You are on page 1of 338

R. A.

Salvatore

Morze Mieczy
(Sea of Swords) Tumaczenie: Piotr Kucharski

PROLOG Wykonywa swymi sejmitarami gadkie, pewne, okrne ruchy, przemieszczajc je delikatnymi i zudnymi ukami. Gdy pojawia si sposobno, wystpi naprzd i ci jedn z kling w, wydawaoby si, odsonity bark. Jednake elf, o ysej, lnicej w socu gowie, by szybszy. Elf cofn stop i unis dugi miecz w silnym parowaniu, po czym zaszarowa prosto przed siebie, wykonujc pchnicie sztyletem, a nastpnie znw postpi o krok, by pchn mieczem. Taczy w idealnej harmonii z pynnymi ruchami elfa, krcc defensywnie swymi bliniaczymi sejmitarami, kierujc kady w d i wok, by zderzyy si z brzkiem z wykonujcym pchnicie mieczem. Elf znw pchn, w rodek korpusu, a nastpnie trzeci raz, celujc nisko. Sejmitary podyy wok i w d, wykonujc klasyczny, podwjny dolny blok. Nastpnie te bliniacze klingi uniosy si, gdy zwinny, bezwosy elf prbowa wykona kopnicie poprzez blok. Kopnicie byo jedynie fint i gdy sejmitary si uniosy, elf opad do przykucu i wypuci sztylet. N przemkn, zanim zdoa opuci sejmitary na tyle nisko, by zablokowa, zanim zdoa odpowiednio ustawi stopy i uchyli si na bok. Diabelski sztylet, cinity idealnie, by wypatroszy, trafi w brzuch. *** To Deudermont, pewnym zawoa nerwowym gosem czonek zaogi. Znowu nas zauway! Ba, ale on nie moe wiedzie, kim jestemy przypomnia inny. Przeprowad nas po prostu przez raf i obok pirsw Sheila Kree polecia swemu pilotowi. Wysoka i tga, z rkoma twardymi jak skaa od lat cikiej pracy i zielonymi oczyma, w ktrych wida byo uraz wobec tych lat, rudowosa kobieta wpatrywaa si ze zoci w pocig. Trjmasztowy szkuner zmusi j do odwrotu, a co za tym idzie, rezygnacji ze spodziewanego, niemal pewnego, korzystnego poowu, jakim byby lekko uzbrojony okrt kupiecki. Sprowad nam mg, coby nie mogli patrze dodaa paskudna

piratka, wrzeszczc do Bellany, zaklinaczki pracujcej na Krwawym Kilu. Mg prychna zaklinaczka, potrzsajc gow, by jej kruczoczarne wosy zaopotay wok ramion. Piratka, ktra czciej przemawiaa za pomoc swego miecza ni jzyka, po prostu nie zrozumiaa. Bellany wzruszya ramionami i zacza rzuca swj najsilniejszy czar kul ognist. Gdy skoczya, skierowaa wybuch nie na odlegy, cigajcy ich statek ktry by daleko poza zasigiem, a poza tym, jeli rzeczywicie by to Duszek Morski, i tak nie miaby kopotw z odbiciem takiego ataku lecz w wod za Krwawym Kilem. Piana morska zasyczaa i prysna w protecie, gdy lizny j pomienie, podnoszc za pyncym szybko okrtem gst par. Sheila Kree umiechna si i pokiwaa aprobujco gow. Jej pilotka, przysadzista kobieta o wielkiej twarzy, dokach w policzkach i tym umiechu, znaa wody wok zachodniego kraca Grzbietu wiata lepiej ni ktokolwiek yjcy. Moga po nich nawigowa nawet w najciemniejsze noce, nie korzystajc z niczego wicej poza odgosem fal rozbijajcych si na rafach. Okrt Deudermonta nie omieli si pody za nimi na rozcigajce si dalej niebezpieczne wody. Wkrtce Krwawy Kil przepynie za trzeci pirs, okrajc skalisty cypel, a nastpnie ruszy na otwarte wody albo jeszcze bardziej zbliy si do ldu, midzy rafy i skay do miejsca, ktre Sheila i jej towarzysze zwykli nazywa domem. On nie moe wiedzie, co to byli my powtrzy marynarz. Sheila Kree przytakna i miaa nadziej, e mczyzna mia racj raczej tak byo, bowiem cho Duszek Morski, trjmasztowy szkuner, mia tak bardzo charakterystyczne agle, Krwawy Kil wyglda jedynie jak kolejna maa, niewyrniajca si karawela. Podobnie jednak jak kady inny rozsdny pirat wzdu Wybrzea Mieczy, Sheila Kree nie zamierzaa krzyowa kursu z legendarnym Duszkiem Morskim Deudermonta ani z jego wyszkolon oraz niebezpieczn zaog, niewane, za kogo j uwaa. Syszaa za plotki, e Deudermont jej szuka, cho moga jedynie zgadywa, dlaczego synny owca piratw mgby za ni poda. Odruchowo potna kobieta signa rk przez rami, by poczu pitno, jakim si naznaczya, symbol swej nowoodkrytej potgi oraz ambicji. Podobnie jak wszystkie kobiety w nowej morskiej i ldowej

grupie Kree, Sheila nosia znak potnego mota bojowego, ktry kupia u gupca z Luskan, znak Aegis-fanga. Czy wic to byo rdem nagego zainteresowania Deudermonta? Sheila Kree poznaa troch histori mota, dowiedziaa si, e jego poprzedni waciciel, zapijaczony osiek o imieniu Wulfgar, by znanym przyjacielem kapitana Deudermonta. To bya wi, lecz piratka nie moga by pewna. W kocu, czy Wulfgar nie zosta skazany w Luskan za prb, zamordowania Deudermonta? Niedugo pniej Sheila Kree otrzsna si z tych myli, bowiem Krwawy Kil przedziera si niebezpiecznie pomidzy miriadami ska i raf do sekretnej, osonitej Zotej Zatoczki. Pomimo doskonaego pilotowania, Krwawy Kil nieraz otar si o poszarpan krawd i w chwili, gdy wpynli do zatoczki, karawela miaa przechy na lewo. Nie miao to jednak znaczenia, bowiem w tej pirackiej zatoczce, otoczonej grujcymi cianami poszarpanych ska, Sheila i jej zaoga mieli rodki, aby naprawi okrt. Wprowadzili Krwawy Kil do wielkiej jaskini, bdcej pocztkiem kompleksu tuneli oraz grot, ktry szed przez wschodni kraniec Grzbietu wiata, naturalnych tuneli osmolonych teraz od wiszcych na cianach pochodni, oraz kamiennych jaski, wygodnych dziki upom najlepszej i najefektywniejszej pirackiej bandy na pnocnych rubieach Wybrzea Mieczy. Niska, czarnowosa zaklinaczka westchna. Wiedziaa, e to zapewne jej magia dokona wikszoci prac przy koniecznych naprawach. Niech cholera wemie tego Deudermonta! stwierdzia Bellany. Niech cholera wemie nasze tchrzostwo, chciaa chyba powiedzie rzuci przechodzc obok smrodliwy wilk morski. Sheila Kree stana przed narzekajcym mczyzn, wyszczerzya do niego zby i powalia go na deski prawym sierpowym. Sdz, e nawet nas nie widzia zaprotestowa lecy mczyzna, spogldajc na rudowos piratk z min wyraajc czyste przeraenie. Gdyby to ktra ze skadajcych si na zaog Krwawego Kila kobiet zasza za skr Sheili, najprawdopodobniej zostaaby obita, lecz jeli mczyzna pozwoli sobie na zbyt wiele, najczciej dowiadywa si, skd okrt wzi sw nazw. Przeciganie pod kilem byo w kocu jedn z ulubionych rozrywek Sheili Kree. Sheila Kree pozwolia mu si odczoga, jej myli skupiay si bardziej

na pojawieniu si Deudermonta. Musiaa przyzna, e byo moliwe, e Duszek Morski w ogle ich nie zauway, a nawet jeli Deudermont i jego zaoga dostrzegli odlege agle Krwawego Kila, nie znali prawdziwej tosamoci okrtu. Jednak Sheila Kree wolaa zachowa ostrono, jeli w gr wchodzi kapitan Deudermont. Jeli kapitan i jego wyszkolona zaoga rzeczywicie postanowili j odszuka, niech stanie si to tutaj, w Zotej Zatoczce, w kamiennej fortecy, ktr Sheila Kree i jej zaoga dzielili ze sporym klanem ogrw. *** Sztylet trafi dokadnie w niego... ... i odbi si, spadajc nieszkodliwie na ziemi. Drizzt DoUrden nigdy nie zapaby si na tak fint Lelorinel, elf o ysej gowie, mrukn wysokim i melodyjnym gosem. Oczy elfa, niebieskie przetykane zotem, lniy z niebezpieczn intensywnoci zza zawsze noszonej przez Lelorinela maski. Machniciem nadgarstka wsun miecz z powrotem do pochwy. Gdyby tak zrobi, przesunby si wystarczajco szybko, aby unikn rzutu albo do szybko opuciby sejmitar, by zablokowa elf dokoczy z prychniciem. Nie jestem Drizztem DoUrdenem powiedzia po prostu pelf, Tunevec. Przeszed na skraj dachu i pochyli si nisko nad krenelaem, starajc si odzyska dech. Mahskevic zakl ci magicznym przyspieszeniem, aby to zrekompensowa odpar elf, chowajc sztylet i poprawiajc pozbawion rkaww jasnobrzow tunik. Tunevec parskn na swego przeciwnika. Nawet nie wiesz, jak walczy Drizzt DoUrden przypomnia. Naprawd! Widziae go kiedy w walce? Czy kiedykolwiek obserwowae ruchy niemoliwe ruchy, powiadam! ktre mu tak ochoczo przypisujesz? Jeli Lelorinel by pod wraeniem tego rozumowania, nie pokaza tego po sobie. Opowieci o jego stylu walki oraz mstwie s powszechne na

ziemiach pnocy. Powszechne i zapewne przesadzone przypomnia Tunevec. ysa gowa Lelorinela krcia si, zanim Tunevec dokoczy jeszcze to zdanie, bowiem elf wielokrotnie przyblia umiejtnoci Drizzta swemu pelfiemu partnerowi do sparingw. Pac ci dobrze za twj udzia w tych sesjach treningowych powiedzia Lelorinel. Lepiej, eby uwaa kade sowo, jakie powiedziaem ci o Drizzcie DoUrdenie, za prawd i naladowa jego styl walki najlepiej, jak moesz przy swych mizernych zdolnociach. Tunevec, obnaony do pasa, wytar swe chude i muskularne ciao. Poda rcznik Lelorinelowi, ktry jedynie popatrzy na niego z pogard, zwyczajow przy takich porakach. Elf przeszed obok niego, kierujc si do drzwi zapadniowych, prowadzcych na najwysze pitro wiey. Twoje zaklcie kamiennej skry zapewne si ju zuyo elf powiedzia z wyran pogard. Zostawszy sam na dachu, Tunevec zachichota bezradnie i potrzsn gow. Ruszy po sw koszul, lecz zanim do niej dotar, zauway migotanie w powietrzu. Pelf przystan, obserwujc, jak w polu widzenia materializuje si stary czarodziej Mahskevic. Zadowolie go dzi? siwobrody mczyzna spyta gosem, ktry brzmia jak wycigany si z jego zacinitego garda. Lekko kpicy umiech Mahskevika, peen tych zbw, ukazywa, e zna ju odpowied. Lelorinel ma na jego punkcie obsesj odpowiedzia Tunevec. Wiksz ni sdziem, e jest moliwa. Mahskevic jedynie wzruszy ramionami, jakby nie miao to adnego znaczenia. Pracuje dla mnie od ponad piciu lat, zarwno by zarobi na moje czary, jak i by dobrze opaca ciebie przypomnia czarodziej. Szukalimy przez wiele miesicy, by odnale kogo, kto wydawa si obiecujcy, jeli chodzi o naladowanie ruchw tego mrocznego elfa, Drizzta DoUrdena, by odnale ciebie. Po co wic traci czas? zripostowa sfrustrowany pelf. Dlaczego nie udasz si z Lelorinelem, aby znale tego paskudnego drowa i skoczy z nim raz na zawsze? Wydaje si to o wiele atwiejsze ni te niekoczce si sparingi.

Mahskevic zachichota, jakby mwic Tunevekowi wyranie, e nie docenia tego do niezwykego drowa, ktrego wyczyny, jak dowiedzieli si Lelorinel i Mahskevic, rzeczywicie robiy wraenie. Wiadomo jest, e Drizzt jest przyjacielem krasnoluda zwanego Bruenorem Battlehammerem wyjani czarodziej. Znasz to imi? Tunevec, zakadajc szar koszul, popatrzy na starego czowieka i potrzsn gow. Krl Mithrilowej Hali wytumaczy Mahskevic. A przynajmniej nim by. Nie mam zbytniej ochoty kierowa przeciwko sobie klanu dzikich krasnoludw, zmory wszystkich czarodziejw. Uczynienie sobie wroga z Bruenora Battlehammera nie wydaje mi si korzystne dla bogactwa ani zdrowia. Poza tym, nie ywi urazy wobec tego Drizzta DoUrdena doda Mahskevic. Dlaczego miabym pragn go zniszczy? Poniewa Lelorinel jest twoim przyjacielem. Lelorinel powtrzy Mahskevic, znw z tym chichotem. Lubi go, przyznaj, i starajc si wypenia moje, wynikajce z przyjani obowizki, czsto prbuj go przekona, e jego droga jest prowadzcym do samozniszczenia szalestwem, niczym wicej. Jestem pewien, e ci nie sucha powiedzia Tunevec. Owszem zgodzi si Mahskevic. Naprawd uparty jest Lelorinel Telebrenequiette. Jeli to w ogle jego nazwisko parskn Tunevec, bdcy w raczej kiepskim nastroju, zwaszcza jeli chodzio o jego partnera do sparingw. Ja tobie jak ty mi przetumaczy, bowiem rzeczywicie nazwisko Lelorinela byo jedynie odmian do powszechnego elfiego powiedzenia. To filozofia szacunku i przyjani, czy nie? zapyta stary czarodziej. Oraz zemsty odrzek ponuro Tunevec. *** Poniej, na rodkowym pitrze wiey, sam w maym, prywatnym pokoju, Lelorinel cign mask i usiad na ku, wrzc ze zoci i nienawici wobec Drizzta DoUrdena.

Ile lat to zajmie? spyta elf, koczc krtkim miechem, gdy bawi si onyksowym piercieniem. Stuleci? Niewane! Lelorinel cign piercie i unis go przed byszczce oczy. Potrzeba byo dwch lat cikiej pracy, aby zarobi sobie u Mahskevika na ten przedmiot. Piercie by magiczny, zaprojektowany tak, by mieci w sobie zaklcia. W tym tutaj byo ich cztery, cztery czary, jakie wedug Lelorinela pozwol mu zabi Drizzta DoUrdena. Oczywicie Lelorinel wiedzia, e uycie owych czarw w planowany sposb zaowocuje zapewne mierci obydwu walczcych. Nie miao to znaczenia. Jeli tylko Drizzt DoUrden zginie, Lelorinel z zadowoleniem wkroczy w zawiaty.

Cz l CIENIE MROKU Dobrze jest by w domu. Dobrze jest sysze wicher Doliny Lodowego Wichru, czu jego orzewiajce ukszenia, jakby przypominajce, e yj. Wydaje si to takie oczywiste, e ja, e my, jestemy ywi, a jednak obawiam si, e nazbyt czsto i zbyt atwo zapominamy o wanoci tego prostego faktu. Tak atwo jest zapomnie, e naprawd yjemy, a przynajmniej docenia, e si naprawd yje, e mona obserwowa kady wschd soca i cieszy si kadym jego zachodem. A przez wszystkie te godziny pomidzy nimi, oraz przez wszystkie godziny po zmierzchu, mona robi, co si chce. atwo jest przegapi moliwo, e kada osoba, ktrej cieka zetknie si z twoj moe sta si wydarzeniem i wspomnieniem, dobrym bd zym, aby wypenia godziny dowiadczeniem zamiast nudy, aby przeamywa monotoni mijajcych chwil. Te stracone chwile, te identyczne godziny, rutyna, s wrogiem, s maymi obszarami mierci w obrbie ycia. Tak, dobrze jest by w domu, na dzikiej ziemi Doliny Lodowego Wichru, gdzie potwory wasaj si chmarami, a otrzykowie gro na kadym zakrcie drogi. Jestem bardziej ywy i bardziej zadowolony ni kiedykolwiek od wielu lat. Zbyt dugo zmagaem si z dziedzictwem mej mrocznej przeszoci. Zbyt dugo zmagaem si z rzeczywistoci mej dugowiecznoci, z tym, e zapewne umr na dugo po Bruenorze, Wulfgarze i Regisie. I Catti-brie. Jakim jestem gupcem, e auj kresu jej dni, nie cieszc si dniami, ktre ma, ktre my mamy teraz! Jakim jestem gupcem, e pozwalam, by teraniejszo wlizgiwaa si do przeszoci, gdy lamentuj nad potencjaln i tylko potencjaln przyszoci! Wszyscy umieramy, w kadej chwili, ktra mija kadego dnia. Nie da si uciec przed t prawd istnienia. Prawda ta moe nas sparaliowa strachem lub nasczy niecierpliwoci, pragnieniem odkrywania oraz dowiadczania, nadziej nie, elazn wol! znajdywania wspomnie

w kadym czynie. Aby by ywym, pod wiatem soca lub wiatem gwiazd, w pogodzie piknej lub burzowej. Aby taczy na kadym kroku, czy to w ogrodach piknych kwiatw, czy w gbokich niegach. Modzi znaj t prawd, o ktrej zapomniao tak wielu starych, a nawet w rednim wieku. Na tym polega rdo gniewu, zazdroci, jak tak wielu ywi wobec modych. Tak wiele razy syszaem powszechne ale: Gdybym tylko mg si cofn do tego wieku, wiedzc to, co wiem!. Sowa te wzbudzaj we mnie wielkie rozbawienie, bowiem naprawd powinno to brzmie: Gdybym tylko mg odzyska podanie i rado, jakie znaem wtedy!. Doszedem do zrozumienia, e na tym polega sens ycia, a w owym zrozumieniu istotnie odkryem to podanie i t rado. Dwadziecia lat, podczas ktrych obecne jest to podanie i rado, podczas ktrych rozumie si t prawd, mog by peniejsze ni stulecia o pochylonej gowie i zgarbionych ramionach. Pamitam sw pierwsz walk u boku Wulfgara, gdy z szerokim umiechem i dz ycia poprowadziem go przeciw potnym gigantom, posiadajcym ogromn przewag liczebn. Jake dziwne, e gdy mam wicej do stracenia, pozwoliem, by owo podanie si zmniejszyo! Potrzebowaem tak wiele czasu, paru gorzkich strat, aby dostrzec niewaciwo tego rozumowania. Potrzebowaem tak wiele czasu, powrotu do Doliny Lodowego Wichru po niechcianym oddaniu Krysztaowego Reliktu Jarlaxleowi oraz zakoczeniu nareszcie (i modl si, oby na zawsze) mojego zwizku z Artemisem Entrerim, abym obudzi si w moim wasnym yciu, abym doceni otaczajce mnie pikno, abym znajdowa i nie stroni od podniecenia, ktre naley przeywa. Pozostaj oczywicie zmartwienia i obawy. Wulfgar od nas odszed, nie wiem dokd, i boj si o jego gow, jego serce oraz jego ciao. Zaakceptowaem jednak, e wybr jego drogi zaley od niego samego i e dla dobra caej trjki gowy, serca oraz dala musia si od nas odsun. Modl si, aby nasze cieki znw si spotkay, aby znalaz drog do domu. Modl si, aby doszy do nas jakie wieci o nim, albo uspokajajce nasze obawy, albo ponaglajce nas do dziaania, aby go odzyska.

Mog jednak by cierpliwy i przekonywa si, co jest najlepsze. Bowiem, pielgnujc moje obawy o niego, zaprzeczam caemu sensowi mojego wasnego ycia. Tego nie uczyni. Jest zbyt wiele pikna. Jest zbyt wiele potworw i zbyt wielu otrw. Jest zbyt wiele zabawy. Drizzt DoUrden

ROZDZIA 1 PLECY W PLECY Jego dugie, biae wosy spyway po ramieniu Catti-brie, muskajc jej nagie przedrami, za jej gste kasztanowe wosy opaday na rk i pier Drizzta. Siedzieli plecy w plecy na brzegu Maer Dualdon, najwikszego jeziora w Dolinie Lodowego Wichru, wpatrujc si w mgliste letnie niebo. Leniwe biae oboki dryfoway powoli nad ich gowami, ich puchate kontury przeamyway si czasami, gdy ktry z licznych wielkich padlinoernych schinlookw, nazywanych te wypatrywaczami, przemyka pod nimi. To chmury, a nie liczne tego dnia ptaki przykuway tak ich uwag. Pstrg kykciowy na ocieniu Catti-brie powiedziaa o jednej z niezwykych formacji chmur, podunym ksztacie o agodnych brzegach, cigncym za sob dug bia lini Gdzie ty to widzisz? mroczny elf zaprotestowa ze miechem. Catti-brie odwrcia gow, by popatrze na swego czarnoskrego, fioletowookiego towarzysza. A ty ni? spytaa. To tak wyrane co biaa linia twych brwi. Drizzt znw si rozemia, lecz nie tyle z tego, co mwia kobieta, a z tego, jak to mwia. Znw mieszkaa z klanem Bruenora w krasnoludzkich kopalniach tu za Dekapolis i najwyraniej na powrt daway o sobie zna maniery oraz akcent nieokrzesanych krasnoludw. Drizzt rwnie obrci lekko gow w stron kobiety, tak e jego prawe oko znalazo si jedynie kilka centymetrw od lewego Catti-brie. Ujrza w nim iskr nie dajc si z niczym pomyli wyraz zadowolenia i radoci, dopiero teraz powracajcy po miesicach, jakie miny, odkd opuci ich Wulfgar, spojrzenie wydajce si wrcz intensywniejsze ni kiedykolwiek przedtem. Drizzt rozemia si i popatrzy znw na niebo. Twoja ryba si zerwaa oznajmi, bowiem wicher oderwa wsk lini od wikszego ksztatu. To je ryba nalegaa nadsana Catti-brie, a przynajmniej jej gos brzmia tak, jakby bya nadsana. Umiechnity Drizzt nie spiera si w tej kwestii.

*** Ty durny may gupku! mamrota i warcza Bruenor Battlehammer, pryskajc lin z narastajcego gniewu. Krasnolud urwa i tupn zaciekle twardym buciorem o ziemi, po czym nasun na gow jednorogi hem, tak e jego gste, potargane pomaraczowe wosy spyway spod sfatygowanego nakrycia gowy. Myl tu sobie, co mam przyjaciela w radzie, a ty bez adnej walki pozwalasz Kempowi z Targos opuci cen! Nizioek Regis, chudszy ni przed laty i, z powodu koszmarnej rany, jak odnis podczas ostatnich przygd ze swymi przyjacimi, posugujcy si czciej jedn rk, jedynie wzruszy ramionami i odpar: Kemp z Targos mwi tylko o cenie rudy dla rybakw. A rybacy kupuj znaczc cz rudy! rykn Bruenor. Po co ci umieciem na powrt w radzie, Pasibrzuchu, skoro nijak mi nie uatwiasz ycia? Regis umiechn si lekko na t tyrad. Zastanawia si, czy nie przypomnie Bruenorowi, e to nie on umieci go w radzie, e to mieszkacy Samotnego Lasu, potrzebujcy nowego reprezentanta, odkd poprzedni skoczy w odku yeti, poprosili go, by poszed, lecz rozsdnie zachowa to dla siebie. Rybacy powiedzia krasnolud i splun na ziemi przed wochatymi, nieobutymi stopami Regisa. Nizioek znw jedynie si umiechn i omin plwocin. Wiedzia, e Bruenor bardziej porykiwa ni gryz i e do szybko krasnolud zapomni o sprawie gdy tylko pojawi si nastpny kryzys. Bruenor Battlehammer zawsze by pobudliwy. Krasnolud wci pomrukiwa, gdy okryli zakrt cieki i przed ich oczami ukazali si Drizzt z Catti-brie, wci siedzcy na poronitym mchem brzegu, zagubieni w marzeniach o obokach i jedynie cieszcy si nawzajem swym towarzystwem. Regis wcign oddech, sdzc, e Bruenor moe wybuchn na widok swej ukochanej przybranej crki w tak intymnej pozycji z Drizztem lub kimkolwiek innym lecz Bruenor jedynie potrzsn wochat gow i popdzi w przeciwn stron. Durny gupi elf mwi, gdy Regis go dogoni. Moe by po prostu pocaowa dziewuch i z tym nareszcie skoczy?

Umiech Regisa sign niemal od ucha do ucha. A skd wiesz, e tego nie zrobi? rzek, jedynie po to, by ujrze jak policzki krasnoluda staj si rwnie czerwone jak jego wosy i broda. Oczywicie Regis szybko umkn daleko od mierciononych rk Bruenora. Krasnolud jedynie opuci gow, mamroczc przeklestwa i idc powoli dalej. Regis ledwo mg uwierzy, e jego buty mog tak haasowa na mikkiej, poronitej mchem ciece. *** Wrzawa w sali rady w Brynn Shander bya dla Regisa mniejszym zaskoczeniem. Stara si, naprawd si stara zwaa na to, co si dziao, gdy starosta Cassius, najwyszy przywdca w caym Dekapolis, kierowa dyskusj nad proceduralnymi kwestiami. Zawsze do tej pory dziesi miast rzdzio si niezalenie lub poprzez rad, skadajc si z jednego reprezentanta kadego z miast, lecz zasugi Cassiusa dla regionu byy tak wielkie, e nie by ju reprezentantem adnej ze spoecznoci, nawet Brynn Shander, domu Cassiusa oraz zdecydowanie najwikszego z miast. Oczywicie nie odpowiadao to Kempowi z Targos, przywdcy drugiego miasta Dekapolis. By porniony z Cassiusem, a po awansie Cassiusa oraz wyborze nowego radcy z Brynn Shander, Kemp czu si przytoczony przewag liczebn. Cassius jednak wci wznosi si ponad to wszystko i nawet uparty Kemp doszed w cigu ostatnich miesicy niechtnie do wniosku, e mczyzna dziaa w oglnie sprawiedliwy i bezstronny sposb. Jednake dla radcy z Samotnego Lasu poziom spokoju i wsplnoty w sali rady w Brynn Shander jedynie wzmaga nud. Nizioek uwielbia dobre debaty i dobre ktnie, zwaszcza gdy nie gra w nich gwnej roli, lecz mg uderza z boku, podsycajc emocje oraz intensywno. Och, dobre stare czasy! Regis stara si pozosta przytomnym naprawd si stara gdy dyskusja przesza na przydzielanie obszarw gbszych wd Maer Dualdon poszczeglnym odziom rybackim, aby strefy owieckie nie pokryway si ze sob i by nie rozkwitay o nie spory. Taka retoryka miaa miejsce w Dekapolis od dziesicioleci i Regis

wiedzia, e adne regulacje nie oddziel od siebie odzi na chodnych wodach wielkiego jeziora. Tam, gdzie znajdzie si pstrga kykciowego, tam pod odzie, niezalenie od ustale. Pstrg kykciowy, doskonay do rzeb i obdarzony wymienitym misem, by podstaw gospodarki miast, magnesem, ktry sprowadza do Dekapolis tak wielu poszukujcych fortuny awanturnikw. Zasady ustalone w tym pomieszczeniu, lecym tak daleko od brzegw trzech wielkich jezior Doliny Lodowego Wichru, byy jedynie narzdziami, uywanymi przez radcw do napdzania kolejnych tyrad, gdy wszelkie ustalenia bd ignorowane. Gdy nizioczy radca z Samotnego Lasu si obudzi, dyskusja przesza na szczcie na bardziej konkretne kwestie, dotyczce Regisa bezporednio. Tak naprawd, co nizioek uwiadomi sobie dopiero po chwili, do otwarcia oczu skonio go to, e Cassius zwrci si do niego. Wybacz, e zakcam twj sen starosta Dekapolis powiedzia cicho do Regisa. Ja... uhm... pracowaem przez wiele dni i nocy przygotowujc si... uhm... do przybycia tutaj wyjka zawstydzony nizioek. A do Brynn Shander jest kawaek drogi. Cassius, umiechajc si, podnis do, by uciszy Regisa, zanim nizioek przyniesie sobie jeszcze wikszy wstyd. Regis w adnym wypadku nie musia usprawiedliwia si przed t grup. Rozumieli jego mankamenty i jego warto warto, ktra w niemaym stopniu zaleaa od jego potnych przyjaci. Mgby zaj si dla nas t spraw? spyta opryskliwie Kemp z Targos, najmniej spord radcw przepadajcy za Regisem. Spraw? zapyta Regis. Kemp pochyli gow i zakl cicho. Spraw rozbjnikw wyjani Cassius. Poniewa ta niedawno zauwaona banda grasuje wzdu Shaengarne i na poudnie od Bremen, wiemy, e bdzie to duga przejadka dla twoich przyjaci, lecz z pewnoci docenimy wysiki, jeli ty i twoi towarzysze moglibycie na powrt zabezpieczy drogi w okolicy. Regis opar si wygodnie, skrzyowa rce na wci, cho ju nie tak jak dawniej, pokanym brzuchu i przybra do wynios min. A wic o to chodzio, zamyli si. Kolejna okazja dla niego i jego przyjaci, by posuy za bohaterw dla ludzi z Dekapolis. To tutaj Regis znajdowa si

w peni w swoim ywiole, nawet jeli musia przyzna, e zwykle by jedynie pomniejszym graczem w bohaterstwie swych potniejszych przyjaci. Jednake na sesjach rady to wanie byy te chwile, podczas ktrych Regis mg zabysn, gdy mg dorwna potnemu Kempowi. Zastanowi si nad zadaniem, ktre przedoy mu Cassius. Z wszystkich miast Dekapolis, Bremen leao najdalej na zachd, za rzek Shaengarne, ktrej wody teraz, pnym latem, musiay by niskie. Spodziewam si, e moemy tam by w przecigu dekadnia, zabezpieczajc drog Regis powiedzia po stosownej pauzie. Wiedzia, e jego przyjaciele w kocu si zgodz. Jake wiele razy w cigu ostatnich kilku miesicy ruszali za potworami i rozbjnikami? Szczeglnie Drizzt i Catti-brie rozkoszowali si takimi rolami, a Bruenor, pomimo swego bezustannego narzekania, tak naprawd nie mia nic przeciwko temu. Siedzc tam i mylc o tym wszystkim, Regis uwiadomi sobie, e on rwnie nie martwi si zbytnio dowiadujc si, e bdzie musia znw zaj si wraz z przyjacimi poszukiwaniem przygd. Co stao si podczas ostatniej dugiej podry z uczuciami nizioka, gdy poczu przeszywajcy bl gobliskiej wczni w barku gdy niemal zgin. Regis nie dostrzeg wtedy zmiany. Jedyn rzecz, ktrej wtedy pragn, by powrt do komfortowego maego domku w Samotnym Lesie, do rzebienia koci pstrga kykciowego i spokojnego owienia ryb z brzegw Maer Dualdon. Jednak po przybyciu do wygodnego domku, Regis odkry, e pokazywanie blizny wprawia go w wiksz ekscytacj ni przypuszcza. Tak wic, gdy Drizzt i pozostali pod na spotkanie tego najnowszego zagroenia, Regis z radoci bdzie im towarzyszy, odgrywajc kad rol, jak tylko bdzie mg. *** Koniec pierwszego dekadnia na drodze na poudnie od Bremen wydawa si zapowiada na kolejny drtwy dzie. Komary i moskity bzyczay w powietrzu caymi arocznymi hordami. Boto, uwolnione z dziewiciomiesicznych okoww zimnej pory w Dolinie Lodowego Wichru, chwytao mocno za koa maego wozu oraz za sfatygowane buty

Drizzta, gdy drow osania posunicia swych towarzyszy. Catti-brie powozia zaprzonym w jednego konia wozem. Miaa na sobie dug, brudn wenian sukni, sigajc od barkw do palcw stp, oraz zwizane ciasno wosy. Regis, przebrany za maego chopca, siedzia obok niej, z twarz ogorza od godzin spdzonych pod letnim niebem. Najbardziej niewygodnie byo jednak Bruenorowi i to zgodnie z jego wasnym planem. Skonstruowa dla siebie skrzynk i siedzia w niej dobrze ukryty, przybiwszy j pod rodkow czci wozu. Jecha tak dzie za dniem. Drizzt starannie wybiera drog w penej bota okolicy, spdzajc dnie na marszu, wiecznie czujny. W otwartej tundrze Doliny Lodowego Wichru istniay dalece wiksze niebezpieczestwa ni banda rozbjnikw, ktrych mieli schwyta. Cho wikszo yeti z tundry bya teraz zapewne bardziej na poudniu, podywszy za stadami karibu ku podnom Grzbietu wiata, niektre wci mogy by w pobliu. Giganci i gobliny czsto schodzili o tej porze roku z odlegych gr, szukajc atwej zwierzyny i atwych bogactw. Poza tym, wielokrotnie pokonujc obszary ska i bagien, Drizzt musia szybko przemyka obok mierciononych wy o szarej sierci, czasami mierzcych sze lub wicej metrw dugoci, ktrych jadowite ugryzienie mogo powali giganta. Pamitajc o tym wszystkim, drow wci musia kcikiem oka obserwowa pozostajcy w polu jego widzenia wz i rozglda si dookoa, w kadym kierunku. Jeli to miaa by atwa zdobycz, musia dostrzec rozbjnikw, zanim oni ujrz jego. Przynajmniej atwiejsza, zamyli si drow. Mieli do dobry opis bandy i nie wydawaa si szczeglnie imponujca ani jeli chodzio o liczb czonkw, ani o umiejtnoci. Niemal natychmiast Drizzt przypomnia sobie jednak, by uprzedzenia nie przywiody go do zbytniej pewnoci siebie. Pojedynczy udany strza z uku mg zredukowa jego grup do trzech osb. Tak wic insekty roiy si pomimo wiatru, soce palio mu oczy, kada botnista kaua moga skrywa poronitego szar sierci wa gotowego, by uczyni sobie z niego posiek, albo przyczajonego w ukryciu yeti, za w okolicy znajdowaa si zgodnie z doniesieniami

banda niebezpiecznych bandytw, zagraajc jemu oraz jego przyjacioom. Drizzt DoUrden by we wspaniaym nastroju! Szybko przeskoczy nad maym strumieniem, po czym zatrzyma si, zauwaajc szereg zagadkowych kau, o wielkoci stopy i umieszczonych tak jak kroki idcego szybko czowieka. Drow przemkn do najbliszej i przykucn, by si przyjrze. Wiedzia, e tropy nie utrzymyway si tutaj dugo, tak wic ten by wiey. Palec Drizzta zanurzy si w wodzie a do drugiego knykcia, zanim dotkn opuszk ziemi i znw gboko wskazywaa na lady dorosego mczyzny. Drow wsta, kadc donie na rkojeciach sejmitarw pod fadami kamuflujcego paszcza. Bysk spoczywa na prawym biodrze, Lodowa mier na lewym, gotowe do byskawicznego wycignicia i powalenia dowolnego niebezpieczestwa. Drizzt zmruy fioletowe oczy, unoszc do, by jeszcze bardziej osoni je przed wiatem soca. Tropy kieroway si w stron drogi, do miejsca, ktre wkrtce bdzie mija wz. Lea tam mczyzna, ubocony i rozcignity pasko na ziemi, czekajc. Drizzt nie uda si w jego stron, lecz pochylony, zacz zatacza koo, zamierzajc przej przez drog za toczcym si wozem, aby rozejrze si za podobnymi zasadzkami po drugiej stronie. Opuci niej kaptur szarego paszcza, upewniajc si, e skrywa jego biae wosy, po czym pobieg, przy kadym ochoczym kroku pocierajc czarnymi palcami o wntrza doni. *** Regis ziewn i przecign si, po czym opar si o Catti-brie, przytulajc si do jej boku i zamykajc wielkie, brzowe oczy. wietna chwila na drzemk wyszeptaa kobieta. wietna chwila, by kady, kto nas obserwuje pomyla, e drzemi sprostowa Regis. Widzisz ich tam z boku? Ano powiedziaa Catti-brie. Para brudasw. Mwic to, kobieta zdja jedn do z lejcw i wsuna j pod przedni krawd awki.

Regis obserwowa, jak jej palce zaciskaj si na przedmiocie i wiedzia, e uspokajaa si myl, i Taulmaril Poszukiwacz Serc, jej grony uk, by na miejscu i w gotowoci. Nizioek rwnie uspokoi si troch tym faktem. Sign doni za awk wonicy i kiwn ni niedbale, acz mocno, stukajc w tworzce podog wozu deski i dajc tym samym znak Bruenorowi, aby mia si na bacznoci. No i mamy Catti-brie wyszeptaa do niego chwil pniej. Regis dalej trzyma zamknite oczy i stuka doni, tym razem w szybszym tempie. Uchyli leciutko lewe oko, akurat by ujrze idc drog trjk niechlujnie wygldajcych otrw. Catti-brie zatrzymaa wz. Och, dobrzy panowie! krzykna. Moglibycie pomc mi i chopcu? Mj mczyzna da si zabi na grskiej przeczy i sdz, emy si troch zgubili. Dnie cae jedzimy w t i we w t, a nie wiemy, ktr drog najlepiej dojecha do Dekapolis. Bardzo sprytnie wyszepta Regis, ukrywajc swe sowa w pomlaskiwaniu wargami i wiercc si, jakby bardzo smacznie spa. Nizioek by naprawd pod wraeniem sposobu, w jaki Catti-brie ukrya ich ruchy, w t i z powrotem wzdu drogi, w przecigu ostatnich kilku dni. Jeli banda obserwowaa, bd teraz mniej podejrzliwi. Ale ja nie wiem, co robi! bagaa Catti-brie. Jej gos przybra przenikliwy, wystraszony ton. Ja i mj chopiec jestemy sami i zagubieni! Pomoemy wam powiedzia wychudzony mczyzna w rodku, rudy i z brod sigajc mu niemal do pasa. Ale za opat wyjani zbj z jego lewej, najwikszy z trjki, trzymajc wielki topr bojowy na ramieniu. Opat? spytaa Catti-brie. Opat bdzie twj wz rzek trzeci, wygldajcy na najbardziej wykwintnego z caej grupy, zarwno akcentem, jak i wygldem. Mia na sobie kolorow kamizelk oraz tunik, obie toczerwone, oraz niezy rapier przypity do pasa na lewym biodrze. Regis i Catti-brie wymienili spojrzenia, niezbyt zaskoczeni. Za sob usyszeli stuknicie i Regis przygryz warg, majc nadziej, e Bruenor nie wypadnie i nie popsuje wszystkiego. Wszystko mieli starannie zaplanowane, choreografia pierwszych posuni by ustalona

co do kroku. Z tyu dobieg kolejny stukot, lecz nizioek przeoy ju rk przez awk i sam stukn pici w oparcie, aby zamaskowa ten odgos. Popatrzy na Catti-brie, na wyraz jej niebieskich oczu i wiedzia, e bardzo szybko nastpi kolej na jego ruch. *** On bdzie najgroniejszy powiedziaa sobie Catti-brie, spogldajc na otra z prawej, najbardziej wykwintnego z caej trjki. Zerkna jednak take na drugi koniec szeregu, na wielkiego mczyzn. Nawet przez chwil nie wtpia, e mgby j przeci na p tym swoim potwornym toporem. I troch kobiecego ciaa stwierdzi zbj z lewej, ukazujc ochoczy, szczerbaty umiech. Mczyzna porodku rwnie umiechn si paskudnie, lecz ten z prawej popatrzy z pogard na pozostaych dwch. Ba, ale ona stracia ma, tak mwi! spiera si osiek. Przydaaby si jej dobra jazda, sdz. Przez myli Catti-brie przemkn obraz Khazid-hei, jej ostrego jak brzytwa miecza, wbijajcego si w pachwin bufona, lecz starannie ukrya umiech. Twj wz chyba wystarczy wyjani wykwintny rozbjnik, a Cattibrie zauwaya, e nie wykluczy zupenie zabawy z ni. Tak, do dobrze go rozumiaa. Sprbuje posi swym urokiem to, co osiek posiadby swymi miniami. Bdzie mia lepsz zabaw, jeli ona przyczy si do gry. I wszystko, co jest na nim, oczywicie cign wykwintny zbj. Szkoda e musimy przyj dotacj z twoich towarw, lecz obawiam si, e my rwnie musimy z czego tu y, patrolujc drogi. To wic robicie? spytaa Catti-brie. Ja sama nazwaabym was band bezwartociowych zodziei. Jake otworzyli oczy! Dwch z prawej i trzech z lewej Catti-brie wyszeptaa do Regisa. Psy z przodu s moje. Oczywicie, e tak odpar Regis, a Catti-brie zerkna na niego, zaskoczona.

Zaskoczenie to trwao jednak tylko chwil, tylko przez czas potrzebny Catti-brie, by przypomnie sobie, e Regis dobrze j rozumia i z pewnoci poda za jej emocjami podczas dyskusji z rozbjnikiem rwnie wyranie, jak ona sama je rozumiaa. Obrcia si do nizioka, umiechna krzywo i wykonaa delikatny ruch, po czym skierowaa si znowu do zbjw. Nie macie prawa, by cokolwiek zabiera powiedziaa do zodziei, wkadajc w swj gos akurat wystarczajc ilo trwogi, by pomyleli, e jej miaa postawa jest jedynie fasad, ukrywajc najczystsze przeraenie. Regis ziewn i przecign si, po czym otworzy szeroko oczy, udajc zaskoczenie i strach. Kwikn i zeskoczy na praw stron wozu, biegnc w boto. Catti-brie podja akcj, wstajc i jednym pocigniciem zrywajc faszyw wenian sukni, ciskajc j na bok i ujawniajc si jako wojowniczka. Wyonia si Khazid-hea, miercionona Przecinaczka, po czym kobieta signa pod awk wozu, wycigajc swj hak. Skoczya naprzd, wykonujc jeden sus wzdu lejcw i zeskakujc na ziemi obok konia, a nastpnie pchna zwierz gwatownie do przodu, uywajc jego ciaa, by oddzieli wielkiego mczyzn od towarzyszy. *** Trzej zbje na lewo od wozu ujrzeli poruszenie i zerwali si z bota, wycigajc miecze i wyjc podczas szary. Niedaleko od nich, zza maego pagrka podniosa si szczupa i energiczna sylwetka, cicho jak duch i niemal wydajc si unosi w powietrzu, tak szybko jej stopy poruszay si po grzskiej ziemi. Lnice bliniacze sejmitary wyoniy si spod fad szarego paszcza, a szarujc trjk powita biay umiech oraz fioletowe oczy. Tam, bra go! krzykn jeden ze zbirw i wszyscy trzej rzucili si na drowa. Ich ruchy, dwa pchnicia i szalecze cicie, byy nieskoordynowane i niezdarne. Prawa rka Drizzta ruszya prosto na bok, ustawiajc Lodow mier pod idealnym ktem, by odbi wysoko przecige cicie, za lewa do przedostaa si dookoa i do wewntrz, opuszczajc wkls stron

Bysku na obydwie wykonujce pchnicie klingi. Lodowa mier opada, gdy Bysk si cofn, aby uderzy w wycignite miecze, po czym Bysk pad w poprzek, aby znw je obie trafi. Lekkie pochylenie i cofnicie usuno gow drowa poza zasig wykonanego przez zbja cicia na odlew, a Drizzt wystarczajco szybko poderwa Lodow mier, by ugodzi mczyzn w do, gdy obok przemyka jego miecz. Zbir zawy i zwolni chwyt jego miecz polecia. Jednak niedaleko, bowiem drow dziaa ju lew doni. Umieci Bysk w poprzek, by zahaczy o wypuszczon kling. Nastpi taniec, ktry zauroczy trzech zbjw. Lekki ruch bliniaczych sejmitarw obraca mieczem w powietrzu, od gry, od dou i z bokw, wydawao si jakby drow odgrywa pie po obu jego stronach. Drizzt zakoczy grnym i okrnym manewrem Lodow mierci, ktry doskonale odda miecz z powrotem jego pierwotnemu wacicielowi. Z pewnoci sta ci na wicej rzek umiechnity drow, gdy rkoje miecza wyldowaa prosto w doni oszoomionego zbja. Mczyzna wrzasn i upuci bro na ziemi, obracajc si i uciekajc. To Drizzit! wrzasn drugi, podajc w jego lady. Trzeci jednak, czy to ze strachu, ze zoci, czy z gupoty, rzuci si do natarcia. Jego miecz porusza si zaciekle, wykonujc pchnicie, po czym cofajc si, nastpnie wyej i okrnie z powrotem w d. A przynajmniej skierowa si w d. Sejmitary drowa uniosy si w gr, trafiajc w niego raz za razem, kady dwukrotnie. Nastpnie Bysk ruszy od gry, spychajc miecz w d, a drow przeszed do zaciekego ataku, uderzajc mocno swymi klingami, bok w bok w miecz zbja, trafiajc tak szybko i z tak furi, e odgosy zlay si w jedn dug nut. Mczyzna z pewnoci poczu drtwienie w rku, lecz prbowa wykorzysta ruchy przeciwnika, nacierajc gwatownie naprzd, wyranie starajc si zbliy i zaj szybkie jak byskawice donie drowa. Zauway, e nie ma broni, cho nie wiedzia dlaczego. Zbir rzuci si naprzd, rozkadajc szeroko rce, by pochwyci swego przeciwnika w niedwiedzi ucisk, lecz zapa jedynie powietrze. Poczu bolesne ukszenie pomidzy nogami, gdy drow, w jaki

sposb znalazszy si za nim, uderzy go pazem sejmitara, zmuszajc do stanicia na palcach. Drizzt cofn szybko sejmitar, a mczyzna podskoczy, po czym zatoczy si do przodu, niemal przewracajc. Nastpnie mroczny elf postawi stop na grzbiecie zbja, pomidzy opatkami, i wbi mu twarz w boto. Dobrze zrobisz pozostajc tu, dopki nie powiem ci, eby wsta powiedzia Drizzt. Popatrzywszy na wozy, by upewni si, e z jego przyjacimi wszystko w porzdku, drow odszed leniwym krokiem, podajc ladem uciekajcej dwjki. *** Regis wietnie udawa przeraone dziecko brnc przez boto, wymachujc szaleczo rkoma i wrzeszczc przez cay czas Pomocy! Pomocy!. Dwaj mczyni, przed ktrymi ostrzega go Catti-brie podnieli si, by zablokowa mu drog. Krzykn i rzuci si na bok, potykajc si i padajc na kolana. Och, nie zabijajcie mnie, prosz panw! Regis zawy aonie, gdy si zbliyli, z paskudnymi umieszkami na twarzach i paskudn broni w doniach. Och, prosz! powiedzia Regis. Patrzcie, dam wam naszyjnik mojego taty, naprawd! Regis sign pod koszul, wycign rubinowy wisiorek i trzyma go na krtkim kawaku acuszka, wystarczajcym, by mg si koysa i obraca. Zbje si zbliyli. Ich umieszki przeszy w pene ciekawoci miny, gdy obserwowali obracajcy si klejnot, tysice, tysice iskier, oraz zwodniczy sposb, w jaki wydawa si chwyta oraz zatrzymywa wiato. Catti-brie pucia kusujcego konia, pooya uk i koczan z boku drogi, po czym umkna na bok przed mijajcym j wozem, stajc przed wielkim zbjem oraz jego potnym toporem. Rzuci si na ni agresywnie i niezdarnie, zamachujc si toporem przed sob, a nastpnie z powrotem, pniej za w gr i w d,

straszliwym ciciem. Zwinna Catti-brie nie miaa zbytnich problemw z unikniciem trzech zamachw. Chybienie przy trzecim, gdy topr wbi si w mikk ziemi, dao jej moliwo szybkiego zabjstwa i pjcia dalej. Usyszaa gos bardziej wykwintnego zbira, ponaglajcego konia, i usyszaa jak wz odjeda, z dwoma rozbjnikami na kole wonicy. Teraz byli ju problemem Bruenora. Zdecydowaa si wykorzysta czas. Nie spodobay si jej oblene uwagi tego tutaj. *** Cholerna zasuwka! mamrota Bruenor, bowiem zamknicie jego sporzdzonego naprdce luku, zbyt zabrudzone pryskajcym spod k botem, nie chciao puci. Wz jecha ju szybciej, kady wybj by bardziej odczuwalny, szamota krasnoludem na boki. W kocu Bruenor zdoa wsun pod siebie stop, a potem drug, ustawiajc si w ciasnym, niskim przykucu. Wyda z siebie ryk, ktrym mgby si poszczyci czerwony smok, po czym wyprostowa si z caej siy, przebijajc gow podog wozu. Sdzicie, e moecie to zwolni? spyta dobrze ubranego wonic oraz siedzcego obok niego rudowosego zbira. Obydwaj si obrcili, z do zabawnymi minami. Zabawnymi, dopki rudowosy zbj nie wycign sztyletu i nie obrci si, skaczc przez awk i rzucajc si na Bruenora, ktry dopiero teraz uwiadomi sobie, e nie ma najlepszej pozycji do obrony, jego rce wci byy przycinite do bokw przez pknite deski. Jeden z otrw wydawa si do zadowolony stojc i gupawo wpatrujc si w obracajcy klejnot. Drugi jednak spoglda tylko przez kilka sekund, po czym wyprostowa si i potrzsn silnie gow, opoczc wargami. Ej tam, ty may oszucie! rykn. Regis zerwa si na nogi i schowa rubinowy wisiorek w pulchnej maej doni. Nie pozwl mu mnie zrani! krzykn do zauroczonego

mczyzny, gdy drugi si na niego rzuci, sigajc obiema domi do garda Regisa. Regis by jednak szybszy ni na to wyglda i umkn do tyu. Mimo to wyszy mczyzna mia przewag i z atwoci by go dogoni. Tyle e drugi otr, ktry bez cienia wtpliwoci by przekonany, i ten may osobnik jest jego drogim przyjacielem, rzuci si na swego towarzysza i powali go na ziemi. Po chwili przetaczali si ju i miotali, wymieniajc ciosy i przeklestwa. Jeste gupcem, a on oszustem! wrg wrzasn wbijajc pi w oko drugiego. Jeste osikiem, a on jest przyjaznym malcem! skontrowa drugi, kontrujc rwnie ciosem pici w nos. Regis westchn i obrci si, by popatrze na pole bitwy. Doskonale odegra sw rol, jak we wszystkich niedawnych wyczynach Towarzyszy z Hali. Mimo to pomyla jednak, jak Drizzt poradziby sobie z tymi dwoma, byskajc sejmitarami w wietle soca, i aowa, e tak nie potrafi. Pomyla, jak poradziaby sobie z nimi Catti-brie, bez wtpienia za pomoc kombinacji szybkiego, mierciononego cicia Rozcinaczk, a po nim dobrze wymierzon, zabjcz srebrzyst strza z tego jej wspaniaego haku. I znw nizioek aowa, e tak nie potrafi. Pomyla, jak ze zbirami poradziby sobie Bruenor, otrzymujc cios w twarz i oddajc, przyjmujc uderzenie w bok, ktre mogoby powali giganta, lecz prc dalej, dopki nie wbiby obydwu w boto, i aowa, e tak nie potrafi. Ech powiedzia Regis. Potar bark z sympatii dla Bruenora. Kady mia swe wasne sposoby, uzna, po czym skierowa uwag na zbjw walajcych si przed nim w bocie. Jego nowy pupil przegrywa. Regis wycign wasn bro, may buzdygan, ktry wyku dla niego Bruenor, po czym, gdy para przetoczya si obok, wykona kilka dobrze wymierzonych uderze, aby sytuacja toczya si w odpowiednim kierunku. Wkrtce jego pupil mia ju przewag, a Regis by na drodze do sukcesu. Kady po swojemu.

*** Ruszya naprzd z pchniciem, a zbir wycign topr i ustawi go przed sob do bloku, wymachujc nim, aby przechwyci, albo przynajmniej odbi miecz. Catti-brie natara silnie, posuwajc si za daleko. Wiedziaa o tym, przynajmniej w oczach zbja. Wiedziaa bowiem, e jej nie doceni. Jego uwagi, gdy j zobaczy, powiedziay jej wiele o tym, w jaki sposb postrzega kobiety. Zapawszy przynt, zbir obrci swj topr, kierujc jego gowic w stron kobiety i prbujc j uderzy. Zaparcie si stop i obrt przeprowadziy j obok niezdarnie trzymanej broni i cho moga przebi Khazid-he pier mczyzny, zamiast tego uya nogi, kopic go mocno w pachwin. Czmychna do tyu, a mczyzna, jknwszy, znw si ustawi. Catti-brie czekaa, pozwalajc mu przej na powrt do ofensywy. Jak mona si byo spodziewa, postanowi wykona kolejne z tych potnych i bezuytecznych poziomych ci. Tym razem Catti-brie wycofaa si jedynie na tyle, by przelatujce ostrze chybio j o wos. Obrcia si, ruszajc naprzd obok wycignitych rk mczyzny, wykonaa zwrot na lewej stopie i tyem kopna go praw, znw trafiajc mczyzn w pachwin. Tak naprawd nie wiedziaa dlaczego, po prostu miaa na to ochot. Znw kobieta usuna si przed niebezpieczestwem, zanim zbir zdoa zareagowa, zanim otrzsn si w ogle z ogupiajcego blu, ktry rozrywa mu zapewne ldwie. Z trudem zdoa si wyprostowa, po czym unis wysoko topr i zarycza, pdzc przed siebie w ataku penym desperacji. aroczny czubek Khazid-hei wbi si w brzuch mczyzny, zatrzymujc go gwatownie. Ruchem nadgarstka Catti-brie posaa miercionone ostrze w d, po czym przemkna szybko przed mczyzn, stajc z nim twarz w twarz. Zao si, e to boli wyszeptaa i podniosa gwatownie kolano. Catti-brie odskoczya w ty, po czym skoczya naprzd, wykonujc poprzeczne cicie mieczem w obrbie zamachujcego si w d topora.

wietne ostrze przecio rkoje topora z tak atwoci, jakby bya zrobiona z wosku. Catti-brie znw czmychna do tyu, lecz wczeniej wykonaa ostatnie, dobrze wymierzone kopnicie. Zbj, z rozbieganymi oczyma i twarz wykrzywion w grymasie absolutnego blu, prbowa j ciga, lecz niskie cicie Khazid-he pozbawio go pasa oraz podtrzymujcych spodnie (roczkw, tak e spady mu do kostek. Jeden skrcony krok, potem nastpny i mczyzna potkn si, przewracajc twarz w boto. Pokryty szlamem, wyranie targany falami blu, podnis si na kolana i zamachn w kierunku podkradajcej si kobiety. Chyba dopiero wtedy uwiadomi sobie, e trzyma jedynie poow rkojeci topora. Zamach skoczy si szybko i obrci mczyzn daleko w lewo. Catti-brie przesza za ciosem, umiecia stop na prawym barku osika i pchna go z powrotem w boto. Znw podnis si na kolana, olepiony botem i wymachujc szaleczo. Znalaza si za nim. Ponownie kopna go w boto. Zosta tam ostrzega kobieta. Plujc przeklestwami, botem i brunatn wod, uparty, oszoomiony obwie znw si podnis. Zosta tam powiedziaa Catti-brie, wiedzc, e skupi si na jej gosie. Wysun nog na bok dla rwnowagi i obrci si, wykonujc desperacko zamach. Catti-brie przeskoczya nad pak i nog, ldujc przed mczyzn i wykorzystujc swj pd, by wymierzy jeszcze jedno potne kopnicie w krocze. Tym razem mczyzna zwin si do pozycji podowej, wydajc z siebie ciche jki i trzymajc si za pachwin. Kobieta wiedziaa, e ju nie wstanie. Spojrzawszy na Regisa i umiechnwszy si szeroko, Catti-brie ruszya po swj hak. *** Desperacja pchna rk i nog Bruenora do przodu, napar doni

i kolanem, by j podeprze. Deska trzasna, podnoszc si niczym tarcza przeciwko zbliajcemu si sztyletowi, a Bruenor w jaki sposb zdoa oswobodzi do na tyle, aby skierowan pod odpowiednim ktem deszczuk wytrci sztylet z doni rudowosego mczyzny. Albo te, jak krasnolud sobie uwiadomi, by moe zbir po prostu zdecydowa si go wypuci. Prawa pi mczyzny pojawia si zza deski i trzasna go porzdnie w twarz. Doczya do niej lewa, a potem znw prawa, a Bruenor nie mia jak si broni, wic nie broni si. Po prostu pozwala mczynie si grzmoci, szamoczc si jednoczenie i w kocu zdoa uwolni obydwie donie, rzucajc si do przodu i prbujc obrony. Swoj praw doni chwyci zamachujc si lew mczyzny, po czym posa wasn lew, ktra wydawaa si dy do tego, by strci zbjowi gow z ramion. Obwie zdoa jednak chwyci t rk, podobnie jak Bruenor chwyci jego, tak wic znaleli si w impasie, zmagajc si na toczcym si i podskakujcym wozie. Chod tu, Kenda! krzykn rudowosy. Och, mamy go! Popatrzy z powrotem na Bruenora, jego paskudna twarz znajdowaa si ledwie par centymetrw od krasnoluda. I co teraz zrobisz, krasnalku? Mwi ci kto kiedy, e zapluwasz si, gdy mwisz? spyta zdegustowany Bruenor. W odpowiedzi mczyzna wyszczerzy si gupawo i charkn, wypeniajc usta wielk bry flegmy, by cisn ni w krasnoluda. Cae ciao Bruenora napio si i niczym jeden wielki misie, niczym ciao ogromnego wa, krasnolud uderzy. Wbi czoo w paskudn twarz otra, odtrcajc j tak, e zbir wpatrywa si w niebo, i gdy splun bowiem w jaki sposb zdoa to zrobi wilgotny pocisk wystrzeli pionowo w gr i spad z powrotem na niego. Bruenor szarpniciem uwolni do, puci rk mczyzny i zacisn do na gardle zbira, drug chwytajc go za pas. Zbj zosta uniesiony ponad gow krasnoluda i cinity na bok pdzcego wozu. Bruenor zauway spokj na twarzy pozostaego otra, gdy mczyzna odkada lejce, odwraca si i wyciga swj wietny rapier. Bruenor, rwnie spokojnie, wydosta si cakowicie z luku i sign za plecy po swj wyszczerbiony topr.

Krasnolud stukn toporem o prawy bark, przybierajc niedba poz, rozstawiwszy szeroko stopy, by zabezpieczy si przed wybojami. By by na tyle mdry, by to odoy i zatrzyma ten gupi wz powiedzia do przeciwnika, gdy mczyzna machn przed nim swym rapierem. To ty powiniene si podda stwierdzi rozbjnik gupi krasnoludzie! Gdy skoczy, rzuci si naprzd, a Bruenor, wystarczajco dowiadczony, by zna peny zakres swego zasigu oraz rwnowagi, nawet nie mrugn. Krasnolud przeszacowa si jednak odrobink i czubek rapiera wbi si w jego mithrilowy napiernik, odnajdujc wystarczajc szczelin, by dgn mocno krasnoluda. Au powiedzia Bruenor, cho nie wyglda tak, jakby by pod zbytnim wraeniem. Rozbjnik cofn si, gotw do nastpnego ataku. Twoja nieporczna bro nie moe si rwna z moj szybkoci i zwinnoci! oznajmi i rzuci si naprzd. Ha! Machnicie silnego nadgarstka Bruenora posao jego topr do przodu. Bro wykonaa jeden peen obrt, zanim wbia si w pier wykonujcego pchnicie zbja, ciskajc nim na oparcie awki wonicy. Czyby? spyta krasnolud. Postawi stop na piersi mczyzny i oswobodzi topr. *** Catti-brie opucia uk, widzc e Bruenor ma wz pod kontrol. Miaa na oku rozbjnika z rapierem i zestrzeliaby go, gdyby okazao si to konieczne. Nie, eby cho przez chwil sdzia, i Bruenor mgby potrzebowa jej pomocy przeciwko takim jak ci dwaj. Obrcia si w stron Regisa, zbliajcego si z prawej strony. Za nim szed jego posuszny pupil, niosc na ramionach jeca. Masz jakie bandae dla tego, ktrego zrzuci Bruenor? spytaa Catti-brie, cho nie bya zbyt przekonana, czy mczyzna w ogle yje. Regis zacz przytakiwa, lecz nagle wrzasn alarmujco: Z lewej!

Catti-brie obrcia si, podnoszc Taulmarila, i dostrzega cel. Mczyzna, ktrego Drizzt wrzuci w boto, zaczyna si podnosi. Wypucia strza, ktra migoczc i iskrzc si niczym byskawica wbia si w ziemi tu przed jego unoszc si gow. Mczyzna zamar w miejscu i wydawa si skamle. Lepiej zrobisz, lec! Catti-brie zawoaa z drogi. Posucha. *** Ponad dwie godziny pniej dwaj uciekajcy zbje przedarli si przez krzaki, oddzielajce ich od kryjcego ich obozowisko krgu gazw. Wci si potykajc, wci oszoomieni, przeszli wok skradzionego wozu i natknli si na Jule Pepper, sw przywdczyni i stratega ekipy oraz jej kuchark, mieszajc w wielkim kotle. Dzisiaj nic? spytaa wysoka kobieta o kruczoczarnych wosach, przygldajc si im brzowymi oczyma. Jej ton oraz postawa ujawniay prawd, cho aden ze zbirw nie by do sprytny, by to wychwyci. Jule rozumiaa, e co si stao i to zapewne nic dobrego. Drizzit wypali jeden ze zbirw, apczywie chwytajc powietrze. Drizzit i jego przyjaciele nas dostali. Drizzt? spytaa Jule: Drizzit Dudden, przeklty mroczny elf powiedzia drugi. Bralimy wz, tylko z kobiet i jej dzieciakiem, a on tam by, za nami trzema. Biedny Walken wda si z nim walk, na eb na szyj. Biedny Walken powtrzy drugi. Jule zamkna oczy i potrzsna gow, widzc co, czego tamci najwyraniej nie dostrzegali. A ta kobieta? zapytaa. Po prostu poddaa wz? Zaczynaa walk, gdy uciekalimy powiedzia pierwszy z brudnej pary. Nie zdoalimy wiele zobaczy. Ona? spytaa Jule. Chodzi ci o Catti-brie? Crk Bruenora Battlehammera? Wpadlicie w puapk, gupcy! Popatrzyli po sobie z zakopotaniem. I pacimy za to strat kilku, bez wtpienia rzek w kocu jeden, zdobywajc si na odwag, by popatrze na robic wraenie kobiet.

Mogo by gorzej. Mogo? spytaa z powtpiewaniem Jule. Powiedzcie mi wic, czy pojawia si pantera, towarzyszka tego mrocznego elfa? Znw popatrzyli po sobie. Jakby w odpowiedzi, w obozowisku rozbrzmia niski pomruk, odbijajc si tak, jakby dochodzi spod ziemi, wpadajc na ciaa trojga otrw. Konie z boku obozu zaray, poruszyy si i zaczy nerwowo potrzsa gowami. Wyglda na to, e tak Jule odpowiedziaa sobie na pytanie i westchna gboko. Ruch z boku, bysk przemykajcej czerni, przyku ich uwag, kierujc wszystkie trzy gowy w stron nowego gocia. Bya to wielka czarna kocica, mierzca przynajmniej trzy metry dugoci, o muskularnych barkach sigajcych do piersi wysokiemu mczynie. Kocica mrocznego elfa? spyta jeden z brudnych zbirw. Mwi, e nazywa si Guenhwyvar potwierdzia Jule. Drugi zbj ju si wycofywa, cay czas wpatrujc si w kocic. Wpad na wz, po czym ruszy wok niego, podchodzc blisko do nerwowych i poccych si koni. Tak wic przybieglicie prosto do mnie Jule powiedziaa do drugiego z wyran pogard. Nie moglicie poj, e drow pozwoli wam uciec? Nie, on by zajty! zaprotestowa zbj. Jule jedynie potrzsna gow. Nie bya zbyt zaskoczona, e to si w ten sposb skoczyo. Podejrzewaa, e zasuya na to, biorc sobie tak band gupcw. Guenhwyvar zaryczaa i skoczya na rodek obozowiska, ldujc dokadnie pomidzy nimi. Jule, wystarczajco bystra, by nawet przez myl jej nie przemkna idea walki z potn besti, jedynie wyrzucia rce w gr. Zamierzaa poinstruowa swych towarzyszy, by zrobili to samo, gdy usyszaa, jak jeden z nich upada na ziemi. Ten ju straci przytomno. Ostatni brudny zbj nawet nie widzia skoku Guenhwyvar. Obrci si i pomkn przez wyom w krgu gazw, przedzierajc si przez krzaki, zamierzajc pozostawi swych przyjaci z tyu, by walczyli, gdy bdzie ucieka, tak samo jak zrobi na drodze. Przedosta si, mruc oczy przed

uderzajcymi w niego gaziami z boku. Zdy take zauway fioletowych oczu wszystko to rkoje sejmitara wzniosa si rozkadajc na ziemi.

i zauway ciemn sylwetk stojc par obserwujcych go intensywnie zaledwie na chwil przed tym, jak gwatownie i uderzya go w twarz,

ROZDZIA 2 W KONFLIKCIE Przyjemnie mu byo czu na twarzy wiatr i son pian. Dugie blond wosy cigny si za nim, a krysztaowo bkitne oczy mruyy si w obliczu blasku. Rysy Wulfgara pozostaway silne, lecz chopice, pomimo ogorzaoci, jakiej jego skra nabraa podczas spdzonych na morzu dekadni. Uwaniejszy obserwator dostrzegby jednak majaczcy w oczach Wulfgara dysonans, ktry zaprzecza jego modemu wygldowi, smutek zrodzony z gorzkich dowiadcze. Teraz jednak nie towarzyszya mu melancholia, bowiem stojc na dziobie Duszka Morskiego Wulfgar, syn Beornegara, czu taki sam strumie adrenaliny, jakiego zaznawa podczas lat dorastania w Dolinie Lodowego Wichru, podczas wszystkich tych lat, kiedy to poznawa zwyczaje swego ludu, i lat spdzonych na walce u boku Drizzta. Nie mona byo zaprzeczy temu podnieceniu. Takie byy zwyczaje wojownika, dumne i mrowice oczekiwanie przed nadejciem bitwy. I bitwa wkrtce si rozpocznie, barbarzyca w to nie wtpi. Daleko przed nimi, za migoczcymi wodami, Wulfgar ujrza agle pdzcego pirata. Czy by to Krwawy Kil, ajba Sheili Kree? Czy jego mot bojowy, potny Aegis-fang, dar przybranego ojca, znajduje si w rkach piratki na pokadzie tego okrtu? Wulfgar skrzywi si, gdy zastanowi si nad tym pytaniem, nad mrowiem uczu, jakie wzniecia w nim sama myl, e mgby na powrt odzyska Aegis-fanga. Pozostawi Delly Curtie i Colson, dziewczynk, ktr adoptowali jako wasne dziecko, w Waterdeep. Pozostay w piknym domu kapitana Deudermonta, podczas gdy on wyruszy na Duszku Morskim wycznie w celu odzyskania mota. A jednak myl o Aegis-fangu, o tym, co mgby zrobi, gdyby bro wrcia do jego rki, wci pozostawaa poza wirujcymi zmysami Wulfgara. Co tak naprawd znaczy ten mot bojowy? w mot, dar od Bruenora, mia symbolizowa mio krasnoluda do niego, wiadomo krasnoluda, e Wulfgar wznis si ponad swoje brutalne i stoickie dziedzictwo, aby sta si lepszym wojownikiem, a co waniejsze, lepszym czowiekiem. Lecz czy naprawd tak byo? Czy

zasugiwa na mot, na mio Bruenora? Z pewnoci wydarzenia, jakie miay miejsce od jego powrotu z Otchani wiadczyy przeciwko temu. W przecigu ostatnich miesicy Wulfgar zrobi niewiele rzeczy, z ktrych mgby by dumny, oraz posiada ca list osigni, rozpoczynajc si od uderzenia Catti-brie w twarz, o ktrych wolaby zapomnie. Tak wic pocig za Aegis-fangiem by dla niego mile widzianym wytchnieniem, zmian sprawiajc, e by zajty, a zapewne i suy dobrej sprawie prostujc jeszcze bardziej sytuacj. Jednake, jeli Aegisfang znajdowa si na tej ajbie przed nimi, albo na kolejnej, a Wulfgar go odzyska, dokd go to zaprowadzi? Czy wci czekao na niego miejsce wrd byych przyjaci w Dolinie Lodowego Wichru? Czy powrci do ycia penego przygd i dzikich bitew, ycia na krawdzi z Drizztem i pozostaymi? Myli Wulfgara wrciy do Delly i dziecka. Zwaywszy na now rzeczywisto jego ycia, zwaywszy na t dwjk, jake mg powrci do dawnej egzystencji? Co taki zwrot oznaczaby w zwizku z jego odpowiedzialnoci wobec nowej rodziny? Barbarzyca rozemia si, rozumiejc e drczy go znacznie wicej ni odpowiedzialno, cho nieczsto si do tego przyznawa, nawet przed sob. Gdy zabra dziecko z Auckney, drobnego krlestwa tkwicego na zachodnich rubieach Grzbietu wiata, zrobi to z powodu odpowiedzialnoci, poniewa osoba, ktr by naprawd lub chcia sta si ni na nowo! daa od niego, aby nie pozwoli dziecku cierpie za grzechy swej matki lub tchrzostwo oraz gupot swego ojca. To odpowiedzialno zaprowadzia go z powrotem do tawerny Cutlass w Luskan, dug, jaki by winien swym byym przyjacioom, Arumnowi, Delly, a nawet Josiemu Puddlesowi, ktrych bardzo zawid swymi pijackimi wybrykami. Poproszenie Delly, by posza z nim oraz dzieckiem byo jeszcze jednym impulsem zrodzonym z odpowiedzialnoci dostrzega moliwo pewnego poprawienia ndznego sposobu, w jaki traktowana bya ta biedna kobieta, zaproponowa jej wic poznanie nowej drogi. Tak naprawd Wulfgar nigdy nie powici zbyt wiele uwagi probie wobec Delly, aby udaa si z nim, a nawet po jej zdumiewajcej zgodzie barbarzyca nie zrozumia, jak gboko jej wybr wpynie na jego ycie. Poniewa teraz... teraz jego zwizek z Delly oraz adoptowan crk sta si czym wicej. Dziecko zostao zabrane ze

wspaniaomylnoci a tak naprawd dlatego, e Wulfgar instynktownie dostrzega, i on sam potrzebowa tej wspaniaomylnoci o wiele bardziej ni dziecko i stao si dla niego niczym wasna crka, wasne potomstwo. Podobnie jak on sam dawno temu sta si dzieckiem Bruenora Battlehammera. Nigdy wczeniej Wulfgar nie mia choby najmniejszego pojcia, jaki poziom wraliwoci pocigaa za sob jego nowa rola, rola ojca. Nigdy dotd nie wyobraa sobie, e ktokolwiek mgby go szczerze zrani, w aden sposb. Teraz wystarczao, e spojrza w niebieskie oczy Colson, tak przypominajce oczy jej prawdziwej matki, i Wulfgar wiedzia, e cay otaczajcy go wiat moe ulec zniszczeniu. Mylc o Delly Curtie, barbarzyca rwnie doszed do przekonania, e otrzyma wicej ni wytargowa. Kobieta, ktr poprosi, by do niego doczya, znw w duchu wspaniaomylnoci oraz zaprzeczenia zbira, jakim si sta, bya teraz kim znacznie waniejszym ni towarzyszk podry. Podczas miesicy, jakie nastpiy od ich odejcia z Luskan, Wulfgar zacz postrzega Delly Curtie w zupenie innym wietle, zacz dostrzega gbi jej ducha oraz roztropno, zagrzebane pod sarkastyczn i opryskliw skorup, jak musiaa wyksztaci, by przetrwa w swej ndznej egzystencji. Delly opowiedziaa mu o nielicznych wspaniaych chwilach, jakich zaznaa i adna z nich nie miaa miejsca w ramionach ktrego z jej licznych kochankw. Opowiedziaa mu o wielu godzinach, jakie spdzia na nabrzeach Luskan, zanim zmusia si do rozpoczcia pracy w Cutlassie. Siedziaa tam i obserwowaa, jak soce zatapia si w odlegym oceanie, wydajc si rozpala wod. Delly uwielbiaa zmierzch nazywaa go cich godzin kiedy to pracujcy w dzie mieszkacy Luskan wracali do domw, do swych rodzin, a nocny tum nie obudzi si jeszcze do harmidru swych penych przygd, lecz niewypowiedzianie pustych nocy. W miesicach, podczas ktrych zna Delly w Cutlassie, podczas nocy, jakie spdzili w swych ramionach, Wulfgar nigdy nie zacz nawet sobie wyobraa, e byo w niej o tyle wicej, e posiadaa nadzieje i marzenia, a take tak gbokie zrozumienie otaczajcych j osb. Gdy mczyni zacigali j do ka, czsto uwaali j za atwy cel, wymagajcy tylko paru komplementw, by uzyska nagrod.

Wulfgar zrozumia, e adne z tych sw nigdy tak naprawd nic dla niej nie znaczyo. Jej jedyn miar potgi na ulicach byo wasne ciao, wykorzystywaa je wic, by zyskiwa przysugi, zyskiwa wiedz, zyskiwa bezpieczestwo, wszystko to w miejscu, w ktrym tych trzech rzeczy brakowao. Jake dziwnie byo Wulfgarowi uwiadomi sobie, e cho wszyscy mczyni sdzili, e wykorzystuj ignorancj Delly, tak naprawd to ona wykorzystywaa ich sabo w obliczu podania. Tak, Delly Curtie doskonale potrafia bawi si w gr wykorzystywania i to dlatego ich kwitncy zwizek tak go zdumiewa. Wiedzia bowiem, e Delly nie wykorzystywaa jego, a on nie wykorzystywa jej. Po raz pierwszy w swej wsplnej historii oboje dzielili si jedynie swym towarzystwem, szczerze i bez pretensji, bez ukrytych celw. A Wulfgar byby naprawd kamc, gdyby nie potrafi przyzna, e mu si to podobao. Wulfgar byby naprawd kamc, a oprcz tego i tchrzem, gdyby nie potrafi przyzna, e zakocha si w Delly Curtie. Tak wic pobrali si. Nie formalnie, lecz w sercu oraz w duszy, i Wulfgar wiedzia, e ta kobieta, ta niezwyka towarzyszka, uzupeniaa go w sposb, ktrego nigdy nie uwaaby za moliwy. Bandera zabjcy w grze! dobieg okrzyk z bocianiego gniazda, oznaczajcy, e to rzeczywicie piracki okrt eglowa przed Duszkiem Morskim, bowiem w swej arogancji pyn pod pirack flag. Jako e leay przed nim jedynie otwarte wody, statek nie mia szans umkn. aden aglowiec na Wybrzeu Mieczy nie by w stanie przecign Duszka Morskiego, zwaszcza gdy na mostku przebywa potny czarodziej Robillard, raz za razem przywoujcy podmuchy wiatru w gwny agiel szkunera. Wulfgar wzi gboki oddech, a po nim kolejny, lecz niezbyt mogy one uspokoi jego nerwy. Jestem wojownikiem! przypomina sobie, lecz ta druga prawda, e by mem i ojcem, nie dawaa si tak atwo odsun. Jake dziwna wydawaa mu si ta zmiana w sercu. Ledwie kilka miesicy temu by postrachem Luskan, rzuca si w walk bez opamitania, by lekkomylny a do punktu samozniszczenia. Wtedy jednak nie mia nic do stracenia, wierzy e mier moe pozbawi go

blu. Teraz byo co wicej ni te rzeczy, ktre mia do stracenia, bya wiadomo, e gdyby tu zgin, ucierpiayby na tym Delly i Colson. A za co? barbarzyca musia si zapyta. Dla mota bojowego, symbolu przeszoci, gdy nawet nie by pewien, czy chcia j odzyska? Wulfgar chwyci si biegncej do gwnego masztu liny, ciskajc j tak mocno, e a pobielay mu kostki palcw, po czym znw wzi gboki, uspokajajcy oddech, wypuszczajc go w formie dzikiego warkotu. Wulfgar otrzsn si z myli, uwaajc je za kltw dla prawdziwego wojownika. Odwanie zaszarowa, to bya jego mantra, jego kodeks, i rzeczywicie, wanie dziki temu prawdziwy wojownik mg przetrwa. Obezwadnij swoich przeciwnikw, i to szybko, a zapewne bdziesz mg odej. Wahanie dawao tylko przeciwnikom szans na zestrzelenie ci strzaami i wczniami. Wahanie i tchrzostwo mogy go zniszczy. *** Duszek Morski zblia si szybko do aglowca i wkrtce wida ju byo wyranie, e to dwumasztowa karawela. Jake szybko te pirackie insygnia spyny w d, gdy okrt rozpozna, kto go ciga! Wystrzelia tylna katapulta i przednia balista Duszka Morskiego adna z nich nie uzyskaa znaczniejszego trafienia a pirat odpowiedzia wasnym strzaem z katapulty, aosn salw, ktra wyldowaa daleko przed zbliajcym si myliwym. Druga salwa? kapitan Deudermont spyta swego okrtowego czarodzieja. Kapitan by wysokim i wyprostowanym mczyzn o doskonale przystrzyonej koziej brdce, wci bardziej brzowej ni siwej. eby podjudzi? odpar Robillard. Nie, jeli maj czarodzieja, jest zbyt sprytny, by zapa przynt, inaczej ju by si pokaza. Wpy w porzdny zasig i wystrzel, a ja te wystrzel. Deudermont skin gow i unis lunet do oka, aby lepiej przyjrze si piratowi i mg teraz wyrni poszczeglne postacie na pokadzie, miotajce si we wszystkich kierunkach. Duszek Morski zblia si z kad mijajc sekund, jego agle chciwie pochaniay wiatr, jego dzib wznosi wysoko w powietrze ciany

wody. Deudermont popatrzy do tyu, na swych dziaowych obsugujcych katapult na pokadzie rufowym. Jeden z nich uywa lunety bardzo podobnej do tej kapitana, mierzc w aglowiec ustawionym przed sob drkiem z podziak. Opuci lunet, popatrzy na kapitana i skin gow. Wypucie w gwny agiel Deudermont powiedzia do marynarza obok siebie i rozszed si okrzyk, nabierajc siy i gonoci, po czym katapulta oraz balista znw wystrzeliy. Tym razem kula poncej smoy trafia w agle i olinowanie pirata, ktry nachyli si mocno w desperackim zwrocie, a pocisk z balisty, cigncy za sob acuchy, przedar si przez agiel. Chwil pniej pojawi si jaskrawy poblask byskawicy Robillarda, ktra ugodzia kadub pirata w miejscu styku z lini wodn, roztrzaskujc deski. Do defensywy! dobieg krzyk Robillarda, ktry uaktywni wok siebie na wp przejrzyst kul i pobieg na dzib, przepychajc si obok Wulfgara, ktry przemieszcza si na rdokrcie. Od strony pirata wrcia w odpowiedzi byskawica, cho nie dorwnywaa si i blaskiem tej Robillarda. Czarodziej Duszka Morskiego, uwaany za najlepszego w walce morskiej ze wszystkich magw Faerunu, ustawi swoje osony, aby zminimalizowa obraenia do zaledwie czarnej smugi na boku dzioba Duszka Morskiego, kolejnej z licznych odznak honorowych, jakie owca piratw zyska podczas lat swej suby. Pirat kontynuowa omijajcy zwrot, lecz Duszek Morski, dalece zwinniejszy, cina jego skrt, zbliajc si jeszcze szybciej. Deudermont umiechn si, mylc o Robillardzie. Czarodziej pociera ochoczo palcami, gotw rzuci szereg czarw, by skontrowa wszelkie osony, a pniej wypuci wyniszczajc kul ognist, ktra pochonie olinowanie i agle, pozostawiajc pirata martwego na wodzie. Piraci poddadz si zapewne niedugo pniej. *** Szereg ucznikw sta wzdu relingu Duszka Morskiego, a kilku

wystpio naprzd, jako oczywiste cele. Robillard naoy na tych paru zaklcia, czynic ich niewraliwymi na niemagiczne strzay, tak wic byli miakami cigajcymi je na siebie. Salwa, gdy bdziemy mija! rozkaza dowdca grupy, a mczyni i kobiety zaczli sprawdza nacigi oraz strzay, wybierajc te, ktre polec prosto i pewnie. Za nimi Wulfgar przechadza si nerwowo, z niepokojem. Chcia, eby to si skoczyo co byo idealnie rozsdnym i racjonalnym pragnieniem a jednak przeklina si za te uczucia. yczek, eby uspokoi donie? odezwa si do niego tusty marynarz, trzymajc ma butelk rumu, krc po grupie abordaowej. Wulfgar dugo i bacznie wpatrywa si w butelk. Przez miesice ukrywa si w takich wydawaoby si przejrzystych naczyniach. Przez miesice wlewa w butelk swe obawy i straszliwe wspomnienia, w daremnych prbach ucieczki przed swym yciem i przeszoci. Potrzsn gow i wrci do przechadzania si. Chwil pniej dobieg brzk dwudziestu ciciw, okrzyki wielu piratw oraz kilku z zaogi Duszka Morskiego, trafionych w odwecie. Wulfgar wiedzia, e powinien zaj pozycj wraz z reszt grupy abordaowej, a jednak nie potrafi. Nogi nie mogy go przenie obok wyobraonych obrazw Delly i Colson. Jak mgby to zrobi? Jak mg by tutaj, cigajc mot bojowy, gdy one czekay w Waterdeep? Pytania te rozbrzmieway gono i straszliwie w mylach Wulfgara. Wrzeszczao do niego wszystko, czym kiedykolwiek by. Sysza imi Tempusa, barbarzyskiego boga wojny, dudnice w jego gowie, mwice mu, by odrzuci swe obawy, by przypomnia sobie, kim jest. Z rykiem, ktry sprawi, e najblisi mczyni poruszyli si ze strachu, Wulfgar, syn Beornegara, rzuci si do burty i cho nie wzywano grupy abordaowej Robillard przygotowywa wanie swe ogniste uderzenie, a okrty wci znajdoway si trzy metry od siebie, przy czym Duszek Morski szybko mija pirata rozszalay barbarzyca wybi si ponad burt i skoczy naprzd. Za nim rozlegy si okrzyki protestu, przed nim okrzyki zaskoczenia i strachu. Wulfgar sysza jednak wycznie wasny krzyk.

Tempus! zarycza, odrzucajc swe obawy i wahanie. Tempus! *** Kapitan Deudermont podbieg do Robillarda i chwyci chudego czarodzieja, przyciskajc mu rce do bokw i zakcajc rzucanie czaru. Gupiec! Robillard wrzasn zaraz, gdy otworzy oczy i ujrza, co wymusio interwencj kapitana. Nie, eby czarodziej by zaskoczony, bowiem Wulfgar by cierniem w boku Robillarda, odkd doczy do zaogi. W przeciwiestwie do swych starych towarzyszy, Drizzta i Catti-brie, ten barbarzyca po prostu nie wydawa si rozumie subtelnoci czarodziejskiej walki. Za wedug Robillarda, czarodziejska walka bya najwaniejsza, z pewnoci znajdowaa si ponad szalestwami zwykych wojownikw. Robillard wyrwa si Deudermontowi. Zaraz bd mg rzuci kul ognist nalega. Gdy Wulfgar zginie! Deudermont niezbyt go sucha. Zawoa do zaogi, by obrcia Duszka Morskiego, do ucznikw za, by tak mierzyli swe strzay, aby mogy wspomc jednoosobow grup abordaow. Wulfgar zahaczy o burt wskakujc na piracki okrt i przewrci si na pokad. Rzucili si na niego piraccy miecznicy, toczc si niczym woda, by go przykry lecz barbarzyca podnis si i zarycza, trzymajc w kadej doni dugi kawaek acucha. Najbliszy pirat ci mieczem i zdoa trafi barbarzyc w bark, lecz Wulfgar szybko podnis przedrami i nacisn, nie pozwalajc klindze uczyni nic powaniejszego ni powierzchowna szrama. Parujc, barbarzyca wymierzy prawy sierpowy, trafiajc mczyzn mocno w pier, unoszc go w powietrze i ciskajc na pokad, gdzie leg ze zamanym krgosupem. Roztrzaskujc i miadc acuchami, ryczc do swego boga, barbarzyca sia zniszczenie, roztrcajc piratw przed sob. Nigdy wczeniej nie widzieli podobnego, mierzcego ponad dwa metry dzikiego czowieka, tak wic wikszo uciekaa przed jego potworn szar. mign jeden z acuchw, owijajc si wok pary ng, a Wulfgar

pocign potnie, posyajc biednego pirata na pokad. mign drugi kawaek acucha, owijajc si wok barku mczyzny na lewo od Wulfgara, wykonujc cakowity obrt, aby uderzy go swym kocem w pier. Szarpnicie Wulfgara pozbawio pirata sporej iloci skry i posao go szybk spiral na pokad. Ucieka! rozlegy si okrzyki przed nim. Och, co to za demon! Obydwa acuchy szybko si spltay, wic Wulfgar upuci je i wycign zza pasa par maych paek. Skoczy naprzd i pomkn szybko w bok, przyciskajc jednego z piratw, najwyraniej dowdc zaogi pokadowej i najbardziej opancerzonego z tej zgrai, do burty. Pirat ci niezym mieczem, lecz Wulfgar odskoczy poza jego zasig, po czym znw odwrci kierunek, wydajc z siebie nastpne ryknicie. Podniosa si dua, dobra tarcza i to powinno byo wystarczy, lecz wojownik ten nigdy dotd nie stawia czoa dzikiej furii Wulfgara. Pierwsze uderzenie barbarzycy w tarcz odrtwio rk pirata. Drugi cios Wulfgara ugodzi w grn cz osony, spychajc blokujc rk w d. Trzeci cakowicie usun oson, a czwarty, nastpujcy tak szybko, e przeciwnik nie mia nawet okazji, by ustawi z powrotem miecz, ugodzi pirata w bok hemu, sprawiajc, e mczyzna zatoczy si na bok. Wulfgar par dalej, grzmocc seri ciosw, ktre pozostawiay wielkie wgniecenia w niezym pancerzu i przewrciy pirata na pokad. Ledwo co jednak pad na deski, gdy Wulfgar chwyci go za kostk i szarpniciem poderwa z powrotem, stopami do gry. Obrt i pojedynczy krok sprawiy, e barbarzyca stan na burcie, a opancerzony pirat wisia w powietrzu. Wulfgar trzyma go tam, bez adnego wysiku, i tylko jedn rk. Barbarzyca przyjrza si gronie reszcie zaogi. Nikt si nie zbliy, aden ucznik nie unis przeciwko niemu uku. Wyzwanie dobiego jednak z mostka. Wulfgar obrci si i ujrza pirackiego czarodzieja, wpatrujcego si w niego i pogronego w procesie rzucania czara. Machnicie nadgarstka Wulfgara sprawio, e druga paka pomkna, wirujc w powietrzu, w stron mczyzny i czarodziej musia usun si na bok, zakcajc wasny czar. Teraz jednak Wulfgar by nieuzbrojony, a piracka zaoga wydawaa

si otrzsn z pocztkowego szoku jego przytaczajcej szary. Pojawi si piracki kapitan, obiecujc wielkie skarby temu, kto powali barbarzyskiego giganta. Czarodziej znw czarowa. Zbliay si morskie szumowiny, z mordem w oczach. I stany, prostujc si, a nawet upuszczajc bro, bowiem Duszek Morski wlizgn si tu za barbarzyc, z gotowymi do ataku ucznikami, z gotow grup abordaow. Robillard wypuci kolejn byskawic, ktra ugodzia w zdezorientowanego pirackiego czarodzieja, przerzucajc go nad tylnym relingiem, tak e wpad do zimnego morza. Jeden z piratw wezwa do szary, lecz zosta szybko powstrzymany, gdy w jego pier wbiy si dwie strzay. Zaoga Duszka Morskiego bya zbyt dobrze wyszkolona, zbyt zdyscyplinowana, zbyt dowiadczona. Walka skoczya si, zanim tak naprawd si zacza. Moesz go chyba przenie z powrotem na drug stron burty Deudermont powiedzia do Wulfgara krtk chwil pniej, bowiem barbarzyca wci tam sta, trzymajc opancerzonego pirata gow w d nad krtkim odcinkiem wody midzy obydwoma okrtami, cho teraz Wulfgar uywa ju obu rk. Tak, zrb to! zada zawstydzony pirat, unoszc przybic swego drogiego hemu. Jestem hrabi na Folwarku Taskadale! dam... Jeste piratem Deudermont powiedzia do niego krtko. Troch przygd, nic wicej odpar wyniole mczyzna. A teraz prosz, eby twj przyjaciel ogr postawi mnie na pokadzie! Zanim kapitan zdoa powiedzie cho sowo, Wulfgar wykona pobrt i posa hrabiego w poprzek pokadu, tak e z wielkim brzkiem uderzy o gwny maszt i owin si wok niego, tworzc haaliw stert. Hrabia Taskadale, gdziekolwiek to jest stwierdzi Deudermont. Nie robi wraenia odrzek Wulfgar i zacz odchodzi, kierujc si ku desce prowadzcej na pokad Duszka Morskiego. Po drugiej stronie czeka na niego rozwcieczony Robillard. Kto poleci ci skaka? zada odpowiedzi wcieky czarodziej. Mona ich byo pokona jednym czarem. Wic rzu swj czar, czarodzieju mrukn do niego Wulfgar,

przechodzc obok, nie majc czasu na wyjanianie swych emocji oraz impulsw komu innemu, skoro nawet sam ich jeszcze nie rozwika. Niech ci si nie wydaje, e nastpnym razem tego nie zrobi! wrzasn za nim Robillard, lecz Wulfgar szed jedynie w swoj stron. I biada Wulfgarowi, gdy ponce kawaki agla spyn na jego gow, zapalajc jego wosy i parzc skr! Biada Wulfgarowi, gdy... Spokojnie powiedzia Deudermont, stajc za czarodziejem. Pirat jest zajty i nie stracilimy adnego marynarza. I tak by byo nalega Robillard przy mniejszym ryzyku. Ich magiczne osony byy powalone, agle odsonite. Ja... Do, mj przyjacielu przerwa mu Deudermont. Ten Wulfgar jest gupcem odpar Robillard. To naprawd barbarzyca! Dziki w sercu i duszy, o taktyce i przewadze ma podobne pojcie co przecitny ork. Deudermont, ktry eglowa z Wulfgarem wczeniej i zna dobrze mrocznego elfa, ktry wyszkoli tego wojownika, wiedzia lepiej. Nic jednak nie powiedzia, pozwoli, by wiecznie zrzdzcy Robillard wyadowa sw frustracj w strumieniu przeklestw i protestw. Tak naprawd kapitan Deudermont zaczyna si na nowo zastanawia nad sw decyzj, by przyj Wulfgara do zaogi Duszka Morskiego, cho zdecydowanie uwaa, e jest mu to winien, z przyjani oraz szacunku. Wyrane odkupienie Wulfgara mocno ugodzio serce kapitana Deudermonta, widzia go bowiem na samym dnie, przed sdziami Luskan, podczas procesu za prb zamordowania jego samego. Kapitan nie uwierzy wtedy w oskarenia by to jedyny powd, dla ktrego Wulfgar wci y cho dostrzega, e co strasznego stao si ze szlachetnym wojownikiem, e jakie niewypowiedziane wydarzenie wrzucio Wulfgara na dno najniszego rynsztoka. Deudermont by naprawd szczliwy, gdy Wulfgar pojawi si w dokach Waterdeep, proszc o pozwolenie doczenia do zaogi, proszc Deudermonta, by pomg mu odzyska potny mot bojowy, wykuty dla niego przez Bruenora Battlehammera. Teraz kapitan widzia jednak wyranie, e blizny blu Wulfgara nie wygoiy si jeszcze cakowicie. Jego szara bya lekkomylna i gupia, moga narazi na niebezpieczestwo ca zaog. Tego kapitan Deudermont nie mg tolerowa. Bdzie musia porozmawia

z Wulfgarem i to stanowczo. Co wicej, kapitan zdecydowa w tym momencie, e kwesti odnalezienia Sheili Kree oraz jej wymykajcego si okrtu uczyni priorytetow, e sprawi, by Wulfgar odzyska Aegis-fanga i wysadzi go z powrotem na brzegu w Waterdeep. Dla dobra wszystkich.

ROZDZIA 3 DZWONY I GWIZDY Wielkie gargulce spoglday z wysokoci szeciu metrw, a gigantyczna kamienna statua humanoidalnego jaszczurczego wojownika by moe jaki golem, lecz raczej zwyka rzeba strzega drzwi, umieszczonych pomidzy jej szeroko rozstawionymi nogami. Tu za progiem taczyo i unosio si mrowie magicznych wiate, niektre rozrzucay grone iskry. To wszystko na Lelorinelu nie robio wraenia. Elf zna wykorzystane tu szkoy magii, studia zwizane z iluzj oraz wieszczeniem, i nie ba si adnej z nich. Nie, stranicy i osony Ekressy Wieszcza nie imponoway dowiadczonemu wojownikowi. Byy bardziej na pokaz. Lelorinel nawet nie wycign miecza, a wrcz zdj lnicy srebrny hem przechodzc przez ciemne wrota i wkraczajc do okrgego korytarza. Ekressa diknomin tue? spyta elf, uywajc jzyka gnomw. Lelorinel przystan u podstawy drabiny, czekajc na odpowied. Ekressa diknomin tue? powtrzy elf, goniej i z wikszym naciskiem. Odpowied przypyna wraz z niewidzialnym wiatrem. Jakie przygody mroczne i ze mroczniejszej stronie Lelorinela uka si? dobieg wysoki, lecz mimo to grobowy gos, mwicy wsplnym jzykiem. Gdy od ciemnej skry miecz stanie si czerwony, czy niezaspokojony gd zostanie nasycony? Gdy Lelorinel umierci drowa szlachetnego, czy si umiechnie, czy gniew opuci jego? Lelorinel umiechn si, zarwno z powodu pokazu wieszczenia, jak i z wyranych pomyek. Czy mog...? elf zacz pyta. Wejd na gr zostao mu szybko przerwane. Ton i nago tego stwierdzenia powiedziay Lelorinelowi, e Ekressa chcia jasno ukaza, i pytanie zostao przepowiedziane. Chichoczc, Lelorinel ruszy schodami. Na grze elf znalaz drzwi ze wieccych niebieskich paciorkw. Odsunwszy je wszed najwyraniej do gwnej komnaty audiencyjnej Ekressy, pomieszczenia wyoonego wieloma dywanami oraz poduszkami do siedzenia, penego tajemnych runw oraz artefaktw: tu czaszka, tam ogromne nietoperzowe skrzydo,

krysztaowa kula ustawiona pod cian na piedestale, due lustro o zawiych zotych konturach. Nigdy wczeniej Lelorinel nie widzia tak wielu stereotypowych magicznych przedmiotw upchnitych w jednym miejscu, a po latach pracy z Mahskevikiem elf mia pewno, e byy to naprawd drobne rzeczy, ozdoby i nic wicej poza by moe krysztaow kul. Lelorinel nie zwraca jednak na nie zbytniej uwagi, bowiem obserwowa Ekress. Odziany w granatowe szaty ozdobione czerwonymi krtymi wzorami oraz w ogromny stokowaty kapelusz, gnom wydawa si niemal karykatur klasycznego stereotypu czarodzieja, poza oczywicie tym, e nie by wysoki i imponujcy. Ekressa ledwo osiga dziewidziesit centymetrw wzrostu. Spod tego kapelusza wystawaa duga siwa broda i krzaczaste brwi. Ekressa zadar gow, kierujc twarz generalnie w kierunku elfa, lecz jakby na niego nie patrzy. Pod tymi krzaczastymi brwiami wida byo dwie biae kule. Lelorinel rozemia si w gos. lepy wieszcz? Jak idealnie typowe. Wtpisz w moce mego magicznego wzroku? odpar Ekressa, wznoszc gronie rce niczym skrzyda ora. Bardziej ni mgby w ogle zrozumie niedbale odrzek Lelorinel. Ekressa utrzymywa poz przez dug chwil, lecz w kocu, w obliczu spokojnej postawy i kpicego umieszku elfa, odpuci sobie. Wzruszywszy ramionami, Ekressa podnis donie i wyj faszywe biae soczewki z byszczcych szarych oczu. Dziaa na chopw wyjani wieszcz iluzjonista. Naprawd ich zdumiewa! I zawsze chtniej dorzuc monet czy dwie dla lepego wieszcza. Chopom atwo zaimponowa powiedzia Lelorinel. Mi nie. A jednak wiedziaem o tobie i o twojej misji szybko wskaza Ekressa. I wiesz te o Mahskeviku cierpko odpar elf. Ekressa tupn obut stop i przybra nadsan poz, ktra wytrwaa przez cztery uderzenia serca. Przyniose zapat? wieszcz spyta z oburzeniem. Lelorinel cisn

torb srebra przez dzielc ich odlego, prosto do nadstawionych ochoczo doni gnoma. Dlaczego nie uyjesz po prostu swych niesychanych mocy wieszczenia, aby pozna liczb? Lelorinel spyta, gdy gnom zacz liczy monety. Oczy Ekressy zmruyy si tak, e znikny pod ogromnymi brwiami. Gnom zamacha doni nad torb, wymamrota czar, po czym pokiwa po chwili gow i odsun torb na bok, Powinienem wicej od ciebie zada za to, e zostaem do tego zmuszony stwierdzi. Do policzenia swojej zapaty? Lelorinel spyta sceptycznie. Do tego, e musiaem ci pokaza kolejn z moich wielkich wieszczcych mocy odrzek gnom. e nie kazaem ci czeka, gdy bd je liczy. Nie trzeba wiele magii, by wiedzie, e bd wszystkie monety odpowiedzia elf. Dlaczego bym tu przychodzi, gdybym nie zgodzi si na cen? Kolejny test? spyta gnom. Lelorinel jkn. Niecierpliwo jest przypadoci ludzi, nie elfw przypomnia Ekressa. Dostrzegam, e jeli bdziesz podchodzi do swej misji z tak niecierpliwoci, spotka ci zagada. Wspaniale dobiega sarkastyczna odpowied. Nie uatwiasz gnom rzek grobowym tonem. I cho mog ci zapewni, e posiadam cierpliwo, jaka bdzie mi potrzebna, aby pozby si Drizzta DoUrdena, nie mam zamiaru traci swego czasu stojc tutaj odezwa si Lelorinel. Czeka mnie jeszcze zbyt wiele przygotowa, Ekresso. Gnom zastanowi si nad tym przez chwil, po czym wzruszy po prostu ramionami. Istotnie. C, zobaczmy, co pokae nam krysztaowa kula. Drog twego pocigu, mamy nadziej, a take by moe, to, czy Lelorinel wygra, czy te poniesie klsk. Podrepta w kierunku rodka komnaty, koyszc si jak kaczka, po czym uda si do krysztaowej kuli. Tylko drog, nic wicej sprostowa Lelorinel. Ekressa zatrzyma si gwatownie i obrci powoli, by przyjrze si tej zagadkowej istocie. Wikszo pragnaby pozna rezultat powiedzia. A jednak wiem, podobnie jak i ty, e aden rezultat nie jest

postanowiony odpar Lelorinel. Jest prawdopodobiestwo... I nic ponad to. I c mam uczyni, o wielki wieszczu, jeli powiesz mi, e wygram spotkanie z Drizztem DoUrdenem, e zarn go, na co zasuguje, i wytr skrwawiony miecz w jego biae wosy? Rado? zapyta sarkastycznie Ekressa. A c mam uczyni, o wielki wieszczu, jeli powiesz mi, e przegram t walk? cign Lelorinel. Porzuci to, czego porzuci nie mog? Opuci mj lud i cierpie, gdy drow bdzie y? Niektrzy uwaaj go za do porzdnego gocia. Iluzje ogupiaj niektrych, czy nie? stwierdzi Lelorinel. Ekressa zacz odpowiada, lecz jedynie westchn, wzruszy ramionami i dalej toczy si ku krysztaowej kuli. Opowiedz mi swoje myli o drodze, jaka ci czeka poleci. Dodatkowa zapata zapewnia poufno? spyta Lelorinel. Ekressa popatrzy na elfa tak, jakby to pytanie byo strasznie gupie. Dlaczego miabym poinformowa tego caego Drizzta, gdybym go kiedykolwiek spotka? zapyta. I dlaczego miabym go kiedykolwiek spotka, skoro jest na drugim kracu wiata? A wic ju go wyledzie? Ekressa podchwyci wskazwk, jak bya ekscytacja w gosie elfa i ten peen niepokoju wysoki ton sprawi, e wyprostowa ramiona oraz wypi dumnie pier. By moe tak jest rzek. By moe tak jest. Lelorinel odpowiedzia penym determinacji krokiem, podchodzc do krysztaowej kuli naprzeciwko gnoma. Znajd go. Ekressa zacz czarowa. Jego mae rce wykonyway wysokie krgi ponad gow, podczas gdy z ust wydobyway si dziwne sowa w jzyku, ktrego Lelorinel nie zna i gosem, ktry zupenie nie wydawa mu si znajomy. Szare oczy otworzyy si. Ekressa pochyli si z uwag do przodu. Drizzt DoUrden powiedzia cicho, lecz stanowczo. Zgubiony drow, bowiem moe by tylko jeden rezultat takich starannych i ostronych planw. Drizzt DoUrden powtrzy gnom, imi to spywao z jego ust

rwnie rytmicznie i miao w sobie tyle samo magii, co tajemne sowa czaru. Widz... widz... widz... Ekressa przerwa, powiedzia Hmm, po czym wyprostowa si. Widz znieksztacon twarz nadmiernie podekscytowanego, ysego i groteskowo zamaskowanego elfa wyjani, wychylajc si, by wyjrze zza kuli w powikszone oczy Lelorinela. Mgby si troch cofn? Lelorinel opuci ramiona i wyda z siebie gbokie westchnienie, lecz zrobi, o co go proszono. Ekressa potar o siebie maymi pucoowatymi domi i wymamrota dalszy cig czaru, po czym pochyli si z powrotem. Widz powiedzia znw. Wicher wieje i zalega gboki, gboki nieg. Sysz wicher... tak, tak, sysz w mych uszach wicher srogi oraz biegnce jeleni nogi. Jeleni nogi? Ekressa wyprostowa si i zmierzy elfa wzrokiem. Jeleni nogi? powtrzy Lelorinel. Rymuje si ze srogi, prawda? Jeste kopotliwy. A ty do denerwujcy odpar elf. Dlaczego musisz mwi wierszem, gdy tylko wpadasz w wieszczenie? To jaka zasada czy co? Wybr! odpowiedzia zdenerwowany gnom, znw tupic swym twardym butem w dywan. Nie jestem chopem, na ktrym mgby zrobi wraenie wyjani Lelorinel. Oszczd sobie kopotw oraz gupich sw, bowiem nie dostaniesz adnych dodatkowych monet za atmosfer, ani syszaln, ani widzialn. Ekressa wymamrota pod nosem kilka przeklestw i pochyli si z powrotem. Jeleni nogi powtrzy Lelorinel, parskajc. Zakpij sobie ze mnie jeszcze raz, a pol ci, eby polowa na Drizzta w samej Otchani ostrzeg gnom. Z tego miejsca take wrc, aby odpaci ci za przysug odrzek niezbity z tropu Lelorinel. I zapewniam ci, potrafi odrni iluzj od wroga, stranika z ruchomego wiata od prawdziwego, a take posiadam sekretne sposoby, ktre umkn twym oczom. Ach, ale ja widz wszystko, gupi synu gupiego syna zaprotestowa Ekressa.

Lelorinel jedynie rozemia si na to stwierdzenie i okazao si to najywsz odpowiedzi, jak mg da, cho Ekressa nie mia oczywicie pojcia, jak gboka ironia kryje si w jego przechwace. Obydwaj westchnli, rwnie zmczeni t bezuyteczn wymian sw. Gnom wzruszy ramionami, pochyli si i znw zajrza w krysztaow kul. Kr pogoski, e nie jest dobrze z Gandalugiem Battlehammerem odezwa si Lelorinel. Ekressa wymrucza jakie tajemne zdania i zamacha maymi rczkami wok kuli. Do Mithrilowej Hali widzce oczy podaj, gdzie tron i oe z baldachimem mroki spowijaj zacz gnom, lecz urwa, syszc niecierpliwe chrzknicie Lelorinela. Ekressa wyprostowa si i popatrzy na elfa. Gandalug ley chory potwierdzi gnom, tracc zarwno tajemniczy ton, jak i denerwujce rymy. Ano, i do tego umiera. Kapani s obecni? Krasnoludzcy kapani, owszem odpowiedzia gnom. Co oznacza, e umierajcy krl nie moe otrzyma wielu leczniczych mocy. Nie ma tam delikatnych doni. Nie miaoby to znaczenia cign Ekressa, nachylajc si znw, by przyjrze si obrazom, by wchon wraenie sceny rwnie mocno, jakby bya rzeczywista. To nie rana, nie liczc blizn czasu, jak si obawiam, i nie choroba, nie liczc tej, ktra powala wszystkich, jeli nic nie zabije ich wczeniej. Ekressa wyprostowa si na nowo i zdmuchn puchat brew z jednego z szarych oczu. Stary wiek wyjani gnom. Dziewity krl Mithrilowej Hali umiera ze staroci. Lelorinel przytakn, bowiem tyle ju wiedzia. A Bruenor Battlehammer? spyta elf. Dziewity krl na ou smutku ley gnom rzek dramatycznie. Dziesity krl ze socem poranka biey! Lelorinel skrzyowa rce i przybra zirytowan postaw. To musiao zosta powiedziane wyjani gnom. Dobrze, e to zrobie odpar elf. Skoro musiao. Musiao powiedzia Ekressa, ktry zawsze chcia mie ostatnie

sowo. Bruenor Battlehammer? zapyta elf. Gnom spdzi dug chwil, wpatrujc si w scen w krysztaowej kuli, mamroczc do siebie, a pewnym momencie nawet przykadajc ucho do gadkiej powierzchni, aby lepiej usysze wydarzenia majce miejsce w odlegym krasnoludzkim krlestwie. Nie ma go tam Ekressa powiedzia niedugo pniej z pewnym przekonaniem. To dobrze dla ciebie, bowiem gdyby wrci, z mrocznym elfem przy boku, zamierzaby przenikn do krasnoludzkiej fortecy. Zrobi, co bd musia dobiega cicha i pewna odpowied. Ekressa zacz chichota, lecz urwa nagle, gdy ujrza ponury wyraz twarzy Lelorinela. A wic lepiej dla ciebie rzek gnom, odpdzajc obraz z kuli i rzucajc kolejny czar wieszczenia. Zamkn oczy, nie kopoczc si kul, i dalej piewa woajc do istoty spoza wiata o jaki znak, o jak porad. Zagadkowy obraz wkroczy do jego myli, palc niczym rozarzony metal. Wida byo wyranie dwa symbole, obrazy ktre zna, cho nigdy nie widzia ich tak splecionych. Dumathoin i Clangeddin wymamrota. Dumathoin i Moradin. Trzej krasnoludzcy bogowie? spyta Lelorinel, lecz Ekressa, stojcy bardzo nieruchomo, wydawa si nie sysze. Ale dlaczego? gnom zapyta cicho. Zanim Lelorinel zdoa spyta, o czym wieszcz mwi, szare oczy Ekressy otworzyy si szeroko. eby znale Drizzta, rzeczywicie musisz znale Bruenora gnom oznajmi. Wic do Mithrilowej Hali uzna Lelorinel. Nie cakiem! wrzasn gnom. Bowiem w oczach krasnoluda jest waniejsze miejsce, miejsce ojca, nie krla. Zagadki? Ekressa potrzsn gwatownie gow. Znajd najbardziej ceniony przez krasnoluda wytwr jego rk wyjani gnom aby znale najbardziej ceniony przez krasnoluda wytwr ciaa. C, jeden z dwch, ale lepiej brzmiao w ten sposb przyzna gnom.

Mina Lelorinela nie mogaby by bardziej zdezorientowana. Bruenor Battlehammer wykona kiedy co, potg i magi wykraczajcego poza jego umiejtnoci rzemielnika wytumaczy Ekressa. Stworzy to dla kogo, kogo wielce ceni. Ten twr z metalu sprowadzi krasnoluda pewniej ni prnia na kamiennym tronie Mithrilowej Hali. Co wicej, przybiegnie tam te mroczny elf. Co to jest? spyta z wyran ekscytacj Lelorinel. Gdzie to jest? Ekressa podskoczy do swego maego biurka i wycign kawaek pergaminu. Gdy Lelorinel pospieszy do niego, rzuci kolejny czar, ktry przenis obraz wypalony przez poprzednie zaklcie w jego mylach na pergamin. Podnis do gry swe rkodzieo, doskonae odzwierciedlenie splecionych symboli krasnoludzkich bogw. Znajd ten znak, Lelorinelu, a znajdziesz koniec swej dugiej drogi wyjani. Ekressa znw zacz czarowa, tym razem wywoujc linie po przeciwnej stronie arkusza. Albo ten wyjani, pokazujc Lelorinelowi nowy obraz, bardzo przypominajcy stary. Elf wzi delikatnie pergamin, wpatrujc si w niego powikszonymi oczyma. Jeden jest znakiem Clangeddina, przykrytym symbolem Dumathoina, Stranika Sekretw pod Gr. Drugi jest znakiem Moradina, podobnie ukrytym. Lelorinel skin gow, obracajc arkusz delikatnie i z czci, niczym mdrzec studiujcy zapiski jakiej dawno zaginionej cywilizacji. Daleko na zachd, jak sdz gnom wytumaczy, zanim Lelorinel zdoa zada pytanie. Waterdeep? Luskan? Gdzie pomidzy? Nie mog mie pewnoci. Ale uwaasz, e to w tym regionie? zapyta elf. Czy powiedziao ci to twoje wieszczenie, czy te logiczne przeczucie, zwaywszy e Dolina Lodowego Wichru jest bezporednio na pnoc od tych miejsc? Ekressa zastanawia si przez chwil nad jego sowami, po czym jedynie wzruszy ramionami. Czy to ma znaczenie? Lelorinel popatrzy na niego bacznie. Masz lepsz drog, ktr mgby pj? spyta gnom. Dobrze ci zapaciem przypomnia elf.

I w twoich doniach ley owa zapata, powikszona dziesiciokro zapewni gnom, wyranie zadowolony ze swego dzisiejszego wystpu. Lelorinel popatrzy na pergamin, na kontury splecionych symboli wypalone nieusuwalnie na brunatnym papierze. Nie znam bezporedniej wizi przyzna gnom. Nie wiem, w jaki sposb ten symbol, czy te przedmiot, na ktrym widnieje, doprowadzi ci do obiektu twej obsesji. Tam jednak ley koniec twej drogi, tak pokazay mi moje czary. Nic wicej nie wiem. A czy koniec tej drogi okae si owocny dla Lelorinela? spyta elf, pomimo tego, e wczeniej nie bra pod uwag takich proroctw. Tego nie ujrzaem odpar gadko gnom. Mam oszacowa? Lelorinel, dopiero teraz uwiadomiwszy sobie, jak bardzo zdradzi swe emocje, zadajc to pytanie, przybra obronn poz. Oszczd sobie powiedzia. Mgbym wierszem gnom zaproponowa z penym wyszoci umieszkiem. Lelorinel zastanawia si, czy nie wspomnie, e mgby odpowiedzie wierszem, wrcz pieni, zapiewan ochoczo, gdy delikatny elfi sztylet usunie jzyk z ust rozbawionego gnoma. Elf nic jednak nie powiedzia i myli rozwiay si, gdy przysoni je widniejcy na pergaminie obraz. Oto by, w doniach Lelorinela, cel yciowej misji. Zwaywszy na to, elf nie by zdolny do gniewu. Zwaywszy na to, elf musia si zastanowi nad zbyt wieloma pytaniami, musia dokona zbyt wielu przygotowa, musia przeama zbyt wiele obaw i nacieszy si zbyt wieloma wizjami ukazania, kim naprawd by Drizzt DoUrden, udawany bohater, naladowca. *** Chogurugga leaa na piciu ogromnych poduszkach, wsuwajc wielkie kaway baraniny do usianej kami paszczy. Liczc sobie niewiele ponad dwa i p metra, ogrzyca nie bya szczeglnie wysoka, lecz przy nogach o obwodzie pradawnych dbw i okrgej talii, jej pkata sylwetka waya ponad trzysta pidziesit kilo. Wielu mczyzn pomocnikw krztao si po centralnej jaskini,

najwikszej w Zotej Zatoczce, zapewniajc jej pokarm i rozrywk. Zawsze zajmowali si Chogurugga z powodu jej niezwykego i egzotycznego wygldu. Jej skra bya jasnofioletowa, nie ta jak zazwyczaj w jej klanie i doskonale pasowaa do dugich i tustych niebieskawoczarnych wosw. Barwa jej oczu leaa gdzie pomidzy odcieniem skry a wosw, wydawaa si ciemnopurpurowa lub przymiona niebieska, zalenie od otaczajcego j owietlenia. Chogurugga naprawd przyzwyczaia si, e nadskakiwao jej dwudziestu mczyzn z klanu Rbnicie, lecz od nowego sojuszu z ludzkimi piratami, sojuszu, ktry wynis kobiety z klanu do jeszcze wyszych pozycji, mczyni praktycznie potykali si o siebie pdzc, by poda jej jado oraz kosztownoci. Poza oczywicie Bloogiem, stanowczym nadzorc Zotej Zatoczki, najwikszym, najniegodziwszym i najbrzydszym ogrem, jaki przemierza kiedykolwiek te regiony Grzbietu wiata. Wielu szeptao, e Bloog nie jest nawet prawdziwym ogrem, e ma w sobie odrobin krwi gigantw grskich, a jako e siga ponad czterech metrw wzrostu i jego rce byy rozmiarw ng Choguruggi, ciko byo nie bra owej plotki pod uwag. Dziki pomocy Sheili Kree Chogurugga staa si mzgiem ogrzej czci Zotej Zatoczki, lecz Bloog by jej miniem oraz, jeli tylko zapragn, prawdziwym szefem. I sta si jeszcze niegodziwszy, odkd Sheila Kree wkroczya w ich ycie oraz przekazaa mu dar o ogromnej mocy, wspaniay mot bojowy, ktry pozwala Bloogowi poszerza jaskinie jednym silnym ciosem. Wy znw wrci? powiedziaa ogrzyca, gdy Sheila i Bellany wkroczyy do groty. I jakie dobra przynie tym razem dla Choguruggi? Poamany okrt piracka przywdczyni odpara z sarkazmem. Mylisz, e mogaby go zje? Chichot Blooga z boku pomieszczenia zabrzmia niczym odlegy grzmot. Chogurugga rzucia spojrzenie w jego stron. Moja ma tera Bathunka przypomniaa kobieta. Moja nie potrzebowa Blooga. Bloog zmarszczy brwi, co sprawio, e wystaway daleko przed gboko osadzone oczy. Grymas ten mgby wydawa si komiczny,

gdyby nie widnia u bestii bdcej ton mini. Bathunk, nienawistny syn Choguruggi i Blooga, sta si ostatnio wan kwesti pomidzy nimi. Zazwyczaj w ogrzych spoecznociach, gdy syn wodza stawa si rwnie silny i niegodziwy jak jego ojciec, starszy osiek bi modszego raz za razem, aby zabezpieczy swoje miejsce w plemieniu. Jeli to nie dziaao, syn by zabijany lub przynajmniej wypdzany. To nie bya jednak zwyczajna grupa ogrw. Klan Rbnicie by matriarchatem, a nie bardziej powszechnym patriarchatem i Chogurugga nie zamierzaa tolerowa takiego zachowania ze strony Blooga przynajmniej nie w stosunku do Bathunka. Ledwo co wpynlimy na otwarte wody, gdy na horyzoncie pojawi si znajomy widok wyjania wyranie zdegustowana Bellany, ktra nie miaa zamiaru by wiadkiem kolejnej z legendarnych walk Choguruggi i Blooga o Bathunka. Chogurugga zgaduje trzy agle? spytaa ogrzyca, chwytajc przynt majc na celu zmian tematu i podnoszc cztery palce. Sheila Kree rzucia w stron Bellany spojrzenie pene dezaprobaty nie chciaa, by szacunek ogrw wobec niej w jakikolwiek sposb si zmniejszy po czym skierowaa t sam min do Choguruggi. On jest uparty przyznaa. Pewnego dnia pody pewnie za nami do Zotej Zatoczki. Bloog znw zachichota, podobnie jak Chogurugga. Oboje rozkoszowali si mylami o wieym ludzkim misie. Sheila Kree, cho zdecydowanie nie bya w podobnym nastroju, doczya si, lecz niedugo potem gestem wskazaa Bellany, by za ni podya, po czym skierowaa si do wyjcia po przeciwlegej stronie komnaty, do tuneli prowadzcych do ich kwater w wyszej czci gry. Pokj Sheili nawet troch nie dorwnywa wielkoci komnacie ogrzych przywdcw, lecz jego umeblowanie byo niemal hedonistyczne, ozdobne lampy rzucay mikkie wiato na kad szczelin nierwnych cian, a doskonae dywany pitrzyy si tak wysoko, e kobiety praktycznie podskakiway. Nuy mnie ten Deudermont Sheila powiedziaa do zaklinaczki. Zapewne wanie o to mu chodzi odpara Bellany. By moe znuymy si na tyle, by przesta ucieka, znuymy si na tyle, by zetrze si z Duszkiem Morskim na otwartych wodach.

Sheila popatrzya na sw najbardziej zaufan towarzyszk, skierowaa do niej wyraajcy zgod umiech i przytakna. Cierpka piratka wiedziaa, e Bellany bya w wielu aspektach jej lepsz poow. Zawsze mylaa, zawsze braa pod uwag konsekwencje. Roztropna i byskotliwa zaklinaczka bya najlepszym uzupenieniem, jakie zaoga Krwawego Kila miaa od dziesicioleci. Sheila ufaa jej bezgranicznie to Bellany jako pierwsza przyja znami, gdy Sheila zdecydowaa si wykorzysta w ten sposb zawiy rysunek na boku mithrilowej gowicy Aegis-fanga. Sheila kochaa wrcz Bellany niczym wasn siostr, i pomimo jej rozbuchanej dumy oraz faktu, e zawsze bya zbyt litociwa i dobrotliwa wobec jecw, jak na paskudny gust Sheili, wiedziaa, e nie naley pomniejsza niczego, co Bellany moga powiedzie. Trzykrotnie w przecigu ostatnich kilku miesicy okrt Deudermonta ciga Krwawy Kil na penym morzu, cho Sheila nie bya zbyt pewna, czy Duszek Morski widzia ich za pierwszym razem, i wtpia, czy przy pozostaych dwch zostali definitywnie zidentyfikowani. By moe jednak Bellany miaa racj. By moe to by sposb Deudermonta na apanie wymykajcych si piratw. ciga ich, dopki nie zmczyli si uciekaniem, a gdy w kocu ruszyli do walki... Dreszcz przeszed Sheili Kree po plecach, gdy pomylaa o wytoczeniu bitwy Duszkowi Morskiemu na otwartych wodach. Nie zapiemy si szybko na adn przynt rzek Sheila, a mina, jak odpowiedziaa jej Bellany, ktra nie miaa zamiaru kiedykolwiek ciera si z niebezpiecznym i legendarnym Robillardem z Duszka Morskiego, bya zdecydowanie pena ulgi. Nie tam cigna Sheila Kree, przechodzc na skraj komnaty, do jednej z nielicznych szczelin w ciemnych jaskiniach Zotej Zatoczki, naturalnego okna wychodzcego na ma zatok oraz rozcigajce si dalej rafy. Ale odgania nas od zyskw i musimy go zmusi, by za to zapaci. C, by moe pewnego dnia bdzie na tyle gupi, by zapdzi si za nami do Zotej Zatoczki. Pozwolimy, by klan Choguruggi zasypa jego pokad cikimi gazami odrzeka Bellany. Jednak Sheila Kree, wpatrujca si w zimne wody, w fale po ktrych powinna teraz pywa wraz z Krwawym Kiletn w pocigu za wikszymi bogactwami oraz saw, nie bya taka pewna, czy jest zdolna do takiej

cierpliwoci. Istniay inne sposoby, by wygra tak osobist wojn.

ROZDZIA 4 ZNAMI No, to dopiero byo spotkanie rady, ktre podobao si Regisowi z Samotnego Lasu. Nizioek siedzia rozparty w swym wycieanym fotelu, z rkoma zaoonymi za gow, z wyrazem zadowolenia na swej anielskiej twarzy, gdy jecy pojmani na drodze na poudnie od Bremen byli przeprowadzani przed radcami. Brakowao dwjki, jeden leczy si (by moe) z rany otrzymanej wieo w pier, za kobieta, uwaana przez przyjaci za przywdczyni zbjeckiej bandy, bya trzymana w osobnym pomieszczeniu i miaa by przyprowadzona oddzielnie. To musi by wspaniae posiada tak potnych przyjaci radca Tamaroot z Easthaven, nigdy nie przepadajcy za reprezentantem Samotnego Lasu, powiedzia cynicznie i cicho do ucha Regisa. Tych dwch nizioek odpowiedzia goniej, tak e z pewnoci usyszeli go pozostali trzej radcy po tej stronie sali. Nizioek urwa na wystarczajco dugo, by upewni si, e skierowana jest na niego uwaga caej czwrki, a take starosty Cassiusa, po czym wskaza na dwch zbirw z ktrymi walczy, czy te zmusi, by walczyli ze sob. Pojmaem ich obu, bez pomocy dokoczy. Tamaroot zjey si i opar z powrotem w swym fotelu. Regis wygadzi brzowe loki i znw opar rce za gow. Nie mg powstrzyma umiechu. Po prezentacji i przy braku sprzeciwu ze strony pozostaych, Cassius przekaza oczekiwany wyrok. Jako e nie zabilicie nikogo na drodze, przynajmniej nikogo, o kim bymy wiedzieli, nie zostaniecie pozbawieni wasnego ycia rzek. Chyba e rana, ktr topr Bruenora wyrzeza w tym brakujcym, poegna go z yciem wtrci radca z Caer-Konig, najmodszy i czsto najbardziej nieokrzesany z grupy. Pomimo kiepskiego stylu tej uwagi, po ozdobnej sali rozniosy si stumione chichoty. Cassius odchrzkn, nawoujc do pewnej powagi. Lecz wasze zbrodnie nie zostaj oddalone cign starszy. Tak wic zostajecie przydzieleni, na okres dziesiciu lat, na d wybran przez radc Kempa, aby suy na wodach Maer Dualdon. Wszystkie wasze upy zostan skonfiskowane na rzecz wsplnego budetu

Dekapolis, poza oczywicie wydatkami Kempa na d oraz stranikw, i pozostanie tylko tyle, by zapewni wam najskromniejsze utrzymanie. Taki jest wyrok tej rady. Czy go akceptujecie? A jaki mamy wybr? powiedzia jeden ze zbjw, olbrzym pokonany przez Catti-brie. Wikszy ni zasugujecie wtrci si Kemp, zanim Cassius zdy odpowiedzie. Gdybycie zostali schwytani przez wadze Luskan, zaprowadzono by was na Wizienny Karnawa i torturowano na mier w obliczu wrzeszczcego motochu rozradowanych gapiw. Moemy zorganizowa co podobnego, jeli wolicie. Skoczywszy, popatrzy na Cassiusa. Starosta rady pokiwa ponuro gow, chwalc imponujc przemow radcy z Targos. A wic, jak bdzie? Cassius spyta grup. Odpowied bya raczej atwa do przewidzenia i zrzdzca grupa mczyzn zostaa wyprowadzona z sali oraz z Brynn Shander, do Targos, gdzie czeka ich wizienny statek. Zaraz gdy zniknli, Cassius wezwa rad do wiwatw, do oddania czci Regisowi oraz pozostaym za dobrze wykonan prac. Nizioek pawi si w tym. Obawiam si, e znw moemy potrzebowa grupy Towarzyszy z Hali, i to do szybko Cassius wyjani chwil pniej i wykona gest w kierunku wartownikw przy drzwiach. Jeden z nich wyszed i wrci z Jule Pepper, ktra wydawaa si naprawd dostojn postaci, pomimo pojmania i uwizienia. Regis popatrzy na ni ze spor doz szacunku. Czarne wosy wysokiej kobiety lniy, lecznic bardziej ni jej inteligentne oczy. Staa prosto, nie zgarbiona, jakby cay ten epizod by jedynie niedogodnoci, jakby wszystkie te aosne stworzenia, ktre j schwytay, nie mogy zrobi jej nic naprawd trwaego czy szkodliwego. Praktyczna tunika i legginsy, ktre nosia na drodze znikny, zastpione prost szar sukienk, pozbawion rkaww oraz za ma dla kobiety o budowie Jule. Sukienka bya naprawd prosta, niemal bezksztatna, a jednak znajdujca si pod ni kobieta w jaki sposb zdoaa nada jej do powabn form, zsuwajc j akurat na tyle, by zarysowa ksztatne i do due piersi. I bya nawet rozcita z boku Regis podejrzewa, e to Jule to zrobia, na dodatek celowo i przez t

szczelin wida byo smuk oraz zgrabn nog. Jule Pepper Cassius powiedzia z zaciekawieniem oraz nut sarkazmu. Z Pepperw z...? Czy jestem uwiziona z powodu nazwiska, jakie mam po rodzicach? Kobieta odpowiedziaa silnym i dwicznym gosem, o mocnym wschodnim akcencie, ktry wydawa si skraca kade sowo w rzeczowy, podkrelony dwik. Czy nie wolno mi wybra sobie nazwiska, jakie bd nosi? Taki jest zwyczaj Cassius rzek cierpko. Zwyczaj niewyrniajcych si ludzi pewnie odpara Jule. Klejnot byskiem mami, pieprz [pieprz = (ang) pepper] smak ci poprawi. Zakoczya druzgoccym umiechem, po ktrym paru radcw dziesiciu mczyzn, w tym starosta, i tylko jedna kobieta poruszyo si niespokojnie w swych fotelach. Regis by nie mniej zdenerwowany, lecz prbowa nie zwraca uwagi na wyrany fizyczny powab imponujcej kobiety, bardziej interesujc si jej manipulacyjnym sprytem. Nizioek wiedzia, e naleao na ni uwaa, a jednak nie mg zaprzeczy, e cakiem mocno by zainteresowany peniejszym zbadaniem tej interesujcej istoty. Czy mog spyta, dlaczego jestem tu trzymana wbrew memu wyborowi oraz wolnej woli? kobieta odezwaa si chwil pniej, po tym jak grupa si uspokoia. Jeden z obecnych bawi si konierzem, jakby chcia wypuci troch ciepa ze swego gorejcego ciaa. Cassius parskn i pomacha lekcewac doni w jej stron. Za zbrodnie wobec Dekapolis, oczywicie odpar. Wymie je wic zadaa Jule. Nic nie zrobiam. Twoja banda... zacz odpowiada Cassius. Nie mam adnej bandy przerwaa Jule, mruc byszczce oczy. Podrowaam do Dekapolis, gdy moja droga skrzyowaa si z drog tych zbjw. Nie wiedziaam, kim byli ani dlaczego znajdowali si akurat tam, jednak ich ogie by ciepy, a jado znone, za kade towarzystwo wydawao si lepsze ni nieustanny pomruk tego wichru. To mieszne! oznajmi jeden z radcw. Gdy dwch przeraonych zbjw wrcio do ciebie, rozmawiaa z nimi jakby o wszystkim wiedziaa, zgodnie ze sowami samego Drizzta DoUrdena, a nabraem zaufania do tego mrocznego elfa!

W istocie zgodzi si inny z doradcw. Powiedz mi wic prosz, co dokadnie powiedziaam odrzeka kobieta, a jej umiech wskazywa, e nie obawiaa si adnych ich odpowiedzi. Rozmawiaam z tymi gupcami, wiedzc o Drizzcie, Cattibrie i Bruenorze. Z pewnoci jestem obeznana z tym tematem rwnie dobrze, jak kada inna rozsdna osoba zapuszczajca si do Doliny Lodowego Wichru. Czy nie mwiam, e ci gupcy zrobili co bezmylnego i wpadli w puapk drowa oraz jego towarzyszy? Nie byo tam nadmiernego intelektu, rzekabym. Radcy zaczli mamrota midzy sob, a Regis popatrzy stanowczo na Jule, umiechem okazujc szacunek wobec jej przebiegoci. Mg ju powiedzie, e przy swej druzgoccej postawie oraz urodzie, poczonych z wielka doz sprytu oraz uwanych przygotowa na drodze, zapewne bez szwanku wywinie si z tych wizw. Wiedzia take, e cokolwiek by nie powiedziaa, to wanie ona, Jule Pepper, bya przywdczyni bandy rozbjnikw. Przedyskutujemy t kwesti Cassius powiedzia niedugo potem. Prywatne rozmowy radcw przeszy w oywiona debat, zaczy si rysowa wyrane podziay. Jule umiechna si porozumiewawczo do Cassiusa. A wic mog odej? Jeste proszona o powrt do komnaty, jak ci zapewnilimy odpar starszy i wicej rozumiejcy starosta, po czym da zna stranikom. Podeszli od obu stron do Jule, ktra rzucia Cassiusowi jeszcze jedno, pene idealnej wyszoci spojrzenie i odwrcia si do wyjcia, poruszajc barkami w sposb absolutnie doskonay, by znw wywoa pocenie si u bdcych mczyznami radcw. Regis umiecha si, wyranie bdc pod wraeniem, lecz jego umiech przeszed chwil pniej w otwarte ze zdumienia usta, gdy Jule zakoczya obrt, zauway bowiem na jej prawej opatce zagadkowy znak, symbol, ktry zdecydowanie rozpoznawa. Zaczeka! krzykn nizioek, po czym zeskoczy ze swego fotela i pochyli si nisko, by przej pod stoem, zamiast traci czas na obchodzenie go. Stranicy i Jule stanli, obracajc si, by sprawdzi, co wywoao nage zamieszanie.

Odwr si poleci nizioek. Odwr si! mwic to machn do Jule rk, a kobieta jedynie popatrzya na niego z niedowierzaniem, jej spojrzenie przeszo z zaciekawionego w druzgocce. Cassiusie, odwr j! poprosi nizioek. Cassius spojrza na niego z nie mniejszym niedowierzaniem ni Jule. Regis nie czeka na niego. Podbieg do Jule, chwyci j za praw rk i zacz obraca. Opieraa si przez chwil, lecz nizioek, silniejszy ni na to wyglda, szarpn mocno, okrcajc j wystarczajco, by pokaza znami. Tam! powiedzia Regis, celujc oskarycielsko palcem. Jule wyrwaa mu si, lecz ju si stao, wszyscy radcy wychylili si, a Cassius podszed, wskazujc Jule, by si obrcia, albo te, by stranicy j obrcili, jeli nie posucha. Potrzsnwszy z niesmakiem gow, kruczowosa kobieta w kocu si odwrcia. Regis wdrapa si na stojce obok krzeso, by lepiej przyjrze si znamieniu, lecz ju wczeniej by pewien, e jego bystre oczy nie zwiody go, e znami na karku kobiety byo rysunkiem unikalnym dla Bruenora Battlehammera, a co wicej, zostao uyte przez Bruenora tylko raz, na boku Aegis-fanga. Co waniejsze, znak by dokadnie tych samych rozmiarw, co symbol na mocie bojowym, tak jakby do skry kobiety przyoono rozarzonego Aegis-fanga. Regis niemal zemdla. Skd to masz? spyta. Znami otrw stwierdzi Cassius. Do powszechne, rzekbym, nie wskazuje na adn gildi. Nie powszechne odrzek Regis, potrzsajc gow. Nie ten znak. Znasz go? zaciekawi si starszy. Moi przyjaciele z ni porozmawiaj odpowiedzia Regis. Natychmiast. Gdy z ni skoczymy nalega radca Tamaroot. Natychmiast spiera si Regis, obracajc si w jego stron. W innym przypadku, dobry Tamaroocie, czy bdziesz potrafi wytumaczy si z opnienia przed krlem Bruenorem, gdy ycie jego przybranego syna moe wisie na wosku? Wywoao to chr szeptw w caej sali.

Jule Pepper jedynie zmierzya wzrokiem Regisa, ktry odnis niejasne wraenie, e nie miaa pojcia, o czym mwi, e nie znaa znaczenia tego znaku. Nizioek wiedzia, e lepiej dla niej bdzie, jeli to okae si prawd. *** Kilka nocy pniej Drizzt znalaz Bruenora na szczycie cichego i ciemnego miejsca zwanego Podejciem Bruenora, w maej skalistej dolince na pnocny wschd od Brynn Shander, pomidzy Maer Dualdon a jeziorem Dinneshere, gdzie znajdoway si krasnoludzkie kopalnie. Niezalenie gdzie by nie przebywa, Bruenor zawsze mia takie prywatne miejsca jak to i zawsze nazywa je Podejciem Bruenora, zarwno by ostrzec intruzw, jak i z osobistej pychy. Byo to miejsce refleksji krasnoluda, jego ciche miejsce, w ktrym mg zastanawia si nad rzeczami wychodzcymi poza codzienne prby oraz troski jego yciowej pozycji. Byo to jedyne miejsce, w ktrym w ciemne noce praktyczny i przyziemny Bruenor mg lekko poluzowa swe okowy, mg pozwoli, by jego dusza wspia si wyej ni pozwalaa wyobrania krasnoluda. To tutaj Bruenor przychodzi rozmyla nad znaczeniem wszystkiego i kocem wszystkiego. Drizzt znalaz Bruenora na jego osobistym podejciu w Mithrilowej Hali, gdy yochlol zabra Wulfgara i teraz wyglda podobnie jak wtedy. Wszystko wskazywao, e jego przybrany syn nie y. Cicho niczym chmury pynce pod gwiazdami, drow podszed za krasnoluda i sta cierpliwie. Mylaby, e stracenie go drugi raz bdzie atwiejsze Bruenor stwierdzi w kocu. Zwaszcza, e zanim nas opuci, by niczym ork. Nie wiesz, czy go stracie przypomnia drow. Na caym wiecie nie ma takiego znaku uzna Bruenor. A zodziejka mwi, e ma go od gowicy mota. Istotnie, Jule dobrowolnie podaa t informacj imponujcym przyjacioom, gdy rozmawiali z ni zaraz po konfrontacji w sali rady. Przyznaa, e pitno byo celowe, byo znamieniem nadanym przez kapitan okrtu. Poddana naciskowi, Jule przyznaa, e ta kobieta, Sheila Kree, bya piratk i e to szczeglne pitno byo zarezerwowane dla

najbardziej zaufanych osb w jej maej bandzie. Drizzt poczu wielkie wspczucie dla przyjaciela. Zamierza wspomnie o fakcie, e Jule stwierdzia, i jedynymi fizycznie wielkimi czonkami bandy piratw by klan ogrw, uywany przez Sheil Kree do rozrb i manipulacji. Wulfgar najwyraniej nie przysta do tych psw. Drow wstrzyma jednak te uwagi, poniewa drugi wniosek, wyrany, e Wulfgar nie by sprzymierzony z piratami, by jeszcze bardziej zowieszczy. Mylisz, e ta suka Kree zabia mego chopca? spyta Bruenor, jego myli najwyraniej poday zgodnie z tym samym sposobem rozumowania. Czy te sdzisz, e to kto inny, kto kto sprzeda jej ten mot? Nie sdz, by Wulfgar w ogle by martwy Drizzt stwierdzi bez wahania. Bruenor skierowa na niego zaciekawione spojrzenie. Wulfgar mg sprzeda mot stwierdzi Drizzt, a wzrok Bruenora sta si jeszcze bardziej sceptyczny. Odrzuci sw przeszo, gdy od nas uciek przypomnia drow. Moe pozbycie si mota byo kolejnym krokiem na drodze, jak widzia przed sob. Taa, albo moe po prostu trza mu byo monet Bruenor powiedzia z takim sarkazmem, e Drizzt pozwoli, by jego argumenty rozpyny si. Tak naprawd drow nawet samego siebie nie przekona. Zna wi Wulfgara z Aegis-fangiem i wiedzia, e barbarzyca szybciej rozstaby si z wasn rk ni z motem. Wic kradzie Drizzt rzek po chwili. Jeli Wulfgar poszed do Luskan lub do Waterdeep, jak sdzimy, mg znale si w towarzystwie zodziei. W towarzystwie mordercw stwierdzi Bruenor, po czym podnis wzrok na gwiedziste niebo. Nie moemy by pewni Drizzt powiedzia do niego cicho. Krasnolud jedynie wzruszy ramionami, a gdy po tym ruchu jego barki opady z powrotem, wydaway si wisie niej ni kiedykolwiek. Nastpnego poranka ciemne chmury przytoczyy si na wiatrach z poudnia znad Grzbietu wiata, groc zalaniem okolicy strumieniami deszczu, ktry zamieni ziemi po odwily w trzsawisko. Mimo to Drizzt

i Catti-brie wyruszyli z Dekapolis, spieszc do Luskan. Pdzili po odpowiedzi, jakie caa czwrka przyjaci desperacko pragna usysze.

ROZDZIA 5 SZCZERO MIOCI Wulfgar jako pierwszy opuci Duszka Morskiego, gdy owca piratw powrci do swej przystani na dugim nabrzeu Waterdeep. Barbarzyca zeskoczy na pomost, zanim jeszcze okrt zosta odpowiednio przycumowany, a jego krok, gdy poda na brzeg, by dugi i peen determinacji. Zabierzesz go z powrotem? Robillard spyta Deudermonta. Stali obaj na rdokrciu, obserwujc odchodzcego Wulfgara. Twj ton wskazuje, e wolaby, aby nie odpowiedzia kapitan, po czym obrci si w stron swego zaufanego przyjaciela. Robillard wzruszy ramionami. Poniewa wtrci si w twj plan ataku? zapyta Deudermont. Poniewa narazi zaog na niebezpieczestwo swymi pochopnymi dziaaniami odrzek czarodziej, lecz w jego gosie nie byo jadu, jedynie praktyczno. Wiem, e czujesz si wobec niego duny, kapitanie, cho nie jestem w stanie poj z jakiego powodu. Jednak Wulfgar nie jest Drizztem ani Catti-brie. Ci dwoje byli zdyscyplinowani i wiedzieli, jak rol odgrywa w naszej zaodze. Ten tutaj jest bardziej jak... bardziej jak Harkle Harpell, mgbym powiedzie! Znajduje drog i pdzi ni nie zwaajc na konsekwencje dla tych, ktrych pozostawia za sob. Tak, podczas tej wyprawy mielimy dwa udane spotkania, zatopilimy pirata, a drugiego przyprowadzilimy... Oraz schwytalimy dwie zaogi niemal bez szwanku doda Deudermont. A jednak spiera si czarodziej w obydwu tych walkach kroczylimy po krawdzi katastrofy. Wiedzia, e naprawd nie musia przekonywa Deudermonta, wiedzia e kapitan rozumia rwnie dobrze jak on, i dziaania Wulfgara nie mogy stanowi przykadu. Zawsze kroczymy po tej krawdzi powiedzia Deudermont. Tym razem za blisko przepaci nalega czarodziej. A bya ona bardzo gboka. Nie chcesz, bym zaprasza Wulfgara z powrotem. Czarodziej znw wzruszy niezobowizujco ramionami. Chciabym ujrze Wulfgara, ktry wystawi na prb Duszka

Morskiego wtedy przed laty na Wyspach Pirackich wyjani Robillard. Chciabym walczy u boku Wulfgara, ktry by tak cennym czonkiem Towarzyszy z Hali, czy jakkolwiek nazywana bya ta grupa Drizzta DoUrdena. Wulfgara, ktry walczy o odzyskanie Mithrilowej Hali i ktry odda swe ycie, jak si wydawao, aby ocali swych przyjaci, gdy mroczne elfy zaatakoway krasnoludzkie krlestwo. Syszaem wszystkie te opowieci o wspaniaym barbarzyskim wojowniku, a jednak Wulfgar, jakiego poznaem jest mczyzn o konszachtach z takimi zodziejami jak Morik otr, jest Wulfgarem, ktremu postawiono zarzut zamordowania ci. Nie bra w tym udziau nalega Deudermont, lecz skrzywi si, bowiem wspomnienie trucizny oraz Wiziennego Karnawau byo bolesne. Deudermont wiele straci ratujc tamtego dnia Wulfgara przed niegodziwym sdzi z Luskan. Poprzez powizania, poprzez jego szczodro wobec tych, ktrzy wedug sdziw zdecydowanie na ni nie zasugiwali, Deudermont rzuci cie na reputacj Duszka Morskiego wrd przywdcw tego wanego pnocnego portu. Bowiem Deudermont pozbawi ich przedstawienia, dokona tak nieoczekiwanego uaskawienia, a wszystko to bez adnego powanego dowodu, e Wulfgar nie by zamieszany w spisek przeciwko jego yciu. By moe nie przyzna Robillard. I zachowanie Wulfgara podczas tej podry, niezalenie od jego mankamentw, usprawiedliwiao twoj decyzj, by da mu uaskawienie, przyznaj. Jednake jego rozwaga na otwartych wodach nie usprawiedliwiaa twojej decyzji, by zabra go na pokad Duszka Morskiego. Kapitan Deudermont pozwoli, by szczere i suszne sowa czarodzieja zawisy na dug chwil. Robillard mg by skonnym do osdw zrzd, absolutnym skner i bezlitosnym wobec tych, o ktrych sdzi, e sami sprowadzili na siebie zgub. W tym jednak przypadku w jego sowach rozbrzmiewaa szczera prawda, prosta i niezaprzeczalna obserwacja. Prawda ta ugodzia Deudermonta. Gdy spotka Wulfgara w Luskan, wykidaj w meliniarskiej tawernie, dostrzeg upadek tego wielkiego mczyzny i prbowa odcign Wulfgara od tamtego ycia. Wulfgar odmwi mu natychmiast, nie chcia nawet przyzna si kapitanowi do swej prawdziwej tosamoci. Pniej nastpia prba morderstwa,

wskazujca na Wulfgara, gdy Deudermont lea nieprzytomny i bliski mierci. Kapitan wci nie by pewien, dlaczego odmwi sdziemu morderczej zabawy na Wiziennym Karnawale, dlaczego postpi} zgodnie ze swym instynktem, zamiast z powszechnym przekonaniem oraz spor doz poszlak. Nawet po tym pokazie litoci i zaufania, Wulfgar nie okaza wiele wdzicznoci czy przyjani. Deudermont czu bl, gdy tego dnia rozstawali si pod bram Luskan, gdy Wulfgar znw odmwi jego propozycji, by eglowa na pokadzie Duszka Morskiego. Kapitan bardzo go kiedy lubi i uwaa si za dobrego przyjaciela Drizzta orz Catti-brie, ktrzy pywali wraz z nim przez te lata, jakie nastpiy po domniemanej mierci Wulfgara. Tak, bardzo chcia pomc Wulfgarowi odzyska dawn chwa, tak wic nie posiada si z radoci, gdy Wulfgar przyby do Waterdeep, do tego samego dugiego nabrzea, wraz z kobiet i dzieckiem, oznajmiajc, e pragnie eglowa wraz z Deudermontem, e szuka swego zaginionego mota bojowego. Deudermont susznie odczyta, e jest w tym co wicej, wiedzia wtedy, podobnie jak i wiedzia teraz, e Wulfgar szuka nie tylko straconej broni, e szuka swego dawnego ja. Jednak obserwacje Robillarda rwnie byy celne. Cho Wulfgar nie stanowi adnego problemu podczas rutynowych dekadni patrolowania, podczas dwch stoczonych przez Duszka Morskiego bitew barbarzyca nie spisa si dobrze. Odwanie? Owszem. Druzgocco wobec wroga? Owszem. Jednak Wulfgar, dziki i gwatowny, nie by czci zaogi, nie pozwala, by bardziej konwencjonalna i mniej ryzykowna taktyka stosowania magii Robillarda, aby wymusi kapitulacj z oddali, miaa szans zadziaa. Deudermont nie mia pojcia, dlaczego Wulfgar wpad w ten bitewny sza. Dowiadczony kapitan rozumia wewntrzny bitewny ar, dzik energi, ktrej potrzebowa kady czowiek, aby przezwyciy swe wypywajce z logiki obawy, lecz napady wciekoci Wulfgara wydaway si wykracza ponad to, wydaway si treci barbarzyskich legend a legendy te nie zwiastoway korzystnie przyszoci Duszka Morskiego. Porozmawiam z nim, zanim wypyniemy zaproponowa Deudermont.

Ju rozmawiae przypomnia czarodziej. Deudermont popatrzy na niego i wzruszy lekko ramionami. Wic zrobi to znw rzek. Robillard zmruy oczy. A jeli to nie poskutkuje, przydziel Wulfgara do pracy przy rumplu kapitan wyjani, zanim Robillard rozpocz swj wyranie nadcigajcy strumie narzeka. Pod pokadem i z dala od walki. Naszej zaodze sterniczej niczego nie brakuje powiedzia Robillard. I doceni niezrwnan si Wulfgara, gdy dojdzie do najcianiejszych zwrotw. Robillard parskn, nie wydajc si zbytnio przekonany. Prawdopodobnie zmiady nami nastpnego pirata czarodziej wymamrota cicho odchodzc. Pomimo powagi sytuacji, Deudermont nie mg powstrzyma chichotu obserwujc typowe dla Robillarda zrzdliwe odejcie. *** Zaskoczenie Wulfgara, gdy wpad przez drzwi i ujrza, e Delly na niego czeka, byo cakowite i ogromne. Zna j oczywicie, jej lekko krzywy umiech i jasnobrzowe oczy, a jednak ledwo j rozpoznawa. Wulfgar zna Delly jako barmank yjc w nadzy oraz jako towarzyszk podry na dugiej i zakurzonej drodze. Teraz, w piknym domu kapitana Deudermonta, majc do dyspozycji ca jego sub oraz zasoby, ledwo wydawaa si t sam osob. Wczeniej niemal zawsze zwizywaa swe ciemnobrzowe wosy, gwnie z powodu wszy, jakie licznie mona byo spotka w Cutlassie, lecz teraz opaday swobodnie na jej ramiona, jedwabiste, lnice i jakby ciemniejsze. To oczywicie tylko sprawiao, e jej jasnobrzowe oczy bardzo charakterystyczne, jak uwiadomi sobie Wulfgar jeszcze bardziej janiay. Wczeniej Delly nosia proste i niemal bezksztatne ubrania, zwyke bluzki i koszule, w ktrych jej szczupe rce wydaway si niemal pajkowate. Teraz jednak ubrana bya w ksztatn niebiesk spdnic i nisko wycit bia bluzk. Barbarzyca zastanawia si przez krtk chwil bowiem inne rzeczy zaleway gwatownie jego myli! jak wielk przewag bogate mieszkanki Faerunu miay nad chopkami w kwestiach urody. Gdy

przybyli tu z Delly, Deudermont urzdzi przyjcie dla wielu czonkw towarzystwa z Waterdeep. Delly czua si tak bardzo nie na miejscu, podobnie jak Wulfgar, lecz dla kobiety byo to znacznie gorsze, bowiem jej mizerne rodki suce upikszaniu na kadym kroku zwracay uwag. Teraz ju nie, uwiadomi sobie Wulfgar. Gdyby podczas tego pobytu w porcie, Deudermont wyda kolejne ze swych licznych przyj, Delly Curtie lniaby najpikniej ze wszystkich obecnych tam kobiet! Wulfgar ledwo mg zapa dech. Zawsze uwaa Delly za urodziw, a nawet adn, za jeszcze bardziej zacz docenia to pikno podczas drogi z Luskan, i docenia bardziej gbi kobiety. Teraz poczenie tego szczerego szacunku oraz mioci z tym fizycznym obrazem okazao si przytaczajce dla barbarzycy, ktry spdzi trzy ostatnie miesice na morzu. Rzuci si na ni, biorc j w potne, miadce objcia, przerywajc jej sowa kolejnymi pocaunkami, unoszc j z atwoci z podogi i zatapiajc twarz w tych ciemnych wosach, gryzc delikatnie jej delikatn szyj i teraz wydawaa si tylko delikatna, a nie po prostu wychudzona. Jake malutka Delly wydawaa si w jego ramionach, bowiem Wulfgar by od niej niemal o p metra wyszy, a way niema trzy razy wicej. Bez adnego wysiku Wulfgar unis j wygodniej, obracajc j na bok i wsuwajc rk pod jej kolana. Rozemia si, gdy zauway, e jest boso, i nawet jej stopy wydaway mu si pikniejsze. artujesz sobie ze mnie? spytaa Delly, a Wulfgar zauway, e jej chopski akcent wydawa si sabszy ni zapamita. artuj sobie z ciebie? zapyta Wulfgar i znw si rozemia, jeszcze goniej. Kocham si z tob! sprostowa i znw j pocaowa, po czym rozpocz peen obrotw taniec, wymachujc ni, gdy kierowa si do drzwi ich prywatnej komnaty. Niemal przeszli przez prg, gdy Colson zacza paka. *** Znaleli dla siebie troch czasu pnym wieczorem, po czym znw

kochali si przed witem. Gdy pierwsze ukone promienie poranka wpady przez wschodnie okno, Wulfgar lea na boku obok swej kochanki, delikatnie gadzc jej szyj, twarz i ramiona. Pewnie, e to dobrze mie ci w domu powiedziaa cicho Delly i podniosa ma do, by przejecha ni po uminionym przedramieniu Wulfgara. Samotnie mi byo bez ciebie. By moe moje dni z Deudermontem dobiegaj koca odpar Wulfgar. Delly popatrzya na niego z zaciekawieniem. Znalaze wic swj mot? spytaa. A jeli tak, dlaczego mi nie powiedziae? Wulfgar zacz potrzsa gow, zanim jeszcze skoczya. adnych wieci o nim ani o Sheili Kree odpowiedzia. Z tego, co wiem, piratka posza na dno morza i zabraa ze sob Aegis-fanga. Ale nie moesz tego wiedzie. Wulfgar przetoczy si na plecy i potar domi twarz. Wic jak moesz mwi, e skoczye z Deudermontem? zapytaa Delly. A dlaczego nie mog? spyta Wulfgar. Z tob tutaj i z Colson? To ju jest moje ycie i jest wietne! Czy mam ryzykowa to wszystko w pogoni za broni, ktrej ju nie potrzebuj? Nie, jeli Deudermont i jego zaoga usysz o Sheili Kree, pokonaj j bez mojej pomocy i gboko wierz, e zwrc mi mj mot bojowy. Delly uniosa si na okciach, a przecierado spado z jej nagiego ciaa. Potrzsna z frustracj gow, by strzsn z twarzy pltanin brzowych wosw, po czym zmierzya Wulfgara spojrzeniem penym wielkiej dezaprobaty. Jakiego gupca sowa wylewaj si z twoich ust? spytaa. Wolisz, ebym odszed? zapyta Wulfgar i na jego kanciastej twarzy ukazaa si odrobina podejrzliwoci. Przez tak wiele lat ta twarz miaa w sobie chopicy urok, niewinno odzwierciedlajc si w bkitnych niczym niebo oczach Wulfgara. Jednak ju nie teraz. Przed powrotem do Delly pozby si caej szczeciny z twarzy, lecz w jaki sposb oblicze Wulfgara wydawao si teraz nie na miejscu bez blond brody. Linie i zmarszczki, fizyczne manifestacje szczerego emocjonalnego zamtu, nie byy rysami modego mczyzny,

cho Wulfgar nie mia jeszcze trzydziestki. A teraz, jakim gupcem si wydajesz! zajaa go Delly. Wiesz, e nie chc, eby szed. Wiesz o tym! I wiesz, e nikt inny nie dzieli mego oa. Ale musisz i Delly cigna uroczystym tonem, kadc si z powrotem. Dopiero bdziesz si zadrcza, jeli Deudermont i jego zaoga wypyn bez ciebie, po czym niektrzy z nich zgin, prbujc odzyska twj mot? Jak bdziesz si czu, gdy przywioz twj mot i wieci, a ty przez cay czas bdziesz tu siedzia bezpieczny, gdy oni bd wykonywa za ciebie ca robot? Wulfgar popatrzy uwanie na Delly, przygldajc si jej twarzy i widzc, e odczuwaa wielki bl, mwic do niego w ten sposb. e te ten gupi Josi Puddles ukrad ten cholerny mot i sprzeda go piratce kobieta zakoczya. Kto mgby zgin zgodzi si Wulfgar. Sheila Kree jest podobno zacieka, a wedug wszelkich pogosek otoczya si dowiadczon zaog. Zgodnie z twoim rozumowaniem nikt z nas, nie Deudermont i nie Wulfgar, nie powinien udawa si na poszukiwania jej oraz Aegis-fanga. To wcale nie moje rozumowanie spieraa si Delly. Deudermont i jego zaoga wybrali sw drog, polowanie na piratw, i to nie twoja sprawka. To ich powoanie i popynliby na Sheil Kree nawet jakby nie zabraa twojego mota. A wic wrcilimy tam, skd wyszlimy Wulfgar stwierdzi z chichotem. Niech Deudermont i jego wietna zaoga popyn znale mot, jeli... Nie! przerwaa gniewnie Delly. Ich powoaniem jest polowanie na piratw, a twoim jest by z nimi, dopki nie znajd twojego mota. To ty masz znale swj mot, eby wrci tam, gdzie niegdy bye. Wulfgar pooy si z powrotem i znw przejecha wielkimi domi po twarzy. Moe wcale nie chc tam wraca. Moe nie powiedziaa Delly. Lecz nie musisz podejmowa tego wyboru, dopki tam nie wrcisz. Dopiero, gdy dowiesz si na powrt, kim bye, mj kochany, dopiero wtedy bdziesz w stanie powiedzie sobie szczerze, dokd chcesz si uda. Dopki nie dotrzesz tam, gdzie

wszystko bdzie do wzicia, bdziesz si zastanawia i pragn. Ucicha, a Wulfgar nie mia odpowiedzi. Westchn wielokrotnie i zamierza si wielokrotnie zaprze, lecz kada droga, w ktr prbowa si zapuci, nieuchronnie okazywaa si lep uliczk. Kiedy to Delly Curtie staa si taka mdra w ciekach ycia? pokonany Wulfgar spyta krtk chwil pniej. Delly zachichotaa i przewrcia si, by na niego popatrze. Moe zawsze taka byam odpowiedziaa radonie. Albo moe nigdy. Mwi ci po prostu to, co myl, a myl o tym, e musisz cofn si do pewnego miejsca, zanim bdziesz mg wspi si wyej. Musisz wrci tam, gdzie bye kiedy, nim znajdziesz drog, ktr najbardziej chcesz pj, nie tylko drog, ktr wedug siebie bdziesz musia pj. Byem w tym miejscu Wulfgar odrzek z ca powag i przez jego twarz przemkna chmura. Byem z nimi z powrotem w Dolinie Lodowego Wichru, jak wczeniej, i sam postanowiem odej. Poniewa woaa ci lepsza droga? spytaa Delly. Czy poniewa nie bye gotw, by wrci? Jest pewna rnica. Wulfgar wiedzia, e nie znajdzie na to odpowiedzi. Nie by pewien, czy zgadza si z Delly, lecz gdy nastpnego dnia dosza do niego wiadomo od Deudermonta i Duszka Morskiego, odpowiedzia na ni.

ROZDZIA 6 CIEKI ZAGADY Lelorinel walczy defensywnie, jak zawsze, pozwalajc przeciwnikowi obj prowadzenie, jego bliniacze sejmitary plsay w szaleczym tacu. Elf parowa i wycofywa si, uchyla z atwoci i rzuca na bok, pozwalajc, by zacieke szare Tuneveka przechodziy obok. Tunevec potkn si i zakl pod nosem, sdzc, e przegra walk, sdzc, e Lelorinel na pewno bdzie jcza i narzeka na jego niedostatki. Zamkn oczy, czekajc na planicie mieczem po plecach, lub po poladkach, jeli Lelorinel czu si dzi szczeglnie maostkowo. Nie dobieg go aden cios. Tunevec obrci si i ujrza, e ysy elf opiera si o cian, odoywszy bro. Nawet nie masz ochoty dokoczy walki? spyta Tunevec. Lelorinel popatrzy na niego z roztargnieniem, jakby nie miao to znaczenia. Elf wpatrywa si w jedyne okno po tej stronie wiey, prowadzce do laboratorium Mahskevika. Wiedzia, e za owym oknem czarodziej zdobywa kolejne odpowiedzi. Chod! poprosi Tunevec i uderzy o siebie sejmitarami w powietrzu przed sob. Zapacie mi za t ostatni walk, wic walczmy! Lelorinel obrci si w kocu, by spojrze na niecierpliwego wojownika. Skoczylimy, na teraz i na zawsze. Zapacie mi za ostatni walk, a ta ostatnia walka nie skoczya si zaprotestowa Tunevec. Ale owszem. Zabierz swoje monety i odejd. Nie potrzebuj ju wicej twoich usug. Tunevec wpatrywa si w elfa z absolutnym niedowierzaniem. Odbywali wsplne sparingi od wielu miesicy, a teraz miao si to skoczy tak od niechcenia, swobodnie! Zatrzymaj sejmitary stwierdzi Lelorinel, ju nawet nie patrzc na Tuneveka, lecz znw spogldajc na to okno. Tunevec sta tam przez dug chwil, obserwujc z niedowierzaniem elfa. W kocu, zastanowiwszy si nad tym wszystkim, nad

rzeczywistoci odprawy, pozostawiajcej nieprzyjemny posmak w jego ustach, cisn sejmitary na ziemi u stp Lelorinela, obrci si na picie i odszed spiesznie, mamroczc przeklestwa. Lelorinel nie kopota si nawet, by podnie sejmitary ani zerkn w stron Tuneveka. Wojownik wykona swoje zadanie niezbyt dobrze, lecz suy uytecznemu celowi a teraz owo zadanie byo skoczone. Po paru chwilach Lelorinel sta przed drzwiami laboratorium Mahskevika, z doni podniesion, by zapuka, lecz waha si. Wiedzia, e Mahskevic nie by zadowolony z tego wszystkiego i wydawa si do ponury od powrotu elfa od Ekressy. Zanim Lelorinel zdoa zebra si w sobie, by zapuka, drzwi otworzyy si, jakby z wasnej woli, zapewniajc elfowi widok na Mahskevika siedzcego za swym biurkiem, na wysoki i spiczasty niebieski kapelusz czarodzieja, zgity w poowie i pochylony na lewo, na kilka opasych tomw rozoonych przed nim na dbowym blacie, w tym jeden pira Talasaya, barda z Silverymoon, opisujcy niedawne wydarzenia w Mithrilowej Hali, w tym odzyskanie ojczyzny krasnoludw od duergarw oraz cienistego smoka Shimmerglooma, ogoszenie Bruenora krlem, przybycie mrocznych elfw prowadzcych ze sob Gandaluga Battlehammera przodka Bruenora i ostatecznie, po wielkim zwycistwie nad siami Podmroku, zrzeczenie si tronu przez Bruenora na rzecz Gandaluga i jego rzekomy powrt do Doliny Lodowego Wichru. Lelorinel zapaci wiele za t ksig i zna dobrze kade zawarte w niej sowo. Pomidzy ksigami na biurku czarodzieja i czciowo pod jedn z nich rozoony by pergamin, ktry Lelorinel zapisa dla czarodzieja, dokadnie przytaczajc sowa, jakich Ekressa uy w swym wieszczeniu. Powiedziaem ci, e wezw ci, gdy skocz stwierdzi Mahskevic, nie podnoszc wzroku i wygldajc na bardzo skwaszonego. Czy po wszystkich tych latach nie moesz si zdoby na odrobin cierpliwoci? Tunevec odszed odpowiedzia Lelorinel. Zosta odprawiony i ju go nie ma. Tym razem Mahskevic podnis spojrzenie, a na jego twarzy, wymalowaa si troska. Nie zabie go? spyta czarodziej. Lelorinel umiechn si. Sdzisz, e bybym tak z istot?

Sdz, e twoja obsesja wykracza poza granice rozsdku czarodziej odpar bez ogrdek. Moe boisz si zostawia za sob wiadkw, ktrzy mogliby ostrzec Drizzta DoUrdena o pocigu. Wtedy Ekressa byby chyba martwy, czy nie? Mahskevic zastanawia si przez chwil nad tymi sowami, po czym wzruszy ramionami, akceptujc ten prosty sposb rozumowania. Ale Tunevec odszed. Lelorinel przytakn. Szkoda. Coraz bardziej lubiem tego modego i zdolnego wojownika. Podobnie jak ty, jak sdziem. Nie by takim dobrym wojownikiem odrzek elf, jakby tylko to si naprawd liczyo. Nie dorasta do standardw, jakich wymagae od swego partnera sparingowego, ktry mia naladowa tego synnego mrocznego elfa. Mahskevic odpar natychmiast. Jednak, kto by do nich dorasta? Czego si dowiedziae? spyta Lelorinel. Splecione symbole Dumathoina, Stranika Sekretw pod Gr, oraz Clangeddina, krasnoludzkiego boga bitwy wyjani czarodziej. Ekressa mia racj. Symbol Bruenora Battlehammera stwierdzi Lelorinel. Nie cakiem odpowiedzia Mahskevic. Symbol uyty tylko raz przez Bruenora, z tego co potrafi powiedzie. Widzisz, by do dowiadczonym kowalem. Mwic to, gestem pokaza Lelorinelowi, by do niego podszed, a gdy elf si zbliy, wskaza na kilka rysunkw w dziele Talasaya: niewyrniajc si bro oraz napiernik. Robota Bruenora stwierdzi Mahskevic, i rzeczywicie, podpisy pod rycinami gosiy to samo. Jednak nie widz tu znakw przypominajcych ten, ktry da ci Ekressa. Tam wyjani, wskazujc na may symbol w dolnym rogu napiernika. Tam jest znak Bruenora, symbol klanu Battlehammer z podwjnym B Bruenora na tle kufla. Lelorinel pochyli si niej, by przyjrze si rysunkowi i ujrza spieniony kufel, herb krasnoludzkiego klanu, wraz z osobistym symbolem Bruenora, jak mwi Mahskevic. Oczywicie elf przejrza ju to wszystko, cho Mahskevic wydawa si wyciga wskazwki tam, gdzie nie udao si to Lelorinelowi.

Z tego, co mog powiedzie, Bruenor uywa tego powszechnego znaku do wszystkich swoich dzie wytumaczy czarodziej. To nie to, co powiedzia mi wieszcz. Ach stwierdzi czarodziej, podnoszc zakrzywiony i kocisty palec ale jest jeszcze to. Skoczywszy, przerzuci wielki tom na inn stronic, na kolejn rycin, przedstawiajc w wielkich szczegach wspaniay mot bojowy Aegis-fang, umieszczony na piedestale. Artysta kopiujcy obraz by doskonay wytumaczy Mahskevic. Zwraca wielk uwag na szczegy, o tutaj! Podnis okrge szkieko, o rednicy okoo dziesiciu centymetrw, i pooy je na rysunku, powikszajc mot. Znajdowa si tam, nie ulegajc wtpliwoci, symbol dany Lelorinelowi przez Ekress. Aegis-fang elf rzek cicho. Wykonany przez Bruenora dla jednego z jego dwojga adoptowanych dzieci stwierdzi Mahskevic, i zdanie to sprawio, e zagadkowe uwagi Ekressy stay si janiejsze, wydaway si wiadczy na korzy obdarzonego skonnoci do przesady i widowiskowego wieszcza. Znajd najbardziej ceniony przez krasnoluda wytwr jego rk, aby znale najbardziej ceniony przez krasnoluda wytwr ciaa powiedzia gnomi wieszcz i przyzna, e mia na myli jeden z dwch tworw ciaa, czy te, jak teraz wydawao si oczywiste, dzieci. Znajd Aegis-fanga, aby znale Wulfgara? Lelorinel spyta sceptycznie, bowiem z tego, co obaj wiedzieli, z tego, co mwia ksiga, Wulfgar, mody czowiek, dla ktrego Bruenor stworzy Aegis-fanga, by martwy, zabity przez suk Lolth, yochlola, gdy drowy zaatakoway Mithrilow Hal. Ekressa nie wymieni Wulfgara odpar Mahskevic. By moe chodzio mu o Catti-brie. Znajd mot, aby znale Catti-brie, aby znale Bruenora Battlehammera, aby znale Drizzta DoUrdena Lelorinel powiedzia wydajc z siebie pene rezygnacji westchnienie. Trudno walczy z tak grup rzek Mahskevic i umiechn si chytrze. Z chci widziabym twoje dalsze towarzystwo wyjani. Musz jeszcze wiele zrobi, a nie jestem ju mody. Przydaby mi si ucze, a ty okazae wyjtkowy talent do spostrzee oraz intelekt.

Musisz wic zaczeka, pki nie zaatwi swoich spraw powiedzia stanowczo uparty elf. Jeli przeyj, by mc wrci. Wyjtkowy intelekt w wikszoci kwestii sprostowa cierpko stary czarodziej. Lelorinel zachichota i nie obrazi si. Ta grupa otaczajcych Drizzta przyjaci zyskaa niez reputacj stwierdzi Mahskevic. Nie mam zamiaru walczy z Bruenorem Battlehammerem ani z Catti-brie, czy te z kimkolwiek innym ni Drizzt DoUrden rzek elf. Cho by moe w zabiciu przyjaci Drizzta bdzie miara sprawiedliwoci. Mahskevic warkn gono i gwatownie zatrzasn tom Talasaya, po czym odsun si od biurka i wsta, wpatrujc si stanowczo w elfa. A to byby niesumienny czyn zgodnie z wszelkimi miarami wiata rzuci ajajce. Czy twoja gorycz i nienawi wobec tego mrocznego elfa jest tak wielka, e zabraby niewinne ycie, aby je zaspokoi? Lelorinel wpatrywa si w niego zimno, zaciskajc mocno wargi. Jeli tak, to prosz, aby wrcz jeszcze powaniej rozway sw drog doda czarodziej. Uwaasz, e w tym twoim niewytumaczalnym pocigu suszno stoi po twojej stronie, a jednak nic nic, powiadam nie usprawiedliwiaoby takiego morderstwa! Syszysz mnie, chopcze? Czy me sowa przebijaj si przez t niewzruszon cian nienawici wobec Drizzta DoUrdena, ktr, z jakiego niewyjanionego powodu, wzniose? Nie mwiem powanie wspominajc o kobiecie czy krasnoludzie przyzna Lelorinel i wyranie si uspokoi, jego rysy zelay, spojrzenie opado niej. Nie mgby ciga czego bardziej konstruktywnego? szczerze spyta Mahskevic. Jeste w wikszym stopniu winiem swej nienawici wobec Drizzta DoUrdena, ni kiedykolwiek mgby by mroczny elf. Jestem winiem, poniewa znam prawd Lelorinel zgodzi si tym swoim melodyjnym altem. A gdy sysz opowieci o jego bohaterstwie, nawet tak daleko jak Mithrilowa Hala czy Dekapolis, odczuwam dogbny bl w sercu. Nie wierzysz w odkupienie? Nie dla Drizzta, nie dla adnego mrocznego elfa.

Bezkompromisowe stanowisko stwierdzi Mahskevic, pocierajc doni sw szczeciniast brod. Ktrego zapewne poaujesz ktrego dnia. By moe ju auj, e znam prawd odpar elf. Lepiej by niewiadomym, piewa pieni bardw o Drizzcie bohaterze. Sarkazm nie jest na miejscu. Szczero czsto jest bolesna. Mahskevic zamierza odpowiedzie, lecz jedynie rozoy rce, rozemia si smutnie i potrzsn mocno potargan gow. Do powiedzia. Zbyt czsto krcimy si w kko po tej drodze. Wiesz, e tego nie pochwalam. Zauwaone powiedzia bezkompromisowy Lelorinel. I odrzucone. By moe si myliem Mahskevic zamyli si na gos. By moe nie posiadasz cech odpowiednich, by suy za dobrego ucznia. Jeli jego sowa miay zrani Lelorinela, wydaway si nie odnie powodzenia, bowiem elf jedynie obrci si i spokojnie opuci pokj. Mahskevic westchn gboko i opuci donie, by mc oprze si o biurko. Polubi Lelorinela przez te lata, zacz go uwaa za ucznia, nawet za syna, lecz uwaa, e to, prowadzce do samozniszczenia, skupienie na jednym celu jest niepokojce i rozczarowujce, rozbija w gruzy jego nadzieje i yczenia. Mahskevic rwnie powici niemao czasu dowiadujc si o tym zbuntowanym drowie, ktry tak opta dusz elfa, i cho informacje o Drizzcie byy rzadko spotykane na tych ziemiach daleko na wschd od Silverymoon, wszystko, co czarodziej sysza mwio, i ten niezwyky mroczny elf jest honorowy i przyzwoity. Zastanawia si wic, czy powinien pozwoli Lelorinelowi rozpocz w ogle to polowanie, czy nie odniesie moralnych szkd z powodu swego zaniechania wobec tego, co wydawao si straszliw niesprawiedliwoci. Nastpnego poranka wci zastanawia si nad t rzecz, gdy Lelorinel znalaz go w maym ogrdku z przyprawami na niewielkim balkoniku w poowie szarej kamiennej wiey. Znasz si na teleportacji wyjani elf. Zakadam, i bd musia drogo zapaci za ten czar, jako e nie pochwalasz mojego celu, lecz pragn pracowa przez dwa kolejne dekadnie, zaczynajc przed witem,

a koczc po zmierzchu, w zamian za magiczn podr do Luskan, na Wybrzeu Mieczy. Mahskevic nie podnis nawet wzroku znad swych korzennych rolin, cho przerwa wyrywanie chwastw na do dugo, by zastanowi si nad t propozycj. Nie pochwalam, w istocie powiedzia cicho. Kolejny raz bagam ci o porzucenie tego szalestwa. A ja kolejny raz mwi ci, e to nie twoja sprawa zripostowa elf. Pom mi, jeli zechcesz. Jeli nie, podejrzewam e do atwo znajd czarodzieja w Silverymoon, ktry zechce sprzeda prost teleportacj. Mahskevic wyprostowa si, kadc nawet do na tylnej czci biodra, by si podeprze, i wypry grzbiet, przecigajc si. Nastpnie obrci si, powoli, i zmierzy pewnego siebie elfa wywoujcym wraenie spojrzeniem. Czyby? spyta czarodziej, a jego wzrok pody ku doni elfa, ku onyksowemu piercieniowi, ktry sprzeda Lelorinelowi i w ktrym umieci dane magiczne czary. Lelorinel nie mia wikszych kopotw z podaniem za jego wzrokiem, by odkry przedmiot, ktry przyku jego uwag. I bdziesz mia na to wystarczajco monet, jak sdz stwierdzi czarodziej. Poniewa zmieniem zdanie w kwestii stworzonego przeze mnie piercienia i odkupi go. Lelorinel umiechn si. Na caym wiecie nie ma do zota. Oddaj go rzek Mahskevic, wycigajc do. Zwrc ci twoj zapat. Lelorinel odwrci si i opuci balkon, kierujc si prosto do schodw i zbiegajc po nich. Rozwcieczony Mahskevic dogoni go ju na zewntrz wiey. To szalestwo! oznajmi, okrajc niszego od siebie elfa i blokujc mu drog. Jeste optany zemst, ktra wykracza poza wszelki rozsdek i poza wszelk moralno! Moralno? Lelorinel powtrzy niedowierzajco. Poniewa widz, kim naprawd jest ten drow? Poniewa znam prawd o Drizzcie DoUrdenie i nie mog znie jego chwalebnej reputacji? Ty posiadasz wielk wiedz o wielu rzeczach, a ja jestem lepszy dziki tobie, bo przez

te lata mnie uczye, lecz nie wiesz nic o podjtej przeze mnie misji. Wiem, e prawdopodobnie zamierzasz da si zabi. Lelorinel wzruszy ramionami, nie sprzeciwiajc si. A jeli j porzuc, ju jestem martwy. Mahskevic krzykn i potrzsn energicznie gow. Obd! wrzasn. To po prostu obd. Nie pozwol na to! Nie moesz tego powstrzyma powiedzia Lelorinel, po czym zacz obchodzi starca, lecz Mahskevic przesun si szybko, znw blokujc drog. Nie lekcewa... zacz mwi czarodziej, lecz urwa nagle, gdy poczu przy swym gardle czubek sztyletu. Postp zgodnie z wasn rad zagrozi Lelorinel. Jakie czary przygotowae na dzisiaj? Bitewne? Wiem, e raczej nie, a nawet gdyby posiada kilka w aktualnym repertuarze, uwaasz, e miaby jak szans, by ich uy? Pomyl dobrze, czarodzieju. Kilka sekund to wiele czasu. Lelorinelu Mahskevic powiedzia tak spokojnie, jak tylko by w stanie. Tylko z powodu naszej przyjani odo m bro elf rzek cicho, a Mahskevic odetchn swobodniej, gdy sztylet znikn. Miaem nadziej, e pomoesz mi w podry, lecz wiedziaem, e gdy ten czas bdzie si zblia, twoje wysiki, by mi pomc zmniejsz si. Tak wic przebaczam ci, e mnie porzucie, lecz ostrzegam, e nie bd tolerowa interwencji ze strony kogokolwiek. Zbyt dugo czekaem, zbyt dugo przygotowywaem si, a teraz nadszed mj dzie. ycz mi dobrze, choby z powodu lat, jakie spdzilimy razem. Mahskevic zastanawia si nad tym przez chwil, po czym pokiwa ponuro gow. Owszem, ycz ci dobrze powiedzia. Modl si, aby znalaz w swym sercu wiksz prawd i lepsz drog, ni t zrodzon ze lepej nienawici. Lelorinel jedynie odszed. On jest pozbawiony rozsdku kilka chwil pniej rozleg si za Mahskevikiem znajomy gos, gdy czarodziej obserwowa pust ju drog, na ktrej znikn Lelorinel. Mahskevic odwrci si i ujrza stojcego blisko Tuneveka, wygldajcego na do spokojnego. Rwnie miaem nadziej go odwie wyjani Tunevec.

Uwaaem, e we trzech moglibymy sobie tutaj niele zorganizowa ycie. Moe wic we dwch? spyta Mahskevic, a Tunevec przytakn, bowiem rozmawia ju z czarodziejem o czeladnictwie. Lelorinel nie jest pierwszym elfem, ktry narzeka na tego Drizzta DoUrdena Tunevec wytumaczy, gdy weszli do wiey. Przy tych okazjach, gdy zbuntowany drow odwiedza Alustriel w Silverymoon, sporo obywateli otwarcie skadao zaalenia, gwnie jasnoskre elfy. Nie da si przeceni wrogoci midzy elfami, jasnymi i ciemnymi. Mahskevic rzuci za siebie jeszcze jedno tskne spojrzenie na drog, ktr odszed Lelorinel. W istocie powiedzia, czujc wielki ciar na sercu. Westchnwszy gboko, stary czarodziej poegna swego przyjaciela, poegna wielk cz kilku ostatnich lat swego ycia. *** Na kamienistej drodze wiele setek kilometrw dalej, Sheila Kree staa przed czworgiem swych marynarzy. Jedna z jej najbardziej zaufanych towarzyszek, Gayselle Wayfarer, dowdczym grup abordaowych, siedziaa okrakiem na maej, lecz silnej kasztanowej klaczy. Cho nie bya tak szczupa i nie posiadaa tak klasycznej urody jak Bellany Zaklinaczka, albo wysoka Jule Pepper o posturze wierzby, Gayselle zdecydowanie nie bya nieatrakcyjna. Cho krtko obcinaa swe blond wosy, bya w nich gsto i blask, adnie uzupeniajce delikatno jej niebieskich oczu oraz jasn cer i gadko skry, ktra nie poddaa si po licznych dniach spdzonych na pokadzie. Gayselle, niska kobieta i o muskularnej posturze, pasujcej do jej kasztanki, chyba najlepiej posugiwaa si broni z caej zaogi Krwawego Kila, za wyjtkiem samej Sheili Kree. Najbardziej lubia krtki miecz i sztylet. Tym ostatnim moga rzuca najprecyzyjniej ze wszystkich osb, ktre kiedykolwiek suyy pod Sheil Kree. Bellany si z tym nie zgodzi powiedziaa Gayselle. Jeli zadanie zostanie zakoczone, Bellany bdzie z niego zadowolona odpara Sheil Kree. Rozejrzaa si do cierpko po wybranych przez Gayselle

towarzyszach, trjce brutalnych pogrw. Owa trjka bdzie biec, nie jecha wierzchem, bowiem aden ko nie znisby ich na swym grzbiecie. Nie wydawao si, by mogo to spowolni Gayselle na jej drodze do dokw Luskan, gdzie bdzie ich oczekiwa maa d wiosowa, bowiem ich ogrzy rodowd dawa im dugie, szybkie kroki oraz nieludzk wytrzymao. Masz eliksiry? spytaa kapitan piratw. Gayselle uniosa jedn z p swego brunatnego podrnego paszcza, ukazujc kilka maych fiolek. Moi towarzysze bd wyglda wystarczajco ludzko, by przej przez bramy Luskan i opuci doki Waterdeep kobieta zapewnia sw kapitan. Jeli Duszek Morski jest w... Nawet nie zbliymy si do domu Deudermonta dokoczya Gayselle. Sheil Kree miaa ochot na kolejn uwag, lecz urwaa i skina gow, przypominajc sobie, e to bya Gayselle, inteligentna i godna zaufania, ktra jako druga w jej zaodze, po Bellany, przyja pitno. Gayselle rozumiaa nie tylko ustalony plan, lecz take wszelkie alternatywne drogi, gdyby zamierzenia nie byy moliwe. Wykona zadanie, a kapitan Deudermont i pozostali gupcy z Duszka Morskiego zrozumiej, e dalsze polowanie na Sheil Kree moe nie by rozsdnym pomysem.

Cz 2 TROPIENIE Czsto uderzao mnie, jak lekkomylne potrafi by istoty ludzkie. W porwnaniu z innymi, rozumujcymi kategoriami dobra, istotami, ucil, bowiem porwnywanie ludzi do mrocznych elfw i goblinw oraz innych stworze o samolubnych i niegodziwych deniach nie ma sensu. Menzoberranzan nie jest bezpiecznym miejscem, to pewne, a wikszo mrocznych elfw umiera na dugo przed naturalnym czasem istnienia ich fizycznych cia, lecz to jest, jak sdz, bardziej kwesti ambicji i fanatyzmu religijnego, a take miar pychy. Kady mroczny elf, w swej ogromnej pewnoci siebie, rzadko wyobraa sobie moliwo wasnej mierci, a gdy to czyni, czsto mami si mylami, e kada mier w chaotycznej subie Lolth moe jedynie przynie mu wieczn chwa oraz rajskie ycie u boku Pajczej Krlowej. To samo mona powiedzie o goblinoidach, stworzeniach, ktre z jakichkolwiek bdnych powodw czsto pdz na eb na szyj ku swej mierci. Wiele ras, w tym ludzie, czsto uywa pojcia boskiej suby, aby usprawiedliwia niebezpieczne dziaania, nawet walk, i jest spora doza prawdy w przekonaniu, e umieranie w subie wikszego dobra musi by rzecz nobilitujc. Abstrahujc jednak od fanatyzmu oraz rozmaitych wojowniczych kultur, widz, e ludzie s czsto najbardziej lekkomylnymi spord istot rozumujcych kategoriami dobra. Widziaem wielu bogatych ludzi udajcych si do Dekapolis na wakacje, aby pywa po zimnych i mierciononych wodach Maer Dualdon, albo by wspina si na poszarpany Kopiec Kehina, co jest niebezpieczn rozrywk. Ryzykuj wszystkim dla drobnego osignicia. Podziwiam ich determinacj i wiar w siebie. Podejrzewam, e ta ochota, by ryzykowa, wywodzi si czciowo z krtkiego spodziewanego okresu ycia ludzi. Czowiek liczcy sobie cztery dziesiciolecia, ryzykujc swym yciem, moe straci dwie dziesitki lat, moe cztery, w naprawd niezwykych okolicznociach sze. Lecz liczcy cztery dziesiciolecia elf ryzykuje kilkoma stuleciami

ycia! Z tego wic wynika ludzka natychmiastowo i nago, ktrej nigdy nie zrozumiej elfy, czy to jasne, czy ciemne, oraz krasnoludy. Wraz z t nagoci pojawia si za umiowanie ycia, przekraczajce wszystko, co mgby ywi elf czy krasnolud. Widz je, kadego dnia, w twarzy Catti-brie t mio ycia, t nago, t potrzeb, by wypenia godziny oraz dni dowiadczeniem i zabaw. W dziwnym paradoksie widziaem jak owa nago jedynie si zwikszya, gdy sdzilimy, e Wulfgar zgin, a rozmawiajc o tym z Catti-brie doszedem do zrozumienia, e taka ochota dowiadczania, nawet przy wielkim osobistym ryzyku, jest czsto udziaem ludzi, ktrzy stracili ukochan osob, jakby przypomnienie o ich wasnej nadcigajcej miertelnoci suyo wzmocnieniu potrzeby, by wycisn jak najwicej ycia z pozostaych dni oraz lat. Jaki to wspaniay sposb postrzegania wiata, i smutny, jak si wydaje, ktry wymaga straty, by poprawi czsto zwyczajn ciek. Jaka powinna by wic droga dla mnie, ktry mog ujrze siedem stuleci ycia, moe nawet osiem? Czy mam wybra atw ciek kontemplacji i osiadej egzystencji, tak powszechnych wrd elfw Torilu? Czy mam taczy kadej nocy pod gwiazdami i spdza dnie na drzemce, kierujc si wewntrz siebie, by lepiej dostrzega otaczajcy mnie wiat? Jedno i drugie jest warte, by do nich dy, naprawd, a taniec pod nocnym niebem jest radoci, jakiej nigdy bym nie porzuci. Wiem jednak, e musi by dla mnie co wicej. Musi by denie do przygd i dowiadcze. W tej kwestii bior przykad z Catti-brie oraz innych ludzi i przypominam sobie, e z kadym piknym wschodem soca droga staje si peniejsza. Im mniej straconych godzin, tym peniejsze ycie, a ycie dugoci kilku dziesicioleci moe zdecydowanie, wedug pewnych miar, by dusze ni to dugoci kilku stuleci. Jak inaczej wyjani osignicia wojownika takiego jak Artemis Entreri, ktry potrafi pokona wielu drowich weteranw, dziesiciokrotnie od niego starszych? Jak inaczej wyjani prawd, e najbardziej dowiadczonymi czarodziejami na wiecie nie s elfy, lecz ludzie, ktrzy spdzaj dziesiciolecia, a nie stulecia, zastanawiajc si nad zoonoci magicznego Splotu? Zostaem naprawd pobogosawiony przychodzc na powierzchni, znajdujc towarzyszk tak jak Catti-brie. Taka bowiem, jak sdz, jest

misja mej egzystencji, nie tylko cel, lecz sens samego ycia. Jakie moliwoci mog znale, jeli zdoam poczy dugo ycia mojego rodu z intensywnoci ludzkoci? I jakie radoci mnie omin, jeli pod bardziej cierpliw i stateczn drog, krt ciek usian znakami przypominajcymi mi, e mam zbyt wiele do stracenia, szlakiem omijajcym zarwno gry, jak i doliny, przecinajcym rwnin, powicajcym wyniosoci z obawy przed gbiami? Czsto elfy odrzucaj intymne zwizki z ludmi, zaprzeczaj mioci, poniewa wiedz, kierujc si logik, e nie moe to by, w efich kategoriach czasu, dugotrwae partnerstwo. Niestety, to filozofia skazana na miernot. Czasami musimy mie przypominane, e wschd soca trwa zaledwie kilka minut. Lecz jego pikno moe si na wieczno wypali w naszych sercach. Drizzt DoUrden

ROZDZIA 7 NIEWACIWE TOWARZYSTWO Stranik zblad zabawnie, wygldajc jakby mia po prostu umrze, gdy o deszczowym poranku zauway elfie rysy oraz mahoniow skr gocia przy bramie Luskan. Zajkn si i zatoczy, cisn swj berdysz oburcz tak mocno, e knykcie stay mu si rwnie biae jak twarz. Sta! zdoa w kocu wyrzuci z siebie. My si nie poruszamy odpara Catti-brie, patrzc na mczyzn z zaciekawieniem. Tylko tu stoimy, patrzc jak si pocisz. Mczyzna wyda z siebie co, co mogo by zarwno warkotem, jak i jkiem, po czym, jakby zebrawszy si na odwag, wezwa wsparcie i miao stan przed przybyszami, trzymajc swj berdysz w pozycji obronnej. Sta! powtrzy, cho adne z nich si nie poruszao. Uzna, e jeste drowem Catti-brie powiedziaa cierpko. Nie rozumie, e nawet skra wysokiego elfa moe ciemnie pod wpywem soca Drizzt odpar z gbokim westchnieniem. Przeklestwo dobrej letniej pogody. Stranik wpatrywa si w niego, oszoomiony gupimi sowami. Czego chcecie? zada odpowiedzi. Po co tu jestecie? eby wej do Luskan rzeka Catti-brie. Sam nie moge na to wpa? Do tych artw! krzykn stranik i zamachn si gronie berdyszem w stron Catti-brie. Czarna do wystrzelia, zanim wartownik by w ogle w stanie zauway jej ruch, chwytajc bro tu pod metalow gowic. Nie ma potrzeby, by tego uywa stwierdzi Drizzt, podchodzc bliej do pochwyconej broni, by zabezpieczy swj uchwyt. Ja, my, nie jestemy obcy w Luskan, ani te, mog ci zapewni, nie bylimy tu nigdy le widziani. C, Drizzt DoUrden! Bogosawione niech bd me oczy! dobieg okrzyk zza zaskoczonego stranika, okrzyk jednego z pary onierzy spieszcych na wezwanie mczyzny. I Catti-brie, wygldajca mniej krasnoludzko ni kiedykolwiek wczeniej. Och, od sw bro, gupcze, zanim ta dwjka ci j zabierze,

w sposb, ktrego si nie spodziewasz i ktry niezbyt ci si spodoba! powiedzia drugi z nowoprzybyych. Nie syszae dotd o tej parze? Pywali przez lata na Duszku Morskim i sprowadzili wicej piratw na proces ni mamy onierzy, by ich strzec! Pierwszy stranik przekn gono lin i zaraz, gdy Drizzt wypuci jego berdysz, pospiesznie go cofn i umkn im z drogi. Wybaczenia prosz powiedzia z niezdarnym ukonem. Ja nie wiedziaem... widok... przerwa, wyranie zaenowany. A skd moge wiedzie? uprzejmie opar Drizzt. Nie byo nas tu od ponad roku. Su dopiero od trzech miesicy odpowiedzia z ulg wartownik. Szkoda byoby pochowa ci tak szybko jeden z onierzy za nim zauway z serdecznym miechem. Grozi Drizztowi i Catti-brie! Och, szybko znalazby si w ziemi, a twoja ona staaby si paczc wdow! Drizzt i Catti-brie przyjli komplementy z lekkim umieszkiem i skinieniem gow, starajc si na nie nie zwaa. Dla mrocznego elfa komplementy brzmiay rwnie nieprzyjemnie jak obelgi, a jednym z naturalnych skutkw ubocznych polowania wraz z Deudermontem bya odrobina zej sawy w miastach portowych pnocnej czci Wybrzea Mieczy. C wic zaszczyca Luskan wasz obecnoci? spyta jeden z bardziej uwiadomionych onierzy. Jego zachowanie sprawio, e Drizzt i Catti-brie pomyleli, i powinni go zna. Szukamy starego przyjaciela odpowiedzia Drizzt. Mamy powd, by sdzi, e moe przebywa w Luskan. Wielu jest mieszkacw w Luskan odrzek drugi dowiadczony onierz. Barbarzyca wyjania Catti-brie. O ponad gow wyszy ode mnie, z blond wosami. Gdyby go widzia, raczej by go nie zapomnia. Bliszy z onierzy przytakn, lecz nagle po jego twarzy przesza chmura i obrci si do swego towarzysza. Jak on si nazywa? spyta drugi. Wulfgar? Podniecenie Drizzta, gdy usysza potwierdzenie opado na widok min obydwu onierzy, pospnych spojrze, ktre natychmiast doprowadziy go do wniosku, i ich przyjacielowi stao si co strasznego. Widzielicie go stwierdzi drow, wycigajc do, by uspokoi

Catti-brie, ktra rwnie dostrzega zatroskanie wartownikw. Lepiej chodcie ze mn, panie Drizzcie odezwa si starszy z onierzy. Czy on ma kopoty? zapyta Drizzt. Czy nie yje? spytaa Catti-brie, mwic na gos to, co kryo w mylach Drizzta. Mia kopoty i nie bybym ani troch zaskoczony, gdyby ju nie y odpar onierz. Chodcie, zaprowadz was do kogo, kto moe da wicej odpowiedzi. Podyli za onierzem po krtych alejkach Luskan, kierujc si w stron centrum miasta, wchodzc w kocu do jednego z najwikszych budynkw, w ktrym miecio si zarwno wizienie, jak i kwatery wikszoci urzdnikw. onierz, bdcy najwyraniej osob o pewnym znaczeniu, prowadzi ich bez przeszkd ze strony licznych stranikw ustawionych niemal w kadym korytarzu, kilka kondygnacji schodw w gr do miejsca, w ktrym kade drzwi stanowiy biuro sdziego. Zatrzyma si przed wrotami goszcymi, i gabinet naley do sdziego Bardouna, po czym, z zatroskan min na twarzy, zapuka miao. Wej dobiega wadcza odpowied. W pokoju znajdowao si dwch odzianych na czarno mczyzn, po przeciwnych stronach wielkiego, zawalonego papierami biurka. Ten bliszy sta, w kadym calu wyglda na jednego z okrytych z saw luskaskich strw sprawiedliwoci, mia jastrzbie rysy i zmruone oczy, cakowicie ukryte pod drugimi siwymi brwiami. Mczyzna siedzcy za biurkiem, najwyraniej Bardoun, by znacznie modszy od swego towarzysza, z pewnoci nie liczy wicej ni trzydziestk, mia gste brzowe wosy, pasujce do nich oczy oraz gadko ogolon, chopic twarz. Bagam o wybaczenie, sdzio odezwa si onierz gosem, w ktrym rozbrzmiewaa nerwowo lecz jest ze mn dwoje bohaterw, Drizzt DoUrden oraz Catti-brie, crka samego krasnoludzkiego krla Bruenora Battlehammera, ktrzy wrcili do Luskan szukajc starego przyjaciela. Wejdcie Bardoun powiedzia przyjaznym tonem. Jego stojcy partner obrzuci jednak par badawczym spojrzeniem, szczeglnie

mrocznego elfa. Drizzt i Catti-brie eglowali z Deudermontem... onierz zacz mwi, lecz Bardoun powstrzyma go podniesion doni. Ich wyczyny s nam dobrze znane rzek sdzia. Moesz nas zostawi. onierz ukoni si i mrugn do pary, zanim wyszed, zamykajc za sob drzwi. Mj wsppracownik, sdzia Callanan przedstawi Bardoun i wsta, wskazujc parze, by podesza bliej. Zrobimy oczywicie, co w naszej mocy powiedzia. Cho Deudermont popad w pewn nieask pord niektrych sdziw, wielu z nas wielce docenia prac, jak wykona wraz ze sw zaog, oczyszczajc wody wok naszego miasta z pewnych przeraajcych piratw. Drizzt zerkn na Catti-brie. Oboje byli zaskoczeni syszc, e kapitan Deudermont, najprzyzwoitszy mczyzna, jaki eglowa kiedykolwiek po Wybrzeu Mieczy, czowiek obdarowany trjmasztowym szkunerem przez lordw Waterdeep, aby wesprze jego suszne dzieo, popad w jakkolwiek nieask ze strony urzdnikw prawa. Wasz onierz wskaza, e moecie by w stanie pomc nam zlokalizowa starego przyjaciela wyjani Drizzt. Nazywa si Wulfgar. Wielki czowiek z pnocy o jasnej skrze i wosach. Mamy powd, by sdzi... drow urwa w poowie zdania, z powodu chmury, jaka przemkna przez twarz Bardouna i grymasu, ktry pojawi si nagle u Callanana. Jeli jestecie jego przyjacimi, to chyba nie powinnicie by w Luskan Callanan stwierdzi z drwicym parskniciem. Bardoun uspokoi si i usiad z powrotem. Wulfgar rzeczywicie jest nam dobrze znany wytumaczy. Moe nawet zbyt dobrze znany. Wskaza Drizztowi i Catti-brie, by zasiedli wzdu ciany maego gabinetu, po czym opowiedzia im o tym, jak Wulfgar wplta si w kopoty z luskaskim prawem, o tym jak barbarzyca zosta oskarony oraz skazany za prb zamordowania Deudermonta (w tym momencie Catti-brie przerwaa, mwic Niemoliwe!), o tym, jak stan w obliczu egzekucji na Wiziennym Karnawale, gdzie by o kilka krokw od mierci, gdy sam Deudermont go uaskawi.

Niemdre posunicie dobrego kapitana doda Callanan. To wanie ono przynioso mu nieask. Nie lubimy patrze, jak winny odchodzi wolny z Wiziennego Karnawau. Wiem, co lubicie powiedzia drow, ostrzej ni zamierza. Drow nie by mionikiem brutalnego i sadystycznego Wiziennego Karnawau, ani te nie ywi wielu miych uczu wobec sdziw z Luskan. Gdy wraz z Catti-brie eglowali z Deudermontem i pojmali piratw na penym morzu, czsto nakaniali kapitana, by skierowa si do Waterdeep zamiast do Luskan, a Deudermont, rwnie nie przepadajcy za okrutnym Wiziennym karnawaem, czsto ich sucha, nawet jeli do wikszego z miast byo dalej. Dostrzegajc ostro w swym tonie, Drizzt skierowa si do wzgldnie uprzejmego Bardouna i powiedzia: Przynajmniej niektrzy z was. Mwisz szczerze odpar Bardoun. Szanuj to, nawet jeli si z tob nie zgadzam. Deudermont ocali waszego przyjaciela przed egzekucj, lecz nie przed wygnaniem. Wraz ze swym maym przyjacielem zosta wyrzucony z Luskan, cho kr pogoski, e Morik otr wrci. I najwyraniej ma wystarczajce wpywy, by polecono nam, abymy nie zabierali go z powrotem do lochw za zamanie warunkw wygnania Callanan rzek z wyranym niesmakiem. Morik otr? spytaa Catti-brie. Bardoun machn rk, wskazujc, e osobnik ten nie mia wikszego znaczenia. Drobny uliczny zbir wyjani. I podrowa z Wulfgarem? Byli znanymi wsplnikami, owszem, i razem zostali skazani za targnicie si na ycie Deudermonta, wraz z par piratw, ktrym nie oszczdzono tamtego dnia ycia. Drizztowi nie umkn paskudny umieszek Callanana na t uwag Bardouna, kolejne potwierdzenie barbarzystwa, jakim by luskaski Wizienny Karnawa. Drizzt i Catti-brie znw popatrzyli po sobie. Gdzie moemy znale Morika? zapytaa kobieta tonem zdecydowanym i nie pozostawiajcym miejsca na dyskusje. W rynsztoku odpowiedzia Callanan. Albo moe w kanaach.

Moecie sprbowa na ulicy Pksiyca doda sdzia Bardoun. Wiadomo, e bywa czsto w tej okolicy, szczeglnie w tawernie zwanej Cutlass. Nazwa ta zabrzmiaa Drizztowi znajomo i pokiwa gow, przypominajc sobie to miejsce. Nie bywa tam za czasw spdzonych z Deudermontem, lecz odwiedzi je znacznie wczeniej, gdy przejeda wraz z Wulfgarem przez Luskan podczas wyprawy majcej na celu odzyskanie Mithrilowej Hali. Razem weszli do Cutlassa, gdzie Wulfgar rozpocz niez bijatyk. Rwnie tam wasz przyjaciel Wulfgar zyska sobie niez reputacj powiedzia Callanan. Drizzt pokiwa gow, podobnie jak Catti-brie. Dzikujemy za informacje rzek. Znajdziemy naszego przyjaciela, jestem pewien. Skoni si i ruszy do wyjcia, lecz zatrzyma si przy drzwiach, gdy Bardoun zawoa za nim: Jeli znajdziecie Wulfgara w Luskan, dobrze zrobicie zabierajc go daleko, daleko std powiedzia sdzia. Daleko std oraz, dla jego dobra, daleko od tego szczura, Morika otra. Drizzt odwrci si i skin gow, po czym opuci pokj. Udali si wraz z Catti-brie do ich wasnych kwater w dobrej gospodzie na jednej z lepszych ulic Luskan, i spdzili dzie chodzc po miecie, przypominajc sobie stare czasy i poprzednie pobyty w miecie. Pogoda bya dobra jak na t por roku, jaskrawe soce omywao licie, zaczynajce zmienia barw na jesienn, a miasto zdecydowanie miao wiele miejsc o wielkiej urodzie. Chodzili razem i cieszyli si widokami oraz pogod, nie zauwaajc gwatownych westchnie i zachyni, nawet nie zwaajc na kilkoro dzieci, uciekajcych najszybciej jak mogy od mrocznego elfa. Drizzt nie mg kopota si takimi rzeczami. Nie, gdy u jego boku bya Catti-brie. Czekali cierpliwie na zapadnicie nocy, wiedzieli bowiem, e wtedy bd mie wiksz szans znale kogo takiego jak Morik otr, oraz, jak si wydawao, kogo takiego jak Wulfgar. Cutlass nie by peen, gdy weszli do rodka krtko po zmierzchu, cho Drizzt mia wraenie, jakby skierowaa si na niego nagle setka par oczu, szczeglnie jednoczenie przeraone i grone spojrzenie ze strony

wychudzonego czowieczka siedzcego przy kontuarze, tu naprzeciwko barmana, ktrego szmata cakowicie przestaa si porusza, gdy rwnie skupi wzrok na nowoprzybyych. Gdy zjawi si w tym miejscu przed laty, Drizzt pozosta z boku, schowany w gwarze i tumulcie zatoczonej, sabo owietlonej tawerny, pod opuszczonym kapturem i ze schylon gow. Drizzt skin gow barmanowi i zbliy si bezporednio do niego. Chudy czowieczek zaskomla i odsun si, czmychajc na przeciwlegy kraniec sali. Witaj, dobry panie Drizzt powiedzia do barmana. Nie przychodz tu ze zymi zamiarami, zapewniam ci, pomimo paniki twego klienta. To tylko Josi Puddles odpar barman, cho on rwnie by wyranie poruszony pojawieniem si mrocznego elfa w jego lokalu. Nie zwracaj na niego uwagi. Mczyzna wycign do, po czym cofn j szybko i wytar o fartuch, zanim poda z powrotem. Arumn Gardpeck, do twoich usug. Drizzt DoUrden odrzek drow, biorc do w swj zaskakujco silny chwyt. A moja przyjacika to Catti-brie. Arumn popatrzy na nich z zaciekawieniem, a jego mina zagodniaa, jakby naprawd ich rozpozna. Szukamy kogo zacz Drizzt. Wulfgara powiedzia pewnie Arumn i umiechn si, widzc zaskoczone miny, jakie jego odpowied wywoaa u drowa i kobiety. Ano, opowiada mi o was. O obojgu. Jest tutaj? spytaa Catti-brie. Znikn dawno temu rzek chudy czowieczek, Josi Puddles, omielajc si, by podej. Wrci tylko raz, eby zabra Delly. Delly? Pracowaa tu wyjani Arumn. Zawsze miaa sabo do Wulfgara. Wrci po ni i we troje opucili Luskan. Poszli chyba do Waterdeep, jak sdz. We troje? zapyta Drizzt, uwaajc, e trzecim by Morik. Wulfgar, Delly i dziecko wyjani Josi. Dziecko? powiedzieli razem Drizzt i Catti-brie. Popatrzyli po sobie z niedowierzaniem. Gdy obrcili si z powrotem do Arumna, jedynie wzruszy ramionami, nie majc nic do powiedzenia.

To byo przed miesicami wtrci si Josi Puddles. Odtd nic o nich nie byo sycha. Drizzt milcza, przetrawiajc to wszystko. Najwyraniej Wulfgar bdzie mia im do przekazania dug opowie, gdy w kocu go znajd jeli wci y. Tak naprawd przyszlimy tu szukajc kogo, o kim nam powiedziano, e moe mie informacje na temat Wulfgara wytumaczy drow. Mczyzny o imieniu Morik. Z tyu rozleg si szmer spieszcych si stp. Gdy para si odwrcia, ujrzeli ma, odzian na czarno sylwetk opuszczajc pospiesznie tawern. To wasz Morik wyjani Arumn. Drizzt i Catti-brie popdzili na zewntrz, rozgldajc si po niemal wyludnionej ulicy Pksiyca, jednak Morika, najwyraniej poruszajcego si dobrze w cieniach, nigdzie nie byo wida. Drizzt pochyli si koo mikkiego pyu tu obok drewnianego ganku Cutlassa, zauwaajc odcisk buta. Umiechn si do Catti-brie i wskaza w lewo. Wyszkolony tropiciel nie mia problemu z podaniem za atwym tropem. *** Jeste adnym chopaczkiem, co? powiedzia stary brudny lubienik. Przycisn Lelorinela do ciany, przysuwajc sw smrodliw twarz do elfa. Lelorinel popatrzy za niego, na pozostaych czterech starych pijakw. Wszyscy zawyli ze miechu, gdy stary gupiec zacz grzeba przy sznurku sucym mu za pasek. Przerwa gwatownie i osun si powoli na podog przed elfem, przesuwajc trzsce si nagle donie niej, tam gdzie wanie trafio kolano. Lelorinel odsun si od ciany, wycign miecz, przyoy jego paz do gowy starego ndznika i niezbyt delikatnie pchn go na podog. Przyszedem, zadajc proste pytanie elf wyjani pozostaym, ktrzy ju si nie miali. Starzy ajdacy, byli marynarze, byli piraci, popatrzyli nerwowo po

sobie. Bd dobrym chopaczkiem rzek jeden ysy mczyzna, podnoszc si na zdecydowanie krzywych nogach. Tookie tylko se z ciebie artowa. Proste pytanie powtrzy Lelorinel. Elf wszed do tej brudnej tawerny koo dokw Luskan pokazujc przygotowane przez Ekress iluzoryczne obrazy, pytajc o znaczenie znaku. Nie takie proste, chyba odpar ysy wilk morski. Pytasz o znak, a wielu znaki nosi. I wikszo noszcych znaki nie lubi ich pokazywa powiedzia inny ze starcw. Lelorinel usysza poruszenie z boku i ujrza jak mczyzna, Tookie, podnosi si szybko z podogi, rzucajc si na niego gwatownie. Zamach i obrt, cicie mieczem w d i na bok, nie by zrani mczyzn cho Lelorinel uwaa, e zdecydowanie na to zasugiwa lecz by zmusi go do niezdarnego, zmuszajcego do utraty rwnowagi uniku, a nastpnie prosty manewr pochylenia si i wykonanie kroku, ktry ustawi elfa za napastnikiem. Silne pchnicie Tookiego w plecy sprawio, e pad gwatownie na podog i przejecha kawaek po niej. Obok byo ju jednak dwch pozostaych, jeden dziery zakrzywiony n uywany do patroszenia ryb, a drugi ocie. Prawa do Lelorinela ustawia miecz w pozycji obronnej, za lewa podya do prawego biodra, po czym poruszya si gwatownie. Mczyzna z ocieniem zatoczy si do tyu, wyjc i wiszczc ze sztyletem wbitym gboko w pier. Lelorinel rzuci si naprzd, a drugi napastnik odskoczy, unis przed sob rce w gecie kapitulacji i upuci zakrzywiony n na podog. Proste pytanie elf powtrzy przez zacinite zby, a wyraz niebiesko-zotych oczu Lelorinela nie pozostawia adnych wtpliwoci u nikogo obecnego w pomieszczeniu, e ten wojownik bez wikszego zastanowienia pozostawi ich tu trupem. Nigdy tego nie widziaem odrzek mczyzna trzymajcy wczeniej n. Ale pjdziesz si o to dowiedzie, prawda? stwierdzi Lelorinel.

Wszyscy pjdziecie. Och tak, chopaczku, dostaniesz swe odpowiedzi powiedzia inny. Ten, ktry lea na pododze i odwraca wzrok od Lelorinela poderwa si gwatownie i rzuci do drzwi, wypadajc przez nie w zmierzch. Kolejny wsta, by ruszy za nim, lecz Lelorinel przeszed na bok, wyszarpn sztylet z piersi umierajcego mczyzny i trzyma, gotowy do rzutu. Proste pytanie Lelorinel rzek po raz kolejny. Znajdcie mi odpowied, a wynagrodz was. Zawiedcie mnie, a... elf zakoczy obracajc si w stron mczyzny opartego o cian, apicego powietrze cikimi haustami, wyranie cierpicego w ostatnich chwilach swego ycia. Lelorinel wyszed przez otwarte drzwi, przystajc tylko po to, by wytrze sztylet o tunik pirata, ktry atakowa go zakrzywionym noem, po czym, wychodzc, przejecha nim po gardle mczyzny, nie odwracajc si nawet w jego stron. *** Maa sylwetka wyonia si zamglonym ruchem z zauka, obracajc si i zamachujc, trzymajc w doniach srebrne sztylety. Jego atak by niemal doskonay, lewy ci nisko w korpus Drizzta, po czym zatrzyma si w gwatownej fincie i wykona szeroki zamach w lewo, kierujc si ku szyi drowa. Niemal doskonay. Drizzt rozpozna fint, zignorowa pierwszy atak i skupi si na drugim. Mroczny elf chwyci do Morika i odwrci j tak, e palce Drizzta pokryway palce otrzyka. Morik zgrabnie dostosowa si do bloku, prbujc dokoczy pierwsze pchnicie, lecz Drizzt by zbyt szybki i mia zbyt dobr rwnowag, porusza si z olepiajc szybkoci, a jego byskawiczna praca ng wzmocniona bya jeszcze magicznymi bransoletami. Drow wszed prosto pod podniesion rk Morika, obracajc si jednoczenie, po czym rzuci si za otrzyka, wykrcajc t rk i wychodzc poza zasig drugiego, wykonujcego pchnicie, sztyletu. Morik zacz si obraca, lecz nagle Drizzt jedynie zgi kocwki swych palcw i cisn, miadc grne knykcie doni Morika i wywoujc

w nich przeszywajcy bl. Sztylet pad na ziemi, a Morik opad na jedno kolano. Catti-brie zapaa drug do otrzyka i przytrzymaa, zanim zdoa w ogle pomyle o odwecie. Och, prosz, nie zabijajcie mnie poprosi otrzyk. Zdobyem klejnoty... powiedziaem skrytobjcy... poszedem za Wulfgarem... wszystko jak powiedzielicie! Drizzt popatrzy z niedowierzaniem na Catti-brie, po czym zmniejszy nacisk na do mczyzny i postawi Morika z powrotem na nogi. Nie zdradziem Jarlaxlea! krzykn Morik. Przenigdy! Jarlaxlea? Catti-brie spytaa niedowierzajco. Za kogo on nas uwaa? Dobre pytanie rzek Drizzt, patrzc na Morika w oczekiwaniu odpowiedzi. Nie jestecie agentami Jarlaxlea? zapyta otrzyk. Chwil pniej jego twarz rozjania si wyran ulg i zachichota z lekkim zawstydzeniem. Ale w takim razie kim... Urwa nagle, umiechajc si szeroko. Jestecie przyjacimi Wulfgara powiedzia, a umiech siga mu niemal od ucha do ucha. Drizzt puci go, podobnie jak Catti-brie, a mczyzna podnis rzucony sztylet i schowa obydwa. Mio was pozna! powiedzia z entuzjazmem, wycigajc do nich do. Wulfgar wiele mi opowiada o was obojgu! Wyglda na to, e ty i Wulfgar sami moglibycie przekaza par opowieci stwierdzi Drizzt. Morik znw zachichota i potrzsn gow. Gdy stao si oczywiste, e ani drow ani kobieta nie zamierzaj ucisn wycignitej doni, Morik cofn j i opar na biodrze. A nazbyt wiele opowieci! wyjani. Historie o walce i mioci, od Luskan a do Auckney. Skd znasz Jarlaxlea? spytaa Catti-brie. I gdzie jest Wulfgar? To dwa zupenie nie powizane ze sob wydarzenia, zapewniam was odpar Morik. Przynajmniej byy niepowizane, gdy ostatni raz widziaem mojego wielkiego przyjaciela. Opuci Luskan jaki czas temu, z Delly Curtie oraz dzieckiem, jakie zabra fircykowatemu lordowi Auckney.

Porwa? Drizzt spyta sceptycznie. Ocali odrzek Morik. Nielubne dziecko przeraonej modej damy, ktre z pewnoci zostaoby zabite przez fircyka lub jego paskudn siostr. Westchn gboko. To duga i skomplikowana opowie. Lepiej ebycie usyszeli j od Wulfgara. On yje? Gdy ostatnio o nim syszaem odpar Morik y i kierowa si do... do Waterdeep, jak sdz. Prbowa znale kapitana Deudermonta i mia nadziej, e kapitan pomoe mu odnale stracony mot bojowy. Catti-brie wydaa z siebie bardzo gbokie i pene ulgi westchnienie. Jak straci mot? spyta Drizzt. Ten gupiec Josi Puddles ukrad go i sprzeda Sheili Kree, wielce nieprzyjemnej piratce odpowiedzia Morik. Paskudna piracka dama, lecz Wulfgar znw odzyska ducha, jak sdz, tak wic nie chciabym suy pod Sheil! Popatrzy na Drizzta, ktry wpatrywa si w Cattibrie, oboje wyranie okazywali swoje emocje. Sdzilicie, e on nie yje stwierdzi Morik. Spotkalimy rozbjniczk, noszc pitno, ktre mogo pochodzi wycznie od Aegis-fanga wyjani Drizzt. Wiedzielimy, jak droga bya ta bro Wulfgarowi i wiedzielimy, e nie by sprzymierzony z byym gangiem tej bandytki. Nigdy nie sdzilimy, by mg si go pozby, chyba e wyrwanoby mu go z umierajcej doni przyznaa Catti-brie. Uwaam, e jestemy ci winni przynajmniej posiek i drinka Drizzt powiedzia do Morika, ktremu twarz pokraniaa na t propozycj. Razem wrcili z powrotem do Cutlassa. Morik wydawa si do zadowolony z siebie. Moesz nam jeszcze powiedzie, jak poznae Jarlaxlea Drizzt rzek, gdy wchodzili, na co ramiona Morika wyranie opady. otrzyk powiedzia im o przybyciu mrocznych elfw do Luskan, o tym jak odwiedzili go zausznicy Jarlaxlea oraz sam dziwny najemnik, mwic mu, by ledzi Wulfgara. Przytoczy swe wiesze przygody z mrocznymi elfami, po tym jak Wulfgar znikn z Luskan i z ycia Morika, uwaajc, by opuci fragment na temat kary wymierzonej przez Jarlaxlea, gdy straci kontakt z barbarzyc. Mimo to, gdy doszed do tej czci opowieci, instynktownie podnis do do twarzy, spalonej przez

niegodziwego Raigyego, mrocznego elfa, ktrym Morik gardzi z caego serca. Przez ca opowie Catti-brie i Drizzt spogldali na siebie ze szczer trosk. Jeli Jarlaxle by zainteresowany ich przyjacielem, by moe Wulfgar nie by wcale taki bezpieczny. Jeszcze bardziej zdumiewajce byo dla nich pytanie, dlaczego w ogle Jarlaxle zainteresowa si Wulfgarem. Morik przeszed do zapewniania ich, e od miesicy nie mia kontaktu z Jarlaxlem ani z jego porucznikami i nie spodziewa si ujrze znw adnego z nich. Nie, odkd pojawi si ten ludzki skrytobjca i powiedzia mi, ebym ucieka wyjani Morik. Co zrobiem i wrciem dopiero niedawno. Jestem do bystry, by wiedzie, e lepiej, by ta banda na mnie nie polowaa, lecz uwaam, e ten czowiek dobrze zamaskowa moje lady. Nie mgby do nich wrci, gdyby sdzili, e wci yj, tak mi si wydaje. Ludzki skrytobjca? spyta Drizzt i mg do atwo odgadn, o kogo mogo chodzi, cho nie by w stanie si domyli, dlaczego Artemis Entreri oszczdziby czyjekolwiek ycie i ryzykowa rozgniewaniem potnych Bregan Daerthe. To bya jednak zapewne duga opowie, ktra, jak Drizzt mia nadzieje, nie miaa nic wsplnego z Wulfgarem. Gdzie moemy znale Sheil Kree? spyta, powstrzymujc Morika, zanim zdoa rozkrci si ze swymi opowieciami o mrocznych elfach. Morik wpatrywa si w niego przez kilka chwil. Zapewne na penym morzu odpowiedzia. Moe mie jaki ulubiony i sekretny port. Tak naprawd, to sdz, e syszaem o nim pogoski. Moesz si dla nas dowiedzie? zapytaa Catti-brie. Takie informacje nie s tanie zacz wyjania Morik, lecz jego sowa przeszy w donone przeknicie liny, gdy Drizzt, przyjaciel krasnoludzkiego krla, ktry nie mniej ni elf pragn powrotu Wulfgara, pooy na stole ma sakiewk wypchan monetami. Jutrzejszej nocy wytumaczy drow. Tutaj. Morik zabra sakiewk, skin gow i szybko puci Cutlassa.

Mylisz, e otrzyk wrci z informacj? zapytaa Catti-brie. By szczerym przyjacielem Wulfgara odrzek Drizzt i zbyt nas si boi. Wyglda na to, e nasz stary przyjaciel wmiesza si w troch kopotw i przygd stwierdzia Catti-brie. Wyglda na to, e nasz stary przyjaciel odnalaz drog z ciemnoci zripostowa Drizzt. Na jego ciemnych rysach rozla si umiech, a w lawendowych oczach zalnia nadzieja.

ROZDZIA 8 ROZDARTA DUSZA WOJOWNIKA Kupiecki aglowiec mia mocny przechy, spora cz jego agli zostaa porwana wystrzelonymi acuchami, a zaoga ci, ktrzy wci byli na pokadzie leaa martwa, rozrzucona po deskach. Deudermont i jego dowiadczeni marynarze wiedzieli, e na pokadzie przebywali wczeniej take inni. Taki statek jak ten zwykle wiz zaog liczc przynajmniej tuzin osb, a znaleziono siedem cia. Kapitan nie mia wikszej nadziei, e ktokolwiek z zaginionych wci yje. W wodzie wok zniszczonej karaweli roio si od rekinw i zapewne niemao z nich miao odki pene ludzkiego misa. Nie wicej ni kilka godzin Robillard oznajmi kapitanowi, doganiajc Deudermonta w pobliu odczepionego steru zniszczonego aglowca. Piraci go zranili, odarli z zaogi i towarw, po czym ustawili na okrnym kursie, by zatacza koa. W zaciekym wietrze wiejcym przez cay dzie, Deudermont by zmuszony rozkaza Robillardowi, aby jeszcze bardziej zniszczy kupiecki okrt, wypuszczajc byskawic, by roztrzaska rumpel, zanim mg pozwoli, by Duszek Morski cho dogoni karawel. Zdobyli na niej spore upy stwierdzi Deudermont. Rzeczy pozostae w adowni kupca wskazyway, e statek, pochodzcy z Memnon, wiz spory adunek materiaw, cho wykaz towarw nie ujawnia, czy byy one egzotyczne lub wyjtkowe. Towary o minimalnej wartoci odpar Robillard. Musieli zabra du ilo, by atak i mordy byy warte powiconemu im czasowi. Jeli wypenili adowni, zapewne spiesz do ldu. Przerwa, polini palec i podnis go w gr. I maj korzystny wiatr do takiej podry. Nie mniej korzystny ni my powiedzia ponuro kapitan. Wezwa jednego ze swych porucznikw, ktry sta w pobliu, nawoujc do ostatniego poszukiwania ewentualnych ocalaych, by wrci szybko na Duszka Morskiego. Polowanie si rozpoczo. ***

Stojc niedaleko od kapitana Deudermonta oraz Robillarda, Wulfgar sysza kade sowo. Zgadza si ze stwierdzeniem, e zbrodnia miaa miejsce ledwie par godzin temu. Przy silnym wietrze, bystry Duszek Morski, majc puste adownie, szybko dogoni przeadowanego pirata, nawet jeli zbj pyn jak najszybciej do bezpiecznej przystani. Barbarzyca zamkn oczy i zastanowi si nad nadcigajc bitw, jego pierwsz akcj, odkd Duszek Morski wypyn znw z Waterdeep. Bdzie to dla Wulfgara chwila prawdy, moment w ktrym jego determinacja i sia woli bd musiay zapanowa nad zaamujc si wytrzymaoci. Rozejrza si po zabitych marynarzach, mczyznach zamordowanych przez krwioerczych piratw. Ci zabjcy zasugiwali na ponure przeznaczenie, ktre zapewne szybko ich docignie, zasugiwali na zimn i samotn mier w ciemnych wodach albo na to, by zostali pojmani i zawiezieni do Waterdeep, nawet do Luskan, na proces i egzekucj. Wulfgar powiedzia sobie, e jego obowizkiem jest pomci tych niewinnych marynarzy, e jego obowizkiem jest wykorzystywa dane mu przez bogw wojownicze mstwo, aby pomaga zaprowadza sprawiedliwo w dzikim wiecie, aby pomaga zapewnia bezpieczestwo bezradnym i niewinnym osobom. Stojc tam na pokadzie zniszczonej kupieckiej karaweli, Wulfgar wiadomie odwoywa si do kadej nobilitujcej cechy, do kadego ideau. Stojc tam na miejscu mordu, Wulfgar odwoywa si do swego instynktu obowizku oraz odpowiedzialnoci, do altruizmu swych dawnych przyjaci szczeglnie Drizzta, ktry nie zawahaby si rzuci w niebezpieczestwo dla dobra kogo innego. Wci jednak widzia Delly i Colson, stojce same w obliczu nieprzyjaznego wiata, zamane alem i bied. Szturchnicie w bok uwiadomio barbarzycy, co dzieje si wok niego, e tylko on oraz porucznik, ktry go dotkn pozostali z caej zaogi na rannej karaweli. Pody za porucznikiem ku sucej do abordau desce i zauway, e Robillard obserwuje kady jego krok. Wchodzc z powrotem na Duszka Morskiego, barbarzyca zerkn ostatni raz na makabryczn sceneri na kupieckim aglowcu i wypali obrazy martwych marynarzy w swej wiadomoci, aby mocje przywoa,

gdy nadejdzie czas dziaania. Bardzo stara si przy tym zdusi obrazy Delly oraz Colson, stara si przypomnie sobie, kim by i kim musia by. *** Uywajc zdrowego rozsdku oraz odrobiny magii Robillarda, Duszek Morski mia pirata w zasigu wzroku niedugo po nastpnym wicie. Wydawa si potnym okrtem, duym trjmasztowcem o wyranym tylnym pokadzie i katapulcie. Nawet z tej odlegoci, Deudermont widzia wielu marynarzy miotajcych si po pokadzie pirata, z ukami w doniach. Carling Badeen? Robillard spyta Deudermonta, podchodzc do niego na dziobie szybko eglujcego szkunera. Moliwe odpar kapitan, obracajc si w stron swego szczupego przyjaciela. Duszek Morski ciga Carlinga Badeena, jednego z okrytych najgorsz saw piratw Wybrzea Mieczy, od lat. Wygldao na to, e w kocu dopadli wymykajcego si podynacza garde. Wedug pogosek, okrt Badeena by duy, lecz powolny, dobrze opancerzony i uzbrojony, mia elitarnych ucznikw oraz dwch okrytych z saw czarodziejw. Sam pirat Badeen by podobno jednym z najbardziej krwioerczych ze swej czeredy i makabryczna scena na statku kupieckim z pewnoci pasowaa do jego wyczynw. Jeli tak, to musimy spisa si jak najlepiej, albo zaryzykujemy utrat wielu marynarzy stwierdzi Robillard. Deudermont, z okiem przyklejonym do lunety, nie sprzeciwi si. Jedna pomyka, taka jak wiele, ktrych ostatnio dokonalimy, moe kosztowa ycie wielu czonkw zaogi naciska czarodziej. Deudermont opuci lunet i popatrzy na swego zagadkowego przyjaciela, po czym pody za rozumowaniem Robillarda oraz jego wzrokiem ku Wulfgarowi, stojcemu przy sterburcie na rdokrciu. Jego pomyki zostay mu pokazane przypomnia Deudermont. Rozumia logicznie te pomyki nawet wtedy, gdy je wykonywa zripostowa Robillard. Nasz wielki przyjaciel nie jest kontrolowany przez rozsdek, gdy rozpoczyna si walka, lecz przez emocje, przez strach

i al. Odwoujesz si do jego racjonalnego umysu, gdy wyjaniasz mu bdy i na tym poziomie sowa do niego docieraj. Jednak, gdy rozpocznie si bitwa, ten racjonalny umys, ten poziom logicznego postpowania, zostaje zastpiony przez co bardziej pierwotnego i najwyraniej niekontrolowanego. Deudermont sucha uwanie, cho z pewn rezerw. Wci, pomimo swych nadziei na co dokadnie przeciwnego, nie mg zaprzeczy rozumowaniu swego czarodziejskiego przyjaciela. Nie mg te zignorowa implikacji dla reszty swej zaogi, jeli Wulfgar zachowa si irracjonalnie, przerywajc Robillardowi kontrol nad przebiegiem bitwy. W kocu okrt Badeena wiz dwch czarodziejw oraz spor liczb niebezpiecznych ucznikw. Wygramy t walk zataczajc koa wok pezncego okrtu cign Robillard. Musimy by szybcy i ywo reagowa, a take wykonywa gwatowne zwroty. Deudermont przytakn, bowiem rzeczywicie Duszek Morski stosowa sw manewrowo jako gwn bro przeciwko wielu wikszym okrtom, czsto ustawia si bokiem wzdu rufy pirata by dokona druzgoccej uczniczej salwy we wrogie pokady. Sowa Robillarda wydaway si wic do oczywiste. Gwatowne zwroty powtrzy czarodziej, a Deudermont zrozumia, co czarodziej mia naprawd na myli. Chcesz, ebym przydzieli Wulfgara do zaogi rumpla. Chc, eby zrobi to, co jest najlepsze dla bezpieczestwa kadego czowieka na pokadzie Duszka Morskiego odpowiedzia Robillard. Wiemy, jak pokonywa takie okrty jak ten, kapitanie. Prosz ci tylko o to, aby pozwoli nam to zrobi w sprawdzony sposb, nie dokadajc niebezpiecznej niewiadomej. Nie zamierzam zaprzecza, e Wulfgar jest potnym wojownikiem, lecz, w przeciwiestwie do swych przyjaci, ktrzy niegdy z nami eglowali, jest nieprzewidywalny. Robillard chcia kontynuowa, lecz Deudermont przerwa mu podniesieniem doni i lekkim skinieniem gow, przyznajc si do poraki w tej debacie. Wulfgar rzeczywicie zachowywa si niebezpiecznie w poprzednich spotkaniach, a gdyby zrobi tak teraz, przeciwko temu gronemu piratowi, mogoby to przynie jedynie katastrof. Czy Deudermont zamierza ryzykowa dla dobra swego przyjaciela?

Popatrzy baczniej na Wulfgara. Wielki mczyzna sta przy burcie wpatrujc si intensywnie w ich zwierzyn, z zacinitymi piciami i ognikami gorejcymi w bkitnych oczach. *** Wulfgar ocigajc si zszed do adowni, a wahanie jeszcze si zwikszyo, gdy uwiadomi sobie, e tak naprawd wola by tam na dole. Obserwowa zbliajcego si kapitana, podchodzcego do niego od Robillarda, lecz mimo to Wulfgar by zaskoczony, gdy Deudermont poleci mu, aby zszed do adowni rufowej, gdzie pracowaa zaoga rumplowa. Zwykle rumpel Duszka Morskiego dziaa przy pomocy samego znajdujcego si powyej koa sterowego, lecz gdy rozpoczynaa si bitwa, nawigator przy kole mg po prostu przekazywa swe komendy zaodze poniej, ktra silniej i pewniej zawracaa okrtem w zalecany sposb. Wulfgar nigdy dotd nie obsugiwa manualnego rumpla i nie uwaa go za optymalne miejsce na okazanie swych talentw. Skwaszona twarz powiedzia Grimsley, dowdca zaogi rumpla. Powiniene si cieszy, e nie stoisz na drodze czarodziejw i ucznikw. Wulfgar nie odpowiedzia, jedynie podszed i chwyci ciki drg sterowniczy. Umieci ci tutaj dla twej siy, mniemam cign Grimsley, a Wulfgar zrozumia, e stary siwy marynarz prbowa zagodzi jego odczucia. Barbarzyca wiedzia lepiej. Gdyby Deudermont naprawd chcia wykorzysta jego wielk si do sterowania okrtem, postawiby Wulfgara przy gwnych halsach na grze. Kiedy, wiele lat temu, znajdujcy si na pokadzie starego Duszka Morskiego Wulfgar wspaniale i potnie zawrci okrt, unoszc jego dzib nad wod, wykonujc wydawaoby si niemoliwy manewr, ktry zapewni im wygran. Teraz jednak wygldao na to, e Deudermont nie ufaby mu nawet przy takim zadaniu, nie pozwala mu nawet zobaczy bitwy. Wulfgarowi si to nie podobao ani troch jednak by to okrt Deudermonta, przypomnia sobie. Nie do niego naleao kwestionowanie

polece kapitana, zwaszcza gdy czekaa ich walka. Kilka chwil pniej rozlegy si pierwsze ostrzegawcze krzyki. Wulfgar usysza wybuch eksplodujcej w pobliu kuli ognistej. Cign w lewo na pozycj trzeci! wrzasn Grimsley. Wulfgar i inny mczyzna przy dugiej erdzi pocignli mocno, ustawiajc przedni kocwk drga na trzecim znaku na cianie na lewo do rodka. Z powrotem na lew pierwsz! krzykn Grimsley. Para odpowiedziaa, a Duszek Morski wykona ostry zwrot. Wulfgar sysza cige krzyki na grze, brzk ciciw, wisty katapulty oraz wybuchy magii. Dwiki te wgryzay si do wntrza wojowniczej tosamoci szlachetnego barbarzycy. Wojowniczej? Jak Wulfgar mg si tak nazywa, gdy nie mona mu byo zaufa na tyle, by dopuci go do walki, gdy nie pozwalano mu wykonywa zada, ktre wiczy przez cae ycie? Kim wic by, musia si zastanawia, skoro towarzysze ludzie o mniejszych umiejtnociach walki oraz sile ni on walczyli wanie nad jego gow, podczas gdy on odgrywa jedynie rol mua? Warknwszy, Wulfgar odpowiedzia na nastpn komend Prawa druga!, po czym pocign silnie z powrotem, gdy Grimsley, reagujcy na rozszalae okrzyki z gry zawoa do gwatownego zwrotu w lewo, najostrzejszego, na jaki Duszek Morski mg sobie pozwoli. Belki i rumpel jkny w protecie, gdy Wulfgar przecign drg do koca w lewo, a Duszek Morski pochyli si tak gwatownie, e mczyzna obsugujcy erd za Wulfgarem straci rwnowag. Spokojnie! Spokojnie! Grimsley wrzasn do potnego barbarzycy. Nie chcesz chyba strci zaogi z pokadu, ty gupcze! Wulfgar puci troch i zaakceptowa ajanie, na ktre zasuy. I tak zreszt niezbyt sucha Grimsleya, nie liczc wyranych komend, jakie wywrzaskiwa stary wilk morski. Jego uwaga bya bardziej skupiona na odgosach bitwy powyej, na wrzaskach i krzykach, na nieustannym ryku magii i katapulty. Inni ludzie byli tam na grze w niebezpieczestwie, byli na jego miejscu. Ba, nie martw si stwierdzi Grimsley, wyranie zauwaajc

kwan min, na twarzy Wulfgara. Deudermont i jego chopcy wygraj, nie wtp w to! Wulfgar wcale w to nie wtpi. Kapitan Deudermont i jego zaoga toczyli pomylnie te bitwy na dugo przed jego przybyciem. Jednak to nie to rozdzierao serce Wulfgara. Zna swoje miejsce i nie by w nim teraz, lecz z powodu saboci jego serca byo to jedyne miejsce, w ktrym kapitan Deudermont mg go z pen odpowiedzialnoci umieci. Ponad nim wybuchay kule ogniste i trzaskay byskawice, brzczay ciciwy i katapulty wysyay swe pomienne adunki przy akompaniamencie gonych wistw. Bitwa cigna si przez niemal godzin, a gdy przez Grimsleya przekazano, e zaoga moe na powrt przymocowa rumpel do koa sterowego, mczyzna pracujcy obok Wulfgara ochoczo pody na pokad, by przyjrze si zwycistwu, idc tu za Grimsleyem. Wulfgar pozosta sam w adowni rufowej, siedzc pod cian, zbyt zawstydzony, by pokaza sw twarz na grze, zbyt wystraszony, e kto zgin zamiast niego. Krtk chwil pniej usysza kogo na drabinie i zdziwi si, widzc schodzcego Robillarda, ktry zakasa sw granatow szat, by poradzi sobie ze stopniami. Kontrola jest na powrt przy sterze powiedzia czarodziej. Nie sdzisz, e przydaby si, pomagajc wynosi, co si da z pirackiego okrtu? Wulfgar popatrzy na niego stanowczo. Nawet siedzc, barbarzyca wydawa si growa nad czarodziejem. Wulfgar by od niego trzy razy ciszy, jego rce byy szersze ni chude nogi Robillarda. Na pozr, Wulfgar mgby praktycznie bez adnego wysiku rozerwa czarodzieja na strzpy. Jeli Robillard cho troch ba si barbarzycy, nigdy tego nie okaza. To ty mi to zrobie stwierdzi Wulfgar. Co zrobiem? To twoje sowa mnie tu umieciy, nie kapitana Deudermonta wyjani Wulfgar. To ty to zrobie. Nie, drogi Wulfgarze Robillard powiedzia zjadliwie. Ty to zrobie. Wulfgar unis podbrdek i patrzy buntowniczo.

W obliczu potencjalnie trudnej bitwy, kapitan Deudermont nie mia innego wyboru ni relegowa ci do tego miejsca ochoczo wyjani czarodziej. Twoja wasna bezczelno i niezaleno nie pozwalay mu na nic innego. Czy sdzisz, e moglibymy ryzykowa utrat marynarzy, by zaspokoi twj nieokieznany sza i wysok opini o sobie? Wulfgar przesun si do przodu i przeszed do przykucu, jakby zamierza skoczy i zadusi czarodzieja. Bowiem co innego ni taka opinia, chyba e sama czysta gupota, mogo kierowa twoimi dziaaniami w ostatnich bitwach? cign Robillard, nie wygldajc jakby zrobio to na nim wraenie albo zaniepokoio. Jestemy zespoem, dobrze zdyscyplinowanym i o wyznaczonym miejscu dla kadego. Gdy kto nie odgrywa przypisanej mu roli, to jestemy osabionym zespoem, pracujcym przeciwko sobie zamiast w zgodzie. Tego nie moemy tolerowa. Nie z twojej strony, nie ze strony kogokolwiek. Oszczd mi wic swych obelg, swych oskare i pustych grb, albo nagle zauwaysz, e znalaze si w wodzie i musisz pyn. Oczy Wulfgara powikszyy si troch, zdradzajc jego celowo stoick pozycj oraz spojrzenie. I zapewniam ci, jestemy daleko od ldu dokoczy Robillard i ruszy po drabinie. Przystan jednak i popatrzy znw na Wulfgara. Jeli nie podobaa ci si dzisiejsza walka, to by moe rozsdnie bdzie pozosta na ldzie, gdy nastpnym razem przybijemy do Waterdeep? Tak, to chyba bdzie najlepsze podj Robillard po chwili przerwy, po przyjciu zadumanej postawy. Wr na ld, Wulfgarze. To nie jest miejsce dla ciebie. Czarodziej odszed, lecz Wulfgar nie pody za nim. Barbarzyca osun si na cian, wracajc do pozycji siedzcej, mylc o tym, kim niegdy by, o tym, kim by teraz bya to straszliwa prawda, ktrej nie chcia stawia czoa. Nie by nawet w stanie skierowa myli naprzd, by zastanowi si, kim chcia si sta.

ROZDZIA 9 CIEKI SI KRZYUJ... NIEMAL Lelorinel kroczy ulic Dollemanda w Luskan, chd elfa zdradza niepokj i podniecenie. Zmierza do prywatnego apartamentu, w ktrym mia si spotka z osob reprezentujc Sheil Kree. Wszystko wydawao si teraz do siebie dopasowywa, droga do Drizzta DoUrdena, droga do sprawiedliwoci. Elf zatrzyma si raptownie i obrci dookoa, gdy z zauka wyszy dwie zakapturzone postacie. Pooywszy donie na mieczu i sztylecie, Lelorinel musia wzi gboki oddech, uwiadamiajc sobie, e nie s zagroeniem. Nie zwracali na elfa nawet najmniejszej uwagi, po prostu szli ulic w sw stron, w przeciwnym kierunku. Zbyt niespokojny elf cicho zachichota, wsuwajc miecz i sztylet z powrotem do pochew. Ostatni raz spojrzawszy za odchodzc par, Lelorinel rozemia si i skierowa z powrotem do apartamentu, podejmujc marsz drog prowadzc do Drizzta DoUrdena. *** Idcy w drug stron ulic Dollemanda Drizzt i Catti-brie nawet nie zauwayli Lelorinela, gdy elf obrci si do nich, uwaajc ich za zagroenie. Gdyby Drizzt nie mia na sobie kaptura, jego charakterystyczne dugie, gste, biae wosy wyranie zdradziyby go przed dnym zemsty elfem. Kroki pary byy nie mniej pene ekscytacji ni Lelorinela, niosc ich w przeciwnym kierunku, na spotkanie z Morikiem otrem oraz wieciami o Wulfgarze. Znaleli otrzyka w umwionym miejscu, przy odosobnionym stoliku w Cutlassie Arumna Gardpecka. Umiechn si widzc, e si zbliaj i unis w toacie spieniony kufel piwa. A wic masz informacje? spytaa Catti-brie, wsuwajc si na krzeso naprzeciwko otrzyka. Tyle, ile dao si znale odrzek Morik. Jego umiech przygas i mczyzna pooy na stoliku otrzyman od Drizzta sakiewk z monetami. Moecie zabra cz z powrotem Morik przyzna,

popychajc jaw stron pary. Zobaczymy powiedzia Drizzt. Morik wzruszy ramionami, lecz nie sign po pakunek. Niewiele mona si dowiedzie o Sheili Kree zacz. Bd z wami szczery mwic, e nie lubi nawet nikogo o ni wypytywa. Jedynymi, ktrzy naprawd co o niej wiedz, s jej liczni dowdcy, wszystko kobiety, a adna z nich nie przepada za mczyznami. Mczyni, ktrzy zbyt wiele pytaj o Kree zwykle gin lub musz ucieka, a ja nie mam ochoty ani na jedno, ani na drugie. Ale powiedziae, e troch si dowiedziae ponaglia podekscytowana Catti-brie. Morik przytakn i pocign duy yk piwa. Kr plotki, e dziaa w swym osobistym, sekretnym porcie gdzie na pnoc od Luskan, pewnie mieszczcym si w jednej z licznych zatoczek wzdu kraca Grzbietu wiata. To miaoby sens, bowiem ostatnio jest rzadko widywana w Luskan i nigdy nie egluje po wodach na poudniu. Nie sdz, by kiedykolwiek widziano jej okrt w Waterdeep. Drizzt popatrzy na Catti-brie i oboje zgodzili si milczco ze sob. Przez jaki czas cigali piratw wraz z Deudermontem, gwnie na poudnie od dokw Waterdeep, i adne z nich nigdy nie syszao o piratce Kree. Jak nazywa si jej okrt? zapytaa Catti-brie. Krwawy Kil odrzek Morik. Dobrze zasuona nazwa. Sheila bardzo lubuje si w przeciganiu swych ofiar pod kilem. Wzdrygn si widocznie i wzi nastpny yk. To wszystko, co mam dokoczy i znw popchn torb z monetami w stron Drizzta. I wicej ni si spodziewaem odpar drow, odsuwajc j z powrotem. Tym razem, po krtkiej pauzie i porozumiewawczym spojrzeniu, Morik wzi j i schowa. Jest jeszcze jedno powiedzia otrzyk, gdy para wstaa, by odej. Zgodnie z wszelkimi doniesieniami, ostatnio nie widywano zbyt czsto Sheili. Moliwe, e si ukrywa, wiedzc, e Deudermont na ni poluje. Przy jej reputacji i mocie Wulfgara, nie sdzisz, e sprbowaaby przej Duszka Morskiego! spytaa Catti-brie. Morik rozemia si w gos, zanim jeszcze skoczya zadawa pytanie.

Kree nie jest gupia, a trzeba by by gupim, aby porwa si przeciwko Duszkowi Morskiemu na otwartym morzu. Duszek Morski ma tylko jeden cel, eby tam by, a wraz ze sw zaog wykonuje to zadanie absolutnie skutecznie. Kree moe mie mot bojowy, lecz Deudermont ma Robillarda, a on jest paskudny! I Deudermont ma Wulfgara. Nie, Kree si przyczaia i mdrze robi. To moe jednak dziaa take na nasz korzy. Urwa, upewniajc si, e ich uwaga zwrcona jest na niego, jak zdecydowanie byo. Kree zna wody na pomoc std lepiej ni ktokolwiek wyjani Morik. Z pewnoci lepiej ni Deudermont, ktry spdza wikszo swego czasu na poudniu. Jeli si ukrywa, dobry kapitan bdzie mia kopoty ze znalezieniem jej. Uwaam za prawdopodobne, i Duszka Morskiego czeka wiele podry, zanim Krwawy Kil znajdzie si w ogle w zasigu jego wzroku. Drizzt i Catti-brie znw wymienili zaciekawione spojrzenia. Moe powinnimy pozosta w miecie, jeli chcemy znale Wulfgara? zaproponowa drow. Duszek Morski nie przybija ju czsto do Luskan wtrci Morik. Czarodziej okrtowy nie przepada za Gocinn Wie Wtajemniczonych. A dobre imi kapitana Deudermonta ucierpiao troch, prawda? spytaa Catti-brie. Twarz Morika zdradzaa zaskoczenie. Deudermont i jego zaoga s najwikszymi owcami piratw na Wybrzeu Mieczy duej ni wskazuj wspomnienia najstarszych elfw powiedzia. Chodzi mi o uwolnienie ciebie i Wulfgara Catti-brie wyjania z niecelowym umieszkiem. Syszelimy, e sdziowie nie spogldali chtnie na jego dziaania na Wiziennym Karnawale. To wszystko idioci mrukn Morik. Lecz owszem, reputacja Deudermonta ucierpiaa tego dnia dnia, w ktrym postpi w imi sprawiedliwoci, a nie polityki. Osobicie byoby dla niego lepiej, gdyby pozwoli nas zabi, lecz... Na szczcie nie zrobi tego Drizzt dokoczy za niego. Deudermont nigdy nie lubi karnawau stwierdzia Catti-brie. Wic jest prawdopodobne, e kapitan znalaz przychylniejsze schronienie dla swego okrtu cign Morik. Waterdeep, jak zgaduj,

bowiem tam jest najlepiej znany i podobno ma tam cakiem niezy dom. Drizzt znw popatrzy na Catti-brie. Moemy tam by w dekadzie zasugerowa, a kobieta przytakna, zgadzajc si. Mio byo ci pozna, Moriku, i dzikujemy za czas, jaki nam powicie powiedzia drow. Skoni si i odwrci do wyjcia. Jeste opisywany tak samo, jak mgby by opisywany paladyn, mroczny elfie stwierdzi Morik, sprawiajc, e oboje przyjaci obrcio si do niego po raz ostatni. Prawy i uczciwy we wasnym przekonaniu. Czy twoja reputacja nie ucierpi na kontaktach z takimi jak Morik otr? Drizzt odpowiedzia umiechem, ktry w jaki sposb zdoa jednoczenie by ciepy, wyraajcy dezaprobat z samego siebie oraz ukazujcy wyranie mieszno sw Morika. Z tego, co syszaem, bye przyjacielem Wulfgara. Zaliczam Wulfgara do mych najbardziej zaufanych towarzyszy. Wulfgara, ktrego znae, czy tego, ktrego ja znaem? spyta Morik. By moe nie s jednym i tym samym. By moe s odrzek Drizzt i znw si skoni, podobnie jak Cattibrie, po czym oboje wyszli. *** Lelorinel z wahaniem wszed do maego pomieszczenia na zapleczu tawerny, trzymajc donie na sztylecie i mieczu. Kobieta reprezentantka Sheili Kree, jak sdzi Lelorinel siedziaa po przeciwlegej stronie pokoju, nie za adnym biurkiem, lecz po prostu pod cian, na otwartej przestrzeni. Po obu jej stronach stao dwch wielkich stranikw, osikw, w ktrych yach wedug Lelorinela pyno co wicej ni tylko ludzka krew troch orczej, moe nawet ogrzej. Wejd kobieta powiedziaa przyjaznym i swobodnym gosem. Podniosa donie, by pokaza elfowi, e nie ma adnej broni. Prosie o audiencj, a wic j uzyskae. Lelorinel odpry si lekko, zsuwajc jedn do z rkojeci broni. Zerknicie w prawo i w lewo pokazao mu, e nikt nie ukrywa si w maym i nieznacznie umeblowanym pokoju, tak wic elf wykona krok naprzd.

Prawy sierpowy pojawi si znikd, ciki cios, ktry trafi nie podejrzewajcego elfa w bok uchwy. Tylko daleka ciana powstrzymaa zataczajcego si Lelorinela przed upadkiem na podog. Elf walczy z falami oszoomienia i dezorientacji, walczy, by znale jak rwnowag. Trzeci stranik, najwikszy z caej trjki, sta si widoczny, ukrywajce go zaklcie zostao rozproszone na skutek ataku. Umiechajc si paskudnie przez kilka krzywych tych zbw, osiek wykona kolejny ciki cios, tym razem oprniajc puca otumanionego elfa z powietrza. Lelorinel sign po sztylet i miecz, lecz trzeci cios, od dou, trafi dokadnie w podbrdek elfa, unoszc Lelorinela w powietrze. Ostatni rzecz, jak ujrza Lelorinel byo zblianie si pozostaych dwch, wielkie donie jednego byy owinite acuchami. Skierowane w d uderzenie trafio elfa w bok gowy, wywoujc miriady roziskrzonych wybuchw. Wszystko stao si czarne. *** Informacja nie jest tak wysok cen Val-Doussen powiedzia dramatycznie, bowiem wszystko mwi dramatycznie, wymachujc rkoma tak, e jego pojemne rkawy bardziej wydaway si kruczymi skrzydami. Czy prosz was o tak wiele? Drizzt pochyli gow i przejecha palcami po gstych biaych wosach, zerkajc z ukosa na Catti-brie. Przybyli do Gocinnej Wiey Wtajemniczonych, luskaskiej gildii czarodziejw, w nadziei, e znajd maga udajcego si do Dekapolis, ktry mgby przekaza wiadomo Bruenorowi. Wiedzieli, e krasnolud straszliwie si martwi, a rzeczy, ktrych dowiedzieli si na temat Wulfgara, cho nie potwierdzay, czy yje, zdecydowanie wskazyway w pozytywn stron. Skierowano ich do tego odzianego w czer, ekscentrycznego ValDoussena, ktry planowa podr do Doliny Lodowego Wichru za kilka dekadni. Nie sdzili, e prosz czarodzieja o wiele, lecz siwowosy i brodaty czarodziej zainteresowa si wielce Drizztem, a szczeglnie jego pochodzeniem.

Przekae informacj Bruenorowi, jak prosili, lecz tylko wtedy, gdy Drizzt opowie mu o spoeczestwie mrocznych elfw z Menzoberranzan. Nie mam czasu kolejny raz powiedzia Drizzt. Kieruj si na poudnie, do Waterdeep. Moe nasz czarodziejski przyjaciel mgby nas szybciej zabra do Waterdeep wtrcia si z nagym pomysem Catti-brie, gdy ValDoussen zacz nerwowo cign si za brod. Po przeciwnej stronie komnaty drugi obecny mag, jeden z przywdcw gildii o imieniu Cannabere, zacz szaleczo wymachiwa rkoma, odrzucajc t sugesti z wyrazem najwikszego niepokoju na pomarszczonej starej twarzy. C, c powiedzia Val-Doussen, podejmujc sugesti Catti-brie. Tak, to wymagaoby odrobiny wysiku, lecz mona to zrobi. Za cen, oczywicie, i to spor. Tak, pozwlcie mi pomyle... Zabior was oboje do Waterdeep w zamian za tysic zotych monet oraz dwa dni opowieci o Menzoberranzan. Tak, tak, to moe by dobre. Oczywicie pniej udam si do Dekapolis, jak planowaem, i porozmawiam z Bruenorem, lecz to za kolejny dzie drowich opowieci. Popatrzy na Drizzta oczyma roziskrzonymi podnieceniem, lecz drow jedynie potrzsn gow. Nie mam adnych opowieci stwierdzi Drizzt. Odszedem stamtd, zanim dobrze poznaem to miejsce. Tak naprawd jestem pewien, e wielu innych, zapewne rwnie ty, wie o Menzoberranzan wicej ni ja. Val-Doussen wyd wargi. A wic jeden dzie opowieci i zabior wasz list do Bruenora. adnych opowieci o Menzoberranzan odpar stanowczo Drizzt. Sign pod po paszcza i wycign list, ktry przygotowa dla Bruenora. Zapac ci dwadziecia sztuk zota, a jest to wielka suma za tak ma przysug, eby dostarczy to do radcy w Brynn Shander, dokd i tak si udajesz, z prob o przekazanie tego Regisowi z Samotnego Lasu. Ma przysug? Val-Doussen spyta dramatycznie. Spdzilimy wicej czasu dyskutujc nad t kwesti ni tobie zajmie wykonanie mojej proby odrzek Drizzt. Chc moich opowieci! nalega czarodziej.

Od kogo innego odpowiedzia Drizzt. Wsta, by wyj, Catti-brie uczynia to samo. Niemal doszli ju do drzwi, gdy Cannabere zawoa za nimi: On to zrobi. Drizzt odwrci si, by popatrze na mistrza gildii, a nastpnie na prychajcego Val-Doussena. Cannabere rwnie spojrza na zdenerwowanego maga, po czym skin Drizztowi gow. Westchnwszy gboko, Val-Doussen podszed i wzi wiadomo. Gdy zacz wyciga do po zapat, Cannabere doda: Bdzie to przysuga dla ciebie, Drizzcie DoUrdenie, oraz nasze podzikowania za wasz prac na Duszku Morskim. Val-Doussen znw mrukn, lecz chwyci list i odwrci si. By moe przeka ci jak opowie lub dwie, gdy znw si spotkamy Drizzt powiedzia, by go udobrucha, gdy czarodziej opuszcza gwatownie pokj. Drow popatrzy na mistrza gildii, ktry jedynie skin uprzejmie gow, a Drizzt i Catti-brie ruszyli w swoj stron, kierujc si ku poudniowej bramie Luskan oraz do Waterdeep. *** Ciasne sznury wyryy gbokie linie na nadgarstkach Lelorinela, gdy elf siedzia wyprostowany na twardym, wysokim krzele o prostym oparciu. Wok szyi Lelorinela owinita bya nawet skrzana opaska, dobrze przytrzymujca elfa i zmuszajca go do krzywienia twarzy. Jedno oko nie otwierao si do koca, byo spuchnite od bicia, a obydwa barki bolay i widniay na nich fioletowe siniaki, bowiem elf nie mia ju na sobie tuniki, nie mia ju na sobie wielu ubra. Gdy jego oczy dostosoway si, Lelorinel zauway, e w pokoju pozostaa ta sama czwrka trzech osikowatych stranikw oraz brzowowosa kobieta o redniej budowie. Stranicy stali z boku, kobieta siedziaa dokadnie naprzeciwko niego, wpatrujc si bacznie w winia. Moja pani nie przepada za osobami wypytujcymi o ni publicznie stwierdzia kobieta, a jej oczy bkay si po wietnie uminionej sylwetce Lelorinela.

Twoja pani nie potrafi odrni przyjaciela od wroga odpar wiecznie butny Lelorinel. Niektre rzeczy ciko odrni kobieta zgodzia si i umiechna kontynuujc wizualne badanie. Lelorinel wyda z siebie kpicy chichot, a kobieta skina gow w bok. Osikowaty wartownik znalaz si momentalnie przy winiu, uderzajc go paskudnie w twarz. Twoje zachowanie doprowadzi ci do mierci spokojnie stwierdzia kobieta. Tym razem to Lelorinel popatrzy na ni bacznie. Chodzie po caym Luskan rozpytujc o Sheil Kree kobieta podja po kilku chwilach. O co chodzi? Jeste zwizany z wadzami? A moe z tym ajdakiem Deudermontem? Jestem sam i nie mam adnych przyjaci na zachd od Silverymoon Lelorinel odrzek z rwnym spokojem. Lecz masz imi spodziewanego kontaktu, ktre beztrosko podajesz kademu, kto sucha. Nie cakiem odpowiedzia elf. Rozmawiaem o Kree tylko z jedn grup i tylko dlatego, e sdziem, i mog mnie do niej doprowadzi. Kobieta znw skina gow i osiek ponownie uderzy Lelorinela w twarz. O Sheili Kree kobieta sprostowaa. Lelorinel nie odpowiedzia syszalnie, lecz wykona lekkie, pene szacunku skinienie. Powiniene wic si wytumaczy, tu i teraz, zwaajc bacznie na swe sowa wyjania kobieta. Dlaczego tak bardzo szukasz mojej szefowej? Zgodnie ze wskazaniami wieszcza przyzna Lelorinel. Tego, ktry stworzy dla mnie ten szkic. Gdy elf skoczy, kobieta uniosa pergamin, na ktrym widnia symbol Aegis-fanga, symbol, ktry sta si tak powizany z pirack band Sheili Kree. Przybywam w poszukiwaniu innego, niebezpiecznego wroga, ktry odnajdzie Kr... Sheil Kree wytumaczy Lelorinel. Nie znam czasu ani miejsca, lecz zgodnie ze sowami wieszcza wypeni m misj, walczc z tym otrem, gdy znajd si w towarzystwie Sheili Kree, jeli to

rzeczywicie Sheila Kree nosi teraz bro oznaczon tymi insygniami. Niebezpiecznego wroga? spytaa chytrze kobieta. Moe kapitana Deudermonta? Drizzta DoUrdena stwierdzi wyranie Lelorinel, nie widzc adnego powodu, by ukrywa prawd, zwaszcza e wszelkie le zrozumiane sowa mogy okaza si katastrofalne dla misji oraz dla samego ycia elfa. Mrocznego elfa i przyjaciela tego, kto niegdy posiada t bro. Drowa? zapytaa sceptycznie kobieta, nie wida byo po niej, by rozpoznawaa to dziwne imi. W istocie Lelorinel powiedzia z prychniciem. Bohatera ziem pnocy. Uwielbianego przez wielu w Dolinie Lodowego Wichru i w innych miejscach. Mina kobiety staa si zaciekawiona, jakby moga sysze o takim drowie, lecz jedynie wzruszya ramionami. I on szuka Sheili Kree? spytaa. Tym razem to Lelorinel wzruszy ramionami gdyby tylko trzymajce go wizy pozwoliy na taki ruch. Wiem tylko to, co powiedzia mi wieszcz i podrowaem wiele setek kilometrw, by moja wizja si zicia. Zamierzam zabi tego mrocznego elfa. A co w takim razie z relacj wobec mojej szefowej? zapytaa kobieta. Czy jest jedynie pionkiem w twojej misji? Ona... jej dom, czy forteca, czy okrt, czy cokolwiek, w czym rezyduje, jest po prostu moim celem, tak przyzna Lelorinel. Pki co nie mam adnej relacji z twoj szefow. To, czy ta sytuacja zmieni si, czy te nie bdzie zapewne mie wicej wsplnego z ni ni ze mn, bowiem... Elf przerwa i popatrzy na swe wizy. Kobieta spdzia dug chwil przygldajc si elfowi i rozwaajc jego dziwn opowie, po czym znw skina gow swym osikowatym stranikom, dajc im subtelny, acz wyrany sygna. Jeden z nich podszed szybko do Lelorinela, wycigajc drugi, zbaty n. Elf pomyla, e nadesza zguba, lecz osiek stan za krzesem i przeci wizy na nadgarstkach. Inny wyszed z cieni z boku pokoju, niosc ubrania i ekwipunek Lelorinela, poza broni i zakltym piercieniem.

Lelorinel popatrzy na kobiet, usilnie starajc si zignorowa rozczarowane grymasy trzech osikw i zauway, e to ona miaa na sobie piercie piercie, ktrego Lelorinel tak desperacko potrzebowa, aby wygra walk z Drizztem DoUrdenem. Oddajcie te bro kobieta polecia stranikom i wszyscy trzej przystanli, spogldajc na ni niedowierzajco, a moe po prostu gupawo. Droga do Sheili Kree jest usiana niebezpieczestwami kobieta wyjania. Zapewne bdziesz potrzebowa swych kling. Nie rozczaruj mnie w tej podry, a by moe przeyjesz wystarczajco dugo, by przekaza sw opowie Sheili Kree, cho czy wysucha jej w peni, czy te po prostu zabije ci dla samej pyncej z tego radoci, pokae jedynie czas. Lelorinel musia si tym zadowoli. Elf zebra odzienie i ubra si, usilnie starajc si nie spieszy, cay czas starajc si pozostawa oburzonym na nieokrzesanych stranikw. Wkrtce wszyscy picioro znaleli si na drodze, wychodzc przez pnocn bram Luskan.

ROZDZIA 10 NIECH DIABLI WEZM ZIM Od Drizzta wyjani Cassius, podajc Regisowi pergamin. Dostarczony przez wielce nieprzyjemnego osobnika z Luskan. Czarodzieja o wielkim znaczeniu, przynajmniej wedug niego samego. Regis wzi zrolowan i zwizan wiadomo, po czym rozwiza przytrzymujcy j rzemie. Bdziesz zadowolony, jak sdz ponagli go Cassius. Nizioek popatrzy na niego sceptycznie. Czytae to? Czarodziej z Luskan, ktry nazywa si Val-Doussen i uwaa, e jest obdarzony wielkim intelektem, zapomnia imienia osoby, ktrej miaem to odda Cassius wyjani cierpko. Tak wic owszem, przejrzaem to i z zawartoci wynika jasno, e jest do ciebie, do Bruenora Battlehammera albo do was obydwu. Regis przytakn, jakby by tym usatysfakcjonowany, lecz tak naprawd uwaa, i Cassius mg si tego domyli, nie czytajc wcale listu. W kocu do kogo innego Drizzt oraz Catti-brie mogliby wysya wiadomoci? Nizioek odpuci sobie jednak, zbyt przejty tym, co Drizzt mg mie do powiedzenia. Rozwin wic list, przebiegajc szybko wzrokiem po sowach. Jego twarz rozjani umiech. By moe barbarzyca wci yje stwierdzi Cassius. Na to wyglda powiedzia nizioek. A przynajmniej znami, jakie znalelimy na kobiecie nie oznacza tego, czego si obawialimy. Cassius przytakn, lecz Regis nie mg nie zauway chmury, jaka przysonia jego twarz. O co chodzi? spyta nizioek. O nic. O co wicej ni nic stwierdzi Regis i zastanowi si nad wasnymi sowami, ktre wywoay owo lekkie zmarszczenie brwi. Ta kobieta uzna. Co z ni? Nie ma jej przyzna Cassius. Nie yje? Ucieka sprostowa starszy. Przed dekadniem. Radca Kemp

umieci j na statku rybackim z Targos, innym ni ten, na ktrym umieci pozostaych ajdakw, bowiem wiedzia, e jest zdecydowanie najbardziej niebezpieczna. Wyskoczya z pokadu zaraz po tym, jak statek odbi od brzegu. A wic zgina, zamarza w Maer Dualdon stwierdzi Regis, bowiem zna dobrze jezioro i wiedzia, e nikt nie zdoaby przey w jego zimnych wodach nawet w rodku lata, nie mwic ju o tej porze roku. Tak uwaaa zaoga powiedzia Cassius. Musiaa mie na sobie jakie zaklcie, bowiem wyonia si z wody niedaleko od zachodnich skrajw Targos. Wic ley martwa gdzie na poudniowym brzegu jeziora rzek nizioek. Albo bka si bliska mierci wzdu brzegu. Cassius potrzsa gow przy kadym sowie. Jule Pepper jest sprytna, jak si wydaje powiedzia. Nigdzie nie mona jej znale, a z gospodarstwa na zachd od miasta skradziono ubranie. Zapewne jest ju daleko w drodze z Doliny Lodowego Wichru, a ja j chtnie egnam. Regis nie myla tymi samymi kategoriami. Zastanawia si, czy Jule Pepper stanowia jakie zagroenie dla jego przyjaci. Jule wiedziaa oczywicie o Drizzcie i zapewne ywia wobec niego uraz. Jeli wrcia do swej starej upieczej bandy, by moe drogi jej i drowa znw si zejd. Regis zmusi si do uspokojenia, przypominajc sobie dwoje przyjaci, Drizzta i Catti-brie, o ktrych si ba. Jeli Jule Pepper skrzyuje drogi z t par, to biada dla niej, uzna, i da sobie z tym spokj. Musz i do Bruenora powiedzia do Cassiusa. Chwyci mocno pergamin w do i wypad z domu starosty, pdzc przez Brynn Shander w nadziei, e zdoa dogoni karawan kupieck, ktra jak wiedzia odjedaa tego poranka do krasnoludzkich kopalni. Mia szczcie i udao mu si dogada, by spdzi podr na wozie penym workw z ziarnem. Spa niemal przez ca drog. Bruenor by w paskudnym nastroju, gdy Regis znalaz go w kocu pnym wieczorem nastroju ktry by u niego zwyczajowy, odkd Drizzt i Catti-brie opucili Dekapolis.

Przynosicie saby kamie! rudobrody krl krasnoludw zawy do pary modych grnikw o twarzach i brodach czarnych od kurzu oraz pyu. Bruenor podnis jedn z prbek skay, ktr wycign z ich maego wzka i zmiady j w doni. Sdzicie, e jest w tym warta czego ruda? spyta niedowierzajco. Trudny wykop stwierdzi jeden z modszych krasnoludw, ktrego czarna broda sigaa ledwo do rodka szerokiej szyi. Jestemy w najgbszym otworze, wisimy do gry nogami... Ba, ale bierzecie mnie za kogo, kto chce sucha waszego skamlania! zarycza Bruenor. Krasnoludzki krl zacisn zby oraz pici i wyda z siebie donony warkot, trzsc si tak, jakby wyzwala z ciaa ca sw wcieko. Mj krlu! zakrzykn czarnobrody krasnolud. Pjdziemy po lepszy kamie! Ba! parskn Bruenor. Odwrci si i uderzy mocno ciaem w wyadowany wzek, przewracajc go. Jakby ten wybuch zagodzi napicie, Bruenor sta, wpatrujc si w wzek oraz rozsypane po korytarzu kamienie, trzymajc krzepkie donie na biodrach. Zamkn oczy. Ni musicie wraca na d rzek spokojnie do pary. Oczycie si i wecie sobie jakie jedzenie. Ni ma nic zego w wikszoci tej rudy, to wasz krl potrzebuje troch twardoci, zgodnie z mymi wasnymi oczami i uszami. Tak, mj krlu obydwa krasnoludy powiedziay jednoczenie. Wtedy z drugiej strony pojawi si Regis i skin gow parze. Krasnoludy odwrciy si i odeszy, mamroczc. Nizioek podszed i pooy do na ramieniu Bruenora. Krasnoludzki krl niemal wyskoczy z butw, obracajc si z furi na twarzy. Ni rb tak! rykn, cho uspokoi si troch, gdy zobaczy, e to tylko Regis. Ni powiniene by na spotkaniu rady? Mog sobie poradzi beze mnie odpar nizioek, zmuszajc si do umiechu. Sdz, e ty moesz mnie bardziej potrzebowa. Bruenor popatrzy na niego z zaciekawieniem, wic Regis jedynie odwrci si i poprowadzi wzrok krasnoluda w gb korytarza, ku oddalajcej si parze. Przestpcy? nizioek spyta z sarkazmem.

Bruenor kopn kamie, posyajc go w cian, znw wyglda jakby by tak peen wciekoci oraz frustracji, e mgby po prostu eksplodowa. Ciemna chmura przemina jednak szybko, zastpiona bardziej ogln ponur aur, a barki krasnoluda opady. Pochyli gow i potrzsn ni powoli. Ni mog znw straci mojego chopca przyzna. Regis znalaz si natychmiast przy nim, kadc uspokajajco do na ramieniu Bruenora. Gdy tylko krasnolud podnis wzrok na przyjaciela, Regis umiechn si do niego szeroko i pokaza mu pergamin. Od Drizzta wyjani nizioek. Ledwo te sowa zdoay opuci usta Regisa, a ju Bruenor wyrwa mu pergamin i rozwin. On i Catti-brie znaleli chopca! zawy krasnolud, lecz urwa gwatownie, gdy czyta dalej. Nie, ale odkryli, jak Wulfgar zosta rozdzielony z Aegis-fangiem szybko doda Regis, bowiem to w kocu byo gwnym rdem ich troski, e barbarzyca moe by martwy. Idziemy oznajmi Bruenor. Idziemy? powtrzy Regis. Dokd? Coby znale Drizzta i Catti-brie. Coby znale mego chopca! rykn krasnolud. Popdzi w gb korytarza. Wychodzimy dzi w nocy, Pasibrzuchu. Przygotuj si. Ale... zacz odpowiada Regis. Wyjka pocztek szeregu argumentw, z ktrych gwnym by fakt, i robio si pno jak na opuszczanie Dekapolis. Szybko koczya si jesie, a Dolina Lodowego Wichru nigdy nie bya znana ze szczeglnie dugich jesieni, zimy zawsze wydaway si arocznie dy do objcia regionu w swe posiadanie. Pjdziemy do Luskan, ni martw si Pasibrzuchu! zawy Bruenor. Powiniene zabra ze sob krasnoludy wyjka Regis, podbiegajc, by go dogoni. Tak, krzepkie krasnoludy, ktre mog stawi czoa zimowym niegom i mog walczy... Nie potrzebuj mych ziomkw zapewni go Bruenor. Mam przy sobie ciebie i wiem, co aowaby okazji, by pomc mi znale mego chopca. Nie chodzio tyle o to, co Bruenor powiedzia, lecz sposb, w jaki to powiedzia bya to beznamitna deklaracja nie pozostawiajca ladu

wtpliwoci, e nie chcia nawet sucha spornych argumentw. Regis wydusi z siebie kilka niezrozumiaych odgosw, po czym jedynie westchn ze zrezygnowaniem. Wszystkie moje zapasy na drog s w Samotnym Lesie zdoa si poskary. I wszystko, czego potrzebujesz jest tutaj w mych jaskiniach wyjani Bruenor. Po drodze zajrzymy do Brynn Shander, coby mg wytumaczy si przed Cassiusem. Zajmie si twym domem i rzeczami. Istotnie Regis wymamrota pod nosem i to czysto sarkastycznym tonem, bowiem gdy ostatnim razem opuci okolic, za kadym razem, gdy opuszcza Dolin Lodowego Wichru, odkrywa, e nic na niego nie czekao. Mieszkacy Dekapolis byli do uczciwi jako ssiedzi, lecz zdecydowanie drapieni, gdy przychodzio do oczyszczania opuszczonych domw. Nawet jeli miay by opuszczone tylko na krtki czas. Zgodnie ze sowami Bruenora, nizioek i krasnolud znaleli si w drodze jeszcze tej nocy, wdrujc pod krysztaowym niebem i chodnym wichrem, podajc ku odlegym wiatom Brynn Shander. Przybyli tu przed witem i cho Regis baga o cierpliwo, Bruenor skierowa si prosto do domu Cassiusa i zadudni dononie w drzwi, woajc wystarczajco gono, by obudzi nie tylko Cassiusa, lecz take spor liczb jego ssiadw. Zaspany Cassius otworzy w kocu drzwi. Masz pi minut! rykn krasnolud i wepchn Regisa do rodka. Gdy wedug Bruenora min wyznaczony czas, krasnolud wpad przez drzwi, zapa nizioka za kark, skierowa do Cassiusa kilka nieszczerych przeprosin i wycign Regisa za drzwi. Bruenor popdza go przez ca drog za miasto i przez zachodni bram. Cassius poinformowa mnie, e rybacy spodziewaj si wichury Regis powtarza raz za razem, lecz jeli nawet Bruenor go sysza, nie byo tego wida po zdeterminowanym krasnoludzie. Wiatr i deszcz bd ju wystarczajco ze, lecz jeli dojd jeszcze do tego nieg i deszcz ze niegiem... To tylko burza Bruenor powiedzia parskajc szyderczo. adna burza mnie nie powstrzyma, Pasibrzuchu, ani ciebie. Poprowadz ci. Yeti s liczne o tej porze roku przestrzeg Regis.

To dobrze, mj topr pozostanie ostry zripostowa Bruenor. Twardogowe bestie. Burza zacza si jeszcze tej nocy, zimny i gryzcy, nieustanny deszcz, zasypujcy ich bardziej poziomo ni pionowo, pdzc wraz z wichrem. Wielce nieszczliwy i przemoknity do suchej nitki, Regis narzeka cigle, cho wiedzia, e Bruenor nie moe go nawet usysze z powodu dononoci wichru. Wiatr wia dokadnie zza nich, popychajc ich z wielk szybkoci, na co Bruenor wskazywa czsto z szerokim umiechem. Regis wiedzia jednak lepiej, podobnie jak krasnolud. Burza sza od poudniowego wschodu, od gr, od najmniej prawdopodobnego kierunku i czsto najbardziej zowrbnego. W Dolinie Lodowego Wichru takie burze, jeli szy tak jak si spodziewano, byy znane jako pzachody. Jeli przedostaa si przez dolin dotara nad morze, zimny pnocnowschodni wicher trzyma j tam nad ruchomym lodem czasami przez cae dnie. Zatrzymali si wieczorem w gospodarstwie i zostali mile przyjci, cho powiedziano im, e mog nocowa w oborze z trzod, a nie w gwnym budynku. Skulony obok maego ogniska, nagi, bowiem ich ubrania suszyy si na krokwi powyej, Regis znw zaapelowa do zdrowego rozsdku krasnoluda. Cel okaza si trudny do zlokalizowania. Pzachd wyjani Regis. Moe pada przez dekadzie i stanie si jeszcze zimniej. Jeszcze ni pzachd odpar szorstko krasnolud. Moemy to przeczeka. Zosta tu albo pj moe do Bremen. Jednak przechodzenie teraz przez dolin moe by dla nas kocem. Ba, to ino lekki deszcz mrukn Bruenor. Odgryz spory ks z kawaka baraniny, jaki otrzymali od swych gospodarzy. Widziaem gorsze. Bawiem si nawet w gorszych, gdy byem chopcem w Mithrilowej Hali. Powiniene zobaczy nieg w tamtejszych grach, Pasibrzuchu. Przy jednym opadzie spadao dwa razy wicej ni mierzy krasnolud! I wiartka tego moe sprawi, e zamarzniemy na drodze odpowiedzia Regis. Zostaniemy martwi w miejscu, w ktrym bd

mogy nas znale tylko yeti. Ba parskn Bruenor. aden nieg ni odsunie mnie od mego chopca albo jestem brodatym gnomem! Moesz zawrci, jeli chcesz, winiene do atwo dotrze do Targos, a stamtd przewioz ci przez jezioro do domu. Ja jednak zamierzam i dalej, zaraz jak si przepi, i ni zatrzymam si, pki nie ujrz bramy Luskan, pki ni znajd tej tawerny, co pisa o niej Drizzt, Cutlassa. Regis prbowa ukry zmarszczone brwi i jedynie przytakn. Ni zmuszam ci do niczego rzek Bruenor. Jeli ni masz do tego serca, to po prostu zawr. Ale ty idziesz dalej? spyta Regis. A do koca. Tym, do czego Regis nie mia serca, pomimo wszystkiego, co wrzeszcza do niego jego zdrowy rozsdek, byo porzucenie przyjaciela na niebezpieczestwa drogi. Gdy Bruenor wyruszy nastpnego dnia, Regis szed tu obok niego. Jedyna zmiana polegaa na tym, e wiatr wia od pnocnego zachodu zamiast od poudniowego wschodu, siekc deszczem w ich twarze, co sprawiao, e wygldali jeszcze aoniej i zdecydowanie spowalniao ich kroki. Bruenor nie narzeka, nie mwi ani sowa, jedynie skuli si i par do przodu. A Regis szed razem z nim, stoicko, cho nizioek ustawi si troch z tyu i na lewo od krasnoluda, uywajc szerokiego ciaa Bruenora, by osania si troch przed deszczem i wichrem. Krasnolud zgodzi si tego dnia na bardziej pnocn drog, ktra prowadzia do kolejnego przydronego gospodarstwa, do przyzwyczajonego do goci. Gdy krasnolud i nizioek dotarli do celu, spotkali si tam z inn grup, ktra wyruszya do Luskan. Zajechali tu przed dwoma dniami, obawiajc si, e boto unieruchomi cakowicie ich wozy. Zbyt wczenie, jak na t por roku gwny wonica wyjani im dwm. Ziemia jeszcze nie zamarza, wic nie mamy szans si przedosta. Wyglda na to, e bdziemy zimowa w Bremen mrukn inny z grupy. Bywao tak ju i bywa bdzie powiedzia gwny wonica.

Zabierzemy was ze sob do Bremen, jeli chcecie. Ni idziemy do Bremen Bruenor wyjani pomidzy ksami kolejnej kolacji z baraniny. Idziemy do Luskan. Wszyscy czonkowie tamtej grupy popatrzyli z niedowierzaniem po sobie, a Bruenor i Regis usyszeli wymamrotane nie raz sowo pzachd. Ni mamy wozw, co mogyby utkn w bocie wytumaczy Bruenor. Bocie, ktre signie wyej ni do poowy waszych krtkich ng rzek inny z chichotem, ktry trwa tak dugo, ile Bruenor potrzebowa, by zmierzy go gronym spojrzeniem. Caa grupa, nawet gwny wonica, apelowaa do nich, aby byli bardziej rozsdni, lecz w kocu to Regis, a nie Bruenor powiedzia: Zobaczymy si z wami na drodze. Nastpnej wiosny. My bdziemy wraca, a wy wyjeda. To wywoao donony serdeczny miech Bruenora i rzeczywicie, przed witem nastpnego dnia, zanim ktokolwiek z mieszkajcej na farmie rodziny ani z drugiej grupy otworzy w ogle oczy, krasnolud i nizioek byli ju w drodze, kulc si pod chodnym wiatrem. Wiedzieli, e bya to ostatnia wygodnie spdzona noc na duszy czas, wiedzieli, e trudno im bdzie znale odpowiednie schronienie, by rozpali niewielki ogienek, e czekao ich gbokie boto, by moe pokryte gbokim niegiem. Wiedzieli jednak rwnie, e czekali na nich Drizzt i Catti-brie, a by moe rwnie Wulfgar. Regis nie zarejestrowa ani jednej skargi trzeciego dnia, ani czwartego, ani pitego, cho nie mieli ju suchych ubra, a wicher sta si zdecydowanie zimniejszy, za deszcz przeszed w deszcz ze niegiem. Parli naprzd, gsiego, sia i determinacja Bruenora ryy szlak przed Regisem, cho boto chwytao go na kadym kroku, a nieg siga mu do pasa. Pitej nocy zbudowali sobie dla osony kopu ze niegu, a Bruenor zdoa rozpali lekki ogie, lecz aden z nich nie czu ju stp. Przy aktualnym tempie opadw spodziewali si odkry po obudzeniu nieg sigajcy Bruenorowi do rogu na hemie. Ni winienem by ci zabiera Bruenor przyzna ponuro. Byo to

najblisze przyznaniu si do poraki, jakie Regis sysza kiedykolwiek ze strony nieposkromionego krasnoluda. Winienem by zaufa, e Drizzt i Catti-brie przyprowadz mi chopca na wiosn. Niemal opucilimy ju dolin Regis odpar z najwikszym entuzjazmem, na jaki mg si zdoby. Bya to prawda. Pomimo pogody, zabrnli bardzo daleko i wida ju byo grsk przecz, cho wci znajdowaa si ona w odlegoci dnia marszu. Burza powstrzymuje yeti. Tylko dlatego, e te cholerstwa s sprytniejsze od nas mrukn Bruenor. Praktycznie woy palce stp do ognia, prbujc je rozmrozi. Ciko im byo zapa tej nocy w sen, spodziewali si, e wiatr i burza mog zawali na nich nien kopu. Tak naprawd, gdy Regis obudzi si w ciemnoci, wszystko wydawao si cakowicie nieruchome zbyt nieruchome! W sercu wiedzia, e nie yje. Lea tam przez czas, ktry wydawa si caymi dniami, gdy w kocu kopua ponad nim zacza si rozjania, a nawet lni. Regis odetchn z ulg, lecz gdzie by Bruenor? Nizioek przetoczy si na bok i opar na okciach, rozgldajc dookoa. W przymionym wietle dostrzeg w kocu posanie Bruenora, rozpostarte. Zanim zdy zastanowi si, co to oznacza, usysza poruszenie w niskim, prowadzcym do igloo tunelu i wstrzyma oddech. Przedziera si ku niemu Bruenor, ktry mia na sobie mniej ubra ni Regis widzia u niego od kilku dni. Soce wstao krasnolud powiedzia z szerokim miechem. I nieg topi si szybko. Lepiej zabierzmy std nasze rzeczy i siebie, nim dach stopi si na nas! Nie zawdrowali daleko tego dnia, bowiem poprawiajca si pogoda topia szybko nieg, wskutek czego niemal nie dawao si podrowa po bocie. Przynajmniej jednak ju nie zamarzali, tak wic cho szli wolniej, to swobodniej. Bruenor zdoa znale suche miejsce na obozowisko i nacieszyli si porzdnym posikiem oraz niespokojn noc wypenion wyciem wilkw oraz warkotami yeti. Mimo to zdoali si troch przespa, lecz gdy si obudzili, musieli si zastanawia, czy byo to suszne. W cigu nocy wilk, sdzc po ladach, podkrad si i odszed ze spor porcj ich zapasw. Pomimo straty i znuenia, w dobrym nastroju zaczli pokonywa przecz. Nie napada tu nieg, a ziemia bya kamienista i sucha.

Obozowali tej nocy tu przy ochronnych skalnych cianach i byli zaskoczeni, gdy w mroku pojawiy si inne wiata. Gdzie wyej na wschodniej cianie parowu by jaki obz. C, id zobaczy, co to Bruenor prosi Regisa. Regis popatrzy na niego sceptycznie. To ty jeste podkradaczem, co ni? rzek krasnolud. Wydawszy z siebie bezradny chichot, Regis podnis si z kamienia, na ktrym spoywa posiek, bekn kilkakrotnie i pogaska si po penym brzuchu. Pozbd si wszystkich wiatrw, zanim sprbujesz podkra si do naszych przyjaci poradzi krasnolud. Regis znw bekn i poklepa si po brzuchu, po czym, westchnwszy z rezygnacj (zawsze zdawa si to robi, gdy w pobliu by Bruenor), odwrci si i znikn w mroku nocy, zostawiajc Bruenorowi sprztanie. Zapach dziczyzny, gdy podchodzi do obozowiska, wspinajc si cicho po stromej skalnej cianie, sprawi, i nizioek zastanawia si, czy by moe Bruenor nie mia racji, posyajc go. Moe natknie si na grup tropicieli chccych podzieli si owocami swych oww, albo kupcw, ktrzy opucili dolin przed nimi i chtnie najm ich jako stranikw na czas podry do Luskan. Pogrony w marzeniach o wygodach, pragnc zbliy usta do tak smakowicie pachncej dziczyzny, Regis niemal przecign si przez krawd z szerokim umiechem. Powstrzymaa go jednak ostrono i dobrze si stao. Gdy podcign si powoli, tylko na tyle, by wyjrze za krawd, ujrza, e nie byli to tropiciele ani kupcy, lecz orki. Wielkie, smrodliwe, paskudne, ze orki. Dzikie grskie orki, ubrane w skry yeti, odrywajce gwatownie kawaki dziczyzny, miadce chrzstki i koci, klnce na siebie nawzajem i kcce si o kady kawaek, jaki odryway od piekcego si misa. Regis potrzebowa kilku chwil, by zda sobie w ogle spraw, e osaby mu rce i musia si przytrzyma, by nie spa w dziewiciometrow przepa. Powoli, starajc si usilnie, by nie wrzeszcze, by nie oddycha zbyt gono, opuci si z powrotem za krawd. W dawnych czasach na tym by si skoczyo, Regis zlazby na d, po czym popdzi do Bruenora, aby donie, e nie mona nic zyska. Teraz

jednak, pokrzepiony pewnoci siebie, jakiej nabra dziki swym wysikom na drodze w przecigu ostatnich kilku miesicy, gdy stara si usilnie odgrywa wan rol w bohaterskich czynach swych przyjaci i wci dotknity niemal nieustannym lekcewaeniem, jakie okazywali mu inni, mwic o Towarzyszach z Hali, Regis zdecydowa, e to jeszcze nie czas, by zawrci. Zdecydowanie nie. Nizioek zdobdzie kawaek dziczyzny dla siebie oraz dla Bruenora. Ale jak? Przesun si troszk w bok. Znalazszy si poza promieniem padajcego z ogniska wiata, znw wyjrza zza krawdzi. Orki wci pochonite byy posikiem. W pobliu rozgorzaa walka, gdy dwa signy po ten sam kawaek misa, pierwszy prbowa nawet ugry wycignit rk drugiego. W zamieszaniu, ktre nastpio, Regis wdrapa si na gr, pozostajc pasko na brzuchu i wpezajc za kamie. Kilka chwil pniej, gdy w obozie rozpocza si kolejna sprzeczka, nizioek wybra drog i zbliy si, zblia si coraz bardziej. Och, teraz dopiero narobiem bezgonie mrukn pod nosem Regis. Pewnie dam si zabi. Albo, co gorsza, zapa, a Bruenor da si zabi idc, by mnie znale! Perspektywa tej myli zaciya mocno na maym nizioku. Regis wiedzia, e krasnolud by brutalnym przeciwnikiem, i te orki straszliwie odczuj jego gniew, lecz byy wielkie i krzepkie, poza tym w kocu bya ich szstka. Myl o tym, i moe doprowadzi do mierci przyjaciela niemal sprawia, e nizioek zawrci. Niemal. W kocu by wystarczajco blisko, by wyczu wchem smrd ohydnych osikw oraz, co waniejsze, by zauway pewne ich charakterystyczne cechy. Na przykad to, e jeden z nich mia na sobie do kosztown zot bransolet, z zapiciem, z ktrym Regis mgby sobie z atwoci poradzi. Zacz ksztatowa si plan. Ork z bransolet mia w tej rce wielki kawa jelenia, tyln nog. Ohydny stwr podnis go do przeuwajcej paszczy, po czym opuci do boku, nastpnie znw w gr i w d, raz za razem w tym samym

tempie, systematycznie. Regis czeka cierpliwie na kolejn potyczk, jak ten ork stoczy z besti po swojej lewej, bowiem wiedzia, e w kocu to nastpi, wszyscy tutaj walczyli ze sob po kolei. Gdy osiek z bransolet podnis kawaek dziczyzny obronnym gestem po prawej stronie, odganiajc zakusy stwora z lewej, z cieni wyonia si maa do, zwinnym gestem pucoowatych paluszkw zabierajc bransolet. Nizioek opuci do, lecz nie do tyu, a w prawo, wkadajc swj up do kieszeni orka siedzcego na prawo od jego ofiary. Wsuna si mikko i cicho, a Regis zadba, by koniec acuszka pozosta na widoku. Nizioek wycofa si szybko za swj kamie i czeka. Chwil pniej usysza, jak jego ofiara porusza si zaskoczona. Kto to zabra ork spyta w swoim podym jzyku, ktry Regis troch rozumia. Zabra co? wypali ork po lewej. Masz najlepsiejszy kawaek, ty aroku! Ty zabra mj acuch! warkn okradziony ork. Zamachn si jeleni nog, uderzajc drugiego orka mocno w gow. Au, a skd Tuko go ma? spyta inny. Jak na ironi, by to ten z ktrego kieszeni wystawa acuszek. Ty trzyma sw rk z dala od Tuko ca noc! Sytuacja uspokoia si na chwil. Regis wstrzyma oddech. Masz racj, co nie, Ginick? spyta okradziony ork, a z jego chytrego tonu Regis wywnioskowa, e ciko kapujcy stwr co zauway. Rozgorzaa straszliwa awantura, ofiara Regisa zerwaa si i zamachna trzyman oburcz jeleni nog niczym maczug, celujc w gow Ginicka. Bdcy jego celem ork zasoni si krzepk rk i podnis gwatownie, chwytajc drugiego w pasie i przetaczajc w drug stron przez biednego Tuko. Wkrtce bia si ju caa szstka cignc si za wosy, grzmocc, uderzajc i gryzc. Wkrtce potem Regis odczoga si, niosc wystarczajc ilo dziczyzny, by zadowoli godnego krasnoluda oraz jeszcze godniejszego nizioka. I majc na rku wieo zdobyt zot bransolet, ktra dogodnie wypada z kieszeni faszywie oskaronego orczego zodzieja.

ROZDZIA 11 ROZBIENE DROGI Przy odrobinie magii czarodzieja droga byaby szybsza stwierdzia Catti-brie. Nie by to pierwszy raz, gdy kobieta przekomarzaa si z obdarzonym dobr natur Drizztem w sprawie jego odmowy, by przyj ofert Val-Doussena. Pewnie ju bymy wracali, prowadzc ze sob Wulfgara. Z kadym dniem brzmisz coraz bardziej jak krasnolud zripostowa Drizzt, uywajc patyka, by podsyci ogie, na ktrym gotowa si dobry gulasz. Powinna zacz si martwi, gdy zauwaysz awersj do otwartych przestrzeni, jak ta droga, po ktrej podrujemy. Nie, czekaj! sarkastycznie zakrzykn drow, jakby uwiadomi sobie prawd. Czy wanie nie okazujesz takiej awersji? Wymachuj dalej jzorem, Drizzcie DoUrdenie mrukna cicho Catti-brie. Moesz si dobrze posugiwa swymi obracajcymi si klingami, ale jak ci si powiedzie zapanie paru dlcych strza? Ju przeciem ci ciciw niedbale odpar drow, wychylajc si do przodu i prbujc parujcy gulasz. Catti-brie naprawd zacza spoglda na Taulmaril, ktry lea nie napity obok zwalonej kody, bdcej jej siedziskiem. Umiechna si jednak i odwrcia do swego sarkastycznego przyjaciela. Sdz po prostu, e moglimy przegapi Duszka Morskiego, gdy wypyn w ostatni rejs w tym sezonie powiedziaa, tym razem powanie. Istotnie, w przecigu ostatnich kilku dni wiatr sta si mrony, jesie szybko przemijaa. Deudermont czsto wyprowadza Duszka Morskiego o tej porze roku, aby zapolowa przez kilka dekadni na wodach otaczajcych Waterdeep, zanim zawraca na poudnie ku cieplejszemu klimatowi i bardziej aktywnym piratom. Drizzt rwnie o tym wiedzia, wida to byo wyranie w minie, jaka pojawia si na jego kanciastych rysach. Ta niewielka moliwo nkaa go, odkd opuci wraz z Catti-brie Gocinn Wie, i sprawiaa, e zastanawia si, czy jego odmowa Val-Doussenowi nie bya samolubna. Wszystkim, czego chcia ten gupi mag byo troch gadki cigna kobieta. Kilka godzin twojego czasu by go uszczliwio, a nam

zaoszczdzio dekadnia marszu. Nie, nie boj si drogi i mnie ona nie mczy, wiesz o tym! Nie ma innego miejsca na wiecie, w ktrym chciaabym by bardziej ni na drodze u twojego boku, ale musimy te myle o innych, a byoby lepiej dla Bruenora, oraz dla Wulfgara, gdybymy go znaleli, zanim wpadnie w jeszcze wiksze kopoty. Drizzt zacz odpowiada przypominajc, e Wulfgar, jeli rzeczywicie by wraz z Deudermontem oraz zaog Duszka Morskiego, znajdowa si w wietnych rkach, by wrd sojusznikw przynajmniej tak potnych jak Towarzysze z Hali. Wstrzyma jednak te sowa i zastanowi si baczniej nad argumentem Catti-brie, naprawd suchajc tego, co mwia, zamiast instynktownie formuowa obronn odpowied. Wiedzia, e miaa racj, e dla Wulfgara, dla nich wszystkich byoby lepiej, gdyby si z powrotem zjednoczyli. By moe powinien by spdzi kilka godzin na rozmowie z Val-Doussenem. Powiedz mi wic, dlaczego tego nie zrobie delikatnie drya spraw Catti-brie. Moge zapewni nam podr do Waterdeep w mgnieniu czarodziejskiego oka, a wiem, e uwaasz, i byoby to suszne. A jednak tego nie zrobie, wic mgby mi powiedzie, dlaczego? Val-Doussen nie jest uczonym odpar Drizzt. Catti-brie wychylia si i wzia od niego yk, po czym zanurzya j w gulaszu i, odgarnwszy z twarzy dugie, gste kasztanowe wosy, wypia yk. Cay czas wpatrywaa si w Drizzta, pytajc min wskazujc, e powinien rozwie si nad tym tematem. Jego zainteresowanie Menzoberranzan zwizane jest tylko z osobistymi korzyciami, niczym wicej stwierdzi Drizzt. Nie mia zamiaru polepszy wiata, lecz mia jedynie nadziej, e co, co bym powiedzia, daoby mu przewag, jak mgby wykorzysta. Catti-brie wci si w niego wpatrywaa, wyranie nie apic. Nawet jeli sowa Drizzta byy prawdziwe, dlaczego miaoby to mie znaczenie, zwaywszy na relacje Drizzta z jego niegodziwymi pobratymcami? Mia nadziej, e ujawni mu niektre tajemnice droww cign Drizzt, niezraony min swej towarzyszki. A nawet gdyby to zrobi, z tego, co wiem o Menzoberranzan, ValDoussen nie byby w stanie uy twych sw do czegokolwiek innego ni swoja wasna zguba wtrcia Catti-brie, i to szczerze, bowiem

odwiedzia to egzotyczne miasto mrocznych elfw i znaa dobrze wielk potg tego miejsca. Drizzt wzruszy ramionami i sign po yk, lecz Catti-brie, umiechajc si szeroko, odsuna j przed nim. Drizzt cofn si, wpatrujc w ni i nie odpowiadajc umiechem. Pogrony by w gbokiej koncentracji, musia przekaza swj punkt widzenia. Val-Doussen mia nadziej uzyska osobiste korzyci z moich sw, wykorzysta moje opowieci do wasnych niecnych celw, i to kosztem tych przekazanych informacji. Czy chodzioby o moich pobratymcw w Menzoberranzan, czy Bruenora w Mithrilowej Hali, moje dziaania nie byyby mniej niegodziwe. Nie porwnywaabym klanu Battlehammer z... zacza Catti-brie. Ja nie porwnuj zapewni j Drizzt. Nie mwi tu o niczym wicej ni moje wasne zasady. Jeli Val-Doussen szukaby informacji o osadzie goblinw, by mc poprowadzi przeciwko nim prewencyjny szturm, chtnie bym si podporzdkowa, poniewa wierz, e taka gobliska osada do wkrtce spowodowaaby tragedi u okolicznych mieszkacw. A czy twoi ziomkowie nie przyszli do Mithrilowej Hali? spytaa Catti-brie, podajc za jego sposobem rozumowania. Raz przyzna Drizzt. Jednak z tego, co wiem, moi ziomkowie nie kieruj si z powrotem na powierzchni w poszukiwaniu upw i rzezi. Z tego, co wiesz. Poza tym, cokolwiek przekazabym Val-Doussenowi, w adnym razie nie powstrzymaoby drowich najazdw podj Drizzt, stpajc lekko, by Catti-brie nie moga go schwyta w logiczn puapk. Nie, bardziej prawdopodobne, e ten gupiec udaby si do Menzoberranzan, sam lub z innymi, prbujc jakiej wielkiej kradziey. Wielce prawdopodobne, e podjudzioby to mroczne elfy do zabjczej zemsty. Catti-brie zamierzaa zada kolejne pytanie, lecz zdecydowaa si jedynie siedzie, wpatrujc w swego przyjaciela. W kocu skina gow i powiedziaa: Zakadasz tu pewne rzeczy. Drizzt nawet nie zacz si spiera, ani werbalnie, ani mow ciaa. Ale dostrzegam twoje stanowisko, e nie powiniene mie

konszachtw z tymi, ktrych zamiary s zdecydowanie niehonorowe. Szanujesz to? zapyta Drizzt. Catti-brie wykonaa co, co mogo by skinieniem gowy. To daj mi yk mroczny elf rzek z wikszym naciskiem. Umieram z godu! W odpowiedzi, Catti-brie wychylia si i zanurzya yk w kocioku, po czym uniosa j ku nadstawionym wargom Drizzta. W ostatniej chwili, gdy lawendowe oczy drowa zamkny si osaniajc przed par, kobieta wsuna yk do wasnych ust. Oczy Drizzta otworzyy si, jego zaskoczona i rozgniewana mina zostaa pokonana zabawowym i kpicym spojrzeniem Catti-brie. Rzuci si nagle do przodu, spadajc na kobiet i zrzucajc j z kody, po czym kotujc si z ni w walce o yk. Ani Drizzt ani Catti-brie nie mogli zaprzeczy prawdzie, e na caym wiecie nie byo miejsca, w ktrym woleliby by. *** ciany wznosiy si dookoa maej grupy, poczenie ciemnych, szarobrzowych klifw i spachetkw rosncej na strominie zielonej trawy. Brzegi parowu upstrzone byy paroma drzewami, maymi i wskimi, nie mogcymi zapuci gboko korzeni w skalisty grunt. Lelorinel rozumia, e miejsce ta byo wietne na zasadzk, lecz ani elf, ani adne z pozostaych czonkw grupy nie byo ani troch zmartwionych tak moliwoci. Wwz ten nalea do Sheili Kree i jej zbjw. Lelorinel zauway, jak przywdczyni grupy, brzowo wosa kobieta o imieniu Genny, wykonuje par subtelnych sygnaw w kierunku szczytw. Najwyraniej byli tam ustawieni wartownicy. Nie byo jednak adnych zawoa, bowiem nie daoby si nic usysze na dalej ni par tuzinw krokw. W oddali Lelorinel sysza nieprzerwan pie przecinajcej ten parw rzeki, pyncej teraz pod ziemi, pod cian pooon z lewej strony, gdy przedzierali si na poudnie. Bezporednio przed nimi, jaki kawaek w przd, morze uderzao w skaliste wybrzee. Zza nich d wicher, wypeniajc ich uszy. Mrony wicher Doliny Lodowego Wichru ucieka z tundry przez t grsk przecz.

Lelorinel czu si dziwnie spokojnie w tym, wydawaoby si, nieprzyjaznym i opuszczonym miejscu. By wolny od spoecznoci, ktra nigdy nie bya wanym przedmiotem jego zainteresowania. By moe z tej jego relacji z Sheil Kree wyniknie co wicej, zamyli si Lelorinel. By moe, gdy zakoczy ju spraw z Drizztem DoUrdenem, bdzie mg pozosta w bandzie Kree, suc za wartownika w tym wwozie. Oczywicie wszystko to zaleao od tego, czy elf pozostanie przy yciu po spotkaniu z mrocznym elfem, czy te nie, a tak naprawd, jeli Lelorinel nie zdoa znale jakiego sposobu, by odzyska od Genny swj zaklty piercie, wydawao si to bardzo odleg moliwoci. Czy Lelorinel odway si w ogle wystpi przeciwko mrocznemu elfowi bez tego piercienia? Dreszcz przeszed elfowi po plecach, wywoany nie mronym wichrem, a mylami. Grupa przesza obok kilku maych szczelin, naturalnych otworw wentylacyjnych dla jaski, sucych za dom Kree w mierzcym niemal sto metrw wzgrzu po lewej, szeregu grot umieszczonych ponad dzisiejsz rzek. Za zakrtem wwozu dotarli do szerokiej naturalnej wnki i wikszego wejcia do jaskini, miejsca, w ktrym rzeka przegryza si niegdy przez wapienne skay. Trzech stranikw siedziao na graniach na cianie z prawej strony, skuleni w cieniach, rzucajc komi i ujc niemal surow baranin, trzymajc na podordziu bro. Podobnie jak trjka, ktra towarzyszya Lelorinelowi do tego miejsca, stranicy byli roli, wyranie stanowili owoc mieszanych rodzicw, czowieka i ogra, przy czym dominowaa ogrza strona. Poruszyli si na widok zbliajcej si grupy, lecz nie wydawali si zbyt zatroskani, a Lelorinel rozumia, e wartownicy w wwozie ostrzegli ich zapewne o intruzach. Gdzie szefowa? spytaa Genny. Chogurugga w swoim pokoju jeden z onierzy mrukn w odpowiedzi. Nie Chogurugga powiedziaa Genny. Sheil Kree. Prawdziwa szefowa. Lelorinelowi nie umkn grymas, jaki zosta skierowany do kobiety po tym owiadczeniu. Elf atwo zrozumia, e miay tu miejsce jakie

zmagania o wadz, zapewne midzy piratami a ogrami. Jeden ze stranikw warkn i pokaza swe paskudne te zby, po czym wskaza gestem na jaskini. Trzej towarzyszcy im onierze wyjli i zapalili pochodnie. Podrni weszli do rodka, idc krt drog, mijajc liczne spektakularne zjawiska natury. Z pocztku Lelorinel uwaa, e wszdzie dookoa otacza ich woda, spywajca po cianach tunelu szerokimi, piknymi wodospadami, lecz gdy elf przyjrza si uwaniej, prawda staa si oczywista. Nie bya to woda, lecz formacje skalne pozostawione przez star rzek, wapie uksztatowany w wodospady wci wilgotne od kropel, ktre spaday przy kadym deszczu. Od gwnego tunelu odbiegay inne, szerokie, wiele wio si spiral w gb pagrka, inne rozgaziay si na tym poziomie, czsto formujc wielkie, usiane gazami komnaty. Tak wiele obrazw szturmowao przyzwyczajone do przestrzeni zmysy elfa obrazy zwierzt i broni, splecionych kochankw i wielkich lasw oraz wszystkiego, co wyobrania Lelorinela pozwalaa mu zauwaa! Lelorinel by istot lasu, istot ksiyca i nigdy dotd nie by pod ziemi. Po raz pierwszy elf doceni w pewnym stopniu krasnoludy i nizioki, gnomy i wszelkie inne rasy, ktre przedoyy podziemny wiat nad otwarte niebo. Nie, nie wszelkie inne rasy, szybko przypomnia sobie Lelorinel. Nie drowy, te mahoniowoskre diaby z pozbawionych wiata komnat. Z pewnoci byo tam pikno, lecz wycznie pikno odbijajce si w wietle pochodni. Grupa poruszaa si w niemal cakowitej ciszy, nie liczc trzasku pochodni, bowiem podoga bya gliniana, gadka i mikka. Schodzili przez jaki czas wzdu gwnej komnaty, gwnym korytem rzecznym sprzed wiekw, i przeszli obok kilku nastpnych posterunkw wartowniczych, obsadzonych gwnie przez pogry, raz przez par prawdziwych ogrw, a raz przez zwyczajnie wygldajcych mczyzn piratw, sdzc po ich strojach i zachowaniu. Lelorinel przyjmowa to wszystko bez przekonania, zbyt zatroskany nadcigajcym spotkaniem, wielce istotn prob, jak musia przedoy Sheili Kree. Przy wsppracy Kree Lelorinel mg znale koniec dugiej, drczcej drogi. Bez aski Kree Lelorinel zapewne zginie i zostanie porzucony w jednym z tych bocznych przej.

I co gorsza, wedug elfa, Drizzt DoUrden pozostanie jak najbardziej ywy. Genny skrcia nagle w wski boczny korytarz. Genny i Lelorinel musieli pa na czworaka, aby mc i dalej, peznc pod nisko zwieszon ska. Ich trzej wiksi towarzysze musieli pa na brzuchy i pezn. Po drugiej stronie znajdowaa si rozlega komnata o zaskakujcym ksztacie, poszerzajca si w gr i w lewo, jej usiany stalaktytami strop wisia wysoko, wysoko nad nimi. Genny nawet na niego nie spojrzaa, lecz skupia si na maym otworze w pododze, podchodzc do drabiny przymocowanej do jednej ze cian. Zesza na d, za ni stranik, nastpnie Lelorinel i pozostaych dwch. Daleko w dole, po moe stu stopniach, dotarli do nastpnego korytarza i poszli dalej, szybko wyaniajc si w kolejnej grocie. Bya wielka, otwarta na poudniowy zachd, na skalist zatok i rozcigajce si dalej morze. Woda wlewaa si tu z licznych otworw w cianach i stropie, czc si w spywajc do morza rzek. W jaskini sta Krwawy Kil, przycumowany do zachodniej ciany. Kryli po nim marynarze, naprawiajc olinowanie i uszkodzenia kaduba. Teraz, gdy ju tyle zobaczye, byoby roztropnie, gdyby pomodli si do dowolnego znanego ci boga, aby Sheila Kree ci zaakceptowaa Genny wyszeptaa do elfa. Mona std wyj tylko na dwa sposoby: jako przyjaciel lub jako trup. Spogldajc na krcc si po okrcie otrowsk zaog podynaczy garde, Lelorinel nawet przez chwil nie wtpi w te sowa. Genny zaprowadzia ich do kolejnego wyjcia, tym razem wijcego si z powrotem w gb gry od tylnej czci sucej do cumowania groty. Korytarze pachniay dymem i na caej dugoci owietlone byy pochodniami, tak wic eskortujcy ich stranicy zgasili i schowali wasne. Wspinali si coraz wyej w gb gry, mijajc magazyny i baraki, przechodzc przez obszar, ktry wedug Lelorinela wydawa si przeznaczony dla piratw i inne, straszliwie mierdzce miejsce, siedzib klanu ogrw. Wiele wygodniaych oczu spogldao w stron elfa, gdy mijali aroczne ogry, lecz aden z nich nie zbliy si nawet na tyle by cho

szturchn Lelorinela. Elf dostrzega ich ogromny szacunek wobec Kree, chociaby w tym, e nie powodoway adnych kopotw. Lelorinel posiada wystarczajco wiele dowiadcze z ogrami, by wiedzie, e zwykle byy niepokorne i ochoczo robiy sobie posiek z kadego napotkanego mniejszego humanoida. Niedugo pniej dotarli do najwyszych poziomw pagrka, zatrzymujc si w otwartej komnacie, w ktrej znajdowao si kilkoro drzwi. Genny wskazaa pozostaej czwrce, by zaczekali, sama za podesza do rodkowych drzwi, zapukaa, i znikna za nimi. Wrcia krtk chwil pniej. Chod poprosia Lelorinela. Gdy trzej osikowaci stranicy podeszli, by eskortowa elfa, Genny zatrzymaa ich podniesion doni. Wecie sobie co do jedzenia brzowowosa kobieta polecia pogrom. Lelorinel zerkn z zaciekawieniem na oddalajce si pogry, nie bdc pewien, czy znaczyo to, i Sheila Kree ufaa sowom Genny, czy te, e piratka bya po prostu zbyt pewna siebie albo zbyt dobrze chroniona, by si tym troska. Lelorinel uzna, e musi chodzi o to ostatnie. W rodku pomieszczenia Sheila Kree, odziana jedynie w lekkie bryczesy oraz lekk koszul bez rkaww, staa pord stert futer, wygldajc przez okno na otwarte wody. Odwrcia si, gdy Genny zapowiedziaa Lelorinela. Na jej piegowatej twarzy widnia umiech, a jej zielone oczy lniy pod koron zebranych wysoko rudych wosw. Powiedziano mi, e obawiasz si o moje ycie, elfie stwierdzia przywdczyni piratw. Jestem wzruszona tw trosk. Lelorinel spojrza na ni z zaciekawieniem. Przyszede ostrzec mnie przed mrocznym elfem, tak mwi Genny wyjania piratka. Przyszedem zabi mrocznego elfa sprostowa Lelorinel. To, e moje dziaania przynios rwnie tobie korzy, jest jedynie szczliwym zbiegiem okolicznoci. Sheila Kree rozemiaa si dononie i podesza, by stan tu przed elfem, grujc nad nim. Wzrok piratki przebieg wzdu szczupej, wrcz delikatnej sylwetki Lelorinela.

Szczliwym dla ciebie, czy dla mnie? Dla obojga, jak sdz odpowiedzia Lelorinel. Musisz do mocno nienawidzi tego drowa, skoro tu przyszede uznaa Sheila Kree. Bardziej ni tylko jeste sobie w stanie wyobrazi. A powiesz mi dlaczego? To duga opowie rzek Lelorinel. C, jako e szybko zblia si zima, a Krwawy Kil wci jest w doku, wyglda na to, e mamy czas Sheila Kree powiedziaa, znw si miejc. Wskazaa rk na sterty futer, pokazujc, by Lelorinel do niej doczy. Rozmawiali przez reszt popoudnia. Lelorinel dawa szczere, cho jednostronne wiadectwo licznych bdw Drizzta DoUrdena. Sheila Kree suchaa uwanie, podobnie jak Genny, i podobnie jak trzecia kobieta, Bellany, ktra zjawia si krtko po tym, jak elf rozpocz sw opowie. Wszystkie trzy wydaway si by do mocno rozbawione i zainteresowane, a z biegiem czasu Lelorinel jeszcze bardziej si rozluni. Gdy opowie dobiega koca, Bellany i Genny wyraziy sw aprobat, lecz po chwili przerway i popatrzyy na Sheil w poszukiwaniu wskazwek. Dobra opowie zdecydowaa przywdczyni piratw. I uwaam, e wierz w twe sowa. Rozumiesz, e musimy wiele sprawdzi, zanim pozwolimy ci porusza si swobodnie. Oczywicie zgodzi si Lelorinel, skaniajc si lekko. Oddasz sw bro i osadzimy ci w pokoju wyjania Sheila. Nie mam teraz dla ciebie adnej pracy, wic moesz odpocz po dugiej drodze. Skoczywszy, piratka wycigna do. Lelorinel zastanawia si nad wszystkim tylko przez chwil, po czym uzna, e Kree i jej wsplniczki zwaszcza ta o imieniu Bellany, ktr Lelorinel uwaa za czarodziejk, zapewne zaklinaczk tak naprawd uwaay oddanie broni jedynie za symboliczne. Umiechnwszy si do zaciekej piratki, elf poda jej sztylet i miecz. ***

Podejrzewam, e uwaasz to za zabawne Drizzt powiedzia cierpko, jego gos przerywany by jedynie czasami sapaniem, gdy prbowa zaczerpn tchu. Lea na ziemi, z twarz w piachu, a na jego plecach leao trzysta kilogramw pantery. Wezwa Guenhwyvar, by zapolowaa, podczas gdy on i Catti-brie cignli sw udawan bitw o gulasz, lecz wtedy kobieta wyszeptaa co do ucha Guen i kocica, wyranie kierujc si solidarnoci pci, potnym susem powalia Drizzta na ziemi. Kilka krokw dalej Catti-brie z luboci delektowaa si posikiem. Wygldasz troch miesznie przyznaa pomidzy ykami. Drizzt zaszamota si i niemal wylizgn spod pantery. Guenhwyvar pooya mu wielk ap na barku, wycigajc dugie pazury i przytrzymujc go mocno. Walcz dalej, a Guen bdzie miaa posiek stwierdzia Catti-brie. Drizzt zmruy lawendowe oczy. Pozostaje jeszcze drobna kwestia zadouczynienia powiedzia cicho. Catti-brie parskna, po czym na kolanach podesza bliej niego. Podniosa yk pen gulaszu i dmuchna na ni delikatnie, po czym podsuna do Drizzta, powoli, dranico. Niemal siga ju do niej ustami, gdy kobieta cofna j nagle, chowajc yk we wasnych ustach. Jej miech znikn jednak szybko, gdy ujrzaa jak Guenhwyvar rozwiewa si w szar mg. Kocica zaprotestowaa, lecz nie moga zignorowa odprawienia przez swego pana, Drizzta. Catti-brie rzucia si do lasu, a Drizzt bieg za ni. Niewiele dalej zapa j skaczc na ni i powalajc j na ziemie, pod sob, po czym uywajc swej zdumiewajcej zrcznoci i zudnej siy, aby j przekrci i przyszpili. wiato ogniska zostao za drzewami i krzakami, jedynie blask gwiazd i pksiyca owietla pikne rysy kobiety. To nazywasz zadouczynieniem? rzucia kpico kobieta, gdy Drizzt znalaz si nad ni, siedzc na niej okrakiem i przyciskajc jej rce do ziemi za jej gow. Dopiero zaczynam obieca. Catti-brie zacza si mia, lecz urwaa nagle, a jej mina sta si

powana, wrcz zatroskana. O co chodzi? spyta spostrzegawczy drow. Wycofa si troch, puszczajc jej rce. Jeli bdziemy mie szczcie, znajdziemy Wulfgara powiedziaa Catti-brie. Na to mamy nadziej, owszem zgodzi si drow. Co o tym sdzisz? kobieta zapytaa bezceremonialnie. Drizzt usiad bardziej prosto, wpatrujc si w ni uwanie. A co powinienem sdzi? Jeste zazdrosny? spytaa Catti-brie. Czy obawiasz si, e powrt Wulfgara, oczywicie jeli z nami wrci, zmieni w twoim yciu co, czego nie chciaby zmienia? Drizzt zachichota bezradnie, pokonany bezporednioci i szczeroci Catti-brie. Drow wiedzia, e co zaczynao midzy nimi rozkwita, co od dawna spnionego, lecz mimo to wci zdumiewajcego i zaskakujcego. Catti-brie niegdy kochaa Wulfgara, bya z nim nawet zarczona i miaa si z nim pobra tu przed jego rzekomym zgonem w Mithrilowej Hali, c wic by si stao, gdyby Wulfgar wrci do nich teraz nie Wulfgar, ktry uciek, Wulfgar, ktry uderzy mocno Catti-brie lecz mczyzna, ktrego kiedy znali, mczyzna, ktry zabra niegdy jej serce? Czy mam nadziej, e powrt Wulfgara nie wpynie w aden negatywny sposb na nasze relacje? spyta. Oczywicie, e tak. A mwic to, czy mam nadziej, e Wulfgar do nas wrci? Oczywicie, e tak. I modl si, aby wydosta si ze swej ciemnoci, by znw sta si czowiekiem, ktrego niegdy znalimy i kochalimy. Catti-brie uoya si wygodniej i nie przerywaa, jej zainteresowana mina ponaglaa go, by rozwin myl. Drizzt zacz od wzruszenia ramionami. Nie chc przey mego ycia w zazdroci powiedzia. I szczeglnie nie mog myle w tych kategoriach, jeli chodzi o kogo z moich prawdziwych przyjaci. Moje pragnienie, by Wulfgar wrci, jest nie mniejsze od twojego. Moja rado byaby jeszcze wiksza, gdyby dumny i szlachetny barbarzyca, z ktrym niegdy poszukiwaem przygd, wrci znw do mego ycia. A co do naszej przyjani i tego, co moe z niej wynikn cign

cicho Drizzt, lecz z t sam dawn pewnoci siebie, wewntrzn si, ktra wyprowadzia go z niegodziwego Menzoberranzan i od tego czasu przeprowadzia przez wiele trudnych przygd oraz decyzji. Umiechn si tsknie i wzruszy ramionami. Tocz moje ycie najlepiej jak potrafi powiedzia. Dziaam szczerze w dobrej wierze i z nadziej na dobr przyja. Mam nadziej, e sytuacja okae si jak najlepsza. Mog by wycznie tym drowem, ktrego widzisz przed sob, niezalenie od tego, czy Wulfgar wrci do nas czy nie. Jeli w twoim i w moim sercu ma by midzy nami co wicej, niech tak si stanie. Jeli nie... urwa, umiechn si i znw wzruszy ramionami. No i masz, znw wymachujesz jzorem rzeka Catti-brie. Pomylae kiedy, e mgby si po prostu zamkn i mnie pocaowa?

ROZDZIA 12 STATUA O LAWENDOWYCH OCZACH Cisza, prostaki cicho zajaa Gayselle, gdy maa dka zbliya si do imponujcych wiate Przystani Waterdeep. Mam nadziej przybi tak, by nikt nie zauway. Trzej wiolarze, pogry o krzepkich miniach, ktrym brakowao delikatnego dotyku, pomrukiwali pomidzy sob, lecz starali si, bezskutecznie, uciszy pluski wiose. Gayselle znosia to, wiedzc, e robi, co mog. Bdzie si cieszya, gdy to wszystko si skoczy, gdy bdzie moga znale si daleko od swych aktualnych towarzyszy, ktrych imion nie znaa, lecz ktrych przezwaa Pryszczatym, Zrzd i Guptakiem. Staa na przedzie odzi, starajc si wypatrzy na brzegu jakie charakterystyczne punkty, ktrymi mogaby si kierowa. W przecigu ostatnich kilku lat przybijaa do Waterdeep wiele, wiele razy i dobrze znaa to miejsce. Najbardziej chciaa teraz unika dugich nabrzey i wikszych statkw, chciaa dosta si do mniejszych, sabiej obserwowanych i uregulowanych dokw, gdzie za kilka monet mona byo kupi tymczasowe schronienie. Ku swej uldze zauwaya, e tego wieczora po pomocie nie chodzio zbyt wielu stranikw. dka, nawet przy akompaniamencie pluskw pogrw, nie miaa wikszych problemw z dostaniem si do szeregu mniejszych dokw po poudniowej stronie drugiego nabrzea. Gayselle przesza na ty i wycigna rk do najbliszego z osikw, Zrzdy, trzymajc pojemnik z trzema maymi fiolkami. Wypijcie to i przejdcie w ludzkie formy wyjania. Gdy biorcy pojemnik Zrzda umiechn si lubienie, dodaa: W mskie ludzkie formy. Sheila Kree nie zniesie, jeli ktry z was cho na chwil przybierze form kobiety. Wywoao to jeszcze wicej pomrukw ze strony osikw, lecz kady z nich wzi buteleczk i wysczy jej zawarto. Jeden po drugim przetransformowali swe fizyczne sylwetki w ludzkich mczyzn. Gayselle pokiwaa z satysfakcj gow i wzia kilka dugich, uspokajajcych oddechw, zastanawiajc si nad tym, co j czekao. Znaa oczywicie pooenie domu, ktry by celem. Znajdowa si

niedaleko od dokw, sta na wzgrzu ponad skalist zatoczk. Wiedziaa, e musieli szybko zaatwi t mroczn spraw, bowiem polimorfujce eliksiry nie wystarcz na dugo, a ostatni rzecz, jakiej pragna Gayselle bya przechadzka po ulicach Waterdeep w towarzystwie trzech pogrw. Kobieta postanowia sobie wtedy, e jeli eliksiry si wyczerpi, a jej towarzysze ujawni si jako intruzi, porzuci ich i zbiegnie sama w gb miasta, gdzie miaa przyjaci, ktrzy mogli jej pomc wrci do Sheili Kree. Przybili w jednym z mniejszych dokw, przywizujc d obok tuzina podobnych dek, cicho obijajcych si o pomost wraz z delikatnymi falami. W pobliu nie byo nikogo wida. Gayselle i trzej eskortujcy j ludzie ruszyli jak najszybciej na pnoc, opuszczajc doki i wkraczajc na krte alejki, ktre miay ich zaprowadzi do domu kapitana Deudermonta. *** Niezbyt daleko od nich Drizzt i Catti-brie przeszli przez pnocn bram Waterdeep. Drow z atwoci ogania si od stanowczych spojrze, ktre kieroway si w jego stron od niemal kadego wartownika. Jeden czy dwch rozpoznao go i wyjanio to swym nerwowym kompanom, lecz potrzeba byo wicej ni par uspokajajcych sw, by zmniejszy trwog ywion wobec drowa przez przecitnego mieszkaca powierzchni. Nie martwio to Drizzta, bowiem przechodzi ju przez to wczeniej dziesitki razy. Znaj ci, nie martw si Catti-brie wyszeptaa do niego. Niektrzy zgodzi si. Wystarczy rzeka beznamitnie kobieta. Nie moesz si spodziewa, e cay wiat bdzie zna twoje imi. Drizzt zachichota i potrzsn gow, zgadzajc si. I wiem do dobrze, e niewane, co osign w yciu, bd cierpia ich spojrzenia. Umiechn si szczerze i wzruszy ramionami. Cierpia nie jest dobrym sowem zapewni j. Ju nie. Catti-brie zamierzaa odpowiedzie, lecz urwaa, jej butne sowa

zostay pokonane przez rozbrajajcy umiech Drizzta. Toczya t walk o akceptacj u boku swego przyjaciela przez wszystkie te lata, w Dolinie Lodowego Wichru, w Mithrilowej Hali i Silverymoon, nawet tu w Waterdeep oraz w kadym innym miecie i miasteczku na Wybrzeu Mieczy w czasach, gdy eglowali z Deudermontem. Catti-brie rozumiaa, e w tym wanym momencie bardziej troskaa si tymi spojrzeniami ni Drizzt. Zmusia si, by pj tym razem za jego przewodem, by spojrzenia zelizgiway si po jej ramionach, bowiem to wanie robi teraz Drizzt. Moga to stwierdzi po szczeroci jego umiechu. Drizzt zatrzyma si i obrci w stron stranikw, a najblisza ich dwjka podskoczya zaskoczona. Jest Duszek Morski! spyta drow. D-duszek Morski! jeden wyjka w odpowiedzi. Gdzie? Co? Starszy onierz stan obok zdenerwowanej dwjki. Jeszcze nie ma kapitana Deudermonta wyjani. Cho spodziewany jest na ostatni popas, zanim zapadnie zima. Drizzt dotkn doni czoa, by zasalutowa w podzikowaniu, po czym odwrci si i odszed wraz z Catti-brie. *** Delly Curtie bya tego wieczora w wietnym nastroju. Miaa przeczucie, e Wulfgar wrci wkrtce z Aegis-fangiem i e bdzie moga wraz ze swym mem cieszy si nareszcie yciem. Delly nie bya do koca pewna, co to oznaczao. Czy wrc do Luskan i ycia w Cutlassie wraz z Arumnem Gardpeckiem? Nie sdzia. Nie, Delly rozumiaa, e w polowaniu na Aegis-fanga chodzio o co wicej ni tylko o odzyskanie mota gdyby szo tylko o to, Delly zniechciaby Wulfgara do szukania broni. W polowaniu chodzio o to, by Wulfgar odnalaz samego siebie, sw przeszo i swoje serce, a Delly uwaaa, e gdy to si stanie, znajdzie take drog powrotn do domu swego prawdziwego domu, w Dolinie Lodowego Wichru. A my pjdziemy tam razem z nim powiedziaa do Colson, trzymajc dziewczynk na wycignicie ramion. Myl o Dolinie Lodowego Wichru podobaa si Delly. Wiedziaa

o trudach tej okolicy, wiedziaa wszystko o jej straszliwych niegach i potnych wichrach, o goblinach, yeti i innych niebezpieczestwach. Jednak dla Delly, ktra dorastaa na brudnych ulicach Luskan, Dolina Lodowego Wichru wydawaa si czym czystym, czym szczerym i nieskalanym, a poza tym bdzie przecie u boku ukochanego mczyzny, mczyzny, ktrego z kadym dniem kochaa coraz bardziej. Wiedziaa, e gdy tylko Wulfgar odnajdzie siebie, ich zwizek jedynie si wzmocni. Zacza piewa, taczc zgrabnie po pokoju, koyszc Colson, gdy obracaa si i plsaa. Tatu wrci wkrtce do domu obiecaa crce, a Colson, jakby rozumiejc, rozemiaa si. A Delly taczya. I cay wiat wydawa si pikny, peen moliwoci. *** Dom kapitana Deudermonta by niczym paac, nawet jak na waterdeepskie standardy. Mia dwie kondygnacje i ponad tuzin pokojw. Gwnym elementem foyer byy wielkie szerokie schody, bya tam take sklepiona alkowa, w ktrej znajdowao si dwoje wielkich, drewnianych, podwjnych drzwi, na kadym skrzydle wyrzebiona bya poowa trj masztowego szkunera, wyrany wizerunek Duszka Morskiego. Drugie schody, z tyu, prowadziy do salonu, wychodzcego na skalist zatoczk oraz morze. Byo to Waterdeep, Miasto Wspaniaoci, miasto praw. Jednak pomimo licznych patroli osawionej waterdeepskiej Stray oraz oglnie obywatelskiej postawy populacji, wikszo duych domw, take ten Deudermonta, zatrudniaa rwnie osobistych stranikw. Deudermont wynajmowa dwch byych onierzy-marynarzy, ktrzy suyli przed wieloma laty na Duszku Morskim. W rwnym stopniu jak najemnikami byli take przyjacimi, tak samo wartownikami co gomi domu. Cho powanie podchodzili do swej pracy, nie mogli si przy niej nie rozluni. aden dzie nie nis za sob adnych wypadw. Pomagali wic przy obowizkach domowych, pracujc wraz z Delly przy naprawie gontw zrywanych przez morski wicher, albo nieustannie

malujc okapy. Gotowali i sprztali. Czasami nosili bro, a czasami nie, bowiem rozumieli, podobnie jak Deudermont, e byli bardziej rodkiem prewencyjnym. Zodzieje z Waterdeep unikali domw, o ktrych byo wiadomo, e znajdowali si tam stranicy. Tak wic byli cakowicie nieprzygotowani na to, co spado tej mrocznej nocy na dom Deudermonta. Gayselle pierwsza znalaza si przy frontowych drzwiach Deudermonta, w towarzystwie jednego z osikw, ktry, dziki zastosowaniu eliksiru polimorfii, cakiem niele imitowa fizyczne rysy kapitana Deudermonta. Tak dobrze, e Gayselle zastanawiaa si, czy nie powinna bya inaczej przezwa Guptaka. Rozejrzawszy si dookoa, by upewni si, e na ulicy byo spokojnie, Gayselle skina gow Pryszczatemu, ktry sta na kocu alejki, pomidzy dwoma ywopotami. Osiek zacz natychmiast pociera stopami o kamienie, nabierajc przyczepnoci i umiechajc si paskudnie. Jedne z podwjnych drzwi otworzyy si po zapukaniu, tylko na kilka centymetrw, bowiem, jak si spodziewano, zabezpieczone byy acuchem. W szczelinie pojawi si gadko ogolony, potny mczyzna o krtkich czarnych wosach i brwiach tak nastroszonych, e wyglda jakby mg za ich pomoc osania oczy przed socem. Czy mog w czym pomc...? Jego gos zamar jednak, gdy przyjrza si mczynie stojcemu za kobiet, mczynie, ktry zdecydowanie przypomina kapitana Deudermonta. Przyprowadziam brata kapitana Deudermonta odrzeka Gayselle. Przyszed porozmawia ze swym dawno zaginionym krewniakiem. Oczy stranika otworzyy si szerzej na chwil, po czym powrci do stanowczej, fachowej postawy. Mio pozna odezwa si jednak obawiam si, e paskiego brata nie ma aktualnie w Waterdeep. Prosz mi powiedzie, gdzie si pan zatrzyma, a poinformuj go o tym, zaraz gdy wrci. Kocz nam si zasoby odpowiedziaa szybko Gayselle. Dugo bylimy w drodze. Mielimy nadziej znale tu schronienie. Stranik zastanawia si nad tym przez krtk chwil, lecz potrzsn gow. Jego rozkazy w takich sprawach byy bezkompromisowe, pomimo tak nadzwyczajnego wypadku, zwaszcza e kobieta i dziecko

przebyway w domu jako gocie. Zacz wyjania, mwi im, e mu przykro, ale w jednej z gospd mog znale schronienie za rozsdn cen. Gayselle niezbyt suchaa. Od niechcenie zerkna na uliczk, na rozochoconego pogra. Piratka skina leciutko gow, pozwalajc Pryszczatemu na szar. Moe wic otworzysz drzwi przed trzecim z naszej grupy kobieta powiedziaa sodko. Stranik znw potrzsn gow. Wtpi... zacz mwi, lecz nagle zosta pozbawiony sw i tchu, gdy pogr uderzy ze straszliw szybkoci w drzwi, roztrzaskujc drewno i wyrywajc mocowanie acucha. Stranik zosta odrzucony w ty i cinity na podog, a pogr zatoczy si, ldujc na nim. Do rodka weszli Gayselle oraz naladowca Deudermonta, wycigajc bro. Pogr zdj z siebie iluzyjny obraz, porzucajc ludzk fasad. Stranik na pododze zacz krzycze, prbujc wyrwa si pogrowi, lecz znalaza si przy nim Gayselle, ze sztyletem w doni. Szybkim i pewnym ruchem poderna mu gardo. Drugi stranik wyoni si z drzwi z boku foyer. Nastpnie, z wyrazem najczystszego przeraenia na twarzy, rzuci si do schodw. Sztylet Gayselle trafi go w ty nogi, przecinajc cigna. Uparcie par dalej przed siebie, kutykajc po schodach i woajc. Guptak dopad go i z przeraajc si cign ze schodw, posyajc na sam d, gdzie czeka drugi pogr. Do domu wszed Zrzda, wci w ludzkiej formie. Spokojnie zamkn drzwi, cho nie wisiay ju prosto na wygitych zawiasach. *** Delly wyranie usyszaa z dou faszyw nut, ktra zakoczya jej piosenk. Jako e dorastaa pord zbjw, widziaa wiele bijatyk i w wielu, wielu braa udzia, kobieta rozumiaa, co dzieje si na dole. Na bogw mrukna, wstrzymujc krzyk, zanim mg zdradzi j i Colson. Przycisna dziecko mocno do siebie i podbiega do drzwi. Uchylia je,

wyjrzaa, po czym otworzya szeroko. Przystana tylko na tyle, by zrzuci twarde buty, wiedzc, e by j zdradziy, po czym podreptaa cicho korytarzem pomidzy cian a balustrad. Trzymaa si ciany, nie chcc by zauwaona z foyer, bowiem to wanie tam, jak moga stwierdzi z odgosw jkw i cikich uderze znajdowali si napastnicy. Gdyby bya sama, zbiegaby po schodach i przyczya si do walki, lecz gdy miaa w ramionach Colson, moga myle jedynie o bezpieczestwie dziecka. Minwszy frontowe schody, Delly skrcia w boczny korytarz i pobiega, przemykajc przez osobisty gabinet Deudermonta do tylnej klatki schodowej. Zesza na d, na kadym kroku wstrzymujc oddech, nie miaa bowiem jak sprawdzi, czy w domu mog by inni, moe nawet w pomieszczeniu poniej. Usyszaa nad sob haas i zrozumiaa, e ma niewielki wybr, wpada wic przez drzwi prowadzce do ozdobnego salonu. Jedno z okien znajdowao si po przeciwlegej stronie rozlegego pokoju. Wia chodny wiatr, lekko muskajc skraj odsunitej zasony. Delly zastanowia si nad drog. Te due okna wychodziy na skaliste urwisko nad zatoczk. Przekla si za to, e zdja buty, lecz wiedziaa w sercu, e nie robio to wikszej rnicy. Urwisko byo zbyt strome i zbyt niebezpieczne wtpia, by intruzi dostali si z tamtej strony i nie miaa pj tamtdy majc w ramionach Colson. Dokd jednak pj? Zawrcia do gwnych drzwi pokoju, prowadzcych przez korytarz do foyer. Od tego korytarza odchodziy boczne pomieszczenia, w tym kuchnia, gdzie znajdowa si zsyp na mieci. Sdzc, e moe si schowa tam razem z Colson, podbiega do drzwi i otworzya je lecz zatrzasna natychmiast i opucia blokujc je sztab, gdy ujrzaa zbliajce si masywne sylwetki. Z drugiej strony usyszaa odgos biegncych stp, a po nich trzask, gdy kto rzuci si na zablokowane drzwi. Delly rozejrzaa si dookoa, na schody i na otwarte okno, nie wiedzc, dokd powinna ucieka. Bya tak zdenerwowana, e nawet nie zauwaya, jak do pokoju wsuna si inna posta. Drzwi znw zostay uderzone i zaczy pka. Delly syszaa potnego mczyzn grzmoccego mocno w drewno. Kobieta cofna

si. Nastpnie znw rozleg si odgos biegncych stp i kolejne uderzenie w drzwi. Otworzyy si gwatownie i na stert szczap przewrcia si wielka sylwetka. Do rodka wesza kobieta, w towarzystwie jednego z osikw drugi w tym czasie podnis si. Byy to najbrzydsze zbiry, jakie Delly Curtie kiedykolwiek widziaa. Nie wiedziaa, kim byli, bowiem jej dowiadczenia niezbyt wybiegay poza Luskan, lecz po ich plamistej zielonkawej skrze i rozmiarze rozumiaa, e musz by jako spokrewnieni z gigantami. No prosz, c za licznotka dziwna kobieta powiedziaa, umiechajc si niegodziwie Chyba nie chcesz wyj, zanim skoczy si impreza, co? Delly odwrcia si do schodw, lecz nawet nie ruszya w ich stron, widzc jak schodzi po nich powoli kolejny osiek, przygldajc si jej lubienie na kadym kroku. Delly pomylaa o oknie z tyu, przy ktrym spdzia tak wiele godzin z Wulfgarem, obserwujc zachodzce soce lub gwiazdy odbijajce si w ciemnych wodach. Nie bya w stanie uciec, nie bdc zapana, lecz i tak szczerze zastanawiaa si nad t drog, mylaa, czy nie rozpdzi si i nie rzuci wraz z Colson na skay, koczc to wszystko szybko i litociwie. Delly Curtie znaa ten gatunek zbjw i rozumiaa, e czekaj pewna zguba. Kobieta i jej dwaj towarzysze podeszli na krok w jej stron. Okno, zdecydowaa Delly. Odwrcia si i pobiega, zdecydowana skoczy daleko, by zapewni sobie szybk i bezbolesn mier. Wtedy jednak zszed ze schodw trzeci olbrzym. Wahanie Delly pozbawio j moliwoci samobjstwa. Osiek z atwoci zapa j jedn wielk rk, przyciskajc j mocno do swej masywnej piersi. Odwrci si, miejc, i doczyy do niego wycia dwch ogrzych towarzyszy. Kobieta nie wydawaa si jednak rozbawiona. Podesza do Delly, przygldajc si jej uwanie. Nie jeste kobiet Deudermonta, prawda? spytaa. Nie Delly odpowiedziaa szczerze, lecz w jej gosie nie sycha byo szczeroci, dra bowiem ze strachu. Obawiaa si nie tyle o siebie, co o Colson, cho wiedziaa, e

nastpne kilka chwil jej ycia, zapewne kilka ostatnich chwil jej ycia, bd najstraszniejsz rzecz, jakiej kiedykolwiek zaznaa. Dziwna kobieta podesza do niej spokojnie, umiechajc si. , Deudermont jest twoim mczyzn? Nie powtrzya Delly z troch wiksz pewnoci. Kobieta uderzya j mocno w twarz, ciosem, po ktrym Delly zatoczya si na krok do tyu. Zbir szybko przycign j jednak z powrotem, ustawiajc ponownie w zasigu uderzenia. Jest delikatna osiek powiedzia z lubienym chichotem i cisn rce Delly. My si z ni pobawimy, zanim my j zjemy! Pozostali dwaj w pokoju zaczli si mia, a jeden wykonywa oblene ruchy biodrami. Delly poczua jak sabn pod ni nogi, lecz zacisna zby i wzmocnia upr, zdajc sobie spraw, e miaa obowizek wykraczajcy poza powicenie, jakie zostanie jej wkrtce narzucone. Zrobicie ze mn, co zechcecie powiedziaa. A ja bd dla was dobra tak dugo, jak nie skrzywdzicie mego dziecka. Oczy dziwnej kobiety zmruyy si, gdy Delly to powiedziaa. Wyranie nie podobao jej si, e Delly moe uzyska jakkolwiek kontrol nad sytuacj. Pobawicie si pniej powiedziaa do swych trzech towarzyszy, po czym obrcia gow, przygldajc si kademu po kolei. A teraz idcie zebra jakie upy. Nie chcielibycie stan przed szefow bez upw, co? Osiek trzymajcy Delly napry si na te sowa, lecz nie puci jej. Jego towarzysze zaczli si jednak miota, potykajc si prawie o siebie, gdy prbowali zaspokoi dania swojej szefowej. Prosz Delly powiedziaa do kobiety. Nie jestem dla was zagroeniem i nie wyrzdz adnych kopotw. Tylko nie skrzywdcie mego dziecka. Jeste kobiet, wic wiesz. Zamknij pysk obca przerwaa jej gwatownie. Zjemy obie! wrzasn olbrzym trzymajcy Delly, biorc za wskazwk lekcewacy ton kobiety. Kobieta podesza o krok, z podniesion doni, a Delly wzdrygna si. Jednak to uderzenie przeszo obok niej, trafiajc w zaskoczonego osika. Kobieta cofna si, znw przygldajc si Delly.

Zajmiemy si dzieckiem rzeka spokojnie. Prosz bagaa Delly. Co do ciebie, jeste skoczona i wiesz o tym cigna kobieta, ignorujc j. Ale jeli powiesz nam, gdzie s najlepsze upy, to moe zlitujemy si nad t ma. Moe nawet sama j wezm. Delly bardzo staraa si nie skrzywi na t straszn myl. Umiech obcej poszerzy si, gdy nachylia si bliej i przyjrzaa dziecku. W kocu nie moe nas wyda stray, prawda? Delly wiedziaa, e powinna powiedzie w tym momencie co konstruktywnego, wiedziaa e powinna przedrze si przez przeraenie oraz szalestwo tego wszystkiego i poprowadzi kobiet w kierunku najlepszym dla Colson. Okazao si to jednak dla niej zbyt wielkim wysikiem. Miaa oszaamiajc wiadomo, e wkrtce zginie, e jej crka jest w miertelnym niebezpieczestwie i e nie moga nic z tym zrobi. Jkaa si i zacinaa, w kocu nic nie mwic. Kobieta zacisna pi i uderzya Delly mocno prosto w twarz. Gdy Delly zatoczya si, obca wyrwaa jej Colson z ramion. Upadajc Delly signa po ni, prbujc zapa dziecko z powrotem, lecz wielki zbir wbi jej w pier cikie przedrami, przyspieszajc jej upadek. Wyldowaa ciko na plecach, a osiek nie traci czasu wdrapujc si na ni. Haas z boku zapewni jej tymczasow ulg, wszystkie oczy skieroway si ku jednemu z pozostaych osikw, stojcemu w rodku sterty potuczonej zastawy stoowej bardzo kosztownej zastawy stoowej. Znajd co, eby to przenie, gupcze! kobieta wrzasna na niego. Rozejrzaa si po pokoju, zatrzymujc w kocu wzrok na jednej z cikich, dugich zason, po czym wskazaa stworowi, by si pospieszy. Wydajc z siebie zrezygnowane westchnicie, podesza i kopna mocno w ebra osika, ktry wci znajdowa si na Delly. Zabij tylko t wiedm i skocz z tym powiedziaa. Osiek podnis na ni wzrok, butny jak nigdy, i potrzsn gow. Ku przestrachowi Delly, kobieta jedynie machna rk na paskudne stworzenie, poddajc si. Delly zamkna oczy i prbowaa wyzwoli umys z ciaa. Zbir, ktry upuci naczynia, pobieg na drug stron pokoju po

zason i zerwa j jednym silnym pocigniciem. Osiek zacz zawraca, lecz zatrzyma si, obserwujc dziwn rzeb stojc za zdjt zason. Bya to naturalnej wielkoci sylwetka elfa, odziana w strj poszukiwacza przygd i najwyraniej wykonana z jakiego ciemnego materiau, czarnego kamienia lub drewna. Staa z zamknitymi oczyma i dwoma ozdobnymi sejmitarami skrzyowanymi na piersi. Huh? powiedzia osiek. Huh? powtrzy, wycigajc powoli rk, by dotkn gadkiej skry. Oczy otworzyy si, przeszywajce, lawendowe oczy, ktre zmroziy olbrzyma w miejscu, ktre wydaway si mwi mu bez cienia wtpliwoci, e jego czas na tym wiecie szybko dobiega koca. *** Tak byskawicznie, e stwr nawet tego nie zarejestrowa, statua rzucia si do dziaania, tnc sejmitarami z prawej i z lewej. Drow obrci si, nabierajc pdu do jeszcze potniejszych ci. Podwjne cicie, jeden sejmitar biegncy za drugim, otworzyo oszoomionego pogra od barku do biodra. Szybki krok ustawi drowa tu przy padajcym osiku. Odwrci praworczny chwyt, wbi jedno z zakltych ostrzy gboko w grzbiet stwora, przecinajc mu krgosup, po czym wykona pobrt i podci bestii cigna u obu ng precyzyjnym i druzgoccym ciciem drugiej klingi. Drizzt odsun si, gdy umierajcy pogr zwali si na podog. Chyba powiniene z niej zle drow powiedzia niedbale do nastpnego osika, ktry lea na Delly, wpatrujc si niedowierzajco w Drizzta. Zanim piratka zdoaa w ogle wywarcze rozkaz do ataku, trzeci pogr rzuci si przez cay pokj na drowa, drog prowadzc tu obok otwartego okna. W poowie odlegoci zderzya si z nim lecca czarna sylwetka. Trzysta kilogramw kapicych zbw i szarpicych pazurw zatrzymao gwatownie szar pogra w kierunku Drizzta, odpychajc go z powrotem na rodek pomieszczenia. Osiek szamota si dziko, lecz pantera miaa zbyt wiele naturalnej broni i zbyt wiele siy. Guenhwyvar chwycia paszcz jedno

z przedramion, po czym szarpna gow w ry i w przd, miadc koci i rozrywajc ciao. Przez cay ten czas przednie apy pantery drapay raz za razem twarz zbira, zbyt szybko, by mg je zablokowa drug rk. Silne tylne apy Guen znalazy punkt zaczepienia na nogach i torsie pogra, wbijajc si pazurami, po czym rozrywajc. Ostatni pogr stoczy si z Delly i stan na nogach. Unis sw bro, ciki szeroki miecz, i rzuci si na drowa, zamierzajc przeci Drizzta na p jednym ciosem. Wykonujcy cicie miecz trafi jedynie powietrze, gdy zwinny drow z atwoci odsun si przed ciosem, po czym wbi Bysk w brzuch osika i zgrabnie uchyli si znw o krok. Pogr zapa si za ran, lecz tylko na chwil, bo zaraz rzuci si do prostego pchnicia. Sejmitar Lodowa mier, zacinity w lewej doni Drizzta, z atwoci odtrci miecz na bok. Drizzt wystpi o krok naprzd obok pochylonego osika i znw dgn go mocno Byskiem, tym razem zahaczajc czubkiem o szerokie ebro. Pogr rykn i obrci si, wykonujc potne cicie, spodziewajc si przeci Drizzta na p. Znw trafi jedynie powietrze. Pogr przystan, ogupiay, bowiem nigdzie nie byo wida jego przeciwnika. Silny, ale powolny dobieg z tyu gos drowa. Straszliwa kombinacja. Pogr zawy ze strachu i skoczy na bok, lecz Lodowa mier bya szybsza, cia mocno w bok jego szyi. Pogr wykona trzy rozpdzone kroki, sigajc rk do rozerwanej szyi, po czym pad na kolano, a nastpnie cakowicie na podog, wijc si z blu. Drizzt ruszy w jego stron, by go dobi, lecz zmieni kierunek i zatrzyma si nagle, wpatrujc si w kobiet, ktra wycofaa si do ciany przy poamanych drzwiach. W jej ramionach znajdowao si dziecko, a do jego garda przycinity by wski, miercionony sztylet. Jakie sprawy sprowadzaj mrocznego elfa do Waterdeep? spytaa kobieta, starajc si brzmie spokojnie i pewnie, lecz bya wyranie wstrznita. Jeli pragniesz domu jako wasnego celu, zostawi ci go. Zapewniam ci, e nie mam zamiaru rozmawia z wadzami. Kobieta urwaa i przyjrzaa si uwanie Drizztowi, a na jej twarzy wymalowa si

w kocu porozumiewawczy umiech. Nie jeste drowem przybyym z bezwietlnych gbi na wypraw upiecz stwierdzia kobieta. eglowae z Deudermontem. Drizzt ukoni si przed ni i nawet nie kopota si powstrzymaniem ostatniego ogra, ktrego straszliwie zrani, gdy pez w kierunku kobiety. Po drugiej stronie pokoju Guenhwyvar skradaa si wzdu ciany, zachodzc kobiet z drugiej strony, pozostawiwszy drugiego pogra rozerwanego i martwego w kauy wasnej krwi. A kim jeste ty, ktra przychodzisz nieproszona do domu Deudermonta? zapyta Drizzt. Wraz z niezbyt odpowiednimi towarzyszami. Oddaj mi Colson! bagaa druga kobieta, ktr musiaa by Delly Curtie. Wci bya na pododze, oparta na okciach. Och, prosz. Ona nic nie zrobia. Milcz! piratka wrzasna na ni. Popatrzya znw na Drizzta, wymownie obracajc ten paskudny sztylet w jedn i w drug stron przy gardle dziecka. Ona zachowa dziecko, a ja ycie wyjania. Gdy si std wydostan, uciekajc. Targujesz si o to, o czym tylko mylisz, e posiadasz stwierdzi Drizzt, podchodzc o krok. Pogr dotar wtedy ju do swej pani. Z wielkim wysikiem klkn przed ni, opierajc rce na cianie i podnoszc si na kolana. Gayselle zerkna na niego, bo czym jej do bysna, wbijajc sztylet gboko w gardo osika. Przewrci si chwytajc gwatownie powietrze, umierajc. Kobieta, dla ktrej walka wyranie nie bya pierwszyzn, natychmiast cofna sztylet z powrotem do garda dziecka, byskawicznym ruchem, ktry sprawi, e Delly krzykna, a Drizzt i Guenhwyvar rzucili si na ni przez chwil. Jednak tylko przez chwil, bowiem w sztylet zbyt szybko znalaz si na swoim miejscu i nie mogo by wtpliwoci, e go uyje. Nie mogam zabra go ze sob i nie mogam pozwoli, eby si wygada kobieta wyjania, gdy drow popatrzy na jej zdychajcego pogrzego towarzysza. A ja nie mog pozwoli, eby wysza z dzieckiem odpar drow. Ale moesz, bo masz niewielki wybr oznajmia. Opuszcz to miejsce i wyl wiadomo, gdzie moecie znale dziecko, cae

i zdrowe. Nie sprostowa Drizzt. Oddasz dziecko jego matce, po czym opucisz to miejsce, eby nigdy tu nie wrci. Kobieta rozemiaa si na ten pomys. Twoja pantera docignaby mnie i powalia, zanim doszabym do ulicy rzeka. Daj ci moje sowo zaproponowa Drizzt. Kobieta znw si zamiaa. Czy mam wierzy sowu drowa? A czy ja mam wierzy sowu zodziejki i morderczyni? szybko zripostowa Drizzt. Ale ty nie masz wyboru, drowie wyjania kobieta, podnoszc dziecko bliej do swej twarzy, spogldajc na nie z dziwn, chodn min i jedc pazem sztyletu po szyi Colson. Delly Curtie znw zaskomlaa i schowaa twarz w doniach. Jak mnie powstrzymasz, drowie? kobieta rzucia kpico. W chwili, gdy te sowa opuciy jej usta, przez pokj przemkna srebrzysta byskawica, ponad lec sylwetk Delly Curtie, tu obok delikatnego ciaka Colson, wbijajc si piratce dokadnie midzy oczy, rzucajc j plecami na cian i przybijajc do niej. Rozoya szeroko rce, podrygujce spazmatycznie, a dziecko wypado z jej obj. Jednak nie na podog, bowiem zaraz, gdy usysza ten znajomy odgos ciciwy, Drizzt przekoziokowa do przodu, podnoszc si tu przy przybitej kobiecie i delikatnie chwytajc Colson w nadstawione donie. Wsta i popatrzy na piratk. Kobieta bya ju martwa. Jej rce wykonay jeszcze kilka gwatownych spazmw, po czym oklapa, wiszc z czaszk przybit do ciany. Ju nie ogldaa ani nie syszaa wiata. Dokadnie tak mimo to powiedzia do niej Drizzt.

ROZDZIA 13 NADCHODZI ZIMA Nigdy ni przepadaem zbytnio za tym miejscem mrukn Bruenor stojc wraz z Regisem przy pnocnej bramie Luskan. Byli tu trzymani przez dugi czas przez i zaciekawionych i podejrzliwych stranikw. Wkrtce nas puszcz odpar Regis. Zawsze si tak zachowuj, gdy zmienia si pogoda. W kocu to wtedy z gr spywa caa szumowina. I do miasta wdruj z powrotem rozbjnicy, udajc, e cay czas tam byli. Bruenor splun na ziemi. W kocu stranik, ktry ich zatrzyma powrci wraz z innym, starszym onierzem. Mj przyjaciel mwi, e przybylicie z Doliny Lodowego Wichru stwierdzi starszy. A jakie przynielicie towary, eby je sprzeda przez zim? Przyniosem siebie i to winno ci wystarczy mrukn Bruenor. onierz przyjrza mu si gronie. Przybylimy tu, by spotka si z przyjacimi, ktrzy s w drodze szybko wtrci si spokojniejszym tonem Regis. Wszed pomidzy Bruenora a onierza, starajc si rozadowa potencjalnie wybuchow sytuacj bowiem ostatnio kada sytuacja, w ktrej bra udzia Bruenor Battlehammer bya wybuchowa! Krasnolud pragn odnale swego zaginionego syna i biada kademu, kto prbowa mu w tym przeszkadza. Jestem radc w Dekapolis nizioek wyjani. Regis z Samotnego Lasu. Moe o mnie syszelicie? onierz, zjeony z powodu zachowania Bruenora, splun niziokowi pod nogi. Nie. A moim towarzyszem jest sam Bruenor Battlehammer Regis powiedzia do dramatycznie. Przywdca klanu Battlehammer w Dekapolis. Niegdy i wkrtce ponownie krl Mithrilowej Hali. O nim te nie syszaem. Ale och, usyszysz mrukn Bruenor. Zacz obchodzi Regisa, a nizioek przesun si szybko, by dalej go blokowa.

Twardziel, co? powiedzia onierz. Prosz, dobry panie, do tych gupot baga Regis. Bruenor jest w straszliwym nastroju, bowiem straci syna, ktry egluje podobno wraz z kapitanem Deudermontem. To wywoao zaskoczon min na twarzy starego onierza. Nie syszaem o adnych krasnoludach eglujcych na Duszku Morskim rzek. Jego syn nie jest krasnoludem, lecz wojownikiem, dumnym i silnym wyjani Regis. Zwie si Wulfgar. Nizioek sdzi, e posunie si tym do przodu, lecz na wspomnienie imienia Wulfgara onierz przybra wielce przeraon i rozwcieczon min. Jeli nazywasz tego gamonia swoim synem, to zdecydowanie nie jeste mile widziany w Luskan oznajmi onierz. Regis westchn, wiedzc, co nadciga. Wyszczerbiony topr wbi si w ziemi u jego stp. Przynajmniej Bruenor nie prbowa przeci mczyzny na dwoje. Nizioek stara si przewidywa ruchy krasnoluda, by pozostawa pomidzy nimi dwoma, lecz Bruenor podnis go od niechcenia i odwrci, stawiajc Regisa za sob. Zosta tu poleci krasnolud, machajc niziokowi przed twarz skatym, krzywym palcem. Gdy krasnolud odwrci si z powrotem, onierz wycign ju miecz. Bruenor popatrzy na niego i rozemia si. A teraz, co mwie o mym chopcu? spyta. Mwiem, e jest gamoniem powiedzia mczyzna, po tym, jak rozejrza si dookoa, czy posiada w okolicy odpowiednie wsparcie. Jest jeszcze milion innych obelg, ktre mgbym susznie cisn w tego, ktry zwie si Wulfgarem, midzy nimi morderca i otr! Niemal dokoczy to zdanie. Niemal podnis miecz, by zablokowa pocisk Bruenora pocisk, ktrym byo cae ciao krasnoluda. *** Drizzt odwrci si i ujrza w oknie obszarpan i brudn Catti-brie, opierajc si od zewntrz o parapet, z ponur twarz i Taulmarilem w doni.

Sporo ci to zajo stwierdzi drow, lecz jego dowcip nie trafi w Catti-brie. Nie tak szybko po zabjstwie. Spogldaa za Drizzta, nawet nie rejestrujc jego sw. Czy takie czyny kiedykolwiek zaczn j mniej drczy? Wielka cz kobiety, ktr bya Catti-brie miaa nadziej, e nie. Delly Curtie zerwaa si z podogi i pospieszya do Drizzta, biegnc ku swemu paczcemu dziecku. Zbliywszy si, kobieta uspokoia si, bowiem umiechnity mroczny elf wycign w jej stron cae i zdrowe, cho wyranie zdenerwowane dziecko i chtnie przekaza jej Colson. Byoby atwiej, gdyby wesza zaraz za mn Drizzt powiedzia do Catti-brie. Mogoby to nam oszczdzi troch kopotw. Czy one wygldaj ci na elfie? odwarkna kobieta, wskazujc swe oczy, ludzkie oczy, dalece gorzej spisujce si w przymionym wietle waterdeepskiej nocy. I mylisz, e to bya atwa wspinaczka? Drizzt wzruszy ramionami, wci si umiechajc. W kocu skaliste urwisko nie sprawio mu adnego kopotu. Wracaj wic na d nalegaa Catti-brie. Przeoya nog przez okno i zacza wchodzi do pokoju, nie poruszajc si szybko, miaa bowiem rozerwan nogawk i krwawia jej noga. Wr z zamknitymi oczami i powiedz mi, jak atwo si chodzi po mokrych skaach. Wesza do rodka, wykonujc kilka krokw, zanim odzyskaa w peni rwnowag to za doprowadzio j tu przed Delly Curtie oraz dziecko. Catti-brie powiedziaa kobieta. Jej ton, cho do przyjazny i wdziczny, pokazywa, e jest do niespokojna, widzc tu Catti-brie. Kobieta z Doliny Lodowego Wichru ukonia si lekko. A ty jeste Delly Curtie, chyba e si myl odpara. Wraz z moim przyjacielem przybylimy wanie z Luskan, z tawerny Arumna Gardpecka. Delly zachichotaa i wydawaa si pierwszy raz odetchn, odkd rozpocza si walka. Przeniosa wzrok z Catti-brie na Drizzta, znajc ich z opowieci Wulfgara. Nigdy wczeniej nie widziaam drowa rzeka. Ale syszaam wiele o tobie od mego mczyzny. Wbrew sobie, Catti-brie poderwaa si na te sowa, a jej niebieskie oczy otworzyy si szeroko. Popatrzya na Drizzta i zauwaya, e przyglda si jej porozumiewawczo.

Umiechna si, potrzsna gow i znw przeniosa wzrok na Delly. Od Wulfgara powiedziaa pewnym gosem Delly. Wulfgar jest twoim mczyzn? Catti-brie spytaa bezceremonialnie. Tak przyznaa Delly, przygryzajc doln warg. Catti-brie dokadnie j rozumiaa. Widziaa, e Delly si boi, nie fizycznego uszczerbku, lecz e powrt Catti-brie do ycia Wulfgara w jaki sposb zagrozi ich zwizkowi. Catti-brie widziaa jednak rwnie, e Delly bya w kropce, bowiem nie moga tak naprawd, by za z powodu przybycia Catti-brie oraz Drizzta, zwaywszy, e wanie ocalili j oraz jej dziecko przed pewn mierci. Przybylimy, eby go znale wyjani Drizzt. eby si dowiedzie, czy nadszed ju czas, aby wrci do domu, do Doliny Lodowego Wichru. Widzisz, on ju nie jest sam Delly powiedziaa do drowa. On ma... chciaa wymieni siebie, lecz urwa i pokazaa Colson. Ma malestwo, o ktre si troszczy. Tak syszelimy, lecz to wydaje si dziwaczn opowieci rzeka Catti-brie, podchodzc. Mog potrzyma dziewczynk? Delly przytulia bardziej wci paczce dziecko. Boi si wyjania. Najlepiej eby bya z mam. Catti-brie umiechna si do niej, kierujc w jej stron szczerze ciep min. Ich rado z powodu udanej akcji ratowniczej troch przygasa, gdy Drizzt zostawi Delly oraz Catti-brie w salonie i potwierdzi, jak krwioercza bya naprawd ta banda. Znalaz w foyer dwch zamordowanych stranikw, jeden lea przy drzwiach, drugi na schodach. Wyszed przez dom i krzykn kilkakrotnie, dopki nie odezwaa si w kocu odpowied. Prosz sprowadzi stra! Drizzt poprosi ssiada. Mia tu miejsce straszliwy mord! Drow wrci do Delly i Catti-brie. Delly siedziaa z dziewczynk, prbujc powstrzyma jej pacz, za Catti-brie staa przy oknie, wygldajc na zewntrz, z Guenhwyvar zwinit na pododze obok siebie. Ona ma dla nas dug opowie o naszym Wulfgarze Catti-brie powiedziaa do Drizzta.

Drow popatrzy na Delly Curtie. On czsto mwi o was obojgu wytumaczya Delly. Powinnicie wiedzie, jak przeszed drog. Wkrtce odrzek Drizzt. Lecz nie teraz. Szybko powinny si zjawi siy porzdkowe. Skoczywszy, mroczny elf rozejrza si po pokoju, jego wzrok ldowa na kolejnych ciaach intruzw. Masz jaki pomys, co mogo spowodowa ten atak? spyta Delly. Deudermont zrobi sobie wielu wrogw Catti-brie przypomniaa mu od okna, nawet si nie odwracajc. Nic wicej ni zwykle zgodzia si Delly. Wielu chciaoby gowy kapitana Deudermonta, lecz nie syszaam, by wicio si co wyjtkowego. Drizzt milcza, zastanawiajc si, czy spyta Delly, co wiedziaa o tej piratce, ktra posiadaa rzekomo mot Wulfgara. Znw rozejrza si po pokonanych intruzach, skupiajc wzrok na kobiecie. Wzr pasowa, uwiadomi sobie, zwaywszy na to, czego dowiedzia si dziki spotkaniu z Jule Pepper w Dolinie Lodowego Wichru i od Morika otra. Przeszed przez pokj, ignorujc odgosy si porzdkowych zbliajcych si do drzwi frontowych, i przystan tu przy martwej kobiecie, ktra wci staa przy cianie, przybita strza Catti-brie. Co robisz? Catti-brie spytaa, gdy Drizzt odsun konierz zakrwawionej tuniki kobiety. Wycignij tylko t choler strza, a spadnie. Catti-brie bya wyranie zdenerwowana widokiem martwej kobiety, swej najwieszej ofiary, lecz Drizzt nie prbowa jej odczepi. Zdecydowanie nie, jej aktualna pozycja zapewniaa mu najlepszy widok. Wycign jeden sejmitar i uy jego ostrej krawdzi, by przeci lekko ubranie, aby mc cign materia z barku martwej kobiety. Drow skin gow, zdecydowanie nie zaskoczony. Co to jest? Delly spytaa ze swego miejsca, gdzie w kocu uciszya Colson. Wyraz twarzy Catti-brie wskazywa, e zamierzaa zapyta o to samo, lecz zmieni si natychmiast, gdy wojowniczka zauwaya, w ktrym miejscu Drizzt przyglda si kobiecie, a na jego ciemnej twarzy malowaa si porozumiewawcza mina. Jest napitnowana odpowiedziaa Catti-brie, cho pozostawaa po

drugiej stronie salonu. Znak Aegis-fanga potwierdzi Drizzt. Znak Sheili Kree. Co to znaczy? spytaa zatroskana Delly. Wstaa ze swego krzesa, podchodzc do drowa, przyciskajc mocno dziecko niczym yw, emocjonaln tarcz. Czy to znaczy, e Wulfgar i kapitan Deudermont pojmali Sheil Kree, tak wic jej przyjaciele prbuj j odbi? zapytaa, przenoszc nerwowo wzrok z drowa na kobiet przy oknie. Czy te znaczy to, e Sheila zatopia Duszka Morskiego i teraz przybywa, by zniszczy wszystko, co jest zwizane z kapitanem Deudermontem i jego zaog? Mwic podnosia stopniowo gos, w ktrym wyranie rozbrzmiewa niepokj. Albo nie oznacza to nic poza tym, e piratka dowiedziaa si, i kapitan Deudermont j ciga, tak wic chciaa zada pierwszy cios odpar bez przekonania Drizzt. Albo nic nie oznacza dodaa Catti-brie. Wycznie zbieg okolicznoci. Pozostaa dwjka popatrzya na ni, lecz nikt, nawet Catti-brie, ani przez chwil w to nie uwierzy. Chwil pniej otworzyy si gwatownie drzwi i do pokoju wpada grupa onierzy. Niektrzy skierowali si natychmiast do mrocznego elfa, pokrzykujc na widok drowa, lecz inni rozpoznali Drizzta, a przynajmniej rozpoznali Delly Curtie i domylili si po jej zachowaniu, e niebezpieczestwo mino. Powstrzymali swych towarzyszy. Catti-brie wyprowadzia Delly Curtie. Kobieta wyniosa dziecko, a Catti-brie zawoaa za sob Guenhwyvar, za Drizzt przekaza wadzom porzdkowym pene wiadectwo tego, co si przydarzyo. Drow nie zatrzyma si na tym, lecz wyjani take prawdopodobn osobist wa wzmagajc si pomidzy Sheila Kree a kapitanem Deudermontem. Po tym, jak upewni si, e onierze rozstawi warty wok domu, Drizzt wszed na gr do kobiet. Znalaz je w dobrym nastroju, Catti-brie koysaa Colson, a Delly odpoczywaa na ku, ze szklank wina w doni. Catti-brie skina kobiecie gow i bez dalszych ponagle Delly rozpocza opowie o Wulfgarze, mwic Drizztowi oraz Catti-brie wszystko o postpujcym upadku barbarzycy w Luskan, o jego procesie na Wiziennym Karnawale, o ucieczce na pnoc z Morikiem oraz

o okolicznociach, ktre poczyy go z dzieckiem. Byam zaskoczona, gdy Wulfgar wrci do Cutlassa dokoczya Delly. Dla mnie! Mwic to, nie moga si powstrzyma przed zerkniciem na Cattibrie, do nerwowo, z pewn wyszoci. Wyraz twarzy kasztanowowosej kobiety nie zmieni si jednak. Przyszed, eby przeprosi i och, w kocu winien by to nam wszystkim cigna Delly. Poszlimy, nasza trjka, mj mczyzna i me dziecko, eby znale kapitana Deudermonta i eby Wulfgar odnalaz Aegis-fanga. Jest tam teraz skoczya Delly, spogldajc przez wychodzce na zachd okno. Tak mam nadziej. Sheila Kree nie spotkaa si jeszcze z Duszkiem Morskim Drizzt powiedzia do niej. A jeli tak, to jej okrt jest na dnie tych zimnych wd, a Wulfgar jest w drodze powrotnej do Waterdeep. Nie moesz tego wiedzie rzeka Delly. Ale dowiemy si wtrcia zdeterminowana Catti-brie. *** Zima szybko si zblia kapitan Deudermont powiedzia do Wulfgara. Stali obaj na rufie Duszka Morskiego, gdy okrt pyn niesiony silnym wiatrem. W przecigu ostatnich kilku dekadni nie widzieli adnych piratw, oraz niewiele aglowcw kupieckich, poza ostatnimi grupami uciekajcymi z Luskan na poudnie. Wulfgar, ktry dorasta w Dolinie Lodowego Wichru i zna dobrze zmiany pogody dramatyczne i szybkie zmiany tak daleko na pomocy nie sprzeciwi si. On rwnie widzia znaki, wyranie mron nut na wietrze oraz zmian jego kierunku, teraz wia bardziej od pnocnego zachodu, od zimnych wd Morza Ruchomego Lodu. Nie przybijemy w Luskan, lecz poeglujemy prosto do Waterdeep wyjani Deudermont. Tam przygotujemy okrt na zimowe rejsy. Wic nie zamierzasz przybija na zim stwierdzi Wulfgar. Nie, lecz nasza droga bdzie wioda na poudnie od Przystani Waterdeep, nie na pnoc wymownie wytumaczy Deudermont. By moe bdziemy patrolowa wody koo Wrt Baldura, moe jeszcze dalej na poudnie. Robillard powiedzia wyranie, e wolaby pracowit zim

i wspomina mi wielokrotnie o Wyspach Pirackich. Wulfgar przytakn ponuro, wicej rozumiejc z tonu Deudermonta ni z jego sw. Kapitan uprzejmie namawia go, by wysiad w Waterdeep i pozosta tam wraz z Delly i Colson. Bdziesz potrzebowa mojej silnej rki Wulfgar powiedzia niezbyt przekonujco. Raczej nie spotkamy Sheili Kree na poudnie od Waterdeep rzek wyraniej Deudermont. Nigdy nie syszano, by Krwawy Kil eglowa na poudnie od Miasta Wspaniaoci. Wiadomo jest, e przybija do przystani, niezalenie, gdzie ta przysta si znajduje, na zimowe miesice. Powiedzia to, wyranie i bez ogrdek. Wulfgar popatrzy na niego, bardzo starajc si nie obrazi. Logicznie rzecz biorc, rozumia sposb rozumowania kapitana. Ostatnio nie by zbyt pomocny w wysikach Duszka Morskiego, musia to przyzna. Cho to sprawiao jedynie, e chcia rzuci si z powrotem do walki, rozumia, e Deudermont mia wicej zmartwie ni uczucia jednego wojownika. Wulfgarowi ciko byo formuowa sowa, lecz uroczycie powiedzia: Spdz zim z moj rodzin. Jeli pozwolisz nam uywa swego domu przez ten czas. Oczywicie rzek Deudermont. Zmusi si do umiechu i poklepa Wulfgara lekko po ramieniu, co oznaczao, e musia do wysoko podnie do. Ciesz si tymi chwilami ze swoj rodzin powiedzia cicho i z wielkim wspczuciem. Znajdziemy Sheil Kree wiosn, daj sowo, a Aegis-fang wrci do swego prawowitego waciciela. Kade wkno w Wulfgarze chciao odrzuci cay ten scenariusz, chciao wrzeszcze na Deudermonta, e nie by zaamanym wojownikiem, e wrci do walki, z ca furi oraz, co waniejsze, z ca dyscyplin wymagan od wyszkolonej zaogi. Chcia wyjani kapitanowi, e znajdzie sw drog, zapewnia go, e wojownik, ktry by Wulfgarem, synem Beornegara, czeka na uwolnienie z tego emocjonalnego wizienia, by mc odnale drog powrotn. Wulfgar zachowa jednak te myli dla siebie. W wietle swych ostatnich niebezpiecznych niepowodze w walce, nie mia prawa spiera si z Deudermontem, lecz musia uprzejmie zaakceptowa grzeczn wymwk kapitana, by pozby si go z okrtu.

Za dekadzie znajd si w Waterdeep i Wulfgar tam pozostanie. *** Delly Curtie znalaza Drizzta i Catti-brie, gdy pakowali swoje rzeczy, szykujc si do opuszczenia domu Deudermonta wczenie nastpnego ranka. Duszek Morski zapewne wkrtce wrci wyjania im. Zapewne powtrzy Drizzt. Lecz obawiam si, e na pnocy mog ju by wieci o konfrontacji midzy Kree a Duszkiem Morskim. Pjdziemy do Luskan, gdzie spotkamy si z pewnymi przyjacimi i podymy za tropem, ktry zaprowadzi nas do Kree, lub do Wulfgara. Delly rozmylaa nad tym tylko przez chwil. Dajcie mi troch czasu, ebym moga spakowa i przygotowa Colson powiedziaa. Catti-brie potrzsaa gow, zanim jeszcze Delly skoczya to zdanie. Bdziesz nas spowalnia rzeka. Jeli idziecie do Wulfgara, to moje miejsce jest przy was kobieta odpara stanowczo. Nie wiemy, czy idziemy do Wulfgara Catti-brie odpowiedziaa z ca szczeroci i z wyrachowanym spokojem. Moliwe, e Wulfgar wkrtce wrci tutaj z Duszkiem Morskim. Jeli tak bdzie, to lepiej, eby tu zostaa, eby si z nim spotka i opowiedzie mu wszystko, co wiesz. Jeli pjdziesz z nami, a Duszek Morski przybije do Waterdeep, Wulfgar bdzie si o was straszliwie martwi wyjani Drizzt. Zostacie tutaj. Stra bdzie ju czuwa nad waszym bezpieczestwem. Delly zastanawiaa si przez chwil, na jej delikatnych rysach wyranie byo wida zatrwoenie. Catti-brie wyranie to rozumiaa. Jeli pierwsi spotkamy si z Wulfgarem, to wrcimy z nim tutaj powiedziaa, a Delly uspokoia si wyranie. Po chwili kobieta przytakna zgadzajc si. Drizzt i Catti-brie wyszli po chwili, uzyskawszy zapewnienie od wadz porzdkowych, e dom Deudermonta, a take Delly i Colson, bd strzeone dzie i noc. Nasza droga idzie w t i we w t Catti-brie rzeka do drowa, gdy przechodzili przez pnocn bram wielkiego miasta. I przez cay ten

czas Wulfgar rwnie egluje w t i we w t. Musimy mie tylko nadziej, e nasze drogi do szybko si skrzyuj, cho sdz, e on wylduje w Waterdeep, gdy my bdziemy wchodzi do Luskan. Drizzt nie umiechn si na jej humorystyczne sowa i ton. Wpatrywa si w ni bacznie, dajc jej chwil, by moga si zastanowi nad napaci zeszej nocy oraz jej niebezpiecznymi implikacjami, po czym powiedzia ponuro: Musimy mie tylko nadziej, e Duszek Morski wci pywa, a Wulfgar wci yje.

Cz 3 KRWAWY TROP Po raz kolejny Catti-brie pokazuje mi, e zna mnie lepiej ni ja sam. Gdy zrozumielimy, e Wulfgar wychodzi ze swej ciemnej dziury, e naprawd staje si znw wojownikiem, ktrym by niegdy, musiaem si przyzna do odrobiny strachu, do odrobiny zazdroci. Czy powrci jako mczyzna, ktry niegdy skrad Catti-brie serce? Cho czy tak naprawd kiedykolwiek to uczyni? Czy ich planowane maestwo nie byo po prostu wygodne dla obu stron, czy nie byo logicznym poczeniem dwojga ludzi, dopasowanych wiekiem i urod? Myl, e po trochu z obojga, std moja zazdro. Bowiem cho rozumiem, e staem si wyjtkowy dla Catti-brie w kwestiach, ktrych sobie nigdy wczeniej nie wyobraaem, istnieje cz mnie, ktra pragnie, by nikt inny nigdy taki nie by. Bowiem cho jestem pewien, e oboje podzielamy wiele uczu, ktre s dla nas obojga nowe i ekscytujce, nie lubi rozwaa moliwoci, e kiedykolwiek podzielaa taki emocje z kim innym, nawet jeli by tak drogim przyjacielem. By moe szczeglnie dlatego, e by tak drogim przyjacielem! Nawet jednak, jeli przyznaj si do tego wszystkiego, wiem, e musz wzi gboki oddech i odepchn ca m obaw oraz zazdro. Musz przypomnie sobie, e kocham t kobiet, Catti-brie, i e jest ona tym, kim jest z powodu wszystkich dowiadcze, ktre doprowadziy j do tego punktu. Czy wolabym, eby jej ludzcy rodzice nigdy nie zginli? Z pewnej strony, oczywicie! Jednak gdyby nie zginli, Catti-brie nigdy nie staaby si przybran crk Bruenora, zapewne nie zamieszkaaby wcale w Dolinie Lodowego Wichru. W zwizku z tym prawie na pewno nigdy bymy si nie spotkali. Poza tym, gdyby zostaa wychowana w tradycyjny ludzki sposb, nigdy nie staaby si wojowniczk, ktr jest teraz, osob, ktra najlepiej potrafi podziela moje poczucie przy gody, ktra potrafi przyjmowa znoje drogi z dobrym humorem i ryzykowa, oraz pozwala mi ryzykowa wszystkim! wystpujc przeciwko elementom i potworom wiata. Uwaam, e gdybanie jest bezuytecznym narzdziem. Jestemy, kade z nas, w aktualnym punkcie naszego ycia z powodu

niezliczonych okolicznoci i kade z nas ma obowizek (jeli nie lubimy punktu, w ktrym jestemy) porusza si po drodze ycia, aby znajdowa lepsz ciek, jeli aktualna nam nie pasuje, albo by kroczy ni z radoci, jeli to rzeczywicie nasza yciowa droga. Gdyby zmienia nawet tylko ze rzeczy, ktre stay si wczeniej, cakowicie zmienioby si to, kim jestemy teraz i uwaam, e nie da si przewidzie, czy byoby to dobre czy nie. Tak wic przyjmuj me przesze dowiadczenia i pozwalam Catti-brie przyjmowa jej, a take staram si niczego nie aowa. Prbuj jedynie przemieni nasz aktualn egzystencj w co wikszego i pikniejszego. C wic z Wulfgarem? Ma now towarzyszk oraz dziecko, ktre tak naprawd nie jest ani jego, ani jej. A jednak z twarzy Delly Curtie i z jej ochoty, by odda siebie, jeli tylko dziecko nie ucierpi wida wyranie, e kocha dziewczynk jakby bya jej wasna. Sdz, e tak samo musi by z Wulfgarem, poniewa pomimo prb, pomimo jego niedawnego zachowania wiem, kim jest tam gboko poniej, pod tward, emocjonalnie wzmocnion skorup. Wiem z jej sw, e kocha t kobiet, Delly Curtie, a jednak wiem, e niegdy kocha rwnie Catti-brie. Co z t tajemnic, mioci? Co wywouje t najbardziej nieuchwytn magi? Tak wiele razy syszaem osoby goszce, e ich partner jest ich jedyn mioci, jedynym moliwym uzupenieniem ich dusz, i zdecydowanie czuj tak wobec Catti-brie oraz oczekuj, e ona czuje to samo wobec mnie. Czy jednak, w kategoriach logicznych, jest to moliwe? Czy istnieje jedna osoba, ktra moe dopeni dusz kogo innego. Czy naprawd jest to zasada jeden na jeden, czy kwestia zbiegu okolicznoci? Albo te czy istoty rozumne maj zdolno kochania wielu i czy je nie los, a sytuacja? Logicznie rzecz biorc znam odpowied na to ostatnie pytanie. Wiem, e gdybymy my Wulfgar, albo Catti-brie, albo ja przebywali w innej czci wiata, zapewne wszyscy znalelibymy to wyjtkowe dopenienie naszych dusz w kim innym. Logicznie rzecz biorc, tak musi by w wiecie o wielu rasach i wielkich populacjach, bowiem jak inaczej spotykaliby si prawdziwi kochankowie? Jestem istot mylc, racjonaln, tak wic wiem, e to prawda.

Dlaczego wic, gdy spogldam na Catti-brie, wszystkie te logiczne argumenty maj niewielki sens? Pamitam nasze pierwsze spotkanie, gdy bya ledwie mod kobiet wrcz bardziej dziewczynk i ujrzaem j na zboczu Kopca Kelina. Pamitam, jak spojrzaem wtedy w jej niebieskie oczy, czujc ciepo jej umiechu i otwarto jej serca co, czego nie zaznaem w nadmiarze, odkd przybyem do wiata powierzchni i czujc tam zdecydowan wi magii, ktrej nie umiabym wyjani. Gdy za obserwowaem jej dojrzewanie, owa wi jedynie si wzmocnia. Tak wic bya to sytuacja czy los? Wiem, co mwi logika. Wiem jednak rwnie, co mwi mi moje serce. To by los. Ona jest t jedyn. By moe sytuacja pozwala niektrym, nawet wikszoci osb, znale odpowiedniego partnera, lecz jest w tym co znacznie wicej ni samo znalezienie. By moe niektrzy maj po prostu wicej szczcia ni inni. Gdy patrz w niebieskie oczy Catti-brie, gdy czuj ciepo jej umiechu i otwarto jej serca, wiem, e ja mam. Drizzt DoUrden

ROZDZIA 14 POTWIERDZENIE Kierowaa oczy i uszy na elfa? Sheila Kree spytaa Bellany, gdy kobieta doczya do niej w jej prywatnej komnacie tego burzliwego jesiennego dnia. Lelorinel pracuje na Krwawym Kilu, zajmujc si swymi obowizkami bez zbytnich narzeka czy sprzeciww odpara zaklinaczka. Tego wanie oczekiwaabym od szpiega. Bellany wzruszya ramionami, odsuwajc z twarzy ciemne wosy, a jej mina wskazywaa, e odrzuca podejrzenia Sheili. Odwiedziam Lelorinela prywatnie i bez pozwolenia. Za pomoc magii, gdy Lelorinel sdzi, e pokj jest pusty. Nie widziaam ani nie syszaam nic, co mogoby podway jego opowie. Mroczny elf stwierdzia Sheila Kree, podchodzc do otworu wychodzcego na morze, jej rude wosy zaopotay od wiszczcego, sonego wiatru. Mroczny elf, ktry nas odszuka, zgodnie z wasnymi sowami Lelorinela. Odwrcia si, by spojrze na Bellany, ktra wygldaa tak, jakby moga uwierzy w tej chwili we wszystko. Jeli ten mroczny elf, ten Drizzt DoUrden, rzeczywicie nas odszuka, to bdziemy si cieszy, e nie pozbyymy si tego tutaj uznaa zaklinaczka. Sheila Kree obrcia si z powrotem ku morzu, potrzsajc gow, jakby wydawao si to niemoliwe. A jak dugo powinnimy czeka, zanim uznamy, e Lelorinel jest szpiegiem? spytaa. I tak nie moemy przecign tego elfa pod kilem, gdy Krwawy Kil stoi w doku Bellany powiedziaa z chichotem, a jej rozumowanie rozjanio rwnie nastrj Sheili. Spodziewam si, e ta zima nie bdzie taka duga. Nie bya to ich pierwsza tego rodzaju dyskusja. Odkd Lelorinel przyby z szalon opowieci o mrocznym elfie i krasnoludzkim krlu, zjawiajcych si, by odzyska mot, ktry wedug siebie Sheila uczciwie zakupia od tego gupca, Josiego Puddlesa, szefowa i jej zaklinajca doradczyni spdziy niezliczone godziny i niezliczone dnie debatujc nad

losem tego dziwnego elfa. I podczas wielu z tych dni Bellany opuszczaa Sheil sdzc, e Lelorinel zginie zapewne przed nastpnym witem. A jednak elf pozostawa przy yciu. Go, pani szefowo dobieg od drzwi gardowy gos. Wszed pogrzy stranik, prowadzc wysok i szczup czarnowos kobiet. Po obu jej stronach szy pogry. Sheila i Bellany wytrzeszczyy ze zdumienia oczy, gdy zauwayy nowoprzyby. Jule Pepper Sheila powiedziaa niedowierzajco. Sdziam, e zdobya do tej pory w swe posiadanie poow Dekapolis! Czarnowosa kobieta, wyranie pokrzepiona ciepym tonem swej byej szefowej, strzsna ze swych ramion donie dwch osikw i przesza przez pokj, by obj si z Sheila oraz z Bellany. Niele mi szo wycedzia rozbjniczka. Miaam pod sob band o niezej sile, dziaajc zgodnie ze schematem, ktry wydawa si cakiem bezpieczny. Tak przynajmniej mylaam, dopki nie pojawi si pewien pody elf-drow wraz ze swymi przyjacimi i nie zakoczy zabawy. Sheila Kree oraz Bellany popatrzyy na siebie z zaskoczeniem, a szefowa piratw wydaa z siebie zdumione parsknicie. Mroczny elf? spytaa Sheila. Nie nazywa si chyba przypadkiem Drizzt DoUrden, co? *** Nawet bez pomocy czarodziejw i kapanw, bez ich magicznych czarw wieszczenia oraz komunikacji, wieci podroway szybko po pnocnych obszarach Wybrzea Mieczy, zwaszcza gdy dotyczyy one osb yjcych poza ograniczeniami i wiadomoci prawa, a jeszcze szybciej, gdy aktualny bohater nalea do rasy nieznanej z takich czynw. Od tawerny do tawerny, z ulicy na ulic, z odzi na d i z portu do portu biego wiadectwo wydarze w domu kapitana Deudermonta, o tym, jak tajemniczy elf-drow i dwie jego towarzyszki, z ktrych jedna bya wielk kocic, zdusili zodziejski i morderczy spisek przeciwko domowi dobrego kapitana. Niewielu wizao Drizzta z Wulfgarem lub nawet Drizzta z Deudermontem, cho niektrzy wiedzieli, e mroczny elf aglowa

niegdy na Duszku Morskim. Bya to pikantna opowie, sama z siebie wzbudzajca zainteresowanie, lecz u osb z podbrzusza miasta, ktre rozumiay, e takie wystpienia przeciwko szlachetnym i bohaterskim obywatelom rzadko byy przypadkowe, zainteresowanie byo jeszcze wiksze. Z pewnoci istniay implikacje wykraczajce poza wydarzenia w domu znanego kapitana. Tak wic opowie pdzia wzdu wybrzea, w pewnym punkcie napotkaa nawet pewn czarodziejsk pomoc, ktra przeniosa j dalej, tak wic wieci o zdarzeniach w domu poprzedziy przybycie Drizzta oraz Catti-brie do Luskan oraz podyy jeszcze dalej na pnoc. Sheila Kree wiedziaa o stracie Gayselle, zanim mroczny elf przeszed przez poudniow bram Luskan. Piratka wpada do swych prywatnych kwater, przewracajc stoy i klnc wylewnie. Wezwaa dwch pogrzych wartownikw, by mc na nich nawrzeszcze i ich obi, bardzo dugo wyywajc na nich sw frustracj. W kocu, zbyt wyczerpana, by kontynuowa, rudowosa piratka odesaa wartownikw i podniosa fotel, by mc si w niego zapa, wci przeklinajc pod nosem. Nie miao to dla niej sensu. Kim by ten gupi mroczny elf ten sam, ktry pokrzyowa prby Jule Pepper, by zorganizowa potn band w Dekapolis i w jaki sposb zdoa pojawi si w domu kapitana Deudermonta akurat na czas, by spotka tam band Gayselle? Sheila Kree zamkna oczy i pozwolia, by to wszystko do niej dotaro. Zmiana wystroju? dobiego pytanie od drzwi. Sheila otworzya oczy i ujrzaa stojc na progu Bellany, ze zdezorientowanym umiechem na twarzy. Syszaa o Gayselle? zapytaa Sheila. Zaklinaczka wzruszya ramionami, jakby nie miao to znaczenia. Nie bdzie ostatni, ktr stracimy. Sdz, e ostatnio sysz zbyt wiele o pewnym drowie stwierdzia Sheila. Wyglda na to, e zrobiymy sobie wroga zgodzia si Bellany. Jakie szczcie, e zostaymy przestrzeone. Gdzie elf? Pracuje na ajbie, jak co dzie. Lelorinel zajmuje si przydzielonymi

obowizkami bez sowa skargi. Jest dla niego tylko jedno zadanie. Pewien mroczny elf zgodzia si Bellany. Czy nadszed czas, eby Lelorinel wspi si wyej w naszej maej bandzie? Przynajmniej czas, by porozmawia odpara Sheila, a Bellany nie trzeba byo tego dwa razy powtarza. Odwrcia si skinwszy gow i skierowaa na nisze poziomy, by przyprowadzi elfa, ktrego opowie staa si o tyle bardziej intrygujca po przybyciu Jule Pepper oraz wieci o katastrofie w Waterdeep. Gdy tutaj przyszede, mylaam, by ci zabi i z tob skoczy Sheila Kree stwierdzia bezceremonialnie. Piratka skina gow do swych osikowatych stranikw, ktrzy podbiegli i chwycili Lelorinela mocno za ramiona. Nie skamaem ci, nie zrobiem nic, by zasuy... zacz protestowa Lelorinel. Och, dostaniesz to, na co zasugujesz Sheila Kree zapewnia elfa. Podesza i chwycia go za koszul, po czym, z paskudnym umieszkiem, pocigna mocno, zrywajc j i obnaajc elfa do pasa. Pogry zachichotay. Sheila Kree wskazaa na drzwi z tyu pokoju i osiki przewleky przez nie swego jeca do mniejszego pomieszczenia, pozbawionego wyposaenia, nie liczc gorcego paleniska pod jedn ze cian oraz klocka sigajcego mniej wicej do pasa na rodku. Co robisz? Lelorinel zada odpowiedzi tonem, w ktrym rozbrzmiewa jego spokj, pomimo wyranych kopotw. To bdzie bolao Sheila Kree ostrzega, gdy pogry przeoyy elfa przez klocek, trzymajc mocno. Lelorinel walczy daremnie pod potnym chwytem. A teraz opowiedz mi znw o tym drowie, Drizzcie DoUrdenie rzeka Sheila. Powiedziaem ci wszystko i to szczerze zaprotestowa Lelorinel. Opowiedz mi znw powiedziaa Sheila. Tak, zrb to dobieg inny gos, nalecy do Bellany, ktra wesza do pokoju. Opowiedz nam wszystko o tej fascynujcej postaci, ktra staa si nagle dla nas tak bardzo wana. Syszaem o zabjstwach w domu kapitana Deudermonta stwierdzi Lelorinel, stkajc, gdy pogry przycisny go zbyt mocno.

Ostrzegaem was, e Drizzt DoUrden jest potnym wrogiem. Ale sdzisz, e moesz go pokona przerwaa Sheila. Nie przygotowaem si na nic innego. A przygotowae si na bl? Sheila spytaa paskudnym gosem. Lelorinel poczu ogromne gorco. Nie zasuguj na to! Elf zaprotestowa, lecz jego wypowied skoczya si przeszywajcym wrzaskiem, gdy rozarzony metal opad mocno na grzbiet Lelorinela. Pokj wypeni si mdlcym zapachem spalonej skry. A teraz opowiedz nam znw o Drizzcie DoUrdenie Sheila Kree zadaa jaki czas pniej, gdy Lelorinelowi wrcia wiadomo oraz zmysy. Wszystko, take to, dlaczego tak bardzo pragniesz jego mierci. Wci trzymany nad klockiem, Lelorinel spoglda na piratk dugo i stanowczo. Ach, pucie tego gupca Sheila powiedziaa pogrom. I precz std, obydwaj! Osiki wykonay rozkaz, wychodzc spiesznie z pokoju. Z wielkim wysikiem Lelorinel wyprostowa si. Bellany cisna koszul w trzsce si rce elfa. Chyba bdziesz wola chwil zaczeka, zanim sprbujesz to zaoy wyjania zaklinaczka. Lelorinel przytakn i przecign si kilkakrotnie, prbujc rozcign nowe blizny. Chc usysze to wszystko powiedziaa Sheila. Jeste mi to teraz winien. Lelorinel spoglda przez chwil na piratk, po czym wykrzywi szyj, by ujrze nowe pitno, znak Aegis-fanga, znak akceptacji i hierarchii w bandzie Sheili. Mruc gronie oczy i zaciskajc zby z wciekoci, zaprzeczajcej palcemu blowi pitna, elf znw popatrzy na Sheil. Powiem wszystko i uwierzysz, e nigdy nie spoczn, pki Drizzt DoUrden nie zginie, zabity moimi wasnymi rkoma. Pniej Sheila, Bellany i Me Pepper usiady razem w pokoju Sheili, przetrawiajc wszystko to, co Lelorinel opowiedzia im o Drizzcie DoUrdenie i jego towarzyszach, ktrzy polowali najwyraniej na Sheil,

prbujc odzyska mot bojowy. Mamy szczcie, e Lelorinel do nas przyszed przyznaa Bellany. Mylisz, e elf moe pokona drowa? Sheila spytaa z powtpiewajcym parskniciem. Cholerny drow. Nigdy adnego nie widziaam. Nigdy nie chciaam widzie. Nie mam pojcia, czy Lelorinel ma jakiekolwiek szans przeciwko temu mrocznemu elfowi, czy nie szczerze odpowiedziaa Bellany. Wiem, e nienawi elfa wobec Drizzta jest szczera i gboka, a niezalenie od tego, kto jest silniejszy, moemy si spodziewa, e Lelorinel poprowadzi szar, jeli Drizzt DoUrden wystpi przeciwko nam. Samo to jest korzystne. Gdy skoczya, skierowaa zachcajce spojrzenie na Jule Pepper, jedyn spord nich, ktra spotkaa si z Drizztem i jego przyjacimi. Zawahaabym si, gdybym miaa cokolwiek postawi przeciwko tej grupie rzeka Jule. Nienagannie dziaaj zespoowo, jako e walcz razem od lat, i kady z nich, nawet mizerny nizioek, jest grony. Co wic z tymi pozostaymi? spytaa wyranie zdenerwowana przywdczyni piratw. Co z krasnoludzkim krlem Bruenorem? Mylisz, e poprowadzi przeciw nam armi? Ani Jule ani Bellany nie mogy tego wiedzie. Lelorinel wiele nam powiedzia powiedziaa zaklinaczka lecz informacje zdecydowanie nie s kompletne. Gdy spotkaam si z nimi w Dolinie Lodowego Wichru, krasnolud dziaa wraz ze swymi przyjacimi, lecz zupenie bez adnego wsparcia ze strony swego klanu wtrcia si Jule. Jeli jednak Bruenor zna moc waszej bandy, moe zdecydowa si na obudzenie furii klanu Battlehammer. I? spytaa Sheila. Wtedy odpyniemy, niewane czy bdzie zimowa burza szybko odpara Bellany. Sheila zamierzaa j zaja, lecz zauwaya, e Jule kiwa twierdzco gow i rzeczywicie, lodowate wody pnocnego Wybrzea Mieczy zim wydaway si niczym w porwnaniu z grob ze strony armii nieprzyjaznych krasnoludw. Gdy Wulfgar by w Luskan, wiadomo, e pracowa dla Arumna Gardpecka w Cutlassie odezwaa si Jule, ktra bywaa w tamtych czasach w Luskan.

To gupi przyjaciel Arumna sprzeda mi mot stwierdzia Sheila. Ale jego towarzysz ucieczki by moim starym przyjacielem cigna Jule. Skryty may zodziej znany jako Morik otr. Sheila i Bellany popatrzyy po sobie oraz skiny gowami. Sheila syszaa o Moriku, cho bez szczegw. Bellany jednak znaa go do dobrze, przynajmniej kiedy, gdy terminowaa w Gocinnej Wiey Wtajemnicze. Popatrzya na Jule, rozwaya to, co sama wiedziaa o lubienym Moriku i zrozumiaa, co pikna, zmysowa kobieta miaa zapewne na myli mwic stary przyjaciel. Och, na bogw Sheila Kree sapna kilka chwil pniej z gow ocia od tak wielu rzeczy, ktre stay si dla niej nagle jasne. Obydwie jej towarzyszki popatrzyy na ni z zaciekawieniem. Deudermont nas ciga wyjania Sheila Kree. Mylicie, e czego szuka? Czy wiemy, e w ogle czegokolwiek szuka? odrzeka Bellany, lecz zastanowia si nastpnie, zaczynajc chwyta, o co chodzi. A teraz Drizzt i jego przyjacika czekaj na nas w domu Deudermonta cigna Sheila. Wic Deudermont rwnie szuka Aegis-fanga stwierdzia Jule Pepper. To wszystko si ze sob wie. Jednak Wulfgar nie jest, a przynajmniej nie by z Drizztem i pozostaymi z Doliny Lodowego Wichru, wic... Wulfgar moe by z Deudermontem dokoczya Bellany. Zapac Josiemu Puddlesowi za to, nie ma wtpliwoci Sheila powiedziaa ponuro, rozpierajc si w swym fotelu. Nie wiemy, gdzie moe by Wulfgar wtrcia si Jule Pepper. Wiemy, e Deudermont nie poegluje zapewne w nastpnym sezonie na pomoc od Waterdeep, wic jeli Wulfgar jest z Deudermontem... Przerwaa, gdy Sheila warkna i zerwaa si ze swego siedziska, uderzajc pici w otwart do. Nie wiemy do, by dokonywa jakichkolwiek wyborw mrukna. Musimy dowiedzie si wicej. Nastpia niezrczna cisza, przerwana w kocu przez Jule Pepper. Morik kobieta powiedziaa. Bellany i Sheila popatrzyy na ni z zaciekawieniem. Morik otr, najlepiej poinformowany ajdak na ulicach Luskan.

wyjania Jule. I interesowa si wczeniej Wulfgarem, jak sama powiedziaa. Bdzie mia dla nas zapewne wicej odpowiedzi. Sheila mylaa nad tym przez chwil. Sprowad go do mnie wydaa polecenie dla Bellany, ktrej magiczne moce mogy szybko zabra j do Luskan, niezalenie od pogody. Bellany przytakna, po czym wstaa bez sowa i opucia pokj. Mroczne elfy i moty bojowe Sheila Kree stwierdzia, gdy pozostaa sama z Jule Pepper. Tajemniczy i pikny elfi go... Nawet jeli nie pikny, to egzotyczny zgodzia si Jule. I przyznaj, e mi si podoba, zwaszcza czarna maska. Sheila Kree rozemiaa si na szalestwo tego wszystkiego i potrzsna energicznie gow, owiewajc dookoa rudymi wosami. Jeli Lelorinel to przeyje, zrobi z niego jednego z moich dowdcw wytumaczya. Wielce tajemniczy, pikny i egzotyczny elf Jule zgodzia si ze miechem. Cho moe troch szalony. Sheila popatrzya na ni z niedowierzajc min. A my nie?

ROZDZIA 15 NADRINKUZ OPRYSKLIWYM KRASNOLUDEM Winienem by wiedzie, e lepiej ni pozwala wam dwojgu biega samopas opryskliwy gos powita ich gono, gdy Drizzt i Catti-brie weszli do Cutlassa w Luskan. Bruenor i Regis siedzieli przy barze, naprzeciwko Arumna Gardpecka, wci wygldajc do niechlujnie po mczcej podry. Nie sdziem, e wyruszycie stwierdzi Drizzt, przycigajc w poblie przyjaci. Ju pna pora roku. Pniejsza ni mylisz mrukn Regis, a Drizzt i Catti-brie zwrcili si do Bruenora po wyjanienia. Ba, maa burza, nic, czym by si martwi rykn krasnolud. Maa dla giganta grskiego Regis wymamrota cicho, a Bruenor parskn. Daj tym tutaj, memu przyjacielowi i mej dziewusze troch wina Bruenor zawoa do Arumna, ktry wanie to robi. Zaraz gdy Arumn poda drinki, po czym, skinwszy parze gow, zacz odchodzi, mina rudobrodego krasnoluda staa si bardzo powana. Wic gdzie mj chopak? spyta. Z Deudermontem, egluje na Duszku Morskim, z tego, co moemy powiedzie odpowiedziaa Catti-brie. Nie ma ich tu w porcie rzek Regis. Ani w Waterdeep, cho mog przybi przed zim wyjani Drizzt. To zwyczajowa procedura kapitana Deudermonta, eby odpowiednio wyposay okrt na nadcigajc zimn por. Wic zapewne poegluj na poudnie dodaa Catti-brie. Nie wrc do Waterdeep a do wiosny. Bruenor znw parskn, lecz z ustami penymi piwa i skoczyo si na tym, e wyplu poow na Regisa. Wic dlaczego tu jestecie? zada odpowiedzi. Jeli mj chopak bdzie zaraz w Waterdeep i nie wrci tam przez p roku, dlaczego ni jestecie tam, by si z nim zobaczy? Zostawilimy wiadomo odpar Drizzt. Wiadomo? krasnolud powtrzy niedowierzajco. Co to moga by za wiadomo? Witaj? Mio byo pozna? Trzymaj si ciepo przez

zim? Ty durny gupi elfie, liczyem na to, e sprowadzicie mi chopaka. To jest skomplikowane odrzek Drizzt. Dopiero wtedy Catti-brie zauwaya, e zarwno Arumn Gardpeck, jak i Josi Puddles cicho nachylali si bliej, kady nadstawia ucha ku czwrce przyjaci. Nie zajaa ich jednak, bowiem rozumiaa dobrze ich udzia w tym wszystkim. Znalelimy Delly powiedziaa, obracajc si teraz do nich dwch. I dziecko, Colson. Jak si miewa moja Delly? spyta Arumn, a Catti-brie nie umkn fakt, e Josi Puddles przygryza nerwowo warg. Catti-brie widziaa, e zapewne lecia na t dziewczyn. Miewa si dobrze, podobnie jak maa wtrci Drizzt. Cho gdy przybylimy, znalelimy je w niebezpieczestwie. Wszyscy czterej suchacze popatrzyli na niego bacznie, syszc te zowrbne sowa. Sheila Kree, piratka, a przynajmniej tak sdzimy wytumaczy Drizzt. Z jakiego nieznanego mi jeszcze powodu, postanowia wysa do Waterdeep band upiecz. Szukajc mego chopca? zapyta Bruenor. Albo starajc si zaj z tyu Deudermonta, ktry ciga j cay sezon stwierdzi Arumn, ktry by dobrze obeznany w takich rzeczach, suchajc wielu plotek licznych w tawernie marynarzy. Albo jedno albo drugie, a wic wrcilimy, eby dowiedzie si, ktre. Czy wiemy w ogle, e Duszek Morski wci pywa po powierzchni? zapyta Regis. Oczy nizioka powikszyy si i ugryz si w warg, gdy usysza, jakie sowa wydobywaj si z jego ust, jego grymas wskazywa wyranie, e zbyt pno uwiadomi sobie, jak taka moliwo zniszczenia okrtu moga zaciy na barkach Bruenora. Mimo to byo to szczere pytanie, ktre zreszt Drizzt i Catti-brie postanowili zada Arumnowi na dugo, zanim wrcili do Luskan. Oboje popatrzyli pytajco na barmana. Nie syszaem nic, co by twierdzio, e nie odpowiedzia Arumn. Ale jeli Sheila Kree dostaa Duszka Morskiego, mog min miesice, zanim dowiemy si o tym tutaj. Nie mog w to jednak uwierzy. Po

dokach kr wieci, e nikt nie pokonaby Duszka Morskiego na penym morzu. Zobacz, czego moesz si dowiedzie, bagam ci Drizzt rzek do niego. Korpulentny tawerniarz przytakn i gestem wskaza Josiemu, by rwnie zacz ledztwo. Mocno wtpi, by Sheila Kree cho zbliya si do Duszka Morskiego powtrzy Drizzt, by uspokoi Bruenora i z przekonaniem. A jeli tak, to zapewne to resztki jej zdziesitkowanej bandy dokonay najazdu na dom kapitana Deudermonta, dc do ostatniego odwetu za zniszczenie okrtu Sheili i strat jej zaogi. eglowaem z kapitanem Deudermontem przez pi lat i mog wam powiedzie, e nigdy nie spotkaem adnego statku, ktry mgby pokona Duszka Morskiego. Ani jego czarodzieja, Robillarda dodaa Catti-brie. Bruenor dalej wpatrywa si po prostu bacznie w ich dwoje. Krasnolud znajdowa si wyranie w stanie skrajnego niepokoju o swego zaginionego syna. Wic mamy czeka? spyta kilka chwil pniej. Z jego tonu wida byo wyranie, e nie jest podekscytowany t perspektyw. Zima odsuwa Duszka Morskiego od polowania na okrt Sheili Kree wyjani Drizzt, ciszajc gos, by mogli go usysze tylko towarzysze. I zapewne odsuwa Sheil Kree od zimnych wd. Musi gdzie dokowa. Wydawao si to troch uspokoi Bruenora. Znajdziemy j wic powiedzia zdecydowanie. I odzyskamy mj mot. A Wulfgar, miejmy nadziej, doczy do nas dodaa Catti-brie. eby mg znw uchwyci Aegis-fanga. eby mg odkry, gdzie miejsce jego i mota. Bruenor unis kufel piwa w toacie za te pene nadziei uczucia, a wszyscy pozostali doczyli si. Kady rozumia, e scenariusz Cattibrie musia by uwaany za najbardziej optymistyczny i e zapewne oczekiwaa ich znacznie mroczniejsza droga. W dyskusji, jaka si pniej wywizaa towarzysze postanowili spdzi kilka nastpnych dni na poszukiwaniach na obszarze wok Luskan, take w dokach. Arumn i Josi, a take Morik otr, gdy tylko go znajd, mieli wypytywa, gdzie tylko si dao o Duszka Morskiego

i Sheil Kree. Plan ten dawa by moe Wulfgarowi szans, by do nich doczy, jeli otrzyma wiadomo w Waterdeep i taki bdzie jego zamiar. Byo te moliwe, e Duszek Morski zawinie do Luskan w drodze do Waterdeep. Drizzt wiedzia, e jeli tak by si stao, miaoby to miejsce bardzo szybko, bowiem zbliaa si zima. Drizzt zamwi kolejk dla caej czwrki, po czym wstrzyma pozostaych, zanim zaczli pi. Podnis szklank do drugiego toastu, potwierdzenia pierwszego, bruenorowego. Wieci s lepsze ni moglimy si spodziewa, gdy opuszczalimy Dekapolis przypomnia im wszystkim. Zgodnie z wszelkimi doniesieniami, nasz przyjaciel yje i znajduje si w dobrym oraz godnym zaufania towarzystwie. Za Wulfgara! Regis powiedzia, gdy Drizzt przerwa. I za Delly Curtie oraz Colson Catti-brie dodaa z umiechem skierowanym do Bruenora oraz, bardziej wymownie, do Drizzta. Nasz przyjaciel znalaz wspania on i dziecko, ktre uronie na silne pod czujnym okiem Wulfgara. Nauczy si wychowywa syna od mistrza, rzekbym stwierdzi Drizzt, szczerzc zby do Bruenora. I szkoda, e ten mistrz nie wiedzia tak duo o wychowywaniu crki dodaa Catti-brie, lecz zaczekaa z ciniciem tej drwiny do chwili, gdy Bruenor zacz opa swe piwo. Jak mona si byo spodziewa, Bruenor parskn i Regis znw zosta zmoczony. *** Morik otr mia na twarzy zaciekawion i cakiem zadowolon min, gdy po otwarciu drzwi do swego maego mieszkania znalaz czekajc na niego nisk, ciemnowos kobiet. Chyba wesza w nieodpowiednie drzwi uprzejmie odezwa si Morik, a jego ciemne oczy przyglday si kobiecie z niemaym zainteresowaniem. Bya urodziwa i nosia si z doskona postaw oraz iskr intelektu, ktry zawsze intrygowa Morika. Wiele osb nazwaoby drzwi Morika otra nieodpowiednimi kobieta odpowiedziaa. Ale nie ja. I wanie tutaj zamierzaam si

znale. Umiechna si niemiao i popatrzya na Morika rwnie badawczo, jak on patrzy na ni. adnie si starzejesz rzeka. Wniosek, e ta urokliwa istota znaa go kiedy, pobudzia ciekawo otrzyka. Spojrza na ni jeszcze baczniej, prbujc j umiejscowi. Chyba pomogoby, gdybym rzucaa czary, by trz naszym kiem stwierdzia kobieta. Albo wielokolorowe wiata, taczce wok nas, gdy si kochamy. Bellany! krzykn nagle Morik. Bellany Tundash! Ile to lat mino? Istotnie, Morik nie widzia zaklinaczki od kilku lat, odkd bya pomniejsz uczennic w Gocinnej Wiey Wtajemnicze. Bya szalona! Niemal kadej nocy wykradaa si z gildii czarodziejw, by bawi si na co dzikszych ulicach Luskan. I podobnie jak wiele piknych kobiet, ktre wychodziy si bawi, Bellany nieuchronnie znalaza przy kilku okazjach drog do Morika oraz do jego ka. Wspaniaych okazjach, przypomnia sobie Morik. Nie tak wiele, Moriku odrzeka Bellany. A mylaam, e byam dla ciebie kim bardziej wyjtkowym. Zrobia lekko nadsan min, wydymajc wargi w taki sposb, e pod Morikiem ugiy si kolana. Sdziam, e rozpoznasz mnie natychmiast i wemiesz mnie w ramiona, by wycaowa serdecznie. Ju to naprawiam! powiedzia Morik, podchodzc z rozoonymi szeroko rkoma i z szerokim oraz ochoczym umiechem na twarzy. *** Catti-brie i Regis szybko skapitulowali tego wieczora, lecz Drizzt pozosta w tawernie z Bruenorem, podejrzewajc, e krasnolud potrzebowa rozmowy. Gdy ta sprawa si skoczy, ty i ja musimy uda si do Waterdeep stwierdzi drow. Z chci posuchabym, jak Colson mwi o swym dziadku. Dzieciak mwi? spyta Bruenor. Jeszcze nie Drizzt odpar ze miechem. Lecz ju niedugo. Bruenor jedynie przytakn, nie wydajc si zbyt zaintrygowany tym wszystkim.

Ma dobr matk Drizzt powiedzia po chwili. I znamy charakter jej ojca. Colson bdzie wietn dziewczyn. Colson mrukn Bruenor i wysczy p kufla piwa. Gupie imi. To w elfim wyjani Drizzt. Ma dwa znaczenia i obydwa wydaj si doskonale pasowa. Col znaczy nie, tak wic dosownie imi tumaczy si jako nie-syn, a wic crka. Razem jednak imi Colson oznacza z ciemnego miasta. wietne imi, rzekbym, zwaywszy na opowie Delly Curtie o tym, jak Wulfgar zyska dziecko. Bruenor znw prychn i oprni kufel do koca. Sdziem, e bdziesz podekscytowany wieciami drow omieli si powiedzie. Ty, ktry lepiej ni ktokolwiek znasz rado znajdywania zbkanego dziecka i kochania go jak wasne. Ba parskn Bruenor. I podejrzewam, e Wulfgar do szybko da ci wnuki z wasnych ldwi stwierdzi Drizzt, przesuwajc w stron Bruenora kolejne piwo. Wnuki? powtrzy powtpiewajco Bruenor, po czym przestawi krzeso, by siedzie dokadnie naprzeciwko drowa. Czy ni zakadasz, e Wulfgar jest mym wasnym chopakiem? Jest. Czyby? zapyta Bruenor. Mylisz, e kilka lat rozki zmikczyo me serce dla jego czynw przeciw Catti-brie. Krasnolud znw parskn, podnis z niesmakiem rk, po czym odwrci si z powrotem do baru, koyszc w doniach nowy kufel i mruczc: Moe szukam go, by trzasn go mocno w pysk za sposb, w jaki potraktowa m dziewuch. Twoja troska jest wyrana i szczera rzek Drizzt. Przebaczye Wulfgarowi, czy si do tego przyznajesz czy nie. Podobnie jak ja Drizzt doda szybko, gdy krasnolud znw si do niego obrci, mruc gronie oczy. I jak Catti-brie. Wulfgar by w ciemnym miejscu, lecz z tego, co si dowiedziaem, wyglda na to, e zacz si wspina z powrotem ku wiatu. Sowa te zmikczyy troch min Bruenora, a jego parsknicie nie miao tym razem tak ostatecznego wydwiku. Polubisz Colson Drizzt powiedzia ze miechem. I Delly Curtie. Colson powtrzy Bruenor, wsuchujc si bacznie w brzmienie tego sowa. Popatrzy na Drizzta i potrzsn gow, lecz jeli nawet prbowa okazywa dalej swoje niezadowolenie, straszliwie mu si to nie

udawao. Wic mam teraz wnuczk od syna, ktry ni jest moim wasnym, ktra ni jest na dokadk jego wasna Bruenor powiedzia jaki czas pniej po tym, jak wrcili na jaki czas z Drizztem do swych drinkw. Mona pomyle, e ktry z nas doszed do wniosku, e poow zabawy jest robienie przekltych bachorw! A czy Bruenor spodzi pewnego dnia wasnego syna? spyta Drizzt. Krasnoludzkie dziecko? Krasnolud obrci si i popatrzy niedowierzajco na Drizzta, lecz zastanowi si przez chwil nad jego sowami i wzruszy ramionami. Moe powiedzia. Przenis wzrok z powrotem na swoje piwo, a Drizzt zauway, e jego twarz staje si powaniejsza i troch smutna. Widziaem, jak przemijay stulecia i pamitam czasy, gdy rodzice rodzicw rodzicw Catti-brie i Wulfgara nie poczuli jeszcze ciepa pierwszego witu, czuj si stary, ni wtp w to! Czuj to w mych kociach. Tak moe by po stuleciach walenia w kamie Drizzt rzek cierpko, lecz jego beztroska nie moga przebi si w tej chwili przez nastrj krasnoluda. I widziaem jak dorolaa moja dziewucha, tak samo chopak, a teraz on ma ma... Bruenor zawiesi gos i westchn gboko, po czym wysczy reszt kufla, obracajc si przy tym, by popatrze prosto na drowa. I ta maa zestarzeje si i umrze, a mnie wci bd bolay koci. Drizzt rozumia, bowiem on rwnie by dugowieczn istot i dostrzega wyranie dylemat Bruenora. Gdy elfy, ciemne bd jasne, czy te krasnoludy, zaprzyjaniay si z krcej yjcymi rasami ludmi, niziokami i gnomami pojawiaa si wiadomo, e bd obserwowa starzenie si i mier swych przyjaci. Drizzt wiedzia, e jeden z powodw, dla ktrych elfy i krasnoludy trzymay si wasnych klanw, niewane czy chciay si do tego przyznawa czy nie, by dokadnie taki obydwie rasy chroniy si przed emocjonalnym rozdarciem. I chyba dlatego winnimy trzyma si wasnych ziomkw, co, elfie? dokoczy Bruenor, spogldajc chytrze na Drizzta ktem oka. Mina Drizzta przesza z sympatii w ciekawo. Czy Bruenor ostrzega go wanie przed spoufalaniem si z Catti-brie? To zdecydowanie zbio

Drizzta z tropu! I zatrzso nim na krzele, gdy siedzia wpatrujc si w Bruenora. Czy pozwoli sobie w kocu dostrzec prawd swych uczu do Catti-brie tylko po to, by natrafi na t krasnoludzk przeszkod? Czy te Bruenor mia racj, a Drizzt by gupcem? Drow powici dug, dug chwil, by uspokoi si i zebra myli. A moe ci z nas, ktrzy kryj si przed blem, nigdy nie zaznaj radoci, ktre mogyby prowadzi do tak gbokiego blu Drizzt powiedzia w kocu. Lepiej... Lepiej co? przerwa Bruenor. Zakocha si w jednym z nich? Polubi, elfie? Drizzt cigle nie wiedzia, o co chodzio Bruenorowi. Czy mwi Drizztowi, by si wycofa, nazywajc drowa gupcem za to, e jedynie pomyla o zakochaniu si w Catti-brie. Lecz wtedy Bruenor zczy donie opuszkami. Taa, zakocha si w jednym z nich powiedzia z kpicym parskniciem, lecz Drizzt rozumia, e w rwnym stopniu wymierza je w samego siebie. A moe wzi jedno z nich, by wychowa jako wasne. Cholera, wicej ni jedno! Bruenor zerkn na Drizzta, przez jego jaskraworude wsy przewieca zbaty umiech. Unis swj kufel w stron Drizzta w gecie toastu. Wic za nas obu, elfie! zagrzmia. Za dwch gupcw, lecz umiechnitych gupcw! Drizzt z ochot odpowiedzia na ten toast stukajc si z krasnoludem wasn szklank. Zrozumia wtedy, e Bruenor nie prbowa go subtelnie w ujciu krasnoludzkim zniechci, lecz e po prostu upewnia si, czy Drizzt rozumie gbi tego, co on przeywa. Wrcili do picia. Bruenor wyscza kufel za kuflem, a Drizzt wci koysa w doniach t jedn szklank wina. Mino wiele minut, zanim ktry z nich znw si odezwa i by to Bruenor, chrypicym tonem, ktry wydawa si wielce powany, co czynio go jeszcze zabawniejszym: Hej, elfie, moje nastpne wnucz ni bdzie w paski, co? Jeli nie bdzie miao rudej brody odpar nie zbity z tropu Drizzt. ***

Syszaam, e podrowae z wielkim barbarzyskim wojownikiem o imieniu Wulfgar Bellany powiedziaa do Morika, gdy otrzyk obudzi si w kocu dugo po nastpnym wicie. Wulfgar? powtrzy Morik, wycierajc sen z ciemnych oczu i przejedajc palcami po potarganych czarnych wosach. Nie widziaem Wulfgara od wielu miesicy. Nie wychwyci wymownego sposobu, w jaki Bellany mu si przypatrywaa. Uda si na poudnie, jak sdz, by znale Deudermonta. Ja ci nie wystarczam? spyta. Ciemnowosa zaklinaczka umiechna si w neutralny sposb, celowo nie odpowiadajc na pytanie otrzyka. Pytam tylko w imieniu swojej przyjaciki rzeka. Umiech Morika by idealnie prymitywny. Dwie, co? zapyta. Ja nie wystarcz? Bellany westchna gboko i zsuna si z brzegu ka, owijajc si narzut i cignc j za sob, gdy wstawaa. Dopiero wtedy Morik dostrzeg ten intrygujcy znak na jej opatce. Wic nie rozmawiae z Wulfgarem od miesicy? kobieta spytaa, idc po swoje ubranie. Dlaczego pytasz? Podejrzliwa natura tego pytania sprawia, e zaklinaczka obrcia si, by popatrze na Morika, ktry wci wylegiwa si na ku, lec na boku i oparty na jednym okciu. Przyjacika chce wiedzie, co u niego Bellany powiedziaa do szorstko. Wyglda na to, e wiele osb nagle chce wiedzie, co u niego stwierdzi otrzyk. Opad z powrotem na plecy i przesoni czy jedn rk. Osb takich, jak mroczny elf? spytaa Bellany. Morik wyjrza spod swej rki, a jego mina wyranie odpowiadaa na to pytanie. Jego oczy otworzyy si jeszcze szerzej, gdy zaklinaczka podniosa lec na krzele szat i wycigna spod niej wsk, czarn rdk. Bellany nie wycelowaa jej w jego stron, lecz groba bya oczywista.

Ubieraj si i to szybko rzeka Bellany. Moja pani chce z tob porozmawia. Twoja pani? Nie mam czasu, by teraz wyjania spraw odpara Bellany. Mamy przed sob dug drog i cho mam czary, ktre nam j przyspiesz, lepiej ebymy opucili Luskan w przecigu godziny. Morik parskn. Opucili dokd? zapyta. Nie mam zamiaru opuszcza... Jego gos zamar, gdy Bellany podesza z powrotem do krawdzi ka, kadc na nim kuszco jedno kolano i zniya twarz, przykadajc palec do wydtych warg. S dwa sposoby, w jakie moemy to zrobi, Moriku wyjania cicho i spokojnie, zbyt spokojnie jak na gust biednego, zaskoczonego otrzyka. Jeden bdzie dla ciebie do przyjemny, jestem tego pewna, i zagwarantuje ci bezpieczny powrt do Luskan, gdzie twoi przyjaciele bez wtpienia bd komentowa szeroko i dugo trwania twojego umiechu. Morik przyglda si przez kilka chwil pontnej kobiecie. Nawet si nie kopocz mwieniem mi o tym drugim zgodzi si. *** Arumn Gardpeck go nie widzia doniosa Catti-brie podobnie jak aden z pozostaych staych bywalcw Cutlassa. A widuj Morika otra niemal kadego dnia. Drizzt zastanowi si bacznie nad tymi sowami. Byo oczywicie moliwe, e nieobecno Morika nie byo go w jego mieszkaniu ani w adnym z jego ulubionych lokali nie bya niczym wicej jak zbiegiem okolicznoci. Czowiek taki jak Morik pozostawa w nieustannym ruchu, od jednego interesu do nastpnego, od jednej kradziey do nastpnej. Min jednak ponad dzie, odkd czworo przyjaci rozpoczo poszukiwania otrzyka, uywajc wszystkich dostpnych im rodkw, w tym luskaskiej stray miejskiej, a po mczynie nie byo ladu. Zwaywszy na to, co stao si w Waterdeep z agentami Sheili Kree i na to, e Morik by znanym wsplnikiem Wulfgara, Drizzt nie by zadowolony z tego zniknicia.

Zaniose wiadomo do Gocinnej Wiey? Drizzt spyta Regisa. To zodzieje, nie czarodzieje odpar nizioek. Lecz owszem, pol informacj do czarodzieja na Duszku Morskim, Robillarda, jak tylko zdoaj go zlokalizowa. Trzeba byo ponad p sakiewki zota, by ich do tego przekona. Daem ci ca sakiewk, by za to zapaci stwierdzi cierpko Bruenor. Nawet z moim rubinowym wisiorkiem trzeba byo ponad p sakiewki zota, by ich do tego przekona ucili Regis. Bruenor opuci jedynie gow i ni potrzsn. C, to znaczy, e masz jeszcze niemal p sakiewki mojego zota, by je bezpiecznie przechowywa, Pasibrzuchu zdecydowa si stwierdzi otwarcie i przy wiadkach. Czy czarodzieje powiedzieli cokolwiek o losie Duszka Morskiego? zapytaa Catti-brie. Wiedz, czy wci pywa po wodzie? Powiedzieli, e nie widzieli nic, co wiadczyoby, e jest inaczej odpowiedzia Regis. Maj kontakty wrd dokw, w tym wielu piratw. Gdyby Duszek Morski poszed na dno gdzie niedaleko Luskan, uroczystoci byyby natychmiastowe i z pewnoci huczne. Nie byo to zbytnim potwierdzeniem, lecz pozostaa trjka przyja te sowa z wielk nadziej. Co sprowadza nas z powrotem do Morika rzek Drizzt. Jeli ta piratka Kree prbuje uderzy jako pierwsza, by pochwyci Deudermonta i Wulfgara, to moe Morik sta si celem. Jaka byaby wi tego otrzyka z Deudermontem? spytaa Cattibrie, co byo idealnie logicznym pytaniem i wyranie zbio Drizzta z tropu. By moe Morik jest w sojuszu z Sheil Kree wydedukowa Regis. Informator? Drizzt ju potrzsa gow, zanim nizioek skoczy. Po swym krtkim spotkaniu z Morikiem nie sdzi, by mg on zrobi co takiego. Aczkolwiek musia przyzna, e Morik by czowiekiem, ktrego lojalno nietrudno byo kupi. Co wiemy o tej Kree? spyta drow. Wiemy, e ni ma jej nigdzie w pobliu Bruenor odpowiedzia niecierpliwie. I wiemy, e tracimy tu czas, jeli o to chodzi!

Prawda zgodzia si Catti-brie. Ale zima zapada na pnocy wtrci Regis. Moe powinnymy zacz poszukiwania na poudniu. Wszystkie znaki wskazuj, e Sheil Kree przyczaia si na pnocy szybko odpar Drizzt. Plotki, ktre syszelimy, od Morika i od Josiego Puddlesa, umieszczaj j gdzie tam. Sporo wybrzea midzy nami a Morzem Ruchomego Lodu wtrci Bruenor. Wic powinnimy czeka? szybko spyta Regis. Wic powinnimy si ruszy! Bruenor odpar rwnie szybko, a jako e Drizzt i Catti-brie zgadzali si z rozumowaniem krasnoluda, czworo przyjaci opucio Luskan jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po Moriku i Bellany. Jednak ci drudzy, poruszajc si przy wsppracy wielu magicznych czarw i wiedzc, dokd si udaj, wkrtce znaleli si bardzo, bardzo daleko.

ROZDZIA 16 NIEOCZEKIWANA PRZYJA Jak zwykle, Wulfgar jako pierwszy opuci Duszka Morskiego, gdy szkuner wlizgn si do doku przy jednym z licznych dugich nabrzey Waterdeep. Krok barbarzycy nie by tego dnia zbyt chyy, pomimo jego ekscytacji z moliwoci ujrzenia znw Delly oraz Colson. Ostatnia powana rozmowa z Deudermontem, majca miejsce przed ponad dekadniem, uwiadomia Wulfgarowi wiele rzeczy, zmusia go, by spojrza w lustro. Nie spodobao mu si to, co zobaczy. Wiedzia, e kapitan Deudermont by jego przyjacielem, szczerym przyjacielem, ktry na dodatek uratowa mu ycie pomimo dowodw na to, e to on, wraz z Morikiem, prbowa go zamordowa. Deudermont wierzy w Wulfgara, gdy nie wierzy w niego nikt inny. Ocali go przed Wiziennym Karnawaem bez adnych pyta, proszc o potwierdzenie, e Wulfgar nie by zaangaowany w aden spisek majcy na celu zabicie go. Deudermont powita z chci Wulfgara na pokadzie Duszka Morskiego i wielokrotnie zmienia kurs swego owicego piratw szkunera starajc si odnale wymykajc si Sheil Kree. Nawet mimo tego, e gotowa si w nim gniew od obrazu w lustrze, jakie Deudermont wymownie postawi przed jego oczyma w drodze powrotnej do portu macierzystego, Wulfgar nie mg kci si ze szczeroci zawart w owym obrazie. Deudermont przekaza mu prawd o tym, kim si sta, z najwikszym moliwym taktem. Wulfgar nie mg zignorowa teraz tej prawdy. Wiedzia, e dni jego eglugi na pokadzie Duszka Morskiego dobiegy koca, przynajmniej w tym roku. Jeli Duszek Morski pyn na poudnie, jak zwykle przebiega jego zimowy kurs i tak naprawd jedyny moliwy zim kurs nie byo wikszych szans na napotkanie Kree. A jeli okrt nie pyn, by znale Kree, po co miaby mie Wulfgara na pokadzie, zwaszcza jeli barbarzyski wojownik i jego impulsywna taktyka byy zagroeniem dla zaogi? Wulfgar wiedzia, e na tym polegao sedno. To byo prawd, odbijajc si w lustrze. Nigdy dotd dumny syn Beornegara nie uwaa, by by kim mniej ni wojownikiem. Wielokrotnie w swym yciu Wulfgar

robi rzeczy, z ktrych nie by dumny nie byo nic bardziej wymownego ni chwila, w ktrej uderzy Catti-brie. Nawet wtedy Wulfgar mia wszake jedn rzecz, ktrej mg si trzyma. By wojownikiem, jednym z najwikszych, jakich kiedykolwiek wydaa Dolina Lodowego Wichru, jednym z najbardziej legendarnych, jakich kiedykolwiek wydao plemi osia czy ktrekolwiek z innych plemion. By wojownikiem, ktry zjednoczy plemiona si ramienia i przekonaniami, barbarzyc, ktry cisn wysoko swym motem bojowym, by strci wielki sopel lodowy, upuszczajc t naturaln wczni na grzbiet wielkiego jaszczura, Lodowej mierci. By wojownikiem, ktry zmierzy si ze socem i skrytobjcami Calimportu, przedzierajc si przez gildi okrytego z saw zbira, by ocali swego nizioczego przyjaciela. By, ponad wszystko inne, towarzyszem Drizzta DoUrdena, Towarzyszem z Hali, czci druyny, ktra ustanawiaa legendy gdziekolwiek by si nie udaa. Jednak nie teraz. Teraz nie mg prawomocnie przypisywa sobie tytuu potnego wojownika, nie po swych katastrofalnych prbach walki z piratami na pokadzie Duszka Morskiego. Teraz jego przyjaciel Deudermont szczery i wspczujcy przyjaciel popatrzy mu w oczy i pokaza prawd, a owa prawda go pomniejszaa. Czy Wulfgar znajdzie znw w sercu odwag, ktra prowadzia go przez kryzysy emocjonalne? Czy kiedykolwiek stanie si znw tym dumnym wojownikiem, ktry zjednoczy plemiona Dekapolis, ktry pomg odzyska Mithrilow Hal, ktry ciga okrytego z saw skrytobjc po caym Torilu, by uratowa swego nizioczego przyjaciela? Czy te Errtu pozbawi go tego na zawsze? Czy demon naprawd zama tego gboko ukrytego ducha w synu Beomegara? Czy na zawsze zmieni jego tosamo? Idc ulicami Waterdeep, kierujc si na wzgrze, na ktrym sta dom Deudermonta, Wulfgar nie mg cakowicie odrzuci moliwoci, e mczyzna, ktrym niegdy by, wojownik, ktrym niegdy by, zosta utracony na zawsze. Nie by jednak pewien, co to oznaczao. Kim by? Kierowa myli do wewntrz, dopki prawie nie dotar do frontowych drzwi rezydencji kapitana Deudermonta. Wtedy to ostry, nieznany gos kaza mu zatrzyma si i przedstawi. Wulfgar podnis wzrok i jego krysztaowo bkitne oczy przyjrzay si

okolicy, zauwaajc wielu stojcych wok domu onierzy, zauwaajc janiejsz barw popkanego drzewa w pobliu zamka drzwi frontowych. Wulfgar poczu, jak kurczy mu si odek, jego instynkt wojownika mwi mu wyranie, e co tu jest straszliwie nie tak, serce mwio mu, e Delly i Colson spotkao niebezpieczestwo. Z warkniciem w poowie spowodowanym wciekoci, a w poowie przeraeniem, Wulfgar popdzi prosto do domu, nie zwracajc uwagi na trzech onierzy, ktrzy pospieszyli, by zablokowa drog swymi wielkimi halabardami. Dajcie mu przej! w ostatniej chwili dobieg krzyk, tu przed tym, jak Wulfgar wpad na zagradzajcych mu drog onierzy. To Wulfgar wrci! Wpyn Duszek Morski! onierze rozstpili si, ostatni roztropnie cofn si, by otworzy drzwi, inaczej Wulfgar z pewnoci rozbiby je w drzazgi. Barbarzyca wpad do rodka. Zatrzyma si jednak gwatownie tu na skraju foyer, zauwaajc schodzc gwnymi schodami Delly, trzymajc mocno w ramionach Colson. Wpatrywaa si w niego, prbujc si sabo umiecha, dopki nie dotara do koca schodw. Tam nie wytrzymaa, popyny jej obficie zy i pospieszya do przodu, wpadajc w nadstawione rce i czue uciski Wulfgara. Czas wydawa si zatrzyma, gdy stali tam objci, potrzebujc nawzajem swego wsparcia. Wulfgar mg tak sta przez cae godziny, lecz usysza za sob zaskoczony gos kapitana Deudermonta, po nim za potok przeklestw Robillarda. Wulfgar delikatnie odsun Delly i odwrci si do wchodzcej dwjki. Stali tam we trzech, rozgldajc si w osupieniu, a ich spojrzenia nie stay si mniej niedowierzajce, gdy Delly woya nareszcie troch sensu w t surrealistyczn scen, mwic po prostu: Sheila Kree. *** Deudermont znalaz Wulfgara pniej, samego, gdy barbarzyca wyglda przez okno na fale rozbijajce si daleko w dole. Byo to to samo okno, przez ktre weszli Drizzt z Catti-brie, by uratowa Delly

i Colson. Wspaniaych przyjaci zostawie za sob w Dolinie Lodowego Wichru stwierdzi kapitan, podchodzc do Wulfgara i wygldajc na zewntrz, zamiast patrze na wielkiego mczyzn. Gdy Wulfgar nie odpowiedzia, Deudermont zerkn w jego stron i zauway, e na jego twarzy widnieje bl. Czy sdzisz, e powiniene by by tutaj, chronic Delly i dziecko? kapitan powiedzia bez ogrdek. Podnis wzrok, gdy Wulfgar popatrzy na niego z gry. Barbarzyca nie skrzywi si, lecz nie wyglda na zbyt zadowolonego. Ty tak najwyraniej sdzisz zaartowa barbarzyca. Dlaczego tak mwisz? spyta kapitan. Poniewa zasugerowaem, e by moe nie powiniene wypywa wraz z Duszkiem Morskim w nastpn podr? Jaki byby cel? Doczye do nas, by polowa na Sheil Kree, a nie znajdziemy jej na poudniu, dokd z pewnoci si udamy. Nawet teraz? zapyta Wulfgar, wygldajc na troch zaskoczonego. Po tym, jak Kree przypucia ten atak przeciwko twojemu wasnemu domowi? Po tym, jak dwaj twoi przyjaciele spoczli martwi w ziemi, zamordowani przez jej siepaczy? Nie moemy poeglowa na pnoc, gdy zaczn d zimowe wichry odpar Deudermont. Tak wic naszym kursem jest poudnie, gdzie znajdziemy wielu piratw rwnych Sheili Kree swymi mordami i zbrodniami. Nie sd jednak, e zapomn o tym ataku na mj dom kapitan doda z niebezpiecznym grymasem. Gdy zerw si ciepe wiosenne wiatry, Duszek Morski powrci i poegluje, jeli bdzie trzeba nawet na Morze Ruchomego Lodu, aby odnale Sheil Kree i jej odpaci. Deudermont przerwa i spojrza na Wulfgara, utrzymujc to spojrzenie, dopki barbarzyca nie odpowiedzia mu wasnym. Chyba e oczywicie nasz mroczny przyjaciel nas tam wyprzedzi stwierdzi kapitan. Wulfgar znw si skrzywi i popatrzy znw na morze. Atak mia miejsce niemal przed miesicem cign Deudermont. Drizzt jest ju zapewne daleko na pnoc od Luskan, prowadzc polowanie.

Wulfgar przytakn, lecz nawet nie mrugn na te sowa, a kapitan widzia, e wielki mczyzna by naprawd rozdarty. Podejrzewam, e drow i Catti-brie z chci powitaliby w tej walce towarzystwo swego starego przyjaciela odway si powiedzie. Tak le yczysz Drizztowi, e chciaby go na to skaza? Wulfgar spyta z ca powag. Wypowiadajc te potpiajce sowa zmierzy Deudermonta lodowatym wzrokiem, spojrzeniem czcym w sobie sarkazm, gniew i odrobin rezygnacji. Deudermont odpowiada wasnym spojrzeniem jedynie przez kilka krtkich chwil, przygldajc si mczynie. Nastpnie wzruszy jedynie ramionami i rzek: Jak sobie yczysz. Musz ci jednak powiedzie, Wulfgarze z Doliny Lodowego Wichru, e rozczulanie si nad sob nie pasuje do ciebie. Z tymi sowy kapitan odwrci si i opuci pokj, pozostawiajc Wulfgara samego z pewnymi bardzo niepokojcymi mylami. *** Kapitan powiedzia, e moemy zosta tak dugo, jak chcemy Wulfgar wyjani Delly tego samego wieczora. Przez zim i wiosn. Znajd jak prac, nieobce jest mi kowalstwo, i by moe w przyszym roku bdziemy mie wasny dom. W Waterdeep spytaa kobieta, wydajc si do zatroskana. Moe. Albo w Luskan, czy gdziekolwiek indziej, gdzie Colson bdzie moga zdrowo dorasta. W Dolinie Lodowego Wichru? kobieta zapytaa bez wahania, a Wulfgarowi opady ramiona. To trudna ziemia, pena niewygd Wulfgar odpowiedzia, starajc si pozosta rzeczowym. Pena silnych mczyzn dodaa Delly. Pena bohaterw. Mina Wulfgara pokazywaa wyranie, e przesta si ju bawi w t gr. Pena podynaczy garde i zodziei powiedzia stanowczo. Pena osb uciekajcych z uczciwych ziem i nieodpowiednie miejsce, by dziewczynka staa si kobiet. Wiem o jednej dziewczynce, ktra wyrosa tam na do siln i uczciw naciskaa niezraona Delly Curtie.

Wulfgar rozejrza si dookoa, wygldajc na rozzoszczonego i spitego, a Delly wiedziaa, e schwycia go w puapk. Zwaywszy na jego coraz bardziej cierpk min, zastanawiaa si, czy dobrze zrobia i zamierzaa zasugerowa, by przez dajcy si przewidzie czas zostali w Waterdeep, aby go wyprowadzi z tego niezrcznego punktu. Wtedy jednak Wulfgar przyzna bez ogrdek: Nie wrc do Doliny Lodowego Wichru. Kiedy tam byem, lecz teraz nie jestem i nie mam zamiaru kiedykolwiek ponownie widzie tego miejsca. Niech plemiona mego ludu znajduj sw drog beze mnie. Niech twoi przyjaciele znajduj sw drog bez ciebie, nawet jeli prbuj znale drog, by ci pomc? Wulfgar wpatrywa si w ni przez dug chwil, zaciskajc zby na jej oskarycielskie sowa. Odwrci si i cign koszul, jakby uwaa spraw za skoczon, lecz Delly Curtie nie dawaa si tak atwo zniechci. I mwisz o uczciwej pracy powiedziaa do jego plecw, a cho nie odwrci si, przesta odchodzi. Uczciwej pracy, jak polowanie na piratw z kapitanem Deudermontem? Daby ci na pewno niez zapat, a w midzyczasie odzyskaby swj mot. Wulfgar odwrci si powoli, zowrbnie. Aegis-fang nie jest mj obwieci, a Delly musiaa przygry doln warg, by na niego nie wrzasn. Nalea do czowieka, ktry nie yje, do wojownika, ktry ju nie istnieje. Nie moesz tak myle! wykrzykna Delly, podchodzc, by chwyci go w objcia. Wulfgar odepchn j jednak na dugo rk i odpowiedzia bezkompromisowym spojrzeniem na jej zaprzeczenia. Nie chcesz nawet odnale Drizzta i Catti-brie, by podzikowa im za uratowanie mnie i twego malestwa? spytaa wyranie dotknita kobieta. Czy nie ma to dla ciebie znaczenia? Twarz Wulfgara zagodniaa. Przycign Delly i przytuli j mocno. To jest dla mnie wszystkim wyszepta jej do ucha. Wszystkim. I jeli kiedykolwiek moja droga skrzyuje si z drog Drizzta oraz Cattibrie, podzikuj im. Nie pjd jednak ich szuka, nie ma potrzeby. Wiedz, co czuj. Delly Curtie po prostu pozwolia sobie cieszy si uciskiem

i zakoczy w tym miejscu rozmow. Wiedziaa jednak, e Wulfgar oszukuje samego siebie. Nie byo sposobu, by Drizzt i Catti-brie naprawd mogli wiedzie, co czu. Jake mogliby, skoro nawet Wulfgar nie wiedzia. Delly nie wiedziaa, co teraz robi, czy popycha wojownika z powrotem ku jego korzeniom, czy te pozwoli mu na t now tosamo, ktr najwyraniej wyprbowywa. Czy powrt do tego, kim by niegdy go nie zamie, albo te czy nie bdzie wiecznie nawiedzany przez t zatrwaajc i bohatersk przeszo, jeli wybierze zwyczajniejsze ycie jako kowal? Delly Curtie nie potrafia odpowiedzie. *** Paskudny nastrj towarzyszy Wulfgarowi prze kilka nastpnych dni. Pociesza si obecnoci Delly i Colson, uywajc ich jako zbroi przeciwko emocjonalnemu zamtowi, ktry si teraz w nim kotowa, lecz widzia wyranie, e nawet Delly staje si przez niego coraz bardziej sfrustrowana. Nieraz kobieta zasugerowaa, e by moe powinien przekona Deudermonta, by zabra go ze sob na Duszku Morskim, gdy wypyn na poudnie, co miao si sta niechybnie. Wulfgar rozumia, czym byy tak naprawd te sugestie: frustracj ze strony biednej Delly, ktra musiaa wysuchiwa jego bezustannego narzekania, ktra musiaa siedzie obok i obserwowa, jak rozrywaj go emocje, ktrych nie potrafi kontrolowa. W przecigu tych kilku dni wychodzi czsto z domu i zdoa nawet znale prac u jednego z licznych w Waterdeep kowali. By w tej pracy w dniu, w ktrym Duszek Morski wypywa. By w tej pracy dzie pniej, kiedy to wszed tam pewien bardzo nieoczekiwany go. Widz, e zaprzgasz te swoje ogromne minie do pracy powiedzia czarodziej Robillard. Wulfgar popatrzy na niego z niedowierzaniem, a jego mina przesza z zaskoczenia w podejrzliwo. Chwyci wielki mot, podnis si i przyjrza gociowi, gotw rzuci mu narzdziem prosto w twarz, gdyby zacz rzuca jaki czar. Wulfgar wiedzia bowiem, e Duszek Morskimi

dawno temu opuci dok. Wiedzia take, e Robillard by wystarczajco dobrze znany wrd pirackiego motochu, aby inni czarodzieje mogli si w niego wcieli za pomoc magii. Zwaywszy na poprzedni atak na dom Deudermonta, barbarzyca nie mia zamiaru w aden sposb ryzykowa. To ja, Wulfgarze Robillard powiedzia z chichotem, wyranie dostrzegajc kad wtpliwo na twarzy barbarzycy. Docz do kapitana oraz zaogi za kilka dni. Naprawd drobny czar teleportuje mnie do miejsca, jakie naszykowaem na okrcie specjalnie na takie okazje jak ta. Nigdy nie robie tak wczeniej, z tego, co wiem stwierdzi Wulfgar. Jego podejrzenia wci byy silne, a uchwyt na mocie mocny jak nigdy. Nigdy wczeniej nie bawiem si w piastunk zagubionego barbarzycy zripostowa Robillard. No, prosz dobieg opryskliwy gos. Do rodka wszed postkujcy mczyzna, ktrego fartuch, wosy, broda i skra byy rwnie ciemne z powodu sadzy. Co chciaby kupi albo naprawi? Chciabym porozmawia z Wulfgarem i nic wicej Robillard powiedzia szorstko. Kowal splun na podog, po czym wytar usta brudn szmat. Nie pac mu za gadanie rzek. Pac mu za prac! Zobaczymy powiedzia czarodziej. Odwrci si z powrotem do Wulfgara, lecz kowal ruszy w jego kierunku, celujc palcem w czarodzieja, by podkreli swoje stanowisko. Robillard skierowa na Wulfgara znudzon min, a barbarzyca zrozumia, e jeli nie uspokoi swego gniewnego szefa, wkrtce moe go ju nie mie. Poklepa kowala delikatnie po ramieniu i z si szydzc nawet z czowieka, ktry przez cae ycie zajmowa si tym zajciem, wyprowadzi go. Gdy Wulfgar wrci do Robillarda, na jego twarzy malowa si gniew. Czego chcesz, czarodzieju? spyta opryskliwie. Przyszede tu, by ze mnie kpi? Poinformowa mnie, jak lepiej wiedzie si Duszkowi Morskiemu, gdy ja jestem na ldzie? Hmm powiedzia Robillard, drapic si po brodzie. Jest w tym prawda, jak przypuszczam.

Krysztaowo bkitne oczy Wulfgara zmruyy si gronie. Ale nie, mj duy, gupi... czymkolwiek jeste stwierdzi Robillard, a jeli by cho troch zdenerwowany niebezpieczn postaw Wulfgara, nie okazywa tego w najmniejszym stopniu. Przyszedem tutaj, jak sdz, poniewa posiadam czue serce. Dobrze ukryte. Celowo czarodziej odpar bez wahania. Powiedz mi wic, czy zamierzasz spdzi ca zim w domu Deudermonta, pracujc... tutaj? zakoczy pytanie z kpicym parskniciem. Czy byby zadowolony, gdybym opuci dom kapitana? Wulfgar spyta w odpowiedzi. Czy masz plany co do tego domu? Poniewa, jeli masz, to chtnie odejd i to natychmiast. Uspokj si, gniewny gigancie Robillard powiedzia czysto protekcjonalnym tonem. Nie mam planw co do domu, bowiem powiedziaem ci ju, e wkrtce wrc na Duszka Morskiego, a nie mam na brzegu waniejszej rodziny. Powiniene by lepiej uwaa. Wic po prostu chcesz mnie wyrzuci skonkludowa Wulfgar. Z domu i z ycia Deudermonta. To zupenie inna kwestia cierpko odrzek Robillard. Czy powiedziaem, e chc ci wyrzuci, czy te spytaem, czy zamierzasz zosta? Zmczony tymi gierkami sownymi i zupenie zmczony Robillardem, Wulfgar warkn lekko i wrci do pracy, kujc metal wielkim motem. Kapitan powiedzia mi, e mog zosta rzek. Tak wic zamierzam zosta, pki nie zarobi do pienidzy, by kupi wasny kt do mieszkania. Odszedbym teraz, bo nie chc mie wobec niego adnych dugw, tyle e musz si troszczy o Delly i Colson. Zrozumiaem to na odwrt Robillard mrukn pod nosem, lecz wystarczajco gono, a Wulfgar wiedzia, e celowo, by barbarzyca mg usysze. Wspaniay plan czarodziej powiedzia goniej. I bdziesz go wprowadza w ycie, podczas gdy twoi byli przyjaciele bd dziaa, a moe nawet dadz si zabi, prbujc odzyska magiczny mot bojowy, bo ty bye zbyt gupi, by go utrzyma. Wspaniale, mody Wulfgarze! Wulfgar podnis si znad roboty, mot wypad mu z rki, a usta

otworzyy si ze zdumienia. To prawda, czy nie? spyta spokojnie niewstrznity czarodziej. Wulfgar chcia odpowiedzie, lecz nie mia adnych praktycznych sw, ktrych mgby uy przeciwko temu brutalnemu i bezporedniemu atakowi. Cho mgby zastanawia si nad odpowiedzi, cho mgby wypowiedzie sowa, by poczu si lepiej, faktem byo to, e obserwacje Robillarda byy suszne. Nie mog zmieni tego, co si stao pokonany barbarzyca powiedzia schylajc si po mot. Ale moesz pracowa nad naprawieniem poczynionych przez siebie bdw wskaza Robillard. Kim jeste, Wulfgarze z Doliny Lodowego Wichru? A co waniejsze, kim chciaby by? Nie byo nic przyjaznego w ostrym tonie Robillarda ani w jego sztywnej i drapienej postawie, w jego rkach skrzyowanych butnie na piersi, w minie wyraajcej absolutn wyszo. Mimo to jednak sam fakt, e czarodziej okazywa jakiekolwiek zainteresowanie cikim pooeniem Wulfgara by dla barbarzycy zaskoczeniem. Pomyla, i to nie bez powodu, e jedynym zmartwieniem Robillarda byo utrzyma go poza Duszkiem Morskim. Gniewne spojrzenie, jakie Wulfgar kierowa na Robillarda przeszo w wyraajcy samodezaprobat chichot. Jestem tym, kogo widzisz przed sob powiedzia i zaprezentowa si, rozkadajc szeroko rce, ukazujc wyranie skrzany kowalski fartuch. Niczym wicej, niczym mniej. Czowiek yjcy kamstwem szybko zostaje przez nie pochonity stwierdzi Robillard. Umiech Wulfgara przeszed w grymas. Wulfgar kowal? Robillard spyta sceptycznie, po czym parskn. Nie jeste robotnikiem i oszukujesz si, jeli sdzisz, e to najnowsze zajcie pozwoli ci ukry si przed prawd. Urodzie si wojownikiem, zostae wychowany oraz wyszkolony na wojownika i zawsze rozkoszowae si tym powoaniem. Jake wiele razy Wulfgar szarowa do walki z pieni Tempusa na ustach? Tempus Wulfgar powiedzia z pogard. Tempus mnie opuci. Tempus by z tob, a twoja wiara w kodeks wojownika wspieraa ci podczas twoich prb z naciskiem odpar Robillard. Wszystkich twoich

prb. Nie moesz wiedzie, przez co przeszedem. Nie obchodzi mnie, przez co przeszede odrzek Robillard. Jego sowa oraz czysta moc w jego gosie zdecydowanie zbiy Wulfgara z tropu. Obchodzi mnie tylko to, co widz przed sob teraz, mczyzn yjcego kamstwem i powodujcego bl we wszystkich, ktrzy go otaczaj oraz w sobie, poniewa nie ma odwagi, by stawi czoa prawdzie o wasnej tosamoci. Wojownik? Wulfgar spyta powtpiewajco. A jednak to wanie Robillard mnie przed tym powstrzymuje. To Robillard, ktry poprosi kapitana Deudermonta, by wysadzi mnie z Duszka Morskiego. Nie ma dla ciebie miejsca na Duszku Morskim, tego jestem pewien spokojnie odpowiedzia czarodziej. Przynajmniej nie teraz. Na Duszku Morskim nie ma miejsca dla kogo, kto rzuca si naprzd w pogoni za osobistymi demonami. Wygrywamy, poniewa kady z nas zna swoje miejsce podczas walki z piratami. Wiem jednak rwnie, e to take nie jest miejsce dla ciebie, praca kowala w waterdeepskim warsztacie. Zwa teraz na moje sowa, Wulfgarze z Doliny Lodowego Wichru. Twoi przyjaciele wkraczaj w miertelne niebezpieczestwo, a czy przyznasz si do tego czy nie, robi to dla ciebie. Jeli nie przyczysz si do nich teraz, a przynajmniej nie udasz si, by porozmawia z nimi, aby zmienili swj kurs, wystpi konsekwencje. Jeli Drizzt DoUrden i Catti-brie spotka niebezpieczestwo podczas poszukiwa Aegis-fanga, niezalenie od rezultatu, bdziesz si za to kara przez reszt ycia. Nie za sw gupot, ktra doprowadzia do utraty mota, lecz za tchrzostwo, ktre nie pozwolio ci do nich doczy. Czarodziej przerwa nagle i sta, jedynie wpatrujc si w barbarzyc, ktry z beznamitn twarz przetrawia prawd tych sw. Odeszli przed niemal miesicem Wulfgar powiedzia gosem majcym w sobie znacznie mniej przekonania. Mog by gdziekolwiek. Mijali Luskan, to pewne odpar Robillard. Mog ci tam przenie jeszcze tego dnia, tam za mam kontakty, ktre uatwi nam drog. Doczysz do polowania? Dla twoich byych przyjaci, owszem odpowiedzia Robillard. Dla Aegis-fanga? Zobaczymy, lecz to raczej nie jest moja sprawa. Wulfgar wyglda tak, jakby mg go przewrci delikatny wietrzyk.

Koysa si w ty i w przd, z jednej stopy na drug, patrzc pustym wzrokiem. Nie odrzucaj tej okazji ostrzeg Robillard. To twoja jedyna szansa, by odpowiedzie na pytania, ktre tak ci drcz i jedyna szansa, by pozby si winy, ktra zawsze ciy ci na ramionach. Oferuj ci to, lecz droga ycia jest zbyt usiana nieoczekiwanymi zakrtami, by mg ywi nadziej, e taka okazja kiedykolwiek jeszcze pojawi si przed tob. Dlaczego? zapyta cicho Wulfgar. Do wyranie wyjaniem moje rozumowanie co do twojego aktualnego stanu, podobnie jak moje przekonanie, e powiniene teraz podj kroki, by skorygowa swj bdny kurs odrzek Robillard, lecz Wulfgar potrzsa gow, zanim jeszcze czarodziej dokoczy myl. Nie sprostowa barbarzyca. Dlaczego ty? Gdy Robillard nie odpowiedzia od razu, Wulfgar cign dalej: Oferujesz mi pomoc, cho nie okazae mi zbytniej przyjani, a ja nie wykonaem adnych krokw, by zaprzyjani si z tob. A jednak jeste tu, oferujc rad i wspprac. Dlaczego? Czy to z powodu twojej dawnej przyjani z Drizztem i Cattibrie? Czy te z powodu pragnienia, bym znajdowa si jak najdalej od twojego bezcennego Duszka Morskiego? Robillard popatrzy na niego chytrze. Tak odpowiedzia.

ROZDZIA 17 PUNKT WIDZENIA MORIKA Jest do rozmowny jak na jeca, rzekabym Sheila Kree stwierdzia do Bellany po wyczerpujcych trzech godzinach przesucha, podczas ktrych Morik otr zdradzi wszystko, co wiedzia o Wulfgarze, Drizzcie i Catti-brie. Sheila suchaa wyjtkowo uwanie kadego sowa o mrocznym elfie. Mottem Morika jest przetrwanie wyjania Bellany. Nic ponad to. Wraziby sztylet w serce samego Wulfgara, gdyby tego wymagao jego wasne ycie. Morik nie bdzie zadowolony, jeli Drizzt i Wulfgar wystpi przeciwko nam. Moe nawet znale sposb, by pozosta poza walk i nie pomaga nam, gdy bdziemy niszczy jego byego towarzysza, lecz nie zaryzykuje swoim yciem, idc przeciwko nam. Nie narazi te obietnicy lepszej przyszoci, o ktrej wie, e moemy j zapewni. To po prostu nie w jego stylu. Sheila moga z wystarczajc atwoci zaakceptowa ide osobistego zysku jako stojc ponad wspln lojalnoci. Takie byo z pewnoci rdo wszelkiej lojalnoci, jak ywia wobec niej jej banda podynaczy garde. Byli zaog, jak utrzymywaa w kupie za pomoc obietnic i grb tylko dlatego, e wszyscy wiedzieli, i najwiksze osobiste zyski mogli znale pod dowdztwem Sheili Kree. Wiedzieli take, e gdyby sprbowali odej, dowiadczyliby gniewu mierciononej przywdczyni piratw oraz jej elitarnych dowdczy. Siedzca z boku pokoju Jule Pepper bya jeszcze bardziej przekonana co do prawdomwnoci Morika, gwnie z powodu jego dziaa, jakie wykonywa od przybycia wraz z Bellany do Zotej Zatoczki. Wszystko, co Morik powiedzia pozostawao w absolutnej zgodzie z tym, czego dowiedziaa si o Drizzcie podczas swego krtkiego pobytu w Dekapolis. Jeli drow i Catti-brie zamierzaj ruszy na poszukiwanie mota bojowego, to moemy si spodziewa, e docz do nich krasnolud Bruenor i nizioek Regis powiedziaa. I nie zapominajcie o tej panterzej towarzyszce, ktr Drizzt nosi ze sob. O niczym takim nie zapomnimy zapewnia j Sheila Kree. Coraz bardziej si ciesz, e Lelorinel do nas przyszed. Pojawienie si tutaj Lelorinela moe by najszczliwsz rzecz,

jaka nas spotkaa zgodzia si Bellany. Morik bdzie teraz walczy z elfem? zapytaa przywdczyni piratw, bowiem Lelorinel, majcy tak wielk obsesj na punkcie Drizzta, poprosi o troch czasu z najnowszym w kryjwce gociem, ktry niedawno dowiadczy osobistego spotkania ze znienawidzonym mrocznym elfem. Jule Pepper rozemiaa si w gos na to pytanie. Niedugo po jej przybyciu do Zotej Zatoczki Lelorinel spdza z ni wiele godzin, proszc j o naladowanie kadego ruchu, jaki widziaa u Drizzta, nawet niezwizanego z walk. Lelorinel chcia zna dugo jego kroku, kt, pod jakim przekrzywia gow, gdy mwi, absolutnie wszystko, co byo zwizane ze znienawidzonym drowem. Jule wiedziaa, e Morik nie mg zapewne pokaza elfowi niczego, co miaoby jakkolwiek warto, lecz wiedziaa rwnie, e Lelorinel bdzie od niego wymaga, by w nieskoczono powtarza jego gesty i sowa. Nigdy dotd Jule nie widziaa nikogo ogarnitego tak obsesj. Morik zapewne ju teraz jest wraz z Lelorinelem, bez wtpienia odgrywajc sekwencj, dziki ktrej zosta pojmany przez Drizzta i Cattibrie Bellany odrzeka, zerkajc na rozbawion Jule. Obserwuj ich swoj magi Sheila polecia zaklinaczce. Zwracaj uwag na kade wypowiadane przez Lelorinela sowo, na kady ruch, jaki wykonuje wobec Morika. Wci si obawiasz, e nasi wrogowie mogli posa elfa w charakterze dywersyjnym? spytaa Bellany. Przybycie Lelorinela byo troch zbyt dogodne stwierdzia Jule. Jeszcze bardziej obawiam si tego, e ten gupi elf pjdzie szuka Drizzta i jego przyjaci, zanim oni znajd nas wyjania Sheila. Ta grupa moe spdzi cae dekadnie wasajc si po grach bez adnego ladu Klasztornego Wwozu czy Zotej Zatoczki, a wol, by tak potni wrogowie weszli prosto do rodka. Chtnie wznios latarni, by ich cign Jule rzeka cicho. Jestem im to winna i zamierzam spaci dug w caoci. Nie mwic ju o magicznych przedmiotach, jakie przy sobie nosz zgodzia si Bellany. Sdz, e mogabym si przyzwyczai do takiej towarzyszki jak Guenhwyvar, ty za, Sheilo, dobrze by wygldaa noszc wok swego pasa rzekomo wspaniae sejmitary mrocznego elfa.

Sheila Kree przytakna i umiechna si paskudnie. Ale musimy spotka si z t grup na naszych warunkach, a nie ich wyjania. Sprowadzimy ich tu, gdy bdziemy na nich gotowi, po tym jak zima troch ich zmikczy. Damy Lelorinelowi walk, ktra drczy tego gupiego elfa od tylu lat i miejmy nadziej, e Drizzt tam wanie upadnie z hukiem. A jeli nie, bdzie nas mniej do dzielenia skarbw. A jak ju o tym mwimy wtrcia Jule. Zauwayam, e wielu naszych ogrzych przyjaci krci si po okolicy, polujc. Uwaam, e dobrze by byo trzyma ich blisko, pki nie skoczy si sprawa z Drizztem DoUrdenem. Tylko paru na raz odpara Sheila Kree. Mwiam ju o tym z Chogurugg. Bellany opucia pokj niedugo potem i nie moga nie umiechn si, gdy pomylaa, jak sprawy si tocz. Zwykle zimy byy straszliwie nudne, lecz ta obiecywaa dobr walk, jeszcze lepsze skarby oraz towarzystwo w osobie Morika otra, ktrego moda zaklinaczka znaa od czasw spdzonych jako uczennica w Luskan. To bdzie wietna zima. Bellany wiedziaa jednak, e Sheila Kree miaa racj w kwestii Lelorinela. Jeli nie bd ostrone, obsesja szalonego elfa na punkcie Drizzta moe doprowadzi do katastrofy. Bellany udaa si prosto do swojej komnaty i zebraa komponenty, jakich potrzebowaa do pewnych czarw wieszczenia, po czym dostroia si do rozlegej i skalistej komnaty, jak Sheila przydzielia Lelorinelowi, obserwujc, jak elf i Morik cign swj taniec z broni. Lelorinel instruowa Morika raz za razem, by mwi mu wszystko, co wiedzia o tym dziwnym mrocznym elfie. *** Jak wiele razy musz ci powtarza, e to nie bya walka? spyta z rozdranieniem Morik, rozkadajc rce szeroko i po bokach, trzymajc sztylet w kadej doni. Nie miaem zamiaru kontynuowa, gdy poznaem biego drowa i jego przyjaciki. Nie miaem zamiaru kontynuowa wymownie powtrzy Lelorinel. Co oznacza, e zacze. I przyznae wanie, e poznae biego

mrocznego elfa. Poka mi wic, i to teraz, inaczej ja poka ci moj biego! Morik przekrzywi gow i umiechn si do elfa, odrzucajc grob tego waniaka. A przynajmniej udajc, e to robi. Tak naprawd Lelorinel do mocno niepokoi Morika. otrzyk przetrwa wiele lat na brutalnych ulicach dlatego, e rozumia swych potencjalnych wrogw i przyjaci. Instynktownie wiedzia, kiedy walczy, kiedy blefowa, a kiedy ucieka. To spotkanie przechodzio szybko do trzeciej kategorii, bowiem Morik nie by w stanie oceni Lelorinela. Widzia, e obsesja elfa nie dawaa si ogarn, przechodzia w co zblionego do obdu. Widzia to wyranie w spojrzeniu niebiesko-zotych oczu, wygldajcych na niego zza tej miesznej czarnej maski. Czy Lelorinel naprawd by go zaatakowa, gdyby nie da mu wymaganych informacji, i to najwyraniej w sposb, jaki Lelorinel mgby zaakceptowa? Nie wtpi w to nawet przez chwil, nie wtpi te, e byby stron zdecydowanie sabsz. Drizzt DoUrden pokona jego najlepszy manewr ataku z niesamowit atwoci i rozpocz kontr, ktra zabiaby Morika w przecigu sekund, gdyby drow tak zapragn, za jeli Lelorinel mg stanowi prawdziwe wyzwanie dla Drizzta... Pragniesz jego mierci, ale dlaczego? spyta otrzyk. To moja sprawa, a nie twoja odpowiedzia szorstko Lelorinel. Mwisz do mnie w zoci, jakbym nie mg ani nie chcia ci pomc powiedzia Morik, zmuszajc si do wyranego spokoju w gosie. Moe jest sposb... To moja walka, a nie twoja dobiega odpowied rwnie ostra jak sztylety Morika. Ach, ale jeste sam, przeciwko Drizztowi i jego przyjacioom stwierdzi otrzyk. Moesz rozpocz wspaniay i wygrywajcy atak przeciw drowowi tylko po to, by zosta zastrzelonym przez Catti-brie, stojc spokojnie z boku. Jej uk... Wiem wszystko o Taulmarilu, o Guenhwyvar i o wszystkich pozostaych elf zapewni go. Znajd Drizzta na moich wasnych warunkach i pokonam go twarz w twarz, jak wymaga sprawiedliwo. Morik rozemia si. On nie jest takim zym gociem zacz mwi, lecz dziki wyraz

narastajcy w oczach Lelorinela poradzi mu, by zmieni sposb rozumowania. By moe powiniene znale sobie kobiet doda otrzyk. Elfi lub ludzk, wydaje si by tyle atrakcyjnych dookoa. Kochaj, mj przyjacielu. To jest sprawiedliwo! Spojrzenie, ktre odpowiedziao Morikowi, cho nawet przez chwil nie spodziewa si zgody, zaskoczyo go, tak wtpicym i niedowierzajcym si wydawao. Ile masz lat? naciska Morik. Siedemdziesit? Pidziesit? Jeszcze mniej? Tak trudno to powiedzie o elfach i owszem, jestem z tego powodu zazdrosny. Masz w sobie jednak niezaprzeczaln przystojno, delikatne pikno, ktre spodobaj si kobietom. Znajd wic kochank, mj przyjacielu. Znajd dwie! I nie ryzykuj stuleciami ycia, jakie ci pozostay w tej walce z Drizztem DoUrdenem. Lelorinel zbliy si o krok. Morik cofn si szybko, delikatnie przekrcajc donie, by posa sztylet w zamaskowan twarz przeciwnika, jeli Lelorinel bdzie podchodzi dalej. Nie mog y elf krzykn gniewnie. Dopilnuj, by staa si sprawiedliwo! Sama myl o mrocznym elfie kroczcym po powierzchni, udajcym przyja i dobro, obraa wszystko, czym jestem i wszystko, w co wierz. Oszust, ktrym jest Drizzt DoUrden jest obelg dla wszystkich moich przodkw, ktrzy wygnali drowy ze wiata powierzchni, do bezwietlnych gbin, gdzie ich miejsce. A gdyby Drizzt wycofa si do bezwietlnych gbin, czy cigaby go tam? spyta Morik, uwaajc, e znalaz luk w rozumowaniu elfa. Zabibym kadego drowa, gdybym mia tak moc w mych rkach parskn w odpowiedzi Lelorinel. Unicestwibym ca ras i bybym z tego dumny. Zabibym ich matki opiekunki oraz ich morderczych upiecw. Wbibym sztylet w serce kadego drowiego dziecka! Elf zblia si wraz z kadym zdaniem, a Morik roztropnie si wycofywa, pozostajc poza jego niebezpiecznym zasigiem, trzymajc donie przed sob, majc sztylety wci w gotowoci, wykonujc domi uspokajajce gesty, by uagodzi t wzbierajc burz. W kocu Lelorinel zatrzyma si i sta, wpatrujc si w niego. A teraz, Moriku, czy zamierzasz pokaza mi, co dziao si midzy tob a Drizztem DoUrdenem, czy te mam osobicie sprawdzi twoje umiejtnoci walki i wykorzysta je jako miar biegoci Drizzta

DoUrdena, zwaywszy na to, co ju wiem o waszym spotkaniu? Morik westchn i przytakn zgadzajc si. Nastpnie ustawi Lelorinela tak, jak Drizzt sta tamtej nocy w luskaskim zauku, po czym przeszed z elfem przez sekwencj ataku oraz obrony. Raz za razem, raz za razem, na przewidywalne nalegania Lelorinela. *** Bellany obserwowaa ca wymian sw z niemaym rozbawieniem. Podobao jej si obserwowanie pynnych ruchw Morika, cho nie moga zaprzeczy, e Lelorinel by jeszcze pikniejszy w walce, ze swymi wikszymi umiejtnociami i gracj. Bellany rozemiaa si gono, zwaywszy na bdne spostrzeenia Morika. Gdy w kocu skoczyli swe wielokrotne plsy, Bellany usyszaa, jak Morik omieli si spiera: Jeste wietnym wojownikiem, wspaniaym wojownikiem. Nie kwestionuj twych zdolnoci, przyjacielu. Ostrzegam ci jednak, e Drizzt DoUrden jest dobry, bardzo dobry. By moe najlepszy na caej pnocy. Wiem to nie tylko z mojego przelotnego spotkania z nim, lecz z opowieci przekazanych mi przez Wulfgara w czasie, jaki spdzilimy ze sob. Widz, e twoja wcieko jest szczera, lecz nawouj, by zmieni swoje zamiary. Drizzt DoUrden jest bardzo dobry, a jego przyjaciele naprawd potni. Jeli dalej bdziesz postpowa tym torem, zabije ci. A jak strat stuleci by to byo! Morik ukoni si, odwrci i szybko wyszed, udajc si, jak Bellany podejrzewaa, do jej pokoju. Spodobaa jej si ta myl, bowiem obserwowanie zabawy pomidzy Morikiem a Lelorinelem zdecydowanie j podniecio i uznaa, e nie bdzie poprawia otrzyka. Przynajmniej nie szybko. Byo zbyt fajnie. *** Morik rzeczywicie zamierza zobaczy si z Bellany, gdy opuci komnat sparingow Lelorinela. Elf bardziej go rozbawi ni wstrzsn Morik uwaa Lelorinela za absolutnego gupca, marnujcego wszelkie

moliwe rozrywki oraz yciowe dowiadczenia, wypeniajc t krwaw przysig zemsty na mrocznym elfie, ktrego lepiej byo zostawi samemu sobie. Wedug Morika to, czy Drizzt mia dobry czy zy charakter nie byo tak naprawd kwesti. Prost miar wartoci misji Lelorinela byo pytanie, czy Drizzt szuka elfa czy te nie. Jeli tak, to Lelorinel zrobiby dobrze uderzajc jako pierwszy, lecz jeli nie, to elf by zdecydowanie gupcem. Drizzt nie szuka elfa, Morik wiedzia to instynktownie. Drizzt szuka informacji o Wulfgarze oraz o Aegis-fangu, lecz nic nie powiedzia o adnym elfie zwcym si Lelorinel, w ogle o adnym elfie. Drizzt nie polowa na Lelorinela, zapewne nie wiedzia nawet, e Lelorinel poluje na niego. Morik skierowa si do bocznego korytarza, podchodzc do wypaczonych drewnianych drzwi. Z wielkim wysikiem zdoa je otworzy i przeszed przez nie na pk pooon wysoko na cianie urwiska, jakie szedziesit metrw nad rozbijajcymi si daleko w dole falami. Morik zastanowi si nad ciek wijc si wok skalistej iglicy, ktra moga go zaprowadzi na dno wwozu po drugiej stronie pagrka i oddali od Sheili Kree. Mg zapewne ze wzgldn atwoci przedosta si obok pilnujcych wwozu stranikw, mg zapewne z niewielkim wysikiem uda si daleko, daleko std. Oczywicie na pnocnym zachodzie zbieray si burzowe chmury, nad Morzem Ruchomego Lodu, a wicher by zimny. Ciko by mu byo dotrze do Luskan, zanim ogarnaby go zima, a nawet gdyby si udao, nie byaby to przyjemna podr. Poza tym Bellany pokazaa ju oczywicie, e potrafi go znale w Luskan. Morik wyszczerzy zby, zastanawiajc si nad innymi moliwymi drogami. Nie by dokadnie pewien, gdzie by Bellany uywaa magii, by przenosi ich z miejsca na miejsce podczas drogi w t stron lecz podejrzewa, e nie by bardzo daleko od potencjalnego schronienia na zim. Ach, lordzie Feringalu, czy spodziewasz si goci? otrzyk wyszepta, lecz mia si przy kadym sowie, niezbyt powanie biorc moliwo ucieczki do Auckney, nawet gdyby zdoa ustali, gdzie Auckney miecio si w odniesieniu do Zotej Zatoczki. Bez odpowiedniego stroju trudno mu bdzie znw przybra tosamo lorda

Brandeburga z Waterdeep, pseudonimu, jaki niegdy przybra, aby oszuka lorda Feringala z Auckney. Morik rozemia si na myl o zawdrowaniu w zimowe gry i idea ta zdecydowanie nie bya powana. Po prostu przyjemniej byo Morikowi wiedzie, e mgby zapewne uciec, gdyby zechcia. Majc to w mylach, Morik nie by zaskoczony, e piratki day mu pewn swobod. Gdyby zaproponoway odstawienie go z powrotem do Luskan, by nigdy ju go nie kopota, nie by pewien, czy by si na to zgodzi. ycie tam byo cikie, nawet dla kogo o takim sprycie i reputacji jak Morik, lecz ycie w tej zatoczce wydawao si do proste, a Bellany z pewnoci zamierzaa wychodzi z siebie, by uczyni je przyjemnym. Ale co z Wulfgarem? Co z Drizztem DoUrdenem i Catti-brie? Morik popatrzy po zimnych wodach i powanie rozway dug, jaki mg by winien swemu byemu towarzyszowi podry. Tak, troszczy si o Wulfgara i postanowi w tej wanie chwili, e jeli barbarzyca nie wystpi przeciwko Zotej Zatoczce, starajc si odzyska Aegis-fanga, zrobi co tylko bdzie mg, aby przekona Sheil Kree, a szczeglnie Bellany, by sprboway go pojma, a nie zniszczy. Morik wiedzia, e bdzie to trudniejsze zadanie zwaywszy na Drizzta, zwaywszy na wasne ostatnie spotkanie z szalonym Lelorinelem, lecz Morik by w stanie do atwo otrzsn si z tej moliwoci. Co tak naprawd Morik otr by winien Drizztowi DoUrdenowi? Albo Catti-brie? May ciemnowosy zodziej przecign si i przycisn rce bliej piersi, by osoni si przed zimnym wichrem. Pomyla o Bellany oraz o jej ciepym ku i natychmiast ruszy do niej. Lelorinel sta ponuro w komnacie sparingowej po tym, jak Morik odszed, rozwaajc jego ostatnie sowa. Wiedzia, e Morik by w bdzie. Elf nie wtpi w jego ocen umiejtnoci walki Drizzta. Lelorinel zna dobrze opowieci o wyczynach drowa. Morik nie rozumia jednak lat przygotowa do tej jednej walki, wielkich wyrzecze, do jakich Lelorinel si posun, aby zyska moliwo pokonania Drizzta DoUrdena. Lelorinel nie mg jednak atwo odrzuci ostrzeenia Morika. Ta

walka z Drizztem naprawd si stanie, elf powtarza sobie w mylach, dotykajc palcami piercienia, zawierajcego niezbdne czary. Nawet jeli wszystko nie odbdzie si dokadnie tak, jak Lelorinel przygotowa i zaplanowa, zapewne zakoczy si dwoma zgonami, niejednym. Niech tak si stanie.

ROZDZIA 18 GDZIE TROP STYKA SI Z DYMEM Czworo towarzyszy, okutanych warstwami futer i z krwi zagszczon po latach ycia w trudach Doliny Lodowego Wichru, nie martwia si zbytnio zimowymi warunkami, jakie czekay na nich niedaleko na pnoc od Luskan. nieg by gboki w niektrych miejscach, w innych szlak by pokryty lodem, lecz grupa para do przodu. Bruenor prowadzi Catti-brie i Regisa, ryjc drog swym krzepkim ciaem, za Drizzt pilnowa ich z boku. Mieli niesamowite tempo, zwaywszy na pogod i trudny teren, lecz Bruenor znalaz oczywicie powd do marudzenia. Ten cholerny pomykajcy elf nawet ni przebija powierzchni mrukn, wbijajc stop w zasp sigajc mu powyej pasa, podczas gdy Drizzt przemyka po skrzypicej powierzchni niegu, na wp si lizgajc, na wp biegnc. Trzeba go zmusi, coby wicej jad i odoy troch mini na tych chudych koczynach. Idca za krasnoludem Catti-brie jedynie si umiechna. Wiedziaa, podobnie jak Bruenor, e gracja Drizzta bya bardziej kwesti rwnowagi ni ciaru. Drow wiedzia, jak idealnie rozoy sw wag, a poniewa zawsze zachowywa doskona rwnowag, mg natychmiast przerzuci ciar na drug stop, gdyby poczu, e nieg si pod nim zapada. Cattibrie bya Drizztowi rwna wzrostem i bya od niego nawet troch lejsza, lecz nie bya w stanie porusza si tak jak on. Jako e znajdowa si na powierzchni niegu, zamiast si przez niego przedziera, Drizzt dysponowa dogodnym punktem obserwacyjnym na rozcigajce si dookoa biae ziemie. Zauway trop niedaleko z boku wiey, wiadczcy, e co lub kto ryo nieg, podobnie jak teraz Bruenor. Sta! zawoa drow. W chwili gdy to mwi, Drizzt dostrzeg kolejny ciekawy widok, wzbijajcy si w niebo dym, jaki kawaek dalej, pionowo niczym z komina. Zastanowi si nad tym przez chwil, po czym zerkn znw na trop, ktry wydawa si wie mniej wicej w tamtym kierunku. Pewnie chata trapera albo pustelnika. Uznawszy, e przyjacioom mogaby si przyda odrobina odpoczynku, Drizzt pospieszy do tropu. Opucili Luskan przed niemal

dekadniem, a dobre schronienie trafio si im tylko dwukrotnie, pierwszej nocy u rolnika, a drugiej w ktrej z kolejnych w jaskini. Drizzt nie mia ju tak ochoczych myli o schronieniu, gdy dotar do szlaku w niegu i ujrza odciski ponad dwa razy wiksze ni jego wasne. Co tam masz, elfie? zawoa Bruenor. Drizzt wskaza gestem, by byli cicho i by do niego doczyli. Wielkie orki, by moe stwierdzi, gdy byli ju wszyscy razem. Albo mae ogry. Albo barbarzycy uzna Bruenor. Ci kolesie maj najwiksze stopy, jakie kiedykolwiek widziaem u ludzi. Drizzt przyjrza si uwaniej jednemu z tropw, nachylajc si, by ustawi oczy jedynie kilkanacie centymetrw od niego. Potrzsn gow. S zbyt cikie i zostay zrobione przez twarde buty, nie mikkie skry, jakie nosiliby pobratymcy Wulfgara wyjani. Wic ogry powiedziaa Catti-brie. Albo wielkie orki. Wiele ich w tych grach wtrci Regis. I kieruj si do tego dymu wyjani Drizzt, wskazujc na cienk struk. Moe to ich ziomki robi ten dym stwierdzi Bruenor. Umiechajc si paskudnie, krasnolud zwrci si do Regisa: Zajmij si tym, Pasibrzuchu. Regis zblad, mylc e by moe spisa si zbyt dobrze przy ostatnim obozowisku orkw, gdy wraz z Bruenorem szed do Luskan. Nizioek nie mia zamiaru uchyla si od swych obowizkw, lecz jeli to byy ogry, by w zdecydowanie niekorzystnej sytuacji. Poza tym wiedzia, e ogry ceniy sobie niziokw jako jeden z najbardziej ulubionych posikw. Gdy Regis wyszed z rozmyla, zauway, e Drizzt spoglda na niego, umiechajc si porozumiewawczo, jakby odczytywa kad myl nizioka. To nie jest zadanie dla Regisa powiedzia mroczny elf. Zrobi to w drodze do Luskan zaprotestowa Bruenor. I zrobi dobrze. Ale nie w takim niegu odpar Drizzt. aden zodziej nie byby w stanie znale odpowiednich cieni przy takiej bieli. Nie, chodmy

razem, by sprawdzi, na jakich przyjaci czy wrogw trafimy. A jeli to ogry? spytaa Catti-brie. Mylisz, e dawno nie walczylimy? Mina Drizzta pokazywaa wyranie, e ta myl nie bya mu nieprzyjemna, lecz potrzsn gow. Jeli nas nie obchodz, to lepiej bymy my nie obchodzili ich powiedzia. Dowiedzmy si jednak, czego moemy. By moe znajdziemy dach nad gow i dobre jado przed noc. Drizzt szed z boku i lekko z przodu, za Bruenor prowadzi wyrytym szlakiem. Krasnolud wycign swj wielki topr i naoy solidnie jednorogi hem na gow, zdecydowanie gotw do walki. Za nim Cattibrie naoya strza na Taulmarila i sprawdzia nacig. Jeli to byy ogry lub orki i zdarzyoby si tak, e ich schronienie byoby niele zbudowane, to Catti-brie w peni spodziewaa si; e zajm je przed zapadniciem nocy. Znaa Bruenora Battlehammera zbyt dobrze, by uwaa, e krasnolud odszedby kiedykolwiek od walki z ktrym z tych potworw. *** Twoja kolej, by i po opa Donbago warkn do swego modszego brata, Jedditha. Pchn modego mczyzn w kierunku drzwi wiey. Wszyscy zamarzniemy do rana, jeli nie przyniesiesz! Taa, wiem stkn modszy onierz, przejedajc doni po tustych wosach i drapic si w ugryzienia od wszy. Cholerna pogoda. Nie powinno by jeszcze tak zimno. Pozostali dwaj onierze w kamiennej wiey mruknli, zgadzajc si. Zima nadesza wczenie i gwatownie od Grzbietu wiata, spywajc na lodowatym wichrze, ktry przedziera si przez kamienie prostej wiey wgryzajc si w onierzy. W kominku pon ogie, lecz przygasa, a nie mieli do drewna, by utrzyma go przez noc. W pobliu byo go jednak mnstwo, wic aden z nich si nie martwi. Jeli mi pomoesz, przyniesiemy do, by gorzao zauway Jeddith, lecz Donbago mrukn co o jego kolejnoci na wart na szczycie wiey i skierowa si do schodw w chwili, gdy Jeddith ruszy do drzwi frontowych.

Wiatr wiszczcy przez otwarte wrota popchn Donbago, gdy dochodzi do drugiej kondygnacji, gdzie natkn si na pozostaych dwch onierzy tego wysunitego posterunku. No, kto jest na grze? Skarci ich Donbago. Nikt odpowiedzia jeden z nich, wdrapujc si po drabinie biegncej ze rodka okrgej podogi do rodka dachu. Klapa przymarza. Donbago mrukn i podszed do podstawy drabiny, obserwujc jak jego towarzysz warty grzmoci w metalow klap. Rozbicie lodu zajo im troch czasu, tak wic Donbago nie by na dachu i nie mg obserwowa, jak Jeddith, znajdujcy si jakie dziesi metrw od drzwi wiey, pochyli si, by podnie troch drewna, niewiadomy przyczajonego ogra, ktry wyszed zza drzewa i zmiady mu czaszk pojedynczym ciosem cikiej maczugi. Jeddith upad nie wydajc adnego dwiku, a bandyta odcign go z pola widzenia. Osiek przy podstawie wiey by goniejszy, cisn kotwiczk przymocowan do grubej liny w kierunku grnej krawdzi wiey, lecz odgos ten zosta zaguszony uderzeniami w metalow klap. Zanim Donbago i jego towarzysz odblokowali drzwi, pogr chwyci powizan w supy lin i wszed po niemal dziesiciometrowej cianie wiey, wcigajc si na dach. Osiek obrci si, sigajc po wielki topr, jaki mia przypity do plecw, gdy klapa otworzya si i wyszed przez ni Donbago. Wydajc z siebie ryk, pogr skoczy na niego, lecz jedynie odtrci mczyzn na bok. Szczcie towarzyszyo Donbago i topr pogra jedynie wbi si w cikie drzwi. Mimo to mczyzna zosta rzucony na blanki wiey, pozbawiony tchu. Dyszc, Donbago nawet nie mg wykrzycze ostrzeenia, gdy jego towarzysz wspina si na dach. Pogr oswobodzi swj topr. Donbago skrzywi si, gdy osiek niemal przeci jego kompana na p. Wycign swj miecz i zmusi si do powstania oraz szary. Zbliajc si do osika, pozwoli si prowadzi swej wciekoci, widzia jak jego towarzysz, jego przyjaciel, na wp wychylony z otworu, wije si w ostatnich chwilach ycia. Jako dowiadczony wojownik, Donbago nie pozwoli, by ten obraz skoni go do jakichkolwiek pochopnych dziaa.

Natar szybko i z furi, lecz starannie, wykonujc co, co wygldao na szeroki zamach, po czym wycofujc ostrze na tyle, by potne parowanie osika przemkno obok, nie trafiajc w nic. Teraz Donbago rzuci si naprzd z pchniciem, a potem z nastpnym, spychajc bandyt w ty i rozcinajc mu trzewia. Pogr zaskowycza i prbowa si wycofa, lecz straci rwnowag na liskich kamieniach i przewrci si. Donbago natar, skaczc naprzd ze straszliwym ciciem, lecz w chwili, gdy jego miecz opada, pogr wierzgn wielk nog, trafiajc solidnie i posyajc mczyzn w niekontrolowane salto. Jego zamach trafi jednak i poharatany pogr musia si usilnie stara, by odzyska rwnowag. Donbago podnis si przed nim, wykonujc pchnicia i cicia. Wci przenosi wzrok ze swego celu na martwego przyjaciela, pozwalajc, by kierowaa nim wcieko. W chwili, gdy ogr zaatakowa, udao mu si gboko ugodzi. Mimo to, z powodu swej ofensywnej postawy nie mg si odsun i zosta dranity tym straszliwym toporem, nastpnie otrzyma potne uderzenie pici w twarz, ktre zamao mu nos oraz koci w obydwu policzkach i posao pod cian. Osun si tam, powtarzajc sobie, e musi pozby si czarnych plam z oczu, e musi si podnie i przyj postaw obronn, e osiek wanie si na niego rzuca i e zostanie zmiadony oraz porbany. Z warkotem, ktry dobywa si z gbi jego odka, oszoomiony i krwawicy Donbago zmusi si do powstania, trzymajc przed sob miecz w aosnej prbie ustrzeenia si przed tym, co jak wiedzia bdzie zabjczym ciosem. Jednak pogra tam nie byo. Sta, a raczej klcza na jednym kolanie przy otwartym wazie, trzymajc si za brzuch, trzymajc si za swe wntrznoci, a na jego paskudnej twarzy widniao niedowierzanie i czyste przeraenie. Nie chcc czeka, a bestia zdecyduje si, czy rana jest miertelna, czy te nie, Donbago pospieszy przez dach i uderzy kilkakrotnie mieczem w podniesion rk pogra. Gdy owa rka zostaa w kocu odtrcona na bok, mczyzna dalej sieka z ca pozosta mu si i energi, pobudzon przez widok martwego towarzysza oraz nagy strach o brata...

Jego brat! Donbago krzykn i zamachn si, miadc stworowi czaszk, powalajc go na kamienie. Uderza jeszcze przez chwil, na dugo po tym, jak pogr przesta si rusza, zmieniajc jego ohydn gow w miazg. Nastpnie podnis si i pokutyka do otwartego wazu, starajc si przecign do koca swego rozcitego przyjaciela. Gdy nic z tego nie wyszo, Donbago wepchn go zamiast tego do wewntrz, trzymajc go tak nisko, jak tylko mg, by upadek nie by zbyt gwatowny dla zmaltretowanych zwok. Otrzsajc si z przeraenia i ez, Donbago zawoa do pozostaych, by zabezpieczyli wie, by kto poszed znale jego brata. Usysza jednak z dou odgosy walki i wiedzia, e nikt go nie syszy. Nie majc siy, by zbiec na d i do nich doczy, Donbago zastanowi si nad pozostaymi mu moliwociami i zmartwi si, e inne osiki mog si tu wspi za nim. Zacz odwraca si od klapy i od widoku martwego przyjaciela w pomieszczeniu poniej, lecz zatrzyma si, gdy ujrza, e inny z onierzy wbiega po schodach, by zatrzyma si z boku drugiej kondygnacji. Ogry! krzykn mczyzna, kutykajc do drabiny. Niemal dotar do jej podstawy, lecz nagle pojawi si za nim pogr i zamachn si na niego kotwiczk przymocowan do acucha. Zahaczy o bark wspinajcego si po drabinie mczyzny. Donbago wrzasn i zacz schodzi do niego, lecz jednym potnym pocigniciem, nieludzko silnym szarpniciem, pogr oderwa mczyzn od drabiny tak nagle, tak brutalnie, e Donbago musia mrugn, by pozby si iluzji, e onierz po prostu znikn. Czy te przynajmniej jego cz, bowiem drabiny wci trzymaa si odcita rka. Donbago spojrza do pomieszczenia poniej akurat, by ujrze ostatnie chwile mczyzny, gdy pogr powala go na kamienn podog. Nastpnie osiek podnis wzrok na Donbago, umiechajc si paskudnie. Zmaltretowany Donbago odtoczy si od klapy, po czym szybko odwrci metalowe wrota i zamkn je, nastpnie pooy si w poprzek

nich, uywajc swego ciaa jako sztaby. Zerknicie na martwego ogra na szczycie wiey przypomniao mu jak by tu odsonity. Nie syszc z dou adnych odgosw poza odleg walk, Donbago zerwa si i podbieg do krawdzi wiey, odczepiajc kotwiczk. Zabra j ze sob, rzucajc si z powrotem na klap, wcigajc tym samym lin zwisajc z wiey. Kilka chwil pniej poczu od spodu potny cios, straszliwe uderzenie, ktre sprawio, e zadygotay mu zby. *** Drizzt zauway, e drzwi wiey byy rozwarte. Dostrzeg take karmazynowe plamy na niegu koo pobliskich drzew. Nastpnie usysza okrzyk ze szczytu wiey. Wskaza swym przyjacioom, by byli czujni, po czym pomkn na bok, zachodzc wie z prawej, starajc si oceni, co si stao i gdzie bdzie najlepiej doczy do walki. Catti-brie i Bruenor pozostali na szlaku ogrw, lecz poruszali si teraz ostroniej, wykonujc gesty w stron Drizzta. Ku zaskoczeniu drowa, Regis nie pozosta z nimi. Nizioek pobieg w lewo, zachodzc wie z drugiej strony. Przedar si przez nieg, po czym nareszcie dotar do spachetka smaganej wichrem skay i przemyka z cienia w cie, pochylony, poruszajc si szybko, kierujc si na tyy. Drizzt nie mg powstrzyma umiechu, myla bowiem, e Regis jak zwykle stara si znale lec na uboczu kryjwk. Umiech ten zgas jednak niemal natychmiast, bowiem drow zrozumia, e niebezpieczestwo jest wielkie, e naprawd toczy si ju bitwa. Ujrza mczyzn z zakrwawion tunik oraz twarz, wyskakujcego przez otwarte drzwi wiey i biegncego w bok, wrzeszczc o pomoc. Wielka sylwetka, duy i ohydny ogr, rzucia si za nim w pocig, z podniesion wysoko zakrwawion maczug. Mczyzna dysponowa przewag kilku krokw, lecz Drizzt wiedzia, e nie moga si ona utrzyma w gbokim niegu. Dusze i silniejsze nogi ogra szybko zmniejsz dystans, a ta maczuga... Drizzt odwrci si od wiey w pogoni za par. Zdoa wykona szybki

sygna doni do Bruenora i Catti-brie, pokazujc im swe zamiary i wskazujc, by szli dalej do wiey. Pobieg, a jego lekkie kroki utrzymyway go na powierzchni niegu. Z pocztku Drizzt obawia si, e ogr pierwszy dogoni uciekajcego mczyzn, lecz nabra on prdkoci i rzuci si na eb na szyj przez krawd uskoku, turlajc si po niegu. Ogr zatrzyma si przy krawdzi, a Drizzt wrzasn. Osiek wydawa si wielce szczliwy, gdy odwrci si i ujrza nowego przeciwnika. Oczywicie ochoczy blask w oczach ogra znikn, a gupawy umieszek sta si wyrazem prawdziwego zaskoczenia, gdy ogr rozpozna, e ten wrg nie jest kolejnym czowiekiem, lecz elfem-drowem. Drizzt zaatakowa mocno, wirujc sejmitarami, skaczc, by szybko zabi. Wtedy bdzie mg zaj si rannym mczyzn oraz zawrci do wiey i pomc swym przyjacioom. Jednak ten osiek nie by zwyczajnym ogrem. By dowiadczonym wojownikiem, mierzc dwa metry siedemdziesit stert mini i koci, zdoln z zaskakujc zwinnoci manewrowa sw nabijan maczug. Gorliwo Drizzta niemal go wiele kosztowaa, bowiem gdy rzuci si do natarcia, wirujc sejmitarami w przeciwne strony, szybki ogr odsun si akurat poza jego zasig i zamachn si potnie sw maczug, zahaczajc o jeden z sejmitarw. Drizzt ledwo by w stanie utrzyma chwyt na tej broni. Gdyby j upuci, mgby jej nigdy nie znale w gbokim niegu. Drizzt zdoa nie tylko usun sw drug kling, trzyman w prawej doni, z drogi ciosu, lecz jeszcze wykona ni pchnicie, ktre zranio wysunite do przodu przedrami ogra. Osiek przyj jednak udlenie w zamian za przedarcie si przez jego prawdziwy atak. Unoszc cik nog i uzupeniajc zamach maczug cikim kopniciem, trafi Drizzta w rami i posa go trzy metry dalej, gdzie wyldowa w niegu. Drow dostrzeg wtedy sw pomyk i cieszy si jedynie, e dokona jej na otwartej przestrzeni, gdzie mg si szybko otrzsn. Uzna, e gdyby zosta w ten sposb kopnity we wntrzu wiey, teraz byby zaledwie czerwon plam na cianie. ***

Ujrzeli sygna drowa, lecz ani Bruenor ani Catti-brie nie zamierzali opuci Drizzta w pocigu za ogrem dopki nie usyszeli woania o pomoc, najbardziej aosnego okrzyku, jaki kiedykolwiek syszeli, dobiegajcego z wntrza wiey. Strzelaj tymi cholernymi strzaami nad moj gow Bruenor wrzasn do dziewczyny, po czym pochyli ramiona i rzuci si ku drzwiom frontowym wiey, nabierajc szybkoci, pdu i furii. Catti-brie staraa si dotrzyma mu kroku, biega ledwie kilka krokw z tyu, z ustawionym i gotowym do strzau Taulmarilem w doni. W szary krasnoluda nie byo nic subtelnego ani cichego i jak mona byo si spodziewa, w drzwiach powitaa Bruenora kolejna wielka sylwetka. Topr krasnoluda wykona mocne cicie, a strzaa Catti-brie wbia si osikowi w pier. Te dwa ciosy, poczone z pdem krpego krasnoluda, sprawiy, e Bruenor wpad do gwnego pomieszczenia najniszej kondygnacji wiey. Z tym przeciwnikiem, pogrem i do tego krzepkim, sprawa nie bya jeszcze skoczona. Zdoa wykona kontratak sw maczug, uderzajc Bruenora mocno w bark. Musisz si bardziej postara! zagrzmia krasnolud, cho tak naprawd zabolao go. Umiechajc si pomimo blu, Bruenor zamachn si w poprzek swym toporem. Pogr odkutyka poza jego zasig, lecz zbyt szybko wrci, by odda. Cios na odlew Bruenora ugodzi go pazem w ebra, pozbawiajc pdu i moliwoci planowanego ataku. Pogr zachwia si, dajc Bruenorowi czas, by odpowiednio ustawi stopy i zacz wszystko od nowa. Nastpne uderzenie nie byo pazem, lecz poszarpan, wyszczerbion gowic, byo ciciem, ktre wbio si w pier zmaltretowanego osika. Zanim Bruenor zdoa jednak nacieszy si wyranym zwycistwem, ze schodw zeskoczy drugi pogr, wpadajc na swego miertelnie rannego towarzysza i przewracajc si wraz z nim na Bruenora, zagrzebujc krasnoluda pod niemal ton mini i koci. Krasnolud bardzo potrzebowa w tej chwili Catti-brie, lecz woanie z gry powiedziao mu, e by moe nie tylko on. Znajdujcy si z tyu wiey, blisko podstawy ciany, nasuchujcy bacznie Regis usysza szar Bruenora. Nie mia jednak zbytniego

zamiaru pj za krasnoludem, bowiem taktyka Bruenora bya bezporednia, minie przeciwko miniom, wymiana ciosu za cios. Stosujc t strategi przeciwko ogrom Regis nie przetrwaby pierwszego ciosu. Usysza okrzyk z gry. Zacz si wspina do za doni, wybierajc uchwyty w zimnym, popkanym kamieniu. Gdy znalaz si w poowie drogi, jego biedne palce byy ju podrapane i krwawiy, lecz szed dalej, poruszajc si ze zwinnoci, o jak ciko go byo podejrzewa, dobrze wybierajc uchwyty i zbliajc si do szczytu. Usysza wrzask i trzask, po czym jaki gony zgrzyt. Wspi si na gr najszybciej, jak mg, po czym zelizgn si i niemal spad, chwytajc si w ostatniej chwili z niemaym szczciem. W kocu pooy do na krawdzi wiey i wyjrza. To, co ujrza, niemal skonio go do zeskoczenia. *** Biedny Donbago, krzyczcy bezustannie, chcia jedynie trzyma wrota zamknitymi, zamkn oczy i przeczeka cay ten koszmar. By dowiadczonym wojownikiem i bra udzia w wielu walkach oraz straci wielu przyjaci. Lecz nie jego brat. Wiedzia gboko w sercu, e Jeddith by powalony i zapewne nie y. Wiedzia w sercu, e wiea jest stracona i e nie bdzie ucieczki. By moe, gdyby lea tam po prostu do dugo, uywajc swego ciaa jako blokady, osiki by odeszy. Wiedzia w kocu, e ogry nie byy znane z uporu ani ze sprytu. Przynajmniej wikszo. Donbago z pocztku nie wyczuwa ciepa, cho czu palc si skr. Nie rozumia pki nie poczu na plecach ostrego blu. Instynktownie si odtoczy, lecz natychmiast si zatrzyma, zdajc sobie spraw, e musi trzyma drzwi zamknite. Prbowa wrci, lecz metal by gorcy tak gorcy! Znajdujce si poniej ogry musiay go rozgrzewa pochodniami. Donbago wskoczy na klap, majc nadziej e buty ochroni go przed gorcem. Usysza wrzask, gdy jeden z jego towarzyszy opuci

wie, a kilka chwil pniej ryknicie z dou, przy drzwiach frontowych. Podskakiwa, a jego buty dymiy si. Rozejrza si szaleczo dookoa, szukajc czego, co mgby pooy na klapie, moe obluzowanego kamienia z blankw. Zosta odrzucony potnym uderzeniem znajdujcego si niej ogra. Drugi cios, zanim Donbago zdoa wrci, otworzy gwatownie waz. Osiek wyoni si ze zdumiewajc szybkoci, wyranie podniesiony na dach przez towarzysza. Donbago, wci czujc fale blu promieniujce z pogruchotanej twarzy, rzuci si na niego natychmiast i z furi, przy kadym szalonym ciosie mylc o swym bracie. Trafi kilkakrotnie ogra, ktry wydawa si naprawd zaskoczony jego zaciekoci, lecz nagle obok znalaz si jego towarzysz. Uderzay go dwie cikie maczugi, raz jedna, raz druga. Robi uniki i uchyla si, nawet nie prbujc parowa zbyt potnych ciosw, a jego desperacka ofensywna postawa pozwolia mu wykona kolejne udane pchnicie w pierwszego osika, rozkadajc go na kamieniach. Donbago zosta trafiony, powalony na plecy i straci miecz, a zanim zdoa sobie chocia uwiadomi, co si stao, w dzielny onierz poczu, jak silna do chwyta go za kostk. Natychmiast zosta podniesiony w gr i wisia gow w d na kocu potnej ogrzej rki. *** Drizzt potoczy si po niegu, nie walczc z pdem, lecz zwikszajc go, pozwalajc, by kopnicie ogra zanioso go tak daleko od gronego przeciwnika, jak to tylko moliwe. Chcia podnie si i stawi ogrowi bezporednio czoa, aby mie moliwo lepszej oceny i umieci walk z powrotem na bardziej przewidywalnym gruncie. Uwaa, e trafienie to zawdzicza wycznie zlekcewaeniu przeciwnika, e pomyli si wielce. Znw by zaskoczony tym, e gdy wsun w kocu pod siebie stop i zacz si podnosi, ogr dopad go i wanie rzuca si w kolejnym zaciekym ataku. Osiek porusza si zbyt szybko, znacznie wykracza ponad to, czego Drizzt, nie bdcy nowicjuszem w walkach z ogrami, spodziewaby si po

przecitnym osobniku tej powolnej rasy. Nastpi zamach maczug, w lewo i w d, zmuszajc drowa do uchylenia si w prawo. Ogr zatrzyma szybko zamach i przeoy maczug gr, unoszc j oburcz jak do rozbijania drewna, po czym uderzy pionowo w d w nowe miejsce, w ktrym ustawia si Drizzt, z si wiksz ni kto o posturze Drizzta mgby mie nadziej zablokowa lub nawet odbi. Drizzt rzuci si koziokujc w lewo, podnis si obrcony w bok i rzuci si do szybkiego odwrotu, odkadajc troch dystansu midzy sob a osikiem. Obrci si w gotowoci, niemal spodziewajc si, e ten zaskakujcy wrg zaraz go zaatakuje. Tym razem jednak ogr pozosta w miejscu. Wyszczerzy zby, spogldajc na Drizzta, po czym wycign zza pasa ceramiczn buteleczk pasa, w ktrym byo ju kilka pustych przegrdek, jak zauway Drizzt i wsun do ust, przeuwajc, by dosta si do eliksiru. Niemal natychmiast rce ogra zaczy pulsowa zwikszon si, si wielkiego giganta. Drizzt poczu si naprawd lepiej, gdy zagadka si rozwikaa. Ogr wypi wyranie eliksir szybkoci, a teraz siy, a zapewne take inne o magicznych waciwociach wzmacniajcych. Teraz drow rozumia i mg lepiej przewidywa. Drizzt aowa, e Guenhwyvar bya przy nim zeszej nocy, wic nie mg teraz wykorzysta magii figurki. Nie mg wezwa pantery, a wygldao na to, e przydaaby mu si teraz pomoc. Ogr rzuci si do ataku, wymachujc dookoa sw maczug, wyjc z wciekoci oraz z oczekiwania na to sodkie zabjstwo. Drizzt musia opa nisko na kolano, inaczej osiek szybko osignby to zwycistwo. Teraz jednak Drizzt mia plan. Ogr porusza si szybciej ni zwykle, a jego wielka sia pole maczug ze straszliwym, raczej nie dajcym si odwrci pdem. Drizzt mg by moe wykorzysta to przeciwko bestii, mg j zmyli, aby pozbawi ogra rwnowagi i znale ewentualne luki w obronie. Drow podnis si, rzucajc si na bok a raczej udajc, e tak robi po czym zawrci i pobieg prosto przed siebie, trafiajc mocno w nog ogra, gdy przemyka obok. Obrci si z powrotem w stron przeciwnika, spodziewajc si ujrze

krew pync wartko z tej rozcitej nogi. Ogr nie krwawi jednak, jakby co innego ni jego skra wchono ten paskudny cios sejmitarem. Umys Drizzta zawirowa od moliwoci. Sysza, e istniay eliksiry, ktre mogy powodowa takie rzeczy, eliksiry oferujce rozmaite stopnie zwikszonego bohaterstwa. Ach, Guen poali si drow, wiedzia bowiem, e czeka go powana walka. *** Krasnolud zastanawia si, czy nie udusi si po prostu pod ciarem dwch cia, zwaszcza pod bezwadnym ciarem tego, ktrego pokona. Poruszy si i przykurczy nogi, a nastpnie postara si znale jakie solidne oparcie i odepchn si z caej siy, napinajc potnie swe krtkie, postronkowate minie. Wydosta gow spod biodra powalonego osika, lecz wtedy musia nagle schowa si z powrotem pod spd, gdy drugi olbrzym, wci lecy na umierajcym pierwszym, zamachn si na niego potn doni. Ogr wsun ow do pod spd w pocigu za krasnoludem, a Bruenor, wci majc rce przyszpilone do bokw, nie mg odpowiedzie wasnym chwytem. Tak wic ugryz t do, zaciskajc zby niczym rozwcieczony pies, zgrzytajc zbami i miadc knykcie osika. Pogr zawy i podcign rk, lecz potne szczki krasnoluda pozostaway zacinite. Bruenor trzyma si zaciekle. Osiek zlaz ze swego umierajcego towarzysza, obracajc si, by znale jaki punkt zaczepienia, po czym unis biodro powalonego ogra i szarpn mocno, wycigajc krasnoluda uwieszonego do jego rki. Osiek podnis drug rk, by uderzy w krasnoluda, lecz uwolniony Bruenor nie traci czasu. Chwyci oburcz przedrami, ktrego do ugryz i, wci zaciskajc mocno zby, pobieg w ty, obracajc si i wykrcajc rami, gdy przechodzi za pogra. Mam co dla ciebie! krasnolud wrzasn, puszczajc w kocu do, bowiem pozbawi pogra rwnowagi, chwilowo czynic go bezradnym,

i ustawi na wprost otwartych drzwi. Bruenor rzuci si przed siebie z ca sw si, zmuszajc osika do szybkich krokw. Pocignwszy, krasnolud doprowadzi osika do drzwi i dalej przez nie. A tam spotka si ze strza Catti-brie, ktra trafia go prosto w pier. Pogr zatoczy si do tyu, czy raczej zacz si zatacza, bowiem zaraz, gdy Bruenor go puci, krasnolud wycofa si na kilka krokw, pocierajc cikimi butami o podog, by uzyska lepsz przyczepno, i rzuci si przed siebie, skaczc, by uderzy silnie w doln cz plecw, cofajcego si osika. Olbrzym wytoczy si przez drzwi, gdzie kolejna strzaa trafia go mocno w pier. Pad na kolana trzymajc si trzscymi domi za dwa drzewca. Catti-brie znw do niego strzelia, prosto w twarz. Wicej na schodach! Bruenor wrzasn do niej. Chod, dziewczyno, potrzebuj ci! Catti-brie ruszya przed siebie, gotowa przebiec obok osika, ktrego wanie powalia, lecz wtedy z gry dobieg kolejny krzyk. Podniosa wzrok i ujrzaa szamoczcego si, skamlajcego mczyzn wiszcego za krawdzi wiey, trzymanego przez wielkiego pogra za kostki. Podniosa Taulmarila, celujc w twarz osika, bowiem Catti-brie uznaa, e mczyzna moe dobrze przetrwa upadek w nieg, do wysoko spitrzony po tej stronie wiey, lecz nie ma szans przetrwa przy swym aktualnym ciemizcy. Lecz pogr rwnie j zauway i, z paskudnym umieszkiem, podnis wasn bro wielk maczug po czym ustawi j do uderzenia, ktre z pewnoci rozerwaoby szamoczcego si mczyzn. Catti-brie odruchowo krzykna. *** Po drugiej stronie szczytu wiey Regis usysza ten krzyk. Spojrzawszy w tamt stron, zrozumia, e biedny onierz by w powanych opaach. Nizioek nie mg jednak zdy do osika, a nawet gdyby zdy, c mgby zrobi swym malutkim buzdyganem przeciwko tak wielkiemu potworowi? Drugi pogr, zraniony przez dzielnego onierza, lecz nie zabity,

znw ruszy do swego towarzysza. Bieg przez szczyt wiey, niewiadomy nizioka wygldajcego przez krawd. Kierujc si czystym instynktem gdyby si nad tym zastanowi, nizioek zapewne raczej zemdlaby ze strachu ni to zrobi Regis przecign si przez krawd i ruszy naprzd. Na wp biegnc i na wp rzucajc si, wpad z boku pomidzy nogi biegncego pogra. Osiek potkn si, wierzgajc w biednego nizioka i wystrzeliwujc Regisa w krtki lot. Pozbawiony kontroli pogr nabiera pdu, wpadajc prosto na szeroki grzbiet swego towarzysza. *** Catti-brie nie miaa wyboru, musiaa zaryzykowa ze strzaem, podobnie jak w przypadku piratki trzymajcej Colson w domu kapitana Deudermonta. Pogr najwyraniej wanie to przewidzia i zrezygnowa z zamachu w mczyzn, rzucajc si zamiast tego w ty, a strzaa przemkna nieszkodliwie przed nim. Catti-brie skrzywia si, uwaajc, e mczyzna jest ju zgubiony. Zanim jednak zdya sign po nastpn strza, pogr rzuci si nagle naprzd, przez krawd wiey. Puci mczyzn, ktry spad, wrzeszczc, w nieg. Sam rwnie upad, wymachujc bezradnie rkoma. *** apczywie chwytajc oddech i majc mocno posiniaczone ebra, zmaltretowany nizioek zdoa wsta i odwrci si ku pogrowi, ktrego przewrci, akurat w chwili, gdy osiek obrci si, by popatrze na niego zowrbnie. Jego wzrok zawiera wycznie grob, obietnic straszliwej mierci. Warknwszy, wykona dugi krok w kierunku nizioka. Regis przyjrza si swemu malutkiemu buzdyganowi, doskonale nieskutecznej broni przeciwko czystej masie i sile tego osika, po czym westchn i cisn go na podog. Zasalutowawszy do kaptura, nizioek

odwrci si i pobieg ku tylnej czci wiey, wrzeszczc przy kadym kroku. Wiedzia, jaki upadek czeka go za t krawdzi. Byo to dobre dziesi metrw, a tamta strona, w przeciwiestwie do frontu, bya niemal czyst, wymiecion przez wiatr ska. Mimo to nizioek nawet troch nie zwolni. Skoczy i przekoziokowa nad krawdzi. Nie zwalniajc, ryczc z wciekoci przy kadym kroku, pogr rzuci si tu za nim. *** Niszy punkt widzenia da Bruenorowi przewag, gdy szarowa na pogra stojcego na krtych schodach. Osiek zamachn si sw maczug prosto w krasnoluda, lecz Bruenor mia nad gow sw wietn tarcz ozdobion spienionym kuflem, herbem klanu Battlehammer ustawion pod idealnym ktem. Krasnolud mia wystarczajco siln rk, by przyj i odbi cios. Pogr nie mia takiego szczcia wobec kontry, potnego zamachu wietnego topora Bruenora, ktry wbi mu si w kostk, roztrzaskujc ko i ryjc bardzo gbok ran. Osiek zawy z blu i sign instynktownie w d, by chwyci si za rozerwan koczyn. Bruenor przesun si pod cian i wskoczy trzy stopnie do gry, stajc o jeden powyej pochylonego pogra. Krasnolud stan, odpowiednio kierujc tarcz w stron osika obracajcego si, by stawi mu czoa. Bruenor pchn z caej siy, napinajc krtkie, muskularne nogi. Pogr spad ze schodw. Nie by to dugi upadek, lecz okaza si katastrofalny, bowiem gdy osiek prbowa odzyska rwnowag, wyldowa na strzaskanej kostce. Przewrci si na bok, wyjc z blu. Zamglony wzrok oczyci mu si po chwili, a gdy podnis z powrotem gow, ujrza pdzcego w jego stron rudobrodego krasnoluda, z ustami otwartymi w pierwotnym ryku, twarz wykrzywion wciekoci i z tym diabelskim toporem trzymanym oburcz. Krasnolud szarpn swym ciaem skaczc, po czym wbi mocno topr, rozbijajc gow ogra na p. Zao si, e to boli mrukn Bruenor, podnoszc si. Popatrzy na mieszanin krwi z mzgiem na toporze i skrzywi si. Po czym wzruszy jedynie ramionami i wytar ostrze o brudn futrzan

tunik martwej bestii. *** Drizzt pomkn do drzewa, po czym pochyli si i przetoczy wok niego, by unikn solidnego uderzenia. Maczuga ogra ugodzia mocno w mode drzewko i okazaa si silniejsza, rozszczepiajc ywe drewno. Drizzt jkn na gos, gdy popatrzy na przewracajce si drzewo, wyobraajc sobie, jak wygldaaby jego szczupa sylwetka, gdyby nie uchyli si na bok. Nie mia jednak czasu na dusze rozmylania, bowiem ogr, poruszajcy si ze zwikszon szybkoci i z atwoci dziercy sw cik maczug dziki miniom giganta, szybko go ciga. Przeskoczy przez upadajce drzewo i znw si zamachn. Drizzt pad twarz na paski nieg, a maczuga przemkna tu nad nim. Ze zdumiewajc szybkoci i gracj drow wsun nogi pod siebie i podskoczy nad szybkim ciosem na odlew, ktry opada na skos, by ugodzi w miejsce, w ktrym Drizzt wanie lea. Znajdujc si w powietrzu, drow nie mg poprze swych ciosw wasn wag, lecz wykonywa sejmitarami naprzemienne pchnicia, wbijajc ich czubki w szerok pier ogra. Drow wyldowa lekko i znw znalaz si z powrotem w powietrzu, wykonujc salto nad zamachujc si w bok maczug. Gdy wyldowa, odwrci pd swego salta i wbi mocno jedn z kling w brzuch ogra. Znw jego cios nie zada takiej rany, jak mg si spodziewa, lecz nie zatrzyma si, by lamentowa nad tym faktem. Zawrci wok biodra ogra, odwracajc uchwyt na prawej broni, po czym wbi j mocno od tyu w podobn do drzewa nog bestii. Drizzt rzuci si prosto przed siebie, przeskakujc kolejne przewrcone drzewo i zawracajc za dwoma dbami, obracajc si ku szarujcemu zapewne przeciwnikowi. Ogr ciga go wok dbw, lecz Drizzt mia przewag, bowiem mg przemkn pomidzy rosncymi blisko drzewami, podczas gdy wielki osiek musia omin obydwa. Wykona kilka zwrotw, pozwalajc ogrowi wpa w ustalone tempo, po czym rzuci si pomidzy drzewa i zawrci szybko oraz gwatownie, zanim osiek zdoa odpowiednio skrci

i zorganizowa obron. Znw drow uzyska dwa trafienia, jedno pchnicie i jedno cicie. Gdy ci w poprzek praw doni, pody za tym ruchem, wykonujc peen obrt, a nastpnie znw popdzi naprzd, cigany przez ryczcego ogra. Tak cigno si to przez wiele minut. Drizzt uywa strategii trafiania i wycofywania si, majc nadziej zmczy ogra, majc nadziej, e eliksiry, bdce zapewne tymczasowymi zaklciami, wyczerpi si. Drizzt kolejne dwa razy zdoa sabo trafi, lecz wiedzia, e nie jest to konkurs finezji, gdzie jacy neutralni sdziowie przyznawali zwycistwo lepszemu wojownikowi. To bya walka do koca, a cho wyglda piknie ze swymi precyzyjnymi manewrami i uderzeniami, jedynym trafieniem, ktre miao znaczenie, bdzie ostatnie. Zwaywszy na sam si ogra, zwaywszy na obrazy wypalone w mylach drowa, gdy nastpne drzewo rozszczepio si i przewrcio pod ciarem ciosu osika, Drizzt rozumia, e pierwsze solidne trafienie, jakie otrzyma od stwora, bdzie zapewne ostatnim trafieniem w tej walce. Drow przemkn z pen szybkoci ponad nienym uskokiem, lizgajc si na plecach w d i zjedajc na dno. Podnis si szybko, obracajc w stron napastnika. Drow dy do kolejnego trafienia, a raczej, jako e miejsce byo niekorzystne, po prostu do ucieczki. Lecz ogra tam nie byo, a gdy usysza, e osiek lduje za nim, zrozumia, e wykorzysta sw wzmocnion szybko oraz si w inny sposb. Ogr przeskoczy przez krawd uskoku tu za zelizgujcym si i obracajcym drowem. Drizzt uwiadomi sobie swoj pomyk. *** Zaskoczony pogr wyldowa pasko na plecach kilka krokw od wiey i od jeca, ktrego upuci, lecz zerwa si natychmiast, nie wygldajc na zbyt rannego. Catti-brie poprzedzia sw szar kolejn srebrzyst strza, celujc w trzewia, po czym odrzucia uk na bok i wycigna Khazid-he. Rozochocony miecz telepatycznie ponagla j, by pocia besti na

strzpy. Osiek chwyci si jedn doni za ran w brzuchu, a drug sign w stron Catti-brie, jakby starajc si pochwyci jej szar. Bysk Khazidhei zakoczy t prb, posyajc dookoa krtkie i grube paluchy. Catti-brie atakowaa z furi, wykorzystujc przewag i nawet przez chwil jej nie dajc, tnc w t i z powrotem swym niezwykle ostrym mieczem i nie zwalniajc nawet na tyle, by odpowiednio wymierza swe ciosy. Nie musiaa, nie z tym mieczem. Ciki strj i skrzana zbroja pogra rozszczepiay si, jakby byy z cienkiego papieru, i w przecigu paru chwil stwr pokry si jaskrawoczerwonymi liniami. Pogr zdoa wymierzy w ni jeden cios pici, lecz Khazid-hea bya na miejscu, przechwycia w cios sw ostr krawdzi, rozcinajc do pogra i wbijajc si a do szerokiego nadgarstka. Jake bestia zawya! Krzyk ten ucich jednak po chwili, gdy Catti-brie wykonaa Khazid-he wysokie poprzeczne cicie, trafiajc w gardo osika. Pogr przewrci si, a Catti-brie doskoczya do niego, tnc go raz za razem. Dziewczyno! Bruenor krzykn na wp z przeraenia i na wp z zaskoczenia, gdy wyszed z wiey i ujrza sw przybran crk pokryt krwi. Podbieg do niej i niemal zosta rozcity na p, gdy obrcia si byskajc Khazid-he. To ten cholerny miecz! Bruenor krzykn do niej, rzucajc si do tyu i podnoszc defensywnie rce. Catti-brie zatrzymaa si gwatownie, wpatrujc si z szokiem w sw wspania kling. Bruenor mia racj. W chwili gniewu i przeraenia na widok mczyzny spadajcego z wiey, w chwili obwiniania si za to, e mczyzna spad z powodu jej chybionego strzau, paskudnie wiadomy miecz Khazid-hea odnalaz znw drog do jej myli, wtrcajc jaw sza. Rozemiaa si bezradnie. Jej biae zby wyglday miesznie lnic w czerwonej od krwi twarzy. Wbia ostrze miecza w nieg. Dziewczyno? Bruenor spyta ostronie. Chyba obojgu nam przydaaby si kpiel Catti-brie powiedziaa do niego, wyranie odzyskawszy kontrol.

*** Regis, wiszcy na krawdzi wiey, zastanawia si, czy pogr uwiadomi sobie w ogle sw pomyk, gdy nad nim przelatywa, wymachujc szaleczo koczynami w szybkiej drodze ku skalistemu gruntowi. Osiek spad ze stumionym jkniciem i potoczy si raz lub dwa. Nizioek podcign si z powrotem na szczyt wiey i spojrza w d na pogra uparcie prbujcego odzyska rwnowag. Zatoczy si i przewrci, lecz prbowa ponownie si podnie. Regis podnis swj may buzdygan i wycelowa. Zagwizda do pogra, gdy wypuci pocisk, idealnie wymierzywszy czas, by osiek podnis wzrok akurat, gdy spadajca bro bdzie go trafia w twarz. Rozleg si ostry odgos, niczym metal uderzajcy w kamie, a pogr sta tam przez dug chwil, wpatrujc si w Regisa. Nizioek wcign gwatownie powietrze, nie mogc uwierzy, e buzdygan, spadajcy z wysokoci dziesiciu metrw, nie wyrzdzi wikszych obrae. Jednak wyrzdzi osiek przewrci si gwatownie i ju nie podnis. Dreszcz przeszed po maym grzbiecie Regisa i nizioek przystan, by zastanowi si nad swymi dziaaniami w tej bitwie, by rozway, e zaangaowa si w ogle, gdy tak naprawd wcale nie musia. Stara si bardzo usilnie, by nie spoglda na sytuacj w ten sposb, stara si przypomina sobie raz za razem, e dziaa w zgodzie z zasadami swych przyjaci, swych drogich zaufanych towarzyszy, ktrzy bez zastanowienia zaryzykowaliby wasnym yciem, aby pomc tym, ktrzy byli w potrzebie. Nie po raz pierwszy i nie ostatni Regis zastanawia si, czy nie byoby lepiej znale sobie now grup przyjaci. *** Drizzt mg jedynie zgadywa, z ktrej strony nadejdzie potny zamach ogra i rozumia, e jeli zgadnie le, wskoczy prosto pod nadcigajcy cios. W uamku sekundy, jaki mia na reakcj, wszystko mu

si uoyo, jego wojowniczy instynkt odegra mu w mylach styl walki ogra, mwic mu wyranie, e ogr rozpoczyna kady atak od uderzenia z prawej do lewej. Drizzt rzuci si wic w lewo, a jego magiczne bransolety przyspieszyy desperacko uciekajce stopy. I maczuga opada za nim, zahaczajc o niego, gdy obraca si i skaka, sprawiajc, e wpad w dugi koowrotek. nieg zagodzi jego upadek, lecz gdy si podnis, odkry e trzyma tylko jeden sejmitar. Jego prawa rka zupenie zdrtwiaa, a bark i bok eksplodoway blem. Drow zerkn w d i skrzywi si. Jego bark by wyranie zwichnity, wypchnity z normalnej pozycji. Drizzt nie mia wiele czasu, bowiem ogr rzuci si w pocig cho, co drow zauway z pewn nadziej, ju nie tak szybko jak wczeniej. Drizzt pomkn w bok, obracajc si w ruchu i praktycznie rzucajc si plecami na drzewo, uywajc go, by wepchn wybit ko z powrotem na miejsce. Fala blu wywrcia mu odek i wywoaa przed oczyma czarne plamy. Niemal zemdla, lecz wiedzia, e jeli podda si tej chwilowej saboci, ogr go rozerwie. Przetoczy si wok drzewa i odkutyka dalej, kupujc sobie troch czasu. Po tym, jak atwo zdoa oddali si od osika wiedzia, e przynajmniej jeden z eliksirw zakoczy swe dziaanie. Kady krok zapewnia Drizztowi pewn ulg. Bl w barku ju osab i odkry, e znw czuje palce. Wybra okrn drog, ktra prowadzia go z powrotem do upuszczonego sejmitara, a gupi ogr, najwyraniej sdzc, e walka ju jest wygrana, szybko rzuci si za nim w pogo. Drizzt zatrzyma si i odwrci, wwiercajc si lawendowymi oczyma w zbliajcego si osika. Tu przed tym, jak przeciwnicy si starli, ich spojrzenia zetkny si, a ogra opucia pewno siebie. Tym razem ze strony mrocznego elfa nie byo ju mowy o zlekcewaeniu. Drizzt rzuci si naprzd z furi, utrzymujc kontakt wzrokowy. Jego sejmitary poruszay si jakby z wasnej woli, w doskonaej harmonii i z olepiajc szybkoci zbyt szybko, by ogr, ktrego magiczna szybko si wyczerpaa, a ogromna sia zmniejszaa si, mg mu dotrzyma kroku. Osiek prbowa przyj zamiast tego postaw ofensywn, wymachujc dziko maczug, lecz Drizzt znalaz si za nim

jeszcze przed tym, jak stwr zakoczy swj cios. Ten trzeci eliksir, ktry w jaki sposb czyni ogra odpornym na udlenia drowich sejmitarw, take przestawa dziaa. Tym razem Bysk i Lodowa mier wbiy si jednoczenie, jeden w nerk, a drugi podci cigna. Drizzt dziaa z furi, lecz rwnie z kontrolowan precyzj, biegajc wok przeciwnika, wykonujc pchnicia i cicia, zawsze w ywotne organy. Zwyciski drow odoy sejmitary dopiero wtedy, gdy po wyczerpaniu si adrenaliny znw zdrtwiaa mu prawa rka. Zataczajc si przy kadym kroku i przeklinajc, e zlekceway takiego przeciwnika, wrci do wiey. Znalaz tam Bruenora i Regisa, siedzcych przy otwartych drzwiach i wygldajcych na zmaltretowanych, a Catti-brie, pokryta od stp do gw krwi, staa w pobliu, zajmujc si oszoomionym i rannym mczyzn. Bdzie wietnie, jeli wszyscy nie skoczymy jako trupy jeszcze zanim w ogle dotrzemy do tej piratki Kree mrukn Bruenor.

ROZDZIA 19 WYBR WULFGARA Nie by martwy. Podajc za wskazwkami Donbago, ktry odzyska ju zmysy po upadku, Catti-brie i Regis odnaleli jego brata za jakim krzakiem niedaleko od wiey. Mia zakrwawion i bolc gow. Owinli ran mocno jakimi bandaami i prbowali zapewni mu najwiksze moliwe wygody, lecz stao si oczywiste, e oszoomiony i bredzcy mczyzna potrzebuje uzdrowiciela i to szybko. On yje Catti-brie oznajmia mczynie, gdy wraz z Regisem zaniosa go z powrotem do miejsca, w ktrym Donbago siedzia oparty o wie. zy spyny po twarzy Donbago. Moje dziki powtarza raz za razem. Kimkolwiek jestecie, dziki za ycie mego brata i moje wasne. W wiey yje jeszcze jeden obwieci Bruenor, wychodzc. W kocu si obudzie, co? spyta Donbago, ktry kiwa z wdzicznoci gow. I mamy jeszcze jednego z tych gupich pogrw przy yciu doda Bruenor. Ohydne stworzenie. Musimy go zaprowadzi do uzdrowiciela i to szybko Catti-brie wyjania, gdy zdoaa wraz z Regisem pooy na wp nieprzytomnego Jedditha obok brata. Auckney nalega Donbago. Musimy si dosta do Auckney. Drizzt wszed przez drzwi i usysza wyranie mczyzn. Wraz z Cattibrie wymienili zaciekawione spojrzenia, znajc dobrze t nazw z opowieci, jak Delly Curtie przekazaa im o Wulfgarze i dziecku. Jak daleko jest do Auckney? drow spyta Donbago. Mczyzna obrci si w stron Drizzta, a jego oczy otworzyy si szeroko. Wyglda jakby mia zaraz zemdle. On ma tak czsto zaartowa Regis, klepic Donbago po ramieniu. Wybaczy ci. Drow? zapyta Donbago, prbujc si obrci, by popatrze na Drizzta, lecz wydawa si nie by w stanie oderwa spojrzenia od mrocznego elfa. Dobry drow wyjani Regis. W kocu go polubisz.

Ba, elf to elf! parskn Bruenor. Przepraszam, dobry drowie wyjka Donbago, wyranie zagubiony, jego uczucia rozdarte byy pomidzy faktem, e ta grupa wanie uratowaa ycie jemu oraz jego bratu, a pomidzy tym wszystkim, czego kiedykolwiek dowiedzia si o rasie zych mrocznych elfw. Nie potrzeba przeprasza odpar Drizzt. Ale odpowied byaby mile widziana. Donbago zastanawia si przez chwil nad tym stwierdzeniem, po czym pokiwa kilkakrotnie gow. Auckney powtrzy. Kilka dni, nie wicej, jeli pogoda si utrzyma. Kilka dni, jeli nie powiedzia Bruenor. Dobrze wic. Musimy nie dwch i cign pogra za krocze. Sdz, e osiek moe i stwierdzi Drizzt. Jest troch za ciki, by go cign. Drizzt wykona par noszy z kocw oraz drgw, jakie zebra w pobliu i niedugo pniej wyruszyli. Jak si okazao, pogr nie by mocno ranny. Bya to dobra rzecz, bowiem cho Bruenor mg cign Jedditha, ranny bark drowa nie dawa mu siy potrzebnej do cignicia drugich noszy. Zapdzili do tego jeca, a Catti-brie sza tu za nim, z nacignitym Taulmarilem i strza na ciciwie. Pogoda si utrzymaa i obszarpana, zmaltretowana banda, para szybko naprzd, pojawiajc si na rogatkach Auckney po niecaych trzech dniach. *** Wulfgar zamruga kilkakrotnie, gdy wielokolorowe baki pkay i znikay w powietrzu wok niego. Barbarzyca, nigdy nie przepadajcy za magi i nie obeznany z ni, musia powici dug chwil, by zorientowa si w nowym otoczeniu, nie by ju bowiem w wielkim miecie Waterdeep. Pewna budowla, wiea o wyjtkowym ksztacie, ktrej rozgazienia sprawiay, e wygldaa jak yjce drzewo, potwierdzaa Wulfgarowi, e by ju w Luskan, jak Robillard obieca. Widz wtpliwoci wymalowane wyranie na twej twarzy

czarodziej stwierdzi cierpko. Sdziem, e si zgodzilimy... Ty si zgodzie przerwa Wulfgar ze sob. Nie uwaasz wic, e to jest dla ciebie najlepsza droga? Robillard spyta sceptycznie. Wolaby towarzystwo Delly Curtie w bezpiecznym Waterdeep, w bezpiecznym warsztacie kowalskim? Sowa te zdecydowanie dotkny barbarzyc, lecz to protekcjonalny ton Robillarda sprawi tak naprawd, e Wulfgar chcia udusi chudego mczyzn. Nie patrzy na czarodzieja, obawiajc si, e mgby mu po prostu splun w twarz. Nie obawia si tak naprawd walki z gronym czarodziejem, nie gdy by tak blisko, lecz gdyby nastpia i zamaby Robillarda na p, miaby przed sob naprawd dugi spacer do Waterdeep. Nie przejd znowu przez to z tob, Wulfgarze z Doliny Lodowego Wichru powiedzia Robillard. Albo Wulfgarze z Waterdeep, czy te Wulfgarze skdkolwiek uwaasz, e Wulfgar by powinien. I tak ju zaoferowaem ci wicej ni zasugujesz i wicej ni zwykle zaoferowabym komu takiemu jak ty. Musz by dzi w wietnym i szczodrym nastroju. Wulfgar wykrzywi si w jego stron, lecz to sprawio jedynie, e Robillard rozemia si w gos. Jeste w samym centrum miasta cign Robillard. Za poudniow bram ley droga do Waterdeep i Delly oraz twojego kowalskiego fachu. Za pnocn bram jest droga do twych przyjaci i tego, co uwaam za twj prawdziwy dom. Podejrzewam, e zdecydowanie atwiej ci bdzie uda si drog poudniow ni pnocn, Wulfgarze synu Beornegara. Wulfgar si nie odezwa, nie odpowiedzia nawet na badawcze spojrzenie, jakim mierzy go teraz Robillard. Wiedzia, ktr drog powinien wybra wedug czarodzieja. Zawsze uwaaem tych, ktrzy wybieraj atwiejsz drog, cho wiedz, e powinni pj trudniejsz, za tchrzy stwierdzi Robillard. A ty? To nie jest takie atwe, jak prbujesz to przedstawi Wulfgar odpar cicho. Zapewne jest znacznie trudniejsze ni mgbym sobie w ogle wyobrazi powiedzia czarodziej. Po raz pierwszy Wulfgar odkry w jego

gosie odrobin sympatii. Nie wiem nic o tym, przez co przeszede, nie wiem nic o blu, ktry osabi twoje serce. Wiem jednak, kim bye i kim jeste teraz oraz z niemaym przekonaniem mog powiedzie, e lepiej jest wej w ciemno i zgin ni prbowa si ukry za wglami kowalskiego paleniska. Taki jest twj wybr dokoczy czarodziej. egnaj, dokdkolwiek si udasz! Z tymi sowy, Robillard zacz znw macha rkoma, rzucajc kolejny czar. Wulfgar, rozkojarzony i spogldajcy na pnoc, nie zauway, e ju jest za pno. Obrci si, by ujrze jak wielokolorowe baki wypeniaj ju powietrze za znikajcym czarodziejem. W miejscu, w ktrym sta czarodziej pojawi si worek, wraz z przypominajcym duy topr berdyszem. Bya to raczej nieporczna bro, lecz przynajmniej przypominaa ksztatem i stylem walki wielki mot bojowy, a poza tym mg ni zadawa ogromne obraenia. Nawet nie musia zaglda do worka, by wiedzie, e zawiera zapasy na drog. Wulfgar by samotny. Bardziej samotny ni kiedykolwiek sta w samym rodku Luskan i przypomina sobie, e nie powinien by w tym miejscu. By w Luskan banit. Mg jedynie ywi nadziej, e sdziowie i stranicy nie maj dobrej pamici. Ktrdy jednak pj? zastanawia si barbarzyca. Zatoczy kilka k. Wszystko to byo zbyt zagmatwane, zbyt przeraajce, a zowieszcze sowa Robillarda drczyy go na kadym kroku. Niedugo pniej Wulfgar z Doliny Lodowego Wichru przeszed przez pnocn bram Luskan, wlokc si samotnie w kierunku zimnej dziczy. *** Przyjaciele szli przez ma wiosk Auckney i wchodzili do zamku lorda Feringala oraz lady Meraldy pod zaskoczonymi i przeraonymi spojrzeniami. Donbago, ktry wydobrza ju na tyle, by swobodnie i, prowadzi ich i ostrzega kadego, kto chwyta za bro na widok pogra, by nie mwi nic przeciwko mrocznemu elfowi. Donbago porozmawia z grup onierzy dowodzonych przez powarkujcego gnoma, ktrzy zgromadzili si przy drzwiach. Gnom zapdzi pozostaych do dziaania, pomagajc Donbago zanie

biednego majaczcego Jedditha do uzdrowiciela oraz zacigajc pogra do lochw, grzmocc go na kadym kroku. Energiczny gnom, Liam Woodgate, zaprowadzi nastpnie ca ich pitk do komnaty i przedstawi staremu, wygldajcemu jak jastrzb, mczynie o imieniu Temigast. Drizzt DoUrden powtrzy Temigast, kiwajc porozumiewawczo gow, gdy wypowiada to imi. Tropiciel z Dekapolis, jak syszaem. Ty za, dobry krasnoludzie, czy nie jeste krlem Mithrilowej Hali? Byem niegdy i znw bd, jeli ci tutaj moi przyjaciele nie doprowadz do mojej mierci odpar Bruenor. Moglibymy si spotka z twoim lordem i lady? spytaa Catti-brie. Cho Regis i Bruenor popatrzyli na ni z zaciekawieniem, Drizzt, ktry rwnie chcia ujrze kobiet bdc matk wychowywanego teraz przez Wulfgara dziecka, umiechn si. Liam pokae wam miejsce, w ktrym bdziecie si mogli odpowiednio umy i ubra do audiencji wyjani zarzdca Temigast. Gdy bdziecie gotowi, zostanie zaaranowana audiencja u lorda i lady Auckney. Cho Bruenor jedynie spryska si odrobin wody, marudzc, e wyglda dobrze dla kogokolwiek, Drizzt i Regis dokadnie si umyli. W innym pomieszczeniu Catti-brie nie tylko wzia upragnion pienist kpiel, lecz spdzia tam dug chwil, przymierzajc liczne wspaniae suknie, ktre przysaa jej lady Meralda. Niedugo pniej caa czwrka znalaza si w wielkiej sali audiencyjnej zamku Auck, stojc przed lordem Feringalem, mczyzn po trzydziestce o krconych czarnych wosach i gstej, ciemnej koziej brdce, oraz lady Meralda, modsz i niezaprzeczalnie pikn kobiet, o kruczoczarnych wosach, delikatnej skrze i umiechu, ktry rozwietla cae pomieszczenie. I cho lord Auckney niemal nieustannie si krzywi, umiech Meraldy nie znika nawet na chwil. Podejrzewam, e pragniecie teraz nagrody spytaa trzecia obecna osoba, jdzowata przysadzista kobieta, siedzca troszk z tyu i na lewo od Feringala, co wedug tradycji tego regionu okrelao j jako siostr lorda. Stojcy za czworgiem zmczonych drog towarzyszy zarzdca

Temigast odchrzkn. Mylisz, e masz do zota, cobymy je w ogle zauwayli? odwarkn jej Bruenor. Nie potrzebujemy monet wtrci si Drizzt, starajc si utrzyma spokj. W kocu Bruenor wanie musia przej przez kpiel, a to zawsze wprawiao i tak ju opryskliwego krasnoluda w jeszcze gorszy nastrj. Przyszlimy tu wycznie po to, by przyprowadzi Donbago oraz dwch rannych mczyzn do ich domw, a take, by dostarczy winia. Prosilibymy jednak, e jeli zdoacie wycign od tego osika jakie informacje, ktre mog dotyczy okrytej z saw piratki, zwcej si Sheila Kree, bycie nam je przekazali. Polujemy wanie na Kree. Oczywicie podzielimy si z wami wszystkim, czego moemy si dowiedzie odrzeka lady Meralda, przerywajc swemu mowi, cokolwiek chcia powiedzie. I wicej. Czegokolwiek potrzebujecie, winnimy wam to. Drizztowi nie uszed grymas kobiety z boku i wiedzia, e jest to spowodowane zarwno jej ogln opryskliwoci, jak i do chopskim sposobem mwienia lady Auckney. Moecie przeczeka zim, jeli bycie chcieli cigna Meralda. Feringal popatrzy na ni, z pocztku z zaskoczeniem, lecz nastpnie ze zgod. Moglibymy znale dla was pusty dom w miasteczku, eby... zacza mwi kobieta z tyu. Umiecimy ich tutaj w zamku, Priscillo oznajmia lady Auckney. Nie sdz... zacza si spiera Priscilla. W twoim wasnym pokoju, jeli usysz od ciebie jeszcze cho sowo powiedziaa Meralda i mrugna okiem do czworga przyjaci. Feri! rykna Priscilla. Zamknij si, droga siostro Feringal rzek penym rozpaczy tonem, ktry wyranie pokazywa przyjacioom, e czsto musia kierowa takie uczucia w stron swej kopotliwej siostry. Nie zawstydzaj nas przed wielce dystyngowanymi gomi, gomi, ktrzy uratowali moich trzech lojalnych onierzy i pomcili straty z rk bestialskich ogrw. Goci, ktrzy mog opowiedzie o dalekich ziemiach i smoczych skarbach Meralda dodaa z byskiem w swych zielonych oczach. Tylko tej nocy, obawiam si powiedzia Drizzt. Nasza droga

bdzie bez wtpienia krta i duga. Jestemy zdecydowani odnale i ukara piratk Kree przed wiosennymi roztopami, zanim zdoa spuci swj okrt na bezpieczne wody i wyrzdzi wicej szkd na wodach wok Luskan. Rozczarowanie Meraldy byo wyrane, lecz Feringal skin gow, wydajc si niezbyt przejmowa tym, czy zostan, czy te odejd. Lord i lady Auckney wydali tego wieczora wspania uczt na cze bohaterw, a Donbago rwnie mg przyj, przynoszc ze sob mile widzian wiadomo, e jego brat oraz drugi mczyzna ju si maj lepiej i wyglda na to, e dojd do siebie. Jedli i miali si, a Bruenor i Regis wicej ni wszyscy pozostali razem wzici! Towarzysze, ktrzy pozostawili tak wiele kilometrw za swymi zniszczonymi i znoszonymi butami, opowiadali o dalekich ziemiach, jak zayczya sobie lady Meralda. Spory czas pniej Catti-brie zdoaa mrugn okiem i skin gow Drizztowi, prowadzc go do maej bocznej komnaty, gdzie mogli zosta sami. Usiedli rami przy ramieniu na kanapie, pod jasnym gobelinem, wprawdzie kiepsko wykonanym, lecz o bogatych kolorach. Mylisz, e powinnimy jej powiedzie o dziecku? spytaa Cattibrie, kadc do na szczupym, silnym przedramieniu Drizzta. To przyniosoby jej jedynie bl po pocztkowej uldze, obawiam si odpar drow. Moe kiedy, ale nie teraz. Och, musicie do nas doczy przerwaa Meralda, wchodzc przez drzwi i stajc przy nich. Krl Bruenor opowiada najlepsz histori, o mrocznym smoku, ktry skrad jego krlestwo. Znamy j a za dobrze Catti-brie odrzeka z umiechem. Jednak byoby niegrzecznie nie usysze jej znowu powiedzia Drizzt, wstajc. Uj do Catti-brie i podnis j, po czym zaczli przechodzi obok Meraldy. Wic mylicie, e go znajdziecie? lady Auckney spytaa, gdy j mijali. Zatrzymali si i obrcili jednoczenie w jej stron. Ostatniego z waszej grupy wyjania Meralda. Tego, ktry poszed z wami odzyska Mithrilow Hal, zgodnie z wasnymi sowami krasnoluda. Przerwaa i popatrzya na nich stanowczo. Tego, ktrego

nazywacie Wulfgarem. Drizzt i Catti-brie stali przez chwil, milczc. Kobieta miaa wyranie zszargane nerwy, przygryzaa warg i spogldaa na drowa w poszukiwaniu odpowiedzi. Nasz nadziej jest go znale, i to znale w caoci Drizzt odpowiedzia cicho, starajc si nie zaangaowa caej sali w konwersacj. Jestem zainteresowana... Wiemy o tym wszystko przerwaa Catti-brie. Lady Meralda staa bardzo prosto, wyranie walczc, by si nie zachwia. Dziecko ronie silne i bezpieczne Drizzt zapewni j. A jak j nazwali? Colson. Meralda westchna i uspokoia si. W jej zielonych oczach ukaza si smutek, lecz chwil pniej zdobya si na umiech. Chodcie powiedziaa cicho. Posuchajmy opowieci krasnoluda. *** Wizie zostanie powieszony, zaraz gdy znajdziemy do siln lin, by go utrzymaa lord Feringal zapewni grup wczesnym rankiem, gdy zebrali si w foyer zamku Auck, przygotowujc si do odejcia. Bestia roi sobie, e jest silna mczyzna cign z umieszkiem. Ale jake skamla zeszej nocy! Drizzt skrzywi si, podobnie jak Catti-brie i Regis, lecz Bruenor jedynie przytakn. Osiek by istotnie czci wikszej bandy wyjani Feringal. Moe piratw, gupi stwr wydawa si nie rozumie tego sowa. Moe Kree powiedzia drow. Masz jakie pojcie, skd przysza ta upiecza banda, lordzie? Wybrzee na poudnie od grskiej odnogi odrzek Feringal. Nie moglimy zmusi ogra, by przyzna to otwarcie, lecz sdzimy, e wie co o Klasztornym Wwozie. To bdzie trudna podr zim, przecze bd zapewne pene niegu. Trudna, lecz tego warta odpar Drizzt.

Wtedy do komnaty wesza lady Meralda, w wietle wczesnego poranka wydajc si nie mniej pikna ni zeszego wieczoru. Popatrzya po kolei na Drizzta i Catti-brie, umiechajc si do nich z wdzicznoci. Kobieta i drow zauwayli rwnie, e Feringal nie mg ukry swego grymasu na t bezgon wymian. Rany tutaj byy wci zbyt wiee, a Feringal wyranie rozpozna imi Wulfgara we wczorajszej opowieci Bruenora i ta wiadomo sprawiaa mu wielki bl. Bez wtpienia sfrustrowany lord Auckney wyzwoli swj gniew na pogrzym winiu. Czworo przyjaci opucio zamek Auckney i krlestwo jeszcze tego samego poranka, cho na wschodzie zbieray si chmury. Nie byo fanfar, nie byo wiwatw na cze odchodzcych bohaterw. Tylko lady Meralda, stojca na pomocie pomidzy wieami bramy, otulona grubym futrem, obserwowaa ich odejcie. Nawet z tej odlegoci Drizzt i Catti-brie widzieli w jej zielonych oczach mieszanin blu z nadziej.

Cz 4 W POSZUKIWANIU ZNACZENIA Pogoda bya straszna, zimno wgryzao si w moje palce, ld mrozi mi oczy tak, e patrzenie wywoywao bl. Kada przecz bya usiana niebezpieczestwami przyczajon lawin, potworem gotowym do skoku. Kada noc bya spdzana w wiadomoci, e moemy zosta zagrzebani pod kadym schronieniem, jakie napotkamy (jeeli bdziemy mie cho tyle szczcia, by znale schronienie), bez moliwoci wydostania si na zewntrz, na pewn mier. Nie tylko ja byem w miertelnym niebezpieczestwie, lecz take moi najdrosi przyjaciele. Nigdy w swym yciu nie byem bardziej wypeniony radoci. Bowiem naszymi krokami kierowa cel, kadym krokiem wykonywanym w gbokim i padajcym niegu. Nasz cel by jasny, nasza droga suszna. Pokonujc zanieone gry w pogoni za piratk Kree oraz motem Aegisfangiem reprezentowalimy to, w co wierzylimy, podalimy za naszymi sercami oraz duszami. Cho wielu szukaoby skrtw do prawdy, nie da si przej wok najprostszych zasad: znj rodzi osignicia, a osignicia rodz rado prawdziw rado oraz poczucie spenienia, ktre definiuje, kim jestemy jako istoty rozumne. Czsto syszaem osoby alce si, e gdyby tylko miay krlewskie bogactwa, mogyby by naprawd szczliwe, i bacz na to, by nie spiera si z takim stanowiskiem, cho wiem, e zdecydowanie s w bdzie. Przyznaj, e jest w tym troch prawdy, bowiem u biednych pewna ilo bogactwa moe pozwoli na pewn ilo szczcia, lecz nie liczc wypeniania podstawowych potrzeb, cieka do radoci nie jest brukowana zotem, szczeglnie niezasuonym. Zdecydowanie nie! cieka do radoci jest brukowana poczuciem pewnoci siebie i wasnej wartoci, wiadomoci, e by moe uczynilimy wiat odrobin lepszym, albo te e pomimo przeciwiestw walczylimy o nasze przekonania. Podczas mych podry z kapitanem Deudermontem wieczerzaem z wieloma bogatymi rodzinami Waterdeep, amaem si chlebem z wieloma dziemi bogaczy. Sam

Deudermont nalea do tej grupy, jego ojciec by wanym posiadaczem ziemskim w poudniowej dzielnicy Waterdeep. Wielu z aktualnego miotu modych arystokratw zrobioby dobrze, biorc sobie kapitana Deudermonta za przykad, bowiem nie chcia on spocz na laurach poprzedniego pokolenia. Jako bardzo mody chopak dostrzeg puapk bogactwa, na ktre si nie zasuyo. Tak wic w modym wieku dobry kapitan zdecydowa, jak bdzie wygldao jego ycie, zdecydowa si na ycie, jakie wypeniao jego serce i stara si usilnie, aby wody Wybrzea Mieczy byy lepszym miejscem dla przyzwoitych i uczciwych eglarzy. Kapitan Deudermont mg umrze modo z powodu swego wyboru, podobnie jak mgbym ja czy Catti-brie. Jednak prosta wypywajca z tego prawda jest taka, e gdybym wtedy przed dziesicioleciami pozosta w Menzoberranzan, albo gdybym postanowi pozosta teraz w zaciszu Doliny Lodowego Wichru czy Mithrilowej Hali, w tak wielu aspektach ju bybym martwy. Nie, dajcie mi drog i niebezpieczestwa, dajcie mi nadziej, e d z celem do tego, co jest suszne, dajcie mi poczucie spenienia, a zaznam radoci. Moje przekonanie stao si tak gbokie, e mog powiedzie z ca pewnoci, i gdyby nawet Catti-brie miaa zgin na drodze przy mym boku, nie wycofabym si do tego bezpieczniejszego miejsca. Wiem bowiem, e jej serce jest w tej kwestii podobne do mojego. Wiem, e bdzie podejmowa te starania, e musi podejmowa te starania, jakkolwiek niebezpieczne by nie byy, ktre kieruj j w stron jej serca i sumienia. By moe jest to rezultat wychowania przez krasnoludy, bowiem adna rasa na caym Torilu nie rozumie tej prostej prawdy o radoci lepiej ni powarkujcy, marudzcy, brodaty lud. Krasnoludzcy krlowie niemal od zawsze nale do najaktywniejszych z klanu, pierwsi rzucaj si do walki i pierwsi do pracy. Pierwsi wyobraaj sobie potn podziemn fortec i pierwsi oczyszczaj glin blokujc grot, w ktrej ona stanie. Twarde, ciko pracujce krasnoludy dawno temu poznay warto osigni kosztem luksusu, dawno temu zrozumiay, e bogactwa ducha s znacznie cenniejsze ni zoto cho kochaj swe zoto! Tak wic jestem tutaj w zimnym i niesionym wichrem niegu, na

zdradzieckich przeczach otoczonych przez wrogw, w drodze do walki z niezaprzeczalnie gronym przeciwnikiem. Czy soce mogoby zabysn cho troch janiej? Drizzt DoUrden

ROZDZIA 20 NAKAZ EKSMISJI Mieszkacy pnocnych miast Faerunu sdz, e rozumiej natur nieyc i zajado wichru, lecz tak naprawd nikt, kto nie szed po tundrze Doliny Lodowego Wichru czy przeczach Grzbietu wiata podczas zimowej zawieruchy nie moe szczerze doceni czystej siy wyzwolonej natury. Taka burza spotkaa czworo przyjaci, gdy pokonywali pewn wysok przecz na poudniowy wschd od Auckney. Popychani byli zaciekym i mronym wichrem, ktry zmusza ich do pochylania si w przd, eby si nie przewrci, dlcy nieg bardziej w nich uderza ni na nich pada. w wicher zmienia si nieustannie wok kolejnych zboczy, wirujc i zmieniajc kierunek, nie dajc im adnej szansy na znalezienie osony i zawsze wiejc im niegiem w twarze, niewane, w ktr stron by si obrcili. Kade z nich prbowao sformuowa plan i musieli wywrzaskiwa swe sugestie co si w pucach, przykadajc usta tu do ucha osoby, z ktr chcieli si skomunikowa. W kocu wszelka nadzieja planu uzyskania jakiej ulgi musiaa cakowicie polega na szczciu towarzysze musieli znale jaskini lub przynajmniej gbok nisz ze cianami chronicymi ich przed najbardziej napierajcymi wiatrami. Drizzt pochyli si nisko nad biaym szlakiem i pooy przed sob czarn onyksow figurk. Z podobn nagoci jak zazwyczaj, gdy czekaa go straszliwa bitwa, mroczny elf zawoa Guenhwyvar. Cofn si, lecz nie daleko, i czeka a pojawi si szara mga, wirujc i stopniowo formujc si w ksztat pantery, po czym materializujc w sam kocic. Drow schyli si i przekaza jej swe yczenia, a pantera skoczya, pdzc przez burz, przeszukujc grskie ciany i liczne boczne mae przecze, ktre odchodziy od gwnego szlaku. Drizzt rwnie wyruszy, udajc si na identyczn misj. Pozostaych troje towarzyszy pozostao jednak blisko siebie, defensywnie kulc si przed wichrem i innymi potencjalnymi niebezpieczestwami. Sama ta blisko zapobiega cakowitej katastrofie, gdy zarycza wielki podmuch wichru, przewracajc Catti-brie na kolano, a biednego nizioka na plecy.

Regis odtoczy si i zacz szamota, prbujc odzyska rwnowag, a przynajmniej chwyci czego solidnego. Krzepki i opanowany Bruenor chwyci sw crk za okie i podnis j, po czym pchn w kierunku szamoczcego si nizioka. Catti-brie zareagowaa natychmiast, cigajc Taulmaril z ramienia, rzucajc si na brzuch przez krawd szlaku i wycigajc hak w kierunku osuwajcego si towarzysza. Regis chwyci uk i zapa si go mocno na uamek sekundy przed tym, jak stoczy si z wysoko pooonego szlaku. Inaczej zapewne wyldowaby dziesitki metrw niej i prawdopodobnie pocign za sob lawin. Potrzeba byo tylko kilku minut, by Catti-brie podcigna nizioka z otwartego klifu, lecz gdy ju znalaz si na grze, by cay biay od niegu i trzs si straszliwie. Nie moemy tu zosta! kobieta wrzasna do Bruenora, ktry podbieg do nich. Ta burza przyniesie nam mier! Elf co nam znajdzie odkrzykn krasnolud. On albo ten jego kot! Catti-brie przytakna. Regis rwnie prbowa skin gow, lecz przez to, e si trzs wypado to jeszcze mieszniej. Wszyscy troje wiedzieli, e szybko kocz im si moliwoci. Wszyscy troje rozumieli, e lepiej, by Drizzt i Guenhwyvar znaleli im jak kryjwk. I to szybko. Ryk Guenhwyvar by najwspanialszym dwikiem, jaki Drizzt DoUrden sysza od dugiego, dugiego czasu. Wytrzeszczy oczy przez olepiajce paty niesionej wichrem bieli i ujrza wielk czarn panter na szczycie postrzpionej grupy ska, z pooonymi po sobie uszami i pyskiem pokrytym lodowatym biaym niegiem. Drizzt na wp przejecha, na wp przelecia ukonym torem, dziki ktremu utrzymywa potny wiatr za sob, docierajc do Guenhwyvar. Co znalaza? spyta kocic, gdy zjawi si tu pod ni, patrzc w gr. Guenhwyvar znw zaryczaa i odskoczya. Drow pospieszy za ni i kilkadziesit metrw dalej na bocznym szlaku zasypanym wysoko niegiem para natkna si na dugi nawis skalny. Drizzt skin gow, sdzc e to da przynajmniej jak oson, lecz wtedy Guenhwyvar szturchna go i zawarczaa. Wesza do kryjwki, na sam jej koniec, ktry pozostawa ukryty w cieniu. Drow rozumia, e pantera poruszaa si

i wpatrywaa baczniej, poniewa tam, na kocu zacienionego obszaru, drow zauway u podstawy kamiennej ciany spor szczelin. Mroczny elf podszed tam, szybko i cicho, po czym przyklkn przy szczelinie, nabierajc otuchy, gdy jego bystre oczy powiedziay mu, e dalej rzeczywicie rozciga si jaki bardziej osonity teren, jaskinia lub korytarz. Nie zwalniajc, przypominajc sobie, e jego przyjaciele wci znajdowali si w burzy, Drizzt rzuci si gow naprzd w otwr, czogajc si, by wsun pod siebie stopy, gdy dotar do wyszej czci. By w jaskini, duej i o wielu skalnych pkach oraz gazach. Podoga bya gwnie gliniana, a gdy pozwoli, by jego oczy przeszy w dostrzegajcy ciepo wzrok mieszkacw Podmroku, zauway rdo wiata, palenisko, ktrego zawarto zostaa bardzo niedawno wygaszona. Tak wic jaskinia nie bya niezamieszkana, a zwaywszy na ich pooenie oraz na szalejc na zewntrz straszliw burz, Drizzt byby szczerze zaskoczony, gdyby bya. Chwil pniej zauway mieszkacw, poruszajcych si wrd cieni przeciwlegej ciany, ich cieplejsze ciaa byy dla niego wietnie widoczne. Od razu wiedzia, e to gobliny i mg sobie dobrze wyobrazi, e w takim osonitym miejscu jest ich wicej ni garstka. Drizzt zastanowi si, czy si nie wycofa, pj po przyjaci i zawaszczy jaskini dla siebie. Dziaajc z typow dla siebie skutecznoci, towarzysze nie powinni mie wikszych problemw z maym gangiem goblinw. Drow zatrzyma si jednak i to wcale nie ze strachu o swych towarzyszy. A co z moralnoci? Czy towarzysze mogli wej do domu innej istoty i wyrzuci j na mierteln pogod? Drizzt przypomnia sobie innego goblina, ktrego spotka niegdy podczas swych podry, dawno temu i daleko std, stworzenie, ktre nie byo ze. Te gobliny, tak odizolowane wysoko w niemal niedostpnych grach, mogy nigdy nie spotka adnego czowieka, elfa, krasnoluda czy przedstawiciela innej dobrze nastawionej rasy. Czy byo wic dopuszczalne, by Drizzt i jego przyjaciele toczyli z nimi wojn, prbujc skra ich dom? Chwaa wam i mio was pozna! drow zawoa w jzyku goblinw, ktry pozna podczas lat spdzonych w Menzoberranzan. Cho dialekt

goblinw z gbokiego Podmroku rni si od mowy ich kuzynw z powierzchni, mg si z nimi do dobrze porozumie. Zaskoczenie na twarzach goblinw, gdy odkryy, e intruz nie jest elfem, tylko drowem, stao si wyraniejsze, gdy stworzenia si zbliyy czy raczej prboway si zbliy, bowiem zaraz umkny z powrotem, a ich chorobliwie tawe oczy byy szeroko otwarte z szoku. Moi przyjaciele i ja potrzebujemy osony przed burz Drizzt wyjani, zachowujc spokj i pewno siebie, starajc si nie okazywa ani wrogoci, ani strachu. Moemy do was doczy? Goblin jka si zbyt mocno, by chocia zacz odpowied. Obrci si, spanikowany, eby popatrze na jednego ze swych towarzyszy. Ten goblin, zdecydowanie wikszy i zapewne, jak Drizzt podejrzewa ze swej znajomoci gobliskiej kultury, przywdca plemienia, wyszed z cieni. Ile? zachrypia do Drizzta. Drizzt przyglda si goblinowi przez kilka chwil, zauwaajc e mia lepszy strj ni wikszo jego pobratymcw, by w wysokiej czapce drwala, a w obu uszach mia zote kolczyki. Pi odpar drow. Pacicie zotem? Pacimy zotem. Duy goblin wyda z siebie chrapliwy miech, co Drizzt wzi za odpowied. Drow wydosta si z jaskini, zostawi Guenhwyvar na stray i pospieszy, by znale pozostaych. Nietrudno byo Drizztowi przewidzie reakcj Bruenora, gdy opowiedzia krasnoludowi o umowie z ich nowymi gospodarzami. Ba! wypali krasnolud. Jeli mylisz, e dam cho jedn moj sztuk zota mierdzcym goblinom, to chyba masz mzg z litej skay, elfie! Lub co gorsza, mylisz jak mierdzcy goblin! Maj niewielkie zrozumienie bogactwa Drizzt odrzek z ca pewnoci. Kontynuujc dyskusj, celowo prowadzi grup dalej, nie chcc traci czasu na mronym zimnie. Szczeglnie Regis zaczyna gorzej wyglda, nieustannie si trzs i dzwoniy mu zby. Moneta czy dwie wystarcz. Moesz im pooy miedziaki na oczach, gdy ich poo trupem! Bruenor rykn w odpowiedzi. Niektrzy tak robi. Drizzt zatrzyma si i popatrzy stanowczo na krasnoluda.

Zawarem z nimi umow, susznie czy niesusznie, jednak zamierzam j uszanowa. Nie wiemy, czy te gobliny zasuguj na nasz gniew, a niezalenie od tego, jeli po prostu wejdziemy do rodka i wyrzucimy ich z wasnego domu, to czy bdziemy od nich cho troch lepsi? Bruenor rozemia si w gos. Znw pie wod wicon, co, elfie? spyta. Drizzt zmruy lawendowe oczy. Ba, tym razem pozwol ci si kierowa uzna krasnolud. Ale wiedz, e mj topr cay czas bdzie w mej doni, a jeli ktry gupi goblin wykona niewaciwy ruch albo powie co gupiego, ta jaskinia zostanie pomalowana. Czerwon farb! Drizzt popatrzy na Catti-brie, oczekujc wsparcia, lecz mina, jak u niej ujrza zaskoczya go. Kobieta wydawaa si popiera stron Bruenora w tej dyskusji. Drizzt zastanawia si, czy przypadkiem si nie myli, czy nie powinien po prostu wkroczy wraz z przyjacimi i wygna gobliny. Mroczny elf wszed pierwszy do jaskini, a Guenhwyvar tu za nim. Cho widok wielkiej pantery sprawi, e niemao goblinw cofno si, widok nastpnego gocia rudobrodego krasnoluda sprawi, e wielu czonkw humanoidalnego plemienia zawyo w protecie, pokazujc na niego palcami, wymachujc piciami i podskakujc. Ty drow, nie krasnolud! zaprotestowa wielki goblin. Duergar odpar Drizzt. Gbinowy krasnolud. Szturchn Bruenora i wyszepta mu kcikiem ust: Sprbuj udawa szarego. Bruenor skierowa na niego sceptyczne spojrzenie. Krasnolud! protestowa dalej przywdca goblinw. Duergar powtrzy Drizzt. Nie znasz duergarw? Gbinowych krasnoludw, sojusznikw droww i goblinw z Podmroku? W stwierdzeniu mrocznego elfa byo do prawdy, by zbi wodza goblinw z tropu. Gbokie krasnoludy z Faerunu, duergarowie, czsto handloway, a czasami sprzymierzay si z drowami. W Podmroku duergarowie mieli mniej wicej podobne relacje z gbinowymi goblinami co drowy, nie tyle przyjazne, co tolerujce. W Menzoberranzan byy gobliny, wiele goblinw. W kocu kto musia sprzta albo zapewnia modym matkom opiekunkom cel, na ktrym mogyby wprawia si

w swych wowych biczach. Regis wszed jako nastpny, a wdz goblinw znw pisn. Mody duergar Drizzt powiedzia, zanim protest zdy nabra tempa. Uywamy ich do infiltracji wiosek niziokw. Och dobiega odpowied. Ostatnia bya Catti-brie i jej widok, widok czowieka, wywoa kolejn tur pohukiwania i tupania, wskazywania palcami i wymachiwania piciami. Ach, wizie! wdz goblinw powiedzia lubienie. Oczy Drizzta otworzyy si szerzej na to sowo oraz ton, na wyrane intencje wodza goblinw wobec kobiety. Drow dostrzeg sw pomyk. Nie chcia zaakceptowa, e Nojheim, wyjtkowy goblin, jakiego pozna przed laty, by kim mniej reprezentatywnym dla swej okrutnej rasy. Nojheim by zupen anomali, by naprawd unikatem. Co on gada? spyta Bruenor, ktry nie najlepiej rozumia mow goblinw. Powiedzia, e umowa jest zerwana odrzek Drizzt. Powiedzia, ebymy si wynosili. Zanim Bruenor zdy zapyta, co drow chce teraz zrobi, Drizzt mia ju w doniach swe sejmitary i zacz i po nierwnej pododze. Drizzt? Catti-brie zawoaa do drowa. Popatrzya na Bruenora, ledwo widzc go w przytumionym wietle. C, oni to zaczli! rykn krasnolud, lecz jego animusz skoczy si nagle i krzykn niepewnie do mrocznego elfa: Prawda? Och, tak dobiega odpowied drowa. Zapal pochodni dla mojej dziewuchy, Pasibrzuchu! Bruenor powiedzia pohukujc radonie, po czym uderzy mocno toporem o otwart do i rzuci si naprzd. Strzelaj po prostu w lewo, dziewczyno, pki nie bdziesz widziaa. Ja bd si stara trzyma prawej! Dwch goblinw ruszyo na Drizzta, po jednym z kadej strony. Drow pomkn w prawo, zawrci i pochyli si nagle, wykonujc obydwoma sejmitarami pchnicie w tamt stron. Trzymajcy ma wczni goblin wykona niezy defensywny unik i niemal zdoa sparowa jedn z kling. Drizzt cofn ostrza i zawrci w drug stron, przemykajc obok swych przyjaci i wykona paskudne krzyowe cicie, z praw doni

wysunit. Poczu pulsowanie w zranionym barku, lecz ta uwaga wodza goblinw o winiu, to danie do zrozumienia, e chtnie spdziby troch czasu zabawiajc si z Catti-brie, day mu si, by zignorowa bl. Nacierajcy na niego goblin uchyli si przed pierwszym ostrzem i instynktownie unis wczni, by sparowa, gdyby Drizzt opuci ten wysunity sejmitar niej. Drugi sejmitar trafi go w gardo. Trzeci stwr nastpowa temu goblinowi na pity i nagle znalaz si na swym martwym towarzyszu, powalony za pomoc szybkiego kroku i pchnicia, zakrwawiony lewy sejmitar wbi si prosto w jego serce, podczas gdy prawa klinga wykonywaa ciasne krgi wok pchajcego miecza czwartego goblina. Cholerny elfie, zabierasz ca zabaw! rykn Bruenor. Przebieg tu obok Drizzta, zamierzajc wbi swj topr w czaszk goblina cierajcego si z mrocznym elfem. Obok krasnoluda przemkna czarna sylwetka i odtrcia goblina, przyciskajc go swymi trzystoma kilogramami czarnej sierci i szarpicych pazurw. Jaskinia rozwietlia si nagle jaskrawym niebieskim wiatem, a pniej nastpnym, bowiem Catti-brie zaprzga swj miercionony uk do pracy, posyajc szereg srebrzystych strza. Pierwsze strzay wbiy si w kamienn cian z lewej strony groty, lecz kada dawaa jej wystarczajco wiele wiata, by zauway jeden czy dwa cele. Przy trzecim pocisku postrzelia goblina i kady nastpny wbija si ju miertelnie lub przemyka wystarczajco blisko, by gobliny musiay si miota. Troje przyjaci naciskao, wybijajc gobliny i roztrcajc przed sob tuziny tych tchrzliwych stworze. Catti-brie strzelaa w bok miarowym strumieniem byskawic, nie uzyskujc ju tak naprawd adnych trafie, bowiem wszystkie tamtejsze gobliny skuliy si za osonami. Jej wysiki nie byy jednak na prno, bowiem utrzymywaa stwory z dala od gwnej walki na rodku jaskini. W midzyczasie Regis przedziera si pod drug cian, pezajc za gazami, stalagmitami oraz skulonymi goblinami. Zauway, e gobliny znikaj co jaki czas w szczelinie w tylnej czci jaskini i e wdz ju tam poszed.

Regis zaczeka na luk w szeregu goblinw i wsun si w gbszy mrok wewntrznych tuneli. Walka skoczya si w krtkim czasie, bowiem tak naprawd, nie liczc pocztkowej szary trzech goblinw na Drizzta, nie bya zbytnio walk. Gobliny bardziej przykaday si do ucieczki ni do obrony przed potnymi intruzami niektre wrcz rzucay swymi pobratymcami na ciek szarujcego krasnoluda lub skaczcej pantery. Skoczyo si, gdy Drizzt i Bruenor jednoczenie zadgali goblina prbujcego uciec przez otwr w tylnej czci. Bruenor pocign za swj topr, lecz wbite ostrze nie chciao wyj i skoczyo si na tym, e unis bezwadnego goblina ponad swym ramieniem. Duy przelaz mrukn krasnolud, wydajc si niewiadomy faktu, e trzyma martwego goblina na kocu swego topora. Idziesz za nim? Gdzie jest Regis? dobiego woanie Catti-brie od wejcia do jaskini. Obrcili si, by ujrze jak kobieta klczy tu przy otworze wejciowym, zapalajc pochodni. Pasibrzuch nie jest zbyt dobry w wypenianiu polece biadoli Bruenor. Mwiem mu, coby to zrobi! Nie potrzebowaam tego, majc uk wyjania Catti-brie. Ale jego nie ma. Zawoaa gono: Regis? Uciek Bruenor wyszepta do Drizzta, lecz to po prostu nie brzmiao dobrze dla nich obu, po wspaniaym spisaniu si przez nizioka na drodze niedaleko Dekapolis oraz po jego zdumiewajco dobrym pokazie przeciwko ogrom. Mylisz, e ogry odstraszyy go od walk? Drizzt potrzsn gow, obracajc si powoli, by rozejrze si po obwodzie jaskini, bardziej obawiajc si, e Regis zosta powalony, ni e uciek. Kilka chwil pniej usyszeli swego maego przyjaciela, gwidcego radonie, gdy wychodzi z tunelu, przez ktry uciekay gobliny. Popatrzy na Drizzta i Bruenora, ktrzy spogldali na niego w czystym zdumieniu, po czym rzuci co Drizztowi. Drow chwyci to i obejrza, po czym umiechn si szeroko. Gobliskie ucho ze zotym kolczykiem. Krasnolud i mroczny elf popatrzyli na nizioka z niedowierzaniem. Syszaem, co mwi Regis odpowiedzia ich spojrzeniom.

A rozumiem gobliski. Strzeli swymi maymi palcami w powietrzu przed oszoomion dwjk i ruszy przez jaskini w stron Catti-brie. Zatrzyma si jednak kilka krokw dalej, obrci i rzuci Drizztowi drugie ucho. Co w niego wstpio? Bruenor spyta cicho drowa, gdy Regis by ju daleko. Duch przygody? Drizzt bardziej zapyta, ni stwierdzi. Moesz mie racj powiedzia Bruenor. Splun na ziemi. On doprowadzi nas wszystkich do mierci, albo jestem brodatym gnomem. W picioro, bowiem Guenhwyvar zostaa przez noc, przeczekali reszt burzy w gobliskiej jaskini. Z boku groty znaleli kupk opau, wraz z jakim zepsutym misem, ktrego nie omielili si ugotowa, a Bruenor rozpali gorejcy ogie w pobliu wyjcia na zewntrz, Guenhwyvar staa na warcie, podczas gdy Drizzt, Catti-brie i Regis skadali gobliskie ciaa w gbi tunelu. Zjedli i cisnli si wok ognia. Wartowali tej nocy na zmian, na raz spao dwoje, cho tak naprawd nie spodziewali si, by tchrzliwe gobliny wrciy zbyt szybko. *** Wiele kilometrw na poudnie i wschd od towarzyszy inny znuony podrnik nie dysponowa luksusem kompanw, ktrzy trzymaliby wart podczas jego snu. Mimo to, nie spodziewajc si by podczas burzy takiej jak ta w pobliu byo zbyt wielu wrogw, Wulfgar opar si o tyln cian osonitej niszy, jak wybra sobie za schronienie i zamkn oczy. Wykopa t nisz tak, e z prawej i z lewej strony otoczony by cianami twardego niegu, z tyu mia ska, a z przodu rwnie nieg. Wiedzia, e nawet gdyby nie znalazy go adne potwory ani dzikie zwierzta, musia spa krtkimi okresami, bowiem gdyby nie oczyszcza regularnie swego przodu ze niegu, ryzykowaby zagrzebaniem ywcem, a gdyby nie dorzuca co jaki czas kolejnej kody do ognia, ryzykowaby zamarzniciem na mier. Byy to jedynie drobne niedogodnoci dla zdrowego barbarzycy, ktry od maego by wychowywany w otwartej tundrze brutalnej Doliny Lodowego Wichru, przyzwyczajony do ostrego pnocnego wichru, piewajcego mu w uszach.

I ktry zosta utwardzony w ognistych wirach demonicznego domu Errtu. Wicher piewa aobn pie ponad maym kamienno-nienym schronieniem Wulfgara, przecig i melancholijn melodi, ktra otworzya drzwi do wymczonego serca barbarzycy. W tej jaskini, w tej burzy i na tej wietrznej melodii myli Wulfgara zostay posane wstecz poprzez czas. Przypomnia sobie wiele rzeczy ze swego dziecistwa w plemieniu osia, kiedy to biega po otwartej i dzikiej tundrze, podajc za krokami swych przodkw w owach i rytuaach utrzymujcych si od setek lat. Przypomnia sobie bitw, ktra sprowadzia go do Dekapolis, agresywn napa jego wojowniczego ludu na osadnikw z miasteczek. Tam wanie le wymierzony cios w gow szczeglnie twardogowego krasnoluda przyczyni si do poraki modego Wulfgara za owa poraka doprowadzia modego Wulfgara prosto do nauk i suby u niejakiego Bruenora Bartlehammera, opryskliwego, marudnego krasnoluda o zotym sercu, ktry niedugo pniej sta mu si niczym ojciec. Ta poraka na polu bitwy doprowadzia Wulfgara do boku Drizzta i Catti-brie, ustawia go na drodze, ktr poda przez pniejsze lata swej modoci i wczesne lata dorosoci. Ta sama jednak droga skierowaa go do tego najohydniejszego z miejsc, do lea demona Errtu. Na zewntrz wicher lamentowa i woa do jego duszy, jakby proszc go, by odwrci si teraz na swej drodze wspomnie, by odrzuci wszelkie myli o diabelskim leu Errtu. Ostrzegajc go, ostrzegajc go... Jednak Wulfgar, rwnie drczony wasnymi spostrzeeniami jak torturami Errtu, nie zamierza si odwrci. Nie tym razem. Otworzy si na straszliwe wspomnienia. Wprowadzi je do swej wiadomoci i przyjrza im si w peni oraz racjonalnie, mwic sobie, e tak wanie byo. Nie byo to tym, co powinno by, lecz bya to po prostu rzeczywisto jego przeszoci, wspomnienie, jakie bdzie musia nosi. Miejsce, z ktrego powinien prbowa si rozwija, nie w ktrym powinien si odruchowo kuli. Wicher zawodzi swe zowrbne ostrzeenia, woajc do niego, e moe si zagubi w tej jamie koszmarw, e moe uda si do mrocznych miejsc, ktre lepiej zostawi w spokoju. Wulfgar trzyma si

jednak swych myli, doprowadzi je do ostatecznego zwycistwa nad Errtu na Morzu Ruchomego Lodu. Gdy obok siebie mia swoich przyjaci. To byo powodem tego wszystkiego, wiedzia zrozpaczony barbarzyca. Gdy obok siebie mia swoich przyjaci! Porzuci swych dawnych towarzyszy, poniewa wierzy, e tak musi by. Uciek od nich, szczeglnie od Catti-brie, poniewa nie mg im pozwoli zobaczy, kim tak naprawd si sta: zamanym ndznikiem, skorup swej dawnej chway. Wulfgar przerwa rozmylania i wrzuci do ognia ostatni kod. Poprawi kamienie, jakie ustawi pod pomieniem, kamienie, ktre wchon ciepo i utrzymaj je przez jaki czas. Wyturla jeden z nich z ognia i wtoczy pod swj materac, po czym tak umieci go pod materiaem, by mg si na nim wygodnie pooy. Zrobi to i poczu pod sob nowe ciepo, lecz ten wiey komfort nie mg wyeliminowa ani odbi salwy pyta. A gdzie jestem teraz? barbarzyca zapyta wicher, lecz ten jedynie cign swj melancholijny skowyt. Nie mia odpowiedzi, podobnie jak sam Wulfgar. *** Nastpny poranek by jasny i czysty, jaskrawe soce wspinao si po bezchmurnym wschodnim niebie, podnoszc temperatur do przyjemnej wysokoci i zaczynajc topi wczorajsz zawieruch. Drizzt przyglda si widokowi oraz ciepu z mieszanymi uczuciami, bowiem cho cieszy si wraz z przyjacimi, e powraca im czucie w koczynach, wszyscy wiedzieli jakie niebezpieczestwo moe nie za sob na grskich przeczach takie wiato soneczne po nieycy. Bd musieli si dzi porusza wyjtkowo ostronie, na kadym kroku uwaajc na lawiny. Drow popatrzy z powrotem na jaskini, gdzie spao jego troje przyjaci, odpoczywajc spokojnie, w nadziei na kontynuowanie podry. Przy odrobinie szczcia mog jeszcze dzi dotrze do wybrzea i rozpocz na dobre poszukiwania Klasztornego Wwozu oraz Sheili Kree.

Drizzt rozejrza si dookoa i uwiadomi sobie, e bd potrzebowali sporo szczcia. Ju sysza odlege dudnienie spadajcego niegu. *** Wulfgar ciosami pici wydostawa si spod nawisu, ktry sta si jaskini, prawie nienym grobowcem, wypezajc i przecigajc si w jaskrawym porannym socu. Barbarzyca znajdowa si na samym skraju gr, za nim teren opada gwatownie na poudnie w kierunku Luskan, za przed sob, na caym pnocnym horyzoncie, mia grujce, pokryte niegiem wierchy. Zauway rwnie, parsknwszy ze zrezygnowaniem, e najwyraniej znajdowa si na samym skraju podziau burzy pomidzy nieg a deszcz, bowiem te strome wzgrza na poudniu wydaway si bardziej zmoczone ni pokryte gbokim niegiem, podczas gdy region na pnoc od niego by zasypany biaym proszkiem. Zupenie jakby sami bogowie mwili mu, by zawrci. Wulfgar skin gow. By moe tak byo. Albo te by moe ta burza bya jedynie analogi drg, jakim stawia czoa w swym yciu. atwa droga, podobnie jak to miao miejsce w Luskan, prowadzia na poudnie. Ta droga woaa go wyranie, pokazujc mu ciek, na ktrej mg unikn trudnego terenu. Krzepki barbarzyca rozemia si z symboliki tego wszystkiego, ze sposobu, w jaki sama natura wydawaa si pcha go z powrotem ku tej spokojniejszej i atwiejszej egzystencji. Podnis swj worek oraz niewywaony berdysz, jaki nosi zamiast Aegis-fanga, i ruszy powoli na pnoc.

ROZDZIA 21 ZMARNOWANE POWABY Mam sprawy do zaatwienia w Luskan narzeka Morik. Wprawiem w ruch tak wiele rzeczy, powiza i interesw, a teraz, z powodu ciebie i twoich przyjaciek, to wszystko na nic. Ale spodoba ci si duga zimowa noc Bellany powiedziaa z chytrym umieszkiem. Zwina si kuszco na stercie futer. To nie jest... no dobrze, tak przyzna Morik, potrzsajc gow. I mj protest nie ma nic wsplnego z tob, wiesz przecie. Za duo gadasz odpara kobieta, wycigajc rk ku maemu mczynie. J... to znaczy, to nie moe by! Nie teraz. Mam sprawy... Pniej. Teraz! Bellany umiechna si, przetoczya i przecigna. Protesty Morika musiay troch zaczeka. Pniej jednak otrzyk z Luskan zaraz do nich wrci, skarc si Bellany, e jej maa wycieczka bdzie go kosztowa przynajmniej krlewskie skarby. To nieuniknione wyjania zaklinaczka. Musiaam ci tu sprowadzi, a zima przysza wczenie. I nie wolno mi odej? Odejd, jeli chcesz odrzeka Bellany. Droga jest duga i zimna. Mylisz, e przetrwasz ca drog powrotn do Luskan? To ty mnie tu sprowadzia, wic zabierz z powrotem. Niemoliwe czarodziejka powiedziaa spokojnie. Nie potrafi teleportowa na takie odlegoci. Takie czary s poza moimi moliwociami. Mog przyzywa magiczne portale na krtkie dystanse, lecz nie a do Luskan. A nie lubi zimna, Moriku. Ani troch. Wic Sheila Kree bdzie musiaa znale sposb, by zabra mnie do domu oznajmi Morik, zakadajc spodnie. A przynajmniej prbujc zaoy. Gdy podcign je do kostek, Bellany machna doni i rzucia prosty czar, ktry wywoa nagy wiatr. Podmuch by wystarczajco silny, by pchn i tak ju pozbawionego rwnowagi Morika do tyu, sprawiajc, e potkn si i upad. Przetoczy si i wsun stopy pod siebie, po czym wsta, zatoczy z powrotem na kolana, znw si podnis i skierowa na kobiet

oburzony wzrok. Bardzo zabawne powiedzia ponuro, lecz zaraz gdy wyrzek te sowa, zauway, i w minie widniejcej na twarzy Bellany nie wida humoru. Pjdziesz do Sheili Kree i zadasz, eby zabraa ci do domu? spytaa zaklinaczka. A jeli tak? To ona ci zabije stwierdzia Bellany. Sheila nie przepada zbytnio za tob, mj przyjacielu, i tak naprawd pragnie, by odszed std w rwnym stopniu, jak sam tego pragniesz. Nie powici jednak na to adnych wasnych rodkw, chyba e bdzie chodzio o krtk podr jednego z jej pupili ogrw, by cisn twe pozbawione ycia ciao do mronych wd oceanu. Nie, Moriku, zrozum, e lepiej zrobisz nie rzucajc si w oczy i nie wchodzc Sheili w drog cigna Bellany. Krwawy Kil wypynie wiosn i zapewne ruszy wzdu wybrzea. Wysadzimy ci na brzegu niedaleko od Luskan, moe nawet w porcie, jeli bdziemy pewne, e niejaki Deudermont nie bdzie tam na nas czeka. Do tego czasu bd ju ndzarzem. C, jeli wci jeste bogaty i chcesz takim umrze, to id do Sheili ze swoimi daniami zaklinaczka powiedziaa ze miechem. Przetoczya si, owijajc futrami, zasaniajc nawet gow, by zasygnalizowa Morikowi, i ta rozmowa dobiega koca. otrzyk sta tam dugo, wpatrujc si w swoj kochank. Lubi Bellany bardzo i sdzi, e zima u jej boku moe nie by taka za. Byo tu take kilka innych kobiet, w tym par cakiem atrakcyjnych, jak Me Pepper. By moe na Morika czeka tej zimy par wyzwa! otrzyk otrzsn si z tej myli. Musia by ostrony z takimi sprawami, znajdujc si w tak ciasnych i nie pozwalajcych na ucieczk warunkach, u boku tak gronych towarzyszy. Biada mu, jeli rozzociby Bellany zalecajc si do Jule. Skrzywi si, gdy wyobrazi sobie baty, jakie mogaby mu sprawi ta pikna zaklinaczka. Morik nigdy nie lubi adnego rodzaju czarodziejw, poniewa potrafili spoglda przez jego przebrania i podstpy, a take mogli go spali, zanim by si do nich w ogle zbliy. Wedug Morika czarodzieje po prostu nie walczyli uczciwie.

Tak, musia uwaa, by nie wywoywa adnej zazdroci. By moe wanie o to chodzio, zamyli si Morik, rozwaajc wyran pogard Sheili. By moe zacieka piratka nie pochwalaa kompana Bellany, poniewa rwnie bya tu uwiziona, a nie miaa nikogo, kto ogrzewaby jej futra. Paskudny umieszek zakwit na twarzy Morika, gdy obserwowa rytmiczny oddech picej Bellany. Ach, Sheilo wyszepta i zastanawia si, czy chciaby w ogle wrci do domu spdziwszy troch czasu z pani kapitan, zastanawia si, czy nie mgby tu wicej zyska. Chogurugga rzucaa si gniewnie po swej wielkiej komnacie, ciskajc meblami oraz mniejszymi ogrami i pogrami, ktrzy byli zbyt powolni, by zej jej z drogi. Bathunk! ogrzyca wrzeszczaa raz za razem. Bathunk, gdzie jeste? Ukochany syn ogrzycy opuci dom na czele wyprawy upieczej, ekspedycji, ktra miaa trwa zaledwie trzy lub cztery dni, lecz teraz min ju niemal dekadzie, a od modej bestii nie byo adnych wiadomoci. nieg gboki powiedzia opanowany Bloog z boku komnaty, lec w wielkim hamaku, prezencie od Sheili Kree, tak e nogi wystaway mu po bokach. Chogurugga przebiega przez komnat, chwycia za brzeg hamaka i zrzucia Blooga na kamienn podog. Jeli ja si dowiem, co ty zrani... Bathunk wyszed zaprotestowa Bloog, zachowujc spokj, cho ogrzyca nie bya w stanie powiedzie, czy to dlatego, e nie chcia stuc swej piknej ony, czy te dlatego, e nie chcia si mia z jej histerycznego zachowania. On wrci albo nie. Bloog nie wychodzi. Ta logika, wystarczajco prosta, by nawet Chogurugga j poja, nie uspokoia ogrzycy, lecz chocia odsuna j od Blooga. Pospieszya z powrotem na drug stron komnaty, zawodzc do Bathunka. Owszem, jej syn wielokrotnie spnia si z powrotem z wypraw upieczych, lecz tym razem byo inaczej. Nie chodzio tylko o straszliw burz, jaka si zerwaa. Tym razem Chogurugga czua, e co jest zdecydowanie nie tak. Jej ukochanego Bathunka spotkaa katastrofa. Nie wrci do domu.

Ogrzyca po prostu to wiedziaa. *** Morik umiechn si szeroko i wycign z maej sakiewki na prawym biodrze drugi puchar, rwnie piknie wykonany ze srebra i szka, umieszczajc go przed Sheil na maym, stojcym pomidzy nimi, stole. Sheila popatrzya na niego z rozbawion min i skina gow, proszc, by kontynuowa. Nastpnie z sakiewki wyonia si butelka wina elfw sama bya zbyt dua, by zmieci si w maym woreczku, nie mwic ju o tym, e miaaby towarzyszy parze sporych pucharw. Co jeszcze masz w swojej magicznej sakiewce, Moriku otrze? spytaa podejrzliwie Sheila. Czy Bellany wie o caej tej twojej magii? Dlaczego miaoby to j obchodzi, droga pikna Sheilo? Morik spyta wlewajc szczodr ilo tego kosztownego trunku do kielicha Sheili oraz mniej do swojego. Sheila umiechna si, po czym podniosa swj kielich tak szybko do wielkiego haustu, e troch wina wylao jej si po bokach i spyno na rumian twarz. Niezbyt si o to troszczc, piratka z brzkiem postawia naczynie z powrotem na stole, po czym przejechaa rk po ustach. Czy wrg kiedykolwiek powiedziaby inaczej? spytaa po prostu. Niewielu nazwaoby si wrogami, gdyby zostali zapani. Morik zachichota. Nie pochwalasz tego, e Bellany mnie tu sprowadzia. Czy kiedykolwiek daam ci odczu co przeciwnego? Nie pochwalasz te zainteresowania Bellany moim towarzystwem Morik odway si powiedzie. Gdy Sheila skrzywia si lekko i poprawia w fotelu, Morik wiedzia, e trafi w czuy punkt. Pokrzepiony myl, e opryskliwo Sheili wobec niego moe nie by niczym wicej jak zazdroci a dlaczego miaoby tak nie by, wedug sposobu rozumowania pewnego siebie Morika? otrzyk unis swj puchar w stron piratki w gecie toastu. Za lepsze zrozumienie wzajemnej wartoci powiedzia, stukajc o kielich Sheili.

I za lepsze zrozumienie wzajemnych pragnie odpara piratka, umiechajc si jeszcze szerzej. Morik rwnie si umiechn, zastanawiajc si, jak mgby podsyci jej ogie, by uzyska szalon przyjemno. Nie dosta tego, o co si targowa. Morik wytoczy si jaki czas pniej z pokoju Sheili. Gowa pulsowaa mu od lewego sierpowego, jaki piratka wymierzya w jego stron wci majc na twarzy ten swj umiech. Zakopotany gwatown reakcj Sheili na jego zaloty Morik podszed do niej powoli i delikatnie pogadzi jej rumiany policzek wierzchem doni otrzyk wymrucza tuzin odmiennych przeklestw i pokutyka w stron pokoju Bellany. Nie przywyk do takiego traktowania ze strony kobiet i jego oburzenie byo wyrane dla zaklinaczki, gdy otworzya drzwi i staa w ich, blokujc mu drog. Kochae si z uwizionym borsukiem? spytaa umiechnita Bellany. Chyba bym wola odpar Morik i sprbowa wej do rodka. Bellany miaa jednak wycignit rk, zasaniajc mu drog. Morik popatrzy na ni pytajco. Chyba nie jeste zazdrosna? Wydajesz si do wysoko ocenia wasn warto, skoro tak zdecydowanie znasz prawd odrzeka. Morik zamierza odpowiedzie, lecz zrozumia obelg i przerwa, salutujc lekko w jej stron. Zazdrosna? Bellany spytaa sceptycznie. Nie bardzo. Sdziabym, e do tej pory powiniene ju si przespa przynajmniej z Jule Pepper. Zaskakujesz mnie jednak ze swoim gustem. Nie sdziam, e jeste w typie Sheili Kree, ani ona w twoim. Najwyraniej twoje podejrzenia s suszne stwierdzi otrzyk, pocierajc posiniaczon skro. Znw ruszy naprzd i tym razem Bellany pozwolia mu si min i wej do pokoju. Podejrzewam, e ty miaaby wicej szczcia zalecajc si do niej. Potrzebowae wiele czasu, by do tego doj odpara Bellany, zamykajc drzwi, gdy wesza za otrzykiem. Morik upad na ko pokryte ciepymi futrami i przetoczy si, by zerkn na umiechajc si zaklinaczk.

Zwyke ostrzeenie? spyta. Nie moga mi tego powiedzie wczeniej? I straci zabaw? Wiele nie stracia powiedzia Morik i wycign w jej stron rce. Chcesz, eby ci wymasowa ran? Bellany spytaa, nie poruszajc si. Czy dum? Morik zastanawia si nad tym pytaniem tylko przez chwil. Jedno i drugie przyzna, a czarodziejka, umiechnwszy si jeszcze bardziej, podesza. To jest moje ostatnie ostrzeenie rzeka, osuwajc si na ko obok niego. Zadrzyj z Sheil Kree, a ona ci zabije. Jeli bdziesz mia oczywicie szczcie. Jeli nie, zapewne powie Chogurugdze, e masz do niej miosne zapdy. Do ogrzycy? spyta przeraony Morik. A jeli nie zabije ci mio z ni, zrobi to z pewnoci Bloog. Bellany przysuna si bliej, prbujc pocaowa mczyzn, lecz Morik odwrci si. Wszelkie namitne myli nagle z niego uleciay. Chogurugga powiedzia, a po grzbiecie przeszed mu dreszcz.

ROZDZIA 22 JEDEN KROK NA RAZ Przy mronym wichrze ryczcym w niego od prawej strony, Wulfgar par do przodu, pochylajc rami oraz gow pod bezustannym lodowym naciskiem. Znajdowa si na wysokiej przeczy i, cho nie lubi by na otwartej przestrzeni, ten omiatany wiatrem kawaek mia zdecydowanie najmniej niegu. Wiedzia, e wrogowie mogli go dostrzec z odlegoci kilometra, byby dla nich czarn plamk na tle bieli, lecz wiedzia rwnie, e jeli nie byli stworzeniami latajcymi i to na tyle duymi, by opiera si ciosom wichru nie zdoaliby si do niego zbliy. Mia natomiast nadziej na to, e mog go zauway jego byli towarzysze. Jake bowiem inaczej mgby ich znale w tej rozlegej, grskiej okolicy, gdzie linia wzroku bya zawsze ograniczona nastpnym wierchem i gdzie nie dawao si dokadnie okreli odlegoci? Czasami nastpne zbocze, na ktrym mona byo zauway poszczeglne drzewa, wydawao si znajdowa w zasigu krtkiego marszu, a w rzeczywistoci byo wiele kilometrw dalej i czsto znajdowao si za przeszkodami nie do pokonania, jak gboka rozpadlina czy zbyt strome urwisko, nie pozwalajcymi Wulfgarowi dosta si tam bez zboczenia z drogi, ktre mogo trwa cae dnie. Jak mogem mie w ogle nadziej na znalezienie ich? barbarzyca pyta siebie i to nie po raz pierwszy, ani nawet nie setny. Potrzsn gow na sw gupot, na to, e tego pamitnego poranka przeszed w ogle przez pnocn bram Luskan i e szed dalej w gry po tej straszliwej burzy, kiedy to poudniowa droga wydawaa si znacznie wygodniejsza. I czy nie bybym gupcem, gdyby Drizzt i pozostali znaleli schronienie, wiosk, w ktrej mogliby spdzi zim? barbarzyca spyta siebie, po czym rozemia si w gos. Tak, to byo tak beznadziejne, jak tylko wydawao si moliwe, szukanie przyjaci w dziczy tak rozlegej i nieprzyjaznej, w warunkach tak cikich, e mgby przej kilka metrw od nich nie zauwaajc ich wcale. Mimo to jednak, gdy zastanowi si nad tym w tym kontekcie, barbarzyca uwiadomi sobie, e pomimo swej sytuacji nie zachowa si gupio, e zrobi to, co trzeba byo zrobi.

Wulfgar przystan na tym wysoko pooonym punkcie obserwacyjnym i rozejrza si dookoa po dolinkach, po szczycie majaczcym przed nim i po obszarze poronitym jodami, ciemnozielonym spachetku na tle biaego zbocza, w d i na prawo. Zdecydowa, e tam pjdzie, by pod oson drzew i dalej na zachd, pki nie dojdzie do gwnej grskiej przeczy, ktra zaprowadzi go z powrotem do Doliny Lodowego Wichru. Jeli znajdzie po drodze swych byych kompanw, tym lepiej. Jeli nie, pjdzie dalej do Dekapolis i zostanie tam, dopki Drizzt i pozostali nie przyjd do niego, lub, jeli si nie pojawi do wiosny, kiedy to bdzie mg doczy do karawany kierujcej si do Waterdeep. Wulfgar osoni oczy przed blaskiem i niesionym przez wiatr niegiem oraz wybra tras. Musia i dalej po otwartym zboczu do wikszej gry, po czym zej po jej stromej zachodniej stronie. Przynajmniej na tamtym zboczu bd drzewa, o ktre bdzie mg si opiera i spowalnia swe zejcie. Gdyby sprbowa zej po nagim terenie i polizgn si, sturlaby si na sam d. Wulfgar pochyli znw gow i par dalej, opierajc si wichrowi. To pochylenie sporo go kosztowao, gdy wszed na kamie, ktry by bardziej pochylony na prawo ni si spodziewa. Jego futrzany but nie mia zbyt wielkiej przyczepnoci na lodowej powierzchni i pozbawiony rwnowagi Wulfgar nie mg przesun rodka cikoci wystarczajco szybko, by si nie polizgn. Upad, stopami do przodu, ldujc ciko na poladkach. Zjeda w d, wymachujc szaleczo rkoma, by si czego zapa. Wypuci wielki, nieporczny berdysz, ciskajc bro troch na bok, by nie stoczya mu si na gow. Nie mg zwolni i wkrtce bardziej si turla ni zjeda, koziokujc zahaczy o duy gaz, ktry obrci nim dookoa. Paski plecaka puciy, jeden si rozwiza, a drugi pk. Zosta z tyu, klapa otworzya si i wszystkie zapasy rozsypay si po zboczu. Wulfgar kontynuowa swj krty, gwatowny zjazd, pozostawiajc plecak, berdysz i szczyt przeczy wysoko za sob. *** On jest ranny! powiedzia kapitan Deudermont. Podnis

z niepokoju gos, obserwujc dugi i brutalny upadek barbarzycy. Wraz z Robillardem znajdowali si w jego prywatnej komnacie na pokadzie Duszka Morskiego, wpatrujc si w mis zakltej wody, ktrej czarodziej uywa, by ledzi wdrujcego barbarzyc. Robillard nie przepada za takimi czarami wieszczenia ani nie by w nich zbyt biegy, lecz w sekrecie umieci w fadach zrobionego ze skry srebrnego wilka paszcza Wulfgara magiczn przypink. Owa przypinka, dostrojona do misy, pozwalaa nawet Robillardowi, specjalizujcemu si w wywoywaniu, a nie w wieszczeniu, obserwowa znajdujcego si daleko mczyzn. Gamo cicho stwierdzi Robillard. Obserwowali w milczeniu. Deudermont przygryz warg, gdy Wulfgar podnis si na dole dugiego zbocza. Barbarzyca by przechylony na bok, aby chroni zraniony bark. Gdy krci si dookoa, najwyraniej prbujc okreli najlepsz ciek do utraconego ekwipunku, zauwayli uszkodzon koczyn. Nie uda mu si wej z powrotem bez pomocy rzek Deudermont. Gamo powtrzy Robillard. Spjrz na niego! krzykn kapitan. Mg zawrci na poudnie, jak przewidywae, lecz tego nie zrobi. Nie, poszed na pnoc i to w mrone gry, do miejsca, w ktre niewielu by si zapucio, nawet latem i nawet w grupie, a jeszcze mniej odwayoby si pj tam samemu. Takie s prawa natury zaartowa Robillard. Ci, ktrzy sprbowaliby pj samemu, zapewne poszli, tak wic wszyscy s martwi. Gupcy maj zwyczaj rozsiewa si z dala od gwnych szlakw. Sam chciae, by poszed na pnoc wymownie przypomnia kapitan. Powiedziae to na dodatek wielokrotnie. I nie po to, eby spad i zgin. To ty nalegae, e jeli Wulfgar jest czowiekiem zasugujcym na takich przyjaci jak Drizzt i Catti-brie, to powinien pj na ich poszukiwania, niezalenie od okolicznoci. Spjrz teraz, mj gburowaty przyjacielu odezwa si Deudermont, kierujc rk ku misie z wod, ku obrazowi upartego Wulfgara. Najwyraniej ogarnity blem, lecz odrzucajcy to grymasem, mczyzna wchodzi centymetr po centymetrze z powrotem po grskim zboczu. Barbarzyca nie zatrzymywa si i nie wrzeszcza z wciekoci,

nie wygraa pici w powietrze. Po prostu wybra drog i wspina si, nie narzekajc. Deudermont przyglda si czarodziejowi rwnie uwanie, jak Robillard wpatrywa si w mis. W kocu czarodziej podnis gow. By moe ten Wulfgar ma w sobie wicej ni sdziem przyzna. Pozwolimy mu tam zgin, w samotnoci i zimnie? Robillard westchn, po czym warkn i przejecha mocno domi po twarzy, tak e jego chude rysy zaczerwieniy si. Odkd przyby do doku w Waterdeep, by z tob porozmawia, sprawia jedynie same kopoty! Robillard warkn i potrzsn gow. Nie, nawet wczeniej, w Luskan, gdy prbowa ci zabi... Nie prbowa! nalega Deudermont, zy e Robillard otworzy t star ran. To nie by ani Wulfgar, ani ten may Morik. Tak twierdzisz. Cierpi znoje, nie skarc si cign kapitan, znw kierujc oczy czarodzieja ku obrazowi w misie. Cho nie sdz, by Wulfgar uwaa tak burz za znj po cierpieniach, jakie najwyraniej znosi z rk demona Errtu. A wic nie ma problemu. Lecz co teraz? naciska kapitan. Wulfgar nigdy nie znajdzie swoich przyjaci, bkajc si bez celu po zanieonych grach. Po westchniciu, jakie si rozlego, Deudermont mg pozna, e Robillard doskonale go rozumia. Zauwaylimy wczoraj pirata stwierdzi czarodziej, wiercc si gono w sposb, jakiego Deudermont jeszcze u niego nie sysza. Zapewne rano bdziemy walczy. Nie moesz sobie pozwoli... Jeli znw ujrz tego pirata, a ty jeszcze nie wrcisz, lub nie bdziesz przygotowany do walki, to bdziemy go ledzi. Skoro moemy przegoni kady okrt, gdy go cigamy, moemy rwnie kady, gdy jestemy w odwrocie. Nie lubi si teleportowa do nieznanych miejsc mrukn Robillard. Mog si pojawi zbyt wysoko i spa. A wic wczeniej rzu czar latania lub unoszenia si. Albo zbyt nisko Robillard powiedzia ponuro, bowiem zawsze istniaa taka moliwo i kady czarodziej, ktry pojawi si zbyt nisko po teleportacji widzia, jak jego kawaki rozrzucaj si po kamieniach.

Deudermont nie mia na to adnej innej odpowiedzi poza wzruszeniem ramion, lecz tak naprawd nie bya to dyskusja. Robillard po prostu narzeka tak sobie, a i tak mia jak najbardziej zamiar pomc rannemu mczynie. Zaczekaj, a wrc, zanim zabierzesz si do walki z jakimikolwiek piratami mrukn czarodziej, szukajc w swych licznych kieszeniach komponentw, jakich bdzie potrzebowa, by bezpiecznie, a przynajmniej wzgldnie bezpiecznie, dotrze do Wulfgara. A raczej, jeli wrc. Mam pene przekonanie. Oczywicie rzek Robillard. Kapitan Deudermont odsun si, gdy Robillard podszed do szafki z boku i otworzy j gwatownie, wycigajc jeden z przedmiotw bdcych wasnoci Deudermonta, ciki weniany koc. Bezustannie pomrukujc, czarodziej zacz czarowa, najpierw rzucajc zaklcie, ktre sprawio, e zacz si unosi nisko nad podog, a pniej kolejne, ktre wydawao si rozdziera materia samego powietrza. Mrowie wielokolorowych baniek otaczao czarodzieja, dopki nie zamgliy zarysu jego sylwetki i znikn. Zostay jedynie baki, stopniowo pkajce i zlewajce si, tak e powietrze znw wydawao si caoci. Deudermont podbieg do przodu i spojrza w mis z wod, wychwytujc ostatnie obrazy Wulfgara, zanim wieszczcy dweomer Robillarda rozproszy si. Ujrza, jak w nienej scenerii pojawia si druga sylwetka. *** Wulfgar kolejny raz zacz si zelizgiwa, lecz warkn i pad na brzuch, wycigajc rk i chwytajc si nierwnoci w maym nagim gazie. Pocign z caej swej potnej siy, wcigajc si wyej. Bdziemy tu przez cae popoudnie, jeli bdziesz szed dalej w takim tempie usysza z gry znajomy gos. Barbarzyca podnis wzrok i ujrza stojcego na szczycie przeczy Robillarda, z cikim brzowym kocem narzuconym na swe zwyczajowe szaty czarodzieja. Co...? osupiay Wulfgar zacz pyta, lecz wraz z zaskoczeniem

przyszo rozproszenie uwagi i skoczyo si na tym, e zsun si jaki sze metrw w d, uderzajc mocno o wyniesienie skalne. Barbarzyca podnis si i spojrza znw w gr, widzc jak Robillard, z berdyszem w doni, pynie w powietrzu w d grskiego zbocza. Czarodziej podnis po drodze kilka innych przedmiotw Wulfgara, upuci je przed nim i wznis si z powrotem, latajc za pomoc magii tam i z powrotem dopki nie zebra wszystkich rozsypanych rzeczy. Skoczywszy to zadanie, wyldowa lekko obok wielkiego mczyzny. Niezbyt si spodziewaem, e tu ciebie zobacz powiedzia Wulfgar. Nie mniej ni ja spodziewaem si zobaczy ciebie odrzek Robillard. Spodziewaem si, e wybierzesz poudniow drog, a nie pnocn. Twj zdumiewajcy hart ducha kosztowa mnie nawet zakad z wiolarzem Donnarkiem. Mam ci za to zwrci? Wulfgar spyta cierpko. Robillard wzruszy ramionami i skin gow. Moe innym razem. Nie mam zamiaru pozostawa w tej zapomnianej przez bogw dziczy ani chwili duej ni to konieczne. Mam swoje rzeczy i nie jestem mocno ranny stwierdzi Wulfgar. Wyprostowa swe masywne barki i wysun butnie podbrdek przed siebie, zdecydowanie gotw pozwoli czarodziejowi odej. Ale nie znalaze swych przyjaci wyjani czarodziej i masz na to niewielk szans bez mojej pomocy. Tak wic jestem tu taj. Poniewa jeste moim przyjacielem? Poniewa jest nim kapitan Deudermont sprostowa Robillard z parskniciem, ktre zaprzeczyo krzywemu umieszkowi na zarumienionej i zaronitej twarzy barbarzycy. Masz czary, by ich zlokalizowa? zapyta Wulfgar. Mam czary, abymy wzlecieli ponad szczyty poprawi Robillard. Oraz inne, ktre mog nas szybko przenosi z miejsca na miejsce. Do niedugo policzymy wszystkie istoty w okolicy. Moemy mie tylko nadziej, e bd wrd nich twoi przyjaciele. A jeli nie? To sugeruj, aby wrci ze mn do Waterdeep. Na Duszka Morskiego? Do Waterdeep powtrzy z naciskiem Robillard.

Wulfgar wzruszy ramionami, nie chcc spiera si w tej kwestii, o ktrej mia nadziej, e zostanie poddana pod dyskusj. Wierzy, e Drizzt i pozostali przybyli w poszukiwaniu Aegis-fanga, a jeli tak byo, spodziewa si, e wci tam byli, ywi i zdrowi. Wci jednak nie by pewien, czy dobrze wybra tamtego poranka w Luskan, wci nie by pewien, czy by na to gotowy, czy tego chcia. Jak zareaguje, gdy znw ich zobaczy? Co powie Bruenorowi i co bdzie mg zrobi, jeli krasnolud, bezgranicznie chronicy Catti-brie, po prostu skoczy na niego, by go zadusi? I co powie Catti-brie? Jak bdzie mg w ogle spojrze znw w jej niebieskie oczy po tym, co jej zrobi? Pytania te dopady go gwatownie w chwili, kiedy wydawao si moliwe, e naprawd znajdzie towarzyszy. Nie mia jednak na nie odpowiedzi i wiedzia, e nie bdzie w stanie przewidzie konfrontacji, nawet ze strony wasnych uczu. Wulfgar wyoni si ze swych rozwaa i ujrza wpatrujcego si w niego Robillarda. Czarodziej mia na twarzy najbardziej zblion do zrozumienia min, jak Wulfgar kiedykolwiek u niego widzia. Jak zabrne tak daleko? spyta Robillard. Wyraz twarzy Wulfgara pokazywa, e nie zrozumia. Jeden krok na raz Robillard odpowiedzia na wasne pytanie. Jeden krok wykonany na raz pozwoli Wulfgarowi zdepta wasne demony. Nastpnie Robillard zrobi co, co zdumiao wielkiego mczyzn bardziej ni cokolwiek wczeniej: wycign rk i poklepa Wulfgara po ramieniu.

ROZDZIA 23 I POJAWIA SI... Sdz, e moglibymy powlec si z powrotem do tego gupiego lorda Feringala i tego jego maego Auckney Bruenor mrukn wac z powrotem do maej jaskini, w ktrej grupa schronia si w noc po burzy. Pogoda bya zdecydowanie lepsza, lecz Bruenor rozumia niebezpieczestwa lawin, a sama ilo niegu, jaki spad tej nocy wprawiaa go w osupienie. nieg gbszy ni do krocza giganta! Przejd po nim Drizzt stwierdzi ze zoliwym umieszkiem. Lecz tak naprawd adne z nich, nawet drow, nie byo w nastroju do umiechania si. nieg spitrzy si wysoko w caych grach i dzisiejsza podr skrcia si, jak Drizzt si obawia, z powodu zagroenia lawinowego. Tuziny ich spaday wszdzie dookoa, wiele z nich blokowao przecze, zmuszajc towarzyszy do obchodzenia ich dookoa. Mogo to oznacza godziny, a nawet dnie omijania zasypanej przeczy, ktrej przejcie normalnie zajoby im godzin. Nie znajdziemy ich, elfie Bruenor powiedzia bez ogrdek. S gboko pod ziemi, nie wtp w to, i zapewne nie wysun swych smrodliwych gw na powierzchni a do wiosny. Nie znajdziemy ich w tym wszystkim. Zawsze wiedzielimy, e nie bdzie atwo Catti-brie przypomniaa krasnoludowi. Znalelimy grup, ktra napada na wie, a oni wskazali nam odpowiedni kierunek wtrci Regis. Potrzebujemy wicej szczcia, to jasne, ale czy nie wiedzielimy o tym od pocztku? Ba! parskn Bruenor. Kopn do duy kamie, tak e poturla si silnie do bocznej ciany maej groty. Odda im mot? Drizzt z ca powag spyta Bruenora. Albo zosta zasypanym, nim si do nich zbliymy? odpar krasnolud. Wspaniay wybr, elfie! Albo wrci do Auckney i przeczeka zim zaproponowa Regis. A potem sprbowa znw wiosn. Gdy Krwawy Kil bdzie zapewne pywa po penym morzu przypomniaa Catti-brie. A Sheila Kree i Aegis-fang bd z dala od tych wybrzey.

Pjdziemy wic na poudnie uzna Bruenor. Znajdziemy Deudermonta i zacigniemy si do jego polowania na piratw, pki nie dopadniemy Kree. Wtedy odbior mj mot i pol wiedm na dno tego penego morza, i dobrze jej tak! Nastpia cisza, gboka i dugo, dugo nie przerywana. By moe Bruenor mia racj. By moe polowanie na mot bojowy teraz nie przyniesie im nic poza katastrof. A jeli ktokolwiek z nich mia prawo odwoa poszukiwania Aegis-fanga, by to z pewnoci Bruenor. W kocu to on stworzy mot i da go Wulfgarowi. Tak naprawd jednak adne z nich, nawet Regis, ktry patrzy na sytuacj z chyba najwikszym dystansem, nie chcia odpuci tego mota, wyjtkowego symbolu tego, czym Wulfgar by niegdy dla nich wszystkich. By moe przeczekanie zimy miao sens, lecz Drizzt nie by w stanie zaakceptowa logicznego wniosku, e pogoda uczynia ich podr po prostu zbyt niebezpieczn, by mona j byo kontynuowa. Drow chcia z tym skoczy i to szybko. Chcia w kocu spotka si z Wulfgarem, by odzyska zarwno Aegis-fanga, jak i utracony symbol tego, czym wszyscy niegdy byli, a wizja przeczekania kilku miesicy niegu nie leaa wygodnie na jego wskich ramionach. Rozgldajc si, drow uwiadomi sobie spraw, e pozostali, nawet Bruenor a moe szczeglnie Bruenor, pomimo swego typowego narzekania czuli mniej wicej podobnie. Drow wyszed z jaskini, wspinajc si po cianie niegu, jaki zosta naniesiony przed wejcie. Pobieg na najwyszy punkt obserwacyjny, jaki mg znale i pomimo blasku, ktry zdecydowanie ku jego wraliwe na wiato oczy, rozejrza si dookoa, szukajc drogi na poudnie, do morza, szukajc jakie drogi, ktr mogliby pj dalej. Krtk chwil pniej usysza, jak kto zblia si z tyu i po odgosie krokw wiedzia, e to Catti-brie. Sza krokiem, ktry by czym pomidzy lekkim stpaniem Drizzta a przedzieraniem si Bruenora. Rwnie le mi wyglda wracanie, jak pjcie dalej powiedziaa, gdy stana obok Drizzta. Moemy wic rwnie dobrze i dalej, wedug mnie. A Bruenor si zgodzi? Lub Regis? Pasibrzuch wanie to samo wyjania teraz Bruenorowi w rodku stwierdzia Catti-brie, a Drizzt odwrci si w jej stron. Wczeniej Regis

by zawsze pierwszy, aby ucieka z drogi, prowadzcej ku przygodzie, pierwszy, by szuka ciepych wygd. Pamitasz, jak Artemis Entreri wcieli si w Regisa? Drizzt spyta wyranie ostrzegawczym tonem. Oczy Catti-brie powikszyy si w szoku na krtk chwil, dopki mina Drizzta nie przekonaa jej, e tylko artowa. Mimo to da wyranie do zrozumienia, e w Regisie co si zmienio i przekaz zosta w peni odczytany. Mona by pomyle, e gobliska wcznia, ktr dosta na rzece na poudniu winna go jeszcze gbiej wcisn w wycieany fotel stwierdzia Catti-brie. Bez magicznej pomocy z tego najmniej prawdopodobnego rda straciby zapewne przynajmniej rk przypomnia Drizzt i bya to prawda. Gdy Regis zosta pchnity w bark, przyjaciele po prostu nie mogli powstrzyma krwawienia. Drizzt i Catti-brie byli ju wrcz w trakcie przygotowywania rki Regisa do amputacji, ktr uznali za jedyn szans zachowania nizioka przy yciu, gdy drowi porucznik Jarlaxlea, w przebraniu Cadderlyego, pojawi si i zaoferowa magiczne leczenie. Regis zachowywa milczenie do koca tej przygody, w trakcie podry do krysztaowej wiey Jarlaxlea i walki Drizzta z Entrerim, a take podczas dugiej i ponurej drogi powrotnej a do Doliny Lodowego Wichru. Przyjaciele przeyli razem wiele przygd i rezultat tej ostatniej by najgorszy ze wszystkich. Krysztaowy Relikt wpad w rce niebezpiecznego przywdcy Bregan Daerthe. Bya rwnie najbardziej bolesna i niebezpieczna dla samego Regisa, a jednak, z jakiego nieodgadnionego przez Drizzta i Catti-brie powodu, najwyraniej wzniecia co w Regisie. Stao si to wyrane niemal natychmiast po ich powrocie do Dekapolis. Ani przez chwil Regis nie prbowa si uchyla przed patrolowaniem niebezpiecznych drg w okolicy, a przy tych paru okazjach, kiedy natknli si na potwory lub rozbjnikw, nizioek nie siedzia z zaoonymi rkoma, pozwalajc wyszkolonym przyjacioom zaj si sytuacj. I by te tutaj, prbujc przekona Bruenora, by parli dalej przez te nieprzyjazne i miercionone gry, kiedy za nimi oczekiwa ciepy kominek zamku lorda Feringala.

A wic troje do jednego Catti-brie powiedziaa w kocu. Wyglda na to, e idziemy dalej. Z Bruenorem marudzcym na kadym kroku. Marudziby na kadym kroku take wtedy, gdybymy zawrcili. Mona na nim polega. Przypomnienie dawno minionych czasw oraz sygna tych ktre nadejd Catti-brie odpara bez wahania i oboje rozemiali si potrzebnym im serdecznym miechem. Gdy wrcili z powrotem do gbokiej, wysokiej jaskini, zauwayli, e Bruenor jest mocno zajty zwijaniem materacy w ciasne toboki, a Regis miesza w kocioku zawieszonym nad wci poncym ogniem. Ktr drog warto pj? spyta Bruenor. W przd albo w ty... mniej wicej podobnie odpowiedzia Drizzt. Tyle e, jeli pjdziemy naprzd, wci bdziemy musieli wrci stwierdzi Bruenor. W przd, powiadam zaproponowaa Catti-brie. Nie znajdziemy odpowiedzi w tym ospaym Auckney, a chc je mie przed wiosennymi roztopami. Co ty powiesz, elfie? zapyta Bruenor. Zanim jeszcze wyruszylimy z Luskan, wiedzielimy, e droga bdzie niebezpieczna i nieprzyjazna odrzek Drizzt. Znalimy wtedy pogod, a ten nieg nie jest ani niezwyky, ani niespodziewany. Ale mielimy nadziej znale t gupi piratk wczeniej wtrci krasnolud. Mielimy nadziej, lecz niezbyt si spodziewalimy szybko odpar Drizzt. Popatrzy na Catti-brie. Ja rwnie niezbyt pragn spdzi zim, martwic si o Wulfgara. Do przodu wic nagle zgodzi si Bruenor. I niech zabierze nas nieg. I niech Wulfgar spdzi zim, martwic si o nas! Krasnolud zakoczy strumieniem przeklestw, mruczc pod nosem w ten typowy bruenorowy sposb. Pozostaa trjka wymienia porozumiewawcze mrugnicia i umiechy. Niskie pomruki Bruenora przeszy jednak w oglniejsze brzczenie, ktre wypenio powietrze i zwrcio uwag caej czwrki. Na rodku jaskini pojawia si niebieska pionowa linia, janiejca do wysokoci niewiele ponad dwch metrw. Zanim przyjaciele zdyli si

odezwa lub zareagowa, owa linia podzielia si na dwie rwnej dugoci, po czym te dwie zaczy si rozchodzi, a nad nimi pojawia si rwnie niebieska pozioma. Czarodziejskie drzwi! krzykn Regis, przetaczajc si na bok, w cienie, i wycigajc swj buzdygan. Drizzt rzuci na podog figurk pantery, gotw do wezwania Guenhwyvar. Wycign swe sejmitary, podchodzc wraz z Bruenorem bezporednio przed wieccy portal, podczas gdy Catti-brie odsuna si na par krokw, jednym pynnym ruchem zakadajc ciciw i nacigajc uk. Drzwi uformoway si do koca, obszar pomidzy trzema liniami migota janiejszym odcieniem niebieskiego. Przez portal przesza sylwetka odziana w granatowe szaty. Bruenor rykn i podnis swj wyszczerbiony topr, a Catti-brie odcigna ciciw, gotowa wypuci strza. Robillard! krzykn Drizzt, a Catti-brie powtrzya to samo uamek sekundy pniej. Czarodziejski przyjaciel Deudermonta? zacz pyta Bruenor. Co tu robisz? spyta drow, lecz jego sowa zamary, gdy przez magiczny portal przesza za czarodziejem druga sylwetka, wielka i potna posta. Regis powiedzia to pierwszy, bowiem pozostaa trjka, szczeglnie Bruenor, nie moga doby z siebie gosu: Wulfgar?

ROZDZIA 24 ZNAKDROWA Nieziemski skowyt, o prymitywnym i zbolaym brzmieniu, odbija si echem od kamiennych cian kompleksu jaski, dwiczc w sercu samej gry. Czubki miecza i sztyletu Lelorinela opady ku pododze. Elf przerwa sw sesj treningow i odwrci si, by spojrze na otwarte drzwi sali oraz rozcigajcy si dalej korytarz, gdzie wci sycha byo echa straszliwego krzyku. O co chodzi? Lelorinel spyta, gdy obok przemkna sylwetka. Jule Pepper, odgad elf, zrywajc si, by j dogoni. Lelorinel pobieg krt drog, cigajc Jule a do kompleksu wielkich jaski znajdujcych si bezporednio pod grotami Sheili Kree oraz jej zaufanych, noszcych pitno towarzyszy, a pniej do lea Choguruggi oraz Blooga. Lelorinel musia po wejciu umkn na bok, bowiem przed nim przemkno wielkie krzeso, roztrzaskujc si o ska. Znw rozleg si ten straszliwy krzyk wrzask Choguruggi. Spogldajc za ogrzyc Lelorinel zrozumia, e to skowyt smutku. Tam bowiem, na rodku podogi, leao zakrwawione ciao innego ogra, modego i silnego. Sheila Kree i Bellany stay nad zwokami obok innego ogra, klczcego, trzymajcego sw wielk, ohydn gow na ciele. Z pocztku Lelorinel pomyla, e to Bloog, lecz wtedy elf zauway ogromnego wodza ogrw, obserwujcego spod przeciwlegej ciany. Lelorinel nie potrzebowa wiele czasu, by domyli si, e maska gniewu, jak Bloog mia na twarzy bya daleka od szczeroci. Lelorinel pomyla, e to Bloog mg to zrobi. Bathunk! Moje dziecko! Chogurugga wrzasna z trosk bardzo nietypow dla ogrzych matek. Bathunk! Bathunk! Sheila Kree podesza, by porozmawia z ogrzyc, by moe, by j pocieszy, lecz Chogurugga wpada w tej chwili w kolejny atak szau, podnoszc gaz z wielkiego paleniska i ciskajc nim o cian niezbyt daleko od uchylajcego si Blooga, jak dostrzeg Lelorinel. Znaleli ciao Bathunka w pobliu posterunku na pnocy Bellany wyjania Jule i Lelorinelowi, gdy do nich podesza. Wyglda na to, e

paru zostao zabitych. Ten tam, Pokker, uzna za roztropne, by przynie ciao Bathunka. Mwic to, wskazaa na ogra klczcego nad zwokami. Mwisz tak, jakby nie powinien by tego zrobi stwierdzia Jule Pepper. Bellany wzruszya ramionami, jakby nie miao to znaczenia. Popatrzcie na t ajdaczk wyszeptaa, wskazujc podbrdkiem oszala Chogurugg. Zapewne zabije poow ogrw w Zotej Zatoczce lub sama zostanie zabita przez Blooga. Albo przez Sheil zauwaya Jule, bowiem wydawao si oczywiste, e Sheila Kree tracia cierpliwo wobec ogrzycy. Zawsze jest taka moliwo rzeka ze miertelnie powan twarz Bellany. Jak to si stao? spyta Lelorinel. To nie jest takie niezwykle odpowiedziaa Bellany. Kadego roku tracimy kilku ogrw, szczeglnie zim. Ci idioci nie s po prostu zdolni dopuci, by zdrowy osd wchodzi w drog potrzebie miadenia ludzi. onierze z Grzbietu wiata s jak jeden m weteranami i stanowi nieatwy cel, nawet dla potworw tak potnych i tak dobrze wyposaonych jak ogry Choguruggi. W chwili, gdy Bellany odpowiadaa, Lelorinel podszed ostronie w stron wzdtego ciaa Bathunka. Zauwaywszy, e wygldao na to, i Chogurugga znajdowaa si chwilowo pod kontrol Sheili, elf omieli si jeszcze bardziej zbliy, pochylajc si nisko, by uwaniej popatrze na zwoki. Nagle zabrako mu oddechu na ciele byo wiele ci, byy one piknie rozmieszczone, a w wielu miejscach zakrzywiay si. Zakrzywiay si niczym ostrza sejmitarw. Zauwaywszy jedn ran na biodrze Bathunka, elf wycign delikatnie do i odchyli ciao lekko na bok. Znak przypomina odcisk delikatnie zakrzywionej klingi, podobnej do tych, ktre Lelorinel wykona dla Tuneveka, gdy pelf udawa pewnego mrocznego elfa. Lelorinel podnis nagle wzrok, starajc si przetrawi to wszystko, rozumiejc wyranie, e to nie zwyczajny onierz powali tego potnego ogra. Elf niemal rozemia si wtedy w gos a pragnienie to jedynie si zwikszyo, gdy Lelorinel zauway, e Bloog pociga nosem i wyciera

oczy, jakby leciay z nich zy, co z pewnoci nie byo prawd. Kolejny ryk z tyu przypomnia mu jednak wyranie, e pewnej ogrzycy moe si nie spodoba, e kto bagatelizuje t tragedi. Lelorinel wsta szybko i wrci do Jule oraz Bellany, a nastpnie opuci sal, biegnc korytarzem do bezpiecznego grnego poziomu. Tam elf odetchn i rozemia si serdecznie, by jednoczenie podekscytowany i przeraony. Bowiem Lelorinel wiedzia, i jest to dzieo Drizzta DoUrdena, e drow by w tej okolicy niezbyt daleko, skoro ogr zdoa przynie Bathunka w takiej zimowej pogodzie. Moje podzikowania, Ekresso elf wyszepta. Donie Lelorinela spoczy instynktownie na mieczu i sztylecie, po czym zczyy si przed nim, palce prawej doni obracay zakltym piercieniem na jednym z palcw lewej. Po wszystkich tych latach to miao si sta. Po caym tym starannym planowaniu, badaniu stylu oraz techniki Drizzta, treningu, konsultacjach z najlepszymi miecznikami pnocnego Faerunu, aby znale sposoby na skontrowanie manewrw drowa. Po wszystkich wyrzeczeniach, po latach pracy, by zapaci za piercie, za partnerw, za informacje. Lelorinel ledwo mg oddycha. Drizzt by w pobliu. Bathunka musia powali ten niebezpieczny mroczny elf. Elf zacz chodzi po pokoju, po czym wyszed na korytarz, mijajc drzwi Bellany oraz Sheili, kierujc si do koca tunelu, do maej komnaty, jak Jule Pepper urzdzia sobie na zim. Trzy kobiety zjawiy si chwil pniej, potrzsajc gowami i robic sobie niestosowne arty z zachowania Choguruggi. Sheila Kree niele naladowaa rozszala ogrzyc. Nieze wyjcie stwierdzia Bellany. Przegapie to, co najlepsze. Biedna Chogurugga Jule powiedziaa z umiechem. Biedny Bloog, chciaa powiedzie szybko sprostowaa Sheila i wszystkie trzy rozemiay si. No dobrze, najlepiej powiedz mi, co o tym wiesz Sheila rzeka do Lelorinela, gdy elf nie przyczy si do radoci, gdy nawet w najmniejszym stopniu si nie rozemia, a jego niebiesko-zote oczy janiay intensywnie. Byem najwyraniej tutaj, gdy Bathunk zosta zabity przypomnia

Lelorinel. Bellany pierwsza si rozemiaa. Wiesz o czym powiedziaa zaklinaczka. Zaraz, gdy podszede do zwok Bathunka... Mylisz, e to ten cholerny drow zaatwi Bathunka uznaa Sheila Kree. Lelorinel nie odpowiedzia, utrzymywa jedynie idealnie ponur min. Tak mylisz! Gry s rozlege, jest w nich wielu niebezpiecznych przeciwnikw wtrcia Jule Pepper. S tu cae tysice, ktre mogy zaatwi tego gupiego modego ogra. Hmm Bellany rzeka, zanim Lelorinel zdy odpowiedzie i wysza przed pozostae dwie kobiety, kadc delikatn do na wydtych wargach. Ale ty widziae rany stwierdzia zaklinaczka. Zakrzywione rany, jak cicia sejmitarami potwierdzi Lelorinel. Miecz wycina tak ran, gdy otrzymujcy j cel upada wtrcia Sheila. Rany nie mwi tak wiele, jak by chcia. Mwi mi wszystko, co musz wiedzie odpar Lelorinel. Byy dobrze rozmieszczone stwierdzia Jule. Bathunk nie zosta powalony przez pocztkujcego miecznika. A wiem, e Chogurugga daa mu wiele eliksirw, jakie jej przekazaa dodaa zwracajc si do Bellany. To sprawio, e nawet Sheila podniosa brwi z zaskoczenia. Bathunk nie by zwyczajnym ogrem. By wielki, silny i dobrze wyszkolony, a niektre z tych eliksirw potnie go wzmacniay. To by Drizzt stwierdzi z ca pewnoci Lelorinel. Jest blisko i zapewne kieruje si do nas. Tak powiedzia wieszcz, ktry ci tu skierowa powiedziaa Bellany, ktra dobrze znaa t histori. Gnom Ekressa. Przysa mnie, bym znalaz znak Aegis-fanga, bowiem ten znak sprowadzi Drizzta DoUrdena. Jule i Bellany popatrzyy po sobie, po czym odwrciy si do Sheili Kree, ktra staa z opuszczon gow, zagbiona w mylach. To mogli by onierze z wiey przywdczyni piratw powiedziaa w kocu. Mogy by posiki z jednej z maych wiosek. Moga by wdrowna banda bohaterw, a nawet inne potwory, prbujce przej

zdobycz ogrw. To mg by Drizzt DoUrden wtrcia Jule, ktra miaa dowiadczenia z pierwszej rki z niebezpiecznym drowem oraz jego bohaterskimi przyjacimi. Sheila popatrzya na wysok, smuk kobiet i skina gow, po czym zmierzya swym wzrokiem Lelorinela. Czy jeste na niego gotw, jeli to on i idzie w t stron? Elf wyprostowa si, cofajc gow i wypinajc dumnie pier. Od wielu lat nie jestem gotw na nic innego. Jeli potrafi powali Bathunka, to bdzie cika walka, nie ma wtpliwoci dodaa przywdczyni piratw. Wszystkie tam bdziemy, by pomc w tej sprawie wskazaa Bellany, lecz Lelorinel nie wydawa si poruszony t perspektyw. Znam go rwnie dobrze, jak on zna samego siebie wyjani elf. Jeli Drizzt DoUrden do nas przyjdzie, to zginie. Na kocu twojej klingi Bellany powiedziaa z umieszkiem. Albo na kocu swojej wasnej odpar wiecznie zagadkowy Lelorinel. A wic miejmy nadziej, e to Drizzt zgodzia si Sheila. Ale nie moemy wiedzie na pewno. Wiee w grach s dobrze strzeone. Wielu ziomkw Choguruggi zostao zabitych, idc przeciwko nim lub po prostu dziaajc na drogach. Kry zbyt wielu onierzy i zbyt wielu bohatersko nastawionych poszukiwaczy przygd. Nie moemy wiedzie, czy to Drizzt, czy kto inny. Lelorinel odpuci sobie. Niech Sheila myli, co chce. Lelorinel sysza jednak znw sowa Ekressy. Lelorinel wiedzia, e to Drizzt, i Lelorinel by gotw. Nic innego ani Sheila, ani przyjaciele Drizzta, ani ogry nie miao znaczenia.

ROZDZIA 25 DOCHODZENIE DO POROZUMIENIA Wulfgar powtrzy Regis, gdy nikt nie zareagowa na jego pierwsz uwag. Nizioek rozejrza si po pozostaych, starajc si odczyta ich miny. Catti-brie bya do atwa do rozszyfrowania. Kobieta wygldaa tak, jakby mg j przewrci delikatny wietrzyk, wygldaa jakby zastyga w szoku, uwiadomiwszy sobie, e Wulfgar znw stoi przed ni. Drizzt wyglda znacznie spokojniej i wydawao si Regisowi, jakby spostrzegawczy drow wiadomie obserwowa kady ruch Wulfgara, jakby prbowa uzyska jak prawdziw miar tego, kim tak naprawd by stojcy przed nim mczyzna. Wulfgarem z dawnych dni czy tym, ktry uderzy Catti-brie? Co do Bruenora, to Regis nie by pewien, czy krasnolud chcia podbiec i uciska mczyzn, czy te podbiec i go zadusi. Bruenor si trzs cho nizioek nie mg powiedzie, czy z zaskoczenia, wciekoci, czy te po prostu ze zdumienia. Wulfgar rwnie wydawa si prbowa odczyta jakie wskazwki z wyrazu twarzy i postawy Bruenora. Barbarzyca, ktrego baczne spojrzenie nawet na chwil nie przerwao kontaktu z twardym i cierpkim wzrokiem Bruenora Battlehammera, skin z szacunkiem gow w stron nizioka. Szukalimy ci stwierdzi Drizzt. A do Waterdeep i z powrotem. Wulfgar przytakn, utrzymujc nieruchom twarz, jakby ba si zmieni min. Moliwe, e Wulfgar rwnie szuka Wulfgara wtrci Robillard. Czarodziej unis brew, gdy Drizzt odwrci si bezporednio w jego stron. C, znalelimy ci, albo ty znalaze nas powiedzia Regis. Ale mylisz, e znalaze siebie? spyta Bruenor, ze sporym sceptycyzmem w gosie. Wargi Wulfgara zwziy si w cienk lini, a szczki zacisny mocno. Chcia krzykn, e znalaz modli si, by tak byo. Popatrzy po kolei na nich, chcc rzuci si gwatownie w ich stron, zebra ich wszystkich w swych ramionach.

Natrafi jednak na cian, rwnie pynn i zmienn, jak dym w Otchani Errtu, a jednak jego emocje nie byy w stanie jej przebi. Znw wyglda na to, e jestem waszym dunikiem barbarzyca zdoa powiedzie. Wiedzia, e to zdecydowanie gupia zmiana tematu. Delly opowiedziaa nam o waszym bohaterstwie szybko doda Robillard. Nie trzeba mwi, e wszyscy jestemy wam wdziczni. Nigdy dotd nikt nie wystpi tak miao przeciwko domowi Deudermonta. Zapewniam was, e sprawcy sprowadzili pogard lordw Waterdeep na tych, ktrych reprezentowali. To wzniose owiadczenie byo do pomniejszone wiedz wszystkich obecnych, e lordowie Waterdeep nie przybd raczej na pnoc szukajc konspiratorw. Lordowie Waterdeep, podobnie jak lordowie niemal kadego wikszego miasta, byli lepsi w ogaszaniu proklamacji ni wprowadzaniu ich w ycie. By moe zdoamy wykona zemst za lordw Waterdeep oraz za kapitana Deudermonta Drizzt powiedzia, kierujc w stron Robillarda chytr min. Polujemy na Sheil Kree i to ona doprowadzia do ataku na dom kapitana, Przyprowadziem wam Wulfgara, by przyczy si do tych oww. Znw wszystkie oczy spoczy na wielkim barbarzycy i znw jego wargi zwziy si z napicia. Drizzt widzia to wyranie i rozumia, e nie jest to czas, by przerywa tam wstrzymujc Wulfgara, a wic rwnie ich uczucia. Drow odwrci si do Catti-brie i fakt, e nie mrugaa przez kilka dugich chwil powiedzia mu wiele o kruchym stanie jej umysu. Ale co z Robillardem? mroczny elf spyta nagle, chcc zatrzyma, a przynajmniej opni nadcigajc powd. Czy nie uyje swych talentw, by nam pomc? To zbio czarodzieja z tropu, a jego oczy otworzyy si szerzej. Ju to zrobi! zaprotestowa, lecz w jego gosie odzwierciedlaa si sabo tego argumentu. Drizzt przytakn, akceptujc to. A moe zrobi tak wiele wicej i to z atwoci. Moje miejsce jest z kapitanem Deudermontem oraz Duszkiem Morskim, ktrzy s wanie na morzu polujc na piratw. Tak naprawd bylimy wanie w pocigu za jednym takim aglowcem, gdy udaem si po Wulfgara wytumaczy Robillard, lecz umiech drowa jedynie si

poszerzy. Twoje magiczne talenty pomog nam dokona w krtkim czasie rozlegych poszukiwa wyjani Drizzt. Znamy przyblione pooenie naszej zwierzyny, lecz w pokrytych niegiem grach moe to by za nastpnym wzniesieniem, a my nie bdziemy o tym wiedzie. Moje umiejtnoci zostay dostosowane do walk na morzu, mistrzu DoUrdenie odpar Robillard. Wszystkim, o co ci prosimy jest zlokalizowanie klanu piratw, jeli, jak sdzimy, przyczaili si oni na poudniowo-zachodnim skraju gr. Z pewnoci, jeli wpynli swym okrtem do zimowego portu, s niedaleko wody. O ile wikszy obszar moesz przejrze i o ile wyszy punkt obserwacyjny moesz osign dziki zaklciom lotu lub podobnym? Robillard zastanowi si przez chwil nad tymi sowami, podnis do i podrapa si po karku. Gry s rozlege odrzek. Uwaamy, e znamy oglny kierunek odpowiedzia Drizzt. Robillard milcza troch duej, po czym pokiwa gow. Przeszukam dokadnie okrelony teren, dajc wam tylko to jedno popoudnie powiedzia. Pniej musz wrci do swych obowizkw na pokadzie Duszka Morskiego. cigamy pirata i nie pozwol mu uciec. Moe tak by Drizzt powiedzia skinwszy gow. Zabior jedno z was ze sob rzek czarodziej. Rozejrza si dookoa i jego wzrok spocz szybko na Regisie, ktry by zdecydowanie najlejszy z grupy. Ty powiedzia, wskazujc na nizioka. Udasz si ze mn na poszukiwania, dowiesz si, czego zdoasz, a nastpnie zaprowadzisz swoich przyjaci do piratw. Regis zgodzi si bez najmniejszego wahania, a Drizzt i Catti-brie popatrzyli po sobie z ponownym zdumieniem. Przygotowania byy naprawd szybkie, Robillard podnis jeden z pustych plecakw i poprosi Regisa, by wyszed z nim na zewntrz. Ostrzeg nizioka, by zaoy wicej warstw ubrania, aby ustrzec si przed zimnym wiatrem i wielkim chodem w grze, po czym rzuci na siebie zaklcie. Znasz region, o ktrym mwi Drizzt? spyta. Regis przytakn, a czarodziej rzuci drugi czar, tym razem na

nizioka, znacznie zmniejszajc jego rozmiar. Robillard podnis nizioka i wsun go do otwartego plecaka, po czym odlecieli razem w jasne wiato dnia. Malusioek? Bruenor spyta z chichotem. Bardziej wyglda na malusienioka odpowiedziaa Catti-brie i oboje rozemieli si. Ich beztroska wydawaa si nie trafia do Wulfgara, ani te do Drizzta, ktry rozumia teraz, gdy sprawa z Robillardem bya w toku, e nadszed czas, by zajli si gbsz kwesti, ktrej zdecydowanie nie mogli zignorowa, jeli mieli wkroczy razem w niebezpieczestwo z jakkolwiek szans na sukces. *** Widzia wiat tak, jak mgby go widzie ptak, mkncy pod nim, gdy czarodziej wspina si wyej i wyej w niebo, odnajdujc prdy powietrzne, ktre niosy ich szybko mniej wicej w podanym kierunku, na poudnie i ku morzu. Z pocztku Regis zastanawia si, jak bardzo byli odsonici jako czarna kropka na niebieskim niebie, lecz w miar wznoszenia nizioek zatraci si w obserwacjach. Spoglda na rozlewajcy si pod nim krajobraz. Gdy minli pewn gra grsk, grunt pod nimi opad tak szybko, e niziokowi brako tchu. Zauway poniej stado jeleni i nabra otuchy z ich wygldu, bowiem jeli byy zaledwie maymi, ledwo dostrzegalnymi czarnymi plamkami, to jak may musia wydawa si Robillard wraz z nim z ziemi. Jak atwo byo ich pomyli z ptakiem, uwiadomi sobie Regis, zwaszcza zwaywszy na cignc si za czarodziejem peleryn. Oczywicie nage uwiadomienie sobie, jak wysoko byli, wkrtce wzniecio w Regisie inne obawy i chwyci si mocno barkw czarodzieja. Przesta tak szczypa! Robillard wrzasn przebijajc si przez wicher, a Regis posucha, cho tylko troszk. Wkrtce znaleli si nad zimnymi wodami, a Robillard sprowadzi ich troch w d, poniej linii szczytw grskich. Pod nimi biaa woda rozbijaa si o liczne majaczce skay, a fale uderzay o skaliste wybrzee w wojnie toczcej si od tysicleci. Cho byli ju niej, Regis

nie by w stanie powstrzyma si przed ponownym mocnym ciniciem. Wska struka dymu przed nimi ostrzega ich przed obozowiskiem, a Robillard natychmiast spyn z powrotem w kierunku brzegu, wlatujc za najblisze szczyty i starajc si wykorzysta je jako tarcz przeciwko oczom wszelkich potencjalnych wartownikw. Ku zaskoczeniu i uldze nizioka, czarodziej stan na nagim kawaku skay. Musz odnowi czar lotu Robillard wyjani. I rzuci kilka innych. Czarodziej zacz grzeba w sakiewce szukajc rnych komponentw, po czym zabra si do czarowania. Kilka sekund pniej znikn. Regis pisn lekko z zaskoczenia i niepokoju. Jestem tutaj wyjani gos Robillarda. Nizioek usysza, e znw rzuca czar ten sam i chwil pniej Regis rwnie sta si niewidzialny. Bdziesz musia wyczu drog powrotn do plecaka, zaraz gdy skocz odnawia czar lotu wytumaczy gos niewidocznego czarodzieja, po czym ponownie zabra si do czarowania. Wkrtce znaleli si znw w powietrzu i cho logika mwia mu, e dziki niewidzialnoci by bezpieczniejszy, Regis czu si dalece mniej bezpieczny, poniewa po prostu nie widzia czarodzieja, podtrzymujcego go podczas lotu. Trzyma si z caej siy, gdy Robillard prowadzi ich wok gr, odnajdujc niskie przecze, ktre prowadziy generalnie w stron zauwaonego dymu. Wkrtce w dym znw znalaz si w polu widzenia, tyle e tym razem lecieli do niego od pnocnego zachodu, a nie od poudniowego. Gdy si zbliyli, ujrzeli, e to rzeczywicie stranicy. Byo ich dwch, jeden to grubiasko wygldajcy czowiek, a drugi by wielkim, muskularnym osikiem by moe niskim ogrem albo stworzeniem o mieszanej ludzko-ogrzej krwi. Byli skuleni nad mizernym ogienkiem na wysoko pooonej grani, pocierajc o siebie domi i niezbyt zwracajc uwag na wyznaczone im obowizki: obserwacj krtej przeczy w wwozie tu pod nimi. Schwytani przez nas jecy wspominali o wwozie Regis powiedzia do czarodzieja, wystarczajco gono, by Robillard usysza. W odpowiedzi Robillard pomkn na pomoc i pody wzdu grani a do koca dugiego wwozu. Nastpnie zawrci i obniy si wraz z niziokiem wzdu opadajcej, krtej linii wdou. Najwyraniej byo to

niegdy koryto rzeczne, wijce si w kierunku morza pomidzy dwoma dugimi cianami stromych ska, wysokoci moe stu metrw. Podstawa miaa nie wicej jak trzydzieci metrw w najszerszym punkcie, odlego ta zwikszaa si wraz z wysokoci, tak e szczyty klifw leay w wielu miejscach dziesitki metrw od siebie. Minli dwch stranikw i zauwayli po drugiej stronie nastpn par, lecz czarodziej nie zwolni na tyle, by Regis mg si im przyjrze. Czarodziej i jego niezbyt rozentuzjazmowany pasaer obniali lot, sunc wzdu wwozu, a ciany przesuway si wok nich z prdkoci, na skutek ktrej biednemu niziokowi wirowao w gowie. Robillard zauway kolejnego wygldajcego na ogra wartownika, lecz nizioek by zbyt oszoomiony od lotu, nawet nie spojrza, by potwierdzi spostrzeenia czarodzieja. Wwz rozwija si pod nimi przez ponad trzysta metrw, a gdy okryli ostatni zaom, dostrzegli smagane wichrem morze. Na prawo ziemia poprzerywana bya rozmaitymi stertami gazw i ska, ukadajc si w poszarpany, nierwny teren. Na lewo, u podstawy wwozu, majaczyo wysokie wzgrze, mierzce jakie sto dwadziecia, sto pidziesit metrw wysokoci. Wzdu jego skalistego zbocza znajdoway si otwory, w tym do dua jaskinia na poziomie gruntu. Robillard min j, wlatujc nad morze, po czym zrobi szybki zwrot w lewo, by zatoczy koo wok poudniowej strony wzgrza. Krajobraz upstrzony by licznymi wielkimi gazami, prawdziwym labiryntem i niebezpieczestwem dla kadego okrtu, ktry odwayby si tam zapuci. Wzdu wybrzea sterczay jeszcze wiksze pagrki, jeszcze bardziej osaniajc to miejsce od wszelkich oczu z morza. Wanie tam, na poudniu, na poziomie morza, majaczya jaskinia wystarczajco wielka, by mg do niej wpyn duy okrt. Robillard przelecia obok niej, wznoszc si, gdy dopenia okrg. Wraz z Regisem zauwayli wtedy ciek, rozpoczynajc si obok jaskini przy oceanie i pnc si, gdy okraa gr od wschodu. Wznoszc si obok wschodniego zbocza, ujrzeli jedne drzwi i mogli sobie z atwoci wyobrazi inne wzdu tego przewanie osonitego szlaku. Robillard wzlecia ponad wschodnie zbocze, lecc z powrotem na pnoc i wlatujc znw do wwozu. Ku zaskoczeniu i trwodze nizioka, czarodziej wyldowa u podstawy pagrka, tu przy wejciu do jaskini,

ktra bya wystarczajco dua, by mogy do niej wjecha jeden przy drugim dwa wozy. Czarodziej trzyma niewidzialnego nizioka, wcigajc go za sob do groty. Gdy weszli, usyszeli szorstkie przekomarzanie trzech ogrw. Moe by lepsza droga do kompleksu dla ciebie i dla drowa czarodziej zasugerowa szeptem. Nizioek niemal podskoczy na dwik gosu za sob. Regis uspokoi si wystarczajco szybko, by nie pisn i nie zaalarmowa stranikw. Zosta tu wyszepta Robillard i odszed. A Regis znalaz si zupenie sam, i cho by niewidzialny, czu si bardzo malutki i bardzo odsonity. *** Niemal mnie zabie pierwszym rzutem swojego mota! przypomnia Drizzt, po czym umiechn si wraz z Catti-brie, gdy jego sowa wywoay wesoo na ponurej twarzy Wulfgara. Dyskutowali o starych czasach, naiwnych wspomnieniach zapocztkowanych przez Drizzta, aby sprbowa przeama lody i wycign Wulfgara z jego zrozumiaej skorupy. W tym zjednoczeniu nie byo nic atwego, o czym wiadczy nie rzedncy grymas Bruenora i wyrane napicie Wulfgara. Przytaczali opowieci o pierwszej wsplnej bitwie Drizzta i Wulfgara, w leu giganta zwanego Biggrinem. Obydwaj trenowali ze sob oraz rozumieli nawzajem swe style, i w wielu punktach owe style wspaniale si zazbiay. Jednak rzeczywicie, jak wyranie przyzna Drizzt, czasami byo w tym wicej szczcia ni pracy zespoowej lub umiejtnoci. Pomimo milczenia Bruenora i jego cigego grymasu, drow cign opowieci o starych czasach w Dolinie Lodowego Wichru, o licznych przygodach, o wykuciu Aegis-fanga (wtedy Bruenor i Wulfgar wyranie si skrzywili), o podry do Calimportu, aby uratowa Regisa oraz drodze powrotnej na pnoc i wschd, by odzyska Mithrilow Hal. Nawet Drizzt by zdumiony iloci tych opowieci, gbi, jak miaa ich przyja. Zacz mwi o przybyciu mrocznych elfw do Mithrilowej Hali, o tragicznym spotkaniu, ktre zabrao im Wulfgara, lecz przerwa, zastanawiajc si ponownie nad swymi sowami.

W jaki sposb takie wizi mogy by tak ulotne? drow spyta bez ogrdek. W jaki sposb interwencja demona moga rozerwa to, na czego stworzenie powicilimy tak wiele lat? To nie by demon Errtu powiedzia Wulfgar, w chwili gdy Catti-brie zacza odpowiada. Pozostaa trjka spojrzaa na wielkiego mczyzn, byy to bowiem jego pierwsze sowa, odkd Drizzt zacz opowieci. To by demon Errtu wszczepiony we mnie wyjani Wulfgar. Przerwa i przeszed na bok, kierujc si bezporednio w stron Cattibrie, a nie Drizzta. Albo demony, ktre byy tam wczeniej. Gos mu si zaama, a gdy podnis wzrok, w jego krysztaowo bkitnych oczach zebraa si wilgo. Wulfgar zamruga stoicko i popatrzy z determinacj na kobiet. Mog powiedzie tylko, e mi przykro rzek, a jego zwykle dwiczny gos by ledwie szeptem. W chwili, gdy wypowiada te sowa, Catti-brie wycigna rce i wzia go w objcia, zagrzebujc sw twarz w jego wielkim barku. Wulfgar odwzajemni w ucisk tysickrotnie, pochylajc twarz ku kasztanowym wosom kobiety. Catti-brie spojrzaa na Drizzta, a drow umiecha si i kiwa gow, rwnie jak ona zadowolony, e ta pierwsza z dugiego szeregu barier, czekajcych ich przed przywrceniem ich przyjani do normalnego stanu, zostaa rozbita. Chwil pniej Catti-brie odsuna si o krok, wycierajc oczy i spogldajc na Wulfgara z ciepym umiechem. Masz w Delly wspania on powiedziaa. I pikne dziecko, cho nie jest wasze wasne. Wulfgar skin gow przy jednym i drugim, wydajc si w tej chwili bardzo zadowolony, wygldajc jakby wanie wykona wielki krok w odpowiednim kierunku. Jego sieknicie byo wywoane w rwnym stopniu blem, co zaskoczeniem, gdy zosta nagle uderzony w bok. Ciki cios zachwia nim. Barbarzyca odwrci si i ujrza zdenerwowanego Bruenora, stojcego z rkoma na biodrach. Jeszcze raz uderzysz moj dziewuch, a zrobi sobie fajny naszyjnik z twych zbw, chopcze! Jeli chcesz nazywa si moim synem, ni bij

swojej siostry! Sposb, w jaki to uj by oczywicie groteskowy, lecz gdy Bruenor przeszed tupic obok nich i wyszed z jaskini, wszyscy troje usyszeli lekkie pocignicie nosem i zrozumieli, e krasnolud zachowa si w jedyny sposb, na jaki pozwalay jego dumne uczucia, e by rwnie zadowolony ze zjednoczenia jak wszyscy pozostali. Catti-brie podesza wtedy do Drizzta i niedbale, lecz wymownie obja go ramieniem. Wulfgar z pocztku wydawa si zaskoczony, przynajmniej rwnie mocno jak wtedy, gdy uderzy go Bruenor. Stopniowo jednak to zaskoczenie przeszo w wyraz cakowitej akceptacji i pochway, barbarzyca umiechn si tsknie. Droga przed nami staa si trudniejsza powiedzia Drizzt. Jeli jestemy razem i zadowoleni, czy musimy udawa si teraz po Aegisfanga, przeciwko tym przeszkodom? Wulfgar popatrzy na niego, jakby nie wierzy w to, co syszy. Mina barbarzycy zmienia si jednak i to szybko, jakby wydawa si niemal zgodzi z tym rozumowaniem. Jestecie tchrzami Catti-brie bez ogrdek odpowiedziaa Drizztowi. Drow skierowa na ni zdumione i niedowierzajce spojrzenie, zwaywszy na jej pasj. Nie bierz pod uwag moich sw rzeka kobieta. Zapytaj jego. Gdy skoczya, wskazaa za drowa, ktry odwrci si i ujrza wracajcego z tupotem Bruenora. Co? zapyta krasnolud. Drizzt uwaa, e lepiej by byo odpuci sobie mot stwierdzia Catti-brie. Oczy Bruenora otworzyy si szeroko i przez chwil wyglda tak, jakby chcia si rzuci na drowa. Jak moesz, ty... ty durny gupi elfie... dlaczego... c-co? wyjka. Drizzt wykona domi uspokajajcy gest i umiechn si lekko, jednoczenie subtelnie wskazujc krasnoludowi, by spojrza na Wulfgara. Bruenor prycha jeszcze przez kilka chwil, zanim zrozumia, lecz wtedy uspokoi si, pooy donie na biodrach i odwrci si do barbarzycy. No i? rykn krasnolud. Co o tym mylisz, chopcze? Wulfgar wzi gboki oddech, gdy spoczy na nim spojrzenia trojga

przyjaci. Umiecili go dokadnie w rodku tego wszystkiego, tam gdzie byo jego miejsce, jak teraz rozumia, bowiem to jego czyny kosztoway go mot, a skoro by to jego mot, to jego sowo powinno ostatecznie zadecydowa, co powinni zrobi. Jak jednak wag niosa za sob ta decyzja. Myli Wulfgara wiroway wok wszystkich moliwoci, z ktrych wiele byo naprawd ponurych. Co, jeli poprowadzi towarzyszy do Sheili Kree tylko po to, by banda piratw ich unicestwia? Albo jeszcze gorzej, uzna, co jeli zaoy, e jedno lub wicej z jego przyjaci zginie, a on przeyje? Jak mgby w ogle y ze sob, gdyby... Wulfgar rozemia si w gos i potrzsn gow, dostrzegajc puapk. Straciem Aegis-fanga w wyniku wasnego bdu przyzna, co oczywicie wszyscy ju wiedzieli. I teraz dostrzegam ten bd, mj bd. Tak wic udam si za motem zaraz, gdy bd mg, przez deszcz i nieg, przez smoki i piratw, jeli bdzie potrzeba. Nie mog jednak zmusi was, adnego z was, abycie si do mnie przyczyli. Nie bd obwinia nikogo, kto zawrci teraz do Dekapolis, czy ktrego z mniejszych miasteczek lecych w grach. Ja pjd. To mj obowizek i odpowiedzialno. Mylisz, e pozwolimy ci to zrobi samemu? stwierdzia Catti-brie, lecz Wulfgar przerwa jej szybko: I przyjm wszelk pomoc, jak moecie mi zaoferowa, cho czuj, e zupenie na ni nie zasuguj. Gupie sowa prychn Bruenor. Pewnie, e idziemy, ty wielki gamoniu. Wsadzie twarz w zup, tak wic j wycigamy. Niebezpieczestwa... zacz Wulfgar. Ogry i gupi piraci powiedzia Bruenor. Nic cikiego. Zabijemy paru, a jeszcze wicej rozpdzimy, odzyskamy twj mot i wrcimy do domu przed wiosn. A jeli bdzie tam smok... Bruenor przerwa i umiechn si paskudnie. C, pozwolimy tobie go zabi! Beztroskie sowa zostay wypowiedziane w idealnej chwili i wszyscy towarzysze wydawali si by wanie nimi, czworgiem przyjaci zczonych jedn misj. A jeli kiedykolwiek znowu stracisz Aegis-fanga rykn Bruenor, celujc w stron Wulfgara skatym palcem zakopi ci, zanim po niego

pjd! Tyrada Bruenora brzmiaa tak, jakby moga si cign bez koca, lecz gos, jaki rozleg si na zewntrz uciszy go i skierowa wszystkie gowy w tamt stron. Do maej jaskini weszli Robillard i Regis. Znalelimy ich Regis powiedzia, zanim czarodziej zdy zacz. Nizioek wsun pucoowate kciuki pod krawdzie grubej wenianej kamizelki, przybierajc dumn postaw. Weszlimy prosto do rodka, obok strujcych ogrw i... Nie wiemy, czy to Sheila Kree przerwa Robillard lecz wyglda na to, e znalelimy rdo ogrzej wyprawy upieczej, duy kompleks tuneli i jaski tu obok morza. A nad wod jest jaskinia do dua, by mg do niej wpyn okrt szybko doda Regis. Uwaasz, e to Kree? spyta Drizzt, wpatrujc si w Robillarda. Tak bym zgadywa Robillard odpar z zaledwie lekkim wahaniem. Duszek Morski ciga to, co uwaalimy za okrt Kree na tych wodach przy wicej ni jednej okazji, a nastpnie po prostu go gubi. Zawsze podejrzewalimy, e ma ukryty port, by moe jaskini. Kompleks na kocu wwozu na poudniu podtrzymuje te przypuszczenia. Wic tam musimy pj stwierdzi Drizzt. Nie mog was tam przenie wyjania Robillard. Z pewnoci on jest zbyt wielki, by wisie mi na plecach podczas lotu powiedzia wskazujc na Wulfgara. Znasz drog? drow spyta Regisa. Nizioek stan bardzo prosto, wygldajc tak, jakby chcia zasalutowa drowowi. Potrafi to znale zapewni Drizzta i Robillarda. Czarodziej skin gow. Dzie marszu, nie wicej rzek. Tak wic wasza droga jest jasna. Jeli... przerwa i popatrzy po nich po kolei, zatrzymujc w kocu wzrok na Wulfgarze. Jeli postanowicie nie zajmowa si tym teraz, Duszek Morski z chci powita was wiosn, gdy bdziemy mogli znale lepsz moliwo, by odzyska od Sheili Kree stracony przedmiot. Idziemy teraz powiedzia Wulfgar. Z nadejciem wiosny nie bdzie ju adnej Kree do cigania rzuci

kpico Bruenor, po czym, aby podkreli swoje zdanie, wycign topr i stukn nim po otwartej doni. Robillard rozemia si i pokiwa gow. Dobry Robillardzie rzek Drizzt, stajc przed czarodziejem jeli wraz z Duszkiem Morskim zobaczycie Krwawy Kil na penym morzu, pozdrwcie go, zanim go zatopicie. By moe to my sprowadzimy pirata do portu. Robillard znw si rozemia, jeszcze goniej. Nie wtpi powiedzia do Drizzta, klepic drowa po ramieniu. Modl si, abycie wy nas nie zatopili, jeli spotkamy si na otwartych wodach! Ten serdeczny humor zosta doceniony, lecz nie utrzyma si dugo. Robillard min mrocznego elfa, by stan przed Wulfgarem. Nigdy ci nie polubiem rzuci bezceremonialnie. Wulfgar parskn a raczej zacz, lecz powstrzyma si i pozwoli czarodziejowi kontynuowa. Wulfgar spodziewa si nagany, na ktr zapewne zasugiwa, zwaywszy na swoje czyny. Barbarzyca wyprostowa si i napi ramiona, lecz nie wykona adnego ruchu, by mu przerwa. Lecz by moe nigdy ci tak naprawd nie poznaem przyzna Robillard. By moe mczyzna, ktrym naprawd jeste, musi dopiero zosta znaleziony. Jeli tak, i znajdziesz prawdziwego Wulfgara, syna Beornegara, to wr, by z nami eglowa. Nawet marudny stary czarodziej, ktry widzia zbyt wiele soca i nawcha si zbyt wiele soli, moe zmieni zdanie. Robillard odwrci si, by pomacha pozostaym, lecz obejrza si za siebie, kierujc w stron Wulfgara chytre spojrzenie. Jeli ma to oczywicie dla ciebie znaczenie powiedzia, wydajc si artowa. Ma Wulfgar powiedzia z ca powag, tonem, ktry sprawi, e czarodziej zesztywnia, a przyjaciele zdumieli si. Na twarzy Robillarda pojawia si mina wiadczca o zaskoczeniu, lecz przyjemnym. A wic egnajcie wszyscy czarodziej rzek z gbokim ukonem. Zakoczy przechodzc bezporednio i pynnie do czaru teleportacji, powietrze wok niego spienio si niczym wielokolorowa woda,

zasaniajc jego sylwetk. I znikn, a oni zostali tylko w pitk. Jak niegdy.

ROZDZIA 26 NADSTAWIANIE POLICZKA Niebo znw poszarzao, groc kolejnym podmuchem zimy, lecz niezraeni tym przyjaciele wyruszyli ze swego ostatniego obozowiska peni nadziei i ducha, gotowi walczy z wszelkimi przeszkodami, jakie mog znale na swej drodze. Znw byli razem i po raz pierwszy od nieoczekiwanego powrotu Wulfgara z Otchani wydawao im si to przyjemne. Wydawao si... suszne. Gdy Wulfgar po raz pierwszy do nich powrci, w lodowej jaskini na Morzu Ruchomego Lodu, w rodku gwatownej walki z demonem Errtu, bya oczywicie rado, lecz w wielu aspektach byo to niezrczne. Dostosowanie si do nowej rzeczywistoci byo szokiem i sprawdzianem. Wulfgar wrci z grobu i wszelki al, jaki czworo przyjaci w sobie pielgnowao zosta nagle odkryty, postanowienia zostay odrzucone na bok. Rado doprowadzia do wielu niezrcznych, lecz wielce potrzebnych zmian, gdy przyjaciele prbowali si na nowo pozna. Doprowadzio to do katastrofy, do humorw Wulfgara, do wciekoci Wulfgara, oraz w kocu do rozwizania Towarzyszy z Hali. Teraz jednak byli znw razem. Wpadli w odpowiedni rytm w swym zdecydowanym marszu, Bruenor prowadzi gwn grup, ryjc szlak swym krzepkim ciaem. Regis szed nastpny, obserwujc grskie szczyty i prowadzc krasnoluda. Nastpnie kroczy Wulfgar, z cikim berdyszem na ramieniu, dziki swej wysokoci przepatrujc szlak z przodu i po bokach. Catti-brie, idca kawaek z tyu, robia za stra kocow, sza z ukiem w doni, majc si na bacznoci i obserwujc drowa, ktry bezustannie kroczy z boku, raz po jednej stronie, raz po drugiej. Drizzt nie przywoa Guenhwyvar z Planu Astralnego przekaza wrcz suc do kontroli pantery figurk Catti-brie poniewa im duej mogli zaczeka, tym bardziej wypoczta bdzie wielka kocica. Drow mia za przeczucie, e bdzie potrzebowa Guenhwyvar, zanim to wszystko si skoczy. Posuwali si w niezym tempie do przodu, a nieg wci si utrzymywa. Niedugo po poudniu Catti-brie dostrzega gest doni

wykonany przez drowa, ktry znajdowa si z przodu i na lewo. Stj! wyszeptaa do Wulfgara, ktry przekaza komend do przodu. Bruenor zatrzyma si, dyszc ciko. Zdj topr z plecw i opuci jego gowic na nieg, opierajc si na odwrconej rkojeci. Drizzt si zblia powiedzia Wulfgar, ktry mg atwo spoglda ponad waami nienymi i zaspami na drodze. Kolejny szlak drow wyjani, gdy stan na wale. Przecina si z tym i biegnie na zachd. Powinnimy pj std prosto na poudnie przypomnia Regis. Drizzt potrzsn gow. To nie jest naturalny szlak wytumaczy. Tropy? spyta Bruenor, wydajc si do podekscytowany. Znowu ogry? Inne powiedzia Drizzt, po czym wskaza im, by podyli za nim. Zaledwie sto metrw dalej natknli si na drugi szlak. By zbitym obszarem niegu przecinajcym si z ich aktualn ciek, biegncym wzdu wzniesienia na wschd. Tam, za obszarem gbokiego, nawianego niegu, przyjaciele ujrzeli niej pooony teren, peen rozmokego niegu, z ktrego wci unosio si troch pary. Co, na Dziewi Piekie, to zrobio? spyta Bruenor. Polarny robal wyjani Drizzt. Bruenor splun, Regis zatrzs si, a Catti-brie stana bardziej prosto, majc si na bacznoci. Wszyscy mieli jakie dowiadczenia ze mierciononymi remorhazami, przeraajcymi polarnymi robalami. Z pewnoci wystarczajce dowiadczenia, by wiedzie, e nie pragnli zbytnio walczy ponownie z jednym z nich. Nie chciabym zostawia za nami adnego wroga wyjani drow. Wic mylisz, e powinnimy pj i walczy z tym cholerstwem? Bruenor spyta powtpiewajco. Drizzt potrzsn gow. Powinnimy przynajmniej okreli, gdzie jest. To, czy zabijemy stwora czy nie, bdzie zaleao od wielu rzeczy. Na przykad od tego, jak gupi naprawd jestemy mrukn pod nosem Regis. Usyszaa go tylko Catti-brie, stojca blisko niego. Popatrzya na niego z umiechem i mrugna okiem, a nizioek jedynie

wzruszy ramionami. Nie czekajc na potwierdzenie, Drizzt pobieg wyej, by si rozejrze. By daleko przed nimi, skradajc si wzdu atwiejszej cieki wyrytej przez dziwnego i potnego polarnego robala, besti, ktra potrafia podgrza swj krgosup do takiego stopnia, by topi nieg, oraz, przypomnia sobie drow, sprawia, e ciao wyparowywao. Znaleli besti jedynie kilkaset metrw od gwnej cieki, w pytkiej kotlince, poerajc ostatni kozic, jaka zostaa pochwycona przez gboki nieg. Grzbiet potnego stworzenia lni od podekscytowania zabjstwem oraz uczt. Bestia nie bdzie na nas zwraca uwagi stwierdzi Wulfgar. eruj rzadko, a gdy si nasyc, nie szukaj dalszej zwierzyny. Racja zgodzi si Drizzt i poprowadzi ich z powrotem do gwnego szlaku. Par delikatnych patkw zaczo w tym momencie unosi si w powietrzu, lecz Regis poprosi ich, by si nie martwili, bowiem w oddali dostrzeg szczeglny szczyt grski, ktry sygnalizowa pnocny kraniec Klasztornego Wwozu. nieg wci pada sabo, gdy pitka towarzyszy dotara do szlaku na zboczu szczytu, a Klasztorny Wwz wi si na poudnie od nich. Regis obj dowodzenie, wyjaniajc im oglny bieg krtego koryta, wskazujc spodziewane lokalizacje stranikw, z lewej i z prawej, oraz kierujc ich spojrzenia daleko, daleko na poudnie, gdzie mona byo ujrze zwieczony biel szczyt jednego duego wzgrza. Nizioek starannie narysowa pozostaym to miejsce, pokazujc zewntrzn, opadajc ciek biegnc od strony morza i dalej, na wschd od tego wyrniajcego si pagrka. Owa cieka, jak wyjani, prowadzia do przynajmniej jednych osadzonych w zboczu drzwi. Regis popatrzy na Drizzta, skin gow i powiedzia: I jest jeszcze jedno, bardziej sekretne wejcie. Mylisz, e byoby lepiej, gdybymy si rozdzielili? Bruenor spyta z powtpiewaniem nizioka. Odwrci si, by skierowa to pytanie take do Drizzta, wida byo bowiem, e wzmianka Regisa wprawia drowa w gbokie rozmylania. Drizzt zawaha si. Zwykle Towarzysze z Hali walczyli razem, rami przy ramieniu, i zwykle z druzgoccymi rezultatami. To nie by jednak

dla nich zwyczajny atak. Tym razem ruszali na solidn fortec, miejsce bez wtpienia bezpieczne i dobrze chronione. Gdyby zdoa wej wewntrznymi korytarzami do jakiego pooonego za osonami punktu obserwacyjnego, mgby by w stanie troch pomc. Okrelajmy nasz plan po jednym kroku na raz drow rzek w kocu. Najpierw musimy poradzi sobie ze stranikami, jeli jacy s. Byo paru, gdy poleciaem z Robillardem powiedzia Regis. Przynajmniej para po kadej stronie wwozu. Nie wydawali si spieszy do odejcia. A wic musimy pj inn drog, by ich omin wtrci Wulfgar. Jeli bowiem uderzymy na band z jednej strony, grupa z przeciwnej strony z pewnoci ostrzee ca okolic, zanim si do nich w ogle zbliymy. Chyba, e Catti-brie mogaby uy swego uku... Regis zacz mwi, lecz kobieta potrzsna gow, spogldajc z powtpiewaniem na dystans pomidzy wysokimi cianami wwozu. Nie moemy zostawia za sob tych potencjalnych wrogw zdecydowa drow. Ja pjd na prawo, a wasza reszta na lewo. Ba, to gupi pomys parskn Bruenor. Moesz zabi dwch pogrw, elfie, moe nawet dwch penych ogrw, lecz nie zdysz tego zrobi tak, by nie wrzasnli do swych kumpli. Wic musimy ukry prawd o ataku po drugiej stronie powiedziaa Catti-brie. Gdy pozostali odwrcili si w jej stron, zobaczyli, e ma na twarzy min pen determinacji. Kobieta popatrzya na pomocny zachd. Robal nie jest godny wyjania lecz to nie znaczy, e nie moemy rozzoci tego cholerstwa. *** Ettin? spyta jeden z pogrzych stranikw po wschodniej stronie wwozu. Drapic si po zawszonej gowie pogr wpatrywa si ze zdumieniem na mierzce ponad dwa metry stworzenie, zbliajce si w jego stron. Miao dwie gowy i wydawao si nalee do rodziny ettinw, lecz jedna z tych gw wygldaa bardziej ludzko, z blond wosami, druga za miaa

ostre, pomarszczone rysy i gste rude wosy oraz brod krasnoluda. Huh? spyta drugi wartownik, podchodzc do swego towarzysza. W pobliu nie ma ettinw trzeci zawoa z ciepego miejsca przy ogniu. Ale ten idzie spiera si pierwszy. I rzeczywicie, dwugowy stwr zblia si szybko, cho nie trzyma broni i nie wykonywa adnych gronych ruchw. Pogry mimo to podniosy wasn bro i zawoay do zagadkowego stwora, by si zatrzyma. Zrobi to, ledwie kilka krokw od nich, wpatrujc si w stranikw z par zadowolonych umiechw. Czego chcesz? spyta jeden z pogrw. eby zszed z drogi! zakrzykna rudowosa gowa. uchwy pogrw opady nisko chwil pniej, gdy wielki czowiek bowiem by to czowiek! odrzuci koc, a z jego ramienia zeskoczy rudobrody krasnolud, przetaczajc si w lewo. Czowiek take si zerwa, biegnc w prawo. Tu za rozdzielajcymi si intruzami, kierujc si w miejsce, w ktrym przed momentem stali, a wic kierujc si prosto na osupiae pogry, pdzia struga pary. Osiki wrzasny. Polarny robal przedar si przez nien czap i podnis, grujc nad nimi. To nie ettin, grupki! wrzasn pogr przy ognisku. Z lojalnoci typow dla swej dzikiej natury, zerwa si i pobieg na poudnie wzdu skraju wwozu, w kierunku kompleksu jaski. A raczej prbowa, bowiem trzy kroki dalej srebrzysta strzaa, podobna do byskawicy, ugodzia go w biodro tak, e si zachwia. Spowolniona bestia, kulejca i popiskujca, nie dostrzega nastpnego ataku. Wpad na ni rudobrody krasnolud, najpierw uderzajc swym ciaem, a nastpnie zamachujc si paskudnym wyszczerbionym toporem. Aby mie pewno, krasnolud obrci si i uderzy tak mocno tarcz w twarz osuwajcego si osika, e odbi na jego policzku spieniony kufel. *** Regis usysza za sob zamieszanie i nabra dziki niemu otuchy, gdy

przedziera si wzdu skraju wwozu po drugiej stronie, szukajc uchwytw tu pod krawdzi, poza zasigiem wzroku wartownikw. On i Drizzt zostawili tamt trjk, kierujc si na zachodni cian. Nastpnie Regis i drow rozdzielili si, drow poszed od wewntrz, od tyu w stosunku do pozycji stranikw. Regis, z planem w gowie, uda si wzdu ciany. Z umieszku, jaki Drizzt skierowa w jego stron, zanim si rozdzielili, nizioek wywnioskowa, e Drizzt zbyt wiele si po nim w walce nie spodziewa, e uwaa, i szuka tylko miejsca, by si ukry. Regis mia jednak w gowie bardzo okrelony plan i dotar ju niemal do miejsca, w ktrym chcia go wprowadzi w ycie: szerokiego nawisu z lodu i niegu. Przedosta si pod nim, pozostajc przy skalnej cianie, po czym zacz go odupywa uderzeniami swego maego buzdyganu. Zerkn przez rami na drug stron wwozu i ujrza, jak polarny robal znw si unosi, trzymajc w pysku szamoczcego si pogra. Regis skrzywi si z sympatii dla osika, gdy robal odwrci gow i wypuci zdobycz, przerzucajc j nad swymi rogami na lnicy, rozpalony grzbiet. Jake pogr wi si z blu! Kawaek dalej Regis dostrzeg Bruenora, Wulfgara i Catti-brie, biegncych na poudnie, oddalajcych si jak najbardziej od polarnego robala oraz trzech rannych a wkrtce martwych pogrw. Nizioek znieruchomia, syszc zamieszanie nad sob. Wartownicy ujrzeli, co si dzieje po drugiej stronie. Pomocy! Regis zawoa po chwili i wszyscy wok niego ucichli. Pomocy! powtrzy. Usysza ruch, usysza lekki trzask lodu i wiedzia, e jeden z tych gupich osikw wchodzi na nawis. Hej, ty may szczurze! dobieg chwil pniej ryk, gdy gowa pogra zajrzaa w d. Stwr lea najwyraniej na nawisie, wpatrujc si z niedowierzaniem w Regisa i wycigajc po niego rk. Zam si... zam si zada Regis, uderzajc swym buzdyganem w ld z caej siy, jak mg zgromadzi. Musia przesta grzmoci i odsun si na bok, gdy do osika zamachna si na niego, niemal go trafiajc. Pogr spez jeszcze niej. Ld zatrzeszcza i jkn w protecie.

Mam ci! Deklaracja osika przesza w skowyt zaskoczenia i przeraenia, gdy nawis oderwa si, zabierajc pogra ze sob wzdu ciany wwozu. Teraz te? Regis spyta oddalajc si szybko besti. Ano dobiega niespodziewana odpowied z gry, a gdy Regis podnis powoli wzrok, ujrza spogldajcego na niego drugiego wartownika, z wczni w doni i z Regisem zdecydowanie w zasigu pchnicia. Nizioek pomyla, czy si nie puci, ryzykujc gwatown jazd po zboczu, lecz pogr zesztywnia nagle i skoczy naprzd, po czym prbowa si odwrci, lecz zosta city przez twarz. Spad, przelatujc obok nizioka, a na jego miejscu znalaz si Drizzt, lec na brzuchu i wycigajc do do Regisa. Nizioek przyj podan do i Drizzt wcign go na gr. Pi do zera powiedzia Regis, podekscytowany e zwycistwo byo wyranie spowodowane dostarczonymi przez niego informacjami. Widzisz? Dobrze policzyem. Czterech, moe piciu, i to tam, gdzie mwiem! Szeciu sprostowa Drizzt, kierujc wzrok nizioka do tyu, ku kolejnemu osikowi, lecemu trupem w powikszajcej si kauy jaskrawoczerwonej krwi. Przegapie jednego. Regis wpatrywa si w niego przez chwil z otwartymi ustami, i wzruszy jedynie ramionami, zbity z tropu. Przygldajc si okolicy, szybko doszli do wniosku, e nikt z tych dwch grup nie sprawi im ju adnych kopotw. Po drugiej stronie caa trjka bya martwa, biay robal rozszarpywa ich ciaa, za dwaj, ktrzy spadli z krawdzi staczali si, odbijali i lecieli z wysoka. Jeden z nich lea zupenie nieruchomo na dnie wwozu. Drugi, niedaleko swego poamanego towarzysza, by gboko zagrzebany pod stert niegu i lodu. Nasi przyjaciele pobiegli skrajem wwozu wyjani Regis ale nie wiem, dokd si udali. Musieli odsun si od rozpadliny stwierdzi Drizzt, nie wygldajc na zatroskanego. Omwili tak moliwo, zanim sprowadzili biaego robala z jego jadalni. Drow wskaza na dalsz cz wdou, skd biega spora liczba wielkich ogrw oraz pogrw. Towarzysze mieli nadziej usun tych stranikw nie alarmujc gwnej bazy, lecz od pocztku

rozumieli, e tak wanie moe si sta to dlatego wykorzystali biaego robala. Chod Drizzt poprosi nizioka. Dogonimy naszych przyjaci, albo oni nas, w odpowiednim czasie. Ruszy na poudnie, pozostajc tak blisko skraju rozpadliny, jak pozwalaa ostrono. Niedugo pniej usyszeli przechodzcy poniej oddzia ogrw, a Drizzt skierowa si z powrotem do krawdzi, po czym zszed lekko w d i zaraz w prawo, wybierajc drog wzdu mniej stromej czci wwozu. Regis prycha, parska i szed z trudem, lecz w jaki sposb dotrzymywa mu kroku. Niedugo nizioek i drow stanli na dnie parowu, oddzia znajdowa si daleko na pnocy, a pagrek mieszczcy w sobie gwny kompleks by tu na poudnie, ju byo wida otwr jaskini. Jeste gotw? Drizzt spyta Regisa. Nizioek przekn gono lin, niezbyt podekscytowany perspektyw przebywania wycznie z niebezpiecznym Drizztem. Zdecydowanie wolaby, eby stali przed nim Bruenor i Wulfgar, a Catti-brie osaniaa go tym swoim mierciononym ukiem, lecz byo oczywiste, e Drizzt nie zamierza przepuci okazji, by wej prosto do lea wrogw. Prowad Regis usysza swj gos, cho nie mg uwierzy, e te sowa wydobywaj si z jego ust. *** Czworo przywdcw bandy Sheili Kree wyszo jednoczenie ze swych pokojw, syszc wrzaski z dou i spoza gwnego kompleksu. Chogurugga wysaa grup, by sprawdzi, co si dzieje Bellany poinformowaa pozostaych. Pokj zaklinaczki wychodzi na pnoc, w stron zamieszania, i mieciy si w nim drzwi na zewntrz. Id zrobi to samo powiedziaa jej Sheila Kree. We swoj szpiegowsk mis i sprawd, co na nas idzie. Syszaam wrzaski o biaym robalu odpara zaklinaczka. Sheila Kree potrzsna gow, a jej ognicie czerwone wosy zaopotay dookoa. Zbyt dogodne mrukna wybiegajc z pokoju i pdzc krtym, pochyym korytarzem, prowadzcym do komnaty Choguruggi oraz

Blooga, z Jule Pepper tu za sob. Lelorinel nie ruszy si jednak, sta jedynie w korytarzu, kiwajc porozumiewawczo gow. Czy to drow? spytaa Bellany. Elf umiechn si i wycofa z powrotem do swego prywatnego pokoju, zatrzaskujc drzwi. Stojc sama na wsplnym obszarze, Bellany potrzsna tylko gow, wzia gboki oddech i rozwaya moliwoci. Co robi, jeli okae si, i to Drizzt DoUrden i Towarzysze z Hali id teraz przeciwko nim. Zaklinaczka miaa nadziej, e to rzeczywicie biay robal wywoa to zamieszanie, niewane, jakie byyby koszty odegnania potwora. Wrcia do swej komnaty i zacza szykowa czary wieszczce, zamierzajc spojrze na niespokojn okolic na pomocy, oraz do Morika, by sprawdzi, wobec kogo tak naprawd jest lojalny. *** . Kilka chwil pniej Lelorinel wylizgn si od siebie i skierowa w t sam stron, co wczeniej Sheila i Jule. Komnata Choguruggi znajdowaa si w cakowitym chaosie, dwch wielkich towarzyszy ogrzycy miotao si, przywdziewajc czci zbroi i trzymajc cik bro. Chogurugga staa cicho z boku groty przed otwart szaf, ktrej pki wypenione byy buteleczkami z eliksirami. Chogurugga przeuwaa po jednej na raz, cz chowaa do kieszeni, a inne rozdzielaa na dwie kupki. W tylnej czci pomieszczenia Bloog lea w hamaku, zwieszajc nogi z obydwu jego stron. Jeli rozleniwiony osiek by cho troch zatroskany zamieszaniem, nie pokazywa tego. Lelorinel podszed do niego. On ci znajdzie elf ostrzeg. Zostao przepowiedziane, e drow przyjdzie po mot bojowy. Drow? spyta wielki ogr. aden cholerny drow. Biay robal. By moe Lelorinel odpar, wzruszajc ramionami i spogldajc w sposb, ktry powiedzia wyranie Bloogowi, i elf nie sdzi, by cae to zamieszanie zostao wywoane przez to stworzenie.

Drow? zapyta ogr, nagle wydajc si znacznie mniej pewny siebie. Znajdzie ci. Bloog go zmiady! wrzasn ogr, wstajc, a przynajmniej prbujc, cho ruch niemal wyrzuci go z niestabilnego hamaka. Nikt nie bierze nowego mota Blooga! Zmiady go! Zmiady kogo? Chogurugga zawoaa z drugiej strony. Ogrzyca skrzywia si, widzc Lelorinela blisko Blooga. Nie bdzie tak atwo, potny Bloogu wyjani elf, wymownie nie zwracajc uwagi na paskudn Chogurugg. Chod, mj przyjacielu. Poka ci, jak najlepiej pokona mrocznego elfa. Bloog przenis wzrok z Lelorinela na sw wykrzywion partnerk, a pniej z powrotem na delikatnego elfa. Z min mwic Lelorinelowi, i by rwnie zainteresowany zdenerwowaniem Choguruggi, co dowiedzeniem si, czego tylko mg o drowie, ogromny ogr wydosta si z hamaka i dwign Aegis-fanga na rami. Potna bro wydawaa si mniejsza przy rozmiarach stwora i jego miniach, wygldaa bardziej na mot stolarski. Zerknwszy ostatni raz na Chogurugg, tylko by upewni si, e nieprzewidywalna ogrzyca nie szykowaa si do szary, Lelorinel wyprowadzi Blooga z komnaty. Poszed z nim z powrotem na gr, kierujc si na pomocny kraniec nastpnego poziomu i pukajc mocno do drzwi Bellany. Co on tu robi? zaklinaczka spytaa, odpowiedziawszy po kilku minutach na pukanie. Sheili si to nie spodoba. Czego si dowiedziaa? spyta Lelorinel. Po twarzy Bellany przemkna chmura. To wicej ni biay robal potwierdzia. Widziaam krasnoluda i wielkiego mczyzn szybko zbliajcych si do naszych pozycji. Zapewne Bruenor Battlehammer i Wulfgar odrzek Lelorinel. A co z drowem? Bellany wzruszya ramionami i potrzsna gow. Jeli oni przyszli, to Drizzt DoUrden take nalega Lelorinel. Tamta walka ma zapewne odwrci uwag. Przyjrzyj si bliej! Bellany wykrzywia twarz, lecz Lelorinel nie wycofa si. Drizzt DoUrden moe ju by w kompleksie doda elf. To usuno

zo z twarzy Bellany i wesza z powrotem do swego pokoju, zamykajc drzwi. Chwil pniej Lelorinel usysza, jak rzuca czar i obserwowa z umiechem, jak drewno drzwi Bellany wydaje si lekko wypacza, dopasowujc si cile do framugi. Walczc ze sob, by nie rozemia si gono, cho zdenerwowany jak nigdy dotd, Lelorinel wskaza Bloogowi, by poszed za nim i skierowa si do innych drzwi. *** Regis przysun sw anielsk twarz do skay i nie mia oddycha. Usysza gwar kolejnej pary osikw, wraz z warkotem bardziej ludzkiego gosu, gdy przechodzili obok niego oraz Drizzta, kierujc si w gr wwozu, by sprawdzi, co z ich kompanami. Nizioek nabra troch otuchy z faktu, e Drizzt ukrywa si tu obok niego dopki nie obrci gowy i nie stwierdzi, e drow znikn. W Regisie zawrzaa panika. Sysza tu za sob przeklinajc trjk wrogw. Zbyt cholernie zimno, by ciga cienie! warkn czowiek. Wielkie robalstwo powiedzia jeden z ogrw. I to robi go lepszym? czowiek spyta sarkastycznie. Zostawi to paskudztwo, a samo odpeznie! Wielki robal zabi Bonko! drugi ogr rzek z oburzeniem. Czowiek zacz odpowiada zapewne, by zlekceway wano martwego ogra, jak zda sobie spraw Regis lecz najwyraniej przemyla to i tylko zakl pod nosem. Przeszli tu obok nizioka, a gdyby podeszli bliej, otarliby si o regisowe tylne partie. Nizioek nie by w stanie odetchn spokojnie, dopki ich gosy nie ucichy zdecydowanie, i wci sta tam w cieniu, trzymajc si ciany. Regis dobieg szept, a gdy odnis wzrok, ujrza Drizzta na pce skalnej nad sob. Chod i to szybko. Droga do jaskini jest czysta. Zebrawszy ca odwag, jak tylko mg znale, nizioek wdrapa si, ujmujc podan przez drowa do. Przemknli wzdu wskiej grani, za oson ciany gazw, na skraj duej jaskini. Drizzt rozejrza si, po czym wbieg do rodka, cignc Regisa za

sob. Niedugo pniej jaskinia zwzia si w tunel biegncy prosto i rozgaziajcy si w dwch lub trzech miejscach. Powietrze byo zadymione od wiszcych na cianach w nieregularnych odstpach pochodni, ktrych taczce pomienie owietlay korytarz, rzucajc wyduajce si i skracajce cienie. Tdy powiedzia Regis, przelizgujc si obok drowa na jednym z rozwidle i skrcajc w lewo. Prbowa przypomnie sobie wszystko, co Robillard powiedzia mu o tym miejscu, bowiem czarodziej starannie obejrza teren, a nawet znalaz drog kawaek w gb kompleksu. Grunt w niektrych miejscach si obnia, w innych podnosi, cho generalnie schodzili. Przeszli przez ciemniejsze pomieszczenia, w ktrych nie byo pochodni, oraz przez inne komnaty, wypenione stalagmitami, z powodu ktrych droga si wia, oraz stalaktytami, spogldajcymi na nich gronie z gry. Na cianach widniao wiele pek skalnych, zawijajcych si z powrotem we wspaniae formacje skalne lub z pasmami wygadzonej przez wod skay, ktra wydawaa si pyn. Wiele mniejszych tuneli odchodzio pod kadym moliwym ktem. Wkrtce Regis zwolni, a przed nimi sycha byo wyranie gardowy gos. Nizioek odwrci si do Drizzta, z niepokojem na twarzy. Wskaza wymownie w przd, gdzie korytarz skrca w lewo i z powrotem w prawo, wznoszc si stopniowo. Drizzt zrozumia sygna i wskaza Regisowi, by zaczeka chwil, po czym wlizgn si w cienie, poruszajc si z tak gracj, szybkoci i cisz, e Regis zamruga kilkakrotnie, zastanawiajc si, czy jego przyjaciel po prostu nie znikn. Zaraz jednak, gdy zdumienie osabo, nizioek przypomnia sobie, gdzie jest i zwrci uwag na fakt, e jest sam. Szybko czmychn w cienie z boku. Drizzt wrci po krtkiej chwili, ku ogromnej uldze Regisa, z umiechem pokazujcym, e znalaz szukane miejsce. Drizzt poprowadzi go wok zakrtu i w gr krtkiego podejcia, a nastpnie po kilku stopniach, ktre byy czciowo naturalne, czciowo wykute, do jaskini, ktra rozszerzaa si w lewo wzdu poszarpanego, kamienistego podwyszenia, sigajcego drowowi do piersi. Gosy byy teraz znacznie blisze, tu przed nimi i za nastpnym zakrtem. Drizzt skoczy w lewo, nastpnie wycign rk i przycign

Regisa do siebie. Duo lunych kamieni drow wyjani cicho. Bardzo uwaaj. Skradali si po rozleglejszym obszarze, trzymajc si tak blisko ciany, jak to tylko byo moliwe, dopki nie doszli do miejsca oczyszczonego z kamiennego gruzu. Drizzt przykucn tam przy cianie i wsun do do maej niszy, po czym wycign, pocierajc o siebie palcami. Regis przytakn porozumiewawczo. Popi. To by naturalny komin, ktry Robillard opisa mu podczas lotu powrotnego, a ktry on opisa nastpnie Drizztowi. Drow wszed pierwszy, zginajc swe ciao, by dopasowa je dokadnie do wskiego otworu. Zanim zdoa si w ogle zastanowi, co go czeka, zanim zdoa zebra odwag, Regis usysza za sob liczne gosy, poruszajce si korytarzem z tyu. Wszed do rodka, w absolutny mrok, przesuwajc donie i znajdujc uchwyty, na lepo posuwajc si za drowem. *** Drizzt poczu si nagle tak, jakby znalaz si z powrotem w Podmroku, w krainie owcy, gdzie wszystkie jego zmysy musiay pozostawa na skraju perfekcji, jeli mia mie jakie szans na przeycie. Usysza nagle tak wiele dwikw: dalekie kapanie wody, zgrzyt kamienia o kamie, okrzyki z dou i z oddali, przenikajce przez szczeliny w skale. Wrcz czu te odgosy wraliwymi opuszkami palcw, gdy przesuwa si dalej kominem, zwalniajc tylko dlatego, e rozumia, i Regis nie by w stanie dotrzyma mu kroku. Drizzt, stworzenie Podmroku, gdzie naturalne kominy byy rzecz powszechn, gdzie nawet niezy nocny wzrok nizioka byby cakowicie bezuyteczny, mg wspina si tym wskim kominem rwnie szybko, jak Regis mgby biec po owietlonej gwiazdami ce. Drow zachwyca si faktur skay, wyczuwajc ycie tego wzgrza, niegdy penego pdzcej wody. Gadko krawdzi czynia wspinaczk wygodniejsz, a ciany byy wystarczajco nierwne, by owa gadko nie utrudniaa wchodzenia. Przesuwa si cicho, ostronie.

Drizzt usysza pod spodem szept i zrozumia, e Regis utkn. Drow cofn si, opuszczajc nog, by Regis mg si jej zapa. Powinienem by zosta z innymi nizioek wyszepta, gdy przedosta si w kocu przez trudny odcinek. Nonsens stwierdzi drow. Czuj ycie otaczajcej ci gry. Znajdziemy sposb, by przyda si tutaj naszym przyjacioom, by moe w sposb kluczowy. Nawet nie wiemy, czy tutaj rozpocznie si walka. Nawet jeli nie, nasi wrogowie nie bd spodziewa si nas tutaj, za swoimi plecami. Chod dalej. I poszli wyej i wyej w gb gry. Wkrtce usyszeli dudnice gosy wielkich humanoidw, coraz goniejsze w miar ich wspinaczki. Od komina odchodzi krtki, lekko opadajcy tunel. Dochodzio z niego ciepo i stamtd wanie dobiegay wyranie te gosy. Drizzt zaczeka, a Regis zrwna si z nim w tym szerszym miejscu, po czym ruszy bocznym korytarzem, dochodzc do otworu nad nisko poncymi wglami wielkiego paleniska. Wylot tego kominka znajdowa si troch wyej ni dno zakrcajcego tunelu, tak wic Drizzt mg zajrze do rozcigajcego si dalej wielkiego pomieszczenia, gdzie troje ogrw, w tym jedna egzotyczna, fioletowoskra kobieta, miotali si dookoa, przypinajc pasy i sprawdzajc bro. Z boku komnaty Drizzt wyranie ujrza inny mocno wydeptany korytarz, wznoszcy si w gr. Drow wycofa si do miejsca, w ktrym czeka Regis. W gr wyszepta. Zatrzyma si i wycign bukak, po czym zmoczy gr swej koszuli i nacign j na doln poow twarzy, by ustrzec si przed dymem. Pomgszy Regisowi zrobi to samo, Drizzt ruszy dalej. Zaledwie sze metrw wyej dotarli do swoistego skrzyowania. Gwny komin szed dalej w gr, lecz pi bocznych korytarzy odchodzio od niego na rnych wysokociach i pod rnymi ktami, z niektrych dochodziy ciepo i dym te boczne tunele byy wyranie wykute i wykoczone domi mniejszymi ni te ogrw. Drizzt wskaza Regisowi, by cicho szed za nim, po czym popez tunelem, ktry uzna za prowadzcy najbardziej bezporednio na pnoc.

Ogie w kominku pon mocniej, cho na szczcie drewno nie byo zbyt mokre i nie unosio si z niego wiele dymu. Poza tym kt, pod jakim szyb odchodzi od kominka, by bardziej stromy, wic Drizzt nie mg zajrze do pomieszczenia. Drow powici chwil na zwizanie z tyu swych dugich wosw i zmoczenie ich, po czym przyklkn, wzi gboki oddech i ruszy gow naprzd, peznc szybem niczym pajk dopki nie by w stanie wychyli twarzy spod grnej krawdzi kominka. Pomienie paliy si niezbyt nisko pod nim, a iskry unosiy si w gr dlc go. Ten pokj wyglda zupenie inaczej ni komnata ogrw poniej. By peen niezych mebli oraz dywanw, byo tu te zbytkowne ko. Po drugiej stronie znajdoway si drzwi, czciowo otwarte i prowadzce do innego pomieszczenia. Drizzt nie by w stanie zbyt wiele tam ujrze, lecz dostrzega kilka stow pokrytych sprztami, jakie mona by znale w warsztacie alchemicznym. Za tym drugim pokojem majaczyy jeszcze jedne drzwi, wygldajce na cisze i wok ktrych wyzierao wiato dnia. By zaintrygowany, lecz nie mia czasu, musia si bowiem cofn przed intensywnym gorcem. Wrci do Regisa przy rozwidleniu i opisa mu, co widzia. Powinnimy wyj na zewntrz i sprbowa dostrzec pozostaych zasugerowa nizioek, a Drizzt kiwa wanie twierdzco gow, gdy usyszeli echo gonego gosu dobiegajce z jednego z innych bocznych tuneli. Bloog miady! Nikt bierze nowy mot Blooga! Drow ruszy, a Regis szed tu za nim. Dotarli do kolejnego stromego szybu przy kolejnym kominku, tym razem ledwo co si palcego. Drizzt odwrci si i wysun gow. Sta tam ogr, gigantyczna, ohydna i rozwcieczona bestia, wymachujca trzymanym jednorcz Aegis-fangiem. Z tyu, przemawiajc do ogra kojcym tonem, sta szczupy elfi miecznik. Nawet nie czekajc na Regisa, drow opuci si do paleniska, stajc przez chwil okrakiem nad wglami, po czym wszed miao do pokoju. ***

Troje przyjaci biego jak najszybciej wzdu grani, zbaczajc od krawdzi, gdy usyszeli gwar ogrzych posikw wypadajcych ze wzgrza poniej. Musieli zboczy jeszcze dalej od prostej cieki, gdy druga grupa bestii wyonia si z pagrka ponad grani, pdzc przez nieg. Na pewno jeszcze wielu jest w rodku stwierdzia Catti-brie. Tym wikszy powd, by wej! warkn Bruenor. Drizzt i Regis zbliaj si pewnie, jeli ju nie weszli doda Wulfgar. Kobieta, z ukiem w doni, wskazaa naprzd. Wezwiesz kota? spyta Bruenor. Catti-brie zerkna na swj pas, gdzie wsuna figurk Guenhwyvar. Gdy si zbliymy odpowiedziaa. Bruenor skin jedynie gow, wyranie jej ufajc, i pobieg za Wulfgarem. Znajdujcy si w przedzie Wulfgar uchyli si nagle, gdy kolejny ogr skoczy ze wzgrza, przez krtk szczelin na gra, osiek pdzi na niego zamachujc si potnie cik maczug. Uchyliwszy si z atwoci, Wulfgar kopn i ci, wyynajc gbok szram w opatce osika. Ogr zacz si odwraca, lecz nagle zatoczyo nim gwatownie do przodu, gdy Bruenor zaatakowa silnie, wbijajc swj topr w rzepk kolanow osika. Upad wyjc. Dobij go, dziewczyno! zada Bruenor, przebiegajc obok i pdzc do wzgrza. Krasnolud zatrzyma si jednak gwatownie, plany pokrzyowaa mu rozpadlina oddzielajca wzgrze od zbocza, zbyt szeroka, by mg j przeskoczy. Nastpnie Bruenor musia rzuci si na bok, gdy przemkn obok niego kamie, cinity skd wzdu krawdzi pagrka, dokadnie ponad nim. Wulfgar min go wrzeszczc Tempus! i wykonujc skok przez szczelin. Barbarzyca wpad na kamienie, lecz wspi si szybko na wski szlak wijcy si po stromym zboczu. Moge mnie najpierw przerzuci mrukn Bruenor, po czym znw si rzuci na bok, gdy obok przemkn nastpny gaz. Krasnolud znalaz drog, ktra zaprowadzi go na krt ciek, lecz wiedzia, e do tego czasu bdzie daleko za Wulfgarem. Dziewczyno! Potrzebuj ci! zawy.

Odwrci si i ujrza, jak powalony ogr znw zadra, gdy kolejna strzaa wbia si gboko w jego czaszk. Catti-brie podbiega, padajc na jedno kolano i wypuszczajc strumie strza w ukrytego miotacza. Osiek znw si wychyli, trzymajc gaz wysoko nad gow, lecz cofn si, gdy obok wisna strzaa. Catti-brie i Bruenor usyszeli odgosy walki, gdy Wulfgar dotar do osika. Krasnolud pobieg, a Catti-brie upucia onyksow figurk na ziemi, przywoujc kocic, po czym znw zapdzia swj uk do pracy. Bowiem na pce skalnej wysoko nad Wulfgarem pojawio si nowe zagroenie, grupa ucznikw strzelajcych, zamiast ciska kamieniami. *** Czy to oni? spyta Morik otr, popychajc nie poddajce si drzwi prywatnej komnaty Bellany. Popatrzy na wypaczone drewno i zrozumia, e zaklinaczka zablokowaa je za pomoc magii. Bellany? W odpowiedzi drzwi wyday si odetchn i wrciy do normalnego rozmiaru, a Morik wszed do rodka. Bellany? Sdz, e twj przyjaciel i jego towarzysze przybyli odzyska mot dobieg gos z prawej strony Morika. Niemal wyskoczy z butw, nie widzia bowiem stojcej przed nim kobiety. Czarodzieje mrukn, gdy si uspokoi. Gdzie jest Sheila Kree? Nie rozlega si adna odpowied. Czy wanie wzruszya ramionami? domyli si otrzyk. Chichot Bellany powiedzia mu, e tak. A co z tob? zapyta Morik. Bdziesz si tu chowa, czy doczysz do walki? Sheila polecia mi wyledzi rdo zamieszania, tak wic zrobiam odrzeka niewidoczna zaklinaczka. Na twarzy Morika rozkwit umiech. Zrozumia, co oznaczaa zagadkowa odpowied Bellany. Czekaa, by zobaczy, kto wygra, zanim zdecyduje, co zrobi. Szacunek otrzyka dla zaklinaczki wzrs znacznie w tej chwili. Masz jeszcze jedno takie zaklcie? spyta. Dla mnie? Bellany zacza rzuca czar, zanim jeszcze skoczy to pytanie. Po kilku chwilach

Morik rwnie znikn. Tylko drobne zaklcie wyjania Bellany. Nie utrzyma si dugo. Wystarczajco dugo, ebym znalaz jak ciemn dziur, by si schowa odpowiedzia Morik, lecz urwa szybko, syszc odgosy z zewntrz, ze zbocza grskiego. Walcz na ciece wytumaczya zaklinaczka. Chwil pniej Bellany usyszaa skrzypnicie w drugim pokoju i zobaczya, e wiato si rozjanio, gdy Morik wyszed przez drzwi zewntrzne. Zaklinaczka przesza na bok komnaty, po czym usyszaa okrzyk zaskoczenia z przeciwnej strony ciany z pokoju Lelorinela.

ROZDZIA 27 LEPA ZEMSTA Zmiady! Zmiady rykn wielki ogr, zwracajc si do elfa i wymachujc Aegis-fangiem. Potn, potn dobiega uwaga zza osika, tak e obrci si zaskoczony. Huh? Elf przeszed tak, by stan obok ogra i zastyg w miejscu, wpatrujc si uwanie w szczup ciemn sylwetk, ktra wesza do pokoju. Drizzt powoli podnis rk i cign zmoczon koszul z twarzy. Ogr zachwia si, wybauszajc oczy, lecz drow ju nawet na niego nie patrzy. Wpatrywa si bacznie w elfa, na par niebieskich, przetykanych zotem oczu wygldajcych na niego z otworw w cienkiej masce, spogldajcych na niego z niepokojc znajomoci! arliw nienawici. Ogr wyjka jeszcze kilka sw, wypalajc w kocu: Drow! I nie przyjaciel powiedzia elf. Zmiad go. Drizzt, wci trzymajc sejmitary w pochwach, wpatrywa si jedynie w elfa, prbujc okreli, gdzie wczeniej widzia te oczy, gdzie wczeniej widzia tego elfa. I w jaki sposb wiedzia on od razu, e by wrogiem, niemal jakby si go spodziewa? Przyszed zabra twj mot, Bloogu elf rzek kuszco. Ogr rzuci si do dziaania, jego ryk wstrzsn kamiennymi cianami. Chwyci oburcz mot i zamachn si potnie na drowa. A raczej prbowa, bowiem odchylany do tyu Aegis-fang uderzy mocno w niski strop, odamujc kamie, ktry spad Bloogowi na gow. Drizzt nie poruszy si, nie zdj bacznego spojrzenia z elfa, ktry nie wykonywa adnych krokw przeciwko niemu, a nawet w jego stron. Bloog znw zarycza i pochyli si lekko. Znw prbowa zmiady drowa, tym razem mot min strop i wykona straszliwe uderzenie. Drizzt, stojcy troch z boku, podskoczy i wykona dugie salto w kierunku ogra, ldujc w obrbie ciosu. W chwili, gdy si krci, wycign swe sejmitary, po czym wyldowa lekko i wpad na Blooga, wykonujc kilka pchni i jedno cicie, zanim unikn w stron przeciwn ni elf.

Ogr z atwoci cofn Aegis-fanga jedn rk, drug za prbowa zapa drowa. Drizzt by na to za szybki, a gdy Bloog wycign za nim rk, drow, ktry cofa si i wci patrzy na ogra, wyprowadzi podwjne cicie w wysunit do. Bloog zawy i przycign skrwawion rk, lecz rzuci si naprzd w nagej i druzgoccej szary, wymachujc szaleczo Aegis-fangiem. Drizzt pad na podog, rzuci si naprzd, podnis i przekoziokowa obok cielska ogra, uzyskujc paskudne podwjne cicie w tyln cz biodra Blooga. Zatrzyma si jednak szybko i cofn, spodziewajc si szary ze strony elfa, ktry trzyma ju wspaniay miecz i sztylet. Elf jednak tylko si z niego rozemia i dalej patrzy. Bloog ci miady! rykn uparty ogr, odbijajc si od ciany i nacierajc znw na Drizzta. Aegis-fang wisn w prawo i w lewo, lecz Drizzt wszed ju cakowicie w tryb walki, zdecydowanie nie lekcewac tego potwora nie gdy mia on w swym posiadaniu Aegis-fanga i nie po tym, jak niemal przegra z mniejszym ogrem przy wiey. Drow uchyli si przed pierwszym zamachem, nastpnie przed drugim i przy obydwu razach drow zdoa uzyska kilka maych udle w wielkie przedramiona ogra. Bloog znw si zamachn, a Drizzt ponownie pad na podog. Aegisfang grzmotn o kamienie paleniska, wywoujc zdumiony pisk Regisa ktry wci znajdowa si w kominie oraz grymas strachu Drizzta. Drizzt ruszy mocno naprzd, lecz ogr nie cofn si przed bliniaczymi, wykonujcymi pchnicia sejmitarami, akceptujc trafienia w zamian za czysty cios w drobn gow drowa. wiszczcy zamach na odlew Aegis-fangiem, biegncy na bok i w d, niemal trafi Drizzta, niemal roztrzaska mu czaszk na kawaeczki. Znw pchn i to mocno, po czym umkn na bok, lecz ogr nie wydawa si ranny, cho krew pyna mu z licznych zranie. Drizzt zastanawia si, ile razy bdzie musia trafi, by powali tego potwora. Drizzt zastanawia si, ile mia czasu, zanim inni pospiesz temu ogrowi na pomoc.

Drizzt zastanawia si, kiedy ten elf, wygldajcy na tak pewnego siebie, zdecyduje si przyczy. *** Wrzeszczc do Tempusa, swego boga bitwy, dawnego przewodnika w yciu wojownika, syn Beornegara pdzi krtym szlakiem. Czasami cieka bya otwarta z prawej strony, a czasami blokoway j niskie kamienne ciany. Czasami gra po lewej bya stroma i gadka, innym razem wznosia si lekko, dajc mu lepszy widok na wzgrze. I dajc stranikom kryjcym si midzy gazami w grze lepszy widok na niego. Wulfgar bieg jednak dalej, docierajc do miejsca, w ktrym cieka wyrwnywaa si. Za zakrtem, na platformie, usysza ogrzego miotacza gazw. Pomodliwszy si cicho do Tempusa, barbarzyca rzuci si prosto do natarcia, ryczc, gdy osiek go zobaczy, uchylajc si, gdy zaskoczony ogr rzuci w niego kamieniem. Widzc, e gaz przelatuje nad celem, ogr sign po cik maczug, lecz Wulfgar by zbyt szybki, by osiek mg przygotowa bro. Poza tym barbarzyca by zbyt rozwcieczony, zbyt dny walki, tak wic ogr otrzyma uderzenie berdyszem. Bro trafia ze straszliw si, wbijajc si gboko w pier ogra, rzucajc nim na cian, po ktrej osun si w ostatnich chwilach ycia. Kiedy jednak Wulfgar odskoczy, zrozumia, e jest w opaach. Zadajc to potne uderzenie poczu bowiem, jak rkoje berdysza pka. Nie rozszczepia si cakowicie, lecz Wulfgar wiedzia, e trwao broni zostaa powanie naruszona. Co gorsza, gaz w tylnej czci platformy przesun si nagle na bok, odsaniajc wyjcie. Wyoni si stamtd kolejny pogr, ryczc i szarujc. Obok niego wyszed niski i ohydny mczyzna, za nimi za rudowosa, potnie wygldajca kobieta. Strzaa odbia si od kamienia tu obok wycofujcego si barbarzycy i zrozumia, e na tym odsonitym obszarze bdzie musia trzyma si bliej grskiego zbocza. Skierowa si na pogra, po czym zatrzyma si gwatownie, gdy osiek opuci gow oraz bark i prbowa go staranowa. Jake Wulfgar

cieszy si w tej chwili, e by szkolony przez Drizzta DoUrdena, e pozna subtelnoci i mdro wykonanego pod odpowiednim ktem odbicia, zamiast otrzsa si po kadym trafieniu i odpowiada podobnym. Przesun si o jeden krok na bok, pozostawiajc nog przed pozbawionym rwnowagi osikiem, po czym obrci si, gdy pogr przemyka obok, wbijajc drzewce broni za pach pogra i napierajc z caej siy. Wulfgar odetchn lekko, gdy osiek potoczy si do przodu, przelatujc nad krawdzi platformy i turlajc si w d po kamieniach. Nie wiedzia, jak nisko po zboczu moe spa, lecz rozumia, e przynajmniej by na jaki czas wyczony z walki. I dobrze, poniewa ludzki pirat by ju przy nim, wykonujc pchnicie paskudnym mieczem, a Wulfgar musia si bardzo stara, by utrzyma to dlce ostrze w odpowiedniej odlegoci. Co gorsza, doczya si rudowosa kobieta, posugujc si wspaniale swym mieczem, omijajc blokujcy berdysz i diabelskim pchniciem zmuszajc Wulfgara do wycofania si. Bya dobra. Wulfgar dostrzeg to od razu. Wiedzia, e jeli ma mie jak nadziej, musia wykorzysta ca sw energi. Tak wic barbarzyca zaryzykowa, wychodzc o krok do przodu i przyjmujc lekkie pchnicie od mczyzny z boku. Owo pchnicie miao jednak niewielk energi, bowiem gdy mczyzna zacz atakowa, Wulfgar zdj ze swej broni praw do i wykona ni cios, trafiajc pirata w twarz w chwili, gdy zaczyna si umiecha. Zanim jego miecz zdoa wbi si gboko w bok barbarzycy, pirat zosta odrzucony, przewracajc si na kamienie. Tak wic zostali Wulfgar i Sheila Kree Wulfgar rozpozna, e to ona wanie bya przywdczyni piratw. Jake aowa, e nie trzymaa Aegis-fanga zamiast tego ostrego miecza. Jake chciaby przyzwa w tej chwili mot z jej doni, by obrci go przeciwko niej! Tak jednak nie byo, a barbarzyca musia stara si usilnie trzyma wojownicz piratk poza zasigiem ciosu, bowiem Sheila zdecydowanie nie bya nowicjuszk w walce. Wykonaa pchnicie i cicie, zatoczya peen obrt i skierowaa miecz w szyj Wulfgara. Barbarzyca odkry, e zosta zepchnity z powrotem na otwarty teren i otrzyma kolejne trafienie, gdy strzaa wbia mu si rami.

Sheila umiechna si. Wielki ogr wyoni si z otworu w zboczu. Z gry dobieg nastpny ryk, a jeszcze jeden zza Wulfgara wiedzia, e wraca ogr, ktrego zepchn. Potrzebuj was! zdesperowany barbarzyca krzykn do swych przyjaci, lecz wiatr pozbawi ten krzyk siy. Wiedzia, e Catti-brie i Bruenor, gdziekolwiek nie byli, zapewne go nie syszeli. Poczu jak berdysz pka mu jeszcze bardziej w doni i sdzi, e bro zamie mu si przy nastpnym trafieniu. Znw napar do przodu, przemykajc w lewo, starajc si opni wejcie ogra do walki tak dugo, jak to byo moliwe. Wtedy jednak ujrza jeszcze jedn sylwetk wyaniajc si z otworu, kolejnego ludzkiego pirata, jak si zdawao, i wiedzia, e jest zgubiony. *** Drizzt trafia raz za razem, uywajc ciasnej przestrzeni i niskiego stropu przeciwko wielkiemu ogrowi. Drow wiedzia, e ten przeciwnik okazaby si znacznie trudniejszy na otwartym terenie, zwaszcza z Aegis-fangiem w doni. Tutaj jednak, gdy ju okreli prdko ogra, drow by zbyt szybki i zbyt dowiadczony. Na ryczcym Bloogu otwieraa si rana za ran i ogr zacz woa do elfa, by doskoczy do niego i pomg. I elf rzuci si do przodu, za Drizzt przygotowa now strategi, jak wanie wymyli, by zatrzyma ogra pomidzy sob a tym najnowszym przeciwnikiem. Zanim jednak drow zdoa j wprowadzi w ycie, ogr szarpn si gwatownie. Nowa i gbsza rana pojawia si za biodrem Blooga, a elf umiechn si paskudnie. Drizzt popatrzy na elfa ze zdumieniem, podobnie jak ogr. Elf za szybko wbi miecz ponownie. Ogr zawy i obrci si, lecz Drizzt by ju przy nim, wbijajc swj sejmitar gboko w nerk bestii. I tak to trwao: dwaj wyszkoleni wojownicy dgali, za biedny Bloog obraca si to w jedn, to w drug stron, nie mogc si otrzsn z pocztkowego zaskoczenia i z gbokich ran. Wkrtce wielki ogr pad ciko na podog i znieruchomia. Drizzt sta wpatrujc si w elfa ponad jego ogromnym ciaem. Czubki

jego sejmitarw opady ku pododze, lecz mia je w gotowoci, nie bdc pewien motywacji i zamiarw tamtego. By moe jestem przyjacielem powiedzia elf tonem, w ktrym brzmiaa kpina i nieszczero. Albo moe po prostu sam chciaem ci zabi i znudziy mnie aosne wysiki Blooga. Drizzt zacz zatacza koo, podobnie jak elf, poruszajc si wok ciaa Blooga, uywajc go jako przeszkody dla potencjalnego wroga. Wyglda na to, e tylko ty moesz powiedzie, ktra z tych moliwoci jest prawdziwa. Elf parskn szyderczo. Mino wiele lat, zanim doszo do tego spotkania, Drizzcie DoUrdenie dobiega zaskakujca odpowied. Drizzt wzi gboki oddech. Elf go wanie wyzywa, by moe by kim, kto zbada jego zdolnoci oraz reputacj i przygotowa si przeciwko niemu. Nie mona go byo lekceway widzia to po penych gracji ruchach wojownika przeciwko Bloogowi lecz drow przypomnia sobie nagle, e mia tu do stracenia wicej ni tylko t jedn walk, e inni liczyli na niego. To nie jest chwila na osobiste wyzwania powiedzia. To jest dokadnie ta chwila rzek elf. Wszystko zostao przygotowane. Regis! zawoa Drizzt. Drow rzuci si naprzd, wkadajc obydwa sejmitary do jednej doni, chwytajc Aegis-fanga drug i ciskajc go w kominek. Nizioek zeskoczy, by go chwyci, zatrzymujc si tylko, by ujrze pierwsz wymian ciosw, gdy elf skoczy na Drizzta, byskajc mieczem i sztyletem. Drizzt umkn jednak w mgnieniu oka, trzymajc sejmitary w gotowoci, ustawione w idealnej pozycji obronnej. Regis wiedzia, e nie byo dla niego miejsca w tych zmaganiach tytanw, zabra wic mot bojowy i wspi si z powrotem w gr komina, po czym ruszy innym bocznym korytarzem w kierunku najwyraniej pustego pokoju, ktry ju obejrzeli. ***

Wiatr wia w dobr stron, tak wic Catti-brie usyszaa w kocu desperackie woanie Wulfgara o pomoc. Wiedziaa, e by w kopotach, syszaa toczc si na grze walk, widziaa wdrapujcego si ogra, ktry niemal ju dotar do platformy. Jednak kobieta, ktra przeskoczya przez parw na krty szlak, zostaa zatrzymana w miejscu przez salw spadajcych na ni strza. Guenhwyvar uformowaa si ju nareszcie do tego czasu, lecz zanim Catti-brie zdoaa wyda jej w ogle jakie polecenie, w panter wbia si strzaa. Wydawszy wielki ryk, kocica odskoczya. Catti-brie staraa si jak moga, wykorzystujc kad moliwo, by wychyli si zza zbocza i wypuci druzgoccy pocisk. Jej strzaa przebia si przez ska i, zwaywszy na okrzyk blu i zaskoczenia, najwyraniej trafia w jednego z ucznikw. Byo ich jednak wielu, ona za tkwia tutaj i nie moga si dosta do Wulfgara. Zdoaa wychyli si i wystrzeli w pogra, ktry uparcie wspina si z powrotem do barbarzycy. Jej pocisk ugodzi stwora w biodro i sprawi, e zjecha z powrotem po zboczu. Za swe wysiki Catti-brie sama oberwaa jednak strza, ktra wgryza si jej w przedrami. Pada z powrotem na cian z krzykiem. Chwycia delikatnie za drzewce, po czym wzmocnia intensywno spojrzenia i ucisk. Jczc z blu przepchna strza na drug stron. Catti-brie signa do plecaka, wycigajc banda i ciasno zawijajc ran. Bruenorze, gdzie jeste? spytaa cicho, walczc z rozpacz. Cakiem prawdopodobn moliwoci wydao jej si w tej chwili, e by moe zeszli si wszyscy razem z powrotem, by zosta rozniesieni na strzpy. Och, id do niego, Guen kobieta poprosia cicho zawizujc banda i krzywic si z blu, gdy wypuszczaa kolejn strza. *** Walczy wspaniale, czysto instynktownie, bez wciekoci i bez strachu. Zosta jednak znw trafiony, a potem jeszcze raz, i cho adna z ran nie bya powana, Wulfgar wiedzia, e to tylko kwestia czasu bardzo krtkiego czasu zanim go pokonaj. Zapiewa do Tempusa, uwaajc to za stosowne, majc nadziej, e bg zaakceptuje to, i

umierajc bdzie piewa jego imi. Bowiem z pewnoci nadciga koniec dla syna Beornegara, gdy rudowosa piratka i ogr napierali na niego, a bro rozpadaa mu si w rkach, poza tym szybko zblia si trzeci przeciwnik. Nikt nie zdoa dotrze do niego na czas. Cieszy si, e przynajmniej zginie honorowo, w walce. Otrzyma dotkliwe trafienie ze strony rudowosej piratki, po czym musia si szybko obrci, by zastawi si przed ogrem, a w chwili, gdy si obraca wiedzia ju, e wszystko jest skoczone. Wanie zostawi Sheili Kree luk, dziki ktrej moga go powali. Zerkn za siebie, by ujrze miertelny cios. Wulfgar, zadowolony po raz pierwszy od tak wielu lat, umiechn si. *** Okrzyki zaskoczenia z gry byy dla Catti-brie wskazwk, omielia si wyskoczy na otwarty teren. Tam w grze, ponad ni, potna Guenhwyvar szarowaa na gniazdo ucznikw, otrzymujc jedn strza za drug, lecz nawet przez chwil nie zbaczajc ani nie zwalniajc. ucznicy stali rozstawieni, wic Cattibrie nie tracia czasu, wbijajc strza w bok gowy jednego, a nastpnie strzelajc do drugiego. Wycelowaa w trzeciego, lecz wstrzymaa strza, bowiem Guenhwyvar wskoczya wtedy w gniazdo, roztrcajc band. Jeden z mczyzn prbowa wspina si po tyach, wchodzc wyej na zbocze, lecz wielka czarna apa ugodzia go w ydk i cigna. Kolejny mczyzna skoczy przez krawd gniazda, upadajc i odbijajc si, wolc upadek ni ponury los w szponach pantery. Desperacko prbowa kontrolowa swj upadek i w kocu zdoa zatrzyma si na gazie. Prosto na widoku Catti-brie. Przynajmniej zgin szybko. ***

Sheila Kree miaa go jak na talerzu i jej miecz skierowa si w odsonity bok Wulfgara. Jednak przywdczyni piratw musiaa si wycofa, zanim trafia w cel, bowiem para ng owina si wok jej pasa, a para sztyletw wbia si paskudnie w boki jej szyi. Dowiadczona piratka pochylia si do przodu, przerzucajc nad sob przebiegego skrytobjc. Morik, ty psie! krzykna, gdy otrzyk przeszed w salto, ktre ustawio go tu obok Wulfgara, z zakrwawionymi sztyletami w doniach. Sheila zatoczya si do tyu, czujc pewn ulg, gdy mijali j jej kolejni wojownicy. Zabi ich obu! wrzasna, kutykajc z powrotem do kompleksu jaski. Jak za dawnych czasw, co? Morik powiedzia do oszoomionego Wulfgara, ktry wraca ju do walki z ogrzym napastnikiem. Wulfgar nie by w stanie odpowiedzie. Potrzsn jedynie gow na ten niespodziewany ratunek. Jak za dawnych czasw? powtrzy Morik, zaczynajc walk z dwoma brudnymi piratami. Nie wygrywalimy wielu walk za dawnych czasw wymownie przypomnia mu Wulfgar, bowiem szans zdecydowanie nie byy wyrwnane. *** Drizzt wymachiwa sejmitarami w mgle obrotowych parowa, stopniowo odwracajc je i zmieniajc swj kt, przeksztacajc postaw defensywn w bardziej ofensywn! spychajc elfa w ty. Dobra robota pogratulowa elf, przeskakujc nad jedn z ng lecego Blooga. Nawet nie znam twego imienia, a jednak ywisz do mnie nienawi stwierdzi drow. Elf rozemia si. Jestem Lelorinel. To wszystko, co musisz wiedzie. Drizzt potrzsn gow, wpatrujc si w te niesamowite oczy, w jaki sposb je rozpoznawa, lecz nie by w stanie nigdzie ich umieci.

I znw wrci do walki, bowiem Lelorinel skoczy do przodu, machajc z furi swymi klingami. Miecz skierowa si ku gowie Drizzta, on za wychwyci go uniesionym sejmitarem. Lelorinel odwrci miecz pod zakrzywionym ostrzem drowa i wystpi naprzd z leworcznym pchniciem sztyletem, wspaniaym manewrem. Drizzt by jednak lepszy. Zaakceptowa przebiegy obrt ostrzy i zamiast prbowa przesun sw drug kling naprzd, aby odbi sztylet, skierowa si w prawo, wbijajc sejmitar w rodek, odpychajc miecz i zmuszajc przeciwnika do przesunicia i zmiany kierunku pchnicia sztyletem. Druga klinga drowa wykonaa cicie, kierujc si ku bokowi elfa. Ostrze odbio si. Drizzt mgby rwnie dobrze prbowa ci kamie. Drow wycofa si, obserwujc obracajcego si i umiechajcego Lelorinela. Od razu pozna zaklcie, bowiem widywa ju, jak uywali go czarodzieje. Czy ten elf by wic czarownikiem-szermierzem, wojownikiem wyszkolonym zarwno w sztukach walki, jak i w sztukach tajemnych? Drizzt przeskoczy nad piersi lecego Blooga, wykonujc szybki odwrt na rodek pokoju, koo kominka. Lelorinel dalej si umiecha i podnis jedn z doni, szepczc co, czego Drizzt nie usysza. Piercie rozbysn, a elf zacz si porusza jeszcze szybciej, przyspieszony przez kolejne zaklcie. Och tak, rzeczywicie by przygotowany. *** Regis upuci Aegis-fanga na ponce kody, po czym zsun si tak nisko, jak tylko mg, obrci, by wyj gow naprzd, chwyci si krawdzi kominka i zwiesi. Gdy jego stopy zostay ogarnite przez pomienie, ucieszy si, e nosi cikie zimowe buty, zamiast jak zazwyczaj chodzi boso. Nizioek przyjrza si pokojowi, widzc tyle, ile opisa Drizzt. Sign do tyu i wycign Aegis-fanga z ognia, po czym ruszy przez komnat w kierunku czciowo otwartych drzwi.

Przeszed przez nie cicho, wchodzc do innego pokoju, tym razem jakiego alchemicznego warsztatu. Majaczyy tam kolejne drzwi, wok ktrych przebijao si wiato dnia. Nizioek podbieg do nich, zapa za klamk i otworzy szarpniciem. Nagle zosta trafiony szeregiem dlcych, palcych pociskw w biodra i plecy. Pisnwszy, Regis wydosta si na naturalny balkon, z ktrego nie mia ju dokd ucieka. Niemal bezporednio pod sob ujrza walk, tak wic cisn motem bojowym dokd tylko mg, co nie byo zbyt daleko, i krzykn do Wulfgara. Regis wrci, nie obserwujc nawet lotu i turlania si mota. Ujrza wtedy zaklinaczk, jej czar niewidzialnoci rozproszy si. Wpatrywaa si w niego spod ciany, a jej rce zajte byy tkaniem kolejnego zaklcia. Regis zaskomla i wybieg do gwnej komnaty, najpierw kierujc si do kominka, a pniej do kolejnych drzwi. Powietrze wok niego stao si gste od unoszcych si pasm kleistego, strunowatego materiau. Nizioek znw zmieni kierunek, biegnc ponownie w stron kominka, majc nadziej, e jego pomienie spal te magiczne sieci. Nie zbliy si jednak do niego zanadto, jego kroki skrciy si i zosta pozbawiony pdu. Zosta schwytany, uwiziony w magicznej pajczynie, ktra trzymaa go mocno i bya tak gsta, e nawet nie mg odetchn. I bya tam zaklinaczka, przed nim, na skraju sieci, ledwie kilkanacie centymetrw dalej. Uniosa do, trzymajc przed twarz Regisa lnicy sztylet. *** Kolejny ucznik przewrci si na ziemi. Ignorujc dotkliwy bl i otpienie w rce, Catti-brie wypucia z uku nastpn strza. Nad Guenhwyvar pojawio si wicej ucznikw. Gdy kobieta wycelowaa w tamt stron, zauwaya ruch w bardziej niebezpiecznym miejscu, na pce wysoko ponad miejscem, w ktrym walczy Wulfgar. Catti-brie obrcia si i niemal wystrzelia. By to Regis, wycofujcy si gwatownie i Aegis-fang, spadajcy w d!

Catti-brie wstrzymaa oddech, sdzc, e mot bojowy spadnie a do morza, lecz zatrzyma si gwatownie i pozosta w miejscu na maej pce powyej i z boku. Zawoaj go! wrzasna kilkakrotnie. Zerknwszy na nisz pk z ucznikami, gdzie jak wiedziaa, Guenhwyvar wci walczya, pobiega ciek. Drizzt dotar do kominka i pad na jedno kolano, upuszczajc Lodow mier na kamienn podog i sigajc do poncego paleniska. Jego rka zacza byska, pojawiajc si i znikajc w arze, posyajc w Lelorinela salw pociskw. Jedno trafienie, po nim nastpne. Elf zablokowa trzecie, lecz pocisk pk na jego ostrzu i kady z odamkw rwnie zdoa ugodzi. adne z tych trafie nie byo powane, nie byoby nim rwnie bez zaklcia kamiennej skry, lecz kade z nich, kady cios w elfa, osabia troch obronny czar. Bardzo mdrze, drowie! pogratulowa Lelorinel, po czym rzuci si do ataku, byskajc mieczem w stron pochylonego drowa. Drizzt chwyci sw kling i zacz wstawa, po czym pad z powrotem na podog i wykona kopnicie, lekko trafiajc gole Lelorinela. Nastpnie Drizzt musia odtoczy si na bok i saltem stan z powrotem na nogach, pod cian. Jego sejmitary uniosy si natychmiast, brzczc przy kadym parowaniu, gdy Lelorinel przypuci w jego stron seri silnych atakw. *** Berdysz rozpada mu si w doniach, gdy Wulfgar walczy z ogrem. Z jego boku Morik rwnie by pod silnym naciskiem dwch piratw, z ktrych kady trzyma paskudnie wygldajcy kord. Nie moemy wygra! krzykn otrzyk. Wic dlaczego mi pomoge? zripostowa Wulfgar. Morik odkry, e nastpne sowa ugrzzy mu w gardle. Wanie, dlaczego wystpi przeciwko Sheili Kree? W chwili, gdy znw sta si widzialny, na korytarzu biegncym w d z komnaty Choguruggi, nie byo mu trudno znale kryjwk i przeczeka walk. Przeklinajc si teraz za to, co musia uwaa za gupi decyzj, otrzyk wyskoczy do

przodu, tnc sztyletami. Wyldowa w obrocie, ktry rozwia mu szeroko paszcz. Uciekaj! krzykn, pozostawiajc paszcz za sob, gdy para tncych kordw rzucia si na niego. Przemkn za Wulfgarem, wchodzc pomidzy dwa wielkie gazy i kierujc si na ciek. Nie tdy! wrzasn jednak szybko, wracajc na ma platform ciga go kolejny ogr. Wulfgar jkn, gdy ten nowy przeciwnik wydawa si docza do walki i kolejny, jak zauway, widzc ruch obok Morika. Jednak to nie by ogr. Bruenor Battlehammer wskoczy na gaz, gdy Morik przemyka pod nim. Trzymajc oburcz topr za plecami, krasnolud wycelowa, gdy ten niewiadomy jego obecnoci ogr pdzi w dole. Trzask! Uderzenie zabrzmiao tak, jakby rozbio kamie i wszyscy na platformie przerwali na chwil walk, by popatrze na rudowosego krasnoluda o rozszalaych oczach, stojcego na szczycie gazu, z toporem wbitym gboko w czaszk ogra, ktry sta ju tylko dlatego, e krasnolud trzyma go w tej pozycji, prbujc oswobodzi sw bro. Czy to nie pikny dwik? Bruenor zawoa do Wulfgara. Wulfgar potrzsn gow i wrci do defensywnych dziaa przeciwko ogrowi, do ktrego doczyo dwch piratw. Sporo ci to zajo! odpar. Przesta jazgota! odwrzasn Bruenor. Moja dziewczyna widziaa twj mot, ty durny gupcze! Zawoaj go, chopcze! Ogr przed Wulfgarem cofn si, by zyska troch miejsca do szary, zarycza butnie i podnis gow, nacierajc potnie. Wulfgar cisn swym zniszczonym berdyszem w besti, ktra zablokowaa go sw piersi i ramieniem, odrzucajc kawaki na bok. Och, wspaniale! poskary si Morik, ktry znw by za Wulfgarem, zataczajc koo, by zaj walk dwch piratw. Jednak Wulfgar nie sucha jego narzeka ani grb ze strony rozwcieczonego ogra. Sam wrzeszcza, ufajc sowom Bruenora. Co teraz, malutki? spyta ogr, cho jego mina zmienia si znacznie, gdy dokoczy wypowied. W nadstawionych doniach Wulfgara pokaza si wietnie wykonany mot bojowy.

Zap to stwierdzi barbarzyca, rzucajc. Podobnie jak przy pknitym berdyszu, ogr prbowa przyj cios na pier i rami, prbowa otrzyma uderzenie i odepchn mot na bok. To jednak nie by pknity berdysz. Ogr nie mia pojcia, dlaczego siedzia nagle pod cian, nie mogc zapa tchu. Unisszy rk wysoko w powietrze, Wulfgar znw zawoa sw bro. I wrcia do jego doni, wojownik i mot bojowy zjednoczyli si ponownie. Z boku lecia na niego kord, wraz z ostrzegawczym okrzykiem Morika. Wulfgar szarpn swym motem w d, odtrcajc wykonujcy pchnicie sztylet. Z doskona rwnowag, jakby mot by przedueniem jego rki, Wulfgar odwrci bro i zamachn si ni mocno. Pirat odlecia daleko. Drugi odwrci si do ucieczki, lecz Morik dopad go, zanim dobieg do otworu, zabijajc pchniciem. Kolejny ogr wyszed z jaskini i zmierzy stojcego niedaleko Morika gronym spojrzeniem, lecz bkitna byskawica przemkna midzy barbarzyc i otrzykiem, wtrcajc osika z powrotem do rodka. Przyjaciele odwrcili si i ujrzeli Catti-brie, stojc z hakiem w doni. Guen walczy na grze kobieta wyjania. A Pasibrzuch pewnie te tam jest i pewnie nas potrzebuje zawy Bruenor, wskazujc na nich. Pobiegli ciek, wijc si dalej wok gry. Dotarli do nastpnego poziomu, szerszej platformy z wprawionymi w zbocze wielkimi drzwiami. Nie te prbowa wytumaczy Morik. Wielkie ogry... otrzyk zamkn si, gdy Bruenor i Wulfgar rzucili si na drzwi, rbic je motem i toporem, roztrzaskujc drewno w drzazgi. Weszli do rodka. Chogurugga i jej podwadni czekali. Ich bro brzczaa o siebie nieustannie w ruchach, ktre wydaway si zamglone, dajc jeden zlewajcy si dwik. Sejmitar w prawo, sejmitar w lewo, sejmitar na wprost i Drizzt wykona mocne pchnicie w pier Lelorinela, ktre zapewne dobioby elfa, gdyby nie kamienny dweomer. Ile jeszcze trzeba, by to si zakoczyo? spyta drow, nabierajc wikszej pewnoci, gdy jego manewry przelizgiway si wok oson

Lelorinela. Nie potrzebujemy tego. Elf nie da jednak adnego znaku, by chcia odpuci. Drizzt ci w prawo, po czym obrci si, gdy Lelorinel, parujc, rwnie zacz zatacza koo w prawo, a nastpnie obydwaj zakoczyli obroty zderzajc si czterema klingami. Drizzt skierowa wasne ostrze ponad elfa, kierujc kling Lelorinela w d. Gdy elf, jak mona si byo spodziewa, pchn na wprost, drow wykona salto ponad atakiem, ldujc i padajc na ziemi, gdy miecz wisn mu nad gow. Drizzt ci, trafiajc w biodro Lelorinela, po czym kopn, gdy elf si wycofywa, muskajc kolano. Lelorinel pisn z blu i zatoczy si o kilka krokw. Zaklcie si wyczerpao. Nastpne trafienie sejmitarem utoczy krew. Nie ma takiej potrzeby askawie powiedzia Drizzt. Lelorinel zmierzy go spojrzeniem i znw si umiechn. Piercie zosta podniesiony i, po sowie wypowiedzianym przez elfa, znw rozbysn. Drizzt zaszarowa, chcc pokrzyowa ewentualn nastpn sztuczk. Jednak Lelorinela nie byo, znikn z pola widzenia. Drizzt zatrzyma si gwatownie, a oczy powikszyy mu si ze zdumienia. Instynktownie sign do swych wasnych magicznych mocy, do wrodzonych drowich zdolnoci, i przyzwa wok siebie kul ciemnoci, ktra wypenia pokj i ustawia go na rwnym poziomie z niewidzialnym wojownikiem. Dokadnie tak, jak spodziewa si Lelorinel. Bowiem teraz, dziki czwartemu zaklciu piercienia najbardziej podstpnemu z caej grupy niewidzialna sylwetka elfa otoczya si gorejcymi pomieniami. Drizzt zbliy si, obracajc i rzucajc w przd, wykonujc jednoczenie cicia, jak nauczy si dawno temu walczc na lepo. Kady atak by rwnie parowaniem, jego sejmitary wiroway z dala od ciaa. Poza tym nasuchiwa i usysza szelest stp. Natychmiast si tam znalaz i nabra otuchy, gdy jego ostrze zadzwonio o blokujcy miecz, trzymany niezdarnie. Uzna, e elf si przeliczy, e zmieni walk w tak, w ktrej dowiadczony drow mia wielk przewag.

Uderzy szerokimi ciciami, z lewej i z prawej, trzymajc przeciwnika przed sob. I znw z lewej i z prawej, po czym Drizzt obrci si nagle po drugim zamachu, tnc nastpnie prawym. Wiedzia, e zwycistwo naley do niego, wiedzia to z pozycji blokujcego miecza i sztyletu, e elf nie ma odpowiedniej postawy i pozbawiony jest moliwoci obrony. Jego sejmitar wbi si w bok Lelorinela, rozrywajc ciao. Jednak, dokadnie w tej samej chwili, Drizzt rwnie zosta trafiony w bok. Nie bdc w stanie wycofa si ani spowolni ciosu, Drizzt musia dokoczy manewr, sejmitar otar si o ebro, rozerwa puco i wyoni si z powrotem z przodu korpusu elfa. I taka sama rana wyrzezaa si w piersi drowa. W chwili, gdy w jego wntrzu eksplodowa bl, w chwili, gdy zatoczy si do tyu, potykajc si o nog Blooga i przewracajc mocno na podog pod cian, Drizzt zrozumia, co si stao, rozpozna zaklcie ognistej tarczy, diabelski czar, ktry zadawa obraenia kademu, kto ugodzi w rzucajc go osob. Lea tam z rozcitym pucem, tracc obficie krew. Po drugiej stronie Lelorinel, umierajcy podobnie jak Drizzt, jkn.

ROZDZIA 28 NIE BEZ SZWANKU Rwnie gwatownie Bruenor i Wulfgar wpadli do wielkiej jaskini. Wulfgar skierowa si w bok, by zaj si par wielkich, opancerzonych ogrw, podczas gdy Bruenor ruszy do najbardziej egzotycznej z tej trjcy, ogrzycy o jasnofioletowej skrze, majcej na sobie wielki lnicy hem i trzymajcej ogromn kos. Morik wszed za rozjuszon par, z wahaniem, i nie wykonujc adnych wyranych ruchw, by doczy do walki. Z wiksz energi wesza Catti-brie. Niemal natychmiast wypucia strza, sprawiajc, e jeden z dwch zbliajcych si do Wulfgara ogrw zachwia si. To uderzenie dao barbarzycy wszystko, czego potrzebowa. Rzuci si mocno na drugiego osika, grzmocc go raz za razem Aegis-fangiem. Ogr zablokowa raz i drugi, jednak trzeci cios trafi go w napiernik i odrzuci do tyu. Wulfgar par dalej, uderzajc. Zraniony towarzysz ogra prbowa wrci do walki, lecz Catti-brie trafia go drug strza, a potem trzeci. Wyjc z wciekoci i blu, osiek odwrci si i zamiast walczy, rzuci si do drzwi. Wspaniale jkn Morik i krzykn, gdy wielka sylwetka przemkna obok, odtrcajc go. Guenhwyvar trafia pdzcego, najeonego strzaami ogra. Skoczya mu na twarz, drapic, szarpic i gryzc. Osiek stan, pozbawiony pdu, i zachwia si do tyu, tryskajc z twarzy fontannami krwi. Dobra dziewczynka powiedziaa Catti-brie, po czym odwrcia si i strzelia ponad Bruenorem, przebijajc ogrzyc, a nastpnie wycigna Khazid-he. Zatrzymaa si i zerkna na Morika, ktry sta pod cian, krcc gow. Dobra robota mrukn z wyranym niedowierzaniem. Naprawd byli skuteczn grup! *** Magiczna ciemno znikna.

Drizzt siedzia pod cian. Naprzeciwko niego siedzia Lelorinel, niemal w tej samej pozycji i z identyczn ran co drow. Drizzt popatrzy na swego rannego przeciwnika i otworzy szerzej oczy. Sabe magiczne pomienie wci lizay skr elfa, lecz Drizzt ich nie dostrzega. Bowiem rana, rozdzierajca skrzan kamizelk i przd, odsaniaa pier kobiec pier. A Drizzt zrozumia tak wiele i o tyle lepiej pozna te oczy. Wiedzia, kto to, zanim Lelorinel podniosa rk i cigna mask z twarzy. Elfka, ksiycowa elfka, niegdy mae dziecko, ktre Drizzt uratowa przed drowimi upiecami. Elfka doprowadzona do wciekoci mordem ze strony droww podczas tego pamitnego, zego dnia, gdy zostaa skpana we krwi swej wasnej zamordowanej matki, by przekona mroczne elfy, e ona rwnie jest ju martwa. Na bogw wydysza drow, sabym gosem, bowiem brakowao mu powietrza. Jeste martwy, Drizzcie DoUrdenie powiedziaa elfka, gosem rwnie sabym i urywajcym si. Moja rodzina zostaa pomszczona. Drizzt prbowa odpowiedzie, lecz nie by w stanie znale sw. Jak mgby w tak krtkim czasie wyjani Lelorinel, e nie uczestniczy w tym mordzie, e ocali j kosztem wielkiego osobistego ryzyka, a co waniejsze, e byo mu przykro, tak bardzo przykro, za to co zrobili jego li pobratymcy. Wpatrywa si w Lelorinel, nie ywic do niej wrogoci, pomimo faktu, e jej bdne dziaania oraz lepa zemsta kosztoway ich oboje ycie. *** Chogurugga dobrze sobie radzia przeciwko potnemu Bruenorowi Battlehammerowi, dziki wzmocnionym eliksirem miniom, wzmocnionej eliksirem szybkoci i wzmocnionej eliksirem obronie bya wicej ni rwna krasnoludowi. Bruenor jedynie warcza i kl, zamachujc si potnie, otrzymujc trafienia, ktre powaliyby wikszo przeciwnikw, i otrzsajc si z nich dziki krasnoludzkiej krzepkoci, po czym napierajc dalej, tnc swym toporem.

Przegrywa jednak i wiedzia o tym, lecz nagle ponad nim wisna strzaa Catti-brie, wbijajc si w pi ogrzycy i odrzucajc j w ty. Och, dobra dziewczyna! rykn krasnolud, wykorzystujc okazj, by rzuci si naprzd i przej do ofensywy. W chwili, kiedy tam jednak dotar, ogrzyca miaa ju w doni kolejn fiolk, ktr woya do ust, pochaniajc zawarto jednym wielkim haustem. Gdy Bruenor zbliy si, zaczynajc walk na nowo, rany ogrzycy zaczy si zasklepia. Krasnolud warkn w protecie. Cholerny eliksir leczenia! zawy i trafi w ydk Choguruggi, otwierajc szram. Chogurugga natychmiast chwycia kolejn fiolk, podobn do ostatniej, i podniosa do ust. Bruenor zakl na nowo. Czarna sylwetka przemkna nad krasnoludem, uderzajc w ogrzyc i chwytajc j. Chogurugga zacza si szamota, gdy Guenhwyvar rozrywaa jej twarz, trzymajc si mocno przednimi pazurami, drapic szaleczo tylnymi, gryzc i szarpic kami. Ogrzyca upucia fiolk, ktra spada na podog, lecz nie pka, upucia take bro. Chogurugga chwycia oburcz kocic, prbujc j odcign. Zakrzywione pazury pantery trzymay mocno, co oznaczao, e odcignicie Guenhwyvar rwnaoby si z oderwaniem sobie twarzy, i oczywicie Bruenor by tu obok, uderzajc w nogi i korpus Choguruggi potnymi, paskudnymi ciciami. Bruenor usysza trzask z boku: obok niego bya Catti-brie, jej potny miecz z atwoci przedziera si przez ciao i koci Choguruggi. Ogrzyca przewrcia si na podog. Dwoje towarzyszy i Guenhwyvar obrcili si akurat, gdy mot Wulfgara wbi si w czaszk ostatniego ogra, powalajc osika prosto na jego martwego partnera. Tdy! Morik krzykn od wyjcia po drugiej stronie rozlegej komnaty, z korytarza biegncego dalej w gb kompleksu. Bruenor przystan, by poczeka na Catti-brie, gdy kobieta pochylia si i podniosa upuszczon przez Chogurugg fiolk.

Gdy znajd tego, kto sprzedawa to wszystko tym cholernym ogrom, potn go na plasterki! oznajmi zdenerwowany krasnolud. Po drugiej stronie Morik przygryz doln warg. Wiedzia kto, widzia bowiem alchemiczny gabinet Bellany. Towarzysze weszli na gr, do prostego korytarza z picioma drzwiami, stanowicego kompleks Sheili Kree. Jknicie z boku skierowao ich natychmiast do jednych z drzwi, przez ktre Bruenor przebi si z typowo krasnoludzk subtelnoci. Lea tam Drizzt i leaa elfka, oboje miertelnie ranni. Catti-brie wesza zaraz za nim, kierujc si prosto do Drizzta, lecz drow zatrzyma j podniesion doni. Ocal j zada bardzo sabym gosem. Musisz. I straci przytomno. Wulfgar sta w drzwiach, przeraony, lecz Morik nawet nie zwolni przy tym pokoju, pobieg dalej do komnat Bellany. Wpad do rodka, modlc si, by zaklinaczka nie zabezpieczya drzwi puapk. otrzyk zatrzyma si tu za progiem, syszc wrzask. Obrci si i ujrza nizioka, uwalniajcego si z magicznej sieci. Kim jeste? spyta Regis, po czym szybko doda: Zobacz, co mam. Rozsun koszul, podnoszc rubinowy wisiorek. Gdzie jest zaklinaczka? zada odpowiedzi Morik, nawet nie zauwaajc zwodniczego klejnotu. Regis wskaza na otwarte zewntrzne drzwi i rozcigajcy si za nimi balkon, a Morik tam popdzi. Nizioek zerkn wtedy w d, na swj zaklty wisiorek, i podrapa si w gow, zastanawiajc si, dlaczego nie wywar on swego zwyczajowego efektu. Regis cieszy si, e ten niski mczyzna by zbyt zajty, by si nim kopota. *** Catti-brie zatrzymaa si, zaskoczona szczeroci i daniem w gosie Drizzta, gdy dawa jej to niesamowite polecenie. Kobieta obrcia si ku lecej elfce, ktrej oddech by rwnie pytki jak Drizzta, ktrej kady oddech, podobnie jak u Drizzta, wydawa si by jej ostatnim. Na Dziewi Piekie, nie ma mowy! rykn Bruenor, podbiegajc do niej i wyrywajc fiolk.

Mamroczc przeklestwa, krasnolud przypad do Drizzta i wla mu do garda leczniczy pyn. Drow zakaszla i niemal od razu zacz oddycha swobodniej. A niech to! krzykna Catti-brie i przebiega przez pokj do lecej elfki, podnoszc delikatnie jej gow i wpatrujc si w te oczy. Puste oczy. I w chwili, gdy Drizzt otworzy znw swoje, dusza Lelorinel uleciaa z jej ciaa. Chodcie szybko! powiedzia Regis, zjawiajc si przy drzwiach. Nizioek zatrzyma si jednak, widzc lecego tam tak mocno rannego Drizzta. Co jest, Pasibrzuchu? Bruenor spyta po krtkim milczeniu. Z-zaklinaczka wyjka Regis, wci wpatrujc si w Drizzta. Em... Morik j ciga. Nawet przez chwil nie odwracajc wzroku, pokaza w tamt stron. Wulfgar wybieg, a Bruenor zawoa do Catti-brie, ktra klkna przy drowie. Zabieraj si tam ze swoim ukiem. Bd ci tam potrzebowa. Kobieta wahaa si przez dug chwil, wpatrujc si bezradnie w Drizzta, lecz Bruenor odepchn j. Id i to szybko! zada. Ja nie jestem od zabijania czarodziejw. Twj uk jest w tym lepszy. Catti-brie wstaa i wybiega z pokoju. Ale woaj, jak zobaczysz nastpnego ogra! krasnolud wrzasn za ni. *** Bellany zakla pod nosem, gdy po tym jak ostronie przesza wzdu zbocza, ujrzaa Krwawy Kil, wypywajcy na fali odpywu z jaskini. Pokad roi si od piratw, z ktrych najbardziej rzucaa si w oczy Sheila Kree, ranna, lecz tym niezraona, wykrzykujca rozkazy z mostka. Bellany natychmiast zanurzya si w swe magiczne moce, zaczynajc rzuca czar, ktry przenisby j na pokad. Niemal zakoczya, wanie wypowiadaa ostatnie sowa i wykonywaa ostatnie ruchy, gdy kto chwyci j z tyu. Przeraona zaklinaczka odwrcia si i ujrzaa Morika otra, z ponur

twarz i trzymajcego j mocno. Daj mi odej! zadaa. Nie powiedzia Morik, potrzsajc gow. Nie, bagam. Ty gupcze, oni mnie zabij! zawya Bellany, usilnie prbujc si wyrwa. Mogam ci zabi, ale nie zrobiam tego! Mogam zabi nizioka, ale... Jej gos zamar jednak przy tych ostatnich kilku sowach, bowiem zza zbocza wyonia si pdzca sylwetka barbarzyskiego wojownika. Co mi zrobie? pokonana kobieta spytaa Morika. Czy nie pozwolia niziokowi y? stwierdzi otrzyk. Wicej! Oswobodziam go! odpara butnie Bellany. Ucicha, bowiem Wulfgar by ju przy nich, grujc nad ni. Kto to jest? zada odpowiedzi rozwcieczony barbarzyca. Obserwatorka odrzek Morik i nic wicej. Jest niewinna. Wulfgar zmruy oczy, wpatrujc si srogo w ich oboje, a jego mina wskazywaa, e niezbyt wierzy otrzykowi. Morik uratowa mu jednak dzi ycie, wic nic nie powiedzia. Wulfgar otworzy szeroko oczy i podszed bliej, gdy ujrza okrt, z rozwijajcymi si aglami, przemykajcy midzy skaami. Skoczy na inny gaz, uzyskujc lepszy punkt obserwacyjny, i unis Aegis-fang, jakby chcia nim cisn w odpywajcy okrt. Jednak Krwawy Kil by ju dawno poza jego zasigiem. Za chwil doczya do nich Catti-brie. Nie tracc czasu nacigna Taulmarila i wycelowaa w pokad Krwawego Kila. Rudowosa poleci Morik. Bellany uderzya go mocno okciem w ebra i zrobia w jego stron skwaszon min. Catti-brie wycelowaa w Sheil Kree, atwo byo j dostrzec na pokadzie. Kobieta zatrzymaa si jednak i uniosa gow znad uku, by uzyska szersze pole widzenia. Zauwaya liczne fale zaamujce si na zanurzonych skaach, wszdzie wok uciekajcych piratw, i rozumiaa dobrze, jakich trzeba umiejtnoci, by przeprowadzi statek przez tak niebezpieczne wody. Catti-brie znw obniya uk, przypatrujc si pokadowi. Gdy odnalaza koo sterowe i trzymajcego go marynarza, wystrzelia.

Pirat zosta rzucony do przodu, po czym osun si na pokad, obracajc przy tym koem. Krwawy Kil wykona ostry zwrot, marynarze rzucili si z desperacj z kadej strony, by zapa za ster. Rozleg si trzask, gdy okrt wpyn na poszarpan raf, a wiatr w aglach popycha go dalej, powodujc gbokie rozdzieranie kaduba. Uderzenie sprawio, e wielu piratw zostao wyrzuconych do morza. Inni sami wskoczyli w lodowate wody, gdy okrt rozpada si pod ich stopami. Jeszcze inni chwytali si burty lub masztu i trzymali, ile si. Pomidzy nimi wszystkimi staa Sheila Kree. Zacieka piratka popatrzya butnie na zbocze, na Catti-brie. Ona rwnie znikna w zimnych wodach, a Krwawy Kil sta si ledwie drzazgami, rozpywajcymi si po pdzcych falach. Niewielu ucieknie tym lodowatym objciom, a ci, ktrym si to uda, a take ci, ktrzy nie dostali si na okrt ogry, pogry oraz ludzie nie mieli zamiaru znw stawa do walki z potnymi przyjacimi. Bitwa o Zot Zatoczk zostaa wygrana.

EPILOG Zakopali elfk, nazywajc siebie Lelorinel, w glinie, w kompleksie jaski, tak blisko wyjcia i gwiadzistego nocnego nieba, jak to byo tylko moliwe. Drizzt nie pomg przy kopaniu, bowiem jego paskudnej ranie zdecydowanie daleko byo do zaleczenia, lecz obserwowa to, kad chwil. A gdy zoyli elfk, nazywajc si naprawd Ellifain, w zimnej ziemi i przykryli j wilgotn, zimn glin, Drizzt DoUrden sta tam, wpatrujc si bezradnie. To nie powinno tak by drow powiedzia cicho do Catti-brie, ktra staa obok niego, podtrzymujc go. Syszaam to w twym gosie odpara kobieta. Gdy mwie mi, bym j ratowaa. I tak auj, e tego nie zrobia. Ty durny gupcze! dobieg zgrzytliwy gos z boku. Wylecz si szybko, ebym mg ci przyoy w pysk! Drizzt odwrci si do Bruenora, odpowiadajc na jego grymas wasnym. Mylisz, e bymy to zrobili? zada odpowiedzi Bruenor. Naprawd tak mylisz? Mylisz, e pozwolilibymy ci umrze, by uratowa t, ktra ci zabia? Nie rozumiesz... Drizzt prbowa wyjani, a jego lawendowe oczy byy pene ez. A ty uratowaby t przeklt elfk zamiast mnie? rykn zacieky krasnolud. Albo zamiast mej dziewuchy? Powiesz, e tak, elfie, a bd musia wyciera tw krew z mego topora! Prawda tego stwierdzenia przebia si do Drizzta i odwrci si bezradnie do Catti-brie. Nie daabym jej eliksiru kobieta powiedziaa ze zdecydowaniem. Zaskoczye mnie, to pewne, ale zaraz wrciabym z nim do ciebie. Drizzt westchn i zaakceptowa t nieuniknion prawd, lecz to wszystko wci wydawao mu si takie niesuszne, takie niewaciwe. Spotka Ellifain wczeniej; i to nie tak dawno temu, w Ksiycowym Lesie, podczas swej powrotnej podry do Podmroku. Wtedy elfka rzucia si na niego w morderczym szale, lecz jej klan powstrzyma j i pozwoli

Drizztowi odej w jego stron. A Drizzt, cho wiedzia, e jej zo bya skierowana w z stron, nie mg zrobi nic, by j przekona lub uspokoi. A teraz to. Posza za nim z powodu tego, co jego li pobratymcy uczynili jej matce, jej rodzinie, jej samej. Drizzt westchn na ironi tego wszystkiego, serce mia zamane smutnym kierunkiem, w jakim to wszystko podyo. Gdyby Ellifain prawdziwie si przed nim ujawnia, nigdy nie znalazby w sobie siy, by podnie przeciw niej swe klingi, nawet gdyby go chciaa zabi. Nie miaem wyboru Drizzt powiedzia do Catti-brie, jego gos by ledwie szeptem. Elfka sama si zabia odrzeka kobieta. Bruenor, podchodzcy do swych przyjaci, zgadza si z ni caym sercem. Powinna y i leczy si z tych ran, ktre otrzymaa przed dekadami powiedzia drow. Stojcy z boku Bruenor parskn gono. To ty jeste tym, ktry powinien y zagrzmia krasnolud. I yjesz. Drizzt popatrzy na niego i wzruszy ramionami. Ty by mi da eliksir krasnolud nalega cicho, a Drizzt przytakn. Ale to mnie zasmuca wyjani drow. Gdyby tak nie byo, nie byby mi tak bliskim przyjacielem zapewni go Bruenor. Catti-brie ucisna mocniej Drizzta i pocaowaa go w policzek. Nie popatrzy na ni jednak, sta tam jedynie wpatrujc si w nowy grb, z ramionami pochylonymi pod ciarem wiata. *** Picioro towarzyszy, wraz z Morikiem i Bellany, opucio Zot Zatoczk dekadzie pniej, gdy pogoda si poprawia. Wiedzieli, e walczyli z czasem starajc si przedosta przez gry, lecz dziki magicznej pomocy Bellany do szybko dostali si na gwn przecz przez Grzbiet wiata, prowadzc na pnoc do Doliny Lodowego Wichru, oraz na poudnie, do Luskan. Tam te si rozdzielili, Morik, Bellany i Wulfgar skierowali si na

poudnie, pozostaa czwrka zawrcia za z powrotem na pnoc, do Dekapolis. Zanim si jednak rozstali, Wulfgar obieca swym przyjacioom, e wkrtce bdzie w domu. W domu. W Dolinie Lodowego Wichru. *** Wiosna rozkwita w peni, zanim Wulfgar, Delly i Colson znw przybyli do Luskan, kierujc si na pomoc, do Doliny Lodowego Wichru. Ca rodzin zoyli wizyt w Cutlassie, u Arumna i Josiego, oraz u Bellany i Morika, ktrzy zamieszkali w mieszkaniu Morika uczynionym znacznie wygodniejszym dziki staraniom zaklinaczki. Wulfgar nie zosta jednak dugo w Luskan, jego wz wytoczy si z powrotem przez bram po dwch dniach, bowiem wojownik, znw wiedzc, kim jest, naprawd niecierpliwi si, by znale si z powrotem w domu ze swymi najwikszymi przyjacimi, Delly rwnie pragna ujrze ten nowy dom, unie Colson w czystym, rzekim powietrzu osawionej Doliny Lodowego Wichru. Gdy noc zapadaa nad okolic, zauwayli w oddali gorejce ognisko, tu przy drodze, a jako e w tym cywilizowanym regionie wszdzie dookoa byy farmy, potoczyli si dalej bez strachu. Wywszyli mieszkacw obozowiska na dugo przed tym, jak byli w stanie ujrze ich sylwetki, i cho Delly wyszeptaa gobliny, Wulfgar wiedzia lepiej. Krasnoludy sprostowa. Jako e ta okrelona grupka nie kopotaa si wystawianiem wojownikw, Wulfgar i Delly wjechali prosto w ich rodek, koo ognia, zanim ktrykolwiek z krasnoludw krzykn z zaskoczenia lub w protecie. Po chwili wahania, gdy w powietrze wznioso si wiele paskudnych, wieloostrzowych, opatrzonych licznymi zadziorami broni, wytoczy si przed nich najnieprzyjemniejszy, najbardziej cuchncy i najbardziej oywiony krasnolud, jakiego oboje ludzi kiedykolwiek widziao. Wci mia na sobie sw zbroj, cho byo oczywiste, e obz zosta rozoony przed wieloma godzinami, a jaka to bya zbroja! Wszdzie byo wida ostre jak brzytwy krawdzie, a take liczne mae

szpikulce. Wulfie! zagrzmia Thibbledorf Pwent, haaliwy przywdca osawionej Brygady Pogromcw Flakw z Mithrilowej Hali. Syszaem, e nie martwy! Skoczywszy, pokaza wielki, szczerbaty umiech i mocno szturchn Wulfgara. Twardszy ni kamie, co? Dlaczego tu jestecie? spyta zaskoczony barbarzyca, niezbyt podekscytowany, widzc tego akurat starego przyjaciela. Wulfgar y u boku Thibbledorfa przed laty w Mithrilowej Hali i obserwowa niesamowite szkolenia synnych Pogromcw Flakw, grupy dzikich i zaciekych zbirw. Jednym z okrytych z saw bitewnych zagra taktycznych Pwenta byo skoczy na wroga i zacz trz si gwatownie, tnc tym samym wroga na strzpy paskudn zbroj. Idziem do Doliny Lodowego Wichru wyjani. Musim si dosta do krla Bruenora. Wulfgar chcia poprosi krasnoluda, by rozwin t myl, lecz wstrzyma si, gdy ugodzi go wyranie tytu, jaki Thibbledorf zoy wanie na potne barki Bruenora. Krla? Thibbledorf opuci oczy, a ruch ten sprawi, e wszyscy pozostali Pogromcy Flakw, co koo tuzina, podskoczyli i upadli na jedno kolano. Wszyscy poza swym przywdc rozpoczli nisk, monotonn inkantacj, dugie i niskie brzczenie. Chwalmy Moradina, e zabra Gandaluga Battlehammera Thibbledorf powiedzia uroczycie. Krla Mithrilowej Hali ju nie ma. Krl sprzed niego znw jest krlem Bruenor Battlehammer z klanu noszcego jego nazwisko. Dugiego ycia i dobrego piwa dla krla Bruenora! Zakoczy z okrzykiem, a wszyscy pozostali Pogromcy Flakw podskoczyli w gr. Przypominali grzdk odbijajcych si gazw, wznoszcych w powietrze pici, z ktrych wikszo osonita bya nabijanymi rkawicami. Krl Bruenor! ryknli wszyscy. Co to oznacza? Delly wyszeptaa do Wulfgara. To oznacza, e nie powinnimy si za bardzo przyzwyczaja do Dekapolis odpowiedzia barbarzyca. Bowiem wkrtce znw znajdziemy si na drodze, nie ma wtpliwoci. Na dugiej drodze na

wschd, do Mithrilowej Hali. Delly rozejrzaa si naokoo po Pogromcach Flakw, ktrzy taczyli parami piewajc Krl Bruenor! i koczc kady okrzyk niskim podskokiem oraz krtkim biegiem, po ktrym pary zderzay si ze sob. C, przynajmniej nasza droga na pomoc bdzie teraz bezpieczniejsza stwierdzia kobieta. Cho troch bardziej wonna. Wulfgar zacz przytakiwa, lecz wtedy ujrza, jak Thibbledorf uderza czoem w czoo innego biednego Pogromcy, pozbawiajc krasnoluda przytomnoci. Thibbledorf potrzsn gow, by pozby si otpienia, klapic szaleczo wargami. Gdy zobaczy, co zrobi, zawy goniej i zaszarowa na innego ktry przyj wyzwanie, rykn i zaszarowa. I odlecia do spokojnej krainy picych Pogromcw Flakw. Thibbledorf zawy jeszcze goniej i zacz skaka dookoa, szukajc trzeciej ofiary. Bezpieczniejsza? Zobaczymy to byo wszystko, co Wulfgar mg powiedzie do Delly.