You are on page 1of 280

R. A.

Salvatore

Dziedzictwo
(THE LEGACY) Tumaczenie: Piotr Kucharski

Dla Diane ciesz si tym ze mn.

PRELUDIUM Banita Dinin przemyka ostronie ciemnymi alejami Menzoberranzan, miasta droww. By renegatem, dowiadczonym wojownikiem, od dwudziestu lat nie posiada rodziny, ktr mgby uzna za wasn. Zna doskonale niebezpieczestwa kryjce si w miecie i wiedzia, jak ich unika. Min opuszczony budynek, lecy na trzykilometrowej zachodniej cianie groty i nie mg si powstrzyma, by nie przystan cho na chwil. Bliniacze stalagmitowe pagrki wspieray roztrzaskany pot wok caego kompleksu, a dwie pary poamanych wrt, jedne na ziemi, drugie za na balkonie, siedem metrw wyej na cianie, wisiay otwarte na wypaczonych i osmalonych zawiasach. Jake wiele razy Dinin wznosi si za pomoc lewitacji na ten balkon, wkraczajc na prywatne kwatery szlachty jego domu, Domu DoUrden? Dom DoUrden. W miecie droww byo nawet zakazane wymawianie tej nazwy. Niegdy rodzina Dinina znajdowaa si na smym miejscu wrd okoo szedziesiciu rodzin droww w Menzoberranzan. Jego matka zasiadaa w radzie rzdzcej, a on, Dinin, by mistrzem w MeleeMagthere, Szkole Wojownikw, w synnej akademii droww. Kiedy Dinin tak sta przed budynkiem, wydawao mu si, jakby to miejsce byo oddalone o tysic lat od czasw swojej chway. Jego rodzina ju nie istniaa, jego dom lea w gruzach, a Dinin zosta zmuszony do przyczenia si do Bregan Daerthe, okrytej z saw bandy najemnikw, po prostu by przey. Niegdy drow renegat wyszepta bezgonie. Wzruszy szczupymi ramionami i zacign wok siebie swj osaniajcy paszcz piwafwi, przypominajc sobie, na jakie niebezpieczestwa naraony jest bezdomny drow. Szybkie spojrzenie w kierunku rodka groty, na kolumn Narbondel, pokazao mu, e godzina jest ju pna. Na pocztku kadego dnia arcymag Menzoberranzan przychodzi do Narbondel i nascza kolumn magicznym ruchomym ciepem, ktre wspinao si w gr, a nastpnie z powrotem w d. Dla czuych oczu droww, ktre mogy patrze w spektrum podczerwieni, poziom ciepa w kolumnie suy za gigantyczny wieccy zegar. Teraz Narbondel bya prawie zimna, kolejny dzie zblia si do

koca. Dinin musia przej jeszcze przez ponad poow miasta, do sekretnej jaskini w Szponoszczelinie, wielkiej rozpadlinie biegncej z pnocnozachodniej ciany Menzoberranzan. Tam, w jednej ze swych licznych kryjwek, czeka Jarlaxle, przywdca Bregan Daerthe. Wojownik przeci centrum miasta, mijajc blisko Narbondel, a obok niej ponad setk pustych stalagmitw, skadajcych si na tuzin oddzielnych kompleksw rodzinnych, ktrych wspaniae rzeby i gargulce lniy wielokolorowym ogniem faerie. onierze, penicy wart wzdu murw lub te na pomostach czcych liczne kamienne kolumny, przystanli i przyjrzeli si ostronie samotnemu obcemu, trzymajc w gotowoci kusze lub zatrute oszczepy, dopki Dinin nie znalaz si daleko od nich. Takie wanie byy zwyczaje Menzoberranzan bd zawsze czujny, zawsze podejrzliwy. Dinin rozejrza si ostronie dookoa, gdy dotar do krawdzi Szponoszczeliny, po czym zelizgn si z niej i za pomoc wrodzonej mocy lewitacji opad powoli do rozpadliny. Ponad trzydzieci metrw niej znw spojrza na gotowe do strzau kusze, jednak zostay one szybko cofnite, gdy jeden z wartujcych najemnikw rozpozna Dinina jako jednego ze swoich. Jarlaxle czeka na ciebie zasygnalizowa jeden ze stranikw w zawiym jzyku migowym mrocznych elfw. Dinin nie kopota si odpowiedzi. Nie by winien adnych wyjanie zwykemu onierzowi. Odepchn szorstko wartownika i ruszy w d krtkim tunelem, ktry szybko przeszed w pltanin korytarzy oraz grot. Kilka zakrtw pniej elf zatrzyma si przed byszczcymi drzwiami, cienkimi i niemal przejrzystymi. Pooy do na ich powierzchni, pozwalajc, by ciepo jego ciaa wywaro na czuych na temperatur oczach z drugiej strony wraenie, ktre zostanie zrozumiane jako pukanie. W kocu usysza chwil pniej. Wejd Dininie, mj Khalabbilu. Dugo kazae mi na siebie czeka. Dinin stal przez chwil, zastanawiajc si nad tonem oraz sowami nieprzewidywalnego najemnika. Jarlaxle nazwa go Khafabbilem, swoim zaufanym przyjacielem, mianem, ktrym okrela Dinina od czasu najazdu, ktry zniszczy Dom DoUrden (i w ktrym Jarlaxle odegra

gwn rol), a w gosie najemnika nie byo sycha wyranego sarkazmu. Wygldao na to, e wszystko jest w porzdku. W takim razie jednak dlaczego Jarlaxle odwoa go z niebezpiecznej misji zwiadowczej w Domu Vandree, Siedemnastym Domu Menzoberranzan? Niemal rok zajo Dininowi zdobycie zaufania zagroonego stranika domowego Vandree i pozycja ta bez wtpienia powanie ucierpi na skutek nieoczekiwanej nieobecnoci w siedzibie domu. Banita uzna, e istnieje tylko jeden sposb, by si dowiedzie. Wstrzyma oddech i wszed w zmtniaa barier. Odczuwa wraenie, jakby przechodzi przez cian gstej wody, cho si nie zamoczy, i po kilku dugich krokach przez pync pozawymiarow granic pomidzy dwoma planami egzystencji przedar si przez grube zaledwie na kilka centymetrw drzwi i wszed do maego pokoju Jarlaxlea. Pomieszczenie byo owietlone przyjemnym czerwonym blaskiem, pozwalajcym Dininowi na przejcie z podczerwieni na spektrum zwyczajnego wiata. Mrugn, gdy transformacja si zakoczya, po czym jeszcze raz, jak zawsze gdy spoglda na Jarlaxlea. Dowdca najemnikw siedzia za kamiennym biurkiem w egzotycznym, wycieanym fotelu na obrotowym przegubie, dziki ktremu mg odchyla go do tyu. Siedzcy jak zawsze wygodnie Jarlaxle by wanie wychylony w ty, a szczupe donie mia zaoone za ogolon na yso gow (niezwyky widok u drowa!). Najwyraniej tylko dla rozrywki Jarlaxle pooy jedn nog na stole, z guchym odgosem uderzajc wysokim czarnym butem o kamie, po czym podnis drug, rwnie mocno stukajc w powierzchni, jednak tym razem but nie wyda z siebie nawet szelestu. Dinin zauway, e tego dnia najemnik mia sw rubinowo-czerwon przepask na prawym oku. Z boku biurka stao trzsce si mae humanoidalne stworzenie, sigajce zaledwie poowy stu szedziesiciu piciu centymetrw wzrostu Dinina, wliczajc w to mae, biae rogi, wystajce sponad jego brwi. Jeden z koboldw Domu Oblodra wyjani niedbale Jarlaxle. Wyglda na to, e ta aosna istota znalaza drog do rodka, ale nie jest jej ju tak atwo wyj. Rozumowanie to wydao si Dininowi rozsdne. Dom Oblodra, Trzeci

Dom Menzoberranzan, zajmowa zbity kompleks na kocu Szponoszczeliny i kryy plotki, e trzyma tysice koboldw dla przyjemnoci torturowania ich lub te po to, by na wypadek wojny suyy domowi za miso armatnie. Chcesz wyj? Jarlaxle spyta stwora w gardowym, uproszczonym jzyku. Kobold pokiwa ochoczo gow z gupaw min. Jarlaxle wskaza na przymglone drzwi, a stworzenie skierowao si w ich stron. Nie miao jednak siy, by przedrze si przez wrota i odbio si od nich, niemal ldujc u stp Dinina. Zanim jeszcze pomyla o podniesieniu si, kobold spojrza z bezmylnym zadowoleniem na dowdc najemnikw. Jarlaxle machn kilkakrotnie doni. Wojownik odruchowo si napry, wiedzia jednak, e lepiej si nie rusza, e Jarlaxle zawsze celuje idealnie. Kiedy spojrza w d, na kobolda, zobaczy, e z jego pozbawionego ycia ciaa wystaje pi sztyletw, tworzc rwn gwiazd na maej piersi stworzenia. Jarlaxle tylko wzruszy ramionami w obliczu zdumionego spojrzenia Dinina. Nie mogem mu pozwoli wrci do Oblodra stwierdzi. Nie, gdy dowiedzia si, e nasza siedziba jest tak blisko nich. Dinin doczy si do miechu Jarlaxlea. Zacz wyciga sztylety, jednak Jarlaxle przypomnia mu, e nie ma potrzeby. Same wrc wyjani najemnik, podnoszc krawd rkawa swej kurtki, by odsoni otaczajc nadgarstek magiczn pochw. Usid poprosi swego przyjaciela, wskazujc na zwyky stoek obok biurka. Mamy sporo do omwienia. Dlaczego mnie odwoae? spyta bezceremonialnie Dinin, gdy zaj miejsce przy biurku. W peni przeniknem do Domu Vandree. Ach, mj Khalabbilu odpar Jarlaxle. Zawsze konkretny. To cecha, ktr tak w tobie podziwiam. Ulnhyrr odrzek Dinin, a znaczyo to kamca. Znw kompani wybuchli wsplnie miechem, jednak u Jarlaxlea nie trwa on dugo. Najemnik opuci nogi i pochyli si do przodu, zaciskajc donie ozdobione godnymi krlewskiego skarbu klejnotami Dinin czsto zastanawia si, jak wiele z tych byszczcych cacek byo magicznych

na kamiennym stole, a jego twarz nagle spochmurniaa. Ma si rozpocz atak na Vandree? zapyta Dinin, uwaajc, e rozwiza amigwk. Zapomnij o Vandree odpar Jarlaxle. Ich sprawy nie s ju dla nas istotne. Dinin opuci swj ostry podbrdek na szczup do, opart na stole. Nie s ju istotne, pomyla. Chcia si zerwa i udusi zagadkowego dowdc. Spdzi cay rok... Dinin pozwoli, by jego myli o Vandree rozpyny si. Spojrza stanowczo na wiecznie spokojn twarz Jarlaxlea, szukajc wskazwek, i nagle zrozumia. Moja siostra powiedzia, a Jarlaxle przytakn, zanim te sowa opuciy jeszcze usta Dinina. Co zrobia? Jarlaxle wyprostowa si, spojrza na cian maego pomieszczenia i wyda z siebie ostry gwizd. Odsun si fragment ciany, odsaniajc alkow, i do pokoju wlizgna si Vierna DoUrden, jedyna ocalaa z rodzestwa Dinina. Wydawaa si bardziej dostojna i pikniejsza, ni Dinin zapamita j od upadku ich domu. Dinin otworzy szeroko oczy, gdy uwiadomi sobie, w co ubrana jest Vierna miaa na sobie swoje szaty! Szaty wysokiej kapanki Lloth, ozdobione znakiem pajka i broni, symbolem Domu DoUrden! Dinin nie wiedzia, e Vierna je zatrzymaa, nie widzia ich od ponad dekady. Naraasz si... zacz j ostrzega, jednak rozwcieczona mina Vierny, jej czerwone oczy, ponce niczym bliniacze ognie za cieniem wysokich mahoniowych koci policzkowych, powstrzymay go, zanim zdoa wypowiedzie nastpne sowa. Odzyskaam ask Lloth oznajmia Vierna. Dinin spojrza na Jarlaxlea, ktry jedynie wzruszy ramionami i przesun opask na lewe oko. Pajcza Krlowa ukazaa mi drog cigna Vierna, a jej zazwyczaj melodyjny gos dra od niezaprzeczalnego podniecenia. Dinin uzna, e znajduje si ona na skraju szalestwa. Vierna zawsze bya spokojna i znona, nawet po nagym zgonie Domu DoUrden. W cigu ostatnich kilku lat jej dziaania staway si coraz bardziej nieobliczalne i spdzaa wiele godzin samotnie, w przepenionych desperacj modach do ich bezlitosnej bogini.

Czy opowiesz nam o tej drodze, ktr ukazaa ci Lloth? spyta po dugiej ciszy Jarlaxle, nie wygldajc na to, by zrobio to na nim jakiekolwiek wraenie. Drizzt wyplua imi ich blunierczego brata, sczc wraz z nim jad ze swych delikatnych warg. Dinin rozsdnie przesun rk z podbrdka na usta, by zdusi nasuwajc mu si odpowied. Vierna, pomimo caej swojej wyranej niepoczytalnoci, bya w kocu wysok kapank, i lepiej byo jej nie denerwowa. Drizzt? spokojnie zapyta j Jarlaxle. Wasz brat? On nie jest moim bratem! krzykna Vierna, rzucajc si w stron biurka, jakby zamierzaa zaatakowa Jarlaxlea. Dinin nie przegapi delikatnego ruchu, dziki ktremu przywdca najemnikw przesun miotajc sztylety rk w pozycj gotow do rzutu. To zdrajca Domu DoUrden! wybuchna Vierna. Zdrajca wszystkich droww! Jej grymas sta si nagle umiechem, zym i paskudnym. Powicajc Drizzta, odzyskam ask Lloth, znw bd moga... Vierna przerwaa nagle, wyranie pragnc zachowa reszt swych planw dla siebie. Mwisz jak opiekunka Malice omieli si powiedzie Dinin. Ona rwnie rozpocza polowanie na naszego bra... na zdrajc. Pamitasz opiekunk Malice? spyta przymilnie Jarlaxle, uywajc myli nasuwajcych si dziki temu imieniu jako rodka na uspokojenie nadmiernie podekscytowanej Vierny. Malice, matk Vierny oraz opiekunk Domu DoUrden, spotkaa w kocu klska za niepowodzenie w schwytaniu oraz zabiciu zdradzieckiego Drizzta. Vierna rzeczywicie si uspokoia, po czym wpada w atak ironicznego miechu, cigncy si przez wiele minut. Widzisz, dlaczego ci wezwaem? Jarlaxle odezwa si do Dinina, nie zwracajc uwagi na kapank. Chcesz, ebym j zabi, zanim stanie si problemem? odpar rwnie niedbale Dinin. miech Vierny zamar, a jej rozszalae spojrzenie pado na jej bezczelnego brata. Wishya! krzykna i fala magicznej energii porwaa Dinina z jego stoka, ciskajc nim silnie o kamienn cian. Na kolana! rozkazaa Vierna, a Dinin, kiedy si pozbiera, pad na

kolana, przez cay czas spogldajc pusto na Jarlaxlea. Najemnik rwnie nie mg ukry swego zdumienia. Ostatni rozkaz by prostym czarem, ktry z pewnoci nie powinien tak atwo zadziaa na tak dowiadczonym wojowniku jak Dinin. Jestem w asce Lloth wyjania obydwu z nich Vierna, stojc idealnie prosto. Jeli mi si sprzeciwiacie, to w takim razie wy tej aski nie dowiadczycie, a dziki temu, i Lloth pobogosawi moje czary i kltwy przeciwko wam, nie obronicie si. Kiedy ostatnio syszelimy o Drizzcie, znajdowa si na powierzchni powiedzia Jarlaxle do Vierny, by zagodzi jej wzbierajc zo. Wedug wszelkich doniesie wci tam pozostaje. Vierna przytakna, przez cay czas umiechajc si dziwnie, a perowobiae zby kontrastoway silnie ze lnic, mahoniow skr. Owszem, pozostaje zgodzia si lecz Lloth pokazaa mi drog do niego, drog do chway. Jarlaxle i Dinin znw wymienili zdumione spojrzenia. Wedug nich sowa Vierny oraz sama Vierna brzmiay jak szalone. Jednak Dinin, wbrew swej woli i wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsdkowi, wci klcza.

Cz 1 INSPIRUJCY STRACH Miny niemal trzy dekady, odkd opuciem moj ojczyzn. Krtki okres czasu jak na miar elfa drowa, wydawa mi si jednak caym yciem. Wszystkim czego pragnem lub te wierzyem, e pragn, kiedy wyszedem z ciemnej groty Menzoberranzan, by prawdziwy dom, miejsce przyjani i spokoju, w ktrym mgbym zawiesi moje sejmitary nad poncym kominkiem i wymienia si opowieciami z zaufanymi towarzyszami. Wszystko to teraz znalazem u boku Bruenora, w godnych czci salach jego modoci. Rozwijamy si. Mamy pokj. Nosz sw bro tylko podczas piciodniowych podry pomidzy Mithrilow Hal a Silverymoon. Czy si myliem? Nie mam wtpliwoci ani te nigdy nie auj mojej decyzji opuszczenia niegodziwego wiata Menzoberranzan, teraz jednak zaczynam wierzy, w ciszy i pokoju, i moje pragnienia z tamtych dramatycznych czasw opieray si na nieuniknionej tsknocie za niedowiadczeniem. Nigdy nie znalem tak spokojnego istnienia, do ktrego tak usilnie dyem. Nie mog zaprzeczy, e moje ycie jest lepsze, tysickro lepsze ni wszystko, co kiedykolwiek znaem w Podmroku. Mimo to nie mog przypomnie sobie ostatniego razu, kiedy to czuem niepokj, inspirujcy strach przed nadchodzc walk, mrowienie pojawiajce si tylko wtedy, gdy w pobliu jest wrg lub te gdy trzeba stawi czoa wyzwaniu. Och, pamitam lak chwil, zaledwie rok temu, kiedy Wulfgar, Guenhwyvar i ja pracowalimy nad oczyszczeniem niszych tuneli Mithrilowej Hali, jednak owo uczucie, w dreszczyk strachu, ulecia dawno z moich wspomnie. Czy jestemy wic istotami czynu? Czy mwimy, e pragniemy tych oglnie przyjtych frazesw o wygodzie, kiedy, tak naprawd, prawdziw iskr ycia wzbudza w nas wyzwanie i przygoda? Musz przyzna, przynajmniej sobie, e nie wiem. Istnieje wszake jedna kwestia, co do ktrej nie mog si spiera,

jedna prawda, ktra niewtpliwie pomoe mi odpowiedzie na te pytania i ktra umieszcza mnie w szczliwej pozycji. Teraz bowiem, przy Bruenorze i jego pobratymcach, przy Wulfgarze, Catti-brie i Guenhwyvar, drogiej Guenhwyvar, sam wybieram swoje wasne przeznaczenie. Jestem teraz bezpieczniejszy ni kiedykolwiek wczeniej podczas moich szedziesiciu lat ycia. Nigdy wczeniej nie miaem lepszych moliwoci na przyszo, na trwajcy spokj oraz bezpieczestwo. Mimo to czuj si miertelny. Po raz pierwszy spogldam raczej na to, co mino, ni na to, co dopiero nadejdzie. Nie ma innego sposobu, by to wyjani. Czuj, e umieram, e te opowieci, ktre tak chciaem wymienia z przyjacimi, stan si wkrtce zatche, nie bdzie nic, co je zastpi. Jednak, jak znw sobie przypominam, sam dokonuj wyboru. Drizzt DoUrden

ROZDZIA 1 NADEJCIE WIOSNY Drizzt DoUrden szed powoli szlakiem w najbardziej na poudnie wysunitej odnodze Gr Grzbietu wiata, a niebo wok niego janiao. Daleko na poudnie, za rwnin, w stron Wiecznych Wrzosowisk, zauway blask ostatnich wiate w jakim odlegym miecie. Kiedy Drizzt min nastpny zakrt grskiego szlaku, daleko w dole dostrzeg mae miasto Settlestone. Barbarzycy, krewniacy Wulfgara z odlegej Doliny Lodowego Wichru, wanie rozpoczynali swoje poranne obowizki, starajc si doprowadzi ruiny z powrotem do porzdku. Drizzt obserwowa, jak ich sylwetki, malutkie z tej odlegoci, krztaj si, i przypomnia sobie nie tak odlegy czas, kiedy to Wulfgar i jego dumny lud przemierzali zamarznit tundr w krainie daleko na pnoc i zachd, po drugiej stronie wielkiego grskiego acucha, ptora tysica kilometrw std. Szybko zbliaa si wiosna, pora targowa, a wytrzymali mczyni i kobiety z Settlestone, pracujcy jako porednicy krasnoludw z Mithrilowej Hali, wkrtce poznaj wiksze bogactwo i wygod, ni kiedykolwiek mogliby sobie w ogle wyobrazi podczas swej poprzedniej egzystencji z dnia na dzie. Przybyli na wezwanie Wulfgara, walczyli dzielnie u boku krasnoludw w pradawnych salach i wkrtce zbior plony swej cikiej pracy, zostawiajc za sob swe nomadyczne zwyczaje, tak jak zostawili bezlitosny wiatr z Doliny Lodowego Wichru. Jake daleko wszyscy zaszlimy Drizzt stwierdzi do mronej pustki porannego powietrza i zachichota z powodu podwjnego znaczenia swoich sw, rozwaajc, e wanie wrci z Silverymoon, wspaniaego miasta daleko na wschodzie, miejsca, o ktrym myla, e nie znajdzie w nim nigdy akceptacji. Rzeczywicie, kiedy towarzyszy Bruenorowi i pozostaym w ich poszukiwaniach Mithrilowej Hali, zaledwie dwa lata temu, Drizzt zosta zawrcony sprzed ozdobnych bram Silverymoon. Zrobie a sto szedziesit mil w tydzie dobiega nieoczekiwana odpowied. Drizzt instynktownie opuci swe szczupe, czarne donie na rkojeci

sejmitarw, jednak jego umys docign refleks i uspokoi si natychmiast, rozpoznajc melodyjny gos z wicej ni lekkim krasnoludzkim akcentem. Chwil pniej Catti-brie, adoptowana ludzka crka Bruenora Battlehammera, wyonia si skocznie zza skay. Jej kasztanowa czupryna taczya na grskim wietrze, a ciemnoniebieskie oczy lniy niczym mokre klejnoty w wieym porannym powietrzu. Drizzt nie mg ukry umiechu na widok radosnej wiosny w krokach dziewczyny, ywotnoci, ktrej nie potrafiy osabi okrutne bitwy, w ktrych braa udzia w cigu ostatnich kilku lat. Nie mg te nie dostrzec fali ciepa, ktra oblaa go, gdy ujrza Catti-brie, mod kobiet, ktra znaa go lepiej ni ktokolwiek. Catti-brie rozumiaa Drizzta i akceptowaa za jego dobro, nie za za kolor skry, od dnia ich pierwszego spotkania w skalistej, smaganej wiatrem dolince ponad dekad temu, kiedy miaa zaledwie poow swego obecnego wieku. Mroczny elf czeka chwil duej, oczekujc, e zobaczy Wulfgara, majcego wkrtce zosta mem Catti-brie, wyaniajcego si za ni zza skay. Przebya du odlego bez eskorty stwierdzi Drizzt, kiedy barbarzyca si nie pojawi. Catti-brie skrzyowaa rce i opara si na jednej stopie, tupic niecierpliwie drug. A ty zaczynasz brzmie bardziej jak mj ojciec ni jak mj przyjaciel odpara. Nie widz adnej eskorty idcej szlakiem obok Drizzta DUrdena. Dobrze powiedziane przyzna drow tropiciel gosem penym szacunku i pozbawionym nawet krzty sarkazmu. ajajc go, moda kobieta przypomniaa mu wymownie, i potrafi o siebie zadba. Miaa ze sob krtki miecz krasnoludzkiej roboty, a pod futrzanym paszczem nosia solidny pancerz, rwnie doskonay, jak kolczuga, ktr Bruenor podarowa Drizztowi! Na ramieniu Catti-brie spoczywa swobodnie Taulmaril Poszukiwacz Serc, magiczny uk Anariel, najpotniejsza bro, jak kiedykolwiek widzia Drizzt. Poza tym, e Catti-brie bya tak doskonale wyposaona, zostaa wychowana wrd krzepkich krasnoludw, przez samego Bruenora, rwnie twardego jak grski kamie. Czy czsto obserwujesz wschodzce soce? spytaa Catti-brie, widzc, e Drizzt jest zwrcony na wschd.

Drizzt znalaz paski gaz, na ktrym mona byo usi, i wskaza Catti-brie, by do niego doczya. Obserwuj wit od moich pierwszych dni na powierzchni wyjani, zarzucajc swj zielony niczym las paszcz z powrotem na ramiona. Wtedy jednak pieko mnie silnie w oczy, przypominao, skd przybyem, jak przypuszczam. Teraz wszake, ku mojej uldze, widz, e mog znosi blask. I dobrze odrzeka Catti-brie. Popatrzya prosto we wspaniae oczy drowa, zmuszajc go, by spojrza na ni, na ten sam niewinny umiech, ktry ujrza tak wiele lat temu na owiewanym wiatrem zboczu w Dolinie Lodowego Wichru. Umiech jego pierwszej kobiecej przyjaciki. To pewne, e powiniene y w wietle soca, Drizzcie DoUrden cigna Catti-brie. W rwnym stopniu jak jakakolwiek osoba z mojej rasy, wedug mnie. Drizzt znw skierowa wzrok na wit i nie odpowiedzia. Catti-brie rwnie milczaa i siedzieli tak razem przez dug chwil, obserwujc budzcy si wiat. Przyszam tu, by si z tob zobaczy powiedziaa nagle Catti-brie. Drizzt spojrza na ni z zaciekawieniem, nie rozumiejc. To znaczy teraz wyjania moda kobieta. Doszo do nas, e pojawie si z powrotem w Settlestone i za kilka dni wrcisz do Mithrilowej Hali. Od tego czasu przychodziam tu codziennie. Drizzt nie zmieni wyrazu twarzy. Chcesz porozmawia ze mn na osobnoci? zapyta, by skoni j do odpowiedzi. Delikatne skinienie gow, kiedy Catti-brie odwrcia si z powrotem ku wschodniemu horyzontowi, ukazao Drizztowi, e co jest nie w porzdku. Nie wybacz ci, jeli nie bdzie ci na weselu rzeka cicho Cattibrie. Skoczywszy przygryza doln warg, jak zauway Drizzt, i pocigna nosem, cho staraa si jak moga, by wygldao to na pocztek przezibienia. Drizzt otoczy rk silne ramiona piknej kobiety. Czy cho przez chwil moga wierzy, nawet gdyby pomidzy mn a sal ceremonialn stay wszystkie trolle z Wiecznych Wrzosowisk, e mgbym nie przyj? Catti-brie odwrcia si do niego, zrwnujc si z nim wzrokiem, i umiechna szeroko, znajc odpowied. Zarzucia na niego ramiona,

obejmujc go mocno, po czym podniosa si, pocigajc go za sob. Drizzt stara si te odczu ulg, a przynajmniej sprawi, by uwierzya, e tak jest. Catti-brie wiedziaa od pocztku, i nie opuci lubu jej i Wulfgara, jego dwojga najdroszych przyjaci. Dlaczego wic te zy, to pociganie nosem nie wynikao z adnego rozpoczynajcego si kataru, zastanawia si spostrzegawczy tropiciel. Dlaczego Catti-brie musiaa przyj tu i spotka si z nim zaledwie kilka godzin od wejcia do Mithrilowej Hali? Nie zapyta jej o to, jednak niepokoio go to wicej ni troch. Za kadym razem, gdy w ciemnobrzowych oczach Catti-brie zbieraa si wilgo, niepokoio to Drizzta DoUrdena wicej ni troch. *** Czarne buty Jarlaxlea dudniy dononie o kamie, gdy kroczy samotnie krtym tunelem na zewntrz Menzoberranzan. Wikszo droww znajdujcych si w pojedynk poza wielkim miastem, w dziczy Podmroku, podjaby powane rodki ostronoci, jednak najemnik wiedzia, czego moe si spodziewa w tunelach, zna kade stworzenie w tym okrelonym regionie. Informacja bya mocn stron Jarlaxlea. Zwiadowcza sie Bregan Daerthe, bandy, ktr Jarlaxle zaoy i doprowadzi do wielkoci, bya bardziej rozwinita ni w jakimkolwiek domu droww. Jarlaxle wiedzia o wszystkim, co si stao albo te wkrtce si stanie, wewntrz miasta i poza nim, a uzbrojony w te informacje zdoa przetrwa stulecia jako pozbawiony domu banita. By ju tak dugo czci intryg Menzoberranzan, i nikt w miecie, moe poza wyjtkiem pierwszej opiekunki Baenre, nie zna pochodzenia przebiegego najemnika. Mia teraz na sobie sw lnic peleryn, jej magiczne barwy wznosiy si i opaday na jego zgrabnej sylwetce, za kapelusz o szerokim rondzie, obficie ozdobiony pirami diatrymy, wielkiego nielotnego ptaka z Podmroku, przykrywa jego ogolon na yso gow. Wski miecz taczcy na jednym biodrze oraz dugi sztylet na drugim byy jego jedyn widoczn broni, jednak ci, ktrzy znali przebiegego najemnika, zdawali sobie spraw, e posiada jej znacznie wicej, ukryt, lecz atw do wycignicia, jeli nadarzaa si okazja.

Przycigany ciekawoci Jarlaxle przyspieszy kroku. Zaraz gdy uwiadomi sobie dugo swych krokw, zmusi si do zwolnienia, przypominajc sobie, i chcia si stylowo spni na to niezwyke spotkanie, ktre zaaranowaa szalona Vierna. Szalona Vierna. Jarlaxle rozwaa przez dug chwil t myl, a nawet przesta maszerowa i opar si o cian tunelu, by przypomnie sobie liczne sowa wypowiedziane przez wysok kapank w przecigu ostatnich kilku tygodni. To, co z pocztku wydawao si desperacj, umykajc nadziej upadej szlachcianki bez adnej szansy na sukces, szybko stawao si zwartym planem. Jarlaxle towarzyszy w tym Viernie bardziej z podziwu i ciekawoci ni z rzeczywistego przekonania, i zabij, a nawet w ogle odnajd nieobecnego od dawna Drizzta. Co jednak najwyraniej prowadzio Viern Jarlaxle musia uwierzy, i bya to Lloth lub te jaki potny suga Pajczej Krlowej. Wygldao na to, e moce kapaskie powrciy do Vierny w peni i dostarczya ich sprawie wielu cennych informacji, a nawet doskonaego szpiega. Byli ju cakowicie pewni, gdzie znajduje si Drizzt DoUrden i Jarlaxle zaczyna wierzy, i zabicie tego zdradzieckiego drowa nie bdzie takie trudne. Buty najemnika obwieciy jego nadejcie, gdy stukajc nimi o kamie, okry ostatni zakrt tunelu, wchodzc do szerokiej, niskiej komnaty. Bya tam Vierna z Dininem. Jarlaxlea zastanowi fakt, e Vierna wydawaa si czu swobodniej tutaj w dziczy, ni jej brat (kolejna notatka wykonana w wyrachowanym umyle najemnika). Dinin spdzi wiele lat w tych tunelach, dowodzc grupami patrolowymi, jednak Vierna, jako osaniana szlachetna kapanka, rzadko opuszczaa miasto. Jeli jednak kapanka szczerze wierzya, i idzie z bogosawiestwem Lloth, to nie miaa si czego obawia. Dostarczye nasz dar dla czowieka? spytaa nagle z pilnoci w gosie Vierna. Jarlaxleowi wydawao si, i wszystko w jej yciu stao si pilne. Nage pytanie, nie poprzedzone adnym powitaniem ani nawet uwag, e si spni, zbio najemnika na chwil z tropu, spojrza wic na Dinina, ktry odpowiedzia bezradnym wzruszeniem ramion. Podczas gdy w oczach Vierny pony aroczne ognie, u Dinina wida byo jedynie rezygnacj.

Czowiek ma kolczyk odpar Jarlaxle. Vierna podniosa piaski przedmiot w ksztacie dysku, pokryty rysunkami odpowiadajcymi tym na cennym kolczyku. Jest zimny wyjania przejechawszy doni po metalicznej powierzchni dysku a wic nasz szpieg jest ju daleko od Menzoberranzan. Wraz z cennym podarunkiem stwierdzi Jarlaxle z lekk nut sarkazmu. To byo konieczne i popchnie nasz spraw do przodu warkna na niego Vierna. Jeli czowiek okae si tak cennym informatorem, jak ci si wydaje doda pewnie Jarlaxle. Wtpisz w niego? sowa Vierny odbiy si echem w tunelach, wzbudzajc jeszcze wikszy niepokj w Dininie i brzmic wyranie jak groba dla najemnika. To Lloth mnie do niego doprowadzia cigna Vierna z wyran kpin. Lloth ukazaa mi drog do odzyskania honoru mojej rodziny. Nie wtp... Nie wtpi w nic, w co zaangaowana jest nasza bogini szybko przerwa Jarlaxle. Kolczyk, twj sygnalizator, zosta dostarczony, tak jak polecia, a czowiek ju jest dawno w drodze. Najemnik pochyli si w penym szacunku niskim ukonie, dotykajc szerokiego kapelusza. Vierna uspokoia si i wygldaa na uagodzon. Jej czerwone oczy zalniy ochoczo, a na twarz wpez diabelski umiech. A gobliny? spytaa gosem ociekajcym niecierpliwoci. Wkrtce nawi kontakt z chciwymi krasnoludami odpowiedzia Jarlaxle. Ku ich zgubie, bez wtpienia. W pobliu goblinw znajduj si moi zwiadowcy. Jeli wasz brat pojawi si w nieuniknionej bitwie, bdziemy o tym wiedzie. Najemnik ukry swj umiech na widok wyranego zadowolenia Vierny. Kapanka chciaa od nieszczsnego plemienia goblinw uzyska jedynie potwierdzenie miejsca pobytu swego brata, lecz Jarlaxle mia wicej na myli. Gobliny i krasnoludy darzyy si obopln nienawici, rwnie intensywn, jak drowy oraz ich elfi kuzyni z powierzchni, i kade spotkanie tych grup zapewniao walk. Jak lepsz moliwo mg mie Jarlaxle, by zmierzy poziom krasnoludzkich zabezpiecze? I krasnoludzkich saboci.

Bowiem, podczas gdy pragnienia Vierny byy skupione wszystkim, czego chciaa, bya mier jej zdradzieckiego brata Jarlaxle spoglda na szerszy obraz, zastanawia si, jak te kosztowne poszukiwania w pobliu powierzchni, a moe nawet na niej, mog przynie wikszy zysk. Vierna potara o siebie domi i odwrcia gwatownie w stron swego brata. Jarlaxle niemal rozemia si na gos na widok bezowocnej prby Dinina naladowania rozradowanej miny jego siostry. Vierna bya zbyt przejta, by dostrzec wyrany faszywy krok swego mniej entuzjastycznie nastawionego brata. Gobliska hoota zna swoje perspektywy? spytaa najemnika, lecz sama sobie odpowiedziaa, zanim jeszcze Jarlaxle zdoa si odezwa Oczywicie nie ma adnych perspektyw! Jarlaxle poczu nag potrzeb przekucia jej baki z gorliwoci. A co, jeli gobliny zabij Drizzta? spyta niewinnie. Twarz Vierny wykrzywia si dziwacznie i z jej pierwszych bezskutecznych prb odpowiedzi wyniko jedynie jkanie. Nie! zdecydowaa w kocu. Wiemy, e kompleks zamieszkuje ponad tysic krasnoludw, by moe dwa lub trzy razy tyle. Plemi goblinw zostanie zmiadone. Jednak krasnoludy oraz ich sprzymierzecy odnios pewne ofiary uzna Jarlaxle. Nie Drizzt! nieoczekiwanie odpowiedzia Dinin. W jego ponurym tonie nie byo ani ladu kompromisu i nie usysza od adnego z towarzyszy jakiegokolwiek argumentu. aden goblin nie zabije Drizzta. Bro adnego goblina nie zbliy si do jego ciaa. Pochwalajcy umiech Vierny ukaza, e nie dostrzegaa szczerego przeraenia, kryjcego si za sowami Dinina. Tylko on przetrwa z caej grupy, ktra walczya z Drizztem. Tunele z powrotem do miasta s czyste? Vierna spytaa Jarlaxlea, a ujrzawszy jego skinienie, szybko odesza, nie majc wicej czasu do zmarnowania. Chciaby, eby si to skoczyo odezwa si najemnik do Dinina, gdy zostali sami. Nie spotkae mojego brata odpowiedzia pewnym gosem Dinin, a jego rka instynktownie podya do rkojeci wspaniaego drowiego

miecza, jakby samo napomknicie o Drizzcie ustawiao go w pozycji obronnej. Przynajmniej nie w walce. Boisz si, Khalabbilul pytanie to uderzyo prosto w poczucie honoru Dinina, zabrzmiao bardziej jak urganie. Mimo to wojownik nie prbowa zaprzeczy. Powiniene ba si rwnie swojej siostry stwierdzi Jarlaxle, doskonale wiedzc, o czym mwi. Dinin zrobi min pen obrzydzenia. Rozmawiaa z ni Pajcza Krlowa albo te ktry ze sug Lloth doda Jarlaxle w rwnym stopniu do siebie, jak i do swego roztrzsionego towarzysza. Na pierwszy rzut oka obsesja Vierny wydawaa si zrodzona z desperacji, jednak Jarlaxle wystarczajco dugo przebywa w chaosie Menzoberranzan, by zda sobie spraw, e wiele innych potnych postaci, wliczajc w to opiekunk Baenre, miao podobne, gwatowne fantazje. Niemal kada wana osoba w Menzoberranzan, wliczajc w to czonkinie rady rzdzcej, dosza do wadzy dziki czynom, ktre wydaway si podyktowane desperacj, przedara si przez kolczast pajczyn chaosu, by odnale chwa. Czy Vierna moga by nastpn, ktra wkracza na ten niebezpieczny teren?

ROZDZIA 2 RAZEM Spogldajc na pync daleko pod nim, w dolinie, rzek Surbrin, Drizzt wkroczy wczesnym popoudniem tego samego dnia przez wschodni bram Mithrilowej Hali. Catti-brie wlizgna si do rodka jaki czas przed nim, by oczekiwa na niespodziank. Krasnoludzcy stranicy powitali drowa tropiciela, jakby by jednym z ich brodatego ludu. Drizzt nie mg zaprzeczy fali ciepa, ktra przepyna przez niego na ich otwarte powitanie, cho nie byo ono nieoczekiwane, bowiem krewniacy Bruenora uznawali go za przyjaciela od czasw Doliny Lodowego Wichru. Drizzt nie potrzebowa eskorty w krtych korytarzach Mithrilowej Hali i nie chcia jej, wolc zosta sam wraz z tak wieloma emocjami i wspomnieniami, ktre zawsze przychodziy do niego, gdy pokonywa ten fragment grnego kompleksu. Przeszed przez nowy most nad wwozem Garumna. By on budowl z piknego, wznoszcego si ukiem kamienia, przecinajc dziesitki metrw gbokiej jamy. W tym miejscu Drizzt utraci na zawsze Bruenora, a przynajmniej tak myla, bowiem widzia, jak krasnolud opada w d, w pozbawione wiata gbiny, na grzbiecie poncego smoka. Nie mg powstrzyma umiechu, gdy to wspomnienie doszo do koca trzeba byo czego wicej ni smok, by zabi potnego Bruenora Battlehammera! Zbliajc si do koca dugiego bezmiaru, Drizzt zauway, i nowe wieyczki stranicze, ktrych budow rozpoczto zaledwie dziesi dni wczeniej, byy ju niemal skoczone przedsibiorcze krasnoludy powicay si swej pracy z absolutnym oddaniem. Mimo to kady z zapracowanych robotnikw podnosi wzrok, by spojrze na przechodzcego drowa i pozdrowi go. Drizzt skierowa si do gwnych korytarzy wychodzcych z ogromnej komnaty na poudnie od mostu, a drog wskazyway mu odgosy jeszcze wikszej iloci motw. Tu za komnat oraz maym przedsionkiem wszed do szerokiego oraz wysokiego korytarza, praktycznie kolejnego pomieszczenia samego w sobie, gdzie ciko pracowali najlepsi

rzemielnicy w Mithrilowej Hali, rzebic w kamiennej cianie podobizn Bruenora Battlehammera w odpowiedniej dla niej miejscu obok pomnikw krlewskich przodkw Bruenora, jego siedmiu poprzednikw na tronie. Nieza robota, co drowie? dobiego woanie. Drizzt odwrci si, by spojrze na niskiego, okrgego krasnoluda z podcit krtko t brod, ledwo sigajc grnej czci jego szerokiego torsu. Mio ci spotka, Cobble powita Drizzt mwicego. Bruenor ostatnio wyznaczy krasnoluda witym kapanem hali, niezwykle cenion pozycj. Pasuje? spyta Cobble, wskazujc na siedmiometrow rzeb aktualnego krla Mithrilowej Hali. Dla Bruenora powinna mie trzydzieci metrw wysokoci odpar Drizzt, a dobroduszny Cobble zatrzs si ze miechu. Trwa on jeszcze, odbijajc si echem za Drizztem przez wiele krokw, gdy drow znw przemierza krte korytarze. Wkrtce dotar do regionu sali wyszego poziomu, miasta ponad wspaniaym Podmiastem. W tej okolicy mieszkali Catti-brie i Wulfgar, podobnie jak przez wikszo czasu Bruenor, kiedy przygotowywa si do wiosennego okresu handlowego. Wikszo z pozostaych dwudziestu piciu setek krasnoludw klanu znajdowao si daleko niej, w kopalniach i w Podmiecie, jednak ci w tym regionie byli dowdcami stray oraz elitarnymi onierzami. Nawet Drizzt, tak mile widziany w domu Bruenora, nie mg wej do krla nie zaanonsowany i bez eskorty. Krpy kawa krasnoluda z kwan min oraz dug, brzow brod, ktr mia zatknit za szeroki, wysadzany klejnotami pas, zaprowadzi Drizzta ostatnim korytarzem do sali audiencyjnej Bruenora na grnym poziomie. Genera Dagna, jak si nazywa, by osobistym sucym krla Harbrommea z cytadeli Adbar, najpotniejszej krasnoludzkiej fortecy w pnocnych krainach, jednak opryskliwy krasnolud przyby tu na czele wojsk z cytadeli Adbar, by pomc Bruenorowi odzyska jego pradawn ojczyzn. Po wygranej wojnie wikszo krasnoludw z Adbar odesza, jednak Dagna oraz dwa tysice innych pozostao po oczyszczeniu Mithrilowej Hali, przysigajc lojalno wobec klanu Battlehammer i dajc Bruenorowi solidn si, za pomoc ktrej mg broni bogactw

krasnoludzkiej fortecy. Dagna zosta z Bruenorem, by suy mu za doradc oraz dowdc wojsk. Nie stara si udawa mioci do Drizzta, lecz z pewnoci nie by na tyle gupi, by obrazi Drizzta, pozwalajc, by jaki pomniejszy suga eskortowa drowa do krasnoludzkiego krla. Mwiem ci, e wrci Drizzt usysza gos Bruenora zza otwartych drzwi, gdy zbliali si do sali audiencyjnej. Elf nie opuciby czego takiego jak twoje wesele! Widz, e si mnie spodziewaj odezwa si Drizzt do Dagny. Syszelimy, e jeste w pobliu od ludzi z Settlestone odpar opryskliwy genera, nie spogldajc na Drizzta, gdy mwi. Uznalimy, e moesz si pojawi kadego dnia. Drizzt wiedzia, e genera krasnolud wrd krasnoludw, jak mawiali inni nie ceni go zbyt wysoko, podobnie zreszt jak kadego, wliczajc w to Wulfgara i Catti-brie, kto nie by krasnoludem. Mroczny elf umiechn si jednak, przyzwyczai si bowiem do takich uprzedze i wiedzia, i Dagna jest dla Bruenora wanym sprzymierzecem. Witajcie powiedzia Drizzt do swych trojga przyjaci, wchodzc do pomieszczenia. Bruenor siedzia na swym kamiennym tronie, a Wulfgar i Catti-brie znajdowali si po bokach. A wic ci si udao powiedziaa beznamitnie Catti-brie, udajc brak zainteresowania. Drizzt umiechn si lekko. Najwidoczniej nie powiedziaa nikomu, e spotkaa go tu za wschodnimi wrotami. Nie zaplanowalimy tego doda Wulfgar, gigantyczny mczyzna z wielkimi miniami jak postronki, dugimi i falujcymi blond lokami, oraz oczyma koloru krystalicznego bkitu nieba krain pnocnych. Modl si, aby znalazo si jedno dodatkowe miejsce przy stole. Drizzt umiechn si i skoni nisko w wyrazie przeprosin. Wiedzia, e zasuguje na ich nagan. Ostatnio czsto nie byo go dugo, czasami cae tygodnie. Ba! parskn rudobrody Bruenor. Mwiem wam, e wrci, tym razem by zosta! Drizzt potrzsn gow, wiedzc, e wkrtce znw odejdzie, szukajc... czego. Polujesz na zabjc, elfie? usysza pytanie Bruenora. Nigdy, pomyla natychmiast Drizzt. Krasnoludowi chodzio

o Artemisa Entreri, najbardziej znienawidzonego przeciwnika Drizzta, pozbawionego serca morderc rwnie wywiczonego we wadaniu ostrzem jak drow tropiciel, i zdeterminowanego ogarnitego obsesj! by pokona Drizzta. Entreri i Drizzt walczyli w Calimporcie, miecie daleko na poudnie, a Drizzt szczliwie uzyska przewag, zanim wydarzenia ich rozdzieliy. Pod wzgldem emocjonalnym Drizzt doprowadzi niedokoczon walk do rozstrzygnicia i uwolni si od podobnej obsesji wobec Entreriego. Drizzt ujrza w zabjcy siebie, ujrza, kim mgby si sta, gdyby pozosta w Menzoberranzan. Nie mg znie tego widoku, pragn go zniszczy. Catti-brie, droga i zawikana Catti-brie, ukazaa Drizztowi prawd, o Entrerim i o nim samym. Gdyby drow nigdy wicej nie zobaczy ju Entreriego, byby zdecydowanie szczliwsz osob. Nie pragn znw go spotka odpowiedzia Drizzt. Spojrza na Catti-brie, ktra siedziaa obojtnie. Mrugna przebiegle do drowa, by ukaza, e go rozumie i popiera. W szerokim wiecie istnieje wiele widokw, drogi krasnoludzie cign Drizzt ktrych nie mona zobaczy z cieni, wiele odgosw przyjemniejszych ni brzk stali oraz wiele zapachw lepszych ni smrd mierci. Przygotujcie nastpn uczt! parskn Bruenor, zrywajc si ze swego kamiennego fotela. Z pewnoci elf skierowa oczy na nastpne wesele! Drizzt pozwoli, by ta uwaga przesza bez odpowiedzi. Do pomieszczenia wpad kolejny krasnolud, po czym wyszed, wycigajc Dagn za sob. Chwil pniej podenerwowany genera wrci. Co jest? mrukn Bruenor. Nastpny go wyjani Dagna, a kiedy to mwi, do komnaty wkroczy radonie halfling z okrgym brzuchem. Regis! krzykna zdumiona Catti-brie i wraz z Wulfgarem podbiega, by przywita przyjaciela. Nieoczekiwanie picioro towarzyszy znw byo razem. Pasibrzuch! Bruenor krzykn swe zwyczajowe przezwisko dla wiecznie godnego halflinga. Co na dziewi piekie... No wanie, co, pomyla Drizzt, dziwic si, e nie zauway

podrnika na szlaku do Mithrilowej Hali. Przyjaciele zostawili Regisa w Calimporcie, ponad ptora tysica kilometrw std, na czele gildii zodziei, ktr towarzysze pozbawili gw, ratujc halflinga. Mylelicie, e strac tak okazj? prychn Regis, wrcz obraony, e Bruenor w niego zwtpi. Wesele dwojga moich najdroszych przyjaci? Catti-brie obja go mocno i wygldao na to, e niezmiernie mu si to podoba. Bruenor spojrza z zaciekawieniem na Drizzta i potrzsn gow, uwiadamiajc sobie, e drow nie potrafi wyjani tej niespodzianki. Skd wiedziae? krasnolud spyta halflinga. Nie doceniasz swojej sawy, krlu Bruenorze odpar Regis, wykonujc ukon, w wyniku ktrego jego brzuch przela si nad cienkim paskiem. Drizzt zauway rwnie, e w wyniku skonu halfling zadzwoni. Kiedy Regis si pochyli, zadzwonia setka klejnotw oraz tuzin pkatych sakiewek. Regis zawsze lubi ozdoby, jednak Drizzt nigdy nie widzia, by halfling obwiesza si z takim przepychem. Mia na sobie wy sadzan klejnotami kurtk i wicej biuterii, ni Drizzt widzia kiedykolwiek w jednym miejscu, wliczajc w to magiczny, hipnotyzujcy, rubinowy wisiorek. Zostaniesz na duej? zapytaa Catti-brie. Nie spiesz si odrzek Regis. Czy mgbym dosta pokj spyta Bruenora eby pooy swe rzeczy i odpocz po dugiej drodze? Zajmiemy si tym zapewnia go Catti-brie, zaraz gdy Drizzt i Bruenor jeszcze raz wymienili spojrzenia. Obydwaj myleli o tym samym byo niezwyke, aby wadca skrytobjczej, wykorzystujcej kad nadarzajc si okazj gildii zodziei, pozwala sobie na pozostawienie jej bez kontroli na jakikolwiek okres czasu. A co z twoj sub? Bruenor zada pytanie, ktre zawiso ciko w powietrzu. Och wyjka halfling. Ja... przybyem sam. Poudniowcy nie znosz dobrze chodu pnocnej wiosny, wiecie przecie. C, trzeba wic si tob zaj odezwa si Bruenor. Z pewnoci nadesza kolej, ebym ja wystawi uczt, aby zadowoli twj brzuch.

Drizzt zaj miejsce przy krlu krasnoludw, gdy pozostaa trjka opuszczaa komnat. Niewiele osb w Calimporcie syszao kiedykolwiek moje imi, elfie stwierdzi Bruenor, gdy zostali sami z Drizztem. I kto na poudnie od Longsaddle wie o weselu? Chytra mina Bruenora pokazywaa, e dowiadczony krasnolud dokadnie podziela odczucia Drizzta. Z pewnoci ten may przynis ze sob troch swych skarbw, co? spyta krasnoludzki krl. On ucieka odpar Drizzt. Znw wpakowa si w kopoty parskn Bruenor albo jestem brodatym gnomem! *** Pi posikw dziennie mrukn Bruenor do Drizzta, gdy drow i halfling przebywali ju w Mithrilowej Hali przez pi dni. A porcje wiksze ni powinien mc w sobie pomieci! Drizzt, zawsze oczarowany apetytem Regisa, nie mia odpowiedzi dla krla krasnoludw. Razem obserwowali Regisa z drugiej strony sali, wpychajcego ks za ksem w swe aroczne usta. Dobrze, e otwieramy nowe tunele mrukn Bruenor. Bd potrzebowa sporych zapasw mithrilu, by mc go wyywi. Jakby wzmianka Bruenora o nowych zoach bya wskazwk, do sali jadalnej wszed genera Dagna. Najwyraniej nie bdc zainteresowany jedzeniem, opryskliwy brzowobrody krasnolud odesa sucego i skierowa si prosto przez komnat do Drizzta i Bruenora. To bya krtka wycieczka rzuci Bruenor do Drizzta, gdy zauwayli krasnoluda. Dagna wyszed jeszcze tego poranka, prowadzc ostatni grup zwiadowcz do nowych z w najgbszych kopalniach, daleko na zachd od Podmiasta. Kopoty czy skarby? Drizzt spyta retorycznie, a Bruenor tylko wzruszy ramionami, zawsze oczekujc i w sekrecie majc nadziej na jedno i drugie. Mj krlu przywita si Dagna, stajc przed Bruenoremi wymownie nie spogldajc na mrocznego elfa. Pochyli si w niskim ukonie, a jego twarda jak skaa mina nie dawaa adnych wskazwek, ktre

z przypuszcze Drizzta mogoby by suszne. Mithril? spyta z nadziej Bruenor. Dagna wyglda na zaskoczonego tym bezceremonialnym pytaniem. Tak powiedzia w kocu. Tunel za zapiecztowanymi drzwiami przechodzi w cakowicie nowy kompleks, bogaty w rud, z tego co moemy stwierdzi. Legenda o twoim wyczuwajcym klejnoty nosie powiksza si coraz bardziej, mj krlu. Znw si ukoni, tym razem niej ni za pierwszym razem. Wiedziaem to wyszepta Bruenor do Drizzta. Zszedem tam kiedy, zanim jeszcze wyrosa mi broda. Zabiem ettina... Ale mamy kopoty przerwa Dagna z wci beznamitn twarz. Bruenor czeka i czeka, a zmczony krasnolud wyjani. Kopoty? zapyta w kocu, zdajc sobie spraw, e Dagna przerwa dla osignicia dramatycznego efektu, i e uparty genera milczaby najprawdopodobniej do koca dnia, gdyby Bruenor go nie ponagli. Gobliny rzek zowieszczo Dagna. Bruenor parskn. Wydawao mi si, e mwie co o kopotach? Spore plemi cign Dagna. Moe liczy setki. Bruenor spojrza na Drizzta i z iskier w lawendowych oczach wyczyta, i wieci nie niepokoiy bardziej jego przyjaciela ni jego samego. Setki goblinw, elfie rzek z chytrym umiechem Bruenor. Co o tym sdzisz? Drizzt nie odpowiedzia, umiecha si tylko, pozwalajc, by bysk w jego oczach mwi za siebie. Czasy od odzyskania Mithrilowej Hali nie obfitoway w wydarzenia. Jedynym metalem brzczcym w krasnoludzkich tunelach byy kilofy i opaty grnikw oraz moty rzemielnikw, za szlaki pomidzy Hal a Settlestone rzadko byy niebezpieczne lub stanowiy jakiekolwiek wyzwanie dla wyszkolonego Drizzta. Nowe wieci byy szczeglnie interesujce dla drowa. Drizzt by tropicielem powicajcym si bronieniu dobrych ras i gardzi dugoramiennymi, cuchncymi goblinami bardziej ni jakkolwiek inn z ras na wiecie. Bruenor zaprowadzi ich dwch do stou Regisa, cho wszystkie pozostae stoy w duej sali byy puste. Kolacja si skoczya prychn rudobrody krasnolud, odsuwajc gwatownie talerze sprzed

halflinga i zrzucajc je z trzaskiem na podog. Id po Wulfgara warkn Bruenor prosto w niedowierzajc twarz halflinga. Masz go do mnie przyprowadzi, zanim dolicz do pidziesiciu. Jeli zajmie ci to duej, obetn ci porcje o poow! Regis natychmiast znikn za drzwiami. Na skinienie Bruenora Dagna wycign z kieszeni bryk wgla i naszkicowa na stole pobien map nowego regionu, pokazujc Bruenorowi, gdzie napotkali lady goblinw i gdzie dalszy zwiad wskaza na gwn siedzib. Obydwch krasnoludw interesoway najbardziej obrobione tunele, z ich rwnymi podogami i ociosanymi cianami. Dobre, by zaskoczy gupie gobliny Bruenor wyjani Drizztowi z przebiegym mrugniciem. Wiedziae, e tam s gobliny oskary go Drizzt, zdajc sobie spraw, e Bruenor by bardziej wystraszony, a mniej zdumiony, wiadomociami o potencjalnych przeciwnikach ni o potencjalnych bogactwach. Uznaem, e mog tam by przyzna Bruenor. Widziaem je tam kiedy, jednak po pojawieniu si smoka mj ojciec i jego onierze nie mieli czasu, by wypleni to robactwo. Mimo to byo to dawno, dawno temu, elfie krasnolud pocign za sw dug, rud brod, by zaakcentowa swe sowa i nie mogem by pewien, czy wci tam s. Co nam zagraa? dobieg zza nich dwiczny baryton. Ponad dwumetrowy barbarzyca podszed do stou i pochyli si nad schematem Dagny. Tylko gobliny odpar Bruenor. Wezwanie do wojny! rykn Wulfgar, uderzajc Aegisfangiem, potnym motem bojowym, ktry wyku dla niego Bruenor, o otwart do. Wezwanie do zabawy sprostowa Bruenor wraz z Drizztem, kiwajc gowami i chichoczc. Jeli mnie oczy nie myl, to wy dwaj wygldacie na chtnych do zabijania wtrcia si Catti-brie, stajc za Regisem. Moemy si zaoy odpar Bruenor. Znalelicie jakie gobliny w ich norze, nie przeszkadzajce nikomu, i planujecie je wymordowa cigna Catti-brie w obliczu sarkazmu swego ojca.

Kobieta! krzykn Wulfgar. Zamylony umiech Drizzta rozpyn si w mgnieniu oka, zastpiony wyrazem zdumienia, gdy przyglda si pogardliwej minie ogromnego barbarzycy. Ciesz si z tego odpowiedziaa spokojnie Catti-brie, bez wahania i nie dajc si wytrci z waniejszej dyskusji z Bruenorem. Skd wiesz, czy gobliny chc walki? spytaa krla. I czy w ogle ci to obchodzi? W tych tunelach jest mithril odrzek Bruenor, jakby to miao zakoczy ktni. A wic czy nie jest to mithril goblinw? zapytaa niewinnie Cattibrie. Zgodnie z prawem? Nie na dugo wtrci si Dagna, jednak Bruenor nie mg ju doda adnych byskotliwych uwag, zbity z tropu zdumiewajcym szeregiem do oskarajcych pyta swej crki. Walka jest dla was waniejsza, dla was wszystkich cigna dalej Catti-brie, kierujc swe rozumne niebieskie oczy na caa czwrk ni jakiekolwiek skarby, ktre tam bdzie mona znale. Jestecie dni podniecenia. Poszlibycie za goblinami, nawet jeli w tych tunelach nie byoby nic poza nagim i bezwartociowym kamieniem! Nie ja wtrci si Regis, cho nikt nie zwrci na niego wikszej uwagi. To s gobliny powiedzia do niej Drizzt. Czy to nie w wyniku najazdu goblinw twj ojciec straci ycie? Ano zgodzia si Catti-brie. I jeli kiedykolwiek odnajd to plemi, to wiedzcie, e zgin za swj niegodziwy czyn. Czy s jednak spokrewnione z tym plemieniem, znajdujcym si ponad ptora tysica kilometrw stamtd? Gobliny to gobliny! warkn Bruenor. Czyby? odpara Catti-brie, krzyujc przed sob rce. A drowy s drowami? Co to za gadanie? spyta Wulfgar, mierzc wzrokiem sw przysz maonk. Gdybycie znaleli mrocznego elfa wdrujcego waszymi tunelami Catti-brie rzeka do Bruenora, cakowicie ignorujc Wulfgara, nawet mimo tego, e stan spiesznie przy niej czy narysowalibycie swoje plany i zabilibycie go?

Bruenor rzuci lekko zawstydzone spojrzenie w stron Drizzta, lecz drow znw si umiecha, rozumiejc dokd doprowadzio ich rozumowanie Catti-brie i gdzie uwizio upartego krla. Jeli zabilibycie go, a tym drowem byby Drizzt DoUrden, to czy mielibycie kogo, kto posiadaby wystarczajco wiele cierpliwoci, by siedzie przy was i sucha waszych przemdrzaych przechwaek? skoczya moda kobieta. Przynajmniej zabibym ci czysto mrugn Bruenor do Drizzta, a jego pycha pka jak baka. miech Drizzta dobywa si prosto z jego odka. A wic rozmowa powiedzia w kocu. Zgodnie ze sowami naszej rozsdnej modej przyjaciki, musimy przynajmniej da szans goblinom, by wyjaniy swoje zamiary. Przerwa i spojrza z przebieg min na Catti-brie, a jego lawendowe oczy wci byszczay, wiedzia bowiem, czego mona si spodziewa po goblinach. Zanim je zabijemy. Czysto doda Bruenor. Ona nic o tym nie wie! zacz narzeka Wulfgar, znw wzbudzajc napicie. Drizzt uciszy go chodnym spojrzeniem, najgroniejszym, jakie kiedykolwiek zostao wymienione pomidzy mrocznym elfem a barbarzyc. Catti-brie przeniosa wzrok z jednego na drugiego, z twarz pen blu, po czym chwycia Regisa za rami i razem opucili komnat. Bdziemy rozmawia z band goblinw? spyta z niedowierzaniem Dagna. Ach, zamknij si odpowiedzia Bruenor, uderzajc domi o st i jeszcze raz obserwujc map. Mino kilka chwil, zanim zda sobie spraw, e Wulfgar i Drizzt nie zakoczyli swej milczcej wymiany spojrze. Bruenor dostrzeg w cieniu wzroku Drizzta zakopotanie, jednak patrzc na barbarzyc, nie znalaz adnej wskazwki, i ten incydent bdzie atwo zapomniany. *** Drizzt opar si o kamienn cian w korytarzu przed pokojem Cattibrie. Przyszed tu porozmawia z mod kobiet, dowiedzie si,

dlaczego tak j to obchodzio, dlaczego bya tak nieugita w kwestii negocjacji z plemieniem goblinw. Catti-brie zawsze dawaa wyjtkow perspektyw wyzwaniom stajcym przed pitk towarzyszy, jednak tym razem wydawao si Drizztowi, i kierowao ni co innego, e to nie gobliny naday aru jej sowom. Opierajc si o cian za drzwiami, mroczny elf zacz rozumie. Nie pjdziesz! mwi Wulfgar. Tam bdzie walka, pomimo twoich prb, by jej zapobiec. To s gobliny. Nie negocjuj z krasnoludami! Jeli tam bdzie walka, to dlaczego mnie tam nie chcesz? odpara Catti-brie. Nie pjdziesz. Drizzt potrzsn gow, syszc ostateczno w gosie Wulfgara i mylc, e nigdy wczeniej nie sysza, by mwi w ten sposb. Zmieni jednak zdanie, przypomniawszy sobie, jak pierwszy raz spotka nieokrzesanego, modego barbarzyc, upartego, dumnego i mwicego prawie tak bezmylnie jak teraz. Drizzt czeka a Wulfgar wrci do swego pokoju. Drow opiera si niedbale o cian, opierajc nadgarstki na zakrzywionych rkojeciach swych magicznych sejmitarw i odrzuciwszy z ramion zielony paszcz. Bruenor po mnie posya? spyta Wulfgar, zdumiony dlaczego Drizzt wszed do jego komnaty. Drizzt popchn drzwi, by si zamkny. Nie jestem tu dla Bruenora wyjani pewnym gosem. Wulfgar wzruszy ramionami, nie chwytajc. Witaj wic z powrotem powiedzia, a w owym powitaniu wyczuwao si pewne napicie. Zbyt czsto jeste poza Hal. Bruenor pragnie twojego towarzystwa... Jestem tu dla Catti-brie przerwa Drizzt. Jasnobkitne oczy barbarzycy zmruyy si natychmiast i wyprostowa ramiona oraz szczk. Wiem, e si z tob spotkaa rzek. Na szlaku, zanim si zjawie. Zakopotanie przecio twarz Drizzta, gdy usysza w tonie Wulfgara wrogo. Co obchodzio Wulfgara, e Catti-brie si z nim spotkaa? Co, na dziewi piekie, dziao si z jego wielkim przyjacielem? Regis mi powiedzia wyjani Wulfgar, najwyraniej le rozumiejc zdumienie Drizzta. W oku barbarzycy pojawi si wyraz wyszoci, jakby wierzy, i owa sekretna informacja da mu jak przewag.

Drizzt potrzsn gow i odsun szczupymi palcami z czoa swe gste, biae wosy. Nie jestem tu z powodu adnego spotkania na szlaku powiedzia ani niczego, co Catti-brie do mnie powiedziaa. Wci opierajc wygodnie nadgarstki na rkojeciach broni, Drizzt przeszed przez rozlegy pokj, stajc po przeciwlegej stronie duego ka. Cokolwiek jednak mwi do mnie Catti-brie musia doda to nie twoja sprawa. Wulfgar nawet nie mrugn, jednak Drizzt widzia, e barbarzyca musi si niezwykle kontrolowa, by nie rzuci si na niego przez ko. Drizzt, ktry uwaa, e zna dobrze Wulfgara, ledwo mg w to uwierzy. Jak miesz? Wulfgar warkn przez zacinite zby. Ona jest moj... Jak miem? odrzuci Drizzt. Mwisz o Catti-brie tak, jakby bya twoj wasnoci. Syszaem, jak jej mwie, jak jej rozkazywae, by pozostaa tu, kiedy my pjdziemy na gobliny. Przekraczasz granice ostrzeg Wulfgar. Sapiesz jak pijany ork dorzuci Drizzt i pomyla, e ta analogia dziwnie pasuje. Wulfgar wzi gboki oddech, wypinajc sw wielk pier, by si uspokoi. Jeden krok zanis go wzdu ka do ciany, w poblie hakw trzymajcych jego wspaniay mot bojowy. Kiedy bye moim nauczycielem powiedzia spokojnie Wulfgar. Zawsze byem twoim przyjacielem odpar Drizzt. Wulfgar zmierzy go gniewnym spojrzeniem. Mwisz do mnie jak ojciec do dziecka. Strze si, Drizzcie DoUrden, ju nie jeste moim nauczycielem. Drizzt prawie si przewrci, zwaszcza gdy Wulfgar, wci spogldajc na niego gronie, zdj ze ciany Aegis-fanga, potny mot bojowy. Czy teraz ty jeste nauczycielem? spyta mroczny elf. Wulfgar skin powoli gow po czym zamruga ze zdziwienia, gdy w doniach Drizzta pojawiy si nagle sejmitary. Bysk, magiczne ostrze, ktre da drowowi czarodziej Malchor Harpell, zalnio jasnoniebieskim pomieniem. Pamitasz, jak pierwszy raz si spotkalimy? zapyta mroczny elf.

Obszed nogi ka, rozsdnie czynic, bowiem duszy zasig Wulfgara dawaby mu lekk przewag, gdyby byo pomidzy nimi ko. Pamitasz nasze liczne lekcje na Kopcu Kelvina, kiedy to spogldalimy na tundr i ognie obozowisk twojego ludu? Wulfgar odwrci si powoli, utrzymujc niebezpiecznego drowa przed sob. Knykcie barbarzycy pobielay z braku krwi, tak silnie ciska bro. Pamitasz verbeega? spyta Drizzt i myl ta przywoaa umiech na jego twarz. Ty i ja walczcy razem, wygrywajcy razem, z caym legowiskiem gigantw? I smoka, Lodow mier? cign Drizzt, trzymajc swj drugi sejmitar, ten, ktry zabra z jaskini pokonanego jaszczura, wysoko przed sob. Pamitam odpar cicho Wulfgar, spokojnie, a Drizzt zacz wsuwa sejmitary z powrotem do pochew, mylc, e udao mu si otrzewi modego mczyzn. Mwisz o odlegych czasach! rykn nagle barbarzyca, rzucajc si do przodu z prdkoci i zrcznoci przekraczajc to, czego mona by si spodziewa po tak wielkim mczynie. Wymierzy zamaszysty cios pici w twarz Drizzta, trafiajc zdumionego drowa w rami, gdy ten zacz si uchyla. Tropiciel potoczy si pod ciosem i podnis dopiero w dalekim rogu, z sejmitarami w rkach. Czas na kolejn lekcj obieca, a jego lawendowe oczy lniy wewntrznym ogniem, ktry barbarzyca widzia ju tak wiele razy wczeniej. Nie zraajc si tym, Wulfgar natar, wykonujc seri mylcych ciosw Aegis-fangiem, zanim obrci go do uderzenia znad gowy, ktre zmiadyoby drowowi czaszk. Czy mino ju zbyt duo czasu, odkd ostatni raz walczylimy? spyta Drizzt, uwaajc cay ten incydent za dziwn gr, by moe rytua mskoci dla modego barbarzycy. Podnis nad sob sejmitary w blokujcym krzyu, z atwoci przechwytujc opadajcy mot. Nogi prawie si pod nim ugiy pod si ciosu. Wulfgar cofn si do drugiego uderzenia. Zawsze myl o obronie rzek kpico Drizzt, przejedajc pazami

sejmitarw, raz i dwa, po bokach twarzy Wulfgara. Barbarzyca cofn si o krok i grzbietem doni otar z policzka struk krwi. Wci nie mruga. Przepraszam powiedzia Drizzt, widzc krew. Nie zamierzaem zrani... Wulfgar rzuci si na niego gwatownie, wymachujc dziko motem i wzywajc Tempusa, swego boga bitwy. Drizzt uchyli si przed pierwszym uderzeniem zabrao ono spory odamek ze ciany za nim i zrobi krok w stron mota, zaciskajc na nim do, by utrzyma go w miejscu. Wulfgar puci bro jedn rk, chwyci Drizzta za przd tuniki i z atwoci podnis go z podogi. Minie na nagim ramieniu barbarzycy zafaloway, gdy wyrzuci rk do przodu, uderzajc drowem o cian. Drizzt nie mg uwierzy w si wielkiego mczyzny! Czu si, jakby by przepychany przez ska do nastpnej komnaty a przynajmniej mia nadziej, e jest tam jaka nastpna komnata! Wymierzy kopnicie jedn nog. Wulfgar uchyli si w ty, sdzc, e wykop jest wycelowany w jego twarz, lecz Drizzt zahaczy nog wypron rk barbarzycy. Wykorzystujc nog jako dwigni, Drizzt uderzy rkaw wewntrzn stron nadgarstka Wulfgara, zginajc jego rami i uwalniajc si od ciany. Opadajc uderzy rkojeci sejmitara, trafiajc silnie w nos Wulfgara, i zwolni uchwyt na mocie bojowym barbarzycy. Charkot Wulfgara zabrzmia nieludzko. Podnis mot do uderzenia, lecz do tego czasu Drizzt pad na podog. Drow przewrci si na plecy, opar stopy o cian i odepchn si, przelizgujc pod szeroko rozwartymi nogami Wulfgara. Stopa Drizzta wystrzelia w gr, trafiajc barbarzyc w pachwin, kiedy za drow znajdowa si ju za Wulfgarem, uderzy obydwoma nogami, kopic barbarzyc w wewntrzn stron kolan. Pod Wulfgarem zaamay si nogi i uderzy jednym kolanem o cian. Drizzt wykorzysta pd, by znw si przetoczy. Podnis si i skoczy, chwytajc pozbawionego rwnowagi Wulfgara za wosy i cignc mocno, w wyniku czego mczyzna pad niczym cite drzewo. Wulfgar jkn i obrci si, prbujc wsta, lecz bysny sejmitary Drizzta, rkojeciami do przodu, uderzajc potnie w szczk wielkiego

mczyzny. Wulfgar rozemia si i powoli wsta. Drizzt cofn si. Nie jeste nauczycielem powtrzy Wulfgar, jednak struka zmieszanej ze lin krwi, spywajca z kcika jego pknitych ust, osabia mocno znaczenie tych sw. O co chodzi? zada Drizzt. Powiedz to teraz! W jego stron polecia Aegis-fang, obracajc si w powietrzu. Drizzt pad na podog, ledwo unikajc miertelnego ciosu. Skrzywi si syszc, jak mot uderza w cian, sia rzutu wybia spor dziur w skale. Znw wsta, w chwili gdy nacierajcy barbarzyca zbliy si do niego. Drizzt zanurkowa pod zamachujc si rk mczyzny, obrci, i kopn Wulfgara w tyek. Wulfgar rykn i obrci si gwatownie tylko po to, by otrzyma kolejne trafienie w twarz pazem ostrza Drizzta. Tym razem struka krwi nie bya taka cienka. Rwnie uparty jak kady krasnolud, Wulfgar wymierzy kolejny zamaszysty cios pici. Twj sza ci pokona stwierdzi Drizzt, z atwoci unikajc uderzenia. Nie mg uwierzy, e Wulfgar, tak dobrze wywiczony w sztuce a bya to sztuka! walki, straci opanowanie. Wulfgar warkn i znw si zamachn, lecz cofn si natychmiast, bowiem tym razem Drizzt ustawi na linii ciosu Bysk, a cilej mwic ostr jak brzytwa krawd Bysku. Wulfgar powstrzyma zamach zbyt pno i chwyci si za zakrwawion do. Wiem, e twj mot wrci ci do rki powiedzia Drizzt, a Wulfgar wyglda na niemal zaskoczonego, jakby zapomnia o magicznej mocy swojej wasnej broni. Chcesz, eby pozostay ci jakie palce, gdy bdziesz go chwyta? Jakby na zawoanie, Aegis-fang pojawi si w rku barbarzycy. Drizzt, zmczony caym tym incydentem, wsun sejmitary z powrotem do pochew. Sta niewiele ponad metr od barbarzycy, zdecydowanie w jego zasigu, z rozoonymi szeroko rkoma, bezbronny. Gdzie w czasie walki, by moe wtedy, gdy uwiadomi sobie, e nie jest to gra, z jego lawendowych oczu uleciao lnienie. Wulfgar pozostawa nieruchomo przez dug chwil i zamkn oczy.

Drizztowi wydawao si, e toczy jak wewntrzn walk. Umiechn si, po czym otworzy oczy i pozwoli, by gowica jego potnego mota bojowego opada na podog. Mj przyjacielu powiedzia do Drizzta. Mj nauczycielu. Dobrze, e wrcie. Rka Wulfgara wycigna si w stron ramienia Drizzta. Jego palce zwiny si nagle w pi i wystrzeliy do twarzy Drizzta. Drizzt obrci si i zahaczy o rk Wulfgara sw wasn, po czym pocign wzdu linii pdu barbarzycy, posyajc go dalej gow do przodu. Wulfgar zdoa jednak podnie drug rk, by chwyci drowa i zabra go za sob w niekontrolowany koowrotek. Zatrzymali si razem, oparci o siebie pod cian i wybuchli szczerym miechem. Pierwszy raz od spotkania w jadalni wydawao si Drizztowi, e znw ma przy sobie swego dawnego kompana. Drizzt wyszed wkrtce po tym, nie wspominajc znw o Catti-brie nie, dopki nie bdzie mg dokadnie okreli, co si stao w komnacie. Drow przynajmniej rozumia zdumienie barbarzycy jeli chodzio o mod kobiet. Wulfgar pochodzi z plemienia zdominowanego przez mczyzn, gdzie kobiety mwiy tylko wtedy, jeli im na to pozwolono, i robiy to, co kazali im ich panowie, mczyni. Wygldao na to, e kiedy teraz Wulfgar mia polubi Catti-brie, ciko mu byo pozby si nauk z modoci. Myl ta bardziej ni troch niepokoia Drizzta. Rozumia ju smutek, jaki wyczu w Catti-brie na szlaku przed krasnoludzkim kompleksem. Rozumia rwnie wzmagajcy si sza Wulfgara. Jeli uparty barbarzyca bdzie stara si zgasi ogie w Catti-brie, zabierze jej wszystko to, co go kiedy do niej przycigno, wszystko, co kocha co Drizzt rwnie kocha w modej kobiecie. Drizzt odrzuci cakowicie t myl. Ju od dekady spoglda w jej rozumne oczy i widzia, jak Catti-brie obraca sobie wok palca swego upartego ojca. Ani Wulfgar, ani Drizzt, ani nawet sami bogowie nie zdoaj zgasi ogni w oczach Catti-brie.

ROZDZIA 3 NEGOCJACJE smy krl Mithrilowej Hali, idcy na czele czworga swoich przyjaci oraz dwustu krasnoludzkich onierzy, by bardziej przysposobiony do bitwy ni do negocjacji. Bruenor mia na sobie swj sterany, jednorogi hem, ktrego drugi rg dawno temu si zama, oraz wspania mithrilow zbroj, ktrej pionowe linie srebrnego metalu biegy przez ca dugo jego krpego torsu i poyskiway w wietle pochodni. Na jego tarczy znajdowa si herb klanu Battlehammer, wykonany czystym zotem pienicy si kufel, za jego zwyczajowy topr, ukazujcy szczerby po tysicu zabitych w walce przeciwnikw (z ktrych spor cz stanowiy gobliny!), wisia w gotowoci w ptli przy pasie, atwy do wycignicia. Wulfgar, w pancerzu z naturalnej skry, z wilcz gow osadzon na rodku jego wielkiej piersi, kroczy za krasnoludem, oparszy swj mot bojowy Aegis-fang w zgiciu okcia przed sob. Obok niego sza Cattibrie, z Taulmarilem na ramieniu, jednak tych dwoje niewiele si odzywao, napicie pomidzy nimi byo oczywiste. Drizzt znajdowa si z prawej strony krla krasnoludw. Regis truchta obok, by dotrzyma mu tempa, za Guenhwyvar, smuka i dumna pantera, ktrej minie napray si przy kadym kroku, kroczya na prawo od tych dwch, migajc w cienie, kiedy tylko niski i nierwny korytarz poszerza si. Wielu z maszerujcych za piciorgiem przyjaci krasnoludw nioso pochodnie i tworzone przez nie migoczce wiato tworzyo potworne cienie, utrzymujce towarzyszy w gotowoci cho niezbyt byo prawdopodobne, e co ich zaskoczy, gdy pomidzy nimi znajduj si Drizzt i Guenhwyvar. Czarna przyjacika mrocznego elfa bya wyszkolona w poruszaniu si na czele pochodu. Poza tym nic nie chciaoby zaskoczy tej grupy. Cay oddzia by przygotowany do walki, zaopatrzony w wielkie i solidne hemy, pancerze oraz doskona bro. Kady z krasnoludw nis mot lub topr do rzutw na odlego oraz kolejn paskudn bro w przypadku gdyby jacy przeciwnicy zbliyli si. Czterech krasnoludw w rzdzie w pobliu rodka oddziau opierao

na swych krzepkich ramionach wielk, drewnian belk. Inni w pobliu nich nieli due, okrge kawaki skay z otworami w rodku. Gruba lina, dugie karbowane tyczki, acuchy i arkusze gitkiego metalu byy oczywiste wrd tej czci brygady jako elementy do gobliskiej zabawki, jak Bruenor wyjani swym niekrasnoludzkim towarzyszom. Spogldajc na cikie czci, Drizzt mg sobie dobrze wyobrazi, jak wiele zabawy gobliny mog si spodziewa po tym wynalazku. Na rozwidleniu, gdzie szeroki tunel bieg na prawo, znaleli kupk ogromnych koci, z dwoma wielkimi czaszkami na wierzchu, kada z nich bya wystarczajcej wielkoci, by do rodka mg si cakowicie wczoga halfling. Ettin wyjani Bruenor, bowiem to on, jako bezbrody chopak, pokona potwora. Na nastpnym skrzyowaniu spotkali si z generaem Dagn oraz gwnymi siami, kolejnymi trzema setkami zaprawionych w bitwie krasnoludw. Wszystko przygotowane wyjani Dagna. Gobliny s trzysta metrw dalej w rozlegej komnacie. Otoczysz ich z boku? spyta go Bruenor. Ano, jednak gobliny zrobi tak samo objani dowdca. S ich cztery setki, jeli to tylko jedna grupa. Wysaem Cobblea i jego trzystu szerokim ukiem na tyy groty, by odci wszelkie drogi ucieczki. Bruenor przytakn. Najgorszym, czego mogli si spodziewa, byy rwne siy, a Bruenor postawiby kadego ze swoich krasnoludw przeciwko piciu gobliskim obszarpacom. Wejd tam z setk wyjani krl krasnoludw. Kolejnych stu idzie od prawej, z zabawk, a lewa dla ciebie. Nie zawied mnie, gdy bd ci potrzebowa! W chichocie Dagny zabrzmiaa pewno siebie, jednak jego mina nagle staa si grobowa. Czy to ty powiniene rozmawia? spyta Bruenora. Nie ufam goblinom. Och, szykuj dla mnie jak sztuczk albo jestem brodatym gnomem odpar Bruenor. Jednak ta gobliska banda nie widziaa krasnoludw od setek lat, chyba e si myl, i jestem pewien, e ceni nas niej ni powinni. Wymienili solidny ucisk rk i Dagna odmaszerowa, cikie buciory

jego trzystu onierzy odbijay si echem w korytarzach niczym huk zbierajcej si burzy. Skradanie si nigdy nie byo mocn stron krasnoludw zauway cierpko Drizzt. Regis bka si przez wiele chwil wzrokiem po odchodzcych zwartych szeregach, po czym odwrci si w drug stron, by przyjrze si drugiej grupie, nioscej belk, kamienne dyski oraz inne przedmioty. Jeli uwaasz, e nie wytrzymasz... zacz Bruenor, interpretujc zainteresowanie halflinga jako strach. Jestem tutaj, czy nie? odrzuci ostro Regis, wrcz szorstko, a niezwyky ton w jego gosie spowodowa, i przyjaciele popatrzyli na niego z zainteresowaniem. Wtedy jednak, zdecydowanie regisowym ruchem, halfling poprawi pas pod sporym brzuchem, wyprostowa ramiona i odwrci wzrok. Pozostali pozwolili sobie na miech kosztem Regisa, jednak Drizzt wci spoglda na niego z ciekawoci. Regis rzeczywicie by tutaj, dlaczego jednak przyszed, tego drow nie wiedzia. Powiedzenie, e Regis nie przepada za walk, byo rwnie wielkim niedomwieniem, jak stwierdzenie, i nie przepada za przegapianiem posikw. Kilka minut pniej stu onierzy pozostaych przy swoim krlu wkroczyo do wskazanej komnaty, wchodzc przez duy uk na wzniesiony obszar skay, nieco powyej rozlegej podogi zasadniczej czci groty, gdzie stay gobliny. Drizzt zauway z zainteresowaniem, e w tej wzniesionej czci nie byo kopcw stalagmitw, ktre wyglday na powszechne w pozostaej czci komnaty. Z niezbyt wysokiego stropu nad gow Drizzta spogldao wiele stalaktytw, dlaczego wic spywajca z nich woda nie utworzya kamiennych kopcw? Drizzt i Guenhwyvar przesunli si w bok, poza zasig pochodni, ktrych drow, dziki swemu wyjtkowemu wzrokowi, nie potrzebowa. Wlizgnwszy si w cienie kpy nisko wiszcych stalaktytw ta dwjka praktycznie znikna. Podobnie jak Regis, niezbyt daleko od Drizzta. Podday wyszy teren, zanim w ogle zaczlimy wyszepta Bruenor do Wulfgara i Catti-brie. Mona by pomyle, e nawet gobliny bd mdrzejsze! Myl ta skonia krasnoluda do zastanowienia i rozejrza si po krawdziach wzniesionej sekcji, zauwaajc, e ten

kawaek skay zosta obrobiony za pomoc narzdzi by pasowa to tej sekcji jaskini. Ciemne oczy Bruenora zmruyy si podejrzliwie, gdy spojrza w miejsce, w ktrym znikn Drizzt. Wydaje mi si, e to dobrze, i jestemy wyej przy negocjacjach powiedzia zbyt gono Bruenor. Drizzt zrozumia. Caa ta cz jest puapk zauway Regis, tu za drowem. Drizzt niemal podskoczy, zdumiony, e halfling tak bardzo zbliy si do niego i zastanawiajc si, jaki magiczny przedmiot pozwala Regisowi porusza si tak cicho. Podajc za wzrokiem halflinga, Drizzt spojrza na najblisz krawd platformy oraz czciowo wystajc spod kamienia kolumn, smuky stalagmit, ktry zosta niedawno odcity. Dobre trafienie go zrzuci stwierdzi Regis. Zosta tu poleci Drizzt, zgadzajc si z ocen sprytnego halflinga. By moe gobliny powiciy troch czasu na przygotowanie jaskini. Drizzt przesun si w zasig wzroku krasnoludw, dajc Bruenorowi sygnay wskazujce, i to sprawdzi, po czym znikn wraz z Guenhwyvar. Do tego czasu do komnaty wkroczyy ju wszystkie krasnoludy, a Bruenor ostronie trzyma ich uformowanych wzdu tylnej krawdzi pkolistej platformy. Bruenor, wraz z otaczajcymi go z bokw Wulfgarem i Catti-brie, wyszed kilka krokw do przodu, by przyjrze si gobliskim gospodarzom. W ciemniejszej czci jaskini byo dobrze ponad sto moe dwiecie cuchncych istot, oceniajc po wielu parach lnicych czerwono oczu, wpatrzonych w krasnoluda. Przyszlimy rozmawia Bruenor zawoa w gardowym jzyku goblinw jak byo uzgodnione. Rozmawia dobiega odpowied we wsplnej mowie, co byo zdumiewajce. Czo krasznoludy zaoferowa Gar-yak i jego tysionczom? Tysicom? zauway Wulfgar. Gobliny nie potrafi policzy wicej ni maj palcw przypomniaa mu Catti-brie. Bdcie gotowi Bruenor wyszepta do obojga. Ta grupa szuka walki, czuj to. Wulfgar spojrza na Catti-brie z wyszoci, jednak jego szczeniacka

buta szybko znikna, bowiem moda kobieta nie zwrcia na niego uwagi. *** Drizzt przelizgiwa si z jednego cienia w drugi, wok gazw, w kocu docierajc do krawdzi podwyszonej platformy. Jak on i Regis oczekiwali, cz ta, wspierana od przodu przez kilka skrconych stalagmitowych kolumn, nie bya solidn bry, lecz obrobion pyt osadzon na swoim miejscu. Podobnie jak oczekiwali, gobliny zamierzay opuci przedni cz platformy i zrzuci krasnoludy. Przez wspierajcy szereg kolumn przebito czciowo wielkie elazne kliny, czekajce na moty, ktre wbij je gbiej. Pod spodem nie czai si jednak goblin, by uruchomi puapk, lecz kolejny dwugowy olbrzym, ettin. Nawet lec pasko, by rwnie wysoki jak Drizzt i drow zgadywa, e gdy wstanie, bdzie liczy przynajmniej cztery metry wzrostu. Jego ramiona, rwnie grube jak tors drowa, byy nagie, trzyma w kadej doni wielk, nabijan maczug, a dwie wielkie gowy wpatryway si w siebie, najwyraniej prowadzc rozmow. Drizzt nie wiedzia, czy gobliny zamierzay szczerze negocjowa, opuszczajc puapk tylko, gdy krasnoludy wykonayby jaki zaczepny ruch, zwaywszy jednak na obecno niebezpiecznego giganta, nie chcia ani troch ryzykowa. Korzystajc z osony najbliszej kolumny podtoczy si do krawdzi i znikn w ciemnoci za oczekujcym olbrzymem, lekko z boku. Gdy z przeciwlegej strony lecego giganta spojrzay na Drizzta zielone kocie oczy, drow wiedzia ju, e Guenhwyvar rwnie zaja bezszelestnie pozycj. *** Wrd szeregw goblinw podniosa si w gr pochodnia i do przodu wystpiy trzy mierzce metr dwadziecia, toskre stwory. Dobra burkn Bruenor, zmczony ju tym spotkaniem. Ktry z was psw to Gar-yak? Gar-yak z tyu z innymi odpowiedzia najwyszy z grupy,

spogldajc przez swe obwise rami na gwn grup. Pewny znak, e bd kopoty mrukna Catti-brie, spokojnie zdejmujc z ramienia swj wspaniay uk. Kiedy dowdca stoi bezpiecznie z tyu, gobliny zamierzaj walczy. Idcie powiedzie Garyakowi, e nie musimy was zabija rzek stanowczo Bruenor. Nazywam si Bruenor Battlehammer... Battlehammer? rzuci goblin, najwyraniej rozpoznajc nazwisko. Ty by krl krasznoludw? Wargi Bruenora nie poruszyy si, gdy szepta do swych towarzyszy Bdcie gotowi. Rka Catti-brie spocza na wiszcym z jej boku koczanie. Bruenor przytakn. Krl! hukn goblin, spogldajc w ty na sw grup i wskazujc podekscytowany w stron Bruenora. Przygotowane krasnoludy zrozumiay wskazwk do rzezi szybciej ni gupie gobliny i nastpnymi okrzykami w grocie byy krasnoludzkie zawoania do walki. *** Drizzt zaapa wezwanie do walki szybciej ni niezbyt bystry ettin. Stwr zamachn si swymi maczugami, po czym zawy z blu i zdumienia, gdy w jeden jego nadgarstek wbia si trzystukilowa pantera, za z drugiej strony paskudnie ostry sejmitar zanurzy si w pach. Wielkie gowy potwora odwrciy si na zewntrz dziwnym, synchronicznym ruchem, jedna by spojrze na Drizzta, druga za w stron Guenhwyyar. Zanim ettin dowiedzia si w ogle, co si dzieje, Drizzt przejecha drugim sejmitarem po jego wybauszonych oczach. Gigant prbowa dosta ranicego go elfa, jednak zwinny Drizzt wlizgn si pod jego rk i uderzy potnie w czue gowy stwora. Po drugiej stronie Guenhwyyar wbijaa ky w ciao i zapieraa si pazurami o gaz, trzymajc silnie rami potwora. Drizzt go dosta! stwierdzi Bruenor, gdy zatrzsa si pod nimi podoga. Zwaywszy na porak prostej, cho sprytnej puapki, gobliny rzeczywicie podday korzystniejszy, wyszy teren. Gupie stworzenia

i tak atakoway, pohukujc i wyjc, rzucay niezdarnie wykonane wcznie, z ktrych wikszo nie dolatywaa do celu. Krasnoludzka odpowied bya skuteczniejsza. Przodowaa w niej Catti-brie, natychmiast nacigajc Poszukiwacza Serc i wypuszczajc magiczn strza o srebrnym drzewcu, ktra wydawaa si cign za sob byskawic w swym mierciononym locie. Wypalia ona gadk, dymic dziur w jednym goblinie, podobnie zrobia z drugim z tyu i wbia si w pier trzeciego. Caa trjka upada na ziemi. Stu krasnoludw rykno i rzucio si do ataku, ciskajc w nacierajce gobliny toporami oraz motami. Catti-brie znw wystrzelia, a pniej jeszcze raz, i za pomoc trzech pociskw uzyskaa osiem ofiar. Teraz to ona zwrcia w stron Wulfgara spojrzenie pene wyszoci, za barbarzyca, upokorzony, szybko odwrci wzrok. Podoga koysaa si gwatownie, a Bruenor sysza pod sob ryki rannego giganta. Na d! krasnoludzki krl rozkaza nad tumultem bitwy. Zacieke krasnoludy nie potrzeboway zbyt wiele zachty, bowiem pierwsze gobliny byy ju wtedy blisko platformy. Uderzyy w nie ywe krasnoludzkie pociski, wbijajc si w szeregi goblinw, wymierzajc cios piciami, butami i broni, zanim jeszcze do koca spady. *** Wspierajca kolumna pka na p, gdy ettin niechccy j potrci, starajc si przeprowadzi sw maczug dookoa, by trafi Drizzta. Platforma opada, przygwadajc gupi besti. Drizzt, przycupnity bezpiecznie obok giganta, nie mg uwierzy, jak le gobliny obmyliy swj plan. Jak ty w ogle zamierzae std wyj? spyta, cho ettin nie mg go oczywicie zrozumie. Drizzt potrzsn gow, niemal z alu, po czym zacz pracowa sejmitarami nad twarz i gardem potwora. Chwil pniej Guenhwyyar wskoczya na drug gow, ryjc gbokie blizny pazurami. Po zaledwie kilku sekundach tropiciel i jego kocia towarzyszka wyskoczyli spod opadej platformy, zakoczywszy spraw. Wiedzc, e jego wyjtkowe talenty mog si lepiej przyda gdzie indziej, Drizzt

unika szaleczej walki i przemyka wzdu bocznej ciany jaskini. Z tego co widzia, do gwnej komnaty prowadzi tuzin korytarzy, i przez niemal wszystkie wleway si gobliny. Wikszym problemem byli jednak nieoczekiwani sojusznicy gobliskich oddziaw, bowiem ku swemu zdumieniu Drizzt zauway wicej gigantycznych ettinw, stojcych spokojnie i cicho za stalagmitami, czekajcych na moment, kiedy bd mogy doczy si do walki. *** Catti-brie, wci stojca na platformie i strzelajca do hordy goblinw, bya pierwsza, ktra dostrzega Drizzta, znajdujcego si w poowie drogi na stalagmitowy kopiec po lewej stronie jaskini, i machajcego do niej i Wulfgara. Z walczcej masy wyoni si goblin i zaszarowa na mod kobiet, jednak wyszed przed ni Wulfgar i cisn swym wielkim motem, posyajc go cztery metry za krawd. Barbarzyca obrci si tak szybko, jak tylko mg, starajc si przygotowa obron, bowiem z boku pojawi si nastpny goblin, zbliajc si i trzymajc przed sob wczni. Niemal udao mu si uderzy, jednak jego gowa eksplodowaa w wyniku uderzenia cigncej za sob srebrny strumie strzay. Drizzt nas potrzebuje wyjania Catti-brie i zaprowadzia barbarzyc na lewo wzdu koyszcej si platformy. Wulfgar bieg obok krawdzi i zrzuca wszystkie gobliny, ktre prboway si wdrapa. Kiedy oddalili si od gwnej walki, Drizzt zasygnalizowa Catti-brie, by utrzymaa pozycj, a Wulfgarowi, by ostronie podszed. Znalaz jakich gigantw wyjani im Regis, ukryty troch poniej pary za tamtymi pagrkami. Drizzt wyskoczy zza stalagmitu, po czym zanurkowa z powrotem doem, wykonujc obronne salta przed cigajcym go ettinem, ktry chcia go zmiady par bliniaczych paek. Gigant zachwia si w ty, gdy strzaa Catti-brie wbia mu si w pier, palc brudn zwierzc skr, ktr mia na sobie. Drugi pocisk pozbawi go rwnowagi, za cinity przez Wulfgara mot, wspomagany okrzykiem Tempus!, powali stwora.

Guenhwyvar, wci znajdujca si na zboczu pagrka, skoczya na wytaczajcego si drugiego ettina. Potne pazury szarpay zawzicie, olepiajc obydwie gowy potwora, dopki Drizzt nie zbliy si wystarczajco, by zapdzi do pracy swe sejmitary. Nastpny gigant wyoni si z drugiej strony pagrka, jednak Cattibrie ju na niego czekaa, i uderzaa w niego strzaa za strza, najpierw go obracajc, a w kocu powalajc martwego na ziemi. Wulfgar rzuci si do ataku, chwytajc z powrotem swj magiczny mot bojowy. Do czasu gdy barbarzyca do niego dotar, Drizzt skoczy ju z gigantem, wic mroczny elf doczy do swego przyjaciela i rami przy ramieniu powitali kolejne szarujce potwory. Jak za dawnych czasw stwierdzi Drizzt. Nie czeka na odpowied, lecz rzuci si przewrotem przed Wulfgara. Obydwaj wzdrygnli si, olepieni na chwil, gdy przemkna pomidzy nimi nastpna strzaa Catti-brie, wbijajc si w brzuch najbliszego giganta. Zrobia to, eby przekaza swoje zdanie stwierdzi Drizzt i nie czeka na odpowied, lecz znw wzbi si prze wrotk przed Wulfgara. Rozumiejc dywersyjn taktyk Drizzta, barbarzyca cisn Aegisfangiem tu nad toczc si sylwetk i ettin, pochylajcy si by trafi Drizzta, przyj mot prosto w bok jednej z gw. Druga gowa pozostaa przy yciu, bya jednak oszoomiona i zdezorientowana przez uamek sekundy potrzebny jej do objcia kontroli nad caym ciaem. Uamek sekundy to byo zdecydowanie zbyt dugo, gdy miao si do czynienia z Drizztem DoUrdenem. Zwinny drow podskoczy, z atwoci unikajc zamaszystego uderzenia, i wykona sejmitarami cicie krzyne, ktre wyrysowao na gardle giganta dwie rwnolege linie. Ettin opuci paki i chwyci si za mierteln ran. Strzaa posaa go na ziemi. Za pagrkiem pozostay jeszcze dwa ettiny, jednak obydwa i wszystkie cztery gowy ju wystarczajco dugo napatrzyy si na walczcych towarzyszy. Bestie rzuciy si do bocznego tunelu, prosto na maszerujcy oddzia Dagny. Jeden ranny ettin zatoczy si z powrotem do gwnej groty, a przy kadym kulejcym kroku, jaki wykonywa, w jego pochylony grzbiet uderza tuzin cinitych motw. Zanim Drizzt, Wulfgar czy nawet Catti-

brie ze swoim ukiem zdoali wykona jaki ruch w kierunku stwora, z tunelu wypado mrowie krasnoludw, rzucajc si na niego. Powalili go na ziemi, zasiekli i podyli ochoczo do dalszej walki. Drizzt spojrza na Wulfgara i wzruszy ramionami. Nie obawiaj si, mj przyjacielu odpar barbarzyca umiechajc si. Zostao jeszcze wiele stworw! Znw zawoawszy do swego boga bitwy, Wulfgar obrci si i rzuci w stron gwnej walki, starajc si dostrzec jednorogi hem Bruenora w wijcym si morzu spltanych goblinw i krasnoludw. Drizzt nie ruszy jednak za nim, przedkadajc pojedyncz walk nad dziko oglnej bijatyki. Przyzwawszy do boku Guenhwyvar drow przeszed wzdu ciany, wychodzc w kocu z gwnej komnaty. Po zaledwie paru krokach oraz ostrzegawczym warkniciu jego zaufanej kociej przyjaciki uwiadomi sobie, e Regis nie jest daleko. *** Ocena krasnoludzkiej dzielnoci okazaa si celna, gdy bitwa przeksztacia si wkrtce w bezadn ucieczk. Wymieniajc trafienia z opancerzonymi krasnoludami, gobliny odkryy szybko, e ich toporne miecze i niewielkie paki nie mogy si rwna z ostr broni ich przeciwnikw. Pobratymcy Bruenora byli rwnie lepiej wywiczeni, utrzymywali zwarte szeregi i nerwy na wodzy, co byo trudne w chaosie walki i pord krzykw umierajcych. Gobliny uciekay dziesitkami, wikszo trafiaa na szeregi Dagny i jego krasnoludy pragnce ich zabi. W caym tym zamieszaniu Catti-brie musiaa starannie wybiera strzay, zwaszcza e nie moga by pewna, czy jej pocisk zatrzyma si na skrzastym ciele goblina. Moda kobieta koncentrowaa si gwnie na stworach wyamujcych si z szeregw, uciekajcych na otwarty teren pomidzy gwn walk a siami Dagny. Pomimo swoich wypowiedzi o negocjacjach oraz oskare wymierzonych w Bruenora i pozostaych, moda kobieta nie moga zaprzeczy mrowieniu, zastrzykowi adrenaliny, jakie odczuwaa za kadym razem, gdy unosia Taulmarila Poszukiwacza Serc. Oczy Wulfgara rwnie lniy blaskiem wskazujcym na silny instynkt

przetrwania. Wychowa si wrd wojowniczego ludu, we wczesnym wieku pozna dz walki, sza, ktry zosta osabiony, dopiero gdy Bruenor i Drizzt nauczyli go postrzegania wartoci wrogw oraz powiedzieli o licznych alach, jakie spowodoway wojny jego plemienia. W tej walce nie byo jednak winy, nie wobec zych goblinw, i szary Wulfgara znad martwych ettinw do wikszej bitwy towarzyszya szczera pie do Tempusa. Wulfgar nie znalaz adnego celu na tyle pewnego, by mg cisn swym motem, nie zrazio go to jednak, zwaszcza kiedy grupa kilku goblinw wyamaa si z walki i zacza ucieka w jego stron. Prowadzce trzy ledwo zdoay zorientowa si, e jest tam barbarzyca, kiedy poziomy zamach Aegis-fangiem trafi w nie z boku, zabijajc dwa. Gobliny z tyu potkny si zaskoczone, jednak mimo to nadal pary do przodu, przepywajc obok barbarzycy niczym rzeka omijajca gaz. Pod nastpnym potnym ciosem Aegis-fanga pka gowa goblina. Wulfgar chwyci mot jedn rk w poowie, by odbi miecz, po czym wymierzy pici lewy sierpowy, ktry zgruchota szczk jego niedoszego napastnika i posa stworzenie w powietrze. Barbarzyca poczu w boku ukszenie i odsun si, zanim miecz zdoa wbi si gboko. Zamachn si w ty woln rk, trafiajc na gow atakujcego i podnoszc szamoczcego si stwora z ziemi. Wci mia swj miecz i Wulfgar zda sobie spraw, e jest naraony na ciosy. Jedyn moliw obron znalaz w czystej dzikoci, potrzsa podniesionym goblinem w ty i przd tak gwatownie, e stworzenie nie byo w stanie uderzy. Wulfgar obrci si dookoa, by zmusi licznych napastnikw do cofnicia si i wykorzysta pd, by pomc sobie w zamachu motem. Nacierajcy goblin stara si wycofa i unis rami w aosnej obronie, jednak mot bojowy przedar si przez skrzast koczyn i miady dalej, uderzajc w gow stwora tak potnie, i kiedy goblin pad na ziemi, wyldowa na plecach. Jego twarz bya dokadnie przycinita do skay. Uparty, gupi goblin w powietrzu musn wielki biceps Wulfgara. Barbarzyca opuci gwatownie stworzenie, cisn i obrci, syszc satysfakcjonujcy trzask koci. Widzc ktem oka zbliajcy si atak,

cisn martw istot w jej towarzyszy, roztrcajc ich. Tempus! rykn barbarzyca. Chwyci oburcz swj mot bojowy i rzuci si w rodek otaczajcej go grupy, wymachujc raz za razem Aegis-fangiem. Kady goblin, ktry nie mg uciec przed t szalecz szar, ktry nie mg si wydosta ze mierciononego zasigu broni, koczy z cakowicie zniszczon jak czci ciaa. Wulfgar obrci si i skierowa w stron grupy, o ktrej wiedzia, e jest za nim. Gobliny rzeczywicie zaczy atak, jednak kiedy potny wojownik si odwrci, z twarz wykrzywion dzikim szaem, obrciy si i zaczy ucieka. Wulfgar cisn swym motem, miadc jednego z nich, po czym odwrci si z powrotem do wczeniejszej gromady. Tamci rwnie uciekali, najwyraniej nie dbajc o to, e dziki czowiek nie jest uzbrojony. Wulfgar chwyci jednego z nich za okie, obrci go w swoj stron i uderzy rkaw twarz, powalajc plecami na ziemi. Kiedy Aegis-fang znw pojawi si w doni barbarzycy, jego furia podwoia si. *** Bruenor musia zaprze si mocno butem, by uwolni wielokrotnie wyszczerbiony mot z piersi ostatniej ofiary. Kiedy ostrze si wydostao, wyla si za nim strumie krwi, opryskujc krasnoluda. Bruenor nie dba o to, pewien, e gobliny byy zymi istotami, e rezultaty jego szaleczych atakw uczyni wiat lepszym. Umiechajc si szeroko, krl krasnoludw przedziera si w tumie w t i tamt stron, znajdujc w kocu kolejny cel. Goblin uderzy pierwszy, jego paka pka w zetkniciu z solidn tarcz Bruenora. Gupi goblin wpatrywa si z niedowierzaniem w zaman bro, po czym podnis wzrok na krasnoluda, akurat by zobaczy topr pomidzy swymi oczyma. Na prawo od krasnoluda bysno, straszc krasnoluda i pozbawiajc go przyjemnoci. Zda sobie jednak spraw, e to robota Catti-brie i cztery metry dalej zobaczy ofiar, przybit do kamiennej podogi drc strza o srebrnym drzewcu. Cholernie dobry uk mrukn krasnolud i spogldajc z powrotem na swoj crk, zauway wdrapujcego si na platform goblina.

O niedoczekanie twoje! krzykn krasnolud, biegnc w stron platformy i rzucajc si na ni. Pojawi si przy stworze, gotw do wymiany ciosw, kiedy kolejny bysk zmusi go do odskoczenia. Goblin wci sta, spogldajc na sw pier, jakby spodziewa si tam znale wystajc z niej strza. Trafi jednak na dziur, przez obydwa puca. Goblin wsadzi do rodka palec, w miesznej prbie zatamowania upywu krwi, po czym pad martwy. Bruenor opar donie na biodrach i spojrza stanowczo na sw crk. Hej, dziewczyno odezwa si ganico. Zabierasz mi ca zabaw! Palce Catti-brie zaczy naciga ciciw, lecz uspokoia si natychmiast. Bruenor zacz si zastanawia nad zagadkowym czynem dziewczyny, po czym zrozumia, gdy gobliska paka uderzya go silnie w ty gowy. Zostawiam go dla ciebie powiedziaa wzruszajc ramionami Cattibrie, bya to saba wymwka, zwaywszy na bysk w ciemnych oczach Bruenora. Bruenor nie sucha. Podnis gwatownie tarcz w gr, blokujc nastpny przewidywalny atak, i obrci si, trzymajc przed sob topr. Goblin wcign brzuch i odskoczy na palcach ng. Za blisko powiedzia mu krasnolud, z uprzejmoci uywajc jego wasnego jzyka, a jego sowa okazay si prawdziwe, gdy goblinowi zaczy si wylewa wntrznoci. Przeraony stwr spojrza niedowierzajco. Nie powiniene by mnie atakowa, gdy nie patrz to byy cae przeprosiny, jakie mg otrzyma od Bruenora Battlehammera, i drugie trafienie, wymierzone w szyj goblina, zdjo mu gow z ramion. W zwizku z tym, e platforma bya wolna od wrogw, zarwno Bruenor, jak i Catti-brie, odwrcili si w stron oglnej bitwy. Catti-brie podniosa uk, lecz nie widziaa sensu w wypuszczaniu kolejnych strza. Wikszo goblinw uciekaa, lecz wojska Dagny znajdoway si w caej komnacie, nie miay wic gdzie umyka. Bruenor zeskoczy na d i ustawi swe oddziay w zorganizowany pocig. Niczym wielka, klapica paszcza, krasnoludy zaczy miady hord goblinw.

ROZDZIA 4 KRASNOLUDZKA ZABAWKA Drizzt przemyka cichym tunelem, zostawiwszy za sob zgiek szalonej bitwy. Drow nie obawia si, wiedzia bowiem, i jego cie, jego Guenhwyvar, biega cicho niedaleko przed nim. Bardziej troskao go to, e Regis trzyma si uparcie jego plecw. Na szczcie halfling porusza si rwnie cicho jak drow, rwnie dobrze trzymajc si cieni, i nie wydawa si niedogodnoci. Konieczno ciszy bya jedyn rzecz, jaka powstrzymywaa Drizzta przed natychmiastowym wypytaniem halflinga, bowiem jeli natknliby si na band goblinw, Drizzt nie wiedzia, jak Regis, ktry nie by wyszkolony do walki, trzymaby si z dala od niebezpieczestwa. Z przodu czarna pantera przystana i spojrzaa na Drizzta. Kocica, czarniejsza ni ciemno korytarzy, przelizgna si nastpnie przez otwr i wesza do znajdujcej si z boku groty. Za wejciem Drizzt usysza nie dajce si z niczym pomyli warkotliwe gosy goblinw. Drizzt zerkn w ty na Regisa, na czerwone kropki wskazujce jego wyczuwajce ciepo oczy. Halflingi rwnie potrafiy widzie w ciemnoci, jednak zdecydowanie nie tak dobrze jak drowy i gobliny. Drizzt podnis jedn rk w gr, wskazujc Regisowi, by poczeka w korytarzu, po czym pomkn w przd ku wejciu. Gobliny, przynajmniej sze lub siedem, byy stoczone w pobliu rodka maej komnaty, rozupujc liczne naturalne, przypominajce zby kolumny. Na prawo, wzdu ciany, Drizzt wyczu lekkie poruszenie, i wiedzia, e to Guenhwyvar, cierpliwie czekajca, a on wykona pierwszy ruch. Jake wspania towarzyszk do walki bya, przypomnia sobie Drizzt. Guenhwyvar zawsze pozwalaa Drizztowi okrela bieg walki, po czym wybieraa najlepszy sposb, by si do niego dostosowa. Drow tropiciel przesun si do najbliszego stalagmitu, przeczoga na brzuchu do nastpnego i przetoczy do jeszcze jednego, coraz bardziej zbliajc si do swej zdobyczy. Doliczy si ju dziewiciu goblinw, najwyraniej dyskutujcych nad najlepszym kierunkiem dziaania.

Nie wystawili stray, nie mieli pojcia, e niebezpieczestwo jest w pobliu. Jeden odszed kawaek, by oprze si plecami o stalagmit, oddalony od innych o zaledwie ptora metra. Jego brzuch przeci sejmitar, wbijajc si w puca, zanim zdy wyda z siebie dwik. Zostao omiu. Drizzt pooy ciao na ziemi i zaj jego miejsce, przyciskajc plecy do kamienia. Chwil pniej jeden z goblinw zawoa do niego, uwaajc go za martwego goblina. Drizzt stkn w odpowiedzi. Wycigna si rka, by klepn go w rami, a drow nie mg powstrzyma umiechu. Goblin stukn go raz, po czym kolejny, wolniej, i wtedy stworzenie zaczo obmacywa gruby paszcz drowa, najwyraniej dostrzegajc wysz sylwetk Drizzta. Z wyrazem zaciekawienia na swej brzydkiej twarzy, goblin zerkn za kolumn. Nagle byo ich ju siedmiu, a Drizzt wskoczy w ich rodek, wykonujc sejmitarami niewyrany ruch, ktry w mgnieniu oka powali dwa najblisze gobliny. Pozostaych piciu wrzasno i rozbiego si, niektre wpady na stalagmity, inne za na siebie nawzajem przewracajc si. Jeden z goblinw szed prosto na Drizzta, z jego ust pyn miarowy strumie niezrozumiaych sw, a rce byy rozwarte szeroko w gecie przyjani. Najwyraniej dopiero wtedy zy stwr uwiadomi sobie, e ten mroczny elf nie jest potencjalnym kompanem, zacz bowiem spiesznie si cofa. Sejmitary Drizzta skrzyoway si w wymierzonym w d ciciu, rysujc gorc krwi X na piersi stworzenia. Guenhwyyar przenikna obok drowa atakujc goblina, ktry ucieka w stron przeciwlegej ciany jaskini. Po jednym zamachu wielkiej apy pantery zostao jedynie trzech. W kocu dwa gobliny na tyle odzyskay swe zmysy, by natrze na drowa w skoordynowany sposb, z wycignit broni. Jeden wymierzy zamaszysty cios pak, jednak Drizzt odtrci jaw bok, zanim si zbliya. Jego sejmitar, ten sam, ktrego uy do odtrcenia ciosu, pomkn w lewo, pniej w prawo, w lewo i w prawo, i jeszcze trzeci raz, pozostawiajc oszoomione stworzenie z szecioma miertelnymi

ranami. Z ogupiaym wzrokiem pado ono plecami na ziemi. Przez cay ten czas drugi sejmitar Drizzta z atwoci parowa bardziej desperackie ataki drugiego goblina. Kiedy drow odwrci si, by stan bezporednio przed stworzeniem, wiedziao ju, e jest zgubione. Cisno swym krtkim mieczem w Drizzta, znw z niewielkim efektem, po czym rzucio si za najbliszy kamienny filar. Zza niego wyszed ostatni z zaskoczonych stworw, zaskakujc drowa i zabezpieczajc drugiemu drog ucieczki. Drizzt przekl wyrane szczcie goblina. Nie chcia, by ktrykolwiek uciek, jednak te, albo z rozsdku, albo przypadkiem, uciekay w przeciwlegych kierunkach. Uamek sekundy pniej drow usysza jednak zza kolumny dwiczny trzask i goblin, ktry rzuci wczeniej w niego mieczem, wytoczy si zza pilaru ze strzaskan czaszk. Regis, trzymajc swj may buzdygan, wyjrza zza kolumny i wzruszy ramionami. Drizzt by zakopotany i tylko odwzajemni spojrzenie, po czym obrci si, by rzuci si w pocig za pozostaym goblinem, ktry szybko kluczy pomidzy kamiennymi zbami, kierujc si do korytarza na przeciwlegym kocu groty. Drow, szybszy i zrczniejszy, stopniowo zmniejsza dystans. Zauway Guenhwyvar, ktrej paszcza lnia gorcem od krwi wieej ofiary, jak pdzi rwnolegym torem i zblia si do goblina z kadym dugim susem. Drizzt by przekonany, e stwr nie ma szansy uciec. Przy wyjciu goblin zatrzyma si nagle. Drizzt umkn w bok, podobnie jak Guenhwyvar, obydwoje rzucajc si pod oson kolumn, kiedy ciao goblina pokryo si seri trzaskajcych i iskrzcych wybuchw. Wrzasn i zaszamota si szaleczo, w jedn i drug stron, zrywajc z siebie kawaki ubrania i ciaa. Eksplozje utrzymyway si jeszcze na dugo po tym, jak zgin. W kocu zaniky, a z kilku tuzinw wypalonych ran ulatywa dym. Drizzt i Guenhwyvar nie ruszali si, zachowujc absolutn cisz, nie wiedzieli bowiem, jaki nowy potwr si pojawi. Komnata zostaa nagle owietlona magicznym wiatem. Drizzt, usilnie starajc si skupi wzrok, zacisn mocniej sejmitary. Wszystkie martwe? usysza znajomy krasnoludzki gos.

Mrugnwszy otworzy oczy i ujrza wchodzcego do pomieszczenia kapana Cobblea, z jedn doni w duej sakwie przy pasku, drug za trzymajcego przed sob tarcz. Za nim pojawio si kilku onierzy, a jeden z nich mrukn Cholernie dobry czar, kapanie. Cobble przesun si, by zbada rozszarpane ciao, po czym pokiwa twierdzco gow. Drizzt wychyn zza kolumny. Donie zaskoczonego kapana zaczy wymachiwa, ciskajc w stron drowa kilkanacie maych przedmiotw kamykw? Guenhwyyar warkna, Drizzt rzuci si w bok, a kamyki trafiy tam, gdzie przed chwil sta, wzniecajc kolejny szereg maych eksplozji. Drizzt! krzykn Cobble, uwiadamiajc sobie swj bd. Drizzt! Podbieg do drowa, ktry spoglda na liczne osmalone lady na skale. Wszystko w porzdku, drogi Drizzcie?! krzycza Cobble. Cholernie dobry czar, kapanie odpar Drizzt, imitujc najlepiej jak potrafi gos krasnoluda oraz umiechajc si szeroko z podziwem. Cobble klepn go potnie w plecy, niemal przewracajc. Ja te go lubi powiedzia, pokazujc Drizztowi, e ma ca sakw pen bombopodobnych kamykw. Chcesz troch? Ja chc odrzek Regis, wychodzc zza stalagmitu, bliej wejcia do tunelu ni by Drizzt. Drow zamruga swymi lawendowymi oczyma, dziwic si dzielnoci halflinga. *** Kolejny oddzia goblinw, liczcy ponad setk osobnikw, zosta ustawiony w korytarzach na prawo od gwnej komnaty, aby uderzy od flanki, gdy rozpocznie si walka. Po niepowodzeniu z puapk oraz wykonan nastpnie przez Bruenora szar (prowadzon przez straszne strzay o srebrnych drzewcach), aosnej porace ettinw oraz przybyciu krasnoludzkich si Dagny, nawet gupie gobliny byy wystarczajco rozsdne, by odwrci si w ty i rzuci do ucieczki. Krasznoludy! krzykn jeden z biegncych na przedzie goblinw, a pozostae zaczy zaraz powtarza po nim echem, ktre przeszo z przeraenia w dz bitwy, gdy stwory przekonay si, i wpady na

ma grup brodatego ludu, by moe oddzia zwiadowczy. Jakkolwiek byo, krasnoludy najwyraniej nie miay zamiaru zatrzyma si, by walczy, wic pocig trwa. Kilka zakrtw doprowadzio uciekajce krasnoludy i podajce za nimi gobliny do szerokiego, gadko obrobionego i owietlonego pochodniami tunelu, jednego z tych, ktre kilkaset lat wczeniej zostay wykute przez krasnoludy z Mithrilowej Hali. Po raz pierwszy od tamtych zamierzchych dni krasnoludy znw tu byy, czekajc. Potne krasnoludzkie donie nasadziy wielkie dyski na drewnian belk, jeden za drugim, dopki cao nie zacza przypomina wielkiego, cylindrycznego koa, rwnie wysokiego jak krasnolud i niemal tak szerokiego jak obrobiony korytarz, wacego dobrze ponad ton. Gwny szkielet caoci uzupeniao kilka odpowiednio umiejscowionych kokw, owijka z arkusza metalu (z przybitymi do niej ostrymi, paskudnymi zadziorami) oraz dwie karbowane rczki, ktre wychodziy z bokw koa, biegnc a za wynalazek, gdzie mogy je trzyma krasnoludy i popycha cao do przodu. Jako akcent kocowy powieszono na przedzie pacht z penowymiarowymi podobiznami szarujcych krasnoludw, ktra miaa utrzymywa gobliny w szeregach, dopki nie bdzie ju za pno na odwrt. Id donis jeden ze zwiadowcw, wracajc do gwnego oddziau. Za kilka minut przejd zakrt. Czy nagonka jest gotowa? spyta krasnolud dowodzcy brygad zabawki. Inny krasnolud skin gow i brodacze chwycili drgi, ustawiajc solidnie donie na odpowiednich karbach. Przed wynalazek wyszo czterech onierzy, gotowych do szaleczej ucieczki, podczas gdy reszta stuosobowego krasnoludzkiego kontyngentu stana w szeregach za pchajcymi. Wnki s trzydzieci metrw std dowdca krasnoludw przypomnia onierzom na przedzie. Nie micie znaku! Jak zaczniemy ju to toczy, nie da si zatrzyma! Od strony uciekajcych krasnoludw, na przeciwlegym kocu dugiego korytarza, rozlegy si udawane okrzyki strachu, po nich za

odezwao si wycie cigajcych goblinw. Dowdca krasnoludw potrzsn sw brodat gow. Tak atwo byo skusi gobliny. Wystarczyo sprawi, by uwierzyy, e maj przewag, a wtedy ju szy. onierze na przedzie ruszyli powolnym truchtem, pchacze za nimi podjli spokojne tempo, po czym za toczcym si spokojnie koem ruszya caa armia. Rozlega si kolejna seria wrzaskw, pomidzy ktre wdar si nie dajcy si z niczym pomyli krzyk Teraz! onierze na przedzie ryknli i rzucili si do biegu. Masywna zabawka suna tu za nimi, krasnoludzkie nogi wprawiy diabelskie koo w szybkie tempo. Ponad haasem krasnoludy rozpoczy sw warkotliw pie. Tunel zbyt niski, Za blisko ciany, Uciekaj goblinie, Bo nadcigamy! Ich szara brzmiaa niczym lawina, dudnicy podkad pod krzyki goblinw. Nagonka zamachaa do swych zbliajcych si pobratymcw, po czym zatrzymaa si przy wnkach, zaczynajc ciska wyzwiska w cigajce gobliny. Dowdca krasnoludw umiechn si ponuro wiedzc, e zabawka minie mae alkowy, jedyne bezpieczne miejsca, na uamek sekundy przed tym, jak dotr tam gobliny. Dokadnie tak, jak zaplanoway krasnoludy. Nie mogc zawrci i uwaajc, e natkny si na zwyczajn krasnoludzk ekspedycj, dugie szeregi goblinw wyday z siebie bitewne wycie i kontynuoway natarcie. Krasnoludzcy onierze na przedzie przyczyli si do nagonki i razem wskoczyli w alkowy, a zabawka przetoczya si obok. Pachta przed ni spowodowaa, e pierwsze szeregi goblinw zwolniy i zaczy si zastanawia. Bitewne okrzyki zostay zastpione przez wrzaski przeraenia, rozlegajce si w szeregach goblinw. Najbliszy goblin odwanie dgn

podskakujcy wizerunek krasnoluda, zrywajc pomalowan pacht i odsaniajc swego zabjc na moment przed tym, jak zosta zmiadony. Nieustraszone krasnoludy nazway sw wojenn zabawk sokowirwk, a strumie pynw goblina, ktry wypyn z boku toczcego si koa ukaza, e nazwa bya odpowiednia. piewajcie, moje krasnoludy! rozkaza dowdca, i rozlega si donona pie, chrapliwe gosy sycha byo ponad wyciem goblinw. Trach i nie masz ba goblinie, Krwi kaua z ciebie pynie, Dalej bracie, pchaj to koo, Niechaj bdzie im wesoo! Brutalny wynalazek obija si i podskakiwa, a pchacze potykali si na goblinach. Jeli jednak jaki krasnolud pada, tuzin nastpnych by gotw zaj jego miejsce przy drgu i zapiera si potnie nogami. Armia za koem zacza si rozciga, krasnoludy przystaway, by dobi te poamane gobliny, ktre jeszcze si ruszay. Gwne siy pozostaway jednak za toczcym si wynalazkiem, bowiem jadc coraz dalej, zacz on mija boczne tunele. Skrcay tam wyznaczone wczeniej brygady, tu jak przejechaa tamtdy zabawka, zabijajc wszystkie gobliny w okolicy. Ciasny zakrt! wrzasn dowdca krasnoludw i z boku pokrytych stal zewntrznych, kamiennych k poszy iskry. Krasnoludy liczyy, e toczca si potworno zatrzyma si w tym miejscu. Nie zrobia tego jednak i za zakrtem zamajaczy koniec korytarza oraz tuzin goblinw drapicych w nie poddajcy si kamie, starajcych si znale drog ucieczki. Pucie to! krzykn dowdca i biegnce krasnoludy zrobiy to, wpadajc na siebie, gdy traciy prdko. Z ogromnym hukiem, ktry wstrzsn skaami, sokowirwka zderzya si ze ska. Cieszcym si krasnoludom nie byo trudno odgadn, co stao si z nieszczsnymi stworzeniami, znajdujcymi si pomidzy ni a cian. Och, dobra robota! powiedzia dowdca do swoich podwadnych,

gdy spojrza za zakrt, na dug lini zmiadonych goblinw. Krasnoludy wci walczyy, przewyszay jednak znacznie przeciwnikw pod wzgldem liczebnym, bowiem ponad poowa goblinw zgina pod koem. Dobra robota! powtrzy radonie dowdca i, zgodnie z szacunkami nienawidzcego goblinw krasnoluda, istotnie tak byo. *** W gwnej komnacie Bruenor i Dagna wymienili zwyciskie i mokre uciski, dzielc si krwi swoich wrogw, jak nazyway to brutalne krasnoludy. Kilku krasnoludw zostao zabitych, a wielu innych leao rannych, jednak aden z dowdcw nie mia mie nadziei, e zwycistwo bdzie tak cakowite. Co o tym sdzisz, moja dziewczynko? Bruenor spyta Catti-brie, gdy ta podesza do niego, z ukiem wiszcym wygodnie na ramieniu. Zrobilimy to, co musielimy odpara kobieta. A gobliny byy, jak mona byo si spodziewa, zdradzieck band. Nie cofn jednak swoich sw. Dobrze zrobilimy, prbujc najpierw porozmawia. Dagna splun na podog, jednak Bruenor, rozsdniejszy z nich dwch, przytakn, zgadzajc si z crk. Tempus! usyszeli zwyciski okrzyk Wulfgara, ktry zauwaywszy ich, zacz si przedziera w ich stron, trzymajc wysoko nad gow swj potny mot bojowy. Wci wydaje mi si, e czerpiecie z tego wszystkiego za duo przyjemnoci stwierdzia Catti-brie. Najwyraniej nie chcc rozmawia z Wulfgarem odsuna si, wracajc by pomc rannym. Ba! parskn za ni Bruenor. Z pewnoci skonia swj uk do sodkiej pieni! Catti-brie odsuna swe kasztanowe loki z twarzy i nie odwrcia wzroku. Nie chciaa, by Bruenor widzia jej umiech. P godziny pniej wesza do gwnej komnaty brygada sokowirwki, donoszc, e prawa flanka jest wolna od goblinw. Zaledwie kilka minut za nimi pojawili si Drizzt, Regis i Guenhwyvar, mwic Bruenorowi, e oddzia Cobblea koczy w korytarzach z lewej i z tyu. Zdobye co dla siebie? spyta krasnolud. To znaczy po

ettinach? Drizzt przytakn. Owszem odpar podobnie jak Guenhwyvar... i Regis. Zarwno Drizzt, jak i krasnolud, skierowali zaciekawione spojrzenia na halflinga, ktry sta swobodnie, z zakrwawionym buzdyganem w doni. Zauwaywszy ich wzrok, Regis wsun bro za plecy, jakby by zawstydzony. Nawet nie spodziewaem si, e tu przyjdziesz, Pasibrzuchu powiedzia do niego Bruenor. Mylaem, e zostaniesz na grze, raczc si kolejnymi porcjami jedzenia, podczas gdy reszta nas bdzie walczy. Regis wzruszy ramionami. Uznaem, e najbezpieczniejsze miejsce na wiecie bdzie u boku Drizzta wyjani. Bruenor nie zamierza kci si z tym rozumowaniem. Za par dni moemy zacz kopa wyjani swemu przyjacielowi tropicielowi. Po tym jak przejdzie tdy kilka ekspedycji grnikw i uzna to miejsce za bezpieczne. W tej chwili Drizzt ju go prawie nie sucha. Bardziej interesowa go fakt, e Catti-brie i Wulfgar, przechadzajcy si wzdu szeregw rannych, wyranie si unikali. To jego wina odezwa si do niego Bruenor, zauwaajc obiekt zainteresowania. Nie uwaa, e kobieta powinna bra udzia w bitwie odpar Drizzt. Ba! parskn rudobrody krasnolud. Jest doskona wojowniczk. Poza tym poszo pi tuzinw krasnoludzkich kobiet, a dwie z nich nawet zostay zabite. Twarz Drizzta wykrzywia si w zdumieniu, gdy spojrza na krla krasnoludw. Potrzsn bezradnie bia czupryn i zacz i w stron Catti-brie, zatrzyma si jednak po zaledwie kilku krokach i popatrzy w ty, znw potrzsajc gow. Pi tuzinw powtrzy Bruenor prosto w jego powtpiewajc twarz krasnoludzkich kobiet, powiadam ci. Mj przyjacielu odpowiedzia Drizzt, znw podchodzc. Nigdy bym nie odrni. *** Dwie godziny pniej do pozostaych oddziaw doczyy wojska

Cobblea, donoszc, e obszary z tyu s wolne od wrogw. Walka si skoczya, z tego co Bruenor i jego dowdcy mogli powiedzie, to nawet jeden przeciwnik nie zosta przy yciu. aden z krasnoludzkich oddziaw nie zauway szczupych, ciemnych sylwetek mrocznych elfw, szpiegw Jarlaxlea unoszcych si pomidzy stalaktytami nad krytycznymi obszarami i obserwujcych ruchy krasnoludw oraz ich techniki walki z wicej ni tylko przelotnym zainteresowaniem. Zagroenie ze strony goblinw zakoczyo si, lecz nie by to koniec problemw Bruenora Battlehammera.

ROZDZIA 5 TY O SABEJ WIERZE Dinin obserwowa kady ruch Vierny, patrzy, jak jego siostra przechodzi przez zawie rytuay chwalce Pajcz Krlow. Drowy znajdoway si w maej kaplicy, jak Jarlaxle zabezpieczy na uytek Vierny w jednym z pomniejszych domw Menzoberranzan. Dinin pozostawa wierny mrocznej bogini Lloth i dobrowolnie zgodzi si towarzyszy tego dnia Viernie w modach, jednak tak naprawd drow uwaa to wszystko za pozbawion sensu fasad, sdzi, e jego siostra jest mieszn parodi siebie z przeszoci. Nie powiniene tak wtpi odezwaa si do niego Vierna, wci wykonujc rytua i nawet nie ogldajc si przez rami, by spojrze na Dinina. Vierna odwrcia si jednak na dwik zdegustowanego westchnicia Dinina, a w jej przymruonych oczach zapona zo. Jaki jest tego cel? zapyta Dinin, odwanie stawiajc czoa jej gniewowi. Nawet jeli Vierna bya pozbawiona aski Lloth, w co uparcie wierzy, bya wiksza i silniejsza od niego oraz uzbrojona w magi kapask. Zagryz zby, utwierdzi si w stanowczoci i nie cofn si, bojc si, e wzrastajca obsesja Vierny sprowadzi tych, ktrzy j otaczaj, na ciek destrukcji. W odpowiedzi Vierna wycigna spomidzy fadw swych kapaskich szat zagadkowy bicz. Cho jego rkoje bya z niewyrniajcego si niczym szczeglnym czarnego adamantytu, pi macek byo ywymi, wijcymi si wami. Dinin rozszerzy oczy, rozumia znaczenie tej broni. Lloth nie pozwala ich nosi nikomu poza wysokimi kapankami przypomniaa mu Vierna, z pasj pieszczc gowy. Ale stracilimy ask... zacz protestowa Dinin, jednak by to saby argument w obliczu pokazu Vierny. Vierna zmierzya go wzrokiem i zamiaa si zowrogo, niemal cedzc miech, pochylajc si, by pocaowa jedn z gwek. Po co wic i za Drizztem? spyta j Dinin. Odzyskaa ask Lloth. Dlaczego ryzykowa wszystko, cigajc naszego zdradzieckiego brata?

To wanie dlatego odzyskaam ask! wrzasna Vierna. Podesza o krok, a Dinin rozsdnie cofn si. Pamita sw modo w Domu DoUrden, kiedy to Briza, jego najstarsza i najokrutniejsza siostra, czsto torturowaa go takim przeraajcym, wowym biczem. Vierna uspokoia si jednak natychmiast i spojrzaa znw na swj ciemny, pokryty pajkami (zarwno ywymi, jak i wyrzebionymi) otarz. Nasza rodzina upada z powodu saboci opiekunki Malice wyjania. Malice zawioda w najwaniejszym zadaniu, jakie kiedykolwiek daa jej Lloth. W zabiciu Drizzta stwierdzi Dinin. Tak odpowiedziaa krtko Vierna, spogldajc przez rami na brata. W zabiciu Drizzta, paskudnego, zdradzieckiego Drizzta. Obiecaam Lloth jego serce, obiecaam naprawi bdy rodziny, abymy my, ty i ja, mogli odzyska ask naszej bogini. W jakim celu? nie mg nie zapyta Dinin, rozgldajc si po niewielkiej kaplicy z wyran pogard. Nasz dom nie istnieje. Nigdzie w miecie nie mona wypowiedzie nazwiska DoUrden. Co moemy osign odzyskujc ask Lloth? Ty bdziesz wysok kapank, i z tego jestem zadowolony, jednak nie bdziesz miaa domu, ktrym bdziesz moga wada. Bd miaa! odpara Vierna, a jej oczy bysny. Jestem ocala szlachciank ze zniszczonego domu, podobnie jak ty, mj bracie. Mamy Prawa Oskarenia. Dinin otworzy szeroko oczy. Technicznie rzecz biorc, Vierna miaa racj, Prawa Oskarenia byy przywilejem zarezerwowanym dla ocalaych szlachetnych dzieci ze zniszczonych domw, dziki ktrym owe dzieci wskazyway napastnikw i tym samym sprowadzay na winnych ciar sprawiedliwoci droww. W penym pozakulisowych intryg Menzoberranzan sprawiedliwo rzadko jednak braa gr. Oskarenia? wyjka Dinin, ledwo bdc w stanie wydosta sowa z nagle zaschnitych ust. Zapomniaa, jaki dom zniszczy nasz? Dziki temu jest jeszcze przyjemniej wycedzia jego uparta siostra. Baenre! krzykn Dinin. Dom Baenre, Pierwszy Dom Menzoberranzan! Nie moesz powiadczy przeciwko Baenre. aden dom, samotnie czy w sojuszu, nie wykona przeciwko nim adnego kroku,

a opiekunka Baenre kontroluje akademi. Gdzie zbierzesz siy do wymierzenia sprawiedliwoci? A co z Bregan Daerthe? przypomnia jej Dinin. Ta sama banda najemnikw, ktra nas przygarna, pomoga zniszczy nasz dom. Dinin przerwa nagle, zastanawiajc si nad wasnymi sowami, wiecznie zdumiony przez paradoks, okrutn ironi spoeczestwa droww. Jeste mczyzn i nie potrafisz zrozumie pikna Lloth odrzeka Vierna. Nasza bogini karmi si tym chaosem, uwaa t sytuacj za jeszcze przyjemniejsz wanie z powodu tak wielu szalonych ironii. Miasto nie stanie przeciwko Domowi Baenre powiedzia beznamitnie Dinin. Nigdy do tego nie dojdzie! odwarkna Vierna, a w jej poncych czerwieni oczach znw pojawi si bysk. Opiekunka Baenre jest stara, mj bracie. Jej czas ju dawno min. Kiedy Drizzt zginie, czego da Pajcza Krlowa, otrzymam audiencj w Domu Baenre, a wtedy ja... my dokonamy oskarenia. I zostan nami nakarmieni gobliscy niewolnicy Baenre odpar sucho Dinin. Wasne crki opiekunki Baenre wygnaj j, aby dom mg odzyska ask Pajczej Krlowej cigna podekscytowana Vierna, ignorujc swego wtpicego brata. Aby to osign, umieszcz mnie u wadzy. Dinin ledwo mg znale sowa, by zbi przedwczesne roszczenia Vierny. Pomyl o tym, mj bracie cigna Vierna. Wyobra sobie, jak stoisz przy mnie, gdy przewodz Pierwszym Domem Menzoberranzan! Lloth ci to obiecaa? Przez Triel odrzeka Vierna. Najstarsz crk opiekunki Baenre, sam mistrzyni opiekunk akademii. Dinin zaczyna chwyta. Jeli Triel, znacznie potniejsza ni Vierna, zamierzaa zastpi sw matk, obdarzon godnym podziwu wiekiem, z pewnoci zadaaby tronu Baenre dla siebie, a przynajmniej pozwoliaby na nim zasi jednej ze swych wartych tego sistr. Wtpliwoci Dinina byy wyrane, kiedy siedzia tak na jednej z awek, skrzyowawszy przed sob rce i potrzsajc powoli gow, w przd i w ty. W moim orszaku nie ma miejsca dla niedowiarkw ostrzega

Vierna. Twoim orszaku? odpar Dinin. Bregan Daerthe to tylko narzdzie, dane mi, abym moga zadowoli bogini wyjania bez wahania Vierna. Jeste szalona rzek Dinin, zanim znalaz w sobie mdro, by zachowa t myl dla siebie. Ku jego uldze Vierna nie ruszya jednak w jego stron. Poaujesz tych blunierczych sw, gdy zdradziecki Drizzt zostanie oddany Lloth obiecaa kapanka. Nigdy nie zdoasz zbliy si do naszego brata odpowiedzia ostro Dinin, jego wspomnienia z poprzedniego katastrofalnego spotkania z Drizztem wci byy bolenie wyrane. A ja nie pjd z tob na powierzchni, nie przeciwko temu demonowi. On jest potniejszy, Vierno, ni to sobie wyobraasz. Cisza! sowo to nioso w sobie magiczn moc i Dinin zauway, e jego nastpne planowane protesty utkwiy mu w gardle. Potniejszy? odezwaa si chwil pniej Vierna ganicym tonem. Co ty wiesz o potdze, nieudolny mczyzno? Jej twarz przeci paskudny umiech, mina powodujca, e Dinin zacz si wierci na swoim siedzeniu. Chod ze mn, wtpicy Dininie poprosia Vierna. Ruszya w stron bocznych drzwi, lecz Dinin nie pody za ni. Chod! rozkazaa, a Dinin zauway, e nogi poruszaj si pod nim, e pozostawia za sob ten mieszczcy si w jednym stalagmicie kompleks pomniejszego domu, e pozostawia za sob cae Menzoberranzan, wiernie podajc za kadym krokiem swej szalonej siostry. *** Zaraz gdy dwoje DoUrdenw zeszo z pola widzenia, Jarlaxle nasun zason na swe lustro szpiegowskie, rozpraszajc obraz maej kaplicy. Pomyla, e powinien porozmawia wkrtce z Dininem, aby ostrzec upartego wojownika przed konsekwencjami, jakim bdzie musia stawi czoa. Jarlaxle szczerze lubi Dinina i wiedzia, e drow zmierza ku zagadzie.

Dobrze j skusia odezwa si najemnik do stojcej obok niego kapanki, mrugajc do niej diabelsko lewym okiem odkrytym tego dnia. Kobieta, nisza ni Jarlaxle, lecz obnoszca si z niezaprzeczaln potg, parskna w stron najemnika, jej zadowolenie byo wyrane. Moja droga Triel rzek czule Jarlaxle. Trzymaj jzyk za zbami ostrzega Triel Baenre albo wyrw ci go i dam, eby mg trzyma w rku. Jarlaxle wzruszy ramionami i rozsdnie skierowa rozmow z powrotem na sprawy aktualne. Vierna wierzy w twoje sowa stwierdzi. Vierna jest zdesperowana odpara Triel Baenre. Poszaby za Drizztem po obietnicy, e wemiesz j do swojej rodziny uzna najemnik. Ale nci j iluzjami, e zastpi opiekunk Baenre... Im wiksza nagroda, tym wiksza motywacja Vierny odrzeka spokojnie Triel. Wane jest dla mojej matki, aby Drizzt DoUrden zosta oddany Lloth. Niech ta gupia kapanka DoUrden myli sobie, co chce. Zgoda powiedzia ze skinieniem Jarlaxle. Czy Dom Baenre przygotowa eskort? Wraz z wojownikami Bregan Daerthe przelizgn si trzy dziesitki odpara Triel. To tylko mczyni dodaa z ironi i nie sanie do zastpienia. Pierwsza crka Domu Baenre przekrzywia z zaciekawieniem gow, patrzc wci na przebiegego najemnika. Czy bdziesz towarzyszy osobicie Viernie wraz ze swoimi wybranymi onierzami? spytaa Triel. Aby koordynowa obydwie grupy? Jarlaxle zoy razem swe szczupe donie. Jestem czci tego wszystkiego odpowiedzia stanowczo. Ku mojej nieprzyjemnoci warkna crka Baenre. Wypowiedziaa pojedyncze sowo i znikna w bysku. Twoja matka mnie kocha, droga Triel Jarlaxle powiedzia do pustki, jakby mistrzyni opiekunka akademii wci bya przy nim. Nie przegapi tego cign najemnik, mylc na glos. Wedug szacunkw Jarlaxlea, polowanie na Drizzta mogo da tylko korzyci. Mg straci paru onierzy, ale ich da si zastpi. Jeli Drizzt rzeczywicie zostanie zoony w ofierze, Lloth bdzie zadowolona, opiekunka Baenre bdzie

zadowolona, a Jarlaxle znajdzie sposb, by zosta nagrodzonym za swoje wysiki. W kocu, rozpatrujc spraw na niszym poziomie, Drizzt DoUrden by zdradzieckim renegatem i na jego gow bya naoona wysoka nagroda. Jarlaxle zachichota paskudnie, pawic si w piknie tego wszystkiego. Gdyby Drizzt zdoa jako im si wymkn, to cen poraki poniesie Vierna, a najemnik wyjdzie nietknity i bdzie mg prosperowa dalej. Istniaa jeszcze jedna moliwo, z ktrej Jarlaxle, spogldajcy z dystansem na sytuacj i obeznany w zwyczajach droww, zdawa sobie spraw, i jeli dziki niezwykemu przypadkowi, miaaby ona miejsce, rwnie znajdowaby si w odpowiedniej pozycji, by odnie ogromne korzyci, po prostu dziki swym dobrym stosunkom z Viern. Triel obiecaa Viernie niewyobraaln nagrod, bowiem tak poleciy jej Lloth oraz jej matka. Co si stanie, jeli Vierna wypeni swoj cz umowy? zastanawia si najemnik. Jak niespodziank trzymaa w zanadrzu przebiega Lloth dla Domu Baenre? Z pewnoci Vierna DoUrden wydawaa si szalona, wierzc w puste obietnice Triel, jednak Jarlaxle wiedzia dobrze, e wiele z najpotniejszych droww w Menzoberranzan, wliczajc w to opiekunk Baenre, wydawao si na pewnym etapie swego ycia szalonymi. *** Tego samego dnia, lecz pniej, Vierna przecisna si przez zamglone wejcie do prywatnych komnat Jarlaxlea, a jej oszalaa mina wyraaa niepokj zwizany z nadchodzcymi wydarzeniami. Jarlaxle usysza zamieszanie w zewntrznym korytarzu, lecz Vierna tylko umiechaa si znaczco. Najemnik odchyli si w ty w swym wygodnym fotelu i zacz stuka przed sob palcami, starajc si odgadn, jak niespodziank przygotowaa tym razem kapanka DoUrden. Bdziemy potrzebowali dodatkowego onierza, by uzupeni nasz druyn rozkazaa Vierna. To da si zaatwi odpar Jarlaxle, zaczynajc chwyta. Ale

dlaczego? Czy Dinin nie bdzie nam towarzyszy? Viernie zalniy oczy. Bdzie powiedziaa jednak rola mojego brata w polowaniu zmienia si. Jarlaxle nawet nie drgn, po prostu wci siedzia odchylony, stukajc palcami. Dinin nie wierzy w przeznaczenie Lloth wyjania Vierna, niedbale siadajc na brzegu biurka Jarlaxlea. Nie chcia towarzyszy mi w wanej misji. Pajcza Krlowa zadaa tego od nas! Zeskoczya na podog, nabrawszy nage werwy, i podesza z powrotem do zamglonych drzwi. Jarlaxle nie poruszy si, nie liczc rozprostowania palcw w doni miotajcej sztylety, a Vierna kontynuowaa sw przemow. Kapanka zatoczya rk uk obejmujcy may pokj, modlc si do Lloth, przeklinajc tych, ktrzy nie padaj na kolana przed bogini oraz swych braci, Drizzta i Dinina. Nagle znw si uspokoia i umiechna paskudnie. Lloth wymaga wiernoci. Oczywicie odpar niewzruszony najemnik. Sprawiedliwo jest wymierzana przez kapanki. Oczywicie. Viernie rozbysy oczy, a Jarlaxle napry si w obawie, e niestabilna kobieta zaatakuje go z jakiego nieznanego powodu. Zamiast tego cofna si do drzwi i zawoaa cicho swego brata. Jarlaxle ujrza za portalem niewyran, przysonit sylwetk, zobaczy jak zamglone drzwi wyginaj si i rozcigaj, gdy Dinin przechodzi przez nie od drugiej strony. Do pokoju wsuna si wielka pajcza noga, za ni nastpna i trzecia. Zaraz pniej przeszed zmutowany tors, rozebrane i nadte ciao Dinina, ktre przeksztacio si od pasa w d w wielkiego, czarnego pajka. Jego niegdy smuka twarz wydawaa si teraz martwa, napczniaa i pozbawiona wyrazu, oczy byy pozbawione blasku. Najemnik usilnie stara si zachowa miarowy oddech. Zdj swj wielki kapelusz i przejecha rk po ysej, spoconej gowie. Znieksztacony stwr wszed do komnaty i stan posusznie za Viern, a kapanka umiechna si, widzc wyrany niepokj najemnika.

Zadanie jest wane wyjania Vierna. Lloth nie bdzie tolerowa odstpstw. Jeli Jarlaxle mia jakie wtpliwoci w kwestii zaangaowania Pajczej Krlowej w misj Vierny, teraz cakowicie znikny. Vierna wykonaa na sprawiajcym kopoty Dininie najwysz kar spoeczestwa droww, co, czego mogy dokona jedynie wysokie kapanki, cieszce si najwysz ask Lloth. Zastpia zgrabne ciao Dinina t groteskow i zmutowan pajcz sylwetk, zastpia zaart niezaleno Dinina zowrog natur, ktr moga nagina do kadego swego kaprysu. Zamienia go w dridera.

Cze 2 POSTRZEGANIE W jzyku droww nie istnieje sowo oznaczajce mio. Najbliszym sowem, ktre przychodzi mi na myl, jest ssinssrigg, jednak termin ten odpowiada bardziej fizycznemu podaniu lub samolubnej chciwoci. Koncepcja mioci istnieje oczywicie w sercach niektrych droww, jednak na prawdziw mio, bezinteresowne pragnienie czsto wymagajce osobistej ofiary, nie ma miejsca w wiecie tak zaartej i niebezpiecznej rywalizacji. Jedynymi ofiarami w kulturze droww s dary dla Lloth, a te z pewnoci nie s bezinteresowne, bowiem dawca ma nadziej, modli si o co wicej w zamian. Mimo to idea mioci nie bya dla mnie nowa, gdy opuciem Podmrok. Kochaem Zaknafeina. Kochaem Belwara i Clackera. Tak naprawd wanie ta zdolno, potrzeba mioci, wyprowadzia mnie w kocu z Menzoberranzan. Czy w caym szerokim wiecie istnieje bardziej ulotna, bardziej nieuchwytna idea? Wiele osb ze wszystkich ras wydaje si po prostu nie rozumie mioci, obciajc jej pikn prostot okrelonymi zawczasu wizjami i nierealistycznymi oczekiwaniami. Jake ironiczne jest, e ja, wychodzcy z mroku pozbawionego mioci Menzoberranzan, mog lepiej uchwyci t koncepcj ni wielu tych, ktrzy z ni yj, a przynajmniej maj w swoim yciu stay z ni kontakt. Niektrych rzeczy drow renegat nie bierze za pewnik. Moje kilka podry do Silverymoon w czasie ostatnich kilku tygodni wywoao pynce z dobroci serca arty moich przyjaci. Z pewnoci elf skierowa oczy na nastpne wesele! czsto mrucza Bruenor, mylca mojej znajomoci z Alustriel, pani Silverymoon. Przyjmuj te kpiny w wietle szczerego ciepa oraz kryjcych si za nimi nadziei i nie gasz owych nadziei, wyjaniajc moim drogim przyjacioom, e si myl. Ceni Alustriel oraz dobro, jak mi okazaa. Ceni, e ona, wadczyni w zbyt czsto nieprzebaczajcym wiecie, zaryzykowaa

i pozwolia mrocznemu elfowi przechadza si swobodnie po wspaniaych alejach jej miasta. Akceptujc mnie jako przyjaciela, Alustriel pozwolia mi czerpa moje pragnienia z prawdziwych de, nie z oczekiwanych ogranicze. Czy j jednak kocham? Nie bardziej ni ona kocha mnie. Przyznaj jednak, i kocham myl, e mgbym kocha Alustriel, i e ona mogaby kocha mnie, i e, gdyby rzeczywicie istniao zauroczenie, kolor mojej skry oraz reputacja mego rodowodu nie odstrczayby szlachetnej pani Siherymoon. Wiem teraz jednak, e mio staa si najistotniejsz czci mojej egzystencji, e moja wi przyjani z Bruenorem, Wulfgarem i Regisem jest waniejsza ni jakakolwiek szczliwo, jak kiedykolwiek zna jaki drow. Moja wi z Catti-brie biegnie jeszcze dalej. Szczera mio jest ide bezinteresown, to ju powiedziaem, a moja bezinteresowno zostaa tej wiosny wystawiona na cik prb. Boj si o przyszo, o Catti-brie i Wulfgara oraz o bariery, jakie bd musieli wsplnie pokona. Wulfgar j kocha, w to nie wtpi, jego mio jest jednak obciona zaborczoci, ktra zahacza o brak szacunku. Powinien zrozumie ducha, jakim jest Catti-brie, powinien wyranie zobaczy paliwo podsycajce ogie poncy w jej wspaniaych niebieskich oczach. To wanie tego ducha kocha Wulfgar, a mimo to bez wtpienia zdusi go pod wizj roli kobiety jako wasnoci swego ma. Mj przyjaciel barbarzyca daleko doszed, odkd przemierza w modoci tundr. Musi doj jeszcze dalej, by zatrzyma serce ognistej crki Bruenora, by zatrzyma jej mio. Czy w caym wiecie istnieje bardziej ulotna, bardziej nieuchwytna idea? Drizzt DoUrden

ROZDZIA 6 CIEKA, PROSTA! GADKA Nie przyjm grupy z Nesme! warkn Bruenor do barbarzyskiego posaca z Settlestone. Ale, krlu krasnoludw... wyjka bezradnie wielki, rudowosy mczyzna. Nie! powany ton Bruenora uciszy go. ucznicy z Nesme odegrali rol w odzyskaniu Mithrilowej Hali Drizzt, ktry sta u boku Bruenora w sali audiencyjnej, przypomnia pospiesznie krasnoludzkiemu krlowi. Bruenor obrci si gwatownie na swym kamiennym tronie. Zapomniae, jak te psy z Nesme potraktoway nas, gdy wczeniej przechodzilimy przez ich ziemi? spyta drowa. Drizzt potrzsn gow, lecz myl ta przywoaa wrcz umiech na jego twarz. Nigdy odpar, jednak jego spokojny ton oraz wyraz twarzy mwiy, e cho nie zapomnia, najwyraniej przebaczy. Spogldajc na swego mahoniowoskrego przyjaciela, tak spokojnego i zadowolonego, nadsany krasnolud szybko zagodnia. Mylisz wic, e powinienem pozwoli im przyj na wesele? To ty jeste krlem odpowiedzia Drizzt i rozoy rce tak, jakby to proste stwierdzenie miao wszystko wyjania. Mina Bruenora pokazywaa jednak wyranie, e tak nie byo, wic rwnie uparty mroczny elf szybko rozwin myl Twoja odpowiedzialno wobec twojego ludu ley w dyplomacji wyjani. Nesme bdzie cennym partnerem handlowym oraz wartociowym sprzymierzecem. Poza tym moemy przebaczy onierzom z czsto naraonego na niebezpieczestwo miasta ich reakcj na widok mrocznego elfa. Ba, masz za dobre serce, elfie mrukn Bruenor i to mi si od ciebie udziela! Spojrza na wielkiego barbarzyc, wyranie spokrewnionego z Wulfgarem, i skin gow. Wylijcie wic moj zgod do Nesme, ale bd potrzebowa wiedzie, ilu z nich si zjawi! Barbarzyca popatrzy na Drizzta z uznaniem, po czym ukoni si i znikn, cho jego odejcie nie zatrzymao narzekania Bruenora. Kupa rzeczy do zrobienia, elfie poskary si krasnolud.

Starasz si uczyni wesele swojej crki najwikszym, jakie kiedykolwiek widziaa ta kraina stwierdzi Drizzt. Staram si zgodzi si Bruenor. Ona na to zasuguje, moja Cattibrie. Przez te wszystkie lata staraem si dawa jej to, co mogem, ale... Bruenor rozoy rce, zapraszajc do wzrokowych ogldzin swego przysadzistego ciaa, przypominajc wymownie, e on i Catti-brie nie naleeli do tej samej rasy. Drizzt pooy rk na silnym ramieniu swego przyjaciela. aden czowiek nie mgby da jej wicej zapewni Bruenora. Krasnolud pocign nosem, a Drizzt dobrze stumi chichot. Kupa cholernych rzeczy! rykn Bruenor, jego napad sentymentalizmu by, jak mona byo przewidzie, krtkotrway. Crka krla musi mie odpowiednie wesele, powiadam, a ja nie dostaj zbyt wiele pomocy w robieniu tych wszystkich cholerstw! Drizzt zna rdo nadmiernie napczniaej frustracji Bruenora. Krasnolud spodziewa si, e Regis, dawny mistrz gildii i niezaprzeczalnie biegy w etykiecie, pomoe w planowaniu wielkiej uroczystoci. Wkrtce po tym jak Regis pojawi si w grotach, Bruenor zapewni Drizzta, e jego kopoty si skoczyy, e Pasibrzuch zajmie si tym, czym trzeba si zaj. W rzeczywistoci Regis wzi na siebie wiele zada, jednak nie wykonywa ich tak dobrze, jak spodziewa si lub da Bruenor. Drizzt nie by pewien, czy wypywa to z nagej nieudolnoci Regisa, czy te przesadnego zachowania Bruenora. Wtedy wpad krasnolud i poda Bruenorowi dwadziecia rnych pergaminw z moliwymi sposobami zorganizowania wielkiej sali jadalnej. Temu pierwszemu nastpowa na pity drugi krasnolud, niosc narcze ewentualnych menu na uczt. Bruenor tylko westchn i spojrza bezradnie na Drizzta. Poradzisz sobie z tym wszystkim zapewni go drow. A Catti-brie uzna to za najwiksze przyjcie, jakie kiedykolwiek zostao wydane Drizzt zamierza cign dalej wypowied, jednak przerwa po ostatnim stwierdzeniu, na jego twarzy za pojawia si troska, ktrej nie przegapi Bruenor. Martwisz si o dziewczyn stwierdzi spostrzegawczy krasnolud. Bardziej o Wulfgara przyzna Drizzt.

Bruenor zachichota. Trzech murarzy pracuje przy cianach chopaka powiedzia. Co musiao w nim wzbudzi ogromny gniew. Drizzt jedynie przytakn. Nie ujawni nikomu, e to on by wtedy celem atakw Wulfgara, e gdyby barbarzyca wygra, najprawdopodobniej zabiby go w lepym szale. Chopak po prostu jest nerwowy rzek Bruenor. Drow znw przytakn, cho nie by pewien, czy jest w stanie si z tym zgodzi. Wulfgar istotnie by nerwowy, jednak jego zachowanie wykraczao poza t wymwk. Mimo to Drizzt nie mia adnego lepszego wyjanienia, a od czasu incydentu w swojej komnacie, Wulfgar ponownie sta si przyjazny wobec Drizzta, znw wydawa si taki jak dawniej. Stanie si spokojniejszy, gdy ten dzie ju minie cign Bruenor, a Drizztowi wydawao si, i bardziej ni kogokolwiek innego, krasnolud prbuje przekona samego siebie. To rwnie Drizzt rozumia, bowiem Catti-brie, osierocona ludzka dziewczyna, bya crk Bruenora sercem i dusz. Bya jedynym wraliwym punktem w twardym jak kamie sercu Bruenora, sabym ogniwem w pancerzu krla. Wygldao na to, e nieobliczalne, wadcze zachowanie Wulfgara nie uciekao uwadze mdrego krasnoluda. Jednake, cho nastawienie Wulfgara wyranie kopotao Bruenora, Drizzt nie sdzi, by krasnolud co z tym zrobi chyba e Catti-brie poprosiaby go o pomoc. Drizzt wiedzia za, e Catti-brie, rwnie dumna i uparta jak jej ojciec, nie poprosi o ni nie Bruenora i nie Drizzta. Gdzie si chowae, may oszucie? Drizzt usysza ryknicie Bruenora i sama gono krasnoluda wytrcio drowa z jego prywatnych rozmyla. Rozejrza si i zobaczy wchodzcego do sali Regisa, ktry wyglda na cakowicie zdenerwowanego. Zjadem mj pierwszy dzisiejszy posiek! odkrzykn Regis z kwan min na swej anielskiej twarzy i rk na burczcym odku. Nie czas najedzenie! odrzuci Bruenor. Mamy... Kup rzeczy do zrobienia dokoczy Regis, naladujc szorstki akcent krasnoluda i podnoszc tuciutk do w desperackiej probie, by Bruenor si cofn. Bruenor tupn cikim butem i rzuci si w stron sterty ewentualnych menu. Skoro nastawie si na mylenie o jedzeniu... zacz Bruenor zbierajc pergaminy i rzucajc nimi w Regisa, zasypujc

go na przyjciu bdzie mnstwo elfw i ludzi wyjani, gdy Regis stara si uoy papiery w skadn stert. Daj im co, co przyjm ich czue wntrznoci! Regis spojrza bagalnie na Drizzta, jednak kiedy drow jedynie wzruszy w odpowiedzi ramionami, halfling chwyci pergaminy i ruszy do wyjcia. Mona by pomyle, e lepiej mu bdzie szo planowanie tych wszystkich weselnych rzeczy stwierdzi Bruenor wystarczajco gono, by znikajcy Regis usysza go. A nie tak dobrze walka z goblinami odpar Drizzt, przypominajc sobie godne uwagi wysiki halflinga podczas bitwy. Bruenor szarpn si za sw gst, rud brod i spojrza na puste drzwi, przez ktre wanie przeszed Regis. Spdzi duo czasu w drodze, przy takich jak my zdecydowa krasnolud. Zbyt duo czasu doda pod nosem Drizzt, zbyt cicho, by dosysza Bruenor, bowiem dla drowa byo oczywiste, i krasnolud, w przeciwiestwie do niego, uwaa zadziwiajce zmiany w ich niewielkim przyjacielu za dobre zjawisko. *** Krtk chwil pniej, kiedy Drizzt, na polecenie Bruenora, zblia si do wejcia do kaplicy Cobblea, zauway, i nie tylko Bruenor niepokoi si gorczkowymi przygotowaniami do nadchodzcego wesela. Nawet za cay mithril w krlestwie Bruenora! usysza dobitny krzyk Catti-brie. Bd rozsdna zaskamla Cobble. Twj ojciec nie prosi o zbyt wiele. Po wejciu do kaplicy Drizzt zobaczy Catti-brie, stojc na piedestale, z domi opartymi stanowczo na smukych biodrach, daleko pod ni by za Cobble, trzymajcy naszywany klejnotami fartuch. Catti-brie spojrzaa na Drizzta i skina mu lekko gow. Chc, ebym zaoya kowalski fartuch! krzykna. Cholerny kowalski fartuch w dzie mojego lubu! Drizzt roztropnie zda sobie spraw, e to nie czas na umiech. Podszed z ponur min do Cobblea i wzi fartuch.

Tradycja Battlehammerw sapn kapan. Kady krasnolud byby dumny, mogc nosi ten strj zgodzi si Drizzt. Czy musz ci jednak przypomina, e Catti-brie nie jest krasnoludem? To jest symbol podporzdkowania wyrzucia z siebie kasztanowowosa kobieta. Oczekuje si, e krasnoludzkie kobiety bd w tym pracowa przez cay dzie. Nigdy nie trzymaam kowalskiego mota i... Drizzt uspokoi j podniesieniem doni oraz bagalnym wzrokiem. Ona jest crk Bruenora wskaza Cobble. Ma obowizek zadowoli swego ojca. W istocie Drizzt, doskonay dyplomata, zgodzi si raz jeszcze pamitaj jednak, e ona nie wychodzi za krasnoluda. Catti-brie nigdy nie pracowaa przy palenisku... To symbol zaprotestowa Cobble. ...a Wulfgar uywa mota tylko podczas lat spdzonych w subie u Bruenora, kiedy nie mia wyboru Drizzt dokoczy, nie dajc sobie przerwa. Cobble spojrza na Catti-brie, po czym znw na fartuch, i wzruszy ramionami. Znajdziemy kompromis uzna. Drizzt mrugn do Catti-brie i by zdumiony widzc, e jego wysiki najwyraniej nie rozjaniy nastroju dziewczyny. Przychodz od Bruenora drow tropiciel powiedzia do Cobblea. Wspomina co o sprawdzeniu wody wiconej na ceremoni. Sprbowaniu sprostowa Cobble i podskoczy, rozgldajc si w jedn i drug stron. Tak, tak, mid rzek wyranie zaniepokojony. Bruenor chce poruszy dzi kwesti miodu. Spojrza na Drizzta. Wydaje nam si, e ciemny bdzie nieodpowiedni dla tej grupki o delikatnych odkach z Silverymoon. Cobble zacz si miota po duej kaplicy, zaczerpujc wiaderkami z licznych zbiornikw przy cianach. Catti-brie wzruszya z niedowierzaniem ramionami, gdy drow wyszepta Woda wicona? Kapani wikszoci religii przygotowywali sw pobogosawion za pomoc egzotycznych olejkw, nie powinno wic by dla Drizzta niespodziank, po tak wielu latach przy awanturniczym Bruenorze, e krasnoludy uyway trunkw.

Bruenor powiedzia, e powiniene przynie szczodr ilo Drizzt rzek do Cobblea, lecz instrukcje te nie byy zbytnio potrzebne, bowiem podekscytowany kapan ju napenia may wzek pojemnikami. Skoczylimy na dzisiaj Cobble oznajmi Catti-brie. Krasnolud skierowa si szybko do drzwi, cignc za sob swj brzczcy adunek. Nie sd jednak, e ostatnie sowo bdzie naleao do ciebie! Catti-brie znw warkna, jednak Cobble, pdzcy z pen prdkoci, by ju zbyt daleko, by to zauway. Drizzt i Catti-brie siedzieli przez jaki w milczeniu rami przy ramieniu na maym piedestale. Czy to ten fartuch jest taki zy? zdoby si w kocu na pytanie drow. Catti-brie potrzsna gow. Nie o to chodzi, e nie podoba mi si sam strj, lecz jego znaczenie wyjania. Mj lub jest za dwa tygodnie. Sdz, e przeyam moj ostatni przygod, moj ostatni walk, nie liczc tych, ktre bd musiaa stoczy z wasnym mem. To bezceremonialne stwierdzenie ugodzio dotkliwie w Drizzta i zdjo troch ciaru z obaw przed wyraaniem jego prywatnych myli. Gobliny z caego Faerunu uciesz si syszc to powiedzia artobliwie, starajc si troch rozjani mroczny nastrj modej kobiety. Catti-brie zdoaa umiechn si lekko, jednak w jej niebieskich oczach pozosta dogbny smutek. Walczya rwnie dobrze jak wszyscy doda Drizzt. Mylae, e tak nie bdzie? rzucia Catti-brie, przechodzc nagle do defensywy, a jej gos by rwnie ostry jak magiczne sejmitary Drizzta. Zawsze jeste tak pena zoci? odwzajemni Drizzt, a jego oskarajce sowa natychmiast uspokoiy Catti-brie. Tylko wystraszona, wydaje mi si odpara cicho. Drizzt przytakn, rozumiejc narastajcy dylemat swojej przyjaciki. Musz wrci do Bruenora wyjani, wstajc z piedestau. Pozostawiby to w ten sposb, nie mg jednak zignorowa bagalnego spojrzenia jakie skierowaa na niego Catti-brie. Odwrcia natychmiast wzrok, patrzc przed siebie pod kapturem gstych kasztanowych lokw, a to przygnbienie jeszcze bardziej ugodzio Drizzta. To nie ja powinienem ci mwi, co powinna czu powiedzia pewnym gosem Drizzt. Mimo to moda kobieta nie spojrzaa na niego z powrotem. Moje brzemi jako twojego przyjaciela jest rwne temu,

jakie nosia w poudniowym miecie Calimport, kiedy zgubiem drog. Mwi ci teraz: cieka przed tob skrci wkrtce w wielu kierunkach, jednak to ty musisz wybra. Dla dobra nas wszystkich, a gwnie twojego, modl si, by dokadnie rozwaya ten kierunek. Pochyli si nisko, odsun wosy Catti-brie i pocaowa j delikatnie w policzek. Wci nie spogldaa na niego, gdy opuszcza kaplic. *** Kiedy drow wkroczy do sali audiencyjnej Bruenora, oprniona bya ju poowa wzka Cobblea. Bruenor, Cobble, Dagna, Wulfgar, Regis oraz kilku innych krasnoludw spierao si dononie, ktry pojemnik wody wiconej mia najdoskonalszy, najlepszy smak. Ktnie te w nieunikniony sposb prowadziy do dalszych prb smaku, co z kolei wzniecao nastpne spory. Ten! zagrzmia Bruenor po wysczeniu kubeka i wycigniciu z niego pokrytej pian rudej brody. Ten jest dobry dla goblinw! rykn Wulfgar przytpionym gosem. Jego miech zakoczy si jednak nagle, kiedy Bruenor naoy mu pojemnik na gow i uderzy w niego dononie rk. Mogem si myli przyzna Wulfgar, usiadszy nagle na pododze, gosem dobywajcym si spod metalowego wiaderka. Powiedz mi, co o tym sdzisz, drowie hukn Bruenor zauwaywszy Drizzta. Podnis dwa chlapice wiadra. Drizzt podnis rk, odrzucajc zaproszenie. Grskie strumienie bardziej odpowiadaj moim gustom ni gsty mid wyjani. Bruenor cisn w niego pojemnikami, jednak drow z atwoci si uchyli, a ciemny, zotawy pyn rozla si powoli po kamiennej pododze. Gono protestw, jakie zaczy wyraa pozostae krasnoludy na marnotrawstwo dobrego miodu, zdumiaa Drizzta, jednak nie tak mocno jak fakt, e po raz pierwszy widzia Bruenora obraonego i nie majcego odwagi, by dalej walczy. Mj krlu dobiego woanie od drzwi, koczc ktni. Do tgi krasnolud, w peni odziany w rynsztunek bitewny, wszed do sali audiencyjnej, a powaga malujca si na jego twarzy osabia rado panujc w komnacie.

Siedmiu naszych nie wrcio z nowej sekcji wyjani krasnolud. Dobrze si bawi, to wszystko odpar Bruenor. Opucili kolacj powiedzia stranik. Kopoty rzekli razem Cobble i Dagna, nagle pochmurniejc. Ba! parskn Bruenor, niepewnie machajc przed sob sw szerok doni. W tych tunelach nie ma ju goblinw. Grupy na dole po prostu poluj na mithril. Znaleli y, powiadam wam. To powstrzymuje kadego krasnoluda, nawet przed kolacj. Cobble i Dagna, a nawet Regis, jak zauway Drizzt, pokiwali twierdzco gowami. Zwaywszy na potencjalne niebezpieczestwa, na jakie mona byo natkn si, podrujc tunelami Podmroku (a najgbsze tunele Mithrilowej Hali nie mogy by uznane za nic lepszego), ostrony drow nie dawa si tak atwo przekona. Co o tym sdzisz? Bruenor spyta Drizzta, widzc jego wyran trosk. Drizzt przez dusz chwil zastanawia si nad odpowiedzi. Sdz, e najprawdopodobniej macie racj. Najprawdopodobniej? sapn Bruenor. Ach, c, nigdy nie mogem ci przekona. Id wic. Przecie tego wanie chcesz. Zabierz swojego kota i znajd moje zagubione krasnoludy. Chytry umiech Drizzta nie pozostawia wtpliwoci, i przez cay czas mia na myli to, co poleci mu wanie Bruenor. Jestem Wulfgar, syn Beornegara! Pjd! obwieci Wulfgar, jednak zabrzmia do miesznie z gow wci schowan pod wiadrem. Bruenor znw w nie uderzy, by uciszy jego deklaracj. I elfie odezwa si krl, zwracajc Drizzta z powrotem do siebie. Bruenor umiechn si paskudnie do wszystkich, ktrzy go otaczali, po czym skierowa spojrzenie w peni na Regisa. Zabierz te ze sob Pasibrzucha wyjani. Nie przydaje mi si tu zbytnio. Wielkie i okrge oczy Regisa stay si jeszcze wiksze i okrglejsze. Przejecha tustymi, mikkimi palcami po krconych, brzowych wosach, po czym pocign si niespokojnie za kolczyk, ktry dynda mu w uchu. Ja? spyta aonie. Mam wrci tam na d? Ju raz tam bye stwierdzi Bruenor, mwic to bardziej do pozostaych krasnoludw ni do Regisa. Poradzie sobie z paroma goblinami, jeli mnie pami nie myli.

Mam za duo do... Id, Pasibrzuchu warkn Bruenor, pochylajc si do przodu na swoim fotelu i niemal tracc w wyniku tego rwnowag. Po raz pierwszy odkd zjawie si tu uciekajc, a wiedz, e wiemy, e uciekasz, zrb to, co mwi bez gadania i wymwek! Powaga w ponurym tonie Bruenora zdumiaa kadego w pomieszczeniu, najwyraniej nawet Regisa, bowiem halfling ju nic nie powiedzia, wsta tylko i posusznie podszed do Drizzta. Moemy przystan przy moim pokoju? Regis zapyta cicho drowa. Chciabym zabra chocia mj buzdygan i plecak. Drizzt otoczy rk oklapnite ramiona swego metrowego towarzysza i obrci go w swoj stron. Nie obawiaj si powiedzia pod nosem, i by podkreli swoje sowa, upuci w ochocze donie halflinga onyksow figurk Guenhwyvar. Regis wiedzia, e znajduje si w dobrym towarzystwie.

ROZDZIA 7 CISZA W CIEMNOCI Nawet przy poncych lampach, wiszcych na cianach, oraz czystych i dobrze oznaczonych ciekach niemal trzy godziny zajo Drizztowi i Regisowi pokonanie odlegoci pomidzy wielkim kompleksem Mithrilowej Hali a obszarem nowych tuneli. Przeszli przez cudowne, wielokondygnacyjne Podmiasto, wraz z jego licznymi poziomami krasnoludzkich siedzib, przypominajcymi gigantyczne schody po dwu stronach wielkiej jaskini. Owe siedziby wychodziy na centralny obszar pracy na pododze jaskini, ktry kipia wrcz od dziaania przedsibiorczej rasy. Bya to o caego kompleksu, to tutaj mieszkaa i pracowaa wikszo ludu Bruenora. Przez cay dzie, co dzie, ryczay wielkie piece. Krasnoludzkie moty gray wci rozbrzmiewajc melodi i, cho kopalnie byy otwarte zaledwie od kilku miesicy, tysice gotowych produktw wszystko od wspaniale wykonanej broni do piknych kielichw zapeniao ju liczne wzki, czekajce wzdu cian na nadejcie sezonu handlowego. Drizzt i Regis wkroczyli ze wschodniego kraca na grny poziom, przeszli przez jaskini za pomoc wysokiego mostu i zeszli po licznych schodach, by wyj z miasta na najniszej kondygnacji, kierujc si na zachd, ku najgbszym kopalniom Mithrilowej Hali. Na cianach wisiay sabo palce si lampy, a towarzysze co i rusz natykali si na pracujc krasnoludzk zaog, wy dobywajc cenny srebrnawy mithril ze ciany tunelu. Nastpnie dotarli do zewntrznych tuneli, gdzie nie byo lamp i krasnoludw. Drizzt cign plecak, mylc o zapaleniu pochodni, zauway jednak, e oczy halflinga lni wiele mwicym wiatem infrawizji. Wol wiato pochodni skomentowa Regis, gdy drow zacz zakada z powrotem plecak, nie rozpalajc wiata. Powinnimy je oszczdza odpowiedzia Drizzt. Nie wiemy, jak dugo bdziemy musieli pozosta na nowych obszarach. Regis wzruszy ramionami. Drizzt zamyli si, widzc, e halfling trzyma ju swj may, cho niewtpliwie skuteczny buzdygan, cho nie

minli jeszcze zabezpieczonych regionw kompleksu. Zrobili sobie krtk przerw, po czym znw ruszyli, zostawiajc za sob kolejne kilka kilometrw. Jak mona byo przewidzie, Regis wkrtce zacz narzeka na zmczone nogi i ucisza si tylko, gdy gdzie z przodu byo sycha odgosy rozmawiajcych krasnoludw. Po kilku zakrtach tunelu dotarli do wskich schodw, wychodzcych na ostatni stranic w tej sekcji. Znajdowao si tam czterech krasnoludw, grajcych w koci (narzekajc przy kadym rzucie) i nie zwracajcych wikszej uwagi na wielkie, zasonite elazn sztab drzwi, odcinajce nowe tereny. Mio was spotka powiedzia Drizzt, przerywajc gr. Na dole jest paru naszych odpar krpy, brzowobrody krasnolud, zauwaywszy Drizzta. Krl Bruenor wysa was, ebycie ich znaleli? Mielimy to szczcie stwierdzi Regis. Drizzt przytakn. Mamy przypomnie zaginionym krasnoludom, e wydobycie mithrilu rozpocznie si w odpowiednim czasie rzek, starajc si utrzyma to spotkanie na luzie, nie chcc niepokoi krasnoludzkich stranikw, mwic im, e uwaa, i w nowej sekcji mog by jakie problemy. Dwch krasnoludw chwycio sw bro, podczas gdy pozostaa dwjka podesza, by zdj cik elazn sztab, ktra zamykaa drzwi. No, jak bdziecie gotowi, by wrci, zastukajcie w drzwi trzy razy, a pniej dwa wyjani brzowobrody krasnolud. Nie otworzymy, dopki sygna nie bdzie prawidowy! Trzy, a pniej dwa zgodzi si Drizzt. Sztaba zostaa zdjta i drzwi otworzyy si gwatownie do rodka z dononym syczcym dwikiem. Nie byo za nimi wida nic poza czerni pustego tunelu. Spokojnie, mj may przyjacielu powiedzia Drizzt, widzc nagy bysk w oku halflinga. Byli tu zaledwie kilka tygodni temu, przy okazji walki z go blinami, jednak cho zagroenie zostao usunite, milczcy tunel nie zacz sprawia mniejszego wraenia. Pospieszcie si odezwa si do nich brzowobrody krasnolud, najwyraniej nie bdc zbyt szczliwy, e drzwi s otwarte. Drizzt zapali pochodni i wszed w mrok, a Regis niemal nastpowa mu na pity. Krasnoludy zamkny wrota natychmiast, gdy towarzysze

przez nie przeszli, Drizzt i Regis usyszeli brzk zakadanej na miejsce sztaby. Drizzt poda Regisowi pochodni i wycign swoje sejmitary, Bysk zapon jasnym bkitem. Powinnimy zaatwi to tak szybko, jak to tylko moliwe stwierdzi drow. Sprowad Guenhwyvar i niech nas prowadzi. Regis odoy buzdygan oraz pochodni i zacz szuka onyksowej figurki. Pooy j przed sob na ziemi i zebra pozostae przedmioty, po czym spojrza na Drizzta, ktry przeszed kilka krokw dalej tunelem. Moesz wezwa panter powiedzia Drizzt, do zaskoczony, kiedy zerknwszy za siebie zobaczy, e halfling na niego czeka, co byo do zagadkowym widokiem, zwaywszy na bliski zwizek Regisa z wielk kocic. Guenhwyvar bya istot magiczn, mieszkank Planu Astralnego, pojawiajc si na wezwanie waciciela figurki. Bruenor zawsze by troch nieufny w obecnoci kocicy (krasnoludy zasadniczo nie lubiy magii innej ni ta zawarta w broni), jednak Regis i Guenhwyvar byli bliskimi przyjacimi. Guenhwyvar nawet raz uratowaa halflingowi ycie, zabierajc go na astraln przejadk, i dziki temu wydostajc z walcej si wiey. Teraz jednak Regis sta nad figurk, z pochodni i buzdyganem w rkach, najwyraniej nie wiedzc, co robi dalej. Drizzt cofn si kilka krokw do swego niewielkiego przyjaciela. W czym problem? spyta. Ja... ja po prostu sdz, e to ty powiniene wezwa Guenhwyvar odpar halfling. To w kocu twoja pantera i Guenhwyvar zna najlepiej twj gos. Guenhwyvar przyjdzie na twoje wezwanie Drizzt zapewni Regisa, klepic halflinga w rami. Nie chcc jednak traci czasu i spiera si nad t kwesti, drow cicho zawoa imi pantery. Kilka sekund pniej wok figurki zebraa si szarawa mga, wydajca si ciemniejsza w przymionym wietle, stopniowo formujc si w sylwetk pantery. Mga delikatnie si przeksztacaa, stajc si jakby bardziej materialna, nastpnie znikna, pozostawiajc po sobie magiczn sylwetk Guenhwyvar. Pantera pooya natychmiast po sobie uszy Regis roztropnie cofn si o krok po czym Drizzt chwyci Guenhwyvar za policzek i potrzsn radonie.

Znikno kilku krasnoludw Drizzt wyjani kocicy, a Regis wiedzia, e Guenhwyvar rozumie kade sowo. Znajd ich zapach, moja przyjaciko. Zaprowad mnie do nich. Guenhwyvar spdzia dug chwil, badajc najblisz okolic, po czym na chwil skierowaa wzrok na Regisa, wydajc z siebie niski warkot. Szukaj Drizzt poprosi kocic, a smuke minie napiy si, prowadzc Guenhwyvar z atwoci i w cakowitej ciszy w ciemno rozpocierajc si za wiatem pochodni. Drizzt i Regis podyli za ni spokojnym krokiem, drow by przekonany, e pantera nie odejdzie zbyt daleko, a Regis rozglda si nerwowo, w jedn i drug stron, z kadym mijanym krokiem. Niedugo pniej przeszli przez rozwidlenie z gigantycznymi komi ettina, pierwszej ofiary Bruenora, a Guenhwyvar doczya do nich z powrotem w niskiej jaskini, gdzie zostay rozgromione gwne siy goblinw. Po wieej bitwie nie pozostao wiele ladw, nie liczc licznych krwawych plam oraz zmniejszajcej si sterty cia goblinw na rodku komnaty. Wszdzie wok niej krciy si trzymetrowe, robakopodobne stworzenia, wyczuwajc przed sob drog dugimi mackami, gdy poywiay si na wydtych zwokach. Trzymaj si blisko ostrzeg Drizzt, a Regisowi nie trzeba byo tego dwa razy powtarza. To pezacze gnilne wyjani drow tropiciel spy Podmroku. Majc tak duo atwo dostpnego poywienia, najprawdopodobniej zostawi nas w spokoju, s jednak niebezpiecznymi przeciwnikami. Ukszenie ich mack moe pozbawi ci siy w koczynach. Mylisz, e krasnoludy za bardzo si do nich zbliyy? spyta Regis, mruc oczy w przymionym wietle, by sprawdzi, czy na stercie znajduj si jakie ciaa nie nalece do goblinw. Drizzt potrzsn gow. Krasnoludy dobrze znaj pezacze wyjani. Ciesz si, e bestie pozbawi ich smrodu gobliskich zwok. Raczej nie spodziewabym si, e siedmiu dowiadczonych krasnoludw daoby si im podej. Drizzt ruszy w d pochylonej platformy, lecz halfling chwyci go za paszcz, by go zatrzyma. Tam na dole jest martwy ettin wyjani Regis. Duo misa.

Drizzt przekrzywi z zaciekawieniem gow, spogldajc na mylcego szybko halflinga. Uzna, e by moe Bruenor rozsdnie postpi, posyajc z nim tego maego. Przemknli skrajem wzniesionego kamienia i zeszli na d duo dalej. Rzeczywicie, nad ogromnym ciaem ettina pracowao kilka pezaczy gnilnych. Pierwotny kurs Drizzta zaprowadziby go niebezpiecznie blisko bestii. Po kilku sekundach znw byli w pustych tunelach, Guenhwyvar pyna w ciemno prowadzc ich. Pochodnia wkrtce si wypalia. Regis potrzsn gow, kiedy Drizzt sign po nastpn przypominajc drowowi, e powinni oszczdza rda wiata. Szli dalej, w ciszy, w mroku, tylko delikatne lnienie Bysku wiadczyo o ich obecnoci. Drowowi przypominao to dawne czasy, przemierzanie Podmroku wraz ze swoj koci towarzyszk, a jego zmysy wzmacniaa wiadomo, e za kadym zakrtem moe czai si niebezpieczestwo. *** Dysk jest ciepy? spyta Jarlaxle, widzc zadowolon min Vierny, gdy przejechaa swymi delikatnymi palcami po metalicznej powierzchni. Siedziaa na grzbiecie dridera, jej wierzchowca na czas tej podry. Napczniaa twarz Dinina bya pozbawiona emocji i nie mrugaa. Mj brat jest niedaleko odpara kapanka, z oczyma zamknitymi w koncentracji. Najemnik opar si o cian, zerkajc w dugi tunel, wypeniony rozpaszczonymi ciaami goblinw. Wszystkie otaczajce go ciemne sylwetki, jego bezszelestna grupa zabjcw, poday swoj drog. Skd moemy wiedzie, e Drizzt tu w ogle jest? omieli si spyta najemnik, cho nie mia zamiaru rozprasza oczekiwania nieobliczalnej Vierny, zwaszcza gdy kapanka siedziaa na tak wymownym wiadectwie konsekwencji jej gniewu. Jest tu odrzeka spokojnie Vierna. A ty jeste pewna, e nasz przyjaciel nie zabije go, zanim go nie znajdziemy? zapyta najemnik. Moemy ufa temu sprzymierzecowi odpara spokojnie Vierna,

jej ton wzbudzi ulg w nerwowym dowdcy najemnikw. Lloth mnie zapewnia. Tak koczy si kada dyskusja, powiedzia sobie Jarlaxle, cho zdecydowanie nie czu si bezpieczny, ufajc jakiemukolwiek czowiekowi, zwaszcza tak niegodziwemu jak ten, do ktrego zaprowadzia go Vierna. Spojrza za siebie w tunel, na przesuwajce si sylwetki najemnikw. Tymi, ktrym Jarlaxle ufa, byli jego onierze, gotowe odda za siebie ycie drowy, jeden z najlepszych oddziaw w wiecie mrocznych elfw. Jeli Drizzt DoUrden istotnie bka si tymi tunelami, wyszkoleni zabjcy z Bregan Daerthe dostan go. Czy mam rozesa siy Baenre? najemnik spyta Viern. Vierna rozmylaa przez chwil nad jego sowami, po czym potrzsna gow. Jej niezdecydowanie pokazao Jarlaxleowi, e wcale nie jest taka pewna lokalizacji swego brata, jak twierdzia. Utrzymaj ich jeszcze przez chwil w pobliu polecia. Kiedy znajdziemy mojego brata, posu do osonicia naszego odejcia. Jarlaxle by a nazbyt szczliwy, mogc wykona to polecenie. Nawet jeli Drizzt gdzie tu by, jak wierzya Vierna, nie wiedzieli, jak wielu jego kompanw mogo mu towarzyszy. Majc wok siebie pidziesiciu onierzy, najemnik nie martwi si zbytnio. Trapio go jednak, czy Triel Baenre spodoba si wiadomo, e jej onierze, nawet jeli tylko mczyni, zostan uyci jako miso armatnie? Te tunele nie maj koca jkn Regis po kolejnych dwch godzinach nie rnicych si zakrtw w poprawionych przez gobliny naturalnych korytarzach. Drizzt pozwoli na przerw na kolacj, a nawet zapali pochodni, i dwaj przyjaciele zasiedli w maej, naturalnej jaskini na paskim gazie, otoczeni wpatrujcymi si w nich stalaktytami oraz przypominajcymi potwory kopcami spitrzonych ska. Drizzt zdawa sobie spraw, jak nieumylnie prorocze mog okaza si sowa halflinga. Znajdowali si daleko pod ziemi, kilka kilometrw, a jaskinie cigny si bez koca, czc due oraz mae groty i tuziny bocznych korytarzy. Regis by wczeniej w krasnoludzkich kopalniach, nigdy nie wszed jednak na kolejny poziom, do przeraajcego Podmroku, w ktrym yy elfy drowy, gdzie urodzi si Drizzt DoUrden.

Duszce powietrze i nieuchronne przewiadczenie, e nad gow wisz tysice ton ska, doprowadzio mrocznego elfa do nieuniknionych rozmyla o jego dawnym yciu, o czasach, kiedy mieszka w Menzoberranzan albo te kroczy wraz z Guenhwyyar po wydawaoby si nieskoczonych tunelach podziemnego wiata Torilu. Zgubimy si tak jak krasnoludy mrukn Regis jedzc suchara. Bra mae ksy i u je niezwykle starannie, by jak najduej zachowa kady bezcenny kawaeczek. Nie wygldao na to, by umiech Drizzta go uspokoi, tropiciel by jednak przekonany, e on, i w jeszcze wikszym stopniu Guenhwyvar, wiedz dokadnie gdzie s, wykonujc systematycznie okrg z komnat gwnej bitwy z goblinami jako osi. Wskaza za Regisa, ruchem tym skaniajc halflinga, by wykona pobrt na swym kamiennym siedzisku. Gdybymy wrcili tym tunelem i skrcili w pierwszy korytarz po prawej rce, to po paru minutach dotarlibymy do duej komnaty, w ktrej Bruenor pokona gobliny wyjani Drizzt. Nie jestemy tak daleko od miejsca, w ktrym spotkalimy Cobblea. Po prostu wydaje si, jakby byo dalej mrukn pod nosem Regis. Drizzt nie naciska w tej kwestii, cieszc si, e ma Regisa ze sob, nawet jeli halfling by w szczeglnie pospnym nastroju. Drizzt nie widywa zbyt czsto Regisa podczas tych paru tygodni, odkd wrci do Mithrilowej Hali, zreszt nikt go tak naprawd nie widywa, moe oprcz krasnoludzkiego personelu kucharskiego we wsplnych jadalniach. Dlaczego wrcie? spyta nagle Drizzt, a jego pytanie spowodowao, e Regis zakrztusi si kawakiem suchara. Halfling spojrza na niego niedowierzajco. Ciesz si, e jeste z powrotem cign Drizzt, wyjaniajc zamiary kryjce si za jego do bezceremonialnym pytaniem. I z pewnoci wszyscy z nas maj nadziej, e zostaniesz przez duszy czas. Dlaczego jednak, mj przyjacielu? Wesele... wyjka Regis. Dobry powd, lecz raczej nie jedyny odpar z umiechem Drizzt. Kiedy ostatni raz ci widzielimy, bye mistrzem gildii, a Calimport by na twoje usugi. Regis odwrci wzrok, przejecha palcami ozdobionymi kilkoma piercieniami po krconych, brzowych wosach, po czym opuci do,

by pocign za dyndajcy kolczyk. To jest wanie ycie, jakiego zawsze pragn Regis, ktrego znaem stwierdzi Drizzt. A wic moe nie rozumiae tak naprawd Regisa odpar halfling. Moe przyzna Drizzt jednak jest jeszcze co wicej. Znam ci wystarczajco dobrze, by wiedzie, e jeste w stanie zrobi bardzo duo, by unikn walki. Mimo to, kiedy zacza si bitwa z goblinami, zostae przy mnie. Gdzie bezpieczniej ni przy Drizzcie DoUrdenie? W grnym kompleksie, w jadalniach odpowiedzia bez wahania drow. W umiechu Drizzta widniaa przyja, blask w jego lawendowych oczach nie wskazywa na jakkolwiek niech wobec halflinga, niezalenie od wszelkich kamstw, jakie Regis serwowa. Niezalenie od powodu, dla ktrego przyszede, bd pewien, e wszyscy cieszymy si z twojej obecnoci rzek szczerze Drizzt. A Bruenor chyba bardziej ni ktokolwiek. Jeli jednak wpade w jakie kopoty, jakie niebezpieczestwo, radz ci, eby przyzna si do tego otwarcie, abymy mogli razem to pokona. Jestemy twoimi przyjacimi i staniemy przy tobie, nie czynic wyrzutw, przeciwko wszelkim niedogodnociom. Z mojego dowiadczenia wiem, e takie niedogodnoci zawsze s lepsze, jeli zna si przeciwnika. Straciem gildi przyzna Regis. Zaledwie dwa tygodnie po tym jak opucilicie Calimport. Wiadomo ta nie zdumiaa drowa. Artemis Entreri powiedzia ponuro Regis, unoszc sw anielsk twarz, by spojrze bezporednio na Drizzta, obserwujc kady ruch drowa. Entreri przej gildi? spyta Drizzt. Regis przytakn. Nie napracowa si nad tym zbytnio. Jego sie signa do moich najbardziej zaufanych kolegw. Powiniene spodziewa si czego takiego po zabjcy odpar Drizzt i rozemia si lekko, wskutek czego oczy Regisa rozszerzyy si w widocznym zdumieniu. Uwaasz to za zabawne? Lepiej, e gildia jest w rkach Entreriego odrzek Drizzt, ku cigemu zdumieniu halflinga. Pasuje do podwjnych gierek godnego

poaowania Calimportu. Mylaem, e ty... zacz Regis. To znaczy, czy nie chciae tam i i... Zabi Entreriego? spyta z cichym chichotem Drizzt. Moja walka z zabjc si zakoczya doda, gdy ochocze skinienie Regisa potwierdzio jego przypuszczenia. Entreri moe tak nie myle powiedzia ponuro Regis. Drizzt wzruszy ramionami i zauway, e jego niedbae zachowanie do mocno niepokoi halflinga. Tak dugo jak Entreri pozostaje w poudniowych krainach, nie musz si nim martwi. Drizzt wiedzia, e Regis nie spodziewa si, by Entreri pozosta na poudniu. By moe wanie dlatego halfling nie pozosta na grnych poziomach podczas walki z goblinami, pomyla Drizzt. By moe Regis obawia si, e Entreri moe wlizgn si do Mithrilowej Hali. Gdyby zabjca znalaz razem Drizzta i Regisa, najprawdopodobniej poszedby najpierw za drowem. Zranie go, wiesz przecie cign Regis. To znaczy podczas walki. On nie naley do tych, ktrzy przebaczaj co takiego. Spojrzenie Drizzta spochmurniao nagle. Regis cofn si, zwikszajc odlego pomidzy sob a ogniem w lawendowych oczach drowa. Czy mylisz, e pody za tob na pnoc Drizzt spyta bez ogrdek. Regis potrzsn energicznie gow. Zaaranowaem wszystko tak, eby wygldao, i zostaem zabity wyjani. Poza tym Entreri wie, gdzie jest Mithrilowa Hala. Mgby znale ci bez potrzeby ledzenia mnie. Ale nie zrobi tego cign Regis. Z tego co syszaem, straci wadz w jednym ramieniu oraz oko. Trudno byoby mu ju dorwna ci w walce. To utrata serca pozbawia go umiejtnoci walki stwierdzi Drizzt, bardziej do siebie ni do Regisa. Pomimo swego niedbaego zachowania Drizzt nie mg tak atwo odrzuci swojej dugotrwaej rywalizacji ze mierciononym zabjc. Entreri by w wielu aspektach jego przeciwiestwem, by beznamitny i amoralny, jednak w walce okaza si rwny Drizztowi prawie rwny. Zgodnie ze swoj filozofi Entreri utrzymywa, e prawdziwy wojownik musi by istot pozbawion serca, czystym skutecznym zabjc. Przekonania Drizzta szy w zupenie innym kierunku. Dla drowa, ktry dorasta wrd tak wielu wojownikw

o ideaach podobnych do zabjcy, mstwo byo wspomagane przez prawo. Ojciec Drizzta nie mia sobie rwnych w Menzoberranzan, bowiem jego miecze wychodziy poza ramy sprawiedliwoci, bowiem walczy ze szczerym przekonaniem, e jego walki byy moralnie usprawiedliwione. Nie wtp w to, e on zawsze bdzie ci nienawidzi stwierdzi ponuro Regis, wyrywajc Drizzta z prywatnych rozwaa. Drizzt zauway w oku halflinga iskr i wzi j za oznak zaartej nienawici Regisa do Entreriego. Czy Regis chcia, spodziewa si, e drow wrci z nim do Calimportu i dokoczy wojn z Entrerim? Czy Regis oczekiwa, e Drizzt dostarczy mu z powrotem gildi zodziei, likwidujc przewodzcego jej zabjc? On mnie nienawidzi, poniewa swoim sposobem ycia pokazaem mu, e jego jest jedynie pustym kamstwem powiedzia stanowczo i do chodno Drizzt. Drow nie wrci do Calimportu, nie wrci walczy z Artemisem Entreri, niezalenie od powodw. Robic tak, stoczyby si na poziom moralny zabjcy, a tego drow, ktry odwrci si plecami od wasnego niemoralnego ludu, obawia si bardziej ni czegokolwiek na wiecie. Regis odwrci wzrok, najwyraniej odgadujc prawdziwe odczucia Drizzta. W jego twarzy wida byo wyrane rozczarowanie. Drow musia uwierzy, e Regis naprawd mia nadziej, e odzyska sw drogocenn gildi dziki sejmitarom Drizzta. Drizzt za naprawd nie nabra wielkiej nadziei, syszc zapewnienia halflinga, e Entreri nie przybdzie na pomoc. Jeli zabjcy, a przynajmniej jego agentw, nie byo w pobliu, to dlaczego Regis pozostawa tak blisko Drizzta, gdy zeszli na d, by walczy z goblinami? Chod poprosi drow, zanim zapanowaa nad nim gromadzca si w nim zo. Mamy jeszcze do pokonania wiele kilometrw przed nadejciem nocy. Musimy wkrtce odesa Guenhwyvar z powrotem na Plan Astralny, a nasze szans odnalezienia krasnoludw s wiksze, jeli pantera jest przy nas. Regis wsun pozostae mu jedzenie do swego maego plecaka, zgasi pochodni i ruszy za drowem. Drizzt spoglda czsto na niego, do zdumiony, do rozczarowany widokiem zowrogiego blasku

w czerwonych punktach, ktre byy oczyma halflinga.

ROZDZIA 8 WZLATUJCE ISKRY Struki lnicego potu spyway po niemale wyrzebionych ramionach barbarzycy, a cienie rzucane przez migoczce palenisko kreliy wyraziste linie wzdu jego bicepsw i szerokich przedramion, podkrelajc ogromne, napite minie. Ze zdumiewajc atwoci, jakby wymachiwa narzdziem stworzonym do wbijania smukych gwodzi, Wulfgar opuci kilkakrotnie dziesiciokilogramowy mot na metalowe drzewce. Z kadym brzczcym uderzeniem unosiy si kawaki stopionego elaza, pokrywajc ciany, podog oraz noszony przez niego gruby, skrzany fartuch, bowiem barbarzyca beztrosko przegrza metal. W wielkich barkach Wulfgara pdzia gwatownie krew, nie mruga jednak nawet i nie by zmczony. Kierowaa nim pewno, e musi pozby si demonicznych uczu, ktre pochwyciy jego serce. Odnajdzie ukojenie w wyczerpaniu. Wulfgar od lat nie pracowa w kuni, nie odkd Bruenor uwolni go ze suby jeszcze w Dolinie Lodowego Wichru, w miejscu, w yciu, ktre wydaway si teraz oddalone o milion kilometrw. Potrzebowa teraz elaza, potrzebowa bezmylnego, instynktownego kucia, fizycznego znuenia, ktre zapanowaoby nad cigym mtlikiem uczu, nie pozwalajcym mu odpocz. Rytmiczne dudnienie zmusio jego myli, by biegy po prostej linii, pozwala sobie na rozwaanie tylko pojedynczej myli pomidzy kadym przerywajcym j uderzeniem. Chcia tego dnia rozwika tak wiele rzeczy, gwnie by przypomnie sobie o tych cechach, ktre pocztkowo przycigny go do jego przyszej maonki. Przy kadej przerwie wraca do niego jednak gwatownie ten sam obraz Aegis-fang wirujcy niebezpiecznie blisko gowy Drizzta. Prbowa zabi swego najdroszego przyjaciela. Z nagle odnowionym wigorem znw zacz uderza motem o metal i znw ma, odosobnion komnat zaczy przecina smugi iskier. Co, na dziewi piekie, si z nim dziao? Znw uniosy si dziko iskry.

Jake wiele razy Drizzt DoUrden go ocali? Jake puste byoby jego ycie bez mahoniowoskrego przyjaciela? Stkn, gdy mot uderzy w swj cel. Jednak drow pocaowa Catti-brie Catti-brie Wulfgara! przed Mithrilow Hal, w dzie swojego powrotu! Oddech wydostawa si z Wulfgara utrudzonymi sapniciami, jednak jego rka poruszaa si zaciekle, wyzwalajc jego furi na kowalskim mocie. Oczy mia rwnie mocno zacinite, jak trzymajca mot do, a minie pociy si od napicia. Bdziesz tym rzuca dookoa rogw? usysza krasnoludzki gos. Wulfgar otworzy oczy i obrci si. Ujrza jednego z pobratymcw Bruenora, przemykajcego obok czciowo otwartych drzwi, miech krasnoluda rozbrzmiewa echem w wykutych w skale korytarzach. Kiedy barbarzyca znw spojrza na swoj prac, zrozumia rdo radoci krasnoluda, bowiem kuta przez niego metalowa wcznia bya teraz silnie wygita w rodku od zbyt wielu uderze w nadmiernie rozgrzany metal. Wulfgar cisn zniszczone drzewce na bok i upuci mot na kamienn podog. Dlaczego mi to zrobie? spyta na gos, cho Drizzt by oczywicie zbyt daleko, by go usysze. W umyle wci znajdowa si przywoany obraz Drizzta i jego ukochanej Catti-brie objtych w pocaunku, obraz, ktrego Wulfgar nie mg si pozby, nawet jeli tak naprawd nie widzia tych dwojga w tej sytuacji. Otar doni spocon skro, pozostawiajc na czole lini sadzy, i usiad ciko na skraju kamiennego stou. Nie spodziewa si, e wszystko stanie si tak skomplikowane, nie oczekiwa tak gwatownego zachowania Catti-brie. Pomyla o pierwszym razie, kiedy ujrza sw mio, kiedy bya jeszcze niewiele wicej ni dziewczynk, hasajc po korytarzach krasnoludzkiego kompleksu w Dolinie Lodowego Wichru, hasajc beztrosko, jakby wszystkie bezustannie obecne niebezpieczestwa tej brutalnej okolicy i wszystkie wspomnienia z niedawnej wojny z ludem Wulfgara spady po prostu z jej delikatnych ramion, odbiy si od niej tak, jak odbijay si jej lnice kasztanowe loki. Wulfgar nie potrzebowa wiele czasu, by zrozumie, e owym beztroskim tacem Catti-brie porwaa jego serce. Nigdy nie spotka

adnej kobiety takiej jak ona. W jego zdominowanym przez mczyzn plemieniu kobiety byy praktycznie niewolnicami, chylcymi si ze strachu przed czsto pozbawionymi rozsdku daniami mczyzn. Barbarzyskie kobiety nie miay sprzeciwia si swoim mczyznom, z pewnoci nie zawstydzay ich w taki sposb, w jaki Catti-brie zrobia to Wulfgarowi, kiedy mwi, e nie wemie udziau w siach wysyanych na negocjacje z plemieniem goblinw. Wulfgar by ju teraz wystarczajco rozsdny, by przyzna si do swoich bdw i czu si gupcem z powodu sposobu, w jaki mwi do Catti-brie. Mimo to w barbarzycy wci pozostawaa potrzeba kobiety ony ktr bdzie mg chroni, ktra pozwoli mu zaj jego prawowite miejsce mczyzny. Wszystko si tak mocno skomplikowao, a pniej, eby jeszcze pogorszy spraw, Catti-brie, jego Catti-brie, pocaowaa si z Drizztem DoUrdenem! Wulfgar wsta raptownie i rzuci si z powrotem po mot, wiedzc, e spdzi jeszcze wiele godzin w kuni, wiele godzin przenoszc zawart w napitych miniach wcieko na metal. Metal bowiem poddawa mu si tak, jak tego nigdy nie zrobi Catti-brie, podporzdkowywa si wezwaniom jego mota. Wulfgar posa mot w d z ca swoj si, a wieo rozgrzana metalowa sztaba zadraa od uderzenia. Pong! Iskry zaczy smaga wystajce koci policzkowe Wulfgara, jedna zahaczya o skraj oka. Z krwi pdzc w yach i napitymi miniami, Wulfgar nie odczuwa blu. *** Zapal pochodni wyszepta drow. wiato ostrzee naszych wrogw spiera si podobnie stumionym tonem Regis. Usyszeli warkot, nisko i odbijajcy si echem od korytarza. Pochodnia poleci Drizzt, podajc Regisowi mae krzesiwo. Poczekaj tu ze wiatem. Guenhwyvar i ja bdziemy kry w pobliu. Teraz ja jestem przynt? spyta halfling. Drizzt, dostroiwszy zmysy na oznaki niebezpieczestwa, nie usysza

pytania. Z jednym sejmitarem wycignitym, bowiem Bysk wraz ze swoim wiele mwicym lnieniem czeka wsunity w pochw, pomkn bezszelestnie do przodu i znikn w mroku. Regis, wci narzekajc, uderzy krzemieniem o krzesiwo i wkrtce pochodnia zacza pon. Drizzt by poza zasigiem wzroku. Warkot obrci halflinga dookoa, z buzdyganem w gotowoci, jednak bya to tylko Guenhwyvar, zawsze czujna, biegnca bocznym korytarzem. Pantera przemkna obok halflinga, podajc tropem Drizzta, a Regis ruszy szybko za ni, cho nie mg ywi nadziei na dotrzymanie jej kroku. Po kilku sekundach znw by sam, a jego pochodnia rzucaa wyduone, zowieszcze cienie na nierwne ciany. Z plecami przycinitymi do skay Regis przesuwa si powoli do przodu rwnie cicho jak mier. Czarna paszcza bocznego korytarza majaczya zaledwie kilka krokw dalej. Halfling szed dalej, trzymajc przed sob pochodni i buzdygan. Wyczuwa za rogiem jak obecno, co zbliao si do krawdzi od drugiej strony. Regis pooy ostronie pochodni na kamieniu i przysun buzdygan bliej piersi, delikatnie przesuwajc stopy, by idealnie balansowa ciarem ciaa. Raptownie, na lepo okry rg, zamachujc si buzdyganem. Bysno co niebieskiego przechwytujc cios, metal zadzwoni o metal. Regis natychmiast cofn bro i zamierzy si z boku, niej. Znw rozleg si znamienny brzk parowania. Buzdygan pody w przd i cofn si, zgrabnie podajc tym samym kursem. Wyszkolony przeciwnik halflinga nie da si jednak ogupi i blokujce ostrze wci byo na miejscu. Regis! Buzdygan wznis si nad gow halflinga, gotowy rzuci si w przd, jednak Regis opuci go na dugo ramienia, rozpoznajc nagle gos. Mwiem ci, eby tam zosta ze wiatem zaja go Drizzt, wychodzc z cienia. Masz szczcie, e ci nie zabiem. Albo e ja ciebie nie zabiem odpar Regis, nie dajc si zbi z tropu, a jego spokojny, chodny ton spowodowa, e twarz Drizzta pokrya si zdumieniem. Znalaze co? spyta halfling.

Drizzt potrzsn gow. Jestemy blisko odrzek cicho. Obydwoje z Guenhwyvar jestemy tego pewni. Regis podszed do pochodni i podnis j, po czym zatkn buzdygan za pas, aby by atwy do wycignicia. Z dalszej czci korytarza dobieg do nich nagle echem warkot Guenhwyvar, obydwaj rzucili si biegiem. Nie zostawiaj mnie z tyu! poprosi Regis, chwytajc paszcz Drizzta i nie puszczajc. Jego owosione stopy biegy, podskakiway, a nawet lizgay si, gdy prbowa dotrzyma tempa. Drizzt zwolni, gdy tozielone szkliste oczy spojrzay na niego tu zza zasigu pochodni, z rogu, przy ktrym korytarz gwatownie skrca. Myl, e znalelimy krasnoludy mrukn ponuro Regis. Poda Drizztowi pochodni i puci jego paszcz, podajc za drowem do zaomu. Drizzt rozejrza si Regis zobaczy, jak si skrzywi po czym podnis pochodni, rzucajc wiato na przeraajc sceneri. Rzeczywicie znaleli zaginione krasnoludy, pocite i zamordowane, niektre lece, niektre oparte o ciany w nierwnych odstpach wzdu krtkiego odcinka kamiennego korytarza. *** Jeli nie chcesz nosi fartucha, to nie bdziesz go nosia! powiedzia zezoszczony Bruenor. Catti-brie przytakna, syszc w kocu ustpstwo, jakiego pragna od pocztku. Ale, mj krlu... zaprotestowa Cobble, jedyny obecny w prywatnej komnacie z Bruenorem i Catti-brie. Zarwno on, jak i Bruenor, cierpieli na spore, wywoane wod wicon ble gowy. Ba! rzuci krl krasnoludw, by uciszy kierujcego si dobrymi intencjami kapana. Nie znasz mojej dziewczynki tak dobrze jak ja. Jeli ona mwi, e nie bdzie tego nosi, to nawet wszystkie giganty z Grzbietu wiata nie zmieniaj ej zdania. Sam si ba! dobiego niespodziewane woanie zza pomieszczenia, po ktrym nastpio donone pukanie. Wiem, e tam jeste, Bruenorze Battlehammerze, ktry nazywasz si krlem Mithrilowej Hali! A teraz otwrz drzwi i spotkaj si z lepszym od ciebie!

Znasz ten gos? spyta Cobble, po czym on i Bruenor wymienili zdumione spojrzenia. Otwrz, powiadam! dobieg kolejny krzyk, po ktrym nastpio ostre stuknicie. Drzewo rozszczepio si, gdy specjalnie skonstruowana rkawica z osadzonymi na niej wielkimi szpikulcami utkwia w grubych drzwiach. Au, piaskowiec rozlego si cichsze zawoanie. Bruenor i Cobble popatrzyli na siebie z niedowierzaniem. Nie powiedzieli wsplnie, potrzsajc gowami w ty i w przd. Co to jest? spytaa Catti-brie, stajc si coraz bardziej niecierpliwa. To nie moe by odpar Cobble, a modej kobiecie wydao si, i z caego serca ywi on nadziej, by jego sowa okazay si prawdziwe. Sieknicie zasygnalizowao, i stworzenie za drzwiami wycigno w kocu swj szpikulec. Co to jest? Catti-brie zadaa odpowiedzi od swojego ojca, oparszy donie na biodrach. Drzwi otworzyy si gwatownie, ukazujc najdziwniej wygldajcego krasnoluda, jakiego kiedykolwiek widziaa Catti-brie. Nosi na kadej doni stalowe rkawice z odkrytymi palcami, a podobne szpikulce wystaway z jego okci, kolan oraz palcw cikich buciorw. Mia rwnie zbroj (dopasowan do jego niskiej, barykowatej sylwetki) z uoonych rwnolegle, poziomych, metalowych pytek, rozmieszczonych o centymetr od siebie i pokrywajcych jego ciao od szyi do poowy ydki oraz rce od barkw do przedramion. Jego szary hem okrywa twarz, pod potworn, czarn brod znikay grube skrzane paski, z czubka za wystawa lnicy szpikulec, niemal tak wysoki jak mierzcy metr dwadziecia krasnolud. To odpowiedzia Bruenor, a w jego gosie brzmiaa wyrana pogarda jest szaojownik. Nie tylko szaojownik wtrci si zagadkowy, czarnobrody krasnolud. To ten szaojownik! Najdzikszy szaojownik! Podszed do Catti-brie i umiechn si szeroko, wycigajc do niej rk. Przy kadym kroku jego zbroja wydawaa chrzszczce, skrzypice odgosy, ktre powodoway, e modej kobiecie wosy na karku staway dba. Thibbledorf Pwent do twoich usug, moja dobra pani! przedstawi

si z pomp krasnolud. Pierwszy wojownik Mithrilowej Hali. Ty musisz by t Catti-brie, o ktrej tak wiele opowieci syszaem w Adbar. Ludzka crka Bruenora, tak mi powiedzieli, cho wci jestem troch wstrznity, widzc jak kobiet Battlehammerw bez brody, ktra askocze j w pace u ng! Smrd stworzenia niemal przewrci Catti-brie. Czy cho raz w przecigu ostatniego stulecia zdj swoj zbroj? zastanawiaa si. Sprbuj j wyhodowa obiecaa. Zrb to! Zrb to! hukn Thibbledorf i przeskoczy przed Bruenora, a odgos wydany przez jego pancerz zmrozi Catti-brie szpik w kociach. Mj krlu! rykn Thibbledorf. Upad w pokonie, a robic to, niemal odci dugi, zadarty nos Bruenora szpikulcem na hemie. Co, na dziewi piekie, tu robisz? zapyta Bruenor. Na dodatek ywy uzupeni Cobble, po czym odwzajemni niedowierzajce spojrzenie Bruenora bezradnym wzruszeniem ramion. Byem przekonany, e spade, kiedy smok Shimmergloom przej dolne hale cign Bruenor. Jego dech by mierci! wrzasn Thibbledorf. I kto to mwi, pomylaa Catti-brie, zachowaa jednak milczenie. Pwent wci porykiwa, dramatycznie wymachujc dookoa rkoma i obracajc si na pododze, nie wpatrujc si w nic szczeglnego, jakby przypomina sobie scen z odlegej przeszoci. Zy dech. Gboka czer, ktra spada na mnie i pozbawia mnie siy w kociach. Ale wydostaem si i uciekem! krzykn nagle Thibbledorf, obracajc si do Catti-brie i celujc w jej stron skatym palcem. Przez sekretne drzwi w dolnych tunelach. Nawet smok nie jest w stanie powstrzyma Pwenta! Utrzymywalimy hale jeszcze przez dwa dni po tym, jak sugusy Shimmerglooma wypdziy nas do Doliny Stranika wtrci si Bruenor. Nie syszelimy ani sowa o tym, e wrcie walczy u boku mojego ojca oraz jego ojca, wtedy krla Mithrilowej Hali. Min tydzie, zanim odzyskaem siy i wrciem grskimi przeczami do zachodnich wrt wyjani Pwent. Wtedy jednak hale byy ju stracone. Jaki czas pniej cign Pwent, rozdzielajc sw niemoliwie gst brod jednym ze szpikulcw na rkawicy usyszaem, e gromadka modych, w tym ty, udaa si na zachd.

Niektrzy mwili, e poszlicie pracowa w kopalniach Mirabar, kiedy tam jednak dotarem, nie byo po was adnego ladu. Dwiecie lat! Bruenor warkn Pwentowi w twarz, pozbawiajc go wydawaoby si wiecznego umiechu. Miae dwiecie lat, by nas znale, a jednak ani razu nie usyszelimy cho sowa o tym, e yjesz. Wrciem na wschd wyjani z atwoci Pwent. yem spokojnie, gwnie jako najemnik, w Sundabar i dla krla Harbrommea z cytadeli Adbar. To wanie tam, trzy tygodnie temu, bowiem wczeniej byem przez jaki czas na poudniu, usyszaem o twoim powrocie, o tym, e Battlehammer odzyska hale! Tak wic jestem, mj krlu powiedzia, opadajc na jedno kolano. Wyceluj mnie na twoich wrogw. Mrugn wyranie w stron Cattibrie i pokaza brudnym, skatym palcem na czubek swego szpikulca na hemie. Najdzikszy? spyta z pewn kpin Bruenor. Jak zawsze odpar Thibbledorf. Wezw ci eskort rzek Bruenor. eby mg dosta kpiel i posiek. R. A. Salyatore Wezm posiek odpowiedzia Pwent. Zachowaj kpiel i eskort dla siebie. Znam te stare hale rwnie dobrze jak ty, Bruenorze Battlehammerze. Lepiej nawet, bo ty bye zaledwie krasnoludzitkiem ze szczecin na podbrdku, kiedy zostalimy wypdzeni. Wysun do, by pocign Bruenora za brod i zaraz zosta w ni uderzony. Z przenikliwym miechem, przypominajcym woanie jastrzbia, oraz skrzypic zbroj, jakby kto przejeda pazurem po szkle, szaojownik wyszed. Sympatyczny stwierdzia Catti-brie. Pwent yje zamyli si Cobble, a Catti-brie nie wiedziaa, czy to dobra wiadomo, czy nie. Nigdy o nim nie wspominae Catti-brie powiedziaa do Bruenora. Zaufaj mi, dziewczyno odpar Bruenor. Nie warto byo o nim wspomina. ***

Wyczerpany barbarzyca pad na ko, szukajc tak potrzebnego mu snu. Poczu jak sny wracaj do niego, zanim jeszcze zamkn oczy. Usiad, nie chcc znw widzie obrazu Catti-brie obejmujcej si z Drizztem DoUrdenem. I tak do niego przyszed. Ujrza tysic tysicy iskier, milion odbitych pomieni, opadajcych spiral w d, zapraszajcych go do siebie. Wulfgar warkn buntowniczo i prbowa wsta. Par chwil potrwao, zanim zda sobie spraw, i prby te s bezskuteczne, e wci znajduje si na swoim ku i e opada, podajc nie dajcym si zgubi szlakiem migoczcych iskier w stron obrazu.

ROZDZIA 9 ZBYT CZYSTE RANY Gobliny? spyta Regis. Drizzt nachyli si nad jednym z krasnoludzkich cia i potrzsn gow, zanim zbliy si jeszcze na tyle, by zbada rany. Drow tropiciel wiedzia, e gobliny raczej nie zostawiyby krasnoludw w tym stanie, z pewnoci nie tknwszy ich cennych zbroi oraz ekwipunku. Poza tym gobliny nigdy nie zabieray cia swoich polegych, a w korytarzu leay jedynie krasnoludy. Niezalenie od tego, jak duy byby oddzia goblinw i jak wielk przewag wynikajc z zaskoczenia, by dysponowa, Drizzt nie uwaa za prawdopodobne, by gobliny mogy zabi ca tak krzepk grup bez adnych strat. Rany na najbliszym krasnoludzie wydaway si potwierdza to, co drowowi podpowiada instynkt. Cicia byy wskie i dokadne, nie wykonaa ich toporna, nierwna bro goblinw. Doskonae, ostre jak brzytwa ostrze, prawdopodobnie zaklte, podcio gardo temu wanie krasnoludowi. Linia bya ledwo widoczna, nawet gdy Drizzt otar krew, jednak miertelna. Co ich zabio? zapyta Regis, stajc si niecierpliwy. Przenis ciar ciaa z jednej stopy na drug oraz przeoy pochodni. Umys Drizzta odmawia zaakceptowania oczywistych wnioskw. Jake wiele razy podczas lat spdzonych w Menzoberranzan, podczas walk u boku swych pobratymcw droww, Drizzt DoUrden widzia rany podobne do tych? adna inna rasa w caych Kramach, moe poza wyjtkiem elfw z powierzchni, nie uywaa tak ostrej broni. Co ich zabio? powtrzy Regis z zauwaalnym dreniem w gosie. Drizzt potrzsn swymi biaymi lokami. Nie wiem odpowiedzia szczerze. Przeszed do nastpnego ciaa, psiedzcego pod cian. Pomimo obfitej iloci krwi jedyn ran, jak znalaz drow, byo pojedyncze, ukone cicie z prawej strony garda nieszczsnego krasnoluda, cienkie jak kartka papieru, jednak bardzo gbokie. To mg by duergar Drizzt powiedzia do Regisa, majc na myli z ras szarych krasnoludw. Idea ta miaa sens, bowiem to wanie duergarowie suyli smokowi Shimmergloomowi i zamieszkiwali te hale

jeszcze kilka miesicy temu, zanim wypdziy ich wojska Bruenora. Mimo to Drizzt wiedzia, i jego rozumowanie opiera si bardziej na nadziei ni na prawdzie. Chciwi duergarowie rozebraliby cakowicie swe ofiary, zwaszcza zabierajc cenny ekwipunek grniczy, poza tym, podobnie jak grskie krasnoludy, duergarowie cenili sobie cisz bro, jak topory. Tego krasnoluda nie trafia taka bro. Sam w to nie wierzysz powiedzia z tyu Regis. Drizzt nie odwrci si, by spojrze na halflinga. Pozostajc cigle w przykucnitej pozycji, przesun si w stron nastpnego nieszczsnego krasnoluda. Gos Regisa zamiera za plecami Drizzta, jednak drow usysza ostatnie stwierdzenie halflinga wyraniej ni cokolwiek w caym swoim yciu. Mylisz, e to zrobi Entreri? Drizzt tak nie myla, nie sdzi, by jakikolwiek samotny wojownik, niezalenie od tego, jak wyszkolony, mg wykona tak dokadn i precyzyjn robot. Zerkn na Regisa, stojcego obojtnie pod wzniesion pochodni i spogldajcego na Drizzta w poszukiwaniu ladw jakiejkolwiek reakcji. Drow uzna rozumowanie halflinga za niezwykle ciekawe, a jedynym wyjanieniem, ktre przychodzio mu na myl, byo to, i Regis by miertelnie przeraony, e Entreri szed za nim z Calimportu. Drizzt potrzsn gow i wrci do ogldzin. Na ciele trzeciego krasnoluda znalaz wskazwk, ktra zawaa list potencjalnych zabjcw do jednej rasy. Z boku ciaa wystawaa maa strzaka, wbita pod paszcz. Drizzt musia odetchn, by si uspokoi, zanim zdoby si na jej wycignicie, bowiem rozpozna j, wyjaniaa ona atwo, z jak te krzepkie krasnoludy zostay zamordowane. Pocisk, wykonany dla rcznej kuszy, zosta bez wtpienia pokryty trucizn usypiajc i by ulubion broni strzeleck mrocznych elfw. Drizzt podnis si, a do jego smukych doni wskoczyy sejmitary. Musimy opuci to miejsce wyszepta ostro. Co to jest? spyta Regis. Drizzt, dostosowujc zmysy do zalegajcej dalsz cz korytarza ciemnoci, nie odpowiedzia. Skd za halflingiem Guenhwyvar wydaa niski pomruk.

Drizzt podnis jedn stop i zacz powoli wycofywa si do tyu, rozumiejc, e kady gwatowny ruch doprowadzi do ataku. Mroczne elfy w Mithrilowej Hali! Ze wszystkich potwornoci, o ktrych mg pomyle Drizzt a w Faerunie byy one niezliczone adna nawet nie dorastaa do droww. Ktrdy? wyszepta Regis. Bkitne wiato Bysku wydawao si rozjarzy. Id! krzykn Drizzt, rozumiejc ostrzeenie sejmitara. Obrci si i widzia Regisa zaledwie przez chwil, pniej halfling znikn pod kul przyzwanej ciemnoci, magia w mgnieniu oka pochona wiato trzymanej przez niego pochodni. Drizzt przetoczy si na bok korytarza i znw obrci za opartym ciaem martwego krasnoluda. Zamkn oczy, zmuszajc je do przejcia w spektrum podczerwieni, i poczu, jak zwoki krasnoluda poruszaj si lekko, raz i drugi. Drizzt wiedzia, e zostay trafione betami. Z kuli ciemnoci z tyu wyonia si smuga ciemnoci, korytarz rozjani si troch, gdy Regis najwyraniej wyszed z tyu zaciemnionego obszaru, jego pochodnia rzucia troch wiata wok krawdzi nieprzeniknionej sfery. Halfling nie krzykn jednak. Zdumiao to Drizzta i wzbudzio w nim obawy, e Regis zosta pochwycony. Przebiega obok niego Guenhwyvar, najpierw rzucajc si w lewo, pniej w prawo. Pokryty trucizn bet odbi si od kamiennej podogi, centymetry od szybko przesuwajcych si ap pantery. Kolejny trafi z guchym odgosem Guenhwyvar, jednak kocica nawet nie zwolnia. Drizzt dostrzeg zarysy dwch szczupych sylwetek, wiele metrw dalej, kada z wycignit jedn rk, jakby znw mierzyy ze swych paskudnych broni. Drizzt przyzwa swe wrodzone magiczne zdolnoci i umieci kul ciemnoci w korytarzu przed Guenhwyvar, dajc jej oson. Nastpnie on rwnie podnis si i zacz biec, podajc za kotem z nadziej e Regis jako uciek. Nie zwalniajc wpad we wasn ciemno. Doskonale pamita ukad korytarza i zwinnie przeskoczy ciao kolejnego krasnoluda. Wyoniwszy si Drizzt zauway po swojej lewej stronie czarn paszcz bocznego korytarza. Guenhwyvar przemkna obok niej i kierowaa si teraz na dwie sylwetki droww, jednak Drizzt, wywiczony w taktyce mrocznych

elfw, wiedzia w gbi serca, e ten boczny korytarz nie moe by czysty. Usysza odgos krokw, jakby wydawany przez wiele twardych ng, po czym pad do tyu, oszoomiony i wystraszony, gdy omionona potworno, w poowie drow, a poowie arachnid, okraa zakrt, z rwn atwoci stpajc po pododze co po cianach. W caym rozlegym wiecie nie istniao nic bardziej odstrczajcego dla kadego drowa, w tym dla Drizzta DoUrdena, ni drider. Ryk Guenhwyvar, ktremu towarzyszyy odgosy kilku strzelajcych kusz, przywrci Drizztowi zmysy akurat na czas, by mg odbi pierwszy atak dridera. Potwr natar na niego z podniesionymi i wierzgajcymi przednimi nogami aby pozbawi Drizzta rwnowagi po czym wykona podwjne cicie swymi toporami w gow Drizzta. Drizzt wycofa si z zasigu ng akurat, by unikn toporw, zamiast jednak kontynuowa odwrt, zahaczy ramieniem jedno z pajczych odny i okrci si wok niego, wracajc. Zamigota Bysk, odtrcajc na bok drug nog i dajc Drizztowi woln przestrze, by wlizgn si na kolanach prosto pod besti. Drider cofn si i zasycza, obydwa jego topory podyy w stron plecw Drizzta. Drugi sejmitar Drizzta by ju jednak na miejscu, ustawiony poziomo za jego czuym karkiem. Odbi szeroko jeden z toporw i przyj drugi w miejscu, gdzie jego gowica stykaa si z trzonkiem. Drizzt wsun pod siebie stop i odwrci si w bok wstajc, kierujc obydwa ostrza w gr. Kontynuowa ruch parujcym sejmitarem, obraca schwytany topr w rce dridera, wyrywajc go. Byskiem natomiast pchn pionowo w gr, odnajdujc luk w pancernym egzoszkielecie stwora i zatapiajc ostrze gboko w pajcze ciao. Rk Drizzta zalay gorce pyny, a drider wrzasn z blu i zatrzs si gwatownie. Nogi zaczy uderza w Drizzta z kadej strony. Niemal puci chwyt na Bysku i musia wycign ostrze, by zdoa je utrzyma. Poprzez swoje wizienie z pajczych ng Drizzt dostrzeg wicej ciemnych sylwetek wyaniajcych si z bocznego korytarza, wyranie mrocznych elfw, kada z jedn rk wycignit w jego stron. Obrci si szaleczo, gdy pierwszy wystrzeli. Jego gruby paszcz rozwia si szczliwie za nim i chwyci pocisk w swe cikie fady.

Zakoczywszy jednak swj desperacki manewr Drizzt zauway, e czciowo wydosta si spod dridera, a stwr obrci si tak, by wymierzy w niego pozostay mu topr. Co gorsza, drugi drow mia go wanie jak na doni w celowniku swej kuszy. Topr opad z furi w d pazem do przodu, jak zauway Drizzt zmuszajc drowa do parowania. Spodziewa si usysze brzk zwalnianej kuszy, zamiast tego jednak dosysza stumiony jk, gdy trzysta kilogramw czarnej pantery pogrzebao pod sob mrocznego napastnika. Drizzt odrzuci jednym z ostrz topr na bok, po czym powtrzy to samo drugim, zdobywajc dla siebie wystarczajc ilo czasu, by si odsun. Podnis si, instynktownie umykajc sprzed dridera, akurat na czas, by jego bro zablokowaa pchnicie mieczem od najbliszego drowa. Opu bro, to pjdzie mi atwiej! drow, trzymajcy dwa wspaniae miecze, krzykn w jey ku, ktrego Drizzt nie sysza od ponad dekady, jzyku, ktry znw przywoa do jego umysu obrazy piknego, wypaczonego, strasznego Menzoberranzan. Jake wiele razy Zaknafein, jego ojciec, sta przed nim, podobnie uzbrojony, oczekujc na ich pojedynek sparingowy? Z ust Drizzta wydosta si warkot, ktrego nawet nie by wiadom. Wszed w seri ofensywnych kombinacji, ktre w uamku sekundy pozostawiy jego przeciwnika oszoomionego i pozbawionego rwnowagi. Z boku nisko ruszy sejmitar, drugi za wysoko, w przd, nastpnie pierwszy znowu si zamierzy, skierowany w d na poziomie barku. Oczy wrogiego drowa rozszerzyy si nagle, gdy uwiadomi sobie, e jest zgubiony. Obok nich przemkna Guenhwyvar, wpadajc caym ciaem na dridera i toczc si z nim w czarnej kuli drapicych pazurw oraz wierzgajcych pajczych ng. Drizzt wiedzia, e pojawia si wicej mrocznych elfw, z przodu i z bocznego przejcia. Furia Drizzta nie opadaa. Bysk i drugie ostrze pracoway zawzicie, powstrzymujc drugiego drowa przed rozpoczciem ofensywnej kontry. Dostrzeg luk na poziomie szyi drowa, jednak nie mia serca, by zabi. Nie walczy z goblinem, lecz z drowem, jednym z wasnej rasy, by

moe podobnym do Zaknafeina. Drizzt przypomnia sobie obietnic, jak zoy, gdy opuci miasto mrocznych elfw. Ignorujc odsonit szyj drowa, skierowa zamiast tego ostrze w d, odbijajc jeden z mieczy przeciwnika. Zaraz po tym ataku ruszy Bysk, trafiajc w ten sam miecz, po czym pierwsze ostrze Drizzta uderzyo od drugiej strony, trafiajc bro z przeciwnego kierunku i wytrcajc j przeciwnikowi z rki. Zy drow zachwia si do tyu, po czym natar nisko, majc nadziej wykona wystarczajco szybko kontr pozostaym mu mieczem, by odepchn Drizzta w ty i sprbowa odzyska stracon bro. Olepiajce uderzenie Byskiem posao w pozostay miecz daleko, a Drizzt, nigdy nie wtpic w skuteczno swoich atakw, zacz i do przodu, zanim jeszcze Bysk trafi. Mg trafi drowa gdziekolwiek tylko by zechcia, wliczajc w to tuzin ywotnych miejsc, jednak znw przypomnia sobie przysig, zoon kiedy opuci Menzoberranzan, obietnic wobec siebie oraz usprawiedliwienie odejcia, e nigdy wicej nie odbierze ju ycia komu ze swego wasnego ludu. Jego sejmitar dgn w d, kierujc si nad rzepk kolanow przeciwnika. Drow zawy i pad na plecy, wijc si na kamieniach i trzymajc za zranion koczyn. Guenhwyvar znajdowaa si pod stojcym driderem, minie pantery wystaway spod zwisajcych luno patw pokrytej czarn sierci skry. Id, Guenhwyvar! krzykn Drizzt biegnc wzdu ciany i skaczc dziko w znajdujc si z tej strony pltanin ng dridera. Znw usysza wrzask potwora, gdy sejmitar wbi si gboko w jedn z jego ng, niemal j odcinajc, po czym wyrwa bro i rzuci si w bok. Guenhwyvar otrzymaa kolejne trafienie toporem, lecz nie odpowiedziaa na nie, nie podya za Drizztem ani nie skontrowaa ataku. Guenhwyvar! zawoa Drizzt, a pantera obrcia powoli gow, by na niego spojrze. Drizzt zrozumia powd opnienia pantery, gdy Guenhwyvar wzdrygna si od kilku kolejnych trafie z kuszy. Instynkt drowa mwi mu, by odesa panter, zanim spadnie na ni wicej ciosw nie mia jednak figurki! Guenhwyvar! krzykn jeszcze raz, widzc liczne sylwetki zbliajce si szybko zza dridera. Szczerze rozdarty Drizzt zdecydowa

si wrci i walczy u boku pantery a do smutnego koca. Omionogie stworzenie zasyczao zwycisko, celujc toporem w bezbronny i drcy kark pantery. Ostrze opado, trafio jednak tylko niematerialn mg, i w gosie dridera rozbrzmiaa frustracja. Chod! Drizzt usysza za sob Regisa. Tropiciel zrozumia wtedy i odczu ulg. Wtedy jednak drider odwrci si do niego w peni i po raz pierwszy, gdy wiato pochodni wrcio do tego odcinka tunelu, Drizzt mg si dobrze przyjrze niepokojco znajomej twarzy stwora. Nie mia jednak czasu, by si nad tym zastanawia. Odwrci si, wykonujc ten ruch bardziej zamaszycie, by rozwia swj paszcz (i przyj na niego kolejny pocisk, ktry lecia w stron jego plecw), i zacz biec. Korytarz zaciemni si zaraz, po czym rozjani troch i znw zaciemni, kiedy Regis wchodzi i wychodzi z dwch kul ciemnoci. Drizzt rzuci si na bok, zaraz gdy wszed pod oson wasnej kuli, i usysza, jak niedaleko od niego bet odbija si od kamienia. Biegnc penymi krokami, dogoni Regisa tu za drug kul. Razem przemknli nad ciaami krasnoludw, cili zakrt korytarza i dalej biegli, Drizzt wskazywa drog.

ROZDZIA 10 W CIANKACH WSPANIAEGO KLEJNOTU Regis i Drizzt zatrzymali si w malej, bocznej komnacie, ktrej strop by wzgldnie wolny od stalaktytw wszechobecnych w tym rejonie jaski, a wejcie niskie i atwe do obrony. Czy mam zgasi pochodni? spyta halfling. Stan za Drizztem, gdy drow przykucn przed wejciem, nasuchujc odgosw ruchu w rozcigajcym si dalej gwnym korytarzu. Drizzt rozmyla przez chwil, po czym potrzsn gow, wiedzc, e to i tak nie ma znaczenia, e on i Regis nie maj szansy uciec z tych tuneli bez kolejnej konfrontacji. Wkrtce po tym jak uciekli z pola walki, Drizzt odkry innych przeciwnikw poruszajcych si rwnolegle do nich bocznymi korytarzami. Zna techniki owieckie mrocznych elfw wystarczajco dobrze, by rozumie, i w adnych wyranych przejciach nie bdzie zastawionych puapek. Wydaje mi si, e walcz lepiej w wietle ni moi pobratymcy stwierdzi Drizzt. Przynajmniej nie by to Entreri powiedzia lekko Regis, a Drizzt uzna wzmiank o zabjcy za niezwykle dziwn. Gdyby to by Artemis Entreri! zamyli si drow. Przynajmniej on i Regis nie byliby otoczeni przez hord droww wojownikw! Dobrze zrobie odsyajc Guenhwyvar uzna Drizzt. Czy pantera zginaby? zapyta Regis. Drizzt szczerze nie zna odpowiedzi, nie przypuszcza jednak, by Guenhwyvar grozio jakiekolwiek miertelne niebezpieczestwo. Widzia panter wcigan w kamie przez stworzenie z ywioowego planu ziemi oraz wpadajc do magicznie stworzonego jeziora czystego kwasu. W obydwu przypadkach pantera wrcia do niego i jej rany si w kocu zagoiy. Gdybymy pozwolili duej kontynuowa drowom i driderowi doda moliwe, e pantera potrzebowaaby wicej czasu, by wyliza si z ran na Planie Astralnym. Nie sdz jednak, by panter mona byo zabi poza jej domem, nie, jeli przetrwa figurka. Drizzt znw skierowa wzrok na Regisa, a na jego przystojnej twarzy widniaa szczera wdziczno. Dobrze jednak zrobie, odsyajc Guenhwyvar

z powrotem, bowiem z pewnoci cierpiaa z rak naszych wrogw. Ciesz si, e Guenhwyvar nie umrze rzek Regis, gdy Drizzt odwrci spojrzenie w stron wejcia. Szkoda byoby straci tak cenny magiczny przedmiot. Nic, co Regis powiedzia od powrotu z Calimportu, nic, co kiedykolwiek powiedzia do Drizzta, nie wydawao si by tak nie na miejscu. Nie, to szo jeszcze dalej, uzna Drizzt, kucajc tam, oszoomiony nieczu uwag halflinga. Guenhwyvar i Regis byli czym wicej ni towarzyszami, byli przyjacimi, od wielu lat. Regis nigdy nie odnisby si do Guenhwyvar jako do magicznego przedmiotu. Nagle to wszystko zaczo mie sens dla mrocznego elfa niedawne wzmianki halflinga o Artemisie Entrerim, przy martwych krasnoludach, oraz wczeniej, kiedy rozmawiali o tym, co si stao w Calimporcie po odjedzie Drizzta. Teraz Drizzt rozumia ochoczo, jak Regis mierzy jego odpowiedzi na wzmianki o zabjcy. Drizzt zrozumia te okruciestwo swej walki z Wulfgarem czy barbarzyca nie wspomnia mu, e to Regis powiedzia mu o spotkaniu drowa z Catti-brie przed Mithrilow Hal? Co jeszcze powiedziae Wulfgarowi? spyta Drizzt, nie obracajc si, nie wykonujc najdrobniejszego ruchu. O czym jeszcze go przekonae tym rubinowym wisiorkiem, ktry wisi na twojej szyi? May buzdygan upad z brzkiem na ziemi przy drowie, zatrzymujc si kilka krokw przed nim. Pniej spad nastpny przedmiot, maska, ktr sam Drizzt nosi podczas swojej podry do poudniowych cesarstw, maska, ktra pozwolia mu ukry swj wygld pod twarz elfa z powierzchni. *** Wulfgar popatrzy z zaciekawieniem na rozwcieczonego krasnoluda, niezbyt pewien, co zrobi z tym niezwykym szaojownikiem. Bruenor przedstawi Pwenta barbarzycy zaledwie minut temu i Wulfgar odnis niewyrane wraenie, i Bruenor nie przepada zbytnio za tym czarnobrodym, cuchncym krasnoludem. Nastpnie krl krasnoludw ruszy biegiem przez sal audiencyjn, by zaj miejsce pomidzy Cobbleem a Catti-brie, pozostawiajc Wulfgara stojcego przy drzwiach

w kopotliwej sytuacji. Thibbledorf Pwent wydawa si jednak czu cakowicie swobodnie. A wic jeste wojownikiem? spyta grzecznie Wulfgar, starajc si znale jak wspln paszczyzn. Wybuch miechu Pwenta zabrzmia kpico. Wojownikiem? rykn sprony krasnolud. Chodzi ci o takiego, ktry walczy z honorem? Wulfgar wzruszy ramionami, nie majc pojcia dokd zmierza Pwent. Czy ty jeste wojownikiem, wielki chopcze? spyta Pwent. Wulfgar wypi sw wielk pier. Jestem Wulfgar, syn Beornegara... zacz ponuro. Tak sdziem Pwent zawoa przez pomieszczenie do pozostaych. A gdyby walczy z innym, za on by si przewrci i upuci bro, ty staby nieruchomo, pozwalajc mu j podnie, poniewa wiedziaby, e i tak wygrasz stwierdzi Pwent. Wulfgar wzruszy ramionami, odpowied bya dla niego oczywista. Zdajesz sobie spraw, e Pwent pewnie obrazi chopaka Cobble, oparszy rk na ramieniu fotela Bruenora, wyszepta do krla krasnoludw. A wic stawiani zoto przeciwko srebru na chopaka zaproponowa cicho Bruenor. Pwent jest dobry i dziki, jednak nie ma siy, by sobie z nim poradzi. Nie przyjmuj zakadu odpar Cobble. Ale jeli Wulfgar podniesie na niego rk, bez wtpienia zostanie dgnity. Dobrze wtrcia nieoczekiwanie Catti-brie. Bruenor i Cobble skierowali na mod kobiet niedowierzajce spojrzenia. Wulfgar potrzebuje dgnicia wyjania z nietypow dla siebie nieczuoci. No dobra, niech wic ci bdzie! Pwent rykn Wulfgarowi w twarz, a mwic prowadzi barbarzyc przez pomieszczenie. Gdybym ja z kim walczy, gdybym walczy z tob, a ty upuciby bro, pozwolibym ci si schyli i j podnie. Wulfgar przytakn, odskoczy jednak, gdy Pwent strzeli mu tu pod nosem swymi brudnymi paluchami. A wtedy wbibym mj szpikulec prosto w czubek twojej wielkiej gowy! dokoczy szaojownik. Nie jestem adnym cholernym gupim wojownikiem, ty durny idioto! Jestem szaojownikiem, tym szaojownikiem, i nigdy nie zapominaj o tym, e Pwent walczy, by wygra! Znw strzeli palcami w stron Wulfgara, po

czym przemkn obok oszoomionego barbarzycy i tupic stan przed Bruenorem. Masz gwatownych przyjaci, ale nie jestem zaskoczony Pwent zagrzmia do Bruenora. Spojrza na Catti-brie umiechajc si, w peni ukazujc poamane zby. Ale ty dziewczyno byaby sodka, gdyby tylko znalaza sposb, by wyhodowa sobie troch wosw na podbrdku. We to za komplement Cobble cicho zaproponowa Catti-brie, ktra tylko wzruszya ramionami i umiechna si rozbawiona. Battlehammerowie zawsze mieli w swych sercach sabo dla tych, ktrzy nie nale do krasnoludzkiego ludu cign Pwent, kierujc swe uwagi do Wulfgara, ktry podchodzi bliej. A my i tak pozwalamy im by naszymi krlami. Nikt jeszcze tego nie rozwika. Knykcie Bruenora zbielay od napicia, gdy chwyci oparcia swego fotela, starajc si opanowa. Catti-brie przykrya jego do swoj, a kiedy spojrza w jej tolerancyjne oczy, burza szybko przesza. Jak ju o tym mwimy cign Pwent kry tu paskudna plotka, e macie przy sobie elfa drowa. Jest w tym troch prawdy? Pierwsz reakcj Bruenora bya zo krasnolud zawsze broni swego czsto le postrzeganego przyjaciela. Catti-brie przemwia jednak pierwsza, a jej sowa byy bardziej skierowane do ojca ni do Pwenta, przypominay Bruenorowi, e skra Drizzta stwardniaa i sam potrafi si o siebie zatroszczy. Wkrtce poznasz drowa powiedziaa szaojownikowi. On z pewnoci jest wojownikiem, ktry pasuje do twojego opisu, jeli kto taki istnieje. Pwent zarycza szyderczym miechem, zamar on jednak, gdy Cattibrie cigna dalej. Gdyby przyszed do niego zacz walk, lecz upuciby swj spiczasty hem, podnisby ci go i zaoy z powrotem na gow wyjania. Oczywicie pniej by ci go zdj, wsadzi ci w spodnie i da par kopniakw, taka byaby pwenta. Wydawao si, e wargi szaojownika zaciskaj si w ciasny wze. Po raz pierwszy od wielu dni wygldao na to, e Wulfgar cakowicie popiera rozumowanie Catti-brie, a jego skinienie gowy, oraz Bruenora i Cobblea, wyraay z pewnoci pochwa, gdy Pwent nic nie odpowiedzia.

Od jak dawna nie ma Drizzta? spyta barbarzyca, aby zmieni temat, zanim Pwent odnajdzie swj irytujcy gos. Tunele s dugie odpar Bruenor. Wrci na ceremoni? zapyta Wulfgar, a Catti-brie wydao si, e w jego tonie brzmi jaka sprzeczno uczu, niepewno, ktr odpowied by wola. Bd pewien, e wrci wtrcia niewzruszenie moda kobieta. Bd bowiem pewien, e nie bdzie adnego lubu, dopki Drizzt nie wrci z tuneli. Spojrzaa na Bruenora cakowicie miadc jego protesty, zanim nawet zdoa je wypowiedzie. A mnie nie obchodzi, e wszyscy krlowie i krlowe z pnocy bd czeka przez miesic! Wulfgar wydawa si znajdowa na skraju eksplozji, by jednak na tyle rozsdny, by skierowa sw narastajc zo z dala od Catti-brie. Powinienem by pj razem z nim! warkn do Bruenora. Dlaczego posae z nim Regisa? Na co przyda si halfling, gdy trafiana wrogw? Dziko w tonie modzieca zbia Bruenora z tropu. On ma racj Catti-brie rzucia prosto w ucho swego ojca, nie dlatego, e nie chciaa si w adnej kwestii zgodzi z Wulfgarem, lecz dlatego, e ona, podobnie jak Wulfgar, ujrzaa moliwo wyrzucenia z siebie otwarcie swej zoci. Bruenor zapad si w fotelu, a jego ciemne oczy przeskakiway z crki na Wulfgara. Krasnoludy si zgubiy, to wszystko powiedzia. Nawet jeli to prawda, to co zrobi Regis poza spowalnianiem drowa? stwierdzia Catti-brie. Powiedzia, e znajdzie sposb, eby si dopasowa! zaprotestowa Bruenor. Kto tak powiedzia? zadaa Catti-brie. Pasibrzuch! krzykn jej zdenerwowany ojciec. Nawet nie chcia i! odkrzykn Wulfgar. Chcia! rykn Bruenor, wstajc gwatownie ze swego siedziska i odpychajc pochylonego Wulfgara dwa kroki w ty, uderzywszy go krzepkim przedramieniem w pier. To Pasibrzuch powiedzia mi, ebym wysa go razem z drowem, powiadam wam! Regis by tu z tob, gdy otrzymae wiadomo o zaginionych krasnoludach stwierdzia Catti-brie. Nie mwie nic o tym, e Regis domaga si, by i.

Mwi mi wczeniej odpowiedzia Bruenor. Powiedzia... krasnolud przerwa nagle, zdajc sobie spraw z braku logiki w tym wszystkim. W jaki sposb, gdzie na tyach swego umysu, przypomina sobie Regisa tumaczcego mu, e on i Drizzt powinni i po zaginione krasnoludy, jake tak jednak mogo by, jeeli Bruenor podj decyzj zaraz po tym, jak dowiedzieli si, e krasnoludy zaginy? Czy znw prbowae wody wiconej, mj krlu? spyta z szacunkiem acz stanowczo Cobble. Bruenor unis do, wskazujc wszystkim, by pozostali cicho, gdy on bdzie przeszukiwa swoje wspomnienia. Jak z oddali pamita sowa Regisa i wiedzia, e ich sobie nie wyobrazi, wspomnieniom nie towarzyszy jednak aden obraz, adna scena, w ktrej mgby umieci halflinga i w ten sposb wyjani wyran niezgodno czasow. Wtedy pojawi si w Bruenorze obraz, wirujcy szereg lnicych cianek, opadajcych spiral w d i wcigajcych go w gbiny cudownego rubinu. Pasibrzuch powiedzia mi, e krasnoludy zagin powiedzia powoli i wyranie Bruenor, z zamknitymi oczyma, gdy wyciga wspomnienia z podwiadomoci. Powiedzia mi, e powinienem posa jego i Drizzta, aby ich odnaleli, aby tylko oni dwaj doprowadzili krasnoludy bezpiecznie z powrotem do moich hal. Regis nie mg tego wiedzie stwierdzi Cobble, wyranie wtpic w sowa Bruenora. A nawet jeli ten malec wiedzia, nie chciaby i, eby ich szuka doda Wulfgar z takimi samymi wtpliwociami. Czy to jest sen...? To nie sen! warkn Bruenor. Powiedzia mi... z tym swoim rubinem. Twarz Bruenora wykrzywia si, gdy prbowa sobie przypomnie, stara si przyzwa sw krasnoludzk odporno na magi, by zwalczya upart blokad umysu. Regis by nie... znw zacz mwi Wulfgar, jednak tym razem to Catti-brie, znajca prawd kryjc si za sowami jej ojca, mu przerwaa. Chyba e to nie by prawdziwy Regis zasugerowaa i jej wasne sowa spowodoway, i jej usta otworzyy si pod ciarem strasznych implikacji. Wszyscy troje przeszli wiele u boku Drizzta i wiedzieli, i drow mia wielu zych i potnych przeciwnikw, z ktrych zwaszcza jeden dysponowa odpowiednimi chwytami, by stworzy tak dopracowane

oszustwo. Wulfgar wyglda na rwnie ugodzonego, by zakopotany, jednak Bruenor zareagowa szybko. Zeskoczy z tronu i przemkn pomidzy Wulfgarem a Pwentem, niemal zwalajc ich z ng. Catti-brie ruszya tu za nim, a Wulfgar rwnie odwrci si w stron drzwi. O czym, na gow goblina, oni wszyscy gadaj? zapyta Pwent, gdy kapan Cobble rwnie przemyka obok niego. Walka odpar Cobble, wiedzc dobrze, jak odbi dania duszych wyjanie. Thibbledorf opad na jedno kolano i pochyli swj krzepki bark, uderzajc triumfalnie pici przed siebie. Jeeeeea! krzykn radonie. Dobrze jest znowu suy Battlehammerowi! *** Jeste z nimi w zmowie, czy to wszystko jest jednym strasznym zbiegiem okolicznoci? spyta sucho Drizzt, wci odmawiajc odwrcenia si i dania Artemisowi Entreri satysfakcji ogldania jego mki. Nie wierz w zbiegi okolicznoci dobiega przewidywalna odpowied. W kocu Drizzt obrci si, by ujrze swego przeraajcego rywala, ludzkiego zabjc Artemisa Entreri, stojcego swobodnie w gotowoci, ze wspaniaym mieczem w jednej doni, a wysadzanym klejnotami sztyletem w drugiej. Pochodnia, wci ponca, leaa u jego stp. Magiczna transformacja z halflinga w czowieka bya cakowita, wliczajc w to ubir, a fakt ten mocno zaniepokoi Drizzta. Kiedy on uywa maski, nie zrobia nic wicej poza zmian koloru jego skry i wosw, teraz wic zdumienie na jego twarzy byo wyrane. Powiniene lepiej pozna warto magicznych przedmiotw, zanim beztrosko odrzucisz je na bok powiedzia do niego zabjca, rozumiejc spojrzenie. W sowach Entreriego bya najwyraniej nuta prawdy, jednak Drizzt nie aowa, i zostawi magiczn mask w Calimporcie. Pod jej ochronnym kamuflaem mroczny elf mg chodzi spokojnie, bez przeladowa, pomidzy innymi rasami. Jednak pod t mask Drizzt

DoUrden chodzi w kamstwie. Moge mnie zabi podczas walki z goblinami albo przy stu innych razach od swojego powrotu do Mithrilowej Hali stwierdzi Drizzt. Po co te wyszukane gierki? Tym sodsze bdzie moje zwycistwo. Chcesz, ebym wycign bro, abymy podjli walk rozpoczt w kanaach Calimportu. Nasza walka zacza si na dugo wczeniej, Drizzcie DoUrden zaja go zabjca. Niedbale wycelowa ostrze w Drizzta, ktry nie uchyli si ani nie sign po swe sejmitary, gdy miecz musn go w policzek. Ty i ja cign Entreri, zaczynajc obchodzi Drizzta jestemy miertelnymi wrogami od dnia, kiedy dowiedzielimy si o sobie, kady z nas jest obraz dla zasad walki drugiego. Kpi sobie z twoich zasad, a ty obraasz moj dyscyplin. Dyscyplina i pustka nie s tym samym odpowiedzia Drizzt. Jeste zaledwie skorup, ktra wie, jak uywa broni. Nie ma w tobie substancji. Dobrze wycedzi Entreri, stukajc Drizzta w biodro swym mieczem. Wyczuwam twoj zo, drowie, cho z tak desperacj starasz si j ukry. Wycignij bro i wyzwl j. Naucz mnie swymi umiejtnociami tego, czego nie moesz sowami. -.Cigle nie rozumiesz odpar spokojnie Drizzt, przekrzywiwszy na bok gow, a na jego twarzy rozla si szczery umiech. Nie naucz ci niczego. Szkoda mojego czasu na Artemisa Entreri. Oczy Entreriego rozbysy nag wciekoci i skoczy do przodu, trzymajc wysoko miecz, jakby zamierza ugodzi Drizzta. Drizzt nawet nie drgn. Wycignij bro, abymy mogli kontynuowa nasze przeznaczenie warkn Entreri, cofajc si i opuszczajc miecz do poziomu oczu drowa. Przewr si na swoje wasne ostrze i napotkaj jedyny koniec, na jaki zasugujesz odrzek Drizzt. Mam twoj kocic! rzuci Entreri. Musisz mnie pokona albo Guenhwyvar bdzie moja. Zapominasz, e obydwaj zostaniemy pochwyceni albo zabici stwierdzi Drizzt. Nie doceniasz zdolnoci owieckich mojego ludu. A wic walcz dla halflinga warkn Entreri. Wyraz twarzy Drizzta

wskazywa, i zabjca trafi w czuy punkt. Zapomniae o Regisie? rzek przymilnie Entreri. Nie zabiem go, jednak zginie tam, gdzie jest, a tylko ja znam to miejsce. Powiem ci tylko, jeli wygrasz. Walcz, Drizzcie DoUrden, jeli nie dla adnego lepszego powodu, to chocia po to, by uratowa ycie tego aosnego halflinga! Miecz Entreriego znw wykona leniwe pchnicie w twarz Drizzta, jednak tym razem zosta odepchnity daleko w bok, gdy sejmitar wyskoczy z pochwy i go odtrci. Entreri natychmiast go zawrci, po nim za nastpi atak sztyletem, ktry niemal znalaz luk w obronie Drizzta. Mylaem, e stracie wadz w rku i oku powiedzia drow. Skamaem odpar Entreri, cofajc si i rozkadajc szeroko bro. Moe powinienem zosta ukarany? Drizzt pozwoli swym sejmitarom odpowiedzie za siebie, zaatakowa szybko i wykonywa bez przerwy cicia, w lewo i w prawo, w lewo i w prawo, a pniej trzeci raz w prawo, gdy jego lewe ostrze zawirowao nad gow i popdzio prosto przed siebie w olepiajcym pchniciu. Kontrujc mieczem i sztyletem zabjca odtrci na bok obydwa ataki. Walka staa si tacem, ruchy byy zbyt zgrane, byo w nich zbyt wiele doskonaej harmonii, by ktrykolwiek uzyska przewag. Drizzt, wiedzc, e czas biegnie na jego niekorzy, a jeszcze bardziej na zgub Regisa, zbliy si do palcej si sabo pochodni, po czym nastpi na ni, obracajc nog i duszc pomienie, gaszc w ten sposb wiato. Pomyla, e jego rasowa zdolno widzenia w ciemnoci da mu przewag, jednak kiedy spojrza na Entreriego, zobaczy e oczy zabjcy pon wiele mwic czerwieni infrawizji. Sdzie, e to maska daa mi t zdolno? uzna Entreri. To nieprawda, jak widzisz. To by dar od mojego towarzysza mrocznego elfa, najemnika, troch podobnego do mnie jego sowa zakoczyy si, gdy rozpocz szar. Jego miecz wznis si wysoko, zmuszajc Drizzta do obrotu i uniku w bok. Drizzt umiechn si z satysfakcj, gdy Bysk wznis si w gr, sejmitar zabrzcza, odtrcajc na bok sztylet Entreriego. Delikatny obrt ustawi Drizzta z powrotem w defensywie, Bysk okry do Entreriego ze sztyletem i wykona cicie w odsonit pier zabjcy. Entreri zacz ju si cofa i ostrze nie zdoao si zbliy.

W stumionym wietle Bysku kolory ich skry stay si szaroci, wydawali si podobni, niczym bracia odlani z tej samej formy. Entreriemu podoba si ten widok, jednak Drizztowi z pewnoci nie. Drowowi renegatowi Artemis Entreri wydawa si mrocznym zwierciadem wasnej duszy, obrazem tego, czym mgby si sta, gdyby pozosta w Menzoberranzan u boku swych amoralnych pobratymcw. Wcieko Drizzta kierowaa nim teraz w serii olepiajcych pchni oraz przebiegych, zamaszystych ci. Jego zakrzywione ostrza tkay wok siebie ciasne linie, przy kadym ataku trafiay w Entreriego pod innym ktem. Miecz i sztylet gray rwnie dobrze, blokujc i odwzajemniajc przebiege kontry, po czym blokujc kontrujce kontry, ktre zabjca wydawa si z atwoci przewidywa. Drizzt mg walczy z nim wiecznie, nigdy by si nie zmczy, stojc przed Entrerim. Wtedy jednak poczu w ydce ukucie, a pniej poczu w nodze najpierw piekcy bl, a nastpnie otpienie. Po paru sekundach poczu, jak jego refleks zwalnia. Chcia wykrzycze prawd, skra Entreriemu chwil zwycistwa, bowiem z pewnoci zabjcy, ktry tak bardzo pragn pokona Drizzta w szczerej walce, nie spodobaaby si wygrana dostarczona mu przez zatruty bet niewidocznych sprzymierzecw. Czubek Bysku upad na podog i Drizzt zda sobie spraw, e jest niebezpiecznie naraony na ciosy. Entreri pad pierwszy, podobnie zatruty. Drizzt wyczu ciemne sylwetki wlizgujce si przez niskie drzwi i zastanawia si, czy ma jeszcze czas, by uderzy w czaszk lecego zabjc, zanim on rwnie osun si na ziemi. Usysza jak jedno z jego ostrzy, a nastpnie drugie, upada z brzkiem na podog, nie by jednak wiadom, e je upuci. Nastpnie ju lea z zamknitymi oczyma, a jego sabnca wiadomo staraa si ogarn rozmiar katastrofy, konsekwencje wynikajce z niej dla jego przyjaci i dla niego. Jego myli nie ukoiy ostatnie sowa, jakie usysza sowa wypowiedziane w jzyku droww gosem z przeszoci. pij dobrze, mj zagubiony bracie.

Cz 3 DZIEDZICTWO Jake niebezpiecznymi ciekami kroczyem w moim yciu, w jakie kierunki niosy mnie moje stopy: przez tunele Podmroku, przez Pnocne Krainy na powierzchni, a take za moimi przyjacimi. Potrzsam m gow w zdumieniu czy w kadym zaktku rozlegego wiata znajduj si osoby tak zaabsorbowane sob, e nie mog pozwoli innym przeci cieek swego ycia? Osoby tak przepenione nienawici, i musz podejmowa pocig i oczyszcza si z dostrzeonych zarzutw, nawet jeli owe zarzuty nie byy niczym wicej ni tylko szczer obron przed ich wasnym zem? Pozostawiem Artemisa Entreri w Calimporcie, pozostawiem go tam ywym, nasyciwszy odpowiednio sw potrzeb zemsty. Nasze cieki przeciy si i rozdzieliy, dla dobra nas obu. Entreri nie mia adnego praktycznego powodu, by mnie ciga, nie mg niczego osign znajdujc mnie, moe poza odzyskaniem swej zranionej dumy. Jakim gupcem on jest. Odnalaz doskonao ciaa, wyostrzy swe umiejtnoci waki lepiej, ni ktokolwiek kogo znaem. Jego potrzeba pocigu ujawnia jednak jego saboci. Gdy odkrywamy tajemnice ciaa, musimy rwnie odsoni melodie duszy. Artemis Entreri, pomimo caego swego fizycznego mstwa, nigdy nie dowie si jednak, jak pie mogaby piewa jego dusza. Zawsze bdzie sucha z zazdroci melodii innych, bdzie zaabsorbowany niszczeniem wszystkiego, co zagraa podanej przez niego wyszoci. Jest tak podobny do mojego ludu oraz do tak wielu innych, ktrych spotkaem, z rozmaitych ras: barbarzyskich wodzw, ktrych potga uzaleniona jest od ich zdolnoci wytoczenia wojny wrogom, ktrzy nie s wrogami; krasnoludzkich krlw, ktrych skarbce s bogate ponad wszelkie wyobraenie, podczas gdy podzieliwszy si cho odrobin swej wasnoci, mogliby polepszy ycie tych, ktrzy ich otaczaj, co z kolei pozwolioby im opuci wiecznie obecne wojskowe osony i odrzuci

pochaniajc ich paranoj; wyniose elfy, ktre odwracaj oczy od cierpienia wszystkich tych, ktrzy nie s elfami, uwaajc, e pomniejsze rasy w jaki sposb same sprowadziy na siebie bl. Uciekam od tych osb, mijam je i sysz niezliczone opowieci o nich od podrnikw ze wszystkich znanych krain. Wiem teraz take, i musz z nimi walczy, nie ostrzem czy armi, lecz pozostajc w zgodzie z tym, o czym wiem w sercu, e jest prawidowe. Dziki asce bogw nie jestem sam. Odkd Bruenor odzyska swj tron, ssiadujce ludy nabieraj nadziei z obietnic, e krasnoludzkie skarby z Mithrilowej Hali przynios dobrobyt regionowi. Powicenie Catti-brie jej zasadom jest nie mniejsze ni moje, a Wulfgar ukaza swemu wojowniczemu ludowi lepsz drog przyjani, drog harmonii. S moim pancerzem, moj nadziej na to, co przydarzy si mi i caemu wiatu. A gdy zagubione ogary, takie jak Entreri, cz swoje cieki z moj, pamitam o Zaknafeinie, spokrewnionym ze mn krwi i dusz. Pamitam o Montolio i nabieram nadziei, e istniej inni, ktrzy znaj prawd, e jeli zostan zabity, moje ideay nie zgin wraz ze mn. Dziki przyjacioom, ktrych poznaem, honorowym osobom, ktre napotkaem, wiem, e nie jestem samotnym bojownikiem o spraw. Wiem, e kiedy zgin, to, co jest wane, przetrwa. To jest moje. Dziki asce bogw nie jestem sam. Drizzt DoUrden

ROZDZIA 11 SPRAWA RODZINNA Ubrania latay szaleczo, starocie roztrzaskiway si o cian pokoju, zgromadzona bro wzbijaa si w powietrze i opadaa w d, czasami odbijajc si od plecw Bruenora. Krasnolud, zagrzebany do poowy w swoich osobistych rzeczach, nie czu tego wszystkiego, nie jkn nawet wtedy, gdy podnosi si na chwil, a paz jego toporka do rzucania uderzy i przesun troch jego jednorogi hem. Jest tutaj! krasnolud powarkiwa uparcie, a nad jego ramieniem przeleciaa kompletna zbroja kolcza, niemal trafiajc w pozostaych obecnych w pokoju. Na Moradina, to cholerstwo musi gdzie tu by! Co, na Dziewi... zacz Thibbledorf Pwent, jednak przerwa mu radosny krzyk Bruenora. Wiedziaem! obwieci rudobrody krasnolud, zrywajc si i odwracajc od rozbabranej skrzyni. W doni trzyma may medalion w ksztacie serca, zawieszony na zotym acuszku. Catti-brie rozpoznaa go natychmiast jako magiczny dar, ktry pani Alustriel z Silverymoon daa Bruenorowi, by mg odnale swych przyjaci, ktrzy udali si do krain Poudnia. Wewntrz medalionu znajdowa si may wizerunek Drizzta, a przedmiot by dostrojony do drowa, dajc swemu wacicielowi oglne informacje na temat lokalizacji Drizzta DoUrdena. To zaprowadzi nas do elfa oznajmi Brueonr, trzymajc wisiorek wysoko przed sob. A wic daj mi to, mj krlu powiedzia Pwent. I pozwl mi znale tego twojego dziwnego... przyjaciela. Sam sobie z tym wystarczajco dobrze poradz warkn w odpowiedzi Bruenor, poprawiajc swj jednorogi hem i podnoszc swj wyszczerbiony topr oraz zot tarcz. Jeste krlem Mithrilowej Hali! zaprotestowa Pwent. Nie moesz naraa si na niebezpieczestwo w nieznanych tunelach. Catti-brie wybuchna, zanim Bruenor zdoa odpowiedzie. Zamknij si, szaojowniku rzucia moda kobieta. Mj tatu szybciej oddaby hale goblinom ni pozwoli, by Drizzt duej pozostawa

w niebezpieczestwie! Cobble chwyci Pwenta za bark, ranic si paskudnie w palec od jednej z zaostrzonych krawdzi, aby potwierdzi spostrzeenie dziewczyny i milczco ostrzec dzikiego szaojownika, by duej nie dry tego tematu. Bruenor i tak nie suchaby adnych argumentw. Rudobrody krl, z ogniami poncymi w oczach, znw przemkn obok Pwenta i Wulfgara, wyprowadzajc oddzia z pokoju. *** Obraz zacz powoli, surrealistycznie, nabiera ostroci, i w chwili gdy Drizzt DoUrden ju si w peni obudzi, wyranie rozpozna sw siostr Viern, pochylajc si, by mu si przyjrze. Lawendowe oczy kapanka powiedziaa w mowie droww. Uczucie, e w modoci ta scena rozgrywaa si dziesitki razy, niemal oszoomio schwytanego mrocznego elfa. Vierna! Jedyny czonek jego rodziny, o ktrego Drizzt si w ogle troszczy, poza zmarym Zaknafeinem, sta teraz przed nim. Vierna bya nauczycielk Drizzta, jej zadaniem byo wprowadzenie go, jako ksicia Domu DoUrden, w mroczne zwyczaje spoeczestwa droww. Wracajc jednak w mylach do tamtych odlegych wspomnie, do czasw, z ktrych niewiele, jeli w ogle, pamita, Drizzt wiedzia, e z Viern byo co nie tak, e pod niegodziwymi szatami kapanki Pajczej Krlowej krya si jaka czuo. Ile to ju mino, mj zagubiony bracie? spytaa Vierna, wci uywajc jzyka mrocznych elfw. Prawie trzy dekady? I jake daleko zaszede, a jednoczenie tak blisko miejsca, z ktrego wyruszye, i do ktrego przynaleysz. Drizzt patrzy na ni stalowym wzrokiem, nie mia jednak praktycznej odpowiedzi nie z rkoma zwizanymi za plecami oraz tuzinem droww onierzy krccych si po maej komnacie. By tam rwnie Entreri, rozmawiajcy z najdziwniejszym mrocznym elfem, ktry mia na sobie nadmiernie przystrojony pirami kapelusz oraz krtk, rozpit kamizelk, ukazujc minie falujce na jego szczupym brzuchu. Zabjca mia magiczn mask przypit do pasa, a Drizzt obawia si

szkd, jakie Entreri znw mg wyrzdzi, jeli pozwoli mu si wrci do Mithrilowej Hali. O czym bdziesz myla, gdy znw wkroczysz do Menzoberranzan? Vierna zapytaa Drizzta, i cho to pytanie znw byo retoryczne, skierowao na ni ca jego uwag. Bd myla o tym, o czym myli wizie odpar Drizzt. A gdy zostan doprowadzony przed opie... przed niegodziw Malice... Opiekunk Malice! wysyczaa Vierna. Malice powtrzy buntowniczo Drizzt, a Vierna uderzya go silnie w twarz. Kilku mrocznych elfw odwrcio si, by spojrze na incydent, po czym zachichotali cicho i wrcili do swych rozmw. Vierna rwnie wybucha miechem, dugim i szalonym. Odrzucia gow do tyu, a jej spywajce biae loki opady jej z twarzy. Drizzt przyglda jej si w milczeniu, nie majc pojcia, co spowodowao tak wybuchow reakcj. Opiekunka Malice nie yje, ty gupcze! powiedziaa nagle Vierna, wyrzucajc gow do przodu i zatrzymujc j kilka centymetrw od twarzy Drizzta. Drizzt nie wiedzia, jak zareagowa. Wanie dowiedzia si, e jego matka nie yje, i nie mia pojcia, jak ta informacja powinna na niego wpyn. Poczu, jakby w oddali, smutek, jednak odrzuci go, rozumiejc, e pochodzi od tego, i nigdy nie zna matki, a nie z utraty Malice DoUrden. Oparszy si przetrawiajc wieci, Drizzt zacz czu spokj, akceptacj, ktra nie niosa ze sob nawet grama alu. Malice bya jego naturalnym rodzicem, nigdy matk, i wedug wszelkich szacunkw Drizzta DoUrdena, jej mier nie bya z rzecz. Nawet o tym nie wiedziae, prawda? zamiaa si z niego Vierna. Od jak dawna ci nie byo, zaginiony? Drizzt spojrza na ni z zaciekawieniem, spodziewajc si, e za chwil usyszy jak nastpn, jeszcze waniejsz informacj. Dziki twoim wasnym czynom Dom DoUrden zosta zniszczony, a ty nawet o tym nie wiesz! zachichotaa histerycznie Vierna. Zniszczony? spyta Drizzt, zdumiony, jednak znw niezbyt przejty. Tak naprawd drow renegat nie odczuwa w kwestii swego domu niczego wicej ni w kwestii jakiegokolwiek innego domu w Menzoberranzan. Tak naprawd Drizzt niczego nie odczuwa.

Opiekunka Malice otrzymaa polecenie odnalezienia ci wyjania Vierna. Kiedy nie moga tego zrobi, kiedy wylizgne si z jej rki, stracia ask Lloth. Szkoda przerwa Drizzt gosem ociekajcym sarkazmem. Vierna znw go uderzya, mocniej, jednak on trzyma si stanowczo swej stoickiej postawy i nawet nie mrugn. Vierna odwrcia si od niego, zacisna przed sob delikatne acz zwodniczo silne donie i z trudem oddychaa. Zniszczony powtrzya, a jej bl nagle sta si widoczny. Wol Pajczej Krlowej. Wszyscy nie yj z twojego powodu! krzykna, obracajc si do Drizzta i celujc w niego oskarycielsko palcem. Twoje siostry, Briza i Maya, oraz twoja matka. Cay dom zgin przez ciebie, Drizzcie DoUrden! Drizzt nie zrobi adnej szczeglnej miny, co byo doskonaym odzwierciedleniem jego braku odczu w kwestii niezwykych wieci, ktrymi Vierna wanie w niego rzucia. A co z naszym bratem? spyta, bardziej by wydoby informacje o tym najedzie ni z jakiej szczerej troski o niezbyt go obchodzcy los Dinina. Nie powiniene pyta, Drizzcie powiedziaa z wyranie udawanym zakopotaniem Vierna. Spotkae go przecie. Prawie obcie mu jedn z ng. Zdumienie Drizzta byo szczere, dopki Vierna nie dokoczya myli. Jedn z jego omiu ng. Drizzt znowu zdoa utrzyma sw twarz bez wyrazu, jednak oszaamiajca informacja, e Dinin sta si driderem, zdecydowanie go zaskoczya. To znw twoja wina! warkna Vierna i obserwowaa go przez dug chwil, a jej umiech stopniowo sab, gdy nie reagowa. Zaknafein zgin za ciebie! krzykna nagle Vierna i cho Drizzt wiedzia, e powiedziaa to tylko po to, by wywoa reakcj, tym razem nie mg zachowa spokoju. Nie! wrzasn z wciekoci, unoszc si z podogi tylko po to, by zosta z atwoci znw do niej docinity. Vierna umiechna si paskudnie, wiedzc, e znalaza czuy punkt Drizzta. Gdyby nie grzechy Drizzta DoUrdena, Zaknafein wci by y

drania. Dom DoUrden byby u szczytu chway, a opiekunka Malice zasiadaaby w radzie rzdzcej. Grzechy? wypali Drizzt, odnajdujc odwag pomimo bolesnych wspomnie straconego ojca. Chwaa? spyta. Mylisz te dwa pojcia. Do Vierny wystrzelia, jakby znw chciaa go uderzy, jednak kiedy stoicki Drizzt nawet si nie wzdrygn, opucia j. W imieniu swojej ndznej bogini pawisz si w niegodziwoci wiata droww cign nieposkromiony Drizzt. Zaknafein zgin... nie, zosta zamordowany w pocigu za faszywymi ideaami. Nie moesz przekona mnie, bym przyj na siebie win. Czy to Vierna trzymaa ofiarny sztylet? Kapanka wydawaa si znajdowa na skraju eksplozji, jej oczy pony intensywnie, a twarz janiaa czerwieni w wyczuwajcym ciepo wzroku Drizzta. By te twoim ojcem powiedzia do niej Drizzt, a ona skrzywia si pomimo wysikw, by podtrzyma sw wcieko. Bya to prawda. Zaknafein spodzi dwoje, i tylko dwoje, dzieci z Malice. Ale ciebie to nie obchodzi stwierdzi natychmiast Drizzt. Zaknafein by w kocu jedynie mczyzn, a mczyni nie licz si w wiecie droww. By jednak twoim ojcem nie mg nie doda Drizzt. I da ci wicej, ni mogaby si kiedykolwiek przyzna. Cisza! Vierna warkna przez zgrzytajce zby. Znw uderzya Drizzta, kilkakrotnie raz po raz. Czu jak po twarzy spywa mu ciepo jego wasnej krwi. Drizzt zachowa milczenie przez chwil, tkwic w prywatnych wspomnieniach na temat Vierny i rozmylajc o potworze, jakim si staa. Wydawaa si teraz bardziej podobna do Brizy, najstarszej i najokrutniejszej siostry Drizzta, bya ogarnita szaem, ktry Pajcza Krlowa zawsze wydawaa si by gotowa popiera. Gdzie bya Vierna, ktra w tajemnicy okazywaa miosierdzie modemu Drizztowi? Gdzie bya Vierna, ktra postpowaa zgodnie z mrocznymi zwyczajami, podobnie jak Zaknafein, jednak nigdy nie wydawaa si w peni akceptowa tego, co Lloth miaa do zaoferowania? Gdzie bya crka Zaknafeina? Bya martwa i pogrzebana, zdecydowa Drizzt, kiedy spoglda na jej rozpalon twarz, pogrzebana pod kamstwami oraz pustymi obietnicami wypaczonej chway, ktre przekrcay znaczenie wszystkiego

w mrocznym wiecie droww. Odkupi ci rzeka Vierna znw spokojnie, a ciepo stopniowo opuszczao jej delikatn, pikn twarz. Bardziej niegodziwi ni ty ju prbowali odpar Drizzt, le rozumiejc jej zamiary. miech Vierny ukaza, i dostrzega bd w jego rozumowaniu. Oddam ci Lloth wyjania kapanka. W zamian za przyjm wiksz potg ni kiedykolwiek moga sobie wyobrazi nawet ambitna opiekunka Malice. Raduj si, mj zagubiony bracie, i wiedz, e przywrc Domowi DoUrden wikszy presti i potg, ni kiedykolwiek wczeniej zna. Potg, ktra osabnie odrzek spokojnie Drizzt, a jego ton jeszcze bardziej zezoci Viern ni krytyczne sowa. Potg, ktra wzniesie dom na skraj kolejnej przepaci, aby inny dom, zyskawszy ask Lloth, mg znw zepchn Dom DoUrden. Umiech Vierny poszerzy si. Nie moesz temu zaprzeczy warkn Drizzt i tym razem to on zachwia si w wojnie sw, on uzna, e jego sposb rozumowania, aczkolwiek sensowny, jest nieodpowiedni. W Menzoberranzan nic nie jest pewne poza ostatnim kaprysem Pajczej Krlowej. To dobrze, mj zagubiony bracie wycedzia Vierna. Lloth jest przeklt istot! Vierna przytakna. Twoje blunierstwa ju nie mog mnie zrani wyjania miertelnie spokojnym gosem kapanka. Bowiem nie jeste ju ze mn zwizany. Nie jeste nikim wicej ni tylko pozbawionym domu banit, ktrego Lloth uznaa za odpowiedniego na ofiar. Wypluwaj wic dalej swoje kltwy na Pajcz Krlow cigna Vierna. Poka Lloth, jake odpowiedni bdzie ta ofiara! Jakie to ironiczne, bowiem gdyby wyrazi skruch z powodu swoich zasad, gdyby wrci do prawdy o swoim pochodzeniu, wtedy by mnie pokona. Drizzt przygryz warg, uwiadamiajc sobie, e lepiej bdzie zachowa milczenie, dopki nie zbada lepiej gbi tego nieoczekiwanego spotkania. Czy ty nie rozumiesz? spytaa go Vierna. Litociwa Lloth przyjaby z powrotem twj wyszkolony miecz, a moja ofiara okazaaby

si zbdna. Wtedy yabym tak samo jak ty, jako wyrzutek, jako pozbawiona domu banitka. Nie boisz si mi tego mwi? spyta j niemiao Drizzt. Vierna znaa swego zbuntowanego brata lepiej ni sdzi. Ale ty nie okaesz skruchy, gupi honorowy Drizzcie DoUrden odpara. Nie wypowiedziaby takiego kamstwa, nie ogosiby lojalnoci wobec Pajczej Krlowej, nawet by ocali swoje ycie. Jake bezuyteczne s te ideay, ktre uwaasz za tak cenne! Vierna spoliczkowaa go jeszcze raz, bez adnego szczeglnego powodu, a przynajmniej tak myla Drizzt, i odesza, jej gorca sylwetka zostaa zamglona poprzez powiewajce kapaskie szaty. Jake odpowiedni wydawa si Drizztowi ten obraz, e prawdziwy kontur jego siostry by ukryty pod strojem wypaczajcej Pajczej Krlowej. Dziwnie wygldajcy drow, ktry rozmawia z Entrerim, podszed wtedy do Drizzta, stukajc gono o kamie swymi wysokimi butami. Spojrza na Drizzta niemal z sympati, po czym wzruszy ramionami. Szkoda stwierdzi, wycigajc Bysk spomidzy fad swojego migoczcego paszcza. Szkoda powtrzy odchodzc, tym razem jego buty nie wydaway nawet najlejszego dwiku. *** Zdumieni stranicy przeszli natychmiast w stan gotowoci, gdy do ich pomieszczenia wkroczy nieoczekiwanie ich krl, w towarzystwie swojej crki, Wulfgara, Cobblea oraz dziwnie opancerzonego krasnoluda, ktrego nie znali. Czy drow si odzywa? Bruenor spyta stranikw. Wypowiadajc te sowa, krasnoludzki krl kierowa si prosto do cikiej sztaby na kamiennych drzwiach. Milczenie powiedziao Bruenorowi wszystko, co potrzebowa wiedzie. Id do generaa Dagny poleci jednemu ze stranikw. Powiedz mu, eby zebra druyn i uda si do nowych tuneli! Krasnoludzki wartownik posusznie stukn pitami i wybieg. Kiedy sztaba brzkna o kamie, czworo towarzyszy Bruenora podeszo do niego.

Trzy, a pniej dwa, to sygna drowa pozostay stranik wyjani Bruenorowi. Trzy, pniej dwa, rozumiem odpar Bruenor, po czym znikn w mroku, zmuszajc pozostaych, zwaszcza Thibbledorfa, ktry wci nie uwaa za suszne, aby krl Mithrilowej Hali w ogle si tam znajdowa, do przyspieszenia, by dotrzyma mu kroku. Cobble, a nawet twardy Pwent, zerknli za siebie i skrzywili si, gdy kamienne drzwi zatrzasny si, podczas gdy pozostaa trjka, pochylona do przodu pod ciarem obaw o ich zaginionego przyjaciela, nawet nie syszaa tego odgosu.

ROZDZIA 12 NIECH PRAWDA BDZIE ZNANA Krew mrukna ponuro Catti-brie, trzymajc pochodni i pochylajc si nisko nad lini kropelek w korytarzu, w pobliu wejcia do maej komnaty. To moe by od walki z goblinami powiedzia z nadziej Bruenor, lecz Catti-brie potrzsna gow. Wci mokra odpara. Krew goblinw ju dawno by wyscha. Wic to z pezaczy, ktre widzielimy stwierdzi Bruenor rozrywajcych ciaa goblinw. Mimo to Catti-brie nie bya przekonana. Pochyliwszy si nisko i trzymajc przed sob pochodni, przesza przez niskie wejcie do bocznej komnaty. Wulfgar uda si za ni i przepchn si obok niej, zaraz gdy przejcie znw si poszerzyo, wychodzc opiekuczo przed mod kobiet. Czyn barbarzycy nie przypad do gustu Catti-brie. By moe, z punktu widzenia Wulfgara, byo to po prostu podyktowane rozwag, ustawiao jego gotow do walki sylwetk przed osob z pochodni, ktrej wzrok skierowany by na podog. Catti-brie wtpia jednak w t ewentualno, czua, e Wulfgar przedar si tak szybko, bo chcia znale si na czele, poniewa odczuwa potrzeb chronienia jej, stania pomidzy ni a kadym moliwym niebezpieczestwem. Dumn i wyszkolon Catti-brie bardziej to uraao ni jej schlebiao. I martwio, bowiem jeli Wulfgar tak bardzo obawia si o jej bezpieczestwo, to mg popeni bd taktyczny. Towarzysze przetrwali wsplnie wiele niebezpieczestw, poniewa kade z nich znalazo dla siebie nisz w grupie, poniewa kady odgrywa rol uzupeniajc zdolnoci pozostaych. Catti-brie rozumiaa wyranie, e zaburzenie tego wzorca mogo by tragiczne w skutkach. Przepchna si przed Wulfgara, odtrcajc jego rk, kiedy podnis j, by zablokowa jej dalsz drog. Zmierzy j wzrokiem, a ona natychmiast odwzajemnia si niewzruszonym spojrzeniem. Co tam macie? dobiego woanie Bruenora, zakcajc nadcigajc prb si. Catti-brie odwrcia wzrok, by spojrze na ciemn sylwetk swego ojca, pochylon w niskich drzwiach. Cobble

i Pwent, ktry trzyma drug pochodni, znajdowali si w korytarzu za nim. Pusto odpowiedzia stanowczo Wulfgar i odwrci si do wyjcia. Catti-brie wci jednak klczaa, rozgldajc si, w rwnym stopniu pragnc udowodni, e barbarzyca si myli, jak i szczerze szukajc wskazwek. Nie pusto sprostowaa chwil pniej, a obecna w jej tonie wyszo spowodowaa, i Wulfgar obrci si, a Bruenor wszed do rodka. Otoczyli Catti-brie, ktra pochylaa si nad lecym na pododze przedmiotem: maym betem z kuszy, jednak zbyt maym na ktrkolwiek z kusz uywanych przez wojownikw Bruenora ani jak z podobnych broni, ktre mogli kiedy widzie. Bruenor podnis go swymi krpymi palcami, przysun blisko oczu i przyjrza si uwanie. Mamy w tych tunelach chochliki? spyta, majc na myli niewielkie, lecz okrutne skrzaty, czciej wystpujce na obszarach lenych. Jaki rodzaj... zacz Wulfgar. Drow przerwaa Catti-brie. Wulfgar i Bruenor odwrcili si w jej stron. Oczy barbarzycy byskay zoci z powodu, e mu przerwaa, jednak zaledwie przez chwil, ktrej potrzebowa, by zrozumie powag tego, co obwiecia Catti-brie. Elf mia uk do ktrego to pasowao? wypali Bruenor. Nie Drizzt sprostowaa ponuro Catti-brie. Inny drow. Wulfgar i Bruenor wykrzywili twarze w wyranym zwtpieniu, jednak Catti-brie czua, e jej przypuszczenia s suszne. Wielokrotnie w przeszoci, w Dolinie Lodowego Wichru na pustych zboczach Kopca Kehdna, Drizzt opowiada jej o swojej ojczynie, mwi jej o wanych osigniciach i egzotycznych artefaktach narodu mrocznych elfw. Wrd owych artefaktw znajdowaa si ulubiona bro droww, trzymane w doni kusze, ktrych bety byy zazwyczaj umarzane w trucinie. Wulfgar i Bruenor popatrzyli po sobie, kady mia nadziej, e ten drugi znajdzie co, co podway ponure przypuszczenia Catti-brie. Bruenor jedynie wzruszy ramionami, odrzuci pocisk i skierowa si do wyjcia. Wulfgar znw spojrza na mod kobiet, a na jego twarzy widniaa troska.

adne z nich nie przemwio adne nie musiao poniewa obydwoje znali przepenione przeraeniem opowieci o najazdach mrocznych elfw. Gdyby przypuszczenia Catti-brie okazay si suszne, gdyby elfy drowy rzeczywicie przyszy do Mithrilowej Hali, konsekwencje wydaway si niezwykle powane. W wyrazie twarzy Wulfgara byo jednak co wicej, co niepokoio Catti-brie, zaborczy protekcjonizm, o ktrym moda kobieta zacza myle, i wpdzi ich wszystkich w kopoty. Przepchna si obok wielkiego mczyzny, pochylajc si nisko i wychodzc z komnaty, pozostawiajc Wulfgara w mroku wraz z jego wewntrznym zamtem. *** Karawana podaa powolnym acz staym tempem przez tunele, korytarze staway si coraz bardziej naturalne. Drizzt wci mia na sobie sw zbroj, lecz zosta pozbawiony broni, rce za mia zwizane jakim magicznym sznurem, ktry nie chcia si ani troch poluzowa, niewane jak stara si wykrci nadgarstki. Grup prowadzi Dinin, stukajc swymi omioma nogami o kamie, za Vierna i Jarlaxle podali niedaleko za nim. Za nimi szo w szyku kilku z dwudziestoosobowej druyny droww, wliczajc w to dwch sprawujcych piecz nad Drizztem. Raz natknli si na wiksz, idc bokiem grup onierzy Domu Baenre. Jarlaxle wyda ciche rozkazy i drugi oddzia droww rozpyn si w ciemnociach. Dopiero wtedy Drizzt zacz rozumie znaczenie najazdu na Mithrilow Hal. Wedug jego oblicze z Menzoberranzan przyszo gdzie pomidzy czterema a szecioma dziesitkami mrocznych elfw, co stanowio do powan grup upiecz. I to wszystko z jego powodu. Co z Entrerim? zastanawia si Drizzt. Jak zabjca pasowa do tego wszystkiego? Wydawa si tak dobrze zazbia z mrocznymi elfami. Dziki podobnej budowie i temperamentowi zabjca mg si z atwoci przemieszcza wrd szeregw droww, nie wzbudzajc podejrze. Ze zbyt du atwoci, pomyla Drizzt. Entreri spdzi troch czasu z ogolonym najemnikiem oraz Viern, lecz pniej zacz cofa si szereg po szeregu, zbliajc si

w nieunikniony sposb do swego najbardziej znienawidzonego przeciwnika. Mio ci spotka powiedzia niemiao, gdy w kocu zacz i u boku Drizzta. Jedno spojrzenie czowieka spowodowao, i dwch najbliszych stranikw odsuno si z szacunkiem. Drizzt przyglda si przez chwil uwanie zabjcy, szukajc jakich wskazwek, po czym wymownie odwrci wzrok. Co? nalega Entreri, chwytajc upartego drowa za rami i odwracajc go z powrotem. Drizzt zatrzyma si raptownie, przycigajc zainteresowane spojrzenia otaczajcych go droww, zwaszcza Vierny. Natychmiast jednak znw zacz i, nie lubic za bardzo tych spojrze, i stopniowo inne mroczne elfy wrciy do wygodnego tempa. Nie rozumiem Drizzt odezwa si bezceremonialnie do Entreriego. Miae mask, miae Regisa i wiedziae, gdzie mnie znale. Dlaczego wic sprzymierzye si z Viern i jej gangiem? Zakadasz, e do mnie nalea wybr odpar Entreri. To twoja siostra mnie znalaza, ja jej nie szukaem. A wic jeste winiem stwierdzi Drizzt. Nie bardzo odrzek bez wahania Entreri, chichoczc. Za pierwszym razem dobrze to okrelie. Jestem sprzymierzecem. Jeli chodzi o moich pobratymcw, to znaczy jedno i to samo. Entreri znw zachichota, najwidoczniej dostrzegajc przynt. Drizzt skrzywi si, syszc w miechu zabjcy szczero, poniewa wtedy uwiadomi sobie si wizi czcych jego wrogw, powiza, co do ktrych mia nadziej, e mog si nacign i pkn. Tak naprawd ukadam si z Jarlaxlem wyjani zabjca. Nie z twoj ulotn siostr. Z Jarlaxlem, pragmatycznym najemnikiem, oportunist. Jego rozumiem. Jestemy do siebie bardzo podobni! Ale kiedy nie bdziesz ju potrzebny... zacz zowrbnie Drizzt. Jednak jestem i tak bdzie! przerwa Entreri. Z Jarlaxlem oportunist powtrzy gono, przycigajc pochwalne skinienie najemnika, ktry najwyraniej dobrze rozumia wspln mow powierzchni. Co osignby Jarlaxle zabijajc mnie? Jestem cennym ogniwem czcym z powierzchni, czy nie? Gowa gildii zodziei w egzotycznym Calimporcie, sprzymierzeniec, ktry moe okaza si

niezwykle pomocny w przyszoci. Przez cae ycie miaem do czynienia z takimi jak Jarlaxle, z mistrzami gildii z tuzina miast na Wybrzeu Mieczy. Drowy syn tego, e zabijaj dla zwyczajnej przyjemnoci zabijania zaprotestowa Drizzt, nie chcc tak atwo wypuci tego lunego sznurka. Zgoda odpar Entreri. Jednak nie zabijaj, kiedy mog co uzyska nie zabijajc. Pragmatyzm. Nie zburzysz tego sojuszu, skazany na zgub Drizzcie. Widzisz, to dwustronna korzy, ku twojej nieuniknionej zgubie. Drizzt milcza przez dug chwil, by przetrawi t informacj, by znale jaki sposb na ponowne uchwycenie tego sznurka, tej lunej kocwki, ktra, jak sdzi, zawsze istniaa, gdy zdradzieckie indywidua zbieray si w jakiej wsplnej sprawie. To nie jest dwustronna korzy powiedzia cicho, widzc, e Entreri zerka z zaciekawieniem w jego stron. Wyjanij Entreri poprosi go po dugiej chwili ciszy. Wiem, dlaczego poszede za mn stwierdzi Drizzt. Nie miaem by zabity, lecz zabity przez ciebie. I nie tylko zabity, lecz pokonany w rwnej walce. Moliwo ta wydaje si teraz mniej prawdopodobna, w tych tunelach, przy bezlitosnej Viernie oraz upragnionej przez ni zwyczajnej ofierze. Taki nieprzejednany, nawet gdy wszystko stracone uzna Entreri, a jego ton wyszoci znw wyrwa to ulotne pasmo z zasigu Drizzta. Pokona ci w walce. Widzisz, zrobi to, taki jest ukad. W komnacie, niedaleko std, twoi pobratymcy i ja rozejdziemy si, jednak nie wczeniej ni ty i ja rozstrzygniemy nasz rywalizacj. Vierna nie pozwoli ci mnie zabi odrzuci Drizzt. Ale pozwoli mi ci pokona odpowiedzia Entreri. Pragnie tego, pragnie, by twoje upokorzenie byo cakowite. Po tym jak wyrwnamy nasze rachunki, odda ci Lloth... z moim bogosawiestwem. No chod ju, mj przyjacielu wycedzi Entreri, nie syszc adnej odpowiedzi ze strony Drizzta i dostrzegajc, e jego twarz wykrzywiona jest w niezwykym dla niego nadsaniu. Nie jestem twoim przyjacielem odwarkn Drizzt. A wic mj krewniaku drani Entreri, a jego zachwyt sta si

cakowity, gdy Drizzt skierowa na niego wcieke spojrzenie. Nigdy. Walczymy wyjani Entreri. Obydwaj tak dobrze walczymy, walczymy, by wygra, cho nasze cele mog si rni. Mwiem ci ju wczeniej, e nie moesz przede mn uciec, nie moesz uciec przed tym, kim jeste. Drizzt nie mia na to odpowiedzi, nie w korytarzu otoczony przez wrogw oraz z rkoma zwizanymi ciasno na plecach. Entreri istotnie mwi co takiego wczeniej, a Drizzt pogodzi si z tym, pogodzi si z decyzjami, jakie podj co do swego ycia oraz co do wybranej przez siebie cieki. Widok wyranej przyjemnoci na twarzy zego zabjcy jednak niepokoi honorowego drowa. Niezalenie od tego, co zrobi w tej wydawaoby si beznadziejnej sytuacji, Drizzt DoUrden zdecydowa, e nie da Entreriemu satysfakcji. Dotarli do obszaru z licznymi bocznymi korytarzami, krtymi tunelami, ktre wydaway si przypomina nory robakw, meandrujcymi i skrcajcymi jednoczenie we wszystkich kierunkach. Entreri powiedzia, e to pomieszczenie, rozstaje drg, byo blisko, i Drizzt wiedzia, e ucieka mu czas. Rzuci si twarz na podog, przycign do siebie stopy i przeoy rce nad nimi, po czym przetoczy si do pozycji wyprostowanej. W chwili gdy si odwrci, wiecznie czujny Entreri mia ju w doniach swj miecz i sztylet, jednak Drizzt i tak rzuci si na niego. Pozbawiony broni drow nie mia praktycznie adnych szans, zgadywa jednak, e zabjca nie zrezygnuje pod wpywem impulsu z rwnego pojedynku, do ktrego z tak desperacj dy, momentu, na ktry Entreri tak dugo pracowa, by go osign. Jak mona byo przewidzie, Entreri zawaha si, i Drizzt znajdowa si po chwili ju za jego pozbawion zapau obron, skoczy w powietrze i wyldowa z obunonym kopniciem na twarzy oraz piersi Entreriego, posyajc go w ty. Odbiwszy si Drizzt stan na nogach i rzuci si w stron wejcia do najbliszego bocznego tunelu, zablokowanego przez pojedynczego stranika drowa. Znw Drizzt natar bez strachu, majc nadziej, i Vierna obiecaa straszne mki kademu, kto pozbawi j ofiary nadziej,

ktra potwierdzia si, gdy Drizzt zerknwszy przez rami, zobaczy Viern trzymajc rk Jarlaxlea, palce najemnika ciskay sztylet do rzucania. Blokujcy drog drow, rwnie zwinny jak kot, zamierzy si rkojeci na szarujcego na niego Drizzta. Drizzt jednak, bdc jeszcze szybszy, podnis gwatownie rce, a wizy trzymajce jego nadgarstki zaczepiy o trzymajc bro do wojownika i wyrzuciy jego miecz w powietrze. Drizzt wpad na niego, podnoszc kolano i trafiajc nim prosto w odek przeciwnika. Wojownik zgi si w p, a Drizzt, nie majc czasu do stracenia, przepchn si obok niego i cisn nim w stron zbliajcego si szybko nastpnego onierza oraz podajcego za nim Entreriego. Za rg, kawaek krtkim korytarzem, nastpnie w kolejny boczny tunel przeciwnicy znajdowali si tak blisko Drizzta, e skrcajc w jeszcze jeden boczny korytarz, usysza, jak bet odbija si od ciany z boku. Co gorsza, drow tropiciel zauway inne sylwetki wlizgujce si z otworw po bokach tunelu. Wraz z nim w korytarzu nie byo wicej ni siedmiu mrocznych elfw, wiedzia jednak, e wicej ni dwa razy tyle towarzyszyo Viernie, nie liczc ju wikszego oddziau, ktry nie tak dawno temu pozostawili z tyu. Drizzt wiedzia, e brakujcy onierze znajdowali si wszdzie dookoa, idc z boku i przepatrujc okolic, dostarczajc jzykiem znakw raporty o nieodpowiednich szlakach. Okry nastpny zakrt, pniej kolejny, skrcajcy z powrotem w stosunku do pierwszego. Wspi si po krtkiej cianie, po czym przekl swoje szczcie, gdy rozgaziajcy si korytarz na grze opad z powrotem na poprzedni poziom. Za nastpnym zaomem zauway bysk wieccego jaskrawi ciepa i wiedzia, e jest to zwierciado sygnaowe, metalowa pyta magicznie ogrzana z jednej strony, ktrej mroczne elfy uyway do sygnalizowania. Rozgrzana strona byszczaa dla osb korzystajcych z infrawizji niczym lustro w wietle sonecznym. Drizzt skrci w boczny korytarz, zdajc sobie spraw, e sie wok niego zacienia si, wiedzc, e ta prba nie powiedzie si. Wtedy pojawi si przed nim drider. Wstrt Drizzta by ogromny, zacz si cofa pomimo tego, i wiedzia, e za nim znajduje si niebezpieczestwo. Zobaczy swojego

brata w takim stanie! Wydty tors Dinina porusza si w harmonii z omioma nogami, a twarz bya niczym pozbawiona wyrazu miertelna maska. Drizzt uspokoi swe wzburzone emocje i rozejrza si w poszukiwaniu jakiej praktycznej drogi ominicia tej przeszkody. Dinin obrci swe topory tpymi stronami, wymachujc nimi szaleczo, a osiem ng miotao si i kopao, nie dajc Drizztowi adnego wyranego przejcia. Drizzt nie mia wyboru, obrci si, zamierzajc ucieka w drug stron. Zza rogu wyonili si Vierna, Jarlaxle i Entreri, by go powita. Rozmawiali cicho we wsplnej mowie. Entreri powiedzia co o wyrwnaniu rachunkw tu i teraz, jednak najwyraniej zmieni zdanie. Zamiast tego podesza Vierna, wymachujc zowieszczo przed sob swym biczem z picioma ywymi gowami wy. Jeli mnie pokonasz, to odzyskasz sw wolno drania si w jzyku droww, ciskajc Bysk na podog pod nogi Drizzta. Schyli si po bro, a Vierna uderzya, lecz Drizzt si tego spodziewa i pad przed lecym sejmitarem, pozostawiajc Bysk tu za swoim zasigiem. Drider podpezn do przodu, zahaczajc toporem bark Drizzta i przewracajc go przed Viern. Tropiciel nie mia teraz innego wyboru, rzuci si po ostrze, ledwo dosigajc go palcami. W jego nadgarstek wbiy si ky wa. Kolejne ugryzienie trafio go w przedrami, a trzy nastpne w twarz i drug rk, ktr okrci wok chwytajcej macki w bezskutecznej prbie obrony. Bl ukszenia by straszny, jednak to podstpna trucizna pokonaa Drizzta. Sdzi, e trzyma Bysk, nie mg by jednak pewny, bowiem jego odrtwiae palce nie czuy ju metalu broni. Okrutny bicz Vierny znw uderzy, pi gw wbio si ochoczo w ciao Drizzta, rozsyajc fal odrtwienia po caej jego umczonej sylwetce. Bezlitosna kapanka bezlitosnej bogini ugodzia bezbronnego winia tuzin razy, a jej twarz wykrzywiona bya absolutn, z radoci. Drizzt uparcie utrzymywa przytomno, spoglda na ni z czystym zadowoleniem, jednak to tylko podjudzao Viern i zatukaby go na mier, gdyby nie Jarlaxle, a bardziej stanowczo nawet Entreri, ktrzy zbliyli si do niej i uspokoili. Dla Drizzta, ktrego ciao rozrywa bl, a wszystkie myli o przetrwaniu ju dawno uleciay, wydawao si to czym, co trudno byoby nawet nazwa odroczeniem.

*** Aaargh! zawy Bruenor. Moi krewniacy! Reakcja Thibbledorfa Pwenta na przeraajcy widok siedmiu zamordowanych krasnoludw bya jeszcze bardziej dramatyczna. Szaojownik przypad do ciany tunelu i zacz uderza czoem w ska. Bez wtpienia straciby przytomno, gdyby Cobble nie uwiadomi mu cicho, e takie dudnienie moe by syszalne kilometr dalej. Zabici czysto i szybko skomentowaa Catti-brie, starajc si zachowa racjonalizm i wycign jakie wnioski z tej najnowszej wskazwki. Entreri warkn Bruenor. Wedug wszelkich naszych przypuszcze, jeli to rzeczywicie on nosi twarz i ciao Regisa, te krasnoludy zaginy, zanim jeszcze zszed do tuneli stwierdzia Catti-brie. Wyglda na to, e zabjca mg sobie sprowadzi jakich pomocnikw. W jej mylach pojawi si obraz maego beltu i miaa nadziej, e jej obawy oka si faszywe. Ci pomocnicy bd martwi, jeli zacisn rce na ich morderczych gardach! obieca Bruenor. Pad na kolana i pochyli si nad martwym krasnoludem, ktry by jego przyjacielem. Catti-brie nie moga znie tego widoku. Odwrcia wzrok od swego ojca na Wulfgara, ktry sta cicho trzymajc pochodni. Grymas Wulfgara, skierowany w ni, zaskoczy j. Spogldaa na niego przez kilka chwil. C, wypowiedz swoje myli zadaa, stajc si coraz bardziej niespokojna pod tym niewzruszonym spojrzeniem. Nie powinna bya schodzi tu na d barbarzyca odpowiedzia cicho. A wic Drizzt nie jest moim przyjacielem? spytaa i znw si zdumiaa, widzc, jak twarz Wulfgara marszczy si w bliskiej wybuchu wciekoci na jej wzmiank o mrocznym elfie. Och, jest twoim przyjacielem, w to nie wtpi odpar Wulfgar tonem ociekajcym jadem. Jednak ty masz zosta moj on. Nie powinna by w tak niebezpiecznym miejscu. Oczy Catti-brie otworzyy si szeroko w niedowierzaniu, w absolutnej

wciekoci, ukazujc odbicia wiata pochodni, jakby pony w nich jakie wewntrzne ognie. Nie do ciebie naley ten wybr! krzykna dononie, tak gono, e Cobble i Bruenor wymienili zatroskane spojrzenia, a krl krasnoludw podnis si znad swego martwego przyjaciela i podszed w stron crki. Masz zosta moj maonk! przypomnia jej Wulfgar rwnie gono. Catti-brie nie poruszya si, nie mrugna, jej zdeterminowane spojrzenie zmusio Wulfgara do cofnicia si o krok. Rezolutna moda kobieta niemal umiechna si pomimo swej zoci, dziki wiedzy, e barbarzyca w kocu zaczyna rozumie. Nie powinna tu by powtrzy Wulfgar, odzyskawszy siy t deklaracj. A wic zabieraj si z powrotem do Settlestone rzucia Catti-brie, mierzc palcem w masywn pier Wulfgara. Bowiem jeli sdzisz, e nie powinnam tu by, eby pomc w znalezieniu Drizzta, to nie moesz nazywa si przyjacielem tropiciela! Na pewno nie takim jak ty! odwarkn Wulfgar, jego oczy bysny zoci, twarz wykrzywia si, a jedna pi zacisna u boku. O czym ty mwisz? zapytaa Catti-brie, szczerze zakopotana tym wszystkim, irracjonalnymi sowami Wulfgara oraz jego nieobliczalnym zachowaniem. Bruenor usysza ju do. Wszed pomidzy nich, odepchn delikatnie Catti-brie i odwrci si, by stan prosto przed barbarzyc, ktry by dla niego niczym syn. O czym ty mwisz, chopcze? spyta krasnolud, starajc si zachowa spokj, cho niczego nie pragn bardziej, ni uderzy Wulfgara w jego paplajce usta. Wulfgar w ogle nie patrzy na Bruenora, wycign tylko rk nad krpym, lecz niskim krasnoludem, by wymierzy oskarajco palec w Catti-brie. Jak wiele pocaunkw dzielia z drowem? rykn. Catti-brie niemal si przewrcia. Co? wrzasna. Stracie rozum. Ja nigdy... Kamiesz! zagrzmia Wulfgar. A niech ci diabli wezm? zawy Bruenor i wycign swj wielki topr. Zamachn si nim w poprzek, zmuszajc Wulfgara do

odskoczenia i uderzenia mocno o cian korytarza, po czym wykona cicie, wskutek ktrego barbarzyca musia rzuci si w bok. Wulfgar prbowa blokowa pochodni, jednak Bruenor wytrci mu j z doni. Wulfgar stara si wycign Aegis-fanga, ktry wsun pod plecak, gdy znaleli martwe krasnoludy, jednak Bruenor naciera na niego bez chwili spoczynku, ani razu tak naprawd nie trafiajc, zmuszajc go jednak do unikw oraz ocierania si o twardy kamie. Pozwl mi go zabi za ciebie, mj krlu! krzykn Pwent podbiegajc, le zrozumiawszy intencje Bruenora. Odsu si! Bruenor rykn na szaojownika, a wszystkich pozostaych, a najbardziej Pwenta, zdumiaa potga zawarta w gosie krla. Ju od paru tygodni toleruj twoje gupie czyny Bruenor powiedzia do Wulfgara. Ale nie mam ju dla ciebie czasu. Powiedz tu i teraz, co spdza ci sen z powiek, albo zamknij swj gupi pysk i milcz, dopki nie znajdziemy Drizzta i nie wyjdziemy z tych mierdzcych tuneli! Staraem si zachowa spokj odpar Wulfgar i zabrzmiao to bardziej jak proba, bowiem barbarzyca wci znajdowa si na kolanach, unikajc niebezpiecznie bliskich zamachw Bruenora. Nie mog jednak ignorowa obrazy dla mojego honoru! Jakby uwiadomiwszy sobie sw sualcz postaw, dumny barbarzyca zerwa si gwatownie na nogi. Drizzt spotka si z Catti-brie, zanim wrci do Mithrilowej Hali. Kto ci to powiedzia? zadaa Catti-brie. Regis! odkrzykn Wulfgar. Powiedzia mi te, e wasze spotkanie byo wypenione czym wicej ni tylko sowami! To kamstwo! krzykna Catti-brie. Wulfgar zacz odpowiada, zobaczy jednak szeroki umiech Bruenora i usysza jego szyderczy rechot. Gowica topora krasnoluda opada na podog. Bruenor opar obydwie donie na biodrach i potrzsa gow z wyranym niedowierzaniem. Ty gupi... mrukn krasnolud. Dlaczego nie uyjesz jakiej czci twojego ciaa, ktra nie jest miniem, i nie zastanowisz si nad tym, co wanie powiedziae? Jestemy tu dlatego, e wydaje nam si, i Regis nie jest Regisem!

Wulfgar wykrzywi twarz w zakopotaniu, dopiero teraz uwiadamiajc sobie, e nie rozway oskare halflinga w wietle ostatnich odkry. Jeli czujesz si tak gupio, jak wygldasz, to czujesz si tak, jak powiniene si czu stwierdzi sucho Bruenor. Nage odkrycie ugodzio Wulfgara rwnie silnie, jak mgby to uczyni topr Bruenora. Jak wiele razy Regis rozmawia z nim samym przez te ostatnie kilka dni? I jaki, zastanawia si uwanie, by przebieg tych spotka? Chyba po raz pierwszy Wulfgar zda sobie spraw, co zrobi w swojej komnacie wobec drowa, uwiadomi sobie, e zabiby Drizzta, gdyby ten nie wygra walki. Halfling... Artemis Entreri prbowa wykorzysta mnie do swoich zych planw uzna Wulfgar. Przypomnia sobie wirujce miriady lnicych odbi, cianek klejnotu, zapraszajcych go w swoj gbi. Uy na mnie swojego wisiorka. Nie mog by pewien, ale sdz, e pamitam... wydaj mi si, e uy. Bd pewien rzek Bruenor. Znam ci od dawna, chopcze, i nigdy wczeniej nie zachowywae si jeszcze tak strasznie gupio. Ja zreszt te. eby wysa halflinga z Drizztem do tej nieznanej okolicy! Entreri stara si sprawi, ebym zabi Drizzta cign Wulfgar, starajc si to wszystko zgbi. Chyba stara si sprawi, eby Drizzt zabi ciebie sprostowa Bruenor. Catti-brie parskna, nie bdc w stanie trzyma w sobie swej przyjemnoci oraz wdzicznoci, e Bruenor umieci barbarzyc z powrotem na jego miejscu. Wulfgar skrzywi si do niej nad ramieniem Bruenora. Naprawd spotkaa si z drowem stwierdzi. To moja wasna sprawa odpara moda kobieta, ani troch nie zmniejszajc przepeniajcej Wulfgara zazdroci. Znw zaczo narasta napicie Catti-brie widziaa, e cho odkrycia na temat Regisa uspokoiy troch Wulfgara, to jednak wci nie chcia on, by si tu znajdowaa, nie chcia swojej przyszej maonki w niebezpiecznej sytuacji. Upart i dumn Catti-brie bardziej to uraao ni jej schlebiao. Nie miaa jednak szansy, by wyzwoli sw wcieko, nie wtedy, bowiem Cobble wrci spiesznie do grupy, proszc wszystkich, by byli cicho. Dopiero wtedy Bruenor i pozostali zauwayli, e nie ma ju z nimi

Pwenta. Haas wyjani cicho kapan gdzie dalej w gbszych tunelach. Mdlmy si do Moradina, by to, co jest na dole, nie usyszao odgosw naszej wasnej gupoty! Catti-brie spojrzaa na lece krasnoludy i podnisszy wzrok zauwaya, e Wulfgar zrobi to samo. Wiedziaa e barbarzyca, podobnie jak ona, przypomina sobie wanie, e Drizzt znajduje si w powanym niebezpieczestwie. Jake bahe wydaway si teraz ich ktnie, poczua wstyd. Bruenor wyczu jej rozpacz, podszed do niej i obj jej ramiona. Trzeba to byo powiedzie rzek uspokajajco. Trzeba to byo wycign i wyjani, zanim zacznie si walka. Catti-brie kiwna twierdzco gow i miaa nadziej, e walka, jeli w ogle jaka bdzie, nie zacznie si szybko. Miaa rwnie nadziej, z caego serca, e nastpna bitwa nie bdzie toczona z zemsty za mier Drizzta DoUrdena.

ROZDZIA 13 ZAMANA OBIETNICA Zapalona bya jedna pochodnia. Drizzt zda sobie spraw, e bya to cz umowy. Entreri nie przywyk jeszcze najprawdopodobniej na tyle do nowo nabytej infrawizji, by walczy z Drizztem zupenie bez adnego rda wiata. Kiedy oczy Drizzta przeszy na zwyczajne spektrum wiata, rozejrza si po redniej wielkoci komnacie. Cho jej ciany i strop byy do naturalnie uformowane, zakrzywiay si, miay zaomy, a w d zwisay mae stalaktyty, znajdowao si w niej dwoje drewnianych drzwi niedawno wstawionych, jak sdzi Drizzt, najprawdopodobniej zlecia to Vierna jako cz ukadu z Entrerim. Po kadej stronie drzwi sta onierz drow, pomidzy nimi za trzeci, dokadnie na rodku obydwu wrt. W pomieszczeniu byo teraz dwunastu mrocznych elfw, wliczajc w to Viern i Jarlaxlea, jednak nigdzie nie byo wida dridera. Entreri rozmawia z Viern i Drizzt zobaczy, jak daje zabjcy pas z jego dwoma sejmitarami. W komnacie, na tylnej cianie, znajdowaa si rwnie zagadkowa alkowa, gboka na krok, z pk do wysokoci pasa, zasonit kocem. Opiera si o ni onierz z wycignitymi mieczem i sztyletem. Szyb? zastanawia si Drizzt. Entreri powiedzia, e jest to miejsce, w ktrym on i mroczne elfy rozdziel si, jednak Drizzt wtpi, by zabjca, wyrwnawszy swe rachunki, zamierza wraca drog, ktr przyszli, z powrotem do Mithrilowej Hali. W komnacie byy tylko jedne inne drzwi, wic moe pod tym kocem rzeczywicie majaczy szyb, droga do otwartych i krtych korytarzy gbszego Podmroku. Vierna powiedziaa co, czego Drizzt nie dosysza, po czym podszed do niego Entreri, trzymajc jego bro. Za Drizztem stan onierz i uwolni go z wizw, a on powoli przesun rce przed siebie. Barki bolay go od dugiego przebywania w niewygodnej pozycji, poza tym cigle obecny by bl od okrutnego biczowania Vierny. Entreri upuci pas z sejmitarami pod stopy Drizzta i cofn si ostronie o krok. Drizzt spojrza z zaciekawieniem na swoj bro, nie

bdc pewien, co powinien zrobi. Podnie je poleci Entreri. Dlaczego? Wygldao na to, e pytanie podziaao na zabjc niczym policzek. Na jego twarzy bysn przez chwil straszny grymas, po czym zosta zastpiony przez typow dla Entreriego, beznamitn min. ebymy mogli pozna prawd odpowiedzia. Znam prawd odpar spokojnie Drizzt. Chcesz j wypaczy, eby mg ukry, nawet przed sob, szalestwo swojej ndznej egzystencji. Podnie je warkn zabjca. Albo zabij ci tak, jak stoisz. Drizzt wiedzia, e groba ta jest pusta. Entreri by go nie zabi, nie, dopki nie sprbowaby odkupi si w szczerej walce. Nawet gdyby Entreri zaatakowa, by go trafi, Drizzt uwaa, i Vierna by interweniowaa. Drizzt by dla niej zbyt wany, ofiary dla Pajczej Krlowej nie byy zbyt chtnie przyjmowane, jeeli nie zoya ich drowka kapanka. Drizzt w kocu pochyli si i podnis bro, czu si bezpieczniej, gdy mia j przypit. Wiedzia, e jego szans w tym pomieszczeniu s zerowe, niezalenie od tego, czy mia sejmitary, czy te nie. By jednak wystarczajco dowiadczony, by zdawa sobie spraw, e moliwoci byy ulotne i czsto pojawiay si, gdy byy najmniej oczekiwane. Entreri wycign swj wski miecz oraz wysadzany klejnotami sztylet, po czym przykucn nisko, a jego wskie wargi wygiy si w szerokim umiechu. Drizzt sta swobodnie, z oklapnitymi ramionami, a jego sejmitary wci tkwiy w pochwach. Miecz zabjcy wykona cicie w poprzek, muskajc czubek nosa Drizzta i zmuszajc go, by odchyli gow w bok. Mroczny elf podnis niedbale kciuk oraz palec wskazujcy i zacisn je, blokujc upyw krwi. Tchrz drani Entreri, miarkujc proste pchnicie i wci krc. Drizzt obrci si, by mie go bezporednio przed sob, nie przejmujc si ani troch t mieszn obelg. No dalej, Drizzcie DoUrden wtrci si Jarlaxle, przycigajc spojrzenia zarwno Drizzta, jak i Entreriego. Wiesz, e jeste zgubiony, czy jednak nie odczujesz adnej przyjemnoci, zabijajc tego czowieka,

tego mczyzn, ktry wyrzdzi tobie oraz twoim towarzyszom tak wiele za? Co masz do stracenia? spyta Entreri. Nie wolno mi ci zabi, jedynie pokona, taki jest mj ukad z twoj siostr. Ty jednak moesz mnie zabi. Z pewnoci Vierna nie bdzie interweniowa, a strata zwykego ludzkiego ywota moe jej si nawet spodoba. Drizzt pozosta obojtny. Nie mia nic do stracenia, twierdzili. Tym, czego najwyraniej nie rozumieli, by fakt, e Drizzt DoUrden nie walczy, gdy nie mia nic do stracenia, jedynie wtedy, gdy mia co do zyskania, jedynie gdy sytuacja wymagaa, eby walczy. Wycignij bro, bagam ci doda Jarlaxle. Masz spor reputacj i niezwykle chciabym zobaczy ci podczas zabawy, sprawdzi, czy naprawd jeste lepszy od Zaknafeina. Drizzt, starajcy si rozegra to spokojnie, trzymajcy si cile swoich zasad, nie mg ukry grymasu na wzmiank o swoim zmarym ojcu, majcym reputacj najlepszego fechmistrza, jaki kiedykolwiek posugiwa si broni w Menzoberranzan. Wbrew sobie wycign swe sejmitary. Gniewne bkitne lnienie Bysku naprawd odzwierciedlao kipic wcieko, ktrej Drizzt DoUrden nie mg w peni zdusi. Entreri natar nagle, zaciekle, a Drizzt zareagowa swymi instynktami wojownika sejmitary zadzwoniy o miecz i sztylet, odbijajc obydwa ataki. Przechodzc do ofensywy, zanim jeszcze zda sobie spraw, co robi, polegajc jedynie na instynktach, Drizzt zacz zatacza pene koa, jego ostrza wiroway wok niego niczym gwint ruby, kady obrt kierowa je przeciwko przeciwnikowi z innej wysokoci i pod innym ktem. Entreri, zakopotany tym niekonwencjonalnym manewrem, opuci rwnie wiele parowa, jak zada ciosw, jednak szybkie ruchy utrzymyway go poza zasigiem. Zawsze zaskakujcy zabjca przyzna ponuro i skrzywi si z zazdroci, syszc pochwalne westchnienia oraz komentarze otaczajcych pomieszczenie mrocznych elfw. Drizzt przesta si obraca, koczc manewr dokadnie naprzeciwko zabjcy, z ostrzami nisko i w gotowoci. adne, ale nieprzydatne! krzykn Entreri rzucajc si do przodu, z mieczem leccym nisko, a sztyletem tncym z wysoka. Drizzt wygi

si ukonie, jednym ostrzem odtrcajc miecz, drugim za tworzc barier, przez ktra sztylet nie mg si przedosta, jeli ci wysoko. Do ze sztyletem Entreriego kontynuowaa peny obrt Drizzt zauway, e zabjca przekrci ostrze w palcach podczas gdy miecz cofa si i pcha, w t i drug stron, zaprztajc uwag drowa. Jak mona byo przewidzie, do ze sztyletem wystrzelia przed siebie i w d, wypuszczajc sztylet. Wydajc dwik niczym uderzenie mota o metal Bysk przeci drog pociskowi i odtrci go, posyajc przez pomieszczenie. Dobra robota! pogratulowa Jarlaxle, za Entreri rwnie cofn si i skin gow w szczerej pochwale. Majc teraz zaledwie miecz, zabjca naciera ostroniej, straciwszy wykalkulowany atak. Jego zdumienie byo absolutne, gdy Drizzt nie sparowa, gdy Drizzt chybi nie tylko jednym odbiciem, lecz dwoma, a wykonujca pchnicie bro przelizgna si przez oson sejmitarw. Miecz szybko si wycofa, nie docierajc do swego wraliwego celu. Entreri znw natar, miarkujc kolejne proste pchnicie, lecz zamiast tego, prowadzc bro w ty i dookoa. Mia ju Drizzta pokonanego, mg rozerwa mu bark lub szyj dziki tej prostej fincie! Zatrzyma go jednak wiedzcy umiech Drizzta. Odwrci miecz pazem i uderzy nim o bark drowa, nie zadajc adnych powanych obrae. Drizzt przepuci go przy obydwch razach i szydzi teraz z cennej walki zabjcy, udajc nieudolno! Entreri chcia wykrzycze swj protest, dopuci pozostae mroczne elfy do prywatnej gierki Drizzta. Zabjca zdecydowa jednak, e ta walka jest zbyt osobista, e jest czym, co powinno si rozstrzygn pomidzy nim a Drizztem, nie za przez jakakolwiek interwencj Vierny czy Jarlaxlea. Miaem ci odezwa si, uywajc chrapliwego jzyka krasnoludw, w nadziei, e otaczajce go drowy, nie liczc oczywicie Drizzta, nie zrozumiej go. I powiniene wtedy to zakoczy odpar spokojnie Drizzt we wsplnym jzyku powierzchni, cho rwnie doskonale mwi krasnoludzkim. Nie mg da Entreriemu satysfakcji przeniesienia tego wszystkiego na poziom osobisty, chcia utrzyma walk publiczn i kpi

z niej otwarcie swoimi czynami. Powiniene by lepiej walczy rzuci Entreri, wracajc do wsplnej mowy. Jeli nie dla twojego wasnego dobra, to dla twego przyjaciela halflinga. Jeli mnie zabijesz, to Regis bdzie wolny, lecz jeli std odejd... pozwoli, by groba zawisa w powietrzu, jednak staa si zdecydowanie mniej zowieszcza, gdy Drizzt wymia j otwarcie. Regis jest martwy stwierdzi drow tropiciel. Lub bdzie, niezalenie od rezultatu naszej walki. Nie... zacz Entreri. Tak przerwa Drizzt. Znam ci zbyt dobrze, by pa ofiar twoich nie koczcych si kamstw. Zalepiaa ci twoja wcieko. Nie przewidziae kadej ewentualnoci. Entreri znw natar, nie wykonujc adnych krzykliwych uderze, ktre uczyniyby t szarad oczywist dla zgromadzonych mrocznych elfw. Jest martwy Drizzt w rwnym stopniu zapyta, jak stwierdzi. Tak sdzisz? odrzuci Entreri, a jego warkotliwy gos uczyni odpowied jeszcze bardziej oczywist. Drizzt uwiadomi sobie zmian taktyki, zrozumia, i Entreri prbowa teraz go rozwcieczy, by walczy w zoci. Drizzt pozosta obojtny, wykona kilka leniwych atakw, z ktrych obron Entreri nie mia wikszych problemw i ktre zabjca mg skontrowa z katastrofalnym efektem, jeli by sobie tego zayczy. Vierna i Jarlaxle zaczli midzy sob szepta, a Drizzt, uwaajc, e mogo ich to zacz mczy, natar z wiksz energi, cho wci wykalkulowanymi i bezskutecznymi uderzeniami. Entreri wykona lekkie, lecz wyrane skinienie gow, by pokaza, e zaczyna rozumie. Gra, subtelne i ciche podteksty oraz komunikacja, stawaa si osobista, a Drizzt w rwnym stopniu jak Entreri nie chcia, eby Vierna interweniowaa. Posmakujesz zwycistwa obieca nietypowo dla siebie Entreri. Ono nic nie da odpar Drizzt, ktrej to odpowiedzi zabjca w peni oczekiwa. Entreri chcia wygra t walk, chcia j wygra jeszcze bardziej, poniewa Drizzta wydawao to nie obchodzi. Drizzt wiedzia jednak, e Entreri nie jest gupi, i cho on i Drizzt posiadali podobne umiejtnoci walki, z pewnoci dzieliy ich motywacje. Entreri walczy

przeciwko Drizztowi z caego serca tylko po to, by czego dowie, lecz Drizzt szczerze czu, i nie ma czego dowodzi, nie zabjcy. Bdy Drizzta w walce nie byy blefem, nie byy czym, co Entreri mgby ujawni. Drizzt przegraby, odczuwajc wicej satysfakcji z tego, e nie da Entreriemu radoci prawdziwego zwycistwa. Teraz, gdy jego czyny byy ju wiadome, zabjca nie by cakowicie zaskoczony zwrotem wypadkw. Twoja ostatnia szansa kusi Entreri. Tutaj wy i ja si rozdzielamy, ja wychodz przez przeciwlege drzwi, a drowy wracaj na d do swojego mrocznego wiata. Fioletowe oczy Drizzta zerkny w bok, ku alkowie, na chwil, a ruch ten ukaza Entreriemu, e drow nie przegapi nacisku pooonego na sowo d, nie przegapi oczywistego odniesienia do zakrytego tkanin szybu. Entreri przetoczy si nagle w bok, ustawiwszy si wczeniej wystarczajco blisko, by mg podnie swj stracony sztylet. By to miay manewr i znw ujawnia wiele jego przeciwnikowi, bowiem, gdy walka Drizzta bya tak wyranie pena luk, Entreri nie musia podejmowa ryzyka odzyskiwania broni. Mog zmieni imi twojemu kotu? spyta Entreri, przesuwajc si, by ukaza du sakiewk przy pasku, przez ktrej otwarte brzegi wida byo wyranie czarn statuetk. Zabjca natar szybko i silnie swym liczcym cztery ataki manewrem, z ktrych kady mgby si przedosta, gdyby mocniej nacisn, i zrani Drizzta. No dalej powiedzia gono Entreri. Potrafisz walczy lepiej! Zbyt wiele razy widziaem twoje umiejtnoci, nawet w tych tunelach, eby sdzi, i mona ci tak atwo pokona! Z pocztku Drizzt by zdumiony, e Entreri tak wyranie pozwala, by ich prywatna rozmowa staa si tak publiczna, lecz Vierna i pozostali zauwayli ju najprawdopodobniej do tego czasu, i Drizzt nie walczy z caego serca. Mimo to wydawao si to dziwnym komentarzem, dopki Drizzt nie zrozumia ukrytego znaczenia sw zabjcy, przynty zabjcy. Entreri odnis si do ich walki w tych tunelach, jednak te walki nie byy toczone przeciwko sobie. Przy tych niezwykych okazjach Drizzt DoUrden oraz Artemis Entreri walczyli wsplnie, rami przy ramieniu

i plecy przy plecach, z czystego pragnienia przetrwania w obliczu wsplnego wroga. Czy znw miao tak by, tu i teraz? Czy Entreri z tak desperacj pragn szczerej walki z Drizztem, e proponowa pomc mu przeciwko Viernie i jej gangowi? Gdyby tak si stao, i wygraliby, wtedy kada nastpna walka pomidzy Drizztem a Entrerim z pewnoci daaby Drizztowi co do zyskania, co, o co mgby szczerze walczy. Gdyby on i Entreri zdoali razem wygra albo uciec, przy nastpnej rozgorzaej pomidzy nimi walce wolno staaby Drizztowi przed oczyma, a na jej drodze staby jedynie Artemis Entreri. Tempus! krzyk ten wyrwa obydwu przeciwnikw z rozmyla, zmusi ich do reakcji na wyranie nadcigajce rdo zamieszania. Poruszali si w idealnej harmonii. Drizzt zamachn si w poprzek swym sejmitarem, a zabjca opuci oson, pad w ty i obrci biodro, by wystawi sakiewk przy pasie. Bysk z atwoci odci woreczek, wyrzucajc figurk zakltej pantery na podog. Drzwi, te same drzwi, przez ktre wkroczyli do komnaty, roztrzaskay si pod ciarem leccego Aegis-fanga, ciskajc stojcego przed nimi drowa na podog. Pierwszy odruch powiedzia Drizztowi, by uda si do drzwi i doczy do swych przyjaci, zobaczy jednak, e moliwo t blokuj liczne rzucajce si tam mroczne elfy. Drugie drzwi rwnie nie daway nadziei, otworzyy si bowiem natychmiast na pierwszy znak zamieszania i drider Dinin wprowadzi atakujce drowy do rodka. Komnata rozbysa jasno magicznym wiatem, a z kadego kta rozlegy si jki. Przez roztrzaskane wrota przeleciaa srebrna strzaa, trafiajc tego samego nieszczsnego drowa, gdy podnosi si spod wywaonych drzwi. Pocisk cisn go plecami na przeciwleg cian, gdzie znieruchomia w powietrzu, ze strza wbit przez pier i kamie. Guenhwyvar! Drizzt nie mg czeka, by przekona si, czy jego woanie do pantery zostao usyszane, w ogle na nic nie mg czeka. Rzuci si do alkowy, a jedyny pilnujcy jej stranik podnis bro w zaskoczonej obronie. Vierna krzykna, a Drizzt poczu, jak sztylet wbija si w jego rozpostarty paszcz i wiedzia, e wisi on zaledwie kilka centymetrw od

jego uda. Bieg przed siebie, pochylajc w ostatniej chwili rami, jakby zamierza wskoczy tam gow w d. Stranik pochyli si wraz z nim, jednak Drizzt zatrzyma si tu przed przeciwnikiem, skrzyowawszy wysoko, na poziomie szyi, sejmitary. Pilnujcy drow nie by w stanie podnie miecza i odbi nim wystarczajco wczenie szybkiego jak byskawica ataku, nie mg odwrci swego pdu i odsun si od niebezpieczestwa. Ostre jak brzytwy sejmitary Drizzta przejechay po jego gardle. Drizzt skrzywi si, przycisn do siebie zakrwawione ostrza i rzuci si gow na materia, majc nadziej, e rzeczywicie znajduje si pod ni otwr i e jest to szyb, a nie prosty spadek.

ROZDZIA 14 W OBLICZU PRZEWAGI LICZEBNEJ Thibbledorf Pwent pdzi bocznym korytarzem, biegn rwnolegle i siedem metrw na prawo w stosunku do tunelu, w ktrym oddzieli si od swych towarzyszy, by wykona szybki manewr oskrzydlajcy. Usysza trzask rozwalanych motem bojowym drzwi, wist strza Cattibrie oraz krzyki z kilku miejsc, nawet jeden czy dwa warkoty, i przekl swe szczcie za to, e omija go caa zabawa. Trzymajc przed sob pochodni szaojownik skrci ochoczo za rg po lewej stronie, majc nadziej wrci do pozostaych, zanim skoczy si walka. Zatrzyma si gwatownie, spogldajc na zagadkow posta, najwyraniej rwnie zaskoczon jak on. Hej spyta szaojownik. Czy ty jeste tym drowem pupilkiem Bruenora? Pwent obserwowa, jak rka szczupego elfa podnosi si w gr i usysza kliknicie strzelajcej kuszy. Bet uderzy w toporn, zbroj Pwenta i przelizgn si przez jedn z wielu szczerb, wysczajc kropl krwi z ramienia krasnoluda. Chyba nie! krzykn szczliwy Pwent, szarujc szaleczo i odrzucajc pochodni na bok. Pochyli gow, ustawiajc na cel szpikulec na hemie, za mroczny elf, wygldajc na zdumionego dzikoci tego ataku, zacz gmera przy swoim mieczu, by go wycign. Pwent, ledwo bdc w stanie widzie, lecz w peni spodziewajc si obrony, poruszy gow z boku na bok, zbliajc si do celu, w ten sposb parujc miecz. Nie zwalniajc, natychmiast znw wyprostowa kurs i rzuci si na przeciwnika, z beztrosk swobod wpadajc na oszoomionego mrocznego elfa. Uderzyli o cian. Drow wci zachowywa rwnowag i trzyma Pwenta w powietrzu, nie wiedzc, co poradzi na ten niezwyky, polegajcy na objciu styl walki. Mroczny elf oswobodzi rk z mieczem, za Pwent po prostu zacz si trz, jego najeona ostrymi krawdziami zbroja rya szramy w piersi drowa. Elf zaszamota si wciekle, jego desperackie starania

jedynie wspomagay konwulsyjne ataki szaojownika. Pwent uwolni jedn rk i wymierzy dziki cios nabijan rkawic, wbijajc jaw gadk mahoniow skr. Krasnolud przyklkn i uderzy okciem, ugryz drowa w nos i ugodzi go pici w bok. Aaaaaargh! chrapliwy wrzask wydoby si a z odka Pwenta, wibrowa na jego obwisych wargach, gdy krasnolud szaleczo si miota. Poczu ciepo pyncej z jego przeciwnika krwi i uczucie to jedynie wprowadzio go, najdzikszego szaojownika, na wyyny zaciekoci. Aaaaaargh! Drow osun si na ziemi w bezadn stert. Pwent lea na nim, wci trzsc si dziko. Po kilku chwilach jego przeciwnik ju si nie szamota, jednak Pwent nie chcia si pozby zdobytej przewagi. Ty podstpny elfi stworze! rykn, uderzajc raz po raz czoem w twarz mrocznego elfa. Mwic dosownie, szaojownik, dziki swej ostrej zbroi oraz licznym szpikulcom, rozszarpa nieszczsnego drowa na strzpy. Pwent w kocu puci i podnis si, podcigajc obwise ciao do pozycji siedzcej i pozostawiajc je oparte o cian. Szaojownik czu bl w plecach i uwiadomi sobie, e miecz drowa musia go trafi przynajmniej raz. Bardziej go jednak przejmowao otpienie rozlewajce si po rce, trucizna rozpywajca si z rany po kuszy. Znw wchodzc na wyyny szau, Pwent pochyli swj spiczasty hem, szurn kilka razy butem o kamie, by uzyska lepsze tarcie i popdzi przed siebie, przebijajc pier martwego ju przeciwnika. Kiedy tym razem odskoczy, nieywy drow pad na podog, a spod rozerwanego torsu zacza wypywa ciepa krew. Mam nadziej, e nie bye drowem pupilkiem Bruenora stwierdzi szaojownik, nagle zdajc sobie spraw, e cay ten incydent mg by straszn pomyk. C, i tak ju nic nie mona na to poradzi! *** Cobble, szukajcy za pomoc magii ewentualnych puapek przed sob, instynktownie wzdrygn si, gdy kolejna strzaa przemkna obok jego ramienia, a jej srebrny poblask osab w znajdujcej si dalej jasno

owietlonej komnacie. Krasnoludzki kapan zmusi si do powrotu do pracy, chcc zrobi to szybko, aby pozwoli na atak Bruenorowi i pozostaym. W jego nog wbi si bet, jednak kapan nie przej si zbytnio jego przypominajcym ukszenie owada ukuciem ani trucizn, rzuci bowiem na siebie zaklcia opniajce efekty narkotykw. Niech mroczne elfy trafi go choby i tuzinem takich betw, min godziny, zanim Cobble zapadnie w sen. Przejrzawszy cakowicie korytarz i nie znalazszy adnych ukrytych puapek, Cobble zawoa w ty do pozostaych, ktrzy niecierpliwili si i ju wczeniej zaczli do niego zblia. Kiedy jednak kapan zerkn za siebie, w przytumionym wietle emanujcym z komnaty wrogw zauway na pododze co zagadkowego metaliczne opiki. elazo? wyszepta. Instynktownie wsun do do pkatej sakwy, wypenionej zakltymi wybuchajcymi kamykami, i przykucn defensywnie, trzymajc woln rk za sob, by ostrzec pozostaych z tyu. Kiedy skupi si na oglnym haasie rozgorzaej nagle bitwy, usysza gos drowki, piewny, czarujcy. Oczy krasnoluda rozszerzyy si z przeraenia. Odwrci si, wrzeszczc do swych przyjaci, by odsunli si, by uciekali. On rwnie stara si biec, a jego buty lizgay si po gadkiej pododze, tak szybko przebiera swymi krtkimi nogami. Usysza crescendo czarujcej drowki. Opiki elaza stay si natychmiast elazn cian, ktra, nie podparta niczym i pochylona, spada na biednego Cobblea. Pojawi si potny podmuch wiatru, wielka eksplozja ton elaza uderzajcych o kamienn podog, a w twarze trojga oszoomionych towarzyszy poleciay struki wystrzelonej cinieniem krwi oraz wntrznoci. Dziesitki niewielkich eksplozji, dziesitki maych, iskrzcych wybuchw rozlegy si gucho pod przewrcon cian. Cobble wydyszaa bezradnie Catti-brie. Magiczne wiato w odlegej komnacie zgaso. Tu za drzwiami pojawia si kula ciemnoci, blokujc koniec korytarza. Druga sfera mroku uniosa si w gr, tu przed pierwsz, tu za ni za trzecia, zakrywajc dalsz krawd przewrconej elaznej ciany.

Do ataku! krzykn do nich Thibbledorf Pwent, pojawiajc si w korytarzu i przemykajc obok swych wahajcych si przyjaci. Przed szaojownikiem pojawia si kula ciemnoci, zatrzymujc go gwatownie. Za czerni brzkny niewidoczne kusze, posyajc dlce mae bety. Odwrt! krzykn Bruenor. Catti-brie wypucia strza, za Pwent, trafiony tuzin razy, zacz osuwa si na podog. Wulfgar chwyci go za szpikulec na hemie i ruszy za rudobrodym krasnoludem. Drizzt jkna cicho Catti-brie. Opada na jedno kolano, wystrzeliwujc jeszcze jedn strza i kolejn za ni, w nadziei e jej przyjaciel nie wybiegnie z komnaty prosto na niebezpieczestwo. Bet, ociekajcy trucizn, stukn o jej uk i odbi si, nie czynic szkody. Nie moga zosta. Wystrzelia jeszcze raz, po czym odwrcia si i pobiega za ojcem i pozostaymi, oddalajc si od przyjaciela, ktrego przysza uratowa. *** Drizzt spad cztery metry i uderzy o nachylon cian szybu, po czym popdzi krtym i szybko opadajcym korytarzem. Trzyma mocno sejmitary, najbardziej obawia si bowiem tego, i jeden z nich moe si odchyli i przeci go na p, gdy odbija si od cian. Wykona pen ptl, zdoa si obrci, by wysun stopy do przodu i znw zosta odwrcony tyem przy kolejnym pionowym spadku, kocowe uderzenie niemal pozbawio go przytomnoci. Wanie kiedy pomyla, e kontroluje sytuacj i mia zamiar ponownie si obrci, szyb wyszed pod ktem na niszy korytarz. Drizzt wystrzeli jak pocisk, cho zachowa na tyle przytomnoci umysu, by odrzuci od siebie sejmitary w bok, z daleka od toczcego si ciaa. Uderzy potnie w podog, przetoczy si i uderzy nasad plecw o wystajcy gaz. Drizzt DoUrden lea cakowicie nieruchomo. Nie myla o blu w nogach, szybko przechodzcym w odrtwienie, nie przyglda si licznym zadrapaniom oraz siniakom, jakie spowodowa upadek. Nie myla nawet o Entrerim.

W tej bolesnej chwili ta jedna rzecz przewaaa nawet nad obawami mrocznego elfa o swoich przyjaci. Zama swoj obietnic. Kiedy mody Drizzt opuci Menzoberranzan, po zabiciu Masoja Hunett, innego mrocznego elfa, przysig, e nigdy ju nie zabije drowa. Trzyma si tej obietnicy, nawet gdy jego rodzina wyruszya za nim w dzicz Podmroku, nawet gdy walczy ze sw najstarsz siostr. Wci w jego umyle bya wiea mier Zaknafeina oraz pragnienie zabicia niegodziwej Brizy, najsilniejsze pragnienie, jakie kiedykolwiek odczuwa. Na wp szalony z alu, po dziesiciu latach spdzonych w bezlitosnej dziczy, Drizzt wci zdoa dotrzymywa swej obietnicy. Jednak nie teraz. Nie mogo by wtpliwoci, e zabi stranika na grze szybu jego sejmitary wyciy proste linie, idealne X, na gardle mrocznego elfa. To bya reakcja, przypomina sobie Drizzt, ruch konieczny, jeli zamierza uwolni si od gangu Vierny. Nie dy do przemocy, w aden sposb o ni nie prosi. Rozsdnie rzecz ujmujc, nie mona byo wini go za podjcie wszystkich moliwych dziaa, by uciec przed niesprawiedliwym sdem Vierny oraz pomc swoim przyjacioom, atakujcym potnych przeciwnikw. Rozsdnie rzecz ujmujc, nie mona byo wini Drizzta, kiedy jednak tam lea, a do jego posiniaczonych ng stopniowo wracao czucie, jego wiadomo nie moga pozby si tej prostej prawdy. Zama swoj obietnic. *** Bruenor prowadzi ich na lepo przez spltany labirynt korytarzy, a tu za nim szed Wulfgar, niosc chrapicego Pwenta (otrzymujc liczne zadrapania od zaostrzonych krawdzi zbroi szaojownika!). Cattibrie sza u jego boku, przystajc, kiedy tylko pocig wydawa si znajdowa wystarczajco blisko, by moga wypuci strza lub dwie. Wkrtce korytarze stay si ciche, nie liczc haasu powodowanego przez sam druyn zbyt ciche, jak na gust przeraonych towarzyszy. Wiedzieli, jak cicho potrafi porusza si Drizzt, wiedzieli, e skradanie si byo siln stron mrocznych elfw.

Gdzie jednak ucieka? Nie mogli okreli, gdzie znajduj si w tym mao znanym regionie, musieliby zatrzyma si i powici troch czasu na ustalenie pooenia, zanim zdoaliby doj do tego, jak wrci do znajomych terenw. W kocu Bruenor dotar do maego bocznego tunelu, ktry rozgazia si w trzy strony, za niedaleko dalej kada odnoga znw si rozwidlaa. Nie idc adnym ustalonym wczeniej szlakiem, rudobrody krasnolud poprowadzi ich najpierw w lewo, pniej w prawo, i wkrtce weszli do maej komnaty, obrobionej przez gobliny, z du kamienn pyt tu za niskim wejciem. Gdy tylko wszyscy znaleli si wewntrz, Wulfgar zasoni pyt otwr i opar si o ni plecami. Drowy! wyszeptaa z niedowierzaniem Catti-brie. W jaki sposb dotary do Mithrilowej Hali? Nie jak, tylko dlaczego? sprostowa ponuro Bruenor. Dlaczego pobratymcy elfa znajduj si w moich tunelach? I co? cign pospnie Bruenor. Spojrza na sw crk, sw ukochan Catti-brie, oraz na Wulfgara, dumnego chopaka, ktry z jego pomoc wyrs na tak wspaniaego mczyzn, a na owosionych policzkach krasnoluda pojawia si naprawd ponura mina. W co si tym razem wpakowalimy? Catti-brie nie miaa dla niego odpowiedzi. Wsplnie towarzysze walczyli z wieloma potworami, pokonali niewyobraalne przeszkody, jednak to byy mroczne elfy, okryte z saw drowy, miertelne, ze, i najwyraniej trzymajce w swoich apach Drizzta, jeli on jeszcze oddycha. Potni przyjaciele pojawili si szybko, by uratowa Drizzta, zdoali zaskoczy mroczne elfy. Znaleli si po prostu w obliczu przewagi liczebnej, zostali odepchnici, zdoawszy uchwyci jedynie ulotne wraenie tego, co mogo by ich zaginionym przyjacielem. Catti-brie spojrzaa na Wulfgara w poszukiwaniu wsparcia i dostrzega, e wpatruje si w jej stron z tak samo bezradnym wyrazem twarzy, jaki Bruenor skierowa na ni. Moda kobieta odwrcia wzrok, nie majc ani czasu, ani chci, by aja nadopiekuczego barbarzyc. Wiedziaa, e Wulfgar wci bardziej martwi si o ni ni o siebie nie moga go za to kara jednak Catti-brie, bdc wojowniczk, wiedziaa rwnie, i jeli Wulfgar bdzie patrzy na ni, jego oczy nie bd skupione na niebezpieczestwach

czyhajcych przed nim. W tej sytuacji bya dla niego uciliwa, nie z powodu jakich brakw w zdolnociach walki, lecz z powodu saboci samego Wulfgara, jego niezdolnoci postrzegania Catti-brie jako rwnorzdnego sojusznika. A jake mocno potrzebowali sojusznikw, gdy wszdzie wok nich byy mroczne elfy! Wykorzystujc wrodzon moc lewitacji, cigajcy drow onierz wydosta si z szybu, a jego wzrok pad natychmiast na lec dalej w korytarzu zwinit sylwetk, przykryt grubym paszczem. Wycign cik pak i ruszy w tamt stron, krzyczc z radoci, wyobraa sobie bowiem nagrody, jakimi zostanie obsypany za ponowne schwytanie Drizzta. Paka opada w d i rozleg si nieoczekiwanie ostry dwik, gdy odbia si od lecego pod paszczem Drizzta sporego kamienia. Rwnie cicho jak mier Drizzt opad z pki skalnej nad wejciem do szybu, tu za przeciwnikiem. Oczy zego drowa rozszerzyy si, gdy zda sobie spraw z puapki, przypomnia sobie wtedy kamie lecy naprzeciwko szybu. Pierwszym odruchem Drizzta byo uderzy rkojeci sejmitara, serce prosio go o uszanowanie przysigi i nie odbieranie ycia adnym innym drowom. Dobrze wymierzony cios mgby powali i unieszkodliwi tego przeciwnika. Drizzt mgby go wtedy zwiza i zabra mu bro. Gdyby Drizzt by sam w tych tunelach, gdyby bya to po prostu kwestia ucieczki przed Viern oraz Entrerim, posuchaby krzyku swego litociwego serca. Nie mg jednak zapomnie o swoich znajdujcych si na grze przyjacioach, bez wtpienia walczcych z tymi wrogami, ktrych pozostawi za sob. Nie mg podj ryzyka i pozwoli, by onierz, doszedszy do siebie, wyrzdzi krzywd Bruenorowi, Wulfgarowi lub Catti-brie. Uderzy Bysk, ostrzem do przodu, przebijajc si przez krgosup i serce drowa oraz wychodzc z jego piersi. Ochoczy bkitny blask ostrza pokryty by czerwieni. Kiedy Drizzt DoUrden wycign z powrotem swj sejmitar, mia wicej krwi na swych doniach. Znw pomyla o swych znajdujcych si w niebezpieczestwie przyjacioach i zacisn zby, zdecydowany, jeli nie wrcz przekonany,

i ta krew zostanie zmyta.

Cz 4 KOTEK I MYSZKA Jaki zamt odczuwaem, kiedy pierwszy raz zamaem sw uroczyst, podyktowan zasadami obietnic, i nigdy wicej nie odbior ju ycia nikomu z mojego ludu. Bl, poczucie poraki, poczucie straty, to wanie stao si niezwykle silne, gdy zdaem sobie spraw, jake niegodziw robot wykonay moje sejmitary. Wina szybko jednak osaba nie dlatego, e wybaczyem sobie porak, lecz dlatego, i uwiadomiem sobie, i prawdziwa poraka nie polegaa na zamaniu obietnicy, lecz na zoeniu jej. Kiedy opuciem sw ojczyzn, wypowiedziaem jej sowa z niewinnoci, z naiwnoci niedowiadczonego modzieca, i gdy je wypowiadaem, naprawd i szczerze w nie wierzyem. Doszedem jednak do wniosku, i takie obietnice s nierealne, e gdybym poda przez ycie drog obrony tych ideaw, ktre tak ceniem, nie mgbym wybaczy sobie czynw podyktowanych przez ow drog, gdyby przeciwnikami okazay si kiedykolwiek mroczne elfy. Jest to do proste, kwestia wywizywania si z obietnicy zaleaa od sytuacji znajdujcych si cakowicie poza moj kontrol. Gdybym po opuszczeniu Menzoberranzan ju nigdy wicej nie spotka mrocznego elfa w walce, nigdy nie zamabym obietnicy. To jednak nie uczynioby mnie ani troch bardziej honorowym. Szczliwe okolicznoci nie s rwnowane z zasadami. Kiedy jednak okazao si, i mroczne elfy zagraaj moim najdroszym przyjacioom, do do stanu wojny przeciwko osobom, ktre nic im nie wyrzdziy, jak mogem, kierowany sumieniem, zatrzyma moje sejmitary w pochwach? Ile byo warte moje ycie w porwnaniu z yciem Bruenora, Wulfgara i Catti-brie, lub te w porwnaniu z yciem jakichkolwiek innych niewinnych istot? Gdybym podczas swoich podry natkn si na najazd droww na elfy powierzchni, przyczybym si do walki, walczc z caych si z niegodziwymi agresorami. W tym przypadku poczubym bez wtpienia dotkliwy bl poraki

i wkrtce bym si jej pozby, jak robi to teraz. Nie auj wic, e zamaem obietnic, cho boli mnie, jak zawsze, e musiaem zabi. Nie auj te, e zoyem t obietnic, bowiem owa deklaracja z modoci nie niosa za sob dalszego blu. Gdybym jednak sprbowa trzyma si bezwarunkowo sw przysigi, gdybym wstrzyma moje ostrza w poczuciu faszywej dumy i gdyby ten brak dziaania przyczyni si do krzywdy niewinnej osoby, wtedy bl Drizzta DoUrdena byby bardziej dotkliwy i ju nigdy by go nie opuci. Jest jeszcze jedna sprawa, do ktrej doszedem, rozwaajc swoj deklaracj, jeszcze jedna prawda, ktra prowadzi mnie dalej drog ktr wybraem w yciu. Powiedziaem, e ju nigdy nie zabij elfa drowa. Powziem to zaoenie, dysponujc niewielk wiedz o wielu innych rasach rozlegego wiata, z powierzchni i z Podmroku, niewiele wiedzc o tym, e te miriady ludw w ogle istniej. Powiedziaem, e nigdy nie zabij drowa, co jednak ze svirfnebli, gbinowymi gnomami? Co z halflingami, elfami czy krasnoludami? A co z ludmi? Miaem okazj zabija ludzi, kiedy barbarzyscy pobratymcy Wulfgara najechali na Dekapolis. Obrona niewinnych oznaczaa walk z ludzkimi agresorami, by moe nawet zabijanie ich. Mimo to czyn ten, jakkolwiek nieprzyjemny, nie wpyn w aden sposb na moj obietnic, pomimo faktu, e reputacja ludzi dalece przewysza mroczne elfy. Tak wic powiedzenie, e nigdy wicej nie zabij ju drowa, tylko dlatego, e one i ja mamy ten sam fizyczny rodowd, uderza mnie teraz jako zo, jako zwyczajny rasizm. Umieszczenie jednej ywej istoty nad inn tylko dlatego, e owa istota ma taki sam kolor skry co ja, umniejsza moje zasady. Faszywe wartoci zawarte w dawnej obietnicy nie istniej w moim wiecie, w rozlegym wiecie niezliczonych fizycznych oraz kulturowych rnic. To wanie owe rnice czyni moje podre ekscytujcymi, one dodaj nowych kolorw i ksztatw do uniwersalnej idei pikna. Teraz skadam now obietnic, wynikajc z dowiadczenia i goszon z otwartymi oczyma: nie podnios moich sejmitarw inaczej ni w obronie w obronie moich zasad, mojego ycia lub innych, ktrzy sami nie potrafi si broni. Nie bd walczy dla dobra sprawy faszywych prorokw, aby powiksza skarbce krlw albo mci sw uraon dum.

Za dla wielu bogatych w zoto najemnikw, religijnych i wieckich, ktrzy postrzegaj tak obietnic jako nierealn, niepraktyczn, nawet mieszn, skadam rce na piersi i owiadczam z przekonaniem jestem znacznie bogatszy! Drizzt DoUrden

ROZDZIA 15 ISTOTA ZABAWY Cisza! delikatne palce Vierny zasygnalizoway t komend kilkakrotnie w zawiym jzyku gestw droww. Dwie kusze klikny cicho, gdy ich ciciwy zostay nacignite na pozycj do strzau. Trzymajce je drowy przykucny nisko przy pododze, wpatrujc si w poamane drzwi. Zza nich, zza maej komnaty, dobieg lekki syk, gdy strzaa wyparowaa w wyniku dziaania magii, wypuszczajc sw mrocznoelfi ofiar, ktra osuna si na podog u podstawy ciany. Drider Dinin odsun si od lezcego drowa, stukajc twardymi odnami o ska. Cisza! Jarlaxle podczoga si do krawdzi wyamanych drzwi i nadstawi ucha w stron nieprzeniknionej czerni przyzwanych kul. Usysza lekkie szurnicie i wycign sztylet, sygnalizujc kusznikom, by si przygotowali. Kaza im opuci bro, gdy posta, jego zwiadowca, wyczogaa si z ciemnoci i wesza do pomieszczenia. Zniknli wyjani zwiadowca, gdy Vierna podesza spiesznie do dowdcy najemnikw. Maa grupa, a staa si jeszcze mniejsza, bowiem jeden zosta zmiadony przez twoj jake wspania cian. Zarwno Jarlaxle jak i stranik skonili si z szacunkiem przed Viern, ktra umiechna si paskudnie pomimo nagej katastrofy. Co z Iftuu? spyta Jarlaxle, mylc o straniku, ktrego zostawili w korytarzu, w ktrym zaczy si kopoty. Nie yje odpar zwiadowca. Rozerwany. Vierna odwrcia si ostro do Entreriego. Co wiesz o naszych przeciwnikach? zadaa. Zabjca przyjrza jej si zowrogo, przypominajc sobie ostrzeenia Drizzta na temat sojuszw z jego pobratymcami. Wulfgar, wielki czowiek, cisn motem, ktry rozbi drzwi odpowiedzia z caym przekonaniem. Entreri spojrza na dwie stygnce szybko sylwetki lece na kamiennej pododze. Moecie zrzuci win za tych dwch na Cattibrie, te czowieka, kobiet. Vierna odwrcia si do zwiadowcy Jarlaxlea i przetumaczya na

mow droww to, co powiedzia jej Entreri. Czy ktre z nich byo pod cian? kapanka spytaa zwiadowc. Tylko jeden krasnolud odpar drow. Entreri rozpozna sowo oznaczajce brodaty lud. Bruenor? zapyta retorycznie, zastanawiajc si, czy przypadkiem nie zabili krla Mithrilowej Hali. Bruenor? powtrzya Vierna, nie rozumiejc. Gowa klanu Battlehammer wyjani Entreri. Zapytaj go poprosi Viern, wskazujc na zwiadowc, po czym chwyci si doni za swj gadko ogolony podbrdek, jakby szarpa si za brod. Rude wosy? Vierna przetumaczya, po czym spojrzaa na niego z powrotem, potrzsajc gow. Nie byo tam wiata. Zwiadowca nie mg dojrze. Entreri w mylach przekl si za to, e jest tak gupi. Nie mg po prostu przyzwyczai si do tego widzenia ciepa, gdzie ksztaty rozmyway si lekko, a kolory opieray si na temperaturze, nie odcieniach wiata. Zniknli i ju nas nie obchodz Vierna rzeka do Entreriego. Pozwolisz im uciec po tym, jak zabili trzech z twojego orszaku? zacz protestowa Entreri, widzc, do czego doprowadzi ich ten sposb rozumowania a nie by pewien, czy podoba mu si ta cieka. Nie yje czterech sprostowaa Vierna, jej wzrok skierowa zabjc ku ofierze Drizzta, lecej przy odsonitym szybie. Akhafta poszed za twoim bratem szybko wtrci si Jarlaxle. A wic nie yje piciu odpara ponuro Vierna. Jednak mj brat jest pod nami i musi si przez nas przedosta, by doczy do swoich przyjaci. Zacza mwi do innych droww w ich jzyku i cho Entreri by daleko od rozumienia tej mowy, uwiadomi sobie, e Vierna organizuje zejcie w d szybu w pocigu za Drizztem. Co z moj umow? przerwa. Odpowied Vierny bya zwiza Miae swoj walk. Dajemy ci twoj wolno, jak ustalilimy. Entreri uda, e ta odpowied go zadowolia. By wystarczajco rozsdny, by wiedzie, i okazanie w tej chwili wciekoci, oznaczaoby doczenie do szybko stygncych sylwetek na pododze. Zabjca nie

zamierza jednak tak atwo godzi si z porak. Rozejrza si szaleczo dookoa, szukajc czego, co mogo zakci wykonan ju najwyraniej umow. Entreri zaplanowa wszystko idealnie do tego momentu, nie liczc tego, e w zamieszaniu nie by w stanie dosta si do szybu za Drizztem. Gdyby znaleli si sami na dole, on oraz jego arcyrywal, mieliby czas, by raz na zawsze rozstrzygn spraw, teraz jednak perspektywa zdobycia Drizzta samego na potrzeby walki wydawaa si daleka, a z kad sekund oddalaa si coraz bardziej. Przebiegy zabjca wydostawa si ju z niebezpieczniej szych sytuacji ni ta tyle e, jak szybko sobie przypomnia, tym razem mia do czynienia z mrocznymi elfami, mistrzami intryg. *** Szzz! Bruenor sykn do Wulfgara i Catti-brie, cho to Thibbledorf Pwent, pogrony w gbokim nie i chrapicy tak, jak tylko krasnolud potrafi chrapa, robi cay haas. Wydaje mi si, e co syszaem! Wulfgar opar szpikulec na hemie szaojownika o cian, wsun jedn do pod brod Pwenta, zamykajc mu usta, po czym zacisn palce na jego szerokim nosie. Policzki Pwenta wydy si gwatownie kilka razy, i skd wydobyy si dziwne, wiszczco-mlaskajce odgosy. Wulfgar i Catti-brie spojrzeli na siebie, a Wulfgar nawet przechyli si w bok, zastanawiajc si, czy szalony krasnolud nie chrapa wanie przez uszy! Bruenor skrzywi si na nieoczekiwany wybuch, mia jednak zbyt zaprztnit uwag, by odwrci si i zaja swych towarzyszy. Z korytarza dobiego ponownie lekkie szurnicie, ledwo syszalne, po czym kolejne, jeszcze blisze. Bruenor wiedzia, e wkrtce zostan odnalezieni. Jak mogli uciec, gdy Wulfgar i Catti-brie potrzebowali wiata pochodni, by porusza si po tych krtych tunelach? Rozlego si nastpne szurnicie, tu za ma komnat. No dobra, wya, ty szpiczastouchy caowaczu orkw! rykn sfrustrowany i przestraszony krl krasnoludw, przeskakujc przez may otwr obok pyty, za pomoc ktrej Wulfgar czciowo zablokowa przejcie. Krasnolud unis swj wielki topr nad gow.

Ujrza czarn sylwetk, tak jak si spodziewa, i stara siej ugodzi, jednak posta bya zbyt szybka, wskoczya do maej groty, nie powodujc prawie adnego haasu. Co? wyjka zaskoczony krasnolud, wci trzymajcy topr w grze, odwracajc si i prawie przewracajc na podog. Guenhwyvar! usysza krzyk Catti-brie zza pyty. Bruenor wpad z powrotem do komnaty, akurat gdy potna pantera otworzya szeroko pysk i wypucia cenn figurk wraz z mahoniowoskr doni nieszczsnego mrocznego elfa, ktry siga po ni, gdy Guenhwyvar mu przerwaa. Catti-brie spojrzaa kwano i kopna odgryzion do z dala od figurki. Cholernie dobry kot przyzna Bruenor. Krzepki krasnolud odczu niezwyk ulg, e znalaz si nowy i potny sojusznik. Geunhwyvar zaryczaa w odpowiedzi, a jej donony gos odbi si echem od cian tuneli w odlegoci wielu, wielu metrw w kadym kierunku. Na ten dwik Pwent otworzy znuone powieki. Ciemne oczy szaojownika stay si niezwykle szerokie, gdy zauwayy trzystukilow panter, siedzc zaledwie metr dalej! Dziki adrenalinie wznoszcej si na nowe wyyny dziki szaojownik wydoby z siebie na raz szesnacie sw, podnoszc si i kopic nogami, by wsta (niechccy uderzy si kolanem w gole i utoczy troch krwi). Niemal mu si udao dosta do Guenhwyvar, ona jednak najwyraniej zdaa sobie spraw z jego zamiarw i niedbale przejechaa mu ap, ze schowanymi pazurami, po twarzy. Hem Pwenta zagra czyst nut, gdy odbi si od ciany, i krasnolud pomyla, e kolejna drzemka dobrze by mu zrobia. By jednak szaojownikiem, przypomnia sobie, i wedug niego miaa si wanie stoczy najdziksza bitwa. Wycign spod paszcza spor flaszk i pocign solidny yk, po czym potrzsn gow, by pozby si pajczyn, a jego grube wargi zatrzepotay dononie. Wydajc si w jaki sposb otrzewiony, szaojownik ustawi si do szary. Wulfgar chwyci go za szpikulec hemu i podnis z podogi. Krtkie nogi Pwenta wymachiway bezradnie w powietrzu. Co ty robisz? warkn w protecie szaojownik, lecz nawet z niego uleciao zacietrzewienie, wraz z krwi z twarzy, kiedy Guenhwyvar

spojrzaa na niego i warkna, pooywszy po sobie uszy i obnaywszy perowe ky. Pantera jest przyjacik wyjani Wulfgar. Co... co to... za cholerny kot? wyjka Pwent. Cholernie dobry kot poprawi Bruenor, koczc dyskusj. Krl krasnoludw wrci nastpnie do obserwowania korytarza, cieszc si, e Guenhwyvar jest z nimi i wiedzc, e bd potrzebowali wszystkiego, co pantera moga z siebie da, a moe nawet troch wicej. *** Entreri zauway jednego rannego drowa, opartego o cian, ktrym zajmowali si dwaj inni, a bandae, ktrymi go opatrywali, staway si szybko gorce od pyncej krwi. Rozpozna zranionego mrocznego elfa jako tego, ktry siga po statuetk zaraz po tym, jak Drizzt zawoa kocic, a przypomnienie Guenhwyvar dao zabjcy pomys na now intryg. Przyjaciele Drizzta bd ci ciga Entreri stwierdzi ponuro, znw przerywajc Viernie. Kapanka odwrcia si do niego, wyranie przejta jego rozumowaniem podobnie jak stojcy obok niej najemnik. Nie oceniaj ich zbyt nisko cign Entreri. Znam ich i s lojalni ponad wszystko w wiecie mrocznych elfw, poza oczywicie lojalnoci kapanek wobec Pajczej Krlowej doda szybko, okazujc szacunek Viernie, nie chcia bowiem, by zerwano z niego skr i zrobiono trofeum. Zamierzasz uda si teraz za swoim bratem, nawet jednak jeli go natychmiast schwytasz i skierujecie si jak najszybciej do Menzoberranzan, jego lojalni przyjaciele ci docign. Bya ich tylko garstka odpara Vierna. Tak, ale wrci wicej, zwaszcza jeeli krasnoludem pod cian by Bruenor Battlehammer odrzek Entreri. Vierna spojrzaa na Jarlaxlea, szukajc potwierdzenia sw zabjcy, a bardziej obeznany ze wiatem mroczny elf jedynie wzruszy ramionami i potrzsn gow w bezradnej niewiedzy. Przybd lepiej wyekwipowani i lepiej uzbrojeni cign Entreri, formuujc swj nowy plan, a jego wesoo nabieraa pdu. By moe

z czarodziejem. A z pewnoci z wieloma kapanami. Oraz z tym mierciononym ukiem zerkn na ciao przy cianie i motem bojowym barbarzycy. Jest wiele tuneli stwierdzia Vierna, najwyraniej odrzucajc ten argument. Nie uda im si i naszym ladem. Odwrcia si, jakby jej sowa j usatysfakcjonoway, wracajc do formuowania swych pierwotnych planw. Maj panter! warkn do niej Entreri. Panter, ktra jest najdrosz przyjacik twojego brata. Guenhwyvar pjdzie za wami do samej otchani, jeli zaniesiecie tam ciao Drizzta. Znw zaniepokojona Vierna spojrzaa na Jarlaxlea. I co powiesz? zapytaa. Jarlaxle potar doni swj spiczasty podbrdek. Pantera bya dobrze znana wrd grup zwiadowczych, gdy twj brat mieszka w miecie przyzna. Nasza druyna nie jest dua, a teraz jeszcze o piciu mniejsza. Vierna odwrcia si gwatownie do Entreriego. Ty, ktry wydajesz si tak dobrze zna ich zwyczaje odezwaa si z wicej ni odrobin sarkazmu co nam sugerujesz uczyni? Idcie za uciekajc band odpar Entreri, wskazujc na zaczerniony korytarz za roztrzaskanymi drzwiami. Schwytajcie ich i zabijcie, zanim wrc do siedziby krasnoludw i zbior posiki. Znajd twojego brata za was. Vierna spojrzaa na niego podejrzliwie, wzrokiem, ktry si zdecydowanie nie podoba Entreriemu. Uzyskam jednak kolejn walk z Drizztem nalega, nasycajc plan odpowiedni dawk wiarygodnoci. Kiedy znw si spotkamy dodaa chodno Vierna. Oczywicie zabjca pochyli si w niskim ukonie i skoczy w stron szybu. Ale nie pjdziesz sam zdecydowaa Vierna. Zerkna na Jarlaxlea, on za wskaza dwm ze swoich onierzy, by towarzyszyli zabjcy. Pracuj sam nalega Entreri. Zginiesz sam sprostowaa Vierna. To znaczy z moim bratem w tunelach dodaa spokojniejszym tonem. Entreri wiedzia jednak, e obietnica Vierny nie ma nic wsplnego z jej bratem.

Nie widzia wikszego sensu w kontynuowaniu tej dyskusji, wzruszy wic tylko ramionami i wskaza jednemu z mrocznych elfw, by prowadzi. Prawd mwic, kiedy zabjca mia pod sob drowa z moc lewitacji, droga w d niebezpiecznego szybu bya dla niego znacznie wygodniejsza. Prowadzcy mroczny elf pierwszy wyoni si w dolnym korytarzu. Entreri wyldowa zwinie za nim, za drugi drow pojawi si powoli za zabjc. Pierwszy drow potrzsn gow w wyranym zakopotaniu i kopn lekko lece ciao, jednak Entreri, lepiej obeznany ze sztuczkami Drizzta, odepchn mrocznego elfa na bok i wbi miecz w rzekome zwoki. Ostronie zabjca przewrci martwego drowa na drug stron, przekonujc si, e to nie Drizzt w sprytnym przebraniu. Zadowolony schowa miecz. Nasz przeciwnik jest sprytny wyjani, a jeden z jego towarzyszy, znajcy jzyk powierzchni, przytakn, po czym przetumaczy drugiemu drowowi. To jest Akhafta mroczny elf wyjani Entreriemu. Martwy, jak przewidziaa Vierna. Poprowadzi swego towarzysza w stron zabjcy. Entreri nie by ani troch zaskoczony, widzc zabitego onierza tu pod szybem. On, bardziej ni ktokolwiek inny w druynie Vierny, rozumia, jak miercionony moe by ich przeciwnik, i jak skuteczny. Entreri nie wtpi, e tych dwch towarzyszcych mu, wyszkolonych wojownikw, lecz nie znajcych zwyczajw ich wroga, miaoby niewielkie szans na schwytanie Drizzta. Wedug szacunkw Entreriego, gdyby te niewiadome mroczne elfy zeszy przez szyb same, Drizzt mgby ich ju rwnie dobrze powali. Entreri umiechn si skrycie do tej myli, po czym jego miech sta si jeszcze szerszy, gdy uwiadomi sobie, i ci dwaj nie znaj swego sprzymierzeca, nie mwic ju o przeciwniku. Jego miecz wykona pchnicie w bok, gdy prowadzcy drow przechodzi obok niego, zgrabnie przebijajc puca nieszczsnego elfa. Drugi drow, szybszy ni Entreri si spodziewa, obrci si, z wycelowan i gotow do strzau kusz. Pierwszy polecia wysadzany klejnotami sztylet, zawadzajc trzymajc bro do drowa wystarczajco mocno, by strza poszed

bezpiecznie daleko. Niezraony tym mroczny elf warkn i wycign par ostrych mieczy. Nigdy nie przestao zadziwia Entreriego, w jaki sposb te mroczne elfy walcz tak dobrze dwoma sztukami broni o rwnej dugoci. Wyszarpn ze spodni wski skrzany pas i zwin go na p w wolnej lewej doni, wymachujc nim oraz mieczem przed sob, by utrzyma przeciwnika w oddali. Jeste po stronie Drizzta DoUrdena! odezwa si oskarycielsko drow. Nie jestem po twojej stronie sprostowa Entreri. Drow natar na niego silnie, krzyujc miecze i cofajc si daleko, po czym znw krzyujc blisko, zmuszajc tym Entreriego, by odbi je wasnym mieczem, a nastpnie szybko je wycofujc. Atak by umiejtny i zwodniczo szybki, jednak Entreri natychmiast dostrzeg podstawow rnic pomidzy tym drowem a Drizztem, subtelny poziom umiejtnoci, ktry wynosi Drizzta i w zwizku z tym Entreriego ponad innych wojownikw. Podwjny atak krzyowy zosta wykonany rwnie dobrze jak kady wczeniej widziany przez Entreriego, jednak podczas tych kilku sekund, ktrych mroczny elf potrzebo wa na manewr, jego obrona bya zaniedbana. Podobnie jak wielu innych dobrych wojownikw, ten drow by jednostronny doskonay w ataku, doskonay w obronie, jednak niedoskonay w obydwu jednoczenie. Bya to drobna rzecz, szybko drowa rekompensowaa to tak dobrze, e wikszo wojownikw nigdy nie dostrzegoby owej saboci. Entreri nie by jednak jak wikszo wojownikw. Drow natar znw. Jeden z mieczy kierowa si prosto w twarz Entreriego, tylko po to, by w ostatniej chwili zosta odtrconym na bok. Drugi szed nisko, tu za nim, Entreri odwrci jednak tor swojej broni i odrzuci wykonujcy pchnicie czubek ku ziemi. Drow atakowa zaciekle, wymachujc mieczami, szukajc dowolnej widocznej luki, tylko po to, by jego ataki przechwytywa miecz Entreriego lub te skrzany pas. Przez cay czas zabjca dobrowolnie cofa si, czeka na swj czas, czeka na pewny cios. Miecze skrzyoway si i rozeszy szeroko, po czym znw skrzyoway, atakujc symetrycznie Entreriego. Mroczny elf powtarza

swj pocztkowy atak. Obrona si zmienia, zabjca zacz si porusza z nag, przeraajc prdkoci. Pas Entreriego zawin si wok czubka miecza trzymanego przez drowa w prawej rce, ktry by skrzyowany pod drugim, nastpnie za zabjca szarpn w lewo, stykajc miecze cile ze sob i cignc je obydwa w bok. Zgubiony mroczny elf zacz si natychmiast cofa, a obydwa miecze uwolniy si z atwoci niezgrabnej ptli, jednak drow, zgubiwszy obron w tym ofensywnym manewrze, potrzebowa uamka sekundy, by odzyska postaw. Pdzcy jak byskawica miecz Entreriego nie potrzebowa a uamka sekundy. Wbi si arocznie w wystawiony lewy bok drowa, a ostrze obrcio si, wchodzc w mikkie ciao pod klatk piersiow. Ranny onierz pad do tyu z paskudnie rozdartym brzuchem, a Entreri nie ruszy za nim, zamiast tego przechodzc w sw pozycj do walki. Jeste martwy stwierdzi niedbale, gdy drow stara si wsta i podnie miecze. Drow nie mg dyskutowa i nie mg mie nadziei, e poprzez olepiajcy i palcy bl zdoa zatrzyma nadcigajcy atak zabjcy. Opuci bro na podog i oznajmi Poddaj si. Dobrze powiedziane pochwali go Entreri, po czym wbi miecz w serce gupiego mrocznego elfa. Wyczyci ostrze z krwi swojej ofiary, podnis swj cenny sztylet, po czym odwrci si, by przyjrze si pustemu korytarzowi, biegncemu prosto w obydwie strony poza zasig jego do ograniczonej infrawizji. Teraz, drogi Drizzcie powiedzia gono wszystko jest tak, jak zaplanowaem. Entreri umiechn si, gratulujc sobie za tak idealne wymanewrowanie z tak niebezpiecznej sytuacji. Nie zapomniaem kanaw Calimportu, Drizzcie DoUrden! krzykn, kipic nagle gniewem. Ani nie przebaczyem! Entreri uspokoi si natychmiast, przypominajc sobie, e gdy walczy z Drizztem w miecie na poudniu, wcieko okazaa si jego saboci. Pociesz si, mj szanowny przyjacielu powiedzia cicho bowiem teraz moemy zacz nasz zabaw, tak jak miao by.

*** Drizzt wrci do okolic szybu zaraz po tym, jak Entreri odszed. Od razu odgad, co si stao, gdy zauway dwa nowe ciaa, i zda sobie spraw, i nie by to nawet w najmniejszym stopniu przypadek. Drizzt szczu Entreriego w komnacie na grze, odmawia udziau w grze na sposb, ktrego yczy sobie zabjca. Entreri przewidzia jednak najprawdopodobniej niech Drizzta i przygotowa albo zaimprowizowa alternatywny plan. Teraz w niszych tunelach by tylko on i Drizzt, jeden na jednego. Teraz rwnie, gdyby doszo do pojedynku, Drizzt walczyby z caego serca, wiedzc, e wygrana oznacza jak szans na wolno. Drizzt kiwn gow, w milczeniu gratulujc swemu chwytajcemu kad okazj przeciwnikowi. Priorytety Drizzta nie byy jednak takie same jak Entreriego. Gwn trosk mrocznego elfa byo przedostanie si do jego przyjaci i wspomoenie ich w niebezpieczestwie. Dla Drizzta Entreri by zaledwie kolejnym elementem wikszego zagroenia. Gdyby jednak po drodze zdarzyo mu si napotka Entreriego, Drizzt DoUrden zamierza zakoczy gr.

ROZDZIA 16 WYTYCZANIE LINII Nie jestem zadowolona stwierdzia Vierna, stojc z Jarlaxleem w tunelu obok przywoanej elaznej ciany, ze zmiadonym ciaem biednego Cobblea pod spodem. Wydawao ci si, e pjdzie tak atwo? odpar najemnik. Weszlimy do tuneli ufortyfikowanego kompleksu krasnoludw z oddziaem zaledwie pidziesiciu onierzy. Pidziesiciu przeciwko tysicom. Schwytasz z powrotem swojego brata doda Jarlaxle, nie chcc, by Vierna za bardzo si zdenerwowaa. Moje wojsko jest dobrze wytrenowane. Wysaem ju prawie trzy tuziny, cay kontyngent Baenre, do jedynego korytarza biegncego z samej Mithrilowej Hali. aden ze sprzymierzecw Drizzta nie wejdzie t drog, a jego schwytani w puapk przyjaciele nie uciekn. Kiedy krasnoludy dowiedz si, e jestemy w pobliu, przyl tu armi stwierdzia ponuro Vierna. Jeli si dowiedz sprostowa Jarlaxle. Tunele Mithrilowej Hali s dugie. Zebranie znaczcej siy moe zaj naszym przeciwnikom troch czasu, by moe kilka dni. Bdziemy znajdowa si w poowie drogi do Menzoberranzan wraz z Drizztem, zanim krasnoludy si zorganizuj. Vierna milczaa przez dug chwil, rozwaajc swoje nastpne kroki. Istniay jedynie dwie drogi w gr z dolnego poziomu: szyb w pomieszczeniu obok oraz krte tunele jaki kawaek na pnoc. Spojrzaa na komnat i wesza do niej, by przyjrze si szybowi, zastanawiajc si, czy dobrze zrobia, posyajc jedynie trzy osoby za Drizztem. Rozwaaa, czy nie rozkaza caym pozostaym jej siom tuzinowi droww oraz driderowi uda si na d w pocig. Czowiek go dostanie powiedzia do niej Jarlaxle, jakby czyta jej w mylach. Artemis Entreri zna naszego przeciwnika lepiej ni my, walczy z Drizztem na rozlegych obszarach wiata powierzchni. Poza tym wci ma kolczyk, za pomoc ktrego moesz ledzi jego tras. Tutaj na grze mamy do czynienia z przyjacimi Drizzta, wedug rozpoznania moich zwiadowcw jedynie garstk.

A jeli Drizzt wymknie si Entreriemu? spytaa Vierna. S tylko dwie drogi na gr przypomnia jej znw Jarlaxle. Vierna przytakna, powziwszy decyzj, i podesza do szybu. Spomidzy fad swej zdobnej szaty wycigna ma rdk i zamkna oczy, rozpoczynajc cichy zapiew. Powoli i uwanie Vierna nakrelia na otworze precyzyjne linie, z czubka jej rdki wylewao si kleiste wkno. Kapanka narysowaa pajczyn z cienkich pasm, zasaniajc wejcie, a nastpnie cofna si o krok, by przyjrze si swemu dzieu. Z sakiewki wyja paczuszk drobnego proszku i, zaczwszy drug inkantacj, rozsypaa go na pajczynie. Pasma natychmiast zgrubiay, przyjmujc czarno-srebrny poblask. Nastpnie lnienie osabo i ciepo energii zaklcia ostygo do temperatury pomieszczenia, czynic nici praktycznie niewidzialnymi. Teraz jest tylko jedna droga na gr Vierna oznajmia Jarlaxleowi. adna bro nie przetnie tych pasm. A wic na pnoc zgodzi si Jarlaxle. Wysaem garstk onierzy w przd, by strzegli dolnych tuneli. Drizzt i jego przyjaciele nie mog si poczy poinstruowaa Vierna. Jeli Drizzt znw ich zobaczy, wszyscy bd ju martwi odpar z ca pewnoci butny najemnik. *** Do tego pomieszczenia moe prowadzi inna droga zauway Wulfgar. Gdybymy mogli uderzy z dwch stron... Drizzta ju tam nie ma przerwa Bruenor. Krasnolud pogadzi palcem magiczny medalion i spojrza na podog, wyczuwajc, e ich przyjaciel znajduje si gdzie pod nimi. Gdybymy zabili wszystkich naszych wrogw, wasz przyjaciel by nas odnalaz stwierdzi Pwent. Wulfgar, wci trzymajcy szaojownika nad ziemi za szpikulec na hemie, potrzsn nim lekko. Nie mam serca, by walczy z drowami odpar Bruenor, spogldajc przecigle i z trosk na Catti-brie i Wulfgara nie w ten sposb. Musimy trzyma si od nich z dala, jeli to tylko moliwe,

i atakowa tylko, jeli uznamy, e to konieczne. Moglibymy wrci po Dagn zaproponowa Wulfgar i oczyci tunele z mrocznych elfw. Bruenor spojrza na pltanin korytarzy, ktre doprowadziyby go z powrotem do krasnoludzkiego kompleksu, zastanawiajc si nad drog. On i jego przyjaciele straciliby najprawdopodobniej godzin, docierajc naokoo do Mithrilowej Hali, oraz kilka kolejnych zbierajc rozsdne siy. Tych kilku godzin Drizzt najpewniej nie mia do stracenia. Idziemy po Drizzta zdecydowaa stanowczo Catti-brie. Kierunek wskae nam twj medalion, a pniej do niego zaprowadzi nas Guenhwyvar. Bruenor wiedzia, e Pwent ochoczo zgodzi si na wszystko, co otwiera moliwo walki, za Guenhwyvar miaa zjeon sier, bya niespokojna i napinaa smuke minie. Krasnolud spojrza na Wulfgara i niemal splun na chopaka za zmartwion, protekcjonaln min, jaka rozlaa si po jego twarzy, gdy spoglda na Catti-brie. Guenhwyvar zastyga w miejscu, wydajc z siebie niski, cichy pomruk. Catti-brie natychmiast zgasia palc si sabo pochodni i przykucna, wykorzystujc wiecce czerwono kropki oczu krasnoludw, by okreli swoje pooenie. Druyna zbliya si do siebie. Bruenor wyszepta do pozostaych, by pozostali w komnacie, podczas gdy on poszed sprawdzi, co wyczua kocica. Drowy wyjani wrciwszy chwil pniej z Guenhwyvar przy boku. Tylko garstka, id szybko na pnoc. Garstka martwych droww sprostowa Pwent. Reszta syszaa, jak szaojownik potar o siebie energicznie domi, a czci naramienne jego zbroi zgrzytny zbyt gono. Bez walki! Bruenor wyszepta tak gono, jak si tylko omieli, po czym chwyci Pwenta za rce, by powstrzyma jego ruchy. Wydaje mi si, e ta grupa moe mie pomys, gdzie mona znale Drizzta, e szukaj wanie jego, jednak nie moemy poda za nimi bez wiata. A jeli zapalimy pochodni, to wkrtce czeka nas walka stwierdzia Catti-brie. To zapal t cholern pochodni rzek z nadziej Pwent. Zamknij si odpowiedzia Bruenor. Pjdziemy powoli i spokojnie,

a ty zachowaj pochodni, zrb z niej dwie, gotowe do zapalenia na pierwszy znak walki poleci Wulfgarowi. Nastpnie wskaza Guenhwyvar, by ich prowadzia, proszc kocic, by zachowaa wolne tempo. Zaraz gdy wyszli z tunelu, Pwent wsun sw spor flaszk w do Catti-brie. Walnij sobie yka i podaj dalej poleci. Catti-brie na lepo przejechaa domi po przedmiocie, odgadujc w kocu, e to butelka. Ostronie powchaa paskudnie pachncy pyn i zacza go oddawa. Lepiej o tym pomylisz, kiedy drow wray ci zatruty belt w plecy wyjani nieokrzesany szaojownik, klepic Catti-brie w poladek. Jak to zmiesza si z twoj krwi, adna trucizna nie bdzie miaa szans! Przypominajc sobie, e Drizzt jest w kopotach, moda kobieta pocigna solidny yk z flaszki, po czym zakaszlaa i pochylia si na bok. Przez chwil widziaa wpatrzone w siebie osiem krasnoludzkich i cztery kocie oczy, jednak podwjne widzenie wkrtce przeszo i podaa butelk ojcu. Bruenor wzi jaz atwoci. Kiedy skoczy pi, westchn i wyda z siebie gbokie cho ciche beknicie. Ogrzeje ci stopy wyjani Wulfgarowi, podajc naczynie dalej. Kiedy Wulfgar doszed ju do siebie, grupa podja marsz. Mikkie apy Guenhwyyar wskazyway drog, za zbroja Pwenta skrzypiaa dononie z kadym zamaszystym krokiem. *** Czterdziestu gotowych do bitwy krasnoludw podao za dudnicymi buciorami generaa Dagny przez niskie kopalnie Mithrilowej Hali do ostatniego posterunku stray. Kierujemy si prosto do jaskini goblinw i tam si rozdzielamy wyjani genera swym podkomendnym. Przeszed do instruowania wartownikw przy drzwiach, ustalajc zestaw sygnaw oraz pozostawiajc wskazwki dla wszystkich nastpnych oddziaw, ktre si pojawi, szczeglnie zwracajc uwag na to, e nie wolno wchodzi do nowych sekcji grupom, w ktrych znajduje si mniej ni siedmiu krasnoludw.

Niewzruszony jak kamie Dagna ustawi swoich onierzy w szeregu, po czym miao i dumnie stan na ich czele i przeszed przez otwarte drzwi. Dagna tak naprawd nie sdzi, by Bruenor mg znajdowa si w opaach, wydawao mu si, e by moe trzeba usun jak garstk stawiajcych opr goblinw lub te inn pomniejsz niedogodno. Genera by jednak konserwatywnym dowdc, wola znaczn przewag od rwnowagi si i nie mia zamiaru podejmowa ryzyka, jeli w gr wchodzio bezpieczestwo Bruenora. Cikie kroki twardych buciorw, brzczce zbroje, a nawet co jaki czas mrukliwa wojenna pie obwieszczay zblianie si oddziau, za co trzeci krasnolud trzyma pochodni. Dagna nie mia powodu, by sdzi, i tak silna druyna powinna si skrada i mia nadziej, e Bruenor oraz wszyscy inni sojusznicy, ktrzy mog si znajdowa tutaj na dole, bd w stanie znale haaliw grup. Dagna nie wiedzia o mrocznych elfach. Miarowe tempo krasnoludw wkrtce doprowadzio ich do pierwszego skrzyowania, do spitrzonych koci ettina, ktrego dawno temu zabi Bruenor. Dagna wezwa bocznych zwiadowcw i ruszy do przodu, zamierzajc kontynuowa marsz a do jaskini, w ktrej odbya si gwna bitwa z goblinami. Przed dojciem do bocznego korytarza Dagna zwolni krok swojego oddziau i rozkaza zachowa cisz. Genera rozejrza si dookoa z zaciekawieniem, nerwowo, zaczwszy przechodzi przez szersze rozwidlenie. Jego wojownicze instynkty, pielgnowane od ponad trzech stuleci walki, powiedziay mu, e co jest nie w porzdku, a grube wosy na jego karku zjeyy si. Wtedy zgasy wiata. Z pocztku genera pomyla, e co zgasio pochodnie, jednak szybko zda sobie spraw z rozlegajcego si za nim brzku zbroi oraz faktu, i jego infrawizja, kiedy znw by w stanie skupi wzrok, bya kompletnie bezuyteczna, e stao si co bardziej zowieszczego. Ciemno! krzykn jeden krasnolud. Czarodzieje! zawy inny. Dagna usysza, jak jego towarzysze szamotaj si, usysza jak co gwide mu przy uchu, a pniej rozleg si jk jednego z niszych dowdcw, stojcego tu za nim. Instynktownie genera zacz si cofa, i po zaledwie kilku krtkich krokach wyoni si z kuli przyzwanej

ciemnoci, by zauway, e wszdzie dookoa miotaj si jego podwadni. Druga sfera mroku przecia siy krasnoludw niemal dokadnie w poowie, i ci przed zasigiem czaru nawoywali znajdujcych si w rodku oraz z tyu, starajc si osign jak organizacj. Ustawi si w klin! Dagna krzykn ponad tumultem, wymagajc najbardziej podstawowej formacji krasnoludw. To tylko czar ciemnoci! Za generaem krasnolud chwyci si za pier, wycign jaki may pocisk, ktrego Dagna nie mg rozpozna, po czym pad na ziemi, chrapic, zanim jeszcze uderzy w kamie. Co musno gole Dagny, zignorowa to jednak i dalej wydawa rozkazy, starajc si ustawi grup w pojedyncz i zwart jednostk. Posa piciu krasnoludw na praw flank, wok kuli ciemnoci, do pocztku rozgaziajcego si korytarza. Znale mi tego cholernego czarodzieja! rozkaza im. I znale to, z czym, na dziewi piekie, walczymy! Frustracja tylko podsycaa jego gniew i wkrtce zebra pozostae krasnoludy w zwart formacj, gotow wbi si w pierwsz sfer ciemnoci. Piciu krasnoludw weszo w boczny korytarz. Przekonawszy si, e aden przeciwnik nie czai si po drodze, szybko ominy kul mroku, kierujc si do wskiego otworu za sfer i do wejcia znajdujcego si dalej w gwnym korytarzu. Z cieni wyoniy si dwie ciemne sylwetki, opadajc na jedno kolano przed krasnoludami i pochylajc mae kusze. Prowadzcy krasnolud, trafiony dwukrotnie, zachwia si, lecz zdoa jeszcze wezwa do ataku. On oraz jego czterej towarzysze rzucili si z pen prdkoci na wrogw, nie zauwaajc a do ostatniej chwili, e inni przeciwnicy, inne mroczne elfy, lewituj w grze i opadaj wszdzie dookoa nich. Co do... wydysza krasnolud, gdy drow wyldowa zwinnie za nim, trafiajc go w bok czaszki potnie zakltym buzdyganem. Hej, ty nie jeste Drizztem! zdoa zauway inny krasnolud na uamek sekundy przed tym, jak miecz drowa rozpata mu gardo. Przywdca grupy chcia wezwa do odwrotu, jednak gdy zacz wrzeszcze, podoga podniosa si i pokna go. Bya doskonaym kiem dla picego krasnoluda, jednak naraony w tym stanie na ciosy

onierz mia si ju nigdy nie obudzi. Po piciu sekundach pozostao ju tylko dwch krasnoludw. Drowy! Drowy! krzykny ostrzegajco. Jeden pad ciko na ziemi z trzema pociskami w plecach. Zdoa wsta na kolana, jednak rzuciy si na niego dwa mroczne elfy, rozsiekujc go mieczami. Pozostay krasnolud, biegnc z powrotem do Dagny, zauway, e ma do czynienia tylko z jednym przeciwnikiem. Drow pchn w przd swym wskim mieczem. Krasnolud przyj trafienie i odwzajemni je paskudnym ciciem topora w bok, ranic rk drowa i rozszarpujc jego doskona kolczug. Przeraony krasnolud przemkn obok upadajcego drowa i wpad w ciemno, wyaniajc si po drugiej stronie zakltej kuli, tu przed przednimi szeregami przesuwajcego si powoli klina Dagny. Drowy! znw krzykn wystraszony krasnolud. Pojawia si trzecia sfera mroku, czc poprzednie dwie. Przeleciaa salwa betw z kusz, za za ni pojawiy si mroczne elfy, wyszkolone w walce bez uycia oczu. Dagna zda sobie spraw, e przydaliby si kapani, by pokona t mrocznoelfi magi, jednak gdy prbowa nakaza odwrt, zamiast tego wydobyo si z niego gbokie ziewnicie. Co trafio go silnie w bok gowy i poczu, jak upada. Pord chaosu i nieprzeniknionej ciemnoci nie mona byo utrzyma klina i zaskoczone krasnoludy nie miay wikszych szans przeciwko niemal rwnej liczbie wyszkolonych i przygotowanych mrocznych elfw. Krasnoludy roztropnie zamay szeregi, wielu zachowujc przytomno umysu, by schyli si i chwyci swych lecych ziomkw, po czym pospieszyy z powrotem t drog, ktr przybyy. Odwrt trwa, jednak krasnoludy nie byy nowicjuszami w walce i nie byo w ich szeregach tchrzy. Zaraz gdy wydostali si z zaciemnionych obszarw tunelu, kilku z nich zajo si przeorganizowaniem grupy. Szed za nimi pocig, nie mogo by mowy o powrocie do normalnej walki, a obciony przez niemal dziesiciu chrapicych krasnoludw, w tym Dagn, oddzia, nie mg nawet mie nadziei na wysforowanie si przed szybsze drowy. Zaczto nawoywa blokujcych i nie zabrako ochotnikw. Kilka

chwil pniej krasnoludy biegy, pozostawiwszy szeciu dzielnych onierzy stojcych tarcza w tarcz w korytarzu, by osania odwrt. Uciekajcie, albo ci, ktrzy padli, zginli na prno! krzykn jeden z nowych dowdcw. Uciekajcie dla dobra naszego zaginionego krla! odezwa si inny. Ci w tylnych szeregach uciekajcego oddziau zerkali przez swe krpe ramiona, by spojrze na swych blokujcych drog towarzyszy, dopki linii obrony nie przysonia im kula ciemnoci. Biegnijcie! rozleg si wsplny krzyk, zarwno od tych uciekajcych, jak i od blokujcych. Uciekajcy usyszeli pocztek walki, gdy mroczne elfy natary na ich upartych towarzyszy. Usyszeli brzk stali o stal, jki po solidnych uderzeniach i wymierzonych ciosach. Usyszeli wrzaski rannych droww i umiechny si ponuro. Nie spogldali si za siebie, lecz pochylili przed siebie gowy i biegli, kady przysiga sobie w duchu, e wypije za straconych towarzyszy. Blokujcy nie zami swojego szeregu i nie docz do ucieczki. Utrzymaj pozycj, bd powstrzymywa wroga, dopki ich pozbawione ycia ciaa nie padn na kamienie. Wszystko to z lojalnoci do ich uciekajcych ziomkw, dla najwyszego, walecznego powicenia, krasnolud za krasnoluda. Krasnoludy biegy, a gdy ktry z nich potkn si o kamie, czterech innych przystawao, by pomc mu znw si podnie. Jeli dla ktrego brzemi picego pobratymcy stawao si ju zbyt cikie, inny dobrowolnie bra na siebie adunek. Jeden modszy krasnolud wysforowa si przed gwn grup i zacz bbni swym motem o kamienne ciany, wystukujc umwiony ze stranikami przy drzwiach sygna. W chwili gdy pojawi si na kocu tunelu, wielkie wrota ju si uchylay i stany otworem, ujawniajc prawd o odwrocie. Oddzia krasnoludw wpad do stranicy, niektrzy pozostali tu za drzwiami, by poczeka na ewentualnych maruderw. Trzymali drzwi otwarte a do ostatniej chwili, dopki koca tunelu nie zablokowaa kula ciemnoci i nie wylecia z niej bet, trafiajc kolejnego onierza. Tunel by zamknity i zablokowany, a po policzeniu okazao si, e ucieko dwudziestu siedmiu z pierwotnych czterdziestu jeden, przy czym

ponad jedna trzecia chrapaa dononie. Dawa tu ca cholern armi! zasugerowa jeden z krasnoludw. I kapanw doda inny, unoszc bezwadn gow Dagny, by podkreli swoje sowa. Potrzebujemy kapanw, by powstrzyma trucizny i zachowa wiato! Przedsibiorcze krasnoludy wkrtce ustaliy hierarchi i podzia obowizkw. Poowa oddziau zostaa ze picymi i stranikami, druga za cz pobiega na przeciwlegy kraniec Mithrilowej Hali, wzywajc do broni.

ROZDZIA 17 BRZEMI PRZYJANI Czu si odsonity ze schowanymi sejmitarami i czsto przystawa, by powiedzie sobie, e jego odwaga zahacza o gupot. Potencjalna cena ycie jego przyjaci pchao jednak Drizzta do przodu, wic ostronie, rka za rk, wspina si w krtym i zdradzieckim kominie. Przed laty, gdy rwnie by stworzeniem Podmroku, Drizzt potrafi lewitowa i znacznie atwiej poradziby sobie w szybie. Ta zdolno jednak, najwyraniej powizana w jaki sposb z dziwnymi magicznymi emanacjami najgbszych regionw, opucia Drizzta wkrtce po tym, jak wyszed na powierzchni Torilu. Nie zdawa sobie sprawy, jak daleko spad, i w duszy podzikowa swojej bogini, Mielikki, e przey upadek! Mia ju za sob ze trzydzieci metrw czogania, czasami atwego, po lekko nachylonych odcinkach, innym razem za niemal pionowo. Rwnie zwinny jak zodziej drow wspina si uparcie dalej. Co stao si z Guenhwyvar? martwi si Drizzt. Czy pantera przybya na jego pospieszne wezwanie? Czy jeden z droww, by moe wykorzystujcy okazj Jarlaxle, podnis po prostu upuszczon figurk, by przywaszczy sobie panter? Wspinajc si rka za rk Drizzt zbliy si do wylotu szybu. Nie pooono z powrotem koca, a pomieszczenie na grze byo niesamowicie ciche. Drizzt wiedzia, e cisza niewiele si liczya, gdy w gr wchodzili jego pobratymcy. Prowadzi grupy zwiadowcze droww, ktre pokonyway osiemdziesit kilometrw cikich tuneli bez najlejszego szmeru. Suszne wic byo, e Drizzt wyobrazi sobie tuzin mrocznych elfw, otaczajcych may szyb, z wycignit broni, oczekujcych na bezmylny powrt swego winia. Drizzt musia jednak wej na gr. Dla dobra swoich znajdujcych si w niebezpieczestwie przyjaci Drizzt musia stumi swj strach. Wyczu niebezpieczestwo, kiedy jego do skierowaa si w gr, prbujc namaca krawd. Nic nie zobaczy, nie byo adnego zauwaalnego ostrzeenia, pomimo cichych okrzykw jego wojowniczych instynktw.

Drizzt prbowa je odrzuci, jednak jego do poruszaa si wolniej. Jake wiele razy to przeczucie mg je nazywa szczciem ocalio go? Czue palce przesuway si ostronie po kamieniu. Drizzt powstrzymywa niespokojne pragnienie, by wyrzuci do gwatownie w gr, chwyci krawd i podcign si, stawiajc czoa kademu niebezpieczestwu, ktre na niego czekao. Zatrzyma si, poczuwszy co, ledwo namacalnego, na czubku rodkowego palca. Nie mg cofn rki! Zaraz gdy mina pocztkowa chwila strachu, Drizzt uwiadomi sobie, e to puapka z pajczyny i uspokoi si. Wielokrotnie widzia magiczne sieci w Menzoberranzan. Pierwszy Dom miasta by wrcz otoczony podobnym do pajczyny ogrodzeniem z nie dajcych si przerwa pasm. Teraz za, cho tylko jeden palec dotyka lekko magicznych nici, Drizzt by uwiziony. Pozostawa idealnie nieruchomo, idealnie cicho, koncentrujc ruchy mini tak, by jego ciar opiera si bardziej o niemal pionow cian. Stopniowo przesun woln do do paszcza, najpierw w stron sejmitara, pniej jednak roztropnie zmieni zdanie i sign zamiast tego po jeden z maych betw, ktre zabra martwemu elfowi w korytarzu na dole. Drizzt zamar w bezruchu na dwik gosw droww na grze, w komnacie. Nie mg odrni nawet poowy ich sw, odgad jednak, e rozmawiajc nim oraz o jego przyjacioach, Catti-brie, Wulfgarze oraz jeszcze innych, ktrzy najwyraniej uciekli. A pantera biegaa wolno. Drizzt usysza kilka wzmianek, penych strachu ostrzee, o diabelskim kocie. Bdc teraz bardziej zdeterminowany ni wczeniej, Drizzt zacz przesuwa woln do w kierunku Bysku, uwaajc, e musi sprbowa przeci magiczn barier, musi wydosta si z tego szybu i pospieszy na pomoc swoim przyjacioom. Chwila desperacji bya jednak krtka, trwaa tylko tak dugo, ile potrzeba byo, aby Drizzt uwiadomi sobie, e Vierna zamkna szyb, cho na grze pozostaa przecie wikszo jej si, musiaa wic istnie jaka inna cieka, niedaleko, na tamten poziom.

Gosy droww osaby, a Drizzt powici kolejn chwil, by ustabilizowa niepewn pozycj. Nastpnie wycign bet z paszcza i potar nim o kamie, a nastpnie wytar w ubranie, starajc si zetrze ca podstpn trucizn usypiajc z czubka. Ostronie wycign do w gr, w stron uwizionego palca. Przygryz warg, by powstrzyma si przed krzykiem, i wbi pocisk pod skr, ronic z. Drizzt mg jedynie mie nadziej, e usun ca trucizn i e nie zanie i nie spadnie, ginc najprawdopodobniej pod szybem. Znalazszy woln doni solidny uchwyt, opar si, szykujc na wstrzs i bl, po czym szarpn mocno rk, odrywajc od palca jego uwiziony czubek. Niemal zemdla z blu, niemal straci rwnowag, zdoa jednak jako si utrzyma. Podnis palec do ust, by wyssa i wyplu by moe zatrut krew. Pi minut pniej wyoni si w dolnym korytarzu, z sejmitarami w doniach, spogldajc w jedn i drug stron w poszukiwaniu jego arcywroga i starajc si odgadn, w ktr stron powinien si uda. Wiedzia, e Mithrilowa Hala znajduje si gdzie na wschodzie, jednak zdawa sobie spraw, e jego eskorta sza gwnie na pnoc. Jeli rzeczywicie istniaa druga droga na gr, znajdowaa si najprawdopodobniej za szybem, dalej na pnoc. Wsun Bysk z powrotem do pochwy nie chcc, by zdradzao go jego lnienie jednak trzyma przed sob drugi sejmitar, gdy skrada si powoli korytarzem. Nie min zbyt wielu bocznych tuneli i cieszyo go to, zdawa sobie bowiem spraw, e niezalenie od tego, jaki kierunek wybierze, nie majc widocznych znakw, ktre mogyby go prowadzi, bdzie to jedynie kwesti zgadywania. Nastpnie dotar do rozwidlenia i uchwyci wzrokiem zarys biegncej, ciemnej sylwetki, przemykajcej najwyraniej rwnolegym korytarzem po jego prawej. Drizzt instynktownie wiedzia, e to Entrer, a wydawao si oczywiste, e zna on inn drog wyjcia z tego poziomu. Drizzt ostronie uda si w prawo. By teraz cigajcym, nie ciganym. Przystan, gdy dotar do rwnolegego tunelu, wzi gboki oddech i rozejrza si. Ciemna sylwetka, poruszajca si szybko, znajdowaa si daleko w przedzie, znw skrcajc nieoczekiwanie w prawo. Drizzt

zastanawia si nad t zmian kierunku z do sporymi podejrzeniami. Czy Entreri nie powinien i w lewo, trzyma si blisko trasy, ktr wedug niego poda Drizzt? Drizzt podejrzewa, e zabjca wie, i jest ledzony, i prowadzi Drizzta do miejsca, ktre mu odpowiadao. Drow nie mia jednak czasu na rozwaenie tych podejrze, nie, gdy na wosku wisia los jego zagroonych przyjaci. Uda si w prawo, szybko, tylko po to, by stwierdzi, e nic nie zyska, e Entreri zaprowadzi ich obydwch do labiryntu przecinajcych si tuneli. Nie majc ju zabjcy w zasigu wzroku, Drizzt skoncentrowa si na pododze. Ku swojej uldze znajdowa si wystarczajco blisko, by widzie, e ciepo wywoane przez przechodzce stopy Entreriego byo, cho niewyranie, wci widoczne dla jego infrawizji. Zda sobie spraw, e jest naraony na atak, idc z opuszczon gow. Nie mia pojcia, jak wiele sekund przed nim moe by zabjca lub te jak wiele sekund za nim, jak przypuszcza Drizzt, by bowiem pewien, e Entreri zaprowadzi go w t okolic, by mc zawrci i doj do drowa od tyu. Jego kroki ledwo dorwnyway Entreriemu, gdy wski tunel ustpi szerszym grotom. lady pozostaway niewyrane i szybko stygy, lecz Drizztowi udawao si jako za nimi poda. Zatrzyma go krtki krzyk w przedzie. Drizzt wiedzia, e to nie Entreri, sdzi jednak, e nie znalaz si jeszcze dostatecznie blisko, by doczy do swoich przyjaci. Kt to wic by? Drizzt wykorzysta swe uszy zamiast oczu i przedar si suchem przez liczne drobne echa, by pody za ledwo syszalnym kaniem. By w tym momencie wdziczny za trening na drowa wojownika, za lata badania wzorw echa w krtych tunelach. kanie stawao si goniejsze. Drizzt wiedzia, e jego rdo znajduje si tu za rogiem, w czym, co pod tym ktem wydawao si ma, owaln komnat. Z jednym sejmitarem wycignitym oraz doni na rkojeci Bysku, drow wpad za rg. Regis! Wymczony i ranny pkaty haifling lea oparty o przeciwleg cian, ze zwizanymi ciasno rkoma, gaganem zawinitym ciasno

wok ust oraz policzkami pokrytymi krwi. Pierwszym odruchem Drizzta byo podbiec do rannego przyjaciela, zatrzyma si jednak gwatownie, obawiajc si kolejnej z przebiegych sztuczek Entreriego. Regis zauway go i spojrza na niego z desperacj. Drizzt widzia ju wczeniej t min, rozpozna w niej szczero wykraczajc poza wszystko, co Entreri, z mask lub bez niej, by w stanie powieli. Natychmiast znalaz si u boku halflinga, przecinajc wizy i wyrywajc knebel. Entreri... zacz bez tchu haifling. Wiem powiedzia spokojnie Drizzt. Nie odpar ostro Regis, zwracajc uwag drowa. Entreri... by zaledwie... Przemkn tdy nie wicej ni minut przede mn dokoczy Drizzt, nie chcc, by Regis walczy bardziej ni to konieczne o swj utrudzony oddech. Regis przytakn, rozgldajc si swymi okrgymi oczyma, jakby spodziewa si, e zabjca zaraz wypadnie i zabije ich obu. Drizzt bardziej si troszczy o obejrzenie licznych ran halflinga. Kada z nich oddzielnie wydawaa si powierzchowna, razem jednak daway powany stan. Drizzt pozwoli, by mino kilka chwil, aby krew zacza pyn przez dopiero co rozwizane rce i stopy Regisa, po czym sprbowa postawi halflinga. Regis potrzsn natychmiast gow. Wielka fala zawrotw gowy spowodowaa, e przewrci si i uderzyby silnie w kamienn podog, gdyby Drizzt go nie zapa. Zostaw mnie powiedzia Regis, okazujc niespodziewan doz altruizmu. Niezraony drow umiechn si uspokajajco i podnis Regisa do swego boku. Razem wyjani niedbale. Nie zostawi ci tu, tak samo jak ty nie zostawiby mnie. Trop zabjcy by ju do tego czasu zbyt zimny, by nim poda, wic Drizzt musia i na lepo, majc nadziej, e natknie si na jak wskazwk co do pooenia korytarza na wyszy poziom. Wycign teraz Bysk zamiast drugiego ostrza i wykorzystywa jego wiato, by pomagao mu omija mae nierwnoci w pododze. I tak zosta

pozbawiony moliwoci skradania, mia bowiem u boku jczcego halflinga, a stopy Regisa czciej ocieray si o kamienie ni kroczyy, gdy Drizzt cign go za sob. Sadziem, e on... mnie... zabije stwierdzi Regis, gdy zdoa chwyci i utrzyma wystarczajco duo powietrza, by wypowiedzie cae zdanie. Entreri zabija tylko wtedy, gdy moe si to obrci na jego korzy odpar Drizzt. Dlaczego... zabra mnie ze sob? szczerze zastanawia si Regis. I dlaczego... pozwoli ci mnie znale. Drizzt spojrza z zaciekawieniem na swego maego przyjaciela. Zaprowadzi ci do mnie uzna Regis. On... halfling osun si ciko, lecz silne rami Drizzta wci utrzymywao go wyprostowanym. Drizzt rozumia dokadnie, dlaczego Entreri zaprowadzi go do Regisa. Zabjca wiedzia, e Drizzt zabierze Regisa ze sob wedug Entreriego na tym wanie polegaa rnica pomidzy nim a drowem, Entreri postrzega to wspczucie za sabo drowa. W istocie skradanie nie byo ju moliwe i teraz Drizzt musia bawi si w kotka i myszk zgodnie z zasadami Entreriego, powicajc rwnie wiele uwagi obciajcemu go przyjacielowi, jak i grze. Nawet jeli szczcie wskae Drizztowi drog na nastpny poziom, trudno mu bdzie dosta si do przyjaci, zanim docignie go Entreri. Jeszcze bardziej wane ni fizyczne brzemi byo to, jak uwiadomi sobie Drizzt, e Entreri odda mu Regisa, by zapewni go, e walka jest szczera. Drizzt rozegra nieuniknion potyczk caym sercem, nie majc zamiaru ucieka, a Regis bdzie lea bezradnie w pobliu. Wcigu nastpnej p godziny Regis traci i odzyskiwa przytomno, a Drizzt, nie skarc si, nis go, co jaki czas zmieniajc rce, by zrwnoway ciar. Drow mg wykorzystywa w tunelach swe spore tropicielskie zdolnoci i czu pewno, e idzie w odpowiednim kierunku przez ten labirynt. Weszli do dugiego, prostego korytarza, troch wyej sklepionego i szerszego ni wiele innych, przez ktre przeszli. Drizzt pooy Regisa pod cian i zacz obserwowa wzory ska. Zauway ledwo dostrzegalne nachylenie podogi, wznoszce si na poudnie, jednak fakt, e oni, podrujc na pnoc, schodz lekko w d, ani troch nie

zaniepokoi drowa. To gwny korytarz w tej okolicy zdecydowa w kocu. Regis spojrza na niego, zakopotany. Kiedy pyna tdy woda wyjani Drizzt. Najprawdopodobniej przecinaa si przez gry, by wydosta jakim odlegym wodospadem na pnocy. Idziemy w d? spyta Regis. Drizzt przytakn i doda Jednak jeli istnieje tu przejcie z powrotem na nisze poziomy Mithrilowej Hali, najprawdopodobniej ley gdzie po drodze. Dobra robota dobieg gos skd w oddali. Z bocznego tunelu wysza szczupa sylwetka, zaledwie cztery metry przed Drizztem i Regisem. Do Drizzta wsuna si instynktownie pod paszcz, jednak, pokadajc wicej zaufania w swoich sejmitarach, cofn j natychmiast, gdy zabjca si zbliy. Czy daem ci nadziej, ktrej tak pragne? zapyta Entreri. Powiedzia co pod nosem, najprawdopodobniej zaklcie dla broni, bowiem jego wski miecz zacz lni arliwie niebieskawo-zielonym odcieniem, otaczajc sylwetk zabjcy przytumionym konturem, gdy szed wolnym krokiem ku swemu oczekujcemu przeciwnikowi. Nadziej, ktrej poaujesz rzek pewnym gosem Drizzt. Biel zbw Entreriego zalnia w wodnistym wietle, gdy odpowiada z szerokim umiechem Zobaczymy.

ROZDZIA 18 WSPLNE ZAGROENIE Jego haasowanie sprowadzi nam na gowy cay Podmrok wyszeptaa Catti-brie do Bruenora, majc na myli cigle skrzypic zbroj szaojownika. Pwent, zdajc sobie z tego spraw, wysun si znacznie przed pozostaych i stopniowo oddala si od nich, bowiem Catti-brie oraz Wulfgar, ludzie nie obdarzeni darem oczu, ktre mogy widzie w spektrum podczerwieni, musieli si niemal czoga, cay czas trzymajc si Bruenora. Jedynie Guenhwyvar, czasami prowadzc pochd, a czciej suc za cichego posaca pomidzy Bruenorem a szaojownikiem, utrzymywaa jak ni komunikacji pomidzy czonkami maej grupy. Kolejny zgrzytliwy pisk z przodu przywoa grymas na twarz Bruenora. Usysza zrezygnowane westchnienie Cattibrie i zgodzi si z nim. Jeszcze w wikszym stopniu ni jego crka. Dowiadczony Bruenor rozumia bezowocno tego wszystkiego. Pomyla, e namwi Pwenta na zdjcie haaliwej zbroi, jednak natychmiast odrzuci t ide, zdajc sobie spraw, e nawet gdyby caa ich czwrka sza nago, odgosy ich stp brzmiayby niczym werble marszowe w bystrych uszach mrocznych elfw. Zapal pochodni poleci Wulfgarowi. Nie moemy sprzeciwia si Catti-brie. S wszdzie wok nas odpar Bruenor. Czuj te psy, a oni widz nas rwnie dobrze bez wiata jak z nim. Nie mamy szans na przedostanie si bez kolejnej walki, jestem ju tego pewien, moemy wic walczy w warunkach, ktre lepiej nam odpowiadaj. Catti-brie rozejrzaa si, cho nie moga niczego dojrze w atramentowej czerni. Wyczua jednak suszno obserwacji Bruenora, wyczua ciemne i bezszelestne ksztaty, ktre poruszay si wszdzie wok nich, zaciskajc ptl na druynie. Chwil pniej musiaa mrugn i przymkn oczy, bowiem pochodnia Wulfgara zapona arliwym ogniem. Absolutn czer zastpiy migoczce cienie. Catti-brie zdumiaa si widzc, jak nierwne byy te tunele, znacznie bardziej naturalne i poszarpane ni te, ktre opucili. Ziemia mieszaa si ze skalana

stropie i cianach, zmniejszajc pewno modej kobiety co do stabilnoci tego miejsca. Staa si a za bardzo wiadoma setek ton ziemi i skay wiszcych nad jej gow, wiadoma, e lekkie poruszenie kamieni moe natychmiast pogrzeba j oraz jej towarzyszy. O co chodzi? spyta Bruenor, widzc jej wyrany niepokj. Odwrci si do Wulfgara i zobaczy, e barbarzyca staje si podobnie podenerwowany. Nieobrobione tunele stwierdzi krasnolud. Nie jestecie tak przyzwyczajeni do dzikich gbin. Wsun sw skat rk pod pach ukochanej crki i poczu kropelki zimnego potu. Przywykniecie do tego obieca spokojnie krasnolud. Pamitajcie jedynie, e Drizzt jest sam tam na dole i potrzebuje naszej pomocy. Skupcie myli na tym fakcie i szybko zapomnicie o skalach nad waszymi gowami. Catti-brie przytakna miao, wzia gboki oddech i z determinacj otara pot ze skroni. Bruenor wysun si do przodu, mwic, e idzie na skraj wiata pochodni, by sprawdzi, czy moe zlokalizowa prowadzcego pochd szaojownika. Drizzt nas potrzebuje powiedzia Wulfgar do Catti-brie, zaraz po tym jak krasnolud znikn. Catti-brie odwrcia si do niego, zdumiona jego tonem. Po raz pierwszy od dawna Wulfgar odezwa si do niej bez ladu ochronnej protekcjonalnoci albo wzbierajcej wciekoci. Wulfgar podszed do niej i obj j delikatnie w talii, by sza obok niego. Dostosowaa si do jego wolnych krokw, cay czas obserwujc jego twarz, starajc si przebi przez wyrane cierpienie, malujce si na jego ostrych rysach. Kiedy to si skoczy, musimy sporo przedyskutowa rzek cicho. Catti-brie zatrzymaa si, spogldajc na niego podejrzliwie a to wydawao si jeszcze bardziej rani barbarzyc. Jestem winien wiele przeprosin stara si wyjani Wulfgar. Drizztowi, Bruenorowi, jednak gwnie tobie. eby pozwoli Regisowi... Artemisowi Entreri... tak si ogupi! Wzbierajca ekscytacja Wulfgara uleciaa, gdy spojrza uwaniej na Catti-brie, na stanowczo w jej niebieskich oczach. To, co stao si w przecigu ostatnich kilku tygodni, byo

z pewnoci wzmocnione przez zabjc i jego magiczny wisiorek zgodzia si moda kobieta. Obawiam si jednak, e te problemy istniay, zanim jeszcze pojawi si Entreri. Przede wszystkim musisz to przyzna przed sob. Wulfgar odwrci wzrok, rozwaajc jej sowa, po czym skin twierdzco gow. Porozmawiamy obieca. Kiedy ju zakoczy si sprawa z drowem powiedziaa Catti-brie. Barbarzyca znw przytakn. I pamitaj o swoim miejscu rzeka do niego Catti-brie. Masz w grupie rol do odegrania, i nie polega ona na zajmowaniu si moim bezpieczestwem. Zachowaj swoje miejsce. A ty zachowaj swoje zgodzi si Wulfgar, a jego umiech wywoa w Catti-brie fal ciepa, przypomnia jej wyranie o tych wyjtkowych, chopicych cechach, o niewinnoci i powstrzymywaniu si przed osdami, ktre niegdy przycigny j do Wulfgara. Barbarzyca jeszcze raz przytakn i, wci si umiechajc, zacz i, a Catti-brie sza u jego boku, ju nie za nim. *** Daem ci to wszystko podjudza Entreri, przesuwajc si powoli w stron swego rywala, rozkadajc szeroko swj lnicy miecz oraz wysadzany klejnotami sztylet, jakby by przewodnikiem wycieczki po jakim rozlegym skarbcu. Dziki moim wysikom odzyskae nadziej, moesz przemierza te ciemne tunele z pewn wiar, e znw ujrzysz wiato dnia. Drizzt zacisn zby, trzyma sejmitary w doniach i nie odpowiada. Czy nie jeste wdziczny? Prosz, zabij go Drizzt usysza szept wymczonego Regisa. Bya to chyba najbardziej aonie brzmica proba, z jak tropiciel kiedykolwiek mia do czynienia. Spojrza w bok i zobaczy, e halfling trzsie si z nieokieznanego przeraenia, zagryzajc wargi i zaciskajc na sobie zlane potem donie. Jakich okropnoci Regis musia dowiadczy z rk Entreriego, zda sobie spraw Drizzt. Znw spojrza na zbliajcego si zabjc, a Bysk zamigota zowrogo.

Teraz jeste ju gotw do walki stwierdzi Entreri. Wykrzywi wargi w swym typowym paskudnym umiechu. I gotw, by umrze? Drizzt odrzuci paszcz na plecy i wystpi miao do przodu, nie chcia bowiem walczy z Entrerim w pobliu Regisa. Zabjca mg po prostu wbi ten swj sztylet w halflinga tylko po to, by bardziej udrczy Drizzta, by zwikszy jego wcieko. Rka ze sztyletem rzeczywicie cofna si tak, jakby zabjca zamierza nim cisn, a Drizzt instynktownie przykucn, podnoszc defensywnie ostrza. Entreri nie puci jednak broni, a jego powikszajcy si umiech pokaza, e wcale nie zamierza tego robi. Dwa kolejne kroki doprowadziy Drizzta w zasig miecza. Jego sejmitary rozpoczy swj rozmyty taniec. Nerwowy? drani zabjca, celowo uderzajc swym mieczem w wycignite ostrze Bysku. Oczywicie, e tak. Na tym polega problem z twoim mikkim sercem, Drizzcie DoUrden, sabo twojej namitnoci. Drizzt zaatakowa przebiegym krzyem, po czym zamachn si pod niskim ktem w stron pasa Entreriego, zmuszajc zabjc do wcignicia brzucha i odskoczenia, w tym samym czasie uderzajc sztyletem w poprzek, by zatrzyma sejmitar. Masz zbyt duo do stracenia cign Entreri, wydajc si nie przejmowa bliskoci. Wiesz, e jeli zginiesz, halfling umrze. Zbyt wiele rzeczy odwraca twoj uwag, mj przyjacielu, zbyt wiele nie pozwala ci si skupi na walce. Wymawiajc ostatnie sowo, zabjca zaszarowa, wymachujc zaciekle mieczem. Przeskakujc nim od jednego sejmitara do drugiego, stara si odnale w obronie Drizzta jak luk, przez ktr mgby si przelizgn jego sztylet. W obronie Drizzta nie byo luk. Kady manewr, jakkolwiek dokadny, pozostawia Entreriego znw tam, gdzie zacz, a Drizzt przeszed stopniowo od obrony do ataku, odpychajc zabjc i wymuszajc kolejn przerw. Doskonale! pogratulowa Entreri. Teraz walczysz caym sercem. Na t chwil czekaem od naszej potyczki w Calimporcie. Drizzt wzruszy ramionami. Prosz, nie pozwl mi ci rozczarowa powiedzia i wyszed gwatownie do przodu, obracajc si z sejmitarami wygitymi niczym gwint ruby, jak zrobi ju wczeniej w komnacie na

grze. Entreri znw nie wypracowa praktycznej obrony przeciwko temu zagraniu poza tym, e trzyma si poza skrconym zasigiem sejmitarw. Drizzt wyszed z obrotu wygity lekko na lew stron Entreriego, tam, gdzie zabjca trzyma sztylet. Drow rzuci si w przd i przetoczy, tu za pchniciem Entreriego, po czym wsta i natychmiast odwrci pd, biegnc dookoa plecw Entreriego, zmuszajc zabjc do obrotu na pitach i zaciekego wymachiwania mieczem, by utrzyma atakujce sejmitary z dala od siebie. Entreri ju si nie umiecha. W jaki sposb zdoa unikn trafienia, jednak Drizzt naciska, nie dawa chwili wytchnienia. Skd w korytarzu usyszeli cichy brzk kuszy. miertelni wrogowie odskoczyli jednoczenie i rzucili si przewrotem w bok, a bet przemkn nieszkodliwie pomidzy nimi. Pi ciemnych sylwetek zbliao si powoli z wycignitymi mieczami. Twoi przyjaciele stwierdzi pewnym gosem Drizzt. Wyglda na to, e nasza walka znw musi poczeka. Oczy Entreriego zmruyy si w wyranej nienawici, gdy spojrza na zbliajce si mroczne elfy. Drizzt rozumia rdo niepokoju zabjcy. Czy Vierna podarowaaby Entreriemu kolejn walk, zwaszcza e w tunelach znajdowali si inni potni przeciwnicy, szukajcy Drizzta? Nawet jeli tak, Entreri musia zdawa sobie spraw, e, podobnie jak przy poprzedniej potyczce, nie skoniby Drizzta do tego poziomu walki, nie, gdy nadzieje drowa na wolno nie istniay. Mimo to nastpne sowa zabjcy do mocno zaskoczyy drowa tropiciela. Pamitasz nasz walk z duergarami? Entreri znw natar na Drizzta, gdy mroczne elfy zbliay si. Drizzt z atwoci parowa szybkie, lecz niezbyt dobrze wymierzone ataki. Lewy bark wyszepta Entreri. Za sowami ruszy miecz, kierujc si w bark Drizzta. Bysk skrzyowa si z nim z prawej, by zablokowa, lecz chybi, a miecz zabjcy wbi si, wycinajc dziury w paszczu drowa. Regis krzykn. Drizzt upuci jeden sejmitar i pochyli si, wyranie

ukazujc swj bl. Zbliy si czubek miecza Entreriego, zaledwie dziesi centymetrw od jego garda, a Bysk by zbyt nisko, by go sparowa. Poddaj si! krzykn zabjca. Rzu bro! Bysk brzkn o podog, a Drizzt cign dalej swoje przesadzone pochylanie si, wygldajc tak, jakby w kadej chwili mg si przewrci. Z tyu Regis jkn gono i prbowa ucieka, jednak jego zmczone, posiniaczone nogi nie mogy go utrzyma, nie daway mu nawet wystarczajco siy, by mg si czoga. Mroczne elfy zbliyy si z wahaniem do owietlonej pochodni okolicy, rozmawiajc midzy sob i kiwajc z uznaniem gowami nad dobr robot zabjcy. Zabierzemy go z powrotem do Vierny powiedzia jeden z nich w urywanym wsplnym. Entreri zacz przytakiwa, jednak obrci si nagle, wbijajc swj miecz prosto w pier mwicego. Drizzt poderwa ostrza i zaatakowa z obrotu, jeden sejmitar poda za drugim w czystym ciciu przez brzuch najbliszego drowa. Ranny mroczny elf prbowa si odsun, jednak Drizzt by zbyt szybki, odwrci chwyt na prowadzcym ostrzu i pchn nim do przodu i lekko w gr. Czubek broni wbi si pod ebra mrocznego elfa i przeku jego klatk piersiow. Entreri walczy ju w tej chwili w peni z trzecim drowem, a bliniacze miecze mrocznego elfa staray si zaciekle utrzyma miecz i sztylet zabjcy z dala. Zabjca chcia szybko zakoczy walk i jego manewry byy czysto ofensywne, przemylane, by szybko zabi. Ten jednak drow, od dawna czonek Bregan Daerthe, nie by nowicjuszem w walce, wykonywa wic p i kompletne obroty oraz wymachiwa obydwoma mieczami, tworzc olepiajc obronn cian. Entreri warkn niezadowolony, jednak wci naciska, majc nadziej, e jego przeciwnik zrobi cho drobn pomyk. Drizzt zauway, e ma do czynienia z dwoma, a jeden z nich umiechn si paskudnie i podnis woln doni ma kusz. Drizzt okaza si jednak szybszy, skierowa swj sejmitar tu przed bro tak, e gdy drow wystrzeli, bet odbi si od ostrza i polecia nieszkodliwie wysoko.

Drow cisn kusz w Drizzta, zmuszajc tropiciela, by cofn si wystarczajco daleko, by mg on wycign sztylet celem uzupenienia trzymanego ju miecza. Drugi drow wykorzysta wyran przewag, gdy Drizzt si uchyla, i zacz wymachiwa zaciekle swymi dwoma mieczami, szerokim i krtkim. Metal zadzwoni tuzin razy o metal, dwa tuziny, gdy Drizzt w niemoliwy sposb odpiera kady atak. Nastpnie do walki doczy si drugi drow, i Drizzt, pomimo swoich umiejtnoci, zauway, e nie jest ju tak atwo. Bysk uderzy w poprzek, by zablokowa krtki miecz, ruszy dalej i w d, by odbi czubek wykonujcego pchnicie szerokiego miecza, po czym zawrci, ledwo odtrcajc sztylet. Trwao tak przez kilka dugich i gorczkowych chwil. Obydwaj onierze dziaali w harmonii, kady wymierza swoje ataki w wietle tego drugiego, kady wznosi odpowiedni obron, gdy jego towarzysz wydawa si naraony na cios. Drizzt nie by pewien, czy moe wygra z tymi dwoma i wiedzia, e nawet jeeli tak, dugo potrwa, zanim walka obrci si na jego korzy. Zerkn przez rami i zobaczy, jak Entreri zaczyna wycofywa si z manewrw ataku, przechodzc do zwyczajniejszego rytmu przeciwko swojemu wyszkolonemu przeciwnikowi. Zabjca zauway Drizzta i najwyraniej rwnie dostrzeg jego kopoty. Skin lekko gow w jego stron, a Drizzt zauway lekk zmian w sposobie, w jaki Entreri trzyma swj sztylet. Drizzt rzuci si nagle przed siebie, odpychajc tego z mieczem i sztyletem, po czym obrci si do drugiego drowa, rozpoczynajc atak z dou i kierujc sejmitary w gr, zmuszajc drowa do uniesienia szerokiego miecza. Drizzt natychmiast zakoczy ruch, uderzy sejmitarem o ostrze szerokiego miecza i odskoczy dwa kroki. Wrogi drow, nie rozumiejc, trzyma swj miecz w grze przez kolejn chwil zbyt dug zanim zacz zblia si do kontry. Klejnoty na sztylecie Entreriego zamigotay wieloma barwami, gdy bro przecinaa powietrze, wbijajc si pomidzy ebra drowa, pod jego uniesion rk. Jkn i odskoczy na bok, uderzajc o cian, zachowa jednak rwnowag i trzyma przed sob defensywnie miecze.

Jego towarzysz natychmiast wyszed do przodu, rozumiejc, co zrobi Drizzt. Dugi miecz wystrzeli w d, nastpnie w gr, po czym obrci si do cicia z wysoka. Drizzt zablokowa, nastpnie drugi raz, po czym zanurkowa pod przewidywalnie wysokim trzecim atakiem, kierujc si na bok i obydwoma ostrzami wymierzajc nage, krtkie uderzenia, ktre otworzyy obron saniajcego si, rannego drowa. Jeden z sejmitarw wbi si w ciao tu obok sztyletu, drugi za doczy po chwili do niego, zagbiajc si dalej i koczc dzieo. Instynktownie Drizzt podnis poziomo i wysoko wycignite ostrze, i metal zabrzmia czyst nut, zatrzymujc wykonany zza gowy zamach opadajcego miecza drugiego drowa. Walczcy z Entrerim mroczny elf przeszed do ofensywy zaraz po tym, jak zabjca cisn sztyletem. Bliniacze ostrza kieroway pozostay zabjcy miecz w gr i w d, w jedn stron i w drug. Widzc, e Entreri przybra odpowiedni postaw do takiej walki i uwaajc, e wygrana jest blisko, drow wyszed z prostym podwjnym pchniciem, obydwa miecze kierujc rwnolegle w zabjc. Miecz Entreriego trafi w jeden z nich, pniej w drugi, niemoliwie szybko, odtrcajc szeroko obydwa. Drugi raz uderzy w miecz ze swojej prawej, niemal wytrcajc drowowi ostrze z rki, po czym trzeci raz, posyajc miecz w gr. Drugi sejmitar Drizzta wydosta si z piersi martwego drowa, jednak Drizzt nie skierowa ostrza na swego aktualnego przeciwnika. Zamiast tego wsun ostrze pod jelec wbitego sztyletu i gdy zobaczy, e Entreri jest przygotowany na przechwycenie go, szarpn ostrzem, posyajc sztylet w stron zabjcy. Entreri chwyci go woln rk i odwrci jego pd, wbijajc go prosto w odsonite ebra, pod uniesionymi mieczami. Zabjca odskoczy, a umierajcy drow wpatrywa si w niego z niedowierzaniem. C za aosny widok, pomyla Entreri, obserwujc, jak jego przeciwnik stara si podnie miecze rkoma, w ktrych nie ma ju siy. Wzruszy nieczule ramionami, gdy drow pad na podog. Znajdujcy si w sytuacji jeden na jeden drow uwiadomi sobie szybko, e nie moe si rwna z Drizztem DoUrdenem. Utrzymujc obron, kierowa si w bok Drizzta, i nagle zauway desperack

moliwo. Wymachujc zaciekle mieczem, by utrzymywa z dala sejmitary, unis sztylet w doni, jakby zamierzajc nim rzuci. Drizzt natychmiast przeszed do manewrw obronnych jeden sejmitar miga na ewentualnym torze lotu pocisku, drugi za wci naciera. Wrogi wojownik zerkn jednak w bok, na halflinga, rozcignitego bezradnie niedaleko na pododze. Poddaj si albo zabij halflinga! zy mroczny elf krzykn w mowie droww. Lawendowe oczy Drizzta bysny zaciekoci. Sejmitar trafi zego drowa w nadgarstek, wytrcajc mu z doni sztylet. Drugie ostrze Drizzta uderzyo raz w miecz, po czym zanurkowao nisko, rozcinajc przeciwnikowi kolano. Bysk przeszed w poprzek wraz z bkitnym blaskiem, odbijajc opadajcy miecz, za swobodny, znajdujcy si nisko sejmitar popdzi prosto, trafiajc drowa w udo. Zgubiony mroczny elf skrzywi si i zachwia, starajc si cofn, starajc si co powiedzie, jakie sowa poddania, by powstrzyma napastnika. Groba wobec Regisa pozbawia jednak Drizzta normalnego rozumowania. Drizzt zblia si powoli i miertelnie pewnie. Mimo e trzyma sejmitary nisko przy boku, udawao mu si podnosi je, by odbija wszelkie ataki. Wszystkim na co mg patrze przeciwnik Drizzta, byy wzburzone oczy, i nic, co drow widzia kiedykolwiek wczeniej, nawet wowe bicze bezlitosnych kapanek ani wcieko matki opiekunki, nie zawierao w sobie obietnicy tak szybkiej mierci. Pochyli gow i krzykn gono, po czym, poddajc si swemu przeraeniu, rzuci si z desperacj do przodu. Sejmitary trafiy go po kolei w pier. Bysk wbi si czysto w biceps, zatrzymujc nieszkodliwie z tyu jego rk z mieczem, za drugie ostrze Drizzta wdaro si pod jego podbrdek, unoszc mu twarz, aby mg, w chwili swej mierci, jeszcze raz spojrze w te lawendowe oczy. Z piersi unoszc si gwatownie pod wpywem adrenaliny oraz oczyma poncymi wewntrznym ogniem, Drizzt wyszarpn ostrza i spojrza w bok, gotw zakoczy spraw z Entrerim.

Jednak zabjcy nie byo nigdzie wida.

ROZDZIA 19 OFIARA Thibbledorf Pwent sta na kocu wskiego tunelu, rozgldajc si za pomoc infrawizji po znajdujcej si dalej szerokiej jaskini, obserwujc zmieniajce si temperatury, aby mc lepiej zrozumie ukad lecego przed nim niebezpiecznego obszaru. Odrni liczne zwisajce ze stropu zby, dugie i wskie stalaktyty, oraz dostrzeg dwie wyranie chodniejsze linie, wskazujce na pki skalne na wysokich cianach jedna bezporednio z przodu, druga za wzdu ciany po prawej. Na poziomie podogi w kilku miejscach widniay w cianach ciemne otwory. Pwent wiedzia, e ten jeden znajdujcy si zaraz po jego lewej oraz inny, na prawo, pod pk, byy najprawdopodobniej dugimi tunelami. Kilka innych uzna za mniejsze boczne komnaty bd alkowy. U boku szaojownika znajdowaa si Guenhwyvar, pooywszy po sobie uszy i wydajc ledwo syszalne pomruki. Pwent zda sobie spraw, e pantera rwnie wyczuwa niebezpieczestwo. Wskaza Guenhwyvar, by posza za nim nagle nie by ju taki wzburzony, majc tak niezwyk towarzyszk i cofn si z powrotem do korytarza, do zbliajcego si wiata pochodni, by zatrzyma pozostaych przed grot. Tam s przynajmniej trzy lub cztery drogi wyjcia szaojownik zakomunikowa ponuro swoim towarzyszom. I wszdzie duo otwartej przestrzeni. Przeszed do dokadnego opisu jaskini, zwracajc szczegln uwag na liczne i wyrane kryjwki. Bruenor, podzielajc mroczne obawy Pwenta, przytakn i spojrza na pozostaych. On rwnie czu, e ich wrogowie s blisko, wszdzie wok nich, i e stopniowo si zbliaj. Krl krasnoludw spojrza w korytarz, ktrym przyszli, i byo oczywiste dla reszty, e stara si ustali jak inn drog. Moemy obrci ich nadziej na zaskoczenie nas przeciwko nim zaproponowaa Catti-brie, wiedzc, i nadzieje Bruenora s bezowocne. Towarzysze nie mieli zbyt wiele czasu do stracenia, a nieduo bocznych tuneli, ktre minli, sugerowao, e moe zaprowadzi ich w nisze regiony lub te do szerszych tuneli, gdzie mogliby odnale Drizzta. W ciemnych oczach Wulfgara pojawia si iskra wskazujca na

pragnienie walki, jednak chwil pniej zmarszczy brwi, gdy Guenhwyvar opada ciko u stp Catti-brie. Kocica jest ju tutaj zbyt dugo stwierdzia moda kobieta. Wkrtce bdzie potrzebowaa odpoczynku. Miny Wulfgara oraz krasnoludw wskazyway, e nie ciesz ich zbytnio te wieci. Tym lepszy powd, by i dalej powiedziaa z determinacj Cattibrie. Guen moe sobie jeszcze pozwoli na troch walki, nie martwcie si! Bruenor zastanowi si nad tymi sowami, po czym przytakn ponuro i uderzy swym wyszczerbionym toporem o otwart do. Musimy mocno si zbliy do tego przeciwnika przypomnia swym przyjacioom. Pwent wycign swj gorzki pyn. Golnijcie sobie jeszcze zaproponowa Catti-brie i Wulfgarowi. Trzeba si upewni, e jest wiee w waszych brzuchach. Catti-brie skrzywia si, jednak wzia flaszk, po czym podaa j Wulfgarowi, ktry rwnie zmarszczy brwi i wypi maego yka. Bruenor i Pwent kucnli na pododze pomidzy nimi, a Pwent szybko naszkicowa ogln map groty. Nie mieli czasu na bardziej szczegowe plany, jednak Bruenor okreli obowizki, przyporzdkowujc kadej osobie zadanie najlepiej dostosowane do jej stylu walki. Krasnolud nie mg oczywicie da dokadnych wskazwek Guenhwyvar i nie mczy si zbytnio Pwentem, wiedzc, e gdy tylko rozpocznie si walka, szaojownik zacznie si zachowywa w swj dziki, niezdyscyplinowany sposb. Catti-brie i Wulfgar rwnie zdawali sobie spraw z roli Pwenta i nie skaryli si, rozumiejc, e przeciwko tak wyszkolonym i precyzyjnym przeciwnikom jak elfy drowy, may chaos nie bdzie z rzecz. Wci utrzymywali ponc pochodni, a nawet zapalili drug, i ruszyli ostronie do przodu, chcc przeprowadzi walk na swoich wasnych warunkach. Kiedy wiato pochodni dotaro do groty, przemkna czarna sylwetka, wpadajc z pen prdkoci w ciemno. Guenhwyvar rzucia si na prawo, nastpnie popdzia w stron rodka pomieszczenia i znw skierowaa w prawo, do ciany. Skd z przodu dobiegy odgosy zwalnianych kusz, po nich za

zgrzyty betw uderzajcych w kamienie, zawsze jeden krok za uchylajc si, skaczc panter. Guenhwyvar znw skrcia w ostatniej chwili, skoczya i odwrcia w poprzek, wbiegajc kilka krokw po pionowej cianie, zanim musiaa wrci na podog. Cel kocicy, wysoka pka na cianie po prawej, znajdowa si teraz w polu widzenia, i Guenhwyvar biega, pdzc do niego bez wytchnienia. U podstawy, kiedy pantera bya w penym biegu i najwyraniej zmierzaa do kolizji czoowej, nagle zmienia kierunek, niemal prostopadle, i skoczya, wydajc si lecie, by pokona siedmiometrow odlego do pki. Trzy mroczne elfy na grze nie mogy spodziewa si tego niezwykego manewru. Dwch strzelio z kusz w stron Guenhwyvar i rzucio si z powrotem do tunelu, trzeci za, majcy nieszczcie znajdowa si na drodze skaczcej pantery, zdoa jedynie rozoy rce, gdy pantera na niego wpada. Do pomieszczenia wpady pochodnie, owietlajc teren bitwy, po nich za Bruenor, majcy z prawej strony Wulfgara, z lewej za Thibbledorfa Pwenta. Catti-brie cicho przemkna si za nimi, rzucajc si na bok, zasadniczo w tym samym kierunku, ktry obraa Guenhwyvar, z gotowym do strzau ukiem w rku. Znw brzkny kusze niewidocznych mrocznych elfw i wszyscy towarzysze zostali trafieni. Wulfgar poczu, jak jad wlewa mu si w nog, odczuwa jednak rwnie pieczenie w ranie, gdy potny napitek Pwenta przeciwdziaa jego dziaaniu. Na jedn z pochodni spad czar ciemnoci, zasaniajc jej wiato, jednak Wulfgar by na to gotowy, zapali trzeci i cisn j daleko w bok. Pwent zauway wrogiego drowa w tunelu na prawo i ruszy w tamt stron, jak mona si byo spodziewa, ryczc przy kadym zamaszystym kroku. Bruenor i Wulfgar zwolnili, jednak dalej parli swym kursem przez grot, w stron najwikszych otworw tuneli. Barbarzyca dostrzeg bysk oczu drowa na drugiej pce, nad tunelami. Zatrzyma si, obrci i cisn motem bojowym, wydajc okrzyk do swego boga. Aegis-fang polecia nisko, roztrzaskujc krawd pki i posyajc kamienie na wszystkie strony. Jeden mroczny elf odskoczy na inny fragment dugiej

pki, inny spad w d, ze strzaskan nog, i ledwo chwyci si kamienia spadajc w d ciany. Wulfgar nie pody za rzutem. Znw zosta ugodzony dlcym pociskiem i rzuci si w bok, do pozostaego tunelu, wzdu prawej ciany, gdzie przykucna para mrocznych elfw. Pragnc wczy si do walki, Bruenor skrci za barbarzyc. Przed zakoczeniem obrotu krasnolud spojrza jednak za siebie i zobaczy, jak z tunelu bezporednio przed nim wychodzi omionogi potwr, drider, za nim za poruszaj si inne ciemne sylwetki. Wydawszy z siebie okrzyk zadowolenia i nie zastanawiajc si teraz, gdy wraz z przyjacimi powici si walce, nad przewag liczebn przeciwnikw, krasnolud wrci z powrotem na pocztkowy kurs, zdecydowany stawi czoa wrogom, niezalenie jak wielu mogo ich by. *** Catti-brie potrzebowaa caej dyscypliny, na jak moga si zdoby, by powstrzyma si przed pierwszym strzaem. Nie miaa zbyt dobrego kta dla tych, ktrych ciga Pwent, lub te tych na pce, gdzie znikna Guenhwyvar, nie uwaaa za za sensowne przebija rannego drowa wiszcego bezradnie pod roztrzaskan pk przynajmniej jeszcze nie. Bruenor poprosi j, by upewnia si, e pierwszy strza, ten strza, po ktrym zostanie zauwaona, liczy si. Chtna do walki moda kobieta obserwowaa przerw pomidzy Bruenorem a Wulfgarem i znalaza moliwo. Wychyli si drow, przykucnity za ponad metrow ukon krawdzi w tylnej cianie, niemal dokadnie w poowie drogi pomidzy jej biegncymi towarzyszami, trzymajc w doni kusz. Mroczny elf wystrzeli, po czym pad zdumiony, gdy przemkna obok niego srebrna strzaa, odbia si od kamienia i pozostawia po sobie osmalon plam. Drugi strza Catti-brie wzbi si chwil pniej w powietrze. Nie widziaa ju drowa, w peni ukrytego za gazem, nie uwaaa jednak, by jego osona bya zbyt gruba. Strzaa trafia wystajcy fragment ponad p metra od jego brzegu i w podobnej odlegoci od miejsca, w ktrym czy si ze ska. Rozleg si ostry trzask rozupywanego kamienia, po nim za jk, gdy pocisk

zagbia si w czaszk drowa. *** Mroczny elf na wysokiej pce szamota si i wierzga, trzymajc nad sob tarcz, i zdoa w jaki sposb wycign drug rk sztylet. Jedynie jego doskonaa kolczuga powstrzymywaa drapice pazury Guenhwyvar, jedynie dziki niej powikszajce si rany byy powane, a nie miertelne. Elf podnis sztylet, by wbi go panterze w bok, jednak bro wydawaa si maa wobec takiego przeciwnika i wygldao na to, e tylko jeszcze bardziej rozwcieczy kota. Jego rka z tarcz zostaa odtrcona na bok, za gow, z si, ktra wystarczya, by wybi bark. Stara si j cofn, by zablokowa atak, zauway jednak, e nie odpowiada na gorczkowe wezwania umysu. Zdoa ustawi drug rk na drodze wielkiego pyska, co byo do marn obron. Pazury Guenhwyvar zahaczyy o lini wosw tu nad gow. Drow znw wbi sztylet, modlc si o szybk mier. Pazury pantery zdary mu twarz. Z tunelu na kocu wskiej pki znw brzkny kusze. Nie bdc jako specjalnie zraniona, pantera zeskoczya ze swojej ofiary i rzucia si w pocig. Dwa mroczne elfy przyzway pomidzy siebie a kocic kule ciemnoci i ucieky. Gdyby spojrzeli za siebie, mogliby doczy z powrotem do walki, bowiem pocig Guenhwyvar nie by zbyt wytrway. W zwizku z ranami od sztyletu i betw, podstpn trucizn nasenn oraz dugoci wizyty pantery na tym planie, Guenhwyvar skoczya si energia. Kocica nie chciaa odchodzi, wolaa zosta i walczy u boku towarzyszy, zosta, by odnale swego zaginionego pana. Magia figurki nie moga jednak wspiera tych pragnie. Po kilku krokach w ciemny korytarz Guenhwyvar zatrzymaa si, ledwo utrzymujc chwiejn rwnowag. Ciao pantery rozpyno si w szary dym. Otworzy si i przywoa j planarny tunel. ***

Znw zosta trafiony, gdy opuszcza komnat, jednak bet nie zrobi nic poza sprowadzeniem umiechu na wykrzywion twarz najdzikszego szaojownika. Jego drog zablokowaa kula ciemnoci, rykn jednak i przedar si przez ni, wci si umiechajc, nawet gdy zderzy si z krzyw cian po drugiej stronie. Zdumiony mroczny elf, obserwujc zblianie si zaciekego Pwenta, odbieg, pdzc dalej tunelem, po czym okry ostry zakrt. Pwent wpad tu za nim, skrzypic zbroj, a z jego tustych warg spyway na gst czarn brod struki liny. Gupi! wrzasn, pochylajc gow, gdy okry rg tu za uciekajcym drowem, w peni spodziewajc si zasadzki. Szpikulec na hemie Pwenta przechwyci cicie mieczem i przebi przedrami wroga. Szaojownik nie zwolni, lecz rzuci si pasko w powietrze, wpadajc przeciwnikowi na pier i powalajc go na ziemi pod sob. Kolce z rkawicy wbiy si w pachwin i twarz mrocznego elfa. Kanciasta zbroja Pwenta rozoraa zbit kolczug, gdy wpad on w seri gwatownych konwulsji. Z kadym ruchem szaojownika przez przebit rk drowa przechodziy fale rozdzierajcego blu. *** Bruenor zauway szczup sylwetk drowa, majcego na sobie krzykliwy kapelusz o szerokim rondzie i ozdobiony pirami, przesuwajcego si w wejciu do tunelu. Nastpnie w wietle pochodni zaiskrzyy przedmioty wypadajce zza potwornego dridera, a Bruenor podnis defensywnie tarcz. O metal uderzy dononie sztylet, pniej nastpny, a za nim trzeci. Czwarty przelecia nisko, zadrapujc krasnoludowi gole, pity za przedosta si nad pochylon tarcz, gdy trafiony Bruenor wygi si do przodu, ryjc lini na jego gowie, pod krawdzi jednorogiego hemu. Drobne rany nie mogy jednak spowolni Bruenora, podobnie jak widok wydtego dridera, wymachujcego toporami oraz klekoczcego omioma odnami. Krasnolud natar na niego, przyj trafienie na tarcz i odda uderzeniem w drugi opadajcy topr dridera. Bruenor,

znacznie mniejszy ni jego przeciwnik, dziaa na dole, jego topr uderza w twardy egzoszkielet opancerzonych odny dridera. Przez cay czas krasnolud pozostawa rozmyt sylwetk, poruszajc si w rozszalay sposb. Nad sob trzyma tarcz, najlepsz, jaka zostaa kiedykolwiek wykuta, odbijajc trafienie za trafieniem ze strony paskudnie ostrej, zakltej przez drowy broni. Topr Bruenora wbi si klinem pomidzy dwie nogi, wdzierajc si w misiste wntrze dridera. Umiech krasnoluda by jednak krtkotrway, bowiem czonki dridera zabbniy potnie o tarcz, obracajc j na ramieniu Bruenora, po czym stwr ustawi odpowiednio nog i kopn ni silnie krasnoluda w odek, odrzucajc go w ty, zanim jego topr zdoa wyrzdzi jakie powane obraenia. Bruenor straci dech i bolaa go rka. Znw z korytarza za driderem wyleciaa seria sztyletw, pozbawiajc Bruenora rwnowagi. Ledwo zdoa podnie tarcz, by zatrzyma ostatnie cztery. Spojrza w d na pierwszy, wystajcy z przodu jego warstwowej zbroi. Zza jego czubka spywaa struka krwi i wiedzia, e o wos unikn mierci. Wiedzia rwnie, e to odwrcenie uwagi bdzie go sporo kosztowa, nie mia ju bowiem odpowiedniej postawy do walki, a drider rzuca si na niego. *** Leccy mot Wulfgara wskazywa mu drog do korytarza. Jeden jego rzut reprezentowa sob wicej ni bety z kusz, ktre ugodziy ryczcego barbarzyc. Celowa wysoko, bowiem nad wejciem do jaskini wisiay zby stalaktytw, i jego potny mot doskonale wykona swoje zadanie, roztrzaskujc kilka wiszcych ska. Jeden mroczny elf pad do tyu Wulfgar nie mg stwierdzi, czy zmiady go spadajcy kamie, czy nie drugi za rzuci si do przodu, wycigajc miecz oraz sztylet i wyaniajc si w grocie, by zmierzy si z nieuzbrojonym barbarzyc. Wulfgar zatrzyma si tu przed byskajcymi ostrzami, rzuci si w bok, kopn, uderzy pici, robic wszystko, co tylko mg, by utrzyma przez par potrzebnych mu sekund niebezpiecznego i szybkiego przeciwnika z dala od siebie.

Drow, nie rozumiejc magii Aegis-fanga, nie wydawa si chtny, by zaryzykowa, e chwyci go potny barbarzyca. Wyszed z przemylan kombinacj, miecz, sztylet i znw sztylet ostatnie pchnicie zawadzio bolenie o biodro barbarzycy. Drow umiechn si paskudnie. W oczekujcych rkach Wulfgara pojawi si Aegis-fang. Jedn rk, trzymajc nisko rczk mota, Wulfgar zacz wykonywa przed sob pynne obroty. Drow obserwowa wyranie szybko broni, a Wulfgar przyglda si bacznie obserwacjom drowa. Za poruszajcym si motem ruszy sztylet. Druga do Wulfgara zacisna si na rczce tu za gowic broni i gwatownie odwrcia kierunek, odtrcajc atak drowa. Drow by szybki, uderzy swym mieczem pod ktem w d, kierujc go w bark Wulfgara, jeszcze gdy jego rka ze sztyletem bya odrzucana. Wielkie przedrami Wulfgara nacigno si z napicia, gdy zatrzymywa ruch cikiego mota, znw kierujc go przed siebie. Woln doni chwyci Aegis-fanga w poowie i uderzy ukonie w gr, tak e solidna gowica mota bojowego przyja na siebie miecz i odrzucia go bezpiecznie daleko. Po zakoczeniu parowania jedna rka drowa znajdowaa si nisko, Wulfgar za sta przed swoim przeciwnikiem w idealnej rwnowadze, ciskajc oburcz Aegis-fanga. Zanim mroczny elf zdoa cofn swe rozoone szeroko ostrza, zanim ustawi stopy, by odskoczy, Wulfgar zamachn si na niego, a mot przedar si przez rami i skierowa w d do przeciwlegego biodra. Drow zachwia si do tyu pod trafieniem, po czym, jakby wczeniej nie dotara do niego w peni ogromna sia ciosu, wykona niekontrolowany przewrt w ty, ktry posa go na cian. Z jedn nog wygit i zmiadonym pucem drow podnis przed sob poziomo miecz w ndznej obronie. Trzymajc donie nisko na rczce, Wulfgar cofn mot za gow i zamachn si z caej siy, przebijajc si przez ostrze i trafiajc drowa w twarz. Z paskudnym chrzstem czaszka drowa pka, zmiadona pomidzy kamieniem ciany a metalem potnego Aegis-fanga. ***

Olepiajcy strumie srebra powstrzyma ataki dridera i ocali Bruenora Battlehammera. Strzaa nie ugodzia jednak dridera. Wzleciaa wysoko, przybijajc rannego drowa (ktry wanie wspi si z powrotem na roztrzaskan pk) do skay. Owo odwrcenie uwagi, chwila by otrzsn si po ataku sztyletami, byo wszystkim, czego potrzebowa Bruenor. Znw natar silnie, jego wyszczerbiony topr uderzy w najblisze odne dridera, a tarcza uniosa si w gr, by blokowa pozbawione teraz rwnowagi zamachy toporami. Krasnolud napiera na besti, wykorzystujc jej cielsko, by uzyska troch ochrony przed przeciwnikami w korytarzu i zmusza j do cofania, dopki drider nie zdoa zaprze si wszystkimi nogami przed atakami. Obok przemkna kolejna strzaa Catti-brie, krzeszc iskry, gdy odbia si od skay korytarza. Bruenor umiechn si szeroko, dzikujc bogom, e dali mu sojuszniczk i przyjacik tak wspania jak Catti-brie. *** Pierwsze dwie strzay rozwcieczyy Viern. Trzecia, pdzca korytarzem, niemal pozbawia j gowy. Jarlaxle podbieg do niej ze stanowiska w pobliu wejcia do komnaty. Niele przyzna najemnik. Mam w jaskini martwych onierzy. Vierna pospieszya do przodu, koncentrujc si na krasnoludzie walczcym z jej zmutowanym bratem. Gdzie jest Drizzt DoUrden zadaa, wykorzystujc magi, by skupi swe sowa tak, eby Bruenor usysza j przez dridera. Trafiasz we mnie i masz ochot rozmawia? zawy krasnolud, koczc zdanie wykrzyknikiem w postaci zamachu toporem. Jedna z ng Dinina odpada, a krasnolud napiera dalej, spychajc pozbawionego rwnowagi dridera kolejnych kilka krokw do tyu. Vierna ledwo co zdoaa zacz zamierzony czar, gdy Jarlaxle chwyci j i pocign w d. Jej wcieko na najemnika rozpyna si po uderzeniu kolejnej srebrnej strzay, ktra wybia otwr w kamiennej cianie, gdzie przed chwil staa kapanka. Vierna przypomniaa sobie ostrzeenia Entreriego na temat tej grupy,

miaa tu przed sob dowody w postaci toczcej si bitwy. Zadraa ze wciekoci i warkna niezrozumiale, rozwaajc, ile moe j kosztowa poraka. Jej myli skieroway si do wewntrz, podyy ciek jej wiary do jej mrocznej bogini, i zakrzykny do Lloth. Vierna! zawoa z jakiego dalekiego miejsca Jarlaxle. Lloth nie moga pozwoli na porak, musiaa pomc jej przy tej nieoczekiwanej przeszkodzie, aby moga dostarczy ofiar. Vierna! Poczua na sobie donie najemnika, poczua donie innego drowa pomagajcego Jarlaxleowi postawi j na nogi. Wishya! rozleg si jej niezamierzony krzyk, a pniej istnia ju dla niej tylko spokj, wiedziaa, e Lloth odpowiedziaa na jej woanie. Jarlaxle i drugi drow uderzyli w ciany tunelu od siy magicznego wybuchu Vierny. Obydwaj spojrzeli na ni z niepokojem. Rysy najemnika zagodniay, gdy Vierna poprosia go, by uda si za ni w gb korytarza, dalej od niebezpieczestwa. Lloth pomoe nam dokoczy to, co tu zaczlimy wyjania kapanka. *** Catti-brie wpakowaa na wszelki wypadek jeszcze jedn strza w korytarz, po czym rozejrzaa si, szukajc wyraniej szych celw. Obserwowaa walk pomidzy Bruenorem a potwornym driderem, wiedziaa jednak, e wszelkie strzay w kierunku nadtego stwora byyby zbyt ryzykowne. Wulfgar mia najwyraniej sytuacj pod kontrol. U jego stp lea martwy drow, on za przeglda gruzowisko w poszukiwaniu przeciwnika, ktry si nie wyania. Pwenta nie byo nigdzie wida. Catti-brie spojrzaa na roztrzaskan pk skaln ponad Bruenorem i driderem, szukajc droww, ktrzy nie spadli, nastpnie na drug, gdzie znikna Guenhwyvar. W maej alkowie pod spodem moda kobieta zauwaya zagadkowy widok kby mgy podobne do tych, ktre zapowiadaj nadejcie pantery. Obok zmieni kolory, sta si pomaraczowy, niemal niczym wirujca kula pomieni. Catti-brie wyczua z aur, gromadzc si i rozprzestrzeniajc i skierowaa w tamt stron uk. Wosy na jej karku stany dba kto

j obserwowa. Catti-brie opucia Poszukiwacza Serc i obrcia, jednoczenie wyszarpujc z pochwy swj krtki miecz, ledwo na czas, by odbi pchnicie lewitujcego drowa, ktry bezszelestnie opad ze stropu. Wulfgar rwnie zauway mg i wiedzia, e wymaga ona jego uwagi, e musi by gotw j zaatakowa, zaraz gdy ujawni si jej natura. Nie mg jednak zignorowa nagego krzyku Catti-brie, a kiedy na ni spojrza, zauway, e jest mocno naciskana, niemal siedzi na ziemi, jej krtki miecz pracuje zaciekle, by utrzyma napastnika na dystans. W cieniach, niedaleko od modej kobiety i jej napastnika, zacz opada kolejny ciemny ksztat. *** Ciepa krew poszarpanego wroga mieszaa si ze lin na brodzie Thibbledorfa Pwenta. Drow przesta si szamota, jednak Pwent, pawic si w zabjstwie, nie. Kusza przebia jego ucho. Wydajc z siebie ryk podnis gow, podnoszc makabrycznie na szpikulcu rami martwego drowa. Sta tam nastpny wrg, zbliajc si stopniowo. Szaojownik poderwa si gwatownie, miotajc gow z boku na bok i szarpic schwytanym drowem w przd i w ty, dopki mahoniowa skra nie rozerwaa si, uwalniajc szpikulec na hemie. Zbliajcy si mroczny elf przystan, starajc si jako ogarn potworn scen. Znw si porusza w przeciwn stron kiedy nieposkromiony Pwent rozpocz z rykiem szar. Drow by szczerze zdumiony szaleczym tempem przysadzistego krasnoluda, dziwi si, e nie moe atwo przegoni przeciwnika. I tak nie odbiegby zreszt zbyt daleko, wolc odcign tego niebezpiecznego osobnika od gwnej bitwy. Mknli szeregiem krtych korytarzy, mroczny elf dziesi krokw w przedzie. Jego pene wdziku kroki prawie nie straciy gracji, gdy skoczy, wyldowa i obrci si, z mieczem w gotowoci i szerokim umiechem. Pwent nawet na chwil nie zwolni, jedynie pochyli gow, by wycelowa szpikulec na hemie. Z oczyma utkwionymi w kamieniach

szaojownik zbyt pno uwiadomi sobie puapk, dopiero gdy przekracza krawd jamy, ktr subtelnie przeskoczy drow. Szaojownik spad w d, obijajc si i uderzajc, liczne szpikulce na jego zbroi bojowej krzesay iskry, lizgajc si o ska. Jaki kawaek niej zama sobie ebro o zaokrglony kraniec stalagmitu, wykona kompletny obrt i wyldowa pasko na plecach w komnacie poniej. Lea tam przez jaki czas, podziwiajc przebiego swego przeciwnika oraz zaskakujcy sposb, w jaki strop tony solidnej skay wci si obraca. *** Nie bdc nowicjuszk w uywaniu miecza, Catti-brie wspaniale wymachiwaa swym ostrzem, wykorzystujc kady manewr obronny, ktry pokaza jej Drizzt, by uzyska pewnego rodzaju rwnowag w walce. Bya przekonana, e pocztkowa przewaga drowa sabnie, e wkrtce bdzie w stanie podnie si i potyka na rwnych prawach z tym przeciwnikiem. Nagle, nieoczekiwanie, nie miaa ju z kim walczy. Przemkn obok niej Aegis-fang, jego podmuch rozwia jej wosy. Mot trafi z ca si zaskoczonego mrocznego elfa, odrzucajc go. Catti-brie obrcia si, a jej pocztkowa wdziczno osaba, gdy rozpoznaa protekcyjno Wulfgara. Do tego czasu mga w pobliu barbarzycy uformowaa si ju, przybierajc materialn, cielesn form mieszkaca jakiego niegodziwego niskiego planu, jakiego przeciwnika znacznie bardziej niebezpiecznego ni mroczny elf, z ktrym walczya Catti-brie. Wulfgar pomg jej, sam ryzykujc, przedoy jej bezpieczestwo nad swoje wasne. Dla Catti-brie, przekonanej, e sama poradziaby sobie ze swoj sytuacj, czyn ten wydawa si bardziej gupi ni altruistyczny. Catti-brie schylia si po uk musiaa to zrobi. Zanim jednak cakowicie pooya na nim donie, potwr, yochlol, pojawi si w peni na tym planie. By bezksztatny, przypomina troch bry na wp stopionego wosku z omioma przypominajcymi macki wypustkami oraz umieszczon porodku otwart paszcz z dugimi,

ostrymi zbami. Catti-brie wyczua za sob niebezpieczestwo, zanim zdoaa zawoa do Wulfgara. Odwrcia si z ukiem w doni i spojrzaa na swego przeciwnika, na miecz drowa spadajcy szybko na jej gow. Catti-brie wystrzelia pierwsza. Strzaa uniosa drowa kilkanacie centymetrw nad podog i przebia si przez niego, wybuchajc pod stropem deszczem iskier. Mroczny elf wci trzyma miecz, kiedy opad na podog, a jego mina ukazywaa, e nie by do koca pewien, co si stao. Catti-brie chwycia swj uk niczym maczug i skoczya w jego stron, okadajc go zaciekle, dopki jego umys nie zarejestrowa faktu, e nie yje. Natychmiast odwrcia wzrok, by zobaczy, jak Wulfgar jest chwytany przez jedn z macek yochlola, a zaraz pniej przez nastpn. Caa niezwyka sia barbarzycy nie moga utrzyma go z dala od oczekujcej paszczy. Atakujc dalej, spychajc Dinina w ty, Bruenor nie widzia nic poza czerni torsu dridera. Nie sysza nic poza wistem opadajcych ostrzy, brzkiem metalu o metal czy te odgosami pkajcej skorupy za kadym razem, gdy jego topr trafi w cel. Wiedzia instynktownie, e Catti-brie i Wulfgar, jego dzieci, s w kopotach. Topr Bruenora uderzy w kocu w cofajcego si stwora z ca si, gdy drider uderzy o cian. Kolejne pajcze odne odpado, a Bruenor zapar si stop i odepchn jak mg najmocniej, odskakujc kilka krokw w ty. Dinin, dziwacznie wykrzywiony, bez dwch ng, nie ruszy natychmiast za nim, cieszc si przerw, jednak zaarty Bruenor znw natar, a dziko krasnoluda oszoomia rannego dridera. Tarcza Bruenora zablokowaa pierwszy topr, hem przyj na siebie nastpne uderzenie, cios, ktry by go powali. Wyszczerbiony topr krasnoluda uderzy prosto przed siebie, ponad twardym egzoszkieletem, by wyci poszarpan lini w wydtym brzuchu dridera. Wylay si gorce wntrznoci. Ciecz spywaa po nogach dridera oraz rkach Bruenora. Bruenor wpad w sza, jego topr uderza raz za razem,

nieprzerwanie, w przerw pomidzy dwoma przednimi odnami dridera. Egzoszkielet ustpi miejsca ciau, a ciao otworzyo si, wylewajc wicej wntrznoci. Topr Bruenora znw uderzy potnie, krasnolud jednak otrzyma trafienie w bark rki z broni. Niepewny kt, pod jakim uderza drider, pozbawi cios wikszoci siy i topr nie przebi si przez doskona, mithrilow zbroj Bruenora. Mimo to krasnolud poczu fal gorcego blu. Jego umys krzycza, e Catti-brie i Wulfgar go potrzebuj! Krzywic si z blu, Bruenor zamachn si swoim toporem na odlew w gr i pazem broni uderzy z trzaskiem w okie dridera. Stwr zawy, a Bruenor znw wykona cios, tym razem wymierzony w drug stron, trafiajc dridera w pach i odcinajc potworowi rk. Catti-brie i Wulfgar go potrzebuj! Obdarzony duszym zasigiem drider zdoa omin drugim toporem blokujc tarcz krasnoluda, d jego ostrza utoczy lini krwi z rki Bruenora. Krasnolud przycign bliej tarcz i opierajc si barkiem o cian zablokowa potwora. Odbi si, wbi silnie topr w odsonity bok stwora, po czym znw zablokowa. Krasnolud odbi si w ty, wykona cicie toporem, po czym krzepkie nogi Bruenora znw si napryy, posyajc go do przodu. Tym razem Bruenor usysza, jak drugi topr dridera upada na podog, a kiedy odskoczy, zosta tam, sieczc szaleczo sw broni, wbijajc dridera w ska, rozdzierajc ciao i amic ebra. Bruenor obrci si i zobaczy, e Catti-brie kontroluje sytuacj wok siebie, i postpi o krok w stron Wulfgara. Wishya! Fale energii trafiy krasnoluda, unoszc go nad ziemi i posyajc cztery metry dalej, gdzie uderzy o cian. Odbi si biegnc w przeciwnym kierunku i zakrzykn z wciekoci, kierujc si ku wejciu do odlegego tunelu. Z gbi obserwoway go oczy kilku droww. Wishya! odezwa si ponownie ten sam krzyk, a Bruenor zacz si nagle cofa. Jak duo razy jeszcze moesz? rykn niewzruszony krasnolud, wzruszajc ramionami po ostatnim uderzeniu w ska.

Oczy, wszystkie pary, odwrciy si. Na krasnoluda spada kula ciemnoci, i prawd mwic, cieszy si z jej osony, bowiem ostatnie uderzenie zranio go bardziej, ni omieli si po sobie pokaza. *** Czwarty onierz doczy do Vierny, Jarlaxlea oraz ich jednego ochroniarza, gdy znw wchodzili gbiej w tunele. Krasnolud z boku wyjani nowo przybyy. Dziki, szalony ze wciekoci. Wrzuciem go do jamy, jednak wtpi, by to go powstrzymao! Vierna zacza odpowiada, jednak Jarlaxle jej przerwa, wskazujc na boczny korytarz, a w nim kolejnego drowa sygnalizujcego do nich z przejciem w bezszelestnej mowie znakw. Diabelski kot! pokaza znajdujcy si daleko drow. Obok niego przemkna druga sylwetka, a za ni, kilka sekund pniej, trzecia. Jarlaxle zrozumia posunicia swoich onierzy, wiedzia, i tych trzech byo ocalaymi z dwch oddzielnych walk i by wiadomy, e zarwno pka skalna, jak i boczny korytarz poniej niej, byy stracone. Musimy i zasygnalizowa Viernie. Znajdmy korzystniejsz okolic, gdzie bdziemy mogli kontynuowa t walk. Lloth odpowiedziaa na moje wezwanie! warkna na niego Vierna. Przyby suga! Tym lepszy powd, by odej odpar na gos Jarlaxle. Oka sw wiar w Pajcz Krlow i wyruszmy na polowanie na twojego brata. Vierna rozwaaa te sowa zaledwie przez chwil, po czym, ku uldze roztropnego najemnika, przytakna twierdzco. Jarlaxle prowadzi j obok siebie z ogromn prdkoci, zastanawiajc si, czy to moliwe, by z jego wyszkolonego oddziau Bregan Daerthe pozostao jedynie siedem osb, wliczajc w to jego i Viern. *** Rce Wulfgara uderzay szaleczo w wijce si macki, jego donie zaciskay si na otaczajcych go wypustkach, starajc si wyrwa

z elaznego ucisku. Ugodzio go wicej macek, przycigajc jego uwag. By wcigany prosto w wielk paszcz i rozumia, e te ostatnie uderzenia miay suy jedynie rozproszeniu koncentracji. Ostre jak brzytwy zby wbiy si w jego plecy i ebra, rozdzieray minie i ocieray o koci. Uderzy rk i chwyci w gar lisk skr yochlola, obracajc i wyrywajc w kawaek. Stworzenie nie zareagowao i wci gryzo koci, ostre zby przejeday po uwizionym torsie. Do rki Wulfgara wrci Aegis-fang, zbyt by jednak wykrzywiony, by mona nim zada jakiekolwiek ciosy przeciwnikowi. Mimo to barbarzyca zamachn si nim, trafiajc mocno, jednak mikka, gumowata skra zego stwora wydawaa si absorbowa ciosy, zagbiajc si pod ciarem Aegis-fanga. Wulfgar ponownie si zamachn, obracajc pomimo rozdzierajcego blu. Zobaczy, e Catti-brie stoi swobodna, drugi drow ley martwy u jej stp, a jej twarz wyraa czyste przeraenie, gdy wpatruje si w biel odsonitych eber Wulfgara. Mimo to obraz jego mioci, wolnej od niebezpieczestwa, sprowadzi na twarz barbarzycy grymas satysfakcji. Tu obok przemkn srebrny pocisk, straszc Wulfgara i uderzajc w yochlola, i barbarzyca uzna, e ocalenie ley w zasigu rki, pomyla, e jego ukochana Catti-brie, kobieta, ktr mia nie docenia, powali jego napastnika. Macka owina si wok kostek Catti-brie i przewrcia j. Jej gowa uderzya silnie o kamie, cenny uk wypad jej z rki, i nie stawiaa wikszego oporu, gdy yochlol zacz j cign. Nie! rykn Wulfgar, znw uderzajc raz za razem, bezowocnie, w gumowat besti. Krzykn do Bruenora i kcikiem oka zauway, e krasnolud wytacza si z czarnej kuli, oszoomiony i zamroczony. Paszcza yochlola ua bezlitonie. Kto sabszy ju dawno padby pod si tego ucisku. Wulfgar nie mg sobie pozwoli na mier, nie, gdy Catti-brie i Bruenor byli w niebezpieczestwie. Rozpocz arliw pie do Tempusa, swego boga bitwy. piewa z pucami wypenionymi krwi, gosem, ktry wypywa z serca bijcego

potnie od ponad dwudziestu lat. piewa i zapomina o falach paraliujcego blu. piewa i pie powracaa z powrotem do jego uszu, odbijajc si od cian jaskini niczym chr sug doceniajcego to boga. piewa i zacienia uchwyt na Aegis-fangu. Wulfgar uderzy, nie w besti, lecz w niski strop alkowy. Mot przebi si przez py i utkwi w kamieniu. Wszdzie wok barbarzycy i jego napastnika spady kamyki i py. Raz za razem, przez cay czas piewajc, Wulfgar uderza w strop. Yochlol, nie bdc gupi besti, gryz mocniej i potrzsa szaleczo sw wielk paszcz, jednak Wulfgar nie rejestrowa ju blu. Aegis-fang wbi si w gr, a kiedy upada, pody za nim odamek skay. Oprzytomniawszy, Catti-brie zobaczya, co robi barbarzyca. Yochlol nie by ju ni zainteresowany, ju jej nie cign i zdoaa odczoga si z powrotem do swego uku. Nie, mj chopcze! usyszaa krzyk Bruenora. Catti-brie nacigna strza i obrcia si. Aegis-fang uderzy o strop. Strzaa Catti-brie wbia si w yochlola na chwil przed tym, jak ustpi strop. Wielkie gazy opady w d, a wszelka przestrze pomidzy nimi szybko wypenia si stertami kamieni i ziemi, wzbijajcej si w gr kbami pyu. Grota zatrzsa si gwatownie, a huk spadajcych gazw odbi si echem we wszystkich tunelach. Ani Catti-brie, ani Bruenor nie stali ju. Obydwoje rzucili si na podog, zasaniajc rkoma gowy, gdy alkowa koczya si zawala. adne z nich nic nie widziao przez mrok i py. adne z nich nie widziao, e potwr i Wulfgar zniknli pod tonami zwalonych ska.

Cz 5 KONIEC GRY Kiedy umr... Straciem przyjaci, straciem ojca, mojego mentora, dla tej najwikszej z tajemnic nazywanej mierci. Znaem al od dnia, kiedy opuciem moj ojczyzn, od dnia, kiedy niegodziwa Malice poinformowaa mnie, e Zaknafein zosta oddany Pajczej Krlowej. al jest dziwnym uczuciem, jego obiekt si zmienia. Czy auj Zaknafeina, Montolio, Wulfgara? Albo te czy auj siebie, za strat, z powodu ktrej zawsze bd cierpia? Jest to chyba najbardziej podstawowe pytanie miertelnego istnienia, a jednoczenie takie, na ktre nie moe by odpowiedzi... Jeli odpowied nie jest zwizana z wiar. Wci odczuwam smutek, kiedy myl o zabawach w walk z moim ojcem, kiedy przypominam sobie spacery u boku Mongolio po grach oraz kiedy te wspomnienia o Wulfgarze, najwyraniejsze ze wszystkich, przelatuj przez moje myli niczym streszczenie ostatnich kilku lat mojego ycia. Pamitam chwil na Kopcu Kehina, wychodzcym na tundr Doliny Lodowego Wichru, kiedy to miody Wulfgar zauway ognie obozowe swego nomadycznego ludu. Wtedy Wulfgar i ja stalimy si prawdziwymi przyjacimi. W tamtej chwili nauczylimy si, e we wszystkich niepewnych momentach ycia bdziemy mie siebie. Pamitam biaego smoka, Lodow mier oraz giganta, Biggrina, i jak, bez bohaterskiego Wulfgara przy boku, zginbym najpewniej w obydwu tych walkach. Pamitam rwnie dzielenie si zwycistwami z moim przyjacielem, kiedy nasza wi zaufania i mioci zacieniaa si bylimy coraz bliej siebie, lecz nie krpowao nas to. Nie byo mnie tam, kiedy gin, nie mogem uyczy mu wsparcia, ktre on z pewnoci uyczyby mi. Nie mogem powiedzie egnaj!. Kiedy umr, czy bd sam? Jeli nie zgin z powodu broni potworw lub w ptach choroby, z pewnoci przeyj Catti-brie i Regisa, a nawet Bruenora. Na tym etapie mojego ycia wierz stanowczo, i niewane

kto bdzie przy mnie. Jeli nie bdzie ju tej trjki, naprawd umr sam. Myli te nie s tak mroczne. Tysickrotnie powiedziaem Wulfgarowi egnaj. Mwiem to za kadym razem, gdy dawaem mu do zrozumienia, jak jest dla mnie wany, za kadym razem, gdy moje sowa lub czyny potwierdzay nasz mio. egnaj jest mwione przez yjcych, w yciu, kadego dnia. Jest wypowiadane z mioci i przyjani, z potwierdzeniem tego, e cho ciao nie jest wieczne, s takimi wspomnienia. Wulfgar znalaz inne miejsce, inne ycie. Musz w to wierzy, inaczej jaki byby sens istnienia? Mj naprawd wielki al jest za mnie, za strat, o ktrej wiem, e bd odczuwa do koca mych dni, jakkolwiek wiele stuleci przeminie. W stracie tej zawiera si jednak spokj, boski spokj. Lepiej byo zna Wulfgara i dzieli z nim te wszystkie wydarzenia, ktre teraz podsycaj mj al, ni nigdy nie i u jego boku, walczy przy nim, spoglda na wiat przez jego krysztaowoniebieskie oczy. Kiedy umr... niech bd tam przyjaciele, ktrzy mnie poauj ktrzy przenios nasze wsplne radoci i smutki, ktrzy przenios pami o mnie. Na tym polega niemiertelno duszy, wiecznie yjce, podsycanie alu. Jednak jest to rwnie podsycanie wiary. Drizzt DoUrden.

ROZDZIA 20 NAGLE Py wci osiada w rozlegej komnacie, tumic migoczce wiato. Jedna z pochodni zgasa, gdy spad na ni odamek skay, jej blask zgas w mgnieniu oka. Zgas niczym wiato w oczach Wulfgara. Kiedy huk si nareszcie skoczy, kiedy wiksze kawaki opadego stropu znieruchomiay, Cattibrie obrcia si i zdoaa wsta, spogldajc na wypenion gruzem alkow. Otara py z oczu i mrugaa przez kilka dugich chwil, zanim zarejestrowaa w peni ponur prawd. Jedyna widoczna macka stwora, wci owinita wok kostki modej kobiety, zostaa gadko odcita. Jej druga cz, obok rumowiska, odruchowo drgaa. Za ni byy tylko spitrzone kamienie. Potworno tej sytuacji przytoczya Catti-brie. Zachwiaa si, niemal mdlejc. Odnalaza si dopiero, gdy zawrzay w niej zo i sprzeciw. Oderwaa mack i poczogaa si do przodu na czworakach. Prbowaa wsta, jednak pulsowanie w gowie, zmusio j do trzymania jej nisko. Znw pojawia si fala sabych mdoci, zaproszenie do zapadnicia w niewiadomo. Wulfgar! Catti-brie czogaa si dalej, odrzucia na bok drgajc mack i zacza goymi domi przekopywa si przez stert kamieni, drapic sobie skr i bolenie zrywajc paznokie. Jake podobnie wygldao to zawalenie do tego, ktre zabrao Drizzta podczas pierwszego pobytu towarzyszy w Mithrilowej Hali. Wtedy bya to jednak zaprojektowana przez krasnoludy puapka, zapadnia, ktra otworzya si w pododze, uwalniajc jednoczenie blok ze stropu i posyajc Drizzta bezpiecznie na niszy korytarz. To nie bya zapadnia, przypomniaa sobie Catti-brie, nie byo tu szybu do niszej komnaty. Gdy zacza dalej odgarnia gruz, z jej ust wydoby si cichy jk. Bya zdesperowana, eby wycign Wulfgara spod tej sterty, modlia si, by gazy zawaliy si, tworzc przestrze, ktra pozwoliaby barbarzycy przetrwa. Wtedy znalaz si przy niej Bruenor, upuszczajc swj topr oraz

tarcz na podog i podbiegajc spiesznie do sterty. Potny krasnolud zdoa odrzuci na bok kilka wielkich gazw, kiedy jednak zewntrzna krawd zawaliska zostaa oczyszczona, przerwa prac i wpatrzy si pustym wzrokiem w gruzowisko. Catti-brie wci kopaa, nie zauwaajc zmarszczonych brwi swego ojca. Po wicej ni dwch stuleciach pracy w grnictwie Bruenor zna prawd. Zawalisko byo cakowite. Chopak odszed. Catti-brie wci kopaa, pocigajc nosem, gdy jej umys zacz jej mwi to, czemu zaprzeczao serce. Bruenor pooy do na jej rce, by zatrzyma jej bezcelow prac, a kiedy podniosa na niego wzrok, wyraz jej twarzy zama serce twardego krasnoluda. Jej twarz bya pokryta brudem. Na jednym policzku zakrzepa krew, a wosy spltay si. Bruenor widzia wtedy jedynie oczy Catti-brie, bkitne jak u ani, lnice wilgoci. Bruenor powoli potrzsn gow. Catti-brie opada do pozycji siedzcej, jej krwawice donie obwisy, a oczy nawet nie zamrugay. Jake wiele razy bya wraz z przyjacimi tak blisko tego ostatecznego punktu? zastanawiaa si. Jake wiele razy ucieka w ostatniej chwili z podliwych obj mierci? Dopad ich los, dopad Wulfgara, tu i teraz, nagle, bez ostrzeenia. Odszed wielki wojownik, przywdca swojego plemienia, mczyzna, ktrego Catti-brie zamierzaa polubi. Ona, Bruenor, nawet potny Drizzt DoUrden, nie mogli zrobi nic, by mu pomc, nic, by zmieni to, co si stao. On mnie ocali wyszeptaa moda kobieta. Bruenor wydawa si jej nie sysze. Krasnolud bez przerwy ociera py z oczu, py przyklejajcy si do wielkich ez, ktre zbieray si, a nastpnie spyway, brudc jego brudne policzki. Wulfgar by dla Bruenora jak syn. Nieugity krasnolud zabra modego Wulfgara wtedy chopca do swojego domu po bitwie, rzekomo jako niewolnika, tak naprawd jednak, by nauczy chopaka innego sposobu ycia. Bruenor uksztatowa Wulfgara w mczyzn, ktremu mona byo ufa, czowieka o szczerym charakterze. Najszczliwszym dniem w yciu krasnoluda, nawet radoniejszym ni odzyskanie Mithrilowej Hali, by

ten, w ktrym Wulfgar i Catti-brie owiadczyli, e si pobior. Bruenor kopn ciki kamie, a sia ciosu odrzucia go na bok. Lea tam Aegis-fang. Pod odwanym krasnoludem ugiy si kolana na widok gowicy wspaniaej broni, ozdobionej symbolami Dumathoina, krasnoludzkiego boga, Stranika Tajemnic pod Gr. Bruenor wciga powietrze gbokimi oddechami i przez dug chwil stara si uspokoi, zanim znalaz w sobie si, by schyli si i uwolni mot bojowy z gruzowiska. By on najwikszym dzieem Bruenora, esencj jego niezwykych zdolnoci kowalskich. W wykucie tego mota woy ca swoj mio i umiejtnoci. Zrobi go dla Wulfgara. Na wp stoicka fasada Catti-brie zawalia si niczym strop na widok broni. Jej ramionami wstrzsno ciche kanie i zadraa, wydajc si krucha w przytumionym, zasonitym pyem wietle. Spogldajc na ni, Bruenor odnalaz w sobie si. Przypomnia sobie, e by smym krlem Mithrilowej Hali, e by odpowiedzialny za swych poddanych i za swoj crk. Wsun cenny mot bojowy w ptl przy swoim podrnym plecaku i obj Catti-brie ramieniem, podnoszc j na nogi. Nie moemy nic dla niego zrobi wyszepta Bruenor. Catti-brie odsuna si od niego i wrcia z powrotem do sterty, powarkujc, gdy odrzucaa kilka mniejszych kamieni. Widziaa bezowocno tego wszystkiego, widziaa tony pyu i kamieni, z ktrych wiele byo zbyt duych, by je przesun. Catti-brie jednak mimo to kopaa, po prostu nie bya w stanie podda si. Nic innego nie dawao adnej nadziei. Donie Bruenora zacisny si delikatnie na jej rkach. Wydawszy z siebie warknicie moda kobieta strzsna go i wrcia do pracy. Nie! rykn Bruenor i znw j chwyci, silnie, podnoszc jaz ziemi i odcigajc od sterty. Odwrci j, stawiajc swoje szerokie ramiona pomidzy ni a stert, i ktrkolwiek stron Catti-brie nie prbowaaby go obej, Bruenor przesuwa si, by j zablokowa. Nic nie moemy zrobi! wrzasn jej tuzin razy prosto w twarz. Musz prbowa! w kocu odezwaa si bagalnie, kiedy stao si dla niej oczywiste, e Bruenor nie pozwoli jej wrci do kopania. Bruenor potrzsn gow jedynie zy w jego ciemnych oczach,

wyrane roztrzsienie, powstrzymyway Catti-brie przed uderzeniem go w twarz. Uspokoia si i przestaa prbowa przelizgn si obok upartego krasnoluda. To koniec powiedzia do niej Bruenor. Chopiec... mj chopiec, wybra swj los. Oddal siebie za nas, za ciebie i mnie. Nie oka mu braku szacunku pozwalajc, by zatrzymyway ci tu, w niebezpieczestwie, gupie ale. Ciao Catti-brie obwiso pod niezaprzeczaln pr wda rozumowania Bruenora. Nie wrcia do sterty, do kopca pogrzebowego Wulfgara, gdy Bruenor podnosi sw tarcz i topr. Krasnolud wrci do niej i obj j ramieniem. Poegnaj si zaproponowa i w milczeniu poczeka chwil, zanim j zaprowadzi najpierw po jej uk, a nastpnie w kierunku tego samego wyjcia, przez ktre weszli. Catti-brie zatrzymaa si nagle i spojrzaa z zaciekawieniem na niego oraz tunel, jakby sprzeciwiajc si tej trasie. Pwent i kocica musz sami znale sobie drog odpowiedzia Bruenor jej pustemu spojrzeniu, mylnie oceniajc jej zakopotanie. Catti-brie nie martwia si o Guenhwyvar. Wiedziaa, e dopki magiczna figurka znajdowaa si w jej posiadaniu, nic nie mogo wyrzdzi panterze prawdziwej szkody, za zaginionym szaojownikiem w ogle si nie przejmowaa. Co z Drizztem? spytaa po prostu. Sdz, e elf yje odrzek z pewnoci Bruenor. Jedna z tych droww zapytaa mnie o niego, zapytaa, czy wiem, gdzie jest. yje i uciek od nich, a tak poza tym wydaje mi si, e ma wiksz szans wydosta si z tych tuneli ni my dwoje. Moe nawet jest z nim ju kocica. A moe by tak, e nas potrzebuje spieraa si Catti-brie, wyrywajc z delikatnego uchwytu Bruenora. Zarzucia uk na rami i skrzyowaa rce na piersi z ponur i zdeterminowan twarz Wracamy do domu, dziewczyno rozkaza stanowczo Bruenor. Nie wiemy, gdzie moe by Drizzt. Jedynie zgaduj, i mam nadziej, e naprawd jest ywy! Chcesz zaryzykowa? spytaa bezceremonialnie Catti-brie. Chcesz zaryzykowa, a jak nas potrzebuje? Stracilimy jednego

przyjaciela, a moe dwch, jeli zabjca skoczy z Regisem. Nie zamierzam naraa Drizzta na adne ryzyko. Skrzywia si, gdy kolejne wspomnienie przemkno przez jej umys, wspomnienie o byciu uwizionym na Tarterusie, innym planie egzystencji, gdzie Drizzt DoUrden stawia czoo nie dajcym si opisa potworom, by sprowadzi j do domu. Pamitasz Tarterus? odezwaa si do Bruenora, a myl ta sprawia, e czujcy si bezradnie krasnolud mrugn i odwrci wzrok. Nie poddaj si powtrzya Catti-brie pomimo ryzyka. Spojrzaa na przeciwlege wejcie do tunelu, gdzie najwyraniej znikny uciekajce mroczne elfy. Pomimo wszelkich mrocznych elfw i ich zrodzonych w piekle przyjaci! Bruenor milcza przez dug chwil, mylc o Wulfgarze, rozwaajc pene determinacji sowa swojej crki. Drizzt mg by w okolicy, mg by ranny, mg by znw schwytany. Gdyby to Bruenor zagin tam na dole, a Drizzt byby tu na grze, krasnolud nie mia wtpliwoci, co uczyniby drow. Znw skierowa wzrok na Catti-brie i stert za ni. Wanie straci Wulfgara. Czy mg ryzykowa rwnie utrat Catti-brie? Bruenor przyjrza si bliej Catti-brie i ujrza w jej oczach kipic determinacj. Moja dziewczynka powiedzia cicho. Podnieli pozosta pochodni i wyszli przez otwr po przeciwlegej stronie groty, wchodzc gbiej w tunele w poszukiwaniu swego zaginionego przyjaciela. *** Kto, kto nie wychowa si w wiecznej ciemnoci Podmroku, nie zauwayby subtelnej zmiany w gbi mroku, lekkiego dotyku podmuchu wieego powietrza. Dla Drizzta zmiany te byy rwnie oczywiste jak uderzenie w twarz. Przyspieszy kroku, przyciskajc Regisa mocniej do siebie. O co chodzi? spyta wystraszony halfling, rozgldajc si, jakby spodziewa si, e z najbliszego cienia wyskoczy Artemis Entreri i pore go. Minli szeroki, lecz niski boczny korytarz, nachylony w gr. Drizzt

zawaha si, jego wyczucie kierunku mwio mu, e wanie przeszed obok odpowiedniego tunelu. Zignorowa jednak te ciche proby i par dalej, w nadziei, e otwarcie na wiat zewntrzny bdzie osigalne dla niego i dla Regisa, e bd mogli odetchn wieym powietrzem. Tak byo. Okryli zakrt tunelu i poczuli na twarzach mrony podmuch wiatru, ujrzeli przed sob janiejszy otwr, za nimi za strzeliste gry... i gwiazdy! Pene ulgi gbokie westchnienie Regisa doskonale oddawao odczucia nioscego Regisa Drizzta. Kiedy wyonili si z tunelu, obydwu przytoczy wdzik rozpocierajcej si przed nimi grskiej scenerii, czyste pikno wiata powierzchni pod gwiazdami, tak dalekiego od bezgwiezdnych nocy Podmroku. Wiatr, owiewajcy ich, wydawa si by yw istot. Znajdowali si na wskiej pce skalnej, w dwch trzecich drogi na dno wysokiego, trzystumetrowego zbocza. Z prawej strony wia si wska cieka, idc dalej na lewo, jednak pod niewielkim ktem, co dawao niewielk nadziej, e bdzie tak sza wystarczajco daleko, aby obydwaj mogli zej w d klifu. Drizzt spojrza na strzelist cian. Wiedzia, e z atwoci zszedby na d, prawdopodobnie rwnie bez wikszych problemw wspiby si na gr, nie sdzi jednak, aby by w stanie zabra ze sob Regisa, a nie podobaa mu si perspektywa znajdowania si w nieznanym zaktku dziczy, nie wiedzc jak dugo moe potrwa powrt do Mithrilowej Hali. Jego przyjaciele, niedaleko std, byli w kopotach. Dolina Stranika jest tam stwierdzi z nadziej Regis, wskazujc na pnocny zachd. Najprawdopodobniej nie dalej ni kilka kilometrw std. Drizzt przytakn, lecz odpar Musimy wrci do rodka. Cho Regis nie wyglda na zadowolonego z tej ewentualnoci, nie spiera si, rozumiejc, e w swoim obecnym stanie nie uda mu si zej z tej pki. Dobra robota zza zaomu dobieg gos Entreriego. W polu widzenia pojawia si ciemna sylwetka zabjcy, klejnoty na wiszcym u jego pasa sztylecie lniy niczym jego postrzegajce ciepo oczy. Wiedziaem, e tu przyjdziesz wyjani Drizztowi. Wiedziaem, e poczujesz czyste powietrze i skierujesz si do niego.

Gratulujesz mi czy sobie? spyta drow tropiciel. Nam obu! odpar z serdecznym miechem Entreri. Biel jego zbw znikna, zastpiona chodnym grymasem, gdy zbliy si bardziej. Tunel, ktry mine pidziesit metrw wczeniej, rzeczywicie zabierze ci na wyszy poziom, gdzie prawdopodobnie znajdziesz swych przyjaci, swych drogich przyjaci, bez wtpienia. Drizzt nie chwyci przynty, nie pozwoli, by jego wcieko popchna go do ataku. Ale nie moesz si tam dosta, prawda? drani go Entreri. Sam mgby mi umkn, mgby unikn walki, ktrej dam. Jednak jest jeszcze twj ranny towarzysz. Pomyl o tym, Drizzcie DoUrden. Zostaw halflinga i zdoasz uciec! Drizzt nie zaszczyci tej absurdalnej myli odpowiedzi. Ja bym go zostawi stwierdzi Entreri, obrzucajc Regisa chodnym spojrzeniem. Halfling zadra i wtuli si pod silne rami Drizzta. Drizzt stara si nie wyobraa sobie okropnoci, jakich Regis dowiadczy z niegodziwych doni Entreriego. Ty go nie zostawisz cign Entreri. Dawno temu ustalilimy rnic pomidzy nami, rnic, ktr ty nazywasz si lecz ja wiem, e to sabo. By ju w odlegoci zaledwie tuzina krokw. Ze wistem wycign z pochwy swj wski miecz, oblewajcy go niebiesko-zielonym blaskiem. Zajmijmy si wic naszymi sprawami powiedzia. Oraz naszym przeznaczeniem. Czy podoba ci si przygotowane przeze mnie pole walki? Jedyn drog z tej pki jest znajdujcy si za tob tunel, tak wic ja, podobnie jak ty, nie mog uciec, musz rozegra to do koca. Mwic to spoglda na zbocze. miertelny upadek dla przegranego wyjani, umiechajc si. Walka bez pardonu. Drizzt nie mg odrzuci dozna, jakie na niego spyny, gorca w piersi i za oczyma. Nie mg zaprzeczy, e w jakim odosobnionym zaktku swego serca i duszy pragn tej walki, chcia udowodni Entreriemu, e si myli, udowodni, e ycie zabjcy jest bezwartociowe. Mimo to walka ta nigdy nie miaaby miejsca, gdyby Drizztowi DoUrden pozwolono na rozsdny wybr. Pragnienia jego ego, ktre rozumia i w peni akceptowa, nie byy wystarczajcym powodem do miertelnej potyczki. Teraz, gdy za nim znajdowa si bezradny Regis, a gdzie powyej przyjaciele, stawiajcy czoa mrocznym elfom, musia

podj wyzwanie. Poczu w doniach twardy metal rkojeci swych sejmitarw. Kiedy Bysk zalni swym gniewnym bkitem, pozwoli, by jego oczy przeszy w peni w spektrum zwyczajnego wiata. Entreri zatrzyma si, z mieczem u jednego boku, sztyletem u drugiego, wskazujc Drizztowi, by si zbliy. Po raz trzeci w okresie krtszym ni dzie Bysk zacz uderza mocno w wskie ostrze zabjcy. Trzeci raz i, jeli bra pod uwag Drizzta i Entreriego, ostatni. Zaczli spokojnie, kady uwaa na swoje kroki na tej niezwykej arenie. Pka miaa w tym miejscu chyba ze trzy metry szerokoci, jednak zwaa si znacznie tu za Drizztem i tu za Entrerim. Cicie na odlew otworzyo manewr Entreriego, za nim nastpio pchnicie sztyletem. Rozbrzmiay dwa solidne parowania i Drizzt uderzy sejmitarem w luk pomidzy ostrzami Entreriego, luk, ktra w mgnieniu oka zostaa zamknita przez cofajcy si miecz, a atak Drizzta zosta nieszkodliwie odbity na bok. Kryli, Drizzt w rodku w pobliu ciany, za zabjca przesuwa si swobodnie w stron urwiska. Entreri wykona niskie cicie, nieoczekiwanie uderzajc tym razem sztyletem jako pierwszym. Drizzt uskoczy przed skrconym ciciem i odda kombinacj dwch ci, wymierzon w gow uchylajcego si zabjcy. Miecz Entreriego wystrzeli w lewo i w prawo, przemkn poziomo nad gow, by zablokowa nastpujce po sobie ciosy, po czym zmieni lekko kt nachylenia, by pchn w przd, by utrzyma drowa z dala, podczas gdy zabjca bdzie odzyskiwa postaw. To nie pjdzie tak atwo obieca Entreri z paskudnym umiechem i jakby chcc udowodni nieprawdziwo swego twierdzenia, wyskoczy z furi do przodu, trzymajc przed sob miecz. Donie Drizzta poruszyy si niczym we mgle, jego sejmitary trafiy zrcznie jeden za drugim w nachylon bro. Mroczny elf przesun si w bok, starajc si nie opiera o cian. Drizzt zgadza si w peni z ocen zabjcy to nie pjdzie tak atwo, niezalenie kto zabije. Bd walczy przez wiele minut, by moe przez godzin. I w jakim celu? zastanawia si Drizzt. Jakich korzyci mg

oczekiwa? Czy pokae si Vierna i jej kohorta, by przedwczenie zakoczy pojedynek? W jakiej sytuacji znaleliby si wtedy Drizzt i Regis, nie majc gdzie uciec, z ogromn przepaci tu obok! Zabjca znw wyprowadzi atak, a Drizzt znw wykona sejmitarami odpowiedni, doskonale zrwnowaon obron. Entreri nie dotar wystarczajco blisko, by go trafi. Entreri przeszed wtedy do obrotu, naladujc ruchy Drizzta w ich dwch poprzednich spotkaniach, krcc swymi dwoma ostrzami niczym gwintem ruby, by zmusi Drizzta do wycofania si na wszy fragment pki. Drizzt by zdumiony, e zabjca nauczy si tak idealnie tak miaego i trudnego manewru, jednak to Drizzt wymyli ten ruch i wiedzia jak go skontrowa. On rwnie zacz si obraca, jego sejmitary kryy w gr i w d. Przy kadym obrocie ostrza czyy si, czasami krzeszc iskry w mrok nocy przy akompaniamencie brzku metalu, a ziele i bkit mieszay si w nierozrnialn mg. Drizzt przysun si do Entreriego. Zabjca zmieni nagle kierunek, jednak Drizzt dostrzeg to i zatrzyma si, obydwoma ostrzami blokujc odwrcone cicie mieczem i sztyletem. Drizzt znw zacz, kontrujc Entreriego, i tym razem kiedy zabjca znw zmieni kierunek obrotu, drow przewidzia to tak dokadnie, i to on pierwszy przeszed do obracania si w przeciwn stron. Dla Regisa, wpatrujcego si bezradnie i nie majcego miaoci interweniowa, oraz dla wszelkich nocnych stworze z tej okolicy, ktre mogy obserwowa, nie istniay sowa, by opisa ten zdumiewajcy taniec, przeplatanie si kolorw, gdy mijay si Bysk oraz lnice ostrze zabjcy, fioletowe iskry oczu Drizzta, czerwone ciepo Entreriego. Zgrzyt ostrzy sta si symfoni, miriadami nut przygrywajcych do taca, wzbudzajcymi dziwne poczucie harmonii pomidzy zaartymi przeciwnikami. Zatrzymali si jednoczenie, kilka krokw od siebie, obydwaj rozumiejc, e nie byoby koca temu obrotowemu tacowi, aden z graczy nie uzyskaby przewagi. Stali naprzeciwko siebie niczym odwaniki o identycznej wadze. Entreri rozemia si gono, zdawszy sobie z tego spraw, rozemia

si, e moe rozkoszowa si t chwil, t wieloaktow sztuk, ktra prawdopodobnie ujrzy wiato wschodzcego soca, a by moe nigdy si nie zakoczy. Drizzta to nie bawio, a pocztkowa ochota do walki uleciaa, pozostawiajc go z brzemieniem odpowiedzialnoci za Drizzta oraz za przyjaci w tunelach. Zabjca zaatakowa nisko i silnie, pchajc mieczem podnoszcym si przy kadym uderzeniu, gdy Entreri stopniowo prostowa swoj postaw, sprawdzajc dokadnie obron Drizzta z rozmaitych przebiegych ktw. Entreri wprowadzi drowa w rytm parowania, po czym zama t melodi podstpnym ciciem sztyletem. Zabjca zawy z radoci, mylc przez chwil, e jego ostrze si przedaro. Zgrabnie przeja go rkoje Bysku, chwycia go i trzymaa, zaledwie centymetry od boku Drizzta. Zabjca skrzywi si i uparcie stara si pcha, gdy dosza do niego prawda. Wyraz twarzy Drizzta by jeszcze chodniejszy. Sztylet cigle si nie porusza. Wykonany przez drowa obrt nadgarstka odtrci szeroko obydwa ostrza. Entreri by na tyle przebiegy, by odsun si i rozerwa bro, by poczeka na nastpn moliwo, by pokaza, na co go sta. Prawie ci dostaem drani. Dobrze ukry swj grymas, gdy Drizzt w aden sposb nie odpowiedzia, ani sowami, ani ruchami ciaa, ani niewzruszonymi rysami swej mahoniowej twarzy. Sejmitar uderzy w poprzek, brzczc dononie na wietrze, gdy Entreri ustawi swj blokujcy miecz na jego drodze. Nagy dwik ogarn Drizzta, przypomnia mu, e Vierna moe by niedaleko. Wyobrazi sobie swych przyjaci w powanych tarapatach, schwytanych lub martwych, poczu wyjtkowe wyrzuty za Wulfgara, ktrych nie mg wyjani. Skrzyowa spojrzenia z Entrerim, przypominajc sobie, e ten mczyzna by przyczyn tego wszystkiego, e ten wrg oszustwem zacign go do tych tuneli, oddzieli go od jego przyjaci. A teraz Drizzt nie mg ich broni. Sejmitar uderzy w poprzek, drugi ruszy w przeciwnym kierunku. Drizzt powtrzy to posunicie, a pniej jeszcze raz, i kady ruch, kade brzknicie metalu o metal, kierowao jego myli na stojce przed nim

zadanie, wzmacniao jego emocjonalne przygotowanie oraz instynkty wojownika. Kade uderzenie byo doskonale wycelowane, a kade parowanie idealnie przyjmowao na siebie atakujce ostrza, a mimo to ani Drizzt, ani Entreri, skupieni na spogldaniu sobie w oczy, nie obserwowali swoich doni. aden z nich nie mruga, nie, gdy podmuch wysokiego cicia postawi wosy na czubku gowy zabjcy, nie, gdy pchnicie mieczem Entreriego zostao sparowane na grubo wosa od oka Drizzta. Drizzt czu jak ronie jego pd, czu jak zadawanie i przyjmowanie ciosw staje si coraz szybsze, uderzenie i parowanie. Entreri, rwnie pochonity jak tropiciel, ciga si z nim. Ruchy ich cia zaczy dorwnywa rozmyciu doni i broni. Entreri pochyli bark i miecz wystrzeli do przodu. Drizzt wykona kompletny obrt, parujc za plecami, gdy usun si z zasigu. Tropiciela drczyy obrazy Bruenora i Catti-brie, schwytanych przez Viern. Wyobraa sobie Wulfgara, rannego lub umierajcego, z mieczem drowa w gardle. W jego mylach pojawi si barbarzyca na czubku stosu pogrzebowego, obraz, ktry z jakiego niezrozumiaego przez Drizzta powodu nie dawa si atwo odrzuci. Drizzt akceptowa te obrazy, kierowa pen uwag na ten mentalny szturm, pozwala, by obawy o jego przyjaci podsycay jego pasj. Istniaa rnica pomidzy nim a zabjc, przypomina sobie, przypomina tej czci siebie, ktra spieraa si z nim, by zachowa czysto umysu, a ruchy byy precyzyjne i przemylane. To wanie w ten sposb Entreri zawsze gra w t gr, zawsze cakowicie si kontrolujc, nigdy nie odczuwajc nic poza mylami o aktualnym przeciwniku. Z ust Drizzta wydosta si cichy warkot, a jego lawendowe oczy zalniy w wietle gwiazd. W jego umyle Catti-brie krzyczaa z blu. Natar na Entreriego w dzikim szale. Zabjca zamia si z niego, wymachujc zaciekle mieczem i sztyletem, by nie dopuci do siebie dwch sejmitarw. Poddaj si wciekoci szydzi. Odrzu sw dyscyplin. Entreri nie rozumia i wanie o to chodzio. Bysk wykona cicie, jak mona byo przewidzie, sparowane przez miecz Entreriego. Tym razem jednak nie miao by tak atwo dla zabjcy.

Drizzt wycofa si i znw ci, a pniej ponownie, raz za razem, dobrowolnie uderzajc swym ostrzem w nad stawi ona bro zabjcy. Jego drugie ostrze nataro z furi z drugiej strony, a sztylet Entreriego odbi je w bok. Gwatowno Drizzta, mona by powiedzie czyste szalestwo, utrzymywao zabjc bez przerwy w stanie gotowoci. Tuzin trafie, dwa tuziny, brzmiay niczym jeden krzyk brzczcej stali. Wyraz twarzy Entreriego zadawa kam jego miechowi. Nie spodziewa si tak szalonego ataku, nie spodziewa si, e Drizzt tak si omieli. Gdyby mg na jedn chwil uwolni ktre ze swoich ostrzy, Drizzt byby wystawiony na uderzenie. Jednak Entreri nie mg uwolni miecza ani sztyletu. Ognie pchay Drizzta do przodu, utrzymyway jego tempo niemoliwie szybkim, a koncentracj idealn. Do dziewiciu piekie z jego yciem, uzna, jego przyjaciele potrzebowali go, musia wic wygra. Ofensywna seria trwaa dalej. Regis zasoni uszy przed strasznym skowytem i zgrzytem ostrzy, jednak pomimo caego swego przeraenia halfling nie by w stanie oderwa wzroku od walczcych mistrzw. Jake wiele razy Regis spodziewa si, e ktry z nich lub obydwaj spadn w przepa! Jake wiele razy wydawao mu si, e pchnicie mieczem lub sejmitarem ugodzio w cel! W jaki jednak sposb wci walczyli, kady atak po prostu chybia, kada obrona blokowaa cios w ostatnim moliwym momencie. Bysk trafi w miecz. Nastpny atak Drizzta z drugiej strony nie zosta sparowany, lecz przeszed za daleko, gdy Entreri przesun stop i cofn si o krok. Rka ze sztyletem zabjcy wystrzelia w przd. Entreri wyda z siebie okrzyk zwycistwa, mylc, e si przelizgn. Bysk opad w poprzek z wysoka, szybciej ni Entreri si spodziewa, szybciej ni zabjca uwaa za moliwe, rozcinajc mu rami na chwil przed tym, zanim zdoa zbliy sztylet do odsonitego brzucha Drizzta. Sejmitar pody w ty, na odlew odtrcajc miecz. Entreri wyskoczy do przodu, by zbliy si, zdajc sobie spraw, e jest odkryty. Naga szara ocalia mu ycie, jednak cho Drizzt nie mg wygi czubka swego wolnego ostrza na tyle, by zada miertelne pchnicie, mg, i nie omieszka tego zrobi, uderzy rkojeci, trafiajc

Entreriego mocno w twarz i posyajc go chwiejnym krokiem w ty. Moczny elf natar, byskajc niestrudzenie ostrzami, spychajc Entreriego na krawd urwiska. Zabjca stara si skierowa na prawo, jednak jeden sejmitar odtrci na bok jego blokujcy miecz, podczas gdy manewrujc drugim, Drizzt utrzymywa si bezporednio przed nim. Zabjca zacz si przemieszcza w lewo, jednak przy wolniejsze reakcji zranionej rki wiedzia, e nie zdoa wyj na czas poza zasig drowa. Entreri utrzymywa wic pozycj, parujc zaciekle, starajc si wyj z kontratakiem, ktry zepchnie tego optanego przeciwnika do tyu. Oddech wydostawa si z Drizzta krtkimi sapniciami, dostosowujc si do szaleczego rytmu. Oczy mu byszczay bezlitonie, gdy przypomina sobie raz po raz, e jego przyjaciele umieraj a on nie moe ich chroni! Zbyt daleko zabrn w sza, ledwo dostrzega ruchy, gdy polecia na niego sztylet. W ostatniej chwili uchyli si w bok, a na skrze ponad jego koci policzkow pojawio si kilkucentymetrowe cicie. Co wicej, zakci si rytm Drizzta. Rce bolay go od wysiku, pd si wyczerpa. Powarkujc zabjca rzuci si do natarcia, pchajc mieczem, a nawet trafiajc lekko, gdy odpycha Drizzta i okra go. Do czasu a tropiciel odzyska w jaki sposb rwnowag, to palce jego stp, nie Entreriego, skierowane byy na zbocze, jego pity czuy swobodn pustk grskich wiatrw. Jestem lepszy! obwieci Entreri, a jego nastpny atak niemal udowodni prawdziwo tych sw. Sieczc i pchajc mieczem, wyprowadzi pit Drizzta poza krawd. Drizzt opad na jedno kolano, by zachowa rodek cikoci w przedzie. Czu wyranie wiatr, sysza jak Regis krzyczy jego imi. Entreri mg odskoczy i podnie sztylet, wyczu jednak zwycistwo, wyczu, e nigdy nie bdzie ju mia lepszej moliwoci, by zakoczy t gr. Jego miecz opad z furi w d. Wydawao si, e Drizzt zaama si pod jego ciarem. Wydawao si, e zelizguje si jeszcze dalej za krawd. Drizzt sign w gb siebie, sign do swej wrodzonej, wynikajcej z dziedzictwa magii... i stworzy ciemno. Drizzt rzuci si przewrotem w bok i podnis kilka krokw dalej wzdu krawdzi, za kul mroku, ktr stworzy obok Regisa.

Niewiarygodne, ale Entreri wci znajdowa si przed nim, napierajc na niego ostro. Znam twoje sztuczki, drowie oznajmi wyszkolony zabjca. Cz Drizzta DoUrdena chciaa si wtedy podda, po prostu pooy i pozwoli grom si pochon, jednak w moment saboci by krtki, Drizzt otrzsn si z niego, podsyci nim nieugitego ducha i poczu si w znuonych ramionach. Jednak wygodniay Entreri rwnie si podsyci. Drizzt zelizgn si nagle i musia zapa krawdzi, puszczajc chwyt na ostrzu. Bysk zjecha z urwiska, spadajc po kamieniach. Miecz Entreriego opad w d, zablokowany tylko przez drugi sejmitar. Zabjca zawy i odskoczy, wracajc zaraz z pchniciem. Drizzt nie mg go zatrzyma, Entreri wiedzia o tym, jego oczy stay si szerokie, gdy w kocu pojawia si chwila zwycistwa. Kt, pod ktrym drow trzyma bro, by nieprawidowy. Drizzt nie by w stanie opuci i obrci ostrza na czas. Nie mg go zatrzyma! Drizzt nie prbowa go zatrzyma. Niepostrzeenie zwin pod sob nog, szykujc si do przewrotu, i rzuci si w bok, gdy miecz zanurkowa w jego stron, ledwo chybiajc. Drizzt obrci swe lece ciao, jedn nog kopic Entreriego w kostk, drug za zahaczajc i uderzajc zabjc w tyln cz kolana. Dopiero wtedy Entreri uwiadomi sobie, e zelizgnicie drowa i stracony sejmitar byy podstpem. Dopiero wtedy Artemis Entreri uwiadomi sobie, e pokonaa go jego wasna dza zwycistwa. Pad do przodu z zamiarem pchnicia, kierujc si w stron krawdzi. Kady misie w jego ciele by napity. Wbi swj wski miecz w stop Drizzta i w jaki sposb zdoa chwyci woln doni przebity but drowa. Pd by zbyt wielki by Drizzt, wci lecy wzdu gadkiej krawdzi, mg ich obu utrzyma. Drow zosta pocignity za Entrerim, zelizgiwa si po kamieniach, a bl w stopie stopniowo zela, gdy bardziej dotkliwe stay si zadrapania i siniaki z otar o gazy. Drizzt trzyma mocno drugi sejmitar, zacisn rkoje i chwyci go jeszcze drug rk. Zatrzyma si nagle, a Entreri wisia pod nim, nad cofnitym fragmentem, ktry nie dawa zabjcy adnej szansy na znalezienie

uchwytu. Drizztowi wydawao si, e wszystkie jego wntrznoci zostan wydarte przez przebit stop. Zerkn w d i zobaczy, e jedna z rk Entreriego wymachuje szaleczo, druga za trzyma si z desperacj rkojeci miecza, makabrycznej i niepewnej nici czcej go z yciem. Drizzt jkn i skrzywi si, niemal mdlejc z blu, gdy ostrze zelizgno si kilkanacie centymetrw. Nie! usysza zaprzeczenie Entreriego i zabjca sta si zupenie nieruchomy, najwidoczniej zrozumia, co go czeka. Drizzt spojrza na niego, wiszcego w powietrzu, wci dobre szedziesit metrw od ziemi. To nie jest droga do ogoszenia zwycistwa! w przypywie desperacji zawoa do niego Entreri. To niezgodne z zasadami pojedynku i pozbawia ci szacunku. Drizzt przypomnia sobie o Catti-brie i znw odczu to dziwne przeczucie, e straci Wulfgara. Nie wygrae! krzykn Entreri. Drizzt pozwoli, by przemwiy za niego jego lawendowe oczy. Opar solidnie rce, zacisn zby i przekrci stop, czujc jak kady przenikliwie bolesny centymetr miecza przelizguje si przez ni. Entrari prbowa si wspi i szamota, i niemal chwyci Drizzta woln rk, kiedy ostrze uwolnio si. Zabjca potoczy si w mrok nocy, a jego krzyk pochono zawodzenie grskiego wiatru.

ROZDZIA 21 WIATR W GRSKIEJ DOLINIE Drizzt powoli podcign si i zdoa dotkn doni rozerwanego buta, gdzie w jaki sposb zatka upyw krwi. Rana bya przynajmniej czysta i po kilku prbach Drizzt zauway, e wci moe uywa tej stopy, e cho z blem, ale utrzyma jego ciar. Regis? zawoa w gr klifu. Przez krawd wyjrza ciemny ksztat gowy halflinga. Drizzt? odkrzykn z wahaniem Regis. Ja... ja mylaem... Wszystko w porzdku zapewni go drow. Nie ma ju Entreriego. Z tej odlegoci Drizzt nie mg dostrzec anielskich rysw Regisa, potrafi sobie jednak wyobrazi rado, jak ta wiadomo sprawia jego udrczonemu przyjacielowi. Entreri ciga Regisa od wielu lat, schwyta go dwukrotnie, i aden z tych razw nie by dla halflinga przyjemnym dowiadczeniem. Regis ba si Artemisa Entreri bardziej ni czegokolwiek na wiecie, i wygldao na to, e teraz halfling mg wreszcie pozby si tych obaw. Widz Bysk! halfling zawoa z ekscytacj. Ponad krawdzi pojawi si zarys jego rki, wycignitej w d. Lni na dole, na prawo od ciebie. Drizzt spojrza w tamt stron, nie widzia jednak dna przepaci, bowiem tu pod nim skaa si nachylaa. Przesun si ostronie w bok, i, jak twierdzi Regis, w jego polu widzenia pojawi si magiczny sejmitar, ktrego niebieskie lnienie kontrastowao z ciemnymi kamieniami dna doliny. Drizzt z rozwag zastanawia si przez par chwil nad tym widokiem. Dlaczego sejmitar, bdc poza jego doni, tak byszcza? Zawsze uwaa ogie ostrza za odbicie samego siebie, za magiczn reakcj empatyczn na pomienie w jego wntrzu. Skrzywi si na myl, e by moe Artemis Entreri zabra ostrze. Drizzt wyobrazi sobie szczerzcego si do niego zabjc, trzymajcego Bysk jako ironiczn przynt. Drizzt odrzuci natychmiast t mroczn wizj. Widzia upadek Entreriego z cofnitego zbocza, na ktrym nie byo czego si zapa. Im dalej opada, tym bardziej oddalaa si od niego ciana. Najlepszym na

co mg liczy zabjca, by lizg po dziesicio lub pitnastometrowym upadku. Nawet jeli nie by martwy, z pewnoci nie sta na dnie doliny. C wic mia zrobi Drizzt? Pomyla, e powinien natychmiast wrci do Regisa i kontynuowa poszukiwania, by pozna los swych przyjaci. Mg z atwoci wrci tutaj z Doliny Stranika, gdy ju skocz si kopoty, i mia ogromn szans na to, e aden goblin czy grski troll nie znajd broni. Rozwaywszy jednak jeszcze raz moliwo kolejnej walki z podwadnymi Vierny, Drizzt zda sobie spraw, e lepiej czuby si z Byskiem w doni. Znw spojrza w d i sejmitar zawoa do niego poczu to w swoim umyle i nie mg by pewien, czy to sobie wyobrazi, czy te Bysk posiada jakie waciwoci, ktrych Drizzt jeszcze nie rozumia. Rwnie co innego woao do Drizzta, jeli nie przed nikim innym, to musia to przyzna przed samym sob. Jego ciekawo co do losu zabjcy nie zostanie tak atwo zaspokojona. Drizzt spaby spokojniej, gdyby znalaz u podstawy grskiego zbocza poamane ciao zabjcy. Id po ostrze! wrzasn drow do Regisa. Nie zajmie mi to dugo. Krzycz w razie jakich kopotw. Usysza z gry lekkie skamlanie, lecz Regis jedynie krzykn Pospiesz si! i nie spiera si z jego decyzj. Drizzt schowa do pochwy pozostay mu sejmitar i ostronie dobiera drog wok cofnitego fragmentu, chwytajc solidne uchwyty i starajc si jak najbardziej zdj ciar z rannej stopy. Po ponad pitnastu metrach dotar do ostro nachylonego, lecz nie pionowego obszaru lunych kamieni. Nie byo tam uchwytw, lecz Drizzt ich nie potrzebowa. Pooy si pasko na cianie i powoli zjecha w d. Kcikiem oka zauway niebezpieczestwo. Miao nietoperze skrzyda, byo wielkoci czowieka i leciao ostrymi zakosami na wietrze grskiej doliny. Drizzt opar si mocniej, gdy ksztat skrci, ujrza wtedy niebieskozielony blask znajomego miecza. Entreri! Zabjca zarechota radonie przemykajc obok i trafiajc drowa lekko w rami. Paszcz Entreriego przeksztaci si, sta si nietoperzymi skrzydami! Drizzt zna teraz prawdziwy powd, dla ktrego diabelski zabjca

postanowi walczy na pce skalnej. Zabjca wykonywa drugi przelot, bliej, uderzy drowa pazem miecza i kopn go w plecy. Drizzt przetoczy si i zacz niebezpiecznie zelizgiwa, lune kamienie pod nim poruszay si. Wycign sejmitar i w jaki sposb sparowa uderzenie przy nastpnym przelocie. Masz taki paszcz jak ja! drani Entreri, zawracajc ostro jaki kawaek dalej i wydajc si wisie w powietrzu. Biedny, may drow, nie ma sieci, ktra mogaby go zapa. Rozleg si kolejny radosny rechot i zabjca obniy lot, wci zachowujc bezpieczny dystans, wiedzc, e do niego naley przewaga i nie moe pozwoli, by znw pokonaa go popdliwo. Miecz, nioscy za sob pd szybkiego lotu zabjcy, uderzy mocno w sejmitar Drizzta i cho tropiciel zdoa utrzyma wskie ostrze z dala od swego ciaa, Entreri z pewnoci wygra starcie. Drizzt znw si zelizgiwa. Odwrci si, by by skierowany do skay, stara si jej uchwyci, wsun pod siebie jedn rk i rozcapierzy palce, wykorzystujc swj ciar, by wbi je wystarczajco gboko w luny wir, aby spowolni upadek. Drizzt wydawa si bezradny w tej strasznej chwili, rwnie go pochaniao utrzymywanie niebezpiecznej pozycji, jak parowanie uderze zabjcy. Kilka nastpnych przelotw pole go najprawdopodobniej w objcia mierci. Nawet nie jeste w stanie pozna moich licznych sztuczek! krzykn zwycisko zabjca, pikujc w stron swej zdobyczy. Drizzt przetoczy si, by odwrci w stron Entreriego. Wolna rka tropiciela podniosa si w gr i wyprostowaa, trzymajc co, czego Entreri si nie spodziewa. A ty nie moesz pozna moich! rzuci Drizzt. Dokona rozeznania w nagle zawiych manewrach zabjcy i strzeli z kuszy, ktr zabra drowowi zabitemu pod szybem. Entreri uderzy si rk w bok szyi, wyrywajc bet zaraz po tym, jak go udli. Nie! zawy, czujc pieczenie trucizny. Bd przeklty! Bd przeklty, Drizzcie DoUrden! Zniy lot w stron ciany, wiedzc, e latanie podczas snu byoby mniej ni rozsdne, jednak podstpny rodek zacz ju kry gwnymi

arteriami, zamazujc mu wzrok. Odbi si od ciany siedem metrw na prawo od Drizzta, wiato miecza zgaso natychmiast, gdy wypad mu z rki. Drizzt usysza jk, a nastpnie kolejne przeklestwo, tym razem przerwane przez donone ziewnicie. Nietoperze skrzyda paszcza wci biy, utrzymujc zabjc w powietrzu. Nie mg jednak skupi znuonego umysu na zmianie kierunku, dryfowa wic na grskim wietrze, ponownie uderzajc w cian, a pniej trzeci raz. Drizzt usysza trzask koci. Lewa rka Entreriego wisiaa pod jego poziom sylwetk. Nogi rwnie opady, trucizna wyssaa z nich si. Bd przeklty powtrzy niepewnie, wyranie tracc przytomno. Paszcz zapa wtedy najwyraniej podmuch powietrza, bowiem Entreri polecia w gb doliny i zosta pochonity przez mrok niczym przez mier. Zejcie z tego miejsca nie byo zbyt trudne czy niebezpieczne dla zwinnego drowa. Pokonanie zbocza stao si odpoczynkiem, paroma chwilami, podczas ktrych mg sobie pozwoli na zmniejszenie czujnoci i zastanowi si nad potwornoci tego, co wanie si stao. Jego walka z Entrerim, cignca si od tak dugiego czasu, bya brutalniejsza i gwatowniejsza ni wszystko, co Drizzt zna do tej pory. Zabjca by jego przeciwiestwem, mrocznym odbiciem duszy Drizzta, uosabia sob najwiksze obawy, jakie drow kiedykolwiek ywi wzgldem swej przyszoci. Teraz si skoczya. Drizzt roztrzaska lustro. Czy naprawd czego dowid? zastanawia si. By moe nie, jednak przynajmniej pozbawi wiat niebezpiecznego i zego czowieka. Z atwoci odnalaz Bysk. Sejmitar zalni jasno, gdy go podnis, po czym jego wewntrzne wiato zamaro, by ukaza odbicia gwiazd na srebrnej powierzchni. Drizzt ucieszy si z tego widoku i z czci wsun sejmitar z powrotem do pochwy. Zastanawia si, czy nie poszuka miecza zgubionego przez Entreriego, jednak przypomnia sobie, e nie moe marnowa czasu, e Regis, i najprawdopodobniej take pozostali przyjaciele, potrzebuj go. Po kilku minutach by ju z powrotem przy halflingu, przycigajc Regisa do swego boku i kierujc si do wejcia do tunelu.

Entreri? spyta z wahaniem halfling, jakby nie by w stanie dopuci do siebie, e zabjcy ju naprawd nie ma. Ulecia z grskim wiatrem odpar pewnie, lecz bez ladu wyszoci Drizzt. Ulecia z wiatrem. *** Drizzt nie mg wiedzie, jak dokadna okae si jego zagadkowa odpowied. Oszoomiony i szybko traccy przytomno Artemis Entreri dryfowa na prdach wznoszcych szerokiej doliny. Jego umys nie mg si skupi, nie mg wysa telepatycznych rozkazw do oywionego paszcza, a bez jego kontroli magiczne skrzyda wci biy. Poczu, e podmuch powietrza zwiksza si wraz z jego prdkoci. Mkn wraz z nim, ledwo wiadom tego, e leci. Entreri potrzsn gwatownie gow, starajc si wyrwa z uporczywego uchwytu trucizny usypiajcej. Gdzie w zakamarku umysu wiedzia, e musi si w peni obudzi, musi odzyska kontrol i zwolni lot. Jednak podmuch powietrza tak przyjemnie owiewa jego policzki. Odgosy wiatru w uszach daway mu poczucie wolnoci, wyzwolenia si z ludzkich wizw. Zamruga oczyma i ujrza jedynie bezgwiezdn, zowrbn czer. Nie mg sobie uwiadomi, e jest to koniec doliny, zbocze gry. Powiew wiatru skoni go, by pogry si we nie. Uderzy w cian gow. W jego gowie i ciele wybuchy ogniste eksplozje. Powietrze opucio jego puca w jednym wielkim wydechu. Nie by wiadom tego, e sia uderzenia rozdara jego magiczny paszcz, zamaa naoone na skrzyda zaklcie. Nie by wiadom tego, e wiatr w jego uszach by teraz odgosem spadania ani e znajduje si szedziesit metrw nad ziemi.

ROZDZIA 22 SZARA CIKIEJ BRYGADY Pochd prowadzio dwunastu opancerzonych krasnoludw, ich nachodzce na siebie tarcze przedstawiay sob solidn metalow cian dla wrogich broni. Tarcze miay specjalne zawiasy, pozwalajce krasnoludom z brzegw wej za przedni szereg, gdy korytarz si zwa. W nastpnych szeregach znajdowa si genera Dagna i jego elitarny oddzia kawalerii, kady onierz uzbrojony by w cik kusz, zaadowan specjalnymi betami z czubkami ze srebrno-biaego metalu. Kilku osobnikw nioscych pochodnie, z ktrych kady trzyma przed sob dwa ponce polana, by mogli mie do nich atwy dostp jedcy, maszerowao pomidzy wierzchowcami dwudziestu onierzy Dagny. Pozostaa cz krasnoludzkiej armii sza z tyu, z ponurymi grymasami, rnicymi si od tych min, jakie mieli na twarzach, gdy podali t sam drog, by walczy z goblinami. Krasnoludy nie miay si, gdy w gr wchodziy mroczne elfy, a poza tym, wedug wszelkich znakw, ich krl by w powanych kopotach. Dotarli do bocznego korytarza, znw czystego, bowiem czary ciemnoci ju dawno si rozproszyy. Przed nimi leay koci ettina, w jaki sposb nie naruszone podczas harmidru poprzedniego spotkania. Kapani wyszepta Dagna i to ciche wezwanie zostao powtrzone w szeregach krasnoludw. Gdzie w najbliszych rzdach za elit Dagny p tuzina krasnoludzkich kapanw, ubranych w swoje kowalskie fartuchy i trzymajcych w podniesionych piciach mithrilowe wite symbole w ksztacie motw bojowych, zauwayo swoje cele dwa z boku, dwa z przodu i dwa w grze. C powiedzia Dagna do krasnoludw z tarczami w przednim szeregu. Dajcie im co, w co warto strzela. ciana tarcz rozstpia si, dwunastu krasnoludw rozcigno si wzdu szerokiego rozwidlenia. Nic si nie stao. Cholera rzek nadsany Dagna po paru pozbawionych wydarze chwilach, zdajc sobie spraw, e mroczne elfy wycofay si do kolejnej puapki. Po minucie przywrcono szyk bitewny i wojsko ruszyo dalej

z wiksz prdkoci, zaledwie maa grupa udaa si w boczny korytarz, by upewni si, e przeciwnicy nie pojawi si na tyach. Pomidzy szeregami przebiegy mrukliwe gwizdnicia, chtne do walki krasnoludy denerwoway si opnieniem. Jaki czas pniej warknicie jednego z ogarw, trzymanego na smyczy w rodkowych szeregach, rozlego si jako jedyne ostrzeenie. W grze brzkny kusze. Wikszo betw odbia si nieszkodliwie od zczonych tarcz, jednak niektre, lecce z wikszej wysokoci, ugodziy krasnoludy w drugim i trzecim szeregu. Pad jeden z nioscych pochodnie, a jego poncy adunek spowodowa may zamt u wierzchowcw dwch najbliszych jedcw. Krasnoludy i ich wierzchowce byy jednak dobrze wytrenowane i sytuacja nie przerodzia si w chaos. Klerycy rozpoczli swoje zapiewy, recytujc odpowiednie magiczne sowa. Dagna i jego jedcy przyoyli czubki swych osadzonych na kuszach betw do poncych pochodni. Przedni szereg policzy wsplnie do dziesiciu, po czym przewrci si na plecy, trzymajc nad sob tarcze. Ruszya kawaleria, opancerzone dziki chrzkny, a pokryte magnezj pociski zapony intensywnym biaym wiatem. Szarujca kawaleria przedostaa si szybko poza zasig pochodni, jednak w korytarzu przed nimi rozbysy kapaskie czary, magiczne wiata rozproszyy ciemno. Dagna oraz wszyscy pozostali czonkowie jego oddziau zakrzyknli radonie, widzc, jak tym razem mroczne elfy uwijaj si pospiesznie, najwidoczniej zaskoczone nag zaciekoci i szybkoci ataku krasnoludw. Drowy byy przekonane, e mog przegoni krtkonogie krasnoludy, i tak byo w istocie, jednak nie mogy przegoni krzepkich, zaopatrzonych w ky wierzchowcw. Dagna zauway, e jeden z mrocznych elfw odwraca si i wyciga rk, jakby do rzutu, a obeznany ze wiatem i mdry genera zrozumia, e chce on wykorzysta sw zdolno do czynienia ciemnoci, starajc si przeciwstawi piekcym magicznym wiatom. Kiedy bet z magnezj zapali si wewntrz brzucha drowa, jego obiekt zainteresowania, jak mona byo przewidzie, zmieni si. Piaskowiec! krzykn jedziec przy Dagnie, uywajc

krasnoludzkiego przeklestwa. Genera zobaczy, e jego towarzysz pochyla si do tyu, kierujc bro w gr. Poruszy si gwatownie najwyraniej trafiony przez jaki pocisk lecz zdoa wystrzeli z wasnej kuszy, zanim stoczy si z sioda, obijajc o kamienie. Poncy beli spudowa, jednak i tak oznacza zgub dla unoszcego si drowa, naprowadzi bowiem innych krasnoludzkich onierzy, piechot, nacierajcych z tyu. Strop! krzykn jaki krasnolud i dwa tuziny kusznikw przyklkno, podnoszc wzrok w gr. onierze dostrzegli ruch pomidzy kilkoma stalaktytami i wystrzelili praktycznie jednoczenie. Kiedy przeadowywali, przemkno obok nich wicej krasnoludw, a ogary wydaway z siebie wzbudzajce niepokj ujadanie. Oddzia Dagny naciera w gorcym pocigu, niewiele przejmujc si tym, e wyszed poza owietlony obszar. Tunele byy do paskie, a uciekajce drowy niedaleko. Jeden z kapanw zatrzyma si, by pomc klczcym kusznikom. Pokazali mu oglny kierunek, w ktry mieli wycelowane bety, a on umieci tam czar wiata. Martwy drow, ktrego tors rozerway dwie dziesitki cikich pociskw, wisia nieruchomo w powietrzu. Jakby ujawniajce go wiato byo znakiem, jego czar lewitacji rozproszy si i drow spad z siedmiu metrw na podog. Krasnoludy nawet na niego nie spojrzay. wiato na suficie ujawnio dwch ukrytych towarzyszy drowa. Te nowe mroczne elfy staray si szybko skontrowa czar swymi wrodzonymi mocami ciemnoci, jednak wyszkoleni kusznicy wzili ich na cel i nie potrzebowali ju ich widzie. Jki i wrzaski blu towarzyszyy szalonym eksplozjom, gdy salwa betw odbia si od licznych stalaktytw. Dwa drowy spady, jeden wi si na pododze, nie cakiem martwy. Obskoczyy go zacieke krasnoludy, paujc tpymi kocami swych cikich broni. *** Jeden tunel sta si kilkoma, gdy jedcy dotarli do regionu wijcych si bocznych korytarzy. Dagna z atwoci ustala cel, pomimo

komplikujcego si labiryntu oraz mroku. Niewielka ilo wiata pomagaa wrcz Dagnie, bowiem drow, ktrego ciga, zosta trafiony w rami, i ponca biel magnezja suya za boj nacierajcemu krasnoludowi. Z kadym susem zmniejsza dystans. Zobaczy jak drow odwraca si w jego stron, a jego rami zalnio czerwieni, gdy pokaza je od przodu. Dagna upuci kusz i wycign ciki buzdygan, kierujc dzika tak, by przejecha tu obok zranionego boku drowa. Drow, chwyciwszy przynt, obrci si ukonie, wycigajc przed siebie jedyn sprawn bro. W ostatniej chwili Dagna opuci gow i skrci wierzchowcem, a oczy drowa rozszerzyy si, gdy uwiadomi sobie nowy kierunek szalonego krasnoluda. Prbowa odskoczy na bok, otrzyma jednak solidne trafienie, ky ugodziy go tu nad kolanem, a elazny hem Dagny uderzy go w brzuch. Przelecia chyba z pi metrw i pewnie dotarby dalej, gdyby nie zatrzymaa go gwatownie ciana tunelu. Zbity w poaman stert u podstawy ciany, ledwo przytomny, drow zobaczy, jak Dagna zatrzymuje przed nim swojego wierzchowca i ujrza, jak buzdygan krasnoluda unosi si w gr. Eksplozja w jego gowie zajaniaa rwnie jaskrawo jak magnezja w jego ramieniu, a pniej bya ju tylko ciemno. *** Posokowce prowadziy spor grup krasnoludzkiej armii na lewo od gwnej komnaty, w region splecionych ze sob, bardziej naturalnych grot. onierze pomaszerowali prosto, z kapanami w swoich szeregach, za pozostae krasnoludy, uzbrojone nie w bro, lecz w narzdzia, przystpiy do pracy za nimi oraz w korytarzach z boku. Dotarli do poczwrnego rozwidlenia, a posokowce rozcigay swoje smycze w prawo i w lewo. Podstpne krasnoludy pocigny jednak psy prosto i, jak mona byo przewidzie, ponad tuzin mrocznych elfw wlizgno si za nimi do rodkowego tunelu, strzelajc swymi paskudnymi pociskami. Armia obrcia si, klerycy wezwali swoje czary, by owietli teren, za drowy, wobec przewagi liczebnej cztery do jednego, roztropnie

odwrciy si i ucieky. Nie miay powodu obawia si, e ich droga jest zablokowana, nie, gdy przed nimi byo tak wiele tuneli. Miay do dobre pojcie o liczbie krasnoludw i byy pewne, e zablokowana bdzie zaledwie poowa moliwoci. Wybray pierwsz ciek, jednak zrozumiay sw pomyk, wbiegy bowiem na wieo skonstruowane elazne drzwi, zamknite sztab z drugiej strony. Mroczne elfy mogy widzie wok krawdzi wrt krasnoludy nie miay czasu, by je dopasowa idealnie do nierwnego tunelu nie mogy si jednak przelizgn. Nastpny korytarz wydawa si bardziej obiecujcy i zgodnie z nadziejami uciekajcych droww musia si takim okaza, bowiem krasnoludy, z ujadajcymi dziko psami, znw nastpoway im na pity. Okrywszy zakrt mroczne elfy odkryy drugie drzwi i usyszay za nimi moty pracujcych krasnoludw, koczcych swe dzieo. Zdesperowane mroczne elfy rzuciy po drugiej stronie wrt czary ciemnoci, spowalniajc ich prac. Znalazy wzdu krawdzi najszersze szpary i strzelay na lepo w robotnikw, powikszajc zamieszanie. Jeden z droww przedosta do i zlokalizowa zamykajc sztab. Za pno. Psy okryy zakrt, za nimi za biegy krasnoludy. Ciemno zapada nad terenem bitwy. Krasnoludzcy kapani, ktrych moce byy niemal na wyczerpaniu, skontrowali j, jednak wtedy kolejny drow znw zaczerni okolic. miae krasnoludy walczyy na lepo, dorwnujc umiejtnociom droww za pomoc furii. Jeden z krasnoludw poczu gorco, gdy niewidoczny przeciwnik wbi mu miecz pomidzy ebra, przebijajc mu puco. Krasnolud wiedzia, e rana okae si miertelna, czu jak krew wypenia mu puca i krztusi go. Mg si wycofa, w nadziei e wypadnie z zaciemnionego obszaru blisko kapana z czarami leczcymi, ktry bdzie mg zaj si ran. W tej krytycznej chwili krasnolud wiedzia jednak, e przeciwnik jest wystawiony na cios, wiedzia, e gdyby si wycofa, jeden z jego towarzyszy mgby jako nastpny poczu okrutny miecz drowa. Pochyli si do przodu, nabijajc si mocniej na miecz, i uderzy swym motem bojowym, trafiajc raz, a pniej nastpny, w przeciwnika. Przewrci si na martwego drowa i zgin z ponurym umiechem satysfakcji na brodatej twarzy. Dwa krasnoludy, wbijajce si gboko rami przy ramieniu, poczuy

przed sob zamierzony cel, odwrciy si jednak zbyt pno, by unikn zderzenia z elaznymi drzwiami. Bdc zdezorientowanymi, lecz wci wyczuwajc z boku ruch, kady z nich zamachn si mocno swoim motem i kady trafi w drugiego. Przewrcili si w nieadzie i poczuli podmuch powietrza, gdy mroczny elf wrci ponad nimi tym razem na kocu krasnoludzkiej wczni i uderzy potnie w drzwi. Drow pad ranny na dwch krasnoludw, w nich za pozostao jeszcze wystarczajco duo refleksu i siy, by zapa za podarek. Kopali i gryli, uderzali rkojeciami broni lub okrytymi rkawicami domi. W przecigu zaledwie kilku sekund rozdarli nieszczsnego mrocznego elfa na strzpy. Ponad dwie dziesitki krasnoludw zginy w kocu z rk droww w tym wskim korytarzu, lecz pado rwnie pitnastu mrocznych elfw, poowa si, ktre miay blokowa drog do nowych sekcji. *** Garstka droww trzymaa si wystarczajco dugo przed swymi jadcymi na dzikach przeladowcami, by dotrze do dalekiej komnaty, tego samego pomieszczenia, w ktrym Drizzt i Entreri walczyli ku uciesze Vierny i jej sug. Roztrzaskane drzwi oraz kilku martwych towarzyszy powiedziao onierzom, e grupa Vierny zostaa potnie uszkodzona, lecz mimo to wierzyli, e zbawienie jest w zasigu rki, kiedy pierwszy z nich skoczy do szybu skoczy i przyklei si do blokujcej drog pajczyny. Uwiziony drow szarpa si bezradnie, majc obydwie rce cakowicie przyklejone. Jego towarzysze, nawet nie mylc o pomocy swemu zgubionemu koledze, spojrzeli na drugie drzwi, tam szukajc ratunku. Dziki chrzkny, a tuzin krasnoludzkich jedcw zakrzykn radonie, przejedajc na swych wierzchowcach przez roztrzaskane drzwi. Genera Dagna dotar do komnaty zaledwie pi minut pniej i ujrza piciu elfw, dwch krasnoludw oraz trzy dziki, lecych martwych na pododze. Zadowolony, e w pobliu nie ma adnych innych przeciwnikw, genera nakaza inspekcj znacznego obszaru. al ugodzi ich serca, gdy

znaleli zmiadone ciao Cobblea pod przyzwan elazn cian, by on jednak wymieszany z pewn doz nadziei, e Bruenor i pozostali ugodzili tu mocno przeciwnika i najwyraniej, za wyjtkiem biednego Cobblea, przeyli. Gdzie jeste, Bruenorze? genera zada pytanie w pusty korytarz. Gdzie jeste? *** Determinacja oraz niezgoda na porak byy ich jedyn si, gdy Catti-brie oraz Bruenor, znueni, ranni i zwieszeni na sobie dla wsparcia, przedzierali si krtymi tunelami, idc coraz gbiej w naturalne korytarze. Bruenor trzyma w wolnej doni pochodni, a Catti-brie miaa uk w gotowoci. adne z nich nie wierzyo, e mieliby jakiekolwiek szans, gdyby napotkali mroczne elfy, w sercach jednak adne z nich nie sdzio, by mogli przegra. Gdzie ten cholerny kot? zapyta Bruenor. I dzikus. Catti-brie potrzsna gow, nie majc odpowiedzi. Kto wiedzia, gdzie mg uda si Pwent? Uciek z jaskini w typowym lepym szale i do tej chwili mg ju przebiec ca drog do Wwozu Garumna. Guenhwyvar bya jednak inn histori. Catti-brie wsuna do do sakiewki, a jej czue palce pogadziy zawie ksztaty figurki. Wyczua, e pantery nie ma ju w okolicy, i zawierzya temu odczuciu, bowiem gdyby pantera nie opucia planu materialnego, do tej pory ju by si z nimi skontaktowaa. Catti-brie zatrzymaa si, a Bruenor po kilku krokach odwrci si zaciekawiony i uczyni podobnie. Moda kobieta, klczc na jednym kolanie, trzymaa oburcz figurk, ogldajc j uwanie, jej uk lea obok na pododze. Odesza? spyta Bruenor. Catti-brie wzruszya ramionami i pooya statuetk na pododze, po czym cicho zawoaa Guenhwyvar. Przez dug chwil nic si nie dziao, jednak gdy Catti-brie zamierzaa podnie przedmiot, zacza si zbiera i przyjmowa ksztat znajoma szara mga. Guenhwyvar wygldaa naprawd wyndzniae! Pantera miaa zapadnite minie, poruszaa si wolno z wyczerpania, a pokryta

czarn sierci skra bya rozdarta na jednym barku, odsaniajc lece pod spodem cigna. Och, wracaj! krzykna Catti-brie, przeraona jej widokiem. Podniosa figurk i machna ni, by odesa panter. Guenhwyyar poruszya si szybciej, ni Catti-brie lub krasnolud uznaliby za moliwe, zwaywszy na jej aosny stan. Uderzya ap Cattibrie, wytrcajc figurk na podog. Pantera pooya po sobie uszy i wydaa z siebie gniewny pomruk. Pozwl kotu zosta powiedzia Bruenor. Catti-brie skierowaa na krasnoluda niedowierzajce spojrzenie. Nie wyglda gorzej od nas wyjani Bruenor. Podszed i pooy delikatnie do na gowie pantery, zmniejszajc napicie. Guenhwyyar podniosa z powrotem uszy i przestaa warcze. I jest nie mniej zdeterminowana. Bruenor spojrza znw na Catti-brie, po czym na rozcigajcy si dalej korytarz. A wic jest nas troje, pobitych i prawie padajcych z ng, ale najpierw musimy zapdzi tych mierdzcych droww na d! powiedzia krasnolud. Drizzt czu, e si zblia i wycign swe drugie ostrze, Bysk, koncentrujc si mocno, by powstrzymywa bkitne wiato sejmitara przed rozjanianiem si. Ku jego zadowoleniu, sejmitar idealnie odpowiada. Drizzt by ledwo wiadom, e halfling wci trzyma si jego boku. Zamiast tego, jego czue zmysy wycelowane byy we wszystkich kierunkach, szukajc jakiej wskazwki, e w pobliu jest wrg. Przeszed przez niskie wejcie do nie wyrniajcej si niczym szczeglnym komnaty, zaledwie szerszego odcinka korytarza z dwoma innymi wyjciami, jednym z boku i na tym samym poziomie, oraz jednym dokadnie naprzeciwko, wznoszcym si. Drizzt nagle pchn Regisa na ziemi i rzuci si plecami na cian, celujc broni i oczyma na boki. To nie drow jednak przeszed przez niskie wejcie, lecz krasnolud, chyba najdziwniej wygldajce stworzenie, jakie kiedykolwiek widzia ktry z towarzyszy. Pwent znajdowa si o zaledwie trzy susy od mrocznego elfa, a jego donony ryk wskazywa na to, e jest pewny, i uzyska przewag zaskoczenia. Pochyli gow, wycelowa swj kolczasty hem w brzuch Drizzta i usysza, jak ten may na pododze piszczy ostrzegawczo.

Drizzt wyrzuci donie nad gow, wyczuwajc silnymi, czuymi palcami szczeliny w cianie. Wci trzyma obydwa ostrza i nie byo si za bardzo czego zapa, jednak zwinny drow nie potrzebowa wiele. Kiedy pewny siebie szaojownik wpada na niego na lepo, Drizzt podnis nogi, przenoszc je nad szpikulcem. Pwent uderzy gow o cian, a jego szpikulec wyobi metrow bruzd w skale. Drizzt opuci nogi, po jednej z kadej strony gowy szaojownika, a nastpnie opady w d sejmitary drowa, uderzajc silnie rkojeciami w odsonity kark Pwenta. Szpikulec krasnoluda, wygity dziwacznie w bok, zazgrzyta, gdy szaojownik opada pasko na kamienie, jczc gono. Drizzt odskoczy, pozwalajc, by dny walki sejmitar rozbysn, zalewajc okolic niebieskim lnieniem. Krasnolud skomentowa zaskoczony Regis. Pwent jkn i przetoczy si. Drizzt zauway na acuchu na jego szyi amulet, na ktrym wyryty by spieniony kufel, herb klanu Battlehammer. Pwent potrzsn gow i zerwa si gwatownie na nogi. Wygrae t rund! rykn ruszajc w stron Drizzta. Nie jestemy wrogami stara si wyjani drow tropiciel. Regis znw krzykn, gdy Pwent si zbliy, wyrzucajc przed siebie podwjny cios kolczastymi rkawicami. Drizzt z atwoci unikn krtkich uderze i dostrzeg liczne ostre krawdzie na zbroi jego przeciwnika. Pwent znw zaatakowa, podchodzc za ciosem, by da mu pewien zasig. Drizzt wiedzia, e to podstp, nie majcy szans na trafienie. Dowiadczony drow zrozumia ju taktyk walki Pwenta i wiedzia, e ten faszywy cios mia za zadanie jedynie ustawi krasnoluda w odpowiedniej pozycji, eby mg si rzuci na Drizzta. Bysn sejmitar, by przyj na siebie uderzenie. Drizzt zaskoczy krasnoluda, obracajc drugie ostrze nad gow i podchodzc bliej (wykonujc dokadnie przeciwny manewr ni spodziewa si po nim Pwent), a nastpnie posyajc sw znajdujc si wysoko bro szerokim i lekko opadajcym ukiem, gdy przesun si w bok, prowadzc ostrze do trafienia w tyln cz kolana krasnoluda. Pwent momentalnie zapomnia o swoim skoku i instynktownie zgi

naraon nog przed atakiem. Drizzt naciska, przykadajc do kolana krasnoluda zaledwie tyle siy, by poruszao si dalej. Pwent wylecia w powietrze i wyldowa mocno na pododze, lec pasko na plecach. Przesta! Regis wrzasn do upartego, lecego krasnoluda, ktry znw prbowa si podnie. Przesta. Nie jestemy twoimi wrogami. On mwi prawd doda Drizzt. Pwent, podnisszy si na jedno kolano, znieruchomia i przenis zaciekawiony wzrok z Regisa na Drizzta. Przyszlimy tu, by dorwa halflinga powiedzia do Drizzta, wyranie zakopotany. Dorwa go i obedrze ywcem ze skry, a ty mi mwisz, ebym mu zaufa? Innego halflinga stwierdzi Drizzt, wsuwajc ostrza do pochew. Na twarzy krasnoluda pojawi si nieumylny umiech, gdy rozway przewag, jak najwyraniej da mu wanie przeciwnik. Nie jestemy twoimi wrogami rzek pewnym gosem Drizzt, a jego lawendowe oczy bysny niebezpiecznie. Ale nie mam czasu, by bawi si w twoje gupie gierki. Pwent wyskoczy do przodu, napinajc minie, gotw rozerwa drowa na strzpy. Oczy drowa znw bysny, a Pwent uspokoi si, rozumiejc, e przeciwnik wanie odczyta jego myli. Chod dalej, jeli chcesz ostrzeg Drizzt. Wiedz jednak, e kiedy nastpnym razem si przewrcisz, ju nigdy nie wstaniesz. Thibbledorf Pwent, ktrym rzadko co wstrzsao, rozway ponur obietnic oraz swobodn postaw jego przeciwnika i przypomnia sobie, co Catti-brie mwia mu o tym drowie, jeli to rzeczywicie by legendarny Drizzt DoUrden. Sdz, e jestemy przyjacimi przyzna pozbawiony odwagi krasnolud i wsta powoli.

ROZDZIA 23 UOSOBIENIE WOJOWNIKA Dziki wracajcemu po swoich ladach i wskazujcemu drog Pwentowi Drizzt by pewien, e wkrtce pozna los swych przyjaci i znw stanie przed swoj z siostr. Szaojownik nie mg powiedzie mu wiele o Bruenorze i pozostaych, jedynie to, e kiedy si od nich oddziela, byli mocno atakowani. Wieci te spowodoway, e Drizzt przyspieszy. Na skraju jego wiadomoci unosiy si obrazy Catti-brie, bezbronnej, torturowanej przez Viern. Wyobrazi sobie upartego Bruenora plujcego Viernie w twarz i Viern rozrywajc mu w odpowiedzi jego oblicze. W tej okolicy nie byo zbyt wielu komnat. Dominoway dugie, wskie tunele, niektre cakowicie naturalne, inne za obrobione w miejscach, w ktrych gobliny najwyraniej zdecydoway, e potrzebne s podpory. Weszli we trjk do cakowicie murowanego tunelu, nachylonego lekko w gr, z kilkoma odbiegajcymi w bok korytarzami. Drizzt nie widzia przed sob sylwetek mrocznych elfw, kiedy jednak Bysk rozwietli si nagle, nie wtpi w ostrzeenie miecza. Potwierdzio si ono chwil pniej, kiedy z ciemnoci wylecia bet i ugodzi Regisa w rami. Halfling jkn, a Drizzt odcign go i pooy bezpiecznie za rogiem bocznego korytarza, ktry wanie minli. Do czasu a drow wrci do gwnego tunelu, Pwent znajdowa si ju w penej szary, piewajc dziko i przyjmujc na siebie liczne uderzenia zatrutych pociskw, lecz nie przejmujc si nimi. Drizzt ruszy za nim i zobaczy, jak Pwent mija ciemny otwr bocznego korytarza. Instynkt podpowiada mu, e krasnolud wszed wanie w puapk. Drizzt straci szaojownika z oczu, kiedy obok dalekiego krasnoluda przemkn bet i trafi drowa. Spojrza na pocisk, wystajcy bolenie z przedramienia, i poczu piekce mrowienie, gdy eliksir Pwenta walczy z trucizn. Drizzt zastanawia si, czy nie opa tam, gdzie sta, zapraszajc swych przeciwnikw do mylenia, e ich trucizna znw go powalia i jest atw zdobycz. Nie mg jednak opuci Pwenta, a poza tym by po prostu zbyt

wcieky, by cho chwil duej czeka na to spotkanie. Nadszed czas, by pooy kres zagroeniu. Wlizgn si w ciemny otwr bocznego korytarza, trzymajc Bysk troch z tyu, by go cakowicie nie zdradzi. Z przodu wybuch ryk wciekoci, po nim za odezwa si miarowy strumie krasnoludzkich przeklestw, ktre powiedziay Drizztowi, i zamierzone ofiary Pwenta umkny. Drizzt usysza z boku lekki szmer i wiedzia, e szaojownik zwrci uwag tego, co tam si znajdowao. Wzi gboki oddech, w myli policzy do trzech i wskoczy za rg, ze wieccym Byskiem. Najbliszy drow pad w ty, wystrzeliwujc w Drizzta drugi bet, ktry zrani mu skr przez szpar na barku w jego zbroi. Mg mie tylko nadziej, e eliksir Pwenta by wystarczajco silny, aby poradzi sobie z drugim trafieniem i nabra troch pewnoci z faktu, i wygldao na to, e Pwent zosta wielokrotnie trafiony podczas szary korytarzem. Drizzt spycha szybko kusznika w ty, a zy drow gorczkowo stara si wycign bro do walki wrcz. Drizzt szybko by go powali, jednak doczy do niego drugi drow, uzbrojony w miecz i sztylet. Drizzt wszed do maej, wzgldnie okrgej komnaty, z drugim wyjciem z prawej strony, prawdopodobnie czcym si gdzie dalej z gwnym korytarzem. Drizzt ledwo zauwaa jednak fizyczne cechy groty, ledwo zauwaa pocztkowe uderzenia w walce, parujc wymierzone ataki swoich przeciwnikw. Jego oczy byy utkwione za nimi, w tylnej czci pomieszczenia, gdzie staa Vierna oraz najemnik Jarlaxle. Bye przyczyn moich wielkich cierpie, mj zaginiony bracie warkna do niego Vierna. Jednak kiedy ju do mnie wrcie, nagroda bdzie warta ceny. Suchajc kadego jej sowa, zdezorientowany Drizzt niemal pozwoli, by miecz przebi si przez jego oson. Odtrci go na bok w ostatniej chwili i natar w popisowy sposb, jego sejmitary wiroway w opadajcym, przecinajcym si wzorze. onierze dobrze jednak wsppracowali i odbili atak, kontrujc jeden cios za ciosem i zmuszajc Drizzta do cofnicia si. Tak uwielbiam obserwowa, jak walczysz cigna Vierna, umiechajc si z zadowoleniem. Jednak nie mog zaryzykowa, e zostaniesz zabity, jeszcze nie. Rozpocza wtedy seri inkantacji,

a Drizzt wiedzia, e jej nastpny czar bdzie wymierzony w jego stron, prawdopodobnie w umys. Zacisn zby i przyspieszy tempo walki, przyzywajc obrazy torturowanej Catti-brie, stawiajc cian czystej wciekoci. Vierna wyzwolia czar ze zwyciskim krzykiem, a Drizzta zalay fale energii, otaczajc go i mwic mu, zarwno ciau, jak i umysowi, by zatrzyma si, by po prostu sta nieruchomo i da si schwyta. Wewntrz drowa tropiciela jedna jego cz zawrzaa, to pierwotne i dzikie ego, ktre nie ujawniao si od czasw spdzonych w dzikim Podmroku. Znw by owc, wolnym od emocji, wolnym od wraliwoci mentalnej. Strzsn z siebie czar i uderzy mocno sejmitarami w ostrza swych przeciwnikw, mocno na nich nacierajc. Oczy Vierny zrobiy si szerokie ze zdziwienia. Jarlaxle u jej boku wyda z siebie chichot. Twoje otrzymane od Lloth moce nie dziaaj na mnie oznajmi Drizzt. Wyrzekem si Pajczej Krlowej! Zostaniesz oddany Pajczej Krlowej! odkrzykna Vierna i wygldao na to, e znw zdobya przewag, bowiem z tunelu na prawo od Drizzta wszed do komnaty kolejny onierz. Zabijcie go! rozkazaa kapanka. Niech ofiara ma miejsce tu i teraz. Nie bd tolerowaa wicej blunierstw tego banity! Drizzt walczy wspaniale, spychajc swych przeciwnikw tak, e opierali si na pitach. Jeli jednak doczy si trzeci onierz... Tak si nie stao. Z tunelu po prawej dobieg dziki ryk i do rodka wpad Thibbldorf Pwent, z gow pochyl ona w jednej ze swoich typowych szalonych szar. Trafi zaskoczonego drowa onierza w bok, a skrzywiony szpikulec na jego hemie wbi si w szczupe biodro nieszczsnego elfa, rozdzierajc mu odek. Potne nogi Pwenta pary dalej, dopki nie zaplta si w kocu w stopy przebitego drowa i obydwaj walczcy padli na ziemi tu przed oszoomion Viern. Drow szamota si w bezradnej desperacji, gdy Pwent okada go bezlitonie. Drizzt wiedzia, e musi szybko znale si u boku swego kompana, rozumia niebezpieczestwo groce Pwentowi stojcemu przed Viern oraz najemnikiem, majcym go wyranie na celu. Opuci Bysk

w gwatownym ciciu krzyowym w d, odbijajc na bok miecze obydwu przeciwnikw, po czym zbliy si o krok za ostrzem, wychodzc z drugim sejmitarem na bliszego przeciwnika, tego, ktry trafi go betem z kuszy i ktry nie mia drugiej broni. Rka drugiego drowa wystrzelia do przodu, sztylet trafi w sejmitar zaraz przed tym, jak mia zabi. Mimo to Drizztowi udao si bolenie ugodzi jednego z przeciwnikw, rozcinajc mu policzek. Vierna wycigna swj wowy bicz. Na twarzy kapanki widniaa czysta wcieko, gdy smagna plecy lecego szaojownika. ywe gowy wy przedary si przez zbroj krasnoluda, znajdujc szczeliny, przez ktre mogy si wgry w jego grub skr. Pwent oswobodzi swj szpikulec, wbi kolczast rkawic w twarz umierajcego mrocznego elfa, po czym w peni skierowa sw uwag na najnowsz napastniczk oraz jej paskudn bro. Trzask! Wowa gowa trafia go w bark. Dwie inne musny mu szyj. Obracajc si Pwent wyrzuci w gr rk, jednak zosta dwukrotnie ugryziony w do i koczyna natychmiast staa si omdlaa. Czu jak jego potny eliksir walczy, jednak by bliski omdlenia. Trzask! Vierna znw go trafia, wszystkie pi gw znalazo sobie cele na doni i twarzy krasnoluda. Pwent przyglda jej si jeszcze przez chwil, uformowa wargi tak, jakby chcia wypowiedzie przeklestwo, po czym pad na ziemi i obrci si niczym wyjta z wody ryba, jego cae ciao byo niemal cakowicie zdrtwiae, nerwy i minie nie byy w stanie dziaa w skoordynowany sposb. Vierna spojrzaa w stron Drizzta, a jej oczy zapony otwart nienawici. Teraz ju wszyscy twoi aoni przyjaciele s martwi, mj zaginiony bracie! warkna, wygaszajc co, co szczerze uwaaa za prawd. Podesza o krok, trzymajc wysoko wowy bicz, przystana jednak na widok czystej i nieokieznanej wciekoci, ktra nagle wykrzywia rysy jej brata. Wszyscy twoi aoni przyjaciele s martwi! Sowa te zapony we krwi Drizzta, zmieniy jego serce w kamie. Wszyscy twoi aoni przyjaciele s martwi! Catti-brie, Wulfgar i Bruenor, wszyscy, ktrzy byli drodzy Drizztowi

DoUrden, byli dla niego straceni, zabra ich jego rodowd, przed ktrym nie by w stanie uciec. Ledwo mg widzie ruchy swych przeciwnikw, cho wiedzia, e jego sejmitary przechwytyway idealnie kady atak, poruszajc si w precyzyjnej mgle, ktra nie pozostawiaa wrogom adnych luk. Wszyscy twoi aoni przyjaciele s martwi! Znw by owc, ktry walczy o przetrwanie w dziczy Podmroku. By kim wicej ni owc, by uosobieniem wojownika, walczcym z idealnym instynktem. Pchnicie mieczem z prawej. Sejmitar Drizzta skierowa je w d, sprowadzajc czubek miecza ku ziemi. Szybciej ni zwinny zy drow mg zareagowa, Drizzt odwrci cakowicie swoje ostrze nad mieczem i pocign nim w gr, odrzucajc drowa o krok do tyu. Sejmitar bysn w poprzek, odcinajc minie tricepsu na ramieniu miecznika. Zraniony drow wrzasn, lecz w jaki sposb utrzyma bro, cho nie dao mu to zbyt wiele, gdy sejmitar wrci t sam drog, zgrzytajc, gdy przecina kolczug, rysujc lini krwi w poprzek piersi drowa. Drizzt w mgnieniu oka obrci ostrze w doni i sejmitar pomkn w drug stron, wysoko. Znw go obrci i skierowa czwarty raz z powrotem, a jedynym powodem, dla ktrego chybi, by fakt, i gowa, ktra bya jego zamierzonym celem, ju spadaa swobodnie. Przez cay ten czas sejmitar w drugim rku Drizzta parowa ataki pozostaego przeciwnika. Vierna wcigna gwatownie powietrze podobnie jak onierz walczcy z Drizztem. Tropiciel powaliby go z rwn atwoci, jednak zauway z tyu, w luce pozostawionej przez zabitego przeciwnika, ruch rki Jarlaxlea. Nastpny taniec Drizzta by czyst i pen furii desperacj. Jego pierwszy sejmitar brzkn od metalicznego uderzenia. Bysk nadcign w poprzek i odbi na bok drugi sztylet. Wszystko si zakoczyo w przecigu sekundy, pi sztyletw zostao odtrconych przez mrocznego elfa, ktry nawet nie dostrzega wiadomie, e lec. Jarlaxle zakoysa si na pitach, po czym zacz okra, miejc si przez cay czas, zdumiony i przeraony oszaamiajcym pokazem oraz

trwajc walk. Kopoty Drizzta nie zakoczyy si jednak, bowiem Vierna, woajc do Lloth, by bya z ni, wyskoczya do przodu, by uyczy wsparcia onierzowi, a jej wowy bicz przedstawia sob znacznie wiksze problemy ni pojedynczy miecz martwego drowa. *** Regis zwin si w najmniejszy kbek, w jaki tylko mg, gdy zauway ciemne sylwetki przemykajce w ciszy obok wejcia do bocznego korytarza. Halfling uspokoi si, gdy grupa przesza, i odway si podczoga do wejcia i uy infrawizji, by sprawdzi, czy byo tu wicej tych zych mrocznych elfw. Te wiecce si czerwieni oczy zdradziy go. Za grup szed szsty onierz. Regis rzuci si do tyu z piskiem. Chwyci sw tuciutk, ma doni kamie i trzyma go przed sob. Bya to aosna bro jak na kogo takiego jak drow! Mroczny elf przyjrza si bacznie halflingowi oraz tunelowi, po czym wszed, poruszajc si ostronie. Jego umiech poszerzy si, gdy zda sobie spraw z wyranej bezradnoci Regisa. Ju ranny? spyta we wsplnej mowie. Regis potrzebowa chwili, by zrozumie ciki i nieznajomy akcent. Podnis gronie kamie, gdy drow si zbliy, klkajc na poziomie Regisa i trzymajc w jednym rku dugi oraz okrutny miecz, za w drugim sztylet. Drow rozemia si gono. Uderzysz mnie swoim kamyczkiem? zadrwi i rozoy szeroko rce, ukazujc Regisowi odsonit pier. Traf mnie may halflingu. Zabaw mnie, zanim mj sztylet wyryje pikn lini na twoim gardle. Trzsc si, Regis poruszy gwatownie kamieniem, jakby zamierza przyj propozycj drowa. To jednak druga do halflinga wystrzelia do przodu, ta, w ktrej trzyma sztylet upuszczony przez Artemisa Entreri. Klejnoty na mierciononym ostrzu zajaniay z uznaniem, jakby bro bya obdarzona wasnym yciem i pragnieniem, kiedy sztylet przebija si przez gst kolczug i zanurza gboko w mikk skr

zaskoczonego mrocznego elfa. Regis zamruga dziwic si, z jak atwoci sztylet si przebi. Wydawao si, jakby jego przeciwnik by kryty pergaminem a nie metalow kolczug. Do halflinga niemal pucia rkoje broni, gdy przez sztylet przeszed do jego rki adunek mocy. Drow prbowa odda, a Regis nie miaby si jak broni, gdyby jego przeciwnik uy obydwu broni. Z jakiego powodu drow nie mg jednak tego zrobi. Jego oczy pozostaway szerokie od szoku, a ciao przeszyy spazmatyczne wstrzsy. Regisowi wydawao si, e umyka z niego sia yciowa. Z otwartymi ustami Regis wpatrywa si w najbardziej przeraon twarz jak widzia w yciu. W rk halflinga wlao si wicej energii yciowej i usysza, jak bro drowa upada na kamie. Regis mg myle jedynie o opowieciach, jakie jego ojciec snu mu o przeraajcych, nocnych stworzeniach. Czu si tak, jak wyobraa sobie, e czuje si wampir, ywic si krwi swych ofiar, czu jak oblewa go perwersyjne ciepo. Jego rany si zasklepiay! Drow osun si bez ycia na podog, a Regis siedzia i wpatrywa si pustym wzrokiem w magiczny sztylet. Zatrzs si wiele razy, przypominajc sobie wyranie kady raz, kiedy to niemal poczu paskudne udlenie tej broni. *** Dwa drowy szy cicho, lecz szybko, krtymi tunelami, ktre miay doprowadzi ich do Vierny i Jarlaxlea. Byy pewne, e wysforoway si przez szalonego krasnoluda, nie wiedziay, e Pwent poszed bokiem i pierwszy dotar do Vierny. Nie wiedziay rwnie, e inny krasnolud wszed do tuneli, rudobrody krasnolud, ktrego zy obiecyway mier kademu przeciwnikowi, na ktrego si natkn. Mroczne elfy okryy zakrt, wchodzc do tunelu, ktry prowadzi do bocznego pomieszczenia, rwnolegle do gwnego tunelu. Zobaczyy, jak wypada przed nich niska, lecz szeroka sylwetka krasnoluda i szaruje na nich odwanie.

Trzej przeciwnicy spletli si w szalonej kotowaninie. Bruenor trzyma przed sob tarcz i wymachiwa wok siebie na lepo swym wyszczerbionym toporem. Zabilicie mojego chopca! rykn krasnolud i cho aden z jego przeciwnikw nie rozumia wsplnej mowy, wystarczajco wyranie dostrzegali wcieko Bruenora. Jeden z droww odzyska rwnowag i przedosta miecz nad ozdobion herbem tarcz, trafiajc krasnoluda w bark w sposb, ktry powinien pozbawi t rk siy. Nawet jeli Bruenor wiedzia, e zosta trafiony, nie pokaza tego po sobie. Mj chopiec! warkn, odtrcajc na bok miecz drugiego drowa potnym zamachem swego cikiego topora. Drow zastpi miecz drugim, znw napierajc na krasnoluda. Bruenor przyj jednak cios, nawet nie drgn, jego myli byy ukierunkowane wycznie na zabijanie. Zamachn si nisko toporem. Drow przeskoczy nad ostrzem, lecz Bruenor zatrzyma bro i obrci j. Wyldowawszy drow prbowa ponownie podskoczy, jednak ruch Bruenora by zbyt szybki, krasnolud zahaczy toporem kostk drowa i szarpn z caej siy, zwalajc mrocznego elfa z ng. Zbliy si drugi drow, starajc si zasoni swego lecego towarzysza. Jego miecz wisn w poprzek, ranic Bruenorowi twarz i olepiajc krasnoluda na jedno oko. Bruenor zignorowa palcy bl i rzuci si do przodu, w zasig odpowiedni do zadania ciosu. Mj chopiec! znw krzykn i ci w d z caej siy, jego ostrze wbio si w krgosup podnoszcego si drowa. Bruenor podnis tarcz akurat na czas, by zatrzyma pchnicie mieczem stojcego drowa. Pozbawiony rwnowagi i spychany w ty krasnolud szarpa raz za razem, w kocu uwalniajc bro. *** Wowe gowy wydaway si dziaa niezalenie od siebie, nacierajc na Drizzta z rnych ktw, uderzajc i wycofujc si, by znw uderzy. Zachcony widokiem walczcej obok niego Vierny, drow rwnie naciska na Drizzta, jego miecz i sztylet pracoway zaciekle, aby mg zabi dla kapanki, ku chwale niegodziwej Pajczej Krlowej.

Drizzt zachowa pozycj przez cay szturm, pracujc zgodnie sejmitarami i stopami, by blokowa lub parowa lub te utrzyma przeciwnikw, zwaszcza Viern, z daleka od siebie. Wiedzia jednak, e jest w kopotach, zwaszcza gdy zauway Jarlaxlea, okrajcego ich i znajdujcego luk pomidzy Viern a onierzem. Drizzt spodziewa si kolejnej salwy leccych sztyletw, szczerze nie wiedzia, w jaki sposb uciekby tym razem przed ich ukszeniami, gdy bicz Vierny zaprzta ca jego uwag. Jego obawy podwoiy si, gdy zobaczy, e najemnik celuje w niego nie sztyletem, lecz rdk. Szkoda, Drizzcie DoUrden powiedzia najemnik. Oddabym wielu onierzy, by mie wojownika o twoich umiejtnociach. Zacz piewa w jzyku droww. Drizzt stara si przesun w bok, jednak Vierna i drugi drow napierali na niego silnie, trzymali go przed sob. Pojawi si rozbysk, byskawica zaczynajca si tu za pochylajc si Viern oraz onierzem. Jednak, kiedy najemnik wypowiedzia wyzwalajce sowa, zza Drizzta wypada czarna sylwetka, ktra przeskakujc obok tropiciela uderzya go w rami i skierowaa si w luk pomidzy Viern a drowem. Guenhwyvar przyja na siebie ca si pocisku, wchona energi byskawicy, zanim jeszcze si wyzwolia. Pantera przemkna przez magiczn energi, wpadajc na zaskoczonego najemnika i przyciskajc go do kamienia. Nagy bysk, nage pojawienie si pantery, nie rozproszyy uwagi dowiadczonego Drizzta. Vierna, tak pena nienawici, tak obsesyjnie przejta swoj ofiar, nie odwrcia uwagi od zaciekej walki. Drugi drow skrzywi si jednak, widzc nagy rozbysk i odwrci na chwil gow, by zerkn przez rami. Kiedy drow odwrci si z powrotem do walki, zauway, e miercionony czubek Bysku przebi ju jego zbroj i siga do serca. *** Bysk nie trwa duej ni uamek sekundy i nie rozjani zbytnio gwnego korytarza poza wejciem do gwnej komnaty, jednak wanie w tym uamku sekundy Catti-brie, przykucnita w tunelu, by

obserwowa Guenhwyvar, ujrzaa szczupe sylwetki zbliajcej si bandy droww. Wypucia strza w powietrze i uya jej srebrnego wiata, by okreli dokadne pozycje mrocznych elfw. Na twarzy wyczerpanej modej kobiety widnia bezlitosny grymas. Podniosa si po wystrzale, by zacz powoli skrada si do przeciwnikw, po drodze zakadajc kolejn strza. Kad jej myl kierowaa zemsta za Wulfgara. Nie wiedziaa, co to strach, nie wzdrygna si nawet, syszc oczekiwan odpowied kusz. Uksiy j dwa bety. Poleciaa kolejna strzaa, tym razem trafiajc mrocznego elfa w rami i ciskajc go na ziemi. Zanim jej wiato rozpyno si, Catti-brie wystrzelia trzeci, ktra zapiszczaa niczym zy duch, rysujc obrobion kamienn cian tunelu. Mimo to moda kobieta sza dalej. Wiedziaa, e mroczne elfy widz kady jej krok, cho ona dostrzegaa sylwetki elfw tylko, gdy obok nich przelatyway jej strzay. Instynkt powiedzia jej, by posaa strza wysoko i umiechna si ponuro, kiedy trafia kwitujcego drowa, dokadnie w twarz, roztrzaskujc mu gow. Sia uderzenia obrcia ciao do gry nogami i zawiso ono bez ruchu w powietrzu. Catti-brie nie widziaa, jak jej nastpna strzaa wylatuje i dopiero wtedy uwiadomia sobie, e mroczne elfy okryy j kul ciemnoci. Jake gupio, pomylaa, bowiem teraz nie mogli jej widzie, tak jak ona nie moga widzie ich. Wci sza, wychodzc z kuli, znw strzelajc i zabijajc kolejnego z przeciwnikw. Bet z kuszy trafi j w bok twarzy, ocierajc si bolenie o uchw. Catti-brie sza nadal, zacisnwszy ponuro zby. Zobaczya, jak wiecce czerwono oczy pozostaych dwch droww zbliaj si szybko do niej, wiedziaa, e wycignli miecze i szaruj. Podniosa uk, uywajc ich oczu jako boji. Zakrya j kula ciemnoci. Przeraenie zawrzao w modej kobiecie, zwalczya je jednak uparcie, nie zmieniajc wyrazu twarzy. Wiedziaa, e ma jedynie par chwil, zanim przebij j miecze droww. Jej mzg przywoa ostatnie pozycje,

w ktrych widziaa przeciwnikw, pokaza jej pod jakim ktem ma strzeli. Posaa kolejn strza w gr, usyszaa przed sob i w lewo cichutki szmer, odwrcia si i wystrzelia. Nastpnie wypucia trzeci i czwart, nie kierujc si niczym poza wasnym instynktem i majc nadziej, e przynajmniej zrani nacierajce mroczne elfy i spowolni je. Pada pasko na podog i wystrzelia na ukos, po czym skrzywia si, gdy jej strzaa poleciaa w czer, najwyraniej nie trafiajc. Wci kierujc si instynktem, Catti-brie obrcia si na plecy i wystrzelia w gr. Usyszaa guche upnicie, a nastpnie ostry trzask gdy pocisk przelecia przez unoszcego si drowa i wbi si w strop. Z gry spady odamki gruzu, a Catti-brie zasonia si. Pozostawaa przez dug chwil w pozycji obronnej, spodziewajc si, e spadnie na ni strop, spodziewajc si, e zjawi si mroczny elf i rozetnie j na p. *** Znacznie czciej zblia swj miecz do krasnoluda ni nieporczny topr rudobrodego by blisko trafienia jego, jednak samotny, walczcy z Bruenorem drow wiedzia, e nie moe wygra, nie moe powstrzyma rozwcieczonego przeciwnika. Przyzwa sw wrodzon magi i otoczy Bruenora niebieskimi, nieszkodliwymi pomieniami nazywanymi ogniem faerie ktre spowiy sylwetk krasnoluda i uczyniy j atwiejszym celem dla drowa. Bruenor nawet si nie wzdrygn. Drow wyszed z paskudnym, prostym pchniciem, ktre zmusio krasnoluda do cofnicia si, po czym odwrci si i uciek, zamierzajc oddali si kilka krokw od wroga, a nastpnie opuci na krasnoluda kul ciemnoci. Bruenor nawet nie prbowa dorwna dugim susom drowa. Podnis topr, chwyci go oburcz i ustawi go za gow. Mj chopiec! krasnolud wrzasn z ca swoj wciekoci i z ca si cisn toporem, ktry zacz obraca si w powietrzu. Byo to miae posunicie, podyktowane desperacj ojca, ktry straci dziecko. Topr Bruenora nie mg do niego wrci, tak jak Aegis-fang wraca do

Wulfgara. Gdyby nie trafi w cel... Trafi w drowa, gdy ten skrca, wracajc do krtego bocznego tunelu, uderzajc go w biodro oraz plecy i rzucajc na drug stron korytarza, gdzie wpad do przeciwlegego rogu. Drow stara si otrzsn i wi przez kilka chwil na pododze, szukajc zgubionego miecza oraz powietrza do odetchnicia. Kiedy jego do zbliya si do lecej broni, nadepn j krasnoludzki bucior, miadc palce. Bruenor przyjrza si ktowi, pod jakim stercza topr, oraz krwi zalewajcej cae ostrze broni. Jeste martwy powiedzia chodno do mrocznego elfa i z paskudnym chrzstem wydar bro. Drow sysza z oddali jego sowa, jednak jego umys zwolni ju do tego czasu, myli ulatyway z niego rwnie szybko jak krew. Vierna nie zmika, gdy jej towarzysz pad martwy, w aden sposb nie pokazaa, e przeja si nagym zwrotem walki. Drizztowi skrci si odek na widok jego siostry. Jej rysy zastygy w grymasie nienawici, ktr Pajcza Krlowa tak houbia, oraz wciekoci wykraczajcej poza granice rozsdku, poza wiadomo i sumienie. Drizzt nie pozwoli jednak, by jego sprzeczne uczucia wpyny na jego styl walki, nie po tym, jak Vierna oznajmia, e jego przyjaciele s martwi. Czsto trafia w atakujce wowe gowy, wygldao jednak na to, e nie jest w stanie ugodzi na tyle solidnie, by wyrzdzi im jakie szkody. Jedna z nich wbia swe ky w jego rk. Drizzt poczu odrtwiajce mrowienie i machn w poprzek drugim ostrzem, by j odci. Ruch ten spowodowa jednak, e jego przeciwlega flanka staa si otwarta i druga gowa trafia go w bark. Trzecia ruszya w bok jego twarzy. Cicie na odlew pozbawio najbliszego gada gowy i odtrcio innego atakujcego wa. W biczu Vierny pozostay ju tylko trzy gowy, jednak trafienia poraziy Drizzta. Zachwia si kilka krokw w ty i znalaz oparcie w cianie. Spojrza na swj bark i z przeraeniem zobaczy, e odcita wa gowa wci si trzyma, jej ky s gboko wbite. Dopiero wtedy Drizzt zauway znajome srebrne byski Taulmarila, uku Catti-brie. Guenhwyvar ya i znajdowaa si w pobliu, Catti-brie

bya w sali, walczc, za skd dalej w innym korytarzu, tym wzdu prawej strony maej komnaty, Drizzt sysza nie dajcy si z niczym pomyli ryk Bruenora Battlehammera, jego litani wciekoci. Mj chopiec! Mwia, e s martwi Drizzt odezwa si do Vierny. Opar si o cian. Oni si nie licz! odwrzasna do niego Vierna, najwyraniej rwnie jak Drizzt zdumiona tym odkryciem. Tylko ty si liczysz, ty oraz chwaa, jak przyniesie mi twoja mier! Rzucia si na swego rannego brata, a trzy wowe gowy wskazyway jej drog. Drizzt znw odzyska siy, znalaz je dziki obecnoci przyjaci, dziki wiedzy, e oni rwnie byli zaangaowani w t walk i potrzebowali, by zwyciy. Zamiast przypuci gwatowny atak lub ci w poprzek, Drizzt pozwoli, by wowe gowy zbliyy si do niego. Zosta ugryziony raz i drugi, lecz Bysk rozszczepi na p atakujc wow gow i jej rozdarte ciao wio si bezuytecznie. Drizzt odepchn si nog od ciany, spychajc zaskoczon Viern w ty. Wymachiwa swymi ostrzami szybko i silnie, zawsze celujc w we z bicza Vierny, cho przynajmniej dwa razy czu, e mgby przelizgn si przez obron swej siostry i ugodzi w jej ciao. Kolejna wowa gowa upada na podog. Vierna zaatakowaa swym zdziesitkowanym biczem, jednak sejmitar rozci jej gboko rami, zanim zdoaa wyrzuci ostatni wow gow w przd. Bro upada na podog. Zaraz po opuszczeniu doni Vierny, w znieruchomia. Vierna zasyczaa zupenie jak zwierz na Drizzta, a jej puste rce chwyciy kilkakrotnie powietrze. Drizzt nie zbliy si natychmiast, nie musia, bowiem miercionony czubek Bysku znajdowa si zaledwie kilkanacie centymetrw od piersi jego siostry. Rka Vierny podya w stron paska, gdzie oczekiway dwa buzdygany, ozdobione zawiymi pajczymi runami. Drizzt mg do atwo odgadn moc tych broni, za z czasw spdzonych w Menzoberranzan zna z pierwszej rki umiejtnoci Vierny w posugiwaniu si nimi.

Nie rb tego rozkaza, wskazujc na bro. Obydwoje zostalimy wyszkoleni przez Zaknafeina przypomniaa mu Vierna, a wzmianka o ojcu dotkna bolenie Drizzta. Czy obawiasz si sprawdzi, kto lepiej poj jego lekcje? Obydwoje zostalimy spodzeni przez Zaknafeina odpar Drizzt, odtrcajc do Vierny od jej paska za pomoc wciekle lnicego ostrza Bysku. Nie przecigaj tego i nie okrywaj go hab. Jest lepsza droga, moja siostro, wiato, ktrego nie znasz. Vierna wyszydzia go kpicym chichotem. Czy on naprawd wierzy, e moe zmieni j, kapank Lloth? Nie rb tego! rozkaza z wikszym naciskiem Drizzt, gdy do Vierny zacza pezn w stron bliszego buzdyganu. Signa po niego gwatownie. Bysk przebi jej pier, jej serce, jego zakrwawiony czubek wyszed jej z plecw. Drizzt znalaz si zaraz przy niej, trzymajc mocno jej ramiona, podtrzymujc j, gdy zawodziy j jej nogi. Spogldali na siebie, gdy Vierna osuwaa si powoli na podog. Znikna jej wcieko, jej obsesja, zastpione przez pogodno, rzadkie uczucie na twarzy drowa. Przepraszam tylko to wyszepta cicho Drizzt. Vierna potrzsna gow, odrzucajc wszelkie przeprosiny. Drizztowi wydawao si, i ta jej pogrzebana cz, ktra bya crk Zaknafeina DoUrden, bya wdziczna za takie zakoczenie. Oczy Vierny zamkny si wtedy na zawsze.

ROZDZIA 24 DUGA DROGA DO DOMU Dobra robota sowa te dotary do Drizzta nieoczekiwanie, zmusiy go do uwiadomienia sobie, e cho Vierna nie yje, walka moe nie by jeszcze wygrana Odskoczy na bok, ustawiajc przed sob defensywnie sejmitary. Opuci bro, kiedy spojrza na Jarlaxlea. Najemnik siedzia oparty o przeciwleg cian komnaty, a jedna jego noga bya wygita pod niezwykym ktem w bok. Pantera wyjani najemnik, mwic wspln mow tak pynnie, jakby spdzi cae ycie na powierzchni. Sdziem, e mnie zabije. Ju mnie miaa. Jarlaxle wzruszy ramionami. Moe moja byskawica j zrania. Wzmianka o byskawicy przypomniaa Drizztowi o rdce, przypomniaa mu, e ten drow wci jest bardzo niebezpieczny. Pochyli si, krc w pozycji obronnej. Jarlaxle skrzywi si z blu i unis przed sob otwart do, by uspokoi podenerwowanego tropiciela. Nie uybym jej, gdyby by bezbronny. Uwaam zreszt, e ty zrobiby tak samo. Chciae mnie zabi odpar chodno Drizzt. Najemnik znw wzruszy ramionami, a umiech na jego twarzy poszerzy si. Vierna zabiaby z kolei mnie, gdyby wygraa, a ja nie poszedbym jej z pomoc wyjani spokojnie. A pomimo twoich umiejtnoci uwaaem, e to wanie ona wygra. Wydawao si to wystarczajco logiczne, a Drizzt wiedzia, e pragmatyzm by cech czst u mrocznych elfw. Lloth wci moe ci jeszcze wynagrodzi za moj mier uzna Drizzt. Nie jestem owc niewolnikw dla Pajczej Krlowej odrzek Jarlaxle. Ja tylko wykorzystuj okazje. Grozisz? Najemnik rozemia si gono, po czym znw skrzywi si z blu. Z bocznego korytarza wpad do komnaty Bruenor. Zerkn na Drizzta, po czym spojrza na Jarlaxlea. Jego sza nie wyczerpa si jeszcze. Stj! nakaza mu Drizzt, gdy krasnolud ruszy w stron wyranie bezbronnego najemnika.

Bruenor zatrzyma si gwatownie i zmierzy Drizzta chodnym spojrzeniem, ktre wydawao si jeszcze bardziej zowieszcze, gdy spojrzao si na poszarpan twarz krasnoluda, pozbawion prawego oka i z lini krwi biegnc od grnej czci czoa do podstawy lewego policzka. Nie potrzebujemy jecw warkn Bruenor. Drizzt zastanowi si nad jadem obecnym w gosie Bruenora oraz faktem, e nigdzie w czasie tej walki nie widzia Wulfgara. Gdzie s pozostali? Jestem tutaj odpara Catti-brie wchodzc do komnaty z gwnego tunelu, za plecami Drizzta. Drizzt odwrci si, by na ni spojrze, a jej brudna twarz oraz niezwykle ponure oblicze ujawniy wiele. Wulf... zacz pyta, lecz Catti-brie potrzsna z czci gow, jakby nie moga znie wypowiadania tego imienia na gos. Podesza do Drizzta i skrzywia si, czujc, e z jej szczki wci wystaje may bet. Drizzt delikatnie dotkn twarzy Catti-brie, po czym chwyci paskudny pocisk i wycign go. Natychmiast przenis do na rami modej kobiety, uyczajc jej wsparcia, gdy ogarny j fale mdoci i blu. Mam nadziej, e nie zraniem pantery wtrci si Jarlaxle. To naprawd wspaniaa bestia! Drizzt obrci si, a jego lawendowe oczy bysny. On zakada na ciebie przynt stwierdzi Bruenor, a jego palce poruszyy si niecierpliwie na rkojeci zakrwawionego topora. Prosi o lito nie proszc. Drizzt nie by taki pewien. Zna okropiestwa Menzoberranzan, wiedzia, do czego s w stanie posun si niektre drowy, aby przetrwa. Jego wasny ojciec, Zaknafein, drow, ktrego Drizzt kocha najbardziej, by zabjc, suy opiekunce Malice za morderc z czystej woli przetrwania. Czy to moliwe, by ten najemnik obdarzony by podobnym pragmatyzmem? Drizzt chcia w to wierzy. U jego stp leaa martwa Vierna, wic jego rodzina, jego wi z tym rodowodem, ju nie istniaa, a chcia wierzy, e nie jest sam na tym wiecie. Zabij psa albo powleczemy go za sob warkn Bruenor, jego cierpliwo wyczerpaa si. Jaki bdzie twj wybr, Drizzcie DoUrden? spyta spokojnie

Jarlaxle. Drizzt znw przyjrza mu si. Zdecydowa, e nie przypomina on tak bardzo Zaknafeina, przypomnia bowiem sobie wcieko ojca, kiedy ten dowiedzia si, e Drizzt zabi elfy z powierzchni. Pomidzy Zaknafeinem a Jarlaxlem istniaa niezaprzeczalna rnica. Zaknafein zabija tylko tych, ktrzy wedug niego zasugiwali na mier, tylko tych, ktrzy suyli Lloth lub inne ze istoty. Nie poszedby u boku Vierny na to polowanie. Naga wcieko, ktra zagotowaa si w Drizzcie, niemal spowodowaa, e rzuci si na najemnika. Zwalczy jednak ten impuls, przypominajc sobie kolejny raz ciar Menzoberranzan, brzemi przenikajcego wszystko za, ktre pochylao barki nie zachowujcych si w typowy sposb mrocznych elfw. Zaknafein przyzna si Drizztowi, e wielokrotnie niemal podda si zwyczajom Lloth, za podczas swojej wdrwki przez Podmrok Drizzt DoUrden czsto obawia si, kim moe si sta, bd te kim ju si sta. Jake mg wymierzy sprawiedliwo temu mrocznemu elfowi? Sejmitary wrciy z powrotem do swych pochew. On zabi mojego chopca! rykn Bruenor, najwyraniej rozumiejc zamiary Drizzta. Drizzt potrzsn zdecydowanie gow. Lito jest zagadkowym zjawiskiem, Drizzcie DoUrden stwierdzi Jarlaxle. Siaczy saboci? Si odpowiedzia szybko Drizzt. Moe ocali tw dusz odpar Jarlaxle lub przekl twe ciao. Dotkn w gecie salutu swego szerokiego kapelusza, po czym poruszy si nagle, jego do wydostaa si spod paszcza. Co maego uderzyo przed nim o podog, wybuchajc i wypeniajc ten obszar komnaty gstym dymem. A niech go diabli wezm! warkna Catti-brie posyajc srebrny strza, ktry przebi si przez obok i uderzy o ska na przeciwlegej cianie. Bruenor podbieg do oparu, wymachujc zaciekle toporem, jednak nie byo tam nic, co mgby trafi. Najemnik znikn. W chwili gdy Bruenor wyoni si z dymu, Drizzt i Catti-brie stali nad nieruchom sylwetk Thibbledorfa Pwenta. Nie yje? spyta krl krasnoludw.

Drizzt schyli si przy szaojowniku przypominajc sobie, e Pwent zosta paskudnie trafiony wowym biczem Vierny. Nie odpar. Bicze nie s przeznaczone do zabijania, jedynie do paraliowania. Jego bystre uszy wychwyciy sowa, ktre Bruenor wymrucza pod nosem Szkoda. Otrzewienie szaojownika zajo im par chwil. Pwent zerwa si gwatownie i zaraz potem znw przewrci. Podnis si ponownie i zachowywa skromno, dopki Drizzt nie popeni bdu i nie podzikowa mu za cenn pomoc. W gwnym korytarzu znaleli pi martwych droww, jeden wci wisia pod sufitem w miejscu, w ktrym bya kula ciemnoci. Kiedy Cattibrie wyjania, skd pojawia si ta maa banda, Drizzta przebieg dreszcz. Regis wydysza i pobieg korytarzem a do bocznego tunelu, w ktrym zostawi halflinga. Siedzia tam Regis, przeraony, na wp pogrzebany pod martwym drowem, trzymajc mocno swj wysadzany klejnotami sztylet. Cho, mj przyjacielu powiedzia do niego przepeniony ulg Drizzt. Nadszed czas powrotu do domu. *** Picioro zmordowanych towarzyszy opierao si na sobie, idc powoli i cicho tunelami. Drizzt spojrza na obszarpan grup, na Bruenora z zamknitym okiem i Pwenta wci majcego kopoty z koordynacj mini. Drizzta bolaa dotkliwie stopa. Zacz czu wyraniej ran, gdy powoli opadaa nagromadzona w czasie walki adrenalina. To jednak nie fizyczne problemy najbardziej niepokoiy tropiciela. Wydawao si, e ciar straty Wulfgara pogry gboko wszystkich tych, ktrzy byli jego towarzyszami. Czy Catti-brie bdzie w stanie przywoa znw sw wcieko, zignorowa emocjonalne cierpienie, ktre na ni spado, i walczy caym sercem? Czy Bruenor, tak paskudnie ranny, e Drizzt nie by pewien, czy uda mu si doj ywym do Mithrilowej Hali, zdoa przej przez kolejn walk? Drizzt nie by pewien, a westchnienie ulgi jakie wyda z siebie, kiedy

genera Dagna na czele krasnoludzkiej kawalerii na ich pochrzkujcych wierzchowcach wyjecha zza zakrtu tunelu, byo szczere. Bruenor pozwoli sobie przewrci si widzc to, a krasnoludy nie traciy czasu, podnoszc swego rannego krla oraz Regisa, przywizujc ich do dzikw i wydostajc si z nieujarzmionego obszaru. Pwent rwnie przyj wodze wierzchowca, jednak Drizzt i Catti-brie nie wrcili najkrtsz drog do Mithrilowej Hali. W towarzystwie trzech spieszonych krasnoludzkich jedcw, w tym generaa Dagny, moda kobieta zaprowadzia Drizzta do pamitnej jaskini. Nie mogo by wtpliwoci, uwiadomi sobie Drizzt, zaraz gdy spojrza na za walon alko we, adnych wtpliwoci, adnej nadziei. Jego przyjaciel odszed na zawsze. Catti-brie zrelacjonowaa szczegy bitwy i musiaa przerwa na dusz chwil, zanim zmusia gos do opowiedzenia o walecznym kocu Wulfgara. Spojrzaa w kocu na stert gruzu, powiedziaa cicho egnaj i wysza z pomieszczenia wraz z trzema krasnoludami. Drizzt sta samotnie przez wiele minut, wpatrujc si bezradnie. Ledwo mg uwierzy, e tam pod spodem znajdowa si potny Wulfgar. Chwila ta wydawaa si dla niego nierzeczywista, wykraczaa poza jego zdolnoci pojmowania. Bya jednak rzeczywista. A Drizzt by bezradny. Osaczyy go szpony winy, przypominajce, e to on doprowadzi do polowania swej siostry, wic on spowodowa mier Wulfgara. Odrzuci wszystkie te myli, nie chcc znw si nad tym zastanawia. Nadszed czas poegnania si z zaufanym towarzyszem, z drogim przyjacielem. Chcia by z Wulfgarem, chcia znajdowa si u boku modego barbarzycy i pociesza go, prowadzi go, podzieli z barbarzyc jeszcze jedno szelmowskie mrugnicie i miao stawi czoa wszystkiemu, co miaa dla nich w zanadrzu mier. egnaj, mj przyjacielu wyszepta Drizzt, bezowocnie starajc si, by nie zaamywa mu si gos. T podr odbdziesz sam. ***

Powrt do Mithrilowej Hali nie by dla wyczerpanych, znkanych przyjaci okazj do witowania. Nie mogli mwi o zwycistwie po tym, co stao si w niskich tunelach. Kady z czwrki, Drizzt, Bruenor, Cattibrie oraz Regis, inaczej spoglda na strat Wulfgara, bowiem kady z nich mia inn z nim relacj by synem dla Bruenora, narzeczonym dla Catti-brie, kompanem dla Drizzta, obroc dla Regisa. Fizyczne rany Bruenora byy najpowaniejsze. Krasnoludzki krl straci jedno oko i do koca swych dni mia nosi od czoa do uchwy paskudn, czerwonawosin szram. Bl fizyczny by jednak najmniejszym ze zmartwie Bruenora. W cigu nastpnych kilku dni krzepki krasnolud przypomina sobie nagle, e naley co ustali z gwnym kapanem i uwiadamia sobie, e nie ma ju Cobblea, ktry pomgby mu wszystko poukada, e tej wiosny nie bdzie ju wesela w Mithrilowej Hali. Drizzt widzia al wyryty wyranie na twarzy krasnoluda. Pierwszy raz w przecigu lat, odkd zna Bruenora, tropiciel uwaa, e krl wyglda na starego i zmczonego. Drizzt ledwo by w stanie na niego patrze, lecz jego serce jeszcze bardziej bolao, gdy natkn si na Catti-brie. Bya moda i ywotna, pena ycia i czua si jakby bya niemiertelna. Teraz wizja wiata Catti-brie lega w gruzach. Przyjaciele trzymali si gwnie samotnie, gdy mijay nieskoczenie dugie godziny. Drizzt, Bruenor i Catti-brie rzadko widywali si nawzajem, a adne z nich nie widziao Regisa. adne z nich nie wiedziao, e halfling opuci Mithrilow Hal, wychodzc przez zachodnie wrota do Doliny Stranika. Regis wszed powoli na skalist iglic, pitnacie metrw ponad poszarpanym dnem poudniowego kraca dugiej i wskiej doliny. Natkn si na nieruchom sylwetk, wiszc na strzpach porwanego paszcza. Halfling pooy si na skale, trzymajc si jej mocno, gdy targa nim wicher. Ku jego zdumieniu, mczyzna w dole wci porusza si lekko. yjesz? halfling wyszepta z podziwem. Entreri, ktrego ciao byo wyranie poamane i poszarpane, wisia tutaj od ponad dnia. Wci yjesz? Zawsze ostrony, zwaszcza jeli w gr wchodzi Artemis Entreri, Regis wycign wysadzany klejnotami sztylet i umieci jego ostrze pod szwem paszcza, tak e lekki ruch nadgarstka posaby

niebezpiecznego zabjc na dno. Entreri zdoa przechyli gow na bok i jkn sabo, nie znalaz jednak w sobie do siy, by sformuowa sowa. Masz co mojego powiedzia do niego Regis. Zabjca odwrci si troch bardziej, wycigajc gow, by mc spojrze, a Regis skrzywi si i cofn lekko na groteskowy widok, jaki przedstawiaa sob poszarpana twarz mczyzny. Jego ko policzkowa roztrzaskaa si na py, z boku twarzy wisiaa rozdarta skra. Zabjca najwyraniej nic nie widzia na oko, ktre odwrci w stron Regisa. Regis by za pewien, i ten czowiek, z poamanymi komi, ktrego bl atakowa z kadej rany, nie by nawet wiadom tego, e nie widzi. Rubinowy wisiorek powiedzia z wikszym naciskiem Regis, zauwaajc hipnotyczny klejnot wiszcy nisko na acuszku pod Entrerim. Entreri najwyraniej zrozumia, bowiem jego do przesuna si w stron przedmiotu, jednak obwisa, zbyt saba, by poruszy si dalej. Regis potrzsn gow i wzi swoj lask. Trzymajc sztylet przy paszczu, sign pod iglic i szturchn Entreriego. Zabjca nie zareagowa. Regis znw go stukn, znacznie mocniej, i jeszcze kilka razy zanim nie przekona si, e zabjca naprawd jest bezradny. Umiechajc si szeroko, Regis wsun koniec laski pod acuch na szyi zabjcy, lekko j pochyl i i obrci, zdejmujc wisiorek. Jak to jest? spyta Regis, biorc swj cenny rubin. Opuci lask, szturchajc Entreriego w ty gowy. Jak to jest by bezradnym, by winiem zalenym od kaprysw kogo innego? Jake wiele razy stawiae kogo w pozycji, ktr teraz moesz si cieszy? Regis znw go uderzy. Sto? Regis zamierza znw szturchn, zauway jednak inn cen rzecz wiszc na sznurze przy pasie zabjcy. Zdobycie tego przedmiotu bdzie znacznie trudniejsze ni odzyskanie wisiorka, jednak Regis by w kocu zodziejem i szczyci si (oczywicie w tajemnicy), e jest w tym dobry. Zawiza sw jedwabn lin na iglicy i pochyli si nisko, dla rwnowagi stawiajc stop na plecach Entreriego. Maska bya jego. Poza tym halfling pogrzeba swymi zodziejskimi domi

w kieszeniach zabjcy, znajdujc ma sakiewk oraz do cenny klejnot. Entreri jkn i prbowa si obrci. Przeraony tym ruchem Regis w mgnieniu oka znw znalaz si na iglicy, przyciskajc mocno sztylet do szwu podartego paszcza. Mgbym okaza ci lito stwierdzi halfling, spogldajc na krce w powietrzu spy, padlinoerne ptaki, ktre pokazay mu drog do Entreriego. Mgbym skoni Bruenora i Drizzta, by ci zabrali. By moe posiadasz informacje, ktre okazayby si dla nich cenne. Regis spojrza na wasn do i wtedy wrciy do niego gwatownie wspomnienia tortur, jakich dozna od Entreriego. Brakowao w niej dwch palcw, ktre odci zabjca tym samym sztyletem, ktry teraz trzyma Regis. Jake to piknie ironiczne, pomyla halfling. Nie zdecydowa. Nie czuj si dzisiaj szczeglnie litociwy. Znw spojrza w gr. Powinienem zostawi ci, eby tutaj wisia, eby zajy si tob spy powiedzia. Entreri nie zareagowa w aden sposb. Regis potrzsn gow. Mg by chodny, jednak nie do tego stopnia, nie do stopnia Artemisa Entreri. Zaklte skrzyda ocaliy ci, gdy Drizzt pozwoli ci spa rzek. Jednak ju ich nie ma! Regis przekrci nadgarstek, rozcinajc ostatni szew paszcza i pozwalajc, by ciar zabjcy zrobi reszt. Entreri wci wisia, gdy Regis schodzi z iglicy, jednak paszcz zacz si rozrywa. Artemisowi Entreri skoczyy si sztuczki.

ROZDZIA 25 NA OTWARTEJ DONI Opiekunka Baenre rozsiada si wygodnie w wycieanym poduszkami fotelu, a jej pomarszczone palce bbniy niecierpliwie o twarde, kamienne porcze. Przed ni znajdowa si podobny fotel, jedyny inny mebel w tym szczeglnym pokoju spotka, siedzia w nim za najbardziej niezwyky najemnik. Jarlaxle wrci wanie z Mithrilowej Hali z raportem, ktrego opiekunka Baenre w peni oczekiwaa. Drizzt DoUrden pozostaje wolny mrukna pod nosem. Dziwne, jednak Jarlaxleowi wydawao si, i fakt ten wcale nie smuci matki opiekunki. Co tym razem planowaa Baenre, zastanawia si najemnik. Obwiniam za to Viern powiedzia spokojnie Jarlaxle. Nie docenia sprytu swego modszego brata. Zachichota lekko. I zapacia za t pomyk wasnym yciem. A ja obwiniam ciebie szybko wtrcia opiekunka Baenre. Jak ty zapacisz? Jarlaxle nie umiechn si, odpowiedzia na grob stanowczym spojrzeniem. Wystarczajco dobrze zna Baenre, by wiedzie, e niczym zwierz potrafia wyczu strach, a jego smrd czsto kierowa jej nastpnymi posuniciami. Opiekunka Baenre spojrzaa rwnie stanowczo, bbnic palcami. Krasnoludy zorganizoway si przeciwko nam szybciej, ni uwaalimy za moliwe podj po kilku chwilach niezrcznej ciszy najemnik. Ich obrona jest silna, podobnie jak upr oraz, najwyraniej, lojalno wobec Drizzta DoUrdena. Mj plan podkreli odniesienie do wasnej osoby zadziaa doskonale. Schwytalimy Drizzta DoUrdena bez wikszych kopotw. Jednak Vierna, wbrew moim yczeniom, umoliwia ludzkiemu szpiegowi spenienie jego czci umowy, zanim oddalilimy si wystarczajco od Mithrilowej Hali. Nie rozumiaa lojalnoci przyjaci Drizzta DoUrdena. Zostalicie wysani, by sprowadzi tu z powrotem Drizzta DoUrdena powiedziaa zbyt cicho opiekunka Baenre. Drizzta tu nie ma. Zawiedlicie wic.

Jarlaxle znw zamilk. Wiedzia, e nie byo sensu spiera si z rozumowaniem opiekunki Baenre, nie potrzebowaa bowiem adnego poparcia dla swoich dziaa i nie zabiegaa o nie. To byo Menzoberranzan, a w miecie droww opiekunka Baenre nie miaa sobie rwnych. Mimo to Jarlaxle nie obawia si, e pomarszczona matka opiekunka zabije go. Cigna smaganie go jzykiem, a gdy skoczya ajanie, jej gos wznis si a do wrzasku, jednak przez cay ten czas Jarlaxle odnosi sabe wraenie, e ona si dobrze bawi. W kocu gra wci trwaa. Drizzt DoUrden pozostawa na wolnoci i czeka na to, eby go schwyta, a Jarlaxle wiedzia, e dla opiekunki strata paru tuzinw onierzy do tego mczyzn oraz Vierny DoUrden nie jest zbyt wysok cen. Nastpnie opiekunka Baenre wyliczya liczne sposoby, za pomoc ktrych mogaby zamczy Jarlaxlea na mier najbardziej cenia sobie kradzie duszy, metod droww zdejmowania z ofiary skry, centymetr po centymetrze, przy uyciu rozmaitych kwasw oraz specjalnie do tego celu wykonanych zbatych noy. Na wzmiank o tym Jarlaxle robi co mg, by powstrzyma miech. Opiekunka Baenre przerwaa nagle, a najemnik wystraszy si, e zauwaya, i nie bierze jej powanie. To, jak Jarlaxle wiedzia, byoby fataln pomyk. Baenre nie dbao o Viern czy martwych mczyzn bya wyranie zadowolona, e Drizzt wci jest na wolnoci jednak zranienie jej dumy byo pewn drog do powolnej i bolesnej mierci. Pauza Baenre przecigaa si w nieskoczono, nawet odwrcia wzrok. Kiedy znw spojrzaa na Jarlaxlea, odetchn ze szczer ulg, bowiem bya spokojna, umiechaa si szeroko, jakby wanie co jej przyszo do gowy. Nie jestem zadowolona rzeka, kamic wyranie. Jednak tym razem wybacz ci porak. Przyniose cenn informacj. Jarlaxle wiedzia, co ma na myli. Zostaw mnie powiedziaa, machajc doni z wyranym znudzeniem. Jarlaxle wolaby zosta duej, aby otrzyma jak wskazwk, co ta arcyprzebiega matka opiekunka moe knu. Wiedzia jednak, e lepiej nie sprzeciwia si Baenre, gdy bya w tak zagadkowym nastroju.

Jarlaxle przey kilka stuleci jako banita dlatego, e wiedzia, kiedy wyj. Podnis si z fotela i zdj ciar ze zamanej nogi, po czym skrzywi si i niemal pad Baenre w objcia. Potrzsajc gow, Jarlaxle podnis lask. Triel nie zakoczya leczenia najemnik wyjani przepraszajco. Zaja si moj ran, jak polecia, nie sdz jednak, by zawara w czarze ca sw energi. Zasugujesz na ni z pewnoci to byo wszystko, co powiedziaa chodna opiekunka Baenre, po czym znw odegnaa go machniciem rki. Baenre polecia najprawdopodobniej swej crce, by pozostawia go w blu i odczuwaa teraz pewnie wielk przyjemno obserwujc, jak kulejc wychodzi z pokoju. Zaraz gdy za wychodzcym najemnikiem zamkny si drzwi, opiekunka Baenre rozemiaa si gono. Usankcjonowaa prb schwytania Drizzta DoUrdena, nie znaczyo to jednak, e miaa nadziej, i si ona powiedzie. Tak naprawd pomarszczona matka opiekunka liczya na to, e sprawy potocz si wanie tak, jak miao to miejsce. Nie jeste gupcem, Jarlaxle. To wanie dlatego pozwalam ci y powiedziaa do pustego pokoju. Musiae zda sobie ju spraw, e nie chodzi o Drizzta DoUrdena. On jest tylko drobn niedogodnoci, maym robakiem, niegodnym moich myli. Stanowi jednak wygodn wymwk cigna Baenre, bawic si szerokim krasnoludzkim zbem, wprawionym w piercie i wiszcym na acuchu na jej szyi. Baenre podniosa rk i odpia klamr naszyjnika, po czym podniosa piercie na otwartej doni i zapiewaa cicho, uywajc pradawnego jzyka krasnoludw. Na wszystkie krasnoludy w Krainach yjce, Na ich tarcze cikie oraz hemy lnice, Uderzenia ich miotw, och, usysz ich brzk, Przyjd tu do mnie krlu, przyjd tu ze swych mk! Na kocu krasnoludzkiego zba pojawi si tuman niebieskawego dymu. Z upywem sekund mga nabieraa szybkoci i rozmiaru. Wkrtce na doni Baenre sta may wir. Na jej mentalne polecenie odpyn od niej, zwikszajc szybko i poblask, a take powikszajc si w miar

oddalania. Po kilku chwilach cakowicie oderwa si od zba i wirowa na rodku pomieszczenia, lnic jaskrawym, niebieskim wiatem. Stopniowo w rodku tego tumanu zacz formowa si obraz w wirze sta bardzo spokojnie stary, siwobrody krasnolud, zaciskajcy mocno podniesione rce. Wiatr oraz niebieskie wiato zamary, pozostawiajc ducha pradawnego krasnoluda. Nie by to solidny obraz, wrcz przejrzysty, jednak odrniajce zjaw szczegy przetykana rudymi wosami siwa broda oraz stalowoszare oczy wida byo wyranie. Gandalug Battlehammer powiedziaa natychmiast Baenre, wykorzystujc wic moc prawdziwego imienia krasnoluda, by utrzyma ducha cakowicie pod swoj kontrol. Sta przed ni pierwszy krl Mithrilowej Hali, patron klanu Battlehammer. Stary krasnolud spojrza na sw pradawn nemezis, a jego oczy zwzia nienawi. Mino tyle czasu drania go Baenre. Wolabym cierpie wieczne katusze, gdybym mia gwarancj, e ci tam nie bdzie, wiedmo! odpar grobowym gosem duch. Wolabym... Machnicie rk opiekunki Baenre uciszyo rozwcieczon zjaw. Nie przywoaam ci, by sucha twoich narzeka rzeka. Pomylaam, e przeka ci pewn informacj, ktr moesz uzna za interesujc. Duch odwrci si w bok i przekrzywi sw owosion gow, by spojrze przez rami, celowo odwracajc wzrok od Baenre. Gandalug stara si wyglda na obojtnego, jednak, jak wikszo krasnoludw, stary krl nie potrafi zbyt dobrze udawa swych prawdziwych uczu. Podejd, drogi Gandalugu odezwaa si Baenre. Jake nudne musiao by dla ciebie to czekanie. Miny stulecia, gdy siedziae w swoim wizieniu. Z pewnoci obchodzi ci, jak miewaj si twoi potomkowie. Gandalug skierowa zamylone spojrzenie przez drugie rami, z powrotem na opiekunk Baenre. Jake nienawidzi tej pomarszczonej, starej drowki! Jej wzmianka o potomkach zaniepokoia go jednak, temu nie mg zaprzeczy. Rodowd by najwaniejsz rzecz, dla kadego szanujcego si krasnoluda, przewyszajc nawet kamienie i klejnoty, za Gandalug, jako patron swojego klanu, uwaa wszystkie krasnoludy,

ktre sprzymierzyy si z klanem Battlehammer, za swoje dzieci. Nie mg ukry swego zmartwienia. Czy miae nadziej, e zapomn o Mithrilowej Hali? spytaa Baenre. Mino zaledwie dwa tysice lat, stary krlu. Dwa tysice lat odwarkn z niesmakiem Gandalug. Dlaczego po prostu nie pooysz si i nie zdechniesz, stara wiedmo? Wkrtce odpowiedziaa Baenre i pokiwaa gow nad prawd zawart w jej sowach. Jednak najpierw musz skoczy to, co zaczam dwa tysice lat temu. Czy pamitasz ten dzie, stary krlu? cigna, a Gandalug skrzywi si, rozumiejc, e zamierzaa to wszystko odtworzy, rozgrzeba stare rany i pozostawi krasnoluda w cakowitej rozpaczy. Gdy w halach yy biegy szerokie, A w cianach srebra jak sign okiem, Gdy krl by mody, wiea przygoda, Za jego ludem wadaa zgoda, Gdy z tronu swego Gandalug rzdzi, Klan Battlehammer w histori si wczy. Zmuszony przez magi obecn w trwajcym piewie opiekunki Baenre, Gandalug Battlehammer zauway, e jego myli wracaj do korytarzy z odlegej przeszoci, z powrotem do czasw zaoenia Mithrilowej Hali, kiedy to spoglda z nadziej w przyszo dla swoich dzieci, a pniej ich dzieci. Z powrotem do czasw, zanim pozna Yvonnel Baenre. *** Gandalug stal obserwujc ciosanie, gdy zapracowane krasnoludy z klanu Battlehammer kufy pochye ciany wielkiej jaskini, wycinajc stopnie, ktre stan si Podmiastem Mithrilowej Hali. Bya to wizja Bruenora, trzeciego syna Gandaluga, najwikszego bohatera klanu, ktry poprowadzi pochd, sprowadzajc do tego miejsca tysic krasnoludw. Dobrze zrobie dajc to Bruenorowi stwierdzi brudny krasnolud,

stojcy przy wiekowym krlu, majc na myli decyzj Gandaluga oddania tronu wanie Bruenorowi, nie za ktremu z jego starszych braci. W przeciwiestwie do wielu innych ras, krasnoludy nie przekazyway automatycznie swego dziedzictwa lub tytuw najstarszym ze swych dzieci. Bardziej pragmatycznie wybieray te, ktre wedug nich byy najodpowiedniejsze. Gandalug przytakn i by zadowolony. By ju stary, mia dobrze ponad cztery stulecia, i zmczony. Zadaniem jego ycia byo zaoenie wasnego klanu, klanu Battlehammer, i spdzi wiksz cz dwustu lat, szukajc odpowiedniego miejsca na krlestwo. Wkrtce po tym jak klan Battlehammer ujarzmi i dostosowa do swoich potrzeb Mithrilow Hal, Gandalug zacz dostrzega prawd, zacz zdawa sobie spraw, e jego czas oraz obowizki ju przeminy. Jego ambicje zostay spenione, tak wic zadowolony Gandalug odkry, e nie ma ju w sobie do energii, by dorwna planom, ktre jego synowie oraz modsze krasnoludy rozoyli przed nim, plany wielkiego Podmiasta, mostu przecinajcego wielk rozpadlin na wschodnim kracu kompleksu, oraz miasta nad ziemi, na poudnie od gr, sucego jako ogniwo handlowe z okolicznymi krlestwami. Wszystko to wydawao si, oczywicie, Gandalugowi wspaniae, nie tskni jednak, by to zobaczy. Stary, siwy brodacz, w ktrego wosach i brwiach wci byo wida lady ich poprzedniej ognistej rudoci, skierowa pene wdzicznoci spojrzenie na swego drogiego towarzysza. Przez te dwa stulecia Gandalug nie mgby wyobrazi sobie lepszego kompana w podry ni Crommower Pwent, i teraz, majc przed sob jeszcze jedn wypraw, krl, ktry zstpi z tronu, by zadowolony z towarzystwa. W przeciwiestwie do dostojnego Gandaluga, Crommower by brudny. Mia brod, wci czarn, i goli sw gow tak, by jego wielki, spiczasty hem ciasno do niej przylega. Nie mog na co wbiega, gdy mj hem toczy si na bok, czy nie? zwyk mwi Crommower. I rzeczywicie, Crommower Pwent uwielbia wbiega w rne rzeczy. By szaojownikiem, krasnoludem z wyran wizj wiata. Jeli co grozio krlowi lub obraao jego bogw, zabija to, proste. Pochyla wtedy gow i przebija wroga, uderza go szpikulcami na rkawicach, kolcami na okciach i kolanach. Odgryza przeciwnikowi ucho lub jzyk, lub te

gow, jeli mg. Drapa, kopa i plu, jednak przede wszystkim wygrywa. Gandalug, ktrego ycie w tym nieujarzmionym wiecie zawsze byo cikie, ceni sobie Crommowera ponad wszystkich innych ze swojego klanu, nawet ponad swoje drogocenne i lojalne dzieci. Pogld ten nie by podzielany przez klan. Niektre z krasnoludw, cho twarde, ledwo mogy tolerowa odr Crommowera, a skrzypienie zbroi szaojownika byo rwnie nieprzyjemne jak odgos przejedania paznokciami po pytce upkowej. Dwa stulecia podrowania u czyjego boku, walczenia przy kim, czsto w powanych kopotach, powodowao, e takie fakty traciy na znaczeniu. Chod, mj przyjacielu poprosi stary Gandalug. Poegna si ju ze swymi dziemi, z Bruenorem, nowym krlem Mithrilowej Hali oraz caego klanu. Teraz znw nadszed czas podry z Crommowerem przy boku, jak przez tak wiele lal. Id poszerzy granice Mithrilowej Hali oznajmi Gandalug aby poszuka wikszych bogactw dla mojego klanu. Krasnoludy zakrzykny radonie, jednak wielu z nich uronio tego dnia z, wszystkie bowiem rozumiay, e Gandalug nie wrci do domu. Mylisz, e trafi nam si jaka dobra walka? spyta z nadziej Crommower, drepczc u boku swego ukochanego krla, a jego zbroja skrzypiaa na kadym kroku. Stary krl tylko si rozemia. Spdzili wiele dni przeszukujc tunele bezporednio pod Mithrilow Hal oraz na zachd od kompleksu. Po drodze znaleli jednak niewiele cennego mithrilu adnych ladw y, ktre dorwnywayby wielkim zoom w samym kompleksie. Niezraeni tym podrnicy zeszli niej, do jaski, ktre wydaway si obce nawet ich krasnoludzkim zmysom, do korytarzy, w ktrych cinienie tysicy ton ska wypychao przed nimi ze cian mienice si krysztay, do tuneli o piknych kolorach, gdzie dziwne roliny byszczay niesamowitymi barwami. Do Podmroku. Na dugo po tym, jak ich lampy na olej si wyczerpay, na dugo po tym, jak ich pochodnie si wypaliy, Crommower Pwent otrzyma sw walk. Zacza si, kiedy mrowie kolorowych wzorw ujawnionych przez

wyczuwajc ciepo infrawizj krasnoludw zamglio si do szaroci, po czym cakowicie znikno w oboku atramentowej czerni. Mj krlu! zawoa dziko Crommower. Straciem wzrok! Ja rwnie Gandalug zapewni cuchncego szaojownika i, jak mg przewidzie, usysza ryk oraz szuranie zniecierpliwionych stp, gdy Crommower rozpdza si, szukajc przeciwnika, ktrego mgby przebi. Gandalug pobieg za haasem czynionym przez szaojownika. Widzia wystarczajco wiele magii, by rozumie, e jaki czarodziej albo kapan naoy na nich kul ciemnoci, to za byo najprawdopodobniej zaledwie wstpem do bardziej bezporedniego ataku. Jki i omoty Crommowera pozwoliy Gandalugowi wydosta si z zaciemnionego obszaru ze wzgldnie ma iloci siniakw. Zdy spojrze szybko na wroga, zanim nie zakrya go kolejna kula Drowy, Crommower! krzykn Gandalug z przeraeniem w glosie, bowiem ju wtedy reputacja mrocznych elfw wzbudzaa dreszcze nawet u najmielszych mieszkacw powierzchni. Widziaem dobiega zdumiewajco spokojna odpowied Crommowera. Powinnimy zabi koo pidziesiciu tych chudych istot, pooy je pasko z rkoma nad gow i wykorzystywa jako okiennice, gdy zesztywniej! Widok drowa oraz uycie magii mwio Gandalugowi, e on i szaojownik s w sporych kopotach, jednak mimo to rozemia si, nabierajc pewnoci siebie oraz siy dziki swemu przyjacielowi. Wyonili si z drugiej kuli i spada na nich trzecia, tym razem w towarzystwie cichych brzkni wystrzeliwanych rcznych kusz. Moglibycie przesta to robi? Crommower skary si tajemniczym przeciwnikom. Jakmam... Au O wy ndzni spryciarze!... Jak mam was przeku, gdy was nie widz? Gdy wyszli z drugiej strony tej kuli, do szerszego tunelu z wysokimi kopcami stalagmitw oraz wiszcymi stalaktytami, Gandalug zobaczy, e Crommower wyciga z szyi may bet. Obydwaj zatrzymali si nagle. Nie spada na nich adna kula mroku i nie wida byo adnych droww, cho obydwaj dowiadczeni wojownicy wiedzieli, e stalagmity oferuj wiele kryjwek dla ich wrogw. By zatruty? spyta z trosk Gandalug, znajc ponur reputacj

pociskw droww. Crommower przyjrza si z zaciekawieniem maemu betowi, po czym wsun jego czubek do ust i pocign mocno, marszczc w zadumie krzaczaste brwi i mlaszczc, gdy bada smak. Ano obwieci rzucajc pociskiem przez rami. Nasi przeciwnicy s niedaleko powiedzia Gandalug, rozgldajc si dookoa. Ba, pewnie uciekli zakpi Crommower. Te szkoda. Mj hem rdzewieje. Przydaoby si troch skry z chudego elfa, by nasmarowa go porzdnie. Au! warkn nagle szaojownik i chwyci si za nowy bet, wystajcy mu z barku. Podajc wzrokiem za jego torem lotu Gandalug uwiadomi sobie puapk drowy nie kryy si pomidzy stalagmitami, lecz znajdoway si w grze, lewitujc wrd stalaktytw. Rozdzielmy si! krzykn szaojownik. Chwyci Gandaluga i odcign go. Normalnie krasnoludy zostayby razem i walczyy plecy w plecy, jednak Gandalug rozumia i zgadza si z rozumowaniem Crommowera. Wielu przyjaznych krasnoludw oberwao kolcem z rkawicy lub kolana, gdy szalony Crommower wpad w sw furi. Kilka mrocznych elfw opucio si zwinnie z wycignit broni, a Crommower Pwent, z typowym dla szaojownika nateniem, wpad w szal. Miota si wszdzie dookoa, uderzajc w elfy i stalagmity, przebijajc brzuch jednego drowa swym szpikulcem na hemie, po czym przeklinajc swe szczcie, gdy nie mg wycign kolca z umierajcego przeciwnika. Crommower otrzyma kilka ci w plecy, jednak tylko rykn ze wciekoci, napi ogromne minie i wyprostowa si, zabierajc nieszczsnego, przebitego drowa ze sob. W zwizku z tym, e szalestwo Crommowera zaprztao wikszo uwagi wrogw, Gandalug radzi sobie z pocztku dobrze. Stan przeciwko dwm drowkom. Starego krasnoluda ujo, jak pikne byy te ze istoty, ich wyrane, cho nieostre rysy, ich wosy bardziej lnice ni zadbana broda krasnoludki, oraz tak przenikliwe oczy. Obserwacje te nie zmniejszyy jednak ochoty Gandaluga do zdarcia skry z ich drowich twarzy, wywija wic w t i z powrotem swym toporem, odtrcajc na bok tarcze oraz blokujc bro, spychajc kobiety w ty. Wtedy jednak Gandalug skrzywi si z blu, raz, drugi, a nastpnie trzeci, gdy jakie niewidoczne pociski oparzyy mu plecy. Przez jego

solidn zbroj przelizgiwaa si ich magiczna energia, wgryzajc si w skr. Chwil pniej stary krl usysza, jak Crommower rykn z wciekoci i wycedzi Cholerny czarodziej! Wiedzia, e jego przyjaciel zosta podobnie zaatakowany. Crommower dostrzeg maga spod dyndajcych ng martwego ju drowa, nabitego na jego hem. Nienawidz czarodziei mrukn i piciami zacz torowa sobie drog do znajdujcego si daleko wroga. Czarodziej powiedzia co w jzyku, ktrego Crommowernie zna, zrozumia chyba jednak, o co chodzi, kiedy szeciu mrocznych elfw, z ktrymi walczy, rozstpio si nagle, otwierajc drog pomidzy szaojownikiem a czarodziejem. Crommower nie by jednak w stanie racjonalnie myle, pochaniaa go dza walki, dza krwi. Zamierzajc ugodzi czysto czarodzieja, zaszarowa przed siebie, a martwy drow na jego hemie podskakiwa. Szaojownik nie usysza piewu maga, nie zauway metalowej rdki, ktr drow wymierzy w jego stron. Crommower wzlecia, olepiony nagym byskiem i cinity w ty energi byskawicy. Uderzy mocno o stalagmit i zelizgn si na tyku. Nienawidz czarodziei mrukn krasnolud ponownie, po czym zerwa z gowy martwego drowa i znw zaszarowa, dymic i parujc. Pochyli gow, wymierzy szpikulec na hemie i pdzi szaleczo przed siebie, odbijajc si od pagrkw, a jego zbroja skrzypiaa i trzeszczaa. Mroczne elfy, z ktrymi walczy, natary na niego z bokw, siekc ostrymi mieczami i uderzajc zakltymi buzdyganami, gdy szaojownik przedziera si przez nich, broczc krwi z kilku ran. Krzyk Crommowera cign si nieprzerwanie. Jeli czu w ogle jakie rany, nie pokazywa tego po sobie. Pochania go sza skupiony bezporednio na czarodzieju. Mag zda sobie wtedy spraw, e jego wojownicy nie bd w stanie zatrzyma tej szalonej istoty. Przywoa sw wrodzon magi, w nadziei e to wcieke krasnoludzisko nie potrafi lata, i zacz unosi si nad podog. Gandalug usysza za sob zamieszanie i krzywi si za kadym razem, gdy rozbrzmiewa odgos, jakby Crommower by trafiany. Stary krl nie mg jednak zrobi zbyt wiele, by pomc swemu przyjacielowi.

Te drowki byy zadziwiajco dobrymi wojowniczkami, dziaay w idealnym zgraniu i paroway wszystkie jego ataki, a nawet zdoay kilka razy go trafi, jedna cia okrutnie ostrym mieczem, druga machna jaskrawo jarzcym si buzdyganem. Gandalug krwawi w kilku miejscach, cho adna z ran nie bya powana. Gdy cala trjka dostosowaa si do rytmu, ta z buzdyganem wycofaa si z walki i zacza inkantacj. Nie, nie rb tego wyszepta Gandalug i natar mocno na t z mieczem, zmuszajc j do zwarcia. Szczupa drowka nie moga dorwna fizycznej sile krzepkiego krasnoluda i Gandalug cisn j w ty, by zderzya si ze swoj towarzyszk i zakcia czar. Stary krasnolud, pierwszy krl Mithrilowej Hali, rzuci si do ataku, wpadajc w nie ze sw tarcz uderzajc je spienionym kuflem, herbem zaoonego przez niego klanu. Crommower skrci w bok, wrcz wbieg po stalagmicie i wy bil si wysoko, wbijajc si szpikulcem na hemie w kolano wznoszcego si czarodzieja, roztrzaskujc mu rzepk i rozcinajc tyln cz nogi. Czarodziej krzykn z blu. Jego czar lewitacji by wystarczajco silny, by utrzyma ich obu w powietrzu, a przez mg blu przeraliwie ranny drow nie by w stanie pomyle, by zakoczy zaklcie. Wisieli dziwacznie w grze. Czarodziej trzyma si za nog domi osabymi z blu, za Crommower miota si z boku na bok, jeszcze bardziej uszkadzajc nog, i uderza w gr zaopatrzon w kolce rkawic. Umiechn si zagbiwszy j w udzie. Na szaojownika spad deszcz ciepej krwi, podsycajc sza. Pod Crommowerem znajdoway si jednak inne drowy, a on nie by daleko od ziemi. Prbowa podkuli nogi, gdy miecze uderzyy w jego stopy. Poruszy si wtedy gwatownie i zrozumia, e to jego ostatnia walka, bowiem jeden drow wycign dug lanc i wbi j szaojownikowi w nerk. Trzymajca buzdygan znw si wycofaa za rg, a Gandalug zblia si szybko do kobiety z mieczem. Poruszy si, jakby znw chcia uderzy tarcz, zbliy si i pchn j w ty jak wczeniej. Sprytny stary krasnolud zatrzyma si jednak gwatownie i pochyli, a jego topr przejecha w poprzek po stopach drowki. Gandalug rzuci si na ni natychmiast, przyjmujc paskudne ukszenie mieczem, w zamian za

wymierzy jej cicie, ktre rozszczepio jej gow. Podnis wzrok, akurat by zobaczy, jak w powietrzu przed nim pojawia si magiczny motek i uderza go w twarz. Gandalug poruszy z zaciekawieniem jzykiem, po czym wyplu zb, wpatrujc si z niedowierzaniem w mod a ta drowka bya naprawd moda kobiet. Chyba sobie artujesz stwierdzi stary krl. Ledwo zauway, e kobieta rzucia ju drugi czar, przycigajc zb do jej oczekujcych palcw za pomoc magicznie przyzwanej doni. Magiczny motek kontynuowa swj szturm, znw trafiajc Gandaluga, tym razem w bok gowy, gdy wychyla si w stron drowki. Jeste martwa obieca modej kobiecie, umiechajc si paskudnie. Jego rado znika jednak, gdy powietrze przeszy wrzask. Gandalug widzia ju wiele zaciekych bitew, potrafi odrni okrzyk mierci, gdy go usysza, i wiedzia, e ten pochodzi od krasnoluda. Powici chwil, uspokajajc si, przypominajc sobie, e on i stary Crommower w peni spodziewali si, i bdzie to ich ostatnia podr. Kiedy znw skupi si nad tym, co dzieje si przed nim, moda kobieta wycofaa si dalej za rg, i usysza jak piewa cicho. Gandalug wiedzia, e inne mroczne elfy zaraz zaczn depta mu po pitach, zdecydowa jednak, e znajd swe dwie towarzyszki martwymi. Uparty krasnolud par do przodu, za nic majc magi, ktr moga dla niego szykowa moda drowka. Kiedy okry rg, zauway j, stojc na rodku korytarza, z zamknitymi oczyma i rkoma przy bokach. Stary krl rzuci si na ni zatrzyma go jednak nagy wir powietrza, ktry otoczy go i zatrzyma w miejscu. Co ty robisz? rykn Gandalug. Walczy zaciekle z t przebieg magi, nie mg jednak wyrwa si z jej upartego chwytu, nie mg nawet przesun stp w stron diabelskiej kobiety. Wtedy Gandalug poczu w gbi piersi przeraajce odczucie. Nie czu ju smagania cyklonu, jednak jego wiatr wci wia, jakby w jaki sposb znalaz drog przez jego skr. Gandalug czu si, jakby co cigno go za dusz, jakby wyrywao z niego wntrznoci. Co ty...? zacz znw pyta, jednak jego sowa przeszy w bekot, gdy straci kontrol nad wargami, straci kontrol nad swym ciaem.

Dryfowa bezradnie w powietrzu w stron drowki, w stron jej wycignitej rki oraz zagadkowego przedmiotu. Co to jest? zastanawia si. Co ona trzyma? Jego zb. A pniej bya ju tylko biaa pustka. Z ogromnej odlegoci Gandalug usysza rozmowy mrocznych elfw, a spojrzawszy za siebie trafi jeszcze na jeden widok. Na pododze, otoczone przez kilkoro mrocznych elfw, leao martwe ciao jego ciao! Jego ciao... *** Duch krasnoluda zachwia si wyoniwszy z tego snu, tego koszmaru, ktry ta okrutna Yvonnel Baenre, ta diabelska moda kobieta, znw na niego sprowadzia. Baenre wiedziaa, e te wspomnienia byy najstraszniejsz tortur, jak moga zada upartemu krasnoludowi i czsto to robia. Teraz Gandalug wpatrywa si w ni z czyst nienawici. Byli tutaj, niemal dwa tysice lat pniej, dwa tysice lat pustego, biaego wizienia oraz strasznych wspomnie, przed ktrymi biedny Gandalug nie mg uciec. Kiedy opucie Mithrilow Hal, oddae tron swemu synowi stwierdzia Baenre. Znaa t histori, wymusia j wiele stuleci temu ze swego udrczonego winia. Nowy krl Mithrilowej Hali nazywa si Bruenor. Tak mia na imi twj syn, czy nie? Duch sta spokojnie, jego wzrok by stanowczy i peen determinacji. Opiekunka Baenre zamiaa si z niego. W twoich wspomnieniach zawarte s drogi oraz rodki obronne Mithrilowej Hali powiedziaa. Nie rnice si teraz za bardzo od tych, ktre byy niegdy, jeli dobrze rozumiem zwyczaje krasnoludw. Jaka to ironia, e ty, wielki Gandalug, zaoyciel Mithrilowej Hali, patron klanu Battlehammer, dopomoesz w zniszczeniu hali i klanu? Krasnoludzki krl zawy z wciekoci i urs, sigajc gigantycznymi rkoma do pomarszczonego garda Baenre. Matka opiekunka znw si z niego zamiaa. Podniosa zb i na jej danie pojawi si wicher, chwytajc Gandaluga i wtrcajc go z powrotem do jego biaego

wizienia. Tak wic Drizzt DoUrden uciek wycedzia opiekunka Baenre, nie bdc niezadowolona. Jest dobr wymwk i niczym wicej! Jej paskudny umiech poszerzy si, gdy zasiada wygodnie w swoim fotelu, zastanawiajc si, jak Drizzt DoUrden pozwoli scementowa potrzebny jej sojusz, jak zbieg okolicznoci i los day jej rodki oraz sposoby do podboju, ktrego pragna od niemal dwch tysicy lat.

EPILOG Drizzt DoUrden siedzia w swoich prywatnych komnatach, rozwaajc wszystko, co si stao. Jego myli byy zdominowane wspomnieniami o Wulfgarze, nie byy one jednak mrocznymi obrazami, nie przebyskami z alkowy, w ktrej barbarzyca zosta pogrzebany. Drizzt pamita wiele przygd, zawsze ekscytujcych, czsto lekkomylnych, ktre przey u boku wielkiego mczyzny. Ufajc swojej wierze, Drizzt umieci Wulfgara w tym samym zaktku swego serca, w ktrym przechowywa wspomnienia o Zaknafeinie, swoim ojcu. Nie mg odrzuci smutku po stracie Wulfgara, nie chcia go odrzuci, jednak wiele wspomnie o wysokim, modym barbarzycy mogo walczy z tym smutkiem, sprowadza sodko-gorzki umiech na spokojn twarz Drizzta DoUrdena. Wiedzia, e Catti-brie rwnie dojdzie do podobnego, akceptujcego przekonania. Bya moda, silna i pena dzy przygody, jakkolwiek niebezpiecznej, rwnie mocno jak Drizzt i Wulfgar. Catti-brie nauczy si umiecha przez zy. Drizzt obawia si jedynie o Bruenora. Krasnoludzki krl nie by taki mody, nie by tak gotw spoglda w przyszo, na to co czeka go w pozostaych mu latach. Bruenor odcierpia jednak wiele tragedii w swoim dugim i cikim yciu i, mwic oglnie, zwyczajem stoickich krasnoludw byo akceptowanie mierci jako naturalnego przemijania. Drizzt musia wierzy, e Bruenor jest wystarczajco silny, by przez to przej. Dopiero gdy Drizzt skupi si na Regisie, zastanowi si nad tak wieloma innymi rzeczami, ktre miay miejsce. Entreri, zy czowiek, ktry tak wielu osobom wyrzdzi tak wiele szkd, odszed. Jak wielu w czterech kracach Faerunu ucieszy si z tej wieci? Nie byo rwnie Domu DoUrden, ogniwa czcego Drizzta z mrocznym wiatem jego pobratymcw. Czy Drizzt wymkn si w kocu poza uchwyt Menzoberranzan? Czy on, a take Bruenor, Cattibrie i wszyscy inni w Mithrilowej Hali mogli teraz spa spokojnie, w nadziei e zagroenie ze strony droww zostao wyeliminowane? Drizzt chciaby mie pewno. Wedug relacji o bitwie, w ktrej zgin Wulfgar, pojawi si yochlol, suga Lloth. Jeli wyprawa, by go schwyta,

zostaa zainspirowana jedynie przez desperacj Vierny, to co sprowadzio midzy nich tak potn istot? Myl ta niepokoia Drizzta i siedzc w swoim pokoju zastanawia si, czy zagroenie ze strony droww zakoczyo si, czy mg w kocu odpocz od tego miasta, ktre zostawi za sob. *** Przybyli wysannicy z Settlestone powiedziaa Catti-brie do Bruenora, wchodzc do prywatnych komnat krasnoluda bez pukania. Nie obchodzi mnie to krl krasnoludw odpowiedzia jej opryskliwie. Catti-brie podesza do niego, chwycia za szeroki bark i zmusia, by odwrci si i spojrza jej w oczy. Zapada pomidzy nimi cicha, wsplna chwila alu i wiadomoci, e jeli ich ycie nie bdzie toczy si dalej, jeli nie posun si do przodu, to mier Wulfgara bdzie tym bardziej bezcelowa. Jak strat jest mier, jeli nie mona y yciem? Bruenor obj sw crk w jej wskiej talii i przycign do siebie w tak mocnym ucisku, jaki tylko krasnolud mg da. Catti-brie rwnie go cisna, a z jej niebieskich oczu potoczyy si zy. Na jej twarzy wykwit jednak rwnie umiech i cho ramiona Bruenora wstrzsay si pozbawionym wstydu kaniem, czua pewno, e on rwnie wkrtce si z tym pogodzi. Bowiem pomimo wszystkiego, przez co przeszed, Bruenor pozostawa smym krlem Mithrilowej Hali, za, pomimo przygd, zabaw i smutkw, jakich zaznaa Catti-brie, dopiero skoczya swj dwudziesty rok ycia. Wci byo jeszcze wiele do zrobienia.