You are on page 1of 5

M

a
g
a
z
y
n

E
u
r
o
p
e
j
s
k
i

S
O
W
A
Jak Misja œw. Wojciecha. Stefan Kosiewski: Zniweczona
rzeczywistoœã 19 stopieñ symboliczny.
Escrito por sowa (») hoy en categoría Servire Veritati,
Powiedzmy na wstêpie to, co wiemy z pewnoœci¹: œw. Wojciech nie byù emigrantem w
ziemi Prusów. Przebywaù za granic¹ a owszem, lecz byù misjonarzem chrzeœcijañskim w
cudzym kraju u nad Baùtykiem, nie zaœ uchodêc¹ politycznym; nie umykaù w obawie przed
przeœladowaniami przez wùadzê panuj¹c¹ w jego Ojczyênie. Z nakazu Bo¿ego udaù siê na
wêdrówkê do obcych krajów nie sam, czy samotrzeã z bratem swoim przyrodnim i drugim,
przyjaznym sobie mnichem, lecz jako biskup wyniesiony do tej zaszczytnej godnoœci przez
cesarza Ottona II pojechaù daleko na póùnoc, poza granice cywilizowanego po
chrzeœcijañsku œwiata wozami i konno w towarzystwie caùego orszaku zbrojnych wojów
kieruj¹c siê zadaniem nawrócenia poznanych ludów, o których wiedziaù, ¿e wierz¹ inaczej,
maj¹ innych bogów przed Tym, którego ujrzaù ongiœ w Krzewie Gorej¹cym Moj¿esz byù, a
który to Bóg Ojciec miaù (jak siê potem okazaùo) od zawsze Syna Pierworodnego Jezusa i w
tê wùaœnie Prawdê Cudown¹ uwierzyli dopiero niedawno Sùowianie, sprzedawani
dotychczas bezkarnie przez ¿ydowskich handlarzy w niewolê za nic, wysyùani pod
przymusem - mówi¹c anachronicznie - na migracjê ekonomiczn¹.
Tu nale¿y przypomnieã, i¿ œw. Wojciech miaù w Pradze widzenie, które zostaùo
przeniesione do naszych czasów na lewym skrzydle wysokich na ponad 3 metry Drzwi
Gnieênieñskich, w pùaskorzeêbie Tablicy VII: nawiedziù go Chrystus - Pantokrator, który
nie mógù ju¿ dùu¿ej bezczynnie œcierpieã ob¿ydliwego handlu ludêmi, na którym to
procederze chazarskie ¿ydy faùszywe znad wybrze¿y Morza Czarnego dorabiaùy siê b¿ydko
maj¹tku w krajach muzuùmañskich a w caùej Europie powszechnego znienawidzenia przez
ludzi uczciwych, zniewalanych za dùugi, których nigdy nie zaci¹gnêli, gdy¿ powstaùy one
tylko wirtualnie na liczydùach szachrajów - operuj¹c wspóùczesn¹ nomenklatur¹ - w wyniku
zastosowania przez cwanych krêtaczy lichwiarskich przeliczników; tym samym sposobem
po Magdalence Polacy, czùonkowie spóùdzielni mieszkaniowych, obci¹¿eni zostali
milionowymi dùugami sztucznymi, powstaùymi dziêki zastosowaniu inflacji przez
¿ydokomunistyczne rz¹dy Mazowieckiego i Balcerowicza bezlitoœnie ùupi¹cymi Naród
Polski za prezydenta Waùêsy.
Nie bez przyczyny w Unii Europejskiej, do której przyst¹piùa Polska, najpierw
zlikwidowano granice dla wolnego przepùywu tzw. miêdzynarodowego kapitaùu i towarów,
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
M
a
g
a
z
y
n

E
u
r
o
p
e
j
s
k
i

S
O
W
A
dopiero kilka lat póêniej, po zainstalowaniu siê w naszym kraju obcych banków, zezwolono
obywatelom pañstw Zachodniej Europy na niekontrolowany wjazd z kas¹ do Polski,
natomiast Polaków jeszcze przez kilka lat traktowano jako obywateli gorszej kategorii,
podludzi, kontrolowanych na granicy gojów.
Zgodziùy siê na takie poni¿enie sùu¿alczo wszystkie partie dziaùaj¹ce naówczas w Polsce, nie
zaprotestowaù w Ojczyênie gùoœno ¿aden czùowiek
m¹dry. Nikomu nie przyœniù siê Pan Jezus jak œw.
Adalbertowi i nie powiedziaù, ¿e to jest niegodne, takie
nieludzkie traktowanie caùego Narodu Polskiego,
dyskryminuj¹ce jak za Hitlera a wczeœniej jeszcze za
¿ydokomuny Spartakusa Thalmanna i Ró¿y
Luksemburg ze Socjaldemokracji Królestwa Polskiego
i Litwy, wczeœniej zaœ za HAKATY i Bismarcka.
Uwùaczaj¹ce w pierwszym rzêdzie tym, którzy poni¿ali
Polaków oraz tym, którzy namawiali maluczkich do
grzechu poddañstwa.
Jan Paweù II namawiaù publicznie Polaków do
gùosowania za przyst¹pieniem do Unii Europejskiej, o
której bardzo dobrze wiedziaù, jaka jest i w czyich jest
rêkach, bo patrona Parady Pedaùów Schumana sam
wyniósù dla zepsucia Koœcioùa na oùtarze. A nie mo¿na
przecie¿ powiedzieã, a¿eby Papie¿ , Gùowa Koœcioùa œw.
nie wiedziaù, co czyni Rêka i co mówi przy tym
Zastêpca Chrystusa na Ziemi, który nie objawiù siê
przecie¿ jakiemuœ artyœcie z miasta £odzi we œnie, czy
w powidokach, lecz staù realnie w strzemionach w tym
dniu w ka¿dym polskim domu za poœrednictwem
telewizji razem z Aleksandrem Kwaœniewskim,
bezbo¿nikiem ¿ydokomunistycznym obecnym
osobiœcie dla dopilnowania na Placu œw. Piotra w
Rzymie, a¿eby siê staùo i aby udzielanie urbi et orbi
apostolskiego bùogosùawieñstwo panowaniu
europejskiej ¿ydokracji nad suwerennym dotychczas
przez stulecia Narodem Polskim przebiegaùo sprawnie
jak trzeba.
Jarosùaw i Lech Kaczyñski mogli potem ju¿ chucpiarsko sprzeczaã siê z kolejnym papie¿em
i po masoñsku twardo stawiaã Sprawê, kiedy chodziùo o pokazanie biskupowi Wielgusowi,
kto tu w Warszawie rz¹dzi, ale podpisem swoim pod Traktatem Lizboñskim Lech
Kaczyñski, byùy wspóùautor haniebnej, antypolskiej mistyfikacji w Jedwabne, byùy Prezes
Najwy¿szej Izby Kontroli i Prokurator Generalny, który ¿adnego przekrêtu nie wykryù,
¿adnej mafii ùba nie ukrêciù, byùy Prezydent Warszawy, który w historii stolicy niczym
szczególnym siê nie zasùu¿yù poza oddaniem ¿ydom za darmo wspólnej, miejskiej ziemi pod
Muzem wyù¹cznie ¿ydowskie tudzie¿ upamiêtnieniem udziaùu na tzw aryjskich papierach w
Powstaniu Warszawskim ¿ydowskiego Puùku Baszta, który nie wsùawiù siê te¿ walkami rok
wczeœniej w powstaniu ¿ydowskim w Getto, w którym nie wzi¹l te¿ udziaùu ojciec
Kaczyñskich Edmund, przekonany marksista po tzw. wyzwoleniu Polski przez sowietów i
spacyfikowaniu resztek po Armii Krajowej przez nawaùê KGB.
Ks. biskup Karol Wojtyùa nie byù zatem ¿adnym emigrantem i mogù wracaã z Watykanu i
wracaù do Ojczyzny samolotem i papamobile, kiedy tylko zapragn¹ù i chciaù. Przyjmowaù
bez przerwy przy tym w Rzymie goœci nie tylko z Polski ale i bywaù czêsto u niego kolega
Roman, ¿yd z Wadowic a nawet w Castel Gandolfo krêciùa siê kobieta z Polski, któr¹ Karol
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
M
a
g
a
z
y
n

E
u
r
o
p
e
j
s
k
i

S
O
W
A
Wojtyùa poznaù jeszcze na próbach w studenckim teatrze podziemnym Rapsodium.
Sprowadzony specjalnie z Polski w tym celu mùody ks. Dziwisz, Don Stanislao dbaù jako
osobisty kamerdyner papie¿a o porz¹dek, tzn. tak¿e o to, ¿eby zaprzyjaêniona z dawien
dawna z obiecuj¹cym, krakowskim poet¹ Artystka nie pokazywaùa siê bez potrzeby co roku
na balkonie letniego, papieskiego paùacu w papilotach i w ró¿owych bamboszach.
Nie byli emigrantami Polacy, którzy z wùasnej woli wyje¿d¿ali za komuny do pracy w NRD a
tak¿e na Wêgry, budowali na ochotnika Bajkarsko-Amursk¹-Magistralê BAM w Rosji na
Syberii oraz autostrady w rewolucyjnej Libii Kadafiego. W œredniowieczu poœrednik
¿ydowski wywoziù Sùowian do pracy w krajach muzuùmañskich tak samo bez oporów
moralnych, jak dzisiaj wywo¿¹ Sùowian ró¿ne prywatne firmy ¿ydowskie do roboty w
Imperium Brytyjskim, w zachodnich krajach Unii Europejskiej, u tzw. niemca w polskiej
firmie w Stanach Zjednoczonych.
Oskar¿yù ¿ydów o handel niewolnikami chrzeœcijañskimi œw. Wojciech i ten historyczny
fakt oddaje kolejna, VIII tablica Drzwi Królewskich w gnieênieñskiej bazylice
prymasowskiej, za którymi to drzwiami przyj¹ù w 1921 r. œwiêcenia kapùañskie ks. Ignacy
Posadzy, który kilkanaœcie lat póêniej z polecenia ks. kardynaùa Hlonda zaùo¿yù
Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodêców, nosz¹ce obecnie nazwê: Towarzystwo
Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej.
Na pùaskorzeêbie Drzwi Gnieênieñskich biskup Wojciech palcem przykazuje rozsiadùemu
na ksi¹¿êcym tronie w koronie czeskiemu Bolkowi II zwanemu Pobo¿nym, ¿e tak siê nie
godzi, ¿eby przedstawieni za biskupem dzier¿¹cym w lewej rêce pastoraù dwaj ¿ydzi nie
zdejmuj¹cy w obecnoœci ksiêcia oraz biskupa kapeluszy z gùowy, podobno ze wzglêdów
religijnych, wodzili Sùowian jak psy na smyczy z pêtlami rzemiennymi na szyjach i z dùoñmi
ujêtymi w kajdany, bo na to pozwalaùo podobno im ich prawo, które maj¹ od Moj¿esza. Za
ksiêciem przemawia siù¹ mur warowny i miecz trzymany przez woja, wiêc tak¿e podnosi
ksi¹¿ê palec na biskupa, chocia¿ trzyma siê przy tym lew¹ dùoni¹ niewinnej liliji na piersi.
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
M
a
g
a
z
y
n

E
u
r
o
p
e
j
s
k
i

S
O
W
A

Z nowej nazwy dawnego Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodêców, mieszaj¹cej w
sobie niestety pojêcia i œciemniaj¹cej istniej¹cy dotychczas w powszechnej œwiadomoœci
Polaków jasny obraz istoty rzeczy: Wychodêstwa Polskiego - oddawany najlepiej i
najczêœciej samym tylko przywoùywaniem trzech polskich nazwisk: niezwykle m¹drego,
przenikliwego poety Norwida myœl¹cego i cierpi¹cego na zesùaniu w Pary¿u za Naród,
zagubionego od dzieciñstwa w ¿ydowsko-masoñskim cieple matczynego a potem
towiañskiego chowu mistycyzmie Mickiewicza oraz wyraêny obraz rzeczowego ksiêdza
Moczygemby z matki Ewy Krawiec, córki chùopa z Bogucic koùo Czeladzi, ksiêdza
trzymaj¹cego siê œl¹skiego chùopa tak samo mocno, jak tylko chùop potrafi trzymaã siê
ziemi i dlatego kupuj¹cego w Teksasie za wùasne pieni¹dze tê tak potrzebn¹ do ¿ycia chùopu
ziemiê dla Górnoœl¹skich Polaków spod Strzelec Opolskich, którym obiecaù, ¿e sprowadzi
ich na lepsze do Nowego Swiata, za Ocean, gdzie ju¿ nawet zaùo¿yù dla nich miasto Panna
Maria - z tej zmiany nazwy Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodêców na Towarzystwo
takie samo dla Polonii Zagranicznej profituje chyba paradoksalnie najwiêcej tzw. Polonia
Krajowa, czyli ¿ydokomunistyczne Towarzystwo Polonia, które po Magdalence zmieniùo
nazwê na Stowarzyszenie Wspólnota Polska zachowuj¹c pod Stelmachowskim te same
zamki historyczne, co miaùo wczeœniej oddane we wùadanie przez ubowców, otrzymuj¹ce
wsparcie finansowe pañstwa na utrzymanie wielu nowych Domów Polonii, przejadaj¹ce na
ró¿nych imprezach we wszystkich województwach w kraju ponad poùowê pomocy
finansowej przyznawanej z bud¿etu Senatu RP oficjalnie na pomoc dla Polonii
Zagranicznej.
Stefan Kosieewski, Andrzej Stelmachowski
W pluralizmie, jaki zakwitù po 1989 r. dla celów
praktycznych na ziemiach polskich ujawnili siê z
zamiarem pomagania swojej Polonii Zagranicznej
potomkowie Chazarów, nie koleguj¹cy siê oficjalnie z
agentami Kiszczaka ¿ydokomuniœci Millera i
Kwaœniewskiego, Fundacja Pomocy Polakom na
Wschodzie fundowana z kasy Senatu RP, a nie z kieszeni
zaùo¿yciela i szefa tej Fundacji Marka Hausszylda, gdy¿
hausszyld w ¿argonie jidisz to po polsku znaczy tylko
wywieszka z nazw¹ domu (np. Pod Wierzynkiem, Pod
£abêdziem, itp.) wydzieraj¹cego grupie
Stelmachowskiego z kasy pañstwa dziaùkê na przeró¿ne
stypendia nie wiadomo dla kogo i po co, jak
finansowanie bezpùatnej opieki w Polsce, zni¿ek itd.,
wszystkiego co tylko zwi¹zane, albo przypisze siê w
przyszùoœci do Karty Polaka dla tysiêcy obywateli
oœciennych pañstw, dzielonych z zewn¹trz na lepszych i
gorszych, na uprzywilejowanych swoich i na resztê biaùoruskich, ukraiñskich gojów
uznanych przez urzêdnika warszawskiego MSZ-u za miejscowych.
Ostatnio tak siê nawet dobrze staùo, ¿e zarz¹dzanie caù¹ t¹ t¹ kas¹ przej¹ù z r¹k Senatu
oficjalnie min. Radek Sikorski jako szef MSZ-u uzale¿niaj¹c pomoc finansow¹ dla rzeszy
anonimowych agentów ró¿nych tajnych sùu¿b rz¹du RP oraz czynowników Brukseli
bezpoœrednio od przyjmowania na siebie przez tych ludzi zadañ wynikaj¹cych z
proeuropejskiej, niesuwerennej polityki rz¹du RP zmierzaj¹cego jawnie do realizacji
masoñskich zamierzeñ paradowego pedaùa, tj. do nieskrêpowanego panowania
sprowadzonego do Europy narodu ponadnarodowych europejczyków nad wszystkimi
innymi narodami sprowadzanymi w Europie na sposób chazarski do roli obywateli
regionalnych i krajowych.
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
M
a
g
a
z
y
n

E
u
r
o
p
e
j
s
k
i

S
O
W
A
A Stelmachowski, S. Kosiewski, Ryszard Kaczorowski, Tekla Stañczyk
Reasumuj¹c: dla
uznania Sùugi
Bo¿ego Ignacego
Posadzego za
œwiêtego potrzeba
cudu. Nie chodzi
przy tym jedynie o
powrót Zakonu do
historycznej, zgodnej
z Kultur¹ Jêzyka
Polskiego,
poprawnej jêzykowo
nazwy.
Cud oczekiwany
winien obj¹ã swoim
ubogacaj¹cym
oddziaùywaniem caù¹
sferê zbudowan¹ przez dziesiêciolecia na godz¹cej w istocie w Rzymskokatolicki Koœcióù
Powszechny a wiêc w Kapùanów i we Wiernych ob¿ydliwej umowie o obsadzaniu stanowisk
koœcielnych za granic¹, która jest obowi¹zuj¹cym reliktem stalinowskiego bezprawia PRL-u
i wrogiej dziaùalnoœci tzw. ksiê¿y patriotów, efektem kompromisu zawartego pod
przymusem przez œp. ks. Prymasa Wyszyñskiego z ¿ydokomunistyczn¹ ubecj¹, a nie zostaùa
przecie¿ dot¹d ta przeszùoœã poddana ¿adnej lustracji narodowej, ani koœcielnej.
Nie staùa siê jeszcze Trosk¹ Watykanu caùa struktura postrzeganej w tym kontekœcie tzw.
Polskiej Misji Katolickiej, która nie bêd¹c narodowa, polska, miesza ju¿ w samej nazwie
pojêcia, co sùu¿y tylko zmieszaniu umysùów i zwiêkszeniu istniej¹cych ju¿ konfliktów, nie
uùatwiaj¹c ¿ycia Wychodêcom w cudzym kraju oraz utrudniaj¹c integracjê dokonywan¹
przecie¿ w obcym jêzyku, kulturze i w nowych, niesprzyjaj¹cych warunkach nie odgrywa z
pewnoœci¹ w najmniejszym nawet stopniu roli Moralnej Instancji mog¹cej wywieraã
oczekiwan¹ spoùecznie, potrzebn¹ presjê na liberalne, kryptosyjonistyczne rz¹dy w
Warszawie.
Nie wywieraj¹c ¿adnego nacisku, nie gro¿¹c ksiêciu palcem, pasterz przyzwala na
nieludzkie traktowanie Polaków. Koœcióù, Episkopat Polski, Polska Misja Katolicka -
wielkie sùowa, w nazwie, zaœ z drugiej strony, dla przykùadu maùy rabin, w najmniejszym
kraju œwiata, który obok zadañ religijnych ma naczelne zadanie narodowe: stwarzanie
warunków do historycznego jak to siê mówi powrotu wschodnioeuropejskich, chazarskich
¿ydów do Izraela, w którym przeprowadzone ostatnio przez izraelskich naukowców
lustracje genetyczne wykazaùy bardzo du¿¹ zawartoœã cukru w cukrze, czyli obecnoœã cech
genetycznych tureckich plemion Chazarów, którzy w VIII w. z szamanizmu i z zabobonów
przeszli na wiarê Moj¿esza, gdy¿ sankcjonowaùa ich w roli panów nad podbijanymi ludami
wschodnioeuropejskich Sùowian, z którymi nie bawiono siê jeszcze naówczas w
przekomarzania o wy¿szoœci pogardy w stosunku do bydùa odziedziczonej w krwi matki nad
rzekomym antysemityzmem wyssanym z palca przygùupa.
Z Panem Bogiem,
z Frankfurtu nad Menem o œw. Wojciechu, zasùudze Chrystusowców, szukaniu lepszej doli i
niedoli Exilu mówiù Stefan Kosiewski
http://sowa.posterous.com/jak-misja-sw-wojciecha-stefan-kosiewski-zniwe
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF
Home
Edition
This PDF created with the FREE RoboPDF Home Edition (not legal for business or government use)
Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - www.robopdf.com
Buy RoboPDF