećmi odmienionemi przez boginki. a w kościele okładano batem. Że tu wymienię tylko jedno: Do studni w Nowym mieście Korczynie ciśnie się lud od kilku wieków gromadnie. Miejsce krwi ludzkiej zastępowała już u starożytnych krew zwierzęca. gdy mu się da napić krwi niemowlęcia w czaszce umarłego. aby zaczerpnąć w niej wody uzdrawiającej różne choroby. którą wiązać rodzice i pilnować musieli. który warjata opętał. którzy przechodzą przez wodę Cedrońską (w Kalwarji Zebrzydowskiej) albo opętanych. dając im pić wodę z trzech studzien czerpaną po zachodzie słońca. między innemi epilepsję. Włościanie powiatu Niskiego leczą obłąkanych. M." „Pozbawionego zmysłów człowieka na wyleczenie obwiązują powrozem z łyka lipowego okręconym i wodą skrapiają święconą". ale owszem podkasawszy się tylko lub podgiąwszy je nieco. pilnując się. pisanym w drugiej połowie 15 w. n. że dla złego ducha stoi jeszcze inna droga otworem. wychodzący po egzorcyzmie z opętanego. w łupinie jaja. z. po wsiach i lasach z krzykiem od pokusy wodzona. bijąc rózgą*. Zbiór wiad. mający przy sobie szkaplerze. Udziela . zmieszaną z jego własną krwią.. w dole głębokim przy młynie.Kolberg: Tarnów . ucha. „Opierają się temudelinkwenci. Górą po moście odbywa się procesja a „księża stojący na moście odmawiają nad nimi egzorcyzmy". Podobnież i ci. nie chcą wnijść do wody. okrywszy prześcieradłem. wymienia cu downe skutki lekarskie tego zdroju. gdzie ich kąpano w rzece drońskiej. Stanisława). którego przywiązywano do słupa w domu. bogieniakami t. W odpust Wniebowzięcia Matki Boskiej — opętanych przez złego ducha wraz z upośledzonymi na umyśle i t.. licząca lat 24 „od djabelstwa okrutnie na ciele pomordowana. 1910 XI 298). Oto np. Długosz (w Żywocie św. córka Królika (z Kieleckiego). Kune^undy. gdzie kilkoro ludzi utonęło. W Skandynawji dają obłąkanym asę fetidę. między innemi wymienia Piotra z Nerich. Jan Długosz w Żywocie św. we wodzie tej trzymają. świętości wkładają je do ust. widocznie dla skrępowania i poskromienia złego ducha. j. więc wpychają ich do niej przemocą. którędyby dostać się mógł do duszy ludzkiej. „wszyscy obecni. koronki itp. poczytując jego ataki szału za sprawki demona. Złotnickiego p. przyciskają mocno suknie do ciała. Przykłady dręczenia obłąkanych w dawnej Polsce podaje J. Przy tym obrzędzie wypędzania czarta. to wszystko cierpiała przez ośm miesięcy. aby zły duch.Rzeszów. zwanych tu głupimi. przez które na różne miejsca dla egzorcyzmów ją wożono—za przyczyną Panny Marji dnia 2 lutego 1708 od djabelstwa wolną i zdrową została" .219 na stopy rozpłatanego lina. nie zdejmują ze siebie odzienia. prowadzono na Kalwarję Zebrzydowską. Wedle mniemania ludu madiarskiego uśmierza się szał obłąkanego. Przykłady uzdrowienia szalonych i epileptyków wodą z cudownych źródeł zapisują już kroniki średniowieczne.

H. Eufraksji. głodzona. jakby chcieli zeń wytrząść demona. Paraliż — powiadają w Budziwoju. leczą Przebieczanie natrząsając i trzepiąc rękami chorego. Podobnie i Słowacy w Morawji poczytują zły wiatr jako sprawcę paraliżu. dlatego odchodzi się z chorym nielitościwie: Jedną taką ofiarę trzymają „zamkniętą na kłódkę w chlewie". a nawet czynią ich za zbrodnie odpowiedzialnymi. tj sznurów z dzwonicy. U barbarzyńskich plemion (na Celebes. sufragan Olechowski. „paraliż: to jest. nawiedzająca chorego. gdy kogo powietrze zabije w połowicę albo w rękę albo w nogę". wyobrażają sobie. że kto nastąpi nogą w wir wichrowy. aby na opętanych używano doświadczonego lekarstwa. W okolicy Stryja powiadąją. W Czechach (niemieckich) biją dotkniętych melancholią rózgami i rzucają do wody. że „paraliż pochodzi z zawiania". zwaną zepsuciem pacierza. druga „bita. okna". (Rudawa). Rusini utrzymują. 265).220 Ks. Obłąkanych na Rusi i Litwie leczą znachorzy. Paraliż nswet zwą 'trąceniem wiatru i mienią złego ducha (wiatru) sprawcą tej choroby. ale natomiast przepisał. wyjdzie zeń. że za zbliżaniem się wichru. a kogo swym ogonem dotknie. wyrządzając nn różne katusze: trzęsą ich na wszystkie strony. wożą na trzęsących wozach. Paraliż powoduje — zdaniem naszych Ogrodów zdrowia —powietrze. Zboczenia umysłowe uważa lud (w Gródku nadbużnym) za dowód stosunków ze złym duchem. że zły duch. Paraliż. A. zaczyna w głowie szumieć i człowiek pada z omdlenia Pidwija. Spiczyński w książce O ziołach (Kraków 1534) powiada. staropolskim zabytku z r. sprawujący rządy na stolicy Krakowskiej w czasie choroby biskupa Sołtyka. czytamy: „powietrzem zabity" albo „powietrzem rażony" w znaczeniu „paraliżem tknięty" (Prace filologiczne wyd. biją batogami i nielitościwie męczą w tej myśli. W Żywocie św. wprawdzie „zakazał przez kurendę duchowieństwu egzorcyzmy. — „powstaje z wiatru". głównym sprawcą choroby mienią „wicher" w postaci trąby powietrz n e j . że paraliż (pidwij) pochodzi z wiatru. Kryńskiego. W innych stronach Rusi utrzym u j ą . któremi smagając najlepiej djabła się wypędza". poniewieiana" w nocy z dzieckiem błąka się po wsi. Chińczycy wiążą i zamykają obłąkanych. czy wichru. wskutek „przeciągu powietrza przez otwarte na oścież drzwi . 1524 wyd. . że przechadza się podczas burzy i grzmotu. W starożytności (Seneka) i wiekach średnich przypisywano obłąkanym różne nieszczęścia. temu djabeł wykręci członki. A. Do dziś jeszcze zdarzają się wypadki takiego okrucieństwa. Somoa i in) wiążą im nogi i ręce i obchodzą się jak z dzikim zwierzem. Nasi chłopi nie odróżniają postrzału od paraliżu i apopleksji Lud w Augustowskiem mniema. I chorobę kości pacierzowej. Baudoin'a de Courtenay 1891 III. jako opętanych przez złego ducha zamykano ich w więzieniu i dręczono. nieczysta siła.

Na zagojenie zastrzału (postrzału) posługują się w okolicach Siewierza następującem zażegnaniem: Szła najświętsza Panienka z Panem Jezusem drogą. Metoda odliczania choroby. zwany w Wydzierzewicach doktorem. Pozna ją t ę chorobę przy łamaniu w kościach. wpatrywał się w chorego i drżącym głosem wymawiał następujące zażegnanie: Uciekajcie Wiatry. 267). Od jednego do jednego. że choroba zmniejsza się z wymienianiem coraz mniejszych liczb. pociągając z lekka części cierpiące czubkami palców. przez co ciało chorego wprawione bywa w pewną drażliwość działającą przy wierze pacjenta uzdrawiająco.). od jednego na ni. Poświsty. a brat brata nie woła. uważa lud mazowiecki za „pochodzący z zadania lub zarzeczenia (zaklęcia) wiatrem przeniesionego". napadła (=spotkała) strzelca — postrzelca (uosobienie postrzału). Zastrzał (rwanie w palcu) leczą nasi znachorzy. że trafiony został wichrem czy niepogodą. z góry na dół. po chwili odpoczynku powtórzył. w nogę (w rękę itp.) i będę mu kości łupać. Mądry. od dwojga jedno. a nasypawszy nieco prochu strzelniczego.""„Nie chodźże ta (m) strzelcu —postrzelcu. podkadza się chore miejsce. szepcząc równocześnie pewne zaklęcia i pacierze. strzelając pustym nabojem w palec. od dziewięciorga ośmioro. polega na przypuszczeniu. krew ssać. (Ks. a prawą wodząc po jego ostrzu. upadł na ziemię. aby chory wystrzegał się wiatrów. z której przy odpowiednich zaklęciach strzelają" i tym sposobem odpędzają złe z chorego na cztery wiatry. od 8 do 7 itd. Zastrzał leczą na Mazurach.Na zastrzał znane są następujące zażegnania z ziemi Kieleckiej: Był tu pan zastrzał z panią zastrzałową. lecz „przez zapaskę". Lud okolic Żarek Warszawa 1883 u. które się koło domu uwijają. gdy po zdarciu naskórka. piana z ust mu się toczyła. jak wiele innych chorób nerwowych. Serb w Bośni wyprowadza w ten sam sposób reumatyzm ze skóry. Postrzał (panaricium). mianowanego Stachem (Pietrem itp. od ośmiorga siedmioro itd. Cugi (Przeciągi) — widocznie upatrywano w nich sprawców łamania kości — przez moc Boską i dopomoc wszystkich Świętych itd. „Kaj (Dokąd) ty idziesz strzelcu — postrzelcu?" „„Dy ja idę do tego człowieka chrzczonego. Przykładają też „szmatki moczone w odwarze z Postrzałowej trawy". a oczy stanęły słupem. Pleszczyński Bojarzy międzyrzeccy 1892 str. kości itp. stosowana w me dycynie wielu ludów Europy. gdzie kur nie pieje. „ukaże się strzałka podobna do żądła pszczoły".221 temu wykrzywi usta i tym podobne wyrządza psoty. od trojga dwoje. a Boską pomocą itp. Federowski. mieli dziewięcioro narodu. A. Bodaj nie było jednego! Kończy się zwykłem zaklęciem: Nie moją mocą. (M. każąc „kłaść chorą rękę lub nogę na lufie fuzji. „wyrzuconą na świat" nie gołą ręką. I Chińczyk mówi o tkniętym apopleksją. aż w końcu zniknie. Po wypowiedzeniu tych słów dostał poraksyzmu. kończy zaś zażegnanie odliczaniem od 9 do 8. (z Masłowa). Podejmiij" się wówczas łyżkę cynową. na puste ugory. Rwanie w kościach zażegnywa Mądra w Poznańskiem. bo już my ta(m) byli i dobrze sprawili" . 137).szta! Świadectwem historycznem stwierdzono zamawianie tej kategorji w 5 wieku po Chr. trzymając w lewej ręce sierp poziomo.

Przenajśw. Panna się zapytuje: „Gdzie idziesz.idę ja ku N N Jego kości łamać. „Idź i uwolnij wszystkie części jej ciała od gło wy aż do końca palców u nóg". Bo ja ci tam nie każę. W sosmnę. postrzale. suchy dąb. suchy grab łupać. kości łupać. Będę stizelał w jego żyły. Kady (Kędy) nie dochodzą radta ani pługi Zażegnywacz (ka) odmawia oowyższą formułę ttzy razy nad chorym. Oto zapisane z ust ludu Radomskiego zażegnanie od zastrzału tj. 248—9). łamania kości. wszelaka drzewinę Będzie ci sam Pan Jezus mocą.. krwi nie rozlewać (z Zajączkowa). krew rozlewać". Kończy Ojczenasz (do trzeciego razu). znane Czechom od 16 w. Federowski Lud 1 889 II.?wem Bozątkami?" (Bożec) — „ . na smugi. połączonego z obieraniem ciała: (Zamawiacz) — Poszedł zastrzał ze swoją zastrzalową. Podobne zamawiania. Niech nie mają grzeszni ludzie i ty N. na lasy. Napotkał go tam Pan Jezus z nieha (Pan Jezus) — Gdzie ty idziesz zastrzale? (Zastrzał) — Idę na jego (chorego dziecka) imieniny. Oto jak zażegnywał zastrzał zamawiacz (ka) z paralji Moskorzoń Szed Pan Jezus z św. Przenajśw. Najświętsza Panna dopomocą. Zetrzyj postrzałowe jady. W przekładzie z języka niemieckiego znane nam jest następujące zamówienie od za^tizału na Mazurach pruskich: Szeał drogą anioł święty i spotkał go sam Pan Jezus. . (Pan Jezus) — Nie chodź-ze tam zastrzale. Uszczypił go postrzał w nogę. na bory. Odmianka tego zamawiania brzmi jak następuje: Idzie po strzał ze swojemi postrzelętami. N. Najśw. — „Idźże. Pietrem bez wodę. który trzykrotnie ma zmówić „Zdruwaś Marja" do Przemienien a Pańskiego. lecz przez Pana Jezusa i Matki Bożej pomoc. a ci trzej są jedno. przeszkody 1 '. „Dokąd idziesz. „Weź-że ty św.222 Idźże strzelcu na czarne bory. Maryją Panna na lipowym moście. Ze swojem siedmiorgiem dzieci. Najśw. na lasy. postrzale?" — „Idę. ze swą Bożycą i ze . grabinę. spotyka się z Najśw.. Syn i Duch Św. Idźże ty w olszynę. Panno. (M. Nie przez moją moc. Piętrzę piasku i wody. Bóg Ojciec. aniele święty?" „„Idę do tej chrzczonej — tu wymawia się imię chorej — zastrza 1 zamówić"". (Pan Jezus) — „Kędy idziesz Bożcze. aby wyzdrowiał. posłużyć mogą do przywrócenia pierwotnego teKstu naszych zażegnywań: Szedł Bożec ze swą Bozycą i ze swemi Bozątkarm.

(W. postrzale bolący! Czy ty powstałeś ze świata. Po górach. zawróćcie. z głowy.223 Żyły targać. wodę z morza pić! K'temu mi dopomagaj!" Postrzał (postriw). strzelice. a w tej skale jest 9 kogutów pierworodnych. a trzymając je nad głową chorego. postrzale kolący! Wywołuję ciebie ze skóry. Mięso drzeć. (Grohmann str. kości łamać"". wodami aż do Czarnego morza. odsyłam cię na suchy las. znachor odmawia nad chorym te słowa: „Postrzale kolący. Idź sobie lasami. 1 6 1 . . północny. strzelice. Rwanie w głowie i postrzał leczą Słowacy zamawianiem. Krew pić -1 ". Drzewa rąbać. A polon ja I pytała ich: „Strzelcy. z oczu. z języka. po krajach. to pójdziesz zniewolony! Ciebie koguty wydziobią dziobami. trzykrotnie mówią: Chodzili strzelcy. zgniłe kłody wywracać. Powtarza się to po trzykroć. Rzekła im św. dziewięć psów pierworodnych. na brzegu Cz. nękający i serdeczny.2 ) . 320—1). przepadnij ! Ty do tego ciała nie masz dzieła" (przystępu). czy z pracy. żółte piaski pożerać. mówi: Chodzili strzelcy i postrzelice Po górach i dolinach. na skały. wschodowy. krew pić. dziewięć kotów pierworodnych. tam ci hulać i bujać. sinych żył nie wyciągał. Móżczek jeść. strzelice! Kędy idziecie?" „„My idziemy ku tej a tej osobie (imiennie). oblewam wodą i taczam jajem. zamawiają Huculi w ten spos ó b : Ogasiwszy węgle w niepoczętej wodzie i wyliczywszy wszystkie święta od św. neuritis acuta. ja chcę cię wywołać z 77 kosteczek. Spotkała ich św. ja ciebie zażegnywam. Apolonja: „Strzelcy. z ust. do miski wlewa się nieco wody i kilka ziarn owsa. a na tej górze jest skała. z serca. Baba ruska taczając jajkiem po sparaliżowanych członkach i oblewając wodą. Mikołaja. z kostek. kładąc do miski nóż i nożyce na krzyż. czy z wiatru. żółtych kości nie łamał". Poczem baba trzykrotnie spluwa. Postrzale bolący. tak zamawia pod wij: „Ty mocny. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. A tej osobie pokój dajcie!". z nerek. z mięsa. górami. morza jest wysoka góra. Żebyś tu czerwonej krwi nie spijał. z zębów itp. południowy. z nosa. sine morze popijać. koty wygrzebią łapami. (Pan Jezus) — „Nie chodź ty tam Bożcze ze swą Bożycą i ze swemi (Bożątkamil Idź na góry.Gdy ty nie zechcesz pójść dobrowolnie. Zamawiacz (ka) z ludu czeskiego tak zażegnywa postrzał: Trzymając nad chorym miskę z nożem i nożycami. psy wygryzą zębami! Szczeźnij. z 77 żyłeczek.

gdy ta zaciągnąwszy chorobę zdycha. patrzą i u nas na wsi w chorob. czerwony — człowiek zdrów. Ta się ich pytała: „Strzelcy. (woła. tkniętego paraliżem) pocierając go czerwonem suknem. przyrządzają też kąpiele animalne. W ogóle ludy indoeuropejskie posługują się przy napadach paraliżu owijaniem lub wkładaniem dotkniętych chorobą członków ciała do wnętrzności świeżo ubitych zwierząt. taczany przez dość silnych chłopów. kędy idziecie?" „My idziemy ku N. Przy apopleksji wkłada włościanin nasz swe sparaliżowane członki w świeżo zabite bydlę albo w pół przeciętego gołębia. . Na zastrzał w palcu przykłada się do miejsca. j. psa. do których również używano zwierząt domowych. a za pożywienie otrzymuje polewkę z mięsa niedźwiedziego. A tej osobie pokój dajcie!" Pozostałością ofiar pogańskich są następujące sposoby leczenia: Na postrzał radzą w Siedlcu zabić psa i w ciepłych jego wnętrznościach trzymać przez czas nijaki znieczulone członki. Mózg jeść. kości łamać!" Rzekła im św Apolonja: „Strzelcy. gdzie się chory znajduje. Kolor czerwony zastępuje krew. N. Paraliż i apopleksję poczytywał lud francuski (w Rennes) za dzieło złego ducha i radzi włożyć sparaliżowaną nogę w rozprutego koguta. Przeżytek to krwawych ofiar. w której trzy dni leży. Mięso drzeć. w Niemczech króliki pomieszczone w izbie. Apolonja. i wewnętrznych przedewszystkiem na te oznaki. maczanem w occie. przykłada się drugą i trzecią a? choroba ustąpi. Przeciw darciu skutecznem jest przykładanie żywcem rozdartego morszczaka. pianiem. wracajcie. strzelice. strzelice. Paraliż czy apopleksję leczy na Rusi morska świnka. przechodzi na nich paraliż i przez to uwalnia odeń chorego Tkniętego apopleksją w Rosji zaszywają w świeżo zdjętą z niedźwiedzia skórę. Lud dobrzyński takie czyni wnioski: Jeśli język jest czysty. kota) i drobiu. ofiarują czarnego koguta (Słowaczka — kurę) i sączą kilka kropel krwi tej choremu w usta. które obiera — ż a b ę . Paraliż przypisują w Kaliszu zawianiu i leczą „zawianego" (t. wreszcie kąpie się chory w ciepłej krwi wolej (Kalendarz lwowski na rok 1856). (Bucharowie i Sangarzy) Gdy Słowak czeski straci wskutek paraliżu mowę. ograniczającą się przed wiekami badaniem języka i moczu. wątrobę i w ogóle wnętrzności ciepłych jeszcze zwierząt. Zgodnie z semiotyką ludów europejskich. zwłaszcza koguta.224 Spotkała ich św. Choroby narządów trawienia — Macica — Uroki. zwierzęcia już w głębokiej starożytności odpędzającego złych duchów. wrzucając do gorącej wody kiszki. krew pić.

lwow Skrzywienie kręgosłupa (Zdjęcie fotogr. Pro ł . we Lwowie. Leszczyńskiego prymarju3za szpitala lwow. J. z kMniki chorób dziec. hrzęstniak p&lca (chondroma.1 Leszczyńskiego.) . Wielopostai iowe zapaleni riPtw >vv. H Hilaiowiczi d scenta U. Ze zbioru r. P* GrOe-a. Ze zbioru Dr.djęcie totog«-aficzne palców u rogi. Rothtelda prof unw. K. najpotwór na ił jośliwy (Ze zbioru fotogr Dr. Mężczyzna zc znamieniem (Zdjęcia fotogtdt z szpitala p' wszechrego u : Lwowie prymari isza Dr.

śledziennikach powiadają u nas i w Niemczech. Na zasadzie „similia similibus curantur" leczono żółtaczkę zewnętrznemi. zupełnie różnych. Leki stosowane od wieków u nas i innych ludów. zwaną powszechnie różą. Środek ten leczniczy opiera się na rozumowaniu przez analogję mniej więcej w tej formie: Chory na żółtaczkę ma barwę skóry żółtą. za Homera używano tego samego wyrazu na oznaczenie żółci i gniewu. Z śniegu na Boże Narodzenie wróżą kwitnące sady (analogja bieli). Gdy mocz ma kolor żółty. co sięgać ma doby przedhistorycznej. zgryźliwych.225 gdy zaś oblężony. Obja wem słabości wątroby jest żółtaczka. Stąd pochodzi pouczenie: pożółkł ze złości (w Niemczech er ist vor Arger gelb geworden). Choremu na żółtaczkę włościaninowi każą wpatrywać się w patynę a wyzdrowieje. Przeto chory wpatrując się w patynę. albo wewnętrznemi środ kami żółtego koloru. Gdyżżółte pójdzie do żółtego (z sympatji). piją krew zmieszaną z żółcią. O ludziach złych. mówią Niemcy es ist ihm etwas iiber die Leber gelaufen. Chorobę. Dioskurides zło„Uzdrowienie ludu" J5 . posługiwali się też moczem lekarze średniowieczni. co nam przedstawia drzeworyt w inkanabule zatytułowanym: Rudimentum Noviciorum (Lubeka 1475). na którego widok chory pozbywał się żółtaczki. co ma IU celu spotęgowanie nienawiści do wroga. w barwie dwu przedmiotów. wtedy człowiek jest cierpiący. jak np. Chińczycy. Hippokrates zalecał w tej chorobie polewkę z ptaka z żółtemi piórami (ikteros). czerwony febrę itp.jelit.roby. O człowieku. z. mętny. pozornie równych. szybko popadającym w złość. W słowach „mam go na wątrobie" zachował się ślad takiego pojmowania tego organu. sympatycznych środków.wą. w ogóle jamy brzusznej nie są jeszcze zróżnicowane. kolki. Żółtaczkę leczono już w dawnych I11djach środkami koloru żółtego. wstępujący do stowarzyszenia sprzysiężonych. nerek. Na Rusi czerwonej rozpoznają w ten sposób stan zdrowia chorego z jego moczu: biały ma oznaczać słabość. Mamy tu utożsamienie cech. leczą w Zakopanem okładami lub okadzeniem róży czerwonej (ogrodowej). że im się żółć przelewa. Taką samą analogję stosują u nas i u innych ludów w najrozmaitszych chorobach. Podobną djagnozę stosują Czesi i Jugosłowianie. przezroczysty oznacza zwykły stan zdrowia. a niektóre. przykładając choremu złoty pieniądz na piersi. Djagnoza na podstawie uryny znana już była starożytnym Egipcjanom. utraci żółtaczkę. czarach itp.Pojęcia choroby żołądka. Z chorób wewnętrznych może najwcześniej znaną była żółtaczka. mocz biały. zaczerpniętej z kategorji podobieństwa najczęściej barw. Plinjusz doradzał żółte łapki koguta w winie. jak wskazuje papyms Ebersa. bardzo nieokreślone. na biało zamulony — chory. opierają się na zasadzie naiwnie przez umysły pierwotne stosowanej analogji. należące do t. Wojnę przepowiadaj: z krwawo zachodzącego słońca. którą nasz i inne ludy przypisują złości. wróżbach. Patyna ma również barwę żółtą. Niemieccy oglądacze wody (Wasserdoktoren) wnoszą z moczu czerwonej barwy o gorączce. Lud nasz i inne ludy europejskie nie mają dokładniejszego wyobrażenia o chorobach wewnętrznych.

Tym sposobem leczą i Czesi żółtaczkę żółtemi środkami. Serbowie zawieszają choremu żółtą nitkę na szyji i czerwoną kwitnącej róży w ogrodzie. kładą do wody złoty pieniądz. radzą choremu pić ze szklanki ulepionej z wosku. przybyły do trzech żółtych lasów. porębały trzy żółte drzewa. „Trzy żółte kobiety wzięły w swe żółte ręce trzy żółte siekiery. poczem je przemieniają a choroba ustępuje. nazajutrz. Podobnych środków sympatycznych używają inne ludy: w Niemczech zawieszając dziecku pierścień ślubny lub pieniądz złoty. Żółtaczkę leczy się u nas kąpielami w ziołach kwitnących żółto albo w jagłach. do żółtego N. Słowacy uważając złość lub gniew za przyczynę żółtaczki. lub kąpiel w glinie na rzadko rozrobionej. dają pić ze złotego kielicha lub każą się przyglądać w roztopionej smole. wrzucają do wódki pieniądz albo pierścionek złoty. piją z wydrążonej marchwi albo z kielicha. wpatrują się w złoty kielich. kwaszone ogórki. a weź sobie moją żółtą. „który wyciąga żółć. Na Mazowszu pruskiem stosują w tej chorobie na wewnątrz środki — żółtego koloru: serwatkę. Na zasadzie klin klinem się wybija opierają się i zamówienia żółtaczki przedmiotami koloru żółtego. a żółtaczka zniknie. przyszły do żółtego dworu. Jak u starożytnych Indów choremu na żółtaczkę smarowano piersi lakiem i nakrywano złotem. a choroby. cytryny itp. uświęconą i ugotowaną marchew lub agrest. w Bogu moja siostrzyczko. podobny do podobnego. W innych okolicach Rusi radzą zażycie uskrobanej miedzi z chlebem — przyglądanie się w złotej monecie. zamawiają chorobę słowami: Różyczko. nosić czosnek na szyji i spuszczać go aż w okolicę wątroby. Wołosi w Monastyrze obwiązują szyję niemowlęcia żółtą nitką jedwabną. Choremu na żółtaczkę w Rosji zawieszają na szyji bursztyn. patrzeć w złoty kielich. dc żółtej izby. potem kąpie się w tej wodzie. Górale polscy na Węgrzech każą kurę żółtą warzyć i polewkę z niej pić. £ Żółtaczkę leczy lud w Bośnji i Hercegowinie w ten oto sposób: chory rzuca odziedziczonego dukata do wody i przez siedmdni myje się tą wodą i ją pije. przemieniając nitki. w roztopione masło. Dają choremu pić z żółtego naczynia. Choremu na żółtaczkę dają na Podolu napić się wody z kielicha mszalnego. Daj mi swoją czerwoną. objawjającejsię róvvnież żółtą barwą. tak dziś żółtaczkę leczą kąpielą w wodzie. Te i tym podobne środki sympatyczne polegają na analogji żółtego koloru pierścienia. Wszystkie te leki żółtego koloru działać mają przeciw żółtaczce na zasadzie: similis simili. Oto przykład tej kategorji z Siedmiogrodu. do której włożono złoty pierścień albo smarują twarz sokiem wyciśniętym z cytryny. noszą złoty pierścień na szyji. na Ukrainie każą wpatrywać się w kielich kościelny lub patynę. Starożytni — a dziś ludy wschodnie — posługiwali się klejnotami tego koloru.226 cienie żółtawego koloru (chrysantenum). (koloru żółtego). położyły je na żółtych ramionach. myje je. — tu podaje zamawiający imię chorego* . Nadto chory szuka koguta (kobieta kury) z żółtemi łapami. szły na trzech żółtych drogach. zawijając taką samą nicią krzak róży w ogrodzie.

wrzucają do kąpieli pierścionek złoty. Wieśniacy ziemi dobrzyńskiej radzą na żółtaczkę „ogon lina przeciąć na krzyż. poświęconą na Matkę Boską zielną. 1 Słowacy wlewają do wydrążonej w formie kielicha marchwi mocz chorego. Madziar zawiesza sobie kość zmarłego nagołem ciele i mówi: „Co jest żółtego we mnie. gdy mocz wyschnie. Rdzę osiadłą na żelazie uważają za wyciągniętą z chorego materję żółtą. aniżeli te szczyny wyschną.227 —trzema drzewami zabiły żółtą żółtaczkę—zabiły ją w imię Boże na śmierć. należy marchew wyjąć z komina. zagrzebać w gnoju (w Bawarji. zdaniem Żydów w okolicy Lwowa. (B. wypłukać w wodzie i wypić ją.Leczenie żółtaczki tą metodą jest u ludów romańskich powszechne. i zawiesić ją na słońcu. każą się przyglądać w roztopionej smole w dziegciu. napełni go uryną i zawiesza ostrożnie w kominie. Przedmioty koloru żółtego mają żółtaczkę wyciągać. choroba zniknie. żółtaczka zniknie. chory wyzdrowieje. a mocz każą choremu wypić. trzy razy codziennie. Lud litewski w żółtaczce je ugotowaną marchew. wyleczy się. na dno tej czary. a zawiesiwszy ją w kominie. W Krakowskiem zbierają mocz w wydrążoną marchew i zawieszają w kominie. do której wrzuca trzy gwoździe żelazne. gdy marchew uschnie. stawiając przy chorym mosiężną czarę z wodą. puścić do niej swój mocz. a chorego żółtaczka opuści.do której nasika chory. aby się tam choroba uwędziła. (B. gdy marchew uschnie. Choremu na żółtaczkę każą Litwini w Prusiech wydrążyć marchew. Schiffer Alltagglauben Am Urąuell 1893 IV 142). to daję tobie!" Po dziewięciu dniach zakopuje kość pod drzewo na cmentarzu i ucieka do domu. Morawianin wlewa też do łupiny z jaja albo do marchwi trochę moczu i zawiesza je w kominie. wskutek czego szczupak zacznie żółknąć i uśnie. Podobnego sposobu używają Rusini: Wydrążają marchew. Chorobę tę Jęczy hodża w okolicy Konstantynopola. (z Tylży J. Chory Rumun na Węgrzech robi w marchwi otwór. w wydrążony otwór nalać trochę moczu i zawiesić ją w kominie. W.) rychlej. Schiffer Alltagglauben der Juden. gdy puści swój mocz na marchew. Żółtaczkę Żydzi małopolscy lecŁą podając choremu napój w naczyniu sporządzonem z żółtego wosku. w tym czasie ma chory wyzdrowieć. Gdy dziecko żydowskie dostanie żółtaczki. Na Podolu rosyjskiem noszą na pier- . każą małego lina rozciąć na pół wzdłuż i przykładać na dołek sercowy. z dukatem na dnie. gdzie tak długo zostaje. a gdy mocz uschnie. albo podając mu w jedzeniu lub napoju wesz. W okolicy Tykocina radzą żywego szczupaka wpuścić do naczynia z wodą i wpatrywać się w niego. napełnić ją wodą i zawiesić w kominie. potem rozpłatać lina i położyć na piersi". W. Am Urąuell 1893 IV 210). aby się nie wróciła.N. Sembrzycki Am Urąuell 1896 1 136). zniknie i żółtaczka. Radzą i Czesi wydrążyć marchew.mówią: Niechaj zejdzie żółtaczka z chorego (N. aż nie uschnie. Styrji i Frankonji). po odczytaniu miejsca z koranu i odmuchaniu chorego każe mu się wpatrywać przez tydzień. albo dają pić ze złotego kielicha. ten. Rusini. w okolicy Zbaraża. W mniemaniu ludu polskiego żółtaczka opuszcza ciało chorego moczem. zawieszają ją w kominie. Jeden z dawniejszych pisarzy niemieckich radził zerwać przed wschodem słońca marchew polną. Kto ma żółtaczkę.

W Szwabji kładą lub przywiązują żywego lina w okolicy wątroby dopóki nie zginie. używa lud opodal Częstochowy wyrażenia „chodzi mi macica" i upodobnia ją do „latającej nerki". c. burczy albo skrzeczy. Am Urquell 1894 V 296).!" i puszcza się gołębia (J. a chory wyzdrowieje. Żółtaczkę leczy lud w Czechach przywiązując choremu lina na gołe plecy. Przeciw żółtaczce zalecają u nas jeszcze następujące środki mistyczne: Zawieszają na szyji dziecka dziewięć ząbków czosnku. str. Na oznaczenie pewnego ogólnego osłabienia. albo zakopują w ziemię. przy cierpieniach organów brzusznych przewraca się po brzuchu. Między ludem naszym jest mniemanie. Lud polski na Rusi czerwonej i Ukraińcy kładą na piersi gołąbka. ani część organizmu. gołąb wsiąka w siebie żółtaczkę i kona. Wyobrażają sobie tę szczególnego rodzaju istotę w Działdowie jako „robaka z ostremi pazurami. a chory pozbywa się tym sposobem żółtaczki. na Rusi. „ma kończyny w rodzaju palców. że choroba przeszła na ów czosnek. a sam żółknie. którego Mazurzy pruscy mianują macicą. W oczach innych wygląda jak ręka." Zdaniem włościan w Olsztynku ma to być „robak o ciele okrągłem z niezliczonemi nogami. inni mordowiskami. poczem go wyrzucają na bieżącą wodę. N.228 siach przywiązanego lina. syna N. Charap Volktumliche Heilkunde der Juden. kłębuje. weź chorobę od N. gdy ryba pożółknie i zginie. Litwini (9 wszy. który zabiera żółtaczkę chorego. któia sprawia najrozmaitsze cierpienia. wewnętrznej niedyspozycji. któremi chwyta i ściska". nawiązanych na konopnej nitce. dopóki nie zdechnie. żywego. tego męczy macica (matrix). Używają też następującego środka: Nad głową chorego okręcają po trzykroć młodego gołębia. daje się we znaki człowiekowi — dręczy go i męczy. (Grohmann 1. odwiązują go (Mysłaków). Choremu w Czechach. przez co żółć z człowieka ma przejść na ryby. 230). który przebywa we wnętrznościach człowieka i skoro z jakiego szczególnego powodu bywa rozzłoszczony. Przy reumatyzmie wielostawowym macica chodzi po całem ciele. Chłop z okolic Kozienic w Radomskiem „utrzymywał. Zażywanie żywych wszy w chlebie przeciw żółtaczce polecają nasi włościanie i Rusini (na czczo trzy razy dziennie po trzy =» 9 sztuk). Nie jest to organ (narząd). gdy czosnek zżółknie. Według innych kolki (kłucia?) i kurcze sprawia duch płci żeńskiej.tak iż wygląda prawie jak kiść i wielkości jest może talara". rzucają ją na płynącą wodę. „jakoby macica jego wyrwała mu się z wsewątpiów (wnę- . aż one zasną a żółtaczka z oczu przechodzi na ryby. lecz oddzielna istota żyjąca. a z nią: żółtaczka popłynie w świat. Na Ukrainie zalecają choremu „trzymać w każdej ręce po żywym szczupaku i nieustannie wpatrywać się w nie dopóki nie zdechną. Żydzi w Małopol 1 wschodniej przykładają gołębia otworem odchodowym do pępka chorego. na chlebie z masłem) i Cyganie na Węgrzech (9 wszy w dziewięciu śliwkach). N. znak to. w Niemczech zawieszają główki czosnku na czerwonej nitce i noszą tak długo na ciele (zazwyczaj dziewięć dni) aż pożółkną i wyciągną żółtaczkę. że kto długo choruje. mówiąc: „Gołębiu." Rosjanin chory na żółtaczkę bierze do rąk dwa żywe szczupaki i wpatruje się w nie tak długo. Szwabi (w łyżce herbaty lub na chlebie z masłem).

sztychącą w końce palców i stawów" Wyobrażano sobię sprawcę tej choroty jako istotę żyjącą. macica wysadziła lub wyszczepierzyła pazury. Lud Styryjski mówi wyraźnie. Węgrów i Litwinów — prawią o wędrówkach macicy. 121. jezeu ich kobieta nie zamknęła. Żydów i in. od której dobrego stanu zależy zdrowie. poczem wraca napowrót włażąc ustami. iż macica przenosi się z miejsca na mit jsce. że ich macica dusi (O. I nne ludy Europy — że tu wymienię jeszcze Włochów. gdzie się kąpie.że skrzeczy lub wvzci." Niepłodne niewiasty ofiarują figurę z wosku w postaci macicy=ropuchy Małce Boskiej. Ks.ętiznościach. Chodzi ona. w stawy i końce pa^ow powiadają. wyłazi z wnętiza macica do pobliskiej wody. H. kładą więc na pępek chore] osoby trochę miodu. Wierzenia ludu polskiego. włażącą w gardło. Kolberg Lud Krakuw 1876 T. Dla tego podobieństwa do wąttoby miętusa. dlatego mówią: „Macica skrzeczy.29 tiznosci) i skakała po stole jak żaba". macica pokahła lęce lub nogi" itp."Macica. „gdyby macica zeszła na dół".2 ) .epieir: yła pazury. Lud alpejski opowiada. że na macicę chciują nie tylko kobiety. dźwigania ciężarów. wówczas chcąc „zapędzić matkę napowrót do jej domku". Kolberg Lud 1888 XXI 170) W zachodnich powiatach W. str. ogólnej inedospczycji. wypinającą się. zatapia swujt ostre podnoża w ciele człowieka i przez to sprawia okropny ból a nieraz sprowadzić może śmierć. spotykamy u Czechów. że „matka opuszcza swój domek i stąpa w górę". Lud z Dąbrówna utrzymuje. zbliżoną do zwierzęcia. reumatyzmu. Pleszczyński bojarzy 1892 str. (p. Spiczyńskiego Kraków 1542) zalecał „gwoździki zdzierzeć w nosie" na wypadek. > vpina sie właz. Już Ogród Zdrowia (wyd. dają ją cierpiącym na macicę w stanie sproszkowanym i w wódce. jest przyczyną choiób nerwowych żołądka. jak np. kociego smalcu i mięty w łupinie orzeszka. alt także u mężczyzn. Bawarczyków. dostaje poruszenia załatnika (macicy). zaświeciwszy trzy maleńkie świeczki woskowe w wieńcu. X.Czeinkolwiek podrażniona. A. mającym we śnie otwarte usta. ale także mężczyzni. Freytag Tiere im Glauben der Aelpler Am Urąuell 1892 III 1 9 1 . 29) W pojęciu włościan z Rudawy: A^acica znajduje się. (O. „należy ją nakarmić". (Ks.. wyobrażano sobie na ze- . Mazurzy innych okohc wyobrażają sobie macicę „podobną z kształtu do wątroby miętusa" i w tej postaci wiele osób ją zrzucało". podług mniemania Mazura z okolicy Międrzyizecza.w gaidło. znane u nas było w wiekach śiednich. (uterus). ze micica czyli macinmk „ku wuniej (gwoździkowi w zgó:ę wciągnie się". Wyobrażenie. ale i mężczyźni. że macica „ma kształt jakoby chrabąszcza o wielu nogach ze szponami" ktureni) trzyma się brzucha. 1 chłoń ruski z powodu nadmiernej pracy fizycznej. błędnicy itp. że „niektórym matkom. Rozróżniają „macicę chodzącą.ą na tę chorobę przeważnie kobiety po odbytym porodzie. w tein przekonaniu. nie tylko u kobiet. w okolicy pępka. Poznańskiego skarżąc się na boi wnętrzności truwą. Zapada. który nadyma się i zaczyna wędrować po brzuchu i wr. Chorobę macicy (Gcbarmutter). W wyobrażenia ludu polskiego z Woli Wydr. Noworadontski) macica oznacza znajdującą się gdzieś w ewnętizu człowieka żywotną część ciała ludzkiego. a wy/aźenia „chodzi macica" używają tamtejsi chłop 1 na oznaczenie wewnętrznego niedomagania. (L.

podobna do żaby. raka. burczy". Starożytni Grecy uważali ją za żyjące w wnętrzu człowieka zwierzę. najczęściej ropuchy lub kuli najeżonej kolcami. to ona jeszcze lepiej przygniecie i mówi: O ty psia krew. ma być kilka gatunków: męski. „matka ludzi". a jak tam kiszka kruknie. zw. którym stara się pochwycić kroplę zapładniającą". przez co jest niespokojna. wskutek czego człowiek choruje (Plato i Hippokrates). Wyobrażenie. rozpowszechnione było już w starożytności. że macica jest zwierzęciem demonicznem. nachodź na swoje miejsce (St. a niezaspokojone oburza się i wędruje po ciele. macicę ma też i mężczyzna. „ma łapki i pyszczek. że macica. miętosi). w Czechach. Kryński Macica Lud 1910 XVI 409). robi rękami." Bole porodowe powoduje macica. poruszającą się w ciele. 1884 VII 298). dodaje się nieco wódki." Chory kładzie się więc „we znak. trą go i piją z mlekiem.miach polskich i ruskich. roztopiony zaś tłuszcz łagodzi wszystkie dolegliwości. lekarka siada mu na kolanach i z całej siły rękami. lub jeża. ma swe źródło w medycynie starożytnych (od Hipokratesa do Galena). Skutecznym . górny i dolny. Zrodziło sią ono z obserwacji istotnych zmian położenia macicy. żeby to łatwiej było zażyć i d a j e się ten napój do wypicia Usuwa to macicę. Wyobrażenie ludu polskiego. która z wymiotami wychodzi z ciała chorego. G d y chłopu brzuch boli. trzeba ją „zbrzydzić" 1 . kobiecy. że macica jest istotą żywą. że „wódka rozgrzewa żołądek. kamienia tego. trza mu macicę nagnać na miejsce. coby jej sprawiło nudności. a l b o w chorobach. znane już były Rzymianom z przed dwutysięcy lat (vulva florencella). z żelaza lub wosku. Dlatego figurki zawieszane podcudownemi obrazami Świętych mają kształt takiego zwierzątka. Wotywa. (Na Mazowszu) Bóle maciczne leczą w Stradomiu „kamieniem od poderwania" (choroby bowiem nabawia się poderwaniem). rusza się. w postaci ropuchy. Najdziwaczniejsze pojęcie miano od wieków o macicy. może swoje właściwe miejsce zmienić i polecali odpowiednie środki lecznicze w celu sprowadzenia jej na swoje miejsce. że trzeba zadać coś obrzydliwego. zawieszane w kościołach i kaplicach alpejskich. pomocnikiem. które przegryzać miało wnętrzności. macica. to znaczy.ręka. po brzuchu handluje (z niemieckiego hand . „płód przytrzymuje macica łapkami. składane przez kobiety w ofierze za szczęśliwe rozwiązanie. która „po wydaniu dziecka szuka go." (M. Starożytni Egipcianie wierzyli. które odejmując wypuszcza dziecię na świat.W wyobrażeniu zabobonnych Żydów macica. Bierze się więc do tego trochę końskiego lub gęsiego pomiotu. Leczy tę chorobę środek uniwersalny „wódka z tłustym" (tłuszczem) w tem przekonaniu. a są ślady. przecedza się przez garnek. Niemczech jako drapieżne zwierzątko. Szwajcarji. które po zapłodnieniu staje się pożądliwem. podobnie jak rany zewnętrzne. na co zdają się wskazywać wykopaliska na ziemiach słowiańskich. że pojęcie to nie było obce w przedhistorycznej dobie. Ulanowskaw Zbiorze antrop. posiadającem swą wolę. Aby macicę usunąć z wnętrzności. lub inne organy zajęte. Tym sposobem następuje poczęcie. przedstawiające macicę w postaci żaby. jak dowodzą pisma Aretajosa i Dioklosa. powiadają w Łukowcu mazowieckim że „utrząchnął się.

trudniejszy do wyleczenia i żeński (żenoczy)" łatwiejszy. Po przeżegnaniu się trzykrotny Amen.. istotą dziedziczną. u Rusinów zołotnyk (złotnik). ma się uspokoić cichuchno. a nie będzie poruchowany. po zmówieniu Ojczenaszu: Poszła Matuchnioska Boża w cichem uspokojeniu macicę z urazem łekować i ustanawiać. do której włożono pewne zioła i korzenie. nie łam kości. a którą wylewa się na rozpaloią cegłę. pomoc. w krzyże nie wpadaj i w okna nie zaglądaj" i t. jak solitera. to ów zołotnik (macica) zsuwa się na dół". a nie masz się poruszać więcej.. Przez Pana Boga moc. Przez P. Syna Bożego i Ducha św. czy z wiatru. „siedzibą jej miejsce pod pępkiem". przeciw temu stosują na ziemiach Rusi zabieg wytrząsania choroby. Zamówienie . Przeciw opuszczeniu lub wypadnięciu macicy. pomoc. albo „włosami z głowy i z dolnej okolicy ciała na krzyż pacjentowi uciętemi. zwane urazem. Z rozlicznych używanych przez lud ruski środków sympatycznych wymieniam: zapalenie kądzieli na pępku i zamawianie temi mniej więcej słowy: Zołotniku męski.231 •środkiem zaradczym ma być okadzenie chorego b:irsztyn~m piórami. gdzie Pan Bóg błogosławi. baby-znachorki smarując brzuch masłem. to „choroba na Pokuciu dość pospolita". masz łóżko usłane. d. Macica. na zlotem krześle. przyczyna: „jeżeli kto coś ciężkiego podniesie i z wysoka spadnie lub w inny jaki sposób bardzo się zdźwiga. gdzie cię matka urodziła. Na Białorusi rozparzonym „wienikiem" nacierając chorej plecy i piersi. stań na swojem miejscu. A. nogami uderzają trzykrotnie o powałę. nie chodź po kościach i bokach — usiądź na górze i t. po niemiecku Goldader (złota żyła). w którem proszą „Zołotnika. Wyższym stopniem choroby jest wypadnięcie macicy. ani go trapić. nie pij krwi. aż macica wejdzie napowrót. bożego człowieka. p. posługują się również zamawianiem. a nie chodź." wreszcie wdychaniem pary z wody. tak i macica z urazem u tego chrzczonego (tu wymawia się mię chorego) nie ma się więcej poruchować. lekuchno. które od tej wody usycha. następującemi słowy. mówią po trzykroć: „Załatniku złoty nie chodź po kościach. W bo!u brzucha pomaga dmuchnięcie pierworodnego. Rozróżniają dwa zołotniki: „męski (czołowiczy). na co cierpią kobiety i mężczyźni w Litwie. Jak ten kamień leży w ziemi. 103). koło swego brata. tę zaś rozbija się i zakopuje przed wschodem słońca. Przewróciwszy chorą (głową na dół). którą mienią. zołotniku żeński. Płeszczyński Bojarzy międzyrzeccy Warszawa 1892 str. Ty macico z urazem. czy z kołtuna — Idź do pieruna! (Ks. tak odpoczywaj u tego chrzconego (Janka). podsuwają go rękami na dawne miejsce a posługują się zamawianiem. Mazurzy pruscy zamawiają macicę. pod drzewem owocowem. przyczem powiedzieć ma następującą zamowę: Macica Żółcica! Skążeś się wzięła ? Czy z oczu. W celu przywrócenia go na miejsce pierwotne. — tak nazywają tę chorobę — aby stał na swojem miejscu. Boga moc. na złotem krześle. Syna Bożego i Ducha św.

komuś krowa nie daje mleka — kiedj . gdy spojrzy na chatę. mleko. na co spojrzą Jeśli człowiek. nawet rany. dzieżę i studnię. W imie Ojca i Syna i Ducha św. wrzody i gra w karty mogą być na spojrzenie urocznych ocm narażone (Mazowsze. okrywa się wodorostami i odmawia ludziom czystej wody.232 od macicy. Po trzykrotnem odmówieniu tych słów i przeżegnaniu powtarza się całe zamówienie do 9 razy. Jedna kobieta ma len piękny lub kapustę w dużych głowach. odpowiedziała Macica. Można zadać uroku ulom. a następnie na kogo popatrzyć. wywołując ból głowy. kolki. ono natychmiast zmarnieje. dlatego np. Litwa. nie pójdziesz ze mną do grobu! W imię Trójcy przenajświętszej. albo czemkolwiek być możesz. a rzuci się nań urok. Urokliwemi oczyma popatrzeć przez okno na wóz przejeżdżający d. a woźnica wywróci. Przyrok rzucają złe oczy na chleb. przekłuć". połóż się znowu na swoje właściwe miejscel Mniemałaś. zwanej w okolicy Olsztynka kolkami.ogę. ale także wszelkie zło. Uroków dostać można nawet z wiatru. tak opiewa w przekładzie z niemieckiego: Matko macico! przeciwniczko Matki Bożej Proszę cię przez Boga Ojca i Boga Syna. a nawet śmierć. Najniewinniejsza czynność lub rzecz całkiem obojętna może ściągnąć na się uroki. ażebyś się natychmiast uspokoiła. Po odmówieniu „Ojczenaszu" przeżegnać się trzy razy z opuszczeniem Amen. (Ropczyce). bole żołądka i kurcze. wciągając go oddechem. że powodują je uroczne oczy. nudności. to siano zgnije. jeśli popatrzy na cielę.. Powszechny na ziemiach Rzeczypospolitej polskiej jest przesąd. że złe oczy. druga obok na zagonie jedno i drugie liche — pewnikiem ktoś rzucił na nią urok. Białorusini i Żydzi). spojrzy na urodziwe dziecię. „Gdzie idziesz?" (zapytała Najśw. „Tego ci nie wolno. Panna) przez pole. sprowadzają nieszczęścia na wszystko. gdy „nie lubuje źródłu". Uroki. lecz żebyś się na poduszeczce położyła. Panna) „Chcę serce N. Podnoszenie się macicy zamawiają w Niemczech (Odenwald) temi słowy: Macico. ono padnie. Spotkała ją Macica. Zamówienie macicy w hrabstwie Ruppin:Szła Dziewica (zapewne Najśw. Ten lub ów zachoruje. ono „obrażone robi glon". co ma takie oczy. Ukraińcy. Dość wstawszy ze snu umyć się w konewce i obetrzeć rękawem od koszuli. Przyrokom podlegają u nas wszelkie sprawy. duszy i ciała nie trapiła. Kujawy. Amen. o których przesądni twierdzą. jak napisano w świętej siódemce". Prusy. Poczęści należą do tej kategorji chorób uroki. Lud nasz przypisuje urokom nietylko choroby i kalectwa. zamieszkująca ją rodzina zacznie się kłócić. i przez całą Trójcę Św. każdy przedmiot. gdy rzuci urocznem okiem na trawę. alenie. że pójdziesz ze mną do grobu. przez Ducha św. pszczelarze przy pracy swej unikają obecności niewręcznych kobiet. którą ci Pan Jezus sam piędzią swoją odmierzył.

albo ząbkowania (w Polsce etnograficznej. Dlatego matki „tak niechętnie pokazują dzieci swe obcym". zaleca „przestać jeść. a nawet ptactwo w tym stanie (cielę. ma powiedzieć: „Racz Bóg żegnać!" na co mu odpowiadają: „Prosiemy do siebie." Ma to ich uchronić przed urokiem gościa. to przy pierwszych już słowach podnosi oczy ku powale. klecenia masła. Wiara że uroki szkodzą krowom i ich mleku jest powszechną w Europie. w Kalabrji drzewa figowe. Pokuciu na Białej Rusi). zasłabnie. Kibort Wierzenia Wisła 1899 XIII 1905 XIX).233 sąsiadka opływa w mleko. i. dodają: „Natośmy siedli. pisklę). owoce.W Grecji i na Cykladach pod wpływem uroków usychają drzewa. w mitologji starożytnej i u Arystotelesa. by się jedzącym urok od niego nie dostał. aby nie rzucono na nie uroków. Rusi i Litwy). Lud ziemi Krakowskiej przechował niektóre wierzenia o urokach w jednej z najdawniejszych postaci a mianowicie: „przy jedzeniu. niezliczonych przykładów dostarczają ziemie polskie." Przybyły zaś ma odpowiedzieć na zaproszenie: „Jedzcie z P. zwłaszczą pod zachód słońca. Urokom ulegają przedewszystkiem środki pożywienia. abyśmy zjedli. Urokliwe oczy szkodzą zasiewom w Szwecji i Norwegji. które mogą być urzeczone. którym przedewszystkiem robienie masła i pieczenie chleba podlega. Gdy ktoś wchodzi do domu i zastaje rodzinę przy misce. w Arabji palmy. czego przykłady mamy w księdze praw zwanej Zendawestą. od wchodzącego Człowieka obcego". Wieśniaczki na Mazowszu niosąc mleko. a nawet przedmioty martwe. źrebię. na Gamoa i Tahiti. urokowi ulegają żniwa w Austrji i we Włoszech. jedzenia i tp. zakrywają je. albo usiąść i zjeść z domownikami chociażby łyżkę strawy". me udają się wtedy melony. Jezusem". nie d a m y się odegnać. albo jakiś uszczerbek na zdrowiu. I zboże. a jeżeli wierzy w uroki. w ogóle rośliny. gdy się je podziwia. O oczarowaniu owiec wzrokiem wspomina już Wergili. Pod złem spojrzeniem cierpią owoce i kwiaty w Egipcie i Indjach." Zaproszony gość odmawia. Nubji. ulegają urokowi. świnie). Lud nasz i inne przestrzegają przed urokami w czasie pieczenia chleba. na Ceylon. napewno któraś urzekła chudobę. Żniwa we Francji zagrożone są przez maiivais regard. konie. ruskie i litewskie. Dlatego wieśniacy nie wpuszczają do stajen obcego człowieka. ale i statek (krowy. Nawet podczas karmienia bydła starają się . u Kabylów i tp.awet grzyby). na Wołyniu. Indji. (Na ziemiach Polski. Pod wpływem spojrzenia złych oczu popada w stan uroczny zboże. Urokowi podlegają najczęściej kobieta w epoce macierzyństwa i niemowlę do chwili chrztu. nie wolne są od zgubnego wpływu złego wzroku. (J. w Małej Azji nie udają się winogrona. Wrażliwemi na czar wzroku są i rośliny (zboże. albo przybysza zaprosić do jedzenia. prosię. którego łakomy wzrok spowodować może udławienie. W okolicy Andrychowa gdy wchodzący do chaty zastanie domowników pizy jedzeniu. ci zapraszając przybywającego. kto je spożyje. siano. celem ubezpieczenia swego dobytku przed urokami. a potem spluwa na ziemię. Najłatwiej — powiadają w okolicy — Dukli można kogoś urzec podczas jedzenia. Nie tylko ludzie. drzewa. u Birmanów i Kabylów. owoce i zboże. jarzyna.

niedobre. Jak zwierzę. Urok. w Nubji.p. podziwia i zazdrości. włosy lub jakiś przedmiot własności osobistej. Człowiek słabszy składając w ofierze ciało swe. żeby mu ktoś z obecnych nie wydarł zdobyczy. Człowiek na pół dziki baczną zwraca uwagę podczas jedzenia — zwierzę czyni to instynktowo—jakby się obawiał. ale mimowoli wywierają szkodliwy wpływ na otoczenie. Jugosławji. Prześladowano je i palono na stosie za te czary i uroki. w wschodnich i zachodnich Prusiech. złe oczy kogoś obziera. Lud w Radłowie wierzy. obdarzony tą własnością z natury. Oczarować można nie tylko wzrokiem. w Brazylji i in. niepokoił więc słabego. pozbawia się zdobyczy na rzecz mocniejszego. zadawanie zaś uczynków należy do zakresu działania czarownic (lub czarowników). dlatego czuje się nieszczęśliwym. Indjach. że gdy na kogo spojrzą. bez swojej wiedzy i woli. przez owianie tchem (chuchanie) dotykanie. uroku. zajrzyć. Z wierzeniami t e j kategorji spotykamy się na ziemiach północnej i południowej Rusi. a że mimowoli wyrządza szkody. które nie z rozmysłu. jak etymologja tego wyrazu (od u—rzec) wskazuje. istnieją ludzie mające złe oczy. Rzucać uroki może każdy mający oczy uroczne (dziś urocze = piękne). tak człowiek dziki. co u nas dopiero w roku 1727 przez biskupa Szembeka zostało zniesione". pokarmu osoby utzeczonego. Do pierwszej grupy należą ci. rzucają niemi uroki. „Aby nie mogły urzec sędziów podczas procesów o czary. to go urzekną. zarówno . gdy ktoś mający brzydkie. Włoszech. Całą uwagę i wszystkie siły skupiał na zdobyczy. czarownice. do drugiej czyniący świadomie. Gwinei. u plemion Was^aheli i Wakamba. Francji. na Borneo.va (rzec = mówić). krew. zaźrze. Anglji i Skandynawji. zaziora. Abisynji. uśmierzał jego gniew. Poza zaprzedanymi djabłu ludźmi jak np. zaniepokojone przez wroga. nie mogąc się tego niebezpiecznego wzroku wyzbyć. przyroku przez rozmaite zabiegi czarodziejskie. n. że uroki rzucają ludzie. stawiano je do nich tyłem. urokliwe. Rumunji. który może mu jego łup odebrać. Wzrok przypatrującego się spożywaniu pokarmu był pożądliwy. jada wówczas dopiero. chęć posiadania zdobyczy. ale dostać można urzeku. który ma i dziś jeszcze odrębny wyraz (n p. Madagaskarze. a b y mu nie odebrano. gdy nasyci silniejszego. którzy to czynią nieświadomie. porzuca niedojedzony hip. Do tej drugiej kategorji uroczycieli zaliczmy naszych czarowników i nasze czarownice. zaspakajał t e m pożądliwość mocniejszego. zadanie jadła. przyroczne. którzy się już z takiemi oczyma urodzili. Irlandji. gdy przenikliwie patrzy. zwane uczynkami. Bezwiednie może rzucać uroki nawet człowiek uczciwy. Szkocji. Człowiek pierwotny wiódł żywot ciężki wśród ciągłych zapasów z otoczeniem. Rzucanie uroku — tak tłumaczy socjologja ów przesąd — oznaczało pierwotnie rzucanie pożądliwego spojrzenia. oznaczał pierwotnie czar sło. zaziarać — stąd weźrok czyli urok). nawet w Egipcie. a w chwilach korzystania z niej drżał z obawy. w Czechosłowacji. Posiadając nadprzyrodzoną władzę w oczach. zaklęcie. t j .234 znakiem krzyża ubezpieczyć je przed urokiem. Rozróżniamy dwie grupy ludzi posiadających moc wyrządzania szkody swoim wzrokiem. później jednak przeniesiono nań czar wzroku.

zazdrością. Najczęstsza bywa wiara w urok spowodowany złą wolą. Oczy uroczne bowiem należą od najdawniejszych czasów do bezpośrednich czarów duszy. Swndom: i nieświadomi uroczyciele mają owe znamię. a nie w towarzyszących mu uczuciach zazdrości. namasow Bambarow nad Nigiem. tekucquam Meksykan.235 jak medicmenów hidjan.je się zwykle w j e d n e j rodzmie. które poddają się losowi. udanego cineha itp. patrzący z podełba. pośredni lub bezpośredni. boylyasow Australji. przeto „dziwowanie . dniała bezpośrednio na tego. Urok. dzybkie toczenie oczyma.ce ł e jednak zacierają się w umyśle naszych wieśniaków. niechęci. niezwykle patrzeń e zyzem. stosownie do tego. Angiji. np. wiedząc. Że uroki rzucają zezem patrzący. dostaje mocy urzeczenia drugich Zły wzrok może być świadomy lub nieświadomy. wyróżniający się od o t o c z e n i a — w ogóle niesamowici. przechodzi na córki. przenikliwy wzrok. przez okulary albo pomiędzy nogami w tył. mężczyzna lub kobieta. o mejednako zabarwionych oczach. zawiścią. Przy oczarowaniu przypuszcza się najczęściej złą wolę. dajmy na to. że niczem nie zdcłają przekonać o swej niewinności". ale każdy człowiek. albo od zamówień. pięknego dziecka. ale także słowem. wyraża się nie tylko wzrokiem. Fran . o źrenicy niezupełnie ok r ągłej.mowoli. mimowoli. Cygani i Orangowie na Malace. obfitego plonu. podłużne źrenice. później dopiero zaczęto przypisywać uczuciu zawiści szkodliwe skutki czarów. Ponieważ podziwienie nasze na widok. aby tylko nie wydziwiać". w okolmy Brzozowa przyglądający się z przysłoniętą ręką. wyrażanie zaś podziwu słowami — urok*. a które . a nawet Turcy. Wioch. Tak np. ale także lud w ^eklemDurgu. zaklęć i różnych szkodliwych praktyk czarownicy. tak go pojmowali i s ł arozytni. które samym wzrokiem. w ogóle nieżyczliwością. szamanów Nowt j Anglji. „Tnwiąca we wzroku dusza występuje na zewnątrz. zły wzrok zaś zdarza się często u ludzi mimo woli. szkodliwe skutki. Przyrocztienn mienią w Piockiem osoby posiadający przenikliwe oczy. Różn. Jakie oczy uchodzą u nas za uroczne? Zwyczamie „brzycki weźrok" zadają ludzie o nienormalnym wzroku np. które ludy indoeuropejskie uważają za „urocze". zacbow-. gdy osobę lub rz^cz podziwia. w przeciwnym razie me możnaby wytłómaczyć wiary — do dziś zachowanej w przesą-iach ludu polskiego — że uroki szkodzić mogą meświadomie. wrodzony lub nabyty. na Rus. dlatego przysłowie Żydów polskich powiada patrzeć wolno.łe. utrzymują nie tylko Słowianie. lub urzek — powiadają'— może być dwojaki. nolyipa Cyganów itp W Męczeninie pod Płockiem „godność czarownic. A oczy takie posiadać może nietylko czarownica lub czarodziej. jednak zadają urok niezależnie od dobiej lub złej woli człowieka. rzr cających uroki.ji.->ię wzrokiem wywołuje zaziory. skąd pochodzi. Przeważna część ludzi. przyroki. którym się rzucanie uroków przypisuje. wywierając ". na którego padnie". m. ma jakiś błąd lub osobliwy znak w oku. z matk. Albo od złych oczu osób. Siyrji. kto je groch na czczo. Najczęściej urzeka człowiek. że siła czadów tkwi tu we wzroku setnym (w oczach). Słusznie zauważono. Urocze oczy. nabawić mogą człowieka nieszczęścia lub słabości. „cuduje". po którem ich możni poznać.

Oczy ze źrenicami niezuzupełnie okrągłemi są przyroczne: na co spojrzą. drugie czarne. mówią że „przelazł przez złe miejsce". jak np. nietylko w Polsce. znachory i baby czarownice. w Rosji pomawiają osoby z czarnemi oczyma o zadawanie urzeku. co też wytaczano w procesach średniowiecznych jako stygmat szatański. Najłatwiej dostać można uroków od osób płci przeciwnej. Urok bywa następstwem wszelkiego rodzaju złych wpływów i niezawsze przypisuje się złym ludziom. za Hippokratesa. to się nie udaje albo ginie. Ludzie mający nad oczyma zrośnięte brwi pozostają w stosunku z nieczystemi siłami. kto go się dotknie. znaczone przez djabła stygmatem (signum diabolicum). że w ich źrenicy odbija się kozieł albo djabeł zamiast człowieka. Styrji. W Czechach uchodzą oni za upiorów. za czarownice. U starożytnych Greków. kozła. Szkoci jedno oko niebieskie. w Turyngji. Zdarzają się wszakże złe miejsca bez udziału złych ludzi. a gdy zachoruje. upatrywano w ich źrenicach obraz psa. samego djabła. mniej silne są uroki od „złego wiatru" (Wola zgłobieńska). w tłómaczeniu asyryjskiem oznaczają szybkie. W starożytności i później. Na ogół lud o jasnym (niebieskim) kolorze ócz miewa niezwykły lęk przed ciemnookiemi. Lud na Śląsku mieni przyrocznym człowieka mającego zrosłe brwi. A posiada tę własność przedewszystkiem pierwsze spojrzenie. Często (w Olsztynku) czarownice „oczyniają" jakieś miejsce we wsi. jak niesie podanie o szlachcicu z nad brzegów Wisły. co — jak wiadomo — zauważyć można u osób w złości. w Szwecji i Estonji piwne oczy. nie umiera on śmiercią naturalną. na Węgrzech i w Palestynie przypisywano im zadawanie uroków. W normalnym oku widzimy obraz zmniejszony własnej osoby. kota. Niemczech i in. Galena takim ruchliwym drżącym oczom przypisywano konika w źrenicy (u nas powiadają. (Objaw chorobowy oczu z zamgloną rogówką). w Turcji i Syrji niebieskie. Kolor tęczówki powodował również przesądy o urocznych oczach. W starożytności posądzano czarownicę. na rozkaz asyryjskiego króla Assurbanipala w 7 wieku przed Chr. Występuje to już w najstarszej tablicy klinowej. i urok spada na tego. w ogóle istoty nadprzyrodzone. Rzymian. jako wywołującej silne wrażenia. a oczy nawet wyrwane z ciała nie przestały zabijać. żaby. sporządzonej. że w jej źrenicy odbija się obraz odwrócony. Złe oczy posiadają duchy i osoby przeklęte. Hiszpani i Czerkiesi mienią urocznemi oczy o nieokreślonym kolorze. Uroki należą do" najbardziej rozpowszechnionych i najczęstszych przypadłości dzieci naszych włościan. Siedmiogrodzie.236 było przyczyną posądzenia ich o uroczne oczy. niespokojne poruszenia ócz. od osoby zadane przez okno. stąd u ludów europejskich nazwa źrenicy: pupilla (dziewczątko) u ludów wschodnich: człowieczek. że mają kozła w źrenicy). ale także na Wołyniu. Białej Rusi. oburzeniu. we Francji modre. Właściwość tę posiadają upiory. który wszystko na okół niszczył. Rzucić je może każdy w złej . Na Pomorzu. Inflantach i in. ale także siłom nieczystym. Osoby mające plamę na rogówce poczytywano w średniowieczu we Francji. O czaiownicach opowiadają i u nas. bogienki. w której owe urokliwe oczy zwane po akkadyjskusi chul. Palatynacie.

że Mał- . Rosjanie. Na Mazowszu utrzymuje lud. nie obcy plemionom z wyspy Samoa. nawet roślinom. W Prusiech wschodnich. w Niemczech północnych. bywa urzeczony i dlatego wracał do domu. Na Mazowszu i w Małopolsce. u Indów niweczy skutek dobrych w tym dniu uczynków. a nawet gdy tylko Spojrzy na nie złym wzrokiem. że „od spojrzeń kobiety menstrującej na lustro powstawać mają na niem plany". w Austrji. na Śląsku. złe uczynki. Plutarch o Tebanach a Owidjusz mówi o Telchinach. znanych pod imieniem wiedźm. cudowne skutki. w Czechach. w Tyrolu. W klasycycznej starożytności od jej wzroku ogórki więdną lub stają się gorzkiemi. Akademja paryska 1739 r. Toskanie. darzą ich jałmużną.237 godzinie. Węgrzy poczytują Cyganów (Cyganki) za uroczliwych. wydawała z siebie trujące soki. Lud polski w Prusiech. zwierzęcia. że wzrok miesiączkującej brucze zwierciadło. posądzają żebraków o czary. Opowiadają. Arystoteles opowiada. że kobieta miesiączkująca ma złe oczy. Panuje na kuli ziemskiej przekonanie. utrzymywał. w którym z rana babę spotykał. przypisują żebrakom urokliwość oczu. Sudanie i in. Lilienthalowa Wierzenia. zazdrości mu lub się „dziwuje" nad jego urodą czy ułomnością. Każdy. mający zwyczajny wzrok. Fryderyk II. Podziwiając piękność. że taki zwrok wstrzymuje leczenie ran. które rzucają duchowni. bydłu. Rusini i Żydzi twierdzą. wadą czy zaletą. na Rusi. ma być wywołany urokami. Lekarz rzymski Paweł żacchias pisał w 17 wieku o zabójczym wpływie starych bab. Lud polski posądza Żyda (karczmarza) o rzucanie uroków a Żyd zarzuca gojowi. Uzasadnia to Marsilius Ficinus. a przesąd ten właściwy ludom buropy (we Włoszech stwierdzony już w połowie 9 stulecia). sprowadzające szkody lub nieszczęścia. w ogóle jakiegoś przedmiotu rzuca się nań uroki. na które spojrzą. ale obawiają się ich złego wzroku. zdrowie czy też inne zalety człowieka. Nawet widok albo sp^ iie księży wróży u nas nieszczęście. Neopolu. że chore oczy czarują zdrowe. że w tym dniu. nadprzyrodzone. która stojąc czas dłuższy przed zwierciadłem. Pisze o tem w starożytności Plutarch. przesądy żydowskie Wisła Warszawa 1905). (dziś tłómaczy to się zaraźliwością cho roby ócz). że niektórzy ludzie samym wzrokiem wyrządzić mogą szkody osobom. Wielce rozpowszechnione jest wierzenie. że najdotkliwiej urzeka (R. skoro patrząc nań. Grecy uważali Kreteńczyków za „niebezpiecznych uroczycieli" Plinjusz podaje to o Iliryjczykach. że zwrokiem swym szerzyli zniszczenie. Palatyna:. na matkę i dziecko. Muzułmani posądzają wszystkich giaurów (niewiernych) o czar wzroku a Sekty sunitów i szyitów zarzucają to sobie wzajemnie. Heliodor i Owidy a w wiekach średnich Petrarka. Na Mazowszu i w Małopolsce „niebezpiecznem mienią spojrzenie starych kobiet 4 uważanych za czarownice. w Siam. zdoła urzec człowieka. podziwiając lub zazdroszcząc dziecku. posądzani bywają o wrogie. jako „obcy i nieswoi" budzą od wieków niepokój. humanista z 15 w. Frankonji. Siła wzroku wydaje się człowiekowi natury tajemniczą zagadką. Paracelsus twierdzi. Wyróżnianie się od otoczenia bywa powodem posądzania o uroki Osoby wyróżniające się od swego otoczenia. dlatego przypisuje mu własności mistyczne. zapisuje wypadek o starej kobiecie.

Bretańczycy i lud francuski w okolicy Alenson utrzymują. że chleb się nie wydarzy. ruskich i niemieckich. Aeljan. Plinius. Wszelako niebezpieczny ten wzrok przypisują ropuchom i żabom — których lud nasz nie rozróżnia — Słowianie. Małopolska) ale także na Wołyniu. ta pada na ziemię. ich urocznych oczu lękają się na Wschodzie. Atoli te uroczne oczy psa i żaby przypisać należy właściwie złemu duchowi lub czarownicy. że niezaspokojeni żebracy zadają czary i uroki. Saintonge. a w procesie. ojca Jezuitę. Podobne właściwości przypisują żabie. trzech dni i tyluż nocy). Szwajcarzy i t. który mu wytoczono. wierzą. Przesądy tej kategorji znane są nie tylko w Polsce (Poznańskie. choć go chciał nawrócić. że pożytek z tego jedzenia ma pies. W średniowieczu wierzył lud niemiecki. d. że „człowiek je zębami. za co została przez nią oczarowana. co n a j m n i e j zabłądzi. że nietylko ludzie. miał oślepić swoim przenikliwym wzrokiem. przypisywanym przez lud nasz wężom. prawią W e d y indyjskie. a wiarę tę spotykamy nie tylko na ziemiach polskich. podobnie jak inne w Europie. by ich nie urzekli. Pomponius Mela i późniejsi. Morvan. Pies ma wogóle właściwości złego ducha albo czarownicy. przybierającym postać tych zwierząt. Kobieta brzemienna u Otonisów w Meksyku unika wzroku psa. Na Sycylji mienią ich jettatori. który wzrokiem swym sprowadza na ludzi i dobytek choroby. które się w niego przemieniają. w Rosji. Białorusi. iż zły wzrok psa podczas pieczenia chleba sprawia. że taki bazyliszek rodzi . Kowale od wieków posądzani bywają o zadawanie czarów. Niemcy. Najbardziej rozpowszechnione jest mniemanie. Gdy pies w Rosji zobaczy kuropatwę w locie. Jeszcze I6l9r. córka hrabiego z Holandji 1275 r. ale także w Guernsey. W okolicach Czarnego Dunajca i Wieliczki utrzymują. Szwedów i Żydów. która z powodu tego stała się zabójczynią swego męża. to jest taki. rachuje mu zęby: „ile ich porachuje. W Abesinji są w powszechnej pogardzie.238 gorzała. nabywa t e j właściwości już w niemowlęctwie. Wiara. jest powszechna i sięgająca zamierzchłej przeszłości. a pies ślepiami". W okolicach Krzywicz (p. na Litwie. a człowiek wyręcza go tylko w gryzieniu i łykaniu. odmówiła żebraczce jałmużnę. Ukrainie. Diodor. g d y głodny pies przygląda się jedzącemu człowiekowi. O zabójczym wzroku. Kto z ludu angielskiego w drodze napotka żebraka i nie da mu jałmużny. w Bengalu i Konkanie. to znaczy. Żmudzi i Łotwie. W Małopolsce i na Wołyniu powiadają. Lubelskie. Francuzi. a za nim Galen i inni bają o takim wzroku bazyliszka. jeżeli po odstawieniu od piersi napowrót był do ssania pokarmu przypuszczony (po upływie trzech tygodni. którzy przez matkę odstawieni od piersi poraź wtóry przystawieni zostali do ssania. tego czeka jakaś przykrość. lub tyło zębów mu wypadnie". ale i zwierzęta wyrządzają wzrokiem swym wpływ szkodliwy. u Niemców. Człowiek uroczny. Czechosłowacji i Jugosławji. Urokliwe oczy posiadać mogą nie tylko ludzie. Lud nasz. ale także zwierzęta. Sieradzkie. wilejski) kowal swemi niedobremi oczyma rzucił przyrok na kobietę. iż żaba patrząc na człowieka. w Choa czynią ich sprawcami chorób. tyle lat żyć będzie człowiek. W Szkocji ukrywają przed żebrakami wartościowe przedmioty. w okolicy Bourges rzucił żebrak uroki na matkę z dzieckicm przy piersiach. że urzekają ci.

dlatego natychmiast po śmierci zamykają zmarłemu oczy. Koptów i Indjan. o czem wspomina Plutarch (Eutelidas) i co upiększyło podanie greckie o narcyzie. u Karaibów. w Kanadzie. Ze wszystkich form zabobonu jest wiara w uroki może najbardziej rozpowszechnioną i nastarszą.wCzechosłowacji. Styrji. przy ofiarach dla zmarłych. Uroki rzucić może człowiek albo zwierzę (bazyliszek) na siebie samego przez zobaczenie się w zwierciadle. w Estonji. że umarli otwartemi oczjma „wypatrują" żywych członków rodziny. jest zwyczaj zasłaniania zwierciadła przy zwłokach. przynoszącą szkodę lub nieszczęście. na Tahiti. Turyngji. od siebie niezależnych ludów. Orfeuszowi np. Pomorzu. W naszych baśniach i praktykach zabobonnych mamy podobne zakazy. na Sybirze. Najstarsze. Włoszech i Grecji. śmiercią. nie wpędził do grobu którego z krewnych. Gdy jedno lub dwoje oczu umarłego są otwaite. Powszechny u ludów aryjskich i innych. u Battaów na Sumatrze. Francji. „aby dusza umarłego me mogła się w niem zobaczyć. Anglji. np. nabawia się choroby lub umiera. że staroindyjski obrzęd pogrzebowy nakazuje położyć na oczy zmarłego kawałki złota. Patrzenie nocą w zwierciadło jest wzbronione nie tylko u nas. albo w wodzie." jak to nasz lud motywuje. by umrzyk pozostałych przy życiu członków rodziny nie „wypatrywał" na drugi świat. który podobnie jak obraz w zwierciedle uważa za istotę duchową. na ziemiach ruskich i Jugosławji. A o starożytności tego motywu świadczy okoliczność. o tem wspomina juz Beowulł. j. żę dziecię (przed rokiem. Do t e j kategorji zabobonów należą zakazy oglądania się poza siebie. Saksonji. Rusi i Litwy. ale nawet u Semitów i Japończyków panuje przesąd. u Chorwatów. zupełnie samorodnie i trwa od lat tysięcy po dzień dzisiejszy na tej i tamtej półkuli ziemskiej. u Dajaków na Borneo. u Żydów i Mongołów. umiera ktoś z rodziny. albo i później) nie powinno patrzeć się w lustro. W epoce Wedów nie wolno było Indom przypatrywać się w studni. czego przykłady spotykamy w starożytności. dlatego zamykają im oczy. spotykamy u ludów na tej i tamtej półkuli np. Złe oczy mogą sprowadzić śmierć. aby umarły nie „wypatrywał" t. Nie tylko u ludów europejskich. a księga praw Manu zakazuje Bramonom używania zwierciadła. rozkrzewione po ziemiach Polski.239 się z jaja koguta (skazanego za to 1474 przez senat w Bazylei na stos). nie wolno odwrócić się za Eurydyką. Występuje ona z dziwną zgodnością u najrozmaitszych. Że szkodliwy wzrok posiadają umarli. u Battaów na Sumatrze. a jako przyczynę podają zazwyczaj obawę przed złym duchem. powtarzające się u Słowian. na Śląsku. lecz u ludów na obu półkulach. jak o tem stara się przekonać wierzenie. . a zarazem jedną z najszkodliwszych. Rozpowszechniony na ziemiach Rzeczypospolitej od morza do morza zwyczaj zamykania ócz umarłemu miał pierwotnie uczynić nieszkodliwym skutki złego wzroku. w przeciwnym razie traci mowę. Tradycja ludowa zakazuje też patrzeć się na własny cień. Nawet taki szczegół. aby je uczynić nieszkodliwemi. czarami. jak kładzenie na oczach pieniędzy. Austrji. pociągając ich na drugi świat. Dajaków na Borneo. ludów germańskich i romańskich.

a to zarówno u ludz jak u bydła. O czarowaniu wzrokiem ludzi na Wschodzie wspomina Kłokocki w Monarchji tureckiej z 1678 r.240 wiary w zły zwrok pochodzi z Vii wieku przed Chr. ale także na stany psychiczne. Wierzył w nie sam Cicero. 3) przez amulety. częste ziewanie. a przeciw zabobonowi temu występują nasi pisarze wieku oświecenia. Uroki działają nie tylko na funkcje fizjologiczne. Zwłaszcza nagłe objawy choroby. przypisując tę szkodliwą własność oczom z podwójną źrenicą. nieszczęścia Nie tylko u Słowian. trzęsienie rąk i nóg. przypisywano im możność szkodliwego oddziaływania na drugich. Mieniąc oczy siedliskiem duszy. że to zły wzrok był przyczyną owej choroby czy nieszczęścia.aivio) 1 Rzymie (f ascino).). . upowszechniony był i w Grecji 0aay. Średniowieczni lekarze nazywali urok fascinum <z rzymskiego fascino) i przypisywali przeciw niemu różnorodne środki lecznicze. pochodządzemi ze złego wzroku (ain hora). Rzuceniu uroków przypisują wieśniacy różne niepowodzenia. Wiara w uroki zasadza się w drobnej jeno cząstce na wpływie sugestji oczu. Edda. i świadectwo zachowało Medycyna średniowieczna i nowoczesne lecznictwo ludowe znają trzy sposoby poznawania. zaobserwowanym i doświadczonym przez umysł pierwotny. prawa decemwirów (z 450 przed Chr. „ziewota" przypisują przyrokoin. wywołując u ludzi i zwierząt smutek. zbrodnie i samobójstwa. albo dozna jakiej szkody. Człowiek. służących do djagno^y.). stosowanej w logice przedhistorycznej.dekrety Burcharda z Wormacji (f 1024) itp. oczu. żołądka. febrę lub inną chorobę. na Wołyniu i Białej Rusi. omdlenie. się w formule zażegnania przez lud zamieszkujący przed S e m i t a m i ziemię między Eufratem i Tygrysem (zły wzrok nazywa się tu si chul). popada w senność. brak apetytu. Z symptomatów. a ta niebawem zachoruje. na którego przyrok taki padnie.i Wielopolsce. kalectwo. nudności. ergo propter hoc. w przeważnej mierze opiera się na fałszywej konkluzji: Post hoc. tego przyprawiają 0 chorobę lub śmierć. Grzegorz z Tours (z 6 wieku) iryjskie formuły czarowania (z 10 w. czy chory dotknięty został urokiem: 1) zapomocą symptomatów choroby. że zły wzrok (ludzi i zwierząt) rzuca czary i uroki. Rozpowszechniony na całej kuli ziemskiej przesąd. wymiotów. nieszczęśliwe wypadki. 2) drogą procedury magicznej. Wedle tego omylnego rozumowania gdy ktoś popatrzy podejrzanym wzrokiem na osobę.w Lubelskimi Chełmskim powiecie. Talmudzie i Apokryfach przestrzega się przed urokami. O złym wzroku wspominają: staroegipski papyrus z XX dynastji. jak ból głowy.. ale u ludów romańskich i germańskich następstwem urzeczenia bywa stan chorobowy: ból głowy lub żołądka.pijaństwo. anormalne zachowanie. ziewanie na Podhalu. Zendawesta Parsów i Wedy indyjskie. Prawią o nich Plutarch. dostaje bolu głowy. że niektórzy ludzie posiadają wzrok tak nieszczęśliwy. przygnębienie. Uroki wywołują też niepowodzenia. W starym Testamencie. Wierzenie. Rzucanie uroków przez czarownice w wiekach średnich było jedną z przyczyn męczarni i palenia na stosie nieszczęśliwych ofiar w całej Europie. w co Żydzi zabobonni do dziś wierzą. wymieniam ból głowy lub brzucha w Mało. iż na kogo spojrzą w złej godzinie. wysnuwają z tego błędny wniosek. przykre przygody wogóle.

Potwór jednooki t. prof. Glista ludzka (a — d) Wszy Cod 1 — 5) Rozpadający się rak przełyku. uniw. z. . Cyklop. Z Instytutu anatomji patologicznej Dr. lwow. Witolda Nowickiego.

udaje się do wróża. "pływające węgle uroków od mężczyzny (W Małoi Wielkopolsce. służy to jako dowód urzeczenia. jeżeli zatonie węgiel i chleb. służy zarazem jako środek leczniczy. uroki są przyczyną choroby.Kujawy — Sieradzkie — Krakowskie — Nad brzegami Lechu. to z innej przyczyny. że chory dostał uroku. Gdy zachodzi wątpliwość. Włosi w Treviso i Belluno rzucają trzy żarzące węgielki na wodę. „jeżeli chleb tonie. licząc w spak. na Rusi i Litwie). a ten używa następującego sposobu. Pierwszy sposób polega na wrzuceniu do zimnej wody rozżarzonych węgli. wrzuca się żarzące węgle do oświęconej wody. Aby się przekonać. albo: tonące węgle dowodzą uroków rzuconych przez kobietę. to uroki są „śmiertelne". krowy nie doją się albo mleko ich psuje się lub ścina (w Małopolsce. Czesi i Chorwaci poczytują dziecko za uroczne. co na dno pójdzie. nie dwa. „przestaje ono jeść. kobietę koszulą męską). ogierom. Wypadają one zazwyczaj dodatnio. jałówkom. czy węgiel mężczyznę. Rozróżniają dwa typy tych czarodziejskich czynności. Rosjan i Niemców. W pierwszym razie doradzają ocieranie spodniami. na wyspie Lesbos. kłosy. Szlachta w powiecie płońskim odczynia uroki podobnie jak chłopi: puszczają węgle na wodę.) Jeżeli chory nie domyśla się. klaczom. napełniony wodą zdrojową. jagniętom kiecką. Miejsce węgli zajmują drewienka lub źdźbła. albo mówiąc: nie jeden. drzy i przewraca się". w Apeninach i in. w liczbie 3. 9. aby dowiedzieć się. jak się poznaje czy człowiek lub zwierzę uległo urokowi? Wychodząc z zasady. czy choroba w istocie pochodzi od uroków. gdy węgle padną na dno naczynia z wodą. a kury w Bourgogne padają. wydają bombie. na Podhalu. chudnie i smutnieje w Palatynacie i Siedmiogrodzie. jeśli lecą na dół. wykazują bowiem. Bułgarzy rzucają na wodę 5 węgielków. gdy one pływają. u Żydów w Polsce i Palestynie. gdy one płynąc. albo wreszcie zaczynając od 9 a kończąc na 1. że urok jest następstwem czarów. obcierając twarz koszulą (mężczyznę koszulą kobiecą. stwierdza się istnienie uroku sposobem czarodziejskim. (Małopolska . nie trzy itd. Gdy „uroki napadają" na bydło. nie ma uroków. Jeżeli węgle toną. baranom i tp. u Słowienców. jeżeli pływają. w powiatach na pół ruskich: przemyskim i chełmskim). Bardziej skomplikowanym sposobem stwierdzenia uroków jest rzucanie do wody po 3 kawałki chleba i węgli. podjęta w celach djagnozy. że chory został urzeczony a w takim razie owa próba.211 w Czechach. jeżeli zaś węgiel tonie. Prusiech. czy chleb oznaczający niewiastę. w drugim razie spódnicą. to chory jest urzeczony. trzy okruchy chleba rżanego i tyleż kawałków węgla. drugi bardziej złożony. wycierają krzyże porciakami. i „trzy dziewięci". -Uzdrowienie ludu" la . Bydło drzy t pada w Czechach i Niemczech. to mężczyzna jest sprawcą owego cierpienia". jaja i tp. to urok rzuciła kobieta. od kogo był urzeczony: Wrzuca w garnek. wykrywający sprawcę uroków. a z tego. jeśli węgle pływają po wodzie. Z procedur magicznych na czołowe miejsce wybijają się próby z wę glera. Tak samo byczkcm. Spadające na dno trzy żarzące węgle świadczą i w Niemczech (SachsenMeiningen). uznaje się dziecię za przyrokliwe. stwierdzający stan urokliwy. wyrokują: niewiasta czy mężczyzna rzucił urok. jeden prostszy. kto go urzekł.

można się uchionić w ten sposób że zachodzi się je z tyłu. patronki od bolu oczu: Święta Ołylija trzy córeczki miała. A zajmują s:ę t a k n m leczeniem czarownice i guślarze. Egipt. Uroki.ię biorą w Płotkiem sitko i na kiju. tak i środki lecznicze. Chateaudun. różne świeedełka brząkadla przy pasach paroDczaków krakowskich i na uprzężach koni. które dają nasze wieśniaczki dzieciom do zabawy. dostaje przynajmniej na jeden dzień każdy. Amulety i grzechotki. co zauważono u ludów pierwotnych i historycznych na Wschodzie. kto wstawszy z łóżka nie myje się. . dla dowieuzenia . kładą na kiju łajno. każą w okolicy Lublina „przepuścić przez o^ień" i dopiero wtedy zabrać do domu. Otylji. Jednocześnie wymienia się nazwiska podejrzanych przy którem sitko spaonie z kija. Wkładając po raz pierwszy nową koszulę. i za ich plecami palcem lewej ręki kiwa się trzy razy. a środek ten znany jest ludom wszystkich stre^ na najniższych szczelbach uspułeczniema i u progów cywilizacji. wyrosła z wiary umysłów pierwotnych. o ile możności najszybciej. dzwonki przy sankach i na szyji krów. „trza bez (przez) rozporek przepuścić. a wtedy osobie w tej koszuli uroków już nikt me zada" (Lubelsk e). Jedna prała. które przeciw nim jest używane. Lud nasz me gardzi też takiemi środkami. Dubroczynnych wpływów żelaza doświadcza lud od kolebki aż do śmierci. uważa zgodnie z nią za sprawców chorób złe duchy czyli demony. służyły nietylko za ozdobę. nie mówiąc ani słowa. znaleziony na drodze. Aby nikt nie urzekł jarzyny. Oczy u r oczne tj. Trzecia urok odczyniała. Od złego spojrzenia. Nasza medycyna ludowa. Przedmiot. Te i tym pedebne środki ochronne przeciwko czarom. przeciw nim użyte. nóż i węgiel z ogniem.. Estonia.ebyle czem daje się odpędzić. mają również magiczny charakter. odmawia się nad nim następujące wiersze. W ogniu oczyszcza się odnalezioną izecz z niebezpiecznych wpływów z ł e g o . urokom w ogóle złym wpływom mają na celu odstraszenie złego ducha. aby spadły na ziemię. który n. która odpędza się różnemi sposobami i środkami. Jak choroby wywołane urokami są natury magicznej. Diuga haftowała. szczególnie] n ebezpiecznego u starych kobiet. to samo czymą Kirgizi i Indowie.242 kto zadał urok. które zażegnywacz z Rembowa skierowuje do św. Nóz oczyszczony w ogriu jest niebezpieczniejszem od zwykłeko noża narzędziem przeciwko urokom. Turcy i mieszkańcy Pendżabu nakładają na kom pstrą uprząż przeciw złemu wzrokowi. w powetizu niem obracają. którzy umieją chorobę „zadać" i ją „odczynić". Hebrydy). Do najpowszechniejszych zalicza się zelazo. Siekiera jest środkiem ubezpieczającym od wszelhego zła. Jest to widocznie zagrożenie złemu. można odpędzić zażegnywaniem. ta osoba sprowadziła nieszczęście. aby obrzydzić widza i wzrok jego uroczny od jarzyny odwrócić. jak w ogóle choroby i wszelkiego rodzaju czary. ale także za ochronę przed urokami. jak łajanie i bicie celem odstraszenia choroby z uroków (Kalabria. rzucające urok. Aby go wyleczyć. Nordhumerland. (Działdowo).

wleź-że pod warkocz. kończy się wezwaniem Matki Boskiej. wleź-że pod szafkę. trzeci Duch święty. do Przemienienia Pańskiego i do św. Urok tak się „odprawia" w Łukowcu mazowieckim i Zo'yni:Po przeżegnaniu człowieka. W Posłowicach odnoszą zamawianie do Św. Jeśliś panieński. który urzek dostał. może nawet pierwotniejsze. A trzecia po świecie chodziła. (tu zażegnywaczka zwija swój fartuch i jeden fałd) Druga motała (tu zwija drugi fałd) A trzecia urok (zwija trzeci fałd) świętym odczyniała. trzy córki miała: Jedna prządła. a trzech cię odrzeka: jeden Bóg Ojciec.. idź pod ziemię. Po wymówieniu ostatnich wyrazów zażegnywaczka rozwija niespodzianie z szelestem fałdy. Syna Pańskiego i Ducha św. Jeśliś płanetny. i świętej ewanielji. Po odmówieniu modlitwy (Zdrowaś Marja) mówią: Święta Otylja trzy córki miała: Jedna przędła. w końcu odmawia: Zdrowaś Maryjo (Rembów). Zamawia się też następującą formułę w postaci legendy: Szła Mateczka Boża przez las. Jeśliś chłopski. Trzecia trzy dziewięcioro uroków odmawiała. zażegnywanie uroków zachowało się w Małgoszczu: Święta Otylija. Zofji: Święta Zochfija trzy córeczki miała: Jedna praczka. Otylji"..243 Wymawiając powyższe słowa nad narzeczonym. które „ofjaruje do Matki Boskiej. mówi się: Jeden cię urzekł. Idź tam i zażegnaj mocą Boską. bierze zażegnywacz(ka) skrzelę tj. połą od odzienia i okręciwszy nią na wszystkie strony — jak gdyby prała bieliznę — obciera chorego. idź pod czepiec. poczem potrzykroć obliże językiem czoło i wytrze obrąbkiem od koszuli. Podobne. Jeżeliś kobiecy urzek. Odczyń-że panieneczko i temu człowiekowi grzesznemu. druga motała. spotkał ją Pan Jezus i zapytał: Gdzie idziesz Matu'o droga? idę do tego N. idź pod obcas. Zażegnywanie od u r o k u w okolicy Radomia poczyna się od wy wiedzenia. Jeżeliś panieński urzek. Poczem lekarka odmawia znów trzy Zdrowaś Marja. Jeżeliś chłopski urzek. patronki od uroków bolenia. Zamówienie to ponawia się trzy razy i za każdym razem spluwa. wleź-że pod chustkę. Amen. N zażegnać trzy razy dziewięć uroki. Wypędzenie uroków zapomocą zażegnywania należy do najskutecz- . uroki odczyniała. kto urok rzucił: Jeśliś białogłowski (urok). W końcu odmawia guślarz do trzeciego razu Zdrowaś Marja. drugi Syn Boży. Amen. Amen. idź pod warkocz. Druga szwaczka.

najprymitywniejszych środków terapcutyki ludowej. rozwiała się w powietrzu. Otu przykład zażegnywania bydła na Mazowszu: Aby ochronić oczarowane bydlę od szkodliwych wpływów „urzeku". od kogo został urzeczony." Że te i tym podobne zażegnywania pochodzą z odległej starożytności .oki. co wskazuje na długie wieki ich życia. uroki! odejdźcie od piersi. Trójcy św. ę nad niem Oicze nasz z opuszczeniem słowa: Amen. trudniąca się zamawianiem. które słowem lub wzrokiem urzekły (tu wymieniają imię urzeczonego dziecka i jego matki). starannie wytrzeć nim zbolałe miejsce. daj zdrowie! U. Z kogoście postanowione? Od kogoście zesłane? Czyli z kobiety—idźcie pod płanety. znikła. Poczem powtarza się do trzeciego razu następującą formułę: Rosa spadła z nieba na ziemię Jak ta rosa znika. Jak dowodzi nazwa niemiecka uroków (Beschreien.244 ieiszych środków lecznictwa ludowego.świadczą pokrewne formuły u wschodnich ludów. przyp-sywano tę chorobę demonowi. Podczas zażegnania tego trzyma się w ręce chustkę. a czynność ta należy do najstarszych. urokiem mężczyzny czy niewiasty. którego germański Medizinman odpędzał od chorego krzykiem czy głośnem wołaniem przy pomocy jakiejś formuły. U rozmaitych ludów mamy różne. tein są bardziej złożone. Uroki u wszystkich ras można zażegnać lub zakląć żywem słowem. na zakończenie odmawia się psalm 91. Formuły te im starsze. którego moc czarodziejska sławi już hymn staroindyjski z przed półtrzecia tysiąca lat. A jak z chłopa. odmawia s . Czyli z dziewki—idźcie pod wieniec. . choć w głównych zarysach do siebie podobne zażegnywania a na każdą chorobę używa się innej formuły. bądź urokiem chłopca czy dziewczęcia. żebyście uroki odbiegły od jego członków i żył jego". Przywiodą jeszcze jeden przykład: „W imię Ojca i Syria i Ducha św. Uroki i czary można wprost zdmuchnąć. sprawcom choioby. Po odmówieniu tych słów żegna się krowę krzyżem św. jakiemikoiwiek jesteście. Naj Panny. a nawet wprost wypędzeniem. których pomocy wzywa przeciw złym duchom. idźcie uroki pod obłoki". dlatego taka ich obfitość na ziemiach Polski. idźcie z Bogiem pod obłoki. Stara się też pozyskać owe duchy różnemi sposobami: prośbą lub groźbą. uroki I jesteście od Pana Boga zesłane. by ją uchronić od czarów i zapewnić szczęśliwe rozwiązanie. Jeżeli chory domyśla się. Chrystusa Pana i Świętych. W Australskiej kolonji Victoria medicmen — tyle co nasz czarownik — dmie na ciało brzemiennej. i dodaje Amen. tak niech zniknie ten urok i rozwieje się w powietrzu. albo Unbeschreien). z postępem czasu stają się krótkiemi i niezrozumiałemi. Znachor lub znachorka. z postępem kultury spadł do znaczenia czczej formułki. a środek ten na najniższym stopniu stosowany bezpośrednio. zaklina zazwyczaj w imię Boże. Wymówiwszy to szeptem. Najprostszym i zapewne najpierwotniejszym sposobem usunięcia szkodliwych skutków uroku jest starcie go. którą dziecko przedtem na głowie nosiło. albo Berufen) i środek przeciw nim używany (Unberufen. to ma z ubrania sprawcy choroby wziąć kawałek szmaty i trzykrotnie splunąwszy. Amen Uroki. Oto przykład zamawiania żydowskiego w tłómaczeniu na język polski: „Zaklinam was uroki. trzeba jeszcze trzy razy powtórzyć następne zaklęcie: „Matko Boska bądź przy pomocy.

Dk odwrócenia grożącego nieszczęścia dc trzeciego spluwa się . ma jeszcze po tein opluciu powiedz . nie siedzi na grzędzie i me da się chwycić — pluje jej gaźdina trzy razy pod skrzydła. Wójcicki w Przysłowiach narodowych Warszawa 1S39 — Gdy byłem słaby. winien. ze spoglądając pierwszy raz na dziecko. Wrona jeżeli zakracze nad kim. które straciłoby mleko lub wyglądało chude.) podziwiane zdycha. Tych samych albo podobnych sposobów używa się. ale w ogóle na duchy. spluwają mu po trzykroć na pysk. kobieta wiejska (z Zabrzeza). zrobione na Boż . Gość zwiedzający w Ar. aby się przekonać. należy spojrzeć w górę i splunąć. bo „otrzepuje s i ę z b i e d y " r wtedy gospudarz. np. Gdy kura jest dzika. też popluć paznokcie i trzy laz niemi otrzeć oczy urzeczonego. Do najpierwotniejszych należy obcieianie lub oblizywanie czoła. mówiąc: Bądź łaskawa! Zwierzątko (szczenię. cielę itp. Nie chcąc urzec dziecku. co ma odpędzać uroki. nim spojrzy na bydło.ę do cebrzyka i miotła się robi nad nim krzyż. wieśniaczki od Gdowa —na wychodnem z domu—powluwaią palce ao trzeciego razu. a gaździna niczegoby się me dochowała. Źe ślina i spluwanie ma wpływ nie tylko na uroki. że zdrowe będzie. ile ma lat. obc*erając niemi również po trzykroć czoło.Bez uroku" (Nieuroki).e po trzykroć i mówi: „Na kota suchoty". d ę tego przy rodzeniu się maleństwa spluwa się na n.245 a urok po zamówieniu przez chorego trzech „Zdrowasiek" niezawodnie ustąpi. a dla tem pewniejszego skutku. źrebię. Liatego aby się ustrzec przez cały dzień od uroków. nasiępnie w prawą i lewą stronę i powiedzieć: „Na psa urok" lub . „Na psa uroki"!Jeżeli bydlęciu patrzą w zęby.i uizec bydło. w ogóle cncrego miejsca. a po tem zaklęciu uroki zczezną.d. to chcąc odwrócić to nieszczęście od siebie. świnie nie chcą żreć. świadczy przysłowie polskie: „Fluń na marę!" Przysłowie to bierze początek z przesądu powszechnego. mówiąc mu „zdrów!" spluwana ziemię. eć: „Jeden urzekł. eden z wieśniaków przy odmówieniu pewnych formuł tajemnych. spłynęło na ziemię". wokoło mme opluł z emię dla odpędzenia tej cnoroby. Gdy koń lub krowa otrzepuje się. dlatego pluje s. splunąć trzy razy na ziemię u progu stajni. Rożne są sposoby odczyniania uroków. Ślina ma władzę oczyszczającą. aby nie dostało uroków. Spluwanie leczy też choroby wynikłe z urzeczenia. że spluwanie może duchy odegnać od osoby. pluje po trzykroć rano na dołek (dolną część koszuli) i trzy razy nim po czole pociera. co ie ma spotkać. spluwa się trzykroć. Sam tego doświadczyłem na sobie opowiada K. poczem się spluwa czyli wypluwa ów urok na wszystkie cztery strony. Dobrze. W celu zabezpieczenia się pizeciw urokom. Powszechny w Polsce panuje zwyczaj.ę. aby cdczynic uroki zwierzętom lub roślinom. Jeżel.Wł. „abywszelkie nieszczęście. powtarza to się trzy razy. w ogólności osobie iub rzeczy pierwszy raz widzianej.azu (Tarnowskie).ychowie stajnię lub oborę. io zapewne jc kto urzekł. to znak. spluwa się trzy razy i mówi: Na psa urok! A tem zaklęciem przenosi się uroki na psa. Ina czej mógłby swoim złym wzrckier. trzech odrzecze" i przeżegnać s. Pierwszego kwiczo_łę ułowionego w sidła. raz przed siebie. Kto zas dostanie uroków.

w której się zaparzyło ziele czyścowe i jeżeli płyną po niej czarniawe szmateczki (osad). Gdy plemieniec z Ungoro i Ugandy (krajów położonych u źródeł Nilu) zje potrawę. Dlatego szlachcianka. odszukują czarownicę i zniewalają ją opluć go po trzykroć a boleści ustaną. niemającą mleka. Lustracja zapomocą wody odbywa się następującym sposobem: Wróż albo wróżka obchodzi izbę trzy razy do koła. na którą czarownica rzuciła uroki i z tego urzeczony dostanie silnych boleści. itp. A ulegają im nie tylko ludzie. oblewa nią lub kąpie w niej. pieniądze 1 tym podobne przedmioty. mówi: „Na psa uroki. . Czecho-Słowacji. który został zmyty. przypatrując jej się uważnie. oczy w ogóle twarz osoby. W starożytnej Grecji stare kobiety zlizywały czoło urzeczonego dziecka językiem. w ręku mając garnek w wodą. do której wrzucono węgle. aby było zdrowe. — a ma być ich trzy — i zamki u drzwi trzy razy wodą pociera. W tym celu zmywają nietylko głowę chorego. nie chcąca być pomówioną 0 rzucenie uroku. ale i zwierzęta. U Hebrejów było tak powszechne używanie śliny jako środka leczniczego. że między czynnościami. na którą rzucono urok. Litwy. Uroczyciela na Korsyce prowadzą do urzeczonego dziecka i każą mu napluć w usta. Podobny zwyczaj istnieje na ziemiach Rusi. indyczkę lub kurę. ręce i nogi po 3 razy wodą. Urzeczonemu dziecku matka zlizuje czoło po trzykroć. zabiera ona urok. Przyczyną uroków bywa najczęściej chciwe wpatrywanie się lub zdziwienie. aby u r z e ć cielęta. poczem spluwa to poza siebie. ale także wśród szlachty. zobaczywszy po raz pierwszy piękne gąsięta. Krowę urzeczoną. (Kieleckie). Wiadomo. Lud w Styrji zaleca przeciw urzeczeniu zlizanie prawego i lewego policzka dziecka. myją się i piją wodę. ale gąski to się pani pięknie chowają". a przychodzi do zdrowia. podobnie jak kobiety wiejskie innych krajów. spluwając za każdym razem" czoło. Wystarczy podziwienie ze strony sąsiadki. Przeciw urokom posługuje się lud nasz śliną. s Ł aje potem przy każdym progu. aby odczynić urok. a nawet przedmioty martwe.z którą one nijako spływają. by nie urzeć krówce. w Lubelskiem. Zmywanie przyroku wodą należy do najdawniejszych i często używanych przez nasze włościanki środków. pod- .i Wielkopolsce. zabronionemi w sobotę. W Mało. Nasze wieśniaczki. W Irlandji pomazuje się śliną czoło urzeczonego. Gdy obcy chwaleniem dziecka greckiego rzucił na nie uroki. dla szczęścia powinno się opluć. Wiara w uroki panuje nie tylko między ludem. Szlachcianka.246 Narodzenie. albo sąsiedzi naplują do naczynia a znajduje się w niem ślina uroczyciela i temi plwocinami smarują osobę lub zwierzę w stanie uroczenia. opluwają w Szkocji albo dają jej oplute ziarna jęczmienia. wymieniono wyraźnie pomazywanie powiek śliną. jak ważne znaczenie w wierzeniach i w lecznictwie ludowem ma woda bieżąca. Petronius i Plinius przytaczają przykłady leczenia następstw złego wzroku pomazaniem śliną. że to pływa ów przyrok. n a Mazowszu. zwłaszcza zaściankowej.Posługują się nie tylko przeciw urokom ale i innym chorobom bieżącą wodą. które skutkom czarów zapobiegają albo je leczą. pluje do trzeciego razu w stronę bydlęcia. „oblizują trzykrotnie. wogóle chorobę razem z przedmiotami do niej rzuconemi. oblizywaniem i pluciem. leje poza siebie. Daje się z niej pić. mówią. ma je przed odejściem opluć. ale też twarz.

Następnie tłuką kamień. wylewają tę wodę na strzechę. Aby zmyć uroki. Po tym procederze i zmówieniu przez chorego trzech Zdrowaś Marjo do Przemienienia Pańskiego. poczem myją go tą wodą. nie oglądając się. wodą tą obmywają trzykroć twarz i oczy choremu. czy przy oznaczającym chłopa czy też babę lub dziewkę. część jej wypija sam chory. obmywa się tą wodą i obciera własną koszulą. Aby zdjąć uroki (w Jaćmierzu pow. wymawia: „urzekła cię dziewka". że urok należy natychmiast ugnać (zażegnać) czyli odczynić. tylko wrona zjadła ze słomą. który pociąga do trzeciego razu. za siebie. tem cięższe są uroki. gdzie się trzy potoki schodzą. urok pochodzi od wiatru. trzeba na niego w ten sposób nastroić: Idą do wody bieżącej. kto rzucił urok.247 chodzi do komina i tu mrucząc coś pod nosem i przychylając po trzykroć naczynie. przewróconą d r e m do góry/ Wodą tą obmywają urzeczone części ciała po trzykroć. co się z owego białka z wcdy utworzy ab . a uwolniony od uroku ucieka do izby. ręce 1 nogi trzy razy. resztę zaś wody z kamykami wylewa przez głowę. obmywa nią twarz i odwrotną stroną koszuli obciera. a potem wylewają ją pod trzy węgły jego domu. dobywa się z wody kamyczek i wśród słów „urzekł cię chłop". Wreszcie podaje naczynie z wodą urzeczonemu. 0 wiele trudniejszą jest sprawa z potrójnym i dziewięciorakim urokiem. a jeżeli trzecia—od kobiety. urok us'ępuje. Albo „rzucają trzy rozpalone węgle do wody z prędu t. j. naczerpniętej z rzeki i żegnają każdym węglem trzy razy chorego. pije chory wody do trzeciego razu. a wciągnąwszy w siebie powietrza.Po tej czynności chory zasypia i budzi się zdrów (Ropczyce). Kolejno je do wody w skopcu rzucają. popija wody ze skopca i trzy razy w tę wodę spluwa. Sanocki). Poczem patrzy się." Poczem garnek przewracają do góry dnem i dopiero wtenczas go biorą. Gdy pierwsza kupka „zakipi". kto urok uczynił. Zażegnanie pojedyńczego uroku jest łatwe. aby go odczynić. w kawałki a ułożywszy je w trzy kupki. kiedy się ta kropla z kroplą zejdzie. trzej cię uzdrawiają". wody z niego potrosze ulewa. wreszce niżej wody wrzucając trzeci kamyk. resztę zaś wylewają przed domem mówiąc: „Niech się wtedy ta szkoda stanie. a zstąpiwszy nieco niżej za prądem wody. wrzuca się drugi kamyk i mówi: „urzekła cię baba". Aby się zaś przekonać. Mający urok zmywa wodą ze skopca twarz. którą wylewają na konewkę. wrzuca go do garnka. czy za wrzuceniem kamyka woda nie zapieni i kiedy. zwanej poprędową. Chcąc usunąć złe skutki takiego uroku. aby zaś kto inny uroków nie dostał. po przeżegnaniu wody nabiera się jej nieco do garnka. Do sympatycznych środkćw ieczenia uroków należy odczynianie zapomocą rozpalonych kamieni narzuconych do wody. wrzucają leż do garnuszka z wodą żarzące się węgle. wymawia się jednym tchem dziewięć razy: „Trzej cię urzekli. a czem bardziej „wreją" (wrą) owe kamienie rzucone do wody. Na tej drodze dowiaduje się chory. nabierają do skopca wody w miejscu. którego otwór musi być zwrócony w kierunku biegu rzeki. Oto jak się w okolicy Brzozowa odczynia zadane uroki (zaziora): Do szklanki zimnej wody wrzuca się białko z świeżo 'ozbitego jaja i patrzy. gdy druga — od mężczyzny. Obciera się potem odzieżą z lewej strony. wzięty z polewanki. skoro urok został odczyniony. Lud nasz utrzymuje.

aby je dobrze sprzedać (Osieczany). skronie. popluwają bydłu po trzykroć do wody. „nienapoczętej" albo „z prędu". Nasz lud zabobonny używa do dziś wody święconej w celach nie mających nic wspólnego z religją katolicką — w duchu lustracji pogańskiej. Aby zabezpieczyć bydło od uroku. w rzekę. w b. Z obrzędem tym spotykamy się w Wielkopolsce. W końcu dają urzeczonym tej wody do picia. będzie się chowało. oblewa ją wodą do trzech razy przez głowę kobieta. zakrapiają mu oczy. gdy przeprawią je przez pierwszą rzekę. Już synod prowincjonalny 1248 r. Galicji. (Korczyna). odczyniająca zobaczy coś podobnego do koguta. dla zabezpieczenia od uroku. piersi lub pulsy. 1 urzeczonemu bydlęciu obmywają łeb. otwór pieca. w piec. Przechodząc przez rzekę. resztą wody obmyć twarz i zjeść usmarzone pozostałe żółtko. Zapalenie wymienia leczą następującemi środkami mistycznemu Nabiera się po trzykroć wody rzecznej w skopiec. aby uchronić ją od uroków. może rzucić na nie uroki. uciąć mu piór ze skrzydeł i okadzić niemi urzeczonego. Wyprowadzając bydlę na jarmark. a parobek gdy wchodzi koń lub wół. mówiąc: . Wyprawiając je na sprzedaż. „aby uroki poszły za wodą".Na psa uroki"! Gdy krowę latującą prowadzą do byka. Przedtem zaś musi chory napić się nieco wody ze szklanki. w pole albo tam. na Wołyniu. na węgły. na Mazowszu. do której wlano białko. gdy zwierzęta nią się po trzykroć oblewa. Po przepiciu i wypłaceniu przez kupca gospodarzowi rogowego (przy zakupnie bydła) lub kopytkowego (przy kupnie koni). Kto na widok pięknego bydła dziwuje się. oblewają mu głowę wodą do trzeciego razu. również pokrapiają. odbyty. karcił używanie do czarów i zabobonnych . Bydlę kupione kropią w Zakopanem wodą święconą. gdzie nikt nie chodzi. z tą różnicą np. Uroki odczynia się zwierzętom. żarzących węgli. W Iwoniczu gdy przyprowadzą świnię. lub ocap chaty. Kujawach. na śmietnisko (miejsca oświęcone). wprowadzając kupione bydlę do stajni. Pojąc lub obmywając urzeczonych na Białorusi. włościanka ruska opluje je trzy razy. lub też gospodyni popluje je trzy razy i ociera lewą stroną koszuli. a resztę wylewają w kąty. odczyniającą wodą tą zmywa się urzeczonemu twarz. kłódki i tym podobne żelazne przedmioty. ocierając lewą stroną koszuli. że ludzie piją wodę używaną do odczyniania. Jeżeli się otrzęsie. lub kropią je . przyczem gospodarz spluwa trzy razy. tyleż razy przynosi do stajni królewskiej i tylekrotnie obmywa wymię pianą rzeczną. podobnie jak ludziom. zwłaszcza gdy wiele ludzi patrzy jak je przyprowadzają. zazwyczaj przed pojeniem. oczy. „aby nie padł na nie urok".jak w Krakowskiem — urzeczoną osobę. dlatego gospodynie chcąc temu zapobiec. w razie przeciwnym nie będzie się darzyć. dają jej chleba z zielem święconem i kropią wodą oświęconą trzy razy a przeprowadzając przez rzekę. każe go schwytać. zalewają oczy. a parobek rzuca mu pod nogi garść śmieci. kropią święconą wodą. Po wrzuceniu jaj. przelewają tę wodę przez pierścień ślubny.. zakrapiają mu oczy. chleba albo innych przedmiotów do „żywej" wody. poczem je ociera koszulą. (Jawornik). Czerwonej Rusi. Jeżeli np. aby go kto nie urzekł.248 poznać przyczynę uroku. W tym celu zakrapiają nowo kupionemu bydlęciu oczy lub zlewają je pomyjami.

który cię temi oczyma urzekł. w tajemnicy i pod wezwaniem Trójcy św. Oczarowaną złemi oczyma krowę w Belluno poją tajemnie o półn o c y . Oby dziś jeszcze się zapadł. poczem obmywają tą wodą urzeczone dziecko i proceder t e n trzykrotnie ponawiają. Ile wody przepływa przed tobą. W średniowieczu obmywano urzeczonego osobnika potrzykroć wodą czerpaną w milczeniu z rzeki. dają mu jej trzy razy do picia. w głębokiem milczeniu. poczem dają dziecku dziewięć wspak liczonych kropel tej wody do picia. zamawia je temi słowy: Rzeko. . trzy razy po dziewięć okruszyn soli i węgle a odmówiwszy zażegnanie. wrzuca w nią nóż. co powtarzają trzy razy. rzeko. że dziecko jej urzeczono. rzucają w Schasburgu 9 ździebełek. a u . Cyganka (w Siedmiogrodzie) idzie z urzeczonem dzieckiem nad rzekę a skłoniwszy jego główkę najbliżej wody.249 praktyk „wody chrzestnej". w której zanurzają pokrzywę. w której kowal zanurzył kilkakrotnie rozżarzone żelazo. w Senegalu chcąc osłabić skutki złego wzroku. która uroki niszczyła. Urzeczone w Syberji dziecię umywa się w wodzie. dotyka dziewięciu grobów. oda ta ma być czerpana przed wschodem słońca z potoku. W Turyngji obmywa się urzeczoną krowę albo kropi się ją wodą. przyczem zamawiają je temi słowy: „Jak ta woda spływa. Prorok Mohamed nakazywał urzeczonego i urzekającego umywać wodą. aby tym sposobem potrójnie wzmocnić skuteczność wody. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalemie dostało suchot z urzeczenia. albo przed wschodem słońca. zanurzają głowę w wodzie. patrz na dół i w górę. i wierzono. Wieśniaczka na ziemiach ruskich naczerpie wody z rzeki o świcie. wrzuca do kipiącej wody i kąpie w niej dziecko. płyń! Dziecię. Gdy matka u Słowaków przekona się. idzie z niem na cmentarz. lub drewienek i po wygotowaniu obmywają nią potrzykroć „w krzyż" czoło urzeczonego dziecka. poczem wodę tę wylewają na rozstaje. Oczarowanego przyrokiem w P e n d ż a b i e uderzają gałęzią drzewa mango i kropią wodą. idą z niem kobiety w południe na rozstajne drogi i kąpią tu dziecko w wodzie zaczerpniętej pod kołem młyńskiem. tak niech ci uroki zczezną". Urzeczony w Szkocji bywa nagle oblany wodą. Cyganie na Węgrzech idą przed wschodem słońca do rzeki. zaczerpią wiadrem wody do trzeciego razu i wrzuciwszy do niej chleba i popiołu gotują. do której wrzucono dziewięć szczypt soli i opluwa się je zamawiając słowami: „Uroki z ócz ulatujcie na pustynię"! Poczem wodą tą obmywają zawiasy trzech drzwi. Tyle niechaj ma w oczach Ten. uszczknie z nich garść trawy. że choroba spływała z wodą. Do wody. wodą zaczerpiętą pod kołami młyńskiemi. pokrapia osobę urzeczoną i daje jej trochę tej wody do picia. Oczarowane złem okiem bydlę kropią wodą czerpaną z trzech źródeł. w której gotowano ziele conyza caerulea. czerpanej w rzece „z prądem". Osobę urzeczoną w Albanji kropią wodą zaczerpniętą w milczeniu.

Jeżeli między włosami. które każdy z obecnych sam sobie z nad prawego oka obcina i dobrowolnie na ten użytek daje. ma chory — ile możliwości — połykać. okadzają urzeczone dziecko włosami z ócz. a myśliwi okadzają oczarowaną strzelbę słomą i sianem. wymieniają następujący środek: „Chorego okadza się włosami. wyrzuconemi na brzeg rzeki. zmy- . Z czarów. a dym. podają do wypicia choremu. mającemi silną woń. a przedewszystkiem częściami ciała ludzkiego. ale także u Indów i Persów. Gdy gospodyni ruskiej na Wołyniu złe oczy sąsiadki rzucą uroki na dzieżę i wskutek tego zepsuje się ciasto chlebowe. paląc nadołek koszuli uroczyciela. która oczyszcza zobojętnia czary i chroniod uroków. zmieszany z wodą. należy okadzanie osoby. który urok sprawił. za wodą czuł się bezpiecznie człowiek i zwierz prześladowany. są włosy tego. Albo każdy — ile jest osób w domu — ma ściąć gospodyni parę włosów nad czołem i temi okadzić chorego do trzeciego razu. zwierzęcia domowego lub w ogóle przedmiotu oczarowanego wzrokiem. Nasze. z których się owe pisklęta wylęgły. Do najbardziej rozpowszechnionych sposobów odczyniania uroków należy okadzanie chorego Bożem drzewkiem. a drugim końcem wciągają dym w siebie (Zakopane). podobnie jak włosy.250 W starożytności myto się w tym celu wodą. zastępują tu osobę rzucającą uroki). Do najczęstszych praktykowanych przez lud nasz odczynianiem. paznokcie. Haur w swym „Składzie abo skarbcu"(1693) radzi okadzać urzeczonego konia mirą. używanemi do kadzenia. Dym. uważanemi za siedlisko duszy. W pogoni za zdobyczą i woda miała być skuteczną ochroną. (Odzienie. Mieszkańcy po prawym brzegu Wisły. Obok wody zajmuje ogień — w każdej postaci —ważne miejsce w terapji uroków. Uroczonego leczą na Kujawach. W obrzędach odczyniania uroków lub zażegnywania ich ważną odgrywają rolę: włosy. kadzidłem. używanych tamże wcelu odczynienia uroków. Środek ten ma pochodzić z czasów barbarzyństwa. które w tym celu palą lub zakopują nietylko u ludów europejskich. części ubioru — zastępujące również osobę — Na tych przedmiotach odbywały się czary i zamawiania. w której moczono dziki szparag. podobnie jak obce lecznictwo ludowe posługuje się też przeciw urokom zwierzęciem i jego organami. natychmiast słabość ustępuje". W ziemi Krakowskiej okadzają urzeczonego włosami tego. Urzeczone pisklęta okadzają Białorusini skorupkami jaj. aby tym sposobem zawładnąć osobą dotkniętą urokiem albo uchronić ją od złego wzroku. powstający przy spaleniu tych włosów. a popiół z tego. Stąd w przeżytkach wierzeń odgrywa wążną rolę woda. Do tych ostatnich należą włosy i paznokcie. gospodyni sypie mąkę żytnią i puch gęsi na rozżarzone węgle i dymem tym okurza dzieżę. Na Litwie okadzają bydło w stanie urocznym najczęściej smrodzeńoem (asa foetida). połyka chore dziecię. zwłaszcza roślinami. powstający przy ich spaleniu. bylicą i lubczykiem. Tej ostatnej rośliny pustą łodygę „zatlewają" na jednym końcu. Gdy krowę w Estonji urzeknie czarownica. Walnym środkiem przeciw urokom i innym chorobom jest okadzanie. który rzucił urok.

stara kobieta odczyniła te uroki. a obecne przy tym obrzędzie kobiety robią ruchy rękami. Młodzieniec robiący zdjęcia w AAytilenie uroczony został przez podziwiające go Greczynki. Na kogo. że oko wroga uszło. spalone. etbachhur. znalezionej w prochu. która rzuciła przyrok. w drugiej kadzidło. oko. wnoszą o osobie. jeżeli się nie mylę: oliwki. w Turcji dorzucają do tego goździki. złe oko trafiło mię w izbie. Z kształtu grudek czy roztopiorej masy. a gdy ta zasycze. odmawiając zamówienie tej treści: Owiewam Cię w imię Boże. a przv którem słowie zaczną gwoździki w ogniu pryskać. rzucasz . jakby wypędzały owe zle oczy za drzwi. Oczarowaną złem okiem tkaninę powoduje okadzenie całego warstatu tkackiego odchodami kurzemi. wyszeptawszy z a żegnanie po grecku: Jezus Chrystus zwycięża. W imię wzroku. W imię zawistnego. znajduje zastosowanie tz. W Malej Azji palą w tym celu kawałek sukni osoby. Św. Babina. Eljasza itp. Oko zawistnego (sąsiada. (używane jako przyprawę do potraw) na żarzące węgle. to iest okurzenie. Wszystko złe niszczy. których złe duchy nie znoszą. dorzuca siedm ziarn jęczmienia i trochę włosów od obecnych albo przynajmniej nitkę z ubrania podejrzanej o rzucenie uroków osoby. Powtarza te słowa biorąc trzy szczypty mąki. w Hiszpanji i na Malcie okadzają oczarowane dziecko kawałkiem odzienia uroczyciela. znak to. I Turcy okadzają urzeczonych. to służy do odszukania sprawcy uroku. gościa) niech będzie wybite. W Szlezwiku okadzają wieczorem uroczoną krowę. kobiety okadzają kołyskę i powijaki dziecka parą dziewięciorakich ziół. Dlatego w Frankonji kadzą obrzydliwą asa foetida. na pięknego młodzieńca .swój ogień i swój żai? Oko cdpowiedzia'o: O Salamonie. „Gdy brzydke oczy" urzekną dziecko w Meklenburgu. które tu z hebrejskiego tłómaczę: W imię oka. która rzuciła uroki. rzuca je na ogień.251 wają skoDiec kipiącą wodą i okadzają go dymem z licopodium clavatum. skopiec i maślnicę. Gdy dziecko żydowskie w Jeruzalimie zostanie urzeczone. Syrji palą włosy i płatek z ubrania sprawcy urzeczenia. i co twoja moc. a unoszącym się dymem okadza ze wszech stron dziecko.Złe oko trafiło mię na schodach. złe oko trafiło mię w serce"itp. używając następującej formuły zamawiania: Salomon zastał złe oko w pustyni 1 zapytał: Co ci jest oko. a b>orąc w jednej tęce naczynie z żarzącemi węglami (bassat nar). ale czysra. przesuwając mu nad głową po trzykroć naczynie z kadzidłem„ w krzyż". W Szkocji. Poczem rzuca w ogień trochę wody. dodawszy dziewięć ziarn. W Alzacji i Piemoncie używają w tym celu silnie woniejących ziół. poczem bierze nieco prochu z czterech kątów izby. Przyczem zamawiaczka zażegnywa pacjenta: . bierze szczyptę soli i zamawia je temi słowy.

a gdy węgiel ten wpadnie do wody. dotkliwszemi od siekiery. Rzecze do niego Salomon: O oko. gdy się obudzi i raczkujeJestem burzycielka pałaców i budowniczka grobów. Okadzanie należy do najstarszych środków w medycynie ludowej. powtarzając. kłującemi bardziej od gwoździa. paląc go w płomieniu świecy. bydło. W Azji południowej okadzają dymem z kamfory. co przy wrzucaniu węgla. j. poczem chory przeskakuje siedm razy przez naczynie z kadzidłem. Oto jeden z niezliczonych przykładów: Odczynianie uroku na małopolskiej wsi odbywa się w ten sposób: Pręt. Ogień niech zostanie jak był. składa swoją broń w pokorzeZamawianie kończy się następującym zwrotem: Ih! Gaszę oczko ogieniaszkiem. Plemię Omuambo w południowo-zachodniej Afryce przerzuca dziecko w stanie urokliwym przez ogień zapalonej w tym celu słomy. robi się nad nią trzy krzyże i żegna. Zażegnanie zaś opiewa krótko: „Jeden mię urzekł. I rzucę ciebie do głębokiego morza. boleśniejszemi od batoga i przed oczyma mężczyzny. Następuje zaklęcie Salomona. ostrzejszemi od scyzoryka. co poszło na dno szklanki: jeżeli węgiel. nie mówiąc Amen. Egipcjanin okadza istotę uroczoną kadzidłem. które nie modliło się wedle Mahometa. trzech mię odrzecze". część zwęgloną odtrąca się prawą ręką nad szklanką wody.— Okurza się nie tylko dzieci. Do najczęstszych wśród ludu polskiego zabiegów czarodziejskich przeciw urokom. A uważa się. Że nie będzie dla ciebie żadnego wybawienia. a praktykuje to się u ludów historycznych i barbarzyńskich. u Greków dymem siarki. to urzekł chłop. w przedchrześcijańskiej i współczesnej dobie. Niech Pan Bóg przeklnie. Tak spala się i wrzuca w wodę naprzemian trzy razy po kawałku węgla i chleba. ty nie masz żadnej [mocy. który pozbawia brzydkie oko wpływów złego. wodę. solą i uświęconem storaksem. zamawiając temi słowy: Ochraniam cię przed oczyma dziewczęcia. u Żydów zasuszonym nępuszkiem noworodka. wyrwany z miotły. Nie masz żadnego pożytku dla ludzi. albo prochem zebranym z trzech progów. o oko. (t. żywe srebro i o!ów. Syn Boży i Duch święty). ścieranie. przed oczyma kobiety. W Indjach okurzają dotkniętego przyrokiem ziemią z rozstajów. Następnie wrzuca się w wodę kawałek chleba.252 I na nowonarodzone dziecię. przed oczyma chłopca. . Tu następuje przydłuższe zaklęcie oka. zmieszaną z solą i pieprzem. A oko. godło muzułmanów. trzyma się w lewej ręce. które wychwalając M a h o meta i Księżyc. Twarz i nogi urzeczonego okadzają korzeniem fasouh i garścią soli. ale nawet przedmioty martwe. Bóg ojciec. u Indjan dymem tytoniowym. plucie. należy „złożona1" praktyka oczyszczania uroku przez ogień. zażegnywanie itp. Ja wyleję na cię. w Indjach południowych zwą to Arati. Wkońcu okadza się podejrzaną osobę uroczyciela owem uświęconem kadzidłem.

—Do najpopularniejszych sposobów zapobiegania urokom na dzieci i zwierzęta domowe należy u nas noszenie na szyi czerwonej tasiemki lub wstążeczki. na Węgrzech. białe orzechy. przywiązują mu ją do rogów. trzy razy pryska nią w twarz urzeczonemu. ale także mieszczan utrzymuje się mniemanie. który twierdził. Na Kujawach włościanki noszą czerwone wstążki we włosach. Siedmiogrodzie. na weselach i uroczystościach. Włościanki ruskie na Pokuciu wiążą ną szyji dziecka charasówki i wplatają je krowom do ogonów. Źdania lego był znany w 16 w. albo okryte bywa czerwoną chustką. Diagnostyka tego rodzaju należy do kategorji amuletów. niesione do chrztu. które pod wpływem urzeczenia czernieją. Chinach. na karku lub rogach bydła. ma na szyji czerwoną tasiemkę. Turków. uważanych za przyczynę choroby. Po zachodzie słońca wylewa się urok na dach chaty. Szklankę z odczyniającą wodą stawia się na oknie. Z tych samych przyczyn tracą swój kolor jagody noszone na szyji dziatwy w Bombay. Czerwoną wstążką obwiązują w Prusiech szyję cielaka. że korale bledną na osobie chorej z urzeczenia. ociera się trzy razy. Szkocji. Kolor czerwony. matematyk i medyk włoski Cardanus. który dotykając ustami brzegu szklanki od lewej ku prawej stronie. A więc naczelną zasadą naszej . Poznańskiem i in. Jugosławji. na dworze i ucieka się do izby. koralami itp. to jedynym sposobem jej usunięcia może być tylko użycie przeciwnych czarów. że „czerwone korale pod wpływem fascynacji (uroków) tracą swój blask i stają się blade". Hiszpanji. albo podobnych środków magicznych. Estończyków. nazwanych indykatorami. Poczem odczyniający urok nadpija potrochę wody ze szklanki i przed każdem upiciem spluwa przed siebie w prawą i lewą stronę. upija trzy razy nieco wody z uroku. W Szkocji noszą dzieci na szyji. szklankę stawia się do góry dnem. Przestrzegają tego zwyczaju ha Mazowszu. nie oglądając się za siebie. w Maroko. Indjach. Pierwotna metoda lecznictwa ludowego opiera się na następującem rozumowaniu: Skoro choroba jest skutkiem jakowych czarów. w Brazylji. Danji. to urok rzuciła baba. j. Czerwone wstążeczki około szyji lub ręki dziecka. Spotykamy się z przedmiotami (suknem. u Żydów. na Podhalu up-zęż koni zdobią płatki czerwonej materji. Styrji. Mniemanie to podziela lud w Anglji. Włoszech. Francji. Nie tylko wśród włościan. spluwając za każdym razem przed siebie. od najdawniejszych czasów poczytywany był za czarodziejski. Gwinei. Niemowlę czeskie. Bengalji. opryskany i napojony tą wodą. takich samych. Egipcie. górach Kruszcowych. Szwecji. Tatarów. w Małopolsce. t. Rumunji. w Syrji. dla ubezpieczenia się przed urokami. Grecji. na Madagaskarze. Dzieci na Śląsku obwiązują lewą rękę czerwoną wstążeczką. dlatego. Cyganów. wogóle posługiwanie się czerwonym kolorem przeciw czarom znane w Szwajcarji.) czerwonego koloru w zwyczajach i obrzędach oplatających najważniejsze chwile w życiu: przy narodzinach. a gdy wychodzą z bydłem na sprzedaż.Anglji. Japonji. w prawą i lewą stronę. Flandrji. że podobnie jak niektóre substancje w chemji zmianą barwy oznajmiają nastanie reakcji. Kuma u Wenda w Łużycach wiąże chrześniakowi rękę nicią jedwabną koloru czerwonego. Finów. przypominający krew. Tahiti i in.253 rdy chleb. Podczas tej czynności chory. Austrji.

toczącego drzewo i ziemię lub nasłanie djabła przez sąsiada a w wyobrażeniach t e j kategorji przebijają wspomnienia czasów pierwotnych. mówią przeto o dobrej i złej krwi. Gościec — Kołtun — Z m o r a . ócz raka. Tym sposobem siła złego wzroku rozbija się o wpływ czaru przeciwnego t. zadanej przez oczy uroczne.. Choroby krwi. Jako jeden z podobnych środków używanych przez nasz lud przeciw chorobie. Warszawa 1927. W okolicy Trembowli przypisują podagrę jedzeniu w młodości kurcząt i gołębi. lecz jako rzecz. Puszczenie krwi uważają powszechnie za rodzaj prezerwatywy od wielu chorób. „similja similibus". Nasi włościanie — jak w ogóle ludy europejskie — mają o chorobach krwi i organizmu niejasne wyobrażenia. nie odróżniają np. jak mieszają podagrę z postrzałem. panującego długi czas w nauce. takim amuletem ocznym przeciw urokom posługują się na Cyprze. Archiwum Towarzystwa naukowego we Lwowie 1922. choroby mięśni od choroby stawów. Dr. uświęcona tradycją. ale nie jako symbol. lub tym podobnych oczu.254 i obcej medycyny magicznej jest od najdawniejszych czasów. j. demona. do których odsyłam czytelników: Marja Barthel de Weydenthal Uroczne oczy. Na „darcie" w rękach. powszechny w Polsce. W tradycji naszego ludu zaginęła świadomość owego odwrócenia. pozostał jeno w użyciu środek czarodziejski: oko raczę. dopełnienia w niniejszej Bibljogiafji pod: Uroki. Reumatyzm. darciem lub łamaniem w kościach. Źródłem licznych chorób jest w mniemaniu ludu polskiego i innych krew. Prof. są oczy raka. odparowania szkodliwych wpływów demona choroby przez podobne lub równemu siły (oko przeciw oku). artretyzmu od reumatyzrnów. I—II i tegoż autora Die Zauberkraft des Auges und das Berufen. bo pojęcie to obce jest umysłowi pierwotnemu. Hamburg 1922. (Kujawy) Zwyczaj ten. S. że podagry nabywa się z roz- . którem się trudni zawodowo krwiarz w Pierzchowie. na Rusi i Litwie. do czego tak dalece się przyzwyczają. że niektórzy przy najlepszem zdrowiu. Stanisław Poniatowski Uroczne oczy Wiedza i życie.—Mamy znakomite studja nad urokami pióra następujących autorów. Berlin 1910 T. o ostrości krwi. przekazana z pokolenia na pokolenia. a etjologja ta jest przeżytkiem średniowiecznego przesądu. Polacy na Podolu utrzymują. kiedy za sprawcę choroby i nieszczęścia uważano ducha. Zob. w Niemczech i in. a medicmen australski wdziewa na siebie w tym celu czarodziejski płaszcz z oczyma. co miesiąc „idą na krew". powstaje w mniemaniu ludu lubelskiego przez nastąpienie robaka. Seligmann der Bose Blick und Verwandtes. czynił spustoszenia w lecznictwie wieków średnich Europy. ischias z kołtunem itp. zwany suchym bólem. o pochodzeniu podagry ze zbytku. nogach lub w plecach zalecają w okolicach Bochni puszczenie krwi.

Kto ma darcie. W tym celu okręcają mą miejsce chore. c!iore nogi do ciepłego jeszcze żołądka ubitego wołu i trzymają je aż do oziębienia. Pinczowski) następnym środk-em: „Młode Łtocianią+ko wyjąć z gniazda. w którym schwytaną żywo żmiję przez czternaście dni moczono. W Tyrolu używa się w tym celu skóry węża. Okładają chore części ciała wnętrznościami świeżo zabitych zwierząt. wyciąga chorobę" (St. Patavii 1600) pizypisuje nadużyciu dobrych potraw i napojów — wprost przeciwnie niż jest w istocie — przyczynę choroby. Chorego na goździec w Woli Przemy ko wsk. 1837 XI 3b). przeciągnąć mu za pomocą igły nitkę przez oczy. Nadiabianie nacierają sp-rytusem. która się nie kruszy. Od wieków przykładano w Niemczech do chorego miejsca glisty lub morską świnkę.Włościanie Stra . Przeciw reumatyzmowi używają kolo Solca skóry ściągniętej z węgorza. U ludów romańskich reumatyka smarują tłuszczem z zabitych na ten cel bocianów jałowych. spanie z psem kotem lub królikiem. reumatyzm. Autralczycy kładą chorego do wnętrza wieloryba. Reumatyzm leczą w Książnicach Małych (p. Bolu w krzyżach i stawach pozbywają się w okolicy Częstochowy okładając miejsca cierpiące swiezem pierzem z kuropatwy lub sowy. Madziarzy 'edzą w tym celu nręso bociana. Sofoma (De Plica. Hildegardy z XII w. ta chorobę na siebie przejmuje i ginie. Na reumatyzm jedzą u nas mięso bocianie i smarują miejsce bolące sadłem badaniem. kładą np. Smarują też chore nogi łajnem sarniem lub świńskiem sadłem (Nad Rabą). W okol. tłuszczem muchy albo krwią zająca. następnie ową nitką porażone miejsce obwiązać. a więc wkładanie chorych części C i a ł a do wnętrzności zwierząt.255 pusty. Nareumatyzm zalecają i Żydzi w Małopolsce trzymać świnki morskie w pokoju chorego. Mięso tego świętego ptaka ma tę cudową własność. smarują ich sadłem albo pociągają je ich kośćmi. chorobom jest Ciepło naturalne. mniemanie rozpowszechnione w Europie. i smarują sokiem z ghstów Dla pozbycia się reumatyzmu. która reumatyzm „wyciąga". Przeciw artretyzmowi radzą w Zaostrowie złapać żywego szczura. „znajdująca się w domu. jeszcze H. z którą nieraz sypiają. a po pewnym czasie wciąga ona w siebie całą chorobę.cj kąpią przed wschodem słońca w mrowielach: pół garnca dużych mrówek gotuje się w płóciennym worku i odwar wlewa 5ię do kąpieli.cy Lwowa biorą do łóżka świnkę morską. Węgrzy (połjdniowi) u ż y w a j w chorobach reumatycznych kąpieli zwierzęcych. pudagrze itp. którego kult jest powszechny. Powszechnie używanym w Europie środkiem przeciw leumatyzmowi. Ciszewski Zbiór antrop. że w proch się rozsypuje. zastrzelonego podczas odlotu do ciepiych krajów. przedrzeć na dwie polowy i tmęsem tern okładać miejsce bolące". a chory wyzdrowieje. że kto je spożywa. gdzie przez dwie godziny leży w ciepłym tłuszczu zwierzęcia. Odjęta od bolącego miejsca skóra węgorza. temu żadna trucizna nie szkodzi. lub ze zbytnego spożywania drobiu. smarują też sadłem wclem. tak bywa przepalona reumatyzmem. kąpiele anirnalne. albo piją rosół z ugotowanego boćka. „tego u ludu olkuskiego leczy morsha świnka (cavia cobaya). zapisane jest w Fizyce św. o k ł a dy ze świeżego łajna zwierząt.

ze mrówki na ten cel mają być użyte przed złożeniem jaj. spalił się na śmierć. zatyka mocno a oblepiwszy ciastem chlebowem.256 domscy ra suchy ból od goścca moczą nogi w naparzonem mrowisku i okładają romatysowem zielem. przykładają do boirów. boloszkiem. trapiących nasz lud. (183. Przecw podagrze i reumatyzmowi poleca lud niemiecki kąpiele. jakby gwoździem przebitej czaszki. używają przeciw bolom reumatyzmu parni. który wraz z ogniskiem doznaje również czc* niezwykłej. chorzy na reumatyzm. Weichselzopf/. kołatania. Starożytni Germanowie przypisywali tę chorobę demonowi. którą przytacza już Hercules Saxonia w swej rozprawie D^ plica (1600). wszakże słusznie zauważono. kołysania wiszących splotów. Włosciame w Pm dach. Oczapowskt w „Praktycznym wykładzie chorób kołtunowych" (Warszawa 1839) powiada. z zastrzeżeniem. smaruje się cierpiące członki. wstawia się do mrowiska./). na dziewięciu miedzach zebranemi. między innemi środkami. przez có niektórzy . Nazwa choroby „gwrździec". wygotowanym w piecu. po wydęciu zeń pieczonego chleba. Kołtun nazwano chorobą po'ską (Plica polonica. albo odwarem barwinku jako napojem. przybywają w piecu albo kładą chor członki do gorącego pieca. chcąc usunąć bole reumatyczne. poiożył się do ciepłego jeszcze pieca piekarskiego. J. Na bolenie boków rozgrzewają nad brzegami Raby g'iniane pokrywki. na które się dłuższy czas cierpi". zwany gwoźaźce. Ludy europejskie. stąd nazwa jej Wichtelzopf przekształcona na Weichselzopf (plica polonica). goźdźcem (gośćcem) albo ogólnie bólem. 'że objawiać się zwykł przez „mocne bole głowy. Rusini zalecają smarowanie sadłem zwterzęce. robią też okłady z gorącego popiołu. a że się oblał naftą. a obwiązawszy je w szmaty. Środek przeciw reumatyzmowi z nad Niemna: „Butelkę. które uprzednio okadzają bursztynem lub jałowcem Chłop w okolicy Brombergu.a się razem z chlebem do pieca". Jedną z najposoolitszych do niedawna chorób. Nazwa kołtuna poszła <> ~d wyrazu „koltania". Gościec pozbywa się na Białorusi ciepłem) kąpielami z odwaru mrówek z dziewięciu mrowisk z ziołami. w okolicy Gdowa.wy lub octu. podobnie iak Indjame w Kaliformi. rozpalone cegły.n. Radzą zaś „spalić gościec na sinym napierze zapomocą prochu strzelniczego na krzyż albo zapomocą lnu (przędziwa)" (B. Rcumatykom na ziemiach ruskich radzą suche okłady wavą. wiewa się do niej o'.m lub olejem i kąpiele mrówczane.„Spalanie gośćca odbywa się na wszystkich częściach ciata. na podgórzu Alp i Pireneów jak w nadbrzeżach Renu i wielu okolicach Germanji". odwar z mrówek (spiritus mrówczany) lub przebywanie w mrowisku. „Do wody. wstaw. zwanemu Wichtel. do których wrzucają gotowane mrówki leśne z mrowiskiem. moczą w wodzie chore nogi". Płynem mrówczanym. zwana niesłusznie nadwiślańską. a gdy cię nabierze pełno mrówek. był kołtun. Gustawicz o ludzie podduidańskim Lud 1900 VI 60). na które nastąpiwszy. Słowacy stosują w chorobach reumatycznych kąpiele. wysmaruwaną wewnątrz miodem. że „równ e jest panującą w okolicach Śląska. tłómaczono rodzajem bolu tej choroby. sokiem czy oliwą z wyciśniętych mrówek Przeciwko reumatyzmowi używają Czesi SDirytusu mrówczanego. Rosjanie leczą reumatyzm. wrzucają. łamania i świdrowania. wygotowanej ślazem.

w B'bljotece W Baworowskiego j\ve Lwowie.Zabiegi balwierza Rycina Falimirza 153ł Ka.ta tytułowa książki Szvmona z Łowicaa p. Lekarstwa przez ao^tory i baoj jioświaJcz jnt sporządzane ZFalniuza Kr: "w 1534 Nauka cfpoznawaniu uryny t. Zdjęcie fotograf.j nioczu Zdjęcie fotogr. .t Aemilns maeer dr herba ru. z H< rbarza Spicayfiski ^o Kraków 1542. 'ktutifct 5 1532.

Schenck (1584). Na Wołyniu lud polski i ruski utrzymuje iż „komu nietoperz we włosy się wplącze. dowodzą wiary w pochodzenie tej choroby i zapuszczenie kołtuna przez demonów. w pośród którego wyrastały włosy". jak wykazują J. Szymon Syreński w Zielniku (Kraków 1613) podaje staropolską nazwę Krzcyce (dziś Krzcayce) (obok późniejszej Kołtki i Kołtuna). a wiara ta rozpowszechniona była 16 w. „nasiawszy j e j psich kudłów w nogę". Oto jeden z niezliczonych przykładów: Kobiecie z Poznańskiego (Drasko) ciota zadała kołtun. czary. przypisywano bowiem tę chorobę czarom wieszczki czyli wiedźmy. Lud ruski. którą dawniejsi historycy (A. jak Schrotlin»=Alp= D r u d e n = H e x e n = B i c h t e l = Z o p f .nniema. ducha. zbliżonej do Wieszczyc. te zaś w oczach cioty kręciły się. (J. Słowackiego. złego. A nawet autor Compendii med. Nazwa: Skrzot albo skrzytek używana w Czechach (Vita St. Lud nasz już w 16 wieku przypisywał Wieszczyconi wikłanie włosów u ludzi i koni. Germanowie uważali powikłanie włosów. mieszkańcy z okolic Renu i Alpejskich podgórzy „noszą kołtuny aż do odpadnienia. nie chcąc obrażać dzieła złego ducha". czyniąc djabła sprawcą chorób. jeden z duchów doby przedchrześcijańskiej. Średniowieczna nazwa łacińska Tricae incuborum. Mahren=flechten. Mieniąc kołtun dziełem złego ducha. stamtąd wycieczki do błon albo stawów i rozmaitych członków czyni. Choroba ta szerzyła sis przez „Uzdrowienie ludu" 17 . Kohun ma też staropolską nazwę: „plika" iplik włosów?) i „wieszczyce". 219). że on „plecie kołtuny" sam albo zapomocą swych służek czarownic czyli ciot. G. profesora akademji Krakowskiej (Observatio de plica 1587). od czego noga poczęła się ropić a w ranie . Oczkę (Przymiot Kraków 1581) i Dr..wo włosami i paznogciami pędzi". Jeszcze Jan Petrycy w książce O wodach w Drużbaku i Łęckowie (1635) powiada. Naruszewicz Historja narodu polskiego Warszawa 1824) za jakieś bóstwo słowiańskie poczytywali. to z tego kołtun powstanie".257 'Kołtun gwoździec nazywają". Przy zwijaniu kołtuna u ludzi i koni czynny jest •i nas i u Czechów Skrzat (skrzytek). . Stadler (1564) i J. sprawcą choroby. Jako przyczynę pojawienia się kołtuna podają w innych stronach Rusi zepsute soki. Łużyczanie nazywają kołtun Wiłem. obracając w jad i rodząc brzydką materję jako plugaws. krążące po ciele lub wplątanie się nietonerza we włosy. że „Goździec najwięcej (najczęściej) jak w zamku jakim zasiada. Kołtun był jeszcze w 16 wieku chorobą magiczną w Polsce i na Rusi. a wyraz ten oznacza również ducha wikłającego włosy. czem się ta choroba miała na zewnętrz objawiać. mieniącą inkuba. jak tego dowodzą opisy jej przez W. Morawianie dają kołtunowi nazwę Skrytek. mieniąc w tęczowych kolorach. Kopernicki w Zbiorze antrop. 1887 XI. duńska: marelok i szwedzka: martofra naprowadza również na pierwotną wiarę. P. marę. mianem stoty mitycznej. u nas Skrzat (ek).robiło się dzikie mięso. Z tego względu i opętani lub nawiedzeni przez złego ducha bywają cierpiący na kołtun. aucti (Częstochowa 1789) podaje jako przyczynę kołtuna uczynienie tj. w Niemczech. Woytecki Praga 1668) i w Polsce wskazuje również na wyprowadzanie choroby z istot demonicznych. Staro germańskie i dzisiejsze nazwy niemieckie tej słabości. za dzieło duchów i mar nocnych lub im pomocnych czarownic.

w okolicy Ostrzeszowa (Przyjaciel ludu Leszno 1835) Kołtuna można podłożyć lub zadać na pewien czas lub na zawsze. po kilka włosów. splata mu włosy w basiory lub strączki (tz. następnie udać się do takiego budynku. śledzenników. które wszedłszy weń. samcem lub samicą. w Zbiorze wiad. a gdy go ktoś skrzywdził. woła na pomoc kołtuna. króryby przez siedm lat miał kołtuna w brodzie. w którym znajduje się 27 („trzydziewięci" 3 X 9 = 2 7 ) stragarzy i pod środkowym stragarzem te kołtunowate włosy moczyć przez dobę w wodzie". a dziś jest w zaniku.) Jeżeli „gościec ma pewne pragnienie. albo wewnętrznym. obsiada człowieka. którego człowiek nie zaspokoił". (S. Choroba ta nawiedza ludzi niezadowolonych. W okolicy Krakowa opowiadają. Kto—powiada lud w Augustowskiem — włoży bieliznę wypraną w ługu. melancholików. potem konia. Zdaniem włościan z okolicy Ropczyc może on być zewnętrznym. Jako przyczynę kołtuna podają też przeniesienie go z drzewa oplecionego jemiołą. gdzie kołtun gości. że kołtun wije się u tych. rzucony na ziemię osiadł na krzaku". Demon tej choroby nadwiślańskiej. przez Niemca Weichselzopf=warkccz wiślany) i łamie po rękach i nogach. 47). że „gościec jest ojcem kołtuna". dręczy mu ciało lub członki jego". w tym ostatnim wypadku znajduje się pod nim robactwo — wreszcie dziewięciornym. Gościec— w rozumieniu włościan z Jasielskiego — jest „odrębną od chorego istotą. Zadanie zaś odbywa się w ten sposób. okręcone w szmatę. albo jeżeli mu się wczem „sprzeciwił" to „niewyrozumialec ten chce wywrzeć swą zemstę za to na śmiertelniku". Tak z Żyda. nie działa tu samodzielnie. kwiczał jakby z bolu. Jak pojmował lud polski tę chorobę. że z chorej na kołtun osoby zebrane włosy. mającego w grzywie przez siedm lat kołtuna i psa. dotknąwszy go ręką lub przekroczywszy nogą. w ogóle po całem ciele.258 wiek XVI—XVIII. Gościec może być wprawdzie „spokojny" (łagodny) częściej jednak bywa „przeciwny". 1885 IX. Jeszcze w roku 1775 kobietę wiejską. o tem przekonywają nas dosadnie wyobrażenia o kołtunie u Nadrabian. tj. że osobie znienawidzionej. spalono na stosie we wsi Dornchowo. jako. to znaczy mieć do siebie dziewięć chorob. z konia i psa wyrwać z tego miejsca. lud. „ogromnie wojujący z człowiekiem". „Podłożenie polega na tem. który „do usług swemu przyjacielowi skory. zrobio- . a jako ślepe narzędzie będąc sam bezsilny. nie dających się zaspokoić. dla tego powiadają. dotknięty zostanie chorobą kołtuna. że „kołtun sam przeniósł się z krokwi na boisko. jakiemś złem. antrop. (Wręcz przeciwnie utrzymuje lud z Krzesłowic. Udziela). którzy mają najwięcej zachcianek. (Ks. noszącego przez siedm lat tę chorobę. kładą się pod progiem domu. Oto w jaki sposób lud Pińczowski zadaje niemiłej osobie kołtuna: „potrzeba wyszukać Żyda. Choroby kołtunowe podobnie jak suchoty i paraliż — zdaniem mieszkańców gór świętokizyskich — pochodzą z podłożenia jub zadania. daje się do wypicia wodę. Kto z domowników próg ten przestąpi. którą daje się owej osobie zażyć w wódce lub jadle. w której gotowano kołtuna". Siarkowski Mat. lecz za pośrednictwem swego posłannika: gośćca. sądzoną o zadanie dziedziczce kołtuna. wymyka się ze swej kryjówki. Gośćca można się nabawić.

który w razie nieodpowiedniego zachowania się człowieka względem niego. a można to wywołać przez spożycie jakiegoś pokarmu. Wtedy starać się trzeba. gościec jest bardzo grymaśny. czy lekarstwo jest mu odpowiednie. bywa wielce drażliwą i mszczącą się na człowieku. szuka wierzchu w ciele ludzkiem. (St. czego kołtun nie polubił. Polscy górale Tatrzańscy Lud 1879 III. kiedy gościec tego nie wymagał. wykręca członki. nie należy go jednak zruszyć. Gościec też stanowi o tem. abo se zaraz nie kupis. a nie dadzom ci go zjeść. Wystrzegać się należy wziąć mu pieniądze. wypicie napoju. łamie po kościach. który go poruszy i mszcząc się dręczyć go będzie przez całe . chrostami. Najniebezpieczniejszy jest gościec siedzący we wnętrzu człowieka. Nadrabianie rozróżniają dwa rodzaje kołtuna: samca i samicę. noszącego na sobie tz. objawia się chorobą i to w przeróżny sposób. tj. kołtunem. wtedy „rozeźli się i morduje człowieka". w ogólności tajemniczą i mistyczną. Gościec. Oto np. gdy się z nim źle obchodzi. jeśli nieodpowiedniem postępowaniem człowieka gościec się sprzeciwi. jak „kołtun niby kret lub mysz duża szedł z pola zagonami do chałuoy. najczęściej wlezie w głowę i zwije włosy w kołtun. Pocięty zrasta się (w Sieprawie). mający u Górali na Podhalu daleko obszerniejsze znaczenie niż reumatyzm. Bijasz Radzikowski. która chodzi z miejsca na miejsce. drugi tworzy zbitą masę włosów. przeskoczył przez płot i wlazł w kobietę. ten niezawodnie rażony zostanie kołtunem.Gdy się gośccowi dogadza. W każdym człowieku żyje kołtun. a nieraz bywa i uparty. Gościec siedzący pod skórą wywierchuje się tj. nie zjes. i choroba gotowa. wzburzyć. włazi bowiem w ręce i nogi. Chłop z Tyńca widział. można np. Pierwszy. wydaje głos. tj. jeżeli nie — „gościec sprzeciwi się i lekarstwu". gdy nie może sobie nigdzie znaleźć miejsca. każdy człowiek — od urodzenia — ma jakiegoś „gośćca. ustępuje łatwiej i daje się strzyc. gróżny i zjadliwy. to jest upodobanie czyli zachcenie do jadła lub napitku". 254) Gościec —. Każdy człowiek ma swego gościa.zwany powszechnie kołtunem — nie jest tylko chorobą przewlekłą. zawinięte w szmatkę. nawet w oczy. zjeść jabłko. Wedle wyobrażeń ludu z prawego brzegu Wisły. w piersi. ma kształt zwiniętych w około głowy loków czy basiorów. ale jakąś istotą nadprzyrodzoną. którą zaraz cosik połamało". Albo nawet zaskrzypnięcie zmarzłego śniegu ruszy gościec". bo z pieniądzmi przenosi się na człowieka. mająca zachcenia ludzkie. mieszkające w każdym człowieku jakby gość niewidzialny. wysadza piersi w górę. tego gośca nie zaspokois — to choroba pewna". Jest to „uosobienie choroby. kanie gniazdy czyli czapkę przypominającą plikę. uważany był za „matkę wszelkich chorób". nie dający się zdejmować. to jest „żeby wszedł we włosy i zwił je w kołtun". wówczas natychmiast ujawnia się darciem po kościach. aby go wyprowadzić na wierzch. to zadowolony siedzi cicho. albo chory dostaje wrzodów. albo poczucie jakiejś woni. Gościec na Podhalu to istota. „zwidzi się cłekowi jakie jedzenie. ale gdy się zachciankom jego sprzeciwi („coś mu nie na wolą"). podobną do twardej skorupy.259 nym z drzewa kołtunowego. otwartych ran itp.

które wszedłszy weń. czego mu się zabaże (zachce). jakiemś złem. Zewnętrzny kołtun zwija się. Przebieczanie utrzymują. jest to dowód natury gośćcowafej J. Starnigil. że „wszyscy. „czy się kołtun chce zwinąć lub nie". że kołtunowi trzeba dogodzić w tem.260 życie. lecz nosić tak zlepione najmniej przez rok i niedziel sześć. Oczko J. Wszystko więc od tego zależy. lecz odrębną od niego istotą." Gdy się kołtun zapuści. urżnął i swemi na pewnem miejscu rękami . przeciw wewnętrznemu gotuje się dziewięć wierzchołków osiczyny w wodzie pod przykryciem. wzrok postradali i największe cierpieli męczarnie z przyczyny wpędzenia kołtunowej materji na wewnątrz". a nawet i nowsi (J. Starsi lekarze. aż nie podrosną nowe. Dlatego „nie godzi się przeszkadzać dobrowolnemu zwijaniu się włosów chorego. ani ich ucinać. a gdy się zaczynają skręcać. Ziemianin J. dać mu zwijać się na głowie. Oczapowski 1839) byli przekonani. że strzyżenie kołtunów (albo golenie głowy) naraża chorych na różne choroby i kalectwa." „Gośćca jednak we włosach dłużej nad dziewięć tygodni nosić nie radno. Rybczowski wnosi do sądu grodzkiego w Bieczu 1679 r. przenoszony bowiem o różne przyprawia choroby". mężowi swe siostry Zofji. „jeżeli się zwiną. że „kołtun albo plika powstaje z gośćca — dla przekonania się. niezlepione włosy (Z Krakowskiego). a kobieta z Stojowie poruszyła kołtun w ogniu i oślepła. podaje podobne próby na kołtun dokonywane przez lud okoliczny. dopóki przy pomocy stosownych środków nie wyprowadzi się go stamtąd we włosy. o to. Kowal w Krzesławicach przeszedł kołtun i okulał. a chory przychodzi do zdrowia. gdy wydobyte z woreczka włosy położy się na głowie. noszą obcięte włosy w torebce. przeto dobrze jest gdy zwełniony na głowie może spokojnie wywczasować się i dojrzeć. jak W. w czem potwierdzają przesąd ludowy zakazujący w pewnych warunkach obcinania kołtuna L. Łukaszowskiemu. rektor akademji Zamojskiej. który się jej podczas choroby wywił. należy „kołtun zapuścić". protestację przeciw ziemianinowi A. Wierzą zaś. J. iż tenże „sam swemi rękami kołtun. należy go nosie. w których już stałą sobie siedzibę obiera". Gościec (reumatyzm) zdaniem ludu Rzeszowskiego nie jest chorobą wypływającą z cielesnego ustroju pacjenta. \ l e gdyby go obciąć wcześnie. „że wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. ucinają z czterech stron głowy szczyptę włosów i noszą je w woreczku na dołku sercowym. dręczy mu ciało lub członek jego tak długo. czy się ma tę chorobę. Jedną z naczelnych zasad leczenia kołtuna jest dogadzanie mu. bo wtedy „odpadnie z głowy razem z czapką". aby choremu kołtun sprowadzić. a kołtun wywije się na głowie i „wszystkie dolegliwości znikną jakby ręką odjął. C Chromy w Dostrzeżeniach nad chorobą kołtunową (Kraków 1809. tj. to może nabawić śmierci. którzy sobie kazali kołtuny ogolić. nie należy wówczas włosów czesać. Petrycy (16—17 w ). w nich martwieją. ale owszem wszelkiemi siłami dopomagać temu należy". Ponieważ lud utrzymuje. niektórzy z obawy czy uszanowania noszą go do grobowej deski. Chcąc się przekonać. w r liście do profesorów akademji padewskiej (Epistoła 1599) powiada wytaźnie. czem się piersi smaruje.

wtenczas choroba ustąpi. każe wystarać się o jaszczurkę. jak gdyby chciał oswoić głowę z zimniejszą atmosferą. Aby obrażonego kołtuna udobruchać. Siarkowski w Zbiorze antr. kobietę „zaczęło łamać i drzyć po kościach"." (St. Opowiadają w Okulicach (p. aby*ś mnie więcej nie naśladował" (prześladował). ustępuj. zabarwia ją i zlewa do naczynia. poczem zażegnuje wodę na stole. trzeciego dnia umarła". wylał nad nią wosk. bo przejdzie z serca na włosień". „Po obcięciu gośćca. przepiła do niego na przeprosiny. krucyfiks lub obrazek świętego. Zdejmuje go wtedy gościarz. Jezusem. inni wosku kawałek wkładają we włosy. poczem zazwyczaj w dni kilka zwije się gościec (kołtun). iż „plikę zdjęto za wcześnie" i dlatego „obwinęła się w koło serca". w ten oto uroczysty sposób: „Przynosi wody bieżącej z trzech miejsc". gdyż odrastanie włosów pospolicie od czoła się zaczyna „Wyprowadzenie gośćca we włosy odbywa się w okolicy Tarnowa przez gościarze w ten oto sposób: Po stosownem zażegnaniu i odmówieniu pewnych modlitw skrapiają włosy chorego barwinkiem moczonym w winie. stawia na nim świecę zapaloną. radzą w okolicach Pińczowa: „postarać się o sierść z klaczki i suczki. do Trójcy św. Bocheński). które każe pacjentowi powtarzać za sobą: „Idź odemnie z P. Utrzymują i tutaj. do Sakramentu ciała i krwi Pańskiej po trzykroć. — W przeciwnym bowiem razie bole byłyby ją napowrói chwyciły. iż „niebożycka Królka przez 7 lat nosiła na głowie kołtun. (Fr. Zdejmowanie kołtunów odbywa się w okresie. co spowodowało chorobę i oświadczył. naśladując w tern naturę. wychodzi z chorym ku wschodowi słońca i odmówiwszy z nim trzy razy Anioł Pański. gościarz obmywa choremu głowę wodą ciepłą.przy następującem zamówieniu. a gdy go mąż obciął i wyniósł za granicę wsi". gdy poruszenie odrosłych i suchych splotów włosów nie naraża na żadne dolegliwości. ustępuj ze wszystkich żył moich. że „wszystkie złe soki z ciała chorego wychodzą w rurki od włosów. rozściela obok koszulę chorego — (to jakby sam chory) na którą gościarz kładzie ręce swe". dopóki się w kołtun nie zwinie. przeciągnąć przez nie nitkę . które jeszcze nigdy nie łączyły się z samcami i tę sierść nosić w woreczku naszytym na piersiach w dołku*. Aby się kołtun wił. skrapia nią koszulę chorego. Czvżewicz Wiązanka wierzeń Lud 1907 XIII 328). czy chory jest chrzczony. aby się przekonać. ze wszystkich paznogtów moich. żegna trzykrotnie siebie i plikę. „poszła doń w nocy na klęczkach z wódką. IX 47). abyś mnie więcej nie trapił. a czynić bo zwykł gościarz powoli i stopniowo. przywołany do chorej na kołtun. dlaczego małżonka jego zaraz w cięższą chorobę wpadszy. Bujak: Kołtun Lud 1910 XVI 59). a chory przychodzi do zdrowia". Polecił więc chorej „nosić na piersiach grzywę lub ogon młodej źrebicy. „odmawia wespół z nim modlitwy do jego patrona. na noc zaś kładła pod głowę. „okrywa stół obrusem świeżym. obstrzyga wreszcie gościec. zabrała go do zanadrza i do końca życia nosiła w zanadrzu. Znachor z Bystrzycy (p.361 zakopał. wykłuć jej oczy. w nich martwieją. (Ks. postrzygania zaś dokonywa od czoła ku tyłowi. Kołtun należy „wyprowadzić z ciała na włosy „a wtedy bole ustąpią". Po zapytaniu. Lubelski).

ale zawiesić trzeba. w którem przez 9 dni moczono barwinek. Zdejmowaniem kołtuna zajmują się gościarze. cukru i pieniądzem a przykrywszy to. idzie do chorego. Pochlebia zaś tak kołtunowi. ale nie kijanką tylko ręką. lub między mroczki (mrówki) w lesie". Albo „gdy kołtun zupełnie dojrzeje. we trzy związanego pętelki i jedwab ten wespół z gośćcem dawszy mu na odprawę grajcar (Kreuzer). Starnigel w Liście z 1599 wspomina. zdejmuje po gościarz przy odmówieniu zaklęcia. radzą w Lubelskiem: namoczyć w wódce barwinek. w tym celu używał barwinku. aby się włosy lepiej splatały". Aby „kołtun sprowadzić". Udziela: Tarnów—Rzeszów Mat.—3). która z gośćcem do czynienia miała. nosić ją na sobie przez dni dziewięć. by nie łamał kości". ma on być zdjęty przez człowieka o ciężkiej ręce osobnem narzędziem. przez tenże czasu przeciąg odmawiać pacierze. a czyni to tak długo. aż do samej głowy: „Tu stój"! zawołała. nie tylko nie wolno go ruszać aż stanie się dośpiały (dojrzały). która go ma zdejmować. Aby gościec wywinął się na wierzch głowy. antrop. zakopuje pod słodką jabłonią. że „mieszkańcy wiejscy albo rolnicy przyprawiali pokarmy z miodem wrześniakiem. ociekła sama. poczem włożyła mu czapkę na głowę i poleciła przez cztery niedziele nie zdejmować. aby się kołtun zwijał. aby go nie widziały oczy. złośliwi na międzę ją wynoszą. jakoby głos jej gdzieś strasznie aż z pod boru dochodził: „Hej mam cię"! zatrzęsła się gwałtownie i szybko palcem przebiegając po jego ciele. boby się odnawiała. by ubrać w nia kogo" (S. zakopać go pod progiem na 9 dni i dać do picia. „co wiele lekowała" chorego na gościec złapała za nogę i krzyknąwszy przeraźliwie. nie wolno jej także wykręcać. rozmarynu. drzewem urodzajnem.262 czerwonego jedwabiu. iż go wygonił. nie mścił się potem na gościarzu. Zdjęcie kołtuna odbywa się i w Kieleckiem uroczyście: „Osoba. uszy i piersi. L. popijać jej codziennie trochę. zdejmuje się gośćca pod szarem niebem w dnie Matki Boskiej (środę lub sobotę). Chory zaś ma ubrać się w koszulę poprzednio skropioną. aby wyszedłszy z chorego. „Nie zdejmuje się pliki na nowiu. skrapia i dziś gościarz włosy chorego ocukrzonem winem. w razie przeciwnym bowiem chory zaniewidzi". zakopać w miejscu suchem pod dębem. a choremu lub komu innemu nie dała się znowu we znaki". Zauważywszy że przez powikłanie włosów na głowie zmniejszały się cierpienia chorego. Zwijanie się kołtuna przyspieszano w ten sposób: Nawiedzona z pod Wągrowiec. których sztuka lekarska przechodzi w dziedzictwie z ojca na syna przez kilka pokoleń. 1910 XI 291. po obmyciu zlewać ją w garnek i przechowawszy w cieniu. Dziesiątego dnia koszula zażegnana ma być wypraną. „Gdy już zupełnie dojrzeje. m a j ą c . chleba kromkę i soli szczyptę. „lud pospolity od najdawniejszych czasów używał różnych sposobów do p r zyspieszenia" tego procesu. lecz zwykle na wietku. aż się „kołtun zwinie". poprzednio zażegnaną wodą obmywać ręce. zdjętą pali się. wkłada w garnuszek nowy z kawałkiem chleba. ale i wtedy broń Boże ściąć go nożyczkami. żeby z niej woda. zmywali głowę barwinkiem. w suchą obwinąwszy szmatę. wylać ją na bieżącą wodę. zdjętego rzuca się poza siebie. Zwój gęsto spilśnionych włosów uważa lud za rzecz tabu. kołtunowego ziela.

że ma jakby dziewięć chorób do siebie". (St. gdzie przyrośnie". opala go się rozzarzonem żelazem. aby się nie pogniewał. o którym powiada. która go jeszcze nigdy nie miała. w futrynie położyli. (zły początek!) lecz „w wielką sobotę. a chory na czczo" (post). w każdym miesiącu". Ulanowska w Zbiorze antrop. gdzie straszy. .obcięty owija się w cienką szmatę (prastary znak uszanowania) by się nie pogniewał. a potem tym kołtunom dali ofiarę tj. Gdy z takim kołtunem przybyła kobieta do Mądrej (w Poznańskiem).263 nożyczki w kieszeni i zdejmuje kołtun nie z przodu. kładzie mu kawałek chleba i pieniądz. Lo znaczy. po nad łóżkiem chorej". mógł go napowrót przyłożyć do głowy. nie w piątek. za piecem. W mniemaniu ludu mazowieckiego w Łukowcu „kołtun jest dziewięciorny. kawałek chleba. skoroby mu co dokuczyło. na wiosnę). ucina siekierą na pieńku lub otłukują go kamieniem. a po obcięciu gdy chory jakby w upokojeniu zasypia. Kolberg Lud 1882 XV 160). „boby się kołtunowi sprzeciwił". Ponieważ kołtun to jedna z nielicznych chorób dziewięciornych. „Obcięty kołtun osoba chora (w Krakowskiem) owija w cienką szmatkę. żeby ludzie chodzili pod tem" albo też „wynieść go za swoją granicę. Odwieczny ten i wielce rozpowszechniony na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej zwyczaj składania demonowi choroby ofiary w postaci chleba i pieniędzy. 1884 VIII 297). Zdjąwszy go. zalecano następującą kurację: „Trzeba żeby je dziecku ojciec zębami poobgryzał. Kołtun zadaje choremu ciota (czarownica). włożyli dwa grosze i kawałek bułki. Obcina się z wielką ostrożnością. kładzie mu chory do zawiniątka pieniądz. ta w ten sposób go zdejmowała: Posadziwszy chorą na stołku. skrapia go wódką i nową wstążką lub tasiemką obwiązuje". dać mu grosz i pod kamień włożyć". aby nie ściągnąć złych duchów. które „miało kołtuny". a kobiecie kazała siedzieć jak najciszej. rzuciła na środek izby i trzy razy na niego splunęła. nie wolno mu snu przerywać. Kołtun . gdy pierwszy raz na resurekcję dzwonią" (z obudzeniem się do nowego życia. pod Bożą męką". (O. poczęła go obcinać nożycami. Dawniej odbywało to się na miejscu świętem. a gdy go zakopią. czemprędzej wracają do domu. ałe z tyłu głowy bo w przeciwnym razie kołtun może się zgmewać i połamać choregoObcinają go też częściowo rozpalonemi nożycami. Po odprawieniu modłów kazała kołtun w chustkę związać i powiesić na strychu domu u balki (belki). dzień ma być pogodny. żeby djabeł nie wleciał w nią na nowo i po raz drugi jej kołtunu nie zwinął". „ale tak dalece się przytem męczyła — bo ją ten djabeł kołtunowy męczył — że aż pot z niej ciekł jak woda. aby w razie. na pełni i na ostatku. to w suchem miejscu. przeto znachor „leczy go przez dziewięć miesięcy na nowiu. Dziecku. do stodoły pod węgieł. a obwiązawszy to tasiemką. W Tarnowskiem zabierają się do tej czynności jakby do jakiegoś obrzędu religijnego: „Kołtun ucina osoba. zawinęli do szmaty i w drzwiach u góry. chowa staranie w skrzyni. Odważniejsi rzucają na ogień lub w rozwalmy zamku. że „doczekał się wtedy kołtun honorów*. uważa do dziś lud (nadrabski) za „uczczenie" kołtuna. cząstkowo. poczem nie oglądając się za siebie.

Kołtun dziecka ojciec czasem. Należy wtedy pójść do obrażonego kołtuna na miejsce. Spotyka się też ludzi złych. porzucony przy drodze. aby kołun wszedł w tę wełne. Ojciec. krzyknęło mu coś strasznie w uszach. W Kielczewie pod Kościanem oblano gorzałką głowę pacjenta i zapalono ją. nosić na piersiach do zmartwychwstania Pańskiego. zawinął do niego centa i kukiełkę. a wtedy. Gdy ten środek nie pomaca. gniewa się i mści" na śmiałku czy nieświadomym za czyn nierozważny.264 Chcąc się pozbyć kołtuna. gdzie się mu krzywdę wyrządziło. a wtedy gdy chorego zaczęła okadzać. Koł tun leczy się przez spalenie go poczem rozsypują popiół na wiatr. zaczął womitować i kołtun wyszedł z ciała". wrzuciła do pieca i spaliła. a owinąwszy w szmatę i dodawszy jakąś monetę. zwił się dziewczynie na głowie kołtun. stara się Nadrabianiu za dość uczynić żądzy gośćca. temi honorami odobruchany. sprowadzając jej uschnięcie. chociaż z bojaźnią. . zażegnać chorobę. kukiełkę zjadł. niezadowolony z miejsca pobytu. uciął go w Wielką sobotę. (z Łukowca mazowieckiego). że chory oparzył się. Wskutek tego miał zachorować. odstępuje człowieka. ktoś niebacznie czy rozmyślnie ruszy nogą lub z wierzby. by mu go zmącono. Zdarza się czasem (w Raciborku). gościec kołtunowi ustąpić każe*. niech naciera ciało chorego ręką. W Buczkowie. co miało ten skutek. lub naciera ciało wodą. Innym razem. ostrzyc włosy w słoneczne południe. że tak zakopany pod drzewem kołtun." Włosy chorego na kołtun w ziemi lubelskiej obcinają i z trzema groszami kładą pod drzewa stojące koło kościoła. „należy pozwolić się zwijać na głowic splotom włosów przez siedm tygodni" i gdy się rozwinie. a choroba udziela się wierzbie. (Radłów). aby przechodzień przez ich dotknięcie lub nastąpienie nogą przejął od nich chorobę kołtuna. włożył do garnka. Brzeski). by ten rozniósł chorobę w inną stronę. Kto chce się pozbyć kołtuna. w której kąpał się człowiek dotknięty kołtunem. j. poczem to wszystko zakopał. albo „zamamić" t. zabrał cent. Saxonia w książce De plica (Patav. przydać mu nadto trochę pieniędzy i złożyć go najstaranniej w dawną kryjówkę. nie oglądać się poza siebie. którzy pozbywszy się w podobny sposób kołtuna. H. „przeprosić go pięknie". skutecznie też trzymać pod kolanami chorego wełnę z czarnej owcy. wówczas kołtun. że się od ognia na głowie spali. Malec przypadkiem odnalazł ten garnek. czem się naturalnie i jego funkcjonarjusz zadowala. lub zapada w ziemię. a zachodziła obawa. (p. Gdy splot uciętych włosów. Kołtun. wydobył się z ziemi urósł i owinął d ą b włosami. który „lubi spokój i nie życzy sobie. „ucięła matka kołtun. „daje kołtunom ofiarę dwa grosze i kawałek bułki do szmaty". Osoba obcinająca kołtun w okolicy Płocka powinna kołtun własnoręcznie włożyć pod duży kamień. ale „niosąc go i wracając? broń Boże. 1600) podaje różne sposoby wypędzania przez lud zarazy kołtunowej z domu a między innemi przez podkurzanie zielem bylicy i dziurawca. „zębami obgryza". którą pogłaskano kołtun i proszono go o przebaczenie. rzucają ostrzyżone włosy umyślnie w miejsce uczęszczane. a kołtuna kijem wybił. poczem zawiniątko to skropione wódką zakopać w ziemię albo pod spróchniałą wierzbą. W tym drugim wypadku jeżeli włóczęga jakiś rzuci na człowieka kołtun.

pobudzając transpirację skóry. ale obawa przed niemi utrzymuje się do dziś tradycyjnie. a gościec opuszcza chorego. Dr. v Brzeziny). „w porze letniej. które nie było ochrzczone. który kapłan udzielając sakramentu ostatniego pomazania. od strony t. „Kalwarja zebrzydowska dla okolicznych mieszkańców już oddowna tę przysługę czyni. Zapadali na nią wieśniacy noszący dawniej długie. na górze świętokrzyskiej. mającą swe siedlisko w Karpatach („między Węgrami a Pokuciem") a powszechną w całej Polsce. Jan Oczapowski w dziele Praktyczny wykład chorób kołtunowych (Warszawa 1839) powiada.s używany jest w lecznictwie ludowem. przytacza: owinięcie głowy skórą ściągniętą z jeża. Etjologja i terapja tej choroby u Słowian ma wiele analogij i punktów stycznych . Nakrycia głowy. na którem u chorego znajduje się kołtun. Gdy z rozwojem oświaty rzucono owe okrycia głowy i więcej dbać poczęto o czystość. Kołtun wewnętrzny leczy proszek zrobiony z płodu poronionego dziecka. Kołtun na głowie leczą w Kieleckiem przykładając włosy ucięte ze zdrowego człowieka na tern miejscu. stąd nadano jej nawet miano choroby wyłącznie polskiej. murem dawniej opasany. W Krzesławicach znachor odczynia g odmawiając nad koszulą chorego tajemnicze wyrazy. poczem zawiesić na krzyżu przy rozstajnych drogach. która uchodziła w medycynie za chorobę urojoną. Ze wszystkich narodów europejskich najdłużej trapiła lud nasz. a środek ten do dz. włosy spadające na uszy i ciężkie futrzane czapki (zimą i latem) oraz wieśniaczki owijające głowę w grube chusty lub okrycia płócienne. namaszcza choremu członki. Owe „ciężkie i ciepłe nakrycia głowy. Jedno z najdawniejszych świadectw o kołtunie zawdzięczamy Wawrzeńcowi Starnigel. kaze mu ją nosić przez tydzień. a znaną już była w czasach pogańskich.. Perzyna Lekarz dla włościan Kalisz 1793). med. Na kołtun dają w winie kilka kropel oleju Św. a kościół Panny Marji w Krakowie. znikły po wsiach kołtuny.która się wskutek tego zwinie." nieraz zaniedbanych. w połączeniu z długością włosów. którego mięs w tym celu spożywają. podczas ciężkich robót. Przysłowie polskie „Polubił gościec wódkę" wskazuje na przekonanie. że „dotąd jeszcze mamy takie miejsca cudowne w Żyrowicach. (L. tak włościan jak wieśniaczek. gmin pospolity leczy zapuszczeniem kołtuna. bywał powodem uporczywej choroby znanej kołtunem. że chorobę tę. był powszechnym składem kołtunów". Jako jeden ze środków zaradczych. który po odpadnięciu uwalnia chorego cc boleści . używanych przez lud. że piciem wódki dogadzało się demonowi choroby. Do dziś poleca się w okolicy Mińska i Witebska jeść mięso jeża ugotowane jako powszechny środek przeciw kołtunowi. sprowadzały spilśnianie się włosów" a skutek ten nieochędostwa przyjmowano za wyraz woli choroby i nazywano zwijaniem się kołtuna. z. Środka tego stosowali lekarze do pierwszej połowy w XIX. bramki. który jako rektor Akademji Zamojskiego w Liście do profesora Akademji Padewskiej (Epistoła 1599) podaje. w Miechowie i innych kościołach — dodajmy w B o r u n a c h — g d z i e wypędzanie djabła i zdejmowanie kołtuna najpomyślniej może się uskuteczniać". Częstochowie.

czego on nie lubi. Nie wolno go obcinać. Wtedy piją zaparzony barwinek. ten z nią i kołtun zabierze". gdyż że zwinięciem się kołtuna. Najlepiej jednak nosić go aż sam spadnie. zazwyczaj na ostatniej kwadrze. gdy sam od głowy zacznie odstawać. w odpowiedniej porze. należy odciąć go gorącym drutem i zawinąwszy kilkanaście groszy. ostrzygą go się częściami. w końcu zakopuje w mrowisku albo wrzuca do bieżącej wody (Lepelskie). kto wypije kieliszek wódki. oznacza to.Dla wypróbowania. nie myć. a więc nie czesać się. pod dołkiem. którego nie znosi. aby ból głowy ustał". którą głowę obwiązywała. uwiązaną nisko na piersiach. albo na drzewie zawiesza. sądząc. starają się o odpadły kołtun. czy rzeczywiście kołtun ma się zwinąć. a gdy dojrzeje. że kto ją podniesie. że polzepiane kędziory kładą kres cierpieniom. każą mu nosić na dołku sercowym przez dni trzy. Jeżeli włosy zbiją się w lamiec.. zwijający się w kosmyki i żeński — w postaci czapki. noszą na sznurku wełnę jagnięcia. przeto leczono tę chorobę przez egzorcyzmy czyli wypędzanie owego ducha czy szatana.266 Rusini z przed siu laty wierzyli. a włosy zaczynają się zwijać. w tem przekonaniu. że kołtuna dostaje się „skutek przekleństwa". szczególnie g d y się zacznie zwijać i owszem należy mu w tem pomóc. Odjęty kołtun przechowują w pościeli lub owinąwszy go wtykają w szpary. wszystkie dolegliwości u s t a j ą " . . dla rozpicia chłopów. by go nie drażnić. I Żydzi (w Małopolsce) zapuszczają kołtun.. wyrzucić na gościniec. a baczą przedewszystkiem. lub też z nim nie umrą". Idź przez kołtonie! . Metoda rozpoznania kołtuna na Wołyniu nie odbiega od przywiedzionej na ziemiach polskich: „Ucinają choremu nieco włosów z kilku miejsc na głowie (bolącej) i zawinąwszy w szmatkę. wystrzegają się więc wszystkiego. obcinają go z różnemi ceremonjami zakopują w ziemi. „Kołtuna nie można obcinać dowolnie". Ponieważ od zamierzchłych wieków utrzymywano. Operacji ucięcia kołtuna dokonywa się z wielką ostrożnością. jeśli kołtun ma się zwinąć. moczą go w wódce. poczem „trzeba go do wody zanieść i utopić".ają tam kołtun męski. bo kołtun z zemsty pokrzywiłby mu członki. Na Białorusi dostaje kołtuna. np. zwłaszcza Włosi zapuszczają kołtun. „starą chustką. Aby się pozbyć choroby. kobieta. póki sam nie odpadnie. rzuca przy drodze. pijąc z niej po kieliszku na dzień". gdy chce się tej choroby pozbyć. kto się złakomi na grosze i podejmie je. że sprawcą kołtuna jest zły duch. Gdy się zwinie. Niektórzy „nie pozwalają ucinać kołtuna. maczał kołtun. Ludy romańs k i e . Królestwie niczego nie odmawiają. można go odciąć dopiero wtedy. zdejmuje go znachorka w Wielką sobotę po zażegnaniu. w której Żyd. Choremu na kołtun Żydzi w b. „Aby kołtun szybko odstał. bobu. 1 na Polesiu uważają zwinięcie kołtuna na głowie za pożądane. że kołtun jest przyczyną bólów głowy i zapuścić go potrzeba. Rozróżn. wełna ta splącze się i skręci". dość jest wymówić trzy razy: Święty Benonie'. karczmarz. Ucięcie go w czasie zwijania wywołuje ciężkie owrzodzenia. zwanej kołtunem. ten zabierze i kołtun.

pójdziemy zamawiać prystryta: rannego. modlitewnego (tu wymienia imię chorego). Poczem odmawia się trzy razy następujące zaklęcie: Szczęśliwa ta godzina była. gdzie siwe wilki nie przychodzą"? 112). tam na rozdrożu leży zgniła kłoda. Będziesz miała picie. Szynkarka na nim. ale samego Boga. W czein nie moja pomoc. wywołuję z głowy. Matka Boża czyta księgę. tam ci buszować. spotkała trzech braci:Kędy idziesz Prześw. wichrzysko! podwieju. sił. (E. czerwonej krwi nie pić i białego ciała nie walać bogomolnego. przyszedł do niej Jezus Chrystus: Matko moja. południowego i wieczornego. (Turów). Warszawa 1867 III. z oczu. ust. a tu nie bywać. czerwonej krwi nie psuć. kiszek. kości i wnętrzności nie naruszaj! Wystąp dla miłości Boskiej 111 Zamawianie gośćca (prystryt) w powiecie Berdyczowskim opiewa w języku ruskim jak następuje: Stoi d ą b na dębie. mieszkanie. kamień na kamieniu. Jezusa porodziła. Kiedy Najśw. palców. na murawskie szlaki. Niechże i ta będzie szczęśliwa.{z Włocławka. piwnicznego. nie mój duch. z krzyża. żółtej kości nie łamać. •lirem pomazanego (Iwana) gośćca zamawiać: Gośćcze. czerwonej krwi na swoje dawne miejsce. Idź sobie tam. 1879 III. Daję ci kurkę z kurczętami. Ja wszelkie. z pod piersi. zło wszelkie licho wyzywam. Rulikowski w Zbiorze antrop. zagadanego i zapytanego. z ręki. powtarzając to dziewięć razy. z pod gło /y. wywołuję z tego chrzczonego. gdzie ludzie nie bywają. Panna P. wy macico. Gościec czyli łamanie w kościach. szyji. pomyślanego. łytek. z głowy. z nosa. wichrze. z pod oczu. na błota. gościsko. podeszew. kolki wyzywam. Twe korzenie By otchłanie! Jest na morzu kamień.Tekst w tłómaczeniu mem skrócony opiewa: „Choć jest gościec suchy. bogomolnego. gdzie kury nie pieją. Zamawianie od holu macicy i kołtuna opiewa: Szła Najśw. ale duch samej Matki Bożej". głowy nie kłopotać! Idź sobie na mchy. przestań czytać księgę. choć zgniły. zawroty głowy i ściskanie w piersiach tak zamawiają w Żabnie: Sadza się pod straganem chorego i przeżegnawszy go trzy razy nożem. Matka Boża. Poczem kilka razy chuchnąć i splunąć. 113). mianowanego (Iwana). kotkę z kocię- . Którą ja ci boleśnie wymawiam: Z nóg. z kolan. Tutaj ci nie stawać. Odgaszając węgle znachor tak zamawia gościec (hosteć=Artritis urica) w Kosmaczu (na Huculszczyźnie). ja wszystkie boleści. Boga Rodzico Matko Boża? Idę do ochrzczonego. żółtej kości nie łamać. Panienka po cisowym moście. do swego brata pępka. Wy kołtunie. 95). Kolberga Lud. piec. z czego zrobiłoś? Idź na rozdroże. wylewa się nad chorym wosk przez grzebień. wiatrowego i wodzianego. Podobny sposób zamawiania odbywa się na Wołyniu w języku ruskim: „Szła Prześwięta Boga Rodzica. podwiejisko! Z czego ty się wzięłoś. ustąpcie białym kościom. A tych żył. jedzenie.

leczy baba—lekarka słowacka w czarodziejski sposób: Okadzając go ziołami pod płachtą. Ktćry dał moc Piotrowi... Albo chora idzie z siekierą do głogu. w wodzie się kąpać. Chorobo przeklęta! Opuść człowieka tego. ma do drzewa i napowrót iść tyłem a wszystko dziać sią ma nocą przy ubywającem świetle księżyca. tędy wracaj!". znachor odmuchuje chorego trzy razy i mówi: „Nie moim duchem. Przeciw gośćcowi i w innych chorobach posługuje się Chorwat. świnię z prosiętami... szepce następujące zamówienie. Szuchewicz Huculszczyzna Kraków 1908 IV. skądeś przyszedł. w głębokie rzeki. nie powinien na nikogo patrzeć. Pomógł przy kościele. w Bośnji: „pójść z chlebem i solą do krzaku głogowego i uderzywszy go trzykrotnie nogą. Odstąp jako od Chrysta Lucyperi źli duchowie Odstąpili. sierpami żąć. Chory. w liść zawijać — a tego chrzczonego. nieś sobie na sine morza. dodaje się włosów z głowy i brwi. będę cię siekierami rąbać. Bierz sobie. (aby go nie urzekli). W jego to imieniu zażegnuję cię. uciekali. Jak cię od teraz dopędzę. a to wszystko zawinięte w szmatkę zapycha się w umyślnie na ten cel wydrążony otwór wierzby i zabija kołkiem drewnianym. .268 tami. poczem „zakopać pod krzakiem sól i chleb i nie oglądając się po za siebie. powiedzieć trzy razy następujące słowa: „Jeżeli jesteś podagrą. podane tu w skróceniu: Zażegnywacz(ka) wywodzi moc swą czarodziejską od samego Boga W imię Boga Chrystusa i t. kosami kosić. złotemi mieczami głowę ci zetnę. Choremu na podagrę Serbowi radzono 1749 r. lecz Bożym! Niech Bóg da na wiek i na lek! Skacz zdrów!" (W. jak tu jest sól i chleb". Chromemu biedakowi. Co tak cierpi mnogo. d. Aby Łazarzowi. nad którym guślarz odmawia pacierze. zacina go po trzykroć głęboko i mówi za każdym razem: Ulog u glog! a choroba wchodzi w krzak głogowy. Gościec zwany przez Słowaków w Czechosłowacji hostec albo suche łamanie w kościach który pochodzić może wedle wyobrażenia tego ludu z oczarowania lub urzeknięcia. czystego i zdrowego zostaw. 320—1). A wejdź w morską świnkę. (w Posztornie) następującym środkiem: choremu obcina się paznokcie u nog i rąk na krzyż. ma się również modlić. grabiami grabić — Precz z chatyI Wychodzi Skapaj się i strać się! Mocy nie masz. biec co tchu do domu". tam będziesz piasek przesypywać. wleź do krzaku. krasy nie posiadasz. Słowa te (w języku ruskim) po trzykroć wypowiedziawszy. A który tę moc innym Dał apostołom świętym I ludziom pobożnym. nawet na pozdrowienie nie odpo wiadać..

które tu w przekładzie podaję: Chory idzie do sosny i mówi wierszem trzy razy: . „Mądry" (czarownik) w Landsbergu leczy w ten sposób reumatyzm. Gościec i reumatyzm leczono w Chebie 1832 r. Poczem odchodzi. sosny lub innego drzewa. który zapadnie na tę chorobę Zamawianie 77 bólów artretyzmu na kartkach (Gift und Gallzetteln) wypędza je na „dziką pieczarę leśną. w przeciwnym razie skrępowany demon choroby z zemstą opadnie mądrego. Eljasz Radzikowski Z folklorystyki słowackiej Lud 1899 V 297-8). Albo odlicza się od 72 do 71. a przy każdej liczbie gładzi się zbolałe miejsce. mówi następujące zaklęcie: Bzie. a ty go nie masz. idzie do brzozy. Albo chory idzie tam w trzy dni pu pełni do zielonej wierzby. kończy I Syn Boży. ja mam gościec. pada przed niem na kolana. a ująwszy w lewą rękę roczną gałąź. zagważdżano w zdrowej wierzbie. abym go nie miał. w następujący sposób: Ucinano włosy i paznokcie choremu przy ubywającej tarczy księżyca i owinąwszy je w szmatkę. aż do 0. nie oglądając się za siebie i odmawia 5 Ojcze nasz i tyleż Zdrowaś Marja w cześć 5 ran Jezusa Chrystusa. (St. reumatyzm) w Lesie czeskim idzie przez trzy dni przed wschodem słońca do bzu i ujmując gałąź. gdzie chłop nie sieje. mówi: Gałęzi wierzbowa! przychodzę do Ciebie. A przeżegnawszy się odchodzi. Odebierz mi. (Gróbining—Kemetberg). okrąża go po trzykroć i skarżąc się na chorobę. mówi: Chcę cię związać! Tak mi dopomóż Bóg Tu zacieśniając węzeł. zostawia ją albo przeszczepia na drzewo. gdzie człowiek się nie rodzi". Przynoszę Ci moich 77 gośćców i gościc. Pacjent w Niemczech z 18 w. od 71 do 70 i t.269 Biednym ludziom pokój dali! A to w imię Boga Ojca i t d . Chory na gościec (podagrę. że wiąże choremu sznurem ręce na grzbiecie. tam niech zostaną na wieki. d. reumatyzm i pokrewne choroby zamawiają się w hrabstwie Ruppin temi słowy. Gościec (Gichtt. a chory musi związany tak długo leżeć. gdzie kur nie pieje. dodaje: Chcę cię skaleczyć! i robiąc węzeł. Chrystus Pan. aż „mądry" wyjdzie za granicę wsi. a biorąc gałąź prawą ręką. gdzie kwiat nie kwitnie.

odchodzi się w milczeniu. twarzą zwrócony w kierunku ujścia. panno sosno! Skarżę ci 77 raki gościec. wypuścić jedno. W imię Ojca. Amen. Albo Wodniku. Zażegnywacz po- . Syna i Ducha sw. Abyś go nosił Aż do dnia sądnego. rzucano razem z nim do rzeki. Albo chory staje nad bieżącą wodą. Należy przytem trzy młode pisklęta wybrać z gniazda i za każdym razem rozpoczynając zamówienie. które tu w przekładzie z niemieckiego podaję: Dobrydzień (Dobry wieczór). Amen. wypija trzy łyżki wody. Choremu na podagrę w Niemczech (w połowie 18 w. skarżę się tobie. przed wschodem słońca. Amen. pani Sosno.270 Dzień dobry. Zatrzymaj przy sobie. W imię Ojca. piłem ci (do ciebie) By szarpiące bóle gośćca ustały mi. nie oglądając się. Wodniku. przyczem mówi: Topielcze (Wassermann) skarżę się Tobie. Wiersze te odmawia się przez trzy piątki. Niech go weźmie w powietrze. Syna i Ducha św. Syna i Ducha św. Niech przepadnie rwący mię gościec. Chory na gościec w Szlarowie (Marchja Brandenburska) idzie do sosny i mówi następujące wierszowane zaklęcie. nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania pije się łyżką nieco wody czerpanej z prądem. Nosiłem go po dziś dzień. Pierwszy ptak. Weź go odemnie. zabija się kołkiem z gałęzi tej samej sosny i odmówiwszy trzeci raz zażegnanie. A ty masz go nosić do sądnego dnia.) ucinano włosy i paznokcie. a przywiązawszy ją na grzbiecie raka. zawijano w czystą szmatkę. Dręczą mię szarpiące bóle gośćca. do ktorego ma wejść ów gościec. Zamawiam Cię w imię Ojca. Po wymówieniu tych słów wydrąża się otwór w sosnie. Przynoszę Ci mój gościec (podagrę). Albo Dzień dobry sosno! Przynoszę ci tu mój 77 raki gościec. rzuca łyżkę przez głowę i uchodzi nie oglądając się. który tędy przeleci. do domu.

Kopernicki z Jurkowszczyzny Zbiór antrop. podagro. Św. dzieciaki zaś kozły wywracają" (J. nogach. I został z choroby zwolniony Powszechnie w Polsce i na Rusi panuje mniemanie wśród ludis. aby ich krzyże nie bolały. podagrątka. „Jestem ranny i chory" Rzekł Bóg. Książkę w drugiej. powinien tarzać się po ziemi — albo ocierać się plecami o ścianę lepianki — aby gc w ciągu roku nie bolały krzyże (piece). oparłszy ręce o ziemię. przestrzegają tego zwyczaju: „Na św. Zażegnywacz (ka) żegna chorego i odmawia nad nim trzy Ojczenasze. „Ja cię wyleczę z gośćca. I Rusini na Wołyniu. rozkazuję wam w imię mocy Boskiej. na św. 392). aby byli silni". podagrę nad wszystkiemi podagrami — odejdźcie do dzikiej szarańczy. a następnie mocują się. pod najwyższą klątwą — tu wylicza 27 rodzajów reumatyzmu. albo mający wrzody odmawia na Islandji następującą modlitewkę: Chrystus siedział przed kościołem. Anna rzekła: Podagro. Na to powiedziała św. 38) Słowacy zalecają tarzanie się na kwitnącem polu grochowem . Przysłowie ludowe: Kiedy grzmi w święto Wojciecha. w tej wierze. (tj. spotkała je św. j. idzie przed chatę i przewraca kozła. w Oksenfurcie sprawców podagry zapędza jako zbłąkaną rzeszę* demonów do dzikiej hołoty. gdzie nie świeci ani słońce ani księżyc. N. podagrątka. Lud czeski ma zupełnie podobne wierzenie: „Kto na wiosnę po raz pierwszy usłyszy grzmot. Jerzego (23 kwietnia). a nie będzie w tym roku cierpiał bolu krzyży". rzucają się na ziemię i tarzają po to. Panna. będziemy mu ciało targać. czy kolek w rękach. 23 kwietnia) Rośnie rolnikom pociecha jest przeżytkiem kultu grzmotów. Grohmann Abergiauben aus Bohtnen Prag 1864 str. trzy Pozdrowienia i Credo. aby podczas żniwa nie cierpieli bolu krzyżów. przeważnie Rusini) usłyszawszy pierwszy raz na wiosnę grzmot. Jurja dla zdrowia młodzi tarzają się po runi żyta. Na odgłos pierwszego grzmotu Rusini mieszkający w okolicy Kaniowa biegną do chaty i opierają się plecami o ścianę. Chory na gościec i kolki. dokąd podążacie? Podagra odpowiedziała: Zdążamy doN. że kto pierwszy grzmot na wiosnę usłyszy. Gustawicz Kilka szczegółów ludoznawczych Lud 1902 VIII. mózgu itp z najsilniejszego i najgorszego gośćca". Do dziś gdy wieśniak na wiosnę usłyszy grzmot. (J. V. „Czego płaczesz. krew ssać. t. 1887X1. Pochodnię miał w jednej ręce. z której wyszła. ma się plecami po ziemi taczać. „Ludzie wiejscy (w Bobreckiem. mój Pan. do której należycie". skacze przez głowę. że w tym roku nie będzie paraliżem tknięty. dagry w Palatynacie górnym wyrzuca ją z ciała i krwi chorego na puszczę. panna Anna: „O. (B. przyczem zamawia je następującą legendą : „Podagra i podagrątka wędrowały przez zieloną łąkę.271. mój synu?" Rzekła błogosławiona Marja. Anna i Najśw. w końa. 174).

że sennych „tłucze" lub „dusi" u Chorwatów mura tlaczi (w narzeczu mużakowskiem mori. u Serbów zmór. ruska: mora. Przysłowie polskie Męczy (dręczy) mię jak zmora". u ludu czeskiego morak. serbska i bułgarska: mora. którego morą zowią" (Por. mężczyznę: morusa. Lud poznański zna prócz zmory płci żeńskiej. jak dowodzą nazwy: staropółnocna mara. dolnołużycka: morawa itp. w innych stronach Polski gniotkiem (gmockiem) albo gnieciuchem od gniecenia swych ofiar. Islandji mara. w Anglji nightr .iore (nocna zmora). Rodzaju męskiego są też nazwy zmory w języku anglosaskim. by się uchronić przed bólem krzyzów. iż kto podczas pierwszego grzmotu po nowym roku rzuci się na ziemię i tarza. iż „duszenie nocne (zbytniej Arwi ku sercu) prości ludzie u nas duchowi przypisywali. głowę trzeba bić kamieniem lub o kamień na ziemi leżący uderzać. Ulanowska Łotysze Zbiór antrop. w Szwecji. włościanie z Jabing (na Węgrzech) taczają się po ziemi. Niemcy (Gottscheer) utrzymują. (St. ten nie będzie cierpiał kłucia w boku. (p. W Tatrach dusząca we śnie rnora zowie się siodłem (od siedzenia na piersiach). frankońska mahr. słowacka: morena. u Rusinów: kiko-mora. tarzają się trzykrotnie w Frank-onji."5172 Przeciw bolom krzyżów radzi lud niemiecki w Braunau przy pierwszym grzmocie — na wiosnę — położyć się w trawie i toczyć. grecka mora. o zmorze-kocie opowiadają i Serbowie łużyccy. angielskim. świadczy o dotkliwych cierpieniach. czyli pierwotniej mora. Norwegji. która morzy. Na wiosnę. Jak pochodzenie słowa dusić wskazuje. dręczącemi snami spowodowanemi uderzeniem krwi. Nadwiślanie nazywają ją „dusiołkiem". Styrji. Gdy pierwszy raz na wiosnę zagrzmi. mara. wogóle dolegliwościami sennego. oznaczało ono pierwotnie czynność ducha. 274). gdy pierwszy raz grzmi. — Nazwę zmory -v języku francuskim i niemieckim T r e t = m a r e . i dolnoniemieckim. istota. Trud(e) wywodzą . czeska i chorwacka: mura. w Łużycach murak. przypisuje lud zmorom.Szymon Syreński w Zielniku (1613) powiada wyraźnie. żeby nie bolała. Zamojski) morzysko (p. na Morawie: mora. mara. przychodzi pod tem mienieni u ludów indoeuropejskich. w Danji mare (natte=mare). Chorobę objawiającą się brakiem oddechu w czasie snu. 1891 XV. u Serbów od tego. w Holandji nagt-merrie. nieniecka: Mahr (e) Nachtmahr. od duszenia ludzi. Z mory pochodzą uboczne lazwy polskie: Kicimora (kot-mora?). Zatorski). = morzy). Gdy pierwszy raz grzmi. rzucić się na ziemię i koziołki przewracać. dusznością. Zmora. czy ritomora. podobną nazwę ma ona w innych językach słowiańskich np. Knapskiego Thesaurus i Volckera Dictionarium z 1605). aby mieć dobry rok. uśmierca. Palatynacie. Zmora. w Niemczech :noor itp. żeby krzyże nie bolały przy żniwie. we Francji cauche-mar (dusząca zmora) i nazwy słowiańskie. anglosaska mara. jkiemi ona od wieków trapi nasz lud. trzeba wybiec na pole. jak kaszubska: moera.

za. "albana i Choroba skórna /wana promienicą.) Przykurcz " c w u twarzowego pr'. Dr.Dr. .Choroba Bascdov.y nowotworse mózgu {Z kliniki rveu' logicznej U J. (Ze zbioru kliniki neurologicznej U K. docenta uniw. Hilaiow. we Lwowie) Róg skórny skrf ni (Zdjęcie fotogr. K. ze zbieru Dr H. Ze zbioru Prym. Leszczyńskiego i . 'wow.

że ta się ruszyć pod nią nie mogła. Nazwa zmory (zarówno i czarownicy) u nas koda (koga). Frankowie zwą zmorą trempe (tłucząca). Nadrabianie utrzymują. że „ciała ich pozostają w chatach uśpione snem letargicznym. czarownicy) „może wyjść z ciała i pokazywać się w rozmaitych przybranych postaciach". gdy spała. W Sandomierskiem mienią zmorę nocnicą. wtenczas przychodzi taka myszka biała i wlezie temu człowiekowi w gębę. To samo opowiadają o wjesticach w Jugosławji. z której wychodzi dusza w t e j postaci zwierzęcej. również sięgające czasów przedhistorycznych. Przygniatała zaś strasznie swą ofiarę. Tyrolczycy stempe (gniotąca). Wierzenia kultury pierwotnej. Serbowie w Łużycach wierzą. że dusza zmory (mórowy. do których ma jaką urazę. jak słowiańskie zmory. że „dusza może wychodzić z ciała we śnie i znowu we śnie wracać". Do tego poglądu na duszę przyłączyły się wierzenia. lub zmorą. że dusza ma do ciała wrócić. że gdy człowiek śpi. słowieńskim itp. najczęściej postać myszy albo węża". na kogo miała złość. usta czarnieją. podobnie u Serbów i Słowaków nocnicą. doszły zaś do szczególnego rozwoju w naszych gadkach o zmorze. epilepsji i tp. a czasem duszę mienią wprost myszą. I starogermańska mara „dusi i gniecie nocami ludzi i bydło". I w średniowiecznych niemieckich podaniach (Paweł Djakon o królu Guntramie). iż zmora to duch. Opowiada o dziewczynie. „Mora — opowiadał włościanin nasz od Szmigla — wychodzi z człowieka w nocy. a odbywając wędrówkę po obcych domach". i osnute na tem tle podania. zatytułowanej „Prawo zawsze prawem zostaje" (Piesniczki p. Szmoler w baśni. duch jego może wyjść z niego i w nocy przez chwilę chodzić do-koła". co oznacza również gniotka. bo gdyby zabłądził. że „dusza może wychodzić z ciała i znowu w nie powracać". wychodził z niej duch i szedł do tego. ma analogiczne wyrazy w językach ukraińskim. szczególnie „Uzdiowienie ludu". od przebywania w nocy. „stawiała garnczek wody przy łóżku. a duch pod przybraną postacią zwierzęcia odbywa różne praktyki". ona musiałaby zostać martwą". że kładąc się spać. Alemani Toggeli i Druckerl (uciskająca). gdy wychodzi z ciała. który podczas snu „wychodzi z ciała kobiety. powstały z obserwacji ludzi podczas duszenia nocnego przy omdleniach. aby duch jej. poczem wraca do ciała. w Łużycach chodota (chodojta). dopiero po powrocie duszy do ciała nad świtem. „wychodzi dusza z ludzi. Pojęcia naszego ludu o zmorze opierają się na wierze powszechnej. nie potrzebował chodzić daleko i błądzić. gdyby mu się pić zechciało. nachodzić (ludzi w nocy). uważana za zmorę: w nocy. błądzi po świecie. ożywia się ono zwolna. że „duch człowieczy przybiera na się postać zwierzęcia. 18 . w gotyckim trudan). bywa najczęściej czarownicą. Pod Krakowem była stara kobieta. a wtedy wstanie on i chodzi jak drudzy ludzie". Osoba. zarówno jak w krążących do dziś bajkach niemieckich. Jak przyjdzie godzina. dokucza ludziom śpiącym. od słowa chodzić. Dusza mory w Bośni opuszcza we śnie człowieka. Po opuszczeniu go staje się ono zimne i sine. gdy ciało jego śpi jakoby martwe.273 również od gniecenia (treten. W Szwajcarji nazywa się ona dogelle zdrobniałe z dogo). 182) zachował pogląd ludu serbskiego o duszy rzadkiej pierwotności: „Lud wierzy. Lud ziemi sieradzkiej opowiada o czarownicach.

tak że śpiącemu ruszyć się niepodobna. Bujna fantazja. że „tylko dusza zmory wychodzi z ciała i dusi ludzi". tamten ściągał mężczyznom we śnie nasienie i nalewał je kobietom. jeszcze żyjąca albo zmarła. pokraki i kretyni. Czechów. bo „co napastowany (w obronie swej osoby) zrobi duchowi-zmorze. co leży na grzbiecie (na wznak). że to nasienie było zimne. posuwa się od nóg do piersi. Rzymianie jako Inuus.274 czarownic. Tak się wyrażają nasze i obce czarownice brane na tortury. opierają się na zasadzie. Wszystkie łe cechy zmory. spi jak martwy i nie wie nazajutrz. nie mogła cminąć człowieka. U Rzymian incr bus. Niemców i innych ludów. jest powszechny. ani ocknąć. ale kto „śpi na boku. ani nawet wołać o pomoc. o co oskarżano i nasze ciarownice w niezliczonych procesach o czary. Zmoię (w okolicy Działdowa) wyobrażają sobie zarówno w męskiej. jak żeńskiej postaci: „zmora kobieta napada mężczyznę. co robił w nocy". jeżdżąc na nich. Pod mężczyznan i leżał succubus. węża lub motyla. kogo nawiedza zmora? odpowiadają w okolicy Jurkowa: „Zmora przysiada tylko takich. na kobietach incubus. Bułgarów i Germanów że zmora dusi tego. to przenosi Się na ciało człowieka-zmory". gdy nawiedzał kobietę i przeciwnie jako succubus. iż człowiek. Jest powszechna wiara wśiód Słowian. Serbów. co leży na grzbiecie". „z którego wyszedł duch-zmora. nadając im rozmaite postaci. — kobie ę". wrodzore anomalja. przyłożnik. Zmora . Kochanka czy żona. dopóki oie padały ze znużenia. a śpiący p t m i m o wysiłków nie może ruszyć się. kładł się w postaci kobiety pod mężczyznę. w postaci myszy lub kota". że „zmcra dusi tego. że „zmora we własnem ciele" nawiedza ludzi. W odióżneniu od tych mar w postaci mę~ .aszych włościan.. nawiedza swego męża w nocy jako mara. nigdy tego nie doświadcza" (Żabiawie) W wyobrażeniu Nadwiślan zmora ubezwładnia sennego. ale w przesądach ludu polskiego i innych Słowian występuje też odmiana owego wierzenia. albo tylko znaki na ciele („znamiona"i i inne podobne. Owocem tych erotycznych snów bywają też wyrocki. Serbowie łużyccy potwierdzają zdanie r. Zmorę w postaci męskiej przecstawiali sobie Grecy pcd nazwą Efialtes. tylko bardzo ciężkiej. Stąd zrodził się w wiekach średnich sprośny zabobon o cieleśnem obcowaniu czarownic z djabłem. skaleczony a nawet zabity.zdaniem ludu ukraińskiego — zaczynając od n r g i posuwając się ku głowie. przywala człowieka ciężarem na podobieństwo pi duszki. Na pytanie. albo Incubus. u Litwinów Aitvars (jako czicuiek o długich rękach i nogach'. Nadwiślanie utrzymują. przygniatając go swym ciężarem. u Łotyszów Leeton gi ęb ł koni. poczytywane u nas i zagranicą jako ślady cielesnego djabłów z czarownicami obccwania. a mianowicie. jako sobie najbliższego. którzy śpią leżąc na wznak". Zmory charakteryzuje jeden rys znamienny. które jednak nie mogły zajść w ciążę dlatego. że zostanie schwytany. spotykane w wierzeniach Czechów. znany w medycynie. która stworzyła u ludów indoeuropejskich demonów zmory. przybierał postać mężczyzny. a zmora mężczyzna. W podobny sposób zaspakajały swoje namiętności widma starożytnych Greków. który jako objaw patologiczny. Rosjan. W nocnych wycieczkach swych naraża się.

albo „dziecko odstawione od piersi. po śmierci trapi ludzi (Z Krakowskiego). niemiecki moor. gdy przejdzie n iędzy dwiemi drugiemi. a otrzymawszy na chrzcie tylko jedno imię.) Powszechne u ludu ruskiego jest wyobrażenie. czeski morous. które były zmorami. gdy się urodzi z zębami. gdy ksiądz żegnając niemowlę: „lm Namen des Vaters und des Sohnes . Zmorą staje się kobieta brzemit nna. matka wporodowjch bolach wzywała djabła. będzie ludzi dusiło". że Pan Bóg na nich takie nawiedzei ie dopuścił. U ludów romańskich i germańskich spotykamy się z przesądem. że człowiek staje się zmorą. Podobnie u Niemców. (Z Krak. gdy <p. kiem. u Kaszubów i in). more. ale ojciec o lem nie wied/iał. Alcmani i Szwabi nazywają zmorę Schrfattele. choć nie brak i tutaj mężczyzn. Gansfiissige) rą również zmorami. Ratzel. dopiert zakonnik. wtedy z dziecka staje się mara. Niemczech. Rusini. Dzieci urodzone z zębami i kobiety z nienoimalnemi stopami (Platfusse. że siódma z koleji córka stije się marą. iż omyłka przy chrzcie sprawia. angielski night . jeżeli osoba. Skoro w rodzinie jest siedm córek. jk nocą wyd-. jak siódmy syn wilkoł. gdy dorośnie. albo gdy odstawione ssie pt-raz wtóry. zostaje zmorą. Oboje można pozi ać i o ziosn ętych biwiach. to jedna z dziewcząt iest zmorą (z nad Raby. ani jej najbliżsi. Zabobonni wśród naszych włościan. na Ukrainie. fianloński mahr i tp. Wśród 7 dziewcząt luh 7 chłopców dziewuchę nazywa ą zmorą a chłopaka zmorcuchem. Toggeli. będzie zmorą. a liczba ta świadczy niewątpliwe.cdziły. a ciała ich leżały na łóżku. Własności zmory dziedziczą się. w Czechach. zarówno jak przesądni Czesi. Gospodarz z ok lic Kościana miar trzy córki. jak twierdzą Nadwiślanie „zmora rodzi s ę". których rodzaj jest niewyraźny.na żadnego syna.inn". Zmora . izecze „lm Namen des Mahrters und des Mondes" dziecko będzie potem zmorą Bułgarowie utrzymują. nie wiedzą o tem. Wierzą u nas.275 skiej wyobrażali sobie Słomianie. ludy germańskie i romańskie zmorę przeważnie jako kobietę. również brzemiennerrii. że najmłodsza z siedmiu cóiek . nnjąca charakter czysto ludzki. iż dzieci zmarłe bez chiztu nachodzą ludzi jako zmory. idzie na uuięczeim ludzi. Mara albo zmora to istota demoniczna.est zmorą (7 jest liczbą mistyczną). Lork. Wspólną wogóle ludom indoeuropejskim jest wiara. wierzą. na nowo ssące. będzie zmorą". Ciało mary zostaje na łóżku w izbie a duchowa po owa śpiącej wychodzi.mcre. jak nasz zrnorak. Mimo woli i w edzy nocą. a nie. że się takiemi pod wpływem demonów już urodziły. trzymająca dziecko do chrztu. przy ślubowaniu wiary zamiast odpowiedzieć: „Chcę wiary" powie: „Chcę mary". W Jagodnem powiadają. w Jugo ławji. hollerićerski n a e i . Przyszedłszy na świat „z dwiema dusz. któiy tam przyszedł na nocleg. Serbowie. Nieraz zmora sama. że „kto się urodził z zębami. słyszał. pomorski mahrt. Zmory u ludów germańskich lodzą się pod złemi znakami (malurn omen). Wiara ludowa obdarzała zmory zdolnością duszenia śpiących pod warunkiem. anglosaski mara. w średniowiecznej niemczyźnie mor. że dziecię. że mamy tu do czymei la z rysem archaistycznym. W baśniach polskich występują trzy siostry zmory. gdy nadejdzie jej godzina. że dziecko.

że zmora to zwykła „kobieta upośledzona przez naturę na słuchu lub mowie". błyszczące oczy. Poznać ją po twarzy bladej. a gdy rano zobaczył. albo mści się za wydarcie mu jej. jest morą. widzimy też gnietka. Ożenił się z nią.taki nieszczęśliwy człowiek" co się w złą godzinę narodził. miewa ona opuchłe. topielec). Jest to wedle wyobrażenia ludu z okolic Żywca mały. Przyjdzie na pewno w oznaczonej godzinie. prosiła o zachowanie dawniejszej ku niej miłości ale daremnie. chodzi zazwyczaj w czerwonej czapeczce na bakier i ma przy sobie wiele pieniędzy. zostawia się talerz^i miejsce na ławce. aby go zgnieść. Gnieciucha wyobraża sobie lud z Ropczyc i okolicy jako małego chłopca. postanowił nie j^uścić jej od siebie. uważana przez lud za zmorę. że „wcale niczego". I wierzenia o zmorach na ziemiach ruskich przechowują wiele właściwości autropomorficznych. i Wołyniu niczem . Gdy kto ową czapeczkę zabieize gnieciuchowi. Błagała wtedy. mięką. to . W dzień unika ludzi. ile ona zmieści. mizernej. że śpi. mieli dwoje dzieci — lecz pewnego razu zmora wybiła kołek. Obchodzą się z nią Mazurzy w Prusiech jak z gościem: zaprasza się ją na śniadanie. podczas snu. jak śmierć. którym zatkane były drzwi i odleciała na zawsze. że jej po śmierci nawet do piekła przyjąć nie chcą".Mora w okolicy Gniezna przybiera postać staruszki. ten prosi o jej zwrot i ofiaruje za nią tyle pieniędzy. Pod Babią górą przedstawiają sobie zmorę jako piękną pannę w kożuszku. Do pewnego parobka w Krynicach przychodziła co noc taka zmora w postaci młodej dziewczyny. czerwony kolor bowiem to rys znamienny. zgrubemi. a kto pierwszy przez nią przejdzie. który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami. w którą wstąpił djabeł. Stroniła ona od ludzi. Chcąc poznać morę. gdy się przemieniła w zmorę. Przychodzi do swej ofiary w nocy. uchwycił ją za święcony pasek i przywiązał mocno. Opowiadano w Szamotułach. żeby nikomu nie wyjawił tajemnicy i przyrzekła nie odwiedzać go więcej w przemienionej postaci. sinawemi wargami. żył przez kilka lat szczęśliwie. Zmora w Krakowskiem to kobieta blada. który chodzi po nocy i ludzi męczy. W stronach nadwiślańskich ukazuje się jako istota tajemnicza. albo od pługa. Mory na Podlasiu. Podobną gadkę opowiadają w Krakowskiem. w innych przybiera postać chłopa lub czarownicy. W Czułowie (pod Krakowem) była baba stara i brzydka. Lud nadrabski utrzymuje. Lud w okolicy Olkusza wyobraża sobie zmorę jako dziewczynę. jedżdżącą na kółku od kołowrotka. Raz udając. bez zębów i brwi — ten ostatni znak jest nieomylny — wogóle człowieka bardzo bladego. gdy zbliża się do człowieka. Na głowie ma czerwoną czapeczkę. w dotknięciu śliską. była zła i sucha. gruby chłopiec z dużym brzuchem. Dopiero przypadek zdarzył. a nocą przychodzi do wsi. z oczami podpuchłemi. przebywa w lasach. Wśród duchów i „dziadów". Poznańskiem i Lubelskiem.276 w pojęciu ludu polskiego w Tomaszowskiem. sięgający pierwotnej doby rozwoju. która na ziemi Rzeszowskiej „tyle nabroiła złego. że córka piekarza pokochała piekarczyka i była wzajemnie kochana. że złapał ją na gorącym uczynku. nieznana. któremi straszą dzieci. jak wiele innych naszych istot demonicznych (np. na noc przemienia się w istotę bez kości. trzeba położyć na progu miotłę nieużywaną.

ale gdy pfzez nieuwagę otworzył dziurkę. którzy mają brwi czarne. są zmorami". nad nosem w jedną linję złączonych. nadają się bardziej od mężczyzn do zgubnych czynności zmor. lecz wyśliznęła mu się i umknęła dziurką od drzwi. Gospodyni odrzekła: „To zaduś najpiękniejszą krowę w siajni". O osobach. tak samo postępuje w Saksonji wzgardzona przez kochanka dziewczyna. zrosłe między oczyma. istota demoniczna. od Hiszpanji aż po Indje nie wyzbyły się jeszcze wierzeń i podań o współżyciu mężczyzny ze zmorą. mieli nawet dzieci. Nazajutrz leżała krowa nieżywa. kładzie się obok niej i dusi ją jako Schrattele. Pewnego razu wdowiec Oldenburski chwycił taką Waldriderske za ramię. W wierzeniach innych Słowian. (Buhlgeist). zniknęła wołając: „Jak dzwonią dzwony w krainie aniołów!" Niewidomie troszczyła się jeszcze aż do jego śmierci o dzieci. zwłaszcza stare. Niziny społeczne od ł. albo spełnia obowiązki żony. bywają przygważdżane a nazajutrz widzi się winowajczynię jako gołe babsko przybite do ściany. Lud południowo niemiecki opowiada gadkę mającą za sobą głębszą przeszłość: Gospodyni widziała raz dziewkę w nocy. opuchłemi oczyma. że z jej zrosłych brwi wylatuje zmora i siada na piersiach śpiącego. uosabiających zjawiska przyrody. ze mąż przytrzymawszy w nocy taką kobietę. . Nawiedza go nocą. popycha je do tego miłość. bladą. „ludzie. U Serbów to czarna chuda baba. to dziewki z błyszczącemi. Wstępuje do służby. Pochwycone na gorącym uczynku w postaci źdźbła. Nazajutrz nie wie o tem lub zapomina. a z rana widzi się żonę w łóżku z uciętą ręką. W sagach niemieckich przechodzi taka zmora w incubusa. dostawszy się przez szparę i zostaje nietylko przez kilka nocy. ile o nich wiedziała". ale lata całe. żył z nią długie lata. Zdarza się też. wspartą o ścianę. śpiesznie się obracają i groźnie patrzą.277 się nie różnią na pozór od kobiet. gęste. a możnaby jej pomoc. Zatkał dziurkę od drzwi. Kobiety. Czechów i Łużyczan. mających ponury wzrok.slandji do Grecji. przynosząc im ubranka i bieliznę (z Voralbergu i Graubinden) U ludów indoeuropejskich spotykamy się z tem opowiadaniem. równa naszej zmorze. gdy nawiedza śpiącego w nocy. Zmora na Ukranie wygląda zupełnie jak zwyczajne babsko. poznać ją tylko po dużych brwiach czarnych. powiadają: „On patrzy jak zmir". o. Nereid itp. której oczy wychodzą z pod powiek. matki — atoli takowe niesamowite związki z istotą nadziemską nie wychodzą ludziom na dobre. coby mogła zadusić. Muszą też za to odbywać pokutę. zazdrość i inne namiętności. przybywające w nocy z lasów. ma tę właściwość. ale dziewka była wybawiona. Kobieta taka w nocy dopiero niepokoji śpiących. że chodzi nocą dusić. Następnej nocy jednak udało mu się ją przytrzymać. że ucina się kotowi łapę. aż pewnego razu gdy napierała na męża. a młode piękne dziewczę zostało jego żoną i gospodynią. W innych okolicach Rusi zmory. Zmora u ludów europejskich przybiera właściwości elfów. gdyby miała coś. np. W czarnym lesie (Hauensteini wciska się porzucony przez dziewczynę kochanek do jej łóżka. Mieszkał z nią przez kilka ląt. albo małym palcem przymknięte w izbie. czasem zapiera się tego i „przed śmiercią dopiero przyznaje się do swoich sprawek. „Niemiecki Ratzel. która płacząc wyznała.

Przystępuje ona do nóg swej ofiary.Tarnów. dusi i ssie krew śpiącego nielitościwie.że wierzenia tej kategorji-mimo późniejszego zabarwienia — sięgają wyobrażeń z epoki barbarzyństwa. bijąc go niemiłosiernie. dawała mu do jedzenia. którym się do niego dostała. to go dusi. W wyobrażeniu włościan naszych z Sławkowa zmory są to kobiety lub dziewczęta. tj krew. Nie wiedział biedaczysko. Chory Nadwiślanin czuje twarde kolana i chłód wiejący od zmory. który człowiekowi we śnie krew wysysa (Rzeszów . czy z psa? Ja padnę od takiego jadła. (około 1822 r) o zmorze. upiorem. Przez trzy dni od świtu do zmierzchu woził tym koniem nawóz. całą krew a strasznie go morduje". Wycieńczony przez nią czuje się codzień słabszym. nie opuści jej łoża". że w każdą noc dusiła parobka i wysysała z niego krew. Zmora albo mara. a o północy. którą parobek porzucił i z inną się ożenił. ale go powoli dręczy i osłabia. a nawet krew z niego ssie". Stryga krakowska przychodzi na świat z dwiema duszami". staje się po śmierci zmorą. dręczy. nawiedzone przez szatana. (Z nad Raby). które nocami ssą krew ludzką. a przytem ciśnie go ciężarem swym. którą przegotowawszy. wyciąga język i wysysa krew. W czasie snu wychodzi z człowieka ten drugi duch i chodzi po drzewach. ssie krew z niego. która czasem drapie go. że „nie odrazu morduje człowieka. dusi je. wedle opowiadania Ukraińców. a nawet może go pozbawić życia. koń przemienił się znów w gospodynię. gdy go zmora zaczęła dusić i ssać mu krew. Lud nadwiślański tak sobie tłómaczy zmorę. ich: „Bywają ludzie z dwoma duchami. krwią z niej wyssaną nasycona. dopiero na trzeci dzień. że włożywszy uśpionemu język swój w usta. a gdy na kogo ma złość. posuwa się do żołądka i piersi. Osoba „śpiąca pod naciskiem pijącej krew zmory jest omdlałą i leży nieruchoma. Po śmierci jednego z małżonków. z ust. ludziom krew wysysa. podobnie jak upiór. a gospodyni tego domu dawała mu na śniadanie przewarzoną juszkę. Zmory nie tylko same żywią się krwią ludzką. Tak dręczony przez zmorę człowiek wygląda blado. Rysy krwiożerczości zmory i spożywania krwi ludzkiej świadcza. upiora i somnabulistę utożsamiając. czy z konia. pod wieczór. jakoby kamień młyński. Autor listu z pod Odalonowa pisze. nawiedzała małżonków we śnie i krew z nich obojga ssała. aż po pewnym czasie staje się poczwary t e j ofiarą". zapytał więc pewnego razu: Skąd wy bierzecie tej farby. zarzucił na nią tę uzdę i uchwycił ją. a gdy nie o rzyma drugiego imienia chrzestnego. „przyjdzie do człowieka. że ta gospodyni była zmorą. Parobkowi obmierzło to jedzenie. ale używają jej do potraw podawanych domownikom: Pewien parobek służył u gospodarza wsi (w okolicy Pińczowa). zjawia się w nocy . że zmora. kąsa i ssie krew z wargi. Ma też ona wiele wspólnego z strzygoniem czyli strzygą (strix) tj. a to tym sposobem. po spełnieniu tego życzenia znikła na zawszePowszechne jest u Słowian wierzenie. Pewna dziewczyna.278 żeby jej pokazał otwór. Na Podlasiu chodzi po nocy. przyłożywszy usta do piersi śpiącego człowieka. dachach. wsunie mu swój jęzor do gęby i wyciąga z niego wszystko. Za poradą starszych gospodarzy przygotował sobie z lipowego łyka uzdę. dostaje suchot i staje się do szkieletu podobny. dopóki zmora.

u Nadwiślan przybiera postać psa. Śpiący czuje okropny ciężar na piersiach. Północna Yngling-Saga (Heimskringla) opowiada. że król szwedzki Vanlandi we śnie przez zmorę na śmierć zagnieciony został. w. Zmory. zwany na Ukrainie perelistnykiem. Druda albo mara wyłazi nocą na śpiącego. Wyobrażenia te zmory można odnieść do najpierwotniejszych pojęć t. że on chudnie i marnieje. animizmu duszy w postaci myszy. piórko itp. przebijano kołem. co weszło już w przysłowie: „Blady jak zmora". jako istotę demoniczną. przygniatającego ludzi i zwierzęta. że są zmorami. dymu. Osoby podejrzywane. wspomina o pasterzu pod Kadaniem. Mory Serbów w Bośni i Hercegowinie to „złe dziewki". że długo dają się widzieć znaki od pazurów koło serca. a nieraz z tęsknoty za nieboszczykiem umiera. dławiąca ludzi we śnie. W wyobrażeniach Ślązaków z okolicy Zebrzydowic przybiera olbrzymią postać.279 <duch. Maie ludów germańskich przysiada nietylko piersi sennego. która włazi ustami i przygniata śpiącego. ma cechę wampiryzmu. namęczywszy okrutnie". Nieplachy. ale jest bezwładny a wskutek często powtarzającego się duszenia staje się bladym. zająca. węża itp. w. dusi go za szyję. tak że się ruszyć nie może. w Krakowskiem włazi w postaci kota na śpiącego. Elb. gniotą ludzi (i bydło) nocami tak mocno. ale wysysa niemowlętom mleko z piersi. jak gdyby dźwigali na piersiach ciężary. sięgającą aż do powały. motyla. palono. Zmorę. zapierając mu oddech i napawa się radością na widok śmiertelnej trwogi dręczonego. Zdaniem staroczeskich pisarzy z XV. ale dostaje się do szyji. Mora Słoweńców przeciska się nocą przez dziurkę od klucza do sypialni. a nie pomagało. albo znajdujemy w łóżku słomę. że im się wydaje. na podstawie źródła z 9 czy 10 wieku. Morena Słowaków dusi nie tylko starszych we śnie. a tego miejsca tak silnie się czepia. Szrat. który dusi sennego i sprawia. krowy. cechuje moc przemienienia się w różne istoty żywe i martwe. świni. w czem upodobnia się do upioru. aby je dusiły i krew im ssały. że ten ledwie nie odchodzi od zmysłów. sowy. kobiety i dzieci. baby mury ssały krew niemowląt. tak żeby nie mógł krzyczeć. Zmora przeciska się nocą przez szczeliny okna w postaci ćmy lub komara (od Zamościa). siada na piersi śpiącego i tak go niemiłosiernie dusi. wsuwa mu swój język głęboko w gardło. posuwając się powoli od nóg ku sercu. przedmiot w kurczowo zaciśniętej dłoni śpiącego. Niemiecki Alp ssie krew dorosłych.z. W okolicy Gniezna ukazuje się mora pod postacią białej myszy. które wyssały. W Lubelskiem lud wyobraża ja sobie jako potwora kudłatego. . spalono go żywcem. który około 1333 „dusił ludzi w okolicy. Po przebudzeniu się ofiary albo z zapianiem kura znika mara w postaci białej myszki. konia. Zabytkiem zoomorficznych wierzeń jest pojmowanie zmory jako zwierzęcia lub przypisywanie jej własności zwierzęcych. kronikarz czeski z XIV. W innych okolicach występuje ona w postaci gadu. gdy go przebito kołem. które nocą nasyłają „złe duchy" na mężczyzn. występujące wśród ludu niemieckiego pod nazwami: Alp. Walride itp. motyla. Zawieszanie się drudy na piersiach i szyji śpiącego nazywa się w gwarze ludowej: Huck-auf albo Huckepack. a gdy mimo to wstawały zdrowo. tak że stają się blade i marnieją. I staroczeska mura (zmora).

ledwie okiem dostrzegalnego pyłku lub cienia. jeżeli się koło przewróci. trapiące sennych. może się jednak przemienić w kota. podwiązka. przybierają postać rozmaitych zwierząt stosownie do właściwości podłoża. a przytrzymana do świtu ukazuje się. a pół ryby. rózgę itp zostającą w ręku tego. a człowiek ruszyć sie nie może. Niemiecki Schrattele zwija się w kłębek. gdy go będzie dusiła. świni lub kozła. jak pjawka. aby je postawił. która będąc zmorą. Zmora ukazuje się w postaci ludzkiej. chyci za duszaki i dusi. Zmory występują także jako przedmioty martwe jak piasek. zapierającego oddech śpiącemu albo stosownie do uciskającego go ciężaru. źdźbła. Może się ona zmienić w ćmę. Raz miewa kibićpięknej. W podaniach duńskich (Eddach) i starogermańskich . a gdy ciężko stąpa i mocno dusi. a kot zniknął. Często wciska się dziurką od klucza jako koń. spotkałoby go nieszczęście. a nawet mężczyzn. który ją chce pochwycić. lub owłosionego dziecka i zasiadały na szyji śpiącemu. Zmory prześladowały Indoeuropejczyków od tysięcy lat w różnych postaciach.280 a mimo to może przeleźć przez dziurkę od klucza. kładzie swe przednie kopyta na piersi sennego i przeszywa go swym płomiennym wzrokiem. Zmora przeistacza się w słomkę. siada na piersiach śpiącego. Gandharwy tańcząc przybywały z lasów w postaci małpy. przychodzi o północy. jak pies lub kot. tasiemkę. Widywano też w Wielkopolsce zmorę jadącą w rzeszocie. igłę. tamuje mu oddech i dusi. Chłop posłuchał i znalazłszy przy sobie w łóżku jabłko. (ze Sławkowa). przemieniła się w kota i przyszła go dusić w nocy. aby pochwycił morę. odrzucając ogryzek z pestkami. schwycił je i zjadł. ujrzała nazajutrz trupa okropnie pokłutego. słomy. prześladowanej przez morę. a gdy zmora ją przygniecie. Nazajutrz zobaczył przy łóżku szkielet człowieka (s. pod którego postacią dostaje się przez szparę ścian lub dziurkę od drzwi do mieszkania.użącej). kobietom zaś wysysa mleko. może też dręczyć w postaci worka. Mądra z Jankowa radziła dziewczynie. że jest „starą gospodynią z drugiego końca wsi". gdyby prośby jej nie wysłuchał. prosi ona przechodnia. tak że piersi ich nabrzmiewają mlekiem. położyć przy sobie nóż ostry. Naza-1 jutrz pokazało się. Złapana na gorącym uczynku duszenia swej ofiary w nocy „co chwila przedzierzga się to w węża. podobna jest do niedźwiedzia. to znów okryta sierścią. nawet powietrze. — Gmocek — według wierzenia innych — to pół kobiety. W Biskupicach jeździ o północy na kole. nieraz nawet osoby znajomej. Mądra poradziła raz chłopu. Zmora w Malborskiem przychodzi nocą w postaci toczącego się wielkiego koła. Pewnego razu krawiec duszony przez zmorę. U innych Słowian i Germanów zmory. to znów przeobraża się we wstrętną czarownicę. w postaci kota. Pod Zniechową ukazuje się mora w postaci jabłka (lub gruszki) i dusi człowieka. plewki. psa. to znów wydłuża się do wysokości olbrzyma. Dziewczyna uczyniwszy tak. jak wąż lub mysz. Alemańska zmora Dockele w postaci kota ssie dzieci. to w żabę. to znów w psa". a piszczącą jakoby kółko przy taczce. smukłej dziewicy. nożem tym kłuć powietrze. pochwycił ją za nogę i tak silnie szarpał. że oderwał nogę babie z tej samej wsi. Zmora bywa więc gładką. ani słowa wykrztusić. że noga została mu w ręku.

wreszcie są i takie. Kaszubi na Pomorzu opowiadają następującą baśń: Rodzice mieli trzy córki. 3) mnie było najgorzej w tarninie. aby kazał je przechrzcie. Zmory piją zamiast krwi sok z drzewa. tak że ten nie może ani oddychać ani krzyczeć. krzewów. myszy) albo źdźbła. Druga narzekała: „Ja muszę męczyć wodę". piasek. nazajutrz koń ma grzywę zaplecioną w warkocze. Nazajutrz stoją w stajni . kamienie itp. inne zaś wyciągają soki z roślin (drzew. 5) A mnie krowa bodła rogami. Raz spał w tym domu żebrak i słyszał. mnie jest najgorzej. dusi zmora nie d a j ą c je] wyróść w górę. one tylko co do domu wróciły. Ludy od Norwegji i Islandji aż po Tyrol prawią o ujeżdżaniu koni przez zmorę do zupełnego ich znużenia. Mora dusi nie tylko ludzi. 6) A mnie gniotło od pieca. do ludzi. słomy. jak owe dziewczęta żaliły się rozmawiając ze sobą. Pierwsza mówi: Było mi niezgorzej u pana. które okrutna macocha przez zaklęcie przemieniła w zmory. to mnie parzy. wodę. Znaną jest i na Mazowszu gadka o trzech siostrach. Skoro rano ojciec przyszedł je wołać. koni. która była zmorą i co noc szła daleko w pole do rosnącej tam osiki a przyciskając ją chciwie. Lud z okolic Siewierza odróżnia trzy rodzaje zmor: „jedne wysysają krew tylko z ludri. Lud fryzyjski wyobraża sobie zmorę Walrideske jako srogą kobietę. co się chcę ruszyć. kamienie. a siódma do krowy.281 sagach przybiera ona postać zwierzęcia (kota. że zmora dręczy nie tylko ludzi. skały. ale żona mu natychmiast umarła (z Modlnicy). Czechach. nawet i wodę. w Rosji. a te mię nieraz zbiją". opowiadały. siada na piersi i gardle śpiącego. ale i zwierzęta (np. jak im było. która zaklęła owe trzy siostry. dowiedziawszy się o tem. dziewek i dzieci). na prośbę macochy. aj. ludów germańskich. ujeżdżającą sennego albo konia na śmierć. diuga do koni. sok z niej piła — Chłop. żebrak powiedział: „Dajcie im p~>kój. Trzecia z a ś : „A ja ciernie" I odeszły. Serbów. trzecia w oset. Ta ostatnia z zemsty zakradała się co nocy do macochy i dusząc śpiącą. 2) Było mi dobrze na koniu. druga do trzody. Było ich siedm — opowiadał gospodarz w Żabnie lubelskiem — j e d n a poszła na tarninę. przeciska się przez dziurkę od klucza. u Słowieńców. Najstarsza powiadała: „Aj. Zmory „szczególnie pożądliwe są na krew młodocianą" (parobków. bydła. to są zmory" I dał ojcu wodę. które osuszają wody" (rzeki. bo muszę dusić konie. w gniewie ściął osikę. trzody). a wszystkie — urodzone pod nieszczęsnym znakiem — były zmorami. najstarsza. to wydziera j e j wszystką wełnę. a trzecia. G d y się potem zeszły. drzewa. bydło) a nawet drzewa. Pewien chłop miał babę (żonę). Gdy chwyci owcę śpiącą. ziół). Zmora (w Jagodnem) siada w nocy na konia i harcuje. piąta do pana. bom się wyjeździła. znany jest na Rusi. stawy. Roślinę. czwarta w pokrzywy. al e w braku tychże także zwierzęta. o czem jednak rodzice nie wiedzieli. 1 Islandzka Alfe-more „ujeżdża" śpiących. szósta na piec. kr\nice>. „krew z niej wysysała". 4) A i mnie w pokrzywach źle. dusi też lub wysysa krzaki.7) A mnie oset dokuczał. Przesąd. przemieniła je na powrót w panny. Dopiero czarownica. odtąd co noc jedna z nich chodziła w krzaki. drugie ze wszelkiego dobytku (koni. które sobie upodobały. zwaną szakłakiem.

17). jak Germanów. koniom plecie warkocze itp. zlatuje nocą jako cień z gór do domu gospodarza. a zmora nie przyjdzie lub zostanie schwytaną. Slioro człowiek pierwotny o porał się ze zmorą w domu. goją się natychmiast. Gdzieindziej powiadają: Zmorę można odstraszyć kładąc w głowach śpiącego kosę lub nóż ostrzem zwrócony do góry. w Szwecji i Armenji. w tem zachwyceniu będącego. że wpada do wody. na drzewa. Ale nie tak to łatwo. Zmora — zdaniem ludu żydowskiego w b. u Persów Aal. którem ją wiążą. a rany j e j zadane przez człowieka. uciskająca w nocy ś p ą c e m u głowę. że zmory uciskając pierś. (przyrząd do czesania lnu). których używają ludy. a nawet bronę. kładą sobie Iwoniczanie nocą na piersiach skórę jeżową lub szczeć. czem gotują sobie same koniec. Aby się od zmory zabezpieczyć. Opasają też sobie na noc nogi różańcem. zarówno jak ich siostrzyce indyjskie: asparas. skacząc z wysoka. zmora szwajcarska. Dąb od ucisków zmory schnie i drży nawet w pogodę. bo zmora umie zręcznie przed ciosem się uchylić. Ssą też krowom mleko a nie omieszkają dręczyć i świnie (Lechrain). w rozbudzonej wyobraźni przedstawiał ją sobie w postaci demona przybywającego w polu. Wierzenia. gdy gnieciuch nawiedzi śpiącego. Niezliczone są środki. znane są zarówno u Celtów. który dusi ludzi. bez najmniejszego wietrzyku. Królestwie — to człowiek przeklęty w postaci kota. (J. Schrateli. przeważnie mężczyzn bezżennych i ssie ich krew przez brodawki piersiowe. A gnębi nie tylko ludzi. sporysz itp. w dzikiej przyrodzie. a po wyrządzeniu mu szkody wraca do jarów i lasów. że jednemu człowiekowi udało się złapać zmorę. Volkskunde 1902 Xli. ulatuje na skrzydłach w noc księżycową w owies. gdzie zniewolone bywają swą prawdziwą postać ujawić jako źdźbło. Do pochwycenia zmory używają też skutecznie łyka lipowego. Na taki pasek schwytana zmora zamieniła się po północku w kobyłę. we Francji. a gdy bogina przyjdzie. Franciszka). które ujeżdżają. przebija się lub kaleczy i ucieka. aby ją rozpoznać można.282 konie spocone z rozplecionemi grzywami. kopną go tak silnie. gdy go opuszczała nad raniem. Chłop z paska zrobił uździenicę i na tej kobyle przez siedm lat jeździł do lasu. Zazwyczaj utknie nóż w drzewie łóżka a zmora uchodzi cało. Zmorę Słowian i Germanów zastępuje u Babilończyków i Żydów Liiith. Negelein Das Pferd im Seelenglauben Zei schrift. ale także i zwierzęta. Ostatecznie obejmują swym usciskiem drzewa. kury. Jako środki przeciw zmorze wymieniają też: nóż od kapusty. Daje się też złapać pasem skórzanym ślubnym (zastępuje go pasek św. W ziemi Rzeszowskiej opowiadają. Radzą też przynajmniej zmorę skaleczyć. Bawarska Habergeiss. aby się obronić lub uchronić przed zmorą W Mysłakowie radzą położyć obok siebie siekierę albo zatknąć igłę w poduszkę. który kładą obok siebie w łóżku. lub przygotowują cebrzyk z wodą. Odpoczywają też w zbożu. z czego człowiek raptownie schnie. gnębią koni. gdzie zmora swój patologiczny charakter niemal zupełne zatraca. które pod ich uciskiem drżą. Najchętniej wzlatują mary. a gdy gnieciuch się zjawi. w lesie. Chwycił ją oboma rękami . pokłuje się i już nigdy me powróci. szczura lub tchórza. wskutek czego dostaje ono czarną pleśń.

to okażą się sińce a nawet krwawe znaki na odłączonem od ducha ciele zmory a duch zmory traci swą siłę i przesta*e dus : ć człowieka. W tem położeniu nie ma zmora przystępu. jak mysz.óęi więcej. chwytają ją lub biją ręką.283 i trzymał mocno. I odtąd zmora juz nie w. gdyż wyślizguje się łatwo i ucieka. Zmora d a j e się z łatwością oszukać. r. Brom też przystępu zmorze nowa miotła. w którym dniu. Nazajutiz była m:otła przecięta poniżej czepka. kota. (Z Gdowa). (Mazurzy pruscy) „Człowiek. (Z okolic Ropczyc). włożył do łóżka. wiążą w stajni. że to człowiek. że zmory umieją się przeobrażać czyli przedzierżgać—gdy kto chce je z ł a p a ć . Chłostana wówczas „przemienia s . Obudzony szuka iej koło siebie. Zmora przyszła w nocy a myśląc. lecz znajduje tylko źdźbło słomy" (które go . Lud w Rogoźnie zabiezpiccza się przed zmorą.e. szczur lub żaba. Radzą też zamknąć kłódkę. zmo r a b-orąc miotłę przystrojoną za kobietę. Albo kładzie się na bok prawy. że to chłop. a zmo-a natychmiast uciekme' (z Lubelskiego'. czasem jednak trzeba na to różnych sposobów. Ale i cnłop nie głupi. którego przywaliła zmora.aca.ie może się dźwignąć. gdy jest duszony. jeżeli wtedy poruszy Dodaj wielkim palcem u prawej no^'. gdy zmora wyjdz. szpilkę i — kochankę. a nawet czarów. Podczas duszen a człowiek. Niektórzy mocują się ze zmorą. tyle razy zsuwa się z uśpionego i nie tylko mu nie szkodzi. Tym sposobem złapana prosi. choć przytomny. Krakowskiego). którą należy na noc postawić w izbie końcem cd z a n i k a n i a obróconym do góry. a me w. że zmora me widzi w ciemności. ale owszem ruchem tym budzi go ze snu. tygodniu było Boże Narodzenie" Wówczas traci ona swą władzę nad człowiekiem. (spiąć na lewym boku doznaje się owego duszenia). ucięła bałwanowi głowę Radzą tez zrobić ze szmat kilkanaście laleczek i w ka/riem oknie postawić po dwie. Oszukują tez zmorę w inny sposób: kobieta. umie się chytrze z ich szpon wydobyć: Oto położył się w innem miejseu. Wiadomo. jabłko. duszona przez zmorę. kładąc głowę tam. Jeżeli człowiek uda sennego—duch zmory nie odróżnia udanej senności od snu rzeczywistego—a w chwili. aby go uwolnić od gmeckucha. a nawet zabijają (Z. Pewien wieśniak z Targowiska korzystając z tego. położyła ją na łóżku. Prosiła — a gdy loine pomagało. Można się tez od niej uwolnić „przypomnieniem. chciała ją zabić. a sama sę skryta. Ta przewrócona w kącie miotła przeszkadza jei ao wyjścia. wtedy chłop bije ją rmotłą niemiłosiernie. Najzwyklejszym sposobem obrony preed mą — jest obudzenie się. zerwie się i zada c . To też proszą dotknięci tą chorobą. by ją wypuścić. Zmorę -nożna zakląć lub tylko nazwać po imieniu. gdy zaczną we śnie ięczeć. rozrożył pęk słomy i przykrył płachtą. ę w niemiłe zwierzęta".w żm:ję. zmora myśląc. aby ich budzić. ubrała miotłę w swą suknię i w czepek swój. wyśliznęła mu się ale niebawem on sam umarł. powinien wykrzywić środkowy oalec u ręki. Wystarczy tylko obudzić śpiącego. os duchowi zmory. a otworzyć ją dopiero wtedy. nożem przebiła pęk słomy a chłop ocalał. gdzie leżały nogi. Wiele innych środków używa lud nasz przeciw zmorze. gdzie sypiał. „He razy chce człowieka ucisnąć. choć czuł „jakie to byłe śliskie". zmora ustępnje. który musi ją „silnie trzymać". dziada ze słomy.

Powinien zdobycz tę wynieść za drzwi. zastał je oblepione plewami. a gdy zwabiona przyjdzie. Gdy zmora w okolicy Siemianic przychodzi w nocy. Te i tym podobne środki przeciw zmorze. Żył z nią jak z żoną. nie wraca więcej. potem na swe miejsce. musiałaby się stać widzialną. Powszechnie wierzą. Ale gdy ktoś niebacznie wyjął kołek z otworu zamku. przedmioty. Dla odwrócenia zmory wieśniacy z okolic Poznania zakładają sobie ręce na piersiach w krzyż a zmora się nie ukazuje więcej. Gdyby kto zdołał zatkać otwór przed jej wyjściem. nie w kształcie. obił go mądral. że zmora—przemieniona w kociec (kojec)—da się odwieść od duszenia swej ofiary obiecankami. a powracać może tylko tą samą drogą. dać co się obiecało. bo zmienia się w słomkę lub w igłę. ale w swoim przyrodzonym. Czechów i Bułgarów. przyrzekając jej jakąś drobnostkę. trzeba ją dobrze wymłócić kijem (pod Krakowem). W okolicy Sławkowa każą zmorze przyjść nazajutrz. rozpowszechnione są również na Rusi. Albo obiecuje się jej kostkę cukru. jako łapki na zmorę . Jeden włościanin w Woli Zgłobieńskiej zatkał dziurkę od klucza. jak najdelikatniej na ziemi położyć. tylko z tą odmianą końcową. więc jeden z dowodów ich starożytności. Radzą też jeść będąc na stronie. miał troje dzieci. rano. gdy się o oznaczonej porze stawi. Po odebraniu nagrody znika a człowiek okupiwszy się tak.284 może cisnęło) i tp. a do tego i nagrodę jakową przyobiecać. Ogniotek z Żywca w postaci grubego chłopca. należy jej obiecać jakiś podarek. w które się zmora przemieniła. A wtedy zmora przyjdzie niechybnie po obiecaną za swe udręczenia nagrodę. że zmora wchodzi do izby dziurką od klucza lub jakąkolwiek szczeliną. aby dusić człowieka. kawałek placka i tp. staje na środku izby.ale nie tak łatwo ją uchwycić. Jako jeden ze środków odpędzających zmorę podają: „zjeść własne łajno. tylko on sam wybił kołek. a takiego zbrzydzi sobie zmora i nie przyjdzie do niego". a że są prymitywne. tak że już nigdy do tej wsi nie wracał. gdzie złożone były kiszki gniotka i gdy ten podusiwszy chłopa wracał po swoje kiszki. ulotniła się na zawsze. Zmory u Słowian nie wiele różnią się od naszych. zmora bowiem zawstydzi się wtedy i przestanie go nawiedzać(Zator). a zmora nie będzie znęcać się więcej nad swą ofiarą. bez oglądania si