You are on page 1of 5

Sarmacka prno i szpan

Zanim przejd do tematu, a jest nim triumfalny wjazd Jerzego Ossoliskiego do Rzymu, przedstawi dramatis personae. S nimi krl Wadysaw IV Waza, papie Urban VIII i wspomniany podskarbi wielki koronny, pniejszy wielki kanclerz Krlestwa Jerzy Ossoliski. Krl, niedoszy car, bo plany pokrzyowa ojciec Wadysawa, walczcy z samowol Sejmu i sejmikw, tolerancyjny wobec innowiercw i mecenas sztuki mia dwa marzenia w yciu: upokorzy Turkw i pozyska tron szwecki nawet kosztem oddania Habsburgom tronu polskiego. Nie powiody si te plany, upokorzy za to Moskali spieszc z odsiecz Smoleskowi i to dokadnie w czasie poselstwa Ossoliskiego u papiea. Papieem zosta wanie czonek jednej z najbardziej wpywowych rodzin magnackich Rzymu i Florencji Barberinich - Maffeo, czyli Urban VIII. Jak prawie wszyscy papiee renesansowi by bardziej wadc Pastwa Papieskiego, ktrego granice znacznie poszerzy, ni przywdc duchowym. Pastwo to nigdy przedtem czy potem nie byo tak rozlege. Byo jednak cigle do mae w porwnaniu z Cesarstwem, Angli, Hiszpani, Portugali z ich terytoriami zamorskimi, ale papiee mieli potn bro w swych rkach: ekskomunik, ktr si do czsto posugiwali; to przede wszystkim czynio ich osobami numer jeden w wiecie chrzecijaskim. Urban VIII y dugo, 76 lat i panowa jak na owe czasy te dugo w latach 1623-1644. Przed objciem tronu papieskiego by czowiekiem otwartym, prawdziwym humanist, kocha sztuk i artystw, sam napisa kilka tomw wierszy. By osobistym przyjacielem Galileusza, nawet namawia go, by wzi w obron teori helicentryczn Kopernika. Ale w roku 1633, w roku wizyty polskiej delegacji, odda Galileusza w rce Inkwizycji Rzymskiej. Wadza czsto korumpuje. Na tronie papieskim sta si innym czowiekiem. By jednym z najwikszych nepotw w historii papiestwa: rozda trzy kapelusze kardynalskie swoim bliskim krewnym, waniejsze urzdy Kurii Rzymskiej obsadzi czonkami wasnej rodziny. By energicznym papieem, nie pyta innych o zdanie, sam uporzdkowa ksigi liturgiczne i zreformowa procedury ogaszania witych i bogosawionych. Mnie najbardziej utkwi w gowie jako autor encykliki zabraniajcej uywania tabaki pod grob ekskomuniki, ktra by przepustk do pieka dla czowieka ni oboonego, a to dlatego, e tabaka prowadzi do kichania, a kichanie przypomina mu ekstaz seksualn, a to, wiadomo, wstrtna rzecz (przynajmniej w jego mniemaniu) szczeglnie dla maluczkich.

Jerzy Ossoliski pochodzi ze rednio zamonej szlachty sandomierskiej. By czowiekiem wszechstronnie wyksztaconym, mionikiem sztuki, a przede wszystkim oratorem, zotoustnym mwc, co w owych czasach byo waniejsze od wyksztacenia, a nawet majtku i tytuw. W karierze dworskiej szed jak burza w gr, by czowiekiem niezastpionym w poselstwach dyplomatycznych. Mia bardzo dochodowe stanowiska jak choby kilka starostw no i najwyszy wiecki urzd w pastwie - kanclerza. Rezydowa (gdy na to znalaz czas) w 24 pokojowym paacyku w Ossolinie, ale w tym skromnym domku, jak na gusta polskiej magnaterii, mia obrazy Tyciana, Veronese, Rafaela, sztychy Drera i wiele cennych rzeb. Pniej poszerzy nieco ten paacyk i wybudowa sobie inny w Warszawie, ale na rycinach z owych czasw wyglda jak dzisiejszy skromny gara przy domu w porwnaniu do ssiadujcego z nim paacu Kazanowskich. Wydaje si, e majtek naleny Jerzemu spywa na jego brata Krzysztofa wojewod sandomierskiego, krry w Ujedzie wznis zamek Krzyopr, jeden z najwikszych i najbardzuiej ekstrawaganckich w Polsce ze obami dla koni z marmuru, szklanym sufitem nad jadalni bdcym dnem akwarium, a w nim pyway wyszukane egzotyczne okazy morskiej fauny. Jerzy Ossoliski by bardzo za rozszerzeniem wadzy krlewskiej pogardza brami szlacht: w owych czasach w wikszoci zabijakami, pijusami, nierobami. Sejmy i sejmiki uwaa za zo konieczne, cho musia przewodniczy dwom kadencjom Sejmu. Bra szlachecka serdecznie go nie lubia pogardliwie nazywajc go Richeliusem ( od nazwiska wszechwadnego kardynaa i ministra Ludwika XIII we Francji). Krl go lubi, a to si przede wszystkim liczyo, polega na jego umiejtnociach dyplomatycznych, w zaatwianiu trudnych spraw nie byo mu w Polsce rwnego. On to w swej pierwszej misji zagranicznej sprowadzi do Polski oddzia piechurw angielskich ktry dzielnie uczestniczy w prowadzonych wojnach. Odby pniej wiele podry dyplomatycznych, ale najtrudniejsz misj byo poselstwo do papiea. Gdy Wadysaw IV zosta wybrany krlem w 1632 r. mia obowizek zoy wizyt wiernopoddacz w Rzymie. Nie tylko on. Przy podobnych okazjach cesarz, krlowie Francji, Hiszpanii, Portugalii i kilku innych mniejszych pastw, wadcy wszystkich ksistw i republik woskich, a nawet przeoony dawnego zakonu rycerskiego joannitw, ktrzy po ograbieniu czci majtku zlikwidowanych wczeniej templariuszy byli bogatsi od niejednego pastwa. Nastpnego roku na tronie papieskim zasiad Urban VIII, ktry domaga si od wadcw katolickich przepdzenia innowiercw z ich krajw, lub przynajmniej odebrania im wszelkich przywilejw i urzdw. Polska, ktra od kilku wiekw bya miejscem ucieczki i schronienia wielu niekatolikw - najbardziej wielowyznaniowe pastwo Europy - nie moga sobie pozwoli na takie rozwizanie; wojna domowa byaby nie do uniknicia. Kademu nowemu papieowi trzeba take byo skada wizyt

obediencyjn z racji wyboru go na to stanowisko. Zoyy si wic dwa powody, by wyruszy do Rzymu. Papiea trzeba byo udobrucha bogatymi darami, olni przepychem i oratorskim sowem. Wybr by jeden: Ossoliski nie tylko mwca numer jeden w Krlestwie, ale i wany wiecki urzdnik pastwowy. W przeszoci papiee nie chcieli nie tylko rozmawia, lecz nawet pozwoli zbliy si do siebie osobom mao znanym, czy o mniej szlachetnej krwi. I tak papie Sykstus V odesa do polskiego krla Zygmunta III wielkiego polskiego dyplomat i opata klasztoru Stanisawa Reszk z poleceniem, by mu przysa kogo znaczniejszego. Urban VIII by obeznany z bogactwem, blichtrem, sztuk. Kaza zbudowa sobie jeden z najpikniejszych i najobszerniejszych paacw w Rzymie Villa Barberini - nad otarzem w bazylice watykaskiej jeden z najwikszych rzebiarzy wszech czasw Bernini zbudowa mu baldachim, arcydzieo baroku, podkrelajcy wielko urzdu tu sprawowanego. Takiego papiea zadziwi i zaimponowa mu nie byo atwo. Ale udao si. Wyjazd obediencyjny, szczeglnie taki w czasie ktrego spodziewano si jakich ustpstw czy przywilejw papieskich, mg doprowadzi swym splendorem pastwo do bankructwa. Polska bya jeszcze cigle wystarczajco bogata, nie zbankrutowaa. Bya to dwumiesiczna podr w jedn stron, przeprawa przez gry i doliny 300 ludzi. Umieszczono ich po dotarciu do Rzymu w willi papieskiej przy Porta del Popolo. W dniu przyjazdu legat spotka si potajemnie z papieem dla omwienia daty i trasy pochodu oraz szczegw konsystorza publicznego dla zoenia obediencji. Caa ta wielka ceremonia odbya si 27 listopada 1633 roku. Wszystko byo zaplanowane w najdroobniejszych szczeglikach - dzisiejsi butni twrcy "imydw" mogliby si wiele nauczy. Ide przewodni parady bya deklaracja odrbnoci Sarmatw, ich rycerskoci i dumy narodowej. Szczegowo zaplanowano ukad orszaku, stopniowanie barw, futer, klejnotw, broni, nie zapomniano nawet o przerywnikach monotonii. Posuono si polskimi Tatarami, Ormianami, kozakami w ich fantazyjnych orientalnych strojach, by tym podkreli nasz odrbno sarmack. W paradzie uczestniczyli take pokojowcy papiescy, gwardia szwajcarska, akredytowani urzdnicy obcych pastw przy Watykanie i ich rodziny i suba. Nawet posowie wczeniejszej wizyty obediencyjnej Francji poczekali w miecie, by wzi udzia w widowisku, mieli bowiem jego przedsmak w Paryu z okazji zaprzysienia na krla polskiego Henryka III Walezego. I o gawiedzi na ulicach nie zapomniano. Rzucano w tum zote talary, niektre konie miay przybite jednym gwodziem zote podkowy ktre po odpadniciu na bruk kruszyy si i rozpaday na kawaki, by wicej ludu mogo by zotem obdzielona. Pod koniec pochodu na oczach kardynaw,

wyszych urzdnikw Kurii, oddelegowanego do tej ceremonii patriarchy kocioa wschodniego rezydujcego w Rzymie reprezentujcego papiea sam papie by zbyt wysok figur, by na kogokolwiek czeka - z rzdu konia sekretarza krlewskiego zerwa si potny acuch nadziany zotymi paciorkami (akcja zaplanowana!) i cae to bogactwo rozsypao si po nogi tumu. W pochodzie uczestniczyo wielu magnatw polskich wystrojonych wedug szczegowego planu. Nie tylko osoby, ale i ich konie: rzdy, sioda i grzywy byy przyozdobione bogato, kady w inne kamienie szlachetne: tak bogato, e spod tych kamieni nie wida byo rzdw. Sam pose wyglda jak objawienie nie tego wiata, moim skromnym zdaniem mocno fircykowato. Zacytuj tu Tomasza Makowieckiego: "Pose ubrany by w biay alembasowy doloman ze zotymi kwiatami, z dwudziestoma ptlicami i guzem diamentowym. Przy boku mia szabl oprawn w zoto i rubiny, szacowan na 20 tysicy zotych" ( w dzisiejszej walucie wart miliony!). To tylko pocztek opisu. Jechaa za nim kareta obita czerwonym aksamitem i zotem cigniona przez sze koni tarantowatych darowanych mu przez krla. Luzem prowadzono pi koni arabskich, kady lnicy od zota i kamieni. wiadek ceremonii tylko jeden kamie na pitym koniu szacowa na 30 tysicy dawnych zotych polskich. Grzywy tych i innych koni byy poprzewlekane warkoczykami i innymi ozdobnikami ze zota i najdroszych, najszlachetniejszych tkanin. Kady ko mia nad uszami wymylny i bogaty piuropusz lub dwa. Poza zotem turkusy, diamenty i rubiny dominoway, byszczyy w socu, olepiay gapiw. Dwie orkiestry przygryway w marszu, byli take w pochodzie trbacze papiescy i inna grupa trbaczy przybyych z Polski. W pobliu Zamku w. Anioa strzay armatnie przywitay manifestantw. Nie zapomniano o prezentach dla papiea: 30 muw i 10 wielbdw ozdobionych acuchami i sprzczkami srebnymi (nie dlatego, e nie wystarczyo zota, lecz tak nakazywa plan estetyczny pochodu) dwigay te dary no i take bagae polskiej delegacji. Gwodziem programu byo przemwienie Ossoliskiego. Powiedzia midzy innymi: "Bdziesz jeszcze oglda z bo pomoc zdziczae lwy skandynawskie ugaskane potna rk Wadysawa przed Twoj stolic." Papie zachwyci si tym przemwieniem, uzna e Ossoliski przers Cycerona. Trzeba byo te ugaska papieskie otoczenie i zagranicznych dyplomatw. W tym pomoga Ossoliskiemu jego erudycja, takt, spryt dyplomatyczny i bezbdne i eleganckie posugiwanie si nie tylko acin ale i jzykami: woskim, niemieckim, francuskim i hiszpaskim. Uroczysto konsystorialna odbya si przed jednym z paacw na Trinita dei Monti. W nim te po uroczystoci zamieszali sam pose i znaczniejsi uczestnicy poselstwa. Tu wina i inne szlachetne trunki lay si strumieniami, zjadano tony polskich potraw. Nawet Adam Mickiewicz w

Panu Tadeuszu wymieniajc synn ksik kucharsk Kucharz doskonay wspomina e: "...podug niej hrabia na Tczynie Dawa owe biesiady we woskiej krainie, Krrym si Ojciec wity Urban smy dziwi." Biesiady te trway do 23 grudnia, do triumfalnego wyjazdu z Rzymu posa i jego otoczenia. Wie o tym happeningu szybko rozniosa si po Europie. Jedno z niewielu czasopism w wczesnym wiecie Gazette de France szczegowo na bieco opisywao je. Powstao kilka lub kilanacie obrazw tej parady, przewanie nieznanych malarzy, jeden z nich to dzieo znanego dobrze w Polsce Canaletto. Polskie muzea maj ich dzisiaj trzy. Wyprodukowano wiele broszur na ten temat, opublikowano wiele wspomnie uczestnikw i widzw.Historycy s podzieleni w opinii o tym wydarzeniu. Wikszo z nich uznaje, e to gupawy i prny popis bogatych nierobw zgodnie ze zoliwym okreleniem poety e jestemy "pawiem i papug narodw". S jednak i tacy, ktrzy twierdz, e w owych czasach byo to konieczne, by si przypodoba papieowi i jego otoczeniu, e by to jedyny skuteczny sposb na to, by papie pofolgowa swe ataki na innowiercw polskich i da kocioowi w Polsce troch wicej autonomii. Moe papie uwierzy zotoustemu posowi, moe czeka a mu sawetny mj imiennik przywiedzie przed tron owe "zdziczae lwy skandynawskie" przemienione w baranki. Nie doczeka si. Dwadziecia kilka lat pniej te dzikie nieugaskane lwy zajy ca Polsk ( tylko Gdask, Zamo i Czstochowa nie podday si), przepdziy z kraju nowego krla Jana Kazimierza, brata przyrodniego Wadysawa IV, zniszczyy kraj. Nie tylko pokazay, ale skutecznie uyy swoich pazurw i kw. (Polska prno, Polski przepych, Bogactwa polskich magnatw, Jerzy Ossoliski, Historia Polski-XVII w., Wadysaw Pomaraski)