You are on page 1of 143

AGATHA CHRISTIE

A.B.C.
TYTU
ORYGINAU

THE ABC

MURDERS

PRZEZ

WSTP KAPITANA ARTURA HASTINGSA

W opowiadaniu tym odstpuj od zwyczaju opisywania jedynie tych wydarze i scen, przy ktrych bylem obecny. Niektre rozdziay tej historii pisane s w osobie trzeciej. Pragn przy tym zapewni czytelnikw, e gwarantuj prawdziwo tych rozdziaw. Jeeli nawet pozwoliem sobie na pewn licentia poetica opisujc myli i uczucia rozmaitych osb, robiem to z penym przekonaniem o cisoci moich relacji. Ponadto zaznaczam, e rozdziay te skontrolowa mj przyjaciel, Herkules Poirot. Pozwoliem sobie na zbyt moe obszerne opisywanie stosunkw midzy osobami, ktre pojawiay si na tle szeregu dziwnych zbrodni. Zrobiem to dlatego, i moim zdaniem nic wolno lekceway elementu ludzkiego i osobistego. Herkules Poirot pouczy mnie w swoim czasie w sposb nader dramatyczny, e romantyczno moe by produktem wtrnym zbrodni. Odnonie do rozwikania tajemnicy ABC mog tylko powiedzie, e Poirot wykaza prawdziwy geniusz w metodzie rozwizania problemu zupenie niepodobnego do innych, ktre staway uprzednio na jego drodze.

ROZDZIA I LIST
W czerwcu tysic dziewiset trzydziestego pitego roku przyjechaem z mojego ranczo w Ameryce Poudniowej do kraju na pobyt mniej wicej proczny. W Ameryce nietgo mi si wiodo. Jak wszyscy odczuwaem skutki kryzysu wiatowego. W Anglii miaem rne interesy do zaatwienia i zdawaem sobie spraw, e mog dokona tego tylko osobicie. Na ranczo pozostaa ona; miaa je prowadzi samodzielnie. Oczywicie, jedn z pierwszych moich czynnoci w Starym Kraju bya wizyta u dawnego przyjaciela, Herkulesa Poirota. Mieszka obecnie w jednym z najnowoczeniejszych londyskich blokw. Zarzuciem mu (co potwierdzi bez wahania), e wybra ten wanie gmach wycznie ze wzgldu na jego czysto geometryczny wygld i proporcje. Naturalnie, drogi przyjacielu przyzna. Mieszkam tu tylko ze wzgldu na t urocz symetri. Zgodzisz si chyba, e to pikne? Odpowiedziaem mu, e i czworobokw moe by za duo i czynic aluzj do starego dowcipu zapytaem, czy ci nowoczeni budowniczowie nauczyli ju kury skada szecienne jajka. Poirot rozemia si serdecznie. Co, pamitasz jeszcze? zawoa. Niestety, wiedza nie skonia jeszcze kur, by skaday jajka odpowiadajce nowoczesnym Custom. S one nadal rozmaitych rozmiarw i odcieni. Serdecznym wzrokiem objem starego przyjaciela. Wyglda wspaniale, ani o dzie starzej ni wtedy, kiedy widziaem go ostatni raz. Wygldasz kwitnco powiedziaem. Zupenie si nie zestarzae. Gdyby to byo moliwe, powiedziabym, e masz mniej siwych wosw ni przed laty. Podzikowa mi pomiennym spojrzeniem. A dlaczego uwaasz to za niemoliwe? Przecie tak jest naprawd! Co? Twoje wosy zmieniaj si z siwych na czarne, zamiast z czarnych na siwe? Nie inaczej. Ale to niepodobiestwo z naukowego punktu widzenia. Nic podobnego. Zdumiewajce! To przeczy naturze. Jak zwykle zdradzasz umys szlachetny i niepodejrzliwy. Lata nie zmieniy ci wcale, Hastings. Jednym tchem stwierdzasz fakt i wycigasz wnioski nie mylc nawet, e to robisz. Spojrzaem na niego niepewnie. Bez sowa poszed do swojej sypialni, przynis stamtd butelk i poda mi j. Etykieta na butelce gosia: R e v i v i t Revivit przywraca naturalny kolor wosom. Revivit nie jest farb. Kolory: odpowiednie dla blondynw, rudych, szatynw i brunetw. Poirot! zawoaem. Farbujesz wosy! Wreszcie zrozumiae.

To dlatego masz teraz wosy czarniejsze ni wwczas, gdy widziaem ci ostatni raz! Wniosek cisy. Mj Boe! westchnem odzyskujc pewno siebie. Jak przyjad tu nastpnym razem, zastane ci pewnie ze sztucznymi wsami. A moe to ju si stao? Skrzywi si z niesmakiem. Wsy byy zawsze jego pit Achillesa. By z nich niesychanie dumny, a wic sowa moje dotkny go do ywego. Nie, nie, c znowu, mon ami*1 Taki dzie, chwaa Bogu, jest jeszcze bardzo odlegy. Faszywe wsy! Quel horreur*! Energicznie podkrci wsa, jak gdyby chcia udowodni, e nie jest przyprawiony. Tak powiedziaem s jeszcze bardzo bujne. Nestce pas*? W caym Londynie nie widziaem nigdy wsw, ktre dorwnywayby moim. Take powd do dumy! pomylaem, ale nie powiedziaem tego, gdy nie chciabym za nic zrani prnoci Poirota. Zmieniajc temat rozmowy zapytaem, czy trudni si jeszcze sprawami zawodowymi. Wiem cignem e waciwie wycofae si z tego przed laty Cest vrai*! eby uprawia dynie Ale czasami trafia si jakie ciekawe morderstwo i wtedy dynie posyam do wszystkich diabw. Wiem, wiem, co powiesz: e jestem jak primadonna, ktra daje stanowczo ostatni wystp, a poegnalne przedstawienie powtarza si nieskoczon ilo razy. Rozemiaem si. Prawd rzekszy tumaczy Poirot tak si waciwie dzieje. Za kadym razem powtarzam: to ju koniec. Ale nie! Wynika co nowego. Otwarcie przyznaj, drogi przyjacielu, e na wypoczynku nie zaley mi tak bardzo. Szare komrki zaczynaj rdzewie, gdy nie pracuj. Rozumiem powiedziaem. A wic w miar trenujesz komrki. Nie inaczej. Szukam, wybieram. Herkules Poirot uznaje dzi tylko delicje. I duo si trafia tych delicji? Wystarczy. Niedawno ledwie uszedem z yciem. Ja, Herkules Poirot! Jaki szczeglnie przebiegy morderca? Nie tyle przebiegy, co nieostrony odrzek. Tak, nieostrony. Ale nie ma o czym mwi. Widzisz, Hastings, ciebie pod pewnym wzgldem uwaam za maskotk. Naprawd? Pod jakim mianowicie? Nie odpowiedzia mi bezporednio. Gdy dowiedziaem si, e przyjedasz, powiedziaem sobie: teraz co wyniknie. Jak niegdy, bdziemy tropi we dwjk. Ale jeli tak si nie stanie, to musi by jaka nadzwyczajna sprawa, co zrobi nieokrelony ruch rk. Recherche delicate fine* akcentowa te nieprzetumaczalne wyrazy nadajc im waciwy smak. Sowo daj, Poirot! zawoaem. Mona by pomyle, e zamawiasz
1* fr. Mj przyjacielu. * fr C za okropno! * fr Prawda? * fr. To prawda. * fr. Wyszukane, delikatne, subtelne.

obiad u Ritza. A tymczasem zbrodni zamwi nie mona. Susznie, susznie westchn. Ale ja wierz w szczcie przeznaczenie, jeli wolisz. Twoim przeznaczeniem jest sta u mego boku i chroni mnie przed popenieniem bdu nie do darowania. A co nazywasz bdem nie do darowania? Przegapienie oczywistego. Aha odpowiedziaem z niewyranym umiechem, nie bardzo rozumiejc, o co chodzi. No i co? Kuje si ta superzbrodnia? Pas encore* Chocia czy ja wiem? Urwa, z namysem zmarszczy czoo. Rka jego poprawia odruchowo kilka przedmiotw, ktre widocznie bezwiednie poruszyem. Nie wiem Nie wiem mrukn jak gdyby do siebie. Ton jego by tak szczeglny, e spojrzaem ciekawie. Zmarszczki nie ustpiy jeszcze z czoa Poirota. Nagle, jak gdyby powzi stanowcz decyzje, kiwn gow i podszed do biurka stojcego pod oknem. Nie musz zapewnia, e zawarto wszystkich szuflad bya w idealnym porzdku i Poirot mg w kadej chwili sign po jakikolwiek potrzebny mu papierek. Powoli wrci do mnie trzymajc w rku rozoony list. Najprzd przeczyta go sam, a potem poda mnie. Powiedz, mon ami spyta co waciwie sdzisz o tym? Ze znacznym zainteresowaniem wziem kartk grubego papieru listowego zapisan drukowanymi literami. Do pana Herkulesa Poirota. Wyobraa pan sobie, e potrafi rozwiza kad zagadk zbyt trudn dla naszej tpej angielskiej policji. Przekonamy si, mdralo Poirot, czy naprawd taki z pana spryciarz. Moe ten orzech bdzie dla pana za ciki do zgryzienia? Prosz zainteresowa si Andover dwudziestego pierwszego bm. Z powaaniem A.B.C. Spojrzaem na kopert. Adres napisany by rwnie drukowanymi literami. Stempel pocztowy: Londyn WC1 powiedzia mj przyjaciel. No i co o tym powiesz? Zwracajc list wzruszyem ramionami. Chyba to jaki wariat czy kto w tym rodzaju odrzekem. Tylko tyle? A tobie nie wydaje si to robot wariata? Tak, mon ami. Niestety. Powiedzia to tak powanym tonem, e spojrzaem na niego zdziwiony. Widz, e traktujesz to bardzo serio. Wariata trzeba traktowa serio. Obd to bardzo niebezpieczna sprawa. Tak, tak, oczywicie N ad tym si nie zastano wiem Ale widzisz, dla mnie to wyglda raczej na jaki idiotyczny kawa. Jaki dure by widocznie na bace

* fr. Jeszcze nie.

Comment*! Na jakiej bace? To tylko takie wyraenie Chciaem powiedzie, e po prostu jaki gupiec upi si i zrobi niemdry kawa. W porzdku, Hastings, teraz zrozumiaem. Widzisz, moe w tym nie by nic wicej, ale Ale podejrzewasz, e moe by? zapytaem, raz jeszcze uderzony powag jego tonu. Poirot kiwn gow, ale nic nie odpowiedzia. Czy przedsiwzie jakie kroki w tej sprawie? A co mona przedsiwzi? Pokazaem list Jappowi. By tego samego zdania, co i ty. Gupi kawa. Nawet uy tego samego wyraenia. Podobno w Scotland Yardzie codziennie dostaj takie listy. Wiem z wasnego dowiadczenia Ale ten traktujesz serio? Widzisz odpowiedzia z wolna jest w nim co, co mi si nie podoba. Ale co waciwie? Znowu pokiwa gow, wzi list i bez sowa odnis do biurka. Jeeli naprawd traktujesz t spraw powanie, mgby chyba co zrobi? spytaem. Jak zawsze jeste czowiekiem czynu. Tylko co ja mog zrobi? Policja w Andover widziaa ten list i rwnie nie potraktowaa go powanie. Nie ma na nim odciskw palcw. Nic nie wskazuje autora. Nic, z wyjtkiem twego instynktu. To nie instynkt, Hastings. Uye niewaciwego sowa. Moja wiedza i dowiadczenie mwi mi, e ten list cuchnie zajkn si, jak gdyby sw mu zabrako, i znowu pokiwa gow. Ha, c, moe robi z igy widy. Tak czy inaczej, nic nie da si zrobi. Moemy tylko czeka. Oczywicie. Dwudziesty pierwszy jest w pitek. Jeeli jaka efektowna kradzie trafi si w okolicy Andover Ach, c by to bya za ulga! Ulga? zdumiaem si, gdy sowo to wydao mi si bardzo niestosowne. Kradzie moe by efektowna, ale chyba nie moe by ulg? Mylisz si, przyjacielu. Nie zrozumiae, o co mi chodzi. Kradzie byaby ulg, poniewa uwolniaby mnie od obawy przed czym powaniejszym. Przed czym? Morderstwem.

* fr. Jak to?

ROZDZIA II (NIE
Z OPOWIADANIA KAPITANA

HASTINGSA)

Pan Aleksander Bonaparte Cust dwign si z krzesa i krtkowzrocznymi oczyma potoczy po ndznej sypialni. Plecy mia przygarbione od siedzenia w pochylonej postawie, ale kiedy si wyprostowa, widz mgby stwierdzi, e w rzeczywistoci jest to wysoki mczyzna. Jego przygarbienie i krtkowzroczno mogy wywoa udzce wraenie. Cust podszed do dobrze zniszczonego paszcza wiszcego na drzwiach; z kieszeni wyj paczk tanich papierosw i zapaki. Zapali papierosa i wrci do stou, przy ktrym uprzednio siedzia. Sign po rozkad kolejowy i zacz go uwanie przeglda. Nastpnie zaj si pisan na maszynie list nazwisk. Pirem odfajkowa jedno na pocztku listy. Dziao si to we czwartek, dwudziestego czerwca.

ROZDZIA III ANDOVER


Zrazu ze przeczucia Poirota z racji otrzymanego przeze anonimowego listu wywary na mnie wraenie. Przyznaj jednak, e sprawa zupenie wywietrzaa mi z gowy, kiedy przyszed dwudziesty pierwszy czerwca. Przypomniaa mi o niej dopiero wizyta zoona mojemu przyjacielowi przez nadinspektora Jappa ze Scotland Yardu. Owego oficera policji ledczej znaem od lat, tote powita mnie serdecznie. Co za niespodzianka! zawoa. Kapitan . Hastings wrci z jakich tam pusty czy jak to si nazywa. Przypominaj mi si dawne dobre czasy, kiedy widz pana u monsieur Poirota. Doskonale pan wyglda. Wosy na ciemieniu troch rzedn, co? Ale c? Taki ju los. Ze mn dzieje si to samo. Zmarszczyem si lekko. Miaem wraenie, e dziki starannemu zaczesywaniu poyczki wspomniane przez Jappa rzedniecie wosw na ciemieniu nie jest widoczne. Ale nadinspektor znany by z nietaktownych uwag pod moim adresem, zrobiem wic dobr min do zej gry i przyznaem, e wszyscy si starzejemy. Z wyjtkiem pana Poirota! zastrzeg Japp. Byby wspania reklam jakiego rodka na porost wosw. Albo jego cera! Prosz spojrze. A do tego na staro zyskuje coraz wikszy rozgos. Bierze udzia we wszystkich gonych wydarzeniach. Zbrodnie w pocigach, zbrodnie w samolotach, morderstwa w najwyszych koach towarzyskich Monsieur Poirot jest obecny zawsze i wszdzie. Dopiero po przejciu na emerytur sta si naprawd sawny. Mwiem ju Hastingsowi, e zachowuj si jak primadonna, ktra wci wystpuje po raz ostatni umiechn si Poirot. Wcale bym si nie dziwi, gdyby na zakoczenie wytropi pan wasnego morderc artowa nadinspektor. Dobry pomys, co? Nadaje si do powieci. Nie, to ju bdzie zadanie Hastingsa Poirot zerkn na mnie spod oka. Cha, cha, cha! A to by dopiero bya szopa! Nie mogem zrozumie, co w tym widzi zabawnego. Wesoo jego wydaa mi si w bardzo zym tonie. Biedny Poirot starzeje si jednak. arty o zbliajcej si mierci nie wydaj mu si chyba przyjemne. Zapewne mina zdradzia moje uczucia, gdy Japp zmieni temat: Sysza pan o anonimie otrzymanym przez pana Poirota? Kilka dni temu pokazywaem go kapitanowi Hastingsowi powiedzia mj przyjaciel. Prawda! zawoaem.Zupenie mi to wywietrzao z gowy. Zaraz, zaraz, o jak tam dat chodzio? O dwudziesty pierwszy odpowiedzia Japp. Dlatego wanie wpadem dzi tutaj. Wczoraj by dwudziesty pierwszy i przez prost ciekawo zatelefonowaem wieczorem do Andover. Widocznie by to rzeczywicie gupi kawa. Nic si tam nie stao. Jaki dzieciak wybi

kamieniem szyb i dwch pijakw zrobio awantur. Raz przynajmniej nasz nieomylny przyjaciel zwietrzy faszywy trop. Otwarcie przyznaj, e jestem z tego bardzo zadowolony powiedzia Poirot. Ale trop by faszywy, cakiem faszywy podj nadinspektor. C, Bg z panem. Przecie my otrzymujemy co dzie dziesitki takich listw. Ludzie, ktrzy nie maj nic lepszego do roboty i s z lekka pomyleni, siadaj i pisz. Nie chc nikomu robi krzywdy. Po prostu chodzi im o rozrywk. Rzeczywicie, byem bardzo niemdry, e na serio potraktowaem ca t spraw. Zdarza si, zdarza pociesza Japp. No, czas na mnie. Mam interes na ssiedniej ulicy. U jednego pasera znaleziono skradzion biuteri. Wracajc zajrz jeszcze do panw. Tak, tak, szkoda, e te paskie szare komrki pracoway bez potrzeby rozemia si wesoo i wyszed. No i co? Poczciwy Japp nie zmieni si wcale, prawda? zapyta Poirot. Wyglda znacznie starzej Siwy jak gob dodaem mciwie. Poirot zakasa dyskretnie. Widzisz, Hastings, znam taki jeden rodek Mj fryzjer to bardzo pomysowy czowiek Wkada si to na gow i, wyobra sobie, czesze zupenie jak wasne wosy To wcale nie peruka, rozumiesz, ale Poirot! wrzasnem. Zapamitaj raz na zawsze, e nie chc mie do czynienia z piekielnymi wynalazkami twojego fryzjera! Czego si czepiacie moich rzedniejcych wosw? Nie, nie nikt si nie czepia. Wyglda zupenie tak, jak gdybym ysia. Ale nie, nie Skd znowu! W Ameryce Poudniowej s silne upay i wosy troch wypadaj. To naturalne. Musz sobie kupi jaki dobry pyn na porost. O to wanie chodzi. A zreszt, co to obchodzi Jappa? Zawsze by nietaktowny, ordynarny i zupenie pozbawiony poczucia humoru. Gotw si mia, gdy kto wycignie spod faceta krzeso, na ktrym siada. Z tego miaoby si bardzo wiele osb. A przecie to idiotyzm! Niewtpliwie. Zwaszcza z punktu widzenia czowieka, ktry ma zamiar usi. Mniejsza o to powiedziaem odzyskujc humor (przyznaj, e jestem bardzo uczulony na punkcie moich rzedniejcych wosw). Przykro mi, doprawdy, e sprawa z tym anonimowym listem spalia na panewce. No c, kady moe si omyli. Tylko e ten list cuchn mi jako. A tymczasem okaza si zwykym kawaem Niestety, starzej si i robi podejrzliwy, jak lepy pies, co szczeka, cho si nic nie dzieje. Ale jeeli mam z tob wsppracowa, musimy rozejrze si za jak inn zbrodniprzysmakiem rozemiaem si. Pamitasz, kilka dni temu powiedziae, e zamawiam zbrodni jak obiad u Ritza. Gdyby to byo moliwe, co ty by wybra? Ju cakowicie odzyskaem humor. Zaraz, zaraz Najprzd trzeba przejrze menu powiedziaem. Kradzie z wamaniem? Faszerstwo? Nie, chyba nie To jarskie potrawy. Zamwi morderstwo. Krwaw zbrodni odpowiednio podan.

Oczywicie! Morderstwo z garniturem. Hm Kt bdzie ofiar? Mczyzna? Kobieta? Chyba jednak mczyzna. Jaka gruba ryba. Amerykaski milioner minister magnat prasowy A scena? Co by powiedzia na porzdn starowieck bibliotek? Atmosfera waciwa, prawda? Narzdzie zbrodni? Hm Mgby to by jaki osobliwie wygity kinda albo tak zwane tpe narzdzie na przykad kamienna rzeba pogaskiego boka Poirot westchn. Jest jeszcze trucizna cignem ale w takim wypadku potrzeba wiadomoci fachowych Albo wystrza pistoletowy budzcy echa w nocy A teraz obsada. Naturalnie musi by przynajmniej jedna pikna dziewczyna O tycjanowskich wosach mrukn mj przyjaciel. Ciebie si zawsze arty trzymaj! A wic musi by przynajmniej jedna pikna dziewczyna niesusznie podejrzewana. Musz by jakie nieporozumienia midzy ni i jej wielbicielem Ale jeden podejrzany przecie nie wystarczy. Bd inni. Ciemnowosa starsza dama, posta bardzo niewyrana. Jaki przyjaciel lub konkurent zamordowanego i milczcy sekretarz I jaki starszy mczyzna o jowialnych manierach Moe zwolniony sucy albo gajowy? Starczy, co? Nie obejdziemy si jednak bez nieprawdopodobnie gupiego detektywa, kogo w rodzaju naszego Jappa. Tak sobie wyobraasz zbrodniprzysmak? Widz, e ci si nie podoba. Poirot rozemia si smutno. Wasnymi sowami strecie prawie wszystkie powieci kryminalne, jakie kiedykolwiek napisano. Moe powiedziaem. A co ty by zamwi? Poirot przymkn oczy i wygodniej rozsiad si w fotelu. Kiedy odezwa si, mwi tonem smakosza: Ja zamwibym bardzo prost zbrodni, bez komplikacji. Zbrodni spokojnego, szarego ycia beznamitn, intymn Jake zbrodnia moe by intymna? Na przykad szepta cztery osoby siedz przy bridu, a wychodzcy w fotelu przed kominkiem. Po skoczonym robrze okazuje si, e w sprzed kominka nie yje. W czasie, kiedy si wykada, jeden z czwrki oddali si na chwil i popeni morderstwo, a zajci rozgrywk partnerzy nie zauwayli tego. To dopiero zagadka! Kto z czwrki? Przyznaj owiadczyem e nie widz w tym nic podniecajcego. Spojrza na mnie z wyrzutem. Naturalnie, bo obyo si bez dziwacznie wygitych kindaw, szantau, kradziey szmaragdw koronnych i nie pozostawiajcych ladu wschodnich trucizn. Masz melodramatyczn dusz, Hastings. Odpowiadaoby ci nie jedno morderstwo, lecz caa ich seria. Zgade. W powieci drugie morderstwo znacznie oywia akcj. Jeeli zbrodnia ma miejsce w pierwszym rozdziale i przez dalszy cig trzeba ledzi alibi wszystkich podejrzanych, staje si to poniekd nuce. W tej chwili zadzwoni telefon. Poirot wsta. Halo powiedzia. Tak, tu Herkules Poirot. Przez chwil sucha; dostrzegem wyran zmian na jego twarzy, chocia to, co mwi, nie miao waciwie znaczenia.

Mais oui* Tak, tak naturalnie Oczywicie, przyjedziemy Naturalnie Bardzo moliwe Tak, wezm ze sob Chwilowo do widzenia. Odoy suchawk i przemierzy pokj szybkim krokiem. Telefonowa Japp oznajmi zatrzymujc si przede mn. I co? Przed chwil przyszed do Scotland Yardu i zasta tam meldunek z Andover Z Andover? powtrzyem z wielkim przejciem. Zamordowano star kobiet, niejak Ascher, wacicielk sklepiku z wyrobami tytoniowymi i gazetami wolno cedzi sowa. Przyznaj, e byem nieco rozczarowany. Dwik nazwy Andover podziaa na mnie bardzo silnie. Spodziewaem si czego niezwykego, nadzwyczajnego. W tym stanie napicia mier starej kobiety, wacicielki trafiki, wydaa mi si nad wyraz mao efektowna. Policja z Andover podj Poirot tym samym powanym, rozwlekym gosem jest zdania, e atwo ujmie sprawc. Ta kobieta bya w bardzo zych stosunkach z mem. To pijak i awanturnik. Nieraz odgraa si, e j zabije. Byem coraz bardziej rozczarowany. Mimo wszystko jednak policja interesuje si otrzymanym przeze mnie anonimowym listem i chciaaby go obejrze. Powiedziaem Jappowi, e obaj przyjedziemy zaraz do Andover. Oywiem si. Zbrodnia bya moe nieefektowna, ale w kadym razie zbrodnia, a ja tak dawno nie miaem do czynienia z przestpcami i przestpstwami. Mimo uszu puciem ostatnie sowa Poirot, cho miay mi si w przyszoci tak ywo przypomnie. To dopiero pocztek.

* fr. Ale tak.

ROZDZIA IV PANI ASCHER


W Andover przyj nas inspektor Glen, wysoki blondyn o ujmujcym umiechu. Dla porzdku musz rozpocz od suchego streszczenia faktw. Zbrodni wykry posterunkowy Dover o godzinie pierwszej w nocy z dwudziestego pierwszego na dwudziesty drugi czerwca. W czasie obchodu sprawdzi drzwi sklepu i stwierdzi, e nie s zaryglowane. Wszed. Zrazu zdawao mu si, e sklep jest pusty. Kiedy jednak skierowa reflektor latarki za lad, spostrzeg lec tam star kobiet. Wezwany na miejsce lekarz policyjny stwierdzi, e kobieta otrzymaa uderzenie tpym narzdziem w ty gowy prawdopodobnie w chwili, gdy sigaa po papierosy na pk umieszczon za lad. mier jej nastpia na siedem do dziewiciu godzin przed odnalezieniem zwok. Czas zdoalimy jednak ustali znacznie dokadniej cign inspektor. Znalelimy klienta, ktry kupowa tyto o siedemnastej trzydzieci. Inny klient wstpi do sklepu o osiemnastej pi, jak mu si zdawao, i nikogo tam nie zasta. A zatem zbrodnia zostaa popeniona midzy siedemnast trzydzieci a osiemnast pi. Dotychczas nie znalaz si nikt, kto by widzia Aschera w pobliu sklepiku ony, ale upyno jeszcze bardzo niewiele czasu. Okoo dwudziestej pierwszej Ascher kompletnie pijany by Pod Trzema Koronami. Jak go tylko odnajdziemy, zatrzymamy jako podejrzanego w tej sprawie. To jaki ciemny typ, prawda, inspektorze? zapyta Poirot. Nawet bardzo ciemny. Nie y dobrze z on? Nie. Od kilkunastu lat s w separacji. Ascher to Niemiec. Dawniej pracowa jako kelner, ale rozpi si, traci jedn posad po drugiej i obecnie jest bezrobotny. Jego ona pracowaa dawniej jako suca. Ostatnio u panny Ros, starej panny, jako gospodyni i kucharka. Mowi dawaa co nieco ze swoich zarobkw, eby mia z czego y. Ale on pi. Cigle przychodzi do domw, w ktrych pracowaa, i robi awantury. Dlatego wanie ostatni posad wzia u panny Ros, na zupenym pustkowiu o trzy mile za Andover. Ascherowi trudno tam byo dobrn. Kiedy panna Ros umara, zostawia legat dla pani Ascher, ktra otworzya wtedy trafik. To byo bardzo mae przedsibiorstwo: troch tanich papierosw i gazet. Ledwie wizaa koniec z kocem. Ascher bywa tam czsto, urzdza awantury, a ona dawaa mu co nieco na odczepne. Prcz tego pacia mu regularnie pitnacie szylingw tygodniowo. Mieli dzieci? zapyta Poirot. Nie. Pani Ascher ma tylko siostrzenic. Pracuje pod Overton jako suca. To bardzo dumna i pewna siebie moda osoba. Powiada pan, e ten Ascher czsto odgraa si onie? Tak. Po pijanemu by okropny. Kl i obiecywa, e jej eb rozwali. Biedna pani Ascher miaa z nim cikie ycie. W jakim bya wieku? Pod szedziesitk. Spokojna i pracowita.

I paskim zdaniem, inspektorze, Ascher jest winien tej zbrodni? zapyta powanie Poirot. Inspektor chrzkn dyplomatycznie. Panie Poirot, sdz, e jeszcze troch za wczenie na takie twierdzenie. W kadym razie chciabym przesucha Franza Aschera i dowiedzie si, co robi wczoraj wieczorem. Jeeli bdzie mia wystarczajce alibi w porzdku. Jeeli nie urwa znaczco. Ze sklepu nic nie zgino? Nic. Pienidze w szufladzie nie byy ruszone. Nie stwierdzilimy adnych ladw kradziey. Sdzi pan zatem, e Ascher przyszed do sklepu pijany, zacz wymyla onie i w rezultacie uderzy j czym i zabi? To najprawdopodobniejsze rozwizanie. Mimo wszystko jednak chciabym spojrze na ten bardzo dziwny anonim, ktry pan dosta. Zastanawiam si, czy to moliwe, eby Ascher by jego autorem? Poirot poda list inspektorowi, ktry przeczyta go ze zmarszczon brwi. To mi nie wyglda na Aschera powiedzia. Wtpi, czy mgby uy wyraenia nasza angielska policja. Chyba e chcia by bardzo sprytny. Ale na taki podstp ma za mao dowcipu. Zreszt, to istna ruina, czowiek skoczony. Rce mu si trzs, nie potrafiby wic tak rwno wypisa drukowanych liter. I jeszcze jedno Papier i atrament s w dobrym gatunku. Dziwne dziwne Dlaczego w tym licie mowa o dwudziestym pierwszym czerwca? Naturalnie, to moe by zbieg okolicznoci. Oczywicie, moe. Ale ja nie lubi tego rodzaju zbiegw okolicznoci, panie Poirot. Troch to za dziwne. Inspektor umilk na chwil i znowu zmarszczy czoo. A.B.C. podj. Kt to, u licha, moe by ten A.B.C.? Trzeba sprawdzi. Moe Mary Drower, ta siostrzenica pani Ascher, bdzie moga co wyjani. Dziwna, dziwna historia Gdyby nie ten list, stawiabym na Franza Aschera jak na pewniaka. Co pan moe powiedzie o przeszoci pani Ascher? Pochodzi z Hampshire. Jako moda dziewczyna posza do suby w Londynie, gdzie poznaa Aschera i wysza za niego za m. Podczas wojny musiao si im nietgo powodzi. Maestwo rozpado si w tysic dziewiset dwudziestym drugim roku. Mieszkali wwczas w stolicy. Pani Ascher chciaa uciec od ma i schronia si tutaj. Ale on trafi jako na jej lad, przyjecha i pocz wyudza od niej pienidze Sucham, Briggs, co si stao? zwrci si do policjanta, ktry wszed w tej chwili. Jest Ascher, panie inspektorze. Waniemy go sprowadzili. W porzdku. Dawaj go! Gdzie by? Ukrywa si w wagonie towarowym na bocznicy kolejowej. O! Dawajcie go zaraz. Franz Ascher wyglda istotnie na ruin czowieka. Na zmian zoci si, lamentowa albo jka. Jego zazawione oczy biegay niespokojnie od jednej twarzy do drugiej. Co si mnie czepiacie! woa. Nic nie zrobiem! Po co sprowadzilicie mnie tutaj? winie! ajdaki! nagle zmieni ton. Nie, nie, bardzo przepraszam, wcale nie chciaem tak gada. Nie skrzywdzicie przecie biednego, starego czowieka? Wszyscy czepiaj si teraz biednego,

starego Franza. Biedny, stary Franz zacz paka. Spokojnie, spokojnie, Ascher powiedzia inspektor. Nie martw si. O nic ci jeszcze nie oskaramy. Moesz zeznawa albo nie zeznawa, jak ci si podoba. Jeeli nie miae nic wsplnego ze mierci swojej ony Ja jej nie zabiem! wrzasn Ascher. Nie, nie! Kto mnie obszczeka. Przeklte angielskie winie! Wszyscy jestecie przeciwko mnie. Nie zabiem jej! Nie zabiem! Ale nieraz jej si odgraae, Ascher. Nie, nie! Wy nic nie rozumiecie. Przecie to byy arty. Cakiem zwyczajne arty midzy mn i Alicj. Ona to rozumiaa. Dosy dziwne arty. A moe zechcesz nam powiedzie, Ascher, jak spdzie wczorajszy wieczr? Pewnie, e powiem. Pewnie! Nie byem wcale u Alicji ani nawet na tamtej ulicy. Cay czas byem z kumplami. Z dobrymi kumplami Najprzd Pod Siedmioma Gwiazdami, a potem potem Pod Czerwonym Psem mwi coraz prdzej, jka si, poyka sowa. By ze mn Dick Willows i stary Curdie, i George, i Platt, i caa kupa innych. Powiadam, e u Alicji wcale nie byem ani nawet na tamtej ulicy. Mein Gott!* To szczera prawda. Znowu rozpaka si i zacz wykrzykiwa jakie niezrozumiae sowa. Inspektor Glen skin na policjanta. Wyprowadzi go powiedzia. Zatrzyma jako podejrzanego. Nie wiem, doprawdy, co o tym sdzi podj, kiedy wyprowadzono obrzydliwego roztrzsionego starca. Gdyby nie ten list, powiedziabym stanowczo: to Ascher. Wymieni jakie nazwiska. Co pan wie o tych ludziach? zapyta Poirot. otry spod ciemnej gwiazdy. aden nie wystraszy si krzywoprzysistwa. Nie wtpi zreszt, e w ich kompanii spdzi znaczn cze wieczoru. Wszystko zaley od tego, czy kto widzia go w pobliu sklepu ony midzy siedemnast trzydzieci a osiemnast. Jest pan pewien, e nic nie zgino ze sklepu? Poirot z powtpiewaniem pokrci gow. To zaley inspektor wzruszy ramionami. Mogo zgin kilka paczek papierosw, ale dla takiego drobiazgu nikt przecie nie popenia morderstwa. I nic jak by si tu wyrazi? Nic nie przybyo w sklepie? Nic, co by tam nie pasowao? Owszem. Znalelimy kolejowy rozkad jazdy powiedzia inspektor. Rozkad jazdy? Tak. Lea na ladzie, grzbietem do gry. Wygldao to tak, jakby kto szuka pocigu z Andover. Moga to zrobi pani Ascher albo jaki klient. Czy ona miaa w sklepie takie rozkady jazdy? Nie. Tylko lokalne, za pensa. A to by duy rozkad, taki, jakie si kupuje u Smitha albo w innych wikszych firmach. Nagy bysk zajania w oczach Poirot. Zerwa si z krzesa. Rozkad jazdy! zawoa. Czy to by Bradshaw, czy ABC? wiato zrozumienia bysno rwnie w oczach inspektora.
* niem. Mj Boe!

Na Boga! powiedzia. ABC.

ROZDZIA V MARY DROWER


Sdz, e naprawd zainteresowaem si spraw dopiero dziki kolejowemu rozkadowi jazdy ABC. Uprzednio nie entuzjazmowaem sieni wcale. O takich ponurociach jak morderstwo starej kobiety w sklepiku przy bocznej ulicy gazety pisyway nieraz, nie widziaem w tym wic nic szczeglnie ciekawego. List anonimowy wspominajcy o dacie dwudziestego pierwszego czerwca uwaaem za zwyky zbieg okolicznoci. Byem przekonany, e pani Ascher pada ofiar ma pijaka i awanturnika. Ale wzmianka o rozkadzie jazdy (zwanym potocznie ABC dlatego, e wykazywa wszystkie stacje w porzdku alfabetycznym) wywara na mnie silne wraenie. Trudno uwierzy, e by to zbieg okolicznoci. Ponura zbrodnia zaczynaa si przedstawia w innym wietle. Kim mg by tajemniczy osobnik, ktry zabi pani Ascher i jako lad po sobie zostawi kolejowy rozkad jazdy? Z komisariatu policji udalimy si przede wszystkim do kostnicy, aby zobaczy ciao ofiary. Kiedy spojrzaem na pomarszczon, star twarz i rzadkie, siwe wosy gadko zaczesane do gry, ogarno mnie dziwne uczucie. Twarz ta miaa wyraz spokojny, niesychanie daleki od jakiejkolwiek myli o gwacie. Nie wiedziaa, kto i czym j uderzy szepn sierant. Tak twierdzi doktor Kerr. Biedna! Dobrze, e tak si stao. To bya bardzo porzdna kobieta. W modoci musiaa by bardzo pikna wiedzia Poirot. Naprawd? zapytaem niedowierzajco. Na pewno. Spjrz na owal twarzy, piknie zarysowany nos i ksztat czaszki. Poirot westchn i zakry zwoki przecieradem, po czym opucilimy kostnice. Z kolei odbylimy krtk rozmow z lekarzem policyjnym. Doktor Kerr by pewnym siebie mczyzn w rednim wieku. Mwi szybko i tonem stanowczym: Narzdzia zbrodni nie znaleziono. Rwnie dobrze moga to by cika laska, jak kij golfowy albo cega. Czy zadanie tego ciosu wymagao znacznej siy? Myli pan o tym lekarz bystro spojrza na Poirota czy roztrzsiony siedemdziesicioletni starzec mg to zrobi? Tak, naturalnie. Jeeli bro bya dostatecznie cika, nawet osobnik zupenie saby mg atwo osign zamierzony cel. A zatem zbrodni mg dokona zarwno mczyzna, jak kobieta? Doktor by wyranie zaskoczony. Co? Kobieta? Przyznaj, e nie przyszo mi do gowy, by tego rodzaju zbrodni czy z kobiet. Ale to nie jest wykluczone bynajmniej niewykluczone. Tylko z psychologicznego punktu widzenia nie zdaje mi si, by moga to zrobi kobieta. Susznie, zupenie susznie Poirot z przekonaniem przytakn ruchem gowy. W gruncie rzeczy to mao prawdopodobne. Jednak trzeba bra pod

uwag wszelkie ewentualnoci. Jak leay zwoki? Doktor opisa nam dokadnie pozycj ciaa. Jego zdaniem, pani Ascher staa za kontuarem odwrcona plecami do napastnika w momencie, gdy ten zadawa cios. Padajc znalaza si za lad i nikt przypadkowo wchodzcy do sklepu nie mg jej dostrzec. Widzisz, Hastings oznajmi Poirot, gdy poegnalimy ju doktora. Znowu zdobylimy co, co przemawia za niewinnoci Aschera. Gdyby wymyla onie i grozi jej, byaby zwrcona twarz do niego. Tymczasem staa plecami do napastnika. Niewtpliwie sigaa po tyto lub papierosy dla klienta. Makabra! wzdrygnem si lekko. Pauvre femme!* mrukn Poirot smutno kiwajc gow; potem spojrza na zegarek. Jak mi si zdaje, do Overton jest tylko par mil. Pojedziemy tam chyba i porozmawiamy z siostrzenic nieboszczki. Ale najprzd zobaczymy chyba sklep, gdzie popeniono zbrodni? Wol odoy to na pniej. Mam swoje racje. Poirot nie wyjania mi tych racji. W kilka minut pniej jechalimy samochodem szos londysk w kierunku Overton. Dom, ktrego adres da nam inspektor, by obszerny i sta mniej wicej mil za miastem w kierunku Londynu. Drzwi otworzya nam adna, ciemnowosa dziewczyna z oczyma zaczerwienionymi od paczu. Dzie dobry zacz Poirot agodnym tonem. Myl, e mwi z pann Mary Drower, pokojow w tym domu? Tak, prosz pana, to ja. Chciabym porozmawia z pani kilka minut, jeeli naturalnie pani chlebodawczyni pozwoli na to. Chodzi o pani ciotk, pani Ascher. Pani wysza, prosz pana. Ale na pewno pozwoliaby mi poprosi panw tutaj. Otworzya drzwi maego saloniku. Gdy weszlimy tam, Poirot usiad na krzele pod oknem i bystro spojrza w twarz dziewczyny. Oczywicie syszaa pani o mierci swojej ciotki? zapyta. Mary skina gow i zy napyny jej znw do oczu. Dowiedziaam si dzi rano, prosz pana. Policja bya tutaj. To okropne, okropne Biedna ciocia! Miaa takie cikie ycie, a teraz to Okropne! Policja nie daa, by pojechaa pani do Andover? Powiedzieli tylko, e musz stawi si na ledztwie w poniedziaek. Strasznie boj si tam jecha. Nie mog sobie wyobrazi, jak potrafiabym teraz wej do mieszkania nad sklepem Poza tym kucharka jest na urlopie i nie chciaabym zostawia pani samej. Bardzo bya pani przywizana do ciotki? dopytywa si agodnie Poirot. O, tak, prosz pana. Bardzo! Ciocia zawsze bya dla mnie taka dobra. Jak przyjechaam do niej do Londynu po mierci mamusi, miaam jedenacie lat. Kiedy skoczyam szesnacie, poszam na sub, ale zawsze w wolne dni odwiedzaam cioci. Ona miaa okropne ycie z tym Niemcem. Nazywaa go mj stary diabe. Nigdy nie dawa jej spokoju. Cign z niej pienidze, straszy j Stary ajdak! Dziewczyna mwia z wyran niechci.
* fr. Biedna kobieta.

Czy pani ciotka nie mylaa o uwolnieniu si od ma na drodze prawnej? Widzi pan, m to m, na to nie ma rady powiedziaa Mary ze stanowcz prostot. Prosz powiedzie, panno Mary, czy Ascher odgraa si onie? O, tak, prosz pana. Czsto wygadywa okropne rzeczy: e podernie jej gardo albo co takiego. A przy tym strasznie kl po niemiecku i po angielsku. Ciocia opowiadaa, e jak si z ni eni, by przystojnym, szykownym mczyzn. Strach pomyle, jak si ludzie zmieniaj. Susznie, panno Mary, zupenie susznie. A myl, e skoro czsto bywaa pani wiadkiem takich awantur, nie zaskoczya pani wiadomo o tym, co si stao? Ale tak, prosz pana. Bardzo si zdziwiam. Nigdy nie przyszo mi do gowy, e to byy groby na serio. Mylaam, e to tylko taka gadanina i nic wicej. Ciocia te wcale go si nie baa. Kiedy ostro braa si do niego, ucieka jak niepyszny. To on ba si jej, nie ona jego. Ale mimo wszystko dawaa mu pienidze? Przecie by jej mem, prosz pana. Ju mi to pani raz powiedziaa Poirot umilk na chwil. Przypumy, e mimo wszystko nie on j zabi Nie on? zdziwia si dziewczyna. Wanie. Przypumy, e morderc by kto inny Czy nie domyla si pani, kto to mg by? Mary spojrzaa na niego z jeszcze wikszym zdziwieniem. Nie, nie domylam si. I wydaje mi si to zupenie nieprawdopodobne. Czy pani ciotka nie obawiaa si nikogo? Ciocia w ogle nie baa si ludzi Mary pokrcia gow. Miaa ostry jzyk i umiaa sobie radzi. A nie syszaa pani, eby mwia o kim, kto mia do niej uraz? Nie, prosz pana. Czy dostawaa listy anonimowe? Jakie, prosz pana? Listy nie podpisane albo podpisane na przykad A.B.C. Poirot obserwowa j bacznie, ale dziewczyna nie orientowaa si najwidoczniej, o co chodzi. Z powtpiewaniem krcia gow. Czy pani Ascher miaa jakich krewnych prcz pani? Nie, prosz pana. Miaa dziewicioro rodzestwa, ale chowao si ich tylko czworo. Wujek Tom zgin na wojnie, a wujek Harry wyjecha do Poudniowej Ameryki i lad po nim zagin. Moja matka nie yje. Jedyn krewn jestem ja. Czy ciotka miaa jakie oszczdnoci, odoone pienidze? Miaa troch oszczdnoci, prosz pana. Zawsze mwia, e tyle, by starczyo na przyzwoity pochwek. Poza tym wizaa tylko jako koniec z kocem. Widzi pan, duo kosztowa j ten stary diabe. Poirot ze zrozumieniem pokiwa gow i powiedzia bardziej do siebie ni do Mary: Na razie brodzimy w ciemnoci. Nie mamy adnych wskazwek. Jeeli co si wyjani wsta z krzesa. Jeeli byaby mi pani potrzebna, panno Mary, pozwol sobie napisa do pani.

Prawd rzekszy, prosz pana, dzi jeszcze wymwi sub. Nie lubi tej okolicy. Przyjechaam tutaj, bo mylaam, e cioci bdzie przyjemnie mie mnie w pobliu. Ale teraz zy napyny znowu do jej oczu. Nic mnie tutaj nie trzyma. Wrc do Londynu. Tam znacznie weselej. Jak si pani urzdzi w Londynie, prosz przysa mi swj adres. Oto mj bilet wizytowy. Da jej kart wizytow, na ktr dziewczyna zerkna ze zmarszczonymi brwiami. To pan nie z policji? Nie, jestem prywatnym detektywem. Przez chwil przygldaa mu si bez sowa. Czy, prosz pana, w tej sprawie jest co dziwnego? zapytaa wreszcie. Tak, moje dziecko. W tej sprawie jest co bardzo dziwnego. W przyszoci moe mi pani dopomc. Chtnie zrobi wszystko, prosz pana. To bardzo nieadnie, e ciocia .zostaa zamordowana. W kilka minut pniej, kiedy wracalimy ju do Andover, pomylaem, e byo to sformuowanie niezwyke, lecz wzruszajce.

ROZDZIA VI MIEJSCE ZBRODNI


Uliczka, przy ktrej zdarzya si tragedia, bya bocznic gwnej arterii miasta. Sklep pani Ascher lea po prawej stronie, mniej wicej w poowie tej uliczki. Kiedy zblialimy si tam, Poirot spojrza na zegarek, ja za w tym momencie zrozumiaem, dlaczego wizj lokaln mj przyjaciel odkada do tej pory. Bya siedemnasta trzydzieci. Poirot chcia odtworzy wczorajsz atmosfer tak dokadnie, jak to tylko moliwe. Jeeli jednak istotnie mia taki zamiar, dozna poraki. Uliczka wygldaa zupenie inaczej ni poprzedniego wieczoru. Midzy prywatnymi domami byo na niej kilka maych prywatnych sklepikw przeznaczonych dla ubogiej ludnoci. W normalnych okolicznociach musiao tu by niewielu przechodniw; tylko liczna dziatwa bawia si na chodnikach i na jezdni. Obecnie gsty tumek sta i gapi si na jaki dom i sklep. Nie trzeba byo wielkiej bystroci, by odgadn, na jaki. Grupa przecitnych istot ludzkich przygldaa si miejscu, w ktrym inna istota ludzka stracia ycie. Przed ndznie wygldajcym sklepikiem z opuszczonymi aluzjami sta, wyranie bardzo zmczony, policjant i raz po raz nawoywa ludzi, by si rozeszli. Od czasu do czasu ktry z gapiw odchodzi niechtnie do swoich codziennych zaj, niezwocznie jednak nadchodzili inni, aby z bliska obejrze miejsce, gdzie dokonano zbrodni. Poirot zatrzyma si w pewnej odlegoci od tumu. Z miejsca, na ktrym stanlimy, wyranie byo wida szyld nad sklepikiem. Odczyta go szeptem: A. Ascher. Oui, cest peuttre la* urwa nagle. Wejdmy do rodka, Hastings. Posuchaem go skwapliwie. Przecisnlimy si przez tum i zatrzymali przed policjantem. Poirot pokaza mu zawiadczenie wydane przez inspektora. Policjant kiwn gow, odryglowa drzwi i wpuci nas do wntrza. Ku wielkiemu zainteresowaniu gapiw weszlimy tam. Przy zapuszczonych aluzjach w sklepie byo prawie zupenie ciemno. Policjant znalaz wycznik, ale saba arwka niewiele dawaa wiata. Rozejrzaem si dookoa. Bya to bardzo uboga trafika. Kilka tanich miesicznikw, wczorajsze gazety, tyto, papierosy wszystko ju lekko pokryte kurzem. Na pkach stay take dwa soje z pastylkami mitowymi i lazwkami. Zwyczajny, may sklepik, taki, jakich jest tysice. Policjant zacz nam objania sytuacj. Leaa tam, za lad. O, tam! Doktor mwi, e nawet moga nie wiedzie, kto j uderzy. Prawdopodobnie sigaa wanie na pk. Czy miaa co w rku? Nie, prosz pana, ale obok niej leaa paczka Playersw. Poirot skin gow. Oczyma myszkowa dokoa, jak gdyby czyni w pamici notatki. A gdzie lea rozkad jazdy? zapyta? Tutaj, prosz pana policjant wskaza miejsce na ladzie. Lea grzbietem do gry, otwarty na stronie, gdzie jest Andover. Tak wyglda, jak
* fr. Tak, to moe by tu

gdyby kto szuka pocigu do Londynu. Jeeli tak, to klient mg by przyjezdny, wcale nie z Andover. Naturalnie, rozkad jazdy mg te nalee do kogo zupenie innego, kto nie mia nic wsplnego z zabjstwem, tylko zapomnia go tutaj. Co z odciskami palcw? wtrciem. Zbadano zaraz cay sklepik, prosz pana. Ale nic nie znaleziono. Nawet na ladzie? zapyta Poirot. Na ladzie ladw byo a za duo, prosz pana. Wszystkie zatarte i pomieszane. Byy midzy nimi lady Aschera? Jeszcze za wczenie, eby to powiedzie, prosz pana. Poirot skin gow i zapyta po chwili, czy nieboszczka mieszkaa nad sklepem. Tak. Do mieszkania idzie si tymi drzwiami w gbi. Bardzo przepraszam, e nie bd panom towarzyszy, ale musz zosta tutaj. Poirot ruszy w stron wskazanych drzwi, a ja za nim. Za sklepem znajdowaa si maleka, poczona z kuchenk bawialnia, bardzo porzdna i czysta, lecz ciemna i skpo umeblowana. Na pce nad kominkiem stao par fotografii. Podszedem, aby je obejrze; Poirot stan obok mnie. Fotografii byo trzy: tani portrecik dziewczyny, z ktr rozmawialimy dzisiaj przed poudniem; ubrana w witeczn sukni Mary Drower miaa na twarzy drewniany umiech, ktry tak czsto psuje pozowane zdjcia i stawia je niej ni amatorskie. Druga fotografia przedstawiaa artystycznie upozowan starsz dam o siwych wosach; szyj jej otacza puszysty futrzany konierz. Domyliem si, e to drosze zdjcie przedstawia pann Rose, ktra zostawia pani Ascher niewielki spadek i umoliwia otwarcie trafiki. Trzecia fotografia bya bardzo stara, poka i wyblaka. Moda para w starowieckich strojach staa na niej rami w rami. Mczyzna mia biay kwiat w butonierce, obydwoje za bardzo witeczne miny. Niewtpliwie fotografia lubna stwierdzi Poirot. Spjrz, Hastings! Mwiem, e to musiaa by pikna kobieta. Mia suszno. Mimo starowieckiego uczesania i niemodnej sukni wida byo, e dziewczyna na zdjciu jest bardzo przystojna, ma regularne rysy i szlachetn postaw. Uwanie przyjrzaem si mczynie. W tym modym czowieku o wojskowej postawie trudno byo rozpozna zgrzybiaego Aschera. Przypomniaem sobie roztrzsionego pijaka i zniszczon, pomarszczon twarz staruszki. Wzdrygnem si mimo woli na myl o bezlitosnym zbie czasu. Z bawialni schody prowadziy do dwch pokoi na pitrze. Jeden z nich by pusty, nie umeblowany, drugi stanowi najwidoczniej sypialni pani Ascher. Po rewizji policja zostawia go w takim stanic, w jakim zastaa. Na ku leay dwa stare koce, w szufladach komody byo niewiele mocno zniszczonej bielizny, jakie kwity i oprawna w karton powie pod tytuem Zielona oaza. Na blacie leaa para nowych, tragicznych w swej taniej okazaoci poczoch i kilka porcelanowych drobiazgw: mocno uszkodzony drezdeski pasterz i pies w niebieskote aty. W szafie wisia czarny paszcz nieprzemakalny oraz ty sweter. Takie byy dobra doczesne nieboszczki Alicji Ascher. Nigdzie nawet ladu adnych papierw osobistych. Widocznie zabraa je policja. Pauvre femme! mrukn Poirot. Chod, Hastings! Nie mamy tu nic do

roboty. Na ulicy zawaha si chwil, po czym przeszed na drug stron. Niemal naprzeciw trafiki pani Ascher mieci si sklep zieleniarski, jeden z tych, ktre maj wicej towaru na zewntrz ni wewntrz. Stumionym gosem Poirot udzieli mi pewnych instrukcji i wszed do sklepu. Pospieszyem za nim w minut pniej. Zakupywa wanie gwk saaty. Ja poprosiem o funt truskawek. Mj przyjaciel z oywieniem rozmawia z obsugujc go tg kobiet. Mj Boe! mwi. Morderstwo zdarzyo si akurat naprzeciwko pani! Akurat naprzeciwko. Straszna historia! A jaka to musiaa by sensacja Tga niewiasta musiaa mie do morderstwa. Niewtpliwie wakowaa ten temat przez cay dzie. Najlepiej byoby, gdyby ci gapie poszli do swoich zaj powiedziaa niechtnie. Przecie tam nie ma nic do ogldania. Wczoraj wieczorem ulica musiaa wyglda cakiem inaczej podj Poirot. Moe nawet widziaa pani, jak morderca wchodzi do trafiki? Taki wysoki blondyn, z brod. Podobno Rosjanin. Co? sklepikarka oywia si znacznie. Powiada pan, e Rosjanin? Syszaem, e ju aresztowany. No, patrzcie ludzie! Naturalnie cudzoziemiec! A tak, tak Moe go pani nawet widziaa wczoraj wieczorem? Po prawdzie nie mam czasu, eby si gapi. Pod wieczr mamy najwikszy ruch, bo ludzie wracaj z pracy do domu. Wysoki blondyn z brod? Nie, chyba nikogo takiego nie widziaam. W tym momencie, zgodnie z otrzymanymi wskazwkami, wtrciem si do rozmowy. Bardzo przepraszam zwrciem si do Poirota ale zdaje mi si, e szanowny pan jest w bdzie. Mnie mwiono o niskim brunecie. Zdanie to rozpoczo oywion dyskusj z oty sklepikarka i subiektem odznaczajcym si szczeglnie ochrypym gosem. Okazao si, e ludzie ci widzieli co najmniej trzech niskich brunetw, a subiekt nawet rosego blondyna, ktry (jak z alem wyjani) nie mia jednak brody. W rezultacie dokonalimy zakupw i wyszlimy ze sklepiku nie prostujc naszych kamstw. I po co ta caa heca, Poirot? zapytaem tonem wyrzutu. Nie zrozumiae? Chciaem oceni szans zauwaenia kogo obcego, kto wchodzi do sklepu po przeciwnej stronie ulicy. Nie moge zapyta po prostu, bez tylu kamstw? Nie, przyjacielu. Gdybym, jak si wyrazie, zapyta po prostu, nie otrzymabym odpowiedzi na adne pytanie. Jeste Anglikiem, a nie zdajesz sobie sprawy, jak przecitny Anglik reaguje na bezporednie pytanie. Niezwocznie staje si podejrzliwy i co z tego wynika: milczcy. Gdybym poprosi tych ludzi o informacje, zamknliby si jak ostrygi. Ale moje niezwykle i absurdalne twierdzenie, poparte twoim przeczeniem, niezwocznie rozwizao jzyki. Dowiedzielimy si, e wieczr jest godzin ruchu, sporo osb krci si po chodniku i kady zajty jest wasnymi sprawami. Nasz morderca wybra odpowiedni por umilk na chwil i podj tonem wyrzutu. e te nigdy nie masz ani krzty zdrowego rozsdku! Powiedziaem: zrb jaki drobny sprawunek, a ty musiae wybra

truskawki. Z torby ciecze ju sok na twj elegancki garnitur. Z przeraeniem zorientowaem si, e jest tak istotnie. Spiesznie podarowaem truskawki jakiemu maemu chopcu, ktry zrobi zdziwion i troch podejrzliw min. Poirot dooy saat, czym wprowadzi dziecko w zupene osupienie. Truskawek nie kupuje si u podrzdnego zieleniarza cign mj przyjaciel mentorskim tonem. Truskawki musz by wieo zbierane. Inaczej wydzielaj sok. Moge poprosi o banan, jabka, bodaj o kapust, ale nigdy o truskawki. Byo to pierwsze, co mi przyszo do gowy odparem. Mj przyjaciel przystan na chodniku. Dom i sklep po prawej stronie sklepiku pani Ascher byy wolne. W oknach wisiay kartki z napisem Do wynajcia. Okna domu po drugiej stronie byy ozdobione przybrudzonymi mulinowymi firankami. Poirot skierowa kroki na ganek tego domu. Poniewa nie byo dzwonka, kilka razy uderzy mocno koatk. Po pewnym czasie drzwi otworzy bardzo brudny i usmarkany chopiec. Dobry wieczr powiedzia Poirot. Mamusia w domu? Aha odpowiedziao dziecko spogldajc na nas z niechtn podejrzliwoci. Popro mamusi. Po kilku sekundach chopiec zrozumia, odwrci si i wrzasnwszy: Mama, do ciebie! znikn w mrocznym wntrzu domu. Kobieta o ostrych rysach wyjrzaa zza balustrady schodw i zacza schodzi. Na prno marnujecie czas zacza, lecz Poirot przerwa jej uprzejmie. Dobry wieczr askawej pani powiedzia zdejmujc wdzicznym ruchem kapelusz. Jestem z redakcji Byskawicy Wieczornej. Pragn skoni pani do przyjcia honorarium w wysokoci piciu funtw za artyku o pani zmarej ssiadce, pani Ascher. Gniewne sowa zamary na ustach kobiety, ktra zesza na parter przygadzajc wosy i fady sukni. Prosz do pokoju, bardzo prosz mwia. Panowie zechc usi, bardzo prosz. May pokoik by zatoczony garniturem olbrzymich, pseudoantycznych mebli, ale udao nam si jako przecisn midzy rupieciami i zaj miejsca na bardzo twardej sofie. Panowie mi wybacz cigna kobieta e z pocztku zaczam tak ostro, ale nie maj panowie pojcia, ile kopotu jest z rnymi wczgami, co chodz po domach i usiuj sprzeda najrniejsze rzeczy: odkurzacze, poczochy, perfumy i Bg wie co jeszcze. Wszyscy s tacy eleganccy i dobrze wychowani. Skd dowiaduj si nazwisk, przychodz i od razu zaczynaj: Szanowna pani Fowler Ot, pani Fowler Poirot zrcznie podchwyci nazwisko mam nadziej, e zechce pani przychyli si do mojej proby. Bardzo chtnie, szanowny panie, ale nie wiem doprawdy widocznie piciofuntowy banknot kusi wyobrani pani Fowler. Naturalnie, znaam pani Ascher, ale eby zaraz co napisa Poirot uspokoi j skwapliwie. Artyku nie wymaga adnej pracy. On sam

wysonduje fakty i spisze cay wywiad. Uspokojona w ten sposb pani Fowler zacza snu wspomnienia. Pani Ascher trzymaa si zawsze na uboczu. Trudno byoby j nazwa osob towarzysk, ale to zrozumiae, bo miaa przecie cikie ycie. Biedaczka! Caa ulica dobrze o tym wiedziaa. Prawd mwic, tego Franza Aschera naleaoby zamkn ju wiele lat temu. Pani Ascher wcale si go nie baa, o, nie! Sama potrafia by straszna, kiedy si rozgniewaa. Waciwie to nikt niczego si nie ba, ale poty dzban wod nosi, pki si ucho nie urwie. A bo to raz mwiam cigna pani Fowler Kochana pani Ascher, pewnego piknego dnia ten chop na pewno pani wykoczy. Wspomni pani moje sowa! I co si stao? Wykoczy j, prawda? A ja siedziaam przez cay czas przez cian i nic a nic nie syszaam! Podczas krtkiej pauzy Poirot zdoa przemyci pytanie, czy pani Ascher otrzymywaa kiedy listy nie podpisane albo podpisane na przykad tylko A.B.C. Pani Fowler odpowiedziaa przeczco i jak gdyby z alem. Wiem, o co panu chodzi. Takie listy nazywaj si anonimy. Najczciej peno takich sw, e a si czowiek rumieni. Czy ja wiem? Chyba Franz Ascher nigdy nie pisa takich listw. A jeeli nawet pisa, to jego ona nigdy mi si nie zwierzaa. I o co panu jeszcze chodzi? O rozkad kolejowy ABC? Nie, nigdy takiego rozkadu nie widziaam u pani Ascher, a pewno bym zauwaya, gdyby go miaa. Sowo daj, o mao co nie zemdlaam, jak usyszaam o tej caej historii. Moja creczka, Eda, przybiega do mnie. Mama woa u pani Ascher peno policjantw! A mnie ciarki przeszy. A mwiam powiadam, jak usyszaam o tym e ona sama nigdy nie powinna bya by w domu. Powinna z ni mieszka ta siostrzenica. Pijany chop jest czasem gorszy od wciekego wilka. Moim zdaniem ten jej pijaczynam to cakiem jak dziki zwierz. A ostrzegaam j, ostrzegaam nie raz i nie dwa. I stano na moim. On kiedy pani wykoczy, jak nic wykoczy, kochana pani Ascher powtarzaam nie raz i nie dwa. No i wykoczy. Widz panowie, do czego to chop jest zdolny, jak si upije? Nic nie dowodzi tego janiej, jak to morderstwo! Pani Fowler zakoczya swoj tyrad gbokim westchnieniem. O ile mi wiadomo, nikt nie widzia, eby Ascher wchodzi do sklepu powiedzia Poirot. A pewnie! Przecie nie chcia si pokazywa odpowiedziaa kobieta wzruszajc pogardliwie ramionami, nie wytumaczya jednak, jak Ascher mg wej do sklepu nie bdc widziany. Przyznaa, e dom nie mia drugiego wyjcia, a Ascher by doskonale znany na caej ulicy. Ale on te o tym wiedzia cigna i na pewno przyszed chykiem. Przez jaki czas Poirot podtrzymywa jeszcze konwersacj, kiedy jednak jasne byo, e wszystko, co jej wiadomo, pani Fowler powtrzya kilka razy, zakoczy wywiad i uici obiecane honorarium. Pi funtw jak gdyby wyrzucone w boto zaczem niemiao, gdy ponownie znalelimy si na ulicy. Jak dotd, tak. Sdzisz, e ona wie wicej, ni nam powiedziaa? Mon ami, jestemy w szczeglnej sytuacji: nie mamy pojcia, jakie

zadawa pytania. Przypominamy mae dzieci bawice si w ciuciubabk. Wycigamy rce i szukamy po omacku. Pani Fowler jest przekonana, e powiedziaa nam wszystko, co jej byo wiadome. Rozjania nam bardzo niewiele, ale w przyszoci jej zeznania mog okaza si poyteczne. Rozumiesz, przyjacielu? Pi funtw zainwestowaem w przyszo. Nie bardzo rozumiaem, ale nim zdyem poprosi o wyjanienia, natknlimy si na inspektora Glena.

ROZDZIA VII PAN PARTRIDGE


I PAN

RIDDELL

Inspektor Glen mia pospn min. Jak si okazao, popoudnie strawi na kompletowaniu listy osb, ktre byy owego dnia w trafice. I nie zauwaono nikogo podejrzanego? zapyta Poirot. A za wielu! Widziano trzech wysokich mczyzn skradajcych si ukradkiem. Czterech niskich brunetw z wielkimi wsami. Dwch brodaczy i trzech grubasw. Wszyscy byli najzupeniej obcy. Wedug sw wiadkw mieli wysoce podejrzane miny. Dziwne, e nikt nie widzia bandy zamaskowanych opryszkw z rewolwerami! Poirot umiechn si ze wspczuciem. Czy kto widzia Aschera? Nie, nikt. I to przemawia na jego korzy. Przed chwil powiedziaem naszemu komendantowi, e moim zdaniem to praca dla Scotland Yardu. Nie sdz, eby to bya lokalna zbrodnia. Tak i ja myl, inspektorze przyzna powanie Poirot. Tak, tak, panie Poirot, to paskudna sprawa. Bardzo paskudna. Wcale mi si nie podoba. Przed powrotem do Londynu odbylimy jeszcze dwie rozmowy. Uczestnikiem pierwszej by pan James Partridge o ile wiadomo ostatnia osoba, ktra widziaa pani Ascher przy yciu. Kupowa co w trafice o godzinie siedemnastej trzydzieci. Pan Partridge, z zawodu urzdnik bankowy, by drobnym i wyjtkowo mizernym mczyzn. Nosi binokle, a wyraa si nad wyraz poprawnie i cile. Mieszka w maym domku rwnie czystym i wymuskanym, jak on sam. Pan ehem Poirot powiedzia rzuciwszy okiem na bilet wizytowy mojego przyjaciela. Z polecenia pana inspektora Glena Czym mog suy, panie Poirot? O ile mi wiadomo, panie Partridge, jest pan ostatni osob, ktra widziaa pani Ascher przy yciu. Pan Partridge przechyli na bok gow i spojrza tak podejrzliwie, jak gdyby synny detektyw by wtpliwym czekiem. To, panie Poirot, fakt nie ustalony powiedzia. Zupenie nie ustalony. Wiele osb mogo czyni zakupy w trafice pani Ascher po mnie. Jeeli nawet tak byo, adna z tych osb nie zwrcia si do policji. Nie wszyscy, panie Poirot, maj poczucie obowizku spoecznego pan Partridge chrzkn znaczco i jak sowa spojrza na nas znad binokli. Najwitsza prawda! potwierdzi z przekonaniem Poirot. O ile mi wiadomo, zgosi si pan do policji z wasnej woli? Oczywicie. Gdy tylko usyszaem o tym przeraajcym wydarzeniu, zorientowaem si, e moje zeznanie moe by przydatne, wobec czego udaem si do komisariatu. Czyn godny najwyszej pochway! rzek uroczycie Poirot. Moe bdzie pan tak uprzejmy i askawie powtrzy mi wszystko, co panu wiadomo. Z mi chci. Do domu wracaem dokadnie o godzinie siedemnastej

trzydzieci Bardzo przepraszam, dziki czemu okreli pan czas tak cile? Pan Partridge spojrza niechtnie. By widocznie uraony, e Poirot mu przerywa. Wanie bi zegar na kocielnej wiey. Spojrzaem na swj zegarek i stwierdziem, e spnia si minut. Dziao si to na kilka sekund przed moim wejciem do trafiki pani Ascher. Czy zwykle zaatwia pan tam sprawunki? Stosunkowo czsto. Trafika ta jest mi po drodze. Dwa razy na tydzie kupowaem u pani Ascher dwie uncje tytoniu fajkowego. A wacicielk sklepu zna pan dobrze? Wiedzia pan co o jej warunkach yciowych lub przeszoci? Absolutnie nic. Rozmawiaem z ni jedynie o moim sprawunku lub wymieniaem uwagi o pogodzie. Wiedzia pan moe, e miaa ma pijaka, ktry czsto odgraa si, e j zabije? Nie. O pani Ascher nie wiedziaem absolutnie nic. Ale w kadym razie dobrze j pan zna z widzenia. Czy tamtego wieczoru nie spostrzeg pan w jej powierzchownoci czego, co by zwracao uwag? Moe odnis pan wraenie, e jest przygnbiona lub niespokojna? Pan Partridge zastanowi si powanie i odpowiedzia: O ile byem w stanie wyrobi sobie pogld, pani Ascher wygldaa zupenie tak samo, jak zwykle. Poirot wsta. Bardzo dzikuj, panie Partridge, za wyczerpujce odpowiedzi na moje pytania. Czy ma pan moe w domu rozkad kolejowy ABC? Pragn upewni si o godzinie odjazdu pocigu do Londynu. Rozkad stoi tu za panem, na pce. Na wskazanej pce by istotnie rozkad ABC oraz Bradshaw, Rocznik Giedowy, sownik Kellyego i miejscowy informator. Poirot sign po ABC, uda, e szuka pocigu, i wreszcie podzikowawszy uprzejmie poegna si z gospodarzem. Nastpnie przeprowadzilimy rozmow z panem Albertem Riddellem. Miaa ona zupenie odmienny charakter. Pan Albert Riddell niezgrabny, ogromnego wzrostu mczyzna o nalanej twarzy i maych, chytrych oczkach by sztukatorem. Konwersacja nasza odbywaa si przy akompaniamencie zmywanych przez wyranie zdenerwowan pani Riddell naczy i sztucw. Urozmaicao j dodatkowo szczekanie psa i nie skrywana bynajmniej niech samego pana Riddella. Kiedy przyszlimy, zajada du porcj misa, ktre popija niezwykle czarn herbat. Pierwsze wrogie spojrzenie posta nam znad uniesionej od ust filianki. Przecie raz powiedziaem ju wszystko, co wiedziaem warkn. Ta caa sprawa nic mnie nie obchodzi. Nie mj interes. Glinom powiedziaem wszystko, a teraz znw mam gada z jakimi cudzoziemcami! Poirot zerkn na mnie filuternie i podj: Rozumiem to i serdecznie panu wspczuj. Ale c robi? Chodzi o morderstwo. To chyba nie bagatela, prawda? W takich sprawach nieodzowne jest bardzo drobiazgowe ledztwo. Bert wtrcia zdenerwowana pani domu lepiej opowiedz panom wszystko, co wiesz.

Zamknij gb! rykn olbrzym. Zdaje mi si, e na policj nie zgosi si pan z wasnej inicjatywy? wtrci zrcznie Poirot. A po diaba miaem si tam zgasza? Czy to mj interes? Poniekd paski rzek Poirot obojtnym tonem. Popeniono morderstwo. Policja chciaa wiedzie, kto by w sklepie. Moim zdaniem jak by to powiedzie wygldaoby znacznie naturalniej, gdyby pan sam si zgosi. Miaem piln robot. Niech pan nie opowiada, e powinienem traci czas i C, stao si. Policja zostaa poinformowana, e widziano, jak wchodzi pan do sklepu pani Ascher, i sama si do pana zgosia. Czy inspektor by zadowolony z paskiej relacji? A dlaczego miaby nie by zadowolony? zapyta podejrzliwie Bert. Detektyw wzruszy ramionami. Do czego pan pije? Przecie nikt nie ma nic przeciwko mnie. Wszyscy wiedz, kto oporzdzi star; ten cholerny pijak, jej m. Ale tamtego wieczora Ascher nie by w sklepie, a pan by. Co? Chcecie mi to przylepi? Nie uda si, spokojna gowa! Dlaczego miabym zrobi co podobnego? Co? Moe chciaem zwdzi szczypt tytoniu? A moe policja wyobraa sobie, e ze mnie wariat o skonnociach morderczych? Moe pan myli Z gron min podnis si z krzesa, a ona jego zabeczala niemiao: Bert! Bert! Nie gadaj takich rzeczy! IJspokj si, Bert, bo pomyl askawy pan moe si niczego nie obawia wtrci Poirot. Prosiem tylko o sprawozdanie z paskiej bytnoci w trafice. Jeeli pan odmwi, to moe wyda si jak by tu powiedzie co najmniej dziwne. ..A kto panu powiedzia, e ja odmawiam czego? obruszy si Riddell siadajc na stoku. Mog gada. Mnie tam wszystko jedno. A zatem do sklepu wszed pan o godzinie osiemnastej? Zgadza si. Moe minut albo dwie pniej. Chciaem kupi paczk Goldflakew. Pchnem drzwi A wic drzwi byy zamknite? Tak. Pomylaem nawet, e moe sklep jest nieczynny, ale tak nie byo. Wszedem do rodka i zobaczyem, e nikogo nie ma. Postukaem w kontuar, poczekaem troch, a jak nikt si nie pokaza, wyszedem na ulic. To wszystko. Nic wicej powiedzie nie mog. Nie zauway pan zwok lecych za lad? Nie. I pan by ich nie zobaczy, chyba eby pan specjalnie szuka. A czy na ladzie lea rozkad kolejowy? Aha, lea. Grzbietem do gry. Przyszo mi nawet do gowy, e moe stara wyjechaa nagle i zapomniaa zamkn sklepik. Moe przeglda pan ten rozkad albo przesuwa go po ladzie? Nawet go nie dotknem. Robiem tylko to, co panu powiedziaem. I nie widzia pan, eby kto wychodzi ze sklepu, kiedy pan zblia si do drzwi? Nic nie widziaem. Dlaczego policja mnie si czepia? Poirot wsta.

Nikt si pana nie czepia, prosz mi wierzy. Bon soir, monsieur*. Odwrci si na picie i gdy spieszyem za nim, zobaczyem, e pan Riddell stoi z szeroko otwartymi ustami. Wyszedszy na ulic mj przyjaciel spojrza na zegarek. Jak si pospieszymy powiedzia pewnie uda si nam zapa pocig o dziewitnastej dwie. No, ruszajmy si ywo mon ami.

* fr. Dobranoc panu.

ROZDZIA VIII DRUGI LIST


No i co? zapytaem ciekawie. Siedzielimy sami w przedziale pierwszej klasy. Pocig pospieszny ruszy przed chwil z Andover. Zbrodni popeni odrzek powanie Poirot rudy mczyzna redniego wzrostu z bielmem na lewym oku. Mczyzna ten utyka troch na praw nog i ma brodawk nad opatk. Poirot! zawoaem. Czego waciwie dasz, przyjacielu? Patrzysz na mnie wzrokiem wiernego psa i chcesz, abym wypowiedzia si w stylu Sherlocka Holmesa A teraz powanie: nie mam pojcia, jak morderca wyglda ani gdzie mieszka, ani w jaki sposb go zapa. Ach, gdyby zostawi jaki lad! westchnem. Wanie, lad! Zawsze tsknisz do jakich ladw. Jaka szkoda, e zbrodniarz nie pali papierosa i nie zostawi popiou, a potem nie wdepn w ten popi butem podkutym gwodziami o osobliwym ksztacie! Nie. Nasz nieznajomy nie by tak uprzejmy. Ale, mj drogi, jest przecie rozkad kolejowy. Czy ABC nie uwaasz za lad? A wic sdzisz, e zostawi ten rozkad przez pomyk? Naturalnie, e nie. Zrobi to celowo. Mwi o tym odciski palcw. Przecie adnych odciskw nie byo. O to wanie chodzi. Jaka bya wczoraj pogoda? Ciepy czerwcowy wieczr. Czy w taki upa ktokolwiek nosi rkawiczki? Nie, bo zwrciby na siebie uwag. A zatem, skoro na rozkadzie nie byo odciskw palcw, musiay by rozmylnie starte. Czowiek niewinny zostawiby lady. Winny nie zostawi. Nasz morderca zostawi rozkad celowo. Jest to jednak pewien lad. Kto kupowa ABC. Kto go nosi. I w tym taj si ju pewne moliwoci. Sdzisz, e w ten sposb moemy si czego dowiedzie? Prawd mwic, Hastings, nie mam wielkich nadziei. Ten czowiek, ten nieznajomy, niewtpliwie pyszni si swoj zrcznoci. Trudno sobie wyobrazi, eby celowo zostawi lad, po ktrym mona go wytropi. Wic w rezultacie ABC nie na wiele si przyda. W kadym razie nie w tym sensie, o jaki ci chodzi. A w jakim? Poirot nie odpowiedzia od razu. Potem podj z wolna, jak gdyby nie na temat: Moja odpowied brzmi: tak. Mamy do czynienia z nieznajomym osobnikiem. Kryje si on w mroku i chce w mroku pozosta. Ale naturalnym rzeczy porzdkiem musi rzuci na siebie jaki snop wiata. Z jednej strony nie wiemy o nim nic, z drugiej wiemy ju bardzo duo. Mglisto zaczyna mi si ju rysowa ta posta: czowiek, ktry wprawnie pisze drukowanymi literami, kupuje papier listowy w dobrym gatunku, odczuwa niepospolit potrzeb rozgosu. Widz go jako dziecko zapewne zaniedbywane i nie kochane. Widz, jak rosnc nabiera kompleksu niszoci i ywo odczuwa niesprawiedliwo wobec siebie. Czuj jego wewntrzny impuls, by si wsawi, cign na siebie uwag. Instynkt ten jest coraz silniejszy, lecz

wydarzenia i okolicznoci zewntrzne hamuj go i wniwecz obracaj. By moe nasz morderca przeywa coraz wicej upokorze, ktre w jego wiecie wewntrznym przykadaj zapak do lontu. To wszystko jedynie domysy bez praktycznego znaczenia obruszyem si szorstko. Rozumiem. Wolisz zgubion zapak, popi z papierosa, podkute buty. Zawsze taki bye. W kadym razie moemy zada sobie kilka rzeczowych pyta: Dlaczego ABC? Dlaczego pani Ascher? Dlaczego Andover? Przeszo tej kobiety wydaje mi si bardzo zwyczajna powiedziaem. Wywiady z tymi dwoma wiadkami przyniosy rozczarowanie. Nie potrafili powiedzie nic, czego ju bymy nie wiedzieli. Przyznaj otwarcie, e na nic takiego nie liczyem. Nie wolno nam jednak byo pomin dwch moliwych kandydatw na morderc. Nie wyobraasz sobie chyba W kadym razie nie wykluczam moliwoci, e morderca mieszka w Andover albo najbliszej okolicy. Stanowioby to wystarczajc odpowied na nasze trzecie pytanie: dlaczego Andover. Ot mamy dwch ludzi, o ktrych nam wiadomo, e byli w trafice we waciwym czasie. Kady z nich mgby by morderc. A, jak dotd, nic nie wskazuje, e ktry nim nie jest. Mylisz, e ten cham, Riddell? Nie. Jego gotw jestem wykluczy z miejsca. By zdenerwowany, nieyczliwy, widocznie zaniepokojony. To chyba wanie dowodzi Natury skrajnie przeciwnej z autorem listu podpisanego A.B.C. Musimy szuka zarozumiaoci i pewnoci siebie. Czyli kogo, kto ma wysokie mniemanie o sobie? Co w tym sensie. Ale s ludzie, ktrzy pod pozorem zdenerwowania i teatralnych efektw ukrywaj wiele prnoci i pychy. Masz na myli maego pana Partridgea? To typ bardziej odpowiedni. Naturalnie, nie mona niczego twierdzi, ale Partridge zachowuje si podobnie, jak mgby zachowywa si autor listu. Z miejsca idzie na policj, wysuwa si ha pierwszy plan. Jest wyranie zadowolony ze swej pozycji. Wic naprawd sdzisz Nie, Hastings. Moim zdaniem morderca nie pochodzi z Andover. Musimy jednak pracowa bardzo dokadnie. Od pocztku mwi o mordercy on. Trzeba jednak pamita, e moga to by kobieta. Ee, chyba nie. Przyznaj, e przebieg akcji wskazywaby raczej na mczyzn, ale listy anonimowe czciej pisz kobiety. Nie wolno nam o tym zapomina. Milczaem przez kilka minut, po czym zdobyem si na pytanie: I co teraz zrobimy? Kochany, zawsze energiczny Hastings! Poirot umiechn si do mnie yczliwie. Nie o to chodzi! Co teraz bdziemy robi? Nic. Jak to nic? w gosie moim dwiczao gbokie rozczarowanie. Nie jestem przecie czarnoksinikiem ani kuglarzem. Co chcesz, ebym zrobi? Zastanowiwszy si nad t spraw doszedem do wniosku, e odpowied

jest trudna. Mimo to byem przekonany, e co naley przedsiwzi, e nie wolno nam zasypia gruszek w popiele. Mamy przecie rozkad jazdy ABC, papier listowy, kopert odezwaem si wreszcie. Oczywicie. Ale w tym kierunku wszystko ju zostao zrobione. Policja dysponuje rodkami do tego rodzaju bada. Jeeli dziki nim da si cokolwiek ustali, na pewno bdzie to w swoim czasie ustalone. Odpowied t musiaem uzna za zadowalajc. Podczas nastpnych dni Poirot zdradza wyran niech do rozmw na temat tej sprawy. Gdy prbowaem wraca do tematu, zbywa mnie niecierpliwym gestem rki. Osobicie byem zdania, e zgbiem jego motywy. W przypadku zamordowania pani Ascher mj przyjaciel ponis klsk. Tajemniczy A.B.C. rzuci mu wyzwanie i zwyciy. Poirot, przywyky do nieustannych sukcesw, by szczeglnie wraliwy na niepowodzenia, nic wic dziwnego, e wzbrania si rozmawia na ich temat. By to moe dowd saboci tego wielkiego czowieka, ale nawet najtrzewiejsi z nas atwo ulegaj zawrotom gowy wywoanym powodzeniem. Poirot odnosi sukcesy przez dugie lata, nic wic dziwnego, e skutki tego objawiy si wreszcie. Szanowaem sabostk starego przyjaciela i przestaem mwi o tej sprawie. Z gazet dowiedziaem si o wynikach ledztwa. Nie trwao dugo. Nie podniesiono w nim kwestii autora anonimowego listu, a werdykt brzmia: Morderstwo dokonane przez osob lub osoby nieznane. Oczywicie zbrodnia nie odbia si ywszym echem w prasie. Nie miaa cech sensacyjnych ani ciekawych. mier starej kobiety w sklepiku przy bocznej uliczce ustpia rycho miejsca tematom bardziej pasjonujcym. Szczerze mwic, spraw t przestaem interesowa si zapewne dlatego, e i mnie przykro sprawio niepowodzenie Poirota. Dwudziestego trzeciego lipca caa historia odya nagle. Przez dwa dni nie widziaem Poirota, gdy sobot i niedziel spdziem w Yorkshire. Do Londynu wrciem w poniedziaek po poudniu, a list nadszed poczt o godzinie osiemnastej. Doskonale pamitam, jak min zrobi Poirot i jak mu dech zaparo, gdy otworzy ow kopert. Nadszed powiedzia. Spojrzaem na niego nic nie rozumiejc. Kto nadszed? Drugi rozdzia sprawy A.B.C. Patrzyem na niego tpo. Wszystko dawno wywietrzao mi z gowy. Czytaj powiedzia wrczajc mi list, pisany jak i poprzedni drukowanymi literami na papierze dobrej jakoci. No i co, szanowny panie Poirot? Pierwsza runda chyba dla mnie? Andover przeszo gadko. Ale to dopiero pocztek zabawy. Pozwalam sobie zwrci pask uwag na miejscowo nadmorsk Bexhill. Data: 25 bm. Wesoo si zabawiamy, prawda? Z powaaniem A.B.C. Wielki Boe! zawoaem. Czy to ma znaczy, e ten szatan przygotowuje now zbrodni?

Niewtpliwie. Spodziewae si czego innego? udzie si, e morderstwo w Andover byo odosobnionym przypadkiem? Zapomniae, e w swoim czasie powiedziaem: To dopiero pocztek. Straszne! Tak, straszne powtrzy Poirot. Za przeciwnika mamy szaleca o skonnociach morderczych. Oczywicie. Spokj Poirota by bardziej wymowny ni jakiekolwiek bohaterskie gesty. Oddajc mu list wzdrygnem si lekko. Nastpny ranek zasta nas przy wanej konferencji. Brali w niej udzia: komendant policji hrabstwa Sussex, gwny inspektor ze Scotland Yardu, inspektor Glen z Andover, komisarz Carter z policji hrabstwa Sussex, Japp i jego asystent, inspektor Crome, a ponadto doktor Thompson, synny psychiatra. Drugi list mia stempel pocztowy Hampstead, co zdaniem Poirota nie miao adnego znaczenia. Cae zagadnienie zostao omwione nader wyczerpujco. Doktor Thompson by sympatycznym naukowcem w rednim wieku, ktry mimo rozlegej wiedzy zadowala si potocznym jzykiem unikajc specjalistycznych zwrotw swojego zawodu. Nie ulega wtpliwoci rzek gwny inspektor e oba listy pisane s t sam rk. Autorem jest na pewno jedna osoba. Moemy te zaoy, z duym prawdopodobiestwem, e osoba ta jest winna morderstwa w Andover. Niewtpliwie. Otrzymalimy te wyran zapowied nastpnej zbrodni, wyznaczonej w Bexhill na dzie dwudziestego pitego lipca, czyli jutro. Jakie kroki moemy przedsiwzi? Komendant policji hrabstwa Sussex spojrza na swojego podwadnego. Co pan powie, Carter? zapyta. Nieatwa sprawa, panie inspektorze odpowiedzia komisarz powanie kiwajc gow. List nie zawiera adnej wskazwki co do przyszej ofiary. Mwic otwarcie, jakie waciwie kroki moemy przedsiwzi? Chciabym co powiedzie mrukn Poirot. Wszystkie twarze zwrciy si ku niemu. Uwaam za prawdopodobne, e nazwisko przyszej ofiary zaczyna si na B. To niewykluczone powiedzia komisarz tonem powtpiewania. Kompleks alfabetyczny doda powanie doktor Thompson. Uwaam to za prawdopodobne i nic wicej cign Poirot. Przyszo mi to do gowy, kiedy nad sklepem staruszki zamordowanej w ubiegym miesicu zobaczyem wyranie wypisane nazwisko Ascher. Drugi raz pomylaem o tym wczoraj, gdy otrzymany list wyznaczy Bexhill na teren nastpnej zbrodni. Sdz, e ofiary mog by rwnie wybierane w porzdku alfabetycznym. Moliwe powiedzia doktor. Chocia, z drugiej strony, nazwisko Ascher mogo by przypadkowe. Nie wykluczam, e tym razem ofiara (bez wzgldu na to, jak si bdzie nazywaa) bdzie znowu star kobiet, wacicielk sklepiku. Prosz pamita, e mamy do czynienia z szalecem, ktry, jak dotd, nie da nam adnej wskazwki co do swoich motyww. Czy szaleniec kieruje si jakimi motywami, panie doktorze? zapyta

sceptycznie usposobiony komisarz Carter. Oczywicie, panie komisarzu. Zabjcza logika jest jedn z najbardziej charakterystycznych cech ostrego obdu. Szaleniec moe uwaa si za powoanego przez Boga do zabijania na przykad duchownych albo lekarzy, albo starych wacicielek trafik, a zawsze kryje si za tym jaki bardzo logiczny powd. Nie sugerujmy si kompleksem alfabetycznym. To, e Bexhill nastpuje po Andover, moe by prostym zbiegiem okolicznoci. Tak czy inaczej, panie komisarzu podj komendant policji hrabstwa Sussex moemy przedsiwzi pewne rodki ostronoci. Wydamy specjalne ostrzeenie dla osb, ktrych nazwiska zaczynaj si na B, zwaszcza dla drobnych sklepikarzy, i roztoczymy obserwacj nad trafikami obsugiwanymi przez jedn osob. Wydaje mi si, e w istniejcych warunkach niewiele wicej moemy zrobi. Aha! Oczywicie trzeba wzi pod uwag wszystkie obce osoby przybywajce do Bexhill. Komisarz Carter westchn gboko. W dniu, kiedy koczy si rok szkolny i rozpoczynaj si masowe urlopy? W ostatnim tygodniu lipca mnstwo ludzi tu si krci. W kadym razie naley uczyni wszystko, co w naszej mocy rzek stanowczo gwny inspektor Scotland Yardu. Z kolei zabra gos inspektor Glen: Ja wezm pod nadzr wszystkie osoby zwizane ze spraw pani Ascher: tych dwch wiadkw, Partridgea i Riddella, i oczywicie Franza Aschera. Jeeli ktry z nich opuci Andoyer, bdzie bacznie ledzony. Na tym zakoczya si konferencja, nie liczc kilku jeszcze uwag bez znaczenia i krtkiej rozmowy towarzyskiej. Poirot powiedziaem idc obok przyjaciela nadrzecznym bulwarem. Chyba tej drugiej zbrodni da si jako zapobiec? Zwrci ku mnie twarz bardzo powan i smutn. Rozsdek miasta penego ludzi przeciwko szalestwu jednego czowieka? Obawiam si, bardzo si obawiam Czy przypominasz sobie dug seri sukcesw Kuby Rozpruwacza? To straszne! westchnem. Masz racj. Szalestwo jest straszne Bardzo si obawiam.

ROZDZIA IX MORDERSTWO W BEXHILL


Dobrze pamitam moje przebudzenie dnia dwudziestego pitego lipca. Byo koo p do smej. Poirot sta nad kiem i delikatnie szarpa mnie za rami. Jeden rzut oka na jego twarz przenis mnie z podwiadomoci w peni wadz umysowych. Co si stao? zapytaem siadajc gwatownie. Wanie, stao si. Odpowied bya krtka, ale za tymi trzema sowami kryo si nieprzebrane bogactwo emocji. Co?! zawoaem. Przecie dzi dopiero dwudziesty pity! Stao si tej nocy, a waciwie nad ranem. Wyskoczyem z ka. Kiedy robiem pospieszn toalet, Poirot informowa mnie zwile o tym, czego przed chwil dowiedzia si przez telefon. Na play w Bcxhill znaleziono ciao modej dziewczyny. Zidentyfikowano j jako Elbiet Barnard, kelnerk jednej z kawiarni, zamieszka z rodzicami w maym, niedawno wybudowanym domku. Lekarz policyjny ustali godzin zgonu midzy dwudziest trzeci trzydzieci a pierwsz. Policja nie ma wtpliwoci, e to byo morderstwo? zapytaem mydlc pospiesznie twarz. Pod ciaem znaleziono rozkad kolejowy ABC otwarty na Beshill. Zadraem. Okropno! Uwaaj, mj drogi! Nie ycz sobie drugiej tragedii, i to w moim mieszkaniu. Z do pospn min otarem krew z podbrdka. Jaki jest plan kampanii? zapytaem. Za kilka minut przyjedzie po nas samochd policyjny. eby nie traci czasu, przynios ci tutaj filiank kawy. Po dwudziestu minutach szybki wz policyjny mija most na Tamizie wyjedajc z Londynu. Towarzystwa dotrzymywa nam inspektor Crome, ktry by obecny na wczorajszej konferencji. Scotland Yard oficjalnie powierzy mu t spraw. Crome by oficerem zupenie odmiennego typu ni Japp. Znacznie modszy od nadinspektora, milczcy i pewien swojej wyszoci, wyksztacony i bardzo oczytany, by, jak na mj Cust, odrobin zanadto zadowolony z siebie. Ostatnio zyska rozgos dziki zdemaskowaniu serii zabjstw dzieci, przy ktrej to okazji cierpliwie ledzi zbrodniarza uwizionego obecnie w Broadmoore. By czowiekiem najodpowiedniejszym do prowadzenia ledztwa w tej sprawie, ale zdawao mi si, e on sam jest tego zbyt pewien. Mojego przyjaciela traktowa z lekka protekcjonalnie. Zwraca si do niego, e si tak wyra, ze studenck pewnoci siebie; jak czowiek modszy do starszego, ktry troch wypad z obiegu. Odbyem bardzo owocn i dug konferencj z doktorem Thompsonem mwi. Doktor interesuje si szczeglnie zbrodniami typu seryjnego lub, jak mona by je nazwa, acuszkowego. Zbrodnie takie wiadcz zazwyczaj o szczeglnie gronym obdzie. Oczywicie laik nie moe

naleycie oceni rozmaitych subtelnoci atwo dostrzegalnych z lekarskiego punktu widzenia zakasa dyskretnie. Prawd rzekszy, moja ostatnia sprawa nie wiem, czy panowie o niej czytali Chodzio o Mabel Homer, uczennic z Muswell Hill Sprawca, Capper, by naprawd nadzwyczajny. Niesychanie trudno byo dowie mu zbrodni, a bya to trzecia w jego karierze. Sprawia wraenie czowieka rwnie zdrowego, jak pan albo ja. Ale, widzi pan, obecnie mamy rozmaite testy, zagadki sowne. To sprawy zupenie nowoczesne. Za paskich czasw nie syszelicie nawet o takich rzeczach Jeeli raz przychwyci pan na czym czowieka, ju ma go pan w garci. On wie, e pan wie, i nerwy odmawiaj mu posuszestwa. Po pierwszym poliniciu zaczyna zdradza si na prawo i lewo. Nawet w moich czasach zdarzay si niekiedy takie rzeczy powiedzia skromnie Poirot. Inspektor Crome spojrza na niego i powiedzia bez przekonania: O, czyby? Na pewien czas zapada cisza. Dopiero kiedy mijalimy stacj New Cross, znw si odezwa: Chtnie su, panie Poirot, jeeli pan yczy sobie zapyta mnie o jakie detale w tej sprawie. Czy ma pan dokadny rysopis zamordowanej dziewczyny? Miaa dwadziecia trzy lata i pracowaa jako kelnerka w kawiarni Pod Rudym Kotem. Nie o to chodzi. Interesuje mnie, czy bya adna. W tym wzgldzie nie mam informacji odpowiedzia Crome i spojrza na Poirota z tak min, jak gdyby chcia doda: Sowo daj, ci cudzoziemcy zawsze tacy sami! W oczach mojego przyjaciela bysna ironia. Okoliczno ta nie wydaje si wana panu inspektorowi? Ale dla kobiety to sprawa niesychanej wagi. Czsto decyduje o caym jej losie. O, czyby? powtrzy znw inspektor Crome z uprzejm obojtnoci. Znowu zapada cisza. Dopiero pod Sevenoaks Poirot wznowi rozmow. A moe wie pan przypadkiem, jak i za pomoc czego dziewczyna zostaa uduszona? Zostaa uduszona wasnym paskiem odpowiedzia ywo Crome. Szerokim paskiem z jedwabnej plecionki. Poirot szeroko otworzy oczy. Aha powiedzia. Wreszcie mamy zupenie konkretn informacj. To co mwi, prawda? Mnie niewiele rzek sucho inspektor. Zaczynaa mnie irytowa powcigliwo i brak wyobrani tego czowieka. Daje nam to pewn charakterystyk mordercy powiedziaem. Wasny pasek ofiary Dowodzi to szczeglnego zwyrodnienia i okruciestwa. Poirot zwrci ku mnie spojrzenie, ktrego nie mogem zrozumie. Bya w nim ironia i jak gdyby ostrzeenie. Moe chodzio mu o to, abym nie by zbyt wymowny w obecnoci inspektora? Na wszelki wypadek umilkem. W Bexhill powita nas komisarz Carter. Towarzyszy mu sympatyczny, inteligentnie wygldajcy mody aspirant Kelsey, przydzielony w tej sprawie do inspektora Cromea.

Ty poprowadzisz ledztwo, Crome powiedzia komisarz. Ja podam ci tylko suche fakty. Reszta naley do ciebie. Dzikuj ci odpowiedzia Crome. Zawiadomilimy ju o zbrodni rodzicw ofiary podj komisarz. Oczywicie wraenie byo piorunujce. Chciaem, eby otrzsnli si troch przed przesuchaniem, wic ju ty bdziesz z nimi rozmawia. Czy oprcz rodzicw s jacy krewni? zapyta Poirot. Siostra pracuje jako maszynistka w Londynie. Zdylimy ju zawiadomi j. Jest take mody czowiek, konkurent czy narzeczony. Wydaje si, e dziewczyna bya z nim wczoraj wieczorem. A rozkad kolejowy nic wam nie pomg? zapyta Crome. Ley tam komisarz wskaza rk w stron stou. Nie ma na nim odciskw palcw. By otwarty na stronie Bexhill. Zupenie nowy egzemplarz, chyba nigdy przedtem nie otwierany. Przeprowadziem dochodzenie we wszystkich moliwych ksigarniach i kioskach. Kto znalaz zwoki? Jeden z tych emerytowanych starych pukownikw, co lubi wczesnym rankiem wychodzi na wiee powietrze. Nazywa si pukownik Jerome. Wyszed z psem na spacer okoo szstej rano. Ruszy bulwarem w stron Cooden, a nastpnie zszed na pla. Pies odbieg od niego i zacz niespokojnie wszy. Pukownik zawoa go, ale pies nie wraca, co wydao si staremu bardzo podejrzane. Poszed za nim i zobaczy zwoki. Zachowa si zupenie poprawnie. Nie dotkn ciaa i natychmiast zatelefonowa do nas. mier nastpia okoo pnocy? Tak. Midzy pnoc a pierwsz. Lekarz stwierdzi to z ca pewnoci. Nasz dowcipni lubi dotrzymywa sowa. Jak dwudziesty pity, to dwudziesty pity, choby od pnocy upyno zaledwie par minut. Crome kiwn gow. Tak, to zgadza si z mentalnoci tego osobnika. Nie ma wicej nic ciekawego? Nikt nie widzia niczego, co mogoby nam dopomc? O ile mi wiadomo, nie. Ale jest jeszcze bardzo wczenie. Niedugo zaczn przychodzi ludzie, ktrzy widzieli dziewczta w biaych sukniach przechadzajce si nad morzem z mczyznami. Bdziemy mieli robot, bo takich par musiao by w Bexhill od czterystu do piciuset. C, Carter, trzeba si zaj t spraw powiedzia Crome. Na razie mamy do dyspozycji kawiarni i dom zamordowanej dziewczyny. Zaraz wybior si w oba te miejsca. Kelsey moe pj ze mn. I pan Poirot doda komisarz. Chtnie bd panu towarzyszy rzek Poirot do Cromea z nieznacznym, lecz wytwornym ukonem. Inspektor mia min niezbyt uszczliwion, a Kelsey, ktry nie widzia dotychczas Poirota, umiechn si szeroko. Niestety, ludzie, ktrzy po raz pierwszy stykali si z moim przyjacielem, nie byli skonni bra go na serio. A co z tym paskiem, ktrym dziewczyna zostaa uduszona? Pan Poirot podejrzewa, zdaje si, e to wana wskazwka. Mam wraenie, e chtnie by go obejrza. Bynajmniej szybko zaprzeczy Poirot. Pan inspektor mnie nie zrozumia. Ten pasek nic panom nie powie stwierdzi Carter. Gdyby by

skrzany, mogyby zachowa si na nim odciski palcw, ale to gruba jedwabna plecionka, idealna do celu, w jakim jej uyto. Wzdrygnem si niemiym dreszczem. No, czas na nas przypomnia Crome i niezwocznie ruszylimy w drog. Przede wszystkim zoylimy wizyt w kawiarni Pod Rudym Kotem. By to bardzo przecitny, pooony przy nadmorskim bulwarze lokal. Sale wypeniay stoliki przykryte serwetami w pomaraczowy dese i trzcinowe krzesla, ktrych nadzwyczajn niewygod agodziy po trosze pomaraczowe poduszki. Takie lokale specjalizuj si przede wszystkim w pierwszych niadaniach, a na obiad podaje si tam dania w kobiecym gucie, takie na przykad jak: jajecznica, krewetki i makaron aux gratin. Pierwsze niadanie byo wanie w penym toku, a wic kierowniczka poprowadzia nas spiesznie do bardzo nieporzdnego kantoru. Czy mam przyjemno z pann ehem z pann Merrion? Niewiasta odpowiedziaa piskliwym gosem i tonem wytwornej damy: Tak si nazywam. Doprawdy, co za okropna historia. Okropna! Dr na myl, jaki to bdzie miao wpyw na nasze przedsibiorstwo. Panna Merrion bardzo chuda czterdziestoletnia niewiasta o rzadkich pomaraczowych wosach bya dziwnie podobna do rudego kota. Nerwowo bawia si duym koronkowym abotem stanowicym widocznie cz jej oficjalnego stroju. Od jutra bdzie tu niebyway tok pocieszy j dobrotliwie aspirant Kelsey. Przekona si pani. Nie nadycie podawa niada i podwieczorkw. Ohyda! jkna panna Merrion. Co za ohyda! To moe odstraszy ludzi mimo tych sw rozpogodzia si znacznie. Co moe nam pani powiedzie o zamordowanej kelnerce? Nic odpara stanowczo. Absolutnie nic. Od jak dawna pracowaa tutaj? To byo jej drugie lato. Bya z niej pani zadowolona? Panna Barnard bya dobr, szybk i uprzejm kelnerk. I adn, co? zapyta Poirot. Tym razem panna Merrion spojrzaa na mojego przyjaciela, jak gdyby chciaa westchn: Ach, ci cudzoziemcy! Bya przyjemn, bardzo schludn dziewczyn odpowiedziaa. O ktrej wysza z pracy wczoraj wieczorem? zapyta Crome. Jak zwykle. Zamykamy o smej. Nie podajemy kolacji. Mae na nie zapotrzebowanie. Na solidniejsze podwieczorki ludzie przychodz o sidmej, czasami troch pniej. Ale ruch koczy si waciwie o szstej trzydzieci. Czy panna Barnard nie mwia pani, jak zamierza spdzi wieczr? Naturalnie, e nie obruszya si kierowniczka. Nie byymy na tak poufaej stopie. Nikt po ni nie przychodzi? Nie zauwaya pani niczego dziwnego? Nie. A panna Barnard wygldaa tak, jak zwykle? Nie bya zdenerwowana ani przygnbiona? Doprawdy, nie mog na to odpowiedzie odpara wyniole ruda dama.

Ile zatrudnia pani kelnerek? Dwie stae i dwie dodatkowe midzy dwudziestym czerwca i kocem sierpnia. Elbieta Barnard bya sta kelnerk, prawda? Tak, sta. A co moe pani powiedzie o jej koleance? O pannie Higley? To bardzo mia panienka. Czy z pann Barnard ya w przyjani? Doprawdy, nie mog na to odpowiedzie. Moglibymy pomwi z pann Higley? Teraz? Jeeli pani pozwoli Przyl j tutaj powiedziaa kierowniczka wstajc ale prosz trzyma j moliwie krtko. W porze niadania mamy ogromny ruch. Z tymi sowy kocia i ruda panna Merrion opucia pokj. Diabelnie wytworna! mrukn aspirant Kelsey i naladujc gos damy doda: Doprawdy, nie mog na to odpowiedzie Do pokoju wbiega troch zdyszana pulchna dziewczyna o ciemnych wosach, rumianych policzkach i czarnych oczach roziskrzonych podnieceniem. Przysaa mnie panna Merrion oznajmia. Panna Higley? Tak, to ja. Znaa pani Elbiet Barnard? Ma si rozumie, znaam Betty. To straszne, co? Prawda, jakie to straszne? Za nic nie mog uwierzy, e to prawda. Od rana wci powtarzam koleankom, e po prostu nie mog w to uwierzy. Suchajcie, dziewczynki mwi. Mnie to si wydaje nieprawd. Betty, Betty Barnard, ktra cigle bya z nami, zamordowana! Sowo daj, nie mog w to uwierzy! Tak od rana mwi koleankom. Kilka razy szczypaam si nawet, eby zobaczy, czy si nie obudz. Betty zamordowana, to jak by to powiedzie nie wydaje mi si prawd. Dobrze pani znaa pann Barnard? zapyta Crome. Pewnie, pracowaa tutaj duej ode mnie. Ja nastaam w marcu, a ona bya ju w zeszym roku. Bya taka sobie, spokojna. Ju panowie wiedz, jaka. Nie lubia duo artowa ani mia si. To nie znaczy wcale, e zawsze bya spokojna. Czasami miaa duo humoru albo i nie miaa. Bo to, prosz panw, bya waciwie albo spokojna, albo niespokojna. Pomylaem, e inspektor Crome jest zdumiewajco cierpliwym czowiekiem. Pulchna i rumiana panna Higley w roli wiadka moga doprowadzi do szalestwa. Wszystko, co zaczynaa mwi, powtarzaa lub poprawiaa wiele razy. W rezultacie z dugiej paplaniny niewiele mona byo wycisn. W kadym razie wynikao z tego, e panna Higley nie bya w zayych stosunkach z nieboszczk. Mona si byo domyli, e Elbieta Barnard uwaaa si za co znacznie lepszego. Kelnerki byy w zgodzie w godzinach pracy, lecz poza nimi widyway si niewiele. Elbieta Barnard miaa przyjaciela, ktry pracowa w biurze porednictwa nieruchomoci pod firm Court i Brunskill. Nie by to ani pan Court, ani pan Brunskill. Mia tam posad biuralisty. Panna Higley nie wiedziaa, jak si nazywa, ale znaa go dobrze z widzenia.

Przystojny, bardzo przystojny mwia zawsze tak elegancko ubrany. Nie miaem wtpliwoci, e do serca panny Higley wkrada si zazdro. Rezultatem naszych odwiedzin byo przekonanie, i Elbieta Barnard nie miaa przyjaciek w kawiarni i nie zwierzaa si nikomu ze swoich planw na fatalny wieczr. Ale wedug domysw panny Higley na pewno sza na spotkanie ze swoim przyjacielem, gdy bya w nowej biaej sukience z takim licznym koronkowym konierzykiem. Z pozostaymi kelnerkami zamienilimy po kilka sw bez pozytywnego rezultatu. Betty Barnard nie mwia z nikim o swoich planach i nikt nie widzia jej wieczorem w Bexhill.

ROZDZIA X BARNARDOWIE
Rodzice Elbiety Barnard mieszkali w malekim domku, jednym z pidziesiciu zbudowanych niedawno na kracach miasta przez jak firm budowlan. Siedziba ich nosia nazw Llandudno. Pan Barnard krzepki pidziesicioletni mczyzna zauway wida nasz przyjazd, bo czeka w drzwiach domu. By przygnbiony i oszoomiony. Prosz, prosz, panowie zechc wej powiedzia. Aspirant Kelsey wzi inicjatyw w swoje rce. To inspektor Crome ze Scotland Yardu powiedzia. Przyjecha specjalnie, eby pomc nam w tej okropnej sprawie. Z Scotland Yardu! pan Barnard mwi tonem penym otuchy. To dobrze, bardzo dobrze. Teraz na pewno ten morderca wpadnie. Moja biedna, biedna crka twarz wykrzywi mu wyraz niekamanego blu. A to pan Herkules Poirot, take z Londynu, i ehem Kapitan Hastings podpowiedzia Poirot. Bardzo mi mio panw pozna rzek automatycznie pan Barnard. Prosz do pokoju. Nie wiem, czy moja biedna ona bdzie si moga panom pokaza. Jest zupenie zaamana. Zupenie. Zanim jednak zdoalimy usadowi si w skromnej bawialni, ukazaa si pani Barnard. Wida byo, e duo pakaa, gdy oczy miaa mocno zaczerwienione i poruszaa si niepewnym krokiem osoby, ktra doznaa straszliwego wstrzsu. O, mateczka! To dobrze, bardzo dobrze pochwali j m. Czujesz si troch lepiej, co? delikatnie pogadzi j po ramieniu i usadowi w fotelu. Pan komendant policji by bardzo uprzejmy cign. Zawiadomi nas o tym nieszczciu i powiedzia, e przesuchanie odkada na pniej, jak otrzniemy si troch z pierwszego wraenia. To okropne, okropne! odezwaa si przez zy pani Barnard. Trudno sobie wyobrazi tak potworno. Jej akcent wyda mi si zrazu cudzoziemski, ale przypomniaem sobie nazw domku i domyliem si, e ta kobieta pochodzi z Walii. Zdaj sobie spraw, prosz pani, e to bardzo bolesne zacz inspektor Crome. Gboko pastwu wspczujemy, musimy jednak jak najszybciej pozna fakty, aby zaraz przystpi do pracy. Naturalnie, naturalnie, to zrozumiae przyzna z przekonaniem gospodarz. Wiemy ju, e crka pastwa miaa dwadziecia trzy lata. Mieszkaa tutaj i pracowaa w kawiarni Pod Rudym Kotem. Czy to si zgadza? Tak. To cakiem nowy dom, prawda? Gdzie pastwo mieszkali dawniej? Pracowaem w sklepie elaznym w Kennington. Dwa lata temu przeszedem na emerytur. Zawsze marzyem o mieszkaniu nad morzem. Ma pan dwie crki? Tak. Starsza pracuje w biurze w Londynie. Nie zaniepokoili si pastwo, gdy crka nie wrcia wczoraj wieczorem

do domu? Wcalemy o tym nie wiedzieli odezwaa si znowu przez zy matka. Tatu i ja chodzimy wczenie spa. Dziewita to nasza zwyka pora. Wcalemy nie wiedzieli, e Betty nie wrcia, dopki nie przyszed kto z policji i nie powiedzia nie powiedzia wybuchna paczem. Czy panna Barnard miaa zwyczaj ehem pno wraca do domu? Wie pan inspektor, jakie teraz s dziewczta odpowiedzia Barnard. Samodzielne, niezalene W letnie wieczory niepilno im do domu. Ale Betty wracaa zwykle przed jedenast. Jak dostawaa si do domu? Zostawiali pastwo otwarte drzwi? Kadlimy klucz pod somiank. Syszaem, e crka pastwa bya zarczona. Czy to prawda? C, teraz modzie nie ogasza formalnie zarczyn odpowiedzia ojciec. Ten mody czowiek nazywa si Donald Fraser. Bardzo go lubiam, naprawd bardzo wtrcia pani Barnard. Biedaczek, jaki to bdzie dla niego okropny cios! Nie wiem nawet, czy ju wie? Pracuje, zdaje si, w firmie Court i Brunskill? Tak. To biuro porednictwa nieruchomoci. Czy Donald Fraser spotyka si zwykle wieczorami z crk pastwa? Nie co wieczr. Raczej dwa albo trzy razy na tydzie. Nie wiadomo pastwu, czy mia si z ni spotka wczoraj wieczorem? Betty nic mi nie mwia. Nie lubia mwi, co zamierza robi ani dokd si wybiera. Ale to bya porzdna dziewczyna, naprawd porzdna. Mj Boe, trudno uwierzy pani Barnard znowu zacza szlocha. Trzymaj si, mateczko! zy nic nie pomog uspokaja j m. Za wszelk cen musimy dotrze do sedna sprawy. Mj Boe! Biedny Donald, biedny! kaa kobieta. Trzymaj si, mateczko! Trzymaj! powtrzy jej m. Nastpnie zwrci si do dwch oficerw policji: Z caego serca pragn pomc panom. Ale naprawd nie wiem nic. W kadym razie nic, co mogoby przyczyni si do ujcia tego otra. Betty bya przyjemn, weso dziewczyn i, jak si to mwio w moich czasach, chodzia z bardzo przyzwoitym chopcem. Nie rozumiem i nie domylam si zupenie, kto i dlaczego mgby chcie j zamordowa. Jest pan bardzo bliski prawdy, panie Barnard stwierdzi inspektor Crome. A teraz, jeli pastwo pozwol, chciabym zobaczy pokj panny Barnard. Moe tam by co wanego. Jakie listy albo pamitnik. Z chci panom su. Gospodarz wsta i wyszed z bawialni. Crome pospieszy za nim, dalej Poirot i Kelsey, ja za zamykaem pochd. W przedpokoju przystanem na chwil, aby poprawi sznurowado i zobaczyem, e przed dom zajeda takswka, z ktrej wyskakuje moda kobieta. Zapacia kierowcy i z ma walizk w rku szybko ruszya w stron domu. Z progu zobaczya mnie i stana. W caej jej postaci byo co tak niezwykego, e zainteresowao mnie ywo. Co pan tu robi? zapytaa. Postpiem krok naprzd; nie wiedziaem, jak odpowiedzie. Czy wymieni swoje nazwisko, czy powiedzie, e przyjechaem z policj? Ale dziewczyna nie zostawia mi czasu na decyzj.

Aha powiedziaa. atwo si domyli. cigna z gowy ma wenian czapeczk i rzucia na podog. Mogem si jej teraz przyjrze dokadniej, zwaszcza, e odwrcia si profilem do otwartych drzwi. Przypominaa po trosze lalki, jakimi moje siostry bawiy si w dziecistwie. Miaa czarne wosy przycite rwno nad czoem we fryzowan grzywk, koci policzkowe wystajce, a ca twarz cechowaa szczeglna, nowoczesna kanciasto nie pozbawiona jednak uroku. Nie bya adna. Raczej mona j byo nazwa brzydk. Ale by w niej jaki wyraz i sia niemoliwe do przeoczenia nawet w tumie. Czy panna Barnard? zapytaem. Tak. Megan Barnard. A pan z policji, prawda? No, niezupenie Chyba nie bd miaa panu do powiedzenia nic wanego przerwaa. Moja siostra bya weso, przyjemn dziewczyn i nie zadawaa si z mczyznami. egnam. Rozemiaa si sucho i zmierzya mnie wyzywajcym spojrzeniem. Chyba poprawnie sformuowaam zdanie? zapytaa. Prosz przyj do wiadomoci, e nie jestem reporterem. A wic co pan tutaj robi? Gdzie s rodzice? Pani ojciec pokazuje pokj nieboszczki siostry, matka jest tam, okropnie roztrzsiona. Prosz za mn powiedziaa dziewczyna, jak gdyby powzia nag decyzj. Otworzya drzwi. Poszedem za ni i znalazem si w maej, bardzo porzdnie utrzymanej kuchni. Chciaem zamkn drzwi, lecz napotkaem nieoczekiwan przeszkod Poirot wlizn si za nami i zamkn za sob drzwi. Sdz, e mam przyjemno z pann Barnard? zacz z szarmanckim ukonem. To pan Herkules Poirot zaprezentowaem przyjaciela. Megan Barnard zwrcia ku niemu szybkie, ciekawe spojrzenie. Syszaam o panu powiedziaa. Pan jest ten modny prywatny szpicel, prawda? Pani okrelenie odpowiada bardziej prawdzie ni mnie umiechn si Poirot. Dziewczyna przysiada na kuchennym stole. Wyja z torebki papierosa, wsuna go do ust, zapalia i powiedziaa miedzy jednym kbem dymu a drugim: Nie bardzo jako rozumiem, co sam pan Herkules Poirot ma do roboty w wypadku naszego skromnego, prowincjonalnego morderstwa. Mademoiselle odpar sawny detektyw tym, czego pani nie bardzo rozumie i czego ja nie bardzo rozumiem, mona by zapeni niejeden tom. Ale ta kwestia nie ma istotnego znaczenia. Praktyczne znaczenie maj wiadomoci, ktre niezmiernie trudno bdzie zebra. Jakie wiadomoci? mier, prosz pani, stwarza, niestety, pewne uprzedzenia Uprzedzenia na korzy zmarego. Syszaem, co pani przed chwil powiedziaa mojemu przyjacielowi, kapitanowi Hastingsowi: wesoa, przyjemna dziewczyna, nie zadawaa si z mczyznami. Powiedziaa to pani na odczepnego, drwic sobie z prasy. Ale w sowach pani byo co

wicej. Takie zdania wygasza si zwykle, gdy moda dziewczyna umrze. Bya urocza, szczliwa, agodnego usposobienia wiat umiecha si do niej Nie miaa adnych podejrzanych znajomoci Do zmarych odnosimy si nad wyraz przychylnie. Wie pani, czego bym w tej chwili gorco pragn? Chciabym spotka osob, ktra dobrze znaa Elbiet Barnard i nie wie jeszcze, e ona nie yje. Moe wwczas usyszabym co, na czym mi najbardziej zaley: prawd. Megan Barnard przygldaa si Herkulesowi Poirotowi i przez chwil w milczeniu palia papierosa. Potem przemwia nagle, ja za syszc jej sowa omal nie podskoczyem. Betty bya zwariowan ma olic.

ROZDZIA XI MEGAN BARNARD


Jak ju wspomniaem, omal nie podskoczyem usyszawszy sowa Megan Barnard, a zwaszcza jej suchy, niemal urzdowy ton. Ale Poirot tylko skin powanie gow. A l bonne heure!* powiedzia. Jest pani inteligentna, Mademoiselle. Dziewczyna podja tym samym beznamitnym tonem: Bardzo byam przywizana do Betty, ale to przywizanie nie czynio mnie lep, widziaam wic, jaka z niej niemoliwa idiotka. Nawet nieraz mwiam jej to w oczy. Siostry bywaj czasem takie nieprzyjemne. A Betty przywizywaa wag do pani krytyk? Chyba nie odpowiedziaa cynicznie Megan. Zechce pani okreli to cilej? Dziewczyna zawahaa si, jak gdyby nie wiedziaa, co odpowiedzie, wic Poirot podj z ledwie dostrzegalnym umiechem: Pomog pani. Syszaem, co powiedziaa pani Hastingsowi. Ta opinia bya poniekd odwrceniem prawdy. Betty nie bya za podja wolno Megan. Pragn, eby pan to dobrze zrozumia. Zawsze zachowywaa si poprawnie, inaczej ni dziewczta, ktre z byle kim wyjedaj na weekendy. Ona nie z tych. Ale lubia, gdy j mczyni zapraszali na dancingi, cenia sobie pochlebstwa i tanie komplementy, i takie rozmaite historie. adna bya, co? Pytanie, ktre syszaem ju po raz trzeci, tym razem doczekao si odpowiedzi. Megan zelizna si ze stou, podesza do swojej walizki, dobya z niej co i podaa Poirotowi. Ze skrzanych ramek spogldaa twarz jasnowosej dziewczyny. Model musia by wieo po trwaej ondulacji, bo drobne loczki troch zanadto sterczay na gowie. Umiech by sztuczny i afektowany. Takiej twarzy nie mona nazwa pikn, ale na pewno nie brak jej byo taniej urody. Mademoiselle powiedzia Poirot zwracajc fotografi wacicielce siostra bya zupenie niepodobna do pani. Ach, ja zawsze uchodziam za familijn brzydul. Tak mnie nawet nazywano oznajmia Megan, jak gdyby do faktu tego nie przywizywaa adnego znaczenia. Prosz wyjani mi dokadniej podj Poirot dlaczego uwaa pani, e jej siostra zachowywaa si niedorzecznie? Czy nie miaa pani na myli jej stosunku do pana Donalda Frasera? Zgad pan. Don to bardzo opanowany mody czowiek, ale jak by tu powiedzie Pewne rzeczy odczuwa bardzo ywo i i I co, Mademoiselle? Poirot przez chwil przyglda si jej bardzo przenikliwie, ja za miaem wraenie, e dziewczyna wahaa si przez moment, nim udzielia odpowiedzi. Obawiaam si, e ostatecznie moe z ni zerwa. A szkoda by byo. To bardzo przyzwoity, pracowity mody czowiek i na pewno byby idealnym
* fr. Doskonale.

mem. Sawny detektyw nadal obserwowa j ciekawie. Dziewczyna nie stropia si po tym spojrzeniem, lecz odpowiedziaa miaym wzrokiem i min, ktra przypomniaa mi po trosze jej lekcewace zachowanie wobec mnie przy pierwszym spotkaniu. A wic to tak podj wreszcie mj przyjaciel. Teraz ju nie mwimy prawdy Megan wzruszya ramionami i postpia w stron drzwi. C powiedziaa zrobiam wszystko, co mogam, eby panu pomc. Chwileczk, Mademoiselle powiedzia Poirot. Ja mam pani co do powiedzenia. Prosz tu zosta. Posuchaa jak gdyby niechtnie i z ociganiem. Ku niemaemu mojemu zdziwieniu Poirot zapuci si w dug opowie o listach A.B.C., zabjstwie w Andover i kolejowych rozkadach jazdy znalezionych w pobliu zwok. Nie mia powodu do utyskiwa na brak zainteresowania ze strony suchaczki. Megan owia kade sowo z roziskrzonymi oczami i rozchylonymi wargami. Czy to wszystko prawda, panie Poirot? Tak, szczera prawda. Rzeczywicie sdzi pan, e moj siostr zamordowa jaki zwyrodnialec? Niewtpliwie. Ach, Betty, Betty! Jakie to potworne! Rozumie pani teraz, e informacji, o ktre prosz, moe udzieli pani miao i bez obawy, e mog zaszkodzi komukolwiek z pani znajomych. Tak odpowiedziaa gucho. Teraz rozumiem. A zatem podejmiemy przerwan rozmow. Wyrobiem sobie opini, e w Donald Fraser ma usposobienie gwatowne i zazdrosne. Czy si myl? Teraz ufam panu, panie Poirot podja spokojnie dziewczyna. Usyszy pan ode mnie absolutn prawd. Jak powiedziaam, Don jest czowiekiem bardzo opanowanym, zamknitym w sobie. Ale w gruncie rzeczy pewne sprawy przeywa bardzo silnie. Z usposobienia jest zazdrosny i o Betty by zazdrosny od pocztku. Bardzo j kocha, a ona oczywicie lubia go take, ale miaa dziwn natur: nie umiaa lubi kogo tak bardzo, eby ju nie zwraca uwagi na innych. Taka bya. Interesowa j kady przystojny mczyzna, ktry mia ochot spdzi z ni troch czasu. Proszenie zapomina, e pracowaa w kawiarni, nieustannie wic spotykaa rozmaitych mczyzn, zwaszcza w letnim sezonie. Odznaczaa si citym jzykiem i jak kto zacz z ni artowa, odpowiadaa artami. Jestem przekonana, e po pracy nieraz spotykaa si z klientami, chodzia z nimi do kina albo na tace Na pewno nie byo w tym nic powanego, ale widzi pan, Betty przepadaa za zabaw. Czsto mwia, e kiedy wyjdzie za Dona i ustatkuje si zupenie, ale teraz, pki mona, musi korzysta z okazji dziewczyna umilka na chwil, a Poirot powiedzia: Wszystko to doskonale pojmuj i suchani dalej. Wanie takiego stanowiska Don nie mg zrozumie. Nie rozumia, dlaczego chodzi na randki z innymi, jeeli jego naprawd kocha Kilka razy wynikay na tym tle awantury midzy nimi. I pan Don nie by ju taki spokojny? Wie pan, jak to bywa z ludmi zazwyczaj opanowanymi Gdy ich co

zirytuje, staj si bardzo gwatowni. Don potrafi si tak zoci, e Betty naprawd si go baa. W jakich to byo okolicznociach? Jedna awantura wybucha mniej wicej rok temu, a druga, duo gorsza, przed miesicem. Byam akurat w domu na witach i udao mi si ich jako pogodzi. Wtedy wanie prbowaam wla Betty troch oleju do gowy. Powiedziaam jej w oczy, e jest idiotka i olica, a ona miaa do powiedzenia tylko tyle, e nie robi nic zego. Mwia prawd, na pewno, ale ja byam zdania, e stacza si po rwni pochyej. Widzi pan, po ktni sprzed roku moja siostra nauczya si kama od czasu do czasu w myl zasady: czego oczy nie widz, tego sercu nie al. Powd drugiej awantury by wyrany: Betty powiedziaa Donowi, e jedzie do przyjaciki, ktra mieszka w Hastings, a on dowiedzia si, e naprawd bya w Eastboume z jakim mczyzn. Ten jegomo by onaty i randk z Betty stara si utrzyma w tajemnicy, co pogorszyo jeszcze ca t histori. Doszo do okropnej sceny. Betty krzyczaa, e nie jest jeszcze matk, ma wic prawo chodzi gdzie i z kim jej si podoba, a blady jak ptno Don trzs si cay i woa, e kiedy kiedy Tak, sucham e j kiedy zamorduje dokoczya Megan ledwie dosyszalnym gosem. Umilka i spojrzaa na Poirota. Nic dziwnego, e obawiaa si pani zacz mj przyjaciel powanie kiwajc gow. Nie przerwaa ani przez chwil nie podejrzewaam, e Don naprawd to zrobi. Obawiaam si tylko, e obecnie historia ta moe wypyn na wierzch. Kilka osb wiedziao o awanturze i i o tym, co Don wtedy mwi. Poirot znowu powanie pokiwa gow. Susznie powiedzia. Dodam nawet co wicej, Mademoiselle. Gdyby nie egoistyczna prno mordercy, ta awantura sprzed miesica musiaaby wypyn. Jeeli Donald Fraser uniknie podejrze, zawdzicza to bdzie jedynie szaleczej chepliwoci tajemniczego A.B.C. umilk na chwil. Nie wiadomo pani, czy Betty spotykaa ostatnio tamtego onatego pana albo jakiego innego mczyzn? Nie wiem Megan pokrcia gow. Od tamtej awantury nie byam w domu. A jaka jest pani opinia na ten temat? Chyba siostra nie spotykaa si z tamtym mczyzn. Przypuszczam, e zwin chorgiewk, jak si dowiedzia, e istnieje moliwo kompromitacji. Ale nie zdziwiabym si wcale, gdybym usyszaa, e Betty znw raz czy drugi okamaa Dona. Widzi pan, ona przepadaa za kinem i tacami, a Dona nie sta byo na prowadzanie jej dokd kadego wieczora. Czy sdzi pani, e w takich przypadkach moga zwierza si komu, na przykad koleankom z kawiarni? To mao prawdopodobne. Betty nie cierpiaa tej Higley. Uwaaa j za ordynarn dziewczyn. A inne kelnerki s nowe. W ogle Betty nie odznaczaa si skonnoci do zwierze. Dzwonek elektryczny zaterkota gono nad gow Megan, ktra zbliya

si do okna, wyjrzaa i szybko cofna si, jak gdyby przestraszona. To Don Prosz go tu sprowadzi zawoa szybko Poirot. Chciabym zamieni z nim kilka sw, nim dostanie si w apy naszego inspektora. Megan Barnard byskawicznie wybiega z kuchni i po kilku sekundach wrcia prowadzc za rk pana Donalda Frasera.

ROZDZIA XII DONALD FRASER


Z miejsca zrobio mi si al tego modego czowieka. Mia tragiczn twarz i pprzytomne oczy, co dowodzio, i dozna niebywaego wstrzsu. By przystojnym, dobrze zbudowanym chopcem. Mia blisko sze stp wzrostu, piegowat twarz, pomiennorude wosy, wystajce koci policzkowe i chocia trudno go byo nazwa urodziwym, robi mie wraenie. Co si tu dzieje, Megan? spyta. Dlaczego przyjechaa? Na mio bosk, powiedz usyszaem po drodze, e Betty gos mu si zaama. Poirot podsun fotel, na ktry mody czowiek opad ciko. Wwczas mj przyjaciel doby z kieszeni pask flaszk, wla jej zawarto do kubka, ktry wzi z kredensu, i powiedzia: Prosz to wypi, panie Fraser. Dobrze panu zrobi. Modzieniec posucha. Koniak przywrci nieco barwy jego twarzy. Wyprostowa si w fotelu i ponownie zwrci do Megan. Zachowywa si teraz spokojnie i z opanowaniem. Myl, e to prawda powiedzia. Betty nie yje zamordowana Prawda, Don. Czy przyjechaa dzi rano? zapyta jakby bezwiednie. Tak. Przyjechaa pocigiem o dziewitej trzydzieci, co? cign Donald Fraser. Widocznie podwiadomie ucieka od rzeczywistoci i szuka ratunku pord drobiazgw bez znaczenia. Tak odpowiedziaa dziewczyna i zapado guche milczenie. A co robi policja? zapyta Fraser. Jest w tej chwili na grze. Zdaje si przetrzsa rzeczy Betty. Nie wiadomo jeszcze kto? Nikogo nie podejrzewaj? urwa; widocznie, jak wikszo osb niemiaych, nie znosi mwienia o sprawach tragicznych. Poirot postpi krok naprzd i zapyta beznamitnym tonem, jak gdyby interesujcy go w tej chwili szczeg nie mia wikszego znaczenia: Czy panna Barnard nie mwia panu, dokd wybieraa si wczoraj wieczorem? Mwia, e z jak przyjacik jedzie do Saint Leonards. Uwierzy jej pan? Widzi pan Fraser, ktry dotychczas odpowiada jak automat, wrci nagle do ycia. O co panu, u diaba, chodzi? Wyraz jego twarzy skurczonej nagym gniewem powiedzia mi w tej chwili, e Betty naprawd moga obawia si zdenerwowania narzeczonego. Betty Barnard zostaa zamordowana przez jakiego szaleca czy zwyrodnialca podj sucho Poirot. Jedynie mwic cakowit prawd moe pan nam pomc w trafieniu na lad zbrodniarza. Mody czowiek pytajco spojrza na Megan. To prawda, Don powiedziaa. Nie pora teraz chroni wasne albo czyje uczucia. Musisz wyj czysto z tej historii. Kto pan jest? Chyba nie suy w policji? Fraser spojrza podejrzliwie

na sawnego detektywa. Jestem kim znacznie lepszym ni policja oznajmi Poirot bez samochwalstwa, gdy uwaa to za proste stwierdzenie faktu. Powiedz mu wszystko zachcia Megan, a Fraser skapitulowa. Widzi pan, nie byem zupenie pewien. Wierzyem Betty, jak mi mwia, gdzie si wybiera. Niczego wtedy nie podejrzewaem. Ale ale w jej zachowaniu byo co takiego, co obudzio moje wtpliwoci. Tak, rozumiem wtrci Poirot. Usadowi si naprzeciwko Donalda Frasera i wpatrywa mu si w oczy jak hipnotyzer. Wstyd mi nawet byo, e mam nieuzasadnione podejrzenia, ale c z natury jestem podejrzliwy. Chciaem pj na bulwar i ledzi Betty po wyjciu z kawiarni. Nawet tam ju poszedem, lecz w ostatniej chwili zrozumiaem, e nie zdobd si na to. A zreszt, Betty mogaby mnie zobaczy i pogniewa si na mnie. Od razu by odgada, e j obserwuj. Wic co pan zrobi? Pojechaem do Saint Leonards. Byem tam ju okoo smej i obserwowaem wszystkie autobusy, eby przekona, si, czy przyjechaa. Ale nie byo nawet ladu Betty. Co dalej? Cakiem straciem gow. Nie wtpiem ju, e jest gdzie z jakim facetem. Wmwiem sobie, e ten kto musia j zabra samochodem do Hastings. Pojechaem tam. Zagldaem do wszystkich restauracji, kawiarni, czekaem przed kinami, spacerowaem po molo. Zachowywaem si jak skoczony osio. Nawet gdyby tam bya, nie spotkabym jej najprawdopodobniej, a poza tym jest sto miejscowoci, do ktrych ten kto mgby j zawie zamiast do Hastings. Umilk. Przez cay czas mwi spokojnym, rzeczowym tonem, pod ktrym wszake wyczuwaem nurt tumionego gniewu i rozpaczy. Wreszcie zrezygnowaem. Wrciem do Bexhill. O ktrej? Nie wiem. Szedem piechot. Musiaa ju by pnoc, moe nawet pniej. Poszedem prosto do siebie. I co? W tej chwili otwary si drzwi kuchni. Aha, tutaj jestecie ucieszy si aspirant Kelsey. Inspektor Crome usun go z drogi, zym spojrzeniem zmierzy Poirota, a potem podejrzliwie obejrza dwoje nieznajomych. Panna Megan Barnard i pan Donald Fraser zaprezentowa mj przyjaciel niby w salonie. A to inspektor Crome z Londynu w dalszym cigu mwi ju tylko do inspektora. W czasie, kiedy pan prowadzi poszukiwania na pitrze, ja rozmawiaem tutaj z pann Barnard i panem Fraserem. Prbowaem dowiedzie si czego, co rzucioby bodaj iskr wiata na t ciemn spraw. O, czyby? inspektor Crome by w tej chwili bardziej zajty par nowo przybyych ni Herkulesem Poirotem. Ten ostatni pocz wycofywa si do przedpokoju, a zawsze uprzejmy aspirant Kelsey zagadn go w przejciu: Zdoby pan co? Synny detektyw nie odpowiedzia, na co mody policjant nie zwrci

uwagi, gdy zajty by starszym koleg. W przedpokoju dogoniem Poirota. Powiedz mi, czy w tej rozmowie co ci uderzyo? zapytaem. Nic prcz zdumiewajcej wspaniaomylnoci mordercy. Nie miaem odwagi wyzna, e absolutnie nie rozumiaem, co mia na myli.

ROZDZIA XIII KONFERENCJA


Konferencje, konferencje Znaczna, cz moich wspomnie ze sprawy A.B.C. czy si z konferencjami: w Scotland Yardzie, w mieszkaniu Poirota, z konferencjami oficjalnymi i nieoficjalnymi. Ta konferencja miaa zadecydowa, czy naley opublikowa w prasie fakty tyczce anonimowych listw. Morderstwo w Bexhill zyskao nieporwnanie wicej rozgosu ni sprawa z Andover. Byo w nim oczywicie wicej elementw sprzyjajcych popularnoci. Ofiar zbrodniarza pada moda dziewczyna, a zbrodnia miaa miejsce w bardzo znanej miejscowoci nadmorskiej. Wszystkie szczegy znalazy odpowiednie miejsce w dziennikach, gdzie trafia rwnie wzmianka o rozkadzie kolejowym ABC. Dziennikarskie teorie gosiy, e rozkad w musia by kupiony przez morderc na miejscu, stanowi wic nieocenion wskazwk do jego identyfikacji. Okoliczno ta miaa rwnie dowodzi, e zbrodniarz przyjecha pocigiem z Londynu i zamierza wrci tam w ten sam sposb. W sprawozdaniach z Andover nie byo sowa o rozkadzie kolejowym, zachodzio wic minimalne prawdopodobiestwo, by ktokolwiek spord szerokiej publicznoci powiza ze sob te dwa morderstwa. Musimy dzi zadecydowa zagai konferencj gwny inspektor jak obierzemy polityk. Istotna jest kwestia, jaki kierunek zapewni nam wiksze korzyci. Moemy wszystkie fakty poda do publicznej wiadomoci i dziki temu uzyska pomoc, powiedzmy kilkunastu milionw ludzi, ktrzy zaczn zwraca uwag na szaleca. Ten czowiek na pewno nie wyglda na szaleca wtrci doktor Thompson. Ludzie ci cign gwny inspektor bd zwraca uwag nie tylko na szaleca, lecz i na sprzeda rozkadw ABC. To s korzyci. Za przeciw rozgosowi przemawia teoria, e lepiej pracowa w mroku nie zdradzajc zbrodniarzowi, co wiemy i do czego zmierzamy. Lecz z drugiej strony ten czowiek i tak orientuje si mniej wicej, co jest nam wiadome. Dziki anonimowym listom rozmylnie zwrci na siebie uwag. Inspektorze Crome, zechce si pan wypowiedzie na ten temat? Ja tak to sobie wyobraam: jeli rozgosimy ca histori, pjdziemy na rk naszemu A.B.C. Przecie o to mu wanie chodzi. O rozgos, saw. Do tego tylko zmierza. Czy mam suszno, doktorze? Thompson przytakn ruchem gowy, a gwny komisarz podj po chwili namysu: A wic chciaby pan pooy temu tam? Nie da mordercy sawy, do ktrej zda A jakie jest paskie zdanie, Poirot? Mj przyjaciel milcza przez chwil; gdy si odezwa, miaem wraenie, e starannie dobiera sowa: To wszystko jest dla mnie bardzo kopotliwe Jestem poniekd stron zainteresowan. Wyzwanie skierowane zostao do mnie. Jeeli powiem: zatuszowa spraw, nie rozgasza jej w miar monoci mogoby si wyda, i mwi to w imi wasnej prnoci, obawiajc si o swoj reputacj. Kwestia nie jest prosta. Roztrbi Niewtpliwie, ma to swoje

dobre strony. Bdzie co najmniej ostrzeeniem. Lecz, z drugiej strony, zgadzam si z inspektorem Cromeem, e o to wanie chodzi mordercy. Hm Hm gwny inspektor potar podbrdek i spojrza na doktora Thompsona. Przypumy, e odmwimy szalecowi rozgosu, na ktrym mu zaley. Jak pan sdzi, doktorze, co wtedy zrobi? Zapewne popeni now zbrodni. A jeeli ogosimy wszystko w prasie, jaka bdzie jego reakcja? Identyczna. Albo podsycimy jego megalomani, albo j urazimy. Wynik bdzie ten sam: nowa zbrodnia. Co pan na to, Poirot? Zgadzam si cakowicie z panem doktorem. Hm Trudny orzech do zgryzienia Jak pan przypuszcza, ile morderstw planuje ten szaleniec? Wydaje mi si odpowiedzia doktor Thompson spogldajc na Poirota e ma plan od A do Z. Naturalnie nie dojedzie tak daleko, ani nawet do poowy. Chwycicie go panowie gdzie po drodze. Ciekaw jestem umiechn si blado jak poradziby sobie z liter X? urwa, jak gdyby si zawstydzi niewczesnego dowcipu. Ale tego si nie dowiemy. Na pewno wpadnie przy G lub H. Gwny inspektor uderzy pici w st. Na Boga! zawoa. Twierdzi pan, e trzeba si jeszcze liczy z picioma morderstwami? Do tego nie dopucimy, moe pan by spokojny wtrci inspektor Crome. Na jak liter alfabetu pan stawia, Crome? zapyta Poirot. W gosie mojego przyjaciela bya nutka ironii. Inspektor spojrza na niego ze zwyk sobie spokojn wyszoci. C, panie Poirot, moemy uj go ju nastpnym razem. A w kadym razie mog gwarantowa, e nie dojdzie dalej ni do F zwrci si do gwnego inspektora. Mam wraenie, e rozumiem dokadnie psychologiczn stron zagadnienia. Pan doktor Thompson zechce mnie askawie poprawi, jeeli popeni bd Po kadej zbrodni A.B.C. jego pewno siebie wzrasta co najmniej o sto procent. Za kadym razem myli: Jestem mdry. Nie mog mnie zapa, i staje si coraz bardziej zarozumiay, co w kocu doprowadzi musi do nieostronoci. Przecenia wasny spryt i gupot reszty wiata. Niedugo w ogle przestanie dba o rodki ostronoci. Czy mam suszno, doktorze? Niewtpliwie. Podobnie dzieje si zawsze w tego rodzaju przypadkach. W terminologii nielekarskiej trudno wyrazi to cilej. Pan zna si na takich rzeczach, panie Poirot. Czy zgadza si pan z nami? Mam wraenie, e Crome poczu al do doktora za zwrcenie si do mego przyjaciela. Inspektor uwaa si za jedynego nieomylnego znawc podobnych zagadnie. Przyznaj suszno inspektorowi Cromeowi powiedzia Poirot. Tak, tak Paranoja mrukn doktor. Czy w sprawie z Bexhill wypyny na wierzch jakie interesujce szczegy? zapyta Poirot inspektora Cromea. Nic okrelonego. Kelner z restauracji Splendide w Eastboume pozna fotografi zamordowanej dziewczyny. Twierdzi, e dwudziestego czwartego wieczorem jada ona kolacj w towarzystwie jakiego mczyzny w rednim

wieku, w okularach. Rozpoznano j take w przydronym hoteliku Pod Szkaratnym Gocem, midzy Bexhill a Londynem. Podobno bya tam o godzinie dwudziestej pierwszej dnia dwudziestego czwartego z mczyzn ubranym po cywilnemu, ale wygldajcym na oficera marynarki. Obydwa te twierdzenia nie mog by prawd, ale kade z nich jest prawdopodobne. Naturalnie wpyno jeszcze mnstwo zezna, ale to ju s zupene brednie. Policja nie moga stwierdzi pochodzenia rozkadu jazdy ABC. Jak std wynika, inspektorze Crome powiedzia gwny inspektor robi pan wszystko, co w ludzkiej mocy. A co pan powie, Poirot? Nie nasuwa si panu jaki nowy kierunek ledztwa? Moim zdaniem odpowiedzia wolno mj przyjaciel chodzi przede wszystkim o najwaniejsz wskazwk: o wykrycie motywu. Przecie to jasne! zawoa Crome. Kompleks alfabetyczny. Fachowo tak si to nazywa, prawda, doktorze? Wiem, wiem podj Poirot. Mamy do czynienia z kompleksem alfabetycznym. Ale dlaczego wanie ten kompleks? Szaleniec, przede wszystkim szaleniec, ma zawsze bardzo wyrane powody, dla ktrych popenia zbrodnie. Nie przesadzajmy, panie Poirot obruszy si Crome. Niech pan sobie przypomni Stonemana z tysic dziewiset dwudziestego dziewitego roku Pod koniec ten wariat usuwa wszystkich, ktrzy irytowali go w najmniejszym bodaj stopniu. Zgoda. Jeeli kto uwaa si za osobisto wielk i niesychanie wan, jest zdania, e powinien usuwa wszystko, co go irytuje. Jeeli mucha siada panu na czole raz po raz i askocze apkami, co pan uczyni? Bdzie si pan stara zabi much. Nie powstrzymaj pana adne skrupuy. Pan jest wany, mucha nie. Zabija pan much i przykro ustaje. Czyn ten wydaje si panu rozsdny i cakowicie usprawiedliwiony. Ale moe by inny powd zabijania much. Moe pan na przykad by gorcym zwolennikiem higieny. Mucha jest potencjalnym rdem niebezpieczestwa dla ludzkoci. Mucha musi zgin Podobnie pracuje umys zwyrodnialca o skonnociach zbrodniczych. Ale prosz si zastanowi nad przypadkiem, ktry rozwaamy. Ofiary s wybierane w porzdku alfabetycznym, a wic zbrodniarz nie morduje ich dlatego, e mu osobicie przeszkadzaj. Poczenie tych dwch kierunkw rozumowania stanowioby niemoliwy zbieg okolicznoci. O to chodzi! wtrci ywo doktor Thompson. Dobrze pamitam pewien przypadek: kiedy m zosta skazany na mier, ona zacza mordowa jednego po drugim sdziw przysigych. Wiele czasu upyno, zanim policja wykrya zwizek midzy tymi zbrodniami. Zrazu wydaway si zupenie przypadkowe. Jak susznie twierdzi Poirot, nie ma mordercy, ktry popenia zbrodnie na chybi trafi. Albo usuwa ludzi, ktrzy w choby zupenie nieszkodliwy sposb stoj mu na drodze, albo zabija z przekonania: duchownych, policjantw, prostytutki, poniewa wierzy gboko, e osoby tej lub innej kategorii powinny by zabijane. Tego rodzaju klasyfikacji nie da si tutaj zastosowa. Tak przynajmniej wydaje mi si dotychczas. Niepodobna pani Ascher i Betty Barnard uwaa za osoby przynalene do jakiej wsplnej kategorii. Chyba, e jest to kompleks seksualny. Obie ofiary byy kobietami. Naturalnie, lepszy pogld bdziemy mogli sobie wyrobi po nastpnej zbrodni. Na mio bosk, doktorze, niech pan nie mwi tak gadko o nastpnej

zbrodni! wybuchn gwny inspektor. Zrobimy wszystko, co w ludzkiej mocy, by jej zapobiec! Doktor Thompson umilk i gono wytar nos, jak gdyby chcia powiedzie: Ha, rbcie, co chcecie, jeeli boicie si spojrze prawdzie w oczy! Widz, do czego pan zmierza zwrci si gwny inspektor do Poirota ale nie wszystko jeszcze rozumiem dokadnie. Zadaj sobie wci pytanie podj Poirot jak przebiega proces mylowy mordercy. Jak wynika z jego listw, morduje dla sportu, dla zabawy. Ale jeeli to nawet jest prawda, mczy mnie, na jakiej zasadzie (pomijajc zwyky porzdek alfabetyczny) dobiera ofiary? Gdyby mordowa tylko dla sportu, nie rozgaszaby swoich zamiarw, bo w skrytoci mgby mordowa atwiej. Ale nie. Morderca, z czym wszyscy si zgadzamy, dy do rozgosu, do sawy. Pragnie si pokaza, by wielkim czowiekiem. Dobr dwch dotychczasowych jego ofiar zupenie nie wyjania jego motyww. Jeszcze jedno: motywem moe by nienawi do mnie, do Herkulesa Poirota. Moe dlatego rzuci mi wyzwanie, e ja nie wiedzc o tym pokonaem go niegdy. Moe to te by niech osobista, skierowana przeciwko cudzoziemcowi. A jeeli tak jest w istocie, jakie s rda tej niechci? Jakich krzywd dozna ten czowiek od cudzoziemca czy cudzoziemcw? S to pytania bardzo istotne przyzna doktor Thompson, O, czyby? chrzkn dyskretnie inspektor Crome. Moe istotne, ale w obecnej sytuacji pytania bez odpowiedzi. Mimo wszystko, mon ami powiedzia Poirot spogldajc prosto w twarz inspektora od odpowiedzi na takie wanie pytania zaley rozwizanie zagadki. Musimy pozna przyczyn (dla nas moe fantastyczn, ale dla mordercy zupenie logiczn), dla ktrej ten szaleniec morduje ludzi. Wwczas moglibymy zapewne odgadn, kto ma by kolejn ofiar. Crome z powtpiewaniem pokrci gow. Moim zdaniem A.B.C. wybiera ofiary na chybi trafi mrukn. C to za wspaniaomylny morderca! powiedzia Poirot. Jak to? Nie rozumiem? Powiedziaem: c to za wspaniaomylny morderca! Gdyby nie anonimy A.B.C., Franz Ascher zostaby aresztowany pod zarzutem morderstwa swojej ony, a za mier Betty Barnard odpowiadaby najprawdopodobniej Donald Fraser. Czy nasz A.B.C. jest czowiekiem o tak mikkim sercu, e nie moe cierpie, by inni odpowiadali za nie popenione winy? C, zdarzay si i dziwniejsze rzeczy zabra gos doktor Thompson. Wiem o czowieku, ktry po piciu morderstwach zaama si przy szstym, dlatego e ofiara nie zgina natychmiast i cierpiaa przed mierci. Wydaje mi si jednak, e w danym przypadku nie ten motyw gra rol. A.B.C. pragnie, aby jemu tylko przypad w udziale zaszczyt popenienia zbrodni. To bdzie chyba wyjanienie najblisze prawdy. Tak czy inaczej, nie postanowilimy jeszcze, czy rozgosimy t spraw, czy te zatrzymamy jaw sekrecie przypomnia gwny inspektor. Jeeli wolno wyrazi swoje zdanie zabra gos Crome radz, aby zaczeka do nadejcia trzeciego listu. Wtedy mona rozgosi ca spraw, wyda dodatki nadzwyczajne i tak dalej. Moe to wywoa nieco paniki w kolejnym miecie, ale bdzie ostrzeeniem dla wszystkich, ktrych nazwiska zaczynaj si na C, a zarazem wyzwaniem dla mordercy. Przy takim

rozgosie bdzie musia osign powodzenie i dlatego wanie wpadnie w nasze rce. Nikt z obecnych na tej konferencji nie zdawa sobie sprawy, jak dalej potocz si wydarzenia.

ROZDZIA XIV TRZECI LIST


Dobrze pamitam moment nadejcia trzeciego listu A.B.C. Musz przyzna, e przedsiwzito wszystkie rodki zmierzajce do uniknicia najmniejszej zwoki w chwili podjcia kampanii przez morderc. Do domu Poirota zosta przydzielony miody sierant ze Scotland Yardu, ktry mia rozkaz otwierania caej korespondencji pod nasz nieobecno. W ten sposb Scotland Yard mg by powiadomiony niezwocznie o nowym licie. Dnie mijay i napicie roso niemal z godziny na godzin. Inspektor Crome, tajemniczy jak zwykle i wyniosy, stawa si coraz bardziej tajemniczy i wyniosy w miar, jak rozmaite drogi kolejno prowadziy na manowce. Niedokadne rysopisy mczyzn widzianych jakoby z Betty Barnard nie przyday si na nic. Rozmaitych samochodw zauwaonych w okolicy Bexhill i Cooden nie mona byo zidentyfikowa albo te identyfikacja nie wioda do niczego. Dochodzenie, gdzie zosta kupiony rozkad kolejowy, narazio tylko na kopoty wiele Bogu ducha winnych osb. Poirotowi i mnie serca zamieray za kadym razem, gdy syszelimy dobrze znajome pukanie listonosza. W kadym razie tyczy to mnie, a wierz gboko, e i Poirot doznawa podobnych uczu. Caa ta sprawa budzia w moim przyjacielu wielkie przygnbienie. Stanowczo nie chcia wyjeda z Londynu, pragnc by na miejscu w przypadku alarmu. Cierpia od nieznonych upaw i chyba po raz pierwszy w yciu zaniedbywa nawet swoje wsy. Trzeci list od A.B.C. przyszed w pitek wieczorn poczt dorczan o godzinie dwudziestej drugiej. Kiedy usyszaem znajome kroki i stukanie do drzwi, pobiegem do przedpokoju. Listw byo cztery czy pi. Na jednej z kopert zauwayem adres wypisany drukowanymi literami. Poirot! zawoaem i gos odmwi mi posuszestwa. Jest list? Jest? Prdko otwieraj, Hastings! Szkoda kadej sekundy. Musimy opracowa plan. Jednym szarpniciem rozdarem kopert (Poirot nie strofowa mnie tym razem za brak systematycznoci) i wycignem wiartk papieru zapisan drukowanymi literami. Czytaj! rzuci Poirot. Biedny panie Poirot! Nie taka to prosta historia, jak drobne kryminalne sprawy, z ktrymi boryka si pan dotychczas. A moe dlatego tak le idzie, e pan si zestarza? Przekonamy si, czy lepiej bdzie nastpnym razem. Czeka pana znacznie atwiejsze zadanie w Churston 30 bm. No, nieche si pan postara! Cige sukcesy zaczynaj mnie nudzi. ycz powodzenia na polowaniu. Z powaaniem A.B.C. Churston powiedziaem sigajc po rozkad ABC. Zobaczymy, gdzie to jest. Hastings powiedzia Poirot zdawionym gosem. Kiedy ten list by

pisany? Czy jest data? Spojrzaem na trzyman w rku wiartk papieru. Jest odrzekem. Dwudziesty sidmy. Czy nie przesyszaem si, Hastings? Czy zbrodnia zostaa wyznaczona na trzydziestego? Tak, tak Zaraz sprawdz i Na Boga! Przecie dzi jest trzydziesty! Wymownym gestem wskaza kalendarz na cianie, ja za chwyciem gazet, aby jeszcze raz sprawdzi dat. Ale jak dlaczego? wyjkaem. Poirot chwyci rzucon na podog rozdart kopert. Ju w pierwszej chwili uderzyo mnie co niezwykego w adresie, ale byem tak ciekaw treci listu, e kopercie powiciem jedynie przelotne spojrzenie. Poirot mieszka w owym czasie w Whitehaven Mansions. Adres na kopercie brzmia: pan Herkules Poirot. Whitehorse Mansions. W rogu kto nagryzmoli: Nieznany w Whitehorse Mansions E.C. l ani Whitehorse Court. Przesa do Whitehaven Mansions. Bon Dieu!* jkn Poirot. Czyby los sprzyja temu szalecowi? Prdko! Prdko! Musimy zaraz porozumie si ze Scotland Yardem. W minut pniej rozmawialimy przez telefon z inspektorem Cromeem. Tym razem czowiek chodny i zawsze opanowany nie odpowiedzia: O, czyby? Zakl pgosem. Wysucha, co mielimy do powiedzenia, i rozczy si zaraz, by zamwi byskawiczn rozmow z Churston. Za pno! Za pno! mwi jakby do siebie Poirot. Jeszcze nic nie wiadomo prbowaem go pocieszy, chocia sam nie ywiem adnej nadziei. Dwadziecia po dziewitej rzek spogldajc na zegar. Pozostao sto minut. Trudno sobie wyobrazi, by A.B.C. czeka a tak dugo. Szybko otworzyem rozkad jazdy, ktry uprzednio wziem z pki. Churston w Devonie. Od dworca Paddington dwiecie cztery mile. Ludno: szeset pidziesiciu szeciu mieszkacw. Wyglda to na ma miejscowo. Moe kto zauway naszego szaleca? Jeeli nawet tak powiedzia Poirot znowu czowiek straci ycie. Jakie mamy pocigi? Kolej szybciej chyba dojedziemy ni samochodem. Jest pocig punktualnie o pnocy z wagonem sypialnym do Newton Abbot. Do Churston przyjeda o sidmej pitnacie. Z dworca Paddington? Tak. Pojedziemy tym pocigiem. Ale przed wyjazdem nie zdymy si nic dowiedzie. Nie ma znaczenia, czy z wiadomo otrzymamy dzisiaj w nocy, czy jutro rano. Poirot podszed znw do telefonu, aby raz jeszcze zadzwoni do Scotland Yardu, ja za zaczem pakowa walizk. Po kilku minutach wszed do sypialni i spyta gronie: Co ty wyprawiasz? Pakuj twoj walizk. Mylaem, e tak bdzie prdzej. Zanadto si przejmujesz, mj drogi. Wzruszenia dziaaj na twoje rce i umys. Czy tak si skada marynark? Albo spjrz, co zrobie z moj
* fr. Dobry Boe!

piam! Na Boga, Poirot! zawoaem. Chodzi o ycie ludzkie. Chyba nie czas troszczy si w takiej sytuacji o ubranie. Brak ci poczucia proporcji. Nie wyjedziemy wczeniej, ni odchodzi pocig, a niszczenie ubrania w aden sposb nie moe zapobiec morderstwu. Stanowczym ruchem odebra mi walizk i sam wzi si do pakowania. Przy sposobnoci wyjani mi, e kopert i list wemiemy na dworzec, gdzie oddamy je komu przysanemu ze Scotland Yardu. Pierwsz osob, jak spotkalimy na peronie, by inspektor Crome, ktry odpowiedzia szybko na pytajce spojrzenie mego przyjaciela: Jak dotd, adnych wiadomoci. Postawiem na nogi ca policj w Churston i okolicy. Wszyscy mieszkacy, ktrych nazwiska zaczynaj si na C, maj by ostrzeeni, o ile monoci telefonicznie. Jeszcze nie wszystko stracone. Gdzie ten list? Poirot poda mu list i kopert, on za spojrza na nie i jeszcze raz zakl. Piekielny pech! Nasz morderca urodzi si wida pod szczliw gwiazd! Czy nie zdaje si panom wtrciem e ta omyka bya celowa? Nie Crome pokrci gow. On kieruje si zasadami. Szalonymi, by moe, ale niewzruszonymi. Jest zwolennikiem uczciwego wyzwania w por. To punkt jego honoru, z czego jest niewtpliwie niesychanie dumny. Ciekawe, bardzo ciekawe, czy ten A.B.C. pija whisky White Horse? Ah, cest ingenieux a!* zawoa Poirot wbrew woli peen podziwu. Facet pisa list, a butelka staa przed nim. Wanie tak to sobie wyobraam. Kademu moe si czasem zdarzy, e przepisze co, co ma akurat przed oczyma. Zacz pisa White i doda horse zamiast haven. Jak si okazao, inspektor jecha do Churston tym samym pocigiem. Potrzebny tam jestem mwi. Nawet gdyby niezwykym zbiegiem okolicznoci nic si nie stao, Churston zasuguje na uwag. A.B.C. jest tam albo by dzisiaj rano. Na dworcu czuwa przy telefonie jeden z moich ludzi. Jeeli nadejd jakie wiadomoci, bdziemy je mieli nawet w ostatniej chwili przed odejciem pocigu. Kiedy pocig ruszy, spostrzegem, e jaki czowiek biegnie wzdu peronu. Pod oknem przedziau inspektora zawoa co. Niezwocznie ruszylimy korytarzem i zastukali do drzwi przedziau sypialnego Cromea. S wiadomoci? zapyta Poirot. Najgorsze, jakie nadej mogy odpar spokojnie inspektor. Znaleziono sir Cecila Clarkea z rozbit gow. Nazwisko to, nie bardzo znane szerokiej publicznoci, miao jednak pewien rozgos. Sir Cecil Clarke, synny laryngolog, wycofa si przed kilkoma laty z praktyki, a e by czowiekiem majtnym, mg pofolgowa jedynej swojej namitnoci yciowej: kolekcjonowaniu chiskiej ceramiki i porcelany. Kilka lat temu odziedziczy po stryju znaczny majtek, mia wic due moliwoci finansowe i by obecnie jednym z najbardziej znanych zbieraczy. By onaty, lecz nie mia dzieci. Mieszka w zbudowanym przez siebie domu na wybrzeu Devonu, a w Londynie pokazywa si rzadko,
* fr. A, to pomysowe

przyjedajc jedynie na waniejsze licytacje. Nie trzeba wielkiej przenikliwoci, by domyli si, e jego mier (po morderstwie modej i adnej dziewczyny) bdzie najwiksz od lat sensacj prasow. Spraw pogarsza jeszcze fakt, e w ogrkowym sezonie gazetom na og brak materiaw. C powiedzia Poirot moliwe, e rozgos dokona tego, co nie udao si nam. Teraz caa Anglia bdzie szuka tajemniczego A.B.C. Niestety wtrciem o to mu wanie chodzi. Tak. Ale osignicie celu moe by zarazem klsk. Upojony powodzeniem morderca stanie si nieostrony. Na to wanie licz. A.B.C. odurzy si wasn wielkoci. Jakie to dziwne, Poirot nagle to sobie uprzytomniem. Czy wiesz, e pierwszy raz pracujemy razem nad zbrodni tego rodzaju? Wszystkie nasze dotychczasowe morderstwa byy jak by to powiedzie prywatne. Masz suszno, przyjacielu. Do tej pory pracowalimy zawsze od rodka. Wana bya historia ofiary i pytania, kto odnosi korzyci z tej mierci i kto mia najlepsz sposobno popeni zbrodni. Do tej pory mielimy zawsze do czynienia ze zbrodni intymn. Teraz po raz pierwszy stykamy si z nieosobistym morderstwem na zimno. Z morderstwem od strony zewntrznej. Wzdrygnem si. To straszne! Tak przyzna Poirot. Ju w chwili czytania pierwszego listu wydao mi si to bardzo grone niecierpliwie machn rk. Ale nie trzeba poddawa si nerwom. Ta historia nie jest gorsza od kadej przecitnej zbrodni. Jest, jest gorsza! zawoaem. Czy to gorzej odbiera ycie ludziom obcym ni komu moe bliskiemu i drogiemu? Komu, kto najprawdopodobniej ufa i wierzy mordercy? To gorsze, bo szalone. Nie, mj drogi, nie gorsze, tylko trudniejsze. Nie, nie, nie zgadzam si z tob. W tej zbrodni jest co nieporwnanie bardziej potwornego. C, powinna by atwiejsza do wykrycia, poniewa jest szalona mwi z namysem Poirot. Zbrodni popeniona przez osob przebieg, zdrow na umyle, moe by nieporwnanie bardziej zawia. Ach, gdyby mona trafi na waciw myl! Ten kompleks alfabetyczny nie wydaje mi si zupenie przekonywajcy. Gdybym mg odkry waciw myl przewodni, wszystko staoby si od razu proste i jasne westchn i pokiwa gow. Ten acuch nie moe cign si w nieskoczono. Niedugo, bardzo niedugo odkryj prawd No, Hastings, trzeba si przespa. Jutro bdziemy mieli pene rce roboty.

ROZDZIA XV SIR CECIL CLARKE


Churston ley opodal morza, porodku uku zatoki Torbay, midzy Brixham z jednej strony a Paington i Torquay z drugiej. Dziesi lat temu byy tam tylko pola golfowe, a dalej agodna paszczyzna opadajca w stron morza. Tylko kilka farm stanowio siedziby ludzkie. Ale w ostatnich latach by w tej okolicy duy ruch budowlany i dzi wybrzee midzy Churston i Paington upstrzone jest nowymi domami i willami, posiada nowe szosy i bulwary. Sir Cecil Clarke kupi mniej wicej dwuakrow dziak z piknym widokiem na morze. Zbudowa nowoczesny dom w formie szecianu, lecz dosy przyjemny dla oka. Gwny korpus budynku by niewielki; szeroko cigny si tylko dwie galerie mieszczce zbiory waciciela. Na miejsce przyjechalimy przed sm rano. Na stacji czeka oficer miejscowej policji; on poinformowa nas o caoksztacie wydarze. Sir Cecil Clarke mia zwyczaj co wieczr po kolacji odbywa przechadzk. Kiedy policja zatelefonowaa do jego domu okoo dwudziestej trzeciej, okazao si, e gospodarz nie wrci ze spaceru. Poniewa mia ustalon tras swych przechadzek, poszukiwania nie trway dugo. Niebawem odnaleziono ciao z gow rozbit jakim cikim narzdziem. Otwarty rozkad ABC lea grzbietem do gry na zwokach. Do Combeside (tak nazywa si dom sir Cecila) przyjechalimy niewiele po smej. Drzwi otworzy nam stary kamerdyner, ktrego drce rce i pospna twarz wskazyway, jak bardzo przej si tragedi. Dzie dobry, Deveril powiedzia miejscowy oficer policji. Dzie dobry, panie Wells. Ci panowie przyjechali z Londynu. Panowie bd askawi tdy kamerdyner wprowadzi nas do podunej jadalni, gdzie st nakryty by do niadania. Zaraz poprosz pana Franklina. Po chwili wszed do jadalni wysoki, tgi blondyn o opalonej twarzy. By to pan Franklin Clarke, brat ostatniej ofiary. Mia maniery czowieka stanowczego, przywykego do zdecydowanego dziaania w nagym niebezpieczestwie. Inspektor Wells dokona prezentacji. To jest inspektor Crome ze Scotland Yardu, a to pan Herkules Poirot i ee kapitan Hayter. Hastings poprawiem sucho. Franklin Clarke ucisn nam kolejno rce i kademu bystro spojrza w oczy. Przede wszystkim poprosz panw na niadanie powiedzia. Spraw moemy omwi przy jedzeniu. Nikt nie zaprotestowa i niebawem oddawalimy sprawiedliwo doskonaym jajom, bekonowi i kawie. A wic, do rzeczy rozpocz Franklin Clarke. Inspektor Wells wyjani mi z grubsza wydarzenia ubiegej nocy, lecz, prawd mwic, wydaje mi si to bajk z tysica i jednej nocy. Czy istotnie

mam wierzy, e mj biedny brat pad ofiar jakiego zbrodniczego szaleca? e to trzecie z kolei morderstwo i w kadym przypadku znajdowano rozkad jazdy w pobliu zwok? To s fakty stwierdzone, panie Clarke. Ale dlaczego? Jak korzy moe przynie taka zbrodnia nawet komu o umyle cakowicie zwyrodniaym? Panie Clarke, zmierza pan prosto do celu powiedzia Poirot tonem uznania. W obecnej sytuacji nie odniesiemy korzyci szukajc motyww upomnia inspektor Crome. To zadanie dla psychiatry, chocia twierdz, e mam jakie takie dowiadczenie w przestpczoci obkanych. W takich wypadkach motywy s zwykle mao zrozumiae. Moe by mowa o pragnieniu rozgosu, sawy, o zostaniu kim zamiast nikim. Czy to prawda, panie Poirot? Clarke powiedzia to tonem niedowierzania, a jego apel do dowiadczenia Poirota najwidoczniej nie podoba si inspektorowi Cromeowi, gdy spochmurnia. Niewtpliwa prawda przyzna mj przyjaciel. W kadym razie taki zbrodniarz nic moe ukrywa si dugo powiedzia Clarke tonem zastanowienia. Sdzi pan? spyta Poirot. Ach, szalecy potrafi by zdumiewajco przebiegli. Nie naley te zapomina, e taki typ nie zwraca niczyjej uwagi. Jest zwykle jednym z tych ludzi, ktrych mijamy niepostrzeenie lub nawet z umiechem wspczucia. Zechce pan poinformowa mnie o kilku faktach, panie Clarke Crome przerwa rozmow. Chtnie su. O ile mi wiadomo, paski brat by wczoraj zdrw i w normalnym humorze. Nie otrzyma adnych specjalnych listw i nic go nie wytrcio z rwnowagi. Istotnie, zachowywa si tak jak zwykle. Nie by przygnbiony lub smutny? Przepraszam, inspektorze, tego nie powiedziaem. Smutek i przygnbienie byy normalnym stanem mego brata. Z jakich powodw? Nie wie pan zapewne, e moja bratowa, lady Clarke, jest beznadziejnie chora. Cierpi na raka. Nie istnieje moliwo dugiego utrzymania jej przy yciu. Choroba ony bya powodem niezwykego przygnbienia mojego brata. Kiedy niedawno wrciem z Chin, zaskoczyy mnie zmiany, jakie w nim zaszy. Przypumy, panie Clarke wtrci Poirot e znaleziono zwoki pana brata z kul w gowie albo e obok niego znaleziono rewolwer. Co pomylaby pan wtedy? Otwarcie mwic, nie miabym wtpliwoci, e popeni samobjstwo. Ale to nie byo samobjstwo obruszy si Crome. Wracajmy do rzeczy. Paski brat mia zwyczaj co wieczr odbywa spacery? Tak, panie inspektorze. Kadego wieczoru? No, nie Jeeli pada ulewny deszcz Wszyscy w domu wiedzieli oczywicie o tym zwyczaju?

Oczywicie. A poza domem? Nie wiem dokadnie, kogo ma pan na myli mwic poza domem. Na przykad ogrodnik mg wiedzie o tych przechadzkach, ale mg rwnie nie wiedzie. A w miecie? Nie ma tu miasta w cisym tego sowa znaczeniu. W Churston jest urzd pocztowy i kilkanacie domw. Ale nie ma hotelu ani sklepw. Sdz, e kto obcy wasajcy si w pobliu domu nie byby trudny do zauwaenia? Wrcz przeciwnie. W sierpniu w naszych stronach wasaj si tumy obcych. Codziennie zjawiaj si gocie z Brixham, Torquay i Paington. Przychodz pieszo albo przyjedaj samochodami czy autobusami. Broadsands rk wskaza kierunek to bardzo popularna plaa. A zatoka Elbury uchodzi za malowniczy zaktek i czsto odbywaj si tam pikniki. Sierpie jest okropny. Nie maj panowie pojcia, jak tutaj mio w czerwcu i na pocztku lipca. A wic, paskim zdaniem, trudno byoby zauway kogo obcego? Czy ja wiem? Gdyby wyglda na wariata Czowiek, ktrego szukamy, na pewno nie wyglda na wariata stwierdzi z przekonaniem Crome. Rozumie pan zapewne, panie Clarke, do czego zmierzam. Morderca musia wszy w tych stronach i dowiedzia si o spacerach sir Cecila. Aha! Czy kto obcy nie przychodzi tutaj wczoraj i nie chcia si widzie z sir Cecilem? Nic mi o tym nie wiadomo. Ale moemy spyta Deverila. Zadzwoni i powtrzy pytanie kamerdynerowi. Nie, prosz pana. Nikt nie przychodzi wczoraj i nie pyta o sir Cecila. Nie widziaem te nikogo krccego si w pobliu domu. Reszta suby te nic nie zauwaya. Pytaem o to. Kamerdyner milcza przez chwil, po czym zapyta: Czy to wszystko, prosz pana? Tak, Deveril, moesz odej. Kamerdyner by ju w drzwiach, lecz cofn si i ustpi z drogi modej kobiecie. Franklin Clarke wsta na jej powitanie. To panna Grey, prosz panw, sekretarka mojego brata. Od pierwszej chwili uderzya mnie niezwyka skandynawska uroda tej dziewczyny. Wosy miaa prawie popielate, jasnoszare oczy i pikn, przejrzyst cer, czsto spotykan u Norweek i Szwedek. Wygldaa na dwadziecia kilka lat. Sprawiaa wraenie osoby rwnie energicznej, jak efektownej. Czy bd panom do czego potrzebna? zapytaa siadajc do stou. Clark poda jej filiank kawy, ktr przyja, ale je nic nie chciaa. Czy pani zaatwiaa korespondencj sir Cecila? zapyta Crome. Tak, ca korespondencj. Czy widziaa pani kiedy list podpisany literami A.B.C.? A.B.C.? pokrcia gow. Nie, na pewno nie widziaam. Czy sir Cecil nie mwi, e kto wczy si po okolicy w czasie jego wieczornych spacerw? Nie, nigdy. A pani nie widziaa nikogo obcego?

W cisym sowa tego znaczeniu nikt si tutaj nie wczy, chocia oczywicie co dzie przechodzi bardzo wiele osb. Czsto spotyka si ludzi wdrujcych pozornie bez celu przez pola golfowe albo ciekami w stron morza. Poza tym prawie kady spotykany tu o tej porze roku jest obcy. Poirot powanie skin gow. Inspektor Crome poprosi o zaprowadzenie na teren zwykych wieczornych przechadzek sir Cecila. Franklin Clarke poprowadzi nas przez oszklone drzwi na taras, a panna Grey dotrzymywaa nam towarzystwa. Pozostaem z ni nieco w tyle. Wszyscy pastwo musieli przey potworny wstrzs powiedziaem. Doprawdy, trudno w to uwierzy. Gdy policja zadzwonia wczoraj, byam ju w ku. Usyszaam jaki haas na dole i wstaam, aby zapyta, co si stao. Deveril i pan Clarke wyruszali wanie z latarniami. O ktrej sir Cecil wraca zwykle ze spaceru? Mniej wicej kwadrans po dziesitej. Wchodzi zwykle do domu bocznymi drzwiami. Czasami szed prosto do swojej sypialni, czasami do galerii ze zbiorami. Gdyby policja nie zatelefonowaa, prawdopodobnie nieobecno jego odkrylibymy dopiero rano. Myl, e to byo okropne dla lady Clarke? Lady Clarke jest prawie cigle pod wpywem morfiny. Sdz, e jest zbyt odurzona, aby orientowa si, co si dokoa dzieje. Przez furtk ogrodow wyszlimy na tereny golfowe. Dalej cigna si wska, krta alejka. To droga do zatoki Elbury wyjani Franklin Clarke. Ale dwa lata temu zbudowano now szos wiodc do Broadsands i Elbury, a wic ta alejka jest obecnie prawie nieuczszczana. Ruszylimy w d alejk, a dalej ciek wiodc ku morzu midzy zarolami cierni i janowca. Nagle na skrcie odsoni si przed nami widok na bkitne morze i pla poyskujc biaym wirem. Dalej ciemnozielone drzewa sigay niemal morza. Byo to czarowne miejsce biae, mocno zielone i szafirowobkitne. Jak tu piknie! zawoaem. Prawda? oywi si Clarke. Nie rozumiem, po co ludzie wyjedaj na Riwier, skoro w kraju maj takie miejsca. W swoim czasie przewdrowaem cay wiat i, Bg mi wiadkiem, nigdzie nie widziaem nic pikniejszego jak gdyby zawstydzi si swojego oywienia, zmieni nagle ton na bardziej rzeczowy. Oto zwyka trasa wieczornych spacerw mojego brata. Przychodzi do tego miejsca, nastpnie wraca ciek i skrciwszy na prawo, zamiast na lewo, przez pola i koo farmy wraca do domu. Poszlimy t tras i wkrtce dotarlimy do miejsca przy zakrcie ywopotu pord pl, gdzie znaleziono zwoki. Nietrudna sprawa powiedzia Crome. Morderca sta tutaj, w cieniu. Sir Cecil nie spodziewa si niczego, pki nie spad cios. Idca obok mnie dziewczyna zadraa. Spokojnie, panno Toro powiedzia Franklin Clarke. To straszna tragedia, ale trzeba przecie spojrze prawdzie w oczy. Tora Grey pomylaem. Imi pasuje do osoby. Wrcilimy do domu, gdzie zoono zwoki po wykonaniu zdj. Kiedy wspinalimy si na szerokie schody, z ktrego pokoju wyszed lekarz z czarn torb w rku. Co pan stwierdzi, doktorze? zapyta Franklin Clarke.

Przypadek bardzo prosty tumaczy doktor. Szczegy techniczne odkadam do czasu ledztwa. W kadym razie paski brat nie cierpia. mier musiaa nastpi momentalnie. Teraz odwiedz lady Clarke. Z drzwi pokoju pooonego w gbi korytarza wysza pielgniarka i doktor wraz z ni wszed do pokoju pani domu. Tora Grey zatrzymaa si u szczytu schodw, a my weszlimy do pokoju, ktry przed chwil opuci lekarz i skd ja wyszedem do szybko. Zauwayem, e twarz panny Grey ma wyraz dziwnego przestrachu. Panno Grey zapytaem zdziwiony. Czy si co stao? Spojrzaa na mnie, jak gdyby zmieszana. Nie, nie Mylaam tylko o D. O D? powtrzyem gupio. Tak, o nastpnym morderstwie. Co trzeba zrobi. Trzeba zatrzyma ten acuch. Clarke wyszed z pokoju za mn. Jaki acuch, Toro? Tych okropnych morderstw. Tak potwierdzi robic wojownicz min. Miabym ochot pomwi o tym z panem Poirotem. Czy ten Crome to czowiek z sensem? zwrci si nieoczekiwanie do mnie. Odpowiedziaem, e na og Crome uchodzi za bardzo zdolnego oficera. Ale mj ton nie by moe a tak entuzjastyczny, jak by si naleao spodziewa. Diabelnie pewny siebie stwierdzi Clarke. Ma tak min, jak gdyby wszystko wiedzia, a przecie nie wie nic. Takie przynajmniej odniosem wraenie umilk na moment. Pan Poirot, oto czowiek, jakiego nam potrzeba. Mam pewien plan, ale o tym pomwimy pniej. Odszed i w gbi korytarza zastuka do drzwi, za ktrymi znikn doktor. Przez chwil nie wiedziaem, co robi. Jasnowosa dziewczyna patrzya tpym wzrokiem przed siebie. O czym pani tak duma, panno Grey? zapytaem. Spojrzaa na mnie. Myl, gdzie on jest teraz ten morderca. Zdarzyo si to niespena dwanacie godzin temu. Ach, czy nie ma osb naprawd jasnowidzcych, ktre mogyby zobaczy, gdzie on teraz jest i co robi? Policja prowadzi poszukiwania zaczem. Mj komuna sposzy nastrj. Dziewczyna odzyskaa rwnowag. Tak powiedziaa. Oczywicie. Szybko zesza ze schodw, ja za staem przez chwil zastanawiajc si nad jej sowami. A.B.C. Gdzie on jest teraz?

ROZDZIA XVI (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Pan Aleksander Bonaparte Cust wyszed w tumie widzw z kina Palladium w Torquay, gdzie oglda bardzo sensacyjny film. W blasku sonecznego popoudnia mruy oczy i rozglda si dokoa z waciw mu min zbitego psa. Tak, to dobry pomys pomrukiwa do siebie. Gazeciarze mijali go wrzeszczc na cae gardo: Tajemniczy wampir w Churston! Morderstwo w Churston! Pan Cust wygrzeba z kieszeni monet i kupi dziennik. Nie otworzy go od razu. Wszed do parku, gdzie bez popiechu znalaz altank z piknym widokiem na port Torquay. Usiad i rozoy gazet. Nagwki drukowane byy wielkimi literami: MIER SIR CECILA CLARKEA ZAGADKOWE MORDERSTWO W CHURSTON ZBRODNIA TAJEMNICZEGO WAMPIRA Niej by tekst: Przed niespena miesicem Angli wstrzsna wiadomo o zamordowaniu modej dziewczyny, Elbiety Barnard z Bexhill. Przypominamy, e przy zwokach znaleziono rozkad kolejowy ABC. Taki sam rozkad znaleziono przy ciele Cecila Clarkea. Policja podejrzewa, e obie zbrodnie zostay popenione przez tego samego sprawce. Czyby zwyrodnialec kry po naszych miejscowociach nadmorskich? Obok pana Custa siedzia mody czowiek we flanelowych spodniach i jasnoniebieskiej koszuli. Paskudna sprawa, co? zagadn. Pan Cust wzdrygn si nerwowo. Aa oczywicie, paskudna! Rce dray mu tak, e z trudem utrzymywa gazet. Z wariatami nigdy nic nie wiadomo cign mody czowiek gawdziarskim tonem. Nie kady wyglda na pomylonego. Czasem s zwyczajni, tacy jak pan albo ja. Tak, pewnie przyzna pan Cust. Nawet na pewno. Niektrym wojna pomieszaa w gowie i nie przyszli ju po tym do siebie. Aha. Myl, e ma pan suszno. Jestem zdecydowanym pacyfist oznajmi mody czowiek. Przeciwnikiem wojen. A ja nie jestem zwolennikiem tyfusu ani piczki, ani godu czy raka Ale mimo wszystko takie rzeczy musz si zdarza. Tylko e wojnie mona zapobiec podj rkawic mody czowiek.

Pan Cust rozemia si; chichota do dugo. Mody czowiek zrobi zaniepokojon min. Wida ma lekkiego bzika pomyla, gono za doda: Przepraszam, czy pan te by na wojnie? Byem. Troch mnie to wytrcio z rwnowagi. Bardzo czsto cierpi na ble gowy. Rozumie pan, na potworne ble gowy Oo! zdziwi si mody czowiek. Czasami nie bardzo wiem, co robi. Naprawd? Przepraszam, ale spiesz si. Jestem z kim umwiony powiedzia nagle i odszed szybko; wiedzia, co grozi, gdy kto zacznie opowiada o swoim zdrowiu. Pan Cust zosta z gazet. Czyta wiadomo raz, drugi, trzeci Prawie wszyscy mijajcy go ludzie mwili o morderstwie. Okropne! Mylisz, e to ma co wsplnego z Chiczykami? Tamta kelnerka pracowaa, zdaje si, w chiskiej kawiarni? Oczywicie, e na polach golfowych A ja syszaem, e na play Jakie to dziwne, kochanie. Przecie dopiero wczoraj bylimy na podwieczorku w Elbury Policja na pewno go dostanie. Syszaam, e lada moment naley si spodziewa aresztowania. Naturalnie, moe by w tej chwili w Torquay. Pan Cust porzdnie zoy gazet i pooy na awce. Wsta i z pospn min wolno ruszy ku miastu. Mijay go dziewczta w biaych, rowych i bkitnych letnich sukniach, w piamach plaowych i szortach. miay si, paplay, szacoway wzrokiem mijanych mczyzn. Ale adne spojrzenie nie spoczo z zainteresowaniem na panu Custcie. W kawiarni pan Cust usiad przy bocznym stoliku i kaza sobie poda herbat ze mietank.

ROZDZIA XVII SENSACJA


Wraz ze mierci sir Cecila Clarkea tajemnica A.B.C. nabraa niebywaego rozgosu. Zapeniaa dugie szpalty gazet. Oznajmiano o odkryciu rozmaitych nowych ladw. Lada chwila zapowiadano aresztowanie. Zamieszczano fotografie osb najluniej zwizanych z morderstwami. Drukowano wywiady ze wszystkimi, ktrzy zgodzili si ich udziela. W parlamencie zaczy si interpelacje. Morderstwo w Andover czono teraz z dwiema pniejszymi zbrodniami. Scotland Yard przychyli si ostatecznie do pogldu, e jak najwikszy rozgos moe przyczyni si do ujcia mordercy. Caa ludno Wielkiej Brytanii zmienia si w armi detektywwamatorw. Goniec Codzienny mia szczliwy pomys i stworzy slogan: A.B.C. MOE BY W TWOIM MIECIE Poirot by oczywicie orodkiem zainteresowania. Otrzymane przez niego listy byy przedrukowywane i fotografowane. Wymylano mu, e nie zapobieg morderstwom, i broniono twierdzc, e lada moment poda do publicznej wiadomoci nazwisko zbrodniarza. Reporterzy czyhali na mojego przyjaciela i ewentualny z nim wywiad. Od czasu do czasu pojawiay si tytuy: CO MWI DZISIAJ PAN POIROT po czym nastpowaa szpalta niebywaych bredni. Pan Poirot ma powany pogld na sytuacj Pan Poirot w przeddzie sukcesu Kapitan Hastings, najserdeczniejszy przyjaciel pana Poirota, powiedzia w rozmowie z naszym wysannikiem Poirot! zawoaem z rozpacz. Wierz mi, bagam! Nigdy nie powiedziaem nic podobnego! Wiem, wiem, Hastings odrzek dobrotliwie. Istnieje bezdenna przepa midzy sowem mwionym a pisanym. Oni maj sposoby na odwracanie zda tak, e ich sens zostaje kompletnie zmieniony. Nie chc, aby myla, e mwiem Nie przejmuj si, przyjacielu. To drobiazgi bez znaczenia. Nawet najwiksza bzdura moe czasami pomc. W jaki sposb? Eh, bien* odrzek powanie Poirot. Jeeli nasz szaleniec przeczyta, co rzekomo powiedziaem dzisiaj reporterowi Codziennej Kaczki, straci dla mnie cay szacunek jako dla przeciwnika.
* fr. No, dobrze.

Moje dotychczasowe sowa mog wywoa wraenie, e nie robiono nic, aby popchn ledztwo naprzd. Naprawd dziao si zupenie inaczej. Scotland Yard i policja rozmaitych hrabstw niestrudzenie tropiy najniklejsze choby lady. W hotelach, pensjonatach i rozmaitych pokojach do wynajcia (nawet w znacznej odlegoci od miejsc zbrodni) przeprowadzano drobiazgowe dochodzenia. Troskliwie przesiewano opowieci setek ludzi obdarzonych bujn wyobrani, ktrzy widzieli podejrzanego mczyzn o bdnym wzroku lub przemykajc w nocy tajemnicz ciemn posta. Nie lekcewaono adnej, choby najbardziej mglistej informacji. Obserwowano pocigi, autobusy, tramwaje; wypytywano tragarzy, konduktorw, sprzedawcw ksiek i gazet. W rezultacie zatrzymano okoo dwudziestu osb, zwolniono je jednak po ustaleniu, e na krytyczne noce maj alibi. Oglne rezultaty byy adne. Oceniono, e pewne informacje mog przyda si na przyszo, lecz bez dalszych uzupenie nie wiod do niczego. Crome i jego koledzy byli niestrudzeni. Natomiast Poirot wydawa mi si karygodnie bezczynny. Od czasu do czasu sprzeczalimy si na ten temat. Nie rozumiem, czego ode mnie chcesz, mon ami mwi. C ja mog zrobi? Drobiazgowe dochodzenie policja zaatwia znacznie lepiej ni ja. A ty chcesz, ebym tylko gania i gania, jak goczy na tropie. A ty wolisz siedzie w domu jak jak Rozsdny czowiek. Moja sia mieci si w mzgu, nie w nogach. Myl przez cay czas, kiedy wydaje ci si, e prnuj. Mylisz? obruszyem si. Czy to czas na rozmylania? Tak. Po stokro tak! Ale c mog ci pomc rozmylania? Znasz fakty i o trzech zbrodniach wiesz wszystko na pami. Mnie nie interesuj fakty, tylko umys mordercy. Umys szaleca? Naturalnie. Umys szaleca, a wic zagadka, ktrej nie rozwizuje si w minut. Jeeli bd wiedzia, jaki to czowiek, atwo odgadn, kim on jest. Z kadego morderstwa dowiaduj si wicej. Po zbrodni w Andover waciwie nie wiedzielimy o sprawcy nic. Po morderstwie w Bexhill mielimy ju troch wicej szczegw. A po Churston jeszcze wicej, prawda? Zaczynam dostrzega nie to, co ty chciaby zobaczy: zarys twarzy i sylwetki, ale widz ju zarys umysu. Tak, umysu, ktry porusza si i pracuje w okrelonym kierunku. Po nastpnym morderstwie Poirot! zawoaem, a przyjaciel zmierzy mnie chodnym spojrzeniem. Oczywicie. Jestem przekonany, e bdzie nastpne morderstwo. Wiele, naturalnie, zaley od losu, ktry dotychczas sprzyja naszemu nieznajomemu. Tym razem wiatr moe si zmieni. Ale tak czy inaczej, po kolejnej zbrodni bdziemy wiedzieli o wiele wicej. Zbrodnia daje przeraajco wyrany obraz. Zmieniaj metody, Custy, przyzwyczajenia, nastawienie umysu jak chcesz, a dusza twoja objawi si zawsze w uczynku. Pozory mog by zudne, takie, jak gdyby plan przygotowyway dwa skrajnie przeciwne umysy, niebawem jednak oglny zarys musi si wyoni i ja bd wiedzia! Kto jest morderc? zapytaem ywo. Nie. Nie bd jeszcze znal jego nazwiska i adresu. Bd wiedzia, jaki to typ czowieka.

A wtedy? Wtedy wybior si na ryby. Spojrzaem na ze zdziwieniem. Widzisz, Hastings cign dowiadczony wdkarz dobrze wie, jaki rodzaj przynty obra dla takiej albo innej ryby. Gdy bd wiedzia, jak ryb chc zapa, postaram si o waciw przynt. A wtedy? A wtedy a wtedy! Przypominasz mi dostojnego Cromea z jego wiecznym: O, czyby? Wtedy on chwyci przynt i haczyk, a my zaczniemy zwija link. Piknie, ale tymczasem ludzie bd gin na prawo i na lewo. Dotychczas zginy trzy osoby, a codziennie mamy Ile to? Chyba ze sto dwadziecia miertelnych wypadkw drogowych w Anglii. To cakiem inna sprawa. Dla tych, co umieraj, chyba identyczna. Dla innych: krewnych, przyjaci tak, zgadzam si, odmienna. Jedno mnie tylko cieszy w tej caej historii Z najwiksz przyjemnoci usysz o czym, co moe by w tym pocieszajcego. Niepotrzebna ironia. Cieszy mnie, e ani cie winy nie pada na niewinnych. C w tym za pociecha? Nie rozumiesz tego? Nie ma nic potworniejszego ni ycie w atmosferze podejrzenia. Wyobra sobie, e obserwuj ci oczy bliskich i mio zmienia si u nich w obaw. Wyobra sobie, e ty podejrzewasz osoby bliskie i kochane. To dziaa jak jad, jak trucizna. Rozumiesz teraz? Jednego nie mog zarzuci naszemu A.B.C.: zatruwania ycia niewinnym ludziom. Niedugo znajdziesz usprawiedliwienie dla tego czowieka powiedziaem z gorycz. Niewykluczone. Przecie on moe uwaa si za w peni usprawiedliwionego. Moe i my w rezultacie zaczniemy sympatyzowa jego punktem widzenia? Doprawdy, Poirot, tego za wiele! Bardzo mi przykro, e zgorszyem ci najprzd bezczynnoci, a nastpnie pogldami. Bez sowa kiwnem gow. W kadym razie podj mj przyjaciel mam pewien projekt, ktry na pewno przypadnie ci do Custu, bo jest czynny, nie bierny. Ponadto realizacja jego wymaga bdzie bardzo duo gadania i prawie nic mylenia. Co to za projekt? spytaem podejrzliwie, gdy ton Poirota wcale mi si nie podoba. Dobycie wszystkiego, co im wiadomo, z krewnych, przyjaci i suby ofiar. Czyby podejrzewa, e ci ludzie co zataili? Nie rozmylnie. Ale powiedzenie wszystkiego, co wiesz, narzuca zawsze pewn selekcj. Gdybym powiedzia ci, eby mi zda wyczerpujce sprawozdanie z dnia wczorajszego, sformuowaby to zapewne w taki sposb: Wstaem o dziewitej, niadanie zjadem o dziesitej. Skadao si z jajek, bekonu i kawy. Potem poszedem do klubu. I tak dalej, i tak dalej. Nie powiedziaby natomiast: Zadarem paznokie i musiaem go obci. Zadzwoniem, eby sucy przynis mi ciep wod do golenia. Na obrus

wylaem troch kawy. Wyczyciem szczotk kapelusz, zanim woyem go na gow. Czowiek nie moe powiedzie wszystkiego i dlatego czyni wybr. Jeeli chodzi o morderstwo, ludzie wybieraj to, co uwaaj za wane. Ale bardzo czsto popeniaj grube omyki. A w jaki sposb mona z nich wydusi potrzebne wiadomoci? Po prostu tak, jak mwiem: dziki rozmowom. Jeeli wiele razy mwi si o tym samym wydarzeniu albo tej samej osobie, albo tym samym dniu, za kadym razem wychodz nowe szczegy. Jakie szczegy? Oczywicie nie wiem, bo gdybym wiedzia, nie starabym si ich odkry. Obecnie jednak upyno dosy czasu, by rne rzeczy odzyskay sw normaln warto. To przeczy prawom matematycznym, eby w trzech przypadkach morderstwa ani jeden fakt, ani jedno zdanie nie kryy drogi do rozwizania zagadki. Co bahego na pozr moe by waciwym drogowskazem. Naturalnie, e bdzie to szukanie igy w stogu siana, ale gwarantuj ci, e w tym stogu znajduje si iga. Wszystko to wydawao mi si bardzo mgliste i niejasne. Poirot zorientowa si widocznie, gdy podj: Nie rozumiesz? Widz, e jeste mniej bystry ni prosta pokojwka. Z tymi sowami poda mi list pisany czysto, lecz niewyrobionym charakterem. Szanowny Panie! Prosz wybaczy mi, e omielam si pisa do Szanownego Pana. Wiele mylaam o dwch morderstwach, ktre nastpiy po mierci mojej biednej cioci. Wydaje mi si, e teraz wicej osb jest w podobnej sytuacji. Widziaam w gazetach fotografie tej modej pani, siostry dziewczyny, ktra zostaa zamordowana w Bexhill. Odwayam si napisa do niej, e przyjedam do Londynu i bd si tam staraa o miejsce, mogabym wic zgodzi si do niej albo do jej matki, bo co dwie gowy to nie jedna. Nie dam wysokiej pensji, bo chodzi mi jedynie o to, by dowiedzie si, kto jest tym piekielnym zbrodniarzem. Jak byybymy razem, prdzej mogybymy co wymyli. Ta pani odpowiedziaa mi bardzo grzecznie, e pracuje w biurze i mieszka w pensjonacie, poradzia jednak, ebym napisaa do Szanownego Pana, i dodaa, e co podobnego i jej przychodzio do gowy. Obie zostaymy pokrzywdzone, powinnymy wiec trzyma si razem. Wobec tego pisz do Szanownego Pana, aby zawiadomi, e jestem ju w Londynie, i poda swj adres. Mam nadziej, e Szanowny Pan wybaczy mi miao, i przesyam wyrazy uszanowania Mary Drower Mary Drower to bardzo inteligentna dziewczyna stwierdzi Poirot. A teraz to przeczytaj doda wrczajc mi drugi list. Franklin Clarke skreli tylko kilka sw zawiadamiajc, e przyjeda do Londynu i jeli pan Poirot pozwoli, zoy mu wizyt dnia nastpnego. Nie upadaj na duchu, mon ami powiedzia Poirot. To dopiero pocztek kampanii.

ROZDZIA XVIII POIROT


WYGASZA MOW

Franklin Clarke odwiedzi nas nastpnego dnia o trzeciej po poudniu i bez ogrdek przystpi do sedna sprawy. Panie Poirot powiedzia nie jestem zadowolony. Nie jest pan zadowolony? Z czego? Nie wtpi, e ten Crome to energiczny policjant, ale otwarcie mwic, dziaa mi na nerwy. Te jego miny wszystkowiedzcej wyszoci! W Churston wspominaem tu obecnemu paskiemu przyjacielowi o pewnym planie, ale na gow spady mi wszystkie sprawy brata i do tej pory nie miaem czasu. Uwaam, panie Poirot, e nie wolno nam zasypia gruszek w popiele. To samo wci powtarza Hastings. Musimy ruszy z miejsca. Musimy przygotowa si przed nastpn zbrodni. A wic sdzi pan, e bdzie nastpna zbrodnia? A pan? Oczywicie. A zatem trzeba co zorganizowa. Prosz mi bliej objani paski plan. Proponuj utworzenie jak gdyby specjalnego legionu dziaajcego pod paskim dowdztwem, a skadajcego si z krewnych i przyjaci osb zamordowanych. Une bonne ide!* Mio mi to sysze. Wsplnymi siami moemy co nieco zrobi. I jeszcze jedno: jeeli po nastpnym ostrzeeniu wszyscy udamy si na miejsce, jedno z nas mogoby nie twierdze, e to bardzo prawdopodobne, ale w kadym razie moliwe Ot, moglibymy rozpozna kogo, kto by w pobliu miejsca jednej z poprzednich zbrodni. Rozumiem i pochwalam paski pomys. Ale prosz nie zapomina, panie Clarke, e krewni i przyjaciele pozostaych ofiar nie nale do paskiej sfery. To wszystko patni pracownicy i jeeli nawet mogliby otrzyma krtkie urlopy Wziem to pod uwag przerwa Clarke. Tylko ja mog finansowa t imprez. Osobicie nie jestem szczeglnie majtny, ale mj brat by bardzo bogatym czowiekiem, a w rezultacie majtek trafi do mnie. Jak ju powiedziaem, proponuj stworzenie legionu specjalnego, ktrego czonkowie byliby patni tak mniej wicej, jak by pracowali, naturalnie z uwzgldnieniem kosztw i wydatkw specjalnych. Kto, paskim zdaniem, winien wchodzi w skad tego legionu? I to ju rozwayem. Nawet korespondowaem z pann Megan Barnard, ktrej po czci zawdziczam ten pomys. Mylaem o pannie Barnard i panu Donaldzie Fraserze, narzeczonym zamordowanej kelnerki. Poza tym jest siostrzenica kobiety z Andover; panna Barnard zna jej adres. Nie wydaje mi si, eby Franz Ascher mg si na co przyda, bo to, jak syszaem, naogowy pijak. Pastwo Barnardowie, ojciec i matka, wydaj mi si take
* fr. Dobry pomys.

za starzy do suby czynnej. Nikogo wicej pan nie proponuje? C chyba pann Grey zarumieni si wypowiadajc to nazwisko. Pann Grey powtrzy Poirot. Nikt nie potrafiby przesyci tych dwch sw tak subteln ironi. Franklin Clarke odmodnia nagle o trzydzieci pi lat. Mia min uczniaka przyapanego na gorcym uczynku. Tak podj po chwili. Widzi pan, panna Grey pracowaa u mojego brata przeszo dwa lata. Zna okolic, ssiadw. I w ogle jest dobrze zorientowana Ja w tym czasie przez ptora roku nie byem w kraju. Poirot zlitowa si nad nim i zmieni temat rozmowy: Bawi pan na Wschodzie, w Chinach? Tak. Byem jak gdyby komiwojaerem mego brata. Robiem dla niego zakupy. To musiao by nad wyraz interesujce! A zatem, panie Clarke, cakowicie aprobuj paski pomys. Wczoraj mwiem Hastingsowi, e zblienie osb zainteresowanych uwaam za konieczne. Trzeba odwiea wspomnienia, porwnywa wraenia, a wreszcie omawia ca spraw od pocztku do koca. Gada, gada, gada i jeszcze raz gada. Niekiedy bahe na pozr zdanie moe zrodzi olnienie. W kilka dni pniej legion specjalny zebra si w mieszkaniu Poirota. Kiedy wszyscy zasiedli dokoa wpatrzeni w sawnego detektywa, ktry jako przewodniczcy zaj miejsce u szczytu stou, przebiegem wzrokiem zebranych, aby potwierdzi lub zrewidowa moje pierwsze o nich wraenie. Wszystkie trzy dziewczyny wyglday niezwykle. Tora Grey, jasnowosa pikno; czarnowosa, skupiona Megan Barnard o dziwnej, nieruchomej jak maska Indianina twarzy; ubrana w czarny kostium Mary Drower, schludna, spokojna dziewczyna o adnej i inteligentnej twarzy. Mczyni stanowili ciekawy kontrast. Franklin Clarke by rosy, ogorzay, gadatliwy; Donald Fraser opanowany i milczcy. Oczywicie Poirot nie mg przezwyciy pokusy i korzystajc ze sposobnoci wygosi ma mwk: Mesdames et messieurs!* Wiadomo nam, w jakim celu zgromadzilimy si tutaj. Policja czyni wszystko, by wytropi zbrodniarza. Ja rwnie nie szczdz stara na swj odmienny sposb. Wydaje mi si jednak, e zjednoczenie osb, ktre s osobicie zainteresowane spraw, a ponadto, e si tak wyra, osobicie znay ofiary, moe przynie wyniki, jakich nigdy nie zdoa osign ledztwo oficjalne. Mielimy do czynienia z trzema morderstwami: starej kobiety, dziewczyny w kwiecie wieku i starszego dentelmena. Tylko jedno ogniwo czy tych troje ludzi: fakt, e zginli z tej samej rki. C to znaczy? e ta sama osoba bya w trzech rozmaitych miejscowociach i naturalnym rzeczy porzdkiem musiao widzie j wielu ludzi. Nie ulega wtpliwoci, e zbrodniarz jest szalecem w zaawansowanym stadium obdu. Rwnie pewnym zdaje si, e jego wygld i zachowanie nie zwracaj uwagi. Osoba ta (nie wiemy oczywicie, mczyzna czy kobieta) obdarzona jest szatask chytroci. Jak dotychczas udawao jej si cakowite zacieranie ladw. Policja dysponuje pewnymi mglistymi wskazwkami, na ktrych wszake absolutnie
* fr. Panie i panowie.

nie moe si oprze. Atoli musz istnie wskazwki, ktre nie s mgliste i nieokrelone. Zastanwmy si nad jednym: przecie w morderca nie przyjecha z pnocy do Bexhill i nie znalaz przypadkiem na play modej osoby, ktrej nazwisko rozpoczyna si na B. Czy koniecznie musimy o tym mwi? przerwa dotknity do ywego Donald Fraser. Monsieur, koniecznie musimy mwi o wszystkim odparowa Poirot. Jest pan tutaj nie po to, by oszczdza swe uczucia usuwajc z myli drobiazgi, lecz by w razie potrzeby takie wanie drobiazgi dobywa z mroku podwiadomoci. Jak wic powiedziaem: to nie przypadkowy traf podsun naszemu A.B.C. ofiar w osobie Betty Barnard. Ofiar t musia wybra wiadomie, a zatem z premedytacj. To znaczy, e niewtpliwie przeprowadzi z gry rozpoznanie terenu. Szereg faktw zna doskonale: najstosowniejsz godzin popenienia zbrodni w Andover, sytuacj w Bexhill, przyzwyczajenia sir Cecila Clarkea w Churston. Ja osobicie nie wierz, aby nie istniaa wskazwka umoliwiajca ustalenie tosamoci zbrodniarza. Zakadam, e kto z pastwa, a by moe wszyscy, wie co wanego nie zdajc sobie sprawy, e tak jest istotnie. Wczeniej lub pniej, dziki obcowaniu pastwa ze sob, wypynie na jaw co, o czym na razie nikt z nas nawet nie marzy. To tak, jak ukadanka obrazkowa: kade z pastwa moe trzyma w rku jak cz pozornie bez znaczenia, ale kilka tych kawakw zoonych razem tworzy fragment wyranego ju obrazu. To s tylko sowa powiedziaa Megan Barnard. Sucham? Poirot spojrza na ni pytajco. Wszystko, co pan mwi, to sowa nie majce waciwie adnego znaczenia. Sowa, Mademoiselle, s przecie zewntrzn powok myli. A mnie si wydaje, e w tym jest duo sensu wtrcia Mary Drower. Niech mi pani wierzy, w tym jest duo sensu. Czsto si zdarza, e trzeba dobrze przewakowa jak spraw, by j poj. Rozjania si pani w gowie nie wiadomo jak, kiedy i dlaczego. Rozmowa prowadzi do wielu celw. W danym przypadku mona odwrci sens przysowia: mowa jest srebrem, a milczenie zotem powiedzia Franklin Clarke. A co pan na to, panie Fraser? Wtpi, panie Poirot, aby z tego wyniky jakie praktyczne korzyci. Jakie jest twoje zdanie, Toro? zwrci si Clarke do panny Grey. Wydaje mi si, e zasada omawiania spraw jest zawsze zdrowa. A zatem podj Poirot moe wszyscy pastwo sprbuj odwiey w pamici wspomnienia z okresu poprzedzajcego zbrodni. Zechce pan da dobry przykad, panie Clarke. Chwileczk, musz si zastanowi Rano w dniu, kiedy Cecil zosta zamordowany, wyjechaem aglwk na morze. Zowiem osiem makreli. Pogoda bya bardzo pikna. Obiad jadem bardzo wczenie. By gulasz woowy, dobrze pamitam. Potem drzemaem w hamaku. Po podwieczorku napisaem kilka listw i nie zdyem nada ich przed odejciem poczty, wobec czego pojechaem samochodem do Paington. Potem bya kolacja i troch wstyd mi si przyzna prawie do jedenastej czytaem po raz nie wiem ktry ksik Nesbita. Przepadaem za ni jako dziecko Potem zadzwoni telefon.

Stop! zarzdzi Poirot. A teraz, panie Clarke, prosz sobie przypomnie, czy rano idc nad morze spotka pan kogo? Ca mas ludzi. Nikogo nie pamita pan dokadnie? Absolutnie nikogo. Na pewno? Zaraz, sprbuj sobie przypomnie Owszem, pamitam. Bardzo oty kobiet. Zdziwiem si, dlaczego ma na sobie sukni w poprzeczne pasy. Byo z ni dwoje dzieci. Aha! Na play dwaj chopcy rzucali do morza kamienie, po ktre pywa foksterier. Zaraz, zaraz Jaka dziewczyna z prawie tymi wosami strasznie piszczaa w kpieli. Dziwne, e takie obrazy przesuwaj si przed oczyma, jakby kto rozwija tam filmu. Doskonale si pan spisuje. No, a co byo pniej, w cigu dnia, w ogrodzie albo jak pan jecha na poczt? W ogrodzie ogrodnik podlewa kwiaty, a jadc na poczt Ach, tak! Omal nie przejechaem jakiej idiotki, ktra z roweru gadaa i plotkowaa ze znajom. Chyba nic wicej sobie nie przypomn. Na pani kolej powiedzia Poirot do Tory Grey. Z rana zaatwiaam korespondencj z sir Cecilem dziewczyna mwia spokojnym, dwicznym gosem. Potem omwiam sprawy domowe z gospodyni. Po poudniu pisaam swoje prywatne listy i troch szyam. Hm jak to trudno przypomnie sobie przebieg zwyczajnego dnia Do ka pooyam si wczenie. Ku mojemu zdziwieniu Poirot nie pyta o nic wicej i zwrci si do panny Barnard: Panno Megan, czy pani moe odwiey wspomnienia z ostatniego spotkania z siostr? Ostatni raz widziaam j mniej wicej dwa tygodnie przed mierci. Spdzaam w domu sobot i niedziel. Pogoda bya pikna. Wybraymy si do Hastings na basen. O czym panie rozmawiay? Mwiam Betty bez ogrdek, co o niej myl. I co jeszcze? O czym ona mwia? Mwia, e ma trudnoci finansowe, a take o kapeluszu i dwch letnich sukniach, ktre ostatnio kupia. Potem troch o Donie Mwia take, e nie cierpi Milly Higley, tej koleanki z kawiarni. Aha! Obie miaymy si z panny Merrion, tej rudej kierowniczki. Wicej sobie nie przypominam. Czy pani siostra Bardzo przepraszam, panie Fraser Czy pani siostra nie mwia o jakim mczynie, z ktrym si spotyka? Tego nie powiedziaaby mi nigdy odpara sucho Megan. Poirot zwrci si do rudego, piegowatego modzieca: Panie Fraser, prosz si teraz skupi. Jak pan powiedzia, fatalnego wieczoru poszed pan przed kawiarnie Pod Rudym Kotem. Chcia pan zosta tam i obserwowa Betty Barnard. Czy nie przypomina pan sobie kogo, na kogo w tym czasie zwrci pan uwag? Na bulwarze spaceroway cae tumy. Nikogo szczeglnego nie zapamitaem. Niech si pan zastanowi. Czasami umys zajty jest czym innym, a wzrok notuje odruchowo, bezmylnie, ale dokadnie.

Nikogo szczeglnego nie zapamitaem powtrzy uparcie mody czowiek. Poirot westchn i zagadn Mary Drower: Otrzymywaa pani listy od swojej ciotki, prawda? Naturalnie, prosz pana. Kiedy dostaa pani ostatni? Dwa dni przed morderstwem odpara Mary po chwili namysu. Co pisaa pani Ascher? Pisaa, e stary diabe znowu si do niej przyczepi, a ona bardzo pastwa przepraszam za to wyraenie wyrzucia go na zbity pysk. Pisaa take, e czeka mnie we rod to byy moje urodziny, prosz pana i e razem pjdziemy do kina. W rod zawsze mam wychodne. Jakie wspomnienie zapewne myl o miej wizycie u ciotki napenio zami oczy Mary. Dziewczyna stumia szloch i przeprosia cicho za swoje nieopanowanie. Prosz mi wybaczy, panie Poirot, nie chciaabym wyda si gupi. Z paczu nic nie przyjdzie. Pomylaam tylko, e i ona, i ja czekaymy na t rod. To mnie troch wzruszyo, prosz pana. Dobrze rozumiem to uczucie wtrci Franklin Clarke. Najbardziej wzruszaj mnie drobne rzeczy. Zwaszcza myl o jakiej wsplnej przyjemnoci czy prezencie, co miego i naturalnego. Raz widziaem zwoki przejechanej przez autobus kobiety. Widocznie przed chwil kupia nowe pantofle. Obok niej leaa pognieciona paczka, z ktrej wystaway cienkie, wysokie obcasy. To wygldao tak tragicznie, e omal si nie rozpakaem. Jakie to prawdziwe! Jakie prawdziwe! potwierdzia Megan z rzadkim oywieniem. Co podobnego zdarzyo si po mierci Betty. Mamusia kupia dla niej poczochy. Kupia przed poudniem w dniu, kiedy to si zdarzyo. Biedna mamusia bya zupenie zaamana. Zastaam j paczc nad tymi poczochami. Wci powtarzaa: Kupiam je dla Betty, kupiam je dla Betty, a ona ich nigdy nie zobaczy! Gos dra jej lekko. Pochyliwszy si do przodu spogldaa na Franklina Clarkea. Zdawao mi si, e powstaje midzy nimi naga ni sympatii, jak gdyby powinowactwo w nieszczciu. Tak, tak potwierdzi Clarke. Takie drobne rzeczy najboleniej czasem wspomina. Donald Fraser niespokojnie krci si na krzele. Tora Grey zmienia temat rozmowy: Czy przygotujemy dzisiaj jakie plany na przyszo? Naturalnie powiedzia Franklin Clarke odzyskujc zwyk mu energi. Sdz, e gdy nadejdzie odpowiedni moment, to znaczy, kiedy pan Poirot otrzyma czwarty list, winnimy zmobilizowa wszystkie siy. Na razie powinnimy prbowa kady na swj sposb. Moe pan Poirot wskazaby nam jakie drobne cele. Mgbym wysun par kwestii rzek skromnie Poirot. Doskonale. Ja bd notowa Clarke doby notes. Zaczynamy, panie Poirot. Punkt a)? Wydaje mi si prawdopodobne, e kelnerka, ta Milly Higley, moe wiedzie co wanego. a) Milly Higley zanotowa Franklin Clarke.

Nasuwaj mi si dwie metody zblienia. Natarcie mogaby wykona panna Barnard Czy sdzi pan, e to byoby w moim stylu? C, mogaby pani wywoa sprzeczk z t dziewczyn. Powiedzie na przykad, e ona nigdy nie lubia pani siostry, a siostra opowiedziaa pani wszystko o niej. Nie wtpi, e taki atak wywoaby powd odpowiedzi. Dziewczyna wyznaaby pani wtedy wszystko, co myli o pani siostrze, a z tego daoby si wyowi jakie znamienne fakty. A druga metoda? Pan Fraser mgby okaza zainteresowanie t dziewczyn. Czy to konieczne? zapyta mody czowiek. Nie, niekonieczne. Po prostu jedna z moliwych linii wywiadu. A moe ja bym poprbowa? zaproponowa Franklin. Mam ehem dosy rozlege dowiadczenie, panie Poirot. Zapewne poradzibym sobie jako z t mod dam. Pan bdzie mia na pewno co innego do roboty powiedziaa do szorstko Tora Grey. Tak, tak, na pewno Clarke zarumieni si lekko. A mnie si wydaje podj Poirot e chwilowo nie bdzie pan mia wiele do roboty w Churston. Panna Grey mogaby nam odda Panie Poirot przerwaa Tora pan nie wie jeszcze, e ja na dobre wyjechaam z Devonu. Aa Jak to? Nie rozumiem? Panna Grey bya tak askawa, e zostaa jaki czas i pomoga mi w porzdkowaniu rozmaitych spraw. Oczywicie jednak woli zaj odpowiednie stanowisko w Londynie. Poirot spojrza bystro najprzd na jedno, potem na drugie. Jak zdrowie lady Clarke? zapyta. Z podziwem patrzyem na delikatny rumieniec Tory Grey i ledwie dosyszaem odpowied Franklina. Bardzo niedobrze. Ach, panie Poirot, czy mgby pan znale wolny dzie, aby odwiedzi moj bratow w Devonie? Kiedy wyjedaem, mwia mi, e pragnie z panem pomwi. Oczywicie, stan jej zdrowia nie pozwala czasami na przyjmowanie wizyt przez dwa albo trzy dni. Gdyby pan jednak chcia zaryzykowa Oczywicie na mj koszt Bardzo chtnie, panie Clarke. Czy mj wyjazd pojutrze odpowiadaby panu? Naturalnie. Zaraz zadepeszuj do pielgniarki, aby odpowiednio regulowaa uycie rodkw umierzajcych. A pani, drogie dziecko zwrci si Poirot do Mary Drower mogaby, jak sdz, bardzo pomc nam w Andover. Niech pani wybada dzieci. Dzieci? zdziwia si dziewczyna. Tak. Dzieci niechtnie rozmawiaj z obcymi, ale pani znaj doskonale. Na ulicy, przy ktrej mieszkaa pani ciotka, widziaem wiele bawicych si dzieciakw. Mogy tamtego wieczora zwrci uwag na czowieka, ktry wchodzi do trafiki albo stamtd wychodzi. A jakie bdzie zadanie panny Grey i moje? zapyta Clarke. Jeeli naturalnie nie mam jecha do Bexhill. Panie Poirot wtrcia ywo Tora Grey. Jaki stempel pocztowy by

na trzecim licie? Putney. Putney powtrzya z namysem. To bdzie, o ile si nie myl, SW 15? Tak. To byo nawet w prasie. Wynikaoby std, e A.B.C. jest londyczykiem. Moliwe, ale nie na pewno. eby go jako wcign w puapk podj Franklin Clarke. A gdybym tak zamieci ogoszenie co w tym sensie: Do A.B.C. Pilne. H.P. na twoim ladzie. Setka za milczenie. X.Y.Z. Oczywicie, byoby to co znacznie dyskretniejszego. Obecnie chodzi mi tylko, aby pan zrozumia sam pomys. Takie ogoszenie mogoby go zwabi. Tak, to niewykluczone. Mgby chcie spotka si ze mn i w eb mi strzeli. Ten pomys wydaje mi si niemdry i bardzo niebezpieczny rzucia szorstko Tora Grey. A panu, panie Poirot? Sprbowa nie zaszkodzi. Ale ja myl, e A.B.C. jest zbyt chytry, aby si na to nabra. Poirot umiechn si dyskretnie. Widz, panie Clarke, e jest pan jeszcze prosz si tylko nie obrazi e w gbi serca jest pan jeszcze uczniakiem. Franklin Clarke znowu si zarumieni. A zatem zacz po chwili zagldajc do notesu mamy nastpujcy stan: a) Panna Barnard Milly Higley b) Pan Fraser Milly Higley c) Dzieci w Andover d) Ogoszenie Nie sdz, e osigniemy wiele, ale w kadym razie bdziemy mieli co do roboty w okresie oczekiwania. Wsta, a w kilka minut pniej zebranie zostao zamknite.

ROZDZIA XIX ANIELSKA SZWEDKA


Poirot usiad przy stole i przez chwil nuci co z cicha. Szkoda, e ona jest taka inteligentna mrukn wreszcie. Kto? Megan Barnard. Mademoiselle Megan. Wygarna mi prosto z mostu: to s tylko sowa. Od razu zorientowaa si, e wszystko, co mwiem, nie ma adnego znaczenia. Reszta daa si nabra. A mnie si zdawao, e twoja mowa brzmiaa zupenie rozsdnie. Naturalnie, e rozsdnie. Megan to zrozumiaa. A wic nie wierzysz naprawd w to, co opowiadae? Wierz, ale mona to byo wyrazi w jednym krtkim zdaniu. Tymczasem ja powtarzaem si, ile dusza zamarzy, a nie spostrzeg tego nikt z wyjtkiem mademoiselle Megan. Ale dlaczego tak gldzie? eby pchn spraw naprzd i wzbudzi we wszystkich przekonanie, e maj co do roboty. Chciaem jak by si tu wyrazi puci w ruch rozmowy. Sdzisz wic, e aden z obranych kierunkw nie doprowadzi do niczego? C, wszystko moliwe zachichota i po chwili podj zmienionym tonem. Pord tragedii rozpoczynamy gra komedi. Nie rozumiem. Widzisz, Hastings, rozpoczyna si zwyczajny dramat ludzki. Zastanw si chwil. Mamy trzy grupy ludzi, ktre zetkny si ze sob w wyniku wsplnej tragedii. I c si dzieje? Natychmiast rozpoczyna si drugi dramat, zupenie niezaleny. Czy przypominasz sobie mj pierwszy wystp w Anglii? A strach pomyle, ile to lat temu Pogodziem dwoje zakochanych metod cakiem prost: doprowadziem do tego, e jedno z nich zostao aresztowane pod zarzutem morderstwa. Nic innego nie spenioby zadania. Tak, tak, mj drogi. mier nas otacza, ale my yjemy. Nieraz ju stwierdziem, e morderstwo potrafi by wielkim swatem. Co ty pleciesz, Poirot? zawoaem zgorszony. Jestem pewien, e ci ludzie myl jedynie o Mylisz si, mon ami. A co by powiedzia o samym sobie? O sobie? Tak, tak, o sobie. Kiedy nasi gocie wyszli, wrcie z przedpokoju nucc pewn melodyjk. Chyba w nuceniu melodyjki nie ma nic podejrzanego? Absolutnie nic. Ale piosenka moe zdradza myli. O czym ty mwisz? e piosenka moe zdradzi myli. Czasem bywa to niebezpieczne, zdradliwe. Mwi o tym, co dzieje si w podwiadomoci. Wracajc z przedpokoju nucie gupi piosenk z czasw wojny. Jakie s jej sowa? Aha! Poirot zapiewa ohydnym falsetem:

Raz blondynk kocham, raz brunetk, Raz Cygank, raz anielsk Szwedk Trudno o co bardziej rewelacyjnego. Ale wydaje mi si, e tym razem blondynka stanowczo bierze gr nad brunetk. Niepoprawny jeste, Poirot! zawoaem, lecz poczuem, e si rumieni. Objawy cakiem naturalne. Spostrzege chyba nagl ni sympatii midzy Franklinem Clarke i mademoiselle Megan? Jak on si jej przyglda! A jak si to nie podobao Torze Grey Albo pan Donald Fraser Poirot powiedziaem jeste nieuleczalnym romantykiem. Romantyzm? To ostatnie, co mona mi zarzuci. To ty jeste romantyczny, Hastings. Chciaem podj dyskusj na ten temat, lecz drzwi otwary si nagle i ku mojemu wielkiemu zdumieniu do pokoju wesza Tora Grey. Bardzo przepraszam, e pozwoliam sobie wrci powiedziaa spokojnie jest jednak co, o czym koniecznie chciaam pana poinformowa, panie Poirot. Su pani. Zechce pani askawie usi. Dziewczyna usiada i milczaa przez chwil, jak gdyby szukajc odpowiednich sw. Pan Franklin Clarke postpi bardzo szlachetnie. Da panom do zrozumienia, e Combeside opuciam z wasnej woli. Postpi jak czowiek przychylny mi i lojalny. Naprawd jednak sprawa przedstawia si odmiennie. Miaam zamiar zosta w Devonie, gdy w zbiorach sir Cecila jest bardzo wiele do zrobienia. To lady Clarke yczya sobie, ebym odesza. Nie mog mie do niej pretensji. Jest ciko chora, oszoomiona narkotykami, ktre stale przyjmuje. To czyni j podejrzliw i kapryn. Nabraa do mnie nieuzasadnionej niechci i stanowczo zadaa, abym zrezygnowaa z posady. Nie mogem oprze si podziwowi dla odwagi tej dziewczyny. Nie prbowaa osania mg faktu, jak niewtpliwie postpioby wiele osb, lecz szczerze i po prostu wszystko jasno opowiedziaa. Poczuem dla niej wspczucie i uznanie. Zaimponowaa mi pani postawa oznajmiem. Prawda jest zawsze najlepsza odrzeka z niedostrzegalnym umiechem. Nie chciaam si kry za rycerskim gestem pana Clarkea. To wspaniay czowiek. Ostatnie zdanie wypowiedziaa takim tonem, e nie miaem wtpliwoci, jak wysoko ceni Franklina Clarkea. Mademoiselle, postpia pani szlachetnie i uczciwie rzek Poirot. By to dla mnie cios podja Tora. Nie wyobraaam sobie, e lady Clarke nie lubi mnie a tak bardzo. Miaam raczej wraenie, e od pocztku bya mi yczliwa. C, czowiek uczy si do mierci wstaa. Tyle tylko chciaam panom powiedzie. Do widzenia. Odprowadziem j do przedpokoju. Postpia naprawd godnie powiedziaem wrciwszy do Poirota. Ta dziewczyna ma odwag. I umie kalkulowa. Kalkulowa? Dlaczego?

Potrafi siga wyobrani naprzd. Spojrzaem na z powtpiewaniem. To naprawd liczna dziewczyna dodaem po chwili. I doskonale ubrana. Ta suknie z crepemarocain* i srebrny lis! Dernier crie!* Powiniene by krawcow, Poirot. Ja nie widz nigdy, jak kto jest ubrany. Powiniene zapisa si do klubu nudystw, Hastings. Zirytowaem si i chciaem co ostro odpowiedzie, lecz przyjaciel uprzedzi mnie zmieniajc nagle temat i ton. Wiesz powiedzia nie mog odpdzi wraenia, e w trakcie dzisiejszej naszej rozmowy pado zdanie o bardzo wielkiej wadze. Dziwne, dziwne Nie mog si zorientowa, co to waciwie byo Przelotny bysk, ktry rozjani mi w gowie. Przypomniao mi to co, co syszaem ju albo widziaem Co z Churston? Nie, nie Co dawniejszego. Mniejsza o to! I tak mi si to przypomni. Spojrza na mnie, rozemia si i znowu zacz nuci. Ta dziewczyna to anio, istny anio, prawda? Anielska Szwedka. Id do wszystkich diabw! wybuchnem.

* fr. Rodzaj materiau. * fr. Ostatni krzyk mody.

ROZDZIA XX LADY CLARKE


Kiedy ponownie przyjechalimy do Combeside, rezydencj t spowijaa gboka melancholia. Po trosze byo to spraw wilgotnej i wietrznej pogody oraz nadchodzcej jesieni, po czci atmosfery osamotnienia i pustki. Na parterze domu wszystkie okna byy zamknite i osonite aluzjami, a w maym saloniku, do ktrego nas wprowadzono, pachniao chodem i wilgoci. Energiczna pielgniarka w biaym fartuchu przysza do nas poprawiajc krochmalone mankiety. Zapewne pan Poirot? powiedziaa ywo. Jestem siostra Capstick. Pan Clarke uprzedzi mnie o pana przyjedzie. Poirot zapyta uprzejmie o stan zdrowia lady Clarke. C, biorc pod uwag wszystko, lady Clarke czuje si niele opowiedziaa. Biorc pod uwag wszystko pomylaem. To znaczy, e ta kobieta jest skazana na mier. Oczywicie, nie mona liczy na znaczn popraw cigna pielgniarka ostatnio jednak zastosowalimy nowe rodki i doktor Logen jest zupenie zadowolony ze stanu lady Clarke. O ile mi wiadomo, nie moe by mowy o zupenym wyzdrowieniu? Ach, my nigdy nie wyraamy si tak kategorycznie powiedziaa pani Capstick, jak gdyby troch uraona otwartoci mojego przyjaciela. Myl, e mier ma bya dla lady Clarke straszliwym ciosem? Widzi pan, panie Poirot, nie by to cios tak silny, jakiego mogaby dozna osoba zdrowa i w peni wadz umysowych. Lady Clarke widzi i odczuwa wszystko jak gdyby przez mg. Bardzo przepraszam, e pytam o takie rzeczy, ale czy to byo kochajce si maestwo? Tak, zgodne i szczliwe. Biedny sir Cecil strasznie trapi si chorob ony. Dla lekarza takie sprawy s gorsze ni dla laika. Koledzy nic mog karmi go zudnymi nadziejami. Na pocztku choroby sir Cecil by niesychanie przygnbiony. Na pocztku choroby powtrzy Poirot. Wic pniej czu si lepiej? C, do wszystkiego mona przywykn. A poza tym sir Cecil mia swoje zbiory. Pasja kolekcjonerska przynosi nieraz znaczn ulg. Od czasu do czasu wyjeda na licytacje. To go interesowao. Ostatnio by bardzo zajty. Przy pomocy panny Grey przekatalogowywa zbiory i urzdza muzeum wedug nowoczesnych zasad. Aha, duo pracowa z pann Grcy O ile mi wiadomo, ona odesza ostatnio? Tak Strasznie mi przykro Ale, widzi pan, wielkie damy potrafi by kapryne w czasie choroby. Wtedy niepodobna z nimi dyskutowa. Najlepiej od razu ustpi. Panna Grey zachowaa si bardzo taktownie i rozumnie. Czy lady Clarke zawsze jej nie lubia? Nie. Waciwie trudno mwi o nielubieniu. Wydaje mi si nawet, e z pocztku lady Clarke bya bardzo przychylna pannie Grey Bardzo

przepraszam, musimy skoczy t gawd. Moja pacjentka zacznie si niepokoi, co si z nami stao. Pielgniarka poprowadzia nas na pierwsze pitro, gdzie dawniejsz sypialnie zamieniono na pikny i przyjemny salon. W wielkim fotelu pod oknem siedziaa lady Clarke. Bya bardzo chuda i jej szara twarz miaa wyraz, jaki widuje si czsto na twarzach osb cierpicych. Robia wraenie osoby pogronej jak gdyby w pdrzemce. Uderzyo mnie, e jej renice s mae jak ostrza szpilek. Oto pan Poirot, ktrego pani yczya sobie widzie powiedziaa siostra Capstick dwicznym, przyjemnym gosem. Aha Pan Poirot Aha odpowiedziaa niepewnie lady Clarke i wycigna rk. Witam askaw pani. Oto mj przyjaciel, kapitan Hastings. Dzie dobry, kapitanie. Bardzo panowie uprzejmi, e zechcieli przyjecha. Niepewnym ruchem wskazaa nam krzesa. Gdy usiedlimy, zapanowaa cisza. Zdawao mi si, e lady Clarke usna, po chwili jednak jak gdyby si obudzia. Aa Chciaam pomwi z panami o Cccilu o mierci Cecila westchna i na swj niepewny sposb pokiwaa gow. Kto by si domyli, e taki bdzie koniec? Byam przekonana, e to ja odejd pierwsza Cecil by zdumiewajco silny i zdrowy jak na swj wiek. Nigdy nie chorowa. Mia blisko szedziesit lat, a wyglda raczej na pidziesit Tak, tak, by bardzo silny. Znowu umilka i przymkna oczy. Poirot zna si dobrze na skutkach rozmaitych rodkw odurzajcych i narkotykw, dziki ktrym czas rozciga si w nieskoczono, czeka wic spokojnie i milcza. Z serca dzikuj, e panowie przyjechali podja nagle lady Clarke. Prosiam o to Franklina. Obieca mi, e nie zapomni panu powtrzy. Mam nadziej, e Franklin nie postpi jak gupiec On taki naiwny, chocia w swoim czasie objecha cay wiat. Wszyscy mczyni s tacy. Do koca ycia pozostaj uczniakami A szczeglnie Franklin Jest bardzo impulsywny wtrci Poirot. Tak, tak I rycerski. Wszyscy mczyni s niemdrzy Nawet Cecil urwaa nagle i po chwili wahania podja: Wszystko jest takie dziwne, niejasne Ciao jest strasznym wrogiem czowieka, panie Poirot, zwaszcza gdy bierze gr nad duchem. Wtedy nie myli si ju o niczym, tylko o tym, czy bl znw przyjdzie, czy moe nie Tak, lady Clarke. Walka ciaa z duchem to jedna z najwikszych tragedii naszego ycia doda cicho Poirot. Choroba mnie otpia. Nie mog sobie teraz przypomnie, co waciwie chciaam panu powiedzie. Czy miao to dotyczy mierci sir Cecila? mierci Cecila? Tak moliwe Biedny, biedny szaleniec Ten morderca. Wszystkiemu winien wspczesny haas i szybko Ludzie nie mog tego wytrzyma. Zawsze litowaam si nad obkanymi. W ich gowach musz dzia si okropne rzeczy! I zamykaj ich w szpitalach. To straszne! Ale nie ma przecie innej rady. Oni morduj ludzi. Policja nie uja

go jeszcze? Jak dotd nie, lady Clarke. A tamtego dnia musia si krci tutaj gdzie w pobliu. Trudno byo go spostrzec, lady Clarke. Jest penia sezonu, wszdzie spotyka si nieznajomych. Tak, tak, zapomniaam Ale turyci s przewanie na plaach. Nie chodz wyej, koo naszego domu. Przecie nikt obcy nie przychodzi tutaj trzydziestego sierpnia. Kto panu to mwi? zapytaa chora z nag energi. Suba odpar zdziwiony Poirot i panna Grey. Ona kamie! wybuchna lady Clarke. Omal nie zerwaem si z krzesa, lecz Poirot uspokoi mnie wymownym spojrzeniem. Lady Clarke mwia dalej gorczkowo, z ogniem: Nie lubi jej. Nigdy nie lubiam. Cecil uwaa j za smy cud wiata. Cigle si roztkliwial, e to sierota i sama na wiecie. Czy to co zego by sierot? Czasami to szczcie. Mona mie przecie ojca nicponia albo matk alkoholiczk. Wtedy dopiero jest nad czym ubolewa! Cecil podkrela, e ona taka dzielna, pracowita. Przypuszczam, e pracowaa naprawd dobrze, ale dlaczego dzielna? Niech si pani nie denerwuje, lady Clarke powiedziaa agodnie pielgniarka. Zmczy si pani i nie dokoczymy rozmowy. Z miejsca j wyrzuciam. Franklin mwi, e mogaby by dla mnie pociech i dobrym towarzystwem. Co za bezczelno! adna pociecha! Odpowiedziaam, e im prdzej si jej pozbd, tym lepiej. Franklin to gupiec. Wolaam, eby si z ni nie widywa. Zachowuje si jak uczniak. Nie ma ani troch zdrowego rozsdku. Jeeli chcesz powiedziaam wypac jej trzymiesiczn pensj, ale niech zaraz wyjeda. Nie chc jej oglda ani dnia duej! Choroba ma jedn dobr stron: mczyni nie mog kci si z chor kobiet. Franklin zrobi, jak mu kazaam, i ona wyjechaa. Myl, e wyjechaa jako mczennica Taka dzielna i urocza! Prosz si nie denerwowa, lady Clarke. To moe pani zaszkodzi przypomniaa znw siostra Capstick, ale chora uciszya j niecierpliwym ruchem rki. Pani miaa na jej punkcie takiego samego bzika, jak wszyscy. Ach, lady Clarke, nie powinna pani mwi takich rzeczy. Moim zdaniem panna Grey to urocza osoba. Wyglda tak romantycznie, jak bohaterka z jakiej powieci. Wszyscy mnie wci drani westchna cicho lady Clarke. Niech si pani nie denerwuje, droga pani. Przecie panny Grey ju nie ma. Dlaczego powiedziaa pani, e panna Grey kamie? zapyta Poirot. Bo kamie. Mwia panu przecie, e nikt obcy nie przychodzi do domu tamtego dnia. Wanie! A na wasne oczy, z tego okna, widziaam, jak rozmawiaa z ganku z jakim przybd. Kiedy? Przed poudniem w dzie mierci Cecila Tak okoo jedenastej. Jak ten czowiek wyglda? Zwyczajnie. Nie byo w nim nic szczeglnego.

Dentelmen czy taki sobie przecitny czowiek? Nie, nie dentelmen. Jaki taki szary, bez wyrazu. Nie pamitam. Twarz jej wykrzywi spazm nagego blu. Bardzo przepraszam, moe panowie ju pjd Jestem troch zmczona Siostro, siostro Posuchalimy i niezwocznie opucilimy pokj. Zdumiewajca historia z pann Grey i tym przybd zacz Poirot w powrotnej drodze do Londynu. Widzisz, Hastings, jest tak, jak ci mwiem: zawsze i wszdzie mona si czego dowiedzie. Ale dlaczego skamaa twierdzc, e nie widziaa nikogo obcego? Moe by po temu siedem rnych powodw. A jeden z nich musi by bardzo prosty. Czy to zagadka dla mnie? Nie, najwyej zachta do samodzielnego mylenia. Ale nie zaprztajmy sobie teraz gw t spraw. Najprostsza droga do uzyskania odpowiedzi to zada to pytanie pannie Grey. A jeeli znowu skamie? To byoby nader interesujce i pene znaczenia. Niepodobna powiedziaem aby taka dziewczyna bya w zmowie z szalecem. Niepodobna i wcale tego nic podejrzewam. Zamyliem si. Pikna dziewczyna nieraz musi przeywa cikie chwile westchnem. Bynajmniej. Ten ciar moesz miao zrzuci z serca. Kiedy tak jest naprawd! Wszyscy czepiaj jej si dlatego wanie, e jest pikna. Mwisz gupstwa, mon ami. Kto w Combeside by le usposobiony do panny Grey? Sir Cecil, Franklin czy siostra Capstick? Nie, ale lady Clarke. Widz, e peen wspczucia dla piknych modych kobiet. Ja lituj si raczej nad kobietami chorymi i starymi. Moliwe, e wanie lady Clarke dowioda bystroci wzroku, a jej m, pan Franklin Clarke siostra Capstick byli lepi, jak nietoperze albo albo jak kapitan Hastings. I ty, Poirot, czepiasz si tej biednej dziewczyny. A moe raczej umiechn si zoliwie prbuj wsadzi ci na bojowego rumaka? Zawsze bye prawdziwym rycerzem gotowym w kadej chwili biec na ratunek ucinionych dziewic Urodziwych dziewic, bien entendu*. Pocieszny jeste powiedziaem nie mogc powstrzyma si od miechu, C chcesz? Czowiek nie moe by nieustannie tragiczny. Coraz silniej wcigaj mnie zwyke ludzkie sprawy wynikajce z tej tragedii. Mamy do czynienia z trzema dramatami rodzinnymi. Przede wszystkim Andover: tragiczne ycie pani Ascher, jej walki, utrzymywanie tego Niemca, mio do siostrzenicy. Ju ten materia wystarczyby na powie. Nastpnie Bexhill: spokojni, szczliwi rodzice, dwie crki tak bardzo niepodobne do siebie adna, lekkomylna wietrznica i chodna, silna Megan o bystrej inteligencji i namitnym umiowaniu prawdy. I jeszcze jedna posta: spokojny mody
* fr. Rozumie si

czowiek o tajonej niepohamowanej zazdroci, zakochany nadal w nieyjcej ju dziewczynie. A na zakoczenie dom w Churston: umierajca ona, m pochonity pasj zbieracza i wzrastajc coraz bardziej sympati dla piknej dziewczyny, z ktrej pomocy systematycznie korzysta; ten modszy brat ywy, ognisty, przystojny, otoczony romantyczn aureol swoich dalekich podry Zwr uwag, Hastings, e w normalnym biegu wydarze te trzy dramaty nigdy by si nie zetkny. Akcja toczyaby si dalej bez wzajemnego oddziaywania. Ach, ta amigwka ycia! Fascynuje mnie zawsze i wszdzie. Paddington oznajmiem, gdy nie mogem zdoby si na inn odpowied. Kiedy przybylimy do Whitehaven Mansions, oznajmiono nam, e jaki pan czeka na Poirota. Spodziewaem si Franklina Clarkea lub inspektora Jappa, lecz ku wielkiemu memu zdziwieniu okazao si, e to Donald Fraser. By bardzo zakopotany; jego niemiao rzucaa si w oczy jeszcze bardziej ni zwykle. Poirot nie drczy go pytaniami, lecz zaproponowa przeksk i kieliszek wina. Wydawszy odpowiednie polecenie wzi na siebie cay ciar rozmowy opowiadajc szeroko o przebiegu naszej wizyty u lady Clarke. Do rzeczy przystpi dopiero wwczas, gdy posililimy si. Przyjecha pan z Bexhill, panie Fraser? zapyta. Tak. Jak powiodo si z Milly Higley? Milly Higley? zdziwi si mody czowiek. Ach, ta z kawiarni! Nie, nawet nie prbowaem. Chodzi mi urwa. Rce dray mu nerwowo. Wreszcie zawoa: Nie wiem, dlaczego do pana przyjechaem! Ale ja wiem zapewni Poirot. Skd? Jakim cudem? Przyjecha pan do mnie, poniewa drczy pana co, co musi pan koniecznie komu powiedzie. Mia pan suszno. Wybra pan stosown osob. Sucham. Pewno siebie Poirota wywara podany skutek. Fraser spojrza na niego z wyrazem wdzicznoci i posuszestwa. Tak pan myli? spyta. Nie tylko myl. Jestem pewien. Panie Poirot, czy pan zna si na snach? By to ostatni temat, jaki spodziewaem si usysze, ale Poirot wcale nie wydawa si zaskoczony. Tak, znam si odpar. A wic co, drcz pana jakie sny? Tak Pewnie pan powie, e to nic dziwnego, e wanie powinienem ni o o tym. Ale to jest sen niezwyky. Ciekawe. Przez trzy noce z rzdu nio mi si to samo. Mj Boe, ja chyba oszalej! Twarz zblada mu, oczy biegay niespokojnie. Prawd mwic wyglda na bliskiego szalestwa. Cigle to samo i to samo podj. Jestem na play. Szukam Betty. Rozumie pan, ona yje, tylko mi gdzie zgina. Musz j odnale. Musze odda jej pasek. Ten pasek trzymam w rku. A potem A potem?

Wszystko si zmienia. Ju jej nie szukam. Jest blisko, przede mn. Siedzi na play odwrcona tyem. Nie wie, e si zbliam. I i Ach, nic mog dalej! Prosz mwi rzuci Poirot silnym, rozkazujcym gosem. Podchodz od tyu ona nic nie syszy Zarzucam jej pasek na szyj i cign, cign W gosie Frascra byo tyle mki, e ulegem grozie. Kurczowo cisnem porcz fotela. Obraz by a zanadto realny. Ona dusi si umiera nie yje Ja j udusiem A pniej jej gowa przechyla si do tyu i widz twarz To Megan, nie Betty By zupenie zaamany. Twarz mia blad, rce mu dray. Poirot poda mu kieliszek wina. Co taki sen znaczy, panie Poirot? Dlaczego wraca do mnie noc po nocy? Prosz wypi wino! Mody czowiek posucha. Co to znaczy? Przecie ja jej nie zabiem powiedzia spokojniejszym tonem. Nie wiem, co Poirot odpowiedzia, gdy w tej chwili usyszaem charakterystyczne dla listonosza stukanie i wyszedem z pokoju. List, ktry znalazem, usun na bardzo daleki plan zainteresowanie cierpieniami Donalda Frascra. Co tchu skoczyem do gabinetu. Poirot! zawoaem. Poirot! Jest czwarty list! Zerwa si, wzi ode mnie kopert i rozci j. List rozoy na stole. Pochylilimy si nad nim wszyscy trzej czytajc: Znowu si nie udao. A, fe! A, fc! Co robi pan? Co robi policja? Naprawd, zabawa jest pierwszorzdna. Gdzie te wybierzemy si nastpnym razem? Biedny pan Poirot! Z serca panu wspczuj. Moe tylko z pocztku tak le idzie? Trzeba prbowa, prbowa i jeszcze raz prbowa. Przed nami jeszcze duga droga. Dokd? Do Tipperary? Nie, to przyjdzie pniej z liter T. Kolejne wydarzenie nastpi w Doncaster dn. 11 wrzenia. Na razie cze! A.B.C.

ROZDZIA XXI RYSOPIS


MORDERCY

Wydaje mi si, e od tej pory Poirot zacz traci zainteresowanie dla tego, co nazywa zwykym ludzkim dramatem. Wszyscy zdawalimy sobie spraw, e nie moemy nic przedsiwzi, dopki nie nadejdzie czwarty list z wiadomoci o zamierzonym miejscu morderstwa D. Atmosfera oczekiwania przyniosa pewne odprenie. Obecnie jednak, gdy znw spojrzay na nas z biaej kartki drukowane litery, owy miay rozpocz si na nowo. Niezwocznie przyjecha ze Scotland Yardu inspektor Crome. By jeszcze u nas, gdy zjawili si Franklin Clarke i Megan Barnard. Dziewczyna wyjania, e przyjechaa rwnie z Bexhill. Chciaam zapyta o co pana Clarkea powiedziaa. Zdawao si, e zaley jej, aby wyjani i usprawiedliwi swoje postpowanie. Stwierdziem zreszt ten fakt nie przywizujc do niego wikszego znaczenia. Myl o nadejciu czwartego listu zaprztaa mnie bez reszty. Crome nie by zdaje si zadowolony z nadmiaru uczestnikw rozmowy. Sta si szczeglnie sztywny i maomwny. Zabior ten list, panie Poirot. Jeeli yczy pan sobie sporzdzi kopi Nie, nie to zupenie zbyteczne. Jak przedstawiaj si paskie plany, inspektorze? zapyta Clarke. Cakiem po prostu, panie Clarke. Tym razem musimy go dosta! Chc panu wyzna, inspektorze, e utworzylimy zwizek, ktry ma samodzielnie zaj si t spraw. Legion osb zainteresowanych. O, czyby? powiedzia Crome najchodniejszym, na jaki byo go sta, tonem. Jak sdz, inspektorze, nie ma pan wysokiego zdania o amatorskiej robocie? Widzi pan, paski legion nie dysponuje takimi rodkami jak ja. Mamy za to osobiste pretensje, a to moe pomc. O, czyby? Wydaje mi si, e i zadanie policji nie bdzie takie atwe. Prawd mwic, mam wraenie, e A.B.C. jeszcze raz pana wykiwa. Ju dawno zauwayem, e inspektorowi rozwizywa si jzyk, gdy kto wyczerpawszy inne metody zaczyna powtpiewa o jego moliwociach. Jestem przekonany powiedzia Crome e tym razem nasze przygotowania nie dadz powodu do krytyk. Ten wariat ostrzeg nas w por. Jedenasty jest dopiero w przysz rod. Mamy mono rozptania wielkiej kampanii prasowej. Doncaster zostanie ostrzeone. Na bacznoci bdzie si mia kady, czyje nazwisko zaczyna si na liter D. Ju to samo co warte. Ponadto cigniemy do miasta znaczne rezerwy policji. Sprawa ta zostaa ju omwiona z komendantami rozmaitych hrabstw. Wszyscy w Doncaster policja i cywile bd tropi jednego czowieka. A wic, wykluczajc szczeglny pech, powinni go chwyci. Od razu wida, inspektorze, e nie jest pan sportowcem stwierdzi

spokojnie Clarke. Co? Dlaczego, panie Clarke? obruszy si Crome. Czowieku, czy pan nie rozumie, e w przysz rod s w Doncaster wycigi o nagrod Saint Leger? Drugi co do wanoci bieg po Derby? Inspektorowi zrzeda mina. Tym razem nie mg si zmusi do swojego zwykego: O, czyby? Zamiast tego powiedzia: Rzeczywicie. To komplikuje spraw. A.B.C. jest niewtpliwie wariatem, ale nie gupcem dorzuci Franklin. Na chwil wszyscy umilkli, jak gdyby rozwaali sytuacj. Tumy na wycigach Rozmiowana w sporcie angielska publiczno Nieskoczona ilo komplikacji. Sprytnie obmylane mrukn Poirot. Tout de mme ccst bien imagine a!* Moim zdaniem podj Clarke morderstwo nastpi na terenie wycigw. Moe nawet podczas gonitwy Saint Leger? Inspektor Crome wstajc schowa list do kieszeni. Fatalny pech oznajmi. Saint Leger diabelnie komplikuje spraw. Wyszed; z przedpokoju dobieg nas szmer gosw. W minut pniej Tora Grey bya w pokoju. Wiem ju od inspektora, e przyszed kolejny list powiedziaa ywo. Gdzie tym razem? Pada deszcz. Tora Grey miaa na sobie czarny kostium i futrzan pelerynk. May czarny kapelusik stercza na czubku jej zocistej gowy. Pytanie swoje zwrcia do Franklina Clarkea, do ktrego podesza prosto od progu i czekajc na odpowied pooya mu rk na ramieniu. Doncaster, w dniu gonitwy Saint Leger. Rozpocza si ywa dyskusja. Oczywicie bylimy zdania, e wszyscy musimy znale si na miejscu, lecz tumny napyw publicznoci na wycigi straszliwie komplikowa nasze i tak nie bardzo konkretne plany. Ogarno mnie zniechcenie. C moe zdziaa szecioro ludzi, choby nawet powodowanych silnym bodcem osobistym? Przecie wszystkie podejrzane miejsca bd pod obserwacj niezliczonych, uwanych i przenikliwych policjantw. Co za znaczenie moe mie sze par oczu? Jak gdyby w odpowiedzi na moje myli Poirot zabra gos. Mwi tonem nauczyciela lub kaznodziei: Mes enfants*! Nie wolno nam rozprasza si. Do sprawy musimy podej metodycznie i z rozwag. Prawdy naley szuka od rodka, nie od zewntrz. Wszyscy musimy postawi sobie pytanie: co ja wiem o mordercy? W ten sposb wsplnymi siami uda nam si zapewne wytworzy obraz czowieka, ktrego poszukujemy. Nic o nim nie wiemy westchna z rezygnacj Tora Grey. Nie, Mademoiselle, to nie jest cise. Kady z nas co o nim wie. Ach, gdybymy mogli mie pewno, co waciwie jest wane! Jestem przekonany, e te wiadomoci s midzy nami. Musimy je tylko wydoby na jaw. Clarke pokrci gow. Nie wiemy, czy jest stary, czy mody, czy blondyn czy brunet. Nic o nim nie wiemy. Nikt z nas nie rozmawia z nim nigdy ani go nie widzia. Przecie nie raz i nie dwa kady z nas powiedzia wszystko, co mu byo wiadome.
* fr. Mimo wszystko, dobrze pomylane. * fr. Moje dzieci.

Nie wszystko! zawoa Poirot. Na przykad panna Grey mwia, e w dniu mierci sir Cecila Clarkea nie rozmawiaa z nikim obcym ani nikogo takiego nie widziaa. Bo tak byo powiedziaa spokojnie dziewczyna. Rzeczywicie? A od lady Clarke wiemy, mademoiselle, e z okna swego pokoju widziaa pani. Staa pani na ganku i rozmawiaa z jakim mczyzn. Staam na ganku i rozmawiaam z jakim mczyzn? Tora sprawiaa wraenie naprawd zdziwionej i trudno j byo posdzi o udawanie. Lady Clarke musiaa si chyba pomyli. Ja Ach! rumieniec obla jej policzki. Oczywicie, racja! Jaka ja gupia! Zupenie o tym zapomniaam. Ale to drobiazg bez znaczenia Przyszed jaki czowiek, ktry chcia mi sprzeda poczochy. Wie pan, teraz duo takich. To przewanie byli onierze By do natrtny i ledwie si go pozbyam. Wanie przechodziam przez hali, kiedy wszed na ganek, wiec zamiast dzwoni zagadn mnie. Wyda mi si taki jaki zabiedzony, nieszkodliwy Moe wanie dlatego o nim zapomniaam zupenie. Poirot wymachiwa rkami, ciska skronie i mrucza co do siebie z takim przejciem, e wszyscy przygldalimy si mu w milczeniu. Poczochy bekota. Poczochy poczochy Czybym mia motyw? Tak. Trzy miesice temu i wtedy i teraz Wielki Boe! Mam! Usiad i spojrza na mnie bystrym wzrokiem. Pamitasz, Hastings? Andover. Sklep. Pitro. Pokj sypialny. Komoda. Para nowych jedwabnych poczoch. Teraz ju wiem, co dwa dni temu zwrcio moj uwag. Pani, Mademoiselle, zwrci si do Megan mwia, e jej matka pakaa nad nowymi poczochami, ktre kupia dla Betty w dniu jej mierci rozejrza si dokoa. Rozumiecie teraz? Ten sam motyw powtarza si trzykrotnie. To nie moe by zbieg okolicznoci. Dwa dni temu, kiedy opowiadaa panna Megan, miaem wraenie, e jej sowa z czym si cz. Teraz ju wiem z czym. Ze zdaniem ssiadki pani Ascher, tej pani Fowler. Mwia o agentach, ktrzy chodz po domach i usiuj sprzeda ludziom rne rzeczy, na przykad poczochy. Mademoiselle, tamte poczochy pani matka kupia nie w sklepie, ale od kogo, kto przyszed do domu? Tak, tak, na pewno. Teraz dobrze pamitam. Mamusia mwia, e zawsze bardzo auje tych biedakw, co handluj po domach. Ale c to ma za zwizek z nasz spraw? zawoa Franklin. To, e kto chodzi po domach i sprzedaje poczochy, niczego jeszcze nie dowodzi. Powtarzam, mon ami, o zbiegu okolicznoci nie moe by mowy. Trzy morderstwa. Za kadym razem jaki mczyzna niby to sprzedaje poczochy, a naprawd rozpoznaje teren. Gwatownie zwrci si do Tory: Pani ma gos. Prosz opisa tego czowieka. Spojrzaa na z zakopotaniem. Nie potrafi. Nie wiem, jak Chyba mia okulary i by ubrany w star zniszczon marynark. Prosz dokadniej, Mademoiselle. By przygarbiony Wicej nic nie wiem. Ledwie na niego spojrzaam. To taki czowiek, na ktrego nie zwraca si uwagi. O to wanie chodzi podkreli z powag Poirot. Caa tajemnica

tych morderstw spoczywa w podanym przez pani rysopisie mordercy, bo to niewtpliwie by morderca. Taki czowiek, na ktrego nie zwraca si uwagi. Tak, tak, naturalnie. Otrzymalimy od pani rysopis mordercy.

ROZDZIA XXII (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Pan Aleksander Bonaparte Cust siedzia jak skamieniay. Nietknite niadanie wystygo. Imbryk okrywaa zgnieciona gazeta, ktr pan Cust czyta do niedawna z wielkim zainteresowaniem. Nagle wsta, kilka razy przemierzy pokj tam i z powrotem, a wreszcie opad ciko na fotel pod oknem. Twarz ukry w doniach i jkn gucho. Nie sysza dwiku otwieranych drzwi. Wacicielka mieszkania, w ktrym odnajmowa pokj, pani Marbury, stana w progu. Panie Cust, moe chciaby pan sprbowa doskonaej Co si stao? Niedobrze panu? Pan Cust opuci rce. Nie, nie, nic, pani Marbury Od rana troch le si czuj. A widz, widz powiedziaa kobieta spogldajc na tac ze niadaniem. Nie tkn pan niczego. Czy gowa znw dokucza? Nie Tak, naturalnie. I jestem troch rozdraniony. Wspczuj panu. Oczywicie, dzisiaj pan nie wyjedzie? Pan Cust oywi si nagle. Wyjad! Musz. Mam interesy, bardzo wane interesy. Rce mu dray; pani Marbury widzc to wzruszenie chciaa rozerwa lokatora. C, jak mus to mus. Daleko jedzie pan tym razem? Nie, do zawaha si do Cheltenham. W niezdecydowaniu jego byo co tak dziwnego, e pani Marbury spojrzaa na podejrzliwie. Cheltenham to przyjemne miasteczko podja gawdziarskim tonem. Jednego roku jedziam tam, jeszcze z Bristolu. Bardzo adne sklepy. Tak, tak, chyba Kobieta pochylia si z trudem (jej krepa figura nie sprzyjaa gimnastyce), by podnie zgniecion gazet lec na pododze. Ostatnio caa prasa pisze tylko o tych morderstwach przebiega wzrokiem nagwki artykuw. A ciarki czowieka przechodz. Ja tam wcale tego nie czytam. Zupenie tak, jakby oy KubaRozpruwacz. Pan Cust poruszy wargami, ale nie wyda dwiku. Doncaster cigna gospodyni. Tam ma popeni nastpne morderstwo. Chyba dobrze zapamitaam? Gdybym mieszkaa w Doncaster i miaa nazwisko na D, uciekabym najbliszym pocigiem. Wolaabym nie ryzykowa. Czy pan co mwi, panie Cust? Nie nic, nic, prosz pani. W Doncaster bd wycigi i cae tumy ludzi. Pewno wyobraa sobie, e atwo mu pjdzie. Ale znw pisz, e mobilizuje si setki policjantw Ach, panie Cust, pan naprawd bardzo le wyglda. Moe zayby pan kropli na serce? A w kadym razie nie powinien pan jecha dzi w drog. Pan Cust przemg si jako. Musz, pani Marbury. Musz. Zawsze na czas wypeniam swoje swoje

zobowizania. Ludzkie zaufanie to najwaniejsza rzecz. Jak podejm si czego, doprowadzam to do koca. Tylko tym sposobem mona do czego doj w handlu. Ale jeeli pan jest chory Nie jestem chory. Troch drcz mnie rozmaite sprawy osobiste. W dodatku le spaem. Poza tym czuj si zupenie normalnie. Pod koniec rozmowy zachowywa si tak pewnie, e kobieta wzia tace z nietknitym niadaniem i ocigajc si wysza z pokoju. Pan Cust wycign spod ka walizk i przystpi do pakowania. Piama, neseser, zapasowy konierzyk, skrzane ranne pantofle Potem otworzy schowek i wyj kilkanacie paskich tekturowych pudeek mierzcych mniej wicej dziesi cali na siedem. Rzuci okiem na lecy na stole rozkad kolejowy i z walizk w rku wyszed z pokoju. Wkadajc w hallu paszcz i kapelusz westchn tak gboko, e dziewczyna, ktra wysza z drzwi po lewej stronie, spojrzaa na niego ze wspczuciem. Co panu, panie Cust? Nic, panno Lili. Tak pan wzdycha Panno Lili zapyta z nagl energi czy wierzy pani w jakie ze przeczucia jasnowidzenia? No, wie pan! Trudno mi na to odpowiedzie. Oczywicie, e s dnie, kiedy czowiek wierzy, e wszystko pjdzie mu dobrze, a kiedy indziej cigle si czego obawia Tak, tak, naturalnie bkn pan Cust i znowu westchn gboko. No, do widzenia, panno Lili. egnam. Obie panie byy dla mnie bardzo, bardzo dobre. Ojej, taki pan uroczysty, jakby wyjeda na zawsze rozemiaa si Lili. Nie, nie, skd znowu! Przecie wrc. Zobaczymy si w pitek. Dokd pan jedzie tym razem? Znw nad morze? Nie, nie ehem Do Cheltenham. I to przyjemna miejscowo, ale nie taka pikna, jak Torquay. Musiao tam by licznie. Na przyszy rok pojad do Torquay na urlop. Aha, by pan bardzo niedaleko miejsca morderstwa Tego trzeciego morderstwa A.B.C. Przecie to akurat miao miejsce, jak pan by w Torquay? Tak, tak aha. Ale Churston jest o sze czy siedem mil. Tak czy inaczej, to wstrzsajca historia. Mj Boe, przecie mg pan otrze si o morderc na ulicy Mg pan nawet z nim rozmawia. Tak, mogem, naturalnie powiedzia pan Cust z takim widmowym umiechem, e zwrci uwag dziewczyny. Ach, panie Cust, pan bardzo le wyglda. Ale czuj si dobrze, zupenie dobrze. Do widzenia, panno Marbury. Drc rk sign po kapelusz, chwyci walizk i szybko wyszed z domu. Komiczny stary dziwak powiedziaa do siebie Lili tonem pobaania. Chyba troch pomylony. Inspektor Crome rozkaza jednemu ze swoich podwadnych:

Prosz mi przynie spis wszystkich firm wyrabiajcych lub rozprowadzajcych poczochy. Potrzebny mi jest rwnie wykaz agentw. Przede wszystkim tych na prowizji. Czy to sprawa A.B.C., panie inspektorze? Tak. Jeden z pomysw pana Herkulesa Poirota odpar Crome lekcewacym tonem. Pewno i z tego nic nie wyniknie, nie wolno jednak zaniedbywa najdrobniejszej nawet poszlaki. Susznie, panie inspektorze. Pan Poirot nieraz pokaza, co potrafi. Ale teraz, jak mi si zdaje, troch stetrycza. To kuglarz stwierdzi Crome. Nieustannie pozuje. Niektrych to bierze, ale mnie nie. Mniejsza o niego. Zajmijmy si raczej przygotowaniami w Doncaster. Tom Hartigan powiedzia do Lili Marbury: Dzi rano widziaem twojego starego bzika. Pana Custa? Wanie, pana Custa. Na dworcu Kings Cross. Mia t swoj min zabkanej kury. Chyba jemu brak pitej klepki? Waciwie kto powinien si nim zaopiekowa. Najprzd upuci gazet, a potem bilet. Podniosem bilet, bo on wcale nie wiedzia, e go zgubi. Podzikowa mi tak jako gupio. Myl, e mnie nie pozna. Nic dziwnego orzeka Lili. Przecie widzia ci tylko w hallu, i to zaledwie par razy. W milczeniu przetaczyli dokoa parkietu. Czy si nie przesyszaam? zapytaa nagle dziewczyna. Mwie o dworcu Kings Cross czy o Paddington? O Kings Cross. Tam spotkae pana Custa? Oczywicie. Jeste pewien? Najzupeniej. Dlaczego pytasz? Zabawne. Byam przekonana, e do Cheltenham jedzie si z Paddington. I miaa racj. Ale twj stary bzik nie jecha do Cheltenham, tylko do Doncaster. Mylisz si, do Cheltenham. Nie, do Doncaster. Przecie podniosem i widziaem jego bilet. A mnie mwi, e wybiera si do Cheltenham. Jestem tego zupenie pewna. Musiaa si przesysze. Na pewno jecha do Doncaster Taki to ma szczcie! Postawiem co nieco na Firefly i strasznie chciabym zobaczy Saint Leger. O, pan Cust nie pojecha chyba na wycigi. Nie wydaje mi si, eby by z takich. Ach, Tom, chyba go ten A.B.C. nie zamorduje? Przecie Doncaster wyznaczy na kolejne miejsce. Staremu nic nie grozi. Jego nazwisko nie rozpoczyna si na D. Za to mg by zamordowany poprzednim razem. By w Torquay, bardzo niedaleko Churston, gdzie popeniono poprzedni zbrodni. By w Torquay? Dziwny zbieg okolicznoci, prawda? Tom rozemia

si beztrosko. Ale w Bexhill nie by chyba w czasie drugiego morderstwa? Lili zmarszczya brwi. Wyjeda z domu. Tak, dobrze sobie przypominam, e go nie byo. Zapomnia wzi kostium kpielowy, ktry mama dla niego cerowaa. Mama wtedy mwia: Ach, pan Cust wyjecha wczoraj bez kostiumu kpielowego! A ja na to: Kto by si tam przejmowa kostiumem kpielowym. W gazetach jest o okropnym morderstwie. W Bexhill uduszono jak dziewczyn. No, jeeli staremu potrzebny by kostium kpielowy, na pewno jecha nad morze. Ach, Lili znowu rozemia si gono c by to bya za historia, gdyby twj stary bzik by tym morderc! Biedny pan Cust? On nie skrzywdziby nawet muchy umiechna si dziewczyna. Umilkli. Na pozr zajci byli tylko tacem i sob, ale w podwiadomoci ich co zaczynao kiekowa.

ROZDZIA XXIII DONCASTER 11 WRZENIA


Doncaster! Do koca ycia bd pamita ten jedenasty wrzenia. Ilekro widz w gazecie wzmiank o gonitwie Saint Leger, umys mj wraca bezwiednie nie do wycigw, lecz do morderstwa. Kiedy wspominam swoje wasne wraenia, najbardziej drczy mnie poczucie zupenej bezradnoci. Na miejscu bylimy wszyscy: Poirot, ja, Clarke, Fraser, Megan Barnard, Tora Grey i Mary Drower, a w gruncie rzeczy nikt z nas nie mg nic zrobi. Budowalimy zamki na lodzie ywic mglist nadziej, e kto z nas rozpozna w wielotysicznym tumie twarz lub sylwetk widzian przelotnie raz, i to dwa albo trzy miesice wczeniej. Prawd rzekszy, trudnoci byy jeszcze wiksze. Spord nas jedna tylko Tora Grey mogaby rozpozna zbrodniarza. Chd jej poczyna topnie pod wpywem napicia. Znikna gdzie energia i opanowany sposb bycia. Siedziaa zaamujc rce i bliska paczu mwia nerwowo do Poirota: Przecie ja wcale na niego nie patrzyam. Ach, dlaczego, dlaczego? Jaka ja byam gupia! Polega pan na mnie, a ja zawiod i pana, i wszystkich! Jeeli nawet zobacz go tutaj, mog go nie pozna. W ogle mam z pami wzrokow. W swoim czasie Poirot w rozmowach ze mn dawa wyraz swojemu do krytycznemu nastawieniu do tej dziewczyny. Obecnie jednak okazywa jej tylko agodn yczliwo. By moe nawet zanadto serdeczny, co naprowadzio mnie na myl, e na cierpienia piknych dziewic jest rwnie wraliwy, jak ja. Spokojnie, spokojnie, ma petite* mwi gadzc j po ramieniu. Prosz, bez histerii. Na to nie moemy sobie pozwoli. Jeeli pani zobaczy tego czowieka, na pewno go pani pozna. Skd taka pewno? Powd mam nie jeden. Przede wszystkim ten, e czerwone musi nastpi po czarnym. Co ty pleciesz, Poirot? zdziwiem si. Mwi jzykiem stow gry. W rulecie moe by duga seria czarna, lecz w rezultacie los musi pa na czerwone. To matematyczna teoria prawdopodobiestwa. Chcesz powiedzie, e szczcie si odwraca? Nie inaczej. Chc te powiedzie, e graczowi brak czsto rozumnego przewidywania. A morderca to przecie gracz najwyszej klasy, bo ryzykuje nie pienidze, lecz ycie. Gracz wygrywa i myli, e bdzie wygrywa nieustannie. Nie odchodzi od stou gry z penymi kieszeniami. Tak samo w zbrodni. Morderca, ktremu si udao, nie moe uwierzy, e w przyszoci szczcie moe go zawie. Jedynie sobie przypisuje ca zasug. A mwi wam, mes amis*, e nawet najstaranniej przygotowana zbrodnia nie moe si uda bez przysowiowego uta szczcia.
* fr. Moja maa. * fr. Moi przyjaciele

Czy nie posuwa si pan za daleko w tym twierdzeniu? Franklin Clarke mia pewne wtpliwoci. Nie, nie. Moe to by tylko jeden ut szczcia, ale musi dziaa na korzy mordercy. Prosz si zastanowi: przecie kto mg wej do trafiki pani Ascher w momencie, gdy morderca stamtd wychodzi. Temu komu mogo przyj do gowy, aby zajrze za kontuar, a wwczas zobaczyby zwoki i albo z miejsca uj zbrodniarza, albo mgby da tak dokadny jego rysopis, e policja ujaby go bez trudu. Tak, naturalnie, to moliwe przyzna Clarke. Z paskich wywodw wynika, e kady morderca musi gra na los szczcia. Niewtpliwie. Morderca jest zawsze hazardzist. I jak og hazardzistw, nie zdaje sobie sprawy, kiedy powinien przesta gra. Po kadej zbrodni wzrasta jego dobre mniemanie o wasnych zdolnociach. Maleje za to poczucie proporcji. Przestaje myle: byem sprytny i miaem szczcie. Myli po prostu: byem sprytny. Ronie w nim wiara we wasny spryt. No i, mes amis, kulka idzie w ruch. Koczy si seria koloru. Krupier ogasza numer i woa: Rouge!* tym razem. Sdzi pan, e tak bdzie i w naszej sprawie? zapytaa Megan i z zastanowieniem zmarszczya brwi. To musi nastpi wczeniej lub pniej. Do tej pory los sprzyja zbrodniarzowi. Ktrego dnia musi umiechn si do nas. Mam wraenie, e zwrot ju nastpi. Za pocztek uwaam spraw poczoch. Teraz wszystko, zamiast jak dotychczas i po jego myli, zacznie zbrodniarza zawodzi. Wtedy on rwnie zacznie popenia omyki. Musz przyzna, e dodaje nam pan ducha stwierdzi Franklin Clarke. A bardzo nam potrzeba takiej zachty. Od rana drczy mnie poczucie tragicznej bezradnoci. Mnie take wydaje si mao prawdopodobnym, abymy mogli dokona czego o praktycznym znaczeniu podtrzyma go Donald Fraser. Nie bd defetyst, Don! zgromia go Megan. A ja twierdz, e nic nie wiadomo wtrcia mocno zarumieniona Mary Drower. Ten piekielnik jest w Doncaster. My te tutaj jestemy. Ostatecznie ludzie spotykaj si nieraz w najdziwniejszy sposb. Ach, gdybymy dysponowali lepszymi rodkami! westchnem. Nie zapominaj, Hastings odpowiedzia Poirot e policja robi wszystko, co moliwe w granicach zdrowego rozsdku. Zmobilizowano silne rezerwy. Zacny inspektor Crome moe mie irytujcy sposb bycia, ale to bardzo zdolny i energiczny oficer. A pukownik Andersen, komendant policji w tym hrabstwie, jest prawdziwym czowiekiem czynu. Cale miasto, a zwaszcza teren wycigw, s obserwowane i patrolowane. Co krok bdziemy spotyka agentw po cywilnemu. Niemao te zrobia kampania prasowa: w por ostrzega ludno. Jestem prawie pewien powiedzia Donald Fraser e tym razem A.B.C. nie odway si sprbowa. Musiaby by szalecem! Niestety, on j e s t s z a l e c e m odpar sucho Clarke. Jak pan sdzi, Poirot, czy zrezygnuje dzisiaj, czy bdzie chcia postawi na swoim? Moim zdaniem jego obsesja dziaa tak silnie, e bdzie musia speni swoj obietnic. Gdyby zrezygnowa, przyznaby si do poraki, a na to nie
* fr. Czerwone.

przystanie nigdy jego szaleczy egoizm. Opini t podziela doktor Thompson. Caa nasza nadzieja w tym, e zbrodniarz zostanie ujty w chwili ataku. Na to jest za przebiegy Donald smutno pokrci gow. Poirot spojrza na zegarek, a my zrozumielimy ten sygna. Z gry ju ustalono, e bdziemy pracowali cay dzie. Z rana mielimy patrolowa ulice, a pniej umieci si w rozmaitych dogodnych punktach na polu wycigowym. Powiadam my, chocia, jeeli o mnie chodzi, patrolowanie moje nie na wiele mogo si przyda, gdy wedug wszelkiego prawdopodobiestwa nigdy nie widziaem A.B.C. Poniewa jednak mielimy si rozdzieli, aby pokry moliwie jak najwikszy teren, zaproponowaem, e mog suy jako eskorta jednej z kobiet. Poirot pochwali mj zamiar z min, jak si obawiam, nieco ironiczn. Panie poszy po kapelusze. Donald Fraser sta przy oknie pogrony w mylach. Franklin Clarke zerkn na niego, lecz zorientowa si widocznie, e jest zbyt zamylony, by podsuchiwa, wic znionym gosem zwrci si do Poirota: Panie Poirot, by pan w Churston. Jak wiem, widzia si pan z moj bratow. Czy mwia napomykaa robia jakie aluzje urwa zakopotany. O co chodzi? Czy paska bratowa mwia mi, napomykaa, robia aluzje na jaki temat? Poirot pyta z twarz tak kamienn, e zbudzio to moje podejrzenie. Franklin Clarke poczerwienia mocno. Moe pan jest zdania, e to nie pora na poruszanie spraw osobistych Bynajmniej. Ale wydaje mi si, e najlepiej zmierza prosto do celu. To najwaciwszy kierunek. Odniosem wraenie, e nawet Clarke zacz podejrzewa, i nieruchoma maska Poirota kryje wewntrzne rozbawienie. Dalszy cig przemwienia nie szed mu atwo. Moja bratowa to niesychanie mia kobieta Zawsze bardzo j lubiem. Ale, widzi pan, dugo ju choruje, a przy tego rodzaju chorobie Rozumie pan, dostaje rodki odurzajce i takie rne lekarstwa Skutkiem tego wyobraa sobie przedziwne rzeczy o rozmaitych ludziach Aha. Nie miaem ju wtpliwoci: w oczach Poirota igray swawolne byski. Ale pochonity swoj dyplomatyczn misj Franklin Clarke wcale tego nie dostrzega. Chodzi mi o Tor o pann Grey. Ach, o pann Grey gos mojego przyjaciela zabrzmia szczerym zdziwieniem. Tak. Wanie na jej temat lady Clarke wbia sobie do gowy rne rzeczy. Widzi pan, Tora panna Grey, to bardzo przystojna moda osoba Tak pan uwaa? Kobiety, nawet najlepsze, s troch zazdrosne o inne kobiety. Oczywicie Tora bya nieocenion pomocnic mojego brata. Czsto powtarza, e nigdy nie mia lepszej sekretarki No, i naprawd j lubi. Ale to wszystko byo zupenie uczciwe, jasne. Na pewno Tora nie jest

dziewczyn, ktra Na pewno przyzna Poirot tonem szczerego przekonania. Ale, widzi pan, moja bratowa bya jak by si tu wyrazi zazdrosna, jak mi si zdaje. Nie, nie okazywaa tego w sposb widoczny, ale po mierci Cecila, kiedy wynika kwestia pozostania panny Grey w Combeside, Charlotta wystpia bardzo stanowczo. Oczywicie, po czci to skutek choroby i morfiny, i i Tego samego zdania jest siostra Capstick. Powiada, e nie mona mie pretensji do Charlotty za jej dziwaczne podejrzenia urwa nagle. No i co zapyta Poirot. Chciabym, panie Poirot, aby pan dokadnie zrozumia, e w tym wszystkim naprawd nic nie byo. To bezpodstawne wymysy ciko chorej kobiety. O, prosz spojrze zacz szuka po kieszeniach. To list mojego brata. Otrzymaem go, kiedy byem na Malajach. Chciabym, eby go pan przeczyta, bo wyranie w nim mowa o charakterze stosunkw, jakie czyy mojego brata z pann Grey. Poirot wzi list, Franklin za stan obok niego, wskaza palcem odpowiedni urywek i pocz czyta gono: mniej wicej wszystko po staremu. Charlotta cierpi moe troch mniej ni dotychczas. auj, e nie mog Ci przesa o niej lepszych wiadomoci. Zapewne pamitasz Tor Grey? To bardzo dobra dziewczyna i jest mi niewypowiedzian pociech. Nie wiem doprawdy, jak w tych cikich czasach poradzibym sobie bez niej. Jej zainteresowanie i wspczucie jest zawsze niezawodne. Ponadto ma doskonay Cust, kocha pikne rzeczy i podziela moj pasj do chiskiej sztuki. Prawdziwie szczliwy by dla mnie dzie, kiedy j znalazem. Crka nie potrafiaby by blisz i milsz wsppracownic. Dotychczas miaa ycie trudne i nie zawsze szczliwe, zadowolony wic jestem, e u nas znalaza dom i prawdziwie yczliwe serca. Widzi pan podj Franklin tak mj brat odnosi si do panny Grey. Uwaa j niemal za crk. Bardzo mnie to boli, e z chwil mierci Cecila jego ona prawie wypdzia t dziewczyn z domu. Kobiety to istne diablice, panie Poirot. Niech pan nie zapomina, e lady Clarke jest ciko chora i znosi niewypowiedziane mki. Wiem, wiem i cigle to sobie powtarzam. Nie wolno sdzi jej surowo. Mimo wszystko jednak byem zdania, e ten list powinienem panu pokaza. Nie chciaem dopuci, aby na podstawie sw lady Clarke wyrobi pan sobie z opini o Torze. Moe pan by pewien rzek z umiechem Poirot zwracajc list e z zasady nie wyrabiam sobie opinii (zych ani dobrych) na podstawie cudzych sw. Sam ksztatuj moje sdy o ludziach. Tak czy inaczej powiedzia Clarke chowajc list zadowolony jestem, e go panu pokazaem. Ot i nasze panie. Chyba zaraz wyruszymy do pracy? Kiedy wychodzilimy z pokoju, Poirot skin na mnie i zosta nieco w tyle. Koniecznie chcesz wybra si na te wypraw?

Naturalnie. Nie chc siedzie w domu z zaoonymi rkami. Pamitaj, e mzg moe by rwnie czynny, jak ciao. To raczej twoja specjalno, nie moja. Niewtpliwie masz racj. O ile si nie myl, miae zamiar by kawalerem jednej z naszych dam? Wydawao mi si to rozsdne. A ktr dam chciae zaszczyci swoim towarzystwem? Czy ja wiem? Jeszcze si nie zastanawiaem. Jak zapatrujesz si na pann Barnard? Uwaam j raczej za typ kobiety zupenie samodzielnej bknem. A panna Grey? To ju lepszy pomys. Stwierdzam, Hastings, e jeste dziwnie i bezczelnie nieuczciwy. Od rana mylae o swoim jasnowosym aniele. Nie ple gupstw, Poirot! Szczerze bolej, e krzyuj ci plany, zmuszony jednak jestem poprosi ci, aby komu innemu suy jako eskorta. Dobrze, dobrze. Od dawna wiem, e masz sabo do tej ciemnowosej lalki z nieruchom twarz. Mylisz si. Osob, ktr chc powierzy twojej pieczy, jest Mary Drower. Prosz ci, Hastings, nie odstpuj jej na krok. Dlaczego? Dlatego, mon ami, e jej nazwisko zaczyna si na D. Nie wolno nam ryzykowa. Uwaga ta wydaa mi si cakiem suszna, cho zrazu nieco zbyt przesadna. Po namyle jednak doszedem do wniosku, e jeeli A.B.C. istotnie nienawidzi Poirota, moe obserwowa jego ruchy. W takim wypadku wybr Mary Drower mgby mu si wyda bardzo zrcznym posuniciem. Bez wahania przyrzekem cile zastosowa si do otrzymanych polece. Wyszedem z pokoju zostawiajc Poirota w fotelu pod oknem. Mj przyjaciel mia przed sob ma ruletk. Puci j w ruch, kiedy byem ju za drzwiami, i zawoa gono: Rouge! To dobry omen, Hastings! Szczcie si odwraca. Za passa mija.

ROZDZIA XXIV
(NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)

Pan Leadbetter mrukn gucho i gniewnie, gdy jego ssiad wsta i mijajc go niezrcznie upuci kapelusz na krzeso w poprzednim rzdzie i pochyli si, aby go podnie. Dziao si to w kulminacyjnym momencie gonego filmu Ptaki niebieskie, patetycznego melodramatu, na ktrego obejrzenie pan Leadbetter czeka przez cay tydzie. Zotowosa bohaterka grana przez Katherine Royal (zdaniem pana Leadbettera najlepsz aktork wiata) krzyczaa wanie ochrypym gosem: Nigdy! Nigdy! Wolaabym umrze z godu. Ale nie umr. Pamitaj! Stwrca ywi ptaki niebieskie. Pan Leadbetter przechyla si niecierpliwie w prawo i w lewo. Ach, ci ludziska! Dlaczego nie mog doczeka koca filmu? Dlaczego wychodz w najdramatyczniejszym momencie? Nareszcie! Bezceremonialny dentelmen poszed dalej. Pan Leadbetter dobrze ju widzia ekran i Katherine Royal stojc w oknie nowojorskiego drapacza chmur na ktrym tam pitrze. A teraz wsiada do pocigu. Trzyma dziecko w ramionach Jakie dziwne s wagony w Ameryce, zupenie niepodobne do angielskich Teraz znowu Steve w swoim szaasie w grach Film pyn szczliwie ku wzruszajcemu i niemal religijnemu zakoczeniu. Pan Leadbetter a sapn z zadowolenia, gdy zapaliy si wiata. Powoli dwign si z fotela mruc oczy. Nigdy nie byo mu pilno wyj z kina. Powrt do codziennego prozaicznego ycia zajmowa mu zawsze kilka minut. Rozejrza si dokoa. Naturalnie, publicznoci niewiele. Wszyscy polecieli na wycigi. Pan Leadbetter nie pochwala wycigw ani gry w karty, ani picia czy palenia. Jako abstynent mia wicej energii na chodzenie do kina. Ludzie spieszyli do wyjcia. Pan Leadbetter pody za innymi. Widz z krzesa w poprzednim rzdzie widocznie drzema, bo opad nisko. Pan Leadbetter obruszy si na myl, e kto mg spa na takim dramacie, jak Ptaki niebieskie. Jaki zirytowany dentelmen mwi do piocha, ktrego nogi barykadoway przejcie: Przepraszam pana. Bardzo przepraszam. Pan Leadbetter by ju przy wyjciu. Obejrza si. Zdawao mu si, e powstao jakie zamieszanie. Widzia portiera, niewielk grupk osb. Moe ten czowiek z fotela przed nim nie spa, tylko upi si do nieprzytomnoci? Pan Leadbetter zatrzyma si na chwil, zawaha i wyszed z sali, na skutek czego straci najwiksz sensacj dnia, nieporwnanie bardziej wstrzsajc ni zwycistwo Not Halt w Saint Leger i wypata w stosunku osiemdziesit pi za jeden. Portier mwi: Tak, ma pan racj, on musi by chory. Panie, panie, co panu jest? Kto cofn rk z okrzykiem przeraenia i patrzy na gst czerwon

ciecz. Krew! Portier krzykn gucho. Pod fotelem zobaczy rg ksiki w tej oprawie. Jak Boga kocham zawoa to A.B.C.!

ROZDZIA XXV (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Pan Cust wyszed z kina Royal i spojrza w niebo. Wieczr by pikny, naprawd pikny. Przypomnia mu si wiersz Browninga: Bg jest na niebie, na ziemi dobrze si dzieje Bardzo lubi t cytat, ale czsto zdawao mu si, e nie jest zupenie prawdziwa. Z umiechem drepta trawnikiem a do hotelu Pod Czarnym abdziem, gdzie si zatrzyma. Lekko dyszc wszed na drugie pitro do maego, dusznego pokoju z widokiem na brukowane podwrze i gara. Gdy ju znalaz si w pokoju, umiech znik nagle z jego twarzy. Na rkawie w pobliu mankietu spostrzeg plam. Dotkn jej niespokojnie. Bya wilgotna i czerwona Krew Wsun rk do kieszeni i wydoby co dziwnego: dugi, cienki n. Jego ostrze byo rwnie lepkie i czerwone. Pan Cust usiad w fotelu i przez dugi czas siedzia bez ruchu. Nagle przebieg pokj niespokojnym wzrokiem ciganego zwierza. Jzykiem przesun po wargach. To nie moja wina, nie moja szepn takim tonem, jak uczniak bronicy si przed nauczycielem. Jeszcze raz obliza wargi. Jeszcze raz dotkn ostronie rkawa. Wsta i szybko podszed do umywalni. Ze starowieckiego dzbanka nala do miednicy wody, zdj marynark, wypuka rkaw i starannie zacz go wyyma. Woda poczerwieniaa silnie. Kto zastuka do drzwi. Pan Cust znieruchomia. Drzwi otwieraj si. Wchodzi moda, tga dziewczyna z dzbankiem w rku. O, bardzo pana przepraszam! Przyniosam gorc wod. Dzikuj zdoa wyjka. Ju umyem si w zimnej. Dlaczego to powiedzia? Dziewczyna zwrcia spojrzenie ku miednicy. Nastpia pauza, bardzo duga pauza, nim pokojwka powiedziaa: Tak, prosz pana i wysza szybko. Pan Cust sta jak skamieniay. Stao si. Nareszcie Nasuchiwa: czy rozlegn si krzyki, tupot ng na schodach? Chwilowo sysza tylko bicie wasnego serca. Nagle oy, jak gdyby rozmarz niespodzianie. Wcign marynark, na palcach podszed do drzwi i uchyli je ostronie. Nie byo sycha nic, prcz zwyczajnego gwaru dochodzcego z baru. Pan Cust ukradkiem zszed po schodach. Nie spotka nikogo. Szczcie mu dopisywao. Przystan na parterze. Ktrdy teraz? Zdecydowa si. Szybko min korytarz i tylnymi drzwiami wyszed na podwrze. Dwch szoferw majstrowao co przy samochodach. Rozmawiali gono o przebiegu wycigw. Pan Cust szybkim krokiem przemierzy podwrze i wyszed na ulic. Przy pierwszym skrzyowaniu skrci na prawo, potem na lewo, potem znw na

prawo. Czy odway si pj na stacj? Tak. Tam bd tumy. Uruchomiono specjalne pocigi. Jeeli dopisze mu szczcie, wszystko si uda. Jeeli dopisze mu szczcie

ROZDZIA XXVI (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Inspektor Crome sucha nerwowej paplaniny pana Leadbettera: Stwo daj, panie inspektorze, serce mi bi przestaje, jak myl o tym. Przez cay program on musia siedzie tu obok mnie, na ssiednim krzele. Niech pan to opowie dokadniej rzek inspektor Crome zupenie nie zainteresowany zachowaniem si serca pana Leadbettera. Ten czowiek wyszed pod koniec filmu? Tak, pod koniec Ptakw niebieskich z Katherine Royal powiedzia pan Leadbetter. Przechodzi przed panem i wtedy si potkn? Na pewno tylko uda. Teraz to rozumiem. Potem pochyli si nad fotelem przede mn, aby podnie kapelusz. I wtedy, na pewno wtedy, musia zadga tego biedaka. Nic pan nie sysza? Krzyku, jku? Pan Leadbetter nie sysza nic prcz dononego, ochrypego gosu Katherine Royal, lecz ywa wyobrania podsuna mu jk. Inspektor Crome przyj t informacj z dobrodziejstwem inwentarza i poprosi, by pan Leadbetter mwi dalej. Jak film si skoczy, wyszedem. Czy moe pan opisa tego czowieka? By bardzo wysoki, co najmniej sze stp. Istny olbrzym. Wosy mia ciemne czy jasne? Wosy? Nie jestem cakiem pewien Chyba by ysy i min mia tak ponur. A nie utyka przypadkiem? zapyta inspektor Crome. Tak, tak! Jak tylko pan inspektor to powiedzia, zaraz sobie przypomniaem. Zdaje si, e utyka. I by taki jaki niady co jakby Mulat. Czy siedzia koo pana, kiedy po nadprogramie zapaliy si wiata? Nie. Wszed dopiero po rozpoczciu Ptakw niebieskich. Inspektor Crome pokiwa gow, poda panu Leadbetterowi zeznanie do podpisania i pozby si go z ulg. Chyba trudno o gorszego wiadka powiedzia cierpko. Trzeba go tylko troch naprowadzi na drog, a wszystko powtrzy. Jasno wida, e nie ma pojcia, jak ten facet wyglda. Dawa teraz portiera! Portier, bardzo sztywny i o wojskowej postawie, wszed i stan na baczno z oczyma utkwionymi w pukownika Andersena. No, Jameson, co nam moecie powiedzie? Macie co do powiedzenia? Jameson zasalutowa. Tak jest, panie pukowniku. Po seansie, panie pukowniku, kto mi powiedzia, e jaki pan zachorowa. Na miejscach po cztery szylingi i sze pensw rzeczywicie kto siedzia bez ruchu. Kilku panw stao dokoa. Ten, co siedzia, wyglda mi co bardzo podejrzanie, panie pukowniku. Jeden z panw, co stali dokoa, dotkn marynarki tego chorego i krzykn. Na jego

rku bya krew, panie pukowniku. Od razu zrozumiaem, e ten, co siedzia, by nieywy. Zadgany, panie pukowniku. Pod krzesem zobaczyem rozkad ABC. Wiem, jak si zachowa naley, tote nic nie dotykaem, tylko zaraz zameldowaem na policji o tragedii, ktra si zdarzya. W porzdku, Jameson. Postpilicie bardzo waciwie. Dzikuje, panie pukowniku. Czy nie zauwaylicie kogo, kto na par minut przed kocem seansu wyszed z miejsc po cztery szylingi i sze pensw? Kilkanacie osb wyszo, panie pukowniku. Moecie je opisa? Chyba nie, panie pukowniku. Wyszed pan Parnell i taki jeden mody, Sam Baker, ze swoj dziewczyn. A tak nikogo innego nie zauwayem. Szkoda. Moecie odej, Jameson. Rozkaz, panie pukowniku. Portier zasalutowa i wyszed. Mamy ju orzeczenie lekarskie powiedzia pukownik Anderson. Teraz warto by pogada z tym czowiekiem, ktry go znalaz. Policjant wszed i zasalutowa. Przyszed pan Herkules Poirot z jeszcze jednym panem. Inspektor Crome skrzywi si z niesmakiem. No c, niech wejd. Nie ma rady.

ROZDZIA XXVII MORDERSTWO W DONCASTER


Deptaem po pitach Poirota, a wic usyszaem ostatni cz zdania inspektora Cromea. Zarwno on jak i komendant policji hrabstwa mieli nietgie miny. Pukownik Anderson przywita nas serdecznie. Mio mi pana widzie, panie Poirot. Znowu jestemy w kopotach, jak pan widzi. Odniosem wraenie, e uprzejmo ta bya wynikiem obawy pukownika, czy nie usyszelimy nieprzychylnych sw inspektora. Nowe morderstwo A.B.C., prawda? zapyta Poirot. Tak, bodaj to diabli! miaa robota. Ten zbrodniarz zadga faceta w kinie. Co? Tym razem posuy si noem? Aha. Wida lubi zmienia metody. Paka, uduszenie, a teraz n. Szatan, lubi odmian. Oto protok ogldzin lekarskich, jeeli to pana interesuje poda mojemu przyjacielowi arkusz papieru i doda: Rozkad ABC lea na pododze midzy nogami trupa. Czy ofiar zidentyfikowano? zapyta Poirot. Tak. A.B.C. raz przynajmniej nawali. W tym jedyna dla nas pociecha. Zabity nazywa si Earlsfield. Jerzy Earlsfield, fryzjer z zawodu. Ciekawe mrukn Poirot. Wida pomyli litery doda pukownik. Mj przyjaciel z powtpiewaniem pokrci gow Moe bymy przesuchali nastpnego wiadka? odezwa si Crome. Mwi, e mu bardzo pilno do domu. Dobrze, niech wejdzie. Policjant wprowadzi dentelmena w rednim wieku, bardzo podobnego do Lokaja aby z Alicji w Krainie Czarw. Dentelmen by widocznie wzburzony; gos dra mu z przejcia. Nigdy nie przeyem nic rwnie okropnego skrzecza. Mam, prosz panw, sabe serce, bardzo sabe serce. Dziwi si, e nie kipnem. Paskie nazwisko? sucho zapyta inspektor. Downes. Roger Emanuel Downes. Zawd? Jestem przeoonym szkoy dla chopcw w Highfield. Panie Downes, zechce pan opowiedzie swoimi sowami o wydarzeniu, ktrego by pan wiadkiem. Mog to zaatwi w kilku zdaniach, prosz panw. Po zakoczeniu seansu wstaem z fotela. Miejsce po mojej lewej stronie byo wolne, ale na nastpnym siedzia jaki mczyzna, jak mi si zdawao picy. Nie mogem go wymin, bo nogi wycign przed siebie. Przeprosiem go grzecznie, a jak nie zareagowa na to, powtrzyem moj prob ehem troch goniej. Nadal nie odpowiada. Wziem go wic za rami i prbowaem obudzi. Osun si nieco niej, a wic zorientowaem si, e albo straci przytomno, albo jest ciko chory. Zawoaem: Ten pan zasab, prosz wezwa portiera! Portier przyszed. Kiedy zdjem rk z ramienia tego czowieka, zobaczyem, e jest wilgotna i czerwona. Uprzytomniem sobie,

e ten jegomo zosta zraniony. W tej samej chwili portier zauway rozkad ABC. Ach, prosz panw, c to by za straszny szok! Bg wie, co mogo sta si ze mn. Od lat cierpi na powan chorob serca i Pukownik Andersen przyglda si panu Downes z bardzo dziwn min. Panie Downes przerwa mu tym razem mia pan niebywae szczcie. Naturalnie, panie pukowniku. Nie odczuem nawet palpitacji. Nie zrozumia mnie pan, panie Downes. Mwi pan, e pan siedzia o dwa krzesa za ofiar. Tak, od tego biedaka oddzielao mnie tylko jedno miejsce. Ach, prawda! Nawet siedziaem obok niego, tylko potem przesunem si, eby lepiej widzie ekran. Jest pan mniej wicej tego wzrostu i budowy, co ofiara Tak I na szyi ma pan bardzo podobny weniany szalik. Nic bardzo rozumiem zacz chodno pan Downes. Mwi panu, czowieku podj pukownik e mia pan niebywae szczcie. Morderca tropi pana, lecz z jakich powodw nastpia omyka. Trafi nie w te plecy. Niech mnie diabli wezm, panie Downes, jeeli n nie by przeznaczony dla pana. Pedagog wytrzyma walecznie wszystkie dotychczasowe prby, ostatniej jednak nie zdoa sprosta. Opad na krzeso, pocz krztusi si i bardzo poczerwienia na twarzy. Wody jkn gucho wody Podano mu szklank i w miar, jak wypija jej zawarto, cera jego wracaa do normalnej barwy. Dla mnie? zapyta. Dlaczego dla mnie? Na to wyglda powiedzia Crome. Prawd rzekszy, nie widz innego wyjanienia. Twierdz panowie, e ten czowiek Ten diabe wcielony Ten krwawy morderca ledzi mnie i czeka na sposobno? Moim zdaniem niewtpliwie. Ale, na miosierdzie boe, dlaczego mnie? zawoa przeraony pedagog. Inspektor Crome zwalczy pokus i nie odpowiedzia: A dlaczego nie?, rzek natomiast: Tnidno wymaga, by szaleniec mia jakie konkretne powody po temu, co czyni. Boe, zmiuj si nade mn! westchn pan Downes. Dwign si z krzesa. Odniosem wraenie, e nagle skurczy si i postarza. Jeeli nie jestem ju panom potrzebny powiedzia to chyba chyba pjd do domu. Nie czuj si zupenie dobrze. Jest pan wolny, panie Downes. Pol z panem policjanta, eby po drodze nic si nie przytrafio. Ach, nie, nie, dzikuj. To zbyteczne. Ale nie zaszkodzi stwierdzi pukownik Anderson. Wzrokiem zapyta o co inspektora Crome, ten za odpowiedzia ledwie dostrzegalnym skinieniem gowy. Pan Downes wyszed bardzo niepewnym krokiem.

No, rzeczywicie, mia szczcie powiedzia pukownik. Czy jednak nie bdzie tym razem dwch ofiar, co? Wziem to pod uwag zapewni inspektor Crome. Komisarz Rice wszystko ju przygotowa. Dom tego czowieka bdzie pod obserwacj. Obawia si pan spyta Poirot e A.B.C. poprbuje raz jeszcze, jak si dowie o swojej pomyce? Niewykluczone odrzek Anderson. Ten A.B.C. wydaje mi si zwolennikiem dokadnoci i porzdku. Zmartwi si, e nie wszystko poszo wedug planu. Poirot przytakn powanym ruchem gowy. Gdybym nareszcie dosta rysopis tego zbja! pukownik Anderson by rozdraniony. Nie dowiedzielimy si o nim niczego nowego. I na to przyjdzie czas pocieszy go Poirot. Tak pan sdzi? C, wszystko moliwe. Bodaj to licho! Czy nikt nie ma oczu do patrzenia? Cierpliwoci, cierpliwoci wtrci znw Poirot. Dziwnie pan pewny siebie, panie Poirot. S jakie powody uzasadniajce ten optymizm? Tak, drogi pukowniku. Dotychczas morderca nie popeni bdu. Teraz zaczyna. Jeeli tylko tyle ma pan nam do powiedzenia zacz Anderson gniewnym tonem, lecz w tej chwili nastpio zakcenie. Wszed policjant i zameldowa: Przyszed pan Ball z gospody Pod Czarnym abdziem i przyprowadzi swoj pokojwk. Mwi, e wie co, co na pewno mogoby nam pomc. Wprowadcie ich, zaraz wprowadcie. Bardzo potrzeba nam pomocy. Pan Ballz gospody Pod Czarnym abdziem by otyym, powolnym mczyzn o cikich ruchach. Roztacza wok mocny zapach piwa. Towarzyszya mu niewtpliwie bardzo przejta swoj rol moda dziewczyna o okrgych oczach. Mam nadziej, e nie narzucam si i nie zajmuj askawym panom cennego czasu powiedzia pan Bali powolnym, grubym gosem. Ale ta maa, Mary, myli, e ma do powiedzenia co, co askawi panowie powinni wiedzie. Mary zachichotaa, ale przestraszya si wida, bo umilka. C to takiego, moja droga? zapyta Anderson. Jak si nazywasz? Mary, wielmony panie. Mary Stroud. Wic suchamy, Mary. Mw miao. Dziewczyna zwrcia spojrzenie swoich okrgych oczu na chlebodawc. Ona zawsze nosi gorc wod do pokojw goci wyrczy pracownic pan Bali. Dzisiaj mielimy u siebie szeciu panw. Niektrzy przyjechali na wycigi, inni w sprawach handlowych. Do rzeczy, do rzeczy! pogania niecierpliwie pukownik. No, gadaj, Mary powiedzia pan Bali. Opowiedz wszystko. Nie masz si czego ba. Mary westchna ciko, zakrztusia si i zdyszanym gosem rozpocza swoj opowie:

Zastukaam do drzwi i nikt nie odpowiedzia, wic weszam, bo inaczej to czekaabym naturalnie, a ten pan powiedziaby Prosz!, ale e nic nie powiedzia, wic weszam i zobaczyam, e on myje rce. Umilka i zacza oddycha gono. Mw dalej, Mary. miao! zachci Anderson. Dziewczyna zerkna z ukosa na pana Balia i jak gdyby widok jego obudzi w niej natchnienie, podja: Mwi: Przyniosam gorc wod, prosz pana, i stukaam do drzwi, mwi , a on: O, ju si umyem w zimnej! Tak powiedzia, wic ja naturalnie spojrzaam na miednic i mj Boe! Prosz wielmonego pana, woda bya caa czerwona! Czerwona? zapyta ostro Anderson. Mary powiedziaa mi zaraz przej glos Bali e on nie mia na sobie marynarki i ciska w rku rkaw, a ten rkaw by cay mokry. Tak byo, Mary, co? Aha, panie gospodarzu! Tak byo. A twarz, prosz wielmonego pana, mia tak jak dziwn. Mao co nic zemdlaam ze strachu. Kiedy to byo? zapyta Anderson. Tak mniej wicej kwadrans po pitej powiedzia Bali. Przeszo trzy godziny temu! wybuchn Anderson. Dlaczego nie przyszlicie zaraz? Zaraz to ja nie wiedziaem o tym morderstwie powiedzia Bali. Dopiero jak w hotelu dowiedzielimy si o tym, Mary zacza wrzeszcze, e w tej miednicy to moga by krew, a ja j zapytaem, co za gupstwa plecie, a ona mi wtedy wszystko powiedziaa. Pomylaem sobie, e to wszystko moe by zawracanie gowy, wic sam poszedem na gr. W pokoju nie byo nikogo. Zaczem pyta tego i owego i jeden szofer mi powiedzia, e jak by na podwrzu, to widzia, jak jaki facet przemyka si tamtdy i wyszed na ulic. Zapytaem, jak ten facet wyglda, i opis zgadza si z wygldem tego mojego gocia. No, to zaraz powiedziaem starej, e Mary powinna pj na policj. A Mary przestraszya si i zacza paka, to ja jej powiedziaem, eby si nie baa, i e z ni pjd. Inspektor Crome poda mu arkusz papieru. Niech pan opisze lego czowieka powiedzia tak szybko, jak pan potrafi. Nie mamy czasu do stracenia. By redniego wzrostu powiedziaa Mary i taki jaki przygarbiony, i w okularach. Jak ubrany? Mia ciemny garnitur i melonik. Wszystko dobrze podniszczone. Dokadniejszego rysopisu nie dao si uzyska. Inspektor Crome nie nalega na dalsze szczegy. Telefony poszy wnet w ruch, ale nikt w komisariacie policji nie ywi wielkich nadziei. Crome dowiedzia si tylko, e czowiek, ktry przekrada si przez podwrze, nie mia torby podrnej ani walizki. W jego bagau moe by jaka wskazwka powiedzia i wysa dwch policjantw Pod Czarnego abdzia. Wraz z nimi poszli dumny z siebie i wasnej wanoci pan Bali i Mary, ktra zaczynaa pochlipywa. Sierant zameldowa si, nim upyno dziesi minut. Przyniosem ksig hotelow, panie pukowniku powiedzia. Jest

jego podpis. Wszyscy pochylilimy si nad tym dokumentem. Pismo byo drobne, nieczytelne. A.B. Case albo Cush powiedzia pukownik. A.B.C. doda znaczcym tonem Crome. A co z bagaem? zapyta Anderson. Jedna walizka redniej wielkoci pena niewielkich kartonowych pudeek. Pudeek? A co w pudekach? Poczochy, panie pukowniku. Jedwabne poczochy. Crome zwrci si do Poirota: Gratuluj powiedzia. By pan na waciwym tropie.

ROZDZIA XXVIII (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Na biurku inspektora Cromea w Scotland Yardzie dyskretnie zaterkota telefon. Inspektor podnis suchawk. Mwi Jacobs, panie inspektorze. Mam u siebie jednego modego czowieka. Opowiada historie, ktrej pan inspektor powinien chyba wysucha. Crome westchn. Przecitnie dwadziecia osb dziennie zgaszao si z tak zwanymi wanymi wiadomociami w sprawie A.B.C. Cze z nich byli to nieszkodliwi wariaci, a poza tym rni zacni ludzie, ktrzy naprawd wierzyli, e ich informacje mog si na co przyda. Zadaniem sieranta Jacobsa byo przesiewanie tych ludzi i oddzielanie plewy od ziarna. Dzikuj, Jacobs. Przylijcie mi tego modego czowieka. Po chwili sierant Jacobs zapuka do drzwi przeoonego i wprowadzi wysokiego modzieca nie odznaczajcego si niczym niezwykym. To pan Tom Hartigan, panie inspektorze. Ma nam do powiedzenia co, co moe mie znaczenie w sprawie A.B.C. Inspektor powsta uprzejmie i poda gociowi rk. Dzie dobry, panie Hartigan. Zechce pan usi? Moe papierosa? Tom Hartigan usiad niemiao i wytrzeszczy oczy na osobisto, ktr w myli nazywa jedn z najgrubszych ryb Scotland Yardu. Po chwili zrobi tak min, jak gdyby rozczarowa go wygld inspektora. Przecie to by cakiem zwyczajny czowiek! A zatem powiedzia Crome wie pan o czym zwizanym ze spraw A.B.C.? Prosz mwi. Sucham. Oczywicie, to moe by nic wanego zacz nerwowo Tom. Tak mi tylko przyszo do gowy Bardzo przepraszam, jeeli niepotrzebnie zajm czas panu inspektorowi. Crome westchn znowu. Ile czasu traci na zachcanie ludzi do mwienia! My najlepiej to osdzimy powiedzia. Zechce pan askawie zapozna nas z faktami, panie Hartigan. A wic to tak byo, panie inspektorze. Mam jedn znajom, a jej matka wynajmuje pokoje. To w Camden Town, panie inspektorze. Od dwch lat pokj na drugim pitrze zajmuje jegomo nazwiskiem Cust. Co? Cust? Tak, panie inspektorze. To taki facet w rednim wieku, strasznie niemiay i spokojny. Troch wyjeda na prowincj. Na pozr ma tak min, e muchy by nie skrzywdzi, i nigdy by mi nie przyszo do gowy, e co z nim moe by nie w porzdku, gdyby nie co bardzo dziwnego. Do chaotycznie, powtarzajc wiele razy jedno i to samo, Tom opowiedzia o swoim spotkaniu z panem Custem na dworcu Kings Cross i o przygodzie ze zgubionym biletem. Pan inspektor moe pomyle o tym, co si panu spodoba cign ale mnie wydao si to niewyrane. Lili, niby ta moja znajoma, jest pewna,

e on mwi o Cheltenham, a jej matka mwi to samo. Dobrze pamita rozmow, jak miaa z nim rano, kiedy wyjeda. Naturalnie, nie bardzo si zastanawiaem nad t ca histori, Ale Lili, niby ta moja znajoma, powiedziaa, e ma nadziej, e ten A.B.C. nic nie zrobi panu Custowi w Doncaster, i powiedziaa take, jaki to dziwny zbieg okolicznoci, e on by niedaleko Churston w dniu poprzedniego morderstwa. Rozemiaem si i zapytaem, czy by take w Bexhill, a ona na to, e nie wie, gdzie by, ale take wyjeda, i to nad morze. Powiadam wtedy, jakie to by byo dziwne, eby on wanie by A.B.C. A ona, e biedny pan Cust nie zabiby nawet muchy. Tylemy wtedy rozmawiali na ten temat. Potem zaczo mnie to jakby nurtowa, panie inspektorze. Mylaem nieraz o tym panu Custcie i przychodzio mi do gowy, e on tak niegronie wyglda, ale chyba musi by troch pomylony. Tom umilk na chwil, eby chwyci oddech, a kiedy podj znw rozmow, inspektor Crome nie odrywa od niego wzroku i sucha bardzo uwanie. Po tym morderstwie w Doncaster, panie inspektorze, we wszystkich gazetach ukazay si wzmianki, e policja poszukuje wiadomoci o adresie jakiego A.B. Case albo Cush opisanego tak, e to cakiem pasowao do starego. Jak miaem pierwszy wolny wieczr, zaraz poszedem do Lili i zapytaem o inicjay pana Custa. Ona nie moga sobie przypomnie, ale jej matka pamitaa. Powiedziaa mi, e jego inicjay s na pewno A.B. Zaczlimy we trjk kombinowa i prbowalimy sobie przypomnie, czy Cust wyjeda z Londynu w dniu tego pierwszego morderstwa w Andover. Rozumie pan inspektor, e nieatwo przypomnie sobie drobn spraw sprzed trzech miesicy. Nagowilimy si dobrze, ale w kocu ustalilimy, e na pewno wyjeda, bo dwudziestego pierwszego czerwca brat pani Marbury przyjecha z Kanady. Przyjecha bez zapowiedzi i by kopot z jego umieszczeniem, a wic Lili zaproponowaa, eby Bert Smith przespa si w pokoju Custa, bo on akurat wyjecha. Pani Marbury nie zgodzia si na to, bo, jak mwia, byaby to nieprzyzwoito wobec lokatora, a ona lubi by solidna i zawsze na miejscu. Tak czy inaczej, dat ustalilimy na pewno, bo Bert Smith przyjecha do Southampton wialnie tego dnia. Inspektor Crome sucha bardzo uwanie i od czasu do czasu co notowa. Czy to wszystko? zapyta. Wszystko, panie inspektorze. Mam nadziej, e nie na prno zajem panu czas. Nie, nie, panie Hartigan. Mia pan racje, e tutaj przyszed. Oczywicie, to s bardzo nike poszlaki. Daty i podobiestwo nazwisk mog by zbiegiem okolicznoci. Na pewno jednak odbd rozmow z panem Custem. Czy jest dzisiaj w domu? Tak, panie inspektorze. Kiedy wrci? Wieczorem w dniu morderstwa w Doncaster. I co robi od tego czasu? Przewanie nie rusza si z domu. Pani Marbury mwi, e zachowuje si bardzo dziwnie. Cigle kupuje gazety. Po ranne wychodzi bardzo wczenie, a popoudniowe kupuje dopiero po zmroku. Pani Marbury mwi, e strasznie duo do siebie gada. Myli, e on na dobre wariuje. Prosz mi poda adres pani Marbury powiedzia inspektor, a kiedy

Tom posucha, doda: Bardzo panu dzikuj. Postaram si tam zajrze w cigu dnia. Nie musz oczywicie ostrzega pana, aby w razie spotkania z panem Custem zachowywa si ostronie, a przede wszystkim nie mwi mu o niczym wsta i ucisn rk modego czowieka. Moe pan by z siebie zadowolony. Bardzo dobrze pan zrobi, e do nas przyszed. Do widzenia, panie Hartigan. Jak pan inspektor sdzi? zapyta Jacobs wchodzc do gabinetu w kilka minut pniej. Mnie si to wydao wane. W kadym razie obiecujce przyzna inspektor. Oczywicie, jeeli ten chopiec prawdziwie przedstawi fakty. Jak dotd, nic nie wyszo z fabrykantami poczoch. Warto, ebymy nareszcie zaczepili si o co konkretnego. Jacobs, prosz o akta sprawy z Churston. Przez kilka minut szuka potrzebnego dokumentu. Aha, mam. Protok zezna zoonych w komisariacie policji w Torquay. Mody czowiek nazwiskiem Hill zezna, e kiedy wyszed w Torquay z kina Palladium po filmie Ptaki niebieskie, zauway mczyzn w rednim wieku, ktry zachowywa si bardzo dziwnie. Mwi do siebie. Hill usysza nawet, jak powiedzia: To dobry pomys! Ptaki niebieskie to film, ktry wywietlano rwnie w kinie Regal w Doncaster? Tak, panie inspektorze. Co w tym moe by. Oczywicie, nic pewnego, ale nie wykluczam, e wtedy wanie zrodzi si w gowie A.B.C. pomys dziaania przy nastpnym morderstwie. Adres tego Hilla jest zapisany. To dobrze. Rysopis tego czowieka podaje niedokadnie, ale w oglnym zarysie zgadza si on ze sowami Mary Stroud i naszego Toma Hartigana. Ha, c, zaczyna by gorco. Jakie rozkazy, panie inspektorze? Wyznaczcie dwch ludzi do obserwacji tego domu w Camden Town. Tylko nie wystraszy mi ptaszka za wczenie! Musz jeszcze pomwi z gwnym inspektorem. Potem najlepiej bdzie sprowadzi tego Custa tutaj i wycign z niego zeznanie. Lili Marbury czekaa na Toma Hartigana na bulwarze przed gmachem Scotland Yardu. I co, Tom, dobrze poszo? Tak. Rozmawiaem z samym inspektorem Crome. On prowadzi ca te spraw. Jak wyglda? Taki sobie, zwyczajny. Mylaem e detektyw powinien wyglda cakiem inaczej. Wida komendant policji woli teraz zwyczajnych ludzi powiedziaa Lili z powag. No i co ci powiedzia? Tom streci pokrtce rozmow. A wic naprawd myl, e to on? Myl, e to niewykluczone. W kadym razie przyjad i zadadz mu kilka pyta. Biedny pan Cust! Moja droga, nie ma sensu powtarza: Biedny pan Cust! Jeeli to naprawd A.B.C., on wanie popeni cztery bestialskie morderstwa. Okropno! Lili westchna i z niedowierzaniem pokrcia gow. No, dosy o tym! Teraz, moja maa, chodmy na obiad. Pomyl tylko!

Jeeli okae si, e mamy racj, to na pewno moje nazwisko bdzie w gazetach. Tom, co ty mwisz? Na pewno. I twoje take. I twojej matki. Czy ja wiem? Moe nawet zamieszcz nasze fotografie? Ach, Tom! dziewczyna bya tak przejta, e cisna go za okie. Tak czy inaczej, pora na obiad. Pjdziemy dzisiaj do dobrej restauracji. Lili cisna go za okie jeszcze silniej. Chwileczk powiedziaa. Musz jeszcze zatelefonowa. Do kogo? Do znajomej, z ktr miaam si spotka. Wesza do budki telefonicznej. Po trzech minutach wrcia do Toma jak gdyby troch zdenerwowana. Moemy i wzia go pod rk. Powiedz mi wszystko o Scotland Yardzie. Nie widziae tam tego drugiego? Jakiego drugiego? Tego pana z Belgii, do ktrego A.B.C. pisuje listy. Nie widziaem. Musisz mi opowiedzie wszystko, wszystko. Do kogo si zwrcie, jak tam wszede, z kim zacze rozmawia i co powiedziae. Pan Cust ostronie pooy suchawk na wideki. Spojrza na pani Marbury, ktra najwidoczniej przez ciekawo staa na progu pokoju. Nieczsto s do pana telefony, panie Cust. Tak, pani Marbury, rzeczywicie Nawet bardzo rzadko. Chyba nie stao si nic zego? Nie, nie C za natrtna kobieta! Panu Custowi wpady w oko nagwki w gazecie, ktr trzyma w rku. Urodziny. Zalubiny. Zgony. Mojej siostrze urodzi si syn powiedzia niepewnie, gdy nigdy nie mia siostry. Mj Boe, c za mia wiadomo! zawoaa pani Marbury i pomylaa: A nigdy nic nie mwi o tej siostrze. Ha! Mczyni s ju tacy. Sowo daj, strasznie si zdziwiam, jak ta pani powiedziaa, e prosi do telefonu pana Custa. Z pocztku zdawao mi si, e to gos mojej Lili, taki podobny. Ale pniej zorientowaam si, e jest wyszy i cieszy. No, panie Cust, gratuluje. Czy to pierwsze dziecko pana siostry, czy te ma pan ju siostrzecw albo siostrzenice? Tak Nie To pierwsze dziecko i chyba drugiego ju nie bdzie ehem Bardzo si piesz. Siostra siostra chce, ebym koniecznie przyjecha. Jeeli zaraz pjd, zd jeszcze zapa pocig. Na dugo pan wyjeda, panie Cust? zawoaa pani Marbury za lokatorem, ktry wbiega ju na schody. Nie, nie Dwa, moe trzy dni. Znikn w swoim pokoju, a pani Marbury wrcia do kuchni rozmylajc z sentymentem o malej, sodkiej kruszynce. Nagle poczua wyrzuty sumienia za wczorajszy wieczr. Przecie wraz z Tomem i Lili gowia si nad datami. Prawie ju uwierzyli, e poczciwy pan Cust to ten potwr, A.B.C. Dobre sobie! Przypadkowy zbieg inicjaw i jeszcze kilku drobnych okolicznoci. Ee, chyba Tom i Lili nie myleli tego na serio pomylaa z ulg. A

teraz tylko wstyd im bdzie. Z przyczyn, ktrych sama nie potrafia wyjani, wiadomo, e siostra pana Custa urodzia dziecko, rozproszya wszelkie podejrzenia pani Marbury co do uczciwoci jej lokatora. Spodziewam si, e ta kobieta nie cierpiaa bardzo mylaa sprawdzajc palcem elazko i zabraa si do prasowania bluzki Lili. Pan Cust cicho zszed po schodach z walizk w rku. Przez chwil patrzy na telefon. Krtka rozmowa dwiczaa jeszcze w jego wyobrani. To pan, panie Cust? Myl, e zainteresuje pana pewna wiadomo; inspektor ze Scotland Yardu wybiera si do pana. Co na to odpowiedzia? Nie mg sobie przypomnie. Chyba: Dzikuj, bardzo dzikuj, moja droga. Bardzo pani dobra. Dlaczego zatelefonowaa do niego? Czy domylaa si czego? A moe chciaa sprawdzi, czy ucieknie, jak usyszy o wizycie inspektora? Ale skd wiedziaa, e policja wybiera si do niego? A przedtem zmienia gos. Matka jej nie poznaa. Wyglda, jak gdyby jak gdyby Lili wiedziaa Ale gdyby wiedziaa, nie ostrzegaby go przecie. Chocia, kt to odgadnie? Kobiety s takie dziwne. Nieoczekiwanie okrutne albo nieoczekiwanie litociwe. Przecie raz widzia, jak Lili wypuszczaa mysz z puapki Dobre dziecko. Dobre i adne dziecko. Zatrzyma si w przedpokoju przed masywnym wieszakiem obcionym paszczami i parasolami. Czy teraz? Na decyzj pana Custa wpyn jaki szmer w kuchni. Tak! Nie ma czasu do stracenia. Pani Marbury moe wej w kadej chwili. Otworzy drzwi i wyszedszy z domu zamkn je bezszelestnie. Dokd i?

ROZDZIA XXIX W SCOTLAND YARDZIE


Znowu konferencja. Gwny inspektor Scotland Yardu, Crome, Poirot i ja. Panie Poirot, paski pomys, eby zwrci uwag na sprzedawcw poczoch, okaza si doskonay oznajmi gwny inspektor. Poirot rozoy rce. Niestety, nie osignlimy rezultatu. Ten czowiek nie by staym agentem. Nie zbiera zamwie, tylko sprzedawa towar. Ale teraz wszystko jest jasne, Crome zwrci si gwny inspektor do swego podwadnego. Tak si wydaje Crome zajrza do akt. Czy mam naszkicowa aktualn sytuacj? Bardzo prosz. Przeprowadzilimy badania w Churston, Paington i Torquay. Mamy list osb, ktrym Cust oferowa poczochy. Musz przyzna, e nie szczdzi pracy. W Torquay mieszka w maym hoteliku niedaleko stacji. Przyszed do hotelu w dniu morderstwa o godzinie dwudziestej drugiej trzydzieci. Mg wsi w Churston do pocigu o godzinie dwudziestej pierwszej pidziesit siedem i przyjecha do Torquay o dwudziestej drugiej dwadziecia. Na stacji ani w pocigu nie zauwaono nikogo odpowiadajcego jego rysopisowi, ale w pitek urzdzano regaty w Kingswear i pocigi tamtej linii byy przepenione. W Bexhill sytuacja wyglda podobnie. Mieszka w hotelu Globe pod wasnym nazwiskiem. Stwierdzilimy, e by wtedy z poczochami w kilkunastu domach, midzy innymi u pani Barnard i w kawiarni Pod Rudym Kotem. Pokj zwolni wczesnym wieczorem. Do Londynu przyjecha mniej wicej o dziesitej trzydzieci nastpnego dnia. W Andover dziao si nie inaczej. Mieszka Pod Strusim Pirem. Proponowa poczochy pani Fowler, ssiadce pani Ascher, i jeszcze kilku osobom zamieszkaym przy tej samej ulicy. Para znaleziona w mieszkaniu pani Ascher odpowiada dokadnie zapasom Custa. Jak dotd, wszystko dobrze stwierdzi gwny inspektor. Opierajc si na uzyskanych informacjach poszedem pod adres wskazany mi przez Hartigana, lecz dowiedziaem si, e Cust wyszed z domu mniej wicej przed trzydziestoma minutami. Kto do niego telefonowa. Gospodyni twierdzi, e to by pierwszy tego rodzaju przypadek. Wsplnik? mrukn z powtpiewaniem gwny inspektor. Wtpi wtrci Poirot. Byoby to bardzo dziwne, chyba e Wszyscy spojrzelimy na niego, ale on urwa i tylko pokrci gow. Starannie przeszukaem pokj zajmowany przez Custa cign Crome. Wyniki rewizji s niewtpliwe. Znalazem blok korespondencyjny: papier bardzo podobny do tego, na ktrym pisano listy do pana Poirota, znaczny zapas poczoch. A w gbi schowka, w ktrym przechowywano towar, paczk bardzo podobn w ksztacie i rozmiarach, lecz zawierajc (jak si okazao) nie poczochy, tylko osiem nowych rozkadw kolejowych ABC. Niezbity dowd powiedzia gwny inspektor.

Jest jeszcze co podj Crome tonem triumfu. Znalazem to dopiero dzisiaj rano i nie zoyem jeszcze meldunku W pokoju Custa nie byo ladu noa Idiotyzmem byoby przyniesienie tego noa do domu wtrci Poirot. Naturalnie. Ale Cust nie jest przecie normalnie rozumujc istot ludzk. W kadym razie przyszo mi do gowy, e mg przynie n do domu i potem dopiero zorientowa si, jakim niebezpieczestwem grozi ukrycie go w pokoju, na co susznie zwrci uwag pan Poirot. Zaczem szuka gdzie indziej. Jakie miejsce w domu musiaoby wyda mu si najdogodniejsze? Oczywicie ciki wieszak w przedpokoju. Takiego mebla nigdy si nie odsuwa. Mnie te nieatwo byo odsun go od ciany. Znalazem. N? N. I to niewtpliwie ten. S jeszcze na nim lady zaschej krwi. Pikna robota, Crome pochwali gwny inspektor. Teraz ju tylko jednego nam potrzeba. Czego? Raczej: kogo. Czowieka. Na pewno go dostaniemy zapewni Crome z przekonaniem. A co pan na to, panie Poirot? Sucham? Poirot jak gdyby obudzi si z drzemki. Mwilimy wanie, e ujcie mordercy jest tylko kwesti czasu. Czy pan si zgadza? O, tak Niewtpliwie. Powiedzia to tak roztargnionym tonem, e zwrcio to nasz uwag. Co pana jeszcze niepokoi, Poirot? zapyta gwny inspektor. Co niepokoi mnie, i to bardzo. Chodzi mi o to, dlaczego? O motyw. Ale, mj drogi rzuci niecierpliwie gwny inspektor. Przecie ten czowiek jest szalecem. Inspektor Crome pospieszy askawie z odsiecz. Rozumiem, co pan Poirot ma na myli, i w pewnym sensie przyznaj mu racj. Musiaa istnie jaka okrelona obsesja. Korzenie jej mog tkwi w bardzo silnym kompleksie niszoci. Moe to by rwnie mania przeladowcza, a jeeli tak jest, Cust mg czy ze swoimi sprawami osob pana Poirota. Mg sobie wmwi, e pan Poirot jest detektywem, ktry ma za zadanie tropienie wanie jego. Bodaj was licho! zawoa gwny inspektor. Mwicie jakim nowoczesnym argonem. W moich czasach, jak czowiek by wariat, to by wariat i nie wynajdywano adnych naukowych terminw, eby sytuacj zagmatwa. Myl, e jaki cakiem nowoczesny lekarz zaproponowaby, aby tego A.B.C. umieci w sanatorium, wmawia mu przez dwa miesice, e jest pierwszorzdnym facetem, a potem puci na wolno jako penoprawnego i odpowiedzialnego za swoje czyny obywatela. Poirot umiechn si w milczeniu. Tak zakoczya si konferencja. A wic, twierdzi pan, Crome gwny inspektor chcia si upewni e przyapanie go to tylko kwestia czasu? Mielibymy go ju dawno, gdyby nie wyglda tak pospolicie. Musimy by ostroni. I tak narobilimy kopotu wielu Bogu ducha winnym ludziom. Ciekawe, gdzie on moe by teraz? mrukn gwny inspektor.

ROZDZIA XXX (NIE Z OPOWIADANIA KAPITANA HASTINGSA)


Pan Cust stal przed sklepem zieleniarskim. Tak, to tu. A. Ascher, trafika. W oknie wisiaa kartka z napisem Do wynajcia. Sklep by pusty, opuszczony. Bardzo przepraszam zwrcia si do pana Custa zieleniarka sigajc po cytryny. Mrukn co i odsun si na bok. Powoli, cignc za sob nogi, ruszy w stron gwnej ulicy miasta. Mia trudnoci. Wielkie trudnoci. Wcale nie posiada pienidzy. Strasznie krci si w gowie, gdy czowiek nie jad przez cay dzie I wiat wyglda cakiem inaczej. Z kiosku z gazetami krzyczay tytuy: Sprawa A.B.C. Morderca jeszcze na wolnoci. Wywiad z panem Herkulesem Poirot. Herkules Poirot Ciekawe, czy on wie? szepn do siebie pan Cust. Poszed dalej. Wola nie przyglda si zbyt dugo gazetom. C, koniec niedaleki myla. Najprzd prawa noga, potem lewa. Jak to si miesznie idzie. Najprzd prawa noga, potem lewa. Zabawne Ale ludzie w ogle s zabawni, a zwaszcza on, Aleksander Bonaparte Cust. Zawsze wszyscy si z niego mieli, a on nawet nie mia do nich wielkiej pretensji. Dokd teraz? Nie wiedzia. Koniec bliski. Patrzy tylko na wasne nogi. Najprzd prawa, potem lewa Podnis wzrok. Tu przed sob zobaczy owietlon tablic z napisem Policja. Zabawne pomyla i rozemia si z cicha. Silnie pchn drzwi. W tej samej chwili zachwia si i pad twarz naprzd.

ROZDZIA XXXI HERKULES POIROT


ZADAJE PYTANIA

By pogodny dzie listopadowy. Doktor Thompson i nadinspektor Japp przyszli do Poirota, aby zawiadomi go o wyniku wstpnej rozprawy przeciwko Aleksandrowi Bonaparte Custowi. Poirot mia lekki bronchit, nie mg wic uda si do sdu i na szczcie mnie tam te nie wysa. Przysigli orzekli, e powinien odby si proces powiedzia Japp. No i na tym koniec. Ale w takich przypadkach i w tym stadium powiedziaem oskarony ma ju zwykle obroc. Tak si dzieje potwierdzi Japp. Myl, e mody Lucas podejmie si tej sprawy. To, e si tak wyra, wielki ryzykant. Ale c, w danym wypadku linia obrony moe opiera si jedynie na obdzie. Poirot wzruszy ramionami. Taki kierunek obrony doprowadzi do zamknicia w zakadzie. A zaniknicie do koca ycia niewiele jest lepsze od mierci. Lucas moe liczy rwnie na co innego podj Japp. Cust ma doskonae alibi na okoliczno morderstwa w Bexhill. To moe osabi pozycj oskarenia. Chocia i my jestemy tutaj bardzo silni. W kadym razie Lucas moe wymyli co oryginalnego. Ten mody czowiek bardzo chce zwrci na siebie uwag. A jaka jest paska opinia, doktorze? zwrci si Poirot do Thompsona. O Custcie? Sowo daj, nie wiem, co powiedzie. Doskonale gra rol czowieka normalnego. Naturalnie jest epileptykiem. Jego aresztowanie wygldao bardzo dramatycznie wtrciem. Wanie. Wszed do komisariatu policji w Andover i dosta ataku. Tak, to bya odpowiednio efektowna kurtyna po ostatnim akcie dramatu. A.B.C. od pocztku starannie przygotowywa efekty. Czy to moliwe, eby kto popeni zbrodni i nie wiedzia o tym? zapytaem. Mam wraenie, e Cust przeczy z caym przekonaniem. Nie naley wierzy teatralnym pozom umiechn si doktor Thompson i rozmaitym przysigam na Boga! Moim zdaniem Cust doskonale zdaje sobie spraw, e popeni te morderstwa. Jeeli za chodzi o paskie pytanie doktor zwrci si do mnie jest zupenie moliwe, e cierpicy na chwilowe utraty pamici epileptyk moe nie wiedzie, co w tym okresie robi. Na og jednak przewaa pogld, e czyny popenione w takim stanie musz by zgodne z oglnym charakterem chorego. Pocz obszernie rozwodzi si nad t kwesti opowiadajc o grand mal i petil mai*, prawd mwic, zrobi mi zupeny zamt w gowie. To si czsto zdarza, gdy uczony wygasza wykad na temat swojej specjalnoci. Mimo wszystko cign jestem przeciwnikiem teorii, e Cust
* fr. grand mal i petit mal formy padaczki, rnice si intensywnoci i trwaoci objaww.

dopuci si tej zbrodni niewiadomie. Teorii takiej mona by broni, gdyby nie listy do pana Poirota. Listy stanowczo jej przecz. Dowodz premedytacji i starannego przygotowania. Ale kwestia listw nie jest jeszcze zupenie wyjaniona wtrci Poirot. Bardzo to pana drczy, prawda? Oczywicie. Listy byy pisane do mnie. W tej sprawie Cust milczy nadal jak zaklty. Dopki nie zrozumiem powodu, dla jakiego listy te byy pisane do mnie, nie uznam, e zagadka zostaa rozwizana. Tak, rozumiem to z paskiego punktu widzenia. Nie podejrzewa pan, e Cust kiedykolwiek w yciu mg zetkn si z panem? To niemoliwe. Mam! Paskie imi! Moje imi? Tak. Matka obarczya Custa dwoma szczeglnie pompatycznymi imionami: Aleksander i Bonaparte. Widzi pan skojarzenie? Aleksander wojownik, ktremu wiata byo mao do podbojw. Bonaparte wielki cesarz Francuzw. Cust szuka przeciwnika przeciwnika, e si tak wyra, wasnej klasy. No i znalaz pana. Herkulesa, siacza. Paskie sowa, doktorze powiedzia Poirot s wysoce sugestywne. Zapadniaj umys. C, to tylko luny pomys. No, pora na mnie. Doktor Thompson poegna si i wyszed. Japp zosta. Macie zmartwienie z tym alibi? spyta Poirot. Mamy przyzna nadinspektor. Ja w nie nie wierz, bo na pewno nie jest prawdziwe. Ale diabelnie trudno bdzie je obali. Ten Strange ma charakter. Co to za czowiek? Pod czterdziestk, tgi, stanowczy, bardzo pewny siebie, inynier grnik. Sam zgosi si do sdu i zada, eby koniecznie dzi przyjto jego zeznania. Wybiera si do Chile. Mia wraenie, e sprawa zakoczy si z miejsca. Nigdy nie widziaem bardziej stanowczego czowieka. Rozumiem. Taki jegomo, co za nic nie przyzna si do omyki doda Poirot. Tak. Mwi z przekonaniem i bardzo trudno to podway. Zaklina si na wszystkie witoci, e zaczepi Custa w hotelu White Cross w Eastbourne wieczorem dwudziestego czwartego lipca. By sam i chcia z kim pogada. Jestem prawie pewien, e Cust to idealny suchacz. Nigdy nie przerywa Po kolacji Strange gra z Custem w domino. Strange jest zdaje si mistrzem w tej grze i by zadowolony, gdy w Custcie znalaz rwnorzdnego partnera. Wie pan, jakimi zapalecami s gracze w domino. Potrafi bawi si kamieniami przez dugie godziny. Tak te byo z naszymi znajomymi. Cust chcia ju pj spa, ale Strange nie zgodzi si na to i przysiga na wszystko, e grali co najmniej do pnocy. Sprawdzalimy. Tak byo istotnie. Rozstali si dziesi minut po pnocy. Jeeli wic Cust by w hotelu White Cross w Eastbourne dziesi minut po pnocy, nie mg udusi Betty Barnard na play w Bexhill midzy pnoc a pierwsz. Istotnie, problem trudny do rozwizania przyzna Poirot. A w kadym razie daje do mylenia. Zwaszcza inspektorowi Cromeowi doda Japp.

Ten Strange jest przekonany o prawdzie swoich zezna? Tak. Uparty jak diabe. Bardzo trudno si zorientowa, na czym bd polega. Przypumy, e Strange si myli, e jego partnerem nie by Cust. Czemu wic, u licha, twierdzi, e ten partner nazywa si Cust? W ksidze hotelowej jest podpis zoony bezsprzecznie rk Custa. Trudno twierdzi, e Strange jest wsplnikiem. Szalecy o skonnociach zbrodniczych nie miewaj wsplnikw. Moe Betty Barnard umara pniej. Te nie. Godzin zgonu lekarz ustali niewtpliwie. A przecie Cust musiaby straci sporo czasu, eby z Eastbourne dosta si do Bexhill odlegego o mniej wicej czternacie mil. Tak, to istotnie trudny orzech do zgryzienia mrukn Poirot. Waciwie to alibi nie powinno mie znaczenia. Morderstwo w Doncaster jest niewtpliwe: plamy krwi na rkawie, n. Tu nie ma najmniejszej luki. Kada awa przysigych musi go uzna winnym, choby na tej podstawie. Ale alibi z Bexhill psuje obraz piknej sprawy. Cust zamordowa w Doncaster, zamordowa w Churston, zamordowa w Andover, a wic do stu tysicy diabw! musi by rwnie winnym zbrodni w Bexhill. Musi! Ale ja nie rozumiem, jak mg t zbrodni popeni wsta i rozoy rce. No, na pana kolej, Poirot. Crome bdzi w ciemnociach. Niech pan uyje tych swoich szarych komrek, o ktrych tak pan lubi mwi. Niech nam pan wytumaczy, jak si to mogo sta w Bexhill. Inspektor Japp poegna si i wyszed. No i co, Poirot? zapytaem. Szare komrki sprostaj tym razem zadaniu? Powiedz, Hastings, czy uwaasz t spraw za zakoczon? Poirot odpowiedzia pytaniem na pytanie. Chyba tak Mamy sprawc, mamy znaczn cz dowodw. Brak nam tylko zewntrznej politury. Sprawa skoczona! Dobry sobie! Przecie sprawa to czowiek. Pki nie bdziemy wiedzieli wszystkiego o czowieku, tajemnica zostanie rwnie nieprzenikniona, jak na pocztku. To adne zwycistwo, e posadzimy Custa na awie oskaronych. Przecie wiemy o nim bardzo duo zaoponowaem. Nic! Absolutnie nic. Znamy jego miejsce urodzenia. Wiemy, e by w wojsku, walczy na froncie, otrzyma lekk ran w gow i zosta zwolniony jako epileptyk. Wiemy, e od dwch lat mieszka u pani Marbury. Wiemy, e to spokojny, nietowarzyski czowiek, taki, jakiego si nie dostrzega. Wiemy, e wymyli i przeprowadzi z powodzeniem bardzo zawiy plan serii morderstw. Wiemy, e popeni kilka niebywale gupich bdw. Wiemy, e mordowa bez miosierdzia, a zarazem mia tak wraliwe sumienie, e nie chcia obcia win innych. Gdyby chcia zabija bez, przeszkd, nietrudno by mu byo zwali kad z tych zbrodni na kogo innego. Czy nie rozumiesz, e ten czowiek to zbir przeciwiestw? Gupi i przebiegy, okrutny i wspaniaomylny. Musi by jaka myl przewodnia, ktra godzi ze sob jego dwie tak sprzeczne z sob natury. C, moe masz i suszno, jeeli traktujesz Custa jako studium psychologiczne powiedziaem. Przecie ta sprawa jest od pocztku studium psychologicznym. Przez cay czas szukam po omacku, prbuj pozna morderc. A teraz zdaj sobie

spraw, e nie znam go zupenie. Jestem zbkany. dza sawy zaczem. Tak, to tumaczy wiele. Mnie jednak nie zadowala. Chc wiedzie wicej. Dlaczego popenia te morderstwa? Dlaczego wybiera te wanie ofiary? Alfabetycznie Nie tylko przerwa mi znowu. Betty Barnard nie bya jedyn osob w Bexhill, ktrej nazwisko zaczyna si na B. Betty Barnard Co mi wita w gowie To powinno by suszne To musi by suszne Ale jeeli tak umilk, ja za nie chciaem mu przerywa. Milczenie trwao dugo i mam wraenie, e drzemaem chwil. Kiedy si ocknem, Poirot trzyma mi rk na ramieniu. Drogi, kochany Hastings powiedzia serdecznie. Mj dobry geniusz. Zdumia mnie ten nieoczekiwany dowd uznania. Tak, tak cign Poirot. Zawsze mi pomagae, przynosie szczcie, bye moim natchnieniem. Ale jakie natchnienie daem ci tym razem? Formuujc rozmaite pytania przypomniaem sobie pewn twoj uwag. Olniewajco prost, dowodzc jasnowidzenia uwag. Mwiem ci ju, e masz szczeglny talent do dostrzegania rzeczy oczywistych. A ja to co oczywistego przegapiem. C powiedziaem tak wanego? Wszystko jest teraz jasne, przezroczyste jak kryszta. Znalazem odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Wiem, dlaczego pani Ascher, chocia tego domylaem si od dawna. Wiem, dlaczego sir Cecil Clarke i ten fryzjer z Doncaster, a przede wszystkim wiem najwaniejsze i najbardziej istotne: dlaczego Herkules Poirot. Mgby mi to wyjani? Nie w tej chwili. Musz jeszcze zebra troch informacji. Uzyskam je od naszego legionu specjalnego. A potem Potem, kiedy dostan odpowied na ostatnie pytanie, odbd rozmow z A.B.C. Nareszcie staniemy twarz w twarz: A.B.C. i Herkules Poirot, godni siebie przeciwnicy. I co wtedy? Wtedy bdziemy rozmawia. Zapewniani ci, Hastings, e dla osoby, ktra ma co do ukrycia, nic nie jest bardziej niebezpieczne od rozmowy. Pewien mdry, stary Francuz powiedzia mi niegdy, e mowa jest dobrym wynalazkiem, bo nie pozwala ludziom myle. Ale rozmowa jest take niezawodnym rodkiem wykrycia czego co czowiek pragnie ukry. Czowiek, mj drogi, nie moe oprze si pokusie i w rozmowie z innym czowiekiem musi da wyraz swojej indywidualno:. Rozumiesz? W takim wypadku wczeniej czy pniej musi si zdradzi. Co spodziewasz si usysze w rozmowie z Custem? Kamstwo, dziki ktremu poznam prawd umiechn si Herkules Poirot.

I W KLATCE ZAMKNIEMY

ROZDZIA XXXII LISA ZAPIEMY

Przez kilka nastpnych dni Poirot by bardzo zajty. Wychodzi w jakich tajemniczych sprawach, bardzo mao mwi, mia nachmurzon min i za nic nie chcia zaspokoi mojej ciekawoci odnonie do zasugi, jak mi przypisywa. Nie prosi mnie nigdy o udzia w tajemniczych wycieczkach, co, musz przyzna, uraao mnie nieco. Dopiero pod koniec tygodnia oznajmi, e wybiera si do Bexhill, i zaproponowa, abym mu towarzyszy. Oczywicie zaproszenie to przyjem z radoci. Niebawem jednak dowiedziaem si, e nie tylko ja mam wzi udzia w tej wyprawie. Dotyczyo to rwnie innych przedstawicieli legionu specjalnego. Podobnie jak ja, wszyscy byli zaintrygowani i nie wiedzieli, o co chodzi. Ale ju pod koniec dnia zaczem wyobraa sobie niejasno, w jakim kierunku zmierza tok myli Poirot. Mj przyjaciel uda si przede wszystkim do pani Barnard i wybada dokadnie, o jakiej porze odwiedzi j pan Cust i co mwi. Z kolei uda si do hotelu i wypyta szczegowo o odejcie Custa. Miaem wraenie, e nie dowiedzia si niczego nowego, ale Poirot wydawa si zadowolony. Z hotelu poszed na pla, gdzie znaleziono zwoki Betty Barnard. Dugi czas spacerowa koo tego miejsca i badawczo przyglda si wirowi, czego nie mogem zrozumie, bo przypyw zalewa przecie pla dwa razy na dzie. Nic jednak nie mwiem, gdy Poirot nauczy mnie wierzy, e wszelkimi jego postpkami, z pozoru nawet niedorzecznymi, kieruje jaka idea. Nastpnie poszlimy na szos do punktu, gdzie mona byo zaparkowa samochd najbliej miejsca, w ktrym leay zwoki. Po tym udalimy si na przystanek autobusw odjedajcych z Bexhill do Eastbourne. Wreszcie Poirot zaprowadzi nas wszystkich do kawiarni Pod Rudym Kotem, gdzie pulchna kelnerka, Milly Higley, podaa nam obrzydliw herbat. Mj przyjaciel prawi dziewczynie komplementy na kwiecist francusk mod, ona za odpowiadaa artami, twierdzc, e dobrze zna Francuzw, ktrej to pomyki co do swojej narodowoci nie prostowa. Robi tylko do kelnerki takie oko, e byem zdziwiony i, przyznaj, troch zgorszony. No powiedzia wreszcie skoczyem w Bexhill. Teraz jad do Eastbourne. Tam jeszcze krtka rozmwka i koniec. Nie ma potrzeby, eby pastwo mi towarzyszyli. Tymczasem moemy przej do hotelu na coctail. Herbata bya ohydna. Kiedy usiedlimy do coctailu, Franklin Clarke zapyta ciekawie: Sdz, e mj domys jest trafny: prbuje pan obali to alibi? Nie rozumiem tylko, dlaczego jest pan taki zadowolony? Przecie do tej pory nie dowiedzia si pan niczego nowego. Nie dowiedziaem si, ma pan racj odrzek Poirot. A wic dlaczego? Cierpliwoci, na wszystko przyjdzie czas.

Widz jednak, e ju teraz jest pan kontent z siebie. To dlatego, drogi panie, e jak dotd nic nie przeczy mojej koncepcji. Spowania nagle. Mj przyjaciel Hastings podj opowiada mi niegdy, e jako mody czowiek bawi si w gr towarzysk zwan Prawda. Kademu z uczestnikw zadaje si trzy pytania. Na dwa z nich trzeba odpowiedzie prawdziwie, na trzecie skama. Naturalnie pytania s zawsze wysoce niedyskretne. Ale przed rozpoczciem gry wszyscy musieli przysic, e bd mwi prawd, ca prawd i tylko prawd. I co z tego? zapytaa szorstko Megan. Chciabym, ebymy zabawili si w t gr. Ale nie trzeba bdzie a trzech pyta. Jedno wystarczy. Jedno pod adresem kadego z obecnych. Nie ulega wtpliwoci, e wszyscy odpowiedz na wszystko wtrci ywo Clarkc. Spraw chc potraktowa bardzo serio. Czy zgodz si pastwo przysic, e bd mwi prawd? By tak uroczysty, e wszyscy zdziwilimy si i mimo woli wpadli w rwnie uroczysty nastrj. Przysiga zostaa zoona. Bon* powiedzia Poirot. Moemy zacz. Su zaproponowaa Tora Grey. Nie, tym razem damy nie bd miay pierwszestwa. Obejdziemy si bez uprzejmoci. Zaczniemy z innej beczki. Panie Clarke, co pan sdzi o kapeluszach, ktre panie nosiy w tym roku na wycigach w Ascott? Czy to ma by dowcip? Franklin Clarke spojrza na niego zdumiony. Bynajmniej. A wic powane pytanie? Tak. C umiechn si Clarke nie byem w Ascott, ale kapelusze, ktre ogldaem w samochodach jadcych do Ascott, wydaway mi si jeszcze komiczniejsze ni w poprzednich latach. Uwaa pan te kapelusze za zbyt wyzywajce? Raczej za zbyt strojne. Monsieur zwrci si Poirot do Donalda Frascra czy mia pan ju w tym roku urlop? Urlop? zdziwi si Fraser. Tak, w pierwszej poowie sierpnia. Zachmurzy si. Widocznie pytanie przypomniao mu strat ukochanej, Poirot puci mimo uszu jego odpowied i zwrci si do Tory Grey, ja za zauwayem niedostrzegaln zmian w tonie jego gosu. Pytanie pado sucho i wyranie: Mademoiselle, czy w przypadku mierci lady Clarke wyszaby pani za sir Cecila, gdyby poprosi o pani rk? Dziewczyna zerwaa si z miejsca. Jak pan mie zadawa podobne pytania? To oburzajce! Moliwe, ale pani przysiga mwi prawd. A zatem: tak czy nie? Sir Cecil by dla mnie bardzo dobry. Traktowa mnie prawie jak crk. Ja odpowiadaam podobnymi uczuciami. Byam wdziczna i przywizana do niego. Bardzo przepraszam mademoiselle, ale to nie jest odpowied: tak czy nie.
* fr. Dobrze.

Zawahaa si. A wic stanowczo: nie. Dzikuj, mademoiselle powiedzia zdawkowo Poirot i spojrza na Megan Barnard. Dziewczyna bya bardzo blada. Oddychaa z trudem, jak gdyby szykowaa si do cikiej prby. Gos Poirota zadwicza ostro, jak trzaniecie z bicza: Mademoiselle, czy pragnie pani, abym w wyniku moich dochodze dowiedzia si prawdy? Megan uniosa gow. Pewien byem, e odpowie szczerze, bo wiedziaem ju o jej fantastycznym umiowaniu prawdy. Nie! zawoaa gono, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu. Wszyscy zerwali si z miejsc. Poirot bystro spojrza jej w oczy. Mademoiselle Megan powiedzia. By moe nie pragnie pani wykrycia prawdy, ale, na Boga, potrafi pani j mwi! Skierowa si w stron drzwi, lecz jak gdyby sobie co przypomnia, zawrci i stan przed Mary Drower. Prosz powiedzie, czy ma pani narzeczonego? Ach, panie Poirot dziewczyna zarumienia si mocno. Ja ja jeszcze nie wiem. Alors, cest bien, mes enfants* umiechn si i spojrza na mnie. No, Hastings, na nas czas. Jedziemy do Eastbourne. Samochd czeka i za chwil jechalimy szos nadbrzen wiodc przez Pevensey do Eastbourne. Czy warto pyta ci o co, Poirot? bknem. Za wczenie. Wycigaj wasne wnioski. Zapado milczenie. Mj przyjaciel, wida bardzo z siebie zadowolony, nuci z cicha. W Pevensey zaproponowa, eby si zatrzyma na chwil i obejrze zamek. Kiedy wracalimy do samochodu, przystanlimy na chwil obok krgu bawicych si dzieci, ktre piskliwymi gosikami pieway jak piosenk. Co one piewaj? zapyta Poirot. Nie mog zrozumie sw. Suchaem przez chwil; zrozumiaem refren: Lisa zapiemy I w klatce zamkniemy, I nie pucimy ju nigdy. Lisa zapiemy i w klatce zamkniemy, i nie pucimy ju nigdy powtrzy Poirot. Spowania nagle i spochmurnia. To straszne, Hastings, straszne urwa. Polujecie tutaj na lisy? Sam nigdy nie polowaem. Nie byo mnie na to sta. Sdz jednak, e w tych stronach nie ma dobrych polowa. Chodzio mi o Angli w ogle powiedzia Poirot. Dziwny sport. Czeka si gdzie pod oson wzgrza, potem rozbrzmiewa trbka i zaczyna si bieg, bieg na przeaj, przez poty, rowy Lis ucieka, kluczy. Ale ogary Gocze poprawiem. Gocze s na tropie, dopadaj lisa i zwierz umiera szybko i bolenie. Tak, w twoim sformuowaniu to brzmi okrutnie, ale Lis ma doskona zabaw, co? Nie opowiadaj gupstw, mj przyjacielu. C, moe szybka, bolesna mier jest mimo wszystko lepsza ni to, o czym
* fr. A wic to dobrze, moje dzieci.

pieway te dzieci Zamknicie w klatce? Na zawsze? Tak. To naprawd okropne, przyznaj. Poirot pokiwa gow i powiedzia zupenie zmienionym tonem: Jutro odwiedz Custa po czym zwrci si do szofera: Wracamy do Londynu. Nie jedziesz do Eatsbourne? zapytaem zdziwiony. Nie mam po co. Wiem ju dosy.

ROZDZIA XXXIII ALEKSANDER BONAPARTE CUST


Nie byem obecny przy rozmowie, jak Poirot odby z owym dziwnym czowiekiem, Aleksandrem Bonaparte Custem. Dziki znajomociom w policji i szczeglnemu charakterowi sprawy nie mia trudnoci z otrzymaniem zezwolenia na widzenie, lecz nie rozcigao si ono na mnie. Poza tym Poirot uwaa za stosowne odby rozmow cile poufn, w cztery oczy. Po powrocie jednak streci mi tak dokadnie przebieg wszystkiego, co zaszo, e czuj si upowaniony do zanotowania wszystkiego tak, jak bym by obecny. Pan Cust wydawa si przybity. Pochyli si jeszcze bardziej, rce dray mu nerwowo. Poirot nie odzywa si zrazu. Przyglda si siedzcemu naprzeciw winiowi. Wytworzyo to atmosfer spokoju, zagodzio napicie. Dramatyczne musiao by to spotkanie przeciwnikw w dugim pojedynku. Na miejscu Poirota czubym si chyba do gbi wstrznity. Ale on ma zwyczaj zmierza prosto do celu i zaleao mu jedynie na wywarciu pewnego efektu na przeciwniku. Czy pan wie, kim jestem? zapyta wreszcie agodnie. Nie, nie z ociganiem odrzek Cust. Nie wiem. Moe jest pan jak to si nazywa? dependentem pana Lucasa? Mwi uprzejmie, ale bez wikszego zainteresowania. By pogrony we wasnych mylach. Jestem Herkules Poirot przedstawi si cicho mj przyjaciel i bacznie obserwowa wraenie. Pan Cust spojrza na niego. Aha powiedzia tak bezosobowo, jak inspektor Crome zwyk mwi swoje O, czyby?. Aha powtrzy po chwili zupenie ju innym, bardziej oywionym tonem i bystrzej spojrza na Poirota. Tak cign mj przyjaciel jestem czowiekiem, do ktrego pan pisa listy. Zadzierzgnita ni sympatii prysa. Pan Cust spuci wzrok i powiedzia ze strachem i irytacj: Nigdy do pana nie pisaem. To nie moje listy Mwiem to ju ze dwadziecia razy. Wiem. Ale jeeli ich pan nie pisa, kto by autorem? Wrg. Musz mie wroga. Wszyscy si przeciwko mnie zmwili. Policja, wszyscy. To jaka potworna zmowa. Poirot milcza. Wszyscy mnie zawsze drczyli cign nieszcznik. Wszyscy. Zawsze. Nawet wtedy, kiedy by pan dzieckiem? Nie, nie Wtedy chyba nie Matka bardzo mnie kochaa, ale bya ambitna, straszliwie ambitna. Dlatego daa mi takie komiczne imiona. Wmawiaa sobie, e musz zosta wielkim czowiekiem. Cigle mnie namawiaa, ebym mia o sobie dobre mniemanie. Mwia o sile woli, o tym, e kady jest kowalem wasnego losu. Twierdzia, e bd mg zajecha tak wysoko, jak zechc umilk na chwil. Oczywicie nie miaa racji.

Wczenie to zrozumiaem. Tacy jak ja nie robi kariery. Zawsze sam sobie wszystko psuem. Wystawiaem si na pomiewisko. Byem niemiay, baem si ludzi. Ju w szkole, gdy tylko chopcy dowiedzieli si moich imion, zaczli mi dokucza. Byem zym, bardzo zym uczniem. I chyba ostatnim w sportach smutno pokiwa gow. Dobrze, e moja biedna matka umara wczenie. Byaby bolenie zawiedziona. Nawet w szkole handlowej okazaem si gupcem. Pisania na maszynie i stenografii uczyem si duej ni wszyscy inni. Ale mimo wszystko sam nie czuem si gupcem Ehem Rozumie mnie pan, prawda? zwrci bagalne spojrzenie ku Poirotowi. Doskonale rozumiem i sucham dalej. Tak. Ale wci drczyo mnie przykre uczucie, e wszyscy uwaaj mnie za gupca. Tak byo w szkole handlowej i pniej w biurze. I pniej, na wojnie podpowiedzia Poirot. Nie Cust oywi si nagle. Na wojnie byo mi dobrze. Pierwszy raz czuem si takim samym czowiekiem jak wszyscy inni umiechn si blado. A potem zostaem ranny w gow bardzo lekko.. Ale w szpitalu odkryli, e miewam te ataki. Ja naturalnie od dawna wiedziaem, e s momenty, o ktrych pniej nie pamitam. To si chyba nazywa chwilowa utrata pamici? Nawet kilka razy upadem. Byem jednak zdania, e na tej podstawie nie powinni mnie zwalnia z wojska. Ale i oni mnie skrzywdzili. A pniej? zapyta Poirot. Dostaem posad w biurze. Z pocztku dobrze mi si powodzio, po wojnie jednak byo gorzej. Obniyli mi pensj. Zrozumiaem, e do niczego nie dojd. Cigle inni przeskakiwali mnie w awansach. Nie potrafiem si pcha. le mi si wiodo, coraz gorzej. Szczeglnie jak przyszed kryzys. Zmieniaem posady i mwic otwarcie, nie miaem z czego y. Wtedy otrzymaem ofert na ten interes z poczochami. Miaem dosta pensj i prowizj. Wie pan chyba podj agodnym tonem Poirot e firma, ktra jakoby pana zatrudnia, kategorycznie temu przeczy. Bo i oni s w zmowie. Musz by w zmowie. Mam przecie dowody na pimie. Tak, dowody na pimie: listy, w ktrych mi polecaj, dokd mam jecha, i podaj adresy osb, ktre mam odwiedzi. Listy pisane na maszynie. Naturalnie. Listy duych firm zawsze s pisane na maszynie. Czy zdaje sobie pan spraw, panie Cust, e maszyn do pisania mona zidentyfikowa? Wszystkie te listy byy pisane na jednej i tej samej maszynie. C z tego? Na maszynie znalezionej w paskim pokoju. T maszyn dostaem z firmy, jak zaczynaem prac. Zgoda. Ale listy otrzymywa pan pniej. Tak wic wyglda, jak by pan sam je pisa i nadawa pod swoim adresem. Nie, nie, to spisek. Zmowa przeciwko mnie. A zreszt, listy mogy by pisane na takiej samej maszynie. Susznie. Na takiej samej. Ale te s pisane na tej samej. To zmowa przeciwko mnie powtrzy z uporem Cust. A co pan powie o znalezionych w schowku rozkadach kolejowych ABC? Wcale o nich nie wiedziaem. Mylaem, e we wszystkich paczkach s

poczochy. Dlaczego odfajkowa pan nazwisko pani Ascher na licie osb z Andover? Zdecydowaem, e od niej zaczn. Przecie jako trzeba zacz. Ma pan racj. Jako trzeba zacz. Nie, nie, co innego miaem na myli. Ale pan wie, co ja mylaem? Cust milcza. Wstrzsay nim dreszcze. Ja tego nie zrobiem! zawoa wreszcie. Jestem niewinny! To omyka, straszna omyka! Niech pan pamita o drugim morderstwie, tym w Bexhill. Graem wtedy w Eastbourne w domino. Temu nie moe pan zaprzeczy gos jego zabrzmia tonem triumfu. Nie mog przyzna Poirot. Ale to przecie tak atwo omyli si o jeden dzie. A jeeli jest pan rwnie uparty i pewny siebie, jak pan Strange, nigdy nie dopuci pan myli, e to omyka. Bdzie pan wci powtarza swoje pierwsze twierdzenie. Tak wanie postpuje pan Strange. A ksiga hotelowa? Podpisujc nietrudno chyba postawi niewaciw dat. Najprawdopodobniej nikt tego nie zauway. Przez cay tamten wieczr graem w domino. Dobrze pan gra, prawda? Tak Tak mi si zdaje powiedzia pan Cust, ktremu sowa mojego przyjaciela sprawiy widoczn przyjemno. To trudna gra, wymagajca znacznej wprawy. Naturalnie. Mona gra na bardzo rozmaite sposoby. Kiedy pracowaem w biurze, czsto grywaem w barze podczas przerwy obiadowej. Nie uwierzy pan, jak ludzie zupenie obcy zbliaj si przy dominie zachichota nerwowo. Dobrze pamitam jednego przypadkowego partnera Nigdy go nie zapomn, bo mwi takie dziwne rzeczy Zaczlimy rozmawia przy kawie, potem przysza kolej na domino. Po dwudziestu minutach zdawao mi si, e znam tego czowieka od wiekw. A co on panu opowiada? Cust jak gdyby zarumieni si z lekka. Dziwne, bardzo dziwne rzeczy. Opowiada, e czowiek ma swj los wypisany na doni. Pokaza swoj rk i linie, ktre zapowiaday, e dwa razy omal si nie utopi. I to si sprawdzio. Potem spojrza na moj rk i powiedzia dziwne, bardzo dziwne rzeczy. Powiedzia, e przed mierci bd jednym z najsawniejszych ludzi w Anglii, e o mnie bdzie mwi cay kraj. A potem jeszcze a potem zajkn si i umilk. Co potem? Poirot zdawa si magnetyzowa przeciwnika; pan Cust odwraca wzrok i znowu spoglda na niego, jak zahipnotyzowany krlik. Powiedzia, e e tak wyglda, jak gdybym mia umrze gwatown mierci. Pniej rozemia si i doda: Bo ja wiem? Moe nawet na szafocie? Przestraszyem si, ale on znowu si rozemia i powiedzia, e to byy tylko arty umilk i spojrza na Poirota zmtniaym wzrokiem. Ta moja nieszczsna gowa, moja gowa Czasami tak mnie boli, e ju wytrzyma nie mog. Czasami znowu nie wiem nie wiem Poirot pochyli si do przodu, a kiedy si odezwa, mwi cicho i stanowczo: Ale wie pan, e to pan popeni te morderstwa? Cust podnis wzrok.

By teraz zupenie spokojny. Znik wszelki opr. Tak powiedzia gucho. Wiem. Ale podj Poirot prosz mi powiedzie, czy mam racj, czy nie: nie wie pan, dlaczego pan to zrobi? Cust pokrci gow. Nie. Nie wiem.

ROZDZIA XXXIV WYJANIENIA POIROTA


Siedzielimy w napiciu oczekujc ostatecznego wyjanienia przez Poirota zawiej sprawy. Od samego pocztku rozpocz mj przyjaciel drczyo mnie pytanie: dlaczego? Kilka dni temu Hastings powiedzia mi, e spraw uwaa za skoczon. Odrzekem wtedy, e sprawa to czowiek. Zagadka nie bya dla mnie zagadk morderstw, lecz zagadk A.B.C. dlaczego postanowi popeni te zbrodnie? Dlaczego mnie obra sobie za powiernika? Niczego nie wyjania twierdzenie, e to czowiek o zachwianej rwnowadze umysowej. Gadanina, e kto robi co tylko dlatego, e jest wariatem, dowodzi powierzchownych, niemdrych sdw. Szaleniec jest w swoim rozumowaniu i uczynkach rwnie logiczny, jak czowiek zdrowy (biorc naturalnie pod uwag jego specyficzny punkt widzenia). Jeeli na przykad kto zacznie chodzi po ulicy ubrany tylko w przepask biodrow, zachowanie jego wydaje si dziwne i niedorzeczne. Jeeli jednak dowiemy si, e ten kto gboko wierzy, i jest Mahatm Ghandim, zachowanie to staje si rozumne i logiczne. W naszym przypadku przede wszystkim naleao sobie wyobrazi umys tak skonstruowany, e logiczne i rozsdne wydawao mu si popenienie czterech albo wicej morderstw i uprzedzenie o nich listami pisanymi do Herkulesa Poirota. Hastings potwierdzi, e kiedy otrzymaem pierwszy list, byem bardzo zaniepokojony. Zdawao mi si, e jest w nim co ze wszech miar podejrzanego. I mia pan racj przyzna sucho Franklin Clarke. Tak. Ale ju na samym pocztku popeniem bd, powany bd: uwierzyem, e moje zaniepokojenie odnonie do listu jest jedynie wraeniem. Potraktowaem je, jak gdyby wynikao z intuicji. Ot, w zrwnowaonym, prawidowo rozumujcym umyle nie istnieje intuicja. Oczywicie, mona si czego domyla i taki domys sprawdza si albo nie sprawdza. Jeeli si sprawdza, nazywamy go intuicj. Jeeli nie zazwyczaj o nim nie mwimy. Ale to, co najczciej nazywamy intuicj, bywa wraeniem opartym na logicznym rozumowaniu albo dowiadczeniu. Jeeli ekspert czuje, e co jest nie w porzdku z danym obrazem, meblem albo podpisem na czeku, w rzeczywistoci wraenie swoje opiera na wielu niedostrzegalnych na pozr znakach. Nie musi rozprasza si na te drobiazgi. Zastpuje je dugoletnie dowiadczenie, a w rezultacie wynika niemal pewno, e co nie jest w porzdku. Ale to nie domys, to wraenie oparte na dowiadczeniu. A zatem, przyznaj, e do pierwszego listu nie odniosem si tak, jak naleao. Zaniepokoi mnie, ale policja uwaaa to za kawa. Nie podzielaem tego zdania. Byem przekonany, e w oznaczonym dniu nastpi zbrodnia w Andover. Jak wiadomo, moje przewidywania okazay si suszne. W wczesnej sytuacji zdawaem sobie spraw, e niepodobna dowiedzie si, kto by sprawc zbrodni. Jedyn drog, jaka mi si nasuwaa, byo zrozumienie, co to za czowiek. Dysponowaem pewnymi wskazwkami: listem, sposobem popenienia zbrodni, osob zamordowanej. Musiaem

jednak odkry dwa motywy: zbrodni i listu do mnie. Chodzio o rozgos wtrci Clarke. Tumaczy to kompleks niszoci dodaa Tora Grey. Naturalnie podj Poirot. Rozumowanie musiao pj i po takiej linii. Ale dlaczego ja? Dlaczego Herkules Poirot? atwiej byoby osign rozgos wysyajc anonim do Scotland Yardu albo do prasy. Gazeta mogaby nie wydrukowa pierwszego listu, ale przed drug zbrodni A.B.C. miaby tak saw, jak moe zapewni tylko prasa. Dlaczego wic Herkules Poirot? Czy z jakich wzgldw osobistych? W licie by lekki ton niechci do cudzoziemcw, ale to nie wystarczyo mi jako wytumaczenie. Nastpnie przyszed drugi list, a po nim morderstwo Betty Barnard w Bexhill. Nie ulegao teraz wtpliwoci (co podejrzewaem ju wczeniej), e morderstwa bd dokonywane w porzdku alfabetycznym. Fakt ten wydawa si wyjanieniem dla wikszoci ludzi, dla mnie jednak zasadnicze pytanie zostao bez odpowiedzi. Dlaczego A.B.C. musia popenia te zbrodnie? Megan Barnard poruszya si niespokojnie na krzele. Moga to by po prostu dza mordu. Ma pani zupen suszno, mademoiselle. dza mordu czy krwi istnieje. Ale nie pasuje do faktw wystpujcych w danym przypadku. Szaleniec owadnity dz mordu pragnie zabi tyle ofiar, ile zdoa. Im wicej, tym lepiej. Taki morderca z natury rzeczy usiuje zatrze lady. Nigdy nie szuka rozgosu. Jeeli zastanowimy si nad czterema ofiarami, a przynajmniej nad trzema z nich (bo bardzo niewiele wiem o panu Downesie czy panu Earlsfieldzie), dojdziemy do wniosku, e gdyby morderca zechcia, nie zwrciby na siebie najlejszych podejrze. Policja podejrzewaaby Franza Aschera, Donalda Frasera albo Megan Barnard, a w trzecim wypadku zapewne pana Clarkea. Policja podejrzewaaby ich, chocia nie miaaby adnych dowodw. I nikt nie pomylaby nawet o nieznanym szalecu o zbrodniczych skonnociach. Dlaczego zatem ten czowiek wiadomie zwrci na siebie uwag? Dlaczego przy kadej ofierze zostawia rozkad ABC? Czy musia tak postpi? Czy cierpia na jaki kompleks zwizany z kolejowym rozkadem jazdy? W stadium, o ktrym mwi, uznaem za stosowne wczu si w umys mordercy. Przecie nie moga to by wspaniaomylno. Czyby wstrt do obciania zarzutami ludzi niewinnych? Nie mogem jeszcze odpowiedzie na zasadnicze pytania, ale zdawao mi si, e wiem ju pewne rzeczy o mordercy. Na przykad jakie? zapyta Fraser. Przede wszystkim, e ma systematyczny umys. Zbrodnie planowa w alfabetycznym porzdku, co niewtpliwie byo dla niego wane. Z drugiej strony nie zaleao mu szczeglnie na doborze ofiar. Pani Ascher, Betty Barnard, sir Cecil Clarke to osoby niezmiernie sobie dalekie. Nie mogo by mowy o kompleksie seksualnym ani o jakim kompleksie wieku. To wydao mi si faktem bardzo osobliwym. Jeeli czowiek morduje bez wyboru, najczciej usuwa tych, co stoj mu na drodze albo drani go w jaki sposb. Ale porzdek alfabetyczny wskazywa, e w danym przypadku ta okoliczno nie dziaa. Pewien typ mordercy z reguy wybiera pewien typ ofiar, najczciej pci odmiennej. W postpowaniu A.B.C. bya

przypadkowo dziwnie niezgodna z porzdkiem alfabetycznym. Aha, jeszcze jedna maa dygresja. Rozkad jazdy ABC wskazuje na, e si tak wyra, czowieka o zamiowaniach kolejowych. Takie zjawisko wystpuje czciej u mczyzn ni u kobiet. Chopcy czciej bawi si kolejkami ni dziewczta. Moe to rwnie wiadczy o umyle w pewnym stopniu niedorozwinitym, nad ktrym panuje jeszcze kompleks chopca. mier Betty Barnard i sposb dokonania morderstwa daj wskazwki zupenie odmienne. Zwaszcza sposb dokonania morderstwa. Bardzo przepraszam, panie Fraser, e poruszam ten temat Przede wszystkim ofiara zostaa uduszona wasnym paskiem niewtpliwie przez kogo, z kim bya w co najmniej dobrych stosunkach. Kiedy usyszaem co nieco o jej charakterze, zarysowa si w mojej gowie pewien obraz. Betty Barnard bya flirciark, lubia hody szykownych mczyzn. A zatem A.B.C. musiaby posiada pewne zalety zewntrzne czy te tak zwany sexappeal, aby skoni j do nocnej przechadzki. Musia umie zawrze znajomo i znajomo t wykorzysta. Scen na play wyobraam sobie w taki sposb: w czowiek podziwia pasek Betty. Ona go zdejmuje, a on artem zakada jej na szyj. By moe mwi: No, teraz ci udusz. Oczywicie wszystko to ma ton artobliwy. Ona chichocze, a on on cignie. Donald Fraser zerwa si z krzesa blady jak mier. Panie Poirot, na mio bosk! Ju skoczyem. Poirot wycign rk uspokajajcym gestem. Nie powiem ani sowa wicej. A teraz trzecie morderstwo: sir Cecil Clarke. Morderca wraca do pierwszej swej metody, ciosu w ty gowy. Nadal wystpuje kompleks alfabetyczny. W porzdku. Ale jedno mnie zastanawia. Aby zaspokoi wymagania swojego cisego umysu, A.B.C. powinien dobiera miasta w jakiej wyranej kolejnoci. Andover jest w spisie sto pidziesite pite pod liter A. A zatem miasta B i C powinny by rwnie sto pidziesite pite albo sto pidziesite szste albo sto pidziesite sidme. Jaki std wniosek? Nie tylko ofiary, lecz i miasta byy dobierane w pewnym sensie przypadkowo. Poirot powiedziaem a moe raczej ty tak to sobie wyobraasz? Jeste czowiekiem niesychanie pedantycznym i porzdnym. Czasami wyglda to nawet na mani. Nie, to nie mania. Quelle idee!* Przyznaj jednak, e zbyt duy nacisk pooyem na ten wanie punkt. Idmy dalej. Morderstwo w Churston pomogo mi w znikomym stopniu. Szczcie nam nie dopisao, gdy list poszed pod niewaciwy adres, na skutek czego nie mogo by mowy o zamierzonych przygotowaniach. Zanim jednak doszo do morderstwa D, stworzono naprawd potny system ochronny. Wydawao si niewtpliwe, e A.B.C. nie potrafi wywija si duej. Ponadto w tym wanie okresie przyszed mi do gowy pomys o poczochach. Dla mnie byo najzupeniej oczywiste, e obecno domokrcy sprzedajcego poczochy w pobliu wszystkich trzech miejsc zbrodni nie moga by zwykym zbiegiem okolicznoci. A zatem ten domokrca musi by morderc. Zaznaczam jednak, e rysopis podany przez pann Grey zupenie nie odpowiada wyobraeniu, jakie sobie wyrobiem o dusicielu Betty Barnard.
* fr. Co za pomys!

Z nastpnymi stadiami rozprawi si szybko. Zostao popenione czwarte morderstwo. Prawdopodobnie w zastpstwie pana Downesa, ktry by podobnego wzrostu i siedzia obok niego w kinie, zgin George Earlsfield. W tym czasie nastpuje odwrt. Szczcie, ktre dotd sprzyjao A.B.C., odwraca si od niego. Nastpuje identyfikacja, pocig, a wreszcie ujcie. Sprawa, jak powiedzia Hastings, skoczona. Z punktu widzenia opinii publicznej jest to suszne. Sprawca siedzi w wiezieniu i niewtpliwie rycho znajdzie si w Broadmoore. Nie bdzie wicej morderstw. Koniec. Kurtyna. Ale nie dla mnie, prosz pastwa. Ja nie wiem jeszcze nic, absolutnie nic. Nie wiem dlaczego ani z jakich powodw. Drczy mnie jeszcze jedno: w Cust ma nieodparte alibi na noc morderstwa w Bexhill. I mnie to cigle trapi wtrci Franklin Clarke. Zrozumiae. Bo to alibi ma wszelkie pozory prawdopodobiestwa. Ale nie moe by prawdziwe, jeeli I tutaj rozpoczynamy bardzo interesujce rozumowanie. Przypumy, drodzy przyjaciele, e Cust popeni trzy zbrodnie: A, C, i D. Nie popeni jednak morderstwa B. Panie Poirot, to przecie Poirot uciszy Megan Barnard spojrzeniem. Prosz si nie denerwowa, mademoiselle. Mnie chodzi jedynie o prawd. Z kamstwami ju skoczyem. Przypumy zatem, e A.B.C. nie jest odpowiedzialny za mier Betty Barnard. Morderstwo miao miejsce niedugo po dwunastej w nocy z dwudziestego czwartego na dwudziesty pity lipca. A wic na samym pocztku zapowiedzianej doby. Czy mg go kto uprzedzi? Jak zachowaby si w takim przypadku A.B.C.? Czy popeniby drugie morderstwo, czy przywarowa cicho i przyj pierwsze jako swego rodzaju makabryczny podarek? Panie Poirot odezwaa si znowu Megan. To czysta fantazja. Wszystkie morderstwa musz by dzieem jednej rki. Poirot nie zwrci uwagi na te sowa. Taka hipoteza ma niewtpliwie jedn dobr stron, gdy wyjania niezgodno midzy osobowoci Aleksandra Bonapartego Custa, ktry nie potrafiby zbaamuci dziewczyny, a osobowoci mordercy Betty Barnard. Wiemy z dowiadczenia, e niedoszli mordercy bior czasami na swj rachunek zbrodnie popenione przez innych. Na przykad KubaRozpruwacz na pewno nie jest odpowiedzialny za wszystkie przypisywane mu czyny Jak dotd rozumowanie idzie gadko. Ale w tym punkcie wyania si trudna przeszkoda. Do mierci Betty Barnard fakty dotyczce morderstwa A.B.C. nie byy podawane do wiadomoci publicznej. Zbrodnia w Andover przesza prawie niepostrzeenie. O rozkadzie kolejowym nie byo sowa w prasie. Std nieodparty wniosek: ktokolwiek zabi Betty Barnard, musia mie dostp do faktw znanych tylko bardzo niewielu osobom: mnie, policji oraz znajomym i ssiadom pani Ascher. A zatem ta linia rozumowania prowadzi w lep uliczk. Zwrcone ku Poirotowi twarze byy skupione i blade. C odezwa si Donald Fraser policjanci te s ludmi, a czsto nawet bardzo przystojnymi mczyznami. Urwa i pytajco spojrza na Poirota, ten jednak zaprzeczy ruchem gowy. Nie, sprawa jest prostsza. Mwiem ju, e istnieje druga droga rozumowania. Przypumy, e Cust nie jest odpowiedzialny za zbrodni w

Bexhill. Kto inny zamordowa Betty Barnard. Przecie ten kto inny mg rwnie dobrze zamordowa pozostae ofiary. : Ale to nie ma sensu! zawoa Clarke. Tak pan sdzi? W tym punkcie moich rozwaa zrobiem to, co powinienem by zrobi na pocztku: zastanowiem si nad otrzymanymi listami z zupenie odmiennego punktu widzenia. Od pocztku podejrzewaem, e co nie jest w porzdku, tak jak, powiedzmy, znawca sztuki podejrzewa faszywy obraz. Przyjem z gry, e to nie w porzdku polega na okolicznoci, e listy pisze szaleniec. Ale po ponownym zastanowieniu doszedem do zupenie odmiennych wnioskw. Nie w porzdku polegao na tym, e pisa je czowiek zdrowy. Co mwisz? zawoaem. To, co syszysz. Byy faszywe, tak jak obraz bywa faszywy, bo autor podszywa si pod kogo innego. Miay by listami szaleca, zwyrodnialca o zbrodniczych skonnociach, ale naprawd takimi nie byy. Ale to nie ma sensu! powtrzy Franklin Cl ark. Ma, ma Tylko trzeba si troch zastanowi. Jaki mg by cel pisania takich listw? Zwrcenie uwagi na zbrodni. Z pocztku zdawao mi si, e to rzeczywicie nie ma sensu. Ale pniej doznaem olnienia. Chodzio o to, eby zwrci uwag na kilka morderstw, na ich seri. Chyba to wasz wielki Szekspir powiedzia: W lesie nie widzi si drzew? Nie sprostowaem literackiego bdu Poirota. Usiowaem zrozumie, do czego zmierza, i po trosze zaczynao mi wita w gowie. Gdzie najtrudniej dostrzec szpilk? cign Poirot. Oczywicie w poduszce do szpilek. Kiedy najtrudniej dostrzec indywidualne morderstwo? Oczywicie, jeeli jest jednym z serii. Zorientowaem si, e mam do czynienia z niezwykle przebiegym, pomysowym i nie liczcym si z niczym morderc czowiekiem odwanym, urodzonym graczem. To nie mg by pan Cust. On nigdy nie popeniby takich zbrodni. Przeciwnikiem moim by zupenie inny typ czowieka: mczyzna o chopicym usposobieniu, o czym wiadcz godne uczniaka listy i rozkady kolejowe, mczyzna pocigajcy dla kobiet, a zarazem cakowicie lekcewacy ycie ludzkie. Czowiek taki musia odegra wan rol w jednej ze zbrodni. Prosz si zastanowi, jakie pytanie zadaje sobie policja, kiedy czowiek padnie ofiar morderstwa. Kto mia sposobno? Gdzie kady moliwy podejrzany by w chwili popenienia zbrodni? Nastpnie motywy. Kto odnosi korzy z tej mierci? Jeeli sposobno i motywy s stosunkowo jasne, c moe zrobi morderca? Sfabrykowa alibi. Czyli pokrci co z czasem. Ale to przedsiwzicie bardzo ryzykowne. Nasz morderca wymyli bardziej niezawodn, cho fantastyczn obron: stworzy szaleca o zbrodniczych skonnociach. W tym stanie rzeczy musiaem dokona jeszcze raz przegldu wszystkich zbrodni i znale osob najprawdopodobniej winn. Morderstwo w Andover. Najbardziej podejrzanym by Franz Ascher. Nie mogem sobie jednak wyobrazi, aby ten starzec wymyli i przeprowadzi tak skomplikowany plan. Poza tym nie wydawa mi si czowiekiem zdolnym do morderstwa z premedytacj. Bexhill. Okolicznoci mogy wskazywa na Donalda Frasera. To czowiek inteligentny, zdolny i umys o skonnociach metodycznych. Ale motywem zamordowania Betty Barnard moga by w

tym wypadku jedynie zazdro, a zazdro bardzo rzadko prowadzi do premedytacji. Przy sposobnoci dowiedziaem si, e mia urlop w pierwszej poowie sierpnia, co, moim zdaniem, wyklucza moliwo popenienia zbrodni w Churston. Z kolei przechodzimy do morderstwa w Churston i od razu trafiamy na grunt nieporwnanie bardziej obiecujcy. Sir Cecil Clarke by bardzo bogatym czowiekiem. Kto mia odziedziczy jego majtek? Umierajcej onie zapewni doywocie. Majtek mia przej w rce jego brata Franklina. Poirot z wolna odwraca gow, a wreszcie oczy jego napotkay wzrok Franklina Clarkea. Dzisiaj nie mam ju wtpliwoci. Czowieka, ktrego od tak dawna szukam w zakamarkach mzgu, znani osobicie. A.B.C. i Franklin Clarke to ten sam osobnik. miay, awanturniczy charakter, wczgowskie ycie, mio do Anglii objawiajca si w lekkiej niechci do cudzoziemcw. Mska uroda, swobodne zachowanie Jak trudno moe sprawi takiemu czowiekowi przygadanie dziewczyny z kawiarni? Ale nie na tym koniec. Umys metodyczny. Przecie Franklin Clarke zrobi tu ca list naszych zada pod nagwkami A.B.C. i tak dalej. Lady Clarke powiedziaa, e brat jej ma to w gruncie rzeczy jeszcze chopiec. Potwierdziy to gusta Franklina Clarkea. W jego pokoju znalazem ksik Nesbita zatytuowan Kolejowe dzieci. To ostatecznie rozproszyo moje wtpliwoci. Odgadem, e A.B.C. morderca i autor anonimw to Franklin Clarke. Clarke wybuchn miechem. Sowo daj, to kapitalne! zawoa. Szkoda, e nasz przyjaciel Cust zosta zapany prawie na gorcym uczynku. Mia na ubraniu plamy krwi, a n ukry w swoim domu. Moe nie przyznawa si do zbrodni, ale Myli si pan przerwa. Wanie, e si przyznaje. Co! Clarke by naprawd zdziwiony. Przyznaje si powiedzia cicho Poirot. Podczas rozmowy z nim dowiedziaem si, e Cust naprawd wierzy w swoj win. Ale nawet to nie wystarcza, Poirot rzuci cierpko Clarke. Nie. Gdy podczas tej samej rozmowy stwierdziem niewtpliwie, e Cust nie moe by winien. Nie ma ani odwagi, ani przedsibiorczoci, ani, e si tak wyra, mzgu stosownego do takiego planu. Przez cay czas moich docieka zdawaem sobie spraw z dwoistoci natury mordercy. Teraz widz, na czym ta dwoisto polega. W zbrodni zamieszanych byo dwoje ludzi: prawdziwy morderca przebiegy, pomysowy i miay, oraz rzekomy morderca gupi, chwiejny i atwo ulegajcy sugestiom. Sugestia! To wanie sowo wyjaniajce tajemnic Custa. Nie wystarczyo panu, panie Clarke, obmyli plan, w ktrym seria miaa odwrci uwag od poszczeglnego wydarzenia. Musia pan rwnie znale koza ofiarnego. Mam wraenie, e pomys zrodzi si w pana gowie z okazji przypadkowego spotkania w kawiarni z dziwacznym osobnikiem o pompatycznych imionach. W tym okresie zastanawia si pan gboko nad rozmaitymi sposobami usunicia brata. Ciekawe, dlaczego miabym go chcie usun? Bo powanie obawia si pan o przyszo. Nie wiem, czy pan zdaje sobie z tego spraw, panie Clarke, ale odda mi si pan w rce w chwili, kiedy pokaza mi pan list pisany przez sir Cecila. Z listu tego jasno wynikao

jego wielkie zainteresowanie osob panny Tory Grey. Mogo to by naturalnie zainteresowanie czysto ojcowskie albo te sir Cecil chcia po prostu wierzy w taki wanie rodzaj zainteresowania. W kadym razie istniay bardzo powane obawy, e w przypadku mierci pana bratowej sir Cecil zwrci si ku tej piknej dziewczynie, szukajc zrazu tylko pociechy i wspczucia w swoim osamotnieniu. Ale takie stosunki, zwaszcza u starszych panw, bardzo czsto kocz si maestwem. Obawy pana byy tym wiksze, e zna pan pann Grey. Jest pan niewtpliwie doskonaym, cho moe nieco cynicznym znawc ludzkich charakterw. Orzek pan, nie wiem, susznie czy niesusznie, e panna Grey jest typem kobiety, ktra za wszelk cen chce zrobi karier. Nie wtpi pan, e skwapliwie skorzysta ze sposobnoci zostania lady Clarke. Paski brat by wyjtkowo zdrw i silny jak na swj wiek. Wraz z maestwem mogy przyj dzieci, no i spadek by przepad. Podejrzewam, e przez cae ycie uwaa si pan za czowieka pokrzywdzonego i zawiedzionego. Liczne podre po wiecie nie przyniosy panu jako korzyci. Z caego serca zazdroci pan bratu majtku. Ale do rzeczy. Zastanawiajc si nad rnymi planami spotka pan przypadkowo Custa i wpad na pewien pomys. Jego komiczne imiona, epilepsja, okresowe ble gowy, niepokana i zabawna posta zwrciy pask uwag na to, e moe on by narzdziem bardzo panu przydatnym. Przyszed panu do gowy system alfabetyczny: inicjay Custa. Fakt, e paski brat ma nazwisko rozpoczynajce si na C i mieszka w Churston byy pierwszymi zalkami. Posun si pan nawet tak daleko, e napomkn Custowi o czekajcej go gwatownej mierci. Oczywicie, nie mg pan przypuszcza, e to przypadkowe spotkanie przyniesie tak wspaniae owoce. Rozwinicie caego paskiego planu byo bez zarzutu. W imieniu Custa napisa pan do fabryki poczoch proszc o znaczn parti towaru. Sam wysa pan swojemu kozowi ofiarnemu pewn ilo rozkadw ABC zapakowanych identycznie jak poczochy. Do Custa napisa pan na maszynie list, rzekomo od tej samej firmy, proponujcy mu pensj i prowizj. Paski plan by tak dokadnie przygotowany z gry, e napisa pan wszystkie listy wysyane pniej do Custa, nastpnie za przysa mu maszyn, na ktrej listy te byy pisane. Naturalnie musia pan znale dwie ofiary, ktrych nazwiska zaczynayby si na A i B i ktre mieszkaj w miastach o odpowiedniej nazwie. Na Andover zwrci pan uwag jako na spokojne, ustronne miasteczko, a rozpoznanie wstpne kazao panu wybra sklep pani Ascher jako scen pierwszej zbrodni. Jej nazwisko byo wyranie wypisane nad drzwiami i bez trudnoci dowiedzia si pan, e zawsze jest sama w sklepie. Ta zbrodnia wymagaa opanowania, odwagi i odrobiny szczcia. Przechodzc do litery B zupenie zmieni pan taktyk. Przecie samotne kobiety w sklepikach mogy zosta ostrzeone. Wyobraam sobie, e chodzi pan po kawiarniach i herbaciarniach, artowa z kelnerkami i w ten sposb znalaz odpowiedni dla paskich celw dziewczyn, ktrej nazwisko zaczynao si na waciw liter. Betty Barnard musiaa si panu wyda wanie kim, kogo pan szuka. Spotyka si pan z ni kilka razy i pod pretekstem, e jest onaty, wybiera pan na spotkania raczej ustronne miejsca. Po takich przygotowaniach zabra si pan do prawdziwej roboty. Posa pan Custowi list ewentualnych odbiorcw w Andover i polecenie, aby uda si tam w okrelonym dniu, a do mnie zredagowa pan pierwszy list

podpisany A.B.C. W dniu wyznaczonym pojecha pan do Andover i zabi pani Ascher bez przeszkd, ktre mogyby pokrzyowa dalsze plany. Morderstwo nr l zostao pomylnie dokonane. Przy drugiej zbrodni by pan ostroniejszy i waciwie wykona plan o dzie za wczenie. Jestem pewien, e Betty Barnard zgina przed pnoc dwudziestego czwartego lipca. Przechodzimy teraz do morderstwa nr 3, tego najwaniejszego z paskiego punktu widzenia, p r a w d z i w e g o morderstwa. Trudno wyrazi, ile pochwa naley si tutaj Hastingsowi, ktry rzuci prost i zdawaoby si samo przez si zrozumia myl w kwestii, na ktr nikt nie zwrci uwagi. Wyrazi przypuszczenie, e trzeci list mg by rozmylnie bdnie zaadresowany. I mia racj. Po stokro mia racj! Ten prosty fakt cakowicie wyjania wtpliwo, ktra drczya mnie od pocztku: dlaczego listy adresowane byy do Herkulesa Poirota, prywatnego detektywa, a nie do policji? Bdnie skadaem to zrazu na jakie wzgldy osobiste. Nic podobnego! Listy wysya pan do mnie, poniewa istot paskiego planu byo, e jeden z nich bdzie le zaadresowany i nie dojdzie w por. A przecie list do Scotland Yardu nic mg trafi pod niewaciwy adres! Wic musia pan mie jaki adres prywatny. Wybra pan mnie, jako czowieka do szeroko znanego, ktry na pewno odda list policji, a ponadto jako prawdziwy Anglik, mia pan ochot wystrychn na dudka cudzoziemca. Bardzo to byo sprytne. Whitehaven, Whitehorse to omyka cakiem zrozumiaa. Jeden Hastings by na tyle spostrzegawczy, e nie zwracajc uwagi na subtelnoci doszed prosto do oczywistego celu. Naturalnie list zosta rozmylnie le zaadresowany. Policja miaa by naprowadzona na lad dopiero po dokonaniu zbrodni. Wieczorne spacery braa podsuny panu doskona sposobno. A strach przed A.B.C. lak opanowa ju wwczas opini publiczn, e moliwo paskiej winy nie zawitaa nikomu w gowie. Wraz ze mierci brata cel paski zosta oczywicie osignity. Dalsze morderstwa nie byy ju potrzebne. Gdyby jednak seria urwaa si bez widocznego powodu, kto mgby zacz co podejrzewa Paski kozio ofiarny, Cust, gra dotychczas rol czowieka niewidocznego, bo nie zwracajcego niczyjej uwagi. Rol t gra tak dobrze, e nikt nie zauway go nawet na terenie trzech kolejnych morderstw. Ku paskiemu rozczarowaniu nie byo nawet mowy o jego odwiedzinach w Combeside. W natoku silniejszych wrae panna Grey zupenie o nim zapomniaa. Nie brak panu odwagi i pomysowoci, a wic zdecydowa si pan na czwarte morderstwo. Tym razem chcia pan zatrze lady. Jako teren swojej dziaalnoci obra pan Doncaster. Plan by nad wyraz prosty. Paska obecno w Doncaster cakowicie wytumaczona. Firma skierowaa tam pana Custa. ledzi pan tego biedaka i chcia skorzysta ze sposobnoci. Szczcie panu dopisywao. Pan Cust poszed do kina. To upraszczao spraw. Usiad pan o kilka miejsc obok niego. Kiedy wsta i ruszy w stron wyjcia, pospieszy pan za nim. Potkn si pan, pochyli i pchn noem czowieka drzemicego w poprzednim rzdzie. Zrzuci pan rozkad ABC na kolana ofiary, a w ciemnym korytarzu zderzy si z Custem, otar n o jego rkaw i wsun mu do kieszeni. Tym razem nie troszczy si pan bynajmniej o dobr ofiary zaczynajcej

si na D. Kady mg speni zadanie. Susznie pan przypuszcza, e bdzie to potraktowane jako omyka. Na pewno w pobliu musia siedzie kto o waciwym nazwisku. Wszyscy pomyl, e wanie tamten mia by upatrzonym celem. A teraz, drodzy przyjaciele, spjrzmy na spraw z punktu widzenia faszywego A.B.C., czyli Custa. Morderstwo w Andover przeszo dla niepostrzeenie. Sprawa w Bexhill zdziwia go i zaskoczya. Dlaczego i tym razem by na miejscu? Potem przysza zbrodnia w Churston i wielkie nagwki w gazetach. Zbrodnia w Andover, kiedy by tam obecny, zbrodnia w Bexhill, a teraz znowu Trzy morderstwa, a za kadym razem on by w pobliu. Epileptycy cierpi czsto na chwilowe utraty pamici i nie wiedz, co w takich okresach robili. Nie wolno zapomina, e Cust to osobnik wraliwy, neurastenik szczeglnie podatny sugestiom. Wreszcie otrzymuje polecenie, eby uda si do Doncaster. Doncaster! Przecie tam A.B.C. zapowiedzia czwart zbrodni. Custowi musiao si to wyda palcem losu. Traci gow. Wyobraa sobie, e gospodyni przyglda mu si podejrzliwie. Mwi jej, e jedzie do Cheltenham, naprawd jednak wybiera si do Doncaster. Uwaa to za swj obowizek. Po poudniu idzie do kina. C, mg si zdrzemn na par minut. Trudno sobie wyobrazi jego uczucie, gdy po powrocie do hotelu znajduje lady krwi na rkawie i zakrwawiony n w kieszeni. Wszelkie trwoliwe podejrzenia zmieniy si w pewno. To on! On jest morderc! Przypomina sobie ble gowy, utraty pamici. Nabiera przekonania, e on, Aleksander Bonaparte Cust, jest szalecem o zbrodniczych skonnociach. Od tej chwili zaczyna zachowywa si jak tropione zwierz. Wraca do swojego mieszkania w Londynie. Czuje si tam bezpieczny, bo jest dobrze znany. Gospodyni mylaa, e by w Cheltenham. Ma jeszcze przy sobie n, co oczywicie jest elementarnym bdem. Chowa go za masywnym wieszakiem w hallu. Wreszcie dostaje ostrzeenie: policja ma nadej lada chwila. To koniec. Policja wie o wszystkim. cigane zwierz zdobywa si na ostatni wysiek: nie wiem, dlaczego jedzie do Andover. Zapewne byo to makabryczne pragnienie, by zobaczy miejsce zbrodni, ktr popeni, chocia nie pamita jak i kiedy. Nie ma pienidzy, jest zmczony, godny. Nogi same wiod go do komisariatu policji. Ale broni si nawet zwierz w potrzasku. Cust jest przekonany o swojej winie, ale twierdzi uparcie, e jest niewinny, Po desperacku czepia si alibi w sprawie z Bexhill. Przynajmniej tego nikt nie potrafi mu dowie. Jak ju powiedziaem, przy pierwszej z nim rozmowie zorientowaem si natychmiast, e nie on jest morderc, a moje nazwisko nic waciwie dla niego nie znaczy. Zorientowaem si rwnie, e wyobraa sobie, i jest morderc. Kiedy wobec mnie przyzna si do winy, nabraem przekonania, e teoria moja jest najzupeniej suszna. Paska teoria powiedzia Franklin Clarke to absurd. Nie, panie Clarke. By pan zupenie bezpieczny, pki nikt pana nie podejrzewa. Skoro zrodzio si podejrzenie, o dowody nie byo trudno. O dowody? Oczywicie. W Combeside w schowku znalazem lask, ktrej uy pan w Andover i w Churston. To zwyczajna laska z cik gak. W pobliu rczki usun pan cz drewna i nala roztopionego oowiu. Pord fotografii kilkunastu osb opuszczajcych kino w Doncaster Takie zdjcia robili dwaj

agenci rozpoznano pana, i to w dwch pozach. A przecie w tym czasie mia pan by na torze wycigowym W Bexhill rozpoznaa pana Milly Higley i kelnerka z przydronej obery, gdzie jednego wieczoru jad pan kolacj z Betty Barnard. A wreszcie, na najwiksze swoje nieszczcie, zaniedba pan ostronoci: zostawi pan odcisk palca na maszynie do pisania wysanej pniej do Custa, Na maszynie, ktrej (gdyby pan by niewinny) w aden sposb nie mgby pan dotkn. Clarke siedzia chwil jak skamieniay. Wreszcie powiedzia: Rouge, impair, manque* Wygrae, Poirot. Ale warto byo sprbowa. Niewiarygodnie szybkim ruchem wycign z kieszeni pistolet maego kalibru i przyoy sobie do skroni. Krzyknem i bezwiednie zamknem oczy oczekujc na odgos wystrzau. Ale tylko iglica szczkna nieszkodliwie. Clarke rozejrza si dokoa ze zdziwieniem i zakl okropnie. Nic z tego, panie Clarke oznajmi Poirot. Moe pan zauway, e mam dzisiaj nowego sucego? To mj dobry znajomy, dowiadczony zodziej kieszonkowy. Wycign panu z kieszeni pistolet, rozadowa go i wsun na miejsce, a pan w ogle tego nie poczu. Ty przeklta francuska mapo! wrzasn Clarke purpurowy ze zoci. Rozczarowa si pan, panie Clarke. Rozumiem. Ale, widzi pan, nie dla pana taka lekka mier. W swoim czasie mwi pan Custowi, e dwa razy omal si pan nie utopi. Wie pan, co to znaczy? Zgodnie z przysowiem, czeka pana inny los. Ach, ty sowa uwizy mu w gardle, twarz spopielaa. Gronie zacisn pici. Dwaj detektywi ze Scotland Yardu wyszli z ssiedniego pokoju. Jednym z nich by inspektor Crome. Pada tradycyjna formua aresztowania i ostrzeenie, e wszystko, co aresztowany powie, moe by wykorzystane przeciwko niemu. Ach, powiedzia ju dosy rzek Poirot i doda zwracajc si do Clarkea: Jest pan typowym Anglikiem i wierzy w swoj wyszo. Ale ja osobicie nie uwaam pana zbrodni za angielsk, przyzwoit ani sportow.

* fr. Czerwone, nieparzyste, przegrana.

ROZDZIA XXXV ZAKOCZENIE


Z przykroci musz si przyzna, e gdy drzwi zamkny si za Franklinem Clarke, rozemiaem si histerycznie. Poirot spojrza na mnie z agodnym zdziwieniem. To dlatego wykrztusiem z trudem e jego zbrodni nazwae niesportow. I miaem racj. To bya ohyda. Nie mwi nawet o bratobjstwie. Ale bezwzgldne okruciestwo, z jakim skaza nieszczliwego czowieka na mier za ycia. Lisa zapiemy i w klatce zamkniemy, i nie pucimy ju nigdy To stanowczo niesportowe podejcie. Megan Barnard westchna gboko. Nie mog jeszcze uwierzy. Nie mog! Czy to prawda? Tak, mademoiselle. Koszmar min. Spojrzaa na niego i zarumienia si lekko, a Poirot zwrci si do Donalda Frasera. Pann Megan drczy nieustannie lk, e to pan jest winnym drugiej zbrodni. Chwilami i ja zaczynaem w to wierzy odrzek pgosem Fraser. Z racji tych snw? Poirot przysun si troch bliej do modego czowieka i zniy gos do poufaego szeptu. Ta powtarzajca si wizja da si wytumaczy w sposb zupenie naturalny. Spostrzeg pan, e w paskiej wyobrani obraz jednej siostry zaciera si powoli, a zastpuje go obraz drugiej. Megan wypieraa z paskiego serca Betty. Ale pan nie mg sobie wybaczy, e tak szybko zapomina o zmarej, walczy wiec z mylami i prbowa je zabi. Oto proste wyjanienie snu. Wzrok Frasera powdrowa ku Megan. Niech pan sobie nie wyrzuca tego zapomnienia podj yczliwie Poirot. Tamta nie jest warta pamici. Panna Megan zdarza si jedna na tysic. To wspaniae serce. Sdz, e ma pan suszno powiedzia Donald Fraser i wzrok mu si rozjani. Wszyscy obstpili Poirota zasypujc go pytaniami, proszc o takie lub inne wyjanienia. Powiedz mi, mj drogi zaczem czy w tych pytaniach, ktre wszystkim zadawae, by jaki cel? Przewanie bya to blaga. Ale dowiedziaem si jednej rzeczy, ktra bya mi potrzebna: e Franklin Clarke by w Londynie, kiedy nadano do mnie pierwszy list. Chciaem take przypatrze si jego twarzy, kiedy zadam pytanie mademoiselle Grey. Jego rwnowaga troch si zachwiaa. Spostrzegem w jego oczach iskry gniewu. Trzeba przyzna, e nie szczdzi pan moich uczu odezwaa si Tora Grey. Byem pewien, e od pani nie usysz prawdy odpar sucho Poirot. A teraz spotyka pani drugie rozczarowanie: Franklin Clarke nie odziedziczy majtku brata. Czy dugo mam tu jeszcze sucha tych zniewag? zapytaa dziewczyna dumnie podnoszc gow.

Bynajmniej nie jest nam pani potrzebna odrzek Poirot i eleganckim ruchem otworzy drzwi przed Tor. Decydujcym ciosem bya ta historia z odciskiem palca powiedziaem. Clarke zaama si ostatecznie, kiedy o tym wspomniae. Istotnie, daktyloskopia bardzo si tu przydaa zamyli si na chwil. Dodaem to, aby przypodoba si tobie, mon ami. Ale, Poirot zawoaem. Czy to nie bya prawda? Nie, mon ami, wierutne garstwo. Nie mog pomin milczeniem wizyty, jak w kilka dni pniej zoy nam pan Aleksander Bonaparte Cust. Dugo ciska do Poirota i nader nieskadnie prbowa wyrazi swoj wdziczno. Na koniec opanowa si i powiedzia: Czy wyobraa pan sobie, e jeden dziennik zaproponowa mi sto funtw mwi wyranie: sto funtw za mj krtki yciorys? Nie wiem, sowo daj, co mam z tym fantem zrobi? Na paskim miejscu nie przyjbym setki orzek Poirot. Trzeba si mocno trzyma. Dajmy na to, e paska cena wynosi piset funtw! I niech si pan, bro Boe, nie ograniczy do jednej gazety. Co? Ee Naprawd pan tak myli? Niech pan zrozumie przerwa mu z umiechem Poirot e jest pan w tej chwili sawnym czowiekiem, waciwie najsawniejszym w caej Anglii. Pan Cust zrobi jeszcze lepsz min. Radosny bysk rozjani jego mizern twarz. A wie pan, zdaje si, e ma pan racj. Sawa. Wszystkie gazety. Tak, tak, skorzystam z paskiej rady, panie Poirot. Pienidze przydadz mi si, bardzo przydadz. Nareszcie zrobi sobie prawdziwy urlop i bd mg kupi pikny lubny prezent Lili Marbury. To dobre dziecko, panie Poirot, dobre, kochane dziecko. Naturalnie Poirot poklepa go yczliwie po ramieniu. Niech pan si bawi i robi, co mu si podoba. I jeszcze jedno. Moe wybraby si pan do okulisty? Takie ble gowy zdarzaj si czsto z winy niewaciwie dobranych okularw. Myli pan, e jest tak i ze mn? Niewtpliwie. Jest pan wielkim czowiekiem, panie Poirot stwierdzi Cust gorco ciskajc do mojego przyjaciela. Poirot, jak to byo jego zwyczajem, nie odparowa komplementu. Nie postara si nawet o skromn min. Kiedy pan Cust wyszed godnie z pokoju, stary przyjaciel umiechn si do mnie. No i co, Hastings? Odbylimy wsplnie jeszcze jedno polowanie. Vive le sport!*

* fr. Niech yje sport